Vous êtes sur la page 1sur 436

Postmodernizm Antologia przekadw Wybra, opracowa i przedmow opatrzy RYSZARD NYCZ Wydawnictwo Baran i Suszczyski Krakw 1998 by Wydawnictwo

o Baran i Suszczynsld, 1996 Projekt okadki Bogdan Baran Redaktor techniczny Dariusz Piskulak Tytu dofinansowany przez Komitet Bada Naukowych i Fundacj Kultury ISBN 83-85845-63-1 Wydanie II Skad i amanie: Wydawnictwo Baran i Suszczyski s.c., ul. Pijarska 3/3, 31-015 Krakw Druk: Graphic-Service, Krakw Printed in Poland

Spis treci Ryszard Nycz Przedmowa .............................................................................................................. 7 I. Filozofia i estetyka Jurgen Habermas Modernizm niedokoczony projekt (prze. Magorzata ukasiewicz) ............. 25 Jean-Francois Lyotard Odpowied na pytanie: co to jest postmodernizm? (prze. Micha Pawe Markowski) .................................................................................................... 47 Filozofia i malarstwo w epoce eksperymentu (prze. Micha Pawe Markowski) ........................... 62 Jacaues Derrida Psyche. Odkrywanie innego (prze. Micha Pawe Markowski) ........................... 81 Richard Rorty Postmodernistyczny liberalizm mieszczaski (prze. Przemysaw Czapliski) ...... 108 Pragmatyzm i filozofia post-nietzscheaska (prze. Micha Pawe Markowski) ........................... 119 Gianni Vattimo Postnowoczesno i kres historii (prze. Barbara Stelmaszczyk) ........................ 128 Franklin R. Ankersmit Historiografia i postmodernizm (prze. Ewa Domaska) ......................... 145 II. Socjologia i antropologia kultury Jean Baudrillard Precesja symulakrw (prze. Tadeusz Komendant) ........................................... 175 Fredric Jameson Postmodernizm i spoeczestwo konsumpcyjne (prze. Przemysaw Czapliski) ..................................................................................................... 190 Clifford Geertz O gatunkach zmconych (Nowe konfiguracje myli spoecznej) (prze. Zdzisaw apiski) ............................................................................................................. 214 James Clifford O etnograficznej autokreacji: Conrad i Malinowski (prze. Maciej Krupa) ......... 236 Zygmunt Bawnan Prawodawcy i tumacze (prze. Anna Tanalska) .............................................. 269 Mik Featherstone Postmodernizm i estetyzacja ycia codziennego (prze. Przemysaw Czapliski i Jacek Lang) ................................................................................ 299 III. Krytyka literacka i artystyczna Brian McHale Od powieci modernistycznej do postmodernistycznej: zmiana dominanty (prze. Micha Pawe Markowski) . ............................................................................................. . 335 Linda Hutcheon Historiograficzna metapowie: parodia i intertekstualnos historii (prze. Janusz Margaski) .............................................................................................................. 378 Rosalind E. Krauss Oryginalno awangardy (prze. Magorzata Sugiera) .................................. 399 Craig Owens Dyskurs Innych: feministki i postmodernizm (prze. Magorzata Sugiera) .............. 421 Andreas Huyssen Nad map postmodernizmu (prze. Janusz Margariski) ................................... 452 Wolfgang Welsch Estetyka i anestetyka (prze. Magorzata ukasiewicz) ................................... 520 Nota bibliograficzna ................ 547 Wybrana literatura przedmiotu w jzyku polskim....549

Przedmowa W dotychczasowej refleksji nad postmodernizmem i jako pojciem funkcjonujcym w intelektualnym obiegu, i jako zjawiskiem stanowicym przedmiot publicznej uwagi - wyrni mona kilka okresw, czy moe raczej faz jej rozprzestrzenienia. Jeli bowiem zgodzi si na konieczne uproszczenia, pominicie frapujcych niekiedy i odlegych antecedencji oraz indywidualnych poczyna badawczych (m.in. Baudrillarda, Bella, Derridy, Geertza, Lyotarda), to powiedzie mona, e refleksja ta zainicjowana zostaa na przeomie lat 50. i 60. przez krytyk literack i nastpnie rozwijaa si w toku lat szedziesitych zasadniczo w jej obrbie, podczas gdy pokrewne zjawiska w innych dziedzinach byy przez ich badaczy co prawda dostrzegane, lecz charakteryzowane na og za pomoc innych, mniej lub bardziej efemerycznych terminw. W latach siedemdziesitych natomiast wiadomie rozwijana refleksja postmodernistyczna wykroczya ju poza literackie" granice na obszar caej artystycznej krytyki, obejmujc swym zasigiem najrozmaitsze przejawy wspczesnej sztuki: architektury, plastyki, muzyki, fotografii, filmu, teatru, taca... W latach osiemdziesitych z kolei przekroczya granice sztuki, by sta si orodkiem zainteresowania zachodniej myli humanistycznej zwaszcza tej zaprztnitej nakrelaniem rysw wieloksztatnego i enigmatycznego oblicza wspczesnoci od filozofii i estetyki przez socjologi, antropologi, ekonomi, politologi, historiografi i archeologi po teologi oraz inne formy refleksji nad rnymi nieortodoksyjnymi przejawami religijnoci i duchowoci. Wreszcie znamieniem lat dziewidziesitych wydaje si tyle systematyzacja wczeniej sformuowanych koncepcyj i stanowisk, co ich szybkie przenikanie przez (uprzednio dosy szczelne) polityczne, cywilizacyjne i kulturowe granice zachodniego wiata, w tym m.in. na obszary Europy rodkowej i Wschodniej, gdzie idee postmodernistyczne byy wprawdzie wczeniej podejmowane, lecz raczej sporadycznie i w do zamknitych specjalistycznych krgach. Ju ta niezbyt wyszukana periodyzacja pozwala sobie uprzytomni, e refleksja nad postmodernizmem ma obecnie poza sob prawdopodobnie nie tylko okres ekstensywnego rozwoju, ale i faz krystalizacji podstawowego repertuaru stanowisk, ktry obecnie podlega raczej uszczegowieniu, moderowaniu czy intensywnemu eksplorowaniu anieli radykalnej krytyce i wypieraniu przez idee istotnie nowe. wiadczy o tym wymownie ustalenie si swego rodzaju kanonu - obowizkowo" przywoywanego korpusu tekstw oraz zawartego w nich zespou koncepcyj, ktre zostay sformuowane w latach osiemdziesitych (gwnie w pierwszej ich poowie) i ktre do dzi okrelaj aktualny stan i formy refleksji o postmodernizmie i (lub) refleksji postmodernistycznej, jak te punkty wyjcia nowszych inicjatyw filozoficzno-teoretycznych w tym zakresie. Zadaniem niniejszej antologii jest wanie prezentacja owego kanonicznego" obrazu w zasadniczych przynajmniej rysach, z pominiciem, w miar moliwoci, tekstw ju wczeniej udostpnionych czytelnikowi polskiemu oraz w sposb wprowadzajcy minimalne a praktycznie uyteczne uporzdkowanie w sferze postmodernistycznego dyskursu odznaczajcego si, jak wiadomo, wybitn heterogem przedmiotowo-pojciow oraz jawnie inter- czy pozadyscyplinamym usytuowaniem. Wybrane prace zgrupowano ostatecznie w trzech dziaach, zgodnie ze zdroworozsdkowo rozumian rodzajow przynalenoci tekstw, jak te profesjonaln specjalizacj ich autorw. Ten do formalny (elementarny zreszt) sposb problematyzacji umoliwia wszake zwrcenie uwagi na trzy, jak si zdaje, istotnie podstawowe obiekty zainteresowa: filozoficznego wymiaru nowoczesnej i ponowoczesnej epoki, cywilizacyjno kulturowych przemian spoecznego wiata oraz sytuacji wspczesnej sztuki i literatury. To za z kolei pozwala, mam wraenie, uczyni intuicyjnie uchwytnym wane zrnicowanie trzech zakresw znaczeniowych, w jakich pojcie postmodernizmu bywao (i bywa) najczciej uywane. Funkcjonuje ono bowiem, zwykle na przemian (czasem rwnoczenie), albo a) jako nazwa dla (pocztku) postnowoytnej epoki w dziejach (zachodniej) myli, albo b) jako termin dla nowej postmodernizacyjnej (postindustrialnej) fazy rozwoju wysoko rozwinitych (jedynie lub zwaszcza) spoeczestw Zachodu, albo te c) jako okrelenie najwczeniej tak wanie nazwanego postmodernistycznego okresu przemian literatury i sztuki (cznie z ich

teori i towarzyszc im krytyk). Rnice te s istotne, kade bowiem z tych uy w nieco innym wymiarze i w innych przedziaach czasowych sytuuje ow przemijajc nowoczesno a zatem i wasn ponowoczesno. Mimo tych zrnicowa i wbrew deklaracjom take najwybitniejszych badaczy, dostrzegaln tendencj staje si, jak mona zauway, coraz powszechniejsze rozumienie terminu w sensie hipotetycznie" periodyzacyjnym (bo odnoszcym si do inicjalnej fazy okresu, ktry oczekuje dopiero swego urzeczywistnienia czy nawet waciwego imienia), przy zdecydowanym rwnoczenie odejciu od pojmowania rnic midzy okresami w kategoriach prostej kontynuacji bd czciej opozycji, radykalnego przeomu czy zerwania" formacyjnej cigoci i specyfiki. 2. Cz pierwsz, z zakresu filozofii i estetyki", otwiera gony esej Jurgena Habermasa z 1980 r. Modernizm niedokoczony projekt, tekst ten, znany czytelnikowi polskiemu z przetumaczonej wersji angielskiej, publikujemy tu w przekadzie z pierwotnej (nieco obszerniejszej) wersji niemieckiej. Potencja owieconej nowoczesnoci zosta nie tyle wyczerpany, co raczej zaniechany i znieksztacony, take a moe zwaszcza za spraw konserwatywnej reakcji obejmujcej, w wiadomie (zapewne) stronniczej retoryce Habermasowskiej argumentacji, og postmodernistycznych tendencji w sztuce, yciu spoecznym i myli filozoficznej. Z dzisiejszej perspektywy znaczenie tego studium jest przede wszystkim historyczne: jako gosu bezspornego filozoficznego autorytetu, podejmujcego dyskusj z przeciwnikiem wczeniej waciwie nie uznawanym przez profesjonalnych filozofw, gosu inicjujcego w ten sposb zasadnicz debat postmodernistyczn" (w ktrej udzia wzili m.in. Lyotard i Rorty). Warto wszake pamita, e dla oponentw postmodernizmu nalecych do pokrewnej intelektualnej formacji szkic Habermasa pozostaje cigle nie tylko aktualnym, lecz take wzorcowym sformuowaniem wasnych intuicji krytycznych. Zamieszczone nastpnie dwa krtkie szkice Jean-Francois Lyotarda zapeniaj istotn luk w cigle zbyt sabo znanym filozoficzno-estetycznym pisarstwie najwaniejszego, bez wtpienia, myliciela tego ruchu. Zwaszcza pierwszy z nich, Odpowied na pytanie: co to jest postmodernizm?, sprowokowany po czci wypowiedzi Habermasa, a zawierajcy zwize charakterystyki Lyotardowskiego ujcia modernizmu i postmodernizmu za pomoc kategorii wzniosoci, naley do elaznego repertuaru tekstw nieprzerwanie obecnych w postmodernistycznej refleksji. Drugi za, Filozofia l malarstwo w epoce eksperymentu, pozwala m.in. zrozumie szczeglne znaczenie, przypisywane przez tego filozofa sztuki praktyce a take pasji artystycznego i intelektualnego eksperymentowania. Mimo e, w odrnieniu od Lyotarda, Jacques Derrida zdecydowanie unika posugiwania si terminem postmodernizm" (nie mwic ju o niechci do okrelania wasnego stanowiska tym mianem), to trudno byoby wyobrazi sobie reprezentatywn antologi postmodernistycznych koncepcyj, ktra by nie uwzgldniaa w mniej lub bardziej bezporedniej postaci wynalezionej" przez niego dekonstrukcyjnej strategii analitycznej. Pomieszczone w niniejszym wyborze fragmenty z Psyche. Odkrywanie innego skadaj si wanie na finezyjn lekcj anatomii zachodniego ducha wynalazczoci. Inaczej mwic, powicone s dekonstrukcji pojcia inwencji, rozpatrywanego na tle caej siatki, czy semantycznego pola, pokrewnych poj oraz ich historycznych odmian i mutacji (w tym take Lyotardowskich wzniosych eksperymentw), a stajcego si, pod odkrywczym pirem Derridy, kluczowym narzdziem opisu nowoczesnoci, ponowoczesnoci, jak te nieatwej do nazwania midzy nimi rnicy. Do filozofw niechtnych etykietce postmodernisty naley take Richard Rorty, ktrego neopragmatystyczne (i oglnie biorc przychylne) podejcie do postmodernistycznych idei odegrao niezwykle stymulujc rol w ich dalszym rozwoju. Tym wiksze znaczenie ma z tego punktu widzenia szkic Postmodernistyczny liberalizm mieszczaski, prezentujcy Rorty'ask wizj liberalnego spoecznego adu, ujt w kategoriach, ktre umoliwiy (nader rzadko wyraan) postmodernistyczn autocharakterystyk wasnego stanowiska. O kilka lat pniejszy szkic drugi,

Pragmatyzm i filozofia post-nietzscheariska, wiadomie ju dystansuje si wobec tego rodzaju deklaracji (jednoznacznych deklaracji na rzecz tego, co niejasne czy wieloznaczne), sytuujc w zamian nie tylko wasn refleksj, ale i inne kluczowe przejawy postmodernizmu filozoficznego w o wiele rozlegejszej perspektywie post-nietzscheasko-pragmatystycznego nurtu filozofii XX. wieku. Szkic Rorty'ego koczy wyznanie aprobujce status wasnego filozofowania jako myli sabej" (ii pensiero debole), terminu wprowadzonego przez wybitnego woskiego postmodernistycznego hermeneut Gianni Vattimo (dla okrelenia wspczesnej refleksji filozoficznej rezygnujcej z fundamentalistycznego uprawomocnienia). Prezentowany w antologii jego szkic pt. Postnowoczesno i kres historii podejmuje jeden z waniejszych i zreszt najczciej dyskutowanych problemw w postmodernistycznej debacie, ujmujcej pod nagwkiem kresu historii" kwesti zarzucenia historycystycznego spojrzenia na dziejowe wypadki - polegajcego na ich ukadaniu w logiczne cigi, podporzdkowywaniu prawom metaopowieci" i w kocu wyjanianiu wedle nadrzdnych ideologicznych zasad. Vattimo widzi t problematyk w cisym zwizku z zagadnieniem po-nowoczesnoci, ktrej specyfik, okrelon stosunkiem do nowoczesnoci, scharakteryzowa najlepiej pozwala, jego zdaniem, przemylenie na nowo Heideggerowskiej kategorii Verwindung, wprowadzajcej konotacje istotnie odmienne w stosunku do sensu tradycyjnie wykorzystywanego w tej funkcji pojcia przezwycienia" (Uberwindung). Problem historii i kresu czy kryzysu jej standardowego wyjaniania sta si oczywicie musia rodkiem zainteresowa filozofw i teoretykw historii - i tak istotnie byo, przynajmniej od opublikowanej w 1973 r. Metahistory Hydena White'a (majcego zreszt wielu poprzednikw), ktra stanowia zdecydowane wyzwanie wobec dotd do prostodusznie przyjmowanych uprawomocnie tradycyjnej historiografii. Najwybitniejszy kontynuator myli White'a, Franklin R. Ankersmit, podejmuje wspczenie krytyczne dzieo amerykaskiego filozofa historii w odmiennej sytuacji i w nastpnym pokoleniu. Wybrane tu jego studium pt. Historiografia i postmodernizm zarysowuj instruktywny i aktualny obraz przemian (m.in. w sferze tematyki, narzdzi analitycznych, badawczych zaoe i celw) w dyscyplinie, bdcej swego rodzaju sejsmografem siy oraz gbokoci wstrzsw" na terenach humanistycznego mylenia i dlatego oddziaujcej standaryzujce na koncepcje i oceny formuowane w innych dziedzinach. 3. Cz drug, obejmujc socjologi i antropologi kultury" rozpoczyna szkic Jeana Baudrillarda, niewtpliwie najbardziej zasuonej postaci dla wczesnopostmodernistycznej refleksji o kulturze tyle za spraw przenikliwych diagnoz, co dalekowzrocznych prognoz kultury wspczesnej. Jego prace, utrzymywane czsto w apokaliptycznej retoryce i chtnie formuowane "w skrajnych konsekwencjach, szeroko i od dawna skutecznie oddziayway, stajc si narzdziem wczesnego ostrzegania" przed zagroeniami, jakie czowiekowi, dowiadczanej przez niego realnoci oraz sztuce nios cywilizacyjno-technologiczne zdobycze. W opinii Baudrillarda przemieniy one postindustrialny wiat spoeczny w hiperrealn rzeczywisto, uksztatowan przez medialne kody i modele, ktrych specjalnoci stao si reprodukowanie symulakrw", czyli obrazw wiata pozbawionych realnych pierwowzorw. W prezentowanej w tym zbiorze Procesji symulakrw Baudrillard charakteryzuje jeden z aspektw kryzysu historycznych funkcji znaku, zarysowujc m.in. czterofazow ewolucj statusu obrazw w dziejach zachodniej kultury oraz wspczesne jej konsekwencje: od odbijania gbszej rzeczywistoci przez jej przesonicie, a nastpnie ukrycie jej braku, po zerwanie wszelkich z ni zwizkw i osignicie w kocu statusu wasnego symulakrum, wyemancypowanego cakowicie spod wadzy tego, co rzeczywiste. Spojrzenie Baudrillarda wiczyo sw ostro w duej mierze na obserwacji amerykaskiej kultury Disneylandu", ktra te staa si zasadniczym obiektem analiz Fredrica Jamesona, najbardziej zapewne wpywowego badacza spord amerykaskich krytykw i socjologw wspczesnej symbolicznej kultury. Zamieszczony tu jego esej pt. Postmodernizm i spoeczestwo konsumpcyjne to w zasadzie pierwsza systematyczna prba opisu i diagnozy postmodernistycznej kultury, ktr Jameson, wierny marksistycznej genealogii swej myli, zainicjowa studia nad owym wyrazem czy

odbiciem logiki pnego kapitalizmu" (wedle formuy zawartej w tytule jego pniejszego eseju). Niewtpliw zalet tego tekstu jest syntetyczno oraz odkrywczo pierwszego" spojrzenia, dcego do ujcia logiki" przemian zachodzcych w rozmaitych sferach ycia spoecznego i kultury w proste a pomysowe formuy: pastiszu" jako modelu dla eklektycznych naladownictw oraz przemiany realnoci w obrazy (modelu wypierajcego konstruktywny krytycyzm zasady parodii, ktrym rzdzia si nowoczesna awangarda), czy schizofrenii" (w Lacanowskim rozumieniu) jako modelu dla postmodernistycznego dowiadczenia podmiotowoci, czasowoci i historii. Proces przeobrae w myli spoecznej, zanim zyska postmodernistyczne miano, rozwija si w ramach poszczeglnych dyscyplin za spraw krytycznej inwencji najwybitniejszych badaczy. W dziedzinie kulturowej antropologii tak inspiratorsk funkcj speniao od lat siedemdziesitych przede wszystkim pisarstwo Clifforda Geertza. Jednym z kluczowych tekstw tego rodzaju jest wczony tu szkic O gatunkach zmconych, w ktrym dokonuje Geertz oceny sytuacji we wspczesnej antropologii. Jej cech znamienn jest m.in. wanie zmcenie gatunkw" dyskursu, mieszajcych procedury jzyka naukowego z bogatym w literackie chwyty gstym opisem" oraz caym arsenaem interpretacyjnych technik. W tej cesze dostrzega badacz symptom gbszych przeobrae, polegajcych na odstpieniu od fundamentalistycznej utopii teoretycznego uprawomocnienia i wyborze autorefleksyjnej praktyki interpretowania tekstw kultury, ktra ani nie wymaga ugruntowania w adnych scjentycznych metanarracjach", ani te nie prowadzi do skrajnego relatywizmu uzyskanych wynikw (co sam Geertz chtnie nazywa antyantyrelatywizmem"). Jedn z konsekwencji, zainicjowanej przez Geertza, wewntrznej krytyki dyscypliny byo badawcze zainteresowanie antropologicznym dyskursem, ktrego neutralno, obiektywno i uniwersalizm okazay si zudzeniem (lub moe yczeniowym mitem), rozwiewanym w rezultacie tekstualnej analizy cech, zaoe i ogranicze tego gatunku pisarstwa. Czoowym przedstawicielem owej metaantropologicznej refleksji - okrelanej czsto jako etnograficzna" (w tak zmodernizowanym znaczeniu) - jest James Clifford, ktrego podejcie i styl badawczy prezentuje w tej antologii studium O etnograficznej autokreacji: Conrad i Malinowski. Jest to, jak mona sdzi, nie tylko odkrywcza interpretacja etnograficznej subiektywnoci" dokonana na miao zestawionym (literackim i antropologicznym) materiale ukazujcym dwa warianty urzeczywistnienia modernistycznego ideau autonomicznej indywidualnoci, ale i pokazowy przykad poznawczych korzyci nowego spojrzenia na status, metody i zadania wspczesnej antropologii czy etnografii kultury. Do najlepiej znanych polskim czytelnikom teorii postmodernistycznej kultury naley z pewnoci socjologiczna koncepcja Zygmunta Baumana - dziki licznym przekadom jego wietnie napisanych oraz nader pobudzajcych intelektualnie ksiek i esejw, ktre uczyniy go - zasuenie - gwnym inspiratorem polskiej refleksji na tym polu. Przypomniany tu tekst pt. Prawodawcy i tumacze powsta we wczesnej fazie zainteresowa uczonego t problematyk, a dzi naley ju do kanonicznego" dorobku studiw nad postmodernizmem. Na rozlegym tle nowoytnych dziejw zachodnioeuropejskiej kultury charakteryzuje w nim autor istot zmiany midzy nowoczesnoci a ponowoczesnoci - przez pryzmat przeobrae statusu i funkcji intelektualnych elit. Ich odmienno streszczaj, co jest regu pisarstwa tego penego inwencji badacza, metaforyczne formuy, tu: prawodawcw" i tumaczy", o ktrych celnoci i nonoci najlepiej wiadczy ich szybkie i trwae funkcjonowanie w publicznym intelektualnym obiegu. W socjologicznej refleksji nad postmodernistycznymi cechami wspczesnej kultury wyranie eksponowane miejsce zajmuj analiza tendencji do zacierania granic midzy sztuk a yciem codziennym oraz analiza zanikania rnic midzy kultur elitarn a masow, sygnalizujce oglniejszy proces kulturowej deklasyfikacji i usuwania rnic w obrbie tradycyjnych hierarchii symbolicznych. Jedn z najbardziej wartociowych prac temu powiconych jest zamieszczone tu studium Postmodernizm i estetyka ycia codziennego Mike'a Featherstone'a, czoowego socjologa kultury (zwaszcza postmodernistycznej) modszej generacji. Featherstone pojmuje postmodernizm jako estetyzujcy styl ycia codziennego - powstay w cakowicie zurbanizowanym, wielkomiejskim

rodowisku oraz poddany technologicznym manipulacjom konsumpcyjnej kultury spektaklu i obrazu - a nastpnie ukazuje cechy tego stylu w rozlegym historycznym kontekcie od szokujcych dowiadcze Baudelaire'eowskiego flaneura w nowoczesnym miecie po intensywne przeycia iluzji nowej klasy redniej w symulowanym wiecie postmodernistycznej hiperrealnoci. 4. Problematyka sztuki wspczesnej, naleca do staych leitmotyww refleksji postmodernistycznej (jak i prac tu pomieszczonych), jest gwnym przedmiotem studiw czci trzeciej, z zakresu krytyki literackiej i artystycznej. Cz t otwieraj dwa szkice powicone literaturze. Z ogromnej i cigle powikszajcej si biblioteki prac o postmodernistycznej literaturze wybrano tu teksty prezentujce dwie najbardziej, jak sdz, teoretycznie wyraziste, a take operacyjnie owocne koncepcje z zakresu poetyki, co zdaje si zapewnia im niejak uyteczno w dalszych zastosowaniach. Pierwszym z nich jest szkic wybitnego znawcy poetyki i teorii literatury (zwaszcza XX wieku) Bnana McHale'a pt. Od powieci modernistycznej do postmodernistycznej: zmiana dominanty, w ktrym autor, posugujc si (wywiedzion z tradycji rosyjskiego formalizmu) kategori dominanty, dokonuje rozrnienia dwch poetyk: modernistycznej, w ktrej decydujce znaczenie maj poszukiwania epistemologiczne, oraz postmodernistycznej, gdzie nadrzdn rol odgrywa problematyka ontologiczna. Ta prosta dychotomia suy moe, jak McHale przekonujco pokazuje, do uchwycenia oraz opisu wielu istotnych waciwoci, jak te subtelnych nieraz zrnicowa istniejcych nie tylko w pisarstwie nalecym do rnych okresw, ale i w obrbie poszczeglnych twrczoci, a nawet konkretnych (zwaszcza granicznych") dzie. Drugie studium o literaturze, pt. Historiograficzna metapowie: parodia i intertekstualnoc historii, wyszo spod pira kanadyjskiej badaczki Lindy Hutcheon, specjalizujcej si od wielu lat w opisie rnych aspektw postmodernistycznej literatury i sztuki. Kluczowa formua - historiograficznej metapowieci - okrela ma centralny, zdaniem autorki, wariant poetyki tego nurtu powieci, polegajcy na krytycznym podjciu i spleceniu przeciwstawnych tradycji: realistycznej i modernistycznej. Dzieje si to w taki sposb, e powieci te, bdc zarazem historyczne i autorefleksyjne, odsaniaj wzajemnie swe skrywane dotd konwencje i zaoenia. Opowiadanie historii, jak argumentuje Hutcheon, dokonuje si przy udziale fikcjonalnych regu, a z kolei akt czysto fikcjonalnej, autotematycznej refleksji prowadzi do odkrycia jej wasnego historycznego wymiaru. W rezultacie, tego rodzaju metafikcyjna, parodystyczna powie na powrt zwraca si do wiata, jest to ju wszake wiat utekstowiony, wyaniajcy si z intertekstualnej sieci dyskursywnego uniwersum kultury. Jednym z niewielu powszechnie podzielanych pewnikw nowoczesnej sztuki jest uznanie nowoci, odkrywczoci, oryginalnoci za jej nadrzdn warto i zarazem regulatywny idea. Rosalind Krauss, amerykaska badaczka o uznanym autorytecie w rodowisku krytykw sztuki, poddaje to przewiadczenie byskotliwej demistyfikacji w zamieszczonym tu szkicu pt. Oryginalno awangardy, ukazujc w nim na przykadach nalecych do rnych kierunkw i faz sztuki XX wieku (m.in. Rodinowskiej rzeby, abstrakcyjnego obrazu, impresjonistycznego malarstwa), jak mit twrczej inwencji wspieraa mechaniczna reprodukcja, fikcj czystego, rdowego malarstwa repetycja awangardowego wzoru, a efekt spontanicznoci i niepowtarzalnoci - mudna procedura wielokrotnego przemalowywania pcien. Z tego punktu widzenia uchwytna si staje, zdaniem Krauss, odmienno wspczesnej sztuki (zilustrowana przykadem postmodernistycznej fotografii), ktra awangardowy prymat oryginau nad kopi - oparty na skrywanym od niej uzalenieniu odwraca i dekonstruuje, czynic wanie z dyskursu kopii" czytelne znami swej ponowoczesnoci. Z analizy postmodernistycznej fotografii czerpie te swe argumenty Craig Owens, uywajc je jednak przede wszystkim do scharakteryzowania zwizkw feminizmu z postmodernizmem. Feministyczna krytyka sztuki i literatury zdobya sobie dostatecznie wane miejsce wrd czoowych wspczenie orientacji teoretycznych, by jej uwzgldnienie nie wymagao szczeglnych uzasadnie; uzasadnie takich moe natomiast wymaga wybranie do penienia tej reprezentatywnej funkcji tekstu nie napisanego przez kobiet. Decyzja wyboru szkicu Owensa Dyskurs Innych: feministki i

postmodernizm ma wszake za sob dwa przynajmniej atuty: merytoryczny - jako prezentacja nie tylko pierwszego studium wprost powiconego kwestii wzajemnych powiza feminizmu z postmodernizmem, ale te tekstu nadajcego tej problematyce ujcie klasyczne (o czym wiadczy jego staa obecno w przywoywanej literaturze przedmiotu), oraz formalny - jako wiadectwo dowodzce (na wszelki wypadek), i krytyka feministyczna nie jest zastrzeonym tylko dla kobiet" sposobem postrzegania i analizowania zjawisk artystycznych i literackich. Swego rodzaju podsumowanie uksztatowanego na pocztku lat osiemdziesitych - a do dzi uznawanego za kanoniczny - stanu wiedzy o postmodernizmie zawiera nastpna zamieszczona w antologii rozprawa pt. Nad map postmodernizmu Andreasa Huyssena, wybitnego komparatysty i badacza wspczesnej kultury redniej generacji. To stosunkowo obszerne studium jest wszake zwiz syntez, jeli wzi pod uwag skal i zoono problemu. Daje ono zarwno poyteczn panoram najwaniejszych stanowisk wobec postmodernizmu, funkcjonujcych we wspczesnej myli humanistycznej, jak instruktywn, krtk histori postmodernistycznego ruchu w literaturze i sztuce. Nie naley jednak sdzi po zakroju przedmiotowym tego tekstu, e odznacza si on beznamitnym neutralnym obiektywizmem; wartoci pracy s raczej nie skrywane osobiste wiatopogldowo-polityczne sympatie (i antypatie), indywidualne spojrzenie (np. na kwesti stosunku poststrukturalizmu do modernizmu i postmodernizmu) oraz jawnie formuowane krytyczne oceny (zwaszcza na temat zjawisk urzeczywistniajcych haso wszystko ujdzie"). W ostatnim zamieszczonym tu szkicu pt. Estetyka i anestetyka pira Wolfganga Welscha, wpywowego niemieckiego filozofa sztuki i estetyka modszej generacji, kluczowe cechy postmodernistycznej praktyki artystycznej i stylu ycia pozostaj wanym przedmiotem i punktem wyjcia krytycznej analizy. Jej wyniki zmierzaj ju jednake do zarysowania oglniejszej koncepcji o charakterze stricte estetycznym i filozoficznym. Dowiadczenia wspczesnoci skaniaj do okrelenia na nowo tytuowych kategorii: estetyki" (ktr, miast do pikna i sztuki, stosuje si do okrelania momentw realnoci) i anestetyki" (owej odwrotnej strony estetyki, badajcej rozmaite przejawy stpienia wraliwoci, nieczuoci" i znieczulenia" ludzkich zdolnoci zmysowego i duchowego doznawania). To za prowadzi Welscha m.in. do zreinterpretowania nowoczesnej tradycji filozoficznej estetyki w perspektywie, ktra w sposb samodzielny rozwija wypracowane przez Lyotarda koncepcje i problematyk (zdaniem ktrego nb. znaczenie zawarte w przedrostku post-" wskazuje nie tyle na ruch wsteczny czy powtrzenie, co a procedur pokrewn tej, ktra zawiera przedrostek ana-"). Tak oto - w mikroskali tej antologii obrazowane - drogi postmodernistycznej myli zataczaj koo wykrelone przez dyskurs, ktrego rozwj zdaj si pobudza (nieprzerwanie odwoujce si do siebie wzajemnie) filozoficzne, socjologiczne i artystyczne argumenty. 5. Schematyczny przegld tematyki studiw zgromadzonych w antologii nie moe oczywicie da wyobraenia ani o bogactwie ich problematyki, ani o mnogoci wsplnych wtkw ogldanych w wielorakich perspektywach i wykorzystywanych do rozmaitych celw. Sprawi to, mam nadziej, moe dopiero ich lektura. Ona te moe przekona - nawet zdecydowanie niechtnych postmodernistycznym ideaom - o niemaej odkrywczoci proponowanego punktu widzenia. I to nawet nie tyle w postaci miaych czy choby intrygujcych, zawsze jednak ryzykownych, orzecze o aktualnym ksztacie wspczesnoci. Warto t wida, jak sdz, przede wszystkim w pogldach na nowoczesno traktowan jako miniona, a zatem ogldan z innej ni dotd, bo wiadomie zewntrznej perspektywy. Najwyraniej taka perspektywa dopiero pozwala ujawni nie dostrzegane czy nie uwzgldniane wczeniej strony upowszechnionego obrazu kultury nowoczesnej. Wybrane teksty poszczeglnych autorw uzupenione zostay krtkimi notami informacyjnymi, ktre zawieraj waniejsze dane biograficzne i bibliograficzne oraz (wszdzie tam, gdzie byo to moliwe) wybrane prace w jzyku polskim, omawiajce i objaniajce bd to caoksztat pogldw danego autora, bd te tylko tu prezentowane koncepcje. W dokonanych tumaczeniach zastosowano si do

zasady podawania wszystkich cytatw z (oraz odsyaczy do) prac wczeniej przeoonych na jzyk polski. wiadomie nie zastosowano si natomiast do innej, zwyczajowo respektowanej zasady: ujednolicenia terminologii, tu polegajcego w szczeglnoci na zachowaniu tylko jednego wariantu nazewniczego kluczowych terminw modernizm" i postmodernizm". Z dwu powodw - moe nie pierwszorzdnych, ale przecie nie bez znaczenia: Po pierwsze, wykorzystanie penego repertuaru tej terminologiczno-pojciowej rodziny pozwala elastyczniej (a zatem i wierniej) dostosowywa polskie odpowiedniki do z reguy zoonej i niejednoznacznej wersji oryginau. Po wtre, wieloznaczno, nieostro, metaforyczno pojciowa jest nie tylko chtnie podnoszon skaz postmodernistycznego dyskursu. Jest ona take: a) znamieniem podobnego czsto zrnicowania pojciowo-terminologicznego w innych jzykach; b) wykadnikiem analogicznej natury rozpatrywanego przedmiotu; c) ostentacyjnym znakiem nieufnoci i dystansu wobec roszcze do jednoznacznoci, klarownoci, przezroczystoci scjentyficznego" jzyka nowoczesnoci; d) sygnaem, e specyfiki (i wartoci) postmodernistycznego mylenia naley szuka nie w tym, co poddawa si moe ostatecznemu" rozstrzygniciu i uporzdkowaniu (w arbitralnie ustalanych oraz bezdyskusyjnie podzielanych precyzacjach zakresw poj i terminw), lecz w tym, co jest poza owymi okreleniami, dla czego nie ma waciwej nazwy, co pozostanie zawsze inne. Proponowany tu wybr przekadw, cho dokonany z krgu kanonicznego" repertuaru postmodernistycznych lektur, nie uwzgldnia wielu liczcych si dyscyplin, tematw, koncepcji, ktre w istotny czasem sposb wpyny na obecny stan refleksji na tym polu. Antologia nie pojawia si wszake w prni. Poprzedzia j wieloletnia i wielotorowa - koncepcyjna, badawcza, informacyjna, popularyzatorska, przekadowa - aktywno polskiego rodowiska filozoficznego, naukowego i artystycznego. T wanie, nie tylko wartociow, lecz take nader obfit ilociowo dziaalno, uprzytamnia ma wybrana literatura przedmiotu w jzyku polskim, zestawiona na kocu ksiki. W stosunku do zawartoci niniejszej antologii bibliografia ta spenia rol wanego uzupenienia, informujc m.in. o pracach wczeniej przeoonych, o komentarzach do prezentowanych w tym tomie stanowisk oraz, co warte na koniec specjalnego podkrelenia, o oryginalnych koncepcjach i syntezach polskich badaczy. Ryszard Nycz

I FILOZOFIA I ESTETYKA Jrgen Habermas Modernizm - niedokoczony projekt Tekst ten by podstaw mowy, ktr wygosiem 11 wrzenia 1980 r. odbierajc w kociele w. Pawa we Frankfurcie nad Menem Nagrod Adorna. Po malarzach i filmowcach do Biennale w

Wenecji dopuszczono obecnie rwnie architektw. Efektem tego pierwszego Biennale Architektury byo rozczarowanie. Wystawiajcy stanowi awangard przy odwrconych frontach. Pod hasem Teraniejszo przeszoci" porzucili tradycj nowoczesnoci na rzecz nowego historyzmu: Milczeniem pomija si fakt, e caa nowoczesno ya rozpraw z przeszoci, e Frank Lloyd Wright byby niemoliwy bez Japonii, Le Corbusier niemoliwy bez staroytnoci i budownictwa rdziemnomorskiego, Mies van der Rohe niemoliwy bez Schinkla i Behrensa". W ten sposb krytyk FAZ" podbudowuje tez, sformuowan z okazji Biennale, ale majc te szerszy walor diagnozy wspczesnoci: Ponowoczesno z ca moc prezentuje si jako antynowoczesno"1. Twierdzenie to dotyczy pewnego emocjonalnego nurtu, ktry przenikn wszystkie dziedziny ycia intelektualnego i wywoa na widowni teorie postowiecenia, postnowoczesnoci, posthistorii itd., jednym sowem - nowego konserwatyzmu. Adorno i jego dzieo odbijaj od tej tendencji. Adorno sekundowa bez reszty duchowi nowoczesnoci: do powiedzie, e ju w prbie odrniania autentycznej nowoczesnoci od goego modernizmu wszy owe emocje, ktre s reakcj na afront nowoczesnoci. Tote nie bdzie moe niestosowne, jeeli podzikowanie za nagrod Adorna wyra w formie rozwaa nad kwesti, jak przedstawia si dzi wiadomo nowoczesnoci. Czy nowoczesno jest tak bardzo passe, jak gosz postmodernici? Czy moe tak okrzyczana ponowoczesno jest ze swej strony tylko phony? Czy ponowoczesny" to haso, pod jakim niepostrzeenie skupiaj si nastroje, ktre od poowy XIX wieku zdya wznieci przeciw sobie nowoczesno w kulturze? Starzy i nowi Kto, jak Adorno, sytuuje pocztek nowoczesnoci" okoo 1850 roku, widzi j oczyma Baudelaire'a i awangardowej sztuki. Pozwol sobie owo pojcie nowoczesnoci w kulturze objani krtkim przypomnieniem dugiej, nawietlonej przez Hansa Roberta Jaussa prehistorii2. Sowa modernus uywano u schyku V stulecia, aby oddzieli wieej daty oficjaln chrzecijask teraniejszo od pogasko-rzymskiej przeszoci. Modernitas, sowo o zmiennej treci, wyraa zawsze wiadomo epoki, ktra ustosunkowuje si do staroytnej przeszoci, aby samej mc pojmowa si jako rezultat przejcia od starego do nowego. Dotyczy to nie tylko renesansu, od ktrego dla nas rozpoczyna si nowoytno. Ludzie uwaali si za nowoczesnych" take w czasach Karola Wielkiego, w XII wieku i w epoce owiecenia czyli zawsze ilekro w Europie wiadomo nowej epoki tworzya si na gruncie nowego stosunku do antyku. Antiquitas za a do synnego sporu nowoytnikw ze staroytnikami, to jest zwolennikami klasycystycznych gustw, toczcego si we Francji u schyku XVII w., uchodzia za normatywny i zalecany do naladowania wzr. Dopiero wniesione przez francuskie owiecenie ideay doskonaoci, natchniona przez nowoczesn nauk wizja nieskoczonego postpu poznania i kroczenia ku coraz lepszym stosunkom spoecznym i moralnym, powoduj, e magiczny wpyw, jaki klasyczne dziea wiata staroytnego wywieray na ducha kolejnych nowoczesnych, stopniowo traci znaczenie. Wreszcie nowoczesno, przeciwstawiajc klasycznoci romantyzm, znajduje sobie wasn przeszo w wyidealizowanym redniowieczu. W cigu XIX w. tene romantyzm wyania z siebie zradykalizowan wiadomo nowoczesnoci, ktra odrywa si od wszelkich odniesie historycznych i zatrzymuje dla siebie ju tylko abstrakcyjn opozycj wobec tradycji, wobec historii w ogle. Za nowoczesne uchodzi zatem to, w czym moe si obiektywnie wypowiedzie spontanicznie si odnawiajca aktualno ducha czasw. Znakiem takich dzie jest nowo, ktr przecignie i zdeprecjonuje nowatorstwo nastpnego stylu. Ale jeeli to, co tylko modne, pograjc si w przeszoci, staje si staromodne, to nowoczesno zachowuje tajemny zwizek z klasycznoci. Za klasyczne uchodzio zawsze to, co trwa w czasie; wiadectwo nowoczesne w emfatycznym sensie nie
1 W. Pehnt, Die Postmoderne als Lunapark, Frankfurter Allgemeine Zeitung" z 18.8.1980, s. 17. 2 Literarische Tradition und gegenwartige Bewusstsein der Moderne, w: H. R. Jauss, Literaturgeschichte als Provokation, Frankfurt am Main 1970, s. lin.

czerpie tej siy z autorytetu minionej epoki, lecz jedynie z autorytetu minionej aktualnoci. Przemiana dzisiejszej aktualnoci we wczorajsz jest zarazem niszczca i twrcza; sama nowoczesno, jak zauwaa Jauss, tworzy sobie swoj klasyczno przecie bez wahania mwimy dzi o klasycznej modernie. Adorno wzbrania si przed rozrnianiem moderny i modernizmu, bez subiektywnych postaw mylowych, ktre przyciga nowo, nie moe si bowiem wykrystalizowa rwnie moderna obiektywna"3. Postawa nowoczesnoci w estetyce Postawy, zwizane z nowoczesnoci w estetyce, zaczynaj si zarysowywa wyraniej u Baudelaire'a, midzy innymi za spraw jego teorii sztuki, ksztatowanej pod wpywem E. A. Poe. Nabieraj ycia w nurtach awangardy, a do prawdziwej egzaltacji dochodz w Cafe Voltaire dadaistw i w surrealizmie. Mona je scharakteryzowa przez pogldy skrystalizowane 'wok zmienionej wiadomoci czasu. Ta za wyraa si w przestrzennej metaforze stray przedniej, awangardy, ktra wyrusza na zwiady w nieznany teren, naraa si na niebezpieczestwa niespodziewanych, szokujcych spotka, zdobywa nie zajt jeszcze przyszo, musi si zorientowa, czyli znale kierunek na nie zbadanym jeszcze terytorium. To za kierowanie si naprzd, antycypowanie nieokrelonej, na los szczcia przyjmowanej przyszoci, kult nowego oznacza ubstwienie aktualnoci, ktra wci na nowo rodzi subiektywnie ustanawiane przeszoci. Nowa wiadomo czasu, ktra poprzez Bergsona przenika take do filozofii, wyraa nie tylko dowiadczenie spoeczestwa zmobilizowanego, historii przypieszonej, niecigej codziennoci. "Waloryzowanie tego, co przejciowe, przelotne efemeryczne, witowanie dynamiki tchnie take tsknot do nieskalanej, wstrzymanej w ruchu teraniejszoci. Jako ruch, ktry neguje sam siebie, modernizm jest tsknot do prawdziwej obecnoci". A to, jak sdzi Octavio Paz, jest ukrytym tematem najlepszych poetw modernistycznych"4. Tumaczy to te abstrakcyjn opozycj wobec historii, ktra zarazem pozbawiona zostaje struktury artykuowanego przekazu, gwarantujcego cigo. Poszczeglne epoki trac oblicze na rzecz heroicznie zawizywanych powinowactw teraniejszoci z tym, co najbardziej odlege i co najblisze: dekadentyzm rozpoznaje si bezporednio w barbarzystwie, dzikoci, prymitywie. Anarchistyczny zamys rozsadzenia cigoci dziejw wyjania wywrotow si wiadomoci estetycznej, ktra opiera si normalizacyjnym zabiegom tradycji, ktra yje dowiadczeniem buntu przeciwko wszelkim normom i neutralizuje zarwno dobro moralne, jak praktyczn uyteczno, nieustannie wprowadza na scen dialektyk tajemnicy i skandalu, w pogoni za dreszczem, jaki wywouje akt profanacji i zarazem uciekajc przed jego trywialnymi skutkami. Jako wedug Adorna znamiona rozbicia s dla moderny pieczci autentycznoci; czym, co pozwala jej rozpaczliwie negowa zamknito tego, co zawsze jednakowe; eksplozja jest jednym z jej inwariantw. Antytradycjonalistyczna energia staje si pochaniajcym wirem. O tyle moderna jest mitem, zwrconym przeciwko sobie samemu; jego bezczasowo staje si katastrof momentu rozbijajcego cigo czasu5. Zauwamy, e wiadomo czasu, ktra wyraa si w awangardowej sztuce, nie jest po prostu antyhistoryczna, zwraca si tylko przeciwko faszywej normatywnoci takiego rozumienia historii, ktre wywodzi si z naladowania wzorw, a ktrego siady obecne s nawet w filozoficznej hermeneutyce Gadamera. wiadomo ta posuguje si przeszociami, ktre zostay historystycznie uzdatnione, zobiektywizowane, ale jednoczenie buntuje si przeciw neutralizacji kryteriw, do jakiej przyczynia si historyzm, zamykajc histori w muzeum. W tym duchu Walter Benjamin konstruuje stosunek nowoczesnoci do historii posthistorycystycznie. Odwouje si do samowiedzy Rewolucji Francuskiej: Przywracaa stary Rzym, tak samo jak moda przywraca dawne stroje. Moda ma wyczucie aktualnoci, nawet jeli przyjdzie j wyuska z gszczu dnia wczorajszego". I tak jak dla
3 T. W. Adorno, Teoria estetyczna, prze. K. Krzemieniowa, Warszawa 1994, s. 49. 4 Essays, t. 2, s. 159. 5 Adorno, Teoria estetyczna, wyd. cyt., s. 44.

Robespierre'a staroytny Rzym by przeszoci wypenion teraniejszoci, historyk powinien ujmowa relacj pomidzy wasn epok a konkretn wczeniejsz". W ten sposb Benjamin uzasadnia pojcie wspczesnoci jako teraniejszoci, do ktrej przedostay si odpryski czasu mesjanistycznego"6. Postawa nowoczesnoci w estetyce zdya si ju tymczasem zestarze. Wprawdzie w latach szedziesitych raz jeszcze do niej powrcono, ale majc za sob lata siedemdziesite trzeba powiedzie, e modernizm nie znajduje dzi bodaj oddwiku. Wwczas Octavio Pa, rzecznik nowoczesnoci, zanotowa nie bez melancholii: Awangarda 1967 roku powtarza czyny i gesty awangardy z 1917 roku. Przeywamy kres idei sztuki nowoczesnej"7. W nawizaniu do bada Petera Biirgera mwimy dzi o sztuce postawangardowej, ktra nie ukrywa ju, e rewolta surrealizmu poniosa klsk. Ale co znaczy ta klska? Czy zapowiada poegnanie nowoczesnoci? Czy postawangarda to zarazem przejcie do ponowoczesnoci? Tak rzeczywicie rozumie to Daniel Beli, znany teoretyk spoeczestwa i njbyskotliwszy spord amerykaskich neokonserwatystw. W swej interesujcej ksice8 Beli przedstawia tez, e zjawiska kryzysowe w rozwinitych spoeczestwach Zachodu sprowadzi mona do rozamu midzy kultur a spoeczestwem, midzy nowoczesnoci w kulturze a wymogami systemu ekonomicznego i administracyjnego. Sztuka awangardowa przenika do hierarchii wartoci ycia codziennego i zaraa wiat przeywany postawami modernistycznymi. Modernizm to wielki uwodziciel, ktry intronizuje zasad nieograniczonej autorealizacji, postulat autentycznego dowiadczenia, subiektywizm nadmiernie pobudzonej wraliwoci i tym samym wyzwala motywacje hedonistyczne, nie do pogodzenia z dyscyplin ycia zawodowego i w ogle z moralnymi podstawami celowo-racjonalnego porzdku ycia. Beli zatem, podobnie jak u nas Arnold Gehlen, uwaa, e rozkadowi etyki protestanckiej, ktry swego czasu niepokoi Maxa Webera, winna jest adversary culture, czyli kultura, ktra przez swj modernizm szerzy postawy wrogie konwencjom i cnotom codziennoci, zracjonalizowanej przez gospodark i zarzdzanie. Z drugiej strony, wedle tej interpretacji, impuls nowoczesnoci ostatecznie si wyczerpa, awangarda dobiega kresu: nadal si rozszerza, ale nie jest ju twrcza. Dla neokonserwatyzmu oznacza to pytanie, jak ustanowi normy, ktre ogranicz libertynizm, przywrc dyscyplin i etos pracy, a niwelacji uprawianej przez pastwo opiekucze przeciwstawi cnoty konkurencji indywidualnych osigni. Jedynym wyjciem wedug Bella jest odnowa religijna, a przynajmniej nawizanie do naturalnie tworzcych si tradycji, odpornych na krytyk, umoliwiajcych wyraziste identyfikacje i dajcych jednostce egzystencjalne bezpieczestwo. Nowoczesno w kulturze a modernizacja spoeczna Ale autorytatywnych instytucji wiary nie da si wytrzsn z rkawa. Dlatego jedynym zaleceniem praktycznym, jakie pynie z takich analiz, jest postulat, ktry i u nas znalaz zwolennikw: duchowa i polityczna rozprawa z intelektualnymi filarami nowoczesnoci w kulturze. Cytuj rozsdnego obserwatora nowego stylu, uformowanego przez neokonserwatywne rodowiska lat siedemdziesitych: Rozprawa ta polega na tym, e wszystko, co uchodzi moe za wyraz mentalnoci opozycyjnej, przedstawione zostaje tak, by w konsekwencjach dao si powiza z takim czy innym ekstremizmem: a wic ustanawia si zwizek midzy nowoczesnoci a nihilizmem, midzy programami dobrobytu a rozbojem, midzy ingerencj ze strony pastwa a totalitaryzmem, midzy krytyk wydatkw na zbrojenia a sprzyjaniem komunizmowi, midzy feminizmem, walk o prawa homoseksualistw z jednej strony a niszczeniem rodziny z drugiej, midzy lewic w ogle a terroryzmem, antysemityzmem lub zgoa faszyzmem. Peter Steinfels9 mwi tu wycznie o Ameryce, ale analogie le jak na doni. Dodajmy, e osobisty
6 W. Benjamin, Tezy historiozoficzne, prze. J. Sikorski, w: tene, Twrca jako wytwrca. Pozna 1975. s. l60-l63. 7 Essays, t. 2, s. 329. 8 D. Beli, Kulturowe sprzecznoci kapitalizmu, prze. S. Amsterdamski, Warszawa 1994. 9 The Neokonservatives, 1979, s. 65.

charakter i zawzito kampanii przeciw intelektualistom, rozptanej take i u nas przez intelektualistw antyowieceniowych, daje si wytumaczy nie tyle przesankami psychologicznymi, ile analityczn saboci doktryny neokonserwatywnej. Neokonserwatyzm mianowicie odpowiedzialnoci za niewygodne skutki mniej lub bardziej skutecznej kapitalistycznej modernizacji ekonomii i spoeczestwa obarcza nowoczesno w kulturze. Zaciera zwizki midzy pochwalanymi procesami modernizacji spoecznej z jednej strony a pitnowanym z pasj Katona kryzysem motywacji; nie ujawnia lecych w strukturze spoecznej przyczyn zmiany etosu pracy, nawykw konsumpcyjnych, poziomu roszcze oraz sposobw spdzania wolnego czasu, a w rezultacie moe to, co ukazuje si jako hedonizm, niedostateczna gotowo do identyfikacji i podania wskazan drog, zrzuca na kultur, ktra w procesy te przecie ingeruje w sposb bardzo poredni. Miejsce nieanalizowanych przyczyn musz zatem zaj ci intelektualici, ktrzy nadal czuj si zwizani z projektem nowoczesnoci. Zapewne, Daniel Beli dostrzega jeszcze zwizek midzy erozj wartoci mieszczaskich a konsumizmem spoeczestwa nastawionego na produkcj masow. Ale sam nie wydaje si zbyt przekonany wasnymi argumentami i nowy permisywizm wywodzi przede wszystkim z faktu upowszechniania si stylu ycia, ktry najpierw wyksztaci si w elitarnych kontrkulturach artystycznej bohemy. Jest to zreszt tylko pewien wariant nieporozumienia, ktremu ulega ju sama awangarda jak gdyby misj sztuki byo speni dan porednio obietnic szczcia poprzez uspoecznienie wystylizowanych na obraz kontrastowy egzystencji artystycznych. Patrzc wstecz na pocztki modernizmu w estetyce Beli zauwaa: Mieszczastwo, radykalne w kwestiach gospodarczych, stao si konserwatywne w kwestiach moralnoci i smaku". Gdyby tak byo, mona by pojmowa neokonserwatyzm jako powrt do sprawdzonego pattern postawy mieszczaskiej. Ale to zbyt proste. Albowiem rdem nastrojw, na jakich moe si dzi opiera neokonserwatyzm, nie jest bynajmniej ze samopoczucie, wywoane przez antynomiczne skutki kultury, ktra z muzew wyrywa si do ycia. Tego zego samopoczucia nie wywoali modernistyczni intelektualici, bierze si ono z gbszych reakcji na modernizacj spoeczestwa, ktra pod naciskiem imperatyww wzrostu gospodarczego i organizacji pastwa siga coraz dalej w ekologi narosych form ycia, w wewntrzn struktur komunikacyjn historycznych wiatw przeywanych. Tote neopopulistyczne protesty wyraaj jedynie tyle e w ostrzejszej formie rozpowszechnione obawy przed zniszczeniem rodowiska miejskiego i naturalnego, przed zniszczeniem form ludzkiego wspycia. Rnorakie ogniska niezadowolenia i protestu powstaj wszdzie tam, gdzie jednostronna modernizacja, kierujca si kryteriami ekonomicznej i administracyjnej racjonalnoci, wdziera si w dziedziny zerodkowane wok zada tradycji kulturalnej, integracji spoecznej i wychowania, a przeto podlegajce innym kryteriom mianowicie kryteriom racjonalnoci komunikacyjnej. Ale doktryny neokonserwatywne wanie od tych procesw spoecznych odwracaj uwag; nie ujawniaj przyczyn, lecz rzutuj je na paszczyzn uparcie wywrotowej kultury i jej adwokatw. Jednake nowoczesno w kulturze wyania take swoje wasne aporie. Na nie te powouj si te stanowiska intelektualne, ktre albo gosz ponowoczesno, albo zalecaj powrt do przednowoczesnoci, albo nowoczesno radykalnie odrzucaj. Niezalenie od konsekwencji modernizacji spoecznej, projekt nowoczesnoci rwnie w wewntrznej perspektywie rozwoju kultury przyprawia moe o wtpliwoci i rozpacz. Projekt owiecenia Idea nowoczesnoci jest blisko spokrewniona z rozwojem europejskiej sztuki, ale to, co nazwaem projektem nowoczesnoci, staje si widoczne dopiero z chwil, gdy nie bdziemy, jak dotd, trzymali si wycznie sztuki. Max Weber scharakteryzowa nowoczesno w kulturze wskazujc, e wyraony w religijnych i metafizycznych obrazach wiata substancjalny rozum rozpada si oto na trzy momenty, ktre odtd scalone s ju tylko formalnie (przez form argumentatywnego uzasadniania). Gdy obrazy wiata rozpadaj si, a tradycyjne problemy rozszczepione zostaj na specyficzne aspekty prawdy, susznoci normatywnej, autentycznoci albo pikna i mog by

traktowane odpowiednio jako kwestie poznania, jako kwestie sprawiedliwoci, jako kwestie smaku, w nowoytnoci dochodzi do wyodrbnienia sfer nauki, moralnoci i sztuki. W odpowiednich systemach dziaa kulturalnych dyskursy naukowe, dociekania z zakresu teorii moralnoci i prawa, produkcja i krytyka artystyczna zinstytucjonalizowane zostaj jako domeny fachowcw. Profesjonalna obrbka tradycji kultury, zawsze w jednym tylko abstrakcyjnym aspekcie, uwypukla autonomi wiedzy poznawczo-instrumentalnej, moralno-praktycznej i estetyczno-ekspresyjnej. Odtd istnieje te wewntrzna historia nauk, teorii moralnoci i prawa, sztuki rzecz jasna historia ta nie przebiega linearnie, ale bd co bd ma form procesu uczenia si. To jedna strona. Z drugiej strony ronie dystans midzy kulturami eksperckimi a szerok publicznoci. To, czego wskutek specjalistycznej obrbki i refleksji kulturze przybywa, nie przechodzi tak po prostu do sfery codziennej praktyki. W miar racjonalizacji kultury wiat przeywany, zdeprecjonowany jako nonik tradycji, zagroony jest raczej zuboeniem. Projekt nowoczesnoci, sformuowany w XVIII wieku przez filozofw owiecenia, polega oto na tym, by obiektywizujce nauki, uniwersalistyczne podstawy moralnoci i prawa oraz autonomiczn sztuk rozwija wedle ich wasnych prawide, na nic innego nie zwaajc, ale zarazem wydobywa potencjay poznawcze, ktre w ten sposb si tworz, z ezoterycznych wysokich form i wykorzystywa je w praktyce, tj. dla rozumnego ksztatowania stosunkw yciowych. Ludzie owiecenia w rodzaju na przykad Condorceta ywili jeszcze wybujae oczekiwania, e sztuka i nauki przyczyni si nie tylko do kontrolowania si natury, ale rwnie do lepszego zrozumienia wiata i czowieka, do moralnego postpu, do sprawiedliwoci instytucji spoecznych, a nawet do szczcia jednostek. Z tego optymizmu w XX wieku niewiele si zachowao. Ale problem pozosta, i nadal trwa spr, czy naley trzyma si intencji owiecenia, choby rozmytych, czy te zrezygnowa z projektu nowoczesnoci, na przykad: yczy sobie takiego ograniczenia potencjaw poznawczych w tej mierze, w jakiej nie wykorzystuje ich postp techniczny, wzrost gospodarczy i racjonalne zarzdzanie by nie miay wpywu na yciow praktyk, skazan na olepe tradycje. Nawet pord filozofw, ktrzy dzi tworz co w rodzaju tylnej stray owiecenia, projekt nowoczesnoci jest osobliwie rozbity. Pokadaj ufno zawsze tylko w jednym z momentw, na jakie podzieli si rozum. Popper mam tu na myli teoretyka spoeczestwa otwartego, ktry nie da si jeszcze skaptowa neokonserwatystom obstaje przy owiecajcej, oddziaujcej na ycie polityczne sile krytyki naukowej; paci za to cen moralnego sceptycyzmu i daleko posunitej obojtnoci w kwestiach estetycznych. Paul Lorenzen liczy na to, e reforma ycia dokona si za spraw metodycznego budowania sztucznego jzyka powszechnego, w ktrym ujawni si rozum praktyczny, zarazem jednak kanalizuje nauki w wskich koleinach uzasadnie praktycznych, analogicznych do moralnoci, i rwnie zaniedbuje estetyk. Odwrotnie Adorno emfatyczne roszczenie rozumu wycofao si w oskarycielski gest ezoterycznego dziea sztuki, podczas gdy moralno jest ju nie do uzasadnienia, a filozofii pozostaje ledwie zadanie, by porednio, w mowie zalenej, wskazywa na zamaskowane w sztuce treci krytyczne. Wyodrbnienie nauki, moralnoci i sztuki, co wedle Maxa Webera cechowa ma racjonalizm zachodniej kultury, oznacza jednoczenie autonomizacj specjalistycznych sektorw i oderwanie si ich od nurtu tradycji, ktry tworzy si spontanicznie w hermeneutyce codziennej praktyki. To oderwanie si jest problemem wynikym z autonomii wyodrbnionych sfer wartoci, wywoao te chybione prby zniesienia" kultur eksperckich. Najlepiej wida to w dziedzinie sztuki. Kant i autonomia tego, co estetyczne W rozwoju nowoczesnej sztuki mona, dopuszczajc si uproszczenia, dostrzec lini postpujcej autonomizacji. Najpierw, w czasach odrodzenia, konstytuuje si owa dziedzina przedmiotowa, ktra podpada wycznie pod kategorie pikna. W cigu XVIII wieku literatura, sztuki plastyczne i muzyka instytucjonalizuj si jako obszar dziaania oddzielajcy si od ycia sakralnego i dworskiego. Wreszcie w poowie XIX wieku powstaa estetystyczna koncepcja sztuki, ktra kae artycie produkowa dziea ju w wiadomoci l'art pour l'art. Autonomia sfery estetyki moe tym samym

sta si wiadomym celem. W pierwszej fazie tego procesu zarysowuj si poznawcze struktury nowego obszaru, oddzielonego od kompleksu nauki i moralnoci. Rzecz estetyki filozoficznej bdzie nastpnie sprecyzowanie tych struktur. Kant pracuje energicznie nad okreleniem swoistoci dziedziny estetycznej. Wychodzi od analizy sdu smaku, ktry wprawdzie nastawiony jest na czynniki subiektywne, na swobodn gr wyobrani, nie jest jednak tylko wyrazem szczeglnego zamiowania, lecz liczy na intersubiektywn aprobat. Jakkolwiek przedmioty estetyczne nie nale ani do sfery zjawisk, ktre rozpoznawa mona za pomoc kategorii intelektu, ani do sfery wolnego dziaania, ktre podlega prawodawstwu rozumu praktycznego, to dziea sztuki (i pikno przyrody) dostpne s obiektywnej ocenie. Pikno stanowi kolejn dziedzin, obok sfery prawdy i powinnoci, i dziedzina ta uzasadnia zwizek sztuki i krytyki sztuki. Tote mwi si o piknie tak, jakby byo ono waciwoci rzeczy"10. Oczywicie pikno wie si tylko z wyobraeniem rzeczy, tak jak sd smaku odnosi si tylko do stosunku midzy wyobraeniem przedmiotu a uczuciem rozkoszy albo przykroci. Przedmiot moe by postrzegany jako estetyczny tylko w medium pozoru; jedynie jako przedmiot fikcyjny moe poruszy zmysowo tak, by przedstawio si naocznie to, co wymyka si pojciom mylenia obiektywizujcego i oceny moralnej. Stan umysu, wywoany przez estetycznie pobudzon gr wyobrani, Kant charakteryzuje ponadto jako upodobanie bezinteresowne. Jako dziea okrela si zatem niezalenie od jego praktycznego odniesienia do ycia. Wspomniane podstawowe pojcia klasycznej estetyki, a wic smak, krytyka, pikny pozr, bezinteresowno i transcendencja dziea, su przede wszystkim wyodrbnieniu tego, co estetyczne, wobec innych sfer wartoci i wobec praktyki yciowej, natomiast pojcie genialnosci, niezbdnej dla stworzenia dziea sztuki, otrzymuje okrelenia pozytywne. Geniuszem nazywa Kant suc za wzr oryginalno wrodzonej zdolnoci podmiotu w swobodnym uywaniu jego wadz poznawczych"11. Oderwawszy pojcie genialnoci od jego romantycznych korzeni, moemy w swobodnej transpozycji powiedzie: zdolny artysta potrafi nada autentyczny wyraz tym dowiadczeniom, jakie zdobywa w skoncentrowanym obcowaniu ze zdecentrowan, uwolnion od presji poznania i dziaania subiektywnoci. T autonomi estetyki, a wic obiektywizacj zdecentrowanej, dowiadczajcej samej siebie podmiotowoci, wyom z czasowych i przestrzennych struktur codziennoci, rozbrat z konwencjami postrzegania i celowego dziaania, dialektyk odsaniania i szoku wszystko to gest modernizmu ujawni mg jako wiadomo nowoczesnoci dopiero, gdy spenione zostay dwa dalsze warunki. Po pierwsze instytucjonalizacja zalenej od rynku produkcji artystycznej oraz zaporedniczonej przez krytyk, nie majcej celw poza sam sob konsumpcji sztuki; po drugie estetyczna samowiedza artystw, a take krytykw?, ktrzy uwaaj si nie tyle za rzecznikw publicznoci, co za interpretatorw, uczestniczcych w procesie samej produkcji artystycznej. Teraz w malarstwie i literaturze moe rozpocz si ruch, ktrego antycypacj wedle niektrych jest ju krytyka uprawiana przez Baudelaire'a: kolory, linie, dwiki, ruchy nie su ju przede wszystkim przedstawieniu; media przedstawiania i techniki wytwarzania same awansuj do rangi przedmiotw estetycznych. I Adorno moe rozpocz sw Teori estetyczn zdaniem: Stao si oczywiste, e wszystko, co dotyczy sztuki, przestao by oczywiste, zarwno w obrbie jej samej, jak i w jej stosunku do caoci, nawet jej racja istnienia"12. Faszywe zniesienie kultury Rzecz jasna, surrealizm nie kwestionowaby prawa sztuki do istnienia, gdyby sama sztuka nowoczesna nie niosa obietnicy szczcia, zwizanej z jej stosunkiem do caoci". U Schillera obietnica, jak estetyczny ogld wprawdzie skada, ale jakiej nie spenia, ma jeszcze wyranie posta
10 I. Kant, Krytyka wadzy sdzenia, prze. J. Gaecki, tumaczenie przejrza A. Landman, Warszawa 1986, s. 77. 11 Tame, s. 248. 12 Adorno, Teoria estetyczna, wyd. cyt., s. 3.

wykraczajcej poza sztuk utopii. Ta linia utopii estetycznej siga a do Marcuse'a, ktry na gruncie krytyki ideologii oskara afirmatywny charakter kultury. Ale ju u Baudelaire'a, ktry ow promesse de bonheur powtarza, utopia pojednania przerodzia si w krytyczne odzwierciedlenie niepojednanego wiata spoecznego. Niemono pojednania tym boleniej dociera do wiadomoci, im bardziej sztuka oddala si od ycia, wycofuje w nietykalno doskonaej autonomii. Ten bl odzwierciedla si w bezmiernym ennui odrzuconego, ktry identyfikuje si z paryskimi gaganiarzami.W takich koleinach uczu gromadzi si wybuchowa energia, ktra wreszcie wyadowuje si w rewolcie, w gwatownej prbie, by rozsadzi pozornie tylko autarkiczn sfer sztuki i t ofiar wymusi pojednanie. Adorno dostrzega bardzo wyranie, dlaczego program surrealistw wyrzek si sztuki, nie mogc przecie od niej si uwolni"13. Wszystkie prby zmierzajce do tego, by zniwelowa przepa midzy sztuk a yciem, fikcj a praktyk, pozorem a rzeczywistoci, wyeliminowa rnic midzy artefaktem a przedmiotem uytkowym, midzy rzecz wyprodukowan a zastan, midzy nadawaniem ksztatu a spontanicznym impulsem, prby, by wszystko obwoa sztuk i kadego artyst, zlikwidowa kryteria, zrwna sdy estetyczne z ekspresj subiektywnych przey te tymczasem gruntownie ju przeanalizowane przedsiwzicia mona dzi rozumie jako nonsensowne eksperymenty, mimowolnie tym jaskrawiej owietlajce wanie te struktury sztuki, ktre miay zosta naruszone: medium pozoru, transcendencj dziea, skoncentrowany i planowy charakter produkcji artystycznej, jak rwnie poznawczy status sdw smaku14. Radykalna prba zniesienia sztuki ironicznie przywraca do praw te kategorie, w jakich opisywaa swoj dziedzin przedmiotow estetyka klasyczna; prawda, e zarazem zmieniay si same te kategorie. Klska surrealistycznej rewolty przypiecztowuje podwjny bd faszywego zniesienia. Po pierwsze: jeeli rozbi naczynia autarkicznie uprawianej sfery kultury, zawarto rozpynie si; z sensu, pozbawionego wzniosoci, i formy, pozbawionej struktur, nie pozostanie nic, wyzwalajcy skutek nie nastpi. Powaniejsze konsekwencje ma jednak drugi bd. W codziennej praktyce komunikacyjnej interpretacje poznawcze, oczekiwania moralne, ekspresje i oceny musz si wzajemnie przenika. Procesy rozumienia w wiecie przeywanym wymagaj tradycji kulturalnej obejmujcej wszystkie sfery. Dlatego zracjonalizowanej codziennoci nie da si wydoby z ubstwa kulturalnego, otwierjc gwatem jedn tylko dziedzin kultury, w tym przypadku sztuk, i podczajc j do jednego z wyspecjalizowanych kompleksw wiedzy. W ten sposb mona najwyej jedn jednostronno i jedn abstrakcj zastpi drug. Program i nieudana praktyka faszywego zniesienia ma swoje analogie rwnie w dziedzinach poznania teoretycznego i moralnoci. S one jednak mniej wyrane. Owszem, nauki z jednej strony, a teoria moralnoci i prawa z drugiej uzyskay autonomi podobnie jak sztuka. Ae obie sfery pozostaj w zwizku z wyspecjalizowanymi formami praktyki: jedna z unaukowion technik, druga ze zorganizowan w formie prawa, u podstaw odwoujc si do moralnych usprawiedliwie praktyk zarzdzania. A mimo to zinstytucjonalizowana nauka i rozwaania moralno-praktyczne, ktre wyodrbniy si w system prawny, s tak oddalone od ycia, e i tu program owiecenia mg przerodzi si w zniesienie. Od czasw modoheglistw jest w obiegu haso zniesienia filozofii, od czasw Marksa istnieje pytanie o stosunek teorii i praktyki. Tu intelektualici zwizali si z ruchem robotniczym. Tylko na obrzeach tego ruchu sekciarskie grupy prboway rozegra program zniesienia filozofii, podobnie jak surrealici melodi zniesienia sztuki. Skutki dogmatyzmu i moralnego rygoryzmu ujawniaj tu i tam podobny bd: urzeczowiona praktyka codzienna, nastawiona na niewymuszon harmoni sfery poznawczej, moralno-praktycznej i estetyczno-ekspresyjnej, nie da si uleczy przez podczenie do tylko jednej spord gwatem otwartych dziedzin kultury. Ponadto praktyczne wyzwolenie i instytucjonalne ucielenienie wiedzy nagromadzonej w nauce, moralnoci i sztuce to nie to samo, co kopiowanie trybu ycia niecodziennych reprezentantw tych sfer wartoci to nie to samo, co
13 Tame, s. 56. 14 D. Wellershoff, Die Auflosung des Kunstbegriffs, Frankfurt am Main 1976.

upowszechnienie wywrotowych si, jakie swoj egzystencj wyraali Nietzsche, Bakunin, Baudelaire. Zapewne, w okrelonych sytuacjach poczynania terrorystyczne mog wiza si z rozrostem jakiego, zawsze tylko jednego momentu kultury, a wic ze skonnoci do estetyzowania polityki, do zastpowania jej moralnym rygoryzmem albo wtaczania w dogmaty jakiej doktryny. Ale te trudno uchwytne zwizki nie pozwalaj adn miar zniesawia intencji nieustpliwego owiecenia jako podw rozumu terrorystycznego". Kto utosamia projekt nowoczesnoci ze wiadomoci i publiczno-spektakularnymi akcjami indywidualnych terrorystw, wnioskuje rwnie faszywie jak kto, kto chciaby terror biurokratyczny, o nieporwnanie wikszej staoci i zasigu, uprawiany po ciemku, w piwnicach andarmerii i tajnej policji, w obozach i zakadach psychiatrycznych, uwaa za raison d'etre nowoczesnego pastwa (i jego legalnego panowania, pozytywistycznie wydronego z treci), tylko dlatego, e terror ten posuguje si rodkami pastwowego aparatu przymusu. Alternatywy faszywego zniesienia kultury Sdz, e lepiej wycign nauk z pomyek, jakie towarzyszyy projektowi nowoczesnoci, z bdw przelicytowanych programw zniesienia, ni wyrzec si samej nowoczesnoci i jej projektu. Na przykadzie recepcji sztuki uda si moe przynajmniej wskaza drog wyjcia z aporii nowoczesnoci w kulturze. Od czasw romantycznej krytyki sztuki istniay tendencje przeciwne, coraz wyraniejsze w miar pojawiania si nurtw awangardowych: krytyka sztuki raz chce by produktywnym uzupenieniem dziea sztuki, raz peni rol adwokata, zaspokajajcego potrzeby szerokiej publicznoci w zakresie interpretacji. Sztuka mieszczaska oczekiwaa od swych adresatw jednego i drugiego: odbiorca-laik mia bd to wyksztaci si na eksperta, bd zachowywa jak znawca, ktry dowiadczenia estetyczne odnosi do wasnych yciowych problemw. Ten drugi, na pozr bardziej niewinny sposb recepcji utraci swj radykalizm moe wanie z racji niejasnych powiza z tym pierwszym. Zapewne, gdy artystyczna produkcja nie jest fachowym opracowywaniem wasnych specyficznych problemw, gdy przestaje by domen ekspertw nie liczc si z potrzebami egzoterycznymi, jej potencja semantyczny sabnie. Wszyscy zreszt (take krytyk jako fachowo wyszkolony odbiorca) przywizuj wag do tego, by opracowywane problemy dobierane byy wedle cile jednego abstrakcyjnego aspektu. To ostre odgraniczenie, ta koncentracja na jednym tylko wymiarze zaamuje si jednak z chwil, gdy dowiadczenie estetyczne staje si udziaem indywidualnej biografii albo wcielone zostaje w form ycia kolektywnego. Recepcja po stronie laikw albo raczej ekspertw codziennoci przebiega inaczej ni recepcja po stronie profesjonalnych krytykw, skupionych na wewntrznym procesie ewolucji sztuki. Albrecht Wellmer zwrci mi uwag na to, jak zmienia si warto dowiadczenia estetycznego, ktre nie zostaje pierwotnie przeoone na sdy smaku. Mianowicie gdy wykorzystuje si je eksploracyjnie dla objanienia jakiej yciowej sytuacji, gdy odnoszone jest do yciowych problemw, wcza si w gr jzykow, ktra nie ma ju nic wsplnego z gr. Jak uprawia krytyka. W takim przypadku dowiadczenie estetyczne nie tylko odnawia interpretacje potrzeb, w ktrych wietle postrzegamy wiat; wpywa te na objanienia poznawcze i oczekiwania normatywne oraz zmienia sposb, w jaki wszystkie te momenty wzajem do siebie odsyaj. Przykad tej eksploracyjnej, dajcej yciow orientacj siy, jak moe mie spotkanie z wielkim malarstwem w wzowym punkcie czyjej biografii, opisuje Peter Weiss, gdy kae swemu bohaterowi, po desperackim powrocie z wojny hiszpaskiej, bdzi no Paryu i w wyobrani antycypowa spotkanie, ktre nieco pniej faktycznie bdzie miao miejsce w Luwrze, przed Tratw Meduzy" Gericaulta. Okrelony wariant tego sposobu recepcji, o ktrym tu mowa, zosta ujty jeszcze trafniej w pierwszym tomie Estetyki oporu, gdy Weiss przedstawia heroiczny proces przyswajania na przykadzie grupy politycznie umotywowanych, garncych si do nauki robotnikw, w Berlinie 1937 roku - ci modzi ludzie w wieczorowym gimnazjum zdobywaj rodki pozwalajce

im wnikn w histori, take spoeczn histori europejskiego malarstwa. Z twardej skay tego obiektywnego ducha wyciosuj odamki i asymiluj je, wcigaj w horyzont dowiadczenia wasnego rodowiska, rwnie odlegego od tradycji kultury, jak od istniejcego reimu, i tak dugo obracaj na wszystkie strony, a wreszcie odamki zaczynaj wieci: Nasze pojmowanie kultury nader rzadko pokrywao si z tym, co jawio si jako kolosalny rezerwuar dbr, nagromadzonych wynalazkw i odkry. Jako wyzuci z wasnoci zblialimy si do nagromadzonego bogactwa zrazu sposzeni, z naboestwem, a wreszcie zdalimy sobie spraw, e wszystko to musimy wypeni wasnymi ocenami, e oglne pojcie stanie si uyteczne dopiero wtedy, gdy bdzie mwio co o naszych warunkach ycia oraz o trudnociach i osobliwociach naszego mylenia15. Takie przykady przyswajania sobie kultury eksperckiej z perspektyw wiata przeywanego ocalaj co z intencji beznadziejnej rewolty surrealistw, jeszcze wicej z Brechta, a nawet z Benjamina eksperymentalnych rozwaa nad recepcj sztuki nieauratycznej. Podobnie rozwaa mona sfery nauki i moralnoci, jeeli uwzgldni si, e nauki humanistyczne, nauki spoeczne i nauki o zachowaniu nie s jeszcze cakiem oderwane od struktur wiedzy, jak kieruje si dziaanie, i e koncentracja uniwersalistycznych systemw etycznych na kwestiach sprawiedliwoci okupiona jest abstrakcj, ktra domaga si powizania z pierwotnie wykluczonymi problemami dobrego ycia. Wszelako zrnicowane sprzenie zwrotne nowoczesnej kultury z codzienn praktyk, skazan na ywioowe przekazy, ale zuboon przez goy tradycjonalizm, uda si tylko pod warunkiem, e rwnie modernizacja spoeczestwa skierowana bdzie na inne, niekapitalistyczne tory, e wiat przeywany zdoa wyoni z siebie instytucje ograniczajce wewntrzn dynamik systemw dziaania ekonomicznego i administracyjnego. Trzy konserwatyzmy Rokowania w tym wzgldzie, o ile si nie myl, wygldaj kiepsko. Mniej wicej w caym zachodnim wiecie powsta tedy klimat sprzyjajcy nurtom krytycznym wobec modernizmu. Otrzewienie, spowodowane klsk programw faszywego zniesienia sztuki i filozofii, oraz uwidoczniajce si aporie nowoczesnoci w kulturze su jako pretekst stanowiskom konserwatywnym. Chciabym pokrtce przedstawi rnice, dzielce antymodemizm modokonserwatystw, premodernizm starokonserwatystw i postmodernizm neokonserwatystw. Modokonserwatyci zawaszczaj podstawowe dowiadczenie estetycznej nowoczesnoci ujawnienie zdecentrowanej podmiotowoci, uwolnionej od wszelkich ogranicze poznania i celowej dziaalnoci, wszelkich imperatyww pracy i uytecznoci i z tym dowiadczeniem wyamuj si z nowoczesnego wiata. Modernistyczna postawa suy im w charakterze uzasadnienia nieprzejednanego antymodernizmu. Spontaniczne siy wyobrani, dowiadczenia samego siebie, emocjonalnoci lokuj gdzie daleko w przestrzeni i czasie, a instrumentalnemu rozumowi przeciwstawiaj manichejsko zasad dostpn ju tylko w trybie ewokacji, czy bdzie to wola mocy, suwerenno, byt czy dionizyjska sia poezji. We Francji linia ta wiedzie od George'a Bataille'a poprzez Foucault do Derridy. Nad wszystkim unosi si naturalnie odrodzony w latach siedemdziesitych duch Nietzschego. Starokonserwatysci unikaj wszelkiego kontaktu z zaraz nowoczesnoci w kulturze. Podejrzliwie ledz rozkad substancjalnego rozumu, rozdzia nauki, moralnoci i sztuki, nowoczesne rozumienie wiata i waciw mu, ju tylko proceduraln racjonalno oraz zalecaj powrt do stanowisk sprzed nowoczesnoci (w czym Max Weber widzia niebezpieczestwo regresu do racjonalnoci materialnej). Pewne sukcesy odnosi zwaszcza neoarystotelizm, upatrujcy w problemach ekologii zacht do odnowy kosmologicznej etyki. W tym nurcie, wywodzcym si od Leo Straussa, mieszcz si na przykad interesujce prace Hansa Jonasa i Roberta Spaemanna. Afirmowa zdobycze nowoczesnoci gotowi s jeszcze najprdzej neokonserwatyci. Radonie witaj rozwj nowoczesnej nauki, gdy ta przekracza granice wasnej sfery na tyle, by napdza postp techniczny, wzrost kapitalistycznej gospodarki i racjonalne zarzdzanie. Co do reszty, zalecaj
15 Aesthetik des Widerstandes, t. l, s. 54.

polityk rozadowywania wybuchowych potencjaw nowoczesnoci w kulturze. Jedna z tez gosi, e nauka, waciwie rozumiana, jest tak czy inaczej bez znaczenia dla orientacji w wiecie przeywanym. Inna teza powiada, e polityk naley skrupulatnie trzyma z dala od postulatw moralno-praktycznego usprawiedliwienia. Trzecia teza stwierdza czyst immanencj sztuki, kwestionuje jej treci utopijne, powouje si na jej charakter pozoru, aby dowiadczenia estetyczne zanikn w sferze prywatnej. Jako wiadkw mona by tu powoa wczesnego Wittgensteina, redniego Carla Schmitta i pnego Gottfrieda Benna. Gdy nauk, moralno i sztuk zamknie si w autonomicznych sferach, oderwanych od wiata przeywanego i zarzdzanych przez specjalistw, z nowoczesnoci w kulturze pozostanie akurat tyle, ile mielibymy przy rezygnacji z projektu nowoczesnoci. Opuszczone miejsce zaj maj tradycje, zwolnione z obowizku uzasadniania czegokolwiek; nie jest tylko jasne, czy tradycje te w nowoczesnym wiecie mog przetrwa bez potnej osony ze strony ministerstw kultury. Typologia ta, jak wszystkie typologie, jest uproszczeniem, moe jednak okaza si uyteczna przy analizie dzisiejszych dyskusji tyczcych spraw ducha i polityki. Obawiam si, e idee antymodernizmu, wzbogacone szczypt premodernizmu, zyskuj dzi popularno w krgu ugrupowa zielonych i alternatywnych. Ewolucja wiadomoci partii politycznych wiadczy natomiast o zwrocie, tj. o sojuszu postmodernizmu z premodernizmem. Na ajanie intelektualistw i neokonserwatyzm, jak mi si zdaje, adna partia nie ma monopolu. Tote zwaszcza po jasnych stwierdzeniach, jakie zawar Pan, Panie Burmistrzu, w swoim zagajeniu mam wszelkie powody do wdzicznoci dla miasta Frankfurt, ktre w duchu liberalnym przyznaje mi nagrod, zwizan z nazwiskiem Adorna, syna tego miasta, filozofa i pisarza, ktry jak bodaj nikt inny w Republice Federalnej uksztatowa wizerunek intelektualisty, sta si dla intelektualistw wzorem. Przeoya Magorzata ukasiewicz Jrgen Habermas (ur. 1929) niemiecki teoretyk socjologii i filozof, najwybitniejszy przedstawiciel drugiego pokolenia tzw. szkoy frankfurckiej; wsptwrca zainicjowanej przez zaoycieli szkoy (Horkheimera, Adorna, Marcuse'a) teorii krytycznej" w filozofii spoecznej. Studiowa filozofi, histori, psychologi, ekonomi i literatur niemieck na uniwersytetach w Getyndze, Zurychu i Bonn. W 1956 r. zosta asystentem w kierowanym przez Horkheimera i Adorna Institut fur Sozialforschung we Frankfurcie nad Menem. 1961-1964 wykada filozofi na uniwersytecie w Heidelbergu, a 1964-1971 filozofi i socjologi we Frankfurcie nad Menem. Od 1971 dyr. Instytutu Maxa Plancka w Sternbergu. Systematycznie wykada na czoowych uniwersytetach amerykaskich. Autor m.in.: Theorie wid. Praxis. Sozialphilosophische Studien, 1963, 1971 (wyd. 2 rozsz.); Erkenntnis wid Interesse, 1968, 1973 (wyd. 2 rozsz.); Theorie des kommunikativen Handelns, 1981, Bd. I-II; Der philosophische Diskurs der Moderne, 1985; Nachmefaphysisches Denken, 1988; Texte wid Kontexte, 1991. Po polsku: Teoria i praktyka (wybr pism), wybra, opracowa i posowiem opatrzy Z. Krasnodbski, wstpem poprzedzi S. Rainko, prze. M. ukasiewicz, Z. Krasnodbski, Warszawa 1983; Obywatelstwo a tosamo narodowa. Rozwaania nad przyszoci Europy, prze. B. Markiewicz, Warszawa 1993. Literatura: A. Szahaj Gwne idee teorii kompetencji komunikacyjnej Jurgena IIabermasa, Pozna 1987; Wok teorii ki-ytycznej Jiirgena Haberniasa, A. M. Kaniowski, A. Szahaj (red.). Warszawa 1987; Dyskursy rozumu: midzy przemoc a emancypacj, L. Witkowski (red.), Toru 1990; A. M. Kaniowski, Filozofia spoeczna Jrgena Habermasa, Warszawa 1990.

Jean-Francois Lyotard Odpowied na pytanie: co to jest postmodernizm? Postulaty Znalelimy si a myl o kolorycie naszych czasw w momencie odprenia. Zewszd domagaj si od nas, bymy zaprzestali eksperymentowania, tak w sztuce, jak gdziekolwiek indziej. Czytaem pewnego historyka sztuki wychwalajcego realizm i walczcego o nadejcie nowej subiektywnoci. Czytaem pewnego woskiego krytyka wyprzedajcego transawangardyzm" na rynku sztuki. Czytaem, e w imi postmodernizmu architekci wyrzekaj si projektw Bauhausu, wylewajc dziecko eksperymentu z funkcjonalistyczn kpiel. Czytaem, e pewien nowy filozof odkrywa to, co sam nazywa dziwacznie judeo-chrzecijastwem, chcc dziki temu skoczy z niegodziwociami, o ktre si nas obwinia. Czytaem w pewnym francuskim tygodniku, e niektrym nie podoba si Mille plateaux, gdy pragn oni zosta - zwaszcza w przypadku ksiek filozoficznych obdarowani choby odrobin sensu. Czytaem u pewnego znakomitego historyka, e pisarze i myliciele awangard lat szedziesitych i siedemdziesitych zaprowadzili terror w posugiwaniu si jzykiem i e naley przywrci warunki owocnej debaty, narzucajc intelektualistom wsplny sposb mwienia, waciwy historykom. Czytaem pewnego modego belgijskiego filozofa jzyka, ubolewajcego nad tym, e myl europejska, w obliczu wyzwania rzuconego jej przez mwice maszyny, im wanie pozostawia trosk o rzeczywisto, e paradygmat referencjalny zastpia paradygmatem adlingwistycznym (mwi si o mowie, pisze si o pisaniu, intertekstualno) i uwaajcego, i naley obecnie przywrci solidne zakorzenienie jzyka w odniesieniu do rzeczywistoci. Czytaem pewnego zdolnego teatrologa, dla ktrego postmodernizm z waciw sobie gr i zmyleniem niewiele liczy si wobec wadzy, zwaszcza wtedy, gdy niespokojna opinia publiczna zachca j do polityki totalitarnego nadzoru w obliczu zagroenia wojn atomow. Czytaem uznanego filozofa, bronicego nowoczesnoci [modernite] przed, jak ich nazywa, neokonserwatystami. Pod sztandarem postmodernizmu chc oni, wedle niego, pozby si nie spenionego jeszcze projektu modernistycznego [moderne], wywodzcego si z Owiecenia. Nawet ostatni zwolennicy Aufklarung, jak Popper czy Adorno, byli w stanie, w jego opinii, broni owego projektu tylko w poszczeglnych sferach ycia: w polityce (jeli chodzi o autora Spoeczestwa otwartego) czy w sztuce (jeli chodzi o autora Teorii estetycznej). Jrgen Habermas (jak wiadomo, o niego tu chodzi) sdzi, e jeli nowoczesno speza na niczym, to stao si tak dlatego, e cao ycia zostaa rozbita na samodzielne specjalnoci, pozostawione wskiej kompetencji ekspertw, podczas gdy konkretna jednostka przeywa sens pozbawiony wzniosoci" oraz form pozbawion struktury" nie jako wyzwolenie, lecz jako nieskoczon nud, opisan ju przez Baudelaire'a ponad sto lat temu. Idc ladami Albrechta Wellmera, filozofw ma nadziej, e lekarstwo na to pokawakowanie kultury i jej oddzielenie od ycia wynikn moe jedynie ze zmiany wartoci dowiadczenia estetycznego, ktre nie zostaje pierwotnie przeoone na sdy smaku", dowiadczenia, ktre wykorzystuje si eksploracyjnie dla objanienia jakiej yciowej sytuacji", to znaczy wwczas, gdy odnoszone jest do yciowych problemw". Dowiadczenie to bowiem wcza si w gr jzykow, ktra nie ma ju nic wsplnego z gr, jak uprawia krytyka", interweniuje w poznawcze objanienia i oczekiwania normatywne", zmienia sposb, w jaki wszystkie te momenty wzajem do siebie odsyaj". Mwic krtko: Habermas da od sztuki i wynikajcego z niej dowiadczenia przerzucenia mostu nad przepaci dzielc dyskurs wiedzy od dyskursu etyki i polityki i otwarcia drogi do jednoci dowiadczenia. Pytanie moje brzmi nastpujco: o jakim rodzaju jednoci marzy Habermas? Czy kres zamierzony przez projekt modernistyczny stanowi socjo-kulturow jedno, w obliczu ktrej wszystkie elementy ycia codziennego i myli odnajd swoje miejsce niczym w organicznej caoci? Czy te moe przejcie, jakie trzeba sobie utorowa pomidzy innorodnymi grami jzykowymi (poznania, etyki i polityki), naley do innego porzdku ni one same? A jeli tak, to jak moliwe jest osignicie ich

efektywnej syntezy? Hipoteza pierwsza, pochodzca od Hegla, nie poddaje w wtpliwo dialektycznie totalizujcego dowiadczenia; hipoteza druga blisza jest duchem Krytyce wadzy sdzenia, lecz jako krytyka wanie, powinna ona podda si surowemu sprawdzianowi, jaki postmodernizm narzuci myli owieceniowej, idei jednorodnego koca historii i idei podmiotu. T wanie krytyk rozpoczli nie tylko Wittgenstein i Adorno, lecz take inni, nie tylko francuscy, myliciele, ktrzy nie dostpili zaszczytu, by przeczyta ich profesor Habermas. To przynajmniej chroni ich przed zym stopniem za neokonserwatyzm. Realizm Postulaty, cytowane przeze mnie na samym pocztku, nie s rwnowane. Mog nawet by ze sob sprzeczne. Jedne stawiane s w imi postmodernizmu, drugie przeciwko niemu. Nie cakiem tym samym jest danie odniesienia (i rzeczywistoci obiektywnej), sensu (i wiarygodnej transcendencji), odbiorcy (i publicznoci), nadawcy (i subiektywnej ekspresji) lub komunikacyjnego konsensusu (i oglnego kodu wymiany, w rodzaju, na przykad, dyskursu historycznego). Istnieje wszelako, w tych wielorakich zaproszeniach do zawieszenia artystycznego eksperymentu, to samo pragnienie adu, jednoci, tosamoci, bezpieczestwa, popularnoci (w znaczeniu Offentlichkeit, otwartoci, jawnoci, upublicznienia"). Artystw i pisarzy naley przywrci na ono wsplnoty, a przynajmniej, po stwierdzeniu jej niedomaga, uczyni ich odpowiedzialnymi za jej ozdrowienie. Istnieje niezbity znak tego wsplnego nastawienia: dla wszystkich tych autorw nie ma nic pilniejszego nad likwidacj dziedzictwa awangard. Na tym w szczeglnoci polega zniecierpliwienie tzw. transawangardyzmu". Odpowiedzi woskiego krytyka, udzielone ostatnio krytykom francuskim', nie pozostawiaj co do tego adnych wtpliwoci. Mieszajc ze sob rozmaite awangardy, artyci i krytycy czuj si o wiele bezpieczniej w ich uniewanianiu, ni stawiajc im czoo bezporednio. Mog bowiem przej przez najbardziej cyniczny eklektyzm kierujc si poza czstkowy charakter poprzednich poszukiwa. Odwracajc si od nich otwarcie, wystawiliby si na mieszno 1 Por. A. B. Oliva, La trans-avangnardia, II Verri" n. 1-2 (1984), w odpowiedzi Bernardowi Lamarche-Vadel i Michelowi Enric (przyp. tum.). neoakademizmu. W epoce, w ktrej na scenie historii pojawio si mieszczastwo, salony i akademie mogy przyj na siebie rol czyca i pod pokrywk realizmu nagradza artystw za dobre, malarskie bd literackie, sprawowanie. Jednak kapitalizm jako taki posiada w sobie moc odzwyczaj niania znajomych przedmiotw, rl spoecznych i instytucji do tego stopnia, e tak zwane realistyczne" przedstawienia mog przywoywa rzeczywisto jedynie poprzez nostalgi lub omieszenie, bardziej jako powd do cierpie ni do zadowolenia. Klasycyzm wydawa si zakazany w wiecie, w ktrym rzeczywisto jest tak niestabilna, e zamiast dowiadczenia pojawia si badanie i eksperyment. Temat ten znany jest czytelnikom Waltera Benjamina. Naley jednak dokadnie zda sobie spraw z jego rangi. Fotografia nie pojawia si jako wyzwanie rzucone malarstwu z zewntrz, podobnie jak nie byo nim kino wobec literatury narracyjnej. Fotografia stanowia tylko zwieczenie programu porzdkowania tego, co widzialne, wypracowanego przez Ouattrocento, podczas gdy kino stanowio tylko ostatni krok w spinaniu diachronii w caoci organiczne, co stanowio idea wszystkich wielkich powieci edukacyjnych, poczynajc od XVIII wieku. Fakt, e przemys i maszyny zaczynay zastpowa rzemioso i prac rczn, nie by sam w sobie katastrof, chyba e kto wierzy, i sztuka jest w swej istocie wyrazem genialnej indywidualnoci, wspartej elitarn umiejtnoci rzemiosa. Najwaniejsze wyzwanie tkwio w tym, e fotografia i kino potrafiy lepiej i szybciej, w nakadzie o setki tysicy wikszym ni obrazowy i narracyjny realizm, wypeni zadanie, jakie temu ostatniemu przepisa akademizm: obroni wiadomo przed wtpieniem. Fotografia i kino epoki przemysowej winny przewyszy malarstwo i powie, gdy chodzi bdzie o ustalenie odniesienia do

rzeczywistoci, podporzdkowanie go okrelonemu punktowi widzenia, obdarzajcego go rozpoznawalnym znaczeniem, o powtarzalno skadni i leksyki, pozwalajcej odbiorcy na tak szybkie rozszyfrowanie obrazw i sekwencji, by bez kopotw osign on wiadomo zarwno swej tosamoci, jak aprobaty uzyskiwanej od innych, skoro owe struktury obrazw i sekwencji tworz kod dla wszystkich uczestnikw komunikacji. W ten to sposb pomnaaj si efekty realnoci lub, jak to woli, fantazmaty realizmu. Jeli malarz i powieciopisarz nie zamierzaj ze swej strony ograniczy si do podtrzymywania (z niewielkim zreszt skutkiem) tego, co istnieje, musz odrzuci tego typu terapeutyczne zajcia. Musz kwestionowa reguy malowania i opowiadania, jakich nauczyli si od swoich poprzednikw. Wkrtce przekonaj si, e s to tylko rodki oszukiwania, kuszenia i uspokajania, przeszkadzajce w mwieniu prawdy". Pod wsplnym godem malarstwa i literatury dochodzi do bezprecedensowego podziau. Ci, ktrzy odrzuc problematyzacj regu sztuki, pjd drog penych sukcesw karier w masowym konformizmie, przekazujc za pomoc waciwych regu" trwae pragnienie rzeczywistoci wraz z przedmiotami i sytuacjami mogcymi je zaspokoi. Pornografia jest uyciem filmu i fotografii do takich wanie celw. Staje si ona oglnym modelem sztuk obrazu i narracji, ktre nie sprostay wyzwaniu massmediw. Jeli chodzi o artystw, ktrzy decyduj si zakwestionowa reguy sztuk plastycznych i narracyjnych oraz dzieli si swymi podejrzeniami puszczajc swoje dziea w obieg - to trac oni wiarygodno w oczach mionikw spragnionych rzeczywistoci i tosamoci, trac te szans na publiczno. W ten wanie sposb mona przypisa dialektyk awangard wyzwaniu rzuconemu malarstwu i sztuce opowiadania przez realizmy epoki przemysowej i massmedialnej. Ready made" Duchampa nie jest niczym innym, jak tylko aktywnym i parodystycznym oznaczeniem tego staego procesu wyzbywania si zawodu malarza, a nawet artysty. Jak trafnie zauwaa Thierry de Duve, pytanie wspczesnej estetyki nie brzmi ju: co jest pikne?", lecz: co jest sztuk (i literatur)?" Realizm, ktry zdefiniowa mona jako zamiar uniknicia problemw z rzeczywistoci, implikowanych przez sztuk, zawsze znajduje si gdzie pomidzy akademizmem i kiczem. Gdy wadza staje si parti, realizm i jego neoklasycystyczne uzupenienie triumfuj nad eksperymentatorsk awangard, szkalujc j i odmawiajc jej racji istnienia. Konieczne jest take, by suszne" obrazy, suszne" opowiadania, poprawne formy powoywane do istnienia, wybierane i rozpowszechniane przez parti, znalazy publiczno, ktra potrzebowaaby ich jako waciwego lekarstwa na dowiadczane przez siebie lk i depresj. danie rzeczywistoci, to znaczy jednoci, prostoty, komunikatywnoci itd., nie miao ani tej samej intensywnoci, ani tej samej cigoci w przypadku spoeczestwa niemieckiego midzy wojnami i spoeczestwa rosyjskiego po rewolucji. Tu tkwi rnica pomidzy realizmem hitlerowskim i stalinowskim. Jakkolwiek by byo, wszelki przedsibrany z pozycji politycznych atak na eksperyment w sztuce jest z gruntu reakcyjny: sd estetyczny mgby jedynie wypowiada si na temat zgodnoci danego dziea z ustanowionymi reguami pikna. Nie troszczc si o to, czy dane dzieo spenia kryteria przedmiotu artystycznego, czy znajdzie jakkolwiek publiczno, akademizm polityczny ustala i narzuca aprioryczne kryteria pikna, za jednym zamachem i raz na zawsze dokonujc wyboru dzie i publicznoci. Kategorie sdu estetycznego rwnayby si wic kategoriom sdu poznawczego. Mwic jzykiem Kanta, oba sdy byyby sdami determinujcymi: najpierw intelekt tworzy poprawne" wyraenie, a nastpnie okazuje si, e tego tylko mona dowiadczy, co pod to wyraenie podpada. Gdy wadz jest nie partia, lecz kapita, rozwizanie trans-awangardowe" lub postmodernistyczne" (w rozumieniu Jencksa) wydaje si. stosowniejsze od rozwizania modernistycznego. Eklektyzm to zerowy stopie wspczesnej kultury oglnej: sucha si reggae, oglda westerny, obiad je si u McDonalda, a kolacj w restauracji z kuchni miejscow, uywa si paryskich perfum w Tokio, w Hongkongu urzdza si mieszkania w stylu retro, wiedza staje si przedmiotem teleturniejw. atwo jest znale publiczno dla dzie eklektycznych. Stajc si

kiczem, sztuka nakania do nieadu, rzdzcego smakiem" jej mionikw. Artysta, waciciel galerii, krytyk i publiczno schlebiaj sobie wzajem w oglnym wszystko jedno", a epoka sprzyja odpreniu. Owym realizmem spod znaku wszystko jedno" rzdz jednak ostatecznie pienidze: pod nieobecno kryteriw estetycznych, moliwe i uyteczne staje si ocenianie wartoci dziea wedle dochodu, jaki moe ono przynie. Realizm ten dostosowuje wszystkie tendencje (tak jak kapita dostosowuje wszystkie potrzeby") do warunkw, w ktrych maj one pewn si nabywcz. Jeli chodzi o smak, to nie wymaga si nadmiernej delikatnoci od kogo, kto spekuluje lub oddaje si wycznie rozrywkom. Artystyczne i literackie poszukiwania s wic podwjnie zagroone: z jednej strony przez polityk kulturaln", z drugiej strony przez rynek sztuki i literatury. Rady pynce to z jednej, to z drugiej strony, sprowadzaj si do tego, by tworzy dziea, ktre odnosz si do problemw ju istniejcych w oczach publicznoci, do ktrej s kierowane, dziea tak wykonane (waciwie skonstruowane"), by publiczno nie miaa kopotw z rozpoznaniem, o co w nich chodzi, na czym polega ich sens, by moga wiadomie wyrazi na nie zgod lub je odrzuci, a nawet, jeli to moliwe, wycign z akceptowanych dzie niejakie korzyci. Wznioso i awangarda Przedstawiona wyej interpretacja relacji midzy sztukami technicznej reprodukcji oraz sztukami piknymi i literatur jest zasadniczo trafna, cho pozostaje z pewnoci zbyt socjologizujca i historycyzujca, a wic jednostronna. Przechodzc do porzdku dziennego nad niedomwieniami pozostawionymi przez Benjamina i Adorna, naley przypomnie, e nauka i przemys nie bardziej s wolne od podejrze dotyczcych natury rzeczywistoci ni sztuka i pisarstwo. Kto mylaby inaczej, opowiadaby si za nadmiernie humanistyczn ide mefistofelicznego funkcjonalizmu nauk i technologii. Nie sposb ju dzi negowa dominacji techno-nauki, czyli masowego podporzdkowywania wypowiedzi poznawczych celowoci najlepszego moliwego wykonania [performance], stanowicej kryterium techniczne. Jednak przemys i mechanizacja, zwaszcza wtedy, gdy wkraczaj w sfer tradycyjnie zarezerwowan dla artysty, przynosz ze sob take co wicej ni efekty wadzy. Przedmioty i myli zwizane z wiedz naukow i ekonomi kapitalistyczn przenosz ze sob jedn z regu gwarantujcych ich istnienie, regu, zgodnie z ktr rzeczywisto istnieje o tyle, o ile zostaje potwierdzona poprzez zgod partnerw co do poznania i dziaania. Regua ta posiada wakie konsekwencje. Jest pitnem odcinitym na polityce uczonego i zarzdzajcego kapitaem przez swego rodzaju ucieczk rzeczywistoci poza sfer metafizycznej, religijnej i politycznej pewnoci, ktr umys zdawa si ongi posiada. Wycofanie to jest konieczne dla narodzin nauki i kapitalizmu. Tak jak nie istniaaby fizyka bez wtpliwoci wobec Arystotelesowskiej nauki o ruchu, tak nie istniaby przemys bez odrzucenia korporacjonizmu, merkantylizmu i fizjokratyzmu. Nowoczesno, niezalenie od epoki, nie moe nigdy istnie bez naruszania przekona i bez odkrycia odrealnienia [peu de realite] rzeczywistoci, zwizanego z odkryciem rzeczywistoci innego rodzaju. Co oznacza owo odrealnienie", gdy zrezygnujemy z czysto historycznych interpretacji? Wida tu wyrane pokrewiestwa z tym, co Nietzsche okrela jako nihilizm. O wiele jednak wczeniejsz odmian Nietzscheaskiego perspektywizmu dostrzegam w Kaniowskim temacie wzniosoci. W szczeglnoci za uwaam, e to wanie w estetyce wzniosoci sztuka wspczesna (cznie z literatur) odnajduje swj

rozmach, za logika awangard - swoje aksjomaty. Wzniose odczucie, bdce jednoczenie odczuciem wzniosoci, jest, wedle Kanta, afektem silnym i dwuznacznym: niesie ze sob jednoczenie przyjemno i bl. Co wicej: przyjem56 Jean-Francois Lyotard nos wynika tu z blu. W tradycji filozofii podmiotu, wywodzcej si od w. Augustyna i Kartezjusza, a przez Kanta waciwie nie naruszonej, sprzeczno ta, nazywana przez niektrych nerwic lub masochizmem, rozwija si jako konflikt pomidzy wadzami podmiotu: wadz pojmowania czego i wadz przedstawiania" tego czego. Poznanie zachodzi wwczas, gdy wypowied jest zrozumiaa, a odpowiadajce jej poszczeglne przypadki" mog by wyprowadzone z dowiadczenia. Z piknem mamy do czynienia wwczas, gdy poszczeglny przypadek" (dzieo sztuki), dostpny zmysom bez porednictwa pojcia, wywouje odczucie bezinteresownej przyjemnoci i odwouje si do zasady zgody powszeclinej (ktra niekoniecznie musi by osignita). Tak wic to smak potwierdza, e zgodno pomidzy zdolnoci pojmowania i zdolnoci przedstawiania przedmiotu odpowiadajcego pojciu, zgodno nieokrelona i pozbawiona regu, stojca wedug Kanta u podstaw sdu refleksyjnego, moe by dowiadczana jako przyjemno. Wznioso jest odczuciem cakiem innego rodzaju. Ma ona miejsce tam, gdzie wyobrania odmawia przedstawienia przedmiotu, ktry mgby, przynajmniej teoretycznie, uzgodni si z pojciem. Posiadamy ide wiata (caoci tego, co istnieje), nie potrafimy jednak poda jej przykadu. Posiadamy ide tego, co proste (nierozkadalne), nie potrafimy jednak jej zilustrowa odpowiednim przedmiotem zmysowym, stanowicym jej konkretny przypadek. Moemy poj to, co nieskoczenie wielkie i potne, lecz jakakolwiek prba przedstawienia przedmiotu, ktry mgby t wielko i potg unaoczni", wydaje nam si bolenie nieadekwatna. Idee, ktrych nie sposb przedstawi, nie dostarczaj adnej wiedzy o rzeczywistoci (lub dowiadczeniu), uniemoliwiaj swobodn zgod wadz umysu, dziki ktrej pojawia si poczucie pikna, nie dopuszczaj do wytworzenia i utrwalenia smaku. Mona je okreli jako nieprzedstawialne. Modernistyczn bd nazywa tak sztuk, ktra powica swe procedury (petit technique", jak mawia Diderot) przedstawianiu faktu, e istnieje co nieprzedstawialnego. Uwidoczni e istnieje co, co mona poj, a czego nie mona ani zobaczy, ani uwidoczni: oto stawka modernistycznego malarstwa. Jak jednak uwidoczni to, e istnieje co, czego nie mona zobaczy? Sam Kant podsuwa

tu rozwizanie, okrelajc bezforemno, nieobecno formy jako moliwy wskanik nieprzedstawialnego. Powiada te o pustej abstrakcji, ktrej dowiadcza wyobrania poszukujca przedstawienia nieskoczonoci (kolejne nieprzedstawialne), e jest ona, jako przedstawienie nieskoczonoci, swym negatywnym przedstawieniem. Cytuje te przykazanie Nie bdziesz czyni adnej rzeby ani adnego obrazu" [Wj 20, 4] jako najbardziej wzniosy ustp biblijny w tym znaczeniu, e zakazuje on wszelkiego przedstawiania Absolutu. Niewiele mona doda do tych uwag, szkicujc estetyk malarstwa wzniosego: jako malarstwo, bdzie ono oczywicie co przedstawia", aczkolwiek tylko negatywnie. Uniknie wic figuralizacji lub reprezentacji i pozostanie biae" jak jeden z kwadratw Malewicza; bdzie uwidacznia, uniemoliwiajc widzenie; bdzie sprawia przyjemno, wywoujc bl. W instrukcjach tych rozpozna mona aksjomaty malarskich awangard w tej mierze, w jakiej powicay si one tworzeniom aluzji do nieprzedstawialnego poprzez widzialne przedstawienia. Systemy racji, w imi ktrych, lub za pomoc ktrych, zadanie to mogo by przeprowadzone i usprawiedliwione, zasuguj na najwiksz uwag, cho nie mogyby one powsta bez woania o wznioso, tyle je uprawomocniajcego, co maskujcego. Pozostaj one bowiem niewytumaczalne bez odwoania do zaoonej w Kaniowskiej filozofii wzniosoci nie-wspmiernoci pomidzy rzeczywistoci i pojciem. Nie zamierzam tu szczegowo analizowa sposobu, w jaki rozmaite awangardy, by tak rzec, poniyy rzeczywisto i odmwiy jej racji, zajmujc si technikami obrazowania, stanowicymi rodki jej uwiarygodniania. Odcie, rysunek, mieszanie barw, perspektywa linearna, rodzaj podoa i narzdzia, faktura", sposb wystawienia, muzeum: awangardy nie przestaj ujawnia sztucznoci przedstawiania, ktre, podporzdkowujc mylenie spojrzeniu, odwraca je od nieprzedstawialnego. Jeli Habermas, podobnie jak Marcuse, rozumie ten wysiek odrealniania jako jeden z aspektw? (represyjnego) odwzniolenia, charakteryzujcego awangard, to wynika to std, e miesza on Kantowsk wznioso z Freudowsk sublimacj, uznajc j za jedyn moliw estetyk pikna. Postmodernizm Czym wic jest postmodernizm? Jakie miejsce zajmuje, lub jakiego nie zajmuje, w tej zawrotnej pracy kwestionowania regu obrazu i opowiadania? Jest z pewnoci czci modernizmu. Cokolwiek odziedziczono, choby po dniu wczorajszym (modo, modo, jak pisa Petroniusz), naley to zakwestionowa. Jakiej przestrzeni rzuca wyzwanie Cezanne? Impresjonistycznej. Jakim przedmiotom rzucaj wyzwanie Picasso i Braque? Cezanne'owskim. Z czym zrywa Duchamp w roku 1912? Z koniecznoci tworzenia obrazu, nawet obrazu kubistycznego. Z kolei Buren idzie dalej jeszcze ni Duchamp i kwestionuje miejsce prezentacji dziea. Ze zdumiewajcym przyspieszeniem pokolenia" wpadaj na siebie. Dzieo moe by modernistyczne, o ile wczeniej byo postmodernistyczne. Tak rozumiany postmodernizm nie jest modernizmem u swego kresu, lecz w momencie narodzin, ktry wci si powtarza. Nie chciabym jednak pozosta przy tym nieco mechanicznym uyciu sowa. Jeli to prawda, e modernizm rozwija si w oderwaniu od rzeczywistoci i wedug wzniosej relacji midzy tym, co

przedstawialne i tym, co pojmowalne, to mona w tej relacji wyrni, mwic jzykiem muzyki, dwie tonacje [modes]. Akcent mona pooy na bezsilno wadzy przedstawiania, na nostalgi za obecnoci, dowiadczan przez czowieka, na ciemn i jaow wol, ktra mimo wszystko nim powoduje. Ale te akcent mona pooy: po pierwsze, na si wadzy pojmowania, na jej, by tak rzec, nieludzko" (ktrej da Apollinaire od nowoczesnych artystw), jako e nie jest spraw naszego rozumu, czy ludzka zmysowo lub wyobrania potrafi, czy te nie potrafi dopasowa si do tego, do czego si odnosi; po drugie za, na pomnoenie istnienia i rado czerpan z wynalezienia nowych, malarskich bd literackich, regu gry. By moe sens tego, co powiedziaem, najlepiej wyrazi nieco karykaturalne rozstawienie kilku nazwisk na szachownicy awangardowej historii. Po stronie melancholii: niemieccy ekspresjonici. Po stronie nomtio: Braque i Picasso. Z jednej strony Malewicz; z drugiej El Lissitzky. Z jednej Chirico, z drugiej Duchamp. Te dwie tonacje dzieli nieuchwytna rnica: mog one czsto wystpowa obok siebie w jednym dziele, trudne do oddzielenia, a jednak stanowice wiadectwo pornienia [differend] midzy tsknot i prb, na ktre skazana jest nasza myl. Zarwno dzieo Prousta, jak dzieo Joyce'a czyni aluzj do tego, co nie pozwala si uobecni. Aluzja, na ktr zwrci ostatnio moj uwag Paolo Fabbri, jest prawdopodobnie niezbywalnym rodkiem wyrazu dzie przynalecych do estetyki wzniosoci. U Prousta tym, do czego aluzja odsya, i co stanowi jednoczenie o jej cenie, jest tosamo wiadomoci, padajca upem nadmiaru czasu. U Joyce'a jednak aluzja odsya do tosamoci pisania, padajcej upem nadmiaru ksiek i literatury. Proust odsya do nieprzedstawialnego za pomoc jzyka nienaruszonego skadniowo i leksykalnie, za pomoc praktyki pisarskiej, ktra dziki swym rozlicznym technikom przynaley jeszcze do gatunku powieciowego. Instytucja literacka, do ktrej za porednictwem Balzaka i Flauberta nawizuje Proust, zostaje oczywicie przeksztacona, skoro bohater nie jest ju osob, lecz wewntrzn wiadomoci czasu, skoro diachroniczno opowiadania, nadszarpnita ju przez Flauberta, zostaje ponownie sproblematyzowana przez wybr strategii narracyjnej. Mimo to jedno dziea, odyseja tej wiadomoci, nawet jeli jest ona odraczana z rozdziau na rozdzia, nie zostaje zakcona: tosamo praktyki pisarskiej umieszczonej w nieskoczonym labiryncie narracji wystarcza do oznaczenia jednoci, ktr mona porwna z jednoci Fenomenologii ducha. Joyce pozwala ujawni si nieprzedstawialnemu w samej praktyce pisarskiej, w jej warstwie znaczcej. Caa gama dostpnych technik narracyjnych i stylistycznych zostaje tu wygrana bez troski o jedno caoci, wyprbowywane s te cakiem nowe techniki. Gramatyka i sownik jzyka literackiego nie s ju traktowane jako co danego z gry, lecz jako swego rodzaju akademizmy, rytuay zrodzone (jak powiedziaby Nietzsche) z pobonoci, uniemoliwiajcej aluzj do nieprzedstawialnego. Na tym polega wic pornienie: estetyka modernistyczna jest estetyk wzniosoci, aczkolwiek pen nostalgii; pozwala ona bowiem czyni aluzj do nieprzedstawialnego jedynie pod postaci nieobecnej treci, podczas gdy forma, dziki jej rozpoznawalnej spoistoci, w dalszym cigu prowadzi czytelnika lub widza ku przyjemnoci bd pocieszeniu. Odczucia te nie tworz jednak prawdziwego odczucia wzniosoci, ktre jest wewntrzn kombinacj przyjemnoci i blu: przyjemnoci z tego, e rozum wyprzedza wszelkie przedstawienie, blu z powodu. nieprzystawalnoci wyobrani i zmysw do pojcia. Postmodernistyczne bdzie wic to, co w modernistycznym przedstawieniu odsya do nieprzedstawialnego; to, co wyrzeka si pocieszenia podsuwanego przez poprawne formy, odrzuca zgod na smak, umoliwiajcy wsplne dowiadczenie nostalgii za nieosigalnym; to, co poszukuje nowych przedstawie nie po to, by si nimi delektowa, lecz po to, by lepiej odczu istnienie nieprzedstawialnego. Artysta, pisarz postmodernistyczny znajduje si w sytuacji filozofa: tekst, ktry pisze, dzieo, ktre tworzy, z zasady swej nie rzdzi si ju ustanowionymi reguami i nie moe by oceniane za pomoc sdu determinujcego, przez zastosowanie powszechnie znanych kategorii do tego wanie tekstu, do tego wanie dziea. Owe kategorie, owe reguy s wanie tym, czego dzieo lub tekst poszukuje. Artysta i pisarz pracuj wic bez regu, po to, by ustanowi reguy tego, co

zostanie stworzone. Dlatego wanie dzieo i tekst posiadaj waciwoci zdarzenia, dlatego pojawiaj si one zawsze nazbyt pno dla ich autora, albo te co wychodzi na jedno proces ich tworzenia rozpoczyna si zbyt wczenie. Postmodernizm powinien by rozumiany zgodnie z paradoksem czasu przyszego (post) dokonanego (modo). Wydaje mi si, e esej (Montaigne) jest postmodernistyczny, fragment za (Athaneum) modernistyczny. W kocu niech stanie si jasne, e naley do nas nie tyle dostarczanie rzeczywistoci, co wynajdywanie aluzji do nie dajcego si przedstawi pojmowalnego. Nie oczekujmy od tego zadania choby nikego pogodzenia gier jzykowych", pomidzy ktrymi ju Kant (nazywajc je wadzami) dostrzega przepa, zdajc sobie spraw, e jedynie (PIeglowskie) zudzenie transcendentalne moe wierzy w scalenie ich w rzeczywist jedno. Wiedzia on jednak take, e cen pacon za to zudzenie jest terror. Wiek XIX i XX obdaroway nas nadmiarem terroru. Do ju pacilimy za tsknot za caoci i jednym, za pojednaniem zmysowoci i pojcia, za przejrzystym i komunikowalnym dowiadczeniem. Pod powszechnym daniem odprenia i uspokojenia sycha pragnienie ponowienia terroru, spenienia fantazmatu wadzy nad rzeczywistoci. Oto odpowied: wypowiedzmy wojn caoci, bdmy wiadkami nieprzedstawialnego, prowadmy ku pornieniom, ocalmy honor imienia. Przeoy Micha Pawe Markowski Jean-Francois Lyotard (ur. 1924), filozof i estetyk francuski; inicjator przeszczepienia pojcia postmodernizmu na grunt filozoficzny; kluczowa posta postmodernistycznego przeomu w humanistyce. Studiowa filozofi i literatur na Sorbonie. Od lat 60. wykada na uczelniach paryskich: w Sorbonie, Nanterre, Vincennes; w p. lat 80. przeszed do College Internationale de Philosophie. Obecnie profesor emerytowany filozofii na Uniwersytecie Paris VIII oraz Professor of Humanities na Uniwersytecie Kalifornijskim (Irvine). Autor m.in.: Discours, figure, 1971; Derive d partir de Marx et Freud, 1973; Economie libidinale, 1974; Instructions palennes, 1977; Au juste, 1979; La condition postmoderne, 1979; Les fins de 1'homme, 1981; Le Differend, 1983; Tombeau de 1'intellectuel et autres papiers, 1984; Le postmoderne explique aux enfants, 1986; L'inhumain, 1988; Heidegger et les juifs". Conference d Vien et Freiburg, 1990; Lecons sur l'analytique de sublime, 1991. Literatura: S. Morawski, Komentarz do kwestii postmodernizmu, Studia Filozoficzne" 1990, nr 4; K. Wilkoszewska, Jean-Francois Lyotarda pojecie postmodernizmu, w: Przemiany wspczesnej wiadomoci estetycznej: wok postmodernizmu, T. Szkout (red.), Lublin 1992; A. ZeidlerJaniszewska, O estetyce oporu J.-F. Lyotarda, ibidem; M. Kwiek, Rorty i Lyotard. W labiryntach postmoderny, Pozna 1994.

