Vous êtes sur la page 1sur 329

Aronson Elliot

Czowiek - istota spoeczna

Elliot Aronson

(ur. 1932) naley do grona powszechnie znanych

amerykaskich psychologw spoecznych. Prowadzi badania i wykady


z zakresu psychologii spoecznej na Uniwersytecie Harvarda, Uniwersytecie
Minnesota, na Uniwersytecie Teksaskim w Austin, a od r. 1976 na
Uniwersytecie, Kalifornijskim w Santa Cruz. W roku 1970 uzyska nagrod
Amerykaskiego Towarzystwa Psychologicznego za twrcze badania
z zakresu psychologii spoecznej, a w r. 1973 - nagrod za ksik Czowiek
- istota spoeczna. Aronson naley do twrcw ruchu znanego jako
psychologia humanistyczna. Zajmuje si gwnie problematyk badawcz
dotyczc maych grup spoecznych i dynamiki ich rozwoju, teori
motywacji oraz problematyk dysonansu poznawczego w zastosowaniu do
zagadnie psychologii spoecznej. Przy jego wspudziale, jako redaktora
naukowego i wspautora wydano piciotomowy podrcznik psychologii
spoecznej The Handbook of Social Psychology (1968), monografi
powicon poznawczej regulacji zachowania Theories of Cognitive
Consistency (1969) oraz tom rozpraw o kierunkach rozwoju psychologii
Voices of Modern Psychology (1969). Jest take wspautorem pracy
pt. Experimentation in Social Psychology oraz o stosowaniu i funkcjonowaniu propagandy Age of Propaganda (1992). Jest te autorem pozycji
The Jigsaw Classroom oraze The Methods of Research in Social
Psychology.

Przedmowa do wydania polskiego


Jaki charakter

ma

napisana

przez

wybitnego

amerykaskiego

psychologa

spoecznego, Elliota Aronsona, ksika Czowiek - istota spoeczna? Tytu, wiadomie


zapoyczony przez autora z Arystotelesowskich docieka nad natur ludzk, moe
sugerowa pozycj podejmujc problemy filozofii czowieka i rozwaania nad
uwarunkowaniami i ksztatem ludzkich wartoci. Moe si te nasuwa przypuszczenie,
e praca mwi o przeksztacaniu si - w trakcie rozwoju historyczno-spoecznego czekoksztatnych w gatunek homo sapiens. Faktycznie jednak ksika Aronsona zawiera
cakiem inne treci, pokazuje mianowicie rne badania z krgu psychologii spoecznej
i omawia prawidowoci zachowania si wspczesnych ludzi w kontaktach spoecznych.
Czowiek, zdaniem Aronsona, moe by sensownie rozumiany tylko jako istota
spoeczna, formowana przez spoeczne wpywy i sytuacje, nie za jako uspoecznione
zwierz, ktremu kultura naoya w gruncie rzeczy atwe do zerwania wdzida.
Przekor autora, a moe prawami rynku wydawniczego i potrzeb zwrcenia uwagi
potencjalnych nabywcw, tumaczy mona to, e w tytule ksiki znalazo si zwierz
spoeczne.
Mona w tej ksice widzie przede wszystkim wprowadzenie do problematyki
psychologii spoecznej. W sposb rzetelny, aczkolwiek nie nazbyt pedantyczny,
prezentowane s niektre z wanych zasad czy praw ustalonych przez psychologi
spoeczn, omwione wyniki wielu podstawowych bada empirycznych, ujawnione
tajniki warsztatu badacza, rekonstruujcego i modelujcego niektre zjawiska spoeczne
w warunkach laboratoryjnych.
Po drugie, jest to praca popularyzujca problematyk badawcz i odkrycia
psychologii spoecznej. Autor omawia m.in. takie zagadnienia, jak: konformizm,
uprzedzenia, atrakcyjno, agresja interpersonalna, przedstawiajc t problematyk
jzykiem atwym do zrozumienia i ukazujc, w jakim stopniu potoczone przekonania
znajduj oparcie bd go nie znajduj w systematycznych badaniach z zakresu

psychologii spoecznej.
Wreszcie, w ksice Aronsona wystpuj wtki eseistyczne, powicone jednak nie
dywagacjom o naturze ludzkiej, lecz moliwociom wykorzystania ustale psychologii
spoecznej do objanie fundamentalnych problemw ycia spoecznego. Tak wic autor
wyjania nie tylko to, skd si bior i na czym polegaj uprzedzenia, czy te od czego
zaley eskalacja agresji i pomidzy ludmi, lecz take poddaje te zjawiska ocenie,
zdecydowanie opowiadajc si za wartociami humanistycznymi. Ksika Elliota
Aronsona Czowiek - istota spoeczna czy wic w sobie cechy wprowadzajcego
w podstawy nauki podrcznika, pracy popularnonaukowej i eseju naukowego z zakresu
psychologii spoecznej.
Takie poczenie nioso, oczywicie, ze sob ryzyko uproszcze. Jednake ogromna
wiedza fachowa i kultura intelektualna autora, jak te rzadka umiejtno pisania
w sposb prosty o skomplikowanych rzeczach sprawiaj, e jego ksik czyta si atwo,
jednoczenie gruntownie poznajc elementy wspczesnej psychologii spoecznej.
Przed napisaniem tej pracy (r. 1972) Aronson mia ju za sob bardzo znaczny
dorobek

naukowy,

jako

wykadowca

psychologii

spoecznej

na

Uniwersytecie

Harvardzkim, potem na Uniwersytecie Minnesota, wreszcie jako kierownik Orodka


Badawczego Psychologii Spoecznej Uniwersytetu Teksaskiego w Austin. Uzyska take
znaczce wyrnienia za twrcze badania z zakresu psychologii spoecznej i aktywnie
uczestniczy w kreowaniu psychologii humanistycznej, stanowicej w owym czasie tyle
progresywny ruch spoeczny, co i koncepcj uprawiania bada psychologicznych. Przy
jego wspudziale, jako redaktora naukowego i wspautora, wydano piciotomowy
podrcznik psychologii spoecznej (The Handbook of Social Psychology, 1968 r.), monografi
powicon poznawczej regulacji zachowania (Theories of Cognitive Consistency, 1968 r.)
i tom opracowa o kierunkach rozwoju psychologii (Voices of Modern Psychology, 1969 r.).

Czym waciwie zajmuje si psychologia spoeczna? Nie zamierzamy w odpowiedzi


na to pytanie podejmowa systematycznej dyskusji nad definicjami psychologii spoecznej
- nie robi tego zreszt w swojej ksice Elliot Aronson - ale przed lektur prezentowanych
4

w pracy pogldw warto mie nieco szerszy punkt widzenia. W rnych prbach
okrelania przedmiotu tej dyscypliny zazwyczaj powtarzaj si dwa elementy. Pierwszy
z nich zawiera si w pojciu sytuacji spoecznej, drugi natomiast - w pojciu wpywu czy
oddziaywania sytuacji spoecznej na jednostk. Zakres i sposb ujmowania kadego
z tych poj s rne u rnych autorw. Tradycyjnie przyjmuje si, zgodnie z koncepcj
Gordona W. Allporta , e psychologia spoeczna bada wpyw obecnoci ludzi na procesy
psychiczne i zachowanie si jednostki. Inaczej mwic, psychologia spoeczna stara si
opisa i wyjani, w jaki sposb takie procesy, jak spostrzeganie, mylenie i uczucia oraz
zachowanie si zmieniaj si w sytuacjach spoecznych. Sytuacj spoeczn utosamia si
z obecnoci innych ludzi, z ich bezporednimi i symbolicznymi interakcjami. Przyjmuje
si nieraz, i sam fakt wyobraenia sobie przez jednostk, e inne osoby mog si pojawi,
konstytuuje sytuacj spoeczn w sensie psychologicznym. Wedug Leonarda Berkowitza
psychologia spoeczna ogniskuje swoje wysiki badawcze na poznaniu reakcji jednostki na
bodce o charakterze spoecznym, czyli na obecno innych ludzi, ich aktywno,
wytwory ich pracy, jak te wszelkie symbole o charakterze spoecznym. Rwnie
zdaniem Stanisawa Miki psychologia spoeczna zajmuje si badaniem procesw
psychicznych i zachowania si ludzi, ktrzy znajduj si w sytuacjach spoecznych.
Sytuacja spoeczna jest w tej koncepcji rozumiana bardzo szeroko, obejmuje bowiem
zarwno ludzi (jako jednostki, jako grupy, jako elementy instytucji i organizacji), jak
i wszelkie materialne i niematerialne wytwory dziaalnoci czowieka (mowa, normy
spoeczne, ideologia).
Na zarysowanym tle pogldy Elliota Aronsona w sprawie psychologii spoecznej,
jego wskazania, czym owa dyscyplina powinna si zajmowa i w jaki sposb ma
uprawia badania, prezentuj odmienne, specyficzne podejcie. Wprawdzie Aronson
zastrzega si, e nie zamierza w omawianej ksice podejmowa systematycznej dyskusji
nad definicjami psychologii spoecznej, niemniej wyranie opowiada si za pewnym
rozumieniem przedmiotu tej dyscypliny. Przedmiotem studiw psychologii spoecznej
jest wedug Aronsona wpyw spoeczny, zachodzcy w sytuacjach socjopsychologicznych.
Oglnie biorc, przez sytuacj socjopsychologiczn, jak mona wnosi z podawanych
5

w ksice przykadw i prowadzonych analiz, rozumie si kad interakcj ludzi. Jest to


znaczne zawenie w stosunku do poprzednio przedstawionych okrele sytuacji
spoecznej, eliminujce z tego obszaru zarwno subiektywne wyobraenia o innych, jak
i znaczn klas wytworw spoecznej dziaalnoci. Wpyw spoeczny oznacza natomiast
zjawisko czy proces zachodzcy pomidzy osobami, a jego wyrazem s zmiany
przekona i zachowania si tych osb, wynikajce z faktu interakcji. W tym wypadku
akcent pooony jest nie na reakcj jednostki wobec innych ludzi, lecz na sam fakt
wpywu, a zatem na zjawisko czy proces, ktre mona opisywa tylko w kategoriach
relacji.
Inaczej mwic, psychologia spoeczna opisuje i objania prawidowoci odnoszce
si do tego, jak jedni ludzie wpywaj na przekonania i zachowanie si innych, czy to
w sposb zamierzony, czy te przez sam sw obecno. Psychologia spoeczna stara si
okreli, na czym w wpyw polega i jakie jego rodzaje mona wyodrbni, dziki jakim
procesom psychologicznym dokonuje si, a take jakie czynniki i okolicznoci okrelaj
efektywno i trwao wpywu spoecznego. Ze zjawiskiem wpywu spoecznego mamy
do czynienia zarwno wwczas, gdy dwoje podobajcych si sobie ludzi ukada plany
wsplnej wycieczki, jak te w sytuacji ofiarowania wasnemu dziecku imieninowego
prezentu; w sytuacji zabierania gosu na zebraniu i krytycznego wypowiadania si
o tezach oponenta; wreszcie, przy ogldaniu dziennika telewizyjnego i suchaniu
przekazywanych informacji, opinii, komentarzy. Przebieg dyskusji w kolektywie,
prowadzcej do ustalania programw dziaania i celw do osignicia, czy bd to
konkretne i bliskie zadania, czy te odlege zamierzenia o wielkiej wadze spoecznej rwnie moe by analizowany w kategoriach wpywu spoecznego.
Przyjta przez Aronsona w niniejszej ksice koncepcja psychologii spoecznej
akcentuje autonomi przedmiotu badawczego tej dyscypliny. W tym ujciu psychologia
spoeczna przestaje by wersj psychologii oglnej, jest natomiast nauk o interakcjach
i o czynnikach

okrelajcych

ich

nastpstwa,

wyraajce

si

przekonaniach

i zachowaniu poszczeglnych osb. Wiedza z zakresu psychologii spoecznej odnosi si


do mechanizmw i uwarunkowa funkcjonowania jednostek w tym sensie, e stanowi
6

podstaw do wyjaniania i przewidywania zachowania si poszczeglnych ludzi


w okrelonych sytuacjach socjopsychologicznych.
Tak wic, zainteresowania psychologii spoecznej koncentruj si w gruncie rzeczy
na jednostce, nie za na zjawiskach czy procesach spoecznych, aczkolwiek wiedza
o podstawowych prawach rozwoju spoecznego stanowi zasadnicz przesank dla
szerszych rozwaa nad zachowaniem si ludzi. Innym aspektem dyskusji nad specyfik
psychologii spoecznej s kwestie zwizane z metodami badawczymi. Rwnie to
zagadnienie wymaga obszerniejszego komentarza, bowiem sugestie na ten temat zawarte
w ksice Aronsona reprezentuj specyficzny punkt widzenia. Poza tym takie pojcia, jak
metoda badawcza, technika badania, postpowanie badawcze, uywane s w rozmaitym
znaczeniu, dobrze wic bdzie przyjrze si nieco dokadniej temu, co naprawd rozumie
Aronson, mwic o postpowaniu badawczym w psychologii spoecznej.
W psychologii spoecznej, zgodnie z koncepcj Stanisawa Miki, naley odrnia
metody badawcze, rozumiane jako oglne sposoby postpowania, ktre prowadz do
gromadzenia odpowiednich danych i weryfikacji hipotez, oraz techniki badawcze, suce
do gromadzenia konkretnych danych. Tak wic, metoda eksperymentu laboratoryjnego
lub metoda obserwacji, istotnie rnice si oglnymi zaoeniami, mog by zastosowane
do badania tych samych zjawisk interesujcych psychologa spoecznego. Bardzo wanym
czynnikiem rnicujcym metody badawcze jest stopie, w jakim badane zjawisko czy
proces podlegaj kontroli: w przypadku obserwacji badane zjawisko wystpuje zwykle
w swych naturalnych uwarunkowaniach, w przypadku za eksperymentu pojawia si
ono i jest zmieniane w warunkach z gry okrelonych i znanych. Na takim tle mona
dokadniej charakteryzowa konkretne metody badawcze stosowane w psychologii
spoecznej i opisywa poszczeglne techniki.
Innym wariantem porzdkowania wiedzy o metodach badawczych stosowanych
w psychologii spoecznej jest wprowadzenie podziau na dwa typy bada, mianowicie
odrnianie

bada

korelacyjnych

bada

eksperymentalnych,

przyjte

m.in.

w podrczniku L. Berkowitza. Podzia taki uwzgldnia waciwoci postawionego


pytania badawczego oraz rodzaj manipulacji dokonywanych w trakcie prowadzenia
7

bada i opracowywania wynikw.


Jeli prowadzona eksploracja ma pokaza, czy i w jakim stopniu dwa lub wicej
czynniki (w jzyku metodologii nazywane zmiennymi) wspwystpuj z sob, to takie
badanie bdzie okrelone jako korelacyjne. Jeli wic okrelamy np. zaleno pomidzy
iloci czasu spdzonego na ogldaniu programw telewizyjnych przez czonkw
rodziny a czstoci pojawiania si konfliktw w rodzinie, to tego typu badanie
nazwiemy korelacyjnym. Wykrycie pozytywnego lub negatywnego wspwystpowania
zmiennych i wskazanie siy wystpujcego zwizku nie implikuje jednak zalenoci
przyczynowej pomidzy badanymi zjawiskami. Tak wic wykazanie, e w rodzinach
ogldajcych wiele programw telewizyjnych pojawia si mniej konfliktw, nie oznacza,
e telewizja agodzi obyczaje i czyni ludzi mniej wybuchowymi; moe si okaza, e
rodziny zainteresowane telewizj odznaczay si znacznie spokojniejszym stylem ycia
jeszcze przed nabyciem odbiornika.
Badaniami eksperymentalnymi nazywa si w omawianej konwencji poszukiwanie
zalenoci przyczynowo-skutkowej poprzez systematyczne, z gry okrelone manipulacje
jedn ze zmiennych i rejestrowanie pojawiajcych si wwczas nastpstw w drugiej
zmiennej. Podstawowym i niezbdny na zaoeniem modelu eksperymentalnego jest
uznanie, i wszelkie pozostae czynniki (zmienne) nie podlegaj modyfikacjom. Ustalenie,
jakie czynniki maj si zmienia i w jaki sposb oraz jakie czynniki maj mie stae
wartoci, stanowi zoone zadanie do wykonania w czasie planowania eksperymentu.
Jeli staramy si np. wykaza, jaki wpyw ma podobiestwo postaw na natenie kar
zastosowanych przez jednego z partnerw w pewnej sytuacji, to w eksperymentalnym
modelu badawczym naley przede wszystkim zapewni, aby poczucie podobiestwa
byo cile okrelone. Naley take zapewni dokadny pomiar natenia karania
i wwczas, wiedzc, e pozostae czynniki byy stae, moemy wykaza, w jakim stopniu
pierwsza ze zmiennych okrela drug.
Przedstawione uwagi stanowi niezbdne to dla zlokalizowania stanowiska Elliota
Aronsona w sprawie metod badawczych psychologii spoecznej. Pojcie badanie bd
postpowanie badawcze ma, w pracy Czowiek - istota spoeczna, szczeglne znaczenie.
8

Badaniem czy postpowaniem badawczym nazywa autor zabiegi i manipulacje


prowadzce do ustalania i wyjanienia zalenoci implikowanych przez istniejce
twierdzenia i teorie oraz weryfikujce zaoenia wyprowadzone z potocznej obserwacji
zjawisk. Opis zdarze i rejestrowanie zachowania si ludzi w sytuacjach naturalnych
zawsze cechuj si maym - zdaniem Aronsona - stopniem precyzji. Obserwacja zdarze
i zachowania ma wtpliw warto dowodow dla weryfikacji twierdze i wykrywania
podstawowych praw, nie zapewnia bowiem kontroli wystpujcych zmiennych. Wymg
powtarzalnoci i kontroli spenia wycznie badanie typu eksperymentalnego, zwaszcza
eksperyment laboratoryjny, i autor przyjmuje, i takie wanie podejcie stanowi jedyny
sposb weryfikacji twierdze naukowych psychologii spoecznej. Zdaniem Aronsona,
prawdziwie naukowa psychologia spoeczna - to eksperymentalna psychologia spoeczna.
Rygoryzm metodologiczny Elliota Aronsona ogranicza obszar zainteresowa badawczych
psychologii spoecznej. Przede wszystkim wszelkie prace podejmujce genetyczn analiz
spoecznego funkcjonowania ludzi nie mog spenia postulatu bada typu eksperymentalnego. Eksperymentalnie nie sposb np. bada, jak uprzedzenia i postawy powstaj
w trakcie wychowania. Ponadto, prowadzenie bada wycznie na laboratoryjnych
analogiach sytuacji prowadzioby do atomizacji zjawisk majcych zoon natur.
Psychologii spoecznej nie zaley przecie na bezbdnym i dokadnym przewidywaniu
zachowania si ludzi w laboratorium, ale przeciwnie, twierdzenia formuowane przez t
dziedzin nauki speniaj swoj rol dopiero wwczas, gdy dobrze objaniaj
funkcjonowanie ludzi w realnych sytuacjach socjopsychologicznych. Podobny postulat
gosi zreszt rwnie Aronson, kiedy mwi, i podstawowym rdem pyta badawczych
psychologii spoecznej jest uwana obserwacja otaczajcego wiata i refleksja nad
naturalnymi zdarzeniami. Z jego wasnych rozwaa wynika rwnie, e odkrycia
psychologii spoecznej w ostatecznej instancji sprawdzaj si, bd nie, w konfrontacji
z realnymi sytuacjami socjopsychologicznymi. Szersze rozwaania na temat przedmiotu
i metod badawczych psychologii spoecznej maj cel dydaktyczny.
Aronson napisa swoj ksik z intencj, e bdzie suya przede wszystkim
studentom, dostarczajc im informacji z zakresu psychologii spoecznej i zachcajc ich do
9

naukowej fascynacji problematyk podejmowan przez t dziedzin wiedzy. Warto wic


wiedzie, e istniej rwnie inne, ni przedstawiona, wersje obrazu psychologii
spoecznej.
Na zakoczenie wrmy do oglniejszych refleksji, pojawiajcych si przy lekturze
ksiki Aronsona. Jest cakiem oczywiste, e ksika ta, przybliajc czytelnikowi
psychologi spoeczn i pobudzajc jego zainteresowanie badaniami z tego zakresu, nie
zastpi jednak systematycznego podrcznika. Z drugiej strony, ze wzgldu na zawarte
w niej treci i sposb prezentowania materiau, bdzie ona miaa niewtpliwie wane
znaczenie dla rozwoju kultury psychologicznej, pomagajc w rozumieniu relacji
wystpujcych pomidzy ludmi i w poznawaniu prawidowoci oddziaywa
spoecznych.
Wiedza z zakresu psychologii spoecznej umoliwia nie tylko racjonaln analiz
ustosunkowa i wpyww spoecznych, lecz take pozwala przewidywa nastpstwa
rnych zdarze dla spoecznego zachowania si ludzi. Ma wic ona wane znaczenie dla
tych

wszystkich,

ktrych

dziaalno

wie

si

bezporednio

bd

porednio

z kierowaniem innymi ludmi oraz z ksztatowaniem stosunkw midzyludzkich. Z tego


wzgldu ksik Elliota Aronsona mona bez wahania rekomendowa nie tylko
zawodowym psychologom, socjologom, pedagogom, lecz take twrcom i organizatorom
kultury, ekonomistom i organizatorom produkcji, dziennikarzom i dziaaczom
zwizanym ze rodkami masowej informacji, administratorom ycia spoecznego
i politykom. W kadym jednak wypadku jest to zachta do refleksyjnej i krytycznej
lektury Czowieka - istoty spoecznej, nie za do biernej aprobaty twierdze, koncepcji czy
zalece zawartych w tej pracy.
Zwrmy przede wszystkim uwag na fakt, e zgodnie ze wiadomym zamiarem
autora cel tej pracy nie ogranicza si do pokazania wybranych problemw i warsztatu
badawczego psychologii spoecznej. Elliot Aronson stara si wykaza uyteczno wiedzy
z zakresu psychologii spoecznej dla objaniania problemw spoecznych drczcych
wspczesny wiat. W warstwie faktograficznej ksiki otrzymujemy z jednej strony
wyniki bada prowadzonych w laboratoriach psychologw spoecznych, z drugiej za 10

przykady ilustrujce rzeczywiste problemy spoeczne. Powstaje wic uzasadnione


pytanie - po pierwsze, z jakiego wiata czerpie autor swoje obserwacje dotyczce
problemw spoecznych, ktre nastpnie analizuje w wietle psychologii spoecznej, a po
drugie - w jakim stopniu ten wanie poziom wyjaniania zjawisk spoecznych o wielkiej
wadze jest wystarczajcy i zasadny.
Czytajc ksik Aronsona, atwo moemy zauway, e wiele podnoszonych w niej
problemw stanowi odzwierciedlenie problemw nurtujcych wspczesne spoeczestwo amerykaskie. Gdy przedmiotem analizy s takie np. kwestie, jak moralne
nastpstwa wojny wietnamskiej, wysiki podejmowane w celu doprowadzenia do
desegregacji rasowej w szkolnictwie, uprzedzenia etniczne i wynikajce z nich napicia
spoeczne, gwatowne narastanie przestpczoci i agresji wrd modego pokolenia,
starania o rozwizanie sprawy ubezpiecze spoecznych - to nie ma wtpliwoci, i
chodzi o zjawiska charakteryzujce odmienn od naszej rzeczywisto spoeczn. Portret
specyficznie amerykaskiego wiata spoecznego zaznacza si rwnie w przykadach,
ktre pokazuj zachowanie si ludzi bardziej lub mniej bezporednio zwizane ze sfer
uznawanych tam wartoci. W wiecie, o ktrym mwi Aronson, towarem stay si nie
tylko elegancko opakowane patki owsiane i prywatne stacje telewizyjne, lecz na
podobnej zasadzie funkcjonuje wyczyn sportowy czy informacja prasowa, a sukces
yciowy jest jednoznacznie skojarzony z osigniciami indywidualnymi, rzadko
uwzgldniajcymi szersze dobro spoeczne. wiat spoeczny dostarczajcy autorowi
przesanek do stawiania pyta badawczych i do refleksji obywatelskich, a nie tylko
poznawczych, opiera si na innych zasadach i kieruje innymi prawami, ni to ma miejsce
w naszym spoeczestwie. Odmienno ta dotyczy zarwno podstawowych wymiarw
systemu spoecznego, jak te wytworzonych przez niego wartoci i norm regulujcych
zachowanie si ludzi. W zwizku z tym wiele obserwacji, tez i koncepcji zawartych
w niniejszej ksice ma ograniczon uyteczno w naszych warunkach.
Odpowied na drugie z wysunitych pyta, mianowicie sprawa wykorzystania
wiedzy socjopsychologicznej do wyjaniania zjawisk spoecznych, wymaga kilku ustale.
Jeeli przedmiotem analizy s ustosunkowania spoeczne wystpujce pomidzy ludmi
11

i psychologiczne prawidowoci wpywu spoecznego, to pojcia psychologii spoecznej


i wypracowane przez t dyscyplin zaoenia dobrze nadaj si do tego celu.
Psychologiczne objanianie spoecznego funkcjonowania ludzi jest niewtpliwie wan
przesank do rozumienia i przewidywania rnych zjawisk i zdarze spoecznych,
w ktrych uczestnicz ludzie. Trzeba jednak zdawa sobie spraw z tego, e badania
i dociekania socjopsychologiczne koncentruj si w gruncie rzeczy na zachowaniu si
czowieka w aktualnej sytuacji bd na opisie i wyjanianiu mechanizmw sterujcych
owym zachowaniem, a formujcych si w trakcie rozwoju osobniczego. Nawiasem
mwic, Elliot Aronson, jak to ju pokazalimy poprzednio, ogranicza swoje
zainteresowania badawcze tylko do pierwszego z powyej zasygnalizowanych
problemw. Stwierdzenia dokonane przez psychologi spoeczn nie daj zatem
wystarczajcego wgldu w podstawowe uwarunkowania szeroko rozumianego rozwoju
spoecznego i w procesy tworzenia si struktur spoecznych. Dla rozstrzygania tego
rodzaju problemw niezbdna wydaje si z jednej strony perspektywa historyczna,
z drugiej za - przyjcie podstawowego zaoenia o ekonomicznych uwarunkowaniach
przemian spoecznych i egzystencji czowieka. W pracy Czowiek - istota spoeczna
sygnalizowane s wane problemy spoeczne, jednake ich analiza nie wykracza poza
kategorie socjopsychologiczne. Rzecz nie w tym, aby psychologowie spoeczni,
wypowiadajc si o zjawiskach socjopsychologicznych, posugiwali si jzykiem
i metodami charakterystycznymi dla innych dyscyplin nauki, ale skoro ju podejmuj
rozwaania na temat rde i mechanizmw przemian spoecznych, nie powinni pomija
pozapsychologicznych aspektw i uwarunkowa tych przemian. Elliot Aronson jest
wnikliwym obserwatorem zdarze spoecznych i trafnie oddziela rzeczy wane od
drugorzdnych, jednake, ograniczajc si do socjopsychologicznej perspektywy, traci
czasami z pola widzenia bardziej podstawowe procesy, determinujce ycie spoeczne.
Z pewnym

zdziwieniem

w szkolnictwie

dochodzi

amerykaskim

np.

wymaga

do

wniosku,

okrelonych

desegregacja

decyzji

rasowa

ustawodawczych

i konsekwentnej ich realizacji w praktyce spoecznej, nie za modyfikowania postaw


rodkami socjopsychologicznymi, a rozwaajc socjotechniczne warunki skutecznego
12

uodporniania onierzy amerykaskich na ideologi komunistyczn, nie bierze pod


uwag faktu, e atrakcyjno tej ideologii moe mie cakiem inne rda ni sowami
zapisane informacje, e jej akceptacja moe by wynikiem bezporedniej obserwacji zmian
dokonujcych si w wiecie wspczesnym.
Parafrazujc wasny komentarz autora, moglibymy powiedzie, e patrzy on na
otaczajcy go wiat przez okno domu, ktry w tym wiecie zosta wybudowany.

Adam Frczek

13

Podzikowania
Na tytuowej stronie figuruje moje nazwisko jako jedynego autora tej ksiki.
Z pewnoci jest prawd, e to ja napisaem wszystkie zawarte w niej sowa i wykonaem
wikszo pracy mylowej przy ich produkowaniu. Jeli wic s w ksice jakie
gupstwa, to pochodz one ode mnie, a jeli co, co przeczytasz na tych stronach,
rozgniewa ci, to ja wanie jestem osob, ktr powiniene zwymyla. Jednoczenie chc
wyzna, e nigdy nie robi niczego zupenie samodzielnie: wielu ludzi wnioso sw
wiedz i swoje myli do mej fabryki sw, chciabym wic skorzysta z tej sposobnoci,
aby podzikowa im za ich szczodr pomoc.
Szczegln pomoc okazay mi Vera Aronson i Ellen Berscheid. Starannie przejrzay
rkopis, strona po stronie i wiersz po wierszu, czynic liczne uwagi i sugestie, ktre miay
znaczny wpyw na ostateczny ksztat tej ksiki. Co wicej, ich entuzjazm dla caego
przedsiwzicia by zaraliwy i pomaga mi wygrzebywa si z licznych nawrotw
pisarskiej desperacji.
Wielu ludzi wnioso do tej ksiki wartociowe idee i sugestie. Trudno byoby
wymieni wszystkich, lecz ci, ktrych wkad by najwikszy, to: Nancy Aston, Leonard
Berkowitz, David Bradford, John Darley, Richard Easterlin, Jonathan Freedman, James
Freel, Robert Helmreich, Michael Kahn, John Kaplan, Judson Mills i Jev Sikes.
Podzikowania nale si take paniom: Judy Hilton i Faye Gibson, ktre
wielokrotnie przepisyway na maszynie rne wersje rkopisu, tak jakby naprawd
sprawiao to im przyjemno, Lynowi Ellisorowi, ktry opracowywa cierpliwie noty
bibliograficzne, oraz Williamowi Ickesowi, ktry sporzdzi indeksy. Wiksz cz tej
ksiki napisaem wwczas, gdy gociem w Orodku Badawczym Nauk Behawioralnych
(Center for Advanced Study in the Behavioral Sciences) w Stanford w Kalifornii, i jestem
gboko wdziczny personelowi tej wspaniaej instytucji za zapewnienie mi wolnego
czasu oraz wszelkich udogodnie.

14

Na koniec mio mi stwierdzi, e mj przyjaciel i mistrz, Leon Festinger, nie mia


bezporednio do czynienia z tym rkopisem. Nigdy go nie przeczyta, i o ile wiem, nie
wiedzia nawet, e nad nim pracuj. Jest on jednak odpowiedzialny za powstanie tej
ksiki. Mgbym powiedzie, e nauczy mnie wszystkiego, co wiem o psychologii
spoecznej, lecz to byoby kamstwem. Nauczy on mnie czego znacznie bardziej
wartociowego, a mianowicie - jak odkrywa rzeczy, o ktrych istnieniu nie wiedziaem
ani ja, ani zapewne nikt inny.

Elliot Aronson
Marzec 1972

15

Dlaczego napisaem t ksik?


W roku 1970/71 zostaem zaproszony na roczny pobyt do Orodka Badawczego
Nauk Behawioralnych w Stanford w Kalifornii. W cigu tego roku udzielano mi wszelkiej
pomocy i zachty, pozwolono mi robi wszystko, na co bym mia ochot, i zapewniono, e
nie bd odpowiedzialny za nic przed nikim. Tam wanie, na piknym wzgrzu,
pooonym w odlegoci ok. 50 km od San Francisco (mojego ulubionego miasta), majc
przed sob cay rok, aby robi to, czego dusza zapragnie, postanowiem napisa t
ksik. Dlaczego przebywajc w tak piknej okolicy i tak blisko pokus San Francisco,
zamknem si w czterech cianach i pisaem ksik? Nie dlatego chyba, abym by
pomylony, i nie dlatego rwnie, e potrzebowaem pienidzy. Jeli istnia jaki
konkretny powd, ktry skoni mnie do napisania tej ksiki, to jest nim zapewne fakt, e
pewnego razu uderzyy mnie moje wasne sowa, wypowiedziane do duej grupy
studentw II roku - e psychologia spoeczna jest nauk mod; sowa te sprawiy, e
poczuem si nagle podobny do tchrza.
Postaram si to wyjani. My, psychologowie spoeczni, lubimy mwi, e
psychologia spoeczna jest nauk mod - i rzeczywicie jest to moda nauka. Oczywicie,
ju co najmniej od czasw Arystotelesa wnikliwi obserwatorzy dzielili si interesujcymi
spostrzeeniami i wysuwali fascynujce hipotezy w odniesieniu do zjawisk spoecznych,
lecz owe spostrzeenia i hipotezy nie byy powanie i naukowo sprawdzane a do XX
wieku. O ile mi wiadomo, pierwszy eksperyment z zakresu psychologii spoecznej
przeprowadzi Triplett w r. 1897 (bada on wpyw wspzawodnictwa na wykonanie
danej czynnoci), lecz eksperymentalna psychologia spoeczna wystartowaa naprawd
dopiero pod koniec lat trzydziestych naszego stulecia, gwnie z inspiracji Kurta Lewina
i jego utalentowanych uczniw. Interesujce jest rwnie, e chocia Arystoteles jako
pierwszy sformuowa ok. 350 r. p.n.e. niektre podstawowe zasady spoecznego
oddziaywania i przekonywania, to jednak dopiero w poowie XX w. zasady te sprawdzi

16

eksperymentalnie Carl Hovland wraz ze swymi wsppracownikami.


Jednake z drugiej strony stwierdzenie, e psychologia spoeczna jest nauk mod,
stanowi co w rodzaju wykrtu: jest to pewien sposb usprawiedliwiania si przed
ludmi, aby nie oczekiwali od nas zbyt wiele. Moe to by zwaszcza z naszej strony
sposb uchylania si od przyjcia odpowiedzialnoci w zakresie stosowania naszej
wiedzy do rozwizywania problemw wiata, w ktrym yjemy, i nieodcznie
zwizanego z tym ryzyka. W tym sensie owiadczanie, e psychologia spoeczna jest
nauk mod, moe by niedalekie od stwierdzenia, e nie jestemy jeszcze gotowi, aby
powiedzie co wanego, uytecznego czy (jeli czytelnik wybaczy mi posuenie si tym
naduywanym sowem) istotnego.
Celem tej ksiki jest ukazanie bez osonek (cho czyni to z pewnym niepokojem),
jakie znaczenie mog mie badania z zakresu psychologii spoecznej w odniesieniu do
niektrych problemw drczcych wspczesne spoeczestwo. Wikszo danych
omawianych w tym tomie oparto na wynikach eksperymentw, natomiast wikszo
ilustracji i przykadw zaczerpnem z problemw spoecznych aktualnie wystpujcych
w Stanach Zjednoczonych - takich, jak uprzedzenia, propaganda, wojna, alienacja, agresja,
zamieszki i wstrzsy polityczne. Ta dwoisto odzwierciedla dwa moje osobiste
przewiadczenia - przewiadczenia, ktre troskliwie pielgnuj. Pierwsze - e metoda
eksperymentalna jest najlepszym sposobem zrozumienia zoonego zjawiska. Jest
truizmem w nauce stwierdzenie, e jedyna droga wiodca do prawdziwego poznania
wiata polega na odtworzeniu go - innymi sowy, aby naprawd zrozumie, co
powoduje co, nie - moemy ogranicza si do samej tylko obserwacji, lecz musimy
wytworzy pierwsze co, jeli chcemy by pewni, e naprawd spowodowao ono
drugie co. Zgodnie z drugim moim przewiadczeniem, jedynym sposobem zdobycia
pewnoci, e zwizki przyczynowe odkryte w laboratorium s prawdziwe, jest
przeniesienie ich z laboratorium do wiata realnego. Tak wic, jako naukowiec, lubi
pracowa w laboratorium; jednake jako obywatel lubi take mie okna, przez ktre
mog wyjrze na wiat. Okna, oczywicie, funkcjonuj w obu kierunkach: czsto hipotezy
wyprowadzamy wanie z ycia codziennego. Najlepiej mona sprawdza te hipotezy
17

w sterylnych warunkach laboratorium; aby za uchroni nasze idee od wyjaowienia,


staramy si nasze odkrycia laboratoryjne wyprowadza z powrotem przez to okno na
zewntrz, aby przekona si, czy dadz si one utrzyma w wiecie rzeczywistym.
U podstaw tego wszystkiego tkwi moje przekonanie, e psychologia spoeczna jest
niezwykle wan nauk i e psychologowie spoeczni mog odegra znaczc rol
w uczynieniu wiata miejscem bardziej nadajcym si do ycia. Istotnie, w bardziej
podniosych momentach skonny jestem ywi w skrytoci przekonanie, i psychologowie
spoeczni znajduj si w szczeglnie uprzywilejowanej pozycji pod wzgldem moliwoci
wywierania gbokiego i korzystnego wpywu na nasze ycie, a to dziki coraz lepszemu
poznawaniu i rozumieniu takich wanych zjawisk, jak konformizm, przekonywanie,
uprzedzenia, mio i agresja. Teraz, kiedy moje pielgnowane w skrytoci przekonanie
przestao ju by tajemnic, mog tylko obieca, e nie bd stara si wciska go
czytelnikowi na dalszych stronicach ksiki. Przeciwnie, czytelnikowi pozostawi
rozstrzygnicie, po przestudiowaniu tego tomu, czy psychologowie spoeczni odkryli lub
mog kiedykolwiek odkry co uytecznego - nie mwic ju o czym niezwykle
wanym.
Nie jest to gruby tom - i nie jest takim celowo. Ksika ta jest pomylana jako krtkie
wprowadzenie do wiata psychologii spoecznej, nie za jako encyklopedyczny katalog
bada i teorii. Poniewa zdecydowaem, i nie bdzie nazbyt obszerna, musiaem
dokonywa selekcji. Tak wic pewnych tradycyjnych tematw postanowiem w ogle nie
uwzgldnia, a ponadto nie wchodziem zbyt drobiazgowo w te tematy, ktre
zdecydowaem si omwi. Z tego powodu ksika bya trudna do napisania. Musiaem
by w niej bardziej komentatorem ni sprawozdawc. Na przykad wielu sporw nie
opisaem w caej ich rozcigoci, lecz wyraaem raczej swoj wasn o nich opini.
Dokonaem oceny (mam nadziej - w sposb uczciwy) tego, co najwierniej obrazuje stan:
rozwaanej gazi wiedzy w r. 1972 - i przedstawiem to tak jasno, jak tylko umiaem.
Decyzj tak podjem z myl o studentach - dla nich bowiem napisana zostaa ta
ksika, nie za dla moich kolegw. Jeli przez 15 lat prowadzenia wykadw nie
nauczyem si niczego innego, to w kadym razie nauczyem si tego, e chocia
18

szczegowa prezentacja wszystkich stanowisk jest uyteczna (a niekiedy nawet


fascynujca) dla kolegw wykadowcw, to jednak nie potrafi ona rozpali studentw.
Studenci pytaj nas, ktra godzina, a my na to pokazujemy im map przedstawiajc
rne strefy czasu na caym wiecie, zapoznajemy ich z histori pomiaru czasu od
wynalezienia zegara sonecznego do supernowoczesnych urzdze pomiarowych
(accutron Bulova), wreszcie opisujemy szczegowo budow zegarka narcznego. Zanim
skoczymy, znika ju cae ich zainteresowanie pytaniem. Nie ma nic bezpieczniejszego od
przedstawienia wszystkich stron wszelkich zagadnie, lecz niewiele jest rzeczy
nudniejszych. Chocia wic omawiaem zagadnienia kontrowersyjne, nie wahaem si
wyciga wnioskw. Krtko mwic, staraem si by zwizym, nie bdc stronniczym,
i prbowaem przedstawi zoone zagadnienia prosto i jasno, bez nadmiernych jednak
uproszcze. Tylko czytelnik moe rozstrzygn, w jakiej mierze udao si mi osign
kady z tych celw.

19

Rozdzia 1.
Co to jest psychologia spoeczna?

O ile nam wiadomo, Arystoteles jako pierwszy sformuowa podstawowe zasady


spoecznego oddziaywania i przekonywania. Prawdopodobnie jednak nie on pierwszy
zauway, e czowiek jest zwierzciem spoecznym* czy istot spoeczn ani te nie by
pierwszym,

ktrego

zadziwia

prawdziwo

tego

twierdzenia,

zaskakujcego

jednoczenie sw banalnoci i pytkoci. Chocia z pewnoci jest prawd, e czowiek


jest istot spoeczn, to samo dotyczy przecie mnstwa innych zwierzt, od mrwek
i pszcz a do rnych gatunkw map. Co wic oznacza stwierdzenie, e czowiek jest
istot spoeczn? Przypatrzmy si kilku konkretnym przykadom.

Student imieniem Sam i jego czterej koledzy ogldaj w telewizji kandydata na


prezydenta, wygaszajcego przemwienie wyborcze. Kandydat ten, wywar na Samie
korzystne wraenie; ze wzgldu na sw szczero podoba mu si bardziej ni
kandydat przeciwnej partii. Po skoczeniu przemwienia jeden z kolegw stwierdza,
e zrazi si do tego kandydata - uwaa go za penego faszu i zakamania i woli jego
rywala. Wszyscy pozostali koledzy chtnie przyznaj mu racj. Sam wyglda na
zaskoczonego i troch zaniepokojonego. W kocu mamrocze do swych znajomych:
Sdz, e nie okaza si on tak szczery, jak mona si byo po nim spodziewa.
* Autor posuguje si okreleniem social animal (dosownie: zwierz spoeczne). Jest to angielski odpowiednik
terminu wystpujcego w dzieach Arystotelesa. Biorc pod uwag gboko humanistyczn tre ksiki Aronsona, jego
sposb mylenia o czowieku, trafniejsze wydaje si okrelenie istota spoeczna (przyp. tum. i red. nauk.).

20

W II klasie szkoy, podstawowej nauczycielka pyta: Ile to bdzie - sze doda


dziewi doda cztery doda jedenacie? Dziewczynka w trzecim rzdzie zastanawia
si nad pytaniem przez kilka sekund, waha si, podnosi niezdecydowanie rk,
a wezwana do odpowiedzi mwi niepewnie: Trzydzieci? Nauczycielka potakuje,
umiecha si do niej, mwi: Bardzo dobrze, Peggy i przykleja jej zot gwiazd na
czole. Nastpnie pyta klas: Ile to bdzie - siedem doda cztery doda osiem doda
trzy doda dziesi? Nie czekajc ani chwili, Peggy zrywa si z miejsca i woa:
Trzydzieci dwa!.

Czteroletni chopczyk dosta na urodziny bbenek. Pobawi si nim przez kilka minut,
po czym odoy zabawk na bok i przez kilka tygodni nie zwraca wcale na ni uwagi.
Pewnego dnia przyszed w odwiedziny kolega i wzi bbenek, chcc si nim pobawi.
Nagle may waciciel wyrywa bbenek z rk swego kolegi i zaczyna bbni
zapamitale, tak jakby to zawsze bya jego ulubiona zabawka.

Dziesicioletni chopiec co dzie pochania dwa talerze patkw owsianych, poniewa


na ich opakowaniu mistrz olimpijski w dziesicioboju zachwala ten produkt, informujc,
e swoje sukcesy sportowe zawdzicza po czci spoywaniu owsianki tej wanie
marki.

Mary skoczya wanie 9 lat. Na urodziny dostaa w prezencie Zosi Gosposi komplet przyborw do pieczenia i gotowania wraz z wasn ma kuchenk. Rodzice
Mary wybrali ten prezent, poniewa dziewczynka zdaje si bardzo interesowa
sprawami kulinarnymi i zawsze pomaga mamie nakrywa do stou, przygotowywa
posiki i sprzta mieszkanie. Czy to nie cudowne - powiedzia ojciec Mary - e ona,
majc 9 lat, interesuje si ju prowadzeniem domu? Mae dziewczynki musz chyba
mie gospodarowanie zaprogramowane w swych genach. Ci zwolennicy ruchu
wyzwolenia kobiet sami nie wiedz, co mwi.

Po tragedii, jaka wydarzya si w r. 1970 na uniwersytecie stanowym w Kent (Ohio),


gdzie funkcjonariusze Gwardii Narodowej stanu Ohio zastrzelili czterech studentw,
nauczycielka szkoy redniej w Kent stwierdzia, e zabici studenci zasuyli na mier
- chocia dobrze zdawaa sobie spraw z faktu, e co najmniej dwoje z nich nie brao
udziau w demonstracji, lecz szo spokojnie przez teren uniwersytetu w czasie, gdy
rozpocza si strzelanina. Kady, kto na ulicach miasta takiego jak Kent pojawia si
z dugimi wosami, w brudnej odziey lub boso, zasuguje na to, eby go zastrzelono

21

Gospodyni domowa, ktra przez cae swoje ycie mieszka w maym miasteczku
w Montanie, nigdy nie miaa adnej stycznoci z prawdziwymi, ywymi Murzynami, ale
wie, e s oni niezaradni, leniwi i rozpustni.

George Woods jest Murzynem. Gdy przed trzydziestu kilku laty mieszkalimy obaj
w pewnej miejscowoci w stanie Massachusetts, uwaa on siebie za kolorowego
chopca, za kogo gorszego od swych biaych kolegw. Byo wiele powodw takiego
samopoczucia. Fakt, e biaa spoeczno traktowaa Georgea jako gorszego, mia
oczywicie bezporedni wpyw na chopca; poza tym szereg innych czynnikw
oddziaywao na niego w sposb bardziej poredni. W tym czasie George, gdy chcia
si rozerwa, mg wczy radio i sucha Amosa i Andyego; w suchowisku tym
doroli Murzyni byli przedstawiani jako naiwne dzieci, gupie, leniwe i niepimienne,
cho do sprytne - w sumie niezbyt rnice si od zaprzyjanionych zwierzt
domowych. Role Murzynw grali, oczywicie, biali aktorzy. W kinie George mg
zobaczy tylko stereotypowych kolorowych ludzi, zwykle szoferw lub sucych.
Typowa fabua filmw bya nastpujca: Kolorowy czowiek towarzyszy biaemu
bohaterowi w nawiedzanym przez duchy domu, gdzie sysz dziwne i zowieszcze
odgosy. Kamera pokazuje zblienie twarzy kolorowego; oczy z przeraenia
wychodz mu na wierzch, krzyczy: O moje nogi, ratujcie mnie!, po czym rzuca si
w drzwi, nie tracc czasu na uprzednie ich otwarcie. Moemy tylko domyla si, co
czu George, gdy oglda te filmy w towarzystwie swych biaych kolegw. Wikszo
dorosych znajomych Georgea byli to Murzyni ktrzy znali swoje miejsce. Byli oni
unieni wobec biaych, uywali patentowanych rodkw przeciw krceniu si wosw
(aby by mniej podobnymi do Murzynw) i niewiele dbali o swe afrykaskie
dziedzictwo. Ideaem byo by biaym, lecz cel ten by, oczywicie, nieosigalny.
Bybym zdziwiony, gdyby taki klimat nie spowodowa u Georgea obnienia oceny
samego siebie, poniewa takie zmiany w obrazie wasnej osoby nie s czym
nietypowym. Jak wykazay synne badania nad dziemi murzyskimi przeprowadzone
w latach czterdziestych przez Kennetha i Mamie Clarkw, ju w wieku trzech lat wiele
z tych dzieci nauczyo si uwaa, i s one gorsze od swych biaych rwienikw.

Jednake zachodz zmiany. Chocia dyskryminacja i niesprawiedliwo w bardzo


duym

jeszcze

stopniu

cechuj

nasze

spoeczestwo,

to

jednak

latach

siedemdziesitych dzieci Georgea Woodsa maj przed sob inne perspektywy rozwoju,

22

ni mia niegdy George: masowe rodki przekazu pokazuj obecnie Murzynw w rolach,
ktre nie s ju wycznie suebne; rodzi si duma z przynalenoci do czarnej rasy, za
afro-amerykaska historia i kultura wzbudzaj zainteresowanie i entuzjazm; popyt na
rodki przeciw krceniu si wosw spada. Spoeczestwo oddziauje na dzieci Georgea
w sposb zupenie odmienny ni kiedy na niego samego.
Aczkolwiek sytuacja rzeczywicie ulega zmianie, to jednak nie powinnimy ywi
bogiego przekonania, e zmienia si ona zawsze w kierunku wikszego humanitaryzmu.
W czasie wojny domowej w Hiszpanii, 30 sierpnia 1936 r., jeden samolot
zbombardowa Madryt. Byo kilka ofiar, lecz nikt nie zosta zabity. Wiadomo, e gsto
zaludnione miasto zostao zaatakowane z powietrza, wstrzsna wiatem do gbi.
Artykuy wstpne w gazetach na caym wiecie daway wyraz powszechnej zgrozie
i oburzeniu obywateli. Zaledwie 9 lat pniej amerykaskie samoloty zrzuciy bomby
atomowe na Hiroszim i Nagasaki. Ponad sto tysicy ludzi zostao zabitych, a niezliczone
tysice odniosy cikie obraenia. Wkrtce potem badania ankietowe wykazay, e tylko
4,5 % Amerykanw uwaao, i nie naleao uy tej broni; jest natomiast zdumiewajce,
e a 22,3 % sdzio, i Stany Zjednoczone powinny byy uy znacznie wicej tego typu
bomb, zanim dano Japonii szans poddania si. Najwyraniej w cigu tych dziewiciu lat
zdarzyo si co, co wpyno na opini publiczn.

Definicja
Co to jest psychologia spoeczna? Istnieje tyle definicji psychologii spoecznej, e ich
liczba dorwnuje niemal liczbie psychologw spoecznych. Zamiast przytacza niektre
z tych definicji, lepiej moe okreli t dziedzin nauki, przedstawiajc jej przedmiot.
Wszystkie przykady podane na poprzednich stronach ilustruj wanie sytuacje, ktrymi
zajmuje si psychologia spoeczna. Chocia sytuacje te s bardzo rnorodne, to jednak
we wszystkich wystpuje jeden wsplny czynnik: oddziaywanie spoeczne. Opinia
23

kolegw Sama o, cechach kandydata na prezydenta wpyna na ocen tego kandydata


przez Sama (lub przynajmniej na publiczne sformuowanie tej oceny).
Nagrody przydzielane przez nauczycielk wpyny na szybko i intensywno
reakcji Peggy w klasie szkolnej. Jak si wydaje, bbenek sta si bardziej atrakcyjny dla
czterolatka wskutek niezamierzonego wpywu, jaki na dziecko wywaro zainteresowanie
t zabawk ze strony kolegi. Z drugiej strony, wpyw mistrza olimpijskiego na chopca
spoywajcego patki owsiane nie by bynajmniej niezamierzony; przeciwnie, by celowo
zaplanowany, aby chopiec namawia sw matk do kupowania patkw tej wanie
marki. Gospodyni domowa

Montany

z pewnoci

nie przysza

na wiat

z niepochlebnym stereotypem Murzyna w gowie; kto w jaki sposb musia jej ten
stereotyp wcisn. W jaki waciwie sposb nauczycielka szkoy redniej z Kent
w stanie Ohio dosza do przekonania, e niewinni ludzie zasuyli na mier - oto pytanie
fascynujce i przeraajco aktualne; tymczasem powiedzmy po prostu, e na przekonanie
to niemal na pewno wpyn jej wasny, poredni udzia w tragicznych wydarzeniach na
uniwersytecie.
Nie jest wykluczone, e skonno do prowadzenia gospodarstwa domowego jest zgodnie ze sowami ojca Mary - cech genetyczn; jest jednak znacznie bardziej
prawdopodobne, e od lat niemowlcych nagradzano Mary i zachcano j za kadym
razem, gdy wyraaa zainteresowanie takimi kobiecymi sprawami, jak gotowanie,
szycie, bawienie si lalkami - w wikszym stopniu ni gdyby przejawiaa zainteresowanie
pik non, boksem czy chemi. Mona rwnie przypuszcza, e gdyby braciszek Mary
wykaza zainteresowanie gospodarstwem domowym, nie otrzymaby on Zosi Gosposi
na swoje urodziny. Ponadto, podobnie jak w przypadku maego Georgea Woodsa, ktry
czu si gorszy od swych rwienikw, obraz siebie samej mg zosta uksztatowany
u Mary przez rodki masowego przekazu, pokazujce zwykle kobiety w rolach, do
ktrych wypeniania zachcane s one w naszym krgu kulturowym - a wic w rolach
gospody domowych, sekretarek, pielgniarek, nauczycielek; rodki masowego przekazu
rzadko przedstawiaj kobiety w roli biochemiczek, profesorw wyszych uczelni czy
dyrektorw przedsibiorstw. Jeli porwnamy maego Georgea Woodsa z jego dziemi,
24

przekonamy si, e obraz samego siebie u czonkw grupy mniejszociowej moe si


zmienia; istnieje wzajemna zaleno, obustronne oddziaywanie midzy tymi zmianami
a zmianami zachodzcymi w rodkach masowego przekazu i w postawach ogu
spoeczestwa. W obrazowy sposb ilustruj to opinie Amerykanw o uyciu bomby
atomowej w 1945 roku.
Kluczowym pojciem, jakie rozwaalimy w poprzednim paragrafie, jest wpyw
spoeczny. Posuy te ono do sformuowania naszej roboczej definicji psychologii
spoecznej: przedmiotem tej nauki jest wpyw, jaki wywieraj ludzie na pogldy
i zachowanie innych ludzi (W sprawie ujmowania przedmiotu psychologii spoecznej por. uwagi
zawarte w przedmowie do wydania polskiego (przyp. red. nauk.)). Posugujc si t definicj,
bdziemy si starali zrozumie wiele zjawisk opisanych w poprzednich przykadach.
W jaki sposb inni ludzie wywieraj wpyw na dan osob? Dlaczego akceptuje ona ten
wpyw - czyli, inaczej mwic, co jej to daje? Jakie czynniki zwikszaj lub zmniejszaj
efektywno wpywu spoecznego? Czy taki wpyw ma trway skutek, czy te tylko
przemijajcy? Jakie czynniki zwikszaj lub zmniejszaj trwao skutkw wpywu
spoecznego? Czy te same zasady mona stosowa zarwno do postaw nauczycielki
szkoy redniej w Kent w stanie Ohio, jak i do atrakcyjnoci zabawek dla maych dzieci?
Jak to si dzieje, e czowiek zaczyna lubi drugiego czowieka? Czy te same procesy
zachodz wwczas, gdy zaczyna on lubi swj nowy wz sportowy lub pewn odmian
patkw owsianych? W jaki sposb u czowieka powstaj uprzedzenia wobec jakiej
grupy etnicznej lub rasowej? Czy dzieje si to analogicznie jak w przypadku powstania
sympatii, tylko na odwrt, czy te wchodzi tu w gr zupenie inny zesp procesw
psychicznych?
Wikszo ludzi interesuje si zagadnieniami tego rodzaju; tak wic wikszo ludzi
jest w pewnym sensie psychologami spoecznymi. Poniewa wikszo z nas spdza
wiele czasu na kontaktach z innymi ludmi - my oddziaujemy na nich, oni wpywaj na
nas, raduj nas, miesz i zoszcz - jest rzecz naturaln, e tworzymy hipotezy
dotyczce zachowa spoecznych. Aczkolwiek wikszo psychologw spoecznychamatorw sprawdza swoje hipotezy dla wasnej satysfakcji, jednake testom tym brak
25

cisoci i bezstronnoci cechujcych starannie zaplanowane i przeprowadzone badania


naukowe. Czsto wyniki badania naukowego s identyczne z tym co wie wikszo
ludzi. Nic w tym dziwnego - wiedza potoczna zwykle oparta jest na wnikliwej obserwacji,
ktra wytrzymaa prb czasu.
Jednake

badania,

jakie

przeprowadzaj

psychologowie

spoeczni

celu

sprawdzenia hipotez - nawet tych hipotez, ktre, jak wszyscy wiemy, s oczywicie
prawdziwe - maj wane znaczenie, poniewa wiele rzeczy, o ktrych wiemy, e s
prawdziwe, okazuje si faszywymi, gdy si je dokadnie zbada. Chocia na przykad
rozsdne wydaje si przypuszczenie, e ludzie, ktrym grozi si powan kar za pewien
sposb zachowania si, mog w kocu nauczy si gardzi tym zachowaniem, to jednak,
gdy zagadnienie zbadano w sposb naukowy, okazao si, i jest akurat odwrotnie:
u ludzi, ktrym grozi umiarkowana kara, wytwarza si niech do zakazanego
zachowania, natomiast ludzie zagroeni surow kar wykazuj nawet niewielki wzrost
pozytywnego nastawienia wobec zakazanego zachowania. Podobnie wikszo z nas, na
podstawie wasnego dowiadczenia, przypuszczaaby, e gdybymy przypadkiem
posyszeli, i kto mwi o nas mie rzeczy, nie wiedzc o naszej obecnoci, to skonni
bylibymy lubi t osob. Jak si okazuje, jest to prawda. Lecz jest rwnie prawd, e
skonni jestemy lubi t osob jeszcze bardziej, jeli niektre z podsuchanych uwag o nas
nie s bynajmniej mie. O zjawiskach tych powiemy dokadniej w dalszych rozdziaach.
W swym deniu do zrozumienia zachowania spoecznego ludzi zawodowy
psycholog spoeczny ma du przewag nad wikszoci psychologw-amatorw.
Chocia, podobnie jak amator, zaczyna on zwykle od dokadnej obserwacji, to jednak
moe wyj daleko poza ni. Nie musi czeka na wystpienie pewnych sytuacji, aby mc
zaobserwowa, jak ludzie reaguj; w rzeczy samej moe on powodowa powstawanie
tych sytuacji. Tak wic moe przeprowadzi eksperyment, w ktrym wielu ludzi zostaje
poddanych oddziaywaniu okrelonych warunkw (takich jak np. powane zagroenie
lub zagroenie umiarkowane, usyszenie przypadkiem miych rzeczy o sobie lub
pewnej kombinacji rzeczy miych i nieprzyjemnych). Ponadto moe on to zrobi
w sytuacjach, w ktrych wszystkie czynniki mona utrzymywa bez zmiany, z wyjtkiem
26

okrelonych warunkw, bdcych przedmiotem badania. Moe zatem wyciga wnioski


na podstawie danych znacznie dokadniejszych i bardziej licznych ni dane dostpne dla
psychologa spoecznego-amatora, ktry musi opiera si na obserwacjach zdarze
zachodzcych przypadkowo i w zoonych okolicznociach.
Niemal wszystkie dane przedstawione w tej ksice oparte s na eksperymentalnym
materiale dowodowym. Z tego wzgldu wane jest, aby czytelnik rozumia, na czym
polega eksperyment w psychologii spoecznej, i aby zdawa sobie spraw z zalet, wad,
problemw etycznych, ekscytacji, kopotw i zmartwie zwizanych z tego rodzaju
przedsiwziciem. Aczkolwiek zrozumienie metody eksperymentalnej jest wane, to nie
jest

bynajmniej

niezbdne

dla

zrozumienia

prezentowanych

tu

zagadnie

merytorycznych. Dlatego te rozdzia Psychologia spoeczna jako nauka zamyka t


ksik. Czytelnik moe przestudiowa ten rozdzia obecnie, przed przystpieniem do
dalszej lektury (jeli woli zapozna si z problemami technicznymi przed zagbieniem si
w materia merytoryczny), lub te moe go przeczyta w kadym momencie
zapoznawania si z niniejsz ksik, gdy tylko problemy te wzbudz jego
zainteresowanie.

Ludzie, ktrzy postpuj anormalnie,


niekoniecznie musz by szalecami
Psycholog spoeczny bada sytuacje spoeczne, ktre wpywaj na zachowanie si
ludzi. Niekiedy te naturalne sytuacje wytwarzaj nacisk tak wielki, e pod jego wpywem
ludzie zachowuj si w sposb, ktry atwo mona sklasyfikowa jako anormalny. Gdy
mwi ludzie, mam na myli bardzo wielk liczb ludzi. Moim zdaniem, okrelenie
tych ludzi jako psychotykw* nie przyczyni si do lepszego zrozumienia zachowania

27

ludzkiego. Znacznie bardziej poyteczne bdzie podjcie prby zrozumienia natury


sytuacji i procesw, ktre wywoay to zachowanie. Prowadzi nas to do pierwszego
prawa Aronsona: Ludzie, ktrzy postpuj anormalnie, niekoniecznie musz by
szalecami.

* Jak naleaoby sdzi na podstawie kontekstu, termin psychotycy zosta tu uyty jako synonim pojcia
ludzie wykazujqcy zaburzenia w zachowaniu, lub synonim potocznego, o negatywnej wartoci emocjonalnej sowa wariaci. Wg terminologii psychiatrycznej, psychoza to zesp procesw chorobowych
szczeglnie powanych, obejmujcych rne sfery funkcjonowania czowieka (przyp. red. nauk.)

Wemy jako przykad nauczycielk ze stanu Ohio, ktra stwierdzia, e czworo


studentw uniwersytetu stanowego w Kent zasuyo na mier. Nie sdz, aby bya ona
osamotniona w tym przekonaniu; a chocia wszyscy ludzie, ktrzy wyznaj taki pogld,
mog by psychotykami, powanie w to wtpi i wtpi take, czy sklasyfikowanie ich
w ten sposb przyczyni si w jakim stopniu do wzbogacenia naszej wiedzy. Po
tragicznych wydarzeniach w Kent rozesza si pogoska, e zabite dziewczta byy
w ciy - a ponadto wszyscy czworo byli brudni i tak zawszawieni, e personel kostnicy
nie mg opanowa mdoci przy ogldzinach zwok. Oczywicie, pogoski te byy
cakowicie faszywe, jednake - jak podaje James Michener - szerzyy si one lotem
byskawicy. Czy wszyscy ludzie, ktrzy wierzyli w te pogoski i je rozpowszechniali, byli
szaleni? Na dalszych stronach tej ksiki rozpatrzymy procesy prowadzce do zachowa
tego rodzaju - procesy, na ktre w wikszoci okazujemy si podatni w odpowiednich
warunkach spoeczno-psychologicznych.
Ellen Berscheid zaobserwowaa, e ludzie skonni s wyjania nieprzyjemne
zachowania w ten sposb, e postpujcego tak czowieka obdarzaj jak etykietk
(szaleniec, sadysta itd.), wyczajc go przez to z grona nas; porzdnych ludzi.
Dziki temu nie musimy ju troszczy si o jego zachowanie, poniewa nie ma ono nic
wsplnego z zachowaniem porzdnych ludzi. Wedug Berscheid, niebezpieczestwo tego
typu mylenia polega na tym, e czyni nas skonnymi do nadmiernej pewnoci siebie, jeli
chodzi o nasz wasn podatno na naciski sytuacyjne wywoujce nieprzyjemne

28

zachowanie, a to prowadzi do stosowania do naiwnego podejcia w rozwizywaniu


problemw

spoecznych.

szczeglnoci,

takie

naiwne

rozwizanie

mogoby

przewidywa opracowanie zestawu testw diagnostycznych sucych do ustalenia kto


jest kamc, kto sadyst, kto apownikiem, a kto szalecem; spoeczne dziaanie mogoby
nastpnie polega na zidentyfikowaniu tych ludzi i przekazaniu ich do odpowiednich
zakadw. Oczywicie, nie chc przez to powiedzie, e psychoza nie istnieje, ani te, e
psychotykw nie powinno si kierowa do zakadw leczniczych. Nie twierdz rwnie,
e wszyscy ludzie s tacy sami i e reaguj w rwnie zwariowany sposb na te same
intensywne naciski spoeczne. Stwierdzam natomiast raz jeszcze, e pewne zmienne
sytuacyjne mog spowodowa, i dua cz spord nas - normalnych osb dorosych
bdzie si zachowywa w sposb bardzo niesympatyczny. Jest spraw najwyszej wagi,
abymy starali si zrozumie te czynniki i procesy, ktre prowadz do nieprzyjemnych
zachowa.
Moe tu si przyda pewien przykad. Wyobramy sobie wizienie. Pomylmy
o stranikach wiziennych. Jacy oni s? Jest prawdopodobne, e wikszo ludzi
wyobrazi sobie stranikw wiziennych jako ludzi twardych, gruboskrnych i niezych.
Niektrzy mogliby nawet uzna ich za osobnikw okrutnych, o skonnociach tyraskich
i sadystycznych. Ci, ktrzy przyjmuj tego rodzaju dyspozycyjny pogld na wiat,
mogliby wskazywa, e ludzie zostaj stranikami wanie po to, aby mie sposobno
wyadowywa swe okruciestwa wzgldnie bezkarnie. A teraz wyobramy sobie
winiw. Jacy oni s? Buntowniczy? Potulni? Wszystko jedno, jakie specyficzne obrazy
znajduj si w naszych umysach, istotne jest natomiast to, e takie obrazy w ogle istniej
- i e wikszo z nas ywi przekonanie, i winiowie i stranicy zupenie rni si od
nas samych pod wzgldem cech charakteru i osobowoci.
Moe to by prawd, lecz nie bdmy zbyt pewni. Philip Zimbardo przeprowadzi
dramatyczny eksperyment, tworzc namiastk wizienia w podziemiach Wydziau
Psychologii Uniwersytetu w Stanford: W tym wizieniu umieci on grup normalnych,
dojrzaych, zrwnowaonych, inteligentnych modych ludzi. Rzucajc monet, Zimbardo
mianowa poow z nich stranikami, a poow winiami, po czym przebywali oni
29

w tym charakterze przez sze dni w tak zaimprowizowanym wizieniu i co si


wydarzyo? Pozwlmy, aby Zimbardo opowiedzia nam o tym wasnymi sowami.

Po upywie zaledwie szeciu dni musielimy zlikwidowa nasze niby-wizienie, gdy


to, co ujrzelimy, byo przeraajce. Nie byo ju jasne ani dla nas, ani dla wikszoci
badanych, gdzie jeszcze s oni sob, a gdzie zaczynaj si ich role. Wikszo
istotnie staa si winiami lub stranikami, niezdolnymi ju do wyranego
rozrnienia midzy odgrywan rol a samym sob. Wystpiy dramatyczne zmiany
w prawie kadym aspekcie ich zachowania, mylenia i odczuwania. W czasie
krtszym ni tydzie dowiadczenia zwizane z pobytem w wizieniu przekreliy
(tymczasem), to, czego badani nauczyli si przez cae ycie; wartoci ludzkie ulegy
zawieszeniu, obraz samego siebie zosta podwaony, ujawnia si najbrzydsza,
najnikczemniejsza, patologiczna strona natury ludzkiej. Bylimy wstrznici, gdy
widzielimy, e niektrzy chopcy (stranicy) traktuj pozostaych jak ndzne
zwierzta, znajdujc przyjemno w okruciestwie, podczas gdy inni chopcy
(winiowie) stali si sualczymi, odczowieczonymi robotami, mylcymi jedynie
o ucieczce, o swym wasnym, indywidualnym przetrwaniu i o swej wzrastajcej
nienawici do stranikw.

30

Rozdzia 2.
Konformizm
Jedn z konsekwencji faktu, e czowiek jest istot spoeczn, stanowi to, i yje on w
stanie napicia midzy wartociami zwizanymi z indywidualnoci a wartociami
zwizanymi z konformizmem*. James Thurer uchwyci atmosfer pewnego rodzaju
konformizmu w nastpujcym opisie:
Nagle kto zacz biec. Moe po prostu przypomnia sobie w tym momencie, e
umwi si na spotkanie z on, i stwierdzi, e jest straszliwie pno. Cokolwiek by to
byo, czowiek ten bieg ulic Szerok w kierunku wschodnim (prwdopodobnie do
restauracji Maranor, ulubionego miejsca spotka mw ze swymi onami). Kto inny,
prawdopodobnie gazeciarz w dobrym humorze, te zacz biec. Nastpny mczyzna,
zaywny dentelmen z teczk, puci si kusem. Nie mino 10 minut, a bieg ju
kady, kto znajdowa si na ulicy Wysokiej, od dworca a do gmachu sdu. Gony
pomruk stopniowo krystalizowa si w przeraajce sowo: Tama!. Tama
przerwana!

* Termin konformizm, jak objania to sam autor w dalszych swych rozwaaniach, ma oznacza dostosowanie
(dopasowanie) wasnego zachowania i sposobu mylenia jednostki do zachowania si i sposobu mylenia grupy,
niezalenie od tego, czy ze wzgldu na inne kryteria owo dostosowanie (dopasowanie) ma negatywny, czy te
pozytywny charakter. W jzyku polskim sowo konformizm ma wyranie pejoratywne zabarwienie, oznaczajc
ulego i podporzdkowanie w celu uzyskania osobistych korzyci, przy rezygnacji z wartoci pozaosobistych. Ze
wzgldu na powszechne wystpowanie terminu konformizm w psychologii spoecznej i wprowadzone przez autora
wyjanienia, zdecydowalimy w tumaczeniu polskim utrzyma sowo konformizm (przyp. red. nauk.).

31

Strach zosta wyraony sowami przez staruszk w czarnej sukni, przez policjanta na
skrzyowaniu ulic lub przez maego chopca: nikt nie wiedzia, kto pierwszy wyrzek to
zdanie, zreszt nie miao to teraz istotnego znaczenia. Dwa tysice ludzi biego
w panicznej ucieczce. Uciekajmy na wschd! Zrywa si krzyk - na wschd, aby dalej
od rzeki, na wschd, w bezpieczne miejsce. Uciekajmy na wschd! Uciekajmy na
wschd! (...) Wysoka, chuda niewiasta o surowych oczach i energicznym podbrdku
przebiega obok mnie rodkiem jezdni. Nie miaem jeszcze pewnoci, o co chodzi,
mimo wszystkich rozlegajcych si okrzykw. Zrwnaem si z t niewiast nie bez
wysiku, bo cho zbliaa si do szedziesitki, to jednak biega piknym, swobodnym
stylem i zdawaa si by w doskonalej formie.
Co si stao? - wysapaem. Rzucia na mnie szybkie spojrzenie, po czym znw
przeniosa wzrok ku przodowi, zwikszajc jeszcze troch tempo. Nie pytaj mnie,
zapytaj Boga! - odpowiedziaa.

Ten fragment opowiadania Thurbera, chocia ma charakter komiczny, jest doskona


ilustracj ludzkiego konformizmu. Jedna czy dwie osoby zaczynaj biec, majc po temu
swe powody; wkrtce biegn wszyscy. Dlaczego? Poniewa biegn inni. W opowiadaniu
Thurbera, w momencie gdy biegncy ludzie zdali sobie spraw, e tama mimo wszystko
nie ustpia, czuli si do gupio. Jednake, o ile gupiej by si czuli, gdyby nie
dostosowali si do innych, a tama rzeczywicie zostaa zerwana? Czy konformizm jest
dobry, czy zy? Pytanie to w swym najprostszym sensie jest absurdalne. Sowa jednak
przenosz take znaczenie oceniajc - tak wic okreli kogo jako indywidualist czy
nonkonformist, to dziki konotacjom tyle samo, co nazwa go kim dobrym:
okrelenie to wywouje obraz synnego pioniera amerykaskiego z okresu zdobywania
Dzikiego Zachodu - Daniela Boonea, stojcego na szczycie grskim ze strzelb
przewieszon przez rami, z rozwianymi na wietrze wosami, na tle zachodzcego soca.
Nazwa natomiast kogo konformist rwna si niemal okreleniu go jako czowieka
nieodpowiedniego: sowo to wywouje obraz szeregu urzdnikw z Madison Avenue;
w szarych flanelowych garniturach, w paskich kapeluszach, z czarnymi walizeczkami
w rku, wygldajcych tak, jakby zostali stworzeni wedug jednego szablonu,
i deklamujcych jednoczenie ten sam patriotyczny wierszyk.
Moemy jednak posuy si synonimami, ktre przekazuj cakiem inne obrazy.
32

Zamiast indywidualista czy nonkonformista moemy powiedzie dewiant, zamiast


za konformista - dobry czonek zespou. Sowo dewiant nie wywouje jako
obrazu Daniela Boonea na szczycie grskim, a okrelenie dobry czonek zespou wcale
nie przywodzi na myl szablonowego urzdnika z Madison Avenue.
Gdy

rozpatrzymy

niekonsekwencj

to

zagadnienie

pogldach

nieco

spoeczestwa

dokadniej,

dostrzeemy

amerykaskiego

na

pewn

konformizm

i nonkonformizm. Na przykad jednym z wielkich bestsellerw lat pidziesitych bya


ksika Johna F. Kennedyego pt. Profiles in Courage (Wizerunki odwanych), w ktrej
autor chwali rnych politykw za odwag, jak wykazali opierajc si silnym naciskom
i odmawiajc podporzdkowania si. Innymi sowy, Kennedy wysawia ludzi, ktrzy nie
chcieli by dobrymi czonkami zespou, ktrzy nie zgadzali si gosowa lub dziaa
zgodnie z oczekiwaniami ich partii lub wyborcw. Chocia ich postpowanie po wielu
latach zasuyo sobie na pochwa Kennedyego, to jednak bezporednie reakcje ich
kolegw nie byy bynajmniej pozytywne. Nonkonformista, po upywie duszego czasu
od swego nonkonformistycznego czynu, moe zbiera pochway historykw lub sta si
boyszczem literatury i filmu, lecz doranie nie cieszy si zazwyczaj powaaniem tych, do
ktrych wymaga nie chce si zastosowa. Obserwacja ta znalaza potwierdzenie w wielu
eksperymentach z zakresu psychologii spoecznej, a zwaszcza w eksperymencie
przeprowadzonym przez Stanleya Schachtera, w ktrym brao udzia kilka grup
studentw. Kada grupa zbieraa si dla przedyskutowania historii przypadku
nieletniego przestpcy - Johnyego Rocco, ktr kady z czonkw grupy dostawa
uprzednio do przeczytania. Po przeczytaniu materiaw polecano kadej grupie
przedyskutowa je i zaleci sposb postpowania wobec Johnyego, przy zastosowaniu
skali od traktowania bardzo agodnego do bardzo surowego. W skad typowej grupy
wchodzio ok. 9 uczestnikw, przy czym szeciu z nich byo prawdziwymi studentami,
a trzech - patnymi pomocnikami eksperymentatora. Kady z pomocnikw odgrywa
jedn z trzech rl, starannie wyuczonych zawczasu: osoby modalnej, ktra zajmowaa
stanowisko zgodne z przecitnym stanowiskiem prawdziwych studentw; dewianta,
ktry zajmowa stanowisko diametralnie przeciwne w stosunku do oglnej orientacji
33

grupy; oraz osoby nawrconej, ktra pocztkowo zajmowaa podobne stanowisko jak
dewiant, lecz w trakcie dyskusji stopniowo przechodzia na stanowisko przecitne,
zgodne z pogldami wikszoci grupy. Wyniki wykazay wyranie, e osob najbardziej
lubian bya osoba modalna, ktra stosowaa si do norm grupy; najmniej lubiany by
dewiant.
Tak wic dane te wskazuj, e establishment, czyli grupa modalna, skonny jest
bardziej lubi konformistw ni nonkonformistw. Podajc te wyniki, nie zamierzamy
sugerowa, e konformizm zawsze peni funkcje adaptacyjne, nonkonformizm za zawsze
prowadzi do niepomylnych nastpstw. Oczywicie, istniej sytuacje, w ktrych
konformizm jest wysoce podany, a nonkonformizm mgby doprowadzi do
prawdziwej katastrofy. Przypumy na przykad, e nagle doszedem do wniosku, i
znudzio mi si by konformist. Wobec tego wskakuj do swego samochodu i zaczynam
pdzi lew stron jezdni, aby zademonstrowa swj bezkompromisowy indywidualizm zachowanie takie byoby niezbyt adaptacyjne ani niezbyt uczciwe wzgldem ciebie, jeli
wypado ci jecha naprzeciw mnie (w stylu konformistycznym) t sam ulic.
Z drugiej strony, istniej sytuacje nie mniej naglce, w ktrych konformizm moe
mie rwnie zgubne i rwnie tragiczne konsekwencje. Jeden taki przykad mona znale
we wspomnieniach Alberta Speera. Speer by jednym z gwnych doradcw Adolfa
Hitlera. W swych wspomnieniach opisuje on otoczenie Hitlera jako cakowicie
konformistyczne: adne odchylenia nie byy dozwolone. W takiej atmosferze nawet
najbardziej barbarzyskie poczynani wydaway si racjonalne, gdy brak rnicy zda
stwarza zudzenie jednomylnoci, przez co kademu o wiele trudniej byo wzi pod
uwag moliwo istnienia innych alternatyw.
W normalnych warunkach ludzie, ktrzy odwracaj si plecami do rzeczywistoci,
szybko zostaj przywoani do porzdku przez kpiny i krytyk ze strony otoczenia.
W Trzeciej Rzeszy nie byo takich rodkw korekcyjnych. Przeciwnie, kade
samookamywanie si byo zwielokrotniane jak w gabinecie krzywych zwierciade,
stajc si wielekro potwierdzonym obrazem fantastycznego wiata snw, ktry traci
jakikolwiek zwizek z ponurym wiatem zewntrznym. W tych zwierciadach nie
mogem dostrzec niczego poza sw wasn twarz odbit wiele razy.

34

Co to jest konformizm?
Konformizm mona zdefiniowa jako zmian zachowania lub opinii danej osoby
spowodowan rzeczywistym lub wyobraonym naciskiem ze strony jakiej osoby lub
grupy ludzi. W wikszoci przypadkw sytuacja nie jest a tak skrajna, jak w przykadach
przytoczonych powyej. Sprbujemy przeanalizowa zjawisko konformizmu, zaczynajc
od mniej skrajnego (i zapewne prostszego) przykadu. Wrmy do naszego znajomego
Sama, hipotetycznego studenta, z ktrym spotkalimy si w rozdziale 1. Jak pamitamy,
Sam oglda w telewizji wystpienie kandydata na prezydenta, ktrego szczero
wywara na nim dodatnie wraenie. Jednake, wobec jednomylnej opinii swych
przyjaci, wedug ktrych kandydat ten by nieszczery, Sam przychyli si - przynajmniej
werbalnie - do ich zdania.

Mona wysun szereg pyta dotyczcych sytuacji tego typu:


1) Co powoduje, e ulegamy naciskowi grupy? W konkretnym przypadku, jakie
znaczenie mia ten nacisk dla Sama?
2) Jaka bya natura nacisku grupy? Co robili koledzy Sama, aby nakoni go do
konformizmu?
3) Czy Sam zmieni swoj opini o kandydacie w cigu tego krtkiego, lecz
przeraajcego okresu, mianowicie gdy dowiedzia si, e aden z kolegw nie podziela
jego zdania? Czy te Sam pozosta przy swej pierwotnej opinii, modyfikujc jedynie to, co
powiedzia o kandydacie? Jeli nastpia zmiana opinii, to czy bya trwaa, czy te jedynie
przejciowa?
Niestety, nie potrafimy powiedzie cile i dokadnie, co dziao si w tym czasie
w umyle Sama, poniewa w sytuacji tej jest wiele czynnikw, ktrych nie znamy. Na
przykad nie wiemy, jak pewny by Sam swej pierwotnej opinii; nie wiemy, jak bardzo
lubi ludzi, z ktrymi oglda wystpienie kandydata; nie wiemy, czy Sam uwaa, e
35

potrafi dobrze oceni szczero innych, ani te, czy sdzi, i jego koledzy potrafi dokona
tego samego; nie wiemy, czy Sam ma w ogle siln osobowo, czy te jest raczej mikki;
itd. Moemy natomiast stworzy sytuacj eksperymentaln nieco podobn do tej, w ktrej
znalaz si Sam, oraz kontrolowa i zmienia czynniki, ktre naszym zdaniem mog by
wane. Tak podstawow sytuacj zastosowa Solomon Asch w swej klasycznej serii
eksperymentw. Wyobra sobie, e bierzesz w nich udzia. Zgosie si na ochotnika, by
uczestniczy w eksperymencie badajcym spostrzeganie. Wchodzisz do pokoju razem
z czterema innymi uczestnikami. Eksperymentator pokazuje wszystkim narysowany
odcinek linii prostej (odcinek X). Jednoczenie pokazuje wam dla porwnania trzy inne
odcinki (A, B i C). Wasze zadanie polega na ocenieniu, ktry z tych trzech odcinkw jest
najbardziej zbliony pod wzgldem dugoci do odcinka X. Jeste zaskoczony, gdy
zadanie to jest bardzo atwe. Nie masz adnych wtpliwoci, e poprawn odpowiedzi
jest B i gdy przyjdzie twoja kolej, powiesz oczywicie, e chodzi tu o odcinek B. Jednake
jako pierwszy odpowiadasz nie ty, lecz inny uczestnik, ktry przyglda si z namysem
odcinkom i mwi: Odcinek A. Otwierasz usta ze zdumienia i patrzysz na niego kpico.
Jak on moe myle, e to A, skoro kady gupiec zauwayby, e to B? - zadajesz sobie
pytanie. Musi by albo lepy, albo pomylony. Teraz przychodzi kolej na drugiego
uczestnika; on take wybiera odcinek A. Zaczynasz si czu jak Alicja w Krainie Czarw.
Jak to moe by? - pytasz sam siebie. Czy obaj ci ludzie s albo lepi, albo pomyleni?
Po nich jednak odpowiada nastpna osoba i take mwi: Odcinek A. Przypatrujesz si
jeszcze raz tym odcinkom. Moe to wanie ja trac rozum - mamroczesz bezgonie do
siebie. Teraz czwarta osoba tak samo jak jej poprzednicy ocenia, e poprawnym
odcinkiem jest odcinek A. Zimny pot wystpuje ci na czoo. Wreszcie przychodzi twoja
kolej. To jest oczywicie odcinek A - stwierdzasz. Wiedziaem to od razu.
Jest to wanie ten rodzaj konfliktu, jaki wzbudzano w studentach biorcych udzia
w eksperymencie Ascha. Jak mona si domyla, osoby, ktre odpowiaday jako
pierwsze i podaway niepoprawn odpowied, byy pomocnikami eksperymentatora
i czyniy to zgodnie z jego instrukcj. Sama ocena bya niewiarygodnie atwa. Bya tak
atwa, e gdy badanych nie poddawano naciskowi grupy, lecz pozwalano im
36

w pojedynk dokonywa ocen szeregu odcinkw rnej dugoci, bdnych odpowiedzi


nie byo prawie wcale. Istotnie, zadanie byo tak atwe, a rzeczywisto fizyczna tak
wyrana, e sam Asch by mocno przekonany, i jeli nawet cz badanych ulegnie
naciskowi grupy, to bdzie ich bardzo niewielu. Okazao si jednak, e nie mia racji. Gdy
wikszo wspuczestnikw zgodnie podawaa te same niepoprawne odpowiedzi w serii
dwunastu ocen, to mniej wicej trzy czwarte badanych przynajmniej raz dostosowao si
do wikszoci, odpowiadajc niepoprawnie. Biorc pod uwag wszystkie odpowiedzi,
stwierdzono, e przecitnie 35 % ogu odpowiedzi byo zgodnych z niepoprawnymi
ocenami podawanymi przez wsplnikw Ascha.
Sytuacja w eksperymencie Ascha jest interesujca, poniewa w przeciwiestwie do
wielu sytuacji, w ktrych moemy mie skonno do konformizmu, nie byo tu adnego
wyranego ograniczenia indywidualnoci. Innymi sowy, sankcje przeciw nonkonformizmowi s w wielu sytuacjach wyrane i jednoznaczne. Ja na przykad nie cierpi nosi
krawata i w wikszoci sytuacji to niewielkie dziwactwo uchodzi mi na sucho. Z jednym
wyjtkiem: czsto zatrzymuj mnie u wejcia do restauracji i grzecznie (lecz stanowczo)
informuj, e jeli nie zgodz si woy krawata oferowanego mi przez starszego kelnera,
nie bd mg zje obiadu w tej restauracji. Mog albo woy krawat i zje obiad, albo
wyj, swobodny i z rozpitym konierzem,

ale godny. Ujemne nastpstwa

nonkonformizmu wystpuj tu bardzo wyranie.


W

eksperymencie

Ascha

natomiast

(i w hipotetycznym

przykadzie

Sama

ogldajcego w telewizji wystpienie kandydata na prezydenta) sytuacja bya znacznie


bardziej subtelna. W obu tych sytuacjach nie byo adnych wyranych nagrd za
konformizm ani adnych wyranych kar za dewiacj. Dlaczego wic i Sam, i badani przez
Ascha dostosowywali si do zdania wikszoci? Wydaje si, e wchodz tu w gr dwie
gwne moliwoci: albo doszli do przekonania, wobec jednomylnego pogldu
wikszoci, e ich wasne opinie byy niezgodne z prawd, albo te poszli za tumem
(mimo wewntrznego przewiadczenia, e ich wasne oceny s suszne) dla pozyskania
sympatii wikszoci lub dla uniknicia nieprzychylnoci grupy, co mogoby by
konsekwencj niezgadzania si z jej zdaniem.
37

Krtko mwic, sugerujemy, e osoby te miay przed sob dwa wane cele: postpi
waciwie oraz zachowa yczliwo innych ludzi przez dostosowanie si do ich
oczekiwa. W wielu okolicznociach oba te cele mona zrealizowa w jednym prostym
dziaaniu. Prowadzenie samochodu praw stron jezdni jest postpowaniem waciwym,
a zarazem spenia oczekiwania innych ludzi; tak samo jest wtedy, gdy ofiarowujemy
kwiaty matce w dniu wita Matki, gdy udzielamy waciwych wskazwek
przechodniowi pytajcemu o drog lub gdy uczymy si pilnie, aby dobrze zda egzamin.
Podobnie, gdyby inni odpowiadali zgodnie z twoj ocen dugoci odcinkw, mgby
zrealizowa oba cele, podajc szczerze wasn ocen. Jednake w eksperymencie Ascha
wytworzono konflikt midzy tymi dwoma celami. Gdyby by w tym eksperymencie
osob badan i gdyby ywi pocztkowo przekonanie, e waciw odpowiedzi jest
wskazanie odcinka B, wwczas odpowied taka mogaby zaspokoi twoje pragnienie, aby
postpi waciwie - lecz mogaby take kolidowa z oczekiwaniami twoich
wsptowarzyszy, ktrzy skonni byliby pomyle, e jeste nieco dziwny. Z drugiej
strony, wybr odcinka A mgby pozyska ci akceptacj innych, jeli jednak nie zostae
przekonany o susznoci ich ocen, to byby on sprzeczny z twoim pragnieniem, aby poda
waciw odpowied.
Czy koledzy przekonali Sama, e preferowany przez niego kandydat na prezydenta
jest nieszczery, czy te Sam po prostu zgodzi si z ocen kolegw w celu uzyskania ich
akceptacji, nadal jednak wierzc w szczero swego kandydata? Nie wiem; poniewa Sam
jest osob hipotetyczn, nie moemy da definitywnej odpowiedzi na to pytanie. Czy
badani, ktrzy w eksperymencie Ascha dostosowali si do wikszoci, byli przekonani, e
ich pierwotna ocena bya niepoprawna; a jednomylna ocena innych - suszna?
Moglibymy ich zapyta; istotnie, po zakoczonym eksperymencie Ascha pytano
badanych, czy rzeczywicie widzieli te odcinki w sposb niezgodny z ich prawdziwymi
wymiarami, czy te jedynie tak powiedzieli. Nieliczni badani upierali si, e naprawd
widzieli je w ten sposb. Skd jednak moemy mie pewno, e badani ci mwili
prawd? Postaw si na miejscu badanego. Przypumy, e ugie si pod naciskiem
grupy, chocia nadal bye pewny, e twoja pierwotna ocena bya suszna. Przyznanie si
38

do tego mogoby by dla ciebie krpujce, poniewa wyszedby na czowieka sabego,


miczaka. Ponadto przyznaby si w ten sposb, e nie zastosowae si do polecenia
eksperymentatora, aby podawa sw wasn ocen. Jest wic zupenie moliwe, e
badani, ktrzy rzekomo widzieli odcinki w taki sam sposb jak grupa, w rzeczywistoci
okamywali eksperymentatora w celu uniknicia kompromitacji.
Jak wic moemy ustali, czy nacisk grupy rzeczywicie wpywa na percepcj?
Zastanwmy si przez chwil nad t spraw. Przypumy, e powtarzamy eksperyment
Ascha, lecz chocia tak jak poprzednio pozwolilimy prawdziwym badanym obejrze
reakcj ich wsptowarzyszy (tj. pomocnikw eksperymentatora), to jednak nie
wymagamy, aby podawali swe oceny w obecnoci innych. Gdyby badani wybierali bez
wiadkw te same odcinki co publicznie, wwczas przekonalibymy si, i reakcje
wsptowarzyszy

eksperymencie

Ascha

rzeczywicie

przekonay

badanych

o faszywoci ich wasnych pierwotnych ocen. Jeli natomiast badani dokonywali wyboru
niezgodnego z wasn ocen jedynie dla pozyskania przychylnoci grupy, to wwczas
w decyzjach podejmowanych na osobnoci powinni w znacznie mniejszym stopniu
dostosowywa si do ocen innych. Hipotez t sprawdzono eksperymentalnie w kilku
badaniach. Rezultaty s zgodne: chocia w adnym z tych bada nie udao si zapewni
warunkw penej intymnoci, to jednak im wiksze byo poczucie braku kontroli, tym
mniejszy konformizm. Wynik taki uzyskano niezalenie od tego, czy badani oceniali
dugo odcinkw, liczb uderze metronomu, czy estetyczn warto dziea sztuki
nowoczesnej. Tak wic wydaje si, e nacisk skaniajcy do konformizmu wobec ocen
innych ludzi ma co najwyej niewielki wpyw na osobiste oceny osb badanych
eksperymentalnie.

39

Czynniki powodujce nasilenie


lub osabienie konformizmu
W sytuacjach podobnych do tych, ktre bada Asch, jednomylno opinii wikszoci
jest jednym z czynnikw majcych decydujcy wpyw na prawdopodobiestwo, e
badany dostosuje swoj ocen do tej opinii. Badany, jeli spotka chocia jednego
sprzymierzeca, podziela jego stanowisko i jest o wiele mniej skonny dostosowa si do
bdnej oceny wikszoci. Co wicej, w przypadku jednomylnoci liczebno tej
jednomylnej wikszoci nie musi by nawet zbyt dua, aby mc nakoni osob badan
do maksymalnego konformizmu. Tendencja do podporzdkowania si naciskowi grupy
jest mniej wicej tak samo wielka wtedy, gdy jednomylna wikszo skada si tylko
z trzech osb, jak i wtedy, gdy skada si ona z szesnastu osb.
Dalsze dwa wane czynniki to: osobowo badanego oraz skad grupy. Osoby, ktre
w ogle maj o sobie niskie mniemanie, znacznie atwiej ulegaj naciskowi grupy ni
osoby o wysokiej samoocenie. Ponadto, w danej sytuacji mona wpywa na samoocen
dotyczc okrelonego zadania. Tak wic osoby, ktrym uprzednio umoliwiano
odniesienie sukcesw w takim zadaniu jak ocenianie dugoci odcinkw, s daleko mniej
skonne do konformizmu ni osoby, ktre nie miay takiego przygotowania. Na tej samej
zasadzie, jeli kto jest przekonany, e ma niewielkie zdolnoci do wykonania
otrzymanego zadania lub e nie ma ich wcale, to jego skonno do konformizmu wzrasta.
Drug stron medalu jest, oczywicie, skad grupy wywierajcej nacisk na jednostk.
Grupa skuteczniej skania do konformizmu, jeli: 1) skada si ze specjalistw, 2) jej
czonkowie (indywidualnie lub zbiorowo) s dla danej jednostki osobami znaczcymi, lub
3) czonkowie grupy (indywidualnie lub zbiorowo) s pod pewnym wzgldem podobni
do tej jednostki. A zatem, wracajc do naszego hipotetycznego studenta - Sama,
oczekiwalibymy e atwiej ulegnie on naciskowi swych znajomych, jeli uwaa ich za
specjalistw w zakresie polityki i w ocenianiu stosunkw midzyludzkich. Ponadto,

40

gdyby ludzie ci byli dla niego wani jako potencjalni przyjaciele, jego podporzdkowanie
si byoby bardziej prawdopodobne ni wtedy, gdyby to byy dla niego osoby obojtne.
I wreszcie fakt, i znajomi Sama s podobnie jak on studentami, sprawia, e ich ocena ma
wikszy wpyw na jego zachowanie ni, powiedzmy, opinia grupy dziesiciolatkw, czy
grupy urzdnikw w starszym wieku, czy te grupy portugalskich biochemikw.
Wane jest take to, czy jednostka ma poczucie bezpieczestwa w danej sytuacji.
Gdyby Sam by pewny, e jego znajomi lubi go i akceptuj, to byby bardziej skonny
wyrazi odmienny pogld ni w sytuacji niepewnoci. Twierdzenie to zostao poparte
wynikami bada eksperymentalnych Jamesa Dittesa i Harolda Kelleya, w ktrych to
badaniach zachcano studentw collegeu, aby przyczyli si do atrakcyjnej i cieszcej si
prestiem grupy, a nastpnie podawano im informacje o tym, jak pewna jest ich pozycja
w tej grupie. Mianowicie, wszystkich czonkw grupy informowano, e w kadej chwili
grupa

moe

usun

kadego

nich

dla

zwikszenia

efektywnoci

swojego

funkcjonowania. Nastpnie rozpoczynano w grupie dyskusj nad przestpczoci


nieletnich. Co pewien czas dyskusj przerywano i proszono uczestnikw, aby kady
z osobna oceni wszystkich pozostaych czonkw ze wzgldu na ich warto dla grupy.
Po dyskusji informowano kadego, jak oceniali go inni; w rzeczywistoci podawano
przygotowane zawczasu, nieprawdziwe informacje. U niektrych czonkw grupy
wytwarzano przekonanie, e s dobrze widziani, u innych za - e nie s zbyt popularni.
Konformizm kadego czonka grupy mierzono na podstawie opinii, jakie wyraa on
nastpnie w trakcie dyskusji nad przestpczoci nieletnich, a take na podstawie jego
ulegoci wobec nacisku grupy podczas wykonywania prostego zadania percepcyjnego.
Wyniki wykazay, co nastpuje: ci spord badanych cenicych sobie przynaleno do
grupy, u ktrych wytworzono przekonanie, e s jedynie umiarkowanie akceptowani,
czciej dostosowywali si do norm i standardw ustanawianych przez grup ni ci,
ktrych poinformowano, i s w peni akceptowani. Innymi sowy, jednostce majcej
ustalon pozycj w grupie atwiej jest wyraa pogldy odmienne w stosunku do grupy.

41

Nagrody i kary a informacja


Jak wskazywaem wczeniej, istniej dwa moliwe powody konformizmu. Po
pierwsze, zachowanie innych mogo przekona jednostk, e jej pierwotna ocena bya
bdna. Po drugie, moe ona chcie unikn kary, takiej jak odrzucenie czy wymianie
przez grup, lub uzyska nagrod w postaci przyjani czy akceptacji ze strony grupy.
Zachowanie osb badanych w eksperymencie Ascha i w innych podobnych
eksperymentach zdaje si wynika gwnie z denia do uzyskania nagrody lub
uniknicia kary. wiadczy o tym fakt, e konformizm badanych by bardzo nieznaczny,
gdy pozwolono im odpowiada na osobnoci.
Z drugiej strony, istnieje wiele sytuacji, w ktrych dostosowujemy si do zachowania
innych, poniewa ich zachowanie jest dla nas jedyn wskazwk co do waciwego
sposobu dziaania. Krtko mwic, inni ludzie czsto su nam do okrelenia
rzeczywistoci. Przytoczony na pocztku niniejszego rozdziau fragment opowiadania
Thurbera stanowi wanie ilustracj tego typu konformizmu. Wedug Leona Festingera,
gdy rzeczywisto fizyczna staje si coraz bardziej niepewna, ludzie polegaj w coraz
wikszym stopniu na rzeczywistoci spoecznej - tzn. s bardziej skonni dostosowa si
do tego, co robi inni ludzie, nie dlatego, e boj si kary, lecz dlatego, e zachowanie
grupy dostarcza im wartociowej informacji, pozwalajcej ustali, czego si od nich
oczekuje. Rozrnienie to atwiej bdzie wyjani za pomoc przykadu. Przypumy, e
w nie znanym sobie budynku musisz skorzysta z toalety. Pod napisem Toalety jest
dwoje drzwi, lecz niestety, jaki wandal usun z nich oznaczenia i nie wiesz ktra toaleta
jest Dla Pa, a ktra Dla Panw. Oto prawdziwy dylemat! Obawiasz si otworzy
ktrekolwiek drzwi, eby nie narazi si na zakopotanie lub nie wprawi w zakopotanie
innych. Gdy tak si mczysz, przestpujc z nogi na nog, drzwi po lewej stronie
otwieraj

si

wychodzi

nich

dentelmen

dystyngowanym

wygldzie.

Z westchnieniem ulgi ruszasz naprzd, upewniony, e toaleta z lewej strony jest dla
mczyzn, z prawej za - dla kobiet. Skd ta pewno? Jak wiemy, badania wykazay, e
42

im wiksze zaufanie ma dana jednostka do wiedzy i solidnoci drugiej osoby, tym


bardziej jest skonna pj za jej przykadem i dostosowa si do jej zachowania. Tak wic
jest niemal pewne, e pjdzie za przykadem dystyngowanie wygldajcego dentelmena,
o wiele pewniejsze, ni gdyby to by np. obdarty facet z dziko byszczcymi oczyma.
A oto nastpny przykad. W Turcji podobno uwaa si, e dobre wychowanie
wymaga, aby go po posiku czka, okazujc w ten sposb gospodarzowi, i jedzenie mu
smakowao. Przypumy, e nie wiedzc o tym zwyczaju jeste z wizyt w domu
pewnego tureckiego dygnitarza, w towarzystwie paru dyplomatw z Ministerstwa Spraw
Zagranicznych. Jeli po posiku dentelmeni ci zaczn czka, to prawdopodobnie ty
rwnie zaczniesz wydawa te same odgosy. Twoi wspbiesiadnicy dostarczyli ci
wartociowej informacji. Z drugiej strony, gdyby znalaz si w tym samym domu
w towarzystwie grupy zapanikw i gdyby te osiki zaczy czka po obiedzie, to
przypuszczam, e unikaby naladowania ich, tj. uznaby prawdopodobnie ich
zachowanie za przejaw zych manier. Gdyby jednak twoi towarzysze, widzc, e nie
bierzesz z nich przykadu, spiorunowali ci wzrokiem, mgby rwnie zacz czka nie dlatego, e dostarczyli ci waciwej informacji, lecz z powodu obawy przed
odrzuceniem czy odwetem za to, e nie okazae si dobrym koleg i nie chciae
naladowa ich prostackiego zachowania.
Chciabym podkreli, e konformizm wynikajcy z obserwowania innych w celu
uzyskania informacji o waciwym sposobie zachowania ma zwykle powaniejsze
nastpstwa ni konformizm zmierzajcy do uzyskania akceptacji lub do uniknicia kary.
Skonny bybym twierdzi, e jeli dana osoba znajduje si w niejasnej sytuacji, w ktrej
musi posuy si zachowaniem innych ludzi jako wzorem dla swego wasnego
zachowania, to pniej w podobnych okolicznociach, gdy zabraknie tego rodzaju
wskazwek, prawdopodobnie powtrzy swe nowo wyuczone zachowanie. Oczywicie,
postpi w ten sposb, o ile do tego czasu nie uzyska wyranych dowodw, e jej dziaania
byy niewaciwe czy niesuszne.
Tak wic, wracajc do naszego przykadu, przypumy, e w turecki dygnitarz
ponownie zaprosi ci do swego domu na obiad. Tym razem jednak jeste jedynym jego
43

gociem. Czy bdziesz czka po jedzeniu, czy te nie? Chwila zastanowienia i odpowied
nie nastrcza ju wtpliwoci: gdyby w czasie pierwszej wizyty w domu dygnitarza
tureckiego czka po posiku dlatego, e uwiadomie sobie, i jest to waciwy sposb
postpowania

(jak

dyplomatw),

to

byoby

przypadku

prawdopodobnie

spoywania

czkaby

rwnie,

obiadu

spoywajc

towarzystwie
obiad

tylko

z gospodarzem domu. Gdyby jednak za pierwszym razem czka z obawy przed


odrzuceniem lub kar (jak byoby w przypadku wizyty w towarzystwie zapanikw), to
bdc jedynym gociem nie czkaby prawie na pewno. Wracajc do Sama i do kandydata
na prezydenta, atwo teraz zrozumiesz jeden z gwnych powodw, dla ktrych trudno
byoby nam przewidzie, jak Sam rzeczywicie gosowaby w wyborach. Jeli
podporzdkowa si grupie jedynie dla uniknicia kary lub pozyskania akceptacji, to
w zapewniajcej tajno kabinie wyborczej gosowaby zapewne w sposb niezgodny
z pogldem wyraonym przez jego kolegw. Jeli natomiast Sam potraktowa t grup
jako rdo informacji, to prawie na pewno gosowaby przeciw kandydatowi, ktry
pocztkowo mu si podoba.

Powtrzmy jeszcze raz: gdy rzeczywisto jest niejasna, inni ludzie staj si
gwnym rdem informacji. Oglno tego zjawiska dobrze ilustruj badania
przeprowadzone przez Stanleya Schachtera i jego studentw, ktre wykazay, e ludzie
dostosowuj si do innych nawet przy ocenie czego tak osobistego, jak tre swych
wasnych emocji. Zanim opiszemy te badania, musimy najpierw wyjani, co rozumiemy
przez emocje. Wedug Williama Jamesa, emocja ma zarwno tre uczuciow, jak
i tre poznawcz. Jeli na przykad, przechadzajc si po lesie, napotkamy dzikiego,
zgodniaego niedwiedzia, to zachodz w nas zmiany fizjologiczne. Zmiany te wywouj
podniecenie - z fizjologicznego punktu widzenia jest to reakcja wspczulnego ukadu
nerwowego, podobna do tej, jak mogoby wywoa spotkanie osoby, na ktr si
gniewamy. Reakcj t interpretujemy jako strach (nie za jako gniew czy eufori) tylko
wtedy, gdy uwiadamiamy sobie obecno bodca wywoujcego strach (dzikiego
niedwiedzia). Co jednak dziaoby si, gdybymy odczuwali fizjologiczne pobudzenie
44

w nieobecnoci odpowiedniego bodca? Gdyby np. kto ukradkiem wpuci nam do


pokoju

rodek

chemiczny

powodujcy

sam

reakcj

fizjologiczn?

