Vous êtes sur la page 1sur 224

Rozdział I

STRUKTURA WSPÓŁCZESNEGO ŚWIATA


(ZAGADNIENIA WSTĘPNE)
1. Trychotomia świata
Refleksja nad polityczną i społeczno-gospodarczą strukturą świata jest kaŜdorazowo
rezultatem procesów i wydarzeń, które ją determinują. Od niemal dwóch dziesięcioleci
podejmowane są próby opisu świata po zimnej wojnie1 oraz wypracowania prognoz
dotyczących kierunków rozwoju stosunków międzynarodowych w perspektywie
średniookresowej, tj. do 2020-2025 r. Warto zwrócić uwagę, Ŝe właśnie dorasta pierwsze
pokolenie, dla którego zburzenie muru berlińskiego w listopadzie 1989 r. — symbolu Ŝelaznej
kurtyny i układu dwubiegunowego — ma wymiar czysto historyczny.
Dwubiegunowość to niewątpliwie najbardziej charakterystyczna cecha systemu
międzynarodowego po 1945 r. Podziały polityczne i ideologiczne, jakie się wówczas ujawniły
- i to na skalę wcześniej nieznaną - nałoŜyły się na dotychczasowe podziały ekonomiczne,
które - mówiąc w uproszczeniu -dzieliły świat od czasu odkryć geograficznych na rdzeń
(europejskie mocarstwa kolonialne) i peryferie (obszary kolonialne). Komplikowało to
strukturę świata, utrudniając jednoznaczność klasyfikacji państw (ludność, terytorium, władza)
i krajów (obszar oraz nadane mu przez kulturę znaczenia i wartości) [Rykiel, 2006, 45, 226],
Z chwilą zakończenia zimnej wojny funkcjonowało na świecie 80 państw, z których
zdecydowana większość była politycznie, gospodarczo i wojskowo powiązana (przy
znacznej rozpiętości skali tych powiązań) ze Stanami Zjednoczonymi oraz częścią
europejskich potęg kolonialnych, zaś reszta (państwa Europy Środkowej i Mongolia)
pozostawała w pogłębiających się więzach zaleŜności od Związku Radzieckiego. Blisko 2/3
ludności zamieszkiwało obszary Azji i Afryki, skolonizowane przez mocarstwa europejskie. Na
przełomie lat 50-60. doszło do wyraźnego przyspieszenia procesu dekolonizacji, co
zaowocowało powstaniem kilkudziesięciu nowych państw. W sferze gospodarczo - społecznej
zaczęły one dość powszechnie urzeczywistniać wizję niekapitalistycznej drogi rozwoju, zaś w
sferze politycznej - popierać ideę niezaangaŜowania (na konferencji w Kairze w 1961 r. doszło
do powołania Ruchu Państw NiezaangaŜowanych - Non-Alignment Mouement), czyli
niewiązania się z Ŝadnym z wielkich mocarstw, utrzymywania niezaleŜności i rozwoju
pokojowej współpracy z wszystkimi państwami. Wobec tej stale rosnącej liczebnie grupy
państw zaczęto uŜywać bardzo pojemnego terminu „Trzeci Świat" (Third World),
spopularyzowanego w latach 50. przez dwóch francuskich naukowców Georgesa Balandiera i
Alfreda Samy'ego, nawiązujących w ten sposób do trzeciego stanu, który upomniał się o
swoje prawa podczas rewolucji francuskiej. W ten sposób ukształtował się trychotomiczny
podział świata, w ramach którego wyodrębnia się:
Pierwszy Świat - utoŜsamiany z krajami wysoko uprzemysłowionymi (Advanced Industrial
Countries - AJC), które zbudowały swoją potęgę w wyniku procesów modernizacyjnych,
będących następstwem zapoczątkowanej w końcu XVIII wieku rewolucji przemysłowej. Do
tej grupy naleŜy zaliczyć przede wszystkim państwa Ameryki Północnej, Europy Zachodniej,
Japonię, Australię, Nową Zelandię itd. W literaturze naukowej i publicystyce termin
ten był/jest bardzo rzadko stosowany, częściej natomiast mówi się o „Zachodzie" lub
„wolnym świecie" (free worid);
Drugi Świat - tworzony do końca lat 80. XX wieku przez państwa realnego socjalizmu
(wcześniej nazywające siebie krajami demokracji ludowej) skupione wokół Związku
Radzieckiego oraz Chińską Republikę Ludową (ChRL), Koreańską Republikę
Ludowo-Demokratyczną (KRLD), Kubę, Mongolię i Demokratyczną Republikę

1
Terminem „zimna wojna" określa się stan stosunków, jaki funkcjonował od końca lat 40. do końca lat 80. XX wieku
między USA i ZSRR oraz ich sojusznikami, zrzeszonymi w NATO i Układzie Warszawskim. Często jest on definiowany jako
stan pośredni pomiędzy wojną a pokojem lub jako zaprzeczenie „wojny gorącej", czyli walki zbrojnej.
Wietnamu (DRW), a po zjednoczeniu w 1975 r. - Socjalistyczną Republikę Wietnamu
(SRW). Grupa ta utraciła względną spójność, gdy na przełomie lat 50. i 60. doszło do
konfliktu chińsko-radzieckiego na tle prymatu w światowym ruchu komunistycznym.
RównieŜ ten termin był/jest rzadko uŜywany; najczęściej mówi się o „Wschodzie", świecie
komunistycznym lub krajach o gospodarkach centralnie planowanych (sterowanych);
Trzeci Świat - obejmujący pozostałe obszary świata: całą Afrykę (z wyjątkiem Republiki
Południowej Afryki - RPA), Amerykę Łacińską (z wyjątkiem Kuby), Bliski Wschód, Azję
Południową i Azję Południowo-Wschodnią (bez DRW/SRW). Niemal równolegle pojawiło
się pojęcie „kraje słabo rozwinięte", uznane z czasem jako pejoratywne i niemieszczące się
we współczesnym słowniku politycznej poprawności, choć niewątpliwie pełniej określające
społeczno-gospodarcze połoŜenie początkowo państw Czarnej Afryki, a następnie rozszerzone na
pozostałe obszary Trzeciego Świata. Na początku lat 70. zaczai upowszechniać się kolejny
termin — „kraje rozwijające się", wprawdzie politycznie poprawny, lecz w dalszym ciągu
nieoddający w sposób satysfakcjonujący ich sytuacji społeczno-gospodarczej oraz pozycji
międzynarodowej w świecie.
Z czasem termin „Trzeci Świat" stawał się coraz bardziej niejednoznaczny, z uwagi na
postępujące zróŜnicowanie zachodzące w grupie skupiającej ponad 100 państw. Nie
sprawdziły się załoŜenia przedstawicieli teorii konwergencji, mówiących Ŝe kraje te znajdą
się w przyszłości na tej samej linii rozwoju, co państwa Pierwszego i Drugiego Świata.
Kryzys naftowy 1973-1974, wywołany decyzjami członków Organizacji Krajów Eksporterów
Ropy Naftowej (OPEC), doprowadził do wzrostu - na niespotykaną wcześniej skalę - cen
tego surowca i w konsekwencji wpływów budŜetowych 13. członków tej organizacji oraz
innych krajów naftowych, pozostających poza jej strukturą. Decyzje podjęte przez OPEC
wykazały, Ŝe Trzeci Świat nie zajmuje straconej pozycji wobec państw bogatych, co zmusiło
ich przywódców do podjęcia ograniczonej współpracy w obawie przed podobnymi krokami
producentów innych surowców, zachęconych sukcesem państw naftowych. Wzrost wpływów
z eksportu ropy naftowej (tzw. petrodolarów) włączył zwłaszcza konserwatywne monarchie
arabskie znad Zatoki Perskiej w krąg zachodniego systemu finansowego, powodując tym
samym zmianę ich statusu wśród krajów Trzeciego Świata. Wart podkreślenia jest równieŜ
fakt, Ŝe wzrost cen ropy naftowej dotknął nie tylko państwa najbogatsze, lecz równieŜ państwa
rozwijające się i nie na wiele zdały się próby podjęte przez OPEC, aby sprzedawać im ropę i
produkty naftowe po preferencyjnych cenach.

Kryzys naftowy oraz dynamiczny rozwój krajów Azji Wschodniej (Tajwan, Korea Płd.,
Hongkong), a nieco później równieŜ państw Azji Południowo-Wschodniej (Singapur, Malezja,
Tajlandia), przypieczętował rysujący się od pewnego czasu podział na kraje dysponujące
potencjałem rozwojowym (.surowcowym, finansowym, ludzkim, organizacyjnym itd.),
stwarzającym przesłanki do poprawy sytuacji społeczno-gospodarczej oraz kraje niemal
całkowicie pozbawione tego potencjału. Wysunięto wówczas propozycję, aby te ostatnią grupę
(liczącą obecnie około 30 państw), złoŜoną w większości z nękanych wieloma klęskami
Ŝywiołowymi krajów Afryki Subsaharyjskiej, zakwalifikować do Czwartego Świata. Były teŜ
pomysły wprowadzenia głębszego podziału i wyróŜnienia świata piątego, szóstego..., jednak
nie znalazły one stosownego uznania w literaturze naukowej i publicystyce politycznej oraz
gospodarczej.
Po upadku światowego systemu komunistycznego (Drugiego Świata), większość jego
członków przystąpiła do budowy gospodarki wolnorynkowej, opierając swój ustrój polityczny
na idei liberalizmu. Jednocześnie zaczęły one stopniowo wchodzić w skład róŜnych struktur
Pierwszego Świata: Rosja dołączyła do „G-7" (tj. grupy najwyŜej uprzemysłowionych krajów
świata kapitalistycznego - Stanów Zjednoczonych, Japonii, RFN, Francji, Wielkiej Brytanii,
Włoch i Kanady), do NATO przystąpiło sześć państw byłego Układu Warszawskiego (Polska,
Węgry, Czechy, Słowacja, Bułgaria i Rumunia) oraz trzy byłe republiki radzieckie (Estonia,
Litwa i Łotwa), zaś członkami Unii Europejskiej stała się juŜ ponad połowa państw Europy
Środkowowschodniej, a proces akcesyjny nie został bynajmniej zakończony. Dezintegracja
Drugiego Świata przyczyniła się do zaniku zimnowojennego (trychotomicznego) podziału i
upowszechnienia dychotomii: bogata Północ i biedne Południe. Termin „Trzeci Świat" stał się
w jakimś sensie reliktem dawnego ładu, choć w literaturze jest nadal uŜywany jako synonim
krajów rozwijających się lub Południa. Wynika to głównie z ciągłości problemów związanych z
ich niedorozwojem ekonomicznym i niestabilnością polityczną [HaliŜak, 2006 (b), 461].
2. Globalna Północ — Globalne Południe
Postrzeganie struktury świata jako relacji Północ-Południe upowszechniło się w latach 90.,
wraz z zakończeniem zimnej wojny. Z czasem, w celu podkreślenia zamkniętego charakteru
tej struktury, część autorów zaczęła uŜywać terminów „Globalna Północ" (Global North) i
„Globalne Południe" (Global South). Pierwszy termin odnosi się do dawnego Pierwszego
Świata, zaś drugi - do reszty świata. Generalnie taki podział moŜliwy jest po uwzględnieniu
czterech grup czynników: politycznego, technologicznego, demograficznego i poziomu
bogactwa. Państwa Globalnej Północy reprezentują:
system demokratyczny,
wysoki stopień rozwoju technologicznego,
wysoki poziom bogactwa,
niski wskaźnik przyrostu naturalnego, co świadczy o starzeniu się ich
społeczeństw.
Wprawdzie część krajów Globalnego Południa spełnia niektóre z tych wyznaczników, lecz
Ŝaden z nich nie spełnia ich wszystkich [Kegley, Wittkopf, 2004,191-192]. Arabia Saudyjska jest
bogata, lecz niedemokratyczna; Chiny są równieŜ krajem niedemokratycznym, starzejącym się,
o wysokim tempie rozwoju pomnaŜającym bogactwo, z którego korzysta jednak tylko
niewielka część społeczeństwa; Indie to największa (pod względem liczby mieszkańców)
demokracja współczesnego świata, o godnym uwagi szybkim awansie gospodarczym, stałym
wzroście poziomu bogactwa, którego wymiar społeczny znacząco ogranicza olbrzymi przyrost
naturalny; liczne państwa Azji Płd.-Wsch. „zachwycają" tempem rozwoju, zaawansowaniem
technologicznym, a nawet bogactwem (np. Singapur), lecz nie są to kraje demokratyczne.
Na obszarach Globalnego Południa (równoznacznego z wcześniej zarysowanym Trzecim
Światem) mamy do czynienia z liczną grupą krajów, które cechuje wyłącznie wysoki przyrost
naturalny, co redukuje szansę ich awansu społeczno-gospodarczego i cywilizacyjnego niemal
do zera. Określa się je niekiedy dość oryginalnie: najmniej rozwinięte spośród krajów słabo
rozwiniętych (the least developed ofthe less-developed countries) lub trzecioświatowy Trzeci
Świat (Third World's Third World), co w pewnej mierze odpowiada terminowi „Czwarty
Świat", sugerowanemu w latach 70. przez niektórych politologów i ekonomistów. Oprócz
państw Pierwszego i do pewnego czasu Drugiego Świata, z Globalnego Południa naleŜy
wyłączyć Izrael i RPA oraz niektóre z krajów Ameryki Łacińskiej, włączając je do Globalnej
Północy.

Podział pomiędzy Globalną Północą a Globalnym Południem zakreślony na mapie 2 moŜe


budzić uzasadnione zastrzeŜenia co do przynaleŜności wielu krajów. NajpowaŜniejsze dotyczą
Rosji, której demokratyzm systemu politycznego jest szeroko kwestionowany, poziom
technologicznej innowacyjności jest niski (poza częściowo sferą wojskową), stopień starzenia
się społeczeństwa grozi za kilkadziesiąt lat katastrofą demograficzną, zaś głównym źródłem
bogactwa (przychodów budŜetowych) jest eksport ropy naftowej i gazu ziemnego, co
odpowiada parametrom charakterystycznym dla państw rentierskich (rentier state). Podobne
zastrzeŜenia moŜna skierować wobec Ukrainy, Białorusi, większości państw bałkańskich itd.
Dysproporcje pomiędzy Globalną Północą a Globalnym Południem są olbrzymie, o czym
świadczą następujące proporcje: 80:20 w odniesieniu do bogactwa i 20:80 z uwagi na liczbę
ludności. Chcąc uwypuklić istniejące róŜnice naleŜy zwrócić uwagę, Ŝe Globalna Północ
traktowana jest na ogół jako obszar pokoju, demokracji i bogactwa, zaś Globalne Południe -
jako przestrzeń wojen, biedy, autorytaryzmu oraz braku stabilności.
Zimnowojenny bipolaryzm często określano mianem stosunków/relacji Wschód-Zachód.
Były one synonimem podziałów polityczno-ideologicznych, ekonomicznych oraz
geopolitycznych. Po upadku Wschodu (Drugiego Świata), część państw wcześniej do niego
przynaleŜnych wstąpiło - jak juŜ wspomniano - do róŜnych struktur Zachodu. Pojęcie
„Zachód" zostało w sensie geopolitycznym znacznie rozszerzone. Powstaje zatem pytanie, jak
obecnie przedstawiają się relacje pomiędzy Globalną Północą a „nowym" Zachodem - czy
„nowy" Zachód naleŜy traktować jako syntezę zimnowojennego Wschodu i Zachodu. Edward
HaliŜak przestrzega przed stawianiem znaku równości między Północą a Zachodem, albowiem
nie wszystkie państwa Północy (np. Rosja, państwa Europy Środkowowschodniej czy Azji
Środkowej) moŜna zaliczyć do systemu zachodniego. Zachód naleŜy traktować jako centrum
Północy, leŜące w jej zachodniej części. Z tego moŜna wysnuć wniosek, Ŝe nie mamy do
czynienia z „nowym" Zachodem, z uwagi przede wszystkim na to, iŜ tendencja do zamiennego
traktowania Północy i Zachodu bierze się z geograficznego, a nie filozoficznego czy religijnego
wywodzenia nazwy „cywilizacja zachodnia"2. Zachód to Europa, Ameryka Północna oraz inne
2
S. P. Huntington zauwaŜa, Ŝe o ile Północ i Południe mają swoje powszechnie uznawane punkty odniesienia w postaci
biegunów, to Wschód i Zachód tego nie posiadają. Pytanie o wschód lub zachód zawsze wymaga geograficznego odniesienia,
np. dla Chin przez stulecia zachodem były Indie, a dla Japonii - właśnie Chiny [1997, 52].
obszary zasiedlone przez Europejczyków, jak Australia czy Nowa Zelandia - stwierdza Samuel
P. Huntington [1997, 51]. Pojęcie „Zachód", choć w swojej istocie geograficzne, w rzeczywistości
oznacza cywilizację zachodnią, charakteryzującą się: wykorzystaniem osiągnięć kultury
śródziemnomorskiej (filozofia grecka, prawo rzymskie), poczuciem wspólnoty wynikającym z
chrześcijaństwa, językami europejskimi o znaczeniu światowym, oddzieleniem władzy
duchownej od świeckiej, rządami prawa, pluralizmem społecznym i społeczeństwem
obywatelskim, demokracją przedstawicielską, indywidualizmem [HaliŜak, 2oo6a, 439-440].
3. Teoria systemu światowego
Z punktu widzenia gwałtownego przyspieszenia procesów globalizacyjnych w ostatnich dwóch
dekadach szczególnie interesujące wydaje się spojrzenie na strukturę świata z punktu widzenia
teorii systemu światowego, sformułowanej w połowie lat 70. przez znanego amerykańskiego
socjologa Immanuela Wallersteina [The Modern World System 1974]. Jest ona traktowana jako najbar-
dziej rozwinięta koncepcja socjologiczna, podejmująca analizę w wymiarze globalnym [Sztompka,
2002, 588]. Początki systemu światowego sięgają XVI wieku i związane są z narodzinami
wczesnego kapitalizmu. Głównym regulatorem w sferze gospodarki przestaje być wówczas
państwo, a staje się nim rynek. System kapitalistyczny, posiadając niezwykłą siłę ekspansji,
rozprzestrzenia się poza zachodnią Europę (uznawaną za rdzeń) i kieruje się ku peryferiom, dając
początek erze kolonialnej.
Autor zaprezentował swoją teorię gdy niewielu przedstawicieli nauk społecznych spodziewało się
kresu systemu dwubiegunowego czy gwałtownego przyspieszenia procesów globalizacyjnych.
Niewielu teŜ wierzyło w rychłe nadejście końca - jak to nazywa - „komunistycznego
interludium", które zapoczątkowała w listopadzie 1917 r. rewolucja październikowa, a
zakończyło rozwiązanie w sierpniu 1991 r. Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego,
sprawiając Ŝe do przeszłości naleŜy epoka, w której marksizm-leninizm był ideologią mającą
znaczące poparcie [2004,33]3.
Typologia L Wallersteina analizuje miejsce poszczególnych krajów w międzynarodowym
podziale pracy kontrolowanym przez kapitał, biorąc pod uwagę następujące wskaźniki:
rynkowość gospodarki, jej towarowość, typ eksportu i zdolność do kontroli finansowej świata.
Asymetria rozwojowa oraz wzajemne uzaleŜnienie pomiędzy rdzeniem i peryferiami ujawniają
się szczególnie w dobie globalizacji. Wallerstein zmienia perspektywę analiz ekonomicznych z
wewnętrznych (opartych na państwach) na rzecz ukazania światowych powiązań
gospodarczych. Słabością jego teorii była absolutyzacja czynników ekonomicznych oraz
mechaniczne przenoszenie schematów nie-róuTiości klasowych o rodowodzie marksistowskim
na teren społeczności globalnej [Sztompka, 2002, 589; Śpiewak, Jelonek, 2004, 23-25].