Jean-Francois Lyotard Filozofia i malarstwo w epoce eksperymentu Gdy wyobraam sobie, e pytacie mnie o mj dzisiejszy system filozofii sztuki [systeme sur les arts] i o to, jak si ma on do innych, budowanych przez moich kolegw, dr na sam myl o tym, czuj si jak w potrzasku, albowiem nie posiadam niczego, co byoby godne tego miana. O dwch lub trzech znanych mi jako tako odczytaniach dzie sztuki: freudowskim, marksistowskim i semiotycznym, powiedzie mog tylko tyle, e nie tworz one adnego systemu. Chyba e zmieni ide zwizan z tym pojciem. Oczekujc systematycznoci, uwaamy si za prawdziwych wspczesnych epoki teorii systemw", epoki performatywnoci. Mwicie o sztuce? Popatrzmy wic, w jaki sposb, za pomoc jakiego jzyka pracujecie nad swoim materiaem, nad swoim dzieem; popatrzmy na rezultaty. Oto dany system: zbir jzykowych narzdzi stosowanych do danych aspektw muzyki, malarstwa, kina, sw itd. i tworzcych przy tej okazji komentarz: dzieo ze sw. Min ju czas, w ktrym moglibymy, wraz z Diderotem, wzdycha przed obrazem Verneta: Jake to pikne, wielkie, rozmaite, szlachetne, mdre, harmonijne, jake starannie dobrane kolory"'! Uwierzcie, e bardzo nad tym bolej. Skdind jednak jestem filozofem, we Francji za zaobserwowa mona byo ostatnio wzmoone zainteresowanie filozofw sprawami sztuki, wzbudzajce irytacj krytykw, wacicieli galerii, kuratorw wystaw i nierzadko te artystw16. Z tego te powodu jaowe byoby afiszowanie si 1D. Diderot, Salon de 1767, w: tene, Oeuvres completes, edition chronologique en 15 volumes, Paris 1970, t. 7, s. 140. z udawan niewinnoci w obliczu dziea sztuki. Czy wic, gdy pragnie si systemu, wina nie ley po stronie filozofw, ktrzy angaujc si w komentowanie sztuki, przeksztacaj swj komentarz w traktat teoretyczny, zachcajc do tego samego innych specjalistw? To jednak tylko zudzenie. Jeli przyjrze si bliej, to wida, e filozofowie, o ktrych mylicie, gdy zaczynaj rozmawia o sztuce, to nie po to, by wyjania lub interpretowa poszczeglne dziea. Jeszcze mniej po to, by umieci je w swoim systemie lub skonstruowa system na ich podstawie. Po co wic? Nie bardzo wiem, a tego wanie naleaoby si dowiedzie. W kadym razie to nie oni, chyba e przez pomyk, dali systemu, albowiem to wanie przeciwko niemu, mniej lub bardziej skutecznie, najczciej wystpowali. Owo danie pochodzi raczej od nowej warstwy, z krgw zawodowo zwizanych ze sztuk, inynierw lektury, personelu pomocniczego dla wielkich machin wyjaniajcych opatentowanych pod znakiem Ideologii, Fantazmatu, Struktury. Najbardziej niedelikatni z tych specjalistw zatrzymuj si przed tym, co w dziele stawia im opr, co wydaje si niewaciwie zakodowane, le zaszyfrowane, w sumie: prawdziwie zwodnicze, jako e nieprzekadalne na jzyk systemu. Wypracowali wic system koniecznoci dla owych stref niesystematycznych, hod skadany nieuchwytnoci dzie, aczkolwiek nie wprost, lecz pod nazw symboliki, Innego, tekstu. Tu wanie, w tym rozsuniciu, w miejscu, w ktrym dzieo wymyka si przeksztaceniu w sens, na scen krytyki wkraczaj filozofowie. Maszyna do tworzenia komentarzy nie dziaa? Psuje j to wanie dzieo? To dobry znak, znak, e dzieo nie daje si cakowicie przemieni w znaczenie, e jego przeznaczenie pozostaje niejasne, a jego zwizki z pewnymi waciwociami systemowymi nierozstrzygalne. Czy nie oznacza to jednak w estetyce powrotu do niewypowiadalnego? Jake pikne, wielkie itd."? Powinnimy dzi wiedzie, e woacz lub wykrzyknik nie s ju w modzie, e tolerujce je gatunki (oda, dytyramb, modlitwa, inwokacja) dawno ju straciy sw aktualno, e postp filozofii"

16 Wystpienie Catherine Millet na sesji Critica O, Montecatini, maj 1978.

wedug Diderota17, historii wedug Nietzschego18, spoeczestw przemysowych wedug Benjamina19 tumi si stylu, wyczerpuje energi artystw, zamiewa aur dziea i e powinnimy to opakiwa. Nie rozmawiamy JU z dzieami, powiada ostatni z wymienionych, a przynajmniej nie odsyaj nam ju one spojrze, ktrymi je obdarowalimy20: tak gboki jest kryzys postrzegania. Mylicie, e kryzys ten mamy ju za sob? Czy nie jest jeszcze gorzej? Czy czterdzieci lat po diagnozie Benjamina nie mamy do czynienia z kryzysem komunikacji, ktry odrzuci dziea dzisiejsze poza granice widzialnoci i zrozumiaoci? Czy to przypadkiem nie z tego pogorszenia zrodzia si potrzeba systemu, ktra polega po prostu na chci zrozumienia dzie jawnie pozbawionych sensu? Mona tak to uj. Powrmy jednak do zawoania Diderota. Gdy wykrzykuje on: Och, naturo, jake jeste wielka! Och, naturo, jake jeste imponujca, dostojna i pikna!"21, to zwraca si do natury, a przynajmniej tak mu si wydaje. Czy to szalestwo, czy wymowno, w znaczeniu, o jakim myla Bataille twierdzc, e wymowno skoczya si wraz z Manetem?22 Czy Diderot uznaje natur za osob obdarzon mow, za bogini? I czy rnica midzy nim i nami polega na tym, e spektakl natury i sztuki, bdcy dla niego przedmiotem podziwu, dla nas jest tylko czci systemu? Zwrmy uwag na styl. Gdy w tym samym Salonie 1767, mwic o obrazach Verneta, Diderot cakiem spokojnie opisuje jego krajobrazy, jakby byy to tylko miejsca stworzone do przechadzek z ksidzem-katechet w towarzystwie modych uczniw troszczcych si o koszyki z jedzeniem, i gdy potem opowiada Grimmowi o rozmowach toczonych z owym ksidzem i z sob samym na temat natury, wzniosoci, sztuki, spraw tego wiata i polityki, podczas wspinania si na te wymylone gry i przejadek po wymalowanych na olejno jeziorach, to czy nie postpuje on w sposb zapowiadajcy sztuczki Kubusia Fatalisty. Prowadzi nas do pomieszania, a waciwie zamiany miejsc midzy rzeczywistoci i fikcj, histori i opowieci, diegez i metadiegez (jak mwi Grard Genette23), to znaczy do potraktowania na rwni rozmwcy, o ktrym si opowiada (ksidz) i rozmwcy, do ktrego zwraca si Diderot" (Grimm, czytelnik), do umieszczenia w tym samym porzdku uniwersum bohatera opowieci, uczestnika zaoonej rzeczywistoci, przedmiotu narracji, czyli ksidza z jednej strony i adresata tej narracji, widza tej rzeczywistoci, suchacza tej historii, czytelnika z drugiej. Te dwie sceny: obraz Verneta, gdzie odbywa si rozmowa z ksidzem, i tekst Diderota, w ktrym filozof zwraca si do swego czytelnika (i nad ktrym, by moe, nadbudowuje si niniejszy komentarz), te dwie sceny s na rwnych prawach: ani si nie mieszaj, ani nie tworz hierarchii, adna te z nich nie jest wycznie rzeczywista, bd wycznie fikcyjna. W tych warunkach nawet ja ulega prawu zamiany miejsc: Diderot, pojawiajc si pod wasnym imieniem w trakcie rozmw z ksidzem, nadajcych pikanterii wdrwkom po pejzaach Verneta, przechodzi na stron bohaterw swej opowieci oraz jej odniesienia. Porzuca sw autorsk wadz, a przynajmniej zaczyna z ni gra. Kolejn konsekwencj tego stylu jest to, e take wy i ja, czytelnicy Diderota, moemy przej na t sam stron. Wystarczy tylko, by zwrci si do nas, tworzc z nas adresatw swej wypowiedzi, a uznamy, e zgodnie z dwustronnym dziaaniem zasady, wedle ktrej jeden z bohaterw, ksidz z Salonu 1767 przeksztaca si w rozmwc, my take moemy by jego bohaterami. T sam zasad zastosowa mona nawet wwczas, gdy jej efekty wydadz si nam skrajnie paradoksalne, wwczas, gdy filozof, opisawszy fragment obrazu Verneta tak, jakby by to rzeczywisty pejza, zwraca si zachwycony do malarza, by ten jak najprdzej zacz szkicowa. Vernet, przyjacielu, bierz swe

17 Diderot, Salon..., wyd. cyt., s. 165. 18 Zob. F. Nietzsche, Niewczesne rozwaania, prze. M. ukasiewicz, Krakw 1996; tene, Uber die Zukunft unserer Bildungsanstalten. 19 Zob. W. Benjamin, O kilku motywach u Baudelaire'a [1939], prze. B. Surowska, Przegld Humanistyczny" 1970, nr 5. 20 Tame, s. 113. 21 Diderot, Salon..., wyd. cyt., s. 163. 22 G. Bataille, La destruction du sujet, w: tene, Manet, Geneve 1955. 23 G. Genette, Figures III, Paris 1972.

owki i nie omieszkaj wzbogaci swej teki o t grup kobiet"24. W stylu tym nie ma nic z wymownoci. Wymowno to retoryka nieodwracalnego. To nie ja mwi, lecz to, o czym mwi, mwi przeze mnie. Retoryka ta opiera si take na swego rodzaju substytucji: przedmiot odniesienia mojej wypowiedzi staje si jej adresatem lub, jeli kto woli, sama natura" zaczyna przemawia. wietnie, lecz w tym miejscu kocz si moliwoci tego stylu. Nie powinno si bowiem sugerowa, e moliwe jest te co cakiem przeciwnego, e ja i ty, adresat, moemy zaj miejsce odniesienia, e zamiast cakowitego powicenia si wysawianiu i nasuchiwaniu zanikajcego sensu bytu, nasze zdania odsyayby do innych zda, dziea do innych dzie, imiona do innych imion, my za stalibymy si w tym samym stopniu piszcymi, co pisanymi. Wymowno jest sposobem mwienia lub pisania, sugerujcym nieodwracalno permutacji: to cos boskiego mwi we mnie, nigdy za ja w czym boskim. Ten jednostronny ruch, poprzez ktry przedmiot odniesienia powoany na miejsce adresata wydaje si nieunikniony, gdy chodzi o prawdomwno wypowiedzi, wydaje si te jedynym sposobem potwierdzenia wiernoci tego, co powiedziane, wobec tego, co jest. Jeli, jak Diderot, zaakceptujemy odwrcenie, jeli pokaemy, e to, co jest, nie moe si przedstawi we wasnej osobie" tylko dlatego, e jest ono przedstawione wedle danego trybu lub rejestru mowy [voix], e tworzy przedmiot odniesienia innego wiersza", posiadajcego wasnego nadawc i odbiorc, jeli pokaemy, e rozmwcy nie s nigdy oryginalni, lecz pochodz z innych scen, odgrywanych przez inne postaci, jeli w kocu stwierdzimy, e nie ma niczego poza scen (lub e wiat poza scen zoony jest z innych scen) i e adne oko nie jest w stanie pozna wszystkich teatrw jednoczenie, wwczas w przyjtej przez nas retoryce poszczeglne, zajmujce osobne pozycje nazwy i sowa bd mogy zamienia si miejscami, a adresat naszego dziea bdzie musia nazwa bytem lub natur nie to, o czym rzekomo mwi nasze dzieo, lecz krg metamorfoz, na ktre nasze dzieo wskazuje i ktrego samo jest epizodem. Styl Diderota zoony jest z takich wanie ruchw permutacji. To, o czym mowa moe zacz przemawia w swoim imieniu do mwicego, z dala od wszelkiej wymownoci, czego efektem bdzie zawsze, jak pisa Schlegel o stylu Diderota, pewna bezczelno" i niespotykana impertynencja"25. Dlaczego? Dlatego, e przedmiot odniesienia nie ma wycznych praw do ja, lub odwrotnie: poniewa to, co mwi, nie posiada wycznych praw do mwienia o bycie przedmiotu odniesienia. Pozycja ja zajmowana jest przez nastpstwo imion wasnych, podobnie jak ma to miejsce w przypadku dwu innych instancji, przedmiotu odniesienia i adresata wypowiedzi. Niech wolno mi bdzie nazwa ten metamorficzny styl satyr26. Bezczelno, o ktrej pisa Schlegel, nie jest tu najwaniejsza. Niejeden raz, powiada, [Diderot] zaskoczy natur w czarujcym negliu, czasami nawet widzia, jak zaatwiaa swe potrzeby" 27. Susznie lub nie, ale to, e w satyrze natura ukazuje filozofowi swj tyek, nie jest wcale najwaniejsze. Wane jest bowiem to, e natura w ogle cos ukazuje i w ten wanie sposb zwraca si do nas. W konsekwencji za to, e ukazuje nie jedn, lecz wiele rzeczy tak, i sprawia nam kopot rozpoznanie ich znaczenia, jakby natura cakowicie nas ignorowaa. Nigdy nie mwi ona do artysty: oto waciwe przedstawienie; do krytyka: oto waciwy komentarz; do filozofa: w porzdku, mw do mnie. Natura to maszyna do tworzenia widokw", jak pisze Diderot. My powiedzielibymy: do tworzenia sytuacji, tak jak Horacy Vernet lub salon malarstwa jest maszyn do wytwarzania obrazw. W przeciwiestwie do myliciela tworzcego jaki system lub nauk, filozof interesuje si tak maszyn nie dlatego, e jej wytwory powtarzaj si jako wielorakie kopie, lecz dlatego, e s one zdarzeniami
24 Diderot, Salon..., wyd. cyt., s. 146-147. 25 F. Schlegel, Athenaums-Fragmente (1798). Podaj za fr. tum. Ph. Lacou-Labarthe'a i J. L. Nancy'ego, w: L'Absolu litteraire, Paris 1979. Fragmenty 189 i 201, s. 123 i 125-126. 26 Przywouj tu aciski sens tego terminu, oznaczajcy pomieszanie gatunkw w tym samym dziele. Magiczna moc zorzeczenia, od zawsze niemal przypisywana Archilochowi, nie pozostaje, jak sdz, bez zwizku z permutacj stw na poziomie pragmatycznym. Zob. R.C. Elliott, The Power of Satire: Magie, Ritual, Art, Princeton 1972. 27 Schlegel, Fragment 201, wyd. cyt.

(czym wyjtkowym", oryginalnym). Natura uznana jest za sztuk, gdy lenistwo nie popycha jej ku regularnociom, gdy seria jej obrazw" nie tworzy obliczalnych i cigych krzywizn, ktre mona by przypisa boskiej opatrznoci, proporcji, uniwersalnemu smakowi lub strukturze przyzwalajcej na czytanie" jej dzie. W przypadku satyry sztuka jest tym wspanialsza, im bardziej poszczeglne teatry nie s sobie podobne, gdy autor" ucieka midzy nimi przed jednoci, nieodwoalnie czyhajc na z zapowiedzi mierci; gdy zamiast zdobywa w pracy sw tosamo, gubi j; gdy zamiast pobudza odbiorc do bolesnego powrotu do siebie, komentatora za do chorobliwego zadowolenia z dobrego funkcjonowania systemu, nakania swj dyskurs (i tych, dla ktrych jest przeznaczony) do rygoru niewspmiemoci, stanowicego rygor nieskoczonoci.Czy mamy przez to rozumie, e taka wanie jest dzisiejsza sytuacja sztuki i komentarza do niej? e nic si nie zmienio od czasw Diderota? e strony Eseju o malarstwie powicone boskoci przemienionej W ciao i ciau przemienionemu w bosko (odsyam was do nich, nie mogc ich tu cytowa; wiemy dobrze, o co chodzi: Poeta uwici pikne stopy Tetydy, a stopy te byy jak ywe, zachwycajc pier Wenus, ktra bya jak ywa etc." znamy dobrze ten fragment, ktry koczy si tak: W czci, jak [staroytni] oddawali piknu, obecna bya trudna do okrelenia mieszanina libertynizmu i dewocji"28), ta pochwaa pogastwa, to upodobanie do sztuki, ktra wyciskaa swe pitno nawet na naturze" i dziki ktrej, rzec by mona, rzeczywisto przemieniaa si w teatr, czy mona wierzy, e to wszystko znajdzie jeszcze dzi jakie zastosowanie? Czy nie naley si obawia, e w epoce systemw, telekomunikacji i recept na osiganie zyskw pogastwo to zupenie straci na aktualnoci? Wiemy dobrze, e dugo mona dyskutowa o tym, co jest, a co nie jest aktualne. Ze swej strony panowanie pogastwa rozcigam nawet na czas. Nie istnieje jeden czas; spoeczestwo (tak jak dusza) nie jest synchroniczne wobec samego siebie, podobnie jak si to ma z jakim sektorem owego spoeczestwa, instytucj (np. sztuk) lub jeli mona dzi jeszcze czyni takie podziay czci tej instytucji (np. rzeb lub kinem). Wok nas istniej jedynie parachronizmy, aktualno mierzy si, jak we wszechwiecie, wedle zegarka obserwatora, z wyjtkiem tego, co w historii ludzkoci, a zwaszcza w historii sztuki, funkcjonuje jako prdko wiata. Naley dobrze sobie zda spraw, e opisy Salonu 1767, pomijajc przestarzao gatunku, s bardziej aktualne ni zasady sformuowane w 1926 roku przez Kandinsky'ego w Punkcie i linii na paszczynie, lub e Panna moda Duchampa, ktrej stukna ju pidziesitka, jest o wiele wiesza od ostatniego Balthusa. Przynajmniej na moim zegarku. Rozumiem przez to, nie chcc nikomu narzuca swojej godziny, e takie parachronizmy s moliwe dla kadego, wobec czego naley uzna wielo aktualnoci, co oczywicie prowadzi do paradoksu. Jeli wic dziea sztuki mog by dzi rozpoznawane i komentowane, to tylko za cen pogastwa lub satyry, ubstwiajcych wielorako nawet w pomiarze czasu. Przeczytajcie na nowo nie tak stary znw tekst Kojeve'a o Kandinskym29. Jest to wzr nieaktualnoci. Malarstwo figuratywne podzielone jest w nim na cztery gatunki, wszystkie abstrakcyjne i subiektywne, gdy figury wzite s z natury przez podmiot, ktrym jest malarz. Wraz z akwarel z 1910 roku30 rodzi si, wedle Kojeve'a, malarstwo konkretne i obiektywne, ktre niczego ju nie przedstawia z natury, ktre rezygnujc z modela zaczyna by samowystarczalne, zaczyna samo by natur. Kojeve prowadzi do wniosku, e to wanie jest malarstwo totalne, w przeciwiestwie do malarstwa abstrakcyjnego i subiektywnego [to znaczy figuratywnego], ktre z koniecznoci jest fragmentaryczne". Mwi to oczywicie heglista, czowiek wieku XIX, ktry wierzy w jednoznaczny, mimo pewnej zoonoci, ruch przyrodniczej, kulturowej, duchowej rzeczywistoci w kierunku jej doskonaego rozjanienia i ktry zamierza nas przekona, e wraz z Kandinskym malarstwo, porzucajc przedstawienie, przechodzi od subiektywnego do obiektywnego i od czci do caoci, przezwyciajc w ten sposb rwnie
28 D. Diderot, Essai sur la peinture, w: tene, Oeurres completes, wyd. cyt., t. 6, s. 284-285. 29 A. Kojeve, Pourquoi concret (1936), w: W. Kandinsky, Ecrits complets, Paris 1970, t. 2, s. 395-400. Por. uwagi na temat okresu konkretnego" w twrczoci Kandinsky'ego u M. C. Lacoste'a, Kandinsky, Paris 1979, s. 81-91.. 30 Bez tytuu. Pierwsza abstrakcja w katalogu Grohmanna. Dzieo znajduje si w Musee nationale d'Art moderne (Beaubourg). Problemy z jego datowaniem przedstawia Lacoste, Kandinsky, wyd. cyt., s. 46-51.

decydujcy moment swego rozwoju, jak ten, ktry umoliwi przejcie od subiektywnej krytyki Kanta do absolutnego idealizmu Hegla. Twierdz, e taki sposb widzenia jest nieaktualny, mimo e zrodzi si dzi i odnosi si do najbardziej aktualnych nowoci. Jeli francuscy filozofowie wykazuj niejakie zainteresowanie sprawami sztuki, to jest tak dlatego, e maj nadziej znale tam takie dowiadczenie tego, co zmysowe [du sensible], albo lepiej: takie dowiadczenia z tym, co zmysowe, ktre pomogyby im w rozwizywaniu wasnych dowiadcze z jzykiem filozoficznym. Merleau-Ponty nie byby z pewnoci wielkim komentatorem Cezanne'a, gdyby wtpienie Cezanne'a" nie byo jego wasnym. Jeli chodzi o Diderota, to bezceremonialnie umieszcza on zadanie filozofa pod wadz Ut pictura poesis. Mam zwyczaj ukadania w gowie swoich figur tak, jakby chodzio o ptno; zdarza si, e je tam przenosz i pisz tak, jakbym patrzy na olbrzymi cian" powiada, by wytumaczy si z pobaliwoci dla dzie swoich przyjaci: Greuze'a, Lagrenego, Chardina31. Komentarz ustpi wic miejsca figurom, a figuralno jzyka stanowi bdzie odpowiednik pracy malarzy na ptnie32. Rezultat tej udanej pracy posiada swoj nazw: najpikniejszy kolor na wiecie", oleista biel, ani blada, ani matowa", w niedostrzegalny sposb ujawniajca si mieszanina czerwieni i bkitu", ycie i krew, ktre doprowadzaj koloryst do rozpaczy", bez nich jednak malarstwo byoby tylko atw i ograniczon procedur [petit technique], ktr midzy sob nazywamy protokoem". Jednym sowem: najpikniejszym kolorem jest misisto" [la chair] i jeli bierze si naladowania Chardina za sam natur, to dlatego, e odsania on misz [la chair], gdzie tylko zechce", nawet gdy chodzi o brzoskwinie i winogrona33. Co to znaczy komentowa Chardina? Nadawa misisto [la chair] sowom. Nie twierdz, e Merleau-Ponty spoglda na ogromn cian, gdy pisa Oko i umys, e misz", ktry prbowa opisa kociozwinn [feline] proz Widzialnego i niewidzialnego, milczce sowo zamieszkujce chiazm dowiadczenia zmysowego, nie ma nic wsplnego z poladkami i piersiami malowanymi przez Greuze'a, ktre wyobraa sobie piszcy Diderot, co zreszt daje do zrozumienia sam Merleau-Ponty: misz, ktry si widzi i ktrego si dotyka, gdy jedno ciao obejmuje drugie,] nie jest caym miszem, tak jak ciao nie ogranicza si tylko do cielesnoci"34. Jak jednak nie spostrzec, e wraz z tym chiazmem dowiadczenia zmysowego, zamienialnosci widzcego i widzianego, mwicego i wypowiedzianego, mylcego i mylanego, dy on do tej samej zmiany instancji, ktra nadaa ton naszej satyrze? Widziany jestem lub mylany gwnie przez wiat", widzcy jest widziany wwczas, gdy widzi, z czego wynika, e widzenie istnieje w rzeczach. I jeli to zdanie filozofa nie przestaje powraca i krca si wok siebie, nie pozostawiajc niczego w umyle czytelnika, z pewnoci za nie pozostawiajc w nim adnych poj i znaczc jedynie drog przejcia, to dlatego, e owo zdanie filozofa powinno da odczu, i samo jest dzieem, a mianowicie dzieem poszukujcym innego dziea (dziea artysty) i dzieem wystawionym na widok innych, poszukujcych je dzie (czyli komentarzy). Akteon moe ciga Dian tylko wwczas, gdy sam jest cigany. Malarstwo spoglda na nas, muzyka sucha nas itd. Trzy pozycje umoliwiajce odczuwanie i wyraanie, kto, o kim i do kogo, powinny by zastpione jednym sowem: ja, ktry mwi, jestem tym samym, do kogo si mwi i o kim si mwi. Zaprotestujecie twierdzc, e u Merleau-Pontyego nie ma nic z satyry, i bdziecie mieli racj (cho znalazoby si jej nieco u bdcego dla wzorem Prousta). Przeczytajmy jednak na nowo nastpujcy fragment z L'Etitrelacs le chiasme, a zobaczymy, e ten rodzaj mowy, ktry Merleau-Ponty nazywa twrczym" [operante], oznacza dokadnie odwracalno instancji jzykowych, uznan przez nas za podstawowy wyrnik satyry. Tak, jak widzialne przejmuje spojrzenie, ktre je odsania i ktrego stanowi czstk pisze Merleau-Ponty tak kady mwicy mwi, przeksztacajc si zawczasu w
31 Diderot, Salon..., wyd. cyt., s. 105. 32 Figuralno w znaczeniu, jakie odnale mona w: J.-F. Lyotard, Discowse, figure, Paris 1971. 33 Diderot, Salon..., wyd. cyt., s. 105 n. 34 M. Merleau-Ponty, Visible et 1'invisible, Paris 1964, s. 189.

suchacza samego siebie, jednym gestem zamykajc obwd czcy go z samym sob i obwd czcy go z innymi oraz za jednym zamachem ustanawiajc siebie jako mwionego [delocutaire], jako mow, o ktrej mowa: odddaje on siebie i kade swoje sowo Sowu powszechnemu"35. Zapewniam was, e bez wikszej sprzecznoci mona utrzymywa, i w podwjny wymg: z jednej strony, odwracalnoci pozycji midzy widzialnym i widzcym, wypowiadalnym i wypowiadajcym, a wic izomorfizmu midzy tymi dwiema grupami oraz z drugiej strony braku odniesienia dla caego zbioru dowiadcze, niemoliwoci ich poczenia w czasie i przestrzeni, koniecznej przygodnoci punktw widzenia i/lub mwienia, nieskoczonoci systemu scen, w podwjny wymg tyle rzdzi satyr", co proz wiata", znajdujc swj punkt oparcia w dowiadczeniu sztuki politeistycznej. W tym miejscu przyznaj wam racj: Merleau-Ponty'emu nie do koca powiodo si satyryczne zamierzenie, a to dlatego, e za spraw stylu do koca pozosta on monoteist. Traktat, nawet jeli przybiera klasyczn form nowoczesnej Medytacji lub Badania, pozostaje nadal, i tylko, gatunkiem, nie dajcym porwna si z wieloci, o ktrej traktuje, podczas gdy dziki satyrze mona popuci cugli i w zalenoci od okolicznoci postpowa pedagogicznie, dysertacyjnie, narracyjnie, lirycznie, epicko lub sucho i rzeczowo stosujc rodki, dziki ktrym mona radowa si z najrozmaitszych eksperymentw, pozwalajc jednoczenie, by one radoway si z nas. W satyrze gatunki ulegaj pomieszaniu, albowiem rne s osoby mwice, z ktrych kada mwi zgodnie ze swoim gatunkiem. Traktat natomiast jest gatunkiem, prowadzcym ku arogancji jednoci, ktra w filozofii przybiera posta metafizyki. Merleau-Ponty, skdind najmniej arogancki z filozofw, twierdzc, e stosunek oka do tego, co widziane, przybierajcy posta stosunku do samego siebie Bytu tkwicego w pierwotnym zwiniciu", znajduje swj wyraz u Cezanne'a lub Giacomettiego, nie moe nie odmwi tym samym racji istnienia innym eksperymentom: Mareya, kubistw czy Duchampa36, z tego tylko powodu, i nie uwzgldniaj one paradoksalnego uporzdkowania", dyschronii elementw wobec caoci. Tylko ona bowiem, wedle Rodina, za ktrym poda tu filozof, moe przywrci byt ruchu lub byt jako ruch. Ta przedziwna nietolerancja sprawia, e Merleau-Ponty myli si co do eksperymentw nad tym, co zmysowe i wypowiadalne, przedsibranych w dzieach, domagajcych si od swych komentatorw presji na jzyk nie mniejszej od tej, jak wywiera Cezanne. Ta nieugito w imi Bytu... To nie byt jednak wybra Cezanne'a do wyraenia siebie, nieprawda? Ani Merleau-Ponty'ego, ani nikogo innego. Nie przywoujmy znw tych cikawych wyborw, poetyckiego pouczania, Heideggerowskiego wieszczenia. Byt wybra kuzynka Mistrza Rameau, to znaczy wszystkich i nikogo, pn akwarel gry Sainte-Victoire, ale take fotografi rki dotykajcej ust zrobion przez Ma Raya okoo roku 193037, ktra przeczy banaom na temat sztuki fotografii rozpowszechnianym przez filozofw upadku aury lub filozofw poucze dawanych przez byt38. Zapyta mnie kto, jaki zwizek mog mie te rozwaania z sytuacj sztuki i jej komentowania na pocztku lat osiemdziesitych, obstajc przy ich nieaktualnoci, ja za odpowiem: wemy do rki katalog jakiejkolwiek znaczcej wystawy, na przykad Documenta 5 (ktra wprawdzie odbya si jaki czas temu, lecz pozostawia po sobie do trwae wspomnienie) i osdmy, czy dzisiejsza sztuka, nie liczc nawet muzyki, taca, teatru, kina nieobecnych w Kassel nie wspominajc ju o literaturze, czy dzisiejsze sztuki plastyczne nie tworz same dla siebie wiata wedle podwjnych wymogw, o ktrych bya ju mowa, czy nie tworz satyry poprzez niezmiern rnorodno swych gatunkw, a jednoczenie pola, w ktrym zawsze pozostaje do zbadania czy to wanie ta sytuacja, to zdarzenie, ta dziura w ziemi, to opakowanie budynku, te kamyki rozrzucone na ziemi, to cicie uczynione na ciele, ten ilustrowany dziennik schizofrenika, te rzeby oparte na
35 Tame, s. 202. 36 M. Merleau-Ponty, Oko i umys, prze. S. Cichowicz, w: tene, Oko i umysl. Szkice o malarstwie, wybra, opracowa i wstpem poprzedzi S. Cichowicz, Gdask 1996. 37 Reprodukowane w: M. Ray, Photographs (11)20-11)34), New York 1975, nr 42. 38 Zob. zwaszcza Benjamin, O kilku..., m. cyt., s. 112-113 (bardziej ni wczeniejsza Mala historii fotografii), Merleau-Ponty, Oko i umysl, wyd. cyt., s. 63.

zudzeniu optycznym i co tam jeszcze, czy to wszystko przypadkiem nie ma nam czego do powiedzenia. Na granicy tego, co w ogle jest moliwe, wyprbowuje si moliwoci odczuwania i wyraania, poszerzajc w ten sposb dziedzin odczuwanego i odczuwajcego, wyraalnego i wyraajcego. Eksperymentujc. Oto i cae wezwanie naszej postnowoczesnoci, otwartej w nieskoczono na komentarze. Sztuka dzisiejsza polega na eksploracji niewypowiadalnego i niewidzialnego. Tworzy si przedziwne maszyny, dziki ktrym dowiadczy mona tego, czego nie sposb byo pomyle lub odczu. Rozmaito artystycznych propozycji" przyprawia o zawrt gowy: kto z filozofw potrafiby nad ni zapanowa i j ujednolici? Jednak to wanie dziki temu rozproszeniu sztuka ta zrwnuje si z bytem, (jako potga moliwoci) lub jzykiem (jako potga gry). Nie naley twierdzi, e kady z tych eksperymentw jest jedynie subiektywnym widzeniem Bytu, bdcym jego jedynym krlestwem i caoci, e w kocu Leibniz wypowiedzia prawd perspektywizmu za pomoc dyskursu metafizycznego39. Jedno tego, co liczy si w kadej dzisiejszej propozycji artystycznej, zawiera si w pojedynczoci owej propozycji, ta za nie bardziej jest subiektywna" od innych, albowiem adna z nich nie posiada przywileju obiektywnoci. Prby te, podobnie jak zdania, tworz si w bycie", a nie tylko przed ich oczami. Kade dzieo przedstawia swj wasny mikrowiat, byt za nieodmiennie jest kadym z tych przedstawie. Nikt nie wie, jakim to jzykiem" posuguje si byt, ani te w jakim jzyku mona o nim mwi. Nikt nie wie nawet, czy chodzi o jeden tylko byt lub o jeden tylko jzyk bytu. Arogancja Traktatu filozoficznego, implikowana przez jego form, wyraa si w twierdzeniu: istnieje jeden tylko Byt. Arogancja ta wzrasta przy uzupeniajcym twierdzeniu: i przemawia tylko jednym jzykiem. Dochodzi do kresu w wyznaniu: ten za jest jednoznaczny. Wzbudza za miech deklarujc: nim wanie si posu. C jednak czyni niezliczeni artyci? Broni si przed takim wanie postawieniem sprawy, eksperymentuj, prbuj. To dziki nim dostrzegamy istotne znaczenie Eseju. Byt, lub byty, nie objawiaj) si sam(e) z siebie. Dlatego artyci ci w swoich dzieach przedstawiaj malekie wiaty, tworz eseje, mamroczce, zadyszane i zazdrosne o siebie mikrologie, ktre razem skadaj si na satyr. Raz jeszcze zostaj poddane w wtpliwo moliwoci estetyki klasycznej, opierajcej si na okrelonej architektonice wadz, logice konkretnej uniwersalnoci, ktr moga by choby idea Natury jako swego rodzaju a priori40. W kadym jednak przypadku chodzi o inwarianty okrelonej reguy. Dzi natomiast jedynym kryterium inwariantnoci, ktremu moe si podporzdkowa dzieo sztuki, jest pytanie, czy tkwi w nim co, co uzna mona za jeszcze nie wyprbowane, a wic pozbawione reguy, moliwoci jzyka lub wraliwoci. Estetyka staje si wic paraestetyk, komentarz paralogi, dzieo za parapoetyk. Byt (lub byty) wystawiaj) si na prb, na pokuszenie, wycznie nie wprost, jak bogowie. To wanie prowadzi do eksperymentowania, bdcego przeciwiestwem dowiadczenia. Przywoajmy Benjamina: W zastpowaniu dawnej relacji informacj, a informacji sensacj ujawnia si wzrastajcy zanik dowiadczenia"27. C powiedzielibymy dzi w obliczu muzyki, fotografii, kina, video, a take malarstwa, taca, teatru czy literatury, w obliczu dzie jawnie traktujcych odpowiedni dawk informacji wykorzystywan w danym polu sensorycznym za materia do swoich eksperymentw i dcych do skonstruowania skadni moliwie najmniej ludzkich"! Nie dostrzegam w tym wszystkim znamion upadku, z wyjtkiem upadku estetyki heglowskiej, ktrej stawk byo dowiadczenie" w znaczeniu namitnoci ducha przekraczajcego zmysowe formy po to, by doj do cakowitej ekspresji samego siebie w dyskursie filozoficznym. Bya to estetyka oparta na absolutnym" gatunku spekulatywnej opowieci, na szczeglnej formie finalnoci, na metafizycznej arogancji. [Opowiadanie] nie ma na celu przedstawienia po prostu zdarzenia (jak to
39 To argument V. Descombe'a. Zob. jego To samo i inne. Czterdzieci pi lat filozofii francuskiej (1933-1978), prze. B. Banasiak, K. Matuszewski, Warszawa 1996,s. 225 n. 40 O niespenionym daniu uniwersalnoci w estetyce zob. T. W. Adorno, Wczesne wprowadzenie (1970), w: tene, Teoria estetyczna, wyd. cyt. Sytuacja daje si streci w dwch zdaniach: adna teoria, a wic i adna teoria estetyczna, nie moe si oby bez elementu oglnoci" (s. 619) oraz: To, co oglne, stanowi skandalem sztuki" (640).

czynia informacja); wkada je w ycie sprawozdawcy, by jako jego dowiadczenie zrelacjonowa je suchaczom"28. Mona powiedzie, e niemoliwe jest ju dowiadczenie w znaczeniu przedstawionym w Fenomenologii ducha. O czym traktowaaby dzi wielka opowie metafizyczna, czego byaby odysej i do kogo byaby skierowana? Mona powiedzie, e podr rozpoczta przez najnowsze poszukiwania artystyczne zmierza do wytworzenia poprzez eksperymentowanie czego, co nie prowadzi do tego typu dowiadczenia, o jakim bya mowa, i w czym nie chodzi ju o to, by podmiot obiektywizowa swoje cierpienie i rozpoznawa je jako sens. O wiele lepiej ni Benjamin postrzega t mutacj Adorno (biorc pod uwag dzielce ich trzydziestolecie), dostrzegajcy zagroenie, jakie ciga na siebie dzieo postmodernistyczne: 27 Benjamin, O kilku..., m. cyt., s. 71. 28 Tame. Prawdziwym powodem ryzyka wszystkich dzie sztuki nie jest [dzi] jednak ich warstwa kontyngentna, ale to, e kade musi i za bdnym ognikiem immanentnej mu obiektywnoci, bez gwarancji, e siy wytwrcze, duch artysty i jego metody twrcze dorosy do owej obiektywnoci". Przynajmniej nie zostao tu wprost odrzucone przejcie ku eksperymentowi jako estetyzm przesaniajcy pospny koniec historii i dowiadczenia po Heglu. Tym, co w sztuce bez idealistycznej stchlizny, dorzuca Adorno, moe zwa si powag, jest patos obiektywnoci, uprzytamniajcej kontyngentnemu indywiduum co, co jest czym wicej i czym innym ni ono samo w swej historycznie koniecznej niewystarczalnoci" 29. Mimo to, zerwanie z myl o upadku nie jest cakowite, Adorno zmuszony jest ograniczy skutki eksperymentu, musi uczyni ze swojego serio" sposb na utrzymywanie sztuki z dala od cierpienia", w stanie relatywnej nieodpowiedzialnoci. Wida std, e nadal istnieje estetyka pragnienia sensu, nawet pod postaci intuicji patosu obiektywnoci", zapowiadanej przez satyr mikrologicznych przedstawie. Przypominam sobie, e w Milwaukee odbyo si swego czasu, zorganizowane przez Michela Benamou, spotkanie powicone roli performance w kulturze postmodernistycznej. Raymond Federman przedstawi na nim audiowizualny monta jedenastu tekstw, z ktrych kady wyrnia si innym zawieszeniem sensu: a to z powodu osierocenia, a to z powodu deportacji, emigracji lub te przesiedlenia30. Wrd uczestnikw tego spotkania by te John Cage, ktry wsta i z nie spotykanym u niego gniewem zrezygnowa z udziau w nim twierdzc, e mimo zrcznie zmontowanej dekonstrukcyjnej maszynerii, wystpienie Federmana pozostawao na usugach wyrazu braku sensu odczuwanego przez podmiot, to znaczy pozostawao mo29 Adorno, Teoria..., wyd. cyt., s. 72. 30 R. Federman, Voices within Voices, w: Performance in Postmodern Culture, M. Benamou, Ch. Caramello (ed.), Milwaukee and Madison 1977, s. 159-198. 79 Filozofia i malarstwo w epoce eksperymentu dernistyczne, czy nawet romantyczne. Rnica pomidzy patosem obiektywnoci i podaniem sensu tkwi w bardzo drobnych szczegach. By zniwelowa t rnic, nie wystarczy nawet

projekt Benjaminowskich Passagen lub Adornowska mikrologia31. By moe podanie sensu nadal musi" zamieszkiwa dziea sztuki, stwarzajc Heglowi szans na przeycie. Kt rozstrzygnie, czy jest tak, czy inaczej? Naley si jednak zdecydowa: nie jest bowiem tym samym pooenie akcentu na inwarianty, uporczywa tsknota za sensem i romantyzmem, obecna w dzieach wspczesnych oraz pooenie nacisku na niewielk w rozmiarach cho potn w skutkach konwersj, ktra powoduje odejcie od odpowiedzialnoci za kontynuacj spekulatywnej metafizyki i przejcie na stron satyrycznej ontologii i polityki. Jeli wybierzesz drugie stronnictwo, pierwsze okrzyknie ci prostakiem i lekkoduchem, nie zdajcym sobie sprawy z puapek reprezentacji. Niezalenie jednak od tego, jak sprawy si maj, pytanie pozostaje to samo: czego oczekujemy dzi od sztuki? C, tego, by eksperymentowaa, by nie bya tylko sztuk nowoczesn. Mwic to, sami eksperymentujemy. Czego oczekujemy od filozofii? By analizowaa owe eksperymenty za pomoc eksperymentalnych narzdzi refleksji. Filozofia nie zmierza ani ku jednoci sensu lub bytu, ani ku przejrzystoci, lecz ku wielorakoci i niewspmiernoci dzie. Zadanie filozofii, ktre bez wtpienia pozostaje do podjcia, polega na refleksji zgodnej z wymogami nieprzejrzystoci. Jeszcze jedno. Dlaczego bya mowa o satyrycznej polityce"? Z tej prostej przyczyny, e to, co jest poddawane prbie w kadej skadajcej si na satyr propozycji artystycznej, ma natur spoeczn. Pomnaamy sposoby mwienia i odczuwania. Jak jednak si porozumiewamy? Artysta wspczesny dobrze zna te kopoty z komunikacj. Od Baudelaire'a poczynajc stara si je 31 Adorno, Teoria..., wyd. cyt., s. 652-653; Dialektyka negatywna, prze. K. Krzemieniowa, Warszawa 1986, s. 117. 8o Jean-Francois Lyotard przeksztaci w dowiadczenie32. Wydaje si, e Cezanne, ktry nada swym eksperymentom wygodne usprawiedliwienie, okrelajc je mianem wrodzonych dozna", zmierza do ich odrzucenia. Niczym bohater z powieci Zoli powtarza on i akceptuje zaamanie konsensusu, do ktrego doprowadzio i ktre odbija jego dzieo, gdy tu przed mierci pisze on do swego syna: stosunki mog nam pozwoli si wkrci, ale na dusz met publiczno zdaje sobie spraw, e j oszukano" 33. Jak poczy ze sob uoglnion satyr i wizi spoeczne? To pytanie zapowiada moliwo satyry politycznej".

Przeoy Micha Pawe Markowski 32 Byby to szczyt refleksji, pisze Benjamin, czynicej zdarzenie przeyciem". Zob. O kilku..., s. 74. 33 P. Cezanne, Listy, zebra, opracowa, wstpem i komentarzem opatrzy J. Rewald, przekad i przedmowa J. Guze, Warszawa 1968, s. 281. Jacques Derrida Psyche. Odkrywanie innego1 C jeszcze bd w stanie odkry? Oto, by moe, odkrywczy [inventif] pocztek wykadu. Wyobracie sobie mwc, ktry zamierza zwrci si w ten sposb do swych goci. Wydaje si, e nie wiedzie co powie, 1 Kopoty tumacza, z ktrych wypada si tu wytumaczy, s, jak zawsze w przypadku tekstw Derridy, niemae. Rozpoczynaj si ju od tytuu. Psyche to oczywicie odesanie do greki (zarwno duszy Jak mitologicznej postaci), co mona jeszcze odda w j. polskim, cho wwczas zginie drugie znaczenie tego sowa, ktre w j. francuskim oznacza rodzaj obrotowego lustra. A lustro i cay wtek spekulatywny", z odesaniem do postidealistycznej filozofii, odgrywa w rozwaaniach Derridy istotn rol. Podobnie z fr. invention. Ma ono trzy podstawowe znaczenia, do ktrych odwouje si w tekcie (i ktre tumaczy) Derrida: l. Inwencja to pomysowo (inventivite), zdolno do wynajdywania czego (capacite d'inventer), umiejtno odkrywania, sowem: wynalazczo lub odkrywczo, 2. Inwencja to akt, dowiadczenie, czynno samego wynalezienia lub odkrycia, sowem: wynajdywanie lub odkrywanie czego. 3. Inwencja to cos, co zostao wynalezione, zawarto" wynalezienia lub odkrywania, sowem: wynalazek lub odkrycie. A nadto (wymiemy kilka tylko, istotnych dla Derridy, wariantw): wymyl, zmylenie, zmylno. Derridzie jednak, poza przytoczonymi znaczeniami, chodzi jeszcze o znaczenie retoryczne, ktre albo zdecydujemy si jak radzi Ziomek spolszczy i mwi o inwencji, albo jak postpowali dawniejsi tumacze traktatw retorycznych, np. E. Rykaczewski, XKwieczny tumacz Cycerona, piszcy o wynalezieniu zastpi polskimi odpowiednikami. Jakby nie do byo kopotw, fr. invention oraz (w formie czasownikowej) inrenter, pochodzi od ac. invenire, zachowujc moliwo ktr z upodobaniem wykorzystuje Derrida nieustannego przywoywania sw zwizanych z czasownikiem venir (przybywa, przychodzi, dochodzi): od riens (chod, przyjd) przez survenue (przybycie, nadejcie), revenir (powraca, dochodzi, przychodzi na mysi itd.)

do prerenir (uprzedza, wyprzedza), nie liczc odwoa do l'avenir (przyszoci), l'evenement (zdarzenia) czy l'aventwe (przygody). Od biedy mona odda to po polsku, stosujc formy zwizane z rdzeniem chodzi: dochodzi (do czego), przychodzi (na myl), zachodzi (na co), nachodzi (co), wychodzi (przed kogo), nie jest to chyba jednak, jak pisze Derrida za Leibnizem, la meilleure voie. Ostatecznie zdecydowaem si wybrn (rzecz jasna niedostatecznie) z tego kopotu, pozostajc tam, gdzie to moliwe, przy inwencji, tam za, gdzie niemoliwe byo uycie tego sowa w formie czasownikowej (na co polszczyzna nie pozwala), tumaczc przewanie invention jako odkrywanie lub odkrycie, niekiedy stosujc take inne formy, w zalenoci od kontekstu. W pewnym miejscu tekstu oddanego angielskiej tumaczce Derrida stwierdza: Ju wyobraam sobie, jak pomysowo (inventiveness) bdzie musia wykaza tumacz tego wykadu tam, gdzie wykorzystane zostay waciwoci jzykw opartych na acinie". Z ca pewnoci tumaczenie tekstu Derridy o inwencji samo musi by pene inwencji (o co, jak sdz, Derridzie midzy innymi chodzio), co niestety - poza krgiem jzykw romaskich jest bardzo trudne (przyp. tum.). Jacques Derrida (ur. 1930), filozof francuski, najsilniej oddziaujcy filozof II po. XX wieku; wynalazca specjalnej strategii interpretacji filozoficznej, zwanej dekonstrukcj, traktowanej jako wzorcowy przejaw postmodernizmu filozoficznego. 1960-1965 asystent na Sorbonie, od 1965 w Ecole Normale Superieure w Paryu; w 1983 wsptworzy College Internationale de Philosophie; wykadowca w Ecole des Hautes Etudes en Sciences Sociales. Autor m.in.: La voix et le phenomene. Introduction au probleme du signe dans la phenomenologie de Husserl, 1967; L'ecriture et la differance, 1967; De la grammatologie, 1967; Marges de la philosophie, 1972; La disseminatlon, 1972; Positions, 1972; Glas, 1974; Eperons. Les styles de Nietzsche, 1978; La rente en peinture, 1978; La carte postale, de Socrate d Freud et audela, 1980; Signeponge/Signsponge, 1984; Schibboleth: pour Pani Celan, 1986; De 1'esprit. Heidegger et la question, 1987; Psyche. Inrentions de 1'autre, 1987; Ulysse gramophone: deux mots pour Joyce, 1987; Du droit d la philosophie, 1990. W j. pol.: Pismo filozofii, wybra i przedmow opatrzy B. Banasiak, Krakw 1992, (wyd. 2) 1993. Literatura: A. Burzyska, Dekonstrukcj jako krytyka interpretacji, Ruch Literacki" 1985, nr 5-6; T.

Rachwa, T. Sawek, Maszyna do pisania. O dekowtruktywistycznej teorii literatury ]acquesa Derridy, Warszawa 1992; Derridiana, wybr i opr. B. Banasiak, Krakw 1994; B. Banasiak, Filozofia koca filozofii". Dekonstrukcja jacuesa Derridy, Warszawa 1995; M. P. Markowski, Derrida: filozofia czy literatura?, Pamitnik Literacki" 1996, z. I. 82 Jacques Derrida bezczelnie zapowiada przygotowanie do improwizacji. Bdzie musia zmyla na miejscu i pyta siebie raz jeszcze: c jeszcze powinieniem odkry? Jednoczenie jednak, nie bez zarozumiaoci, wydaje si zakada, e improwizowany dyskurs pozo83 Psyche. Odkrywanie innego stanie nieprzewidywalny, to znaczy, jak zwykle, wci" nowy, oryginalny, wyjtkowy, sowem, odkrywczy. "W istocie, mwca taki, odkrywajc co w kocu w pierwszym zdaniu swego wprowadzenia, powinien zerwa z reguami, porozumieniem, grzecznoci, retoryk skromnoci, mwic krtko: z wszystkimi konwencjami spoecznymi. Inwencja zakada zawsze pewn nieprawomylno, zerwanie z dotychczasow umow, wprowadzajc niead w bezpieczne uporzdkowanie rzeczy, zakcajc konwenans. [...] C jeszcze bd w stanie odkry? Od wypowiedzi na temat inwencji oczekuje si, e speni ona sw obietnic, e wypeni reguy umowy: powinna ona traktowa o inwencji. Oczekuje si jednak take od niej (zakada to niejako sam kontrakt), e znajdzie si w niej co cakiem nowego na temat inwencji, zarwno jeli chodzi o porzdek rzeczy, jak porzdek sw, zarwno w tym, co powiedziane, jak w samym akcie wypowiedzi. By nie zawie oczekiwa, w najmniejszym choby stopniu powinna by ona odkrywcza. Oczekuje si od niej czego nieoczekiwanego. adne wprowadzenie jej nie zapowiada, aden horyzont oczekiwa nie wprowadza do jej odbioru. Mimo wszelk wieloznaczno tak sowa, jak pojcia inwencji, domylacie si ju zapewne tego, co chc wam powiedzie. Wypowied niniejsza powinna wic by odkrywcza. Nie roszczc sobie pretensji do nadmiernej odkrywczoci, powinna jednak wykorzysta powszechnie dostpny zasb

uregulowanych moliwoci po to tylko, by w pewien sposb zaznaczy [signer] przynajmniej jedno odkrywcze zdanie, ktre zainteresowaoby czytelnikw. [...] Przedstawiajc jednak jakie odkrycie oraz przedstawiajc wasn odkrywczo, wypowied, o ktrej mwi, powinna sw odkrywczo podda rozpoznaniu, osdowi i uprawomocnieniu innego, nie bdcego czonkiem rodziny: innego - czonka wsplnoty spoecznej i instytucji. Inwencja bowiem nigdy nie moe by cakowicie prywatna, skoro jej status jako inwencji, jej Jacques Derrida wiadectwo lub patent - jej jawna, otwarta, publiczna identyfikacja powinna by potwierdzona i zatwierdzona. Przetumaczmy: mwic o inwencji, tym starym temacie, ktry naley dzi ponownie odkry [reinventer], powinnimy zrozumie, e wypowied niniejsza domaga si opatentowania. A to zakada umow, obietnic, zaangaowanie, instytucj, prawo i uprawomocnienie. Nie istnieje odkrycie naturalne, a jednak z odkryciem wie si te oryginalno, pochodzenie, rozwj, genealogia, wartoci, ktre czsto przypisuje si genialnoci, a wic i naturalnoci. [...] Widzimy ju, jak formuje si wyjtkowa struktura takiego zdarzenia [...], zdarzenia, albowiem akt mowy, o ktrym mwi, powinien by zdarzeniem: z jednej strony z powodu swej wyjtkowoci, z drugiej za dlatego, e owa wyjtkowo umoliwi pojawienie si lub nadejcie czego nowego. Powinna ona pozwoli pojawi si czemu nowemu po raz pierwszy. W kadym z tych sw: nowe", zdarzenie", nadejcie", wyjtkowo", pierwszy raz" (angielskie first time lepiej oddaje czasowy aspekt owego pierwszego razu") kryj si zagadka. Inwencja nigdy nie ma miejsca, gdy nie wie si z jakim zapocztkowujcym zdarzeniem oraz pewnym przydarzeniem [avenement], jeli rozumie przez to ostatnie otwarcie przyszoci przed pewnymi moliwociami lub wadz, ktra pozostanie w dyspozycji wszystkich. Przydarzenie, albowiem zdarzenie inwencji, akt jego zapocztkowujcego wytwarzania, po rozpoznaniu i uprawomocnieniu, po opatrzeniu kontrsygnatur przez umow spoeczn, wedle okrelonego systemu konwencji, powinno zachowa warto dla przyszoci. Nie uzyska ono statusu inwencji, jeli owa socjalizacja tego, co odkryte, nie zostanie zagwarantowana przez system konwencji, zapewniajcych temu jednoczenie wpisanie we wspln histori, przynaleno do pewnej kultury: dziedzictwa, spucizny,

tradycji pedagogicznej, dyscypliny i acucha pokole. Odkrycie zostaje dokonane tylko po to, by mogo by powtarzane, wykorzystywane i wpisywane w odmienne konteksty. 85 Psyche. Odkrywanie innego Pozostajc w siatce, ktra wykracza poza leksyk i ktra nie ogranicza si wycznie do gry jzykowych pomysw, napotykamy konkurujce ze sob, rozmaite tryby dochodzenia [venir] dojcia [venue], w zagadkowym zderzeniu invenire i inventio, zdarzenia [1'eve'nement] i przydarzenia [l'avenement], przyszoci [l'avenir], przygody [1'aventure] i konwencji [convention]. Jak przetumaczy ten zbir poza krgiem jzykw romaskich, zachowujc jego jedno, ktra spaja pierwszy raz inwencji z nadejciem, z przyjciem przyszoci, zdarzeniem, przydarzeniem, konwencj lub przygod? Z pewnoci, 'wszystkie te sowa s na przykad zachowane w jzyku angielskim (cznie z bardzo specyficznym, wsko definiowanym, sdowym uyciem sowa venue, oraz sowem advent, zarezerwowanym dla przyjcia Chrystusa), poza jednym wszelako, stanowicym orodek caej tej grupy, czasownikiem venir. Bez wtpienia inwencja, jak powiada Oxford English Dictionary, polega na dochodzeniu do czego lub znajdowaniu". Nawet jeli to zderzenie sowne wydaje si czysto przypadkowe i konwencjonalne, to jednak daje ono do mylenia. Co daje do mylenia? Co jeszcze? Komu jeszcze? Co jeszcze naley wymyle na temat dochodzenia, na temat venir? Co w ogle znaczy dochodzi? Doj (do czego) pierwszy raz? Wszelka inwencja zakada, e co zachodzi lub kto dochodzi do czego pierwszy raz, co lub kto dochodzi do kogo innego. Po to jednak, by inwencja bya inwencj, to znaczy czym wyjtkowym, nawet jeli owa wyjtkowo powinna ustpi miejsca powtrzeniu, w pierwszy raz powinien by take ostatnim razem, kiedy to archeologia i eschatologia potakuj sobie wzajem w ironii tej samej chwili. Mamy wic do czynienia z wyjtkow struktur zdarzenia, ktre wydaje si stwarza mwic o sobie samym, przez" sam fakt mwienia o sobie samym, odkd tylko zaczyna ono odkrywa dla siebie, jako temat, inwencj, torujc sobie drog, zapocztkowujc lub znaczc swoj wyjtkowo, w pewnym sensie dokonujc jej w tej samej chwili, w ktrej nazywa ono i opisuje ponadjednostkowo swego gatunku i genealogi swego toposu:

86 Jacques Derrida de inventione, majc cay czas w pamici tradycj gatunku i ilustrujcych j przykadw. Jeeli pragnie by odkrywcza, wypowied taka rozpocznie od odkrywczego pocztku, mwic o sobie samej za pomoc refleksyjnej struktury, ktra nie tylko nie wytworzy samoobecnoci lub zbienoci z sam sob, lecz ktra w zamian zaprojektuje przydarzenie siebie, mwienie" lub pisanie" o sobie, jako innym, co ze swej strony nazywam ladem. [...] Mwic o sobie samej, wypowied taka dy bdzie do uznania ze strony publicznoci, nie tylko ze wzgldu na ogln prawd tego, co proponuje na temat inwencji (prawd inwencji i inwencj prawdy), ale te ze wzgldu na operacyjna warto technicznego instrumentarium [dispositif] pozostajcego do dyspozycji ogu2. [...] Oczywiste jest ju, e mwimy dzi o statusie inwencji. Zawarto tu pewn umow, w ktrej wyczuwa si jednak brak rwnowagi, dziki czemu kryje ona w sobie co prowokujcego. Musimy mwi o statusie inwencji, najlepiej jednak czyni to odkrywczo. Odkrywczo za moliwa jest tylko w granicach wyznaczonych przez sam umow i przez tytu (status inwencji lub/czyli odkrywanie innego). Odkrywczo, wzbraniajca si przed dyktatem, rzdzeniem i programowaniem ze strony owych konwencji, byaby nie na miejscu, nie na czasie, nie w por, bezczelna i transgresywna. A jednak, wielu zniecierpliwionych czytelnikw mogoby replikowa, e inwencja, jeli naprawd miaaby by odkrywcza, moliwa jest dzi jedynie pod warunkiem takiego wanie odchylenia, takiej wanie nie-prawomylnoci, sowem, pod warunkiem przekroczenia regu statusu i programu, ktry chciaoby si jej przypisa. 2 W tym miejscu Derrida rozpoczyna wtek cakowicie pominity w niniejszym tumaczeniu, powicony podwjnej lekturze: wiersza Fable Francisa Ponge'a oraz tekstw Paula de Mana (pamici ktrego zadedykowany zosta cay wykad). Pocztkowy fragment tego wtku, obejmujcy ss. 17-28 oryginau, dostpny jest w (zbyt chyba pospiesznie sporzdzonym) tumaczeniu S. Magali (prawdopodobnie z j. angielskiego): Psyche: wynajdywanie innego, Odra" 1994, nr 6 (przyp. tum.). 87 Psyche. Odkrywanie innego Tak ju pewnie Pastwo podejrzewacie, rzeczy nie maj si tak prosto. Bez wzgldu na to, jak niewiele pozostawilibymy z semantycznego obcienia sowa inwencja", pozwalajc mu -na

pewn nieokrelono, atwo odczujemy, e inwencja jako taka, jako to, co wyania si na samym pocztku, nie powinna mie adnego statusu. W momencie wtargnicia jej narzucajca si inwersyjno powinna przeskoczy, zignorowa, przekroczy, zanegowa (albo przynajmniej, co niesie ze sob dodatkow komplikacj, pomin) status, ktry chciaoby si jej przypisa lub ktry zawczasu by w niej rozpoznano, a cilej przestrze, w ktrej w status nabiera sensu i prawomocnoci, czyli rodowisko odbioru, ktre z definicji nie powinno by nigdy gotowe na przyjcie autentycznej innowacji. Zgodnie z t hipotez (pod ktr w tym momencie si nie podpisuj), teoria odbioru powinna tu albo rozpozna swoje istotne ograniczenie, albo te skomplikowa swoje roszczenia, uznajc teori transgresywnych odchyle, co do ktrej nie wiadomo, czy byaby ona jeszcze teori, i to teori czego takiego jak odbir. Pozostamy przez chwil przy tej zdroworozsdkowej hipotezie. Inwencja powinna wyprodukowa rozregulowujce instrumentarium, otworzy przestrze perturbacji lub zakce dla wszelkiego, dajcego si jej przypisa, statusu. Czy nie ma ona wobec tego charakteru destabilizujcego, a nawet dekonstrukcyjnego? Pytanie brzmiaoby tak: jakie byyby dekonstrukcyjne efekty inwencji? Albo odwrotnie: w jakiej mierze ruch dekonstrukcji, nie ograniczajcy si, jak mu si czsto naiwnie przypisuje, do form negatywnych lub destrukcyjnych, sam moe by odkrywczy lub przynajmniej - w jakiej mierze moe stanowi sygna odkrywczoci w polu socjohistorycznym? I w kocu, w jaki sposb dekonstrukcja samego pojcia inwencji, poprzez cae zoone i zorganizowane bogactwo jego siatki semantycznej, moe by jeszcze odkrywcza? Poza samym pojciem i jzykiem inwencji, poza jego retoryk i aksjomatyk? Nie zamierzam nakada problematyki inwencji na problematyk dekonstrukcji. Co wicej, z powodw fundamental88 Jacques Derrida nych, nie naleaoby mwi o problematyce dekonstrukcji. Moje pytanie zmierza w innym kierunku: dlaczego sowo inwencja", sowo klasyczne, zuyte, znoszone, przeywa dzi swego rodzaju odrodzenie, odkrywa przed sob nowy sposb ycia? Jestem pewien, e dowiodaby tego statystyczna analiza zachodniej doksy: sowo to pojawia si w sowniku, w tytuach ksiek, retoryce ycia publicznego, krytyce literackiej, polityce, a nawet w jzyku sztuki, moralnoci i religii. Dziwny powrt pragnienia

odkrywczoci. Naley by odkrywczym": nie tworzy, wyobraa sobie, wytwarza, ustanawia, lecz przede 'wszystkim by odkrywczym. Wyjtkowo tego pragnienia mieci si dokadnie w rnicy pomidzy znaczeniami: odkrywa/tworzy, odkrywa/wyobraa sobie, odkrywa/wytwarza, odkrywa/ustanawia itd.). Nie to lub tamto jest przedmiotem odkrycia, taka techne lub taka opowie, lecz wiat, jaki wiat; nie Ameryka, Nowy wiat, lecz jaki nowy wiat, jaka nowa siedziba, jaki inny czowiek, nawet jakie inne pragnienie itd. Analiza powinna pokaza, dlaczego wanie sowo inwencja" narzuca si tutaj o wiele szybciej i o wiele czciej od innych, pokrewnych sw (odkrywa [decouvirir], tworzy, wytwarza, ustanawia itd.). I dlaczego to pragnienie odkrywczoci, sigajce a marzenia o odkryciu jakiego nowego pragnienia, pozostaje 'wspczesne dowiadczeniu zmczenia i wyczerpania, zmierzajc do zniesienia jawnej sprzecznoci pomidzy dekonstrukcj i i inwencj. Dekonstrukcja jest odkrywcza albo nie ma jej wcale; nie zadowala si ona metodycznymi procedurami, otwiera przejcie. Zachodzi i zaznacza [marche et marque]. Jej sposb pisania nie jest wycznie performatywny. Wytwarza ona - z innych konwencji - reguy dla nowych performatyww, cho nigdy nie umieszcza si w teoretycznym bezpieczestwie prostej opozycji midzy performatywami i konstatacjami. Jej przebieg zakada afirmacj, ktra wie si z wydarzeniem si zdarzenia [venir de l'evenement], przydarzenia i inwencji. Moe ona jednak tego dokona tylko dekonstruujc konceptualn i instytucjonaln struktur inwencji, ktra, poprzez racjonalizacj, doprowadzia89 Psyche. Odkrywanie innego by do osabienia siy inwencji: tak jakby trzeba byo, ponad okrelonym, tradycyjnym statusem inwencji, na nowo odkry jej przyszo [reinventer l'avenir}. Przybywa, odkrywa, znajdowa, znajdowa si Dziwna propozycja i dziwne zdanie. Powiedzielimy, e wszelka inwencja zmierza do rozregulowania statusu, ktry chciaoby si jej przypisa w tej samej chwili, w ktrej mamy z ni do czynienia. Teraz natomiast mwimy, e dekonstrukcj musi zakada problematyzacj tradycyjnego statusu samej inwencji. Co to znaczy? Czym jest inwencja? Co robi? Wynajduje co po raz pierwszy. Wszelka wieloznaczno tkwi w sowie

wynajduje". Wynajdywa" [trouver] to odkrywa co, gdy dowiadczenie wynajdywania ma miejsce po raz pierwszy. Zdarzenie bez precedensu, ktrego nowo tkwi albo w rzeczy wynalezionej (odkrytej), na przykad w nie istniejcym dotd urzdzeniu technicznym: druku, szczepionce, formie muzycznej, instytucji (dobrej lub zej), maszynie do przesyania informacji lub niszczenia na odlego itd. albo w samym akcie (ju nie w rzeczy") wynajdywania" lub odkrywania" [decouvirir] [...]. W obu tych przypadkach, wedle obu tych punktw widzenia, inwencja nie tworzy istnienia lub wiata (jako zbiorw istnie), jako taka nie posiada teologicznego znaczenia tworzenia istnienia ex nihilo. Odkrywa ona po raz pierwszy, od-sania to, co ju istniao, lub te wytwarza co, co wprawdzie, jako techne, nie istniao, lecz co take nie zostao stworzone (w mocnym znaczeniu tego sowa) i tylko dao pocztek czemu w postaci pewnego zasobu istniejcych ju i pozostajcych do dyspozycji elementw danej konfiguracji. Konfiguracja ta, owa uporzdkowana cao, umoliwiajca inwencj i jej uprawomocnienie, stawia wszystkie znane Pastwu problemy zwizane z tym, co nazywa si caoci kulturow, Weltanschauung, epok, episteme, paradygmatem itd. Bez wzgldu na trudno i rang tych zagadnie, wszystkie one Jacques Derrida domagaj si rozjanienia, co oznacza i co implikuje inwencja. W kadym razie Fobie Ponge'a nie tworzy [cree] niczego (a przynajmniej tak si zdaje) w teologicznym znaczeniu tego sowa, odkrywa natomiast co [invente}, wykorzystujc sownik i reguy skadniowe, obowizujcy kod i konwencje, ktrym w pewien sposb sama si podporzdkowuje. Umoliwia ona pewne zdarzenie, opowiada pewn fikcyjn histori i wytwarza pewn maszyneri, wprowadzajc niejakie odchylenie od zwyczajowego uycia wypowiedzi, zaburzajc w pewnej mierze normy oczekiwa i odbioru, ktrych mimo wszystko potrzebuje. Ksztatuje pewien pocztek i o tym pocztku mwi, tym podwjnym, nierozdzielnym gestem inauguracji. To wanie tu mieci si owa wyjtkowo i nowo, bez ktrej nie byoby w ogle inwencji. W kadym przypadku i niezalenie od wszelkich semantycznych przemieszcze sowa inwencja", pozostaje ona tym, co zachodzi [venir], zdarzeniem nowoci, ktre powinno zadziwia: w momencie jego nadejcia aden status nie powinien czeka na zredukowanie go do tego samego. To nadejcie nowoci powinno zalee od dziaalnoci ludzkiego podmiotu. Inwencja zawsze wie si z czowiekiem jako podmiotem. Jest to waciwo niesychanie stabilna, quasi-in-

wariant semantyczny, ktry musimy uwzgldnia z wielk skrupulatnoci. Jakakolwiek byaby historia polisemii terminu inwencja", wpisanego w sfer oddziaywania kultury aciskiej (cho niekoniecznie w sfer samej tej kultury), nigdy, jak mi si wydaje, nie mona mwi o inwencji, nie zakadajc jednoczenie technicznej inicjatywy bytu zwanego czowiekiem. Sam czowiek i jego wiat definiuj si poprzez zdolno do inwencji w podwjnym sensie: fikcyjnej opowieci i innowacji technicznej lub techno-epistemicznej. Tak wic, wic ze sob techne i fabula, przypominam take o wizach czcych historia i episteme. Nikt nie jest uprawniony (zawsze jest to kwestia statusu i konwencji) do mwienia o odkrywczym Bogu, nawet jeli jego twrczo - jak mylano - stoi u podstaw inwencji ludzkiej; Psyche. Odkrywanie innego 91 nikt nie jest uprawniony do mwienia o odkrywczym zwierzciu nawet jeli jego tworzenie i manipulacja narzdziami przypominaj, Jak to si czsto mwi, inwencj ludzk. Z drugiej strony, ludzie mog odkrywa bogw, zwierzta, a w szczeglnoci zwierzta boskie. Ten techno-epistemo-antropocentryczny wymiar wpisuje warto inwencji (w sensie jego dominujcego znaczenia, okrelanego przez konwencje) w zbir struktur, w zrnicowany sposb wicy technik i metafizyczny humanizm. Jeli naley dzi na nowo odkry inwencj, to trzeba to uczyni poprzez pytania i dekonstrukcyjne zabiegi zwrcone ku (lub przeciwko) tej dominujcej wartoci inwencji, jej statusowi i zagadkowej historii, ktra systemem konwencji wie ze sob metafizyk, techno-nauk i humanizm. [...] Spjrzmy na przebyt przez nas drog. Oglny status inwencji, podobnie jak w przypadku inwencji konkretnej, zakada publiczne rozpoznanie rda [origine}, a cilej, oryginalnoci, ktr nastpnie powinno si przypisa ludzkiemu podmiotowi, jednostkowemu lub zbiorowemu, odpowiedzialnemu za odkrycie lub wytworzenie nowoci, dostpnej jednak dla wszystkich. Odkrycie [decourerte] czy wytworzenie [production]? Oto pierwsza wieloznaczno, o ile powstrzymamy si od zredukowania znaczenia sowa producere do ujawniania czego gestem wyprowadzania lub posuwania naprzd, co

naleaoby raczej do odsaniania lub odkrywania. W kadym razie, nie tworzenie, lecz odkrywanie lub wytwarzanie. Inwencja oznacza dojcie do wynalezienia, odkrycie, odsonicie, wytworzenie po raz pierwszy czego, co moe by artefaktem, lecz co w kadym razie musiao si ju tam znajdowa, w stanie ukrytym lub tylko potencjalnym. w pierwszy raz inwencji nigdy nie tworzy istnienia i to wanie z pewn rezerw wobec teologii kreacjonistycznej dy si dzi do ponownego odkrycia inwencji. Rezerwa ta z pewnoci nie nosi znamion ateizmu, wprost przeciwnie: tworzenie zarezerwowane zostaje dla Boga, dla ludzi za pozostawiona zostaje inwencja. Nie sposb ju powiedzie, e Bg odkry 92 Jacques Derrida wiat, to znaczy cao istnie. Mona powiedzie, e Bg odkry prawa i procedury umoliwiajce stworzenie (dum calculat fit mundus), nie mona natomiast powiedzie, e odkry wiat. Tak jak nie sposb ju dzisiaj powiedzie, e Krzysztof Kolumb odkry [a invente] Ameryk, chyba e w archaicznym ju znaczeniu tego sowa, zgodnie z ktrym [...] jest ono ograniczone do odkrywania [decouverte] tego, co ju istnieje. Uycie lub system pewnych wspczesnych, stosunkowo wspczesnych konwencji uniemoliwia nam mwienie o odkryciu, ktrego przedmiot istniaby sam z siebie. Jeli mwiono by dzi o odkryciu [wvetition] Ameryki lub Nowego wiata, oznaczaoby to przede wszystkim odkrycie lub stworzenie nowych sposobw istnienia, nowych sposobw patrzenia na wiat lub jego zamieszkiwania, nigdy za stworzenie lub odkrycie [decouverte] istnienia terytorium zwanego Ameryk. W semantycznym rozwoju lub uregulowanym uyciu sowa inwencja" dopatrze si mona pewnej linii podziau lub mutacji. [...] Co to za linia? Inwencja oznaczaa zawsze odkry co po raz pierwszy", lecz a do pocztkw tego, co mona by nazwa techno-naukow i filozoficzn nowoytnoci (z grubsza i niedokadnie mwic, do wieku XVII), mona byo jeszcze mwi o inwencji w odniesieniu do istnie lub prawd, ktre nie zostay, co oczywiste, stworzone dziki inwencji, ale dziki niej zostay ju istniejce - odkryte i ujawnione po raz pierwszy. [...] O tym wanie mwi Cyceron w De inventione (l. VII). Pierwsza cz sztuki krasomwczej, inwencja, jest excogitatio rerum verarum, aut verisimilium, quae causam probabilem reddant"

[wymylaniem rzeczy prawdziwych lub prawdopodobnych, ktre uwiarygodniyby spraw] 3. Rzeczona sprawa", to sprawa sdowa, spr lub kontrowersja midzy okrelonymi osobami". Do statusu inwencji naley zawsze i to, e zajmuje si ona take prawnymi kwestiami statusu. 3 W tumaczeniu E. Rykaczewskiego: Przez wynalezienie rozumiemy wyszukanie pomysw prawdziwych albo prawdopodobnych, ktreby zdolne byy dowie zaoenia" (O wynalezieniu retorycznym, w: M. T. Cyceron, Dziea, Pozna 1879, t. VIII, s. 412) (przyp. tum.). Psyche. Odkrywanie innego Pniej jednak, zgodnie z przemieszczeniem, ktre, moim zdaniem, ustabilizowao si w XVII w., prawdopodobnie midzy Kartezjuszem i Leibnizem, przestano ju mwi o inwencji iako odsaniajcym odkrywaniu tego, co ju istniejce (istnienia lub prawdy), a coraz czciej zaczto mwi o inwencji jako wytwrczym odkrywaniu instrumentarium, ktre w szerokim znaczeniu mona by nazwa technicznym, techno-naukowym lub techno-poetyckim. Nie chodzi tu po prostu o technologizacj inwencji. Zawsze wizaa si ona z interwencj pewnej techne, tym razem jednak, wraz z ow techne, w uyciu sowa inwencja" decydujc rol odgrywa zaczyna nie odsanianie, lecz wytwarzanie, ktre oznacza teraz produkcj wzgldnie niezalenego instrumentarium mechanicznego, zdolnego do pewnej samoreprodukcji, a nawet pewnej powtarzajcej si symulacji. Odkrywanie prawdy [...] Pierwsza linia" podziau przecina bdzie zagadnienie prawdy: stosunek prawdy do uycia sowa prawda". [...] Jeli, jak brzmi nasza hipoteza, pierwsze znaczenie inwencji, ktre moglibymy nazwa prawdziwociowym" [veritatif], zaczyna od XVII wieku zanika na rzecz znaczenia drugiego, to musimy jeszcze odnale miejsce, w ktrym rozpoczyna si ten podzia, miejsce, ktre nie miaoby jednak ani charakteru empirycznego, ani historycznochronologicznego. Skd to si bierze, e nie mwi si ju o [...] odkryciu [invention] prawdy (w pewnym znaczeniu tego sowa), coraz czciej (a waciwie wycznie) mwic o wynalezieniu [invention] druku, statku o napdzie parowym czy instrumentarium logicznomatematycznego, czyli o cakiem innym odniesieniu do prawdy? Mimo tej tendencyjnej

transformacji, -w obu wypadkach chodzi o prawd. Oba te sensy oddzielone s i jednoczenie poczone przez pewn fadk lub spojenie, ktre czyni z nich dwie siy lub dwie tendencje, odnoszce si wzajem do siebie w przestrzeni wasnej rnicy. By moe mamy w tych tekstach do czynienia 94 Jacques Derrida z przelotnym i niewyranym momentem, w ktrym inwencja" oznacza jeszcze odkrycie prawdy w znaczeniu odsaniajcego odkrycia tego, co ju istnieje. Mona te jednak dostrzec inwencj, zwizan z odmiennym ju typem prawdy i innym znaczeniem sowa prawda", ze zdaniem osdzajcym [judicative], posugujcym si instrumentarium logiczno-jzykowym. Chodzi tu o wytworzenie najstosowniejszej techne, skonstruowanie maszynerii, ktrej dotd nie byo, nawet jeli to nowe instrumentarium prawdy powinno z zasady wzorowa si na modelu wczeniejszym. Oba te znaczenia pozostaj sobie bliskie, a nawet nakadaj si na siebie w do powszechnie uywanym wyraeniu odkrycie prawdy" [invention de la verite]. Ja jednak sdz, e s one cakowicie odmienne, e nigdy nie przestay wskazywa na swoj odmienno i e drugie z nich zmierzao od samego pocztku do cakowitej hegemonii. Prawd jednak jest, e zawsze trzymao si ono obsesyjnie drugiego znaczenia i je przycigao, wobec czego caa kwestia rnicy pomidzy przednowoytn i nowoytn techne tkwi w centrum tego, co popiesznie nazwaem obsesj i przyciganiem. [...] W Logice Port-Royal, a take u Kartezjusza i Leibniza odnale mona bliskie sobie stanowiska: nawet jeli prawda, ktr winnimy znale [trourer] tam, gdzie si ona znajduje, prawda pozostajca do odkrycia, powinna wzorowa si na prawdzie, ktra winna znajdowa si w rzeczy samej, niezalenie od naszych pragnie" (III, XX, a, 1-2) 4, to i tak przede wszystkim mie bdzie ona charakter naszego stosunku do rzeczy, nie za charakter samej rzeczy, a stosunek ten powinien zosta wyraony w zdaniu. To wanie najczciej nazywa si bdzie prawd", zwaszcza wtedy, gdy sowo to zostanie uyte w liczbie mnogiej. Prawdy to zdania prawdziwe, instrumenty orzekania. [...] Prawda okrela poczenie podmiotu i predykatu. Nigdy nie wynaleziono czego, co byoby rzecz. W sumie, nigdy 4 Zob. A. Arnauld i P. Nicole, Logika, czyli sztuka mylenia, prze. i wstpem poprzedzia S. Romahnowa, Warszawa 1958, s. 369-372 (przyp. tum.).

95 Psyche. Odkrywanie innego niczego nie wynaleziono. Przede wszystkim, w tym nowym uniwersum wypowiedzi, nigdy nie wynaleziono istoty rzeczy, lecz tylko prawd pod postaci zdania. To wanie logicznowypowiedzeniowe instrumentarium mona nazwa techne w szerokim znaczeniu tego sowa. Dlaczego? O inwencji mona mwi tylko pod warunkiem pewnej oglnoci, a take wwczas gdy wytwarzanie pewnej obiektywnej idealnoci (lub idealnej obiektywnoci) umoliwia zaistnienie powtarzajcych si operacji, a co za tym idzie pewnego dostpnego instrumentarium. Jeli akt inwencji moe wystpi tylko raz, to wynaleziony artefakt z istoty swej powinien da si powtarza, trans-ponowa i przekazywa. Dlatego owo raz" lub po raz pierwszy", zwizane z aktem inwencji, okazuje si podzielone lub zwielokrotnione samo w sobie, otwierajc przestrze powtarzalnoci. Dwa skrajnie przeciwstawne typy wynalazku: z jednej strony maszyneria lub instrumentarium, z drugiej za strony fikcyjna lub poetycka narracja, zakadaj jednoczenie i pierwszy, i wszystkie razy, pocztkowe zdarzenie i powtarzalno. Raz wynaleziony, jeli mona tak powiedzie, wynalazek nie zostaje wynaleziony, jeli w strukturze pierwszego razu nie mieci si ju powtrzenie, oglno, powszechna dostpno, a wic upublicznienie. Std problem statusu instytucjonalnego. Jeli poprzednio moglimy pomyle, e inwencja dokonuje zakwestionowania wszelkiego statusu, to teraz musimy stwierdzi, e bez statusu nie byoby adnej inwencji. Inwencja to wytwarzanie powtarzalnoci i maszynerii do reprodukcji, symulacji i symulakrii niezliczonej liczby egzemplarzy, dostpnych poza miejscem inwencji dla rozmaitych podmiotw, w rnych kontekstach. Instrumentaria owe mog skada si albo z prostych lub skomplikowanych narzdzi, albo te z procedur wypowiedzeniowych, metod, formu retorycznych, gatunkw poetyckich, stylw artystycznych. We wszystkich tych przypadkach mamy do czynienia z historiami": okrelona sekwencyjno powinna przybra form narracyjn, podlega repetycji, recytacji i re-cytacji. Powinno si j opowiada i streszcza zgodnie 96 Jacques Derrida z wyinogami rozumu. Powtarzalno ta wci na nowo pozostawia lad [se marque, et donc se remarque] u pocztkw penej inwencji instauracji, ustanawia j, od pierwszej chwili uzupeniajc o

kieszonk, swego rodzaju odwrcon antycypacj [...]. Sygnatura: sztuka inwencji, sztuka przesyek [...] Caa nowoytna polityka inwencji zmierza do podporzdkowania tego, co nieprzewidywalne [1'aleatoire] zaprogramowanemu obrachunkowi, zarwno jeli chodzi o polityk bada naukowych, jak polityk kultury. Czsto prbuje si spoi obie te sfery, wic je z przemysow polityk patentu". Prba taka pozwoliaby im na wsparcie ekonomii (wyj z kryzysu dziki kulturze" lub dziki przemysowi kulturowemu) albo te na wsparcie ze strony ekonomii. Mimo pozorw, nie jest to sprzeczne z projektem Leibnizjaskim: celem jest opanowanie tego, co przypadkowe, poprzez jego integracj pod postaci obrachowanego marginesu. Przyznajc, e przypadek [hasard], cakiem przypadkowo, podsun moe odkryciu ogln ide, Leibniz nie dostrzega w tym najlepszej drogi: To prawda, e czsto jaki przykad przypadkiem zauwaony staje si okazj dla czowieka pomysowego [ingenieux] [podkrelam to sowo, znajdujce si na granicy przyrodzonej genialnoci i technicznego podstpu] do poszukiwania prawdy oglnej, ale istnieje jeszcze cay problem wykrycia jej, ponadto ta droga poszukiwania nie jest ani najlepsza, ani najczciej uywana przez tych, ktrzy postpuj wedle pewnego porzdku i metodycznie. Posuguj si oni m tylko w tych okolicznociach, kiedy lepsze metody zawodz. Dlatego to niektrzy uwierzyli, e Archimedes odkry [a troure] kwadratur paraboli, wac kawaek drzewa wycitego parabolicznie, i e to szczegowe dowiadczenie naprowadzio go na prawd ogln. Ale ci, ktrzy znaj przenikliwo tego wielkiego czowieka, widz dobrze, e nie potrzebowa takiej pomocy. Wszelako gdyby nawet ta droga empiryczna prawd szczegowych bya okazj dla wszystkich odkry [decouvertes], nie wystarczaaby do ich osigni97 Psyche. Odkrywanie innego cia.[...] Przyznaj zreszt, e zachodzi czsto rnica midzy metod uywan przy podawaniu nauk a t, ktra pozwolia je wykry. [...] Niekiedy [...] przypadek dostarczy sposobnoci do odkry [inventions]. Gdyby si byo zaobserwowao te sposobnoci i zachowao ich pami dla potomnych (co byoby wielce uyteczne), w szczeg byby si sta bardzo wan czci historii umiejtnoci, ale nie nadawaby si do ukadania z nich systemw. Niekiedy rwnie odkrywcy [inventeurs] zmierzali

rozumnie do prawdy, ale bardzo okrnymi drogami5. [...] Jeli przypadek, los lub okazja nie odgrywaj istotnej roli w systemie inwencji, lecz tylko w jej historii jako historii umiejtnoci", nieprzewidywalno [l'alea] pobudza do odkrycia w takiej tylko mierze, w jakiej zmusza do tego konieczno. Rola odkrywcy (pomysowego lub nie) polega na wykorzystaniu tego przypadku. Nie tyle na dojciu przez przypadek do prawdy, ile na natrafieniu na przypadek, na umiejtnoci natrafienia na przypadek i rozpoznania go jako przypadku, na jego antycypacji, jego odczytaniu, uwiadomieniu, wpisaniu na list koniecznoci i rzuceniu kubkiem koci. To wanie jednoczenie zachowuje i uniewania przypadek jako taki, podnoszc go do rangi czego nieprzewidywalnego. Oto do czego zmierzaj wszyscy politycy nauki i kultury nowoytnej, prbujcy bo czy mogliby zajmowa si czym innym? programowa odkrycia. Margines nieprzewidywalno-ci, ktry zamierzaj pochon, pozostaje tosamy z obrachunkiem, z tym, co daje si skalkulowa. Wychodzi on od prawdopodobnego okrelenia ilociowego i pozostaje, mona by rzec, w tym samym porzdku i w porzdku tego samego, gdzie nie ma miejsca na jakiekolwiek zaskoczenie. To wanie nazywam odkrywaniem tego samego [1'invention du meme}. Do tego, lub niemal do tego, sprowadza si caa inwencja. Nie przeciw3 G. W. Leibniz, Nowe rozwaania dotyczce rozumu ludzkiego, z oryg. franc. prze. I. Dmbska, wstpem poprzedzi L. Koakowski, Warszawa 1955, t. II, s. 237-238. 98 Jacques Derrida stawiam jej odkrywaniu innego [l'invention de 1'autre] (skdind nie przeciwstawiam jej niczemu), albowiem opozycja, dialektyczna lub nie, wci jeszcze przynaley do sfery tego samego. Odkrywanie innego nie przeciwstawia si odkrywaniu tego samego. Rnica midzy nimi otwiera si na nadejcie innego rodzaju, nadejcie cakiem innego odkrywania, o ktrym marzymy, odkrywania cakiem innego, ktre pozwolioby nadej wci nie dajcej si przewidzie innoci [alterite}, dla ktrej aden horyzont oczekiwa nie wydaje si oczywisty, gotowy i dostpny. Naley si jednak odpowiednio do tego przygotowa, albowiem bierno, pewien szczeglny rodzaj zrezygnowanej biernoci, dla ktrej wszystko powraca do tego samego, nie jest

ju do przyjcia. Umoliwienie nadejcia innego nie oznacza inercji gotowej na byle co. Bez wtpienia nadejcie innego, jeli miaoby pozosta nieobrachowane i w pewnym sensie nieprzewidywalne (inne napotyka si w spotkaniu), powinno umkn wszelkiemu zaprogramowaniu. Wszelako owa nieprzewidywalno innego powinna pozosta heterogeniczna w stosunku do nieprzewidywalnoci dajcej si podporzdkowa rachunkowi, przykadowo do tej formy nierozstrzygalnoci, do ktrej zmierzaj teorie systemw formalnych. Owo odkrywanie cakiem innego, dokonujce si poza wszelkim moliwym statusem, wci jeszcze nazywam inwencj, albowiem trzeba si na nie przygotowa, trzeba poczyni odpowiednie kroki do przyjcia, podjcia [invenir] innego. Odkrywanie innego, nadejcie innego: nie jest to dopeniacz przedmiotowy, a tym bardziej nie jest to dopeniacz podmiotowy, nawet jeli odkrywanie pochodzi od innego. Nie jest ono bowiem ani podmiotem, ani przedmiotem, ani jakim ,Ja", ani wiadomoci, ani niewiadomoci. Przygotowanie na nadejcie innego jest tym, co mona nazwa dekonstrukcj, ktra dekonstruuje w podwjny dopeniacz, stpajc - pod postaci dekonstrukcyjnej inwencji po ladach innego. Inwencja polegaaby wic na umiejtnoci" powiedzenia przyjd" i odpowiedzi na przyjd" tego, co inne. Czy to w ogle si zdarza? Nigdy nie wiadomo tego na pewno. [...] 99 Psyche. Odkrywanie innego Ekonomia polityczna nowoytnej inwencji, narzucajca i o-krelajca jej wspczesny status, przynaley do cakiem nowej tradycji, nazwanej przez Leibniza nowym gatunkiem logiki": potrzebny byby nowy gatunek logiki, ktry by traktowa o stopniach prawdopodobiestwa, bo Arystoteles w swych Topikach tym si najmniej zaj i poprzesta na pewnym uporzdkowaniu niektrych potocznych regu, uoonych stosownie do oglnikw, mogcych przyda si przy jakiej sposobnoci, gdzie trzeba rozszerzy rozpraw i da jej pewne prawdopodobiestwo; przy czym nie zada sobie trudu, aby nam dostarczy koniecznej wagi do oceny prawdopodobiestwa i do sformuowania na jego podstawie susznego sdu. Byoby rzecz dobr, aby ten, kto by chcia opracowa ten temat, prowadzi dalej badanie gier hazardowych; i w ogle bardzo bym sobie yczy, aby jaki bystry matematyk zechcia napisa obszerne dzieo, bardzo szczegowe i dobrze uzasadnione, o grach wszelkiego rodzaju, co byoby wielce uyteczne dla udoskonalenia sztuki wynalazczoci [l'art d'inventer], gdy

umys ludzki ujawnia si lepiej w grach anieli w najpowaniejszych czynnociach (tame, II, 321-322). Owe gry to gry luster: umys ludzki ujawnia si w nich lepiej ni gdzie indziej, tak brzmi argumentacja Leibniza. Gra zajmuje tu miejsce obrotowego lustra [psyche}, ktre odsyao ludzkiej pomysowoci najlepszy obraz jej prawdy. Niczym w ilustrowanej opowieci, gra wypowiada lub objawia pewn prawd. Nie kci si to z reguami programujcej racjonalnoci lub ars inveniendi, rozumianej jako wcielenie zasad rozumu, lecz ilustruje nowy rodzaj logiki", ktry zdolny jest obj sob rachunek prawdopodobiestwa. Jeden z paradoksw tej nowej ars inveniendi polega na tym, e jednoczenie wyzwala on wyobrani oraz wyzwala od wyobrani. Wychodzi poza ni i przechodzi przez ni. Na tym polega przypadek uniwersalnej charakterystyki6, ktra nie jest tylko jednym z moliwych przykadw. 6 To znaczy uniwersalnej semiotyki, albowiem przez charaktery Leibniz rozumie wszelkie znaki, za pomoc ktrych dokonuje si rozumowanie (przyp. tum.). Jacques Derrida Chroni [ona] umys i wyobrani, ktre poytkowa naley z rozwag. Taki jest gwny cel tej wielkiej nauki, ktr zwykem nazywa Charakterystyk, a ktrej to, co nazywamy Algebr lub Analiz, stanowi tylko niewielk czstk: to ona nadaje sowa jzykom, litery sowom, cyfry Arytmetyce, nuty Muzyce; to ona pozwala nam pozna sekret wnioskowania, zmuszajc go do pozostawienia po sobie widzialnych siadw na papierze, ktrymi moemy zajmowa si w wolnej chwili; to w kocu ona pozwala nam rozumowa maym kosztem, kadc litery w miejsce rzeczy i w ten sposb odciajc wyobrani7. Odkrywanie Boga (polityka bada, polityka kultury) Marny tu do czynienia z ekonomi wyobrani, ktra ma pewn histori. Status wyobrani zmienia si, jak wiadomo, u Kanta i po Kancie i nie moe to nie mie wpywu na status inwencji. Od Kanta do Schellinga i Hegla jestemy wiadkami swoistej rehabilitacji wyobrani pod postaci wyobrani transcendentalnej lub wyobrani twrczej. Czy mona powiedzie, e ta twrcza wyobrania (Einbildungskraft jako produktwes Vermdgen, ktr Schelling i Hegel odrniaj od Imagination od-twrczej) wyzwala filozoficzn odkrywczo i sam status inwencji od podlegoci prawdzie teologicznej, nieskoczonemu rozumowi, temu, co zawsze ju istniao? Czy mona powiedzie, e zrywa ona z odkrywaniem tego samego w zgodzie z tym

samym, podporzdkowujc status inwencji wtargniciu innego? Nie sdz. Uwana lektura dowodzi, e przejcie poprzez sko-czono, wyznaczone przez t rehabilitacj wyobrani, pozostaje przejciem, z pewnoci przejciem podanym, ale jednak przejciem. Mimo to, nie sposb twierdzi, e nic tu si nie zdarza i e nie mamy do czynienia ze zdarzeniem innego. Jeli, na przykad, Schelling domaga si poetyki filozoficznej dla artystycznego popdu filozofa", dla twrczej wyobrani, yciowej 7 G. W. Lebniz, Opuscules et fragments inedits, ed. L. Couturat, Paris 1903, s. 98-99. 101 psyche. Odkrywanie innego koniecznoci filozofii; jeli, przeciwstawiajc Kantowi to, co sam od Kanta przej, twierdzi on, e filozof powinien odkrywa [inventer] nowe formy, e kada tak zwana nowa filozofia powinna przedsiwzi nowe kroki w zakresie form (einen neuen Schritt in der Form)" albo e filozof moe by oryginalny8, to wszystko to jest zupen nowoci w dziejach filozofii. Nikt bowiem do tej pory nie utrzymywa, e filozof jako filozof moe i powinien dowodzi wasnej oryginalnoci, tworzc nowe formy. Oryginalne byo samo przekonanie, e filozof powinien by oryginalny, e jest on artyst i powinien wobec tego by odkrywczy w zakresie form, jzyka i sposobu pisania nie dajcego si oddzieli od objawianej prawdy. Nikt przedtem nie twierdzi, e inwencja filozoficzna stanowi swego rodzaju ars inveniendi, poetycko i organicznie zwizan z yciem jzyka naturalnego. Nie wspomina o tym nawet Kartezjusz, gdy zapowiada powrt do jzyka francuskiego jako jzyka filozoficznego. Mimo swej oryginalnoci, stanowisko Schellinga pozwala umieci je w paradoksalnych granicach inwencji tego samego, pod postaci uzupenienia inwencji [supplement d'invention\. Inwencja bowiem ma dla Schellinga zawsze charakter uzupeniajcy: jest czym dodanym, a wic inaugurujcym, stanowi jaki dodatek, zawsze jednak uzupeniajcy cao, znajdujcy si w miejscu braku i przez to wypeniajcy jaki program. Program, ktry wci ma charakter teologiczny, charakter pra-wiedzy" (Uwissen), wiedzy absolutnej", totalnego organizmu, ktry powinien nie tylko spaja, ale te przedstawia sam siebie i dokonywa nad sob refleksji we wszystkich regionach wiata i encyklopedii. Nawet w Pastwie, Pastwie nowoytnym, pomimo zawartej w tekstach Schellinga jawnie liberalnej koncepcji instytucji filozoficznych. W Vorlesungen, o ktrych

wanie mwiem, odnale mona t logik obrazu (Bild) i zwierciad8 F.W.J. Schelling, Studium Generale: Vorlesungen tiber die Methode des akademischen Studium! (1802), Stuttgart 1954, s. 79. Jacques Derrida lanego odbicia 9 midzy tym, co realne, i tym, co idealne. Wiedz totaln charakteryzuje jedno absolutnego przejawu (absolute Erscheinung, odkrycia [iwention] jako odsonicia [deroi-lement] lub odkrycia [decourerte]) realnie skoczonego, lecz idealnie nieskoczonego, w swej realnoci koniecznego, wolnego za w idealnosci. Odkrywanie innego, ktre jest jednoczenie ograniczeniem i szans bytu skoczonego, amortyzuje si w nieskoczono. Napotykamy tu prawo racjonalistycznego humanizmu, trzymajcego nas od samego pocztku w kleszczach spektakularnie uzupeniajcej logiki antropocentryzmu: Czowiek, istota oglnie rzecz biorc rozumna, przeznaczony jest z racji swego pooenia (hineingestellt) do dopenienia (Ergan-zung) przejawiajcego si wiata: skoro natura jest nosicielk boskiej istoty, wycznie jednak w porzdku realnym, to wanie z niego, z jego aktywnoci powinno rozwin si to, czego brakuje caoci Boego Objawienia (ur Totalitat der Offenbarung Gottes fehit). Istota rozumna powinna wic wyrazi obraz (Bild) tej wanie boskiej natury, jak jest ona sama w sobie i - w konsekwencji - w porzdku idealnym (tame, s. 49-50). Inwencja ukazuje: jest objawieniem Boga, lecz take dopenia je, wypeniajc; odbija je w sobie, jednoczenie je uzupeniajc. Czowiek jest obrotowym zwierciadem [psyche] Boga, jednak zwierciado to odzwierciedla wszystko, uzupeniajc brak. Tego totalnego zwierciada, jakim jest psyche, nie sposb ograniczy do tego, co zwie si dodatkiem duszy. Jest ono 9 Na przykad: Tak wic, poezja i filozofia, ktre inny rodzaj dyletantyzmu przeciwstawia sobie, podobne s w tym, e obie wymagaj zawierajcego si w sobie samym i spontanicznie pojawiajcego si obrazu [Bild] wiata" (s. 98). Matematyka przynaley w efekcie do wiata, ktry jest wiatem odwzorowanym [abgebildete Velt], w tej mierze, w jakiej objawia ona wiedz rdow i absolutn tosamo jedynie w refleksji" (s. 69). Nie ma filozofii bez naocznoci intelektualnej! Nawet czysta intuicja czasu i przestrzeni nie przedstawia si jako taka powszechnej wiadomoci; jest ona bowiem take naocznoci intelektualn, tyle

e odbit [reflektierte] w dowiadczeniu zmysowym" (s. 70). 103 Psyche. Odkrywanie innego dusz bdc uzupenieniem, zwierciadem ludzkiej inwencji, nragncym Boga w miejscu, w ktrym brakuje czego prawdzie Boga, jego objawieniu: zur Totalitat der Offenbarung Gottes fehlt". Umoliwiajc nadejcie nowego, odkrywajc inne, psyche odzwierciedla to samo, oddaje si Bogu jako jego zwierciado. W tym odbiciu spenia si pewien program. [...] Inwencja powraca do tego samego: jest to moliwe zawsze tam, gdzie uzyskuje ona pewien status i zostaje uprawomocniona przez instytucj, ktr sama nastpnie si staje. W ten sposb odkrywa mona tylko instytucje. Instytucje s odkryciami, a odkrycia, ktrym przyznaje si okrelony status, przeksztacaj si w instytucje. W jaki sposb inwencja powrci moe do tego samego, w jaki sposb invenire, przydarzenie przyszoci, doj moe do przyjcia, do zwinicia w przeszo ruchu, jak to si zawsze powiada, penego inwencji? Wystarczy tylko, by inwencja bya moliwa i odkrywaa to, co moliwe. Od samego pocztku [...] kryje ona w sobie powtrzenie, rozwija jedynie dynamik tego, co ju istniao, co ju si tam znajdowao, zbir zrozumiaych moliwoci manifestujcych si pod postaci prawdy ontologicznej lub teologicznej, programu polityki kulturalnej lub techniczno-naukowej (cywilnej i wojskowej). Odkrywajc to, co moliwe, wychodzc od moliwego, odnosi si to, co nowe (czyli cakiem inne, ktre rwnie dobrze moe by prastare) do zbioru obecnych moliwoci, do obecnoci tego, co moliwe, zapewniajcego mu warunki statusu. Owa statutowa ekonomia inwencji publicznej nie niszczy psyche, nie wychodzi poza zwierciado. A jednak logika uzupenienia wprowadza w struktur psyche bajeczn komplikacj, komplikacj wprowadzon przez bajk [fable], ktra wicej czyni, ni mwi, i wynajduje co innego, ni pozwala jej na to prawo autorskie. Sam ruch tego bajecznego powtrzenia, na linii przecicia przypadku i koniecznoci, zdolny jest wytworzy nowo jakiego zdarzenia. Nie tylko poprzez wynalezienie jakiego konkretnego performatywu (jako e performatyw zakada okrelone konwencje i zinstytucjonalizowane reguy), lecz 104 Jacques Derrida

poprzez odwrcenie owych regu ze wzgldu na nie same, co w kocu doprowadzioby do pojawienia si innego lub obwieszczenia jego zjawienia w swego rodzaju otwarciu. By moe to wanie jest dekonstrukcja.[...] Szczeglna sytuacja. Inwencja zawsze jest moliwa, jest ona odkrywaniem moliwego, pewn techne ludzkiego podmiotu w horyzoncie onto-teologicznym, tak naprawd odkrywaniem tego wanie podmiotu i tego horyzontu, odkrywaniem prawa, odkrywaniem wedle prawa narzucajcego status, odkrywaniem instytucji i wedle uspoeczniajcych, rozpoznajcych, zabezpieczajcych, uprawomocniajcych instytucji, zaprogramowanym odkrywaniem programu, odkrywaniem tego samego, dziki czemu inne powraca do tego samego, skoro jego zdarzenie odbija si jeszcze w zmyleniu [fobie] psyche. Inwencja zgodna byaby ze swym pojciem, z dominujc waciwoci swego pojcia i swego sowa, w tej tylko mierze, w jakiej paradoksalnie - nie odkrywaaby niczego, gdyby sama nie dochodzia do innego i gdyby nic nie dochodzio do innego i od strony innego. Inne bowiem nie jest czym moliwym. Naleaoby wic powiedzie, e jedynym moliwym odkryciem byoby odkrycie niemoliwego. Ale przecie, powiedziaby kto, odkrycie niemoliwego samo jest niemoliwe. Z pewnoci, lecz to jedyna moliwo: inwencja powinna obwieci sam siebie jako odkrycie tego, co nie wydaje si moliwe, bez czego ograniczaaby si ona do ujawniania programu tego, co moliwe, w ekonomii tego samego. To wanie w t paradoksaln sytuacj uwikana jest dekonstrukcja. Nasze zmczenie wynika z odkrywania tego samego i tego, co moliwe, z zawsze moliwego odkrywania. To nie przeciwko niemu, lecz poza nim staramy si na nowo odnale samo odkrywanie, odkrywanie cakiem inne albo raczej odkrywanie cakiem innego, ktre nadeszoby, przecinajc ekonomi tego samego, bd to j przedrzeniajc, bd powtarzajc [...] ustpujc miejsca innemu, pozwalajc mu nadej. Powiadam: pozwalajc mu nadej, gdy jeeli inne jest dokadnie tym, 105 Psyche. Odkrywanie innego co nie zostaje odkryte, inicjatywa lub odkrywczo dekonstrukcyjna polega moe jedynie na otwieraniu, odblokowywaniu, rozstrajaniu struktur zamykajcych, po to tylko, by umoliwi przejcie innego. Nie mona jednak sprawi, by inne nadeszo, mona jedynie pozwala mu nadej, przygotowujc si do jego przyjcia.

Nadejcie innego lub jego powrt jest jedynym moliwym przybyciem, ktre nie moe by jednak odkryte, nawet jeli do przygotowania si na jego przyjcie potrzebna jest odkrywcza genialno: przygotowania si na afirmacj przypadkowoci spotkania, ktre nie powinno by obliczalne, ale te nie powinno by w taki sposb nieobliczalne, by nie rnio si od obliczalnego, ani te nierozstrzygalne, a jednak uzalenione od decyzji. Czy to moliwe? Oczywicie nie, i wanie dlatego jest to jedyne moliwe odkrycie. Czy rzeczywicie, jak powiedzielimy przed chwil, na nowo staralimy si odkry inwencj? Nie powinnimy doszukiwa si w tym okreleniu jakiegokolwiek badania lub poszukiwania [recherche], greckiej lub aciskiej tradycji stojcej w tle wszelkich nowoytnych programw badawczych. Co wicej, nie powinnimy te twierdzi, e to my szukamy: zoona na wstpie obietnica nie dotyczy ju albo jeszcze - pewnego, dajcego si zidentyfikowa we wsplnocie ludzkiej my", cznie z wasnociami tego, co znamy pod nazw spoeczestwa, umowy spoecznej, instytucji itd. Wszystkie te wasnoci wi si z pojciem inwencji, ktre naley zdekonstruowa. Do tej innej odkrywczoci odnosi si inne my" [...], my", ktre nigdzie si nie znajduje, ktre samo si nie odkrywa: moe ono by odkryte jedynie przez nadchodzce inne, na ktrego przyjd" mona odpowiedzie innym przyjd", jedynym odkryciem godnym zainteresowania. Inne jest tym, co nie odkrywa samego siebie, a wic jedynym odkryciem w wiecie, jedynym odkryciem wiata, naszym odkryciem, ktre jednoczenie odkrywa nas samych. Inne bowiem zawsze jest innym pocztkiem i rdem wiata, my za wci pozostajemy do odkrycia. Podobnie jak nasze istnienie i istnienie samo. Poza istnieniem. 106 Jacques Derrida [...] Performatywno jest konieczna, lecz nie wystarcza. W sensie cisym performatyw zakada jeszcze nazbyt wiele skonwencjonalizowanej instytucji [...]. Dekonstrukcja, o ktrej mwi, odkrywa i afirmuje, pozwala nadej innemu w tej jedynie mierze, w jakiej nie tylko jest performatywna, ale te nieustannie stara si zakci warunki istnienia performatyww i tego, co bezpiecznie odrnia je od konstatacji. Ten sposb pisania podlega innemu, otwarty jest na inne i poprzez inne, podlega jego dziaaniu i stara si dziaa tak, by nie pozwoli na zamknicie lub opanowanie przez ekonomi tego samego w jej totalnoci, ekonomi, ktra

za jednym zamachem zapewnia nieograniczon wadz i zamknitoc klasycznego pojcia inwencji, jego polityk, techno-nauk i instytucje. Nie chodzi jednak o to, by wszystko to odrzuci, skrytykowa lub zwalczy. Z tego przynajmniej powodu, e ekonomiczny krg inwencji jest jedynie ruchem ku ponownemu przyswojeniu sobie tego samego, co puszcza go w ruch, a mianowicie rni innego [differance de 1'autre]. Tej za nie sposb sprowadzi ani do sensu, ani do istnienia, ani do prawdy. Wychodzc poza to, co moliwe, rni innego porzuca wszelki status, wszelkie prawo, wszelki horyzont zawaszczenia, zaprogramowania, instytucjonalnego uprawomocnienia, wykracza poza porzdek da, rynek sztuki i nauki, nie domaga si adnego patentu i nigdy adnego nie uzyska, w czym pozostaje agodna, obca wszelkim grobom i wojnom. Z tego jednak wzgldu postrzegana jest jako zagroenie. Podobnie jak przyszo, albowiem ona to jest jej jedyn trosk: pozwoli nadej przygodzie lub zdarzeniu cakiem innego. Cakiem innego, ktrego nie naley miesza ani z Bogiem, ani z Czowiekiem tradycji ontoteologicznej, ani z adn z figur tej konfiguracji (podmiotem, wiadomoci, niewiadomoci, ja, mczyzn lub kobiet itd.). Powiedzie, e to jedynie stanowi przyszo, nie znaczy opowiedzie si za amnezj. Nadejcie inwencji nie moe sta si obce powtrzeniu i pamici, albowiem inne nie jest czym nowym. Jego 107 Psyche. Odkrywanie innego nadejcie dokonuje si jednak poza t obecn przeszoci, ktra potrafia skonstruowa (mona by rzec: wynale) techno-onto-antropo-teologiczne pojcie inwencji, jego konwencj i status, status wynalazku i statu wynalazcy. C jeszcze bd w stanie odkry, zapytywalicie Pastwo na pocztku [...]. I oczywicie, jak widzielicie, nic si za tym nie kryo. Inne: to, co samo si nie odkrywa. - Co chcesz przez to powiedzie? e inne pozostanie jedynie odkryciem, odkryciem innego? - Nie, tylko to, e inne jest tym, co nigdy si nie odkrywa i co nigdy nie bdzie czeka na twoje odkrycie. Inne woa o przyjcie, to za jest dzieem wielu gosw10. Przeoy Micha Pawe Markowski 10 Na okadce ksiki, z ktrej wyjty zosta tytuowy rozdzia, czytamy: Dlaczego tak si dzieje, e inwencji nie mona zredukowa do odkrycia, objawienia lub odsaniania prawdy ani te do tworzenia, wyobraania lub wytwarzania jakiej rzeczy? Czy ponadto

odkrywanie innego stanowi jak absolutn inicjatyw, za ktr to wanie inny jest odpowiedzialny i ktra powraca do niego lub do niej, czy te jest ono czym, co ja sam wyobraam sobie na jego temat, co kryje si w mojej psyche, zwierciadle mojej duszy?" (przyp. tum.). Richard Rorty Postmodernistyczny liberalizm mieszczaski Skargi na spoeczn nieodpowiedzialno intelektualistek1 zazwyczaj wynikaj z ich skonnoci do usuwania si na ubocze, do porzucania jednej wsplnoty na rzecz duchowej identyfikacji z inn - na przykad z innym krajem lub inn epok, niewidzialn Alma Mater lub jak podgrup wyobcowan z szerszej spoecznoci. Intelektualistki s w tym podobne grnikom. Czonkowie Zwizku Pracownikw Kopal we wczesnych latach istnienia tego Zwizku troch nie ufali otaczajcym ich instytucjom prawnym i politycznym, zachowujc lo1 Rorty uywa zamiennie (i nie bez ironicznej intencji) form eskich i mskich: intelektualistka", libera", jaka Bg", heglista". Spenia w ten sposb wprowadzony przez feministw (obowizujcy w tekstach pisanych przez intelektualistki) obyczaj stosowania w funkcji podmiotu bezosobowego (nazwy wykonawcy czynnoci bd nosiciela cech) form eskich i mskich (przyp. tum.). Richard Rorty (ur. 1931), filozof amerykaski, gwny przedstawiciel postmodernistycznego pragmatyzmu. Absolwent University of Chicago; 1961-1982 profesor filozofii w Pnnceton University; od 1983 Kenan Professor ofHumanities w University ofVirginia, Charlottesville. Autor rn.in.; The Linguistic Turn, 1967; Phiiosophy and the Mirror of Nature, 1979 (wyd. pol.: Filozofia a zwierciado natury, 1994); Consequences oj Pragmatism, 1982; Contingency, Irony and Solidarity, 1989 (wyd. pol: Przygodno, ironia i solidarno, 1996); Objectivity, Relativism and Truth: Philosopllical Papers, Vol. I, 1991; Essays on Heidegger and Others: Philosophical Papers, Vol. II, 1991. Literatura: A. Chmielewski, Kontyngentyzm, w: tene, Szkice z filozofii wspczesnej, Wrocaw 1992; M. Kwiek, Rorty i Lyotard. W labiryntach postmoderny, Pozna 1994; Miedzy pragmatyzmem a postmodernizmem. Wok filozofii Richarda Rorty'ego, A. Szahaj (red.), Toru 1995. 109

Postmodernistyczny liberalizm mieszczaski jalno wycznie wobec siebie nawzajem. Pod tym wzgldem przypominali literack i plastyczn awangard midzywojenn. Nie jest jasne, dlaczego ci, ktrzy w ten sposb marginalizuj samych siebie, s krytykowani za spoeczn nieodpowiedzialno. Nie moe przecie by nieodpowiedzialny w stosunku do spoecznoci kto, kto nie uwaa si za jej czonka. W przeciwnym wypadku przejawem nieodpowiedzialnoci byyby ucieczki z niewoli i podkopy pod murem berliskim. Gdyby ten rodzaj krytyki mia mie sens, musiaaby istnie pewna wsplnota nadrzdna - czyli ludzko jako taka - z ktr kady musiaby si identyfikowa. Do praw takiej wanie wsplnoty odwoywaby si czowiek porzucajcy swoj rodzin, plemi czy nard, grupy te za powoywayby si na to samo krytykujc nieodpowiedzialno uciekinierw. Niektrzy ludzie wierz w istnienie takiej wsplnoty. Wierz oni w istnienie przyrodzonej ludzkiej godnoci, przyrodzonych ludzkich praw oraz ahistorycznej rnicy midzy wymogami moralnoci i rozsdku. Nazwijmy tych ludzi kantystami". W opozycji do nich pozostaj ludzie, ktrzy twierdz, e czowieczestwo" jest pojciem raczej biologicznym ni moralnym, e ludzka godno zawsze jest tylko pochodn godnoci pewnej okrelonej spoecznoci i e nie jest moliwe odwoanie si do obiektywnego miernika, ktry pomgby nam oceni wzgldne wartoci zrnicowanych - istniejcych i postulowanych spoecznoci. Nazwijmy tych ludzi heglistami". Wspczesna filozofia spoeczna krgu anglojzycznego jest waciwie trjstronnym sporem pomidzy z jednej strony kantystami, ktrzy (jak Ronald Dworkin) pragn utrzyma ponadhistoryczne rozrnienie moralno - rozsdek jako podpor instytucji i praktyk ocalaych demokracji, z drugiej tymi, ktrzy (jak postmarksowska europejska lewica filozoficzna, Roberto Unger i Alasdair MacIntyre) pragn odrzuci te instytucje zarwno dlatego, e opieraj si one na zdezaktualizowanym systemie filozoficznym, jak dla innych, bardziej konkretnych powodw, i wreszcie z trzeciej strony tymi, ktrzy (jak Michael Oakeshott i John Dewey) pragn zachowa te Richard Rorty instytucje, odrzucajc ich tradycyjne kaniowskie zaplecze. Dwa ostatnie stanowiska podejmuj heglowsk krytyk kaniowskiej koncepcji dziaa moralnych, uwspczeniajc albo odrzucajc reszt filozofii Hegla. Jeeli heglici maj racj, wwczas nie istniej ani ahistoryczne kryteria

decydujce, kiedy porzucenie jakiej spoecznoci jest, a kiedy nie jest czynem nieodpowiedzialnym, ani te kryteria decydujce, kiedy zmieni kochanka czy zawd. Wedug heglistw nie ma takiej rzeczy, ktrej naley by wiernym, wyjwszy osoby i faktyczne bd potencjalne spoecznoci historyczne; uwaaj wic oni stosowan przez kantystw wykadni odpowiedzialnoci spoecznej" za mylc, poniewa na przykad w odniesieniu do Antygeny sugeruje ona nie tyle konflikt pomidzy lojalnoci wobec brata i wobec Teb albo wobec Aten i Persji w przypadku Alcybiadesa, lecz pozorny konflikt midzy lojalnoci wobec osoby czy historycznej spoecznoci a lojalnoci wobec czego wyszego" od obu tych rzeczy. Wykadnia taka sugeruje wic, e istnieje punkt widzenia abstrahujcy od kadej historycznej spoecznoci i rozstrzygajcy o prawach spoecznoci w opozycji do praw jednostek. Kantyci skonni byliby oskara o brak odpowiedzialnoci spoecznej tych, ktrzy wtpi w istnienie takiego punktu widzenia. Dlatego te kiedy Michael Walzer stwierdza, e Dane spoeczestwo jest sprawiedliwe, jeli tre jego ycia [...] odpowiada wsplnym przekonaniom jego czonkw", Dworkin nazywa ten pogld relatywizmem". I ripostuje: Sprawiedliwoci nie powierza si anegdocie czy konwencji". Takich pretensji zgaszanych przez kantystw broni mona przy uyciu taktyki samych heglistw zauwaajc, e wasny obraz tego samego spoeczestwa amerykaskiego, ktre Walzer chce chwali i ulepsza, jest cile zwizany z kaniowskim sownikiem nieusuwalnych praw" i godnoci ludzkiej". Heglowscy obrocy instytucji liberalnych podejmuj si bowiem wycznie na gruncie solidarnoci - obrony spoeczestwa, od ktrego tradycyjnie oczekiwano fundamentu trwalszego ni solidarno. W swojej Postmodernistyczny liberalizm mieszczaski krytyce tradycji wiodcej od Hegla przez Marksa do Nietzschego, tradycji obstawania przy myleniu o moralnoci raczej jako interesie historycznie uwarunkowanej spoecznoci ni jako wsplnej sprawie czowieczestwa", kantyci czsto upierali si, e taki pogld filozoficzny jeli kto ceni liberalne praktyki i instytucje -jest nieodpowiedzialny. Ich krytycyzm opiera si na zaoeniu, e wspomniane praktyki i instytucje nie przetrwayby usunicia tradycyjnych kantowskich wspornikw, obejmujcych ponadkulturow i ahistoryczn wykadni rozumnoci" i moralnoci".

Przeprowadzan przez heglistw prb obrony instytucji i praktyk bogatych demokracji pnocnoatlantyckich, obywajc si bez takich wspornikw, nazwabym postmodernistycznym liberalizmem mieszczaskim". Nazywam go mieszczaskim", aby podkreli, e wikszo ludzi, o ktrych mwi, nie sprzeciwiaby si marksistowskiemu twierdzeniu, i wspomniane instytucje i praktyki s w sporej czci moliwe i usprawiedliwione jedynie w okrelonych historycznych, a zwaszcza ekonomicznych warunkach. Liberalizm mieszczaski, prb spenienia nadziei pnocnoatlantyckiego mieszczastwa, chciabym przeciwstawi liberalizmowi filozoficznemu, zbiorowi kaniowskich zasad pomylanych jako usprawiedliwienie nas, ktrzy owe nadzieje ywimy. Heglici sdz, e zasady te s przydatne jako podsumowanie, nie za jako usprawiedliwienie wspomnianych nadziei. Uywam okrelenia postmodernistyczny" w znaczeniu nadanym temu terminowi przez Jean-Francois Lyotarda, ktry pisze, e nastawienie postmodernistyczne polega na nieufnoci" w stosunku do metanarracji"2, do opowieci, ktre Zob. J.-F. Lyotard, Kondycja postmodernistyczna, prze. A. Taborska. Literatura na wiecie" 8-9 (1988), s. 280-281: [nauka], jako e nie ogranicza si do wyraania uytecznych prawidowoci i [jako] e szuka prawdy, musi uprawo-macnia swoje reguy gry. Prowadzi wic na temat wasnego statusu dyskurs uprawomacniajcy, zwany filozofi. Jeli ten metadyskurs odwouje si wprost do ktrej z wielkich narracji, takich jak dialektyka Ducha, hermeneutyka znaczenia, wyzwalanie si podmiotu mylcego lub dziaajcego, tworzenie bogactw, wwczas nauk, ktra odwouje si do nich, aby siebie uprawomocni, bdziemy nazywali modernistyczn. [...] Przesadnie upraszczajc, uwaa si za ((postmodernistyczn)) nieufno w stosunku do metanarracji" (przyp. tum.). 112 Richard Rorty opisuj albo przepowiadaj dziaania takich jednostek, jak na przykad ,.ja" samo w sobie. Duch Absolutny czy Proletariat. Metanarracje to opowieci suce uzasadnianiu lojalnoci wobec okrelonych wspczesnych spoecznoci bd uzasadnianiu prawa do zrywania z nimi, nie bdce jednak ani opowieciami historycznymi o przeszych dziaaniach tej lub innej spoecznoci, ani scenariuszami jej moliwych dziaa przyszych.

Postmodernistyczny liberalizm mieszczaski" - brzmi to oksymoronicznie. Jest tak (z przyczyn lokalnych i chyba przejciowych) po czci dlatego, e wikszo ludzi rozpatrujcych swoje ,ja" z dala od metafizyki i metanarracji definiuje zarazem siebie poprzez swj rozbrat z mieszczastwem. Po czci jednake jest tak i dlatego, e trudno wyplta mieszczaskie instytucje liberalne ze sownika, ktry owe instytucje odziedziczyy po Owieceniu - na przykad z osiemnastowiecznego sownika praw, z ktrego sdziowie i prawnicy konstytucyjni tacy jak Dworkin musz korzysta ex officiis. Sownik ten zosta zbudowany wok rozrnienia moralnoci i rozsdku. Poniej chciabym ukaza, w jaki sposb w sownik, a zwaszcza wspomniane rozrnienie, daj si zreinterpretowa tak, aby przynioso to poytek nam postmodernistycznym liberaom mieszczaskim. Chciabym zatem zasugerowa, w jaki sposb liberaowie ci mogliby przekona nasze spoeczestwo, e jego lojalno wzgldem siebie samego jest dostatecznie moralna i jako taka nie potrzebuje ahistorycznego wsparcia. Sdz, e musz sprbowa oczyszczenia si z zarzutw nieodpowiedzialnoci, przekonujc nasze spoeczestwo, e powinno by wierne wycznie wasnym tradycjom, niekoniecznie za jeszcze moralnemu prawu. Pocignicie kluczowe w omawianej reinterpretacji polega na uznaniu ja" moralnego, wcielenia rozumnoci, nie za isto113 Postmodernistyczny liberalizm mieszczaski t umiejc odrni wasne ja" moralne od swoich uzdolnie, interesw i pogldw na dobro (jak potrafi to uczyni u Rawisa postawiona w sytuacji pierwotnej osoba dokonujca wyboru3), lecz za ukad przekona, pragnie i odczu bez zaplecza - za atrybuty pozbawione podoa. Z punktu widzenia moralnych i politycznych rozwaa i dyskusji osoba ludzka faktycznie jest takim ukadem, tak jak z punktu widzenia balistyki jest cielesnym celem, a z punktu widzenia chemii acuchem moleku, jest ukadem nieprzerwanie kontrolujcym siebie na zwyky, Quine'owski sposb - to znaczy nie poprzez odwoywanie si do kryteriw oglnych (na przykad regu sensu" czy zasad moralnych"), lecz jedynie dziki metodzie prb i bdw, w ktrej komrki przegrupowuj si w zalenoci od presji rodowiska. Wedug Quine'owskiego pogldu zachowanie racjonalne to po prostu zachowanie przystosowawcze, ktre z grubsza, w podobnych

okolicznociach, jest porwnywalne z zachowaniem innych czonkw danej spoecznoci. Irracjonalno pod wzgldem fizycznym i etycznym to sprawa zachowa, w wyniku ktrych jednostka porzuca jedn z takich spoecznoci albo zostaje pozbawiona czonkostwa w niej. Z pewnego punktu widzenia zachowanie adaptacyjne mona cakiem stosownie opisa jako uczenie si", rozstrzyganie kalkulacyjne" bd redystrybucj adunkw elektrycznych w splocie nerwowym", z innego za jako rozwaanie" albo wybieranie". aden z tych sownikw nie jest uprzywilejowany w stosunku do pozostaych. Co odgrywa rol ludzkiej godnoci" w takim pogldzie na ludzkie ja"? Odpowied dobrze sformuowa Michael Sandel stwierdzajc, e moemy uwaa samych siebie za kaniowskie podmioty, zdolne", jak osoby dokonujce wyboru u Rawisa, samodzielnie ukonstytuowa sens [...] tylko kosztem tych 3 Rorty nawizuje tu do tworzonej przez Johna Rawisa sytuacji pierwotnej", czyli (wolnej od poznawczych i etycznych zakce) sytuacji, w ktrej osoby dokonuj wyboru pomidzy rnymi teoriami sprawiedliwoci - zob. J. Rawis, Teoria sprawedliwoici, prze. M. Panufnik, J. Pasek, A. Romaniuk, Warszawa I994i rozdzia III: Sytuacja pierwotna, zw. s. 172 n. (przyp. tum.). ll4 Richard Rorty przekona i zasad, ktrych moralna sia polega czciowo na tym, e ycie w zgodzie z nimi wyznacza nam. tosamo -jako czonkom tej wanie, a nic innej rodziny, spoecznoci, narodu czy ludu, jako nosicielom tej wanie historii, jako synom i crkom tej wanie rewolucji, obywatelom tej oto republiki"4. Skonny bybym twierdzi, e we wspomnianej zalenoci tkwi cao moralnej siy owych przekona i zasad oraz e wszystko inne nie ma adnej siy moralnej. Omawiane przekonania i zasady maj za swoje wsparcie wycznie dwie rzeczy: po pierwsze, przewiadczenia, pragnienia i emocje, ktre stanowi dla nich podpor, pokrywaj si czciowo z przewiadczeniami, pragnieniami i emocjami wielu innych czonkw grupy, z ktr si identyfikujemy podejmujc moralne bd polityczne rozwaania, oraz po drugie, to wanie one stanowi cechy wyrniajce dan grup, cechy wykorzystywane przez ni do skonstruowania wasnego obrazu uzyskiwanego poprzez kontrastowe przeciwstawienie si innym grupom. Znaczy to, e uwspczeniony odpowiednik heglowskiej przyrodzonej godnoci ludzkiej" to nic innego jak

godno grupy, z ktr dana osoba si identyfikuje. Tak wic narody, kocioy i ruchy spoeczne byszcz jako historyczne przykady nie dlatego, e odbijaj promienie emitowane przez jakie wysze rdo, lecz dziki efektowi przeciwstawienia dziki porwnywaniu si z innymi, gorszymi spoecznociami. Godno poszczeglnych osb nie jest wiatem wewntrznym, lecz rezultatem uczestnictwa w przeciwstawianiu. W efekcie takiego pogldu moralne usprawiedliwienie instytucji i praktyk jakiej grupy - na przykad wspczesnego mieszczastwa - staje si kwesti narracji historycznych (wcznie ze scenariuszami prawdopodobnych wydarze w jakich nieprzewidzianych okolicznociach przyszych), nie za kwesti metanarracji filozoficznych. Podstawo4 M. Sandels, Liberalism and the Limits of Justice, New York 1982, s. 179. Znakomita ksika Sandelsa po mistrzowsku dowodzi, e Rawis nie moe uwspczeni Kanta i zarazem zachowa metaetycznego autorytetu kaniowskiego rozumu praktycznego". Postmodernistyczny liberalizm mieszczaski 115 wym zapleczem historiografii nie jest ju filozofia, lecz sztuki, suce rozwojowi i modyfikowaniu wasnego obrazu grupy - na przykad poprzez apoteoz jej bohaterw, demonizowanie iei wrogw, ukadanie dialogw dla jej czonkw, powtrne skupianie na czym jej uwagi. Kolejny rezultat polega na tym, e rozrnienie moralno/rozsdek wystpuje teraz jako rozrnienie pomidzy odwoaniami do dwch czci ukadu, jakim jest ja" - czci oddzielonych zamazanymi i cigle zmiennymi granicami. Jedna cz skada si z przekona, pragnie i emocji nakadajcych si na przekonania, pragnienia i emocje wikszoci pozostaych czonkw spoecznoci, z ktr (dla potrzeb autorefleksji) identyfikuje si dana osoba; kontrastuj one z przekonaniami, pragnieniami i emocjami wikszoci czonkw innych spoecznoci, wobec ktrych negatywnie okrela si spoeczno danej osoby. Dana osoba odwouje si raczej do moralnoci ni do rozsdku, gdy odwouje si do tej nakadajcej si, spoecznej czci swego ,ja", do tych przekona, pragnie i emocji, ktre pozwalaj jej mwi U NAS tak si nie postpuje". Moralno, jak stwierdzi "Wilfrid Sellars, to kwestia my intencjonalnego". Gros dylematw moralnych pochodzi std, e wikszo z nas identyfikuje si z wieloma rozmaitymi spoecznociami, przejawiajc zarazem niech do marginalizowania siebie w stosunku do kadej z nich. Rozmaito identyfikacji ronie wprost proporcjonalnie do poziomu wyksztacenia, podobnie jak liczba spoecznoci, z ktrymi dana osoba moe si identyfikowa,

ronie wprost proporcjonalnie do stopnia cywilizacji. Nasze pluralistyczne spoeczestwo cechuje, jak susznie zauwaa Dworkin, pewien typ wewntrzspoecznych napi, ktre jednak rzadko udaje si rozadowa poprzez odwoanie si do zasad oglnych, uznanych przez Dworkina za niezbdne. Duo czciej udaje si je rozadowa poprzez odwoanie si do tego, co nazywa on konwencj i anegdot". W najlepszym przypadku dyskurs polityczny w demokracjach jest, jak to nazwa Wittgenstein, wymian przypomnie dla okrelonego 116 Richard Rorty celu"5 - wymian anegdot o dawnych skutkach zrnicowanych praktyk oraz wymian przewidywa, co si stanie, jeli praktyki te ulegn albo nie ulegn zmianie. Rozwaania moralne postmodernistycznego liberaa mieszczaskiego skadaj si zasadniczo z takiego wanie dyskursu omijajcego formuowanie zasad oglnych, wyjwszy sytuacje, ktre wymuszaj t szczegln taktyk - np. ukadanie konstytucji albo regu, ktrych mae dzieci miayby si nauczy na pami. Warto wiedzie, e taki pogld na rozwaania moralne i polityczne by powszechny wrd amerykaskich intelektualistek w latach, gdy wrd amerykaskich filozofw krlowa Dewey postmodernista przed czasem - w latach, gdy realizm prawny" uwaano za podany pragmatyzm, a nie za bezpodstawny subiektywizm. Rwnie przydatne bdzie zastanowienie si, dlaczego wspomnian przychylno dla anegdoty zastpio ponowne przywizanie do zasad. Wyjanienie czciowe polega, jak sdz, na tym, e 'wikszo amerykaskich intelektualistek w czasach Deweya w dalszym cigu uwaaa swj kraj za wietlany przykad historyczny. Bez trudu z tym krajem si identyfikoway. Najpowaniejsz przyczyn utraty owej tosamoci bya wojna wietnamska. Spowodowaa ona, e cz intelektualistek cakowicie usuna si na margines. Inne prboway zrehabilitowa pojcia kaniowskie, aby mc powiedzie razem z Chomskym, e wojna nie tylko sprzeniewierzya nadzieje, potrzeby i wasny obraz Ameryki, lecz rwnie, e bya niemoralna, e bya wojn, w ktr w ogle nie mielimy prawa si angaowa. Dewey uznaby takie prby samooskarania si za bezcelowe. Pocztkowo mogy one peni poyteczn funkcj katarktyczn, na dusz met jednak ich efektem okazaa si wanie separacja intelektualistek od

wsplnoty moralnych przekona narodu, nie za zmiana owych przekona. Ponadto uwspczeniony heglizm Deweya ma w porwnaniu z uwspczenionym kan3 L. Wittgenstein, Dociekania filozoficzne, prze. B. Wolniewicz, Warszawa 1972, s. 127. Postmodernistyczny liberalizm mieszczaski117 tyzmem wicej wsplnego z systemami przekona tych spoecznoci, z ktrymi my, bogate pnocnoamerykaskie mieszczastwo, powinnimy rozmawia. Tak wic powrt do Deweyowskiego pogldu zapewniby nam lepsz pozycj w prowadzeniu wszelkich rozmw z innymi narodami, zapewniajc zarazem lepsz pozycj amerykaskim intelektualistkom w rozmowach z ich wsprodakami. Na zakoczenie chciabym rozway dwie wtpliwoci dotyczce mojego wywodu. Pierwsza wyraa si w tym, e, jak mi si wydaje, odnalezione w lesie zabkane dziecko., ocalae z rzezi narodu, ktremu zburzono witynie i spalono ksigi, nie ma udziau w ludzkiej godnoci. Tak jest w istocie, jednak nie wynika std, e owo dziecko mona potraktowa jak zwierz. Naley bowiem do tradycji naszej spoecznoci, aby obc istot, cakowicie odart z godnoci, wzi pod opiek, przyodzia w godno. Ten judeo-chrzecijaski element naszej tradycji z wdzicznoci przywouj tacy ateici jak ja, gotowi pozwoli, by rnice na przykad midzy kantystami i heglistami zachoway charakter wycznie filozoficzny". Istnienie praw ludzkich, w sensie omawianym w tych metaetycznych rozwaaniach, ma dla sposobu, w jaki potraktujemy owo dziecko, rwnie wielkie bd rwnie mae znaczenie jak pytanie o istnienie Boga. Sdz, e obie kwestie maj rwnie mae znaczenie. Zastrzeenie drugie mwi, e to, co nazwaem postmodernizmem", lepiej nazwa relatywizmem", a relatywizm sam si znosi. To prawda, relatywizm jest wewntrznie sprzeczny, jednak istnieje rnica midzy stwierdzeniem, e wszystkie spoecznoci s rwnie dobre, i stwierdzeniem, e musimy przemyle od rodka ukady, ktre wsptworzymy, spoecznoci, z ktrymi aktualnie si utosamiamy. Jeeli postmodernizm jest relatywistyczny, to w tym samym stopniu co sugestia Hilary'ego Putnama, bymy przestali dy do osignicia Boskiego punktu widzenia" i uwiadomili sobie, e na stworzenie bardziej racjonalnej koncepcji racjonalnoci albo lepszej koncepcji moralnoci moemy

mie nadziej jedynie wtedy, gdy bdziemy ll8 Richard Rorty porusza si w granicach naszej tradycji"6. Pogld, e wszystkie tradycje s rwnie racjonalne i moralne, mogaby wyznawa jedynie jaka Bg, ktra nie odczuwa potrzeby stosowania kategorii racjonalny" czy moralny" (wystarczy, e je wzmiankuje), poniewa nie odczuwa potrzeby dociekania czy rozwaania czegokolwiek. Istota taka uciekaby od historii i rozmw w kontemplacj i metanarracj. Oskaranie postmodernizmu o relatywizm jest prb wmwienia postmodernicie, e posuguje si metanarracj. Prba ta si powiedzie, gdy utosamimy zajmowanie stanowiska filozoficznego" z posiadaniem dyspozycyjnej metanarracji. Jeli uprzemy si przy takiej definicji filozofii", wwczas postmodernizm okae si postfilozoficzny. Lepiej jednak zmieni t definicj7. Przeoy Przemysaw Czapliski 6 H. Putnam, Reason, Truth and History, New York 1981, s. 216. 7 Redefinicj tak omawiam we Wstpie do Consequences of Pragmatism, Minneapolis 1982. Richard Rorty Pragmatyzm i filozofia post-nietzscheaska Mwi si czasem o Heideggerze i Derridzie jako filozofach postmodernistycznych". Ja sam niekiedy uywaem okrelenia postmodernizm", w ograniczonym jednak znaczeniu, zdefiniowanym przez Lyotarda jako nieufno wobec metanarracji". Dzi jednak wolabym tego nie robi. Tak czsto naduywano tego terminu, e przysparza on o wiele wicej kopotw ni korzyci. Nie udao mi si, mimo najlepszych chci, odnale cech czcych budynki Michaela Gravesa, powieci Pynchona i Rushdiego, wiersze Ashbery'ego, rozmaite rodzaje muzyki popularnej oraz pisma Heideggera i Derridy. Staem si ostro-niejszy w periodyzacji kultury: opisywaniu kadej jej czci tak, jakby nagle skrcaa w tym samym kierunku i w tym samym mniej wicej czasie. Udramatyzowane narracje mog by, jak sugeruje Macintyre, istotne przy opisywaniu historii intelektualnej. Wydaje si jednak, e bezpieczniej i z wikszym poytkiem periodyzuje si i dramatyzuje kad dyscyplin i gatunek z osobna, ni starajc si myle o nich tak, jakby zagarniane one byy przez potne fale. Jeli chodzi o Heideggera i Derrid, to najlepiej myle o nich po prostu jak o filozofach postnietzscheaskich,

traktujc ich raczej jako partnerw rozmowy toczcej si od Kartezjusza przez Kanta i Hegla do Nietzschego i dalej ni jako tych, ktrzy dokonali jakiego radykalnego cicia. Mimo e bez zastrzee podziwiam oryginalno i si ich obu, aden z nich nie moe mie nadziei, e uniknie dopasowywania go do rnych kontekstw przez jego czytelnikw. Najwikszym osigniciem kogo oryginalnego moe by jedynie rekontekstualizacja jego (lub jej) poprzednikw. Nikt nie moe liczy na stworzenie dziea nie dajcego si skontekstualizowa, tak jak aden komentator, czRichard Rorty nie ze mn, nie moe liczy na znalezienie jedynego susznego" kontekstu, do ktrego mona dane dzieo dopasowa. Nietrudno przewidzie, e kontekst, w ktrym umieszczam filozofi postnietzscheask, tworzy pragmatyzm. Postrzegam Nietzschego jako kogo, kto zrobi najwicej, by przekona europejskich intelektualistw do nauk dostarczonych Amerykanom przez Jamesa i Deweya. Wikszo z tego, co Nietzsche mia do powiedzenia, mona potraktowa jako pochodn twierdzenia, i poznanie samo w sobie jest rwnie nie do przyjcia jak pojcie rzeczy samej w sobie"' oraz uwagi, e [kategorie rozumu] reprezentuj jedynie potrzeby pewnej rasy lub pewnego gatunku [i e] ich jedyn prawd jest ich uyteczno"2. Jego synny opis Jak wiat prawdziwy" stal si w kocu bani zawarty w Zmierzchu boyszcz, bliski jest, wyjwszy drwiny pod adresem chrzecijastwa, Deweyowskiej wizji rozwoju intelektualnego w Europie. Oczywicie, Nietzscheaska wersja pragmatyzmu niewiele miaa wsplnego ze spoecznymi nadziejami, tak charakterystycznymi dla Jamesa i Deweya. Jego perspektywizm, odmowa uznania pojcia prawdy wolnej od potrzeb i pragnie, by czci denia do prywatnej doskonaoci, ktr postrzega w kategoriach duchowej czystoci. Nietzsche nie cierpia zarwno swego kraju, jak i swego stulecia, obca wic mu bya Emersonowska kombinacja niezalenoci i patriotyzmu, obecna u Jamesa i Deweya3. Tym jedynie, co, by tak rzec, zaczerpn 1 F. Nietzsche, The Will to Power, New York 1967, fragm. 608. 2 Tame, fragm. 515. Pragmatystyczne" fragmenty rozsiane s we wszystkich dzieach Nietzschego, najlepszym jednak rdem pozostaj fragmenty 480-544, tame. W majcej si ukaza ksice o

Nietzscheaskiej teorii prawdy, Maudmarie Ciark bardzo przekonujco i przejrzycie przedstawia stopniowy zwrot Nietzschego ku coraz czystszej i spjniejszej wersji pragmatyzmu. 3 The American Evasion of Philosophy: A Genealogy of Pragniatism (Madison 1989) Cornela Westa bardzo przydaje si do zrozumienia relacji midzy Emersonem i Deweyem. To, co West nazywa Deweyowskim projektem Emersonowskiej kultury radykalnej demokracji" (s. 128), byoby niezrozumiae dla

121 Pragmatyzm i filozofia post-nietzscheask od Emersona, bya niezaleno: nie ma w jego pismach adnego odpowiednika typowego dla Emersona, amerykaskiego poczucia nowego typu wolnoci spoecznej. Gdy Nietzsche czyta abolicyjne polemiki Emersona, prawdopodobnie uwaa je za niefortunne pozostaoci chrzecijaskiej saboci u tego, skdind silnego, czowieka. Mimo te rnice, Nietzsche by rwnie dobrym antykartezjanist, antyreprezentacjonalist i antyesencjalist jak Dewey. Tyle samo uwagi powica kwestii, w jaki sposb dane przewiadczenie wpywa na nasze zachowanie", co Peirce i James. Jeli interesujemy si wycznie epistemologi lub filozofi jzyka, nie za etyk lub filozofi spoeczn, to nie ma zasadniczej rnicy, czy czytamy Nietzschego, czy klasykw pragmatyzmu. Co wicej, atwo jest zaszczepi pniejszych, lingwistycznie zorientowanych pragmatystw Quine'a, Putnama, Davidsona - na Nietzschem, tak jak atwo zaszczepi ich na Deweyu. Zaiste, gdy przejdziemy od Deweyowskiej rozmowy o dowiadczeniu do Quine'owskoDavidsonowskiej rozmowy o zdaniach, atwiej uchwyci znaczenie synnej uwagi Nietzschego zamieszczonej w O prawdzie i kamstwie w pozamoralnym sensie, wedle ktrej prawda to ruchliwa armia metafor"4 [...] Ze swej strony rozumiem to tak, e jedynie zdania mog by prawdziwe lub faszywe, e nasz repertuar zda powiksza si z rozwojem historii i e rozwj ten dokonuje si gwnie za spraw udosowniania nowych metafor. Mylenie o prawdzie w tych kategoriach pomaga nam przej od kartezjaskokantowskiego obrazu intelektualnego postpu (jako coraz lepszego dopasowywania do siebie umysu i wiata) do obrazu darwinowskiego (jako wzrastajcej zdolnoci do ksztatowania narzdzi niezbdnych jednostce do przetrwania, rozmnaania si i przemiany samej siebie).

Nietzschego, ktry uwaa, e skoro kto zamierza by demokrat, a wic miesza si ze stadem, nie moe by radykalny. 4 F. Nietzsche, Pisma pozostae 1862-1875, prze. B. Baran, Krakw 1993, s. 189 (przyp. tum.). Richard Rorty Dostrzegajc Darwina w tle zarwno Nietzschego, jak De-weya (a tym samym w tle tego, co w tomie I5 nazwaem nieredukcyjnym fizykalizmem Davidsona), atwiej dostrzeemy te, e postnietzscheariska filozofia europejska i postpozytywistyczna filozofia analityczna zbiegaj si w jednym, pragmatystycznym ujciu, ktre z grubsza przedstawiem w szkicu Inquiry as Recontextualization, zamieszczonym w tomie I. Zgodnie z nim, jzyk stanowi raczej zbir narzdzi ni zbir przedstawie - narzdzi, ktre dziki temu, co Dewey nazywa continuum rodkw i celw", zmieniaj swych uytkownikw oraz wasne wytwory. Porzucenie pojcia przedstawienia pozwala na pozbycie si wielu problemw zwizanych z realizmem i anty-realizmem. [...] Pojcie zdania jako narzdzia czy si jednak bardziej z Witt-gensteinem ni Heideggerem czy Derrid. Niezalenie od pragmatyzmu Bycia i czasu (ujawnionego przez Marka Okrenta6 i omwionego przeze mnie w czci I niniejszego tomu) i niezalenie od podobiestw midzy Derrid i Wittgensteinem, wskazanych przez Henry Statena7, i podobiestw midzy Davidsonem i Derrid, wskazanych przez Samuela Wheelera8 (i dyskutowanych w czci drugiej), Heidegger i Derrid bliscy s sobie w myleniu o jzyku jako czym wicej ni tylko zbiorze narzdzi. Zarwno pny Heidegger (uporczywie), jak Derrid (okazjonalnie) traktuj jzyk, jakby by on podmiotem dziaania [quasi-agent\, jak zalegajc obecnoci, czym, co stoi ponad czowiekiem i naprzeciw niego. Moja krytyka Heideggera [...] i Derridy [...] skupia si na ich odmowie przyjcia swobodnego, naturalistycznego, darwinows5 R. Rorty, Philosophical Papers, t. l, 2, Cambridge 1991. 6 Zob. M. Okrent, Heidegger's Pragmatism, Ithaca, New York 1988 (przyp. tum.). 7 Zob. H. Staten, Wittgenstein and Derrid, Lincoln 1984 (przyp. tum.). 8 Zob. S. Wheeler, Indeterminacy of French Interpretation: Derrida and Davidson, w: Truth and Interpretation: Perspectires on the Philosophy of Donald Davidson, E. LePore (ed.), Oxford 1986 (przyp. tum.). Pragmatyzm i filozofia post-nietzscheaska

kiego pogldu na jzyk. Widz ich obu wci, do pewnego stopnia, pod wpywem Diitheyowskiego rozrnienia midzy Geist i Natur, rozrnienia poddanego przeze mnie krytyce w pierwszej czci pierwszego tomu. W szkicu Wittgenstein, Heidegger, and the Reification of Language, krytykuj pnego Heideggera za to, e uleg on potrzebie niemal ubstwienia jzyka. W szkicu Is Derrida a Transcendental Philosopher? krytykuj prb R. Gasche9 przedstawienia Derridy jako filozofa podsuwajcego warunki moliwoci" uycia jzyka. Obie krytyki stanowi protest przeciwko zgodzie na to, by Jzyk" sta si ostatecznym substytutem Boga" lub Umysu": czym tajemniczym, niemoliwym do opisania za pomoc tych samych terminw, dziki ktrym opisujemy stoy, drzewa i atomy. Kopot w zbijaniu interesu na jzyku, znaczeniu, intencjonalnoci, grze znaczcych, differance, polega na tym, e ryzykuje si utrat korzyci osignitych z przyswojenia sobie Darwina, Nietzschego i Deweya. Gdy kto zaczyna urzeczawia jzyk, zamiast dostrzega odpowiednie podziay wewntrz puda z narzdziami, podziay pomidzy zestawami narzdzi jzykowych przeznaczonych do odmiennych celw, zaczyna dostrzega przepa otwierajc si midzy rzeczami opisywanymi przez Newtona i Darwina i rzeczami opisywanymi przez Freuda i Derrid. Kto taki ulega czarowi zda typu niewiadomo ustrukturowana jest jak jzyk", poniewa zaczyna myle, e jzyki musz mie struktur dystynktywn, cakowicie rn od struktury mzgw, komputerw lub galaktyk (zamiast po prostu przyj, e niektre z terminw stosowanych przez nas do opisu jzyka rzeczywicie mog z poytkiem opisywa inne rzeczy, na przykad niewiadomo). Przyjmuje nieredukowalno intencjonalnoci - nieredukowalno opisw postaw zdaniowych [sentential attitudes], takich jak przekonania i pragnienia do opisw ruchu czstek elementarnych jako co z filozoficznego punktu 9 Zob. R. Gasche, The Tain cfthe Mirror. Derrid and the Philosophy of Reflection, Cambridge 1986 (przyp. tum.). 124 Richard Rorty widzenia o wiele waniejszego ni nieredukowalno opisu domu do opisu lasu lub opisu zwierzcia do opisu komrki. [...] Pragmatysta musi podkrela, e zarwno moliwo ponownego opisu [redescribability], jak nieredukowalno nie s czym wyszukanym [cheap]. Ponowne opisanie czegokolwiek

w terminach nieredukowalnych do poprzedniego opisu i nie dajcych si poprzez nie zdefiniowa, nigdy nie przedstawia wikszych trudnoci. Pragmatysta musi take (z Goodmanem, Nietzschem, Putnamem i Heideggerem) podkrela, e nie istnieje nic takiego jak rzecz sama w sobie, pozbawiona opisu, uniezaleniona od wszelkiego uycia, jakie przeznaczyby dla niej czowiek. Korzy z podkrelania tych dwch rzeczy polega na tym, e kady dualizm, ktry kto chce przekroczy, kady podzia, ktry kto chce zniwelowa, mona potraktowa tak, by wyglda on tylko jak rnica pomidzy dwoma zbiorami opisw tego samego zestawu rzeczy. Zdanie potraktowa tak, by wyglda jak" w tym kontekcie nie stoi w sprzecznoci ze zdaniem: Jest w rzeczywistoci". Nie jest bowiem tak, iby istniaa jaka procedura rozstrzygania, czy w rzeczywistoci mamy do czynienia z dwoma zestawami rzeczy czy z jednym. Bycie czym [thinghood] i tosamo same s uzalenione od opisu. Nie jest te tak, iby jzyk naprawd byt jedynie powizaniem [.rtring] znakw i dwikw, uywanych przez organizm dla zaspokojenia swoich potrzeb. Nietzscheasko-Deweyowski opis jzyka nie jest wcale prawdziwszy ni Heideggerowski opis jzyka jako domostwa Bycia" lub Derridaska gra znaczcych odniesie". Kady z tych opisw jest tylko jeszcze jedn uyteczn prawd dotyczc jzyka, jeszcze jednym - jak to nazywa Wittgenstein - przypomnieniem dla okrelonego celu". Konkretnym celem podsunitym przez przypomnienie, e jzyk moe by opisany w terminach Darwinowskich, jest szansa odejcia od tego, co [...] nazwaem reprezentacjonalizmem", a wic take od rozrnienia pozr-rzeczywisto. Nic wic dziwnego, e najbardziej ceni Heideggera i Derrid za to, 125 Pragmatyzm i filozofia post-nietzscheaska e pomagaj nam zrozumie, jak wygldaj rzeczy opisane niereprezentacjonalistycznie i nielogocentrycznie. jak wygldaj, gdy przyjmuje si za co oczywistego zaleno bycia czym od wyboru opisu oraz gdy pyta si raczej o uyteczno ni o trafno. Najmniej ceni Heideggera i Derrid za sugestie, i w kocu udao im si dotrze do waciwego jzyka i przedstawi go zgodnie z jego natur [as it really is}. To wanie skusio Paula de Mana do wypowiadania tez w rodzaju: literatura [...] jest jedyn form jzyka woln od

bdu niezapored-niczonej ekspresji"10, a jonathana Cullera do podkrelania, i teoria jzyka powinna odpowiada na pytania dotyczce samej natury jzyka"". To take skonio cae pokolenie amerykaskich teoretykw literatury do mwienia o odkryciu niereferen-cjalnego charakteru jzyka", jak gdyby de Saussure, Wittgenstein, Derrida lub ktokolwiek inny pokaza, e referencja i reprezentacja s zudzeniami (a nie tylko pojciami, z ktrych - w pewnych kontekstach - warto zrezygnowa). jeli potraktowa ponisze zdania tylko jako przypomnienie, a nie metafizyk, to mog one stanowi dobry sposb na poczenie rezultatw zarwno analitycznej filozofii jzyka spod znaku Quine'a-Putnama-Davidsona, jak myli post-nietzscheaskiej zwizanej z Heideggerem i Derrid. Traktuj zdania jako powizania znakw/ i dwikw wysyanych przez organizmy, powizania zdolne czy si w pary z powizaniami tworzonymi przez nas (w sposb, ktry nazywamy tumaczeniem"). Traktuj przekonania, pragnienia i intencje - oglnie biorc: postawy zdaniowe - jako caoci zaoone w celu przewidywania zachowa owych organizmw. Myl teraz o tych organizmach, i stale si rozwijaj wskutek wytwarzania duszych i bardziej skomplikowanych powiza, umoliwiajcych im robienie tego, do czego byy niezdolne, posugujc si powiza' P. de Man, Blindness and Insight, 2nd edition, Minneapolis 1983, s. 17. 11 J. Culler, On Deconstruction. Theory and Criticism after Structuralism, Ithaca, New York 1982, s. n8. 126 Richard Rorty niami krtszymi i prostszymi. Mysi teraz o nas jako takich wanie, wysoko rozwinitych organizmach, o naszych najwikszych nadziejach i najgbszych lkach powstaych, by moe, midzy innymi dziki naszej umiejtnoci wytwarzania szczeglnego typu powiza. Nastpnie pomyl o poprzednich czterech zdaniach jako dalszych przykadach takich powiza. Pomyl wreszcie o piciu poprzednich zdaniach Jako zarysie przemianowanego domostwa Bycia, nowej siedziby dla nas, pasterzy Bycia. I w kocu, pomyl o ostatnich szeciu zdaniach jako o jeszcze jednym przykadzie gry znaczcych, jeszcze jednym przykadzie sposobu, w jaki znaczenie zmienia si w nieskoczono wskutek rekontekstualizacji znakw. Te ostatnie siedem zda stanowi prb umieszczenia zwierzt, Dasein i differance w jednej perspektywie: prb pokazania, jak atwo mona przechodzi od Darwina przez Heideggera do Derridy.

S one take prb pokazania, e to, co w obu tradycjach najistotniejsze, co z jednej strony wie si z David-sonem, z drugiej za z Derrid, nie polega na tym, co oni mwi, lecz na tym, czego nie mwi, czego unikaj, a nie co proponuj. Zauwamy, e adna z tych tradycji nie wspomina ani o poznajcym podmiocie, ani o przedmiocie poznania. adna nie mwi o niby-rzeczy, zwanej jzykiem, ktra poredniczyaby midzy podmiotem i przedmiotem. adna nie zezwala na sformuowanie problemw dotyczcych natury lub moliwoci przedstawienia lub intencjonalnoci. adna nie stara si redukowa czegokolwiek do czego innego. Krtko mwic, adna nie pakuje nas w sida zastawione przez kartezjasko-kantowsk, podmiotowo-przedmiotow tradycj. Czy to wszystko, co zawdziczamy obu tym tradycjom? Czy wszyscy ci wybitni myliciele pokazuj nam jedynie drog wyjcia z zakurzonej butelki, w ktrej wizi si muchy, ze zrujnowanego domostwa Bycia? Mam siln pokus odpowiedzie: oczywicie, czy mylelicie, e co wicej da si wydoby z filozofii wspczesnej?" To jednak moe zabrzmie jak ograniczenie. Byoby tak, gdybym zaprzecza, i dziea tych Pragmatyzm i filozofia post-nietzscheaska ludzi daj si bez koca umieszcza w nowych kontekstach i wobec tego mog si okaza uyteczne w nieskoczonej rozmaitoci nieprzewidywalnych dzi kontekstw. Nie jest jednak ograniczeniem powiedzie: nie dyskredytujcie efektw obijania si o cianki owej butelki. Nie dyskredytujcie tego, co mogoby nam si przydarzy, kim moglibymy si sta, gdyby udao nam si z niej wydosta. Nie dyskredytujcie uytecznoci czysto terapeutycznego, czysto dekonstrukcyjnego" pisarstwa. Nikt nie jest w stanie wyznaczy apriorycznych granic dla tego, czego dokona moe zmiana w pogldach zarwno filozoficznych, jak naukowych czy politycznych. Myl, e mona takie granice pozna, jest rwnie niedorzeczna jak myl, z ktrej wynikaoby, e skoro wiemy ju, i tradycja ontoteologiczna wyczerpaa swoje moliwoci, to musimy popiesznie nada wszystkiemu nowe ksztaty, uczyni wszystko na nowo. Zmiana w pogldach filozoficznych nie jest sama z siebie ani centralna, ani marginalna, jej efekty s rwnie nieprzewidywalne, jak w innych sferach kultury. Eseje zebrane w obu tomach nie staraj si przewidzie moliwych skutkw przyjcia pragmatyzmu przez obie opisane wyej tradycje. Naley je czyta jako prbki tego, co grupa wspczesnych filozofw woskich nazwaa myl sab"12 - filozoficzn

refleksj, ktra ani nie podejmuje radykalnej krytyki kultury wspczesnej, ani nie usiuje jej na nowo ugruntowywa lub uzasadnia, lecz jedynie gromadzi przypomnienia i przedkada kilka interesujcych moliwoci. Przeoy Micha Pawe Markowski 12 Zob. Il pensiero debole, G. Vattimo, P A. Rovatti (ed.), Milano 1983. Gianni Vattimo Postnowoczesno i kres historii Najbardziej charakterystyczn - i chyba za tak najpowszechniej uznawan - cech postnowoczesnoci jest postrzeganie jej jako kresu historii. Sycha w tym oczywicie pewien ton apokaliptyczny, akcentowany zwaszcza w interpretacjach podejmowanych przez post-nowoczesn lewic. Dzieje si tak zarwno w przypadku interpretacji, ktre postnowoczesno polemicznie odrzucaj (przypadek Habermasa),jak i tych, ktre uznaj jej pojawienie si za now szans pewnej emancypacji", nie majcej nic wsplnego z dawnymi ideaami humanistycznymi, ale w kadym razie stanowicej jak pozytywn alternatyw (stanowisko Lyotarda). Nie wszyscy jednak spord tych, ktrzy mwi o postnowoczesnoci, przyjmuj t apokaliptyczn konotacj; samo znaczenie koca historii" te bywa rnie rozumiane lub, rzec by mona, podlega rnym nachyleniom" interpretacyjnym. Gianni Vattimo (ur. 1936), filozof i estetyk woski; czoowa posta wspczesnej hermeneutyki postmodernistycznej. Studiowa filozofi w Turynie i Heidelbergu. Od 1964 wykadowca estetyki na uniwersytecie w Turynie (od 1982 profesor filozofii teoretycznej). Gocinnie wykada m.m. w State University of New York i Yale Umversity. Redaktor naczelny Rivista di Estetica". Autor m.in.: Essere, storia e linguaggio in Heidegger, 1963, 1989 (wyd. 2); Ipotesi su Nietzsche, 1967; Schleiermacher - filosofo dell'interpretazione, 1968; Il soggetto e la maschera. Nietzsche e il problema della liberazione, 1974, 1979 (wyd. 2); La fine della modernita, 1985; La societa transparente, 1989; Etica dell'ititerpretazione, 1989; Filosofia al presente, 1990; Oltre 1'interpretazione. Il significato dell'ermeneutica per la filosofia, 1994. Wspred.: U pensiero debole, 1983. Literatura: B. Stelmaszczyk, Gianni Vattimo, Teksty Drugie" 1996, nr l. Postnowoczesno i kres historii 129 Dwie postawy, ktre w tej kwestii s diametralnie przeciwstawne, czyli postawa

Lyotarda1 i Habcrmasa2, w istocie tak samo opisuj postnowoczesno, a rni si tylko w ocenie samego fenomenu. Prezentuj go jako odchodzenie od wielkich opowieci (metarecits"), ktre uprawomocniay historyczn inicjatyw ludzkoci na drodze emancypacji, za intelektualistom wyznaczay przewodni rol w deniu t drog. Wedug Habermasa odejcie od tej koncepcji jest klsk, ktrej symptomy dostrzega on w narzucaniu i umacnianiu mentalnoci konserwatywnej, odrzucajcej ide owieceniow, a tym samym identyfikowan z ni ide nowoczesnoci. Dla Lyotarda natomiast (podajcego w tym wzgldzie za mysi Nietzschego, Heidcggera i, bardziej wspczenie, Foucaulta) jest to krok naprzd na drodze uwalniania si od nowoczesnego humanizmu i podmiotowoci nowoczesnej, czyli od ideologii kapitalizmu, imperializmu itd. W obydwu tych przypadkach koniec historii" oznacza koniec historyzmu, czyli koniec koncepcji ludzkich dziejw jako wczonych w jednolity bieg, z przyznanym mu specyficznym sensem, ktry ujawnia si i by rozumiany jako sens emancypacji. Historia pojmowana w ten sposb koczy si, poniewa - jak mwi Lyotard - kada z wielkich opowieci o emancypacji, niezalenie od tego, jaki rodzaj panowania jej przypiszemy, zostaa, by tak rzec, uniewaniona w swej istocie w cigu ostatnich pidziesiciu lat"3. Dla Lyotarda racjonalno rzeczywistoci zostaa przekrelona" przez Auschwitz; rewolucja proletariacka jako prba odzyskania prawdziwej istoty czowieczestwa zostaa przekrelona przez Stalina; emancypacyjny charakter demokracji zosta przekrelony przez maj 1968; prawomocno ekonomii wolnego rynku zostaa przekrelona przez powracajce kryzysy systemu kapitalistycz1 J.-F. Lyotard, Kondycja postmodernistyczna, m. cyt. 2 J. Habermas, Der philosophische Diskurs der Moderne, Zwolf Vorlesungen, Frankfurt am Main 1985. 3 J.-F. Lyotard, Histoire universelle et dijferences aculturelles, Critique", maj 1985, s. 563. 130 Gianni Vattimo nego...4 Wielkie opowieci", ktre nie ograniczay si do uwiarygodnienia zbioru faktw i zachowa w sensie narracyjnym, ale ktre w epoce nowoczesnoci i za spraw scjentystycznej filozofii5 usioway uprawomocni bieg historii w sposb absolutny" w strukturze metafizycznej teraz utraciy sw wiary-

godno. Ta utrata wedug Lyotarda jest nieodwracalna i wskazuje na upadek idei nowoczesnoci, co, jak atwo si domyli, nie jest znw tak wielkim zem, gdy w istocie rzeczy owe prawomocne metaopowieci" byy zawsze pewnym ideologicznym gwatem. Obiekcja Habermasa natomiast jest tego rodzaju, e upadek emancypacyjnych projektw nowoczesnoci (ktre on postrzega jako skupione wok idei owieceniowej i z niej wyrastajce) nie uniewania ich teoretycznego fundamentu. Habermasowski dowd na to nie jest jednake teoretycznie ostateczny, ogranicza si bowiem w sumie do zasygnalizowania, e bez silnej metaopowieci", zdolnej uchyli si od rozpadu i demistyfikacji historyzmu, ten rozpad i demistyfikacja straciyby sens i s w gruncie rzeczy nie do pomylenia. Wynika std wniosek, e krytyka ideologii" nie moe przerodzi si w krytyk krytyki", tak jak to widzia Nietzsche. Problem w konsekwencji polega na tym, czy rwnie historia koca historii" moe (lub nie) mie znaczenie wiarygodnej opowieci albo metaopowieci" wskazujcej zadania, kryteria wyboru i kryteria oceny; innymi sowy: czy nadal jeszcze moe mie znaczenie cigu dziaa sensownych. Dla Habermasa rozpad metaopowieci" ma sens tylko wtedy, gdy przynajmniej jedna z nich staje si wyjtkiem wymykajcym si tej koniecznoci rozpadu, co w gruncie rzeczy odejmuje owemu rozpadowi metaopowieci" katastroficzny sens koca historii; historia jego zdaniem nie moe si skoczy, jeli nie koczy 4 Tame. 5 R. Rorty, Habermas i Lyotard o postmodernizmie, prze. K. Kaniowska, A. M. Kaniowski, Colloquia Communia", 1986, nr 4-5. Postnowoczesno i kres historii 131 si to, co ludzkie (czyli idea emancypacji). Lyotard natomiast uwaa rozpad metaopowieci" za zupeny. Rodzi si jednak pytanie, czy przyczyna, dla ktrej ten rozpad jest uwaany za kompletny i wskutek ktrej rzeczywicie jest on kompletny, czy ta przyczyna doprawdy wymkna si mocy, jak niegdy przypisywano metaopowiesciom"? C bowiem moe oznacza stwierdzenie, e metaopowieci" zostay uniewanione, jeli nie zaproponowanie tym samym raz jeszcze nowej metaopowieci"? Staje si to wszake - w 'sensie, w jakim by si tego nie chciao odrzuceniem wszelkiej funkcji uprawomocniajcej, a wic, koniec kocw, wszelkiej moliwoci dalszego

przewodzenia historycznym wyborom. Dotyczy to rwnie wariantu, jaki proponuje Rorty, dla ktrego postnowoczesno nie jest w istocie rzeczy niczym innym, jak L'oubli graduel d'une certaine tradition philosophiqu"6 (stopniowym zapomnieniem pewnej tradycji filozoficznej) w tym znaczeniu, e sama wano tradycji filozoficznej, jej dominacji itd., okazuje si pomniejszona do perspektywy, ktra umieszcza przeznaczenie filozofii w najszerszym kontekcie praktyk spoecznych7. Dla Rorty'ego idea postnowoczesnoci jako koca historii stanowi warto w takim sensie, e idea historii zostaa zainspirowana przez filozofi, a w szczeglnoci przez metafizyk, najpierw chrzecijask, a pniej nowoytn, za to, e tradycja filozoficzna utracia wano, zbiega si z faktem, i wewntrz zbiorowoci spoecznej utracio sens odwoywanie si do historii (nawet tej, ktra jest magistra vitae), apelowanie do jej praw i do jej wskazwek. Moliwo takiego interpretowania Rorty'ego potwierdzaj te pewne rysy jego wasnej argumentacji. W ksice Filozofia a zwierciado natury pisze on, e histori metafizyki rozumie jako histori przypadkowych" zdarze, a w takim ujciu nie mona ju przywoywa jej na usprawiedliwienie niektrych wnioskw. To stanowisko Rorty'ego kae jednak podejrzewa, e 6R. Rorty, Cosmopolitisme sans emancipation, Critique", 495, s. 580. 7 Tene, Critique", 442, s. 194-197. 132 Gianni Vattimo traktuje on metafizyk troch jak odwieszone do szafy ubranie, jak myln opini, od ktrej chcemy si uwolni... Wydaje si, e rekonstrukcja filozofii nowoczesnej, jak on daje, peni tylko funkcj uchwycenia bdu, a nie wskazania moliwych dalszych drg postpowania. Nasuwa si te pytanie, na podstawie czego rozpoznaje si" bd? By moe poprzez odwoanie si do konsensusu, do swego rodzaju jzyka codziennego, zwizanego z naszymi formami ycia. W tym rozumieniu rozpoznanie pozostaoby jednak problematyczne z rnych powodw: przede wszystkim z pewnego wzgldu take ono jest wezwaniem do metaopowieci"; opowiada pewn histori aktualnej wsplnoty, daje pewne wyobraenie naszego wiata, w ktrym filozofia traci centralne miejsce itd., i skania do wniosku, e do tego wyobraenia naley si dopasowa, znale wasn z nim korespondencj". Dlaczego jednak miaaby to by nasza powinno? Wypada odwoa si przy tym pytaniu do

pragmatyzmu Rorty'ego. Jeli odpowied byaby tego rodzaju, e powinno taka jest konieczna, skoro chcemy uczestniczy w grze, to koniec kocw okazaoby si, e chcemy tego uczestnictwa nie jako podyktowanego przez racje czysto biologiczne (instynkt samozachowawczy, potrzeba przetrwania itd.), ale z powodu historyczno-kulturowej przynalenoci (czyli e nie interesuje nas nagie ycie, lecz ycie jako historycznie zdeterminowana forma ycia), i tak oto zostajemy raz jeszcze odesani do zwizkw z przeszoci. Rozumie postnowoczesno jako kres historii - znaczy wic w efekcie postawi ponownie w centrum uwagi problem historii jako rda prawomocnoci, nie za uzna, e przed takim problemem ju nie stoimy. Zwizek postnowoczesnego z nowoczesnym ma taki sens, jak opisany przez Lowitha zwizek Nietzschego z ydowsko-chrzecijask wizj czasu. Nowoczesno jest epok metafizycznohistorycystycznej prawomocnoci, za postnowoczesno jest bezporednim podaniem w wtpliwo tego sposobu uprawomocniania. Postnowoczesno nie jest wic czym, co zwyczajnie nastpuje po nowoczesnoci i pozytywnie odrnia si od niej poprzez jak inn zasad. Postnowoczcsnos i kres historii 133 W kadym razie, jeli nawet istnieje ta inna zasada, to nie jest ona heterogeniczna wobec zasady historycystycznej prawomocnoci, ani te nie jest tylko jak jej wariacj", gdy nie moe powsta inaczej, jak tylko na podstawie krytycznego stosunku do zasady poprzedniej. Kiedy zwierzta piewaj Zaratustrze piosenk o wiecznym powrocie: Wszystko idzie, wszystko powraca; wiecznie toczy si koo bytu [...] buduje si wiecznie domostwo bytu [...] wiernem pozostaje sobie wieczne bytu kolisko Zaratustra replikuje: - O, wy sowizdrzay i katarynki! [...] jake wy dobrze wiecie, co si w cigu dni siedmiu dokona musiao: - i jak mi w potwr w gardziel wpezn i dusi! Lecz odgryzem mu gow i wypluem j precz. A wy - wycie ju piosenk z tego uczyniy? 8 Zaratustra wyrzuca im wic, e zapomniay, co musia wycierpie, zanim osign zrozumienie wiecznego powrotu. Postnowoczesno jest z pewnoci innym sposobem dowiadczania historii i samej czasowoci, jak to zreszt powiadcza witalno i cige powracanie bezwiednej pamici w wielkiej literaturze dwudziestowiecznej - a wobec tego jest take zwtpieniem w prawomocno historycyzmu, ktry zakada pacyfistyczn, linearn i jednorodn koncepcj czasu

historycznego. Ten inny sposb dowiadczania historii nie oznacza jednak, e najzwyczajniej zostawio si za sob historyzm i metafizyk. Naley raczej myle, e trwa pewien rodzaj zwizku z nimi, analogiczny do tego, jaki Heidegger wskazuje poprzez termin Vervvindung (przebolenie)9, oznaczajcy pewne ponowne podjcie-podda8 F. Nietzsche, Tako rzecze Zaratustra. Ksika dla wszystkich i dla nikogo, prze. W. Berent, Warszawa 1905. 9 Por. polskie tumaczenie terminu z rozprawy M. Heideggera Przezwycienie metafizyki, prze. M. Siemek, w tomie: M. Heidegger, Budowa, mieszka, myle. Eseje wybrane, K. Michalski (red.), Warszawa 1977, s. 285 (przyp. tum.). 134 Gianni Vattimo nie-si-rekonwalescencj-skrzywienie... Nie mona wic, innymi sowy, ani uzna za uniewanion" jakiejkolwiek formy uprawomocnienia poprzez odwoywanie si do historii, jak chciaby Lyotard (ktry jednake, co znaczce, sam nie jest w stanie dochowa wiernoci tej tezie), ani te nie mona (z obawy przed nihilistycznymi i reakcyjnymi konsekwencjami takiego stanowiska) pozosta wewntrz nowoczesnej metaopowieci", jak to czyni Habermas, ktry deklaruje najzwyczajniej, e zdarzenia uniewaniajce", do ktrych czyni aluzje Lyotard, s tylko przejciowym niepowodzeniem w caym projekcie nowoczesnoci lub te tylko zbyt atw akceptacj tego niepowodzenia. W obydwu tych ekstremalnych stanowiskach nie prbuje si postawi na serio problemu historii koca historii, zbywajc go i traktujc albo jako fakt, ktry nie jest przedmiotem opowieci, ale do ktrego musimy si dostosowa (Lyotard), albo jako incydent teoretycznie nieznaczcy, wyjanialny w terminach socjologii lub psychologii poznania, bdcy wyrazem rozczarowa filozofii podmiotowoci"10 (Habermas). Wedug mojej tezy wszystkie kopoty w dookreleniu koncepcji postnowoczesnoci koncentruj si wok faktu, i koniec nowoczesnoci jest kocem historii jako metafizycznie usprawiedliwionego i uprawomocnionego biegu dziejw. Jest to koniec metafizyki w jej formie nowoczesnej, czyli zarazem koniec historyzmu: owieceniowego, idealistycznego, pozytywistycznego i marksistowskiego. Przezwycianie tych kopotw mona rozpocz tylko pod warunkiem ujawnienia i przedyskutowania explicite problemw, jakie stwarza fakt uniewanienia wiarygodnoci wielkich

metaopowieci". Nie da si zatem wydarze majcych uniewaniajc nono odrzuci jako zdarze incydentalnych albo symptomw", ktre zostay wyjanione ju w kantowsko-heglowsko-weberowskiej metaopowieci", ani te rozumie ich jako vergangen - jako fakty minione i zamknite, jakby one nas opuciy i pozostawiy w innej sferze. 10Critique", 442, s. 118. Postnowoczesno i kres historii 135 Potrzebne s tu inne koncepcje przewodnie ni Lyotardowska, mwica o kresie metaopowieci", zbyt katastroficzna" w prezentowaniu nowoczesnoci jako czego, co cakowicie pozostao za nami w tyle. Nie spenia te oczekiwa koncepcja spoecznej wsplnoty nieograniczonej komunikacji, ktra podejmuje wprost projekt emancypacyjnej podmiotowoci nowoczesnej, tak jakby po Kancie, Hcglu i Weberze nie nastpiy choroby" buruazyjnej inteligencji. Niewystarczajca jest rwnie teoria konsensusu, w pragmatystycznym sensie tego sowa, ktra, gdyby wyj od czysto biologicznego punktu widzenia, nie moe nie czyni rozrachunkw z przeszoci i jej problematyczn niewzruszalnoci. Mog natomiast by naszymi przewodnikami koncepcje Heideggerowskie, ale te ju zakorzenione w myli Nietzschego, czyli koncepcja An-denken (pomnienia)11 i Verwindung. Droga, ktr Heidegger dochodzi to tych koncepcji, jest szczeglna dla zwizkw postnowoczesnosci z nowoczesnoci. Kiedy Heidegger pisze wVortrage wid Aufsdtze 12, e metafizyka nie moe by przedmiotem przekroczenia, Jakby to by bd, od ktrego moemy si uwolni za porednictwem krytyki, to nie jest to jedynie konstatacja typu socjo-psychologicznego, mwica, jak rozpozna ograniczenie. Heidegger deklaruje tu natomiast, e nowoczesno nie moe zosta przekroczona krytycznie, poniewa 'wanie kategoria krytycznego przekroczenia j konstytuuje. Nie mona wyj z nowoczesnoci (albo z metafizyki) drog przekroczenia (albo krytyki), poniewa znaczyoby to wanie dokadnie - pozosta w obrbie nowoczesnego horyzontu fundamentalnych zasad i historyzmu. Nie trzeba przypomina, e nowoczesny historyzm, tak dla Heideggera, jak ju dla Nietzschego, jest metafizyk w dziaaniu, poniewa rozwija si Grund jako umiejtno ustanawiania podstawy, fundamen11 Por. polskie tum. terminu przez J. Tischnera z rozprawy M. Heideggera List o humanizmie", w:

Heidegger, Budowa, mieszka..., wyd. cyt., s. 97 (przyp. tum.). 12 M. Heidegger, Vortrage und Aufsatze, Tubingen 1978 (szkice z 1954 roku). 136 Gianni Vattimo tw, a take si re-fundowania" (renesans, rewolucja) epok, zachowa, losw ludzkich. Wanie biorc pod uwag problematyczno kadego Uberwindung (przezwycienia)I3, Heidegger proponuje opisanie stosunku myli post-metafizycznej do metafizyki jako Verwindung (przebolenie). Nie da si tu omwi wszystkich znacze tego terminu, ale wybrzmiewa z niego zarwno pojcie zdrowienia, rekonwalescencji (rozumienie bliskie take Nietzschcmu), jak rwnie akceptacji i poddania si, ale te i odksztacenia, skrzywienia {Ver-...). Mona wic wnioskowa, e postnowoczesne jest czym, co z nowoczesnoci pozostaje w zwizku venvindend: tym, co akceptuje i podejmuje nowoczesno, niosc w sobie jej lady, jakbymy nieli -w sobie lady choroby, z ktrej si wydobywamy i ktrej wci jestemy rekonwalescentami; postnowoczesne niesie dalej nowoczesno, ale odksztacajc j. W swoim opracowaniu przypomnienia metafizyki jako dziejw bycia Heidegger pokazuje, jak i w czym metafizyka moe by zaakceptowana, zachowana i podjta na nowo poprzez jej odksztacenie: metafizyka jest epokowoci bytu, jego realizujcym si w epokach ksztatem, form epok zdominowanych przez arche14, przez Grund, pretendujcy do rnych konfiguracji; te archai w myli postmetafizycznej poddane s ponownemu przemyleniu i zostaj rozpoznane jako wydarzanie si" dziejw/ bycia, jako Foucaultowskie epistemai, a nie jako wieczne struktury" bytu, rozumu itd. Czy jednak przyjcie archai jako wydarzania" nie bdzie tylko pewnym sposobem powtrzenia heglowskomarksistowskiej krytyki ideologii"? Ot byoby tak, gdyby owym archai przeciwstawiona zostaa jaka prawdziwa struktura bytu, ale ju sam byt nie pozwala si rozumie za pomoc kategorii cakowicie wyjanionej wasnej obecnoci, a i sama ta 13 Heidegger, Budowa, mieszka..., wyd. cyt., s. 285. 14 R. Schurmann, Le Principe d'anarchie. Heidegger et la question de l'agir, Paris 1982, postawi tez, e metafizyk charakteryzuje wprawianie w ruch epok, z ktrych kada jest zdominowana przez jak arche, koniec metafizyki wie si wic w tym sensie z anarchi. Postnowoczesno i kres historii 137 kategoria jest tylko jedn z form dziejowoci. Tak wic byt jest zdarzeniem; me

jest niczym innym, jak nastpowaniem po sobie zdarze archeologicznych", o ktrych mwienie oznacza tylko przypominanie tych zdarze jako jego Uberlieferung (przekazania), jego Geschick (przesania)15; inaczej jednak, ni si przypomina bdy, ktre mogyby si okaza bdami tylko wtedy, gdybymy zdoali uchwyci prawdziw struktur bytu... Jak zatem? Andenken jest waciwie tym samym co Venvindung. podejmowaniem, ktre odpycha zarazem absolutno metafizycznych archai, nie mogc jednak przeciwstawi im innej absolutnoci, lecz tylko swego rodzaju wito pamici", ktre to wyraenie Nietzschego16 dobrze oddaje zachowanie Heideggerowskiego Andenken. Chodzi o zachowanie, ktre moglibymy nazwa take pietas nie tylko w aciskim znaczeniu, ktre miao za przedmiot wartoci rodzinne, lecz w nowoczesnym sensie litoci jako pobonej uwagi skierowanej ku czemu, co jednak ma warto, cho ograniczon, a zasuguje na uwag-, poniewa ta "warto, nawet jeli ograniczona, jest jedyn, jak znamy. Lito, wspczucie, jest mioci do istoty yjcej i do jej ladw tych, ktre- ona pozostawia, i tych, ktre niesie w sobie jako otrzymane z przeszoci. Rwnie u Nietzschego zakoczenie procesu demistyfikacji mc doprowadza do uzyskania pozycji pewnoci i jakich prawdziwych struktur, lecz oznacza osignicie postawy wspczucia wobec tego, co gdzie indziej nazywa on filozofi poranka". Kultura postnowoczesna - na przykad w poetykach literackich, artystycznych, architektonicznych nacechowana jest przypominaniem, zaraliwym, skaajcym j podejmowaniem przeszoci - co, jak si wydaje, nie wystpuje u Lyotarda, a te nie ma wielkiego znaczenia u Rorty'ego. Oczywicie, Habermas wietnie moe wczy to postpowanie do wasnego opisu 15 Heidegger, Budowa, mieszka..., wyd. cyt., ss. 293, 294; B. Baran, Saga Heideggera, Krakw 1990, s. 83 nn. (przyp. tum.). 16 F. Nietzsche, Ludzkie, arcyludzkie, prze. K. Drzewiecki, aforyzm 223, Warszawa 1910. 138 Gianni Vattimo postnowoczcsnosci jako wyraz konserwatyzmu i reakcyjnoci, ale w rzeczywistoci ta nowa wano przyznawana przez niego zwizkom z przeszoci nie ma nic -wsplnego z przesankami inspirowanego metafizyk historyzmu. Nie chodzi bowiem o to, by wyznaczy sobie wasn, autentyczn pozycj w biegu historii, uznajc i doprowadzajc do realizacji zasadnicze analogie, lecz

o to, eby wreszcie uczyni przeszo dostpn poza wszelk logik typu linearnego, raczej jako postpowanie stylizacyjnc", czy te poszukiwanie exemplum w retorycznym sensie tego terminu. S to zwizki, jakie pitnastowieczny humanizm ustanawia z pomnikami minionej ludzkoci, jak te te, ktre opisuje Nietzsche, pocztkowo ich nic akceptujc, a potem zmieniajc na ten temat zdanie i przedstawiajc je w drugim z Niewczesnych rozwaa jako krenie po ogrodzie historii jak po garderobie kostiumw teatralnych". Jeli takie jest stanowisko Nietschego z 1874 roku, to wypada uzna za znaczce, ze w jednym z dotknitych szalestwem biletw pisanych do Burckhardta z Turynu w pocztkach stycznia 1889 roku napisze: w zasadzie jestem kadym nazwiskiem z historii"17. Chocia kontekstem wyznania jest zaamanie psychiczne, z ktrego Nietzsche ju si nie podniesie, to wyranie daje si dostrzec, e jest to wyraenie spjne ze stanowiskiem, jakie Nietzsche zajmuje wobec historii poczwszy od Ludzkiego, arcyludzkiego. Ten rodzaj wolnego, upamitniajco-monumentalnego zwizku z przeszoci, ktry powiadcza kultura postnowoczcsna, mona rozwaa wanie w sensie Heideggerowskiego Andenken i Verwindung. Wszystko, co w sztukach i obyczajach pozostaje na poziomie sugestii i sposobw zachowa, w filozofii uzyskuje bardziej zdecydowane dookreslenie teoretyczne, cho nie chodzi o rygor fundamentalizmu. Oznacza to, e w intencjach Heideggera, do ktrych tutaj si odwoujemy, Andenken uzyskuje tak funkcj 17F. Nietzsche, Listy, wybra, przeoy i przedmow opatrzy B. Baran, Krakw 1994, s. 394 (przyp. tum.) Postnowoczesno i kres historii 139 w myli postmetafizycznej, jaka bya waciwa fundamentom metafizycznym. Wobec tej I leideggcrowskicj lekcji, ktra, jak mi si zdaje, niedwuznacznie wyania si z jego pniejszych tekstw, dyskusja midzy Lyotardem a Habermasem robi wraenie sztucznej, zdominowanej raczej przez manifestacj potrzeb i dobrych intencji ni przez rygorystyczne postawienie problemu. Ku takiemu rygorystycznemu stanowisku Rorty zblia si zreszt bardziej, cho potem rozwizuje rzecz inaczej i moim zdaniem mniej satystakcjonujco. Najwidoczniejszym, a te najbardziej wymiernym i nonym" akcentem w jego koncepcji jest ukazanie rozpadu fundamentalistycznej myli, czyli metafizyki. Nasuwa si pytanie, czy

jest jeszcze moliwa, poza struktur fundamentalizmu, myl zdolna krytykowa" istniejcy porzdek, a wic czyni zado uzasadnionym wymaganiom, ktrym Habermas usiuje nada warto? Chcc by wiernym tym wymaganiom, Habermas pozostaje w obrbie zasadniczych zaoe (krytyka ideologii w i-mi swoistej nienaruszalnoci zasady komunikacyjnoci dyskursu). Lyotard, by nie wypa z krgu zasadniczych zaoe, w sumie odrzuca projekt emancypacji. Rorty natomiast proponuje ze swej strony pewn racjonalno, ktra poszukiwaaby konsensusu nie na podstawach transcendentalnych, lecz empirycznych, pragmatycznych (ktre jednake nie mog ju zosta zakwestionowane, chyba e dla odnalezienia jakiej metaopowieci). Heidegger odpowiada na te problemy prbujc stworzy definicj takiej myli, ktra nie byaby fundamentaln podstaw: myle, znaczy przypomina, podejmowa-na-nowo-akceptujcodksztacajc albo te do dziedzictwa myli wzitej z przeszoci wcza pietcis jako pobono i respekt (pobony respekt), ktry si zwraca do ycia-mierci, do istoty yjcej jako wytwrcy pomnikw; w sumie, do bytu jako Geschick, jako wprawiania w ruch, rozpoczynania - i jako Uberlieferung, czyli przekazywania, transmisji. Konkludujc, chciabym pokaza, jak zastosowanie myli przypominajcej, odksztacajcej, wspczujcej wspbrzmi 140 Gianni Vattimo z problematyk, jak zdaj si otwiera rne stanowiska na temat postnowoczesnoci. Przede wszystkim: jedynie Andenken rozumiane jako pietas moe umotywowa korespondencyjno" z sytuacj albo z dowiadczeniem nakazywanym implicite tak przez Habermasa, jak przez Lyotarda czy Rorty'ego. Kady z nich feruje tezy, ktre przedstawia jako bardziej wakie od innych wchodzcych w gr i w sumie roci sobie pretensje do uznania ich za bardziej przystajce" do sytuacji odczuwanej jako postnowoczesna. Lyotard, jak widzielimy, powouje si na fakt, e metaopowieci" utraciy warto i wiarygodno; Habermas przywouje ujawnianie si nowoczesnoci w znaczeniach, w jakich dowiadczali jej Kant, Hegel i Weber. Wedug niego ta metaopowie" nie utracia wanoci z tego rzecz jasna powodu, e zgodna jest ze stanem rzeczy" i wanie dlatego powinnimy przyj j

jeszcze jako massgeblich" (miarodajn), jako podstaw dla kadej dyskusji o nowoczesnoci i jej ewentualnym kocu. Rorty tymczasem dokonuje przesunicia opisu" sytuacji, ktr widzi raczej jako ju ustalon, w konsekwencji wyranego zmniejszenia si centralnej pozycji filozofii w jej oddziaywaniu na praktyk spoeczn, co wobec tego wymagaoby rwnie odmiennych sposobw argumentowania. "We wszystkich tych przypadkach wano proponowanych tez jest motywowana przewiadczeniem o ich najpeniejszej adekwatnoci wobec danej sytuacji - zgodnie ze starym imperatywem filozoficznym, by ocala zjawiska" i pozostawa wiernym dowiadczeniu. Tymczasem tym, co znalazo si w stanie kryzysu wraz ze zuyciem si metafizyki, jest wanie, jak si zdaje, normatywna niewzruszalno faktycznej sytuacji. Dlaczego mielibymy stosowa si do jakiego prawdziwego opisu autentycznych struktur, kiedy, skdind, nawet nauki pozytywne nie broni ju tej prerogatywy, a woaj raczej o skuteczno ktra jednak czsto nie ma nic wsplnego wanie z prawdziwymi" strukturami rzeczy? Wedug Nietzschego yjemy w sytuacji, w ktrej, jak mwi Gorgiasz o widzu tragedii, mdrzej jest pozwoli si oszukiwa, ni nie chcie by oszukiwanym. ZrePostnowoczesno i kres historii 141 szt take walor bycia nieoszukiwanym, walor prawdy okaza si oszustwem", praktyczn potrzeb zwizan z okrelonymi sytuacjami ludzkiej egzystencji w przeszoci. Chc powiedzie, e w odwoywaniu si do faktw", dowiadcze czy sytuacji, z ktrymi winno si by w zwizku odpowiednioci, swoistej korespondencji" (nie tylko i nie przede wszystkim w opisowym" sensie terminu) - zawiera si zawsze albo metafizyczne zaoenie, e w rzeczywistoci tak jak ona si ujawnia ukrywa si pewna normatywno myli, albo te, jeli to metafizyczne zaoenie radykalnie odrzuci, powstaje konieczno znalezienia innej motywacji" umoliwiajcej apel o tak korespondencj". Heideggerowskie wspczujco-litociwe przypominanie lub te Nietzscheaskie wito pamici" wydaj si jedyn moliw motywacj: to tak, jak gdyby powiedzie, e nie ma takiej metagry", ktra by narzucaa respektowanie regu gier jzykowych, omawianych przez pnego Wittgensteina. Takie reguy nie s zreszt respektowane nawet dla czystych wymogw przetrwania, bo z kolei sama potrzeba przetrwania nie przedstawia si jako zewntrzna wobec gier. Ona take jest caa

wpisana w reguy gry jest gr historycznie gst, pord innych gier... Tym, co moe wyznacza respektowanie regu gry a co Habermas i Apel chc widzie jako usprawiedliwione przez imperatyw nieograniczonej wsplnoty komunikacji, co jest albo odmienn wersj potrzeby przetrwania, albo metafizyczn tez idealistyczn, stricte Heglowsk (duch, ktry winien osign samoprzejrzysto) - moe by tylko pito, wspczucie, jakie odczuwamy, a ktrego, w pewnym sensie, nie moemy nie odczuwa wobec istoty yjcej i jej ladw-pomnikw, kiedy ju doznalimy a do dna dowiadczenia przygodnoci" (eventualita"), dowiadczylimy bezpodstawnoci i niemonoci uzasadnienia bycia, jego nieobecnoci. Trzeba zauway, e to rozpad metafizyki czyni nas wolnymi wobec i dla pietas, jak na jednej z kart Nietzschego, ktr ju cytowaem: kiedy ju raz odkryjemy, e wszystkie systemy wartoci nie s niczym innym, jak tylko produkcj ludzk, arcyludz-k, zbyt ludzk, to co nam pozostaje do zrobienia? Zlikwidujemy 142 Glanni Vattimo je jako kamstwa i bdy? Nie. Zatrzymamy |e jako jeszcze drosze, bo s wszystkim, czym dysponujemy na wiecie, s sam gstoci, szczelnoci i bogactwem naszego dowiadczenia, s samym byciem". Naturalnie owo pietas nie przedstawia si z tak nienaruszalnoci jak metaopowieci", poniewa nie przywouje na swe poparcie struktur metafizycznych - przeciwnie, ujawnia si w konsekwencji uchwycenia aktu rozpadu kadej metafizyki obecnoci. To, e nie moemy me odczuwa" pietas, kiedy ju posiedlimy dowiadczenie miertelnoci oraz radykalnej skoczonoci i epokowoci bytu, nie oznacza wic jakiej logicznej koniecznoci, usprawiedliwionej metafizycznym zwizkiem z fundamentaln zasad. Mona jednak potwierdzi, e wraz z uniewanieniem struktury metafizycznej zostao odrzucone to, co przeszkadzao w uzewntrznieniu si pietas. Mona by to samo powiedzie sowami Nietzschego, ktry okrela metafizyk jako wysiek podejmowany w celu zapanowania si nad najyniejszymi obszarami", albo te mona to odczyta w znaczeniach, jakie byy udziaem minionej historii ludzkoci, gdzie gwat bardzo czsto, jeli nie zawsze, usprawiedliwiany by metafizycznymi zaoeniami (religijnymi, ontologicznymi, moralnoci naturalnej itp.).

W ten sposb mog si okaza usprawiedliwione racje zarwno Lyotarda, jak Habcrmasa i Rorty'ego. Pietas moe by podana i przywoywana tak dla wskazania koca wielkich opowieci, jak dla kantowsko-heglowskiego opisu nowoczesnoci oraz dla metody proponujcej raczej znalezienie konsensusu ni eksponujcej si, jak chce Rorty. Czy jednak chodzi tylko o to? Czyby Andcnken pozostawao naprawd tak neutralne wobec tych wszystkich rnorodnych tez? Gdyby tak byo, to jego moc rozwizywalnoci" problemw stawianych przez postnowoczesno byaby do mizerna, a waciwie adna. Rzecz w tym, e jeli apel o branie pod uwag aktualnej sytuacji i o tworzenie odpowiednioci z ni, wpisanie si w ni, moe by umotywowany tylko w sensie pietas, wspczucia i przypoPostnowoczesno i kres historii 143 minania - to wtedy sama ta sytuacja (z ktr chce si by w zwizku) okazuje si zdefiniowana w sposb bardziej precyzyjny, taki, ktry ju nie pozwala przyglda si neutralnie racjom rnych interlokutorw. Sytuacja, w ktrej mona zakada fundamenty" za porednictwem Andeuken, to taka sytuacja, gdzie na przykad Nietzsche i Heidegger nie jawi si ju tylko jako fenomeny choroby podmiotowoci. W takiej formule nie da si wic zaakceptowa analizy Habermasa wanie dlatego, e zostaje tutaj potwierdzona zasadniczo dowiadczenia rozpadu metafizyki, ktre Habermas skonny jest traktowa z pobaaniem, jako pewien symptom choroby... Z drugiej strony, jeliby tworzy fundamenty" tylko poprzez przypominanie, to zwizek z przeszoci pozostanie determinujcy w sposb jeszcze bardziej zasadniczy, ni byby gotw to zaakceptowa Lyotard. A wanie w zwizkach z przeszoci, rozumian jako metaopowie", ktra byaby osabiona", a pozostaaby nienaruszalna nie z powodw metafizycznych, ale z powodu pietas, znajduj si -wskazwki normatywne, ktrych Lyotard, jak si zdaje, nie jest w stanie wydoby w swojej koncepcji postnowoczesnoci. Wreszcie take konsensus, na ktry powouje si Rorty w imi pragmatyzmu, nie znajduje swojej motywacji na gruncie jakiej racji przetrwania; jest on bowiem akceptowany jako fakt", ktry nie tyle si przytrafia, ile nie zosta ostatecznie przebadany i zgbiony. Potrzeby konsensusu, jego treci i jego motyww poszukuje si tutaj ponownie w dziedzictwie metafizyki, tym razem pomylanej i przywoanej

poza przesank fundamentalnej zasady... Nie jest prawd, jak chciaby Lyotard, e opowiedzie metaopowie" o rozpadzie metaopowieci" oznacza robi co, co ju dawno zostao zrobione (wraz z Hezjodem i Platonem) 18. Idea historii rozumianej jako dekadencja wcale nie bya opowiadaniem historii koca historii, jak j sobie dzisiaj wyobraamy. Byo to raczej mylenie o oryginalnej, silnej strukturze, ktra 18J.-F. Lyotard, Critique", 456, s. 563. 144 Gianni Vattimo swoj obecnoci" dewaloryzowaa wszystko to, co si od niej oddalio istniaa wic jeszcze wewntrz metafizycznego horyzontu. Powiedzie natomiast, jak to robi Hcidegger, e bycie przedstawia si ostatecznie jako co, co moe by tylko przypomniane, a wic jako Uberlieferung i jako Geschick oznacza zaproponowa pewn filozofi dziejw, ktra nie tylko umyka metafizyce w swoim sposobie uzasadniania siebie samej, ale, przede wszystkim, ktrej treci jest sam rozpad i kres metafizyki, wskazujcy zarazem drogi i normy". Uznanie koca metaopowieci" nie oznacza, jak w reaktywnym i mciwym nihilizmie opisanym przez Nietzschego, e pozostaje si bez adnego kryterium wyboru, bez adnej nici przewodniej. Kres metaopowieci" widziany "w obrbie historii metafizyki l jej rozpadu (a wic wewntrz paradoksalnej metaopowieci") jest ujawnieniem si bytu w formie rozpadu, osabienia, w formie miertelnoci - ale nie v/ formie dekadencji, poniewa nie istnieje adna wysoka" struktura, staa i idealna, od ktrej historia mogaby si oderwa" i upa". Trudnoci, jakie pitrz si przed myl postmodernistyczn, demonstruj, e nie mona po prostu zostawi pustych miejsc, zajmowanych przedtem przez metaopowieci" i przez filozofie historii. Byoby to jak przyzwolenie, aby aoba ciya na nas w swej formie bezporedniej, bez przeksztacenia jej, w formie takiej, w ktrej na strat reaguje si tylko w sposb katastroficzny. Mogoby to znaczy tyle co przyzwolenie na powodowanie si jakim przesdem nie poddanym hermeneutycznemu sproblematyzowaniu. Reakcj Habermasa jest wanie odrzucenie aoby, powrt do metaopowieci" przeszoci, iluzja, e mona ponownie przey metafizyk historii. Z tego impasu mona wyj tylko w ten sposb, e tematem nowej filozofii historii uczyni si jej koniec, jej kres; tematem takiej paradoksalnej filozofii historii ma wic by koniec (filozofii) historii. Przeoya Barbara Stelmaszczyk

Franklin R. Ankersmit Historiografia i postmodernizm Punktem wyjcia artykuu jest nadprodukcja zalewajca obecnie nasz dyscyplin. Powszechnie wiadomo, e "w kadym wyobraalnym obszarze historiografii, w kadej jej specjalnoci, a nawet w obrbie konkretnych zagadnie badanych w ramach historiografii, kadego roku produkowana jest niezliczona ilo ksiek i artykuw, co powoduje, e pene ich ogarnicie staje si niemoliwe. By zilustrowa t sytuacj, posu si przykadem z teorii polityki - dziedziny, ktra jest mi bliska. Kademu, kto mniej wicej dwadziecia lat temu chcia zaj si filozofi polityczn Pobbesa, potrzebne byy tylko dwa wane komentarze jego dzie: studium Watkinsa i Warrendera. Oczywicie istniao znacznie wicej studiw na ten temat, ale przeczytanie wanie tych dwch dawao ju cakiem dobr orientacj w problematyce. Natomiast kady, kto -w 1994 roku ma odwag choby podj prb napisania czego ciekawego na Franklin R. Ankersmit (ur. 1945), holenderski metodolog i teoretyk historii; twrczy kontynuator myli Haydena White'a, wybitny przedstawiciel narratywistycznej filozofii historii. Profesor historii intelektualnej i teorii historii na uniwersytecie w Groningen. Autor m.in.: Narrative Logic. A Semantic Analysis of the Historian's Language, 1983; Historical Representation, History and Theory" vol. 27 (1988); The Reality Effect in the Writing oj History. The Dynamics oj Historiographical Typology, 1989; The Origins of Postmodernist Historiography, w; Historiography Between Modernism and Postmodernism. Contributions to the Methodology of the Historical Research, J. Topolski (ed.), 1994; History and Tropology. The Rise and Fall of Metaphor, 1994. Literatura: E. Domaska, Od postmodernistycznej narracji do postmodernistycznego dowiadczenia, Teksty Drugie" 1996, nr 2-3. 146 Franklin R. Ankersmit temat Hobbcsa, poprzedzi to musi lektur dwudziestu, dwudziestu piciu studiw, ktre s nie tylko starannie napisane, ale i obszerne. Nie bd ich tutaj wymienia. Co wicej, studia te s zazwyczaj na tak wysokim poziomie, e nie mona pozwoli sobie na ich pominicie. Nadprodukcja przyniosa dwa niezamierzone efekty. Po pierwsze, dyskusja o Hobbesie zamiast koncentrowa si na samych jego dzieach, zacza przyjmowa charakter debat nad ich inter-

pretacjami. Czasami dzieje si zatem tak, e dzieo samo w sobie wydaje si niewiele wicej warte od toczcej si na jego temat wojny interpretacji, ktrej przyczyny wybuchu ju nikt nie pamita. Po drugie, z powodu oczywistej multi-interpretacyjnoci, oryginalny tekst Hobbesa stopniowo zaczyna traci sw zdolno do funkcjonowania w charakterze arbitra debaty historycznej. Na skutek tych wszystkich interpretacji, tekst sam w sobie staje si niczym niewyrana akwarela, w ktrej zacieraj si kontury przedstawie. Oznacza to, e nasze przewiadczenie, i sam tekst jest w stanie rozwiza problemy interpretacyjne, jest rwnie naiwne jak poleganie na drogowskazie przyczepionym do chorgiewki. Mamy wic paradoks: z jednej strony tekst sam w sobie nie jest JU wyroczni interpretacji, z drugiej za sami czsto czujemy si zmuszeni odradza studentom czytanie Lewiatana. Uwaamy, e lepiej bdzie, gdy najpierw utoruj sobie drog przez dungl interpretacji. A zatem nie ma ju tekstw, nie ma przeszoci, istniej tylko interpretacje. Kiedy czytam recenzje i notatki zapowiadajce nowe ksiki w Times Literary Supplement", New York Review of Books" czy w innych profesjonalnych czasopismach, ktrych liczba wzrasta w zastraszajcym tempie, nie mam wtpliwoci, e w innych dziedzinach pisarstwa historycznego sytuacja wyglda tak samo. Obawa Nietzschego sprzed ponad stu lat, e sama historiografia bdzie krpowaa nasz wizj przeszoci, staje si rzeczywistoci. Zalew literatury historycznej nie tylko wywouje uczucie gbokiego zniechcenia, lecz take ma w sobie co Historiografia i postmodernizm 147 barbarzyskiego. Cywilizacj kojarzymy bowiem midzy innymi z poszukiwaniem umiaru, zotego rodka pomidzy nadmiarem i brakiem. Tymczasem w dzisiejszym alkoholizmie intelektualnym" zaniko wszelkie poczucie miary. Porwnanie z alkoholizmem wyda si jeszcze bardzie] trafne, gdy zauwaymy, e kada nowa ksika czy nowy artyku napisane na dany temat chc uchodzi za ostatni drink. Sytuacja ta nie jest adnym novum. Od dawna starano si zachowa pewne agodzce gorycz historykw widoki na przyszo. Na przykad holenderski historyk Romein w nadprodukcji upatrywa tendencj do specjalizacji. Nawoywa wic do historii teoretycznej, ktra przeszkodzi w powodowanej przez ow specjalizacj atomizacji ogldu przeszoci. Historia teoretyczna pozwoliaby wedug mego

"wznie si na wyszy poziom, skd moliwa staaby si lustracja i przywrcenie porzdku w chaosie, za ktry win ponosz wanie specjalizacja i nadprodukcja'. Jednak opublikowana na styku dwch epok ksika Romeina udowadnia, e atwiej powiedzie, trudniej zrobi. Problem bowiem polega przede wszystkim na tym, e na owym postulowanym przez Romeina wyszym poziomie wzajemne oddziaywania midzy rnymi specjalnociami pozostaj trudne do uchwycenia. Integracyjne pisarstwo historyczne prowadzi bardziej do wyliczania ni do scalania. Inn drog wyjcia z tego dylematu obraa szkoa Annales. Jej przedstawiciele koncentruj si przede wszystkim na odkrywaniu w przeszoci nowych przedmiotw badawczych. Strategia ta daje szans ponownego odnalezienia historii w jej naturalnym ksztacie. Przynosi to jednak tylko czasow ulg. Wkrtce niezliczone rzesze historykw, francuskich i innych, rzuc si na te nowe tematy i po niedugim czasie take one zostan pokryte gst i nieprzejrzyst polichromi interpretacji. O tym, jak dalece pomysowa jest szkoa Annales w odkrywaniu nowych 1 J. Romein, Het vergruisde beeld i Theoretische geschiedenis, w: Historische lijnen en patronen, M.C. Brands (ed.), Amsterdam 1971. 148 Franklin R. Ankersmit i intrygujcych tematw, mona by jeszcze dugo mwi. Wrc do tej kwestii w dalszej czci artykuu. Kluczowym obecnie jest pytanie, jakie stanowisko powinnimy przyj wobec nadprodukcji literatury historycznej, ktra niczym rak przerzuca si na inne dziedziny. Bdca reakcj na ten stan tsknota za uporzdkowanym wiatem historycznym sprzed pidziesiciu lat jest tak samo objawem bezsilnoci jak przygnbiajca rezygnacja. Musimy sobie uwiadomi, e nie ma drogi powrotnej. Kto policzy, e liczba badaczy zajmujcych si przeszoci przekroczya obecnie ogln liczb historykw yjcych od czasw Herodota do 1960 roku. Nie trzeba dodawa, e trudno byoby zakaza publikacji nowych ksiek i artykuw. Narzekanie na brak bezporedniego dostpu do przeszoci te nie posuwa nas ani o krok dalej. Pomc i da jaki punkt oparcia moe jedynie zdefiniowanie nowej i odmiennej cieki dostpu do przeszoci na bazie cakowitego i dokadnego uwiadomienia sobie sytuacji, w jakiej stawiamy siebie samych jako historycy. Istnieje jeszcze jeden powd, aby pj wanie t drog. Dzisiejsz

nadprodukcj literatury historycznej faktycznie mona okreli jako gigantyczn, jeeli uznamy za punkt wyjcia tradycyjne koncepcje celu i znaczenia historiografii. Pisarstwo historyczne uwolnio si jednak od tradycyjnego, samouprawomocniajcego si, teoretycznego kaftana i potrzebuje nowego kostiumu. Nie chodzi przy tym o to, by poucza historyka, jak pisa histori ani te o to, by rozwija teori Nietzschego o poytkach i szkodliwoci historii dla ycia2. Jeeli chodzi o uyteczno historii, nie ma adnego punktu poza samym pisarstwem historycznym, z ktrego mona by formuowa zasady pracy historyka. Jeeli historyk uznaje co za wane, to jest to wane. Co za si tyczy szkodliwoci, to nie wierz, e pisarstwo historyczne jest przydatne i e mona pozna jego wady. Nie twierdz oczywicie, e jest ono bezuyteczne, ale 2 Nietzsche, Niewczesne rozwaania, wyd. cyt., s. 84 nn. (przyp. tum.). Historiografia i postmodernizm 149 problem uytecznoci i szkodliwoci historiografii Jest nierozwizywaln zagadk - pomyk kategorialn" [category mistake], uywajc sformuowania Ryle'a. Razem z poezj, literatur i malarstwem, historia i wiadomo historyczna nale do kultury, a pytanie o uyteczno kultury jest pozbawione sensu. Kultura, ktrej historiografia jest czci, stanowi to, z perspektywy ktrego lub w opozycji do ktrego mona formuowa opinie o celowoci na przykad pewnego rodzaju bada naukowych czy pewnych celw politycznych. Z tego powodu nauka i polityka me nale do kultury. Jeeli za co moe zosta wykorzystane czy pozwala na manipulacje wiatem, nie jest czci cywilizacji. Kultura i historia definiuj uycie, ale same nie mog by ujmowane w kategoriach uytecznoci. Nale bowiem do dziedziny zaoe absolutnych" [absolute presuppositions], by posuy si okreleniem Collingwooda3. Z tego te powodu polityka nie powinna ingerowa w kultur. Dlatego, jeeli prbuje si znale nowy kostium dla wspczesnego pisarstwa historycznego, co wyej zostao uznane za konieczne, najwaniejsze staje si umiejscowienie historiografii w dzisiejszej cywilizacji pojmowanej jako cao. Problem ten jest natury kulturowo-historycznej lub interpretatywnej i mona go porwna z dylematem, wobec ktrego sami czasem stajemy, gdy prbujemy dociec znaczenia okrelonego wydarzenia na tle historii naszego ycia. Dziwne wic, e historycy

i filozofowie historii w cigu ostatnich czterdziestu lat przykadali tak mao wagi do paraleli pomidzy rozwojem wspczesnej historiografii (a take literatury, krytyki literackiej, druku) z jednej strony a rozwojem cywilizacji z drugiej. Widocznie historyk nie ma wikszego powodu, by podejrzewa byt o tak paralel, ni chemik czy astronom. Moim celem nie jest jednak okrelenie miejsca pisarstwa historycznego. Posun si znacznie dalej, by stwierdzi, czy 3 R.G. Collingwood, An Essay on Metaphysics, Oxford 1940. 150 Franklin R. Ankersmit nadprodukcja w historiografii ma swj odpowiednik we wspczesne; cywilizacji i spoeczestwie. Wszyscy znamy frazes, e yjemy w epoce zalewu informacji. W trakcie teoretyzowania na ten temat ktre jest raz mniej, a raz bardziej produktywne - rysuj si dwie kwestie szczeglnie wane w kontekcie moich dalszych rozwaa. Po pierwsze, wydaje si dziwne, e czsto mwi si o informacji, jakby bya ona czym materialnym. Informacja przepywa", kry", rozchodzi si", jest sprzedawana", kumulowana" lub organizowana". Lyotard pisze o Stanach jako o systemie, ktry celowo ogranicza lub rozprasza przepyw informacji^ Informacja jawi si zatem jako rodzaj cieczy o niskim stopniu stenia. Cay czas jestemy ni zalewani i stale grozi nam utonicie w niej. Po drugie, kiedy mwimy o informacji, ona sama zajmuje wyranie pierwszorzdne miejsce wobec treci, jak zawiera. Relacja ta moe zachodzi take w drug stron. Wemy na przykad zdanie przekazujce nastpujcy komunikat: W 1984 roku Ronald Reagan zosta wybrany na prezydenta Stanw Zjednoczonych". Przekaz informacyjny tego stwierdzenia jest ukryty za wydarzeniem, o ktrym mwi. Jednake wobec naszego dzisiejszego sposobu mwienia o informacji, rzeczywisto, ktrej dotyczy, jest usuwana w cie. To informacja jest rzeczywistoci, a nie rzeczywisto, ktra si za ni kryje. Informacja zyskuje autonomi i zaczyna istnie jako byt sam w sobie. I tak jak s zasady opisujce zachowanie si rzeczy w rzeczywistoci, tak te jest prawdopodobne, e istnieje system naukowy opisujcy zachowanie tej specyficznej cieczy zwanej informacj. Chciabym doda w tym miejscu, e w wietle teorii aktw mowy Austina o informacji mona powiedzie, e jest czystym performatywem albo nie jest nim wcale. To bez wtpienia jeden z najbardziej

fascynujcych aspektw zjawiska informacji5. 4 Lyotard, Kondycja postmodernistyczna, m. cyt., s. 297. 5Informacja jest performatywem, ma czyst moc illokucyjn i pcriokiicyjn, bo zanika jej konstatacyjny element. Informacja nie jest performatywem, poniewa jest podmiotem swoich wasnych praw, nie za tych, ktre odnosz si do komunikacji midzyludzkiej komunikacja jest jedynie ywioem ycia informacji. [Zob.: J. L. Austin, Wypowiedzi performatywne oraz Jak dziaa sowami, w. tene, Mwienie i poznawanie. Rozprawy i wykady filozoficzne, przeoy, wstpem i przypisami opatrzy B. Chwedeczuk, Warszawa 1993]. Historiografia i postmodernizm 151 W cigu ostatnich kilku lat obserwuje si zmian nastawienia wobec zjawiska informacji. Sformuowano wiele teorii na ten temat, a badacze zajmujcy si tym zagadnieniem zaczli - jak to zwykle bywa - wzajemnie si okrela. W tym kontekcie czsto mwi si o postmodernistach lub poststrukturalistach w opozycji do modernistw czy strukturalistw ostatnich lat. W 1984 roku w Utrechcie odbya si ciekawa konferencja powicona postmodernizmowi. Kady, kto przysuchiwa si prezentowanym tam wystpieniom, zgodzi si, e niezwykle trudno jest zdefiniowa pojcie postmodernizmu i poststrukturalizmu w sposb zadowalajcy6. Moliwe jest jednak wyznaczenie ich oglnego zakresu, takjak to zrobi Jonathan Cullcr7. Nauka bya alf i omeg modernistw i strukturalistw. Nauk uznawali oni nie tylko za najwaniejsz dan, lecz take za fundament nowoytnosci. Dla postmodernistw i poststrukturalistw racjonalno naukowa jako taka nie stanowi problemu, spogldaj bowiem na ni z zewntrz lub z gry. Nie krytykuj ani te nie odrzucaj nauki. Nie s irracjonalistami, ale zachowuj tak sam rezerw w stosunku do nauki, jak obserwujemy w naszym dzisiejszym nastawieniu do informacji. Nie jest to problem metakrytyki bada czy metod naukowych, do ktrych przywyklimy w filozofii nauki. Filozofia nauki tkwi gboko w scjentyzmie modernistw. Filozofowie nauki id ladem mylenia scjentystw i badaj ciek, ktr wytyczyli pomidzy odkrywaniem danych empirycznych a teori. Dla postmodernistw zarwno filozofia nauki jak i nauka sama 6 W. van Reijen, Postscriptum i W. Hudson, The Question of Postmodern Phi-

losophy?, w: Modernen versus postmodernen, W. Hudson, W. van Reijen (ed.), Utrecht 1986, s. 51-91. 7 J. Culler, On Deconstruction: Theory and Criticism after Structuralism, London 1985,s. 18 nn. 152 Franklin R. Ankersnu w sobie ksztatuj dane, punkt wyjcia ich rozwaa. Postmodernici niezbyt interesuj si socjologicznym problemem, jak naukowcy prowadzcy badania wzajemnie na siebie oddziauj albo jaka jest relacja pomidzy nauk a spoeczestwem. Uwaga postmodernistw nie jest skoncentrowana ani na badaniach naukowych, ani na sposobie, w jaki spoeczestwo przyjmuje rezultaty owych bada, lecz skupia si wycznie na funkcjonowaniu nauki i samej informacji naukowej. Dla postmodernistw nauka i informacja s niezalenymi przedmiotami bada, ktre rzdz si wasnymi prawami. Pierwsze podstawowe prawo postmodernistycznej teorii informacji mwi, e informacja pomnaa si. Za jedn z podstawowych jej cech mona uzna to, e naprawd wana informacja nigdy nie jest ostatnim ogniwem w pewnym acuchu informacji, ale jej znaczenie jest w istocie wyznaczane przez intelektualne potomstwo, ktre rodzi. Samo pisarstwo historyczne stanowi tego wspaniay przykad. Pery historii historiografii, dziea Tocque-villc'a, Marksa, Burckhardta, Webera, Huizingi czy Braudela dowiody wielokrotnie, e zamiast zamyka acuch kolejnych informacji czy ostatecznie rozwizywa dany problem, staj si one najsilniejszymi stymulatorami nowej fali publikacji. Paradoksalnie, im silniejsza i bardziej wiarygodna interpretacja, tym obfitsze rodzi pisarstwo"". Z modernistycznego punktu widzenia niezrozumiay jest sposb, w jaki interesujca informacja generuje inne informacje. Dla modernistw znaczc informacj jest taka, ktra ucina publikacje na dany temat. Nie umiej oni jednak wyjani, dlaczego waciwie to kwestie sporne stanowi fundament postpu naukowego, dlaczego -jak to uj Bachelard - tylko takty dyskusyjne s prawdziwymi faktami. W kontekcie moich rozwaa wane jest, by przyjrze si bliej postmodernizmowi, ktry jest raczej ascjentystyczny ni antyscjentystyczny. Pozwoli to ustali, co waciwie powinni8 Tame, s. 90. Historiografia i postmodernizm 153 my rozumie pod pojciem postmodernistycznego pisarstwa historycznego, oraz

wykaza, e pisarstwo historyczne w duej mierze zawsze miao w sobie co postmodernistycznego. Dobrym przykadem postmodernistycznego kryterium nauki jest - by uy stosownego terminu - Nietzschcaska dekonstrukcja zwizku przyczynowego, ktry wielu uznaje za najwaniejszy filar mylenia scjentystycznego. W terminologii kauzalistycznej przyczyna jest rdem i skutkiem danych drugorzdnych. Nietzsche twierdzi, e tylko obserwacja skutku moe naprowadzi na lad przyczyn, a wic skutek ma w istocie znaczenie pierwszorzdne, a przyczyna drugorzdne. Jeeli to skutek powoduje, e przyczyna staje si przyczyn, to skutek, a nie przyczyna powinien by uwaany za rdo"9. Kady, kto przedkada ten zarzut, ktrym Nietzsche zachwia porzdkiem bada i rzeczywistoci, zatraca istot jego sposobu mylenia: ow istot za jest sztuczno tradycyjnego porzdku przyczyny i skutku. Mona powiedzie, e naukowy trening utrwali" w nas przywizanie do owej tradycyjne] hierarchii, ale poza t intelektualn zapraw nie ma nic, co nakazywaoby nam nadal w ni wierzy. By odwrci t hierarchi, mona powiedzie tylko tyle i nic wicej. To charakterystyczny sposb istnienia rzeczy w postmodernizmie. Nauka jest destabilizowana", przenoszona poza swoje wasne centrum, podkrela si podwaalno sposobw i kategorii mylenia, nie proponujc jednak adnej alternatywy. Mamy wic do czynienia z rodzajem nielojalnej krytyki nauki, z ciosem poniej pasa", ktry by moe nie jest fair, ale me uderza nauki w miejsce najbardziej czue. Racjonalno naukowa nie przeksztaca si na drodze Heglowskiego Aufhebung w co innego, jak rwnie nie da si powiedzie, e kady pogld automatycznie przywouje sw antytez. Raczej uwiadamiamy sobie, e kady pogld poza swoim naukowo zatwierdzonym wntrzem ma warstw zewntrzn, nie dostrzegan przez nauk. Wittgenstein w swoim Tractatus sugerowa ju co Tame, s. 88. 154 Franklin R. Ankersmit podobnego w odniesieniu do kadego susznego sposobu rozumowania. W istocie kady taki sposb dy do uczynienia siebie zbytecznym, co zreszt zawsze jest podr przez terytorium faszu - podr od pocztkowo bdnie rozumianego pojcia do poprawnego spojrzenia. W konsekwencji prawda jest zawsze splamiona faszem.

Do tej wizji mona doczy zarwno logiczny, jak i ontologiczny wniosek: razem daj one wyobraenie o przeomowej istocie postmodernizmu. Spjrzmy najpierw na logik. Dla postmodernistw wszystkie pewniki scjentystyczne, na ktrych bazowali modernici, s rnymi wariantami paradoksu kamcy. Jest to paradoks Kretericzyka, ktry twierdzi, e wszyscy Kreteczycy kami, lub, ujmujc rzecz zwile, paradoks twierdzenia to twierdzenie jest faszywe", gdy jest ono twierdzeniem o sobie samym. Oczywicie cay dramat postmodernizmu polega na tym, e paradoksy te powinny by ujmowane Jako nierozstrzygalne. Powinnimy pamita jednak o tym, e rozwizanie paradoksu kamcy, ktre Russell zaproponowa w Principia Mathematica, opierajc si na swojej teorii typw i rnicy midzy predykatami a predykatami predykatw, po dzie dzisiejszy uwaane jest za jeden z najwaniejszych fundamentw wspczesnej logiki10. Celem postmodernistw jest usunicie dywanu spod stp nauki i modernizmu. Pisarstwo historyczne ponownie dostarcza najlepszej ilustracji postmodernistycznych tez. Historyczne interpretacje przeszoci s rozpoznawane, nabieraj tosamoci poprzez kontrast z innymi interpretacjami. S tym, czym s, tylko na bazie tego, czym nie s. Kady, kto zna tylko jedn interpretacj na przykad zimnej wojny, nie zna w istocie adnej interpretacji tego zjawiska. Kada zatem historyczna wizja ma paradoksaln natur". Hayden White w swojej Metahistory przeomowej dla filozofii 10 J. van Heijenoort, Logical Paradoxes, w: The Encydopedia of Philosophy, vol. 5, P. Edwards (ed.), London 1967, s. 45-51. 11 F.R. Ankersmit, Narrative Logic, A Semantic Analysis of the Historian's Language, The Hague/Boston/London 1983, s. 239-240. Historiografia i postmodernizm 155 historii ostatnich dwudziestu piciu lat - bez wtpienia szed wanie t drog, gdy scharakteryzowa cae pisarstwo historyczne jako z gruntu ironiczneI2. Przejdmy teraz do ontologii. W swej dekonstrukcji tradycyjnej hierarchii przyczyny i skutku Nietzsche przeciwstawi sobie nasz sposb mwienia o rzeczywistoci i procesy, ktre wewntrz owej rzeczywistoci zachodz. Aktualna rnica midzy jzykiem a rzeczywistoci stracia w ten sposb sw raison d'etre. A zatem jzyk naukowy nie jest JU zwierciadem natury". Jest tak samo czci dobytku

rzeczywistoci jak te jej obiekty, ktre bada nauka. W nauce jzyk jest uywany jak rzecz13, a jak stwierdzi Hans Bertens na utrechckiej konferencji o postmodernizmie14 - rzeczy w rzeczywistoci nabieraj cech jzykopodobnych. I jeszcze raz pisarstwo historyczne suy za przykad. Jak widzimy, obecnie jzyk historyczny charakteryzuje si tak sam nieprzezroczystoci, jaka cechuje rzeczy istniejce w rzeczywistoci. Co wicej, zarwno Hayden White, jak i Ricoeur (ktrego oczywicie nie zamierzam nazywa postmodernist) skonni s twierdzi, e rzeczywisto przesza powinna by ujmowana jako tekst spisany w obcym jzyku, ktry posiada takie same wymiary leksykalne, gramatyczne, syntaktyczne i semantyczne jak kady inny tekst'^. Jest charakterystyczne, e historycy w swoich teoretycznych refleksjach czsto wykazuj skonno do takiego mwienia o jzyku historycznym, jak 12 H. White, Metahistory: The Historical Imagination in Nineteenth-Century Europe, Baltimore 1973, s. 37. 13 Zob.: F.R. Ankersmit, [rozdzia III] w: tene, History and Tropology. The Rise and Fall of Metaphor, Berkeley, Los Angeles, London 1994. 14 H. Bertens, Het 'talige' karakter van de postmodrrne werkelijkheid, w: Modernen versus postmodernen, wyd. cyt., s. 135-153. Postawa Bertensa jest modernistyczna. Jego teza, e jzyk nigdy nie ogarnie totalnoci rzeczywistoci, umiejscawia go wewntrz [modelu] biegunowoci jzyka i rzeczywistoci, a nie poza tym modelem, czego mona by wymaga od postmodernistw. 15 White, Metahistory, wyd. cyt., s. 30 oraz P. Ricoeui-, Model tekstu: dziaanie znaczce, rozwaane jako tekst, prze. J. Falkowska, Pamitnik Literacki" 1984, z. 2, s. 339. 156 Franklin R. Ankersmit gdyby by on czci samej rzeczywistoci i vice rersa. Na przykad Marks wypowiada si na temat sprzecznoci pomidzy siami i stosunkami produkcji tak, jakby rozprawia o twierdzeniach o rzeczywistoci, a nie o jej aspektach. Podobnie historycy bardzo czsto chcieliby widzie t sam niepowtarzalno w odniesieniu do jzyka historycznego Jak i do zjawiska z przeszoci16. Krtko mwic, utajona, a czsto podwiadoma niech do dychotomii jzyk/rzeczywisto, ktr historycy zawsze manifestowali, ma swoje rdo w ich nieprzemylanym, niemniej susznym

przewiadczeniu o fundamentalnie postmodernistycznej naturze ich dyscypliny. Kiedy kwestionowana jest dychotomia pomidzy jzykiem i rzeczywistoci, to znak, e zbliamy si do estetyki. Jzyk zarwno pisarza, jak i historyka wywouje fikcyjn lub prawdziw iluzj rzeczywistoci. Co wicej, Gombrich w swoich rnych pracach pokaza, e dzieo sztuki (jzyk artysty) me jest mimetycznym odtworzeniem rzeczywistoci, lecz jej zastpnikiem czy substytutem17. Jzyk i sztuka nie stoj w opozycji do rzeczywistoci, ale same stanowi pseudorzeczywisto i z tego wzgldu sytuuj si w rzeczywistoci. Megill w swej znakomitej genealogii postmodernizmu pokaza, w jakiej mierze postmodernici - od Nietzschego poczynajc, a na Derridzie koczc staraj si rozszerzy estetyzm na cay obszar przedstawiania rzeczywistoci18. Estetyzm w pozostaje w zgodzie z popularnymi ostatnio przewiadczeniami na temat istoty historiografii - chodzi o uwiadomienie sobie stylistycznego wymiaru pisarstwa historycznego. Dla modernistw styl by rzecz wyklt, a co najmniej nieistotn. Cytuj z ostatniego wykadu C. P. Bertelsa: 16 H.W. von der Dunk, De organisatie van het verleden, Bussum 1982, na przykad s. 169-170, 344, 362. 17 E.H. Gombrich, Meditations on a Hobby Horse, or the Roots of Artistic Form, w: Aesthetics Today, P.J. Gudel (ed.), New York 1980. 18 A. Megill, Prophets of Extremity: Nietzsche, Heidegger, Foucault, Derrida, Berkeley and Los Angeles 1985, zob. zwaszcza s. 2-20. Historiografia i postmodernizm 157 gadkie pisarstwo, pokaz literackiego stylu, nie dodaje nawet odrobiny prawdy ani do badania historycznego, ani te do adnego innego" 19. Najwaniejsza jest tre, sposb; styl jej wyraania nie jest wany. Jednake od Quine'a i Goodmana rozrnienie pomidzy form czy stylem a treci nie jest ju tak oczywiste. Ich tezy mona pokrtce uj w sposb nastpujcy. Jeeli rni historycy zajmuj si rnymi aspektami tego samego przedmiotu analizy, rnica w treci bdca efektem ich bada rwnie dobrze moe by rozumiana jako rnica stylu ujmowania owego obiektu. To, co jest powiedziane [...] moe by sposobem mwienia o czym innym; na przykad pisanie o renesansowych bitwach i pisanie o sztuce renesansowej s rnymi sposobami pisania o renesansie"20. Mwic sowami Gaya - charakter,

styl, implikuje istot, tre21. Odrniajc styl i tre, mona przypisa stylowi pierwszestwo nad treci, a to z powodu niewspmiernoci wizji historiograficznych. Istota historycznych rnic w opiniach nie moe bowiem zosta w sposb satysfakcjonujcy zdefiniowana w kategoriach przedmiotw bada. Jeeli chcemy zagwarantowa znaczcy postp w debacie historycznej, to nie pozostaje nam nic innego jak tylko skoncentrowanie si na stylu, ktry wkomponowany jest w kad wizj historyczn czy sposb ogldu przeszoci. Bowiem to wanie styl, a nie tre jest tematem tych debat. Na poziomie postpu historiograficznego, bdcego rezultatem dyskusji historycznych, tre jest pochodn stylu. Postmodernistyczne ujawnienie estetycznej natury pisarstwa historycznego mona uj nastpujco: w filozofii analitycznej istnieje zjawisko tzw. kontekstu intensjonalnego. Przykadem jest komunikat: Jan sdzi, e p" lub Jan ma nadziej, e p" (gdzie p oznacza dane twierdzenie). Chodzi o to, e w takim 19 C. P. Bertels, Stijl: een verkeerde categorie in de geschiedwetenschap, Groniek" 89/90 (1984), s. 150. 20 N. Goodman, The Status of Style, w: N. Goodman, Ways of Worldmaking, Hassocks 1978, s. 26. 21 P. Gay, Style in History, London 1974, s. 3. 158 Franklin R. Ankersmit intensjonalnym kontekcie p nie moe zosta zastpione przez inne twierdzenie, nawet jeeli jest ono rwnoznaczne z p lub bezporednio z niego wynika. Mimo wszystko nie wiemy bowiem, czy Jan faktycznie jest wiadomy konsekwencji swoich przewiadcze lub nadziei, e p. Moliwe na przykad, i Jan wierzy, e woda wrze, nie sdzc, e jej temperatura wynosi l00C. Innymi sowy, cisa forma, w jakiej twierdzenie w kontekcie intensjonalnym jest formuowane, to jeden z warunkw wstpnych Jego prawdziwoci. Mona powiedzie, e zdanie samo w sobie przyciga uwag. A zatem forma twierdzenia jest z pewnoci rwnie istotna jak jego tre. W swojej niezwykle ciekawej ksice Danto podkrela, e intensjonalna istota twierdze i tekstw (a co najmniej niektrych z nich) nigdzie nie jest tak wyrana jak v/ literaturze: w [element intensjonalny] jest najbardziej wyrany w tych tekstach literackich, w ktrych oprcz faktw przedstawianych przez autora istotne jest, e dobiera on odpowiednie sowa dla ich waciwego ukazania", a literacka intencja autora nie zostaaby speniona, gdyby uy on innych

sw"22. Z powodu owej intensjonalnej natury tekst literacki posiada szczegln nieprzezroczysto, zdolno przycigania uwagi, miast kierowa uwag na fikcyjn czy historyczn rzeczywisto poza nim. I to jest ta cecha, ktr tekst literacki dzieli z pisarstwem historycznym. Istota wizji przeszoci przedstawianej w dziele historycznym okrelana jest wanie poprzez jzyk, ktrego uywa historyk. Z powodu relacji midzy wizj historyczn i jzykiem uywanym przez historyka w celu jej przedstawienia relacji, ktra nigdzie nie krzyuje si z sam przeszoci - pisarstwo historyczne posiada tak sam nieprzezroczysto i wymiar intensjonalny jak sztuka. Sztuk i historiografi mona przeciwstawi nauce. Jzyk naukowy ma co najmniej aspiracje do przejrzystoci. Jeeli prze22 A.C. Danto, The Transfiguration of the Commonplace: A Phllosopy of Art, Cambridge, Mass. 1983, s. 188. Historiografia i postmodernizm 159 szkadza naszemu ogldowi rzeczywistoci, to musi zosta oczyszczony albo rozwietlony. Faktem Jest, e niektrzy filozofowie nauki - tacy jak na przykad Mary Hesse - nawet nauce chc przypisa wspomniany wye) wymiar estetyczny i literacki. Przydaoby to wikszej wiarygodnoci mojemu twierdzeniu na temat historiografii. Uwaam jednak, e rnice pomidzy naukami cisymi i historiografi nie zasadzaj si na niuansach. Kiedy wgld, umoliwiany przez dan dyscyplin, ma charakter bardziej syntaktyczny ni semantyczny -jak to jest w przypadku nauk cisych - stosunkowo mao miejsca pozostaje na konteksty intensjonalne. Jednak tylko z perspektywy semantyki sensowne jest pytanie, czy synonimiczno istnieje (to zreszt najwaniejszy problem w kontekstach intensjonalnych). Jeeli zgodzimy si z wyej powiedzianym, to znaczy z zastosowaniem postmodernistycznego spojrzenia na pisarstwo historyczne, to chciabym naszkicowa kilka wnioskw?. Dla modernisty, dziaajcego zgodnie z naukow wizj wiata, z wizj historii, ktr wszyscy pocztkowo akceptujemy, dowd jest w istocie wiadectwem, e co wydarzyo si w przeszoci. Historyk modernistyczny kieruje si drog rozumowania prowadzc od rda i wiadectwa do ukrytej za owym rdem rzeczywistoci historycznej. Natomiast dla postmodernisty wiadectwo nie wiedzie do przeszoci, ale do innej interpretacji przeszoci - i faktycznie wiadectwa s wykorzystywane w ten

wanie sposb. Ujmujc rzecz metaforycznie: dla modernisty wiadectwo jest pyt, ktr historyk unosi, by zobaczy, co si pod ni kryje. Dla postmodernisty jest ono pyt, po ktrej stpa, by przej na inn pyt: a zatem horyzontalno zamiast wertykalnoci. Jest to obraz nie tylko tego, co wanie si dokonuje, lecz take tego, co historycy powinni wzi pod uwag w przyszoci. Propozycj t mona okreli jako zawaszczenie (absorption) rda historycznego przez teraniejszo. wiadectwo nie jest szkem powikszajcym, za pomoc ktrego moemy bada przeszo. Jest raczej jak pocignicie pdzlem przez malarza 160 Franklin R. Ankersmit w celu wywoania okrelonego efektu. wiadectwo nie odsya nas do przeszoci, ale rodzi pytania, co historyk tu i teraz moe lub czego nie moe z nim zrobi. Takie nowe nastawienie do rde prezentuje Georges Duby. Kiedy przeprowadzajcy z nim wywiad byskotliwy Guy Lardreau zapyta, co dla niego stanowi najbardziej interesujce rdo, Duby odpowiedzia, e mona je odnale w tym, co ukryte, w tym, czego dana epoka o sobie nie powiedziaa. Dalej Duby porwna swoj prac do wywoywania negatywu23. Tak jak ryba nie wie, e pywa w wodzie, tak to, co powszechne i najbardziej charakterystyczne dla danego okresu, jest dla niego nieznane. Dopki epoka trwa, owe cechy pozostaj ukryte. W peni zapachem epoki mona si delektowa dopiero wtedy, kiedy ona odejdzie. Wiele interesujcych uwag poczynili ju na ten temat Hegel i Foucault. Aczkolwiek rozpatrujemy tutaj spostrzeenie Duby, e istota danej epoki jest okrelana przez destinataire, by uy wyraenia francuskich postmodernistw, przez historyka, ktry tu i teraz musi ujawni negatyw okresu analizujc to, co nie wypowiedziane, co byo tylko szeptane albo wyraane w postaci nic nieznaczcych szczegw. Historyk jest jak znawca, ktry rozpoznaje artyst nie po tym, co jest dla niego charakterystyczne (a w konsekwencji moliwe do naladowania), ale po tym, co jak to mona uj spontanicznie mu umkno". Jak powiedzia Buffon le style, c'est 1'homme". Nasz styl jest tam, gdzie obnaeni z myli o sobie, sami si odnajdujemy. Z tego te powodu w naszej narcystycznej erze cigle jeszcze mona spotka ludzi majcych styl. Krtko mwic, proponowany przez Duby sposb podejcia do rde jest specyficzny nie dlatego, e wskazuje on na to, co w przeszoci zostao niejako

przed rdami ukryte, ale dlatego, e [w takim ujciu] rda osigaj cel i zyskuj sens tylko poprzez konfrontacj z mentalnoci epoki, w ktrej yje i tworzy historyk. Ta za ujawnia si tylko 23 G. Duby, G. Lardreau, Geschichte und Geschichtswissenschaft: Dialoge, Frankfurt am Main 1982, s. 97-98. Historiografia i postmodernizm 161 w rnicy pomidzy epok historyka a epok, ktra po niej nastpuje. A zatem kierunek wskazywany przez rdo zmienia si o 90. Zauway to ju kiedy Huizinga. Piszc o doznaniach historycznych zaznacza on, e: ten kontakt z przeszoci, ktremu towarzyszy gbokie przekonanie o autentycznoci i prawdzie, moe zosta wywoany przez wers z dokumentu czy kroniki, przez druk, kilka strof ze starej pieni. [w kontakt] nie jest elementem wprowadzonym za pomoc okrelonych sw przez pisarza [w przeszoci] do dziea, [...j To czytelnik przynosi go na spotkanie z pisarzem, to jest wanie odpowied na wezwanie tego ostatniego24. Nic dziwnego, e w zwizku z tym Duby i Lardreau podkrelaj zwizki pomidzy historiografi i psychoanaliz25. Zarwno w jednym jak i drugim przypadku mamy do czynienia z interpretacj w najbardziej podstawowym sensie tego sowa. W pisarstwie historycznym sugerowany przez Duby sposb podejcia do siadw przeszoci zmusza do powstrzymania si od poszukiwa jakiej niewidzialnej machiny w samej przeszoci, ktra powodowaaby wypynicie owych ladw na powierzchni. W ten sam sposb psychoanaliza, mimo pozytywistycznych wtkw, zauwaonych zreszt przez samego Freuda, jest w istocie rezerwuarem strategii interpretacyjnych. Psychoanalitycy nauczyli nas, jak rozumie to, co mwi neurotyk, zamiast przykada wag do efektw istnienia w jego umyle wielu podstawowych i niepodzielnych homunculusw26. Zarwno psychoanalityk, jak historyk staraj si narzuci schemat na lady, a nie szuka czego, co pozostaje ukryte poza nimi. I tu, i tam aktywno interpretatora polega na rozumieniu cile 24 J. Huizinga, De taak der ciihmirgeschiedeilis, w: tene, Verzamelde werken, t. 7, Haarlem 1950, s. 71 n., podkr. moje. 25 Zob.: Duby, Lardreau, Geschichte,.., wyd. cyt., s. 98 nn. 2(1 To jest leitmotyw ksiki D.P. Spence'a, Narrative Truth and Historical Truth: Meaning and Interpretation in Psychoanalysis,

New York 1982. l2 Frauklin R. Ankersmit nominalistycznym: w rzeczywistoci historycznej, podobnie jak w umyle neurotyka, nie ma bowiem nic, co korespondowaoby z treci interpretacji27. Istnieje jeszcze jedna, ciekawsza paralela z interpretacja psychoanalityczn. Teza Duby, e historyk powinien zainteresowa si tym, co przemilczane i ukryte takimi zagadnieniami, jak szalestwo, fasz i tabu, uywajc kryteriw Foucault - w sposb oczywisty odnosi si do metody pracy analityka. Podobnie jak sami jestemy tym, czym nie jestemy albo nie chcemy by, tak w pewnym sensie i przeszo jest tym, czym nie jest. Zarwno w psychoanalizie, jak w historii to, co jest ukryte, ujawnia si tylko w drugorzdnych i na pozr niewanych szczegach. W psychoanalizie manifestacj tego jest stwierdzenie, e niezwykle trudno odkry istot czowieka, na podstawie ktrej moe on zosta zrozumiany. Tajemnica jego osobowoci kryje si bowiem w tym, co poza codzienn samoprezentacj tylko bardzo rzadko i przelotnie staje si widzialne. Jak to uj Rorty, nasza osobowo jest bardziej kolaem ni substancj: 27 W odniesieniu do pisarstwa historycznego Lardreau wyraa to w ten sposb: Nie istnieje nic prcz dyskursu o przeszoci, ktry te nie jest niczym innym jak tylko dyskursem. W nim kumuluj si aktualne interesy. W rezultacie mamy do czynienia z precyzyjnie zainscenizowanym baletem masek przedstawiajcych interesy i konflikty teraniejszoci, gdzie zmieniaj si role, ale scena pozostaje ta sama historia staje si zbiorem wyimaginowanych inskrypcji, a historyk stylist aranujcym wygld kostiumw, ktre nigdy nie byy nowe. Historia jest spowitym przez sen ulotnym wspomnieniem, tekstualnym caunem utkanym z materii naszych marze" (Duby, Lardreau, Geschichte,.., wyd. cyt, s. 10). Lardreau zdaje sobie spraw, e jest to przede wszystkim poetycki wykad nominalizmu historycznego: dysponujemy tylko sowami i nazwami i powinnimy by nieufni wobec wszelkich prb ustanawiania relacji midzy sowami i rzeczywistoci. W istocie, nominalizm historyczny jest bardziej przedueniem zmysu krytycznego historyka, jego chci kwestionowania kadego wysiku do przeoenia przeszoci na sowa" ni tekstualizmu (liiigiialisin) czy idealizmu tekstualnego, ktry czsto si z nim czy. By uwiadomi sobie, jak bardzo nominalizm historyczny powoduje

blokad filozoficzn i zanik zmysu krytyki, wystarczy zwrci uwag na powinowactwo pomidzy nominalizmem historycznym i instrumentalizmem. Historiografia i postmodernizm 163 zdolno mylenia o sobie samych raczej jako o idiosynkratycznie uformowanych kolaach ni substancjach staa si wanym czynnikiem naszej zdolnoci wyzbycia si przekonania, e posiadamy prawdziw ja [osobowo], ktr dzielimy z innymi ludmi. [...] Freud uczyni z paradygmatu samowiedzy nie odkrycie istoty, ale odkrycie przypadkw mao wysublimowanych28. Podobnie rzecz si przedstawia we wspczesnym pisarstwie historycznym, a przynajmniej w tym, ktre chciabym okreli mianem historii postmodernistycznej (historii mentalnoci). Formuujc to za pomoc popularnego wrd postmodernistw paradoksu: istota przeszoci nie zasadza si na tym, co poprzednie pokolenie historykw uwaao za jej istot. Przejawia si ona w strzpach, lapsusach jzykowych, Fehileistungen przeszoci, rzadkich momentach, kiedy przeszo odsania si" i wtedy wanie odkrywamy to, co faktycznie dla nas wane. Podejrzewam, e przynajmniej czciowe tego wyjanienie mona znale w tym, co Jrn Rusen uwaa za zmian paradygmatu we wspczesnym pisarstwie historycznym. Polega ona wedug niego przede wszystkim na zmianie przedmiotu zainteresowania historyka z makrohistorycznych struktur na mikrohistoryczne sytuacje i relacje ycia codziennego29. Jestemy zatem wiadkami definitywnego odejcia od wszelkich cscncjalistycznych aspiracji, ktre dominoway w pisarstwie historycznym od pocztku jego istnienia. Historycy zawsze szukali czego, do czego mogliby przyczepi etykietk istoty przeszoci, szukali pryncypiw, przez pryzmat ktrych mona by zrozumie przeszo, ktre czyyby wszystko razem w przeszoci (czy w jej czci) i na podou ktrych mona by wszystko zrozumie. W cigu wiekw w esencjalizm ujawnia si w rny sposb. Oczywicie by on wyranie widoczny w rnych systemach spekulatywnych, ktre kieroway myleniem czowieka Zachodu o prze28 R. Rorty, Freud and Moral Reflection, w: tene, Essays on Heidegger and Others: Philosophical Papers, wyd. cyt., s. 155. 21) Programmabock Conyes Balans en Perspectief, Utrecht 1986, s. 50. 164 Franklin R. Ankersmit

szoci. Augustiaskie, teologiczne ujcie historii oraz jego zsekularyzowanc warianty3", idea postpu ze sw lep wiar w postp naukowy i szczcie spoeczne, ktre mia on przynie, zawsze byy, uywajc terminu Lyotarda, metanarracjami, za pomoc ktrych legitymizowano nie tylko pisarstwo historyczne, lecz take inne podstawowe aspekty cywilizacji i spoeczestwa31. Potem przyszed historyzm, ktry z niezwyk naiwnoci32 wyobraa sobie istot przeszoci jako ucieleniajc si w przedziwnej mieszaninie faktu i idei. Epistemologiczna naiwno historycystycznej doktryny idei historycznych moliwa bya tylko w czasie, kiedy wiara w moliwo uchwycenia istoty przeszoci bya tak naturalna, e nikt nawet nie domyla si swojej ontologicznej arogancji. Badana przez Rlisena historia spoeczna bya ostatnim ogniwem w acuchu esencjalistycznych wizji historii. Triumfalne fanfary, ktre towarzyszyy historii spoecznej, przynajmniej w Niemczech, s najbardziej uderzajcym dowodem na optymistyczne samouwielbienie tych historykw, ktrym si wydawao, e znaleli od dawna poszukiwany klucz otwierajcy wszystkie drzwi historii. Kady, kto zdaje sobie spraw z esencjalistycznej natury historii spoecznej i z odwiecznej nienawici trawicej esencjalizm i nauk, nie moe nie zauway absurdalnoci pretensji historykw spoecznych. Niemniej wrd filozofw historii nadal mona znale najzagorzalszych modernistw. Nie jest to zreszt a tak zaskakujce. Wiwatuj oni na cze kadej pseudonaukowej ostentacji goniej nawet, ni robi to historycy, zaledwie pomyl, a ju widz w niej potwierdzenie swoich zuytych pozytywistycznych motyww. 30 Uwaga ta odnosi si do tez K. Lowitha zawartych w jego Meaning of History, Chicago 1970. 31 Zob.: J.-F. Lyotard, La condition postmoderne: raport sur le savoir, Paris 1979, s. 49-63. 32 F.R. Ankersmit, De chiastische verhouding tussen literatuur en geschiedenis, Spektator" (padziernik 1986), s. 101-120. Historiografia i postmodernizm 165 Chciabym zobrazowa wskazane wyej zmiany w wiadomoci historycznej nastpujc metafor. Porwnajmy histori do drzewa. Esencjalistyczna tradycja historiografii zachodniej koncentrowaa uwag historykw na pniu. Oczywicie tak byo w przypadku systemw spekulatywnych, ktre - mona powiedzie - okrelay jego rodzaj i ksztat. Historyzm i modernistyczne, naukowe pisarstwo historyczne z jego godnym pochway zainteresowaniem tym, co faktycznie zdarzyo si w przeszoci,

i brakiem wraliwoci na aprioryczne schematy, mona porwna do gazi drzewa. Niemniej jednak uwaga cay czas skierowana bya na pie. Podobnie jak ich spekulatywni poprzednicy, zwolennicy zarwno historyzmu, jak i tak zwanej historiografii naukowej stale mieli nadziej (i rocili sobie do tego pretensje) na powiedzenie czego na temat pnia drzewa. Bliskie zwizki midzy tak zwan naukow histori spoeczn i marksizmem s w tym kontekcie wyjtkowo znaczce. Czy byo to formuowane w ontologicznej, epistemologicznej czy te metodologicznej terminologii, od czasw historyzmu historiografia zawsze zmierzaa do zrekonstruowania esencjalis-tycznej linii przecinajcej ca przeszo lub jej cz. Dziki postmodernistycznemu pisarstwu historycznemu, ktre odnajdujemy zwaszcza w postaci historii mentalnoci, po raz pierwszy nastpi wyom w odwiecznej tradycji escncjalis-tycznej, do ktrej spiesznie dodaj, by unikn patosu i wyolbrzymiania - odnosz si jako do pewnej tendencji, a nie radykalnego przeomu. Tutaj wybr nie pada ju na pie lub gazie, ale na licie drzewa. Z postmodernistycznego punktu widzenia celem nie jest ju integracja, synteza i cao. Uwaga skoncentrowana jest na drobinach. Wemy na przykad Montaillou i inne ksiki Le Roy Ladurie, mikrohistorie Ginzburga, Le Dimanche de Bouvines Duby czy The Return of Martin Guerre Natalie Zemon Davis33. Jeszcze pitnacie czy dwadziecia lat 33 Zob.: E. Le Roy Ladurie, Montaillou, wioska heretykw 1294-1324, prze. E. D. kiewska, Warszawa 1988; Carnival. A People's Uprising at Romans 1579-1580, London 1980; C. Ginzburg, _Ser i robaki. Wizja wiata pewnego mynarza w XVI wieku, prze. R. Kos, Warszawa 1989; G. Duby, Le Diinanche de Boiifines: 27 jnillct 1214, Paris 1973; N.Z. Davis, Tlie Return of Martin Guerre, Cambridge, Mass., London 1983 (przyp. tum.). l66 Franklin R. Ankersmit temu ze zdziwieniem pytalibymy, o co waciwie chodzi w tego rodzaju pisarstwie historycznym. Jak mona si spodziewa, owo uzasadnione pytanie obudzioby nasze modernistyczne pragnienie odkrycia, jak dziaa machina historii. Jednake w an-ty-esencjalistycznej, nominalistycznej wizji postmodernistycznej pytanie to traci sw zasadno. Tak wic jeeli nadal czujemy si przywizani do esencjalizmu, to moemy powiedzie, e istota nie kryje si ani w gaziach, ani

w pniu, ale w liciach drzewa historycznego. Uwaga ta przywioda mnie do gwnej tezy tego artykuu. Cech charakterystyczn lici jest, e s one do delikatnie umocowane na drzewie. Z nadejciem jesieni i zimy wiatr z atwoci strca je z gazi. S rne powody, by przypuszcza, e jesie spowia take zachodni historiografi. wiadczy o tym przede wszystkim postmodernistyczna aura naszych czasw. Anty-esencjalizm lub - jak si go dzi powszechnie okrela - anty-fimdamentalizm zachwia naszym przywizaniem do nauki i tradycyjnej historiografii. Drugim -wanym symptomem jest zmieniajca si od 1945 roku pozycja Europy w wiecie. Historia owego dodatku do kontynentu euroazjatyckiego nie okrela ju historii wiata34. To, co chcielibymy widzie jako pie drzewa historii Zachodu, stao si zaledwie czci lasu. Meta-recits, ktre zwyklimy opowiada o swojej historii, o triumfie Rozumu, wspaniaej walce o wyzwolenie dziewitnastowiecznego proletariatu, maj tylko lokalne znaczenie i dlatego te nie mog by stosownymi meta-narracjami. Chodny wiatr, ktry - wedug Romeina - pojawi si okoo 1900 roku jednoczenie na Wschodzie i na Zacho34 Niezbity dowd gwatownego spadku znaczenia przeszoci europejskiej daje M. Ferro w Comment on raconte 1'histoire aux enfants a trarers te monde entier, Paris 1981. Historiografia i postmodernizm 167 dzie35, w drugiej poowie XX. wieku ostatecznie strci licie z naszego historycznego drzewa. Zachodniej historiografii pozostaje obecnie ich zebranie i pojedyncze badanie bez ogldania si na pochodzenie tych lici. Znaczy to, e nasza wiadomo historyczna - jakby to mona uj - zostaa wywrcona na nice. Przy zbieraniu lici przeszoci w taki sposb, jak to robi Le Roy Ladurie czy Ginzburg, istotne staje si nie miejsce, jakie zajmoway na drzewie, ale wzr, jaki mona z nich uoy teraz, sposb, w jaki w wzr moe zosta zastosowany do innych ksztatw, jakie przybraa wspczesna cywilizacja. Od czasw Goethego, Macaulaya, Carlyle'a i Emersona - pisze Rorty - rozwin si pewien rodzaj pisarstwa, ktry nie jest ani szacowaniem odpowiednich wartoci produkcji literackiej, ani histori intelektualn, ani filozofi moraln, ani epistemologi, ani proroctwem spoecznym, ale specyficznym

zlepkiem tego wszystkiego -jest on nowym gatunkiem36. Komentujc stwierdzenie Rorty'ego, Culler zwrci uwag na szczegln obojtno wobec kontekstu, nie tylko historycznego, ktra jest tak charakterystyczna dla tego nowego rodzaju pisarstwa": Przedstawiciele rnych dyscyplin narzekaj, e dziea, do ktrych roci sobie pretensje dany gatunek, analizowane s poza matryc waciw danej dziedzinie; studenci analizujcy teorie czytaj Freuda bez wnikania w to, czy pniejsze badania psychologiczne 31 J. Roniein, Op het breukvlak ran twee eeuwen, vol. I, Amsterdam 1967, s. 35. Poniewa marksizm dzieli z Zachodem wiele wanych ideaw politycznych i spoecznych, w XX wieku by dla niego najpowaniejszym wyzwaniem. Tym niemniej jest moliwe, e poraka marksizmu spowoduje ponowne odrodzenie zaufania Zachodu do samego siebie i wiay w rozwj historyczny. Moe to spowodowa odrodzenie esencjalizmu historycznego i triumfalizmu w stylu Fukuyamy. 36 Cyt. za: Culler, On Deconstruction..., wyd. cyt., s. 8. 168 Franklin R. Ankersmit kwestionoway jego koncepcje; bez zapoznania si z tradycj filozoficzn czytaj Derrid; czytaj Marksa bez wnikania w alternatywne ujcia systemw politycznych i spoecznych37. Odpowiedni kontekst historyczny straci swoje tradycyjne znaczenie, funkcj i oczywisto bycia tem nie dlatego, e bardzo chce si przyj ahistoryczn postaw albo pragnie si odda sprawiedliwo biegowi historii, ale dlatego, e pozwolono odsoni si" kontekstowi historycznemu. Wszystko obecnie ukazuje si jako niezapowiedziane i w tym ley jedyna nadzieja, e w przyszoci bdziemy jeszcze w stanie utrzyma gow nad powierzchni wody. Tak jak licie nie s zwizane jeden z drugim, a ich wzajemny zwizek gwarantuje ga albo pie, tak wspomniane wyej escncjalistyczne zaoenia gwarantoway szczegln rol, jak odgrywa spajajcy kontekst historyczny". Nie chc by le zrozumiany. Nie chodzi mi o zaproponowanie nowej formy subiektywizmu, uprawomocnienie narzucania na przeszo wspczesnych wzorcw. Legitymizacj najlepiej zostawi modernistom. Istot postmodernizmu jest natomiast unikanie wyznaczania esencjalistycznych wzorcw przeszoci. W zwizku z tym wtpimy w sensowno ostatnich prb tchnicia nowego ycia w stary niemiecki idea Bildung w imi ratowania pozycji i reputacji pisarstwa historycznego38. Nawiasem mwic chciabym doda, e owe prby s mi blisze od naukowej naiwnoci, jak

wykazuj historycy spo37 Tame. 38 Zob.: E.H. Kossmann, De Functie van een Alpha-Faculteit, Groningen 1985. Kossniann take zauway, e pochodzce z koca XVIII i XIX wieku ideay Bildung nie mog by ju realizowane w naszych czasach: Jest oczywiste, e idea Bildung nie moe przy obecnym stanie rzeczy stanowi homogeniczny, obowizujcy wzr standardw etycznych i estetycznych oraz wyznacza erudycj. Raczej bdzie on mia form zestawu moliwych standardw etycznych i estetycznych, zestawu moliwych celw, ktre w danym czasie ludzko sobie uwiadamia. Wspczesny idea Bildung jest nie nakazowy, lecz deskryptywny, nie zamknity, lecz otwarty". Tame, s. 23. Historiografia i postmodernizm 169 eczni w swoich pogldach na temat celu i uytecznoci pisarstwa historycznego. Jakiekolwiek wspieranie nadziei zrodzonej przez spoeczno-naukowe pisarstwo historyczne byoby czyst strat czasu. Z drugiej strony wskrzeszanie ideau Bildung jest wyran reakcj na charakter wspczesnej cywilizacji, ktra jest podobna do mapy. Podczas gdy w przeszoci cywilizacja przypominaa raczej drogowskaz wyznaczajcy do dokadny kierunek dla zachowa spoecznych i obyczajowych, to cywilizacja wspczesna nie daje nam adnych wskazwek, dokd mamy zmierza, oferuje natomiast siebie jako map, ktr moemy si posuy. Jeeli ju wybierzemy jaki cel, nie "wskazuje jednak, ktra z prowadzcych do drg jest najkrtsza ani ktry objazd jest najbardziej malowniczy. Urzeczywistnienie ideau Bildung w najlepszym razie mogoby stanowi dobr fotografi drogi, ktr podrowalimy do tej pory. Idea Bildung jest kulturowym odpowiednikiem sawnej tezy Ernsta Hacckela, zgodnie z ktr rozwj poszczeglnych osobnikw jest skrcon wersj rozwoju gatunku. Tak te Bildung jest skrcon wersj historii cywilizacji, dostosowan do potrzeb danego czowieka, pozwalajc mu sta si wartociowym czonkiem spoeczestwa. Jednake w perspektywie postmodernistyczne) wiadomoci historycznej owa skrcona ontogenetyczna powtrka z naszej kulturowej filogenezy nie ma ju sensu. Ogniwa w ewolucji szeregu kontekstw historycznych, z ktrych skada si nasza kulturowa filogencza, pozryway si. Wszystko stao si wspczesne, co zadziwiajco zbiego si z tym, e wszystko stao si

histori - by posuy si wyraeniem Duby. Fakt, e historia jest ponownie odnajdywana w teraniejszoci, oznacza, e teraniejszo wzia na siebie brzemi przeszoci. Bildung wymaga orientacji wedug kompasu, co z kolei odrzuca postmodernizm. Nie moemy ksztatowa siebie wedug przeszoci, ale musimy nauczy si, jak prowadzi z ni kulturow gr. Co oznacza to stwierdzenie w konkretnych kategoriach w odniesieniu do jednostek, opisa Rousseau w Les reveries du promeneur solitaire. Istnieje pewien 170 Franklin R. Ankersmit stan, w ktrym dusza znajduje do mocn podpor, aby osign w nim peny spokj i chon go caym swym jestestwem, bez chci powracania do przeszoci czy wybiegania myl w przyszo; stan, w ktrym nie liczy si czas, a teraniejszo trwa bez koca, cho nie sposb oznaczy jej trwania lub wyledzi nastpstwa39. W dalszej czci Rousseau dodaje, e taki sposb odnoszenia si do czasu wywouje uczucie cakowitego szczcia - doskonaego i cakowitego, ktre nie pozostawia w duszy prni domagajcej si zapenienia"40. Historia nie jest JU rekonstrukcj tego, co przydarzyo si nam na rnych etapach ycia, ale cignc si gr z pamici. Pami ma pierwszestwo wobec tego, co zapamitane. Podobnie jest z pisarstwem historycznym. Powodowane chci odkrycia przeszej rzeczywistoci i naukowego jej zrekonstruowania barbarzyskie, zachanne i niekontrolowane w niej grzebanie nic jest ju niekwestionowanym celem historyka. Lepiej byoby, gdybymy zaczli z wiksz uwag bada efekty tego trwajcego ju sto pidziesit lat kopania i zaczli czciej pyta samych siebie, jaki to wszystko ma sens. Nadszed czas, by zamiast bada przeszo, zacz p niej myle. By moe pisarstwo historyczne weszo w stadium, w ktrym sens staje si waniejszy od rekonstrukcji i genezy; stadium, w ktrym celem, jaki wyznaczyli sobie historycy, jest odkrycie sensu podstawowych konfliktw w naszej przeszoci przez wydzielenie ich z przeszoci i ukazanie aktualnoci. Przytoczmy kilka przykadw. Pogld Hegla na konflikt pomidzy Sokratesem a pastwem ateskim moe w wielu miejscach pozostawa w sprzecznoci z tym, co obecnie wiemy na temat Aten roku okoo 400 p.n.e., niemniej nie traci on swojej mocy. Inny

przykad: to, co pisa Foucault o bliskim zwizku pomidzy wadz a dyskursem w odniesieniu do prawdy czy o dziwJ. J. Rousseau, Marzenia samotnego wdrowca, prze. i opr. E. Rzadkowska, Wrocaw 1983, s. 74 40 Tame. Historiografia i postmodernizm 171 nej relacji pomidzy jzykiem i rzeczywistoci w XVI wieku, krytykowano na podstawie taktw, nie znaczy to jednak, e jego koncepcje przestay fascynowa. Nie twierdz, e prawda historyczna i pewno nie maj znaczenia lub e s przeszkodami na drodze do bardziej znaczcego pisarstwa historycznego. Przeciwnie, ale przykady takie jak te dotyczce Hegla czy Foucault pokazuj i dlatego je wybraem - e metaforyczny wymiar historiografii jest potniejszy od literalnego i faktualnego. Filolog Wilamowitz, ktry prbowa wykaza bdno Narodzin tragedii Nietzschego, jest jak czowiek, ktry sam prbuje przewrci wagon pocigu; krytykowanie metafor na bazie faktualnej jest dziaaniem rwnie bezsensownym co niestosownym. Tylko metafory obalaj" metafory. Stwierdzenie to przywiodo mnie do uwag podsumowujcych. Jak sugerowaem, istnieje powd, by przypuszcza, e nasz stosunek do przeszoci i nasze spojrzenie na ni bdzie miao w przyszoci charakter raczej metaforyczny ni literalny. Ujm to w sposb nastpujcy. Literalne stwierdzenie ten st ma dugo dwch metrw" kieruje nasz uwag na stan rzeczy, ktry jest wyraany za pomoc jzyka, ale istnieje poza nim. Wyraenie metaforyczne typu historia jest drzewem bez pnia" - by uy stosownego przykadu - przenosi akcent na to, co dzieje si pomidzy zwykymi sowami historia i drzewo bez pnia. Z postmodernistycznego punktu widzenia ognisko nie znajduje si ju w samej przeszoci, ale w niezgodnoci pomidzy teraniejszoci i przeszoci, pomidzy jzykiem, ktrego uywamy mwic o przeszoci, i przeszoci sam w sobie. Nie ma ju jednej linii przecinajcej histori" dla zneutralizowania tej niezgodnoci. Wyjania to zainteresowanie pozornie niewiele znaczcym lecz zadziwiajcym i intrygujcym szczegem, ktry Freud w swym eseju o nieoswojonym (Unheimiiche) okreli jako co, co powinno pozosta w ukryciu, ale wyszo najaw"41 41 S. Freud, The Uncanny, w: The Standard Edition of the Complete Psychological Norms of Sigmund Freud, vol. XVII. London 1959, s. 241.

172 Franklin R. Ankersmit krtko mwic, zainteresowanie wszystkim, co byo dotychczas bez znaczenia dla naukowego pisarstwa historycznego. Tak jak postmodernizm od czasw Nietzschego i Heideggera krytykowa ca tzw. logocentryczn tradycje filozofii Sokratesa i Platona - to znaczy racjonalistyczn wiar, e Rozum pozwala nam pozna tajemnice rzeczywistoci - tak postmodernistyczne pisarstwo historyczne cechuje naturalna nostalgia za histori przed-Sokratejsk. Najstarsze pisarstwo historyczne Grekw byo epickie. Grecy opowiadali sobie o czynach swoich przodkw uywajc narracji epickiej. Opowieci, ktre snuli, mimo sprzecznoci nie wykluczay si wzajemnie, poniewa inspiroway przede wszystkim rozwaania natury etycznej i estetycznej. I tak wojna czy konflikt polityczny stymuloway gbsz wiadomo spoeczn i polityczn. Ponadto sowo pisane ma mniej tolerancji dla rozbienych tradycji ni sowo mwione, logocentryczne" ujednolicenie przeszoci zostao bowiem zapocztkowane pniej, przez Hekatajosa, Herodota i Tukidydesa42. Mody pie drzewa przeszoci wydoby si z ziemi. Nie mam oczywicie zamiaru sugerowa, e powinnimy powrci do czasw? poprzedzajcych Hekatajosa. Jest to zreszt bardziej kwestia prawdy metaforycznej ni literalnej. Postmodernizm me odrzuca naukowego pisarstwa historycznego, kieruje tylko nasz uwag na modernistyczne bdne koo, budzce przekonanie, e nic poza nim nie istnieje. Tymczasem na zewntrz - na zewntrz jest cay obszar celu i znaczenia historii43 Przeoya Ewa Domaska 42 Za uwagi na temat genezy greckiej wiadomoci historycznej wdziczny jestem dr J.Krul-Blok. 43 Esej ten sta si okazj do mojej dyskusji z Perezem Zagorinem. Zob.: P. Zagorin, Historiography and Postmodernism: Reconsideration, History and Theory", 29, 1990, s. 263275 oraz F.R. Ankersmit, Reply to Professor Zagorin, History and Theory", 29, 1990,s. 275297. II Socjologia i antropologia kultury Jean Baudrillard Precesja symulakrw Simulacrum nigdy nie jest tym, co ukrywa prawd to prawda ukrywa, e

jej nie ma. Simulacrum jest prawd. Eklezjastes Gdybymy mieli za najpikniejsz alegorie symulacji uzna fikcj Borgesa, w ktrej kartografowie Cesarstwa zarysowuj map tak szczegow, e w kocu pokrywa ona szczelnie cae terytorium (ale schyek Cesarstwa jest wiadkiem, e mapa zaczyna si strzpi i popada w ruin, cho kilka skrawkw na pustkowiach daoby si jeszcze naprawi - metafizycznie pikna jest ta zrujnowana abstrakcja wiadczca o pysze na miar Cesarstwa, a rozkadajca si jak padlina, obracajca si w proch, co przypomina nieco sobowtra utosamiajcego si na staro z pierwowzorem) to fikcja ta zatoczya wzgldem nas pene koo i ma co najwyej dyskretny urok symulakrw drugiego stopnia. Jean Baudrillard (ur. 1929), socjolog i filozof francuski, od 1986 profesor socjologii na uniwersytecie Paris-Nanterre. Gwny inicjator i nader wpywowy autorytet w socjologicznej refleksji nad przeomem postmodernistycznym w yciu spoecznym i kulturze, w tym zwaszcza nad cechami i konsekwencjami postindustrialnego przeomu technologiczno-cywilizacyjnego najbardziej rozwinitych spoeczestw Zachodu. Autor m.in.: Le Systeme des objets, 1968; La Societe de consommation, ses mythes, ses structures, 1970; Le Miroir de la production, 1973; L'Echange symbolique et la mort, 1976; Simulacres et simulation, 1981; Les Strategiem fatales, 1983; L'Amerique, 1986; La Transparetice du mai: essai sur les phenomenes extremes, 1990. Literatura: A. Szahaj, Jean BaudriUard - miedzy rozpacz a ironia, Kultura Wspczesna" 1994, nr 1(3). 176 Jean Baudrillard Abstrakcj nie jest ju dzisiaj mapa, sobowtr, zwierciado albo pojecie. Symulacja nie dotyczy jakiego terytorium, bytu referencyjnego albo substancji. Jest natomiast generowaniem, przy pomocy modeli, nierzeczywistej i pozbawionej oparcia realnoci - hiperrealnoci. Terytorium nie poprzedza ju mapy ani nie yje duej ni ona. Nadeszy czasy, e mapa poprzedza terytorium precesja symulakrw e mapa rodzi terytorium i, jeliby raz jeszcze przywoa fikcj Borgesa, strzpy owego terytorium powoli obracaj si w proch na gadzi mapy. Poniewieraj si tu i wdzie resztki nie mapy, ale rzeczywistoci, cho nie na pustkowiach Cesarstwa, ale na naszym pustkowiu.

Pustkowiu, gdzie brakuje tego, co rzeczywiste. Nawet odwrciwszy sens fikcji, nie da si jej spoytkowa. By moe opara si jedynie alegoria imperium. Bo z tym samym imperializmem dzisiejsi symulanci prbuj uzgodni rzeczywisto, wszelk rzeczywisto, z wasnymi modelami symulacji. Chocia nie chodzi ju ani o map, ani o terytorium. Co znikno, mianowicie zasadnicza rnica midzy tym, co przysparzao tyle uroku abstrakcji. Rnica odpowiedzialna za poezj mapy i urok terytorium, magi pojcia i czar rzeczywistoci. Wyobraniowy wiat przedstawie, ktrego zwieczeniem, a zarazem ostatecznym upadkiem jest szalona idea kartografw o idealnej wspbienoci mapy i terytorium, rozprasza si w symulacji -jej dziaania s nuklearne i genetyczne, a nie spekulatywne i dyskursywne. Odpada caa metafizyka. adnego odtd zwierciada natury i zjawisk, rzeczywistoci i jej pojcia. adnej wyobraniowej wspbienoci, to raczej genetyczna miniaturyzacja jest przestrzeni symulacji. Rzeczywisto jest produkowana przez mikroskopijne komrki, matryce l moduy pamici, systemy operacyjne - da si j zatem powiela w nieskoczono. Mona si obej bez racji, przesta bowiem istnie, jako idea bd negatyw, punkt odniesienia. Wystarcz operacje. A operacyjno nie jest realnoci t dawno ju przestaa ogarnia wyobrania. To hiperrealno, produkt promieniotwrczej syntezy modelikombinatorycznych w pozbawionej powietrza nadprzestrzeni. Precesja symulakrw 177 Wkraczajc w przestrze, ktrej krzywizny nie opisuje ju ani rzeczywisto, ani prawda, epoka symulacji likwiduje najpierw -wszelk referencyjno - gorzej: pozwala jej sztucznie zmartwychwstawa w systemach znakowych, materiale bardziej plastycznym ni sens, gdy zway, na co pozwala on wszystkim owym systemom ekwiwalencji, wszystkim owym opozycjom binarnym, caej tej algebrze kombinatorycznej. Nie chodzi ju ani o imitacj, ani o podwojenie, ani tym bardziej o parodi. Chodzi o podstawienie w miejsce rzeczywistoci znakw rzeczywistoci, to znaczy o operacj, gdzie zamiast realnego procesu na pierwszy plan wysuwa si jego operacyjny sobowtr, homeostatyczna maszyna znakotwrcza, bezgrzeszna, programowalna, ktra oferuje wszystkie znaki rzeczywistoci i w krtkim zwarciu wszystkie jej perypetie. Nigdy wicej rzeczywisto nie bdzie miaa okazji stwarza

siebie - oto ywotna funkcja modelu w systemie mierci czy moe raczej antycypowanego zmartwychwstania, ktre nie da JU adnej szansy samemu nagiemu faktowi mierci. Odtd hiperrealno, obojtna wobec wiata wyobrani i wszelkich podziaw na to, co rzeczywiste, i to, co wyobraone, pozwala jedynie na orbitaln rekurencj modeli i na symulowane generowanie rnic. Boska irreferencja obrazw Nie da nic pozna po sobie, dysymulowa - to udawa, e nie ma si tego, co si ma. Symulowa - to udawa, e ma si to, czego si nie ma. Pierwsze wie si z obecnoci, drugie z nieobecnoci. Ale sprawa jest bardziej skomplikowana, bo symulowanie nie jest udawaniem: Kto, kto udaje chorob, po prostu kadzie si do ka i przekonuje, e jest chory. Kto, kto symuluje chorob, wywouje w sobie jej pewne objawy" (Littre). Zatem udawanie i dysymulaca nie naruszaj zasady rzeczywistoci - rnica jest oczywista, aczkolwiek niejawna. Tymczasem symulacja stawia pod znakiem zapytania rnic midzy prawdziwym" a faszywym", midzy wiatem rzeczywistoci" 178 Jean Baudrillard a wiatem wyobrani". Skoro symulant produkuje prawdziwe" objawy, to czy jest, czy nie jest chory? Nie mona go obiektywnie uzna ani za chorego, ani za nie chorego. Psychologia i medycyna zatrzymuj si w tym miejscu, przed niemoliw odtd do znalezienia prawd choroby. Skoro bowiem pewien symptom moe by produkowany", a tym samym nie sposb go uzna za fakt naturalny, to kad chorob mona uwaa za symulowaln i symulowan, medycyna za traci swj sens, wie "bowiem jedynie, jak leczy choroby prawdziwe" ze wzgldu na ich obiektywne objawy. Psychosomatyka wykonuje podejrzane piruety na krawdzi zasady chorobotwrczej. Psychoanaliza natomiast odsya objawy z porzdku organicznego do porzdku niewiadomoci, ten za uznawany jest za prawdziwy", prawdziwszy ni tamten - czemu jednak symulacja miaaby si zatrzymywa na progu niewiadomoci? Dlaczego praca" niewiadomoci nie miaaby by produkowana" tak samo jak jakikolwiek inny objaw medycyny klasycznej? Sny przecie ju s. Psychiatra-alienista uzna oczywicie, e w kadej postaci choroby umysowej istnieje szczeglny porzdek nastpstwa objaww, o ktrym nie wie symulant, jego brak zatem nie zdoa wyprowadzi w

pole psychiatry". Wszystko to (jeszcze w roku 1865) po to, aby ocali za wszelk cen zasad prawdy i uciec przed problemem, jaki stawia symulacja - tym mianowicie, e prawda, referencja albo przyczyna obiektywna przestay istnie. C moe pocz medycyna z tym, co majaczy po tej albo tamtej stronie choroby, po tej albo tamtej stronie zdrowia, z owym podwojeniem choroby w dyskursie, ktrego nie cechuje ju ani prawda, ani fasz? C moe pocz psychoanalityk z podwojeniem dyskursu niewiadomoci w dyskursie symulacji, ktrego nie da si zdemaskowa, bowiem te nie jest faszywy? C moe pocz armia z symulantami? Tradycyjnie ju, demaskuje ich i karze zgodnie z oczywistoci diagnozy. Dzi zdarza jej si leczy doskonaego symulanta tak, jak gdyby by rzeczywicie" odpowiednikiem homoseksualisty, zawaowca czy Precesja symulakrw 179 szaleca. Nawet psychologia wojskowa wystrzega si ju kartezjaskiej jasnoci i powstrzymuje si przed zarysowywaniem rnicy midzy prawd a faszem, midzy objawem produkowanym" a objawem autentycznym. Skoro tak doskonale udaje szaleca, to znaczy, e nim jest". Na dodatek psychologia ta nie popenia bdu: "w pewnym sensie wszyscy szalecy symuluj i ten brak dystynkcji jest najbardziej wywrotowy. Przeciwko temu brakowi rozum klasyczny uzbroi si we wszystkie swe kategorie. Ale ten brak na nowo im zagraa i podwaa zasad prawdy. Prcz medycyny i wojska, a s to uprzywilejowane obszary symulacji, sprawa wie si z religi i z simulacrum boskosci. Nie bdziesz umieszcza w wityniach adnych wizerunkw, bo bosko oywiajca natur nie moe by przedstawiana". Wanie e moe. Tylko co si z ni dzieje, kiedy objawia si w ikonach, kiedy mno si jej wizerunki? Czy nadal pozostaje najwysz instancj, ktra po prostu wciela si w obrazy na uytek widzialnej teologii? Czy moe te wyparowuje w symulakrach, bo jedynie one uwidaczniaj jej przepych i jej fascynujc si - i tak oto widzialna maszyneria ikon zastpuje jasn i zrozumia ide Boga? A tego obawiali si ikonoklaci, ktrych tysicletni walk dzi prowadzimy my. Przeczuwali bowiem wszechmoc symulakrw, ich umiejtno wymazywania Boga z ludzkiej wiadomoci, oraz ow destrukcyjn, unicestwiajc prawd, jaka std pynie: w gruncie rzeczy nigdy adnego Boga nie byo, istniao tylko simulacrum, sam Bg za zawsze by tylko wasnym wizerunkiem - i std bra si ich

zapa w niszczeniu obrazw. Gdyby byli w stanie uwierzy, e obrazy zaciemniaj jedynie bd maskuj platosk ide Boga, nie byoby powodu do ich niszczenia. Mona y z ide zafaszowanej prawdy. Ale o metafizyczn rozpacz przyprawiaa ich myl, e obrazy nie ukrywaj niczego i e w sumie nie s obrazami, ktrych status okrela model oryginalny, ale jedynie doskonaymi symulakrami, ustawicznie promieniujcymi swoim wasnym urokiem. Za wszelk cen za naleao egzorcyzmowa mier Boskiej referencjalnoci. l8o Jean Baudrillard Wynika std, e ikonoklaci, oskarani o pogard i negowanie obrazw, w istocie przypisywali im waciw wag, w przeciwiestwie do ikonolatrw, ktrzy widzieli w nich jedynie odbicie i cieszyo ich adorowanie Boga w charakterze filigranu. Ale mona twierdzi odwrotnie, e ikonolatrzy byli umysami na wskro nowoczesnymi i odwanymi, bowiem pod pozorem przejawiania si Boga w zwierciadle obrazw odgrywali jego mier i zniknicie w epifanii przedstawie (o ktrych by moe wiedzieli JU, e nic nie przedstawiaj, e s czyst gr, cho jest to gra o najwysz stawk wiedzc rwnie, e niebezpiecznie jest demaskowa obrazy, poniewa dysymuluj one, e nic poza nimi nie ma). Tote jezuici bd opiera wasn polityk na zawsze moliwym znikniciu Boga i na wieckiej i spektakularnej manipulacji sumieniami - to zanik Boga w epifanii wadzy, to kres transcendencji, sucej JU tylko za alibi dla cakowicie swobodnej strategii wpyww i znakw. Za barokiem obrazw skrywa si szara eminencja polityki. By moe zatem stawk bya zawsze mordercza moc obrazw, tych mordercw rzeczywistoci, mordercw wasnego modela, ktre niczym bizantyskie ikony zagraaj Boskiej identycznoci. Ich morderczej mocy przeciwstawia si dialektyczn moc przedstawie jako widzialn i inteligibiln mediatyzacj Rzeczywistoci. Zachd z pen wiar i przekonaniem opowiedzia si po stronie przedstawienia: niech znak odsya do gbi sensu, niech znak bidzie wymienny na sens i niech co gwarantuje t wymian - oczywicie Bg. Ale jeli sam Bg moe by symulowany, to znaczy sprowadzony do znakw, ktre wiadcz o jego istnieniu? Wwczas cay system przechodzi w stan niewakoci, jest niczym wicej ni gigantycznym simulacrum - nie jest irrealny, jest symulakrem, albowiem jego gwarantem przestaje by rzeczywisto, wymiany dokonuje we wasnym

zakresie, w nieprzerwanym obiegu wzajemnie do siebie odsyajcych referencji. I tym wanie rni si symulacja od przedstawienia. Przedstawienie wychodzi od zasady ekwiwalencji znaku i rzeczywisPrecesja symulakrw 181 tosci (nawet jeli ta ekwiwalencja jest utopijna, jest to zaoenie podstawowe). Natomiast symulacja wychodzi od utopii zasady ekwiwalencji, wychodzi od radykalnej negacji znaku jako wartoci, wychodzi od znaku odzyskujcego peni praw po mierci wszelkiej referencji. Podczas gdy przedstawienie dy do wchonicia symulacji uznawanej za przedstawienie faszywe, symulacja traktuje cay gmach przedstawienia jako jedno wielkie simulacrum. Takie byyby zatem kolejne fazy obrazu: -jest odbiciem gbsze) rzeczywistoci - przesania i wynaturza gbsz rzeczywisto - przesania brak gbszej rzeczywistoci - nie ma zwizku z jakkolwiek rzeczywistoci: jest swoim wasnym simulacrum. W pierwszym przypadku obraz jest dobrym zjawiskiem -przedstawienie naley do krgu sakramentw. W drugim [jest] zym zjawiskiem z krgu czarw. W trzecim udaje, e jest zjawiskiem - naley do krgu magii. W czwartym naley ju do krgu nic zjawisk, lecz symulacji. Przejcie od znakw, ktre co dysymuluj, do znakw, ktre dysymuluj, e niczego nie ma, oznacza decydujcy zwrot. Pierwsze odsyaj do teologii prawdy i tajemnicy (cigle jej czci pozostaje ideologia). Drugie otwieraj er symulakrw i symulacji, w ktrej nie ma ju Boga rozpoznajcego swoich, nie ma ju Sdu Ostatecznego oddzielajcego prawd od faszu, rzeczywisto od jej sztucznego zmartwychwstania, bo wszystko umaro i od razu zdyo zmartwychwsta. Kiedy rzeczywisto przestaje by tym, czym drzewiej bywaa, peni praw zyskuje nostalgia. Id w gr mity zaoycielskie i realne wiadectwa. Idzie w gr prawda, obiektywno i autentyczno z drugiej rki. Winduje si prawdziwo, przeycie i wskrzesza figuratywno tam, gdzie znikny ju przedmioty i substancje. Obdnie, z wiksz nawet przesad ni w obrbie produkcji materialnej, produkuje si realno i referencjalno: tym, jak si zdaje, jest symulacja w bezporednio dotyczcej nas 182 Jean Baudrillard fazie - strategi realizmu, neorealizmu i hiperrealizmu, dublujc wszdzie strategi gry na zwok. Ramzes albo zmartwychwstanie en rose

Etnologia otara si o wasn paradoksaln mier ktrego piknego dnia 1971 roku, kiedy rzd Filipin zdecydowa si zostawi na pierwotnym szczeblu rozwoju, poza zasigiem kolonistw, turystw i etnologw, kilka tuzinw Tasadajw odkrytych niedawno "w gbi dungli, gdzie przeyli osiemset lat bez stycznoci z reszt rodzaju ludzkiego. Na dodatek na yczenie samych etnologw, bo ci widzieli ju nieraz, e w kontakcie z nimi tubylcy natychmiast si rozkadaj jak mumia na wieym powietrzu. Aby przeya etnologia, musi umrze jej przedmiot, on za, umierajc, mci si za to, e zosta odkryty", i swoj mierci rzuca wyzwanie nauce, ktra zamierza go bada. Ale moe caa nauka znajduje si na owym paradoksalnym stoku, na ktry skazuje j znikanie jej przedmiotu w akcie rozumienia i bezwzgldne prawo reparacji - powrotu majtku do pierwotnego waciciela - egzekwowane na niej przez martwy przedmiot? Nauka, niczym Orfeusz, zawsze za wczenie oglda si do tyu i wwczas jej obiekt, niczym Eurydyka, zapada w otcha. Etnologowie chcieli zabezpieczy si przed ow otchani paradoksu otaczajc Tasadajw sanitarnym kordonem dziewiczego lasu. Nikt ju nich nie dotknie: odkrywka zapadnie si jak sztolnia. Nauka utraci swj cenny kapita, ale jej obiekt, stracony dla mej na zawsze, pozostanie cay i zdrw w swojej dziewiczoci". Nie chodzi tu o ofiar (nauka nie powica si nigdy, jest zawsze mordercza), ale o symulowane ofiarowanie swojego przedmiotu po to, by ocali zasad rzeczywistoci. Tasadajowie, zamroeni w stanie naturalnym, posu jej za doskonae alibi, wieczyst gwarancj. Tak zaczyna si bezkresna anty-etnologia, ktr w rny sposb wyznaj Jaulin, Castaneda Precesja symnlakrw 183 i Clastres. W kadym razie nauka w wyniku logicznej ewolucji coraz bardziej oddala si od swego przedmiotu i wreszcie moe si bez niego obej: jej autonomia jest cigle fantazj, ale siga po czyst form. W taki oto sposb odesany do getta Indianin, przykryty szklanym kloszem dziewiczego lasu, staje si symulacyjnym modelem wszystkich moliwych Indian sprzed etnologii. Ona za, etnologia, przyznaje sobie luksus istnienia poza wasnymi granicami, w surowej" rzeczywistoci cakowicie wymylonych przez siebie Indian, Dzikich zawdziczajcych etnologii to, e pozostan Dzikimi - co za przebiego, co za tryumf nauki, ktrej pisane byo ich unicestwi! Oczywicie, s to pomiertni Dzicy: zamroeni, hibernowani, wysterylizowani,

zagaskani na mier, zmienili si w referencyjne simulacra, sama nauka za przeobrazia si w czyst symulacj. Podobnie jak w Creusot, gdzie w obrbie skansenu zmuzeizowano, jako historycznych" wiadkw epoki, cae robotnicze dzielnice, czynne zakady metalurgiczne, cay obszar kultury, nie wyczajc mczyzn, kobiet i dzieci, nie wyczajc gestw, sw i zachowa skamieniaych za ycia jak na migawkowym zdjciu. Muzeum, zamiast pozostawa okrelonym geometrycznie miejscem, jako przestrze yciowa rozciga si teraz wszdzie. Etnologia natomiast, zamiast okrela si jako nauka obiektywna, bdzie odtd, pozbawiona swojego przedmiotu, rozszerza kompetencje na wszystkie yjce istoty i stawa si niewidzialna jako wszechobecny czwarty wymiar, wymiar simulacrum. Wszyscy jestemy Tasadajami, Indianami, ktrzy bd y nareszcie, jak yli niegdy, Indianami, w ktrych przeobrazia nas etnologia symulakrami Indian objawiajcymi na koniec uniwersaln prawd etnologii. Wszystkim nam przyszo y w widmowym wietle etnologii lub antyetnologii - bo ta jest jedynie czyst form tryumfujcej etnologii - pod znakiem zmarych rnic i ich zmartwychpowstania. Wielk naiwnoci zatem byoby poszukiwanie etnologii u Dzikich lub w Trzecim wiecie - ona jest wszdzie wok 184 Jean Baudrillard nas, w metropoliach, wrd biaych, w wiecie do koca poznanym i skatalogowanym, a potem sztucznie wskrzeszonym na podobiestwo rzeczywistoci, w wiecie symulowania, halucynacyjnej prawdy, szantaowania realnoci, morderstwa kadej formy symbolicznej i jej historycznej, histerycznej retrospckcji -morderstwa, ktrego koszty ponieli najpierw, noblesse oblige, Dzicy, cho potem dowiadczyy go wszystkie spoeczestwa zachodnie. Tym samym etnologia udziela nam ostatecznej i jedynej lekcji, zdradza nam swj morderczy sekret (Dzicy znaj go o wiele lepiej ni ona): zmary si mci. Wielkie zamykanie przedmiotu nauki jest rwnowane wielkiemu zamykaniu szalecw i zmarych. I jak cae spoeczestwo jest nieodwracalnie skaone zwierciadem szalestwa, jakie przed sob ustawio, tak samo nauce, skaonej mierci przedmiotu bdcego JCJ zwierciadlanym obrazem, zostaje tylko mier. Nauka tylko pozornie nad nim panuje, bo inwestowanie w martwy przedmiot, przy niewiadomej zgodzie na reparacj - na powrt majtku do pierwotnego waciciela - podminowuje j od wewntrz, udzielajc

martwych i cyrkularnych odpowiedzi na martwe i cyrkularne pytanie. Nic si nie zmienia, kiedy spoeczestwo rozbija zwierciado szalestwa (likwiduje szpitale psychiatryczne, dopuszcza do gosu szalecw itd.), ani kiedy nauka zdaje si rozbija zwierciado obiektywnoci (znika w obliczu przedmiotu, jak u Castanedy) i bije pokony rnicom". Zmieniaj si jedynie formy: zamiast jednej kdki pojawiaj si niezliczone i rozproszone mechanizmy rnicowe. W miar jak odchodzi w niebyt klasyczna posta etnologii, nastpuje jej odrodzenie w postaci antyetnologii, ktrej zadaniem jest szpikowanie wszystkiego fikcyjnymi rnicami i fikcyjnymi Dzikimi, aby ukry przed nami, e cay nasz wiat zdzicza, to znaczy e spustoszya go rnica i mier. Podobnie, pod pretekstem ochrony oryginau, zakazano zwiedzajcym wstpu do grot Lascaux, zbudowano jednak ich Precesja symulakrw 185 dokadn replik pi metrw dalej, aby wszyscy mogli je zobaczy (zerka si przez judasza do groty autentycznej, a potem zwiedza zrekonstruowan cao). Nie jest wykluczone, e ze wiadomoci przyszych pokole zniknie nawet pami o grocie autentycznej, bo ju i teraz nie ma midzy nimi rnicy: podwojenie wystarczy, aby obie uznawa za sztuczne. Tak samo niedawno zmobilizowano ca dostpn nauk i technik, aby ocali mumi Ramzesa II, najpierw pozwoliwszy jej niszcze przez kilka dziesitkw lat w czeluciach muzeum. Zachd wpad w popoch na myl, e nie umie ocali tego, co - cho nie na widoku - zdoao przetrwa w porzdku symbolicznym przez czterdzieci wiekw. Ramzes nic dla nas nie znaczy, natomiast jego mumia jest bezcenna, stanowi bowiem gwarancj, e akumulacja ma sens. Caa nasza linearna i akumulatywna kultura zawali si, jeli nie zdoamy wydoby przeszoci na wiato dzienne. Po to wydzieramy faraonw grobowcom, a ich mumie milczeniu. Po to je ekshumujemy i oddajemy im honory wojskowe. A potem od razu padaj one upem nauki i robakw. Jedynie absolutna tajemnica zapewniaa im millenarn wadz panowanie nad gniciem oznaczajce panowanie nad caym cyklem wymiany ze mierci. My potrafimy ju tylko ca nasz wiedz zastosowa do reparacji mumii, to znaczy do przywrcenia widzialnego porzdku, tymczasem balsamowanie byo dziaalnoci mityczn majc na celu uniemiertelnienie ukrytego wymiaru. Trzeba nam widzialnej przeszoci, widzialnego continuum, widzialnego mitu o pocztku, ktry upewnia

nas, dokd zmierzamy. Cho w gruncie rzeczy nigdy nie wierzylimy w to wszystko. Std owa historyczna scena powitania mumii na lotnisku Ory. Czyby dlatego, e Ramzes by wielkim wadc i wojownikiem? Niewtpliwie. Przede wszystkim jednak dlatego, e nasza kultura roi sobie, i za ow umar potg, ktr prbuje zaanektowa, skrywa si inny porzdek, ktry nic z ni wsplnego nie ma, roi za o tym dlatego, e porzdek w unicestwia ekshumujc go jako sw wasn przeszo. 186 Jean Baudrillard Ramzes fascynuje nas tak, jak renesansowych chrzecijan fascynowali amerykascy Indianie, owe (czy aby na pewno ludzkie?) istoty, ktre nigdy nie syszay nauki Chrystusa. Tote na moment, w pocztkach kolonizacji, pojawio si osupienie i przebysk rozumienia, e mona si wymkn uniwersalnemu prawu Ewangelii. Jedno z dwojga: albo przyj, e to prawo nie jest uniwersalne, albo dokonywa eksterminacji Indian, eby zatrze dowody. W zasadzie zadowalano si nawracaniem, a nawet zwyczajnym odkrywaniem, co rwne byo ich powolnej eksterminacji. Tak samo wystarczy ekshumowa Ramzesa, aby dokonaa si jego eksterminacja poprzez muzeifikacj. Bo nie od robakw gnij mumie - umieraj one od transhumacji z powolnego porzdku symbolicznego, panujcego nad zgnilizn i mierci, do porzdku historii, nauki i muzew, naszego porzdku, ktry JU nad niczym nie panuje, umie jedynie wtrca wszystko, co byo przed nim, w zgnilizn i mier i stara si nastpnie przywrci to yciu dziki nauce. Nieodwracalny gwat na wszystkich tajemnicach popeniany przez cywilizacj wyzbyt tajemnicy. Nienawi tej cywilizacji do wasnych korzeni. Skoro nawet etnologia stawia na uwolnienie si od swego przedmiotu, aby lepie] utwierdzi si w czyste) formie, tym bardziej muzeifikacja jest kolejnym obrotem po spirali sztucznoci. wiadectwem klasztor w. Michaa z Cuxa, ktry za due pienidze ma zosta repatriowany z Cloysters w Nowym Jorku i postawiony na nowo na oryginalnym miejscu". I nikt o tej restytucji zego sowa nie powie (jakby chodzio o eksperymentalne przywrcenie trotuarw" na Polach Elizejskich!). Ot jeli nawet eksportowanie kapiteli istotnie byo aktem arbitralnym, jeli nawet Cloysters w Nowym Jorku to zbieranina wszelkich kultur (zgodnie z logik kapitalistycznej centralizacji wartoci), to reimportowanie do ich miejsc pochodzenia jest jeszcze sztuczniejsze: to pene simulacrum, osigajce realno" poprzez cakowit

circumwolucj. Precesja symulakrw 187 Klasztor mg zosta w Nowym Jorku w symulowanym otoczeniu, ktre przynajmniej nikogo nic wprowadzao w bd. Repatriacja to jedynie dodatkowy wybieg, pozwalajcy zachowywa si tak, jakby nic si nie stao, i cieszy si retrospektywn halucynacj. Na podobnej zasadzie Amerykanie chwal si, e dziki ich staraniom liczba Indian osigna stan, jaki istnia przed podbojem. Wymazuje si wszystko i zaczyna od nowa. Chwal si, e zrobi nawet wicej i przekrocz pierwotn liczb. Bdzie to dowodem wyszoci cywilizacji, ktra wyprodukuje wicej Indian, ni oni sami byli w stanie to zrobi. (Zakrawa na ponury art, e ta nadprodukcja jest jeszcze jednym sposobem ich unicestwiania, bowiem podstaw kultury indiaskiej, jak kadej kultury plemiennej, jest ograniczona grupa i zakaz wszelkiego swobodnego" wzrostu, co mona widzie u Ishi. Bez wtpienia zatem ich promocja" demograficzna to jeszcze jeden krok ku symbolicznej eksterminacji.) yjemy zatem wszyscy we wszechwiecie osobliwie podobnym do oryginau - rzeczy s w nim dublowane przez scenariusz tych rzeczy. Ale to dublowanie nie oznacza, jak to tradycyjnie bywao, bliskoci ich mierci - mier zostaa z nich ekspurgowana, i to nawet bardziej ni ycie; s bardziej umiechnite, autentyczniej sze w porwnaniu ze swoim modelem, podobne twarzom w domach pogrzebowych. Hiperrealno i wiat wyobrani Disneyland jest doskonaym modelem wszystkich tych pogmatwanych porzdkw symulacji. To przede wszystkim gra iluzji i fantazmatw: Piraci, Pogranicze, Future World itd. Sukces przedsiwziciu miaby zapewnia ten wiat wyobrani. Jednak tumy, jak si zdaje, znacznie mocniej przyciga mikrokosmos spoeczny, zminiaturyzowane, religijne obcowanie z rzeczywist Ameryk, z jej wadami i rozkoszami. Parkujesz na zewntrz, w rodku stoisz w kolejce i zostajesz zupenie sam przy wyjciu. 188 Jean Baudrilhrd W owym wiecie wyobrani waciw fantasmagori stanowi czuo i nieodczne od tumu ciepo oraz wystarczajco dua liczba gadetw podtrzymujcych to powszechne odczucie. Kontrast z absolutn samotnoci parkingu - prawdziwym obozem koncentracyjnym - jest cakowity. Inaczej mwic: we wntrzu cay wachlarz gadetw magnetyzuje tum do przepywu w okrelonych

kierunkach; na zewntrz samotno kieruje do jedynego gadetu - samochodu. Cudownym zbiegiem okolicznoci (cho bez wtpienia ma to zwizek z urokiem, jakim emanuje owo uniwersum) ten zamroony infantylny wiat zosta niegdy wykoncypowany i zbudowany przez czowieka, ktry sam dzisiaj ley w lodwce - przez Walta Disneya, oczekujcego na zmartwychwstanie w temperaturze minus 180 stopni Celsjusza. W Disneylandzie zatem zarysowuje si obiektywny profil Ameryki, nawet w morfologii jednostek i tumu. Wszystkie jej wartoci, dziki miniaturyzacji i komiksowym wcieleniom, doczekay si tu gloryfikacji. Zostay zabalsamowane i spacyfikowane. Std moliwo (doskonale wykorzysta j Louis Marin w Utopies, jeux d'espaces) ideologicznej analizy Disneylandu: jako digestu American way of life, jako panegiryku na amerykaskie wartoci, jako wyidealizowanej transpozycji niespjnej rzeczywistoci. Wszystko to prawda. Ktra co jednak przysania, cay za wtek ideologiczny" suy za alibi symulacji trzeciego rodzaju: Disneyland istnieje po to, by ukrywa, e Disneylandem jest cay realny" kraj, caa realna" Ameryka (troch podobnie wizienia istniej po to, aby ukrywa, e cae spoeczestwo, w swojej banalnej wszechobecnoci, jest karceralne). Wybudowano imaginacyjny Disneyland po to, aby przekonywa, e reszta jest rzeczywista, tymczasem cae Los Angeles i otaczajca je Ameryka przestay by rzeczywiste, nale bowiem do porzdku hiperrealnoci i symulacji. Nie chodzi ju o faszywe przedstawianie rzeczywistoci (o ideologi), chodzi o ukrycie, e rzeczywisto przestaa by realna, aeby ocali zasad rzeczywistoci. Precesja symulakrw 189 Imaginacyjny wiat Disncylandu nie jest ani prawdziwy, ani faszywy, to ustawiona na scenie maszyneria do gry na zwok, ktra w nastpnym ujciu pokazuje zregenerowan fikcj realnoci. Stad debilizm tego wiata wyobrani, jego pena infantylno. Ten wiat musi by infantylny, aby narzuci przekonanie, e doroli s gdzie indziej, w realnym" wiecie, i aby ukry, e prawdziwa infantylno otacza nas zewszd, i jest to w szczeglnoci infantylno samych dorosych, ktrzy przybywaj tu bawi si w dzieci i podtrzymywa iluzje co do ich rzeczywistej infantylnoci. Disneyland nie jest zreszt jedyny. Enchanted Village, Magie Mountain, Mann World: Los Angeles jest

otoczone ze wszystkich stron tymi elektrowniami wyobrani, zaopatrujcymi w realno, w energi realnoci miasto, ktrego tajemnica tkwi w tym, e stanowi ono ju tylko sie nieustannej i nierealnej cyrkulacji miasto o bajecznej wielkoci, ale bez przestrzeni i wymiarw. To miasto, sam w sobie olbrzymi scenariusz i nieustanny plan filmowy, tak samo jak elektrowni konwencjonalnych i atomowych, tak samo jak wytwrni filmowych potrzebuje niczym orodkowego systemu nerwowego poczciwego wiata wyobrani stworzonego z obrazw dziecistwa i oszukaczych fantazmatw. Disneyland - przestrze regeneracji wiata wyobrani, przypominajca, obecne i tu, fabryki przerobu surowcw wtrnych. Wszdzie przerabia si dzi odpadki, sny za, fantazmaty, historyczny, magiczny i legendarny wiat wyobrani dzieci i dorosych jest odpadkiem, pierwszym wielkim zanieczyszczeniem rodowiska cywilizacji hiperrealnej. Disneyland stanowi prototyp tej nowej funkcji na paszczynie mentalnej. Przeoy Tadeusz Komendant Fredric Jameson Postmodernizm i spoeczestwo konsumpcyjne Pojcie postmodernizmu nie jest dzi ani powszechnie akceptowane, ani nawet rozumiane. Opr wobec niego w jakiej mierze pochodzi chyba z nieznajomoci obejmowanych przeze dzie, pojawiajcych si we wszystkich dziedzinach sztuki: w poezji Johna Ashbery, ale i w znacznie prostszej poezji kolokwialnej, ktra wyrosa z opozycji wobec skomplikowanej, ironicznej, akademickiej poezji modernistycznej lat szedziesitych; w reakcji przeciwko architekturze modernistycznej, a zwaszcza przeciw monumentalnym budowlom stylu midzynarodowego, w budownictwie osiedlowym i ozdobnych szopach z namaszczeniem opisywanych przez Roberta Venturi w manifecie Uczmy si od Las Vegas; u Andy'ego Warhola i w pop-arcie, lecz take w bliszym nam czasowo fbtorealizFredric Jameson (ur. 1934), socjolog literatury i kultury symbolicznej XX wieku; postmodernistyczn sztuk pojmuje jako wytwr postindustrialnego stanu spoeczestwa kapitalistycznego. Profesor literatury angielskiej i literatury porwnawczej na wielu amerykaskich uniwersytetach, m.in. Harvard, University of California w San Diego i Santa Cruz, Yale; obecnie William A. Lane Professor literatury porwnawczej, dyrektor Graduate Program m Literatur oraz dyrektor Duke Center for Critical

Theory w Duke University. Autor m.in. Marxism and Form. Twentieth-Century Dialectical Theories of Literature, 1971; The Prison-House ofLanguage, 1972; Fables oj Aggression: Wyndham Lewis, the Modernist as Fascist, 1979; The Political Unconscious. Narrative as Socially Symbolic Act, 1981; The Ideologies of Theory, 1988; Postmodernism or the Cultural Logie of Lale Capitalism, 1991, 1994 (V wyd.). Literatura: H. Markiewicz, Koncepcje marksistoivskie iv zachodnim literatwoznawstwie ostatniego wierwiecza, w: tene, Literaturoznawstwo i jego ssiedztwa. Warszawa 1989. Postmodernizm i spoeczestwo konsumpcyjne 191 mi; u Johna Cage'a, a take w pniejszej syntezie stylw klasycznego i popularnego", widocznej u takich kompozytorw, jak Philip Glass i Terry Riley, a rwnie w punku i rocku nowofalowym prezentowanym przez grupy Ciash, Talking Heads czy Gang of Four; w filmie wszystko, co wywodzi si z Godarda - wspczesnej awangardy filmu i video - oraz filmy reklamowe i fabularne nowego stylu, majcego swj odpowiednik take we wspczesnej prozie, w ktrej dziea Williama Burroughsa, Thomasa Pynchona i Ishmaela Reeda z jednej strony oraz francusk now powie z drugiej zaliczy mona do zjawisk dajcych si okreli mianem postmodernizmu". Powysza lista wyjania, jak si zdaje, dwie sprawy rwnoczenie: po pierwsze, wikszo spord wymienionych form postmodernizmu powstaa jako swoista reakcja przeciw ustabilizowanym formom modernizmu klasycznego, przeciw dominacji tej lub innej jego odmiany, ktra zawojowaa uniwersytet, muzeum, sie galerii sztuki i fundacje. Style te - abstrakcyjny ekspresjonizm, wielka poezja modernistyczna Pounda, Eliota i Wallace'a Stevensa, styl midzynarodowy (Le Corbusier, Frank Lloyd Wright, Mies [van der Rohe]), Strawiski, Joyce, Proust i Mann - niegdy, w odczuciach naszych dziadkw, wywrotowe i wojownicze, skandaliczne i oburzajce, s dzi, w odczuciach pokolenia, ktre stano u bram w latach szedziesitych, wrogim establishmentem, s martwymi, drtwymi, uwiconymi i uprzedmiotowionymi pamitkami przeszoci, ktre trzeba zniszczy, jeli chce si dokona czego nowego. Oznacza to, e form postmodernizmu bdzie tyle, ile byo ustabilizowanych form modernizmu klasycznego, poniewa te pierwsze w swoich wyjciowych i lokalnych przejawach s zaprzeczeniem tamtych modeli. Rzecz jasna, w

niczym nie uatwia to opisania postmodernizmu jako zjawiska spjnego, skoro jedno tego nowego impulsu - jeeli taka jedno w ogle istnieje - nie jest dana wprost, lecz skrywa si wanie w modernizmie wypieranym przez postmodernizm. 192 Fredric Jameson Drug cech naszej listy postmodernizmw jest widoczny w niej zanik kluczowych rozgranicze i przedziaw, a zwaszcza rozmycie wczeniejszego rozrnienia na kultur wysok i tak zwan kultur popularn. Zdaje si, e ta wanie okoliczno jest najbardziej denerwujca z punktu widzenia akademii, urzdowo niejako zainteresowanej utrzymaniem krlestwa wysokiej, elitarnej kultury przeciwstawianej otaczajcemu j filisterstwu, tandecie i kiczowi, serialom telewizyjnym i kulturze Reat!er's Digest, oraz przekazywaniem nowicjuszom trudnych i zoonych umiejtnoci czytania, suchania i patrzenia. Tymczasem wiele nowszych odmian postmodernizmu ulego fascynacji caym tym krajobrazem reklam i moteli, gwn ulic Las Vegas, nocnymi programami telewizyjnymi i hollywoodzkimi filmami klasy B, jak rwnie tak zwan paraliteratur z jej lotniskowo-poczekalniowymi podziaami gatunkowymi na powie gotyck i romans, popularn biografi, histori kryminaln, science-fiction i powie fantasy. Postmodernici cytuj" takie teksty" zupenie inaczej ni Joyce czy Mahler; oni je wtapiaj w utwr, a granica pomidzy sztuk wysok i formami komercyjnymi staje si prawie niemoliwa do okrelenia. Nieco odmienny lad owego rozmycia dawnych kategorii gatunku i dyskursu znale mona w tak zwanej wspczesnej teorii". Jeszcze pokolenie temu istnia - w wielkicli systemach Sartre'a i fenomenologw, -w dzieach Wittgensteina, w filozofii analitycznej i filozofii jzyka codziennego specjalistyczny dyskurs profesjonalnej filozofii, od ktrego mona byo odrni dyskursy pozostaych dyscyplin uniwersyteckich: na przykad politologii, socjologii albo literaturoznawstwa. Dzi coraz czciej spotykamy si z rodzajem pisania nazywanym po prostu teori", ktra jest kad z tych dyscyplin i zarazem adn z nich. Ten nowy rodzaj dyskursu, zasadniczo kojarzony z Francj i tak zwan teori francusk, staje si coraz powszechniejszy, wyznaczajc koniec filozofii jako takiej. Czy na przykad dzieo Michela Foucault naley do filozofii, historii, socjologii czy politologii? Kwestia ta jest, jak si dzi mwi, nieroz-

Postmodernizm i spoeczestwo konsumpcyjne 193 strzygalna; osobicie sugerowabym, by tego rodzaju dyskurs teoretyczny" rwnie zaliczy do przejaww postmodernizmu. Musz jednak powiedzie kilka sw o poprawnym stosowaniu tego pojcia: nie jest to kolejny termin opisujcy jaki konkretny styl. Jest to, przynajmniej w moim ujciu, kategoria periodyzacyjna, ktrej funkcja polega na powizaniu narodzin nowych cech formalnych w kulturze z pojawieniem si nowego typu spoecznego ycia i nowego porzdku ekonomicznego, eufemistycznie nazywanego modernizacj, spoeczestwem postindustrialnym albo konsumpcyjnym, spoeczestwem zdominowanym przez media lub spoeczestwem obrazkowym albo wreszcie kapitalizmem wielonarodowym. Nowy moment w dziejach kapitalizmu liczy mona od powojennego boomu gospodarczego w USA pnych lat czterdziestych i wczesnych pidziesitych albo te, w przypadku Francji, od zaoenia Pitej Republiki w roku 1958. Lata szedziesite s pod wieloma wzgldami kluczowym okresem przejciowym, w ktrym nowy porzdek midzynarodowy (neokolonializm, rewolucja zielonych, komputeryzacja i elektroniczna informacja) stabilizuje si, a zarazem dry w posadach, -wstrzsany przez wewntrzne sprzecznoci i zewntrzny opr. Chciabym naszkicowa zaledwie kilka sposobw wyraania przez nowy postmodernizm owej wewntrznej prawdy wieo wyonionego porzdku spoecznego waciwego pnemu kapitalizmowi, musz jednak ograniczy opis jedynie do dwch cech znaczcych, ktre nazywam pastiszem i schizofreni: dadz nam one moliwo zrozumienia specyfiki postmodernistycznego dowiadczenia przestrzeni i respective czasu. Pastisz jest jedn z najbardziej znaczcych cech albo praktyk dzisiejszego postmodernizmu. Najpierw musz wyjani sam termin, czsto mylony lub czony ze zjawiskiem jzykowym zwanym parodi. Zarwno pastisz, jak parodia wi si z imitacj albo lepiej z podrabianiem innych stylw, a zwaszcza manier i stylistycznych trickw". Jest oczywiste, e literatura 194 Fredric Jameson modernistyczna stwarza niezwykle bogate pole dla parodii, skoro 'wielcy pisarze modernizmu byli rozpoznawani dziki wynajdywanym bd stworzonym przez siebie wasnym stylom: wemy na przykad rozbudowane zdanie Faulknera albo charakterystyczne obrazy natury u D. H. Lawrcnce'a, szczeglny

sposb posugiwania si pojciami abstrakcyjnymi u Wallace'a Stevensa, jzykowe maniery filozofw, na przykad Heideggera czy Sartre'a, wreszcie styl Mahiera czy Prokofiewa w muzyce. Wszystkie te style, cho -wzajemnie zrnicowane, s porwnywalne w jednym: kady jest doskonale rozpoznawalny - raz zapamitany, nie daje si ju pomyli z innym. W takiej sytuacji parodia wykorzystuje niepowtarzalno stylw, koncentrujc si na ich cechach indywidualnych i osobliwociach, aby stworzy imitacj przedrzeniajc orygina. Nie twierdz, e odruch satyryczny wystpuje wiadomie we wszelkich formach parodii. Zawsze jednak dobry czy bardzo dobry przemiewca musi chowa w sobie odrobin sympatii do pierwowzoru, tak samo jak wielki mim musi odnale w sobie zdolno postawienia si na miejscu osoby naladowanej. Tak czy inaczej zasadniczy efekt parodii yczliwej czy zoliwej - polega na omieszeniu indywidualnego charakteru stylistycznych manier, ich przesadnoci i dziwacznoci zestawianej z jzykiem przecitnych ludzi. Tak wic gdzie za zason kadej parodii skrywa si przekonanie, e istnieje norma jzykowa, ktra -jako to kontrastowe pozwala omieszy style wielkich modernistw. Co jednak staoby si, gdybymy przestali wierzy w istnienie normalnego jzyka, zwyczajnej mowy i normy jzykowej (obejmujcej, powiedzmy, przejrzysto i komunikacyjn moc, tak wychwalane przez Orwella w jego synnym eseju)? Mona to uj na przykad tak: by moe rozlega fragmentaryzacja i uprywatnienic literatury modernistycznej - jej rozpad na setki odrbnych, indywidualnych stylw i manier zapowiada gbsz i bardziej ogln tendencj "w yciu spoecznym jako takim. Zamy, e sztuka modernistyczna i sam modernizm - nie Postmodernizm i spoeczestwo konsumpcyjne 195 bdcy przecie wycznie ciekawostk estetyczn - w istocie antycypoway spoeczny rozwj w tym kierunku; zamy, e w dziesicioleciach, ktre nastpiy od pojawienia si wielkich stylw modernistycznych, spoeczestwo zaczo podlega takiej wanie fragmentaryzacji, -w ktrej kada grupa pocza mwi wasnym i odrbnym jzykiem, kada profesja rozwina swj prywatny kod czy idiolekt, a w rezultacie kada jednostka staa si swego rodzaju jzykow wysp, oddzielon od pozostaych wysp. W takim wypadku zanikaby sama moliwo istnienia jakiejkolwiek normy jzykowej, pozwalajcej omieszy prywatne jzyki i osobnicze style, my za dysponowalibymy wycznie

stylistyczn rozmaitoci i rnorodnoci. Oto i moment, w ktrym pojawia si pastisz, parodia za okazuje si niemoliwa. Pastisz, podobnie jak parodia, jest naladownictwem specyficznego czy te wyjtkowego stylu, jest nakadaniem stylistycznych masek, posugiwaniem si martwym jzykiem; jest jednak neutralnym przypadkiem praktyki podrabiania, pozbawionym ukrytej intencji parodystycznej, satyrycznego impulsu, przemiewczoci, drzemicego gdzie odczucia, e istnieje przecie co normalnego, w porwnaniu z czym obiekt naladowany okazuje si komiczny. Pastisz to pusta parodia, to parodia, ktra zatracia poczucie humoru; pastisz w stosunku do parodii jest tym, czym szczeglna modernistyczna praktyka pustej ironii bya w relacji do, nazwanej tak przez Wayne'a Bootha, permanentnej, komicznej ironii XVIII-wiecznej. Teraz jednak do tej ukadanki doczy musimy nowy element, pomocny by moe w wyjanieniu, dlaczego klasyczny modernizm naley ju do przeszoci i dlaczego postmodernizm musia zaj jego miejsce. Ten nowy skadnik to tak zwana mier podmiotu" albo, mwic bardziej konwencjonalnie, koniec indywidualizmu jako takiego. Wielkie style modernistyczne byy, jak stwierdzilimy, koniecznym nastpstwem pojawienia si jednostkowego, indywidualnego stylu, rwnie nieomylnie rozpoznawalnego jak odcisk palca, rwnie wasnego jak ciao. Oznacza to jednak, e estetyka modernistyczna jest 196 Fredric Jameson w pewnym sensie organicznie powizana z koncepcj wyjtkowoci kadego ja" i jednostkowej tosamoci, koncepcj niepowtarzalnej osobowoci i indywidualnoci, od ktrej mona oczekiwa stworzenia wasnej, niepowtarzalnej wizji wiata i wykuwania wasnego, nieomylnie rozpoznawalnego stylu. Tymczasem dzisiaj z najrozmaitszych perspektyw - socjologw, psychoanalitykw, nawet jzykoznawcw, nie mwic o badaczach kultury czy badaczach przemian kulturalnych i artystycznych rozwaa si moliwo, e taki rodzaj indywidualizmu i jednostkowej tosamoci jest rzecz przebrzmia, e dawna jednostkowo czy te jednostkowy podmiot umary", i e pojcie niepowtarzalnej indywidualnoci i teoretycznej podstawy indywidualizmu mona opisywa jako kwestie ideologiczne. Istniej tu dwa stanowiska, z ktrych jedno jest bardziej radykalne od drugiego. Pierwsze zadowala si stwierdzeniem, e kiedy, dawno temu, w zotym wieku wolnokonkurencyjnego

kapitalizmu, w szczytowym okresie funkcjonowania podstawowego modelu rodziny i wyaniania si mieszczastwa jako dominujcej klasy spoecznej, istniao co takiego jak indywidualizm, jak jednostkowe podmioty. Dzi jednak, w dobie kapitalizmu korporacyjnego, w dobie tak zwanego homo organisationis, w dobie biurokracji w biznesie i pastwie, w dobie eksplozji demograficznej - dzi tamten indywidualny, mieszczaski podmiot ju nie istnieje. Jest jednak i drugie stanowisko, bardziej radykalne, ktre nazwa mona poststrukturalistycznym. Dodaje ono: nie chodzi o to, e jednostkowy, mieszczaski podmiot naley do przeszoci. On jest mitem. On w ogle nigdy nie istnia; nigdy nie byo autonomicznych podmiotw tego rodzaju. w konstrukt jest po prostu filozoficzn i kulturow mistyfikacj, wynalezion po to, by wmawia ludziom, e maj" wasn podmiotowo i niepowtarzaln, osobow tosamo. Dla naszych celw nie musimy rozstrzyga, ktre z dwch stanowisk jest poprawne (a raczej bardziej interesujce i produktywne). Musimy natomiast wydoby z tego pewien dylemat Postmodernizm i spoeczestwo konsumpcyjne 197 estetyczny: jeeli bowiem dowiadczenie i ideologia niepowtarzalnoci ja", dowiadczenie i ideologia, ktre oywiay praktyk stylistyczn klasycznego modernizmu, s zamknite i wyczerpane, tedy nie jest jasne, co powinni robi artyci i pisarze doby obecnej. Jasne jest natomiast, e dawne modele - Picassa, Prousta, T. S. Eliota s ju nieprzydatne (czy nawet szkodliwe), skoro nikt ju nie jest posiadaczem tego rodzaju niepowtarzalnego, prywatnego wiata i stylu pozwalajcego w wiat wyrazi, l prawdopodobnie nie jest to po prostu kwestia psychologiczna": musimy rwnie wzi pod uwag ogromn rol siedemdziesiciu czy osiemdziesiciu lat klasycznego modernizmu. Istnieje bowiem jeszcze jeden sens, w jakim pisarze i artyci doby obecnej nie s w stanie wymyli nowych stylw i wiatw, bo te zostay wymylone ju wczeniej; moliwa jest jedynie ograniczona liczba kombinacji, a najbardziej oryginalne spord nich ju stworzono. Tak wic ciar caej tradycji estetyki modernistycznej - dzi ju martwej niczym koszmar" przygniata umysy ywych", jak to w innej sytuacji okreli Marks. A zatem, raz jeszcze pastisz; w wiecie, w ktrym innowacja stylistyczna jestniemoliwa, pozostao jedynie naladowa martwe style, zakada jzykowe maski, mwi gosami z muzeum wyobrani.

Oznacza to jednak, e wspczesna czy te postmodernistyczna sztuka bdzie mwia o sztuce samej w jaki nowy sposb; co wicej, oznacza to, e jej podstawowe przesanie wiza si bdzie z nieuniknion klsk sztuki i estetyki, z klsk nowego", z uwizieniem w przeszoci. Poniewa brzmi to by moe nieco abstrakcyjnie, chciabym dostarczy kilku przykadw, spord ktrych jeden jest tak powszechny, e rzadko czymy go z przemianami w sztuce wysokiej, o ktrych tu mwimy. Ta szczeglna praktyka pastiszu bardziej ni do kultury wysokiej przynaley do kultury masowej i znana jest powszechnie jako film nostalgiczny" (co Francuzi trafnie nazwali la mode retro - mod retro). Musimy wyobrazi sobie t kategori w najszerszy sposb: ujta wsko, obejmowaaby bez wtpienia tylko filmy o przeszoci i filmy 198 Fredric Jameson o szczeglnych pokoleniowych wydarzeniach z przeszoci. W szerszym sensie jednym z pocztkowych filmw tego gatunku" (jeeli gatunek jest tu pojciem odpowiednim) byo American Grafitti Lucasa, film z 1973 roku, ktry chcia przywrci atmosfer i styl Stanw Zjednoczonych z lat pidziesitych, Stanw Zjednoczonych epoki Eisenhowera. Wielki film Polaskiego Chinatown uczyni co podobnego z latami trzydziestymi, a Konformista Bertolucciego z woskim i europejskim kontekstem tego samego okresu, okresem faszyzmu we Woszech itp. Moglibymy wydua list filmw jeszcze przez czas jaki. Ale dlaczego nazywa je pastiszami? Czy dziea te nie nale raczej do cakiem tradycyjnego gatunku znanego jako film historyczny - dajcego si do prosto uj teoretycznie poprzez ekstrapolacj innej, rwnie dobrze znanej formy, jak jest powie historyczna? Mam swoje powody, by uwaa, e dla filmw tego rodzaju potrzebujemy nowych kategorii. Niech mi jednak wolno bdzie najpierw wspomnie o kilku odstpstwach: przypumy, e potraktuj Gwiezdne wojny rwnie jako film nostalgiczny. Co . miaoby to oznacza? Zgodz si chyba wszyscy, e nie jest to film historyczny o midzygalaktycznej przeszoci. Ujmijmy -wic rzecz inaczej. Jednym z najwaniejszych dowiadcze kulturowych dla pokole dorastajcych pomidzy latami trzydziestymi i pidziesitymi byy sobotnio-popoudniowe seriale w rodzaju Krlika Rogera ajdacy przybywajcy z kosmosu, prawdziwi amerykascy bohaterowie, bohaterki w opaach, promienie mierci albo miercionona skrzynka, a na koniec zawieszenie akcji, z cudownym rozwizaniem, ktre mona byo zobaczy w

nastpne sobotnie popoudnie. Gwiezdne wojny przywrciy owo dowiadczenie pod postaci pastiszu: znaczy to, e parodia tamtych seriali, od dawna wyczonych z obiegu, nie miaa ju sensu. Gwiezdne nwjny, dalekie od bezcelowej satyry na martwe ju formy, zaspokajay gbok (czy wolno mi powiedzie: tumion?) tsknot za powtrnym ich przeyciem. Film ten jest obiektem zoonym: na pierwszym poziomie Postmodernizm i spoeczestwo konsumpcyjne 199 dzieci i modzie mog odbiera bezporednio przygody, podczas gdy dorosa publiczno zdolna jest zaspokoi gbsze i prawdziwie nostalgiczne pragnienie powrotu do tamtego okresu i powtrnego przeycia dawnych, obcych wytworw jego estetyki. W tym sensie w film metonimicznie jest filmem historycznym albo nostalgicznym: przeciwnie ni American Grafitti nie przywraca obrazu minionego czasu w jego ywym caoksztacie; raczej przywraca nastrj i ksztat specyficznych obiektw artystycznych dawnego okresu (seriali), usiuje na nowo przywoa nastrj przeszoci skojarzony z tymi przedmiotami. Pozycj poredni w tym wykazie zajmuj Poszukiwacze zaginionej arki: na.pewnym poziomie film ten mwi o latach trzydziestych i czterdziestych, w rzeczywistoci jednak i on pokazuje w okres metonimicznie, poprzez charakterystyczne dla niego historie przygodowe (ktre s nam ju obce). Teraz pozwol sobie omwi kolejne interesujce odstpstwo, ktre moe pomc nam w zrozumieniu filmu nostalgicznego" w szczeglnoci, a pastiszu w ogle. Omawiana anomalia wie si z niedawno pokazywanym filmem ar ciaa, ktry, co powszechnie podkrelali krytycy, by rodzajem odlegego remake'u filmu Listonosz dzwoni zawsze dwa razy [(1946) Taya Gur-netta z Lan Turner i Johnem Garfieldemj albo filmu Podwjne ubezpieczenie [(1944) Billy'ego Wildera z Barbar Stanwyck i Fredem MacMurray]. (Oczywicie aluzyjne i sabo uchwytne plagiowanie dawnych fabu jest rwnie cech pastiszu). ar ciaa technicznie rzecz biorc nie jest filmem nostalgicznym", poniewa jego akcja rozgrywa si we wspczesnych realiach - na Florydzie, w maej miejscowoci niedaleko Miami. Z drugiej jednak strony wanie ta techniczna wspczesno jest rzecz najbardziej dwuznaczn: napisy pocztkowe - dla nas zawsze pierwsza wskazwka - s pod wzgldem liternictwa utrzymane w stylu art-deco z lat trzydziestych, co musi obudzi w nas ciepe wspomnienia (jako pierwsze

niewtpliwie pojawi si Chinatown, potem za kilka bardziej odlegych w czasie skojarze). Po wtre ju sam styl gry gwnego bohatera ma 200 Fredric Jameson w sobie co dwuznacznego: William Hurt jest now gwiazd, nie ma w nim jednak nic z charakterystycznego stylu mskich gwiazd wczeniejszego pokolenia - takich jak Steve McQueen czy nawet Jack Nicholson; jego kreacja jest raczej poczeniem ich cech ze starszym stylem gry zasadniczo kojarzonym z Clarkiem Gable. A wic i to wsptworzy agodne wraenie dawnoci pynce z caego filmu. Widz zaczyna si zastanawia, dlaczego ta opowie, ktra mogaby rozgrywa si wszdzie, zostaa umiejscowiona akurat w maym miasteczku na Florydzie, majcym przecie swoje wspczesne odniesienie. Ju po chwili zaczynamy rozumie, e z punktu widzenia strategii maomiasteczkowe realia peni kluczow funkcj: pozwalaj filmowi oby si bez wikszoci sygnaw i odniesie - sprztw uytkowych, artefaktw, dzielnic handlowych, caego przedmiotowego wiata pnego kapitalizmu - ktre moglibymy kojarzy ze wspczesnym wiatem, ze spoeczestwem konsumpcyjnym. Technicznie co prawda przedmioty z filmu (samochody na przykad) s produktami lat osiemdziesitych, wszystko jednak w filmie zmwio si, aby zamaza bezporednie odniesienie do wspczesnoci i umoliwi odbir caoci jako dziea nostalgicznego - jako opowieci rozgrywajcej si w nieokrelonej, wytsknionej przeszoci, powiedzmy w wiecznych latach trzydziestych, poza histori. Wydaje mi si niezmiernie symptomatyczne, e wanie styl filmu nostalgicznego wkracza jako kolonizator nawet w te odmiany dzisiejszego kina, ktre posuguj si wspczesnymi realiami -jakbymy, z jakich powodw, nie potrafili ustawi ogniskowej na naszej wasnej teraniejszoci, jakbymy nie byli zdolni znale estetycznego wyrazu dla naszych najwieszych dowiadcze. I jeli tak si sprawy maj, okazuje si to strasznym oskareniem samego kapitalizmu konsumpcyjnego - a przynajmniej alarmujcym i patologicznym objawem spoeczestwa, ktre nie potrafi ju radzi sobie z histori i czasem. Teraz wic wracamy do pytania, dlaczego film nostalgiczny czy te pastisz naley odrni od dawniejszych powieci i filPostmodernizm i spoeczestwo konsumpcyjne 201

mw historycznych (powinienem rwnie wczy do naszych rozwaa najwaniejsze przykady literackie, jakimi s dla mnie powieci E. L. Doctorova Ragtime, z jego atmosfer przeomu wiekw, oraz Jezioro nurw, traktujce po wikszej czci o latach trzydziestych. S to wedug mnie jedynie z pozoru powieci historyczne. Doctorow jest powanym twrc, jednym z nielicznych autentycznie lewicowych czy radykalnych powieciopisarzy. Mimo to nic bdzie dla niego adn ujm sugestia, e jego opowieci przedstawiaj nie tyle historyczn przeszo, co nasze wyobraenia kulturalne stereotypy .na jej temat). Aktywno kulturowa zamkna si wewntrz umysu, w granicach monadycznego podmiotu: podmiot ten nie potrafi ju wypatrywa odniesienia bezporednio przed sob w rzeczywistym wiecie, musi natomiast, jak w Platoskiej jaskini, ledzi swoje wyobraenia o wiecie pojawiajce si na dookolnych cianach. Jeeli pozosta tu jeszcze jaki realizm, jest to realizm" wypywajcy ze wstrzsu, jakiego doznajemy rozumiejc owe ograniczenia i uwiadamiajc sobie, e z jakich szczeglnych powodw jestemy skazani na ogldanie historycznej przeszoci przez pryzmat potocznych wyobrae i stereotypw o niej, podczas gdy ona sama pozostaje na zawsze poza naszym zasigiem. Chciabym teraz powrci do cechy, ktr uwaam za drug z podstawowych dla postmodernizmu, a mianowicie do szczeglnego podejcia do czasu - ktre bywa nazywane tekstualnoci" albo ecriture'", a ktre wedug mnie poyteczniej byoby omwi w kontekcie aktualnych teorii schizofrenii. Spiesz uprzedzi wszelkie moliwe nieporozumienia zwizane z zastosowanym przeze mnie sowem: ma ono peni funkcj opisow, a nie diagnostyczn. Daleki jestem od mniemania, e ktrykolwiek ze znaczcych artystw postmodernistycznych -John Cage, John Ashbery, Phillippe Sollers, Robert Wilson, Andy Warhol, Ishmael Reed, Michael Snw czy nawet Samuel Beckett - jest w jakimkolwiek sensie schizofrenikiem. Nie jest take moim celem kulturowo-osobowociowa diagnoza spoe202 Fredric Jameson czestwa i jego sztuki: istniej, powie kto, duo ostrzejsze sowa dajce si wypowiedzie o naszym systemie spoecznym ni te, ktre pozostaj w zasigu potocznej psychologii. Nie jestem nawet pewien, czy pogld na schizofreni, ktry za chwil wyo pogld po wikszej czci rozwinity w dziele francuskiego psychoanalityka Jacquesa Lacana - jest klinicznie adekwatny; nie ma to

jednak adnego znaczenia dla moich zamierze. Oryginalno myli Lacana w tej dziedzinie polega na rozpatrywaniu schizofrenii przede wszystkim jako zaburzenia jzykowego i na poczeniu schizofrenicznego dowiadczenia z caociowym pogldem na przyswajanie sobie jzyka, ktre Lacan pojmuje jako brakujce ogniwo Freudowskiej koncepcji formowania si dojrzaej psychiki. Aby o tym przekona, dostarcza nam lingwistycznej wersji kompleksu Edypa, w ktrym Edypow rywalizacj opisuje nie w kategoriach jednostki ujmowanej biologicznie, jednostki rywalizujcej o uczucia matki, lecz w kategoriach ojcowskiego autorytetu, okrelanego jako Miano Ojca" i pojmowanego teraz jako funkcja jzykowa. Z koncepcji tej musimy zachowa myl, e psychoza, a szczeglnie schizofrenia, pojawia si -wtedy, gdy dziecku nie udaje si w peni wkroczy do krlestwa mowy i jzyka. Z punktu widzenia jzyka model Lacana naley dzi do modeli ortodoksyjnie strukturalistycznych, opartych na koncepcji dwu- albo nawet trojelementowej budowy jzykowego znaku. Znak, sowo, tekst ksztatuj si jako relacja pomidzy znaczcym konkretno-zmysowym przedmiotem, dwikiem sowa, pismem tekstu - i znaczonym, czyli sensem sowa bd tekstu. Trzecim skadnikiem byby tak zwany odnonik", rzeczywisty" obiekt w rzeczywistym" wiecie, do ktrego znak odsya - prawdziwy kot w odrnieniu od idei kota i dwiku kot". Dla strukturalizmu charakterystyczna bya jednak skonno do uznawania, i odniesienie jest swego rodzaju mitem i e nie mona ju mwi o tym, co rzeczywiste", w znaczeniu czego zewntrznego czy obiektywnego. Tak wic pozostaje nam znak i jego dwa komponenty. "W tym samym czasie inna Postmodernizm i spoeczestwo konsumpcyjne 203 odnoga strukturalizmu usiowaa rozmontowa star koncepcj jzyka jako nazywania (np. Bg da Adamowi jzyk, aby ten ponazywa stworzenia i roliny w raju), implikujc relacj cisej odpowiednioci midzy znaczcym i znaczonym. Jeli przyj pogld strukturalistyczny, dojdziemy do susznego wniosku, e takie ujcie nie dotyczy zda: nie przekadamy pojedynczych znaczcych lub sw, ktre tworz zdanie, na ich znaczone na podstawie relacji jeden-do-jednego. Raczej czytamy cae zdanie i wanie z relacji wewntrznych pomidzy sowami czy znaczcymi wyprowadzamy znaczenie caociowe w tym momencie

nazywane ju efektem znaczeniowym". Znaczone - a moe nawet zudzenie czy mira znaczonego i znaczenia w ogle - rodzi si jako efekt stwarzany przez wewntrzne zwizki konkretno-zmysowych znaczcych. Wszystko to daje nam moliwo potraktowania schizofrenii jako zerwania zwizku midzy znaczcymi. Zdaniem Lacana dowiadczenie czasowoci, ludzkiego czasu, przeszoci, teraniejszoci, pamici, trwaoci jednostkowej tosamoci niezalenie od upywu miesicy i lat egzystencjalne i empiryczne poczucie czasu samego -jest rwnie dzieem jzyka. Moemy obcowa z czym, co wydaje nam si konkretnym i ywym dowiadczeniem czasu, poniewa jzyk ma przeszo i przyszo, poniewa zdania rozcigaj si w czasie. Schizofrenik nic jednak nie wie o tej stronie jzykowej artykulacji, a tym samym nie jest mu dostpne nasze dowiadczenie czasowej cigoci: yje on w wiecznej teraniejszoci, z ktr zrnicowane momenty jego przeszoci nie maj prawie adnej cznoci i dla ktrej nie wida na horyzoncie adnej wyobraalnej przyszoci. Innymi sowy, dowiadczenie schizofreniczne polega na dowiadczaniu osobnych, oddzielonych, niecigych, konkretnozmysowych znaczcych, ktre nie cz si w spjne zdanie. Schizofrenia nie zna wic tosamoci jednostkowej w naszym sensie, jako e nasze poczucie tosamoci zasadza si na niezalenym od upywu czasu poczuciu trwaoci ,Ja" dla siebie i dla innych. 204 Fredric Jameson Z drugiej strony schizofrenik z pewnoci bdzie duo intensywniej ni my dowiadcza danego momentu teraniejszoci swojego wiata, jako e nasza teraniejszo jest zawsze czci wikszego zestawu projektw, ktre zmuszaj nas do wybirczej koncentracji uwagi. Innymi sowy, my nie otrzymujemy po prostu wiata zewntrznego caociowo pod postaci niezrnicowanego obrazu: zawsze jestemy zajci [selektywnym] korzystaniem z niego, torowaniem sobie przeze drogi, powicaniem uwagi przedmiotowi bd osobie nalecym do niego. Tymczasem schizofrenik me tylko jest nikim" w znaczeniu braku osobowej tosamoci; on lub ona take nic nie robi, poniewa projektowa co to znaczy by zdolnym do powicenia siebie dla pewnej czasowej cigoci. Z tego powodu schizofrenik staje przed niezrnicowanym obrazem wiata w teraniejszoci, co wcale nie jest dowiadczeniem przyjemnym: Bardzo dobrze pamitam dzie, kiedy to si stao. Bylimy na wsi. Wybraam si

na samotny spacer, tak jak to miaam i mam we zwyczaju. Nagle, kiedy przechodziam obok szkoy, usyszaam niemieck piosenk: dzieci miay lekcj piewu. Zatrzymaam si, aby ich posucha, i w tym momencie naszo mnie dziwne uczucie, uczucie trudne do zanalizowania, lecz pokrewne czemu, co wkrtce miaam pozna a za dobrze - niepokojce poczucie merzeczywistoci. "wydao mi si, e nie poznaj ju tej szkoy, ktra staa si wielka jak barak; piewajce dzieci byy winiami, zmuszanymi do piewu. Byo tak, Jakby szkoa i piosenka dzieci znalazy si z dala od reszty wiata. W tym samym momencie mj wzrok natrafi na pszeniczne pole, ktrego granic nie mogam dojrze. ty bezkres, olepiajcy w socu, powizany z piosenk piewan przez dzieci uwizione w gadkim, kamiennym baraku szkolnym, napeniy mnie takim niepokojem, e wybuchnam paczem. Pobiegam do domu, do naszego ogrodu, i zaczam si bawi, eby wszystko byo jak zawsze", to znaczy, eby powrci do rzeczywistoci. To wanie wtedy po raz pierwszy pojawiy si wszystkie elementy, ktre wystpoway zawsze w pniejszych doznaniach nierzeczywistoci: nieograniczony przestwr, olepiajce wiato oraz poyskPostmodernizm i spoeczestwo konsumpcyjne 205 liwo i gadko rzeczy materialnych (Renee Sechehaye, Autobiography oj Schizoplirenic Girl). Zauwamy, e kiedy nastpuje zerwanie cigoci czasowej, odczucie teraniejszoci potnieje, staje si dojmujco ywe i konkretno-zmysowe": wiat staje przed schizofrenikiem ze wzmoon intensywnoci, niesie uczucia tajemnicze, przytaczajce swym ciarem i promienieje mamicym blaskiem. To jednak, co mogoby si nam wydawa dowiadczeniem podanym poszerzenie pola percepcji, zmysowa lub te halucynogenna intensyfikacja zazwyczaj monotonnej i swojskiej okolicy - tutaj odczuwane jest jako utrata, jako nierzeczywisto". Podkreli chciabym mimo to sposb, w jaki znaczce w izolacji staje si bardziej materialne - albo lepiej: dosowne - bardziej ywe na sposb zmysowy, niezalenie od tego, czy nowe dowiadczenie okazuje si pocigajce, czy przeraajce. To samo moemy pokaza w domenie jzykowej: jzykowe zaburzenie u schizofrenika powoduje w stosunku do sw, ktre gdzie tam nadal istniej, przestawienie podmiotu albo osoby mwicej na bardziej dosowne ich rozumienie. I znowu: w normalnym porozumiewaniu si usiujemy poprzez materialno sw (ich dziwne brzmienie

albo posta drukowan, odcie gosu albo szczeglny akcent i tym podobne) dojrze ich znaczenie. Gdy gubimy sens, materialno sw staje si obsesyjna, jak w przypadku dziecka, ktre tak dugo powtarza jakie sowo, a znaczenie znika i sowo zamienia si w niezrozumiay zapiew. A czc to z wczeniejszym opisem: znaczce, ktre utracio swoje znaczone, przeksztaca si po prostu w graficzny obrazek. Ta przyduga dygresja na temat schizofrenii pozwolia nam doczy cech, ktrej nie udao si uchwyci we 'wczeniejszym opisie a mianowicie czas. Musimy wic w naszych rozwaaniach o postmodernizmie przej od sztuk wizualnych do sztuk rozwijajcych si w czasie - do muzyki, poezji i szczelnego rodzaju tekstw narracyjnych w stylu Becketta. Kady, 206 Fredric Jameson kto sucha muzyki Johna Cage'a, mg przey doznania podobne do wczeniej przywoanych: uczucie zawodu i rozpaczy wysuchiwanie pojedynczych akordw lub dwikw, po ktrych nastpuje cisza tak duga, e pami nie ogarnia ju tego, co byo wczeniej, cisza spychana w niepami przez now, dziwn, dwikow niespodziank, ktra rwnie zaraz potem ganie. Dowiadczenie to zobrazowa mona wieloma formami dzisiejszej praktyki kulturowej. Ja wybraem tekst pewnego modego poety - midzy innymi dlatego, e jego grupa" czy szkoa", znana pod nazw lingwistw, na wiele sposobw uczynia z dowiadczenia niecigoci czasowej - dowiadczenia opisanego przeze mnie w kategoriach jzyka schizofrenicznego - spraw centraln dla swoich eksperymentw jzykowych i dla zjawisk, ktre nazwali nowym zdaniem". Oto wiersz Boba Perelmana zatytuowany China (znale go mona w ostatnim jego zbiorze Primer, wydanym przez This Press w Berkeley, Kalifornia): yjemy na trzeciej planecie od soca. Numer trzy. Nikt nam nie mwi, co robi. Ludzie, ktrzy nauczyli nas liczy, byli bardzo uprzejmi. Zawsze jest czas, by odej. Kiedy pada, albo masz parasol, albo go nie masz. Wiatr zrywa ci kapelusz z gowy. Soce te wschodzi. Wolabym, eby gwiazdy nie opisyway nas sobie nawzajem; wolabym, ebymy robili to sami. Biegnij przed swoim cieniem. Siostra, ktra wskazuje na niebo przynajmniej raz na dziesi lat, to dobra siostra. Krajobraz jest zmotoryzowany. Postmodernizm i spoeczestwo konsumpcyjne 207

Pocig zawozi ci tam, dokd jedzie. Mosty wrd wd. Ludzie przedzierajcy si przez bezkresne betonowe pasy, kierujcy si w stron samolotu. Pomyl, jak bd wyglday twj kapelusz i buty, gdy znikniesz na dobre. Nawet sowa szybujce w powietrzu rzucaj niebieski cie. Zjadamy, jeeli jest smaczne. Licie spadaj. Wskazuj na rzeczy. Wybierz waciwie. Wiesz co? Co? Nauczyem si mwi. wietnie. Osoba z niekompletn gow wybuchna paczem. Co moe zrobi lalka w czasie spadania? Nic. Id spa. wietnie wygldasz w krtkich spodniach. I flaga te. Wszystkim podobay si wybuchy. Czas wstawa. Ale lepiej przyzwyczaj si do marze. Kto mgby utrzymywa, e w klinicznym sensie nie jest to utwr schizofrenika; nie wydaje si przecie do koca waciwe twierdzenie, e powysze zdania to zawieszone w powietrzu znaczce, z ktrych wyparoway znaczone. Wydaje si, jakby istnia tu pewien sens caociowy. W istocie, jeli jakim dziwnym i tajemniczym sposobem jest to wiersz polityczny, to daje on wyraz uniesieniom wielkiego i nic ustpujcego eksperymentu spoecznego nowych Chin, nieporwnywalnego z niczym w dziejach wiata: niespodziewane wyonienie si, pomi208 Fredric Jameson dzy dwoma supermocarstwami, numeru trzeciego", wieo nowego wiataprzedmiotu wytworzonego przez istoty ludzkie w ramach sprawowania kontroli nad zbiorowym przeznaczeniem, a przede wszystkim wydarzenie pocztkowe dla zbiorowoci, ktra staa si nowym podmiotem dziejw" i ktra, po dugim okresie feudalnej i imperialistycznej ulegoci, mwi wasnym gosem, po raz pierwszy mwi we wasnym imieniu (Wiesz co? [...] Nauczyem si mwi"). A jednak cae to znaczenie szybuje gdzie ponad tekstem albo z dala od niego. Nie uda si, jak sdz, przeczyta tego tekstu w zgodzie z dawnymi kryteriami Nowej Krytyki i odnale zoonych wewntrznych zwizkw oraz sieci tekstowej, ktre znamionoway dawny konkretny uniwersalizm" klasycznych odmian modernizmu w stylu Wallace'a Stevensa. Utwr Perelmana i poezja lingwistyczna w ogle zawdziczaj co Gertrudzie Stein, a take, w dalszej perspektywie, niektrym aspektom twrczoci Flauberta. Nie bdzie wic niestosownoci wprowadzenie wanie teraz opisu Flaubertowskiego zdania, opisu dawno temu sporzdzonego przez Sartre'a i

przekazujcego ywe odczucie przepywu znacze w takich oto sformuowaniach: Jego zdanie osacza, chwyta, unieruchamia przedmiot, amie mu krzye, zamyka si nad nim, zmienia si w kamie i razem z sob w kamie go obraca. Jest lepe i guche, nie ma arterii. Ani tchu ycia gboka cisza oddziela je od zdania nastpujcego po nim. Spada na wieczno w prni i wciga w ten bezkresny upadek swj up. Wszelk raz opisan rzeczywisto wymazuje si z inwentarza '. Opis naley do upiornych, a tymczasem ywo Perelmana jest historycznie raczej odlega od zabjczej praktyki Flauberta. 1 J. P. Sartre, Czym jest literatura?, w: tene, Czym jest literatura? Wybr szkicw krytycznoliterackich, wybr A. Tatarkiewicz, prze. J. Lalewicz, wstpem opatrzy T. M. Jaroszewski, Warszawa 1968, s. 264 (przyp. tum.). Postmodernizm i spoeczestwo konsumpcyjne 209 (Dla Mallarmego, co w podobnym tonie stwierdzi kiedy Barthes, zdanie, sowo to sposb mordowania zewntrznego wiata). A mimo to powyszy opis odsania cz tajemnicy wiersza i jego zda spadajcych w prni ciszy tak wielkiej, e przez jaki czas zastanawiamy si, czy wyoni si z niej jakie nowe zdanie, by zaj miejsce poprzedniego. Pora odsoni ju tajemnic przytoczonego wiersza. Przypomina on nieco fotorcalizm, ktry po nieprzedstawiajcych abstrakcjach abstrakcyjnego ekspresjonizmu sprawia wraenie powrotu do sztuki przedstawiajcej, zanim ludzie nie zaczli sobie uwiadamia, e i te obrazy nie s cile realistyczne, poniewa przedstawiaj nie zewntrzny wiat, lecz jedynie jego fotografi lub, innymi sowy, jego wizerunek. Faszywe jako realizmy, style te s w istocie sztuk o sztuce, s przedstawieniami innych przedstawie. W naszym przypadku przedstawianym obiektem nie s Chiny: zdarzyo si, e w sklepie papierniczym w chiskiej dzielnicy Perelman przejrza album, w ktrym postaci i podpisy pod fotografiami rzeczywicie wywary na nim wraenie martwych liter (a moe naleaoby powiedzie: konkretnozmysowych znaczcych?). Zdania z wiersza to jego podpisy pod tamtymi zdjciami. Ich odniesieniami s inne przedstawienia, inny tekst, a jedno" wiersza nie tkwi w nim samym, lecz na zewntrz niego w zamknitej caoci tworzonej przez nieobecn ksik. Przechodzc do konkluzji, musz teraz bardzo szybko scharakteryzowa zwizki kulturowej

wytwrczoci omawianego rodzaju z dzisiejszym yciem spoecznym w naszym kraju. Bdzie to rwnie odpowiedni moment do sformuowania zasadniczych zastrzee wobec koncepcji postmodernizmu wczeniej przeze mnie zarysowanych, a mianowicie koncepcji, e wszystkie cechy, ktre wymienilimy, nie s niczym nowym, poniewa charakteryzoway w obfitoci modernizm waciwy albo, jak ja to nazywam, modernizm klasyczny. Czy Tomasz Mann nie przejawia zainteresowania pastiszem? I czy niektre roz210 Fredric Jameson dziay Ulissesa nie s najoczywistszym spenieniem takiego zainteresowania? Czy nie wymieniamy Flauberta, Mallarmgo i Gertrudy Stein, wyjaniajc postmodernistyczne ujcie czasu? Co w tym zakresie si zmienio? Czy rzeczywicie potrzebujemy teorii postmodernizmu? Jedno ze stanowisk w tej kwestii podnosi cay problem periodyzacji oraz podstawy, na mocy ktrej historyk (literatury i innych dziedzin) wskazuje na radykalny przeom pomidzy dwiema - od tego momentu rnymi - epokami. Musz ograniczy si do stwierdzenia, e radykalne przeomy pomidzy epokami nie implikuj cakowitej zmiany zawartoci, lecz raczej restrukturyzacj okrelonej liczby elementw ju istniejcych: cechy, ktre w jednym okresie lub systemie byy podrzdne, w nastpnym staj si dominantami, a dawne dominanty staj si drugorzdne. W tym sensie wszystko, co opisalimy dotd, znale mona we wczeniejszych epokach, a najwyraniej w modernizmie waciwym: twierdz jednak, e a do czasw obecnych wymienione rzeczy byy drugorzdnymi albo mao wanymi cechami sztuki modernistycznej, raczej peryferyjnymi ni centralnymi, i e nowo otrzymalimy -wtedy, gdy stay si one naczelnymi cechami wytwrczoci kulturowej. Mog tego dowie konkretniej, skupiajc si na zwizku pomidzy wytwrczoci kulturow i oglnie ujmowanym yciem spoecznym. Modernizm dawniejszy (albo klasyczny) by sztuk opozycyjn; pojawi si w pozacanym wieku spoeczestwa interesu jako prowokacja i obraza wymierzone w publiczno warstwy redniej - pod postaci brzydoty, dysonansu, cygaskiego stylu ycia, erotycznego skandalu. By czym, z czego mona byo si mia (o ile me trzeba byo wzywa policji, aby rekwirowaa ksiki czy zamykaa wystaw): chcia by obraz dobrego smaku i zdrowego rozsdku albo, jak ujliby to Freud i Marcuse, prowokacyjnym wyzwaniem rzuconym zasadom realizmu i praktycznoci,

krlujcym w warstwie redniej spoeczestwa pocztkw XX wieku. Modernizm jako cao niezbyt pasowa do przeadowanych wntrz wiktoriasPostmodernizm i spoeczestwo konsumpcyjne 211 kich, moralnych tabu epoki wiktoriaskiej, a take zasad kulturalnego spoeczestwa. Oznacza to, e bez wzgldu na polityczne deklaracje klasycznych odmian modernizmu, odmiany te byy z natury swej niebezpieczne i wybuchowe, wywrotowe dla ustalonego porzdku. Jeeli jednak przeniesiemy si do czasw dzisiejszych, bdziemy mogli zmierzy ogrom kulturowych przemian, jakie si dokonay. Joyce i Picasso nie tylko przestali by uwaani za odpychajcych dziwakw stall si klasykami i wydaj nam si dzi realistami. Rwnoczenie dzisiejsze spoeczestwo waciwie nie znajduje w formie bd treci 'wspczesnej sztuki takich cech, ktre uznaoby za nieznone czy skandaliczne. Najbardziej obraliwe postaci tej sztuki - powiedzmy punk rock albo sztuka jawnie erotyczna s, przeciwnie ni wytwory klasycznego modernizmu, przyswajane bez kopotu i odnosz rynkowe sukcesy. Oznacza to przecie, e wspczesna sztuka., nawet noszc dokadnie te same cechy fbrmalne co modernizm, radykalnie zmienia swoje pooenie w obrbie naszej kultury. Z jednej strony produkcja handlowa, w tym zwaszcza produkcja ubiorw, mebli, domw czy innych artefaktw?, jest dzi cise powizana ze zmianami stylistyk, ktre wywodz si z artystycznego eksperymentowania; nasza reklama na przykad karmi si postmodernizmem we wszelkich odmianach i bez niego jest niewyobraalna. Z drugiej strony wybitne dziea klasycznego modernizmu s dzi czstk tak zwanego kanonu i stanowi przedmiot nauczania w szkoach i na uniwersytetach - ktre momentalnie pozbawiy owe dziea ich wywrotowej siy. W istocie jedn z podstaw oznaczenia przeomu pomidzy okresami l datowania narodzin postmodernizmu odnajdujemy wanie tutaj - w chwili (obejmujcej wczesne lata szedziesite, jak mona sdzi), gdy pozycja klasycznego modernizmu i dominujcych dla niego estetyk ustabilizowaa si w akademiach i pocza z tego powodu by odczuwana jako akademicka przez cae nowe pokolenie poetw, malarzy i kompozytorw. 212 Fredric Jameson Mona jednak do tego samego przeomu doj od innej strony i opisa go w kategoriach okresw

najnowszego ycia spoecznego. Jak ju wzmiankowaem, zarwno marksici, jak nie-marksici doszli do oglnego przewiadczenia, e w pewnym momencie historii po II wojnie wiatowej zaczo si wyania nowe spoeczestwo (opisywane rnie - jako spoeczestwo postindustrialne, jako kapitalizm wielonarodowociowy, spoeczestwo konsumpcyjne, spoeczestwo zdominowane przez media, i tak dalej). Nowe postaci konsumpcji, zamierzona jednorazowo, coraz szybszy rytm, "w jakim zmieniaj si mody i style, przenikanie - w stopniu dotd niespotykanym reklamy, telewizji i oglnie mediw do ycia caego spoeczestwa, zanik dawnych napi pomidzy miastem i wsi, centrum i prowincj z racji pojawienia si przedmiecia i powszechnej standaryzacji, rozwj wielkich sieci autostrad i nadejcie kultury samochodowej - oto cz cech, ktre znamionuj, jak si wydaje, radykalny przeom w stosunku do dawnego, przedwojennego spoeczestwa, w ktrym modernizm by zawsze si niezalen. Jestem przekonany, e wyonienie si postmodernizmu jest cile zwizane z pojawieniem si omawianego momentu w pnym, konsumpcyjnym czy te wielonarodowociowym kapitalizmie. Jestem take przekonany, e Jego formalne cechy na wiele sposobw wyraaj gbsz logik tego szczeglnego systemu spoecznego. Bd mg jednak to pokaza tylko w odniesieniu do jednego zjawiska, a mianowicie zaniku poczucia historii. Oto cay nasz wspczesny system spoeczny zacz stopniowo traci zdolno przechowywania przeszoci, yjc w wiecznej teraniejszoci i wiecznej zmianie, wymazujcej wszystkie te rodzaje tradycji, ktre wczeniejsze formacje spoeczne musiay w taki czy inny sposb ochrania. Pomylmy tylko o zuywaniu nowoci przez media, o tym, e Nixon, a jeszcze bardziej Kennedy, s JU postaciami z odlegej przeszoci. Kusi, by powiedzie, e prawdziw funkcj mediw nastawionych na nowoci jest moliwie najszybsze usunicie Postmodernizm i spoeczestwo konsumpcyjne 213 wieych dowiadcze historycznych w przeszo. Informacyjna funkcja mediw polegaaby wic na sueniu pomoc w zapominaniu, na wystpowaniu w roli faktycznych sprawcw i mechanizmw naszej historycznej amnezji. W takim przypadku obie cechy postmodernizmu, nad ktrymi si rozwodziem przeksztacanie rzeczywistoci w obrazy oraz rozdrobnienie czasu na serie wiecznych teraz" okazuj si zdumiewajco

zgodne z omawianym procesem. Moja prywatna konkluzja musi przybra posta pytania dotyczcego krytycznej wartoci sztuki nowszej. Zasadniczo zgadzamy si, e dawny modernizm przeciwstawia si swojemu spoeczestwu - sposobami, ktre okrelano jako krytyczne, przeczce, kontestacyjne, wywrotowe, opozycyjne i tym podobne. Czy co podobnego mona powiedzie o postmodernizmie i odpowiadajcym mu momencie spoecznym? Zauwaylimy, e postmodernizm w pewien sposb powiela, odtwarza - wzmacnia - logik konsumpcyjnego kapitalizmu; duo waniejsze jest pytanie, czy w jaki sposb logice tej stawia opr. Jest to jednak pytanie, ktre musi pozosta otwarte. Przeoy Przemysaw Czapliski Clifford Geertz O gatunkach zmconych (Nowe konfiguracje myli spoecznej) l. Pewne prawdy, jak myl, s oczywiste. Po pierwsze, e w yciu umysowym nastpio w ostatnich latach niebywae pomieszanie form gatunkowych i e pomieszanie to nie sabnie. Dalej, e wielu uczonych odeszo w naukach spoecznych od ideau wyjanienia zwizanego z pojciem prawa naukowego i poszczeglnych jego realizacji i zwrcio si ku ideaowi wynikajcemu z koncepcji konkretnego przypadku i interpretacji. W mniejszym stopniu szuka si tego, co czy planety i wahada", w wikszym za tego, co pozwala kojarzy chryzantemy i miecze". I wreszcie, e analogie wywiedzione z humanistyki zaczynaj odgrywa -w rozumowaniu socjologicznym rol podobn do tej, jak w rozumowaniu fizykalnym peniy od dawna analogie zaczerpnite z rzemiosa i techniki. Co wicej, sdz nie tylko, e tak wanie jest, ale te, e wszystko to si ze sob czy. Przedmiotem moich uwag bdzie zwrot w kulturze, jaki spowodowa owe wydarzenia, nowa konfiguracja myli spoecznej. Zatarcie granic midzy gatunkami to co wicej ni przeobraenie Harry'ego Houdiniego czy Richarda Nixona w postacie Clifford Geertz - antropolog amerykaski. Najwikszy autorytet nowej antropologii lat osiemdziesitych XX w., kluczowa posta przeomu postmodernistycznego w refleksji antropologicznej. Lindner Professor of Social Sciences w Institute for Advanced Study w Princeton, New Jersey. Autor m.in.: The Interpretation of Cultures, 1973; Negara: The Theatre Stale in NineteenthCentury Bali, 1980; Local Knowledge: Further Essays in Interpretive Anthropology, 1983;

Distinguished Lecture: Antiantirelatvism, American Anthropologist", vol. 86 (1984); Works and Lives. The Anthropologist as Author, 1988. O gatunkach zmconych 215 powieciowe. To cos wicej take ni opisywanie bandyckich hulanek na rodkowym Zachodzie na wzr romansu gotyckiego. To - rozwaania filozoficzne przybierajce form krytyki literackiej (por. Stanicy Cavell o Becketcie lub o Thoreau, Sartre o Flaubercie), dywagacje naukowe prezentowane pod paszczykiem beletrystycznych morceaux (Lewis Thomas, Loren Eiseley), barokowe fantazje przedstawiane ze mierteln powag jako obserwacje empiryczne (Borges, Bartheime), prace historyczne zoone z rwna i tablic lub z zezna sdowych (Fogel i Engerman, Le Roi Ladurie), reportae, co brzmi jak zwierzenia poufne (Mailer), przypowieci udajce opis etnograficzny (Castaeda), traktaty teoretyczne pomylane jako pamitnik podry (Levi-Strauss), spr ideologiczny ujty w form docieka z zakresu historiografii (Edward Said), badania epistemologiczne skonstruowane jak traktat polityczny (Paul Feyerabend), polemika metodologiczna uksztatowana na wzr wspomnie osobistych (James Watson). Bardzo chyba znamienny dla naszych czasw jest utwr Nabokova Blady ogie, w obiekt niemoliwy, na ktry skadaj si poezja i powie, uczone przypisy i obrazowanie rodem z kliniki. Jeszcze troch, a ukae si teoria kwantowa wierszem lub biografia w zapisie algebraicznym. W pewnym stopniu zawsze tak oczywicie bywao. Teorie swoje rymowali Lukrecjusz, Mandeville i Erazm Darwin. Dzisiejsze skotowanie form wezbrao jednak do punktu, w ktrym nie tylko trudno zaszeregowa autora (kim jest Foucault - historykiem, filozofem, politologiem? kim Thomas Kuhn - historykiem, filozofem, socjologiem wiedzy?), ale i zaklasyfikowa dzieo (czym jest fter Babel George'a Steinera - studium jzykoznawczym, szkicem krytycznoliterackim, prac z historii kultury? czym On Being Blue Williama Gassa - traktatem, gawd, apologi?). Idzie tu zatem o co wicej ni o dziwaczne igraszki, przelotne ciekawostki czy o dobrze znany fakt, e innowacje s z definicji trudne do zaszufladkowania. Zjawisko ma charakter dostatecznie powszechny i wyrazisty, by podsun myl, e 2l6 Clifford Geertz jestemy wiadkami rzeczy waniejszej ni korekta mapy kulturalnej, ni przesunicie kilku spornych

granic lub oznaczenie paru dalszych malowniczych staww wysokogrskich. Zmiana dotyczy samych zasad konstruowania mapy. Cos si stao w sposobie naszego mylenia o myleniu. Nic musimy wcale przyj hermetycznego pogldu na ecriture jako na zbir znakw oznaczajcych znaki lub bez reszty oddawa si rozkoszom tekstu a do rozpuszczenia si jego znaczenia w naszych reakcjach - aby spostrzec, e do naszych przekona o tym, co czytamy i piszemy, wtargn wysoce demokratyczny klimat. Wydaje si, e cechy wice teksty ze sob, stawiajce je, przynajmniej na paszczynie ontologicznej, na tym samym poziomie, charakteryzuj je w stopniu nie mniej istotnym ni cechy wyodrbniajce. Zamiast ustawionych w zwartym szyku rodzajw naturalnych", sztywnej, ostro zrnicowanej pod wzgldem cech jakociowych typologii, coraz bardziej dostrzegamy wok nas rozlege, niemal nieprzerwane pole rozmaicie pomylanych i rnorodnie skomponowanych wytworw, ktre umiemy porzdkowa jedynie z punktu widzenia praktycznego, relatywnego, w zwizku z naszymi wasnymi celami. Nie chc przez to powiedzie, e nie rozporzdzamy adnymi konwencjami interpretacyjnymi. Mamy ich wicej ni kiedykolwiek, ale s one zbudowane - a czsto jedynie sklecone - tak, aby pasoway do sytuacji pynnej, zrnicowanej, zdecentralizowanej i nieuleczalnie nieskadnej. Co do nauk spoecznych, znaczy to, e w tak czsto wywoujcy ubolewanie brak wasnych cech wyrniajcych ju nie spycha ich na margines. Trudno dzisiaj traktowa je jako spnion w rozwoju odmian nauk przyrodniczych, oczekujcych, e okrzepn z upywem czasu i dziki pomocy lepiej rozwinitych dyscyplin. Albo jako wytwr zadufanej ignorancji, uzurpujcej sobie posannictwo humanistyczne, obiecujcej pewno tam, gdzie adnej pewnoci by nie moe. Czy wreszcie jako wyranie odrbn dziedzin, jak trzeci kultur, midzy dwiema kulturami kanonicznymi, w rozumieniu Snowa. Tym O gatunkach zmconych 217 lepiej jednak. Uwolnieni od obowizku taksonomicznej nieskazitelnoci, jako e nikt ju obowizkowi temu sprosta nie zdoa, uczeni uwaajcy si za przynalenych naukom spoecznym (lub behawioralnym, humanistycznym czy kulturowym) uzyskali swobod w formowaniu swych zada zgodnie z koniecznoci wewntrzn, nie za w myl panujcych koncepcji na temat tego, co powinien, a czego nie powinien robi

badacz. To, co o antropologii kultury powiedzia kiedy Clyde Kluckhohn - e jest ona licencjonowanym kusownictwem intelektualnym - jest chyba prawdziwsze obecnie ni wtedy, gdy to mwi, i to nie tylko -w odniesieniu do antropologii. Nauki spoeczne, wieloksztatne od urodzenia, rozkwitaj w miar, jak szerz si opisane przeze mnie warunki. Przedstawiciele nauk spoecznych uprzytomnili sobie zatem, e wcale nie musz udawa fizykw, przeobraa si w gabinetowych humanistw ani te wymyla nowych dziedzin rzeczywistoci, ktre suyyby im za przedmiot bada. Mog natomiast postpowa zgodnie z wasnym powoaniem, prbujc odkry porzdek ycia zbiorowego, oraz ustali ex post zwizek swego dziaania z dyscyplinami pokrewnymi. Wielu z nich przyjmuje w istocie postaw hermeneutyczn. Jeli jednak kogo poszy to sowo, wywoujce obraz fanatykw Pisma w., hochsztaplerw literackich i teutoskich profesorw, postaw t mona nazwa interpretacyjn". W zwizku z ekspansj nowych gatunkw wielu badaczy opowiedziao si za innymi u-jciami - strukturalizmem, neopozytywizmem, neomarksizmem, opisowoci typu micro-micro, wznoszeniem systemw macro-macro i ow osobliw mieszank zdrowego rozsdku i zdrowej bzdury, socjobiologi. Ale denie do pojmowania ycia spoecznego w kategoriach symboli (znakw, przedstawie, signifiants, Darstellungen... terminologia bywa tu rna), ktrych znaczenie (sens, wymowa oglna, signification, Bedeutung...) musi by uchwycone, jeli mamy zrozumie organizacj spoeczn i sformuowa jej zasady - denie to przybrao rozmiary wcale pokane. Knieje zaroiy si od gorliwych interpretatorw. 218 Clifford Geertz Wyjanienie poprzez interpretacj - a jest to forma wyjanienia, nie za natchnione wielosowie - kieruje uwag na sens, jaki instytucje, dziaania, wyobraenia, wypowiedzi, zdarzenia, obyczaje, wszystkie te powszednie przedmioty socjologicznego zainteresowania, maj dla tych, do ktrych nale. Nie wynikaj z tego prawa w rodzaju prawa Boyle'a, si jak u Volty czy mechanizmw jak u Darwina, lecz konstrukcje przypominajce ujcia Burckhardta, Webera lub Freuda, systematyczne rozwikywanie wiatw pojciowych, ktre zamieszkuj condottiere, kalwini albo paranoicy. Sposoby konstruowania bywaj rozmaite. Burckhardt maluje portrety, Weber buduje modele, Freud stawia diagnozy. Ale kady z nich stara si okreli, jak ta czy inna grupa

ludzi, ta czy inna epoka, ta czy inna osoba dla siebie samej tworzy sens. Kiedy uczony to zrozumie, zrozumie chce nastpnie, na czym w ogle polega porzdek spoeczny, zmiana historyczna lub czynno psychiczna. Badanie zwraca si ku okrelonym przypadkom lub zespoom przypadkw oraz ku ich cechom wyrniajcym. Mimo to cel jest rwnie dalekosiny jak cel mechaniki czy fizjologii - wyodrbni tworzywo ludzkich dozna. W zgodzie z tymi celami i ze sposobami ich osigania, wystpuj pewne innowacje w retoryce rozpraw analitycznych - tropy i obrazowanie w przewodzie wyjaniajcym. Poniewa kada teoria, nie tylko naukowa, rozwija si gwnie dziki analogii, czyli pojmowaniu wynikajcemu z widzenia tak-jak", rzeczy mniej dostpnej przez rzecz lepiej znan (ziemia jest magnesem, serce pomp, wiato fal, mzg komputerem, przestrze balonem), zatem wraz ze zmian kierunku teorii zmieniaj si i wyobraenia, poprzez ktre stara si ona wypowiedzie. We wczeniejszych fazach nauk przyrodniczych, nim jeszcze analogie stay si spraw tak bardzo wewntrzn, oraz w tych dyscyplinach (cybernetyka, neurologia), w ktrych zmiana jeszcze nie nastpia, dobrze znanych realiw dostarcza gwnie wiat rzemiosa, pniej za przemysu. (Realia te byy O gatunkach zmconych 219 dobrze znane, bo stworzy je czowiek - certiim anod factinn, jak powiada Vico). Dziki rzeczom znajomym rzeczy znane gorzej (poniewa nie stworzy ich czowiek) mogy si znale w zasigu poznania. Nauka wicej zawdzicza maszynie parowej ni maszyna parowa nauce. Bez sztuki farbiarza nie byoby chemii. Metalurgia to uteoretyzowane grnictwo. W naukach spoecznych, przynajmniej w tych, ktre rozstay si z redukcjonistyczn koncepcj swego przedmiotu, analogie w coraz mniejszym stopniu pochodz z dziaa fizycznych, w coraz wikszym natomiast z twrczoci kulturalnej - z teatru, malarstwa, gramatyki, literatury, prawa, zabawy. Czym dla fizyka bya dwignia, tym dla socjologii mog si sta reguy szachowe. Oczywicie, obietnice me zawsze si speniaj. Spenione za, czsto bywaj grone. Ale ksztatowanie si myli spoecznej w kategoriach lepiej znanych graczom i estetykom ni hydraulikom i inynierom jest ju powanie zaawansowane. Szukanie analogii w dziedzinie humanistyki wiadczy zarwno o destabilizacji gatunkw, jak o przeomie interpretacyjnym". Najwidoczniejszym nastpstwem tego

jest odnowiony styl wypowiedzi. Zmieniaj si narzdzia rozumowania i spoeczestwo rzadziej bywa ukazywane w postaci skomplikowanej maszyny lub quasi-organizmu, coraz czciej za jako gra na serio, dramat potoczny lub tekst zoony z zachowa. 2. Cay w rozgardiasz, jaki powsta wok twrczoci naukowej, procesu badawczego i logiki wyjanie, jest przejawem gbokich przemian zachodzcych w wyobrani socjologicznej, popychajcych j w kierunku nie tylko trudnym lecz i nieznanym. Jak wszystkie podobne zmiany w nastawieniu intelektualnym, moe ona rwnie dobrze doprowadzi do mtniactwa i mrzonek, jak i do wikszej cisoci i prawdy. Jeli chcemy otrzyma co wicej ni wyszukan paplanin lub grnolotne gupstwa, naley wyostrzy wiadomo krytyczn. Skoro za trzeba bdzie czciej ni dotd czerpa z humanistyki obrazy, metody, teorie i style, zatem i wiadomo ta bdzie wicej 220 Clifford Geertz zawdzicza humanistom i ich chwalcom ni obozowi nauk przyrodniczych. Ale humanici, przez cae lata traktujcy socjologw jak technikw czy komiwojaerw, kiepsko s do tego przygotowani, najogldniej mwic. Przedstawiciele nauk spoecznych, dopiero co uwolnieni, i to nie w peni, od marze o fizyce spoecznej - wszystkie te prawa oglne, unifikacja nauki, operacjonizm itp. s przygotowani nie lepiej. Co do nich jednak, powszechne zamieszanie w koncepcjach tosamoci zawodowej nie mogo nastpi w lepszym czasie. Jeli uczeni ci zamierzaj opracowa systemy analiz, w ktrych gwn rol maj odegra takie pojcia, jak postpowanie zgodne z regu", konstruowanie przedstawie", ekspresja postaw" lub ksztatowanie intencji", zamiast wyodrbnienia zwizku przyczynowego", ustalenia zmiennej", pomiaru siy" lub okrelenia funkcji" - to bd potrzebowali pomocy ludzi, ktrzy wrd poj tych czuj si swobodniej. Nie chodzi tu o adne bractwo midzydyscyplinarne ani nawet o bardziej prostoduszny eklektyzm. Potrzeba tylko, aby wszystkie strony uznay, i linia wytyczajca wrd spoecznoci intelektualnych przynaleno grupow, czy te, co na jedno wychodzi, wyodrbniajca uczonych w nowe zbiorowoci przebiega dzisiaj pod ktem niekiedy osobliwym. Humanistyczna refleksja nad praktyk nauk spoecznych wydaje si najpilniejsza przy korzystaniu w analizie z modeli przejtych z humanistyki - owo ostrone rozumowanie na

podstawie analogii", jak nazwa to Locke, ktre doprowadza czstokro do wykrycia nowych prawd i do uytecznych konstrukcji, ktre inaczej pozostayby przed nami ukryte"1. (Locke mwi o pocieraniu dwu patykw celem wytworzenia ognia i o teorii ciepa wynikajcego z tarcia atomw; z rwnym powodzeniem mgby jednak wykorzysta przykad porozumienia midzy stronami w stosunkach handlowych oraz analogi 1 J. Locke, Rozwaania dotyczce rozumu ludzkiego, prze. B. J. Gawecki, przejrza Cz. Znamierowski, Warszawa 1955, t. 2, s. 410. O gatunkach zmconych 221 tego w umowie spoecznej). Sedno w tym, aby dba -w rozumowaniu o ostrono, a wic o poytek, a wic o prawd. We wspczesnych teoriach spoecznych analogia gry nie tylko staje si coraz popularniejsza, ale te coraz bardziej domaga si krytycznego rozbioru. Denie, aby w rozmaitych zachowaniach widzie rone odmiany gry, wywodzi si z wielu rde (nie wyczajc chyba sawy, jakiej w spoeczestwie masowym zaywaj widowiska sportowe). Do najwaniejszych jednak naley Wittgensteinowska koncepcja form ycia jako gier jzykowych, ludyczna wizja kultury Huizingi oraz nowa teoria strategii zawarta w Theory of Games and Economic Behavior von Neumanna i Morgcnstcrna. Od Wittgensteina pochodzi pojcie dziaania intencjonalnego jako zgodnego z regu", od Huizingi - zabawa jako paradygmatyczna forma ycia zbiorowego, od von Neumanna i Morgensterna - zachowania spoeczne jako wielostronne manewry nastawione na podzia dochodu kocowego. W sumie koncepcje te wprowadzaj do nauk spoecznych nerwowy i irytujcy styl interpretacji. Styl ten czy mocne poczucie formalnego porzdku rzeczy z rwnie silnym poczuciem zupenej dowolnoci owego porzdku. Jest to konieczno jak w szachach, rwnie dobrze mogaby mie cakiem inny charakter. Wemy na przykad Ervinga Goffmana, amerykaskiego socjologa cieszcego si teraz najwiksz chyba estym, z pewnoci za socjologa najbardziej pomysowego. Jego pisma niemal w caoci opieraj si na analogii zaczerpnitej z gier. (Goffman szeroko wykorzystuje take jzyk sceny, ale jego pogldy na teatr jako wysoce manieryczny rodzaj gry interakcyjnej, ping-pong w maskach, sprawia, e dzieo jego pozbawione zostao prawdziwie dramaturgicznej podstawy koncepcyjnej). Obrazowanie zaczerpnite z gier Goffman stosuje do wszystkiego niemal, co wpadnie mu w rce. A e nie

szanuje tu adnych praw wasnoci - nie jest to mao. Ciga wymiana kamstw, meta-kamstw, prawd niewiarygodnych, grb, tortur, przekupstw i szantay, wszystko, co skada si na wiat szpiegostwa, 222 Clifford Geertz ujte zostaje jako gra ekspresji". Jest to festyn oszustw, nie pozbawiony podobiestwa do ycia w ogle, jako e - w sformuowaniu, ktre mogoby pochodzi od Conrada lub le Carre - agenci nieco przypominaj nas wszystkich, my za agentw". Etykiet, dyplomacj, zbrodni, finanse, reklam, prawo, uwiedzenie oraz potoczn dziedzin artobliwego decorum" - ogldamy jako gry informacyjne". Jako zawi struktur graczy, zespow, posuni, pozycji, sygnaw, stanw nasycenia informacyjnego, hazardu i wynikw, gdzie prosperuj w najlepsze tylko gracze godni tego miana", ci co chc i potrafi maskowa si we wszystkim". ; To, co si dzieje w szpitalu psychiatrycznym, innej lecznicy albo w wizieniu czy nawet w internacie, u Goffmana staje si obrzdow gr w ja", gdzie wikszo honorw i wszystkie atuty znajduj si w rkach personelu. Spotkanie tete-a-tete, obrady sdu przysigych, zadanie podejmowane wsplnie przez osoby znajdujce si w przestrzeni fizycznej blisko siebie", para taneczna, uprawianie mioci czy boks wszystkie ' zaiste spotkania twarz w twarz - to gry, w ktrych zgodnie z tym, co wiedzie powinien kady psychotyk i kady komik, najdrobniejsza niezrczno, dobrze wymierzona, potrafi przeku balon otaczajcej rzeczywistoci". Tak samo potraktowane zostaj konflikt zbiorowy, dewiacja spoeczna, problematyka przedsibiorstw, role zwizane z pci, obrzdy religijne, hierarchia spoeczna i zwyka potrzeba akceptacji przez innych ludzi. ycie to po prostu skadnica rnych strategii. A moe raczej, jak zauway niegdy Damon Runyon, jest to gra, w ktrej szans przeciwko nam s jak trzy do dwch. Jako i obraz spoeczestwa, wyaniajcy si z dzie Goffmana oraz z prac caego roju jego naladowcw i kontynuatorw, to nieprzerwany potok hazardowych posuni, forteli, sztuczek, pogrek bez pokrycia, maskowa si, spiskw oraz bezwstydnych oszustw w trakcie czasem sprytnego, a czciej komicznego pasowania si ze sob poszczeglnych osobnikw i caych zespow w enigmatycznej grze, ktrej struktura jest przejrzysO gatunkach zmconych 223 ta, lecz cel - wcale. Wizja rzeczywistoci u Goffmana jest skrajnie meromantyczna, wtajemniczenie gorzkie i pospne, le przystajce do zbonych poj tradycyjnej humanistyki.

Ale wizja ta nie staje si przez to mniej potna. Ani te - ze sw surow etyk jest, jak jest" - mniej ludzka. Nie wszystkie zreszt koncepcje ycia spoecznego oparte na pojciu gry s a tak mroczne. Niektre z nich s niemal figlarne. czy je pogld, e istoty ludzkie nie tyle s popychane przez jakie siy, co poddane okrelonym reguom. Nastpnie, e reguy te narzucaj rodzaj strategii, strategie z kolei skaniaj ku odpowiednim dziaaniom, dziaania te za stanowi nagrod same dla siebie pour le sport. Gry w sensie dosownym, baseball, poker lub tryktrak, tworz swoje skromne universum znaczeniowe, w ktrym pewne rzeczy da si zrobi, a innych si nie da (w dominie nie mona wykona posunicia wie). Podobnie dzieje si w zjawiskach analogicznych - dotyczcych spraw pastwowych, czci religijnej albo zalotw (nie wznieca si buntu w banku). Widzie spoeczestwo jako zbir gier to widzie je jako mnogo konwencji i dostosowanych do nich trybw postpowania - duszne, stoczone wiaty, posunicia i kontrposunicia, ycie en regle. Ciekawe", mia powiedzie ksi Metternich na wie, ktr podczas balu wyszepta mu zausznik - e car Wszechrosji nie yje, ciekawe, jaki on mia w tym cel". Analogia opierajca si na pojciu gry nic naley do pogldw atwo przemawiajcych do humanistw. Humanici nie lubi myle o ludziach jako stworzeniach posusznych reguom i zatroskanych o wasne korzyci, wol myle o nich jako istotach, ktre dziaaj w sposb wolny i daj wyraz swoim subtelniejszym dyspozycjom. Trudno jednak zaprzeczy, i analogia ta wyjania wiele stron wspczesnego ycia i chwyta wiele jego tonw. (Jeli nie moesz znie tego makiawelizmu", jak mwi najnowsza historyjka obrazkowa z New Yorkera", rzu w kt ca intryg"). Pogldom tym naley zatem przeciwstawi co wicej ni wzgard, odmow spojrzenia 224 Clifford Geertz przez teleskop, namitn deklamacj pustych prawd czy cytat z Pisma przeciw socu. Trzeba zniy si do szczegw?, przeanalizowa wspomniane rozprawy i zaj postaw krytyczn wobec rnych interpretacji czy bdzie to Goffman o zbrodni jako grze hazardowej, czy Harold Garnfinkel o zmianie pci jako igraszkach na kanwie wasnej tosamoci, czy Gregory Bateson o schizofrenii jako pomieszaniu regu, czy wreszcie moja praca o skomplikowanych rzeczach, ktre dziej si na bazarach rodkowego

Wschodu, jako turnieju informacji. Wraz z przechodzeniem teorii spoecznych od metaforyki napdowej (jzyk tokw) do metaforyki ludycznej (jzyk rozrywek), humanista, zasilajc owe teorie swoim obrazowaniem, styka si z nimi nie jako sceptyczny widz, lecz jako wsplnik, moe podsdny. 3. Dramat jako analogia ycia spoecznego - wiat jest scen, my za jedynie kiepskimi aktorami, stawiajcymi pompatyczne kroki itd. - towarzyszy nam, jak wiemy, w dorany sposb od bardzo dawna. Okrelenia sceniczne, zwaszcza pojcie roli, nale do wtkw znanych socjologii co najmniej od lat trzydziestych naszego stulecia. Wzgldnie nowe s dwie rzeczy. Po pierwsze, zamiast analogii fragmentarycznej - tu kilka aluzji, tam kilka metafor - analogia zaczyna by stosowana w caej swej rozcigoci, systematycznie. Po drugie, wykorzystuje si j nie tyle w sensie deprecjonujcym, w gucie panujcych wyobrae poetycznych - zwyke widowisko", maski i komedianctwo" - ile w sensie bardziej konstruktywnym, naprawd dramaturgicznym. Nie szalbierstwo lecz twrczo, jak uj to antropolog Victor Turner. Oba te denia cz si oczywicie ze sob. Konstruktywny pogld na to, czym jest teatr Jako nalecy do sfery poiesis, zakada, e perspektywa dramaturgiczna w naukach spoecznych wymaga czego wicej ni wskazywania palcem, i wszyscy mamy swoje wejcia i wyjcia, wszyscy odgrywamy scenariusz, zapominamy repliki i ubstwiamy udawanie. By moe cay ten wiat jest cyrkowym wiatem Barnuma i Baileya, my za tylko O gatunkach zmconych 225 przesuwajcymi si cieniami, powany jednak stosunek do analogii dramatycznej kae siga poza atw ironi, do tych zasad ekspresywnych, ktre sprawiaj, i ycie zbiorowe staje si zjawiskiem namacalnym. Kopot z analogiami, jak te ich chluba, polega na tym, e kij ma dwa koce. Niejeden uczony, igrajc z jzykiem teatru, znalaz si niepostrzeenie w dosy ciasnych splotach estetyki. Konsekwentne korzystanie w naukach spoecznych z analogii dramatycznej, nie za z przygodnej metafory, wynika z rozmaitych rde humanistycznych. Z jednej strony, istniaa tzw. obrzdowa teoria dramatu, zwizana z tak odrbnymi postaciami, jak Jane Harrison, Francis Fergusson, T. S. Eliot i Antonin Artaud. Z drugiej - idea czynnoci symbolicznych, dramatyzm", jak mwi autor owej idei, amerykaski teoretyk literatury i filozof Kenneth Burke. Wpyw Burke'a, zwaszcza w Stanach,

jest rwnie potny, co nieuchwytny, jako e nikt prawie nie posuguje si jego barokowym sownikiem, owymi redukcjami", wspczynnikami" itp. Sk w tym, e kade z tych uj prowadzi w inn stron. Teoria obrzdowa ku zwizkom teatru i religii - dramat komuni, witynia scen. Teoria czynnoci symbolicznych ku cznoci teatru z retoryk - dramat perswazj, trybuna scen. Sprawia to, e podstawa analogii - podobiestwo midzy teatrem i agor staje si trudna do skonkretyzowania. Jest chyba oczywiste, ze tak literatura, jak ideologia s domen aktorstwa, podobnie zreszt jak etykieta i reklama. Mniej jasne jest natomiast, co mamy przez to rozumie. Najwybitniejszym zapewne rzecznikiem teorii obrzdowej jest w naukach spoecznych Victor Turner. Uformowany w Wielkiej Brytanii, zreformowany w Ameryce, Turner rozwin w szeregu doniosych prac, opartych na yciu obrzdowym plemion Afryki rodkowej, koncepcj dramatu spoecznego" jako procesu regeneracji. Koncepcja ta, nic inaczej ni Goffmanowskie gry spoeczne", czyli interakcja strategiczna, pocigna za sob tak liczn rzesz utalentowanych badaczy, e wyonia si osobna i wpywowa szkoa interpretacji. 226 Clifford Geertz Dramat spoeczny wystpuje wedug Turnera na wszystkich poziomach organizacji spoecznej, od pastwa po rodzin". Wynika on z sytuacji konfliktowych - wioska rozpada si na frakcje, m bije on, region wystpuje przeciw pastwu - i narasta a po rozstrzygnicie, ktre nastpuje dziki publicznie odegranym, skonwencjonalizowanym zachowaniom. W miar jak konflikt nabrzmiewa do momentu krytycznego i stanu falujcych emocji, gdy ludzie czuj si mocniej spojeni wsplnymi nastrojami, a rwnoczenie wolni od swych skrpowa spoecznych - przywoywane s wadcze formy obrzdu: spr sdowy, vendetta, ofiara, modlitwa. Maj one narzuci im granice i porzdek. Jeli si uda, rozdarcie jest zaleczone i status quo wraca lub niemal wraca. Jeli si nie uda, trzeba uzna, e sprawa jest nie do rozwizania. Nastpuj rne warianty niefortunnego finau - migracja, rozwd albo morderstwo w katedrze. Turner i jego naladowcy w sposb mniej lub bardziej precyzyjny i konkretny zastosowali ten schemat do plemiennych obrzdw inicjacji, ceremonii leczniczych i postpowania sdowego; take do meksykaskich powsta, islandzkich sag oraz kopotw, jakich Thomasowi Becketowi

przysporzy Henryk II; ponadto do narracji pikarejskiej, ruchw millenarnych, karnawaw karaibskich oraz indiaskich wypraw pejotlowych; i jeszcze do politycznych zamieszek z lat szedziesitych. Oto schemat na wszystkie okazje. Gocinno, z jak obrzdowa wersja analogu dramaturgicznej wita kady przypadek, jest jej najsilniejsz, a zarazem najsabsz stron. Potrafi odkry utajone cechy procesw spoecznych, ale narzucajc mocno zrnicowanym sprawom nuc jednostajno. Teoria obrzdowoci, osadzona w powtarzalnym wymiarze dziaa spoecznych, odgrywaniu na nowo, a zatem i przeywaniu na nowo, dobrze znanych form, wydobywa ze szczegln ostroci aspekt czasowy i zbiorowy owych dziaa. Podkrela take ich wpyw nie tylko na przekonania, ale i na nosicieli przekona. Dobrze uj to w odniesieniu do dramatu, w wskim sensie tego sowa, brytyjski krytyk Charles Morgan. O gatunkach zmconych 227 Wielkie oddziaywanie [teatru]", mwi Morgan, nic polega na tym, e przekonuje on intelekt, ani na tym, e udzi zmysy. [...] Jest to pulsacja caoci dramatycznej, biorca w posiadanie dusz czowieka. Poddajemy si i ulegamy przemianie". Przynajmniej wwczas, gdy magia dziaa. O sile pulsacji" stanowi to, co w innym miejscu Morgan trafnie nazywa zawieszeniem formy [...] niezakoczeniem pozornego zakoczenia". Czy pulsacja objawi si podczas obrzdu eskiej inicjacji, w czasie rewolucji chopskiej, w eposie narodowym albo na sdzie kapturowym, jej sia, jak pokazali teoretycy obrzdu, jest podobna (i traktowana jak zjawisko prawie nadziemskie). Procesy te, formalnie niewiele si rnice, maj tre odmienn. Mwi one, jeli wolno si tak wyrazi, rne rzeczy, a wic pocigaj za sob w yciu spoecznym inne nastpstwa. Chocia teoretykom obrzdu fakt ten nie jest obcy, to jednak, wanie ze wzgldu na swoje zaabsorbowanie ogln dynamik zdarze, zbyt sabo s przygotowani, aby si z nim upora. W rnoksztatnych i wieloznacznych procesach spoecznych dostrzegaj oni wielkie rytmy dramatu, wadcze formy teatru (cho w gruncie rzeczy lepiej sobie radz z cyklicznym charakterem komedii, ukazujcej przebieg staej odnowy, ni z linearnym, zmierzajcym do ostatecznego zamknicia deniem tragedii, ktrej fina traktuje si zwykle Jako porak, nie za spenienie). Konkretne jednak drobiazgi, to, czym si

rni Opowie zimowa od Miarki za miark lub Makbet od Hamleta, uczeni ci rzucaj na pastw encyklopedycznemu empiryzmowi. Obfita dokumentacja prostego twierdzenia - plus (a change, plus c'est le meme changement. Jeli dramaty, aby posuy si sformuowaniem Susanne Langer, s poezj w formie dziaania - to jednak czego tu brak. Co waciwie mwi, w sensie spoecznym, poszczeglne poezje? Rozpltywanie znacze zawartych w inscenizowanych zachowaniach jest celem, jaki sobie stawia orientacja zwizana z ide dziaa symbolicznych. Trudno wymieni tu pojedyncze nazwisko. Mamy po prostu stale si rozrastajcy katalog prac 228 Clifford Geertz szczegowych. Niektre z nich powstay pod wpywem Kennetha Burke'a, inne pod wpywem Ernsta Cassirera, Northropa Frye'a, Michela Foucault czy Emila Durkheima. Staraj si one opowiedzie to, co mwi pewne znaczce zachowania - koronacja, kazanie, bunt, egzekucja. O ile teoretykw obrzdu, nastawionych na przeycie wewntrzne, naleaoby zaliczy do rodziny jey", to teoretykw dziaa symbolicznych, zainteresowanych ekspresj - do rasy lisw". Ze wzgldu na dialektyczn natur zjawisk, kady z nas potrzebuje oponenta, oba za wymienione stanowiska s rwnie istotne. Obecnie brakuje nam najbardziej jakiego sposobu, eby stanowiska te zsyntetyzowa. W swojej pracy, analizujcej tradycyjn spoeczno polityczn na wyspie Bali jako pastwo teatralne" - a przytaczam j nie dlatego, eby miaa ona by jakim wzorem, lecz po prostu dlatego, e jest to moja wasna praca staraem si poruszy t wanie problematyk. W analizie, z jednej strony (strony Burke'owskiej) chciaem pokaza, jak wszystkie zjawiska, poczynajc od organizacji grup pokrewiestwa, handlu, prawa zwyczajowego i kontroli wodnej a po mitologi, architektur, ikonografi i kremacj cia cz si ze sob, wyraajc w sposb dramaturgiczny okrelon teori polityczn, koncepcj tego, czym jest i czym ma by pozycja spoeczna, sia polityczna, prawowita wadza i rzd, a mianowicie - powtrzeniem wiata bogw, bdcego wzorcem dla ludzi. Pastwo ucielenia obraz porzdku - teoretyczny model dla widzw ktry z kolei formuje spoeczestwo. Z drugiej strony (strony Turnerowskiej), wadza dramatu nad ksztatem przey (poddajemy si i ulegamy przemianie") to sia zdolna wzi w karby wsplnot polityczn. Dzieje si tak, bo

ludno nie stanowi tylko obojtnej widowni, obserwujcej ekspresywne dziaania pastwa, lecz wcignita zostaje w nie fizycznie, zwaszcza poprzez wielkie masowe ceremonie, ktre s ich osnow, opery polityczne na skal burgundzk. Rzecz wielokrotnie wystawiana i odgrywana przez wasnych widzw tworzy z teorii fakt namacalny, cho tylko czciowo, aden bowiem teatr nie osiga O gatunkach zmconych 229 sukcesu cakowi tego. mj wywd prowadzi jednak do wniosku, e ocena tego rodzaju prac naley do humanistw, ktrzy wiedz przecie co nieco o teatrze, mimesis i retoryce. Dotyczy to nie tylko mojej wasnej pracy, lecz caego, coraz to szerszego nurtu analiz spoecznych, gdzie zasad regulujc staje si taka czy inna analogia dramaturgiczna. W czasach, gdy przedstawiciele nauk spoecznych szczebiocz o aktorze, scenie, intrydze, widowisku i postaciach .scenicznych, humanici za mrucz co o motywacji, wadzy, perswazji, wymianie spoecznej i hierarchii, granica midzy obu grupami, cho bardzo wygodna zarwno dla purytanw", jak dla rojalistw", w gruncie rzeczy si zaciera. 4. Do najradykalniejszych zmian, jakie zaszy ostatnio w naukach spoecznych, naley zastosowanie analogii zwizanej z pojciem tekstu. Metoda to szczeglnie ryzykowna i najmniej dotd wykrystalizowana. Tekst", bardziej jeszcze ni gra" czy dramat", staje si nazw niebezpieczn, bo mao uchwytn. Odnoszenie jej do dziaa spoecznych, do zachowania ludzkiego skierowanego na innych ludzi, wymaga cakowitego przewrotu w naszym systemie pojciowym, spojrzenia pod wyjtkowo osobliwym ktem tak-jak". Opis zachowa przeprowadzony w analogii do zachowa partnera i kontrpartnera w grze, do zachowa aktora i widowni, wydaje si - mimo 'wszystkie potknicia w realizacji tej zasady - naturalniejszy ni opis opierajcy si na analogii zwizanej z czynnociami pisarza i czytelnika. Myl, e dziaanie szpiegw, kochankw, czarownikw, krlw lub obkanych to posunicia w grze czy swoiste widowisko, bardziej na pierwszy rzut oka przekonuje ni koncepcja, e s to po prostu zdania. Ale w sprawach analogii pierwszy rzut oka bywa doradc wtpliwym. W przeciwnym razie musielibymy dalej myle o sercu jako czym w rodzaju pieca, o pucach za jako miechach. Analogia zaczerpnita z pojcia tekstu zawiera pewien trudny do natychmiastowego rozpoznania potencja, cigle jesz-

230 Clifford Geertz cze wykorzystywany w stopniu niedostatecznym. Brak powierzchownego podobiestwa midzy zachodzcymi w interakcji spoecznej zdarzeniami, raz tu, raz tam", a spjn stronic druku wanie potguje, lub moe spotgowa, si takiej interpretacji. Pod warunkiem, e wszelkie rozbienoci bd uwzgldnione. Kluczem, ktry pozwala przej od tekstu do analogii tekstowej, od pisma jako dyskursu do dziaa jako dyskursu, jest pokaza to Pau Ricoeur - pojcie zapisu", czyli utrwalenia znacze. Kiedy mwimy, nasze wypowiedzi przemijaj na podobiestwo innych zachowa. Jeli to, co mwimy, nie zostanie utrwalone na pimie (lub dziki innym powszechnie przyjtym czynnociom), wwczas mowa staje si rwnie ulotna jak pozostae dziaania. Jeli si j utrwali - take oczywicie przeminie, jak modo Doriana Graya. Ale przynajmniej jej znaczenie to, co powiedziane, nie za samo mwienie - pozostanie, w pewnym stopniu i przez pewien czas. Nie inaczej, jeli chodzi o dziaania w ogle. Ich znaczenia potrafi trwa w sposb, w jaki one same nie zdoaj. Wielk zalet pojcia tekstu rozszerzonego poza rzeczy zapisane na papierze lub wyryte w kamieniu jest fakt, e uczy ono kierowa uwag na to wanie zjawisko -jak utrwala si dziaanie, jakie s rodki owego zapisu, jak one funkcjonuj oraz co wynika dla interpretacji socjologicznej ze znacze, wydobytych z przepywu zdarze. Z historii wydobytej ze zdarze, myli wydobytych z mylenia, kultury wydobytej z zachowa. Widzie instytucje, obyczaje i przemiany spoeczne jako zjawiska czytelne" to zmieni cay sens pojcia interpretacji i pchn j w kierunku bliszym tumaczom, egzegetom czy ikonografom ni pracownikom posugujcym si testami, analiz czynnikow lub ankietami. Wszystko to wystpuje z przykadn wyrazistoci w dziele jzykoznawcykomparatysty Altona Beckera, powiconym jawajskiemu teatrowi cieni (wajang). Wajangowanie (adne inne sowo tu nie pasuje) to wedug Beckera sposb budowania tekstu, zestawiania symboli dla celw ekspresji. Aby zrekonO gatunkach zmconych 231 struowa, zrozumie nie tylko, co to znaczy, ale i jak znaczy, potrzebna jest

jego zdaniem nowa filologia. Filologia, badanie jzyka skierowane na tekst, w przeciwiestwie do nastawionego na mwienie jzykoznawstwa, tradycyjnie zajmowaa si udostpnianiem staroytnych, obcych lub ezoterycznych dokumentw ludziom, dla ktrych byy one wanie staroytne, obce lub ezoteryczne. Objania si tu sowa, dodaje przypisy, komentuje, a gdy trzeba, dokonuje si transkrypcji i przekada. Wszystko po to, aby powstaa edycja adnotowana, czytelna w stopniu, na jaki sta filologa. Znaczenie ustalane jest na metapoziomie. Filolog, jako wtrny autor, "w istocie przepisuje, tekst interpretuje tekstem. Gdybymy mieli na tym poprzesta, sprawa wygldaaby do prosto, cho w praktyce wystpuj trudnoci. Ale gdy zainteresowania filologa wychodz poza zrutynizowan praktyk zawodow (ustalenie autentycznoci, rekonstrukcja, adnotacje), aby zwrci si ku pytaniom teoretycznym, dotyczcym natury tekstw, tj. ku pytaniom o zasady ich konstruowania - prostota si ulatnia. Filologia (sam termin dzisiaj niemal anachroniczny) rozpada si skutkiem tego, zauwaa Becker, na odrbne i rywalizujce ze sob dyscypliny. Zwikszy si zwaszcza dystans midzy badaczami zajmujcymi si konkretnymi tekstami (historykiem, edytorem i krytykiem, chtnie nazywajcymi siebie humanistami) a badaczami procesu powstawania tekstw w ogle (jzykoznawc, psychologiem i etnologiem, 'z upodobaniem okrelajcymi siebie mianem naukowcw). Praca nad zapisami odczona zostaje od pracy nad sam czynnoci zapisywania, praca nad znaczeniem utrwalonym od pracy nad procesami spoecznymi, ktre dokonuj owego utrwalenia. Pociga to za sob podwjne ograniczenie. Analizy tekstowej nie udaje si rozszerzy na tworzywo niepisane, analizy socjologicznej na pimiennictwo. Naprawia rozdarcie, badania za nad sposobem budowania tekstw, czyli nad tym, jak rzecz powiedziana zostaje ocalona z czynnoci mwienia, scala z badaniami zjawisk spoecznych 232 Clifford Geertz (artw Apaczw, posikw Anglikw, kaza obrzdowych w Afryce, amerykaskiego szkolnictwa redniego, kasty hinduskiej czy balijskiego zwyczaju palenia wdw, aby wymieni gar innych ni u Beckera prb tego rodzaju) - tym wszystkim zajmuje si nowa filologia", czy jak j tam w kocu nazw. W wiecie wielu kultur", pisze Becker, wiecie wielu epistemologii, daje o

sobie zna potrzeba nowego filologa, specjalisty od relacji kontekstualnych we wszystkich dziedzinach, w ktrych gwn czynnoci jest [...] budowanie tekstu: w literaturze, historii, prawie, muzyce, polityce, psychologii, handlu, nawet w odniesieniu do wojny i pokoju". Becker widzi jako zadanie dla swego nowego filologa cztery gwne porzdki relacji, wystpujce w tekcie spoecznym: midzy nim a innymi tekstami spoecznymi, skojarzonymi z powodw kulturowych lub historycznych, midzy nim a ludmi, ktrzy go pod pewnym wzgldem konstruuj i wreszcie midzy nim a rzeczywistoci, pojmowan jako co wobec niego zewntrznego. Istniej bez wtpienia jeszcze inne relacje, np. midzy tekstem spoecznym a jego materi". Z ca te pewnoci mona powiedzie, e wymienione tu relacje wywouj zasadnicze pytania metodologiczne, stawiane dotd raczej niepewnie. Spjno", intertekstowo", intencja", odniesienie" - do tego bowiem sprowadzaj si z grubsza cztery rodzaje relacji wedug Beckera - staj si pojciami najzupeniej mglistymi, gdy porzucimy akapit czy stronic, by zwrci si do pojcia dziaa lub instytucji. W gruncie rzeczy zreszt, jak pokaza to Nelson Goodman, pojcia te nie s porzdnie zdefiniowane, take jeli chodzi o akapit czy stronic, nie mwic ju o obrazach, melodiach, rzebach czy tacu. O ile w ogle istnieje teoria znacze, wynikajca z wielowarstwowej kontekstualizacji zjawisk kultury (rodzaj konstrukcjonizmu symbolicznego), to istnieje ona jako katalog niepewnych przyblie i luno ze sob zwizanych pomysw. Jak daleko mona posun tak analiz poza specjaln dziedzin ekspresji w rodzaju teatru cieni i jakich wymagaaby ona O gatunkach zmconych 233 przystosowa Jest oczywicie zupenie niejasne. Podobnie jak zwolennicy tezy, i ycie jest gr", skaniaj si ku interakcji twarz w twarz, zalotom i coctail-party, jako najyniejszym terenom dla swoich analiz, zwolennikw za tezy, i ycie jest scen", z tego samego powodu pocigaj doznania zbiorowe, karnaway i insurekcje, tak propagatorom zasady: ycie jest tekstem", bliskie s formy wyobraniowe: arty, przysowia, sztuka popularna. Nic w tym zaskakujcego czy nagannego. Kady wyprbowuje swoje analogie tam, gdzie oczekuje najlepszych wynikw. Ale prognoza dugoterminowa zaley z pewnoci od tego, czy zdoaj oni przej od sukcesw? atwiejszych, wstpnych, do

trudniejszych i mniej dajcych si przewidzie - czy koncepcja gry potrafi nada sens wierze, koncepcja dramatu wyjani humor, koncepcja tekstu wytumaczy wojn. Wikszo owych tryumfw, jeli tryumfy te nadejd, to w przypadku ujcia tekstowego, bardziej ni w innych przypadkach, piew dalekiej przyszoci. Wszystko, co obrocy tej orientacji mog dzisiaj zrobi, to wanie to, co robi tu ja: ukaza kilka zastosowa metody, wydoby na wiato dzienne kilka kopotliwych objaww i przekaza kilka wezwa o pomoc. 5. Tyle, jeli chodzi o przykady. Nie tylko jednak owe trzy konkretne analogie mieszaj si ze sob, w miar jak autorzy oscyluj midzy jzykiem zabawy, dramatu i tekstu. Lecz na scenie nauk spoecznych wystpuj jeszcze inne analogie humanistyczne, co najmniej rwnie znamienite: analiza aktw mowy wedug Austina i Searle'a; modele dyskursu, tak rne, jak kompetencja komunikacyjna" Habermasa i archeologia wiedzy" Foucault; teorie reprezentacji, wywodzce si z estetyki kognitywnej Cassirera, Langer, Gombricha czy Goodmana; a take oczywicie wysza szkoa kryptologii Levi-Straussa. Ponadto tendencje te nie s wewntrznie uporzdkowane i jednolite. Przedzia midzy uczonymi nastawionymi zabawowe a uczonymi nastawionymi strategicznie, do jakiego nawizywaem mwic o koncepcji gry, oraz midzy rytualistami a retora234 Clifford Geertz mi, o ktrych wspominaem przy okazji podejcia dramaturgicznego, znajduj w sferze analogii tekstowych swj odpowiednik w konflikcie midzy mandarynami dekonstrukcjonizmu, wrogami interpretacji, a trybunami neomarksizmu, widzcymi w symbolu narzdzie wadzy. Wszystko jest pynne i nie ma powszechnej zgody. I nie wydaje si, aby miaa wkrtce nastpi zmiana. Do ciekawych kwestii nie naley tu jaki wspaniay sposb zaprowadzenia porzdku, ale - co ferment ten znaczy. Ot znaczy on midzy innymi, e wyzwanie, choby chaotyczne, zostao rzucone najwaniejszym przesankom nauk spoecznych w ich gwnym nurcie. cise rozgraniczenie teorii i danych, idea nagich faktw", prba stworzenia formalnego sownika analizy, oczyszczonego z wszelkich subiektywnych odniesie, idea ,jzyka idealnego" oraz uzurpowanie sobie neutralnoci moralnej i pozycji olimpijskiej, idea boskiej prawdy" nie mog obowizywa, gdy przez wyjanienie rozumiemy raczej zwizek midzy

dziaaniem a sensem ni midzy zachowaniem a determinantami. Nowa konfiguracja teorii spoecznej przedstawia, czy te: bdzie przedstawia, jeli przetrwa, zmian tektoniczn w naszym pojmowaniu nie tyle tego, czym jest wiedza, ile tego, co wiedzie chcemy. Wydarzenia spoeczne maj swoje przyczyny, instytucje - swoje skutki. Ale moe do wykrycia, co przez to naley rozumie, dojdziemy nie tyle postulujc i mierzc rne siy, ile spisujc i badajc formy ekspresji. Zwrot, jakiego dokonaa powana cz przedstawicieli nauk spoecznych - od analogii czerpanych z procesw fizycznych do analogii z zakresu form symbolicznych - rozpocz fundamentaln debat w rodowisku akademickim, dotyczc nie tylko metod lecz take celw. Debata z dnia na dzie staje si gortsza. Wiek zoty nauk spoecznych (moe zreszt by to jedyne wiek brzu), kiedy bez wzgldu na rnic w pozycjach teoretycznych i odmienne pretensje na polu empirii, gwny cel caego przedsiwzicia cieszy si powszechn akceptacj, wiek ten z pewnoci min. Zbyt wielu uczonych chce teraz O gatunkach zmconych 235 przeprowadza anatomi myli, nie za manipulowa zachowaniami. Ale nie tylko w naukach spoecznych zmiana w sposobie mylenia o myleniu pociga za sob destabilizujce nastpstwa. Wzrastajce zainteresowanie analiz systemw symbolicznych wrd socjologw, antropologw kultury, psychologw, politologw, od czasu do czasu nawet ekonomistw, stawia, niekiedy bezporednio, zawsze za porednio, spraw stosunku owych systemw do spraw rozgrywajcych si w wiecie. A dzieje si to w sposb zbyt odmienny od przyjtego wrd humanistw, jak i trudniejszy dla nich do ominicia za pomoc kaza o wartociach duchowych i roztrzsania wasnego ycia by mogo si im to, jak sdz, spodoba. Jeli dobre mniemanie, jakie przedstawiciele technologicznej koncepcji nauk spoecznych mieli o sobie, zostao podwaone przez ludzi zainteresowanych sensem i oznaczaniem, to tym bardziej zachwiaa si koncepcja humanisty jako psa acuchowego wysokiej kultury. Odchodzi bezduszny specjalista rozdajcy panaceum na polityczne bolczki, ale odchodzi take mdrzec na ambonie, dzielcy si oklepanymi prawdami. Stosunek midzy myl a dziaaniem w yciu spoecznym nie atwiej dzisiaj rozpatrywa w kategoriach mdroci ni w kategoriach ekspertyzy. Jak natomiast stosunek ten naley rozumie, w jaki sposb gry, dramaty i teksty, ktrych nie ogldamy jedynie ani nie wymylamy po prostu, lecz ktrymi yjemy, staj si podne w nastpstwa - to rzecz dalej niejasna. Aby niejasne rozjani, potrzebne bdzie rozumowanie najrozwaniejsze z rozwanych, po obu stronach kadego z podziaw. Przeoy Zdzisaw apiski

James Clifford O etnograficznej autokreacji: Conrad i Malinowski ...ta epoka, w ktrej koczujemy jak oszoomieni podrni w krzykliwym, niewygodnym hotelu. Joseph Conrad, Zwycistwo Caa moja etyka jest oparta na podstawowym instynkcie spjnej osobowoci. Bronisaw Malinowski, Trobriand Field Diary Truizmem stao si stwierdzenie, e jednostka jest kulturowo uwarunkowana. Jestemy przyzwyczajeni do opinii, e mieszkaniec Bali, czonek plemienia Hopi lub spoeczestwa redniowiecznego jest odmienny - ma inne dowiadczenie czasu i przestrzeni, inne rozumienie pokrewiestwa i cielesnej tosamoci - od jednostki yjcej w mieszczaskiej Europie lub we wspczesnej Ameryce. Zakadamy, prawie bez zastrzee, e jednostka naley do okrelonego kulturowego wiata, podobnie jak to, e mwi rodzimym jzykiem: jedno ja", jedna kultura, jeden jzyk. Nie chc rozwaa godnej uwagi prawdy, zawartej w nawet tak jaowej formule; idea, e indywidualno wyraa si wewntrz wiatw znaczenia, ktre s kolektywne i ograni James Clifford (ur. 1945) etnolog amerykaski, jeden z najwybitniejszych przedstawicieli postmodernistycznej antropologii kulturowe). Autor m.in.: Person and Truth: Maurice Leenhard in the Melanesian World, 1982; On Ethnographic Authority, Representations" 1983, no. i; The Predicament of Culture. Tirentieth-Centnry Ethnogmphy, Literature and Art, 1988 wspred. i wspautor (z G. E. Marcusem) Writing Culture. The Poetics and Politics oj Ethnography, 1986; Notes on (Field)Notes, w: Fieldnotes: The Makings of Anthropology, R. Sajdek (ed.), 1990. 237 czone, nie jest tu naszym problemem. Chc jednak uhistoryczni stwierdzenie, e ja" jest uksztatowane kulturowo, badajc w moment okoo roku 1900, kiedy idea ta zacza by rozumiana tak jak dzisiaj. Stwierdzenie, e jednostka jest kulturowo ograniczona, w poowie dziewitnastego stulecia znaczyo co zupenie innego, ni znaczy dzi. Kultura" odnosia si do pojedynczego procesu ewolucyjnego. Idea autonomicznej indywidualnoci europejskiego mieszczastwa by - jak powszechnie wierzono

- naturalnym wynikiem dugiego rozwoju, procesem, ktry chocia zagroony przez rozmaite rozdarcia, by -jak zakadano - podstawowym, postpowym ruchem ludzkoci. Jednake na przeomie wiekw ta ewolucjonistyczna wiara zacza si chwia, a nowa etnograficzna koncepcja kultury staa si moliwa. Sowa kultura" zaczto uywa w liczbie mnogiej, sugerujcej wiat oddzielnych, wyrniajcych si i rwnie penych znaczenia sposobw ycia. Idea autonomicznej, wyksztaconej jednostki, mg pojawi si jako lokalny pomys, a niejako telos dla caego rodzaju ludzkiego1. Waciwe powody owego ideologicznego rozwoju wykraczaj w tym miejscu poza zasig moich zainteresowa2. Chc tylko zwrci uwag na rozwj nowej etnograficznej subiektywno1 Na temat rozwoju pojcia kultury patrz R. Williams, Culture and Sonety, 17801939, New York 1966; G. Stocking, Arnold, Tylor and the Uses of Invention, w: Race, Cidture and Evohition, New York 1968, s. 60-96. Na nowo i krucho zachodniego pojcia jednostki zwrci uwag M. Mauss, Socjologia i antropologia, prze. M. Krl, K. Pomian i J. Szacki, Warszawa 1973. Byo to by moe pierwsze etnograficzne ujcie tego tematu. 2 Pena analiza zmian w kulturze" powinna z gry zakada istnienie si uznanych przez Raymonda Williamsa (Culture and Sonety..., wyd. cyt.) za determinanty: uprzemysowienia, konfliktu spoecznego, narodzin kultury masowej. Naleaoby doda do nich potrzeb rozumienia przez wysokie warstwy spoeczestw kolonialnych coraz bardziej dostpnej rnorodnoci naszej planety jako rozproszonej caoci. Przedstawianie na mapie ludzkiego porzdkowania wiata jako odrbnych kultur potwierdza, e trzymaj si one razem bdc odrbnymi. James Clifford 239 ci" na pocztku dwudziestego stulecia. Wspczesna antropologia - nauka o czowieku zwizana blisko z opisem kulturowym - zakada z gry ironiczn postaw obserwacji uczestniczcej. Poprzez profesjonalizacj bada terenowych, antropologia przeksztacia swe szeroko rozpowszechnione kopotliwe pooenie w metod naukow. Wiedza etnograficzna nie moe by wasnoci jakiego pojedynczego dyskursu czy dyscypliny: kondycja bycia poza centrum, w wiecie odmiennych systemw znaczeniowych,

stan bycia w kulturze podczas patrzenia na kultur, przenika dwudziestowieczne pisarstwo i sztuk. Nietzsche wyranie zapowiedzia t now postaw w synnym tekcie zatytuowanym O prawdzie i kamstwie w pozamoralnym sensie, pytajc: Czym wic jest prawda? Ruchliw armi metafor, metonimii, antropomorfizmw - krtko mwic sum ludzkich stosunkw, ktre zostay spotgowane, przeksztacone, poetycko i retorycznie upikszone i ktre na skutek dugiego uytkowania wydaj si ludowi niezmienne, kanoniczne i obowizujce"3. Nietzsche, by moe bardziej ni Taylor, by gwnym odkrywc relatywistycznej koncepcji kultury: rozdzia ten mg by rwnie dobrze zatytuowany O prawdzie i kamstwie w sensie kulturowym". Zamiast tego zaczerpnem swj tytu z ksiki Stephena Greenblatta Renaissance Self-Fashioning4, pracy, ktra kreli wyaniajce si, mieszczaskie, zmienne, kosmopolityczne znaczenie wasnego ja". Etnograficzna subiektywno, ktr si zajmuj, moe by traktowana jako jego pny wariant. Szesnastowiecz-ne postacie - Mor, Spenser, Marlowe, Tyndale, Wyatt i Szekspir stanowi dla Greenblatta przykady wzrastajcej wiadomoci tego, e ksztatowanie ludzkiej tosamoci jest dajcym si manipulowa, przemylanym procesem"5. Nie mog tu odda sprawiedliwoci subtelnoci tej ksiki i przekonujcym 3 F. Nietzsche, Pisma pozostak 1862-1875, przc. B. Baran, Krakw 1993, s. 189. 1 4S. Greenblatt, Renaissance Self-Fashioning: From Mor to Shakespeare, Chicago 1980. ' 5Tame, s. 2.

O etnograficznej autokreacji: Conrad i Malinowski oszczeglnym analizom, ale chciabym odnotowa etnograficzny punkt widzenia Greenblatta, caociowe podejcie, ktre zachowuje on wobec wykreowanych jednostek, wczajc w to rwnie samego siebie. wiadomy jest on stopnia, w jakim nowe pytania o wolno, tosamo i jzyk uksztatoway konstruowan przez niego wersj szesnastowiecznej kultury. Greenblatt wprowadza do swojego materiau wspczesne, krytyczne podejcie. Ale pisze on jednoczenie jak kto uwiedziony tradycj i lojalny wobec niej. W poruszajcym epilogu autor uparcie dopuszcza moliwo ksztatowania czyjej tosamoci, nawet jeli oznacza to tylko osobowo rozumian jako

fikcj"6. Prowadzi to Greenblatta do tego, co Conrad aprobujco nazwa przemylan wiar". Greenblatt jest uczestnikiem-analitykiem, konstruujcym i zaangaowanym w kulturow formacj, ktra jest odlega od szesnastego stulecia, jak i dialektycznie bliska teraniejszoci. Jego pna", refleksyjna wersja autokreacji Renesansu opiera si na zdecydowanie artykuowanym etnograficznym punkcie widzenia. Uksztatowane, fikcyjne ja" jest zawsze umieszczone w kontekcie, odniesione do swojej kultury, zakodowanych sposobw ekspresji, do swojego jzyka. Studium Greenblatta koczy si wnioskiem, e autokreowanie si Renesansu bynajmniej nie jest swobodnym powstawaniem nowej jednostkowej autonomii. Subiektywno, ktr odkrywa, nie jest epifani wybranej dowolnie tosamoci, lecz wytworem kulturowym"7, poniewa jednostka manewruje w obrbie ogranicze i moliwoci danych przez zinstytucjonalizowany zestaw zbiorowych praktyk i kodw. Greenblatt odwouje si do antropologii symboliczno-interpretujcej, szczeglnie do prac Geertza (ale rwnie do takich autorw, jak Boon, Douglas, Duvignaud, Rabi-nov i Turner); a ponadto wie on, e kulturowe symbole i przedstawienia nabieraj ksztatu w sytuacjach zwizanych 6Tame, s. 257. 7 Tame, s. 256.241

James Clifford

240

z wadz i dominacj. W ostrzeeniu Greenblatta sycha echo Foucaulta: Wadza nadawania komu' ksztatu jest przejawem bardziej oglnej wadzy kontrolowania tosamoci tosamoci innych co najmniej w tym samym stopniu, co swojej wasnej"8. Wynika z tego, e etnograficzny dyskurs, wczajc jego literack odmian Greenblatta, funkcjonuje w taki podwjny sposb. Chocia przedstawia on mn ja" jako ukonstytuowane kulturowo, to rwnie modeluje tosamo upowanion do reprezentowania i tumaczenia prawd sprzecznych wiatw, a nawet zawierzenia im - jakkolwiek wiara ta zawsze zabarwiona jest ironi. Etnograficzna subiektywno skada si z obserwacji uczestniczcej w wiecie kulturowych artefaktw" zwizanej (na tym polega oryginalno sformuowania Nietzschego) z now koncepcj jzyka - albo lepiej jzykw - widzianych jako odrbne systemy znakw. Oprcz Nietzschego, mylicielami, ktrzy wytyczaj sfer

moich bada s Boas, Durkheim i Malinowski (twrcy i popularyzatorzy etnograficznego pojcia kultury) oraz Saussure. Wprowadzili oni i zespolili zestaw zaoe, ktre dzi, w ostatniej wierci dwudziestego wieku, staj si wanie oczywiste. Historyk formacji intelektualnej roku 2010, jeeli mona wyobrazi sobie tak posta, mgby nawet spojrze wstecz na pocztkowe dwie trzecie naszego stulecia i spostrzec, e by to czas, kiedy zachodni intelektualici byli zaabsorbowani podstawami znaczenia i tosamoci tego, co nazywali kultur" i jzykiem" (nielcdwie w taki sam sposb, w jaki patrzymy teraz na dziewitnaste stulecie i postrzegamy w nim problematyk dotyczc ewolucjonistycznej historii" i postpu"). Sdz, e dostrzegamy oznaki tego, i przywilej dany jzykom naturalnym, i niejako naturalnym kulturom, zanika. Te przedmioty i epistemologiczne podstawy ukazuj si teraz jako konstrukcje, dokonane fikcje, ktre zawieraj i oswajaj rnorodno jzykw (heteroglosi). W wiecie, w ktrym zbyt wiele 8Tame, s. 1. O etnograficznej autokreacji: Conrad i Malinowski 241 gosw mwi jednoczenie, wiecie, w ktrym synkretyzm i parodystyczna inwencja staj si regu, a nie wyjtkiem, w zurbanizownym wielonarodowym wiecie instytucjonalnej tymczasowoci - gdzie amerykaskie ubrania produkowane w Korei noszone s przez modych ludzi w Rosji, gdzie korzenie" kadego s w pewnym stopniu podcite - w takim wiecie coraz trudniejsz rzecz staje si poczenie ludzkiej tosamoci i znaczenia ze spjn kultur" czy jzykiem". Przywoaem t synkretyczn, postkulturow" sytuacj tylko po to, by wskaza punkt widzenia (chocia nie moe on by tak atwo osadzony w przestrzeni), stan niepewnoci, w ktrym si znajduj, piszc te sowa. Ale mj niepokj nie jest zwizany z moliwym rozpadem subiektywnoci zakotwiczonej w kulturze i jzyku. Chciabym raczej zbada dwie potne artykulacje tej subiektywnoci w dzieach Conrada i Malinowskiego, dwch osb wyrwanych ze swego rodowiska, z ktrych kady zmaga si na pocztku dwudziestego wieku z kosmopolityzmem i stworzy swoj wasn wersj O prawdzie i kamstwie w sensie kulturowym". Conrad mg gbiej wejrze w istot rzeczy, gdy zbudowa w swoim dziele wizj skonstruowanej istoty kultury i jzyka, powan fikcj literack, ktr uj w sposb przemylany, niemal absurdalnie. Ale porwnywalne borykanie si z kultur i jzykiem mona zobaczy w pracach Malinowskiego, szczeglnie w

trudnym dowiadczeniu i literackim przedstawieniu jego synnych bada terenowych na Trobriandach. (Badania te posuyy za rodzaj aktu zaoycielskiego dla dwudziestowiecznej dyscypliny - antropologii). Conrad osign rzecz niemal niemoliw, sta si wielkim pisarzein jzyka angielskiego (jego wzorem by Flaubert), swojego trzeciego jzyka, ktry zacz przyswaja sobie w wieku lat dwudziestu. Nie dziwi, e w jego ksikach odnajdujemy poczucie rwnoczesnej biegoci w sztuce sowa, jak i konieczno kulturowych, jzykowych konwencji. Dzieje jego pisarstwa, wytrwaego stawania si pisarzem angielskim, oferuj paradygmat dla etnograficznej subiektywnoci, odtwarzaj i ustanawiaj 242 James Clifford struktur poczucia nieustannego uwikania w tumaczenie pomidzy jzykami, wiadomo gboko zdajc sobie spraw z arbitralnoci konwencji, nowy wiecki relatywizm. Malinowski powiedzia kiedy, ,,[W. H. R.] Rivers jest Riderem Haggardem Antropologii: ja bd Conradem!"9. Prawdopodobnie mia on wiadomo rnic pomidzy wielokulturo-w opisow metodologi Riversa (gromadzc cechy i genealogie) i swoimi wasnymi intensywnymi studiami pojedynczej grupy. Dla Malinowskiego nazwisko Conrada byo symbolem gbi, zoonoci i subtelnoci. (Odwoywa si do niego w tym sensie w swoim dzienniku bada terenowych). Ale Malinowski nie by Conradem antropologii. Jego najbardziej bezporednim modelem literackim by z pewnoci James Frazer; a w wielu wasnych ksikach przypomina Zole - naturalis-tycznie przedstawiajc fakty i dodajc do nich podnios atmosfer, jego naukowokulturowe opisy nios moralnie zabarwione, humanistyczne alegorie. Antropologia wci czeka na swojego Conrada. Moje porwnanie Malinowskiego i Conrada skupia si na ich trudnym dojciu do penej odkry profesjonalnej ekspresji. Jdro ciemnoci (1899) jest najbardziej gbok medytacj Conrada na temat trudnego procesu wizania si z Angli i angielszczyzn10. Ksika ta zostaa napisana w latach 1898-99, 9 Do B. Z. Seligmana, cyt. za: R. Firth, Man and Culture: An Evaluation of the Work of Bronisaw Malinowski, London 1957, s. 6.

10 Interpretacja, ktr tutaj proponuj, sporo zawdzicza wczeniejszym interpretatorom Conrada; najbardziej godnymi uwagi spord nich s Edward Said i an Watt. W warstwie biograficznej czerpie ona z klasycznych prac takich autorw, jak: J. Baines, Joseph Conrad: A Crilical Biography, New York 1960; I. Watt, Conrad w wieku dziewitnastym, prze. M. Boduszyriska-Borowikowa, Gdask 1984; F. Karl, Joseph Conrad. The Three Lines, New York 1979 i Z. Najder, ycic ConradaKorzenioiuskiego, t. 1-2, Warszawa 1980. Moje podejcie do Jdra ciemnoci jako alegorii pisarstwa oraz borykanie si z jzykiem i kultur, tak jak wyaniaj si one w dwudziestowiecznych definicjach, jest - jak sdz podejciem nowym, ale czerpie ono w wielu punktach z dobrze ustalonych ju kwestii w studiach conradowskich. Nie cytuj poszczeglnych rde faktw biograficznych, oprcz tych, ktre nie byy - wedug mojej wiedzy - rozwaane w literaturze przedmiotu 243 zaraz po tym jak zdecydowa si on wie ldowe ycie pisarza; i spogldaa wstecz na pocztki tego procesu, na ostatni, najbardziej zuchwa podr Conrada do najdalszego punktu eslugi". W podry w gr rzeki Kongo dziesi lat wczeniej, Konrad Korzeniowski wiz ze sob pocztkowe rozdziay swojej pierwszej powieci Szalestwo Almayem, napisane w niezdarnej, cho bardzo sugestywnej angielszczynie. Moja lektura Jdra ciemnoci ogarnia zoon dekad wyboru lat dziewidziesitych dziewitnastego stulecia, ktra rozpoczyna si podr afrykask, a koczy jej opisem. Wybr ten powodowa uwikanie si w karier, jzyk i kulturowe zwizki. Paralelne dowiadczenie Malinowskiego jest zaznaczone przez dwa dziea, ktre mona traktowa jako pojedynczy, rozszerzajcy si tekst: A Diary in the Strict Sense of the Term (1067) (Dziennik we waciwym sensie tego sowa), osobisty dziennik z Trobnandw za lata 19141918, i przez klasyczne dzieo etnograficzne, powstae na podstawie bada terenowych, Argonautw zachodniego Pacyfiku (1922). Na pocztek potrzebne jest sowo metodologicznej przestrogi. czne potraktowanie Dziennika i Argonautw nie musi zakada, e ten pierwszy jest prawdziwym objawieniem bada terenowych Malinowskiego. (Tak wanie szeroko rozumiano Dziennik po jego publikacji w roku 1967). Dowiadczenia z bada terenowych na Trobnandach nie zostaj wyczerpane ani przez Argonautw, ani przez Dziennik, ani przez ich poczenie. Te dwa teksty s czciowymi refrakcjami, specyficznymi

eksperymentami pisarskimi. Dziennik, pisany w przewaajcej czci po polsku i w oczywisty sposb nie przeznaczony do publikacji, wywoa niejaki skandal w publicznym obrazie antropologii - chocia badacze terenowi rozpoznali wiele dobrze sobie znanych rzeczy. Oto jeden z zaoycieli dyscypliny zosta pokazany w sytuacjach, gdy odczuwa prawdziwy gniew wobec

James Clifford swoich tubylczych informatorw. Dowiadczenie bada terenowych, ktre ustalio standard dla naukowego opisu kulturowego, miao do ambiwalentny charakter. Obdarzony autorytetem antropolog w swoim poufnym dzienniku wystpuje jako zaabsorbowany samym sob hipochondryk, osoba czsto przygnbiona, ofiara uporczywych fantazji na temat europejskich i trobriandzkich kobiet, schwytana w puapk niekoczcych si zmaga o rwnowAge duchow i konsolidacj psychiczn. By postaci merkuryczn, yw jak rt, prbujc przemawia rnymi gosami. Udrka, niepewno, podniecenie i gniew Dziennika wydaj si zostawia niewiele miejsca dla stabilnej rozumiejcej postawy, czy wrcz pozy relatywistycznej etnografii. Ponadto w swojej surowoci i sabych punktach, bezspornej szczeroci i bezkonkluzyjnoci, Dziennik wydaje si dostarcza nam nag rzeczywisto. Ale jest to tylko jedna, cho wana wersja zoonej, intersubiektywnej sytuacji (ktra zrodzia rwnie Argonautw i inne etnograficzne i popularne opisy). Dziennik jest pomysowym, polifonicznym tekstem. Dla historii antropologii jest on tekstem przeomowym nie dlatego, e objawia rzeczywisto etnograficznego dowiadczenia, ale poniewa zmusza nas do borykania si ze zoonoci takich spotka, potyczek oraz do traktowania wszystkich tekstowych sprawozda, opartych na badaniach terenowych, jako stronniczych interpretacji". 11 Zestawiam Argonautw i Dziennik, by nawietli krytyczn sprzeczno pomidzy dwoma najbardziej znanymi zapisami metody badawczej Malinows-kiego. Czasem przesadnie upraszczam przebieg bada i pisarstwa Malmows-kiego; Dziennik rzeczywicie opisuje prac wykonan na Trobriandach i Mailu. Koncentrujc si na tych dwch tekstach pomijam inne zapisy, ktre wprowadziyby komplikacje, w szczeglnoci pewne nie publikowane i aktualnie niedostpne dzienniki, cznie z Natiws of Mailu (1915) i

Balowa: The Spirits of the Trobriand Islands (1916) Malinowskiego. W tych dwch ostatnich pracach mona dostrzec, jak wypracowuje on osobisty i naukowy etnograficzny styl, ktry osiga swj peny wyraz w Argonautach. Sporzdzajc biograficzny zapis, caociowy portret pracy terenowej Malinowskiego albo opis melanezyjskiej kultury i historii, kade z tych podej pocignoby za sob wybr innego zbioru dokumentw. Ponadto zatrzymujc si na roku 1922 pomijam fakt, e Malino-wski cigle przerabia dialog z Trobriandami. Jego ostatnia wielka monografia Ogrody koralowe i ich magia w wany sposb eksperymentalnie i samokrytycznie kwestionuje retoryczn postaw, jaka zajmowa w Argonautach. Malinowski i Conrad znali si osobicie. Z uwag sporzdzonych przez Malinowskiego na temat starszego, dobrze ju znanego pisarza, wynika jasno, e mia on poczucie gbokiego, wzajemnego powinowactwa w ich trudnym pooeniu. Nie bez powodu - obaj byli Polakami skazanymi przez historyczny przypadek na kosmopolityczn europejsk tosamo; obaj dyli do ambitnej kariery pisarskiej w Anglii. Odwoujc si do znakomitych studiw Zdzisawa Najdera o Conradzie, mona sdzi, e udziaem tych dwch uchodcw by osobliwy polski kulturowy dystans, gdy wywodz si oni z narodu, ktry od osiemnastego stulecia istnia jedynie jako fikcja zbiorowej tosamoci - lecz fikcja, w ktr arliwie wierzono. Ponadto szczeglna struktura spoeczna Polski - znajdujca szerokie oparcie w drobnej szlachcie uczynia arystokratyczne wartoci niezwykle oczywistymi dla wszystkich warstw spoecznych. Byo mao prawdopodobne, by wyksztaconych polskich uchodcw mogy urzec panujce w Europie wartoci mieszczaskie: umieli oni zachowa dystans. Ten punkt widzenia spoza spoeczestwa mieszczaskiego (cho utrzymywany do pewnego stopnia sztucznie podobnie jak punkt widzenia Balzaka we Francji lat trzydziestych dziewitnastego wieku) jest by moe szczeglnie korzystn, etnograficzn" pozycj. Jakkolwiek by byo, nie ma wtpliwoci co do silnej sympatii Malinowskiego dla Conrada. (Tu przed wojn podarowa temu starszemu panu egzemplarz swojej pierwszej ksiki, T/ir FmmVy amoM(? f/zr /1^M/MH /Ibongiffi, z polsk dedykacj; co Conrad poj z koncepcji ojcostwa plemienia Arunta, pozostaje - by moe na szczcie nieznane). Chocia ich znajomo bya krtka, Malinowski czsto przedstawia swoje ycie w kategoriach con-

O etnograficznej autokreacji: Conrad i Malinowski James Clifford radowskich i w swoim dzienniku, jak si wydaje, czasami powtarza i przerabia tematy z Jdra ciemnoci. Niemal kady komentarz Dziennika pozornie susznie porwnywa go z afrykask opowieci Conrada12. Zarwno Jdro ciemnoci, jak i Dziennik wydaj si portretowa kryzys tosamoci - walk na granicach cywilizacji zachodniej przeciwko grobie moralnego rozkadu. Oczywicie walka ta i potrzeba osobistego umiaru jest banaem literatury kolonialnej. Wobec tego porwnanie takie nie jest szczeglnie odkrywcze poza tym, e pokazuje ycie (Dziennik) naladujce literatur" (Jdro ciemnoci). Jako dodatek do moralnego rozkadu Kurtza, Conrad wprowadza bardziej gboki, wywrotowy temat: synne kamstwo" - faktycznie szereg kamstw, ktre w Jdrze ciemnoci zarwno podkopuj, jak i w pewien sposb czyni moliw zoon prawd narracji Marlowa. Najbardziej spektakularnym z tych kamstw jest oczywicie to, gdy Marlow odmawia powtrzenia narzeczonej Kurtza jego ostatnich sw - Zgroza! Zgroza!" -i zastpuje je sowami, ktre moga przyj. Kamstwo to jest pniej zestawiane z prawd - rwnie wielce uwarunkowan okolicznociami opowiedzian grupie Anglikw na pokadzie krcej po morzu jolki Nellie". Rozstrojony" Dziennik Mahnowskiego wydaje si przedstawia temat rozpadu. Ale co z kamstwem? Z wszystkimi nader wiarygodnymi opisami? Ocalajc fikcj Malinowskiego - czego dowiod -jest klasyczna etnografia Argonautw zachodniego Pacyfiku. Jdro ciemnoci dopuszcza wiele interpretacji, ale jednym z tematw, ktrego nie sposb unikn, jest problem prawdomwnoci, wzajemna gra prawdy i kamstwa w opowieci Marlowa. Kamstwo wobec narzeczonej Kurtza rozwaano ju wyczerpujco. Mwic bardziej schematycznie kamstwo to jest moim zdaniem kamstwem ocalajcym. Oszczdzajc narzeczonej Kurtza jego ostatnich sw, Marlow uznaje i wyznacza rne 12: Patrz np.: G. Stocking, Empathy and Antipathy in "Heart of Darkness", w: Readings in the History oj Anthropology, R. Danieli (ed.), New York 1974, s. 85-98. domeny prawdy - msk i kobiec, jak rwnie prawd metropolii i pogranicza.

Prawdy te odbijaj podstawowe struktury w tworzeniu uporzdkowanych znacze - wiedzy podzielonej przez pe oraz przez kulturowe centrum i peryferie. Kamstwo wobec narzeczonej jest zestawione z inn prawd (ktra take jest ograniczona, zalena od kontekstu i problematyczna), opowiedzian na pokadzie Nellie" Anglikom, okrelonym jedynie jako typy spoeczne - Prawnik, Buchalter, Dyrektor. Jeeli Marlowowi udao si z nimi porozumie, to tylko w ramach tej ograniczonej domeny. Jako czytelnicy utosamiamy si jednake z niezidentyfikowan osob, ktra ledzi ciemne prawdy i jasne kamstwa Marlowa, odegrane na scenie pokadu jolki. Ta opowie drugiego narratora nie zostaje podwaona ani ograniczona. Reprezentuje ona - moim zdaniem - etnograficzny punkt widzenia, subiektywn pozycj i historyczne miejsce osoby narratora, ktra zestawia trudne prawdy. Chocia Marlow pocztkowo brzydzi si kamstwem", to jednak uczy si kama - s to czciowe fikcje ycia kulturowego, konieczne by porozumiewa si wewntrz spoecznoci. Opowiada on gotowe historie. Drugi narrator ratuje, ocala, porwnuje, (z ironi) wierzy w te odegrane prawdy. Jest to osignicie perspektywy powanego interpretatora kultur, lokalnej, czstkowej wiedzy. Gos najbardziej zewntrznego" narratora u Conrada jest gosem stabilizujcym, ktrego sowa nie s po to, by im nie dowierza13. 13 Podobny do mojej rodzaj lektury, lecz z innym oglnym rozoeniem akcentw, prezentuje J. Hillis Miller (Conrad's Darkness, w: Poets of Rcalily, Cambridge, Mass. 1965, rozdz. i). Znajdujemy tam mocne argumenty za tym, by spojrze na Jdro ciemnoci nie jako na pozytywny wybr kulturowego kamstwa", ale jako na cos', co podkopuje wszelk prawd, jako na bardziej tragiczny, ciemny, czy wreszcie nihilistyczny tekst. Niewtpliwie zarwno w formie, jak i w tres'd opowie ta zmaga si z nihilizmem. Mimo to dramatyzuje ona udan konstrukcj fikcji, przypadkow, podwaan, lecz ostatecznie przemon opowie, pen znaczenia ekonomi prawd i kamstw. wiadectwo biograficzne wzmacnia moj sugesti, e Jdro ciemnoci jest histori ograniczonego, lecz wyranego sukcesu w mwieniu prawdy. Jak ju wczeniej zaznaczyem, historia ta zostaa napisana zaraz po tym, gdy Conrad ostatecznie zdecydowa odda si cakowicie pisaniu w jzyku angielskim. Jesieni 1898 roku opuci Essex i ujcie Tamizy (miejsce pomidzy ldem a morzem) dla Kentu, by mieszka blisko innych pisarzy, takich jak H. G. Wells, Stephen Grane, Ford Maddox Ford, Henry James. Przeprowadzka ta, ktra nastpia zaraz po ostatnim udokumentowanym poszukiwaniu

posady morskiej, rozpocza najbardziej produktywne lata pracy literackiej Conrada. Zamana zostaa powana pisarska blokada; Jdro ciemnoci wyonio si w nietypowym dla niego popiechu. Z punktu widzenia tej decyzji opowie siga dekad wstecz, do pocztkw zwrotu Korzeniowskiego w stron pisarstwa, kiedy to w Kongo jego baga zawiera pierwsze rozdziay Szalestwa Alinayera. W prbie odczytania, jak prbuj tu naszkicowa, Jdro ciemnoci dotyczy gwnie pisarstwa, mwienia prawdy w jej najbardziej odstrczajcej, niedialogicznej formie. Conradowi udao si zosta angielskim pisarzem, ograniczonym gosicielem prawdy. Nie ma zatem niczego dziwnego w tym, e pord kakofonii dungli Marlow tskni za angielskimi sowami. Kurtz czciowo ksztaci si w Anglii, a jego matka - przypomnijmy - bya na wp Angielka. Od samego pocztku Marlow szuka osobistego i zasadniczego gosu Kurtza: w kocu ten wtajemniczony duch, ktry przyszed z gbi nicoci, zaszczyci mnie zdumiewajc ufnoci przed swym ostatecznym znikniciem. A to z tego powodu, e mg mwi ze mn po angielsku" (s. 76). Nie mog tutaj rozwaa zoonych kwestii prezentowania i oceniania rnych jzykw w Jdrze ciemnoci. 248 James Cliftord O etnograficznej autokreacji: Conrad i Malinowski Jdro ciemnoci oferuje zatem paradygmat etnograficznej subiektywnoci. W dalszym cigu nietrudno bdzie zauway szczeglne echa i analogie, czce sytuacj kulturowej granicznoci Conrada w Kongo z sytuacj Malinowskiego na Trobriandach. Jednake zgodno ta nie jest dokadna. By moe najwaniejsza rnica tekstowa polega na tym, e Conrad przyjmuje postaw ironiczn, z szacunkiem dla przedstawionej prawdy, postaw zawart tylko porednio w pismach Malinowskiego. Autor Argonautw powica si konstruowaniu realistycznej, kulturowej fikcji, podczas gdy Conrad, chocia podobnie zaangaowany, przedstawia dziaanie jako kontekstualnie ograniczon praktyk opowiadania historii 14. 14 W ksice Reading for the Plot: Design and Intention in Narrative (New York 1984, s. 259 n.) Peter Brooks subtelnie zauwaa, e Jdro ciemnoci prezentuje swoje prawdy raczej jako narracyjne sprawozdanie" ni rekapitulacj" (jak w ostatnich sowach Kurtza). Znaczenie w opowiadaniu nie jest

odsaniajcym si jdrem, lecz istnieje poza tym opowiadaniem, dialogicznie, w poszczeglnych przekazach; jest ono umiejscowione w szczelinach pomidzy opowieci a jej ram, rodzi si ze stosunku pomidzy opowiadajcymi a suchaczami". Podkrelajc nieskoczon analiz" tej powieci, Brooks minimalizuje stabilizujc funkcj pierwszego narratora jako szczeglnego suchacza (czytelnika), nie nazwanego ani nie ograniczonego kulturowa funkcj jak pozostae osoby na pokadzie. Ta nieuchwytno suchacza gwarantuje szczegln ironiczn wadz, moliwo patrzenia i bycia niewidocznym, mwienia o wzgldnych prawdach bez napotykania sprzeciwu i bez decydowania o ich nierozstrzygalnoci

W porwnywaniu dowiadcze Malinowskiego i Conrada uderzaj nas ich wielorakie determinanty jzykowe. W obu przypadkach s w uyciu trzy jzyki, powodujc cige tumaczenie i interferencje. Trudna sytuacja Conrada jest nadzwyczaj zoona. Tu przed wyjazdem do Afryki z niezrozumiaych powodw zacz pisa to, co stao si pniej powieci Szalestwo Alinayera. Po napisaniu pocztkowych rozdziaw natkn si na przeszkody. Mniej wicej w tym czasie pozna swoj powinowat, Marguerite Poradowsk, z ktr zwiza si uczuciowo. Bya kobiet zamn, dobrze znan francusk pisark; byo to uwikanie w znacznej mierze literackie. Conrad pisa do niej bardzo uczuciowe i otwarte listy po francusku. Poradowsk, ktra mieszkaa w Brukseli, pomoga mu w znalezieniu zatrudnienia w Kongo. Nastpnie, kilka miesicy przed wyjazdem do Afryki, Conrad przyjecha do Polski po raz pierwszy od czasu, gdy pitnacie lat wczeniej uciek na morze. Wizyta ta odwieya jego polszczyzn, ktra pozostawaa nieza, oywia zwizki z miejscami dziecistwa i obudzia ambiwalentne uczucia. Z Polski pospieszy niemal wprost na posad w Kongo. Tam mwi po francusku, w obcym jzyku, w ktrym osign najwiksz biego, ale dziennik prowadzi po angielsku i w tym jzyku mg pracowa nad rozdziaami Almayera. (Potwierdza to w nocie biograficznej z roku 1900). W Afryce Conrad nawiza przyjaz' z Irlandczykiem Rogerem Casemen-tem i cakowicie przej poz angielskiego gentlemana zwizanego z morzem. Wci pisa gorce listy do Poradowskiej, jak zwykle po francusku. Jego jzyk ojczysty uleg wanie od-

James Clifford 251 O etnograficznej autokreacji: Conrad i Malinowski wieeniu. Dowiadczenie Konga byo czasem najwikszej jzykowej zoonoci. W jakim jzyku Conrad stale mya? Nie ma niczego dziwnego w tym, e sowa i rzeczy w Jdrze ciemnoci czsto sprawiaj wraenie, i nie cza si ze sob - jakby Marlow szuka w ciemnoci znacze i dialogu. Malinowski za prowadzi w terenie swj dziennik po polsku i w tym jzyku korespondowa z matk, ktra przebywaa za lini frontu w Austrii. Na tematy antropologiczne pisa po angielsku do Londynu, do swojego profesora C. G. Scligmana. W tym jzyku pisywa rwnie czsto do swojej narzeczonej E.R.M." (Elsie R. Masson) do Australii. Ale pojawiay si w jego mylach rwnie co najmniej dwie inne kobiety, dawne kochanki; przynajmniej jedna z nich miaa co wsplnego z Polsk. Jego wiadomo nawiedza take najserdeczniejszy polski przyjaciel Stanisaw Ignacy Witkiewicz (Sta" w Dzienniku), ktry wkrtce sta si gwnym polskim awangardowym artyst i pisarzem. Podrowali oni razem po Pacyfiku i pokcili si tu przed przybyciem Malinowskiego na Trobriandy. Malinowski pragn odzyska t przyja, ale jego przyjaciel by ju w tym czasie w Rosji. Te silne angielskie i polskie zwizki zakca trzeci jzykowo zakodowany wiat wszechwiat Trobriandw w ktrym Mahnowski musia y i wydajnie pracowa. Codzienne kontakty Malinowskiego z Trobriandczykami odbyway si w tamtejszym jzyku kiriwiskim i w tym czasie wikszo notatek sporzdzi on w tym wanie jzyku 15 Moemy sugerowa wzajemne relacje tych trzech jzykw uywanych przez Conrada i Malinowskiego w trakcie ich eg15"Polski" dziennik jest niezwykle wielojzyczny. Mario Bick (An Index of Native Terms, w: B. Mahnowski, A Diary in the Strict Sense of the Terms, New York 1967, s. 299). ktrego zamiarem byo zestawienie sownika i oglne posortowanie tej lingwistycznej mieszaniny1', precyzuje, e Malinowski pisa po polsku, czsto uywajc angielskiego, sw i zda po niemiecku, francusku, grecku, hiszpasku i po acinie oraz oczywicie terminw pochodzcych z jz1 kw tubylczych" (byk to cztery jzyki: motu, mailu, kiriwiski i pidgin). zotycznych dowiadcze. Pomidzy jzyk polski (ojczysty) i angielski (jzyk

pniejszej kariery i maestwa) wchodzi jzyk trzeci, zwizany z erotyzmem i przemoc. Francuszczyzna Conrada czy si z Poradowsk, problematycznym przedmiotem mioci (bya ona zarwno zbyt oniemielajca, jak i zbyt intymna); jzyk francuski wie si take z lekkomyln modoci Conrada w Marsylii i z imperialnym Kongiem, do ktrego Conrad czu odraz z powodu brutalizmu i drapienoci. Dla Malinowskiego jzykiem wprowadzajcym zamt by kiriwiski, zwizany ze szczegln bujnoci i ludycznym brakiem umiaru (ktry podoba si Malinowskiemu i zosta przez niego z sympati ukazany w opisach rytuaw kula i zwyczajw seksualnych), jak rwnie z erotycznymi pokusami ze strony trobriandzkich kobiet. Dziennik zmaga si nieustannie z t sfer podania wytworzon przez lokalny jzyk. A wic moliwe jest wyrnienie w kadym z przypadkw jzyka ojczystego, jzyka przekroczenia i jzyka powcigliwoci (maestwa i zawodu pisarskiego). Jest to z pewnoci formua nazbyt zrczna. Jzyki mogy przenika si wzajemnie i kolidowa na wysoce przypadkowe sposoby, ale powiedziano ju chyba wystarczajco duo, by sformuowa konkluzj. Zarwno Conrad w Kongo, jak i Malinowski na Trobriandach byli wpltani w sie zoonych, subiektywnie przeciwstawnych sytuacji, dochodzcych do gosu na poziomie jzyka, podania i kulturowych afiliacji. Zarwno w Jdrze ciemnoci, jak i w Dzienniku widzimy kryzys ja" w samym najdalszym punkcie eglugi". Obie te ksiki wyraaj dowiadczenie samotnoci, ale samotnoci wypenionej innymi ludz'mi, innymi akcentami, ktra nic pozwala na poczucie bycia w rodku", spjny dialog lub autentyczn wsplnot. W Kongo Conrada jego biali towarzysze s dwulicowi i nieopanowani. Dungla jest kakofoniczna, przepeniona zbyt James Clifford 252 O etnograficznej autokreacji: Conrad i Malinowski wielu gosami - przeto gucha, niema i chaotyczna. Malinowski nie by oczywicie na Trobriandach odizolowany ani od tubylcw, ani od przebywajcych tam biaych. Lecz Dziennik przedstawia niestabilne zmieszanie innych gosw i wiatw: matki, kochanek, narzeczonej, najlepszego przyjaciela, Trobriandczykw, miejscowych misjonarzy, kupcw, jak rwnie gosw z eskapistycznych wiatw powieci, ktrym nigdy nie potrafi si oprze. Wikszo badaczy terenowych rozpozna ten wielogosowy dylemat. Lecz Malinowski

dowiadcza (a w kadym razie przedstawia to jego Dziennik) czego na ksztat rzeczywistego duchowego i emocjonalnego kryzysu - kady z gosw reprezentuje pokus; autor jest szarpany w wielu kierunkach. Tak jak Marlow w Jdrze ciemnoci Malinowski lgnie do rutyny swojej pracy, rutyny procedur swoich bada i swojego dziennika w ktrym wrd rozterek z trudem czy w cao swoje rozbiene wiaty i pragnienia. Nastpujcy ustp z Dziennika ilustruje ten dylemat: Powyszy fragment wywouje zakopotanie, ale by moe uda nam si wydoby z niego gwn kwesti: niemono 7.18.18... O teorii religii. Moje etyczne stanowisko w stosunku do Matki, Stasia, E.R.M. Ukucia wiadomoci wynikajce z braku zintegrowanych uczu i prawdy w stosunku do innych osb. Caa moja etyka jest oparta na podstawowym instynkcie spjnej osobowoci. Wypywa z tego potrzeba bycia takim samym w rnych sytuacjach (prawda w stosunku do siebie samego) i potrzeba, niezbdno, szczeroci: caa warto przyjani opiera si na moliwoci wyraania siebie, bycia sob z cakowit otwartoci. Alternatywa pomidzy kamstwem i popsuciem wzajemnych relacji. (Moja postawa wobec Matki, Stasia i wszystkich moich przyjaci bya napita). Nie mio wypywa z etyki, lecz etyka z mioci. Nie ma sposobu, by wydedukowa z mojej teorii etyk chrzecijask. Ale ta etyka nigdy nie wyrazia rzeczywistej prawdy kochaj bliniego swego - w stopniu faktycznie moliwym. Rzeczywisty problem to: dlaczego musisz zawsze zachowywa si tak, jak gdyby Bg ci obserwowa? (s. 296-297) Powyszy ustp wywouje zakopotanie, ale by moe uda nam si wydoby niego gwna kwesti: niemono bycia szczerym i niemono posiadania tym samym etycznego centrum. Malinowski odczuwa wymg spjnoci swojej osobowoci. Karzcy Bg obserwuje kady jego (niekonsekwentny) ruch. Nie jest on zatem wolny, by przyjmowa rne postawy w odmiennych sytuacjach. Cierpi z powodu faktu, e zasada szczeroci, etyka spjnej osobowoci, oznacza, i bdzie musia by w nieprzyjemny sposb prawdomwny wobec rnych przyjaci i ukochanych osb. A to by znaczyo - ju znaczy - utrat przyjaci: Alternatywa pomidzy kamstwem i popsuciem wzajemnych relacji". Nie ma wyjcia. Musi by wyjcie. Zbyt wielka doza prawdomwnoci podkopuje kompromisy ycia

zbiorowego. Rozwizanie Malinowskiego skada si z budowania dwch spokrewnionych fikcji - swojego ja" i kultury. Chocia moim zadaniem nie jest analiza psychologiczna ani biograficzna, pozwol sobie po prostu zasugerowa, e odpowiedzi na ten dylemat by jego osobisty styl ekstrawagancki, operowy - ktry zarwno oczarowywa, jak irytowa wspczesnych Malinowskiemu. Dawa on upust swojej sowiaskiej" skrajnoci; jego rewelacje na temat samego siebie i swojej pracy byty wyolbrzymione i zagadkowo parodystyczne. Przybiera nagle jak poz (twierdzi, e posiada osobicie wynalezion metod funkcjonaln"), prowokujc dosownie mylcych do zwrcenia uwagi na fakt, e te osobiste prawdy byy w pewnym stopniu fikcj. Charakter mia teatralny, lecz rwnie prawdziwy, bya to poza, lecz mimo to autentyczna. Jednym ze sposobw, w jaki Malinowski stara si zapanowa nad sob, byo uprawianie etnografii. Tutaj uksztatowane caoci ja" i kultury wydaway si wzajemnie wzmacnia alegorie tosamoci. Esej Harry'ego Payne'a Malinowski's Stylel6 sugestywnie ledzi zoone poczenie powagi autorytetu i fikcyjnoci, ktre ustanawia narracyjna forma Argonautw. 16H. Payne, Malinowski's Style, Proceedings of the American Philosophical Society" 125. 1981, s. 416-440.

James Cliftord 254 O etnograficznej autokrcacji: Conrad i Malinowski Wewntrz ogromnego zakresu [ej] struktury Malinowski moe okreli zmiany w nastawieniu ostroci, tonacj i przedmioty; cykliczny wtek zawsze zapewnia miejsce, do ktrego mona powrci. Funkcjonalistyczna terapia dziaa jedynie heurystycznie. Odkd wszystko wie si ze wszystkim, mona wdrowa nie popadajc w chaos (s. 438) 17. Literacki problem autorskiego punktu widzenia, wymg Jamesa, by kada powie bya odbiciem kontrolujcej inteligencji", by bolesnym, osobistym problemem autora dziennika trobriandzkiego. Rozlega, wieloperspektywiczna, meandryczna struktura Argonautw rozwizuje ten kryzys szczeroci. W rezultacie, jako naukowy, wiarygodny autor tej fikcji, Malinowski moe by jak Bg Flauberta wszechobecny w tekcie, aranujc entuzjastyczne opisy i naukowe wyjanienia, opisujc gr zdarze z rnych punktw widzenia,

zamieszczajc osobiste wyznania i tak dalej. Opisy kulturowe w stylu funkcjonalizmu Malinowskiego staraj si mie ujednolicony charakter, lecz przekonujce uoglnienie zawsze im umyka. Malinowski nigdy nie zebra w cao trobriandzkiej kultury, stworzy on nie tyle syntetyczny portret, ile jedynie gsto skontekstualizowane monografie wanych instytucji. Ponadto jego obsesyjne wczanie do tekstu imponderabiliw" i tekstw w jzyku tubylczym mona odczyta jako pragnienie zarwno niszczenia, jak i scalania; taki addytywny, metommiczny empiryzm podwaa konstrukcj funkcjonalnych, synekdochicznych wyobrae. Opisy etnograficzne Malinowskiego - inaczej ni oszczdne, analityczne, funkcjonalne przedstawienia Radcliffe-Browna - stanowi rnorodne, swobodne, lecz retorycznie udane formy narracyjne I8. Fikcyjne ekspresje kultury i tego, co subiektywne, dostarczyy sposobu 17 Wystpuje tutaj interesujcy przeskok pomidzy cytowanym fragmentem a przypisem do niego: funkcjonalistyczna terapia" staje si funkcjonalistyczn teori". 18 Payne, Malinowski's Style, m. cyt., s. 420 n. wyjcia ze skrpowania szczeroci i caociowocia, z Conradowskiej problematyki kamstwa, bdcej take zagadnieniem Dziennika. Istniej bardziej specyficzne echa Jdra ciemnoci w osobistym, polskim tekcie Malinowskiego. Mwic o swoich trobriandzkich informatorach, ktrzy nie chc wsppracowa przy badaniach, przeklina ich sowami Kurtza: Chwilami byem na nich wcieky, szczeglnie dlatego, e po tym, jak rozdaem im porcje tytoniu, wszyscy odchodzili. Wszystkie moje uczucia wobec krajowcw stanowczo skaniaj si do pogldu wytpi te bestie" (s. 69). Malinowski flirtowa z rozmaitymi kolonialnymi rolami biaych - wczajc w to podobny jak w przypadku Kurtza eksces. W tym miejscu ta ironiczna inwokacja daje mu urojone poczucie zapanowania nas stresami bada terenowych i nad gwatownoci swoich uczu. Podobnie jak Marlow w swojej ambiwalentnej dwulicowoci wobec Kurtza, w Dzienniku Malinowski czsto stawia czoo nie dajcym si rozdzieli porzdkom dyskursu i wadzy. Musi walczy o panowanie nad sob w etnograficznych spotkaniach i potyczkach. Inne, nieironiczne echo Jdra ciemnoci daje si sysze w reakcji gboko zmartwionego Malinowskiego na wiadomo o mierci matki, reakcji, ktra wyziera z ostatnich stronic Dziennika: Straszna tajemnica, ktra otacza mier kogo drogiego, bliskiego. Niewypowiedziane

ostatnie sowo - co, co istniao po to, by rzuca wiato, jest pogrzebane, reszta ycia spoczywa wpukryta w ciemnoci" (s. 293). Malinowski czuje, e pozbawiono go talizmanu Marlowa i dwuznacznie penego iluminacji i mocy ostatniego sowa wyszeptanego w momencie mierci. Poza mniej lub bardziej besporednimi cytatami, w Dzienniku mona zauway rwnie bardziej oglne i strukturalne paralele z Jdrem ciemnoci. Obie te ksiki s zapisami biaych mczyzn znajdujcych si na granicy, w miejscu zagroenia 1 rozpadu. W obydwu pojawia si problem pciowoci: obydwie Przedstawiaj innego jako konwencjonalnie sfeminizowanego, James Clifford O etnograficznej autokreacji: Conrad i Malinowski jednoczenie niebezpiecznego i kuszcego. Postacie kobiece w obu tekstach s ujte albo w duchowe (mikkie), albo w zmysowe (twarde) kategorie. Istnieje wsplna tematyzacja cigu podania lub braku umiaru zaledwie kontrolowanego przez pewne decydujce ograniczenia. Dla Malinowskiego ograniczenie to ucielenia si w postaci jego narzeczonej, ktra wie si w jego mylach z angielsk karier akademick, wznios mioci i z maestwem. Myl o E.R.M...." jest w Dzienniku cenzorem dla lubienych myli o kobietach, miejscowych bd biaych: Nie wolno mi zdradza E.R.M. w myli, to jest przywoywa swoich wczeniejszych stosunkw z kobietami albo myle o przyszych... Zachowa zasadnicz, wewntrzn osobowo poprzez wszystkie trudnoci i zmienne koleje. Nic wolno mi nigdy powica zasad moralnych ani koniecznej pracy, by pozowa na wesoy Stimmung itd. Moim gwnym zadaniem musi by praca. Ergo: pracowa! (s. 268). Jak protagonista Conrada, etnograf usiuje zachowa podstawow duchow niezaleno - wasne prawdziwe ja", jak ujmuje to Marlow. Przyciganie niebezpiecznych obcych, dezintegrujca granica jest odpierana dziki metodycznej, zdyscyplinowanej pracy. Dla Marlowa natrtne zajmowanie si parowcem i eglug daje mu powierzchown mdro" konieczn do zachowania osobowoci. Odwoujc si do Z).zimmA;c mona powiedzie, e naukowa praca Malinowskiego suya podobnemu celowi. Powcigliw, etyczn osobowo mona osign jedynie poprzez prac. Ta struktura uczucia moe by umiejscowiona z

pewn precyzj w historycznej kategorii p-nowiktoriaskich kolonialnych wyszych sfer i odnosi si cile do ksztatowania si kultury etnograficznej. Wiktoriascy krytycy spoeczni dostrzegli gboki kryzys, ktrego podstawow diagnoz daa ksika Mathew Arnolda Culture and Anarchy: naprzeciw fragmentacji wspczesnego ycia sta porzdek i caociowo kultury. Raymond Williams 19 przedstawi subtelny opis humanistycznych reakcji na bezprzykadn technologiczn i ideologiczn transformacj, jakiej ulega praca w poowie dziewitnastego stulecia. Charakterystyczne jest niezwyke stwierdzenie George Eliot: z trzech sw Bg", Niemiertelno" i Obowizek", ktre wypowiada ze straszn powag, jake niepojte jest pierwsze, jake niewiarygodne drugie i jeszcze jake ostateczne i absolutne trzecie20. Obowizek sta si przemylanym wierzeniem, upragnion wiernoci przejawom konwencji i pracy (rozwizanie Carlyle'a). Ian Watt przekonujco powiza Conrada z tak wanie odpowiedzi 21. Marlow w rodku Afryki, dla ratowania drogiego ycia, uczepi si swojego parowca, rutynowych obowizkw zwizanych z jego obsug i eglowaniem. Ta struktura trwa w Dzienniku Malinowskiego, z jego staym napominaniem siebie, by unika rozwizych dystrakcji i zabiera si do pracy. W problematyce kultury i anarchii (ktra w pluralistycznych, antropologicznych pojciach kultury obstaje przy przewadze porzdku i systemu nad nieadem i konfliktem) osobowa i zbiorowa istota rzeczy musi by wci podtrzymywana. Etnograficzny punkt widzenia, ktrym si tu zajmujemy, znajduje si poowicznie poza tymi procesami, zachowujc ich lokalne, dowolne lecz nieodzowne wytwory. Kultura, fikcyjne wyobraenie zbiorowe, jest podstaw indywidualnej tosamoci i wolnoci. Ja, wasne prawdziwe ja" Marlowa, jest produktem pracy, ideologiczn konstrukcj, ktra jest mimo to konieczna, jest podwalin etyki. Ale od kiedy zaczto postrzega kultur jako przedmiot i podstaw, jako jeden z systemw znacze, etnograficzne ,ja" nie moe ju duej zapuszcza korzeni w bezporedniej tosamoci. Edward Said powiedzia o Conradzie, e jego gwnym wysikiem, odzwierciedlonym w pisarstwie, byo nabranie charak19 Wiliams, Culture and Society..., wyd. cyt. 20 Cyt. za: W. Houghton. The victorian Frame of Mind. New Haven 1957, s. 43 21 Watt, Conrad... wyd. cyt. S. 173 - 176

258 James Clifford O etnograficznej autokreacji: Conrad i Malinowski teru"22. Rzeczywis'cie, zrekonstruowa on samego siebie do starannie \v postaci angielskiego" pisarza, postaci mwicej w sowie od autora", ktre mg pniej dodawa do kadego ze swoich utworw. Ta konstrukcja wasnego ja" bya zarwno sztuczna, jak i mieneinie powana. (Mona zobaczy ten proces sparodiowany w Jdrze ciemnoci przez Buchaltera, ktry wydaje si dosownie utrzymywa si w sobie" dziki swojemu miesznie formalnemu, lecz w pewien sposb godnemu podziwu, ubiorowi). A wszystko to nadaje szczeglnej pikanterii zdaniu, ktre koczy opublikowany Dziennik: Naprawd brak mi prawdziwego charakteru". Jednake Malinowski uratowa wasne ja" przed dezintegracj i depresj. Owo ja" miao si wiza, tak jak u Conrada, z procesem pisania. W tym kontekcie warto zbada inn sfer podobiestwa pomidzy Dziennikiem i Jdrem ciemnoci: rol nie przystajcych do siebie tekstw. Pokawakowana subiektywno wyraona w obydwu ksikach jest subiektywnoci pisarza, a sia cienia rnych pragnie i jzykw manifestuje si w szeregu penych sprzecznoci zapisw. Najsynniejszym w Jdrze ciemnoci przykadem jest nastrojony na zbyt wysok nut referat Kurtza na temat tpienia dzikich obyczajw, raptownie przekrelony jego wasn nagryzmolon uwag wytpi wszystkie bestie". Ale innym, rwnie znaczcym tekstem, porzuconym w dungli Conrada, jest dziwna ksika, ktr odkrywa Marlow podczas jednego z dwch tylko, niebezpiecznych momentw opuszczenia pokadu swego parowca (podczas drugiego mocuje si z Kurtzem, by wrci on z dziczy). W szopie na brzegu rzeki Marlow popada w nieomal mistyczn zadum. 22 E. Said, Joseph Conrad and the Fiction of Autobiography, Cambrigde, Mass 1966, s. 16 Pozosta prymitywny st - deska na dwch pniakach; kupa mieci leaa w ciemnym kcie, a koo drzwi podniosem z ziemi ksik. Nic miaa okadki, kartki jej od czstego uytku stay si niezmiernie brudne i mikkie; ale grzbiet zeszyto troskliwie na nowo bia bawen, ktra wygldaa jeszcze czysto. Znalezienie tej ksiki byo czym nadzwyczajnym. Tytu jej brzmia: Badania dotyczce pewmych zagadnie marynarskich przez jakiego' Towsera, Towsona czy co w tym rodzaju, kapitana marynarki jego

krlewskiej moci. Wygldao to na do nudn lektur, ilustrowan wykresami i odstrczajcymi tablicami - a w egzemplarz pochodzi sprzed szedziesiciu lat. Ogldaem zdumiewajcy antyk z jak najwiksz delikatnoci, aby mi si nie rozlecia w rkach. Towson czy Towser rozpisywa si z powag o nadmiernym przecieniu okrtowych acuchw i takielunku tudzie innych tym podobnych materiaach. Niezbyt porywajca ksika; ale na pierwszy rzut oka dostrzegao si w niej szczery zamiar, uczciw trosk o waciwe ujcie tematu - i to sprawiao, e nie tylko wiato wiedzy bio ze skromnych kartek, ktre powstay przed tylu laty. Dziki prostemu staremu marynarzowi i jego opowiadaniu o acuchach i dwigach zapomniaem o dungli i pielgrzymach w rozkosznym poczuciu, e zetknem si z czym bezsprzecznie realnym. Ju znalezienie tam takiej ksiki byo zadziwiajce, ale bardziej jeszcze zdumiay mnie notatki skrelone owkiem na marginesach, odnoszce si wyranie do tekstu. Nie chciaem wierzy wasnym oczom! Byy pisane szyfrem! Tak, to wygldao na szyfr. Wyobracie sobie czowieka, ktry taszczy za sob w bezludzie ksik tego rodzaju i studiuje j - i robi notatki - szyfrem w dodatku! Bya to cudaczna tajemnica (s. 58-59)23Powyszy fragment ma religijne akcenty - cudowne szcztki, raptowny ruch gry wyobrani - od brudu i upadku po transcendencj i wiato, a std w tajemnic, naiwne wiadectwo chwili prawdy. Musimy by ostroni, by nie interpretowa zainteresowania Marlowa Badaniami jako zwykej nostalgii za morzem, chocia tu ley cz ich czaru. Rosyjski arlekin",

23 J. Conrad, Jdro ciemnoci, prze. A. Zagrska, Warszawa 1991 (przyp. tum.). 260 James Clifford ktry ukazuje si wacicielem ksiki, wydaje si czyta j przede wszystkim w ten sposb, gdy prowadzi dokadne notatki, przypuszczalnie dotyczce treci ksiki, tak jak gdyby studiowa sztuk eglarsk. Jednake dla Marlowa inspiracja wypywajca z tej ksiki poda w pewien sposb dokadnie poza to, co w niej zapisane, wykraczajc poza acuchy, statki i takie-lunck, ,.rozwietla j innym ni zawodowe wiatem". Marlow zwraca uwag nie na tre, lecz na jzyk. Interesuje go staranne rzemioso starego eglarza; sposb, w jaki sprawia on, e ksika i jego wywd" wydaj si konkretne a po

abstrakcyjne tablice pene liczb. To, co urzeka Marlowa, nie wie si przede wszystkim z moliwoci ustalenia autorstwa. Stary wilk morski Towser czy Towson, czy co w tym rodzaju, kapitan marynarki jego krlewskiej moci", jest osobicie nieuchwytny, to nie jego istnienie ma tutaj znaczenie, lecz jzyk. Czowiek ten wydaje si rozpywa w bliej nieokrelonej typowoci; znaczenie ma jego prosta angielszczyzna. Znaczce jest zatem, e tekstowi nie udaje si zjednoczy tych dwch swoich rwnie zagorzaych czytelnikw, a kiedy w kocu si spotkaj, Rosjanin nie posiada si z radoci, mogc powita koleg marynarza, podczas gdy Marlow jest rozczarowany, e nie znalaz w nim Anglika. Problemem jest tu lektura i wsplnota lektury. Ten egzemplarz ksiki wywouje rne, cho rwnie pene szacunku reakcje. Nie mog zbada w tym miejscu biograficznego znaczenia tej rozbienoci: Conrad pozby si wanie oficjalnej rosyjskiej przynalenoci pastwowej, przyjmujc obywatelstwo brytyjskie, a arlekin w sposb uzasadniony czy si z modym wdrowcem, Korzeniowskim, ktry sta si Conradem. Wystarczy to, by zauway radykalny relatywizm: dystans pomidzy dwoma sposobami czytania. Szyfr" udowadnia to graficznie, a jeli uwagi na marginesie okazuj si pniej napisane w jzyku europejskim, to w aden sposb nie pomniejsza to graficznego obrazu odrbnoci. (Przypomina to uczucie niepokoju, jakiego dowiadcza si znajdujc dziwne znaki w ksice, ktre pniej

O etnograficznej autokreacji: Conrad i Malinowski 261 si jako swoje wasne, uczynione - w innym stanie osobowoci - podczas wczeniejszej lektury). Tym, co istnieje dalej, jest jedynie ksika sama w sobie. Zaczytany i pozbawiony okadek - czego, co moe symbolizowa kontekst jej oryginalnej publikacji - tekst pisany musi by odporny na zniszczenie, kiedy podruje przez przestrze i czas. Po szedziesiciu latach - czyli czasie rwnym dugoci ycia ludzkiego przychodzi chwila dezintegracji. Dzieu autora grozi pjcie w niepami, lecz czytelnik z trosk zszywa stronice w jedn cao. Nastpnie ksika idzie na zatracenie gdzie na obcym kontynencie, jej eglarska tre osiada na mielinie z braku kontekstu - i raz jeszcze czytelnik przychodzi jej na ratunek. Ratunek jest jednym z kluczowych obrazw w dziele Conrada; akt pisania zawsze poszukuje ocalenia w wyobraonym akcie czytania. Znamienne, e tekst, ktry w Jdrze ciemnoci znaczy najwicej, jest jednoczenie tekstem

najmniej odnoszcym si do kontekstu caoci. Dowiadczenie bada terenowych Malinowskiego jest wypenione penymi sprzecznoci zapiskami: szczegowymi notatkami terenowymi z bada pisanymi po angielsku i w jzyku kiriwiskim; tekstami w jzyku tubylczym, zapisywanymi czsto na odwrocie listw z zagranicy; polskimi (faktycznie wielojzycznymi) zapiskami w dzienniku; korespondencj prowadzon w wielu jzykach; i wreszcie zbiorem tekstw, nad ktrym warto zatrzyma si przez chwil a mianowicie nad powieciami, ktrym nic potrafi si oprze. Te ostatnie zawieraj cao opisanych wiatw, ktre wydaj si czasami bardziej realne (w kadym razie bardziej podane) ni codzienna praca badawcza, z towarzyszcymi jej wieloma niepenymi, sprzecznymi notatkami, wraeniami, danymi, ktre trzeba uczyni spjnymi. Malinowski apie si na ucieczce od" trobriandzkiej rzeczywistoci do towarzystwa londyskich snobw Thackeraya i chci podania za nimi ochoczo ulicami wielkiego miasta". (Eskapistyczne lektur)' etnografw przebywajcych w terenie, wymagaj odrbnego eseju). 262 James Clifford Powieci, ktre pochaniaj Malinowskiego, sugeruj odsaniajce si, chocia niedoskonae pokrewiestwo z Badaniami Towsera - z inn, cudownie nieodpart fikcj, ktra pojawia si w samym centrum penego konfuzji dowiadczenia. Ksika Towsera pokazuje moliwo mwienia prawdy osobicie i autentycznie i wskazuje na pisarstwo (cudowna obecno w nieobecnoci) jako na ratunek. Ale Towser jest rwnie pokus, jak powieci w przypadku Malinowskiego: odciga Marlowa od pracy i wprowadza w rodzaj marzenia przyprawiajcego o zawrt gowy. Takie lektury s upragnionymi sferami cznoci duchowej, miejscami, gdzie spjna subiektywno moe zosta odzyskana w fikcyjnej powieciowej identyfikacji z penym gosem albo wiatem. Towser i owe powieci wskazuj wybawienie od fragmentarycznoci, przeznaczone me tyle dla oczarowanego nimi czytelnika, ile dla ciko pracujcego, twrczego pisarza. Dla Malinowskiego ratunek ley w tworzeniu realistycznych kulturowych fikcji, z ktrych Argonauci stali si jego pierwszym urzeczywistnionym sukcesem. Zarwno w powieciach, jak i w pracach etnograficznych, ja" jako autor przedstawia rnorakie dyskursy i sceny z wiarygodnego wiata. Porzucone, nie powizane z caoci teksty w Jdrze ciemnoci i Dzienniku s strzpami wiatw, tak

jak nie powizane s notatki z bada terenowych. Trzeba z nich zbudowa prawdopodobny opis. Aby zunifikowa t niechlujn scen pisarsk, konieczne jest wybranie, poczenie, przerobienie (i w ten sposb usunicie w cie) owych tekstw. Dla Malinowskiego prawdziw fikcj, rezultatem takich zabiegw, s Argonauci i caa seria etnograficznych prac z Trobriandw, a dla Conrada Szalestwo Almayera i dugi proces nauki pisania ksiek po angielsku, ktrej kulminacj byo jego pierwsze arcydzieo, Jdro ciemnoci. Oczywicie s to rne dowiadczenia pisarskie; prace etnograficzne s rwnoczenie podobne i niepodobne do poO etnograficznej autokreacji: Conrad i Malinowski wieci. Ale w pewien znaczcy oglny sposb te dwa dowiadczenia ustanawiaj proces fikcyjnej autokreacji w odnonych systemach kultury i jzyka, ktre nazywam etnograficznymi. Jdro ciemnoci odtwarza i w sposb ironiczny zwraca uwag na ten proces. Argonauci s ksik mniej refleksyjn, ale zarwno tworz kulturow fikcj, jak i ogaszaj pojawienie si obdarzonej autorytetem postaci: Bronisawa Malinowskiego antropologa w nowym stylu. Posta ta, wyposaona w co, co Malinowski nazwa magi etnografii", nowy rodzaj intuicji i dowiadczenia, nie powstaa, prawd mwic, w czasie bada w terenie. Nie przedstawia ona dowiadczenia badawczego, lecz je racjonalizuje. Dziennik pokazuje to wyranie, poniewa badania terenowe, jak i wikszo podobnych bada, byy ambiwalentne i niezdyscyplinowane. Skofundowana subiektywno, ktr opisuj, jest zdecydowanie rna od tej zainscenizowanej i powtrnie opisanej w Argonautach. Kiedy Dziennik zosta po raz pierwszy opublikowany w roku 1967, rozbieno ta szokowaa, poniewa obdarzony autorytetem obserwator uczestniczcy, jak i postawa yczliwego rozumienia innego, jest tam po prostu nieuchwytna. Na odwrt, to co widoczne, to wyrana ambiwalencja w stosunku do Trobriandczykw, empatia pomieszana z podaniem i awersj, nie wystpujca nigdzie w Argonautach, gdzie panuj zrozumienie, skrupulatno i wielkoduszno. Istnieje pokusa, by zaproponowa twierdzenie, e etnograficzny sposb rozumienia (spjna postawa wspodczuwania i hermeneutycznego zaangaowania) ukazuje si bardziej jako kreacja etnograficznego pisarstwa ni konsekwentna jako etnograficznego dowiadczenia. W kadym razie to, co Malinowski osign w pisarstwie, byo jednoczenie (i) fikcyjn inwencj na temat

Trobriandczykw, wynik z masy notatek z bada w terenie, dokumentw, wspomnie i tak dalej, oraz (2) konstruowaniem nowej publicznej postaci, antropologa jako badacza terenowego, persony, ktrej status mg by dalej szczegowo opracowywany przez Margaret Mead i innych. Warto zauway, e osoba antropologa jako obserwatora uczestniczcego nie bya 264 James Clifford profesjonalnym wizerunkiem, na temat ktrego Malinowski fantazjowa w Dzienniku (wizerunkiem, ktry pocigaby za sob rycerstwo, Towarzystwa Krlewskie", Nowe Humanizmy" i tym podobne). By on raczej artefaktem wersji, ktr retrospektywnie zbudowa w Argonautach. czc antropologi z badaniami terenowymi, Malinowskiemu udao si stworzy najlepsz opowie, optymalnie sprosta wymogom okolicznoci. Uwagi te prowadz nas do problemu obecnego w rozwaaniach nad etnograficznymi pracami Malinowskiego, a w rzeczywistoci niemale caej twrczoci etnograficznej. Dziki wzrastajcej iloci konfesyjnych i analitycznych opisw, wiemy coraz wicej o dowiadczeniach i ograniczeniach zwizanych z badaniami terenowymi. Ale faktyczny proces pisania prac etnograficznych, pozostaje niejasny i niezanalizowany. Wiemy co nieco o badaniach Malinowskiego na Trobriaiidach w 1914 i 1918 roku, ale me wiemy faktycznie nic o tym, co robi na Wyspach Kanaryjskich w latach 1920 i 1921. (Pisa wwczas Argonautw zachodniego Pacyfiku). Dziennik pozostawia nas w zawieszeniu. Istnieje naga luka w pisaniu, ktra, jak dowiadujemy si ze skpych ujawnie, kiedy tekst zmaga si z podejmowaniem wtku na nowo, sygnalizuje przybycie wiadomoci o mierci matki. Pojawia si rozpaczliwy ostatni werset: Naprawd brak mi prawdziwego charakteru". Milczenie. Trzy lata pniej Malinowski pojawia si ponownie jako autor Argonautw, bdcych aktem kreujcym nowy typ antropologa-badacza terenowego. Co zaszo w tym czasie? Podobnie jak Conrad w okresie pomidzy bezadnym odwrotem ze swojej afrykaskiej przygody a sukcesem Jdra ciemnoci, Malinowski zaakceptowa trzy gwne zobowizania: (i) wobec pisarstwa, (2) wobec maestwa i (3) wobec okrelonej publicznoci, a take okrelonego jzyka i kultury. Wyspy Kanaryjskie s intrygujc sceneri dla pisarskiej kuracji Malinowskiego. Uda si tam dla

zdrowia, ale wybr ten by przesdzony z gry. Kusi, by spojrze na to miejsce jako graniczny punkt najdalszego kraca Europy, odpowiedni dla wy-

265 O etnogeaficznej autokreacji: Conrad i Malinowsk rwanego ze swego rodowiska Polaka, ktry pisze o etnografii wysp PacyfikuJednake waniejszy jest fakt, e ju wczeniej spdzi on na Wyspach Kanaryjskich wakacje z matk. Teraz jest tu znowu, ze swoj ona, koczc swoje pierwsze wane dzieo. Przebywa w sferze cakowicie zastpczej, skadajcej si z serii kompromisw i substytutw. Dla Malinowskiego, tak jak dla Conrada, trzy z tych substytutw s najistotniejsze: (i) rodzina, w ktrej ona zastpuje matk; (2) jzyk, gdzie jzyk macierzysty zostaje porzucony na rzecz angielskiego; i (3) pisarstwo, gdzie zapisy i teksty' zastpuj bezporednie dowiadczenie rozmowy. Ostatecznie pierwszestwo uzyska arbitralny kod jednego jzyka: angielskiego. Jzyk macierzysty ustpuje, a (w tym punkcie sprawy osobiste i polityczne zbiegaj si) angielski dominuje: w nim znajduje sw reprezentacj i tumaczenie kiriwiski. Kulturowa przynaleno jest ustanowiona przez maestwo. Tsknota za szczer wymian myli ustpuje przed gr pisanych namiastek. W niektrych z tych zmian i substytutw z pewnoci szo o powodzenie w pisaniu na Wyspach Kanaryjskich. Dziennik Malinowskiego koczy si wraz ze mierci jego matki; Argonauci s ratunkiem, zapisem kultury24 *. Jeszcze kilka kocowych uwag o wspczesnym statusie autora prac etnograficznych: kiedy po raz pierwszy opublikowano Dziennik Malinowskiego, wydawa si on skandaliczny. Wzorowy antropolog z Argonautw, faktycznie nie zawsze zachowywa pene zrozumienie i yczliwe podejcie wobec swoich infor24Byoby rzecz interesujc systematycznie przeanalizowa, jak z wielojzycznych spotka w badaniach terenowych etnografowie buduj teksty, w ktrych dominujcy jzyk ostatecznie lekceway, reprezentuje lub tumaczy inne jzyki. Tutaj koncepcja uporczywej, strukturalnej nieprzystawalnoci jzykw Tuaa Asada, nadaje polityczn i historyczn tre neutralnym procesom kulturowego przekadu (T. Asad, The Concept of Cultural Translation in British Social nthropology)', w: Writing Culture, J. Clifford, G. Marcus (eds.),

Berkeley 1986, ss. 141-164). 267 James Clifford matorw; stan jego umysu w czasie bada w terenie z pewnoci nie by ani chodny, ani obiektywny; opowie o etnograficznych badaniach, wczona w skoczon monografi, bya stylizowana i wybircza. Fakty te, raz wczone w publiczne wiadectwa antropologii, wstrzsny fikcj kulturowego relatywizmu jako stabilnej subiektywnoci, zakwestionoway punkt widzenia ja", ktre rozumie i przedstawia kulturowo innego. Po pojawieniu si Dziennikw midzykulturowe zrozumienie okazao si retorycznym konstruktem, ktrego wywaony racjonalny status podminowuj ambiwalencja i przemoc. Przywoajmy los impulsywnych bazgrow Kurtza w Jdrze ciemnoci, Wytpi wszystkie te bestie". Marlow odrywa w przeklty, prawdziwy suplement, oddajc do belgijskiej prasy rozpraw Kurtza na temat dzikich obyczajw. Jest to wymowny gest i podsuwa on kopotliwe pytanie dotyczce Malinowskiego i antropologii: Co jest zawsze odrywane, niejako po to, by budowa publiczny, wiarygodny dyskurs? Dziennik zosta wyczony z Argonautw, a raczej niejako powtrnie napisany", w procesie nadawania caoci kulturze (triobriandzkiej) i wasnemu ja" (uczonemu etnografowi). W ten wanie sposb antropologia oparta na badaniach terenowych, konstytuuje swj autorytet, konstruuje i rekonstruuje spjnych kulturowo innych i interpretujce ja". Jeeli ta etnograficzna autokreacja zakada z gry kamstwa pominicia i kamstwa retoryki, czyni ona rwnie moliwym mwienie mocnych prawd. Ale podobnie do opowieci Marlowa na pokadzie Nellie", prawdy kulturowych opisw s pene znaczenia dla okrelonych spoecznoci, w7 ktrych dokonuje si interpretacja w okrelonych historycznych warunkach. W ten sposb odrywanie", przypomina Nietzsche, jest zarwno aktem cenzury, jak i aktem znaczcego tworzenia, zniesieniem niespjnoci i przeciwstawnoci. Najlepsze etnograficzne fikcje s - jak u Malinowskiego - zawile prawdziwe; lecz zawarte w nich fakty, jak wszystkie fakty w naukach o czowieku, s poklasyflkowane, skontekstualizowane, wczone w narracj i wyostrzone. 267 O etnograficznej autokreacji: Conrad i Malinowski W ostatnich latach pojawiy si nowe formy etnograficznego realizmu, bardziej dialogiczne i nie definitywne w swoim narracyjnym stylu. Ja" i ten inny, kultura i jej

interpretatorzy wystpuj jako byty mniej godne zaufania. Spord tych, ktrzy zrewidowali autorytet i retoryk etnografii wychodzc od jej wntrza, chciabym wspomnie tylko trzech (ktrych Clifford Geertz wyrni za krytycyzm w serii prowokacyjnych wykadw na temat uprawiania etnografii): Paula Rabinova, Kevina Dwyera i Vincenta Crapanzano25 (Z powodu grzechu samochwalstwa, Geertz nazwa ich dziemi Malinowskiego"). Mog oni reprezentowa wielu innych aktualnie zajmujcych si zoon dziedzin tekstowych eksperymentw na pograniczu akademickiej etnografii26. Powiedziaem, e antropologia wci czeka na swojego Conrada. Wspczeni eksperymentatorzy na wiele sposobw speniaj t rol. Balansuj twrczo, tak jak robi to Conrad - i jak, w sposb bardziej ambiwalentny, balansuje sam Geertz - pomidzy realizmem a modernizmem. Eksperymentatorzy odsaniaj w swoich pracach ostre odczucie wykreowanego, przypadkowego stanu wszelkich kulturowych opisw (i wszelkich autorw opisw kulturowych). Owi obdarzeni autorefleksj pisarze zajmuj ironiczn postaw w ramach oglnego projektu etnograficznej subiektywnoci 25 Wykady Geertza (1983), Works and Lives: The Anthropologist as Au-thor", nie zostay jeszcze opublikowane do chwili, w ktrej pisz te sowa. We fragmencie dotyczcym ustnej prezentacji zajmuj si tym, co Geertz odnis przede wszystkim do nastpujcych prac: P. Rabinov, Reflections on Fieldwork in Marocco, Berkeley 1977; V. Crapanzano, Tuhami: Portrait of a Maroccan, Chicago 19^0 i K. Dwyer, Maroccan Dialogues, Baltimore 1982. (Wspomniana wyej ksika Geertza ukazaa si drukiem w roku 1988 w Stanford. Kalifornia - przyp. tum.). 26Ta dyskursywna dziedzina nie moe oczywicie by ograniczana do antropologii lub jej pograniczy nie jest ona te adekwatnie uchwycona w takich kategoriach, jak refleksyjna lub dialogiczna. Dla zapoznania si ze wstpnym przegldem tej tematyki patrz: G. Marcus, D. Cushman, Ethnography as Texts, Annual Review of Anthropology" n, 1982, 25-69; J. Clifford, Partial Truths, w: Writing Culture..., wyd. cyt., s. 1-26. 268 James Clifford i kulturowego opisu. Stoj oni, jak i my wszyscy, na niepewnym historycznym gruncie, w miejscu, z ktrego moemy rozpocz analiz ideologicznej matrycy, ktra wytworzya

etnografi, mnogo dehnicji kultury i ja" usytuowane tak, by mediowa pomidzy sprzecznymi wiatami znaczenia. (Stwierdzenie, e ten historyczny grunt jest, na przykad, postkolonial-ny czy postmodernistyczny, nie mwi wiele - z wyjtkiem taktu nazwania czego', co, mona mie nadziej, nie musi ju duej istnie). Faktycznie, wikszo piszcych dzisiaj samowiadomych etnografw o nastawieniu hermeneutycznym siga przynajmniej tak daleko, jak czyni to Conrad w Jdrze ciemnoci, przynajmniej w przedstawianiu znaczenia narracyjnego. Wskazuj oni teraz na zagadnienie drugiego narratora na pokadzie Ncllie", jak gdyby mwili razem z Marlowem: Wy, koledzy, moecie z tego oczywicie wicej zrozumie ni ja podwczas. Wy rozumiecie mnie, ktrego znacie"27 (s. 42). Przeoy Maciej Krupa 27 Conrad, Jdro..., wyd. cyt., s. 42.

Zygmunt Bauman Prawodawcy i tumacze Upadek prawodawcw Przynajmniej od siedemnastego wieku a po pny wiek dwudziesty piszca elita zachodniej Europy, a wraz z ni jej przyczki na innych kontynentach, uwaaa swj wasny sposb ycia za radykalny przeom w historii wiata. Zasadniczo niekwestionowalna wiara w wyszo wasnego trybu ycia nad wszystkimi formami alternatywnymi - czy to wspczesnymi, czy minionymi - pozwolia jej uzna siebie za punkt odniesienia do interpretacji kierunku i celu historii. Bya to nowo w dowiadczaniu czasu obiektywnego; dotychczas w chrzeZygmunt Bauman (ur. 1925), socjolog i filozof polski, wspczenie jeden z najbardziej wpywowych przedstawicieli postmodernistycznej refleksji w filozofii i socjologu kultury; gwny inspirator polskiej refleksji w tym zakresie. Profesor socjologii na Uniwersytecie Warszawskim do 1968; po usuniciu z powodw politycznych wykada za granic. Obecnie profesor uniwersytetu w Leeds. Autor ponad trzydziestu ksiek, m.in.: Zarys socjologii, 1962; Wizje ludzkiego wiata, 1964; Kultura a spoeczestwo, 1966; Hermcneutics and Social Science, 1978; Legislators and Interpreters. On Modernity, Postmodernity, and Intellectuals,

1987; Modernity and Holocaust, 1987 (tum. poi. pt. Nowoczesno i zagada, 1992); Freedom, 1988 (tum. poi.: Wolno, 1995); Modernity and Ambwalence, 1991 (tum. poi.: Wieloznaczno nowoczesna, nowoczesno wieloznaczna, 1995); Intimations of Postmodernity, 1992; Postmodern Ethics, 1993 (tum. poi.: Etyka postmodernistyczna, 1996). Literatura: Trudna ponowoczesno. Rozmowy z Zygmuntem Baumanem, A. ZeidlerJaniszewska (red.), cz. i, Pozna 1995; Horyzonty ponowoczesnoci. Rozmowy z Zygmuntem Baumanem, J. Sjka (red.), cz. 2, Pozna 1995; Powroty i kontynuacje. Zygmuntowi Baumanowi w darze, E. Tarkowska (red.), Warszawa 1995 (zawiera bgr). 270 Zygmunt Bauman cijaskiej Europie pomiar czasu by zorganizowany przewanie wok ustalonego punktu w wolno oddalajcej si przeszoci. Teraz, nadajc kalendarzowi chrzecijaskiemu, ktry dotd mia zasig lokalny, moc bez maa uniwersaln, Europa ustalia punkt odniesienia dla czasu obiektywnego, wic go cile z wasnym deniem do skolonizowania przyszoci w ten sam sposb, w jaki skolonizowaa otaczajc j przestrze. Owiecona elita Europy rzutowaa wasn pewno siebie na ssiednie kategorie rodzaju ludzkiego w stopniu cile proporcjonalnym do tego, jak blisko wydaway si z ni spokrewnione. Tak wic grup wyrniajc si owieconym stylem ycia postrzegano jako zdecydowanie grujc nad nalecymi do tego samego spoeczestwa klasami robotnikw i chopw, ktre cechowaa ignorancja i przesdy. Zarwno wyksztaceni, jak i nie-wyksztaceni Europejczycy - cznie jako rasa - znaleli si ju po tej stronie historii, o ktrej osignicie inne rasy - w najlepszym razie - dopiero walczyy. Zamiast wywodzi pewno siebie z wiary w postp, wyksztacona elita wykuwaa ide postpu z niezmconego przewiadczenia o swojej wyszoci. Zamiast wyprowadza swoj wasn gorliwo nawracania z bezkrytycznej wiary w nieskoczono ludzkiego potencjau samodoskonalenia, wyksztacona elita wytapiaa ide natury ludzkiej gitkiej, podatnej na spoeczne zabiegi doskonalce - z dowiadczenia roli, jak graa w dyscyplinowaniu, tresurze, wychowywaniu, karaniu oraz reformowaniu kategorii od niej odmiennych. Zespoowe dowiadczenie kategorii odgrywajcej rol ogrodnika" w stosunku do wszystkich innych kategorii przetopiono w teori historii. Jakby zgodnie z przykazaniem Marksa, by anatomi czowieka traktowa jako klucz

do anatomii mapy, wyksztacona elita uczynia z wasnego stylu ycia, albo stylu ycia uznanego za waciwy w tej czci wiata, ktrej przewodzia (bd mylaa, e przewodzi), standard powszechny, wedle ktrego inne formy ycia zarwno wczeniejsze, jak wczesne - byy mierzone, a w wyniku pomiaru klasyfikowane jako zacofane, niedorozwinite, niedojrzae, niekompletne stadia nisze" lub zdeforPrawodawcy i tumacz mowane, okaleczone, wypaczone wersje jej samej. Jej wasny styl ycia, coraz czciej nazywany nowoytnoci" [modernity], mia odtd oznacza ruchom wskazwk historii; z tej uprzywilejowanej pozycji wszystkie inne znane bd domniemane formy ycia zdaway si minionymi etapami, bocznymi odnogami lub lepymi zaukami. Wiele wspzawodniczcych ze sob konceptualizacji ery nowoytnej [modernity], nieodmiennie powizanych z teori historii, zgadzao si co do jednego: wszystkie traktoway rozwinit na Zachodzie form ycia jako dan, nienacechowan" jednostk binarnej opozycji, ktra reszt wiata oraz reszt historii relatywizowaa jako stron problematyczn, nacechowan" i znaczc o tyle tylko, o ile rnia si od zachodniego wzoru rozwoju, uznawanego za normalny. Odmienno postrzegano gwnie jako zbir brakw" jako nieobecno atrybutw uwaanych za niezbdne dla tosamoci wieku bardziej zaawansowanego. Jedn z takich konceptualizacji bya wizja historii jako niepowstrzymanego postpu les lumieres, jako trudnej, lecz w perspektywie zwyciskiej walki rozumu przeciwko emocjom bd zwierzcym instynktom, nauki przeciwko religii i magii, prawdy przeciwko uprzedzeniom, waciwej wiedzy przeciwko przesdom, refleksji przeciwko istnieniu niekrytycznemu, racjonalnoci przeciwko uczuciowoci i rzdom zwyczaju. W obrbie takiej konceptualizacji wiek nowoytny [modern] definiowa siebie samego nade wszystko jako krlestwo Rozumu i racjonalnoci. Z tego samego punktu widzenia inne formy ycia niedomagay pod wieloma wzgldami. Bya to pierwsza i najbardziej podstawowa konceptualizacja, ktra dostarczya nowoytnoci autodefinicji. Bya te wrd konceptualizacji najtrwalsza, a ci, ktrzy zajmuj si zawodowo ukuwaniem poj, cenili j najbardziej. Poza wszystkim innym stawiaa ona przecie twrcw poj u steru historii, prezentujc ich, ze strategicznego punktu widzenia, jako najwaniejszy i najpotniejszy czynnik zmiany. Konceptualizacja ta, jak pamitamy, zawieraa si ju w myli filozofw Owiecenia; peny wyraz znalaza w pismach

ConZygmunt Bauman dorceta i innych ideologw; skodyfikowa j Comte i od tego czasu stanowia kanon i obowizkowe ramy liberalno-postpowej wizji historii; swj punkt kulminacyjny i najpeniejsze opracowanie osigna w Weberowskiej wizji historii jako postpujcej racjonalizacji, a spoeczestwa nowoytnego - jako radykalnego przeomu, dla ktrego przeszo to dugie pasmo dominacji zachowania nieracjonalnego. W swojej piknej i gbokiej analizie mentalnoci nowoytnej Marshall Berman przypomnia nam ostatnio, i wedug Marksa w naszym wieku wszystko, co stanowe i zakrzepe, znika, wszystko, co wite, ulega sprofanowaniu"; nasze czasy s epok zawrotnego rozwoju, zwielokrotnienia dobrobytu, rosncej wadzy rodzaju ludzkiego nad rodowiskiem naturalnym i powszechnej emancypacji od wszelkich - czy to rzeczywistych, czy wyimaginowanych - ogranicze, ktre przez nieskoczenie dugi czas wiziy i krpoway ludzki potencja twrczy. Zdaniem Marksa proces w jest nastpstwem gwatownego rozkwitu materialnych rodkw opanowania przyrody, ktremu towarzyszy zdolno i ch ich wykorzystania. To z kolei wynika z nowej organizacji produkcyjnego wysiku ludzkoci takiej, w ktrej aktywno wytwrcza jednostek ulega rytmizacji, rutynizacji i koordynacji, poddana jest docelowemu planowaniu i nadzorowi oraz moe posugiwa si narzdziami, ktrych potgi nie ograniczaj ju zawone moliwoci (i horyzonty) drobnych wacicieli. Wedle Marksa epoka nowoytna miaa si w kocu pozby nielicznych pozostaych jeszcze przy yciu ogranicze praktycznego panowania nad przyrod; Marks podkrela, e rodki produkcji maj ju charakter spoeczny", a zatem wasno prywatna jakkolwiek rozpowszechniona, to przecie nie uniwersalna - bdzie ostatnim ciaem staym", jakie zniknie. Wwczas dopeni si wolno czowieka" (utosamiana z wolnoci od koniecznoci, utosamianej z kolei z Przyrod). Nie wszystkie, oczywicie, konceptualizacje gosz tak nieograniczon pochwa ery nowoytnej. Zwaszcza pod koniec dziewitnastego wieku wiele osb uwaao przeom przez ni dokonany za bogosawiestwo raczej dwuznaczne. Niewtpliwie nowoytna forma istnienia bya ich zdaniem wielk zdobycz ludzkoci, ale uzyskan nie za darmo. Cena moe okaza

si wygrowana. Wyksztacona elita dostrzegaa coraz wyraniej, e oczekiwane krlestwo Rozumu materializuje si nadspodziewanie wolno. Co wicej, nie byo ju wcale takie oczywiste, e do materializacji tej kiedykolwiek dojdzie. Krlestwo Rozumu zawsze oznaczao w gruncie rzeczy panowanie jego rzecznikw. Perspektywa takiego panowania oddalaa si teraz i jego nadejcie stawao si coraz mniej prawdopodobne. Humanistyka nie zdoaa zhumanizowa ludzkoci; to nie nauczyciele humanistyki, lecz inne zgoa kategorie spoeczne sporzdzay plany adu spoecznego i zawiadyway ich realizacj; zerwaniu uleg zwizek midzy rosnc potg cywilizowanej" czci rodzaju ludzkiego a coraz bardziej centraln pozycj jej cywilizatorw. Konceptualizacje przybray wic odcie dramatyczny; wizje postpu historycznego coraz bardziej przypominay tragedi greck, w ktrej niczego nie osiga si bez powice, a cierpienie wynike z powicenia moe przewyszy rado z osignicia celu. Czowiek faustiaski" Nietzschego i jego uczniw ulepiony zosta na ksztat i podobiestwo epoki nowoytnej, dumnej ze swojej potgi i wyszoci, patrzcej z gry na wszystkie inne formy ludzkiego istnienia. Ale czowiek faustiaski - w przeciwiestwie do swoich przodkw filozoficznych czy prakseolo-gicznych - nie mg ju opiera swojej pewnoci siebie na nieubaganych i wszechmocnych siach postpu duchowego lub materialnego. Musia dwiga tylko na swoich barkach ciar nowoytnych ambicji. Czowiek faustiaski by romantykiem, a nie klasycyst czy pozytywist. By twrc historii, a nie jej wytworem; musia tworzy histori na przekr wszelkim prze-ciwnociom, zmusza j do poddania si jego woli; nie mg liczy na to, e sama zechce si podda. Historia nadal pozostawaa tym, czym bya dla po-owieceniowych czcicieli i kronikarzy dworskich: triumfem ludzi miaych, odwanych, wnikZvmunt Bauman Prawodawcy i tumacze 274 liwych, gbokich, jasno mylcych nad niewolnikami przesdw, ludmi sabej woli czy rozsdku. Ale teraz triumf ostateczny nie by ju gwarantowany zawczasu; w szczeglnoci nie zapewniay go moce inne ni celowy wysiek ewentualnych zwycizcw. Ta walka - jak wszystkie - bdzie miaa swoj cen. W kadym podboju s ofiary i zwycizcy. Czowiek faustiaski musi pogodzi si z tym, e trzeba bdzie przejs' nad ciaami

sabszymi od siebie. Dlatego wanie jest czowiekiem faustiaskim. Inn dramatyczn wizj modernizmu zainspirowa Freud. Modernizm rysuje si tu jako epoka, w ktrej zasada rzeczywistoci" zdominowaa zasad przyjemnoci", w wyniku czego ludzie zrezygnowali z czci swojej wolnoci (i szczcia), uzyskujc w zamian pewien stopie bezpieczestwa ugruntowanego w higienicznie zdrowym, czystym i spokojnym otoczeniu. Transakcja moe by korzystna, ale jest wynikiem stumienia naturalnych" popdw oraz narzucenia takich wzorw zachowania, ktre nie bardzo pasuj do predyspozycji czowieka, a przy tym oferuj tylko porednie ujcie dla instynktw i namitnoci. Stumienie jest bolesne, pozostawia rany psychologiczne, ktre goj si trudno. Cen cywilizacji nowoczesnej jest wzrost dolegliwoci psychicznych i neurotycznych. Cywilizacja wydaje na wiat swoich wasnych wrogw, a jednostk stawia w permanentnym - potencjalnym lub jawnym - konflikcie ze spoeczestwem. Wkrtce po ukazaniu si Kultury jako rda cierpie - kiedy wiat przebiegaa fala szoku i podziwu Norbert Elias postanowi podda hipotezy Freuda, przedstawione w formie intuicyjnej i jako typy idealne, testowi bada historycznych. Decyzja Eliasa zaowocowaa wybitnymi Przemianami obyczajw w cywilizacji Zachodu, ksik, ktra otworzya nowe horyzonty przed studiami socjologicznohistorycznymi. Sign on w niej po rda historyczne niewykorzystywane dotd i lekcewaone, a ycie codzienne" umieci w centrum bada historycznych. Elias pokaza, e stumienie instynktw", ktre Freud wydedukowa z natury dojrzaej cywilizacji nowoytnej, jest w rzeczywistoci procesem historycznym, ktry mona umiejscowi w konkretnym czasie, miejscu i ustroju spoecznokulturowym. Jednym z wielu byskotliwych spostrzee Eliasa byo to, e ostateczny triumf nowej formy spoecznej objawia si w tym, i historyczny epizod stumienia form poprzednich zostaje zapomniany, nowo wprowadzone wzorce zyskuj racjonalne u-zasadnienie, a caa historycznie tylko uwarunkowana forma ycia ulega naturalizacji". W interpretacji radykalnej studium Eliasa stanowioby bezporedni atak na wizj Webera, w ktrej nowoytno jest er racjonalizmu. Siom, ktre doprowadziy do powstania nowoytnego spoeczestwa i ktre zawiaduj jego reprodukcj, odmwiono sankcji Rozumu. Nie zosta jednak zakwestionowany zasadniczo postpowy charakter ich osigni. Simmlowska wizja spoeczestwa miejskiego przepojona jest skomplikowan (Haflliebe") postaw

wobec nowoytnych form ycia; nieco pniej w podobny sposb Benjamin zinterpretowa podne intuicje Baudelaire'a. Na wizj tragiczn Simmla skada si powikana dialektyka nierozwizywalnych sprzecznoci: absolutu, ktry przejawia si wycznie w poszczeglnych jednostkach i pobienych kontaktach midzy nimi; trwaoci ukrytej za przelotnymi epizodami; normalnoci - za tym, co unikalne. Nade wszystko za dramat modernizmu wywodzi si z tragedii kultury", z ludzkiej niezdolnoci do zasymilowania wytworw kultury - zbyt obfitych z powodu nieskrpowanych zdolnoci twrczych ducha ludzkiego. Raz wprawiony w ruch, proces kulturowy uzyskuje swj wasny moment pdu, swoj wasn logik i rodzi coraz to nowe formy rzeczywistoci, z ktrymi jednostki stykaj si jak ze wiatem zewntrznym, obiektywnym, zbyt potnym i odlegym, by mona go byo zresubiektywizowa". Bogactwo kultury obiektywnej prowadzi wic do kulturalnej ndzy jednostek ludzkich, ktre teraz dziaaj wedle zasady omnia habentes, nihil possidentes (tak Gunther S. Sent sparafrazowa synn zasad w. FraZygmunt Bammn 276 Prawodawcy i tumacze ciszka)1. Zacieke denie do zawadnicia przedmiotami nie moe zastpi utraconych sensw. Simmel opakuje nadejcie intelektualistw czstkowych" (termin ukuty pniej przez Foucault) oraz epok minion, kiedy uczone Zasady ekonomii politycznej Milla byy wasnoci ogu owieconych obywateli, a obszerne recenzje na ich temat pisali tacy riiespecjalici", jak Dickens czy Ruskm. Bya to wizja spoeczestwa nowoytnego widzianego oczami stoecznego intelektualisty, marzcego o kontynuowaniu roli odziedziczonej po filozofach owieconych w warunkach, w ktrych bya ona ju niemoliwa do realizacji: w warunkach stworzonych wanie przez niebyway sukces owieceniowej spucizny. Tak wyglda szkicowa, uproszczona i bynajmniej nie kompletna lista wizji nowoytnoci, ktre zdobyy tylu poplecznikw i wywary taki wpyw na powszechn wiadomo, e mona je uzna za tradycyjne albo klasyczne. S to wizje rne, czasami wrcz przeciwstawne. Przez wiele dziesicioleci rnice i przeciwiestwa przesaniay jakiekolwiek cechy wsplne; one te przycigay gwnie uwag nauk spoecznych. Dopiero cakiem niedawno, dziki nowej perspektywie poznawczej, rnice zaczy wydawa si mniej gbokie; zdaj si one teraz przypomina ktnie rodzinne. Nowa perspektywa wysuna na pierwszy plan

wanie bliskie pokrewiestwo midzy pogldami na pozr antagonistycznymi; wsplnota pokrewiestwa zdaje si growa nad rnicami. Wydaje si, e na te rodzinne wizy skadaj si trzy przynajmniej cechy. Po pierwsze, wszystkie wymienione wizje oraz wikszo wspczesnych im pogldw alternatywnych lub wariantw zakaday - czy to otwarcie, czy te implicite - nieodwracalny charakter zmian, dokonujcych si w toku unowoczeniania". Relacje midzy tym, co dobre, a tym, co ze w nowej formie ycia, mogy owe wizje ocenia entuzjastycz1 Por. G.S. Sent, The Coning of the Golden Age. New York 1969. Nie, sceptycznie lub zgoa krytycznie, prawie nigdy jednak nie kwestionoway wyszoci form nowoytnych, gdy podporzd-kowyway one sobie, odsuway na margines, rugoway albo unicestwiay swe przednowoytne odpowiedniki. adna z wizji nie pocigaa za sob (w kadym razie nie organicznie) wtpliwoci co do tego, e w ostatecznym rozrachunku spoeczestwo nowoytne ma nieuchronn przewAge nad formami poprzednimi. (Aczkolwiek niekoniecznie w sensie deterministycznym; nie chodzio o to, e nadejcie nowoytnoci jest historycznie nieuchronne, lecz o to, e kiedy ju pojawia si ona w jednej czci wiata, jej dominacja lub by moe upowszechnienie bd niepowstrzymane). Uznanie form nowoytnych za najwyszy punkt rozwoju zachcao do - tak wyranego w pojciu pastw rozwijajcych si interpretowania wczeniejszych form spoecznych za pomoc opisu bd pomiaru dystansu, jaki je ode dzieli. Po drugie, wszystkie wymienione wizje ujmoway nowoytno w terminach procesualnych jako projekt zasadniczo niedokoczony. Nowoytno bya otwarta, i to nieuchronnie; rzeczywicie, otwarto uwaano za jej kapitalny, by moe definicyjny atrybut. W zestawieniu z organiczn zmiennoci spoeczestwa nowoytnego, przednowoczesne formy ycia wydaway si stagnacyjne, poddane mechanizmowi rwnowagi i stabilnoci, niemal pozbawione historii. Ten efekt optyczny wynika z wyboru form wspczesnych na punkt odniesienia analizy cech spoeczestw alternatywnych oraz z decyzji, by spoeczestwo nowoytne uzna za form nie tylko historycznie, lecz i logicznie pniejsz. Wybr ten zamyka i obiektywizowa inne formy spoeczne i zachca do postrzegania ich jako przedmiotw skoczonych, kompletnych - co zostao wyartykuowane w tezie o ich immanentncj bezczasowoci. Wrmy jednak do wizji nowoytnoci: wszystkie

prboway uchwyci proces przemian in statu nascendi byy w pewnym sensie reportaami z podry", wiadomymi, e opisuj ruch, ktrego przeznaczenie nie jest jeszcze w peni znane i moe by tylko antyPrawodawcy i tumacze Zygmunt Bauman 279 cypowane. Jedynie punkt startowy by mniej wicej ustalony. Reszta, wanie z powodu swego niezdeterminowanego charakteru, zdawaa si stera zamiarw, dziaania i walki. Po trzecie, wszystkie wizje ukazyway spoeczestwo nowoytne niejako od wewntrz". Miao to spoeczestwo bogat prehistori, ale nic posiadao historycznego kresu; nie wida byo adnej innej formy, jaka mogaby j zastpi a wic dostarczy punktu widzenia do jego rclatywizacji lub obiektywizacji, dziki czemu nowoytno zamknaby si w wiadomoci jako epizod zakoczony, o znaczeniu ograniczonym, nieuniwersalnym. Ta wanie okoliczno ulega ostatnio zmianie, a zmiana ta nie moe nie wywrze wpywu na reszt rodzinnych podobiestw, ktre jednoczyy tradycyjne albo klasyczne wizje nowoytnoci. cilej mwic, zmiana uwypuklia sam obecno rysw rodzinnych oraz ich ograniczajc rol, ktr teraz czyni si odpowiedzialn za historyczny relatywizm wizji klasycznych. Mona powiedzie, e ostatnimi laty pojawia si perspektywa intelektualna, ktra pozwala widzie nowoytno jako produkt zasadniczo skoczony, jako zamknity epizod historii, obdarzony zarwno pocztkiem, jak i kocem. Tak perspektyw wytworzya debata postmodernistyczna. Z pozoru jest to tylko inna nazwa dyskursu zorganizowanego wok rodziny poj, z ktrych najpopularniejszymi i najszerzej wypowiadanymi s pojcia spoeczestw postindustrialnych o-raz postkapitalistycznych. Jakiekolwiek byyby powizania i podobiestwa, rnice s ogromne. Idea spoeczestwa postindustrialnego nie musi zrywa ze sposobem, w jaki tradycyjnie rozumiano nowoytno. Zazwyczaj idea ta wskazuje po prostu na wewntrzne przemiany cywilizacji typu zachodniego, ktre rzekomo odtwarzaj jej wyszo w nowej formie i na zmieniajcej si bazie spoecznoekonomicznej. Przemiany wskazywane jako symptomatyczne dla etapu postindustrialnego lub postkapitalistycznego nie tylko nie podkopuj takiej wyszoci, lecz wzmacniaj obraz zachodniego systemu spoeczno-kulturowcgo

jako szczytu rozwoju albo te najbardziej zaawansowanej formy spoeczestwa ludzkiego, do ktrej inne formy mog si zblia, ale ktrej wyszo zawsze musz uzna. Dyskurs postindustrialny kadzie rwnie nacisk na cigo rozwoju; post-industrialno uwaa si za naturalny produkt rozwoju industrialnego, za kolejn faz, ktra nastpuje po sukcesach poprzedniej - i w pewnym sensie realizuje obietnice oraz potencja wasnej przeszoci. Z drugiej strony to wanie dyskurs postmodernistyczny spoglda na swoj bezporedni przeszo jak na epizod zamknity, jak na ruch w kierunku, w ktrym nic sposb poda, by moe nawet jak na aberracj, wycig po zotym torze, bd historyczny, ktry teraz ma by naprawiony. Czynic to, spr postmodernistyczny niekoniecznie protestuje przeciw konkretnym ustaleniom dyskursu postindustrialnego; mimo czstych nieporozumie w tym wzgldzie nie ma okazji do konfrontacji i konfliktu, jako e zakresy obu debat nie pokrywaj si. Dyskurs postindustrialny dotyczy zmian w spoeczno-eko-nomicznym ustroju spoeczestwa, ktre siebie samo uwaa za nowoytne w opisanym sensie: z dyskutowanych zmian nie wynika, e spoeczestwo musi przesta identyfikowa samo siebie w ten sposb. Z drugiej strony dyskurs postmodernistyczny dotyczy wiarygodnoci samego okrelenia nowoytno" jako samookrelenia si cywilizacji zachodniej, czy to industrialnej, czy postindustrialnej, kapitalistycznej, czy postkapitalistycznej. Postuluje on, e atrybuty zawarte w idei nowoytnoci nie odnosz si ju do dzisiejszego spoeczestwa, a moe faszoway take jego obraz wczorajszy. Debata postmodernistyczna dotyczy samowiadomoci spoeczestwa zachodniego oraz gruntu (lub braku gruntu) dla takiej wiadomoci. Najpierw ukuto pojcie postmodernizmu; wprowadzone pocztkowo na oznaczenie buntu przeciwko funkcjonalistyczncj, uzasadnionej naukowo, racjonalnej architekturze, zostao szybko rozcignite na zmiany dostrzeone na caym terytorium Prawodawcy i tumacze Zygmunt Bauman sztuki zachodniej. Nowe pojcie oznajmiao koniec poszukiwania ostatecznej prawdy ludzkiego wiata bd ludzkiego dowiadczenia, koniec ambicji politycznych lub misjonarskich w sztuce, koniec dominujcego stylu, kanonw artystycznych, poszukiwania filozoficznych podstaw artystycznej

pewnoci siebie czy obiektywnych wyznacznikw sztuki. Brak podstaw, jaowo wszelkich prb nakrelenia granic zjawiska artystycznego w sposb obiektywny, niemono ustanowienia regu prawdziwej sztuki w odrnieniu od niesztuki lub sztuki zej - byty to idee, ktre zrodziy si najpierw w onie dyskursu o kulturze artystycznej (dwiecie lat wczeniej podbj pola kulturalnego rwnie poprzedza ekspansj les societes de pensee na teren filozofii politycznej i spoecznej). Dopiero pniej pojcie postmodernizmu (ponowoytnoci'"), pocztkowo ukute w obrbie krytyki artystycznej, zaczo si rozprzestrzenia na obszary ze sztuk bezporednio nie zwizane. O-tworzyo ono oczy na cechy wsplne przemianom w sztuce nowoczesnej oraz uderzajco heretyckim nowym paradygmatom, ktre walczyy o dominacj w filozofii i filozoficznie nastawionych naukach spoecznych. Dostrzeono podobiestwo midzy erozj obiektywnych podstaw" a nag popularnoci postwittgenstemowskich i post-gadamerowskich hermencutyk w naukach spoecznych oraz jadowitymi atakami nowych pragmatykw" na kartezjasko-lockowsko-kantowsk tradycj w filozofii wspczesnej. Coraz oczywistsze stawao si, e te zjawiska, pozornie ze sob nie zwizane, s przejawami tego samego procesu. To wanie ten proces, a raczej warunki, w jakich przebiega, nazwano dalej ponowoczesnoci [postmodernity], w odrnieniu od postmodernizmu w sensie artystycznym [postmodernism], ktry odnosi si do zbioru dzie sztuki lub produktw intelektualnych, powstaych w warunkach spoeczestwa ponowoytnego. W przeciwiestwie do pojcia spoeczestwa postindustrialnego, pojcie ponowoczesnoci prbuje uchwyci szczeglne cechy klimatu intelektualnego, szczeglne cechy samowiadomoci ery. Jednym z podstawowych, jeli nie podstawowym, elementem tej samodzielnoci jest zdanie sobie sprawy, e era nowoytna przemina bd przemija, e stanowi zamknity rozdzia historii, ktry teraz mona kontemplowa w jego caoci, za pomoc retrospektywnej wiedzy o jego praktycznych osigniciach i teoretycznych nadziejach. [...] Analiza wiata po-nowoytnego, nawet przeprowadzona bardzo skrupulatnie, musi mie ten sam, zaleny od przyszych informacji, niepeny charakter, jaki miay kiedy tradycyjne teorie wiata nowoytnego; konstruowane z wntrza formacji, postrzegay j jako proces jeszcze me skoczony, a wic organicznie otwarty.

Analiza ponowoytnoci nie moe by niczym wicej, jak listem z podry. Jej sdy musz mie charakter tymczasowy, szczeglnie wobec faktu, e jedynym solidnym oraz niewtpliwym osigniciem debaty postmodernistycznej wrd ludzi sztuki jest jak dotd ogoszenie koca tendencji modernistycznej w sztuce; co do reszty, nie jest wcale jasne, ktre spord licznych przedmiotw dyskursu zasygnalizuj trwale i nieodwracalne tendencje, a ktre szybko zajm miejsce wrd przemijajcych kaprysw wieku syncego z zamiowania do md. Ta niepewno rozciga si na kwesti dla naszego tematu najbardziej kluczow: na zmieniajce si pooenie spoeczne, a zatem i rol, intelektualistw. Coraz wicej przemawia za tym, e rol tradycyjn (ktr penili bd do ktrej aspirowali), wiernie oddawan metafor prawodawcw", stopniowo zastpuje rola najlepiej uchwycona w metaforze tumaczy". Czy jest to jednak przemiana nieodwoalna, czy tylko chwilowe zboczenie z gwnego traktu? Mniej wicej sto lat przed nadejciem epoki nowoytnej Europa przeywaa podobny okres niepewnoci, a odpowiedzi na by protopragmatyzm Mercenne'a i Gassendiego. Okres ten nie trwa l dugo. Filozofowie szybko zjednoczyli siy, by przepdzi ducha relatywizmu, z ktrym prbowali wspy protopragmatycy. Egzorcyzmy trwaj do dzisiaj; nigdy jak dotd nie zaowocowaty sukcesem. Malin genie Descartesa stale nam towaZygmunt Bauman Prawodawcy i tumacze rzyszy, w takim czy innym przebraniu, a jego obecno potwierdzaj cigle ponawiane desperackie prby unicestwienia groby relatywizmu - tak jakby w przeszoci nikt nigdy tego nie prbowa. wiat nowoytny y w nawiedzonym domu. Chepi si pewnoci, ale drczyy go skrycie specyficzne dla upiory; przypado mu w udziale bezpieczestwo typu oblonej twierdzy, pewno siebie dowdcy, ktrego armia, na razie bya, dziki Bogu, silniejsza. W odrnieniu od redniowiecznej pewnoci scholastykw pewno nowoytnych filozofw wymagaa wyostrzonej czujnoci wobec problemu relatywizmu. Chwila nieuwagi mogaby drogo kosztowa. I czasami kosztowaa. Czy epoka, w ktrej yjemy, jest sytuacj podobn? Czy moe rni si czym od poprzednich? Czy obecny kryzys pewnoci jest skutkiem chwilowego osabienia czujnoci? Czy jest to typowy okres przejciowy, ogniwo w acuchu nastpujcych po sobie form organizacji spoecznej? Czy te

moe jest to pierwsza zapowied ksztatu rzeczy, ktre maj nadej i zadomowi si na dobre? adnej z tych trzech moliwoci nie mona zdecydowanie zaakceptowa ani odrzuci. Na tym etapie najlepsze, co mona zrobi, to inwentaryzacja moliwych scenariuszy oraz ich spoecznie uzasadnionych prawdopodobiestw. Nadejcie tumaczy Pluralizm nie jest dowiadczeniem, ktre pojawio si dopiero niedawno. Sam w sobie nic moe wic suy jako dostateczny powd obserwowanego ostatnio narastania klimatu intelektualnego, okrelanego jako ponowoytny", w ktrym pluralizm dowiadcze, wartoci i kryteriw prawdy uparcie sprzeciwia si traktowaniu go jako przejciowej cechy rzeczywistoci jeszcze niekompletnej cechy, ktra w procesie dojrzewania nowej formacji miaaby zosta wyeliminowana. Pluralizacja rnicych si od siebie wiatw dyskursu - zauwaa Jiirgen Habermas - naley do dowiadczenia specyficznie nowoytnego [...] Nie moemy teraz po prostu yczy sobie, by dowiadczenie to znikno; moemy je tylko zanegowa"2. I labermasowi chodzi tu oczywicie, o dwa rne rodzaje pluralizmu: jeden, wywodzcy si z tak zwanego podziau pracy, oddzielenia od siebie dyskursw dotyczcych prawdy, sdu i smaku; Habermas uwaa to oddzielenie za kluczow cech nowoytnoci jako takiej, za co, z czym filozofowie i uczeni zajmujcy si naukami spoecznymi yli przez co najmniej par stuleci. I drugi - pluralizacja dyskursw komunalnie i tradycjonalme ugruntowanych, domagajcych si zwrotu kontekstw umiejscowienia prawdy, sdu i smaku, ktre nowoytno zdelegalizowaa i zamierzaa obezwadni w praktyce. Drugi rodzaj pluralnoci, podobnie jak i pierwszy, nie jest zjawiskiem nowym; nowa jest tu tylko wiadomo, e jest on mniej trway i mniej nieodwoalny ni pierwszy. To wanie t wiadomo trudno pogodzi z duchem i praktyk nowoytnoci. czc te dwa rodzaje pluralizmu Habermas wyklucza poniekd uznanie obecnej sytuacji zachodnich intelektualistw za zasadniczo now, wymagajc wzgldnie daleko posunitych zmian sposobu, w jaki tradycyjnie wiadczone byy usugi intelektualne. Biece przemiany w wiatopogldzie intelektualnym Habermas moe wic postrzega jedynie jako rodzaj aberracji; godne poaowania usztywnienie postaw, ktre w agodniejszej formie towarzyszyy nam przez czas bardzo dugi; stan chwilowy zrodzony z nieporozumienia lub z bdw

teoretycznych; dolegliwo, ktr naley leczy przez lepsze zrozumienie i suszniej-sz teori. Zdaniem Habermasa w rzeczywistoci doszo do zaostrzenia tradycyjnego sporu midzy historyzmem (postaw, ktra uznaje historyczn wielo prawd, ale oczekuje od nauki zarwno dostarczenia materiau dla wiedzy potocznej, jak i jej uprawomocnienia) a transceiidentalizmem (dcym do wyod2 J. Habermas, Qucstions and Counterqitestions, w: Habermas and Modernity, RJ. Bernstein (ed.), Oxford 1985 s. 192. Prawodawcy i tumacze 285 rbnienia charakterystycznych cech wszelkiego racjonalnego dziaania, ktre musz by zaoone z gry), co dao jaow polaryzacj relatywizmu (ktry odrzuca moliwo pogodzenia prawd) i absolutyzmu (ktry racji uniwersalnej szuka poza racjonaln praktyk i niezalenie od niej). Dwie ostatnie strategie s jednakowo bdne; faktycznie, najbardziej bdnym ich aspektem jest to, e przepa, jak wytworzyy midzy alternatywnymi strategiami filozoficznymi, jest tak szeroka, e nie sposb ju oczekiwa, by spolaryzowane strategie agodziy wzajemnie swoje skrajnoci. Relatywizm i absolutyzm wspistniej bezsprzecznie jako dwie wyrane tendencje w dyskursie wspczesnym, przy czym druga poruszana jest przez postpy pierwszej w porednim uprawdziwiamu" swoich zaoe (absolutu nie mona ju szuka w praktyce - czy to jako jej dowiadczanego uoglnienia, czy przesanki logicznej). Jeli usztywnione" dzi postaci dawnego sporu s rzeczywicie wzajemnie zalene, to wydaje si, e aktywna rola w ich dialektycznym spltaniu naley do pogldu, wedle ktrego prne s wszelkie dalsze poszukiwania nie-komunalnych podstaw prawdy, sdu oraz smaku (jeli nie byy one prne ju w przeszoci). Taki pogld, opisywany jako relatywistyczny, wyraany by ostatnimi laty z si niespotykan od przynajmniej dwch wiekw. Connie D. Kliever uj nowe cechy wspczesnej postaci pluralizmu z precyzj trudn do znalezienia w innych pracach: Rozproszenie wadzy politycznej i swoboda stowarzysze religijnych wewntrz niehierarchicznych spoeczestw reprezentuj rnice i konflikty w obrbie wsplnego podporzdkowania si jednemu narodowi i jednemu Bogu. W przeciwiestwie do tego pluralizm nie zakada adnej takiej spajajcej jednoci ani lojalnoci. Pluralizm to istnienie wielu ukadw odniesienia, z ktrych kady ma

swj wasny schemat rozumienia oraz kryteria racjonalnoci. Pluralizm jest wspistnieniem porwnywalnych i rywalizujcych ze sob pozycji, ktrym me dane jest si pojedna. Pluralizm to uwiado284 Zygmunt Bauman mienie sobie, e rne osoby i rne grupy cakiem dosownie zamieszkuj wiaty diametralnie odmienne3. Dalej Kliever podkrela, e w pluralistycznym wiecie nie ma nie kwestionowanych systemw definicji rzeczywistoci". Wszystkie teoretyczne prby wynegocjowania wsplnego rozwizania sporu praktycznie upady i wobec tego - da Kliever - musimy przyzna, e formy ycia same si logicznie i psychologicznie uprawomocniaj". Zdaniem Klievera z tak zgod mona cakiem przyjemnie y, pod warunkiem jednak, e jest ona tak uniwersalna, jak wczeniejsza zgoda na zasadno projektu uniwersalnej prawdy. Kliever obawia si natomiast kontynuowania w wiecie pluralistycznym tych strategii, ktre swj sens czerpay z zaoenia o uniwersalnych podstawach prawdy oraz wynikajcych z takiej kontynuacji nastpstw pragmatycznych. Przed tym niebezpieczestwem mgby nas uchroni pewien rodzaj skromnoci, ktr narzuciyby sobie, przyjy i praktykoway wszystkie formy ycia" wspistniejce w wiecie pluralistycznym. Bez takiej skromnoci, bez pogodzenia si z rwnoci ogranicze" dla rnych form ycia stare przyzwyczajenia autorytarne niebawem znw upomn si o swoje prawa, a pluralistyczny wiat zamieni si w wiat pomnoonego absolutyzmu". To wanie przeciwko tej nowej grobie - grobie specyficznej dla pluralizmu, w sytuacji gdy ywe s jeszcze tradycje dugotrwaego panowania autorytarnego, monistycznego wiatopogldu - chce Kliever zmobilizowa intelektualistw. Uwaa on, e nowym zadaniem intelektualnym jest walka ze stronniczymi, lokalnymi absolutyzmami, ktr naley prowadzi z t sam energi, z jak poprzednicy dzisiejszych intelektualistw walczyli o absolutyzm bezstronny", powszechny. Relatywizm nie tylko nie jest dla Klievera problemem, lecz stanowi rozwizanie problemu wiata pluralistycznego; co wi3 C.D. Kliever, Authority in a Pluralist World, w: Modernisation, the Humanist Response to its Promise and Problems, R.L. Rubinstein (cd.), Washington D.C. 1982, s. 81 nn. Zygmunt Bauman

286 cej, promowanie go jest, by tak rzec, normalnym obowizkiem wspczesnych intelektualistw. Mona si spiera, czy opisany przez Klievera pluralizm jest przemian w strukturze wiata, czy w sposobie, w jaki intelektualici postrzegaj wiat. Istniej argumenty na rzecz kadej z tych moliwoci. Z grubsza dokonalimy ju przegldu niektrych z nich, wskazujcych na moliwo pierwsz. Co si tyczy drugiej interpretacji (przytoczeni nieuleczaln wieloci form ycia, intelektualici stopniowo zaprzestaj pogoni za rozwizaniami uniwersalnymi i ostatecznymi) dziedzina sztuki dostarcza najdobitniejszego przykadu procesu, o ktrym mowa. Matei Calinescu namalowa barwny portret stanu sztuki w erze postmodernistycznej: Oglnie biorc, rosnce tempo zmian zmniejsza wAge kadej konkretnej zmiany. Nowo nie jest ju nowoci. Jeli modernizm prowadzi niegdy do uksztatowania estetyki szoku", to wydaje si, e wysiek ten skoczy si porak. Dzisiaj najrozmaitsze wytwory artystyczne (od ezoterycznie wyrafinowanych do zwykego kiczu) spoczywaj obok siebie w kulturalnym supermarkecie" [...] czekajc na swoich konsumentw. Estetyki wzajemnie si wykluczajce wspistniej w subie pewnego rodzaju przymierza, a adna z nich nie jest zdolna do penienia roli przewodniej. Wikszo specjalistw zajmujcych si analiz wspczesnej sztuki zgadza si co do tego, e nasz wiat jest wiatem pluralistycznym, w ktrym wszystko jest w zasadzie dozwolone. Stara awangarda, jakkolwiek byaby destrukcyjna, udzia si czasami wiar w rzeczywiste istnienie nowych drg, ktre naley otworzy, nowych rzeczywistoci, ktre naley odkry, nowych perspektyw, ktre naley zbada. Ale dzisiaj, kiedy historyczna awangarda" odniosa taki sukces, e staa si stanem chronicznym" sztuki, zarwno retoryka destrukcji, jak retoryka nowoci utraciy jakikolwiek lad heroizmu. Moglibymy powiedzie, e nowa artystyczna awangarda postmodernistyczna odbija na swoim wasnym poziomie coraz bardziej moduow" struktur naszego wiata umysowego, w ktrym kryzys ideologii (przejawiajcy si w dziwnym, rakopodobnym mnoeniu si mikro-ideologii, podczas gdy wielkie ideologie czasw nowoytnych trac Prawodawcy i tumacze 287

swoj spjno) coraz bardziej utrudnia ustalenie przekonujcej hierarchii wartoci. To tak, jakby sztuka postmodernistyczna postpowaa zgodnie z rad Francisa Picabii z roku 1921: Jeli chcesz mie czyste idee, zmieniaj je jak koszule". A nawet udoskonalia j, zgodnie z recept dadaistw: jeli nie masz idei, to na pewno ich nic pobrudzisz. Sztuka postmodernistyczna zwraca uwag brakiem kategorii stylu, swoim wiadomie eklektycznym charakterem, strategi, ktr najlepiej opisa mona jako kola" i pastisz"'' oba nastawione na negacj samej idei stylu, szkoy, reguy, czystoci gatunku, wszystkich tych rzeczy, ktre byy podpor sdu krytycznego w epoce sztuki modernistycznej. Brak jasno zdefiniowanych regu gry sprawia, e niemoliwa jest jakakolwiek innowacja. Nie ma ju rozwoju w sztuce - moe tylko nieukierunkowane zmiany, nastpstwo md, gdzie adna forma nie gosi wiarygodnie swojej wyszoci nad poprzedniczkami, ktre staj si tym sposobem jej rwieniczkami. Nastpuje wieczna teraniejszo, niepokj przypominajcy raczej chaotyczne ruchy Browna ni uporzdkowane kolejne zmiany, nie mwic ju o postpowym rozwoju. Jest to stan, ktry Meyer nazwa staz" - stan, w ktrym wszystko si porusza, ale zbiorowo nie dy w adnym konkretnym kierunku. Mwic sowami Petera Burgera: Ruchy awangardowe zamieniy historyczne nastpstwo technik i stylw w jednoczesno rzeczy nie majcych absolutnie nic ze sob wsplnego. W rezultacie aden ruch w dzisiejszej sztuce nie moe susznie twierdzi, e jest jako sztuka historycznie bardziej zaawansowany ni inne [...] Historyczne ruchy awangardowe nie byy w stanie zburzy sztuki jako instytucji, uniemoliwi}' jednak J M. Calinescu, Faces of Modernity: Avant-Garde, Decadence, Kitsch, Bloornington 1977. s. 146 n. 5 F. Picabia, Dadas on Art, L.R. Lippard (ed.), Englewood Cliffs 1971, s. 168. F. Jameson, Postmodernizm i spoeczestwo konsumpcyjne (w tym tomie). 288 Zygmunt Bauman jakiejkolwiek szkole przedstawianie siebie jaku nosicielki wartoci powszechnych. Oznacza to praktycznie, e unicestwiona jest moliwo traktowania norm estetycznych jako obowizujcych"?. Sztuka postmodernistyczna (ktra, zdaniem wielu badaczy, pojawia si de facto dopiero w roku 1070) przebya ju dug drog od obrazoburczego gestu Marcela Duchampa, ktry wysa

na wystaw uryna opatrzony tytuem Fontanna" i podpisany przez Riciarda Mutta" wyjaniajc, e nie jest wane, czy pan Mutt wykona t fontann wasnorcznie, czy nic. On j n/ybmA Wzi zwyky przedmiot codziennego uytku i wyznaczy mu takie miejsce, e znaczenie uytkowe zniko przy nowym tytule i punkcie widzenia stworzy now mysi dla przedmiotu"8. Z perspektywy dnia dzisiejszego skandaliczny czyn Marcela Duchampa - uwaany w swoim czasie za wyzwanie rzucone waciwie wszystkiemu, czego bronia zachodnia estetyka - wydaje si uderzajco modernistyczny raczej ni postmodernistyczny; Marccl Duchamp przedstawia now &/!-mr/e sztuki (sztuk jest to, co artysta wybra), now feon dziea sztuki (wyrwanie przedmiotu z jego zwykego kontekstu i zobaczenie go z niezwykego punktu widzenia; powtrzenie faktycznie tego, co wiek wczeniej uczynili romantycy przedstawiajc to, co znane, jako nadzwyczajne), now metod pracy artystycznej (stworzenie nowej myli dla przedmiotu). Wedle dzisiejszych standardw gest Duchampa nie by wcale tak obrazoburczy. Z drugiej strony mona go tak widzie wanie dlatego, e w tym czasie definicje, teorie i metody wci jeszcze si liczyy i uwaano je za konieczne warunki oraz najwysze kryteria sdu artystycznego. Istniay dominujce, uzgodnione, powszechnie akceptowane definicje, teorie oraz metody, ktrym Duchamp mg si radykalnie sprzeciwi i ktrym mg stawi czoo. Ostatnimi czasy gest Duchampa zaczto powtarza 7 P. Burger. Theorie der Avantgarde, Frankfurt am Main 1982 8 Picabia, Dadas..., wyd. cyt. S. 143

289 Prawodawcy i tumacze i kopiowa na coraz wiksz skal i z pozornie coraz wikszym radykalizmem: Robert Rauschenberg pozbdzie si nawet gotowego wyrobu i wybierze w zamian zaprezentowanie jako dziea sztuki czynnoci wymazywania rysunku; Yves Klein zaprosi trzy tysice wyrafinowanych bywalcw galerii artystycznych na prywatny pokaz pustej galerii; Walter de Maria wypeni galeri nowojorsk 220 tysicami funtw ziemi i wykopie gbok dziur w pobliu Kassel, przykrywajc j pniej mocn pokryw, tak eby nie byo jej widach Problem jednak polega na tym, e w wyniku zespolonych wysikw nowej awangardy, zmierzajcych do zdruzgotania ostatnich dajcych i nie dajcych si pomyle limitw dziea sztuki, blednie radykalizm kadego nowego, obecnego albo przyszego gestu, a zarazem ronie zdolno wiata sztuki do

wchonicia, przystosowania si, zalegalizowania, wprowadzenia na rynek i wycignicia zysku z kadej rzeczy, jakkolwiek byaby ona dziwna i bezprecedensowa. Kada moliwo uycia formy artystycznej jako pretekstu, czy to przeciwko sztuce zinstytucjonalizowanej, czy ambitnej -przeciwko spoeczestwu, ktre odizolowao prac artysty od wszelkich zwizkw z innymi sferami ycia spoecznego, zostaa z gry zawaszczona przez mocno usadowione instytucje. By ponownie posuy si sowami Burgera: Jeli dzisiaj artysta podpisuje rur od piecyka i umieszcza j ni wystawie, to z pewnoci nie oskara on rynku sztuki, lecz dostosowuje si do niego [...] Dzi protest historycznej awangardy przeciwko sztuce jako instytucji jest akceptowany jako sztuka, gest protestu neoawangardy staje si nieautentyczny 10. Jest to rzeczywicie sytuacja nowa, do ktrej filozofowie, historycy i krytycy sztuki nic zostali przygotowani przez trzy stulecia zachodniej estetyki. Sztuka postmodernistyczna radykalnie rni si od modernistycznej. Dopiero teraz, z perspek9 Por. S. Gablik, Has Modernism Failed? London 1984 10 P. Burger, wyd. cyt. ... Zygmunt Bauman 290 tywy tej rnicy, w cigu ostatniego dziesiciolecia czy dwch, w peni widoczny sta si uporzdkowany charakter sztuki modernistycznej, jej bliskie pokrewiestwo z epok, ktra wierzya w nauk, postp, w obiektywn prawd, w coraz wiksz kontrol nad technologi, a poprzez technologi - nad przyrod. Dziki postmodernistycznemu przewrotowi moemy teraz jasno zobaczy znaczenie modernizmu ukryte dawniej pod rynsztunkiem szybko zmieniajcych si szk i stylw, czsto otwarcie ze sob walczcych. Ta nowa percepcja znalaza przekonujcy wyraz w gonym eseju Kima Lewina z 1979 roku: Dla tych, ktrzy w sztuce wyszli poza modernizm, pz'mejsze style okresu modernistycznego, ktre niegdy zdaway si tak radykalnie odmienne jeden od drugiego, zaczynaj si zlewa we wsplnej charakterystyce, ktra teraz zdaje si osobliwie naiwna... Sztuka modernistyczna bya naukowa. Opieraa si na zaufaniu do technologicznej przyszoci, na wierze w postp i prawd obiektywn. Bya eksperymentem: jej zadaniem byo tworzenie nowych form. Od czasu kiedy impresjonizm zapuci si w dziedzin optyki, dzielia z nauk metod i logik. Byy wic einsteinowskie

wzgldnos'ci geometrii kubistycznej, technologiczne wizje konstruktywizmu i futuryzmu, de Stijl i Bauhausu, dadaistyczna maszyneria diagramatyczna. Nawet surrealistyczne upogldowieme freudowskiego wiata snw i abstrakcyjno-ekspresjonistyczne odtwarzanie procesw psychoanalitycznych byty prbami oswojenia tego, co irracjonalne, za pomoc technik racjonalnych. Okres modernistyczny bowiem wierzy w naukowy obiektywizm, w naukow inwencj: jego sztuk cechowaa logika struktury, logika snw, logika gestu bd materiau. Sztuka modernistyczna tsknia za doskonaoci i daa czystoci, jasnoci, porzdku. Negowaa za wszystko inne, a szczeglnie przeszo: idealistyczny, ideologiczny i optymistyczny modernizm mia przynie wspania przyszo, now i lepsz. Rodzinne podobiestwo rywalizujcych ze sob szk ery modernistycznej uwypuklia i unaocznia radykalnie odmienna praktyka sztuki postmodernistycznej, ktra - w przeciwiestwie do nich wszystkich nie opiera si na naukowym rozumowaniu i logice ani na pretensji do obiektywizmu, lecz na chwili biecej, subiektywnym dowiadczeniu, zachowaniu, niesamowitoci terapeutycznego objawienia, w ktrym nie jest konieczna wiara ani zrozumienie; wystarczy, e jest ono skuteczne". Rosalind E. Krauss uwaaa krat - obsesyjnie powtarzany, szczeglnie w ostatniej fazie, motyw malarstwa modernistycznego - za zjawisko, ktre najpeniej ujmuje istotne cechy modernizmu w sztuce; Kraus bronia reprezentatywnoci kraty wskazujc najej taktyczn nieobecno w malarstwie premodernistycznym (zerwanie z przeszoci) i w realnym yciu (zerwanie ze spoeczestwem, zamanifestowanie autonomii sztuki) '2. Jeli do pierwszego komentarza nie mona mie zastrzee, to drugi opiera si chyba na nieporozumieniu. W rzeczywistoci krat w malarstwie modernizmu mona interpretowa jako zabieg poznawczy, najradykalniejsz i najbardziej spjn prb uchwycenia i wyraenia rodkami estetycznymi istoty spoecznie wytworzonej rzeczywistoci; mona widzie w mej produkt starannej analizy istotnych cech wiata spoecznego w epoce nowoytnej. Levi-Strauss rozszyfrowa ornamenty Indian Nambiquara jako podwiadomy wyraz prawdziwego ksztatu ich struktury wadzy, kryjcy si na co dzie za dymn zason mitologii. Mona zasadnie przyj, e w malarstwie modernizmu krata, jako wynik w peni wiadomej, naukowej analizy, deszyfruje strategi wadzy nowoytnego typu, ktra przejawia si w dzieleniu, klasyfikowaniu, kategoryzowaniu, rejestrowaniu,

porzdkowaniu oraz czeniu. Obsesyjnie autonomiczna i koncentrujca si wiadomie na wasnych rodkach przekazu i wasnych technikach jako kluczowym (lub jedynym) 11 K. Lewin, Farewell to Modernism. w: R. Hertz. Theories of Contemporary Art, Englewood Cliffs 1985, s. 2, 7. 12 R.E. Krauss, The Originality of the Avant-Garde and Other Modemist Myths, Boston 1985, s. 22. (Zob. take jej esej Oryginalno awangardy w niniejszym tomie).

Zygmunt Bauman 292 przedmiocie swojej pracy i niepodzielnej sferze wasnej odpowiedzialnoci, sztuka modernistyczna odbiegaa od Zeitgeist ery nowoytnej; bez zastrzee i entuzjastycznie uczestniczya we waciwym tej epoce poszukiwaniu prawdy, w naukowych metodach analizy, w oglnym przekonaniu, i rzeczywisto mona - i naley - podda kontroli Rozumu. Artyci modernistyczni nadaj, rzec mona, na tej samej dugoci fali co ich intelektualni badacze i krytycy. Swoich badaczy i krytykw postawili przed zadaniami, z ktrymi ci mog sobie dobrze radzi; przywykli oni do radzenia sobie z nimi dziki swojemu treningowi zawodowemu oraz odziedziczonej, zinstytucjonalizowanej estetyce. Niejeden epizod w dziejach sztuki modernistycznej mg dla badaczy i krytykw by amigwk - ale wiedzieli oni, e rozwizanie amigwki istnieje i e oni dysponuj narzdziami pozwalajcymi je odnale. Z drugiej strony, amigwka, ktr stanowi sztuka postmodernistyczna, wprawia badaczy w prawdziwe zakopotanie. Uczucie oszoomienia i zagubienia w labiryncie nowych zdarze wynika z niemonoci pocieszania si myl, e nowe jest tylko plus de la nieme, nieznan form tego, co ju znane; e trzeba tylko czasu, by utracio swoj obco, by je oswoi intelektualnie; e narzdzia do tej pracy s dostpne i wiadomo, jak je zastosowa. Innymi sowy, zakopotanie wynika z tego, e badacze nie s w stanie peni swojej tradycyjnej funkcji; zagroone zostay podstawy ich spoecznej roli. Howard S. Becker krtko i precyzyjnie wyjania, czym ta rola spoeczna bya dotychczas: Estetycy nic mieli po prostu dzieli przedmiotw na uyteczne kategorie [...] lecz raczej odsiewa wartociowe od bezwartociowych, a podzia ten mia by ostateczny [...] Logika przedsiwzicia przyznawania zaszczytnych tytuw - wymagaa od nich eliminowania pewnych przedmiotw, poniewa nie

przynosi zaszczytu tytu, do ktrego ma prawo wszelki przedmiot albo wszelka dziaalno, jakie tylko mona sobie wyobrazi 13. 13 H.S. Becker, Art Worlds, Berkeley 1982, s. 137. 295 Prawodawcy i tumacze Tu wanie ley istota zagadnienia. Przez cay okres nowoytny, wcznie z etapem modernistycznym w sztuce, estetycy tward rk zawiadywali sfer smaku i sdu artystycznego (tak przynajmniej wydaje si teraz, kiedy patrzymy wstecz i dokonujemy porwna z sytuacj, jaka zapanowaa z chwil nadejcia sztuki postmodernistycznej). Zawiadywali oni bez wikszych problemw mechanizmami przeksztacajcymi niepewno w pewno, podejmowali decyzje, wygaszali autorytatywne sdy, segregowali i klasyfikowali, formuowali wice definicje rzeczywistoci. Skadao si to na sprawowanie wadzy na polu sztuki. W przypadku estetyki wadza intelektualistw wydawaa si szczeglnie niezachwiana, praktycznie monopolistyczna. Przynajmniej na Zachodzie adne inne centra wadzy nie prboway wpywa na werdykty' ferowane przez tych, ktrzy wiedzieli lepiej". [...] To wanie ten autorytet staje dzi pod znakiem zapytania. Z milczcego zaoenia teorii estetycznej sta si on centralnym problemem dlatego wanie, e okaza si nieskuteczny w praktyce. Nagle stao si jasne, e wano sdu estetycznego zaley od pozycji, z jakiej go si feruje, i od autorytetu przypisywanego tej pozycji; e autorytet, o ktrym mowa, nie jest niezbywaln, naturaln" waciwoci tej pozycji, lecz czym, co ulega zmianie wraz ze zmian jej pooenia w szerszej strukturze, i e autorytet pozycji tradycyjnie zarezerwowanej dla estetykw -ekspertw intelektualnych w dziedzinie sztuki - nie jest ju czym z gry oczywistym. W percepcji ekspertw artystycznych oczywisty fakt, e sdy estetyczne artykuowane w sposb tradycyjny (tj. w odniesieniu do ustalonego korpusu wiedzy oraz ustalonych procedur - cznie ucielenionych przez samoodtwarzajcy si dyskurs i jego uprzywilejowanych uczestnikw) nie mog si w tych warunkach samouwierzytelnia, jest tosamy ze stanem chaosu. Chaos jest wszak takim stanem rzeczy, ktrego nie moemy przewidzie, zmieni ani kontrolowa. Mwic sowami Hassana, Podczas gdy modernizm stworzy swoje wasne formy Auto294 Zygmunt Bauman

rytetu (to znaczy, e zawodowi estetycy trwali niewzruszenie u steru), sztuka postmodernistyczna zmierza ku anarchii, wraz z oglnym rozpadem porzdku rzeczy" 14. Moliwe, e obiegowe uycia terminu postmodernizm" zachowuj zwizek pokrewiestwa z oryginalnym uyciem tego pojcia przez Toyn-bee'ego jako synonimu irracjonalnoci, anarchii oraz groby nieokrelonoci. Filozofom sztuki stanem anarchii wydaje si nade wszystko fakt immanentnego zanieczyszczenia" czynnikw promujcych X lub V do rangi dziea sztuki" oraz wynikajca z tego niemono oddzielenia sztuki od nie-sztuki albo dobrej sztuki od zej za pomoc stwierdze odwoujcych si jedynie do zjawisk w peni i niepodzielnie kontrolowanych przez samych filozofw. Zanieczyszczenie wynika przede wszystkim z gwatownego wzrostu konsumpcji kulturalnej" (ktr filozofowie traktuj z gbok podejrzliwoci, jako proces wiodcy do kultury masowej" - kultury zdegradowanej, niskowartociowej, w ktrej gr wzili gmin i filistrzy) oraz z rosncej potgi jej nieodcznego tworzywa, rynku sztuki, ktry narzuca swoje wasne kryteria praktycznego sdu i tworzy wasne orodki autorytetu. Filozofowie usilnie d do jakiej solidnie ugruntowanej teorii reputacji", to znaczy takiej teorii, ktra liczy moe na posuch i ma zdolno do samouwierzytelnicnia. Wedle Howarda S. Beckera teoria taka powinna podlega schematowi nastpujcemu: (i) ludzie szczeglnie uzdolnieni, (2) tworz dziea wyjtkowej piknoci i gbi, (3) wyraajce gbokie ludzkie uczucia oraz wartoci kulturalne, (4). Specjalne cechy dziea wiadcz o specjalnych uzdolnieniach jego twrcy, a znane ju uzdolnienia twrcy wiadcz o specjalnych cechach dziea". Schemat ten obraca si oczywicie wok poj pikna", gbi", wartoci" itd., a wszystkie one zakadaj monopolistyczn kompetencj teoretykw; ten rodzaj teorii reputacji potwierdza i odtwarza autorytet tych ostatnich. Kopot polega na tym, e adna teoria reputacji zbudowana wedug tych wytycznych nie utrzymaaby si dzisiaj w praktyce. Faktycznie komentuje Becker - reputacja artystw, dzie oraz reszty wynika z zespoowej aktywnoci wiatw sztuki". Mona by wysun zastrzeenie, e tak byo zawsze. Ale nawet jeli tak, to roli aktywnoci wiatw sztuki" teoretycy mogli nie dostrzega tak dugo, jak dugo wiat sztuki, ktry ustala reputacj, ogranicza si, mniej lub bardziej rygorystycznie, do samych teoretykw. Rola ta nie moe pozostawa niewidzialna, odkd utrata kontroli zobiektywizowaa", urzeczowia" produkty

dziaalnoci teoretykw i uczynia je vorhanden - przedmiotem badania i refleksji. Odpowiedzi Beckera na nowo objawion rzeczywisto procedur obdarzania reputacj jest instytucjonalistyczna teoria sztuki, ktra oddaje to, co nalene innym, nieczystym", nie-filozoficznym, meestetycznym centrom autorytetu: galeriom, kolekcjonerom, opiniodawczym rodkom przekazu, samym konsumentom. Becker ma nadziej, e teoria ta ujawni drczce nas sekrety procesw, na mocy ktrych X lub Y zaliczane jest do dzie sztuki, a jego autor - do artystw. Ale - dodaje instytucjonalistyczna teoria nie moe zaspokoi filozoficznej ambicji ferowania sdw ostatecznych na temat rnicy midzy sztuk a nie-sztuk". Rzeczywicie nie moe. Dziki tej teorii poza wszystkim innym staje si oczywiste, e nie wszystko moe sta si dzieem sztuki po prostu przez zdefiniowanie lub za powszechn zgod, nie wszystko bowiem przedostanie si szczliwie przez sito powszechnie akceptowanych norm wiata sztuki. Nie znaczy to jednak, e trzeba czego wicej ni nazwania, by rzecz jak uczyni dzieem sztuki 15 Mwic wprost, instytucjonalistyczna teoria sztuki (podobnie jak instytucjonalistyczna teoria kadej innej domeny wartoci) brzmi jak podzwonne dla filozoficznych marze o kon14 Calinescu, Faccs..., wyd. cyt., s. 142. 15 Becker, Art..., wyd. cyt., s. 352-3, 360, 151, 152, 296 Zygmunt Bauman troli. W miejsce absolutnych zasad, do ktrych tylko filozofowie mieli dostp i ktrymi tylko oni umieli si posugiwa, wstawiono ten nieuchwytny, nieporczny, nieprzewidywalny byt zwany powszechn zgod, konsensusem". Filozofowie, oczywicie, zawsze byli jego zwolennikami; denie do konsensusu byo ostatecznie niepisanym i niewypowiadanym, ale wszechobecnym zaoeniem ich wasnego dyskursu. W swoim dziaaniu filozofowie zakadali zawsze, e dyskusja (to jest ich wersja ycia aktywnego) nie dopuszcza adnego innego czynnika triumfu lub poraki, jak tylko moc argumentu, a zatem konsensus musi by jedyn miar sukcesu. Nowoci nie jest wic wadza konsensusu, lecz fakt, i konsensus, ktry teraz zdaje si posiada moc nadawania reputacji, nic jest ju konsensusem filozofw. Musi rwnie nadej przyzwolenie z innych, niefilozoficznych rejonw wiata, a tego nie mona osign na mocy samych tylko argumentw. Marcia Muelder Eaton dostarcza znakomitego przykadu dzielnych wysikw, jakie podejmuj

teoretycy sztuki, by dostosowa si do tego nowego, wprawiajcego w udrk i zakopotanie ksztatu autorytatywnego konsensusu. Dochodzi w kocu do wniosku, i to, e jaka' rzecz uwaana jest za dzieo (sztuki) oznacza, e dyskutujemy j w pewien okrelony sposb". Eaton godzi si na to, e my", ktrzy dyskutujemy", jestemy nie tylko tradycyjnymi ekspertami od dyskusji, lecz rwnie czonkami instytucji spoecznych, kulturalnych, politycznych oraz ekonomicznych", usiuje odkry (nie zadekretowa!) reguy stojce za zgod moliw do osignicia przez tak pstre ciao czonkowskie" - cokolwiek, co osobie znajcej si na rzeczy pozwolioby na wydanie sdu artystycznego z minimalnym przynajmniej stopniem pewnoci - i koczy swoje bezowocne zmagania oraz ksik nastpujcym zdaniem: Jeli Roberta Peters na dzisiejszym koncercie zary gosem osia - to czy bya to pie? By moe dowiemy si tego z jutrzejszych gazet"16. 16 M.M. Eaton, Art and Non-Art, 1983, s. 118, 107, 158. Zatrzymaem si tak dugo nad sytuacja w sztuce nie tylko dlatego, e przede wszystkim wanie estetycznemu" odamowi intelektualistw zawdziczamy nasze poczucie wkraczania w epok ponowoczesnoci. Inn przyczyn tej dugiej dygresji jest fakt, e (nie po raz pierwszy) wanie od dziedziny sztuki i krytyki sztuki wydaje si zaczyna reorganizacja caoci wiata intelektualnego i jego praktyk. Powtrzmy, e w adnej innej sferze ycia spoecznego ingerencja autorytetw nieintelektualnych nie bya tak nika, jak w sztuce, a w konsekwencji autorytet intelektualistw - tak absolutnie niewzruszony. wiat wysokiej kultury by dla intelektualistw najmniej naraonym na atak, najlepiej ufortyfikowanym bastionem; a wic niedocignionym przykadem tych mniej fortunnych, ktrzy z natury swych kwalifikacji wcignici s w obszary praktyki spoecznej, nad ktrymi kontrol sprawuj inne ziemskie siy. Szok ponowoczesnoci by wic odczuwany znacznie gbiej tam, gdzie spowodowa zmian najbardziej drastyczn i wstrzsn najsolidniej obwarowanymi mitami. Dlatego kopoty przeywane przez teoretykw sztuki pozwalaj janiej zobaczy procesy, ktrych odbiciem jest rozpowszechnione w wiecie intelektualnym poczucie zakopotania oraz denie do rewizji tradycyjnej strategii funkcji intelektualnej - ujmowane (czy raczej ukryte) na og w idei kryzysu postmodernistycznego. Jeli sd smaku (opisany ju przez Kanta jako bezinteresowny", to znaczy podporzdkowany rozumowi

tylko) zajmowa centralne miejsce w wiecie intelektualnym zorganizowanym wok metafory prawodawcw, to naleaoby oczekiwa, e im bliej tego centrum znajduj si inne domeny intelektualne, tym bardziej dotkliwie odczuwaj szok postmodernistyczny. S dowody na to, e oczekiwanie takie jest suszne. Oprcz estetyki sferami najostrzej przeywajcymi wyzwanie zawarte w kondycji ponowoytnej s te dyskursy filozoficzne, ktre dotycz kwestii prawdy, pewnoci i relatywizmu, oraz te, ktre maj do czynienia z zasadami organizacji spoecznej. Dyskursy te konstruoway najczciej legitymacje dla rzeczywistoci ju 298 Zygmunt Bauman ustrukturalizowanej przez ustabilizowane hierarchie wadzy; jak dugo struktury te pozostaway nietknite i niezagroone, rnica midzy legitymizowaniem a prawodawstwem bya niewielka. Dzisiaj hierarchie nie s ani nietknite, ani niezagroone. Zadania legitymizowania i uprawomocniania rozdzielay si, w miar jak ulegay erozji racje dla przyjmowania prawodawczej mocy legitymizacji. Przeoya Anna Tanalska

Mike Featherstone Postmodernizm i estetyzacja ycia codziennego Wstp Tyle poytku z terminu postmodernizm", e jakkolwiek jest on, co czsto zauwaano, chwiejny i nieprecyzyjny, kieruje nasz uwag ku istocie wspczesnych przemian kulturowych, wyczulajc na zmienno relacji kultura-spoeczestwo i meta-teoretyczny charakter samej kultury1. Zarazem jednak waciwo ta zdradliwie zachca do niekonkretnego, przesadnie spekulacyjnego teoretyzowania, w ktrym postmodernizm jawi si jako zwiastun gbokich lub nawet epokowych przemian spoecznych. Niekiedy badaczom wystarczaj pojedyncze zmiany w praktykach kulturowych, dowiadczeniach i teoriach, by generalizowa i sugerowa, e oto nastpuje wane przekszta1 M. Featherstone, Cultural Production, Consumption and the Developpment of the Cultural Sphere, referat wygoszony na Trzeciej Niemiecko-amerykaskiej Konferencji

powiconej teorii grup, Bremen 1988; tene, In Pursuit of the Postmodern, Theory, Culture and Society" 1988, 5/2-3. Mike Featherstone - wybitny angielski socjolog kultury modszej generacji, zajmujcy si histori i socjologi kultury XX wieku, w tym zwaszcza powizaniami midzy nowoczesnoci a ponowoczesnoci. Wykadowca nauk spoecznych w School of Health, Social & Policy Studies na Teesside Polytechnic; red. naczelny czasopisma Theory, Culture & Society". Autor m.in.: Surviving Middle Age, 1982 (z M. Hepworthem); Towards a Sociology oj Postmodern Culture, w: Social Structure and Culture, H. Haferkampf (ed.), 1988; In Pursuit of the Postmodern, Theory, Culture and Society" 1988, no. 5; Consumer Culture and Postmodernism, 1991. Red. tomw zbiorowych: Global Culture: Nationalism, Globalization and Modernity, 1990; The Body: Social Process and Cultural Theory, 1991; Cultural Theory and Cultural Change. 1992 300 Mike Featherstone Postmodernizm i estetyzacja ycia codziennego cenie sfery kulturowej bd e wyania si zupenie nowa spoeczna lub kulturowa formacja. Prbuje si take odczytywa przemiany kulturowe w kategoriach ekonomiczno-technologicznych (uznawanych za bardziej fundamentalne) i orzeka o ich czasowej zbienoci bd rozbienoci - jak czyni to w swoich pracach Jameson, Bell i Baudrillard2. Tymczasem zamiast myle o postmodernizmie jako wytworze logiki kultury, logiki kapitau lub jeszcze innej logiki" rzdzcej procesem historycznym, powinnimy zrozumie go w kategoriach praktyk i dowiadcze okrelonych grup ludzi3. Krtko mwic, naley si skoncentrowa na pokoleniu kolporterw i odbiorcw postmodernizmu, na wytwrcach, konsumentach i porednikach kultury. Powinnimy si przeto zdoby na prb socjologicznej samooceny i zrozumie zmienne losy walki o wpywy, a take zbada powizania midzy fachowcami od kultury (artystami, intelektualistami czy ludmi uniwersytetu) a pozostaymi grupami, ktre wspuczestnicz w wytwarzaniu postmodernistycznych teorii, przedmiotw i upodoba. Z tego z kolei wynika, e naley zwrci uwag nie na domniemane zerwanie z przeszoci tkwice w przedrostku post, ktry sugeruje, jakoby modernizmowi przytrafio si co, co pozwala dostrzec jego granice i wyczerpanie oraz nakazuje szuka nowych praktyk kulturowych i dowiadcze, rzekomo zwiastowanych przez po-nowoczesno.

Powinnimy si raczej skupi na wybranych zjawiskach kontynuujcych tradycj i osadzi ponowoczcsno w dugim procesie rozwoju sfery kulturowej, w ktrej wida spory wzrost potencjalnego wpywu fachowcw od kultury i znaczce zmiany napi pomidzy tym rodowiskiem a powizanymi z nim grupami, w tym zwaszcza fachowcami od gospodarki4. 2 D. Kellner. Postmodernism as Social Theory: Some Challenges and Problems, "Theory, Culture and Society'' 1988, 5/2-3. 3 M. Featherstone, Postmodernism, Cultural Change and Social Practice, w: Jameson/Postmodernismi/Critique. D. Kellner (ed.). Washington D.C. 1989. 4 Featherstone. Cultural... wyd. cyt.; tene. Towards a Sociology of Postmodern Culture. w: Culture and Social Structure, H. Haterkamp (ed.), Berlin 1989. Skupienie uwagi na kolporterach kultury jest o tyle niebezpieczne, e prowadzi do swoistego cynizmu, dla ktrego postmodernizm to arbitralny wymys, kolejny wytwr strategii awangardowych, nastpna taktyka w grze rozrnie prowadzonej przez intelektualistw, artystw i akademikw. Dlatego rwnie wane jest, by zwrci uwag na form oraz tre dowiadcze, upodoba i praktyk opatrywanych etykietk ponowoczesne". Chocia nietrudno byoby dowie, e fachowcy od kultury mog mie swj interes w wynajdywaniu nowych prdw i pouczaniu odbiorcw, jak rozumie i doceni nowy typ wraliwoci, fachowcy ci nie s przecie ani wycznie, ani wycznymi wytwrcami kultury. Powinnimy pamita, e osoby te, wyczulone na przejawy nowych upodoba i lady nowych dowiadcze, rwnie interpretuj, badajc kultur w jej licznych i rozmaitych wymiarach (kultura wyrafinowana, kultura masowa, kultura popularna i ycie codzienne). Naley zatem zwrci uwag na charakter owych dowiadcze i praktyk opatrywanych etykietk ponowoczesnych", jak rwnie na rodzaj powizania tego aspektu z procesem, w ramach ktrego fachowcy od kultury definiuj, formalizuj, uoglniaj oraz rozpowszechniaj wrd szerszego grona suchaczy dowiadczenia i praktyki. Zrozumienie postmodernizmu wymaga zatem perspektywy na tyle szerokiej, abymy zdoali uchwyci podwjn rol, jak odgrywaj fachowcy od symboli i kulturowi porednicy. Po pierwsze, ich zdolno do wzbogacania i przyswajania strategii awangardowych potguje si w warunkach demonopolizacji symbolicznych hierarchii i otwarcia si enklaw dbr kulturalnych na szersze rynki; wzrost w idzie w parze z powszechniejsz

tendencj do kulturalnej deklasyfikacji, dziki ktrej mona bardziej krytycznie spojrze na uprawomocnienia istniejcego kanonu (kultury wysokiej, modernizmu) na obszary przeze wykluczane (kultury popularnej i masowej). Przy rwnoczesnym zachowywaniu nadrzdnego statusu kultury oraz spoecznego uznania dla niej i dla jej bogactwa. Po drugie, fachowcy od symboli interpretuj, poniewa nadaj sens Mike Featherstone 303 Postmodernizm i estetyzacja ycia codziennego i intelektualny wyraz nowym dowiadczeniom i kulturowym znakom, ktre modeluj dobra kultury w rnych mediach - rdle wiedzy dla suchaczy i odbiorcw. Badajc definicje postmodernizmu, stwierdzimy, e szczeglny nacisk kadzie si tu na zatarcie granic pomidzy sztuk i codziennym yciem, na zanik rnic pomidzy sztuk wysokoartystyczn z jednej strony i kultur masow czy popularn z drugiej, na powszechny bezad stylistyczny oraz ludyczne pomieszanie kodw. Te oglne cechy teorii ponowoczesnych, akcentujcych zrwnywanie i znoszenie rnic w obrbie hierarchii symbolicznych, anty-zaoeniowo i oglne denie do kulturowej deklasyflkacji, odnie mona rwnie do dowiadcze uznawanych za charakterystyczne dla ponowoczesnoci. Mona by oprze si na Baudelaire'owskim uyciu terminu modernite, aby wskaza na zmieniony sposb dowiadczania nowoczesnoci, peen wstrzsw, niespodzianek i dynamicznej bezporednioci, dochodzcych do gosu dziki zerwaniu z tradycyjnymi formami tworzenia spoecznych wizi, ktre, jak sdzono, od poowy XIX w. powstaway w nowoczesnych miastach takich, jak Pary. W podobny sposb mwi si o dowiadczaniu postmodernite i zaznacza dostrzegane przemiany w kulturowych dowiadczeniach i trybach znakowania. W takim wypadku5 akcentuje si estetyzacj ycia codziennego i przeksztacanie rzeczywistoci w obrazy. Jameson6 podkrela take utrat poczucia historycznoci i rozdrobnienie czasu na serie wiecznych teraz", w czym przejawia si dowiadczenie polifrenii - intensywnoci i osobnoci mnogich dozna. Podobne wtki estetyzacji dowiadczenia i zerwania uporzdkowanego acucha znaczcych odnale mona w pismach kontynuatorw Jamesona, u ktrych akcent pada na stopienie si znakw i towa-

rw", zatarcie granicy pomidzy realnoci i jej obrazem", nie zwizane znaczce", hiperrealno", kultur pozbawion gbi", zadziwiajce zanurzenie", nadmiar bodcw" i pene emocji doznania"7. Chocia dla wielu tych przykadw inspiracj jest nasilenie produkcji obrazw w rodkach masowego przekazu oraz caej kulturze konsumpcyjnej, cechy te odnale mona rwnie w opisach wspczesnych miast. W takich wypadkach akcent pada nie tylko na typ nowej architektury zaprojektowanej w szczeglny, ponowoczesny sposb, lecz rwnie na bardziej powszechny, eklektyczny galimatias stylistyczny, ktry mona odnale w wielkomiejskich budowlach obszarw zabudowanych. Ponadto podobn dekontekstualizacj tradycji i pldrowanie kultury w poszukiwaniu cytatw spod znaku wyobrani odnajduj badacze u modych wykorzenionych", ktrym przyjemno sprawia eksperymentowanie i zabawa z mod oraz stylizowanie ycia uprawiane w trakcie przechadzek po niczyich" ponowoczesnych przestrzeniach wielkomiejskich8. Projekty estetyzacji i artystycznego ksztatowania codziennego ycia, a take romantyczna tradycja cyganerii wraz z jej szkoami artystycznymi wyranie si cz i nakadaj na siebie; duch bohemy przenikn do muzyki rockowej, zwaszcza po roku 1960, jako poszukiwanie sposobu przekroczenia granicy midzy sztuk a yciem codziennym9. Wynikaoby std, e dowiadczanie postmodernite, zwaszcza za podkrelanie estetyzacji ycia codziennego oraz formuowanie, wyraanie i promowanie tego zjawiska przez fachowcw od kultury, mogo mie dug tradycj. Krtko mwic, poytecznie byoby przebada genealogi postmodernite, a zwaszcza wi midzy modemite i postmodernite, poniewa mogoby to nas skierowa ku 5 J. Baudrillard, In the Shadow oj the Silent Majorities, New York 1983; tene, Simnlations, New York 1983. 6 F. Jameson, Postmodernizm albo kulturowa logika pnego kapitalizmu, prze. K. Malita, Pismo Literacko-Artystyczne" 1988, nr 4; tene, Postmodernizm i spoeczestwo konsumpcyjne (w tym tomie). 7 A. Kroker, D. Cook, The Postmodern Science, New York 1987; J. Crary, The Eclipse of the Spectacle, w: Art After Modernism, B. Wallis (red.), New York 1987. 8 I. Chambers, Maps for the Metropolis: a Possible Guide to the Postmodern, Cultural Studies" 1987, 4/1; P. Calefato, Fashion, the Passage, the Body, Cultural Studies" 1988, 2/2. S. Frith, H. Horne, Art into Pop, London 1987. Mike Featherstone

304 zjawiskom je poprzedzajcym. Nie wynika std, e ponowoczes-nos' nie istnieje albo e samo to pojecie jest zwodnicze; wynika raczej, e tylko badajc jej przodkw i dugie procesy kulturowe, w ktrych obrbie mogy si pojawi podobne tendencje rozwojowe, moemy dy do zrozumienia i wyodrbnienia tego, co szczeglne dla ponowoczesnoci, i tego, co gromadzi i wzmaga tendencje kulturowe trwale obecne w nowoczesnoci, a nawet prenowoczesnoci. Estetyzacja ycia codziennego Mona mwi o trzech znaczeniach estetyzacji ycia codziennego. Po pierwsze, termin odnosi si do tych subkultur artystycznych, ktre podczas I wojny wiatowej i w latach dwudziestych wytworzyy dadaizm, historyczn awangard i surrealizm; w dzieach, pismach, a niekiedy i biografiach tych prdw ujawnia si tendencja do zatarcia granicy midzy sztuk i yciem codziennym. Sztuka ponowoczesna lat szedziesitych, z jej sprzeciwem wobec muzealnej i akademickiej instytucjonalizacji modernizmu, polega na tej samej strategii. Zauwamy, e Marcel Duchamp, swoimi skandalicznymi ready-made" aktywnie wpisujcy si we wczesny ruch dadaistyczny, sta si w latach szedziesitych obiektem czci dla artystw nowojorskiej transawangardy. Wida w tym podwjne denie. Przede wszystkim jest to bezporednie wyzwanie rzucone dzieu sztuki, ch pozbawienia sztuki nietykalnoci, zdjcia z niej witego nimbu i zakwestionowania jej miejsca w muzeum czy akademii. Po drugie, przejawia si w tym zaoenie, e sztuk moe by dowolna rzecz w dowolnym miejscu, rip. odpadki kultury masowej czy zuyte artykuy konsumpcyjne (przychodzi tu na myl Andy Warhol i pop-art). Sztuk byy rwnie antydziea: happeningi, przemijajce, ulotne" zdarzenia perfor-mance'u nie nadajce si do muzcifikacji, a take ludzkie ciao i wszystko, co ywe. Warto rwnie odnotowa, e liczne strategie i artystyczne techniki dadaizmu, surrealizmu i awangardy zostay przejte przez reklam i popularne rodki przekazu z krgu kultury konsumpcyjnejI0. po drugie, estetyzacja ycia codziennego nawizuje do zamy-shi przeksztacenia ycia w dzieo sztuki. Fascynacja tym projektem wrd faktycznych i potencjalnych artystw i intelektualistw ma dug histori. Wida j w Grupie Bloomsbury" z przeomu stuleci, ktrej przedstawiciel G. E.

Moore dowodzi, i najwiksz wartoci w yciu s indywidualne emocje i estetyczna przyjemno. Podobn etyk ycia jako dziea sztuki" odnale mona u schyku XIX wieku w pismach Patera i Wilde'a. Wilde zakada, e idealny esteta powinien spenia si w wielu formach i na tysic rnych sposobw i powinien by ciekaw nowych dozna"12. Mona dowie, e dla postmodernizmu - a zwaszcza jego teorii - zagadnienia estetyczne stay si nader istotne oraz e istnieje oczywista wi historyczna midzy Wilde'em, Moore'em, Grup Bloomsbury a Rortym. ktry wartoci udanego ycia czy z pragnieniem poszerzenia osobowoci, poszukiwaniem nowej estetyki i nowych dozna, a take dreniem coraz nowych moliwoci. Dominacj estetycznego podejcia do ycia odnale mona, jak dowodzi Wolin 'j, rwnie w dzieach Foucaulta. Foucault'4 aprobuje Baudelaire'owski sposb postrzegania nowoczesnoci, w ktrym postaci centraln jest dandys, czynicy ze swego ciaa, swego zachowania, swoich uczu, namitnoci i caej swojej egzystencji dzieo sztuki". W rezultacie czowiek nowoczesny to czowiek, ktry usiuje przenicowa siebie". Dandyzm, ktry rozwin si 10 B. Martin, A Sociology of Contemporary Cultural Change, Oxford 1981. 11 Grupa Bloomsbury - zrodzona okoo 1904 r., ogromnie wpywowa grupa literacka (por. B. Bautowa, Angielska powie XX wieku. Warszawa 1983. s. 69) (przyp. tum.). 12 R. Shusterman, Postmodernist Aestheticism: a New Moral Philosophy?, Theory Culture and Society" 1988. 5/2-3. U. Wolin, Foncault's Aestheticism Decision, Telos" 1986, 67. M. Foucault, What in Enlightenment, w: The Foucault Reader, P. Rabinow (ed.), Harmondsworth 1986, s. 41 n. (w przek. pol. fragment pt.: Aufklarung" i rewolucja, prze. L. Wyczaski, Colloquia Communia" 1986, nr 4-5 (27-28)). 306 Mike Fcatherstone w Anglii pocztku XIX wieku dziki Beau Brummelowi, kad nacisk na poszukiwanie spoecznej wyszoci poprzez tworzenie bezkompromisowego w swej wzorcowoci stylu ycia. Arystokratyzm ducha manifestowa si jako pogarda dla tumu oraz heroiczne denie do oryginalnoci i wyszoci, widoczne w stroju, manierach, przyzwyczajeniach, a nawet meblach - a wic w tym, co dzi nazywamy stylem ycia15. Stao si to

wan czstk rozwoju artystycznych kontrkultur, cyganerii i awangard paryskich od poowy XIX wieku do jego schyku; fascynacj tym problemem znale te mona w dzieach i yciorysach artystw - od Balzaca, Baudelaire'a, Comte d'Orsaya, a po Goncourta, Montesuieu i des Essemtesa. To charakterystyczne dla artystycznych i intelektualnych kontrkultur skupienie uwagi na dwch rzeczach yciu powiconym estetycznej konsumpcji oraz potrzebie ksztatowania egzystencji w estetycznie zadowalajc cao - naley powiza z rozwojem masowej konsumpcji w ogle, z pogoni za nowymi gustami i doznaniami oraz prac nad wyrazistym stylem ycia, ktry dla kultury konsumpcyjnej sta si spraw najwaniejsz16. Trzecie znaczenie estetyzacji ycia codziennego odsya do zalewu znakw i symboli, wnikajcych w struktur ycia codziennego wspczesnego spoeczestwa. Teoretyczne ujcie tego procesu wiele zawdzicza Marksowskiej teorii fetyszyzmu towarowego, rozwijanej rozmaicie przez Lukacsa, szko frankfurck, Benjamina, Hauga, Lefebvre'a, Baudrillarda i Jamesona. Wedug Adorna rosnca przewaga wartoci wymiennej nie tylko zatara pierwotn warto uytkow rzeczy i zastpia j abstrakcyjn wartoci wymienn, lecz ponadto pozwolia, aby towar nabra zastpczej czy wtrnej wartoci uytkowej, ktr Baudrillard pniej nazwa wartoci znakow". Doniose znaczenie rynkowej manipulacji obrazami, dokonujcej si za spraw reklamy, rodkw masowego przekazu, sklepowych wystaw, przedstawie i spektakli wielkomiejskiej struktury ycia codziennego sprawia, e obrazy ustawicznie przcmodelowuj nasze pragnienia. Nie naley wic sdzi, e spoeczestwo konsumpcyjne wyzwala jedynie postawy materialne ukazuje ono przecie ludziom obrazy ich marze, ktre przemawiajc do pragnie, estetyzuj i od-ealniaj rzeczywisto17. Oto i aspekt podjty przez Baudrillarda i Jamesona, ktrzy podkrelaj now, a przy tym gwn rol obrazw w spoeczestwie konsumpcyjnym, nadajcym bezprecedensow rang kulturze. Wedug Baudrillarda to wanie rosncy, gsty i nieprzerwany strumie wszechobecnych obrazw we wspczesnym wiecie popchn nas ku jakociowo nowemu spoeczestwu, w ktrym zaciera si rozrnienie na rzeczywisto i obraz, a ycie codzienne podlega estetyzacji: to wiat symulowany, czyli kultura postmodernistyczna. Dodajmy, e proces w wspomniani teoretycy oceniali zasadniczo negatywnie, podkrelajc jego manipulacyjny aspekt (Benjamin do pewnego stopnia i Baudrillard w swoich pnych pismach s tu wyjtkami).

Sprawio to, e pojawiy si dania bardziej postpowej integracji sztuki i ycia codziennego - co znajdziemy na przykad w Essay on Liberation Herberta Marcuse'a. To samo zakadaj rozmaite projekty rewolucji kulturalnej autorstwa Henn Lefebvre'al8, nawoujcego, abymy pozwolili yciu codziennemu sta si dzieem sztuki", oraz koncepcje Midzynarodowych Sytuacjonistw'9. Trzeci aspekt estetyzacji ycia codziennego jest, oczywicie, decydujcy dla rozwoju kultury konsumpcyjnej, musimy wic uwiadomi sobie, jak wspgra z drugim spord wyrnionych przez nas wtkw. Trzeba przebada dugofalowy proces ich wspzalenego rozwoju, ktry doprowadzi do ewolucji wiatw-marzeri masowej kultury konsumpcyjnej oraz powsta15 Zob. R. Williams, Dreams Worlds, Berkeley 1982, s. 107 n. 16 M. Featherstone, Lifestyle and Consumer Culture, Theory, Culture and Society" 1987, 4/1. 17 W.F. Haug, Critique of Commodity Aestlietics, Cambridge 1986. s. 52; tene, Commodity Aesthetics, Ideology and Culture, New York 1987, s. 123. 18 H. Lefebvre, Ewerday Life in the Modern World, London 1978. 19 Zob. M. Poster. Existential Marxism in Postwar France, Princeton 1975 308 Mike Featherstone Postmodernizm i estetyzacja ycia codziennego ni oddzielnej (kontr-)kulturowej sfery, gdzie artyci i intelektualici wynajduj rozmaite strategie utrzymywania dystansu; powinnimy rwnie podj prb stematyzowania i zrozumienia wspomnianego procesu. Najpierw uwanie przyjrzymy si pismom Baudrillarda, aby wyrobi sobie lepsze pojcie o znaczeniu estetyzacji ycia codziennego w odniesieniu do postmodernizmu. We wczesnych pismach powiconych spoeczestwu konsumpcyjnemu Baudrillard rozwin teori towaru-znaku, wskazujc, w jaki sposb towar staje si znakiem w Saussurc'owskim rozumieniu, majcym znaczenie arbitralnie okrelone pozycj w autoreferencyjnym cigu znaczcych. W pniejszych nieco artykuach Baudrillard rozwija t koncepcj, aby zwrci uwag na nadmiar informacji dostarczanych przez media, ktre stawiaj nas przed nieprzerwanym strumieniem fascynujcych obrazw i symulacji powodujc, e telewizja staje si wiatem". W Simnlations Baudrillard stwierdza, e w takiej hiperrzeczywistoci realne i wyobraone zlewaj si, estetyczna fascynacja jest obecna wszdzie, a nad wszystkim unosi si aura

niezamierzonej parodii, technicznego naladownictwa i nieokrelonej sawy, z ktr zwizana jest estetyczna przyjemno"20. Dla Baudrillarda sztuka przestaje by osobn, wydzielon rzeczywistoci; przenika procesy produkcji i re-produkcji, dziki czemu wszystko, nawet codzienne i banalne ycie, nabiera znamion sztuki i staje si estetyczne"21. Koniec realnoci i koniec sztuki przenosz nas do hiperrzeczywistoci, w ktrej sekret odkryty przez surrealizm upowszechnia si i zyskuje uoglnienie. Jak zauwaa Baudrillard: Hiperrealna jest dzisiaj sama rzeczywisto. Surrealizm jako pierwszy odkry, e najzwyklejsza rzeczywisto moe si sta sur-realna, lecz dotyczyo to jedynie pewnych szczeglnych chwil, zwizanych ze sztuk i wyobrani. Dzisiaj caa codzienna rzeczywisto - polityczna, spoeczna, historyczna i ekonomiczna 20 Baudrillard. Simulations, wyd. cyt., s. 148. 21 Tame, s. 151. wchania w siebie iluzyjny aspekt hiperrealizmu. yjemy estetycznym zudzeniem rzeczywistoci22. Gdy realne zostao ju cakowicie wydrone, a granica midzy nim i wyobraonym zatara si, symulowany wiat wspczesny przey kres iluzji paskorzeby, perspektywy i gbi. Baudrillard dodaje: I tak oto okazao si, e sztuka yje wszdzie, poniewa sztuczno tkwi w samym sercu rzeczywistoci. Zarazem jednak okazao si, e sztuka jest martwa, zarwno dlatego, e zanika charakterystyczna dla niej transcendencja, jak i dlatego, e sama rzeczywisto, cakowicie nasycona estetyk, ktra jest nieodczna od wasnej struktury, zlaa si w jedno ze swoim obrazem23. Jedn z form czciej przywoywanych jako ilustracja trzeciego stadium kultury symulacji, nazwanej przez Baudrillarda ponowoczesn24, jest MTV (telewizja muzyczna)25, ktra przez ca dob nadaje teledyski muzyki rockowej. Wedug Kapana26 MTV istnieje jakby w bezczasowej teraniejszoci, a twrcy wideo-klipw pldruj gatunki filmowe i kierunki artystyczne rnych epok, aby zamaza historyczne granice i samo poczucie historycznoci. Historia zostaje rozbita na czstki, a estetyczne hierarchie oraz kierunki ulegaj zakceniu przez mieszanie gatunkw i rejestrw - sztuki wysokiej, form popularnych i komercyjnych. Twierdzi si, e nieprzerwany strumie rozmaitych obrazw trudno poczy w znaczcy przekaz: intensywno i nasycenie znaczcych stawiaj opr systematyzacji 22Tame, s. 148. 23' Tame, s. 151.

24 Kellner, Postiiiodernisni.... m. cyt. Zob. K.II. Clien, Baudrillard's Implosive Postinodenism, Theory, Culture and Society" 1988. 5/2-3; E.A. Kaplan, History, Spectator and Gender Address in Music Television, Journal of Communications Inquiry" 1986, 10/1; tene, Rocking Around the Clock: Music Television, Postmodernism and Consumer Culture, London 1987. Kaplan, History..., m. cyt. Mike Featherstone Postmodernizm i estctyzacja ycia codziennego i narracyjnemu uporzdkowaniu. Mimo to powinnimy zapyta, jak te obrazy oddziauj: czy MTV wysza poza system znakowy, stanowicy podstaw ustrukturowanego jzyka w Saussure'owskim rozumieniu? Przy odpowiedzi na to pytanie czciowo moe nam pomc rozrnienie na dyskurs i metafor, ktre Scott Lash27 przej od Lyotarda28. Lash zwraca uwag na wicie cech, ktre nadaj kulturze ponowoczcsnej waciwoci metaforyczne: raczej zachowania pierwotne (pragnienia) ni wtrne (wiadomo); raczej obrazy ni sowa; zanurzenie widza i lokowanie pragnie w przedmiocie, a nie podtrzymywanie dystansu. Ponadto Lash czy te jakoci z od-rnicowaniem [czyli procesem niwelacji rnic]. Pojcie to oznacza odwrotno procesu kulturowego rnicowania - omawianego przez Webera i Habermasa - ktry wymaga odrniania form estetycznych od rzeczywistoci; od-rnicowanie zakada co odwrotnego, stawiajc na desakralizacje sztuki oraz na estetyk pragnie, odczu i bezporednioci. Odrnicowanie oraz metaforyczny porzdek procesu znakowania wskazuj zatem wedug Lasha, e obrazy - przeciwnie ni jzyk wspieraj si na wspomnieniach postrzeeniowych odwoujcych si do niewiadomoci, ktra me jest ustrukturowana jak jzyk przez reguy systemowe. Obrazy znacz ikonicznie, czyli przez podobiestwo. A skoro metaforyczno odnajdujemy w wizualnym porzdku znakowania w filmie, telewizji i reklamie, mamy prawo stwierdzi, e stanowi ona ogln cech kultury konsumpcyjnej. W tym momencie mona si odwoa do podkrelanej przez Benjamina roli oszoomienia oraz upoetycznienia banau w baniowych wiatach konsumpcji masowej - zjawiska najistotniejszego dla zawartych w Passagen-Werk29 rozwaa Benjamina o paryskich pasaach handlowych z poowy XIX wieku. Studium koncentruje si na wczesnym Pa27 S. Lash, Discourse or figure? Postmodernism as a Reginie oj Signification,

Theory, Culture and Society" 1988, 5/2-3. 28 J.-F. Lyotard, Disconrs, figure, Paris 1971. 29 W. Benjamin, Das Passagen-Werk, 2 Bde, Frankfurt a. M. 1982. ryu grupujac w jednym czasie i miejscu pocztki omawiane) przez as estetyzacji ycia codziennego w drugim i trzecim znaczeniu. Ot estetyzacja ycia codziennego dokonujca si poprzez metaforyczny porzdek znakowania, ktry Lash30 uznaje za naczeln cech postmodernizmu, moe mie swoje pocztki w rozwoju kultury konsumpcyjnej w wielkich miastach XIX-wiecznych spoeczestw kapitalistycznych, miastach, ktre stawa)7 si dogodnym terenem dla baniowych wiatw - strumienia wci zmieniajcych si towarw, obrazw i cia ludzkich (flaneurs [spacerowiczw]). Miasta te by)7 ponadto orodkami artystycznej i intelektualnej kontrkultury, siedliskami cyganerii i artystycznych awangard, ktrych czonkowie prbowali przy uyciu rnych rodkw przekazu uj wasne fascynacje rozlegoci nowych wrae; dziaali take jako porednicy, budzc, wyraajc i rozprzestrzeniajc nowe upodobania wrd szerszej publicznoci31. Skoro wic literatura powicona modernizmowi podkrelaa rol owego dowiadczenia modernite [nowoczesnoci], szokw, niespodzianek i fantasmagorii czekajcych w nowych centrach wielkomiejskich czyli cech uchwyconych przez Baudelaire'a w refleksjach o flaneurs oraz przez Benjamina w rozwaaniach o pasaach handlowych - musimy zbada ich znaczenie dla zrozumienia dowiadczenia postmodernite [ponowoczesnoci]. Trzeba zatem sprawdzi, co w obszarach i praktykach schyku XX wieku jest kontynuacj wczeniejszych zjawisk, co za jest cakiem nowe. Kieruje to nas ku rozwaeniu wielkomiejskiej odnowy, jaka dokonaa si dziki procesowi postmodernizacji32, z charakterystycznymi dla nobilitacj wewntrznych przestrzeni w metropoliach i pojawieniem si wydzielonych obszarw iluzji, ktre wykorzystuj widowiskow opraw na promenap Lash, Discourse..., m. cyt. Zob. J. Seigel, Boliemian Paris, Paris 1986. P. Cooke, Modernity Postmodernity and the City, Theory, Culture and Society" 1988, 5/2-3; S. Zukin, The Postmodern Debate over Urban Form, Theory, Culture and Society" 1988, 5/2-3. Mike Featherstone 312

Postmodernizm i estetyzacja ycia codziennego dach, w centrach handlowych, w parkach tematycznych i hotelach. Wskazuje si ponadto, e znaczce zmiany zachodz w muzeach, czyli instytucjach, ktre (pierwotnie) byy przestrzeni zastrzeon dla wyksztaconych koneserw i powanych znawcw. Dzisiaj muzeum pragnie zaspokoi potrzeby szerszej publicznoci, pozby si etykietki placwki wysokiej kultury i sta si przestrzeni widowisk, wrae, iluzji i montau - miejscem, gdzie liczy si przeycie, nie za obowizkowa znajomo kulturowego kanonu i ustalonych hierarchii symbolicznych33. Musimy si rwnie przyjrze procesowi artykuowania, przekazywania i propagowania dowiadcze zwizanych z tymi przestrzeniami przez intelektualistw i kulturowych porednikw wrd zrnicowanych suchaczy i odbiorcw, a take sprawdzi, w jaki sposb modele nauczania nowych" odmian wraliwoci zostaj wchonite przez codzienno. Wskazuje to na potrzeb przebadania estetyzacji ycia codziennego w okrelonej lokalizacji czasowej i przestrzennej. Mimo i cakowita estetyzacja ycia codziennego znosi przedziay pomidzy sztuk, wraliwoci estetyczn i yciem codziennym, przez co zudzenie staje si jedyn dostpn rzeczywistoci, me wolno nam traktowa tego jak rzeczy oczywistej bd jak elementu ludzkiej percepcji, ktry, raz odkryty, daje si odnale w caej dotychczasowej egzystencji ludzkiej. Powinnimy raczej przebada proces powstawania tego zjawiska. Konieczne jest przywoanie staych pyta socjologicznych dotyczcych konkretnej lokalizacji i stopnia uniwersalnoci. Przystpujemy wic do rozpatrzenia socjogenetycznych i historycznych rde poszczeglnych stylw poznawczych i sposobw percepcji, ktre powstaway w ramach zmieniajcych si wspzalenoci i zmaga pomidzy konfiguracjami spoecznymi. Rozwamy dwa krtkie przykady. Robbins34 w,rozprawie powie33 D. Roberts. The Museum as Montage, Thcory. Cniture and Society" 1988, S/2-334 D. Robbins, Sport, Hegemony and the Middle Class: the Victorian Mountaineers, Theory, Culturc and Society" 1987, 4/4. conej Brytyjczykom uprawiajcym w XIX wieku wspinaczk ersk wykaza, e gry, dugi czas traktowane przez podrnikw i miejscowych obojtnie, stay si wcieleniem pikna zdolnym dostarcza estetycznych przyjemnoci dopiero w wyniku zamknitego procesu spoecznego

obejmujcego rozwj, ksztacenie i instytucjonalizacj nowych gustw klasy redniej. Podobnie byo z pojawieniem si Wielkiego Objazdu35, ktry w pocztkach wieku XVIII zacz przyciga arystokratw i ludzi z wyszych sfer pragncych przey spotkanie z ruinami i pozna bogactwo sztuki europejskiej, podczas gdy wczeniej niechtnie opuszczano strony rodzinne, uznawane powszechnie za miejsca, ktre zapewniaj czowiekowi wszelkie potrzebne doznania i przyjemnoci36. Jest jasne, e musimy podj prb dokadniejszego zrozumienia estetyzacji ycia codziennego. W bardziej oglnym sensie estetyka staraa si wnikn w istot sztuki, pikna, estetycznego dowiadczenia i kryteriw estetycznego osdu37. W obrbie nowoytnej refleksji estetycznej, ktra powstaa w XVIII wieku, wyksztacia si wpywowa tradycja, wywodzca si z Krytyki wadzy sdzenia Kanta. Cech wyrniajc estetyczny sd smaku jest wedug niego bezinteresowno. Przy takim zaoeniu estetyczne podejcie mona mie do wszystkiego, take do wszelkich przedmiotw ycia codziennego. Wpyw tej tradycji zdradza Simmel, kiedy pisze o przyjemnoci pyncej z bezstronnego, kontemplacyjnego, mezaangaowancgo ogldania przedmiotw. Zdystansowane, ogldackie \voyeristic] nastawienie odnale mona u spacerowiczw w wielkich miastach; 35 Grand Tour - objazd po najciekawszych historycznie, artystycznie, turystycznie i gastrononiicznie miastach Europy. Podr ta przed I wojna wiatow bya powinnoci modziey arystokracji brytyjskiej jako niezbdny element wyksztacenia (por. W. Kopaliski, Sownik wyrazw obcych i zwrotw obcojzycznych. Warszawa 1975, s. 370) (przyp. tum.). 36 P. Hazard, Kryzys wiadomoci europejskiej 1680-1713, prze. J. Lalewicz i A. Siemek, Warszawa 1974. 37 J. Woltf, Aesthetics and the Sociology oj Art, London 1983, s. 13, 88 n. Mike Featherstone Postmodernizm_i_estetyzacja ycia codziennego ich zmysy s nadmiernie pobudzane przez bodce, wraenia i doznania, ktre strumieniem przepywaj obok nich. Rodzi si tu jednak pytanie, czy dystans jest konieczny oraz czy jego przeciwiestwo, czyli zaangaowanie, daje si rwnie opisa jako nastawienie estetyczne? By moe przydaoby si, na wzr Lasha38 mwicego o odrnicowaniu, wskaza na od-dystansowanie" albo bezporednio",

czyli przyjemno czerpan z zanurzania si w przedmiot kontemplacji. (Pojcia dystansowanie" uywam w innym znaczeniu ni Mannheim39 w rozwaaniach o demokratyzacji kultury). Oddystansowame ma pewn przewag: wykorzystuje ono zdolno estetycznego odbierania przedmiotw i dowiadcze spoza tradycyjnego obszaru estetyki zinstytucjonalizowanej w ten sposb, e wskazuje na bezporedni blisko obiektu i zatopienie w dowiadczeniu uzyskiwane dziki angaowaniu naszych pragnie. W praktyce rzecz polega na zdolnoci do stopniowego rozluniania kontroli nad emocjami, do otwierania si na peen zakres dozna, ktre dany obiekt potrafi wzbudzi. Naley teraz rozway nastpn kwesti. Do jakiego stopnia metafryczno i odrnicowame omawiane przez Lasha, podobnie zreszt jak powyej zaproponowane rozumienie pojcia od-dystansowanie", mog posuy do zasugerowania kolejnych kategorii - przed-zrnicowama i przeddystansu? Ot wolno nam chyba, analogicznie, wnioskowa, e [emocjonalne] zanurzenie, odrzucenie zakodowanych odruchw kontrolnych i rezygnacja z kategoryzowania dowiadcze to procesy, ktre albo poprzedzaj rnicowanie i dystansowanie, albo powstaj i s kultywowane rwnolegle z nimi w okrelonych momentach percepcji granicznej. Na poziomie teorii przydatne okaza si pniej moe omwienie tego zagadnienia w kategoriach chwiejnej rwnowagi pomidzy zaangaowaniem i obojtnoci. Elias wskazuje, e artysta kry miedzy skrajnym emocjomalnym zaangaowaniem i obojtnoci. W istocie zasadnicza zdolno doskonalona w subkulturach artystowskich polega wanie na tym, by praktykowa i podtrzymywa umiejtno poruszania si midzy peni zaangaowania i kontrol emocji zarwno w procesie tworzenia dziea sztuki, jak w rozwijaniu przyjtego stylu ycia. (O sprawie tej bardziej szczegowo poniej). Wreszcie doda te naley, e Bourdieu41 przyjmujc, i estetyka koncentruje si na sprawach gustu, klasyczn estetyk Kantowsk (zakadajc poznawcze dochodzenie istoty, dystans oraz opanowane kultywowanie czystego smaku) przeciwstawi temu, czemu ona przeczy: zadowoleniu czerpanemu z bezporednich, zmysowych, kamawaowo-cielesnych przyjemnoci klas niszych. W ramach estetyzacji ycia codziennego musimy zapyta, jak dalece owe bezporednie wraenia, doznania i obrazy przynalene baniowym wiatom wielkomiejskiej kultury konsumpcyjnej, ktrej w postmodernizmie odpowiada

metaforyczny porzdek znakowania, maj dusz tradycj nalec do historii rozwoju klas niszych i ich kultury. Najpierw jednak musimy rozway - opisywane przez Baudelaire'a, Benjamina i Simmla - przeycie modernite w wielkich miastach europejskich drugiej poowy XIX wieku. Modernite Poczynajc od poowy ubiegego stulecia Baudelaire, Benjamin i Simmel starali si wytumaczy nowe sposoby dowiadczania modernite w wielkich miastach. Baudelaire skupi si na Paryu lat czterdziestych i pidziesitych XIX wieku, co z kolei zafascynowao Benjamina. wiat Baudelaire'a, w ktrym wzrasta znaczenie kultury masowej, sta si tematem nie ukoczonej pracy Benjamina, Passagen-Werk:. Podobnie te ksika Simmla, 38 Lash, Discourse...,m. cyt. 39 K. Mannheim, Democratic Culture, w: Essays on the Sodology of Culture, London 1956. 40 N. Elias. Involvement and Detachment. Oxford 1987. 41 P. Bourdieu, Distinction: A Social Critique of the Judgeinent of Taste, London 1984. Postmodermzm i estetyzacja ycia codziennego Mike Featherstom Philosophie des Geldes [Filozofia pienidza]42, napisana w latach 90. XIX w., a wydana w roku 1900, pos'wicona jest dowiadczeniom przechodniw i konsumentw w nowym, zatoczonym, miejskim wiecie Berlina, ktry by take przedmiotem refleksji Benjamina o wasnym dziecistwie w pracach Berliner Kittdheit urn 1900 oraz Kronika Berlina43. Baudelaire by pod urokiem ulotnego, przemijajcego pikna i brzydoty ycia w Paryu w poowie ubiegego wieku. Fascynoway go nietrwae widowiska wiata podajcego za mod, flaneurs przechadzajcy si wrd przemijajcych obrazw tumu, dandysi - bohaterowie nowoczesnego ycia, prbujcy przemieni swe ycie w dzieo sztuki - ktrych Lefebvre okrela mianem artystw spontanicznych", przeciwstawiajc ich zawodowym"44. Zdaniem Baudelaire'a, ktry pogardza wspczesnymi sobie artystami malujcymi obrazy pene strojw i przedmiotw pochodzcych z antycznej Grecji, Rzymu, redniowiecza bd Orientu, sztuka powinna stara si obj t nowoczesn scen. Artysta winien wiedzie, e kada epoka ma swoj postaw, swoje spojrzenie i swj gest"45. Podobnie kady zawd bd zajcie odciskaj swe

pitno, wyraajce si piknem lub brzydot twarzy i postaci. Malarz nowoczesnego ycia powinien si przeto stara, jak Constantme Guys, ktrego Baudelaire podziwia, tropi to ulotne, chwilowe, zanikajce i odradzajce si coraz prdzej pikno. Baudelaire'a fascynowa tum. Benjamin przeciwstawia niesmak, jaki Engles odczuwa do masy ludzkiej, czy odmalowany przez Poego lk wadcw przed ow mas, Baudelaire'owskiemuflaneiir, ktry nalea do zupenie innego tumu - tumu z pasay, w ktrych mia do przestrzeni, by beztrosko si 42 J. Simmel, Filozofia pienidza, prze. L. Belmont, Warszawa 1904. 43 W. Benjamin, Berlin Chronicie, w: One Way Street and Other Writings, London 1979. 44 Cyt. za: D. Frisby, Fragnients of Modernity, Cambridge 1985, s. 19. 43 Ch. Baudelaire, O sztuce. Szkice krytyczne, wybraa i prze. J. Guze, Wrocaw 1961, s. 204. przechadza4'1. Tematem Passagen-Werk Benjamina byy nowe aryskie pasae, ktre s dosownie przejciami, wiatami bez okien, duchow przestrzeni psychiki47. Te baniowe wiaty kultury konsumpcyjnej, pasae i olbrzymie sklepy, byy dla Benjamina materializacj fantasmagorii, o ktrej pisa Marks w czci powiconej fetyszyzmowi towarowemu" z pierwszego tomu Kapitau. Nowe sklepy i pasae byy wityniami, w ktrych towary czczono jak fetysze. Benjamin stara si wyrazi sex appeal nieorganicznych przedmiotw, przejawiajcy si w fetyszystycznym charakterze towarw"48. (Uwagi na temat sklepw i pasay zawieraj te prace Williamsa49 oraz Geista50). W epoce uprzemysowienia potga sztuki jako zudzenia, jej znaczenie wynikajce z twrczego dziaania, ktre jest rdem jej uroku, zostay przeniesione do dziedziny produkcji przemysowej; aby tedy wytwarza kultur masow, malarstwo przeksztacio si w reklam, architektura w inynieri budowlan, rzemioso i rzeba we wzornictwo przemysowe. Pary by przykadem takiego nowego miejskiego otoczenia wizualnego. BuckMorss zauwaa: Mona by powiedzie, e dynamika kapitalistycznego uprzemysowienia spowodowaa pewien szczeglny zwrot, ktry sprawi, i rzeczywisto" i sztuka" zamieniy si miejscami. Rzeczywisto staje si nienaturaln fantasmagori towarw i budowli, ktre pojawiy si dziki nowym technologiom. Nowoczesne miasto nie byo niczym innym jak nagromadzeniem takich przedmiotw. Ich zagszczenie tworzyo sztuczny krajobraz budynkw i towarw otaczajcy nas tak zwartym krgiem, jak niegdy

naturalne rodowisko. Dziecku urodzonemu w miejskim otoczeniu, jak Benjamin, jawio si 46 W. Benjamin, Charles Baudelaire: A Lyric Poet in the Era of High Capitalism, London 1973, s. 169, 174. 47: W. van Reijen, "The Dialectic of Enlightenrnent", Read as Allegory, Theory, Culture and Sonety" 1988, 5/2-3. 48 Tame 49 Williams, Dreams Worlds, wyd. cyt. 50 H. Geist, Arcades: The History of a Building Type, Cambridge, Mass. 1983.

319 Mike Featherstone ono w istocie jako natura. Benjamin postrzega jednak wiat podporzdkowany konsumpcji nie tylko krytycznie. Wychwala jego utopijno twierdzc, e dziki temu kreatywno wyzwolia si od sztuki, podobnie jak nauki XVI wieku wyzwoliy si z filozofii" (Passagen-Werk, s. 1236, 1249). Ta fantasmagoria przemysowo wytwarzanych przedmiotw, budowli, bulwarw, wszelkiego rodzaju towarw - od przewodnikw turystycznych po artykuy toaletowe - to dla Benjamina kultura masowa, ktra jest gwnym tematem PassagenWerk 5'. rodki masowego przekazu w dwudziestym wieku, a take filmy z Hollywood, przemys reklamowy i telewizja, mogyby powiela ten wiat towarw w nieskoczono, mimo i Benjamin nadal twierdzi, e mona by je, a zwaszcza film, wykorzystywa bardziej krytycznie, nie mnoc zudze, lecz wykazujc, i rzeczywisto sama jest zudzeniem. Cigy nawrt tematw historycznych i artystycznych w es-tetyzowanym wiecie towarw oznacza, e miejski pejza zachowywa we wspomnieniach z dziecistwa charakter kuszcych, na poy zapomnianych snw. W mitycznym i magicznym wiecie nowoczesnego miasta dziecko odkrywao nowe wanie jako nowe, dorosy za ponownie odnajdywa stare w nowym52. W wiecznie zmieniajcym si miejskim pejzau jego zdolno przywoywania skojarze, podobiestw czy wspomnie pobudza ciekawo czowieka w tumie. Niespiesznemu przechodniowi wydaje si, e przedmioty s wyrwane ze swego otoczenia, by czy si w mistyczne zwizki, w ktrych sens mona dostrzec na powierzchni rzeczy53. Baudelaire54 stara si to wyrazi poprzez metafor okresu pochorobowego", w ktrym czowiek potrafi postrzega kad rzecz na nowo

w jej bezporednioci. Okres powrotu do zdrowia, jak powiada, przypomina powrt do dziecistwa: rekonwalescent, niczym dziecko, notrafi w najwyszym stopniu interesowa si przedmiotami, choby byty one najbardziej pospolite [...J. Dziecko postrzega kad rzecz jako now, jest jakby wiecznie pijane"^. Fragment ten jest interesujcy, gdy przypomina passus, w ktrym Fredric Tameson56, przywoujc ywe, silne i bardzo emocjonalne przeycia, mwi o intensywnoci, jednej z gwnych cech kultury postmodernistycznej, przypominajcej tym schizofreni. Intensywno ta prowadzi do rozpadu wizi midzy elementami znaczcymi oraz do rozdrobnienia czasu na cig wiecznych teraz", co mona obserwowa w przypadkach schizofrenii, a take percepcji podczas rekonwalescencji. To rwnie wydawaoby si dobrym przykadem estetyki rzdzonej przez metafor. David Frisby57, piszc o Georgu Simmlu jako pierwszym socjologu nowoczesnoci, dowodzi, e tematy neurastenii, mieszkaca wielkiego miasta czy wreszcie klienta, ktre Benjamin58 ledzi w dziele Baudelaire'a, dominuj take w pracach samego Simmla, powiconych badaniu nowoczesnoci. Simrncl dokonuje interesujcej analizy estetycznego aspektu architektury wystaw wiatowych, ktrych przemijajcy i zudny charakter wtruje - wczeniej przeze mnie omawianemu - estetycznemu aspektowi towarw. Podobne zjawisko wkraczania estetyki w dziedziny pozacstetyczne mona dostrzec w modzie. Szybkie jej zmiany wyczulaj nasz zmys czasu, a przyjemno, jak czerpiemy z jednoczesnego dowiadczania nowoci i staroci, daje nam silne poczucie teraniejszoci. Zmieniajce si mody oraz wystawy wiatowe wskazuj na zaskakujc wielo stylw w nowoczesnym yciu. Klasa rednia, zamykajc si w domach, w niewielkim jedynie stopniu zdoaa umkn przed mod, gdy wanie wtedy, na przeomie stuleci, w czasach, gdy pisa 51 S. Buck-Morss, Benjamin's Passagen-Werk, ,.New German Critique" 29, s. 213. 52 Tame, s. 219. 53 Tame. 54 Baudelaire. O sztuce..., wyd. cyt. 55 Cyt. za: Frisby, Fragments of Modernity, wyd. cyt., s. 17. 56 F. Jameson, Postmodernizm i spoeczestwo konsumpcyjne (w tym tomie). 57 D. Frisby, Georg Simmel, First Sociologist ot Modernity. Theory, Culture and Society" 1985, 2/3. 58 Benjamin, Charles Baudelaire.... wyd. cyt., s. 106.

320 Mike Featherstone Postmodernizm i estetyzacja ycia codziennego Simmel, wspczesny mu kierunek artystyczny Jugendstil (ktremu w Wielkiej Brytanii odpowiada estetyzm) chcia ksztatowa artystycznie kady garnek i kad patelni. Projektowanie wntrz miao by, paradoksalnie, prb ochonicia oraz przeciwstawienia wzgldnie staego ta subiektywizmowi nowoczesnego ycia59. Frisby60 twierdzi, e Simmlowska teoria kultury nowoczesnoci jest bardziej przekonujca ni wywd Habermasa61. Ten bowiem, mimo i rozwaa estetyk nowoczesnoci stosujc kategorie Baudelaire'a, w swej definicji kultury nowoczesnoci opiera si na analizie Maxa Webera, ktry wykorzystuje podzia ycia na rozmaite sfery62. Frisby sdzi, e Simmel postpuje suszniej, pragnc sfer estetyczn zakorzeni w nowoczesnym yciu i nie starajc si oddzieli jej od innych zjawisk. Wykorzystujc te przeciwstawne teorie, moemy poczyni kilka uwag, ktre pozwol nam zamkn niniejsz cz. Naley zaoy, po pierwsze, e nie to jest wane, kto ma w tym sporze suszno, lecz to, e obaj po prostu skupiaj uwag na rnych stronach tego samego procesu. Teoria Habermasa opiera si na rozwaaniach Webera powiconych niezalenym kontrkulturom, jakimi byy na przykad przerne cyganerie poowy ubiegego wieku. Mimo i okrelenie dziedzina kultury", ktre odnosi si zarwno do nauki, prawa czy religii, jak i do sztuki, moe oddali nas od wzajemnych zalenoci pomidzy ni a reszt spoeczestwa, ma jednak to okrelenie t zalet, e kieruje uwag na porednikw - coraz liczniejsz i bardziej znaczc grup specjalistw od wytwrczoci symbolicznej, a zwaszcza, co jest istotne dla naszych rozwaa, artystw oraz intelektualistw. Artystyczne kontrkultury ubiegego stulecia 59 Frisby. Fragments of Modernity, wyd. cyt., s. 65 60 Tame, s. 52. 61 J. Habermas, Modernizm - niedokoczony projekt (w tym tomie). 62 J. Habermas, Theorie des kommunikativen Handelns, Bd. I Frankfurt a. M. rwnie koncentroway si w wielkich miastach - szczeglnie w Paryu63, nazywanym przez Benjamma stolic dziewitnastego wieku". Musimy przeto przyjrze si znaczeniu artystw i intelektualistw przechadzajcych si wrd nowego miejskiego pejzau, obserwujcych i rejestrujcych to leniwy, to znw rwcy potok tumu i - wczeniej ju omwione -

wiaty ich marze. Co jest istotne w wypadku tej grupy spoecznej, z natury swego zajcia skaniajcej si ku obserwacji i rejestrowaniu dowiadcze, to fakt, e doznania tych ludzi podczas wdrwek po miecie odbierano jako pene i autentyczne przeywanie wspomnianych miejsc. Baudelaire, Simmel i Benjamin wielokrotnie pisz o zmiennym nastawieniu widza - poczuciu dystansu i nagym zanurzaniu si, angaowaniu; wszyscy trzej jednak zakadaj, e tum jest mas anonimowych jednostek, w ktr mog si wlizn, by pocigna ich z sob. I tak Baudelaire mwi o przyjemnoci, z jak mona widzie wiat, by w rodku wiata i w ukryciu zarazem"64. Widz nie jest jednak niewidoczny, i moemy, za Bourdieu65 poda przekonujce powody, dla ktrych drobnomieszczaski intelektualista czy artysta mg takiej wanie mewidzialnoci w tumie pragn, odczuwajc, e ma swoje miejsce w przestrzeni spoecznej. Nie rejestruje on jednak w sposb doskonay, jak aparat fotograficzny; jest (musimy rozwanie uy tego terminu, zgodnie z tym, co mwi Janet Wolff w swym eseju The Invisible Flaneuise 66) ucielenion istot ludzk, ktrej wygld i zachowanie przekazuj czytelne znaki ludziom wok. Znaki te wypisane s na twarzach nie tylko prostytutek czy przedstawicieli pewnych zawodw, nosz je take artyci czy intelektualici. Mimo i tum, w ktrym wartko przepywaj twarze, moe by miejscem przelotnych wrae nie do opisania, czytanie z twarzy i czerpana 63 Seigel, Bohemian Paris, wyd. cyt. 64 Baudelaire. O sztuce.... wyd. cyt.. s. 201. 65 Bourdieu, Distinction,.., wyd. cyt. 66 J. Wolff. The Invisible Flanense", Theory, Culture and Society" 1985, 2/3. 322 Mikc Featherstone z tego rozkosz nie ustaj, jak pisze Baudelaire. Nie tylko wiedzia on dobrze, e twrczo artystyczn i intelektualna, wczajc jego wasne dzieo, zaczto traktowa jako towar, ale sam pogardza daremnymi usiowaniami eterycznego, uduchowionego artysty, ktry chciaby unikn zawaszczeniu przez ycie ogu. Take dlatego w swoim poemacie proz Zgubiona aureola [z tomu Paryski spleen], drwic z poety, ktry chce niepostrzeenie pyn w tumie, wykazuje, e sztuka takiego artysty zdradza brak wtajemniczenia, a i pochodzenie spoeczne autora daje si rozpozna67. Kiedy tylko opucimy t sfer postrzegania mimowiednego i przejdziemy do bezporednich spotka towarzyskich w sklepach, biurach czy instytucjach, potok twarzy zwalnia, moemy

odczytywa je dokadniej, gdy uczestnicy tych spotka mog dostrzega, ledzi, wreszcie reagowa na wielce sugestywn symbolik niewiadomych gestw i zachowa - stroju, stylu, tonu, gosu, wyrazu twarzy, postawy, manier, chodu, ktre ucielenione w postaci, zdradzaj jej spoeczne pochodzenie. Okazuje si wic, e artyst i intelektualist naley rozumie poprzez styl ycia, ktry ujawnia ich spoeczn przynaleno. Artyci s te ze wzgldw spoecznych zainteresowani, po pierwsze, szerszym uznaniem dla ich spojrzenia na ycie, a konkretnie - roli estetycznego spojrzenia na wiat, nawet jeli owo uznanie maj za nic lub rezygnuj z niego; chc te, by ceniono dobra kulturowe i intelektualne, oraz by nie zanika potrzeba pouczania, jak ich uywa i dowiadcza. Po wtre, pragn, aby ogoszono wyszo stylu ycia, jaki praktykuj w swoich subkulturach, by dziki temu inni przejli upodobanie do sposobw postrzegania, niemodnych strojw oraz stylu bycia, ktrego s wcieleniem -jeli nawet nie najmodniejszego, propagowanego przez awangardystw, to przynajmniej tego 67 L. Spencer, Allegory in the World of the Commodity: the Importance of "Central Park", New German Critique" 1985, 34, s. 71; M. Berman, All that Is Solid Melts into Air: The Experience of Modernity, New York 1982, s. 1-55. Z poprzednich dni, co dodatkowo utrwali przydatny dystans pomidzy wtajemniczonymi znawcami a gorliwymi, zostjcymi jednak troch w tyle widzami i naladowcami. Weber i Habermas kieruj nasz uwag w stron gustw i zachowa artystw oraz intelektualistw, natomiast Simmel i Benjamm wskazuj, w jaki sposb miejski pejza zosta poddany estetyzacji i zaczarowaniu dziki architekturze, plakatom reklamowym, wystawom sklepowym, opakowaniom, znakom ulicznym, a take dziki ludziom, ktrzy na ulicach nosz mniej lub bardziej modne stroje, fryzury, makija, poruszaj si i stoj, utrzymujc ciao w stylizowanych pozach. Estetyzacja ycia codziennego w tym drugim sensie oznacza, e w eksplozji wielkomiejskiej produkcji powstaj olbrzymie budynki, sklepy, pasae, deptaki, a take niezliczone masy towarw, ktre zapewniaj przechodniom odzienie i wyywienie. Ta wanie podwjna cecha towaru, pozwalajca mu ucielenia warto wymienn i zastpcz warto uytkow, by zarazem sob i czym innym, sprawia, e towary mogy przybra charakter obrazu, speniajcego wszelkie marzenia. Sennett na przykad opowiada68, jak wystaw garnkw i patelni w pierwszym duym paryskim sklepie Bon

Marche tu po jego otwarciu w latach pidziesitych XIX wieku - wystylizowano na pejza wysp mrz poudniowych, dekorujc j muszlami, koralami i palmami, by wywoa estetyczny efekt. Musimy zada pytanie: Kto t wystaw uoy?" Oczywiste, e dekoratorzy, ale mona wskaza wielu innych pracownikw reklamy i handlu, projektantw, ludzi zajmujcych si sztuk uytkow, architektur, dziennikarstwem, ktrzy przyczynili si do powstania tej wystawy i stworzenia wiata marze. Gusty, charaktery i schematy kategoryzowania tych ludzi upodobniaj ich czsto do artystw oraz intelektualistw. Jedni i drudzy zreszt chc si orientowa w najnowszych prdach tej dziedziny. Na wiele przeto jawnych i ukrytych sposobw take oni szerz wraliwo estetyczn R. Sennett, The Fall of Public Man, Cambridge 1976. Mike Featherstone 324 wrd szerszego grona odbiorcw, a zaraeni pojcie artysty jako bohatera" rwnoczenie ze znaczeniem stylizacji ycia"'69. W rezultacie, dziaajc jako kulturowi porednicy, odgrywaj istotn rol, uczc spoeczestwo nowego stylu i upodoba. Moemy te zauway, po drugie, e wiele spord cech kojarzonych z ponowoczesn estetyzacj ycia codziennego ma swe pocztki w nowoczesnoci. Przewaga obrazu, podprogowo i ywo dozna charakteryzujce percepcj dzieci, rekonwalescentw czy schizofremkw, podobnie jak metaforyczny porzdek znakowania - mona powiedzie, e wszystkie te zjawiska maj swe odpowiedniki w opisywanym przez Baudelaire'a, Benjamina czy Simmla dowiadczeniu modernite. Moemy wic wskaza na powizania modernizmu z postmodernizmem, podobnie jak czyni to Lyotard, gdy powiada, e postmodernizm nie jest modernizmem u swego kresu, lecz w momencie narodzin, ktry wci si powtarza"70. Lyotard odwouje si tylko do artystycznego modernizmu, przyjmujc kaniowskie spojrzenie na ponowoczesno, w ktrej awangardzici nieustannie staraj si wyrazi niewyraalne i przedstawi nieprzedstawialne, my za sprbujemy rozszerzy to take na widowiska oraz przestrzenie zaaranowane koca XX w., ktre ogldamy na ulicach, w centrach handlowych, parkach tematycznych, Disneylandach itp.7' Te miejsca maj wiele wsplnego ze sklepami, wystawami czy pasaami opisywanymi przez Benjamina, Simmla i innych. Wystawa wiatowa w Paryu w roku 1900, by poda tu drobny przykad, pokazywaa liczne aranacje: egzotyczny pejza Indii z

wypchanymi zwierztami, skarbami i stoiskiem handlowym; krajobraz Andaluzji epoki Maurw, z wiernie odtworzonymi podwrzami i wntrzami; pano69 Por. J.S. Allen, The Romance oj Commerce and Culture, Chicago 1983: Frith, Horne, Art iiito Pop. wyd. cyt.; S. Zukin, Loft Living: Culture and Capital in Urban Change, wyd. 2, London 1988. 70 J.-F. Lyotard, Odpowied na pytanie: co to jest postmodernizm? (w tym tomie). 71 J. Urry, Cultural Change and Contemporary Holiday-making, Theory, Culture and Society" 1988. 5/1. nie transsyberyjska, gdzie widzowie siadali w prawdziwym wagonie kolejowym, ktry porusza si po szwach, podczas gdy rozwijane za oknami ptna przedstawiay widoki Syberii. Odby si tam take jeden z pierwszych pokazw cineramy [filmw trjwymiarowych]72. Po trzecie, metaforyczne odwoania do instynktw, przepyw obrazw, nierealny charakter nowoczesnoci z jej dynamik i poczuciem zdumienia estetyk towarw w oknie sklepowym, mona dostrzec jeszcze przed nowoczesnoci. Przyjrzyjmy si przez chwil ich poprzednikom: karnawaom, jarmarkom, teatrom oraz innym publicznym przestrzeniom. Miejsca te oferoway ekscytujce przeycia, nowe doznania, znosiy kontrol nad emocjami, dajc chwilow odmian pozwalajc odreagowa powszechne i codzienne panowanie nad uczuciami wynikajce z procesw kulturowych. Po czwarte, nie bdziemy si rozwodzi nad postpowymi czy wstecznymi aspektami tego procesu, wspomnimy jedynie, e wiele przypisywano antynomicznemu i burzycielskiemu charakterowi subkultur modernizmu, a take ich wtargniciu w codzienno dziki rozwojowi kultury konsumpcyjnej. I tak wedug Bella73 sztuka podkopaa moralno, a purytaska etyka pracy ustpia hedonistycznemu poszukiwaniu nowych dozna i zaspokojenia, jakie miaa da nieokiezana ja". Bell, by moe, przeceni spoeczne zagroenie oraz demoralizujcy wpyw tych zjawisk na spoeczestwo, przywizujc zbyt du wag do transgresywnego, spoecznie wywrotowego charakteru sztuki, a take do przekona, nie za praktyki tworzenia adu spoecznego. Ponadto, mimo wielu stara artystw, ktrzy licytowali si nawzajem w bulwersowaniu mieszczan, mona twierdzi, e ich zachowania i styl bycia z koniecznoci byy raczej kontrolowanym rozlunieniem uczu ni niekontrolowanym rozpasaniem emocjonalnym. Musz tedy zawiera w sobie, 72 Williams, Dreams Worlds, wyd. cyt.

Bell, Kulturowe sprzecznoci kapitalizmu, wyd. cyt. 326 Postmodernizm i estetyzacja ycia codziennego a nawet wymagaj, wzajemnego poszanowania i panowania nad sob uczestnikw, przeciwnego narcystycznemu rozpasaniu, grocemu zniszczeniem wizi spoecznych74. Klasy rednie a tumienie karnawalizacji Daniel Bell twierdzi, e modernizm - wewntrznie sprzeczny i przekraczajcy granice - zapanowa w sztuce od poowy XIX w. Z pewnoci od tego wanie czasu, zwaszcza w Paryu po rewolucji 1848 r., powstaway rozmaite cyganerie, ktre przyjy strategi transgresji w sztuce i yciu75. Przedstawiciele bohem egzystowali poza spoeczestwem mieszczaskim, utosamiajc si z proletariatem i lewic. Hauser nazywa przedstawicieli cyganerii pierwszym rzeczywistym proletariatem artystycznym, skadajcym si z ludzi, ktrych ycie pozbawione byo wszelkiej stabilnoci76. yli oni przecie w bliskich zwizkach z niszymi klasami, mieszkajc w tanich dzielnicach wielkich miast. Hodujc podobnym zwyczajom, cenili spontaniczno i etos niesystematycznej pracy, lekcewayli trosk o uadzone ycie, konwencje, powcigliwo i wartoci, ktre wyznawaa szacowna klasa rednia. Symbole te i style bycia mogy si wydawa klasie redniej czym nowym, a przecie korzystay z dugiej tradycji zachowa transgresywnych. Klasy rednie, by szokowa, prboway uywa symboliki przekraczania, co wystpowao rwnolegle z procesami cywilizacyjnymi, ktre za pomoc obyczaju miay zapanowa nad emocjami. Moemy tedy, idc za stwierdzeniami Stallybrassa i White'a77, zauway, e cyganeria tworzya pograniczny repertuar symboliczny", odwoujcy si do zachowali dopuszczalnych niegdy w karnawale i karnawaowych formach. Przedstawiciele cyganerii klas rednich, zwasz74 Por. C. Wouters, The Formalization of Informalization: Changing Tension Balances in Civilizing Processes, Theory. Culture and Society" 1986, 3/2. 75 Seigel, Boheinian Paris, wyd. cyt. 76 A. Hauser, The Sociology of Art, London 1982. 77 P. Stallybrass, A. White, The Politics and Poetics oj Transgression, London 1986. cza surrealici i ekspresjonici, przejli w znieksztaconej formie wiele z

karnawaowej symboliki odwrcenia i zawieszenia praw. Moemy przeto, cofajc si tym ladem, znale w karnawale redniowiecznym wiele aspektw kojarzenia metaforycznego, lune cigi ulotnych obrazw, wraenia, rozlunienie emocji oraz zanik rozrnie, ktre pniej skojarzono z postmodernizmem oraz estetyzacja ycia codziennego. W swojej pracy Politics and Poetics of Transgression Stallybrass i White analizuj kontekstowy charakter karnawaw, festynw i jarmarkw, ktre jawi si jako symboliczne odwrcenie i przekraczanie granic kultury oficjalnej. Rozrnienie na wysokie i niskie, oficjalne i codzienne, dworskie i plebejskie, klasyczne i groteskowe zostaje podczas karnawau przedstawione, a nastpnie znieksztacone. Badacze ci wykorzystuj prac Bachtina78, by wskaza, w jaki sposb karnawa - w wiecie, w ktrym oficjalna kultura zostaa odwrcona - przynosi ze sob uwielbienie groteskowego ciaa, a tym samym tustego jedzenia, odurzajcych napojw i rozwizoci seksualnej. Groteskowe ciao karnawau to dolna jego cz, z nieczystoci, brakiem proporcji, instynktownoci i wszystkimi otworami, to ciao materialne, bdce zaprzeczeniem data klasycznego - piknego, penego harmonii, dumnie wyprostowanego, idealnego i zawsze ogldanego z pewnej odlegoci. Groteskowe ciao i karnawa reprezentuj Inno, ktra zostaa wykluczona z procesu tworzenia kultury i ksztatowania tosamoci klas rednich. Kiedy procesy cywilizacyjne objy klasy rednie, konieczno silniejszego panowania nad uczuciami i potrzebami cielesnymi sprawia, e zaczto ceni obyczaje i zachowania, ktre objawiay niesmak do bezporedniego wyraania dozna emocjonalnych czy cielesnych79. W rezultacie Inne, wykluczone z procesu ksztatowania tosamoci, stao si przedmiotem pragnie. 78 M. Bachtin. Twrczo Franciszka Rabelais'go a kultura ludowa redniowiecza i renesansu, prze. A. A. Goreniowie, Krakw 1975. 79 N. Elias, Przemiany obyczaju w cywilizacji Zachodu, prze. T. Zabudowski, Warszawa 1980; tene, The Civilizing Process, vol. 2: State Formation and Cwilization, Oxford 1983; Mike Featherstone 328 Stallybrass i White przedstawiaj ciekawe rozwaania na temat podwjnego znaczenia jarmarku. Jest to, po pierwsze, otwarta przestrze targowa, gdzie odbywa si lokalna wymiana handlowa i wystawia si towary

miejscowe i zagraniczne; po wtre, jest to dla maej spoecznoci przestrze lokalnych, witecznych zabaw, pozbawionych zwizku z rzeczywistym yciem. Jarmarki byy wic nie tylko stranikiem lokalnej tradycji, ale i miejscem, gdzie ludowa tradycja, spotykajc si z odmiennymi kulturami, ulegaa przeksztaceniom. Tam wanie - by posuy si okreleniem Bachtina - dochodzio do hybrydyzacji, dziki ktrej mogy si styka z sob pierwiastki znane i egzotyczne, wieniacy i ludzie z miast, zawodowi wykonawcy i mieszczascy widzowie. Pierwiastki te, jako noniki kulturowej rnorodnoci, nie byy naturalnie tylko wcieleniem Innoci" w stosunku do oficjalnego wzorca, lecz przyczyniay si ponadto do rozpadu obyczajw prowincji oraz lokalnych tradycji z racji pojawiania si innych, bardziej obytych ludzi oraz przedmiotw odmiennych kultur. Wystawiano dziwne i egzotyczne towary z wielu czci wiata, a mnogo obcych znakw, dziwacznych zestawie, ludzi odmiennie ubranych, inaczej mwicych i zachowujcych si, wybrykw natury, sztuk i demonstracji wprawiaa w podniecenie i budzia pragnienia. Wida wic, e jarmarki byy poprzednikami wielkich sklepw i wystaw wiatowych koca XIX w. Moemy te przypuszcza, e wywoyway podobne, cho bardziej powcigane odczucia. Co z tych wyzwolonych emocji, odwrce i transgresji, ktre wywouj spoeczne pomieszanie", zachowao si w atmosferze hal koncertowych**". Podniecenie i lk powodowane przez jarmark przeszy do filmw, pokazujcych, jak w tych pogranicznych sferach 80 P. Bailey, Champagne Charlie w: J.S. Bratton, Music Hall Milton Keynes 1986; podniecenie, lk i zaskoczenie grotesk stapiaj si z marzeniami i rojeniami grocymi, e zawadn widzami. Dzisiaj wesoe miasteczka i parki tematyczne w rodzaju Disneylandu zachowuj t waciwo, cho w ograniczonej i bezpieczniejszej postaci, bdc miejscem, ktre pozwala na kontrolowane rozlunienie emocji i w ktrym doroli mog znw zachowywa si jak dzieci. Pewne elementy karnawalizacji przeniesiono z jarmarku do literatury. Pisanie o jarmarkach prowadzi do wywoania karnawaowego szalestwa bd, przeciwnie, pomaga odegna si od tych niskich przyjemnoci. Moemy obserwowa, jak w XVII w. Drydcn i inni prbuj przeksztaci publiczno teatraln z nieuwanej, haaliwej haastry w opanowan, zdyscyplinowan, kulturaln publiczno mieszczask, zdoln odpowiednio odebra przedstawienie. Te przeciwne denia -w stron kultury ludowej i wysublimowanej kultury dydaktycznej

- day pole do dziaania twrcom kultury. Sir Robert Southwell radzi w 1685 r. swemu synowi, by zastanowi si, czy nie napisa o jarmarku w. Bartomieja, dobrym jako temat dochodowej ksiki. By tak ksik napisa, syn musiaby si zapozna z reguami naladownictwa i dystansu obowizujcymi podczas jarmarku, przygldajc si festynowi z jakiego wysokiego okna, z ktrego mgby obserwowa tum. Ojciec radzi mu take, by przeczyta sztuk Bena Johnsona o jarmarku**'. Natrafiamy tu na wczesny przykad edukowania klasy redniej poprzez rozwijanie rozbudowanych wyjanie i koncepcji pedagogicznych, mwicych, jak odczytywa ludowe dowiadczenia kulturowe w estetyzujcy sposb. Southwell jest wiadom niebezpieczestw przedsiwzicia, wie, e jego syn zagubi si w niezliczonych rozrnieniach, ktre musz doprowadzi do cakowitego pomieszania". To niebezpieczestwo nieadu wymaga nic tyle zanurzenia si, ile wzniesienia si umoliwiajcego zdystansowany odbir estetyczny. 81 Stallybrass, White. The Politics..., wyd. cyt., s. 118 n. 330 Mike Featherstone Postmodernizm i estetyzacja ycia codziennego Podobny przykad moemy znale w opisie jarmarku w. Bartomieja w The Prelude Wordswortha (1805). Mimo monstrualnoci" samego jarmarku, autor rozkoszuje si kolorem, ruchem, ksztatami, widokiem i dwikami" cudw wszystkich stron wiata. Ich natok ma wywoywa dowiadczenie transgresji i zatarcia granic, w ktrym zwierzta staj si ludmi, ludzie zwierztami itd. 82 Ta mnogo rnic i zatarcie granic na targu i w miecie grozi w wypadku Wordswortha zerwaniem acucha znaczcych", a take rozmyciem jego tosamoci i po-padniciem w cakowite pomieszanie"83. Wordsworth oddala od siebie ten lk przed cakowitym wtopieniem si i utrat swej podmiotowoci dziki inwokacji do klasycznej Muzy. Przywoana tym samym zostaje symboliczna hierarchia klasycznej estetyki, pozwalajca zachowa neoklasyczne wyobraenie o edukacyjnym celu, dziki ktremu nisze formy i porzdek zostaj podniesione, a take uszlachetnione dziki poecie. Natomiast modernizm drugiej poowy XIX w. oraz postmodernizm koca XX w. odrzuciy wybr neoklasycyzmu, badajc i kultywujc w zamian metaforyczny niead. Nie oznacza, to wcale, e porzucono zamiary edukacyjne. Wykorzystuje si je raczej jako techniki niezbdne do kontrolowanego rozlunienia emocji.

Powstaj techniki rozwoju osobowoci suce pogbianiu wraliwoci, ta pozwala bowiem cieszy si z krenia pomidzy ekstremami - estetycznym zaangaowaniem i dystansem. Dziki temu mona czerpa przyjemno zarwno z uczestnictwa, jak z obojtnego obserwowania. Procesy cywilizacyjne przyniosy wic wzrost kontroli nad emocjami oraz poczucie niesmaku wobec przejaww cielesnoci - potu, zapachw i odgosw ciaa - a take uwraliwienie na przestrze prywatn. Wcigny one klasy rednie w zoony proces oddalania si od ludowej, groteskowej Innoci. Stallybrass i White twierdz jednak, e to uwydatnienie funkcji 82 Tame, s. 123. 83 Tame. niesmaku, opisane przez Eliasa84, nosi lady tsknoty za wygnan Innoci, ktra staje si nagle przedmiotem fascynacji, marzenia i alu. Dlatego wanie mieszczan tak pociga urok lasu, targu, cyrku, dzielnic ndzy, pustkowia czy nadmorskiego kurortu. Moliwe, e gdyby nie rozpoznawano tych dowiadcze, gdyby struktury procesw cywilizacyjnych miay zbyt wielki wpyw, ta niebezpieczna strefa, pozostajca na zewntrz wiadomoci, trafiaaby do podwiadomoci, istniejcej dziki temu, e usiujemy j stumi. Histeria kobiet koca XIX w. jest wanie cen odrzucenia dolnej czci ciaa i odpowiadajcego jej symbolicznego nieadu. Powinnimy tu take zaznaczy, e zamiast silnej polaryzacji, wynikajcej z binarnoci funkcjonowania symbolicznego", ktr chc w samym centrum wytwrczoci kulturowej widzie Stallybrass i White, mona tu dostrzec przesunicia w rwnowadze pomidzy procesami cywilizowania a familiaryzowania, procesami, ktre same w sobie s wyszym poziomem panowania nad emocjami, nie za roz-pasaniem; jest to, mianowicie, kontrolowane rozlunienie emocji"85 Jak dowodziem w innym miejscu86, postmodernizm wiele przej ze spoecznej i kulturowej familiaryzacji lat szedziesitych. Elementy karnawalizacji przeniesione w dziedzin sztuki i zachowane w przybytkach kultury oraz widowiskach, a take w telewizji i filmie, maj dzi wiksz grup odbiorcw z klas rednich, ktrzy odeszli od sztywnego wzorca zachowa zwizanego z purytask etyk, o czym pisa Bell87, umiej te skuteczniej sobie radzi z niebezpiecznymi emocjami. W rezultacie, cz nowej klasy redniej lepiej wie, na czym polega kontrolowane rozlunienie emocji, a take czym s wraliwo i smak, ktre pozwalaj peniej rozumie estetyzacj ycia codziennego88. 84Elias. Przemiany'..., wyd. cyt.

85Wouters, The Formalization..., m. cyt. 86Featherstone, Towards a Sociology..., wyd. cyt. 87Bell, Kulturowe sprzecznoci kapitalizmu, wyd. cyt. 88Por. Featherstone, Towards a Sociology..., wyd. cyt. Mike Featherstoue Uwagi kocowe Prbowaem w tym eseju zarysowa cechy estetyzacji ycia codziennego wykazujc, e me s one waciwe jedynie postmodernizmowi, ale e daj si zauway take w dowiadczeniach wielkiego miasta poowy XIX w., jak opisywali to Baudelaire, Benjamin czy Simmel. Dowodziem, i podobne zjawiska estetyczne wystpoway, jak si zdaje, podczas karnawaw i jarmarkw klasy rednie usioway wtedy poradzi sobie z symbolicznymi odwrceniami i groteskow cielesnoci, ktra pozostaa Odmiennoci, od tamtych czasw nieustannie towarzyszc procesom cywilizacyjnym. Sprawia to, e aby mie poczucie tosamoci, aby wiedzie, kim si jest, naley najpierw wiedzie, kim si me jest; treci wyklte bd' uwizione mog jednak nadal fascynowa, kusi i budzi pragnienia. Std bierze si przycigajca sia przestrzeni uadzonego nieadu": karnawaw, jarmarkw, hal koncertowych, pasay handlowych i turystyki. Jak wnikliwie zauwaaj Stallybrass i White89, mieszczastwo dotychczas nie powrcio ze swojej wyprawy Bougainville'a i nadal oddaje si fascynacji tworzonym przez siebie obrazem egzotycznej Odmiennoci. Przeoyli Przemysaw Czapliski i Jacek Lang 89 Stallybrass, White. The Politics... wyd. cyt

III Krytyka literacka i artystyczna Brian McHale Od powieci modernistycznej do postmodernistycznej: zmiana dominanty Nie sdz, eby pomysy wisiay w powietrzu"... to raczej my spostrzegamy, e stoimy na tych samych wiatach, o tej samej porze, cho w rnych miastach. Gdy wiata si zmieniaj, wszyscy przechodzimy przez ulic. Steve Katz1

Postmodernistyczna"? adne wyjanienie tego okrelenia nie jest oczywiste, adne nic jest te w peni zadowalajce. Nie jest nawet pewne, kto zasuguje na szacunek - lub potpienie - z powodu jego utworzenia: Arnold Toynbee? Charles Olson? Randall Jarrell? Wielu jest kandydatw2. Ktokolwiek jednak za to odpowiada, musi odpowiedzie na wiele pyta. Postmodernistyczna"? Nikt nie przepada za tym okreleniem. Post", psioczy Richard Kostelanetz, 1 Wypowied zawarta w: Anything Can Happcn: Interviews with American Novelists, T. LeClair i L. McCaffery (ed.), Chicago and London 1983, s. 227. 2 Zob. H. Bertens, The Postmodern Weltanschauung and its Relations with Modemism: an Introductory Sinvey, w: Approaching Postniodernisni, H. Bertens i D.W. Fokkema (ed.), Amsterdam 1986, s. 9-52. Brian McHale - izraelski teoretyk i historyk literatury, jeden z bardziej oryginalnych i inspirujcych badaczy literatury postmodernistycznej. Wykadowca poetyki i literatury porwnawczej na uniwersytecie w Tel Awiwie. Redaktor naczelny wpywowego czasopisma literaturoznawczego Poetics Today". Autor m.in.: Writing about Postmodem Writing, Poetics Today" 1982, no. 3; Postmodernist Fiction, 1987; Postmodernist Lyric and the Ontology oj Poetry, Poetics Today" 1987, no. i; Constructing Postniodernisni, 1992. 336 Od powieci modernistycznej do postmodernistycznej... Brian McHale to mao istotny przedrostek, zarwno dzi, jak w przeszoci, albowiem gwne ruchy zostaj zdefiniowane raczej za pomoc swych wasnych kategorii ni dziki icli odniesieniom do czegokolwiek innego... aden prawdziwie awangardowy artysta nie zechciaby by post" czegokolwiek3. Dla Johna Bartha termin ten jest niefortunny i nieco naladowczy, zamiast sugerowa energiczny lub choby nieco interesujcy rozwj sztuki narracyjnej, sugeruje roz-czarowanie, zawd, jakby by to nurt, ktry

nieporadnie poda za czym, czego naladowa si nie da 4. Dla Charlesa Newmana z kolei, okrelenie postmodernistyczny" nieuchronnie przywodzi na myl band zarozumiaych artystw wspczesnych podajcych za cyrkowymi soniami modernizmu z szuflami do niegu" Nikt nie przepada za tym okreleniem, a jednak ludzie nadal przedkadaj je nad inne, jeszcze mniej zadowalajce okrelenia, podsuwane od czasu do czasu (takie jak surfikcja" Federmana lub powie postwspczesna" Klinkowitza). I coraz trudniej jest si bez niego obej. Postmodernistyczna"? Okrelenie to nawet nie jest sensowne. Jeli bowiem nowoczesny" [modern] oznacza odnoszcy si do teraniejszoci", to wwczas post-modernistyczny" moe jedynie oznacza odnoszcy si do przyszoci", a jeli tak, to czy wwczas powie postmodernistyczna nie oznacza bdzie powieci, ktra nie zostaa jeszcze napisana? Albo wic okrelenie to jest solecyzmem, albo te owo post" nie oznacza tego, co mwi sowniki, lecz funkcjonuje na zasadzie wzmacniacza. W wiecie, ktry ceni postp - powiada John Gardner 1 R. Kostelanetz, An ABC of Contemporary Reading, Poetics Today" 3:3 (Summer 1982), s. 38. 2 J. Barth, Postmodernizm: literatura odnowy, przcl. J. Winiewski, Literatura na wiecie" 1982, nr 5-6. s. 263. 3 Ch. Newman, The Post-modern Aura: the Act of Fiction in the Age of Inflation ..Salmagundi" 63-4 (Spring-Summer 1984). s. 17. - postmodernistyczny oznacza w istocie "Nowy! Ulepszony!"6 a Christine BrookcRose dodaje, e oznacza to jedynie najbardziej nowoczesn nowoczesno (most-modernism) Postmodernistyczna"? Cokolwiek sdzimy na temat owego okrelenia, niezalenie od tego czy nas ono zadowala, czy te nie, jedno jest pewne: przedmiot odniesienia postmodernizmu", rzecz, do ktrej okrelenie to zdaje si odsya, nie istnieje. Nie istnieje, aczkolwiek nie w znaczeniu, jakie mia na myli Frank Kermode, gdy twierdzi, e tak zwany postmodernizm jest jedynie przedueniem modernizmu na trzecie lub czwarte pokolenie, w zwizku z czym, w najlepszym wypadku, powinien nosi on miano neomodernizmu"". Postmodernizm jako rzecz nie istnieje dokadnie tak samo, jak nie istnieje renesans" lub

romantyzm". Nie istnieje gdzie w wiecie co takiego jak postmodernizm", tak jak nigdy nie istnia w nim renesans lub romantyzm. Wszystko to fikcje historycznoliterackie, dyskursywne artefakty konstruowane bd przez wspczesnych pisarzy i czytelnikw, bd przez historykw literatury. A skoro s to raczej konstrukcje dyskursywne ni realnie istniejce przedmioty, to moliwe jest ich konstruowanie na rne sposoby, co 1 J. Gardner, On Moral Fiction, New York 1978, s. 2 Ch. Brooke-Rose, A Rhetoric of the Unreal Cambridge 1981, s. 345. 3 F. Kermode, Modernism, w: Continuites, London 1968, s. 28. Tego typu pogld na temat tz\v. przeomu postmodernistycznego taki mianowicie, e nigdy on nie nastpi - ma wielu zwolennikw. Np. Richard Kostelanetz kadzie nacisk na fakt, e dogodniej jest dzi traktowa sztuk i literatur jako przeduenie wczeniejszych ruchw modernistycznych. [...] Dziea sztuki, dzi uznawane za nowatorskie, ani nic zamykaj modernizmu, ani go nie przekraczaj" (An ABC..., m. cyt.. s. 38). Podobnie J.-F. Lyotard, ktry pisa e ..postmodernizm nie jest modernizmem u swego kresu, lecz w momencie narodzin, ktry wci si powtarza" (zob. Odpowied na pytanie: czym jest postmopdernizm? w tym tomie, s. 47) oraz Barthes, ktry stwierdzi kiedy, e ostatni wielki przeom w naszym rozumieniu jzyka, tekstu i pisania wie si z pojawieniem si marksizmu i freudyzmu ..i w zwizku z tym powiedzie mona, i przez ostatnie sto lat ylimy w krgu powtarzania" (From Work to Text w Image-Text-Music. New York 1977. s. l))-l)6). 338 Brian McHale z kolei zmusza nas do rozrniania miedzy, powiedzmy, rozmaitymi konstrukcjami romantyzmu, jak to swego czasu uczyni A. O. Lovejoy9. Podobnie moemy postpowa w przypadku rozmaitych sposobw konstruowania postmodernizmu, z ktrych aden nie jest ani mniej prawdziwy", ani mniej fikcyjny od innych, albowiem w ostatecznoci wszystkie one s fikcjami. Tak wic istnieje postmodernizm Johna Bartha, literatura odnowy; postmodernizm Charlesa Newmana, literatura ekonomii inflacyjnej; postmodernizm Jean-Frangois Lyotarda, oglne warunki wiedzy we wspczesnej sferze przepywu informacji; postmodernizm Ihaba Hassana, stadium na drodze duchowego pojednania ludzkoci; i tak dalejI0. Istnieje nawet konstrukcja postmodernizmu dokonana przez Kermode'a, w efekcie pozbawiajca go istnienia.

Z tego tylko faktu, e istnieje wiele moliwych konstrukcji postmodernizmu, nie wynika wcale, e wszystkie te konstrukcje s rwnie interesujce czy wartociowe, lub e nie jestemy w stanie dokona midzy nimi wyboru. Mona zaproponowa rozmaite jego kryteria: na przykad kryterium wewntrznej spjnoci i samozgodnoci. Albo kryterium zakresu: nie naley definiowa postmodernizmu na tyle swobodnie, by obejmowa on wszystkie rodzaje wspczesnego pisarstwa, wwczas bowiem wszelkie rozrnienia straciyby jakikolwiek sens. Nie naley jednak take definiowa go nazbyt wsko (jeli, jak kto mi ostatnio powiedzia, Paul Celan jest jedynym prawdziwie postmodernistycznym poet, dlaczego nie mwi po prostu o poetyce Paula Celana, pozbywajc si jednoczenie niewygod9 A.O. Lovejoy, On the Discrimination of Romanticisms, w: tene, Essays m the History of Ideas, Baltimore 1948. 10 Barth, Postmodernizm..., wyd. cyt.; Newman, The Post-modem Aura..., wyd. cyt.; Lyotard, Kondycja postmodernistyczna, m. cyt.; Hassan, POSTmodernIZM. Bibliografia parakijtyczna, prze. J. Holzman, w: Postmodernizm - kultura wyczerpania?, wyboru tekstw dokona M. Giycki. Warszawa 1988. Przegld rozmaitych postmodernizmw - bdcy w istocie esejem o rozrnianiu post-modermzmw znalez' mona w cytowanym artykule Bertensa. Od powieci modernistycznej do postmodernistycznej... 339

nego okrelenia postmodernizm"?). Innym kryterium byaby produktywno: lepsza byaby ta konstrukcja postmodernizmu, ktra wytwarzaaby nowe punkty widzenia, nowe lub bogatsze powizania, spjno na rnych poziomach czy w kocu wicej wypowiedzi w postaci bada, nowych interpretacji, krytyk i udoskonale samego konstruktu, kontrpropozycji, refutacji, polemik. Przede wszystkim jednak, najlepsz konstrukcj postmodernizmu byaby ta, ktra cakowicie speniaaby kryterium zainteresowania. Jeli jako historycy literatury tworzymy przedmiot naszego opisu (renesans", romantyzm", postmodernizm"), gdy tylko zaczynamy go opisywa, powinnimy dy przede wszystkim do tego, by tworzy przedmioty interesujce. Oczywicie wierz w to, e fikcja postmodernizmu, ktr skonstruowaem w tej ksice, jest konstrukcj najlepsz. Staraem si, by bya wewntrznie spjna; uwaam, e jej zasig jest waciwy: ani zanadto szeroki, ani bezowocnie wski; mam take

nadziej, e okae si zarwno produktywna, jak interesujca. Postmodernistyczna"? Skoro skazani ju jestemy na to okrelenie niezalenie od tego, czy nam si ono podoba, czy te nie, i skoro postmodernizm jest dyskursywnym konstruktem, dlaczego nie mielibymy wyprbowa jego skutecznoci, konstruujc jego przedmiot odniesienia? Pomaga nam pj w tym kierunku Ihab Hassan, uywajc zrnicowanego druku dla podkrelenia wagi przedrostka i przyrostka w okreleniu postmodernizm": POSTmoderniZM" w IZM (zaczynajc od koca) spenia dwie role. Zapowiada i przedmiot odniesienia nie wie si wycznie z chronologi, lecz tworzy zorganizowany system - a faktycznie poetyk - w tym samym czasie waciwie identyfikujc to, wobec czego postmodernizm rzeczywicie jest post. Postmodernizm nie jest postnowoczesny [post modern], cokolwiek miaoby to znaczy, lecz nastpuje po modernizmie; nie przychodzi po wsplczesnoci 11 Hassan, POSTmodernlZM..., wyd. cyt. Brian McHale 340 Od powieci modernistyczne) do postmodernistyczne)... [after the present] (solecyzm) lecz po ruchu modernistycznym. Tak wiec okrelenie postmodernizm", jeli je bra dosownie, a la lettre, oznacza poetyk, bdca spadkobierczyni lub rywalk poetyki wczesnodwudziestowiecznego modernizmu, nie za jakie hipotetyczne pisarstwo przyszoci12. Co do przedrostka POST, to chciabym tu raczej podkreli element logicznego i historycznego nastpstwa ni czysto historyczn pniejszo [posteriority]. Postmodernizm w pewnym sensie bardziej wywodzi si z modernizmu, ni poda za nim. Jeli uwagi Richarda Kostelanetza, Johna Bartha i Charlesa Newmana stanowi jak wskazwk, to z tej wanie przyczyny, e to POST sprawia im najwicej kopotw w okreleniu postmodernizm". A nie musia. W kocu obecno przedrostka post w literackiej nomenklaturze - a take pre, jeli ju o to chodzi - sygnalizuje jedynie nieuchronn historyczno wszelkich zjawisk literackich. Kady moment w dziejach literatury jest w stosunku do innych post, tak jak jest te pr w stosunku do jeszcze innych, cho, rzecz jasna, tylko retrospektywnie jestemy w stanie dokadnie powiedzie, czego jest on pre - co poprzedza i czemu przygotowuje drog - podczas gdy zawsze, z zasady, jestemy w stanie powiedzie, post czego on nastpuje, czego jest nastpstwem. Postmodernizm postpuje za modernizmem - zdanie to jest tautologi, tak jak tautologiczne byoby stwierdzenie, e preromantyzm jest poprzednikiem ro12 Charles Newman susznie, jak sdz, twierdzi, e postmodernizm wystpuje me tyle przeciw praktyce modernistycznej, ile przeciw drugiej rewolucji"

w krytyce i pedagogice, rewolucji, ktra zinterpretowaa, skodyfikowaa i skanonizowaa estetyczne innowacje pierwszej rewolucji" (The Post-modern Aura. s. 27 i passim). Innymi sowy, postmodernizm zmierza do odrnienia si od sformuowanej poetyki modernizmu, niekoniecznie za' od samych nowatorskich twrcw modernistycznych. Wprost przeciwnie, tacy postmodernistyczni pisarze, jak B. S. Johnson czy Ronald Sukenick czsto tumacza swoj twrczo przez nawizanie do modernistycznej awangardy. Zob. B.S. Johnson, Introduction. w: Aren't You Rather Yonng to be Writing Yours Memoirs?, London 1973, - I2-J3; R- Sukenick, In Form: Digressions on the Act of Fiction, Carbondale 1985, s. 35, 209 i passim. mantyzmu. W relacji jednak miedzy modernizmem i postmodernizmem wychodzimy poza tautologi, jeli potrafimy skonstruowa argumentacje dotyczca tego, jak zjawisko pniejsze wyania si z wczeniejszego, argumentacj mwic, innymi sowy, o historycznym nastpstwie. By uchwyci to nastpstwo, w POST POSTmoderniZMu [...] potrzebujemy narzdzia do opisu procesu wyaniania si jednego zbioru form literackich z innego zbioru form, historycznie wczeniejszego. Narzdziem tym moe by formalis-tyczna koncepcja dominanty, do ktrej teraz przechodz. Dominanta Prawdopodobnie to Jurij Tynianow odpowiada za wymylenie tego pojcia, cho my poznalimy je przede wszystkim dziki wykadowi Romana Jakobsona z 1935 roku. Cytuj angielski przekad z roku 1971: Dominant mona zdefiniowa jako dominujcy \focusing\ skadnik dziea sztuki: rzdzi on pozostaymi skadnikami, okrela je i przeksztaca. To wanie dominanta zapewnia integralno struktury. [...] dzieo poetyckie [stanowi] ustrukturowany system, regularnie uporzdkowany, hierarchiczny ukad chwytw artystycznych. Ewolucja poetycka wynika ze zmian w tej hierarchii [...]. Obraz [...] historii literatury zasadniczo si zmienia; staje si nieporwnanie bogatszy i w tym samym czasie bardziej monolityczny, bardziej syntetyczny i uporzdkowany, ni pozwalay na to membra disjecta dotychczasowej wiedzy o literaturze 13. Hierarchiczny"? Monolityczny"? By niejako ubiec dekonstrukcj, ktr tak deterministyczny i imperialistyczny jzyk, z ukrytymi w swoim brzmieniu znamionami przemocy i bezwadu wydaje si przywoywa, niech mi bdzie wolno ocali.

13R. Jakobson, The Dominant, w: Readings in Russian Poetics: Forinalists and Structuralists Views, L. Matejka i K. Pomorska (ed.), Cambridge 1971, s. 105-110. 343 Brian McHale Od powieci modernistycznej do postmodernistycznej... Jakobsonowsk dominant dla wasnego uytku, dekonstruujc j po trosze samemu. Albo raczej zwrmy uwag, e samemu Jakobsonowi udao si ju j zdekonstruowa. Niezalenie od roszcze dotyczcych monolitycznego charakteru historii literatury ukadanej w serie dominant, Jakobsonowskie pojcie dominanty jest w istocie pluralistyczne. W swym krtkim, lecz charakterystycznie wielowtkowym wykadzie Jakobson stosuje swoje pojcie dominanty me tylko do strukturiy pojedynczego tekstu literackiego, lecz take do analizy rodkw wierszotwrczych verse medium \ (gdzie rym, miara wierszowa i intonacja stanowi dominant w rnych epokach historycznych), sztuki sowa w oglnoci (gdzie funkcja estetyczna stanowi dominant transhistoryczn) czy historii kultury (malarstwo jako dominujca forma sztuki renesansu, muzyka jako dominanta okresu romantycznego i tak dalej). Wida wic wyranie, e istnieje wiele dominant, ktre mona rozrnia w zalenoci od poziomu, zakresu i celu analizy. Co wicej, jeden i ten sam tekst zawiera bdzie, jak moemy wnosi, rozmaite dominanty w zalenoci od aspektu analizy: jako przykad utworu wierszowanego, zdominowany jest przez t lub inn historyczn dominant wierszow; jako przykad sztuki sowa wskazuje na sw funkcj estetyczn jako dominant; jako dokument tego wanie momentu w historii kultury, zdominowany jest przez dominant epoki; jako poszczeglna struktura tekstowa, posiada sw wasna, poszczegln dominant; i tak dalej. Mwic krtko, rozmaite dominanty' wyaniaj si zalenie od pyta stawianych tekstowi i pozycji, jak pytajc zajmujemy. Odsuwajc na plan dalszy jawnie deterministyczne implikacje Jakobsonowskiego jzyka, moemy teraz dostrzec, jakie korzyci oferuje nam pojcie dominanty. Wiele z najbardziej przenikliwych i interesujcych rozwaa nad poetyk postmodernistyczn przyjo form bardziej lub mniej heterogenicznego katalogu waciwoci - jak nazwa to Jakobson, membra disjecta wiedzy o literaturze. Pomagajc nam porzdkowa Pro-

teuszow wielo postmodernistycznych zjawisk, katalogi te pobudzaj jednoczenie do stawiania istotnych pyta. Na przykad: dlaczego te akurat waciwoci powinnimy poczy w taki a nie inny sposb (jest to pytanie o system lecy u podstaw takiego katalogu), albo: w jaki sposb w historii literatury jeden system ustpi miejsca innemu. Nie odpowiemy na podobne pytania nic odwoujc si do pojcia dominanty. Katalog postmodernistycznych waciwoci zwykle tworzony jest w opozycji do waciwoci poetyki modernistycznej. Na przykad David Lodge wymienia pi strategii (sprzeczno, niecigo, przypadkowo, nadmierno, krtkie spicie), dziki ktryin pisarstwo postmodernistyczne wydaje si unika przymusu wyboru midzy metaforycznym (modernistycznym) i metonimicznym (antymodernistycznym) polem literatury. Ihab Hassan podsuwa nam siedem rubryk modernistycznych (urbanizm, technologizm, dehumanizacja, prymitywizm, erotyzm, antynomizm, eksperymentalizm) pokazujc, w jaki sposb estetyka postmodernistyczna modyfikuje lub poszerza kad z nich. Peter Wollen, piszc o kinie i nie uywajc ani okrelenia modernistyczny", ani postmodernistyczny", proponuje sze opozycji (przechodnio narracyjna - nieprzechodnio narracyjna, identyfikacja - umieszczanie na pierwszym planie, pojedyncza diegeza wieloraka diegeza, zamknito - otwarto, przyjemno nieprzyjemno, fikcja rzeczywisto), ktre okrelaj rnic midzy kontrkinem Godarda (moim zdaniem wzorcowo postmodernistycznym) i poetyk klasycznych" filmw hollywoodzkich. I w kocu Douwe Fokkema podaje pewn liczb kompozycyjnych i semantycznych konwencji skadajcych si na swoisty kod postmodernizmu (takich jak inkluzywno, rozmylna merozrnialno, nieselektywno lub quasi-nieselektywno, logiczna niemoliwo), przeciwstawiajc je oglnie konwencjom kodu modernistycznego14. 14 D. Lodge. The Modes of Modem Writing: Metaphor, Metonymy, and the Typology of Modern Literature, Ithaca-New York 1977, s. 220-245; Hassan, POSTmodernIZM..., wyd. cyt., s. 128131; P. Wollen, Godard and Counter Cinema; "Vent d'est" s. 79-91; D. W. Fokkema, Historia literatury, modernizm i postmodernizm, prze. H. Janaszek-Ivanickova, Warszawa 1994 Bnan McHale 344 Od powieci modernistycznej do postmodernistycznej...

We wszystkich tych przypadkach opozycje te wydaj si niejednorodne i mezimegrowane. Oznacza to, e moemy wprawdzie zrozumie, w jaki sposb dana waciwo postmodernistyczna przeciwstawia si swemu modernistycznemu odpowiednikowi, nie potrafimy jednak zrozumie, w jaki sposb poetyka postmodernistyczna jako cao stoi w opozycji do poetyki modernistycznej jako caoci, jeli przeciwstawionym sobie zbiorom waciwoci nie zada si pytania o tkwicy u ich podstaw system. Podobnie jak nie potrafimy zrozumie, w jaki sposb system literacki mg przej od stanu odzwierciedlonego w katalogu waciwoci modernistycznych do stanu odzwierciedlonego w katalogu postmodernistycznym: mamy tu do czynienia z opozycjami statycznymi, ktre niewiele lub nic zgoa mog nam powiedzie o mechanizmach historycznych przemian. Zajmijmy si dominant. Za pomoc tego wanie narzdzia pojciowego moemy zarwno ujawni system lecy u podstaw owych heterogenicznych katalogw, jak zacz si przyglda zmianom w historii. Opis zmiany dominanty jest bowiem w istocie opisem procesu zmiany historycznoliterackiej. Zacytujmy znw Jakobsona: W rozwoju form poetyckich nie tyle chodzi o kwesti zanikania pewnych elementw i pojawiania si innych, co o kwesti zmiany w granicach wzajemnych odniesie midzy rnymi skadnikami systemu, innymi sowy o kwesti zmiany dominanty. Wewntrz danego zbioru norm poetyckich w oglnoci, a szczeglnie wewntrz zbioru norm poetyckich istotnych dla danego gatunku poetyckiego, skadniki pierwotnie wtrne staj si prymame. Z drugiej za strony, skadniki stanowice pierwotnie dominant, staj si podrzdne i fakultatywne15 15 Jakobson, The Dommant, wyd. cyt., s. 108. jeli badamy teksty modernistyczne i postmodernistyczne, skupiajc si na ujawnianiu zmian w hierarchii chwytw - pamitajc, rzecz jasna, e z rnych punktw widzenia dostrzec mona odmienne dominanty to co wwczas wyoni si jako dominanta powieci modernistycznej i postmodernistycznej? Wyprbujmy nasze narzdzie na sformuowanym przez Douwe'a Fokkem kodzie modernizmu, biorc za przykad tekstu modernistycznego Absalomie, Absalomie Williama Faulknera (10,^6), szczytowe osignicie poetyki modernistycznej. Wedle Fokkemy, kompozycyjne i skadniowe

konwencje kodu modernistycznego obejmuj tekstualn nieokrelono lub niekompletno, epistemologiczne wtpienie, metajzykowy sceptycyzm i szacunek dla idiosynkrazji czytelnika. Jego aspekty semantyczne skupiaj si wok kwestii epistemologicznego wtpienia i metajzykowej autorefleksji"'. Kada z tych konwencji, z moliwym wyjtkiem dla konwencji respektowania idiosynkrazji czytelnika (ktra wydaje mi si kiepsk i dyskusyjn formu), obecna jest w Absalomie, Absalomie... Opowie o rozwoju i upadku dynastii Sutpenw dochodzi do Quentina Compsona i jego wsplokatora Shreve'a w stanie radykalnej niepenoci i nieokrelonoci - par starych, z ust do ust przekazywanych opowieci", jak powiada ojciec Quentina, listy bez nagwkw i bez podpisw" jej nieokrelono za jest nieustannie podtrzymywana dziki nawarstwiajcym si interpretacjom narzuconym jej przez nieprzychylnie nastawionych, niedoinformowanych lub z rnych wzgldw nierzetelnych informatorw (Pan Compson, Pani Rosa Coldfield i w kocu sam Thomas Sutpen). W kolejnych etapach tego nierzetelnego przekazu, jeli nie ju na jego etapie wstpnym, epistemologiczne wtpienie i metajzykowy sceptycyzm ulegaj ostentacyjnej tematyzacji. Wprawdzie retoryka pani Rosy Coldfield, jednej z niewielu osb, ktrym udao si przey, wydaje si wolna od Fokkema, Historia..., wyd. cyt.. oraz tene A Semiotic Definition of Aesthetic Experience and the Period Code of Modernism, Poetics Today" 3/1 (1982), s. 61-79.

346 Brian McHale Od powieci modernistycznej do postmodernistycznej... wtpienia (cho take dla niej wiele spraw pozostanie na zawsze tajemnic), to jednak retoryka pana Compsona przeniknita jest wtpieniem i sceptyczn autorefleksj: To wprost nie do wiary. To si wprost nie da wytumaczy. Albo moe tak byo rzeczywicie: oni nam tego nie tumacz i nie chc, ebymy wiedzieli. [...] jake mglicie widzimy teraz tych ludzi, w ktrych krwi i nasieniu mymy sami leeli niegdy' we nie, czekajc - tych ludzi, ktrzy teraz w rym cienistym rozrzedzeniu czasu krzepn monumentalnie bohaterscy przy dokonywaniu dawnych swoich czynw prostej namitnoci i prostego gwatu - tych ludzi odpornych na czas i niewytumaczalnych.

Ot to: Judith, Bon, Henry, Sutpen - oni wszyscy. Oto oni, a przecie czego tu brak; s jak wzr chemiczny, ekshumowany z owej zapomnianej komody - ekshumowany starannie, bo papier jest stary i poky, i ju si rozpada: pismo wyblake, prawie nie do odczytania, a jednak pene znaczenia, dobrze znane z ksztatu liter i treci, wic moemy odcyfrowa symbole lotnych i wraliwych si; zestawiamy je razem we waciwych proporcjach, ale nic si nie dzieje; odczytujemy je ponownie, wpatrujc si mudnie, w skupieniu, eby si upewni, czy o czym nie zapomnielimy, czymy nie zrobili adnego bdu w obliczeniach; i znw zestawiamy je razem, i znw nic si nie dzieje: widzimy tylko te sowa, te symbole, same ksztaty, cienie ksztatw nieodgadnione i pogodne na rozdtym tle straszliwego krwawego niepowodzenia ludzkich spraw 17. Jeli nawet niezbyt satysfakcjonuje nas stwierdzenie, e modernistyczny tekst Faulknera respektuje idiosynkrazje czytelnikw (cokolwiek miaoby to znaczy), to z ca pewnoci moemy powiedzie, e wie on cile swego czytelnika z wasnymi problemami, przenoszc" na niego lub na ni (niemal w psychoanalitycznym znaczeniu tego sowa) kopoty z rekonstrukcj spjnej opowieci z radykalnie nieokrelonego i wt17 W. Faulkner. Absalomie, Absalomie..., prze. Z. Kierszys, Warszawa 1966, s. ni. pliwego tekstu; kopoty, z ktrymi borykaj si jego postaci 18. Sprawozdanie pana Comptona z lektury i ponownej lektury wtpliwych tekstw skadajcych si na opowie o Sutpenach jest, krtko mwic, swego rodzaju mis-en-abyme, dajcym si zastosowa tyle do czytelnikw Absalomie, Absalomie..., co do czytelnikw w Absalomie, Absalomie... przedstawionych19. Jak dotd wszystko si zgadza. Istnieje wyrane powinowactwo pomidzy sformuowaniami Fokkemy, dotyczcymi kodu modernistycznego oraz praktyk pisarsk Faulknera w Absalomie, Absalomie... Co jednak jest tu dominant, ktra rzdzi, okrela i przeksztaca" skadniki tego tekstu, zapewniajc integralno jego strukturze? Lub te, by rzec nieco inaczej, jaki jest wsplny mianownik konwencji, tworzcych kod modernistyczny Fokkemy? Wydaje si to tak oczywiste, e zdumiewajcy jest fakt, i nie rozpozna tego sam Fokkema. Kod modernistyczny Fokkemy przypomina dziecic amigwk typu pocz kropki", w ktrej kada kropka jest opatrzona waciwym numerem, a

nam pozostaje narysowanie czcej linii, dziki czemu pojawi si dominanta. Sformuuj to jako tez ogln dotyczc powieci modernistycznej: dominanta powieci modernistycznej jest epistemologiczna. Oznacza to, e powie modernistyczna rozwija strategie, wysuwajce na plan pierwszy pytania podobne do tych, ktre posuyy za motto do mojej ksiki 20: Jak mam interpretowa wiat, ktrego stanowi czstk? I czym w nim jestem?" Doda tu mona inne, typowe pytania modernistyczne: co pozostaje 18 Zob. A.F. Kinney, Faulkner Narrative Poetics: Style as Vision, Amherst 1978. 19 Zob. B. McHale, L'Abime americain: pour une theorie systematique de la fiction americaine, Litterature" 57 (1985), s. 48-65. 20 Pytania Poznawcze (stawiane przez wikszo artystw XX wieku, platonikw bd arystotelikw, do mniej wicej roku 1958): Jak mam interpretowa wiat, ktrego stanowi czstk? I czym w nim jestem? Pytania Postpoznawcze (stawiane przez wikszo artystw od tamtego czasu): Ktry to wiat? Co jest w nim do zrobienia? Ktra z moich jani to uczyni?" (D. Higgins, A Dialectic of Centuries: Notes towards a Theory of the New Arts, New York 1978, s. 101) (przyp. tum.). 348 Brian McHale Od powieci modernistyczne) do postmodernistycznej... do poznania? Kto poznaje? Jak oni to poznaj i z jaka doz pewnoci? Jak przekazywana jest wiedza od jednego poznajcego do drugiego i do jakiego stopnia jest ona wiarygodna? Na ile zmienia si przedmiot poznania w trakcie przejcia od jednego poznajcego do drugiego? Jakie s granice poznania? I tak dalej. Sdz, e bez cienia wtpliwoci uzna ju mona, e Absalomie, Absalomie... stawia takie wanie, epistemologiczne pytania. Logika tej powieci jest logik powieci kryminalnej, gatunku par excellence epistemologicznego. Protagonici Faulknera, podobnie jak postaci wielu innych klasycznych tekstw modernistycznych - dla przykadu Henry Jamesa lub Josepha Conrada staraj si za pomoc wiadectw o rnym stopniu wiarygodnoci zrekonstruowa; i rozwiza zagadk kryminaln" - z tak tylko rnic, e w przypadku Faulknera zrezygnowa mona z cudzysowu, gdy rzeczywicie chodzi tam o

rozwikanie tajemnicy morderstwa. Absalomie... wysuwa na plan pierwszy takie tematy epistemologiczne, jak dostpno i krenie wiedzy, odmienne ustrukturowanie, narzucone tej samej" porcji wiedzy przez odmienne umysy oraz problem niepoznawalnoci" i granic poznania. A czyni to za pomoc typowo modernistycznych (epistemologicznych) chwytw: zwielokrotniania i zamieniania perspektyw, ogniskowania tego, co oczywiste, w jednym centrum wiadomoci" (posta Quentina), mistrzowskie wariacje monologu wewntrznego (szczeglnie w przypadku pani Rosy) itd. W kocu, za pomoc typowo modernistycznego zabiegu, Absalomie... przenosi epistemologiczne kopoty swoich postaci na swoich czytelnikw; jego strategia formy utrudnionej [impeded form]" (przemieszczona chronologia, nie udzielona lub nie wprost przedstawiona informacja, skomplikowane style umysowe" [mind-styles] itd.) symuluje przed czytelnikiem te same problemy z dostpnoci, wiarygodnoci i ograniczeniami wiedzy, jakie nurtuj Quentina i Shreve'a. Tak wic, w Absalomie, Absalomie..., Faulkner praktykuje poetyk epistemologicznej dominanty - a mwic inaczej, poetyk modernistyczn. Z wyjtkiem moe jednego tylko rozdziau, w ktrym poetyka modernistyczna wydaje si zagroona lub nawet bardziej ni zagroona, ostatecznie chylc si ku upadkowi. W rozdziale 8 Quentin i Slireve osigaj granice wasnego poznania w sprawie tajemniczego morderstwa Sutpenw. Mimo to jednak nie ustaj w swoich staraniach, przechodzc od rekonstrukcji do czystej spekulacji. Odrzucone zostaj wszelkie znaki aktu narracji, a wraz z nimi wszelkie kwestie dotyczce autorytetu i wiarygodnoci. Tekst przechodzi od mimem narracji rozmaitych postaci do niezaporedniczonej diegesis, od zwizanego z postaciami opowiadania" do autorskiej prezentacji" tego, co zdarzyo si midzy Sutpenem, Henrym i Bonem. Tajemnica morderstwa zostaje rozwikana", aczkolwiek nie w trakcie epistemologicznego procesu zbierania dowodw i dedukowania, lecz dziki imaginacyjnej projekcji tego, co mogo - oraz, na co kadzie nacisk sam tekst, powinno - si zdarzy. Czy wymyl sobie wiat?" takim bolesnym okrzykiem reaguje Edypa Maas w obliczu ostatecznych granic poznania w 49 idzie pod motek Pynchona (1966). Quentin i Shreve, pozornie bez adnych obaw, wymylaj pewien wiat. Porzucajc niewdziczne problemy osigania wiarygodnej wiedzy o naszym wiecie, improwizuj wiat moliwy.

Tworz jego fikcj21. Mwic krtko, rozdzia 8 Absalomie, Absalomie... dramatyzuje zmian dominanty od problemw zwizanych z poznawaniem do problemw zwizanych ze sposobami istnienia - od dominanty epistemologicznej do dominanty ontologicznej. W tym punkcie powie Faulknera dotyka i by moe przekracza granic midzy pisarstwem modernistycznym i postmodernistycznym. Stwierdzenie to prowadzi mnie ku drugiej tezie oglnej, tym razem dotyczcej powieci postmodernistycznej: w powieci postmodernistycznej dominanta ma charakter ontologiczny. O21 Zob. S. Rimnion-Kenan, From Reproduction to Production: the Status of \arration iii Ahsalom, Absalom!, Degres" 16 (1978); R.D. Parker, Faulkner and the Novelistic Imagination, Urbana and Chicago 1985, s. 115-146. 351 Brian McHale Od powieci modernistycznej do postmodernistycznej... znacz to, e powie postmodernistyczna rozwija strategie, ktre na plan pierwszy wysuwaj pytania, przez Dicka Higginsa nazwane postpoznawczymi": Ktry to wiat? Co jest w nim do zrobienia? Ktra z moich jani to uczyni?" Inne typowo postmodernistyczne pytania skupiaj si bd to na ontologii samego tekstu literackiego, bd to na ontologii projektowanego przeze wiata. Na przykad: czym jest wiat? Z jakimi wiatami mamy do czynienia? Jak s one zbudowane i czym si midzy sob rni? Co si dzieje, gdy dochodzi do konfrontacji midzy rnymi wiatami lub gdy granice midzy nimi ulegn przerwaniu? W jaki sposb istnieje tekst i w jaki sposb istnieje wiat (lub wiaty) przeze projektowany? Jak ustrukturowany jest taki zaprojektowany wiat? I tak dalej. Wyposaeni w powysz tez dotyczc ontologicznej dominanty powieci postmodernistycznej, moglibymy teraz powrci do rozmaitych katalogw waciwoci zaproponowanych przez Lodge'a, Hassana, Wollena i Fokkem, dziki czemu okazaoby si, e wikszo z nich (jeli nie wszystkie) mona by rozpatrywa jako strategie na plan pierwszy wysuwajce zagadnienia ontologiczne. Innymi sowy, to wanie ontologiczna dominanta wyjania wybr i zestawianie tych wanie a nie innych waciwoci. Dominanta ontologiczna stanowi systemow zasad lec u podstaw tych skdind heterogenicznych katalogw. Co wicej, gdy tylko rozpoznalimy poszczeglne dominanty 7 modernistycznego i postmodernistycznego systemu, zajlimy dogodn pozycj do opisywania dynamiki

przemian, poprzez ktre jeden system wyania si z drugiego, zajmujc jednoczenie jego miejsce. Mamy tu do czynienia ze swego rodzaju wewntrzn logik lub wewntrzn dynamik - a tak przynajmniej sugeruje przypadek Absalomie, Absalomie... - rzdzc zmian dominanty od powieci modernistycznej do postmodernistycznej. Niemoliwa do uchwycenia epistemologiczna niepewno staje si w pewnym punkcie ontologiczna wieloci lub niestabilnoci: doprowad pytania epistemologiczne wystarczajco daleko, a zaczn si one przechyla" na stron ontologii. Wedle tej samej reguy: doprowad pytania ontologiczne wystarczajco daleko, a zaczn si one przechyla na stron epistemologii. Zaleno ta nie jest linearna i jednokierunkowa, lecz dwukierunkowa i odwracalna. Filozof mgby oponowa, e nic sposb stawia pyta epistemologicznych nie stawiajc jednoczenie pyta ontologicznych (i vice versa) i oczywicie miaby racj. Lecz nawet formuujc tak obiekcj, musiaby filozof mwi o jednym z takich zbiorw pyta przed drugim z koniecznoci, albowiem wypowied, nawet wypowied filozofa, ma charakter linearny i uczasowiony i nikt nie jest w stanie powiedzie dwch rzeczy jednoczenie. Wypowied literacka dokonuje jedynie uszczegowienia, ktre pytania naley postawi w pierwszym rzdzie, odsuwajc stawianie pyta drugiego typu, zwalniajc jedynie proces nakadania si pyta epistemologicznych i ontologicznych. Na tym wanie, w wielkim skrcie, polega funkcja dominanty: wskazuje ona na porzdek, w ktrym mona si spodziewa rozmaitych aspektw tak, e cho cakiem moliwe byoby badanie tekstw postmodernistycznych pod wzgldem ich epistemologicznych implikacji, to o wiele pilniejsze jest badanie ich implikacji ontologicznych. Inaczej rzecz ujmujc, w tekstach postmodernistycznych epistemologia zostaje zepchnita na drugi plan wskutek wysunicia na plan pierwszy ontologii". 22 To spychanie epistemologii na dalszy plan zostao dostrzeone nie tylko przez Dicka Higginsa, ktry sformuowa opozycje midzy sztuk poznawcz" i postpoznawcz", lecz take przez postmodernistycznego powieciopisarza Rona Sukenicka w wywiadzie przeprowadzonym (w lutym 1981 roku) przez L. McCaffery'ego. Na pytanie McCaffery'ego, czy postmodernistyczni pisarze nie odczuwaj ju, jak to dawniej bywao, potrzeby zajmowania si kwestiami epistemologicznymi, Sukenick odpowiedzia: Nie

cakiem tak. Powie wspczesna nadal si tym zajmuje [...] Nie musi jednak koniecznie si na tym skupia [...] by moe problem ten brany jest ju dzi za co cakiem oczywistego. To jeden z tych problemw, ktrymi nie musimy si ju wicej zajmowa. Uznajemy to i czujemy swobod w poszukiwaniu czego cakiem innego" (Anything Can Happen..., wyd. cyt., s. 286). Owo co cakiem innego", cho sam Sukenick tak tego nie ujmuje, to, w moim przekonaniu, problematyka ontologiczn. 352 Brian McHale O wiele trafniej i zwilej sformuowa to Steve Katz w cytowanej przeze mnie na samym pocztku uwadze. Logika historii literatury stawia pisarzy w rozmaitych miastach zarwno miastach Europy, jak Ameryki Pnocnej czy Poudniowej - na skrzyowaniach. Gdy zmieniaj si wiata, do dyspozycji pozostaj dwie opcje: mona albo pozosta po tej samej stronie i dalej praktykowa modernistyczna poetyk z epistemologiczn dominant (co wielu z nich oczywicie czyni), albo przej ku postmodernistycznej poetyce z dominant ontologiczn. Ulice s rne, przejcie pozostaje takie samo. Faulknerowi udao si przej t drog w 8 rozdziale Absalomie, Absalomie... Stanowi to jednak odosobnione zdarzenie w jego oeuvre. Nie zatrzyma si po postmodernistycznej stronie ulicy, szybko powracajc do modernistycznych praktyk. Faulkner nie jest wic zbyt reprezentatywnym przykadem zmiany, jaka zasza w literaturze Zachodu po II wojnie wiatowej. Zmiana dominanty ujawnia si ze szczegln gwatownoci u tych pisarzy, ktrzy w trakcie swej kariery przeszli ca drog od poetyki modernistycznej do postmodernistycznej, zaznaczajc w poszczeglnych powieciach kolejne stadia owego przekroczenia. Chcc uzasadni swoje uwagi o zmianie dominanty, wybraem dla celw badawczych kilku bardziej znanych pisarzy wspczesnych, w stosunku do ktrych uwagi te wydaj si prawdziwe: Samuela Becketta, Alama Robbe-Grilleta, Carlosa Fuentesa, Vladimira Nabokova, Roberta Coovera i Thomasa Pynchona. Beckett Samuel Beckett dokona przejcia od poetyki modernistycznej do postmodernistycznej w trakcie pisania powieciowej trylogii

Od powieci modernistyczne] do postmodernistycznej... Z wczesnych lat pidziesitych: Molloya (po francusku 1950; po angielsku 1955), Malone umiera (fr. 1951; ang. 1956) i Nienazywalnego(fr. 1952; ang. 1959). W Molloyu Beckett zestawia dwa skrajnie rne umysy, Molloya i Morana, w obliczu (na pozr) tego samego wiataprzedmiotu, nam pozostawiajc ocen ich odmiennoci. Mamy tu do czynienia z minimaln struktur modernistycznego perspektywizmu - jego locus classius stanowi Nausicaa, trzynasty rozdzia Ulissesa Joyce'a (1922) ktr Beckett nastpnie redukowa i stylizowa do tego stopnia, e struktur minimaln przeksztaci w minimalistyczn. Mimo e w Molloyu Beckett nadal praktykuje (wystylizowan) poetyk modernistyczn, nie jest to ju jednak modernizm prostoduszny i jednoznaczny. Struktura Beckettowskiego wiata (wewntrzne sprzecznoci, zagroone prawo wyczonego rodka) nastrcza bowiem wielu kopotw. W szczeglnoci wydaje si, e Moran zarwno jest, jak i nie jest tosamy z Molloyem - ktre to zamazanie tosamoci zmierza do destabilizacji projektowanego wiata, na plan pierwszy wysuwajc jego struktur ontologiczn. W tym miejscu, moglibymy powiedzie, poetyka modernistyczna zaczyna si wykrwawia, wycieka - aczkolwiek nie ostatecznie, skoro wci moliwe jest przezwycienie owych wewntrznych sprzecznoci przez przywoanie modelu niewiarygodnego narratora", ktry ustabilizowaby wiat wymylony i przywrciby epistemologiczn dominant tekstu. Ta z trudem wywalczona stabilno przywoana zostaje na pierwszych stronach drugiego tomu trylogii, Malone umiera. Tytuowy bohater, dziaajc niejako wstecz, odmienia status ontologiczny wiata Molloya i Morana twierdzc, e jest jego autorem. Gestem tym opatruje w wiat cudzysowem lub, jeszcze lepiej, umieszcza go sons rature23. Malone utrzymujcy, i jest autorem Molloya, w efekcie na plan pierwszy wysuwa akt projektowania wiata, akt fikcjonalizacji, podobnie jak dzieje si 23 Zob. J. Derrida, De la grammatologie. Paris 1967, s. 31.

Brian McHale to ze wszystkimi innymi aktami projektowania wiata w pozostaej czci tekstu. Opowie Malone'a o Macmannie (lub o Saposcacie - zmiana imienia jest sama w sobie oznak autorskiej swobody) tworzy

wtrny, dodany poziom ontologiczny, wiat podporzdkowany wiatu, ktry zamieszkuje Malone, i znacznie ode sabszy" z ontologicznego punktu widzenia. Oczywicie w dodany wiat nadal daje si wytumaczy w kategoriach epistemologicznych, na przykad w postaci refleksji lub przeduenia wiadomoci Malone'a, nie do koca jednak. To wanie przy kocu tekstu w wtrny wiat bierze gr": zstpujemy" ze wiata Malone'a do wiata Macmanna, nie majc nawet moliwoci ponownego wstpienia do wiata Malone'a - i w tym momencie tekst koczy si, pozostawiajc nas w tym wtrnym wiecie. Zostajemy zaproszeni (przynajmniej przez tytu powieci) do odczytania tego jako znaku mierci autora (Malone'a), by tak rzec, in medias res. Mimo to, cae zakoczenie zostaje nacechowane wieloznacznoci, pozostawiajc nas w niepewnoci co do tego, ktry ze wiatw by bardziej realny" - ten, w ktrym Malone yje i (prawdopodobnie) umiera, czy ten, ktry on sam stworzy i w granicach ktrego koczy si tekst. Innymi sowy, mamy tu do czynienia z pewnym wahaniem pomidzy epistemologiczn i ontologiczn dominant. Wydaje si e tekst stawia zarwno epistemologiczne, jak i ontologiczne pytania, a wybr pomidzy nimi uzaleniony jest od kta, pod ktrym przygldamy si tekstowi. Pod tym wzgldem Malone umiera przypomina paradoks figury i ta opisywany przez Gestaltpsychologie: ogldany w jeden sposb rysunek wydaje si przedstawia (powiedzmy) puchar, ogldany w inny, przedstawia dwie twarze. Podobnie i w naszym przypadku: ogldany w jeden sposb, Malone umiera wydaje si skupia na problemach epistemologicznych, podczas gdy ogldany pod innym ktem wydaje si skupia na problemach ontologicznych. Chciabym zarezerwowa dla tekstw tego typu - tekstw o niepewnym statusie, tekstw bdcych jednoczenie pucharem i twarz - miano granicznych tekstw moderOd powieci modernistycznej do postmodernistycznej... 355

nistycznych", zgodnie z modelem pnego modernizmu" zaproponowanym przez Alana Wilde'a24. Nienazywalne podwaja otwarcie przedstawione w Malone umiera. Pojawia si tam nienazwany i nienazywalny narrator utrzymujcy, e jest autorem zarwno wiata Malone'a, jak wiata Molloya, a co za tym idzie i wszystkich wiatw przedstawionych we wczesnych powieciach Becketta. Podobnie jak Malone, Nienazywalny tworzy wiat, ujawniajc jednak przy tym o wiele wiksz

swobod ontologicznej improwizacji, ni mg sobie na to pozwoli Malone, cakiem dowolnie konstruujc, poprawiajc, dekonstruujc, uniewaniajc i rekonstruujc wasne postaci (Basil/Mahood, Worm) i ich wiaty. Posuwa si nawet dalej, rozszerzajc struktur wiatw-wewntrz-wiatw zarwno w gr", jak i (podobnie jak Malone) w d". Oznacza to, e Nienazywalny nie tylko wyobraa sobie postaci, lecz take prbuje sobie wyobrazi siebie jako posta stworzon przez kogo innego. Przez kogo jednak? Po pierwsze moe on jedynie wyobrazi sobie jakich niezrnicowanych onych, jaki chr gosw ukadajcy wypowied, ktr nastpnie on sam przekazuje do nas, dziki czemu w ogle moe istnie. W dalszym jednak cigu rozwaa on tak moliwo, e ponad nimi znajdowa si musi okrelajcy ich, ontologicznie od nich waniejszy byt, nazwany przez niego mistrzem. Take jednak mistrz musi by okrelany przez jaki wyszy byt, jak wiekuist trzeci osob". W Nienazywalnym Beckett stworzy ostatecznie groteskow parodi tzw. ontologicznego dowodu" na istnienie Boga, sformuowanego przez w. Anzelma. Bg jest tym, w stosunku do czego nie sposb pomyle niczego wikszego, twierdzi Anzelm. Gdyby za to, w stosunku do czego nie mona pomyle 24 A. Wilde, Horizons of Assent: Modernism, Postmodernizm, and the Ironie Imagination, Baltimore 1981. Nie uwaam, eby moja etykietka bya lepsza od etykietki Wilde'a (z pewnoci me jest te ulepszeniem z punktu widzenia elegancji), poza tym, e pozwala ona zaanektowa pojcie cas-limite [przypadku granicznego], balansowania na granicy, co chciabym uwypukli. Brian McHale Od powieci modernistycznej do postmodernistycznej... niczego wikszego, istniao jedynie w umyle, wwczas zawsze mona by pomyle o czym jeszcze wikszym, a mianowicie o bycie, ktry istniaby w pozaumysowej rzeczywistoci. Tak wic, jak wynika z tego sylogizmu, Bg musi istnie nie tylko w umyle, ale te w rzeczywistoci. Nienazywalny parodiuje t zdumiewajc sztuczk wycigama-si-z-ontologicznego-bagna-za-wosy pokazujc, e niezalenie od tego, jak wysoko" zaprowadziaby go wyobrania, niezalenie od tego jak wielu autorw, autorw-ponadautorami oraz autorw-ponad-autora-mi-ponad-autorami potrafiby wymyli, to nigdy nie zdoa si przedosta ze sfery swej wyobrani do rzeczywistoci swego ostatecznego stwrcy.

Nad gow Nienazywalnego nie ma adnego absolutnego sufitu" ontologiczncgo, ktry umykaby w trakcie jego podchodzenia. Ostatecznym stwrc, Bogiem, ktrego Nienazywalny nigdy nie dosignie, jest oczywicie sam Samuel Beckett, a umykajcy sufit jest nieprzekraczaln barier pomidzy fikcyjnym wiatem Nienazywalnego i rzeczywistym wiatem, ktry Samuel Beckett dzieli z nami, jego czytelnikami. Mwic krtko, Nienazywalne na plan pierwszy wysuwa fundamentaln niecigo ontologiczn pomidzy tym, co fikcyjne, i tym, co rzeczywiste, i czyni to tak, by wymodelowa niecigo pomidzy naszym wasnym sposobem istnienia i sposobem istnienia boskoci, jakiejkolwiek bymy pragnli. Robbe-Grillet W do oczywisty sposb, opisywana przez mnie granica pomidzy poetyk modernistyczn i postmodernistyczn nakada si raczej cile na granic pomidzy nouveau i nouveau noveaeau roman, ktrego to rozrnienia tradycyjnie uywaj krytycy francuscy. Na ile cile, pokaza mona na przykadzie Alaina Robbe-Grilleta, w pewnym sensie sztandarowego noveau romancier Jego aluzja (1957), klasyczna" noveau roman, jest - podobnie jak Beckettowski Molloy stylizowan powieci modernistyczn, stosujc kracowo rygorystycznie modernistyczne konwencje ograniczonego punktu widzenia, z wyjtkiem rzecz jasna tego, e posta, poprzez ktr ogniskuje si wiat powieci, zostaje wyrugowana, pozostawiajc luk, w ktrej powinno si znajdowa centrum wiadomoci. Luk t jednak atwo wypeni: opierajc si na tekcie, czytelnik rekonstruuje figur zazdrosnego ma, obsesyjnie szpiegujcego swoj on i jej domniemanego kochanka. Uzupeniona" przez czytelnika w ten wanie sposb, powie staje si przykadem modernistycznego toposu epistemologicznego: voyerysty, ktrego ograniczony punkt widzenia - tu: tytuowa aluzja - suy jako obiektywny odpowiednik ograniczonego punktu widzenia. Locus classicus stanowi tu prawdopodobnie otwierajcy Sodom i Gomor Prousta epizod, w ktrym Marcel podglda homoseksualny flirt Charlusa i Jupiena. Bardzo czsto take voyeuryzm w swej epistemologicznej funkcji pojawia si u Henry Jamesa, zwaszcza w The Sacred Found (1901). Tak wic na pierwszy rzut oka dziwna i niezrozumiaa aluzja nie sprawia

najmniejszych kopotw przy objanianiu jej kategoriami epistemologicznymi. Przynajmniej nic z tej strony. Sprawia natomiast kopot, gdy spojrze na ni z innej strony, gdy wemie si pod uwag zastosowan tam technik mis en abyme (zwaszcza w pieni Blacksa). Gdziekolwiek pojawia si mis en abyme zakca uporzdkowan hierarchi poziomw ontologicznych (wiatw wewntrz wiatw), doprowadzajc w efekcie do krtkich spi wewntrz struktury ontologicznej, prowadzcych do jej uwypuklenia. Innymi sowy, mis en abyme w aluzji, podobnie jak wewntrzne sprzecznoci w Molloyu, prowadzi do wykrwawienia si poetyki modernistycznej, rwnie jednak nieostatecznego jak w Molloyu. Silniejszy opr wobec prby przyswojenia jej sobie stawia nastpna powie Robbe-Grilleta, W labiryncie (1965). Mona ten tekst oswoi, jeli przypiszemy niestabilno i niespjno jego wiata wiadomoci umierajcego onierza, bdcego gwnym bohaterem powieci. Wielu krytykw tak wanie postpowao, a wrd nich, ostatnio, Christine Brooke-Rose 358 Brian McHale Od powieci modernistycznej do postmodernistycznej... (1981). Jest to jednak odczytanie kosztowne" w tym sensie, e kae nam przej do porzdku dziennego nad wieloma trudnociami, amic opr samego tekstu wobec tego typu lektury, opr najlepiej widoczny w strukturze, ktr moglibymy nazwa butelk Kleina". Butelka Kleina to trjwymiarowa figura, ktrej powierzchnia wewntrzna nic daje si oddzieli od jej powierzchni zewntrznej; w podobny sposb nie da si oddzieli wntrza od zewntrza w W labiryncie: w powieci tej drugorzdne lub wplecione przedstawienia (zob. rycin o Klsce pod Reichenfels") staj si wiatem zewntrznym", z kolei jej wasny wiat na powrt przeksztaca si w drugorzdne przedstawienie (wiat wewntrz wiata), ktre w takiej sytuacji zawiera si samo w sobie. Ontologiczna perspektywa tej struktury ciera si z epistemologiczn perspektyw motywu umierajcego onierza; ktra jednak z tych perspektyw dominuje? Chc przez to powiedzie, e W labiryncie, podobnie jak Malone umiera, naley do granicznych tekstw modernistycznych. Paradoks butelki Kleina zwielokrotnia si w Domu schadzek (1965) do takiego stopnia, e stworzony w nim wiat zostaje cakowicie pozbawiony stabilnoci. Brak tu

jakiegokolwiek dajcego si zidentyfikowa centrum wiadomoci, dziki ktremu moglibymy przyswoi sobie paradoksalne zmiany poziomu tekstu lub inne niespjnoci. To typowa nouveau nouveau roman, ukazujca, mwic w skrcie, praktyk pisania" albo te, ku czemu sam bym si skania, typowy tekst postmodernistyczny, poddany dominancie ontologicznej i celowo dramatyzujcy ontologiczne problemy. Dobrym wykadnikiem zmiany dominanty w pisarstwie Robbe-Grilleta od aluzji do Domu schadzek jest sposb traktowania przeze przestrzeni. W aluzji mamy do czynienia z obsesyjn precyzj, z jak opisane zostaje przestrzenne pooenie przedmiotw tak w, jak wok afrykaskiego bungalowu (przykadowo: liczenie drzew bananowych). Precyzja ta ma niewtpliwy zwizek z epistemologicznymi motywami tekstu: z jednej strony suy ona umiejscowieniu wyrugowanego centrum wiadomoci, z drugiej strony pozwala nam uoy psychologiczny profil zazdrosnego ma. W W labiryncie, utrata orientacji przez czytelnika bliska jest utracie orientacji przez onierza w miecie, ktre wyranie jest jednolite i pene powtrze. Przestrze miejska jest tu serialna (w znaczeniu muzyki serialnej") i modulowana, podobnie jak przestrze sdu w Procesie Kafki lub powtarzajce si w nieskoczono szecioktne galerie Borgesowskiej Biblioteki Babel (by moe stanowicej wzr dla Robbe-Grilleta). W kocu, przestrze w dalekowschodnim porcie" (Hongkongu, Singapurze, czy gdziekolwiek indziej), przedstawiona w Domu schadzek, jest zwyczajnie niemoliwa i niepodatna na jakkolwiek uporzdkowan rekonstrukcj. Wymylona przestrze zdominowana zostaa przez paradoks, a odnosi si to nie tylko do zewntrznych przestrzeni miasta, lecz take do wewntrznych przestrzeni jego budynkw, na przykad czynszowego mieszkania Edouarda Mannereta, w ktrym Kim, pikna Eurazjatka, zaznacza swoj niemoliw, paradoksaln marszrut. Fuentes Wzr, ktry dotd opisywaem, daje si z rwnym powodzeniem zastosowa w przypadku niektrych pisarzy poudniowoamerykaskich. Za przykad posuy mi kariera pisarska meksykaskiego powieciopisarza Carlosa Fuentesa od mierci Artemia Cruz (1962), do Terra nostra (1975). Artemio Cruz, wraz z kolejn powieci, wit stref (1967), reprezentuje wariant modernistycznej powieci opartej na monologu wewntrznym, powieci skupionej na charakterystycznej

siatce, ktr kady umys narzuca zewntrznemu wiatu lub dziki ktrej w wiat sobie przyswaja. Kada z tych powieci stosuje odmienn topik sytuacyjn, dostosowan do konwencji monologu wewntrznego, odmienny typ znieksztacenia owej siatki. W przypadku Anemia Cruz mamy do czynienia z toposem monologu umierajcego, do ktrego naley take Malone umiera, i ktry 360 Brian McHale poprzez mier Wergilego Brocha i niegi Kilimandaro Hemingwaya ostatecznie daje si wyprowadzi ze mierci Iwana Iljicza Lwa Tostoja. Topos umierajcego zosta w mierci Anemia Cruz skomplikowany i znieksztacony dziki obecnoci modernistycznego (a take postmodernistycznego) tematu wieloci jani, udramatyzowanego tu przez pokawakowanie monologu wewntrznego na trzy niecige monologi, z ktrych kady uywa innej osoby gramatycznej. Wzorem moga tu by trylogia Dos Passosa U. S. A. (1930, 1932, 1936), gdzie to samo" dowiadczenie w wielu miejscach zostaje przypisane zarwno trzeciej osobie fikcyjnej postaci, jak autobiograficznej personie, ktra czasami jest podmiotem w pierwszej osobie, a czasami drugoosobowym adresatem wasnej wypowiedzi. Monolog wewntrzny witej strefy przynaley do toposu obkanego monologisty, ktry mwic stopniowo popada w chorob umysow. Ten typ monologu wewntrznego bierze swj pocztek od Edgara Allana Poe (np. Serce - oskarycielem, Czarny kot) i staje si dominujcym nurtem poetyki modernistycznej, szczeglnie wyrazistym w przypadku neogotyckich, obkanych monologistw Faulknera (np. Darl Bundren w Kiedy umieram, Quentin Compson we Wciekoci i wrzasku', zob. jednak take posta Septimusa Warrena Smitha w Pani Dallovay Wirginii Woolf). Uytek, jaki Fuentes czyni z tego toposu, zostaje skomplikowany przez obecno tematu par excellence epistemologicznego, tematu zudzenia i rzeczywistoci: szalestwo monologisty wyraa si w obsesji na punkcie matki, gwiazdy filmowej i rozbienoci (lub jej braku) midzy jej rzeczywist" osob a publicznym i filmowym imaem". Zmiana skry (1967) stanowi w dorobku Fuentesa graniczny tekst modernistyczny. Adaptuje on w nim ontologiczn struktur literatury fantastycznej, gatunku ju przeze wykorzystywanego w innej,

stosunkowo nieskomplikowanej" opowiastce Aura (1962). Literatura fantastyczna (w szerokim sensie tego terminu, nie za w rozumieniu Todorova) opiera si na konfrontacji pomidzy dwoma wiatami, ktrych podstawowe norOd powieci modernistycznej do postmodernistycznej... 361 my fizykalne wzajem si wykluczaj. Wedug jednej z postaci 49 idzie pod motek Pynchona, cud to wtargnicie innego wiata w granice naszego" i to on wanie, tak zdefiniowany, tworzy ontologiczn struktur literatury fantastycznej. Wprawdzie w Zmianie skry zdarzaj si cuda - magia sympatyczna, zmartwychwstanie zmarych - jednak Fuentes troszczy si o pozostawienie otwartej furtki, umieszczajc opowie fantastyczn w ramach wypowiedzi obkanego monologisty. Na jej ostatnich stronach dowiadujemy si, e autorem tekstu jest niejaki Freddy Lambert, pacjent szpitala dla obkanych. Podobnie jak w niemieckim filmie ekspresjonistycznym Gabinet doktora Caligari, stosujcym te sam strategi (i do ktrego wprost nawizuje Zmiana skry), fantastyczno zostaje oswojona w ostatniej chwili i przeksztacona w subiektywne zudzenie; ontologiczn struktura wtargnicia innego wiata w granice naszego" przeobraa si w epistemologiczn struktur niesamowitego [uncanny\ (w ujciu Todorova). Moemy si jednak (jak w przypadku W labiryncie) zastanawia, czy takie oswojenie nie jest mimo wszystko nazbyt kosztowne i czy nie nazbyt szybko wyklucza ono elementy fantastyczne z ich ontologiczn dominant. Adaptacja i integracja podrzdnych lub para-literackich gatunkw ontologicznych osiga w twrczoci Fuentesa szczyt w Terra nostra. Powie ta, podobnie jak Gravity's Rainbow Pynchona (1973) stanowi jeden z wzorcowych tekstw postmodernistycznych, dosownie antologi postmodernistycznych tematw i chwytw. I tutaj Fuentes wykorzystuje konwencje literatury fantastycznej, obok science fiction i powieci historycznej. Science fiction, mona by powiedzie, ma si do postmodernizmu tak, jak powie kryminalna do modernizmu: jest gatunkiem par excellence ontologicznym (tak jak powie kryminalna jest gatunkiem par excellence epistemologicznym) i jako taka suy jako rdo wzorw i materiaw pisarzom postmodernistycznym (m. m. Williamowi Burroughsowi, Kurtowi Vonnegutowi, Italo Calvino, Pynchonowi, a nawet Beckettowi i Nabokovowi). Donioso powieci historycznej dla post-

Brian McHale modernizmu nie jest tak oczywista i wymaga dodatkowych objanie. Kada powie historyczna, nawet najbardziej tradycyjna, z reguy dokonuje naruszenia ontologicznych granic. Na przykad utrzymuje, e midzy postaciami konstruowanego przez ni wiata i postaciami ze wiata realnego (np. Napoleonem i Richardem Nixonem) dochodzi do ponadwiatowego utosamienia" 25. Tradycyjne powieci historyczne zmierzaj do przemilczenia tego typu narusze, do ukrycia ontologicznych szww" pomidzy fikcyjnymi przedstawieniami i rzeczywistymi faktami. Czyni to unikajc taktownie sprzecznoci midzy wasn wersj postaci historycznych a faktami znanymi z ich karier oraz dostosowujc zasady konstruowania wasnego wiata do zasad akceptowanych w wiecie potocznym. Terra nostra przeciwnie, ujawnia i uwypukla swoje ontologiczne szwy poprzez systematyczne przekraczanie regu gatunkowych. Powszechnie znane fakty zostaj tu cakowicie poprzekrcane Kolumb odkrywa Ameryk o sto lat za pno, Filip II, krl Hiszpanii, eni si z Elbiet, krlow Anglii, i tak dalej -a wiat przedstawiony rzdzi si reguami fantastyki. Fuentes czyni wic z powieci historycznej rodek dla wprowadzenia problematyki ontologicznej, jak czyni to inni autorzy postmodernistycznych powieci historycznych: Pynchon, Gunther Grass, Robert Coover, Ishmael Reed i Salman Rushdie. Jednym z miernikw zmiany dominanty w pisarstwie Fuentesa jest odmienne potraktowanie tego samego motywu w modernistycznej powieci wita strefa i w Terra nostra. Jest to motyw ponadhistorycznego przyjcia", na ktrym spotykaj si postaci z rnych epok. Ten oczywisty motyw karnawaowy (w sensie Bachtinowskim) odnosi si take do typowo modernistycznego motywu przyjcia, ktre zbiera wszystkie postaci powieci w tym samym miejscu - na przykad przyjcie u ksi21 Zob. U. Eco, Lector in fabula. Wspdziaanie w interpretacji tekstw narracyjnych, prze. P. Salwa. Warszawa 1994, s. 179-254. Od powieci modernistycznej do postmodernistycznej... 363 nej de Guermantes w Czasie odnalezionym (1927), przyjcie u Clarissy w Pani Dallotray, a take fiesta w Pamplonie w Soce te wschodzi. W witej strefie Fuentesa ponadhistoryczne przyjcie zostaje umotywowane epistemologicznie i implikowane poprzez wprowadzenie tematu zudzenia i rzeczywistoci:

Guillermo, narrator-bohater trafia na takie przyjcie we woskiej willi swego przyjaciela po to tylko, by spostrzec, e rzeczy nie maj si tak, jak by si wydawao, a przyjcie w rzeczywistoci jest jedynie planem filmowym zaaranowanym dla potrzeb jednego z filmw z udziaem jego matki, postaci za z rnych czasw s jedynie aktorami w kostiumach z epoki. W Terra nostra jednak przyjcie jest realne: Pary przeksztaci si w ogromny ponad-historyczny karnawa dziki pojawieniu si na jego ulicach podrnikw w czasie z minionych lat. To ponadhistoryczne przyjcie zostao, mwic w skrcie, wymodelowane na pewnym toposie science-fiction, toposie wojny czasw" (zob. np. The Big Time Fritza Leibera z 1958, albo To Your Scattered Bodies Go Philipa Jose Farmera z 1971 roku). Motywacja w tym wypadku jest ontologiczna i polega na konfrontacji midzy naszym wiatem i wiatem, ktrego normy pozwalaj na podrowanie w czasie. Co wicej, w centrum ponadhistorycznego karnawau w Terra nostra umieszczony zosta inny jeszcze motyw ontologiczny, zawierajcy w sobie odmienny, ni ma to miejsce w powieci historycznej, typ ponadwiatowej tosamoci". Pewna liczba postaci zbiera si po to, by gra w pokera, a s to Pierre Menard, Buendia, Oliveira, kuzynostwo Sofia i Esteban oraz Cuba Yenegas. Postaci te zostay oczywicie zaczerpnite" z innych powieci poudniowoamerykaskich pisarzy - z Pierre Menarda, autora Don Kichota Borgesa, Stu lat samotnoci Garcii Marueza (1967), G/7 w klasy Cortazara (1963-7), Eksplozji w katedrze Carpentiera i Tres tristes tigres Cabrery Infante. Mamy tu wic do czynienia z intertekstualnym naruszeniem granic, ponadwiatow tosamoci postaci nalecych do odmiennych wiatw fikcji. Niezbiene ze sob, nieporwnywalne wiaty dosownie 364 Brian McHale ocieraj si o siebie dookoa pokerowego stolika, tworzc wyrazisty ,.supe" ontologiczny, tak jakby caa intertekstualna przestrze poudniowoamerykaskiego pisarstwa postmodernistycznego zostaa w jaki' sposb wcinita w wiat przedstawiony Terra nostra. Jaka to wyobraaln przestrze zajmowaby taki wanie stolik pokerowy? Tak tylko, w ktrej zebrane zostayby fragmenty rozmaitych porzdkw przestrze, ktr Michel Foucault (1966) nazwa heterotopi. Nabokov

Przejcie od modernistycznego do postmodernistycznego pisarstwa miao miejsce take w rodkowych latach amerykaskiej kariery Vladimira Nabokova, w takiej oto sekwencji: Lolita (1955), Blady ogie (1962), Ada (1960). Humbert Humbert z Lolity przynaley oczywicie do tradycji radykalnie niewiarygodnych narratorw modernistycznych, doczajc do takich postaci, jak Dowell z Dobrego onierza Forda Madoxa Forda czy Jason Compson z Wciekoci i wrzasku, ktrych, by tak rzec, protoplast by Czowiek Podziemny Dostojewskiego. W Bladym ogniu ta znana konwencja narratorskiej niewiary godnoci zostaa doprowadzona do skrajnoci. Moemy by wprawdzie pewni radykalnej niewiarygodnoci narratora, nie moemy jednak okreli (co moliwe jest w przypadku Humberta Humberta), w jaki sposb lub do jakiego stopnia jest on niewiarygodny. Pomijajc pomniejsze warianty, mona sformuowa nie mniej ni cztery rne hipotezy dotyczce Bladego ognia21-': 1. Kinbote (lub Botkin, lub jak jeszcze go nazwa) mwi prawd i tylko prawd: poemat Johna Shade'a Blady ogie naprawd jest aluzyjn i sprytnie zakamuflowan biografi samego Kinbote'a, ktry w rzeczywistoci nie jest nikim innym ni Umiowanym Karolem, wygnanym krlem Zembli. 26 Zob. P. Rabinowitz, Truthi in Fiction: A Reexamination of Audiences, Critical Iuquiry" 4 (1977). s. 121-141. Od powieci modernistycznej do postmodernistycznej... 365

2. Kinbote naprawd jest wygnanym krlem Zembli, a Zemblaska cz jego opowieci jest prawdziwa, myli si on jednak co do tego, e poemat Sliade'a w jaki sposb opowiada o jego wasnym yciu. 3. Kinbote w rzeczywistoci jest rosyjskim emigrantem, akademikiem Botkinem, a wszystkie przygody krla Zembli (a moe i samo Krlestwo) to wytwr wyobrani Botkina (w wietle tej hipotezy, co oczywiste, poemat Shade'a nie ma nic wsplnego z opowieci o Zembli). 4. Wszystko Zembla i jej krl, John Shade i jego poemat zostao wykoncypowane przez kogo, kto nie jest ani Shadem ani Kinbotein/Botkinem. Przez kog wic? Na jednym z poziomw przez Vladimira Nabokova, co wydaje si oczywiste. A moe jednak powinnimy zrekonstruowa jak poredni

posta, stojc pomidzy Nabokovem i wiatem Bladego ognia? A moe nie ma ku temu wystarczajcych powodw? Blady ogie jest wic tekstem zdominowanym przez absolutn niepewno epistemologiczn: wiemy, e co si zdarza, nie wiemy jednak co, jak powiedzia Bob Dylan o Panu Jonesie. Oczywicie, tak totalne zwtpienie epistemologiczne musi take pociga za sob okrelone konsekwencje ontologiczne. W szczeglnoci Krlestwo Zembli to pojawia si, to znika, w zalenoci od przyjtej przez nas hipotezy (istnieje wedle hipotezy 1 i 2, nie istnieje wedle hipotezy 3 i 4). Tak wic wahamy si nic tylko midzy poszczeglnymi hipotezami, ale take midzy perspektyw epistemologiczn i ontologiczn, czynic z Bladego ognia graniczny tekst modernistyczny, a moe nawet wzorcow graniczn powie modernistyczn. Problematyka epistemologiczn obecna jest take w /Mz/e: modernistyczny temat pamici, chwyt wsplnej narracji [/om( fMrmfibi;] Vana i Ady, w komiczny sposb ukazujcy rozbieno pomidzy dwoma sposobami widzenia tych samych, obiektywnych faktw" i tak dalej. Mimo to jednak, bez wtpienia dochodzi tu do zmiany dominanty, dziki czemu pami i per-spektywizm zostaj zepchnite na plan dalszy, a tym, co przyBrian McHale 366 Od powieci modernistycznej do postmodernistycznej... ciga nasz uwag w tekcie, jest dziwny, znany-a-jednak-obcy wygld wiata przedstawionego. wiat Ady mona uj jako nachodzenie na siebie dwch struktur ontologicznych, jednej pochodzcej z powieci science-fiction i drugiej zapoyczonej z konwencji roman-a-clef. Z jednej strony Antyterra z Ady, z jej przemieszczonymi i nakadajcymi si na siebie przestrzeniami, z przekrconymi nazwami miejsc, dziwacznie poukadan chronologi, ucielenia topos wiatw rwnolegych, obecny w takich powieciach science-fiction, jak na przykad Czowiek z wysokiego zamku Philippa K. Dicka (1962): to jest nasz wiat, ktry mgby tak wyglda, gdyby na pewnym skrzyowaniu w ogrodzie historii o rozwidlajcych si ciekach wybrano kiedy nie t drog, ktra doprowadzia do stworzenia naszego wiata. Z drugiej strony, Antyterr Nabokova mona odczytywa jako swego rodzaju ontologiczny wariant powieci z kluczem, w

ktrej skomplikowana, wielonarodowa i wielojzyczna biografia Nabokova zostaa wpisana w struktur wiata przedstawionego. Tak wic, wszystkie trzy narody" Nabokova - Rosja, Francja, Stany Zjednoczone - zostay poczone we wsplnej przestrzeni geograficznej, Estotylandii", podczas gdy trzy kluczowe okresy jego ycia - przedrewolucyjne dziecistwo, okres modoci w latach dwudziestych i lata najwikszych sukcesw powojennych - zostay skupione w jednorodnej teraniejszoci. Jakkolwiek bymy na ni patrzyli, Ada stanowi przykad o wiele bardziej radykalnej improwizacji ontologicznej ni wszystkie prby Quentina i Shreve'a razem wzite i przedstawione w Absalomie, Absalomie... Coover Kariera pisarska Roberta Coovera take odpowiada znanemu ju wzorowi na zmian dominanty. Jego pierwsza powie, The Origin of the Brunists (1966) rozwija repertuar modernistycznych chwytw zmiana punktw widzenia i zestawianie perspektyw, monolog wewntrzny itd. - na sposb cakowicie ortodoksyjny, by nie rzec mechaniczny. Podobnie jak w klasycznych tekstach modernistycznych, chwyty te funkcjonuj jako wyraz tematw epistemologicznych, okrelonych ze szczegln wyrazistoci. Tematy Coovera przypominaj tematy obecne w ksice Bergera i Luckmanna Spoeczne tworzenie rzeczywistoci - ktrej podtytu, przypomnijmy, brzmi Traktat z socjologii wiedzy - ksice opublikowanej w tym samym roku co The Origin ofthe Brunists (co w powietrzu?). W efekcie powie Coovera opisuje proces tworzenia si czego, co Berger i Luckmann nazwaliby nowym subuniwersum symbolicznym" - to znaczy odosobnionej sekty religijnej - z prywatnych, solipsystycznych wiatoogldw caej gromady mistykw, paranoikw i wirw. Proces ten, z normatywnego punktu widzenia, poddany zostaje ocenie dziennikarza Tigera Millera, pluralisty i relatywisty, lecz take - by uy okrelenia Bergera i Luckmanna - rzecznika rzeczywistoci podstawowej"27, wiata podzielanego przez uczestnikw normalnej interakcji spoecznej. Nie pustka wewntrz i na zewntrz", myli Tiger na ostatnich stronach powieci, lecz bezporednio ywa przestrze midzy nimi"; innymi sowy: nie tyle zamknita w sobie i scalajca ezoteryczna enklawa" (znw Berger i Luckmann) brunistycznego kultu, lecz podstawowa rzeczywisto naszego codziennego ycia, ktre dzielimy z innymi.

Tak jak Nabokov w Bladym ogniu doprowadza konwencje wiarygodnego narratora do skrajnoci, tak Coover doprowadza do skrajnoci epistemologiczne tematy zawarte w Origin of the Brunists - a take je przekracza - w nastpnej swej powieci, The Unwersal Baseball Association Inc., J. Henry Waitgh, Prop. (1968). The Brunists cile wizali si z zasadnicz problematyk epistemologicznych docieka Bergera i Luckmanna, szczeglnie za z napiciem midzy rzeczywistoci podstawow i subuni27 Tak przekada ten termin (w oryg. paramount reality] tumacz ksiki Bergera i Luckmanna, J. Ninik (Zob. P. L. Berger, T. Luckmann, Spoeczne tworzenie rzeczywistoci, Warszawa 1983, s. 52) (przyp. tum.). Brian McHale 368 Od powieci modernistycznej do postmodernistycznej... wersami symbolicznymi. J. Henry Waugh kieruje si na peryferie tej problematyki, skupiajc si na jednej ze strategii wspczesnej (lub, jak w tym przypadku, permanentnej) ucieczki od rzeczywistoci podstawowej, temacie podejmowanym przez Stanleya Cohena i Laurie Taylor, socjologw idcych w lady Bergera i Luckmanna, w ksice Escape Attempts: The Theory and Practice of Resistance to Everyday Life (1976). Cohen i Taylor cytuj nawet Cooverowskiego J. Henry Waugha jako przykad permanentnej ucieczki z rzeczywistoci podstawowej ku temu, co nazwali oni enklaw aktywnoci", a mianowicie do rozgrywek stoowego baseballu, ktrym Waugh obsesyjnie powica si w samotnoci. Waugh stanowi centrum wiadomoci w tej powieci, my za, by tak rzec, od wewntrz przypatrujemy si, jak coraz bardziej wchania go solipsystyczny wiat gry, powiksza si jego wyobcowanie z zatrudnie prawdziwego ycia". Blisko jestemy tu toposu obkanego monologisty reprezentowanego przez posta Guillerma ze witej strefy Fuentesa. jednake gdy tylko obsesja Waugha przeksztaca si w prawdziwe obkanie, sam tekst zaczyna wariowa, a przynajmniej tak nam si wydaje: znaki nadrzdnej wiadomoci Waugha zostaj usunite, sam Waugh znika z tekstu, a wiat-wewntrz-wiata baseballowych rozgrywek domaga si odrbnej rzeczywistoci, nawet historii, nabierajc w ten sposb wyrazistej autonomii. W zdumiewajcym, zamykajcym powie rozdziale, J. Henry Waugh powtarza przeom obecny w 8 rozdziale

Absalomie, Absalomie... Faulknera lub na ostatnich stronach Malone umiera Becketta. Wraz z tym gestem czystej improwizacji ontologicznej, przechodzi ona od poetyki modernistycznej z dominant epistemologiczn do poetyki postmodernistycznej z dominant ontologiczn. W kolejnych swych ksikach Coover poszerzy i umocni strategie poetyki postmodernistycznej. Np. jego zbir Pricksongs and Descants (1969) przypomina mini-antologi ontologicznych motyww i chwytw. Prawd jest, e wiele z tekstw skadajcych si na ten tom powstao przed J. Henry Waugh; mimo to jednak wydaje si znaczce, e teksty te zostay zebrane w ksik dopiero po tym, jak w Henry Waugh dokonao si przejcie ku postmodernizmowi. Pricksongs zawieraj wiele krytycznych i parodystycznych adaptacji ontologii typu bajkowego lub biblijnego (The Door, The Magic Poker, The Gingerbread House, The Brother, J's Marriage), strategii z rwnym powodzeniem stosowanej przez innych pisarzy postmodernistycznych, np. Donalda Barthelme'a (Snow White, 1967) czy Angel Carter (The Bloody Chamber, 1979). Jest tam take wiele sprzecznych ze sob lub nawet wzajem si wykluczajcych fikcji (The Magic Poker, The Elefator, Quenby and Ola, Swede and Carl, The Babysitter), wiatw sous rature, realizujcych moliwoci obecne w trylogii Becketta lub Ogrodzie o rozwidlajcych si ciekach Borgesa, w procesie obnaania ontologicznej struktury tekstu fikcjonalnego. The Public Burning (1977) Coovera przypomina Fuentesowsk Terra nostra w swym (md)uywaniu konwencji powieci historycznej dla celw ontologicznych. Podobnie jak Fuentes, Coover systematycznie zaprzecza dobrze znanym faktom (np. wiceprezydentowi Nixonowi kae podrywa Ethel Rosenberg w przededniu jej egzekucji) oraz przenosi postaci historyczne do wiata fantazji tworzc zlepek sprzecznych ze sob norm, co najwyraniej chyba wida we fragmencie dotyczcym sodomizacji (!) Richarda Nixona przez mitycznego Wuja Sama. Kulminacyjna scena karnawaowej egzekucji publicznej na Times Square tworzy ontologiczny wze, podobnie jak gra w pokera w Terra nostra, cho na znacznie wiksz skal. Oto bowiem postaci o odmiennych i nieprzystawalnych do siebie statusach ontologicznych - prawdziwe postaci historyczne, wcielone znaki firmowe (np. Betty Crocker) i symbole narodowe (np. Wuj Sam), postaci czysto fikcyjne - zebrane zostay w niemoliwym, heterotopicznym miejscu, bdcym jednoczenie, wedle Coovera, rytualnym centrum Za-

chodu". 371 Brian McHale Od powieci modernistycznej do postmodernistycznej... Pynchon Christine Brooke-Rose opisaa pierwsz powie Thomasa Pynchona V. (1963) jako parodi klasycznej powieci realistycznej, parodi zreszt nie bardzo udan ze wzgldu na brak skrupulatnie zachowanego dystansu midzy sam parodi i parodiowanym modelem28. Nie ma tu zgody: czytana przeze mnie V. nie jest parodi, lecz stylizacj, i to w dodatku nie klasycznej powieci realistycznej, lecz powieci modernistycznej - podobnie jak Molloy, aluzja, Lolita i inne powieci stylizowanego modernizmu. Stosowane przez Brooke-Rose rozrnienie midzy parodi i stylizacj pochodzi od Bachtina. Parodia wedle niego odwraca wartociujcy kierunek" lub orientacj" parodiowanego modelu, podczas gdy stylizacja zachowuje oryginaln orientacj", starajc si jednak zachowa rnic pomidzy oryginaem i jego stylizacj29. Nie jest to, jak wida, najprostsze lub najmniej problematyczne sformuowanie kwestii, jakiego naleaoby si spodziewa. Niejakie uatwienie przynie moe wprowadzenie pojcia dominanty: w stylizacji zostaje zachowana dominanta oryginau (stylizowanego modelu), w parodii za nie. V. zachowuje epistemologiczn dominant modernizmu. Jej ramowa opowie o pocigu Herberta Stencila za nieustannie wymykajc si Lady V. przybiera posta epistemologicznego poszukiwania, historii detektywistycznej w stylu Conrada, Ja-mesa lub Faulknera, z tym tylko, e rozdtej do gargantuicznych rozmiarw. Wewntrz tej ramy Pynchon umieci seri stylizowanych naladowali typowych strategu modernistycznych. Na przykad w jednym z rozdziaw (rozdz. 3) przepuszcza szpiegowski melodramat przez pryzmat skrajnie ograniczonych perspektyw nie wicej ni siedmiu statystujcych postaci, zbliajc si do granicznego przypadku perspektywizmu, tak 28 Brooke-Rose, A Rhetoric..., wyd. cyt, s. 369-371. 29 M. Bachtin, Problemy poetyki Dostojewskiego, prze. N. Modzelewska, Warszawa 1970, s. 194-196. zwanego oka kamery" (ulubionego chwytu typologw punktw widzenia, rzadko jednak lub niemal

w ogle wspczenie nie stosowanego). Wida to jeszcze wyraniej, gdy uwiadomimy sobie, e Pynchon pierwotnie opowiedzia t sam szpiegowsk histori, nazywajc j wwczas Under the Rose (1961), z jednolitego, wszechwiedzcego punktu widzenia, pniej dopiero przeksztacajc j i dostosowujc jej pespektywistyczn technik do wymogw V. W innym rozdziale (rozdz. 9) otrzymujemy opowiastk o imperialnej brutalnoci prosto z jdra afrykaskiej ciemnoci, stosujc niemal Conradowsk narracj. W jeszcze innym (rozdz. ii) - Proustowskie pierwszoosobowe wspomnienie, ujawniajce kapryno i niestabilno ja, usiane wiadomymi aluzjami do modernistycznej poezji Eliota. I w kocu sam Herbert Stencil, bohater (lub antybohater) poszukiwania, dopuszcza do gwatownego przemieszczenia wasnej osobowoci", odnoszc si do samego siebie w trzeciej osobie, podobnie jak czyni to Henry Adams w Edukacji lub Norman Mailer w Armies of the Night (lub, przy okazji, jak czyni to jedna z postaci Entropii (1960), jednego z opowiada samego Pynchona). Stencil jako trzecioosobowe centrum wiadomoci jest bez wtpienia swego rodzaju personifikacj lub dosown realizacj typowej strategii modernistycznej, mowy wewntrznej - stosowanej nagminnie przez Jamesa, Woolf i Joyce'a zwanej style indirect libre lub mow pozornie zalen. I tutaj take, jak w przypadku Molloya i aluzji, poetyka modernistyczna zaczyna krwawi, jeszcze nie tragicznie, lecz ju niebezpiecznie. Obecno fantastycznej, alternatywnej rzeczywistoci, ktr Stencil konstruuje w trakcie swego pocigu rzeczywistoci mieszczcej w sobie utracony wiat" niejakiej Yheissu, mechanicznej kobiety wykonanej z protez i inne tego rodzaju, gotyckie lub fantastyczno-naukowe niezwykoci - cay czas pozostaje uzasadniona dziki niewiarygodnym informacjom udzielanym przez Stencila, dziki le uzasadnionym lub cakiem zmylonym spekulacjom. A do samego koca, kiedy to czytelnik - lecz nie sam Stencil - staje w obliczu cakowicie Brian McHale Od powieci modernistycznej do postmodernistycznej...

pewnych, autorytatywnych informacji potwierdzajcych istnienie owej alternatywnej rzeczywistoci. To w tym wanie miejscu, w epilogu K, tekst Pynchona zapowiada przejcie do

postmodernistycznej wersji fantastyki. Zapowiada, lecz niecakiem to czyni. Nie czyni tego nawet druga powie Pynchona, 49 idzie pod motek, cho posuwa si jeszcze dalej w tym kierunku. 49 rozpoczyna si wschodem soca nad skarp obok biblioteki Uniwersytetu Cornella [...] ktrego nikt nie oglda, jako e skarpa jest zwrcona ku zachodowi"30, wariantem klasycznej zagadki epistemologicznej biskupa Berkeleya, dotyczcej drzewa, ktre ginie w lesie, gdy nikt go nie sucha. Koczy za balansowaniem na krawdzi tego, co jedna z postaci nazwaaby anarchistycznym cudem": wtargniciem innego wiata w nasz wasny", pocaunkiem kosmicznych ku bilardowych". Balansowaniem na krawdzi cudu, lecz nie cudem samym. Powie bowiem w ostatnim momencie zamyka si przed wtargniciem owego innego wiata, pozostawiajc problem Berkeleyowskiego sceptycyzmu -problem solipsyzmu - w stanie cakowitego zawieszenia i nierozstrzygnicia. Pynchon nazywa swoj bohaterk Edypa, sugerujc, e take ta powie przynaley gatunkowo do powieci kryminalnych, co w pewnym sensie jest prawd. Edypa jak klasyczny prywatny detektyw musi poznawa; zmuszona jest zapeni luk pomidzy pozorami i rzeczywistoci; musi poddawa w wtpliwo kad informacj, kade jej rdo. Umieszczony w realiach kalifornijskich, 49 do wiernie spenia reguy podgatunku kryminalnego, praktykowanego przez Erle'a Stanleya Gardnera - ktrego posta, Perry Masona, Pynchon wielokrotnie przywouje - lub Raymonda Chandlera czy Rossa Macdonalda^1. Jak w przypadku Chandlera czy Macdonalda, niemal kady, kogo 30 T. Pynchon, 49 idzie pod motek, prze. P. Siemion. Literatura na wiecie" 1985. nr 7. s. 4. 31 Zob. T. Tanner. Thomas Pynchon, London and New York 1982, s. 56. Edypa spotyka, okazuje si zapltany w przestpstwo, ktre samo tymczasem ulega zmianie, w trakcie jej ledztwa zataczajc coraz wiksze krgi i przeksztacajc si ostatecznie w jeden wielki spisek. Samo przestpstwo", przedmiot epistemologicznych poszukiwa Edypy, od pocztku kryje si za niewielk iloci pozostawionych ladw w posiadoci Pierce'a Inverarity'ego, kalifornijskiego krla nieruchomoci, bdcego swego czasu kochankiem Edypy, ktry z tylko sobie wiadomych powodw uczyni j wykonawczyni wasnego testamentu. Kady z tych ladw, sprawdzany przez Edyp z

wyjtkow sumiennoci, prowadzi do Systemu Tristero, ktry rwnie dobrze moe, lecz nie musi, by podziemn sieci pocztow i rwnie dobrze moe, lecz nie musi, odsuwa od Edypy, nie wyczajc morderstwa, kadego, do kogo zwrciaby si ona o wsparcie, pozostawiajc j ostatecznie samej sobie i jej niepokojcej niewiedzy. Moe, lecz nie musi: tu tkwi dylemat. Klasycznie modernistyczna pod wzgldem formy, 49 idzie pod motek przedstawia poredniczc wiadomo Edypy, a poprzez ni zdarzenia w fikcjonalnym wiecie. Z wyjtkiem kilku nieznacznych odchyle w stron narracyjnej wszechwiedzy we wczesnych rozdziaach, powie rygorystycznie wypenia reguy tej konwencji, stosujc do ujawnienia myli Edypy mow pozornie zalen. Czytelnik nie ma wic moliwoci ogldania zdarze poza wiadomoci Edypy, adnego sposobu, by sprawdzi wiarygodno jej opowieci; czytelnik zmuszony jest uzna granice jej umysu. Jak jednak ograniczona jest wiadomo Edypy? Na ile jest ona wiarygodnym wiadkiem? Od samego pocztku napotka mona zbijajce z tropu wskazwki na temat lku Edypy przed jej wasnymi skonnociami do solipsyzmu, jej skonnoci do wiary w to, e wiat zewntrzny jest tylko wytworem jej umysu. Nieszczliwie utosamia si ona z surrealistycznym tryptykiem Remedios Varro, przedstawiajcym kobiety tkajce gobelin, ktrym jest nasz wiat 32, oraz dostrzega wspcierpitnika 32 Pynchon, 49..., wyd. cyt, s. 16-17. Brian McHale 375 Od powieci modernistycznej do postmodernistycznej... w reyserze teatralnym Ronaldzie Driblette, gdy ten powiada do niej: Jestem jak projektor w planetarium: cay widzialny wszechwiat zamknity w krgu sceny wydobywa si z moich ust, uszu, czasem i innych uj. [...] Gdybym si tu teraz rozpuci [...] gdybym spyn s'ciekami do Pacyfiku, znikoby to wszystko, co dzisiaj widziaa'. Ty by te znika, ta cze ciebie, ktra zwizaa si, Bg wie po co, z tym maym wiatkiem33. To prowokuje Edyp do pytania: Czy wymyl sobie wiat?34 Czy Edypa wymyla sobie 35Tristero? Czy spisek pocztowy stanowi jedynie solipsystyczne zudzenie, nie istniejce w wiecie na zewntrz jej umysu? Nic co wiemy na temat Edypy lub Tristero, nie wyklucza tej moliwoci. Sama Edypa wyranie, dostrzega zarwno t, jak i inne, rwnie, jeli nie

bardziej namacalne moliwoci. Powiada sama do siebie: By moe naprawd [...] trafia na sie, przy pomocy ktrej naprawd porozumiewaj si Amerykanie, pozostawiajc oficjalnej poczcie rutynowe frazy, kamstwa i oznaki umysowego ubstwa; moe natrafia na prawdziw alternatyw lepego zauka pozbawionego niespodzianek ycia, ktrego wizja przeladuje wszystkich Amerykanw, ciebie take kotku. Lecz by moe masz po prostu halucynacje. Lub te zadzierzgnito wok ciebie spisek, kosztowny i dopracowany [...], spisek tak zawikany, e musia by czym wicej ni zwykym artem. Albo te cay spisek jest dzieem twej wyobrani, a w takim przypadku jeste chora, Edypo, i masz nierwno pod sufitem. 33 Tame, s. 81. 34 Tame, s. 83. 31 Poprzednie zdanie w ksice Pynchona brzmi: Shall I project a world?, co tumacz, do niezrozumiale w kontekcie caoci, przeoy na Czy mam ukaza wiat?". Tymczasem, co wynika take z rozwaa McHale'a, czasownik project naley rozumie tu raczej w sensie poznawczym, jako projektowa, tworzy w myli, wymyla (przyp. tum.). Tak wanie, kiedy si nad tym zastanowia, przedstawiay si wszystkie moliwoci. Symetryczna czwrka. Edypie nie spodobaa si adna z nich, lecz wci miaa nadziej, e jest umysowo chora i na tym polega cay kopot36. Tak wic, trzy spord symetrycznej czwrki" wszystkich moliwoci dotyczyy rnych aspektw epistemologicznej lepej uliczki, w ktr, jak si zdawao, zabrna. Albo pozwala ona zmiennym pozorom na wodzenie jej za nos, nie potrafic przedrze si przez zason matactwa, ktr prawdopodobnie Inverarity narzuci na prawd, albo, co prawdopodobne, Edypa wymyla to dopracowane matactwo lub nawet cay spisek Tristero, albo wreszcie widzi jasno ca prawd: w inny porzdek bytu, podwjny sekret Ameryki naprawd istnieje. Oczywicie, dokonan przez Edyp poczwrn analiz dylematu mona jeszcze uproci. Z jednej strony wida rozwizania epistemologiczne: Edypa jest oszukiwana albo oszukuje sam siebie, jest ofiar spisku albo wasnej paranoi. Z drugiej strony dostrzec mona rozwizanie ontologiczne, do jakiego uciek si take biskup Berkeley: Bg istnieje i zapewnia istnienie wiatu postrzeganemu; albo, jak w tym przypadku

Tristero, istniej: Zera i jedynki. Tak rozkaday si pary. [...] Za oczywistym znaczeniem kryo si drugie albo te brak znaczenia. Albo Tristero, albo Edypa orbitujca w ekstazie paranoi37. Alternatywy te nie rni si zbytnio od tych, z ktrymi maj do czynienia czytelnicy dugiego opowiadania Henry Jamesa W kleszczach lku (1898). Podobnie jak w 49 idzie pod motek, czytelnicy zmuszeni s do wyboru pomidzy wyjanieniem w kategoriach epistemologicznych przedstawiona przez guwernantk wizja zdarze znieksztacona jest od wewntrz, zja36 Tame, s.180. 37 Tame, 5.193-194.

Brian McHale 377 Od powieci modernistycznej do postmodernistycznej... wy s wytworem jej halucynacji - i wyjanieniem ustanawiajcym alternatywn ontologi - s take inne porzdki bytu, duchy istniej naprawd i to wanie jest przypadek wtargnicia innego wiata w granice naszego". Podobnie te jak w wypadku 49, nie sposb ostatecznie dokona wyboru midzy czonami tej alternatywy7. Dowody s tak doskonale zrwnowaone, e balansujemy pomidzy epistemologicznymi i ontologicznymi wyjanieniami, nie znajdujc ostatecznego rozstrzygnicia. Std wanie w fantastyczny" efekt. Rnica pomidzy W kleszczach lku i 49 idzie pod motek - a jest to rnica decydujca - polega oczywicie na tym, e guwernantka Jamesa nie zdaje sobie sprawy z rozmaitych moliwoci, od samego pocztku wierzc w duchowe" wyjanienie; balansowanie pomidzy czonami alternatywy dokonuje si niejako ponad jej gow", bdc problemem raczej dla badaczy literatury ni dla niej samej. Edypa natomiast nazbyt jest wiadoma rozmaitych rozwiza. Jako badaczka literatury rwnie wyranie rozumie wieloznaczno swego pooenia, jak jej czytelnicy. Pod tym wzgldem, ale te pod wieloma innymi, jest ona klasycznym przykadem pnomodernistycznej bohaterki. Na kocu 49 idzie pod motek Edypa siedzi w sali aukcyjnej, czekajc na tajemniczego kupca, wysanego przez Tristero na licytacj. Gdyby udao mu si wylicytowa (co jednak wcale nie jest pewne), byaby to prawdziwa epifania, zstpienie Ducha witego, dowd na istnienie alternatywnej rzeczywistoci. W powieci jednak Edypa nie przekracza zamknitego koa wasnego solipsyzmu.

Take Pynchon nie przekracza epistemologicznych przesanek modernistycznej powieci. Tristero pozostaje tylko moliwoci. Przekroczenie to nastpi dopiero w Gravity's Rainbow, gdzie, nie baczc ju na ograniczenia modernizmu, Pynchon swobodnie wykorzysta artystyczne moliwoci wieloci wiatw, przekraczanie granic midzy wiatami, pocaunek kosmicznych ku bilardowych". Solipsystyczn lep uliczk epistemologii mona przekroczy jedynie zwracajc si od modernistycznej poetyki epistemologii ku postmodernistycznej poetyce ontologii, od bolesnego okrzyku Edypy: ,Czy mani wymyli wiat?" do nieograniczone] projekcji wiciu wiatw. Powie wspczesna, powiada w pamitnym stwierdzeniu Annie Dillard, daje nam okazj do tworzenia nielicericjonowanej metafizyki w miniaturze"38. Sama jednak, w swej ksice Living by Fiction (1982), prbuje czyni to, co zaliczy mona do nielicencjonowanej epistemologii - cakiem zreszt susznie, moim zdaniem, albowiem wikszo interesujcych j tekstw to teksty pnomodernistyczne lub teksty z pogranicza modernizmu, nie za te, ktre nazwabym postmodernistycznymi. Tak bardzo jednak podoba mi si to stwierdzenie, e chciabym je zastosowa do wasnych celw. Powie postmodernistyczna, jak dowodziem, [...] daje nam okazj do tworzenia nielicencjonowanej ontologii w miniaturze. Przeoy Micha Pawe Markowski 38 A. Dillard, Living by Fiction, New York 1982, s. II. 379 Linda Hutcheon Historiograflczna metapowie: parodia i intertekstualno historii Wicej kopotu z interpretowaniem interpretacji anieli z interpretowaniem rzeczy i wicej ksiek o ksikach anieli o czym innym: my wtrcamy tylko objanienia. Montaigne Granice ksiki nigdy nie s wyrane: poza tytuem, pierwszymi linijkami i ostatni kropk, poza swym wewntrznym uksztatowaniem i autonomiczn form, pochwytywana jest ona w system odniesie do innych ksiek, innych tekstw, innych zda: jest wzem w sieci. Foucault

To, co w dzisiejszej literaturze skonni jestemy nazywa postmodernizmem, zwykle charakteryzuje si skrajn autorefleksyjnoci i jawnie parodystyczn intertekstualnoci. W epice dotyczy to zazwyczaj metapowieci, ktr wrcz utosamia si z postmodernizmem. Wobec braku cisych definicji tej problematycznej nazwy okresu takie utosamienie jest czsto przyjmowane bez zastrzee. Sdz, e w imi precyzji i konsekLinda Hutcheon (ur. 1947), kanadyjski historyk i teoretyk literatury, kluczowa posta teoretycznoliterackiej refleksji nad postmodernizmem w literaturze i sztuce. Wykada na McMaster University. Autorka m.in.: Narcisstistic Narrative. The Metafictional Paradox, 1980; A Theory of Parady. The Teachings of Twentieth-Century Art Form, 1985; A Poetics of Postmodernizm: History, Theory, Fiction, 1988; The Poeitics of Postmodernism, 1991; Irony's Edge, 1994. wencji naleaoby doda do tej definicji co jeszcze: rwnie samowiadomy wymiar historii. Model stanowi tutaj dla mnie postmodernistyczna architektura, wyranie parodystycznie przywoujca histori architektonicznych form i funkcji. Obecno przeszoci" - taki by temat Weneckiego Biennale z 1980 r., ktre wprowadzio postmodernizm do wiata architektury. Stosowany w odniesieniu do epiki, termin postmodernizm" powinien by, na zasadzie analogii, przeznaczony do opisu powieci, ktra jest metafikcyjna i zarazem historyczna w swych pogosach tekstw i kontekstw przeszoci. Aby odrni formalnie t paradoksaln besti od tradycyjnej powieci historycznej, chciaabym opatrzy j mianem historiograficznej metapowieci". Ta kategoria powieci, o jakiej myl, obejmuje Sto lat samotnoci, Ragtime, Kochank Francuza oraz Imi ry. Wszystko to popularne i znane powieci, ktrych metafikcyjna autorefleksyjno (i intertekstualno) przedstawia ich skryte roszczenia do wiarygodnoci historycznej jako, ogldnie mwic, nieco problematyczne. W lad za ostatnimi atakami podejmowanymi przez literack i filozoficzn teori na modernistycznoformalistyczne zamknicie take postmodernistyczna amerykaska powie staraa si otworzy na histori, na to, co Edward Said nazywa wiatem". Ale - jak si zdaje - odkrya, e nie moe to ju odbywa si w tak naiwny sposb: pewno prostej referencji powieci historycznej czy nawet

literatury niefikcjonalnej przemina. Podobnie jak pewno autoreferencji zawarta w twierdzeniu Borgesa, i literatura i wiat s w rwnym stopniu rzeczywistociami fikcyjnymi. Postmodernistyczne powinowactwo fikcji i historii jest o wiele bardziej zoonym zwizkiem interakcji i wzajemnej implikacji. Historiograflczna metapowie dy do umiejscowienia si w dyskursie historycznym bez rezygnacji ze swej autonomii jako fikcji. Jest to rodzaj powanie ironicznej parodii, ktra osiga oba cele: interteksty 1 E. Said, The World, the Text, and the Critic, Cambridge, Mass. 1983. Linda Hutcheon historii i fikcji przybieraj rwnorzdny (aczkolwiek nie rwny) status w parodystycznym przeformowaniu tekstualnej przeszoci zarwno wiata", jak literatury. Tekstualna inkorporacja intertekstualnej(ych) przeszoci, stanowic konstytutywny strukturalny element postmodernistycznej powieci, funkcjonuje jako formalne oznaczenie historycznoci - tak literatury, jak wiata". Okazywaoby si wic na pierwszy rzut oka, e postmodernistyczn parodi od redniowiecznej czy renesansowej imitacji odrnia jedynie nieustanne ironiczne sygnalizowanie odmiennoci w samym sercu podobiestwa2. Dla Dantego, jak dla E. L. Doctorowa, teksty literatury i teksty historii stanowi taki sam przedmiot zabiegw. Niemniej jednak rozrnienia trzeba dokona: Do tradycji naley, e opowieci krado si, jak skrad swoj Chaucer; czyli uznawano je za wspln wasno kultury lub spoecznoci [...] Znaczce wydarzenia, wyobraone lub rzeczywiste, ustanawiaj poza jzykiem sposb pojmowania historii na zasadzie zwykego biegu wypadkw3. Dzisiaj obserwujemy powrt do idei wsplnej dyskursywnej wasnoci", ktry przejawia si w osadzaniu i literackich i historycznych tekstw w fikcji, ale jest to powrt problematyczny za spraw jawnie metapowieciowych twierdze zarwno o historii, jak i o literaturze jako ludzkich konstruktach, a nawet jako ludzkich zudzeniach - potrzebnych, ale mimo wszystko zudnych. Intertekstualna parodia historiograficznej metapowieci przedstawia w jaki sposb pogldy wspczesnych historiografw4: oferuje sens obecnoci przeszoci, ale przeszoci, ktra moe by poznana jedynie z jej tekstw, jej ladw - literackich lub historycznych. 2 Zob. T.M. Green, The Light in Troy: Imitation and Discovery in Renaissance Poetry, New Haven 1982, s. 17. 3 W.H. Gass. Habitatioiis of the Word: Essays, New York 1985, s. 147.

4 Zob. The Writing of History: Literaiy Form and Historical Understanding, R.H. Cauary, H. Kozicki (ed.), Madison 1978. Historiograficzna metapowie parodia i intertekstualno historii 381 Jasne zatem, e to, co chc nazywa postmodernizmem, jest paradoksalnym zjawiskiem kulturowym, take takim, ktre funkcjonuje w punktach przecinania si wielu tradycyjnych dyscyplin. We wspczesnym dyskursie teoretycznym np. znajdujemy intrygujce sprzecznoci: mistrzowskie zaparcie si mistrzostwa, cakowit negacj cakowitoci, cige powiadczanie braku cigoci. Konwencje zarwno epiki, jak historiografii s w postmodernistycznej powieci jednoczenie uywane i naduywane, wprowadzane i burzone, uznawane i negowane. A dwoista (literacka/historyczna) natura tej intertekstualnej parodii jest jednym z gwnych rodkw, dziki ktrym ta paradoksalna (i definiujca) waciwo postmodernizmu zostaje wpisana w tekst. By moe, jedn z przyczyn tak gorcych ostatnio dyskusji nad definicj postmodernizmu jest wanie to, e implikacje dwoistoci tego procesu parodystycznego nie byy w peni przebadane. O takich powieciach, jak The Book of Daniel lub The Public Burning - bez wzgldu na ich zoone intertekstualne uwarstwienia - z pewnoci nie mona powiedzie, e unikaj historii ani tym bardziej, e lekcewa czy to swoje zakotwiczenie w spoecznej rzeczywistoci5, czy te wyran intencj polityczn6. Histonograficzna metapowie potrafi zaspokoi tego rodzaju pragnienie osadzenia w wiecie", rwnoczenie kwestionujc sam podstaw sensu tego osadzenia. Postmodernizm, na co wskaza David Lodge,_spina przepa midzy tekstem a wiatem 7. Dyskusje o postmodernizmie zdaj si zdradza wiksz anieli inne skonno do wikania si we wasne sprzecznoci, znowu, by moe, z powodu paradoksalnej natury samego swego przedmiotu. Np. Charles Newman sw prowokacyjn 5 G. Graff, Literature Against Itself: Literary Ideas in Modern Society, Chicago 1979, s. 209. 6 T. Eagleton, Capitalism, Modernism, and Postmodernizm, New Left Review" 152 (1985), s. 61. 7 D. Lodge, The Modes of Modern Writing: Metaphor, Metonymy, and the Typology oj Modem Literature, London 1977, s. 239 n.

Linda Hutcheon 383 Historiograficzna metapowies: parodia i intertekstualnos historii ksik The Post-Modern Aura zaczyna od definiowania postmodernistycznej sztuki jako komentarza do historii estetycznej kadego z gatunkw, ktry [sztuka ta] sobie przyswaja"8. Byaby to zatem sztuka, ktra ujmuje historie jedynie w kategoriach estetycznych9. Jednake postulujc amerykask wersje postmodernizmu porzuca on te metapowieciow intertekstualn definicj, by nazwa amerykask literatur literatur pozbawion pierwotnych wpyww", literatur, ktrej brak uznanego ojcostwa", cierpic niepokj z powodu braku rde"10. Jak zobaczymy, analiza powieci Toni Morrison, E. L. Doctorowa, Johna Bartha, Ishmaela Reeda, Thomasa Pynchona i innych dostarczy uzasadnionych wtpliwoci co do podobnych sformuowa. Newman z jednej strony chce dowie, e szeroko rozumiany postmodernizm jest zdecydowanie parodystyczny, z drugiej strony utrzymuje, e amerykaski postmodernizm rozmylnie powoduje rozziew midzy sob a swymi literackimi poprzednikami, zerwanie z przeszoci, ktre z obowizku czy z przypadku wywouje wyrzuty sumienia"11. Newman nie jest odosobniony w swej ocenie parodii postmodernistycznej jako formy ironicznego zerwania z przeszoci12, ale, jak w postmodernistycznej architekturze, w samym sercu owego post" tkwi zawsze paradoks: ironia rzeczywicie zaznacza rnic w stosunku do przeszoci, ale intertekstualny pogos rwnoczenie potwierdza tekstualnie i hermeneutycznie zwizek z przeszoci. Gdy ta przeszo jest okresem literackim, ktry my teraz uwaamy za modernizm, wwczas pojcie dziea sztuki jako zamknitego, samowystarczalnego, autonomicznego obiektu 8 Ch. Newman, Tli Post-Modern Aura: The Act of Fiction in a Age of Inflation, wyd. cyt., s. 44. 9 Zob. tame, s. 57. 10 Tame, s. 87. 11 Tame, s. 172. 12 Zob. A. Thiher, Words in Reflection: Modern Language Theory and Postmodern Fiction, Chicago 1984, s. 214. wywodzcego sw jedno z formalnych wzajemnych powiza jego czci jest tyle ustanawiane, co nastpnie obalane. Postmodernizm podejmujc charakterystyczne dla siebie prby zachowania autonomii

estetycznej wci jednak zwraca tekst ku wiatu", potwierdza i zarazem podwaa formalistyczn wizj. Ale nie wymaga to powrotu do wiata zwykej rzeczywistoci", jak dowodzili niektrzy'^; wiat", w ktrym tekst sam si sytuuje, jest wiatem" dyskursu, wiatem" tekstw i intertekstw. Ten wiat" cz bezporednie wizy ze wiatem empirycznej rzeczywistoci, ale on sam nie jest ow empiryczn rzeczywistoci. Jest truizmem we wspczesnej krytyce, e realizm stanowi w istocie zesp konwencji, e prezentacja rzeczywistoci nie jest identyczna z sam rzeczywistoci. Historiograficzna metapowie kwestionuje zarwno kade naiwnie realistyczne pojcie prezentacji, jak i wszelkie rwnie naiwne tekstualistyczne lub formalistyczne sdy o cakowitej separacji sztuki od wiata. Postmodernizm jest samowiadom sztuk w obrbie archiwum"14, a to archiwum jest zarazem historyczne i literackie. W wietle dzie takich twrcw, jak Carlos Fuentes, Salman Rushdie, D. M. Thomas, John Fowles, Umberto Eco, a take Robert Coover, E. L. Doctorow, John Barth, Joseph Heller, Ishmael Reed i inni amerykascy powieciopisarze, trudno poj, dlaczego krytycy w rodzaju Allena Thihera mog np. sdzi, e nie istniej dzi fundamenty intertekstualnoci", takie jak dla Dantego Wergiliusz'5. Czy rzeczywicie tkwimy w kryzysie wiar w moliwoci kultury historycznej"16? Czy kiedykolwiek nie tkwilimy w takim kryzysie? Parodiowa to nie unicestwia przeszo; parodiowa to w istocie tyle czci przeszo, co kwestionowa j . Oto postmodernistyczny paradoks. 13 R. Kern, Composition as Recognitioti: Robert Creel and Postmodern Poetics, boundary 2", 26-27 (1978), s. 216. 14 M. Foucault, Language, Counter-Memory, Practice, Ithaca, N.Y. 1977, s. 91. 15 Thiher, Words..., wyd. cyt., s. 189. 16 Tame. 384 Linda Hutcheon Historiograficzna metapowies: parodia i intcrtekstualno historii Teoretyczne badania rozlegego dialogu"17 wewntrz literatur i historii, ktre wspksztatuj postmodernizm, oraz dialogu pomidzy nimi - zostay po czci umoliwione przez Julii Kristevej wczesne przeformuowame Bachtinowskiego pojcia polifonii, dialogowoci, rnogosowoci - wieloci gosw tekstu. Z tych idei wywioda ona dokadniejsz teori formalistyczn nieredukowalnej wieloci tekstw w danym

tekcie i poza nim, przenoszc tym samym orodek uwagi krytycznej z pojcia podmiotu (tutaj: autora) na ide produktywnoci tekstualnej. Kristeva i jej koledzy z Tel Quel" w pnych latach szedziesitych i wczesnych siedemdziesitych przypucili zespoowy atak na pojmowanie podmiotu (inaczej: romantycznej" kliszy autora) jako pocztku i dajcego pocztek rda staego i fetyszyzowanego znaczenia w tekcie. Co oczywicie podwayo take niepodzielne pojcie tekstu" jako autonomicznej istoty obdarzonej immanentnym znaczeniem. W Ameryce podobny formalistyczny bodziec wywoa o wiele wczeniej podobny atak w postaci odrzucenia przez Now Krytyk bdu intencyjnoci [intentional fallacy]"18. Niemniej jednak wydaje si, e nawet jeeli nie moemy ju mwi swobodnie o autorach (oraz o rdach i wpywach), to cigle potrzebujemy jzyka krytycznego, w ktrym moglibymy dyskutowa te ironiczne aluzje, te rekontekstualizowane cytaty, te obosieczne parodie zarwno gatunkw, jak poszczeglnych dzie, mnoce si w modernistycznych i postmodernistycznych tekstach. To tu, oczywicie, pojcie intertekstualnoci okazao si tak uyteczne. Intertekstualno, tak jak zostaa ona pniej okrelona przez Rolanda Barthesal9 i Michaela Riffaterre'a20, zastpuje wyparty zwizek autor-tekst zwizkiem czytelnika 17 M. Calinescu, Ways of Looking at Fiction, w: Roiiaiitidun, Modernism, Postmodernism, H.R. Gamn, J. Heath (ed.), Lewisburg, Pa. 1980, s. 169. 18 W.K. Wimsatt Jr., The Verbal Icon, 1954. Reprint: Lexington 1967. 19 R. Barthes, Image..., wyd. cyt., s. 160. 20 M. Riffaterre, Imertexttial Representation: On Mimesis as Interpretive Discourse, Critical Inquiry" n. nr i (1984). s. 142-143. i tekstu, zwizkiem, ktry okrela miejsce tekstualnego znaczenia w obrbie historii samego dyskursu. W istocie, dzieo literackie nie moe ju by uznawane za rdo; gdyby byo uznawane, nic miaoby sensu dla swego czytelnika. Jest jedynie jakby czci poprzednich wypowiedzi, z ktrych kady tekst wywodzi sens i znaczenie. Nic dziwnego, e teoretyczne przedefiniowanie wartoci estetycznej zbiego si w czasie ze zmian sposobw tworzenia sztuki. Postmodemistycznie parodystyczny kompozytor Georg Rochberg w notatkach do nagrania firmy Nonesuch"21 swego Kwartetu smyczkowego nr 3 w takich oto sowach wyraa t

zmian: Zmuszony byem zarzuci pojcie oryginalnoci", w ktrym wasny styl artysty i jego ego" s wartociami najwyszymi, pogo za ograniczonym do jednej idei, jednowymiarowym dzieem i gestem, ktra, zdaje si, zdominowaa estetyk sztuki w XX w., i przyjt ide, e naley oderwa si od przeszoci. Take w sztukach plastycznych dziea Shusaku Arakawy, Larry'ego Riversa, Toma Wesselmana i innych doprowadziy, poprzez parodystyczn intertekstualno (zarwno estetyczn, jak historyczn), do odstpienia od wszelkich romantycznych" poj subiektywnoci i kreacyjnoci. Podobnie jak to si dzieje w historiograficznej metapowieci, owe inne formy sztuki parodystycznie cytuj interteksty tak wiata", jak sztuki i w ten sposb przeciwstawiaj si rozgraniczeniom, ktrymi wielu bez zastrzee posuguje si rozdzielajc te dwie sfery. W najbardziej skrajnych sformuowaniach efektem takiego sprzeciwu byaby moliwo" oderwania si od wszelkiego danego kontekstu, tworzenia w nieskoczono nowych kontekstw, ktre s niewyczerpane"". Skoro 21 G. Rochberg, Jacket Notes for String Quartet no. 3", Nonesuch 1-1-71283. 22 J. Derrida, Pismo i telekomunikacja, prze. J. Skoczya, przekad przejrza S. Cichowicz, Teksty" 1975, nr 3. s. 92. Linda Hutcheon 386 Historiograficzna metapowie: parodia i intertekstualno historii postmodernizm, tak jak go tutaj definiuj, jest ekstensywny w sposb nieco mniej nieokrelony, to wane staje si pojcie parodii jako raczej otwierajce tekst anieli zamykajce go: pord wielu rzeczy, ktrym postmodernistyczna intertekstualno rzuca wyzwanie, s zarwno zamknicie, jak jedno, zerodkowane znaczenie. Jego zamierzona prowizoryczno polega w znacznej mierze na akceptacji nieuchronnego tekstualnego przenikania si wczeniejszych praktyk dyskursywnych. Typowo przekorna intertekstualno w postmodernistycznej sztuce podtrzymuje i zarazem podwaa kontekst. Wedug okrele Vincenta B. Leitcha: [Intertekstualno] ustanawia zarwno nie usytuowane w centrum historyczne miejsce wyodrbnienia, jak niezmierzon, pozbawion centrum podstaw dla jzyka i tekstualnoci; w ten sposb eksponuje wszystkie kontekstualizacje jako ograniczone i ograniczajce, arbitralne i zacieniajce, suce sobie i

autorytatywne, teologiczne i polityczne. Jakkolwiek brzmi to paradoksalnie, intertekstualno przynosi wyzwalajcy determinizm23. By moe teraz staje si janiejsze, dlaczego domagano si, aby stosujc w krytyce termin intertekstualno" korzysta z niego nie tylko jako z pewnego narzdzia pojciowego: sygnalizuje on te prise de position, un champ de reference [zajcie stanowiska, pole odniesienia]"24. Ale jego uyteczno jako szkieletu teoretycznego, ktry ma charakter zarwno hermeneutyczny, jak formalistyczny, jest oczywista w odniesieniu do historiograficznej metapowieci, ktra wymaga od czytelnika nie tylko rozpoznania utekstowionych ladw literackiej i historycznej przeszoci, ale take wiadomoci tego, co dzieje si wskutek ironii - z tymi ladami. Czytelnik jest zmuszony uzna nie 23 V.B. Leitch. Deconstructive Criticism: An Advanced Introduction, New York 1983, s. 162. 24 M. Angenot, L'Intertextualite: enqnete sur l'emergence et la diffiision d'un champ nationnel, Revue des sciences humaines" 189. nr I (1983), s. 122. tylko nieodpart tekstualno naszej wiedzy o przeszoci, lecz rwnie tak warto, jak ograniczenie tej bezsprzecznie dyskursywnej formy wiedzy, usytuowanej jakby miedzy obecnoci a nieobecnoci"25. Marco Polo Itala Calvino w Niewidzialnych miastach jednoczenie jest i me jest historycznym Marco Polo. Jakim sposobem moemy dzisiaj pozna" woskiego odkrywce? Moemy to uczyni jedynie poprzez teksty - z jego wasnymi wcznie (Il Milione), z ktrych Calvino w sposb parodystyczny czerpie szkielet swej opowieci, wtek podry i jego charakterystyk26. Roland Barthes zdefiniowa kiedy intertekst jako niemono istnienia poza nieskoczonym tekstem"27, czynic tym samym intertekstowo istotnym warunkiem tekstualnoci. Umberto Eco piszc o swej powieci Imi ry dowodzi: Odkryem wic na nowo to, co pisarze zawsze wiedzieli (i co tyle razy nam powtarzali): ksiki zawsze mwi o innych ksikach i wszelka opowie snuje histori opowiedzian28. Historie, jakie powtarza Imi ry, s zarwno literackie (m.in. Arthura Conan Doyle'a, Jorge Luisa Borgesa, Jamesa Joyce'a, Thomasa Manna, T. S. Eliota), jak historyczne (redniowieczne kroniki, wiadectwa religijne). Oto parodystycznie podwojony dyskurs postmodernistycznej intertekstualnoci. Jednake jest to nie tylko podwjna introwersyjna forma estetyzmu: teoretyczne

implikacje historiograficznej metapowieci tego rodzaju pokrywaj si z ostatnimi historiograficznymi teoriami na temat natury pisarstwa historycznego jako unarracyjnienia 25 R. Barilli. Tra presenza e assenza, Milano 1974. U. Musarra, Duplication and Multiplication: Post-modernist Devices in the Novels of Italo Calvino, w: Approaching Post-modernism, D .W. Fokkema, H. Bertens (ed.), Amsterdam 1986, s. 141. R. Barthes, Le Plaisirs dii texte, Paris 1973, s. 59. U. Eco, Dopiski na marginesie Imienia ry", w: tene, Imi ry, prze. A. Szymanowski, Warszawa 1987, s. 599. 388 Linda Hutcheon (zamiast prezentacji) przeszoci i na temat istoty archiwum jako utekstowionych pozostaoci historii29. Innymi sowy: tak, postmodernizm przejawia pewn introwersj, samowiadomo zwracajc si ku formie samego aktu pisania, ale jest take czym znacznie wicej. Nie posuwa si tak daleko, by ustanowi wyran dosown relacj ze wiatem rzeczywistym ponad sob", jak twierdz niektrzy30. Jego zwizek z tym, co wiatowe", pozostaje wci na poziomie dyskursu, ale takie roszczenie jest wcale niemae. Ostatecznie wiat moemy poznawa" (w przeciwiestwie do dowiadczania") jedynie poprzez nasze opowiadania o nim (przesze i obecne), czego mniej wicej dowodzi postmodernizm. Teraniejszo, podobnie jak przeszo, nieuchronnie jest dla nas zawsze uprzednio utekstowiona31, a jawna intertekstualno historio-graficznej metapowieci spenia funkcje jednego z tekstualnych sygnaw tej postmodernistycznej wiadomoci. [...] Patricia Waugh zauwaa, i taka metapowie, jak Rzenia numer 5 lub The Public Burning, zakada nie tylko to, e pisanie historii jest aktem fikcjonalnym, ktry szereguje zdarzenia pojciowo poprzez jeyk, by uformowa wiat-model, ale take to, e sama historia podobnie jak fikcja, jest wyposaona we wzajemnie powizane wtki, ktre zdaj si wspdziaa niezalenie od ludzkiego projektu32. Historiograficzna metapowie jest podwojona w sposb szczeglny, w ten mianowicie, e wpisuje zarwno historyczne, jak literackie interteksty. Waciwe jej i oglne przywoania

29 H. White, Problem narracji we wspczesnej teorii historycznej, prze. M. Wiewirowska i H. Ogryzko-Wiewirowski, w: Metodologiczne problemy narracji historycznej,]. Pomorski (red.), Lublin 1990. 30 G. K. Kiremidjian, Estetyka parodii, prze. U. Mierzyska i A. Haczyska, Archiwum Tumacze z Teorii Literatury i Metodologii Bada Literackich", z. 5, Lublin 1982, s. 72. 31 C. Bescy, Critical Practice, London 1980, s. 46. 32 P. Waugh, Metafiction: The Theory of Practice of Self-Conscious Fiction, London 1984, s. 48 n. Historiograficzna metapowie: parodia i intertekstiialno historii 389 form i treci dziea historycznego powoduj przyswojenie tego, co nie przyswojone, dziki dobrze przyswojonym strukturom narracyjnym (jak dowodzi Hayden White33), ale jej metapowieciowa autoretleksyjno sprawia, e kade takie przyswojenie staje si problematyczne. A powodem podobiestwa jest to, e zarwno rzeczywiste, jak wyobraone wiaty poznajemy poprzez relacj o nich, tzn. poprzez ich lady, ich teksty. Ontologiczna granica midzy przeszoci historyczn a literatur nie jest zatarta34, lecz podkrelona. Przeszo rzeczywicie istniaa, ale pozna" j dzisiaj moemy jedynie poprzez jej teksty, i tu tkwi j ej zwizek z tym, co literackie. Jeeli dziedzina historii utracia uprzywilejowany status dostarczyciela prawdy, to wedug tego rodzaju wspczesnej historiograficznej teorii tym lepiej: utrata iluzji przezroczystoci w dziele historycznym jest krokiem ku intelektualnej samowiadomoci, co odpowiada metapowieciowej kpinie z zakadanej przezroczystoci jzyka tekstw realistycznych. Kiedy krytycy atakuj postmodernizm za to, co uznaj w nim za ahistoryczne (jak czyni Eagleton, Jameson i Newman), wwczas to, co zawiera si w pojciu postmodernizmu", nagle staje si niejasne, gdy z ca pewnoci metapowie historio-graficzna, podobnie jak postmodernistyczna architektura i malarstwo, jest jawnie i zdecydowanie historyczna - aczkolwiek trzeba przyzna, e w sposb ironiczny i problematyczny, zgodnie z ktrym historia me jest przezroczystym zapisem adnej niezbitej prawdy". Natomiast powie tego rodzaju potwierdza wizje filozofw historii, takich jak Dominick La Capra, ktrzy dowodz, e przeszo pojawia si w formie tekstw i utekstowionych wspomnie - pamitnikw, relacji, opublikowanych pism, archiww, pomnikw itd."35, a owe teksty w skomplikowany

sposb wzajemnie na siebie oddziauj. Nic odbiera 33 H. White, The Historical as Literary Artifact w: The Writina oj History..., wyd. cyt., s. 49 n. 34 Thiher, Words.... wyd. cyt., s. 190. 35 D. La Capra. History and Criticism. Ithaka. N.Y. 1985, s. 128. 390 Linda Hutcheon to bynajmniej znaczenia dzieu historycznemu, po prostu na nowo, w nieco mniej zaborczych terminach, okrela granice tego znaczenia. Tradycja narracji historycznej, z jej wraliwoci na czas krtki, na losy jednostki, na wydarzenie"36, zostaa ostatnio zakwestionowana przez szko Annales" we Francji. Ale ten szczeglny model narracji historycznej by, oczywicie, take modelem powieci realistycznej. Historiograficzna meta-powie pokazuje wic prb si (pokrewnych) konwencjonalnych form powieciowych i historycznych poprzez potwierdzenie ich niezbywalnej tekstualnoci. Bouvard i Pecuchet staj si, jak kiedy zauway Barthes, idealnymi prekursorami postmodernistycznego pisarza, ten za moe jedynie naladowa gest, ktry jest zawsze uprzedni, ale nigdy pierwotny. Jego jedyn si jest czenie dzie, krzyowanie jednych z drugimi, w taki sposb, by nigdy nie opiera si na adnym z nich"37. Formalne poczenie historii i fikcji [fiction] poprzez wsplne mianowniki intertekstualnoci i narracyjnoci przedstawia si zwykle niejako redukcj, jako kurczenie si zasigu i znaczenia fikcji, ale raczej jako ich rozszerzanie si. Lub te, jeeli jest ono rozumiane jako ograniczenie - sprowadzone do tego, co ju ongi opowiadane - dy do przeksztacenia w warto najwysz, jak to ma miejsce w pogaskiej wizji" Lyotarda, gdzie nikt ju nie potrafi niczego opowiedzie jako pierwszy ani nawet by rdem swego wasnego opowiadania38. Lyotard z rozmysem ustanawia to ograniczenie" w opozycji do tego, co nazywa kapitalistyczn pozycj pisarza jako autentycznego twrcy, waciciela i organizatora swej opowieci. Wielu postmodernistycznym utworom wsplna jest ta ukryta ideologiczna krytyka zaoe stanowicych podstaw romantycznych" koncepcji autora i tekstu, i to wanie parodystyczna intertekstualno jest gwnym nonikiem tej krytyki. Historiograficzna metapowie: parodia i intertekstualno historii 391 Parodia, by moe dlatego, e sama zawiera potencjalnie sprzeczne ideologiczne

implikacje (jako usankcjonowane przekroczenie" moe by uznana zarwno za konserwatywn, jak i rewolucyjn39), paradoksaln w konserwatywnym wprowadzaniu, a nastpnie radykalnym podwaaniu konwencji, stanowi dla postmodernizmu doskonay tryb uprawiania krytyki. Historiograficzna metapowie, jak Sto lat samotnoci Gabriela Garcii Marqueza, Blaszany bbenek Gunthera Grassa czy Dzieci pnocy Salmana Rushdiego (ktra wykorzystuje dwie poprzednie jako interteksty), posuguje si parodi nie tylko po to, by odnowi histori i pami wobec wypacze historii zapominania"40, ale take po to, by zakwestionowa autorytet wszelkiego aktu pisania, sytuujc dyskursy zarwno powieciowe, jak historyczne w obrbie wci rozrastajcej si intertekstualnej sieci, przez co wykpiwa kade wyobraenie o jedynym rdle czy te o zwykej przyczynowoci. W poczeniu z satyr, co ma miejsce w dzieach Vonneguta, W. Wampiowa, Christy Wolf lub Coovera, parodia z pewnoci moe przybra wymiar cilej ideologiczny. Aczkolwiek tu take nie ma bezporedniej interwencji w wiat: jest to pisanie funkcjonujce dziki innym tekstualizacjom dowiadczenia41. W wielu wypadkach intertekstualno" moe okaza si terminem zbyt wskim do opisania tego procesu; by moe, interdyskursywno" byaby terminem odpowiedniejszym dla zbiorowych form dyskursu, z ktrych postmodernizm czerpie w sposb parodystyczny: literatury, sztuk plastycznych, historii, biografii, teorii, filozofii, psychoanalizy, socjologii, a list mona by kontynuowa. Jednym z efektw owego dyskursywnego pomnoenia jest to, i centrum zarwno historycznej, jak fikcjonalnej narracji (moe iluzoryczne, ale niegdy trwae i jedyne), ulego rozproszeniu. Marginesy i pobrzea zyskuj nowe znaczenie. Zwraca 36 F. Braudel, Historia i trwanie, prze. B. Geremek, Warszawa 1971, s. 49. 37 Barthes, Image..., wyd. cyt., s. 146. 38 J.-F. Lyotard, Instructions paiennes, Paris 1977, s. 78. 39 L. Hutcheon, A Theory of Parady: The Teachings of Twentieth - Century Art Forms, London and New York 1985, s. 69-83. 40 Thiher, Words..., wyd. cyt., s. 202. 41 E. Said, Beginnings: Intention and Method, New York 1975, s. 237. Linda Hutcheon 392 Historiograficzna metapowie: parodia i intertekstualno historii

uwag to, co ekscentryczne" - tyle jako co spoza centrum, ile co pozbawionego centrum. Odmienne" jest waloryzowane w opozycji do elitarnej, wyalienowanej innoci", jak rwnie do uniformizujcego pdu kultury masowej. A w amerykaskim postmodernizmie odmienne" bywa definiowane poprzez uszczegowiajce terminy w rodzaju narodowoci, etnicznoci, pci, rasy i orientacji seksualnej. Intertekstualna parodia kanonicznej klasyki jest jednym ze sposobw ponownego przystosowania i przeformuowania - ze znaczcymi zmianami - dominacji biaych, pierwiastka mskiego, klasy redniej, europejskiej kultury. Nie odrzuca tego, poniewa nie moe. Sygnalizuje swoj zaleno przez uycie kanonu, ale poprzez jego ironiczne naduycie przejawia swj bunt. Istnieje zwizek wzajemnej zalenoci midzy historiami panujcych i poddanych, jak dowodzi ostatnio Edward Said42. [...] Tak czy inaczej, historiograficzna metapowie, podobnie jak powie niefikcjonalna, zwraca si ku intertekstom zarwno historii, jak literatury. Bakunowy faktor Johna Bartha z powodzeniem jednako odbrzowia i wykreowuje dla swych czytelnikw histori Marylandu, odwoujc si nie tylko do poematu z 1708 r. (pod tym samym tytuem co powie) autentycznego Ebenezera Cooke'a, ale take do surowych wiadectw historycznych z Archiwum Marylandu. Z tych intertekstw czerpie Barth, aby ze znaczn swobod dokonywa przerbki historii - czasami . wymylajc postacie i zdarzenia, czasami poddajc parodystycznej inwersji brzmienie i tonacj intertekstw, czasami proponujc ogniwa czce tam, gdzie w wiadectwach historycznych wystpuj luki43. May wielki czowiek Thomasa Bergera-opowiada o \wszystkich wanych historycznych wydarzeniach, jakie dziay si na amerykaskich rwninach pod koniec XIX w. (od wybicia bawou i budowy kolei elaznej do ostatniego postoju wojsk Custera), ale opowiadajcym jest fikcyjna ni-letnia osoba, ktra przerysowuje bd pomniejsza historycznych bohaterw Zachodu, podobnie czynic z literackimi kliszami gatunku westernowego - wszak literatura i historia zdradzaj wspln skonno do wyolbrzymiania przeszoci w narracji. [...] Jednake nie tylko literatura i historia ksztatuj dyskursy postmodernizmu. Wszystko - od ksiek humorystycznych i bani po almanachy i gazety - dostarcza historiograficznej metapowieci kulturowo znaczcych intertekstw. W The Public Burning Coovera historia egzekucji Rosenbergw jest

zmediatyzowana przez szereg rnych utekstowionych form. Podstawow form stanowi rozmaite media, dziki 'ktrym na plan pierwszy zostaje wysunita idea niewspmiernoci midzy wiadomociami" a rzeczywistoci" czy prawd". New York Times" jest dowodem na to, jak tworzy si uwicone teksty Ameryki, teksty, ktre proponuj spokojne i wywaone" wersje zdarze, ale ktrych pozorna obiektywno skrywa heglowski idealizm, ktry bierze swj wasny jzyk za rzeczywisto"44. A jednym z gwnych intertekstw dla portretu Richarda Nixona jest w powieci jego synna, transmitowana przez telewizj mowa w Checkers, ktrej ton, metaforyka i ideologia skadaj si na retoryk i charakter Nixona ufikcyjnionego przez Coovera. Historiograficzna metapowie zdaje si chtnie czerpa z wszelkich znaczcych praktyk, ktre mona uzna za obowizujce w spoeczestwie. Chce zakwestionowa owe dyskursy, ale i wykorzysta wszystko to, co w nich wartociowe. Np. w powieci Pynchona ten rodzaj przekornie sprzecznego wpisywania jest czsto doprowadzony do skrajnoci: 42 E. Said, Culture and Imperialism", wykad na Uniwersytecie w Toronto, jesie 1986. 43 A. Holder, What Marvelous Plot... Was Afoot?" History in Barth's The SotWecd Factor", American Quarterly" 20 (1968), s. 589-599. 44 R.A. Mazurek, Metafictioni, the Historical Novel, and Coover's The Public Burning", Critique" 23, nr 3 (1982). s. 34. 394 Linda Hutcheon Dokumentacja, obsesyjne systemy, jzyki kultury popularnej, ogosze: setki systemw konkuruj ze sob opierajc si wchoniciu przez jeden powszechnie przyjty paradygmat45. By moe. Ale cakowicie intertekstualnie uwarunkowane, dyskursywnie przecione powieci Pynchona zarwno parodiuj, jak powielaj skonno wszystkich dyskursw do tworzenia systemw i struktur. Fabuy takich narracji staj si fabuami innego rodzaju, tj. spiskami, ktre wywouj w podmiotach (takich samych jak my wszyscy) groz wobec potgi wzorca. Wielu krytykw wypowiadao si na temat tej paranoi w dzieach wspczesnych amerykaskich pisarzy, ale tylko nieliczni dostrzegli paradoksaln natur tego specyficznie postmodernistycznego lku i wstrtu: groza sumujcego si ukadu fabu wpisana jest w teksty charakteryzujce si niczym innym jak przerostem intrygi i zbytnio intertekstualnie uwarunkowan

autoreferencjalnoci. Sam tekst staje si ostatecznie zamknitym, odnoszcym si do siebie systemem. Ta sprzeczno przycigania/odrzucania struktury i wzorca wyjania moe przewag parodystycznych zastosowa pewnych znanych i od strony fabularnej jawnie konwencjonalnych form w amerykaskiej powieci, np. tej o Zachodzie: May wielki czowiek, Yellow Back Radio BrokeDown, Bakunowy faktor, Witajcie w cikich czasach, Even Cowgirls Get the Blues. Sugerowano take, i w westernie idzie zawsze o jedno, o poprawienie i reinterpretacj wasnej przeszoci Ameryki"46. Ironicznie intertekstualne wykorzystanie westernu nie jest, jak twierdz niektrzy, form Doczesnej Ucieczki"47, ale raczej porozumieniem z istniejc tradycj wczeniejszych historycznych i literackich sposobw wyraania amerykaskoci. Jako taka - parodia oczywicie moe by wykorzystywana do celw satyrycznych. Witajcie 45 P. Waugh, Metafiction..., wyd. cyt, s. 39. 46 Ph. French, Westerns, London 1973, s. 24. 47 C. Steinberg, Histoij and tli Novel: Doctorow's Ragtime", Denver Quarterly" 10, nr 4, (1976), s. 127. Historiograficzna metapowie: parodia i intertekstualno historii 395 w cikich czasach Doctorowa przywouje Bkitny hotel Stephena Crane'a, w jego obrazie siy pienidza, chciwoci i przemocy na obszarze pogranicza: dziki intertekstualnoci nasuwa si myl, e pewne szlachetne mity maj w swym rdzeniu kapitalistyczny wyzysk48. W parodystycznej inwersji konwencji westernu Doctorow prezentuje tutaj natur, ktra nie jest pokutniczym pustkowiem, i pionierw, ktrzy w mniejszym stopniu s ciko pracujcymi niedobitkami anieli drobnymi przedsibiorcami. Zmusza nas do przemylenia i, by moe, do reinterpretacji historii, a czyni to gwnie za porednictwem swego narratora, Blue, ktry popad w dylemat, czy to my stwarzamy histori, czy te historia stwarza nas. Aby uwypukli intertekstualne przeplatanie si dyskursw, zapisuje sw opowie w ksidze rejestrw, gdzie utrwalone s take akta miejskie49. [...J Ale nie tylko do literackiego kanonu zblia si w tej powieci. Caociowy portret Ameryki w latach trzydziestych wywodzi si de facto z wczesnej kultury popularnej: komedyj Franka Capry, filmw

gangsterskich, powieci o strajkach, melodramatw Jamesa M. Caina50. Ma to znaczenie zarwno literackie, jak historyczne: powie w istocie przedstawia wiadomo, e to, co wiemy", pochodzi z wypowiedzi o tej przeszoci. To nie dokumentalny realizm (nawet gdyby by moliwy); to powie o naszym rozumieniu czy naszym obrazie przeszoci, nasza wypowied na temat lat trzydziestych. Sdz, e wanie to Doctorow mia na myli, gdy powiedzia w wywiadzie na temat Ragtime'u, i nie mgby zaakceptowa rozrnienia midzy rzeczywistoci a ksikami"5'. Dla niego nie istnieje wyrana linia podziau midzy tekstami historii i literatury i dlatego czuje si uprawniony do wykorzystywania jednych i drugich. 48 D.S. Gross, Tales oj Obscene Power: Money and Culture, Modernista and History in the Fiction of E.L. Doctorow, w: E.L. Doctorow: Essays and Conversatiotis, R. Trenner (ed.), Princeton 1983, s. 133. 49 P. Levine, E.L. Doctorow, London 1985, s. 27-30. 50 Tame, s. 67. 51 E.L. Doctorov: Essays..., wyd. cyt., s. 42. Linda Hutcheon 396 Historiograficzna metapowie: parodia i intertekstnalno historii Kwestia oryginalnoci ma, oczywicie, odmienny sens w tej postmodernistycznej teorii dziea. [...] Naturalnie Doctorow nie jest bynajmniej jedynym amerykaskim pisarzem, ktry w takim stopniu posuguje si intertekstualnoci. Barth w Bakimowyni faktorze zarwno wykorzystuje, jak przeinacza konwencje i zaoenia XVIII-wiecznej powieci z jej uporzdkowan, spjn wizj wiata i rym samym powoduje parodystyczn inwersj innych intertekstw - np. kulturowej kliszy dziewiczego pustkowia, ktre staje si miejscem wystpku, zdrady i rozpusty. Niewinno zaczyna tu przypomina bardziej niewiedz, jakby Ameryka Jeffersona ujawniaa swe ukryte zwizki z Ameryk Eisenhowera. Tego rodzaju krytyka dalece wykracza poza napomnienie, by w obliczu zamku tradycyjnych wartoci zmitopoetyzowa" dowiadczenie52. adn miar nie bdc tylko jeszcze jedn form introwersji estetycznej, parodystyczn intertekstualno dziaa tak, by zmusi nas do ponownego spojrzenia na zwizki midzy sztuk a wiatem". Jaka zwyka mimesis zostaje zastpiona przez problematyczny i zoony zesp wzajemnych zwizkw na poziomie dyskursu - tzn. na poziomie sposobu, w jaki mwimy o dowiadczeniu,

literackim czy historycznym, obecnym lub przeszym. Rzecz w tym, e w praktyce interteksty nieuchronnie przywouj konteksty: m.in. spoeczne i polityczne. Podwjne ukontckstowienie"53 intertekstw zmusza nas nie tylko do podwojenia naszej wizji, ale i do spojrzenia poza centrum, ku marginesom, ku obrzeom, ku temu, co ekscentryczne. [...] Ale nie musimy odchodzi tak daleko, by znale si w obliczu intertekstualnego odbijania. Wiele rockowych wideoklipw usiowao przywoywa filmow czy telewizyjn tradycj w swej formie (Radio Gaga" zespou Queen" cytuje Metropolia 52 M. Schulz. Black Fiction of the Sixties: A Pluralistic Definition of Man and His World, Athens 1973, s. 88 n. 53 SJ. Schmidt, The Fiction Is Reatity Exists: A Constructivist Model of Reality Fiction, and Literature, Poetics Today" 5, nr 2 (1984). Fritza Langa) i w inscenizacji (Manhattan Transfer" w swych wideoklipach wykorzystuje dekoracje livingroomu z I Love Lucy), ale parodystyczne ostrze, ktre mogoby sprowokowa pewna krytyczn perspektyw, zdaje si tutaj przewanie chybia. Aczkolwiek w galeriach sztuki moemy znale takie dziea, jak Venus of Rags i Orchestra of Rags Michelangela Pistoletta, ktre sugeruj ironiczn krytyk. Pistoletto uywa prawdziwych szmat, finalnego produktu konsumpcji: sztuka przedstawia detrytus kultury w etyce konsumenta. Jego wykonana w mice replika klasycznej Wenus moe by parodystycznym wyobraeniem statycznej, uniwersalnej" zasady pikna estetycznego, ale tu stoi ona wobec olbrzymiej sterty owych szmat, ktre j przesaniaj. O ile utrzymywano, e wszelkie malarstwo jest intertekstualnie zwizane z innym malarstwem54, to malarstwo postmodernistyczne wydaje si w swych zalenociach bardziej skonne do ironii. Nawet muzyka, uznawana za najmniej przedstawiajc ze sztuk, bywa interpretowana dzisiaj w terminach intertekstualnych powiza przeszoci z teraniejszoci, jako analogia koniecznego poczenia artystycznej formy z ludzk pamici". Postmodernizm w mniejszym stopniu jest okresem anieli poetyk czy ideologi. Wyranie usiuje zwalcza to, co uznano za hermetyzm modernizmu, elitarny izolacjonizm, ktry oddziela sztuk od wiata", literatur od historii, ale dokonuje tego czsto poprzez wykorzystanie technik modernistycznego estetyzmu

przeciw nim samym. Autonomia sztuki jest zachowana; metafikcyjna autorefleksyjno nawet j podkrela, ale w obrbie tej pozornie zwrconej ku sobie intertekstualnoci, poprzez ironiczne inwersje dodano parodii nowy wymiar: krytyczn relacj sztuki do wiata" dyskursu - a poza tym do spoeczestwa i polityki. W powieciach tu badanych interteks54 Zob. W. Steiner. Intertextuality in Painting, American Journal of Semiotics" 3, nr 4 (1985), s. 57-67 55 R.P. Morgan, On the Analysis of Recent Music, Critical Inquiry" 4, nr 1 ('977), s. 51. Linda Hutcheon 398 tw dostarczaj historia i literatura, ale nie jest to kwestia hierarchii, zaoonej bd jakiej innej. Obie s w rwnej mierze czci znaczcych systemw naszej kultury. Obie wci nadaj sens naszemu wiatu. To jedna z lekcji tej najbardziej dydaktycznej z postmodernistycznych form: historiograficznej metapowieci. Przeoy Janusz Mariaski Rosalind E. Krauss Oryginalno awangardy Tego lata [1981] otwarto w National Gallery w Waszyngtonie wystaw prac Rodina, dumnie nazwan najwiksz z dotychczasowych". Wystawa bya nie tylko najwiksza, ale znalazo si na niej wiele rzeb nigdy dotd nie eksponowanych publicznie. W niektrych przypadkach chodzio o gipsowe modele, ktre w czciach leay na pkach skadu w Meudon od czasu mierci artys