Czy

odczuwalibymy strach? William James powiedziaby prawdopodobnie, e nie - o ile


w naszym otoczeniu nie wystpuje odpowiedni bodziec.
Teraz

moemy

przystpi

do

opisania

bada

Schachtera.

jednym

z eksperymentw badanym wstrzykiwano albo epinefryn - syntetyczn posta


adrenaliny, ktra wywouje fizjologiczne pobudzenie - albo nieszkodliwe placebo.
Wszystkim badanym powiedziano, e otrzymali preparat witaminowy o nazwie
suproxin. Spord badanych, ktrym wstrzyknito epinefryn, cz poinformowano
o tym, e wystpi u nich pewne objawy uboczne, m.in. koatanie serca i drenie rk. S
to, istotnie, niektre z efektw podania epinefryny. Tote, gdy u badanych tych wystpiy
wspomniane objawy, mieli oni odpowiednie wyjanienie. Mogli powiedzie sobie: Serce
mi bije i rce mi si trzs z powodu otrzymanego zastrzyku, nie za z jakich innych
przyczyn. Innych badanych jednak nie powiadomiono zawczasu o tych symptomach.
Gdy wic serce zaczo tuc si im w piersi i rce poczy dre, w jaki sposb to
odczuwali? Odpowied jest nastpujca: W taki sposb, w jaki odczuwali to ludzie w ich
otoczeniu. Mianowicie, w sytuacji tej pojawiaa si take osoba podstawiona, a badanych
informowano, e ona rwnie otrzymaa zastrzyk suproxiny. W jednej sytuacji ten
pomocnik eksperymentatora, zgodnie z otrzyman instrukcj, zachowywa si w sposb
euforyczny; w innej sytuacji polecono mu przejawia silny gniew. Wyobra sobie, e sam
jeste w takiej sytuacji: znajdujesz si w pokoju z drug osob, ktrej rzekomo
wstrzyknito ten sam lek, co tobie. Czowiek w podskakuje sobie z oywieniem,
z uszczliwion min ugniata kulki z papieru i zaczyna wiczy nimi rzuty do kosza na
mieci. Wyranie jest on w stanie euforii. Stopniowo rodek, ktry ci wstrzyknito,
zaczyna dziaa, czujesz, e serce bije ci mocniej, e rce dr itd. Jak odczuwasz emocj?
W tej sytuacji wikszo badanych podawaa, e odczuwaj eufori - i faktycznie
zachowywali si tak, jak gdyby byli uszczliwieni. Teraz dla odmiany wyobra sobie, e
zamiast wyznaczy ci towarzystwo euforycznego osobnika, umieszczono ci w pokoju
z podstawion osob tak zaprogramowan, by zachowywaa si w sposb gniewny:
45

narzeka ona na kwestionariusz, ktry obaj wanie wypeniacie, a w kocu, w napadzie


skrajnego rozdranienia, drze kwestionariusz i z gniewem ciska go do kosza na mieci.
U ciebie tymczasem zaczynaj wystpowa objawy wywoane przez epinefryn: czujesz,
e serce bije ci gwatownie, a rce zaczynaj dre. Co odczuwasz? W tej sytuacji
wikszo badanych odczuwaa gniew i zachowywaa si w sposb gniewny.
Naley podkreli, e jeli badanym podano placebo (tzn. wstrzyknito im
nieszkodliwy roztwr, nie wywoujcy adnych objaww) lub jeli ostrzeono ich, jakie
objawy wywouje podawany im rodek, to wwczas bazestwa osoby podstawionej
miay na nich wzgldnie niewielki wpyw. Zreasumujmy wyniki tego eksperymentu. Gdy
rzeczywisto fizyczna bya jasno okrelona i wytumaczalna, wwczas zachowanie
innych ludzi nie miao silnego wpywu na emocje badanych - gdy jednak odczuwali oni
siln reakcj fizjologiczn, ktrej przyczyny byy niejasne, to wtedy interpretowali swe
uczucia jako gniew albo jako eufori, zalenie od zachowania innych ludzi, ktrzy
rzekomo byli pod dziaaniem tego samego rodka chemicznego.

Nastpstwa wpywu spoecznego


Dotychczas opisywalimy, w kategoriach poj mniej lub bardziej potocznych; dwa
rodzaje konformizmu. Rozrnienie to byo oparte 1) na motywach jednostki - czy dana
osoba jest motywowana przez nagrody lub kary, czy przez potrzeb uzyskania informacji,
oraz 2) na wzgldnej trwaoci konformistycznego zachowania. Wyjdmy poza to proste
rozrnienie, wprowadzajc bardziej zoon i bardziej uyteczn klasyfikacj, ktra ma
zastosowanie nie tylko w odniesieniu do konformizmu, lecz take do rnych rodzajw
wpywu spoecznego. Zamiast wic posugiwa si pojedynczym terminem: konformizm,
chciabym wprowadzi rozrnienie midzy trzema rodzajami nastpstw wpywu
spoecznego: uleganiem, identyfikacj i internalizacj

46

Uleganie. Termin ten najlepiej opisuje sposb zachowania si osoby; ktra jest
motywowana pragnieniem uzyskania nagrody lub uniknicia kary. Zazwyczaj
zachowanie to trwa tylko tak dugo, jak dugo stosuje si obietnic nagrody lub grob
kary. Tak wic, godzc zwierzta, a nastpnie umieszczajc pokarm na kocu labiryntu,
mona sprawi, e szczur bdzie sprawnie przebiega ten labirynt. Mona te skoni
wygodzonego wieniaka w ktrym ze sabo rozwinitych krajw Trzeciego wiata do
recytowania

przysigi

wiernoci

fladze

amerykaskiej,

groc

mu

kar

za

nieposuszestwo lub obiecujc poywienie i pienidze w nagrod za ulego. Usumy


pokarm ze skrzynki docelowej, a szczur po jakim czasie przestanie biega; wycofajmy
obietnic poywienia lub grob kary, a wymieniony przykadowo wieniak przestanie
recytowa przysig wiernoci.

Identyfikacja. Jest to nastpstwo wpywu spoecznego wywoywane pragnieniem


danej jednostki, aby by podobn do osoby, od ktrej pochodzi to oddziaywanie.
W przypadku identyfikacji, podobnie jak przy uleganiu, jednostka zachowuje si
w okrelony sposb nie dlatego, e takie zachowanie samo przez si daje jej zadowolenie,
lecz raczej dlatego, e stawia j w satysfakcjonujcej - ze wzgldu na samoocen - relacji
w stosunku do osoby lub osb, z ktrymi si identyfikuje. Identyfikacja rni si od
ulegania tym, e dana jednostka rzeczywicie zaczyna wierzy w opinie i wartoci, ktre
przyjmuje, chocia nie wierzy w nie zbyt mocno. Tak wic, jeli kto uwaa jak osob
czy grup za atrakcyjn pod pewnym wzgldem, to bdzie skonny zaakceptowa ich
wpyw oraz przyj podobne wartoci i postawy - nie dla uzyskania nagrody lub
uniknicia kary (jak w przypadku ulegania), lecz po prostu po to, aby upodobni si do tej
osoby. Zjawisko to nazywam efektem wujka Karola. Przypumy, e masz wujka
imieniem Karol, ktry jest serdecznym, dynamicznym, fascynujcym czowiekiem; od
maego dziecka kochae go bardzo i chciae, gdy doroniesz, by do niego podobnym.
Wujek Karol jest osob na powanym stanowisku i ma zdecydowane pogldy, m.in. ywi
gbok niech do potrzeby nowego ustawodawstwa spoecznego - a wic jest
przekonany, e kady, kto naprawd si stara, moe uzyska przyzwoity zarobek,
47

a rozwj opieki spoecznej tumi tylko skutecznie ch do pracy. Jako mae dziecko
syszae, jak wujek Karol wygasza ten swj pogld przy rnych okazjach, i sta si on
czci twojego systemu przekona - nie dlatego, e pogld ten przemylae i e wyda ci
si suszny, ani te nie dlatego, e wujek Karol nagrodzi ci za przyjcie takiego pogldu
(lub zagrozi kar za jego nieprzyjcie), lecz ze wzgldu na twoj sympati do wujka
Karola, ktra wzbudzia w tobie tendencj do wczenia w twoje ycie tego wszystkiego,
co naley do jego ycia.

Internalizacja. Internalizacja jakiej wartoci czy przekonania jest najbardziej


trwaym, najgbiej zakorzenionym nastpstwem wpywu spoecznego. Motywem
zinternalizowania okrelonego przekonania jest pragnienie, aby mie suszno. Tak wic
nagroda za uznanie tego przekonania ma charakter wewntrzny. Jeli osob wywierajc
wpyw uwaamy za godn zaufania i majc waciwy sd o rzeczywistoci, to goszone
przez ni przekonanie akceptujemy i wczamy w nasz system wartoci. Przekonanie to,
skoro tylko stanie si czci naszego wasnego systemu, uniezalenia si od swego rda
i staje si niezwykle odporne na zmian.

Rozpatrzmy teraz niektre wane, charakterystyczne cechy tych trzech nastpstw


wpywu spoecznego. Uleganie jest reakcj najmniej trwa, a jej efekty s najbardziej
powierzchowne, poniewa ludzie ulegaj naciskowi jedynie po to, by uzyska nagrod
lub unikn kary. Osoba podporzdkowujca si zdaje sobie spraw z presji okolicznoci
i atwo moe zmieni swe zachowanie, gdy zmieni si okolicznoci. Kto, trzymajc mnie
na muszce pistoletu, moe mnie skoni do wygoszenia omale kadego stwierdzenia;
jednake, gdy tylko groba mierci zniknie, zapewne szybko odrzucibym te stwierdzenia
i wynikajce z nich konsekwencje. Jeli dziecko jest grzeczne i wspaniaomylne
w stosunku do modszego brata po to tylko, aby dosta od mamy ciastko, to wcale nie jest
powiedziane, e wyronie ono na wspaniaomylnego czowieka. Nie nauczyo si
przecie, e wspaniaomylno jest sama w sobie czym dobrym - nauczyo si tylko
tego, e wspaniaomylno jest dobrym sposobem, by dostawa ciastka. Gdy zapas
48

ciastek si wyczerpie, wspaniaomylne zachowanie dziecka w kocu ustanie, jeli nie


podtrzyma si tego zachowania za pomoc jakiej innej nagrody (lub kary). Nagrody
i kary s wic bardzo wanymi rodkami, pozwalajcymi nakoni ludzi do uczenia si
i wykonywania specyficznych czynnoci, lecz jako techniki oddziaywania spoecznego
maj one bardzo ograniczone znaczenie, poniewa musz by zawsze obecne, aby byy
skuteczne - o ile dana jednostka nie odkryje jakiego dodatkowego powodu, ktry by
uzasadnia kontynuowanie nagradzanego zachowania. Zagadnienie to omwimy
niebawem.
Cige nagradzanie lub karanie nie jest potrzebne w przypadku tego nastpstwa
wpywu spoecznego, ktre nazywamy identyfikacj. Osoba, z ktr dana jednostka si
identyfikuje, nie musi by w ogle obecna; niezbdne jest tylko pragnienie; aby by
podobnym do tej osoby. Na przykad, jeli wujek Karol przeprowadzi si do innego
miasta i nie widujesz go miesicami (czy nawet latami), to nadal bdziesz wyznawa
podobne jak on pogldy, dopki 1) pozostaje on dla ciebie osob znaczc, 2) nadal
wyznaje te same pogldy oraz 3) pogldy te nie zostan podwaone przez sprzeczne
z nimi; a bardziej przekonywujce opinie. Jednake wynika std rwnie, e twoje
pogldy mog ulec zmianie, jeli wujek Karol zmieni przekonania lub jeli twoja mio
do wujka zacznie zanika. Mog one take zmieni si, jeli jaka osoba lub grupa osb;
majca dla ciebie wiksze znaczenie ni wujek Karol, ywi odmienne przekonania.
Przypumy na przykad, e rozpocze studia na uczelni, znalaze tam grup nowych,
fascynujcych przyjaci, ktrzy w przeciwiestwie do wujka Karola s nastawieni bardzo
przychylnie do potrzeby nowego ustawodawstwa spoecznego. Jeli podziwiasz ich tak
samo jak wujka (lub jeszcze wicej), to moesz zmieni swoje przekonania, aby bardziej
upodobni si do swoich nowych przyjaci. Tak wic miejsce poprzedniej identyfikacji
moe zaj identyfikacja o wikszym znaczeniu.
Efekty wpywu spoecznego w postaci identyfikacji mog by take zniwelowane
przez pragnienie danej osoby, aby mie suszno. Jeli kto przyj jaki pogld drog
identyfikacji; a nastpnie zapozna si z kontrargumentami przedstawionymi przez osob
godn zaufania i znajc si na rzeczy, to prawdopodobnie zmieni w pogld.
49

Internalizacja jest najbardziej trwaym nastpstwem wpywu spoecznego wanie


dlatego, e motyw denia do susznoci jest potn i samopodtrzymujc si si,
niezalen od staego nadzoru ze strony czynnikw dysponujcych nagrodami lub
karami (jak w wypadku ulegania) ani od nieustajcego szacunku dla innej osoby lub
grupy (jak w przypadku identyfikacji).
Naley zdawa sobie spraw z tego, e poszczeglne dziaanie moe by
uwarunkowane zarwno przez uleganie; jak i przez identyfikacj lub internalizacj.
Rozpatrzmy np. pewne proste zachowanie: przestrzeganie przepisw dotyczcych
szybkoci jazdy. Spoeczestwo opaca grup ludzi zwanych policj drogow, aby
pilnowali poszanowania tych przepisw, gdy jak wszyscy wiemy, ludzie skonni s
utrzymywa prdko jazdy w dozwolonych granicach, jeli spodziewaj si, e pewien
odcinek szosy jest starannie nadzorowany przez patrole policji drogowej. Jest to przykad
ulegania; gdy ludzie stosuj si do przepisw, aby unikn pacenia mandatu.
Przypumy, e usunito te patrole. Gdyby tylko ludzie dowiedzieli si o tym, wielu
z nich mogoby zwikszy szybko jazdy. Niektrzy ludzie mogliby jednak nadal
utrzymywa dozwolon szybko. Kto mgby postpowa tak dlatego, e jego ojciec
(lub wujek Karol) zawsze przestrzega ogranicze szybkoci lub zawsze kad nacisk na
konieczno podporzdkowania si przepisom ruchu. Jest to, oczywicie, identyfikacja.
Wreszcie inny jeszcze kierowca mgby przestrzega ogranicze szybkoci, poniewa jest
przekonany, e przepisy dotyczce dozwolonej szybkoci s suszne, e stosowanie si do
nich pomaga zapobiega wypadkom i e prowadzenie wozu z umiarkowan szybkoci
jest

postpowaniem

racjonalnym

rozsdnym.

Mamy

wwczas

do

czynienia

z internalizacj. W przypadku internalizacji mona zaobserwowa wiksz elastyczno


zachowania. Na przykad w pewnych warunkach - powiedzmy o godz. 6 rano,
w pogodny dzie, przy doskonaej widocznoci, gdy caymi kilometrami nie napotyka si
innych pojazdw - kierowca ten mgby przekroczy dozwolon szybko. Natomiast
jednostka podporzdkowujca si przepisom w wyniku ulegania mogaby obawia si
wwczas puapki radarowej, a osoba identyfikujca si z kim mogaby wybra sobie
bardzo sztywny model - a wic obie mniej brayby pod uwag wane zmiany
50

w otoczeniu.
Zobaczymy teraz, jaki jest gwny komponent kadego z omwionych nastpstw
wpywu spoecznego. W uleganiu wanym komponentem jest wadza - mianowicie
wadza, jak dysponuje osoba oddziaywujca, jeli chodzi o przydzielanie nagrd za
ulego i wymierzanie kary za brak ulegoci. Tak np. rodzice maj wadz chwalenia,
okazywania mioci, dawania ciastek, ganienia, wymierzania klapsw, wstrzymywania
kieszonkowego itd.; nauczyciele maj wadz stawiania nam stopni i usuwania z uczelni,
pracodawcy za maj wadz chwalenia nas, awansowania, upokarzania i zwalniania
z pracy. Rzd Stanw Zjednoczonych ma wadz zwikszenia pomocy gospodarczej
i wojskowej dla zalenego pastwa lub wstrzymania tej pomocy; moe wic posuy si
t metod, eby skoni np. zalene pastwo w jakiej czci wiata do przeprowadzenia
mniej lub bardziej demokratycznych wyborw. Nagrody i kary s skutecznym rodkiem
dla wywoania tego rodzaju podporzdkowania, lecz moglibymy zapyta, czy sama
ulego jest tu czym podanym: atwiej jest skoni jakie pastwo do przeprowadzenia
demokratycznych wyborw, ni nakoni wadcw tego pastwa, by myleli i rzdzili
w sposb demokratyczny.
W identyfikacji decydujcym komponentem jest atrakcyjno - atrakcyjno osoby,
z ktr identyfikuje si dana jednostka. Poniewa jednostka identyfikuje si z modelem,
przeto chce wyznawa te same co model pogldy. Przypumy, e podziwiasz pewn
osob, a osoba ta zajmuje okrelone stanowisko w pewnej sprawie. Jeli nie
przeciwstawiaj si temu ani jakie twoje silne uczucia, ani solidna wiedza, to bdziesz
skonny przyj takie samo stanowisko. Nawiasem mwic, jest interesujce, i odwrotne
twierdzenie okazuje si take prawdziwe: jeli osoba lub grupa, ktrej nie lubisz, gosi
jaki pogld, to bdziesz skonny odrzuci ten pogld lub przyj pogld przeciwny.
Przypumy na przykad, e nie lubisz jakiej okrelonej grupy (powiedzmy - czonkw
towarzystwa mionikw Nowego Jorku lub meteorologw) i e grupa ta wystpuje
przeciw poborowi do wojska. Jeli nic nie wiesz o tym zagadnieniu, to bdziesz skonny
opowiada si za poborem (jeeli wszystkie inne czynniki pozostaj bez zmiany).
W internalizacji wanym komponentem jest wiarygodno - wiarygodno osoby,
51

ktra dostarcza informacji. Na przykad jeli czytasz wypowied osoby, o ktrej


wiarygodnoci jeste przekonany - tzn. osoby, ktra twoim zdaniem zna si na rzeczy
i jest prawdomwna - to bdziesz skonny podda si jej wpywowi, ze wzgldu na twoje
pragnienie, by mie suszno. Przypomnijmy sobie nasz wczeniejszy przykad
z dyplomatami na przyjciu u dostojnika tureckiego. Fakt, i uznae ich za znawcw,
sprawi, e ich zachowanie (czkanie po posiku) wydao ci si waciwym sposobem
postpowania. W zwizku z tym przypuszczam, e zachowanie to (twoja tendencja do
czkania po posiku w domu tureckiego dygnitarza) zostanie zinternalizowane - od tej
pory bdziesz zachowywa si w ten sposb, poniewa uwierzye, e jest to zachowanie
waciwe.
Przypomnijmy sobie te dotyczcy konformizmu eksperyment Solomona Ascha,
w ktrym wielu badanych dostosowao si pod wpywem presji spoecznej do bdnych
twierdze grupy. Jak pamitamy, gdy badanym pozwolono odpowiada na osobnoci,
liczba reakcji konformistycznych spada znacznie. Najwyraniej nie wystpowaa tu
zatem internalizacja ani identyfikacja. Wydaje si pewne, e badani ulegali jednomylnej
opinii grupy w celu uniknicia kary w postaci wymiania czy odrzucenia. Gdyby
wchodzia w gr identyfikacja lub internalizacja, to konformistyczne zachowanie
utrzymaoby si rwnie w warunkach zapewniajcych wicej prywatnoci.
Podzia na uleganie, identyfikacj i internalizacj jest uyteczny. Jednoczenie trzeba
sobie zdawa spraw z tego, e podobnie jak wikszo klasyfikacji nie jest on doskonay;
pod pewnymi wzgldami kategorie te zachodz na siebie. Mianowicie, chocia jest
prawd, e uleganie i identyfikacja s na og mniej trwae ni internalizacja, to jednak
istniej okolicznoci; ktre mog zwikszy ich trwao. Na przykad trwao moe
wzrosn, jeli dana jednostka zobowie si kontynuowa interakcje z osob lub grup
ludzi, ktra wywoaa pierwotny akt ulegoci. W eksperymencie przeprowadzonym
przez Charlesa Kieslera i jego wsppracownikw, gdy badani byli przekonani, e bd
nadal bra udzia w spotkaniach nieatrakcyjnej grupy dyskusyjnej, to nie tylko
podporzdkowali si publicznie, lecz take - jak si wydawao - zinternalizowali swoje
podporzdkowanie, tzn. zmienili nie tylko swoje publiczne zachowanie, lecz take swe
52

prywatne opinie. Sytuacj tego rodzaju omwimy dokadniej w rozdziale 4.


Trwao reakcji moe by dua take wwczas, gdy ulegajca jednostka wykryje
w swych dziaaniach lub w ich konsekwencjach co takiego, e warto jej kontynuowa
dane zachowanie nawet wtedy, gdy powd jej pierwotnego podporzdkowania (nagroda
lub kara) przestanie by aktualny. Znalazo to potwierdzenie w niektrych badaniach
powiconych temu aspektowi uczenia si spoecznego, ktry znany jest jako modyfikacja
zachowania. W modyfikacji zachowania dy si zazwyczaj do wyeliminowania
niepodanego lub nieprzystosowanego zachowania przez karanie tego zachowania,
przez nagradzanie zachowa alternatywnych, lub przez jedno i drugie. Na przykad
podejmowano rne prby zastosowania tej metody jako sposobu nakonienia ludzi, by
przestali

pali

papierosy.

Palaczowi

aplikuje

si

szereg

przykrych

impulsw

elektrycznych, gdy wykonuje zwyky rytua palenia - gdy zapala papierosa, zblia go do
ust, zaciga si itd. Po kilku prbach bdzie on odmawia palenia. Niestety, nietrudno mu
zauway, e istnieje rnica midzy sytuacj eksperymentaln a wiatem zewntrznym:
zdaje on sobie spraw, i nie zostanie mu zaaplikowany impuls, gdy bdzie pali poza
sytuacj eksperymentaln. Wprawdzie w konsekwencji moe pniej odczuwa niewielki,
szcztkowy lk, gdy zaczyna pali papierosa, to jednak, poniewa impulsy elektryczne
najwyraniej nie nastpuj, lk ten w kocu zanika. Tak wic wielu ludzi, ktrzy
chwilowo przestali pali po tego rodzaju modyfikacji zachowania, powraca do
papierosw, gdy nie grozi im ju impuls elektryczny. A jak w tumaczy zachowanie tych
osb, ktre po tej terapii nie powracaj do palenia? Sprawa przedstawia si nastpujco:
gdy palacza nakoni si do ulegoci i nie pali on przez kilka dni, pozwala mu to dokona
pewnego odkrycia. Przez lata palenia mg doj do przekonania, e nieprzyjemne
uczucie suchoci i pieczenia w ustach, z jakim budzi si kadego ranka, jest czym
nieuniknionym; jednake po kilku dniach bez papierosw moe on odkry, jak to
cudownie mie nie zaschnite gardo i uczucie wieoci w ustach. Odkrycie to moe
wystarczy, by t osob nadal powstrzyma od palenia. Tak wic ulego, chocia sama
przez si zwykle nie daje trwaych zmian w zachowaniu, moe jednak stworzy warunki
do wystpienia procesw, ktre doprowadz do bardziej trwaych skutkw.
53

Posuszestwo jako forma ulegoci

Wskazywalimy, e akty ulegoci maj na og charakter efemeryczny. Nie oznacza


to jednak, e s one pozbawione znaczenia. Nawet nietrwae zachowanie moe by
niezwykle wane. Fakt ten zademonstrowa w dramatyczny sposb Stanley Milgram
w swych badaniach nad posuszestwem. Wyobramy sobie tak oto scen. Badani
zgaszaj si ochotniczo do eksperymentu. Mwimy im, e w eksperymencie tym badamy
wpyw kary na zapamitywanie, ale informacja ta nie jest zgodna z prawd.
W rzeczywistoci chodzi tu o zbadanie, w jakiej mierze ludzie bd posuszni
autorytetowi. W kadej prbie eksperymentalnej bierze udzia dwch uczestnikw, przy
czym jeden z nich ma wyznaczon rol nauczyciela, a drugi - ucznia. Nauczyciel
otrzymuje instrukcj, zgodnie z ktr ma eksponowa uczniowi szereg bodcw. Ucze,
przywizany do czego w rodzaju elektrycznego krzesa, umieszczonego w oddzielnym
pokoju, powinien reagowa w odpowiedni sposb na kady bodziec, naciskajc jeden
z czterech znajdujcych si przed nim przyciskw; reakcja ta powoduje zapalenie jednej
z lampek znajdujcych si przed nauczycielem. Nauczyciela informuje si, e w celu
przyspieszenia procesu uczenia si musi aplikowa uczniowi impuls elektryczny o coraz
wikszej sile, za kadym razem, gdy zareaguje on niepoprawnie lub w ogle nie nacinie
adnego przycisku. W rzeczywistoci rol ucznia, czyli ofiary, odgrywa osoba
podstawiona, nie podczona bynajmniej do prdu elektrycznego; jednake nauczyciel
(tzn. prawdziwa osoba badana) jest mocno przekonany, e ofiara w ssiednim pokoju
rzeczywicie jest podczona do obwodu prdu elektrycznego. Za kadym razem, gdy
ofiara nie zareaguje poprawnie, badany ma zwikszy napicie generatora i nacisn
odpowiedni klawisz. Generator jest wyskalowany od 15 a do 450 woltw. Przy
75 woltach ofiara zaczyna chrzka i jcze; przy 150 woltach prosi, by j zwolni z tego
eksperymentu; przy 180 woltach krzyczy, e nie moe wytrzyma blu. Wskazwka na
generatorze przesuwa si poza kresk z wyran informacj: Niezwykle silny wstrzs
54

i zaczyna zblia si do punktu oznaczonego: Niebezpieczestwo! Ciki wstrzs. Gdy


impulsy staj si jeszcze bardziej dotkliwe, ofiara zamiast reagowa naciskaniem
przyciskw, zaczyna wali w cian i baga, by j wypuszczono. Nie jest to jednak,
oczywicie, poprawn reakcj, wic badany otrzymuje instrukcj, by zwikszy napicie
i znowu nacisn odpowiedni klawisz. Po paru jeszcze prbach, gdy badany wcza jeden
z bodcw bdcych przedmiotem tej nauki, ofiara nie reaguje - w jej pokoju panuje
zowieszcza cisza. Oczywicie, nie jest to poprawna reakcja, wic raz jeszcze
eksperymentator poleca badanemu, by zwikszy napicie i nacisn odpowiedni klawisz.
Uczestnikw tego eksperymentu dobrano losowo spord przedsibiorcw,
przedstawicieli wolnych zawodw, urzdnikw i robotnikw. Jaki procent tych ludzi
aplikowa ofierze wstrzsy a do koca eksperymentu? Jak dugo ty by je aplikowa?
Kadego roku na wykadach psychologii spoecznej zadaj to pytanie studentom
i kadego roku ok. 99 spord 400 zapytanych stwierdza, e przestaliby aplikowa
impulsy, gdyby ucze zacz wali w cian. Przypuszczenia moich studentw s
zgodne z wynikami ankiety, jak przeprowadzi Milgram wrd 40 psychiatrw
w pewnej przodujcej uczelni medycznej. Psychiatrzy ci przewidywali, e wikszo
badanych przestaaby stosowa impulsy przy 150 woltach, gdy ofiara po raz pierwszy
zaczyna prosi, by j uwolni. Psychiatrzy ci przewidywali take, e ok. 4 % badanych
nadal stosowaoby impulsy, gdyby ofiara przestaa reagowa naciskaniem przyciskw
(przy 300 woltach) i e mniej ni 1 % zaaplikowaoby impuls po nastawieniu generatora
na najwysze napicie.
Jak jednak reaguj badani, gdy rzeczywicie znajduj si w takiej sytuacji? W sposb
do interesujcy. Milgram stwierdzi, e w typowym eksperymencie, takim jak opisany
powyej, znaczna wikszo badanych - ponad 62 % - aplikowaa impulsy a do koca
eksperymentu, chocia niektrzy z nich musieli by przynaglani przez eksperymentatora.
Wyniki uzyskane przez Milgrama skaniaj do zastanowienia, a wypywajce z nich
wnioski s do przeraajce: zadziwiajco duy procent ludzi bdzie zadawa cierpienie
innym, wypeniajc polecenia autorytetu. Eksperyment ten moe mie doniose
odpowiedniki w wiecie realnym, poza cianami laboratorium psychologicznego. Na
55

przykad trudno jest, czytajc o tych badaniach, nie zauway pewnego podobiestwa
midzy zachowaniem si badanych przez Milgrama a lepym posuszestwem Adolfa
Eichmanna, odpowiedzialnego za wymordowanie setek tysicy niewinnych cywilw,
ktry tumaczy si tym, e by dobrym urzdnikiem, wypeniajcym tylko posusznie
rozkazy swych zwierzchnikw, ktrzy zajmowali jeszcze wysze stanowiska w reimie
faszystowskim. Podobnie przed kilku zaledwie laty porucznik William Calley, ktry
zosta skazany za rozmylne i nie sprowokowane morderstwo kobiet i dzieci
w wietnamskiej wiosce My Lai, bez skrpowania przyzna si do tych czynw, lecz
stwierdzi, e jego zdaniem byy one usprawiedliwione posuszestwem wobec
zwierzchnoci - starszych rang oficerw.
Chocia porwnania takie s ekscytujce, to jednak powinnimy zachowa
ostrono, aby nie nadawa przesadnego znaczenia wynikom uzyskanym przez
Milgrama. Biorc pod uwag fakt, e 62 % badanych w eksperymencie Milgrama
podporzdkowao si rozkazom eksperymentatora, niektrzy komentatorzy byli skonni
sugerowa, i by moe wikszo ludzi zachowywaaby si podobnie jak Eichmann czy
Calley, gdyby znaleli si w podobnej sytuacji. To moe by prawd; naley jednak
podkreli, e w gruncie rzeczy midzy sytuacjami, w jakich dziaali Eichmann czy
Calley, a sytuacj, z jak zetknli si badani Milgrama, wystpuj rzeczywiste i powane
rnice. W wikszoci eksperymentw Milgrama autorytetem wydajcym rozkazy by
naukowiec, przeprowadzajcy badania w szacownym laboratorium Uniwersytetu Yale.
W naszym spoeczestwie nauczylimy si wierzy, e naukowcy s na og yczliwymi,
odpowiedzialnymi i uczciwymi ludmi, zwaszcza jeli reprezentuj dobrze znan
i wysoce szanowan instytucj, tak jak Yale. Badani mieli zatem podstawy, by przyj, e
aden naukowiec nie wydaby rozkazw, w wyniku ktrych jego eksperyment
spowodowaby na mier lub krzywd biorcego w nim udzia czowieka. Nie wtpliwie,
zarwno w przypadku Eichmanna, jak i Calleya sprawa przedstawiaa si zupenie
inaczej.
Dalsze badania Milgrama przyniosy wyniki potwierdzajce to przypuszczenie.
Przeprowadzi on oddzielny eksperyment, w ktrym porwnywa posuszestwo
56

badanych wobec rozkazw naukowca na Uniwersytecie w Yale z posuszestwem wobec


rozkazw naukowca pracujcego w pomieszczeniach do obskurnego budynku
czynszowego w centrum handlowym Bridgeport - przemysowego miasta w stanie
Connecticut. W tych badaniach naukowiec z Yale osign wskanik posuszestwa
rwny 65 %, podczas gdy w Bridgeport posusznych byo tylko 48 % badanych. Tak wic
wydaje si, e wyeliminowanie prestiu Uniwersytetu Yale zredukowao w pewnym
stopniu posuszestwo badanych. Oczywicie, 48 % to rwnie wysoki wskanik.
Przypuszczam, e gdyby osoba przeprowadzajca eksperyment nie bya naukowcem, to
jeszcze mniej ludzi posuchaoby jej rozkazw.
Innym czynnikiem zmniejszajcym stopie posuszestwa jest fizyczna nieobecno
osoby reprezentujcej autorytet. Milgram stwierdzi, e gdy eksperymentatora nie byo
w pokoju i wydawa on swoje rozkazy przez telefon, to wwczas liczba w peni
posusznych badanych spada poniej 25 %. Ponadto, kilku badanych kontynuujcych
eksperyment oszukiwao: mianowicie aplikowali oni impulsy o niszym napiciu, ni
im polecono, i nie zadbali nawet o to, by powiadomi eksperymentatora, e odstpili od
waciwej procedury. To ostatnie stwierdzenie stanowi moim zdaniem wzruszajc prb
ze strony niektrych osb, by reagowa na wymagania uprawnionej do ich stawiania
wadzy, jednoczenie minimalizujc cierpienia zadawane innym. Przypomina to nieco
zachowanie Yossarina, bohatera powieci Josepha Hellera pt. Catch 22 (Paragraf 22), ktry
przypadkiem wyrzuci bomby na puste pole w pobliu woskiej wsi wyznaczonej jako
cel bombardowania.

57

Nie zainteresowany
wiadek jako konformista
Przed kilkunastu laty moda kobieta, Kitty Genovese, zostaa na mier zakuta
noem w rdmieciu Nowego Jorku. Byo to wydarzenie tragiczne - lecz samo w sobie
nie byo ono czym szczeglnie niezwykym. Ostatecznie, w duych skupiskach ludnoci
brutalne morderstwa nie s rzadkoci. Co byo interesujce w tym wydarzeniu - to fakt,
e a 38 jej ssiadw podeszo do okien, usyszawszy o godz. 3 nad ranem krzyki
przeraenia, i pozostao przy tych oknach, patrzc w bezradnym urzeczeniu przez
30 minut, gdy tyle czasu potrzebowa napastnik, by zada w kocu kobiecie t okrutn
mier. Nikt jednak nie przyszed jej z pomoc; nikt nie podnis nawet suchawki
telefonu, by wezwa policj. Dlaczego?
No c, moe widzowie byli senni lub oszoomieni. Ostatecznie, czowiek nie jest
w peni wadz umysowych o godz. 3 rano. By moe. By jednak jasny dzie, gdy
Eleonora Bradley, robic zakupy na Pitej Alei w Nowym Jorku, potkna si, upada
i zamaa nog. Leaa tam przez 40 minut w stanie wstrzsu, podczas gdy kolejni
przechodnie, a byy ich dosownie setki, przystawali na chwil, aby si na ni pogapi,
a potem szli dalej w swoj stron.
Dlaczego ci wiadkowie nie udzielili pomocy? Czy ludzie w wielkim miecie s
nieczuli na niedol innych? Czy tak przyzwyczaili si do katastrof i wypadkw, e
potrafi zachowa obojtno w obliczu cierpienia i gwatu? Czy wiadkowie
w opisanych tu sytuacjach rnili si pod jakim wzgldem od ciebie czy ode mnie?
Wydaje si, e odpowied na wszystkie te pytania brzmi: Nie. Wywiady
przeprowadzone ze wiadkami morderstwa Kitty Genovese wykazay, e nie byli oni
bynajmniej obojtni - byli przeraeni. Dlaczego wic nie interweniowali? Trudno
odpowiedzie na to pytanie.
Jednake w jaki czas potem John Darley, Bibb Latane i ich wsppracownicy

58

przeprowadzili szereg pomysowych eksperymentw, ktrych rezultaty dostarczyy nieco


wskazwek co do powodw bezczynnoci tych wiadkw. Badacze ci wysunli hipotez,
e sama liczba ludzi bdcych wiadkami tych tragedii powstrzymywaa kadego z nich
od przyjcia z pomoc ofierze - oznacza to, e mniej prawdopodobne jest, by
poszkodowany otrzyma pomoc, jeli dua liczba osb obserwuje jego trudne pooenie.
Tak wic nieinterweniowanie mona uwaa za akt konformizmu. W danym przypadku
wydaje si, e zachowanie innych ludzi decyduje o tym, czy poszczeglne jednostki bd
uznawa przyjcie z pomoc za waciwe i rozsdne. Jak ju mwilimy, czsto
kierowanie si zachowaniem innych jest uzasadnione. Niekiedy jednak moe ono
wprowadzi w bd, zwaszcza w sytuacjach krytycznych. W naszym spoeczestwie
uwaa si zazwyczaj, e publiczne ujawnienie silnych uczu jest czym prostackim
i wiadczy o braku panowania nad sob. Gdy nie jestemy sami, staramy si na og
wyglda mniej przestraszeni, mniej zmartwieni, mniej niespokojni i mniej podnieceni
seksualnie, ni jestemy naprawd. Na przykad ze zblazowanych min na twarzach
klientw restauracji topless czyli lokali striptisowych nigdy by si nie odgado, e s oni
podnieceni seksualnie. Podobnie przysowiowy przybysz z Marsa nigdy nie odgadby
losu, jaki czeka pacjentw siedzcych w poczekalni dentysty; gdyby ograniczy si do
obserwacji ich niewzruszonych twarzy.
Pamitajc o tym, rozpatrzmy przypadek kobiety, ktra upada i zamaa nog na
Pitej Alei. Przypumy, e przechodzisz tamtdy 10 minut po wypadku: widzisz lec
na ziemi kobiet, ktra wydaje si chora. Co jeszcze widzisz? Widzisz dziesitki ludzi
przechodzcych obok tej kobiety, spogldajcych na ni i idcych dalej. Jaki wycigniesz
std wniosek? Nie jest wykluczone, e dojdziesz do wniosku, i interweniowanie byoby
dla ciebie czym niestosownym. Moe to nic powanego; moe jest pijana; moe udaje;
moe caa ta scena jest zaaranowana przez telewizj, a ty, jeli zainterweniujesz, zrobisz
z siebie publicznie gupca przed ukryt kamer. Ostatecznie - mwisz sam do siebie jeli caa ta sprawa jest tak cholernie wana, to dlaczego nikt z tych wszystkich ludzi nie
podejmuje adnego dziaania? Tak wic fakt, e wok znajduje si mnstwo ludzi,
zamiast zwikszy prawdopodobiestwo, i kto z nich pomoe, w rzeczywistoci
59

zmniejsza prawdopodobiestwo udzielenia pomocy przez kogokolwiek z obecnych.


Jest to interesujce przypuszczenie, lecz czy jest ono prawdziwe? Aby odpowiedzie
na to pytanie, Latane i Rodin przeprowadzili eksperyment, w ktrym gwn rol
odgrywaa kobieta znajdujca si w tragicznej sytuacji. W badaniach tych
eksperymentatorka prosia studentw o wypenienie kwestionariuszy. Nastpnie
wychodzia do ssiedniego pokoju, oddzielonego kotar, mwic, e wrci, gdy skocz
kwestionariusz. Po kilku minutach zacza odgrywa wypadek. Do uszu studentw
dobiegy (z ukrytego magnetofonu) takie odgosy, jakby eksperymentatorka wchodzia na
krzeso, po czym rozlega si gony krzyk, trzask i omot, jak gdyby krzeso si zaamao,
a ona upada na podog. Potem syszeli jki, szloch oraz pene cierpienia sowa: O mj
Boe, moja noga... ja... ja... nie mog ni poruszy. Och... moja kostka... nie mog sobie
z tym poradzi!. Jki te trway okoo minuty i stopniowo cichy.
Eksperymentatorzy chcieli ustali, czy badani bd spieszy z pomoc modej
kobiecie. Wan zmienn w tym eksperymencie stanowio to, czy badany by sam
w pokoju, czy te nie. Spord tych, ktrzy byli sami, 70 % zaoferowao sw pomoc;
spord osb pracujcych parami pospieszyo z pomoc tylko 20 %. Jest wic oczywiste,
e obecno drugiego wiadka powstrzymuje od podjcia dziaania. Jak ujawniy
przeprowadzone pniej wywiady, kady ze studentw, ktry znajdowa si w jednym
pomieszczeniu z drugim badanym i nie pospieszy z pomoc eksperymentatorce, doszed
do wniosku, e prawdopodobnie nie jest to nic powanego, przy czym konkluzja ta bya
po czci oparta na bezczynnoci partnera.
W przypadku morderstwa Kitty Genovese wystpi przypuszczalnie pewien
dodatkowy powd, dla ktrego wiadkowie nie udzielili adnej pomocy ofierze. W takiej
sytuacji, jeli ludzie zdaj sobie spraw, e s take inni wiadkowie zdarzenia
(w przypadku Genovese widzowie byli tego wiadomi), moe wystpowa zjawisko
zwane dyfuzj odpowiedzialnoci. Mianowicie, kady wiadek mg mie poczucie, e
odpowiedzialno nie spoczywa jedynie na nim - inni rwnie widz to samo. W zwizku
z tym kady wiadek mg sdzi, e kto inny wzywa policj lub e kto inny ma
obowizek to uczyni. Aby sprawdzi to przypuszczenie, Darley i Latane zaaranowali
60

sytuacj eksperymentaln, w ktrej badani znajdowali si wprawdzie w oddzielnych


pomieszczeniach, lecz mogli porozumiewa si midzy sob za pomoc mikrofonw
i suchawek. Badani mogli wic sysze si nawzajem, lecz nie mogli si widzie.
Nastpnie badacze odtwarzali nagrany uprzednio na tamie symulowany atak padaczki,
co stwarzao wraenie, e to jeden z uczestnikw dosta - takiego ataku. W jednej z grup
eksperymentalnych u kadego z badanych wytworzono przekonanie, e jest on jedyn osob, ktrej suchawka podczas ataku tej choroby jest wczona w innych grupach - e
jeszcze jedna osoba lub wicej osb ma wczone suchawki. Uzyskano nastpujce
wyniki: jeli badany myla, e jest jedynym suchaczem, to prawdopodobiestwo, i
wyjdzie on ze swego pomieszczenia i sprbuje udzieli pomocy, byo znacznie wiksze
ni wtedy, gdy sdzi, e inni rwnie sysz to samo. Im wiksza bya liczba owych
rzekomych suchaczy, tym mniej byo prawdopodobne, i badany zaoferuje sw pomoc.
Zachowanie wiadkw morderstwa Genovese, a take zachowanie badanych
w eksperymentach Darleya i Latane, ukazuje natur ludzk w do ponurym wietle. Czy
rzeczywicie ludzie unikaj pomagania sobie wzajemnie, jeli tylko jest to moliwe tzn. jeli kto daje zy przykad nie interweniujc lub jeli odpowiedzialno za przyjcie
z pomoc wydaje si niedokadnie okrelona? Zapewne nie. Istniej zapewne sytuacje,
w ktrych ludzie s skonni spieszy z pomoc swym blinim. Pewne zdarzenie z mych
wasnych dowiadcze moe rzuci nieco wiata na to zagadnienie. Niedawno
obozowaem w Parku Narodowym Yosemite. By pny wieczr i wanie zasypiaem,
gdy posyszaem, e w oddali krzyczy gono jaki mczyzna. Nie mona byo
rozpozna, czy jest to krzyk blu, zdziwienia czy radoci. Nie miaem pojcia, czy to jacy
ludzie zabawiaj si w niewybredny sposb, czy te jeden z takich jak ja obozowiczw
zosta napadnity przez niedwiedzia. Wypezem ze piwora i zaczem rozglda si
dookoa, starajc si otrzsn z resztek snu i prbujc ustali, skd pochodzi krzyk, gdy
wtem zauwayem dziwne zjawisko. Niezliczone mnstwo migoccych wiateek
wdrowao ze wszystkich stron, zbiegajc si w jednym punkcie. Byy to lampy i latarki
niesione przez dziesitki obozujcych wok turystw, ktrzy biegli na pomoc
krzyczcemu czowiekowi. Okazao si, e by to krzyk zdziwienia, spowodowany
61

stosunkowo nieszkodliwym wybuchem w piecyku benzynowym. Inni obozowicze


wydawali si prawie rozczarowani, gdy dowiedzieli si, e nie potrzeba adnej pomocy.
Niestety, gdy wrciem do namiotu, miaem trudnoci z zaniciem, gdy jako psycholog
spoeczny wierzcy mocno w dane naukowe spdziem noc na usiowaniu wyjanienia
faktu, e moi towarzysze z campingu zachowali si w zupenie inny sposb ni badani
w eksperymentach Darleya i Latane.
Dlaczego ci obozowicze zachowali si tak odmiennie? Pod jakim wzgldem jedna
sytuacja rnia si od drugiej? Na campingu dziaay co najmniej dwa czynniki, ktre
w sytuacjach omawianych uprzednio albo wcale nie wystpoway, albo wystpoway
w bardzo maym stopniu. Jeden z tych czynnikw znajduje swe odbicie w okreleniu,
ktrego uyem w poprzednim akapicie: moi towarzysze z campingu. Mianowicie,
wrd ludzi dzielcych te sanie zainteresowania, przyjemnoci, trudy i warunki jakiego
okrelonego rodowiska, takiego jak camping, moe zrodzi si poczucie wsplnego
losu czy wsplnoty, silniejsze ni wrd ludzi, ktrzy s jedynie mieszkacami tej samej
planety, regionu czy miasta. Drugim, nieco podobnym czynnikiem byo to, e w sytuacji
obozowania nie mona byo uciec od kontaktw bezporednich, twarz w twarz:
wiadkowie morderstwa Genovese mogli odej od okien, chronic si we wzgldnym
zaciszu i odosobnieniu swych domostw; ludzie przechodzcy Pit Alej mogli min
kobiet

lec

na

chodniku

pj

dalej,

znikajc

jej

otoczenia;

badani

w eksperymentach Darleya i Latane nie kontaktowali si bezporednio z ofiar i wiedzieli,


e w bardzo krtkim czasie znajd si w innym miejscu. Na campingu zdarzenia
rozgryway si w rodowisku stosunkowo ograniczonym; znajdujcy si tam ludzie
musieliby nastpnego ranka stan wobec faktw, do ktrych dopuciliby tego wieczora.
Wydaje si, e w takich okolicznociach ludzie s bardziej skonni przyjmowa
odpowiedzialno za innych ludzi.
Oczywicie, s to jedynie przypuszczenia. Zachowanie si turystw na campingu
w Yosemite, cho prowokuje do wysuwania hipotez, nie pozwala na wycignicie
konkluzji, poniewa nie byo czci kontrolowanego eksperymentu. Jedna z gwnych
trudnoci, jakie nastrczaj dane obserwacyjne tego rodzaju, polega na tym, e obserwator
62

nie wie, kim s ludzie obserwowani w danej sytuacji. Tak wic zauwaone midzy ludmi
rnice zawsze nasuwaj si jako moliwe wyjanienie rnic midzy zachowaniem tych
ludzi. Na przykad mona by argumentowa, e ludzie, ktrzy wyjedaj na camping, s
z natury czy w wyniku swych dowiadcze - lepsi, yczliwsi, bardziej troszczcy si
o innych i bardziej ludzcy ni mieszkacy Nowego Jorku. By moe, byli oni
w dziecistwie harcerzami i harcerkami - std ich zamiowanie do ycia obozowego
i wanie w harcerstwie nauczono ich pomaga innym ludziom. Jednym z powodw
przeprowadzania eksperymentw jest mono uniknicia tego rodzaju niepewnoci.
Istotnie, pewien eksperyment przynis niedawno wyniki, ktre potwierdzaj moje
przypuszczenia dotyczce zdarzenia na campingu. By to eksperyment przeprowadzony
przez Irvinga Piliavina i jego wsppracownikw w jednym z wagonw nowojorskiego
metra. W eksperymencie tym pomocnik eksperymentatorw, zachwiawszy si,
przewraca si na podog w obecnoci osb znajdujcych si w wagonie. Ofiara leaa
rozcignita na pododze wagonu, z oczyma utkwionymi w sufit. Scen t powtrzono
103 razy w rnych warunkach. Najbardziej uderzajcym wynikiem byo to, e w duej
czci przypadkw ludzie spontanicznie spieszyli z pomoc osobie, ktra zasaba.
Dziao si tak zwaszcza wtedy, gdy ofiar ucharakteryzowano w ten sposb, e
wydawaa si niewtpliwie chora: w ponad 95 % prb kto natychmiast oferowa jej
pomoc. Nawet wwczas, gdy ofiara trzymaa butelk i cuchna alkoholem,
otrzymywaa od kogo natychmiastow pomoc w 50 % prb. W odrnieniu od
eksperymentw Darleya i Latane, w pocigu metra liczba wiadkw nie miaa wpywu na
skonno pasaerw do udzielania pomocy. Ludzie pomagali rwnie czsto i rwnie
szybko w zatoczonych pocigach (gdzie przecie moga wystpowa dyfuzja
odpowiedzialnoci), jak i w pocigach niemal pustych. Aczkolwiek ludzie udzielajcy
pomocy byli mieszkacami Nowego Jorku (jak w przypadku Genovese, w przypadku
kobiety lecej na Pitej Alei i w eksperymentach Darleya i Latane), to jednak znajdowali
si take w rodowisku, ktre, cho bardzo niepodobne do Parku Narodowego Yosemite
miao dwie rzecz wsplne ze wspomnianym campingiem: 1) ludzie jadcy w tym samym
wagonie metra maj poczucie dzielenia wsplnego losu i 2) znajdowali si oni w sytuacji,
63

w ktrej byli twarz w twarz z ofiar i w ktrej nie byo moliwoci natychmiastowej
ucieczki*.

* W przedstawionej analizie uwarunkowa niesienia pomocy autor koncentrowa si na czynnikach


zawartych w sytuacji, w ktrej naleao podejmowa dziaanie. W dygresji o rnicach indywidualnych i ich
zwizku z dowiadczeniami z dziecistwa (by moe byli oni w dziecistwie harcerzami... i nauczono ich
pomaga innym) zwraca uwag na czynniki osobowociowe regulujce zachowanie ludzi. Tego rodzaju
wasnoci powstaj przede wszystkim w rezultacie procesu uczenia si spoecznego. Mog by traktowane
jako przyjcie okrelonych zasad i norm kulturowych. Liczne koncepcje psychologiczne zwracaj uwag na
to, e dopiero poznanie zarwno czynnikw sytuacyjnych, jak i osobowociowych oraz ich wzajemnego
wspdziaania umoliwia wyjanienie zachowania si jednostki (przyp. red. nauk.).

Uwagi w kwestiach etycznych

W swym deniu do wiedzy badacze uprawiajcy eksperymentaln psychologi


spoeczn dostarczaj niekiedy ludziom do silnych przey. W tym tylko rozdziale
omwilimy eksperymenty, w ktrych wzbudzano w badanych konflikt midzy
wiadectwem wasnych oczu a jednomyln opini innych ludzi; takie, w ktrych
polecano im aplikowa silny impuls elektryczny pozornie cierpicej ofierze; inne,
w ktrych setkom niewinnych ludzi jadcych kolej podziemn kazano by wiadkami
agonii cierpicego czowieka. Procedury te mog wzbudza powane zastrzeenia
etyczne.
W rozdziale 9 problemy etyczne omwimy bardziej wyczerpujco; tu niech
wystarcz dwie oglne uwagi. Po pierwsze, wszyscy eksperymentatorzy w tej dziedzinie
maj obowizek dba o to, by badani nie ponieli szkody. Eksperymentator musi poczyni
kroki majce sprawi, by jego badani po zakoczeniu eksperymentu byli w stanie
psychicznym nie gorszym od tego, w jakim do niego przystpili. Wymaga to czsto
64

stosowania po eksperymencie specjalnej procedury wyjaniajcej, na co trzeba nieraz


powici wicej czasu i wysiku ni na zasadnicz cz eksperymentu.
Skoro eksperymentatorzy musz porusza si po terenie tak liskim pod wzgldem
etycznym, to po co w ogle zawraca sobie gow eksperymentami tego rodzaju? Tu
chciabym poruszy drug kwesti natury etycznej: dla psychologa spoecznego problem
etyki nie ogranicza si do jednego, powyej zasygnalizowanego aspektu. W istocie,
psycholog ma obowizek wykorzystania swych umiejtnoci badawczych dla rozwoju
wiedzy i zrozumienia zachowania ludzkiego, przy czym podstawowym celem jest
polepszenie losu czowieka. Krtko mwic, psycholog spoeczny ma etyczne obowizki
wobec spoeczestwa jako caoci; zaniedbywaby wypeniania tych obowizkw, gdyby
nie przeprowadza swych bada najlepiej, jak tylko potrafi. Staje on jednak przed
dylematem, gdy jego oglne obowizki etyczne wobec spoeczestwa s w konflikcie
z bardziej szczegowymi obowizkami etycznymi w stosunku do kadej osoby badanej,
biorcej udzia w jego eksperymencie. Sytuacj komplikuje jeszcze bardziej to, e konflikt
jest najwikszy wtedy, gdy bada si takie wane zagadnienia, jak konformizm,
posuszestwo, niesienie pomocy itp., poniewa na og im waniejsze zagadnienie,
1) tym

wiksza

potencjalna

korzy

dla

spoeczestwa

oraz

2)

tym

wiksze

prawdopodobiestwo, e pojedyncza osoba badana bdzie przeywa uczucia przykroci,


lku czy wzburzenia. Czytelnika zainteresowanego bardziej wyczerpujcym omwieniem
tego tematu odsyam raz jeszcze do rozdziau 9.

65

Rozdzia 3.
rodki masowego przekazu,
propaganda i przekonywanie*
Truizmem jest stwierdzenie, e yjemy w wieku rodkw masowego przekazu;
w istocie mona nawet powiedzie, e yjemy w wieku, ktry charakteryzuj prby
masowej perswazji. Za kadym razem, gdy wczamy radio lub telewizor, albo gdy
otwieramy ksik, magazyn ilustrowany czy gazet, kto stara si pouczy nas, a nawet
nakoni, abymy kupowali wanie jego produkt, gosowali wanie na jego kandydata
lub podpisali si pod jego pogldami na to, co suszne, prawdziwe czy pikne.
Najwyraniej wystpuje to w reklamie: producenci wytwarzajcy niemal identyczne
produkty (np. rne odmiany aspiryny, pasty do zbw lub proszkw do prania) wydaj
mnstwo pienidzy w celu przekonania nas, abymy kupowali dany produkt w ich
opakowaniu.
* Takie sowa i zwroty, jak: przekazywanie wiadomoci (informacji), ksztacenie, propaganda, perswazja, reklama,
maj inne znaczenie i budz odmienne skojarzenia w jzyku polskim ni te, z jakimi spotyka si czytelnik w
prezentowanym tekcie. Oglnie mwic, autor ksiki bardziej akcentuje formalne aspekty wymienionych poj,
mianowicie opisuje za ich pomoc fakt przekazu rnych informacji, zwaszcza poprzez TV i pras, nie zajmujc
si dokadniej treci zawartych w przekazie informacji. Tak np. w jzyku polskim sowo propaganda oznacza
szerzenie i wyjanianie wanych idei i pogldw spoecznych i politycznych, reklama za - to podawanie
informacji o towarach konsumpcyjnych znajdujcych si na rynku bd o dostpnych imprezach, ktre to
informacje zachcaj do zakupu owych przedmiotw czy udziau w pewnej formie aktywnoci (przyp. red. nauk.).

66

Oddziaywanie za pomoc rodkw masowego przekazu nie musi by krzykliwe czy


nachalne - przeciwnie, moe by bardzo subtelne. Nawet wtedy, gdy nasi informatorzy
nie staraj si wmwi nam czego wprost, moe im si uda wpyn na nasz sposb
patrzenia na wiat.
Spjrzmy na co, co rzekomo ma by obiektywne, np. wiadomoci. Czy reporterzy
staraj si nam co wmwi? Prawdopodobnie nie. Jednake rodki masowego przekazu
mog wywiera subtelny wpyw na nasze opinie, decydujc po prostu, jakie wydarzenia
naley ujawnia. Wemy jako przykad dziennik telewizyjny: taki ekspert, jak dyrektor
BBC, powiedzia, e wiadomoci telewizyjne s pewn form widowiska. Zgodnie z tym
pogldem, gdy osoby odpowiedzialne za uoenie programu dziennika telewizyjnego
decyduj, ktre wydarzenie uwzgldni i ktry fragment z kilometrw tamy filmowej
zaprezentowa telewidzom, to decyzj sw, przynajmniej w czci, podejmuj na
podstawie widowiskowej wartoci materiau. Odcinek filmu przedstawiajcy wielk
metropoli zalan falami powodzi ma znacznie wiksz warto widowiskow ni
odcinek powicony tamie, ktr zbudowano, aby zapobiec takim powodziom: po prostu
widok spokojnie pyncej rzeki nie jest nazbyt podniecajcy. A przecie zapobieenie
powodziom moe by waniejsz wiadomoci. Wydarzenia charakteryzujce si yw
akcj, np. mecze piki nonej, s w telewizji znacznie bardziej widowiskowe ni
wydarzenia o spokojniejszym charakterze, takie jak mecze szachowe; podobnie rozruchy,
zamachy bombowe, trzsienia ziemi, rzezie i inne akty przemocy zwykle zajmuj wicej
czasu na antenie ni historie o ludziach pomagajcych sobie wzajemnie, o ludziach
starajcych si zapobiec przemocy. Tak wic gwnym tematem dziennika telewizyjnego
s zwykle gwatowne zachowania jednostek - studentw, bojwkarzy, policjantw poniewa akcja sprawia, e ogldanie tych wydarze jest bardziej ekscytujce ni
ogldanie ludzi zachowujcych si spokojnie i w sposb zdyscyplinowany. Taki ukad
wiadomoci nie daje zrwnowaonego obrazu tego, co wydarzyo si w kraju - nie
dlatego, e kierujcy rodkami masowego przekazu s ludmi zymi, ktrzy staraj si
nami manipulowa, lecz po prostu dlatego, e staraj si nas rozerwa. Dc do tego
celu, mog niewiadomie wytwarza w nas przekonanie, e wikszo ludzi stosuje
67

przemoc i e zachowanie ludzkie jest obecnie inne ni byo 25 lat temu. Wskutek tego
moglibymy popa w przygnbienie, czy nawet w depresj, martwic si o ducha
naszych czasw lub o stan narodu. W kocu mogoby to wpyn na nasz sposb
gosowania w wyborach, nasz skonno do ofiarowywania pienidzy na rzecz swojej
rodzimej uczelni, nasz ch odwiedzania wielkich orodkw miejskich itd. Jak si
przekonamy, moe to rzeczywicie spowodowa, e ludzie bd si uczy stosowania
przemocy.
Doskonaym
prezentowanych

przykadem
publicznoci

jest

takiego
sposb,

tendencyjnego

doboru

masowego

jaki

rodki

materiaw
przekazu

potraktoway wydarzenia, ktre miay miejsce w Austin w stanie Teksas w pierwszym


tygodniu maja 1970 r. To tych wydarze jest powszechnie znane. Midzy studentami
uniwersytetu stanowego a miejscow policj powstao silne napicie po konfrontacji, jaka
nastpia w trakcie spontanicznej demonstracji studenckiej przeciw wkroczeniu wojsk
USA do Kambody. Podczas tej demonstracji ok. 6 tysicy studentw urzdzio marsz na
siedzib wadz stanu, wybio troch szyb i staro si z policj, ktra uya gazu
zawicego; kilku policjantw i studentw zostao poturbowanych. Lecz by to dopiero
wstp - mao znaczcy epizod w porwnaniu z tym, co zdawao si nadchodzi. Par dni
pniej studenci postanowili zorganizowa gigantyczny pochd do rdmiecia Austin,
na znak protestu przeciw zastrzeleniu studentw Uniwersytetu w Kent; oczekiwano, e
20 tys. studentw wylegnie na ulice. Jednake Rada Miejska Austin odmwia zezwolenia
na pochd. Sfrustrowani i zagniewani tym studenci zadecydowali, e mimo to pochd si
odbdzie; ich przywdcy postanowili, e bd maszerowa tylko chodnikami, co nie
byoby niezgodne z prawem. Szerzyy si pogoski, e setki uzbrojonych chuliganw
cigaj z caego stanu do Austin z zamiarem zaatakowania studentw. Wedug innych,
powszechnie

powtarzanych

pogosek,

sprowadzono

konn

policj

oddziay

komandosw (Texas Rangers - nie syncych bynajmniej z przyjacielskich uczu wobec


studentw), ktrzy byli zdecydowani zastosowa energiczne i brutalne rodki przeciw
kademu, kto zejdzie lub zostanie zepchnity z chodnika. Patrzc wstecz, wydaje si, e
pogoski te byy niemal na pewno nieprawdziwe, lecz wane jest to, e bardzo wielu
68

studentw byo przekonanych o ich prawdziwoci. Poniewa byo mao prawdopodobne,


e w dwudziestotysicznym tumie ludzie nie bd spycha si wzajemnie z chodnikw,
wydawao si pewne, e sytuacja ta doprowadzi do gwatownych zamieszek. Wietrzc
sensacj, najwaniejsze agencje zmobilizoway zespoy swoich reporterw. Okazao si
jednak, e t zapaln sytuacj rozadowano tu przed wybuchem: zespoowi zoonemu
z psychologw uniwersyteckich oraz z profesorw i studentw prawa udao si
w ostatniej chwili przekona sdziego federalnego, aby wyda orzeczenie ograniczajce na
pewien czas wadz Rady Miejskiej, uniemoliwiajc jej przeforsowanie zarzdze
wymierzonych przeciw demonstracji. Co wicej, wkrtce stao si wiadome, e do
wydania tej decyzji przez sdziego przyczynia si opinia kilku funkcjonariuszy policji,
ktrzy opowiedzieli si za tym, aby pozwoli studentom na pochd. To zdarzenie szczeglnie ze wzgldu na rol, jak odegraa w nim policja - nie tylko sprawio, e nie
doszo do adnych aktw przemocy, lecz ponadto wywoao prawdziw eksplozj dobrej
woli i solidarnoci rnych rodowisk spoecznych. Dwadziecia tysicy studentw szo
w pochodzie, lecz wszyscy kroczyli w atmosferze zgody i spokoju. Studentki czstoway
napojami chodzcymi funkcjonariuszy policji, ktrzy nie dopuszczali samochodw na
tras pochodu, kierujc ruch w inne ulice; studenci i policjanci wymieniali przyjazne
pozdrowienia, serdeczne uciski rki, itd. Jest do interesujce, e krajowa sie
telewizyjna cakowicie zignorowaa ten pomylny obrt wypadkw. Poniewa wikszo
z nas zdawaa sobie spraw, e w cigu ostatniego tygodnia przybyo do miasta wielu
wybitnych reporterw z rnych agencji informacyjnych, ten brak zainteresowania
wydawa si naprawd zagadkowy. Szokujce wyjanienie podali Philip Mann i Ira Iscoe,
stwierdzajc: Poniewa nie byo adnych aktw gwatu, zespoy reporterw z agencji
informacyjnych opuciy miasto, w zwizku z czym wydarzeniom tym nie nadano
w kraju adnego rozgosu. Oto wyjanienie, ktrego implikacje s obecnie zasmucajco
oczywiste.
Jak

ju

powiedzielimy,

ta

forma

oddziaywania

jest

prawdopodobnie

niezamierzona, telewizja bowiem nie stara si wytworzy zudzenia, e wikszo ludzi


dopuszcza si aktw przemocy. Przypatrzmy si teraz bardziej wiadomej i bezporedniej
69

prbie przekonania ludzi za pomoc odpowiedniego doboru materiau, prezentowanego


w rodkach masowego przekazu.
Wyobramy sobie nastpujc sytuacj: dwie osoby ubiegaj si o stanowisko
prezydenta Stanw Zjednoczonych. Jeden z kandydatw moe wyda na sw kampani
wyborcz znacznie mniej pienidzy ni drugi. Aby wic wykorzysta do maksimum
moliwo bezpatnego zaprezentowania si wyborcom, wystpuje w wielu programach
telewizyjnych typu panelowego, takich jak Spotkanie z pras czy W obliczu narodu.
Rozmwcami w tych programach s zaprawieni w utarczkach sownych reporterzy, nie
zawsze yczliwi w stosunku do kandydata. Czsto zadaj mu trudne pytania - niekiedy
nawet wrcz wrogie. Kandydat stwierdza, e przez cay czas jest zepchnity do
defensywy. Czasami kamera ujmuje go pod niekorzystnym ktem: ukazuje go
np. drapicego si po nosie, z potwartymi ustami, ziewajcego lub zdenerwowanego.
Jego ona, ogldajca go w domu na ekranie telewizora, jest zdziwiona, widzc, jakie ma
worki pod oczami, jaki wydaje si stary i zmczony. Niekiedy w tych dyskusjach
zdarza si, e kandydat ma trudnoci ze znalezieniem waciwego sowa, a wtedy chrzka
i wydaje nieartykuowane dwiki.
Jego przeciwnik, dysponujcy duymi funduszami na kampani wyborcz, nie
potrzebuje wystpowa w programach tego rodzaju. Zamiast tego wydaje mnstwo
pienidzy na patne programy, odtwarzane z tamy magnetowidu. Poniewa paci
operatorom i reyserowi, kamery ujmuj jego fizjonomi jedynie w sposb najbardziej
pochlebny. Jego wasny, osobisty charakteryzator dokada wszelkich stara, by usun
worki pod jego oczyma i sprawi, aby przyszy prezydent wydawa si mody
i dynamiczny. ona, ogldajc go na ekranie telewizyjnym, stwierdza, e nigdy nie
wyglda tak dobrze. Rozmwca zadaje mu pytania, ktre zostay zawczasu
przygotowane i przewiczone, dziki czemu odpowiedzi s rozsdne, zwize i wyrane.
Jeli jednak kandydatowi temu zdarzy si zajkn w jakim momencie lub popeni bd,
zatrzymuje si kamery i nakrca t scen tyle razy, a wreszcie zostanie odegrana
w sposb idealny.
Powyszy

opis

nie

jest

koszmarn

wizj

przyszoci,

lecz

przedstawia
70

w przyblieniu to, co rzeczywicie miao miejsce w wyborach prezydenckich w 1968 r.


W swej szokujcej ksice, odsaniajcej kulisy kampanii wyborczej Richarda Nixona,
dziennikarz Joe McGinness opisuje, jak zrcznie doradcy Nixona ksztatowali jego obraz,
ukazywany na ekranach narodowi amerykaskiemu. Przedstawiajc te wydarzenia,
McGinness wskazuje, e telewizja moe by potnym rodkiem zwodzenia wyborcw,
tak by gosowali na obraz kandydata, nie za na samego kandydata. Jeden z czonkw
sztabu Nixona uj to w nastpujcy sposb: To jest pocztek caej nowej koncepcji (...)
Odtd ju zawsze bd oni wybierani w ten sposb. Nastpni bd musieli by
artystami.
w doradca, wypowiadajc te sowa, mia na myli zwaszcza pewien program
telewizyjny, w ktrym sytuacj zaaranowano w taki sposb, e wydawao si, jak gdyby
kandydujcy na stanowisko prezydenta Nixon odpowiada spontanicznie na pytania
zadawane mu telefonicznie przez wyborcw, podczas gdy w rzeczywistoci odpowiada
na pytania przygotowane przez jego sztab i starannie przewiczone. Mianowicie, gdy
wyborca zadawa jakie pytanie przez telefon, sztab Nixona po prostu formuowa to
w postaci pytania przygotowanego zawczasu, przypisujc je wyborcy i umoliwiajc
kandydatowi na prezydenta wyrecytowanie gotowej odpowiedzi.
Wielu czytelnikw ksiki McGinnessa wyrazio przekonanie, e takie praktyki s
nieuczciwe i nieetyczne. Inni utrzymywali, e bya to po prostu waciwa polityka. Nas
jednak interesuje tutaj nie kwestia uczciwoci takiego postpowania, lecz pytanie, czy
byo ono skuteczne. Miaoby si ochot przyj, e takie sztuczki mogy odegra
decydujc rol, zwaszcza w przypadku rwnych szans kandydatw.
Z drugiej strony, przynajmniej jeden bystry obserwator, John Kenneth Galbraith,
wyrazi pogld, e by moe Nixon zwyciy pomimo stosowania tych rodkw.
Niestety, nie ma sposobu, ktry by pozwoli oceni, jaka bya rzeczywista skuteczno tej
strategii w owej konkretnej kampanii wyborczej. Nikt nie bada jej we waciwym czasie.
Moemy natomiast rozpatrzy t kwesti i inne zagadnienia na poziomie bardziej
oglnym.

Najpierw

porednictwem

zajmiemy

rodkw

si obszernym

masowego

zagadnieniem

przekazu.

Nastpnie

przekonywania

za

zapoznamy

si
71

z poszczeglnymi technikami perswazji.

Skuteczno oddziaywania
rodkw masowego przekazu
Rozwaane przed chwil obszerne zagadnienie mona sformuowa nastpujco:
W jakim stopniu oczywiste prby reklamowania i zachwalania rnych produktw (pasty
do zbw, aspiryny, kandydatw na stanowisko prezydenta) przy uyciu rodkw
masowego przekazu wzbudzaj zaufanie i s skuteczne? Powierzchowne dane
zdawayby si wskazywa, e skuteczno ta jest bardzo dua: z jakich innych powodw
spki i towarzystwa wydawayby setki milionw dolarw rocznie na wychwalanie
swych produktw? Wszyscy widzielimy reklamy telewizyjne, w ktrych najbardziej
tandetne zabawki prezentuje si tak zrcznie, e dzieci nie mog oprze si pokusie.
Chodzi o to, eby dzieci domagay si od rodzicw, aby ci kupowali im efektownie
wygldajce zabawki, widziane w telewizji; wydaje si, e reklamy te na razie speniaj
swoje zadanie.
Jednake po pewnym czasie dzieci zaczynaj si orientowa, w czym rzecz;
stwierdziem na przykad, e u moich wasnych dzieci po kilku rozczarowaniach rozwin
si zdrowy sceptycyzm (niestety, nawet nieco cynizmu) co do prawdziwoci programw
reklamowych. Sceptycyzm tego rodzaju jest powszechny u dorosych. W przeprowadzonych niedawno badaniach opinii publicznej 35 % respondentw wyrazio
przekonanie, e w telewizyjnych programach reklamowych przytacza si argumenty
niezgodne z prawd. Wyniki wspomnianych bada wiadcz rwnie o tym; e im
bardziej wyksztacona jest dana osoba, tym bardziej jest ona sceptyczna; ponadto, ludzie
nastawieni sceptycznie sdz, e ich sceptycyzm czyni ich odpornymi na przekonywanie.

72

Mogoby to nas skoni do wycignicia wniosku, e wystarczy wiedzie, i nadawca jest


stronniczy, aby uchronio to nas od poddania si wpywowi komunikatu. Jednake
wniosek taki zapewne nie jest prawdziwy. To, e kto uwaa siebie za odpornego na
perswazj, nie oznacza, i jest on rzeczywicie na ni odporny. W przypadku wielu
artykuw konsumpcyjnych ludzie s skonni kupowa produkt okrelonej marki tylko
dlatego, e jest on mocno reklamowany. Wemy jako przykad rodki przeciw blowi
gowy. Psycholog spoeczny Daryl Bem podaje interesujc analiz, ktra wykazuje, e
ulegamy wpywowi telewizyjnych programw reklamowych, chocia zdajemy sobie
spraw z ich tendencyjnoci. Wedug Bema, pewn dobrze znan mark aspiryny
(bdziemy j nazywa mark A) reklamuje si jako stuprocentow, czyst aspiryn;
w ogoszeniach podkrela si, e pastwowe badania kontrolne wykazay, i aden inny
rodek przeciwblowy nie jest ani silniejszy, ani bardziej skuteczny od aspiryny marki A.
Producent zapomnia jednak doda, e w rzeczywistoci badania te wykazay jedynie, i
adna marka aspiryny nie dziaa ani sabiej, ani mniej skutecznie ni inne. Innymi sowy,
wszystkie poddane badaniom marki byy sobie rwne - rniy si tylko cen. Za
przywilej ykania marki A kupujcy paci prawie 1 dolara za 100 tabletek. Wedug
informacji Zwizku Konsumentw rwnie skuteczn aspiryn mona w niektrych
miejscach naby za jedn pit tej ceny (100 tabletek za 19 centw). A moe wolisz
aspiryn buforowan, dziaajc dwa razy szybciej ni normalna aspiryna,
a produkowan w ten sposb, e nie wywouje zaburze odkowych, ktre, jak
syszae, moe spowodowa zwyczajna aspiryna. Te same badania kontrolne wykazay,
e aspiryna tej marki nie dziaa szybciej ni normalna aspiryna, ani te nie ma midzy
nimi adnej rnicy, jeli chodzi o czsto wystpowania zaburze odkowych. T
dobrze znan mark aspiryny sprzedaje si po 1,50 dolara za 100 tabletek. Ta sama ilo
aspiryny buforowanej mniej znanej marki kosztuje ok. 25 centw.
Ktrej aspiryny sprzedaje si wicej? Zgadnij. Dwie inne znane marki rodkw
przeciwblowych, zwanych oglnie tabletkami APC, to poczenie gwnego skadnika
(aspiryny) z fenacetyn i kofein. Jaka jest warto tych kosztownych dodatkw?
Prawdopodobnie nie daj one adnych korzyci, a istnieje podejrzenie, e fenacetyna
73

w duych dawkach moe spowodowa powane uszkodzenie nerek. W reklamie jednak


brzmi to wspaniale: Nie jeden, nie dwa, lecz cay zestaw wyprbowanych w medycynie
skadnikw. Chocia sprawdzona skuteczno tych rodkw okazaa si wcale nie
wiksza ni zwykej aspiryny, cena bya wyranie wysza, gdy wahaa si od 1,40 do
1,60 dolara za 100 tabletek. Jedyny dodatkowy efekt, jakiego mg si spodziewa
nabywca ktregokolwiek z tych specyfikw, to wiksza czstotliwo zaburze
odkowych (zgodnie z wynikami tych samych pastwowych bada kontrolnych). Takie
krzykliwe prby masowej perswazji wydaj si aonie przejrzyste. Jednake licznik przy
kasie obraca si, a olbrzymia liczba klientw zdaje si odkada na bok swj sceptycyzm,
chocia wie, e rozpowszechniane informacje maj wyranie na celu zwikszenie zbytu
danego produktu. Oczywicie, moe istnie zasadnicza rnica midzy podatnoci danej
osoby na wpyw programw reklamujcych aspiryn i programw reklamujcych
kandydatw na stanowisko prezydenta. Moliwe, e gdy mamy do czynienia
z produktami, ktre s identyczne lub bardzo podobne, sama znajomo marki produktu
ma due znaczenie. Robert Zajonc wykaza, e gdy wszystkie inne czynniki pozostaj bez
zmiany, to im bardziej co jest znajome, tym bardziej atrakcyjne. Przypumy, e wchodz
do drogerii, aby kupi jaki proszek do prania. Id do dziau detergentw i tam oszaamia
mnie ogromna rozmaito rnych nazw. Poniewa nie ma dla mnie wikszego
znaczenia, ktry z tych proszkw kupi, mog po prostu sign po najbardziej mi
znajomy - a prawdopodobnie jest on znajomy dlatego, e nazw t syszaem i widziaem
wielokrotnie w telewizyjnych programach reklamowych.
Sdz jednak, e wpyw samej tylko znajomoci staje si mniej istotny, w miar jak
wzrasta waga problemu. Tak wic bdne mogoby by przypuszczenie, i ludzie
gosowali na Nixona dlatego, e jego nazwisko stao si sowem tak znajomym, jak
Radion czy Bayer. Zagadnienie to rozpatrujemy obszerniej pod koniec niniejszego
rozdziau.

74

Ksztacenie czy propaganda

Cel programw reklamujcych aspiryn jest wyrany: sprzeda co po wysokiej


cenie dziki rozmylnemu wprowadzeniu w bd publicznoci. Mona to uzna za
propagand. Sprzedawanie kandydata na prezydenta jest jednak spraw znacznie
bardziej skomplikowan. Mona by uzna, e programy te maj na celu poinformowanie
spoeczestwa o planach i zaletach kandydata, pozwalajc mu przedstawi swoje pogldy
w sposb maksymalnie jasny, sprawny i wyranie sformuowany. Jaka jest rnica
midzy propagand a ksztaceniem? Mj sownik (The American Heritage Dictionary of the
English Language, 1969) definiuje propagand jako systematyczne rozpowszechnianie
danej doktryny (...), a ksztacenie jako akt lub proces przekazywania wiedzy lub
umiejtnoci. I znowu wszyscy moglibymy si zgodzi, e reklamy aspiryny s
propagand, co jednak powiedzie o amerykaskich filmach i telewizji, ktre do
niedawna przedstawiay Murzynw niemal wycznie w rolach stereotypowych? Lub
o amerykaskich podrcznikach historii, ktre w sposb bardziej subtelny ignoruj wkad
Murzynw i ydw w rozwj Stanw Zjednoczonych? Czy jest to jedynie przekazywanie
wiedzy?
Problem odrnienia ksztacenia od propagandy moe by jeszcze bardziej subtelny.
Przypatrzmy si arytmetyce, takiej, jakiej si uczy w szkoach publicznych. C mogoby
by lepszym przykadem ksztacenia? Innymi sowy, co mogoby by od niej czystsze,
bardziej obiektywne, ograniczone do faktw, nie skaone doktryn? Bdmy ostroni.
Wracam myl do czasw, gdy uczszczaem do szkoy podstawowej. Jakie przykady
znajdowaem w podrczniku matematyki? Wikszo zada dotyczya kupowania,
sprzedawania, pracy za wynagrodzenie, obliczania dochodw i procentw. Jak wskazuj
Zimbardo

Ebbesen,

przykady

te

nie

tylko

odzwierciedleniem

ustroju

kapitalistycznego, w ktrym odbywa si ksztacenie: w systematyczny sposb afirmuj


one i sankcjonuj ten ustrj i przez implikacj sugeruj, e jest on czym naturalnym
75

i normalnym. W zadaniu majcym ilustrowa mnoenie i obliczanie procentw wystpuje


Mr Jones, ktry poyczy w banku 8000 dolarw na 14 % w celu zakupienia nowego
samochodu. Czy przykadem takim posuono by si w spoeczestwie wyznajcym - jak
pierwsi chrzecijanie - pogld, e pobieranie odsetek jest grzechem? Czy posuono by si
tym przykadem w spoeczestwie, w ktrym panowaoby przekonanie, e ludzie nie
powinni dy do posiadania dbr, na ktre nie mog sobie pozwoli? Nie twierdz, e
podawanie przykadw tego rodzaju w podrcznikach arytmetyki jest czym
niewaciwym czy zym; wskazuj tylko, e s one pewn form propagandy i e
powinnimy zdawa sobie z tego spraw.
W rzeczywistoci o tym, czy dana osoba bdzie uwaa pewien wykad za form
ksztacenia czy propagandy, decyduj w duej mierze uznawane przez t osob wartoci.
Zastanwmy si przez chwil nad filmem o narkomanii, ktry moje dzieci oglday
obowizkowo w swojej szkole redniej. W pewnym miejscu tego filmu nadmieniono, i
wielu naogowych narkomanw zaczynao od prbowania marihuany. Jestem pewien, e
wikszo pracownikw owiaty uznaaby podanie tej informacji o faktach za przypadek
przekazywania wiedzy i e wikszo entuzjastw marihuany prawdopodobnie
uznaaby to za systematyczne rozpowszechnianie doktryny, tj. twierdzenia, i
marihuana prowadzi do naogowego zaywania narkotykw. Podobnie na wychowanie
seksualne w szkole czytelnik mgby spojrze oczyma czonka stowarzyszenia
purytaskiego lub wydawcy znanego magazynu Playboy; albo te mgby sobie
przypomnie, e proces, ktry Chiczycy nazywaj reedukacj, wikszo Amerykanw
okreliaby jako pranie mzgw. Nie znaczy to, e wszystkie przekazy s drastycznie
tendencyjne i stronnicze. Chodzi raczej o to, e gdy mamy do czynienia z jakim
zagadnieniem budzcym silne emocje, co do ktrego opinie ludzi rni si znacznie, to
prawdopodobnie nie jest moliwe opracowanie takiego jego przekazu, ktry obie strony
zgodziyby si uzna za sprawiedliwy i bezstronny. Postrzeganie przekazu przez
odbiorc omwimy dokadniej w nastpnym rozdziale. Na razie wane jest, by zdawa
sobie spraw, e perswazja - czy nazwiemy j ksztaceniem, czy propagand - jest
zjawiskiem realnym. Ignorowanie go nie zaprowadzioby nas daleko. Powinnimy zatem
76

postara si zrozumie to zjawisko, analizujc literatur dotyczc eksperymentw nad


przekonywaniem.
Jakie czynniki zwikszaj efektywno przekazu? W zasadzie trzy s wane
kategorie zmiennych: 1) rdo przekazu (kto to mwi), 2) charakter przekazu (jak to
mwi) i 3) cechy audytorium (do kogo to mwi).

rdo przekazu

Wiarygodno. Wyobra sobie nastpujc scen: dzwoni kto do twoich drzwi, a gdy
je otwierasz, widzisz mczyzn w rednim wieku ubranego w sportow marynark
w do krzykliw krat. Krawat ma rozluniony, konierzyk wytarty, spodnie
domagaj si elazka; czowiek ten jest le ogolony, a gdy rozmawia z tob, oczy mu
uciekaj gdzie w bok lub patrz ponad twoj gow. Trzyma on w rku puszk na datki
i prbuje ci przekona, aby ofiarowa kilka dolarw na organizacj charytatywn,
o ktrej nigdy nie syszae. Chocia jego przemwienie brzmi do rozsdnie, jakie s
szanse, e uda mu si wydoby od ciebie pienidze? Cofnijmy wskazwki zegara o kilka
minut: dwiczy dzwonek u drzwi, otwierasz je, widzisz mczyzn w rednim wieku,
ubranego w tradycyjny garnitur, dobrze skrojony i odprasowany. Patrzc ci prosto
w oczy, przedstawia si jako wiceprezes miejscowego oddziau Banku Narodowego
i pyta, czy nie zechciaby ofiarowa kilka dolarw na organizacj charytatywn (o ktrej
nigdy nie syszae), uywajc dokadnie tych samych sw, co facet w krzykliwej
marynarce w krat. Czy teraz byby bardziej skonny ofiarowa nieco pienidzy?
Zjawisko to wywaro na mnie due wraenie par lat temu, gdy w jednym
z programw dyskusyjnych nadawanych przez telewizj pnym wieczorem ogldaem
poet Allena Ginsberga. Ginsberg nalea do najpopularniejszych poetw tzw. generacji
77

beatowej; jego poemat Howl (Skowyt) w latach pidziesitych szokowa i drani


literacki establishment. Ginsberg czyni to ponownie we wspomnianym programie:
skoczywszy przechwala si swym homoseksualizmem, mwi o konflikcie pokole.
Kamera pokazywaa Ginsberga w zblieniu: by gruby, brodaty, wzrok mia troch
bdny (pod wpywem alkoholu lub narkotyku?); dugie wosy wyrastay nierwnymi
kpkami po obu bokach ysej poza tym czaszki. Mia na sobie farbowan koszulk
z krtkimi rkawami i dziur oraz par sznurw paciorkw. Chocia mwi z przejciem
- a take, moim zdaniem, bardzo sensownie - o problemach modziey, publiczno
w studio miaa si; wydawao si, e ludzie ci traktuj go jak klowna. Przyszo mi na
myl, e wedug wszelkiego prawdopodobiestwa ogromna wikszo telewidzw,
lecych ju o tej porze w ku i ogldajcych poet gdzie nad swoimi stopami, nie
moe traktowa go powanie - bez wzgldu na to, jak rozsdne s przekazywane przez
niego idee i z jakim przejciem je wygasza. Jest niemal pewne, e wygld poety i jego
reputacja przesdziy o reakcji audytorium. Naukowiec we mnie zapragn, by na miejsce
poety o bdnych oczach postawiono bankiera o konserwatywnym wygldzie, w dobrze
odprasowanym garniturze i by kazano mu (tj. bankierowi) porusza ustami, podczas gdy
Ginsberg mwiby to samo poza zasigiem obiektywu kamery. Przypuszczam, e
w takich okolicznociach idee przekazywane przez Ginsberga zostayby dobrze przyjte.
Nie trzeba jednak aranowa takiej sytuacji. Podobne eksperymenty zostay ju
przeprowadzone. Ciekawe, e ju w staroytnoci formuowano przypuszczenia
dotyczce wpywu prestiu na skuteczno perswazji. Ponad 300 lat przed nasz er
Arystoteles, autor pierwszych prac z zakresu psychologii spoecznej, pisa:

Dobrym ludziom wierzymy peniej i chtniej ni innym: jest to na og prawd,


niezalenie od rodzaju pytania, i jest to bezwzgldnie prawdziwe tam, gdzie cakowita
pewno jest niemoliwa, a zdania s podzielone. Nie jest prawd to, co przyjmuj
niektrzy autorzy w swych traktatach o retoryce, e osobista dobro przejawiana przez
mwc nie przyczynia si wcale do zwikszenia jego siy przekonywania; przeciwnie,
jego charakter mona niemal uzna za najbardziej skuteczny z posiadanych rodkw
perswazji.

78

Musiao upyn ok. 2300 lat, zanim to spostrzeenie Arystotelesa poddano cisej
weryfikacji naukowej. Przeprowadzili j Carl Hovland i Walter Weiss. Zastosowana przez
nich procedura bya bardzo prosta*. Przedstawiali wielu ludziom komunikat zawierajcy
argumentacj na rzecz pewnego pogldu, np. e wybudowanie odzi podwodnej
o napdzie

atomowym

jest

przedsiwziciem

moliwym

do

urzeczywistnienia

(eksperyment ten przeprowadzono w r. 1951, gdy dopiero mona byo marzy


o zaprzgniciu energii atomowej do takich celw). Cz ludzi poinformowano, e
argumentacja ta pochodzi od osoby wysoce wiarygodnej; w przypadku innych badanych
t sam argumentacj przypisano rdu uwaanemu w owym czasie przez Amerykanw
za mao wiarygodne. Mianowicie twierdzenie, e odzie podwodne o napdzie
atomowym mona bdzie zbudowa w bliskiej przyszoci, przypisano bd Robertowi
Oppenheimerowi, powszechnie znanemu i cieszcemu si duym szacunkiem fizykowi
atomowemu, bd te radzieckiemu dziennikowi Prawda.
* Dokadniejszy opis tego eksperymentu i bardziej szczegowe dane podaje S. Mika w swym
Wprowadzeniu do psychologii spoecznej (Wyd. 2. Warszawa 1975; PWN).

Badanym czonkom audytorium polecono, aby przed przeczytaniem

tych

argumentw wypenili skale ocen, ujawniajc swe opinie na ten temat. Nastpnie czytali
oni wspomniany komunikat. Okazao si, e duy procent osb, ktre sdziy, e
komunikat pochodzi od Roberta Oppenheimera, zmieni opini - nabray one silniejszego
ni uprzednio przekonania o moliwoci skonstruowania atomowych odzi podwodnych.
Bardzo niewiele osb, ktre przeczytay identyczny komunikat przypisany Prawdzie,
zmienio swe opinie w kierunku zgodnym z treci komunikatu.
To samo zjawisko zostao wielokrotnie potwierdzone przez kilku badaczy, ktrzy
stosowali szeroki zakres tematw i przypisywali komunikaty najrozmaitszym nadawcom.
Starannie kontrolowane eksperymenty wykazay, e sdzia sdu dla nieletnich ma
wikszy wpyw ni inni ludzie na opini dotyczc przestpczoci nieletnich, e lekarz
naczelny Publicznej Suby Zdrowia Stanw Zjednoczonych lepiej moe wpywa na
79

opini co do ubezpieczenia chorobowego, e czasopismo lekarskie skuteczniej moe


oddziaywa na opini w sprawie, czy antyhistaminy powinny by sprzedawane bez
recepty. Jak wspln cech, ktrej wedug Amerykanw nie posiada Prawda,
wykazuj Robert Oppenheimer, sdzia, naczelny lekarz i czasopisma lekarskie? Inaczej
mwic, na czym polega rnica, ktra powoduje, e nadawcy ci rni si pod
wzgldem skutecznoci oddziaywania na opinie? Arystoteles stwierdzi, e wierzymy
dobrym ludziom, rozumiejc przez to ludzi o wysokim poziomie moralnym. Hovland
i Weiss uywaj w odniesieniu do wymienionych osb terminu wiarygodni, ktry
eliminuje moralne konotacje zawarte w definicji Arystotelesa. Oppenheimer, sdzia sdu
dla nieletnich, lekarz naczelny - wszyscy oni s wiarygodni, co nie oznacza, e musz by
dobrzy, lecz e znaj si na rzeczy i s godni zaufania. Wydaje si rozsdne, e
pozwalamy wywrze na siebie wpyw komu, kto jest godny zaufania i wie co mwi.
Ludzie uwaaj za rozsdne poddawanie si wpywowi Roberta Oppenheimera, gdy
wygasza on opini dotyczc energii atomowej, czy te wpywowi naczelnego lekarza,
gdy mwi o ubezpieczeniu chorobowym. S to eksperci i ludzie godni zaufania. Jednake
ten sam nadawca informacji nie ma jednakowego wpywu na wszystkich ludzi. Tego
samego nadawc niektre osoby mog uwaa za odznaczajcego si wysok
wiarygodnoci, inni za - za mao wiarygodnego. Ponadto pewne drugorzdne cechy
nadawcy mog mie due znaczenie dla niektrych osb odbierajcych informacje; takie
cechy mog sprawi, e oddziaywanie okrelonego nadawcy bdzie bardzo skuteczne
lub bardzo nieskuteczne.
Zjawisko to wystpio bardzo wyranie w eksperymencie, ktry przeprowadziem
we wsppracy z Burtonem Goldenem. W eksperymencie tym wygaszano uczniom
klasy VI przemwienie wychwalajce uyteczno i doniose znaczenie arytmetyki.
Nadawc (tj. prelegenta) przedstawiano uczniom bd jako inyniera, laureata nagrd
w dziedzinie techniki, reprezentujcego pewien cieszcy si prestiem uniwersytet, bd
jako czowieka zarabiajcego na ycie zmywaniem naczy. Jak mona byo oczekiwa,
inynier znacznie skuteczniej ni pomywacz wpywa na opinie dzieci dotyczce
arytmetyki. Wprowadzilimy jednak dodatkow zmienn, a mianowicie ras nadawcy:
80

w niektrych prbach by nim czowiek biay, w innych - Murzyn. Kilka tygodni przed
eksperymentem dzieci wypeniay kwestionariusz, ktry mia na celu okrelenie stopnia
ich uprzedzenia wobec Murzynw. Wyniki byy zastanawiajce: na te dzieci, ktre byy
najbardziej uprzedzone do Murzynw, inynier-Murzyn mia sabszy wpyw ni
inynier-biay, mimo e obaj wygaszali to samo przemwienie. Natomiast w przypadku
dzieci najmniej uprzedzonych do Murzynw wpyw inyniera-Murzyna by silniejszy ni
wpyw inyniera-biaego. Wydaje si niedorzeczne, eby taka powierzchowna cecha jak
kolor skry wpywaa na wiarygodno danego czowieka w oczach jego odbiorcw.
Mona by dowodzi, e w cakowicie racjonalnym wiecie wybitny inynier powinien
mc wpywa na opinie szstoklasistw co do znaczenia arytmetyki bez wzgldu na kolor
swej skry, lecz najwidoczniej wiat ten nie jest cakowicie racjonalny: zalenie od
postawy suchacza wobec Murzynw, czarny nadawca wywiera na niego wikszy bd
mniejszy wpyw ni identyczny, ale biay nadawca.
Zachowanie tego rodzaju nie jest zbyt przystosowawcze. Gdyby twoja przyszo
zaleaa od tego, w jakim stopniu pozwolisz informacji o arytmetyce wpyn na twoj
wasn opini, to wydaje si, i najrozsdniej byoby bra pod uwag znajomo rzeczy
i rzetelno nadawcy. O ile inne czynniki (takie jak barwa skry) zmniejszaj lub
zwikszaj twoj podatno na perswazj w sprawie nie zwizanej z tymi czynnikami,
o tyle zachowujesz si w sposb nieprzystosowawczy.
Chocia jednak takie zachowanie jest nieprzystosowawcze, nie powinno ono by
zaskakujce dla kogo, kto kiedykolwiek oglda programy reklamowe w telewizji. Nie
tylko kadzie si w nich nacisk na rne powierzchowne cechy nadawcy, lecz czsto
jedyne jego cechy, jakie widz moe dostrzec, s cakowicie drugorzdne i nie maj
adnego zwizku z przekazem. Kto jest ekspertem, jeli chodzi o yletki lub krem do
golenia? No c, zapewne fryzjer; moe dermatolog lub chemik. A kto mwi nam, jakich
yletek czy jakiego myda powinnimy uywa? Najczciej jest to jaki zawodowy
pikarz, olbrzymi mczyzna, ktry musi zerka ukradkiem na kartk, aby przypomnie
sobie nazw reklamowanego produktu. Przez kilka lat do osb najczciej pojawiajcych
si na ekranie w reklamach produktw ywnociowych nalea byy mistrz olimpijski
81

w dziesicioboju, ktry prawdopodobnie znacznie skuteczniej reklamowa patki owsiane,


niby to czyni jaki uczony profesor, nawet gdyby profesor ten by uznawany za duo
lepszego specjalist w dziedzinie ywienia.
Dlaczego sportowcy tak skutecznie zachwalaj rne produkty? By moe po prostu
dlatego, e podobaj si oni wielu ludziom, do ktrych skierowana jest informacja i ktrzy
w zwizku z tym pragn si z nimi identyfikowa. W pewnym dobrze kontrolowanym
eksperymencie laboratoryjnym wykazano, e pikna kobieta - po prostu dlatego, e jest
pikna - moe mie powany wpyw na opinie w kwestii zupenie nie zwizanej z jej
urod; ponadto wpyw tej kobiety by najwikszy wtedy, gdy otwarcie wyrazia
pragnienie wpynicia na suchaczy. Tak wic wydaje si, e ludzie, ktrzy nam si
podobaj, maj na nas wpyw - a gdy kto nam si podoba, to wpyw ten jest wikszy,
jeli on (lub ona) chce, abymy zmienili swe opinie. Dzieje si niemal tak, jak gdybymy
zmieniali nasze opinie po to tylko, by sprawi przyjemno tej osobie (po prostu
dlatego, e uwaamy j za atrakcyjn) - nawet jeli nie ma adnych szans, aby si o tym
dowiedziaa. Podobnie zdajemy si stawia opr przekonywaniu ze strony kogo, kto
nam si nie podoba, nawet jeli jest on znawc przedmiotu. Dlaczego tak si dzieje?

Zwikszanie wiarygodnoci. Przypatrzmy si temu zagadnieniu dokadniej. Jakie


znaczenie ma atrakcyjno lub nieatrakcyjno nadawcy? Po pierwsze, moe ona
zwikszy lub zmniejszy w naszych oczach jego wiarygodno. Trzymajc si tej linii
argumentacji, mona by wysun sugesti, i zawodowi pikarze dlatego maj wpyw na
niektrych spord nas, e si nam podobaj i z tego powodu mamy do nich zaufanie.
Podobnie jest moliwe, e zaleno stwierdzona w eksperymencie Aronsona i Goldena,
zgodnie z ktr inynier-Murzyn mia mniejszy wpyw na stosunkowo bardziej
uprzedzonych rasowo szstoklasistw ni inynier-biay, wynikaa std, i dzieci te po
prostu nie miay zaufania do Murzynw. Jeli przypuszczenie to jest suszne, to nawet
osoba nie lubiana przez suchaczy powinna bardzo skutecznie oddziaywa, gdy
audytorium otrzyma jaki wyrany i niezaleny dowd, i jest to osoba godna zaufania.
W jaki sposb kto moe sprawi, aby wydawa si nam osob godn zaufania,
82

mimo e si nam wcale nie podoba? Jednym ze sposobw, jakie ma do dyspozycji, jest
wysuwanie twierdze niezgodnych z wasnym interesem. Jeli dana osoba, przekonujc
nas, nie moe nic zyska (a moe co straci), to wierzymy jej wwczas i bdzie moga
skuteczniej na nas oddziaywa. Wyjanijmy to na przykadzie. Przypumy, e Joe
Napolitano, znany pod pseudonimem The Shoulder (Rami), notoryczny przestpca
skazany ostatnio za przemyt i sprzeda heroiny, podaje informacje o naduyciach
w amerykaskim

sdownictwie.

Czy

mgby

on

wpyn

na

twoje

pogldy?

Prawdopodobnie nie. Wikszo ludzi uwaaaby go przypuszczalnie za nieatrakcyjnego


i nie zasugujcego na zaufanie; wydaje si, e Arystotelesowska definicja dobrego
czowieka wyranie go nie obejmuje. Przypumy jednak, e Joe stwierdza, i wymiar
sprawiedliwoci jest zbyt agodny dla przestpcw - e przestpca prawie zawsze moe
si wykrci, jeli ma sprytnego adwokata, a jeli nawet zostanie skazany, to wyroki
zazwyczaj s zbyt agodne. Czy wypowied taka miaaby na ciebie wpyw? Jestem
zupenie pewien, e tak. Istotnie, Elaine Walster, Darcy Abrahams i ja przeprowadzilimy
przed kilku laty tego typu eksperyment, ktry potwierdzi podan wyej hipotez.
W eksperymencie tym przedstawilimy badanym wycinek z gazety zawierajcy wywiad
z Joe Napolitano (pseudonim The Shoulder), ktrego scharakteryzowano tam
dokadnie w ten sam sposb, jak to podalimy powyej. W jednej z sytuacji
eksperymentalnych Joe The Shoulder opowiada si za surowszymi sdami i ciszymi
wyrokami; w innej sytuacji argumentowa, e sdy powinny by bardziej wyrozumiae, a
wyroki agodniejsze. Zastosowalimy take zbir analogicznych sytuacji, w ktrych te
same twierdzenia przypisano szanownej osobie urzdowej. Gdy Joe The Shoulder
argumentowa na rzecz bardziej wyrozumiaych sdw, jego perswazja bya zupenie
nieskuteczna; w rzeczywistoci spowodowa nawet, e opinie badanych ulegy
nieznacznej zmianie w przeciwnym kierunku. Gdy jednak wypowiada si za
surowszymi, bardziej energicznymi sdami, jego oddziaywanie byo bardzo skuteczne rwnie skuteczne jak wwczas, gdy te same argumenty przytacza szanowny urzdnik
pastwowy. Badanie to wykazao, e Arystoteles niezupenie mia racj - nadawca moe
by nieatrakcyjny i niemoralny, a jednak jego perswazja moe by skuteczna, o ile jest
83

oczywiste, e przekonujc nas nie ma nic do zyskania (a moe mie co do stracenia).


Wiarygodno osoby, ktra nie jest szczeglnie atrakcyjna, moe rwnie zwikszy
si, jeli suchacze s absolutnie pewni, e nie stara si na nich wpyn. Przypumy, e
dzwoni do ciebie makler giedowy i gorco doradza ci kupno pewnych akcji. Czy kupisz
je? Nie jest to bynajmniej pewne. Z jednej strony makler jest prawdopodobnie znawc,
a to mogoby ci skania do kupna. Z drugiej strony, dajc ci t rad, moe on co zyska
(prowizj), a to zapewne obnia skuteczno jego oddziaywania. Przypumy jednak, e
udao ci si posysze, jak makler mwi swej onie, e okrelone akcje pjd w gr.
Poniewa najwyraniej nie stara si on wpyn na ciebie, jest bardzo prawdopodobne, e
poddasz si jego wpywowi.
Wykaza to eksperyment przeprowadzony przez Elaine Walster i Leona Festingera.
W eksperymencie tym inscenizowano rozmow midzy dwoma doktorantami, w ktrej
jeden z rozmwcw wyraa swoj opini co do pewnego zagadnienia. Sytuacja bya
zaaranowana w taki sposb, e kademu z badanych, ktrymi byli studenci niszych lat,
umoliwiano podsuchanie tej rozmowy. W jednej z sytuacji eksperymentalnych badany
nie mia wtpliwoci, e doktoranci wiedz dobrze o jego obecnoci w ssiednim pokoju;
zdawa wic sobie spraw, e wszystko, co mwili, mogo mie na celu wpynicie na jego
opini. Drug sytuacj zaaranowano tak, e badany by przewiadczony, i doktoranci
nie domylaj si jego obecnoci w ssiednim pomieszczeniu. W tych okolicznociach
w opiniach poszczeglnych badanych wystpiy istotnie wiksze zmiany w kierunku
zgodnym z opini wyraan przez doktorantw.

Atrakcyjno
Co wynika z tych stwierdze w odniesieniu do naszego przyjaciela-pikarza
prezentujcego tubk kremu do golenia? Najwyraniej stara si on wpyn na nas producent paci mu przecie po to, by sprzedawa jak najwiksz ilo tego kremu.
Ponadto wydaje si, e pikarz dziaa we wasnym interesie; gdybymy dobrze
84

zastanowili si nad t sytuacj, doszlibymy wrcz do wniosku, e jedynym powodem,


dla ktrego pojawia si on na ekranie z tub kremu do golenia, jest ch zarobienia
pienidzy. Czy te czynniki nie powinny zmniejszy jego wiarygodnoci, a wic
i skutecznoci oddziaywania? Nie. Gdy gwn rol odgrywa nasza sympatia dla
nadawcy, to zachowujemy si tak, jak gdybymy chcieli zrobi mu przyjemno.
Tak wic, jak si ju przekonalimy, im bardziej nadawca nakania nas do zmiany
naszych opinii, tym bardziej je zmieniamy - ale tylko w sprawach nie majcych wikszego
znaczenia. Inaczej mwic, wydaje si, e pikarze mog skoni nas do uywania takiego
czy innego kremu do golenia, a pikne kobiety sprawi, e zgodzimy si z nimi co do
jakiej abstrakcyjnej kwestii, lecz wydaje si nieprawdopodobne, aby mogli oni wpyn
na nas do tego stopnia, e zechcemy gosowa na ich kandydata w wyborach
prezydenckich lub przyj ich stanowisko w sprawie legalizacji marihuany.
Reasumujc, mona by sporzdzi zestawienie zjawisk omwionych w tym
podrozdziale:
1. Na nasze opinie maj wpyw osoby, ktre znaj si na rzeczy i s godne zaufania.
2. Wiarygodno (i efektywno oddziaywania) nadawcy moe wzrosn, jeli
wyraa on stanowisko wyranie sprzeczne z jego wasnym interesem.
3. Wiarygodno (i efektywno oddziaywania) nadawcy moe wzrosn, jeli
wydaje si, e nie stara si on wpyn na nasz opini.
4. Przynajmniej tam, gdzie wchodz w gr mao wane opinie i zachowania - jeli
kto nam si podoba i moemy si z nim identyfikowa, to jego opinie i zachowania bd
miay wikszy wpyw na nasze wasne, niby to byo uzasadnione ze wzgldu na ich
tre.
5. Tam, gdzie wchodz w gr mao wane opinie i zachowania - jeli kto nam si
podoba, to bdziemy na og ulega jego wpywowi nawet wtedy, gdy jest oczywiste, e
stara si on wpyn na nas i e czynic to moe co zyska.

85

Charakter przekazu

Sposb sformuowania przekazu jest wanym czynnikiem wpywajcym na jego


skuteczno. Przekazy mog si rni pod wzgldem rozmaitych cech. Wybraem cztery
cechy, ktre moim zdaniem nale do najwaniejszych: 1) Czy przekaz jest bardziej
przekonywajcy, gdy zosta tak pomylany, by mg przemawia do intelektu suchaczy,
czy te wtedy, gdy jest ukierunkowany na wzbudzenie ich emocji? 2) Czy przekaz
powinien przedstawia tylko jedn stron spornego zagadnienia, czy zawiera take
argumenty zmierzajce do obalenia pogldu przeciwnego? 3) Jeli prezentowane s dwa
odmienne stanowiska, jak np. w trakcie dyskusji - to czy kolejno prezentacji wpywa na
wzgldn si oddziaywania kadego z nich? 4) W jakim stopniu skuteczno przekazu
zaley od rozbienoci midzy pierwotn opini odbiorcw a opini prezentowan
w przekazie?

Apele logiczne czy emocjonalne. Przed kilkoma laty mieszkaem w miejscowoci,


w ktrej miano rozstrzygn przez gosowanie, czy fluoryzowa wod w wodocigach
miejskich w celu zwalczania prchnicy zbw. Kampani informacyjn, ktra wydawaa
si zupenie logiczna i rozsdna, zapocztkowali zwolennicy fluoryzacji. Publikowano
gwnie wypowiedzi wybitnych stomatologw, ktrzy opisywali dobroczynne dziaanie
fluoru i przedstawiali dane dotyczce zmniejszenia liczby przypadkw prchnicy zbw
w tych okrgach, gdzie wod fluoryzowano; rozpowszechniano ponadto wypowiedzi
lekarzy i innych autorytetw w dziedzinie ochrony zdrowia, wskazujc, e fluoryzacja nie
powoduje adnych szkodliwych skutkw. Apele przeciwnikw fluoryzacji miay
znacznie silniejsze zabarwienie emocjonalne. Tak np. jedna z ulotek zawieraa duy
rysunek do szpetnego szczura oraz napis: Nie pozwlcie im dodawa trucizny na
szczury do wody, ktr pijecie. W referendum zwolennicy fluoryzacji ponieli dotkliw
porak. Oczywicie, wydarzenie to nie jest rozstrzygajcym dowodem wyszoci apeli
86

emocjonalnych, poniewa nie byy to badania kontrolowane w sposb naukowy; nie


mamy pojcia o tym, jak ludzie gosowaliby, gdyby nie rozprowadzono adnych ulotek;
nie wiemy te; czy ulotka przeciwnikw fluoryzacji trafia do wikszej liczby ludzi, czy
bya atwiejsza do przeczytania ni literatura zwolennikw tej metody, itd.
Aczkolwiek badania prowadzone nad tym zagadnieniem nie pozwalaj jeszcze na
wycignicie ostatecznych wnioskw, to jednak istnieje nieco danych, ktre wiadcz
o przewadze apeli majcych gwnie emocjonalny charakter. Na przykad w jednym
z wczeniejszych bada George W. Hartmann prbowa ustali, w jakiej mierze mona
skoni ludzi do gosowania na okrelonego kandydata politycznego w zalenoci od
rodzaju zastosowanego apelu. Wykaza on, e osoby, ktre otrzymay informacje
o charakterze gwnie emocjonalnym, czciej gosoway na kandydatw popieranych
w tym apelu ni osoby, ktre otrzymay informacj o charakterze gwnie logicznym.
Sowo gwnie jest tu podkrelone nie bez powodu - wydaje si, e wskazuje ono na
wany problem w tej dziedzinie bada. Mianowicie, brak nam nieomylnych, wzajemnie
wykluczajcych si definicji tego, co emocjonalne i racjonalne. Na przykad wikszo
ludzi zgodziaby si zapewne, e pamflet przeciw fluoryzacji mia na celu wzbudzenie
strachu; pamflet ten nie by jednak zupenie nielogiczny, poniewa jest istotnie prawd, e
fluor w maym steniu stanowi rodek zapobiegajcy prchnicy zbw, w duym za
steniu suy jako trucizna na szczury. Z drugiej strony, prezentowanie pogldw
przedstawicieli suby zdrowia nie jest cakowicie pozbawione aspektw emocjonalnych:
moemy na przykad czu si usatysfakcjonowani (na poziomie emocjonalnym), gdy
wiemy, e lekarze i stomatolodzy opowiadaj si za zastosowaniem fluoru.
Poniewa w rzeczywistoci trudno dokona operacyjnych rozrnie midzy tym,
co logiczne, a tym, co emocjonalne w niektrzy badacze przeszli do rwnie
interesujcego i o wiele bardziej nadajcego si do badania problemu: wpywu rnych
poziomw okrelonej emocji na zmian opinii. Przypumy, e chcesz wzbudzi lk
w sercach osb odbierajcych informacje w celu spowodowania zmian opinii. Czy
bardziej skuteczne bdzie wzbudzenie niewielkiego jedynie strachu, czy te powiniene
stara si o wywoanie miertelnego przeraenia? Na przykad, jeli masz zamiar wpyn
87

na kierowcw, aby jedzili ostroniej, to czy skuteczniejsze bdzie pokazywanie im


krwawych filmw w technikolorze, przedstawiajcych zmiadone i zakrwawione ciaa
ofiar wypadkw drogowych, czy te lepsze efekty osigniesz zagodziwszy nieco swj
przekaz

np.

pokazujc

pogite

botniki,

mwic

podwyszaniu

skadek

ubezpieczeniowych jako nastpstwie nieostronej jazdy i przypominajc, e nieostroni


kierowcy mog utraci prawo jazdy. Zdrowy rozsdek przemawia za obydwoma tymi
sposobami postpowania. Z jednej strony sugeruje on, e porzdny strach bdzie
motywowa ludzi do dziaania; z drugiej strony wskazuje, e zbyt wielki strach moe
wpywa otpiajco - tj. moe zmniejsza zdolno danej osoby do uwanego odbioru
przekazywanej informacji, zrozumienia jej i postpowania zgodnie z ni. My wszyscy
skonni jestemy czasem wierzy, e to moe przytrafi si tylko innym ludziom - mnie
to si nie moe zdarzy. Tak wic ludzie cigle jed z nadmiern szybkoci, a po
wypiciu kilku kieliszkw upieraj si, e bd prowadzi wz, chocia powinni by
rozsdniejsi. By moe wynika to std, e moliwe ujemne konsekwencje takiego
postpowania s tak powane, i staramy si o nich nie myle. Tak wic dowodzi si, e
jeli pewien przekaz wzbudza bardzo silny strach, to jestemy skonni odbiera go mao
uwanie.
Co

wynika

materiau

dowodowego?

Przytaczajca

wikszo

danych

eksperymentalnych sugeruje, e gdy wszystkie inne czynniki pozostaj bez zmiany, to im


wikszy strach wzbudzi przekazana informacja w danej osobie, tym bardziej
prawdopodobne jest podjcie przez ni pozytywnego, profilaktycznego dziaania.
Najbardziej owocne badania w tej dziedzinie przeprowadzi Howard Leventhal wraz ze
swymi wsppracownikami. W jednym z eksperymentw stara si on nakoni ludzi, aby
rzucili palenie i zgosili si na przewietlenie klatki piersiowej. Wobec niektrych
badanych zastosowano procedur majc wzbudzi saby strach: po prostu podawano im
zalecenie, aby przestali pali i zgosili si na przewietlenie klatki piersiowej. W innych
wzbudzano strach umiarkowany: wywietlano im film o modym czowieku, u ktrego
przewietlenie klatki piersiowej wykazao raka puc. Ten sam film obejrzeli badani,
u ktrych wywoano silny strach, wywietlajc im jeszcze do krwawy film
88

przedstawiajcy operacj raka puc. Wyniki wykazay, e ci ludzie, w ktrych wzbudzono


najsilniejszy strach, byli take najbardziej skonni rzuci palenie i podda si
przewietleniu klatki piersiowej.
Czy powysza zaleno dotyczy wszystkich ludzi? Nie. Przekonanie, e silny strach
prowadzi do bezczynnoci te nie jest pozbawione podstaw: istotnie, prowadzi
u pewnych osb w okrelonych warunkach. Leventhal wykry, e wzbudzenie silnego
strachu skoni z najwikszym prawdopodobiestwem do dziaania tych ludzi, ktrzy
maj raczej pozytywn opini o sobie (wysok samoocen). Podjcie natychmiastowego
dziaania

pod

wpywem

przekazu

wzbudzajcego

silny

strach

byo

najmniej

prawdopodobne w przypadku ludzi o niskiej samoocenie, lecz (co jest interesujce) po


upywie pewnego czasu take oni zachowywali si bardzo podobnie do badanych
wysoko oceniajcych samych siebie. Innymi sowy, jeli nie wymagano natychmiastowego
dziaania, lecz mona je byo podj pniej, to podjcie tego dziaania przez ludzi
o niskiej samoocenie byo bardziej prawdopodobne wtedy, gdy podano im informacje
wzbudzajce silny strach. Przyczyn tego moe by fakt, e ludzie odznaczajcy si
negatywn opini w odniesieniu do wasnej osoby maj due trudnoci, gdy musz
boryka si ze wiatem. Przekaz wzbudzajcy silny strach przytacza ich i sprawia, e
mieliby ochot wlizgn si do ka i nacign kodr na gow. Ze sabym lub
umiarkowanym strachem atwiej potrafi oni dawa sobie rad w momencie, gdy go
odczuwaj. Jeli jednak da si im troch czasu - tzn. jeli nie jest konieczne
natychmiastowe z ich strony dziaanie - to bdzie bardziej prawdopodobne, e zaczn
dziaa, jeli przekazana informacja naprawd ich przerazi.
Dalsze badania Leventhala i jego wsppracownikw przyniosy potwierdzenie
susznoci powyszej analizy. W jednym z eksperymentw badanym wywietlano filmy
przedstawiajce powane wypadki drogowe. Niektrzy ogldali te filmy z bliska i na
duym ekranie; inni - z daleka, na ekranie znacznie mniejszym. Wrd badanych
o wysokiej lub redniej samoocenie ci, ktrzy ogldali filmy na duym ekranie, znacznie
czciej podejmowali potem dziaania profilaktyczne ni ci, ktrzy ogldali je na maym
ekranie. Badani o niskiej samoocenie czciej podejmowali takie dziaanie, gdy ogldali
89

filmy na maym ekranie; ci badani o niskiej samoocenie, ktrzy obejrzeli owe filmy na
duym ekranie, skaryli si na wielkie zmczenie i stwierdzali, e bardzo trudno byo im
nawet pomyle o sobie jako o ofiarach wypadkw samochodowych. Tak wic wydaje si,
e ludzie o niskiej samoocenie istotnie s przytoczeni przez strach, jeli konieczna jest
natychmiastowa reakcja.
Osignicie tego, aby osoba o wysokiej samoocenie zachowywaa si podobnie jak
osoba o niskiej samoocenie, powinno by stosunkowo atwe. Moemy j przytoczy,
wytwarzajc w niej poczucie, e nic nie moe zrobi, aby wykry zagroenie lub zapobiec
mu. Skoni to wikszo do chowania gowy w piasek - nawet tych, ktrzy odznaczaj si
wysok samoocen. I na odwrt, przypumy, e chcesz zmniejszy wskanik wypadkw
samochodowych lub dopomc ludziom w odzwyczajeniu si od palenia, a masz do
czynienia z osobami o niskiej samoocenie. Jak powiniene postpi? Jeli opracujesz
informacj zawierajc jasne, szczegowe i optymistyczne wskazwki, mogoby to
wzmc wrd czonkw twego audytorium poczucie, e potrafi poradzi sobie
z niebezpieczestwem. Eksperymenty Leventhala i jego wsppracownikw wykazuj, e
komunikaty wzbudzajce strach, ale zawierajce szczegowe wskazwki - jak, kiedy
i gdzie podj dziaanie, s znacznie skuteczniejsze ni zalecenia, ktre takich wskazwek
nie zawieraj. Na przykad w akcji przeprowadzonej na terenie miasteczka
akademickiego,
przeciwtcowym,

majcej

nakoni

podawano

studentw

szczegowe

do

poddania

wskazwki

co

do

si

szczepieniom

czasu

miejsca

przeprowadzania szczepie. Wrd rozpowszechnianych materiaw bya mapa, na


ktrej zaznaczono pooenie studenckiego orodka zdrowia; podano take sugesti, aby
kady student wybra dogodny dla siebie termin, w ktrym mgby tam wstpi. Wyniki
wykazay, e apele wzbudzajce silny strach skuteczniej wywoyway wrd studentw
przychylne postawy wobec szczepie przeciwtcowych i skuteczniej skaniay ich do
wyraenia zamiaru zgoszenia si na zastrzyk ni apele wzbudzajce saby strach. Bardzo
szczegowe instrukcje pouczajce, co robi, aby si zaszczepi, nie miay adnego
wpywu na te postawy i zamiary, wywary natomiast duy wpyw na rzeczywiste
zachowania: spord badanych, ktrzy otrzymali instrukcje co do sposobu postpowania,
90

28 % rzeczywicie poddao si szczepieniom przeciwtcowym, natomiast spord tych,


ktrzy nie otrzymali szczegowych instrukcji, tylko 3 % zgosio si na szczepienie.
W grupie kontrolnej, ktrej dostarczono tylko instrukcje, a nie podano komunikatu
wzbudzajcego strach, nie zaszczepi si nikt. Tak wic same szczegowe wskazwki nie
wystarcz, aby spowodowa dziaanie - w takich sytuacjach strach jest niezbdnym
czynnikiem aktywizujcym.
Bardzo podobne wyniki otrzyma Leventhal w eksperymencie, w ktrym stara si
ustali, w jaki sposb pomc ludziom w odzwyczajeniu si od palenia. Okazao si, e
informacja wzbudzajca silny strach znacznie czciej wywoywaa zamiar zaprzestania
palenia, jeli jednak nie podano szczegowych wskazwek dotyczcych sposobu
postpowania, to rezultaty byy niewielkie. Podobnie, dokadne wskazwki (Kup
magazyn ilustrowany zamiast paczki papierosw, Pij duo wody, kiedy masz ochot
pali, itd.), ale bez informacji wzbudzajcej strach, byy stosunkowo nieskuteczne.
Poczenie przekazu wzbudzajcego strach z dokadn instrukcj dawao najlepsze
rezultaty; studenci nalecy do tej grupy palili mniej jeszcze po upywie 4 miesicy od
czasu, gdy poddano ich procedurze eksperymentalnej.

Argumenty jednostronne i dwustronne. Przypumy, i starasz si przekona jak


grup ludzi, e kara mierci jest niezbdna. Czy przekonaby wicej osb, gdyby po
prostu przedstawi swj pogld, pomijajc argumenty przeciw karze mierci, czy te
osignby lepsze wyniki omawiajc argumenty przeciwnikw i starajc si je odeprze?
Zanim sprbujemy odpowiedzie na to pytanie, postarajmy si zrozumie, jakie czynniki
wchodz tu w gr. Jeli nadawca przytacza argumenty oponentw, moe to oznacza, e
jest on osob zdoln do obiektywizmu i sprawiedliw, co mogoby zwikszy
efektywno jego oddziaywania. Z drugiej strony, jeli osoba wypowiadajca si a tyle
mwi o argumentach drugiej strony, moe to nasun suchaczom myl, e sprawa ma
charakter kontrowersyjny; to z kolei moe wprowadzi suchaczy w zakopotanie,
wzbudzi w nich wtpliwoci i w rezultacie zmniejszy si przekonywujc danego
komunikatu. Pamitajc o tych moliwociach, czytelnik nie powinien si zdziwi, e nie
91

ma prostej zalenoci midzy efektywnoci oddziaywania a jednostronnoci czy


dwustronnoci argumentacji. Zaley to w pewnej mierze od inteligencji odbiorcw
informacji: im bardziej inteligentni s suchacze, tym mniejsze prawdopodobiestwo, e
zostan przekonani przez jednostronn argumentacj, i tym wiksze prawdopodobiestwo, e przekona ich komunikat, w ktrym przytacza si istotne argumenty
przeciwnikw, a nastpnie przystpuje si do ich odparcia. Zgadza si to ze zdrowym
rozsdkiem: jest bardziej prawdopodobne, e osoba inteligentna zna niektre
kontrargumenty; gdy nadawca unika wzmianki o nich, to inteligentni suchacze dochodz
zapewne do wniosku, e jest on albo nierzetelny, albo e nie potrafi odeprze tych
argumentw. Z drugiej strony, osoba mao inteligentna rzadziej wie o istnieniu
przeciwstawnych argumentw. Jeli komunikat pomija milczeniem kontrargumenty, to
przekona j; jeli w komunikacie przytacza si kontrargumenty, to u takiej osoby moe to
spowodowa dezorientacj.
Innym czynnikiem, odgrywajcym istotn rol, jest stanowisko zajmowane
pocztkowo przez ludzi, ktrych chce si przekona. Jak mona by oczekiwa, jeli
czonek owego audytorium jest ju skonny wierzy w argumenty nadawcy, to
prezentacja jednostronna ma wikszy wpyw na jego opini ni prezentacja argumentw
obu stron; jeeli jednak suchacz skania si ku stanowisku przeciwnemu, wwczas atwiej
mona go przekona prezentujc stanowiska obu stron i podwaajc argumenty
przeciwnikw. Wikszo politykw zdaje si dobrze zna to zjawisko; zazwyczaj ich
przemwienia rni si znacznie, w zalenoci od rodzaju suchaczy, do ktrych s
kierowane. Gdy przemawiaj do lojalnych czonkw swej partii, prawie zawsze podaj
szereg argumentw popierajcych platform polityczn i kandydatw wasnej partii,
a jeli wspominaj o opozycji - to w ironicznym, drwicym tonie. Z drugiej strony, gdy
wystpuj w telewizji lub gdy przemawiaj do audytorium zoonego zarwno ze
zwolennikw, jak i z przeciwnikw, wwczas zajmuj na og stanowisko bardziej
dyplomatyczne, omawiajc do dokadnie punkt widzenia przeciwnikw, zanim
przystpi do obalania go.

92

Kolejno prezentacji. Wyobra sobie, e kandydujesz do rady miejskiej. Zarwno


ciebie, jak i twojego przeciwnika poproszono, abycie wygosili przemwienie do duego
zgromadzenia w miejscowej szkole redniej. W wyborach tych obaj macie rwne szanse wielu potencjalnych wyborcw jest jeszcze niezdecydowanych - i od twego przemwienia
moe zalee wynik gosowania. Napracowae si ciko przy pisaniu tej mowy
i uczeniu si jej na pami. Gdy zaje swe miejsce na scenie, mistrz ceremonii zapyta
ci, czy wolaby przemawia jako pierwszy, czy jako ostatni. Przez chwil zastanawiasz
si nad tym. Mylisz sobie tak: Przemawiajc najpierw, mgbym mie przewag,
poniewa pierwsze wraenia s trwae; jeli uda mi si od pocztku pozyska sobie
suchaczy, to mj oponent bdzie musia nie tylko przedstawi siebie w korzystnym
wietle, ale take zrazi suchaczy do mnie - bdzie wic musia przezwyciy
wytworzone ju nastawienie. Z drugiej strony, jeli bd mwi jako ostatni, mog mie
przewag nad oponentem, bo ludzie, wychodzc z sali mog pamita przede wszystkim
to, co usyszeli na samym ostatku. Stwierdzenia, wysunite wczeniej przez mego
przeciwnika, bez wzgldu na to, jak bardzo byy przekonujce, zostan zatarte w ich
pamici przez moje przemwienie, po prostu dlatego, e jako ostatnie zapisze si ono
bardziej wyrazicie w ich umysach. W rozterce, nie wiedzc, co wybra, zbiegasz ze
sceny, znajdujesz automat telefoniczny i dzwonisz do swego przyjaciela, psychologa
spoecznego. Z pewnoci bdzie on wiedzia, ktra kolejno jest dla ciebie lepsza.
Obawiam si, e jeli oczekujesz odpowiedzi zawartej w jednym sowie, to spotka ci
rozczarowanie. Jeli natomiast chciaby zapozna si ze wszystkimi opracowaniami, jakie
psychologowie spoeczni powicili temu tematowi, wraz ze wszystkimi zastrzeeniami,
to mgby w ogle straci sposobno wygoszenia swego przemwienia. Co wicej,
mgby nawet spni si na same wybory.
Trzeba stwierdzi, e sprawa jest zoona, gdy wchodzi w gr zarwno uczenie si,
jak i przechowanie w pamici. Postaram si przedstawi te zagadnienia moliwie prosto.
S one podobne do problemw, ktre stosujc zasad zdrowego rozsdku rozpatrywae
jako hipotetyczny polityk. Prawd jest, e gdy wszystkie inne czynniki pozostaj bez
zmiany, to audytorium powinno lepiej pamita mow wygoszon na ostatku, po prostu
93

mniej oddalon w czasie od wyborw. Z drugiej strony, uczenie si nastpnego


w kolejnoci materiau nie bdzie tak efektywne jak uczenie si podanego wczeniej
materiau, po prostu dlatego, e sama obecno pierwszego przekazu hamuje proces
uczenia si. Na podstawie naszej znajomoci zjawisk uczenia si mogoby si wydawa,
e gdy wszystkie inne czynniki s jednakowe, to skuteczniejszy bdzie pierwszy
argument; nazwiemy to efektem pierwszestwa. Z drugiej jednak strony, na podstawie
naszej znajomoci procesw pamiciowych wydawaoby si, e gdy wszystkie inne
czynniki pozostaj bez zmiany, to skuteczniejszy bdzie drugi argument; nazwiemy to
efektem wieoci.
Fakt, e powysze dwa podejcia zdaj si prowadzi do przeciwstawnych
przewidywa, nie oznacza, i nie jest wane, ktry argument zostanie podany jako
pierwszy; nie oznacza te, e prba sformuowania definitywnego przewidywania jest
skazana na niepowodzenie. Oznacza natomiast, e wiedzc co nieco o zjawiskach
hamowania i przechowywania w pamici, moemy przewidywa, w jakich warunkach
przeway efekt pierwszestwa, a w jakich efekt wieoci. Decydujcym czynnikiem jest
czas - tzn. ilo czasu oddzielajcego zdarzenia zachodzce w tej sytuacji: 1) ilo czasu
midzy pierwszym a drugim komunikatem oraz 2) ilo czasu midzy kocem drugiego
komunikatu a momentem, w ktrym suchacze (odbiorcy) musz podj ostateczn
decyzj. Oto najwaniejsze zalenoci:
1. Hamowanie (interferencja) jest najwiksze, jeli odstp czasowy midzy dwoma
komunikatami jest bardzo may; w takim przypadku pierwszy materia najbardziej
przeszkadza w uczeniu si drugiego i wystpi wwczas efekt pierwszestwa - pierwszy
mwca bdzie mia przewag:
2. Przechowywanie w pamici jest najwiksze i przeway efekt wieoci, gdy
odbiorcy informacji musz podj decyzj natychmiast po wysuchaniu drugiego
przekazu.
Dobrze. Czy kandydat do rady miejskiej jest jeszcze przy telefonie? Oto plan
dziaania: jeli obaj mwcy przedstawiaj swoje argumenty jeden po drugim, a do
wyborw

jest

jeszcze

kilka

dni,

to

powiniene

przemawia

pierwszy

Twoje
94

przemwienie,

wygoszone

jako

pierwsze,

utrudni

suchaczom

zapamitanie

argumentw oponenta; poniewa wybory odbd si dopiero za kilka dni, rnice


w przechowaniu w pamici mona pomin. Jeli jednak wybory bd przeprowadzone
bezporednio po drugim przemwieniu, a midzy obydwoma wystpieniami jest
przewidziana dusza przerwa na kaw, to byoby dobrze, gdyby przemawia jako
ostatni. Dziki przerwie midzy wystpieniami, pierwsze przemwienie w minimalnym
stopniu przeszkodzi w zapamitaniu drugiego; poniewa suchacze musz si
zdecydowa zaraz po drugim przemwieniu, przeto bdzie ono znacznie lepiej
przechowane w pamici. Tak wic przeway efekt wieoci: jeli wszystkie inne czynniki
bd jednakowe, to ostatnie przemwienie w wikszym stopniu wpynie na przekonania.
Przypuszczenia te znalazy potwierdzenie w pomysowym eksperymencie Normana
Millera i Donalda Campbella. W eksperymencie tym zaaranowano symulowany proces
sdowy, przedstawiajc osobom badanym skrcon wersj protokou z rzeczywistej
rozprawy sdowej w sprawie o odszkodowanie, wniesionej przeciw producentom
wadliwego rzekomo odparowywacza. Materia dowodowy za skada si z zezna
wiadkw powoda, z pyta krzyowych adwokata powoda pod adresem wiadkw
obrony oraz z wstpnego i kocowego przemwienia adwokata powoda. Materia
dowodowy przeciw skada si z zezna wiadkw obrony, z pyta krzyowych
adwokata osoby pozwanej oraz jego wstpnego i kocowego przemwienia. Skrcon
wersj protokou rozprawy uporzdkowano w ten sposb, e wszystkie argumenty za
zostay umieszczone w jednym bloku, a wszystkie argumenty przeciw - w drugim
bloku. Badacze zmieniali odstp czasowy midzy odczytywaniem obu zestaww
argumentw oraz midzy odczytaniem ostatniego w kolejnoci zestawu argumentw
a ogoszeniem wyroku. Efekt wieoci uzyskano wtedy, gdy odstp midzy pierwszym
a drugim blokiem argumentw by duy, a odstp midzy drugim blokiem argumentw
a wyrokiem - may. Efekt pierwszestwa otrzymano wtedy, gdy odstp midzy
pierwszym a drugim blokiem by may, midzy za drugim blokiem i wyrokiem - duy.
Forma tego eksperymentu (rozprawa sdowa) miaa na celu podkrelenie ogromnego
znaczenia praktycznego, jakie mog mie badane w nim zjawiska. Jeli jest prawd, e
95

kolejno przedstawiania materiau dowodowego moe wpywa na to, czy sd uzna


oskaronego winnym bd niewinnym, to naley przeanalizowa sposoby postpowania
stosowane w procesach sdowych i poczyni kroki, ktre by zapobiegy wszelkim
moliwym pomykom sdowym, powodowanym czy to przez efekt pierwszestwa, czy
to przez efekt wieoci.

Stopie rozbienoci. Jeli nadawca przemawia do ludzi, ktrych pogldy rni si


znacznie od jego wasnych, to w jakim przypadku osignie lepsze wyniki: czy
przedstawiajc swoje stanowisko w najskrajniejszej formie, czy te agodzc je
i prezentujc w taki sposb, aby nie wydawao si bardzo rne od stanowiska suchaczy?
Na przykad przypumy, e jeste przekonany, i czowiek, chcc zachowa zdrowie,
powinien co dzie wiczy intensywnie; kade intensywne wiczenie bdzie poyteczne,
lecz najlepiej byoby powica na ten cel godzin dziennie. Twoje audytorium skada si
z grupy profesorw wyszych uczelni, ktrzy zdaj si mniema, e przewracanie kartek
ksiki jest wystarczajcym wiczeniem dla przecitnego czowieka. Czy w wikszym
stopniu zmieniby opini swych suchaczy, gdyby stwierdzi, e ludzie powinni wiczy
codziennie przez ca godzin, czy te sugerujc wiczenia krtsze i wymagajce mniej
wysiku? Krtko mwic, jaki jest najbardziej efektywny poziom rozbienoci midzy
opini odbiorcw informacji a podawanym zaleceniem? Jest to istotny problem dla
kadego propagandzisty czy wychowawcy.
Spjrzmy na t sytuacj z punktu widzenia potencjalnych odbiorcw informacji. Jak
wspomnielimy w rozdziale 2, wikszo z nas ywi silne pragnienie, aby by
w porzdku mie suszne pogldy i postpowa rozsdnie. Gdy pojawia si kto, kto si
z nami nie zgadza, jest to dla nas przykre, poniewa nasuwa myl, e nasze opinie czy
dziaania mog by bdne lub oparte na faszywych informacjach. Im wiksza
niezgodno, tym silniejsz odczuwamy przykro. W jaki sposb moemy pozby si
tego uczucia? Po prostu zmieniajc nasze opinie lub dziaania. Im wiksza niezgodno,
tym wiksza powinna by zmiana naszej opinii. Z rozumowania tego wynikaoby wic, e
nadawca powinien by argumentowa za godzin intensywnych wicze dziennie, im
96

wiksza bowiem rozbieno, tym wiksza nastpi zmiana opinii; istotnie, kilku badaczy
stwierdzio wystpowanie tej liniowej zalenoci.
Dobrego przykadu takiej zalenoci dostarcza eksperyment Philipa Zimbardo.
Kad ze studentek zwerbowanych do udziau w tym eksperymencie poproszono
o przyprowadzenie ze sob do laboratorium bliskiej przyjaciki. Kadej parze
przyjaciek przedstawiono nastpnie studium przypadku modocianego przestpcy, po
czym kad z osb badanych proszono - oddzielnie i na osobnoci - aby przedstawia
swoje zalecenia dotyczce tej sprawy. W kadej osobie badanej wytworzono przekonanie,
e jej bliska przyjacika nie zgadza si z ni - przy czym ta rnica pogldw bya
rzekomo albo niewielka, albo bardzo dua. Zimbardo stwierdzi, e im wiksza bya
rzekoma rnica midzy pogldami przyjaciek, tym bardziej zmieniay one swe opinie
w kierunku zgodnym z opiniami przypisywanymi przyjacice.
Jednake

dokadny

przegld

opublikowanych

bada

ujawnia

take

kilka

eksperymentw, ktrych wyniki s niezgodne z przedstawion powyej lini


rozumowania. Na przykad Carl Hovland, O. J. Harvey i Muzafer Sherif stwierdzaj, e
jeli tre informacji odbiega znacznie od wasnego stanowiska danej osoby, to
w rezultacie informacja ta znajdzie si poza stref akceptacji ze strony tej osoby i nie
wywrze na ni duego wpywu. Badacze ci przeprowadzili eksperyment, w ktrym
stwierdzili krzywoliniow zaleno midzy rozbienoci stanowisk a zmian opinii.
Mwic o zalenoci krzywoliniowej, mam na myli to, e niewielki wzrost rozbienoci
powodowa nieznaczne zwikszenie si zmiany opinii, lecz gdy rozbieno rosa nadal,
zmiany opinii zaczynay si zmniejsza i wreszcie, gdy rozbieno bya dua, zmiany
opinii staway si bardzo mae. Gdy rozbieno bya dua, nie stwierdzano prawie
w ogle adnych zmian opinii.
Przypatrzmy si bliej temu eksperymentowi. Informacja dotyczya sprawy
wzbudzajcej namitne spory, w odniesieniu do ktrej badani mieli zdecydowane
pogldy: czy zamieszkiwany przez nich stan powinien pozosta stanem suchym
tzn. czy naley utrzyma w nim zakaz sprzeday alkoholu czy te powinien zmieni
prawo zakazujce sprzeday alkoholu i sta si stanem mokrym. Pogld na t spraw
97

dzieli wyborcw z tego stanu niemal rwno na dwie poowy, a badani stanowili prbk
reprezentatywn: niektrzy byli gboko przekonani, e ich stan powinien utrzyma
prohibicj, inni natomiast - e powinno si j znie, a jeszcze inni zajmowali
umiarkowane stanowisko. Badanych podzielono na grupy, w ktrych reprezentowane
byy wszystkie trzy opinie. Kadej grupie podawano inny typ komunikatu, tak e
w kadej byli tacy badani, dla ktrych komunikat by zbliony do ich wasnego
stanowiska, tacy, dla ktrych by umiarkowanie rny od ich stanowiska, oraz tacy, dla
ktrych by on skrajnie odmienny. Mianowicie, jednej grupie przedstawiono komunikat
mokry,

tj.

argumentujcy

nieograniczon

sprzeda

alkoholu;

innej

grupie

przedstawiono komunikat suchy, uzasadniajcy cakowit prohibicj, a trzeciej grupie komunikat umiarkowanie mokry, w ktrym argumentowano, e naley zezwoli na
picie alkoholu, ale z pewnymi ograniczeniami i z wprowadzeniem okrelonych rodkw
kontroli. Najwiksze zmiany opinii wystpiy przy umiarkowanej rozbienoci midzy
treci informacji a opiniami poszczeglnych osb.
C to za interesujca sytuacja! Gdy wyniki znacznej liczby bada wiadcz
o istnieniu pewnej zalenoci, a wyniki innych bada, rwnie do licznych, wiadcz
o zalenoci odmiennej, nie musi to wcale oznacza, e kto jest w bdzie; raczej
wskazuje to, e istnieje pewien istotny czynnik, ktry nie zosta uwzgldniony - i jest to
naprawd ekscytujce, poniewa daje uczonemu sposobno do zabawienia si
w detektywa. Prosibym tu czytelnika o wyrozumiao, gdy chciabym nieco dokadniej
omwi to zagadnienie - nie tylko ze wzgldu na jego znaczenie merytoryczne, lecz take
dlatego, e daje to mono przeanalizowania jednego z bardziej romantycznych
aspektw psychologii spoecznej jako nauki. Zasadniczo s dwa sposoby uprawiania tej
gry w detektywa. Moemy zacz od zgromadzenia wszystkich tych eksperymentw,
ktre przyniosy jaki okrelony rezultat, oraz wszystkich tych, ktre day inny rezultat,
a nastpnie (niejako ze szkem powikszajcym w rku) skrupulatnie je przeanalizowa,
szukajc takiego czynnika, ktry wystpuje we wszystkich eksperymentach grupy A, nie
wystpuje za w eksperymentach grupy B; nastpnie moemy sprbowa okreli
teoretycznie, dlaczego czynnik ten powinien powodowa stwierdzon rnic. Albo na
98

odwrt - zaczynamy od teoretycznych docieka, jaki czynnik lub jakie czynniki mogyby
by przyczyn tej rnicy, a potem przegldamy istniejc literatur na ten temat, aby
przekona si, czy eksperymenty w grupie A rni si pod wzgldem tego czynnika lub
czynnikw od eksperymentw w grupie B. Osobicie wol drugi sposb postpowania.
A zatem, wraz z dwoma moimi studentami: J. Merrillem Carlsmithem i Judith Turner,
zaczem si zastanawia, jaki czynnik lub jakie czynniki mogyby powodowa tak
rnic. Rozpoczlimy od przyjcia omwionej powyej koncepcji: im wiksza
rozbieno, tym wiksze poczucie przykroci u danej osoby. Jednake doszlimy do
wniosku, e wcale z tego nie wynika, i osoba ta zmieni sw opini. Istniej co najmniej
cztery sposoby, za pomoc ktrych moe ona zmniejszy to poczucie przykroci: 1) moe
zmieni sw opini; 2) moe skoni osob argumentujc, by ta zmienia swoj opini;
3) moe poszukiwa poparcia dla swej pierwotnej opinii i znale ludzi, ktrzy podzielaj
jej wasne pogldy, wbrew temu, co mwi informator; 4) moe wreszcie deprecjonowa
rdo informacji - przekonujc siebie, e nadawca jest czowiekiem gupim, niemoralnym
lub lewakiem - i w ten sposb podwaa wygaszan przeze opini.
W bardzo wielu sytuacjach przekazywania informacji, wcznie z tymi, ktre
wystpuj w tych eksperymentach, komunikat jest podawany albo na pimie
(np. w postaci artykuu w dzienniku lub czasopimie), albo przez nadawc, ktry jest dla
odbiorcw nieosigalny (znajduje si bowiem np. w TV, na katedrze wykadowcy, na
trybunie mwcy). Ponadto, osoba badana moe wystpowa sama lub stanowi cz
grupy, ktrej czonkowie nie maj monoci kontaktowania si ze sob. W tych
warunkach odbiorca nie moe w zasadzie ani wpyn bezporednio na opini nadawcy,
ani szuka natychmiastowego poparcia spoecznego. Odbiorcy pozostaj wic dwa
gwne sposoby zredukowania poczucia przykroci - moe zmieni sw opini lub
deprecjonowa nadawc.
W jakich okolicznociach jednostce byoby atwo, a w jakich trudno deprecjonowa
nadawc? Byoby bardzo trudno deprecjonowa lubianego i szanowanego przyjaciela lub
kogo, kto jest ze wszech miar godnym zaufania znawc danego zagadnienia. Gdyby
jednak wiarygodno tej osoby bya wtpliwa, to nie byoby trudno j zdeprecjonowa.
99

Rozumujc w ten sposb, wysunlimy sugesti, e jeli wiarygodno osoby


przekazujcej informacj jest wysoka, to im wiksza rozbieno midzy jej pogldami
a pogldami odbiorcw, tym wikszy wpyw bdzie mia nadawca na opinie suchaczy.
Gdyby jednak wiarygodno nadawcy nie bya zbyt wysoka, to zgodnie z definicj atwo
byoby go zdeprecjonowa. Nie znaczy to, e nie mgby on wpywa na opinie innych
ludzi. Prawdopodobnie potrafiby skoni ludzi do zmiany opinii, gdyby jego pogldy nie
rniy si zbytnio od ich pogldw. Im jednak wiksza istnieje rozbieno midzy
stanowiskiem takiego informatora a stanowiskiem jego suchaczy, tym bardziej
audytorium to bdzie skonne podawa w wtpliwo jego mdro, inteligencj
i zdrowie psychiczne. Im bardziej suchacze kwestionuj jego mdro, inteligencj
i zdrowie psychiczne, tym mniej prawdopodobne, e poddadz si jego wpywowi.
Wrmy do naszego przykadu dotyczcego wicze fizycznych. Wyobramy sobie
73-letniego mczyzn, ktry zwyciy w ostatnim maratonie bostoskim i ma ciao
mczyzny dwukrotnie modszego. Gdyby czowiek ten powiedzia mi, e dobrym
sposobem utrzymania kondycji i osignicia w zdrowiu pnego wieku jest intensywne
wiczenie godzin dziennie, to uwierzybym mu. Z ca pewnoci bym mu uwierzy!
I nakoniby mnie on do powicenia znacznie wicej czasu na wiczenia, ni gdyby
stwierdzi, e powinienem wiczy tylko 10 minut dziennie. Przypumy jednak, e
pogld taki przekazaa osoba nieco mniej wiarygodna, np. nauczyciel wychowania
fizycznego w szkole redniej. Gdyby nauczyciel ten zaproponowa, abym wiczy
10 minut dziennie, to sugestia ta mieciaby si w mojej sferze akceptacji i mogaby
wpyn na moj opini i zachowanie. Gdyby jednak radzi mi wiczy intensywnie
godzin dziennie, bybym skonny okreli go jako szarlatana, dziwaka, maniaka
zbzikowanego na jednym punkcie - i mgbym spokojnie oddawa si nadal bogiemu
lenistwu. Tak wic zgodzibym si tu z Hovlandem, Harveyem i Sherifem: przekaz, ktry
znacznie odbiega od stanowiska danego czowieka, zostanie uznany przeze za
wykraczajcy poza jego sfer akceptacji - jeli nadawca tej informacji nie jest wysoce
wiarygodny.
Uzbrojeni w t koncepcj, moi wsppracownicy i ja przeanalizowalimy dotychczas
100

przeprowadzone eksperymenty, dotyczce tego zagadnienia, zwracajc szczegln uwag


na to, w jaki sposb okrelano nadawc. No i wykrylimy, e w kadym
z eksperymentw, w ktrych wystpia liniowa zaleno midzy zakresem rozbienoci
i zmian opinii, opisywano rdo przekazu jako bardziej wiarygodne ni w tych
eksperymentach, gdzie otrzymano zaleno krzywoliniow. Potwierdzio to nasze
przypuszczenia co do roli wiarygodnoci. Jednake nie poprzestalimy na tym:
opracowalimy jeszcze eksperyment, w ktrym systematycznie badalimy wpyw zakresu
rozbienoci stanowisk i wiarygodnoci nadawcy w jednym i tym samym schemacie
badawczym. W eksperymencie tym polecono studentkom przeczyta kilka wierszy
reprezentujcych nowoczesn, trudno zrozumia poezj, i uszeregowa je wedug
wartoci literackiej. Nastpnie kadej studentce dano do przeczytania esej, bdcy
rzekomo krytyk poezji nowoczesnej, w ktrym znajdowaa si wanie wzmianka
o wierszu nisko ocenionym przez studentk. Niektre osoby badane otrzymay esej, ktry
w gorcych sowach wychwala w wiersz - stwarzao to du rozbieno midzy opini
nadawcy a opini wyraon uprzednio przez te osoby. Inne osoby otrzymay esej, ktrego
autor okreli ten wiersz w sposb umiarkowanie przychylny, co stwarzao umiarkowan
rozbieno midzy nim a studentkami. W trzeciej podgrupie autor eseju potraktowa ten
wiersz nieco lekcewaco, co stawiao odbiorcw tego przekazu w sytuacji niewielkiej
rozbienoci.

Wreszcie

poowie

studentek

biorcych

udzia

eksperymencie

powiedziano, e autorem eseju jest poeta T. S. Eliot, a zatem rdo informacji wysoce
wiarygodne; drugiej poowie powiedziano, e autorem jest student. Nastpnie osobom
badanym pozwolono raz jeszcze porangowa wiersze. W przypadku, gdy rzekomym
wyrazicielem opinii by T. S. Eliot, omawiany esej mia najwikszy wpyw na studentki
wtedy, kiedy zawarta w nim ocena wiersza najbardziej rnia si od ich oceny; jeli
autorstwo eseju przypisano studentowi, a wic nadawcy o redniej wiarygodnoci, esej
ten powodowa nieznaczn zmian opinii, gdy rozbieno midzy autorem a opini
studentek bya niewielka, du zmian - gdy rozbieno ta bya umiarkowana, i tylko
ma zmian opinii - gdy rozbieno stanowisk bya dua.
Reasumujc niniejszy podrozdzia, mona stwierdzi, e sprzeczne rezultaty bada
101

zostay, jak si zdaje, wyjanione: gdy wiarygodno nadawcy jest dua, wwczas im
wiksza rozbieno midzy goszonym przeze pogldem a pogldami innych ludzi,
w tym wikszym stopniu audytorium zmieni swe stanowisko; z drugiej strony, gdy
wiarygodno nadawcy jest wtpliwa lub niewielka, najwiksz zmian opinii wywouje
umiarkowana rozbieno pogldw.

Cechy charakteryzujce odbiorcw przekazu

Pe i samoocena. Nie wszyscy suchacze, czytelnicy czy widzowie s jednakowi.


Niektrych ludzi trudniej jest przekona. Ponadto, jak widzielimy, typ przekazu, ktry
przemawia do jednej osoby, moe wcale nie przemawia do innej. Na przykad
inteligencja odbiorcy i jego ju ustalone pogldy bd w duej mierze decydowa o tym,
czy komunikat zawierajcy argumentacj dwustronn bdzie skuteczniejszy od
komunikatu z argumentacj jednostronn*. Kilka innych jeszcze czynnikw moe
odgrywa powan rol.

* Szereg interesujcych bada nad zalenoci midzy rodzajem i rdem przekazu oraz cechami odbiorcw
a zmian ich postaw prowadzi S. Mika (por. S. Mika Wstp do psychologii spoecznej. Wyd. 2.
Warszawa 1975, PWN; (przyp. red. nauk.)).

Na przykad wydaje si, e kobiety atwiej poddaj si perswazji ni mczyni. Jest


to prawdopodobne, poniewa w naszym spoeczestwie procesy socjalizacji przebiegaj
w ten sposb, aby kobiety byy bardziej ulege i mniej sceptyczne od mczyzn; s one
nagradzane raczej za ulego ni za aktywno i pewno siebie. Jeli tak jest istotnie, to

102

wkrtce moemy by wiadkami zmian, poniewa kobiety obecnie wyzwalaj si ze swej


tradycyjnej biernej roli (Stwierdzenie, e kobiety atwiej poddaj si perswazji ni
mczyni, moe by bdne. Wniosek taki jest by moe przykadem niewiadomego
szowinizmu mskiego).
W jakim stopniu podatno na przekonywanie zaley od osobowoci danej
jednostki? Cech najcilej zwizan z podatnoci na perswazj jest samoocena.
Jednostka, ktra uwaa si za osob mao wartociow, atwiej ulega argumentom
majcym j przekona ni jednostka, ktra ma wysokie o sobie wyobraenie. Wydaje si
to do racjonalne; ostatecznie, jeli kto nie podoba si sobie samemu, to wynika std, e
nie przywizuje zbyt duej wagi do wasnych pogldw. Jeli wic jego pogldy zostan
zaatakowane, to moe bez wielkiego oporu je odrzuci. Pamitamy, e ludzie chc mie
suszno. Jeli osoba o wysokiej samoocenie sucha informacji, ktra jest niezgodna z jej
wasn opini, to musi si zdecydowa, czy wiksz szans osignicia tego celu daje
zmiana wasnej opinii, czy te pozostanie przy niej. Osoba o wysokiej samoocenie moe
przeywa pewien konflikt, jeli stwierdzi, e jej opinia jest niezgodna z opini wysoce
wiarygodnego nadawcy. U osoby o niskiej samoocenie wystpuje wwczas niewielki
konflikt lub nie ma go wcale - poniewa nie ma ona zbyt wysokiego mniemania o sobie,
to prawdopodobnie jest przekonana, e chcc postpi susznie, lepiej zrobi, gdy
dostosuje si do zalece nadawcy.

Uprzednie dowiadczenia. Innym wanym czynnikiem jest nastrj czy stan umysu
ludzi tu przed otrzymaniem przekazu. Audytorium mona uczyni podatnym na wpyw
komunikatu, jeli suchacze bd dobrze nakarmieni, odpreni i szczliwi. Mona ich
jednak uczyni mniej podatnymi na perswazj, jeli zostan uprzedzeni, e bdzie podjta
prba przekonania ich. Dotyczy to zwaszcza tych przypadkw, gdy tre komunikatu
odbiega od ich wasnych przekona. Skonny jestem twierdzi, e zapowied: A teraz
podamy informacj firmy finansujcej nasz program czyni ten komunikat mniej
przekonujcym, ni gdyby zosta on wygoszony bez takiego wstpu. Zapowied ta zdaje
si ostrzega: Uwaajcie, bd si stara przekona was... i ludzie skonni s reagowa
103

na ni zmobilizowaniem rodkw obronnych przeciw takiemu przekazowi. Zjawisko to


zostao zademonstrowane w eksperymencie Jonathana Freedmana i Davida Searsa.
Zapowiedziano w nim nastolatkom, e wysuchaj odczytu pt. Dlaczego nastolatkom nie
powinno si pozwala na prowadzenie samochodu. Dziesi minut po tej zapowiedzi
mwca przedstawi im swoj opini. W grupie kontrolnej wygoszono ten sam odczyt bez
wczeniejszego uprzedzenia. Badani z grupy kontrolnej w wikszym stopniu zostali
przekonani przez odczyt ni grupa, ktr uprzedzono o nim zawczasu.
Bardziej zoone zjawisko z zakresu przygotowywania odbiorcy, nazwane trafnie
efektem uodpornienia, zademonstrowali William McGuire i jego wsppracownicy.
Przekonalimy si ju, e przedstawienie argumentacji dwustronnej (poczonej z prb
odparcia argumentw przeciwnika) pozwala w wikszoci przypadkw skuteczniej
przekona suchaczy ni argumentacja jednostronna. Kontynuujc badania nad tym
zjawiskiem, McGuire wysun sugesti, e jeli danej osobie przedstawi si najpierw
krtko pewien argument, ktry potrafi ona odeprze, to zazwyczaj osoba ta bdzie
uodporniona przeciw tej samej argumentacji, gdy przedstawi si j pniej w penej,
rozwinitej postaci; podobnie, maa ilo osabionych wirusw uodparnia organizm
przeciw silnemu atakowi tego wirusa. W eksperymencie przeprowadzonym przez
Williama McGuirea i D. Papageorgisa grupa ludzi wyraaa swe opinie, ktre byy do
agodnie atakowane, przy czym atak ten zostawa odparty. Nastpnie ludziom tym
przedstawiano

silne

argumenty

skierowane

przeciw

ich

pierwotnym

opiniom.

Czonkowie tej grupy okazali si znacznie mniej skonni do zmiany swych opinii ni
czonkowie grupy kontrolnej, ktrych opinie nie zostay uprzednio poddane agodnemu
atakowi. Tak wic czonkowie grupy eksperymentalnej zostali niejako uodpornieni
przeciw zmianie opinii i stali si wzgldnie odporni na przeciwstawn argumentacj.
A zatem przedstawienie argumentacji obu stron, poczone z prb odparcia argumentw
przeciwnika, jest nie tylko czsto skuteczniejsze jako technika propagandy, lecz ponadto przy umiejtnym stosowaniu - zwiksza na og odporno odbiorcw na pniejsz
kontrpropagand.
Co jest przyczyn efektu uodpornienia? Uprzedni zagodzony atak na
104

przekonania danej osoby wytwarza odporno na pniejsz perswazj, poniewa


1) osoba ta staje si motywowana do obrony swoich przekona oraz 2) uzyskuje pewn
wpraw w tym dziaaniu. Zdarza si czsto, e nasze pogldy nie byy dotychczas nigdy
podwaane; w takim przypadku stosunkowo atwo zapomnie, dlaczego je wyznajemy.
Gdy wic pogldy takie zostan silnie zaatakowane, mog si w ogle rozpa. Aby
zachci kogo do utwierdzenia si w swych pogldach, trzeba mu uwiadomi ich sabe
strony, a najlepszym na to sposobem jest agodne ich zaatakowanie. Osoba taka jest
pniej lepiej przygotowana do odparcia powaniejszego ataku. Jest to wana sprawa,
ktra jednak czsto bywa ignorowana lub bdnie rozumiana przez ludzi podejmujcych
doniose decyzje. Na przykad po wojnie koreaskiej, kiedy to niektrzy spord wzitych
do niewoli onierzy amerykaskich zostali rzekomo poddani praniu mzgu przez
komunistw chiskich, komisja Senatu zalecia, aby w celu uodpornienia ludzi na pranie
mzgu i inne formy antyamerykaskiej propagandy wprowadzi w szkoach przedmiot
patriotyzm i amerykanizm. Natomiast rezultaty uzyskane przez McGuirea sugeruj, e
najlepszymi sposobem, aby dopomc onierzom amerykaskim w odparciu propagandy
antyamerykaskiej, byoby zaatakowanie ich wiary w amerykaski styl ycia,
a najlepszym sposobem wytworzenia odpornoci na propagand prokomunistyczn wprowadzenie przedmiotu nauczania komunizm, w ramach ktrego przedstawiano by
argumentacj obu stron. Przed dziesiciu laty propozycja taka zostaaby wymiana. Przed
dwudziestu laty senator J. McCarthy uznaby j za pomys inspirowany przez
komunistw.
Obecnie wiele wskazuje na to, e czasy strusiej polityki ju miny; nie mona
przeciwstawi si propagandzie chowajc gow w piasek. Najatwiej wypra mzg tej
osoby, ktrej pogldy na temat amerykanizmu s oparte na sloganach nigdy
w powany sposb nie zakwestionowanych.

105

Opisane zasady a sytuacje rzeczywiste


Przypumy, e dostae w spadku stacj telewizyjn. Jest to wspaniaa okazja do
zmieniania opinii ludzi w odniesieniu do rnych wanych spraw. Skoczye wanie
czyta ten rozdzia (wic wiesz, jak to robi) i dysponujesz bardzo potnym rodkiem
przekazu. Wybierasz swj ulubiony problem; powiedzmy, e jeste zwolennikiem
wprowadzenia

bezpatnej

opieki lekarskiej

i chciaby przekona innych,

aby

zaakceptowali twj pogld na t spraw. Jak si do tego zabierzesz? Nic prostszego.


Wybierasz odcinek czasu nastpujcy po jakim programie o charakterze wybitnie
intelektualnym (aby by pewnym, e inteligentni ludzie ogldaj wanie telewizj)
i stosownie do tego przedstawiasz argumentacj dwustronn (poniewa na ludzi
inteligentnych skuteczniej oddziauje argumentacja dwustronna). Dobierasz silniejsze
argumenty za bezpatn opiek lekarsk i podajesz je najpierw (eby wykorzysta efekt
pierwszestwa). Opisujesz los biedakw, jak choruj i umieraj z braku odpowiedniej
opieki lekarskiej, i czynisz to w taki sposb, aby wzbudzi w suchaczach silny strach;
jednoczenie przedstawiasz szczegowy plan dziaania, poniewa u wikszoci ludzi
takie poczenie powoduje najwiksz zmian opinii i najbardziej skania ich do dziaania.
Prezentujesz

troch

argumentw

przeciw

twojemu

stanowisku

odpierasz

je

zdecydowanie. Angaujesz spikera, ktry jest znawc przedmiotu, a do tego osob godn
zaufania i niezwykle sympatyczn. Dobierasz moliwie najbardziej zdecydowane
argumenty, w celu maksymalizowania rozbienoci midzy przedstawian argumentacj
a pocztkowym stanowiskiem suchaczy. Na koniec siadasz w fotelu, odpoczywasz
i czekasz, kiedy te opinie zaczn si zmienia.
Nie jest to jednak takie proste. Wyobramy sobie typowego telewidza: powiedzmy,
e jest to 45-letnia pani domu z klasy redniej, nastawiona bardzo nieprzychylnie do
wtrcania si pastwa w sprawy obywateli. Pani ta sdzi, e wszelka forma
ustawodawstwa spoecznego jest spiskiem majcym na celu podkopanie demokracji.
Oczekujc w telewizji jakiego widowiska rozrywkowego, natkna si na twj program.
106

Zaczyna sucha twoich argumentw za bezpatn opiek lekarsk. W miar jak sucha,
sabnie nieco jej przewiadczenie o susznoci jej pierwotnych przekona. Nie jest ju tak
pewna, jak przedtem, e rzd nie powinien si wtrca w sprawy zdrowia obywateli. C
wic czyni? Jeli jest podobna do badanych, ktrzy brali udzia w eksperymencie Lance
Canona, to przekrca przecznik swego telewizora i zaczyna oglda program
Pomiejmy si. Canon stwierdzi, e gdy zachwiejemy pewno danej osoby, to staje si
ona mniej skonna do suchania argumentw skierowanych przeciw jej przekonaniom.
A zatem ci wanie ludzie, ktrych najatwiej byoby skoni do zmiany opinii, s zarazem
najmniej chtni do poddawania si dziaaniu komunikatu nadawanego wanie w tym
celu.
Przypumy, e moesz ograniczy swobod swoich odbiorcw i zmusi ich jednak
do suchania. Nie jest to takie trudne, jak si wydaje; moesz na przykad uzyska
zezwolenie na pokazanie twego programu telewizyjnego w sali wypenionej uczniami
szkoy redniej lub rekrutami. W takiej sytuacji widzowie nie mog wyj z sali ani te
przeczy odbiornika na inny kana. Czy twj program wpynie na opinie takiego
audytorium?
Niekoniecznie. Moemy w zasadzie zmusi ludzi do wysuchania okrelonych
informacji; moemy nawet zmusi ich, by skupili uwag na podanych przez nas
treciach (np. zapowiadajc, e po programie zostanie przeprowadzony egzamin, przy
czym za dobre wyniki wyznacza si atrakcyjne nagrody, a za ze - surowe kary); nie
moemy jednak by pewni, e opinie tych osb ulegn zmianie. Gdy ludzie otrzymuj
informacje sprzeczne z ich wasnymi przekonaniami, to skonni s albo wypacza
znaczenie tych informacji, albo wynajdywa od razu kontrargumenty, i w ten sposb
mog unikn zmiany swych opinii. Opr ten mona w pewnym stopniu przezwyciy.
Leon Festinger i Nathan Maccoby przeprowadzili eksperyment, w ktrym starali si
przeszkodzi badanym odbiorcom informacji w wynajdywaniu argumentw przeciw
podawanemu im komunikatowi. Osignito to w prosty sposb, rozpraszajc nieco
uwag suchaczy w trakcie podawania komunikatu. Dwom grupom studentw, ktrzy
naleeli do jakiej korporacji studenckiej, polecono wysucha nagranych na tamie
107

argumentw, ktre ukazyway ze strony korporacji studenckich. Argumenty te byy


mocne, pene erudycji i, jak atwo sobie wyobrazi, rniy si znacznie od przekona
suchaczy. Podczas prezentowania materiau w jednej z grup rozpraszano uwag osb
badanych, mianowicie wywietlano bardzo zabawny, niemy film. Festinger i Maccoby
rozumowali w sposb nastpujcy: poniewa badani w tej grupie s zajci dwoma
zadaniami rwnoczenie - suchaniem nagranych na tamie argumentw przeciw
korporacjom i ogldaniem zabawnego filmu - przeto bd nimi tak zaabsorbowani, e
prawie (lub wcale) nie bd mieli moliwoci wymylania argumentw na odparcie
twierdze zawartych w nagranym na tamie komunikacie. Natomiast u czonkw grupy
kontrolnej, ktrzy nie ogldaj rwnoczenie filmu, uwaga nie bdzie rozproszona,
a zatem bd oni mieli wiksze moliwoci wymylania kontrargumentw w celu
obalenia twierdze podawanych w komunikacie.
Wyniki eksperymentu potwierdziy to rozumowanie. U studentw, ktrych uwaga
bya rozproszona wskutek ogldania filmu, wystpiy istotnie wiksze zmiany opinii (na
niekorzy korporacji) ni u studentw, ktrych uwaga nie bya rozproszona.
Aczkolwiek eksperyment ten wskazuje pewien sposb przezwyciania oporu
odbiorcw informacji, to jednak efekty stosowania takich technik s krtkotrwae, a zatem
maj ograniczon warto. Oglnie biorc, przekonania, ktre dla ludzi s wane, trudno
jest zmieni za pomoc bezporedniego przekazywania okrelonych informacji. Wydaje
si, e istnieje zasadnicza rnica midzy takim problemem, jak bezpatna opieka lekarska
- z jednej strony, a takimi problemami, jak moliwo zbudowania atomowej odzi
podwodnej, dopuszczalno sprzeday antyhistamin bez recepty i praktyczne znaczenie
arytmetyki - z drugiej strony.
Czym rni si te problemy? Jedna z rnic polega na tym, e problem opieki
lekarskiej jest po prostu waniejszy. Kt w kocu przejmuje si odziami podwodnymi
o napdzie atomowym? Dla wikszoci Amerykanw jest to problem bahy, nieistotny.
Jakie jednak czynniki decyduj o wanoci czy bahoci problemu?
Aby odpowiedzie na to pytanie, musimy najpierw zastanowi si, co rozumiemy
przez opini, ktrym to terminem posugiwalimy si w caym niniejszym rozdziale.
108

Mwic najprociej, opinia jest tym, co dana osoba uwaa za prawd. W tym sensie mam
opini, e na uniwersytecie stanu Teksas ksztaci si ponad 40 tys. studentw; e
stosowanie pasw bezpieczestwa zmniejsza liczb wypadkw miertelnych; e w lecie
jest w Nowym Jorku gorco. Takie opinie maj charakter gwnie poznawczy - tzn. nie s
zabarwione emocjonalnie, lecz pyn raczej z gowy ni z serca. S one rwnie nietrwae tzn. mog ulec zmianie pod wpywem dobrych, jasnych powodw, sprzecznych z tymi
opiniami. Gdyby wic Ralf Nader (ktrego uwaam za wysoce wiarygodne rdo
w kwestiach ruchu drogowego) przedstawi mi dane wiadczce o tym, e obecnie
stosowane pasy bezpieczestwa nie zmniejszaj w sposb istotny liczby miertelnych
odpadkw, to zmienibym swoj opini w tej sprawie.
Z drugiej strony przypumy, i kto wyznaje pini, e ydzi prowadz nieczyste
interesy handlowe lub e Azjaci kradn, albo e ludzie poniej 25 roku ycia posiadaj
pewn szczegln mdro, albo te e Stany Zjednoczone s najwspanialszym (lub
najokropniejszym) krajem, jaki kiedykolwiek istnia, lub wreszcie e Nowy Jork jest
dungl. Czym opinie te rni si od opinii wymienionych w poprzednim akapicie?
Przede wszystkim s one wartociujce - tzn. wiadcz o sympatiach lub antypatiach
danej osoby. Jeli kto jest przekonany, e Azjaci kradn, to przekonanie to implikuje
silnie, i nie lubi on Azjatw. Opinia, e Nowy Jork jest dungl, rni si od opinii, e
w Nowym Jorku jest zatem gorco. Opinia, e Nowy Jork jest dungl, ma nie tylko
charakter poznawczy - jest take w wysokim stopniu wartociujca i ma silne zabarwienie
emocjonalne. Opini, ktra zawiera komponent wartociujcy i komponent emocjonalny,
nazywamy postaw. W porwnaniu z opiniami, postawy s niezwykle trudne do zmiany*.
Przypumy, e Sam jest czowiekiem o bardzo liberalnych pogldach, majcym
cakowite zaufanie do Ralfa Nadera. Sam jest wic pod wpywem tego wszystkiego, co
gosi Nader o samochodach, bezpieczestwie, naduyciach administracji pastwowej,
przemyle zbrojeniowym itd. Przypumy jednak, e Nader przeprowadzi gruntowne
badania, ktre wykazay, e pod wzgldem inteligencji Murzyni stoj niej od biaych i e
jest to uwarunkowane genetycznie. Czy jest prawdopodobne, e wpynoby to na opini
Sama? Poniewa zagadnienie to wie si cile z kompleksem natury emocjonalnej,
109

przeto taka wypowied Nadera prawdopodobnie nie wpynaby na Sama rwnie atwo
czy rwnie silnie jak wypowiedzi Nadera dotyczce samochodw, laku do pieczci,
kapusty czy krlw.

* W podanej analizie kryteria wanoci (bd bahoci) wyraanych opinii zostay sprowadzone do
sfery psychologicznej jednostki, mianowicie wane jest to, co jest zwizane z nastawieniem
wartociujcymi ma zabarwienie emocjonalne. Jest to punkt widzenia budzcy obiekcje take psychologw,
poniewa nastawienia wartociujce i zwizane z tym emocje ksztatuj si w wyniku przejmowania przez
jednostk wzorcw kulturowych zdeterminowanych podstawowymi procesami spoecznymi (przyp. red.
nauk.).

Ludzie stawiaj opr, gdy kto prbuje zmieni ich postawy; tak wic komunikaty
bezporednio nastawione na zmian postaw maj zwykle mniejszy wpyw. Aby zmieni
postawy, musimy najpierw zrozumie motyw tego oporu. Dlaczego ludzie znieksztacaj
komunikaty, ktre s niezgodne z ich postawami? Dlaczego wynajduj kontrargumenty?
Dlaczego unikanie zmiany postaw ma dla nich tak doniose znaczenie? S to zagadnienia
wane i zoone; sprbujemy odpowiedzie na nie nastpnym rozdziale.

110

Rozdzia 4.
Uzasadnianie wasnego
postpowania
Wyobramy

sobie

nastpujc

scen:

pewien

mody

czowiek

zosta

zahipnotyzowany. Hipnotyzer poddaje go sugestii posthipnotycznej, mwic mu, aby


gdy zegar wybije czwart 1) poszed do przedpokoju, znalaz swj paszcz deszczowy
oraz kalosze i naoy je, 2) wzi parasol, 3) poszed do supermarketu A&P, znajdujcego
si w odlegoci omiu przecznic, i kupi tam sze kartonw papierosw, oraz 4) wrci
do domu. Na koniec mwi mu, e gdy tylko wrci do swego mieszkania, otrznie si
z tego i bdzie znw sob.
Gdy zegar bije godzin czwart, mody czowiek natychmiast kieruje si do
przedpokoju, wkada swj paszcz deszczowy i kalosze, chwyta parasol i wyrusza na
poszukiwanie papierosw. W wyprawie tej jest kilka dziwnych rzeczy: 1) jest pogodny,
soneczny dzie i na niebie nie ma ani jednej chmurki; 2) w poowie drogi do najbliszej
przecznicy znajduje si sklep, ktry sprzedaje papierosy po tej samej cenie co supermarket
A&P, oddalony o osiem przecznic; 3) mody czowiek w ogle nie pali.
Wraca on do domu, otwiera drzwi, wchodzi do swego mieszkania, otrzsa si
z transu i stwierdza, e stoi w pokoju w paszczu deszczowym i w kaloszach,
z parasolem w jednej rce i ogromn pak pen papierosw - w drugiej. Przez chwil

111

wydaje si zmieszany. Jego przyjaciel, hipnotyzer, mwi:

Hej, Sam, gdzie bye?


Ech, wyszedem tylko do sklepu.
Co kupie?
Hm... hm... wydaje si, e kupiem te papierosy.
Ale ty przecie nie palisz, czy nie tak?
No nie, ale... hm... hm... zamierzam urzdzi wiele zabaw w cigu najbliszych
kilku tygodni, a niektrzy z moich kolegw pal.
Co ci przyszo do gowy, eby bra cay ten strj przeciwdeszczowy w taki
soneczny dzie?
No... rzeczywicie, pogoda jest do zmienna o tej porze roku i nie chciaem
ryzykowa.
Ale przecie niebo jest bezchmurne.
Tak, ale nigdy nie wiadomo.
Nawiasem mwic, gdzie kupie te papierosy?
Ech, no, hm... hm... w supermarkecie A&P.
A dlaczego poszede po nie tak daleko?
No, hm... hm... jest taki pikny dzie, pomylaem, e byoby fajnie zrobi duszy
spacer.

Wikszo ludzi jest motywowana do szukania uzasadnienia swoich dziaa,


przekona i uczu. Gdy czowiek co robi, to stara si, jeli to w ogle jest moliwe,
przekona siebie (i innych), e jego postpowanie jest logiczne i rozsdne. Istniaa wana
przyczyna, dla ktrej Sam wykona wszystkie te niemdre dziaania - by on
zahipnotyzowany. Poniewa jednak Sam nie wiedzia o tym i poniewa najwyraniej
trudno mu byo zaakceptowa fakt, e mg zachowywa si w sposb cakowicie
bezsensowny, to nastpnie stara si usilnie przekona siebie (i swego przyjaciela), e
w tym szalestwie bya metoda i e jego dziaania byy w rzeczywistoci rozsdne.
112

W tych samych kategoriach mona take wyjani wyniki eksperymentu


przeprowadzonego przez Stanleya Schachtera i Jerryego Singera, o ktrym bya mowa
w rozdziale 2. Jak pamitamy, badacze ci wstrzykiwali osobom badanym epinefryn.
Badani, ktrych uprzedzono o symptomach wywoywanych przez ten rodek (koatanie
serca, pocenie si doni i drenie rk), mieli rozsdne wyjanienie, gdy symptomy te
wystpiy: No c, to po prostu lekarstwo tak na mnie dziaa. Natomiast ci, ktrych nie
poinformowano o nastpstwach wstrzyknicia adrenaliny, nie dysponowali takim
dogodnym, logicznym wyjanieniem owych symptomw. Nie mogli jednak pozostawi
tych objaww bez jakiego uzasadnienia prbowali wic tumaczy je, przekonujc siebie
samych, e s albo szalenie szczliwi, albo rozgniewani, zalenie od bodcw
spoecznych wystpujcych w otoczeniu.
Pojcie uzasadnianie wasnego postpowania moe mie jeszcze szersze
zastosowanie. Przypumy, e znajdziesz si w centrum wielkiej katastrofy ywioowej,
takiej jak trzsienie ziemi. Wszystko wok ciebie zamienia si w gruzy, jest wielu
zabitych i rannych. Nie da si ukry, e jeste przestraszony. Czy trzeba szuka
usprawiedliwienia dla tego strachu? Z pewnoci nie, gdy uzasadnia go to, co si dzieje
wok ciebie: poranieni ludzie, zniszczone budynki. Przypumy jednak, e trzsienie
ziemi nawiedzio pobliskie miasta. Czujesz drgania i syszysz wieci o zniszczeniach, jakie
to trzsienie spowodowao w tamtym miecie. Jeste okropnie przestraszony - lecz nie
znajdujesz si w centrum zniszczonego obszaru i ani tobie, ani ludziom wok ciebie nie
stao si nic zego, aden z budynkw w twoim miecie nie zosta zniszczony. Czy
odczuwaby potrzeb usprawiedliwienia tego strachu? Tak. Podobnie jak badani
w eksperymencie Schachtera i Singera, ktrzy odczuwali silne fizjologiczne reakcje na
epinefryn, lecz nie wiedzieli, czemu je przypisa, i podobnie nasz zahipnotyzowany
przyjaciel w paszczu deszczowym, kaloszach, byby skonny szuka uzasadnienia
swojego dziaania czy uczu. W tej sytuacji byby skonny usprawiedliwia fakt, e
niemal odchodzisz od zmysw ze strachu, chocia nic ci bezporednio nie zagraa. Te
sytuacje katastrof ywioowych nie s hipotetycznymi przykadami - rzeczywicie
wydarzyy si przed laty w Indiach. Po trzsieniu ziemi badacze zbierali i analizowali
113

szerzce si pogoski. Rezultaty, ktre uzyskali, byy raczej zaskakujce. Psycholog


hinduski, Jamuna Prasad, stwierdzi, e gdy katastrofa nastpia w pobliskim miecie,
w zwizku z czym mieszkacy danej wsi mogli czu drgania, lecz nie byli bezporednio
zagroeni, to we wsi tej kryo mnstwo pogosek przepowiadajcych nadcigajc
katastrof. W szczeglnoci mieszkacy tej wsi darzyli wiar i pomagali rozpowszechnia
pogoski, goszce, e: 1) zblia si ku nim powd; 2) dzie 26 lutego bdzie dniem
potopu i zniszczenia; 3) w dniu zamienia ksiyca nastpi drugie silne trzsienie ziemi;
4) w cigu paru dni nadejdzie cyklon; 5) nadcigaj nie dajce si przewidzie
nieszczcia i klski.
Dlaczego waciwie ludzie ci wymylali takie historie, wierzyli w nie i je
rozpowszechniali? Czyby byli masochistami? Z pewnoci pogoski te nie pomagay
ludziom w zachowaniu spokoju i pogody ducha. Oto raczej przekonywajce wyjanienie
tego zjawiska: ludzie ci byli okropnie przestraszeni, a poniewa nie mieli wystarczajcego
uzasadnienia dla tego strachu, wynajdywali swoje wasne uzasadnienia. Dziki temu nie
musieli si czu gupio. Ostatecznie, jeli nadciga cyklon, oto czy nie jest zupenie
zrozumiae, e mam oczy obkane ze strachu? Wyjanienie to znalazo potwierdzenie
w badaniach nad pogoskami, przeprowadzonych przez Durgananda Sinha, ktry bada
pogoski szerzce si w pewnej wsi hinduskiej po katastrofie ywioowej podobnych
rozmiarw. Gwna rnica midzy sytuacjami w obu tych badaniach polegaa na tym, e
ludzie, ktrych bada Sinha, rzeczywicie ucierpieli od zniszcze i byli wiadkami szkd.
Byli oni przeraeni, lecz mieli po temu wystarczajce powody - nie potrzebowali szuka
dodatkowego usprawiedliwienia dla swego strachu. Tak wic pogoski nie przewidyway
tu nadcigajcych klsk ani te nie wyolbrzymiay powanie rozmiarw zniszcze. Co
wicej, pogoski byy raczej pocieszajce. Na przykad jedna z nich przewidywaa
(bdnie), e zaopatrzenie w wod zostanie przywrcone w bardzo krtkim czasie.
Omawiane tu procesy s przedmiotem stworzonej przez Leona Festingera teorii
ludzkiego poznania, zwanej teori dysonansu poznawczego. Jak na teori, jest ona bardzo
prosta, lecz - jak si przekonamy - zakres jej zastosowa jest ogromny. Najpierw
omwimy formalne aspekty tej teorii, a nastpnie rozpatrzymy jej zastosowanie.
114

W zasadzie dysonans poznawczy jest stanem napicia, ktry wystpuje wtedy, gdy dana
osoba posiada jednoczenie dwa elementy poznawcze (idee, postawy, przekonania,
opinie), ktre s psychologicznie niezgodne ze sob. Innymi sowy, dwa elementy
poznawcze s w dysonansie, jeeli wtedy, gdy rozpatruje si tylko te dwa elementy,
z jednego z nich wynika przeciwiestwo drugiego. Poniewa wystpowanie dysonansu
poznawczego jest przykre, ludzie s motywowani do redukowania go; jest to z grubsza
zjawisko analogiczne do procesw zachodzcych przy wzbudzaniu i redukowaniu takich
popdw, jak gd czy pragnienie - z tym wyjtkiem, e si napdow jest przykro
o charakterze nie fizjologicznym, lecz poznawczym. Uznawa dwie sprzeczne ze sob
idee, to igra z bezsensem, a czowiek - jak zauway filozof egzystencjalistyczny, Albert
Camus - jest istot, ktra cae swe ycie trawi na prbach przekonania siebie, e jej
istnienie nie jest bezsensowne.
Jak przekonujemy siebie samych, e nasze ycie nie jest bezsensowne - tzn. jak
redukujemy dysonans poznawczy? Moemy to uczyni zmieniajc jeden bd obydwa
elementy poznawcze w taki sposb, aby uczyni je bardziej zgodnymi ze sob, lub te
dodajc nowe elementy poznawcze, ktre pomagaj zapeni luk midzy elementami
pierwotnymi. Podamy przykad, ktry, niestety, jest a nazbyt dobrze znany wielu
ludziom. Przypumy, e kto, kto pali papierosy, przeczyta raport Naczelnej Komisji
Lekarskiej, stwierdzajcy istnienie zwizku midzy paleniem papierosw a rakiem puc
i innymi chorobami drg oddechowych. Palacz ten odczuwa dysonans. Element
poznawczy: pal papierosy pozostaje w dysonansie z elementem: palenie papierosw
powoduje raka. Oczywicie, najskuteczniejszym sposobem zredukowania dysonansu jest
w takiej sytuacji rzucenie palenia. Element poznawczy: palenie papierosw powoduje
raka jest zgodny z elementem: nie pal papierosw. Jednake dla wikszoci ludzi
rzucenie palenia nie jest rzecz atw. Przypumy, e kto prbowa przesta pali, ale
mu si to nie powiodo. Co robi, aby zredukowa dysonans? Wedug wszelkiego
prawdopodobiestwa bdzie stara si zrobi co z drugim elementem poznawczym:
palenie papierosw powoduje raka. Moe stara si zlekceway dane wiadczce
o istnieniu zwizku midzy paleniem papierosw a rakiem puc. Na przykad mgby
115

prbowa przekona siebie samego, e dane te nie s rozstrzygajce. Ponadto, mgby


wyszukiwa inteligentnych ludzi, ktrzy pal, i w ten sposb przekonywa siebie, e
skoro Sam, Jack i Harry pal, to przecie nie moe to by niebezpieczne. Mgby te
przerzuci si na papierosy z filtrem i udzi si, e filtr zatrzymuje substancje
rakotwrcze. Wreszcie, mgby docza takie elementy poznawcze, ktre pozostaj
w zgodzie z paleniem, usiujc przez to uczyni palenie mniej bezsensownym, mimo
zwizanego z nim niebezpieczestwa. Tak wic mgby zwiksza warto przypisywan
przez siebie paleniu, tzn. mgby doj do przekonania, e palenie jest wan i bardzo
przyjemn czynnoci, niezbdn dla dobrego samopoczucia: Moe bd y krcej, ale
za to przyjemniej. Podobnie mgby prbowa uczyni z palenia czynno godn
podziwu, ksztatujc romantyczny, beztroski obraz siebie samego - czowieka, ktry palc
papierosy igra sobie z niebezpieczestwem. Wszelkie takie zachowania redukuj
dysonans przez zmniejszanie absurdalnoci faktu, e zadajemy sobie tyle trudu, by
nabawi si raka. Czowiek usprawiedliwia swoje zachowanie, minimalizujc postrzegane
niebezpieczestwo lub wyolbrzymiajc wag danej czynnoci. W rezultacie udaje mu si
albo wytworzy sobie pewn postaw, albo zmieni postaw ju istniejc.
Wyobramy sobie 16-letni dziewczyn, ktra nie zacza jeszcze pali. Czy po
przeczytaniu raportu Naczelnej Komisji Lekarskiej jest ona skonna uwierzy w jego tre?
Oczywicie. Materia dowodowy jest obiektywnie bezsporny, rdem komunikatu s
wiarygodni eksperci, i nie ma powodu, by nie wierzy temu raportowi. I tu tkwi sedno
sprawy: na poprzednich stronach ksiki stwierdziem, e ludzie d do tego, by mie
suszno, i e wartoci i przekonania zostaj zinternalizowane wtedy, gdy zdaj si by
poprawne. Wanie to denie do susznoci motywuje ludzi do bacznego obserwowania
sposobu postpowania innych ludzi oraz do liczenia si z rad osb znajcych si na
rzeczy i wiarygodnych nadawcw. Jest to zachowanie bardzo racjonalne. Istniej jednak
siy, ktre mog powstrzymywa od takiego racjonalnego zachowania. Teoria dysonansu
poznawczego nie przedstawia czowieka jako istot racjonaln, lecz raczej jako istot
skonn do racjonalizacji*. Zgodnie z podstawowymi zaoeniami tej teorii, czowiek jest
motywowany nie tyle do tego, by mie suszno, ile do tego, by wierzy, e ma suszno
116

(i e jest mdry, uczciwy, dobry). Czasami motywacja, aby mie suszno, i motywacja,
aby wierzy, e si ma suszno, dziaaj w tym samym kierunku. To wanie zdarzyo
si w przypadku modej damy, ktra nie pali i dlatego atwo jej byo zaakceptowa
pogld, e palenie powoduje raka puc. To samo dotyczyoby palacza, ktremu udao si
rzuci palenie po zapoznaniu si z danymi wiadczcymi o zwizku midzy paleniem
papierosw a rakiem. Czasami jednak potrzeba zredukowania dysonansu (przekonania
siebie, e si ma suszno) prowadzi do zachowania, ktre jest nieprzystosowawcze,
a wic irracjonalne. Na przykad psychologowie, ktrzy starali si dopomaga ludziom
w odzwyczajeniu si od palenia, podaj, e u ludzi, ktrzy prbowali rzuci ten nag,
lecz ktrym si to nie udao, ksztatuje si z czasem bardziej lekcewacy stosunek do
niebezpieczestw wynikajcych z palenia ni u tych, ktrzy jeszcze nie podjli powanej
prby zerwania z paleniem.
* Racjonalizacja to jeden z tzw. mechanizmw obronnych (przyp. red. nauk.)

Kluczem do zrozumienia tego pozornego paradoksu jest stopie zaangaowania


danej osoby w okrelone dziaanie: im bardziej jest ona zaangaowana w jakie dziaanie
czy przekonanie, tym wikszy bdzie jej opr wobec informacji, ktra zagraa temu
pogldowi, i tym bardziej bdzie si staraa uzasadni swoje dziaanie czy przekonanie.
Jeli osoba ta prbowaa rzuci palenie i prba ta nie powioda si, to jest ona niejako
przywizana do palenia (czyli zaangaowana w nie). Z tego te powodu sabnie jej
przekonanie, e palenie jest niebezpieczne.
Na tej samej zasadzie skonny bybym twierdzi, e kto, kto niedawno wybudowa
kosztem 100 tysicy dolarw wspania will na stromym stoku gry w pobliu San
Francisco, bdzie mniej podatny na argumenty zapowiadajce bliskie trzsienie ziemi ni
osoba, ktra tylko wynaja tak will na kilka miesicy. Waciciel nowego domu jest
zaangaowany - nie chce wic uwierzy, e zrobi rzecz bezsensown.
Pozostamy jeszcze przez chwil przy paleniu papierosw i rozpatrzmy nastpujcy
skrajny przykad. Przypumy, e jeste wiceprezesem wielkiej firmy tytoniowej - a wic
znajdujesz si w sytuacji sugerujcej maksymalne zaangaowanie w ide palenia
117

papierosw. Twoja praca polega na produkowaniu, reklamowaniu i sprzedawaniu


papierosw milionom ludzi. Jeli jest prawd, e palenie papierosw powoduje raka, to
w pewnym sensie jeste czciowo odpowiedzialny za chorob i mier bardzo wielu
ludzi. Wywoaoby to w tobie bardzo silny dysonans. Element poznawczy: jestem
porzdnym,

dobrym

czowiekiem

znalazby

si

dysonansie

elementem

poznawczym: przyczyniam si do przedwczesnej mierci bardzo wielu ludzi. W celu


zredukowania tego dysonansu musiaby odrzuci materia dowodowy wskazujcy na
istnienie zwizku przyczynowego midzy papierosami a rakiem. Ponadto, aby jeszcze
bardziej przekona samego siebie, i jeste dobrym, moralnym czowiekiem, mgby
posun si a do demonstrowania swej cakowitej niewiary w owe dowody w taki
sposb; e sam paliby bardzo duo. Jeli twoja potrzeba zredukowania dysonansu jest
dostatecznie silna, to moe nawet udaoby ci si przekona samego siebie, e papierosy s
dla ludzi czym dobrym. Tak wic, aby przekona siebie, e jeste mdrym, dobrym
i uczciwym czowiekiem, podejmujesz dziaanie, ktre jest gupie i szkodliwe dla twego
zdrowia. Analiza ta jest z pozoru tak odlega od rzeczywistoci, e wydaje si prawie nie
do wiary - prawie. Poniej przytaczam dosownie pierwsz cz artykuu, przekazanego
do opublikowania w listopadzie 1971 roku przez sub informacyjn pisma Washington
Post.

Jack Landry wyciga swego trzydziestego w tym dniu papierosa z jednej z dwch
paczek Marlboro lecych na biurku, zapala go i mwi, e nie wierzy we wszystkie te
raporty o paleniu, raku i rozedmie puc.
Zaczyna

wanie

organizowa

sprzeda

jeszcze

jednej

marki

papierosw,

wyprodukowanej przez jego firm, tj. Philip Morris USA, i jest peen satysfakcji
z perspektyw, jakie ma przed sob ta nowa marka.
Jak jednak godzi on ze swym sumieniem fakt, e w samych Stanach Zjednoczonych
w cigu przyszego roku wyda 10 milionw dolarw po to, by skusi ludzi do palenia
papierosw tej jego nowej marki?
To nie ma nic do rzeczy - mwi Landry, wiceprezes do spraw organizacji sprzeday w
firmie Philip Morris - prawie poowa dorosych ludzi w tym kraju pali. Papierosy to dla
nich artyku pierwszej potrzeby. Moim zadaniem jest zaspokojenie tej potrzeby.

118

Mona przytoczy badania do wybitnych autorytetw medycznych i naukowych


z zakresu teorii stressu, wedug ktrych mnstwo ludzi czuoby si o wiele gorzej,
gdyby nie palili papierosw dla zagodzenia stressu. Znamy te sporo rzetelnych
bada, ktre wskazuj, e nie ma zwizku midzy paleniem papierosw a tymi
wszystkimi chorobami.
Landry stwierdza, e satysfakcj sprawia mu fakt, i w pracy swej osiga bardzo dobre
rezultaty, mimo wielkiej konkurencji istniejcej w tej dziedzinie przemysu; wskazuje,
e Philip Morris ze swym bestsellerem Marlboro wyprzedzi wanie American
Tabacco i zajmuje obecnie pod wzgldem sprzeday papierosw drugie miejsce
w Ameryce (pierwsze zajmuje nadal R. J. Reynolds).
Po co wic teraz nowe papierosy?
Poniewa bdzie na nie zbyt - mwi Landry.
I to jest inspiracja do wprowadzania na rynek nowego amerykaskiego papierosa,
ktry, jak przewiduje z du pewnoci Landry, w cigu 12 miesicy bdzie mia
jednoprocentowy udzia w obrotach amerykaskiego rynku tytoniowego. Ten jeden
procent bdzie oznacza ok. 5 miliardw papierosw i niezy zysk dla firmy Philip
Morris USA.

Czy sdzisz, e jakiekolwiek racjonalne dowody czy argumenty mogyby przekona


pana Landry, e palenie papierosw powoduje raka? Pod koniec poprzedniego rozdziau
mwilimy o tym, e kampanie informacyjne s wzgldnie nieskuteczne, gdy chodzi
o zmian gboko zakorzenionych postaw. Obecnie potrafimy wyjani, dlaczego
kampanie takie maj ograniczon efektywno. Jeli czowiek jest zaangaowany w jak
postaw, to informacje przekazywane przez nadawc wzbudzaj dysonans; czsto
najlepszym sposobem zredukowania dysonansu jest odrzucenie lub znieksztacenie
materiau dowodowego. Im gbsze zaangaowanie w stosunku do danej postawy, tym
silniejsza skonno do odrzucania informacji powodujcych dysonans.
Przypadek pana Landry przekona, by moe, czytelnika, a moe nie. Jest moliwe,
e Landry uwaa papierosy za poyteczne dla ludzi, zanim jeszcze zacz zajmowa si
ich sprzeda. Oczywicie, gdyby tak byo, to jego zapa w wychwalaniu korzyci
pyncych z palenia papierosw trudno byoby przypisa dysonansowi. Duo bardziej
przekonywujce byoby zademonstrowanie wyranego przypadku znieksztacania, pod

119

wpywem postawy, informacji dotyczcych jakiego konkretnego, pojedynczego


zdarzenia. Takiej okazji dostarczy przed laty mecz piki nonej rozegrany przez
zawodnikw amerykaskich nalecych do tzw. Ligi Bluszczowej (Ivy League), ktra
grupowaa graczy z omiu uniwersytetw na terenie pnocno-wschodnich Stanw.
Byo to wane spotkanie, rozgrywane midzy druynami z Princeton i Dartmouth.
Zapowiadano w nim bezpardonow walk, a wydarzenia na boisku przyniosy wkrtce
potwierdzenie tych zapowiedzi: mecz ten zyska sobie opini jednego z najbardziej
brutalnych i nieczystych w historii obu uczelni. W druynie z Princeton gra reprezentant
Stanw Zjednoczonych, Dick Kazmaier; w miar upywu spotkania byo coraz bardziej
widoczne, e gracze z Dartmouth postanowili go zaatwi. Gdy tylko trzyma pik,
grupa przeciwnikw chwytaa go, rzucaa na ziemi, przytaczaa swym ciarem, bia
i tuka, ile si dao. W kocu zawodnik ten by zmuszony zej z boiska ze zamanym
nosem. W tym czasie zesp z Princeton te nie pozostawa cakowicie bezczynny:
wkrtce po kontuzji Kazmaiera jeden z zawodnikw z Dartmouth zosta zniesiony
z boiska ze zaman nog. Kilkakrotnie w czasie meczu dochodzio do bjek na pici,
a gracze obu stron odnieli wiele kontuzji.
Po pewnym czasie od tego spotkania para psychologw - Albert Hastorf
z Dartmouth i Hadley Cantril z Princeton - odwiedzia z 16-milimetrowym projektorem
osiedla studenckie obu uniwersytetw, wywietlajc studentom film z tego meczu.
Studentom polecano, eby byli zupenie obiektywni i eby ogldajc film notowali kade
naruszenie regu gry, jak do niego doszo i kto by za co odpowiedzialny. Jak moecie
sobie wyobrazi, rnica midzy studentami obu uniwersytetw pod wzgldem ich
sposobu spostrzegania tego samego meczu bya ogromna. Studenci wykazali siln
tendencj do spostrzegania swoich kolegw jako ofiary bezprawnej agresji, nie za jako
osoby dopuszczajce si takiej agresji. W dodatku, nie byo to jakie niewielkie
znieksztacenie: stwierdzono, e u zawodnikw z Dartmouth studenci z Princeton
dostrzegli przeszo dwa razy wicej wykrocze ni studenci z Dartmouth. Raz jeszcze
okazao si, e ludzie nie s biernymi pojemnikami do gromadzenia informacji i e
sposb, w jaki odbieraj i interpretuj informacje, zaley od tego, jak gboko s
120

zaangaowani w stosunku do okrelonego przekonania czy linii dziaania. Ludzie bd


zawsze znieksztaca obiektywny wiat w celu zredukowania dysonansu poznawczego.
Sposb tego znieksztacania i jego rozmiary daj si przewidzie w wysokim stopniu.

Redukcja dysonansu
a zachowanie racjonalne
Zachowanie majce na celu redukcj dysonansu okreliem jako irracjonalne.
Rozumiem przez to, e czsto jest ono nieprzystosowawcze, w tym sensie, e moe
przeszkodzi czowiekowi w poznaniu wanych faktw lub w znalezieniu rzeczywistych
rozwiza wasnych problemw. Z drugiej strony, zachowanie takie suy pewnemu
celowi, a mianowicie obronie ego*: redukujc dysonans, utrzymujemy dodatnie
wyobraenie o sobie samych - wyobraenie, zgodnie z ktrym jestemy dobrymi,
inteligentnymi czy wartociowymi ludmi. I znowu, chocia zachowanie suce obronie
ego mona uzna za uyteczne, to jednak moe mie ono katastrofalne konsekwencje.
* Pojcie ego, wprowadzone przez psychoanaliz, oznacza zesp waciwoci, dziki ktrym czowiek jest
w stanie trafnie rozpoznawa wymagania otoczenia i poprawnie si do nich ustosunkowa (przyp. red.
nauk.)

W laboratorium irracjonalno zachowania redukujcego dysonans poznawczy


zademonstrowano w szeregu eksperymentw. Szczeglnie interesujcego przykadu
dostarczyy badania Edwarda Jonesa i Riki Kohler. Badacze ci wybrali osoby, ktre
z gbokim zaangaowaniem zajmoway takie czy inne stanowisko w sprawie segregacji
rasowej - niektre opowiaday si za segregacj, inne za przeciw niej. Osobom tym
polecono nastpnie przeczyta szereg argumentw dotyczcych obu stron tego

121

zagadnienia. Niektre argumenty byy bardzo sensowne i rozsdne, podczas gdy inne
byy tak nierozsdne, e a graniczyy z absurdem. Jones i Kohler chcieli ustali, ktre
argumenty ludzie zapamitaj najlepiej. Gdyby ludzie byli zupenie racjonalni, to
moglibymy oczekiwa, e najlepiej bd pamita, argumenty rozsdne, a najgorzej argumenty nierozsdne: po c, u licha, miaby kto zatrzymywa w pamici argumenty
nierozsdne? Tak wic czowiek racjonalny powtarzaby sobie i zapamitaby wszystkie
sensowne argumenty, a wyrzuciby z pamici wszystkie argumenty absurdalne. Co
przewiduje teoria dysonansu poznawczego? Przyjemnie jest mie wszystkich mdrych
ludzi po swojej stronie, a wszystkich gupcw po stronie przeciwnej: gdy wic kto czyta
lub syszy gupi argument za swym wasnym stanowiskiem, wzbudza to w nim pewien
dysonans, poniewa nasuwa nieco wtpliwoci co do susznoci tego stanowiska lub co
do inteligencji ludzi z nim si zgadzajcych. Podobnie, za kadym razem, gdy syszy on
rozsdny argument na rzecz stanowiska przeciwnego, take wzbudza to w nim pewien
dysonans, poniewa nasuwa myl, e druga strona moe mie racj. Poniewa argumenty
te wzbudzaj dysonans, bdzie stara si nie myle o nich - w rezultacie moe nie
zapamita ich dobrze lub po prostu moe je zapomnie. Taki wanie rezultat uzyskali
Jones i Kohler. Ich badani nie zapamitywali w sposb racjonalno-funkcjonalny, lecz
wykazywali tendencj do zapamitywania rozsdnych argumentw zgodnych z ich
wasnym stanowiskiem oraz nierozsdnych argumentw zgodnych ze stanowiskiem
przeciwnym.
Ci z nas, ktrzy zajmuj si teori dysonansu poznawczego, nie twierdz wcale, e
czowiek nie jest zdolny do racjonalnego zachowania. Teoria ta sugeruje jedynie, e
w wielu przypadkach nasze zachowanie nie jest racjonalne - chocia od wewntrz,
z naszego punktu widzenia, moe wydawa si cakiem sensowne. Jeli zapytasz modego
czowieka poddanego uprzednio hipnozie, dlaczego naoy paszcz deszczowy
w soneczny dzie, to da on odpowied, ktr uwaa za sensown; jeli zapytasz
wiceprezesa firmy Philip Morris, dlaczego pali papierosy, rwnie da ci odpowied, ktra
dla niego jest sensowna - powie ci, jakie to jest korzystne dla zdrowia kadego czowieka;
jeli zapytasz badanych przez Jonesa i Kohler, dlaczego zapamitali te a nie inne
122

argumenty, bd twierdzi z przekonaniem, e zapamitane przez nich argumenty


stanowi suszn i reprezentatywn prbk wszystkich tych argumentw, ktre
przeczytali.
Wane jest, abymy zdawali sobie spraw, e ludzie nie dziel si na racjonalnych
i redukujcych dysonans. Chocia jest niewtpliwie prawd, e nie wszyscy ludzie s
jednakowi - a zatem niektrzy potrafi lepiej znosi dysonans ni inni - w zasadzie my
wszyscy, zalenie od okolicznoci, jestemy zdolni do zachowania racjonalnego i wszyscy
jestemy zdolni do zachowania redukujcego dysonans. Niekiedy zdarza si, e oba
rodzaje zachowania wystpuj w krtkich odstpach czasu tej samej osoby.
Przykady racjonalnoci i irracjonalnoci ludzkiego zachowania bdziemy napotyka
raz po raz na kilku nastpnych stronach, powiconych wyliczaniu i omawianiu
niektrych przejaww ludzkiej potrzeby uzasadniania wasnego postpowania. Przejawy
tej potrzeby spotyka si w caym niemal zakresie ludzkich zachowa, jednak ze wzgldu
na oszczdno czasu i miejsca wybierzemy tylko kilka z nich. Zacznijmy od procesu
podejmowania decyzji - procesu, w ktrym najbardziej racjonalne i najbardziej
irracjonalne aspekty postpowania czowieka ujawniaj si w krtkich odstpach czasu.

Dysonans jako nastpstwo


podjcia decyzji
Przypumy, e masz podj decyzj, dotyczc np. kupna nowego samochodu.
Wchodzi tu w gr znaczna suma pienidzy, a wic jest to decyzja powana. Twoja rodzina
powiksza si, wic zdecydowae si na samochd osobowo-bagaowy. Lecz jaki? Czy
powinien to by Microbus VW, jaki mniejszy zagraniczny model, czy te duy,
kosztowny wz amerykaski produkcji General Motors? Kady z nich ma rne zalety
i wady: Microbus osiga duy przebieg, jest obszerny i modny, lecz syszae, e nie jest

123

zbyt bezpieczny. Duy amerykaski wz jest bezpieczny, jest w nim pod dostatkiem
miejsca, a jego silnik ma du moc, lecz jest to pojazd drogi i kosztowny w eksploatacji.
Mniejszy wz nie jest tak przestronny, lecz syszae, e nie wymaga niemal reperacji.
Przypuszczam, e przed podjciem decyzji bdziesz zbiera jak najwicej informacji.
Prawdopodobnie bdziesz czyta Consumer Reports (Opinie konsumentw), aby
dowiedzie si, co podaje to bezstronne i znajce si na rzeczy rdo. Zapewne
odbdziesz rozmowy z przyjacimi posiadajcymi te samochody, ktrych kupno bierzesz
pod uwag. Przypuszczalnie odwiedzisz sprzedawcw w celu wyprbowania jazdy tymi
samochodami.

Cae

to

przeddecyzyjne

zachowanie

jest

cakowicie

racjonalne.

Przypumy jednak, e podejmujesz decyzj: kupujesz Microbus VW. Co bdzie dziao si


potem? Twoje zachowanie zacznie ulega zmianie. Nie bdziesz ju szuka obiektywnych
informacji o wszystkich markach samochodw. Prawdopodobnie zaczniesz spdza
wicej czasu na rozmowach z wacicielami Microbusw VW. O iloci benzyny wypalanej
na kade 100 km zaczniesz mwi tak, jak by to bya najwaniejsza rzecz na wiecie.
Przypuszczalnie nie bdziesz skonny myle za wiele o tym, e dua wraliwo
Microbusa na boczny wiatr moe sprawi, i przejazd tym wozem przez wietrzne grskie
przecze bdzie przedsiwziciem szczeglnie ryzykownym, chocia nieuwzgldnienie
tej wady moe kosztowa ci ycie.
Jak dochodzi do takiej sytuacji? Po decyzji - zwaszcza trudnej, czyli takiej, ktra
wie si z zaangaowaniem due iloci czasu, wysiku lub pienidzy - ludzie prawie
zawsze odczuwaj dysonans. Dzieje si tak dlatego, e wybrane rozwizanie rzadko ma
same dodatnie cechy, a odrzucane rozwizania rzadko maj same cechy ujemne.
W rozwaanym przykadzie element poznawczy: kupiem Microbus jest w dysonansie
z elementami poznawczymi dotyczcymi wszelkich wad, jakie moe mie ten samochd.
Podobnie, wszelkie dodatnie cechy kadego samochodu, ktry brae pod uwag, lecz
ktrego nie kupie, s w dysonansie z elementem poznawczym: nie kupiem tego
samochodu. Dobrym sposobem zredukowania tego dysonansu jest wyszukiwanie
wycznie pozytywnych informacji o wybranym przez ciebie wozie oraz unikanie
negatywnych o nim informacji. Takim bezpiecznym rdem informacji s ogoszenia,
124

mona bowiem spokojnie zakada, e reklamujcy nie bdzie przedstawia w zym


wietle wasnego produktu. Mona te przewidywa, e osoba, ktra niedawno kupia
nowy wz; zacznie czyta ogoszenia w sposb selektywny - po kupnie bdzie czyta
wicej ogosze dotyczcych wasnego samochodu ni ci, ktrzy nie kupili niedawno tego
samego modelu; ponadto waciciele nowych aut bd skonni omija ogoszenia
dotyczce innych marek samochodw. Takie wanie wyniki uzyskaa Danuta Ehrlich
wraz ze swymi wsppracownikami w swych dobrze znanych badaniach nad
czytelnictwem ogosze. Krtko mwic, dane uzyskane przez Ehrlich sugeruj, e po
podjciu decyzji czowiek stara si rozproszy wtpliwoci, czy jego decyzja bya suszna,
wyszukujc uspokajajce informacje.
Ludzie nie zawsze potrzebuj pomocy agencji reklamowych, aby rozproszy swoje
wtpliwoci; potrafi do skutecznie uspokaja si sami. Eksperyment Jacka Brehma
pokazuje, w jaki sposb moe to si odbywa. Mianowicie, wystpujc w roli ankietera
przeprowadzajcego badania rynku, Brehm pokazywa kadej z kilku kobiet osiem
rnych przyrzdw (opiekacz do chleba, elektryczny ekspres do kawy, ruszt do
zapiekania kanapek, itp.) i prosi o ocen subiektywnej atrakcyjnoci kadego z tych
przyrzdw. Kadej z kobiet mwiono, e w nagrod otrzyma jeden z przyrzdw moga sobie wybra jeden z dwch produktw, ktre poprzednio uznaa za atrakcyjne.
Gdy ju wybraa ktry przyrzd, pakowano go i wrczano jej. Po kilku minutach
proszono osob badan, aby jeszcze raz ocenia te produkty. Stwierdzono, e po
otrzymaniu wybranego przyrzdu kada z kobiet ocenia jego atrakcyjno nieco wyej,
obniajc natomiast ocen przyrzdu, ktry mgby do niej nalee, lecz ktrego nie
wybraa. I tu take podjcie decyzji wytwarza dysonans: elementy poznawcze dotyczce
ujemnych cech wybranego przedmiotu s w dysonansie z faktem wybrania go, natomiast
elementy poznawcze dotyczce dodatnich cech nie wybranego przedmiotu s
w dysonansie z niewybraniem go. W celu zredukowania dysonansu ludzie w myli
zwikszaj niejako odlego midzy przedmiotem wybranym i nie wybranym. Tak wic
po podjciu decyzji kad nacisk na dodatnie cechy przedmiotu, ktry zdecydowali si
posi, a przywizuj mniejsz wag do jego cech ujemnych; co si tyczy przedmiotu,
125

ktrego postanowili nie posiada, to kad nacisk na jego cechy ujemne i przywizuj
mniejsz wag do jego cech dodatnich. To podstawowe zjawisko zostao szerzej opisane
i dokadniej wyjanione przez szereg rnych badaczy.