3
I. Wallerstein naleŜy do przedstawicieli neomarksizmu, nurtu powstałego w drugiej połowie lat 70., nawiązujących do idei
Karola Marksa, ale dystansujących się, a nawet zdecydowanie krytycznych wobec „oficjalnego", „urzędowego" marksizmu,
uprawianego pod ideologiczną kontrolą partii komunistycznych.
Teoria systemu światowego została zaadaptowana do rzeczywistości przełomu XX i XXI wieku
przez Zbigniewa Rykiela [2006, 234-238], który -będąc wierny Wallersteinowskiemu
podziałowi przestrzennemu na kraje, nie zaś na państwa - wyróŜnia następujące segmenty:
rdzeń (core), który obejmuje obszar Pierwszego Świata, tj. kraje najwyŜej rozwinięte,
stanowiące centrum gospodarki kapitalistycznej (USA, południowa Kanada, zachodnia i
północna Europa oraz Japonia). Charakteryzuje je najwyŜszy poziom konsumpcji,
innowacyjności technologicznej i wzorców kulturowych (innowacje mogą powstawać
wszędzie, jednak ich masowe wdroŜenie moŜliwe jest jedynie w rdzeniu, a następnie
rozprzestrzenione po świecie). Polityczna rola rdzenia wynika z posiadania i eksportu zasobów
strategicznych, których w XXI wieku nie stanowią bogactwa naturalne, lecz kapitał,
innowacje, Ŝywność i uzbrojenie. W krajach rdzenia wytwarza się 49% światowego PKB,
generuje 78% światowego eksportu, gromadzi 95% zasobów kapitału inwestycyjnego, 97%
światowych wydatków na cele badawczo-rozwojowe; między krajami rdzenia przepływa ponad
80% kapitału zagranicznego. Istotą rdzenia jest skupienie się w nim decyzyjnych funkcji
gospodarki (siedziby czołowych giełd i zarządów największych korporacji ponadnarodowych)
i koncentracja kapitału (wierzyciel reszty świata). Natomiast mniej opłacalne i bardziej
uciąŜliwe rodzaje działalności gospodarczej, w tym przemysł cięŜki, są przenoszone gdzie
indziej. Rdzeń charakteryzuje się dodatnim saldem migracyjnym z resztą świata, przy czym
dobór imigrantów jest selektywny, przybierając często postać drenaŜu mózgów. Rdzeń łączy
stabilność polityczną z demokracją, co nie występuje w pozostałych segmentach (jest albo jedno,
albo drugie). Głównymi zagroŜeniami dla krajów rdzenia są: radykalizacja sił
antydemokratycznych, niekontrolowany napływ imigrantów i wzrost konfliktów społecznych;
semiperyferie (semi-peripheries) tworzą albo podupadające kraje rdzenia, albo szybko
rozwijające się kraje peryferii. Istotą tego segmentu jest jednoczesne podporządkowanie
rdzeniowi i dominacja nad peryferiami. MoŜna by je nazwać Drugim Światem, bez
jakiejkolwiek konotacji ideologicznej. Semiperyferie zawdzięczają rozwój gospodarczy
napływowi kapitału z rdzenia oraz własnej taniej i zdyscyplinowanej sile roboczej. Skupiają
one funkcje produkcyjne i częściowo decyzyjne o znaczeniu międzynarodowym. Cechuje je
brak równowagi między wysokim tempem rozwoju a niezbyt wysokim poziomem własnej

przedsiębiorczości i w rezultacie zaleŜność od zagranicznych decydentów (względna


łatwość kryzysów finansowych, jak w 1997 r. na Dalekim Wschodzie, w Brazylii i Rosji).
Wzrost poziomu Ŝycia na semiperyferiach jest zróŜnicowany, zwykle jednak znaczny, a
niekiedy wręcz imponujący. Kraje tej strefy charakteryzują się ujemnym saldem
migracyjnym z rdzeniem i dodatnim z peryferiami. Systemy polityczne cechują się albo
niestabilną demokracją, albo stabilnością w warunkach braku demokracji, tj.
autorytaryzmem, połączonym niekiedy z drastycznym łamaniem praw człowieka; stabilne
mokracje naleŜą tam natomiast do rzadkości (Australia, Nowa Zelandia, Izrael, Indie). Do
semiperyferii moŜna zaliczyć osiem grup krajów:
• kraje Europy Płd., które nie wchodzą w skład rdzenia, tj. Grecja, Portugalia, południe Włoch
i znaczna część Hiszpanii;
państwa środkowowschodniej Europy, które przystąpiły bądź ubiegają się o członkostwo w Unii
Europejskiej oraz wschodnie Niemcy;
centralna Rosja, która dominuje ekonomicznie i politycznie nad częścią przestrzeni
poradzieckiej;
kraje południowego i wschodniego obrzeŜa Azji — od Bliskiego Wschodu, poprzez Indie, Azję
Płd.-Wsch. i wschodnie Chiny, po Tajwan i Koreę Płd.;
wschodnie i zachodnie wybrzeŜa Australii oraz Nowej Zelandii;
kraje Afryki Płn. — od Egiptu po Maroko;
pozostałe duŜe kraje naftowe: całość obszaru Nigerii i Meksyku oraz północna Wenezuela;
nieliczne kraje o ustabilizowanej rynkowej gospodarce przemysłowej Ameryki Płd. (wschodnia
Brazylia, Urugwaj, Chile) oraz RPA.
peryferie (peripheries) stanowią kraje „stagnujące", które według klasycznej terminologii
moŜna nazwać Trzecim Światem lub strefą niestabilności. Charakteryzują się one średnim lub
niskim poziomem rozwoju gospodarczego i społecznego oraz brakiem perspektyw na zmianę
tej sytuacji. Dominują tam mniej atrakcyjne sektory gospodarki (np. górnictwo, rolnictwo czy
leśnictwo), co wraz z wysokim poziomem zadłuŜenia zagranicznego i inflacją nie przyciąga
zagranicznych inwestorów. Do peryferii moŜna zaliczyć cztery grupy krajów:
państwa środkowowschodniej Europy, które nie mają w najbliŜszym czasie szans przystąpienia
do Unii Europejskiej (Bośnia i Hercegowina, Serbia i Czarnogóra, Albania, Macedonia);
kraje poradzieckie (z wyjątkiem republik bałtyckich i centralnej Rosji) oraz Mongolia i
wnętrze Chin, Laos, Myanmar oraz Oman, Jemen i Jordania, a takŜe wschodnia część Turcji;
kraje Ameryki Środkowej i niewspomniane wcześniej kraje Ameryki Południowej
(szczególnym przypadkiem degradacji jest Argentyna, która w okresie międzywojennym
była szóstą potęgą gospodarczą świata);
wnętrze Australii oraz nieliczne kraje Afryki Subsaharyjskiej, które konsekwentnie
stosowały zasady gospodarki rynkowej (tradycyjnie były to: Senegal, WybrzeŜe Kości
Słoniowej, Kenia i Zimbabwe, a w mniejszym stopniu Zambia i Kamerun). Problemy
wewnętrzne WybrzeŜa Kości Słoniowej, Kenii i Zimbabwe zmuszają do wyłączenia tych
krajów, natomiast włączenia Gabonu i Angoli w związku ze zwiększającym się wydobyciem
ropy naftowej. Generalnie w Ŝadnym z krajów tej grupy nie notuje się ani masowych głodów,
ani rozpadu struktur państwowych.
tło (background) tworzą kraje, mające marginalne czy teŜ sporadyczne powiązania ze
światowym systemem ekonomiczno - politycznym, stanowiąc dalekie peryferie gospodarki
kapitalistycznej (określane mianem Czwartego Świata lub strefą głodu). Charakteryzuje je
drastyczny brak równowagi pomiędzy wysokim przyrostem naturalnym a niskim poziomem
rozwoju. Większość z nich połoŜona jest na obszarach Afryki Subsaharyjskiej (w Azji równieŜ
Afganistan i KambodŜa), zaś zjawiskami chronicznie w nich występującymi są: zadłuŜenie
zagraniczne, wysoka inflacja, stagnacja gospodarcza, korupcja, bezrobocie, analfabetyzm,
głód, choroby (AIDS), waśnie plemienne, wojny domowe, ludobójstwo i nierzadko
rozpad struktur państwowych itd. Od czasów kolonialnych w wielu przypadkach nastąpił
wręcz regres cywilizacyjny z powodu odcięcia tych krajów od systemu gospodarki
światowej. Do tła naleŜą m.in.: Angola, Czad, Kongo, Liberia, Mali, Niger, Ruanda, Sierra
Leone, Somalia, WybrzeŜe Kości Słoniowej itd.;
• strefa izolacji (external areas ma związek z częścią byłego światowego systemem
komunistycznym, który - w przeciwieństwie do segmentu tła - samo izolował się ze
światowego sytemu kapitalistycznego ze względów polityczno-ideologicznych. Klasycznym
przykładem tej strefy jest Korea Płn. Z kolei Kuba, rozdarta między wyborem gospodarki
centralnie planowanej, blokadą gospodarczą i próbą pozyskania kapitału zagranicznego,
pozostaje częścią peryferii. Wreszcie Chiny, będące państwem komunistycznym z formy, lecz
nie z treści, plasują się w strefie semiperyferii.
Przywołane podziały mają sporo ułomności i kaŜdy z nich rodzi wątpliwości co do kwalifikacji
poszczególnych państw i krajów (te ostatnie odnoszą się do teorii systemu światowego).
NaleŜy jednak mieć świadomość, Ŝe świat jest niezwykle skomplikowany i analizując go z
róŜnych perspektyw paradygmatycznych nie jest moŜliwe stworzenie jednolitego obrazu jego
struktury.
4. „Świat podzielony na troje"
Koncepcja „świata podzielonego na troje" — młodsza od podziału trychotomicznego —
powstała na bazie teorii fal cywilizacyjnych Alvina Tofflera, wyróŜniającego cywilizację I
fali — społeczeństwo agrarne, cywilizację II fali — społeczeństwo industrialne i
cywilizację III fali — społeczeństwo informatyczne (postindustrialne) [1997]. Zakłada ona,
Ŝe mamy obecnie do czynienia z trzema „kręgami" cywilizacyjnymi, środowiskami
bezpieczeństwa róŜniącymi się poziomem rozwoju (systemem tworzenia dóbr) oraz szeroko
rozumianą problematyką bezpieczeństwa. W rachubę wchodzą zatem kwestie poziomu
dobrobytu i sposoby jego zabezpieczenia, modele uprawiania polityki, właściwości sił
zbrojnych, charakter konfliktów zbrojnych itd. Często mamy tu do czynienia z
połączeniem kryterium cywilizacyjnego (świat postindustrialny, industrialny i
przedindustrialny) oraz nowoczesności (świat postnowoczesny, nowoczesny i
przednowoczesny) [Cooper, 2004, 55 i n.], co powoduje nakładanie się pewnych obszarów
wyróŜnionych w obu klasyfikacjach. Spróbujmy zatem, w duŜym uproszczeniu, przyjrzeć się
koncepcji „świata podzielonego na troje", sumując niejako cechy charakterystyczne dla
kaŜdej z nich:
• świat postindustrialny kojarzony jest z dawnym Pierwszym Światem. W jego skład
wchodzą państwa Ameryki Płn., Europy Zach., Japonia, Australia, Nowa Zelandia oraz
niektóre kraje połoŜone na zachodnim wybrzeŜu Pacyfiku. Charakteryzuje go wysoki
standard Ŝycia, duŜy poziom stabilizacji oraz gotowość do podejmowania wysiłków integra-
cyjnych. Wzrastające współzaleŜności gospodarcze oraz kulturowa homogeniczność
umacniają związki między nimi, redukując znaczenie interesów narodowych, granic i
suwerenności. W społeczeństwach wyraźna jest niechęć do stosowania przemocy, co
przekłada się na preferowanie strategii bezpieczeństwa zapobiegających konfliktom, unikanie
wojen w klasycznym znaczeniu na rzecz działań prewencyjnych i interwencji zbrojnych.
Państwa wchodzące do tej grupy charakteryzują takie cechy świata ponowoczesnego, jak rządy
prawa, przedkładanie kompromisu ponad rozwiązania siłowe oraz stosunkowo duŜa
transparentność polityki zagranicznej. Za klasyczny przykład systemu ponowoczesnego uwaŜa
się Unię Europejską;
świat industrialny tworzą państwa „późno-" lub „nowoindustrializowane", gdzie charakter
stosunków społecznych i gospodarczych, przyjmowane strategie bezpieczeństwa (stale
astawione na moŜliwość prowadzenia długiego konfliktu zbrojnego) mają cechy znane i
rozpoznane
w XX wieku. W sensie stopnia nowoczesności grupę tę tworzą państwa narodowe, które
postrzegają ład światowy w kategoriach równowagi sił;
świat przedindustrialny to bardzo swoisty konglomerat stagnacji politycznej i gospodarczej,
bezsiły rządów, bezprawia i przemocy. W tej grupie plasują się państwa „upadłe" (failed
states), w których panuje permanentna anarchia, „upadające" (failing states), znajdujące
się w fazie
„rozkładu" politycznego i gospodarczego lub terytorialnej fragmentaryzacji oraz państwa
„zbójeckie" (rough states), nieprzestrzegające pewnych powszechnie uznanych norm
postępowania. Ze strony tej grupy państw upatruje się współcześnie największe zagroŜenie z
uwagi na ich współpracę z grupami terrorystycznymi i przestępczymi oraz posiadanie
lub próby wejścia w posiadanie broni masowej zagłady. Dawniej w tym świecie porządek
utrzymywały imperia, obecnie społeczność międzynarodowa w coraz większym stopniu
akceptuje interwencje wojskowe o charakterze prewencyjnym [Balcerowicz, 2005,472-475].
5. Podział wskaźnikowy
Obok przytoczonych prób opisu struktury współczesnego świata, coraz częściej przeprowadza
się podziały państw lub regionów na podstawie róŜnych wskaźników umoŜliwiających ich
stratyfikację. Przybiera to postać rankingów, które ustalają kolejność (zaszeregowanie) państw
według przyjętego kryterium i na podstawie osiągniętych wyników. Ranking jest wynikiem
pomiaru wybranych cech na skali porządkowej, pozwalającej na ustalenie relacji „większy",
„mniejszy", „równy". Rankingi mogą być traktowane zarówno jako bezpośrednia miara
konkretnych zjawisk (np. poziomu korupcji, wielkości szarej strefy), jak i miara pośrednia
wyŜszego rzędu, pozwalająca wydedukować cechy opisywanych jednostek bezpośrednio
niepoddanych pomiarowi (zwłaszcza przy jednoczesnym wykorzystaniu kilku rankingów). W
badaniu stosunków międzynarodowych większe znaczenie mają miary pośrednie. RóŜne
zestawy rankingów mogą słuŜyć określaniu np. jakości instytucji krajowych i
międzynarodowych w aspekcie skuteczności, efektywności, przejrzystości itp. [Sulek,
2004,4i]4.
Wskaźnik wielkość produktu krajowego brutto (PKB) jest najczęściej przytaczanym i
uznawanym za najlepszy miernik rozwoju gospodarczego, choć nie brakuje wątpliwości, czy
jest to wskaźnik rozwoju, czy bogactwa? Czy przy jego ustalaniu naleŜy stosować metodę
nominalną, czy teŜ parytet siły nabywczej - PSN (ta ostatnia uznawana jest za bardziej
reprezentatywną)? Czy większą wagę naleŜy przywiązywać do globalnego wymiaru PKB (co
odzwierciedla potęgę gospodarczą), czy PKB per capita, co moŜna uznać za miarę bogactwa?
W dyskusji publicznej często miesza się pojęcia: „kraje najbogatsze", „kraje najwyŜej
rozwinięte", „kraje uprzemysłowione". Tymczasem w XXI wieku uprzemysłowienie jest
synonimem semiperyferyzacji, agraryzacja synonimem peryferyzacji, zaś system rdzeniowy
cechuje tercjaryzacja, tj. przewaga sektora usług. NajwyŜej rozwinięte i najbogatsze są
oczywiście kraje rdzenia. JeŜeli weźmiemy jednak pod uwagę PKB per capita (PSN), uznając
to za miarę bogactwa, to do tej grupy naleŜy równieŜ zaliczyć brytyjskie Bermudy i Kajmany,
Gwineę Równikową, Zjednoczone Emiraty Arabskie czy San Marino. Wskaźnik PKB
pozwala na przybliŜony podział państw na bogate i biedne, nie zaś na rozwijające się i
rozwinięte. PoniewaŜ rozwój ma inne znaczenie niŜ bogactwo, potrzebuje więc innej miary niŜ
PKB. Pojęcie rozwoju wiąŜe się z bogactwem ludzi, a nie z ilością pieniędzy w obiegu; z
celami działalności gospodarczej, nie zaś z jej środkami i wreszcie z wolnością polityczną
[Rykiel, 2006, 229-321]. Płynie z tego wniosek, Ŝe PKB nie jest najlepszą miarą rozwoju, stąd
od pewnego czasu zaczęto odchodzić od pojedynczego wskaźnika na rzecz ich kombinacji, co

4
Instytucje moŜna badać na dwa powiązane ze sobą sposoby, stosując podejście analityczne (wyspecjalizowane badanie
wybranych instytucji poprzez zastosowanie róŜnych metod empirycznych, takich np. jak wywiady, sondaŜe, badanie
dokumentów), bądź syntetyczne, polegające na uzyskaniu miar syntetycznych (najczęściej ilościowych). Dla przykładu, wysoki
poziom PKB per capita moŜe pośrednio świadczyć o wysokiej jakości instytucjonalnej kraju. Podobne wnioski moŜna
wyciągnąć na podstawie np. danych o liczbie przestępstw, protestów i strajków, organizacji pozarządowych, o poziomie korupcji,
rozpiętości dochodów, wielkości szarej strefy itp.). Rankingi przydatne są zarówno w badaniach analitycznych, jak i
syntetycznych, choć w tych ostatnich często są po prostu nie do zastąpienia.
w większym stopniu uwiarygodnia stan rozwoju danego państwa.
Wskaźnik rozwoju społecznego (Human Development Index -HDI) został opracowany w
ramach Programu Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju, którego biuro od 1993 r. publikuje
coroczne raporty. W ustaleniu tego syntetycznego wskaźnika HDI brane są pod uwagę
następujące wskaźniki cząstkowe: oczekiwana długość Ŝycia przy narodzeniu (średnia waŜona),
stopień analfabetyzmu (średnia waŜona odsetka dorosłych umiejących czytać i pisać oraz
odsetka skolaryzacji na wszystkich poziomach edukacji), PKB per capita (liczonej na
podstawie parytetu siły nabywczej - PSN) i liczba łóŜek szpitalnych na l tyś. mieszkańców.
HDI dzieli państwa na trzy grupy: wysoko rozwinięte [w raporcie z 2006 r. (dane z 2004 r.)
ujęte zostały 63 kraje, w tym Polska na 37. miejscu], średnio rozwinięte - 82 państwa oraz
słabo rozwinięte - 32 państwa (pozostałe kraje nie dostarczyły danych niezbędnych do
procedury kwalifikacyjnej) [hdr.undp.org].
Wskaźnik wolności gospodarczej (Index of Economic Freedom), :pracowywany od 1994 r.
m.in. przez Heńtage Fundations oraz Freedom House, promuje ideę wolnego rynku oraz
zakłada ścisły związek pomiędzy wolnością gospodarczą a dobrobytem, bada poszczególne
państwa pod kątem r ewności (stopnia ryzyka gospodarczego i politycznego) lokowania
inwestycji zagranicznych oraz zakresu ewentualnej pomocy. W obliczeniach uwzględnia się
róŜne wskaźniki cząstkowe, w tym m.in.: politykę gospodarczą, obciąŜenia podatkowe,
interwencję rządu w gospodarkę, politykę monetarną, przepływ kapitału i inwestycje
zagraniczne, płace i ceny, prawa własności, aktywność ..czarnego rynku" itd. Państwa są
podzielone na cztery kategorie: wolne (wg raportu z 2006 r. - 20), w zasadzie wolne (53, w
tym Polska na 41. miejscu), w zasadzie bez wolności (72) oraz bez wolności (12)
[www.heritage.org].

Wskaźnik wolności na świecie (Freedom in the World), opracowywany od 1975 r. przez


Freedom House, ukazuje poziom respektowania i ochrony przez władze państwowe praw
politycznych i wolności obywatelskich, w znacznym stopniu ujętych w uchwalonej w 1948 r.
przez Zgromadzenie Ogólne NZ Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka. Coroczne raporty
dzieła państwa na trzy kategorie: wolne (wg raportu z 2007 r. - 90 państw, w tym Polska),
częściowo wolne (58) i bez wolności (45). W połowie 2006 r. w krajach zakwalifikowanych do
pierwszej kategorii zamieszkiwało 46% ludności świata, do drugiej - 17%, a do trzeciej - 37%
(dla porównania w 1992 r. proporcje te wynosiły: 25 - 44 - 31). Freedom House przygotowuje
równieŜ raporty poświęcone wolności prasy [www.freedomhouse.org].
Wskaźnik jakości Ŝycia (Quality of Lwe Index), opracowywany przez Economist
Intelligence Unit, powstaje na podstawie dziewięciu wskaźników cząstkowych z zakresu:
sytuacji materialnej, zdrowia, politycznej stabilności i bezpieczeństwa, Ŝycia rodzinnego,
Ŝycia społecznego, klimatu i połoŜenia geograficznego, bezpieczeństwa posiadania pracy,
wolności politycznej i równości płci. Spośród 111 państw sklasyfikowanych w raporcie z
2005 r., Polska zajęła 49. pozycję [www.economist.com].
Wskaźnik percepcji korupcji (Corruption Perception Index), prezentowany od 1995 r.
w corocznym raporcie przez pozarządową organizację Transparency International.
Wskaźnik ten pokazuje, jak zjawisko korupcji w danym kraju jest postrzegane przez ludzi
biznesu, naukowców i analityków ryzyka. W raporcie z 2006 r., w którym sklasyfikowane
zostały 163 państwa, Polska zajęła 61. pozycję - przedostatnią spośród członków Unii
Europejskiej [www.transparency.org].
Wskaźnik globalizacji (Globalization Index), opracowywany od początku lat 90. przez
firmę doradztwa strategicznego A. T. Kearneya oraz amerykański miesięcznik Foreign
Policy w celu wykazania stopnia powiązania danego kraju ze światem w czterech sferach:
gospodarki, polityki, technologii i kontaktów indywidualnych. Jest on efektem korelacji
13. wskaźników cząstkowych tam zawartych. Spośród 62 sklasyfikowanych w 2006 r.
państw, Polska zajmowała 33. pozycję - ostatnią spośród członków Unii Europejskiej
[www.atkearney.com; www.foreignpolicy.com].
KaŜdy ze wspomnianych wskaźników, tak jak wiele innych (np. wskaźnik starzenia się
ludności, rozmiarów szarej strefy, braku przejrzystości, zaufania do rynku itd.), znajduje
zwolenników i krytyków, zarzucających wady metodologiczne, zbyt konserwatywne lub
liberalne podejście, a niekiedy równieŜ polityczną stronniczość. Bez względu na ich
niewątpliwe mankamenty, spojrzenie na strukturę świata z poziomu podziałów
wskaźnikowych pozostaje uŜyteczne.

Rozdział II
STOSUNKI MIĘDZYNARODOWE: GENEZA, POJĘCIE, ISTOTA
i. Geneza stosunków międzynarodowych
Stosunki międzynarodowe naleŜy pojmować w dwóch podstawowych aspektach: jako
konkretny fragment rzeczywistości społecznej oraz jako dyscyplinę wiedzy, starającą się
uchwycić prawidłowości Ŝycia międzynarodowego w celu jej naukowego poznania. Jako
fragment rzeczywistości społecznej stosunki międzynarodowe zaczęły się rozwijać w czasach
zamierzchłej staroŜytności w rezultacie internacjonalizacji materialnej i duchowej sfery Ŝycia
społeczeństw, będącej odzwierciedleniem obiektywnego procesu rozwoju ekonomiczno-
społecznego ludzkości. Na pewnym etapie rozwoju tego procesu okazało się, Ŝe jednostki
ludzkie, grupy etniczne, zawodowe, narodowe i państwa, aby twórczo Ŝyć i zaspakajać swoje
rosnące potrzeby, nie mogą trwale pozostawać w izolacji. Zaczęły one przekraczać granice
terytorium swojego bytowania, co spowodowało nawiązanie/rozwój stosunków z innymi
— w pierwszym rzędzie z sąsiadującymi — jednostkami, grupami, narodami i państwami.
Owe grupy, będące na róŜnym poziomie rozwoju społecznego, zmierzały do nawiązania
pokojowych kontaktów i wymiany dóbr ze swoimi sąsiadami lub teŜ do opanowania na drodze
wojny nowych terytoriów i podporządkowania sobie w ten sposób Ŝyjących tam grup [Kukułka,
2000,13].
Stosunki międzynarodowe, jako rodzaj stosunków międzyludzkich (społecznych), były od
zarania kojarzone z kontaktami (relacjami) między państwami, bez względu na zakres i
poziom interakcji (wzajemnych bezpośrednich oddziaływań), jakie między nimi zachodziły.
W ich ramach dochodziło, początkowo sporadycznie, do nawiązywania stosunków
dyplomatycznych, zawierania umów handlowych i sojuszy oraz kształtowania norm
prawnych, regulujących sferę wojny i pokoju. Proces instytucjonalizacji obejmował
początkowo kontakty wewnątrz poszczególnych kręgów kulturowych (Bliski Wschód, Daleki
Wschód, Grecja, Rzym), a dopiero na kilka wieków przed nastaniem naszej ery przybrał
charakter interakcji międzyregionalnych.
Między państwami średniowiecznej Europy funkcjonowały zarówno elementy współpracy (z
uwagi na scalającą pozycję papiestwa, co ujawniło się chociaŜby w okresie krucjat), jak i
rywalizacji/współzawodnictwa (pomiędzy papieŜem a cesarzem o prymat w świecie

chrześcijańskim). Struktura władzy w feudalnej organizacji Ŝycia społecznego i gospodarczego


przybrała charakter rozproszony, z uwagi na istnienie dwóch równoległych hierarchii władzy
— papieŜa i cesarza, którzy — kaŜdy z osobna — przejawiali ambicje uniwersalistyczne
(hierarchię tę w porównaniu do struktury państwa nowoczesnego przedstawia schemat i).
Kościół był traktowany jako instytucja władzy publicznej, dysponująca własnym systemem
prawnym i niezaleŜnością od władzy państwowej, która uosabiał monarcha. Władza tego
ostatniego była ograniczona ze względu na i pozycję feudałów, będących właścicielami
określonego terytorium i posiadających prawa w zakresie poboru podatków, wykonywania
funkcji sądowniczych wobec podległej im ludności, prowadzenia wojen i posiadania wła-
snych armii. Ich lojalność wobec monarchy uosabiającego państwo miała charakter luźny,
stąd stosunkowo często poddawali się oni zwierzchnictwu innego suwerena. Sprawiało to, Ŝe
granice państw były zmienne i zaleŜne od niestabilnego układu sił. Prowadzenie wojen nie
było wyłączną domeną — monarchów. Toczyli je rywalizujący ze sobą feudałowie, ksiąŜęta i
róŜne grupy rycerzy, sprzymierzając się, w zaleŜności od okoliczności, z papieŜem, cesarzem,
własnym monarchą, aktualnym suwerenem lub teŜ działając we własnym imieniu. Granica
pomiędzy sferą prywatną a publiczną zarówno w sensie terytorialnym, jak i podziału władzy
była daleko nieostra. Podobnie było z klarownym rozróŜnieniem wojen: trudno było
jednoznacznie stwierdzić, które z nich miały charakter wewnętrzny, a które międzynarodowy.
Przemiany, jakie dokonały się w XVI i XVII wieku, doprowadziły do zerwania z feudalną
strukturą społeczno-polityczną i powstania państwa nowoŜytnego, stopniowo coraz bardziej
narodowego, scentralizowanego, suwerennego, zsekularyzowanego, kształtującego swoje
relacje z obywatelami na bazie liberalnych zasad równości wobec prawa, wolności
religijnej : przekonań moralnych oraz posiadającego ściśle określone terytorium. Procesy,
jakie uruchomiła reformacja, doprowadziły do znaczącego osłabienia władzy papieskiej, co z
jednej strony wzmacniało pozycję cesarstwa, które traciło rywala, z drugiej jednak strony
cesarze — pragnący być postrzegani jako wysłannicy Boga — potrzebowali wsparcia papieŜy.
Tymczasem w krajach protestanckich cesarz jawił się jako tyran powiązany z dekadenckim
papieŜem. Reformacja dała zbuntowanym ksiąŜętom swobodę działania w sferze religijnej
i politycznej. Zerwali oni z Rzymem jako symbolem uniwersalizmu religijnego, natomiast
podejmując walkę z cesarzem wskazywali, Ŝe nie traktują juŜ stosunku lennego jako
obowiązku religijnego.
Nowo kształtujące się państwa Europy potrzebowały nowej zasady, która stanowiłaby
fundament umoŜliwiający wypracowanie praktycznych mechanizmów funkcjonujących w
ich wzajemnych stosunkach. Zasadę tę tworzyły dwa zaleŜne od siebie pojęcia:
raison d' etat (racja stanu), rozumiana jako nadrzędny interes państwa,
równowaga sil (balance ofpower), polegająca na przekonaniu, Ŝe
pokój moŜe być utrzymany poprzez zachowanie równowagi sił
- głównie wojskowych - potencjalnych przeciwników.
Racja stanu została potraktowana jako wystarczające uzasadnienie wszelkich działań
zmierzających do wzmocnienia władzy państwowej, zaś interes narodowy wyparł
średniowieczną koncepcję uniwersalnej moralności. Z kolei w przypadku równowagi sił
(miała ona zastąpić uniwersalną monarchie) zakładano, Ŝe w dąŜeniu do własnych
samolubnych interesów kaŜde państwo przyczyni się w jakiś sposób do ogólnego
bezpieczeństwa i postępu [Kissinger. 1996, 61-62]. Stosunki międzynarodowe zaczęły wówczas
przybierać charakter coraz bardziej całościowy i zorganizowany, co ujawniło się w 1648 r. z
chwilą zakończenia wojny trzydziestoletniej i zawarcia pokoju westfalskiego. Podstawowe
zasady, na jakich postanowiono wówczas oprzeć stosunki między państwami, w duŜej
mierze nie utraciły do dziś aktualności.
Tabela 2. Podstawowe cechy etapów rozwoju stosunków międzynarodowych
Etap Podstawowe cechy
Przedwestfalski (od ok. 1400 r. p.n.e. do 1648 StaroŜytność:
r.) « podmiotową strukturę systemu tworzyły
imperia (np. Aleksandra Macedońskiego,
chińskie czy rzymskie) oraz państwa-miasta
(np. Ateny, Sparta czy Korynt);
• funkcjonowanie sytemu oparte było na
mechanizmie równowagi sil (lub dominacji w
przypadku imperiów) oraz zespole zasad
wynikających z praktyki religijnej.
Średniowiecze:
podmiotową strukturę systemu tworzyły
imperia, niezaleŜne państwa-miasta,
faktorie handlowe, a w schyłkowej fazie
zaczęły pojawiać się scentralizowane
państwa narodowe;
wyróŜnikiem istnienia państw był brak
precyzyjnie wytyczonych granic
terytorium;
system politycznej organizacji kształtowała
równolegle funkcjonująca władza
papieŜa i cesarza (struktury władzy opierały
się na elementach religijnych
i świeckich);
spoiwem systemu była religia;
słaba pozycja państwa, w obecnym znaczeniu,
przejawiała się m.in. w konieczności dzielenia
się z lokalnymi władcami prawem do
stosowania siły fizycznej, czyli prawa do
prowadzenie wojen.

westfalski (od 1648 r.) formą organizacji wspólnot politycznych było


scentralizowane państwo
narodowe, a ukształtowany system
międzynarodowy był systemem państwowo -
centrycznym;
państwa były strukturami terytorialnymi i ich
funkcjonowanie wiązało się
z uprawnieniami zwierzchnimi w odniesieniu
do określonego, zakreślonego
precyzyjnie wytyczonymi granicami,
terytorium;
państwa narodowe były suwerenne (w
znaczeniu wewnętrznym) i suwerennie
równe (w odniesieniu do środowiska
międzynarodowego);
stosunki między państwami były regulowane
przez prawo międzynarodowe,
które zastąpiło więzi religijne;
regulacji funkcjonowania środowiska
międzynarodowego słuŜył takŜe mechanizm
równowagi sil
Późnowestfalski (II poi. XX wieku) Etap ten warunkowany jest jakościowymi
zmianami, jakie zachodzą w środowisku w
wyniku „kompresji czasoprzestrzeni"
właściwej dla procesów globalizacji.
Przejawia się to poprzez:
odterytorialnienie części zjawisk i procesów
społecznych (np. w zakresie
finansów, informacji czy transgranicznych
problemów ekologicznych;
ograniczenie kontroli państwa z uwagi na
kształtowanie się transnarodowej
przestrzeni społecznej;
odczuwanie świata niezaleŜnie od dystansów
przestrzennych;
wzajemne warunkowanie się tego co lokale i
tego co globalne niezaleŜnie
od przestrzeni.

Źródło: na podstawie: M. Pietraś (2006), Istota i ewolucja międzynarodowych stosunków


politycznych, [w:] Międzynarodowe stosunki polityczne, M. Pietraś (red.), Lublin
Pokój westfalski stal się niewątpliwie punktem zwrotnym w rozwoju międzynarodowych
stosunków politycznych. Sformułowana wówczas koncepcja scentralizowanego państwa
narodowego spowodowała w konsekwencji kształtowanie się jakościowo nowego środowiska
międzynarodowego, jeśli przyjąć za słuszny pogląd, Ŝe kolejnym momentem jakościowej
zmiany środowiska międzynarodowego są - trudne do precyzyjnego określenia w czasie
- procesy globalizacji, to moŜna wyróŜnić trzy etapy międzynarodowych stosunków
politycznych:
etap przedwestfalski,
westfalski,
późnowestfalski.
Podstawowe cechy kaŜdego z tych etapów - oparte przede wszystkim na wzorach europejskich -
przedstawia tabela 2.
2. Pojęcie i istota stosunków międzynarodowych
Termin „międzynarodowy" został po raz pierwszy uŜyty w XVII wieku przez Richarda
Zouchego w wersji łacińskiej ius inter gentes (prawo między narodami). Pod koniec XVIII
wieku angielski filozof i prawnik Jeremy Bentham termin „międzynarodowy" (international)
zastosował w odniesieniu do prawa międzynarodowego (international law), określanego od
czasów rzymskich jako ius gentium5 („prawo narodów") [Bierzanek, 1980, 5-6]. Wkrótce potem
terminem „stosunki międzynarodowe" (international relations) zaczęto : kreśląc interakcje
między państwami równieŜ w innych językach: Relations internationales (franc.), Relationes
internationales (hiszp.) i MieŜdunarodnyje otoszenija (roś.).
Studenci często zadają zasadne pytanie: dlaczego stosunki między państwami określano (i
nadal się to czyni) mianem międzynarodowych, a nie międzypaństwowych? Słowo „naród"
moŜe być uŜyte w trojakim znaczeniu Bierzanek, 1980, 6-7]:
jako zbiorowość ludzka osiadła na danym terytorium, związana wspólnym
pochodzeniem, historią, kulturą oraz świadomością wspólnych interesów (np. naród polski,
francuski, grecki);
jako szerokie warstwy społeczne, którym przeciwstawia się elity (Gdy naród do boju wystąpił
z oręŜem — panowie w stolicy bawili6);
jako synonim państwa, co jest następstwem faktu, Ŝe z reguły naród tworzył państwo,
zatem państwo jest formą organizacyjną narodu.
To ostatnie znaczenie odnosi się do terminu „stosunki międzynarodowe”, mimo Ŝe państwo
juŜ dawno przestało być jedynym ich uczestnikiem. Podobnie jest na gruncie prawa
międzynarodowego.
Warto zwrócić uwagę, Ŝe termin „stosunki międzynarodowe" stosowany jest zarówno do
określenia związanej z nimi fragmentu rzeczywistości społecznej, jak i dyscypliny naukowej,
zajmującej się badaniem tej rzeczywistości. Inaczej jest np. z ekonomią, która jest —
najogólniej mówiąc — nauką o gospodarce, czy z etyką, czyli nauką o moralności. ToŜsamość
nazwy przedmiotu badawczego oraz dyscypliny naukowej stwarza określone kłopoty i
wymaga, z uwagi na wieloznaczność terminu - na ile to moŜliwe - precyzyjnego zdefiniowania
obu zakresów.
Najogólniej rzecz biorąc stosunki międzynarodowe — jako część rzeczywistości społecznej
— naleŜy utoŜsamiać z ogółem oddziaływań (interakcji) międzynarodowych, które
zachodzą między ich uczestnikami. To bardzo obszerne ujęcie spowodowane jest faktem, Ŝe
badacze tego fragmentu rzeczywistości społecznej nie osiągnęli wystarczającej zgodności w
następujących kwestiach podstawowych:
co jest istotą stosunków międzynarodowych?
co jest przedmiotem badań nauki o stosunkach międzynarodowych?
jakie metody badawcze dominują w tej nauce?

5
ius gentium to termin prawa rzymskiego, który odnosił się do relacji między Cesarstwem Rzymskim a jego aliantami.
6
Fragment pieśni Gustawa Ehrenberga (1818-1895), poety, publicysty, działacza tajnego Stowarzyszenia Ludu Polskiego.
jak powinna brzmieć jej nazwa?
Próba zdefiniowania rzeczywistości międzynarodowej wymaga zatem bardziej szczegółowego
dookreślenia jej:
podmiotowego, czyli wskazania uczestników (podmioty, aktorzy) oraz ról, jakie oni pełnią.
Podstawowa klasyfikacja dzieli uczestników na państwowych i niepaństwowych, przy
czym dominujące nurty badawcze przywiązują róŜną wagę do ich znaczenia i pełnionych ról
(np. neorealiści koncentrują się na państwie, jego interesach, wzajemnych interakcjach i ich
następstwach, zaś neoliberałowie podkreślają, Ŝe — oprócz państw — coraz większe
znaczenie zyskują uczestnicy niepaństwowi, w tym przede wszystkim organizacje
międzynarodowe i korporacje transnarodowe). Niektórzy badacze proponują podział
uczestników na podmiotowych (łącznie państwowi i niepaństwowi) oraz
przedmiotowych (np. zjawiska świadomościowe: mity, stereotypy, poczucie toŜsamości
narodowej oraz rzeczy materialne: zasoby naturalne, arsenał broni, środki finansowe itd.);
przedmiotowego, na który składają się dziedziny oddziaływań (międzynarodowe stosunki:
polityczne, gospodarcze, wojskowe, społeczne, kulturalne itd.), wykraczające poza granice
jakiegoś państwa, ich celowy i zorganizowany charakter oraz determinanty relacji
międzynarodowych, z punktu widzenia wpływu poszczególnych czynników, stopnia
powiązania aktywności międzynarodowej z zasadami i normami postępowania (prawnymi,
politycznymi, moralnymi) oraz dynamiki przemian systemu międzynarodowego, czyli
postrzegania go jako układu statycznego (jak jest tu i teraz?) lub dynamicznego (jak będzie, w
jakim kierunku system ewoluuje?);
przestrzennego, który w powszechnym rozumieniu wymaga, aby dany typ aktywności
społecznej przekroczył granicę choćby jednego państwa.
Przestrzenność jest „mierzona" liczbą uczestników i wówczas mówimy o stosunkach
dwustronnych (bilateralnych) i wielostronnych (multilateralnych) lub zasięgiem oddziaływań,
co pozwala na wyróŜnienie stosunków globalnych i regionalnych (niekiedy teŜ kontynentalnych
i lokalnych); • czasowego, powszechnie kojarzonego z systemem westfalskim, który zaczął
kształtować się po 1648 r. i opierał się na koncepcji suwerennych państw oraz równowagi sił
[Zenderowski, 2006,18-22].
Obok pojęcia „stosunki międzynarodowe", w przestrzeni terminologicznej funkcjonują
równieŜ inne, a mianowicie „polityka międzynarodowa" (international politics') i „polityka
światowa" (worid politics). W języku potocznym często są one utoŜsamiane, i to nie tylko
przez zwykłych obserwatorów rzeczywistości międzynarodowej, dziennikarzy czy studentów,
lecz równieŜ część badaczy; jedni dokonują ich wyraźnego rozróŜnienia, a inni stosują je
zamiennie (relacje między tymi pojęciami prezentuje schemat 2). PoniewaŜ ci ostatni
stanowią zdecydowaną mniejszość, warto przybliŜyć znaczenie dwóch ostatnich pojęć.
Termin „polityka międzynarodowa" generalnie traktowany jest jako kategoria/podzbiór
stosunków międzynarodowych, obejmujący jedynie relacje międzypaństwowe (Interstate), a
nienazwane tak z uwagi na zbyt bliskie skojarzenia z pojęciami „federacja" i „konfederacja" [The
Penguin..., 1998; 273; S;Mstein, Pevehouse, 2006, 4]. Realiści utoŜsamiają politykę
międzynarodową ze stosunkami międzynarodowymi, będącymi z definicji relacjami między
narodami. rozumianymi jako dowolnie terytorialnie zorganizowane zbiorowości polityczne.
Stosunki międzynarodowe to zatem stosunki między jednostkami politycznymi, odnoszące się
do greckich polis, Imperium Rzymskiego i staroŜytnego Egiptu oraz europejskich monarchii,
republik burŜuazyjnych i demokracji ludowych [Aron, 1995, 16]. Polityka międzynarodowa jest
prowadzona przez państwa za pomocą polityki zagranicznej, przy czym ta pierwsza opiera się
na interakcjach, zaś druga — na działaniach (akcjach) i reakcjach. Z perspektywy polityki
zagranicznej, politykę międzynarodową tworzą państwa zaangaŜowane w proces
podejmowania decyzji. NaleŜy jednak wyraźnie podkreślić, Ŝe polityki międzynarodowej nie
moŜna postrzegać jako sumy polityk zagranicznych państw, lecz jako rezultat całokształtu
oddziaływań. które między nimi zachodzą.
Termin „polityka światowa" pojawił się na przełomie lat 60. i 70., głównie za sprawą dwóch
amerykańskich politologów: Roberta Keohane i Josepha Nye’a [Transnational Relations and World
Politics -1972], którzy argumentowali, śe świat państwowocentryczny z kluczową rolą stosunków o
charakterze międzynarodowym przestał juŜ stanowić wystarczające analityczne ramy do
zrozumienia współczesnej rzeczywistości. Wprowadzenia tego pojęcia nie naleŜy zatem
traktować jako zabiegu czysto semantycznego, lecz jako rozszerzenie obszaru pola
badawczego i wyjście poza ramy stosunków międzypaństwowych zarówno w sensie
podmiotowym — poprzez wzrost znaczenia uczestników niepaństwowych, jak i
przedmiotowym - poprzez pojawienie się/uświadomienie sobie znaczenia narastających
problemów globalnych. Przejście od stosunków międzynarodowych do polityki światowej
to przede wszystkim przejście od postrzegania świata głównie przez pryzmat państwa
narodowego do postrzegania złoŜoności systemu międzynarodowego, przejawiającej się w
funkcjonowaniu róŜnorakich podsystemów [Łoś-Nowak, 2006, 49]. W tym samym czasie
pojawiły się równieŜ takie pojęcia, jak „światowy ład" (world order) i „światowa społeczność"
(world society).

Z punktu widzenia pola badawczego oraz stosowanych metod zwolennicy podejścia


neorealistycznego preferują termin „stosunki międzynarodowe", zaś neoliberałowie —
„polityka światowa". Ci ostatni stoją na gruncie podejścia holistycznego7 i postrzegają system
międzynarodowy jako skomplikowaną całość, tworzoną przez państwa i innych uczestników,
ich wzajemne interakcje i więzi, jakie powstają w ich następstwie, role odgrywane zarówno
przez uczestników suwerennych, jak i niesuwerennych, czy ich wpływy na politykę państw i
politykę międzynarodową. W obszarze zainteresowania „polityki światowej" znajduje się
zatem nie tylko tzw. wielka polityka, sprowadzająca się do państw i ich interesów, ale takŜe
społeczno-ekonomiczne wyzwania i zagroŜenia cywilizacyjne, współzaleŜności i ich skutki.
W tym ujęciu stosunki międzynarodowe są tylko subsystemem, fragmentem systemu
globalnego i polityki światowej [Encyklopedia politologa, 2002, 345-346].
Stosunki międzynarodowe (polityka międzynarodowa) często określane są mianem high
politics - obejmując „właściwą" politykę zagraniczną, utoŜsamianą z wykorzystaniem
tradycyjnych instrumentów dyplomatycznych i wojskowych. W granicach jej
zainteresowania znajdują się przede wszystkim kwestie bezpieczeństwa, zbrojeń, sojuszy,
7
W teorii i metodologii nauk społecznych holizm to pogląd, według którego zjawiska społeczne tworzą układy całościowe,
podlegające swoistym prawidłowościom, których nie moŜna wywnioskować na podstawie wiedzy o prawidłowościach
rządzących ich składnikami.
sytuacji kryzysowych Czy zmiany orientacji polityki zagranicznej (w USA formalne
wypowiedzi/oświadczenia dotyczące high politics stają się często podstawą doktryny polityki
zagranicznej poszczególnych prezydentów). Z kolei Iow politics obejmuje bardziej
„przyziemne" sfery polityki zagranicznej, niezwiązane :: Ŝernymi interesami narodowymi
jak: gospodarka, handel, kwestie społeczne, ekologia itd. Z reguły są one załatwiane według
standardowych procedur biurokratycznych. High politics i Iow politics na ogół utoŜsamiane
są polityką światową.
Na tym tle poglądy R. Bierzanka mieszczą się pomiędzy tymi skrajnościami; rozróŜnia on
bowiem stosunki międzynarodowe sensu stricto (bliŜsze spojrzeniu neorealistów, i te określa
mianem „stosunków międzynarodowych oraz sensu largo (obejmujące relacje między
wszystkimi aktorami, a takŜe wiezi, jakie powstają w ich następstwie, co jest bliŜsze
pojęciu, choć autor go nie uŜywa, „polityki światowej") [1980,15 i n.]. To zróŜnicowanie ma
wyłącznie charakter formalny. Poziom globalny (polityka światowa) wydaje się być
zarezerwowany dla badań zaleŜności międzynarodowych, transnarodowych i trans
granicznych, zaś badania na poziomie państwa, władzy, polityki zagraniczneji prawa
międzynarodowego powinny być określane jako polityka Światowa W teorii stosunków
międzynarodowych uŜywane są równieŜ dwa terminy hard power i soft power. Robert
Cooper definiuje hord power jako uŜycie siły w celu zastosowania przymusu (coercive
power), resztę zaś kwalifikuje jako soft power [2004, 168]. Joseph S. Nye jr - uznawany za
twórcę terminu soft power - rozumie pod tym terminem zdolność otrzymania tego, czego
chcesz, dzięki atrakcyjności raczej niŜ za pomocą przymusu czy zapłaty [2007. 25].
Soft power jest pojęciem trudno uchwytnym i aby bardziej je przybliŜyć Cooper proponuje
odwołać się do terminologii Hollywood i skojarzyć raczej z Marilyn Monroe niŜ z Arnoldem
Schwarzenegerem.

3. Dziedziny stosunków międzynarodowych

Stosunki międzynarodowe są niezwykle złoŜoną sferą rzeczywistości społecznej, która w


procesie historycznym podlegała stopniowemu rozszerzaniu w sensie przestrzennym,
podmiotowym i przedmiotowym. Zatrzymując się na tym ostatnim kryterium i stosując
wysoki stopień uogólnienia, moŜna wyróŜnić trzy podstawowe dziedziny, które
mieszczą w sobie dziedziny pochodne (subdziedziny). Są to międzynarodowe stosunki
polityczne, międzynarodowe stosunki gospodarcze i międzynarodowe stosunki społeczne.
Międzynarodowe stosunki polityczne — to przede wszystkim stosunki
międzypaństwowe, stąd często są one utoŜsamiane z polityką międzynarodową. Zasadniczą
płaszczyzną ich realizacji jest polityka zagraniczna, dzięki której dochodzi do „styczności"
państw na arenie międzynarodowej. Fakt, Ŝe stosunki między państwami były pierwotnymi i
przez wiele wieków Jedynymi spośród innych funkcjonujących współcześnie dziedzin
stosunków Międzynarodowych , a przy tym cechuje je wysoki stopień instytucjonalizacji
Sprawi, iŜ wiodą one prymat i nie zmienia tego faktu stale zmniejszająca się rola
państwa jako uczestnika stosunków międzynarodowych. Stosunki polityczne tworzą ramy
organizacyjno-prawne i klimat polityczno - społeczny do realizacji podstawowych celów
wszystkich podmiotowych uczestników stosunków międzynarodowych. Ich właściwe
zrozumienie warunkuje adekwatne poznanie innych dziedzin stosunków międzynarodowych
[Kukułka, 2000,141]. Stosunki międzypaństwowe znajdują wyraz w specyficznych sposobach
postępowania pewnych postaci, które moŜna symbolicznie nazwać dyplomatą i Ŝołnierzem.
Wyłącznie oni są reprezentantami wspólnot politycznych, którzy w czasie wykonywania
swojej słuŜby są jednostkami politycznymi: dyplomata przemawia w imieniu wspólnoty, zaś
Ŝołnierz — zadaje śmierć bliźniemu. Obydwaj nadają Ŝycie stosunkom
międzynarodowym i symbolizują je, bo w tej mierze, w jakiej są one stosunkami międzypań-
stwowymi, sprowadzają się do dyplomacji i wojny. Oryginalność stosunków
międzypaństwowych tkwi w tym, Ŝe ze swojej istoty niosą one alternatywę pomiędzy wojną i
pokojem [Aron, 1995,17].
Wśród pochodnych dziedzin stosunków politycznych najczęściej wyróŜniane są
międzynarodowe stosunki wojskowe, obejmujące wszelkie formy współpracy wojskowej
między państwami, których celem jest zapewnienie szeroko rozumianego bezpieczeństwa
narodowego. Bezpieczeństwo narodowe poszczególnych państw, a zwłaszcza odgrywających
kluczową rolę w systemie międzynarodowym, określa stan bezpieczeństwa
międzynarodowego, chociaŜ nie jest ich sumą. Obejmuje ono bowiem ogół podejmowanych
przez społeczność międzynarodową działań (politycznych, wojskowych, gospodarczych,
społecznych, ekologicznych itd.) w celu utrzymania pokoju i eliminacji występujących lub
potencjalnych zagroŜeń.
Międzynarodowe stosunki gospodarcze odnoszą się, najogólniej rzecz biorąc, do
całokształtu zjawisk o charakterze ekonomicznym, zachodzących w gospodarce światowej.
Dotyczą one przepływów produktów, usług, technologii, kapitału itd. między uczestnikami
tych stosunków, wśród których państwa są jednym z uczestników, i to o stale malejącej roli
na rzecz zwłaszcza międzynarodowych instytucji i organizacji gospodarczych8 korporacji
transnarodowych oraz krajowych jednostek gospodarczych, uczestniczących w
międzynarodowym podziale pracy. Symbolami tej sfery rzeczywistości międzynarodowej są
ludzie kapitału, biznesu i menedŜerowie. Międzynarodowe stosunki gospodarcze są niekiedy
utoŜsamiane z gospodarką światową, a ta z kolei z kategorią „rynku światowego" czy „pieniądza
światowego".
Międzynarodowe stosunki społeczne obejmują bardzo szerokie spektrum zagadnień, stąd
brakuje tu — jak w Ŝadnej innej subdziedzinie w stosunkach międzynarodowych — prób
ich kompleksowego rozwiązywania. Dzieje się tak m.in. z uwagi na specyfikę uczestników
(dominującą rolę jednostek i grup społecznych, które determinują formy i treści oddziaływań)
oraz rozmiar procesów Ŝywiołowych i niekontrolowanych. Stosunki między-społeczne moŜna
rozumieć jako pozostające w róŜnym stopniu autonomiczności wobec państwa,
ponadgraniczne przemieszczanie się osób oraz bezpośrednie i pośrednie oddziaływania,
których przedmiotem są: szeroko rozumiana kultura, informacja, oświata i inne dziedziny
Ŝycia społecznego, w tym takŜe kolidujące z prawem i normami Ŝycia społecznego
[Michałowska, 2006,209].
JeŜeli potraktujemy stosunki międzynarodowe jako sferę realizacji interesów ich uczestników
za pomocą posiadanych środków materialnych niematerialnych, to w kaŜdej dziedzinie mogą
one przybierać dwie podstawowe formy:
współpracy, w ramach której wszystkie zaangaŜowane strony odnoszą korzyści (np. w ramach
wymiany handlowej); moŜna ją określić mianem gry o sumie dodatniej;
rywalizacji9, w ramach której korzyść odniesiona przez jedną stronę pozostaje w
bezpośrednim związku ze stratą drugiej; jest to określane jako gra o sumie zerowej.
śadna z tych form nie występuje w czystej postaci. W rzeczywistości przeplatają się one, co
implikuje róŜne faktyczne stany systemu międzynarodowego (prezentuje je schemat 3).
Niektórzy autorzy wyszczególniają jeszcze kilka formę realizacji interesów, a mianowicie
walkę, sprowadzając ją do konfliktu zbrojnego i traktując jako grę o sumie ujemnej, w
ramach której tracą wszystkie strony [Sulek, 2004, 35]. NaleŜy jednak uznać konflikt zbrojny
5krajną postać rywalizacji, zaś stan, w którym wszystkie strony tracą, za stosunkowo rzadki.

8
Część z nich, np. Międzynarodowy Fundusz Walutowy czy Bank Światowy, mimo Ŝe tworzone są przez państwa, mają
daleko posuniętą autonomię.
9
Część autorów zamiast terminu rywalizacja uŜywa pojęcia „współzawodnictwo" lub „konflikt”
Stosunki międzynarodowe jako dyscyplina naukowa
Początki nauki o stosunkach międzynarodowych powszechnie kojarzone są z pierwszymi
latami po zakończeniu I wojny światowej, chociaŜ ich róŜne aspekty stanowiły przedmiot
refleksji politycznej od czasów staroŜytnych. Szok wywołany rozmiarami i skutkami tej
wojny stworzył naturalną potrzebę rzetelnej analizy rzeczywistości międzynarodowej,
zbadania jej mechanizmów, wykrycia prawidłowości, co miało - w ogólnym załoŜeniu -
posłuŜyć takiej przebudowie stosunków między państwami, aby uchronić ludzkość przed
podobnymi doświadczeniami. Konieczność zerwania z przeszłością podkreślali prezydent
Stanów Zjednoczonych Woodrow Wilson oraz przywódca bolszewików Włodzimierz Lenin.
Mimo niekiedy łudzącego podobieństwa głoszonych przez nich postulatów (m.in. zerwania z
tajna dyplomacją, potępienia wojny, systemu równowagi sił, nadrzędności interesu
narodowego czy opowiedzenia się za ideą samostanowienia narodów), róŜnie postrzegali oni
przyszłość świata oraz zasady, na których miał się on opierać (dało to początek
ukształtowanemu po II wojnie światowej systemowi dwubiegunowemu, gdy naprzeciw siebie
stanęli: demokratyczny Zachód i autokratyczny Wschód). Warto pamiętać, Ŝe
fundamentalnym celem bolszewików była likwidacja systemu kapitalistycznego i budowa
komunistycznej utopii, podczas gdy amerykański prezydent zdecydował się na przystąpienie
USA do wojny w nadziei, iŜ połoŜy to kres temu zjawisku, uczyni świat bardziej bezpiecznym
dla demokracji i pozwoli oprzeć stosunki między państwami na koncepcji bezpieczeństwa
zbiorowego.
Jeden z prekursorów nauki o stosunkach międzynarodowych G. Lowes Dickinson pisał, Ŝe jej
celem jest upowszechniać wiedzę o faktach dotyczących stosunków międzynarodowych i
wpajać międzynarodowy raczej niŜ nacjonalistyczny sposób ich traktowania (....) jako Ŝe
świat nie moŜe być ocalony przez rządy i klasy rządzące, moŜe być ocalony przez
stworzenie, wśród ludów świata, takiej opinii publicznej, której nie będzie moŜna ogłupić
poprzez fałszywe przedstawienie bądź prowadząc w fałszywym kierunku za pomocą
namiętności [cyt. za: Zyblikiewicz, 20003,16]. Z tym zamiarem zaczęły tuŜ po wojnie powstawać
pierwsze instytucje o charakterze akademickim i naukowo-badawczym. Do tych pierwszych
naleŜały katedry polityki międzynarodowej w Aberystwyth (Collage of Wales), Londynie
(London School ofEconomics and Political Science), Oksfordzie (Oxford Unwersity) i ParyŜu
(Sorbona), zaś do drugich — Rada Stosunków Zagranicznych w Stanach Zjednoczonych,
Królewski Instytut Spraw Międzynarodowych (zwany Chat-tam House) w Wielkiej Brytanii
oraz Instytut WyŜszych Studiów Międzynarodowych we Francji.
Status stosunków międzynarodowych jako samodzielnej dyscypliny naukowej budzi
wątpliwości. Biorąc pod uwagę krańcowe opinie na ten temat naleŜy zauwaŜyć, Ŝe przez
jednych jest ona traktowana jako subdyscyplina nauki o polityce, której przedmiotem są fakty
z dziedziny polityki wewnętrznej i międzynarodowej, zjawiska, procesy i działania polityczne,
ich rodzaje i następstwa oraz potrzeby i interesy polityczne [Chmaj, 2001,127]. Drudzy (znaczna
część politologów) kwestionują specyfikę stosunków międzynarodowych pośród innych
rodzajów stosunków społecznych oraz moŜliwość zbudowania w ramach tej dyscypliny
całościowej teorii wyjaśniającej. W konsekwencji zaliczają stosunki międzynarodowe — obok
teorii polityki, aksjologii politycznej i systemów politycznych — do struktury politologii
[Leksykon politologu, 2004, 295]. PodwaŜają oni jej naukowość, z uwagi na brak własnej
aparatury badawczej i solidnej konstrukcji teoretycznej oraz niezgodności co przedmiotu
badań, zwracając uwagę, Ŝe moŜemy mówić w tym przypadku najwyŜej o polu badawczym.
Obrońcy nauki o stosunkach międzynarodowych argumentują, Ŝe brak dostatecznej ostrości
pola badawczego jest charakterystyczny dla wszystkich nauk społecznych i choć faktycznie
trudno mówić o powszechnie akceptowanej metateorii (na wzór teorii względności Einsteina
czy teorii grawitacji Izaaka Newtona, podporządkowującej poszczególne teorie
monodyscyplinarne), to nie sposób nie zauwaŜyć tendencji metateoretycznych w postaci teorii
systemowej, globalistycznej, współzaleŜności supercykli itd. [Zenderowski, 2006,17].
Stosunki międzynarodowe nie mają realnych granic oraz nie są i być nie mogą materialnie
oddzielone od innych zjawisk społecznych. Jak twierdzi Raymond Aron Ŝadna dyscyplina
naukowa nie ma dokładnie wytyczonych granic stąd rzeczą wcale nie najwaŜniejszą jest,
aby od razu wiedzieć, gdzie kończą się stosunki międzynarodowe i dokładnie określać moment,
w którym stosunki między ludźmi przestają być stosunkami międzynarodowymi.
NajwaŜniejszym zadaniem jest wyznaczenie ośrodka zainteresowań specyficznego znaczenia
samego zjawiska lub sposobów postępowania, które stanowiłyby jądro tej odrębnej
dyscypliny [1995,16-17]. W tym przypadku dla realistów/neorealistów stosunki
międzynarodowe to całokształt relacji między, państwami, zaś dla liberałów/neoliberałów - to
najogólniej - relacje M IE D Z Y WS ZY S TK IM I uczestnikami Ŝycia międzynarodowego.
Od pewnego czasu coraz większe uznanie zyskują poglądy o stopniowej autonomizacji nauki
o stosunkach międzynarodowych, dokonującej się w ramach nauki o polityce dzięki
konkretyzowaniu się jej przedmiotu badań i teorii [Kukułka, 2003, 39-40]. Tym przedmiotem
jest rzeczywistość międzynarodowa, czyli uczestnicy i tworzone przez nich struktury
(instytucje, systemy wzajemne oddziaływania (więzi), cechy elementów tej rzeczywistości
prawidłowości (zaleŜności) określające przebieg procesów ewolucji zmienności) Ŝycia
międzynarodowego. Istotne problemy w rozwoju tej dyscypliny stwarza polityczna
poliarchiczność (wielość równorzędnych ośrodków władzy) i policentryczność (wielość
równolegle funkcjonujących ośrodków władzy) środowiska międzynarodowego, trudności z
określeniem charakteru, struktury i swoistości rzeczywistości międzynarodowej, będącej
niepewności w podstawowej kwestii: co naleŜy analizować i wyjaśniać: uczestników,
oddziaływania, czy struktury? Niebagatelną barierę stwarza teŜ ograniczony dostęp do źródeł
informacji, identyfikacja dezinformacji oraz podleganie silnym wpływom ideologii i polityki
[Kuźniar. 2006.31].
Naukę o stosunkach międzynarodowych cechuje wysoki stopień interdyscyplinarności.
Oznacza to, Ŝe korzysta ona z osiągnięć innych — starszych od niej dyscyplin naukowych.
Przedmiotem jej szczególnego zainteresowania jest konkretny zakres następujących
dyscyplin:
w ramach filozofii jest to filozofia polityczna, której przedmiotem są badania nad teorią
państwa, polityki, ustroju politycznego i władzy;
ekonomii — międzynarodowe stosunki gospodarcze, które badają zjawiska o charakterze
ekonomicznym, zachodzące w gospodarce światowej (przede wszystkim procesy produkcji i
wymiany międzynarodowej, przepływy kapitału, towarów, siły roboczej, czynników
technologicznych, kwestie monetarne i stosunki kredytowe);
geografii — geografia polityczna (utoŜsamiana często z geopolityką), która bada wzajemne
oddziaływania między przestrzenią geograficzną a procesami politycznymi;
psychologii — psychologia polityki, która koncentruje się na procesach psychicznych i
zachowaniach między jednostkami oraz grupami społecznymi, zajmującymi zwierzchnie lub
podporządkowane pozycje w systemie politycznym (kaŜde działanie polityczne posiada
aspekt psychologiczny, gdyŜ jego składnikami są psychika i osobowość ludzi);
socjologii — w zakresie koncepcji zmian społecznych i historycznych, zakładających
najogólniej, Ŝe dzieje ludzkości posiadają jakąś logikę, sens i formę, a więc dają się ująć w
jednolitym schemacie rozwoju (postępu), zmierzającym ku coraz doskonalszym formom
Ŝycia społecznego [Sztompke, 2002, 493]. Przedmiotem zainteresowania jest równieŜ
socjologia polityki, zajmująca się wzajemnym wpływem mechanizmów walki o władzę,
procesami jej sprawowania oraz rozwojem stosunków i struktur społecznych;
prawa — prawo międzynarodowe, które stanowi zespół norm regulujących wzajemne
stosunki między państwami oraz organizacjami międzynarodowymi i innymi uczestnikami
stosunków międzynarodowych mającymi zdolność działania w stosunkach międzynarodowych
[Bierza-nek, Symonides, 2001,19];
historii - historia powszechna, jako wiedza o dziejach w skali światowej oraz historia
dyplomacji, czyli historia działalności organów państwowych, realizujących politykę
zagraniczną państwa (w tym metody prowadzenia i utrzymywania stosunków
międzynarodowych);
politologii — polityka międzynarodowa, rozumiana jako ogół stosunków
międzypaństwowych.
Interdyscyplinarność nauki o stosunkach międzynarodowych wydaje się być czymś
naturalnym jeśli zwaŜymy, Ŝe jest to jedna z najmłodszych i najbardziej ogólnych spośród
nauk humanistycznych oraz Ŝe stara się ona objąć wszystkie zjawiska i procesy związane z
międzynarodową sferą stosunków społecznych, i to w wymiarze temporalnym.
W początkowej fazie autonomizacji nauki o stosunkach międzynarodowych w zakresie
kierunków badawczych dominowało podejście tradycyjne (zwane teŜ klasycznym lub
nienaukowym), oparte na historycznej analizie zjawisk i procesów międzynarodowych, opisie
i próbie zrozumienia na tej podstawie ich istoty. PrzewaŜało w nim myślenie spekulatywne
(abstrakcyjne), subiektywne przekonanie oraz wnioskowanie dedukcyjne, czyli wyprowa-
dzanie sądów szczegółowych z sądów ogólnych lub inaczej — przechodzenie od ogółu do
szczegółu. Z końcem lat 50. zaczęły pojawiać się nowe nurty badawcze, w ramach których
podejmowano próby zastosowania metod właściwych dla nauk ścisłych. Miało to wpływ na
ukształtowanie w latach 60. podejścia behawioralnego (powstałego pod hasłem
„unaukowienia badań"), które, propagując rozwój badań empirycznych o charakterze
ilościowym, -centrowało się na wykryciu prawidłowości na podstawie zachowań
indywidualnych i zbiorowych {behavior). Zwolennicy tego podejścia, opowiadając są za
wnioskowaniem indukcyjnym (polegającym na wyprowadzaniu
wniosków ogólnych z przesłanek stanowiących szczególne przypadki tych wniosków lub
inaczej - na przechodzeniu od szczegółu do ogółu), kluczowe znaczenie nadawali
gromadzeniu danych, przygotowywaniu ich do przetwarzania (z czasem z zastosowaniem
techniki komputerowej) oraz badaniom
empirycznym z zastosowaniem metod opartych na technikach i narzędziach przede
wszystkim ankiecie i wywiadzie), pozwalających dzięki metodom matematycznym i
statystycznym na - jak zakładano - precyzyjne uchwycenie zjawisk i procesów
międzynarodowych oraz wyprowadzanie z nich uogólnień, formułowanie hipotez i ich
weryfikację. W oparciu o nowe metody badania polegające na konstruowaniu modeli
określonych układów społecznych (metody symulacyjne), pozorowaniu gry między
podmiotami (teoria gier) czy formułowaniu teorii zachowania się tych podmiotów (teorie
strategiczne).
Występując pod hasłem „unaukowienia badań", behawioryści spotkali się z krytyką
wynikającą z faktu, Ŝe za pomocą metod ilościowych nie moŜna zbadać Kluczowych
problemów stosunków międzynarodowych (np. funkcji wojny w społeczności
międzynarodowej, charakteru politycznego zbiorowość: państw, prawa państw do interwencji
w wewnętrzne sprawy innych państw itd.), zaś nadmierna „matematyzacja" prowadzi do
zacierania się róŜnic M IĘ D ZY wieloma zjawiskami i zaniedbywania badań jakościowych
[Bierzanek, 1980. 21-22]. Nie podwaŜając roli badań ilościowych naleŜy pamiętać, Ŝe ich
przydatność jest ograniczona z uwagi na złoŜoność stosunków międzynarodowych lub —
mówiąc inaczej — brak dwóch takich samych sytuacji międzynarodowych, co jest
argumentem przemawiającym na rzecz badań jakościowych. MoŜna zatem przyjąć, Ŝe o ile
od matematyki ludzie oczekują dostarczenia liczbowych i ilościowych twierdzeń, to naprawdę
waŜne twierdzenia mają zawsze charakter jakościowy [Brody, 1991,8].
Reasumując, naleŜy podkreślić, Ŝe badania ilościowe zajmują się „mierzalną "
częstotliwością badanych zjawisk i — koncentrując się na analizie statystycznej — dają opis
masowy (np. potęgi państw, stosunku sił, stref wpływów, militaryzacji państw, poziomu
bezpieczeństwa itd.). Są one szczególnie przydatne w przygotowywaniu ekspertyz,
rekomendacji i symulacji decyzyjnych. Z kolei istotą badań jakościowych jest
subiektywizm, rozumiany jako sięganie poza „dane obiektywne" słuŜące interpretacji,
rozumieniu czy nadawaniu znaczeń. Pod uwagę brane są dane ujmowane tak, jak je widzą
(odczuwają, oceniają) badani (np. przywódca, który decyduje się na rozpoczęcie konfliktu
zbrojnego lub podpisanie nieakceptowanego społecznie porozumienia sojuszniczego), co
pociąga za sobą konieczność wnikania w cudze stany psychiczne, stawania na równi z
osobami badanymi, a nie ponad nimi. Ich zalety ujawniają się równieŜ w badaniach
uwarunkowań psychospołecznych (np. rzeczywistego poczucia bezpieczeństwa mieszkańców
Tajwanu w związku z agresywnymi oświadczeniami władz Chińskiej Republiki Ludowej
(ChRL) czy obaw społeczeństwa francuskiego związanych z przystąpieniem Turcji do Unii
Europejskiej) [Szerzej: Sulek, 2004, 69-71; Zaręba, 1998, 45-47; Devine, 2006,199-214;
John, 2006, 217-231].
W latach 70. i 80., na tle toczącego się sporu pomiędzy tradycjonalistami i zwolennikami
metod właściwych naukom ścisłym, pojawiło się kilka nowych podejść badawczych lepiej
odzwierciedlających istotę i złoŜoność rzeczywistości międzynarodowej, jak nurt
społeczności międzynarodowej (international society), reŜimów międzynarodowych
(international regimes), realizm strukturalny (structural realism) czy wreszcie
wspólzaleŜnościowy (interdependence). Aktualny poziom zaawansowania wiedzy o sto-
sunkach międzynarodowych z pewnością nie zadowala przedstawicieli tej dyscypliny oraz
licznego grona adresatów ich publikacji naukowych, ekspertyz i prognoz. Dalszy postęp
zaleŜy przede wszystkim od pogłębiania interdyscyplinarnego charakteru nauki o stosunkach
międzynarodowych, przy czym pierwszeństwo musi mieć podejście politologiczne, z uwagi
na rolę państwa jako głównego uczestnika stosunków międzynarodowych (naleŜy równocze-
śnie pamiętać o dorobku socjologii, ekonomii, prawa i historii). Wymaga to od badaczy
stałego rozwijania świadomości teoretyczno-metodologicznej, umoŜliwiającej integrację
poszczególnych dyscyplin w rozwiązywaniu konkretnych problemów, zwłaszcza Ŝe — być
moŜe — nauka o stosunkach międzynarodowych jest skazana na swoisty „uporządkowany
eklektyzm" [Kuźniar, 2006,33].

5. Funkcje nauki o stosunkach międzynarodowych


Terminowi „funkcja" nadaje się w języku potocznym i w nauce rozmaite znaczenia. Na ogól
utoŜsamiany jest on z celem (czyli postulowanym stanem rzeczy, który powinien zostać
osiągnięty dzięki podjęciu określonej aktywności), choć niekiedy wyłącznie z samym
działaniem (funkcjonowaniem). Współczesna nauka najczęściej łączy z funkcją
rzeczywisty/obiektywny skutek, rezultat istnienia/działania. JeŜeli zamierzony skutek
zaistnieje, wówczas funkcja pokrywa się z celem, co naleŜy uznać za efekt optymalny.
Nieosiągnięcie celu nie oznacza jednak, Ŝe podjęte działania nie wywołały określone-
go/kreślonych skutku/skutków, tyle Ŝe moŜe on mieć charakter nieplanowy lub niekorzystny
(dysfunkcjonalny) [Stawecki, Winczorek, 2003,13].
Nauka o stosunkach międzynarodowych, podobnie jak i inne nauki humanistyczne
(społeczne), spełnia trzy podstawowe funkcje (tabela 3):
deskryptywną (opisową, faktograficzną), polegającą na opisie i systematyzacji
rzeczywistości międzynarodowej ujmowanej w sposób holistyczny, obejmujący zjawiska
materialne (np. gospodarka, wojna, bezpieczeństwo, pokój) i świadomościowe (np.
stereotypy, mity, przesądy);
eksplanacyjną (wyjaśniającą), sprowadzającą się do wyjaśniania prawidłowości (tj.
związków przyczynowo-skutkowych) funkcjonujących w obrębie całej rzeczywistości
międzynarodowej lub w obrębie pewnej całości, będącej jej wyodrębnioną częścią;
prognostyczną (prewidystyczną), polegającą na przewidywaniu przyszłych sytuacji
politycznych w skali globalnej, regionalnej czy lokalnej, światowego układu sił, sposobu
przejawiania się tego układu i wynikających stąd moŜliwych wydarzeń dla uczestników
stosunków międzynarodowych.
Obok tych trzech „klasycznych" funkcji nauki o stosunkach międzynarodowych, równie
istotne wydają się być:
funkcja postulatywna, sprowadzająca się do nakreślenia poŜądanego stanu/wizji stosunków
międzynarodowych, opartych np. na określonych normach prawnych i regułach
zachowania/postępowania, których implementacja pozwoli na urzeczywistnienie tego
stanu/wizji;
funkcja instrumentalno-techniczna, która odnosi się do wyboru konkretnych działań i
związanych z nimi środków do osiągnięcia postulowanego (zamierzonego) rezultatu. WiąŜą
się z tym kwestie teoretycznego uzasadnienia działań politycznych i konceptualizacji celów,
ram oraz zasad polityki zagranicznej;
funkcja podmiotowa, której istota sprowadza się do przekształcania świadomości jednostek i
grup społecznych w wyniku gromadzonej wiedzy o rzeczywistości międzynarodowej (jest
ona waŜna, gdyŜ przekłada się na wiedzę, zachowania i postawy uczestników stosunków
międzynarodowych).
Warto zauwaŜyć, Ŝe nauka o stosunkach międzynarodowych realizuje dwa - stosunkowo
często trudne do odróŜnienia - cele:
naukowy, polegający na opisie, diagnozie i prognozie tej sfery rzeczywistości społecznej;
polityczny, wskazujący sposoby racjonalnego działania i uzasadniający kierunki konkretnej
polityki zagranicznej.
Podobnie jest z odróŜnieniem naukowców (badaczy) i polityków (ideologów). Pomiędzy
światem nauki i polityki mamy do czynienia z nierzadkimi przepływami, o czym świadczą
chociaŜby kariery Henry'ego Kissingera, który za prezydentury Richarda Nixona oraz Geralda
Forda pełnił funkcję początkowo doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego, a następnie
Sekretarza Stanu czy Zbigniewa Brzezińskiego, będącego równieŜ doradcą ds. bezpie-
czeństwa narodowego za prezydentury Jimmy'ego Cartera. RównieŜ amerykański sowietolog
Richard Pipes miał w swojej karierze naukowej krótki epizod w działalności politycznej,
będąc doradcą prezydenta Ronalda Reagana ds. Rosji i Europy Wschodniej. Wszyscy trzej,
zanim przeszli do polityki, osiągnęli sukcesy naukowe, a po zakończeniu słuŜby publicznej —
powrócili do pracy naukowej lub eksperckiej.

Rozdział III

WIZJE RZECZYWISTOŚCI MIĘDZYNARODOWEJ


I.Wielkie debaty i koncepcje
W nauce o stosunkach międzynarodowych nie istnieje jedna, powszechnie akceptowana
teoria. Nie oznacza to zaniechania prób etapowego dochodzenia do koncepcji teoretycznych
czy podejść badawczych. SłuŜą temu m.in. wizje (paradygmaty10) rzeczywistości
międzynarodowej, których zadaniem jest dostarczenie wiedzy o zjawiskach i procesach, jakie
dominują w interakcjach międzynarodowych, o uczestnikach polityki zagranicznej i
międzynarodowej, ich wzajemnych oddziaływaniach i skutkach, o systemie międzynaro-
dowym oraz jego właściwościach strukturalnych i funkcjonalnych [Łoś-Nowak, ;oo6, 25].
Wizja taka powinna - zdaniem Johna A. Vasquesa - dostarczyć badaczowi wiedzy o tym, co
juŜ wiemy o świecie, a czego jeszcze nie wiemy, w jaki sposób winniśmy widzieć świat, jeŜeli
chcemy poznać to czego nie wiemy, i wreszcie, co warto wiedzieć [cyt. za: Sałajczyk,
2006,36].
Stworzenie wizji stawia przed badaczami konieczność przyjęcia pewnych załoŜeń
wyjściowych, które umoŜliwiałyby pojęciowe wyodrębnienie rzeczywistości
międzynarodowej z całokształtu zjawisk społecznych. Powinny one pozwolić im znaleźć
odpowiedź i na szereg pytań, zanim przystąpi się do analizy i wyjaśniania konkretnych
zagadnień. NaleŜy ustalić m.in.: jakie podmioty i relacje między nimi konstruują tę
rzeczywistość; które z nich są podstawowymi uczestnikami Ŝycia międzynarodowego; jakie
rodzaje interakcji zachodzą między nimi i które z nich są najwaŜniejsze; co odróŜnia sferę
stosunków wewnętrznych od międzynarodowych; jakie są fundamentalne interesy
uczestników Ŝycia międzynarodowego i czym są one determinowane?
Odpowiedź na te pytania powinna przybliŜyć stworzenie wizji badanej rzeczywistości
międzynarodowej, pod warunkiem zgody wśród badaczy co do załoŜeń wyjściowych. Jej brak
powoduje, Ŝe zamiast powszechnie akceptowanego obrazu (jednolitej teorii), mamy
współcześnie do czynienia z wieloma wizjami (paradygmatami). KaŜdy paradygmat
budowany jest na właściwych dla siebie wyznacznikach, które stanowią rodzaj „kodu
rozpoznawczego", czyli zespołu cech charakterystycznych dla podmiotów stosunków
międzynarodowych, ich zachowań, przyjętych metod postępowania oraz preferowanych
metod badawczych, pozwalających wyodrębnić specyficzne właściwości danej fazy rozwoju
stosunków międzynarodowych [Encyklopedia politologii, 2002, 271-272]. Cechą stosunków
międzynarodowych jest równolegle funkcjonowanie wielu paradygmatów, co świadczy o
daleko idących róŜnicach w postrzeganiu tego segmentu rzeczywistości społecznej.
Kiedy po I wojnie światowej nauka o stosunkach międzynarodowych stała się dyscypliną
akademicką, moŜna wyróŜnić w jej ramach trzy podstawowe nurty badawcze: klasyczny,
modernistyczny i postmodernistyczny. Wiązane są one z wielkimi debatami
międzyparadygmatycznymi, rozumianymi jako fazy refleksji naukowej dotyczącej stosunków
międzynarodowych. Większość autorów wyróŜnia trzy wielkie debaty, dodając, Ŝe koniec
zimnej wojny zapoczątkował czwartą debatę (ich klasyfikację przedstawia tabela 4).

10Paradygmat (z gr. para-deigma) - wzorzec, model, przykład pouczający, przyjęty sposób widzenia rzeczywistości w danej
dziedzinie, doktrynie itp. Pojęcie to wprowadził do badań naukowych Thomas S. Kuhn, uznając, Ŝe pewne akceptowane
wzory faktycznej praktyki naukowej — wzory obejmujące równocześnie prawa, teorie, zastosowania wyposaŜenie techniczne
— tworzą model, z jakiego wyłania się jakaś szczególna, zwarta tradycja badań naukowych (np. astronomia Ptolemeuszowa
(lub Kopernikańska) czy dynamika Arystotelesowska (czy Newtonowska) [2001, 34].
Pierwsza wielka debata (klasyczna) toczyła się w latach 40. i 50. między zwolennikami
paradygmatu realistycznego i idealistycznego, ogniskując się na pytaniu: co jest kluczowym
gwarantem bezpieczeństwa międzynarodowego. Realiści wskazywali na pozycję państwa

definiowaną w kategoriach siły (państwo jako „samotny jeździec") oraz koncepcję równowagi
sił jako podstawowy regulator interakcji między państwami, natomiast idealiści kładli nacisk
na potrzebę stworzenia i przestrzegania przez państwa prawa międzynarodowego oraz rolę
organizacji międzynarodowych, jako instrumentu łagodzącego istniejące antagonizmy.
Druga wielka debata (modernistyczna), przypadająca na koniec lat 50. i lata 60., toczyła się
między zwolennikami podejścia tradycyjnego (realiści, idealiści) a behawiorystami.
Krytykowali oni tradycjonalistów za stosowanie metod badawczych, opartych na myśleniu
spekulatywnym i subiektywnym, na przekonaniu, nie zaś na metodach naukowych, w których
podstawą formułowania wniosków są mierzalne dane oraz dowody. Wskazywali na potrzebę
nowych metod wyjaśniających (głównie indukcyjnych) i przeniesienia badań na poziom
systemu międzynarodowego, którego częścią są uczestnicy państwowi i niepaństwowi,
łączące ich zaleŜności, powiązania oraz ich następstwa. Państwo traciło — według nich —
pozycję „samotnego jeźdźca" i stawało się częścią większej całości — systemu między-
narodowego, który pod wpływem nowych zjawisk i procesów (współzaleŜność,
transgraniczność, globalizacja) zaczął zmieniać swoją strukturę i charakter relacji
międzypaństwowych [Łoś-Nowak, 2006,71 i nj.
Trzecia wielka debata (postmodernistyczna) ma związek z podjętymi w latach 70.
badaniami, będącymi skrzyŜowaniem polityki i ekonomii. Badania te skupiły/skupiają się
głównie na tym, kto ile posiada w ramach międzynarodowego systemu gospodarczego i
politycznego, poddając krytyce system kapitalistyczny z pozycji głównie neomarksistowskich
[Jackson, Sorensen, 2003, 57]. Nurt postmodernistyczny, w przeciwieństwie do kierunków
tradycyjnych, ze względu na wewnętrzną róŜnorodność co do przedmiotu i metod
badawczych nakładających się wątków refleksji historycznych i filozoficznych, jeszcze
bardziej skomplikował status nauki o stosunkach międzynarodowych oraz pogłębił poczucie
ograniczeń w budowaniu całościowej teorii naukowej.
Czwarta wielka debata — zainicjowana w latach 90. — obejmuje krytykę kierunków
tradycyjnych przez przedstawicieli nurtów (podejść) alternatywnych, które często określa się
mianem postpozytywistycznych. W miejsce dominującego konfliktu Wschód-Zachód, w
centrum uwagi znalazły się nowe zjawiska: rozpad państw, wojny domowe, terroryzm,
demokratyzacja, czystki etniczne, interwencje humanitarne, bezpieczeństwo ekologiczne itd.
Debata toczy się na dwóch poziomach:
metodologicznym i obejmuje wymiar ontologiczny (tj. natury świata), związany z
odpowiedzią na pytanie, czy rzeczywistość społeczna istnieje obiektywnie, czy teŜ jest taką,
jaka jawi się nam w doświadczeniach;
treściowym, epistemologiczny (tj. poznawania świata), związany z odpowiedzią na pytanie,
w jaki sposób moŜemy uzyskać wiedzę o świecie. Skrajne stanowiska reprezentują
behawioryści i niektórzy pozytywiści, twierdzący, Ŝe świat społeczny istnieje obiektywnie, a
jego poznawanie opiera się na wyjaśnianiu zdarzeń, zjawisk, relacji oraz postmoderniści
(zajmujący pozycje postpozytywistyczne), dla którzy rzeczywistość społeczna jest subiek-
tywnie kreowana przez ludzi, a jej poznawanie jest moŜliwe poprzez rozumienie [Jackson,
Sorensen, 2003, passim].
Paradygmaty oparte na teoretycznych rozwaŜaniach nad stosunkami międzynarodowymi na
ogól dzieli się na koncepcje wielkie i cząstkowe. Wielkie koncepcje cechuje wysoka
rozciągliwość czasowa i przestrzenna, co oznacza, Ŝe sięgają początków rozwoju stosunków
międzynarodowych i odnoszą się do całego świata lub róŜnych jego części, natomiast zakres
rzeczowy obejmuje większą liczbę aspektów stosunków międzynarodowych. Z kolei
koncepcje cząstkowe dotyczą konkretnego okresu i miejsca rozwoju tych stosunków i
koncentrują się wyłącznie na ich wybranych aspektach [Kukułka, 2000, 94-95; Zenderowski,
2006, 67]. Generalnie wśród badaczy brak jest zgody co do klasyfikacji tych koncepcji.
Często przywoływana jest w tym kontekście opinia R. Jacksona i G. Sorensena o tym, Ŝe
gdyby zamknąć w jednym pomieszczeniu czterech teoretyków, z łatwością stworzyliby oni co
najmniej dziesięć róŜnych sposobów zbudowania teorii nie osiągając porozumienia, które z
tych teorii mają pierwszorzędne znaczenie [2003, 34]. Jedną z waŜnych tego przyczyn jest
subiektywizm w postrzeganiu rzeczywistości międzynarodowej, który wynika m.in. z
wyznawanego przez badacza/badaczy systemu wartości, utrwalonych stereotypów, posiadanej
wiedzy, umiejętności analizowania faktów, zdarzeń, zjawisk i procesów oraz zdolności
identyfikacji występujących prawidłowości. RóŜny sposób postrzegania tej niemierzalnej, a
jednocześnie skomplikowanej i bardzo dynamicznej materii generuje w sposób naturalny jej
odmienne interpretacje, które prowadzą do stworzenia/istnienia wielu, często wewnętrznie
niespójnych paradygmatów.
Przegląd kluczowych paradygmatów naleŜy rozpocząć od realistycznego i liberalnego, które z
uwagi na swoją „pierworodność", zajmują ugruntowaną pozycję i stanowią dla badaczy —
świadomie lub nieświadomie — punkt odniesienia przy budowie innych wielkich lub
cząstkowych koncepcji. Wskazując róŜnice pomiędzy ich zwolennikami, warto przytoczyć
trzy opinie:
zdaniem Aleksandra Smolara, realiści postrzegają rzeczy takimi, jakie one są, podczas gdy
liberałowie patrzą na świat przez pryzmat tego, jaki powinien on być [2004]. T. Łoś-Nowak
konstatuje, Ŝe liberałowie myśleli i pisali o państwie, polityce zagranicznej i
międzynarodowej, o świecie takim, „jakim powinien być", a nie o takim, Jakim jest", o
„stanach idealnych", a nie „racjonalnych" [2006,56];
John T. Rourke i Mark A. Boyer utoŜsamiają z realistami tych, którzy wierzą, Ŝe świat
powinien rozwijać się według dotychczasowych reguł, natomiast z liberałami tych, którzy
wierzą, Ŝe rozwój świata zaczyna przybierać nowy kierunek (to chart a new course)
[2006,12];
w opinii Sławomira P. Sałajczyka realiści patrzą na rzeczywistość międzynarodową przede
wszystkim poprzez pryzmat potencjalnego konfliktu/ wojny, a liberałowie — potencjalnego
pokoju [2006,46].
2. Wizja realistyczna/neorealistyczna
ChociaŜ realizm (zwany teŜ Realpolitik, równowagą sił, wizją państwowo centryczną), jako
paradygmat ugruntował się wraz z początkiem zimnej wojny, to swymi korzeniami sięga
staroŜytnej myśli politycznej. Za jego prekursorów uwaŜa się Tukidydesa (około 460-400
p.n.e.), traktującego dzieje jako wynik działań ludzi, zgodny z ich własnym interesem oraz
państw kierujących się ..prawem silniejszego" (Wojna Peloponeska), Niccoló Machiavellego
(1469-1527), który radził sprawującym władzę, aby mieli na uwadze tylko „pogotowie
wojenne" oraz z góry zakładali, Ŝe wszyscy ludzie są źli lub niechybnie takimi się okaŜą,
ilekroć będą mieli ku temu okazję (KsiąŜę) czy Thomasa Hobbesa (1588-1679), głoszącego
niezmienność natury ludzkiej, którą cechuje egoizm, popęd samozachowawczy i potrzeba
wywalczenia dla siebie wszystkiego, ile tylko moŜna osiągnąć dzięki posiadanej sile, a
polityka międzynarodowa to ciągła walka o siłę — „wojna wszystkich ze wszystkimi"
(Lewiatan). Do czołowych twórców realizmu naleŜeli m.in.: Edward H. Carr (The Twenty-
Years' Crisis 1919-1939, 1939), George F. Kennan (The Sources of Soviet Conduct, 1947),
Hans J. Morgenthau (Politics Among Nations, 1948), Kenneth W. Thompson (Political
Realism and Crisis of World Politics, i960), zaś ich kontynuatorami są m.in.: Raymond Aron,
Henry Kissinger i Kenneth N. Waltz.
Realizm nie jest spójną teorią, lecz specyficznym sposobem postrzegania i rozumienia
stosunków międzynarodowych. Mimo wielości nurtów wyróŜnić moŜna w jego ramach kilka
wspólnych załoŜeń, które utoŜsamiane są z systemem westfalskim:
państwa są podstawowymi uczestnikami stosunków międzynarodowych, to one jako
podmioty zorganizowane terytorialnie wyznaczają granice pomiędzy tym, co „wewnętrzne" a
tym, co „międzynarodowe". Rzeczywistość międzynarodowa jest światem państw i relacji
między nimi, w którym inni uczestnicy, a zwłaszcza organizacje międzynarodowe, nie są
traktowani jako samodzielne podmioty, lecz instytucje wielostronnej dyplomacji, słuŜące
realizacji interesów państw;
system międzynarodowy - w przeciwieństwie do wewnątrzpaństwowego - ma charakter
zdecentralizowany. Brak w nim ośrodka władzy, który określałby reguły gry, zapobiegał
konfliktom czy bronił przed zagroŜeniami. NaleŜy uznać to za stan natury i określić mianem
anarchii, co realiści uznają za centralny fakt Ŝycia międzynarodowego;
bezpieczeństwo państwa jest w zanarchizowanym środowisku pochodną jego zdolności
obronnych, skuteczności polegania na samym sobie (self-help system), samodecydowania o
własnych aspiracjach, celach i sposobach ich osiągania. Dla maksymalizacji własnego bezpie-
czeństwa państwa zastrzegają sobie prawa do uŜycia siły. DąŜenie do poprawienie swej
pozycji na arenie międzynarodowej przejawia się w ciągłej rywalizacji o pozycję
definiowaną w kategoriach siły;

siła - rozumiana głównie w wymiarze militarnym - jest najbardziej uŜytecznym narzędziem,


stąd państwa starają się bazować na niej lub groźbie jej uŜycia. Fakt, Ŝe kaŜde państwo moŜe
w dowolnej chwili uŜyć siły rodzi powszechną podejrzliwość, permanentny brak zaufania,
stałą gotowość na wypadek ataku (Ŝycie w „cieniu wojny"). śadne państwo nie moŜe
zakładać, Ŝe ma zagwarantowane bezpieczeństwo;
państwa, dbając o swoje bezpieczeństwo realizują róŜne strategie (zbrojenia, sojusze,
hegemonia, neutralność, poszukiwanie kompromisu itd.), jednak moŜliwości jego
zapewnienia zaleŜą głównie od ich „potęgi" (power) z jej składnikami materialnymi i
niematerialnymi oraz wymiarem bezwzględnym i względnym. Państwa na róŜne sposoby
uciekają się do power politics, czyli myślenia w kategoriach potęgi i dąŜenia do jej
maksymalizacji. Według jednych badaczy wynika to ze stanu anarchii międzynarodowej,
według innych - z pesymistycznego sposobu pojmowania natury ludzkiej. PoniewaŜ świat
społeczny jest projekcją natury ludzkiej na płaszczyźnie zbiorowości, power politics jest
efektem przeniesienia jej cech na obszar stosunków między państwami;
• podstawowym instrumentem narzucającym rywalizacji państw ramy i ograniczenia
oraz chroniącym przed stanem permanentnej wojny lub chaosu jest mechanizm „równowagi
sił" (balance of power). Stanowi on przejaw ogólnej zasady zachowania w systemach
społecznych złoŜonych z autonomicznych jednostek, z których kaŜda ma prawo istnieć, ale
Ŝadna nie powinna zdobyć oczywistej przewagi nad resztą pod względem posiadanej potęgi,
wpływów, zdolności działania itp. [zob. Morgenthau, 1978; Salajczyk, 2006; Burchill, 2006;
Kegley, Wittkopf, 2004]
Wizja realistyczna wyraźnie dominuje w teorii stosunków międzynarodowych. Bogactwo
występujących w jego ramach nurtów powoduje jednak, Ŝe nierzadko są one od siebie
odległe. Główne róŜnice dotyczą w szczególności:
analizy przyczyn zachowania państwa na arenie międzynarodowej (np. czy w większym
stopniu są one uzaleŜnione od struktury systemu międzynarodowego czy środowiska
wewnętrznego państwa? w jakim zakresie znaczenie państwa na arenie międzynarodowej
oraz siła państwa determinują jego zachowania?);
diagnozy co do źródeł anarchii w środowisku międzynarodowym (czy wynika ona bardziej ze
strukturalnych cech tego środowiska, czy teŜ z pesymistycznego sposobu pojmowania natury
ludzkiej?);
oceny roli moralności w stosunkach międzynarodowych (czy są one z załoŜenia amoralne, a
powszechnie stosowaną staje się zasada „cel uświęca środki", czy teŜ państwa kierują się w
swoich działaniach egoistyczną moralnością, bazując na interesie narodowym?);
zrozumienia natury bezpieczeństwa [czy jest to stan rzadki, a państwa realizują strategie
ofensywne? (realiści ofensywni), czy system dostarcza bodźców do pokojowych zachowań,
zaś zachowania agresywne są wynikiem ich polityki wewnętrznej? (realiści defensywni)].
Jako paradygmat dominujący, realizm był/jest/będzie poddawany ostrej krytyce. Najczęściej
podnoszony jest argument, Ŝe stanowi on rodzaj samospełniającej się przepowiedni, która
wyrabia w kolejnych pokoleniach polityków przekonanie o konieczności postrzegania
rzeczywistości międzynarodowej z perspektywy potencjalnego konfliktu i
niedoceniania/sprzyjania róŜnym formom współpracy międzynarodowej. Tymczasem w
trakcie ostatnich dekad pojawiły się zjawiska, jak np. integracja europejska, liberalizacja
handlu, ograniczenia zbrojeń/rozbrojenia itd., które co najmniej rozmijają się z poglądami
klasyków realizmu. Potrzeba rekonstrukcji tego paradygmatu powodowała wykształcenie się
dwóch szkół: neorealizmu i neotradycyjnego realizmu. Neorealiści dowodzą, Ŝe zachowania
państw są determinowane głównie róŜnicami w zakresie posiadanej siły, nie zaś systemem
wyznawanych wartości, formą państwa czy uwarunkowaniami wewnętrznymi. Zrezygnowali
oni z podkreślania niepohamowanej Ŝądzy władzy charakterystycznej dla natury ludzkiej,
kładąc nacisk na zanarchizowany porządek światowy jako przyczynę występowania
konfliktów międzynarodowych. Z kolei neotradycyjni realiści przeciwni są próbom
rekonstrukcji tego paradygmatu opowiadają się za powrotem do źródeł tradycyjnego
realizmu.
Neorealizm przeczy zarzutom o hermetyczności realizmu, albowiem z: strzegą on i docenia
znaczenie podmiotów niepaństwowych, których symbolem stały się chociaŜby korporacje
transnarodowe. Relatywizuje teŜ własne — moŜliwości względem innych podmiotów; jest
świadom wpływu, jaki na państwo wywiera „współzaleŜność", „transgraniczność",
„globalizacja" [Łoś-Nowak, 2005, 22]. W analizie paradygmatu neorealistycznego naleŜy
zwrócić uwagę na trzy komponenty: rolę państwa w środowisku międzynarodowym, problem
hierarchii oraz zagadnienie siły i potęgi państwa.
Neorealiści postrzegają państwo jako dominującego aktora, 1 ideę państwowości jako
wartość trwale obecną w świadomości narodów. Państwa i interakcje międzypaństwowe
stanowią — ich zdaniem — około wszystkich działań i oddziaływań występujących we
współczesnym świecie, ;: :znaczą, Ŝe pochodzi od nich większość inicjatyw organizujących i
porządkujących stosunki międzynarodowe. Kluczowe miejsce państwa w systemie
międzynarodowym przejawia się na trzech poziomach:
politycznym, co znajduje odbicie w stale obecnym fenomenie nacjonalizmu („nowym"
nacjonalizmie) i wiąŜe się z potrzebą pogodzenia interesu narodowego z regionalną i globalną
strukturą władzy, ze współzaleŜnością, globalizmem i transnarodowością systemu;
ekonomicznym, co wyraŜa się w oczekiwaniach własnych obywateli zapewnienia im
dobrobytu. Jest to waŜne źródło legitymizacji władz państwowych i prowadzi do
intensyfikacji interakcji między róŜnymi podmiotami stosunków międzynarodowych, w
efekcie których państwo traci częściowo kontrolę nad swoją gospodarką;
bezpieczeństwa, kiedy państwo jest przeciwstawiane systemom bezpieczeństwa zbiorowego
(uniwersalnego, regionalnego, ponadregionalnego), z uwagi na swoją obecność we
wszystkich tych wymiarach.
Perspektywa zmierzchu terytorialnego państwa narodowego pozostaje - zdaniem neorealistów
— odległa, co nie oznacza niezmienności rozumienia jego terytorialności i suwerenności.
Dalej symbolizuje ono mechanizmy i struktury odpowiedzialne za bezpieczeństwo swoich
obywateli, ich dobrobyt rozwój cywilizacyjny i toŜsamość kulturową [Łoś-Nowak, 2005, 27-
33].
Neorealiści odeszli od uznania anarchii za stan naturalny środowiska międzynarodowego,
chociaŜ traktują ją jako konsekwencję przypisywania suwerennym państwom prawa do
maksymalizacji swoich interesów, budowania swojej siły i wpływów. Brak centralnego
ośrodka władzy nie oznacza bynajmniej istnienia totalnego chaosu - jest to raczej stan
anarchii sterowanej przez państwa (ich hierarchizacja śluzy stabilizowaniu systemu) i
innych uczestników. Państwo, jako twór racjonalny, stara się szukać rozwiązań, w których
jego racje i interesy nie będą w sposób raŜący sprzeczne z interesami innych państw i aktorów
niepaństwowych. Anarchia nie wyklucza przeplatania się elementów współpracy i
rywalizacji, a tą pierwszą narzuca przede wszystkim rosnąca współzaleŜność oraz poczucie,
Ŝe dobrobyt i bezpieczeństwo są moŜliwe do osiągnięcia wyłącznie w warunkach porzucenia
przez państwo postawy „samotnego jeźdźca" i poszukiwania partnera do współpracy.
Neorealiści w znacznym stopniu doceniają funkcje organizacji międzynarodowych,
sojuszy, norm czy reŜimów międzynarodowych, postrzegając je jako narzędzia
„poskromienia" anarchiczności systemu i uczynienia go bardziej sterowalnym i otwartym na
to, co inne/obce.
Według neorealistów państwo dalej dąŜy do powiększenia swojej potęgi, co daje mu poczucie
wielkości, prestiŜ oraz zapewnia dobrobyt i bezpieczeństwo jego obywatelom.
Kategoryczność tego załoŜenia w ujęciu stricte realistycznym została złagodzona, m.in.
poprzez uznanie konieczności zwrócenie uwagi na wartości niezbędne do poznania istoty tego
fenomenu, potrzebę refleksji nad zdefiniowaniem roli siły w osiąganiu celów w polityce
państwa, roli norm i regulacji w zachowaniach państw w systemie międzynarodowym itd.
Pojawiło się takŜe zróŜnicowanie pojmowania kategorii power i postrzegania jej w trzech
wymiarach: jako „atrybutu" państwa, jako synonimu „wpływu" („kryterium" skuteczności
polityki zagranicznej) i jako „celu" działań w polityce zagranicznej.
Neorealiści wykluczają powołanie jakiejś nadrzędnej struktury władzy, która
neutralizowałaby destabilizujące system dąŜenia państw, a część z nich jest sceptycznie
nastawiona do roli organizacji międzynarodowych, które nie są zdolne do zapewnienia
realizacji ich narodowych interesów i wyeliminowania strukturalnych cech anarchicznego
środowiska, choć mają pewne osiągnięcia w ograniczeniu dominacji czynników
konfliktogennych.
3. Wizja liberalna/neoliberalna
Mimo dwóch stuleci tradycji pojęcie liberalizmu nie jest jednoznacznie definiowane;
obejmuje zatem sumę idei i politycznych rozwiązań często wzajemnie się wykluczających.
Liberalizm najczęściej definiowany jest jako:
doktryna polityczna, która najwyŜej stawia wolność człowieka i tolerancję państwa w
sprawach moralności i religii;
polityka ekonomiczna, oparta na zasadzie wolności zarobkowania i handlu, prymacie rynku i
znacząco ograniczonej roli państwa;
teoria i praktyka polityczna, przypisująca kluczową rolę w zapewnieniu pokoju instytucjom
międzynarodowym i rządom prawa, a nie sile i systemowi równowagi sil [HaliŜak, 2005,59].
ChociaŜ tradycja nurtu liberalnego w postrzeganiu rzeczywistości międzynarodowej sięga
czasów Johna Lockea (1632-1704), Jean-Jacquesa Rousseau (1712-1778) czy Immanuela
Kanta (1724-1804), to jednak dopiero w XIX wieku Jeremy Bentham (1748-1832) i John
Stuart Mili (1806-1873) stworzyli jego zręby, wykorzystane na bazie doświadczeń I wojny
światowej do sformułowania zasad nowego ładu międzynarodowego. Przesłanką
upowszechnienia myśli liberalnej były idealistyczne poglądy prezydenta USA Wilsona (1913-
1921) i utworzenie na tej bazie Ligi Narodów (1920 r.), która miała doprowadzić do
wyeliminowania anarchii i oparcia systemu międzynarodowego na rządach prawa
(„pokój przez prawo"). Głoszone wówczas poglądy określane są mianem idealizmu (równieŜ
liberalizmu idealistycznego lub utopijnego). Zwolennicy tego kierunku zakładali, Ŝe:
ludzie są z natury dobrzy, cechuje ich altruizm, zaś agresywność wynika głównie z działania
złych {evïï) instytucji;
dobrobyt jest warunkiem postępu, natomiast wojen i międzynarodowej anarchii moŜna
uniknąć dzięki wymagającym wielostronnych wysiłków porozumieniom instytucjonalnym;
potrzeba reform powinna tkwić w etycznym zrozumieniu niezbędności dobrobytu i
bezpieczeństwa wszystkich ludzi, a to wymaga włączenia norm moralnych do praktyki
rządzenia państwem;
wyeliminowanie mechanizmów konfliktogennych wymaga zreformowania systemu
politycznego poprzez przyjęcie demokratycznych reguł rządzenia i wolności obywatelskich
[Kegley, Wittkopf, 2004,34].
Prezydent Wilson proponował ustanowienie porządku świata, w którym sprzeciw
wobec agresji oparty byłby na przesłankach moralnych, a nie geopolitycznych. Koncepcja
bezpieczeństwa zbiorowego (collective security) z góry zakładała, Ŝe narody połączą się
przeciwko agresji, niesprawiedliwości Ŝ nadmiernemu egoizmowi państw, jednak
niezbędnym tego warunkiem jest równość państw bez względu na to, jaką silą dysponuje
dany kraj. Wizja amerykańskiego prezydenta zupełnie nie przystawała do europejskich
standardów, realizowanych w stosunkach międzynarodowych w czasie ostatnich stuleci.
Rzecz w tym, Ŝe — jak to słusznie zauwaŜa Kissinger — sojusznicy Ameryki wiedzieli, lub
sądzili, Ŝe wiedzą, jak oceniać równowagę opartą na sile. Nie wierzyli, by oni sami lub
ktokolwiek inny był w stanie ocenić równowagę opartą na ocenach moralnych [1996,242].
W ramach międzywojennych realiów, w których najsilniejsi, wobec bezradności Ligi, łamali
prawo międzynarodowe, a interesy i egoizmy narodowe stawały się wartością nadrzędną
wobec interesów wspólnoty międzynarodowej oraz dóbr uniwersalnych (pokój,
bezpieczeństwo, solidaryzm międzynarodowy), moralizatorski, niekonsekwentny i nie w pełni
wiarygodny paradygmat idealistyczny stawał się anachronizmem nieprzystającym do
zmieniającej się rzeczywistości - podkreśla Łoś-Nowak. Opisywany przez idealistów świat był
swoistą projekcją światów nowych, lepszych, takich, jakimi chcieli je widzieć. Jak gdyby
równolegle istniał inny, bardziej realny, rządzący się bardziej brutalnymi i egoistycznie
pojmowanymi prawami, z państwowym egocentryzmem i egoizmem [2006,56-57].
Wybuch II wojny światowej spotęgował falę krytyki wobec zwolenników liberalizmu
idealistycznego, głównie ze strony tych badaczy i analityków, którzy po jej zakończeniu
zaczęli budować zręby paradygmatu realistycznego. Zarzucali oni naiwną wiarę w prawne i
moralne przesłanki budowy pokoju oraz utopizm, polegający na lekcewaŜeniu realiów power
politics oraz immanentnych cech natury ludzkiej. Realia zimnej wojny wykazały, Ŝe
paradygmat realistyczny wyraźnie dominuje nad liberalnym co do trafności opisu i analizy
rzeczywistości międzynarodowej.
Wizja liberalna nie jest spójną teorią, lecz specyficznym sposobem ich postrzegania i
rozumienia. U jego podstaw tkwi przesłanka głosząca, Ŝe zasadnicze znaczenie dla
zachowania państwa na arenie międzynarodowej mają stosunki między państwem a
społeczeństwem. Społecznie podzielane poglądy, interesy i instytucje wpływają na
zachowania państwa przez kształtowanie preferencji państwowych, to znaczy
fundamentalnych celów społecznych tkwiących u podstaw wszelkiego rodzaju strategii
przyjmowanych przez rządy. Konfiguracja preferencji państwowych odgrywa kluczową rolę
w polityce światowej, nie zaś - jak utrzymują realiści - konfiguracja zdolności postrzeganych
w kategorii siły. Przesłanka ta uprawnia do przyjęcia trzech załoŜeń teoretycznych,
mówiących o:
prymacie aktorów społecznych w polityce międzynarodowej (jednostek i ich grup, które
zwykle zachowują się w sposób racjonalny, unikający ryzyka i organizują zbiorowe działania
w celu realizacji swoich zróŜnicowanych interesów);
reprezentacji i preferencji państwa (państwo jest reprezentantem pewnego podzbioru
społeczeństwa, którego interesy stanowią dla jego urzędników główny punkt odniesienia w
definiowaniu preferencji i podejmowaniu działań na arenie międzynarodowej);
współzaleŜności preferencji państwowych (współzaleŜność polityczna to zestaw kosztów i
korzyści, jakie grupy dominujące w państwie wytwarzają „na zewnątrz" podczas realizowania
swoich preferencji; układ współzaleŜnych preferencji państwowych nakłada na zachowania
państw wiąŜące ograniczenia) [Moravcsik, 2004].
Mimo wielości nurtów i podejść badawczych, w paradygmacie liberalnym moŜna dostrzec
porozumienie co do następujących kwestii [zob. Salajczyk, 2006; The Penguin...; 1998,
Czaputowicz, 2005; Burchill, 2006]:
• liberałowie dokonują rozróŜnienia między interesami państwa (rządu) a
interesami narodu (społeczeństwa) i formułują tezę, Ŝe stosunki między narodami są
podobne do stosunków między jednostkami, tylko te pierwsze występują na zdecydowanie
szerszą skalę. Skoro stosunki między jednostkami są zasadniczo pokojowe i uporządkowane,
to dlaczego - pytają - te między narodami miałyby być inne (postulują przeniesienie
pokojowego, uporządkowanego i racjonalnego modelu stosunków wewnętrznych na
płaszczyznę międzynarodową). Teza 0 moŜliwości uczynienia stosunków
międzynarodowych pokojowymi i racjonalnymi oparta jest na załoŜeniu o harmonii
interesów narodów i społeczeństw. WyraŜa się ona najpełniej w nieskrępowanym rozwoju
więzi ekonomicznych, swobodzie handlu i współpracy gospodarczej, co - podobnie jak pokój
- leŜy w interesie kaŜdego narodu;
• załoŜenie o istnieniu owej harmonii zmusiło liberałów do postawienia pytania o
przyczyny wojen. Nie upatrują ich oni w anarchii międzynarodowej czy w pesymistycznie
pojmowanej naturze człowieka, lecz w specyfice państw autorytarnych i totalitarnych, w
których interesy rządów i sil politycznych sprawujących władzę są sprzeczne z rzeczywistymi
interesami narodów (społeczeństw) i znajdują się poza ich kontrolą;
warunkiem zaistnienia harmonii interesów jest upowszechnianie się ustroju
demokratycznego, a co za tym idzie — światowego pokoju i bezpieczeństwa. Wierzył w to
głęboko Kant (Traktat o wiecznym pokoju - 1795); który zakładał, Ŝe demokracje będą
przedkładać stosunki pokojowe nad wojnę, respektować normy i instytucje słuŜące osiąganiu
kompromisu oraz bronić wolności obywatelskich. Wierzył w to równieŜ Wilson, który
potępiał imperializm, uznawał zasadę samostanowienia za warunek rozwoju demokracji oraz
podkreślał rolę opinii publicznej jako ostatecznego gwaranta pokoju;
demokratyzacja świata nie jest warunkiem wystarczającym, albowiem nie eliminuje takich
zjawisk jak nacjonalizm, stereotypy czy historyczne uprzedzenia. Dopiero rozwój współpracy
gospodarczej doprowadzi do stopniowego wykształcania się współzaleŜności między nimi i
łagodzenia tym samym negatywnych przejawów anarchii międzynarodowej. Stosunki między
państwami staną się bardziej pokojowe i racjonalne, bowiem zgodne z rzeczywistymi
interesami społeczeństw, państwa zaś w coraz większym stopniu będą kierowały się regułami
prawa międzynarodowego, podzielając przekonanie, Ŝe wojna się nie opłaci;
międzynarodowy reŜim prawny (tj. całość norm, zasad i procedur uzgodnionych przez
państwa) będzie podstawą rozstrzygania sporów międzypaństwowych, analogicznie jak to się
dzieje wobec jednostek zgodnie z zasadami państwa prawa. ReŜim ten oparty byłby na dobro-
wolnej przynaleŜności państw do organizacji międzynarodowych, które z czasem
przerodziłyby się w jakąś formę państwa uniwersalnego, posiadającego uprawnienia
ustawodawcze, wykonawcze i sądownicze, z zachowaniem części suwerenności swoich
członków;
zasadę polegania przez państwa na sobie zastąpiłaby koncepcja bezpieczeństwa zbiorowego,
opierająca się na wspólnym i solidarnym wystąpieniu społeczności międzynarodowej
przeciwko aktom agresji i próbom naruszenia ładu światowego.
Od początku lat 50. XX wieku w czołowych demokracjach mieliśmy do czynienia z wysokim
tempem wzrostu gospodarczego, czemu towarzyszył r: zwój handlu, inwestycji oraz rosnące
znaczenie niepaństwowych uczestników stosunków międzynarodowych. Zjawiska te
wpłynęły na pojawienie się środowisku politologicznym postulatów oŜywienia myśli
liberalnej na tyle, by mogła stanowić alternatywę wobec dominującego realizmu, który z cza-
sem coraz słabiej odzwierciedlał rzeczywistość międzynarodową. Stanowiło to początek
kształtowania się myśli neoliberalnej, która — nawiązując częściowo do tradycji okresu
międzywojennego — akcentowała takie cechy współczesnego świata, jak współzaleŜność i
transnarodowość, pokojowe sposoby rozwiązywania sporów oraz korzyści wynikające ze
współpracy międzynarodowej i demokratyzacji stosunków międzynarodowych.
Mimo Ŝe neoliberalizm ugruntował swoją pozycję dopiero w latach 80., to jego początki
sięgają dekad wcześniejszych. W ujęciu historycznym moŜna wskazać na jego cztery
zasadnicze nurty [Jackson, Sorensen, 2003,48-50]:
liberalizm socjologiczny (sociological liberalism), nawiązujący do zapoczątkowanego w
latach 50. dynamicznego rozwoju aktywności transgranicznej, sprzyjającej kształtowaniu
wspólnych wartości i toŜsamości narodów, słuŜących budowie pokojowych i opartych na
współpracy stosunków międzynarodowych oraz odsuwających perspektywę wojny jako
przedsięwzięcia kosztownego i ryzykownego. Konstatacje te były odzwierciedleniem dwóch
tendencji: po pierwsze, szybkiego postępu w procesie integracji w ramach Wspólnot
Europejskich, a zwłaszcza zaistnienia fenomenu przekazywania przez państwa członkowskie
części suwerennych praw na rzecz wspólnych organów oraz po drugie, dynamicznego
rozwoju handlu, inwestycji, komunikacji, wymiany kulturalnej itd., dokonującej się między
USA, Europą Zachodnią i Japonią;
liberalizm współzaleŜności (interdependence liberalism) rozwinął się w latach 70. Zakładał
stosunki między USA, Europą Zachodnią i Japonią zaczynał, Ŝe w coraz większym stopniu
charakteryzować kompleksowa współzaleŜność nie tylko na poziomie międzyrządowym czy
powiązań między korporacjami transnarodowymi, lecz równieŜ coraz liczniejsze relacje
między społeczeństwami. Ową współzaleŜność cechował brak wyraźnej hierarchii
poszczególnych sfer interakcji, co oznaczało, Ŝe bezpieczeństwo militarne oraz wojna
przestały być dziedziną priorytetową w relacjach między tymi państwami, zaś silę wojskową
przestano w konsekwencji traktować jako podstawowy instrument polityki zagranicznej;
liberalizm instytucjonalny (institutional liberalism) ugruntowany w latach 80. podkreślał, Ŝe
postępujący wzrost współzaleŜności sprzyja tworzeniu i umacnianiu się instytucji
międzynarodowych, które słuŜą rozwiązywaniu wspólnych problemów i prowadzą do
dalszego przezwycięŜania istniejących obaw i podejrzliwości. Do instytucji zaliczał mię-
dzynarodowe organizacje, reŜimy i konwencje (konferencje), które miały:

kreować poczucie prawnego zobowiązania państw wobec ustalonych norm i zobowiązań;


zmniejszać koszty interakcji między państwami i zwiększać prawdopodobieństwo ich
przestrzegania;
zapewniać przejrzystość działań państw i ich intencji poprzez przepływ informacji na ten
temat.
Neoliberalizm instytucjonalny koncentruje się bardziej na systemie międzynarodowym niŜ na
jego uczestnikach, większą uwagę poświęca roli instytucji międzynarodowych w
przyczynianiu się do współpracy międzynarodowej. Nie skupia się na zagroŜeniach
bezpieczeństwa, lecz na warunkach, jakie muszą być spełnione, aby na gruncie wspólnych
interesów uczynić współpracę bardziej efektywną [HaliŜak, 2005,60-61].
• liberalizm republikański (republican liberalism) nawiązywał do tezy Kanta, Ŝe
liberalne demokracje umacniają relacje pokojowe, gdyŜ z natury rzeczy nie prowadzą ze sobą
wojen. Zdefiniowana przez M. Doyle'a w 1983 r. koncepcja tzw. demokratycznego pokoju
(democratic peace) opierała się na trzech filarach:
rozstrzyganiu sporów między państwami demokratycznymi za pomocą metod pokojowych;
wyznawaniu wspólnych wartości, będących podstawą ich ustroju politycznego;
rozwoju współpracy gospodarczej.
Przedstawiciele tego nurtu Ŝywią przekonanie o stałym poszerzaniu się .strefy pokoju", co nie
wyklucza całkowicie niebezpieczeństwa wybuchu konfliktu zbrojnego. Ich poglądy wzmacnia
proces demokratyzacji w świecie, jaki nastąpił po zakończeniu zimnej wojny, a zwłaszcza
doświadczenia pokojowej transformacji w krajach Europy Środkowowschodniej.
Porównując paradygmat neorealistyczny z neoliberalnym naleŜy skonstatować, Ŝe posiadają
one duŜą zdolność adaptacji do zachodzących współcześnie zmian, łatwo przyswajają sobie
nowe zjawiska i nową rolę znanych aŜ wcześniej czynników. Ci pierwsi zaczęli doceniać
znaczenie idei, czynnika gospodarczego, etnicznego i religijnego, konstruktywną rolę
instytucji międzynarodowych oraz wpływ sytuacji wewnętrznej na politykę państw, natomiast
ci drudzy — rolę siły oraz znaczenie egoistycznie definiowanych interesów narodowych,
gdzie elementy rywalizacji przewaŜają nad potrzebą konstruktywnej współpracy [Kuźniar,
2005,14].
4. Wizja transnarodowa
Zręby wizji transnarodowej powstały w latach 60. na bazie krytyki realizmu. 3rupa badaczy
uznała wówczas, Ŝe rzeczywistość międzynarodowa jest bardziej róŜnorodna niŜ postrzegają
to realiści. Punktem wyjścia w wypracowaniu przez nich wizji adekwatnej do współczesnego
świata były/są trzy zjawiska: procesy transnarodowe, wzrost współzaleŜności i globalizacja
interakcji międzynarodowych. Transnacjonaliści zwracają uwagę na [Sałajczyk, 2006,52-59]:
• rosnącą transnarodowość świata, będącą wynikiem dynamicznego wzrostu liczby oraz
coraz większej aktywności niepaństwowych (nieterytorialnych) uczestników stosunków
międzynarodowych, w tym głównie organizacji międzynarodowych (rządowych i
pozarządowych), korporacji transnarodowych, ruchów międzynarodowych (m.in.
społecznych czy ekologicznych) itd. Świat staje się zatem coraz mniej państwowocentryczny
i coraz bardziej pluralistyczny. W sensie podmiotowym oznacza to stosunki między
uczestnikami, z których przynajmniej jeden nie ma powiązań z rządem, natomiast w sensie
przedmiotowym — wszystkie związki i oddziaływania, które wykraczają poza granice państw
i pozbawione są kontroli ze strony jego organów (transport, handel, obroty finansowe i
przepływy kapitałowe, masowe komunikowanie się, turystyka itd.). Stopniowe zmniejszanie
się roli państw prowadzi do:
■ rozszerzania kanałów oddziaływania wewnętrznych grup i interesów na stosunki
międzynarodowe w ramach struktur transnarodowych przy jednoczesnym „rozrzedzeniu"
granic i pogłębianiu internacjonalizacji polityki wewnętrznej;
powiększania się luki między aspiracjami rządów do kontrolowania aktorów i stosunków
transnarodowych a realnymi moŜliwościami i kosztami utrzymania takiej kontroli;
wzrostu liczby, autonomii i moŜliwości działania uczestników transnarodowych, co w
konsekwencji powoduje, iŜ zaczynają oni prowadzić własną politykę zagraniczną, często
sprzeczną z polityką państw;
wzrastające współzaleŜności państw w sferze ekonomicznej, politycznej, militarnej i
społecznej. Nie mają one charakteru symetrycznego i zróŜnicowane są geograficznie (dotyczą
głównie krajów rozwiniętych) oraz funkcjonalnie (dominują współzaleŜności gospodarcze).
Transnacjonalistów najbardziej interesuje wpływ współzaleŜności na zachowania państw oraz
ich wzajemne stosunki i w tym sensie podkreślają szybko rosnącą „wraŜliwość" wewnętrzną
państw na wydarzenia zewnętrzne. Zwracają oni uwagę na następujące konsekwencje tego
procesu:
stopniową utratę przez państwa autonomii politycznej i ekonomicznej (stała erozja
suwerenności), co zmniejsza swobodę w kształtowaniu polityki wewnętrznej i zagranicznej
(ogranicza moŜliwość wyboru moŜliwych wariantów);
poszerzanie się pola zbieŜności interesów państw, co skłania do współpracy i poszukiwania
wzajemnie korzystnych rozwiązań, ograniczenia pola sporów/konfliktów, czyniąc politykę „z
pozycji siły" zbyt kosztowną;
zwiększenie się moŜliwości oddziaływania jednych państw na inne, co podnosi ich koszty;
rozszerza się takŜe zakres dostępnych państwu instrumentów słuŜących realizacji jego
polityki, z równoczesnym zmniejszeniem się ich efektywności;
konieczność zachowania proporcji między ilością zasobów i wysiłków wymaganych do
osiągnięcia partykularnych celów (interesów) a stopniem współzaleŜności, co szczególnie
łatwo zaobserwować w warunkach współzaleŜności asymetrycznej (zmusza to dane pań-
stwo/państwa do poszukiwania kompromisu, współdziałania);
postępujące zacieranie się róŜnic pomiędzy polityką wewnętrzną i zagraniczną, jako
historycznie pierwotnymi i wyspecjalizowanymi dziedzinami aktywności państw. Ta ostatnia
przestała być zarezerwowana wyłącznie dla dyplomaty oraz Ŝołnierza i staje się zewnętrznym
wymiarem powszechnie dominującej troski o rozwój ekonomiczny (wealth) i dobrobyt
społeczny (welfere). Skutkuje to m.in. tym, Ŝe:
zapewnienie szybkiego tempa rozwoju ekonomicznego i wysokiego poziomu Ŝycia
społecznego przybierają współcześnie wymiar zewnętrzny z uwagi na brak państw
autarkicznych;
znika tradycyjna hierarchia zagadnień będących przedmiotem uwagi państw, tj. przestają
dominować kwestie high politics, a wzrasta rola low politics, traktowana dotychczas
drugorzędnie;
coraz większa liczba struktur rządowych, a nie tylko ministerstwo spraw zagranicznych,
uczestniczy w stosunkach zewnętrznych;
• stalą transformację natury i roli potęgi (siły), prowadzącą do redukcji jej znaczenia jako
narzędzia polityki państw. Potencjalne koszty uŜycia siły militarnej wzrosły na tyle, Ŝe
działania te przestają być racjonalne i produktywne. Dzieje się to za sprawą:
pogłębiających się współzaleŜności;
rozproszenia potęgi poprzez fakt, Ŝe państwa przestały być jej jedynymi nosicielami oraz
rozprzestrzenienia się technologii militarnej na państwa słabsze i umniejszenie w ten sposób
pozycji mocarstw, dla których interwencja zbrojna lub/i kontrola tych państw stają się coraz
bardziej kosztowne;
dywersyfikacji źródeł potęgi poprzez utratę znaczenia jej tradycyjnych składników potęgi
(siła zbrojna, przemysł, ludność, terytorium, połoŜenie geopolityczne itd.) na rzecz
„miękkich", jak zdolności finansowo-kredytowe, sprawność organizacyjna i instytucjonalna,
aktywność ideologiczna i kulturowa, potencjał naukowy i technologiczny.
5. Paradygmat globalistyczny
Uznaje się, Ŝe transnacjonalizm poprzedzał globalizację, a jednocześnie jego rozwój był przez
nią stymulowany. Oba te pojęcia są zresztą ze sobą blisko z związane, bowiem o ile
globalizacja jest traktowana jako proces lub/i stan stosunków międzynarodowych, to
transnacjonalizm jest swoistym rodzajem postaw i nastawień, mieszczącym w sobie cały
wachlarz politycznych toŜsamości i interakcji, które łączą ludzi w poprzek państw i granic
państwowych (across nations and national boundaries) [Rouke, Boyer, 2006,109-110].
Paradygmat globalistyczny naleŜy potraktować jako kolejną próbę eksplanacyjno -
prognostycznego spojrzenia na stosunki międzynarodowe, słuŜącą jednym z głównych,
alternatywnych podejść wobec klasycznych wizji. Zasadniczy problem tkwi w tym, Ŝe jest on
swoistym „workiem" róŜnorodnych koncepcji i propozycji badawczych polityki światowej,
wewnętrznie —.zło spójnym, a czasami wręcz sprzecznym wewnętrznie [Łoś-Nowak, 2006,
JeŜeli przyjmiemy za Piotrem Sztompke, Ŝe globalizacja to proces zagęszczania i
intensyfikowania się powiązań i zaleŜności ekonomicznych, finansowych, politycznych,
militarnych, kulturowych, ideologicznych między społecznościami ludzkimi, co prowadzi do
uniformizacji świata w tych wszystkich zakresach i odzwierciedla się w pojawianiu się więzi
społecznych, solidarności i toŜsamości w skali ponadlokalnej i ponadnarodowej , to oznacza,
Ŝe obejmuje ona swoim zasięgiem niemal „wszystko". W naukach społecznych nie sposób
jednak stworzyć teorii na temat „wszystkiego", poniewaŜ róŜne aspekty rzeczywistości muszą
być analizowane w odmienny, specyficzny dla nich sposób. Nie będzie to moŜliwe bez
„rozpakowania" tej koncepcji tak, aby spojrzeć na główne aspekty tego, co określamy
mianem globalizacji [Jackson, Sorensen, 2003, 212-213].
Paradygmat globalizacji nie jest jeszcze w pełni ukształtowany. śyjemy w świecie
globalizującym się, a nie juŜ zglobalizowanym, stąd „nowa" rzeczywistość międzynarodowa
funkcjonuje obok „starej", zwiększając tym samym złoŜoność środowiska
międzynarodowego. Brak zglobalizowanej postaci środowiska utrudnia wyłonienie się tego
paradygmatu jako spójnego sposobu wyjaśniania rzeczywistości. Mimo to w jego ramach
próbuje się wyjaśnić strukturę środowiska oraz jego funkcjonowanie [Pietraś, 2005,144-173].
W zakresie struktury procesy globalizacyjne:
zrywają z państwowocentryzmem i wpływają na heterogeniczność uczestników stosunków
międzynarodowych, gdzie obok coraz mniej narodowych i scentralizowanych państw
funkcjonują rosnące w siłę korporacje transnarodowe i tzw. trzeci sektor (organizacje
pozarządowe i ruchy społeczne), zwany globalnym społeczeństwem obywatelskim. Ma to
związek z odterytorialnieniem procesów społecznych oraz formowaniem się transnarodowej
przestrzeni społecznej. Ontologiczną warstwę globalizacji coraz wyraźniej współtworzą takŜe
organizacje terrorystyczne i struktury transnarodowej przestępczości zorganizowanej;
ograniczają autonomię państwa i radykalnie zmieniają warunki jego funkcjonowania. Dla
jednych państwo staje się strukturą przestarzałą, niezdolną — w obliczu schyłku gospodarek
narodowych — do efektywnego zarządzania własnymi sprawami, dla innych następuje
jedynie spadek jego znaczenia na rzecz innych podmiotów (głównie korporacji). W
sterowaniu wewnątrzpaństwowym coraz większa rola przypada mechanizmom rynkowym,
stąd teza niektórych autorów o przesuwaniu się struktur władczych od państw do rynków;
zmieniają warunki wykonywania suwerenności przez państwa poprzez ich nowe
ulokowanie w obszarze oddziaływania tego co narodowe i międzynarodowe. Próbują one
sterować procesami społecznymi w swoim wnętrzu (coraz bardziej umiędzynarodowionym)
oraz w środowisku zewnętrznym, przyjmując rolę mediatora między priorytetami polityki
zagranicznej oraz procesami wewnętrznymi, za które są w dalszym ciągu odpowiedzialne. Z
drugiej strony transgraniczność przepływu kapitału, informacji, technologii itd., która dotyczy
terytorium państwa, pozostaje w coraz większym stopniu poza jego jurysdykcją.
W zakresie funkcjonowania środowiska międzynarodowego na poziomie nowych
interakcji i więzi powstających w warunkach procesów globalizacji naleŜy zwrócić
szczególną uwagę na:
pojawienie się zjawiska kompleksowej współzaleŜności, czyli wzajemnego przenikania się
tego, co globalne, międzynarodowe, narodowe i lokalne (dochodzi nawet do więzi pomiędzy
tym, co globalne i lokalne); wzrost znaczenia mechanizmów transnarodowej penetracji
poprzez nakładanie się i przenikanie wnętrza państwa i środowiska międzynarodowego przez
np. organizacje terrorystyczne czy przestępcze;
występowanie tendencji i działań przeciwstawnych o charakterze anty- i
alterglobalistycznym;
powstawanie konfliktów o nowych jakościowo cechach, głównie lokalnych
(wewnątrzpaństwowych) i częściowo regionalnych, które świadczą o odchodzeniu od
parametrów właściwych systemowi westfalskiemu.
Na poziomie mechanizmów sterowania środowiskiem mamy do czynienia z równoległym
funkcjonowaniem elementów ciągłości (system westfalski oparty na zarządzaniu
hierarchicznym) i zmiany (proces globalizacji. Na tym tle występują dwie sprzeczności:
między państwowo centryczną organizacją środowiska a globalnym zasięgiem i
transgranicznym charakterem zjawisk oraz między preferowaną przez państwa sektorowością
decyzji i działań w sferze Ŝycia społecznego a wzajemnym warunkowaniem się i
przenikaniem zjawisk oraz procesów w warunkach globalizacji.
Kluczowym mechanizmem sterowania jest globalne zarządzanie (global governance),
będące wynikiem ewolucji funkcjonującego międzynarodowego zarządzania, opartego na
organizacjach i reŜimach międzynarodowych. umoŜliwiających państwom skoordynowane
podejście do wspólnych problemów. W warunkach globalizacji wzrasta rola transnarodowych
organizacji pozarządowych, które działając w poprzek granic państwowych łączą to, co
lokalne z tym, co globalne i wpływają na upodmiotowienie społeczeństw w stosunkach
międzynarodowych. Jednocześnie klasyczne organizacje międzynarodowe stopniowo
przechodzą od sektorowego do kompleksowego ujmowania problemów międzynarodowych.
Zarządzanie to, przenikając wnętrza państw i środowiska, ma charakter wielopoziomowy i
realizowane jest nie tylko poprzez rządy, lecz równieŜ na szczeblu lokalnym, regionalnym i
globalnym.
Przedmiotowy zakres globalizacji, jako procesu wielowymiarowego i
wielopłaszczyznowego, jest treścią licznych analiz. O braku zgodności co do jego
przedmiotowego zakresu świadczy np., Ŝe Ulrich Beck [2000] wyróŜnia siedem wymiarów:
technologiczny, telekomunikacyjny, ekonomiczny, gospodarczy, organizacji pracy, kulturowy
i społeczeństwa obywatelskiego, : a Ulderico Bernardi [1998] tylko jeden — ekonomiczny.
Pomijając to, jedno nie budzi wątpliwości — gospodarka zajmuje w analizach globalistów
dominujące miejsce i uwaŜana jest za genetycznie pierwotną (swoisty determinizm
ekonomiczny uznawany jest przez część badaczy za słabą stronę globalizmu).
Globaliści podkreślają fakt istnienia wszechogarniającego światowego systemu
kapitalistycznego, determinującego wszystkich uczestników stosunków międzynarodowych.
Składa się on z historycznie ukształtowanych obszarów o róŜnym poziomie rozwoju i miejscu
w światowym podziale pracy i na ogół dzielony jest on na: rdzeń (Globalna Północ) oraz
peryferie i semiperyferie (Globalne Południe). Globalizm wskazuje na dwa rodzaje interakcji
zachodzących w systemie światowym: dominacji oraz podporządkowania i analizuje w
oparciu o nie gospodarcze, społeczne i kulturowe źródła dominacji Północy nad Południem.
Krytykując system kapitalistyczny globaliści pozostają pod wpływem poglądów Marksa i
Engelsa (stąd nazywa się ich neomarksistami). Od klasycznego marksistowskiego spojrzenia
na strukturę świata i politykę międzynarodową róŜni ich odmienne rozłoŜenie akcentów co do
źródeł dominacji oraz radykalizm postaw, ocen i oczekiwań wobec państw Północy. Bieda
państw Południa nie jest dla nich stanem „przyrodzonym", efektem zacofania i niedorozwoju,
lecz kontroli globalnej gospodarki przez najbogatsze kraje kapitalistyczne w celu zuboŜenia
(impoverish) państw najbiedniejszych [Jackson, Sorensen, 2003, 57].
Globaliści uznają obecny podział świata za niesprawiedliwy i prowadzący do pogłębiania się
nierówności w skali światowej lub — inaczej mówiąc — tworzenia strukturalnych biegunów
bogactwa i nędzy. RóŜnią się oni w prognozach na temat ewolucji światowego systemu
kapitalistycznego oraz/lub konieczności jego obalenia. RóŜnice te są znaczne: od
zwolenników ewolucyjnej transformacji w kierunku sprawiedliwego ładu międzynarodo-
wego, aŜ po prognozujących — z uwagi na niereformowalność systemu kapitalistycznego —
globalny konflikt na linii Północ-Południe [Salajczyk, 2006,59-60].
6. Alternatywne podejścia teoretyczne
Środowisko naukowe zajmujące się stosunkami międzynarodowymi charakteryzuje znaczny
dynamizm, który przejawia się m.in. w stałej krytyce tradycyjnych paradygmatów i
poszukiwaniu nowych/alternatywnych podejść, pełniej — w zamiarze ich twórców —
oddających rzeczywistość międzynarodową w sensie metodologicznym i treściowym.
Powstawaniu podejść alternatywnych na ogół słuŜą dokonujące się przemiany w polityce
światowej, a taką bez wątpienia był koniec zimnej wojny. Wyłoniło się wówczas (część z
nich istniała wcześniej, lecz w nowej rzeczywistości została na nowo odczytana) szereg
podejść postpozytywistycznych (postmodernistycznych). Warto w tym miejscu
zaprezentować podstawowe załoŜenia trzech podejść: postmodernistycznego,
feministycznego i ekologicznego.
Postmodernizm11 odrzuca twierdzenie o istnieniu jednej „obiektywnej" rzeczywistości. Jest
ona raczej konstrukcją społeczną (social construction), co oznacza, Ŝe róŜne instytucje i
pojęcia - jak np. państwo narodowe, gospodarka rynkowa, interes narodowy czy równowaga
sił — są jedynie wytworem ludzkich przekonań, wyobraŜeń i opartych na nich działań12 Z
tego powodu odrzucają określenia „my" i „oni", które w stosunkach międzynarodowych
prowadzą do fałszywych rozróŜnień między grupami etniczno-narodowymi. PodwaŜają m.in.
poglądy realistów na temat państwa jako podstawowego uczestnika, posiadającego spójny
zbiór obiektywnych interesów, które determinują jego zachowania. Uznają państwo za rodzaj
„fikcji", stworzonej w celu umoŜliwienia działania duŜej grupie i - kwestionując jego rolę
jako jednolitego aktora — zwracają uwagę na relacje funkcjonujące pod tą smaczną
konstrukcją. Przytaczają przykład ZSRR, traktowanego przez realistów jako jednolity
podmiot posiadający obiektywne interesy. Rozpad tego państwa na 15 części, kaŜda ze
swoimi niepokornymi grupami i elementami, udowodnił Ŝe ZSRR jako jednolite państwo
wyłącznie maskowało rozbieŜne i: świadczenia konstytuujących je republik, grup etnicznych i
jednostek.
Uznając wyjaśnienie złoŜoności systemu międzynarodowego za niemoŜliwe, postmoderniści
proponują badaczom dekonstruowanie (deconstruct) oświadczeń zawartych w tekstach
(textual statements) tak, aby rozumieć rzeczywiste i często ukryte motywy jego uczestników7.
Podzielają oni stanowisko filozofów, twierdzących Ŝe ludzkie poglądy na relacje globalne są
zaleŜne od ich zdolności rozumienia i interpretacji świata. PoniewaŜ w ich opinii nie istnieją
obiektywne zasady rządzące Ŝyciem międzynarodowym, zenie kaŜdego niezaleŜnego i

11
Postmodernizm to ogólna tendencja w kulturze, filozofii nauk, w Ŝyciu społecznym, politycznym itd., która pojawiła się na
przełomie lat 50. i 60., jako zaprzeczenie modernizmu, głoszącego m.in. koncepcję racjonalności i obiektywizmu naukowego
oraz przekonanie o moŜliwości ujęcia rzeczywistości społecznej w całościowej, jednolitej teorii systemu.
12
Jak u Shakespeara, gdy Hamlet mówi: there is nothing good or bad, but thinking makes it so.
osobistego punktu widzenia, kaŜdego sposobu interpretacji jest tak samo waŜne, a zatem nie
jest moŜliwe wypracowanie wspólnego poglądu na świat [Kegley, Wittkoff, 2004,52].
Podejście feministyczne to zbiór róŜnych stanowisk teoretycznych, które zaczęły się
krystalizować w latach 60., odwołując się do nurtów tradycyjnych i postmodernistycznych. W
ramach feminizmu występuje wiele strategii najstarszą jest „strategia równości" (równe prawa
dla kobiet i męŜczyzn w Ŝyciu prywatnym i publicznym), następnie „polityka niezaleŜności"
(przekształcenie Ŝycia społeczno-politycznego w kierunku wraŜliwości płciowej), strategia
podkreślania inności" (tu m.in. męskiej wizji polityki przeciwstawiano kobiece zdolności
kooperacji i intuicję) oraz „strategia róŜnicy" (kaŜda płeć powinna mieć swoją odrębną
reprezentację polityczną).
Prezentowane w ramach feminizmu poglądy oparte są na przesłance, Ŝ e k o b i e t y inaczej niŜ
męŜczyźni odnoszą się do Ŝycia społecznego i zachodzących w jego ramach interakcji. Z
punktu widzenia stosunków międzynarodowych przedstawiciele tego podejścia podkreślają,
Ŝe badania i szeroko rozumiana wiedza z tej dziedziny jest rezultatem męskiego punktu
widzenia maskulinizacja teorii), charakterystycznego dla realistów/neorealistów, którzy w
ogóle pomijają lub tylko w niewielkim stopniu uwzględniają poglądy i aspiracje kobiet.
Większość paradygmatów- ujawnia, ich zdaniem, wypaczony a nawet seksistowski stosunek
do roli kobiet w Ŝyciu międzynarodowym.
Podejście kobiet i męŜczyzn do problemów pokoju i bezpieczeństwa jest przedmiotem
licznych analiz w ramach tzw. gender studies. Część zwolenników feminizmu jest
przekonana, Ŝe z męskiego punktu widzenia pokój w większości kojarzy się z brakiem
wojny, czyli z tzw. pokojem negatywnym, natomiast kobietom z „pokojem pozytywnym",
który uwzględnia problematykę sprawiedliwości społecznej, równości gospodarczej i
równowagi ekologicznej. Przyczyny tego tkwią m.in. w tym, Ŝe kobiety w większym stopniu
doświadczają wielu negatywnych skutków braku bezpieczeństwa w postaci seksizmu, biedy,
wojen wewnętrznych itd. Potwierdzają to raporty ONZ oraz pozarządowych organizacji
humanitarnych i obrony praw człowieka.
Podejście ekologiczne reprezentowane jest przez wiele nurtów, których geneza sięga lat 70.,
kiedy pojawiły się, z czasem coraz bardziej wpływowe ruchy ekologiczne, głoszące potrzebę
zerwania z cywilizacją konsumpcyjną i stworzenia systemu alternatywnego, traktującego
ochronę środowiska naturalnego oraz zachowania globalnej równowagi biologicznej jako
kompleks zagadnień uwzględniający segment przyrodniczy, techniczny, gospodarczy i
stosunków międzynarodowych. Internacjonalizacja działań na rzecz ochrony przyrody
spowodowała, Ŝe została ona zaliczona do problemów globalnych, wymagających podjęcia
przedsięwzięć na skalę ogólnoświatową [Pater-son, 2006, 354-383]. Stało się to przedmiotem
ekopolityki (ecopolitics), czyli skrzyŜowania ekologii i polityki. Koncentruje się ona na tym,
w jaki sposób podmioty polityczne (wewnętrzne i międzynarodowe) wpływają na postrze-
ganie oraz polityczne reakcje na zmieniające się uwarunkowania środowiskowe [Kegley,
Wittkopf, 2004, 368-369].
Zwolennicy podejścia ekologicznego podzielają tezy neoliberalów oraz transnacjonalistów o
zaniku podziału na politykę wewnętrzną i zagraniczną, o róŜnorakich konsekwencjach
procesów globalizacyjnych oraz negatywnych skutkach erozji suwerenności współczesnych
państw, które nie mogą efektywnie radzić sobie z problemami globalnymi. Tymczasem
zagroŜenia dla środowiska naturalnego stają się w coraz większym stopniu integralną częścią
bezpieczeństwa globalnego (rozumianego szerzej aniŜeli bezpieczeństwo międzynarodowe),
stąd prognozowany jest wzrost roli organizacji pozarządowych oraz struktur
transnarodowych, propagujących „transnarodowe społeczeństwo obywatelskie"
(transnational civil society), kierujące się świadomością planetarną (planetary consciousness)
[szerzej: Sabjczyk, 2006; 63-64].
***
Nie sposób stwierdzić, która z zaprezentowanych wizji najpełniej koresponduje z
rzeczywistością międzynarodową. KaŜda z nich odkrywa tylko część prawdy, a Ŝadna nie jest
konstrukcją pełną, mogącą zyskać powszechną akceptację. ZłoŜoność i dynamika
rzeczywistości międzynarodowej sprawiają, Ŝe jej konceptualizacja jest zadaniem bardzo
skomplikowanym. Poza tym wizje te róŜnią się od siebie pod wieloma względami, m.in. tym,
czy koncentrują się na elementach kontynuacji, czy zmiany, analizie statycznej, czy
dynamicznej, całościowej, czy segmentowej, opartej na ocenie realiów, czy prospektywnej
itd.

CZĘŚĆ II
UCZESTNICY STOSUNKÓW MIĘDZYNARODOWYCH

Rozdział IV

POJĘCIE I PODZIAŁ UCZESTNIKÓW STOSUNKÓW MIĘDZYNARODOWY


Pojęcie uczestnika
Współcześnie nie dysponujemy jednoznaczną definicją uczestnika (podmiotu, aktora)
stosunków międzynarodowych oraz precyzyjnie określonymi cechami jakimi powinien się on
charakteryzować. Utrudnia to zarówno dynamiczny wzrost liczby uczestników, jaki nastąpił
w drugiej połowie XX wieku, jak i stale rozszerzający się zakres interakcji zachodzących
między nimi. Najogólniej, pod pojęciem uczestnika stosunków międzynarodowych r: rumie
się kaŜdą jednostkę (any entity), która odgrywa dającą się zidentyfikować rolę iv stosunkach
międzynarodowych, np. papieŜ, sekretarz generalny ONZ, British Petroleum, Republika
Botswany czy Międzynarodowy Fundusz Walutowy [The Penguin..., 1998, 4-5]. Wadą tej
definicji jest jej ogólność, natomiast zaletą obszerność i elastyczność, pozwalająca sprostać
współczesnej dynamice stosunków międzynarodowych. Odnosi się ona do kaŜdej
sformalizowanej całości, uwzględnia jej silę i zdolność działania (aktywność lub bierność),
umoŜliwia stosunkowo szerokie określenie przedmiotowego zakresu jej wpływów oraz nie
wymaga stosowania korekty -raz z ewolucją zasięgu i siły oddziaływania danego uczestnika
w stosunkach międzynarodowych [Jagiełło i in., 2001] Na pojęcie uczestnika stosunków
międzynarodowych (w literaturze anglosaskiej dominuje określenie „aktor") moŜna spojrzeć
w znaczeniu sensu largo i sensu stricto (schemat 4). Biorąc pod uwagę to pierwsze, za
uczestnika naleŜy uznać kaŜdą zorganizowaną grupę społeczną, której działania wpływają
na bieg spraw światowych łub jakąkolwiek całość, która odgrywa dającą się określić rolę w
stosunkach międzynarodowych[Łoś-Nowak, 2006, 232]. Jeszcze dalej idące określenie
uczestnika obejmuje równieŜ jednostki — jako osoby fizyczne (to charakterystyczne dla nurtu
neoliberalnego): aktorem jest jednostka, grupa, państwo lub organizacja, która odgrywa
znaczną rolę (major role) w polityce światowej [Kegley, Wittkopf, 2004,62]. W znaczeniu
sensu stricto, uczestnikiem stosunków międzynarodowych jest formalnie zorganizowana
całość, niepodlegająca Ŝadnemu innemu podmiotowi, działająca samodzielnie z zamiarem
wpływania na stosunki międzynarodowe i zachowania innych aktorów. RóŜnica pomiędzy
obu znaczeniami jest nieznaczna i sprowadza się w zasadzie do zdolności samodzielnego
(niezaleŜnego) działania, co z perspektywy faktycznej moŜliwości wpływania na stosunki
międzynarodowe/politykę światową wydaje się mieć znaczenie drugorzędne. Obecnie mamy
przecieŜ do czynienia z licznymi podmiotami czysto politycznymi (organizacje terrorystyczne
— o czym mogliśmy przekonać się 11 września 2001 r.) lub w ogóle niepolitycznymi
(korporacja czy mafia), niereprezentującymi Ŝadnej odpowiedzialności politycznej, a

mogącymi zdestabilizować stosunki międzynarodowe, jak np. znany amerykański miliarder


George Soros — obwiniany za spekulacyjne działania na rynkach kapitałowych krajów
rozwijających się czy świato-we giełdy finansowe, których działalność w latach 90. zachwiała
gospodarką państw strefy Pacyfiku. Przyszłość moŜe naleŜeć do kaŜdego z nich, jednak
wydaje się, Ŝe państwo w klasycznej formule pozostanie dalej punktem odniesienia
większości międzynarodowych działań i oddziaływań [Łoś-Nowak, 2006,233].
Niektórzy autorzy zwracają uwagę na to, aby świadome i celowe działania uczestnika nosiły
zamiar osiągnięcia celów, wykraczających poza panice państwowe jednego kraju
[Vukadinović, 1980, 166] lub inaczej mówiąc, aby posiadał on zdolność do kreowania,
utrwalania lub zmiany kreślonych stanów środowiska międzynarodowego [Leksykon
współczesnych...,,376]. Na tym tle rodzi się trudne pytanie, które działania w sposób
świadomy i zamierzony prowadzą do „ingerowania" w środowisko międzynarodowe które
nie. Problem dotyczy zwłaszcza ubocznych skutków działań wewnętrznych. Warto podać
dwa przykłady:
białoruski przywódca Aleksander Łukaszenka, ograniczając swobody obywatelskie nie
zamierza wpłynąć na kształt środowiska międzynarodowego, a jedynie zmniejszyć wpływy sił
opozycyjnych. Jego działania stanowią jednak przesłanki do zaktywizowania róŜnych
uczestników (państw, organizacji rządowych i pozarządowych czy światowych autorytetów),
którzy reagują na politykę rządu białoruskiego;
badania opinii publicznej wykazują, Ŝe Palestyńczycy, popierając w coraz większym stopniu
program fundamentalistycznego Hamasu, tylko w niewielkim stopniu biorą pod uwagę
reakcję władz izraelskich i niemal zupełnie nie liczą się z opinią międzynarodową.
Oba przykłady świadczą, Ŝe działania stricte wewnętrzne, choć nie kształtują bezpośrednio
środowiska międzynarodowego, w dobie szybko narastających współzaleŜności i zacierania
się granic między sferą wewnętrzną i zewnętrzną, w coraz większym stopniu na nie
oddziałują, wywołując prędzej czy później spodziewane lub niespodziewane reakcje
zagraniczne.

L. Podmiotowość prawnomiędzynarodowa
Podstawowy podział uczestników stosunków międzynarodowych wyróŜnia państwa i
uczestników niepaństwowych. Wynika to przede wszystkim z faktu, Ŝe początki
nowoŜytnego systemu międzynarodowego utoŜsamianego
systemem (ładem) westfalskim, mają bezpośredni związek z powstaniem państw narodowych
i zdefiniowaniem zasady suwerenności. Jedynym uczestnikiem stosunków
międzynarodowych było wówczas państwo, które przez kilka wieków funkcjonowało w
warunkach pełnego monopolu, legitymizowanego przez prawo międzynarodowe. W XX
wieku zaczęli pojawiać się inni uczestnicy (organizacje międzynarodowe - rządowe,
pozarządowe, ruchy narodowowyzwoleńcze, korporacje transnarodowe itd.), co dało początek
dyskusji o tym, kto jest, a kto nie jest uczestnikiem stosunków międzynarodowych. Zaczęto
wówczas mówić o pluralizmie uczestnictwa, w szczególności zaś o perspektywie utraty
przez państwo monopolu na kształtowanie systemu międzynarodowego [Zenderowski,
2006,103].
Mimo starań, do dziś nie udało się wypracować powszechnie akceptowanego podziału
uczestników stosunków międzynarodowych, chociaŜ panuje soda co do tego, Ŝe wiodącym
kryterium jest podmiotowość prawnomiędzynarodowa. Najogólniej oznacza ona zdolność
do podejmowania czynności prawnych w obrocie międzynarodowym. Wynika to z faktu, Ