Vous êtes sur la page 1sur 40

Wykład 1

Literatura:
1. „Zarys Filozofii” - Adam Węgrzecki
2. „Historia Filozofii” – Tatarkiewicz
3. „Filozofowie o godnym życiu” – Bukowski

Konsultacje – 240 Biblioteka,


Egzamin ustny – 3 pytania:
3-4 wykłady – najwięksi filozofowie i kierunki, pytania filozofii – 1 pytanie
2 wykłady – dedukcja, indukcja – 1 pytanie
3-5 wykładów – filozofia współczesna – 1 pytanie

A priori – coś, co niezależne od doświadczenia, taki charakter mają myśli


A postori – zależne od doświadczenia

Filozofia – (sofija – mądrość; filein – kochać, miłować, lubić) - czyli jest to miłość mądrości (rozmiłowanie w
mądrości).
Filozofia powstała na przełomie VI, V w.p.n.e. w basenie Morza Śródziemnego z 2 źródeł (korzeni):
I. Wierzenia religijne, które człowiek miał od zawsze. Wierzył po to, aby ich istnieniem, działaniem mógł sobie
wytłumaczyć sprawy, zjawiska, których nie mógł sobie wytłumaczyć, szczególnie przyrodnicze. Więc szukano
rozwiązanie w istnieniu bogów.
II. Wiedza, ale wiedza doświadczalna (empiryczna) – oparta na doświadczeniu, zmysłach. Wyrasta z wiedzy jaką
mamy na podstawie obserwacji materii. (hyle – materia)
Przedmiot filozofii i jej metody:
Filozofia zajmuje się tymi przedmiotami (=bytami), którymi zajmuje się szereg innych nauk, tylko inne nauki
określają te przedmioty w inny sposób.

Wartość:
Dla filozofii nie ma jasnej definicji wartości. Filozofia zajmuje się tymi samymi pojęciami co inne nauki, ale zajmuje
się tymi stronami tych pojęć, których się nie da zdefiniować. Zajmuje się pytaniem o istotę bytu człowieka, czy
człowiek to ciało czy dusza.
Na początku nie było innych nauk, była tylko filozofia i z niej zaczęły się wyłaniać nauki szczegółowe. Wcześniej
była tylko medycyna. Dość szybko wyłoniła się z filozofii matematyka, a konkretnie geometria (napis przed szkołą:
„Niech nie wchodzi nikt kto nie zna geometrii.”, potem algebra, fizyka, historia, biologia. Każda z tych nauk
zabierała sobie pojęcia i w ten sposób ogołocono filozofię. Pozostały jej zagadnienia niepotrzebne innym
dziedzinom, są to nieprecyzyjne, niezdefiniowane strony pojęć. W filozofii ważne jest więc używanie w miarę
precyzyjnego języka. W filozofii każdy inaczej rozumie dane pojęcia, nie ma tu odwołań tak jak w przypadku
innych nauk (tak jak np. definicja kwadratu w matematyce).

Podział filozofii:
A. Podział chronologiczny
B. Podział merytoryczny
A. Podział chronologiczny (mniej ważny). Są 3 ery filozoficzne:
1. starożytność (era starożytna) – VI, V w.p.n.e. – V w.n.e.- do upadku cesarstwa rzymskiego
2. średniowiecze (era średniowieczna) – V - XV w. ~ do odkrycia Ameryki
3. nowożytność (era nowożytna) – XV w. - do dziś. W niej można wyróżnić epokę filozofii współczesnej
(najnowszej) – najczęściej mówi się, iż jest to filozofia ostatniego stulecia lub iż jest to filozofia 3 ostatnich
pokoleń.
B. Podział merytoryczny (podział na działy)
Działów jest 7 (w najszerszym podziale). Najważniejsze są 2 pierwsze.
I. Ontologia (logos – nauka, on – to, co istnieje) – nauka o bycie, o tym, co istnieje (= metafizyka; filozofia
pierwsza; protefilozofija). Dlaczego nazwa metafizyka? Pochodzenie nazwy jest przypadkowe – Andronikos –
uczeń Arystotelesa, kiedy porządkował dzieła Arystotelesa, porządkował je wg tematów, np. fizyka, medycyna.
1
Kiedy wszystkie pisma poprzydzielał, to zostało mu kilkanaście ksiąg o bycie, traktujące o tym co najważniejsze.
Zajmuje się ona bytem jako bytem, interesuje ją nie to, czym jest byt, ale czym jest bytowość. Andronikos nazwał ją
„tameta ta fizika” – bo umieścił je po księgach o fizyce i stąd ta nazwa, w skrócie metafizyka (meta – za).
Metafizyka zajmuje się:
1. Bytem (istnieniem, egzystencją)
2. Substancją (definicja substancji Arystotelesa)
Substancja – jest to coś o czym wszystko inne może być orzekane, a co samo nie może być orzeczone o niczym.
Można orzec substancję poprzez cechy, ale nie odwrotnie. (= substancja to przedmiot, byt, któremu przysługują
cechy). Np. można powiedzieć, że stół jest drewniany, ale nie można powiedzieć że drewniowatość jest stołem.
Są 2 rodzaje cech:
• przypadłościowe – przysługujące danej substancji, ale także gdyby jej nie przysługiwały nie zmieniłyby istoty
rzeczy, bez nich rzeczy mogą być substancją. (np. gdy zmieniamy kolor włosów).
• istotnościowe (konstytutywne) – te dzięki którym substancja jest sobą, jest tożsama z sobą. Po ich stracie
substancja przestaje być sobą (np. gdy granat położymy na stole, to gdy on wybuchnie to stół nie jest już stołem, bo
stracił swoje funkcje).
przyczyna i skutek
czas i przestrzeń
„Czym jest czas, kiedy mnie pytasz nie wiem, gdy nie pytasz wiem” – Św. Augustyn.
konieczność – możliwość – pojęcia modalne

często mówimy, iż Bóg istnieje przypadkowość


z konieczności, przeciwstawia się
wolności, przypadkowi
Wolność – wiąże się z tym, jak działa człowiek, czy jest wolny, czy działa tak jak chce, czy wszystko jest z góry
ustalone czy nie.
Byt rzeczywisty (realny) – jest elementem składowym
Byt pomyślany – np. sfinks (człowiek/lew)

II. Epistemologia (episteme – poznanie) – nauka o poznaniu (=teoria poznania; filozofia poznania).
Epistemologia ma za swój przedmiot:
1. źródła poznania – ogniskują się wokół pytania jakie są źródła ludzkiego poznania,
• czy ze zmysłów, z doświadczenia – empiryści
• czy z rozumu – racjonaliści, są też idealiści
• czy też z poza zmysłów, rozumu – irracjonaliści
2. zagadnienie możliwości (granic) poznania – pytanie: jak daleko sięga nasze poznanie, czy można poznać
wszystko czy nic nie da się poznać (w sposób pewny).
Trzeba stawiać umiejętne pytania.
3. zagadnienie prawdy – koncepcje prawdy (klasyczne koncepcje prawdy – od Arystotelesa i 4 inne).

Teoria bytu zajmuje się bytem, strukturą, warstwami poznania.

1. Teoria poznania. Dzieli się na dwa działy:


a. gnoseologia
b. epistemologia

Używane zamiennie albo przy stosowaniu pojęcia „gnoseologia” do czynności i aktów


poznania. Teoria poznania zajmuje się:
1. źródła,
2. rodzaje
3. ogólne metody poznania,
4. kryteria prawdy

2
2. Aksjologia – refleksja nad wartościami. Zajmuje się:
1. genezy wartości
2. hierarchie wartości
3. relacje między różnymi typami wartości

Dzieli się na działy :

etyka – teoria wartości moralnych. Przedmiotem są: oceny moralne, problem dobra i
zła itd.

III. Aksjologia (aksjos – wartość) – nauka o wartościach, ale nie o konkretnych, nauka o wartości jako
wartości:
Onkologia wartości – czym jest wartość, gdzie tkwi, co mamy na myśli, że coś posiada jakąś wartość, czym jest
wartość, czy piękno obrazu tkwi w obrazie czy w odbiorcy, czy pomiędzy
Epistemologia wartości – poznawanie wartości, czym poznajemy wartość, czy poznajemy ją zmysłowo,
emocjonalnie, czy rozumowo, czy też przez uczucia (tzw. emotywna teoria wartości)
Hierarchia wartości – jaki jest porządek wartości, które wartości są ważniejsze od których, które stoją wyżej, a
które niżej.
Rozstrzygnięcia podejmowane w 5 pozostałych działach są pochodną rozstrzygnięć w ontologii (zależą od
ontologii). Np. jeżeli ktoś w ontologii jest spirytualistą to w aksjologii postawi na 1 miejscu wartości spirytualne,
duchowe.

IV. Etyka (eticos – obyczaj) – nauka o moralności, o wartościach


Moralność – każdy czuje moralność, ale zdefiniować jest ją ciężko, jest to sumienie, dokonywanie wyborów. Jest to
postępowanie wg pewnych wartości i zasad, względem innych ludzi. Moralność jest cechą istotnościową bytu
ludzkiego. W moralności bardzo ważne jest wychowanie.
1. Etyka kodeksów - kodeksy w etyce wypływają z wartości (nie zabijaj - z wartości życia)
2. Człowiek jest zawsze moralny. Niemoralne jest krzesło, ale człowiek jest zawsze moralny (człowiek jest
niemoralny tylko wtedy, kiedy nie ma świadomości – np. kiedy śpi lub jest nieprzytomny, a także np. roczne
dziecko).
Moralność istnieje między ludźmi w oparciu o wartość i wynikające z nich normy, nakazy, zakazy.

V. Estetyka – nauka o pięknie. Krytyk historii sztuki mówi o pięknie artystycznym, obiektywnie zawartym w
dziele sztuki, a estetyk bada wartości estetyczne w kategoriach przeżycia wobec dzieła sztuki.
„Przeżycie, dzieło, wartość” – Ingarden.
Piękno nie tylko tkwi w dziele sztuki lecz np. w krajobrazie itp. Estetyka zajmuje się właśnie takim pięknem w
szerokim znaczeniu.

VI. Antropologia filozoficzna (antropos – człowiek) – wyciąg z filozofii uczyniony z uwagi na człowieka.
Z punktu widzenia metafizyki człowiek jest takim samym bytem jak krzesło, a w antropologii filozoficznej szukamy
tego co nas dotyczy. Antropologia filozoficznej najbliżej jest do aksjologii i etyki.

VII. Filozofia społeczna (historiozofia; mądrość historii) – próba znalezienia w historii i teraźniejszości
pewnych najbardziej ogólnych prawd, znalezienie odpowiedzi na pytanie czy historia toczy się wedle jakichś prawd,
jakie są relacje między jednostką, a wielką masą i czy wielcy ludzie muszą się podporządkowywać prawom czy też
to oni pchają prawa, czy świat się rozwija cyklicznie itp.
Wykład 2
4 zasady (twierdzenia) metafizyki (2 pierwsze metafizyka dzieli z logiką):
1. zasada sprzeczności (zasada niesprzeczności)- dana rzecz nie może jednocześnie posiadać i nie posiadać
danej cechy
3
2. zasada wyłącznego środka – każdą dowolną cechę możemy dopasować do każdej dowolnej substancji (tzn.
możemy stwierdzić czy dana substancja posiada daną cechę czy nie, np. czy jest biała).
3. zasada racji dostatecznej – nic w rzeczywistości nie jest bez racji, każda prawda faktyczna może i powinna być
uzasadniona za pomocą prawd pierwotniejszych, do jego zaistnienia można zauważyć taką przyczynę, bez której ten
skutek by nie zaistniał chociażby wszystkie inne by zaistniały. (np. gdybyśmy nie nacisnęli spustu to nie
wystrzeliliłby). I to jest właśnie ta przyczyna, która „zwalnia skutek”.
4. zasada pierwszej przyczyny sprawczej – poszukujemy takiej przyczyny, która nie jest już skutkiem żadnej innej
przyczyny (najczęściej jest to byt absolutny, Bóg, czysty akt).

ARCHE ma 4 znaczenia:
1. początek (w potrójnym sensie):
• czasowym (coś jest przed czymś)
• przestrzennym (coś jest przed czymś w przestrzeni)
• początku w sensie wnioskującym (coś z czego coś innego wypływa) – najważniejsza
2. przyczyna (początek skutku)
3. zasada w sensie podłoża, substratu, normy pewnej, elementu najważniejszego, jakiejś konstrukcji
4. władza
Pierwsi filozofowie pytali czym jest arche, co jest zasadą świata, kamieniem filozoficznym, elementem
decydującym o tym, że świat jest taki jaki jest.
Jońska filozofia przyrody – (przyroda w sensie natura, fizis – natura) – stała natura zmiennych zjawisk, czegoś co
jest pewne, z czego coś bierze swój początek. Jońska filozofia natury to filozofowie którzy szukają odpowiedzi na
pytanie czym jest arche, co jest zasadą świata i najczęściej poszukują owej arche w świecie materialnym, w
otaczającej ich naturze, materii.

1 filozof – Tales z Miletu – uważa, że arche to woda. Dlaczego woda? Bo jest to poszukiwanie stałej natury
zmiennych zjawisk. Woda może występować w różnych stanach skupienia (ciecz, ciało stałe, ciało lotne). Woda
może mieć zmienne przejawy, ale woda jest zawsze wodą, a w przejawach jest zmienna. I dlatego ten pogląd Talesa
nazywa się hilozoizmem (hyle – materia, zoe – ruch, życie) – pogląd zgodnie z którym materia, natura, świat jest
w ciągłym ruchu.
Tales twierdził, że cały świat jest w jakiś sposób wypełniony bogami („wszystko jest pełne bogów”). Mówił, iż
woda jest najważniejsza dlatego, iż bez wody nie ma życia.
Materia – zbiór ciał zdolnych do ruchu, wśród których woda pełni funkcję zasadniczą. Jest ona realnym bytem,
realną substancją, trwałą w sobie, zmienną w przemianach i ściśle określoną.

Anaksymenes – rozumuje w podobny sposób jak Tales, ale w miejsce wody stawia powietrze, bo powietrze jest
żywym i rozumnym centrum wszechświata, działającą odśrodkowo siłą, ale za razem rozumną (pneuma). Ta
pneuma jest czymś rozumnym, tak więc jest czymś więcej niż czyś materialnym, czymś rozumnym. Dzięki temu, iż
powietrze rozchodzi się na zewnątrz, wszystko obejmuje. Utrzymuje ona wszechświat w jedności i sprawia iż on się
nie rozlatuje.

Anaksagoras – wyprowadza arche poza świat materialny. Twierdzi, iż arche to duch działający poza światem -
duch rozumny (rozum uduchowiony) (nous). Świat materialny składa się z niezliczonej ilości zarodków
(elementarnych elementów rzeczywistości), a duch działający poza światem dał pierwszy impuls, poruszył świat i
przestał działać. Czyli duch jest pierwszą przyczyną sprawczą. Nie przesądza Anaksagoras czy dane zarodki istnieją
wcześniej od ducha czy są produkcją ducha. Część świata materialnego, natura są przeniknięte owym duchem, czyli
są uduchowione. I tą częścią materii (świata uduchowionego) jest człowiek.

Empedokles – Był pierwszym w historii filozofii pluralistą. Uznał, iż nie ma podstaw, aby uznawać za arche 1
tylko część świata, tak więc wszystkie żywioły: ziemia, woda, powietrze i ogień uznał za arche. Tymi 4 żywiołami
rządzą 2 siły (namiętności) – miłość i nienawiść. One powodują, iż świat jest w porządku harmonii kiedy miłość
przeważą lub w porządku konfliktu, gdy nienawiść przeważa.
ogień + woda = nienawiść
ogień + powietrze = miłość
4
Zajmował się on także psychologią. To on ustalił podstawowe charaktery ludzi.

Anaksymander – nie ograniczał się do obserwacji, lecz zadaje sobie pytanie czy natura tego co dane, tego co
poznawalne przez zmysły musi być identyczna z przyczyną tego co dane, tzn. czy jeżeli się uważa, że świat jest
wodnisty, to przyczyna musi być wodą, czy nie. On mówi, iż nie. Przyczyna wg niego nie musi być materialna,
zwraca uwagę, iż wszystko z czym mamy do czynienia w świecie są to rzeczy określone (w danym momencie
czasoprzestrzennym) (bo np. coś jest czarne, a możemy przemalować i już nie będzie czarne).
Określoność prowadzi do konfliktu. Rzeczy określone są ze sobą w konflikcie, dlatego, że są określone - bo ich
natura jest sprzeczna. A skoro tak, to owa określoność może prowadzić w efekcie do całkowitego wyniszczenia
świata. A skoro tak, to prosty wniosek z tego – oznacza to, iż określoność nie jest czymś dobrym, czyli jest czymś
złym, bo coś dobrego przecież nie może doprowadzić do zniszczenia świata. Skoro określoność jest zła, tzn. że
przeciwieństwo tego co jest złe jest dobre, czyli przyczyną świata jest nieokreśloność (apeiron). Tak więc jest to
początkiem świata – boska nieokreśloność (apeiron). Skoro określoność jest zła to ten świat zmierza do
autodestrukcji i zmierza z powrotem do apeironu. Pierwsza przyczyna stanie się kiedyś ostatnim skutkiem.

Atomiści:
1. Leucyp – twórca atomizmu
2. Demokryt
3. Epikur
Teza atomizmu: świat składa się z atomów, czyli bytów i próżni, czyli niebytu. Atomy poruszają się w próżni.
Wedle Demokryta atomy poruszają się po z góry ustalonych trajektoriach, a wg Epikura nie ma z góry określonego
toru ich ruchu.
Heraklit z Efezu i Parmenides
Zasadnicze pytanie stojące przed człowiekiem: co to jest byt, co naprawdę istnieje. Dla jońskich filozofów przyrody
byt to świat materialny, poznawalny zmysłowo.
rozum – Parmenides
zmysły – Heraklit
Rozum ma do czynienia z pojęciami (można dotknąć stołu, ale nie można dotknąć liczny 2).

Różnica między Parmenidesem a Heraklitem jest w różnicy wyboru bytu. W zmysłowym podejściu dajemy
pierwszeństwo zmysłom. Nie można powiedzieć, że coś jest, o np. jutro już nie będzie istniało, np. krzesło dzisiaj
jest, a jutro nie ma.
Wybór prerefleksyjny – wybór pomiędzy zmysłami a rozumem.

Heraklit – byt jest zmienny. Zmienność: „wszystko płynie” (pan tharei), „ nikt nie może wstąpić 2 razy do tej
samej rzeki”, tzn. iż nawet jeżeli w tym samym miejscu wejdziemy do wody to wtedy ta woda będzie już inną
wodą, bo woda płynie. Heraklit zauważa, że świat jest zmienny i dlatego arche jest zmiennością. (jest = staje się;
przemija). Stały jest tylko brak stałości i to iż, nic nie może być niezmienne. Czasami możemy nie zauważać
przejawów czasu, my ich nie widzimy, ale one występują. Człowiek stara się tylko przy pomocy rozumu (logos)
znaleźć zasady tych przemian, zrozumieć dlaczego coś się zmienia. Ale to, iż znamy dlaczego coś się zmienia, nie
znaczy, że możemy na to wpływać. Jest to wizja heraklitejska (nurt heraklitejski) i ten nurt utożsamia byt z naszą
codzienną rzeczywistością, byt to to co postrzegamy zmysłowo.
Nurt eleacki (parmenidejski).
Parmenides wybiera rozum jako jedyną metodę „kontaktu” z bytem, dojścia, zrozumienia bytu. Świat, który nas
otacza istnieje w jakiś sposób, ale czy można nazwać bytem to co jest zmienne. Niezmienność jest podstawową
cechą bytu – tak więc nie mogą być to cechy materialne. Byt musi być niezmienny, stały i musi być jeden. „Byt i
jedność są tym samym”. „Trzeba z konieczności powiedzieć i myśleć, że tylko to co jest istnieje, a niebyt nie jest”. –
wszystko co nie jest bytem nie istnieje – istnieje w najmocniejszym tego słowa znaczeniu, istnieje w
fundamentalnym sensie – tylko to co jest istnieje.
Np. w Starym Testamencie jest moment w którym Bóg występuje w sposób metafizyczny – „Jestem, który jestem” ,
„Posłał Cię, ten który jest”, – istotą jego istnienia jest samo istnienie. Bóg jest jedyną istotą, którego istotą jest samo

5
istnienie. Można się więc dopatrywać pewnych poziomów istnienia (np. Bóg istnieje bardziej niż człowiek,
człowiek bardziej niż zwierzę – ~ale jest wiele sporów, opinii).
U Parmenidesa jest nacisk na:
• trwałość, niezmienność
• jedność
Byt jest prosty (nie składa się z różnych elementów, nie ma początku, ani końca, jest wieczny, aczasowy (poza
czasem). Byt jest czymś na kształt kuli, bo Grecy uważali kulę za najdoskonalszą bryłę.
„Ta sama rzecz jest i jest myślana” tzn.:
1. byt jest prawdą
2. tylko poznanie rozumowe, racjonalne może nas „zapoznać” z bytem, doprowadzić do bytu, odkryć byt. Poznać
byt można tylko przez rozum. Np. gdybyśmy mówili o pięknie, to oczywiście, że jeśli mnie pociąga jakieś piękno,
to ja chcę z tym pięknem być, obcować, ale to piękno przemija (np. piękna kobieta – nie tylko starość, lecz także
śmierć). Więc za czym my gonimy? Za pięknem jako pięknem, dobrem jako dobrem. Piękno jako piękno, dobro
jako dobro jest to to co nas pociąga, a nie np. konkretne ciało kobiety.
Tales z Miletu – w. VII – VI.

Uznany za pierwszego filozofa. Postawił pytanie: „Co stanowi zasadę świata?”


Udzielił odpowiedzi – „woda”; „ bo wszystko pochodzi z wody i wszystko jest wodą”.
Jako uzasadnienie podał że : „świat jest ożywioną całością, a wszystko co żywe jest
wilgotne, suche obumiera”. Tales rzeczywiście jako pierwszy postawił pytanie (pytanie
pozorne zakłada odgórnie znaną odpowiedź), niczego z góry nie zakładał i podjął
nieuprzedzone wysiłki poznawcze. Niewiadomą jest zasada, wiadomą jest to, że zasada
istnieje. Pytanie to w swym zasadniczym zarysie można uznać za podstawowe dla całej
tradycyjnej, przedkartezjańskiej filozofii. Świat był traktowany w dużym stopniu jako
bezproblematyczny i oczywisty. Z czasem gdy rozwój nauk szczegółowych pokazał złożoność
świata znanego z doświadczenia, jego wyjaśnienie filozofia im zostawiła, nadal pytając o
zasadę. Zasada = Arche (grec.)

Zasada to:

• pierwotna prasubstancja (esencjonalna podstawa bytu)


• stała natura

Niektórzy badacze zwracają uwagę na niemitologiczny charakter odpowiedzi i proponowane


przez Talesa uzasadnienie. Próbuje on przedstawić uzasadnienie nie opierające się na
mitologii, lecz wyłącznie na rozumowaniu i obserwacji.

Anaksymander z Miletu ok. VII-VI.

Uczeń Talesa, który ponowił pytanie Talesa o zasadę świata. By na nie odpowiedzieć,
zapytał: „Czy woda może być zasadą świata?”, a następnie: „co może być zasadą jako
zasadą?”
Arystotelesowska rekonstrukcja rozumowania Anaksymandra: „Wszystko, albo jest
zasadą, albo pochodzi od zasady.”
„Co nie może pochodzić od zasady?” – „Tylko bezkres (nieskończoność), gdyż
jeśli by miał zasadę, byłby przez nią ograniczany, a więc nie byłby bezkresem.
Zatem bezkres jest zasadą wszechświata.” Świat według Anaksymandra wyłonił się
poprzez wydzielanie przeciwieństw (ciepło – zimno), a następnie stanów skupienia. Ziemia
jako najcięższa skupiła się pośrodku, a wokół niej coraz lżejsze i coraz gorętsze żywioły.
Część wody wyparowała, stąd mamy lądy i chmury. Ogień rozerwał się i utworzył ciała
niebieskie.

6
Heraklit z Efezu – VI -V w p.n.e.

Świat cechuje powszechna zmienność. Nie ma bytu (czegoś stałego), jest stawanie się.
Wszystko jest zmienne, a w przepływie rzeczy zacierają się przeciwieństwa. Skoro wszystko
jest zmienne, stała jest zmienność; ściślej – stały jest porządek dokonywania się zmian.
Porządek ten bierze się stąd, że wszystkim rządzi jedna siła. Jeśli jedna siła rządzi całym
światem, to rządzi ona również człowiekiem. Człowiekiem rządzi rozum, zatem rozum rządzi
całym światem. Tym kosmicznym rozumem jest logos. W tym cyklicznym procesie ruchu w
dół i w górę ogień przemienia się kolejno w wodę, powietrze, ziemię i znów w ogień. W jego
koncepcji obecne jest implicite (bezwiednie) założenie o tożsamości bytu i praw myśli.
Dlatego jeśli z analizy pojęcia powszechnej zmienności wynika stałość, to może być ona
traktowana jako charakterystyka rzeczywiście istniejącego bytu. Samo założenie owej
tożsamości wydaje się być jednak nieco wątpliwe. Obecne są w tej koncepcji przejawy
bezwiednej projekcji antropomorfizującej i socjomorfizującej świat.
Podobnie obecne są tutaj ślady cyklicznej koncepcji przemian świata typowej dla dawnych
religii kosmicznych.

Parmenides z Elei – c w p.n.e.

Wyszedł od przyjęcia dwóch aksjomatów uważanych za pewne:

• Byt jest, a niebytu nie ma


• Byt i myślenie są tożsame

Tym samym jest myśl i rzecz której ona dotyczy, bo nie znajdziesz myśli bez czegoś
istniejącego, co wypowiada się w myśli. Z aksjomatów tych wydedukował Parmenides całą
koncepcję bytu. Jego zdaniem, byt charakteryzuje wieczność, nieruchomość, niezmienność,
niepodzielność, stałość, jedyność, kulistość1. Teza o tożsamości bytu i myślenia jest
koniecznie obecna w jego dedukcji właściwości bytu, gdyż czysto logicznej analizie pojęcia
bytu nadaje charakter ontologiczny.
Tożsamość bytu i myślenia była u greków związana z przeświadczeniem o biernym
charakterze poznania, zgodnie z którym myślenie odtwarza porządek bytu. Tkwiła w tym w
sposób niejawny pewna ambiwalencja. Zwolennikom biernej koncepcji poznania
utożsamiającym prawa bytu z prawami myśli wydawało się, że dostosowują oni prawa myśli
do praw bytu, podczas gdy w rzeczywistości było raczej odwrotnie. Obraz bytu
dostosowywali oni do wyników swych pojęciowych rozumowań. Parmenides jako pierwszy
świadomie posłużył się dedukcją przy wyprowadzaniu koncepcji bytu, a także uznał logiczną
niesprzeczność jako czynnik konieczny dla jakiejkolwiek wartości poznawczej każdej teorii.
Koncepcja która dopuszcza sprzeczność, posiada zerową wartość poznawczą.
Koncepcja ta, wykluczając istnienie jakichkolwiek konkretyzacji, specyfikacji społecznych
i kulturowych zarazem ujawnia, choć de facto nie może tego czynić, obecność pewnych
partykularnych specyfikacji i preferencji kulturowych, np. przy uzasadnianiu kulistości bytu.
Koncepcja Parmenidesa zakładająca istnienie jednego, niezróżnicowanego bytu nie nadawała
się dla potrzeb pozytywnego wyjaśniania przyrody i struktury różnorodności zmian.
Odmawiała ona nawet realności wszelkiemu zróżnicowaniu i zmienności. Uniemożliwiała
wyjaśnienie ich powstania. Dlatego następcy Parmenidesa próbowali odjąć nieco sztywności
parmenidyjskiemu bytowi kawałkując go na elementy , albo strukturalizując wewnętrznie.
Rzeczywistość pojmowali jako sumę wewnętrznych elementów, a wszelkie zmiany ich
przemieszczaniem się.

1
Grecy uważali kulę za najdoskonalszą bryłę, toteż byt kulisty oznacza w tej koncepcji to, że jest on wszędzie i jest nieskończony.
7
Demokryt z Abdery (V-IV w p.n.e.)

Według Demokryta świat składa się z atomów i próżni na poziomie elementarnym


rzeczywistości oraz rzeczy podlegających zmianom w warstwie zjawiskowej (zmysłowej).
Atomy dzielą się na gatunki, których jest wiele, ale w obrębie gatunków atomy są
jednakowe. Różne rodzaje atomów wpływają na to, jakie właściwości posiadają rzeczy i
zjawiska z nich stworzone. Atomy nie podlegają zmianom, natomiast pozostając w ruchu
tworzą różnorakie układy, powodując przemieszczanie się i zmienność rzeczy. Atomy
posiadają tylko właściwości ilościowe, tzn. wielkość i kształt. Nie posiadają własności
jakościowych, takich jak barwa, czy smak i zapach. Doznawanie tych jakości przez człowieka
jest zatem subiektywne, ale nie dowolne, bo np. atomy okrągłe i gładkie postrzegamy jako
białe, szorstkie i kanciaste jako szare. Zmienność rzeczy według Demokryta spowodowana
jest ruchem atomów.

Epikur z Samos – (IV – III)

Celem jest szczęście, brak cierpień, wszelkie przyjemności. Dlaczego mamy się
bać śmierci, jeżeli gdy my jesteśmy to jej nie ma, a gdy nas nie ma, to śmierć jest?

Świat składa się z atomów i próżni, a atomy pod wpływem ciężkości poruszają się na
ogół ruchem prostoliniowym z góry na dół, ze stałą, choć nie dla wszystkich gatunków
atomów jednakową prędkością.
Zmienność cykliczna – gdyby dotyczyło to zawsze wszystkich atomów, mielibyśmy do
czynienia z cykliczną koncepcją zmiany w sferze rzeczy, powtórzenia byłyby identyczne, a
wolność wątpliwa. Epikur wprowadził założenie, że niektóre, nieliczne atomy mogą uwalniać
się spod determinacji i poruszać w sposób swobodny. Wtedy zmiany w świecie rzeczy
zachowują ogólnie cykliczny charakter, co odpowiada mitologicznej koncepcji czasu, ale
powtórzenia nie są identyczne – przychodzi wiosna, ale już inna.
Możliwość uwolnienia się ze strefy determinacji w warstwie esencjalnej miała być
również podstawą dla objaśniania, jak możliwa jest wolność w świecie rzeczy, w którym żyje
człowiek. Była to tzw. Koncepcja parenklizy – uwalniania się atomów od determinizmu.

Problemy związane z próbami objaśniania fenomenu wolności na gruncie


koncepcji bytu (w sposób metafizyczny)

Klasyczne typy objaśnień:

1. Typ epikurejski – koncepcja parenklizy (uwalnianie atomów)


• Koncepcja ta rozpoławia rzeczywistość na dwie odmienne sfery determinacji i indeterminacji, nie
mówiąc nic o genezie podziału i charakterze powiązań.
• Nie wiadomo w jaki sposób wyjście atomów poza determinację może objaśniać wolność jednostki
ludzkiej. Właściwie mamy tu nadal do czynienia z pewnym sposobem „determinacji”, gdyż wyjście
atomu poza sferę determinacji ma powodować wejście atomu w sferę wolności. Co prawda brak jest
reguł w myśleniu jest zdolnością poszczególnych atomów pewnego typu, zatem wolność rodzi się w tej
samej sferze rzeczywistości co świadomość.
• Nie wiadomo natomiast, skąd bierze się wówczas jedność świadomości.

2. Typ stoicki – koncepcja wolności jako uświadomionej konieczności.


• Koncepcja wolności jako uświadomionej konieczności wymaga założenia esencjalnej tożsamości
rozumu jednostki oraz kosmicznego rozumu rządzącego światem.
• Wymaga to pełnej jedności, czyli monizmu rzeczywistości.
• Tylko wtedy podporządkowanie się jednostki jest czymś koniecznym i nie jest uleganiem czemuś
innemu i odrębnemu. Wówczas nie wiadomo jednak co tę jednostkę wyodrębnia. Wolna jest ona tylko
wtedy, gdy nie jest jednostką. Wątpliwa jest jednostkowość i wolność jednostkowa.

8
Próby ugruntowania metafizycznego (opartego na klasycznej koncepcji bytu), zdają się prowadzić do
antynomii determinizmu ( i wolności w sensie indeterministycznym) i poznania. Albo mamy
determinizm i w świecie panuje porządek i możemy zatem świat poznać (wyjaśnić), nie ma jednak
wolności. Jeśli panuje indeterminizm, to być może możliwa jest wolność i świat jednak przestaje być
uporządkowany, wyjaśniony i w tym sensie poznawalny.

Późniejsze stanowiska:

• Hume (XVIII) – spór determinizmu z indeterminizmem jest nierozstrzygalny, zatem należy od niego
uniezależnić problem wolności i uznać, że jesteśmy wolni wtedy, gdy możemy działać stosownie do
decyzji własnej woli nie rozstrzygając tego, czy wola nasza sama w sobie jest wolna, czy też nie.
• Kant (XVIII-XIX) – nie jesteśmy w stanie dowieść, jak możliwa jest nasza wolność i czy jesteśmy
wolni, gdyż tylko wtedy możemy wystąpić jako podmiot moralny. Wolność jest postulatem rozumu
praktycznego.

Błędne koło u atomistów: Rzeczy widzimy dzięki temu, iż emitują one ze swej powierzchni miniaturowe
kopie siebie – malutkie układy atomów będące ich miniaturową podobizną (Empedokles), czyli o rzeczach
informuje nas ruch atomów – przemieszczanie się tych kopii w przestrzeni, co jednak informuje nas o
ruchu atomów. Skąd o nich wiemy? – Ze zmienności i przemieszczania się rzeczy.

Wykład 3
Sokrates
Należał do grupy sofistów (sofia – mądrość) (sofiści = nauczyciele mądrości). Sofiści nauczali młodych
Ateńczyków retoryki i erystyki (sztuka prowadzenia sporów, prowadzenia dyskusji tak aby się wygrało. Sofiści
byli relatywistami – twierdzili, iż nie ma powszechnie obowiązujących (obiektywnych) wartości, lecz wszystko jest
względne. Dlatego relatywizm łączy się z konwencjonalizmem. Konwencjonalizm - pogląd wprowadzony przez
sofistów, którzy twierdzili, że nie ma prawdy powszechnej, gdyż dla każdego prawda jest inna. Jeżeli przeto uznaje
się pewne prawdy za powszechnie obowiązujące, to jest to jedynie wynikiem umowy – konwencji.
Sofiści byli b. popularni w Atenach. Sokrates też nauczał, ale w odróżnieniu od sofistów nie pobierał pieniędzy.
Sokrates uważał, iż z obiektywizmem sofiści nie mają racji, iż istnieją ponadczasowe wartości. Mówił, iż nie
interesują go pory roku i gatunki drzew, bo od nich nic się nie może nauczyć, lecz człowiek, bo od niego można się
dużo nauczyć.
„Badam to co dobre i to co złe w domostwach”
Najważniejszą rzeczą w życiu człowieka jest cnota (aretè) (=dzielność etyczna) – odwaga robienia tego, co słuszne
w sensie moralnym bez względu na konsekwencje i bez żadnego odniesienia się do czegokolwiek bez żadnego
relatywizmu.
Cnotliwy – dążący do wysokich wartości
Dzielny etycznie jest ten kto dobrze robi to co robi i co robić powinien. Dzielność to rzetelność (np. jeżeli szewc
dobrze gra na lutni a źle robi buty to powiemy, że jest dobrym grajkiem, a nie szewcem.) Ponieważ człowiek
najlepiej realizuje się w stosunkach międzyludzkich to tu oczekujemy najbardziej odwagi. Np. żołnierz – gdy
dostaje rozkaz wycofania się z walki, ale widzi, iż jest tam ktoś ranny i on mu pomaga to on się zachowuje etycznie,
pięknie moralne jako człowiek. Bo trzeba dążyć do dobra. Pojęcie dobra jest bliskie pojęciu cnoty. Do dobra
9
prowadzi nas rozum (wiedza - episteme). Tak więc arete = episteme (cnota = wiedza). Aby być dobrym trzeba być
mądrym, im ktoś mądrzejszy, tym bardziej cnotliwy. Jeżeli ktoś wie jak ma się zachować, a nie zachowuję się to
albo tak naprawdę nie wie i wydaje mu się, iż wie, albo jest złym człowiekiem.

Intelektualizm etyczny – (arete = episteme) – moralność to nie tylko kwestia odruchów, lecz to także kwestia
wiedzy. Zło wynika z niewiedzy.

Rygoryzm moralny (bezkompromisowość moralna) - dopuszczalne jest tylko to, co mieści się w granicach
określonych przez normy moralne
Dwojaki system prowadzenia dyskusji (2 metody prowadzenia dyskusji):
1. Do osób, które myślą, że wiedzą, ale tak naprawdę nie wiedzą. (Metoda elenktyczna) (=ironia).
2.Maieusis - (od sztuki położniczej) - stosowana dla młodych ludzi, aby ich czegoś nauczyć.

Metoda elenktyczna, czyli metoda zbijania, którą Sokrates uważał za „największy i najskuteczniejszy spośród
sposobów oczyszczania umysłu”, polegała na doprowadzeniu do absurdu: fałszywą tezę przeciwnika Sokrates
przyjmował poważnie (to nazywano ironią Sokratesa) i pytaniami zmuszał do wyciągania z tezy konsekwencji
dopóty, aż doprowadziły do twierdzenia sprzecznego z twierdzeniami powszechnie uznanymi bądź z samą tezą
pierwotną. Celem było zdemaskowanie tego co jest tylko pozorem wiedzy i oczyszczenia zeń umysłu. Uważał się za
uprawnionego do tej krytyki, bo gdy inni ulegając złudzeniu mniemali, że wiedzę posiadają, on miał świadomość
swej niewiedzy. Wiedział przez to coś czego nie wiedzieli inni; nazywał to „wiedzą niewiedzy”. Metoda pytań
Sokratesa jest taka, iż w pytaniu jest zawarta odpowiedź.
Sokratesa oskarżyli ludzie przez niego obrażeni. „Wiem, że nic nie wiem” – on tego nie powiedział, powiedział
„Jak czego nie wiem, to nie mówię, że wiem” – tzn. jak czegoś nie wiem to nie udaję, że wiem. Wyrocznia delficka
powiedziała mu, iż jest on najmądrzejszym człowiekiem. „Wiedza niewiedzy” – zdanie sobie sprawy z tego co się
nie wie.
Oskarżono go o to, że demoralizuje młodzież i uznaje bogów, których nie uznaje państwo i wprowadza kult nowych
bóstw. Sokrates używał często pojęcia Dajmonion (głos sumienia, głos wewnętrzny) – odzywa się w nas pewien
głos, który zawsze odradza, nigdy nie doradza. Dajmonion został uznany za jakiegoś boga, którego on wprowadza.
Sofistom głównie chodziło o pozbycie się Sokratesa z Aten. Bo oni nie uczyli dobra czy piękna lecz jak wygrywać.
Sokrates: „Nie jest ważnie po której stronie jest racja lecz po której stronie ty się znajdziesz, wygrywać ma
prawda”. Więc jeżeli cię ktoś przekona to powinieneś przejść na jego stronę.
Mowa Sokratesa – mówi iż tylko uczył o duszy i uważa, iż powinien zostać sprawiedliwie oceniony a
sprawiedliwym dla osoby, która uczy o pięknie, prawdzie, cnocie jest wieczne utrzymanie na koszt państwa, a jeżeli
to ma być już kara to zapłata 1 miny, potem zmienił na 30 min. Zapadł wyrok kary śmierci. Sokrates zażył truciznę
(cykutę).
„Bo nie idzie o to ile się żyje tylko jak się żyje.”
Po jego śmierci zrozumiano co zrobiono i jego oskarżyciele zostali wygnani z miasta.

Platon
Pierwszy metafizyk (jeżeli chodzi o budowę systemu). Jest kontynuatorem Parmenidesa. Platon chodził krok w krok
za Sokratesem, i zawarł jego wypowiedzi w Dialogach Platona.
Sokratesa interesowało bardziej jak niż co (bardziej jak żyć niż co to jest byt, Sokrates zajmował się tym jak iść, jak
osiągnąć szczęście, Platon pytał co to jest to dobro, piękno, cnota, byt.
Sokrates pytał jak postępować, aby nikt nie nazwał go człowiekiem złym, czyli aby być człowiekiem dobrym, nie
pytał natomiast co to jest to dobro. Platon podejmuje tą myśl, ale pytaniem metafizycznym – co to jest. Platon pyta
„co to jest co będąc we wszystkich tych rzeczach jest tym samym” (jest biała ławka, biały koń, kartka, jeżeli one
wszystkie są białe – to co to jest ta biel (czerwień, kwadratowatość, dobro, piękno itd. Bo jeśli przemalujemy białą
kartkę na czarną to tylko ta kartka będzie czarna, a biel dalej istnieć będzie. itd. A skoro tak to być może tym co
naprawdę istnieje nie są rzeczy (bo one są zmienne) – to co się zmienia nie zasługuje na miano prawdziwego bytu.
Nam się wydaje, że jest tak jak jest, lecz prawdziwy jest tylko byt (prawdziwy byt to idea). Idee – są tym czym są i
niczym więcej.

10
Jaskinia Platona – my jesteśmy w tej jaskini, widzimy cienie i je uważamy za rzeczywistość (to jest świat
heraklitejski) np. widzę stół i myślę, że to jest stół, a to przecież nie jest stół, lecz cień stołu. Platon przechodzi ze
świata zmysłów do świata myśli.
Doksa – mniemanie, złuda – świat widzimy zmysłami.
Nie jest łatwo przejść ze świata heraklitejskiego do parmenidejskiego.
Stosunek świata idei do świata heraklitejskiego:
1. koncepcja upodobnienia – rzeczy w świecie są podobne w jakiś sposób do idei - ale to odrzuca, bo jak coś
innego może być podobne do czegoś innego, jakie jest kryterium (bo jeden powie, że wzrost, drugi że tusza) -
minesis, koncepcja minetyczna
2. Koncepcja uczestnictwa (partycypacji) – skoro jest biel, to rzeczy białe uczestniczą w tej bieli – ale odrzuca to
bo biel się nie może dzielić, nie może coś od niej odchodzić, bo jest niezmienna.
3. Świat heraklitejski został utworzony (zbudowany) przez boskiego budowniczego (deniunga) z idei i odwiecznej
materii - odcisnął on ideę w materii (jak formę w cieście). Świat jest czymś zawieszonym między prawdziwym
bytem a niebytem.
Reinkarnacja – Dusza jest nieśmiertelna, jak umiera człowiek to dusza wciela się w następnego człowieka, ale
zanim się wcieli to przebywa w świecie idei (bo jest prawdziwym bytem). Aletheie – wiedza, przypominanie sobie
przez duszę tego, co widziała w świecie idei. Jest to wiedza nie......... (nie da się o niej opowiedzieć) i
niekomunikowalna (bo nie da się jej przekazać).
„...piękno samo w sobie,..., ono samo w swojej istocie,..., które nie powstaje ani nie ginie,..., jest niezmienne i
wieczne...”
Wykład 4

ARYSTOTELES
należy do grupy heraklitejskiej, czyli jest zwolennikiem poglądu wg którego bytem jest świat, który nas otacza, w
którym się znajdujemy, poznawalny zmysłowo. Nie istnieją żadne byty ogólne – byty są jednostkowe, tzn. że
każdy byt jest sam dla siebie (co nie znaczy, że sam dla siebie powstał) – tym co realnie istnieje są poszczególne
krzesła, stoły, każdy z poszczególnych bytów posiada swoją istotę. 2 krople wody są do siebie podobne, ale każda z
nich jest osobnym bytem. Wiedza o tych bytach jest natomiast ogólna – o jednostkowych bytach wyrażamy się w
sposób ogólny. Każdy byt jednostkowy posiada swoją indywidualną istotę. Te byty są zmienne czasoprzestrzennie i
w czasie.
Różnica między Arystotelesem a Platonem
Platon dopatrywał się w rodzajach i gatunkach istoty rzeczy zmysłowych i odłączał je od rzeczy, traktował jako
samoistne i transcendentne rzeczy. Platon zajmował się nie tyle jednostkowymi rzeczami, lecz tym co w nich
ogólne, znajdując istotę rzeczy w ogółach (bieli, dobru, sprawiedliwości). Platon oderwał te ogóły tkwiące w
rzeczach i stworzył transcendentne byty (idee).
transcendente – przekraczać; transcendentny – przekraczający możliwości poznawcze człowieka (w
szczególności zmysłowe). Najbardziej transcendentnym bytem jest byt absolutny (=Bóg).
„Podstawą tej teorii (Platona) było, że przedmiotem powstania mogą być tylko ogóły.”
„Ale między ogółem a jednostkowym przedmiotem istnieje przeciwieństwo.....”
Platonowi się wydawało, że wiedza może dotyczyć tylko bytów realnych, dla niego były to byty ogólne. Dla Platona
liczy się rozum, a dla Arystotelesa zmysły. Arystoteles jest przedstawicielem genetycznego empiryzmu – „człowiek
się rodzi jako tabula rasa” – niezapisana tablica. Arystoteles uważa, że wiedza może dotyczyć tylko tego co dają
nam zmysły, czyli przedmiotów jednostkowych i dopiero potem na tej podstawie wiedza ogólna.
Arystoteles w przeciwieństwie do Platona uznaje przedmioty jednostkowe jako pierwszą substancję i tyko je uważa
jako byt samoistny, a wprowadzając na miejsce idei przyczyny formalne włącza je do przedmiotów zmysłowych
jako byty immanentne, które są tylko w myśli, odłączalne od przedmiotów.

Byt immanentny – byt istniejący tylko w człowieku (np. w jego wyobraźni) - my tylko w myśli jesteśmy w
stanie oddzielić formę od bytu. Bo jak można oddzielić formę od materii, aby krzesło zostało dalej krzesłem, jest to
możliwe tylko w myśli – nie można oddzielić formy od rzeczy, której ona jest formą – bo każda zmiana formy

11
jest zmianą rzeczy. A Platon wydzielił formę z rzeczy jednostkowej i powiedział, że te formy są rzeczami.
Arystoteles i Platon mieli po prostu inne podejście epistemologiczne.
„Substancja bytuje samodzielnie i ma charakter jednostkowy” – czyli jest to byt samoistny (w momencie kiedy ona
jest sobą to do póki jest sobą jest samoistna).
„Wszystko bytuje w oparciu o substancje tak, iż bytem w pierwszym rzędzie i nie pod jakimś względem, lecz w
sensie absolutnym jest substancja:
- pierwsza i pojęciowo i w charakterze przedmiotu powstania w czasie, gdyż nic z pozostałych kategorii (z
wyjątkiem jej jednej) nie może być samodzielne
- w pojęciu czegokolwiek innego zawiera się z konieczności i pojęcie substancji”
kategoria – w sensie metafizycznym – sposoby istnienia i przejawiania się bytu (modi egsistendi), np.
- jest kilkadziesiąt stołów (kategoria ilości)
- to jest czerwone, a to czarne (kategoria jakości)
- stół stoi na podłodze (kategoria relacji)
- coś było w XV w. (kategoria czasu)
- bytem koniecznym jest byt boski
- bytem możliwym jest każdy z nas
Byty jednostkowe Arystoteles nazywa substancjami pierwszymi.
„Substancja jest nie pod jakimś względem” - jest poza kategoriami, jest akategorią
Substancja jest jedyną kategorią w sensie absolutnym. Kiedy mówimy to krzesło to mówimy o substancjach
pierwszych, jeżeli mówimy ogólnie o krzesłach to mówimy o substancjach 2,3,4,... Najważniejsza jest substancja
pierwsza, bo tylko ona istnieje, pozostałe substancje istnieją tylko w naszej myśli.

Zagadnienie formy i materii


Hilemorfizm (hyle – materia, morfe –forma). Hilemorfizm polega na tym, że każdy byt (jednostkowa substancja
pierwsza) składa się z formy i materii. Przez materię rozumie materiał, podłoże (materiałem stołu jest drewno).
Przez formę rozumie kształt danej rzeczy (bo nie ma rzeczy bezkształtnych).
Z tego samego kawałka drewna można ukształtować stół lub krzesło, tak i vice versa – krzesło może być z drewna
lub metalu. Ale jeżeli jest już skonstruowane to ma określoną formę i materię. Każda rzecz składa się z formy i
materii i to oznacza, że nie może być żadnego oderwania się formy z materią bez przekształcenia się rzeczy w inną.
4 sposoby(zasady, przyczyny) powstawania rzeczy:
- formalne
- materialne
- sprawcze
- celowe
np. drewniane krzesło
- zasada formalna powstania krzesła – ktoś miał taki pomysł, nadał taką formę danej materii
- zasada materialna – wybór materiału
- przyczyna sprawcza – proces realizacji – moment sprawstwa, np. stolarz mając projekt i materiał robi daną rzecz
- zasada celowa – cel do którego ktoś dąży (stolarz wie do jakiego wyglądu krzesła dąży)
Pytanie: Czym jest materia, która była na początku? Np. krzesło zrobione jest z desek, a te deski powstały ze
ściętego w lesie drewna, itd. Czy istnieje jakaś materia pierwsza, czyli taka, z której wszystko jeszcze może powstać
Arystoteles mówi, iż są 3 klasyczne definicje materii:
„Materia jest to pierwotny substrat każdej rzeczy, z którego ona powstaje w sposób nieprzypadkowy.”
„Materią nazywam to co nie będąc określonym bytem aktualnym jest tylko określonym bytem potencjalnym.”
„Materią nazywam to co samo przez się nie jest ani określoną rzeczą, ani nie jest ilością, ani żadną inną kategorią
określającą byt.”
Materia jest poza wszelkimi kategoriami, jest prekategorialna.
Akt potencjalny (akt, potencja)
Potencja – możność
Akt – stan zrealizowania się czegoś, nie taki, jak gdy jest ono w możności
12
W momencie gdy chodzę – realizuję akt chodzenia (realizuję pewną możność, bo mam też możność siedzenia,
zatrzymania się). Przechodzimy z różnych możności do aktów. Nieustannie realizujemy pewne możności. Niektóre
możności zaktualizowane mogą powrócić jako inny akt, ale też są takie, których zrealizowanie uniemożliwia powrót
do nich (np. surowe jajko – mamy możliwość zrobienia np. jajecznicy lub jajka na twardo, lecz gdy to zrobimy to z
tego jajka surowego już się nie da zrobić; ale np. jeżeli chodzimy to możemy stanąć, a potem zacząć znowu
chodzić). Należy uważać, aby sobie nie zamknąć możności. Przechodzenie z możności do aktu ma więc niekiedy
charakter odwracalny, a niekiedy nieodwracalny.
Ruch – w metafizyce – akt przejścia z możności do aktu
Nie zawsze ruch metafizyczny jest ruchem fizycznym, ruch metafizyczny nie musi być tożsamy z fizycznym. Każdy
akt jest ważniejszy od możności. Najgorszy akt jest lepszy od najlepszej możności. Bo akt jest to coś co jest.

Realizm umiarkowany – pojęcia ogólne są abstrakcjami.


„Jeden akt poprzedza drugi, aż do pierwszego motoru, który działa zawsze.”
Można powiedzieć tak: pierwsza materia to czysta potencja (otwartość na wszystkie możliwości) – taka potencja,
która jeszcze nie została w żaden sposób zaktualizowana.
Pierwszy byt – takie coś, co istnieje jako czysta potencja, coś z czego wszystko inne może powstać.
Pierwszy motor = pierwszy akt = nieruchomy poruszyciel = Bóg z księgi Lambda (Bóg Arystotelesa) – czym on jest?
– Jest to coś co jest pierwszą przyczyną.
Nieruchomy poruszyciel – wprawia wszystko w ruch, ale sam się nie porusza, bo nie ma go kto poruszyć, Bóg to
pewna konstrukcja metafizyczna.

Świat metafizyczny Arystotelesa


Każda rzecz składa się z formy i materii. Każda rzecz dąży do entelechii (stanu, gdy organizm osiąga pełnię swojej
możliwości).

Eudajmonia – entelechia etyczna – stan doskonałości moralnej jednostki ludzkiej, zdolność osiągnięcia przez
człowieka szczęścia (cnoty) – szczęśliwym nazwiemy człowieka, który dobrze żyje i dobrze się ma; perfekcja,
doskonałość jednostki.
„żyje dobrze” – jest dzielny moralnie (Sokrates).

Etyka umiaru, złotego środka


Umiar – umiejętność wypośrodkowania w każdej działalności, wypośrodkowania pomiędzy dwoma skrajnościami
(nadmiar, niedostatek). Dużo miejsca poświęcił analizie tego pojęcia i charakterystyce wyznaczonej nim postawy
Arystoteles. Pisał on o średniej mierze pomiędzy niedostatkiem a nadmiarem w ludzkich działaniach. Tak np.
męstwo jest pożądaną cnotą, jako że sytuuje się między tchórzostwem (niedostatek) a nadmiarem (brawura), hojność
rozdziela zaś skąpstwo od rozrzutności.
To, co Arystoteles najczęściej określał mianem umiaru i średniej miary, nazywamy dzisiaj powszechnie złotym
środkiem. Szukamy go dokładnie w połowie drogi pomiędzy odrzucanymi - jako złe - skrajnościami. On sam
wydaje nam się czymś dobrym z samej swej natury.
Pora obalić to błędne przekonanie. Wystarczy odwołać się do jednego tylko cytatu z arystotelesowskiej "Etyki
Nikomachejskiej", w której czytamy:
"Nie każde postępowanie i nie każda namiętność dopuszcza średnią miarę; z samych bowiem już nazw niektórych z
nich wynika, że są czymś niegodziwym, tak na przykład radość z powodu niepowodzenia drugich, bezwstydność lub
zawiść, a spomiędzy sposobów postępowania: cudzołóstwo, kradzież i morderstwo. Wszystkie te i tym podobne
namiętności i sposoby postępowania są przedmiotem nagany, ponieważ one same są niegodziwe, nie zaś ich nadmiar
lub niedostatek. Nie można tedy w ich obrębie nigdy postępować właściwie, lecz musi się zawsze błądzić".
Złoty środek oznacza więc nie tylko szukanie średniej miary, ale także odrzucanie czynności z natury nagannych w
całości. Arbitrem jest tu rozum. Bez sensu byłoby wypośrodkować pomiędzy małymi a dużymi kradzieżami, czy też
między cudzołożeniem z niewielką liczbą kobiet a uprawianiem tej zdrożnej namiętności z wieloma. Tak samo
każde morderstwo jednakowo domaga się moralnego potępienia.

13
Łyżka dziegciu zatruwa beczkę miodu. Jedno drobne i pozornie niewinne kłamstwo podważa zaufanie do
wszystkich wypowiedzi kłamiącego, jedna niegodziwość skutecznie burzy długo budowany autorytet
popełniającego ją człowieka. Nie ma i nie może być kompromisu tam, gdzie pojawia się zło i jest ono w jakikolwiek
sposób usprawiedliwiane. Chcąc realizować zasadę złotego środka, musimy zawsze pamiętać o konieczności
radykalnego odrzucenia wszelkich czynności, które uznane są w zgodzie z przyjmowanym w danej epoce,
wspólnocie czy grupie systemem wartości - za złe.
Ten kto stoi w środku jest nieszczęśliwy, bo ci co stoją na skrajach nazywają go przeciwnikami. Z tym trzeba żyć,
nie należy się tym przejmować, o tym co wyznacza średnią miarę jest trzeźwy rozum.
Wykład 5
Plotyn – kontynuator Platona
Św. Tomasz z Akwinu – kontynuator Arystotelesa

Plotyn – filozof, którego poglądy są jeszcze bardziej radykalne niż Platona (jest jeszcze bardziej parmenidejski).
Jego filozofię nazywa się często neoplatonizmem (neo – kontynuacja tego co było wcześniej). Plotyn był bardziej
radykalny w aspekcie parmenidejskiego podejścia do koncepcji bytu. Platon mówił, że prawdziwymi bytami są idee.
Ale kiedy ja mówię „idee” to pobrzmiewa pluralizm (jest ich wiele). Plotyn zauważa, że koncepcja bytu
Parmenidesa nie jest tym samym, bo Parmenides powiedział, że byt jest jednym, tak więc idee Platona nie mogą
nimi być, trzeba poszukać więc jednego jedynego bytu, który z niczego nie czerpie i tym bytem dla Plotyna jest
prajednia (czasami używa się pojęcia absolut, czy też byt absolutny; czysty absolut; byt, który nie potrzebuje
niczego do istnienia, byt sam z siebie).
Plotyn będąc platończykiem wyjaśnia idee: wszystko co w jakikolwiek sposób istnieje, istnieje nie w sposób
absolutny, lecz przez to że prajednia emanuje swój byt (absolut wyłania emanację). Platońskie idee są to emanacje
absolutu. To co wyłania z siebie absolut nazywa się u Plotyna „drogą w dół” lub „metafizyka światła”. Tymi
bytami, które wyłania prajednia są mini idee, dusza świata, indywidualne dusze ludzkie, a kresem procesu emanacji
jest materia.
Dlaczego „metafizyka światła” „droga w górę”? Bo Plotyn porównuje prajednię do słońca, do źródła światła. Jeżeli
mamy coś bliżej źródła światła to jest to bardziej oświetlone i widoczne, a jeżeli oddalone to słabiej oświetlone. Tak
samo i każdy byt bardziej oddalony jest dalszy od ideału.
Ciemność – materia
Materia – miejsce gdzie nie dociera światło, kres emanacji
ciemność → niebyt → brak bytu
ciemność → brak światła
O ile „droga w dół” ma wymiar ściśle metafizyczny to „droga w górę” ma zabarwienie epistemologiczno-moralne.
„Droga w górę” to droga, w której kluczowym pojęciem jest pojęcie ascezy (umartwiania, przede wszystkim ciała).
Plotyn mówi, że aby dotrzeć do prajedni, osiągnąć wiedzę o prajedni, to trzeba uprawiać ascezę, trzeba się
ograniczać zmysłowo i umysłowo. Jeżeli ukorzymy zmysły i umysł to pozostaje nam nadzieja, że przytrafi nam się
ekstaza mistyczna (przekroczenie rozumu; kontemplacja idei dobra itp.)

Ekstaza mistyczna – każdy ją chce przeżyć, ale to nie każdemu może być dane. Nie należy jej utożsamiać z
przeżyciem religijnym. Przez ekstazę mistyczną zostaje zwieńczona droga w górę – prajednia nam się odsłania, ale
w sposób dyskursywny, nie możemy tego zwerbalizować, ani sobie samym ani innym.
Z ogromnym wpływ Plotyna na filozofię chrześcijańską mamy do czynienia we wczesnym etapie jej rozwoju.
Potem nastąpił zwrot do filozofii Arystotelesa.

Spór o uniwersalia – czyli spór o powszechniki, byty ogólne.


Podstawowe pytania jakie sobie zadawali filozofowie to: który byt jest bytem naprawdę i co istnieje naprawdę? czy
byty jednostkowe czy ogólne? I ta rozbieżność poglądów doprowadziła do sporu o uniwersalia, czyli do różnych
odpowiedzi na pytanie czy są i czym są byty ogólne.
Stanowiska:

14
- skrajny realizm pojęciowy – istotą tego stanowiska jest teza, że jedynymi bytami, które naprawdę istnieją są
byty ogólne, czyli idee, a ponieważ kontakt z ideami, poznanie idei jedynie jest możliwe przez rozum, a narzędziem
rozumu są pojęcia, tak więc nadano mu nazwę skrajny realizm pojęciowy. Platon uważał, że idee są bytami, nie
pojęciami.
- umiarkowany realizm pojęciowy – bo filozofia Arystotelesa nazywana jest umiarkowanym realizmem.
Jako uniwersalia traktowane są formy rzeczy jednostkowych. Forma, często jest nazywana pojęciowym składnikiem
rzeczy i ona jest tym co uniwersalne (np. kwadrat jako kształt – jest wiele rzeczy kwadratowych i one istnieją
realnie – stół, kromka chleba).
2 nowe stanowiska:
nominalizm (nomine – nazwa) – jest wiązany z XII-wieczną szkołą francuską z Auxerre oraz ze Szkotem
Williamem Ockhamem. Teza nominalizmu: uniwersalia to są nazwy ogólne. W. Ockham: „Istnieje wiele krzeseł, ale
my używamy jednej zbiorczej nazwy krzesła i my mniej więcej wiemy co to znaczy i nikt nie pomyli krzesła ze
stołem.” „Tym co nazywa się uniwersaliami to nie są byty, nie jest to to co istnieje, jest to nazwa i co istnieje jest poza
nami, obiektywnie.” Nazwy, a nie byty. Za nazwą się kryje mnóstwo bytów. To stanowisko – nominalizm – było ważne
w filozofii scholastycznej.
Brzytwa Ockhama – zasada brzytwy Ockhama głosi, że nie należy mnożyć bytów ponad potrzebę. Tzn. nie
należy uważać za byty czegoś czego nie ma.

konceptualizm (koncepcja – pojęcie) głosi, że uniwersalia są bytami jedynie pomyślanymi


„Esse in intelektu” (byty w rozumie) – są stanami psychicznymi. Te uniwersalia zostały sprowadzone do bytów
ludzkich, np. jak komuś mówię, aby przyniósł mi krzesło to przyniesie mi krzesło, a nie stół.
Są 2 rodzaje bytów: prescholastyczne:
- esse reale – byty realne (rzeczywiste)
- esse in intelektu – byty pomyślane

Św. Tomasz z Akwinu – Akwinata (tak jak Sokrates był nazywany Stagiretą). Jest bardzo rzadkim przykładem
filozofa, który całą karierę poświęcił, aby wykazać to, że Arystoteles miał rację. Jest przedstawicielem schyłkowego
i jednocześnie szczytowego okresu scholastyki (ale trochę z nią polemizował). Szacunek do Arystotelesa przejawia
w tym, że nie używa jego imienia, lecz pojęcie „filozof ”. W konstrukcji swoich głównych dzieł przyjmuje zasadę 3
części. Każdy rozdział składa się z 3 części:
Część 1: Zaczyna się od słów: „Filozof mówi”. Relatywizuje to co mówi Arystoteles na dany temat.
Część 2: Zaczyna się od słów: „Set contra” (Ale inni mówią) – i tu mówi tezy tych co prowadzili polemikę z
Arystotelesem
Część 3: Tu przedstawia własne koncepcje – wykazuje, że Arystoteles miał rację na dany temat, ale wprowadza
własne myślenie
Filozofia św. Tomasza jest arystotelizmem schrystianizowanym lub chrześcijańską wersją arystotelizmu św.
Tomasza z Akwinu. Filozofia ta została uznana pod koniec XIX w. Za filozoficzną podstawę doktryny
chrześcijańskiej. Wcześniej był Platon, tak więc najczęściej przywoływano św. Augustyna (stawiał uczucia na 1
miejscu).
neotomizm – poglądy św. Tomasza uznane na nowo.
Różnica między filozofią a teologią (prawdami rozumu a prawdami wiary)
Prawdy rozumu – to są też prawdy zmysłów – prawdy o bytach jednostkowych i o naukach o bytach
jednostkowych – sfera umysłowa i intelektualna. Są w możliwościach poznawczych człowieka.
Prawdy wiary – tajemnice objawione przez Boga. Nie są możliwe do zrozumienia.

Św. Tomasz dostrzega, iż w scholastyce często się miesza filozofię i teologię w sposób niedopuszczalny – jak
czegoś nie można wytłumaczyć na gruncie prawd rozumu to się wtedy odwołujemy do objawienia i mówimy, iż
„Bóg tak chciał”. Św. Tomasz był za oddzieleniem wiary od rozumu. Chciał rozdzielić filozofię od teologii. Św.
Tomasz twierdzi, iż pomimo, że pomiędzy prawdami rozumu i prawdami wiary jest taka wielka przepaść
gatunkowa, to nie ma w nich obiektywnej sprzeczności ponieważ mają wspólne źródło – tym źródłem jest Bóg. Bóg
jest źródłem prawd objawionych - to oczywiste, ale Bóg jest też źródłem prawd rozumu – bo Bóg stworzył człowieka.
15
Tylko my, mając rozum niedoskonały, nie jesteśmy w stanie pojąć tego w co wierzymy. (np. tajemnica Trójcy Św.)
Życie wieczne polega na tym, że rozjaśni nam się to co zakryte teraz, pojmiemy to co niepojęte naszym rozumem.
Będziemy dopuszczenie przez Boga do doskonałości poznawczej. Ostro i wyraźnie podkreśla, iż nie wolno w
żadnym przypadku mieszać wiary i rozumu. Dowody na istnienie Boga są prawdami rozumu, a nie wiary.
Te 5 dróg (dowodów) ma często arystotelesowski charakter:
1. Z ruchu – rzeczy wynikają z rzeczy, możność przechodzi w akt, coś zostało wprowadzone w ruch przez coś co
zostało wprowadzone w ruch wcześniej itd., i tak dojdziemy do tego co musi je pierwsze poruszyć.
2. Z harmonii świata – są to dowody fizykoteologiczne (fizis – natura, teologia – nauka o Bogu), tzn. dowody
wychodzące z natury, ale w pewnym momencie wychodzące poza naturę.
3. Świat nie jest samoistny (nie jest przyczyną samego siebie)
Stanowisko św. Tomasza w sporze o uniwersalia – umiarkowany realizm poznawczy, ale twierdzi, że istnieją 3
sposoby istnienia uniwersaliów:
1. w rzeczach – ogólne formy rzeczy jednostkowych – to co Arystoteles
2. przed rzeczami – w umyśle boskim, jako tzw. idee egzempleryczne, czyli prawzory wszystkich rzeczy – nic o
czym by Bóg nie wiedział. Spór polega czy Bóg ma idee wszystkich rzeczy, które istniały i zaistnieją czy również
te co mogłyby istnieć
3. po rzeczach – wyabstrahowane przez nas z rzeczy ich formy.
Charakterystyka bytu ludzkiego i boskiego wg św. Tomasza
Byt boski:
1. konieczny – musi istnieć
2. niezależny od czegokolwiek
3. niematerialny
4. samoistny (causa sui – przyczyna samego siebie) – żaden inny byt poza boskim nie jest samoistny; jest bytem,
który nie potrzebuje niczego żeby istnieć
5. czysty akt
6. forma
7. cel
8. przyczyna
9. niezmienny (bo gdyby był zmienny to cóż to byłby za byt)
10. doskonały
11. aczasowy – poza czasem
12. wszechmocny
13. sprawiedliwy
14. miłosierny
Wszystkie to recytujemy w kościele, np. „akty strzeliste wiary” – teologiczne określenia Boga – wszystkie wywodzą
się od św. Tomasza.

Cechy (charakter) bytu ludzkiego:


1. Materią w bycie ludzkim jest ciało
2. Formą bytu ludzkiego jest dusza bezcielesna i nieśmiertelna
3. Brak idei wrodzonych, człowiek się rodzi bez żadnej wiedzy
4. Poznanie empiryczne substancji (bytów) jednostkowych – człowiek od tego zaczyna.
Szósty zmysł – zmysł wspólny – sensus communis – intelekt bierny – zdolność widzenia wszystkiego całościowo
(patrzę na kobietę i widzę, że jest kobietą).

Intelektualizm etyczny – sprawy dotyczące moralności przepuszczone są przez filtr rozumu – różnica między
św. Tomaszem a św. Augustynem.
Wykład 6
Nurt sceptyczno – krytyczny – po każdym okresie wielkich systemów, wielkich filozofach, pojawiają się

16
minimaliści – ci którzy krytykują, wątpią, uważają, że tym którzy poszli daleko do przodu można zarzucić, iż o
czymś zapomnieli.
sceptycyzm – szkoła sceptyków mająca swoje 2 okresy rozwojowe: grecki i rzymski (neosceptycyzm)
Sceptycyzm grecki – Pirron, neosceptycyzm – Sekstus, Empiryk
Sceptycy wątpią we wszystko. Niektórzy im zarzucają, że powinni wątpić w wątpienie. Pirron postawił 3
fundamentalne pytania i odpowiedzi:
1. Co wiemy o rzeczach? Odpowiedź: Nic nie wiemy. (Liczy się wiedza pewna, to co wiemy bez jakichkolwiek
wątpliwości)
2. Jak powinniśmy się wobec tego zachowywać wobec rzeczy? Odp. Nie wiemy jak się zachowywać wobec
rzeczy, więc należy zachować daleko idącą powściągliwość w wypowiadaniu sądów o rzeczach.
Zasada powstrzymywania się od sądów (izosteni – równosilność sądów) – sądy są równie usprawiedliwione na
tak i na nie. Rzeczywistość wg sceptyków jest względna – nie należy wypowiadać sądów obiektywnych
(naukowych), bo one mogą się najprędzej okazać błędne, można jednak mówić subiektywne sądy, jakościowe, te co
oddają nasz stan postrzegania świata. Nieuprawniony jest sąd „jest ciepło”, ale uprawniony jest sąd „mi jest ciepło”.
Nie można też powiedzieć, ze pewne czynności zaspakajania potrzeb są przyjmowane lub nieprzyjmowane.
3. Co nam to da? Odpowiedź: Da nam to spokój wewnętrzny i szczęście (ataraksja – szczęście) – szczęście jest
w spokoju wewnętrznym (=apatia) – nieuleganie afektom (silnym porywom uczuć, silnym emocjom).
Powstrzymywanie się do sądów obiektywnych, poddawaniu w wątpliwość tego co nam komunikują zmysły
(Sekstus). Wg nich nie ma żadnej pewności twierdzeń empirycznych i wyszukują tzw. tropy, czyli stałe argumenty
zbijania twierdzeń. Głównym motywem tych tropów jest względność, relatywizm spostrzeżeń zmysłowych, np.
punkt widzenia. (np. gdy ktoś siedzi przy stole, widzę tylko część jego) – nie ma nigdy pełnego spojrzenia – nie
można uchwycić rzeczywistości w jej obiektywnym wymiarze.
Kiedy mówimy że coś jest prawdziwe lub takie i takie to mówimy ze względu na jaki rodzaj kryteriów, np. to jabłko
podoba mi się ze względu na jego kolor, smak, kształt, itd. – coś z uwagi na coś. Ale to też można zakwestionować –
dlaczego wybieramy akurat to kryterium – kolor? Jest rozbieżność poglądów w zakresie kryteriów, a skoro tak to
uzasadniona jest teza, że o rzeczach tak naprawdę nic pewnego nie wiemy. Np. teologia – sprzeczność pojęcia
bóstwa (greckich bogów) – bo są jednocześnie bogami, a z 2 strony mają ludzkie cechy, więc co to są za bóstwa, a
poza tym jak pogodzić istnienie cierpienia i zła z istnieniem bogów. Skoro bogowie są doskonali to skąd się wzięło
zło i cierpienie.
Istnieje rozbieżność poglądów na to czym jest natura (fizis) – czym jest natura? Jedni mówią, że arche, inni, że
zmienna, inni, że stała, naturę w odniesieniu do świata postrzeganego zmysłami itd. Krytykują pojęcie przyczyny
ruchu, czasu, przestrzeni. Tak naprawdę co to jest przyczyna? Widzimy, że świat jest zmienny, ale jaka jest
przyczyna? Etyka – czym jest dobro? Matematyka – pojęcia matematyki są sprzeczne. Czym jest punkt – coś z
czego składa się wszystko a jednocześnie nie ma wymiaru, a przecież nie ma rzeczy niewymiarowych. Liczba – są
rzeczy policzalne, ale czym jest 5, 8, czym jest liczba, czym są pojęcia ogólne – tu nie zajmują żadnego stanowiska,
tylko mówią, że nie wiadomo.
Więc co robić, czym się ratować w życiu, na co stawiać, na co liczyć. Są 2 belki ratunku:
1. Prawdopodobieństwo większe lub mniejsze czegoś
2. Tradycja, czyli zwyczaje i obyczaje, które się przyjęły, bo skoro się przyjęły tzn. że się sprawdzają (tradycja
kulturowa)

Kartezjusz – ojciec filozofii nowożytnej (geometra, fizyk, uczony człowiek) – metodyczne wątpienie =
sceptycyzm metodologiczny – powtarza w dużej mierze drogę sceptyków w wątpieniu świadectwa, które dają
zmysły i rozum (widzimy pewien stan pewnej rzeczy w pewnej przestrzeni) (np. smak – miód człowiekowi
zdrowemu wydaje się słodki, a choremu gorzki).
„Chciałbym znaleźć punkt archimedesowy dla filozofii.”
Archimedes: „Dajcie mi punkt oparcia a poruszę ziemię.”
Punkt archimedesowy, czyli coś co jest niewątpliwe, punkt na którym można oprzeć wszelkie inne rozumowania
dalsze.
17
Kartezjusz w „Medytacjach” – stawia pytanie czy do wiedzy prowadzą nas zmysły i odpowiada, że nie, skoro nie
zmysły to może rozum, ale stwierdza, że niekoniecznie, bo rozum mówi nam, np., że 2+2 jest 4, ale jaką my mamy
gwarancję, że to, co nasz rozum uznaje za pewne jest pewne rzeczywiście, może prawdziwa rzeczywistość jest
zupełnie inna, a my mamy jakąś kurtynę spuszczoną przez kogoś, na której jest, że 2+2 jest 4. Może świat nie został
stworzony przez dobrego pana Boga, lecz przez złośliwego demona, złego geniusza, a on karze nam za pomocą
rozumu rozumieć świat zupełnie niewłaściwie w stosunki do tego, jaki ten świat rzeczywiście jest. My nawet nie
wiemy, który z 2 stanów jest prawdą – jawa czy sen.
„A niechże mnie zwodzi, ile chce (złośliwy geniusz), co do wszystkiego jest mnie w stanie łudzić, za wyjątkiem tej
jednej pewności, którą mam, że zawsze mogę być zwiedziony.” – albo sam się zwodzę, albo ktoś mnie zwodzi
„dubito, ergo sum” – wątpię, więc jestem
„Tylko, dlatego mogę istnieć, że jestem pełen wątpliwości – mistrz zwątpienia (ten, kto wszędzie podejrzewa
pułapkę).
Pod koniec życia wraca Kartezjusz do Boga, i to mu niektórzy zarzucają.

Immanuel Kant
„Przewrót kopernikański w filozofii” - odwrócenie relacji pomiędzy pojęciami i rzeczami. Rzeczy są odbiciami
pojęć a nie odwrotnie (jak u Arystotelesa)
. Jest to filozof krytyczny, tzn. krytykuje tradycyjną metafizykę. Do czasów Kanta było „tak” albo „przeciwnie”, ale
tak samo było tak w zakresie epistemologii (empiryści ≠ subiektywiści). Ale najistotniejsze było to, że rzeczy są
dane w pewnym sensie jako gotowe rzeczy (dla empirystów), w czasie i przestrzeni, jakościowo, a my to odbieramy.
Ale Kant mówi, że tak wcale nie jest, rzeczy, które my postrzegamy nie są wcale czasoprzestrzenne, ani ilościowe,
ani jakościowe. Kopernikański przewrót polega na tym, że cała wiedza pochodzi z doświadczenia, ale zupełnie
inaczej Kant rozumie doświadczenie – podmiot jest aktywny i narzuca rzeczywistości pewne formy, dlatego to jest
przewrót kopernikański, bo to, jakie są rzeczy zależy nie tylko od samych rzeczy, ale także od postrzegającego go
podmiotu. Ten proces poznawczy odbywa się na 3 poziomach (stopniach):
Poziom (stopień) I – poziom zmysłów – co się dzieje tu takiego, że świadczy o przewrocie kopernikańskim? – czas
i przestrzeń wnosi do świata człowieka, czas i przestrzeń nie są po stronie rzeczy, lecz są z formy czystej naoczności
zmysłowej. Forma to coś co narzucam, ma pewną naturę. Tak właśnie działa czas i przestrzeń – gdy mamy kontakt z
rzeczywistością (kontakt zmysłowy) to my narzucamy jej czas i przestrzeń. Czas i przestrzeń są w podmiocie, w
nas.
Poziom II – stopień poznania intelektualnego – na tym poziomie mamy 12 kategorii intelektu, np. ilość,
przyczyna, konieczność, jakość, skutek, możliwość. Empirysta powie – „widzę 2 krzesła, bo są 2 krzesła”, a Kant
„widzę 2 krzesła, bo ja wnoszę do świata kategorię ilości (we mnie a nie we świecie jest kategoria ilości).
Poziom III – poziom rozumu – rozum to coś wyższego od intelektu, na poziomie rozumu mamy do czynienia z
ideami regulatywnymi – wyciąganie wniosków z materiału danego nam przez dwa poprzednie stopnie, za pomocą
rozumu, który posługuje się ideami regulatywnymi, czyli regułami logiki, regułami umożliwiającymi nam
przewidywanie (np. wiem, iż uderzając kogoś nogą mogę kogoś zabić).
„Cała wiedza pochodzi z doświadczenia” – absolutnie nie wolno mi wychodzić poza to co daje mi doświadczenie,
nie wolno mówić o tym co istnieje poza tym co dają mi zmysły, dlatego krytykuje św. Tomasza, bo wychodzenie
poza naukę jest wychodzeniem poza filozofię, a to jest wiarą.
Kwestia dotyczy też rzeczy istniejących w świecie – fenomenów - zjawisk będących przejawami rzeczywistości,
przeciwstawiającymi się noumenom, czyli "rzeczom samym w sobie". Dla Kanta istnienie rzeczy samych w sobie
nie podlega żadnej wątpliwości. Przecież bez istnienia rzeczy (noumenów) nie byłoby zjawisk, fenomenów. Np.
krzesło jest pewnym bytem i postrzegamy je jako fenomen. W każdej rzeczy może być coś czego nie można poznać,
ale my tego nie poznajemy, bo nie możemy, to co należy do poznania to sfera poznania fenomenów, a to należy do
rzeczy samych w sobie. Czas i przestrzeń są naszymi formami wzroczności. Przestrzeń jest tworem ludzkim.
Fenomeny – stany rzeczy, nomen – rzecz sama w sobie. Skoro pojęcia kreują rzeczy, to ta rzecz jest przed nami
zamknięta. Nie dociera do nas rzecz, lecz obraz tej rzeczy (fenomen). Poznanie – rzecz jest niedostępna naszemu
poznaniu. Sami możemy być nomenami – poznanie jest niekończące się. Kategoria (12 kategorii w naszym umyśle)
odpowiadają za uporządkowanie fenomenów. Fenomeny wiążemy intelektualnie. Nie odbieramy świata takim, jaki
jest, lecz takim, jaki nam się jawi. Uporządkowanie go zależy od naszych zdolności intelektualnych.

18
„Krytyka czystego rozumu” - Kant odróżnił rozum teoretyczny, posługującego się pojęciami naukowymi oraz
rozum praktyczny, który, wykraczając poza granice nauki. Rozum stawia sobie 3 postulaty i żyje tak, jakby były
spełnione, ale nie ma pewności: wolność woli, nieśmiertelność duszy, istnienie Boga. Ale tego nie da się udowodnić
to jest kwestia wiary.
Etyka Kanta jest etyką formalną – nie mówi zrób tak lub nie rób tak, lecz daje formułę – imperatyw kategoryczny:
„Postępuj zawsze tak jak gdybyś chciał, aby zasada twojego postępowania stała się powszechną normą
prawodawstwa moralnego”
W szczególności zastanów się czy chciałbyś, aby ktoś postąpił tak samo wobec ciebie. Ta reguła niczego nie
zamyka, nie precyzuje, ale pokazuje, że każde ludzkie postępowanie powinno brać pod uwagę dobro innych ludzi
pod uwagę – człowiek jest celem, a nie środkiem.
Wykład 7
Metafizyka (filozofia pierwsza) – w jej zakresie najważniejszymi zagadnieniami (sporami) są:
1. stosunek bytu poznającego do bytu poznawanego (stosunek podmiotu do przedmiotu) – jak istnieje przedmiot
poznania? Czy istnieje niezależnie od podmiotu, czy istnieje jakaś zależność? Czy i jaka jest zależność podmiotu od
przedmiotu?
2. spór o naturę bytu – jakiej byt jest natury? Duchowej, materialnej, innej?
Zależność przedmiotu od podmiotu. Są 3 stanowiska (koncepcje, kierunki):
- idealizm subiektywny
- idealizm obiektywny
- realizm
Słowo idealizm wskazuje na to, iż to co się dzieje z tym bytem jest w jakimś stopniu zależne od poznającego
podmiotu. Najdalej idącą tezą jest teza idealizmu subiektywnego, której przedstawicielem jest George Berkeley,
który głosi, że byt przedmiotu całkowicie zależy od poznającego go podmiotu, od tego co się dzieje z poznającym
podmiotem. Berkeley jest empirystą w zakresie metafizyki – uważa, iż jedynym źródłem wiedzy jest doświadczenie
zmysłowe. Ale co to oznacza? Wg niego człowiek w procesie poznawczym ma do czynienia tylko i wyłącznie z
własnymi wrażeniami zmysłowymi. Np. kiedy postrzegam coś co jest stołem, to empirysta powie, że „stół jest
stołem, niezależnie od tego co ja postrzegam”, a Berkeley mówi, że „nie ma przedmiotów, substancji, my mamy
wrażenie tylko, są one sumą wrażeń podmiotu.
esse = percipi (być = być postrzeganym) – nie ma żadnych przedmiotów, w szczególności substancji istniejących
samodzielnie, to co ja nazywam światem zewnętrznym to jest suma naszych wrażeń. Ale ktoś powie, że jeżeli ja
patrzę na „pana” to mam wrażenie „pana, a co w takim razie jeśli czegoś nie widzę, jak ono istnieje – istnieje bo
ktoś inny na to patrzy. Co się dzieje w takim razie z jednością świata skoro w wielu miejscach nie ma podmiotów?
Żeby uratować swój pogląd odwołuje się do Boga i mówi, że jeśli żaden podmiot nie postrzega jakiejś części świata
to postrzega to Bóg. Berkeley twierdzi, że Bóg istnieje i jest podmiotem wszystkowidzącym. Można więc
powiedzieć, że w języku Berkeley’a sformułowanie „coś istnieje” należałoby powiedzieć „ktoś doznaje wrażeń, że”

idealizm obiektywny – pogląd zgodnie z którym świat, w którym się znajdujemy nie jest prawdziwym bytem.
Prawdziwym bytem są byty prawdziwe, takie które wszyscy mogą poznać, istnieją obiektywnie. Można powiedzieć,
że w idealizmie obiektywnym rzeczywistość (świat heraklitejski) nie jest tym co naprawdę istnieje, lecz jest jakimś
odwzorowaniem repliką tego świata co naprawdę istnieje.

Hegel – idealizm obiektywny Hegla przybiera postać skrajnie racjonalistycznego idealizmu ewolucyjnego.
(ewolucyjny – w jakimś rozwoju)
Hegel wychodzi z założenia, że pierwotna jest myśl, a nie rzecz. Często używa „myśl” i „duch” zamiennie (logos to
po grecku słowo), „myśl” lub „duch” w sensie samoświadomości. (nus – połączenie ducha z rozumem, rozumny
duch, uduchowiony rozum).
Hegel twierdzi, że ta myśl jest pierwotna wobec rzeczy. W tej sytuacji rzeczy, przedmioty, czyli byty są wytworami
myśli. Z myśli (z ducha) wyłaniają się rzeczy. Ale skoro tak, to wszystkie rzeczy muszą być podległe prawom
logiki, czyli rzeczywistość jest logiczna, czyli da się ją wyjaśnić przy pomocy rozumu. Prawa logiki są to prawa
koniecznościowe. A skoro są koniecznościowe, a prawa rządzące bytem są logiczne tak, więc „rozum
rzeczywistości” ma charakter koniecznościowy. Hegel jest ogromnym obrońcą racjonalności świata. Świat jest
19
rozumny i konieczny, wszystko się dzieje z konieczności, a nie z przypadku. A co by było, gdyby się znalazła jakaś
rzecz, która zakłóca prawa świata? – Tym gorzej dla tej rzeczy.
Ten duch, ta myśl, ta samowiedza wyłania z siebie rzeczy, taka jest jej natura, trudno powiedzieć, dlaczego. Jak się
ten świat wyłania? Hegel twierdzi, że jest to tak, iż z owego ducha wyłania się ogromna ilość rzeczy. Ale co się staje
i co się może stać, gdy wyłania się wiele rzeczy? - Niektóre rzeczy wejdą ze sobą w konflikt.

Triada dialektyczna, teza, antyteza, synteza – teza walczy z antytezą, antyteza z tezą. Efektem tego
zdarzenia jest synteza. Najczęściej występuje zachowanie tego, co w tezie lub antytezie wartościowe, i powstaje
synteza, to jest ewolucja - synteza jest doskonalsza, a skoro tak to ten duch poprzez złączenie się wynosi się na
wyższy poziom.

Metoda rozwoju dialektycznego – teoria rzeczywistości stanowiącej proces rozwoju ducha przez
powstawanie i znoszenie przeciwieństw - duch idzie coraz wyżej, to przybiera postać 3 faz rozwoju ducha:
1. duch subiektywny – wyłania z siebie przedmioty, które nazywamy przyrodą, naturą, aż do człowieka włącznie -
2. duch obiektywny – rozwój toczy się w zbiorowości praw, między moralnościami (?). 2 etap to prawo, bo prawo
jest regulatorem zbiorowości. Szczytem rozwoju ducha obiektywnego jest państwo, które musi być oparte na
wyraźnej moralności i prawie. Jest piewcą Państwa Pruskiego, ponieważ Państwo Pruskie osiągnęło szczyt rozwoju.
Obywatel jest własnością państwa – państwo jest ważniejsze niż obywatel, bo ogólne jest ważniejsze niż
szczegółowe. Hegel pokazuje jak duch obiektywny wciela się w formy różnych państw i dochodzi do tego, że
niczego lepszego nie da się pomyśleć niż Państwo Pruskie.
3. duch absolutny
3 fazy rozwoju ducha:
1. sztuka
2. religia
3. filozofia
Na poziomie ducha subiektywnego mamy do czynienia z dziełem sztuki i z przeżyciami dzieł sztuki. Dzieła sztuki
są przeżyciami. W religii ciężko mówić w ogóle o przedmiotach. W filozofii duch absolutny osiąga kres swojego
ewolucyjnego rozwoju, całkowicie zatraca się różnica między podmiotem, a przedmiotem. Na tym poziomie duch
absolutny powraca sam do siebie. Następuje kres tej ewolucyjnej wędrówki. Hegel wskazuje, że ten kres rozwoju
dokonuje się w jego koncepcji filozoficznej. Twierdzi, iż filozofia jest historią filozofii i on zamyka rozwój ducha.

Realizm – realizm metafizyczny – wg tezy realizmu metafizycznego ciała, byty, przedmioty istnieją w dosłownym
sensie, tzn. niezależnie od podmiotu (niezależnie w sensie metafizycznym), niezależnie od tego czy na nie patrzymy
czy nie. Przedstawicielami realizmu są wszyscy filozofowie, którzy należą do nurtu heraklitejskiego.

Spór o naturę bytu – osią zainteresowania jest próba odpowiedzenia na pytanie, jakiej natury jest byt. Mamy do
czynienia z 2 możliwościami: możemy wybierać substancję duchową lub materialną (duch i materia). W związku z
tym są 2 monizmy:
monizm spirytualistyczny – spirytualizm – byt jest jedynie natury duchowej
monizm materialistyczny – materializm – byt jest natury materialnej
dualizm – byt jest natury duchowej i materialnej
skrajny dualizm – duch i materia nie mogą się ze sobą zharmonizować
spirytualizm – przedstawicielami są filozofowie, którzy uważają, iż prawdziwym światem nie jest świat
heraklitejski tak, więc Platon (ale Platona niektórzy uznają za dualistę skrajnego), Plotyn, Hegel, Leibniz.

Leibniz – spirytualista pluralista – byt jest natury duchowej, ale składa się z wielu bytów (monad). Można to
porównać w czysto formalnym sensie do atomistów. Monada – każda monada jest dla siebie jedną. Monadologia –
nauka o monadach. Te monady bytują sobie samodzielnie i są pomiędzy nimi pewne różnice jakościowe. Bóg –
najwyższa monada, potem aniołowie. Materia wg Leibniza jest sposobem przejawiania się sobie monad nawzajem.
Aniołowie, np. mogą się kontaktować bez pośrednictwa cielesności. Ciało jest sposobem w jaki my widzimy siebie
nawzajem. Gdybyśmy byli monadami doskonalszymi to nie potrzebowalibyśmy ciała. Hierarchie wprzód

20
ustanowione – chociażbyśmy się nie wiem jak starali to nie wyjdziemy na wyższy poziom, ale też nie spadniemy
niżej. Im wyższa monada tym wyższe też obowiązki.
monizm naiwny – jońska filozofia przyrody
monizm mechanistyczny – pierwszymi przedstawicielami są atomiści. W nowożytnej filozofii materializm
najbardziej się rozwija w okresie oświecenia.

Tomasz Hobbes – twierdzi, iż istnieją tylko ciała materialne i ruch; wszystkiego co nie jest ruchem jest materią,
materia nie jest ruchem. Lecz jest w ruchu.

Holbach – stara się zdefiniować czym jest psychika – psychika jest funkcją procesów przyrodniczych
Le Mettrie – „Człowiek jest maszyną” – człowiek niczym się nie różni od maszyn w sensie jakościowym,
najwyżej w ilościowym może spełniać więcej funkcji, jest wielofunkcyjny.

Fryderyk Engels – twierdzi, że materia ma 3 atrybuty (cechy istotnościowe): czas, przestrzeń i ruch), a psychikę
definiuje, jako funkcję wysoko zorganizowanej materii.

dualizm – pogląd wg którego są 2 substancje: duchowa i materialna


dualizm skrajny – duch i materia, a w szczególności dusza i ciało są ze sobą w ciągłym konflikcie, starciu
(Platon – przez niektórych uważany za dualistę skrajnego), św. Augustyn – „Ciało jest więzieniem duszy” –
człowieka jest aksjologicznie rozdarty pomiędzy 2 porządki, jest rozdarty pomiędzy porządkiem ciała i duszy.
Dusza chciałaby do raju, a ciało rwie się do przyjemności. Św. Augustyn mówi o człowieku wewnętrznym i
zewnętrznym. Człowiek wewnętrzny – żyje wg porządku duszy, a człowiek zewnętrzny dąży do przyjemności.
Choćby nie wiem jak się starał to nigdy człowiek wewnętrzny nie odniesie zwycięstwa nad człowiekiem
zewnętrznym, dopiero po śmierci.
„Uczyniłeś nas panie dla siebie i niespokojne jest serce nasze dopóki nie spocznie w Tobie”. Choćby człowiek nie
wiem jak żył ascetycznie to zawsze coś pozostanie w nim z człowieka zewnętrznego.

Kartezjusz – przedstawiciel dualizmu skrajnego – mówi, iż istnieją 2 substancje (res cogitans – rzecz myśląca i
res extenza – rzecz rozciągła), czyli duch i materia i te 2 substancje są ze sobą całkowicie nie spójne, do tego
stopnia, że nie ma pomiędzy nimi żadnego punktu styczności, możliwości oddziaływania jednej rzeczy na drugą.
(Np. jeżeli człowiek się zaczerwieni, z okazji tej, że człowiek się wstydzi – to Bóg powoduje, iż się zaczerwieni, nic
innego – okazjonalizm (ma to boską ingerencję).

Dualizm umiarkowany – Arystoteles, św. Tomasz – poglądy zgodnie z którym są 2 rodzaje bytu: ciało i dusza
(materia i duch) i pozostają one w harmonii. Są kompatybilne, harmonijne. Człowiek to kompozycja ludzka
(compozitum humanum) zharmonizowana dusza z ciałem. Żeby osiągnąć sukcesy duchowe to wcale nie trzeba
pogrzebać ciała. Ciało jest świątynią ducha, a nie więzieniem. Dlatego pewnych rzeczy trzeba się wystrzegać, bo
pewnych rzeczy się w świątyni nie robi, ale nie trzeba ascezy, trzeba ciało umiejętnie wykorzystać dla chwały duszy.

Panteizm (pan – wszędzie, teo – bóg) – stoicy, Epikur, Spinoza


Filozofia stoików – nie ma 2 rodzajów bytu, substancji ducha i materii, jest jeden byt, i tym bytem jest natura (fizis),
i ta natura jest tożsama z bogami. Bogowie są naturą i przez to natura jest rozumna, bogowie obdarzają ją
rozumnością, a człowiek jest częścią natury, a skoro tak, to powinnością człowieka jest życie zgodnie z naturą. „Żyj
zgodnie z naturą a będziesz szczęśliwy.” Epikur: „Nie usiłuj naginać biegu wydarzeń do swej woli, ale naginaj wolę
do biegu wydarzeń, a życie upłynie ci w pomyślności.
Benedykt Spinoza – powiedział, że byt jest jednej natury i jest nim Bóg, tożsamy z naturą. Ten Bóg jest causa
sui (przyczyną siebie) i posiada nieskończoną ilość atrybutów (cech istotnościowych), ale człowiekowi są dostępne
tylko 2 spośród tych atrybutów:
- myślenie (poznanie racjonalne, rozumowe, a w ślad za tym duchowość bytu)
- rozciągłość (poznana przez zmysły)
I stąd wziął się w filozofii błąd dzielenia bytu na 2 rodzaje. Wcale nie ma 2 rodzajów buty, tylko człowiek poznaje
Boga poprzez te 2 atrybuty, inne są mu niedostępne. A więc w panteizmie nie ma 2 rodzajów bytów.
21
Wykład 8
1. Spór o determinizmy (przyczynowy ustrój przyrody) – polemika między determinizmem a indeterminizmem
2. Spór o celowy ustrój świata
3. Spór o rozwój świata

1. Spór o determinizmy (przyczynowy ustrój przyrody) – polemika między determinizmem a


indeterminizmem
Czy w świecie związki przyczynowo-skutkowe odgrywają rolę czy nie? Czy rządzą one światem i czy wszystko w
świecie co się dzieje, dzieje się z konieczności i z przyczyn muszą wypływać określone skutki? Determiniści
twierdzą, że tak. Twierdzą, że z pewnych przyczyn muszą wypływać określone skutki. Indeterminiści natomiast
poddają w wątpliwość zasadniczą rolę związków przyczyniowo-skutkowych, ale nie twierdzą, że ich wcale nie ma.
Determiniści uważają, że zasada przyczynowości (z określonych przyczyn wypływają określone skutki) jest
konieczna - - nie ma od niej wyjątków – obowiązuje zawsze i wszędzie. Indeterminiści twierdzą, że jest ważna,
należy się do niej stosować, ale są możliwe wyjątki – da się wskazać takie sytuacje dla których nie można
przewidzieć przyczyn. Wchodzi tu w grę przypadek.
Zasada przyczynowości – ilekroć występuje zjawisko A zwane przyczyną, to zawsze po nim musi wystąpić
zjawisko B, zwane skutkiem.
Determiniści zadają pytanie co to znaczy, że zawsze po przyczynie jest skutek? Co to znaczy, że A wywołuje B, że
zawsze z A wynika B? Odpowiadają, że to oznacza, iż zjawisko A działa z jakąś siłą na zjawisko B (jest jakaś siła,
która wyzwala skutek) A co to jest tą siłą? Czy to chodzi o siłę fizyczną czy jakąś inną? Determiniści zauważają, że
siłę z kolei definiuje się przez przyczynę. I ten zarzut stawiają im indeterminiści. Determiniści szukają więc innego
zdefiniowania przyczyny. Odwołują się więc do „stałego następstwa w czasie” – tzn. że zawsze po określonym
zjawisku A następuje zjawisko B, zwane skutkiem.
Indeterminiści na to: jeżeli przez stację o 15:10 przejedzie pociąg osobowy, a o 15:15 pociąg towarowy, to jest to
wasz związek przyczynowo-skutkowy. A przecież tu chodzi o rozkład jazdy.
Determiniści: być może to jest to kwestia czystej konwencji, my się tylko tak umawiamy, a nie ma to żadnego
związku metafizycznego. Samo następstwo w czasie nie stwarza związku przyczynowo-skutkowego. (np. jeżeli coś
spada), w takim razie szukają związku przyczynowo-skutkowego tam gdzie musi się coś dziać. Zjawisko A jest
przyczyną zjawiska B, jeżeli zjawisko B jest z konieczności zjawiska A. Więc może możemy w takiej sytuacji
uznać, ze przyczynowość wynika z naczelnych praw przyrody (np. prawo powszechnego ciążenia). Konieczność
wynikania skutku z przyczyny bierze swój metafizyczny początek w naczelnych prawach przyrody.
Indeterminiści: Ale skąd wiemy, że naczelne prawa przyrody są naczelnymi prawami przyrody. Może za 1000 lat
nie będzie już obowiązywać np. prawo powszechnego ciążenia.
Determiniści: to może trzeba uznać, że naczelne prawa przyrody są tylko prawami statystycznymi
Indeterminiści: Jeżeli mówimy o prawach przyczynowo-skutkowych, to my chcemy wiedzieć dokładnie co się
stanie z każdym bytem
Skrajny determinizm – przybiera w nauce równanie La Place a skrajny indeterminizm da się przedstawić na
podstawie tzw. zasady nieoznaczoności Heizenberga.
Skrajny determinizm jest zwany też twardym determinizmem, a determinizm – miękkim.
La Place – jest też przedstawicielem optymizmu – uważa, że nie ma żadnych granic poznawczych, wszystko co
nas interesuje jest do poznania. Równanie La Place: gdyby istniała nieskończenie doskonała inteligencja (a przez
nieskończoną doskonałość tej inteligencji rozumie rozwiązywanie równań różniczkowych) i gdyby tej inteligencji
były dane położenie wzajemne i prędkości wzajemne wszystkich punktów w świecie i zasady termodynamiki, to
wtedy ta inteligencja byłaby w stanie określić bardzo dokładnie prędkości i położenia tych wszystkich punktów
materialnych w przeszłości i przyszłości.

Św. Augustyn – predestynacja w chrześcijaństwie – Bóg z góry wie, którzy ludzie będą potępieni, a którzy
zbawieni. To, że Bóg wszystko wie to jest oczywiste, ale dlaczego Bóg może nas przeznaczyć tu czy tam? Dlatego,
że wie jak będziemy postępować, a my nie wiemy – Bóg może ewentualnie okazać nam łaskę.

Heisenberg – niem. fizyk (mechanika kwantowa) – udowodnił, że La Place nie ma racji z przyczyn
teoretycznych, tzn. że nie dlatego, że to jest nieosiągalne, ale nawet jeśli byśmy osiągnęli ten stan to fizyka
22
kwantowa nas uczy, że nie da się z jednakową dokładnością obliczyć (oznaczyć) 2 parametrów elektronów
(prędkości i położenia) wobec jądra atomowego. Czyli jedynymi prawidłowościami w aspekcie przyczynowo-
skutkowym są prawidłowości statystyczne. To nie jest 100-procentowa pewność, to jest przypadek.
(Wolna) wola – tzn., że człowiek może działać tak jak chce, albo przynajmniej tak mu się wydaje. Jak sobie radzą
determiniści z wolną wolą? – Koncepcja św. Tomasza z Akwinu – porządek na świecie jest ustalony przez Boga, ale
są też przypadki. Św. Tomasz: wyobraźmy sobie 2 łańcuchy przyczynowo-skutkowe (czasoprzestrzenne). Gdy 2
takie łańcuchy przyczynowo-skutkowe się zderzą (zapętlą) to wszystko, co się dzieje w takiej sytuacji, gdy
następuje przecięcie 2 związków przyczynowo-skutkowych – jest to niekiedy przypadkiem. Każdy decyduje, ale
każdy może ostateczne zmienić zdanie, to jest wszystko subiektywne dla nas, ale Bóg wie o tym, co zrobimy, ale co
mi z tego, że Bóg wie, ja tego nie wiem. Jest rozejście obiektywizmu z subiektywizmem. Z ludzkiego
subiektywnego punktu widzenia świat jest indeterministyczny, Bóg nas nie krępuje, lecz wie, co zrobimy.
Fatalizm – co ma być to i tak będzie. Pogodzenie ludzkiej dążności do wolnej woli z chęcią życia w świecie
uporządkowanym (czyli zorganizowanym – czyli logicznym) jest trudne.
Spór o celowy ustrój świata – czy świat zmierza do jakiegoś celu? 2 stanowiska:
1. finalizm (teleologia) (finis – koniec, kres, cel) – pogląd zgodnie z którym świat zmierza do z góry określonego
celu
Są 2 rodzaje finalizmu:
- finalizm antropomorficzny – finalizm wedle którego świat ma cel zamierzony przez jakąś istotę zdolną myśleć,
czuć, chcieć (przez Boga osobowego, który ma cechy ludzkie. Zakłada, że jest podłoże religijne, że istnieje Bóg,
który stworzył świat w pewnym celu, tego celu nie znamy do końca, możemy się tylko domyślać. Zwolennicy
fatalizmu antropomorficznego uważają, że wszystko co się dzieje w świecie da się wytłumaczyć celem do którego
dąży on w bliższej lub dalszej przyszłości. Celowość, dążenie do celu pozwala nam zrozumieć odmienność
pewnych zachowań. Jeżeli człowiek idzie w góry i będzie tam wyłom, i spadnie deszcz to finalista
antropomorficzny powie, że po to ten wyłom tam jest żeby on się mógł schować tam przed deszczem. Tłumaczenie
wszystkiego celowością, tłumaczenie faz przejściowych fazą końcową.
- finalizm nieantropomorficzny – ci, którzy uważają, że świat osiąga pewne cele cząstkowe, a nawet ostateczne, w
każdym zjawisku przyrodniczym jest celowość (Arystotelesowska przyczyna celowości). Świat się da
uporządkować do celów.
2. mechanizm – stanowisko przybierające postać ewolucjonizmu. Darwin i Spencer. Świat się ma rozwijać do
ustalonego celu, jest udoskonalającym się mechanizmem, jest w ciągłym rozwoju. 2 najbardziej znane mechanizmy
w tym mechanizmie to:
- walka o przetrwanie
- akomodacja (przystosowanie) – ten przetrwa kto się przystosuje do warunków.
Nie ma żadnego celu poza celami doraźnymi.
Spór o rozwój świata – jakie są prawidłowości w rozwoju świata:
- świat się rozwija – koncepcja optymistyczna
- podkoncepcja ewolucjonistyczna (konserwatywna) – świat się rozwija powoli, zmiany są bezbolesne
- rewolucyjna – skoki jakościowe, ale za ogromną cenę i powrót do tego samego
- świat się zwija (degeneruje) – Fryderyk Nietsche - wszystko co najlepsze w historii już było – odpowiedzialność
za to ponosi chrześcijaństwo i drobne mieszczaństwo. Bo twierdził, że mają zwyciężyć najsilniejsi. I tak było w
Grecji, jak dziecko było chore to zrzucano je ze skały. A chrześcijaństwo hamuje rozwój świata, a my zamiast iść do
przodu zastanawiamy się co zrobić, aby ten z tyłu nas dogonił.
- cyklizm – pogląd zgodnie z którym świat się rozwija w kółko – stoicy, Jean Baptist Vico. Są 4 fazy rozwoju
cywilizacji:
I. Rozpoznanie wartości i ich wybór
II. Punkt kulminacyjny – złoty wiek
III. Nadejście barbarzyńców – degeneracja moralna
IV. przechodzi w fazę I. Barbarzyńca buduje własną cywilizację.
Cyklizm pozytywny – każde następne kółko wynosi nas na lepszą orbitę rozwoju i cyklizm negatywny.

Wykład 9
23
Epistemologia – teoria poznania. Zajmuje się:
- zasadą źródeł poznania – skąd się bierze nasze poznanie
- jak daleko ono może sięgać
- zagadnienie prawdy
źródło poznania – skąd się ono bierze, w jaki sposób człowiek poznaje czy bardziej liczą się zmysły, rozum czy
jeszcze coś innego:
I. Natywizm (czasem zwany racjonalizmem) (natus – urodzony) – człowiek rodzi się z pewną wiedzą – Platon,
Leibniz
Leibniz – „Nauka z zewnątrz tylko rozbudza to co jest w nas”
„Prawdy konieczne są wrodzone” tzn. rodzimy się wyposażeni w pewne schematy, zasady logiki i matematyki
(strukturę logiczną)
„Istnieją idee i zasady, których nie zawdzięczamy zmysłom, a które znajdujemy w sobie bez kształtowania ich,
chociaż okazji ich dostrzeżenia dostarczają zmysły.”
„Dusza zawiera byt, substancje, jedność, tożsamość, przyczynę i wiele innych pojęć, których zmysły nie potrafiłyby
dostarczyć”.
II. Genetyczny empiryzm – stanowisko, zgodnie z którym człowiek nie rodzi się z żadną wiedzą
Arystoteles: „Człowiek się rodzi jako tabula rasa”, nie ma nic w sobie, wszystko co wie, czego się dowie dowiaduję
się tylko dlatego, że obserwuje rzeczywistość.
John Locke – polemizował z Leibnizem
[ ( p → q ) ∧ ~ q] ⇒ ~ p
Locke - gdyby wiedza była wrodzona to wszyscy byśmy wiedzieli to samo, ale nie wiem ⇒ nie jest wrodzona
Leibniz – to wcale nie jest argument obalający natywizm. Mówi, iż wszyscy rodzą się z tym samym, ale nie wszyscy
z tego korzystają. Nie idzie o to, że nie mamy wiedzy wrodzonej, ale o to czy ją wykorzystujemy.
Locke – gdyby wiedza była wrodzona to dzieci i dorośli posiadaliby taką samą wiedzę, a dzieci nawet większą, bo
mniej zapomniały
Leibniz: my się wszyscy rodzimy jako dzieci, tylko niektórzy pozostają na etapie dzieciństwa, ale wszyscy mają te
same idee wrodzone

Locke – cała wiedza pochodzi z doświadczenia. W doświadczeniu mamy do czynienia z ideami. Ale u Platona idea
była prawdziwym bytem, a u Locke’a jest wyobrażeniem rzeczywistości (zewn. i wewn.) w podmiocie poznającym.

Są 2 źródła idei:
- rzeczywistość zewnętrzna – kiedy dotykam stołu
- rzeczywistość wewnętrzna – gdy patrzę na swoje wnętrze i oceniam jak coś zrobiłem, dlaczego to zrobiłem
Ocena rzeczywistości zewnętrznej może podlegać ocenie.
Są idee pierwotne i wtórne:
Idee pierwotne – mamy do czynienia z wyobrażeniami obiektywnych cech rzeczy (np. ktoś ma okulary, czerwoną
bluzkę) – wielkość, kształt, ruch – domeny idei pierwotnej – takie, które wszyscy oceniają tak samo
Idee wtórne – wyobrażenia subiektywnych jakości zmysłowych (np. smak – coś jest dla kogoś słodkie lub gorzkie)
3 podział idei:
idee proste – idee jednego zmysłu – pojedyncze dotknięcie – dotknięcie stołu – idee proste przetwarzają się
natychmiast na idee złożone przez myślenie. Myślenie = składanie idei prostych w idee złożone

III. Irracjonalizm – pogląd zgodnie z którym źródła poznania są gdzieś indziej – wyjście poza rozum i zmysły –
ani rozum, a nie zmysły nie dają wiedzy, wiedzę czerpiemy z innej władzy poznawczej. Ta władza zakłada często
istnienie transcendentnych rzeczy
– kontemplacja idei dobra przez Platona
- ekstaza mistyczna Platona – wiedza o prajedni (droga w górę powinna kończyć się ekstazą mistyczną)

24
- iluminacja u św. Augustyna – pragnę znać Boga i duszę i nic więcej – do tego, że stół ma 4 nogi wystarczą
zmysły, po to aby policzyć 2+2 rozum, ale żeby poznać Boga potrzebna jest pomoc – lumen. Ta iluminacja to łaska
jaką Bóg na człowieka zsyła, rozszerza poznanie na ułamek sekundy do poznania boskiego
- intuicja u Henryka Bergosona. Są 2 władze poznawcze: intelekt i intuicja – intelekt skupia się przede wszystkim
na poznaniu ilościowym, tym co łatwo jest uruchomić i dlatego porównuje intelekt do aparatu fotograficznego, bo
na zdjęciu my widzimy dokładnie, to co widzimy, ale w sposób statyczny. Intuicję porównuje do kamery filmowej,
która zachowuje to co w świecie najważniejsze – ruch, dynamizm i skupienie na tym co jakościowe. Intuicja jest
bardziej właściwa dla człowieka. Nazywa intuicję „uświadomionym instynktem”. Ta intuicja jest adekwatnym
sposobem poznania, bo widzi i rejestruje świat w ruchu. A intelekt nie jest.

Zagadnienie granic (możliwości poznawczych), tego jak daleko się można posunąć w poznaniu, czy może nic w
ogóle nie da się poznać (poznanie tzn. poznanie pewne na 100%). Jest 5 stanowisk:
1. Idealizm immanentny (w epistemologii) – George Berkeley – idealista subiektywny w metafizyce – rzeczy są
przyczynami podmiotu, tzn. istnienie jest zrealizowane do naszych wrażeń zmysłowych – granice są zakreślone
bardzo wąsko, my nie wykraczamy poza granice naszego podmiotu, nie ma świata zewnętrznego.
2. Idealizm transcendentalny
transcendentny – przekraczający granice naszego poznania, coś czego się nie da poznać, coś co jest poza zakresem
możliwości poznawczych.
transcendentalny – przekraczający granice podmiotu – jest coś poza podmiotem poznającym, jest coś oprócz
podmiotu poznającego – Immanuel Kant. Teza I. Kanta: „Rzeczy są konstrukcjami tak a tak zorganizowanego
podmiotu”.
Edmund Husser – ma identyczne stanowisko jak Kant, ale używa pojęcia „wgląd w istotę rzeczy.”
3. Realizm (epistemologiczny) – pogląd wedle którego ciała, świat, rzeczy istnieją w dosłownym sensie.
„Rzeczywiste istnienie przedmiotów danych w doświadczeniu” – te rzeczy istnieją niezależnie ode mnie.

4. Agnostycyzm – od słowa gnosa – poznanie, wiedza. Agnostycyzm – niepoznawanie. Agnostycy twierdzą, że nie
wszystko da się poznać. Benedykt Spinoza i Emmanuel Kant.

5. Sceptycyzm – pogląd zgodnie z którym niczego nie da się poznać na pewno – uzupełnił źródła poznania, które
były od strony psychologicznej, zagadnieniem źródeł poznania od strony metodologicznej. Są 4 stanowiska:
- aprioryzm (skrajny i umiarkowany)
- empiryzm (skrajny i umiarkowany)
aprioryzm – apriori – z góry, niezależnie od doświadczenia – można go nazwać w zasadzie racjonalizmem
aprioryzm skrajny – tylko rozum jest władzą poznawczą człowieka, zmysły nas łudzą – Platon, Leibniz
aprioryzm umiarkowany – głosi, że istnieją sądy syntetyczne apriori – to, że istnieją wykazał Kant. Przed nim
był podział sądów na:

I podział:
- sądy aprioryczne – czysto rozumowe
- sądy aposterioryczne – oparte na zmysłach

II podział:
- sądy analityczne – sądy, w których analizujemy tylko treść jakiegoś pojęcia, ale nic nowego się o nim nie
dowiadujemy, np. mówimy kwadrat zamiast prostokąt o wszystkich bokach równych – nie rozszerzają one treści
pojęć, nie poszerzają naszej wiedzy
- sądy syntetyczne – syntetyzujące, sumujące, zbierające naszą wiedzę, np. krzesło stoi obok stołu.
Do czasów Kanta te 2 podziały się na siebie sztywnie nakładały – sądy aprioryczne były sądami analitycznymi, a
sądy syntetyczne były sądami aposteriorycznymi.

25
Kant powiedział, że istnieją sądy syntetyczne apriori – nie odwołują się do doświadczenia i jednocześnie
powiększają naszą wiedzę, dowiadujemy się czegoś bez zmysłów – są domeną metafizyki i klasycznego
przyrodoznawstwa (fizyki). Np. sąd „wszystkie ciała posiadają ciężar”, bo nam mówi coś o ciałach, poszerza mi to
wiedzę, ale nie muszę tego doświadczyć. Na podstawie samej analizy pojęcia rzecz dochodzę do tego, że rzecz ma
ciężar. Metafizyka bazuje na takich sądach – aprioryzm umiarkowany

Empiryzm
- empiryzm skrajny – tylko doświadczenie – Berkeley, Locke – rozum jest do niczego nie potrzebny, rozum to
umiejętność zestawienia wyobrażeń zmysłowych
- empiryzm umiarkowany – dopuszcza istnienie sądów analitycznych apriori – dopuszcza istnienie matematyki i
logiki – oprócz wiedzy syntetycznej aposteriori jest też wiedza analityczna apriori – matematyka - John Stewart
Mill

Zagadnienie prawdy
Prawda – mają na myśli sądy, prawda przysługuje sądom, czyli zdaniom orzekającym. Nie przysługuje prawda
zdaniom pytającym, wykrzyknikom i rzeczom (bo nie można powiedzieć, że np. „ten stół jest prawdziwy”, lecz „to
jest stół”. Prawda i fałsz przysługuje sądom (zdaniom) orzekającym. Jest 5 koncepcji prawdy – 1 klasyczna
(Arystoteles) i 4 nieklasyczne:
1. Definicja klasyczna: „Prawda jest to zgodność sądu z rzeczywistością.” Zgodność – jeżeli powiem, że teraz
świeci słońce, to jest to zdanie prawdziwe, moje stwierdzenia są zgodne z faktami. Zgodność ta ma nie polega
jednak na tym, że owa myśl jest identyczna z rzeczywistością. Myśl ma inną jakość, może być interpretowana jako
podobizna rodzaj obrazu rzeczywistości. Powstaje, więc problem jak myśl, która nie jest przestrzenna może by
obrazem czegoś, co ma wymiar bryły. Ale były polemiki co to jest ta zgodność. Jakie jest kryterium zgodności? Na
podstawie czego możemy powiedzieć, ze coś się zgadza? – i dlatego powstały 4 nieklasyczne koncepcje prawdy.
1. Koncepcja oczywistości Kartezjusza – „Prawdą jest to, co jasno i wyraziście postrzegam” Ale to co dla
jednego jasne i wyraźne to dla drugiego nie musi być takie – zarzut subiektywizmu
2. Koncepcja zgody powszechnej – „Prawdą jest to, co większość uznaje za prawdę”. Ale wcale to nie musi
przecież być prawdą.
3. Koncepcja koherencyjna – spójnościowa – odnosi się nie do pojedynczego zdarzenia, ale systemu. „Prawdą
jest zespół dobrze skonstruowanych zdań, które logicznie do siebie pasują.” Ale w takim razie wszystkie bajki
są prawdą. Jedno zdanie wynika z drugiego, ale jest brak odniesienia do rzeczywistości.
4. Koncepcja utylitarystyczno-pragmatyczna – coś jest prawdą, jeżeli jest użyteczne. Zarzut: nie zawsze to, co
przynosi korzyść jest prawdą i nie zawsze prawda głosi korzyści.

Wykład 10

Dedukcja – dedukcyjny sposób uprawiania nauk. Klasyczny podział nauk, ze względu na dopuszczalne w nich
przesłanki (wg Kazimierza Ajdukiewicza)
3 rodzaje nauk:
I. nauki aprioryczne (odgórne, rozumowe, nie bazujące na doświadczeniu) – te, które nam dyktuje rozum: logika,
matematyka – ostatecznymi przesłankami są twierdzenia aprioryczne
II. nauki empiryczne – ostatecznymi przesłankami są twierdzenia aprioryczne oraz empiryczne. Twierdzenia
empiryczne – twierdzenia oparte na doświadczeniu, wywodzone z doświadczenia, np. chemia, biologia,
towaroznawstwo.

26
III. nauki humanistyczne – ostatecznymi przesłankami są twierdzenia aprioryczne, twierdzenia empiryczne, ale
dowodzą jako wyróżnik twierdzenia humanistyczne – oparte na rozumieniu wypowiedzi – twierdzenia, w których
musimy zrozumieć, zinterpretować coś.
Każdą naukę da się zredukować do ostatecznych przesłanek, z których wszystko wynika, a one nie wynikają z
niczego.
nauki aprioryczne – dedukcja
nauki empiryczne, humanistyczne - indukcja
dedukcja – rozumowanie od ogółu do szczegółu, od twierdzeń ogólnych do twierdzeń bardziej szczegółowych
indukcja – rozumowanie od szczegółu do ogółu, z dołu do góry, od twierdzeń szczegółowych do bardziej ogólnych
W dedukcji zaczynamy od aksjomatów, a w indukcji od analizy jak największej ilości przypadków. W dedukcji
mamy wiedzę pewną – „2 proste równoległe nie mają punktów wspólnych.”
Dedukcja – dedukowanie, wywodzenie
Schemat nauki dedukcyjnej

BA
RO
RD PP
PP PP PP

t t t t
t t t t
d d d d
d t d t d

- grubość – nieprzenikalność systemu – to, co jest w środku nie jest pod wpływem z zewnątrz - system jest
nieprzenikalny przez rzeczywistość zewnętrzną – empirycznie się go nie obali, choćby człowiek nie wiem jak się
natrudził empirycznie, to się ich nie obali.

5 elementów nauki dedukcyjnej:


1. aksjomaty – BA – baza aksjomatyczna – cała dana nauka dedukcyjna jest zawarta w aksjomatach
2. pojęcie pierwotne (terminy pierwotne) - PP – to samo w świecie pojęć co aksjomaty w świecie twierdzeń –
pojęcie przyjmowane w świecie definicji, np. punkt
3. twierdzenia – t – zdania udowadniające, wywodzące się z twierdzeń wcześniej udowodnionych i z tego względu,
że są coraz niżej to się dzieli je na pierwotne (ważniejsze) i wtórne (mniej ważne) – twierdzenia pierwotne –
dotyczące trójkątów, 4-kątów, 5-kątów, a twierdzenia wtórne – twierdzenia dotyczące np. 128-kąta (twierdzeń o
128-kącie można sformułować więcej niż o 4-kącie. Trójkąt ( ∧
) nie jest zamknięty, bo nie ma ograniczeń w
tworzeniu twierdzeń i definicji.

4. definicje
5. reguły dowodzenia – RD – powodujące, że my umiemy schodzić z góry na dół – np. reguły kwantyfikatorowe,
wyłaniania, pochłaniania, ale królem reguł jest reguła odrywania – RO – na niej opiera się cały proces ludzkiego
rozumowania.
p
p→q
q
Jeżeli prawdą jest zdanie p i prawdą jest, że z p wynika q to prawdą jest, że q.
Poprzednik, funkton, następnik (?)

27
Porządek w systemie – jest 100 twierdzeń w logice, są one ponumerowane, jeżeli twierdzenie ma nr 40, to do
dowiedzenia go wystarcza 39 twierdzeń o wcześniejszych numerach. Dlatego ważny jest porządek, elegancja
systemu – twierdzenia zapisane są w jak najkrótszej postaci i numeracja wiąże się z faktem, iż każde twierdzenie
można udowodnić używając twierdzenia o niższym numerze.
Dowód – przejście za pomocą reguły odrywania i innych reguł od twierdzeń o większym stopniu ogólności do
twierdzeń o mniejszym stopniu ogólności, od założenia do tezy. Założenie – zdanie prawdziwe jest 1 krokiem
dowodowym. Teza – końcowy krok dowodowy.

Z=1
1→2
2→3
3→4
4→K
T→K

1→2 /A1,A3,DT, T6, T7, T10


i jak to wykażemy to wtedy 2 można oderwać od 1 i wtedy 2 jest p

Wymiana aksjomatu – można zmienić aksjomaty, np. w logice - tylko i wyłącznie wtedy, może być zmiana w
systemie, jeżeli jest zmiana w aksjomacie - w systemie dedukcyjnym twierdzenia są zdaniami analitycznymi
apriori – niczego nowego nie wnoszą, ale nam pomagają.

Warunki niezawodności – systemu dedukcyjnego sformalizowanego (zapisanego w formie eleganckiej):


1. warunek niesprzeczności – nie może być jednocześnie p i ~ p
2. warunek niezależności aksjomatów – żaden aksjomat nie wynika z pozostałych aksjomatów ⇒ muszą być
niezależne, bo gdyby były to byłyby twierdzeniami
3. warunek zupełności – każde wyrażenie sensowne systemu da się na drodze dedukcji udowodnić lub obalić.
Można zapytać czy takie twierdzenie jest twierdzeniem systemu czy nie, czy da się udowodnić, czy obalić, to może
być np. znakomite twierdzenie, ale nie dla tego systemu
4. warunek pełności – każde prawdziwe zdanie sensowne systemu da się w tym systemie udowodnić na
podstawie aksjomatów, twierdzeń, reguł dowodzenia i każde zdanie prawdziwe musi dać się udowodnić. Nawet
najbardziej oczywiste zdanie systemu musi dać się udowodnić.

Ogólna charakterystyka systemu dedukcyjnego:


1. analityczność – te systemy zawierają zdania analityczne apriori – analizujemy, lecz niczego nowego nie
dodajemy. Twierdzeń się nie tworzy. Ta widza jest analityczna w sensie czystej logiki, nie dowiadujemy się niczego,
no chyba, że psychologicznie.
2. nieposzerzanie wiedzy (w kontekście logicznym, bo w kontekście psychologicznym poszerzamy)
3. całkowita zależność od aksjomatów – ale aksjomaty są od siebie niezależne („jakie mamy aksjomaty, taką
mamy naukę.”)
4. ścisłość – nie ma „mniej więcej”, „wydaje się”, „statystycznie”. Jest prawda albo fałsz.
5. pomysłowość – w dedukcji liczy się pomysłowość, świeżość, otwartość umysłu – dlatego np. większość
matematyków osiąga sukcesy w młodym wieku.

Definiowane odbywa się przez najbliższy rodzaj ogólny i przez cechę różnicującą (np. kwadrat – prostokąt o
wszystkich bokach równych – nie trzeba mówić o kątach równych, bo to jest w definicji prostokąta
Definicja – zdanie analityczne apriori – bo jak mówię kwadrat to mówię prostokąt o wszystkich bokach głównych
Zasada definicji – po obu stronach równości mamy to samo. Np. matka – rodzic płci żeńskiej, człowiek – istota 2-
nożna nieopierzona (Arystoteles).

Są 4 rodzaje definicji:
I. sprawozdawcza – znaczy tyle co („ojciec znaczy tyle co rodzic płci męskiej”)
28
II. projektująca – ma znaczyć tyle co, niech znaczy tyle co – kiedy jeszcze nie wiemy, że coś ta tak będzie
definiowane, np. ρ (gęstość)- „niech gęstość znaczy tyle co”.
III. operacyjna (testująca) – do której użycia jest potrzebna operacja testująca. „Magnes przyciąga opiłki żelaza”,
tak więc żeby się zorientować czy to jest magnez trzeba wypróbować
IV. ostensywna – wskazująca – np. dziecko pokazuje i mówi „to jest krzesło”
Dwie pierwsze definicje są naukowe, a dwie kolejne życiowe.

2 problemy występujące w tych definicjach:


1. błędne koło – można nieraz definiować coś do czego definicji używamy tego czegoś
2. regres w nieskończoność – musimy w pewnym momencie powiedzieć stop, bo tak jest. Można się w definicji
cofać, a w końcu są aksjomaty.

3. stadia nauk dedukcyjnych


I. stadium intuicyjne przedaksjomatyczne
II. stadium intuicyjne aksjomatyczne
III. stadium sformalizowane
W stadium II lista aksjomatów i pojęć pierwotnych jest zamknięta, a w stadium I jest jeszcze otwarta. Zamknięta –
tzn. nie wolno przyjmować najbardziej nawet oczywistych twierdzeń bez dowodu i nawet najpowszechniej
zrozumiałych pojęć bez ich zdefiniowania. III – zapis – każdy system można zapisać na różne sposoby, ale powinno
wyglądać elegancko.

3 stanowiska w sporze o pochodzenie aksjomatów:


1. empiryzm psychologiczny – z doświadczenia
2. aprioryzm psychologiczny
- wersja analityczna – aksjomaty są zdaniami analitycznymi, rozwijającymi tylko treść pojęć
- wersja syntetyczna – najbardziej rozpowszechniona – aksjomaty są zdaniami syntetycznymi apriori – tzn.
aksjomaty są jedynymi zdaniami w systemie dedukcyjnym, które coś wnoszą, są niezależne od doświadczenia i są
syntetyczne, czyli dają nam jakąś wiedzę, a cała reszta to umiejętność wyciągania z nich wniosków.

Wykład 11
Indukcja – procedura naukowego postępowania idąca od szczegółów do ogółów (od dołu do góry) – od badania
przypadków do wyciągania wniosków zwanych uogólnieniami. Z nich tworzy się hipotezę, a ze sprawdzonej
hipotezy teorię.
Semmelweis – ginekolog, lekarz, położnik, metodolog nauk empirycznych. Kierował oddziałem w klinice, gdzie
były 2 identyczne oddziały położnicze, na 1 oddziale śmiertelność spowodowana gorączką połogową była w
normie, a na 2 wysoka. Postanowił więc wyjaśnić przyczynę tego. Zaczął wysnuwać pewne hipotezy, bo znał
skutek. Zastanawiał się czy personel nie popełnia błędów – wymienił więc lekarzy, ale nic się nie zmieniło, więc
wykluczył hipotezę. Wysunął więc następną hipotezę – może jest za duże zagęszczenie – ale też ją wykluczył. W
końcu postanowił obarczyć winą studentów, którzy mieli zajęcia i zastanawiał się czy to może oni nie robią czegoś
nie tak. Zaczął się im przyglądać, że może to wina złej higieny, ale wszyscy myli dokładnie ręce. Po kilku dniach
postanowił jednak odsunąć studentów i okazało się, że śmiertelność spadła. Zażądał wykazu zajęć żeby zobaczyć co
robią przed przyjściem do kliniki i okazało się, że mieli zajęcia w prosektorium i w związku z tym mimo, iż myli
ręce dokładnie w mydle, to substancja gnilna utrzymywała się na rękach, gdyż na nią działa tylko woda z sodem
(roztwór wapna chlorowanego). Kazał więc im myć ręce w tym roztworze i śmiertelność spadła.

Indukcja – polega na budowaniu (tworzeniu) teorii na podstawie jednostkowych obserwacji np. obserwujemy jakieś
zwierzęta i na podstawie tego dochodzimy, że się zachowują tak a tak. Powstają sądy syntetyczne (dają nam
wiedzę) apriori. Dowiadujemy się czegoś nowego. Nie możemy zaobserwować wszystkich przypadków w danej
dziedzinie – pozostaje przyszłość i przeszłość.

Różnica między Indukcją a Dedukcją:

29
Dedukcja jest niezawodna, a indukcja jest z natury swej zawodna, bo zawsze można trafić na kontr przykład –
wystarczy 1 kontr przykład do złamania teorii. Indukcja jest nieodporna na nowe przykłady, a dedukcja się zmienia
tylko jak aksjomaty się zmieniają.

Indukcję uprawia się na 2 sposoby:


- wąska indukcja (wąsko indukcjonistyczna koncepcja badania naukowego). Przebiega ona w 4 etapach:
I. Obserwacja i analiza wszystkich interesujących nas faktów – ale to jest z natury niewykonalne, bo nigdy
wszystkich faktów nie zbadamy
II. klasyfikacja wszystkich faktów - ale taka klasyfikacja jest zawsze subiektywna, bo nie ma z góry ustalonych
zasad wedle których mamy je klasyfikować. Dla niektórych jest ważna barwa, wielkość, a dla jeszcze innych kształt.
III. wywodzenie uogólnień – budowanie (tworzenie) teorii – i tu jest największy problem – po przeprowadzeniu ilu
doświadczeń mogę wyciągnąć wnioski, które się sprawdzą zawsze. Nie ma reguł indukcji.
IV. Weryfikacja naukowa – dalsze testowanie uogólnień, czyli sprawdzanie. Teorie indukcyjne trzeba nieustannie
sprawdzać, bo trzeba się upewnić, czy to co przyjęliśmy za prawdę jest prawdą. Różnica między weryfikacją a
doświadczeniem polega na tym, że weryfikacja jest empirycznym (zmysłowym) procesem, a doświadczenie –
ogólne.
- szeroka indukcja (szeroko indukcjonistyczna koncepcja badania naukowego) zwana inaczej metodą hipotezy
pomocniczej
Hipoteza – teoria, która jest możliwą teorią, dopóki się nie sprawdzi. Hipoteza główna: Studenci są przyczyną
wyższej śmiertelności wśród kobiet na oddziale położniczym. Hipoteza pomocnicza: jeżeli osoby opiekujące się
kobietami będą myły ręce w roztworze wapna chlorowanego. Hipoteza pomocnicza: roztwór wapna chlorowanego
usuwa substancję gnilną.
Problem:
[ ( p → q ) ∧ ~ q] → ~ p
p – lekarze są winni zwiększeniu śmiertelności wśród kobiet, ale pomimo odsunięcia lekarzy od kobiet śmiertelność
nie zmalała ⇒ lekarze nie są winni (~ p)

Schemat odrzucania hipotezy


p ∧ q - p- hipoteza główna, q – hipoteza pomocnicza

[ [ ( p ∧ r ) → q] ∧ ~ q] ⇒ ~ ( p ∧ q ) ⇒ ~ p∨ ~ r
może być wiele r
Kiedy zawiedzie nas hipoteza złożona z hipotezy głównej i hipotezy pomocniczej, to musimy zbadać, która
odpowiada za falsyfikowanie. Człowiek najczęściej uprawia indukcję. Metodę szeroko indukcjonistycznej
koncepcji badania naukowego można uznać za częściej stosowaną.

Baza empiryczna nauk indukcyjnych. Posiada 4 elementy.


Zdania spostrzeżeniowe (sprawozdawcze) zwane inaczej protokolarnymi – zdają sprawę z obserwacji – są
zapisem (opisem) z doświadczenia – to jest protokół z pewnych obserwacji – żeby były prawdziwe, to obserwator
musi być kompetentny i prawdomówny.
Elementy bazy empirycznej nauk indukcyjnych:
1. kompetencje – my wierzymy, że ten ktoś zna się na czymś co mówi – umiejętność dokonywania korekty w
warunkach nienormalnych (odbiegających od normy) – np. jak pada niebieski śnieg, to nie wyciągam wniosku, że
śnieg jest niebieski), umiejętność używanie języka – komunikatywność językowa.
2. obserwacja – spostrzeżenie kierowane zadaniem. Jeżeli czekam na przystanku to patrzę na autobus, który
nadjeżdża, a nie np. na tramwaj jadący z naprzeciwka – eliminacja tego co nie powinno mnie interesować
3. Eksperyment – jest to zabieg przedsiębrany w celu dokonania obserwacji, bądź wpłynięcia na jej przebieg.
Katalizacja – ja celowo coś robię, żeby zaobserwować coś. (?)
4. Pomiar – obserwacja ilościowa, czyli obserwacja wyrażona w liczbach (w jakiejś mierze, np. km, N, ºC)
30
John Kennedy – „Nauka w oczach filozofa”
„... 1.Najbardziej znanym uzasadnieniem metody indukcyjnej jest to, że często potwierdzała się w przeszłości, to co
jest słuszne w przeszłości więc będzie słuszne w przyszłości – a przecież tak nie musi być.
2. Umowy są tylko konwencjami a doświadczenie wskazuje tylko czy są dobre czy złe, a nie czy prawdziwe czy
nieprawdziwe.
3. Indukcja prowadzi jedynie do uogólnień niższego szczebla.
4. Opiera się na pojęciu wiarygodności, bo przewidywania nie są pewne, tylko wiarygodne. (założenie; przeszłość –
wiarygodny drogowskaz dla hipotez wyrasta z naszych założeń indywidualnych, a więc indukcja oparta jest na
wiarygodności. Indukcji więc nie można udowodnić. W jednym sensie można tylko usprawiedliwić indukcję – w
niektóre z założeń trzeba wierzyć, że są prawdziwe, bo gatunek ludzki by wyginął. Wiara w to, że panuje porządek,
rozsądza indukcję, prowadzą do rozsądnych wniosków.”

Teorie naukowe – te, które przyjmujemy po pewnych uogólnieniach, oparte są na 2 rodzajach zasad:
- zasadach wewnętrznych – charakteryzują podstawowe przedmioty i procesy, których istnienie przyjmuje teoria
oraz rządzące nimi prawa (danej nauki) – porządkują one teorie
- zasadach łączących – charakteryzują związki tych praw z tym co na zewnątrz, tzn. z innymi prawami, a przede
wszystkim rzeczywistością empiryczną – łączą jedną teorię z drugą
Każdą teorię można uratować jak się uprzemy. Np. latające talerze – pociski z przestrzeni kosmicznej.
Holistyczne teorie rzeczywistości – całościowe teorie rzeczywistości

Drogi rozwoju wiedzy (zasady rozwoju wiedzy):


1. Zasada korespondencji teorii (kumulacji) – z teorii starej przechodzimy do nowej przez nowe założenie
TS ∧ Zn → Tn
2. Zasada paradygmatu
Paradygmat – zespół twierdzeń, zdań, przyjmowanych na zasadzie, że autorytety je głoszą
Zmiana paradygmatu – nagle się on zmienia – paradygmat geocentryczny → paradygmat heliocentryczny
3. Droga rewolucji naukowej – teorię starą przekreślamy, a teorię nową budujemy w jej miejsce.

fakt fakt
Świat faktu indukcja weryfikacja
Świat metafizyki dedukcja
teoria przewidywanie

Wykład 12
Filozofia współczesna: filozofia sięgająca kilku pokoleń wstecz
Sposoby rozumowania:
- pozytywizm
- pragmatyzm

Pozytywizm – kierunek filozoficzny, literacki – filozofia, literatura, sposób uprawiania nauk – to wszystko
wywodzi się z paradygmatu pozytywistycznego. W skład paradygmatu pozytywistycznego wchodzi przede
wszystkim scientyzm (naukowizm). Scientyzm jest to oparcie się przede wszystkim na nauce rozumianej przede
31
wszystkim w sposób empiryczny. Dlatego pozytywiści za wzór naukowości uważają fizykę, chemię. Ten empiryzm
ma doprowadzić do „poznawania dla przewidywania”. Nie uprawianie nauki, jako sztuki dla sztuki, lecz po to, aby
było łatwiej żyć, po to, aby mieć z niej jakąś korzyść. Kolejny elementem paradygmatu pozytywistycznego jest
oparcie się na faktach, nie na informacjach, wiadomościach. Pozytywizm kasuje spekulacje myślowe, teoretyczne,
prognozy. Pozytywizm jest antyspekulacyjny. Ma to związek z tym, że pozytywizm zmienił się w XIX jako reakcja
na Hegla, na klasyczny idealizm niemiecki. Pozytywizm jest też antymetafizyczny, bo metafizyka jest źródłem
spekulacji. Epistemologia jest u nich na pierwszym planie. Ostatnim elementem paradygmatu pozytywistycznego
jest antypsychologizm – nie idzie o to, że są wrogami psychologii jako psychologii, lecz są przeciwnikami
przywiązywania nadmiernej wagi do badania podmiotu zamiast przedmiotu. Wg nich zbytnie zagłębianie się w to
jak dany podmiot odbiera rzeczywistość zaciemnia nam tą rzeczywistość. Tym się powinna zajmować psychologia,
ale nie powinno się tego przenosić do filozofii (np. Berkeley).
filozofia pozytywistyczna – pozytywizm filozoficzny – filozofia pozytywna
Pozytywizm przebiega w 3 fazach (etapach):
I. August Comte (Spencer, Darwin – w nauce).
Podział nauk wg Comte – uschematyzował nauki wg stopnia ogólności – od najbardziej ogólnej do najbardziej
szczegółowej. Wedle tego schematu wydzielił 6 nauk:
1. Matematyka
2. Astronomia (matematyka ciał niebieskich)
3. Fizyka (nauka o ciałach ziemskich)
4. Chemia
5. Biologia
6. Socjologia
Od fizyki w dół są nauki oparte na faktach. Czysty (nagi) fakt – chodzi o to, aby badać fakty bez żadnych uprzedzeń
– badając fakty, tak, aby nie narzucać niczego. Chęć zachowania czystości badanych faktów z jednoczesnym
narzuceniem sobie dziedziny badawczej. Dla tej I fazy jest b. ważne też to, aby wysuwając na plan pierwszy
epistemologię używać takiego języka w filozofii, który nie zawiera w sobie pojęć niejasnych, niewyraźnych, takich
pojęć jak używa metafizyka. Comte uważa, że skoro mamy epistemologię stawiać na 1 miejscu, to należy stawiać
pytania nie jak coś zrobić, lecz jak postępować w nauce, jak rzeczy funkcjonują i jak je sobie przysposobić, jak ma
funkcjonować człowiek i jak mamy postępować, aby osiągnąć sukces.

II faza – empiriokrytycyzm – Mach, Avenarius


Empiriokrytycy dokonali krytyki empiryzmu będąc jednocześnie jako pozytywiści empirystami. Uważali, że da się
zlikwidować różnicę między przedmiotem, a podmiotem. Świat się składa z elementów, które bytują. Te elementy
organizują się na 2 sposoby, albo na sposób przedmiotowy albo podmiotowy, ale nie są ani przedmiotem, ani
podmiotem. Wg empiriokrytycyzmu rzeczywistość jest tylko jedna, mieszcząca w sobie treści naszych wrażeń.
"Doświadczenie czyste" nie jest rozdwojone i wszelkie doznania wrażeniowe są w sobie jedne i niezależne ani od
czynników zewnętrznych (światło, drgania dźwiękowe), ani od czynników wewnętrznych (zmiany w organach
zmysłowych), wyklucza ono wszelkie dodatki albo wykłady subiektywno-indywidualne. Wprowadzili pojęcie
strumień elementów.
Zasada ekonomii myślenia – chodzi o to, aby nasze myślenie było maksymalnie skrótowe i elastyczne
(elastyczne – w każdej nauce do tej skrótowości dochodzi się inną drogą, nie można przenosić doświadczeń jednej
nauki do drugiej. W każdej nauce są pewne sposoby, schematy uprawiania tych nauk. Ale ta skrótowość ma służyć
jednoznaczności.

III. neopozytywizm – lata międzywojenne – filozofia koła wiedeńskiego – grupa filozofów, naukowców – Rudolf
Carnap, Schlieck, Wittgenstein
„To, o czym się wie, a nie tylko w szumie i zgiełku słyszało da się ująć w trzech zdaniach.” – kasujemy to co
niejasne.
Wittgenstein: „O czym nie można mówić, o tym należy milczeć”.
Największy atak na metafizykę jest dziełem neopozytywistów i z tego względu wielu filozofów nie uznaje
neopozytywizmu filozofią.

32
Zdanie metafizyki mają wg neopozytywistów dokładnie taką samą wartość naukową jak wykrzykniki emocjonalne.
Tak jak te wykrzykniki nie mają żadnej wartości, tak i te zdania metafizyczne nie mają wartości. Filozofia ma być
teorią języka naukowego. Filozofii pozostaje jedna jedyna rola – powinna zbierać uogólnienia nauk szczegółowych i
te uogólnienia mają zostać przez filozofię jeszcze bardziej uogólnione. Ale ponieważ te nauki zajmują się o faktach,
to filozofia pośrednio zajmuje się też faktami (w postaci uogólnień). Neopozytywizm sprowadza się więc do
zanegowania filozofii i dlatego wielu filozofów się buntuje przeciw zaliczaniu go do filozofii.

Pragmatyzm – jedyna koncepcja filozoficzna zrodzona na gruncie amerykańskim, w XIX w. –


Carol Peirce (twórca) i William James (propagator)
Pragmatyzm należy również jak pozytywizm do paradygmatu pozytywistycznego.
1. Chęć usunięcia wadliwych zagadnień z filozofii (bądź niejasnych, bądź źle postawionych)
2. Wysunięcie na 1 plan użyteczności – utylitaryzm (w pozytywizmie było przewidywanie)
Metoda pragmatyczna – wyszła ona poza pragmatyzm – stosowały ją inne nauki
„Sens pojęcia zawiera się w sumie jego praktycznych konsekwencji” tzn. że jeżeli jakieś pojęcia – 2,3,8 mają te
same konsekwencje, te same wnioski, to oznacza to, że te pojęcia oznaczają to samo i trzeba powiedzieć, że trzeba z
niektórych zrezygnować i oczyścić filozofię w zielu pojęć, z których wiele nie wynika. Filozofia powinna się
opierać na kilku, kilkunastu pojęciach. A sens tych pojęć jest zawarty w życiu praktycznym ⇒ jeżeli jakieś pojęcie
nie ma konsekwencji praktycznych to jest puste. Tylko to, co ma konsekwencje praktyczne nadaje się na pojęcie
filozoficzne. Stąd właśnie bierze się utalitarystyczno- pragmatyczna koncepcja prawdy – prawda jest to co przynosi
korzyść.
William James zajmuje się strumieniem świadomości. Zaczyna się w filozofii wielka krytyka ujęć psychiki ludzkiej.
Do ich czasów dominowała psychologia asocjanistyczna (?)(skojarzeniowa), gdzie traktowało się ludzką
świadomość, jako zbiór elementów (atomów), które wchodzą ze sobą w reakcje i na tej podstawie nam się wszystko
kojarzy. Natomiast James twierdzi, że świadomość ma charakter dynamiczny, że można ją przyrównać do
strumienia. Ten strumień świadomości powoduje, że człowiek nieustannie się zmienia i zmieniając się wewnętrznie,
psychicznie, odbiera rzeczywistość zewnętrzną, która jest zmienna. Wprowadza pewne pierwociny podziału na tzw.
jaźń głęboką i powierzchowną. Istotne jest, że w związku z tym człowiek łatwiej reaguje na to, co zmienne, niż na to
co statyczne, a rzeczywistość otaczająca nas jest zmienna. Rzeczywistość składa się z faktów, a fakty są zmienne - a
to powoduje, że często musimy zmieniać naszą wiedzę o faktach. Fakty się mogą zmienić. My nie zawsze zmiany te
dostrzegamy. Dla pragmatyzmu jest bardzo ważny dynamizm, aktywność.
Główną różnicą jest żądza wiary. (między pragmatyzmem a pozytywizmem (?)
Czyste doświadczenie – doświadczenie nie skażonego żadnymi uprzedzeniami, tradycją, opinią autorytetów, ale tak
samo jak może być czyste doświadczenie przedmiotów tak samo nie możemy wykluczyć, że człowiek ma czyste
doświadczenie Boga. W człowieku jest żądza wiary. Doświadczenie religijne jest absolutne. Nie można, ani
udowodnić, że ktoś miał doświadczenie religijne, ani że ktoś nie miał, ale z tego że się nie da udowodnić, nie
wynika, że nie ma takich doświadczeń.

Wykład 13
Koncepcja Henryka Bergsona – filozofia Bergsona – bergsonizm (filozofia życia)
antypozytywiści
Fenomenologia – Edmund Husser, Roman Ingarden, Maks Scheler, Edyta Stein

Filozofie te są subiektywistyczne – zwracają dużo uwagi na to, co się dzieje w podmiocie (subiekt – podmiot).
Tego typu sposób filozofowania, tzw. psychologizujący ma swój początek u Kartezjusza.

33
Henryk Bergson – wyraźnie nawiązuje do subiektywizmu. Filozofia Bergsona głosi nieprzydatność
pozytywistycznych metod, przede wszystkim w badaniu własnej świadomości, bo własna świadomość powinna być
badana jako całość, w odróżnieniu od metod pozytywistycznych. Pozytywiści szli indukcyjnie, myśleli, że jak się
zbada dużo faktów, to się odkryje całość, a Bergson podchodzi od ogółu do szczegółu i gdy patrzy na świadomość to
widzi ją jako całość, ale nie statyczną, lecz jako przepływ, ciągły ruch.

durree /dire/ - trwanie – jest dla Bergsona najważniejszym pojęciem opisującym strumień świadomości.
Świadomość wg Bergsona jest to strumień zmieniających się w czasie przeżyć. Dlatego można go zakwalifikować
do heraklitejskiego gruntu. Trwanie to nieustanna zmiana, a przy tym podkreśla aktywność własnej świadomości
(=jaźni).
Bergson twierdzi, że człowiek dysponuje 2 władzami (strukturami) poznawczymi:
- intelektem
- intuicją
intelekt – rozum, który operuje nie tylko na pojęciach rozumu, lecz też na tym co dają mu zmysły.
Jakie są różnice między intuicją a intelektem?
1. ilość i jakość
Intelekt analizuje rzeczywistość od strony ilościowej, tzn. dla intelektu ważne jest to, co policzalne, mierzalne,
empirycznie dostępne, intelekt ucieka od tego, czego nie da się zmierzyć.
Po stronie intuicji jest jakość, skupia się nie na tym ile, lecz na jakości.
2. Stałość i zmienność
Aparat i kamera. Intelekt – aparat - uchwyca to, co się nie rusza, intuicja – kamera – uchwyca to, co jest w ruchu
3. Ograniczenie i adekwatność (odpowiedniość)
Ograniczenie jest po stronie intelektu, bo intelekt ogranicza poznanie do tego, co jest w stanie uchwycić za pomocą
intelektu, czego nie jesteśmy w stanie opisać za pomocą intelektu tego nie opisujemy
Intuicja – nic nie ograniczamy, ale są błędy – mogą się pomylić, iść za daleko, ale to jest cena, jaką płacą za
uchwycenie ruchu
4. Relatywizm i absolutyzm poznania
intelekt – relatywizm, intuicja – absolutyzm. Intelekt poznaje relatywnie, tzn. zawsze coś względem czegoś, coś z
uwagi na coś, a intuicja stara się uchwycić tę część danej rzeczywistości, którą opisuje, ale nie stara się
relatywizować.
5. Determinizm i elan /elau/ vital (siła życiowa, pęd życiowy)
Po stronie intelektu jest determinizm – wszystko jest podporządkowanie zasadzie determiniści, wszystko na świecie
jest ustalone. Intelekt ma odczytywać związki przyczynowo-skutkowe. Na poziomie intuicji jest niczym nie
ograniczony pęd życiowy. Ten pęd życiowy jest po stronie świadomości, a po stronie przedmiotu ewolucja twórcza.
Dlaczego intuicja jest bardziej odpowiednia do poznania rzeczywistości niż intelekt? – Bo wspólna jest ich
natura, ruch. Bergson wywodzi intuicję z instynktu od zwierząt. To, co przybiera u zwierząt postać instynktu to u
człowieka ulega ewolucji. (Bergson jest ewolucjonistą). Ten instynkt zwierzęcy przybrał wyraz intuicji i błędem jest
twierdzenie, że stałością natury ludzkiej jest spychanie intuicji na dalszy plan. Intuicja jest skierowana do wewnątrz
i na zewnątrz.
Intuicja skierowana do wewnątrz – intuicja własnej jaźni (świadomości) – uchwycenie własnej świadomości.
Doświadczenie niedyskursywne – takie, którego nie da się dokładnie ująć w słowach. Ono prowadzi do absolutnej
wiedzy o tej jaźni – my jesteśmy w stanie siebie pojąć, ale nie jesteśmy w stanie opisać tego – doświadczenie, w
którym uchwytuje się całość i dynamizm tej jaźni i to w sposób emocjonalny.
Intuicja świat zewnętrznego – świat zewnętrzny rozwija się twórczo – świat jest dynamiczny, świat jest w ruchu i
ten świat wytwarza wciąż nowe formy, gatunki – świat ewoluuje – ale to nie jest tak, że ewolucja twórcza kończy
się na człowieku, nie ma takiej gwarancji, człowiek może być tylko etapem przejściowym. Nie można stawiać
barier, ani świadomości, ani światu. (metafizyczne koncepcje świadomości; psychologizacje metafizyki;
zmetafizykowana psychologia).
Założeniem głównym koncepcji Bergsona jest to, iż nie ma bytu, jest stawanie się – świadomość w zasadzie nie
istnieje, świadomość jest strumieniem.
34
„Życie jest nieustannym prądem” – Życie jest nieustannym przepływem elementów (aktów) świadomości. To
poszczególne akty świadomości są nieustannym przepływem. Człowiek może zrozumieć siebie tylko jako
dynamiczną strukturę. Pełna spontaniczność człowieka, brak reguł – bo wszelkie reguły prawa krępują. Bergson
wywiera duży wpływ na egzystencjalizm, personalizm, trochę też na fenomenologię.

Franz Brentano – koncepcja intencjonalności świadomości


Kazimierz Twardowski – koncepcja aktów świadomości – świadomość jest dana w pewnych aktach. Akty
świadomości skierowane są ku przedmiotowi, wypełnione są intencją, akty świadomości zawsze dążą do czegoś.
Jeżeli akt świadomości jest pusty, niewypełniony intencją, to tak jakby go nie było - intencjonalność świadomości, -
jej aktualny (aktualny od akt) charakter.
„Akt jest to stan zrealizowania się jakiejś intencji, jaką ktoś ma w stosunku do czegoś innego.”

Fenomenologia – nauka o zjawiskach - o tym, co się zjawia naszej świadomości w jakichś aktach. Husser
przyjmuje koncepcję intencjonalności świadomości twierdząc, że każdy akt ludzkiej świadomości, jeżeli występuję
to zawsze ma swój odpowiednik (noemat) w tym, co trafia (utrafia). Pytanie jednak brzmi, czym jest nasza
świadomość. Husser mówi, iż człowiek jest bytem świadomym i jest spełniaczem aktów, tzn. że życie świadomości
ludzkiej polega na spełnianiu przez człowieka aktów świadomościowych.
Tzw. naturalne nastawienie i nastawienie filozoficzne (fenomelogiczne)
naturalne nastawienie – w naturalnym nastawieniu człowiek spełniający akty nie zastanawia się nad tym jak
istnieją przedmioty, których akty te dotyczą, czy te zjawiska dotyczące aktów są tożsame z rzeczywistością, czy też
na końcu tych aktów jest świadomość – czy istnieje rzeczywistość zewnętrzna
nastawienie filozoficzne – pytanie – czym są te noematy - czyli to w co trafiają akty, czy one są realnie istniejącą
rzeczywistością czy są tylko sumą naszych wrażeń w aktach, czy nie jest tak, że są tymi aktami, tworzą ten akt
(czyli idealistyczny realizm). Żeby realizować nastawieni filozoficzne potrzebne są 2 zabiegi: redukcję eidetyczną i
redukcję transcendentalną
redukcja eidetyczna – wiąże się z pojęciem wglądu w istotę rzeczy, tzn. zredukowanie mojego poznania tego, co w
aktach się dzieje, zredukowanie do tego tylko, co jest w nich istotne i co pozwala bez doświadczenia poznać wiedzę
- sądy syntetyczne apriori - bez doświadczenia jestem w stanie je wypowiedzieć, wzbogacają naszą wiedzę. Np.
barwa pomarańczowa. Jeżeli skupiam się na zjawisku barwy, to ja nie muszę dokonywać dużej liczby doświadczeń,
żeby ustalić barwę pomarańczową (wiem, że jest ona między barwą czerwona a żółtą).
redukcja transcendentalna (fenemologiczna) – oczyszczanie świadomości, dochodzenie do „czystego ja” –
Husser twierdził, że 2 jego uczniów to zrozumiało, jeden dobrze, a drugi źle. Redukcja transcendentalna polega na
oczyszczeniu wszystkiego, co się w nas nawarstwiło w czasie nauki, przyjmowaniu sądów na wiarę w ciągu całego
naszego życia – chodzi o to, aby tak oczyścić tę świadomość, aby badać akty świadomości nie skażone żadną
wiedzą i ta świadomość oczyszczona jest „czysta”, „czyste doświadczenie” może być dziełem czystego ja.
Konkluzja ta jest idealistyczna – po przebadaniu oczyszczonych aktów dochodzi do przekonania, że rzeczywistość
nie istnieje, świat to byty intencjonalne – to, co ja tworzę wg własnej intencji, są w naszej świadomości. Świat jest
konstytuowany w bycie, a nie w sensie. Świat to suma naszych aktów wewnętrznych naszej świadomości. Neguje
nawet obiektywne, realne istnienie innych podmiotów, istnienie alter ego – inne podmioty tak samo są konstytucją
mojej świadomości, jak cała rzeczywistość zewnętrzna.
Roman Ingarden się sprzeciwiał temu. Ingarden jest fenomenologiem, lecz fenomenologiem realnym.
Argumentem dla Ingardena za tym, że świat istnieje realnie jest warstwowa budowa dzieła sztuki – kiedy patrzymy
na jakiś obraz, to mamy jakieś przeżycia, np. przeżycie piękna, ale ta warstwa aktów estetycznych to jest ostatnią
warstwą obrazu. 1 warstwa tego obrazu to fundament bytowy - malowidło – w przypadku obrazu to półtna pokryte
pigmentem. Nie byłoby przeżycia gdyby nie było fundamentu. 2 warstwą tego przedmiotu jest świat przedstawiony
– kiedy ja mówię, że na tym obrazie jest taka a taka postać i np. kobieta i mężczyzna i drzewo. Warstwa fabularna –
ta kobieta i mężczyzna to Adam i Ewa. A kiedy ja mówię Adam i Ewa, to opis raju – daję kontekst kulturowy. Coraz
bardziej nadbudowuję tę warstwy. Potem jest ocena artystyczna i tu się zjawia pojęcie dzieła sztuki – ten obraz jest
np. z okresu gotyckiego. I na samym końcu jest dzieło estetyczne – my jesteśmy poruszeni dziełem, wzrasta w nas
potrzeba piękna

35
Maks Scheler – twierdzi, że wartości, które istnieją w rzeczach mają w sobie tzw. element roszczenia, tzn., że
wartość chce być zrealizowana, tzn. że jeżeli rozpoznaję piękno, to chcę obcować z tym pięknem, jeżeli rozpoznam
dobro, to chcę czynić dobro. A dlaczego? Bo piękno, dobro „narzucają nam się”

Edyta Stein – zajmuje się stosunkami międzyludzkimi. Używa pojęcia „wczucia”, tzn. chcąc poznać cudze akty,
zrozumieć, co dany człowiek czuje, myśli należy się wczuć w jego akty, np., gdy ktoś odczuwa ból to wyobrażamy
sobie, jak my się czuliśmy i wczuwamy się w sobie i go rozumiemy.

Wykład 14
Husser uważał, że tylko dwóch spośród jego uczniów zrozumiało, czym jest redukcja transcendentalna, kto dobrze
to do tej pory trwają spory, a źle zrozumiał ją Marcin Heidegger – twórca egzystencjalizmu – kierunku, w
którym najważniejszym pojęciem jest istnienie bytu ludzkiego.
Egzystencjaliści:
- M. Heidegger
- Jean Paul Sartre /Sartr/
- Albert Camus
Hasło egzystencjalistów: egzystencja poprzedza esencję – istnienie poprzedza istotę, tzn.:
1. rozumienie literalne: człowiek najpierw istnieje, a potem stara się siebie definiować
2. negowanie stałości natury ludzkiej – więc można ich zakwalifikować do nurtu heraklitejskiego
To, co twierdzą egzystencjaliści jest to pesymistyczna wizja człowieka. Na I plan wysuwa się to, co dramatyczne,
konfliktowe. Sartre powie nawet, że „absurdem jest żeśmy się urodzili, absurdem jest, że pomrzemy.”
Heidegger używa określenia „Człowiek jest bytem rzuconym w świat bez żadnego prawa wyboru, o niczym nie
decyduje” (absurd istnienia)
Franc Kafka – opisuje piekło egzystencji
W życiu człowieka nic nie ma pewnego poza jednym, że umrze i dlatego Heidegger nazywa człowieka „bytem ku
śmierci” – Na egzystencję ludzką trzeba spojrzeć z perspektywy śmierci, Są oni przedstawicielami
egzystencjalizmu ateistycznego.
Jest jeszcze egzystencjalizm ateistyczny – nawet gdyby się okazało, że coś jest po śmierci, to i tak to nas nie
dotyczy. Dramat człowieka polega na tym, że jedyną pewnością jest to, iż umrzemy i że nasze życie nie jest
ukierunkowane wobec żadnych wartości i norm. „Niebo jest puste” – a skoro tak, to trudno jest człowiekowi żyć, bo
człowiek jednak stara się żyć wg norm. Sartre mówi, iż kierunkowanie się wobec jakichś norm jest niewarte,
rozwija, więc etykę sytuacji.
Heidegger: koncepcja metafizyczna człowieka, w której kluczową rolę odgrywa wolność absolutna, bo skoro nie ma
żadnych norm, wartości, to jest to wolność absolutna – nie ma niczego, do czego należy dążyć. Być człowiekiem to
być wolnym. Z tym, że ta wolność nazywa się wolnością tragiczną, dlatego, że z nią jest tak jak z moralnością - nie
można się od niej uwolnić, odstawić jej na bok. Nie tylko jesteśmy wolni, ale w ślad za wolnością idzie
odpowiedzialność – jesteśmy odpowiedzialni za wszystko, co zrobimy i czego nie zrobimy. Jeżeli ja dokonuję
wyboru to jednocześnie dokonuję aktu niewyboru, więc odpowiadam za to, że wybrałem to, a nie coś innego.
Ponieważ mogę wybrać nieograniczenie wiele to muszę sobie zdawać sprawę z nieodwracalności pewnych
wyborów. Mogę sobie marzyć o tym, że coś osiągnę, ale czasem porzucam coś co już, mam żeby mieć coś innego i
potem żałuję, bo już nie da się wrócić do tego co wcześniej, a czasami są to dobre decyzje.
Sartre: „Człowiek jest projektem samego siebie. Człowiek jest w ciągłym ruchu. Co człowieka powinno najbardziej
pociągać? – realizowanie wolności. Człowiek chcąc realizować wolność dąży do tego, aby żyć autentycznie. Życie
nieautentyczne – zła wiara – polega na tym, że człowiek nie tyle żyje, lecz „żyje się”, nie tyle ja żyję ile mną się
żyje – jestem bezwolnym trybikiem w jakiejś światowej maszynie – życie bez realizowania wyborów. Człowiek
żyje z dnia na dzień bez zaangażowania w wykonywanie aktów wolności. Należy realizować swoją wolę bez
względu na konsekwencje, bez względu na to, że może mi się przydarzyć coś złego.
Samotność człowieka – w tym byciu autentycznym nikt mi nie może pomóc, każdy jest autentyczny sam dla siebie,
cudza wolność jest zagrożeniem mojej wolności. „Inny zagraża mojej wolności” – inny chce mnie uprzedmiotowić,
a ja się bronię tym, że to ja go uprzedmiatawiam, i, inny chce mnie potraktować jako byt, który jest przez niego
„schwytany w siatkę pojęć”. Granicą mojej wolności jest wolność innego i vice versa granicą wolności innego jest
moja wolność”.

36
Konflikt u Sartre polega na tym, że nie ma możliwości zrównania się 2 przedmiotów. Bo kiedy ja biorę, np. telefon
komórkowy, to ja go nie muszę uprzedmiatawiać, bo on jest przedmiotem. Dramat polega na tym, kiedy chcę
uprzedmiotowić podmiot, bo on się broni. Inny człowiek staje się przedmiotem. Ja nie potrafię mieć kontaktu z
innym człowiekiem inaczej niż przez jego uprzedmiotowienie. Przykład tego, że ja chcę potraktować drugiego
człowieka jak przedmiot: „Idę ciemnym korytarzem hotelowym i widzę, że spod jednych drzwi sączy się światło.
Jestem zainteresowany i przystaję – słyszę odgłosy i patrzę przez dziurkę od klucza – widzę innego, który coś robi
nie wiedząc, że ktoś na niego patrzy, ja go w ten sposób uprzedmiotawiam – mogę innym powiedzieć, co on robi. Ja
spostrzegam, że są otwarte drzwi do pokoju i wtedy mam wybór – mogę te drzwi otworzyć lub nie. Nagle w
korytarzu zapala się światło – idzie trzeci – zobaczył mnie zaglądającego przez dziurkę i teraz on może powiedzieć
innym, że podglądam – niemożność znalezienia się na planie równości przedmiotowej – albo ja
uprzedmiotawiam albo jestem uprzedmiatawiany. Sartre mówi: „Piekło to są inni.” – tzn. dla mnie piekłem są
spojrzenia innych ludzi.
„Gonimy się jak drewniane konie na karuzeli i nie możemy się dogonić.” – albo ja odbieram komuś jego wolność,
albo on mi.

Albert Camus /kami:/- podkreśla jedną rzecz, starając się znaleźć antidotum na pesymizm Sartre’a. Camus
podkreśla świecki heroizm moralny. (świecki – nie zakotwiczony w żadnej rzeczywistości transcendentalnej) –
należy zawsze zachowywać się odważnie - bo nie ma przykazań w jego systemie – tak po prostu wypada czynić
człowiekowi – postawa włączania się w walkę bez odwoływania się do wielkich ideałów.

Istnieje jeszcze wersja teistyczna egzystencjalizmu – łączy egzystencjalizm z wiarą w Boga – Gabriel Marcel
/Marsel/ - kluczową dla stosunków międzyludzkich uznaje postawę „pozwolić drugiemu być” – tzn. starać się tak
postępować, tak żyć samemu, żeby w minimalny sposób niszczyć podmiotowość drugiego. Jest autorem „Być i
mieć” - postawa bycia i posiadania.
Egzystencjalizm ateistyczny – wysuwa na plan chęć posiadania, posiadanie oznacza stosunek do innych – relacja
spojrzenie-uprzedmiotowienie – ja biorę w posiadanie innych, nie chodzi o posiadanie w sensie materialnym. I to się
Marcelowi nie podoba. Nie podoba mu się też konsumpcjonalizm (posiadanie w sensie dosłownym, materialnym,
to, aby najwięcej mieć, posiadać). Wg niego nie warto uganiać się za rzeczami materialnymi. „Być” jest na 1
miejscu wobec „mieć” przede wszystkim dlatego, że istnieje Bóg i Bóg obdarza człowieka miłością, a nie
nienawiścią. Bóg, który jest najdoskonalszy i Bóg swoją miłością daje przykład jak postępować wobec innych ludzi.
Człowiek ma kochać Boga przez miłość do człowieka. Dobro wyświadczone drugiemu człowiekowi. Nie może być,
więc kluczową relacją, lecz powinna być miłość. Nie neguje on, tego, że ludzie mają też negatywne cechy, że
zniewalają innych – uważa jednak, iż Sartre powinien nazwać swoje analizy jedną ze struktur- bo według niego nie
jest to jedyna struktura. Może być miłość, może być spotkanie się na planie równości podmiotowej – to nie musi
być miłość, może być przyjaźń, zrozumienie, tolerancja. Między ludźmi powinna panować pozytywna relacja i w
związku z tym buduje 2 wzory relacji międzyludzkich (Martin Buber wprowadził to wcześniej):
- relacja Ja – To – kiedy uprzedmiatawiamy
- relacja Ja – Ty – kiedy zamiast To wchodzi Ty to wtedy jest relacja równości
Nie można kochać wszystkich, ale to, że ja jestem z niektórymi w relacji Ja-Ty, to nie znaczy, że mam być z innymi
w relacji Ja-To – mam być do nich życzliwy.

Relacja Ja-To – rezerwuje on ją dla instytucji – instytucje nie są podmiotami. Nie powinno się traktować ludzi jako
instytucji, jak również nie można personifikować instytucji za bardzo. Instytucja to jest plan przedmiotowy, a
człowiek podmiotowy.
Marcel – kolejny punkt to zaufanie – podstawowa postawa człowieka wobec innych – otwieranie kredytu
zaufania – ja po prostu ufam drugiemu człowiekowi, co może się łączyć z zaangażowaniem – on może zawieść
nasze zaufanie, on może mnie nawet wykorzystać. W miłości ważniejsze jest dawanie, a nie branie. Ja w miłości
staję przed drugim człowiekiem i mówię jestem do twojej dyspozycji i ufam, że mnie nie skrzywdzisz - zapraszam
go do odwzajemnienia mojej życzliwej postawy. „Wezwanie do odpowiedzi” – jeżeli się spotkają 2 ludzie z taką
postawą, to następuje komunia, czyli wspólnota osobowa – najwyższa forma stosunków międzyludzkich. Komunia
jest przedprożem naszego życia wiecznego – jest zadatkiem tego, co się przeżywa w życiu boskim. To wszystko
sprowadza się do pojęcia rozporządzalności – trzeba być rozporządzalnym – dawać kredyt zaufania, traktować
innych w kategoriach Ty, a nie To – gotowość do bycia z innymi – ale to nie może się sprowadzać do tego, aby
dawać się innym. Ta postawa rozporządzalności powinna człowiekowi cały czas towarzyszyć. Wzorem jest Bóg, bo
poświęcił syna dla rodzaju ludzkiego, wiedząc, że niektórzy go nie przyjmą.
37
Fałszem rozporządzalności jest samobójstwo – życie można oddać w skrajnych warunkach, ale ofiary nie
złożonej samemu sobie, lecz na ofiarę innych ludziom.

Wykład 14
Personalizm – teistyczna wersja egzystencjalizmu – filozofia osoby (ludzkiej i boskiej) – Bóg – najwyższa,
najdoskonalsza osoba, Bóg nie podlega ograniczeniom, człowiek – podlega ograniczeniom cielesnym. Człowiek to:
1. dusza, duchowość, nie cielesność
2. człowiek jest bytem psychofizycznym
personalizm – nawiązuje do św. Augustyna - jest dusza i ciało, lecz nie są one ze sobą w konflikcie. Człowiek
powinien poddać duszy ciało, ciało trzeba umieć wykorzystać. Nie ma definicji osoby w personalizmie, lecz opisuje
się ją

Emmanuel Mounier – lata 50-te, 60-te. Podstawowym problemem Mouniera, jaki wiąże się z osobą – osoba
ludzka żyje wśród innych osób ludzkich i żyje wobec boga (poziome i pionowe odniesienie) – zaprzeczenie Sartre –
jest równość. Grozi to niebezpieczeństwem – im większy rozwój cywilizacyjny tym mniej się spotykamy z innymi,
często spotykamy się to się za pomocą instytucji – czasami instytucja jest nawet ważniejsza i to jest groźba
technokracji – kiedy człowiek zaczyna widzieć drugiego człowieka nie jako człowieka, ale widzi go jako instytucję.
Związek osobisty nie grozi niebezpieczeństwami, a związek instytucjonalny technokracją i alienacją (czyli
wyobcowaniem). Człowiek, który wpada w sidła technokracji czuje się samotny, wyobcowany, przestaje widzieć
siebie jako człowieka, a zaczyna widzieć jako trybik w maszynie. Idzie o to, aby człowiek się nie zagubił, nie
wyalienował, nie wyobcował, nie uznał, że od człowieka jest ważniejsza instytucja.
Człowiek może przyjmować 2 postawy: interioryzacyjną (do wewnątrz – postawa pustelnika) i eksterioryzacyjną
(na zewnątrz – postawa działacza). Każdy z nas ma w sobie obie tęsknoty – bycia pustelnikiem i zarazem bycia
działaczem, ale każdy w różnych proporcjach. Jedni lepiej się czują sami z sobą a inni w zgiełku codziennego dnia.
Każdy z nas jest i taki i taki. Ale nie po równo.
Zaangażowanie filozofa – czy filozof powinien brać udział w życiu publicznym?
- NIE. Epikurejczycy i Epikur: mędrzec powinien siedzieć w ogrodzie z rodziną i poddawać się przyjemnościom
(przyjemność to unikanie cierpień cielesnych i cierpień duszy)
- TAK – stoicy – z metafizycznego poglądu wynika konieczność angażowania się w świat; pozytywiści. Wielcy
filozofowie angażowali się w życie publiczne np. Platon, Sokrates też, ale był przeciwny angażowaniu się w
politykę. Mounier – TAK – człowiek będący filozofem może sobie pobrudzić ręce. Trzeba się zaangażować w świat,
ale to wymaga przyjęcia postawy eksterioryzacyjnej i dlatego każdy filozof angażuje się w inny sposób. Chodzi o
to, aby w życiu społecznym angażować się, aby nie niszczyć osobę, ale żeby się rozwijał każdy człowiek z osobna.
Na pierwszym planie powinien być człowiek.

Filozofia Karola Wojtyły czerpie z 3 kierunków:


- św. Tomasza
- fenomenologii (uczeń Romana Ingardena)
- personalizm
Metodologicznie papież jest fenomenologiem, merytorycznie jest najbliższy personalizmowi, a dogmatycznie św.
Tomaszowi. To, że jest najbliższy personalizmowi wyraża się w roli, jaką ma dla niego osoba i o czym świadczą
tytuły jego dzieł. Praca habilitacyjna: „Ocena możliwości zbudowania etyki chrześcijańskiej w oparciu o M.
Schellra; „Miłość i odpowiedzialność”, „Osoba i czyn”.
Czyn – sprawstwo kierownicze – osoba realizuje się przede wszystkim w czynie. „Czyn jest aktem osoby” – osoba
przede wszystkim wyraża się w swoich czynach, ważna jest kontemplacja i zaangażowanie się w świat. „Czyn jest
szczególnym momentem oglądu osoby”. – tzn. że człowieka można poznać przez to, co on robi, przez działanie,
czynienie, podmiot świadomie działa. Osoba, czyli każde konkretne ludzie „ja” musi czyn uważać za skutek swej
sprawczości i w tym znaczeniu za swoją własność. Tzn. w działaniu osoba nie tylko coś tworzy, ale również osoba
w współdziałaniu tworzy samego siebie. Świat jest pełen sensu i jest ustanowiony przez Boga. Każdy z nas tworzy
siebie w działaniu i potwierdza siebie w działaniu. Osoba ludzka konstytuuje się na gruncie samostanowienia, tzn.
że z jednej strony sam nad sobą panuje, to nie tylko znaczy, że potrafią się powstrzymać od siebie i czują się wolni

38
w działaniu. Samostanowienie znaczy: 1. sam panuję – jestem wolny i odpowiadam za to co robię 2. jestem
rozporządzalny – ja sam rozporządzam i muszę wiedzieć co robię.
O tym samostanowieniu decyduje przede wszystkim sfera psychiki – dusza, ale uzewnętrznia się to przez ciało.
„Czyn niejako przebiega przez ciało i w nim się wyraża.” – czyn wyraża się w ciele, bo się odbywa w sferze
psychiki, a skoro tak to czyn jednostki, indywidualnego człowieka najlepiej się wyraża w życiu publicznym,
społecznym, bo żyjemy wśród innych ludzi, poruszamy inne osoby.

Józef Tischner – buduje filozofię dialogu (filozofię spotkania - filozofia twarzy Drugiego – poprzez twarz
odsłania nam się Drugi – ktoś, z kim ja jestem w relacji Ja-Ty. Niestety takie objawienie się twarzy jest bardzo
często utrudnione, ponieważ człowiek bojąc się innych ludzie przywdziewa maski i zasłony. Twarz człowieka
powinna wyrażać tego człowieka, a tymczasem my często zamiast twarzy spotykamy maskę. Drugi chce nas
okłamać, chce żebyśmy myśleli, iż jest jak jego maska, szczególnie, gdy ma coś do ukrycia, gdy jego twarz może
nas odstraszyć. Epifania twarzy – objawienie twarzy jest jedynym sposobem na spotkanie się 2 podmiotów
ludzkich, bo kiedy pokazuję maskę drugiemu, to ja się uprzedmiotawiam, a on to przyjmuje. Tischner twierdzi, że to
spotkanie jest prawdziwe, gdy opadną maski, zasłony i będzie to w horyzoncie agatologicznym – horyzoncie dobra
– to dobra nigdy nie jest osiągalne – jest na horyzoncie i nasze relacje międzyludzkie są w tym horyzoncie. Ale
nasze spotkania mogą się odbywać niekiedy w horyzoncie zła. Cenniejsze z perspektywy rozwoju osobowego jest
realizowanie się w horyzoncie dobra. Dobro powinno przeświecać przez Drugiego człowieka. Ja mam do czynienia
z dobrem nie bezpośrednio, lecz w stosunkach międzyludzkich i w stosunkach z Bogiem. Ale z Bogiem się
spotykam tylko w spotkaniu mistycznym, więc muszę umieć odkrywać to dobro w Drugim – widzę, że ono przez
niego prześwieca, jako istnienie obiektywne. Trzeba zrzucić maski, zasłony, trzeba realizować dialog z Drugim.

Psychoanaliza humanistyczna – XX w. Freud, Erich Fromm – idzie o rozważania nad naturą ludzką – dla
psychoanalityków człowiek jest bardzo specyficznym bytem, do tego stopnia, ze można go nazywać wybrykiem
natury – charakterystyczny jest dychotomizm człowieka – człowiek jest zdeterminowany prawami natury, ale z
drugiej strony człowiek nieustannie się buntuje przeciw naturze – zdaje sobie sprawę, że jest czymś więcej. Jako
część natury jest zwierzęciem, takim jak inne zwierzęta, ale z drugiej strony odróżnia go od świata zwierzęcego to,
że chce mu się uprawiać działalność społeczno-kulturową. „Człowiek jest jedynym zwierzęciem, któremu natura nie
stawia domu, które czuje się wypędzone z raju, jedynym zwierzęciem, dla którego jego istnienie stanowi problem.”
Człowiek przede wszystkim eksponuje swoje potrzeby psychiczne, np. potrzeba zaspokajania ciekawości, człowiek
ma potrzebę wywierania wpływu na otoczenie, a w szczególności na innych ludzi, potrzeby przezwyciężania
wszelkich objawów bezsilności. I te potrzeby psychiczne najczęściej ujawniają się w jego namiętnościach. To
namiętności tworzą naturę człowieka (miłość, nienawiść, narcyzm, destrukcja) – one w sumie tworzą charakter
człowieka.
Charakter to względnie trwały system wszelkich dążeń, poprzez które człowiek odnosi się zarówno do ludzkiego
jak i przyrodniczego świata.
Charakter to struktura organizująca ludzką energię w celu realizacji ludzkich celów.
My chcemy charakterem zastąpić ludzkie popędy.

Człowiek podlega 4 mechanizmom:


- mechanizm sadystyczny – ci, co się lubią nad drugim znęcać
- mechanizm masochistyczny – ci, co lubią, żeby się nad nimi znęcać
- mechanizm destrukcyjny (agresywny) – ci, co chcą wszystko zniszczyć
- mechanizm konformistyczny – ci, co niczego nie zrobią, jeżeli ktoś źle na to patrzy

2 gatunki agresji:
- agresja obronna – coś naturalnego
- agresja złośliwa

Czym się leczyć z tych mechanizmów?


- ratunkiem jest przede wszystkim miłość – jest najlepszym lekarstwem, bo te mechanizmy są szkodliwe, bo
szkodzą otoczeniu, a po drugie są szkodliwe dla człowieka samego, bo jak podlega ktoś tym mechanizmom, to on
się daje używać. To, co charakteryzuje człowieka w XXw. to „ucieczka od wolności.”

39
anonimowość – trzeba od niej odchodzić, bo jak nie odchodzimy, to nie jesteśmy wolni – traktowanie podmiotów
jako Ty a nie jako To.

40