Par historycznych przykadw psychologicznych nastpstw podjcia decyzji. Trudno jest


przeceni potencjaln donioso tego zjawiska. Gdy nadmieniaem, e ignorowanie
niebezpieczestwa w celu zredukowania dysonansu mogoby doprowadzi do mierci
danej osoby, rozumiaem to dosownie. Wyobra sobie, e jaki szaleniec zawadn twym
krajem i postanowi wytpi wszystkich czonkw twojej grupy wyznaniowej. Ty jednak
nie wiesz tego na pewno. Wiesz tylko tyle, e twj kraj jest okupowany, e dowdca si
okupacyjych bardzo nie lubi tej grupy wyznaniowej i e niekiedy jej czonkowie s
zmuszani do opuszczania swych domw i zamykani w obozach koncentracyjnych. C
wic czynisz? Mgby prbowa uciec z kraju, mgby prbowa ukrywa si, udajc
czonka innej grupy wyznaniowej, lub te mgby pozosta na miejscu i by dobrej myli.
Kade z tych rozwiza jest niezwykle niebezpieczne: bardzo trudno jest uciec lub
ukrywa si i nie zosta ujawnionym, a gdyby schwytano ci w trakcie ucieczki lub
ukrywania si, to natychmiast zostaby ukarany mierci. Z drugiej strony, pozostanie na
miejscu mogoby by zgubn decyzj, gdyby okazao si, e twoja grupa wyznaniowa jest
systematycznie likwidowana. Przypumy, e zdecydowae si pozosta na miejscu. Jest
to wana decyzja - i oczywicie powoduje ona u ciebie silny dysonans. W celu
zredukowania tego dysonansu przekonujesz samego siebie, e podje mdr decyzj tzn. perswadujesz sobie, e chocia ludzi nalecych do twojej grupy wyznaniowej usuwa
si z domw i traktuje niesprawiedliwie, to jednak nie s oni zabijani, o ile nie zami
przepisw prawa.
Przypumy, e par miesicy pniej pewien oglnie szanowany mieszkaniec
twojego miasta opowiada ci, e by wiadkiem, jak wszyscy wywiezieni ostatnio z miasta
- mczyni, kobiety i dzieci - zostali bez litoci wymordowani. Bybym skonny
przewidywa, e informacj tak staraby si odsun od siebie jako nieprawdziw, e
prbowaby przekona samego siebie, i twj informator kamie lub e mia halucynacje.
126

W rezultacie, chocia udaoby ci si moe uciec, gdyby posucha czowieka, ktry


prbowa ci ostrzec skoczyoby si na tym, e i ty zostaby zamordowany.
Nierealne? Niemoliwe? Jak mgby kto nie potraktowa powanie ostrzee
oglnie szanowanego czowieka? Przytoczone powyej zdarzenia s dokadnym
opisem tego, co w r. 1944 dziao si z ydami w maym miasteczku Sighet na Wgrzech.
Procesy znieksztacania i selektywnego pobierania informacji mogy by wanym
czynnikiem w eskalacji wojny w Wietnamie. W dajcej wiele do mylenia analizie
dokumentw Pentagonu Ralph White wysun sugesti, e wskutek dysonansu
poznawczego przywdcy Stanw Zjednoczonych nie dostrzegali informacji, ktre byy
niezgodne z ju podjtymi decyzjami. Jak pisze White: Gdy dziaania byy niezgodne
z ideami, ludzie podejmujcy decyzj skonni byli dostosowywa idee do swoich
dziaa. Przytoczmy cho jeden z wielu przykadw - decyzja, aby kontynuowa
eskalacj bombardowa Wietnamu Pnocnego, zostaa podjta kosztem zignorowania
decydujcych dowodw pochodzcych z CIA i innych rde, ktre wykazyway
wyranie, e bombardowanie nie zamie ducha narodu pnocnowietnamskiego, lecz
cakiem przeciwnie, tylko spotguje jego opr.

Pouczajce jest na przykad porwnanie opracowanego w 1966 r. przez McNamar


podsumowania argumentw przemawiajcych przeciw bombardowaniu, opartych
w duej mierze na materiale dowodowym w postaci faktw (s. 555 - 563 Dokumentw
Pentagonu) - z memorandum poczonych Sztabw Armii, w ktrym wypowiedziay
si one przeciw wnioskowi McNamary i nazway bombardowanie jednym z dwch
naszych atutw, ignorujc wyranie wszystkie fakty wiadczce o czym wrcz
przeciwnym. Przewayo jednak stanowisko poczonych Sztabw.

White podejrzewa, i Sztaby wziy gr, poniewa ich rada bya zgodna z ju
podjtymi decyzjami i z pewnymi podstawowymi zaoeniami, ktre okazay si bdne.
Eskalacja jest to proces, ktry nieustannie sam siebie podsyca. Gdy kto raz
zaangauje si w pewnym stopniu, stwarza to warunki do coraz wikszego
zaangaowania. W analizie Dokumentw Pentagonu, przeprowadzonej w magazynie

127

informacyjnym Time, dobrze ujto charakter eskalacji poznawczej tego typu:

Jednake biurokracja, jak wynika z Dokumentw Pentagonu, zawsze daa nowych


decyzji; kada decyzja, to zaangaowanie wikszych si. Kade docinicie ruby
stwarzao sytuacj, ktrej trzeba byo broni; raz zastosowawszy nacisk militarny,
trzeba go byo utrzymywa.

Proces ten badano w kontrolowanych warunkach eksperymentalnych. Przypumy,


e chciaby zapewni sobie czyj pomoc w jakim powanym przedsiwziciu, lecz
wiesz, e praca, ktr w myli wyznaczye dla tej osoby, jest tak trudna i bdzie
wymagaa tyle czasu lub wysiku, i czowiek ten z pewnoci odmwi. Co powiniene
uczyni? Mona go skoni, aby zaangaowa si w t prac w znacznie mniejszym
stopniu - aby wykona co tak atwego, e nie przyszoby mu do gowy odmwi.
Czynno ta ma na celu zaangaowanie tej osoby w dan spraw. Gdy ju si w ten
sposb zaangauje, wzronie prawdopodobiestwo, e zgodzi si take speni
powaniejsz prob. Wykazali to Jonathan Freedman i Scott Fraser. Eksperymentatorzy
ci starali si nakoni poszczeglnych wacicieli willi, aby w swych ogrdkach od strony
ulicy umiecili ogromne, brzydkie tablice z napisem: Jed ostronie. Zazwyczaj
waciciel willi odmawia, poniewa tablica taka zeszpeciaby jego posiado; jedynie
17 % wyrazio zgod. W innej grupie wacicieli willi kady z badanych zosta najpierw
rozmikczony przez eksperymentatora, ktry uzyska punkt zaczepienia w ten
sposb, e skoni poszczeglnych wacicieli do podpisania petycji w sprawie
zwikszenia bezpieczestwa jazdy. Poniewa podpisanie petycji jest rzecz atw,
uczynili to prawie wszyscy badani. Po paru tygodniach do kadego z tych wacicieli
zgosi si inny eksperymentator z ogromn, brzydk tablic, na ktrej widnia napis:
Jed ostronie. Ponad 55 % wacicieli willi w tej grupie pozwolio umieci tablic na
froncie swej posiadoci. Tak wic, gdy kto zaangauje si w niewielkim stopniu w jak
spraw, to fakt ten zwiksza prawdopodobiestwo, i zaangauje si on bardziej w tym
kierunku. Zjawisko to znane jest jako eskalacja.

128

Wpyw nieodwoalnoci decyzji. Jednym z podstawowych czynnikw rozstrzygajcych


o tym, czy u danej osoby po podjciu decyzji wystpi znieksztacenia poznawcze
i przewartociowania, jest nieodwoalno tej decyzji. Sprawa ta wymaga nieco bliszego
wyjanienia. Niekiedy podejmujemy decyzje prowizoryczne. Jeli np. wspomniae, e
by moe kupisz za 100 tys. dolarw dom w pobliu San Francisco, lecz decyzja ta nie
zostaa sfinalizowana, to s szanse, i nie staraby si wszelkimi siami przekona siebie
o jej susznoci; gdyby jednak woy ju w to kupno swoje pienidze i gdyby wiedzia,
e nie moesz ich ju odzyska, to prawdopodobnie zaczby pomniejsza znaczenie
wilgoci w piwnicy, szczelin w fundamentach oraz faktu, e w dom zosta wybudowany
na stromym stoku gry.
Danych wiadczcych o doniosym znaczeniu nieodwoalnoci decyzji dostarczyo
take pomysowe badanie nad zmianami poznawczymi zachodzcymi u graczy na
wycigach. Robert Konx i James Inkster po prostu zatrzymywali ludzi podchodzcych do
okienka, przy ktrym zawierano 2-dolarowe zakady. Gracze ci zadecydowali ju, na
ktrego konia postawi, i mieli wanie zawrze zakad; w tym momencie badacze pytali
ich, jak pewni s tego, e zwyci typowane przez nich konie. Poniewa gracze
podchodzili wanie do 2-dolarowego okienka, to ich decyzje nie byy nieodwoalne.
Badacze zaczepiali take innych graczy, ktrzy wanie odchodzili od 2-dolarowego
okienka po zawarciu zakadw, i pytali ich, jak pewni s zwycistwa obstawionych
przez siebie koni. Na og gracz, ktry ju postawi na jakiego konia, dawa mu wiksze
szanse zwycistwa ni gracz, ktry za chwil mia wpaci stawk. Krtko mwic, kiedy
decyzja jest nieodwoalna, dysonans zostaje zredukowany w wikszym stopniu; ludzie s
bardziej pewni, e postpili susznie, gdy ju nie mog niczego zmieni.

Decyzje dotyczce nieetycznego postpowania. W jaki sposb moemy zdemoralizowa


uczciwego czowieka? I na odwrt, jak moemy sprawi, aby kto sta si bardziej
uczciwy? Jeden ze sposobw polega na wykorzystaniu dysonansu wynikajcego
z podjcia trudnej decyzji. Przypumy, e jeste studentem wyszej uczelni i musisz
zaliczy biologi. Twj stopie bdzie zalea od wyniku egzaminu kocowego, ktry
129

wanie zdajesz. Podstawowe pytanie dotyczy materiau, ktry znasz do dobrze, lecz ze
strachu nie potrafisz napisa ani sowa. Siedzisz wic, pocc si ze zdenerwowania.
Rozgldasz si dokoa i spostrzegasz nagle, e przypadkiem siedzisz za najbystrzejszym
studentem z twojego roku (ktry w dodatku ma, na szczcie, najbardziej czytelny
charakter pisma ze wszystkich twoich kolegw). Spogldasz ukradkiem i stwierdzasz, e
wanie koczy pisa odpowied na to zasadnicze pytanie. Wiesz, e mgby atwo
przeczyta jego odpowied, gdyby si na to zdecydowa. Co zrobisz? Sumienie mwi ci,
e ciganie jest oszustwem, a wic rzecz z - jeli jednak nie oszukasz, z pewnoci
dostaniesz zy stopie. Borykasz si ze swym sumieniem. Bez wzgldu na to, czy
zdecydujesz si cign od kolegi, czy te nie, jeste skazany na dysonans. Jeli
cigniesz, element poznawczy: jestem porzdnym, moralnym czowiekiem bdzie
w dysonansie z elementem poznawczym: przed chwil popeniem czyn nieetyczny.
Jeli postanowisz oprze si pokusie, to element poznawczy: chc dosta dobry stopie
bdzie w dysonansie z elementem: mogem postpi w taki sposb, ktry zapewniby mi
otrzymanie dobrego stopnia, lecz zdecydowaem si nie czyni tego.
Przypumy, e po cikiej walce z samym sob zdecydowae si cign. W jaki
sposb zredukujesz dysonans? Zanim zaczniesz czyta dalej, zastanw si nad tym przez
chwil.
Jeden ze sposobw zredukowania dysonansu polega na pomniejszaniu ujemnych
aspektw dziaania, ktre wybrae (i na wyolbrzymianiu aspektw dodatnich) podobnie jak to czyniy kobiety po wybraniu jakiego przyrzdu w eksperymencie
Brehma. W tym przypadku skutecznym sposobem zredukowania dysonansu bdzie
zmiana twojej postawy wobec oszukiwania. Krtko mwic, przyjmiesz postaw bardziej
tolerancyjn. By moe rozumowaby mniej wicej tak: Oszukiwanie nie jest
w pewnych okolicznociach takie ze. Dopki nikomu nie dzieje si krzywda, nie jest ono
naprawd niczym szczeglnie nieetycznym - kady na moim miejscu zrobiby to samo
a zatem jest ono niejako czci natury ludzkiej (...) jak wic mogoby by czym zym?
Jeli kto zostanie przyapany na oszukiwaniu, nie powinno si go surowo kara, lecz
traktowa wyrozumiale.
130

Przypumy, e po cikiej walce wewntrznej zdecydowae si nie ciga. W jaki


sposb zredukowaby wwczas dysonans? Rwnie w tym przypadku mgby zmieni
swoj postaw wobec tego czynu - lecz w przeciwnym kierunku.
Aby usprawiedliwi fakt, e zrezygnowae z dobrego stopnia, musisz przekona
siebie samego, e ciganie jest ohydnym wystpkiem, jedn z najpodlejszych rzeczy,
jakie czowiek moe uczyni, i e oszukujcych w ten sposb powinno si wyapywa
i surowo kara.
Jest rzecz interesujc i wart zapamitania, e pocztkowe postawy ludzi
opisanych powyej hipotetycznie mogy by niemal identyczne. By moe, ich decyzje
wayy si do ostatniej chwili - pierwszy by o wos od oparcia si pokusie, lecz
zdecydowa si cign, podczas gdy drugi by o wos od oszustwa, lecz zdecydowa si
nie czyni tego. Gdy jednak decyzje zostay ju podjte, rnica midzy przyjtymi przez
nich postawami wobec oszukiwania znacznie wzronie.
Powysze teoretyczne rozwaania zostay poddane weryfikacji w eksperymencie
przeprowadzonym przez Judsona Millsa, w ktrym osobami badanymi byli uczniowie
klasy VI. Mills najpierw zmierzy ich postawy wobec oszukiwania. Nastpnie uczniowie
wzili udzia w pisemnym sprawdzianie wiadomoci, majcym charakter konkursu, przy
czym dla zwycizcw przewidziane byy nagrody. Sytuacj zaaranowano w ten sposb,
e zwycistwo bez oszukiwania byo prawie niemoliwe, a jednoczenie oszukiwa
mona byo bez trudu, przy czym wydawao si, i nikt tego nie zauway. Jak mona byo
oczekiwa, niektrzy uczniowie oszukiwali, inni za - nie. Nastpnego dnia znw
poproszono ich o wyraenie swej postawy wobec oszukiwania. Na og te dzieci, ktre
oszukiway, stay si bardziej tolerancyjne wobec oszukiwania, te za, ktre opary si
pokusie, przyjy bardziej nieyczliw postaw wobec tego rodzaju postpowania.
Wyniki eksperymentu Millsa rzeczywicie daj wiele do mylenia. Midzy innymi
sugeruj one, e najgorliwszymi przeciwnikami danego stanowiska nie s ci, ktrzy
zawsze znajdowali si daleko od tego stanowiska. Na przykad mona by zaryzykowa
hipotez, e najbardziej oburzeni na swobod seksualn, zwizan z podkultur
hippisw, mog by wcale nie ci ludzie, ktrzy nigdy nie odczuwali pokusy, by pozwoli
131

sobie na swobodne uprawianie pozamaeskich stosunkw seksualnych. Istotnie, dane


Millsa sugeruj, e by moe najsilniejsz potrzeb potpiania tego rodzaju zachowania
maj ci ludzie, ktrzy odczuwali siln pokus, ktrzy o mao tej pokusie nie ulegli, lecz
w kocu jej si oparli. Ludzie, ktrzy o mao nie popenili grzechu, czsto s najbardziej
skonni do kamienowania grzesznikw.
Na pocztku tego rozdziau omawiaem fakt, e pragnienie uzasadnienia wasnego
postpowania jest wanym czynnikiem, ktry powoduje, i ludzie silnie zaangaowani
w stosunku do pewnej postawy wobec jakiego zagadnienia s skonni opiera si
wszelkim bezporednim prbom zmiany tej postawy. W rezultacie, ludzie tacy s w tym
zakresie niepodatni ani na propagand, ani na wpywy wychowawcze. Obecnie moemy
przekona si, e ten sam mechanizm, ktry umoliwia czowiekowi sztywne przyznanie
si jakiej postawy, moe go take skoni do zmiany postawy. Zaley to od tego, jaki
rodzaj dziaania bdzie w danych okolicznociach suy najlepiej redukcji dysonansu.
Osoba znajca teori dysonansu moe stworzy odpowiednie warunki dla wywoania
zmiany postaw u innych ludzi przez uczynienie ich podatnymi na przyjcie pewnych
rodzajw przekona. Na przykad, gdyby nowoczesny Machiavelli udziela rad ktremu
z obecnych wadcw, to mgby mu zaproponowa nastpujce strategie postpowania,
oparte na teorii i danych dotyczcych nastpstw decyzji:

1. Jeli chcesz uksztatowa w kim bardziej pozytywne postawy wobec jakiego


obiektu, postaraj si, aby czowiek ten zaangaowa si w posiadanie tego obiektu.
2. Jeli chcesz, aby kto zagodzi sw postaw moraln wobec jakiego karygodnego
czynu, ku go tak, aby popeni ten czyn; i na odwrt, jeli chcesz, aby kto wzmocni sw
postaw moraln wobec jakiego karygodnego czynu, ku go - lecz nie tak, by go skoni
do popenienia tego czynu.

132

Psychologiczne nastpstwa
niedostatecznego uzasadnienia
wasnego postpowania
Zmiana postaw, jako rodek redukowania dysonansu, zachodzi, oczywicie, nie
tylko w sytuacjach podecyzyjnych. Moe ona nastpowa w niezliczonych sytuacjach
innego rodzaju, wczajc tu przypadki, gdy dana osoba mwi co, w co nie wierzy, lub
gdy robi co gupiego bd niemoralnego. Skutki mog by bardzo powane.
Rozpatrzymy teraz niektre z nich.
W naszym skomplikowanym spoeczestwie zdarza si nam niekiedy, e mwimy
lub robimy co, w co zupenie nie wierzymy. Na przykad Sam Businessman wchodzi do
biura i widzi swoj sekretark w okropnym stroju w rowe paski pomaraczowe kropki.
Jak ci si podoba moja nowa suknia? - pyta niemiao sekretarka.
Bardzo adna - odpowiada Sam.
Z teoretycznego punktu widzenia jego element poznawczy: jestem czowiekiem
prawdomwnym pozostaje w dysonansie z elementem: powiedziaem, e suknia jest
bardzo adna, chocia sdz, e jest okropna. Jakkolwiek niezgodno ta moe wzbudzi
dysonans, to przypuszczalnie zostanie on u Sama atwo i szybko zredukowany przez inny
element poznawczy, goszcy mianowicie, e nie powinno si sprawia ludziom
przykroci: skamaem, eby nie zrobi jej przykroci; dlaczego miabym jej mwi, e ta
sukienka jest paskudna? Nie przyniosoby to nikomu adnego poytku. Jest to skuteczny
sposb zredukowania dysonansu, poniewa cakowicie uzasadnia postpek Sama.
Uzasadnienie to jest zdeterminowane przez sytuacj. Bdziemy je nazywa uzasadnieniem
sytuacyjnym (zewntrznym).
Co si jednak dzieje, gdy sama sytuacja nie daje wystarczajcego uzasadnienia? Na
przykad wyobra sobie, e Sam Businessman, ktry jest osob o pogldach do
konserwatywnych, znajduje si wanie na spotkaniu towarzyskim wraz z wieloma

133

ludmi, ktrych nie zna zbyt dobrze. Rozmowa zesza na polityk. Obecni mwi ze
zgroz o tym, e Stany Zjednoczone zdaj si czyni przyjazne gesty wobec Chiskiej
Republiki Ludowej. Przekonania Sama maj skomplikowany charakter; ma on mieszane
uczucia na ten temat, lecz oglnie biorc, jest przeciwny utrzymywaniu stosunkw
komunistami chiskimi, poniewa sdzi, i s oni li, a nie powinno si wchodzi
w ukady ze zem. Czciowo dlatego, e nowi znajomi wygaszaj tak prawomylne
opinie, a czciowo dla artu, Sam stopniowo zaczyna reprezentowa stanowisko
znacznie bardziej radykalne bd bardziej liberalne ni to, ktre rzeczywicie zajmuje.
Posuwa si nawet do stwierdzenia, e Mao Tse-tung jest lepszym przywdc anieli
Czang Kaj-szek i e Chiczykom pod rzdami komunistw powodzi si lepiej, ni im si
powodzio przez setki lat. Kto podwaa argumenty Sama, mwic o milionach ludzi,
ktrych podobno wymordowa Mao w celu wprowadzenia jednolitej wadzy. W gorczce
dyskusji Sam replikuje, e cyfry te s znacznie przesadzone. Powane osignicie jak na
kogo, kto jest w istocie przekonany, e w trakcie walki o wadz Mao pozbawi ycia
miliony niewinnych ludzi.
Gdy nastpnego ranka Sam budzi si i powraca myl do wydarze wczorajszego
wieczoru, zaczyna sapa ze zgrozy: O mj Boe, co ja zrobiem? Jest mu bardzo
przykro. Ujmujc to innymi sowami, powiemy, e odczuwa silny dysonans. Jego element
poznawczy: wprowadziem w bd gromad ludzi; powiedziaem im o czerwonych
Chinach mnstwo rzeczy, w ktre ja sam nie wierz pozostaje w dysonansie
z elementem

poznawczym:

jestem

rozsdnym,

porzdnym

prawdomwnym

czowiekiem. Co czyni teraz Sam, aby zredukowa dysonans? Poszukuje uzasadnie


sytuacyjnych. Po pierwsze, przychodzi mu na myl, e mg by pijany, a wic nie
odpowiada za to, co mwi. Przypomina sobie jednak, e wypi tylko jeden czy dwa
kieliszki martini, a wic nie jest to adne wytumaczenie. Poniewa Sam nie moe znale
wystarczajcego uzasadnienia zewntrznego dla swego zachowania, musi sprbowa
usprawiedliwi je wewntrznie - zmieniajc swoj postaw w kierunku zgodnym ze
swymi wypowiedziami. Jeli Samowi uda si przekona siebie samego, e jego
stwierdzenia nie byy zbyt odlege od prawdy, wwczas zredukuje dysonans - tzn. jego
134

zachowanie z poprzedniego wieczoru przestanie mu si wydawa absurdalne. Nie chc


przez to powiedzie, e Sam nagle stanie si zdeklarowanym maoist. Mam na myli to,
e moe on zacz odnosi si do komunistw chiskich nieco mniej nieyczliwie, ni
odnosi si przed wygoszeniem tych stwierdze. To, co si dzieje na tym wiecie,
przewanie nie jest ani cakowicie czarne, ani cakowicie biae; jest mnstwo rzeczy
szarych. Tak wic Sam mgby zacz patrze inaczej na niektre wydarzenia, ktre
zaszy w Chinach w cigu ostatnich 50 lat. Mgby zacz od przegldania niektrych
pism Mao i byby skonny dostrzega mdro tam, gdzie jej przedtem nie dostrzega.
Mgby take sta si bardziej podatny na informacje ukazujce rozmiary korupcji za
czasw Czang Kaj-szeka i brutalno jego rzdw. Powtrzmy raz jeszcze: jeli dana
osoba wyraa jaki pogld i trudno jej znale sytuacyjne uzasadnienie dla tego
zachowania, to bdzie prbowa uzasadnia je wewntrznie, zmieniajc swoje postawy
tak, by byy bardziej zgodne z wyraonym pogldem.
Wspomnielimy ju o paru rodzajach uzasadnie sytuacyjnych. Jedno z nich to
pogld, e mona skama nieszkodliwie po to, eby nie zrani uczu innej osoby - jak
w przypadku Sama i nieatrakcyjnej sukni jego sekretarki. Innym wytumaczeniem jest
fakt, e dana osoba bya nietrzewa, a zatem nie bya odpowiedzialna za swe czyny.
Jeszcze innym rodzajem uzasadnienia tego typu jest nagroda. Wyobra sobie, e jeste na
miejscu Sama; przypumy, e ty i ja bierzemy udzia w tym spotkaniu towarzyskim. Gdy
rozmowa zesza na Chiny Ludowe, odcigam ci na bok i mwi: Suchaj, chciabym,
eby wypowiada si zdecydowanie przychylnie o Mao Tse-tungu i komunizmie
chiskim. Co wicej, przypumy, e wrczyem ci 5 tys. dolarw, aby to zrobi.
Przeliczywszy pienidze, wzdychasz, chowasz 5 tys. dolarw do kieszeni, wracasz do
rozmowy i bronisz Mao Tse-tunga bardzo gorliwie. Gdy obudzisz si nastpnego dnia,
czy bdziesz odczuwa jaki dysonans? Myl, e nie. Twj element poznawczy:
powiedziaem o Mao Tse-tungu i komunizmie chiskim rne rzeczy, w ktre sam nie
wierz

jest

dysonansie

prawdomwnym

usprawiedliwienie

zewntrzne

elementem

porzdnym.
dla

poznawczym:

Jednoczenie
swych

jednak

wypowiedzi:

jestem
masz
mwiem

czowiekiem
wystarczajce
przychylnie
135

o komunizmie chiskim po to, eby zarobi 5 tys. dolarw - a to si opaca. W rezultacie


masz 5 tysicy elementw poznawczych zgodnych z faktem wypowiedzenia tych
twierdze. Nie musisz agodzi swej postawy wobec Mao, aby usprawiedliwi swoje
stwierdzenia - wiesz bowiem, dlaczego je wypowiadae: nie dlatego, e uwaasz je za
prawdziwe, lecz po to, aby otrzyma 5 tys. dolarw. Masz wiadomo, e sprzedae si
za 5 tys. dolarw - i e warto byo to zrobi.
Powiedzie, to uwierzy. Rzeczywicie, teoria dysonansu przewiduje, e zaczynamy
wierzy we wasne kamstwa - ale nastpuje to tylko wtedy, gdy nie mamy dostatecznego
sytuacyjnego uzasadnienia dla faktu, i powiedzielimy co sprzecznego z nasz
pierwotn postaw. Obecnie moemy wrci do naszej wczeniejszej dyskusji nad
konformizmem. Jak pamitamy, w rozdziale 2 stwierdzilimy, e gdy chcemy nakoni
kogo do zewntrznej ulegoci, to im wiksza nagroda, tym wiksze prawdopodobiestwo, e osoba ta podporzdkuje si. Obecnie moemy posun si krok dalej:
gdy chodzi o uzyskanie rzeczywistej zmiany w postawach, wwczas im wiksza nagroda,
tym mniejsze prawdopodobiestwo, e nastpi jakakolwiek zmiana postawy. Jeli chc
tylko nakoni ci, aby wygosi mow sawic Mao Tse-tunga, Richarda Nixona czy
kogokolwiek, to najskuteczniejszym posuniciem byoby zaoferowanie ci jak najwikszej
nagrody. Zwikszyoby to bowiem prawdopodobiestwo, e podporzdkujesz si
i wygosisz t mow. Przypumy jednak, e mam cel bardziej ambitny: chc wywoa
trwa zmian w twoich postawach i przekonaniach. W takim przypadku jest wrcz
odwrotnie: im mniejsza nagroda zewntrzna, ktr ci wrcz, aby ci skoni do
wygoszenia takiej mowy, tym wiksze prawdopodobiestwo, e bdziesz zmuszony
szuka dodatkowego uzasadnienia dla przekonania siebie samego, i to, co powiedziae,
jest rzeczywicie zgodne z prawd. Spowodowaoby to rzeczywist zmian postawy,
a nie tylko podporzdkowanie si. Trudno przeceni znaczenie tej techniki oddziaywania. Jeli kto zmienia sw postaw, poniewa publicznie powiedzia co, majc jedynie
minimalne uzasadnienie sytuacyjne, to ta zmiana postawy bdzie wzgldnie trwaa;
osoba ta nie zmienia bowiem swych postaw ze wzgldu na nagrod (uleganie), ani pod
wpywem atrakcyjnej osoby (identyfikacja). Zmienia sw postaw, poniewa udao jej si
136

przekona sam siebie, e jej poprzednia postawa bya niesuszna. Jest to bardzo
skuteczna forma zmiany postaw.
Jak

dotd,

rozwaania

nasze

dotyczyy

materiau

charakterze

wysoce

spekulatywnym. Dociekania te znalazy jednak potwierdzenie w kilku eksperymentach,


m. in. w klasycznym badaniu, ktre przeprowadzili Leon Festinger i J. Merrill Carlsmith.
Badacze ci polecili studentkom wykona szereg bardzo nudnych i monotonnych zada pakowanie szpulek, wkrcanie rub itd. Nastpnie eksperymentator nakania je, aby
okamyway swe koleanki co do charakteru tych zada, mianowicie oferowa kadej
z osb badanych zapat, jeli powie innej studentce (ktra czekaa, by wzi udzia
w eksperymencie), e bdzie wykonywa zadania interesujce i przyjemne. Niektrym
studentkom zaoferowano 20 dolarw za to kamstwo, innym - tylko jednego dolara. Gdy
eksperyment by ju skoczony, kto inny zapytywa kad z kamczy, jak jej si
podobay zadania, ktre wykonywaa w trakcie eksperymentu. Rezultaty byy
jednoznaczne: studentki, ktrym zapacono 20 dolarw za kamstwo - tj. za nazwanie
pakowania szpulek zadaniem przyjemnym - oceniay to zadanie jako nudne. Nic w tym
dziwnego - byo rzeczywicie nudne. C jednak si dziao ze studentkami, ktrym
pacono tylko dolara za poinformowanie koleanki, e zadanie jest przyjemne? Oceniay
one to zadanie jako przyjemne. Innymi sowy, osoby, ktre miay dostateczne zewntrzne
wytumaczenie dla swego kamstwa, kamay, lecz nie wierzyy w to, podczas gdy osoby,
ktre skamay mimo braku powanego uzasadnienia sytuacyjnego, bardziej byy skonne
uwierzy, e to, co powiedziay, jest prawd.
Dane eksperymentalne potwierdzajce istnienie zjawiska: powiedzie, to uwierzy
nie ograniczaj si tylko do stosunkowo mao wanych postaw wobec jakiego nudnego
zadania. Zademonstrowano zmian postaw dotyczcych takich wanych spraw, jak
brutalno policji czy legalizacja marihuany, Tak np. w jednym z eksperymentw Arthur
R. Cohen nakoni studentw Uniwersytetu Yale do wykonywania zadania bdcego
szczeglnie trudn form zachowania sprzecznego z postawami. Cohen przeprowadzi
swj eksperyment bezporednio po rozruchach studenckich, w ktrych policja z New
Haven zachowaa si wobec studentw w sposb do brutalny. Studentom (ktrzy byli
137

gboko

przekonani, e policja zachowaa si niewaciwie)

polecono napisa

wypracowanie pochwalajce dziaania podjte przez policj. Nalegano na nich, aby


napisali najgortsz, najbardziej przekonywajc obron dziaa policji, jak tylko
potrafi wymyle. Przed napisaniem wypracowania studenci otrzymali zapat za swj
wysiek. Wyodrbniono cztery grupy: niektrym studentom pacono po 10 dolarw,
innym - po 5 dolarw, jeszcze innym - po dolarze; wreszcie w czwartej grupie wypacono
kademu marn sum 50 centw. Gdy studenci skoczyli pisa swe wypracowania,
proszono kadego, aby okreli sw osobist postaw wobec dziaa policji. Uzyskano
wyniki o charakterze dokadnie liniowym: im mniejsza nagroda, tym wiksza zmiana
postawy. Tak wic u tych studentw, ktrzy pisali pochwa policji z New Haven za
skromn sum 50 centw, uksztatowaa si bardziej przychylna postawa wobec dziaa
tej policji ni u tych, ktrzy pisali to wypracowanie za 1 dolara; u studentw, ktrzy pisali
wypracowanie za 1 dolara, wytworzya si bardziej przychylna postawa wobec dziaa
policji ni u tych, ktrzy pisali wypracowanie za 10 dolarw, itd. Im mniejsze
uzasadnienie zewntrzne w postaci pewnej iloci pienidzy, tym wiksza nastpia
zmiana postawy.
Co to jest uzasadnienie niewystarczajce? W caym tym podziale mwimy
o niewystarczajcym lub wystarczajcym uzasadnieniu sytuacyjnym. Terminy te
wymagaj dodatkowego wyjanienia. W eksperymencie Festingera i Carlsmitha
wszystkie osoby badane w istocie zgodziy si skama - cznie z tymi, ktrym zapacono
tylko jednego dolara. A zatem w pewnym sensie jeden dolar by wystarczajcym
uzasadnieniem - wystarczy, aby skoni osoby badane kamstwa. Jak si jednak okazuje,
nie wystarczy, eby nie czuy si one gupio. Aby pozby si tego uczucia, musiay
zredukowa dysonans, spowodowany tym, e skamay za tak ndzn sum. Wymagao
to przekonania samych siebie, e byo to zupene kamstwo, e zadanie nie byo tak
nudne, jak wydawao si z pocztku - e w istocie, jeli spojrze na nie w odpowiedni
sposb, byo nawet cakiem interesujce.
Warto by porwna te rezultaty z danymi Millsa dotyczcymi wpywu oszukiwania
na postawy szstoklasistw. Jak pamitamy, w eksperymencie Millsa decyzja, czy
138

oszukiwa, czy nie, bya z pewnoci trudna dla wikszoci dzieci. Z tego powodu
odczuway one dysonans, bez wzgldu na to, czy oszukiway, czy te opary si pokusie.
Mona by sprbowa domyli si, co by si stao, gdyby nagrody, jakie mona byo
zyska dziki oszukiwaniu, miay znaczn warto. Po pierwsze, pokusa oszukiwania
byaby silniejsza, a zatem wicej dzieci by oszukiwao. Waniejsze jednak jest to, e gdyby
zyski z oszukiwania byy ogromne, to zmiana postaw u oszukujcych byaby bardzo
maa. Podobnie jak studenci, ktrzy w eksperymencie Festingera i Carlsmitha kamali za
20 dolarw, tak samo uczniowie oszukujcy dla uzyskania duej nagrody mieliby
mniejsz potrzeb redukowania dysonansu. W rzeczywistoci, Mills uwzgldni ten
czynnik w swoim eksperymencie, a uzyskane przez niego rezultaty s zgodne
z powyszym rozumowaniem: ci, ktrzy oszukiwali w celu uzyskania maej nagrody, na
og bardziej zagodzili swe postawy wobec cigania ni ci, ktrzy oszukiwali w celu
uzyskania duej nagrody. Ponadto, jak mona byo oczekiwa, ci, ktrzy oparli si
pokusie w obliczu duej nagrody, zwykle bardziej zwikszali surowo swych postaw
wobec oszukiwania ni ci, ktrzy oparli si w obliczu maej nagrody.

Dysonans a obraz samego siebie. Analiza zjawiska dysonansu, zaprezentowana w tym


podrozdziale, wymaga pewnego odejcia od pierwotnej teorii Festingera. Na przykad
w eksperymencie Festingera i Carlsmitha pierwotne okrelenie dysonansu brzmiao mniej
wicej tak: element poznawczy jestem przekonany, e zadanie jest nudne jest
w dysonansie z elementem poznawczym: powiedziaem, e zadanie jest interesujce.
Przed kilkoma laty przeformuowaem t teori w taki sposb, aby w wikszym stopniu
uwzgldniaa pojcie danej jednostki o sobie. W zasadzie to przeformuowanie sugeruje,
e dysonans jest najsilniejszy w tych sytuacjach, w ktrych obraz samego siebie jest
zagroony. Tak wic, z mojego punktu widzenia, wanym aspektem dysonansu
w sytuacji opisanej powyej nie jest to, e element poznawczy: powiedziaem X jest
w dysonansie z elementem poznawczym: jestem przekonany, e nie X. Zasadnicze
znaczenie ma raczej fakt, e wprowadzam ludzi w bd. Tak wic element poznawczy:
powiedziaem co, w co nie wierz, a to moe mie ze konsekwencje dla innych ludzi
139

jest w dysonansie z elementem poznawczym dotyczcym mojej wasnej osoby: jestem


porzdnym, rozsdnym, prawdomwnym czowiekiem.
Sformuowanie to opiera si na zaoeniu, e wikszo ludzi lubi myle o sobie
w nastpujcy

sposb:

Jestem

porzdnym

czowiekiem,

ktry

normalnie

nie

wprowadziby w bd nikogo, jeliby nie byo wanych po temu powodw - zwaszcza


gdyby wprowadzenie danej osoby w bd mogo mie dla niej fatalne nastpstwa.
Wemy np. Sama, ktry jest przekonany, e marihuana jest niebezpieczna i w adnym
przypadku jej sprzeda nie powinna by zalegalizowana. Przypumy, e skoniono go,
aby wygosi mow zalecajc uywanie marihuany. Przypumy ponadto, e wygasza
on to przemwienie wobec audytorium skadajcego si z osb, o ktrych wie, e s
zagorzaymi przeciwnikami stosowania marihuany (np. czonkowie brygad policyjnych
do walki z narkotykami, Cry Rewolucji Amerykaskiej lub zwolennicy wprowadzenia
prohibicji). W takim przypadku przemwienie to nie miaoby dla tego audytorium
adnych niebezpiecznych konsekwencji, poniewa jest nieprawdopodobne, aby suchacze
zmienili swe pogldy pod wpywem przemwienia Sama. A zatem niebezpieczestwo
wyrzdzenia komu jakiej rzeczywistej krzywdy jest mae. Zgodnie z naszym ujciem
teorii dysonansu, Sam nie zmieniby swojej postawy, poniewa nie wyrzdza nikomu
adnej krzywdy. Podobnie, gdyby poproszono Sama o wygoszenie tego samego
przemwienia wobec grupy osobnikw, o ktrych wie, e s zagorzaymi zwolennikami
uywania marihuany, to nie byoby moliwoci spowodowania negatywnych zmian
w zachowaniu suchaczy. I tu take prawdopodobiestwo, e Sam wyrzdziby komu
krzywd, byoby mae, poniewa czonkowie jego audytorium ju wierz w to, co im
mwi. Z drugiej strony, gdyby Sama nakoniono do wygoszenia identycznej mowy
wobec grupy osb, ktre nic uprzednio nie wiedziay o marihuanie, to oczekiwalibymy,
e odczuwaby znacznie silniejszy dysonans ni w obu opisanych poprzednio sytuacjach.
Jego element poznawczy, wskazujcy, e jest dobrym i porzdnym czowiekiem,
pozostaje w dysonansie z elementem poznawczym, e powiedzia co, w co nie wierzy; co
wicej, jego przemwienie moe mie powane konsekwencje w odniesieniu do
przekona i zachowa suchaczy. Aby zredukowa dysonans, Sam powinien przekona
140

samego siebie, e stanowisko, ktre propagowa, jest suszne. Pozwolioby mu to wierzy,


e w ten sposb nie wyrzdzi nikomu krzywdy. Ponadto, w tej sytuacji, im mniejsza
nagroda otrzymana za propagowanie tego stanowiska, tym wiksza zmiana wasnej
opinii. Stosunkowo niedawno przeprowadziem przy wsppracy Elizabeth Nel i Roberta
Helmreicha eksperyment, w ktrym hipoteza ta zostaa sprawdzona i potwierdzona.
Stwierdzilimy ogromn zmian w postawach wobec marihuany, gdy badanym
oferowano ma nagrod za wygoszenie przemwienia aprobujcego uywanie
marihuany; rejestrowanego na tamie magnetowidu - lecz tylko wtedy, gdy
poinformowano ich, e tama ta zostanie odtworzona wobec audytorium nie
zaangaowanego w t spraw. Z drugiej strony, gdy badanym powiedziano, e tama ta
zostanie odtworzona wobec ludzi bez reszty (w ten czy inny sposb) zaangaowanych
w problem marihuany, zmiana postaw u mwcy bya stosunkowo maa. Tak wic
kamstwo

powoduje

wiksz

zmian

postaw

kamcy,

gdy

otrzymuje

on

niewystarczajc za nie rekompensat, zwaszcza wtedy, gdy kamstwo to moe


wyrzdzi krzywd innemu czowiekowi*: im wiksza potencjalna krzywda, tym wikszy
dysonans; im wikszy dysonans, tym wiksza zmiana postaw

* Naley podkreli, e zarwno w tym eksperymencie, jak i w innych tu


omawianych, kademu badanemu dokadnie wszystko wyjaniano, gdy tylko jego
rola w eksperymencie zostaa zakoczona. Dokadano wszelkich stara, aby nie
spowodowa trwaej zmiany postaw u badanych. Po eksperymencie zawsze trzeba
wyjani badanym zastosowane manipulacje; jest to szczeglnie istotne wtedy, gdy
eksperyment prowadzi do spowodowania zmiany w zakresie wanej postawy (przyp.
autora).

Zastosowanie niewystarczajcych nagrd w nauczaniu. Liczne badania wykazay, e


wpyw niewystarczajcej nagrody wystpuje w odniesieniu do wszystkich form
zachowania - nie tylko w przypadku wygaszania przemwie sprzecznych z postawami.
Na przykad wykazano, e jeli kto rzeczywicie wykonuje do nudne zadanie,

141

a uzasadnienie zewntrzne jest bardzo mae, to wwczas ocenia to zadanie jako


przyjemniejsze ni wtedy, gdy uzasadnienie zewntrzne jest due. Nie oznacza to, e
ludzie woleliby otrzymywa za sw prac zapat nisk zamiast wysokiej. Ludzie wol
otrzymywa wysok zapat i czsto za tak wanie zapat pracuj intensywniej. Jeli
jednak zaproponuje si im nisk zapat za wykonanie jakiej pracy, a oni zgodz si na
to, powstanie dysonans midzy uciliwoci nudnego zadania a nisk za nie zapat.
Aby zredukowa dysonans, przypisuj oni tej pracy cechy pozytywne, a zatem zaczynaj
znajdowa wicej przyjemnoci w samej pracy wwczas, gdy jest ona nisko patna, ni
wwczas, gdy jest wysoko patna. Zjawisko to moe mie daleko idce konsekwencje.
Wemy jako przykad nauczanie w szkole podstawowej. Jeli chcesz, aby Johnny uczy si
swek obcego jzyka, to powiniene go nagradza: pochwaa dobre stopnie, odznaki,
podarunki itp. stanowi dobre uzasadnienia sytuacyjne. Czy Johnny bdzie si uczy
swek po prostu dla przyjemnoci, gdy przestanie otrzymywa te nagrody? Innymi
sowy, czy wysokie nagrody sprawi, e polubi t czynno? Wtpi. Jeli jednak nagrody
zewntrzne nie s zbyt wysokie, to Johnny znajdzie wasne, dodatkowe wytumaczenie
tych wicze jzykowych, a moe nawet zrobi z nich zabaw. Krtko mwic, jest
bardziej prawdopodobne, e zechce si uczy tego obcego jzyka dugo po skoczeniu
szkoy, gdy nie bdzie ju otrzymywa tego typu nagrd.
My, wychowawcy, przypuszczalnie nie troszczymy si zanadto, czy wykonanie
rnych pamiciowych zada sprawia Johnnyemu przyjemno, czy te nie przynajmniej dopty, dopki je wykonuje. Z drugiej strony, jeli Johnny nauczy si
znajdowa w nich przyjemno, to bdzie je wykonywa take w sytuacjach
pozaszkolnych. W rezultacie, dziki zwikszonej iloci wicze, bdzie mg lepiej
opanowa rne umiejtnoci i przyswoi je sobie na zawsze. Tak wic, przynajmniej
w pewnych

warunkach,

posugiwanie

si

hojnymi

nagrodami

jako

rodkiem

wychowawczym moe by bdem. Jeli natomiast uczniowi zaoferujemy tak tylko


nagrod, ktra ledwo wystarczy, by skoni go do wykonania zadania to moe nam si
uda zmaksymalizowa przyjemno, jak mu sprawia to zadanie. Moe to pozwoli
osign lepsze wyniki w zapamitywaniu dugoterminowym i w wykonywaniu tego
142

zadania po upywie duszego czasu. Nie twierdz, e niewystarczajce nagrody s


jedynym sposobem nauczenia ludzi, by znajdowali przyjemno w materiale, ktremu
brak immanentnej atrakcyjnoci. Chc powiedzie, e przesada w dostarczaniu nadmiaru
zewntrznych uzasadnie moe zahamowa jeden z tych procesw, ktre pomagaj
zapewni warunki dla zwikszenia przyjemnoci czerpanej z tego zadania.
Niewystarczajca kara. Dotychczas mwilimy o tym, co si dzieje, gdy nagrody
otrzymywane przez dan osob za powiedzenie czy zrobienie czego s niewielkie. Ten
sam proces zachodzi take w przypadku kary. W naszym codziennym yciu cigle mamy
do czynienia z sytuacjami, w ktrych osoby odpowiedzialne za przestrzeganie prawa
i porzdku gro nam kar, jeli nie podporzdkujemy si wymaganiom spoeczestwa.
Jako osoby dorose wiemy, e jeli przekroczymy dozwolon szybko (i zostaniemy na
tym przyapani), to zapacimy spor grzywn. Jeli zdarza si to zbyt czsto, to tracimy
prawo jazdy. Uczymy si wic przestrzega ogranicze szybkoci, gdy patrolowe wozy
policyjne s w pobliu. Uczniowie w szkole wiedz, e jeli cigaj na klaswce i zostan
zapani; to nauczyciel moe ich zwymyla i powanie ukara. Ucz si wic nie ciga,
gdy nauczyciel ich obserwuje. Czy jednak surowe kary ucz ich, e ciganie jest rzecz
z? Nie sdz. Myl, e ucz ich, aby starali si unikn przyapania. Krtko mwic,
posugiwanie si grob surowej kary jako rodkiem powstrzymywania kogo od
zrobienia tego, co lubi robi, wymaga cigego nkania i czujnoci. Gdyby ludzie potrafili
jako polubi robienie tego, co przyczynia si do ich wasnego zdrowia i pomylnoci oraz
do zdrowia i pomylnoci innych, byoby to znacznie skuteczniejsze i wymagaoby
znacznie mniejszej iloci przykrych ogranicze. Gdyby dzieci lubiy nie bi modszych,
nie ciga i nie kra, wwczas spoeczestwo mogoby zagodzi sw czujno
i zredukowa kary. Niezmiernie trudno jest przekona ludzi (a zwaszcza mae dzieci), e
bicie modszych i sabszych nie jest przyjemne. Istnieje jednak moliwo, i w pewnych
warunkach dzieci same przekonuj siebie, e takie zachowanie jest nieprzyjemne.
Zajmijmy si bliej tym zagadnieniem. Wyobra sobie tak sytuacj: jeste ojcem (lub
matk) 5-letniego chopca, ktry lubi bi swego 3-letniego brata. Prbowae(a)
tumaczy swemu piciolatkowi, lecz bez skutku. Aby wic ochroni modsze dziecko,
143

a take w nadziei, e starszy stanie si grzeczniejszy, zaczynasz kara piciolatka za


jego agresywno. Rodzice maj do dyspozycji rne kary, od bardzo agodnych (karcce
spojrzenie) do bardzo surowych (mocny klaps, zmuszenie dziecka do stania w kcie przez
2 godziny pozbawienie go prawa ogldania telewizji przez miesic). Im surowsza grozi
kara, tym wiksze prawdopodobiestwo, e malec bdzie zachowywa si lepiej
wwczas, gdy patrzysz na niego. Jest jednak bardzo prawdopodobne, e znw uderzy
brata, gdy tylko si odwrcisz.
Przypumy jednak, e zagrozie mu bardzo agodn kar. W obu przypadkach (czy
grozi surowa, czy agodna kara) dziecko odczuwa dysonans. Jest ono wiadome, e nie
bije swego maego braciszka, a jednoczenie czuje, e bardzo chciaoby go zbi. Gdy
dziecko ma ch uderzy brata, a nie czyni tego, w rezultacie zapytuje siebie: Dlaczego
nie bij mojego braciszka? Gdy grozi mu surowa kara, ma gotow odpowied w postaci
wystarczajcego wytumaczenia sytuacyjnego: Nie bij go, bo gdybym to zrobi, ojciec
daby mi klapsa, postawi do kta i zabroni oglda telewizj przez cay miesic.
Zagroenie surow kar dostarczyo dziecku dostatecznych zewntrznych powodw dla
uzasadnienia, dlaczego nie bije swego brata w obecnoci starszych.
W sytuacji zagroenia agodn kar dziecko rwnie odczuwa dysonans. Gdy jednak
pyta siebie: Dlaczego nie bij braciszka?, nie ma na to dobrej odpowiedzi, poniewa
zapowiedziana kara jest tak agodna, e nie zapewnia a nadto wystarczajcego
usprawiedliwienia. Dziecko nie robi czego, co chce robi - i chocia ma jakie
uzasadnienie dla tego faktu, to jednak brak mu penego wytumaczenia powodw takiego
zachowania. W tej sytuacji nadal odczuwa ono dysonans. Nie moe zredukowa tego
dysonansu tumaczc sw bezczynno po prostu tym, e za bicie grozi mu surowa kara.
Dziecko musi znale jaki sposb uzasadnienia faktu, e nie napastuje swego modszego
brata. Najlepszy sposb - to sprbowa przekona siebie samego, e tak naprawd bicie
braciszka to adna przyjemno, e przede wszystkim wcale nie ma na to ochoty, e bicie
maych ptakw nie jest zabawne. Im mniej surowa jest zapowiedziana kara, tym
mniejsze jest uzasadnienie sytuacyjne; im mniejsze uzasadnienie sytuacyjne, tym bardziej
potrzebne uzasadnienie wewntrzne. Dostarczenie ludziom sposobnoci do stworzenia
144

wasnego, wewntrznego uzasadnienia moe im znacznie dopomc w uksztatowaniu


trwaego zbioru wartoci.
W celu sprawdzenia tej idei przeprowadziem wraz z J. M. Carlsmithem
eksperyment w przedszkolu Uniwersytetu Harvardzkiego. Ze wzgldw etycznych nie
prbowalimy zmienia takich podstawowych zachowa jak agresja - rodzice mogliby nie
aprobowa zmian dotyczcych wanych dla nich wartoci. Wybralimy wic bahy aspekt
zachowania - preferencje w odniesieniu do zabawek.
Najpierw prosilimy grup dzieci 5-letnich, aby oceniy atrakcyjno kilku zabawek;
nastpnie wybieralimy jedn zabawk, ktr dane dziecko okrelio jako bardzo
atrakcyjn, i mwilimy mu, e nie wolno mu si ni bawi. Poowie dzieci zagrozilimy
agodn kar za przekroczenie tego zakazu (Troch bym si gniewa); drugiej poowie
zagrozilimy surowsz kar (Bardzo bym si gniewa; musiabym zabra wszystkie
zabawki, poszedbym do domu i nigdy bym wicej tu nie przyszed; pomylabym, e
jeste jeszcze maym dzidziusiem). Nastpnie pozwalalimy dzieciom bawi si innymi
zabawkami i wychodzilimy z pokoju, aby miay sposobno oprze si pokusie ruszania
zakazanych zabawek. Wszystkie dzieci opary si pokusie - adne nie bawio si zakazan
zabawk.
Powrciwszy do pokoju, ponownie zmierzylimy atrakcyjno dla dzieci wszystkich
zabawek. Rezultaty byy jednoznaczne i fascynujce. Te dzieci, ktrym zagroono
agodn kar, uznay teraz zakazan zabawk za mniej atrakcyjn ni poprzednio. Po
prostu, nie majc wystarczajcego uzasadnienia z zewntrz dla powstrzymywania si od
uywania tej zabawki, potrafiy przekona same siebie, e nie bawi si ni, poniewa
naprawd wcale im si nie podoba. Natomiast dla dzieci zagroonych powan kar
zakazana zabawka wcale nie staa si mniej atrakcyjna - nadal oceniay j jako wysoce
podan, a niektre uznay j nawet za bardziej podan ni wtedy, gdy nie bya objta
zakazem. W warunkach zagroenia surow kar dzieci miay dostateczne zewntrzne
powody, aby nie bawi si t zabawk - nie potrzeboway wic szuka dodatkowych
powodw i w rezultacie nadal lubiy zakazan zabawk.
Analogiczne wyniki uzyska Jonathan Freedman, ktry w niezwykle przekonujcy
145

sposb zademonstrowa trwao omawianego tu zjawiska. Jako probiercz zabawk


posuy si on niezmiernie atrakcyjnym robotem o napdzie bateryjnym; robot ten biega
dookoa, ciskajc rnymi przedmiotami w nieprzyjaci danego dziecka. Inne zabawki,
w porwnaniu z t wanie, byy nieciekawe. Oczywicie, wszystkie dzieci wolay robota.
Nastpnie eksperymentator powiedzia dzieciom, aby nie bawiy si t zabawk, przy
czym niektrym zagrozi agodn kar, a innym - surow. Potem opuci szko i nigdy
ju do niej nie wrci. Kilka tygodni pniej przysza do tej szkoy jaka moda pani
i badaa dzieci za pomoc testw papierowych. Dzieci nie wiedziay, e pracuje ona dla
Freedmana, ani te e jej obecno jest w jaki sposb zwizana z zabawkami i zakazami
z poprzedniego badania. Tak si jednak zoyo, e owa pani przeprowadzaa badania
testowe w tej samej sali, z ktrej korzysta Freedman w trakcie swego eksperymentu - i e
w sali tej leay rozrzucone bezadnie te same co uprzednio zabawki. Po zbadaniu
kadego dziecka swym testem owa pani prosia je, by poczekao chwil, dopki nie
obliczy wynikw - i sugerowaa mimochodem, e mogoby tymczasem pobawi si
zabawkami, ktre kto zostawi w pokoju.
Rezultaty uzyskane przez Freedmana s w wysokim stopniu zgodne z wynikami
naszych bada: przytaczajca wikszo dzieci, ktrym przed kilku tygodniami
zagroono agodn kar, nie chciaa bawi si robotem; bawiy si one innymi
zabawkami. Natomiast znaczna liczba dzieci, ktrym wwczas zagroono surow kar,
bawia si wanie robotem. Reasumujc, surowa groba nie bya skuteczna - po pewnym
czasie nie powstrzymywaa od zakazanego zachowania; natomiast efekty agodnej groby
powstrzymyway od tego zachowania jeszcze po 9 tygodniach. Zjawisko to wystpio
z tak si, poniewa i w tym przypadku dziecko zaczo niej ceni dane zachowanie
(zabaw z robotem) nie dlatego, e jaki dorosy okreli je jako niepodane - dziecko
przekonao samo siebie, e zachowanie to jest niepodane.
Przypuszczam, e proces ten mona z powodzeniem wykorzysta nie tylko
w przypadku preferencji wobec zabawek, lecz take w odniesieniu do waniejszych
i bardziej podstawowych zagadnie, takich jak kontrola agresywnoci. Czciowego
poparcia dla takiego przypuszczenia dostarczaj pewne korelacyjne badania z zakresu
146

psychologii rozwojowej, ktre wskazuj, e na og dzieci rodzicw stosujcych surowe


kary w celu powstrzymania dziecka od agresji, chocia nie s zbyt agresywne w domu, to
jednak przejawiaj du agresywno w szkole i w zabawach poza domem. Takiej
wanie zalenoci oczekiwalibymy zgodnie z modelem ulegania omwionym
w rozdziale 2.

Uzasadnianie wysiku
Teoria dysonansu prowadzi do przewidywania, e jeli kto ciko pracuje dla
osignicia jakiego celu, to cel ten bdzie dla niego bardziej atrakcyjny ni dla kogo, kto
osiga ten sam cel niewielkim wysikiem lub zupenie bez trudu. Warto moe poda tu
przykad. Przypumy, e jeste studentem wyszej uczelni i e zdecydowae si wstpi
do korporacji studenckiej. Aby zosta przyjtym, musisz podda si obrzdowi inicjacji;
przypumy, e jest on do surowy: wymaga duego wysiku, sprawia wiele blu
i zakopotania. Po pomylnym odbyciu tego obrzdku zostae przyjty do korporacji.
Gdy zamieszkae w domu nalecym do tej korporacji, stwierdzasz, e twj nowy
wsplokator ma jakie dziwne nawyki: np. po pnocy nastawia radio na cay regulator,
poycza pienidze i nie zwraca ich, a swoj brudn bielizn zostawia czasem na twoim
ku. Krtko mwic, obiektywnie mona by go uzna za le wychowanego flejtucha. Ty
jednak nie jeste ju osob obiektywn. Twj element poznawczy: przeszedem przez
ogie i wod, aby wstpi do korporacji jest w dysonansie z wszelkimi elementami
poznawczymi dotyczcymi negatywnych, nieprzyjemnych czy niepodanych aspektw
ycia w korporacji. W celu zredukowania tego dysonansu bdziesz stara si przedstawia
sobie swego wsplokatora w jak najkorzystniejszym wietle. I tu take rzeczywisto
nakada pewne ograniczenia - niezalenie od tego, ile wycierpiae i namczye si
podczas obrzdw inicjacyjnych, nie ma sposobu, aby le wychowanego flejtucha
upodobni do czarujcego ksicia z bajki - jednake wystarczy troch pomysowoci, aby
147

przekona siebie, e nie jest on taki zy. Na przykad to, co niektrzy ludzie nazwaliby
niedelikatnoci i niechlujstwem, ty mgby uzna za niefrasobliwo. Tak wic
nastawianie radia w nocy na gon muzyk i rozrzucanie naokoo brudnej bielizny moe
tylko suy za dowd, jaki z niego jest fajny i niefrasobliwy facet - a poniewa do tego
stopnia nie dba on o sprawy materialne, wic nietrudno zrozumie, e mg zapomnie
o pienidzach, ktre jest ci winien.
Ksi z bajki to on nie jest, ale z pewnoci mona z nim wytrzyma. Porwnaj t
postaw z postaw, jak miaby wobec tego wsplokatora, gdyby nie zainwestowa
w t spraw adnego wysiku. Wyobra sobie, e wprowadzie si do akademika,
gdzie dostae tego samego wsplokatora. Poniewa nie woye uprzednio adnego
wysiku, nie odczuwasz dysonansu; poniewa nie ma dysonansu, nie potrzebujesz
widzie swego wsplokatora w rowych barwach. Przypuszczam, e szybko uznaby
go za le wychowanego flejtucha i staraby si przenie do innego pokoju.
Te spekulatywne dociekania zostay poddane weryfikacji w eksperymencie, ktry
przeprowadziem wsplnie z Judsonem Millsem. W badaniu tym studentki wyszej
uczelni zgaszay si na ochotnika do grupy, ktra miaa spotyka si regularnie w celu
dyskutowania rnych aspektw psychologii seksu. Dziewcztom powiedziano, e jeli
chc uczestniczy w spotkaniach tej grupy, musz najpierw przej pomylnie
sprawdzian selekcyjny, wprowadzony w celu upewnienia si, e wszystkie osoby przyjte
do owej grupy bd potrafiy swobodnie i szczerze dyskutowa o sprawach seksualnych.
Instrukcja ta miaa przygotowa grunt dla procedury inicjacyjnej. Jedn trzeci dziewczt
poddano surowej procedurze inicjacji, w ktrej wymagano, aby odczytyway na gos
(w obecnoci mczyzny - eksperymentatora) list spronych sw oraz par do
drastycznych fragmentw wspczesnych powieci. (Trzeba pamita, e eksperyment ten
przeprowadzono pod koniec lat pidziesitych, kiedy procedura tego rodzaju bya dla
wikszoci kobiet znacznie bardziej enujca, ni byaby obecnie). Trzeci cz badanych
studentek poddano agodnej procedurze; miay one czyta na gos sowa zwizane
z seksem, ale nie sprone. Wreszcie ostatni cz badanych przyjto do grupy bez adnej
inicjacji. Kadej z osb badanych pozwolono przysuchiwa si dyskusji prowadzonej
148

przez czonkw grupy, do ktrej wanie zostaa przyjta. Chocia u badanych studentek
wytworzono przekonanie, e suchaj na ywo toczcej si wanie dyskusji, to jednak
w rzeczywistoci odtwarzano im z tamy uprzednio nagran dyskusj, a to w tym celu,
aby kada z badanych, niezalenie od rodzaju inicjacji, jak przesza, wysuchaa
dokadnie tego samego. Dyskusj nagran na tamie przeprowadzono w taki sposb, aby
bya jak najbardziej nudna i napuszona. Po jej zakoczeniu kad osob badan proszono,
aby ocenia t dyskusj - jak jej si podobaa, jak dalece bya interesujca, jak inteligentni
byli jej uczestnicy itd.
Rezultaty byy zgodne z przewidywaniami: tym osobom badanym, ktre bez trudu
lub z niewielkim wysikiem dostay si do grupy, dyskusja niezbyt si podobaa. Potrafiy
one oceni j tak, jak na to zasugiwaa - jako nudn i strat czasu. Natomiast dziewczta,
ktre przeszy przez surow inicjacj, potrafiy przekona same siebie, e dyskusja bya
raczej interesujca i warta zachodu.
Podobne wyniki uzyskiwali inni badacze, ktrzy stosowali jeszcze inne rodzaje
przykrej inicjacji. Na przykad Harold Gerard i Grover Mathewson przeprowadzili
eksperyment podobny w koncepcji do eksperymentu Aronsona i Millsa, z t rnic, e
w warunkach surowej inicjacji badanym nie dano listy spronych sw do odczytania na
gos, lecz aplikowano im przykre impulsy elektryczne. Rezultaty byy analogiczne do
rezultatw uzyskanych przez Aronsona i Millsa - badanym, ktrzy znieli seri silnych
impulsw elektrycznych, aby mc zosta czonkami grupy, grupa ta podobaa si bardziej
ni tym, ktrzy musieli podda si jedynie serii sabych impulsw.
Oczywicie, nie twierdzimy, e ludzie lubi przykre doznania - niewtpliwie, wcale
ich nie lubi - ani te nie twierdzimy, e ludzie lubi rzeczy, ktre s jedynie zwizane
z przykrymi doznaniami. Stwierdzamy natomiast, e jeli kto znosi przykroci w celu
osignicia jakiego celu czy obiektu, to ten cel czy obiekt staje si dla niego atrakcyjny.
Gdyby wic w trakcie stara o przyjcie do grupy dyskusyjnej dosta ceg w gow, to
grupa ta wcale nie podobaaby si tobie bardziej; lecz gdyby z wasnej woli zgodzi si
dosta ceg w gow, po to, by zosta przyjtym do teje grupy dyskusyjnej, to
podobaaby ci si ona zdecydowanie bardziej.
149

Naley podkreli, e w wikszoci sytuacji powodujcych dysonans jest wicej ni


jeden sposb jego zredukowania. Na przykad w eksperymencie powiconym inicjacji
stwierdzilimy, e ludzie, ktrzy woyli wiele wysiku, aby ich przyjto do nieciekawej
skdind grupy, przekonuj sami siebie, i grupa ta jest interesujca.
Czy to jedyny sposb, za pomoc ktrego mogli oni zredukowa dysonans? Nie.
Mogli oni przekona siebie, e woony wysiek nie by wcale tak wielki.
W rzeczywistoci mogli stosowa obie te strategie rwnoczenie. Wynika std
interesujcy problem o znaczeniu praktycznym: jeli caa energia danej osoby nie jest
zwrcona w jednym z tych kierunkw, to kade z obu tych zjawisk wystpuje z mniejsz
si.
Przypumy, e jeste trenerem druyny koszykwki i chcesz, aby twoja druyna
odznaczaa si w szczeglnym stopniu duchem zespoowym, spoistoci i koleeskoci.
Mgby poddawa kadego kandydata surowemu obrzdowi inicjacji i uzna to za
warunek przyjcia do druyny, Oczywicie, chciaby, aby kady gracz redukowa
dysonans wytworzony przez inicjacj, dochodzc samodzielnie do wniosku, e bardzo
lubi swych kolegw z druyny. Gdyby jednak ktry z graczy zacz przekonywa siebie:
Ech, ta inicjacja nie bya wcale zbyt surowa redukowaby on dysonans, nie zwikszajc
swego uznania dla kolegw z druyny. Chcc ukierunkowa energi wynikajc
z redukcji dysonansu w ten sposb, by zwikszaa spjno grupy, mgby jako trener
wprowadzi tak surow inicjacj, aby nikt nie mg jej uzna za zbyt agodn. To
ukierunkowanie mgby jeszcze wzmocni, podkrelajc w swych wypowiedziach
surowo inicjacji, aby graczowi byo jeszcze trudniej pomyle o niej jako o czym
atwym.

150

Uzasadnianie okruciestwa

Jak wielokrotnie podkrelalimy, mamy potrzeb przekonywania siebie, e jestemy


porzdnymi, rozsdnymi ludmi. Widzielimy, w jaki sposb potrzeba ta skania nas do
zmiany naszych postaw w odniesieniu do zagadnie, ktre s dla nas szczeglnie wane.
Zapoznalimy si np. z danymi wiadczcymi o tym, e jeli kto wygasza (przy
niewielkim uzasadnieniu sytuacyjnym) sprzeczne ze swymi postawami przemwienie
propagujce uywanie i legalizacj marihuany i dowiaduje si, e przemwienie to,
nagrane na tamie magnetowidu, zostanie odtworzone wobec grupy modziey podatnej
na perswazj, to skonny jest wwczas przekonywa siebie, i marihuana nie jest zbyt
szkodliwa - po to, aby nie czu si zym czowiekiem. W niniejszym podrozdziale
bdziemy omawia pewien wariant tego tematu. Przypumy, e popenie czyn, ktry
wyrzdzi wielk krzywd jakiemu niewinnemu czowiekowi. Przypumy ponadto, e
krzywda ta bya realna i bezsporna. Twj element poznawczy: jestem porzdnym,
sprawiedliwym i rozsdnym czowiekiem byby w dysonansie z elementem
poznawczym: skrzywdziem drugiego czowieka. Jeli wyrzdzona krzywda jest
oczywista i realna, to nie bdziesz mg zredukowa dysonansu przez zmian swej opinii
w tej sprawie, jak to czynili badani w eksperymencie z marihuan. W tej sytuacji
skutecznym sposobem zredukowania dysonansu byoby przypisanie jak najwikszej winy
ofierze twego czynu - przekonywanie samego siebie, i ofiara zasuya na to, co j
spotkao, poniewa sama zrobia co takiego, co sprowadzio na ni to nieszczcie, bd
te dlatego, e jest osob z, nikczemn, zasugujc na potpienie.
Mechanizm ten mgby funkcjonowa nawet wtedy, gdyby bezporednio nie
wyrzdzi krzywdy swej ofierze, lecz gdyby tylko nie lubi jej (przed nieszczciem, ktre
j spotkao) i mia nadziej, e spotka j co zego. Na przykad po zastrzeleniu czworga
studentw uniwersytetu w Kent przez czonkw Gwardii Narodowej stanu Ohio
rozchodziy si rne pogoski, wedug ktrych: 1) obie zabite studentki byy w ciy,
151

a zatem szczliwie si stao, e je zabito, poniewa uchronio to je same oraz ich rodzicw
od wstydu i upokorzenia; 2) ciaa wszystkich czworga studentw roiy si od wszy;
3) ofiary byy do tego stopnia wyniszczone ki, e tak czy owak zmaryby w cigu dwch
tygodni.
Pogoski te byy zupenie nieprawdziwe. Prawd natomiast byo to, e zabici
studenci i studentki byli zupenie porzdnymi, czystymi, inteligentnymi dzieciakami.
W rzeczywistoci dwoje z nich nie miao nawet nic wsplnego z demonstracj, ktra
doprowadzia do tej tragedii, lecz spokojnie przechodzili przez tereny uniwersytetu, gdy
ich zastrzelono. Dlaczego mieszkacy Kent tak chtnie wierzyli w te pogoski i je
rozpowszechniali? Trudno to wiedzie na pewno, lecz przypuszczam, e powody byy
podobne jak w przypadku szerzenia si pogosek wrd Hindusw badanych przez
Prasada i Sinha (zob. s. 109 - 110) - a mianowicie dlatego, e pogoski takie polepszay
samopoczucie osb nimi zainteresowanych. Wyobramy sobie ow sytuacj. Kent jest
miastem konserwatywnym. Radykalna dziaalno niektrych studentw doprowadzaa
do wciekoci wielu jego mieszkacw. Niektrzy z nich mieli prawdopodobnie
nadziej, e studenci dostan za swoje, ale mier bya zapewne kar cisz ni ta, na
jak - ich zdaniem - zasuyli. W takich okolicznociach kada informacja, ktra
przedstawiaa ofiary w zym wietle, pomagaa zredukowa dysonans, implikujc, i
w gruncie rzeczy lepiej si stao, e nie yj. Ta gotowo do przyjcia pogldu, e ofiary
byy osobami grzesznymi i zasuyy na swj los, przejawia si take w sposb bardziej
bezporedni: kilku czonkw Gwardii Narodowej stanu Ohio stwierdzio z przekonaniem,
e ofiary zasuyy na mier, pewna za nauczycielka szkoy redniej w Kent, z ktr
James Michener przeprowadza wywiad, wyrazia jeszcze bardziej skrajny pogld:
Kady, kto na ulicach miasta takiego jak Kent pojawia si z dugimi wosami, w brudnej
odziey lub boso, zasuguje na to, eby go zastrzelono, a nawet posuna si do
stwierdzenia, e te sowa odnosz si take do jej wasnych dzieci.
Odczuwa si pokus, eby takich ludzi uzna po prostu za pomylonych - nie
powinnimy jednak wydawa pochopnie tego typu sdw. Chocia z pewnoci jest
prawd, e nie wszyscy ludzie s tak skrajni jak owa nauczycielka, to jest rwnie
152

prawd, e niemal na kadego mona wpyn w tym samym kierunku. Dla


zilustrowania tego stwierdzenia zapoznamy si z zachowaniem pewnego ma stanu
Nikity Chruszczowa. W swych pamitnikach Chruszczow okrela siebie jako czowieka
krytycznego i sceptycznego, ktry z pewnoci nie wierzy we wszystko, co mu mwi.
Przytacza on kilka przykadw swego sceptycyzmu i braku skonnoci do dawania wiary
skandalicznym historiom o ludziach, stwierdzajc, e pod tym wzgldem rni si
korzystnie od Stalina. Jak si jednak przekonamy, Chruszczow by do atwowierny, gdy
odpowiadao to jego potrzebom. Wkrtce po mierci Stalina wadz w pastwie usiowa
przej szef tajnej policji awrientij Beria, i lecz Chruszczow przekona innych czonkw
Prezydium, e Beria jest czowiekiem niebezpiecznym. Beria zosta aresztowany,
osadzony w wizieniu, a wreszcie stracony. Teoria dysonansu przewidywaaby, e ze
wzgldu na gwn rol, jak w upadku Berii odegra Chruszczow, moe on by skonny
wierzy w negatywne informacje o Berii, niezalenie od tego, jak bardzo byyby one
absurdalne. Pozwlmy jednak, aby Chruszczow opowiedzia o tym wasnymi sowami:

Gdy ju byo po wszystkim (Beria zosta aresztowany), Malenkow wzi mnie na bok
i rzek: Posuchaj, co ma do powiedzenia szef mojej ochrony osobistej. Czowiek ten
podszed do mnie i powiedzia: Dowiedziaem si przed chwil, e Beria jest
aresztowany. Chc poinformowa pana, e zgwaci on moj przybran crk,
uczennic VII klasy. Mniej wicej rok temu zmara jej babka i moja ona musiaa
pojecha do szpitala, zostawiajc dziewczynk sam w domu. Pewnego wieczoru
dziewczynka wysza kupi troch chleba w pobliu domu, w ktrym mieszka Beria.
Spotkaa jakiego starszego mczyzn, ktry przyglda si jej natarczywie.
Dziewczynka przestraszya si. Kto wtedy nadszed i zabra j do domu Berii, ktry
zaprosi j na kolacj. Wypia troch, usna, a Beria zgwaci j (...) Pniej
dostarczono nam list ponad stu dziewczt i kobiet, ktre Beria zgwaci.
We wszystkich przypadkach stosowa on t sam metod: zaprasza na kolacj
i czstowa winem ze rodkiem nasennym.

Wydaje si niemoliwe, aby ktokolwiek uwierzy, e Beria rzeczywicie zgwaci


ponad sto kobiet. A jednak Chruszczow najwyraniej uwierzy - by moe dlatego, e
mia siln potrzeb, by w to wierzy.
153

Te przykady zdaj si pasowa do analizy opartej na teorii dysonansu, lecz nie


stanowi rozstrzygajcego dowodu. Na przykad istnieje moliwo, e czonkowie
Gwardii Narodowej w Kent, zanim jeszcze zaczli strzela do studentw, byli przekonani,
i studenci ci zasuyli na mier.
Chruszczow by moe uwierzyby w te fantastyczne historie o Berii nawet przed
spowodowaniem jego upadku. By moe Chruszczow wcale nie wierzy w te historie, lecz
tylko udawa, e w nie wierzy, a to w celu zdyskredytowania Berii.
Aby upewni si, e rozpatrywany tu proces naprawd moe mie miejsce,
psycholog spoeczny musi odsun si (na pewien czas) od chaosu realnego wiata
i sprawdzi swoje przewidywania w lepiej kontrolowanym wiecie laboratorium
eksperymentalnego. W idealnym przypadku, jeli chcemy mierzy zmian postaw pod
wpywem dysonansu poznawczego, musimy wiedzie, jakie byy te postawy przed
zdarzeniem wzbudzajcym dysonans. Tak sytuacj stworzyli w swym eksperymencie
Keith Davis i Edward Jones. Namawiali oni studentw, by zgaszali si ochotniczo do
pomocy w eksperymencie: udzia kadego z badanych polega na tym, e obserwowa
rozmow przeprowadzan z innym studentem, a nastpnie, na podstawie tej obserwacji,
mwi temu studentowi, e uwaa go za faceta pytkiego, nudnego i nie zasugujcego na
zaufanie. Gwnym rezultatem, jaki uzyskano w tym eksperymencie, byo stwierdzenie,
e badanym, ktrzy zgosili si ochotniczo do tego zadania, udao si przekona siebie
samych, i nie lubi ofiary swego okruciestwa. Krtko mwic, po wypowiedzeniu sw,
ktre z pewnoci uraziy ich rozmwc, badani przekonywali samych siebie, e
zasugiwa on na to - tj. uznawali go za mniej atrakcyjnego ni przed obraeniem go.
Podobny wynik przynis eksperyment Davida Glassa. Mianowicie, gdy badanych,
ktrzy uwaali si za dobrych i porzdnych ludzi, nakoniono do zaaplikowania serii
przykrych impulsw elektrycznych innym ludziom, to zaczli oni negatywnie ocenia
swe ofiary. Ciekawe, e wystpio to najwyraniej u osb odznaczajcych si wysok
samoocen. Jeli uwaam si za ajdaka, to zadanie cierpienia innej osobie nie powoduje
u mnie zbyt duego dysonansu; zatem odczuwam mniejsz potrzeb przekonywania
siebie, e osoba ta zasuya na swj los.
154

Wynika std wniosek o zabarwieniu do ironicznym: wanie dlatego, e uwaam


si za porzdnego czowieka, musz, gdy zadam ci bl, przekona siebie, e jeste kanali.
Innymi sowy - poniewa sympatyczni faceci, tacy jak ja, nie krzywdz niewinnych ludzi,
przeto musiae widocznie zasuy na wszelkie wistwa, jakie ci wyrzdziem. Istniej
pewne okolicznoci, ktre ograniczaj oglno tego zjawiska. O jednej z nich
wspomnielimy powyej: mianowicie, ludzie o niskiej samoocenie w mniejszym stopniu
odczuwaj potrzeb przypisywania negatywnych cech swym ofiarom. Innym czynnikiem
ograniczajcym

zakres

wystpowania

tego

zjawiska

jest

zdolno

ofiary

do

odwzajemnienia si. Jeli ofiara moe i bdzie chciaa odwzajemni si tym samym
w przyszoci, to wwczas krzywdziciel czuje, e rachunki zostan wyrwnane i nie
potrzebuje wobec tego uzasadnia swego czynu nikczemnoci ofiary. W pomysowym
eksperymencie Ellen Berscheid i jej wsppracownikw studenci pewnej wyszej uczelni
zgaszali si ochotniczo do udziau w badaniach, w ktrych kady z nich mia aplikowa
bolesne impulsy elektryczne innemu studentowi; zgodnie z oczekiwaniami, kady
z badanych skonny by potem oczernia sw ofiar. Jednake poowie studentw
powiedziano, e nastpi zmiana - e raeni przez nich prdem koledzy bd mieli
sposobno im z kolei aplikowa bolesne impulsy. Ci badani, u ktrych wytworzono
przekonanie, e ich ofiary bd mogy odwzajemni si tym samym, nie oczerniali tych
osb. Krtko mwic, poniewa ofiary mogy wzi odwet, dysonans zosta
zredukowany. Krzywdziciele nie musieli oczernia swych ofiar, aby przekona siebie
samych, e zasuyy one na to, co je spotkao.
Wyniki te sugeruj, e w czasie wojny onierze mog mie wiksz potrzeb
deprecjonowania ofiar spord ludnoci cywilnej (poniewa nie mog one wzi odwetu)
ni spord wojskowych. Podczas rozprawy przed sdem wojskowym, przed ktrym
porucznik Calley odpowiada za swj udzia w masakrze niewinnej ludnoci cywilnej
w My Lai, jego psychiatra poda, e Calley uwaa Wietnamczykw za co gorszego od
ludzi. By moe badania omwione w tym podrozdziale oka si pomocne
w zrozumieniu tego zjawiska. Psychologowie spoeczni stwierdzili, e ludzie, ktrzy
dokonuj aktw okruciestwa, nie wychodz z tego nieskaeni. Nie wiem na pewno,
155

w jaki sposb porucznik Calley (i tysice innych) doszed do tego, e zacz uwaa
Wietnamczykw za podludzi, lecz wydaje si rozsdne przypuszczenie, e gdy
angaujemy si w wojn, w ktrej w wyniku naszych dziaa ponosi mier bardzo wielu
niewinnych ludzi, wtedy moemy stara si zdeprecjonowa ofiary, aby usprawiedliwi
nasz wspudzia w tej wojnie. Moemy sobie z nich pokpiwa, nazywa ich gnojkami,
odczowiecza ich; lecz gdy udao si nam tego dokona, strzemy si - poniewa atwiej
nam teraz rani i zabija podludzi ni rani i zabija takich samych ludzi jak my. Tak
wic redukowanie dysonansu w taki sposb ma straszne nastpstwa - zwiksza
mianowicie prawdopodobiestwo, e bdziemy gotowi popenia coraz wiksze
okruciestwa. Temat ten omwimy dokadniej w nastpnym rozdziale. Obecnie
chciabym nieco rozwin pewne zagadnienie, ktre poruszyem w rozdziale 1: to, e
w ostatecznym rozrachunku kady jest odpowiedzialny za swe wasne czyny. Nie kady
zachowywa si tak jak porucznik Calley, lecz wielu postpowao podobnie. Zanim wic
okrelimy ich zachowanie jako po prostu dziwne, szalone czy nikczemne, mdrze byoby
przeanalizowa sytuacj, ktra uruchamia mechanizm prowadzcy do tego typu
zachowa. Wwczas zrozumiemy moe, jak straszn cen pacimy za to, e zezwalamy na
istnienie pewnych warunkw. By moe w kocu potrafimy zrobi co dla
wyeliminowania tych warunkw. Teoria dysonansu rzuca nieco wiata na wspomniany
mechanizm.
Oczywicie, sytuacje tego rodzaju wystpuj nie tylko w czasie wojny. Ludzie
popeniaj wiele aktw przemocy wobec niewinnych ofiar, co skania ich do szukania
uzasadnienia tego postpowania, a to z kolei moe prowadzi do nowych gwatw.
Wyobra sobie, e yjesz w spoeczestwie, ktre traktuje niesprawiedliwie grupy
mniejszociowe, np. Murzynw i Meksykanw. Aby przykad nasz by jeszcze bardziej
fantastyczny i nierealny, przypumy, e biali nie pozwalaj dzieciom murzyskim
i meksykaskim uczszcza do pierwszorzdnych szk publicznych, ustpujc im
jedynie drugorzdne szkoy o niskim prestiu. W rezultacie, po kilku latach nauki
szkolnej przecitne dziecko murzyskie czy meksykaskie ma mniej wiadomoci
i mniejsz motywacj do nauki ni przecitne biae dziecko, o czym wiadcz gorsze na
156

og wyniki w testach wiadomoci i umiejtnoci. Taka sytuacja daje miejscowym


przywdcom doskona sposobno do usprawiedliwienia stosowanej przez nich
dyskryminacji, a wic do zredukowania dysonansu. Sami widzicie - mogliby oni
powiedzie - kolorowi s gupi (poniewa uzyskuj sabe wyniki w testach osigni);
zobaczcie, jak mdrzy bylimy wtedy, gdy postanowilimy nie marnowa naszych
rodkw finansowych na prby zmierzajce do zapewnienia im owiaty na wyszym
poziomie. Oni s niewyuczalni. To wanie zjawisko socjologowie nazywaj
samospeniajcym si proroctwem. Dostarcza ono doskonaego usprawiedliwienia dla
okruciestwa i pogardy. Takim usprawiedliwieniem jest te przypisywanie Murzynom
i Meksykanom niszoci moralnej. Zamykamy tych ludzi w zatoczonych gettach;
stwarzamy tak sytuacj, e kolor skry czowieka prawie nieuchronnie rozptuje siy nie
dopuszczajce go do korzystania z moliwoci rozwoju i sukcesu, jakie istniej dla biaych
Amerykanw. Na magicznym ekranie telewizora widzi on odnoszcych sukcesy
i yjcych w luksusie szanownych przedstawicieli klasy redniej. Uwiadamia sobie
bolenie te niedostpne dla niego moliwoci, wygody i luksusy. Jeli frustracja popchnie
go na drog przemocy lub jeli rozpacz skoni go do zaywania narkotykw, to wwczas
jego biaemu bratu atwo jest pozostawa w bogim samozadowoleniu, potrzsa
sceptycznie gow i przypisywa to zachowanie jakiemu upoledzeniu moralnemu. Jak
wskazuj Edward Jones i Richard Nisbett, jeli spotyka nas jakie niepowodzenie, skonni
jestemy win za nie przypisywa czemu w otoczeniu; gdy jednak widzimy, e takie
samo niepowodzenie spotyka inn osob, to wwczas skonni jestemy przypisywa win
czemu, co tkwi w jej osobowoci.

157

Psychologiczne nastpstwa
nieuchronnoci zdarze
George Bernard Shaw cierpia z powodu alkoholizmu swego ojca, lecz stara si tym
nie przejmowa. Kiedy napisa: Jeli nie moesz si pozby rodzinnego upiora, moesz
jeszcze kaza mu taczy. W pewnym sensie teoria dysonansu opisuje, w jaki sposb
ludzie zmuszaj do taca swoje upiory - jak prbuj pogodzi si z nieprzyjemnymi
faktami. Dotyczy to zwaszcza sytuacji, ktre s zarwno przykre, jak i nieuchronne.
Ludziom pozostaje wtedy jedynie poznawcze minimalizowanie przykroci zwizanych z
dan sytuacj. W pewnym eksperymencie Jack Brehm nakania dzieci, aby podejmoway
si ochotniczo zjedzenia jarzyny, ktr poprzednio okreliy jako bardzo nie lubian. Gdy
badani zjedli ju t jarzyn, eksperymentator mwi poowie dzieci, e mog spodziewa
si, i w przyszoci bd jady znacznie wicej tej jarzyny; pozostae dzieci nie otrzymay
tej informacji. Dzieciom, ktre uwierzyy, e jedzenie tej jarzyny jest w przyszoci
nieuniknione, udao si przekona siebie, i owa jarzyna nie jest tak bardzo niesmaczna.
Krtko mwic, element poznawczy: nie lubi tej jarzyny pozostaje w dysonansie
z elementem poznawczym: w przyszoci bd jad t jarzyn. W celu zredukowania
dysonansu dzieci dochodziy do przekonania, e w rzeczywistoci jarzyna nie jest tak za,
jak mylay poprzednio. John Darley i Ellen Berscheid wykazali, e zjawisko to zachodzi
nie tylko w odniesieniu do jarzyn, lecz take w stosunku do ludzi. W prowadzonym
przez tych autorw eksperymencie studentki wyszej uczelni zgaszay si ochotniczo do
udziau w serii spotka, na ktrych kada miaa omawia swoje zachowanie seksualne
i uznawane przez siebie w tym zakresie normy z inn, nie znan sobie studentk. Przed
rozpoczciem tych spotka dyskusyjnych kadej z dziewczt dawano dwa foldery. Kady
z folderw zawiera opis osobowoci modej kobiety, ktra rzekomo zgosia si do
udziau w tym samym eksperymencie, przy czym opisy te stanowiy mieszanin cech
przyjemnych i nieprzyjemnych. Poowie dziewczt powiedziano, e bd spotyka si ze

158

studentk opisan w folderze A, pozostae za dziewczta poinformowano, e bd


spotyka si ze studentk opisan w folderze B. Osoby badane poproszono, aby przed
spotkaniem z owymi studentkami oceniy kad z nich na podstawie przeczytanych
opisw osobowoci. Te badane, ktre uwaay za rzecz nieuchronn, e bd dzieli swe
intymne sekrety z mod kobiet opisan w folderze A, uznay j za osob znacznie
bardziej atrakcyjn od opisanej w folderze B; natomiast te studentki ktre sdziy, i bd
musiay dyskutowa z mod kobiet opisan w folderze B, rwnie uznay j za znacznie
bardziej atrakcyjn od A. Podobnie jak w przypadku jarzyn, nieuchronno skania do
wikszej przychylnoci. wiadomo, e nieuchronnie trzeba bdzie spdza czas z inn
osob, wzmaga pozytywne cechy tej osoby - lub przynajmniej osabia jej cechy
negatywne. Krtko mwic, ludzie skonni s przedstawia sobie w jak najlepszym
wietle to, co ich zdaniem musi si wydarzy.

Doniose znaczenie samooceny


W caym tym rozdziale moglimy si przekona, e zaangaowanie si danej osoby
w okrelony kierunek dziaania moe utrwali lub zmieni jej postawy, znieksztaci
spostrzeganie i zadecydowa o tym, jakiego rodzaju informacji bdzie ona poszukiwa.
Ponadto przekonalimy si, e czowiek moe zaangaowa si w dan sytuacj na wiele
rnych sposobw - podejmujc decyzj, pracujc ciko dla osignicia pewnego celu,
ywic przekonanie, e co jest nieuniknione, podejmujc dziaanie majce powane
konsekwencje (takie jak skrzywdzenie kogo) itd. Jak wspomnielimy poprzednio,
najgbsze zaangaowanie wystpuje w tych sytuacjach, w ktrych wchodzi w gr
samoocena danej osoby. Tak wic, jeli wykonuj jakie okrutne lub gupie dziaanie,
zagraa to mojej samoocenie, poniewa przywodzi mi na myl, e moe jestem osob
okrutn lub gupi. W setkach eksperymentw inspirowanych przez teori dysonansu
poznawczego najwyraniejsze rezultaty uzyskiwano w tych sytuacjach, w ktrych
wchodzia w gr samoocena osoby badanej. Ponadto, jak mona byo oczekiwa, osoby

159

o najwyszej samoocenie silniej odczuway dysonans, gdy zachowyway si w sposb


gupi lub okrutny.
Co si dzieje, gdy kto ma nisk samoocen? Teoretycznie, jeli czowiek ten popeni
jaki czyn gupi lub niemoralny, to nie powinien odczuwa silnego dysonansu. Jego
element poznawczy: popeniem czyn niemoralny jest w zgodzie z elementem
poznawczym; jestem pody. Krtko mwic, osoba uwaajca siebie za pod
spodziewa si, e bdzie postpowa w sposb pody. Mona uj to jeszcze inaczej: dla
osoby o niskiej samoocenie popenienie jakiego niemoralnego czynu nie bdzie czym
strasznie trudnym, poniewa nie pozostaje w dysonansie z jej pojciem o sobie. Jeeli
natomiast kto ma wysok samoocen, to jest bardziej prawdopodobne, e oprze si
pokusie popenienia niemoralnego czynu, poniewa niemoralne zachowanie si
wytworzyoby u niej silny dysonans.
Twierdzenie to sprawdziem we wsppracy z Davidem Mettee. Przewidywalimy,
e jednostki majce niskie o sobie wyobraenie czciej bd oszukiwa (jeli bd miay
sposobno) ni osoby odznaczajce si wysok samoocen. Naley podkreli, e nie
przewidywalimy tak prostej zalenoci, i ludzie uwaajcy siebie za nieuczciwych bd
bardziej oszukiwa ni ludzie uwaajcy siebie za uczciwych. Nasze przewidywanie byo
nieco mielsze; opierao si ono na zaoeniu, e jeli normalnemu czowiekowi zdarzyo
si co, co w danej chwili stanowi cios dla jego samooceny (np. porzucia go dziewczyna
lub obla egzamin) i wskutek tego czuje si kim marnym i bezwartociowym, to bdzie
on wwczas bardziej skonny oszukiwa przy kartach, kopa swego psa, nosi skarpetki
nie od pary i w ogle robi rne rzeczy zgodne z posiadaniem niskiej samooceny.
Poczucie, e jest si czowiekiem nikczemnym, bdzie skania ludzi do popeniania
nikczemnych czynw.
W naszym eksperymencie modyfikowalimy (chwilowo) samoocen studentw,
podajc im faszywe informacje o ich osobowoci. Po wypenieniu testu osobowoci jedna
trzecia studentw otrzymywaa pozytywne informacje o sobie; mianowicie mwiono im,
e wyniki testu wskazuj, i s oni ludmi dojrzaymi, interesujcymi, gbokimi itd.
Jednej trzeciej studentw dostarczano negatywnych informacji, mwic im, e test
160

wykaza, i s oni stosunkowo niedojrzali, nieinteresujcy, raczej powierzchowni itp.


Pozostaej jednej trzeciej studentw nie podawano adnej informacji o wynikach testu.
Bezporednio

potem

ci

sami

studenci

mieli

zaplanowane

uczestnictwo

w eksperymencie przeprowadzanym przez innego psychologa i nie majcym pozornie


adnego zwizku ze wspomnianym inwentarzem osobowoci. W ramach tego
eksperymentu kady z badanych bra udzia w grze w karty przeciw ktremu ze swych
kolegw. Bya to gra hazardowa, w ktrej studentom pozwolono stawia pienidze
i powiedziano im, e bd mogli zatrzyma dla siebie wygran. W trakcie gry badanym
dawano par okazji do popenienia oszustwa, i to w sytuacji, w ktrej wykrycie go
wydawao si niemoliwe. Sytuacja zostaa zaaranowana w ten sposb, e jeli student
zdecydowa si nie oszukiwa, to z pewnoci ponisby strat, jeli natomiast
zdecydowa si popeni oszustwo, to mg by pewien wygrania znacznej sumy
pienidzy.
Rezultaty badania pokazay wyranie, e ci studenci, ktrzy poprzednio otrzymali
informacje majce na celu obnienie ich samooceny, oszukiwali o wiele czciej ni ci,
ktrzy otrzymali informacj podnoszc ich samoocen. Grupa kontrolna - a wic ci,
ktrzy nie otrzymali adnych informacji - zaja miejsce dokadnie porodku. Wyniki te
sugeruj, e warto, aby rodzice i nauczyciele zwrcili baczn uwag na doniose
konsekwencje swego postpowania, majcego wpyw na samoocen ich dzieci i uczniw.
Szczeglnie, jeli jest prawd, e niska samoocena moe by wanym rdem zachowa
o charakterze przestpczym czy okrutnym, to powinnimy zrobi wszystko, co tylko
moliwe, aby kady nauczy si szanowa i lubi samego siebie.

161

Fizjologiczne i motywacyjne
skutki dysonansu
Jak daleko sigaj skutki dysonansu? W ostatnich latach badacze wykazali, e nie
ograniczaj si one do postaw; dysonans moe modyfikowa nasz sposb odczuwania
podstawowych popdw fizjologicznych. W pewnych cile okrelonych warunkach
redukcja dysonansu moe spowodowa, e ludzie godni bd w mniejszym stopniu
odczuwali gd, a spragnieni - pragnienie, ludzie za otrzymujcy silne impulsy
elektryczne bd odczuwa mniejszy bl. Odbywa si to w sposb nastpujcy: jeli
skoni si kogo, aby zaangaowa si w sytuacj, w ktrej przez dugi czas bdzie
pozbawiony poywienia lub wody lub bdzie otrzymywa impulsy elektryczne,
a jednoczenie bdzie on mia niewielkie uzasadnienie sytuacyjne dla takiego
postpowania, to czowiek ten bdzie odczuwa dysonans. Elementy poznawcze
dotyczce odczuwanych paroksyzmw godu, spieczonego garda lub w blu
spowodowanego impulsem elektrycznym pozostaj w dysonansie z innym elementem
poznawczym, a mianowicie ze wiadomoci, e w czowiek zgadza si na ochotnika
znosi te doznania, niewiele otrzymujc w zamian. W celu zredukowania tego dysonansu
czowiek ten przekonuje sam siebie, e jego gd nie jest a tak silny ani pragnienie do
tego stopnia dokuczliwe lub e bl nie jest a tak wielki. Nie powinno to nas dziwi.
Chocia gd, pragnienie i bl maj podoe fizjologiczne, to jednak jest dobrze
udokumentowanym faktem, i kady z tych popdw zawiera silny komponent
psychologiczny. Na przykad sugestia, medytacja, hipnoza, piguki placebo, umiejtne
postpowanie dowiadczonego lekarza z chorym lub jaka kombinacja tych rodkw
pozwalaj zagodzi odczuwany bl. Eksperymentalna psychologia spoeczna wykazaa,
e w warunkach wzbudzenia silnego dysonansu zwykli ludzie, nie posiadajcy adnych
specjalnych umiejtnoci z zakresu hipnozy czy medytacji, mog osign te same
rezultaty w odniesieniu do samych siebie.

162

Tak np. Philip Zimbardo i jego wsppracownicy aplikowali wielu badanym osobom
silne impulsy elektryczne. Poowa tych ludzi znajdowaa si w sytuacji powodujcej silny
dysonans - nakoniono ich, aby zgosili si na ochotnika do tych dowiadcze,
a jednoczenie zapewniono im bardzo mae uzasadnienie zewntrzne. Druga poowa
badanych znajdowaa si w sytuacji sabego dysonansu - tzn. nie mieli innego wyboru,
a ponadto zapewniono im mocne uzasadnienie zewntrzne. Wyniki wykazay, e
w sytuacji wywoujcej silny dysonans ludzie skonni byli podawa, i odczuwaj sabszy
bl, ni podaway osoby znajdujce si w sytuacji, ktra powodowaa saby dysonans. Co
wicej, zjawisko to nie ograniczao si do subiektywnych sprawozda osb badanych:
istniej dane wskazujce, e fizjologiczna reakcja na bl (mierzona za porednictwem
reakcji skrno-galwanicznej) bya nieco sabsza w sytuacji zwizanej z silnym
dysonansem.

Ponadto

tych

warunkach

bl

mniej

przeszkadza

badanym

w wykonywaniu zada. Tak wic nie tylko okrelali oni swj bl jako sabszy, lecz
rwnie sabiej wpywa on na ich zachowanie.
Podobne wyniki uzyskano w przypadku godu i pragnienia. Jack Brehm opisa
szereg eksperymentw, w ktrych przez dugi czas pozbawiano ludzi pokarmu lub wody.
Osoby te, oprcz godu lub pragnienia, odczuway ponadto silny lub saby dysonans
z podobnych przyczyn, jak badani w eksperymentach Zimbarda. Mianowicie, niektrzy
badani mieli mae uzasadnienie sytuacyjne dla znoszenia godu lub pragnienia, podczas
gdy u innych uzasadnienie to byo znacznie wiksze. W sytuacji silnego dysonansu
najlepszym dostpnym dla badanych sposobem zredukowania go byo minimalizowanie
odczuwanego godu czy pragnienia. Opisujc oddzielne eksperymenty nad godem
i pragnieniem, Brehm podaje, e z wypowiedzi badanych wynikao, i w sytuacji
powodujcej silny dysonans byli oni mniej godni (lub spragnieni) ni w sytuacji sabego
dysonansu, chocia w obu grupach czas przebywania bez pokarmu (lub wody) by taki
sam. Rwnie i tutaj nie byy to jedynie wypowiedzi werbalne - gdy po eksperymencie
pozwolono wszystkim badanym je (lub pi) do woli, badani z grupy silnego dysonansu
rzeczywicie zjedli mniej pokarmu (lub wypili mniej wody) ni badani z grupy sabego
dysonansu.
163

Ocena teorii dysonansu poznawczego

Jest oczywiste, e teoria dysonansu poznawczego okazaa si teori bardzo


uyteczn. Istotnie, w cigu kilkunastu lat swego istnienia inspirowaa ona znacznie
wicej bada i przyczynia si bardziej do poznania zachowania spoecznego ludzi ni
jakakolwiek inna teoria psychologiczna. Jednoczenie trzeba stwierdzi, e z formalnego
punktu widzenia brak jej tej elegancji, jaka zwykle cechuje cise sformuowania naukowe.
Gwna sabo tej teorii wynika z faktu, e jej zastosowania nie ograniczaj si do
sytuacji, gdzie niezgodno ma charakter wycznie logiczny. Niezgodnoci, ktre
wytwarzaj dysonans, s raczej niezgodnociami psychologicznymi. Ale ten wanie fakt
czyni t teori tak inspirujc. Niestety, sprawia on take, e nie jest ona cisa w sposb
doskonay. Byoby stosunkowo atwo okreli cile dziedzin tej teorii, gdyby jej
przewidywania byy ograniczone do przypadkw niezgodnoci logicznej, istniej bowiem
cise reguy pozwalajce ustali, czy okrelony wniosek wynika z danych przesanek
zgodnie z zaoeniami logiki formalnej. Wemy jako przykad synny sylogizm:

Wszyscy ludzie s miertelni.


Sokrates jest czowiekiem.
A zatem Sokrates jest miertelny.
Gdyby kto by przekonany, e Sokrates nie jest miertelny, akceptujc jednoczenie
pierwsze dwie przesanki, to wystpiby niewtpliwy przypadek dysonansu. Dla
kontrastu wemy typow sytuacj dysonansu:

Jestem przekonany, e palenie papierosw powoduje raka.


Pal papierosy.
Element poznawczy: pal papierosy z punktu widzenia logiki formalnej nie

164

pozostaje w niezgodzie z elementem poznawczym: palenie papierosw powoduje raka.


Elementy te s niezgodne na gruncie psychologicznym; znaczy to, e implikacje tych
dwch twierdze s ze sob w dysonansie, poniewa wiemy, e wikszo ludzi wcale
nie chce umiera. Niekiedy jednak trudno by pewnym, co bdzie psychologicznie
niezgodne dla danej osoby. Na przykad przypumy, e ywisz wielki podziw dla
Franklina Delano Roosevelta. Tymczasem dowiadujesz si, e przez cay czas trwania
swego maestwa F. D. Roosevelt utrzymywa potajemny romans. Czy to spowoduje
u ciebie dysonans? Trudno powiedzie. Jeli przypisujesz due znaczenie wiernoci
maeskiej, a ponadto jeste przekonany, e wielcy ludzie nie powinni narusza tej
normy, to istotnie bdziesz odczuwa pewien dysonans. Dla zredukowania go albo
zmienisz swoj postaw wobec Roosevelta, albo zagodzisz swoj postaw wobec
niewiernoci maeskiej. Poniewa jednak wielu ludzi prawdopodobnie nie uznaje
jednoczenie obu tych wartoci, nie bd oni odczuwa dysonansu. Ponadto, co
najwaniejsze, natenie dysonansu z pewnoci bdzie mae w porwnaniu z tym, jakie
wystpioby, gdyby ty sam naruszy owe wartoci - jak w przypadku dzieci, ktre
w eksperymencie Judsona Millsa oszukay w tecie.
W tym tkwi wanie istota rzeczy: Jak wspomniaem uprzednio, przewidywania
teorii dysonansu s najwyraniejsze i najbardziej zdecydowane w tych sytuacjach,
w ktrych dysonans jest wynikiem zachowania danej osoby niezgodnego z jej pojciem
o sobie. Gdy uwaasz si za czowieka inteligentnego, a zrobisz co gupiego lub gdy
uwaasz si za osob moraln, a postpisz niemoralnie, albo te gdy uwaasz si za
uprzejmego, a zachowasz si nieuprzejmie - s to sytuacje, w odniesieniu do ktrych
teoria dysonansu formuuje swe najbardziej zdecydowane i jednoznaczne twierdzenia,
a zarazem s to sytuacje, na ktre kadlimy gwny nacisk w tym rozdziale.

165

Sam brak dysonansu


nie wystarcza czowiekowi
W pocztkowej czci tego rozdziau stwierdziem, e ludzie s zdolni zarwno do
zachowa redukujcych dysonans, jak i do zachowa racjonalnych i przystosowawczych.
Wrmy teraz do tego zagadnienia. Jeli kto przez cay czas chroni swoje ego, to nigdy
si nie rozwinie. Aby si rozwija, musimy uczy si na wasnych bdach. Jeli jednak
czowiek jest pochonity redukowaniem dysonansu, to nie przyzna si do swych bdw.
Zamiast tego skonny jest je lekceway lub co gorsza - zaczyna je uwaa za zalety.
Autobiograficzne wspomnienia poprzednich prezydentw Stanw Zjednoczonych pene
s tego rodzaju stwierdze, sucych usprawiedliwianiu samego siebie - stwierdze,
ktre najlepiej mona zreasumowa nastpujco: Gdybym musia zrobi to wszystko
jeszcze raz, nie zmienibym niczego.
Z drugiej strony, ludzie rozwijaj si, a wic czsto ucz si na swoich bdach. Jak?
W jakich warunkach? Byoby z korzyci dla kadego z nas umie powiedzie sobie:
W porzdku, tu zawiodem. Czego mgbym nauczy si z tego dowiadczenia, abym
nie znalaz si znowu w podobnej sytuacji? Mona to osign kilkoma sposobami:

1) przez poznanie wasnych mechanizmw obronnych i tendencji do redukowania


dysonansu;
2) przez uwiadomienie sobie, e popenienie gupiego czy niemoralnego czynu nie
musi wcale oznacza, i bezpowrotnie jestemy ludmi gupimi czy niemoralnymi;
3) przez osignicie dostatecznej siy ego, aby mc tolerowa wasne bdy;
4) przez zwikszenie swojej zdolnoci do zrozumienia korzyci, jakie daje
przyznanie si do bdu.

166

Oczywicie, znacznie jest atwiej wyliczy te sposoby, ni je realizowa. W jaki


sposb czowiek zapoznaje si z wasnymi mechanizmami obronnymi i tendencjami do
redukowania dysonansu? W jaki sposb moemy uwiadomi sobie, e inteligentni,
moralni ludzie, tacy jak my, mog niekiedy popeni czyn gupi lub niemoralny? Nie
wystarczy wiedzie to powierzchownie; aby umie spoytkowa t wiedz, czowiek
zwykle potrzebuje dowiadczenia i praktyki w posugiwaniu si ni. W rozdziale 8
omwimy pewn sytuacj*, ktra zachca do tego rodzaju praktyki.

* Autor posuguje si koncepcj dysonansu poznawczego dla wyjanienia mechanizmu rnych form
zachowania spoecznego i antyspoecznego (oszukiwanie, kradzie, brutalno i agresja). Istnieje szereg
alternatywnych koncepcji psychologicznych mwicych o warunkach sytuacyjnych i przesankach
osobowociowych determinujcych wystpowanie zachowania spoecznego i antyspoecznego (przyp. red.
nauk.)

167

Rozdzia 5.
Agresja u czowieka*
Przed kilku laty ogldaem w telewizji serwis informacyjny, w ktrym Walter
Cronkite mwi o obrzuceniu napalmem przez samoloty amerykaskie pewnej wsi w
Wietnamie Poudniowym, domniemanej twierdzy Vietcongu. Mj najstarszy syn, ktry
mia wwczas ok. 10 lat, zapyta ywo: Tato, a co to jest napalm? Ach odpowiedziaem niedbale - o ile wiem, to jest rodek chemiczny, ktry pali si,
przywierajc do podoa; jeli wic dostanie si na skr czowieka, to nie mona go
usun i poncy napalm powoduje bardzo niebezpieczne oparzenia. Po czym nadal
ogldaem dziennik telewizyjny. Po kilku minutach spojrzaem przypadkowo na syna
i zobaczyem, e zy spywaj mu po twarzy. Patrzc na chopca odczuem przestrach
i wzburzenie, gdy uprzytomniem sobie, co si ze mn stao. Czy do tego stopnia
ulegem znieczuleniu, e na takie pytanie mogem odpowiedzie w sposb tak
beznamitny i rzeczowy - jak gdyby syn zapyta mnie, z czego zrobiona jest pika do
baseballu lub jakie s funkcje licia? Czy a tak przywykem do ludzkiej brutalnoci?

* Na mj sposb mylenia o psychologii agresji wpyny i wzbogaciy go liczne przypadkowe


rozmowy, jakie toczyem z dr. Leonardem Berkowitzem z Uniwersytetu Wistonsin w okresie,
gdy bylimy kolegami w Orodku Badawczym Nauk Behawioralnych (Center for Advanced
Study in the Behaviaral Sciences). Mio mi wyrazi tu swoj wdziczno wobec dr.
Berkowitza. (przyp. autora)

168

yjemy w epoce okropnoci nie do opisania - wystarczy wymieni Biafr, Pakistan


Wschodni, My Lai. Oczywicie, wydarzenia tego rodzaju nie s charakterystyczne
wycznie dla lat szedziesitych biecego stulecia. Pewnego razu przyjaciel pokaza mi
bardzo cienk ksieczk, liczc tylko 10 czy 15 stron - bya to skondensowana historia
wiata. Ksieczka ta zawieraa chronologiczne zestawienie wanych wydarze
zapisanych w historii. Jak mylicie, co w niej byo? Oczywicie, jedna wojna po drugiej,
przerywane co jaki czas kilkoma innymi wydarzeniami, takimi jak narodziny Jezusa czy
wynalezienie prasy drukarskiej. Jakiego rodzaju istot jest czowiek, jeli najwaniejszymi
wydarzeniami w jego krtkiej historii s sytuacje, w ktrych ludzie zabijaj si masowo
nawzajem?
Czowiek jest istot agresywn. Z wyjtkiem niektrych gryzoni, aden inny
krgowiec nie zabija z tak konsekwencj i upodobaniem osobnikw wasnego gatunku.
Psychologi

spoeczn

zdefiniowalimy

jako

nauk

wpywie

spoecznym

tj. o oddziaywaniu jednej osoby (lub grupy) na inne. Najskrajniejsz form agresji
(fizyczne zniszczenie) mona uzna za ostatni stopie oddziaywania spoecznego. Czy
agresja jest czci natury czowieka? Czy mona j przeksztaca? Jakie czynniki
spoeczne i sytuacyjne wzmagaj, a jakie zmniejszaj agresj?

Definicja agresji
Trudno byoby poda prost definicj agresji, poniewa w potocznym sownictwie
termin ten jest uywany w wielu rnych znaczeniach. Niewtpliwie, Dusiciel z Bostonu,
ktrego hobby polegao na duszeniu kobiet w ich wasnych mieszkaniach, dokonywa
aktw agresji. Ale przecie pikarza ostro nacierajcego na swego przeciwnika rwnie
uwaa si za agresywnego. Agresywnym nazywa si te tenisist, ktry czsto atakuje
przy siatce. Podobnie okrela si te energicznego agenta ubezpieczeniowego, ktry
skutecznie nakania klientw do kupna polisy.
169

Za agresywne uwaa si zarwno to dziecko, ktre zapalczywie broni swej


wasnoci przed zakusami rwienikw, jak i dziecko, ktre usilnie stara si spra swego
braciszka. Wemy teraz pod uwag przypadki bardziej subtelne. Jeli zaniedbywana ona
dsa si w kcie podczas przyjcia, mona to uzna za akt biernej agresji. Rwnie
dziecko, ktre moczy si we nie, porzucony przez dziewczyn chopak, ktry grozi
samobjstwem, czy te ucze, ktry z uporem stara si rozwiza trudne zadanie
matematyczne - wszyscy oni mog by wymieniani jako przykady skonnoci
agresywnych. A jak nazwa akty przymusu dokonywane przez pastwo w deniu do
zachowania prawa i porzdku? Albo bardziej porednie formy agresji, za pomoc ktrych
ludzie nalecy do pewnej rasy czy te wyznajcy pewn religi upokarzaj i poniaj
ludzi innej rasy czy te wyznawcw innych religii? Jeli wszystkie te zachowania mamy
okrela pojemnym terminem agresja, to sytuacja jest istotnie zagmatwana. Aby lepiej
zrozumie zjawisko agresji, musimy wydoby si z tego grzzawiska i oddzieli
asertywne* aspekty popularnej definicji agresji od aspektw destruktywnych. Mona
wic dokona rozrnienia midzy zachowaniem, ktre przynosi szkod innym,
a zachowaniem, ktre innym ludziom nie szkodzi. Rozrnienie to ma doniose skutki.
Zgodnie z nim, energicznego sprzedawc czy ucznia zajadle atakujcego problem
matematyczny nie powinnimy uwaa za agresywnych; uznalibymy natomiast za
agresywne zachowanie Dusiciela z Bostonu, dziecka tukcego brata, chopca grocego
samobjstwem, a nawet dsajcej si ony. Rozrnienie to nie jest jednak zupenie
zadowalajce, poniewa uwzgldniajc jedynie wyniki, ignoruje intencje osoby
popeniajcej dany czyn, a jest to przecie zasadniczy aspekt definicji agresji. Akt agresji
zdefiniowabym jako zachowanie majce na celu wyrzdzenie szkody lub przykroci. Tak
wic, zgodnie z t definicj, pikarz nie dokonuje aktu agresji, jeli ma na celu po prostu
jak najskuteczniejsze powstrzymanie przeciwnika - natomiast zachowuje si agresywnie,
jeli jego celem jest wyrzdzenie krzywdy lub sprawienie blu przeciwnikowi, niezalenie
od tego, czy mu si to uda, czy te nie. Dla ilustracji przypumy, e 3-letnie dziecko daje
w gniewie klapsa swemu ojcu. Klaps ten moe by cakowicie nieefektywny i moe nawet
pobudzi ojca do miechu. Niemniej jednak jest to akt agresywny. To samo dziecko moe,
170

zupenie bez zych zamiarw, uderzy ojca okciem w oko, sprawiajc mu dotkliwy bl
i powodujc powan kontuzj. Czynu tego nie uznalibymy za akt agresji, poniewa jego
przykre nastpstwa byy niezamierzone.
* To znaczy zwizane z energi i uporem (przyp. Tum.)

Mogoby by uyteczne dokonanie pewnego dodatkowego rozrnienia w obrbie


kategorii agresji zamierzonej, a mianowicie rozrnienia midzy agresj stanowic cel
sam w sobie a agresj instrumentaln, suc do osignicia jakiego innego celu. Tak
wic futbolista moe umylnie spowodowa kontuzj obrocy przeciwnej druyny, aby
wyeliminowa go z gry i w ten sposb zwikszy szanse zwycistwa wasnego zespou.
Byaby to agresja instrumentalna. Z drugiej strony, mgby on popeni ten czyn
w ostatnich minutach ostatniego meczu w danym sezonie, po to, aby odpaci owemu
obrocy za jak rzeczywist czy urojon zniewag lub upokorzenie; w tym przypadku
akt agresji byby celem samym w sobie. Podobnie, rzucenie bomby na fabryk oysk
kulkowych w Monachium w czasie II Wojny wiatowej mona uzna za akt agresji
instrumentalnej, podczas gdy strzelanie do bezbronnych kobiet i dzieci mona uwaa za
akt agresji jako celu samego w sobie. Rewolwerowiec zwany cynglem, ktry pracujc
dla mafii zabija wskazan mu ofiar, prawdopodobnie zachowuje si instrumentalnie; dla
tzw. wampirw mordowanie nie jest zapewne zachowaniem instrumentalnym, lecz celem
samym w sobie*.

* Wprowadzenie do psychologicznej definicji pojcia agresja intencji (ch wyrzdzenia szkody lub
przykroci) take nie wystarcza do jednoznacznego odrnienia, co jest, a co nie jest agresywnoci u ludzi.
Przede wszystkim wynika to std, e bardzo trudno jest ustali, czy i w jakim stopniu konkretna czynno
miaa intencjonalny charakter. Agresj w psychologii, oprcz wskazania efektw (nastpstw) i rde (typ
motywacji), okrela si stosujc kryteria wynikajce z norm spoecznych. Ze wzgldu na wieloznaczno
terminu i rnorodno zwizanych z nim skojarze, niektrzy psychologowie spoeczni posuguj si
wyraeniami: stosowanie przemocy w ustosunkowaniach interpersonalnych, jako inn nazw dla agresji
(przyp. red. nauk.).

171

Czy agresywno
ma charakter instynktowny?
Wrd psychologw, fizjologw, etologw i filozofw brak zgody co do tego, czy
agresywno jest zjawiskiem wrodzonym, instynktownym, czy te zachowanie takie musi
by wyuczone. Nie jest to spr nowy - toczy si on od stuleci. Na przykad, wprowadzone
przez Jana Jakuba Rousseau (w pracy opublikowanej po raz pierwszy w r. 1762) pojcie
szlachetnego dzikusa sugeruje, e czowiek w swym naturalnym stanie jest istot
agodn, szczliw i dobr i e to wanie spoeczestwo przez swe restrykcje wyzwala
w nim agresywno i deprawuje go. Inni autorzy przyjmowali pogld, e czowiek
w swym naturalnym stanie jest besti i e jedynie zmuszajc go do przestrzegania prawa
i porzdku spoecznego moemy powcign lub wysublimowa jego naturalne
instynkty, popychajce go do agresji. Do zwolennikw tego stanowiska naley
np. Zygmunt Freud. Freud sugerowa, e czowiek rodzi si z instynktem mierci,
thanatos: zwrcony do wewntrz, thanatos przejawia si w karaniu samego siebie, co
w skrajnym przypadku przybiera form samobjstwa; zwrcony na zewntrz, instynkt
ten przejawia si we wrogoci, skonnoci do niszczenia i mordowania. Freud by
przekonany, e ta agresywna energia musi jako si wyadowa, gdy w przeciwnym
wypadku kumuluje si i powoduje chorob. Koncepcj t mona nazwa teori
hydrauliczn, gdy w analogiczny sposb wzrasta cinienie wody gromadzcej si
w zbiorniku: jeli agresji nie da si jakiego ujcia, nastpi co w rodzaju eksplozji.
Wedug Freuda, spoeczestwo odgrywa istotn rol w kontrolowaniu tego instynktu,
pomagajc ponadto czowiekowi w sublimowaniu go - tj. w przeksztaceniu tej
destrukcyjnej energii w moliwie do zaakceptowania lub nawet uyteczne zachowanie. S
te tacy zwolennicy koncepcji wrodzonej agresywnoci czowieka, ktrzy posuwaj si
jeszcze krok dalej, uwaajc, e czowiek w swym naturalnym stanie jest nie tylko
morderc, lecz e ponadto jego bezcelowa destruktywno jest wrd zwierzt czym
wyjtkowym; uczeni ci wskazuj wic, e nazywanie zachowania ludzi zwierzcym czy

172

bestialskim jest zniewag dla niszych gatunkw. Ten punkt widzenia prezentuje
elokwentnie Anthony Storr:

Najbardziej odraajce przykady okruciestwa czowieka okrelamy powszechnie


jako zwierzce czy bestialskie, sugerujc przez uycie tych przymiotnikw, e
zachowanie takie jest charakterystyczne dla zwierzt znajdujcych si na niszym anieli my - poziomie rozwoju. W rzeczywistoci jednak skrajnie zwierzce
zachowanie wystpuje wycznie u czowieka; dziko i okruciestwo, z jakim
traktujemy si nawzajem, nie maj adnego odpowiednika w naturze. Jest ponurym
faktem, e jestemy najokrutniejszym i najbardziej bezlitosnym gatunkiem, jaki
kiedykolwiek stpa po ziemi; i chocia moemy wzdryga si z odraz, gdy czytamy
w gazecie lub w dziele historycznym o okruciestwach, jakich ludzie dopuszczaj si
wobec ludzi, to w gbi duszy wiemy, e kady z nas ywi w sobie te same dzikie
impulsy, ktre prowadz do morderstwa, tortur i wojny.

Brak rozstrzygajcych lub choby wyranych dowodw, ktre by pozwoliy ustali,


czy agresja u czowieka ma charakter - instynktowny, czy nie. Przypuszczam, e wanie
dlatego spr ten jest cigle ywy. Znaczna cz istniejcego materiau dowodowego
pochodzi z obserwacji i eksperymentw dotyczcych gatunkw innych ni czowiek.
W jednym z takich bada Zing Yang Kuo prbowa obali mit, e owienie szczurw
i zabijanie ich jest u kotw instynktowne. Eksperyment ten by bardzo prosty. Autor
hodowa kotka w jednej klatce ze szczurem. Kot nie tylko nie prbowa napastowa
szczura, lecz nawet oba zwierzta zaprzyjaniy si z sob. Co wicej, kot ten nie chcia
owi ani zabija innych szczurw. Naley jednak podkreli, e eksperyment ten nie
dowid, i zachowanie agresywne nie ma charakteru instynktownego; wykaza on
jedynie, i wczesne dowiadczenia mog wpyn hamujco na zachowanie agresywne.
W eksperymencie opisanym przez Irenausa Eibl-Eibesfeldta wykazano, e szczury
hodowane w izolacji (tzn. nie majce adnych dowiadcze, jeli chodzi o walk z innymi
szczurami) atakuj innego szczura, gdy znajduj si w tej samej klatce; ponadto,
u izolowanego szczura wystpuje ten sam wzorzec groby i ataku, jaki stosuj
dowiadczone szczury. Wprawdzie agresywne zachowanie moe by modyfikowane

173

przez dowiadczenie (jak dowid eksperyment Kuo), ale rwnoczenie Eibl-Eibesfeldt


wykaza, e agresja nie musi by wyuczona. Z drugiej strony nie naley na podstawie tych
bada wyciga wniosku, e agresywno musi by instynktowna; jak bowiem stwierdzi
John Paul Scott, dla wycignicia takiego wniosku musielibymy dysponowa
fizjologicznym materiaem dowodowym, wiadczcym o spontanicznym pojawianiu si
w organizmie stymulacji do walki. W eksperymencie Eibl-Eibesfeldta bodziec pochodzi
z zewntrz - tzn. widok nieznanego szczura pobudza izolowanego szczura do walki. Na
podstawie dokonanego przez siebie przegldu materiau dowodowego Scott doszed do
wniosku, e nie istnieje wrodzona potrzeba walki: jeli jaki organizm moe uoy sobie
ycie w taki sposb, e nie odbiera bodcw zewntrznych stymulujcych go do walki, to
nie dozna adnej fizjologicznej ani psychicznej szkody w wyniku nieprzejawiania agresji.
Pogld ten jest sprzeczny z twierdzeniem Freuda i w gruncie rzeczy oznacza, e instynkt
agresji nie istnieje.
Obie strony wysuwaj coraz to nowe argumenty. Wniosek Scotta zosta
zakwestionowany przez wybitnego etologa, Konrada Lorenza. Lorenz obserwowa
zachowanie pewnych bardzo agresywnych ryb tropikalnych (cichlids). Samce tych ryb
atakuj inne samce tego samego gatunku, co wydaje si elementem zachowania majcego
na celu obron wasnego terytorium. W swym naturalnym rodowisku samiec cichlid nie
atakuje samic tego gatunku ani samcw innych gatunkw - atakuje on jedynie samcw
swego wasnego gatunku. Co si stanie, jeli z akwarium usunie si wszystkie inne samce
gatunku cichlid, pozostawiajc tylko jednego samca, bez odpowiedniego sparringpartnera? Zgodnie z hydrauliczn teori instynktu, potrzeba agresji bdzie si wzmaga,
a do momentu, w ktrym cichlid zaatakuje ryb nie stymulujc go zazwyczaj do ataku;
i tak wanie dzieje si w rzeczywistoci. Pod nieobecno samcw swojego gatunku,
cichlid atakuje ignorowanych uprzednio samcw innych gatunkw. Ponadto, jeli usunie
si wszystkie samce, samiec cichlid bdzie w kocu atakowa i zabija samice.
Spr trwa nadal. Leonard Berkowitz, jeden z wybitnych amerykaskich specjalistw
w dziedzinie badania agresji ludzkiej, wyznaje pogld, zgodnie z ktrym ludzie rni si
zasadniczo od innych gatunkw tym, e uczenie si odgrywa waniejsz rol w ich
174

agresywnym zachowaniu. U ludzi agresywno jest funkcj zoonej interakcji


wrodzonych skonnoci i reakcji wyuczonych. Chocia wic jest prawd, e wiele
zwierzt, od owadw do map, atakuje zwierz naruszajce ich terytorium, to jednak zbyt
daleko idcym uproszczeniem wydaje si wniosek formuowany przez niektrych
popularnych autorw, e czowiek jest zaprogramowany w podobny sposb - tak, by
broni swego terytorium i zachowywa si agresywnie w reakcji na specyficzne bodce.
Istnieje wiele danych na poparcie twierdzenia Berkowitza, e wrodzone wzorce
zachowania czowieka s nieskoczenie elastyczne i podatne na modyfikacj.
W istocie, istnieje nawet sporo danych wiadczcych o takiej elastycznoci
u zwierzt. Na przykad dranic prdem elektrycznym pewn okolic mzgu mapy,
mona wywoa u niej agresywn reakcj. Okolic t mona uwaa za orodek nerwowy
agresji; nie znaczy to jednak, e mapa bdzie atakowa zawsze wtedy, kiedy drani si t
okolic. Jeli mapa ta znajduje si w obecnoci innych map, ktre zajmuj mniej
dominujc od niej pozycj w hierarchii spoecznej, to istotnie je zaatakuje, gdy tylko
zostanie podraniona odpowiednia okolica jej mzgu. Jeli jednak t sam okolic
podranimy wwczas, gdy owa mapa znajduje si w obecnoci map zajmujcych
bardziej dominujc pozycj, to nie bdzie ich ona atakowa; bdzie raczej skonna uciec
z tego miejsca. Tak wic te same bodce fizjologiczne mog wywoywa bardzo odmienne
reakcje, zalene od uczenia si.
Wydaje si, e to samo zjawisko wystpuje u ludzi. Wniosek, jaki moemy
wyprowadzi na podstawie przegldu tych danych, bdzie nastpujcy: chocia
agresywno u czowieka moe mie pewien instynktowny komponent to jednak dla
psychologa spoecznego wane jest to, e czynniki sytuacyjne mog j modyfikowa.
W jaki sposb mona modyfikowa agresywno? Jak dalece mona j zmodyfikowa?
Czy powinno si j modyfikowa? Zanim przejdziemy do tych zagadnie, najpierw
musimy zapozna si ze wspomnianymi czynnikami sytuacyjnymi oraz ze sposobem ich
oddziaywania.

175

Frustracja
Agresj moe spowodowa kada nieprzyjemna lub przykra sytuacja, taka jak
cierpienie, nuda itp. Spord tych przykrych sytuacji gwnym czynnikiem wywoujcym
agresj jest frustracja. Jeli jednostka dca do jakiego celu zostanie w tym
powstrzymana, to wynikajca std frustracja zwiksza prawdopodobiestwo agresywnej
reakcji. Nie znaczy to, e frustracja zawsze prowadzi do agresji ani e frustracja jest
jedyn przyczyn agresji. Istniej inne jeszcze czynniki, ktre decyduj, czy sfrustrowana
jednostka dokona aktu agresji - a take istniej inne przyczyny agresji.
Dobrze znany eksperyment Rogera Barkera, Tamary Dembo i Kurta Lewina ukazuje
wyranie zwizek midzy frustracj a agresj. Psychologowie ci wywoywali frustracj
u maych dzieci, pokazujc im pokj peen bardzo atrakcyjnych zabawek, ktrymi
nastpnie nie pozwalano im si bawi. Dzieci stay za drucian siatk i patrzyy na
zabawki, w nadziei, e bd si nimi bawi - a nawet spodziewajc si tego - lecz nie
mogc ich dosign. Po bolenie dugim oczekiwaniu dzieciom tym pozwolono w kocu
bawi si owymi zabawkami. W eksperymencie braa te udzia inna grupa dzieci,
ktrym pozwolono bawi si tymi zabawkami od razu, bez wywoywania uprzedniej
frustracji. W tej grupie dzieci bawiy si zabawkami radonie. Natomiast sfrustrowana
grupa, gdy w kocu udostpniono jej zabawki, zachowywaa si w sposb skrajnie
destruktywny: dzieci rozbijay zabawki, rzucay nimi o cian, deptay po nich itd. Tak
wic frustracja moe prowadzi do agresji.
Jest wane, aby odrni frustracj od deprywacji. U dzieci, ktre po prostu nie maj
zabawek, nie musi wystpowa agresja. Badania nad dziemi wykazuj, e to raczej te
dzieci, ktre miay wszelkie powody, by oczekiwa, i bd si bawi zabawkami,
odczuway frustracj, gdy oczekiwanie to nie zostao spenione; wanie to niespenienie
oczekiwa spowodowao, e dzieci zachowyway si destrukcyjnie. W zgodzie z tym
rozrnieniem pozostaje fakt, na ktry wskaza psychiatra Jerome Frank: oto
najpowaniejsze rozruchy murzyskie w ostatnich latach nie wybuchay w tych regionach

176

geograficznych, gdzie ndza jest najwiksza; miay one miejsce w Watts i w Detroit, gdzie
sytuacja Murzynw nie jest bynajmniej tak za, jak w niektrych innych regionach Stanw
Zjednoczonych. Rzecz w tym, e sytuacja ich jest za w porwnaniu z tym, co maj biali.
Rewolucji zazwyczaj nie wszczynaj ludzie, ktrzy maj karki przypite do ziemi.
Najczciej wywouj je ludzie, ktrzy niedawno podnieli gowy, rozejrzeli si dookoa
i spostrzegli, e inni ludzie maj si lepiej ni oni, e system traktuje ich niesprawiedliwie.
Tak wic frustracja nie jest po prostu wynikiem deprywacji; jest ona wynikiem wzgldnej
deprywacji. Przypumy, e ja zdecydowaem si nie i na studia, a ty zdecydowae si
studiowa; jeli ty masz lepsz prac ode mnie, nie bd odczuwa frustracji, gdy pomyl
o tym. Jeli jednak obaj ukoczylimy studia, i ty masz dobr posad, a mnie (poniewa
jestem Murzynem, Meksykaninem lub kobiet) wrczono miot, bd si czu
sfrustrowany; podobnie bd odczuwa frustracj, jeli tobie atwo jest zdoby
wyksztacenie, podczas gdy mnie odmawia si dostpu do niego. Frustracja ta bdzie
rozjtrza si za kadym razem, gdy wcz telewizor i zobacz te wszystkie pikne
domy, w ktrych mieszkaj biali ludzie, i wszystkie te liczne urzdzenia, ktre inni mog
kupowa, oraz wszystkie te wspaniaoci ycia i wypoczynku, z ktrych nie mog
korzysta. Gdy wemie si pod uwag wszystkie frustracje o podou ekonomicznym
i spoecznym, ktrych doznaj czonkowie grup mniejszociowych w zamonym
spoeczestwie amerykaskim, to mona si dziwi, e rozruchw jest tak mao. Dopki
istniej nie spenione nadzieje, dopty bdzie istnie agresja. Agresj mona zredukowa,
jeli odbierze si nadzieje - lub jeli si je speni.
Ludzie nie majcy nadziei s pogreni w apatii. Murzyni w Republice Poudniowej
Afryki i Haitaczycy nie powstan tak dugo, a nie zawita im nadzieja lepszego ycia.
Cech wyrniajc korzystnie Stany Zjednoczone jest fakt, e przynajmniej teoretycznie
s one dla ludzi Ziemi Obiecan. My, Amerykanie, uczymy swe dzieci, aby miay
nadziej, oczekiway lepszego ycia i pracoway w celu osignicia go. Jeli jednak szanse
spenienia tej nadziei nie bd wystarczajco due, nie da si unikn niepokojw
i zamieszek.

177

Spoeczne uczenie si a agresja


Chocia frustracj i bl mona uzna za gwne przyczyny agresji, to jest jednak
wiele czynnikw porednich, ktre mog albo wywoa agresywne zachowanie u osoby
odczuwajcej bardzo niewielki bl czy frustracj, albo na odwrt - zahamowa agresywn
reakcj u osoby sfrustrowanej. Czynniki te s rezultatem spoecznego uczenia si.
Przekonalimy si ju, e spoeczne uczenie si moe zahamowa reakcj agresywn: jak
pamitamy, dranienie prdem elektrycznym pewnej okolicy mzgu u mapy, zazwyczaj
wywoujce agresywne jej zachowanie si, nie wywoa agresji u mapy dowiadczalnej,
jeli znajduje si ona w obecnoci innej mapy, ktrej nauczya si obawia. Innym
czynnikiem wywoujcym agresj, a wywodzcym si ze spoecznego uczenia si, jest
intencja przypisywana osobie, ktra spowodowaa bl lub frustracj. Wydaje si, e jedn
z cech zachowania, ktre odrniaj czowieka od innych zwierzt, jest zdolno
czowieka do uwzgldnienia intencji innych ludzi. Rozpatrzmy dwie nastpujce sytuacje:
1) osoba uwaajca i delikatna nadeptuje ci przypadkowo na palec; 2) osoba bezmylna
i niedbaa, o ktrej wiesz, e nie liczy si z tob, nadeptuje ci na palec. Zamy, e
wielko nacisku i bl s dokadnie takie same w obu przypadkach. Skonny jestem
przypuszcza, e druga z opisanych sytuacji wywoaaby twoj agresywn reakcj,
podczas gdy pierwsza albo wzbudziaby niewielk agresj, albo nie wzbudziaby jej
wcale. Tak wic sugeruj, e frustracja i bl nie musz nieuchronnie powodowa agresji.
Reakcj t mona modyfikowa - a jednym z gwnych czynnikw, ktre mog
modyfikowa agresj, jest intencja przypisywana osobie powodujcej frustracj. Zjawisko
to zademonstrowali Shabaz Mallick i Boyd McCandless; w swym eksperymencie
wywoywali oni frustracj u dzieci z klasy III w ten sposb, e niezrczno jednego
dziecka uniemoliwiaa drugiemu osignicie celu, ktrym miao by uzyskanie nagrody
pieninej. Niektrym dzieciom podawano nastpnie racjonalne wyjanienie zachowania
tego niezrcznego partnera, uwalniajce go od podejrzenia o zoliwo - mwiono im
mianowicie, e by on senny i zdenerwowany. Te dzieci przejawiay znacznie mniejsz
178

agresj wobec przeszkadzajcego im partnera ni dzieci, ktrym nie podano takiego


wyjanienia.
Z drugiej strony, pewne bodce mog wywoywa agresywne zachowanie
u jednostek, ktre nie zdaj si by sfrustrowane. W klasycznej serii eksperymentw
Albert Bandura i jego wsppracownicy wykazali, e samo ogldanie innej osoby
zachowujcej si agresywnie moe wzmc agresywne zachowanie u maych dzieci.
Podstawowa procedura w tych badaniach polegaa na pokazywaniu, jak dorosa osoba
zadaje ciosy plastikowej, nadmuchiwanej lalce Bobo (lalki takie po znokautowaniu
powracaj same do pozycji pionowej). Niekiedy badany dorosy nie ogranicza si do
agresji fizycznej, lecz ponadto ly sownie lalk. Nastpnie dzieciom pozwolono bawi
si t lalk. Okazao si, e dzieci nie tylko naladoway agresywne modele, lecz po
obejrzeniu agresywnego zachowania osoby dorosej stosoway take inne formy
agresywnego zachowania. Krtko mwic, dzieci kopioway zachowanie osoby dorosej;
widok kogo innego zachowujcego si agresywnie pobudza je do agresywnego
zachowania. Trzeba jednak podkreli, e dzieci nie ograniczay si jedynie do
naladownictwa, lecz wymylay nowe, twrcze formy agresji. Wskazuje to, e wpyw
modela generalizuje si - nie polega po prostu na tym, e dzieci robi dokadnie to, co
dorosy - a to oznacza, e mona je pobudzi do szeregu rnych czynw agresywnych.
Bandura i jego wsppracownicy wykazali rwnie, e wane s konsekwencje: jeli
agresywny model by nagradzany za swe agresywne zachowanie, to dzieci, ktre to
oglday, byy pniej bardziej agresywne ni dzieci bdce wiadkami, jak model ten
zosta ukarany za swoje agresywne zachowanie.
Czynic krok dalej w tym samym kierunku, Leonard Berkowitz i jego
wsppracownicy wykazali, e jeli jednostka jest sfrustrowana lub rozgniewana, to sama
obecno przedmiotu skojarzonego z agresj zwikszy jej agresywno. W jednym
eksperymencie

wywoywano

gniew

studentw

wyszej

uczelni:

niektrych

doprowadzono do gniewu w pomieszczeniu, w ktrym pozostawiono przypadkowo


strzelb, w przypadku innych za zamiast strzelby umieszczano tam jaki obojtny
przedmiot (np. rakiet do badmintona). Badanym dano nastpnie sposobno do
179

aplikowania przykrych impulsw elektrycznych innym studentom. Osoby, ktre


rozgniewano w obecnoci bodca skojarzonego z agresj (strzelby), aplikoway wicej
przykrych impulsw elektrycznych ni te, ktre rozgniewano w obecnoci rakiety do
badmintona. Innymi sowy, pewne bodce, ktre s skojarzone z agresj, wzmagaj
tendencj jednostki do agresywnego zachowania. Jak to uj Berkowitz: Rozgniewany
czowiek moe pocign za spust swej strzelby, jeli chce popeni zbrodni; ale rwnie
spust (tj. widok strzelby) moe spowodowa ruch palca lub w inny sposb pobudzi
czowieka do agresywnych reakcji, jeli jest on skonny do agresji i nie ma silnych
hamulcw powstrzymujcych go od takiego zachowania.

Czy agresja jest niezbdna?


Przetrwanie najlepiej przystosowanych. Niektrzy uczeni sugeruj, e pewne rodzaje
agresji s uyteczne, a by moe nawet niezbdne. Tak np. Konrad Lorenz argumentuje,
e agresja jest istotnym elementem organizacji instynktw chronicej ycie. Opierajc
argumentacj na wasnych obserwacjach zwierzt, uwaa on, e agresywno odgrywa
gwn rol w ewolucji, gdy dziki niej mode zwierzta maj najsilniejszych
i najmdrzejszych rodzicw, a grupy s prowadzone przez moliwie najlepszych
przywdcw. Do podobnych wnioskw doszli na podstawie swych bada nad mapami
Starego wiata antropolog Sherwood Washburn i psychiatra David Hamburg. Stwierdzili
oni, e agresja w obrbie tej samej grupy map odgrywa wan rol w zdobywaniu
pokarmu, w reprodukcji oraz w ustalaniu ukadw dominacji. Najsilniejszy i najbardziej
agresywny samiec w grupie zajmuje dominujc pozycj, demonstrujc na pocztku
swoj agresywno. Pozwala to zredukowa pniej liczb powanych walk w obrbie
grupy (inne samce wiedz, kto jest szefem). Ponadto, poniewa dominujcy samiec
dominuje take w reprodukcji, grupa ma wiksze szanse przetrwania, gdy silny osobnik
przekazuje swj wigor nastpnym pokoleniom.
180

Majc w pamici te dane, wielu obserwatorw nawouje do ostronoci


w podejmowaniu prb zmierzajcych do kontrolowania agresji u czowieka, sugeruj oni
bowiem, e podobnie jak u niszych zwierzt agresja jest niezbdna do przetrwania
gatunku. Rozumowanie to opiera si czciowo na zaoeniu, e ten sam mechanizm,
ktry jednego czowieka popycha do zabicia ssiada, innych pobudza do zdobywania
przestrzeni kosmicznej, wgryzania si w trudne zadanie matematyczne, atakowania
problemu logicznego czy te opanowania przyrody.
Jednake zaoenie to prawdopodobnie nie jest prawdziwe. Jawna agresja nie jest
wcale niezbdna czowiekowi do przetrwania. Ponadto, stawianie znaku rwnoci
midzy aktywnoci twrcz i wysokimi osigniciami a wrogoci i agresj jest jakim
pomieszaniem poj. Mona rozwiza problem lub zdoby umiejtno, nie krzywdzc
innego czowieka, a nawet nie starajc si z kim rywalizowa. Mona zredukowa
przemoc, nie redukujc ciekawoci czowieka ani jego pragnienia rozwizywania
problemw. Jest to rozrnienie trudne do uchwycenia dla Amerykanw, poniewa
w jeszcze wikszym chyba stopniu ni inne narody Zachodu s oni nauczeni utosamia
sukces ze zwycistwem, dobre wyniki z pokonaniem kogo. M. F. Ashley Montagu sdzi,
e nadmiernie uproszczona i niewaciwa interpretacja teorii Darwina jest rdem
uznawanego przez og ludzi bdnego pogldu, zgodnie z ktrym konflikt jest
nieuniknionym prawem ycia. Ashley Montagu stwierdza, e w okresie rewolucji
przemysowej

bogaczom,

ktrzy

wyzyskiwali

robotnikw,

wygodnie

byo

usprawiedliwia ten wyzysk, mwic, e ycie jest walk o przetrwanie i e zgodnie


z prawami natury przetrwa mog tylko najlepiej przystosowani. Niebezpieczestwo
polega na tym, e rozumowanie tego rodzaju staje si samospeniajcym si
proroctwem i moe nas skania do ignorowania lub pomniejszania wartoci, jak dla
przetrwania czowieka i innych zwierzt ma zachowanie pozbawione agresji i rywalizacji.
Na przykad Piotr Kropotkin doszed w 1902 r. do wniosku, e wspdziaanie
i wzajemna pomoc maj - z punktu widzenia przetrwania - wielk warto dla wielu form
ycia. Istnieje bogaty materia dowodowy na potwierdzenie tego wniosku. Dobrze znane
jest spoeczne wspdziaanie niektrych owadw - termitw, mrwek czy pszcz.
181

Zapewne mniej znana jest pewna forma zachowania wystpujca u szympansw, ktr
mona okreli jedynie jako altruistyczn. Przejawia si ona nastpujco: Dwa
szympansy znajduj si w dwch ssiadujcych ze sob klatkach. Jeden szympans ma
pokarm, a drugi - nie. Szympans nie majcy pokarmu zaczyna ebra. Niechtnie,
z oporem, bogaty szympans oddaje mu cz swego pokarmu. W pewnym sensie
wanie opr, z jakim to czyni, nadaje owemu darowi wiksze znaczenie, wskazuje
bowiem, e zwierz lubi ten pokarm i z wielk chci zatrzymaoby go dla siebie. Fakt ten
sugeruje wic, e skonno do dzielenia si ma istotnie gbokie korzenie. Jednake praca
Kropotkina nie wzbudzia duego zainteresowania - prawd mwic, zostaa w duej
mierze zignorowana - by moe dlatego, e nie bya zgodna z duchem czasu lub
z potrzebami tych, ktrzy czerpali korzyci z rewolucji przemysowej.
Przyjrzyjmy

si

spoeczestwu

amerykaskiemu.

Wydaje

si,

kultura

amerykaska opiera si na wspzawodnictwie: nagradzamy zwycizcw i odwracamy


si od pokonanych. Przez dwa stulecia nasz system ksztacenia by oparty na rywalizacji
i prawach przetrwania. Z bardzo nielicznymi wyjtkami, nie uczymy naszych dzieci
kocha wiedzy - uczymy je, by staray si o dobre stopnie. Gdy Grantland Rice, pisarz
zajmujcy si tematyk sportow, stwierdzi, e wane jest nie to, czy wygrasz, czy te
przegrasz, lecz to, w jaki sposb rozgrywasz mecz, nie opisywa on wtku dominujcego
w yciu Amerykanw, lecz przepisywa lekarstwo na nasz nadmiern trosk
o zwycistwo. Od pikarza Maej Ligi, ktry wybucha paczem, gdy jego druyna
przegrywa, do studentw skandujcych na stadionie pikarskim: Nasi gr!; od
Lyndona Johnsona, u ktrego zdolno oceny w czasie konfliktu wietnamskiego zostaa
niemal na pewno zaburzona przez czsto wyraane pragnienie, aby nie by pierwszym
amerykaskim prezydentem, ktry przegra wojn, do trzecioklasisty pogardzajcego
kolegami,

poniewa

najlepiej

rozwiza

test

arytmetyczny

demonstrujemy

zdumiewajc kulturow obsesj zwycistwa. Vince Lombardi, bardzo popularny


zawodowy trener pikarski, mg podsumowa to wszystko w prostym stwierdzeniu:
Zwycistwo nie jest wszystkim, ono jest czym jedynym. Przeraajce w tej filozofii jest
to, e implikuje ona, i cel w postaci zwycistwa usprawiedliwia wszelkie rodki, jakie
182

stosujemy dla uzyskania zwycistwa, nawet jeli jest to tylko mecz piki nonej, ktra
przecie pierwotnie bya pomylana jako rozrywka.
Z pewnoci jest prawd, e we wczesnym okresie ewolucji czowieka wiele
agresywnych zachowa miao charakter przystosowawczy. Gdy jednak rozgldamy si
dookoa i widzimy wiat peen konfliktw, nienawici i braku zaufania midzy narodami
i midzy rasami, bezsensownych rzezi i politycznych zabjstw, wwczas czujemy si
w prawie, by kwestionowa warto agresji dla przetrwania. Antropolog Loren Eisley
zoy hod naszym przodkom, przestrzegajc jednak zarazem przed naladowaniem ich,
gdy pisa: Obecnie potrzeba agodniejszych, bardziej tolerancyjnych ludzi ni ci, ktrzy
odnieli dla nas zwycistwa nad lodem, tygrysem i niedwiedziem.

Katharsis. Niekiedy wysuwa si argumenty, e s inne wzgldy, ktre powoduj, e


agresywno spenia poyteczn, a by moe niezbdn funkcj. Mam tu na myli
koncepcj psychoanalityczn. Jak ju wczeniej wspomniano, Freud by przekonany, e
jeli czowiekowi nie pozwoli si wyadowa agresji, to jego agresywna energia bdzie si
kumulowa, a w kocu eksploduje albo w formie skrajnego gwatu, albo choroby
psychicznej. Czy s jakie dane przemawiajce za tym twierdzeniem? Istniejcy materia
dowodowy sugeruje, e konflikt zwizany z agresj moe wywoywa u czowieka stan
silnego napicia emocjonalnego. Doprowadzio to niektrych badaczy do faszywego
wniosku, e hamowanie agresywnej reakcji u ludzi powoduje albo powane zaburzenia,
albo bardzo agresywne zachowanie. Brak jednak bezporedniego materiau dowodowego
przemawiajcego za tym wnioskiem.
Ale moe jednak - mgby kto zapyta - wyadowanie agresji jest korzystne?
Istniej co najmniej trzy sposoby rozadowania energii agresywnej: 1) przez
wydatkowanie jej w postaci aktywnoci fizycznej, takiej jak gry, biegi, skoki, walenie
piciami w worek bokserski itd.; 2) przez uprawianie niedestrukcyjnej formy agresji,
a mianowicie agresji w wyobrani - np. marzenie o zbiciu kogo lub napisanie
opowiadania penego aktw gwatu i przemocy; oraz 3) przez bezporedni agresj zwymylanie osoby, ktra spowodowaa frustracj, wyrzdzenie jej krzywdy, sprawienie
183

jej kopotw, opowiadanie o niej brzydkich rzeczy itp.


Rozpatrzmy pierwszy sposb - uprawianie akceptowanych spoecznie form
agresywnego zachowania. Rozpowszechniony jest pogld, e metoda ta daje dobre
rezultaty; jest ona gorco popierana przez terapeutw o orientacji psychoanalitycznej. Na
przykad wybitny psychiatra, William Menninger, stwierdza, e gry oparte na
wspzawodnictwie dostarczaj niezwykle zadowalajcego ujcia dla instynktownego
popdu agresji. Wydaje si rzecz rozsdn pytanie, czy istniej jakie dowody na to, e
gry oparte na wspzawodnictwie redukuj agresywno. Berkowitzowi, ktry
przeprowadzi dokadn analiz istniejcych danych, nie udao si znale prostych,
jednoznacznych wynikw, ktre by przemawiay za stwierdzeniem, e intensywna
aktywno fizyczna zmniejsza agresywno. Rwnie Warren Johnson w swych
wszechstronnych i zakrojonych na szerok skal badaniach nad studentami-sportowcami
nie uzyska adnych spjnych danych przemawiajcych za koncepcj katharsis. Doszed
on do wniosku, i absurdalne jest nie tylko twierdzenie, e wojny wygrywano na
boiskach Eton - jeszcze bardziej absurdalna jest nadzieja; e mona tam zapobiega
wojnom. Nie oznacza to, e gry te nie sprawiaj ludziom przyjemnoci. Sprawiaj.
Jednake uprawianie tych gier wcale nie zmniejsza agresywnoci.
Zajmijmy si teraz drug form agresji - agresj w wyobrani. Istnieje nieco danych
wiadczcych, e uprawianie agresji w wyobrani moe da lepsze samopoczucie,
a nawet

spowodowa

chwilowe

zmniejszenie

agresywnoci.

interesujcym

eksperymencie Seymoura Feshbacha studenci byli obraani przez wykadowc; nastpnie


poowie studentw dano sposobno napisania wymylonego przez siebie opowiadania
na temat agresji, podczas gdy drugiej poowie nie dano takiej moliwoci. Bya take
grupa kontrolna, zoona ze studentw, ktrych w ogle nie obraono. Wyniki wykazay,
e osoby, ktrym dano sposobno napisania opowiadania o agresji, bezporednio potem
byy nieco mniej agresywne ni osoby, ktrym nie dano tej sposobnoci. Trzeba doda, e
obie grupy obraanych studentw byy znacznie bardziej agresywne ni grupa
studentw, ktrych nie obraono w ogle. Tak wic uyteczno wyadowania agresji
w wyobrani

bya

ograniczona: nie spowodowao

to znacznego zredukowania
184

agresywnej energii.
Naley jednak podkreli, e w przypadku agresji w wyobrani nikt nie zostaje
naprawd skrzywdzony. Fakt powyszy nabiera duego znaczenia, gdy przypatrzymy
si skutkom rzeczywistej agresji. Czy zewntrzny akt agresji redukuje potrzeb dalszej
agresji? Nie. W gruncie rzeczy wikszo danych wskazuje, e jest wprost przeciwnie tzn.
skrzywdzenie innej osoby w rzeczywistoci wzmaga negatywne uczucia agresora wobec
ofiary, a zatem moe w rezultacie spowodowa wiksz agresj w przyszoci. Wrd
przeprowadzonych bada za najwaniejszy mona uzna eksperyment Michaela Kahna.
W eksperymencie tym laborant dokonujcy pewnych pomiarw fizjologicznych
obraa i ponia osoby badane. W jednej grupie eksperymentalnej badanym pozwolono
da upust swej wrogoci - mogli oni wyrazi swe uczucia wobec tego laboranta. W drugiej
grupie powstrzymywano badanych od wyraenia agresji. Jakie wyniki naleaoby
przewidzie na podstawie teorii psychoanalitycznej? Odpowied jest atwa: grupa
zahamowana powinna odczuwa napicie, silny gniew oraz ywi wrogie uczucia
wobec laboranta, podczas gdy grupa, ktra uzewntrznia swoje uczucia, powinna
odczuwa ulg, odprenie i mniejsz wrogo wobec laboranta. Kahn, jako dobry
freudysta, oczekiwa takich wanie wynikw. By jednak zaskoczony i (co przemawia na
jego korzy) zafascynowany, gdy uzyska wrcz przeciwne rezultaty. Mianowicie,
badani, ktrym pozwolono wyrazi agresj, odczuwali pniej wiksz antypati
i wrogo w stosunku do laboranta ni ci, ktrych powstrzymano od wyraania agresji.
Innymi sowy, wyraenie agresji nie zmniejszyo skonnoci do agresywnego zachowania,
lecz na og zwikszao j!
Wnikliwy czytelnik przewidzia ju te wyniki na podstawie teorii dysonansu
poznawczego: agresywne wypowiedzi mog wymaga dodatkowego usprawiedliwienia.
Jeli powiedziaem, e nienawidz okrelonej osoby lub jeli wyrzdziem jej jak
krzywd, to wiadomo, e uczyniem to, bdzie w dysonansie z elementami
poznawczymi dotyczcymi dobrych czy pozytywnych cech tej osoby. Jeli wic
zachowaem si agresywnie wobec kogo, to w celu zredukowania dysonansu bd si
stara pomniejszy wszystkie jego dobre cechy, a wyolbrzymi wszystkie ze strony. Bd
185

take stara si znale dodatkowe powody nienawidzenia tej osoby. Skoro zastrzeliem
paru kontestujcych studentw w Kent, to bd przekonywa samego siebie, e oni
naprawd zasuyli na to i jeszcze bardziej znienawidz kontestatorw ni przed tym
czynem; skoro zamordowaem par kobiet i dzieci w My Lai, to jeszcze mocniej bd
przekonany, e Azjaci w gruncie rzeczy nie s ludmi, ni byem przed ich
wymordowaniem; skoro odmwiem Murzynom prawa do przyzwoitych szk, to bd
jeszcze mocniej ni przedtem przekonany, e s oni gupi i nie mogliby odnie adnych
korzyci z dobrej edukacji. Przemoc nie zmniejsza skonnoci do przemocy: przemoc
rodzi jeszcze wicej przemocy.
Nie chc przez to powiedzie, e niektrym ludziom stosowanie przemocy nie
sprawia przyjemnoci. Nie przecz te, e czsto czuj si oni lepiej (s mniej napici), gdy
uderz kogo, nakrzycz na niego, obra go lub rzuc w niego talerzem. Akty te czsto
rzeczywicie

zmniejszaj

napicie.

Dostarczaj

take

ludziom

sposobnoci

do

utwierdzenia swego poczucia wadzy. Jednake na dalsz met prowadz one do


nasilenia agresji. Zapewne byoby bardziej korzystne dla ludzi, gdyby po prostu wyraali
swj gniew stwierdzeniem: Odczuwam gniew w zwizku z tym, co zrobie. Takie
stwierdzenie mogoby zagodzi odczuwane napicie, a ponadto wydaje si, e pozwala
podkreli wasne prawa. Jednoczenie nie prowadzi ono do wzmoenia agresji,
poniewa nie ma napaci, wyzwisk, nikt nie doznaje szkody ani nie zostaje obraony.
Aby zreasumowa ten paragraf, powiedziabym, e wyraenie agresji w wyobrani
istotnie zdaje si przynosi pewn niewielk ulg, agodzc nieco gniew czy frustracj
i podnoszc troch samopoczucie; jednake przytaczajca wikszo danych przemawia
przeciw koncepcji katharsis. W zasadzie wyraanie agresji zmniejsza zwykle atrakcyjno
ludzi bdcych jej przedmiotem i zwiksza prawdopodobiestwo agresywnego
zachowania.

Katharsis a polityka spoeczna. Jakie std pyn wnioski dla polityki spoecznej?
Chocia materia dowodowy zaprzecza hipotezie katharsis, to jednak wydaje si, e do jej
zwolennikw naley wikszo przecitnych ludzi - cznie z tymi, ktrzy podejmuj
186

wane decyzje dotyczce nas wszystkich. Tak wic, czsto wysuwane s argumenty, e
pika nona lub ogldanie na ekranie telewizora mordowanych ludzi spenia poyteczn
funkcj, dajc ujcie agresywnej energii.
Jak widzielimy, adne z tych twierdze nie wydaje si zgodne z prawd.
Przypomnijmy sobie, e Albert Bandura i jego wsppracownicy uzyskali spjny materia
dowodowy, wiadczcy o tym, i dorosych, ktrzy dokonuj aktw agresji, dzieci
przyjmuj za model dla swego wasnego zachowania. Po obejrzeniu dorosego bijcego
lalk Bobo, tuk j one na kwane jabko. Zjawisko to wystpuje nie tylko u dzieci
przedszkolnych: kilku badaczy wykazao, e ogldanie filmw przedstawiajcych
brutalne bjki nasilao agresywne zachowanie wielu rnych kategorii badanych, takich
jak: modociani przestpcy, normalne dorose kobiety, personel szpitalny i uczniowie
szkoy redniej.
Istotnie,

po

dokonaniu

przegldu

istniejcego

materiau

dowodowego

psychologowie: Robett Liebert i Robert Baron stwierdzaj w swym raporcie


przeznaczonym dla ministra zdrowia, e szesnacie spord osiemnastu bada
powiconych temu zagadnieniu potwierdza pogld, i ogldanie aktw przemocy
powoduje w konsekwencji zwikszenie agresji wrd obserwatorw. Dane te sugeruj, e
pokazywanie przemocy w telewizji stanowi potencjalne niebezpieczestwo, gdy suy
jako model zachowania - szczeglnie dla dzieci. A co ogldamy w telewizji? Jesieni
1969 r. George Gerbner i jego wsppracownicy przeprowadzili wyczerpujce badania
programu telewizyjnego nadawanego w godzinach, kiedy najwicej ludzi oglda
telewizj, oraz w soboty rano. Stwierdzi on, e przemoc dominowaa w omiu
widowiskach telewizyjnych na dziesi; na godzin programu przypadao przecitnie
osiem brutalnych epizodw. Filmy rysunkowe, ktre tak lubi oglda najmodsze dzieci,
zawieraj najwicej aktw przemocy - nie wystpoway one tylko w jednym spord
95 analizowanych w tych badaniach filmw rysunkowych.
Rzecznicy gwnych sieci telewizyjnych starali si zlekceway eksperymenty
Bandury, poniewa nie dotyczyy one agresji przeciw ludziom. Ostatecznie, kt dba o to,
co dziecko wyprawia z lalk Bobo? Pniejsze eksperymenty wykazay jednak, e
187

skutki ogldania przemocy nie ograniczaj si do bicia lalki: pobudza to rwnie dzieci do
bicia si midzy sob. W jednym z eksperymentw Liebert i Baron pokazywali grupie
dzieci Niedotykalnych - skrajnie brutalny film telewizyjny typu policjanci i bandyci.
Podobnej, kontrolnej grupie dzieci pokazywano film telewizyjny o rwnie dugim czasie
trwania, przedstawiajcy pewne wydarzenia sportowe o ywej akcji. Nastpnie
pozwalano tym dzieciom bawi si w drugim pokoju z grup innych dzieci. Okazao si,
e dzieci, ktre oglday film telewizyjny peen brutalnoci i przemocy, przejawiay
o wiele wiksz agresj wobec innych dzieci ni grupa, ktra ogldaa wydarzenie
sportowe.
I wreszcie, w kilku badaniach dotyczcych zachowa w warunkach naturalnych
stwierdzono, e dzieci, ktre ogldaj w telewizji wicej programw przedstawiajcych
agresj, s bardziej skonne ucieka si do agresji jako sposobu rozwizania swych
problemw. Naley podkreli, e badania korelacyjne* tego rodzaju same przez si nie
pozwalaj na wycignicie rozstrzygajcych wnioskw - tzn. nie dowodz one, e
ogldanie w telewizji aktw przemocy powoduje, i dzieci wybieraj wanie agresywne
rozwizania. By moe, te dzieci, ktrym (z jakiego innego powodu) agresja si podoba,
ogldaj wiele agresji w telewizji, a take wybieraj agresywne sposoby rozwizywania
swych problemw.
Wanie

dlatego

tak

wany

jest

materia

dowodowy

kontrolowanych

eksperymentw: wiadomo, e w badaniach Lieberta i Barona obejrzenie Niedotykalnych,


a nie co innego, wywoao agresywne zachowanie si dzieci - poniewa podobna grupa
dzieci, ogldajca zawody sportowe, zachowywaa si mniej agresywnie ni dzieci, ktre
obejrzay Niedotykalnych.
W sumie istniej do przekonywujce dowody na to, e ogldanie aktw przemocy
w telewizji nasila agresywne zachowanie u dzieci. Jednake dzieci rzeczywicie uwaaj
takie sytuacje za zabawne. Tak wic, poniewa programy tego typu prawdopodobnie
przyczyniaj si do zwikszenia sprzeday lalek: Barbie i Ken, przeto towarzystwa
telewizyjne nie zredukuj ich - o ile samo spoeczestwo nie zaprotestuje.
Istotnie,

mimo

danych

napywajcych

laboratoriw

psychologicznych,
188

a wskazujcych na istnienie zwizku midzy ogldaniem agresywnego zachowania


a popenianiem czynw agresywnych, liczba aktw przemocy pokazywanych w telewizji
amerykaskiej wzrosa w r. 1969 w porwnaniu z rokiem poprzednim. Jak dalece
wiadomi skutkw swego dziaania s ci, ktrzy zajmuj si produkcj, opakowaniem
i dystrybucj przemocy w telewizji i w filmach? Skonni s oni uwaa siebie za ludzi
ciko pracujcych, ktrzy po prostu reaguj na istniejc potrzeb.
* Patrz: Przedmowa do wydania polskiego (przyp. red. nauk.)

Niedawno Samuel Arkoff, prezes American International Pictures (wytwrni


zajmujcej czoowe miejsce w produkcji filmw pokazujcych akty przemocy),
powiedzia: By moe, potrzeba ogldania przemocy zostanie kiedy zredukowana do
ogldania meczw piki nonej. Niestety, wyniki bada wskazuj, e tacy ludzie, jak
Mr. Arkoff, nie tylko zaspokajaj t potrzeb, lecz j nawet rozbudzaj. Czy s to ludzie
odpowiedzialni? Wpyw na spoeczestwo? - pyta Joe Wizan, producent filmu pt. Kansas
City Prime - nie zawracam sobie tym gowy. Psychiatrzy nie maj na to odpowiedzi,
dlaczego ja miabym j mie*.
* W cigu ostatnich lat (tzn. po r. 1972, kiedy to ukazao si pierwsze wydanie ksiki Aronsona)
wykonano bardzo duo bada, ktrych wyniki zdecydowanie podtrzymuj tez, i ogldanie przemocy na
maym ekranie stanowi jeden z czynnikw warunkujcych agresywne zachowanie dzieci. W konsekwencji
podjto w Stanach Zjednoczonych pewne decyzje ograniczajce liczb i charakter programw pokazujcych
akty przemocy. Rezultaty prowadzonych w ostatnim okresie bada zwracaj take uwag na to, e: 1)
istnieje zwizek midzy ogldaniem przemocy w dziecistwie (szczeglnie w wieku 7-9 lat) a nateniem
zachowania agresywnego u modziey; 2) przejmowanie i uczenie si agresywnych wzorw zachowania jest
znacznie szybsze i bardziej trwae wwczas, gdy dzieci postrzegaj pokazywane zdarzenia jako realistyczne.
Tak np. realistyczne filmy wojenne bardziej stymuluj nastpcz agresj ni filmy typu science-fiction,
mimo e oba te rda przekazu pokazuj takie same zdarzenia (przyp. red. nauk.).

Agresja w celu zwrcenia uwagi spoeczestwa. Jest jeszcze jedna funkcja, jak
gwatowna agresja moe spenia w skomplikowanym i apatycznym spoeczestwie,
takim jak nasze: moe ona by dla uciskanej mniejszoci najbardziej dramatycznym
189

sposobem zwrcenia uwagi milczcej wikszoci. Nie mona zaprzeczy, e efektem


rozruchw w Watts i Detroit byo zaalarmowanie wielkiej liczby porzdnych wprawdzie,
lecz apatycznych ludzi losem Murzynw w Ameryce; nie ulega te wtpliwoci, e
rozlew krwi w wizieniu stanowym w Attica (stan Nowy Jork) doprowadzi do
wzmoenia usiowa zmierzajcych do reformy wiziennictwa. Czy rezultaty te warte s
ogromnej ceny ycia ludzkiego? Nie potrafi odpowiedzie na to pytanie. Mog jednak,
jako psycholog spoeczny, stwierdzi raz jeszcze, e przemoc prawie nigdy nie koczy si
po prostu na poprawie warunkw, ktre j wywoay.
Przemoc rodzi przemoc - nie tylko w tym prostym znaczeniu, e ofiara stara si
odwzajemni napastnikowi, lecz take w nieskoczenie bardziej skomplikowanym
i podstpnym znaczeniu, mianowicie takim, e napastnik stara si usprawiedliwi swoj
przemoc, wyolbrzymiajc zo tkwice we wrogu i w ten sposb zwikszajc
prawdopodobiestwo, i zaatakuje go jeszcze raz (i jeszcze raz, i jeszcze raz). Nigdy
jeszcze nie byo wojny, ktra by pooya kres wszystkim wojnom; wrcz przeciwnie wojownicze

zachowanie

prawdopodobiestwo

nasila

wojownicze

wojowniczych

postawy,

zachowa.

co

Musimy

kolei

szuka

zwiksza

alternatywnych

rozwiza. agodniejsze formy agresji instrumentalnej mogyby suy do naprawiania


za spoecznego, nie zapocztkowujc bdnego koa konfliktu. Strajk, bojkot,
tzw. obsiadanie (sit-ins)* bez stosowania przemocy - wszystkie te rodki byy uywane
skutecznie w ostatnim dziesicioleciu w celu zwrcenia uwagi narodu na rzeczywiste
krzywdy. Chciabym tu wic powtrzy sowa Lorena Eisleya, ktry stwierdzi, e
potrzeba nam ludzi agodniejszych i bardziej tolerancyjnych wobec rnic midzy nimi
samymi

innymi

lecz

nie

chcemy

ludzi

tolerancyjnych

stosunku

do

niesprawiedliwoci; potrzeba nam ludzi, ktrzy bd kocha si i ufa sobie nawzajem,


lecz zarazem bd krzycze, wy, strajkowa, bojkotowa, maszerowa w pochodach,
demonstrowa

na

siedzco

(a

nawet

gosowa)

celu

wyeliminowania

niesprawiedliwoci i okruciestwa. Jednake, jak przekonalimy si na przykadzie


niezliczonych eksperymentw, przemocy nie mona wcza i wycza jak za
przekrceniem gaki. Coraz to nowe badania wykazuj, e jedynym sposobem
190

zredukowania przemocy jest nieustanne eliminowanie niesprawiedliwoci powodujcych


frustracje, ktre czsto prowadz do wybuchw gwatownej agresji.
* Jest to demonstracja protestacyjna, stosowana np. przez Murzynw w poudniowych stanach USA,
polegajca na tym, e demonstranci wchodz do jakiego lokalu publicznego (np. restauracji), gdzie zwykle
wstp dla nich jest zabroniony, i pozostaj w nim siedzc. Por. Funk i Wagnalls Stanford College
Dictionary. New York 1963 (przyp. Tum.)

Jak redukowa przemoc?


Jeli zatem przyjmujemy, e redukcja skonnoci czowieka do agresji jest celem
godnym wysiku, to jak powinnimy postpowa? Pojawia si pokusa, by szuka prostych
rozwiza.

Nawet

taki

ekspert,

jak

prezes

Amerykaskiego

Towarzystwa

Psychologicznego, w przemwieniu wygoszonym z okazji obejmowania tego stanowiska


sugerowa, abymy wyprodukowali lek przeciw okruciestwu, ktry podawaoby si
ludziom (a zwaszcza przywdcom pastwowym) jako rodek na zredukowanie
przemocy w skali wiatowej.
Poszukiwanie takiego rozwizania jest zrozumiae, a nawet troch wzruszajce;
jednake jest rzecz niezmiernie mao prawdopodobn, aby mona byo wyprodukowa
rodek farmakologiczny, ktry redukowaby okruciestwo, nie wyczajc cakowicie
systemu motywacyjnego osoby lek ten zaywajcej. rodki chemiczne nie mog
dokonywa

tak

subtelnych

rozrnie,

jakie

mog

by

wynikiem

procesw

psychologicznych. Tak wic, moemy sobie wyobrazi agodnego, miujcego pokj


czowieka, takiego jak Albert Einstein, bdcego jednoczenie gejzerem energii twrczej,

191

odwagi i zaradnoci. Tacy ludzie s wytworem subtelnej kombinacji czynnikw


fizjologicznych i psychologicznych, wrodzonych zdolnoci i wyuczonych wartoci.
Trudno sobie wyobrazi rodek chemiczny, ktry mgby dziaa w sposb tak subtelny.
Ponadto, chemiczna regulacja zachowania czowieka ma w sobie co z Orwellowskiego
koszmaru. Komu moglibymy powierzy z ufnoci stosowanie takich metod?
Prawdopodobnie nie ma tu prostych i zagwarantowanych rozwiza. Rozpatrzmy
jednak niektre bardziej skomplikowane i mniej pewne sposoby, opierajce si na tym,
czego dowiedzielimy si do tej pory.

Argumentacja rozumowa. Jestem pewny, e moglibymy opracowa zbir logicznych,


rozsdnych argumentw, ukazujcych niebezpieczestwo agresji oraz niedole i szkody
(ponoszone nie tylko przez ofiary, lecz i przez agresorw), bdce wynikiem aktw
przemocy. Jestem nawet zupenie pewien, e potrafilibymy przekona wikszo ludzi,
i argumenty te s suszne; niewtpliwie, wikszo ludzi zgodziaby si, e wojna jest
piekem i e napady uliczne s niepodane. Jednake argumenty takie nie
zredukowayby prawdopodobnie w zasadniczy sposb agresywnego zachowania, bez
wzgldu na to, jak bardzo byyby one suszne i przekonywujce. Jednostka - nawet jeli
ywi przekonanie, e agresja jest w ogle niepodana - bdzie zachowywa si
agresywnie, o ile nie wierzy mocno, e agresja jest niepodana dla niej samej. Jak
zauway Arystoteles przeszo 2 tysice lat temu, wielu ludzi nie mona przekona
samymi tylko racjonalnymi argumentami - zwaszcza jeli rzecz dotyczy ich wasnego
zachowania: Jako e argument, oparty na wiedzy implikuje nauczanie, a s ludzie,
ktrych nie mona nauczy. Ponadto, problem opanowania agresji pojawia si po raz
pierwszy we wczesnym dziecistwie - tzn. w czasie, gdy dana jednostka jest zbyt moda,
by j przekonywa - tote logiczne argumenty maj niewielk warto. Z tych powodw
psychologowie spoeczni poszukuj innych technik perswazji. Wiele z nich opracowano
z myl o maych dzieciach, lecz po zaadaptowaniu mona je stosowa rwnie do
dorosych.

192

Stosowanie kar. Dla przecitnego obywatela oczywistym sposobem redukowania


agresji jest jej karanie. Jeli jeden czowiek napada, bije lub zabija innego, to prostym
rozwizaniem jest zamknicie go w wizieniu lub w skrajnych przypadkach pozbawienie go ycia. Jeli dziecko przejawia agresj wobec swych rodzicw, rodzestwa
lub rwienikw, moemy da mu klapsa, nakrzycze na nie, pozbawi je przywilejw
lub wzbudzi w nim poczucie winy. Postpowanie takie jest oparte na zaoeniu, e kara
da mu nauczk, e pomyli ono dwa razy, zanim znowu zrobi to samo; i e im
surowsza kara, tym lepiej. Jednake nie jest to takie proste. Wykazano, e surowa kara
skutkuje na pewien czas, jeli jednak nie stosuje si jej z ogromn ostronoci, to na
dalsz met moe mie wrcz przeciwne skutki. Obserwacje nad zachowaniem rodzicw
i dzieci przeprowadzone w warunkach naturalnych wykazay wielokrotnie, e rodzice,
ktrzy stosuj surowe kary, maj zazwyczaj bardzo agresywne dzieci. Agresywno t
przejawiaj one zwykle poza domem, z dala od osoby karzcej. Jednake badania
korelacyjne tego typu nie s rozstrzygajce. Nie musz one dowodzi, e karanie agresji
samo przez si produkuje agresywne dzieci. Rodzice, ktrzy uciekaj si do surowych
kar, prawdopodobnie robi take wiele innych rzeczy - tzn. s oni prawdopodobnie
ludmi szorstkimi i agresywnymi. Jest wic moliwe, e ich dzieci po prostu naladuj
agresywne zachowanie swych rodzicw. Istotnie, wykazano, e jeli dzieci zostay
ukarane fizycznie przez dorosego, ktry poprzednio traktowa je w sposb serdeczny
i opiekuczy, to byy one skonne zastosowa si do jego ycze nawet wwczas, gdy by
nieobecny. Natomiast dzieci ukarane fizycznie przez dorosego traktujcego je w sposb
bezosobowy i chodny znacznie rzadziej stosoway si do jego ycze, gdy tylko wyszed
z pokoju. Tak wic, s pewne powody, by sdzi, e kara moe by poyteczna, jeli
stosuje si j w sposb rozsdny w atmosferze serdecznoci.
Innym czynnikiem o duym znaczeniu dla efektywnoci kary jest jej surowo lub
restryktywno*. Surowa lub restryktywna kara moe by niezmiernie frustrujca;
poniewa frustracja jest jedn z gwnych przyczyn agresji, wydawaoby si rzecz
rozsdn unikanie metod frustrujcych, gdy staramy si powcign agresj. Wykazali to
bardzo przekonywujco Robert Hamblin i jego wsppracownicy. W przeprowadzonych
193

przez nich badaniach hiperagresywni chopcy byli przez swego nauczyciela karani
pozbawieniem przywilejw. Mianowicie, chopcy ci otrzymywali etony, ktre mogli
wymienia na najrozmaitsze przyjemne rzeczy; jednake za kadym razem, gdy ktry
z chopcw zachowa si agresywnie, pozbawiano go czci etonw. W trakcie
stosowania tej techniki, a take po jej zastosowaniu, czsto agresywnych zachowa
wrd owych chopcw niemal si podwoia. Rozsdnie jest przyj, e by to skutek
wzrostu frustracji.
Surowa kara czsto prowadzi do podporzdkowania si, lecz rzadko daje w wyniku
internalizacj

podanych

zachowa.

Dla

wytworzenia

trwaych

wzorcw

nieagresywnego zachowania wane jest, aby skoni dziecko do internalizacji zbioru


wartoci, ktry odstrczaby od agresywnoci. W eksperymentach omwionych
dokadniej w rozdziale 4, a przeprowadzonych przez Merrill Carlsmith i przeze mnie oraz
przez Jonathana Freedmana, wykazano, e w odniesieniu do maych dzieci zagroenie
agodn kar jest o wiele skuteczniejsze ni zagroenie surow kar. Chocia badania te
dotyczyy preferencji do rnych zabawek, skonny bybym sdzi, e zagroenie agodn
kar hamowaoby agresj w ten sam sposb.
* tj. wielko narzucanych przez ni ogranicze (przyp. Tum.).

Przypumy, e matka grozi dziecku kar, aby skoni je do powstrzymania si


chwilowo od agresji skierowanej przeciw modszemu bratu. Jeli jej si to uda, dziecko
bdzie odczuwa dysonans. Element poznawczy: lubi bi mojego braciszka jest
w dysonansie z elementem poznawczym: powstrzymuj si od bicia braciszka. Gdyby
dziecku zagroono surow kar, miaoby ono wystarczajcy powd do powstrzymania
si od bicia; mogoby wic zredukowa dysonans, mwic sobie: Nie bij braciszka,
poniewa mama spraaby mnie na kwane jabko, gdybym go zbi - lecz z pewnoci
chciabym to zrobi. Przypumy jednak, e matka zagrozia mu kar raczej agodn ni
surow: kar z ledwoci wystarczajc do tego, by skoni dziecko do pohamowania
swej agresji. W tym przypadku, gdy dziecko zapytuje samo siebie, dlaczego nie bije
swojego braciszka, tak wspaniale nadajcego si do bicia, nie moe ono wykorzysta tej

194

groby do zredukowania dysonansu - tzn. nie moe atwo przekona samego siebie, e
dostaoby lanie, gdyby uderzyo brata, poniewa po prostu nie jest to prawd - a jednak
musi usprawiedliwi fakt, e nie bije brata. Innymi sowy, uzasadnienie sytuacyjne
(w sensie surowoci kary) jest bardzo mae; dziecko musi zatem doda swe wasne
uzasadnienie, aby wytumaczy sobie sw powcigliwo. Mogoby na przykad
przekona siebie, e bicie braciszka nie sprawia mu ju przyjemnoci. To by nie tylko
wyjaniao, usprawiedliwiao i czynio sensownym jego chwilowe pokojowe zachowanie,
lecz

take,

co

waniejsze,

zmniejszaoby

prawdopodobiestwo

bicia

braciszka

w przyszoci. Krtko mwic, zostaaby zinternalizowana pewna warto sprzeczna


z agresj: dziecko przekonaoby siebie, e dla niego bicie kogo nie jest czynnoci
przyjemn ani zabawn.
Chocia

kilku

dobrze

kontrolowanych

eksperymentach

laboratoryjnych

wykazano, e proces ten dziaa skutecznie, to jednak ma on jedn praktyczn wad: aby
ojciec czy matka mogli si nim posuy, musz najpierw wiedzie dokadnie jakiego
rodzaju grob zastosowa w odniesieniu do danego dziecka. Jest wane, aby groba ta
nie bya zbyt powana, bo w przeciwnym razie dziecko nie bdzie potrzebowao szuka
dodatkowego usprawiedliwienia dla swego braku agresji. Z drugiej strony, musi by ona
dla dziecka wystarczajco powana, aby zdoaa powstrzyma je chwilowo od agresji. Ma
to decydujce znaczenie, jeli bowiem rodzice stosuj grob lub kar nie do surow,
aby moga skoni dziecko do chwilowego pohamowania si, to cay ten proces bdzie
mia przeciwny skutek: dziecko wiadomie zadecyduje, e nie pohamuje swej agresji,
chocia wie, e zostanie za to ukarane. W tej sytuacji rwnie odczuwa ono dysonans;
element poznawczy: napastuj brata jest w dysonansie z elementem: bd za to
ukarany. W jaki sposb dziecko redukuje dysonans? Czyni to, przekonujc siebie, e gra
jest warta wieczki - e tak przyjemnie jest zbi braciszka, i warto nawet ponie za to
kar. Na dalsz met rozumowanie to suy zwikszeniu atrakcyjnoci agresywnego
zachowania. Chocia wic zagroenie agodn kar moe by skutecznym rodkiem,
pozwalajcym zmniejszy agresywno dziecka, to jednak techniki tej nie mona stosowa
beztrosko czy nierozwanie. Trzeba powici wiele uwagi ustaleniu waciwego
195

poziomu intensywnoci stosowanych grb. Oczywicie, poziom ten bdzie rny


w odniesieniu do rnych dzieci. Dla niektrych dzieci chodne spojrzenie ojca moe by
zbyt surowe; dla innych nie do surowy moe by silny klaps. Waciwy poziom
surowoci mona znale, lecz nie jest to atwe. Naley wszake pamita, e groba,
ktra nie jest do surowa, aby spowodowa chwilow zmian w zachowaniu,
w rzeczywistoci zwikszy atrakcyjno niepodanego zachowania*.
Karanie agresywnych modeli. Pewn odmian kary jest ukaranie kogo innego.
Mianowicie argumentuje si, e mona by zredukowa agresj, pokazujc dziecku
agresywny model, ktrego spotyka zy koniec. Twierdzenie to implikuje teori, zgodnie
z ktr jednostka ogldajca tak sytuacj zostanie w rezultacie zastpczo ukarana za sw
wasn agresj i wobec tego stanie si mniej agresywna. Jest prawdopodobne, e
w przeszoci publiczne egzekucje i chosty organizowali ludzie, ktrzy wyznawali t
teori. Czy byo to skuteczne? Oglnie biorc, fakty z ycia realnego nie potwierdzaj tej
teorii. Na przykad, wedug Prezydenckiej Komisji do spraw Przestrzegania Prawa
(Presidents Commission on Law Enforcement) istnienie kary mierci i jej stosowanie nie
powoduje zmniejszenia wskanika zabjstw.
* Zainteresowany czytelnik moe znale w polskim pimiennictwie psychologicznym szereg bada
i rozwaa powiconych warunkom skutecznoci karania. Por. zwaszcza: S. Mika (red.) Studia nad
postawami interpersonalnymi. Wrocaw 1936, Ossolineum; S. Mika Skuteczno kar w wychowaniu.
Warszawa 1969, PWN (przyp. red. nauk.).

Ponadto, jak wiadomo, w masowych rodkach przekazu czsto przedstawia si


agresywnych ludzi jako wysoce atrakcyjnych (np. Bonnie i Clyde, Butch Cassidy czy
Sundance Kid), mimo e w kocu spotyka ich kara. Wywouje to u widzw tendencj do
identyfikowania si z tymi agresywnymi postaciami.
Dane z kontrolowanych eksperymentw pozwalaj uzyska wyraniejszy obraz.
Zazwyczaj w tych eksperymentach dzieci ogldaj film o jakiej agresywnej osobie, ktra
nastpnie jest albo nagradzana, albo karana za sw agresywno. Pniej dzieciom, daje
si sposobno do przejawiania agresji w okolicznociach podobnych do tych, ktre
196

przedstawia film. Uzyskiwane wyniki s zgodne: dzieci, ktre oglday film


przedstawiajcy ukaranie agresywnej osoby, przejawiaj znacznie mniejsz agresywno
ni dzieci, ktre oglday film o osobie nagrodzonej za sw agresj. Jak wspomnielimy
poprzednio, istnieje take nieco danych, wskazujcych, i dzieci, ktre oglday ukaranie
agresywnego bohatera filmu zachowuj si mniej agresywnie ni dzieci ogldajce film
w ktrym agresywny bohater nie zosta ani nagrodzony, ani ukarany. Z drugiej strony
i to jest fakt najistotniejszy dla naszych rozwaa - ogldanie modela ukaranego za
agresj nie obniao oglnego poziomu agresji do tego stopnia, by by on niszy w grupie
dzieci, ktrym nigdy nie pokazywano agresywnego modela. Innymi sowy, wikszo
bada zdaje si wskazywa, e ogldanie nagradzanego agresora wzmaga agresywne
zachowanie dziecka, a ogldanie ukaranego agresora nie wzmaga takiego zachowania
(nie jest jednak jasne, czy ogldanie ukaranego agresora redukuje agresywne zachowanie
dziecka). By moe, rwnie skuteczne jest niepokazywanie w ogle dziecku agresywnych
modelw.
Nagradzanie alternatywnych wzorcw zachowania. Inna moliwo sprawdzana
w badaniach

polega

na

ignorowaniu dziecka,

gdy

zachowuje

si agresywnie,

a nagradzaniu go za nieagresywne zachowanie. Strategia ta opiera si po czci na


zaoeniu, e mae dzieci (a by moe take i doroli) czsto zachowuj si agresywnie
w celu zwrcenia na siebie uwagi. Wol one, eby je ukarano, ni eby nie zwracano na
nie uwagi. Tak wic rzecz paradoksalna - kara za agresywne zachowanie moe by
traktowana jako nagroda: Hej, chopaki, zobaczcie! Mama zwraca na mnie uwag za
kadym razem, gdy rbn mojego braciszka. Myl, e zrobi to znowu. Koncepcj t
sprawdzono w eksperymencie, ktry Paul Brown i Rogers Elliott przeprowadzili
w przedszkolu. Wychowawczyniom polecono, aby ignoroway wszelkie agresywne
zachowania ze strony dzieci. Jednoczenie poproszono wychowawczynie, aby bardzo
troskliwie opiekoway si tymi dziemi (a zwaszcza okazyway im specjalnie duo
uwagi), ktre zachowuj si w sposb bdcy zaprzeczeniem agresji - np. bawi si
przyjanie, dziel si zabawkami i wspdziaaj ze sob. Po paru tygodniach wystpi

197

znaczny spadek agresywnych zachowa. W bardziej skomplikowanym eksperymencie


Joel Davitz wykaza, e frustracja nie musi koniecznie powodowa agresji - przeciwnie,
moe prowadzi do konstruktywnego zachowania, jeli w wyniku uprzedniego uczenia
si zachowanie to stao si atrakcyjne. W eksperymencie Davitza dzieci bawiy si
w czteroosobowych grupach. Niektre z tych grup nagradzano za konstruktywne
zachowanie, podczas gdy inne grupy nagradzano za zachowanie agresywne lub
rywalizacyjne.

Nastpnie

dzieci

te

rozmylnie

frustrowano.

Dokonywano

tego

wytwarzajc u nich oczekiwanie, e obejrz szereg filmw rozrywkowych, po czym bd


mogy si bawi. Eksperymentatorzy posunli si tak daleko, e zaczynali wywietla film
i wrczali dzieciom cukierki, ktre miay one zje dopiero pniej. W tym momencie
wywoywano

frustracj:

eksperymentator

nagle

przerywa

film

najbardziej

interesujcym momencie i odbiera cukierki. Nastpnie pozwalano dzieciom bawi si


swobodnie. Te dzieci, ktre wiczono w konstruktywnym zachowaniu, przejawiay duo
wiksz aktywno o charakterze konstruktywnym i duo mniejsz aktywno
agresywn ni dzieci w pozostaych grupach.
Wyniki tego eksperymentu istotnie wydaj si zachcajce. Nie jest prawdopodobne,
aby rodzicom udao si w jaki sposb stworzy dla swych dzieci rodowisko, ktre
byoby cakowicie wolne od frustracji. Gdyby to byo nawet moliwe, nie byoby to wcale
podane, poniewa wiat zewntrzny peen jest frustrujcych sytuacji, a dziecko
chronione od frustracji bdzie odczuwa wiksz przykro i wzburzenie, gdy w kocu
zetknie si z takimi frustrujcymi zdarzeniami. Mona natomiast uczy dzieci, by
reagoway na frustrujce zdarzenia w sposb konstruktywny i dajcy zadowolenie, nie
za w sposb gwatowny i destruktywny*.
* W sprawie zaoe, moliwoci i psychologicznych technik ograniczania oraz modyfikacji agresji zob.
take: A. Frczek (red.) Z zagadnie psychologii agresji. Warszawa 1975, Wyd. PIPS (przyp. red. nauk.).

Rozwijanie empatii w stosunku do innych. Seymour Feshbach pisze, e wikszoci ludzi


trudno jest rozmylnie zada bl innemu czowiekowi, chyba e potrafi znale jaki

198

sposb dehumanizacji swej ofiary. Tak wic policjant staje si wini, a student
hippisem. Azjata staje si gnojkiem, ci ludzie s podstpni i zdradliwi,
a ponadto wszyscy wiemy, e na Wschodzie ycie ludzkie nie jest w cenie. Jak
wielokrotnie podkrelalimy w niniejszej ksice, ten typ racjonalizacji, na ktry wskazuje
Feshbach, nie tylko umoliwia nam agresj wobec innej osoby, lecz take gwarantuje, e
nadal bdziemy dokonywa aktw agresji przeciw niej skierowanych. Przypomnijmy
sobie nauczycielk z Kent w stanie Ohio, ktra po zabiciu przez funkcjonariuszy Gwardii
Narodowej czterech studentw uniwersytetu stanowego w Kent powiedziaa Jamesowi
Michenerowi, e kady, kto chodzi boso po ulicy, zasuguje na mier. Tego rodzaju
stwierdzenie jest zrozumiae tylko przy zaoeniu, e wygosi je kto, komu udao si
doprowadzi do dehumanizacji ofiary tej tragedii. Moemy ubolewa nad procesem
dehumanizacji, lecz jednoczenie zrozumienie go moe nam dopomc w przeciwdziaaniu

zjawisku.

Mianowicie,

jeli

jest

prawd,

wikszo

ludzi

musi

zdehumanizowa swe ofiary, aby dokona wobec nich skrajnego aktu agresji, to
rozwijajc u ludzi wzajemn empati moemy sprawi, e trudniej bdzie im popenia
akty agresji. Istotnie, Norma i Seymour Feshbachowie wykazali, e istnieje u dzieci
ujemna korelacja midzy empati a agresywnoci: im wiksz empati odznacza si
dane dziecko, tym rzadziej dopuszcza si agresywnych dziaa.
W jaki sposb mona rozwija u ludzi empati? Jest to zoony problem
i w tym momencie nie jestemy jeszcze cakiem przygotowani do omawiania go, lecz
w rozdziale 8 wskaemy, jak mona by ksztatowa empati. Najpierw jednak musimy
przyjrze si bliej drugiej stronie medalu: dehumanizacji, zwaszcza temu rodzajowi
dehumanizacji, ktra wie si z uprzedzeniami i ktra wyrzdza krzywd nie tylko
ofierze, lecz take gnbicielowi. Przeczytaj pocztkowy paragraf nastpnego rozdziau,
a zobaczysz, co mam na myli.

199

200

Rozdzia 6.
Uprzedzenia
Biay policjant wrzasn: Hej, chopcze! Chod no tu! Nieco dotknity, odparem: Nie
jestem adnym chopcem! Podbieg do mnie, zaczerwieniony ze zoci, i sta nade
mn, sapic: Co ja powiedziaem, chopcze? Nagle naskoczy na mnie i zapyta
rozkazujco: Jak si nazywasz, chopcze? Przestraszony, odpowiedziaem: Doktor
Poussaint. Jestem lekarzem. Zachichota gniewnie i sykn: Nie pytaem si
o nazwisko; jak masz na imi, chopcze? Gdy si wahaem, przybra gron postaw
i zacisn pici. Serce mi zakoatao, wic wymamrotaem w gbokim upokorzeniu:
Alvin.
On za nadal maltretowa mnie psychicznie, wrzeszczc: Alvin, nastpnym razem,
gdy ci zawoam, przyjdziesz natychmiast, syszysz? Syszysz? Wahaem si. Czy
syszysz mnie, chopcze?.

Bohater filmu z Hollywood rzuciby si na swego gnbiciela i pokonaby go. Lecz


w realnym wiecie doktor Poussaint po prostu odszed upokorzony - czy, jak sam to
okreli, psychicznie wykastrowany. Poczucie bezradnoci i bezsiy, ktre jest udziaem
uciskanych, prawie nieuchronnie prowadzi do obnienia samooceny, co zaczyna si ju
we wczesnym dziecistwie. Wiele lat temu Kenneth i Mamie Clarkowie wykazali, e
dzieci murzyskie, wrd ktrych byy take trzylatki, ywiy ju przekonanie, i
niedobrze jest by Murzynem - odrzucay one czarne lalki, uwaajc, e biae lalki s
adniejsze i w ogle lepsze. Eksperyment ten sugeruje, i ksztacenie oddzielne, lecz
rwne nigdy nie jest rwne, gdy dziecku z grup mniejszociowych nasuwa myl, e
201

oddzielono je od innych dzieci, poniewa jest w nim co zego. Istotnie, eksperyment ten
mia duy wpyw na decyzj Sdu Najwyszego (sprawa: Brown przeciw Ministerstwu
Owiaty), ktry stwierdzi, e segregacja w szkolnictwie jest niezgodna z Konstytucj.
Takie obnienie samooceny wystpuje nie tylko u Murzynw, lecz take w innych
dyskryminowanych grupach. W badaniu podobnym do eksperymentu Clarkw Philip
Goldberg wykaza, e kobiety nauczono uwaa, i pod wzgldem intelektualnym stoj
niej od mczyzn. W eksperymencie swym Goldberg poleci pewnej liczbie studentek
przeczyta kilka artykuw naukowych i oceni je pod wzgldem poziomu kompetencji,
stylu itd. Niektre studentki informowano, e poszczeglne artykuy s dzieem autorw
pci mskiej (np. Johna T. McKaya), podczas gdy innym podano, e te same artykuy
zostay napisane przez kobiety (np. Joan T. McKay). Gdy artykuy te przypisywano
mczynie, studentki oceniay je znacznie wyej ni wwczas, gdy przypisywano je
kobiecie. Byo tak nawet wtedy, gdy artykuy dotyczyy tematw - uwaanych
powszechnie za domen kobiet, np. nauczania podstawowego czy dietetyki. Innymi
sowy, kobiety te nauczyy si, gdzie jest ich miejsce - uwaay wic, e ich wasne
wytwory musz by gorsze ni wytwory mczyzn, podobnie jak dzieci murzyskie
nauczyy si uwaa czarne lalki za gorsze od biaych. Jest to dziedzictwo otrzymywane
w spadku od spoeczestwa, w ktrym panuj uprzedzenia.

Stereotypy i uprzedzenia
Specjalici z zakresu nauk spoecznych podaj rne definicje uprzedzenia.
Formalnie istniej uprzedzenia pozytywne i negatywne; mona by uprzedzonym
przeciw nowoczesnych artystom lub by uprzedzonym na korzy nowoczesnych
artystw. Oznacza to, e przed poznaniem Sama Smeara, o ktrym mi mwiono, e jest
nowoczesnym artyst, bd skonny lubi go lub nie lubi - i bd skonny oczekiwa, e
odznacza si on pewnymi cechami. Jeli wic pojcie nowoczesny artysta kojarzy mi si
202

ze zniewieciaym zachowaniem, bybym zaskoczony i peen niedowierzania, gdybym


zobaczy Sama Smeara z trudem mieszczcego si w drzwiach i wygldajcego kropka
w kropk jak rodkowy obroca zawodowej druyny futbolowej. Jeli pojcie
nowoczesnego artysty kojarzy mi si z radykalno-liberalnymi pogldami politycznymi,
to bybym zdziwiony, gdyby Sam Smear mia w klapie znaczek noszony zwykle przez
konserwatystw.
Oczekiwania te nosz nazw stereotypw. Sowo stereotyp, podobnie jak sowo
uprzedzenie, ma negatywne konotacje. Oznacza ono nadmierne uoglnienie przypisywanie identycznych cech kadej osobie nalecej do danej grupy, bez
uwzgldnienia istniejcych w rzeczywistoci rnic midzy czonkami tej grupy. Tak wic
sdzi, e Murzyni maj wrodzone poczucie rytmu lub e ydzi s materialistami, to tyle,
co zakada, e praktycznie biorc - wszyscy Murzyni czuj rytm lub e wszyscy
w zasadzie ydzi zabiegaj wok gromadzenia majtku.
Tworzenie stereotypw nie musi by jednak rozmylnym aktem zniewagi: czsto jest
ono jedynie sposobem upraszczania naszego obrazu wiata i wszyscy czynimy to
w pewnym stopniu. Gdy syszymy sowa: irlandzki ksidz, nowojorski dorokarz lub
woski fryzjer, to wikszoci z nas przywodz one na myl jaki specyficzny obraz. Jeli
stereotyp jest oparty na dowiadczeniu i oglnie biorc - zgodny z rzeczywistoci, to jest
on przystosowawczym, uproszczonym sposobem ujmowania wiata. Z drugiej strony,
jeli zamyka nam oczy na rnice indywidualne w obrbie danej klasy ludzi, to jest on
nieprzystosowawczy i potencjalnie niebezpieczny.
Ponadto wikszo stereotypw nie opiera si na rzetelnym dowiadczeniu, lecz na
zasyszanych opiniach lub na obrazach spreparowanych przez rodki masowego
przekazu, albo te powstaje w naszych umysach jako sposb uzasadnienia naszych
wasnych uprzedze i okruciestwa. Podobnie jak w przypadku samospeniajcych si
proroctw, o ktrych mwilimy wczeniej, korzystnie jest dla nas uwaa Murzynw za
gupich, jeli to tumaczy fakt, e pozbawiamy ich dostpu do wiedzy, jak rwnie
korzystnie jest uwaa kobiety za biologicznie predysponowane do harwki domowej,
jeli chcemy utrzyma je przy garnkach i odkurzaczu. W takich przypadkach stereotypy
203

istotnie s obelywe. Powinnimy jednak zdawa sobie spraw z tego, e posugiwanie si


stereotypami moe by przykre dla osb, do ktrych si one odnosz, nawet wtedy, gdy
stereotypy te wydaj si naturalne lub pozytywne. Na przykad przypisywanie ambicji
ydom czy wrodzonego poczucia rytmu Murzynom nie musi by przejawem
negatywnej postawy; jest jednak obraliwe, jeli pozbawia pojedynczego yda czy
Murzyna przysugujcego mu prawa, by traktowano go jako jednostk, posiadajc swe
wasne, indywidualne cechy, czy to dodatnie, czy ujemne.
W niniejszym rozdziale nie bdziemy omawia sytuacji, w ktrych wchodz w gr
uprzedzenia na korzy ludzi; w zwizku z tym definicja robocza uprzedzenia, ktr
bdziemy si posugiwa, dotyczy wycznie postaw negatywnych. Bdziemy definiowa
uprzedzenie jako wrog lub negatywn postaw wobec pewnej dajcej si wyrni
grupy, opart na uoglnieniach wyprowadzonych z faszywych lub niekompletnych
informacji. Gdy wic mwimy, e kto jest uprzedzony do Murzynw, to mamy na myli,
e jest on skonny zachowywa si wrogo wobec Murzynw; sdzi, e wszyscy Murzyni,
moe z wyjtkiem jednego czy dwch, s niemal tacy sami; cechy, ktre czowiek ten
przypisuje Murzynom, s albo cakowicie niezgodne z prawd, albo w najlepszym razie
oparte na jakim ziarnie prawdy - na uamkowych danych, ktre gorliwie odnosi si do
caej grupy.
Ludzie uprzedzeni widz wiat w sposb zgodny z ich wasnym uprzedzeniem. Jeli
Mr. Fanatyk widzi dobrze ubranego, biaego; anglosaskiego protestanta, wygrzewajcego
si na awce w parku we rod o godz. 3 po poudniu, to nie myli o tym nic. Jeli jednak
widzi dobrze ubranego Murzyna robicego to samo, skonny jest doj do wniosku, e
czowiek ten nie pracuje - i Mr. Fanatyk wpada we wcieko, gdy przychodzi mu do
gowy, e ze swych ciko zarobionych pienidzy paci podatki po to, aby ten niezaradny
nicpo mia za co dobrze si ubra. Jeli Mr. Fanatyk, przechodzc koo domu Mr. Smitha,
zauway, e kosz na mieci jest przewrcony, a troch mieci rozsypanych dookoa,
dojdzie zapewne do wniosku, e to bezpaski pies szuka poywienia. Jeli zauway to
samo przechodzc koa domu Mr. Garcii, to skonny bdzie zirytowa si i stwierdzi, e
ci ludzie mieszkaj jak winie.
204

Nie tylko uprzedzenie wpywa na jego wnioski - jego bdne wnioski uzasadniaj
i wzmagaj jego negatywne uczucia. Tak wic negatywne stereotypy nie spoczywaj tylko
w stanie upienia, lecz stanowi skadnik procesu atrybucji, tj. przypisywania motyww
i przyczyn, zachodzcego u danej osoby. Gdy widzimy kogo zachowujcego si
w sposb wzgldnie racjonalny, bdziemy przypisywa jego zachowaniu takie motywy
i przyczyny, ktre s zgodne z naszymi stereotypami.
W swej klasycznej ksice pt. The Nature of Prejudice (Natura uprzedze) nie yjcy
ju Gordon Allport przytacza nastpujcy dialog:

Mr. X: Kopot z ydami polega na tym, e troszcz si oni tylko o czonkw swej
wasnej grupy.
Mr. Y: Jednake akta kampanii na rzecz Funduszu Spoecznego wykazuj, e
w stosunku do swej liczebnoci ofiarowali oni wicej pienidzy na oglne cele
dobroczynne ni nie-ydzi.
Mr. X: To wskazuje, e oni zawsze staraj si kupi sobie yczliwo chrzecijan
i wtrca si w ich sprawy. ydzi nie myl o niczym innym, jak tylko o pienidzach; to
dlatego jest tylu ydowskich bankierw.
Mr. Y: Ale przecie ostatnie badania wykazuj, e procent ydw w przedsibiorstwach bankowych jest nieznaczny, o wiele mniejszy ni procent nie-ydw.
Mr. X: Ot to - oni nie pracuj w uczciwych zawodach; siedz tylko w przemyle
filmowym albo prowadz kluby nocne.

Dialog ten daleko lepiej ilustruje podstpn natur uprzedzenia, ni by to zrobiy


sterty definicji. W gruncie rzeczy uprzedzony pan X mwi: Nie zawracaj mi gowy
faktami, mam wyrobiony pogld na t spraw. Nie stara si zaprzecza danym, ktre
przedstawia pan Y. Albo wypacza fakty w taki sposb, aby podtrzymyway jego
nienawi do ydw, albo te, nieustraszony, przyjmuje je za punkt wyjcia do nowego
ataku. Osoba gboko uprzedzona jest praktycznie niewraliwa na informacj. Mona bez
wikszego ryzyka przyj, e wszyscy mamy jakie uprzedzenia - czy to skierowane
przeciw jakiej grupie etnicznej, narodowej lub rasowej, przeciw okrelonym regionom
geograficznym jako miejscom zamieszkania, czy te przeciw pewnym rodzajom

205

poywienia. Wemy na przykad poywienie. W naszej kulturze nie jestemy skonni je


owadw. Przypumy, e kto (podobny do pana Y) powiedzia ci, e gsienice, koniki
polne i mrwki stanowi bogate rdo biaka, a starannie przyrzdzone s niezwykle
smaczne. Czy to przekonaoby ci do jedzenia tych owadw? Prawdopodobnie nie. Tak
jak pan X, znalazby przypuszczalnie jakie inne uzasadnienie dla swego uprzedzenia,
np. fakt, e owady s obrzydliwe. Ostatecznie, w naszej kulturze, jadamy tylko takie
stworzenia, ktre z estetycznego punktu widzenia s pikne - np. kraby!

Uprzedzony libera Nie zawsze sposb mylenia osoby uprzedzonej jest tak racy,
jak w przypadku pana X z ksiki Allporta. U wielu osb ktre uwaaj si za uczciwych,
porzdnych ludzi, moe wystpowa jaka bardziej subtelna forma uprzedzenia.
Czowiekowi, ktry jako czonek dominujcej wikszoci ma poczucie wzgldnego
bezpieczestwa, trudno jest czasem wczu si w pooenie ofiary uprzedze. Moe jej
wspczu i pragn, aby byo inaczej; niekiedy jednak w jego postaw moe wkra si
lad faryzeuszostwa czy obudy, niewielka skonno, by czci odpowiedzialnoci
obciy ofiar. Moe to przyj posta dobrze zasuonej opinii.
Wyglda to mniej wicej tak: Jeli ydzi od pocztku swej historii s
przeladowani, to musieli oni zrobi co zego. Albo te: Jeli ci ludzie nie chc popada
w kopoty, dlaczego po prostu... (nie pozostaj na uboczu; nie trzymaj jzyka za zbami;
nie przestan pcha si tam, gdzie ich nie chc; lub cokolwiek innego). Taka sugestia
zawiera wymaganie, aby grupa obca stosowaa si do norm surowszych ni normy
ustanowione dla wikszoci.
Jak na ironi, motywem wywoujcym t tendencj do obwiniania ofiary o to, e jest
przeladowana, jest pragnienie, by widzie wiat jako miejsce, gdzie panuje
sprawiedliwo. Jak wykazali Melvin Lerner i jego wsppracownicy, ludzie skonni s
obarcza pokrzywdzonego odpowiedzialnoci za niesprawiedliwy wynik, ktry inaczej
trudno jest wytumaczy. Jeli np. dwaj ludzie pracuj rwnie ciko nad tym samym
zadaniem, a potem w wyniku rzutu monet jeden otrzymuje znaczne wynagrodzenie,
a drugi nie dostaje nic, to u obserwatorw niejednokrotnie wystpuje silna tendencja, aby
206

osob nie majc szczcia w losowaniu oceni jako t, ktra pracowaa mniej
intensywnie. Najwidoczniej ludziom przykro jest pomyle, e yj w wiecie, gdzie
ciko pracujcy mog nie otrzyma adnej zapaty - a wic rozstrzygaj, e nie opacony
pracownik musia pracowa niezbyt intensywnie, chocia wiedzieli, i o wynagrodzeniu
decydowa po prostu rzut monet*.
* Wnikliwy czytelnik zauway moe, i jest to agodniejsza posta naszej
skonnoci do deprecjonowania osoby, ktrej my wyrzdzilimy krzywd. W
rozdziale 4 przekonalimy si, e jeli X krzywdzi Y, to jest skonny zniewaa go,
dehumanizowa i dalej go krzywdzi. Obecnie widzimy, e jeli X spostrzega, i Y
znajduje si w niekorzystnym pooeniu, to skonny jest sdzi, e Y musia sobie
w jaki sposb na to zasuy (przyp. autora).

Na tej samej zasadzie, jeli 6 milionw ydw zostao wymordowanych bez adnego
wyranego powodu, to mona znale pewn ulg w przekonaniu, e musieli oni zrobi
co, czym zasuyli na ten los.

Wyznanie mczyzny - szowinisty. Wielu liberaw jest zbyt wyrafinowanych, by wini


ofiar za jej los. Jestemy tak wyrafinowani, e wiemy na przykad, i testy inteligencji s
narzdziami uprzedzonymi, ktre nierozmylnie faworyzuj biaych przedstawicieli
klasy redniej, zamieszkaych w dzielnicach podmiejskich - zadania w tych testach s
bowiem sformuowane przy uyciu sw i zwrotw lepiej znanych dzieciom
zamieszkaym w willowych dzielnicach podmiejskich ni dzieciom mieszkajcym
w gettach lub na farmie. Zanim wic dojdziemy do wniosku, e to gupota bya przyczyn
sabych wynikw, jakie w tecie inteligencji uzyska Murzyn, Meksykanin czy
mieszkaniec wsi, chcemy wiedzie, czy by to test niezaleny od czynnikw kulturowych.
Nie jestemy jednak dostatecznie wyrafinowani, by unikn cakowicie pewnych
rodzajw uprzedze, Pozwol sobie posuy si tu przykadem dotyczcym mojej
wasnej osoby. W rozdziale 3, omawiajc rnice indywidualne pod wzgldem
podatnoci na perswazj, stwierdziem, e kobiety s bardziej na ni podatne ni
mczyni. Stwierdzenie to jest oparte na wynikach dobrze znanych bada Irvinga Janisa

207

i Petera Fielda. Dokadna analiza tego eksperymentu wykazuje jednak, e jest on bardzo
niesprawiedliwy wzgldem kobiet, w taki sam niemal sposb, w jaki testy inteligencji s
niesprawiedliwe wobec mieszkacw wsi czy getta. Argumenty perswazyjne dotyczyy
takich tematw, jak obrona cywilna, badania nad rakiem, von Hindenburg itd. - a wic
tematw, ktrymi prawdopodobnie bardziej interesuj si i na ktrych lepiej si znaj
mczyni ni kobiety.
Uzyskane wyniki mog wic po prostu oznacza, e ludzie s bardziej podatni na
perswazj w tych sprawach, ktre ich nie obchodz lub na ktrych si nie znaj. Gdyby
kto przeprowadzi podobny eksperyment przy zastosowaniu tematw, na ktrych
kobiety na og znaj si lepiej, to s szanse, e mczyni okazaliby si bardziej podatni
na perswazj ni kobiety.
Ja sam nie wpadem na to. Zwrcia mi na to uwag (w sposb do zdecydowany)
kobieta - psycholog spoeczny. Nauka, jak mona wycign z tego przykadu, jest
nastpujca: gdy wychowujemy si w spoeczestwie penym uprzedze, czsto
akceptujemy te uprzedzenia bezkrytycznie. atwo jest uwierzy, e kobiety s
atwowierne, poniewa jest to stereotyp przyjty w spoeczestwie. Nie jestemy wic
skonni przypatrywa si krytycznie danym naukowym potwierdzajcym ten pogld
i, nie zdajc sobie z tego sprawy, wykorzystujemy te dane do naukowego potwierdzenia
naszego wasnego uprzedzenia.
Czynic krok dalej w tym kierunku, Daryl i Sandra Bemowie wysunli sugesti, e
uprzedzenie istniejce w naszym spoeczestwie w stosunku do kobiet jest przykadem
niewiadomej

ideologii

tj.

zbioru

przekona,

ktre

akceptujemy

implicite,

nie

uwiadamiajc ich sobie, poniewa nie moemy sobie nawet wyobrazi alternatywnej
koncepcji wiata. W naszej kulturze na przykad jestemy wychowani w taki sposb, e
nie potrafimy sobie nawet wyobrazi nastpujcej sytuacji: kobieta wychodzi rano z
domu, by pracowa jako fizyk lub jako operator dwigu, podczas gdy jej m zostaje
w mieszkaniu, odkurza podogi i zajmuje si dziemi. Gdybymy posyszeli o czym
takim, doszlibymy do wniosku, e z mem tym co nie w porzdku. Dlaczego?
Poniewa takiego podziau obowizkw nie uwaa si w naszym spoeczestwie za
208

realn alternatyw. Podobnie jak ryba nie zdaje sobie sprawy z tego, e jej rodowisko jest
mokre, rwnie i my nie zauwaamy nawet istnienia tej ideologii, gdy jest ona tak
bardzo rozpowszechniona.
Przypomnijmy sobie przytoczony w rozdziale 1 przykad, w ktrym maa Mary
dostaa na urodziny Zosi Gosposi (Komplet z wasn ma kuchenk): zanim
dziewczynka skoczya 9 lat, uwarunkowano j tak, by wiedziaa, e jej miejsce jest
w kuchni. Przeprowadzono to tak gruntownie, e ojciec Mary by przekonany, i
zainteresowanie

dziewczt

gospodarstwem

domowym

jest

zdeterminowane

genetycznie. Przykad ten nie jest tylko wytworem fantazji. Badania przeprowadzone
przez Ruth Hartley wskazuj, e ju w wieku 5 lat dzieci maj wyranie uksztatowany
pogld na to, jakie zachowanie jest odpowiednie dla mczyzn, a jakie dla kobiet. Ta
niewiadoma ideologia moe mie powane konsekwencje dla spoeczestwa. Na
przykad Jean Lipman-Blumen podaje, e ogromna wikszo kobiet, ktre we wczesnym
dziecistwie przyswoiy sobie tradycyjny pogld na sw rol zwizan z pci (miejsce
kobiety jest w domu), nie stara si uzyska wyszego wyksztacenia; natomiast te
kobiety, ktre przyswoiy sobie bardziej egalitarny pogld na role zwizane z pci, s
znacznie bardziej skonne aspirowa do wyszego poziomu wyksztacenia.

Przyczyny uprzedze
Jak przekonalimy si, jednym z czynnikw determinujcych uprzedzenia
u czowieka jest potrzeba uzasadniania wasnego postpowania. Na przykad w ostatnich
dwch rozdziaach wykazalimy, e jeli bylimy okrutni wobec jakiej osoby lub grupy
ludzi, to poniamy i deprecjonujemy t osob czy grup, aby usprawiedliwi nasze
wasne okruciestwa. Jeli potrafimy przekona samych siebie, e ludzie stanowicy jak
grup s bezwartociowi, gupi, niemoralni lub te niegodni miana czowieka, pomaga to
nam uchroni si od poczucia, e my jestemy niemoralni, czynic z nich niewolnikw,
209

pozbawiajc ich dostpu do dobrych szk lub mordujc. Moemy wwczas nadal
chodzi do kocioa i czu si dobrymi chrzecijanami, poniewa ten, kogo
skrzywdzilimy, nie by naszym blinim, takim samym jak my czowiekiem.
Rzeczywicie, jeli tylko posiadamy wystarczajce umiejtnoci, moemy nawet
przekona samych siebie, e barbarzyskie mordowanie kobiet i dzieci jest cnot
chrzecijask - jak to czynili niektrzy krzyowcy, gdy w drodze do Ziemi witej
wyrzynali europejskich ydw w imi Ksicia Pokoju. I znowu, jak ju przekonalimy si,
tego rodzaju usprawiedliwianie swych postpkw przyczynia si do intensyfikacji
pniejszej brutalnoci.
Oczywicie, oprcz potrzeby uzasadniania wasnego postpowania ludzie maj
take inne potrzeby. Na przykad istnieje potrzeba wadzy i potrzeba posiadania
odpowiedniej pozycji spoecznej. Tak wic czowiekowi stojcemu nisko w hierarchii
spoeczno-ekonomicznej moe by potrzebna obecno uciskanej grupy mniejszociowej,
aby mg odczuwa swoj wyszo wobec kogo. W kilku badaniach wykazano, e
mona dobrze przewidzie stopie uprzedzenia danej osoby gdy si wie, czy jej pozycja
spoeczna jest niska, czy te nawet si obnia. Bez wzgldu na to, czy chodzi
o uprzedzenie wzgldem Murzynw czy ydw, jeli status spoeczny danej osoby jest
niski lub obnia si, to zwykle jest ona bardziej uprzedzona ni osoba, ktrej pozycja
spoeczna jest wysoka lub podwysza si. Stwierdzono, e ludzie, ktrzy znajduj si
najniej w hierarchii pod wzgldem wyksztacenia, zarobkw i zawodu, nie tylko
wykazuj najwiksz antypati w stosunku do Murzynw, lecz take s najbardziej
skonni ucieka si do przemocy w celu niedopuszczenia do zniesienia segregacji rasowej
w szkolnictwie.
W zwizku z powyszymi wynikami bada nasuwaj si pewne interesujce
pytania. Czy ludzie o niskiej pozycji spoeczno-ekonomicznej i o niskim poziomie
wyksztacenia s bardziej uprzedzeni dlatego, e 1) potrzebuj kogo, wobec kogo
mogliby odczuwa wyszo, 2) najdotkliwiej odczuwaj rywalizacj o prac ze strony
czonkw grupy mniejszociowej, 3) s bardziej sfrustrowani ni wikszo ludzi i dlatego
bardziej agresywni, czy te 4) ich brak wyksztacenia zwiksza prawdopodobiestwo
210

przyjcia przez nich zbyt uproszczonego, opartego na stereotypach pogldu na wiat?


Trudno oddzieli od siebie te czynniki, lecz wydaje si, e kade z tych zjawisk
przyczynia si do powstania uprzedzenia. Istotnie, naley zdawa sobie spraw z tego, e
nie istnieje jaka jedna przyczyna uprzedzenia - jest ono zdeterminowane przez bardzo
wiele czynnikw. Przypatrzmy si gwnym determinantom uprzedzenia.
W tym rozdziale omwimy cztery podstawowe przyczyny uprzedzenia. S to:
1) ekonomiczna i polityczna rywalizacja bd konflikt, 2) przemieszczona agresja,
3) potrzeby osobowociowe oraz 4) konformizm w stosunku do istniejcych norm
spoecznych.
Powysze cztery przyczyny nie wykluczaj si nawzajem - wszystkie mog dziaa
rwnoczenie - lecz przydaoby si ustali, jak wana jest kada z przyczyn, gdy od tego,
co uwaamy za gwn przyczyn uprzedzenia, bdzie zalee dziaanie, jakie bdziemy
skonni zaleci w celu zredukowania tego uprzedzenia. Tak wic np. gdybym by
przekonany, e nietolerancja i fanatyzm s gboko zakorzenione w osobowoci ludzi, to
mgbym zaama rce z rozpaczy i doj do wniosku, e bez przeprowadzenia gbokiej
psychoterapii wikszo uprzedzonych ludzi pozostanie na zawsze uprzedzona. W takiej
sytuacji mgbym drwi z prb edukowania uprzedzenia przez eliminowanie rywalizacji
lub przeciwdziaanie naciskom konformizmu.
Rywalizacja ekonomiczna i polityczna. Uprzedzenie mona uwaa za wynik dziaania
czynnikw ekonomicznych i politycznych. Zgodnie z tym pogldem, jeli rodki
materialne s ograniczone, dominujca grupa moe stara si wyzyskiwa czy
dyskryminowa grup mniejszociow w celu uzyskania dla siebie jakich korzyci
materialnych. Postawy nacechowane uprzedzeniem nasilaj si zwykle wtedy, gdy czasy
s pene napicia i gdy istnieje konflikt spowodowany niezgodnoci celw ekonomicznych, politycznych lub ideologicznych. Tak wic istniej uprzedzenia midzy
robotnikami sezonowymi pochodzenia anglosaskiego i meksykaskiego w zwizku
z ograniczon iloci pracy, midzy Arabami i ydami - w zwizku ze sporami
terytorialnymi, midzy Poudniowcami i mieszkacami Pnocy - w zwizku z walk
o zniesienie niewolnictwa. Ekonomiczne korzyci pynce z dyskryminacji staj si a
211

nadto oczywiste, gdy zapoznamy si z dziaalnoci niektrych zwizkw zawodowych,


ktre nie przyjmuj na czonkw Murzynw i w ten sposb nie dopuszczaj ich do
wzgldnie dobrze patnych zawodw, znajdujcych si pod kontrol tych zwizkw. Na
przykad w przeprowadzonych badaniach stwierdzono, e w r. 1966 w kontrolowanej
przez zwizki nauce zawodu tylko 2,7 % uczniw byo Murzynami - przez poprzednich
10 lat nastpi w tej dziedzinie wzrost tylko o 1 %. Ponadto w poowie lat szedziesitych
Ministerstwo Pracy Stanw Zjednoczonych przeprowadzio badania w czterech duych
miastach, szukajc czonkw grup mniejszociowych, ktrzy byliby zatrudnieni jako
uczniowie u hydraulikw, monterw przewodw parowych, blacharzy, kamieniarzy,
tokarzy, malarzy, szklarzy oraz operatorw rnych urzdze technicznych. W czterech
miastach nie udao si im znale ani jednego Murzyna zatrudnionego w tym charakterze.
Najwyraniej niektrym ludziom opaca si podtrzymywanie uprzedzenia.
Wykazano take, e dyskryminacja, uprzedzenia i tendencja do posugiwania si
negatywnymi stereotypami nasilaj si gwatownie, gdy pracy jest mao i gdy wzrasta
rywalizacja o ni. Tak wic, w jednym ze swych wczesnych, klasycznych bada nad
uprzedzeniami w maym miasteczku przemysowym John Dollard udokumentowa fakt,
e chocia pocztkowo w miasteczku tym nie byo adnego dostrzegalnego uprzedzenia
przeciw Niemcom, to jednak pojawio si ono, gdy zaczo by trudno o prac.

Miejscowi biali, ktrzy przewanie cignli z pobliskich farm, przejawiali znaczn


bezporedni agresj w stosunku do przybyszw. Wypowiadano pogardliwe
i uwaczajce opinie na temat tych Niemcw, a miejscowi biali mieli wobec nich
przyjemne poczucie wyszoci (...) Gwnym elementem wyzwalajcym t agresj
przeciw Niemcom bya rywalizacja o prac i pozycj w miejscowych zakadach
wyrobw z drewna. Miejscowi biali czuli si wyranie wypierani z pracy przez grupy
przybyszw niemieckich i w przypadku nadejcia zych czasw mieli sposobno
obwinia Niemcw, ktrych obecno sprawiaa, e byo wicej ludzi rywalizujcych
o mniejsz liczb stanowisk pracy. Wydaje si, e nie byo tam adnego tradycyjnego
wzoru uprzedzenia przeciw Niemcom, chyba e za taki uzna si (zawsze obecn)
ogln podejrzliwo wobec czonkw wszelkich obcych grup.

212

Podobnie Amerykanie ywili niewiele negatywnych uczu (lub nie ywili ich wcale)
wobec chiskich imigrantw, ktrzy pracowali przy budowie transkontynentalnej linii
kolejowej w poowie XIX wieku. W tym czasie pracy byo pod dostatkiem, a owi
Chiczycy wykonywali cikie roboty za bardzo niewielk zapat. Uwaano ich
powszechnie za ludzi spokojnych, pracowitych i przestrzegajcych prawa. Jednake po
ukoczeniu tej budowy pracy byo mniej; w dodatku, gdy skoczya si wojna domowa,
na ten i tak ju pkajcy w szwach rynek pracy napyno wielu byych onierzy.
Natychmiast wystpio dramatyczne nasilenie negatywnych postaw wobec Chiczykw;
dotychczasowy stereotyp zmieni si na: przestpcy; podstpni, przebiegli
i gupi.
Ankieta przeprowadzona niedawno przez Orodek Badania Opinii Publicznej
(National Opinion Research Center) wykazaa, e nadal ywa jest wrd nas ta tendencja.
W roku 1971 najwiksze uprzedzenia przeciw Murzynom stwierdzono w tych grupach,
ktre w hierarchii spoeczno-ekonomicznej znajdoway si o jeden tylko szczebel wyej od
nich. Ponadto, tendencja ta wystpowaa najwyraniej wtedy, gdy istniaa silna
rywalizacja o prac midzy Murzynami a biaymi. Dane te zdaj si wskazywa, e
rywalizacja i konflikt rodz uprzedzenie. Rwnoczenie jednak interpretacja tych danych
nie jest cakowicie jednoznaczna, poniewa w niektrych przypadkach rywalizacja splata
si z innymi czynnikami, takimi jak poziom wyksztacenia i rodowisko rodzinne.
Aby ustali, czy rywalizacja sama przez si powoduje uprzedzenie, potrzebny jest
eksperyment. W jaki jednak sposb go przeprowadzi? No c, jeli konflikt i rywalizacja
prowadz do uprzedzenia, to powinno by moliwe wytworzenie uprzedzenia
w laboratorium. Mona tego dokona w prosty sposb, a mianowicie: 1) osoby z rnych
rodowisk przydzielamy losowo do jednej z dwch grup, 2) powodujemy, by grupy te
rniy si pod jakim dowolnym wzgldem, 3) stawiamy te grupy w sytuacji, w ktrej
rywalizuj one ze sob, oraz 4) szukamy dowodw uprzedzenia. Eksperyment taki
przeprowadzi Muzafer Sherif ze swymi wsppracownikami w naturalnym rodowisku
obozu skautw. Badanymi byli normalni, dobrze przystosowani 12-letni chopcy, ktrych
przydzielano losowo do jednej z dwch grup: Czerwonych Diabw bd Buldogw.
213

W kadej grupie uczono dzieci wspdziaania; gwnie przez organizowanie czynnoci,


w ktrych czonkowie danej grupy byli silnie nawzajem od siebie uzalenieni. Na
przykad, w ramach kadej grupy chopcy wspdziaali ze sob przy budowie
trampoliny na pywalni, przy przygotowywaniu posikw dla caej grupy, przy budowie
mostu linowego itd.
Po wytworzeniu w kadej grupie silnego poczucia spjnoci, stworzono warunki dla
powstania konfliktu. W tym celu badacze zorganizowali szereg zaj o charakterze
rywalizacyjnym, w ramach ktrych grupy te walczyy ze sob w takich grach, jak:
football, baseball i przeciganie liny. W celu zwikszenia napicia wyznaczano nagrody
dla zwyciskiej druyny. Wywoao to wrd uczestnikw pewn wzajemn wrogo
i niech, ktre przejawiay si w czasie rozgrywania tych gier. Ponadto, badacze
wymylili rne szataskie sposoby stwarzania sytuacji specjalnie tak zaplanowanych, by
zaostrzay konflikt midzy grupami. Zorganizowano np. przyjcie obozowe. Badacze
zaaranowali je w taki sposb, e Czerwone Diaby mogy przyby znacznie wczeniej
ni Buldogi. W dodatku poczstunek skada si z dwch bardzo rnicych si jakoci
rodzajw pokarmu: mniej wicej poowa jedzenia bya wiea, pocigajca i apetyczna;
druga poowa bya pognieciona, wygldaa brzydko i nieapetycznie. Zapewne z powodu
ju istniejcej oglnej rywalizacji, ci chopcy, ktrzy przybyli wczeniej, zagarnli
wikszo atrakcyjnych przeksek, pozostawiajc swym przeciwnikom tylko mniej
interesujce, mniej apetyczne, pogniecione i uszkodzone. Gdy Buldogi w kocu
przybyy na przyjcie i ujrzay, jak je urzdzono, ogarna tych chopcw atwa do
zrozumienia irytacja; byli tak zirytowani, e zaczli obrzuca grup krzywdzicieli do
niepochlebnymi epitetami. Poniewa Czerwone Diaby byy przekonane, e wziy to,
co si im naleao (kto pierwszy, ten lepszy), poczuy si uraone takim traktowaniem
i odpaciy si t sam monet. Od wyzwisk chopcy przeszli do obrzucania si
przekskami i w bardzo krtkim czasie doszo do rozruchw na du skal.
Po tym incydencie wyeliminowano gry rywalizacyjne i zainicjowano wiele
kontaktw towarzyskich midzy grupami. Gdy jednak wrogo zostaa raz wzbudzona,
nie mogo jej usun samo wyeliminowanie rywalizacji. W istocie, wrogo nadal si
214

wzmagaa, nawet gdy obie grupy zajmoway si tak niewinnymi czynnociami, jak
wsplne ogldanie filmw. W kocu badaczom udao si zredukowa wrogo. O tym,
jak tego dokonali, bdzie mowa w dalszej czci niniejszego rozdziau.

Koncepcja kozw ofiarnych. W poprzednim rozdziale stwierdzilimy, e agresja jest


powodowana po czci przez frustracj oraz inne nieprzyjemne czy przykre sytuacje,
takie jak bl czy nuda. W tym rozdziale przekonalimy si, e sfrustrowana jednostka
wykazuje siln tendencj do zaatakowania przyczyny swej frustracji. Czsto jednak
przyczyna frustracji danej osoby jest zbyt potna lub zbyt nieokrelona, by moliwy by
bezporedni odwet. Na przykad 6-letnie dziecko zostao upokorzone przez sw
nauczycielk - w jaki sposb moe si jej zrewanowa? Nauczycielka jest osob zbyt
potn. Jednake ta frustracja moe zwikszy prawdopodobiestwa, e dziecko dokona
aktu agresji przeciw mniej potnemu wiadkowi swego upokorzenia - nawet jeli
wiadek ten nie mia nic wsplnego z doznan przez dziecko przykroci. Na tej samej
zasadzie, w przypadku masowego bezrobocia, kogo ma zaatakowa sfrustrowany,
pozbawiony pracy robotnik - system ekonomiczny? System ten jest zbyt potny i zbyt
nieokrelony. Byoby wygodniej, gdyby mg znale co lub kogo mniej nieokrelonego
i bardziej konkretnego, kogo mgby obciy odpowiedzialnoci za swe bezrobocie.
Prezydenta? Jest on kim konkretnym, zgoda, lecz rwnie zbyt potnym, by mona go
byo zaatakowa bezkarnie.
Staroytni Izraelici mieli pewien obyczaj, o ktrym warto wspomnie w tym
kontekcie. W dniach pokuty kapan kad rce na gowie koza, recytujc jednoczenie
grzechy ludu. W ten sposb przenosi symbolicznie grzech i zo z ludzi na koza.
Nastpnie pozwalano kozu uciec na pustyni, a spoeczestwo zostawao oczyszczone
z grzechu. Zwierz to nazywano kozem ofiarnym. W naszych czasach terminem kozio
ofiarny okrela si kogo niewinnego i wzgldnie bezsilnego, kogo obarczono
odpowiedzialnoci za co, co nie byo jego win. Niestety, nie pozwala si mu uciec na
pustyni - zwykle natomiast spotykaj go okruciestwa, a nawet mier. Jeli wic kto
jest bezrobotny lub jeli inflacja pozbawia go oszczdnoci, to nie moe atwo wzi
215

odwetu na systemie ekonomicznym, lecz moe znale sobie koza ofiarnego.


W Niemczech faszystowskich takim kozem ofiarnym byli ydzi, na rolniczym Poudniu Murzyni. Ju do dawno temu Carl Hovland i Rabert Sears stwierdzili, e dla okresu od
roku 1882 do 1930 mogli na podstawie znajomoci ceny baweny w danym roku
przewidzie, ile w tym roku dokonano linczw na poudniu Stanw Zjednoczonych. Gdy
cena baweny spadaa, liczba linczw rosa. Krtko mwic, w czasie kryzysw
ekonomicznych ludzie prawdopodobnie przeywali bardzo wiele frustracji. Frustracje te,
jak si zdaje, powodoway wzrost liczby linczw i innych zbrodniczych aktw gwatu
i przemocy.
Trudno mie pewno, czy lincze te byy motywowane przez psychologiczne
aspekty frustracji, czy te po czci byy wynikiem tego rodzaju rywalizacji ekonomicznej,
ktry rozpatrywalimy uprzednio. Co si tyczy przeladowania ydw w faszystowskich
Niemczech, ta gorliwo, z jak faszyci starali si wytpi wszystkich czonkw
ydowskiej grupy etnicznej (bez wzgldu na ich pozycj ekonomiczn), przemawia
mocno za tym, e owo zjawisko nie byo wycznie natury ekonomicznej czy politycznej,
lecz miao (przynajmniej w czci) charakter psychologiczny. Pewniejszego materiau
dowodowego dostarczy dobrze kontrolowany eksperyment, przeprowadzony przez
Neala Millera i Richarda Bugelskiego. Badanych poproszono, aby okrelili swoje uczucia
w stosunku do rnych grup mniejszociowych. U niektrych osb wywoano nastpnie
frustracj, pozbawiajc je moliwoci obejrzenia filmu i dajc w zamian do rozwizania
szereg mudnych i trudnych testw; wreszcie poproszono te osoby, aeby ponownie
okreliy swe uczucia wzgldem tych samych grup mniejszociowych. Po frustrujcym
dowiadczeniu

badani

wykazali wiksz

tendencj

do podawania

odpowiedzi

wiadczcych o uprzedzeniach. W grupie kontrolnej, ktrej nie poddano frustrujcemu


dowiadczeniu, nie wystpia adna zmiana w uprzedzeniach.
Dodatkowe badania pomogy okreli jeszcze dokadniej natur tego zjawiska.
W jednym z eksperymentw Donald Weatherley podda badanych studentw silnej
frustracji. Niektrzy z tych studentw byli zdecydowanymi antysemitami, inni za - nie.
Badanych poproszono nastpnie, aby napisali opowiadania na podstawie pokazanych im
216

obrazkw. W przypadku niektrych badanych postaciom na tych obrazkach przypisano


ydowskie nazwiska; innym badanym nie podawano takich nazwisk. Oto najwaniejsze
z uzyskanych w tym eksperymencie wynikw: 1) po doznaniu frustracji badaniantysemici pisali opowiadania, w ktrych kierowali wicej agresji przeciw postaciom
ydw anieli studenci, ktrzy nie byli antysemitami; 2) nie byo adnej rnicy midzy
studentami-antysemitami i pozostaymi studentami, gdy postacie, o ktrych pisali, nie
byy zidentyfikowane jako ydzi. Krtko mwic, frustracja prowadzi do agresji
specyficznej - agresji przeciw komu, kogo nienawidzisz.
Tak wic wyania si nastpujcy oglny obraz zjawiska zwanego szukaniem kozw
ofiarnych: ludzie skonni s do przemieszczania agresji na grupy, ktre rzucaj si w oczy,
s wzgldnie bezsilne i od pocztku nie lubiane. Ponadto forma, jak przybiera
agresywno, zaley od tego, co dozwala lub aprobuje wasna grupa: lincze i pogromy nie
s czstymi wydarzeniami, o ile panujca kultura lub podkultura nie uznaje ich za
waciwe sposoby postpowania.

Osobowociowe przesanki uprzedze. Przemieszczanie agresji na kozy ofiarne stanowi,


by moe, skonno ludzk, lecz nie jest prawd, i wszyscy ludzie postpuj tak
w podobnym stopniu. Zidentyfikowalimy ju jedn z przyczyn uprzedzenia - pozycj
spoeczno-ekonomiczn. Przekonalimy si te, e ludzie, ktrzy nie lubi ydw; s
bardziej skonni do przemieszczania na nich wanie swej agresji ni ludzie, ktrzy nie
ywi do ydw niechci. Obecnie moemy uczyni nastpny krok. Zebrano materia
dowodowy przemawiajcy za koncepcj, zgodnie z ktr istniej rnice indywidualne
pod wzgldem oglnej skonnoci do nienawici. Innymi sowy, istniej ludzie, ktrzy s
predysponowani do tego, aby by uprzedzonymi, nie tylko wskutek bezporednich
wpyww zewntrznych, lecz take dlatego, e s takimi, a nie innymi ludmi. Theodor
Adorno i jego wsppracownicy okrelaj tych ludzi jako posiadajcych osobowo
autorytarn. Zasadniczo, osoba autorytarna posiada nastpujce cechy: zazwyczaj ma
sztywne pogldy, uznaje konwencjonalne wartoci, nie toleruje saboci (ani u siebie, ani
u innych), przejawia siln skonno do karania, jest podejrzliwa i wreszcie ma niezwyky
217

respekt dla wadzy. Do mierzenia autorytarnoci stosuje si narzdzie (zwane skal F),
ktre pozwala okreli, w jakim stopniu dana osoba zgadza si lub nie zgadza z takimi
twierdzeniami, jak ponisze:

1. Zbrodnie seksualne, takie jak gwat i napastowanie dzieci, zasuguj na co wicej


ni tylko kara wizienia; tacy przestpcy powinni by chostani publicznie lub poddawani
jeszcze gorszej karze.
2. Wikszo ludzi nie zdaje sobie sprawy, jak wielki wpyw na nasze ycie maj
spiski knute w tajemnych miejscach.
3. Posuszestwo i szacunek dla wadzy - oto najwaniejsze cnoty, jakich powinno
si uczy dzieci.

Zgadzanie si w duym stopniu z takimi twierdzeniami jest oznak autorytarnoci.


Zasadniczy rezultat, jaki uzyskano w badaniach, jest nastpujcy: ludzie w wysokim
stopniu autorytarni nie ywi po prostu antypatii do ydw, czy do Murzynw, lecz
wykazuj

konsekwentnie

bardzo

silne

uprzedzenia

wobec

wszelkich

grup

mniejszociowych.
Przeprowadzajc intensywne wywiady kliniczne z ludmi uzyskujcymi wysokie
i niskie wyniki w skali F, Adorno i jego wsppracownicy wykryli, e ten zesp postaw
i wartoci ma swe rda we wczesnych dowiadczeniach dziecka w rodzinach, w ktrych
rodzice utrzymywali surow dyscyplin, stosujc szorstkie i wywoujce poczucie
zagroenia metody wychowawcze. Ponadto, osoby uzyskujce wysokie wyniki w skali F
maj czsto rodzicw, ktrzy stosowali grob cofnicia swej mioci jako gwny sposb
nakaniania do posuszestwa. Oglnie biorc, osoba autorytarna jest zwykle jako dziecko
w duym stopniu pozbawiona poczucia bezpieczestwa i bardzo zalena od swych
rodzicw, boi si ich i odczuwa wobec nich niewiadom wrogo. Takie poczenie
stwarza warunki dla uksztatowania si osoby dorosej o duej skonnoci do gniewu,
ktry

powodu

strachu

braku

poczucia

bezpieczestwa

przybiera

posta

przemieszczonej agresji przeciw grupom nie dysponujcym si, podczas gdy osoba ta
218

zachowuje zewntrzny szacunek dla wadzy.


Chocia badania nad osobowoci autorytarn przyczyniy si do poznania
moliwego mechanizmu uprzedzenia, to jednak trzeba podkreli, e wikszo danych
ma charakter korelacyjny: tzn. wiemy tylko, e dwa czynniki s ze sob zwizane - nie
moemy by jednak pewni, ktry z nich jest przyczyn, a ktry skutkiem. Wemy jako
przykad korelacj midzy wynikiem danej osoby w skali F a specyficznymi metodami
socjalizacji, jakie stosowano wobec tej osoby, gdy bya dzieckiem. Chocia jest prawd, e
osoby autorytarne i w wysokim stopniu uprzedzone miay na og rodzicw, ktrzy byli
szorstcy i posugiwali si warunkow mioci, jako metod socjalizacji, to jednak nie
musi by prawd, i wanie to spowodowao, e wyrosy one na ludzi uprzedzonych.
Okazuje si, e rodzice tych osb sami na og s w wysokim stopniu uprzedzeni
w stosunku do grup mniejszociowych. Wobec tego istnieje moliwo, e u niektrych
ludzi przyczyn powstania uprzedzenia jest konformizm, a mianowicie proces
identyfikacji, rozpatrywany przez nas w rozdziale 2. A wic moe by prawd, e swoje
przekonania dotyczce mniejszoci dziecko wiadomie przejmuje od rodzicw, poniewa
identyfikuje si z nimi. Jest to wyjanienie cakiem odmienne i o wiele prostsze od tego,
jakie zaproponowali Adorno i jego wsppracownicy, ktrzy zakadaj niewiadom
wrogo dziecka wobec rodzicw i wyparty strach przed nimi.
Nie chc przez to powiedzie, e u niektrych ludzi uprzedzenie nie jest wcale
gboko zakorzenione w niewiadomych konfliktach okresu dziecistwa. Pragn raczej
zasugerowa, e wielu ludzi mogo wyuczy si najrozmaitszych uprzedze na kolanach
mamy i taty. Co wicej, niektrzy ludzie mog ulega uprzedzeniom, ktre s
ograniczone i specyficzne, stosowanie do norm obowizujcych w ich podkulturze.
Zapoznajmy si bliej ze zjawiskiem uprzedzenia jako pewn postaci konformizmu.

Uprzedzenie jako forma konformizmu. Wielokrotnie stwierdzono, e w Stanach


Zjednoczonych uprzedzenie przeciw Murzynom jest wiksze na Poudniu ni na Pnocy.
Czsto przejawia si to w bardziej wrogich postawach wobec integracji rasowej. Na
przykad w r. 1942 tylko 4% wszystkich Poudniowcw opowiadao si za zniesieniem
219

segregacji w rodkach komunikacji, podczas gdy wrd mieszkacw Pnocy byo 56%
zwolennikw tego posunicia. Dlaczego? Czy przyczyn bya rywalizacja ekonomiczna?
Prawdopodobnie nie; w tych spoecznociach Poudnia, w ktrych rywalizacja
ekonomiczna jest niewielka, uprzedzenie wobec Murzynw jest nawet wiksze ni
w spoecznociach Pnocy, w ktrych istnieje dua rywalizacja ekonomiczna. Czy na
Poudniu jest stosunkowo wicej osb autorytarnych ni na Pnocy? Nie. Thomas
Pettigrew, ktry stosowa szeroko skal F w badaniach prowadzonych na Pnocy i na
Poudniu, stwierdzi, e wyniki uzyskiwane przez Poudniowcw i przez mieszkacw
Pnocy byy mniej wicej jednakowe. Ponadto, chocia na Poudniu ludzie s bardziej
uprzedzeni wobec Murzynw, to przy tym mniej uprzedzeni wobec ydw ni og ludzi
w Stanach; uprzedzona osobowo powinna by uprzedzona wobec wszystkich Poudniowiec za nie jest taki. Jak wic wytumaczy niech do Murzynw, istniejc na
Poudniu? Moe ona wynika z przyczyn historycznych: Murzyni byli niewolnikami,
Wojna Domowa toczya si o zniesienie niewolnictwa, itd. Mogo to stworzy klimat
sprzyjajcy wikszemu uprzedzeniu. Co jednak podtrzymuje ten klimat? Nieco
wskazwek dostarczaj pewne do dziwne formy segregacji rasowej, ktre mona
zaobserwowa na Poudniu. Powinien tu wystarczy jeden przykad, dotyczcy grupy
grnikw pracujcych w kopalni wgla w maym grniczym miasteczku zachodniej
Wirginii: owi grnicy biali i Murzyni stworzyli pewien wzorzec wspycia, ktry polega
na cakowitej i kompletnej integracji, gdy byli pod ziemi, oraz na cakowitej i kompletnej
segregacji, gdy znajdowali si na powierzchni. Jak mona wytumaczy t niekonsekwencj? Jeli naprawd nie cierpisz kogo, to chcesz trzyma si z dala od niego dlaczego miaby kolegowa si z nim pod ziemi, a unika go na powierzchni?
Pettigrew sugeruje, e wyjanieniem dla tych zjawisk moe by konformizm.
W opisanym przypadku ludzie po prostu dostosowuj si do norm istniejcych w ich
spoecznoci (na powierzchni). Wydarzenia historyczne stworzyy na Poudniu warunki
dla wikszego uprzedzenia przeciw Murzynom, lecz to konformizm podtrzymuje jego
trwanie. Istotnie, Pettigrew sdzi, e chocia cz uprzedze wynika z rywalizacji
ekonomicznej, z frustracji i z potrzeb osobowociowych, to jednak najwicej
220

uprzedzonych zachowa jest funkcj niewolniczego konformizmu wobec norm


spoecznych.
Jak moemy si upewni, e to konformizm jest przyczyn uprzedze? Jednym ze
sposobw bdzie ustalenie zwizku midzy uprzedzeniem danej osoby a oglnym
wzorcem jej konformizmu. Na przykad w badaniach nad napiciami midzyrasowymi
w Afryce Poudniowej wykazano, e te osoby, ktre byy najbardziej skonne do
stosowania si do najrozmaitszych norm spoecznych, wykazyway take wiksze
uprzedzenie wobec Murzynw. Innymi sowy, jeli konformici s bardziej uprzedzeni,
sugeruje to, e uprzedzenie moe by po prostu jeszcze jedn norm, do ktrej ludzie si
stosuj. Inny sposb okrelenia roli konformizmu polega na ustaleniu, co si dzieje
z uprzedzeniem danej osoby, gdy przenosi si ona do innego regionu kraju. Jeli
konformizm jest czynnikiem wpywajcym na uprzedzenie, to oczekiwalibymy, e
u ludzi wystpi wyrany wzrost uprzedzenia, gdy przeprowadz si do regionw,
w ktrych dana norma jest nacechowana wikszym uprzedzeniem, a wyrany spadek
uprzedzenia, gdy bd pod wpywem normy w mniejszym stopniu cechujcej si
uprzedzeniami. I tak si wanie dzieje. W jednym z bada Jeanne Watson stwierdzia, e
ludzie, ktrzy niedawno przenieli si do Nowego Jorku i zaczli styka si bezporednio
z osobami o nastawieniu antysemickim, sami przyjli postawy bardziej antysemickie.
W innym badaniu Pettigrew stwierdzi, e gdy mieszkacy Poudnia wstpili do wojska
i zetknli si ze zbiorem norm spoecznych o mniej dyskryminacyjnym charakterze, stali
si mniej uprzedzeni wobec Murzynw.
Nacisk skaniajcy do konformizmu moe by stosunkowo jawny, jak w eksperymencie Ascha. Z drugiej strony, konformizm wzgldem normy nacechowanej
uprzedzeniem moe po prostu wynika z braku dostpu da cisych danych i z przewagi
bdnej informacji. W takiej sytuacji ludzie mog przyswaja sobie negatywne postawy na
podstawie zasyszanych wieci czy pogosek. W literaturze nie brak przykadw takiego
posugiwania si stereotypami. Wemy np. pod uwag yda maltaskiego (The Jew of
Malta) Christophera Marlowea czy Kupca weneckiego Williama Szekspira. W kadym tych
dzie yd jest przedstawiony jako podstpny, chciwy, krwioerczy i paszczcy si tchrz.
221

Mielibymy moe ochot wycign std wniosek, e Marlowe i Szekspir mieli jakie
przykre dowiadczenia z niecnymi ydami, ktre skoniy ich o stworzenia tych ostrych
i niepochlebnych portretw - gdyby nie jeden fakt: ydzi zostali wypdzeni z Anglii
mniej wicej 300 lat przed powstaniem tych dzie. Tak wic wydaje si, e jedyn rzecz,
z jak zetknli si Marlowe i Szekspir, by utrzymujcy si dugo stereotyp. Niestety, ich
dziea nie tylko s odzwierciedleniem tego stereotypu, lecz take przyczyniy si
niewtpliwie do jego utrwalenia.
Nietolerancyjne

postawy

mog

te

by

pielgnowane

rozmylnie

przez

nietolerancyjne spoeczestwo. Na przykad pewien badacz przeprowadza wywiady


z biaymi obywatelami Afryki Poudniowej, starajc si znale powody ich negatywnych
postaw wobec Murzynw. Stwierdzi on, i typowy biay mieszkaniec Poudniowej
Afryki by przekonany, e ogromn wikszo przestpstw popeniaj Murzyni. Byo to
niezgodne z prawd. Jak powstao to bdne mniemanie? Ludzie ci podawali, e widuj
bardzo wielu czarnych winiw, nie widzieli natomiast adnego biaego winia. Czy
nie jest to dowodem, e skazano za przestpstwa wicej Murzynw ni biaych? Nie.
W tym przypadku byo to jedynie odbiciem faktu, e regulamin zabrania biaym
winiom pracowa w miejscach publicznych! Krtko mwic, spoeczestwo moe
stwarza uprzedzone przekonania poprzez swoje prawa lub zwyczaje. W naszym
wasnym, amerykaskim spoeczestwie do niedawna gazety podaway na og ras
przestpcy lub podejrzanego, jeli nie by on biaym, lecz nigdy nie troszczyy si
o podanie rasy zoczycy, jeli zdarzyo si, e by nim czowiek biay. Niewtpliwie,
przyczynio si to do wytworzenia znieksztaconego obrazu liczby przestpstw
popenianych przez kolorowych.
Do niedawna rwnie rzadko mona byo zobaczy czarn twarz w telewizji
w jakiej niestereotypowej roli lub w reklamach handlowych. Stwarzao to zudzenie, e
Murzyni s mao wanymi czonkami naszego spoeczestwa - ludmi, ktrzy nie
uywaj aspiryny ani kremu do golenia, ktrzy nie maj prawdziwych problemw ani nie
przeywaj prawdziwych wzrusze. Ponadto, jeli udzia Murzynw ogranicza si do
stereotypowych rl, takich jak postacie w suchowisku Amos i Andy czy te piosenkarz
222

piewajcy i taczcy w widowisku rewiowym - wzmacnia to tylko stereotyp, e Murzyni


s gupi, niezaradni, leniwi i e maj wrodzone poczucie rytmu.
W ostatnich kilku latach coraz czciej pojawiaj si na ekranach telewizorw czarni
sportowcy; skonny bybym przypuszcza, e biali mieszkacy maych miasteczek
w wiejskich okrgach Pnocy, nie majcy wiele bezporednich kontaktw z Murzynami,
byliby zdziwieni, dowiedziawszy si, e naprawd istniej Murzyni, ktrzy nie potrafi
przebiec 100 jardw w czasie krtszym ni 10 sekund!
Jak si przekonalimy, postawy nacechowane uprzedzeniem mog ulec zmianie.
Moe to nastpi wtedy, gdy dana osoba zaczyna si styka z odmiennymi normami
spoecznymi - na przykad gdy przenosi si do bardziej liberalnej czci kraju i by moe
zaczyna identyfikowa si z ludmi, ktrzy maj mniej uprzedzone pogldy. Jednake
zmiany takie s udziaem stosunkowo niewielu ludzi. Czy jest moliwe zredukowanie
uprzedze na wielk skal?

Ustawy mog wpyn


na zmian obyczajw
W roku 1954 Sd Najwyszy Stanw Zjednoczonych orzek, e szkoy oddzielne,
lecz rwne s - jak wynika z samego okrelenia - nierwne. Wedug sw Prezesa Sdu
Najwyszego, Earla Warrena, gdy dzieci murzyskie oddziela si od biaych jedynie
z powodu ich rasy, to fakt ten wytwarza w nich poczucie niszoci pod wzgldem
pozycji w spoeczestwie, co moe wpyn na ich serca i umysy w taki sposb, e nie
jest prawdopodobne, aby mona to byo kiedykolwiek odrobi. Chocia nie cakiem
zdawalimy sobie z tego spraw, decyzja ta wczya nasz nard w jeden z najbardziej
ekscytujcych,

zakrojonych na

wielk skal eksperymentw

spoecznych,

jakie

kiedykolwiek przeprowadzono.
Po tej historycznej decyzji wielu ludzi przeciwnych integracji szk uzasadniao

223

swoje stanowisko wzgldami humanitarnymi. Przepowiadali oni masakr, jeli bdzie


si forsowa przemieszanie ras w szkoach. Argumentowali, e nie mona w drodze
ustawy zmieni moralnoci - co miao znaczy, e chocia mona zmusi ludzi, by
uczszczali do tej samej szkoy, to jednak nie mona ich zmusi, by lubili si i szanowali
wzajemnie byo to echem pogldw wybitnego socjologa, Williama Grahama Sumnera,
ktry wiele lat wczeniej stwierdzi, e ustawy nie zmieni obyczajw. Domagali si
oni, aby zniesienie segregacji rasowej odoy, dopki nie uda si zmieni postaw.
Oczywicie, psychologowie spoeczni byli wwczas przekonani, e aby zmieni
zachowanie, trzeba zmieni postawy. Jeliby wic udao si sprawi, aby nietolerancyjni
doroli stali si mniej uprzedzeni wobec Murzynw, to bez wahania pozwol oni swoim
dzieciom uczszcza do szkoy razem z czarnymi dziemi. Liczni reprezentanci nauk
spoecznych (chocia powinni mie wicej rozumu) byli stosunkowo pewni, e potrafi
zmieni nietolerancyjne postawy, przeprowadzajc kampanie informacyjne. Zastosowali
oni tzw. 16-milimetrow metod redukcji uprzedze: jeli uprzedzeni ludzie s
przekonani, e Murzyni s niezaradni i leniwi, to trzeba tylko pokaza im film
przedstawiajcy Murzynw jako pracowitych, porzdnych ludzi. Metoda ta jest oparta na
idei, e dezinformacj mona zwalczy informacj. Jeli Szekspir pod wpywem
faszywych informacji o ydach sdzi, e ydzi s podstpnymi pijawkami, to
powiedzmy mu prawd, a jego uprzedzenie zniknie. Jeli biay obywatel Poudniowej
Afryki jest przekonany, e Murzyni popeniaj wikszo przestpstw, to pokamy mu
biaych winiw, a zmieni swoje przekonania. Niestety, nie jest to takie proste.
Niezalenie od tego, czy uprzedzenie jest w gwnej mierze wynikiem konfliktu
ekonomicznego, konformizmu wobec norm spoecznych czy te gboko zakorzenionych
potrzeb osobowociowych, nieatwo je zmieni za pomoc kampanii informacyjnej.
W cigu lat wikszo ludzi zaangaowaa si gboko w swe uprzedzone zachowanie.
Uksztatowa w sobie liberaln postaw wobec Murzynw, gdy wszyscy twoi przyjaciele
i wsppracownicy s nadal uprzedzeni - nie jest to atwe zadanie. Same filmy nie mog
zmieni sposobu mylenia i sposobu zachowania, ktre utrzymyway si latami.
Czytelnik tej ksiki wie ju, e tam, gdzie wchodz w gr wane sprawy, kampanie
224

informacyjne zawodz, poniewa ludzie nie s skonni siedzie spokojnie i wchania


informacje, ktre s w dysonansie z ich przekonaniami. Na przykad Paul Lazarsfeld
pisze o serii audycji radiowych nadawanych na pocztku lat czterdziestych, ktre to
audycje miay zredukowa uprzedzenia etniczne przez podawanie informacji o rnych
grupach etnicznych w sposb ciepy i przychylny. Jeden program by powicony
Amerykanom pochodzenia polskiego, drugi - Amerykanom pochodzenia woskiego itd.
Kto sucha tych programw? Wikszo suchaczy programu o Amerykanach
pochodzenia polskiego stanowili Amerykanie pochodzenia polskiego. A zgadnij, kto
stanowi wikszo wrd suchaczy programu o Amerykanach pochodzenia woskiego?
Dobrze, zgade. Ponadto, jak przekonalimy si, jeli zmusi si ludzi do suchania
informacji, z ktrymi si nie zgadzaj, to bd je odrzuca, znieksztaca lub ignorowa
w bardzo podobny sposb, jak pan X, ktry zachowywa sw negatywn postaw wobec
ydw wbrew kampanii informacyjnej pana Y, i jak studenci z Dartmouth i Princeton,
ktrzy znieksztacali informacje zawarte w obejrzanym przez siebie filmie o meczu piki
nonej. U wikszoci ludzi uprzedzenie jest zbyt gboko zakorzenione w ich wasnym
systemie przekona, zbyt zgodne z ich codziennym zachowaniem, a take zbyt mocno
podtrzymywane przez osoby z ich otoczenia, by mona je byo zmieni za pomoc
ksiki, filmu czy audycji radiowej.

Skutki kontaktowania si na zasadzie rwnej pozycji. Chocia zmiana postawy powoduje


zmian w zachowaniu, to jednak - jak widzielimy - czsto trudno jest zmieni postawy
poprzez uczenie. Istnieje jednak pewna zaleno, o ktrej psychologowie spoeczni
wiedz od dawna, lecz ktr dopiero niedawno zaczli rozumie: mianowicie, zmiany
w zachowaniu mog powodowa zmian postaw. Oto najprostszy argument. Gdyby
mona byo sprawi, aby biali i Murzyni kontaktowali si ze sob bezporednio; to
wwczas jednostki uprzedzone zetknyby si z rzeczywistoci w drodze wasnego
dowiadczenia, a nie tylko ze stereotypem; w kocu doprowadzioby to do lepszego
poznania i zrozumienia. Kontakty te musz, oczywicie, zachodzi w sytuacji, w ktrej
biali i Murzyni maj rwn pozycj; wielu biaych miao mnstwo kontaktw
225

z Murzynami, lecz zazwyczaj byy to sytuacje, w ktrych Murzyni penili podrzdne role,
np. niewolnikw, portierw, pomywaczy, czycibutw, personelu pralni czy suby
domowej. Kontakty tego rodzaju przyczyniaj si tylko do wzmocnienia u biaych
istniejcego stereotypu i w ten sposb zwikszaj ich uprzedzenie do Murzynw.
Przyczyniaj si one take do spotgowania urazy i gniewu u Murzynw. Do niedawna
kontakty na zasadzie rwnej pozycji byy rzadkie ze wzgldu na brak rwnoci
w owiacie i w pracy zawodowej, jak rwnie z powodu segregacji w miejscu
zamieszkania. Decyzja Sdu Najwyszego z r. 1954 zmienia to wszystko.
Nawet jednak przed r. 1954 zdarzay si niekiedy pojedyncze przypadki integracji na
zasadach rwnej pozycji. Skutki takiej integracji potwierdzay na og koncepcj, e
zmiana zachowania powoduje zmian postawy. W pewnym typowym badaniu Morton
Deutsch i Mary Ellen Collins analizowali postawy biaych wobec Murzynw
w komunalnych osiedlach mieszkaniowych. Mianowicie, w pewnym osiedlu rodzinom
biaym i murzyskim przydzielono mieszkania zgodnie z zasad segregacji, a wic
wyznaczono im oddzielne budynki w tym samym osiedlu. W innym osiedlu
wprowadzono integracj rasow - rodzinom biaym i murzyskim przydzielano
mieszkania w tym samym budynku. U mieszkacw osiedla zintegrowanego nastpia
(jak wynikao z ich wypowiedzi) wiksza pozytywna zmiana postaw wobec Murzynw
ni u mieszkacw osiedla podzielonego. Z danych tych wynikaoby, e ustawy mog
zmieni obyczaje, e mona w drodze ustawodawczej zmieni moralno - oczywicie, nie
bezporednio, lecz za porednictwem kontaktw, utrzymywanych na zasadzie rwnej
pozycji obu stron. Zdaje si nie ulega wtpliwoci, e jeli rne grupy rasowe bd si
styka ze sob na zasadzie rwnoci swej pozycji, to bd miay szanse lepszego poznania
si. Moe to przyczyni si do wzrostu wzajemnego zrozumienia i spowodowa
zmniejszenie napicia, jeli wszystkie inne czynniki pozostan bez zmiany*.

Porednie efekty zniesienia segregacji. Dopiero znacznie pniej psychologowie


spoeczni wpadli na myl, e zniesienie segregacji moe wpyn na system wartoci
nawet tych ludzi, ktrzy nie maj okazji zetkn si bezporednio z grupami
226

mniejszociowymi. Moe to nastpi dziki dziaaniu mechanizmu, o ktrym


wspomnielimy w rozdziale 4, mwic o psychologicznych efektach nieuchronnoci.
Mianowicie, jeli wiem, e ty i ja bdziemy nieuchronnie pozostawa ze sob w cisym
kontakcie, a ja nie lubi ciebie, to bd odczuwa dysonans. W celu zredukowania tego
dysonansu bd si stara przekona samego siebie, e nie jeste taki zy, jak uprzednio
mylaem, nastawi si na wyszukiwanie w tobie cech dodatnich i bd si stara
ignorowa twoje ujemne cechy lub przywizywa do nich jak najmniejsze znaczenie. Tak
wic sam fakt, i wiem, e musz w pewnych sprawach pozostawa z tob w cisym
kontakcie, zmusi mnie do zmiany moich nacechowanych uprzedzeniem postaw wobec
ciebie, o ile wszystkie inne czynniki pozostan bez zmiany. Eksperymenty laboratoryjne
potwierdziy to przewidywanie: np. dzieci, ktre byy przekonane, e nieuchronnie bd
musiay je nie lubian uprzednio jarzyn, zaczy przekonywa same siebie, e jarzyna
ta nie jest taka za.

* Naley zwrci uwag na fakt, e badania wspomniane w niniejszym paragrafie


przeprowadzono w komunalnych osiedlach mieszkaniowych, nie za w dzielnicy domw
prywatnych. Jest to czynnik o decydujcym znaczeniu, o ktrym bdzie mowa za chwil
(przyp. autora).

Podobnie studentki, ktre wiedziay, e bd musiay omawia swe intymne sprawy


z dziewczyn majc rne, i dodatnie, i ujemne cechy, poczuy wielk sympati do tej
nigdy przedtem nie widzianej dziewczyny; zjawisko to nie wystpio, jeli u studentek nie
wywoano oczekiwania, e bd w przyszoci musiay dyskutowa na intymne tematy
z t wanie dziewczyn.
Niewtpliwie, daleka jest droga od miski jarzyn do stosunkw midzy Murzynami
a biaymi. Niewielu psychologw spoecznych jest tak naiwnych, by sdzi, e
nietolerancj rasow, ktra jest gboko zakorzeniona, mona wyeliminowa w ten
sposb, e ludzie bd redukowa swj dysonans, godzc si z tym, co uwaaj za
nieuniknione. Ze swej strony skonny bybym sugerowa, e w idealnych warunkach

227

mechanizm ten moe spowodowa osabienie wrogich uczu u wikszoci jednostek. Za


chwil opowiem, co rozumiem przez idealne warunki; najpierw jednak sprbuj
przyoblec troch w ciao ten teoretyczny szkielet. W jaki sposb mgby przebiega proces
redukcji dysonansu?
Wyobramy sobie 45-letniego biaego Poudniowca, ktrego 16-letnia crka
uczszcza do szkoy wycznie dla biaych w ktrym z dalekich poudniowych
Stanw. Zamy, e ma on negatywn postaw wobec Murzynw, wynikajc po czci
z przekonania, e Murzyni s niezaradni i leniwi, a czarni mczyni s zanadto
pobudliwi

seksualnie

potencjalnymi

gwacicielami.

Nagle

Ministerstwo

Sprawiedliwoci wydaje dekret i od najbliszej jesieni jasnowosa, dojrzaa ju crka


owego Poudniowca musi i do zintegrowanej szkoy. Wszyscy urzdnicy stanowi
i lokalni, chocia moe nie zachwyceni tym pomysem, wyranie daj do zrozumienia, e
nic nie mona zrobi, aby do tego nie dopuci - prawo jest prawem i trzeba go
przestrzega. Ojciec mgby, oczywicie, nie pozwoli crce na kontynuowanie edukacji
lub te wysa j do kosztownej szkoy prywatnej. Jednake jedno z tych rozwiza jest
zbyt drastyczne, drugie za zbyt kosztowne. Wobec tego ojciec rozstrzyga, e musi posa
crk do szkoy zintegrowanej. Ale wwczas wiadomo, e jego jasnowosa moda
creczka musi nieuchronnie chodzi do szkoy razem z Murzynami, jest w dysonansie
z przekonaniem, e Murzyni s niezaradnymi gwacicielami. C wic czyni? Sdz, e
zacznie rewidowa swe przekonania dotyczce Murzynw. Czy naprawd s oni a tak
niezaradni? Czy naprawd wcz si dookoa, gwacc ludzi? Moe spojrze teraz na
Murzynw inaczej - tym razem z siln skonnoci do szukania w nich dobrych cech, nie
za do wymylania lub wyolbrzymiania cech zych, nie akceptowanych. Skonny bybym
przypuszcza, e nim nadejdzie wrzesie, jego postawa wobec Murzynw zmieni si
w kierunku pozytywnym. Oczywicie, analiza ta jest rwnie ogromnie uproszczona.
Spjrzmy jednak, jak przewag ma ten proces nad kampani informacyjn: zosta
uruchomiony mechanizm, ktry motywuje dan jednostk do zmiany jej negatywnego
stereotypu w odniesieniu do Murzynw.
Analiza ta dobitnie sugeruje, e pewien rodzaj polityki pastwowej byby
228

potencjalnie najbardziej korzystny dla spoeczestwa amerykaskiego - a mianowicie taka


polityka, ktra stanowi dokadne przeciwiestwo polityki oglnie zalecanej. Jak
wspomniaem uprzednio, po decyzji Sdu Najwyszego z r. 1954 panowao oglne
przekonanie,

integracja

musi

postpowa

powoli.

Wikszo

urzdnikw

pastwowych i wielu uczonych reprezentujcych nauki spoeczne byo przekonanych, e


w celu osignicia harmonijnych stosunkw midzy rasami naley odoy integracj
dopty, dopki w drodze reedukacji nie uda si zagodzi ludzkich uprzedze. Krtko
mwic, w r. 1954 sdzono powszechnie, e zachowanie (integracja) musi nastpowa po
zmianach w sferze poznawczej. Moja analiza sugeruje natomiast, e najlepszym sposobem
osignicia

kocu

harmonii

midzy

rasami

byoby

wprowadzenie

zmiany

w zachowaniu. Ponadto, co najwaniejsze, im wczeniej ludzie uwiadomi sobie, e


integracja jest nieunikniona, tym wczeniej ich uprzedzone postawy zaczn si zmienia.
Z drugiej strony, proces ten moe by (i by) sabotowany przez urzdnikw
pastwowych, podtrzymujcych pogld, e ustaw o integracji mona bdzie obej lub
opni jej realizacj. Przyczynia si to do wytworzenia zudzenia, e zdarzenie to nie jest
nieuchronne. W takich okolicznociach zmiana postawy nie nastpi; rezultatem bdzie
jeszcze wiksze zamieszanie i dysharmonia. Wrmy do naszego przykadu: jeli ojciec
jasnowosej creczki dojdzie do wniosku (pod wpywem wypowiedzi i sposobu
postpowania

gubernatora,

burmistrza,

naczelnika

inspektoratu

szkolnego

lub

miejscowego szeryfa), e istnieje jaki sposb niedopuszczenia do integracji, to oczywicie


nie bdzie odczuwa adnej potrzeby zrewidowania swych negatywnych przekona
dotyczcych Murzynw. Moe to go doprowadzi do gwatownego przeciwstawiania si
integracji.
Zgodny z powyszym rozumowaniem jest fakt, e w miar postpw integracji,
postawy wobec niej byy coraz bardziej przychylne: w 1942 r. tylko 30% biaych w Stanach
Zjednoczonych opowiadao si za szkoami bez segregacji rasowej; w r. 1956 liczba ta
wzrosa do 49%; wreszcie w r. 1970, gdy stawao si coraz bardziej oczywiste, e
integracja rasowa w szkoach jest nieunikniona, opowiedziao si za ni ponad 75% biaej
ludnoci. Zmiany, jakie zaszy w tym czasie na Poudniu, byy jeszcze powaniejsze:
229

w r. 1942 tylko 2% biaych byo zwolennikami szk zintegrowanych; w r. 1956, gdy


wikszo Poudniowcw wierzya jeszcze, e ustaw t bdzie mona obej, tylko 14%
opowiadao si za integracj; ale w r. 1970, gdy integracja trwaa nadal, prawie 50% biaej
ludnoci na Poudniu byo jej zwolennikami. Oczywicie, fakty te nie dowodz, e ludzie
zmieniaj swe postawy wobec integracji w szkoach z tego powodu, i godz si z tym, co
nieuniknione - lecz wniosek taki jest bardzo przekonywajcy.
Thomas Pettigrew, przeprowadziwszy dokadn analiz przebiegu i skutkw
znoszenia segregacji rasowej w szkoach, wysun pytanie, dlaczego akty przemocy
wystpiy w trakcie znoszenia segregacji w takich miejscowociach, jak Little Rock
i Clinton, a nie wystpiy w innych, takich jak Norfolk czy Winston-Salem. Jego konkluzja,
ktra dostarcza dalszego poparcia dla naszego rozumowania, bya nastpujca: Akty
przemocy zdarzay si na og w tych miejscowociach, gdzie przynajmniej niektrzy
przedstawiciele wadzy dali uprzednio do zrozumienia, e chtnie przywrciliby
segregacj, gdyby wybuchy zamieszki; spokojny przebieg integracji by na og
nastpstwem twardego i stanowczego postpowania wadz. Innymi sowy, jeli ludziom
nie dano sposobnoci do zredukowania dysonansu, to nastpoway rozruchy. Ju
w 1953 r. Kenneth B. Clark zaobserwowa to samo zjawisko podczas znoszenia segregacji
w niektrych stanach na pograniczu Poudnia i Pnocy. Odkry on, e natychmiastowe
zniesienie segregacji rasowej byo o wiele bardziej efektywne ni desegregacja stopniowa.
Ponadto, akty przemocy wystpoway tam, gdzie prowadzono dwuznaczn lub
niekonsekwentn polityk lub gdzie przywdcy danej spoecznoci skonni byli do
waha. To samo dziao si w czasie II Wojny wiatowej, gdy zaczto znosi segregacj
rasow w jednostkach wojskowych: najwiksze kopoty wystpoway tam, gdzie polityka
w tym zakresie bya niejednoznaczna.
Jednake wszystkie inne czynniki nie zawsze pozostaj bez zmiany. W poprzednim
paragrafie przedstawiem mocno uproszczony obraz bardzo zoonego zjawiska.
Zrobiem, to celowo, aby pokaza, jak teoretycznie moe przebiega ten proces
w idealnych warunkach. Jednake warunki rzadko bywaj idealne. Prawie zawsze
wystpuj jakie okolicznoci komplikujce spraw. Przypatrzmy si teraz niektrym
230

komplikacjom, a nastpnie zastanowimy si, w jaki sposb mona by je wyeliminowa


lub zredukowa.
Gdy bya mowa o tym, e w zintegrowanym osiedlu mieszkaniowym nasilenie
uprzedze zmniejszyo si, zwrciem szczegln uwag na fakt, i byo to komunalne
osiedle mieszkaniowe. Jeli natomiast w gr wchodz domy prywatne, powstaj pewne
komplikacje: po pierwsze, wrd biaych istnieje silne przekonanie, e warto
nieruchomoci spada, gdy w ssiedztwie zamieszkuj Murzyni. Przekonanie to
wprowadza konflikt i rywalizacj o charakterze, ekonomicznym, co przeciwdziaa
redukcji uprzedze. W istocie, systematyczne badania w zintegrowanych dzielnicach
domw prywatnych wykazuj wzrost uprzedze wrd biaych mieszkacw.
Ponadto; jak wspomniaem, eksperymenty nad psychologicznymi skutkami
nieuchronnoci przeprowadzano w laboratorium, gdzie wchodziy w gr antypatie
niemal na pewno mniej intensywne od uprzedze rasowych. Aczkolwiek jest
pocieszajce, e analogiczne wyniki uzyskano w badaniach nad desegregacj w realnym
wiecie, to jednak naiwny byby i mylcy wniosek, e droga do zniesienia segregacji
rasowej zawsze bdzie gadka, jeli tylko da si ludziom sposobno, by pogodzili si
z tym, co nieuniknione. Czsto kopoty zaczynaj si w momencie, gdy tylko zostaje
zniesiona segregacja. Po czci wynika to std, e kontakt midzy czarnymi i biaymi
dziemi (zwaszcza jeli zaczyna si w szkole redniej) zwykle nie jest kontaktem na
zasadzie rwnoci. Wyobramy sobie tak sytuacj: 16-letni Murzyn z ubogiej rodziny,
uczszczajcy dotd do drugorzdnej szkoy, zostaje nagle przeniesiony do szkoy, gdzie
wikszo uczniw stanowi biali z warstwy redniej, gdzie ucz biali nauczyciele
z warstwy redniej, gdzie przekonuje si on, e musi wspzawodniczy z biaymi
z warstwy redniej, ktrych wychowano w poszanowaniu wartoci tej warstwy
spoecznej. W rezultacie znalaz si on w sytuacji o charakterze wysoce rywalizacyjnym,
do ktrej nie jest przygotowany, w ktrej reguy nie s jego reguami, a nagrody uzyskuje
si za zdolnoci, jakich jeszcze nie zdy rozwin. Rywalizacja ta przebiega dla niego
w sytuacji, ktra pod wzgldem psychologicznym rni si znacznie od sytuacji znanych
mu dotychczas. Zakrawa troch na ironi, e okolicznoci te powoduj na og obnienie
231

jego samooceny - a wic maj ten sam efekt, ktrego uniknicie byo gwnym motywem
decyzji Sdu Najwyszego.
Tak wic szkoa rednia, w ktrej niedawno zniesiono segregacj rasow, jest
zazwyczaj miejscem, gdzie panuj silne napicia. Jest rzecz naturaln, e uczniowieMurzyni staraj si podnie sw samoocen. Jednym ze sposobw podnoszenia
samooceny jest trzymanie si razem, napadanie na biaych, podkrelanie swej
indywidualnoci, odrzucanie wartoci i przywdztwa biaych, itd.
Zreasumujmy dotychczasowe rozwaania: 1) Kontakt na zasadzie rwnej pozycji
obu stron, w idealnych warunkach, gdy nie ma konfliktu ekonomicznego, moe
prowadzi i istotnie prowadzi do lepszego zrozumienia i zmniejszenia uprzedze.
2) Psychologiczne skutki nieuchronnoci mog wytwarza i rzeczywicie wytwarzaj
nacisk w kierunku zagodzenia uprzedze oraz mog, w idealnych okolicznociach,
stworzy warunki dla spokojnego przebiegu integracji rasowej w szkoach. 3) Gdy istnieje
konflikt ekonomiczny (jak w przypadku integracji rasowej w obrbie dzielnicy
prywatnych domw mieszkalnych), wwczas dochodzi do nasilenia uprzedze. 4) Jeli
wskutek zniesienia segregacji rasowej w szkole powstaje sytuacja rywalizacji, w ktrej
pozycja uczniw murzyskich jest wyranie gorsza, wwczas czsto zaznacza si wzrost
wrogoci Murzynw do biaych, co przynajmniej w czci jest wynikiem denia do
podniesienia obnionej samooceny.

Wzajemna wspzaleno jako moliwe rozwizanie. Napicie, ktre czsto pojawia si


jako pocztkowy rezultat zniesienia segregacji rasowej w szkole, przypomina mi nieco
zachowanie dzieci w eksperymencie Muzafera Sherifa i jego wsppracownikw. Jak
pamitamy, w eksperymencie tym wytworzono napicie i wrogo midzy dwiema
grupami, stawiajc je w sytuacjach konfliktu i rywalizacji. Gdy raz wytworzono wrogo,
nie mona ju byo jej zredukowa po prostu przez wyeliminowanie konfliktw
i rywalizacji. Przeciwnie, gdy wzajemny brak zaufania zosta ju mocno utrwalony,
kontaktowanie si obu grup w sytuacjach nierywalizacyjnych, opartych na zasadzie
rwnoci, prowadzio do wzmoenia wrogoci i braku zaufania. Na przykad, dzieci
232

z tych grup dokuczay sobie nawzajem nawet wtedy, gdy po prostu siedziay obok siebie,
ogldajc film.
W jaki sposb Sherif zdoa w kocu zredukowa t wrogo? Dokona tego,
stawiajc obie grupy dzieci w sytuacjach, w ktrych byy one wzajemnie od siebie
uzalenione - w ktrych musiay wspdziaa ze sob, aby osign swj cel. Na
przykad

badacze

stwarzali

sytuacj

alarmow,

uszkadzajc

system

urzdze

zaopatrujcych obz w wod. Naprawienie tego uszkodzenia byo moliwe tylko pod
warunkiem natychmiastowego wspdziaania wszystkich dzieci. Kiedy indziej, podczas
wycieczki, zepsua si obozowa ciarwka. Aby j uruchomi, trzeba byo wepchn j
na do strom grk. Mona byo tego dokona tylko wtedy, gdy wszystkie dzieci pchay
razem - bez wzgldu na to, czy byy Buldogami, czy Czerwonymi Diabami. W kocu
udao si zredukowa wrogie uczucia i negatywne stereotypy. Chopcy z obu grup
znajdowali sobie przyjaci wrd niedawnych przeciwnikw, zaczli y w lepszej
zgodzie, a take samorzutnie wspdziaa ze sob.
Wydaje si, e czynnikiem o decydujcym znaczeniu jest wzajemna wspzaleno sytuacja, w ktrej jednostki potrzebuj siebie nawzajem i s sobie nawzajem potrzebne,
jeli chc osign swj cel.
Niestety, w wikszoci klas szkolnych sytuacja tego rodzaju nie jest czym typowym.
Najczciej dzieci w klasie szkolnej s izolowanymi jednostkami, rywalizujcymi ze sob
podczas lekcji i na egzaminach o uznanie i uwag nauczyciela. Poniewa czynniki
historyczne uczyniy z klasy szkolnej laboratorium do badania skutkw desegregacji, ta
atmosfera intensywnej rywalizacji jest okolicznoci niepomyln - zwaszcza gdy obie
grupy, tj. Murzyni i biali, rywalizuj ze sob z nierwnych pozycji. Chocia rywalizacja
w klasie szkolnej jest zjawiskiem typowym, to nie jest ona jednak nieunikniona. Wiele klas
jest prowadzonych w sposb bardziej kooperatywny, a jeszcze wicej mona by
prowadzi w taki sposb.
Niedawno przeprowadziem ze swymi wsppracownikami badanie, w ktrych
obserwowalimy, jaki wpyw na wyniki uzyskiwane przez dzieci i na ich wzajemne
stosunki ma kooperatywna atmosfera w klasie szkolnej. Mianowicie, w dwch klasach V
233

dzieci podzielono na 5-osobowe grupy, ktre miay uczy si razem. Kilka grup uczono
pewnego materiau (yciorysw sawnych Amerykanw) w sposb tradycyjny nauczycielka przekazywaa materia, przerabiaa z uczniami wiczenia, zadawaa pytania
itd. Kilka innych grup uczyo si tego samego materiau bez nauczyciela, w taki sposb,
e dzieci w grupie byy wzajemnie od siebie uzalenione, mianowicie kade dziecko
otrzymywao jeden fragment yciorysu do nauczenia si, a nastpnie starao si
opowiedzie go swej grupie. Byo to podobne do rozdania wszystkim po kawaku
amigwki. Nie byo okazji do wspzawodnictwa i nie byo nauczyciela, ktremu trzeba
by si przypodoba - natomiast kade dziecko byo uzalenione od pozostaych, gdy
tylko z ich pomoc mogo nauczy si caego materiau. Wyniki wykazay, e grupa
oparta na wzajemnej zalenoci przyswoia sobie materia rwnie dobrze jak grupa
oparta na wspzawodnictwie, nauczana metod bardziej tradycyjn; jednake w grupie
opartej na wzajemnej zalenoci wzajemna sympatia wszystkich dzieci wzrosa bardziej
ni w grupie uczonej w sposb tradycyjny.
Dorothy Singer prowadzia badania w kilku zintegrowanych klasach V, w ktrych
stworzono atmosfer wspdziaania. Stwierdzia ona, e biae dzieci w tych klasach byy
mniej uprzedzone wobec Murzynw ni dzieci w segregowanych klasach V. Chocia
wzajemna wspzaleno jest z pewnoci strategi obiecujc, to jednak czytelnik
powinien zdawa sobie jasno spraw z tego, e problem uprzedze jest problemem
zoonym i e nie istniej adne atwe rozwizania. Mylelimy niegdy, e uprzedzenia
mona zredukowa przez masowe oddziaywanie wychowawcze lub po prostu przez
zwikszenie kontaktu midzy grupami etnicznymi. Techniki te same przez si nie s zbyt
efektywne, a jednak uprzedzenia zmniejszaj si; to dodaje otuchy.
Jak pamitamy, w swoim czasie wysuwano argumenty, e zniesienie segregacji
rasowej jest niemoliwe; sdzono kiedy, e wiele uprzedze jest wynikiem gboko
zakorzenionych zaburze osobowoci, ktre trzeba wyleczy, zanim bdzie mona
przystpi do znoszenia segregacji rasowej. Materia dowodowy wykazuje, e
w odniesieniu do ogromnej wikszoci ludzi twierdzenia te nie s prawdziwe: pierwszym
krokiem do zmniejszenia uprzedze jest zniesienie segregacji. Oto, co pisze Thomas
234

Pettigrew, jeden z najbardziej niestrudzonych badaczy w tej dziedzinie:

Niektrzy cynicy twierdzili, e skuteczne zniesienie segregacji rasowej na Poudniu


bdzie

wymaga

sprowadzenia

dziesitkw

tysicy

psychoterapeutw

oraz

przeprowadzenia terapii z milionami fanatycznych Poudniowcw. Na szczcie dla


desegregacji, psychoterapeutw i Poudniowcw, nie bdzie to potrzebne; gruntowna
zmiana wzorcw zachowania w odniesieniu do osb innej rasy, jaka dokonuje si na
Poudniu, bdzie sama przez si wystarczajc terapi.

Aczkolwiek Pettigrew jest, by moe, nastawiony zbyt optymistycznie, to jednak


wydaje si, e zaczynamy si uczy, w jaki sposb mona zredukowa uprzedzenia.
W nastpnych dwch rozdziaach rozszerzymy podstaw naszych rozwaa nad
uprzedzeniami i redukcj uprzedze.
W rozdziale 7 przypatrzymy si pozytywnym i negatywnym uczuciom, jakie jeden
czowiek moe ywi wzgldem drugiego, oraz zbadamy, dlaczego pewne osoby lubi
si, a inne nie lubi si nawzajem. W rozdziale 8 zapoznamy si z pewn technik, ktra
ma na celu zwikszenie wzajemnego zrozumienia przez szczer, bezporedni wymian
myli.

235

Rozdzia 7.
Dlaczego ludzie lubi si nawzajem?
W jednym z pierwszych rozdziaw tej ksiki opisaem kilka sytuacji,
zaczerpnitych z laboratorium i ze wiata realnego, w ktrych ludzie odwracali si
plecami do swych bdcych w potrzebie blinich. Wspomniaem o przypadkach, kiedy
ludzie obserwowali scen mordowania kobiety, nie starajc si pomc; kiedy przechodzili
beztrosko obok kobiety lecej ze zaman nog na chodniku Pitej Alei w Nowym Jorku;
kiedy syszc, e kobieta w ssiednim pokoju spada z krzesa i uczynia sobie krzywd,
nie zapytali nawet, czy potrzebuje pomocy. Opisaem take sytuacj, w ktrej ludzie
posuwali si jeszcze dalej, zadajc innemu czowiekowi powany (jak sdzili) bl: wiele
osb,

lepo

posusznych

rozkazom

osoby

reprezentujcej

pewien

autorytet,

kontynuowao aplikowanie silnych impulsw elektrycznych drugiej osobie nawet


wwczas, gdy osoba ta krzyczaa z blu, walia w drzwi, bagaa, by j uwolni, a take
wtedy, gdy w kocu zapada zowroga cisza. Widzielimy wreszcie, jak ludzie pod
wpywem strachu, nienawici i uprzedzenia potrafi pozbawi innych ludzi praw
obywatelskich, odbiera im wolno, a nawet zabija.
Majc w pamici wszystkie te zdarzenia, zapytaem, czy istnieje jaki sposb, by
zredukowa agresj i skoni ludzi do brania odpowiedzialnoci za pomylno ich
blinich? W niniejszym rozdziale postawi to pytanie w sposb bardziej formalny: Co
wiemy o czynnikach, ktre powoduj, i jedna osoba lubi drug?
Jest prawie pewne, e pytanie to ma bardzo staroytny rodowd. Pierwszy

236

psycholog spoeczny-amator, ktry musia jeszcze mieszka w jaskini, niewtpliwie


zastanawia si, co mgby uczyni, aby osobnik z pobliskiej jaskini bardziej go lubi czy
mniej nie lubi - albo, przynajmniej, aby powstrzyma si od uderzenia go maczug
w gow. By moe wyszczerzy zby, aby pokaza ssiadowi, e ma do czynienia
z czowiekiem twardym, ktry mgby odgry mu kawaek nogi, gdyby ssiad zachowa
si agresywnie.
Na szczcie, w prosty gest poskutkowa i szczerzenie zbw, obecnie zwane
umiechem, stopniowo przeksztacio si w towarzyski konwenans - sposb nakaniania
ludzi, aby nie czynili nam krzywdy, a moe nawet eby nas lubili. Karol Darwin
przedstawi interesujce omwienie tego zjawiska w ksieczce zatytuowane The
Expression of Emotions in Man and Animals (Wyraanie uczu u czowieka i zwierzt).
Po upywie kilku tysicy lat ludzie nadal zastanawiaj si, jakie s wyznaczniki
yczliwoci jednego czowieka wobec drugiego - jak sprawi, aby facet z ssiedniej awki,
z ssiedniego domu lub z ssiedniego kraju lubi nas bardziej, lub przynajmniej
powstrzymywa si od gnbienia nas czy te od prb pozbawienia nas ycia. Co wiemy
o przyczynach yczliwoci, sympatii i innych pozytywnych postaw interpersonalnych?*
Gdy pytam moich przyjaci, dlaczego niektrych swych znajomych lubi bardziej ni
innych, dostaj bardzo rne odpowiedzi. Najbardziej typowe odpowiedzi s nastpujce:
ludzie lubi najbardziej 1) tych, ktrych przekonania i zainteresowania s podobne do ich
wasnych; 2) tych, ktrzy posiadaj pewne umiejtnoci, zdolnoci, innymi sowy ludzi
kompetentnych; 3) tych, ktrzy posiadaj pewne przyjemne czy godne podziwu cechy,
takie jak: lojalno, rozsdek, uczciwo i uprzejmo; oraz 4) tych, ktrzy sami ich lubi.
Przyczyny te wydaj si rozsdne. S one rwnie zgodne z rad, jakiej udzieli Dale
Carnegie w ksice, ktrej da tytu nasuwajcy myl o zimnej manipulacji: Jak zdoby
przyjaci i wpyw na ludzi: (How to Win Friends and Influence People?). Wydaje si, e w
poradnik, mimo swego manipulatywnego tytuu, by wanie tym, na co ludzie czekali:
okaza si jednym z bestsellerw wszechczasw.

237

* Wprowadzilimy zwrot: pozytywne postawy interpersonalne dla oddania angielskiego terminu


attraction, mimo e niektre prace z psychologii spoecznej w jzyku polskim uywaj po prostu sowa
atrakcyjno (np. S. Mika Wstp do psychologii spoecznej, 1972, PWN; Th. N. Newcomb, R. H. Turner,
Ph. E. Converse Psychologia spoeczna - przekad z ang. 1970, PWN). Atrakcyjno w jzyku polskim
oznacza posiadanie przez podmiot pozytywnych cech, zwracajcych uwag obserwatora, natomiast
znaczenie tego terminu w angielskiej literaturze psychologicznej jest znacznie szersze. Mianowicie
attraction odnosi si do wzajemnych ustosunkowa, pozytywnych bd negatywnych, midzy ludmi
wchodzcymi z sob w kontakty (przyp. red. nauk.)

Nie by on dostosowany tylko do potrzeb Amerykanw, ktrzy szukali prostej


formuy pozwalajcej pozyska sympati ludzi: ksik t przetumaczono na 35 rnych
jzykw i czytano z zapartym tchem na caym wiecie. Rada Carnegieego jest zwodniczo
prosta: Jeli chcesz, by kto ci lubi, bd miy, udawaj, e go lubisz, okazuj
zainteresowanie rzeczami ktrymi on si interesuje, hojnie udzielaj pochwa i bd
zgodny.
Czy to prawda? Czy metody te s skuteczne? W pewnym, ograniczonym stopniu s
one skuteczne. Istniej dane, uzyskane w dobrze kontrolowanych eksperymentach
laboratoryjnych, ktre wskazuj, e ludzi posiadajcych przyjemne cechy lubimy bardziej
ni ludzi wykazujcych cechy niemie ludzi, ktrzy z nami si zgadzaj, lubimy bardziej
ni tych, ktrzy nie zgadzaj si z nami; ludzi, ktrzy nas lubi, lubimy bardziej ni tych,
ktrzy nas nie lubi; ludzi, ktrzy z nami wsppracuj, lubimy bardziej ni tych, ktrzy
z nami rywalizuj; ludzi, ktrzy nas chwal, lubimy bardziej ni tych, ktrzy nas
krytykuj; i tak dalej. Te aspekty pozytywnych postaw interpersonalnych* mona obj
jednym szerokim uoglnieniem: lubimy ludzi, ktrych zachowanie dostarcza nam
maksimum nagrd przy minimum kosztw. atwo si przekona, e oglna teoria
postaw interpersonalnych (atrakcyjnoci) jako funkcji nagrd obejmuje wiele zjawisk
z tego zakresu. Na przykad pozwala ona wyjani fakt, e bardziej lubimy ludzi adnych
ni brzydkich - adni ludzie dostarczaj nam bowiem nagrd natury estetycznej.
Jednoczenie, teoria ta pozwala nam przewidzie, e bdziemy lubi ludzi o pogldach
podobnych do naszych, gdy bowiem stykamy si z takimi ludmi, nagradzaj nas oni,
potwierdzajc nasze przekonania - tzn. pomagaj nam wierzy, e nasze opinie s
suszne. Ponadto, jak dowiedzielimy si w poprzednim rozdziale, jeden ze sposobw
238

redukowania uprzedze i wrogoci polega na stworzeniu takich warunkw, aby jednostki


wspdziaay ze sob, zamiast rywalizowa. Zaleno t mona te sformuowa inaczej,
a mianowicie, e wspdziaanie sprzyja rozwojowi pozytywnych postaw internpersonalnych.
* Wiele interesujcych danych i przegld koncepcji dotyczcych postaw interpersonalnych znajdzie
zainteresowany czytelnik w pracy: S. Mika (red.) Studia nad postawami interpersonalnymi. Wrocaw 1976,
Ossolineum (przyp. red. nauk.).

Tak wic, czy to w rodowisku obozu skautw, jak w eksperymentach Muzafera


Sherifa, czy te w klasie szkolnej, jak w eksperymentach Singer oraz Aronsona i innych,
wzajemne pozytywne nastawienie wzrasta, jeli ludzie przez pewien czas wspdziaaj
ze sob. Zachowanie kooperatywne jest wyranie nagradzajce, co wynika z samej jego
definicji - osoba, ktra wspdziaa z nami, udziela nam pomocy, sucha naszych
pomysw, daje nam wskazwki i dzieli nasz trud.
Oglna teoria nagrd i kosztw moe wyjani wiele zjawisk z dziedziny postaw
interpersonalnych, lecz nie wszystkie - wiat nie jest tak prosty. Na przykad, teoria
nagrd i kosztw kazaaby nam spodziewa si, e gdy wszystkie inne czynniki
pozostan bez zmiany, to bardziej bdziemy lubi ludzi mieszkajcych w bliskim
ssiedztwie, poniewa t sam nagrod, ktr moglibymy otrzyma podrujc na du
odlego, moemy uzyska mniejszym kosztem, przebywajc krtsz drog. Istotnie, na
og ludzie miewaj wicej przyjaci wrd osb mieszkajcych blisko ni wrd
mieszkajcych daleko; nie musi to jednak oznacza, e wanie fizyczna blisko czyni ich
atrakcyjnymi - fizyczna blisko moe po prostu uatwia poznanie, a gdy ich poznamy,
skonni jestemy ich lubi. Ponadto, jak wskazywalimy w jednym z poprzednich
rozdziaw, ludzie lubi take rzeczy i osoby, dla ktrych w jaki sposb cierpieli. Na
przykad w eksperymencie Judsona Millsa i moim widzielimy, e ludzie, ktrzy przeszli
nieprzyjemn inicjacj, aby sta si czonkami grupy, lubili t grup bardziej ni ci, ktrzy
stali si jej czonkami pacc mniejsz cen czasu i wysiku. Co tu jest nagrod? Redukcja
cierpienia? Redukcja dysonansu? W jaki sposb nagroda ta wie si z t grup? Nie jest

239

to jasne. Ponadto, sama wiedza o tym, e co jest nagrod, nie musi dopomc nam
w przewidywaniu lub zrozumieniu zachowania danej osoby. Na przykad przypomnijmy
sobie, e w rozdziaach: 2, 3 i 4 analizowalimy, dlaczego czowiek dostosowuje si do
innych i dlaczego zmienia swoje postawy, oraz omwilimy kilka tego powodw:
pragnienie uzyskania pochway, uniknicia miesznoci; pragnienie, aby by lubianym;
pragnienie identyfikowania si z kim, kogo si szanuje lub podziwia; pragnienie, aby
mie suszno; wreszcie pragnienie, aby usprawiedliwi swe wasne zachowanie.
Wszystkie te zachowania s w pewien sposb rozsdne lub przyjemne, a zatem, mona je
uwaa za nagrody. Jeli jednak okrela si je po prostu jako nagrody, zaciemnia to fakt,
e istniej midzy nimi wane rnice jakociowe. Chocia zarwno pragnienie, aby mie
suszno, jak i pragnienie uniknicia miesznoci daj, gdy si je zaspokoi, stan
zadowolenia, to jednak zachowania prowadzce do zaspokojenia tych potrzeb s czsto
wrcz przeciwne. Na przykad, osoba badana, oceniajc dugo odcinka, mogaby pod
wpywem pragnienia uniknicia miesznoci ulec naciskowi grupy, natomiast pod
wpywem pragnienia, aby mie suszno, mogaby nie dostosowa si do jednomylnej
opinii innych czonkw grupy. Objcie obu tych zachowa pojemnym terminem
nagroda niewiele si przyczyni do ich lepszego zrozumienia. Dla psychologa
spoecznego znacznie waniejszym zadaniem jest ustalenie, w jakich warunkach zostanie
wybrany jeden lub drugi kierunek dziaania. Kwestia ta zyska na jasnoci, gdy
przystpimy

do

omawiania

niektrych

bada

nad

pozytywnymi

postawami

interpersonalnymi.

Wpyw pochwa i przysug


Jak pamitamy, Dale Carnagie radzi nam hojnie udziela pochwa. Brzmi to
rozsdnie: z pewnoci moemy pozyska przyjaci, chwalc pogldy naszych
nauczycieli lub starania naszych pracownikw. Ale czy zasada ta zawsze obowizuje?
Rozpatrzmy to zagadnienie dokadniej. Zdrowy rozsdek sugeruje, e s sytuacje,
240

w ktrych krytyka mogaby by bardziej poyteczna ni pochwaa. Na przykad wyobra


sobie, e jako wieo upieczony wykadowca na wyszej uczelni prowadzisz wykad
w sali penej studentw ze starszych lat, przedstawiajc im teori, nad ktr wanie
pracujesz. Na kocu sali zauwaye dwch studentw. Jeden z nich potakuje, umiecha
si i wyglda jak urzeczony. Po wykadzie podbiega do ciebie, mwic, e jeste
geniuszem i e twoje koncepcje s najbardziej olniewajce ze wszystkich, o jakich
kiedykolwiek sysza. Oczywicie, suchanie tych sw sprawia ci przyjemno. Drugi
natomiast student podczas wykadu potrzsa niekiedy gow i nachmurza si, a po
wykadzie podchodzi do ciebie i mwi, e w twojej teorii jest kilka aspektw, ktre nie
maj sensu. Co wicej, wskazuje ci je do dokadnie. Wieczorem, rozmylajc nad tymi
wypowiedziami, uwiadamiasz sobie, e uwagi drugiego studenta, chocia w zasadzie
niesuszne, zawieray kilka myli godnych uwagi i zmusiy ci do przemylenia od nowa
paru twoich zaoe. Doprowadzio ci to do istotnego zmodyfikowania twojej teorii.
Ktrego z tych dwch ludzi bdziesz bardziej lubi? Nie wiem. Chocia pochwaa
z pewnoci dziaa nagradzajco, to krytyka, ktra prowadzi do ulepsze, rwnie niesie
ze sob swe wasne nagrody. Poniewa w tym momencie nie potrafi z gry przewidzie,
ktre z tych zachowa jest bardziej nagradzajce, nie mona by pewnym, ktrego
z dwch studentw bdziesz bardziej lubi.
Wemy inny przykad, w ktrym chwalcemu przypisuje si niskie motywy.
Przypumy, e Sam jest krelarzem i e wykona wspaniay zestaw rysunkw
technicznych. Jego szef stwierdza: Pikna robota, Samie. Zdanie to niemal na pewno
bdzie funkcjonowa jako nagroda i sympatia Sama do jego szefa prawdopodobnie
wzronie. Przypumy jednak, e Sam ma zy dzie: wykona zestaw rysunkw marnej
jakoci i wie o tym. Szef przechodzi obok i wypowiada dokadnie to samo zdanie
dokadnie tym samym tonem gosu. Czy w tej sytuacji zdanie to bdzie funkcjonowa
jako nagroda? Nie jestem pewien. Sam moe interpretowa t wypowied jako
wynikajc z denia szefa, by doda mu otuchy i by miym, nawet gdy widzi sabe
wyniki jego pracy; poniewa szef okaza tak wyrozumiao, Sam moe polubi go
jeszcze bardziej ni w przypadku wykonania rzeczywicie dobrej roboty. Z drugiej strony,
241

Sam moe przypisa swemu szefowi wszelkiego rodzaju niskie motywy: moe doj do
wniosku, e jego szef jest zoliwy, e nie rozrnia dobrej roboty od zej, e prbuje nim
manipulowa, e jest nieuczciwy, protekcjonalny lub gupi - kady z tych powodw
mgby zmniejszy sympati Sama do jego szefa. Oglna teoria nagrd i kosztw traci
wiele ze swej wartoci, jeli nie mamy jasnej definicji tego, co stanowi nagrod. Gdy
wchodz w gr bardziej zoone sytuacje, stwierdzamy, e warto takich oglnych poj
maleje, poniewa niewielka zmiana kontekstu spoecznego, w ktrym podawana jest
nagroda, moe zmieni nagrod w kar.
Badania z tego zakresu wykazuj, e chocia ludzie lubi by chwaleni i skonni s
lubi tego, kto ich chwali`, to jednak nie lubi te, by nimi manipulowa. Jeli pochwaa
jest przesadna, jeli wydaje si nieuzasadniona lub (co najwaniejsze) jeli chwalcy moe
odnie jak korzy z wkradania si w aski chwalonego, to wwczas nie jest on zbyt
lubiany. Edward E. Jones przeprowadzi wraz ze swymi studentami wiele bada nad tym
problemem. W typowym eksperymencie pomocnica eksperymentatora obserwowaa
mode kobiety, z ktrymi przeprowadzano wywiad, a nastpnie przystpowaa do ich
oceniania. Oceny te byy z gry ustalone, tak e niektre kobiety usyszay pozytywn
ocen, niektre ujemn, a niektre - obojtn. W jednej z grup eksperymentalnych osobie
oceniajcej

przypisano

niski

motyw

postpowania:

mianowicie

tej

grupie

poinformowano zawczasu kad z osb badanych, e bdzie j ocenia studentka, ktra


potrzebuje badanych do wasnego eksperymentu, i potem poprosi j (osob badan)
o zgoszenie si na ochotnika. Wyniki wykazay, e osoby badane czuy wiksz sympati
do tych osb oceniajcych, ktre chwaliy je, ni do tych, ktre day im ocen ujemn jednake sympatia do osoby chwalcej z niskich pobudek bya te znacznie mniejsza. Jak
stwierdzi Jones, pochlebstwo gdzie ci zaprowadzi (ale nie wiadomo, dokd - przyp.
tum.).
Na tej samej zasadzie lubimy ludzi, ktrzy wywiadczaj nam przysugi. Przysugi
mona uwaa za nagrody, a my skonni jestemy lubi ludzi, ktrzy dostarczaj nam
tego rodzaju nagrd. Na przykad Helen Hall Jennings w klasycznym ju dzi badaniu
wykazaa, e wrd dziewczt przebywajcych w zakadzie poprawczym najbardziej
242

popularne byy te, ktre wywiadczyy innym najwicej przysug - a zwaszcza te, ktre
inicjoway nowe, interesujce czynnoci i pomagay innym dziewcztom wcza si w te
czynnoci. Sympatia do ludzi, ktrzy oddaj nam przysugi, wystpuje nawet w tych
sytuacjach, w ktrych przysugi te s niezamierzone. Wykazali to Albert i Bernice
Lottowie w eksperymencie przeprowadzonym z maymi dziemi. Badacze ci tworzyli
zespoy skadajce si z trojga dzieci, ktre bray udzia w grze polegajcej na wybieraniu
rnych drg na planszy. Wygryway te dzieci, ktre miay do szczcia, by wybiera
bezpieczne drogi; dokonanie niewaciwego wyboru prowadzio do katastrofy. Tak wic
dzieci wyobraay sobie, e id gsiego po polu minowym, na ktrym miny pozostaway
niebezpieczne nawet po eksplozji. Jeli dziecko idce przodem wybrao z drog,
wylatywao w powietrze (odpadao z gry), a wwczas dziecko nastpne w kolejnoci
wybierao, oczywicie, inn drog. Przywdcy, ktrzy przypadkiem wybierali drog
poprawnie, doprowadzili rwnie pozostae dzieci do uzyskania sukcesu w tej grze.
Wyniki badania wykazay, e te dzieci, ktre uzyskay nagrod (w postaci bezpiecznego
dotarcia do celu), przejawiay wiksz sympati do swych kolegw z zespou (ktrzy,
oczywicie, pomogli im osign t nagrod) ni dzieci, ktre nie osigny ostatecznego
celu. Krtko mwic, ludzi, ktrzy przyczynili si do naszego zwycistwa, lubimy
bardziej ni tych, ktrzy si do niego nie przyczynili - choby nawet ci pierwsi nie mieli
zamiaru wywiadczy nam przysugi.
Jednake, podobnie jak w przypadku ludzi, ktrzy nas chwal, nie zawsze lubimy
ludzi wywiadczajcych nam przysug; mianowicie, nie lubimy tych, ktrych przysugi
nie wydaj si nam bezinteresowne. Takie przysugi stanowi zagroenie dla wolnoci
osoby, ktrej s wiadczone. Ludzie nie lubi otrzymywa podarunkw, jeli w zamian
oczekuje si od nich jakiego rewanu; nie lubi te przysug od osb, ktre mog odnie
z tego jakie korzyci. Posuymy si przykadem: gdyby by nauczycielem, podarki
otrzymywane od uczniw mogyby ci sprawia rado. Z drugiej strony, mgby by
bardzo niezadowolony, gdyby jaki ucze zagroony nieotrzymaniem promocji przynis
ci kosztowny podarunek tu przed wystawieniem ocen. Rozumowanie to znalazo
dobitne potwierdzenie w eksperymencie przeprowadzonym przez Jacka Brehma i Ann
243

Cole. W eksperymencie tym proszono studentw, aby wzili udzia w badaniach


(scharakteryzowanych przez eksperymentatora jako wane), w ktrych mieli oni
podawa swe pierwsze wraenia dotyczce innego czowieka. Gdy kady z badanych
czeka na rozpoczcie eksperymentu, inny czowiek (w rzeczywistoci wsplnik
eksperymentatora) prosi, by pozwoli mu wyj z pokoju na kilka minut. W jednej
z sytuacji eksperymentalnych wraca po prostu po chwili i zajmowa swe miejsce. W innej
sytuacji - wraca, niosc dwie butelki Coca-Coli: jedn dla siebie, a drug dla badanego.
Pniej kadego z badanych proszono, aby pomg wsplnikowi wykona nudne
zadanie. Jest do interesujce, e ci studenci, ktrzy nie otrzymali Coca-Coli od
wsplnika, czciej mu pomagali ni ci, ktrzy j dostali.
Z bada tych wynika, e przysugi i pochway nie s nagrodami uniwersalnymi. Dla
wygodniaego szczura lub wygodniaego czowieka miska suchego ziarna jest nagrod
i jest ni w dzie czy w nocy, latem czy zim, podana przez mczyzn czy przez kobiet,
itd. Podobnie, dla toncego czowieka, d ratunkowa jest nagrod we wszelkich
okolicznociach. Tak wic, s to nagrody transsytuacyjne. Natomiast pochway,
przysugi itp. nie s transsytuacyjne: to, czy funkcjonuj one jako nagrody, zaley od
niewielkich zmian sytuacji, ktre niekiedy mog by niezwykle subtelne. Rzeczywicie,
jak widzielimy, pochway i przysugi mog nawet dziaa w ten sposb, e osoba
chwalca i wywiadczajca przysugi bdzie mniej lubiana, ni byaby wtedy, gdyby nie
otwieraa ust i trzymaa rce w kieszeniach. Tak wic rada Carnegieego nie zawsze jest
dobra. Jeli chcesz, eby kto ci lubi, to wywiadczanie mu przysugi jest w istocie
ryzykown technik zdobywania jego przychylnoci.
Znacznie pewniejszym sposobem wykorzystania przysug dla zwikszenia twej
atrakcyjnoci jest skonienie kogo, aby tobie wywiadczy przysug. W rozdziale 4
opisaem zjawisko, ktre nazwalimy uzasadnianiem okruciestwa. Krtko mwic,
wskazaem, e jeli kto wyrzdzi krzywd komu drugiemu, to bdzie stara si
uzasadni swoje zachowanie, deprecjonujc ofiar. Teraz moemy spojrze na drug
stron medalu: jeli wywiadczylimy komu przysug, to musimy uzasadni owo
dziaanie, przekonujc samych siebie, e jest to osoba atrakcyjna, mia i ze wszech miar
244

zasugujca na t uprzejmo. Powiemy wic sobie: Dlaczego, u licha, powiciem tyle


wysiku (czasu, pienidzy czy czegokolwiek) dla Sama? Bo Sam jest diabelnie
sympatycznym facetem. Oto dlaczego!
Ide t sprawdzili eksperymentalnie Jon Jecker i David Landy. W ich eksperymencie
studenci wykonywali zadanie polegajce na tworzeniu poj, w ktrym mogli wygra
do znaczn sum pienidzy. Po zakoczeniu eksperymentu do jednej trzeciej badanych
podchodzi eksperymentator, wyjaniajc, e eksperyment ten przeprowadza z wasnych
funduszw, ktre s na wyczerpaniu - a to oznacza, e mgby by zmuszony do
przerwania bada. Nastpnie zadawa pytanie: Czy nie mgby pan wywiadczy mi
specjalnej uprzejmoci i zwrci pienidze, ktre pan wygra? Do innej trzeciej czci
badanych nie podchodzi eksperymentator, lecz sekretarka wydziau, ktra pytaa ich, czy
nie mogliby wywiadczy uprzejmoci Wydziaowi Psychologii i zwrci otrzymane
pienidze, gdy fundusz badawczy Wydziau jest na wyczerpaniu. Pozosta cz
badanych nie proszono, aby wywiadczali komu szczegln uprzejmo i zwracali
wygrane pienidze. Na koniec badani otrzymali do wypenienia kwestionariusz,
w ktrym mieli sposobno poda sw ocen eksperymentatora. Ci badani, ktrzy zostali
nakonieni do wywiadczenia eksperymentatorowi szczeglnej uprzejmoci, uznali go za
najbardziej sympatycznego - przekonali siebie, e jest on porzdnym, wartociowym
facetem.
Podobne wyniki otrzymali: Melvin Lerner i Carolyn Simmons. W ich eksperymencie
grupom osb badanych pozwolono obserwowa studenta, ktremu - jak si wydawao
obserwatorom - aplikowano (rzekomo w ramach bada nad procesem uczenia si)
impulsy

elektryczne.

Po

krtkiej

obserwacji

niektre

grupy

badanych

mogy

wypowiedzie si (w tajnym gosowaniu), czy ofiara powinna nadal otrzymywa


impulsy elektryczne, czy te nie. Innym grupom badanych nie dano moliwoci
gosowania wedug tej procedury. Wszyscy badani, ktrym pozwolono gosowa,
gosowali za przerwaniem impulsw, lecz w niektrych grupach wynikiem gosowania
byo zaprzestanie tych zabiegw, podczas gdy w innych grupach gosowanie nie odnioso
skutku. Okazao si, e badani, ktrzy spowodowali przerwanie zabiegw, ocenili ofiar
245

jako znacznie bardziej atrakcyjn, ni bya ona wedug tych, ktrym nie pozwolono
gosowa, oraz tych, ktrych gosowanie byo nieskuteczne. Tak wic, wywiadczenie
komu przysugi zwikszy twoj do niego sympati; lecz tylko wtedy, jeli woony przez
ciebie wysiek przynis pomylne rezultaty.

Cechy osobiste
Jak ju wspomniaem, s pewne cechy osobiste, ktre w duym stopniu decyduj
o tym, jak bardzo dana osoba bdzie lubiana. W tym paragrafie rozpatrzymy dwie
najwaniejsze cechy: kompetencj i atrakcyjno fizyczn.

Kompetencja. Wydawaoby si oczywiste, e jeli wszystkie inne czynniki pozostan


bez zmiany, to bdziemy lubili dan osob tym bardziej, im bardziej jest ona
kompetentna. Prawdopodobnie wynika to std, e u ludzi wystpuje potrzeba, by mie
suszno; zwikszamy za nasze szanse zaspokojenia tej potrzeby, gdy otaczamy si
bardzo zdolnymi, wysoce kompetentnymi ludmi. Jak jednak przekonamy si w tym
rozdziale, czynniki decydujce o pozytywnych postawach interpersonalnych czsto maj
zoony charakter i nie zawsze mona je okreli w prosty sposb. Co si tyczy
kompetencji, to literatura relacjonujca wyniki bada dostarcza wielu paradoksalnych na
pozr danych - np. stwierdza si, e w grupach rozwizujcych wsplnie problemy nie s
wcale najbardziej lubiani ci uczestnicy, ktrych inni czonkowie grupy uwaaj za
najbardziej kompetentnych i majcych najlepsze pomysy. Jak moemy wyjani ten
pozorny paradoks? Oto jedna z moliwoci: chocia lubimy otacza si ludmi
kompetentnymi, to jednak osoba odznaczajca si wybitnymi zdolnociami moe
wzbudza w nas poczucie niepewnoci. Moe wydawa si nam nieprzystpna, obca,
nadludzka. Jeli tak jest rzeczywicie, to moglibymy bardziej lubi t osob, gdyby
wykazywaa take pewne braki. Jeli np. pewien mj znajomy jest znakomitym
246

matematykiem, wietnym koszykarzem i wybrednym elegantem, to by moe lubibym


go bardziej, gdyby od czasu do czasu le doda kolumn liczb, nie trafi do kosza
z idealnej pozycji lub pojawi si w towarzystwie z plam od sosu na krawacie.
Przed

laty

zastanawiaem

si

nad

tym

zjawiskiem,

gdy

zetknem

si

z zaskakujcymi danymi zgromadzonymi przez Instytut Gallupa. Gdy mianowicie John


Kennedy by prezydentem, jego osobista popularno wzrosa bezporednio po nieudanej
prbie inwazji na Kub, co miao miejsce w r. 1961 w Zatoce wi. Byo to zadziwiajce,
zwaywszy, e ta wanie prba inwazji bya piramidaln gaf, ktr natychmiast
nazwano fiaskiem w Zatoce wi (nadal zreszt jest powszechnie znana pod t nazw).
Jak mona to wyjani? Bya to sytuacja, w ktrej przywdca pastwa popeni jeden
z wikszych bdw w dziejach Stanw Zjednoczonych (oczywicie, do tamtej pory),
i dziwna rzecz - ludzie zaczli go za to bardziej lubi. Dlaczego? Jedna z moliwoci jest
nastpujca. John Kennedy by zbyt doskonay. By on mody, przystojny, inteligentny,
dowcipny, uroczy i atletycznie zbudowany; by zapalonym czytelnikiem ksiek,
mistrzem strategii politycznej, bohaterem z czasw wojny, znoszcym bez skargi bl
fizyczny; mia pikn on (ktra wadaa kilkoma jzykami), dwoje adnych i miych
dzieci (chopca i dziewczynk) oraz utalentowan, zyt rodzin. Pewne przejawy
niedoskonaoci (ponoszenie odpowiedzialnoci za powany bd) mogy uczyni go
w oczach ogu bardziej ludzkim, a wic i bardziej sympatycznym.
Niestety, jest to tylko jedno z kilku moliwych wyjanie, a wiat realny (o czym
czytelnik wie ju a nazbyt dobrze) nie jest miejscem odpowiednim do sprawdzania takiej
hipotezy. W realnym wiecie zbyt wiele rzeczy zdarza si jednoczenie, a kada z nich
moga zwikszy popularno Kennedyego. Tak np. po fiasku inwazji prezydent
Kennedy nie prbowa usprawiedliwia si ani zrzuca winy na innych, lecz mnie
przyj na siebie ca odpowiedzialno za ten bd. Takie niesamolubne postpowanie
mogo przyczyni si w znacznym stopniu do zwikszenia pozytywnej oceny
Kennedyego w oczach ogu. Aby sprawdzi hipotez, e przejawy omylnoci u osoby
wysoce kompetentnej mog sprawi, i bdzie ona bardziej lubiana, potrzebny by
eksperyment. Jedna z wielkich zalet eksperymentu polega na tym, e eliminuje si w nim
247

lub

kontroluje

uboczne

zmienne

(np.

niesamolubne

przyjmowanie

na

siebie

odpowiedzialnoci), co pozwala nam dokadniej oceni wpyw jednej zmiennej na inn.


Przeprowadziem taki eksperyment we wsppracy z Benem Willermanem i Joanne
Floyd. Kady z badanych sucha z tamy magnetofonowej prostego nagrania
przedstawiajcego jedn z czterech osb: 1) osob niemal doskona, 2) osob niemal
doskona, ktra popenia grub niezrczno, 3) osob przecitn oraz 4) osob
przecitn, ktra popenia grub niezrczno: Na pocztku, kademu z badanych
mwiono, e bdzie sucha wypowiedzi osoby, ktra jest kandydatem do Pucharu
Quizowego Uczelni, a nastpnie bdzie mia za zadanie oceni kandydata - jakie
wraenie na nim sprawi, jak sympatyczny si wydaje, itd. Na kadej tamie nagrana bya
rozmowa midzy potencjalnym kandydatem a sprawozdawc oraz szereg niezwykle
trudnych pyta zadawanych przez sprawozdawc; pytania byy tego rodzaju, jakie
zwykle zadaje si w Pucharze Quizowym Uczelni. Na jednej tamie osoba kandydujca
zostaa przedstawiona jako osoba wykazujca wysoki stopie kompetencji - a waciwie
nawet wydajca si kim niemal doskonaym, odpowiedziaa bowiem bezbdnie na 92%
pyta, a w trakcie wywiadu, zapytana o dziaalno w szkole redniej, przyznawaa si
skromnie, e bya wzorowym uczniem, redaktorem rocznika wydanego przez uczniw
oraz czonkiem druyny reprezentujcej szko w trjboju lekkoatletycznym. Na drugiej
tamie kandydat (w rzeczywistoci ten sam aktor, uywajcy tego samego tonu gosu)
zosta przedstawiony jako osoba o przecitnych zdolnociach: odpowiedzia on
poprawnie jedynie na 30% pyta, a w trakcie wywiadu przyzna, e w szkole redniej
otrzymywa przecitne stopnie, e w zespole redakcyjnym rocznika spenia funkcj
korektora oraz e startowa w eliminacjach trjboju lekkoatletycznego, lecz nie udao mu
si zakwalifikowa do druyny reprezentacyjnej. Na pozostaych dwch tamach (jednej
przedstawiajcej osob prawie dosknna i drugiej ukazujcej osob przecitn)
kady z kandydatw do Pucharu popenia kopotliw gaf: pod koniec wywiadu
niezrcznie rozlewa na siebie filiank kawy. Wypadek ten zainscenizowano,
nagrywajc na oddzielnej tamie odgosy zamieszania, brzk, szuranie krzesem oraz
peen blu gos kandydata mwicego: O mj Boe, wylaem kaw na nowy garnitur!.
248

W celu osignicia jak najlepszej kontroli eksperymentalnej sporzdzono kopie tej tamy,
po czym jedn kopi poczono z tam zawierajc wypowied osoby zdolnej, a drug
kopi - z tam z nagraniem wypowiedzi osoby przecitnej. Uzyskano w ten sposb
cztery warunki eksperymentalne: 1) osoba o wysokich zdolnociach, ktra popenia gaf,
2) osoba o wysokich zdolnociach, ktra nie popenia gafy, 3) osoba o przecitnych
zdolnociach, ktra popenia gaf oraz 4) osoba o przecitnych zdolnociach, ktra jej nie
popenia.
Najbardziej pozytywnie oceniono osob bardzo zdoln, ktra popenia gaf; osob
przecitn, ktra popenia t sam gaf, uznano za najmniej atrakcyjn. Osoba bardzo
zdolna (bez gafy) zaja drugie miejsce pod wzgldem atrakcyjnoci, a osoba przecitna
(bez gafy) - trzecie miejsce. Widocznie w samym akcie rozlania filianki kawy nie byo nic
szczeglnie pocigajcego: chocia wzbogaci on osob niemal doskona o jaki
sympatyczny rys, to jednoczenie sprawi, e osoba przecitna wydawaa si jeszcze
bardziej przecitna, a wic mniej interesujca. Wyniki tego eksperymentu przemawiaj
silnie na rzecz naszego twierdzenia, e chocia wysoki stopie kompetencji istotnie czyni
czowieka atrakcyjnym, to jednak pewne braki jeszcze bardziej zwikszaj pozytywne
ustosunkowanie do niego.

Atrakcyjno fizyczna. Zapytajmy profesora lub pracodawc, czy przystojno


mczyzny lub uroda kobiety maj wpyw na ich postpy, stopnie lub wysoko
uposaenia, a najczciej zamieje si i stwierdzi, e pytanie jest absurdalne; ale zapytajmy
naszego rozmwc, czy jest wiadomy fizycznej atrakcyjnoci swych studentw (lub
pracownikw) i studentek (lub pracowniczek), a wwczas (jeli jest uczciwy) zapewne
przyzna, e tak. Jest prawdopodobne, e ich fizyczna atrakcyjno wpywa na jego sdy
o nich, czy zdaje sobie z tego spraw, czy te nie.
W kilku eksperymentach stwierdzono to, co wielu z nas podejrzewao od dawna:
jeli chcesz, eby ludzie lubili ci i traktowali yczliwie, opaca si by piknym. Ludzi
piknych i przystojnych lubimy bardziej ni nieadnych i przypisujemy im rnorakie
dobre cechy. W badaniu przeprowadzonym przez Elaine Walster i jej wsppracownikw
249

komputer dobiera losowo pary spord studentw i studentek Uniwersytetu


w Minnesota. Pary te spotykay si w ciemno (tj. nie poznawszy si uprzednio). Przed
t randk badano je caym zestawem testw osobowoci. Ktre z licznych cech osb
badanych decydoway o tym, czy bd si one sobie wzajemnie podobay? Czy
decydowaa o tym ich msko, kobieco, dominacja, ulego, zaleno, niezaleno,
inteligencja czy podobiestwo postaw? Nic z tych rzeczy. Jedynym czynnikiem
rozstrzygajcym o tym, czy dana para spodobaa si sobie i spotkaa si potem ponownie,
bya fizyczna atrakcyjno obojga partnerw. Jeli przystojny mczyzna spotka si
z pikn kobiet, to byo najbardziej prawdopodobne, e zapragn zobaczy si znowu.
W innym badaniu Karen Dion i jej wsppracownicy pokazywali studentom
fotografie trzech osb w tym samym mniej wicej wieku, co oni. Jedna osoba bya
atrakcyjna pod wzgldem fizycznym, jedna przecitna, a jedna nieatrakcyjna. Badanych
poproszono, aby kad z osb przedstawionych na tych fotografiach ocenili pod
wzgldem 27 rnych cech osobowoci, a take by ocenili, czy bdzie ona w przyszoci
szczliwa. Osobom fizycznie atrakcyjnym przypisywano znacznie bardziej podane
cechy ni obu pozostaym kategoriom osb oraz najwiksze szanse na osignicie
szczcia. Zaleno ta wystpowaa bez wzgldu na to, czy mczyni oceniali
mczyzn, mczyni - kobiety, kobiety - mczyzn czy kobiety - kobiety.
Nie s to jedynie wyobraenia studentw wyszych uczelni. Karen Dion i Ellen
Berscheid stwierdzili, e ju w przedszkolu dzieci s wraliwe na atrakcyjno fizyczn
swych rwienikw. W swoim badaniu Dion i Berscheid poleciy najpierw kilku
niezalenym sdziom (studentom ostatnich lat), aby ocenili atrakcyjno fizyczn dzieci
uczszczajcych do przedszkola. Nastpnie, na podstawie odpowiedzi samych dzieci,
ustalono, kto lubi kogo. Najwyraniejsze rezultaty uzyskano w odniesieniu do chopcw:
chopcy fizycznie atrakcyjni byli bardziej lubiani ni chopcy nieatrakcyjni pod wzgldem
fizycznym. Co wicej, chopcy nieatrakcyjni byli uwaani za bardziej agresywnych; kiedy
mianowicie polecono dzieciom, by wymieniy kolegw, ktrzy je straszyli, wymieniay
one czciej nieatrakcyjnych chopcw. Oczywicie, istnieje moliwo, e nieadni
chopcy byli bardziej agresywni i rzeczywicie zachowywali si w sposb bardziej
250

wzbudzajcy strach u innych. W tych badaniach nie obserwowano rzeczywistego


zachowania dzieci w przedszkolu. Istniej jednak dane wiadczce o tym, e bez wzgldu
na fakty ludzie skonni s przypisywa mniejsz win dzieciom fizycznie atrakcyjnym.
Dane te pochodz z innego eksperymentu, przeprowadzonego przez Karen Dion. Prosia
ona kobiety o przeanalizowanie sprawozda (rzekomo napisanych przez nauczyciela)
z do powanych awantur w klasie. Do kadego sprawozdania doczono zdjcie
dziecka, ktre rzekomo byo inicjatorem zajcia. W niektrych przypadkach zdjcie
przedstawiao chopca lub dziewczynk o atrakcyjnej powierzchownoci, w innych
przypadkach - chopca lub dziewczynk nieatrakcyjnych pod wzgldem fizycznym.
Badane kobiety skonne byy przypisywa wiksz win dzieciom nieatrakcyjnym
i wyciga pochopnie wniosek, e na co dzie dzieci te zachowyway si podobnie. Gdy
jednak dziecko przedstawione na fotografii byo fizycznie atrakcyjne, doroli skonni byli
usprawiedliwia jego agresywne zachowanie. Jak to wyrazia jedna z kobiet: (...) ona
bawi si grzecznie ze wszystkimi, lecz jak kade inne dziecko, moe mie czasem zy
dzie. Jej okruciestwo (...) nie powinno by traktowane zbyt powanie. Gdy w zupenie
takiej samej sytuacji, opisanej w dokadnie taki sam sposb, jako winowajczyni
przedstawiono dziewczynk nieatrakcyjn fizycznie, typowa osoba badana stwierdzaa:
Myl, e to dziecko jest zupenie rozpuszczone i nauczyciele prawdopodobnie bd
mieli z nim kopoty. Przypuszczalnie dziewczynka ta bdzie prbowaa wszczyna bjki
z innymi dziemi w swoim wieku (...) W sumie bdzie z ni prawdziwy kopot.
I wreszcie Harold Sigall oraz ja wykazalimy, e adne kobiety maj wikszy na nas
wpyw ni kobiety nieadne - zarwno w dobrym, jak i w zym. W eksperymencie tym
jednej i tej samej kobiecie nadawano raz atrakcyjny, raz nieatrakcyjny wygld. W tym celu
wzito kobiet pikn z natury i dla zmniejszenia jej atrakcyjnoci ubrano j w zbyt
obszern, le dopasowan odzie, naoono kdzierzaw blond peruk, zupenie nie
pasujc do barwy jej skry, a ponadto postarano si, aby cera tej kobiety wydawaa si
tusta i niezdrowa. Nastpnie osoba ta, wystpujc w roli studentki specjalizujcej si
w psychologii klinicznej, przeprowadzaa wywiady z mczyznami - studentami wyszej
uczelni. Na zakoczenie wywiadu podawaa kademu badanemu sw wasn, kliniczn
251

ocen jego osoby. Poowa badanych otrzymaa oceny bardzo korzystne, natomiast druga
poowa - bardzo niekorzystne. Stwierdzilimy, e gdy studentka bya nieadna, mczyni
zdawali si niewiele dba o to, czy otrzymali od niej pochlebn, czy niepochlebn ocen:
w obu sytuacjach czuli do niej umiarkowan sympati. Gdy jednak kobieta ta bya pikna,
odczuwali do niej wielk sympati, jeli podaa im pochlebn ocen, w przypadku za
oceny niepochlebnej czuli do swej rozmwczyni mniej sympatii ni w jakichkolwiek
innych sytuacjach. Jest do ciekawe, e chocia mczyni ocenieni negatywnie przez
atrakcyjn kobiet stwierdzili, i jej nie lubi, to jednak wyrazili wielk ch ponownego
spotkania si z ni w nastpnym eksperymencie. Dane te zdaj si wskazywa, e ujemna
ocena wystawiona przez pikn kobiet bya tak wana dla badanych, i chcieli mie
mono ponownego udziau w eksperymencie, aby skoni j do zmiany tej oceny.
Biorc pod uwag wyniki wszystkich tych bada, wydaje si, e pikno fizyczne ma
znaczenie nie tylko powierzchowne. Ludzie atrakcyjni fizycznie maj na nas wikszy
wpyw ni ludzie nieatrakcyjni, a jeli nie obraaj nas specjalnie, to jestemy skonni
lubi ich bardziej. Ponadto, w przykrych sytuacjach ludzie pikni bywaj zwykle
uprzywilejowani - wtpliwoci tumaczy si na ich korzy i traktuje si ich przychylniej
ni ludzi nieadnych. Zaczyna si to ju w bardzo modym wieku. Niepokojcym
aspektem tych danych jest znaczne prawdopodobiestwo, i w takim nierwnym
traktowaniu ukryte s zalki samospeniajcego si proroctwa: wiemy, e jeli ludzie
traktowani s le (lub dobrze), wpywa to na sposb, w jaki zaczynaj myle o sobie.
Tak wic nieadne dzieci mog zacz myle, i s ze czy niesympatyczne, jeli
stale traktuje si je w ten sposb. W kocu mog zacz si zachowywa zgodnie z tym
pojciem o sobie, a wic zgodnie z tym, w jaki sposb odnoszono si do nich od pocztku.
Zwrmy uwag na fakt, e w naszych rozwaaniach nad piknem ograniczalimy
si dotd do pikna wzrokowego. Jednake s rwnie inne rodzaje pikna. Okazuje si,
e nasza percepcja wzrokowa wywiera straszliwie konserwatywny wpyw na nasze
uczucia i zachowanie. Jestemy niewolnikami naszych oczu - zwaszcza jako czynnika
decydujcego o atrakcyjnoci fizycznej. Jak przekonalimy si, gdy ju raz sklasyfikujemy
kogo jako adnego lub brzydkiego, skonni jestemy przypisywa mu take inne cechy 252

np. adni ludzie zwykle sprawiaj na nas wraenie bardziej serdecznych, bardziej
pocigajcych seksualnie, bardziej fascynujcych i obdarzonych wikszym urokiem ni
ludzie nieadni. W nastpnym rozdziale bdzie mowa o grupach, w ktrych
przeprowadza si tzw. trening wraliwoci. W grupach takich stwarza si niekiedy okazj
do niewzrokowych dowiadcze sensorycznych. Na przykad jedno z takich dowiadcze
pozwala ludziom wyczy swoje widzenie i zaznajamia si ze sob nawzajem jedynie
za porednictwem zmysu dotyku. Po wziciu udziau w jednym z takich wicze
czonkowie grupy zazwyczaj donosz o bardzo wyranym osabieniu uprzednich
stereotypw. Przede wszystkim uczestnicy stwierdzaj, e w takiej sytuacji mao jest
brzydoty. Ponadto, czsto s oni zdumieni, dowiadujc si, e na przykad
niewiarygodnie ciepa, subtelna i wraliwa osoba, z ktr mieli kontakt niewizualny,
jest w rzeczywistoci miesznie wygldajcym osobnikiem z twarz w pryszczach.
Wtpi, czy nawet po jednym tylko takim niewizualnym spotkaniu osoby te bd mogy
kiedykolwiek odnosi si do niego jak do zwyczajnego, zabawnie wygldajcego
osobnika z pryszczami. Poniewa dowiadczenia takie mog uatwi ludziom
uwiadomienie sobie niewizualnych aspektw pikna, przeto w ten sposb mona
zredukowa cz niesprawiedliwoci zwizanej z nierwnym rozdziaem urody
fizycznej.

Podobiestwo pogldw a sympatia


Na spotkaniu towarzyskim Sam zosta przedstawiony Martinowi. Chocia
rozmawiali ze sob tylko przez kilka chwil, okazao si, e zgadzaj si cakowicie
w rnych sprawach - z niesprawiedliwoci systemu podatkowego, miejscem Douglasa
MacArtura w historii wiatowej oraz wyszoci ginu Beefeatera nad innymi markami
wcznie. Powrciwszy do domu, Sam oznajmia onie, e bardzo lubi Martina, e uwaa
go za cudownego i inteligentnego czowieka. W caych dosownie tuzinach cile
253

kontrolowanych eksperymentw Donn Byrne i jego wsppracownicy wykazali


wielokrotnie, e jeli o danej osobie wiesz tylko tyle, i ma okrelone pogldy co do
pewnych spraw, to im bardziej jej pogldy s podobne do twoich, tym wiksz czujesz do
niej sympati.
Dlaczego ta zgodno jest tak wana? Istniej co najmniej dwie moliwoci: 1) Osoba,
ktra podziela nasz pogld na jak spraw, dostarcza nam pewnego rodzaju spoecznego
potwierdzenia naszych przekona - tj. daje nam poczucie, e mamy suszno. Dziaa to
jak nagroda; dlatego lubimy tych, ktrzy si z nami zgadzaj. Jeli kto nie zgadza si
z nami, kae to nam myle, e by moe nie mamy racji. Dziaa to jak kara; dlatego nie
lubimy ludzi, ktrzy si z nami nie zgadzaj. 2) Jest prawdopodobne, e wysnuwamy
negatywne wnioski co do charakteru osoby, ktra nie zgadza si z nami w jakiej
zasadniczej kwestii, nie dlatego po prostu, e nasuwa to nam wtpliwoci co do
susznoci naszego wasnego pogldu na t spraw, lecz dlatego, e naszym zdaniem
pogld owej osoby wskazuje, i naley ona do pewnej kategorii osb, ktre jak
przekonalimy si w przeszoci - s niemie, niemoralne lub gupie. Przypumy na
przykad, i jeste przekonany, e kary za palenie marihuany s zbyt surowe. Spotykasz
czowieka, ktry mwi ci, e jego zdaniem palaczy marihuany powinno si wsadza na
kilka lat do wizienia. Nastpnie nadchodz ja i pytam si ciebie, czy lubisz tego
czowieka, a ty powiadasz: Nie. Czy mam std wycign wniosek, e 1) nie lubisz go,
poniewa wypowiedziany przez niego pogld nasun ci myl, e twoje przekonanie
moe by niesuszne, czy te e 2) nie lubisz go, poniewa zgodnie z twoimi
dowiadczeniami ludzie, ktrzy opowiadaj si za surowymi karami dla osb
zaywajcych

marihuan,

zazwyczaj

niesympatyczni,

niemoralni,

nieludzcy,

nietolerancji, szorstcy, okrutni, drobnomieszczascy, skonni do karania i gupi?


Obydwa te czynniki odgrywaj niewtpliwie pewn rol. Istnieje nieco danych
sugerujcych, e drugi czynnik moe by mniej wany. Wynika to ze znakomitych bada
Harolda Sigalla nad psychologicznymi skutkami nawrcenia si (konwersji). Sigall
wykaza, e ludzie gboko zaangaowani w jak spraw wol czowieka nie
zgadzajcego si z nimi ni tego, kto si z nimi zgadza, jeli uda im si nawrci tego
254

pierwszego na ich sposb mylenia. Krtko mwic, Sigall wykaza, e ludzie wol
nawrconych od lojalnych czonkw swej grupy. Widocznie poczucie wasnej
kompetencji, jakie daje czowiekowi nakonienie kogo do zmiany pogldw,
przezwycia wszelk niech, jak mona by odczuwa do tej osoby z powodu jej
pierwotnej przynalenoci do kategorii ludzi wyznajcych takie okropne pogldy.

Lubimy tych, ktrzy nas lubi


Istnieje jeszcze jeden powd, dla ktrego skonni jestemy lubi ludzi majcych
pogldy podobne do naszych. Gdy dowiadujemy si, e dana osoba wyznaje pogld
podobny do naszego, a wszystkie inne czynniki pozwalaj bez zmiany, to moemy by
skonni sdzi, e osoba ta polubi nas, jeli nas kiedy pozna. Moe to by powd bardzo
istotny, poniewa jak si okazuje, najsilniejszym czynnikiem decydujcym o tym, czy
jedna osoba bdzie lubi drug, jest to, czy ta druga lubi t pierwsz.
Kilku badaczy wykazao, e istotnie, wiadomo tego, e kto nas lubi, budzi
w naszym sercu sympati do tego czowieka. Wykazano ponadto, e im bardziej dana
osoba czuje si niepewna, im bardziej wtpi w siebie, tym wiksz poczuje sympati do
osoby, ktrej si podoba. W eksperymencie przeprowadzonym przez Elaine Walter
osobami badanymi byy studentki uniwersytetu. Do studentki czekajcej na rozpoczcie
eksperymentu podchodzi uprzejmy, przystojny, dobrze ubrany mody czowiek, ktry
w rzeczywistoci by pomocnikiem eksperymentatora. Uprzejmy mody czowiek
nawizywa rozmow ze studentk, dawa jej do zrozumienia, e mu si podoba,
i prbowa si z ni umwi na randk. W tym momencie wchodzi eksperymentator
i prowadzi mod kobiet do innego pomieszczenia na badanie. Mwiono jej tam, e
celem bada jest porwnanie wynikw rnych testw osobowoci, ktre poprzednio
wykonywaa. W trakcie tej procedury pozwalano studentce przeczyta ocen jej wasnej
osobowoci. Poowie dziewczt dawano do przeczytania bardzo pozytywne opisy ich
255

osobowoci, ktre miay na celu chwilowe podniesienie ich samooceny. Pozostaym


dziewcztom dawano do przeczytania opisy bardzo negatywne, ktre miay obniy
chwilowo ich samoocen i w ten sposb wzmc poczucie niepewnoci. Wreszcie,
w ramach

eksperymentu,

proszono dziewczta,

aby

oceniy, jak

bardzo

lubi

najrozmaitszych ludzi - wykadowc, przyjacik, (...) a poniewa mamy jeszcze jedno


miejsce

wolne,

moe

oceniaby

take

tego

znajomego,

ktrym

siedziaa

w poczekalni? Te dziewczta, ktre otrzymay niepochlebne informacje o sobie (z testu


osobowoci), wykazay znacznie wiksz sympati dla swego modego adoratora ni te,
ktre otrzymay o sobie pochlebne informacje. Krtko mwic, lubimy by lubiani - a im
bardziej czujemy si niepewni, tym wyej sobie cenimy czyj sympati i tym bardziej
lubimy kogo, kto nas lubi.

Zaleno midzy podobiestwem pogldw a sympati. Przekonalimy si ju, e


czynniki decydujce o tym, czy dana osoba bdzie lubiana, czy nie, nie s tak proste, jak
chcia nas przekona Dale Carnegie. Dalszych dowodw dostarczy nam rzut oka na dwa
czynniki, o ktrych mwilimy przed chwil: podobiestwo pogldw oraz to, czy jest si
lubianym przez dan osob.
Poniewa lubimy ludzi wyznajcych pogldy podobne do naszych i poniewa
lubimy ludzi, ktrzy nas lubi, czy nie powinno z tego wynika, e bdziemy bardzo
lubili czowieka, o ktrym dowiadujemy si, e ma pogldy podobne do naszych,
a zarazem lubi nas? Nie. Materia dowodowy sugeruje, e te dwa czynniki nie s
addytywne.
Edward Jones i jego wsppracownicy wykazali, e chocia przyjemnie jest by
lubianym przez kogo, kto podziela nasze opinie i uznawane przez nas wartoci, to
jednak wydaje si, e znacznie bardziej fascynujce jest by lubianym przez kogo, kto ich
nie podziela. Kada e studentek biorcych udzia w tym eksperymencie przeprowadzaa
krtk rozmow z inn dziewczyn, w ktrej to rozmowie odkrywaa, e w wielu
sprawach zgadzaj si (lub nie zgadzaj). Nastpnie osoba badana miaa sposobno
podsucha

rozmow,

jak

owa

dziewczyna

(w

rzeczywistoci

pomocniczka
256

eksperymentatora) prowadzia z osob trzeci. W czasie tej rozmowy dziewczyna mwia


o swych uczuciach wobec osoby badanej: w jednej z sytuacji eksperymentalnych
stwierdzaa, e j lubi, w innej - e jej nie lubi. Jaki to miao wpyw na uczucia osoby
badanej w stosunku do pomocniczki eksperymentatora? U osb badanych wystpia
tendencja, aby najwiksz sympati darzy te osoby, ktre je lubiy, a jednoczenie
wykazyway odmienne postawy. Tak wic, chocia na og lubimy ludzi, ktrzy maj
postawy podobne do naszych, to jednak, jeli spotkamy kogo, kto lubi nas mimo
odmiennoci pogldw, skonni jestemy wnioskowa, e musi by w nas co
szczeglnego, co jest dla tej osoby atrakcyjne. Krtko mwic, przy rnicy pogldw
ludzie skonni s podejrzewa, e on lubi mnie ze wzgldu na mnie samego - nie za ze
wzgldu na moje pogldy. Poniewa wiadomo taka jest szczeglnie przyjemna (tzn.
nagradzajca), skonni jestemy lubi t osob najbardziej.

Mio i blisko
Przeciwiestwa te si niekiedy przycigaj. Stare przysowie zdaje si mwi
prawd: swj cignie do swego - tzn. ludzie, ktrzy maj podobne pogldy, zwykle lubi
si. Jednake, jak ju wiemy, sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana: jeli kto nas
lubi, to my lubimy go bardziej, gdy jest on rny od nas. Dane te s zgodne z niektrymi
wynikami uzyskanymi przez badaczy zajmujcych si zwizkami bardziej trwaymi ni
te, ktre mona wytworzy w laboratorium psychologa spoecznego. Na przykad Robert
Winch, ktry przeprowadzi wyczerpujce badania nad cechami osobowoci par
narzeczeskich i maeskich, stwierdzi, e w pewnych warunkach przeciwiestwa si
przycigaj - tzn. ludzie skonni s wybiera takie osoby, ktrych potrzeby i cechy
stanowi dopenienie (nie za cise odpowiedniki) ich wasnych potrzeb i cech.
W poprzednim zdaniu uyem zwrotu w pewnych warunkach, poniewa w tej
dziedzinie bada spotyka si sprzeczne dane: niektrzy badacze stwierdzaj, e pary
257

maeskie maj zazwyczaj dopeniajce si (komplementarne) systemy potrzeb; inni


stwierdzaj, e pary maeskie maj zwykle podobne systemy potrzeb. Ja natomiast
skonny jestem przypuszcza, e to, czy swj cignie do swego, czy te przycigaj si
przeciwiestwa, zaley od tego, jakie cechy osobowoci bierze si pod uwag.
Wyobramy sobie osob, ktra ceni porzdek i czysto: taka osoba niechtnie
polubiaby kogo niechlujnego i nieporzdnego. Rwnie i flejtuch nie byby zbyt
szczliwy z osob majc nadmierne zamiowanie do porzdku. Wydawaoby si
rozsdne przyj, e porzdny cignie do porzdnego, a flejtuch do flejtucha. Na tej samej
zasadzie osoba ekstrawertywna mogaby nie czu si zbyt dobrze z osob introwertywn,
dla ktrej ideaem spdzania wolnego czasu jest siedzenie w domu i ogldanie telewizji.
Z drugiej strony, jeli wemiemy pod uwag inny zestaw cech - np. opiekuczo
i zaleno - to wyania si inny obraz; osoba bardzo opiekucza mogaby by
nieszczliwa, gdyby zwizaa si z osob wysoce niezalen. C natomiast mogoby by
lepszego dla jednostki zalenej, ni przey swe ycie z gow wspart na onie kogo,
komu opiekowanie si drug osob naprawd sprawia przyjemno? To samo dotyczy
takich par cech, jak msko - kobieco, stanowczo - bierno oraz dominacja - ulego.
A mwic nieco bardziej artobliwie, jaki zwizek mgby by szczliwszy od zwizku
sadysty z osob skonn do masochizmu?
W dugotrwaych zwizkach wchodz w gr take czynniki socjologiczne, ktre
cznie z dopenianiem si potrzeb decyduj w duej mierze o tym, czy dwie osoby
odmiennej pci bd dla siebie pocigajce i czy pozostan ze sob. Spoeczestwo
ustanawia dla par maeskich pewne normy dotyczce ich rl - oczekuje od mw, e
bd wzgldnie dominujcy, a od on, e bd wzgldnie ulege. Jeli dopeniajce si
potrzeby pary maonkw s zgodne z normami ustanawianymi przez spoeczestwo,
zwiksza to szanse szczcia maeskiego. Naley take zauway, e chocia koncepcja
dopeniania si potrzeb i koncepcja podobiestwa pogldw czsto prowadz do wrcz
przeciwstawnych przewidywa dotyczcych postaw interpersonalnych, te jednak nie
musi tak by zawsze. Ludzie, u ktrych pewne potrzeby osobowociowe dopeniaj si,
mog by cakowicie zgodni w swych pogldach na dan kwesti. Posumy si raz
258

jeszcze podanym przed chwil przykadem: wydaje si prawdopodobne, e dominujcy


mczyzna i ulega kobieta bd mie te same pogldy na role obu pci w maestwie mianowicie, e mczyzna powinien by dominujcy, a kobieta ulega. Powinno by
oczywiste dla czytelnika, e te normy dotyczce rl zmieniaj si ustawicznie; ja osobicie
przypuszczam (i mam nadziej), e dziewitnastowieczna norma ulegej ony jest obecnie
w trakcie zmiany.

Zyskiwanie i utrata uznania


Jak widzielimy, fakt, e kto nas lubi, zwiksza prawdopodobiestwo, e my te
bdziemy lubili t osob. Przyjrzyjmy si bliej tej zalenoci. Wyobra sobie, e na
spotkaniu towarzyskim spotykasz po raz pierwszy modego czowieka i prowadzisz
z nim oywion rozmow. Po pewnym czasie przepraszasz go i odchodzisz na chwil, by
napeni ponownie sw szklank. Wrciwszy, zastajesz go odwrconego do ciebie
plecami i pogronego w rozmowie z inn osob - mwi wanie o tobie. Naturalnie,
przystajesz, by posucha. Niewtpliwie to, co czowiek ten mwi o tobie, bdzie miao
wpyw na twj do niego stosunek. Jest oczywiste, e nie ma on adnych ukrytych
motyww; w istocie nie wie nawet, e podsuchujesz. Tak wic, jeli mwi on swemu
rozmwcy, e zrobie na nim due wraenie, e czuje do ciebie sympati, e uwaa ci za
inteligentnego, dowcipnego, penego uroku kulturalnego, uczciwego i fascynujcego, to
skonny jestem przypuszcza, e miaoby to dodatni wpyw na twoj do niego sympati.
Jeli natomiast mwi on, e nie zrobie na nim dobrego wraenia, e czuje do ciebie
antypati, e uwaa ci za tpego, nudnego, nieuczciwego, gupiego i wulgarnego, to
sdz, e bdzie to miao ujemny wpyw na twoj sympati do niego.
Jak dotd, wszystko w porzdku. Jestem jednak pewien, e nie jest to dla ciebie
specjalnie interesujce: zawsze o tym wiedziae. Kady wie, e im wicej dobrego
syszymy o sobie, tym bardziej lubimy mwc (o ile nie prbuje w ten sposb nami
259

pokierowa), a im wicej zych rzeczy syszymy o sobie, tym bardziej nie lubimy osoby,
ktra je mwi. Kady o tym wie - lecz okazuje si, e nie jest to prawd. Wyobra sobie
co takiego. Bye kolejno na siedmiu przyjciach i oto prawdziwy cud - za kadym razem
powtrzyo si to samo zdarzenie: rozmawiasz z jakim mczyzn przez kilka minut,
odchodzisz, a kiedy wracasz, podsuchujesz go, jak mwi o tobie. Za kadym razem jest
to ten sam mczyzna. Jego wypowiedzi mogyby pozostawa bez zmiany w cigu tych
siedmiu spotka z tob lub mogyby si zmienia. Cztery moliwoci s dla mnie
szczeglnie interesujce: 1) podsuchae, e mczyzna ten mwi o tobie wycznie
rzeczy pozytywne przy wszystkich siedmiu okazjach; 2) podsuchae, e mwi o tobie
wycznie rzeczy negatywne we wszystkich siedmiu przypadkach; 3) jego oceny za
pierwszym razem s wycznie negatywne, lecz stopniowo staj si coraz bardziej
pozytywne, a dorwnaj jego wypowiedziom z sytuacji wycznie pozytywnej, po czym
stabilizuj si na tym poziomie; oraz 4) jego oceny za pierwszym razem s wycznie
pozytywne, lecz stopniowo staj si coraz bardziej negatywne, a dorwnaj jego
wypowiedziom z sytuacji wycznie negatywnej, po czym stabilizuj si. Ktra z tych
sytuacji uczyni go najbardziej dla ciebie atrakcyjnym? Ktra sytuacja sprawi, e bdzie on
dla ciebie najmniej atrakcyjny?
Wedug prostej koncepcji sympatii, opartej na rachunku nagrd i kosztw,
powiniene lubi go najbardziej w pierwszej sytuacji, w ktrej mwi o tobie wycznie
pozytywne rzeczy, najmniej za powiniene go lubi (lub najbardziej nie lubi) w drugiej
sytuacji, w ktrej wypowiada o tobie wycznie negatywne opinie. Wydaje si to
oczywiste. Poniewa wypowiedzi pozytywne s nagradzajce, przeto im jest ich wicej,
tym lepiej; poniewa wypowiedzi negatywne s karzce, zatem im jest ich wicej, tym
gorzej.
Przed

kilkoma laty

opracowaem

teori

wyjaniajc

pozytywne postawy

interpersonalne w kategoriach zyskw i strat, ktra prowadzi do nieco innych


przewidywa. Moja koncepcja jest bardzo prosta. Zakada ona, e przyrost pozytywnych,
nagradzajcych zachowa ze strony innej osoby ma wikszy wpyw na jednostk ni
stae, niezmienne nagradzanie przez t osob. Jeli wic czyj sympati uznamy za
260

nagrod, to bdziemy bardziej lubili tak osob, ktrej sympatia do nas wzrasta z czasem,
ni tak, ktra lubia nas zawsze. Byoby tak nawet wwczas, gdybymy od tej drugiej
osoby otrzymali w sumie wicej nagrd. Podobnie, utrata nagradzajcych zachowa
wywiera na nas wikszy wpyw ni stae karzce zachowanie innej osoby. Tak wic
bardziej nie bdziemy lubili osoby, ktrej powaanie dla nas maleje z czasem, ni kogo,
kto nigdy nas nie lubi - nawet gdyby liczba kar od tej drugiej osoby bya wiksza.
Powracajc na chwil do naszego przykadu z seri przyj, przewidywabym, e
najbardziej lubiby tego czowieka w sytuacji zyskiwania (gdy z pocztku nie lubi on
ciebie, a stopniowo jego sympatia wzrasta), a najmniej w sytuacji utraty (gdy z pocztku
lubi ciebie, a stopniowo jego sympatia maleje).
W celu sprawdzenia tej teorii potrzebny mi by eksperymentalny odpowiednik
sytuacji na przyjciu, z uwagi jednak na moliwo zapewnienia odpowiedniej kontroli
doszedem do wniosku, e konieczne bdzie zmieszczenie tych kilku zdarze w ramach
jednego dugiego posiedzenia. W takim eksperymencie badany musi by absolutnie
pewien, e osoba oceniajca jest cakowicie niewiadoma tego, i kto j podsuchuje wyklucza to moliwo, e badany bdzie posdza osob oceniajc o rozmylne
pochlebstwo, gdy mwi ona o nim rzeczy pozytywne. Sytuacja taka stawia
eksperymentatora przed trudnym zadaniem. Gwnym problemem przy obmylaniu
sposobu przeprowadzenia tego eksperymentu by problem wiarygodnoci: jak stworzy
wiarygodn sytuacj, w ktrej w stosunkowo krtkim okresie czasu badany 1) rozmawia
z zaprogramowanym zawczasu wsplnikiem eksperymentatora, 2) podsuchuje, jak
zaprogramowany wsplnik ocenia go wobec osoby trzeciej, 3) ponownie bierze udzia
w rozmowie ze wsplnikiem, 4) znowu podsuchuje, 5) znowu rozmawia, 6) znowu
podsuchuje, i tak dalej, powtarzajc kad z tych czynnoci kilka razy. Dorobienie do tej
serii zdarze jakiejkolwiek tumaczcej je historyjki fasadowej byoby istotnie trudne;
dorobienie sensownego wytumaczenia, ktre nie dopucioby do powstania podejrze
u osb badanych, wydawao si niemoliwe. Jednake, przy wsppracy Darwyna
Lindera obmyliem tak sytuacj. Sposoby, jakimi si posuylimy w celu rozwizania
tych problemw, s zawie, lecz dostarczaj jedynej w swym rodzaju sposobnoci do
261

zajrzenia za kulisy niezwykle fascynujcej procedury psychologicznej. Chciabym wic


opisa ten eksperyment do szczegowo, w nadziei, e pozwoli to czytelnikowi
zapozna si z niektrymi trudnociami i emocjami, jakie wi si z przeprowadzaniem
eksperymentw z zakresu psychologii spoecznej.
Gdy osoba badana zgaszaa si na eksperyment, eksperymentator wita j
i prowadzi do pomieszczenia obserwacyjnego, poczonego z gwnym pomieszczeniem
eksperymentalnym za pomoc jednokierunkowego okna oraz systemu wzmacniajcego
dwiki. Eksperymentator mwi osobie badanej, e na t godzin zostay wyznaczone
dwie studentki: jedna bdzie osob badan, druga za pomoe w przeprowadzeniu
eksperymentu; a poniewa ona wanie przysza wczeniej, wic bdzie pomocniczk.
Eksperymentator prosi t osob, by poczekaa, a on tymczasem pjdzie zobaczy, czy
przysza ju druga studentka. Po paru minutach osoba badana moga zobaczy przez
jednokierunkowe okno eksperymentatora wchodzcego do pomieszczenia eksperymentalnego z drug studentk (ktra w rzeczywistoci bya patn pomocniczk).
Eksperymentator mwi jej, by posiedziaa przez chwil, a on wkrtce wrci, by wyjani
jej eksperyment. Nastpnie przechodzi do pomieszczenia obserwacyjnego i przystpowa
do instruowania prawdziwej osoby badanej (ktra sdzia, e jest pomocniczk
eksperymentatora). Eksperymentator mwi jej, e ma ona pomc w przeprowadzeniu
z drug studentk eksperymentu z zakresu warunkowania werbalnego; tzn. bdzie on
nagradza t drug studentk za uywanie w rozmowie pewnych sw, a nagrody te maj
zwikszy czsto stosowania przez ni tych sw. Nastpnie informowa, e interesuje
si szczeglnie nie po prostu wzrostem liczby tych sw, ktre nagradzam; to ju
robiono. W tym eksperymencie chcemy przekona si, czy stosowanie nagradzanych sw
zgeneralizuje si na now sytuacj - gdy dziewczyna ta bdzie rozmawia z inn osob,
ktra nie nagradza owych specyficznych sw. Eksperymentator wyjania, e bdzie
stara si uwarunkowa t drug studentk tak, aby uywaa wicej rzeczownikw
w liczbie mnogiej; w tym celu bdzie stosowa subteln nagrod w postaci
potwierdzajcego mruczenia hmm hmm za kadym razem, gdy wymwi ona
rzeczownik w liczbie mnogiej. Istotne znaczenie ma nastpujcy problem: czy
262

rozmawiajc z tob bdzie ona nadal uywa wielu rzeczownikw w liczbie mnogiej,
mimo e nie bdziesz jej nagradza? Nastpnie osoba badana dowiadywaa si, e jej
zadaniem bdzie 1) sucha uwanie i rejestrowa ilo rzeczownikw uytych w liczbie
mnogiej przez drug studentk, gdy bdzie ona rozmawia z eksperymentatorem, oraz
2) przeprowadzi z t studentk szereg rozmw w czasie ktrych uywanie
rzeczownikw w liczbie mnogiej nie bdzie nagradzane), tak aby eksperymentator,
suchajc ich, mg ustali, czy nastpia generalizacja. Eksperymentator informowa
osob badan, e bd rozmawia z t studentk na zmian (najpierw osoba badana,
potem eksperymentator, potem osoba badana, itd.), dopki kade z nich nie odbdzie
z ni siedmiu posiedze.
Eksperymentator wyjania osobie badanej, e tamta druga studentka nie moe zna
celu eksperymentu, gdy w przeciwnym razie wyniki byyby znieksztacone. Z tego
wzgldu - mwi - trzeba bdzie posuy si podstpem. Chocia przykro mu oszukiwa,
bdzie musia powiedzie tamtej studentce, e eksperyment dotyczy atrakcyjnoci
interpersonalnej (nie miej si, niektrzy psychologowie naprawd interesuj si takimi
bzdurami). Powie jej, e przeprowadzi ona siedem krtkich rozmw z osob badan,
a po kadej z tych rozmw zostanie przeprowadzony wywiad zarwno z ni, jak i z osob
badan (z tamt studentk przeprowadzi go eksperymentator, a z osob badan - asystent
w innym pomieszczeniu), aby ustali, jakie wraenie na kadej z nich wywara jej
rozmwczyni.
Eksperymentator

mwi

osobie

badanej,

ta

historyjka

pozwoli

im

przeprowadzi eksperyment nad zachowaniem werbalnym, gdy dostarczy drugiej


studentce wiarygodnego wyjanienia stosowanej procedury.
Najwaniejsz zmienn wprowadzono podczas siedmiu spotka eksperymentatora
z patn pomocniczk. W trakcie tych spotka osoba badana znajdowaa si
w pomieszczeniu obserwacyjnym, suchajc rozmowy i pilnie liczc rzeczowniki w liczbie
mnogiej uywane przez faktyczn wsplniczk eksperymentatora. Poniewa osob
badan przekonano, e wedug drugiej studentki (tj. wsplniczki) przedmiotem
eksperymentu byy wraenia dotyczce rozmwczyni, przeto byo cakiem naturalne, i
263

eksperymentator prosi j o wyraenie swej opinii o osobie badanej. Tak wic osoba
badana suchaa, jak druga studentka oceniaa j przy siedmiu kolejnych okazjach.
Zwrmy uwag, e przez uycie wyjaniajcej historyjki, zawieraa drug
wyjaniajc historyjk dotyczc atrakcyjnoci interpersonalnej, moglimy osign
nasz cel, nie wzbudzajc podejrzenia co do tej procedury.
Zastosowano cztery gwne sytuacje eksperymentalne: 1) sytuacj pozytywn wszystkie

kolejne

oceny

osoby

badanej,

dokonywane

przez

wsplniczk

eksperymentatora, byy bardzo pozytywne; 2) sytuacj negatywn - wszystkie kolejne


oceny byy bardzo negatywne; 3) sytuacj zyskiwania - pierwszych par ocen byo
negatywnych, lecz stopniowo staway si one coraz bardziej pozytywne, osigajc
asymptot na poziomie rwnym poziomowi ocen w sytuacji pozytywnej; wreszcie
4) sytuacj utraty - pierwszych par ocen byo pozytywnych, lecz stopniowo staway si
one negatywne, osigajc poziom ocen w sytuacji negatywnej.
Wyniki potwierdziy nasze przewidywania: w sytuacji zyskiwania osoby badane
istotnie bardziej lubiy wsplniczk eksperymentatora ni osoby badane w sytuacji
pozytywnej. Podobnie w sytuacji utraty, osoby badane na og bardziej nie lubiy
wsplniczki eksperymentatora ni osoby badane w sytuacji negatywnej. Naley
podkreli, e oglna teoria nagrd i kosztw zalecaaby nam po prostu algebraiczne
sumowanie nagrd i kosztw, co prowadzioby do nieco innych przewidywa. Uzyskane
wyniki s zgodne z naszym oglnym stanowiskiem teoretycznym: zysk ma wikszy
pozytywny wpyw na sympati ni szereg kolejnych zdarze pozytywnych, a strata ma
na og wikszy negatywny wpyw na sympati ni szereg zdarze, ktre wszystkie s
negatywne. Co podobnego mg mie na myli Spinoza, gdy prawie 300 lat temu pisa:
Nienawi, ktra jest cakowicie pokonana przez mio, zmienia si w mio,
a mio ta jest wwczas wiksza, ni gdyby nie poprzedzaa jej nienawi. Albowiem
ten, kto zaczyna kocha co, co przyzwyczai si nienawidzi lub uwaa za przykre,
odczuwa przyjemno pync z samego faktu kochania. Do tej przyjemnoci
zwizanej z mioci docza si przyjemno wynikajca z faktu, e mio ta
przyczynia si do usunicia przykroci zwizanej z nienawici, czemu towarzyszy
idea uprzedniego przedmiotu nienawici, jako przyczyna.

264

Pielgnowanie i umacnianie przyjani


Jedn z implikacji teorii zyskw i strat jest to, e - zgodnie ze sowami znanej ballady
- zawsze ranisz tego, kogo kochasz. Inaczej mwic, odkd stajemy si pewni
nagradzajcych zachowa jakiej osoby, moe ona sta si sabszym rdem nagrd ni
kto zupenie obcy. Wykazalimy, e przyrost sympatii jest silniejsz nagrod ni
absolutny poziom sympatii; wobec tego jest prawdopodobne, e zachowanie bliskiego
przyjaciela (lub matki, brata czy wspmaonka) reprezentuje poziom sympatii bliski
szczytowego, a zatem nie mog nam oni zapewni jej przyrostu czy zysku. Inaczej
mwic, poniewa przyzwyczailimy si oczekiwa od przyjaciela mioci, przysug
i pochwa, przeto nie jest prawdopodobne, aby takie zachowanie wiadczyo o wzrocie
jego uznania dla nas. Z tych samych powodw dobry przyjaciel ma wielkie moliwoci,
jeli chodzi o karanie nas. Im bliszy przyjaciel, im duej by on dla nas niezmiennym
rdem powaania i nagrd, tym gorsza jest dla nas utrata jego uznania. Tak wic,
w rezultacie, kady z nas ma mono zranienia tego, kogo kocha - lecz bardzo mae
moliwoci nagrodzenia go.
Pewien przykad moe nam pomc w wyjanieniu tej sprawy. Po 15 latach
maestwa czuy m szykuje si wraz z on na uroczyste przyjcie. On prawi jej
komplementy, na temat jej wygldu: Ach, kochanie, wygldasz wspaniale ona syszy
jego sowa, lecz nie mog napeni jej radoci, poniewa ju wie, e m uwaa j za
atrakcyjn; nie wywiera to na niej wielkiego wraenia, gdy syszy te sowa po raz
tysiczny. Z drugiej strony, gdyby ten czuy m (ktry dotd zawsze obsypywa j
komplementami) powiedzia swojej onie, e jego zdaniem traci urod i wyglda zupenie
nieatrakcyjnie, sprawioby to jej wielk przykro, gdy wypowied taka byaby
przejawem wyranej utraty zainteresowania jej osob.
Czy wic owa kobieta jest skazana albo na nud, albo na znoszenie przykroci? Nie,
poniewa s jeszcze inni ludzie na wiecie. Obydwoje pastwo Czuli przyszli na
przyjcie, gdzie kto zupenie obcy nawizuje rozmow z pani Czu. Po chwili mwi jej
265

z wielk szczeroci; e uwaa j za bardzo atrakcyjn. Skonny jestem przypuszcza, e


bynajmniej nie bdzie to dla niej nudne. Wypowied ta reprezentuje dla niej wyrany
zysk, znacznie podniesie jej samopoczucie, a ponadto zwikszy atrakcyjno
znajomego.
Rozumowanie to jest zgodne z rezultatami przeprowadzonych eksperymentw.
O. J. Harvey stwierdzi, e badani byli skonni reagowa bardziej pozytywnie w stosunku
do nieznajomych ni do przyjaci, gdy zarwno jedni, jak i drudzy wydawali o nich
wzgldnie pozytywne oceny. Ponadto, badani skonni byli reagowa bardziej negatywnie
wobec przyjaci ni wobec nieznajomych, gdy jedni i drudzy byli dla nich rdem ocen
ujemnych. Podobnie, w kilku eksperymentach wykazano, e nieznajomi mieli wikszy
wpyw na zachowanie maych dzieci ni rodzice lub znajome osoby dorose. Wydaje si
rozsdne zaoenie, e dzieci s przyzwyczajone do aprobaty ze strony rodzicw i innych
dorosych, ktrych znaj. Zatem dodatkowa aprobata z ich strony nie reprezentuje
duego zysku. Natomiast aprobata nieznajomego jest zyskiem, a zatem zgadnie z teori
zysku-straty powinna przynie wiksz popraw wynikw osiganych przez dzieci.
Z tych rezultatw i rozwaa wyania si do ciemny obraz ludzkiego losu - wydaje
si, e zawsze szukamy uznania w oczach obcych, a jednoczenie przyjaciele i znajomi
zwykle sprawiaj nam bl. Zanim jednak wycigniemy pochopnie taki wniosek, cofnijmy
si nieco i zobaczmy, jaki wpyw ma zysk lub utrata uznania na zachowanie ludzi niezalenie od wpywu na postrzegan atrakcyjno osoby oceniajcej. Zagadnienie to
byo przedmiotem eksperymentu, ktry przeprowadzia Joanne Floyd. Podzielia ona
grup maych dzieci na pary, tak e kade dziecko byo w parze z bliskim przyjacielem
lub z nieznajomym. Jednemu dziecku z kadej pary pozwolono nastpnie zagra w gr,
w ktrej uzyskiwao kilka wiecideek. Nastpnie polecano mu podzieli si tymi
byskotkami ze swym partnerem. Przedmiotem manipulacji ze strony eksperymentatora
byo spostrzegane skpstwo dzielcego: u niektrych osb badanych wytworzono
przekonanie, e przyjaciel (lub nieznajomy) jest wobec nich hojny, a u innych - e
przyjaciel (lub nieznajomy) jest wobec nich skpy. Nastpnie kademu badanemu
pozwolono wygra kilka wiecideek i polecono podzieli si nimi z partnerem. Jak
266

oczekiwano, badani wykazali najwiksz hojno w warunkach zysku i straty tzn. dawali najwicej byskotek hojnym nieznajomym i skpym przyjacioom. Innymi
sowy, byli stosunkowo skpi wobec skpych nieznajomych (Czemu nie? Nieznajomi
zachowywali si tak, jak mona si byo spodziewa) i wobec hojnych przyjaci (Hm,
mj przyjaciel lubi mnie - c w tym nowego?). Gdy jednak badanym wydawao si, e
mog zyska przyjaciela (hojny nieznajomy), sami zachowywali si hojnie; rwnie
i wtedy dzielili si z partnerem hojnie, gdy wydawao si im, e mog straci przyjaciela
(skpy przyjaciel). Chocia wydaje si prawd, e zawsze ranisz tego, kogo kochasz, to
jednak zraniona osoba, zamiast odpaci t sam monet, skonna jest raczej reagowa
yczliwie, starajc si przywrci wzajemnym pozytywnym stosunkom pierwotn
intensywno. Wynika std dodajca otuchy moliwo, e ludzie skonni s zachowywa
si w sposb chronicy stao ich zwizkw z innymi.
Powrmy na chwil do pastwa Czuych: chocia pan Czuy moe z atwoci
zrani sw maonk (mwic jej, e jego zdaniem traci ona sw urod), to jednak pani
Czua moe by bardzo wraliwa na tak krytyk i prawdopodobnie bdzie dy usilnie
do odzyskania tego, co utracia, starajc si by znowu atrakcyjn w oczach swego
maonka. Prowadzc te rozwaania jeszcze krok dalej, sugerowabym, e im bardziej
szczery i autentyczny jest pewien zwizek, tym mniej prawdopodobne jest osignicie
stanu tak nudnej i otpiaej stabilizacji, w jakim zdaje si znajdowa maestwo pastwa
Czuych. Moim zdaniem, przedstawiona uprzednio analiza, zgodnie z ktr osignicie
zysku w postaci wzrostu uznania ze strony drugiej osoby jest najmniej prawdopodobne
wtedy, gdy t osob jest nasz bliski przyjaciel lub wspmaonek, odnosi si przede
wszystkim do tych zwizkw, w ktrych ludzie nie s szczerzy i otwarci wzgldem
siebie. W bliskich zwizkach ludzie skonni s tumi pomniejsze irytacje i zachowywa
dla siebie swe negatywne odczucia; daje to w rezultacie wt stabilizacj, ktra wydaje
si pozytywna, lecz moe ulec zniszczeniu wskutek nagej zmiany uczu.
W szczerym, otwartym, autentycznym zwizku, w ktrym ludzie s bardziej
zdolni do dzielenia si swymi prawdziwymi odczuciami i wraeniami (nawet
negatywnymi), nie osiga si zwykle takiej stabilizacji; wystpuje natomiast nieustanne
267

oscylowanie uczu wok punktu wzgldnie wysokiej oceny. W takim zwizku partnerzy
s w sytuacji do zblionej do sytuacji zysku z opisanego poprzednio eksperymentu,
w ktrym sprawdzano teori zyskw i strat. W tym wietle rad Carnegieego mona
uwaa za niewaciw. Jeli dwoje ludzi naprawd lubi si nawzajem, to ich zwizek
bdzie im dawa na dusz met wicej zadowolenia i stanie si bardziej fascynujcy, gdy
s oni zdolni do wyraania wszelkich negatywnych odczu, jakie mog mie wzgldem
siebie, anieli wtedy, gdy przez cay czas s dla siebie zupenie mili.
W nastpnym rozdziale omwi bardziej szczegowo zalety autentycznoci
w stosunkach midzy ludmi.

268

Rozdzia 8.
Trening wraliwoci*
W rozdziale 2 zapoznalimy si z sytuacj, w ktrej grupa ludzi siedzcych w krg
podawaa oceny dugoci odcinkw. Bya to sceneria klasycznego eksperymentu
Solomona Ascha nad konformizmem. Jak pamitamy, zachowanie wikszoci ludzi
wchodzcych w skad owej grupy byo nieautentyczne, tzn. wypowiadali oni twierdzenia
rnice si bardzo od ich rzeczywistych spostrzee. Pamitali oni o wydanym im
poleceniu, o ktrym nie wiedziaa tylko jedna osoba: mieli si postara wpyn na
zachowanie tej osoby, czyli manipulowa ni.
W tym rozdziale chciabym opisa zupenie odmienny typ grupy. W tej grupie siedzi
w krg od 10 do 20 osb. W przeciwiestwie do grupy biorcej udzia w eksperymencie
z ocenianiem odcinkw, ta grupa nie ma wykona adnego polecenia. Zazwyczaj
czonkowie grupy nie maj zamiaru rozwizywa adnego konkretnego problemu. Celem
grupy nie jest manipulowanie kim. Wprost przeciwnie - chodzi o to, eby by sob
i mwi szczerze.

* Moje pogldy na grupy treningu wraliwoci uksztatoway si w duej mierze pod wpywem
Michaela Kahna, wysoce twrczego teoretyka grup T oraz pomysowego instruktora tych
grup. W istocie, wiele z tego, co w tym rozdziale jest oryginalne, mona z pewnoci przypisa
wanie jemu. Pragn take wyrazi wdziczno Davidowi Bradfordowi; wiele idei zawartych
w tym rozdziale powstao w trakcie nie koczcych si rozmw i sporw, jakie prowadzilimy
pracujc wsplnie nad ksik o treningu wraliwoci, ktra si wkrtce ukae (przyp. autora).

269

Grup, ktr opisuj, okrela si zwykle jako grup spotkaniow, grup treningu
wraliwoci czy te grup treningow w zakresie stosunkw midzyludzkich*. Terminy
te s czsto uywane zamiennie, lecz w rzeczywistoci oznaczaj metody rnice si
orientacj teoretyczn i stosowanymi technikami. Oglnie mwic, termin grupa T
odnosi si do bardziej konserwatywnego i bardziej tradycyjnego sposobu podejcia,
w ktrym gwny nacisk kadzie si na zachowanie werbalne, a dyskusje w grupie
ograniczaj si prawie wycznie do tego, co dzieje si tu i teraz. Ten sposb podejcia jest
stosowany

orodkach

znajdujcych

si

na

Wschodnim

Wybrzeu

Stanw

Zjednoczonych, a przede wszystkim w Pastwowym Laboratorium Treningowym


(National Training Laboratory) w Bethel w stanie Maine.
Termin grupa spotkaniowa wie si najczciej z bardziej radykalnym nurtem
tzw. ruchu na rzecz rozwoju moliwoci ludzkich; zajcia w takich grupach obejmuj
czsto du dawk procedur niewerbalnych, jak dotykanie, ruch caa, taniec, masa itd.
Chocia grupy spotkaniowe zazwyczaj przywodz na myl takie orodki Zachodniego
Wybrzea, jak Esalen Institute, to jednak mona je spotka w caych Stanach
Zjednoczonych.
W ostatnich latach wiele bardziej tradycyjnych grup T wczyo do swych zaj
niektre z tych niewerbalnych procedur, nadal jednak grupy te pozostay wzgldnie
konserwatywne. W caym niniejszym rozdziale bd posugiwa si jednak terminem
grupa T; opisywane tu grupy znajduj si bliej tradycyjnego kraca kontinuum,
chocia mog czyni uytek z niektrych innowacji, kojarzcych si zwykle z terminem
grupa spotkaniowa.
Chocia grupy te istniay ju wkrtce po zakoczeniu II Wojny wiatowej, to jednak
rozpowszechniy si i rozwiny gwatownie w cigu ostatnich kilkunastu lat. S one
prowadzone we wszystkich regionach Stanw, a ich czonkowie rekrutuj si spord
rnych zawodw i warstw spoecznych.
* W skrcie grupa T - skrt grupa T zosta wprowadzony w literaturze amerykaskiej dla okrelenia terminu
human relations training group, co przekadamy na: grupa treningowa w zakresie stosunkw midzyludzkich.
Zwrotu grupa spotkaniowa uywamy dla wyraenia angielskiego terminu encounter group (przyp. red. nauk.).

270

Istniej grupy specjalistyczne, skadajce si wycznie ze studentw, nauczycieli


szk rednich, prezesw spek akcyjnych, oficerw policji, hippisw, pracownikw
Departamentu Stanu lub przestpcw: inne grupuj pary maeskie, pary nie bdce
maestwami bd rodziny; s take grupy konfrontacyjne, skadajce si z hippisw
i glin, z biaych i Murzynw, z pracodawcw i pracownikw. Najwicej jest jednak
grup heterogenicznych - czonkami tej samej grupy moe by prawnik, robotnik,
zakonnica, rozwdka, szczliwa matka, bankier, student.
Grupy T wzbudziy w latach szedziesitych i siedemdziesitych powszechne
zainteresowanie i uzyskay szeroki, a czsto sensacyjny rozgos. Niektrzy ich zwolennicy
odnosili si do nich z bezkrytycznym, penym czci, niemal religijnym uwielbieniem,
podczas gdy koa konserwatywne potpiay je jako narzdzie diaba, jako wywrotow
form prania mzgu, niszczc struktur i ducha narodu.
Moim zdaniem, grupy treningu wraliwoci nie s ani uniwersalnym lekarstwem,
ani te zagroeniem, za jakie czsto si je uwaa. Waciwie stosowane mog by
niezwykle uyteczne jako rodek zwikszenia wasnej samowiadomoci i wzbogacenia
stosunkw midzyludzkich. Gdy si z nich czyni niewaciwy uytek, mog by strat
czasu - lub w skrajnych przypadkach mog nawet przysporzy ludziom pewnych bardzo
przykrych dowiadcze, ktrych skutki trwaj nieraz jeszcze dugo po zakoczeniu zaj
grupowych.
W tym rozdziale grupa uczestnikw treningu wraliwoci bdzie nas interesowa
przede wszystkim jako narzdzie komunikowania si. Chocia istniej rne rodzaje
grup, bd omawia tylko tradycyjne grupy T. Postaram si je opisa od wewntrz i od
zewntrz, powiedzie, co dzieje si w grupie, czego ucz si jej czonkowie, jakie s
specyficzne problemy i niebezpieczestwa.

Co to jest grupa T? W niniejszym paragrafie postaram si przedstawi w oglnych


zarysach, czym jest grupa T, a czym nie jest. Nastpnie ten oglny opis zostanie
wzbogacony o dalsze szczegy. Zacznijmy od okrelenia, czym grupa T nie jest.
Zazwyczaj nie jest ona grup terapeutyczn, tzn. nie ma na celu leczenia chorb
271

psychicznych; w istocie, ludziom z powanymi problemami emocjonalnymi nie zaleca si


uczestniczenia w tego typu grupach. Nie jest to seminarium - tzn. nie jest to grupa, ktrej
czonkowie wymieniaj informacje o faktach i abstrakcyjnych koncepcjach dotyczcych
wiata. Nie jest to rwnie grupa, w ktrej przywdca jest nauczycielem typu
tradycyjnego, starajcym si przekaza wiedz za pomoc wykadu - jak gdyby
czonkowie grupy byli jego suchaczami. Nie jest to take komitet, ktry wykonuje
zadania lub rozwizuje problemy powstae poza obrbem samej grupy.
Dowiadczenia, jakie uzyskuje si w grupie T, maj charakter ksztacenia si - lecz
ksztacenia si w sposb odmienny od tego, do jakiego jestemy przyzwyczajeni. Jest ono
odmienne zarwno pod wzgldem treci, ktrych ucz si czonkowie grupy, jak i pod
wzgldem procesu, dziki ktremu zachodzi uczenie si.

Tre: co jest przedmiotem uczenia si? Oglnie biorc, czonek grupy T uczy si
rnych rzeczy o sobie samym i o swych stosunkach z innymi ludmi. Mona powiedzie,
e na wykadach z psychologii ucz si tego, jak zachowuj si ludzie; w grupie T ucz si
tego, jak ja sam si zachowuj. W rzeczywistoci jednak ucz si znacznie wicej: ucz si
take tego, jak inni mnie widz, jak oddziauje na nich moje zachowanie oraz jak ludzie
oddziauj na mnie.
W pocztkach swej historii grupy T zostay wprowadzone jako metoda uczenia ludzi
umiejtnoci interpersonalnych. Na przykad kierownik zakadu pracy, minister,
przywdca zwizkowy lub nauczyciel mog si nauczy, jak by sprawnymi
przywdcami - jak wydoby z ludzi wszystko, co w nich najlepszego, jak wydawa
rozkazy, nie doprowadzajc podwadnych do wciekoci, jak prowadzi pertraktacje, nie
przechodzc do rkoczynw. Chocia w grupach T nadal uczy si tych umiejtnoci, to
jednak w ostatnich latach kadzie si w nich coraz wikszy nacisk na cele a charakterze
bardziej osobistym, takie jak uczenie si rozumienia wasnych odczu i odczu innych
ludzi. Tak wic wielu ludzi pragnie bra udzia w grupie T, poniewa s przekonani, e
czego w ich yciu brak.
Czowiek moe odczuwa brak wizi z innymi ludmi; moe mie poczucie, e ycie
272

przemija zbyt szybko; moe myle, e chciaby czego wicej od ycia, ni budzi si
rano, zjada niadanie, i do pracy, wraca do domu, oglda telewizj i i spa. Krtko
mwic, wielu ludzi uczestniczy w zajciach tych grup po to, by lepiej zrozumie i by
wzbogaci swe ycie. Nie znaczy to, e czowiek musi by pogrony w kryzysie
egzystencjalnym, aby przyczy si do grupy T; wiele osb wstpuje do tych grup
dlatego, e maj specyficzne problemy i szukaj specyficznych odpowiedzi: Dlaczego
trudno mi poradzi sobie z wasnymi dziemi (lub z pracownikami, lub z kobietami)?
Dlaczego inni ludzie atwo znajduj przyjaci, a ja zwykle jestem sam? Dlaczego tak
trudno mi zwierzy si komu? Dlaczego ludziom nie mona ufa? W jaki sposb
mgby opanowa gniew? Czy naprawd jestem tak jdz, jak twierdzi mj byy
m? Co ja takiego robi, e zraam ludzi do siebie? Co to jest, e kiedy poznam
jakiego mczyzn, to chce on tylko przespa si ze mn?
Wikszo grup nie tylko umoliwia uczestnikom osignicie bardzo osobistych
i indywidualnych celw, lecz take stara si osign szereg celw oglnych:

1. Rozwija zmys dociekliwoci, ch analizowania wasnego zachowania


i przeprowadzania

eksperymentw

dotyczcych

sposobu

swego

funkcjonowania

w wiecie.
2. Zdawa sobie spraw z coraz wikszej liczby rzeczy w odniesieniu do coraz
wikszej liczby osb.
3. Rozwija wiksz autentyczno w stosunkach interpersonalnych; by sob i nie
czu si zmuszonym do grania jakiej roli.
4. Rozwija zdolno postpowania z rwnymi sobie, zwierzchnikami i podwadnymi na zasadzie wsppracy i wspzalenoci, nie za w sposb apodyktyczny czy
ulegy.
5.

Rozwija

zdolno

rozwizywania

konfliktw

sporw

na

zasadzie

rozwizywania problemw, nie za drog przymusu czy manipulacji. Proces: w jaki


sposb zachodzi uczenie si? Najwaniejsz cech charakterystyczn dla grupy T jest
metoda uczenia si.
273

Jak ju powiedziaem, grupa T nie jest seminarium ani cyklem wykadw. Chocia
jej uczestnicy istotnie ucz si wiele, nie jest to wiedza tego rodzaju, e moe by
z atwoci przekazywana sownie w tradycyjnej relacji: nauczyciel - ucze. Jest to uczenie
si przez wykonywanie, uczenie si przez dowiadczenie. W grupie T ludzie ucz si
przez wyprbowywanie, przez zetknicie si ze swymi odczuciami i przez wyraenie
tych odczu innym ludziom, czy to w sposb werbalny czy to niewerbalny.
Wyprbowywanie nie tylko pomaga jednostce zrozumie swe wasne odczucia, ale
przynosi jej: take inn korzy: daje sposobno przekonania si, jak jej zachowanie
wpywa na innych ludzi. Jeli chc wiedzie, czy inni ludzie uwaaj mnie za skonnego
do manipulowania innymi, to po prostu zachowuj si - a nastpnie pozwalam innym
czonkom grupy powiedzie sobie, jakie odczucia wywouje w nich moje zachowanie.
Procedury stosowane w tych grupach opieraj si na ukrytym zaoeniu, e bardzo
niewiele mona zyska, jeli kto mwi nam, co jego zdaniem czujemy, w jaki sposb jego zdaniem - zachowujemy si lub co - jego zdaniem - robimy ze swym yciem. Zgodnie
z drugim, paralelnym zaoeniem, mona duo zyska, jeli zrozumiemy, co odczuwamy,
jakie rodzaje zdarze interpersonalnych wywouj w nas rne rodzaje odczu, jak nasze
zachowania jest odbierane i rozumiane przez innych ludzi, i jeli poznamy du
rnorodno dostpnych nam alternatyw.
Rola prowadzcego grup T nie polega na dostarczaniu nam odpowiedzi; po prostu
pomaga on stworzy atmosfer zaufania i intensywnego dociekania, w ktrej bdziemy
mieli ch przyjrze si dokadnie wasnemu zachowaniu i zachowaniu innych. W tym
wanie sensie grupa T nie jest grup terapeutyczn. Kierujcy prac grupy nie prbuje
interpretowa naszych motyww ani nie wgbia si w nasze dowiadczenia, jakie
mielimy poza grup: w dodatku stara si powstrzyma od takiego postpowania take
innych czonkw grupy. Zamiast tego, po prostu zachca nas do zachowywania si i do
reagowania na zachowanie innych.

274

Kulturowa wyspa
Gdy biegniemy przez ycie, czsto bywamy roztargnieni. Myli o pracy, ktr
musimy wykona, rywalizuj o nasz uwag z osob, ktrej rzekomo suchamy w tej
chwili; myli o sobie, z ktr musimy si zobaczy za godzin, przeszkadzaj nam
w pracy, ktr staramy si wykonywa obecnie; gdy na przyjciu towarzyskim stoimy
z kieliszkiem w jednej rce i papierosem w drugiej, suchajc napuszonego faceta
w krzykliwym garniturze, rzucamy spojrzenia ponad jego ramieniem, aby zobaczy, kto
jeszcze jest na tym spotkaniu i zaczynamy zastanawia si, dlaczego nie poszlimy na
inne przyjcie. Dystrakcje tego rodzaju s w grupie T zredukowane do minimum,
poniewa nie ma w niej dosownie nic innego, co przycigaoby nasz uwag. Jestemy
w pokoju - na kulturowej wyspie - z kilkoma innymi osobami przez 2 tygodnie (lub
10 dni albo przez weekend), nie majc nic innego do roboty, adnych zada do
wykonania ani te nikogo, kto by kierowa nas do jakiego konkretnego dziaania.
Przebywamy razem przez 12 do 16 godzin dziennie - i nie dzieje si nic innego.
Pocztkowo moe to by nieco przeraajce. W miar jak uczymy si zwraca uwag
na innych, sucha ich, patrze na nich, zaczynamy chwyta niuanse mowy i zachowania,
o ktrych nie mylelimy, e jestemy zdolni je zauway. Zaczynamy take lepiej
wsuchiwa si w siebie samych, zwraca uwag na to, co odczuwamy w swoim wntrzu,
i prbowa wyjani te odczucia w wietle tego; co dzieje si w pokoju, poza naszym
wntrzem. Dobrze, ale co si takiego tam dzieje?
W jaki sposb skania si ludzi, by zaczli mwi? O czym maj mwi? Zwykle na
pocztek prowadzcy zajcia, czyli instruktor, podaje rozkad dnia: w jakich godzinach
bd posiki, jak dugo bdzie trwa kade posiedzenie, zanim zostanie przerwane, itd.
Moe te, ale nie jest to konieczne, przedstawi w zarysie swoj koncepcj grupy T,
powiedzie, do czego ograniczy si jego wasny udzia, i ewentualnie omwi reguy
gry - czego uczestnicy nie mog robi. W kadym razie, wkrtce przestaje on mwi
i zapada milczenie. Mijaj minuty. Wydaj si one godzinami. Czonkowie grupy
275

spogldaj na siebie lub patrz w okno. Zazwyczaj patrz te na instruktora, oczekujc od


niego wskazwek czy polece. Nie otrzymuj adnych. Po kilku minutach kto moe
wyrazi swe zaniepokojenie czy zakopotanie. Moe na to otrzyma odpowied lub nie.
W kocu, w typowej grupie, kto wyrazi swoje rozdranienie wobec prowadzcego:
Mam tego dosy. To jest strata czasu. Dlaczego nie robi pan tego, co do pana naley? Za
co, u diaba, wam pacimy? Dlaczego nie powie nam pan, co mamy robi? Wypowied ta
moe wywoa szmer aprobaty. Kto inny jednak moe wtrci si i zapyta przedmwc,
dlaczego tak martwi si brakiem wskazwek - czy potrzebuje kogo, kto by mu mwi, co
ma robi? I w ten sposb grupa T zacza ju funkcjonowa.

Uczenie si od siebie nawzajem


W jaki sposb przebiega uczenie si? Jak moemy uczy si od ludzi, ktrzy nie s
specjalistami? Uczymy si dziki komunikowaniu si ze sob. Ale przecie wszyscy
umiemy komunikowa si ze sob - czy rzeczywicie umiemy? Czasami, w naszym
codziennym yciu, gdy mylimy, e komunikujemy co jakiej osobie, osoba ta syszy co
zupenie innego. Przypumy na przykad, e Fred ywi ciepe uczucia do Jacka, lecz
z powodu niemiaoci lub z obawy przed odrzuceniem trudno mu wyrazi te uczucia
bezporednio. Moe wic komunikowa swe ciepe uczucia za porednictwem
pokpiwania i zoliwych arcikw. Jednake Jack moe nie uzna tego za przejaw
serdecznoci - w gruncie rzeczy zoliwoci te mog go nawet urazi. Ponadto, w naszej
kulturze trudno jest wyjawi swoj uraz, poniewa wiadczyoby to o saboci
i nadmiernej delikatnoci; Jack zachowuje wic spokj. Wobec tego Fred, nie zdajc sobie
sprawy, e jego zachowanie drani Jacka, nadal wyraa sw serdeczno za pomoc
zoliwych artw, znowu uraajc osob, ktr lubi, a wreszcie uda mu si zrazi j do
siebie. W rezultacie Fred nie tylko straci co, co mogo przerodzi si w serdeczn
przyja, lecz ponadto z tego dowiadczenia nie wynis niczego, co mogoby by
korzystne dla jego zwykego sposobu postpowania, i moe nadal zraa do siebie tych
276

wanie ludzi, do ktrych ywi najcieplejsze uczucia.


Uyteczne moe by rozpatrzenie interakcji dwojga ludzi jako acucha zdarze,
przedstawionego poniej. wiat osoby (P) - P1 (uczucia) - P2 (intencje) - P3 (zachowanie
werbalne i niewerbalne (przejawiane)) - wiat odbiorcy (R) - R1 (zachowanie werbalne
i niewerbalne (postrzegane)) - R2 (uczucia) - R3 (interpretacja intencji P) - R4 (ocena P jako
czowieka)
Osoba (P) ywi jakie uczucia w stosunku do Odbiorcy (R). Zamierza mu
zakomunikowa jakie okrelone uczucie. Przejawia si to w pewnym rodzaju
zachowania - w jakich sowach; gecie, umiechu, spojrzeniu czy te jako inaczej.
Odbiorca spostrzega to zachowanie na swj wasny sposb, opierajc si na wasnych
potrzebach i uczuciach, wasnej przeszoci, opiniach co do P, itd. To spostrzegane
zachowanie P wywouje w R pewne uczucie (serdeczno, gniew, rozdranienie, mio,
strach czy jakie inne). Uczucie to jest szybko przekadane na interpretacj tego, jakie byy
intencje P, co z kolei wpywa na ocen P jako czowieka.
W kadym punkcie tego acucha istnieje moliwo popenienia bdu. Tak wic
w naszym przykadzie Fred (P) ywi ciepe, serdeczne uczucia (P1) wobec Jacka. Zamierza
je zakomunikowa (P2), lecz czyni to w sposb okrny, nie zobowizujcy, asekuracyjny:
pokpiwa z ubra Jacka, jest dokuczliwy i sarkastyczny (P3). Jack spostrzega sarkazm
i dokuczanie (R1); sprawia mu to przykro (R2), dochodzi wic do wniosku, e Fred stara
si go zaatwi (R3). Stwierdza w kocu, e Fred jest czowiekiem okrutnym,
agresywnym i nieprzyjaznym (R4).
Bd moe wystpi w innej czci tego acucha. Wyobramy sobie zupenie now
sytuacj, w ktrej Fred jest cakowite bezporedni i szczery natomiast Jack jest
podejrzliwy. Przypumy, e Fred wyraa sw serdeczno bezporednio - obejmujc
ramieniem Jacka, mwic Jackowi, jak bardzo go lubi, itd. Ale w tym przypadku takie
zachowanie Freda moe wyda si Jackowi przesadne. Jack moe wic czu si
skrpowany i zamiast po prostu przyzna si do swego zaenowania, moe interpretowa

277

zachowanie Freda jako manipulatywne w swych intencjach i oceni go jako czowieka


nieszczerego, przebiegego, prbujcego manipulowa ludmi.
Opisany powyej proces jest ju znany czytelnikom tej ksiki: jako proces atrybucji
by on omawiany w rozdziale 6. Gdy widzimy, e kto zachowuje si w okrelony sposb,
skonni jestemy mu przypisywa na podstawie tego zachowania jaki motyw czy cech
osobowoci. Jeli proces ten mona bada i analizowa, to zarwno Fred, jak i Jack
mogliby si wiele nauczy, spotkawszy si ze sob w jednej grupie. Czy Fred jest zbyt
niemiay, by otwarcie okaza swe serdeczne uczucia? Czy Jack jest zbyt podejrzliwy, by
zaakceptowa prawdziw serdeczno, nie oczerniajc w myli Freda? S to wane
pytania, a uzyskanie na nie odpowiedzi moe przyczyni si w duym stopniu do
poznania samego siebie.
Jednake w realnym wiecie rzadko nadarza si sposobno osignicia takiego
wgldu. Tego typu uczenie si moe wystpi tylko wtedy, gdy Fred i Jack wyjawi sobie
nawzajem swe uczucia. Wanie grupa T zapewnia atmosfer, w ktrej uczucia te mog
by wyraone i przepracowane. Osiga si to w ten sposb, e zachca si uczestnikw
do uprzytomnienia sobie swych uczu i do unikania przy tym krtkiego spicia,
polegajcego na przeskakiwaniu od zachowania Freda (P 3) do przypisywania mu przez
Jacka takich czy innych motyww (R3) i w kocu do oceny Freda przez Jacka (R4), bez
rozpatrzenia zachodzcych w tym samym czasie zdarze.

Otwarto a potrzeba intymnoci*


Tak wic w zasadzie grupa T jest rodowiskiem, w ktrym ludziom daje si
mono mwienia ze sob w sposb bezporedni - a take suchania w sposb
bezporedni. Nacisk kadzie si na to, co dzieje si tu i teraz, a nie na to, co dziao si
w przeszoci. Tak wic nie zachca si uczestnika, aby wyjania kademu, jakim jest
czowiekiem, ani te nie zachca si go, aby ujawnia swe dowiadczenia z okresu
278

dziecistwa, swe lki zwizane z prac zawodow lub powikania swego ycia
seksualnego. Moe on mwi o tych rzeczach, jeli chce, lecz zazwyczaj nauczy si wicej,
jeli po prostu pozwala biec wydarzeniom, jeli reaguje otwarcie na te wydarzenia, tak jak
ich dowiadcza, i jeli pozwala innym reagowa na siebie takiego, jakim jest, nie za na
takiego, za jakiego si przedstawia.
Otwarto jest kluczowym aspektem zachowania w grupie T. Wielu krytykw
grup T wypowiada si przeciw temu naciskowi na otwarto, poniewa s przekonani, e
narusza to godno jednostki i jej potrzeb intymnoci. Jednake w tym kontekcie
otwarto nie oznacza drobiazgowego odsaniania si; oznacza po prostu szczer
rozmow midzy dwiema lub wicej osobami.

* W jzyku angielskim (otwarto (openness) oznacza w sensie psychologicznym komunikowanie


wasnych opinii i emocji w sposb jawny i bezporedni. Przeciwiestwem takiej postawy jest utrzymywanie
pewnych opinii i emocji wycznie dla siebie. W tym kontekcie wystpuje take zwrot potrzeba
prywatnoci (need for privacy), majcy oznacza, e o pewnych sprawach czy rzeczach osobistych nie
naley mwi innym, a raczej powinno si je utrzyma w tajemnicy. Sdz, e w jzyku polskim sowo
intymny lepiej oddaje sens tak rozumianej prywatnoci (przyp. red. nauk.).

W prowadzonej w sposb kompetentny grupie T ustanawia si norm, ktra daje


kademu uczestnikowi prawo do takiej fizycznej i emocjonalnej intymnoci, jakiej sobie
on yczy. Uczestnikw zachca si nawet, aby opierali si kademu naciskowi mogcemu
skoni ich do wyjawienia rzeczy, ktre woleliby zachowa w tajemnicy. Jeli jednak
uczestnik chce co wyrazi w grupie, to pomagamy mu w nauczeniu si, jak to wyrazi
bezporednio, nie za w sposb okrny.
Na przykad, jeli Bill jest rozgniewany na Ralfa, to ma prawo zachowa ten fakt
w tajemnicy skoro tak postanowi. Jeli jednak decyduje si wyrazi swj gniew, to bdzie
ze znacznie wikszym poytkiem (dla Billa, dla Ralfa i dla kadego zainteresowanego),
gdy wyrazi ten gniew bezporednio, mwic Ralfowi o swych do niego uczuciach, ni
gdyby posuy si ktrymkolwiek z wielu porednich sposobw - takich jak

279

wypowiadanie ironicznych uwag czy zoliwych komentarzy, chrzkanie, gdy tylko


mwi Ralf, namiewanie si ukradkiem z Ralfa lub podnoszenie oczu ku grze, tak aby
kady mg odczu jego pogard dla Ralfa.
Jeli Bill zrobi zoliw uwag, prawie zawsze kto w grupie zapyta go, czy ywi
jakie uczucia wobec Ralfa, o ktrych chciaby powiedzie grupie. Nie zmusza si do
dzielenia si swymi uczuciami - lecz zniechca si go do mwienia zagadkami, a zachca
do przeoenia mtnego jzyka sarkazmu na prosty jzyk bezporednich wypowiedzi.
Trudno zaprzeczy e w niektrych grupach stosuje si w znacznym stopniu
przymus, aby skoni ludzi do ujawnienia tych rzeczy, ktrych woleliby nie ujawnia.
Sigmund Koch, wymowny i peen erudycji krytyk ruchu na rzecz rozwoju moliwoci
ludzkich, podaje obrazowe opisy niektrych co bardziej ponurych i skrajnych
przykadw grup opartych na przymusie. Posuwa si on jednak dalej i stwierdza, e
wszystkie grupy stanowi zagroenie dla godnoci ludzkiej oraz wyzwanie wobec
kadej koncepcji czowieka, ktra sprawia, e warto w ogle y.
Koch wczy sygna ostrzegawczy, na ktry z pewnoci warto zwrci uwag.
Osobicie wolabym nie uczestniczy w grupie, ktra by naruszaa mj obszar intymnoci
i wywieraa na mnie nacisk, abym ujawni o sobie takie rzeczy, jakie moim zdaniem lepiej
byaby zachowa dla siebie; jestem jednak przekonany, e potpienie przez Kocha na tej
podstawie wszystkich grup T opiera si na bdnym rozumieniu terminu otwarto i na
nadmiernej generalizacji ograniczonej znajomoci procedur stosowanych w grupach
awangardowych.
Jednoczenie, zgodzibym si z Kochem co do tego, e radzibym ludziom trzyma
si z dala od grup spotkaniowych, o ile nie s one prowadzone w sposb kompetentny
i o ile nie przestrzegaj zasady, e nikt nie musi robi niczego, czego nie chciaby robi.
Spraw t omwimy dokadniej pod koniec tego rozdziau.

280

Cechy skutecznego sprzenia zwrotnego


Doniose znaczenie bezporednioci. Jak wspomniaem uprzednio, czonkw grupy T
zachca si, by wyraali swe uczucia otwarcie i bezporednio. Gdy uczestnicy
przestrzegaj tej zasady, kady z nich moe otrzyma natychmiastowe sprzenie
zwrotne, tj. informacj o tym, jak ludzie interpretuj to, co mwi i robi. W ten sposb
uczestnik moe dowiedzie si, jaki wpyw na innych ludzi maj jego czynnoci
i wypowiedzi. Gdy ju uzyska t wiedz, moe z ni zrobi, co zechce: tzn. ludziom nie
radzi si, aby czynili tylko to, do czego nikt nie ma zastrzee; natomiast pozwala si im
zobaczy konsekwencje ich zachowania i zadecydowa, czy warto paci tak cen. Daje
si im take sposobno stwierdzenia, e mog mie wicej moliwoci do wyboru, ni te,
z ktrych sobie zdawali spraw.
Przypumy na przykad, e wykonuj jak czynno, ktra gniewa moj on. Jeli
nie wyraa ona swego gniewu, to mog nigdy nie uwiadomi sobie faktu, e
wykonywana przeze mnie czynno wywouje jej gniew. Z drugiej strony przypumy, e
ona dostarcza mi natychmiast sprzenia zwrotnego: mwi mi, e czynnoci, ktre
wykonuj, wywouj w niej uczucie gniewu. Teraz mam co najmniej dwie moliwoci do
wyboru: mog nadal zachowywa si w ten sposb lub mog zaniecha takiego
zachowania - wybr naley do mnie. Zachowanie to moe by tak wane, e nie
chciabym ze zrezygnowa. I na odwrt - uczucia mojej ony mog by dla mnie tak
wane, e zdecyduj si zrezygnowa z tego zachowania. Gdy nie dysponuj adn
wiedz o uczuciach wzbudzanych w niej przez moje zachowanie, to nie mam wyboru.
Gdy natomiast wiem dokadnie, co sdzi ona o danym zbiorze czynnoci, mog znale
inny zbir, ktry by moe zaspokoi zarwno moje, jak i jej potrzeby.
Sprzenie zwrotne ma warto nie tylko dla odbiorcy. Czsto osoba, ktra dostarcza
sprzenia zwrotnego, dowiaduje si czego nowego o sobie i o swoich wasnych
potrzebach. Jeli na przykad kto sdzi, e le jest odczuwa gniew, to moe nie
dopuszcza tego uczucia do swej wiadomoci. Gdy natomiast wyraanie takich uczu
281

jest dopuszczalne, ma on szanse je ujawni, przyjrze si im i uwiadomi sobie, e


chocia da wyraz swemu gniewowi, to jednak nie spowodowao to wcale koca wiata.
Ponadto, bezporednie wyraanie uczu sprawia, e wymiana pogldw jest szczera, co
pomaga zapobiec eskalacji uczu negatywnych. Na przykad, jeli moja ona nauczya si
wyraa swj gniew w sposb bezporedni, pozwala to nam przedyskutowa dane
zagadnienie. Jeli tumi ona swj gniew, lecz ujawnia si on inaczej - w innym czasie
i w innej sytuacji - to nie wiem, skd si bierze jej wrogo. Mog wwczas uzna si za
niewinitko, przeladowane bez adnych wyranych powodw. Wzbudza to we mnie
gniew i eskalacja trwa.

Uczucia a oceny. Ludzie czsto potrzebuj nieco wskazwek i treningu, aby umie
dostarcza innym sprzenia zwrotnego. Czsto bowiem czynimy to w taki sposb, e
denerwujemy lub doprowadzamy do gniewu odbiorc, stwarzajc tym samym wicej
problemw, ni ich rozwizujemy.
Istotnie, jednym z powodw pojawienia si przestrachu i zakopotania u przyszych
uczestnikw grupy T, ktrzy jeszcze nigdy nie brali udziau we waciwie prowadzonej
grupie, jest to, e ich uprzednie dowiadczenia z dostarczaniem i otrzymywaniem
sprzenia zwrotnego nie zawsze byy przyjemne. Jest to jeden z powodw, dla ktrych
tak trudno opowiedzie ludziom, ktrzy nigdy nie byli uczestnikami grupy T, co si
dzieje w takiej grupie.
Mianowicie, gdy opisujemy ten aspekt grupy T, opisujemy zachowanie, ktre
wszyscy znamy z wasnych dowiadcze - przewanie przykrych. Chcielibymy jednak
powiedzie, e w grupie T takie zachowanie moe przynie poyteczne efekty. Jednake,
mwic to, moglibymy wywoa wraenie, e grupa ta jest czym magicznym czy
mistycznym, a to jest niezgodne z rzeczywistoci. Sposb osignicia takich efektw
lepiej przedstawi na przykadzie ni za pomoc abstrakcyjnego opisu. Podam wic
przykad ukazujcy niewaciwe sprzenie zwrotne oraz sposb, w jaki mona skoni
ludzi, by zmodyfikowali sw metod dostarczania sprzenia zwrotnego (nie zmieniajc
jego jakoci), w celu osignicia jak najlepszego komunikowania si i zrozumienia.
282

Przykad ten jest opisem rzeczywistego zdarzenia, jakie miao miejsce na posiedzeniu
pewnej grupy.
W czasie spotkania tej grupy jeden z uczestnikw (Sam) popatrzy prosto w oczy
drugiemu uczestnikowi (Harryemu) i powiedzia: Harry, sucham ci i patrz na ciebie
przez ptora dnia i myl, e jeste faszywy. No c, to jest po prostu oskarenie. Jak
Harry moe na to odpowiedzie? Innymi sowy, jakie moliwoci ma do wyboru Harry?
Ma on ich kilka. Moe: 1) zgodzi si z Samem; 2) zaprzeczy temu oskareniu
i powiedzie, e wcale nie jest faszywy; 3) powiedzie: No wiesz, Sam, przykro mi, e
mylisz w ten sposb; 4) rozgniewa si i zwymyla Sama; 5) martwi si i nadsa.
Sama w sobie adna z tych reakcji nie jest szczeglnie produktywna. W wiecie
rzeczywistym nie jest prawdopodobne, aby Sam wystpi z takim stwierdzeniem; gdyby
je wypowiedzia, prawie na pewno byyby z tego kopoty. Ale czy Sam nie ma prawa
wyrazi tego rodzaju sdu? Ostatecznie, jest on tylko otwarty.
Wydaje si, e tkwi w tym pewien dylemat: grupy T zachcaj do otwartoci, lecz
otwarto moe ludziom sprawia przykro. Rozwizanie tego dylematu jest do proste:
mona by otwartym, a jednoczenie wyraa si w taki sposb, by wyrzdzi jak
najmniej przykroci. Kluczowe znaczenie ma tu termin uczucie: Sam nie wyrazi swego
uczucia, lecz sw ocen.
Jak wspomniaem poprzednio, otwarto w grupie T oznacza otwarte wyraanie
uczu. Przez uczucie rozumiem gniew lub rado smutek lub nieszczcie,
rozdranienie, strach, przykro, serdeczno itp. Wedug wczeniej podanego schematu,
Sam przeskoczy od razu do (R4), zamiast zakomunikowa innym czonkom grupy
o (R1) i (R2).
Jak poradzono sobie z tym starciem w grupie T? W tej sytuacji interweniowa
prowadzcy grup, pytajc Sama, czy ywi on jakie uczucia wzgldem Harryego.
W naszym spoeczestwie ludzie nie s przyzwyczajeni do wyraania uczu. Nic wic
dziwnego, e Sam pomyla przez chwil i powiedzia: No dobrze, wic mam uczucie, e
Harry jest faszywy. Oczywicie, wedug wyej podanej definicji nie jest to uczucie. Jest

283

to opinia, czy te ocena wyraona w terminologii uczu. Ocena nie jest niczym innym ni
uczuciem, ktre zostao niedostatecznie zrozumiane lub niewaciwie wyraone. Tote
prowadzcy grup sondowa dalej, pytajc Sama, jakie s jego uczucia. Sam ponownie
stwierdzi, e ma uczucie, i Harry jest faszywy. A jak to dziaa na ciebie? - zapyta
prowadzcy. Diabelnie mnie to denerwuje - odpowiedzia Sam. Tu wczy si inny
czonek grupy, proszc o blisze dane: C Harry robi takiego, co ci denerwuje,
Samie? Po kilku minutach sondowania przez rnych czonkw grupy Sam przyzna, e
zawsze wpada w rozdranienie, gdy Harry okazywa afekt ktrej z kobiet nalecych do
grupy. Po dalszym sondowaniu okazao si, e Sam postrzega Harryego jako majcego
due powodzenie u kobiet. W kocu wyszo na jaw, e Sam ywi uczucie zazdroci
i zawici - e chciaby mie gadkie obejcie Harryego i jego powodzenie u kobiet.
Zwrmy uwag, e Sam pocztkowo maskowa swe uczucie zazdroci; wyadowywa
swe uczucia poprzez lekcewaenie, mwic, e Harry jest faszywy. Zachowanie tego
rodzaju suy ochronie swego ja: poniewa yjemy w spoeczestwie rywalizacyjnym, to
gdyby Sam przyzna si do uczucia zazdroci, postawiby siebie niej, a Harryego
wyej. W ten sposb Sam znalazby si w niekorzystnej sytuacji, tzn. czuby si sabszy
od Harryego. Natomiast wyraajc lekcewaenie, Sam zdoa postawi siebie wyej.
Chocia zachowanie to byo skutecznym rodkiem ochrony swego ja, to jednak nie
przyczynio si do lepszego zrozumienia przez Sama wasnych uczu, ani te zdarze,
ktre byy powodem tych uczu; a z pewnoci nie przyczynio si do zrozumienia
Harryego przez Sama, ani Sama przez Harryego (ani te do zrozumienia przez
Harryego samego siebie). Krtko mwic, Sam komunikowa si w sposb nieefektywny.
Jego zachowanie byo przystosowawcze jako rodek obrony ego; jako forma
komunikowania si byo ono skrajnie nieprzystosowawcze. Tak wic, chocia przyznanie
si Sama, e zazdroci Harryemu, stawiao go w sabszej pozycji, to jednak stworzyo
moliwo komunikowania si i w kocu pomogo im zrozumie siebie. Co wicej, paru
innych mczyzn take przyznao, e odczuwaj pewn zazdro w zwizku
z zachowaniem Harryego wobec kobiet. Bya to uyteczna informacja dla Harryego,
poniewa pozwolia mu zrozumie jaki wpyw wywiera jego zachowanie na innych ludzi.
284

Jak wiemy, Harry ma kilka moliwoci do wyboru: moe w dalszym cigu


zachowywa si tak jak zawsze, nadal wzbudzajc w ludziach zazdro i, by moe,
skonno do wyraania tego uczucia w postaci wrogoci; ale moe te zmodyfikowa
swoje zachowanie w jeden z wielu sposobw, tak aby sprawia innym ludziom
(a w ostatecznym rachunku - siebie) mniej przykroci. Decyzja naley do niego. Gdyby
zadecydowa, e jego godne zazdroci zachowanie jest zbyt wane, by mg z niego
zrezygnowa, to i bak skorzystaby bardzo duo ze swej utarczki z Samem w ramach
grupy T. Mianowicie, jeli Harry spotka si z podobn reakcj w wiecie realnym, to
znajc ju wpyw, jaki jego zachowanie moe mie na innych mczyzn, nie bdzie
zaskoczony ich reakcjami, bdzie bardziej wyrozumiay, mniej skonny do przesadnego
reagowania na ich zachowanie, itd.
Na co jednak potrzebna jest grupa? Czy Sam i Harry nie mogliby rwnie dobrze
naj do tego sami? Nie. Prawie na pewno skoczyoby si na tym, e obrzuciliby si
wyzwiskami, obraajc siebie nawzajem i doprowadzajc si do gniewu. Przypumy
jednak, e skorzystaliby z pomocy dowiadczonego doradcy, specjalisty w zakresie
stosunkw midzyludzkich - czy nie przyniosoby to rwnie dobrych efektw jak udzia
w grupie? Prawdopodobnie nie. Jedna z wielkich zalet grupy T, decydujca take w duej
mierze o jej atrakcyjnoci, polega na tym, e nie mamy do czynienia z opini specjalisty
(w tradycyjnym sensie), lecz kadego uczestnika uwaa si za specjalist w zakresie jego
wasnych uczu. Inni czonkowie grupy, dzielc si swoimi uczuciami, mog bardzo
pomc Samowi i Harryemu, a zwaszcza, wyraajc wasne uczucia w odniesieniu do
zachowania Harryego, mog wnie swj udzia do danych, ktre zbiera o sobie Harry.
W przypadku, gdyby inni czonkowie grupy nie wyraali spontanicznie swych
uczu, prowadzcy grup mgby ich o to poprosi. Dlaczego jest to takie wane?
Rozpatrzmy dwa przeciwstawne przypadki. Najpierw zamy, e Sam by jedyn osob
w pokoju, ktra odczuwaa zazdro. W tym wypadku mona by wzgldnie bezpiecznie
wycign wniosek, e jest to w gwnej mierze problem Sama i e mg on wobec tego
samodzielnie nad nim popracowa. Sam zrozumiaby, e jest niezwykle zazdrosny
w stosunku do ludzi, ktrzy robi okrelone rzeczy, o czym wiadczyby fakt, i nikt inny
285

nie doznawa takich jak on uczu wobec Harryega.


Z drugiej strony, gdyby okazao si (jak byo w rzeczywistoci), e kilka innych osb
rwnie odczuwao zazdro w stosunku do Harryego, to byoby oczywiste, i jest to
problem, z ktrym mgby chcie upora si sam Harry.
Z innego jeszcze powodu jest wane dla grupy, aby kady uczestnik szczerze
i otwarcie wyraa swoje uczucia. Gdyby wszyscy czonkowie grupy odczuwali
w rzeczywistoci zazdro w stosunku do Harryego, lecz (z uprzejmoci, ze strachu lub
z niemiaoci) nikt z nich nie przyznaby si do tego, to pozostawiliby Sama z poczuciem,
e jest on czowiekiem niezwykle zazdrosnym. Gdyby, z drugiej strony, bardzo niewielu
innych uczestnikw odczuwao zazdro w stosunku do Harryego, lecz wszyscy, chcc
podtrzyma Sama na duchu, mwili o tej zazdroci, to wwczas wytworzyliby
u Harryego poczucie, e swym zachowaniem wywouje mnstwo negatywnych uczu
u innych ludzi, podczas gdy w rzeczywistoci nie byoby to prawd.
Ponadto, pozostawiliby Sama z poczuciem, e jego zachowanie nie jest niczym
niezwykym. Tak wic ch ochronienia Sama z pewnoci nie przyniosaby temu
ostatniemu adnej korzyci - uchroniaby go od zrozumienia samego siebie.
Oczywicie, przytoczony przykad przestawia stosunkowo niewielkie trudnoci.
Skoczyo si na tym, e Sam odczuwa podziw i zazdro w stosunku do Harryego. Lecz
jeli Sam nienawidzi Harryego - czy powinien wyrazi sw nienawi? Jeli Sam ywi
przekonanie, e Harry jest zym czowiekiem - czy powinien wyrazi to przekonanie?
Rwnie i tutaj moemy zobaczy rnic midzy uczuciem a ocen. Byaby uyteczne,
gdyby Sam wyrazi uczucia stanowice podoe jego sdw i ocen. Czy Harry zrobi co
takiego, co urazio i rozgniewao Sama? Czy dlatego wanie Sam nienawidzi Harryego
i uwaa go za zego czowieka? Sam nie osignie zbyt duo, mwic, e Harry jest zy.
Sam: Nienawidz ciebie, Harry; jeste zy. Harry: Nie, nie jestem. Sam: No c, take
jest moje zdanie; po prostu dostarczam mi sprzenia zwrotnego, poniewa tego si tu od
nas oczekuje. Harry: To jest twj problem - a poza tym sam nie jeste taki znw
idealny. Sam, obrzucajc Harryego wyzwiskami, stwarza sytuacj, ktra skania tego
ostatniego raczej do obrony i kontrataku ni do suchania. Gdyby jednak Sam przedstawi
286

swoje wasne uczucia (Jestem uraony i rozgniewany), zachcioby to Harryego do


dyskusji o tym, co on (Harry) robi takiego, e urazi i rozgniewa Sama. Nie chc przez to
powiedzie, e przyjemnie jest nam sucha, jak kto mwi, i zosta przez nas uraony
i gniewa si na nas. Nie jest to przyjemne, lecz pomaga nam zwrci uwag na dany
problem i stara si go rozwiza.
Dlaczego Sam ma wiksz ch nazwa Harryego zym, ni mwi o swej wasnej
urazie? Przyczyny takiego zachowania powinny by teraz dla nas jasne. By uraonym to postawi si w gorszym pooeniu, pokaza swj saby punkt. W naszym
spoeczestwie skonni jestemy przelizgiwa si przez ycie, chronic siebie;
w rezultacie, kady z nas jest jakby opancerzony - zachowujemy si tak, aby inni ludzie
nie mogli nas zrani. Jest to przyczyn wielu nieautentycznych zachowa - maskujemy
bowiem wobec innych ludzi nasze prawdziwe uczucia. Czsto osiga si to w wyniku
wspomnianego ju poprzednio krtkiego spicia. Niekiedy udaje si nam zamaskowa
nasze uczucia nawet przed nami samymi.
Reasumujc, moemy wic stwierdzi, e odbiorcy jest znacznie atwiej wysucha
i wykorzysta sprzenie zwrotne wyraone w kategoriach uczu ni sprzenie zwrotne
w postaci sdw i ocen. Wynika to z dwch gwnych powodw: po pierwsze, opinie
i oceny danej osoby dotyczce innego czowieka opieraj si jedynie na przypuszczeniach.
Tak wic, opinie Sama, e Harry jest faszywy lub zy, mog by z rwnym
prawdopodobiestwem zgodne lub niezgodne z rzeczywistoci: s to jedynie teorie
Sama dotyczce Harryego. Tylko Harry wie na pewno, czy jest faszywy; Sam jedynie
zgaduje.

Ale

stwierdzenie

Sama,

odczuwa

zazdro

lub

gniew,

nie

jest

przypuszczeniem ani teori - jest to fakt absolutny. Sam nie odgaduje swych uczu - on je
zna; istotnie, jest on jedyn osob na wiecie, ktra zna je na pewno. Harry moe nie
przywizywa wielkiej wagi do intelektualnych teorii Sama czy te do jego arbitralnych
ocen, jeli jednak pragnie kontaktowa si z Samem, to prawdopodobnie zaley mu
bardzo na poznaniu uczu Sama i roli, jak on, Harry, odgrywa we wzbudzaniu tych
uczu.
Drugim

wanym

powodem,

dla

ktrego

sprzenie

zwrotne

wyraone
287

w kategoriach uczu wydaje si bardziej podane od sprzenia zwrotnego wyraonego


w kategoriach ocen, jest to, e gdy Sam wypowiada jak opini lub ocen dotyczc
Harryego, mwi on co tylko o Harrym, natomiast gdy wyraa jakie uczucie dotyczce
Harryego, mwi te co o sobie samym. Tak wic wyraenie uczucia jest darem. Ujmujc
rzecz metaforycznie, mona powiedzie, e Sam otwiera drzwi do swego domu
i wpuszcza Harryego do rodka. Natomiast gdy Sam wypowiada jak ocen dotyczc
Harryego, wwczas niejako usiuje wtargn do jego domu. Harry ma uzasadnione
powody, by si temu opiera, poniewa Sam nie ma prawa znale si w jego domu bez
zaproszenia. Harry moe wpuci Sama do rodka, przedstawiajc mu swoje uczucia;
podobnie Sam moe wpuci do rodka Harryego, opisujc mu swoje uczucia.

Uczucia a intencje. Czsto w grupie T (lub w wiecie rzeczywistym) jedna osoba


powie lub zrobi co, co urazi inn. Jeli odbiorca (R) zdecyduje si wyrazi sw uraz,
osoba (P) moe stwierdzi, e nie miaa zamiaru go urazi. Fakt, e to mwi, ma istotne
znaczenie; jednake w grupie T jest wane, aby pj dalej. Jeli P mwi: Ach,
przepraszam, nie chciaem ci urazi - naprawd ci lubi, a R odpowiada sowami:
Ach, to wietnie, teraz ju zapatruj si na to inaczej, to taka wymiana zda moe
zagodzi spraw i uczyni sytuacj znon. Najczciej wystarcza nam, jeli stosunki
interpersonalne s znone. Czasami jednak chcemy czego wicej - chcemy dowiedzie si
czego o sobie samych i o drugim czowieku. Osigamy to, przeciwstawiajc si naszej
skonnoci do przechodzenia do porzdku dziennego nad takimi zdarzeniami
i przystpujc do zbadania tego procesu. Dlaczego obraam ludzi, chocia nie mam
takiego zamiaru? lub Dlaczego tak atwo si obraam?
Jeli P nie ma zamiaru obrazi R, to czsto jest skonny uwaa jego obraz za
nieuzasadnion: Jakie masz prawo obraa si na mnie, skoro wiesz, e nie miaem
zamiaru zrobi ci przykroci? Postawa taka rwnie nie uatwia osobie P nauczenia si
czego. Jeli wylaem filiank gorcej herbaty na koszul swego przyjaciela, to fakt, e nie
chciaem tego uczyni, niecakowicie anuluje krzywd. Moe powinienem wycign rk
do przyjaciela i wyrazi zaniepokojenie, czy nie wyrzdziem mu krzywdy - a nastpnie
288

przeanalizowa sw niezrczno, sprbowa nauczy si czego z tego wydarzenia, tak


aby zmniejszy prawdopodobiestwo, e zrobi to samo w przyszoci.
Z drugiej strony, moe herbata wcale nie bya taka znowu gorca. Grupa moe
dopomc

mojemu

przyjacielowi

mnie

samemu

zbadaniu

tajnikw

tego

skomplikowanego stosunku - nie rozstrzygn, kto ma racj, a kto jej nie ma, lecz pomc
nam zrozumie siebie samych nawzajem oraz charakter naszych wzajemnych stosunkw.
W grupie T ludzie nie prbuj rozstrzygn, kto ma suszno, a kto nie; natomiast
staraj si ustali, czego mona by si nauczy. Jeli kto nie jest zrozumiany przez swe
otoczenie, to nie wystarczy mu dsa si i powiedzie: Niestety, nikt mnie nie rozumie.
Znacznie lepsze efekty moe osign wtedy, gdy sprbuje ustali, dlaczego ludzie go nie
rozumiej; i co moe zrobi, aby zwikszy prawdopodobiestwo, e bdzie rozumiany
w przyszoci. Aby tego dokona, kada jednostka musi przyj na siebie pewn cz
odpowiedzialnoci za to, co j spotyka.

Rola prowadzcego grup


Prowadzcy*, czyli instruktor grupy T nie jest terapeut ani nauczycielem, ani te
nie wykonuje ich funkcji. Zazwyczaj nie podaje gbokich interpretacji zachowania
czonkw grupy ani nie prowadzi dla nich wykadw. Przede wszystkim jest on
czonkiem grupy. Oznacza to, e jego uczucia s w takiej samej mierze czci procesu
grupowego, jak uczucia kadego innego czonka grupy. Nie trzyma si on z dala od
grupy ani nie ukrywa przed ni swych uczu. Inaczej ni w przypadku terapeuty, jego
stosunek do grupy nie jest asymetryczny - nie polega wycznie na suchaniu, bez
ujawniania wasnych uczu. Poniewa jest on czonkiem grupy, powinien rwnie
otrzymywa sprzenie zwrotne od innych jej uczestnikw. Moe to by niezmiernie
wana funkcja, poniewa sposb, w jaki dostarcza on i odbiera sprzenia zwrotne, suy
za wzr dla innych uczestnikw. Jeli podaje sprzenie zwrotne szczerze i bez oceniania,
289

a odbiera je nie reagujc obronnie, to jego grupa bdzie robia szybsze postpy w uczeniu
si.
* W tym paragrafie postaram si opisa zachowanie kompetentnego instruktora
grupy T. Naley zdawa sobie spraw, e wrd kompetentnych instruktorw istnieje
wiele rnic pod wzgldem stylu pracy: niektrzy interweniuj znacznie chtniej ni
inni, niektrzy czciej od innych stosuj wiczenia, itd. Tak wic, w pewnym sensie,
nie istnieje co takiego jak typowy instruktor. Jednoczenie, skonny bybym
sdzi, e bardzo niewielu instruktorw znalazoby powany bd w zachowaniu
instruktora opisanego w tym paragrafie (przyp. autora).

Oczywicie jednak, jest on rwnie zawodowcem, ktry w takich sprawach ma


wicej dowiadczenia ni inni uczestnicy; oprcz wyjawiania swych wasnych uczu
bdzie on robi inne rzeczy: moe zwraca uwag na to, co si dzieje, w taki sposb, aby
nie przelizgn si nad wanymi wydarzeniami. Moe niekiedy dokonywa interwencji
na poziomie grupy, wskazujc, dokd zdaje si zmierza grupa, i opisujc zachodzce
w niej procesy. Bdzie pomaga uczestnikom w przepracowaniu ich starcia,
dopomagajc im w dyskutowaniu na ich uczuciami (nie za ocenami) dopty, dopki
czonkowie grupy nie naucz si robi tego sami. Ale i to uczenie si jest atwiejsze dziki
temu, e we waciwy sposb omawia on swoje wasne uczucia. Rwnie tym czonkom
grupy, ktry podejmuj ryzyko, odsaniajc swe sabe punkty, udziela poparcia dopty,
dopki uczestnicy nie naucz si podtrzymywa si wzajemnie. Jest to niezmiernie wana
funkcja instruktora. Dziki jego postawie i zachowaniu wytwarza si oglna atmosfera
opiekuczoci i poparcia. Tak wic, spotkania dobrze prowadzonej grupy T nie
przebiegaj w atmosferze szarpania si i krzyku (jak czsto sugeruj rodki masowego
przekazu);

wanie atmosfera

opieki

poparcia,

ksztatowana dziki

zachcie

i przykadowi ze strony instruktora, umoliwia czonkom grupy dokonywanie prb


i uczenie si.
Niekiedy prowadzcy musi wkracza po to, aby nie dopuci do uraenia ktrego
z czonkw grupy. Jeli wic kto jest niesusznie krytykowany czy zostaje zapdzony
w lep uliczk, wwczas prowadzcy powinien interweniowa. Uywajc okrelenia

290

zapdzany w lep uliczk mam na myli sytuacj podobn do tej, jaka wytworzya si
midzy Samem a Harrym: gdy Sam nazwa Harryego faszywym, Harry znalaz si
w bardzo trudnej i przykrej sytuacji; jest atakowany, lecz nie wie, co zrobi takiego, co
wywoao ten atak, ani nie wie, z ktrej strony atak nadchodzi. W jaki sposb Harry
mgby si broni?
Jak pamitamy, prowadzcy interweniowa, odwracajc (chwilowo) uwag
obecnych od Harryego i skupiajc j na Samie, co byo bardziej waciwe. Ta interwencja
miaa uchroni Harryego od przykroci i zakopotania w wyniku niesprawiedliwego
ataku, nie chronic go przed nauczeniem si czego istotnego od Sama, gdy tylko Sam
potrafi sformuowa swe stwierdzenie w sposb bardziej sprawiedliwy i bardziej
uyteczny.
S pewne sytuacje, w ktrych moim zdaniem interwencja instruktora jest konieczna
(jak w powyszym przykadzie). Jednake instruktor nie powinien wykonywa sam caej
pracy: uczestnicy ucz si najwicej wtedy gdy grupa nauczya si wykonywa to, co do
niej naley. Tak wic, z punktu widzenia instruktora, w wielu sytuacjach akt
nieinterwencji moe by bardziej poyteczny ni akt interwencji - bez wzgldu na to, jak
byskotliwa mogaby by ta interwencja. Celem grupy nie jest zademonstrowanie przez
instruktora swej byskotliwoci. Dowiadczenie pomaga instruktorowi w podjciu decyzji,
kiedy i jak interweniowa w najrozmaitszych sytuacjach. Pomaga mu take roztrzygn,
kiedy nie naley interweniowa. Im bardziej dowiadczony instruktor, tym mniej jest
prawdopodobne, aby popeni powany bd.
W dodatku w grupie T wszystko jest wad na jej myn - nawet pomyki
instruktora. Im bardziej dowiadczony instruktor, tym lepiej bdzie umia przeksztaci
wasny bd w dowiadczenie pouczajce dla grupy. Jest truizmem stwierdzenie, e ze
wzgldu na sam natur grupy T wszystko, co si w niej zdarza, moe by uyteczne, a ile
zostanie waciwie wykorzystane. Dowiadczonemu instruktorowi moe nie uda si
unikn bdu, lecz potrafi on dopomc czonkom grupy w wykorzystaniu tego bdu
i nauczeniu si w ten sposb czego nowego. Instruktor stara si stworzy sprzyjajce
warunki dla pracy grupy, pomagajc jej rozwija si samodzielnie, a nie przez usiowanie
291

zapanowania nad ni czy uksztatowania jej wedug jakiego gotowego schematu.


Na tej samej zasadzie stara si trzyma drzwi otwarte dla wszystkich czonkw,
zapraszajc ich do uczestniczenia, lecz nie zmuszajc do tego. Czasem ktry
z uczestnikw bdzie sprawia wiele kopotw, poniewa ma co do powiedzenia, lecz
obawia si zaryzykowa, e nagle znajdzie si w centrum zainteresowania. Dowiadczony
instruktor czsto odgaduje to i potrafi zachci go sowem, spojrzeniem, skinieniem gowy
czy gestem. Chocia instruktor nie jest terapeut, ma specyficzn i mocn pozycj
w grupie. Oznacza to, e niekiedy musi uwaa, aby nie mie zbyt duego wpywu na
czonkw grupy. Na przykad wtedy, gdy jakie zdarzenie wzbudzi w nim silne uczucia,
czsto powinien powstrzyma si z wyraeniem tych uczu tak dugo, dopki inni nie
bd mieli sposobnoci wyrazi swoich. Ponadto, jest prawdopodobne, e ze wzgldu na
swoj rol i wadz bdzie przypomina niektrym czonkom grupy o ich stosunkach
z innymi osobami reprezentujcymi wadz; w wyniku przyzwalajcej atmosfery
panujcej w grupie uczestnicy mog nawet uczyni prowadzcego obiektem pewnych
wrogich uczu, ktre ywi wobec innych osb dysponujcych wadz. Jest to sytuacja
trudna, jeli jednak jest uyteczna, prowadzcy moe dopuci do jej powstania.
Nastpnie moe postara si zbada wraz z grup i z danym uczestnikiem, w jakim
stopniu wrogo t mogo wywoa jego zachowanie jako prowadzcego grup, a w jakiej
mierze moe to by reakcj na jego rol. W kadym razie prowadzcy musi nauczy si
godzi si ze swoj wasn wadz; gdyby ignorowa j lub udawa, e jej nie posiada,
mogoby to by niekorzystne dla grupy.

Stosowanie w wiecie zewntrznym


umiejtnoci zdobytych w grupie T
W caym tym rozdziale przeprowadzilimy rozrnienie midzy grup T a wiatem
rzeczywistym. Moe to by mylce. Pod wikszoci wzgldw grupa T jest sytuacj
z realnego wiata. Ludzie w tych grupach nie bawi si ani nie udaj; ich interakcje s
rzeczywiste, ich emocje take, i rzeczywiste s rwnie trudnoci, jakich dowiadczaj
292

w kontakcie z innymi ludmi. Istnieje jedna wana rnica midzy interakcjami ludzi
w grupie T a interakcjami ludzi w innych sytuacjach. W grupie T norm jest otwarto;
w zwizku z tym uczestnicy s nastawieni na ujawnianie swych sabych punktw i na
niewykorzystywanie sabych punktw innych osb. Poza grup T jest inaczej: nie
moemy oczekiwa od innych, e ujawni swe sabe punkty, ani nie moemy by pewni,
e inni nie wykorzystaj naszych sabych stron.
Posumy si przykadem: kiedy midzy dwojgiem lub wiksz liczb ludzi istnieje
pewien rodzaj zalenoci, zazwyczaj ywi oni wzgldem siebie jakie uczucia. Jeli tych
uczu nie rozumiej, to mog im one nawet przeszkodzi w wykonywaniu aktualnych
zada. Rozpatrzmy sytuacj spoza grupy T. Przypumy, e ty i ja jestemy czonkami
6-osobowego komitetu, ktry ma na celu zbieranie funduszw dla dzieci yjcych
w trudnych warunkach. Przypumy, e jeste inteligentny, twrczy, atletycznie
zbudowany, bogaty i przystojny; naprawd odczuwam pragnienie rywalizacji z tob:
chciabym, eby inni czonkowie lubili i podziwiali mnie bardziej ni ciebie. Jeli
wysuniesz jaki pomys zebrania funduszw, to z powodu tych uczu bd skonny
znale w nim jak wad, wymia go, obali za pomoc odpowiedniej argumentacji,
nawet jeli to jest dobry pomys - a moe zwaszcza wtedy, gdy jest to dobry pomys.
Przypumy jednak, e dopiero co powrciem z zaj grupy T. W jaki sposb mi to
pomoe? Czy powinienem natychmiast wsta, podej do ciebie pooy ci rk na
ramieniu i powiedzie: Naprawd odczuwam zazdro i ch rywalizacji; masz jednak
doskonae pomysy i jeste wspaniay facet - chc poprze twj pomys. Wtpi. Przede
wszystkim obawiabym si to uczyni. Poniewa nie znajdujemy si we wzgldnie
chronionym rodowisku grupy T, moesz nie by skonny do stosowania w kontaktach ze
mn normy otwartoci. Mgby te wykorzysta fakt, e wskutek swego wyznania
znalazem si w sabej pozycji i przystpi do niszczenia mnie.
Nie ma tu grupy ludzi, ktrzy siedzieliby wok nas i pomogli nam przepracowa
nasz konfrontacj. Brak rwnie dowiadczonego instruktora, ktry by interweniowa,
aby pomc mi w ratowaniu kawakw mego zdruzgotanego ja. Ponadto, poniewa nie
zgodzie si uczestniczy w mojej grupie nie mam adnego interesu w tym, by uy swej
293

otwartoci jako rodka do zmuszenia ci, aby gra ze mn wedug wasnych regu gry.
Trening wraliwoci powinien mnie nauczy przynajmniej tego, by by wraliwym na
ciebie i twj styl, tak abym nie zmusza ci do wikszej otwartoci, ni sam chciaby
okaza.
Doskonay przykad powierzchownego, byskawicznego treningu wraliwoci
pokazano w filmie pt. Bob, Carol, Ted and Alice* W jednej ze scen bohaterka wieo po
powrocie z weekendowej grupy spotkaniowej, majc wysokie mniemanie o swej
otwartoci, ma wanie opuci restauracj, gdy podchodzi do niej kierownik sali,
wyraajc nadziej, e posiek jej smakowa. Czy pan naprawd tak myli? - pyta
bohaterka filmu. No c jeli tych specyficznych technik nie mona zastosowa w wiecie
zewntrznym, to czy trening w grupie T ma jakkolwiek warto? Tak: nabyte w niej
wane umiejtnoci nie ograniczaj si do technik i znajduj zastosowani w wiecie
realnym.
* Wspomniany film by prezentowany przez telewizj w Polsce w marcu 1977 roku (przyp. red. nauk.).

W szczeglnoci mog wykorzysta lepsz znajomo samego siebie, jak uzyskaem


w grupie T, oraz wszelkie umiejtnoci z zakresu komunikowania si mwienia
i suchania), ktre sobie tam przyswoiem.
Aby pokaza to na przykadzie, wrmy do posiedzenia komitetu. Gdy wysuwasz
tam dobry pomys, ja czuj si okropnie. Odczuwam take przemon ch
wynajdywania wad w twoim pomyle. Jeli jednak w grupie T nauczyem si walczy
z uczuciem zazdroci i chci rywalizacji, to mog pohamowa si i pomyle, czy twj
pomys jest naprawd zy, czy te po prostu jestem skonny do rywalizacji. Jeli potrafi
uwiadomi sobie swoj zazdro i swoj potrzeb rywalizacji, to by moe potrafi je
opanowa i w ten sposb sta si bardziej produktywnym czonkiem komitetu. Pniej,
gdy lepiej ci poznam i zaczn ci ufa, mog zdecydowa si na opowiedzenie ci (na
gruncie prywatnym) o mojej uprzedniej skonnoci do rywalizacji. By moe potrafi to
zrobi w taki sposb, e bdzie to niejako zaproszenie do nawizania bliszego, bardziej
szczerego stosunku, nie bdc jednoczenie prb zmuszenia ci do tego.
294

Badania nad grupami T:


czy rzeczywicie speniaj one swe zadanie?
Wikszo ludzi, ktrzy uczestniczyli w grupie T prowadzonej w sposb
kompetentny, wie, e dzieje si tam co wanego. Wiedz o tym, poniewa czuli, e
w nich samych zachodz wane zmiany, i wiedzieli, e inni uczestnicy si zmieniaj.
Ponadto, prawie wszyscy instruktorzy prowadzcy grupy T mog pokaza ci mnstwo
listw od zadowolonych klientw.
Carl Rogers, jeden z bardziej znanych organizatorw grup, opublikowa typow
wypowied uczestnika. Jestem bardziej otwarty i spontaniczny, swobodniej wyraam
samego

siebie.

Jestem

bardziej

tolerancyjny,

bardziej

zdolny

do

wspczucia

i wspodczuwania. Jestem bardziej pewny siebie. Jestem bardziej religijny na swj


sposb. Moje stosunki z rodzin, przyjacimi i wsppracownikami s bardziej szczere,
a swoje prawdziwe uczucia, sympatie i antypatie wyraam bardziej otwarcie. atwiej
przyznaj si do niewiedzy. Jestem pogodniejszy. Bardziej pragn pomaga innym.
Chocia przyjemnie jest wiedzie, e ludzie maj lepsz opini o sobie samych
i o swych stosunkach z innymi, to jednak te spontaniczne wiadectwa nie stanowi,
oczywicie, danych naukowych. Trudno polega na tym, e jedynie may procent
uczestnikw wysya samorzutnie listy. A co z innymi?
Istnieje moliwo e niewiele wanego im si wydarzyo. O jeden stopie wyej od
listw znajduj si pod wzgldem rygoru naukowego kwestionariusze. W badaniu
kwestionariuszowym moemy uzyska odpowiedzi od losowej prbki uczestnikw, nie
za tylko o tych, ktrzy zdecydowali si napisa list. Przeprowadzono kilka bada,
w ktrych wysano poczt kwestionariusze do niedawnych uczestnikw grup T. Prawie
wszystkie z tych bada wykazay, e ogromn wikszo uczestnikw sdzi, i bardzo
wiele skorzystali ze swych dowiadcze w grupie. Jednake dane te rwnie nie s
cakowicie zadowalajce. Opis samego siebie, sporzdzany przez uczestnika, jako nie
wydaje si zbyt obiektywny. Poza tym przydaoby si wiedzie kilka dodatkowych

295

rzeczy: Jakie specyficzne zdarzenia, ktre miay miejsce w danej grupie T, przyniosy
okrelone wyniki? Czy uzyskano by te same wyniki, gdyby niektre zdarzenia nie
wystpiy? Ostrony naukowiec, jeli nie wie na pewno, co powoduje co, zawsze
pozostaje nieco sceptyczny - i bardzo susznie. Ostatecznie, dobry wynik, o ktrym
donosi uczestnik zaj grupowych, moe by jedynie subtelnym przypadkiem
oszukiwania samego siebie. Ludzie ci spdzili w grupie duo czasu, woyli w to sporo
wysiku i pienidzy; gdyby dowiadczenia te byy bezwartociowe, mieliby poczucie
absurdalnoci swego dziaania. By moe, przekonali siebie, e byo to wane
wydarzenie,

podobnie

jak

uczyniy

studentki

eksperymencie

nad

inicjacj,

przeprowadzanym przez Judsona Millsa i przeze mnie.


Z drugiej strony, nie mam zamiaru pomniejsza znaczenia wasnych uczu, ktre
uwiadamia sobie dana osoba. Jeli kto ma lepsze zdanie o sobie samym, poniewa
uczestniczy w grupie T, to nie mona przej nad tym do porzdku dziennego z tego
tylko powodu, e dane nie s naukowe. Moim zdaniem, jeli jakie jedno dowiadczenie
w grupie T powoduje, e czowiek czuje si bardziej wraliwy, bardziej wyrozumiay,
bardziej tolerancyjny itd. (zob. wszystkie cechy podane przez uczestnika grupy Carla
Rogersa), jest to wystarczajce uzasadnienie istnienia grup T. Jeli w dodatku efekty te
trwaj przez kilka miesicy (jak podaje wielu uczestnikw), to trudno jest argumentowa,
e udzia w grupie nie jest prawdziwym i istotnym wydarzeniem w yciu jednostki niezalenie od tego, czy my jako naukowcy w peni rozumiemy to zjawisko.
Obie te strony zagadnienia nie wykluczaj si wzajemnie. Humanista moe nadal
zachwyca si wpywem, jaki dowiadczenia w grupie T maj na uczestnikw, nie
odsdzajc koniecznie od czci i wiary naukowca, ktry prbuje ustali, czy wpyw ten
wykracza poza opis samego siebie sporzdzony przez uczestnika; naukowiec moe nadal
prbowa ustali w cisy sposb, czy i dlaczego, nie lekcewac grup T tylko
dlatego, e zjawisko to trudno jest zbada metodami tak precyzyjnymi, jak by tego
pragn.
Dlaczego tak trudno jest bada grupy T? Przede wszystkim dlatego, e naukowcowi
nie jest atwo kontrolowa te czynniki, ktre przypuszczalnie decyduj o wynikach, ani
296

te nimi manipulowa. Tyle rzeczy zdarza si naraz w grupie T, e po zakoczeniu jej


zaj nie mona stwierdzi, ktre czynniki zadecydoway o tym, e czowiek czuje si
dobrze. Sceptyczny naukowiec odczuwa pokus, by wprowadzi do grupy T par swych
wsplnikw, kaza im zachowywa si w dobrze kontrolowany, z gry ustalony sposb
i mierzy wpyw, jaki miaoby to na pozostaych uczestnikw. W takiej procedurze
znalazyby zastosowanie rodki kontroli i oddziaywania charakterystyczne dla tego
rodzaju eksperymentu, ktry w tak powanym stopniu przyczynia si do lepszego
zrozumienia przez nas istoty spoecznej. Jednake posuenie si tak procedur po
prostu nie jest moliwe. Grupa T jest jednym z nielicznych sanktuariw uczciwoci, jakie
pozostay na tej planecie. Uczestnicy przyjmuj milczce (a czsto i formuowane
wyranie) zaoenie, e przynajmniej bd starali si by uczciwi. Dla eksperymentalnego
psychologa spoecznego wprowadzenie do grupy T tak czsto stosowanego przez siebie
aparatu podstpu byoby powanym pogwaceniem tej umowy. Pozostaje nam swego
rodzaju kompromis. Wikszoci bada przeprowadzonych nad grupami T brak jest
kontroli i precyzji eksperymentw laboratoryjnych, ktre omawialimy w caej tej ksice.
Nadal trudno mie pewno, co powoduje co.
Jednoczenie, po dokonaniu przegldu literatury dotyczcej tego zagadnienia, jestem
zmuszony wycign wniosek (aczkolwiek prowizoryczny), e w grupie T istotnie
zachodz wane zmiany i e zmiany te mona zademonstrowa nie tylko w opisie
samego siebie, sporzdzanym przez dan jednostk.
Na przykad w kilku badaniach wykazano, e inni ludzie spoza grupy T potrafi
dostrzec zmiany w uczestnikach, zgodne z celami, jakie przedstawiano w grupie T, oraz
zapisami

samych

siebie,

dokonanymi

przez

tych

uczestnikw.

Badania

te

przeprowadzono w nastpujcy sposb: pewna organizacja przemysowa pozwolia kilku


swym kierownikom uczestniczy w grupie T, a po kilku tygodniach zapytano ich
kolegw (ktrzy nie brali udziau w zajciach grupy), czy zauwayli jakie zmiany w ich
zachowaniu si w pracy. Dla kontroli, tych samych respondentw poproszono rwnie
o to, by ocenili zmiany w zachowaniu kierownikw, ktrzy nie uczestniczyli w grupie T.
Oglnie biorc, dane wykazay, i koledzy skonni byli uwaa, e kierownicy
297

uczestniczcy w zajciach grup T zmienili si bardziej ni kierownicy, ktrzy nie brali


w nich udziau. Mianowicie, zdaniem respondentw, uczestnicy grup T s bardziej
wraliwi maj wicej umiejtnoci z zakresu komunikowania si i wicej umiejtnoci
kierowniczych; s bardziej taktowni, bardziej odpreni, bardziej wnikliwi itd. Dane te
sugeruj, e skutki udziau w grupie T nie polegaj po prostu na samooszukiwaniu si
uczestnikw; wskazuj one, e w ludziach tych zachodz rzeczywiste zmiany, ktre mog
by dostrzeone przez innych ludzi. Wyniki te s zachcajce, lecz bynajmniej nie
doskonae. Istnieje zawsze moliwo, e niektrzy oceniajcy wiedzieli, kto z ich
kolegw by, a kto nie by w grupie T; w takim przypadku mogo to atwo wpyn na ich
oceny. I znw trzeba podkreli, e w rodowisku naturalnym, takim jak organizacja
przemysowa, trudno jest wyeliminowa t moliwo.
Kilka eksperymentw, w ktrych zastosowano odmienn strategi, dostarczyo
interesujcych i wiarygodnych danych. Na przykad w dobrze kontrolowanym
eksperymencie Irvin Rubin okreli wpyw grupy T na zredukowanie uprzedze
etnicznych. Widzielimy, e ludzie, ktrzy uczestniczyli w grupie T, na og bardziej
akceptuj samych siebie, czuj si bardziej wraliwi, bardziej zdolni do empatii, bardziej
tolerancyjni itd. Jeli to oglne uczucie samoakceptacji, wraliwoci i tolerancji nie jest
tylko pust samoocen, to powinno spowodowa, e dana osoba bdzie mniej
uprzedzona wobec grup mniejszociowych. Rubin po prostu zbada wielk grup ludzi
testem sucym do pomiaru uprzedze etnicznych. Poowa tych ludzi wzia nastpnie
udzia w zajciach grup T, po czym Rubin ponownie zmierzy uprzedzenia etniczne
u wszystkich badanych. Ci, ktrzy uczestniczyli w grupie T, wykazali znaczny spadek
uprzedze etnicznych; ci za, ktrzy nie brali w niej udziau, nie wykazali adnej istotnej
zmiany.
W dwch stosunkowo niedawno przeprowadzonych eksperymentach wykazano
w sposb rozstrzygajcy, e ludzie po wziciu udziau w treningu wraliwoci staj si
bardziej podatni na hipnoz. Mogoby si wydawa, e podatno na hipnoz nie jest
wynikiem nazbyt podanym - lecz zastanwmy si, co ona oznacza: kilku badaczy
wykazao, e ludzi, ktrzy s mniej podejrzliwi i bardziej ufni od innych, mona atwiej
298

zahipnotyzowa. Fakt, i uczestnictwo w grupie T zwiksza podatno na hipnoz,


sugeruje bez wtpienia, e grupy T przyczyniaj si do wytworzenia poczucia ufnoci
u swych uczestnikw.
Wyniki te s fascynujce z dwch powodw: 1) na og nieatwo jest przy uyciu
innych technik pomc ludziom, by nauczyli si ufa sobie wzajemnie, oraz
2) z naukowego punktu widzenia podatno na hipnoz, ze wzgldu na swj mimowolny
charakter, jest wynikiem bardzo przekonujcym - daleko bardziej przekonujcym ni
samoocena danej osoby, stwierdzajcej, e jej ufno wzrosa.
W innym eksperymencie Marvin Dunnette zorganizowa 10 odrbnych grup T.
Niektre z tych grup byy prowadzone przez dobrze wyszkolonych, wysoce
kompetentnych instruktorw; inne przez instruktorw majcych jedynie niewielkie
dowiadczenie. Ponadto zorganizowano 3 grupy innego rodzaju: byy to grupy
dyskusyjne, w ktrych uczestnicy rozmawiali o biecych wydarzeniach, grali w rne
gry, rozwizywali zagadki itd. Przed rozpoczciem dziaalnoci grup, a nastpnie po
kilku posiedzeniach mierzono empati kadego z uczestnikw w stosunku do innych
osb w grupie - a mianowicie ustalano, jak trafnie potrafi on przewidzie preferencje
czonkw wasnej grupy w odniesieniu do rnych czynnoci, zawodw itp. Czonkowie
grup T wykazali wikszy wzrost empatii ni czonkowie innych grup. Ponadto, wrd
samych grup T najwiksz empati po zakoczeniu zaj stwierdzono w tych grupach,
ktre miay bardziej kompetentnych instruktorw i wykazyway wikszy stopie
interakcji uczestnikw. Ten ostatni eksperyment jest interesujcy nie tylko ze wzgldu na
rezultaty i poprawno metodologiczn, lecz take dlatego, e przeprowadzony zosta
przez eksperymentatora, ktry odnosi si do grup T z duym sceptycyzmem. Rok
wczeniej Marvin Dunnette (wsplnie z Jahnem Campbellem) opublikowa bardzo
krytyczny przegld bada nad grupami T. Po przeprowadzeniu swego wasnego
eksperymentu Dunnette napisa:

Te rezultaty wydaj mi si mocnym dowodem, e grupy T mog mie osignicia,


jakie im przypisuj ich zwolennicy. Z tych skpych, lecz dajcych wiele do mylenia

299

rezultatw zdaje si wynika, e grupy T mog naprawd by rodkiem pozwalajcym


lepiej pozna innych - e Poszukiwanie Mioci (Quest for Love) moe by we
waciwy sposb wzmoone, skoncentrowane i ukierunkowane przez dowiadczenia
w grupie T

Co stanowi wynik dobry, a co zy?


Grupy T s poddawane krytyce, poniewa zdarza si niekiedy, e po
dowiadczeniach w grupie jednostka zgasza si do psychologa w celu uzyskania porady.
Co to oznacza? Czy jest to wynik dobry czy zy? Trudno mie co do tego pewno. Istnieje
moliwo, e dowiadczenia w grupie T spowodoway uraz. Moe to take wskazywa,
e w wyniku tych dowiadcze pewne problemy emocjonalne, ktre zawsze istniay,
wystpiy wyranie i dana osoba po raz pierwszy potrafia dostrzec, e potrzebuje terapii.
Mogoby to oznacza, e grupa dodaa jej odwagi, by zabiega o terapi, z potrzeby ktrej
zdawaa ju sobie spraw. Mogoby te to znaczy po prostu, e dana osoba chciaa
przeprowadzi terapi i sdzia, i moe tanim kosztem odby j w grupie T; gdy to
zawiodo, zwrcia si do bardziej waciwego rda. Gdy pamitamy o tych
moliwociach, pouczajce bdzie porwnanie dwch artykuw o grupach T,
opublikowanych niedawno przez psychiatrw. W jednym z nich Ralph Cranshaw
przytoczy trzy przypadki osb, ktre wymagay hospitalizacji psychiatrycznej po swoich
dowiadczeniach w grupach treningu wraliwoci. Autor uzna to za tragiczny wynik,
obciajc owe grupy odpowiedzialnoci i dajc do zrozumienia, e zwolennicy treningu
wraliwoci w nieodpowiedzialny sposb eksperymentuj z ludmi. W innym artykule,
zamieszczonym w tym samym czasopimie, James Cadden i jego wsppracownicy
opisuj akcj polegajc na przeprowadzaniu treningu wraliwoci ze studentami
rozpoczynajcymi studia medyczne. Badacze ci stwierdzili, e akcja ta miaa zbawienne
skutki - pomoga niektrym ze studentw zda sobie spraw, i potrzebna im jest porada
psychiatry. Ponadto, liczba powanych kryzysw psychicznych wrd tych studentw
300

bya nisza ni w podobnych grupach w latach poprzednich. Autorzy tumacz to tym, e


dziki uczestnictwu w grupie T studenci potrafili lepiej radzi sobie ze swymi kryzysami.

Pewne niebezpieczestwa zwizane z udziaem


w grupie - przyszy uczestniku, bd ostrony!
Grupa T Wyzwala potne siy. Oznacza to, e uczestnictwo w grupie moe by
fascynujcym, pobudzajcym, wzbogacajcym dowiadczeniem, w ktrym odczuwa si
wiele rnych emocji i mona si wiele nauczy. Podobnie jednak jak w kadej sytuacji,
w ktrej dziaaj tak potne siy, rwnie tu istniej pewne niebezpieczestwa. Osoby
uczestniczce w zajciach grupy T czsto odczuwaj gniew i frustracj, fizyczny lub
emocjonalny pocig do innego czonka grupy, intensywn rado lub smutek. Te
doznania uczestnikw mog wzbogaci ich wiedz o sobie i przyczyni si do ich
rozwoju, pod warunkiem, e si je przedyskutuje i przepracuje. Jeli jednak zostan
zignorowane lub niewaciwie potraktowane przez grup, mog spowodowa irytacj,
przykro, upokorzenie i utrat godnoci, ktre mog utrzyma si dugo po zakoczeniu
spotkania grupy.
Przypumy, e jeste osob zainteresowan wziciem udziau w grupie. Czy
przerazio ci to, co powiedziaem w poprzednim akapicie? Dobrze! Czy odstraszyo ci
to od rozpatrywania moliwoci uczestniczenia w grupie? Mam nadziej, e nie.
W grupach prowadzonych przez dobrze wyszkolonych, zawodowych instruktorw
wypadki powanych zaburze s bardzo rzadkie. Po dokadnym zbadaniu grup
prowadzonych pod auspicjami Narodowego Laboratorium Treningowego (National
Training Laboratory) Charles Seashore stwierdzi:
Trudno jest mierzy czsto wystpowania powanego stresu i zaburze
psychicznych w trakcie treningu wraliwoci, lecz ocenia si, e dotycz one mniej ni
1% uczestnikw, przy czym we wszystkich prawie przypadkach wystpuj u osb,
ktre ju poprzednio wykazyway pewne zaburzenia.

301

Naley postawi pytanie: W jaki sposb mam zwikszy do maksimum


prawdopodobiestwo uzyskania dobrych dowiadcze, a zmniejszy do minimum
prawdopodobiestwo zych dowiadcze?
Zasadniczo s dwa sposoby: po pierwsze, nie przycza si do grupy, o ile nie jest
ona

prowadzona

przez

wykwalifikowanego,

dowiadczonego,

kompetentnego

instruktora; po drugie, upewni si, e filozofia grupy i stosowane w niej techniki s


zgodne z uznawanymi przez ciebie wartociami. Dalsz cz tego paragrafu adresuj do
tych czytelnikw, ktrzy myl o wziciu udziau w zajciach grupy. Pozostali mog
przej do nastpnego paragrafu, zatytuowanego: Grupa T a ksztatowanie empatii.

Kompetencje instruktora. W ostatnich latach, wraz ze wzrostem zainteresowania


treningiem wraliwoci, zapotrzebowanie na zajcia grupowe przekroczyo poda
kompetentnych instruktorw. Sytuacja ta stworzya pole do dziaania dla osobnika
penego dobrych chci, ktry doznawszy niedawno fascynujcych przey jako uczestnik
grupy T, postanowi zwerbowa swoich przyjaci, wyznaczajc siebie samego na
instruktora grupy. Stop! Trzymaj si z dala! Bez wzgldu na to, jak dobre s jego intencje,
prawie na pewno nie ma on kwalifikacji pozwalajcych mu kierowa grup. Ogromna
wikszo przykrych pomyek, o jakich syszelimy i czytalimy, wydarzya si
w takich wanie grupach.
Prowadzenie grupy jest spraw bardzo delikatn, wymagajc dobrego wyszkolenia,
duego

dowiadczenia,

wielkiej

wraliwoci,

jak

rwnie

duego

poczucia

odpowiedzialnoci. Nie ufaj amatorom! Co wicej, nawet psycholog posiadajcy stopie


doktora filozofii, chocia ma uprawnienia do przeprowadzania psychoterapii, moe nie
by waciwym instruktorem grupy, jeli nie przeszed koniecznego przeszkolenia.
W Stanach Zjednoczonych istnieje par orodkw, ktre oferuj szkolenie i praktyk
w zakresie

prowadzenia

grup

osobom

posiadajcym

odpowiednie

kwalifikacje.

Najwaniejszym z tych orodkw jest Narodowe Laboratorium Treningowe (NTL National Training Laboratory) w Bethel w stanie Maine. Istnieje jedna (i tylko jedna)
organizacja, utworzona gwnie w celu egzaminowania i licencjonowania instruktorw 302

Midzynarodowe Stowarzyszenie Stosowanych Nauk Spoecznych (IAASS - International


Association of Applied Social Science). Procedury obowizujce w niej przy wydawaniu
licencji s niezwykle rygorystyczne. Tote w Stanach Zjednoczonych jedynym
niezawodnym sposobem upewnienia si, e twj instruktor jest kompetentny i dobrze
wyszkolony, jest napisanie do IAASS, z prob o przysanie listy licencjonowanych
czonkw Stowarzyszenia.

Typy grup. W rozdziale tym opisywalimy grupy stosunkowo konserwatywne takie, w ktrych panuje maksymalna swoboda, minimum przymusu, awangardowych
za procedur stosuje si niewiele. Tak si zoyo, e ten rodzaj grupy odpowiada mi
najbardziej. Jak jednak wskazywalimy, jest wiele rodzajw grup. Przytoczmy par
skrajnych przykadw. W niektrych grupach wszyscy uczestnicy wystpuj nago.
W takiej grupie mona si wiele nauczy - np. ludzie maj szans przezwyciy
nadmiern skromno, przesdy odnoszce si do ich ciaa, itd. Moe to by
dowiadczenie wyzwalajce; jeli jednak ty nie czujesz si przygotowany do takiego
dowiadczenia, powiniene si upewni, e nie trafisz przypadkiem do tego rodzaju
grupy. S take grupy, w ktrych zachca si do krzykw, wrzaskw oraz aktw fizycznej
przemocy. Moe to mie pewn warto dla niektrych ludzi; jeli jednak nie jeste
jednym z tych ludzi, nie powiniene zabdzi do takiej grupy.
Krtko mwic, powiniene zrobi wszystko, co moesz, w celu zebrania informacji
o charakterze grupy, zanim zgodzisz si w niej uczestniczy. Oglnie biorc, byoby
dobrze, gdyby unika grup, ktre nie pozwalaj ci powiedzie nie. Jak stwierdza
Michael Kahn, nikogo nie powinno si zmusza, aby robi co, czego nie chce robi. Zdajc
sobie spraw z faktu, e przymus moe mie form bardzo subteln, Kahn sugeruje, e
sowa nie powinno by aktywnie popierane przez prowadzcego grup - w ten sposb
swoboda niepodporzdkowania si staje si norm. Nie oznacza to, e unikanie sytuacji,
ktre wydaj si przeraajce lub przykre, jest zawsze dobre dla czonkw grupy niekiedy takie wanie sytuacje umoliwiaj rozwj czowieka pod jakim wanym
wzgldem - kady jednak uczestnik powinien sam podj t decyzj. Powinno si go
303

zachca, by podj prb, jeli czuje si przygotowany, ale naley rwnie go zachca,
by uchyli si od prby, jeli nie czuje si gotw. Rozwj jest fascynujcym (i czsto
bolesnym) dowiadczeniem, lecz nikt nie moe rozwin drugiego czowieka. Czowiek
okazuje, e jest gotowy do rozwoju, gdy podejmuje t prb z wasnej woli, nie za
dlatego, e si go zmusza. Grupa T a ksztatowanie empatii
W rozdziaach powiconych agresji i uprzedzeniom bya mowa o tym, e znacznie
atwiej jest skrzywdzi lub zabi inn osob, jeli si j najpierw zdehumanizuje. Gdy
mylimy o poudniowowietnamskim chopie jako o gnojku, wwczas czujemy si mniej
winni, podpalajc jego dom lub zabijajc jego on i dzieci. Gdy mylimy
o funkcjonariuszu policji jako o wini lub o studencie jako o dugowosym cudaku,
chroni to nas od przykroci, kiedy zabieramy si do krzywdzenia ich.
Najbardziej fascynujcym aspektem grup T jest moliwo odwrcenia tego procesu.
Jak wskazuj wyniki bada, gdy jednostki znajduj si w sytuacji, w ktrej mwi
szczerze i suchaj siebie nawzajem, wwczas zaczynaj rozumie si wzajemnie.
Zrozumienie nie zawsze prowadzi do sympatii: mog ci rozumie i zdecydowa, e nie
jeste osob w moim typie, trudno jednak byoby mi doj do wniosku, e nie jeste
w ogle osob. Mgbym wic postanowi, e nie bd twoim przyjacielem lub e nigdy
nie bd kolegowa si z tob, lecz byoby mi bardzo trudno zdecydowa, e ci
skrzywdz lub zabij, nie doznajc jednoczenie cierpienia i silnego poczucia winy.
W trakcie moich kontaktw z grupami, przy niezliczonych okazjach byem
wiadkiem tego procesu. Widziaem biaych i Murzynw (lub osoby z tzw.
establishmentu i zbuntowan modzie), jak zaczynali od ponurej podejrzliwoci,
stopniowo ujawniali sw animozj i nieufno, a niekiedy krzyczeli na siebie
w rozdranieniu, frustracji i gniewie. Jednake w wikszoci przypadkw zaczynali oni
w kocu sucha siebie nawzajem i analizowa swoje wasne uczucia szczerze i otwarcie.
Istotnie, rzadko koczyo si na tym, e rzucali si sobie w ramiona lecz rzadko te
rozchodzili si bez uwiadomienia sobie, e inna osoba jest te osob.
Na pocztku tego rozdziau powiedziaem, e grupy T nie s lekarstwem na
wszystko, jak niekiedy twierdz ich zagorzali zwolennicy. Powtarzam teraz to
304

stwierdzenie: grupy T prawdopodobnie nie mog same zbawi cae o wiata, lecz
wykorzystane waciwie stanowi skuteczn technik rozwijania samowiadomoci
i wzajemnego zrozumienia midzy ludmi.

305

Rozdzia 9.
Psychologia spoeczna jako nauka*
Wybitny psycholog radziecki, Pawe Siemianow, zauway kiedy, e czowiek
zaspokaja swj gd wiedzy w dwojaki sposb:
1) obserwuje swoje otoczenie i stara si zorganizowa to, co nieznane, w sposb
sensowny i znaczcy (to jest wanie nauka);
2) reorganizuje znane otoczenie w celu stworzenia czego nowego (to jest sztuka). Ze
swego wasnego dowiadczenia chciabym dorzuci uwag, e w psychologii spoecznej
obie te dziedziny czsto stapiaj si ze sob: eksperymentator posuguje si sztuk, aby
wzbogaci sw wiedz. W tym rozdziale** postaram si opisa, jak si to dzieje.

* Wiele myli zawartych w tym rozdziale ujrzao po raz pierwszy wiato dzienne kilka lat temu w
artykule, ktry napisaem dla The Handbook of Social Psychology we wsppracy z J. Merrillem
Carlsmithem. Mio mi wyrazi wdziczno dr. Carlsmithowi za doniosy wkad, jaki wnis w moje ujcie
tego tematu (przyp. Autora).
** Tytu rozdziau sugeruje, e autor wrci raz jeszcze do rozwaa nad przedmiotem psychologii
spoecznej, podjtych w wielkim skrcie w rozdziale 1. Faktycznie, rozdzia ostatni powicony jest analizie
wartoci bada eksperymentalnych w psychologii spoecznej oraz problemom etycznym zwizanym z takimi
badaniami. Wobec rekomendowanego przez autora stanowiska, e psychologia spoeczna jako nauka - to
eksperymentalna psychologia spoeczna, wysuwane s rne zastrzeenia. Por. take przedmowa do
wydania polskiego tej pracy (przyp. red. nauk.).

306

W rozdziale 2 opisaem pewne wydarzenie, ktre miao miejsce w Parku


Narodowym Yosemite. W skrcie wydarzenie to miao przebieg nastpujcy: Bardzo
wielu obozowiczw, ktrych w nocy obudziy okrzyki przeraenia, pospieszyo z pomoc
osobie wzywajcej ratunku. Poniewa zachowanie tych obozowiczw rnio si
zdecydowanie od zachowania wiadkw morderstwa Kitty Genovese (38 osb patrzyo,
jak kobiet zakuto noem na mier, nie prbujc w aden sposb przyj jej z pomoc),
zastanawiaem si, co mogo spowodowa t rnic midzy zachowaniem si ludzi
w obu sytuacjach. Jednake bez wzgldu na to, jak wnikliwe czy pomysowe mogy by
moje rozwaania, nawet najwicej rozmyla i docieka nie mogo nas upewni, e
domysy te byy suszne. Wynika to std, e istniej dosownie dziesitki rnic midzy
sytuacj na campingu w Yosemite a przypadkiem morderstwa Genovese. Jak moemy
by pewni, e czynnik, o ktrym wspomniaem, stanowi decydujc rnic - rnic,
ktra powoduje, e zachowanie si ludzi w obu tych sytuacjach jest odmienne?
Z podobnym problemem spotkalimy si w rozdziale 7. W rozdziale tym
przytoczylimy niemal niewiarygodny fakt - mianowicie, gdy John Kennedy by
prezydentem, jego osobista popularno wzrosa bezporednio po tym, jak popeni wielki
bd. Po tragicznej pomyce Kennedyego, znanej jako fiasko w Zatoce wi, ankieta
Instytutu Gallupa wykazaa, e ludzie lubili go bardziej ni przed owym incydentem.
Zastanawialimy

si,

co

mogo

spowodowa

ten

nagy

wzrost

popularnoci,

i wysunlimy sugesti, e popenienie bdu sprawio, i Kennedy wyda si bardziej


ludzki, a wic bliszy. Poniewa jednak w zachowaniu Kennedyego uwikanych byo
wiele czynnikw, nie mona mie pewnoci, e moje przypuszczenie byo suszne. Aby
uzyska definitywne dowody na rzecz twierdzenia, e bdy mog uczowieczy ludzi,
ktrzy wydaj si nazbyt doskonali, trzeba byo wyj poza obserwacj. Musielimy
w tym celu zaprojektowa eksperyment, ktry pozwoli nam kontrolowa uboczne
zmienne i sprawdzi wpyw bdu na atrakcyjno w mniej zoonej sytuacji.
Z tego wanie powodu psychologowie spoeczni przeprowadzaj eksperymenty.
Chocia niektre eksperymenty s interesujce i fascynujce zarwno pod wzgldem
formy, jak i treci, to jednak proces projektowania i przeprowadzania eksperymentw
307

w psychologii spoecznej nie jest zabaw ani artem. Jest to czasochonna i mozolna praca,
ktra ponadto prawie zawsze stawia eksperymentatora w sytuacji trudnej z etycznego
punktu widzenia. W dodatku eksperymentator, dc do zapewnienia kontroli, musi
czsto wymyla sytuacje mao przypominajce t sytuacj ze wiata rzeczywistego,
z ktrej zaczerpn swj pierwotny pomys. Istotnie, czsto wysuwa si zarzut, e
eksperymenty laboratoryjne s nierealistycznymi i wymylonymi imitacjami ludzkich
interakcji, nie odzwierciedlajcymi w ogle rzeczywistego wiata. Czy jednak jest to
prawd?
By moe, najlepszym sposobem znalezienia odpowiedzi na to pytanie bdzie
dokadne przeanalizowanie jednego eksperymentu laboratoryjnego; rozpatrzenie jego
zalet i wad, jak rwnie przedstawienie alternatywnego, bardziej realistycznego
podejcia, ktre mona by zastosowa do zbadania tego samego zagadnienia. Do tego
celu nadaje si eksperyment przeprowadzony przez Judsona Millsa i przeze mnie. Jak
czytelnik moe pamita, w eksperymencie tym wykazalimy, e dla ludzi, ktrzy woyli
wiele wysiku (przechodzc surow inicjacj), aby sta si czonkami grupy, grupa ta bya
bardziej atrakcyjna ni dla tych, ktrzy stali si jej czonkami bez trudu lub niewielkim
wysikiem.
Eksperyment ten przeprowadzono w sposb nastpujcy: Osobami badanymi byy
63 studentki, ktre pocztkowo zgosiy si na ochotnika, by uczestniczy w kilku
dyskusjach na temat psychologii seksu. Kad z osb badano indywidualnie. Na
pocztku badania eksperymentator wyjania, e bada dynamik procesu dyskusji
grupowej. Mwi, e sam temat dyskusji nie jest dla niego wany, lecz wybra seks, aby
zapewni sobie du liczb uczestnikw, poniewa wikszo ludzi interesuje si seksem.
Wyjania take, e z powodu wybrania seksu jako tematu dyskusji natkn si na
powan trudno: mianowicie wielu ludziom, ze wzgldu na ich niemiao, trudno jest
dyskutowa w grupie o sprawach seksu. Poniewa wszelkie zahamowanie toku dyskusji
mogoby bardzo ujemnie wpyn na wyniki, musi wiedzie, czy osoby badane
odczuwaj jakie wahania w zwizku z wczeniem si do dyskusji na temat seksu.
Syszc to, kada z osb badanych owiadczaa, e ona nie miaaby adnych trudnoci. T
308

starannie przemylan instrukcj zastosowano po to, aby przygotowa grunt dla wanego
zdarzenia, jakie potem miao nastpi. Czytelnik powinien zwrci uwag, w jaki sposb
wypowiedzi eksperymentatora zmierzaj do tego, by nastpujcy po nich materia
uczyni wiarygodnym.
A do tego miejsca instrukcja bya taka sama dla wszystkich badanych. Teraz
nadszed czas, aby w rnych sytuacjach eksperymentalnych dostarczy osobom
badanym rnych dowiadcze - takich dowiadcze, ktre zdaniem eksperymentatorw
miayby rny wpyw na badanych. Nazywa si to zmienn niezalen.
Badanych przydzielano w sposb losowy do z gry ustalonych grup: jedna trzecia
badanych przechodzia surow inicjacj, jedna trzecia - agodn inicjacj, a jedna trzecia
nie przechodzia w ogle inicjacji. W sytuacji braku inicjacji badanym mwiono po prostu,
e mog ju przyczy si do grupy dyskusyjnej. Natomiast w sytuacji surowej i agodnej
inicjacji eksperymentator mwi kadej z osb badanych, e poniewa musi mie
pewno, i wszyscy potrafi dyskutowa otwarcie na tematy seksualne, opracowa
w tym celu specjalne narzdzie selekcji, mianowicie test zakopotania ktremu zostanie
teraz poddana kada z uczestniczek. Test ten stanowi wanie inicjacj. W przypadku
surowej inicjacji mia on charakter wysoce enujcy: od badanej studentki wymagano, aby
przeczytaa gono eksperymentatorowi (mczynie) list dwunastu spronych sw oraz
dwa szczegowe opisy aktywnoci seksualnej, zaczerpnite ze wspczesnych powieci.
(Moe to nie wydawa si tak bardzo enujce dzisiejszemu czytelnikowi lub
czytelniczce, lecz pamitajmy, e byo to w r. 1959!) W wypadku agodnej inicjacji osoby
badane musiay tylko przeczyta gono list sw zwizanych z seksem, ktre jednak nie
byy sprone.
Po tej inicjacji, kadej osobie badanej pozwalano przysuchiwa si grupowej
dyskusji prowadzonej przez czonkw grupy, do ktrej si wanie przyczya. Aby
umoliwi kontrolowanie treci tego materiau, w rzeczywistoci nagrano go uprzednio
na tamie, u osb badanych wytworzono jednak przekonanie, e bya to dyskusja
prowadzona na ywo. Tak wic, wszystkie osoby badane - bez wzgldu na to, czy
przeszy inicjacj surow, agodn, czy te nie przeszy jej wcale - przysuchiway si tej
309

samej dyskusji grupowej; postarano si, aby bya ona jak najbardziej nudna i nieciekawa.
Bya to kulejca, chaotyczna analiza drugorzdnych cech pciowych u niszych gatunkw
zwierzt: zmian w upierzeniu u ptakw, szczegw taca godowego u pewnych
gatunkw pajkw itp. W dyskusji tej byy dugie pauzy, wiele chrzkania
i odkasywania, wiele razy przerywano mwicemu, duo zda byo niekompletnych itd.,
przy czym wszystko to miao sprawi, aby dyskusja bya naprawd nudna. Pod koniec
dyskusji eksperymentator przynosi zestaw skal ocen, w ktrych kada osoba badana
miaa oceni, jak interesujca bya ta dyskusja i czy warto byo powici na ni czas.
Oceny te stanowiy tzw. zmienn zalen, poniewa zupenie dosownie przyjmuje si, e
odpowied jest zalena od tego, do jakiej sytuacji eksperymentalnej zastaa przydzielana
dana osoba.
Wyniki potwierdziy hipotez: studentki, ktre przeszy agodn inicjacj lub nie
przechodziy jej w ogle, uznay grupow dyskusj za stosunkowo nudn. Natomiast te
studentki, ktre doznay przykroci, zanim zostay przyjte do grupy, sdziy, e bya to
dyskusja naprawd fascynujca. Pamitajmy, e wszystkie studentki oceniay dokadnie
t sam dyskusj.
Judson Mills i ja spdzilimy kilkaset godzin na projektowaniu tego eksperymentu,
obmylaniu wiarygodnej sytuacji, pisaniu scenariusza grupowej dyskusji do nagrania na
tam, prowadzeniu prb z aktorami, ktrzy grali role czonkw grupy, na
opracowywaniu procedur inicjacji oraz narzdzi pomiarowych, werbowaniu ochotniczek
- przyszych osb badanych, sprawdzaniu procedury w badaniach pilotaowych,
przeprowadzaniu eksperymentu z osobami badanymi oraz wyjanianiu kadej z nich
prawdziwego celu eksperymentu (a wic powodw wprowadzenia ich w bd, jaki sens
ma to wszystko, itd.). W rezultacie stwierdzilimy, e dla ludzi, ktrzy przechodz
surow inicjacj w celu uzyskania wstpu do jakiej grupy, na og grupa ta jest bardziej
atrakcyjna ni dla tych, ktrzy przechodz agodn inicjacj (lub nie przechodz jej
w ogle). Z pewnoci musi istnie jaki znacznie prostszy sposb! Czytelnik zauway
moe niejakie podobiestwo midzy procedur zastosowan przez nas a innymi
inicjacjami, takimi na przykad, jakie stosuj pierwotne plemiona lub niektre korporacje
310

studenckie, ekskluzywne kluby czy organizacje. Dlaczego wic Judson Mills i ja nie
wykorzystalimy sytuacji wzitej z ycia, ktra jest nie tylko atwiejsza do badania, lecz
take znacznie bardziej dramatyczna i realistyczna? Miaoby to swoje zalety: sytuacje
yciowe byyby bardziej dotkliwe (tzn. wywierayby silniejszy wpyw na czonkw); nie
musielibymy wkada tyle trudu w zaplanowanie takiej sytuacji grupowej, ktra byaby
przekonujca dla uczestnikw; w interakcjach spoecznych wystpowaliby realni ludzie,
nie za tylko gosy z tamy magnetofonowej; uniknlibymy problemu etycznego,
zwizanego z wprowadzeniem badanych w bd oraz ze stosowaniem w imi nauki
trudnych i przykrych dowiadcze; wreszcie, wszystko to mona by wykona w uamku
tego czasu, jaki faktycznie pochon eksperyment.
Tak wic, na pierwszy rzut oka, gdy wemiemy pod uwag zalety sytuacji
naturalnej, wydaje si, e Mills i ja mielibymy o wiele prostsze zadanie; gdybymy
prowadzili badania nad istniejcymi korporacjami. Mona by to zrobi w sposb
nastpujcy:

ocenilibymy

pod

wzgldem

surowoci

inicjacje

stosowane

w poszczeglnych grupach, a nastpnie przeprowadzilibymy rozmowy z czonkami


w celu ustalenia, jak bardzo atrakcyjna jest dla nich dana grupa. Gdyby te korporacje,
w ktrych inicjacja jest surowsza, byy bardziej atrakcyjne dla swych czonkw ni
korporacje stosujce agodn inicjacj lub nie stosujce jej wcale, hipoteza nasza zastaaby
potwierdzona. Czy rzeczywicie? Zastanwmy si dokadniej, dlaczego ludzie zadaj
sobie tyle trudu z przeprowadzaniem eksperymentw.
Gdybymy
eksperymentu

zapytali

przecitnego

laboratoryjnego,

czowieka,

odpowiedziaby

jaka

jest

najwaniejsza

prawdopodobnie:

cecha

kontrola.

I rzeczywicie, jest to powana zaleta. W eksperymentach moliwe jest kontrolowanie


otoczenia i zmiennych, dziki czemu mona bada dokadnie wpyw kadej zmiennej.
Sprawdzajc nasz hipotez w laboratorium, Mills i ja wyeliminowalimy mnstwo
dodatkowej zmiennoci, jaka istnieje w wiecie realnym. Wszystkie surowe inicjacje byy
rwne pod wzgldem intensywnoci; trudno byoby to osign, gdybymy posuyli si
kilkoma korporacjami o surowych inicjacjach. Ponadto, dyskusja grupowa bya
identyczna dla wszystkich badanych; natomiast w wiecie realnym czonkowie ocenialiby
311

swe wasne korporacje, ktre w istocie rni si midzy sob. Zakadajc, e


potrafilibymy stwierdzi rnic midzy korporacjami o surowej inicjacji i korporacjami
o agodnej inicjacji, w jaki sposb moglibymy stwierdzi, e ta rnica ocen jest
wynikiem inicjacji, nie za istniejcej ju przedtem rnicy midzy czonkami tych
korporacji pod wzgldem ich zdolnoci wzbudzania sympatii? W eksperymencie jedyn
rnic bya surowo inicjacji, dziki czemu wiemy, e kada stwierdzona rnica
midzy grupami bya wynikiem tej procedury.

Doniose znaczenie
losowego podziau na grupy
Kontrola jest bardzo wanym aspektem eksperymentu laboratoryjnego, nie jest
jednak gwn zalet tej procedury. Jeszcze waniejsza zaleta polega na tym, e badanych
mona w sposb losowy przydzieli do rnych grup eksperymentalnych. Oznacza to, e
kady badany ma rwne szanse znale si w kadej z przewidzianych sytuacji
eksperymentalnych. W gruncie rzeczy losowe przydzielanie badanych do poszczeglnych
grup stanowi decydujc rnic midzy metod eksperymentaln a metodami
nieeksperymentalnymi. Wielk zalet tego sposobu postpowania jest to, e wszelkie
zmienne, ktre nie podlegaj dokadnej kontroli, niemal na pewno zostan rozdzielone
losowo pomidzy rne sytuacje. Znaczy to, e jest niezwykle mao prawdopodobne, aby
te czynniki mogy wpywa na nasze wyniki. Oto przykad, ktry pomoe nam wyjani
to zagadnienie. Przypumy, e jeste naukowcem i wysune hipotez, i polubienie
piknej kobiety czyni mczyzn szczliwym. W jaki sposb sprawdzisz t hipotez?
Powiedzmy, e znalaze tysic mczyzn, ktrzy oenili si z piknymi kobietami oraz
tysic mczyzn, ktrzy polubili nieadne kobiety, i dae im wszystkim do wypenienia
kwestionariusz szczliwoci. Okazuje si, e mczyni oenieni z piknymi kobietami
s szczliwsi ni mczyni onaci z nieadnymi kobietami. Czy to znaczy, e zalubienie

312

piknej kobiety czyni mczyzn szczliwym? Nie. Jest moliwe, e szczliwi


mczyni s milsi, bardziej dobroduszni i atwiejsi we wspyciu, i wobec tego pikne
kobiety (ktre w rywalizacji maj przewag nad kobietami brzydkimi) wyszukuj takich
mczyzn i polubiaj ich. Tak wic szczliwo moe by przyczyn polubiania
piknych kobiet. Kopot nie koczy si na tym. Jest take moliwe, e istnieje jaki trzeci
czynnik, ktry jest przyczyn zarwno szczliwoci, jak i enienia si z piknymi
kobietami. Jednym z takich czynnikw mog by pienidze: nietrudno sobie wyobrazi,
e bogactwo pomaga mczyznom czu si szczliwymi, a zarazem jest tym, co
przyciga pikne kobiety. Tak wic adna z wymienionych poprzednio sekwencji
przyczynowych moe nie by prawdziwa - istnieje moliwo, e ani poczucie szczcia
u mczyzn nie jest przyczyn polubienia piknych kobiet, ani te pikne ony nie
czyni mczyzn szczliwymi.
Jednake problem jest jeszcze bardziej skomplikowany - a to dlatego, e zwykle nie
mamy pojcia, co moe by tym trzecim czynnikiem. W przypadku bada nad szczciem
mw mogoby to by bogactwo; jest te prawdopodobne, e jeli mczyzna jest
przystojny, to fakt ten czyni go szczliwym, a zarazem pocigajcym dla piknych
kobiet; mgby to by wdzik towarzyski, osignicia sportowe, wadza, popularno,
uywanie waciwej pasty do zbw, biego w zawodzie krawca, lub kada z tysica
cech, o ktrych biedny badacz nie wie i ktrych nie moe uwzgldni. Jeli jednak
przeprowadza on eksperyment, moe losowo przydzieli swoich badanych do rnych
grup eksperymentalnych. Chocia procedura ta nie eliminuje rnic wynikajcych
z oddziaywania wszystkich wymienionych zmiennych, to jednak je neutralizuje przez
rozdzielenie tych cech losowo midzy rne grupy eksperymentalne. Jeli badanych
przydzieli si losowo do poszczeglnych grup eksperymentalnych, to w kadej z tych
grup bdzie w przyblieniu tyle samo bogatych mczyzn, tyle samo sportowcw, co
i w innych warunkach. Jeli wic stwierdzamy mimo to rnic midzy osobami
badanymi w poszczeglnych grupach, to jest waciwie niemoliwe, aby wynikaa ona
z rnic indywidualnych pod wzgldem jakiej jednej cechy, poniewa wszystkie te cechy
byy rwno (lub prawie rwno) rozoone midzy wszystkie grupy.
313

Niewtpliwie, ten szczeglny przypadek szczliwych mw i piknych on


niezbyt dobrze nadaje si do laboratorium eksperymentalnego. Pozwlmy jednak sobie
pofantazjowa, w jaki sposb przeprowadzilibymy ten eksperyment, gdyby to byo
moliwe. Najlepiej byoby wzi 50 mczyzn i losowo przydzieli dwudziestu piciu piknym onom, a dwudziestu piciu - nieadnym onom. Po kilku miesicach
moglibymy wrci i da mom do wypenienia kwestionariusz szczliwoci.
Gdybymy stwierdzili, e mczyni przydzieleni przez nas piknym onom s
szczliwsi od mczyzn, ktrych przydzielilimy nieadnym onom, to wiedzielibymy,
co jest przyczyn ich szczcia - my wiedzielibymy! Krtko mwic, ich szczliwoci nie
mona by ju atwo przypisa wdzikowi towarzyskiemu, przystojnej powierzchownoci
pienidzom ani wadzy - poniewa wszystkie te cechy s rozdzielone losowo midzy
poszczeglne grupy eksperymentalne. Ich szczcie musi prawie na pewno mie co
wsplnego z cechami ich on.
Powtrzmy raz jeszcze - przykad ten ma charakter nieco fantastyczny; nawet
psychologowie spoeczni musz powstrzyma si od kojarzenia maestw dla celw
naukowych. Nie oznacza to jednak, e nie moemy bada wanych, doniosych, istotnych
zjawisk w kontrolowanych warunkach laboratoryjnych. Ksika niniejsza jest pena takich
przykadw. Rozpatrzmy jeden z nich w celu lepszego zrozumienia zalet metody
eksperymentalnej. W rozdziale 5 mwiem o korelacji midzy iloci czasu, jaki dziecko
spdza na ogldaniu aktw przemocy w telewizji, a jego tendencj do wybierania
agresywnych rozwiza dla swych problemw. Czy to oznacza; e ogldanie agresji
w TV jest przyczyn agresywnoci dzieci? Niekoniecznie. Jest to moliwe. Moe to take
znaczy, e agresywne dzieci po prostu lubi patrze na akty agresji, i e te dzieci byyby
rwnie agresywne, gdyby caymi dniami oglday Kapitana Kangaroo. Wwczas jednak
wkroczyli eksperymentatorzy i udowodnili, e ogldanie aktw agresji zwiksza
agresywno. W jaki sposb tego dokonali? Przydzielajc losowo niektre dzieci do grupy
eksperymentalnej ogldajcej odcinek Niedotykalnych - serialu telewizyjnego, w ktrym
ludzie bij si, morduj, gwac, gryz i kopi przez 50 minut w cigu kadego odcinka.
Inne dzieci przydzielono losowo do grupy kontrolnej, w ktrej przez tyle samo czasu
314

oglday zawody sportowe. Najistotniejsze znaczenie ma to, e kade dziecko miao


rwne szanse, i zostanie wybrane do ogldania Niedotykalnych; dziki temu
w eksperymencie zostay zneutralizowane wszelkie rnice midzy dwiema grupami
eksperymentalnymi pod wzgldem struktury charakteru dzieci. Gdy wic badacze
stwierdzili, e dzieci, ktre oglday Niedotykalnych, wykazyway potem wiksz
agresywno ni dzieci, ktre oglday zawody sportowe, to fakt ten istotnie wyranie
sugeruje, e ogldanie przemocy moe doprowadzi do stosowania przemocy.
Wrmy do eksperymentu nad inicjacj. Gdybymy przeprowadzili badanie
kwestionariuszowe i stwierdzili, e czonkowie korporacji stosujcych surow inicjacj
uwaaj si nawzajem za bardziej atrakcyjnych ni czonkowie korporacji stosujcych
inicjacj agodn, wwczas mielibymy dowd, e surowo inicjacji i sympatia do innych
czonkw korporacji s ze sob skorelowane dodatnio. Oznacza ta, e im surowsza
inicjacja, tym bardziej czonek danej korporacji bdzie lubi swoj grup. Jednake,
niezalenie od tego, jak wysoko skorelowane s obie zmienne, na podstawie samych tylko
danych z bada kwestionariuszowych nie moemy wycign wniosku, i surowa
inicjacja jest przyczyn sympatii w stosunku do grupy. Na podstawie takich bada
moemy jedynie wysnu wniosek, e oba te czynniki s ze sob wzajemnie zwizane.
Jest moliwe, e dodatnia korelacja midzy surowymi inicjacjami a sympati do
pozostaych czonkw korporacji istnieje nie dlatego, e przyczyn tej sympatii s surowe
inicjacje, lecz z wrcz przeciwnego powodu. Nie jest wykluczone, e wysoka wzajemna
atrakcyjno w obrbie grupy jest przyczyn surowych inicjacji. Jeli czonkowie jakiej
grupy uwaaj si nawzajem za wysoce atrakcyjnych, to mog stara si utrzyma t
sytuacj przez zachowanie elitarnego charakteru swej grupy. Mog wic wymaga
surowej inicjacji, aby odstraszy ludzi od wstpowania, jeli ludzie ci nie do pragn
nalee do danej grupy. Same tylko wyniki naszego badania kwestionariuszowego nie
pozwalaj nam wycign wniosku, e to wyjanienie jest faszywe i e surowe inicjacje
naprawd s przyczyn sympatii. Dane te nie daj nam podstawy do takiego
stwierdzenia, poniewa, jak przekonalimy si w naszym poprzednim przykadzie, moe
istnie trzecia zmienna, ktra jest przyczyn zarwno surowych inicjacji, jak i sympatii.
315

Kto lubiby poddawa innych surowym inicjacjom i poddawa si im samemu? Na c,


oczywicie, ludzie o silnych skonnociach sadystyczno-masochistycznych. Tacy ludzie
mog lubi si wzajemnie nie pod wpywem inicjacji, lecz dlatego, e swj cignie do
swego. Chocia wyjanienie to moe wydawa si dziwaczne, to jednak z pewnoci jest
moliwe. Wikszym strapieniem dla badacza s niezliczone inne prawdopodobne
wyjanienia, o ktrych mg on nawet nie pomyle. Metoda eksperymentalna, ktra jest
oparta na technice losowego przydzielania badanych do grup eksperymentalnych,
eliminuje za jednym zamachem wszystkie te moliwe przyczyny. W eksperymencie
istniej jednakowe szanse, e sadomasochici zostan przydzieleni do grupy nie
wymagajcej inicjacji, jak i do grupy z surow inicjacj. W badaniach przeprowadzanych
w wiecie realnym wikszo, z nich, niestety, najprawdopodobniej przydzieliaby siebie
do grupy stosujcej surow inicjacj, wskutek czego wyniki stayby si niemoliwe do
zinterpretowania.

Problemy zwizane z eksperymentowaniem


w psychologii spoecznej
Kontrola a wpyw. Nie wszystko jest tak pikne w wiecie eksperymentowania.
Z przeprowadzaniem eksperymentw wi si pewne bardzo realne problemy.
Wspomniaem, e kontrola jest jedn z gwnych zalet eksperymentu; jednake nie mona
obj cakowit kontrol rodowiska, z ktrego pochodz badani ludzie. Jednym
z powodw, dla ktrych wielu psychologw przeprowadza badania na szczurach zamiast
na ludziach, jest fakt, e umoliwia to badaczowi kontrolowanie prawie wszystkiego, co
dzieje si z jego badanymi od chwili urodzenia a do czasu zakoczenia eksperymentu:
klimatu, diety, wicze, kontaktw z towarzyszami zabaw, traumatycznych dowiadcze
itd. Psychologowie spoeczni nie trzymaj badanych przez siebie ludzi w klatkach, w celu
kontrolowania ich dowiadcze. I chocia dziki temu badanym wiedzie si znacznie

316

lepiej, przysparza to nieco kopotw nauce.


Moliwo kontroli jest ponadto ograniczona istnieniem nieskoczenie wielu
subtelnych rnic midzy ludmi. Prbujemy formuowa twierdzenia o tym, co ludzie
czyni. Mamy, oczywicie, na myli to, co wikszo ludzi czyni w wikszoci
przypadkw, przy okrelonym zbiorze warunkw. W takim wic stopniu, w jakim na
wyniki badania wpywaj owe nie mierzone rnice indywidualne, nasze wnioski mog
nie by cise w odniesieniu do wszystkich ludzi. Rnice dotyczce postaw, systemu
wartoci, zdolnoci, cech osobowoci oraz niedawnych dowiadcze mog wpywa na
sposb reagowania ludzi w eksperymencie. Tak wic, nawet gdy potrafimy kontrolowa
sam sytuacj eksperymentaln, ta sama sytuacja moe nie oddziaywa na kad osob
w dokadnie taki sam sposb.
Ponadto, jeli udao si nam tak kontrolowa sytuacj eksperymentaln, aby bya ona
dokadnie jednakowa dla kadego, to istnieje realne niebezpieczestwo takiej sterylizacji
owej sytuacji, e badany jest skonny nie bra jej powanie. Sowo sterylny ma
przynajmniej dwa znaczenia: 1) wolny od zarazkw oraz 2) jaowy, bezpodny.
Eksperymentator powinien dy do tego, by uczyni t sytuacj moliwie woln od
zarazkw, nie czynic jej zarazem jaow czy sztuczn w oczach badanego. Jeli
wydarzenia zachodzce w trakcie eksperymentu nie s dla badanego interesujce i nie
wcigaj go, to prawdopodobnie jego reakcje nie bd spontaniczne a zatem nasze
rezultaty bd miay niewielkie znaczenie. Tak wic kontrola, to nie wszystko - rwnie
wane jest, aby eksperyment oddziaywa na badanych. Musz oni traktowa
eksperyment powanie i przejmowa si nim, gdy w przeciwnym razie nie wpynie on
w istotny sposb na ich zachowanie. Wiele trudnoci sprawia psychologom spoecznym
fakt, e dwa decydujce czynniki, oddziaywanie i kontrola, czsto nie s ze sob
w zgodzie: gdy jeden nasila si, drugi zwykle sabnie. Oto dylemat, wobec ktrego staj
eksperymentatorzy: jak zmaksymalizowa oddziaywanie na badanych, nie rezygnujc
z kontroli nad sytuacj. Wymaga to duej wyobrani i pomysowoci przy planowaniu
i konstruowaniu sytuacji eksperymentalnych. Wie si to z problemem realizmu.

317

Realizm. Na pocztku tego rozdziau wspomniaem o zarzutach wysuwanych czsto


pod adresem eksperymentw laboratoryjnych: e s one sztucznymi, wymylonymi
imitacjami wiata, e nie s realistyczne. Co rozumiemy przez okrelenie:
realistyczne? J. Merrill Carlsmith i ja wykazalimy, e eksperyment moe by
realistyczny w dwojaki sposb: jeli eksperyment oddziauje na badanego, zmusza go, by
traktowa spraw powanie, i wciga w stosowane procedury, to moemy to nazwa
realizmem eksperymentalnym. Zupenie inna sprawa to fakt, jak podobny jest
eksperyment laboratoryjny do zdarze, ktre czsto spotykaj ludzi w wiecie
zewntrznym. Mona to nazwa realizmem yciowym. Czsto brak rozrnienia midzy
realizmem eksperymentalnym i realizmem yciowym jest powodem wysuwania
zarzutw, e eksperymenty s bezwartociowe, poniewa nie odzwierciedlaj wiernie
wiata realnego.
Rnic midzy tymi dwoma rodzajami realizmu mona zapewne zilustrowa na
przykadzie badania, ktre cechuje wysoki stopie realizmu eksperymentalnego, lecz
niski - realizmu yciowego. Przypomnijmy sobie omawiany w rozdziale 2 eksperyment
Stanleya Milgrama, w ktrym kademu badanemu polecano, aby seri impulsw
elektrycznych o coraz wikszej sile zaaplikowa innej osobie, rzekomo podczonej do
aparatury elektrycznej w ssiednim pokoju. Ale, bdmy szczerzy - ile razy w naszym
codziennym yciu polecano nam aplikowa innym ludziom impulsy elektryczne? Jest to
nierealistyczne - lecz nierealistyczne tylko w sensie yciowym. Czy procedura ta
odznaczaa si realizmem eksperymentalnym - tzn. czy badany by w ni zaangaowany
emocjonalnie i traktowa j serio, czy wywieraa ona na nim wraenie, czy w danym
momencie bya czci jego realnego wiata? Czy te badany tylko sobie artowa, nie
traktowa tego zadania powanie, wykonywa je byle jak, nie przejmujc si? Milgram
podaje, e jego badani odczuwali silne napicie i dotkliw przykro. Pozwlmy jednak
autorowi opisa wasnymi sowami, jak wygldaa typowa osoba badana:

Obserwowaem dojrzaego i pocztkowo zrwnowaonego biznesmena, ktry wszed


do laboratorium umiechnity i pewny siebie. Po 20 minutach pozosta z tego

318

czowieka drcy i jkajcy si wrak, bliski zaamania nerwowego. Nieustannie cign


si za ucho i zaamywa rce. W pewnej chwili przycisn pi do czoa i wymamrota:
O Boe, niech si to skoczy. A jednak nadal reagowa na kade sowo
eksperymentatora i by mu posuszny do koca.

Opis ten nie przypomina chyba czowieka w nierealistycznej sytuacji. To wszystko,


co wydarzyo si badanym Milgrama, byo realne - chocia nie wydarzyo si im w yciu
codziennym. To te, jak si zdaje, mona bez ryzyka wycign wniosek, e wyniki tego
eksperymentu wskazuj do dokadnie, w jaki sposb reagowaliby ludzie, gdyby
podobny zbir wydarze mia miejsce w wiecie realnym.

Wprowadzanie
eksperymentalnego.

bd.

Trudno

Najlepszym

byoby

sposobem

przeceni
zapewnienia

donioso

realizmu

eksperymentowi

tej

nieodzownej cechy jest nadanie mu takiej oprawy, ktra bdzie interesujca i pasjonujca
dla badanych. Jednoczenie, czsto konieczne jest ukrycie prawdziwego celu bada.
Stawia to eksperymentatora-psychologa spoecznego w pozycji reysera filmowego, ktry
ustala sceneri akcji, lecz nie mwi aktorowi, o czym jest cay film. Taka oprawa nosi
nazw historyjki fasadowej i ma na celu zwikszenie realizmu eksperymentalnego przez
stworzenie sytuacji, w ktrej badany moe zachowywa si w sposb naturalny, gdy nie
wiedzc, jaki waciwie aspekt tego zachowania jest przedmiotem badania, nie jest
zahamowany w swych reakcjach. Na przykad w badaniu Aronsona i Millsa nad inicjacj
mwiono

osobom

badanym,

maj

wykona

test

zakopotania,

celu

wyselekcjonowania czonkw grupy, ktra bdzie dyskutowa zagadnienia z zakresu


psychologii seksu - to bya historyjka fasadowa. W rzeczywistoci, osoby badane
poddawano inicjacji w celu przekonania si, czy bdzie to miao wpyw (a jeli tak, to jaki)
na atrakcyjno grupy w ich oczach. Gdyby osoby badane przed wziciem udziau w tym
eksperymencie

zdaway

sobie

spraw

jego

celu,

wyniki

byyby

zupenie

bezwartociowe. Badacze, ktrzy zajmowali si tym problemem, wykazali, e jeli badany


zna prawdziwy cel eksperymentu, to nie zachowuje si w sposb naturalny, lecz albo
stara si postpowa tak, aby przedstawi si w dobrym wietle, albo te prbuje
319

pomc eksperymentatorowi, zachowujc si w taki sposb, e eksperyment przynosi


wyniki zgodne z oczekiwaniami. Obie wymienione tendencje s z punktu widzenia
eksperymentatora fatalne. Moe on, zwykle z powodzeniem, pohamowa skonno
badanego do pomagania, lecz pragnienie, by wyglda na dobrego, jest trudniejsze
od opanowania. Wikszo ludzi nie chce, by mylano o nich jako o sabych,
anormalnych, nieatrakcyjnych, gupich czy pomylonych. Jeli wic ludzie bd mieli
szans domyle si, czego oczekuje od nich eksperymentator, to wikszo z nich postara
si wyglda na dobrych czy normalnych. Gdy np. w eksperymencie przeprowadzonym specjalnie w celu wyjanienia tego zjawiska powiedziano badanym, e okrelony
wynik wiadczy o posiadaniu dobrej cechy osobowoci, znacznie czciej przejawiali
oni zachowanie niezbdne dla uzyskania tego wyniku ni wtedy, gdy im powiedziano, e
uzyskany wynik jest odzwierciedleniem cechy ujemnej. Chocia zachowanie takie jest
zrozumiae, to jednak przeszkadza ono w uzyskiwaniu wynikw majcych istotne
znaczenie. Z tego wanie powodu badanych wprowadza si w bd co do rzeczywistego
charakteru eksperymentu.
Dla zilustrowania powyszego posumy si znowu klasycznym eksperymentem
Solomona Ascha nad konformizmem. Jak pamitamy, w eksperymencie tym badany
student mia za zadanie oceni wzgldn dugo paru odcinkw. Byo to proste zadanie.
Jednake kilku przed nim odpowiadajcych studentw (ktrzy w rzeczywistoci byli
wsplnikami eksperymentatora) rozmylnie podawao faszyw ocen. W tej sytuacji
znaczna liczba badanych ulegaa temu ukrytemu naciskowi grupy i rwnie podawaa
niepoprawn

ocen.

Niewtpliwie

by

to

eksperyment

oparty

na

powanym

wprowadzeniu badanych w bd. Sdzili oni, e bior udzia w eksperymencie nad


spostrzeganiem, podczas gdy w rzeczywistoci przedmiotem badania by ich
konformizm. Czy podstp ten by konieczny? Sdz, e tak. Zobaczymy, jak wygldaby
eksperyment Ascha bez wprowadzenia w bd: wyobra sobie, e jeste osob badan
w eksperymencie, w ktrym eksperymentator stwierdzi: Chc zbada, czy ulegniesz
naciskowi grupy, czy te nie, a nastpnie powiedzia ci, co si bdzie dziao. Skonny
jestem przypuszcza, e nie ulegby (nie ulegaby) naciskowi. Przypuszczabym nawet,
320

e prawie nikt by nie uleg - poniewa konformizm jest uwaany za zachowanie


nieatrakcyjne i bdce oznak saboci. Jaki wniosek mgby na tej podstawie wycign
eksperymentator? e ludzie na og nie s konformistami? Taki wniosek byby bdny
i mylcy. Taki eksperyment nie miaby sensu.
Przypomnijmy sobie eksperyment Milgrama nad posuszestwem. Autor ten
stwierdzi,

e 62% przecitnych

eksperymencie

silne

impulsy

obywateli

elektryczne

byo gotowych aplikowa w tym


innej

osobie,

speniajc

polecenia

eksperymentatora. Gdy jednak kadego roku opisuj t sytuacj eksperymentaln swoim


studentom i pytam ich, czy usuchaliby takiego polecenia, tylko 1% spord nich
stwierdza, e tak. Czy to znaczy, e moi studenci s lepszymi ludmi ni badani przez
Milgrama? Nie sdz. Moim zdaniem oznacza to, e ludzie, jeli im si da chocia
niewielk szans, chc przedstawi si w dobrym wietle. Gdyby wic Milgram nie
posuy si podstpem, otrzymaby wyniki, ktre po prostu nie odzwierciedlayby
sposobu, w jaki zachowuj si ludzie, gdy sdz, e znajduj si w realnej sytuacji.
Gdybymy pozwolili ludziom usi, odpry si i zgadywa, jak zachowaliby si,
gdyby..., to dowiedzielibymy si, jakimi ludzie chcieliby by, a nie - jakimi s.

Problemy etyczne. Wprowadzenie w bd badanych jest, by moe, najlepszym


(i chyba jedynym) sposobem uzyskania uytecznych informacji o tym, jak zachowuj si
ludzie

najbardziej

zoonych

wanych

sytuacjach,

lecz

istotnie,

stawia

eksperymentatora wobec powanych problemw etycznych. W zasadzie s tu trzy


problemy:
1. Po prostu samo okamywanie ludzi jest nieetyczne.
2. Takie okamywanie czsto prowadzi do naruszenia ich sfery intymnoci. Poniewa
ludzie speniajcy rol osb badanych nie wiedz, co naprawd bada eksperymentator,
nie maj monoci wiadomie zgodzi si na to. Na przykad jest prawdopodobne, e
niektrzy studenci mogliby nie zgodzi si na wzicie udziau w eksperymencie Ascha,
gdyby wiedzieli zawczasu, e Asch zamierza bada ich skonno do konformizmu, nie
za ocen percepcyjn.
321

3. Procedury eksperymentalne czsto pocigaj za sob pewne nieprzyjemne


doznania, takie jak cierpienie, nuda, lk itp.
Czy cele bada usprawiedliwiaj stosowanie tych rodkw? Jest to sprawa sporna.
Niektrzy twierdz, e niezalenie od tego, jakie s cele i osignicia psychologii
spoecznej, gra nie jest warta wieczki, jeli oszukuje si ludzi lub naraa ich na
przykroci. Inni, reprezentujcy przeciwne stanowiska utrzymuj, e psychologowie
spoeczni odkrywaj rzeczy, ktre mog przynie ogromne korzyci ludzkoci, a zatem
za wyniki te warto zapaci niemal kad cen. Moje wasne stanowisko jest gdzie
porodku.
Sdz, e psychologia spoeczna jest wan nauk, a take jestem przekonany, i
osoby badane w eksperymentach powinny by zawsze chronione. Wynika std
przynajmniej pi wnioskw.
1. Jeli to tylko moliwe, powinno si unika stosowania procedur, ktre powoduj
cierpienie lub przykro. Jeeli eksperymentator wkada w badanie wiele pomysowoci
i ostronoci, to zwykle udaje mu si sprawdzi swe hipotezy bez uciekania si do
drastycznych metod. Chocia agodniejsze procedury zwykle przynosz mniej wyrane
wyniki, eksperymentatorzy mogliby powici nieco z tej wyrazistoci na rzecz ochrony
swych badanych.
2. Eksperymentatorzy powinni zawsze szuka alternatywnych procedur, nie
wymagajcych wprowadzania badanych w bd. Jeli mona znale jak inn, moliw
do zrealizowania procedur, to powinno si j zastosowa.
3. Eksperymentatorzy powinni zapewni swym badanym realn moliwo
wycofania si z eksperymentu, jeli odczuwana przez nich przykro stanie si zbyt
intensywna.
4. Pod koniec posiedzenia eksperymentalnego eksperymentator powinien spdzi z
kadym badanym sporo czasu, dokadnie wyjaniajc mu eksperyment, jego prawdziwy
cel, powody wprowadzenia go w bd itd. Powinien dooy wszelkich stara, aby
ochroni godno osobist badanego, aby nie czu si on gupi ani naiwny z tego powodu,
e da si nabra. Powinien sprawi, aby badany wychodzi z laboratorium w dobrym
322

nastroju - mylc dobrze o sobie samym i o swej roli w eksperymencie. Moe tego
dokona kady sumienny eksperymentator, ktry nie auje czasu i wysiku, aby
odwdziczy si badanemu (informacjami i yczliwoci) za bardzo wan rol, jak
odegra on w tym naukowym przedsiwziciu.
5. Na koniec trzeba podkreli, e eksperymentator nie powinien przeprowadza
eksperymentu, ktry pociga za sob wprowadzenie badanego w bd lub wyrzdzanie
mu przykroci licho wie, po co. Zanim eksperymentator wejdzie do laboratorium,
powinien by pewny, e eksperyment jest wany i porzdnie zaplanowany - e poszukuje
odpowiedzi na interesujce pytanie i e poszukuje jej w starannie przemylany i dobrze
zorganizowany sposb.
Wikszo eksperymentatorw w dziedzinie psychologii spoecznej jest bardzo
wraliwa na potrzeby swych badanych. Chocia w niektrych eksperymentach stosowane
s procedury, ktre przyczyniaj badanym sporo przykroci, to jednak w ogromnej
wikszoci tych procedur przewidziane s liczne rodki majce na celu ochran badanych.
Na przykad, jeli chodzi o przykre odczucia badanych, to wikszo czytelnikw zgodzi
si chyba, e eksperyment Stanleya Milgrama nad posuszestwem jest jednym
z najtrudniejszych bada omawianych w tej ksice. Jednake jest oczywiste, e po
zakoczeniu tego eksperymentu Milgram pracowa ciko nad tym, aby wszystkie te
przeycia stay si dla jego badanych poytecznym i fascynujcym dowiadczeniem. Nie
ulega rwnie wtpliwoci, e mu si to udao: po upywie pewnego czasu od
eksperymentu 83,7% uczestnikw podao, e s zadowoleni, i wzili udzia w tym
badaniu; 15,1% okrelio swoje uczucia jako obojtne, a tylko 1,3% stwierdzio, e auj,
i uczestniczyli w takim eksperymencie. Ponadto, psychiatra uniwersytecki przeprowadzi rozmowy z prbk badanych i nie stwierdzi adnych szkodliwych skutkw przeciwnie, otrzymywa typow odpowied, i uczestnictwo w eksperymencie byo dla
badanych przeyciem pouczajcym i wzbogacajcym.

Posiedzenie posteksperymentalne. Posiedzenie posteksperymentalne, niekiedy zwane


take wyjaniajcym, jest niezwykle wan czci eksperymentu. Nie tylko ma ono
323

wielk warto jako okazja do naprawienia pewnych przykroci i kamstw, jakie mogy
mie miejsce w trakcie posiedzenia eksperymentalnego, lecz ponadto daje badaczowi
sposobno do nauczenia badanego czego nowego, tak aby eksperyment mg sta si
dla niego ksztaccym dowiadczeniem. W dodatku, pozwala to eksperymentatorowi
ustali, w jakim stopniu spenia swoje zadanie zastosowana przez niego procedura
i dowiedzie si od osoby, ktra wie najlepiej (tj. od badanego), w jaki sposb mgby t
procedur ulepszy. Krtko mwic, roztropny eksperymentator uwaa swoich badanych
za kolegw - nie za przedmioty. Dla tych czytelnikw, ktrzy nigdy nie brali sami udziau
w posiedzeniu wyjaniajcym, podaj poniej dokadny opis przebiegu takiego
posiedzenia i sposobu traktowania badanych; umoliwi to peniejsze zrozumienie
techniki eksperymentalnej.
Na pocztku eksperymentator zachca badanego do opisania oglnego wraenia,
jakie wywar na nim eksperyment, i do zadawania. wszelkich pyta, jakie mgby mie.
Nastpnie stara si ustali, dlaczego badany reagowa tak, jak reagowa, i czy
interpretowa zastosowane procedury tak, jak to byo zamierzone. Jeli w eksperymencie
wprowadzano badanego w bd, to czy mia on jakie podejrzenia w stosunku do
historyjki fasadowej. Jeli badany co podejrzewa, to eksperymentator musi
rozstrzygn, czy podejrzenia te byy do silne, aby wpyn na jego zachowanie. Jeli
tak, to wynikw tej osoby nie mona wczy do danych eksperymentalnych. Badacz chce
bowiem wiedzie, jak badani zachowuj si spontanicznie, reakcje za motywowane przez
podejrzenia nie mog by spontaniczne i najprawdopodobniej s nienaturalne. Jeli wicej
ni kilka osb trzeba odrzuci z powodu ich podejrze, to cay eksperyment powinien by
przeznaczony na zom.
W caej tej pierwszej czci posiedzenia wyjaniajcego eksperymentator stara si
dowiedzie jak najdokadniej, jakie wraenia odnis badany i czy mia on jakie
podejrzenia. Nastpnie informuje si badanego o tym, e zosta on wprowadzony w bd.
Jest wane, aby informacj t poda badanemu nie nagle, lecz stopniowo i w sposb
delikatny. Jak przekazaaby t wiadomo wujkowi Karolowi znana bohaterka komiksw,
Lucy (ktr wyobraam sobie jako najgorsz eksperymentatork na wiecie)? Zostae
324

wystrychnity na dudka; okamywalimy ci, a ty dae si nabra - cha, cha! Oczywicie,


tego sposobu podejcia trzeba unika.
Kady eksperymentator ma swoj wasn metod wyjaniania. Ja mwi do
szczegowo o mojej procedurze. Na pocztku pytam badanego, czy eksperyment by
zupenie zrozumiay - czy ma jakie pytania dotyczce jego celu bd zastosowanej
procedury. Zwykle zadaj jakie pytania w formie otwartej, nic nie sugerujcej - np. mog
po prostu prosi badanego, aby powiedzia mi szczerze, jakie wraenie wywar na nim
eksperyment. Poniewa ludzie reaguj rnie, poznanie opinii danej osoby bdzie dla
mnie naprawd pomocne. Nastpnie zaczynam zblia si do punktu krytycznego,
pytajc, czy jaka cz procedury eksperymentalnej wydaa si badanemu dziwna,
niezwyka czy niepokojca. Jeli badany istotnie ma jakie podejrzenia, prawdopodobnie
pytanie to skoni go do ich ujawnienia lub przynajmniej pozwoli mi dostrzec oznaki
wskazujce na potrzeb dalszego sondowania; w przeciwnym razie zadaj mu jeszcze
bardziej konkretne pytanie: czy sdzi, e w eksperymencie tym moe by co wicej, ni
si to na pozr wydaje. Jest to wyjawienie sekretu. Sowa te w gruncie rzeczy mwi
badanemu, e byo tam co wicej, ni si wydaje. Wielu badanych stwierdzi, e istotnie
tak sdz. Nie musi to znaczy, e mieli oni silne czy wyranie okrelone podejrzenia;
oznacza raczej, e niektrzy ludzie wiedz, i w niektrych eksperymentach
psychologicznych czsto wprowadza si badanych w bd i maj niejasne podejrzenia, i
moe to by jeden z tych eksperymentw. Moje pytania mogy przyczyni si do
potwierdzenia tych podejrze. Jest wane, abymy wyrazili uznanie dla braku naiwnoci
badanego. Jest take wane, abymy powiedzieli mu, e nabranie si na zastosowan
w eksperymencie procedur nie wiadczy o gupocie ani naiwnoci, lecz jest funkcj tej
procedury - jeli bowiem eksperyment jest dobry, to waciwie kady da si zwie. Ma to
decydujce znaczenie: nabranie si sprawia bl tylko wtedy, gdy skania nas do
wycignicia wniosku, e jestemy niezwykle gupi czy naiwni. Nie dotyczy to jednak
dobrych eksperymentw; jeli eksperyment jest dobry, to nabierze si kady.
Konieczne jest wic, aby eksperymentator nie aowa czasu ani trudu na
wyjanienie tego badanemu. Ten czynnik czsto decyduje o tym, czy badany pjdzie do
325

domu zadowolony ze swego udziau w eksperymencie, czy te bdzie czu si jak gupiec.
Eksperymentator, ktry nie troszczy si szczeglnie a t cz eksperymentu, nie ma
czego szuka w laboratorium psychologii spoecznej.
Jeli badany wyraa konkretne podejrzenia, zachcam go, by powiedzia, jak mogy
one wpyn na jego zachowanie. Jego odpowied na to pytanie ma decydujce znaczenie.
Jeli badany ma istotnie jakie wyrane podejrzenia (suszne czy niesuszne) i jeli
rzeczywicie wpyny one na jego zachowanie, to odrzucam dane pochodzce od tej
osoby. Oczywicie, decyzj t podejmuj, nie wiedzc, czy wyniki wskazane przez dan
osob potwierdzaj hipotez! Jeli badany nie ma sprecyzowanych podejrze, to mwi
mu, e susznie co podejrzewa, e istotnie, w eksperymencie jest co wicej, a nastpnie
opisuj, co badamy i z jakich powodw posuylimy si podstpem. Prbuj wyrazi sw
solidarno z badanymi, dzielc si z nimi swym niezadowoleniem z koniecznoci
stosowania podstpu i wprowadzania ich w bd. Staram si take usilnie wyjania,
dlaczego myl, e rezultaty eksperymentu mog by wane.
Jeli badany odczuwa niezadowolenie, gniew lub pogard, chc o tym wiedzie,
ebym mg na to co poradzi. Jednake badani s w wikszoci uprzejmi. Chcc doda
kademu z nich odwagi, aby omielili si mnie zwymyla (jeli maj na to ochot),
prbuj podzieli si z nimi wtpliwociami i zarzutami dotyczcymi procedury i jej
oddziaywania, w nadziei, e usunie to wszelki opr powstrzymujcy badanych od
mwienia o swym sceptycyzmie, o poczuciu, e cay eksperyment wydaje si im banalny
i pozbawiany sensu, o swym rozdranieniu, niezadowoleniu lub o tym, e procedura
wywara na nich wiksze wraenie, ni zamierzaem. Badani zwykle chtnie pomagali mi
ulepszy eksperyment i czsto dostarczali wielu wartociowych sugestii.
Na zakoczenie posiedzenia prosz, aby badani starali si zachowa w tajemnicy
swoje dowiadczenia z laboratorium. Gdyby nastpni badani znali zawczasu cel bada,
ich reakcje byyby nienaturalne, co mogoby doprowadzi do wycignicia faszywych
wnioskw. Aby unikn takiego marnowania czasu, eksperymentatorzy musz zapewni
sobie pomoc kadej osoby biorcej udzia w badaniu. Ja osignem dobre wyniki
w skutecznym utrzymywaniu tajemnicy, wskazujc badanym na wielk szkod, jak
326

poniosaby spoeczno naukowa, gdyby uprzedzone osoby badane dostarczyy mi


wynikw faszywie potwierdzajcych moj hipotez.
W tym rozdziale staraem si przedstawi zalety metody eksperymentalnej oraz
pokaza, jak zoonym i trudnym zadaniem jest zaprojektowanie eksperymentu
laboratoryjnego z zakresu psychologii spoecznej. Ponadto prbowaem podzieli si
z czytelnikiem uczuciem podniecenia, jakiego doznaj przy przezwycianiu trudnoci,
a take staraem si przeanalizowa sposoby, jakimi usiuj zapewni badanym przez
siebie osobom dobre samopoczucie oraz moliwo nauczenia si czego. Ludzie badani
w eksperymentach przyczynili si w duym stopniu do wzbogacenia naszej wiedzy jestemy ich dunikami. Wiedza, informacje i intuicje omwione w poprzednich omiu
rozdziaach tej ksiki oparte s na technikach i procedurach opisanych w tym rozdziale,
jak rwnie na wsppracy badanych przez nas ludzi. Ostatecznie, zrozumienie przez nas
istoty

spoecznej

caej

jej

zoonoci

zaley

od

naszej

pomysowoci

w opracowywaniu technik do badania jej zachowania - technik dobrze kontrolowanych


i wywierajcych silny wpyw, a zarazem nie naruszajcych zasadniczej godnoci tych
jednostek, ktre przyczyniaj si do wzbogacania naszej wiedzy, suc jako osoby
badane w eksperymentach.

Moralna odpowiedzialno za odkrycia


Istnieje jeszcze jeden, do skomplikowany problem etyczny: odpowiedzialno
moralna naukowca za to, co odkrywa. W caej tej ksice zajmowaem si pewnymi,
niezwykle potnymi czynnikami przekonywania. Dotyczy to zwaszcza rozdziau 4,
w ktrym omawiaem techniki autoperswazji, oraz niektrych dalszych rozdziaw, gdzie
opisaem zastosowania tych technik. Autoperswazja jest si bardzo potn, poniewa
w gruncie rzeczy osoba przekonywana nigdy nie wie, co na ni wpywa. Zaczyna ona
wierzy, e jaki okrelony pogld jest prawdziwy, nie dlatego, e J. Robert Oppenheimer,
327

T. E. Eliot czy Joe The Shoulder przekonali j, i jest on prawdziwy - zaczyna w to


wierzy, poniewa przekonaa sama siebie. Co wicej, czsto osoba ta nie wie, dlaczego
lub w jaki sposb zacza w to wierzy. Fakt ten sprawia, e zjawiska te s nie tylko
potne, ale i przeraajce. Dopki wiem, dlaczego zaczem wierzy w X, dopty mam
wzgldn swobod zmiany tego pogldu; jeli jednak wiem tylko tyle, e X jest
prawdziwe i koniec na tym, to jest znacznie bardziej prawdopodobne, e bd trzyma si
kurczowo tego pogldu, nawet w obliczu obalajcych go dowodw.
Mechanizmy, ktre opisaem, mona wykorzysta w celu skonienia ludzi, aby
czycili zby, aby przestali dokucza sabszym, aby sprawiali innym mniej cierpie lub
eby lubili swego ssiada. Wielu ludzi mogoby uzna te cele za dobre, niemniej jednak
ich realizacja polegaaby tak samo na manipulacji ludmi. Co wicej, tymi samymi
mechanizmami mona by si posuy, aby skoni ludzi do kupowania okrelonej marki
pasty do zbw lub do gosowania na okrelonych kandydatw. Czy nie jest rzecz
niemoraln odkrywanie sposobw manipulowania ludmi?
Bd szczery: jako czowiek mam pewne ideay - np. chciabym wyeliminowa
fanatyzm i okruciestwa. Gdybym mia wadz, wykorzystabym dla osignicia tych
celw najbardziej humanitarne i skuteczne metody, jakimi bym dysponowa. Rwnie
dobrze zdaj sobie spraw z tego, e gdyby metody takie zostay opracowane, to inni
mogliby posuy si nimi dla osignicia celw, ktre ja uwaam za niegodziwe. Jest to
przyczyn mojej wielkiej troski. Uwiadamiam sobie take, e ty moesz nie podziela
uznawanych przeze mnie wartoci - jeli wic jeste przekonany, e metody te s
skuteczne, to i ty powiniene by zatroskany.
Z drugiej strony, trzeba pamita, e zjawiska, ktre opisywaem, nie s nowe. To nie
psycholog spoeczny kaza panu Landry zachca ludzi do palenia Marlboro i nie
psycholog spoeczny nakoni porucznika Calleya do mordowania wietnamskiej ludnoci
cywilnej. To, co uczynili ci ludzie, uczynili z wasnej inicjatywy. Psychologowie spoeczni
staraj si zrozumie te zjawiska i mnstwo innych, wydarzajcych si na wiecie kadego
dnia - zjawiska, ktre zachodz od czasu, gdy pierwszych dwoje ludzi na ziemi
rozpoczo interakcj. Dziki zrozumieniu tych zjawisk psycholog spoeczny moe
328

dopomc ludziom w powstrzymywaniu si od okrelonego rodzaju zachowania, gdy


ludzie sami dochodz do wniosku, e zachowanie to jest nieprzystosowawcze.
Jednake sam fakt, e zjawiska, ktrych badaniem zajmuje si psycholog spoeczny,
nie s jego dzieem, nie uwalnia go od odpowiedzialnoci moralnej. Jego badania czsto
prowadz do skrystalizowania si tych zjawisk w postaci wysoce ustrukturalizowanych,
atwych do zastosowania technik. Istnieje zawsze moliwo, e pewni osobnicy mog
rozwin te techniki i uy je do swych wasnych celw. W rkach demagoga owe
techniki mogyby zapewne przeksztaci kade spoeczestwo w Orwellowski koszmar.
Nie mam zamiaru prawi kaza o obowizkach psychologw spoecznych. Sam najlepiej
zdaj sobie spraw z tego, co uwaam za swoje wasne obowizki. Krtko mwic,
polegaj one na tym, aby nauczy ludzi, w jaki sposb techniki te mogyby by
wykorzystane (nawet przez potencjalnych manipulatorw takich jak ja!), zachowa
czujno przeciw ich naduywaniu oraz kontynuowa badania majce na celu rozwj
naszej wiedzy o istocie spoecznej, o tym, jak ona myli i jak si zachowuje.

329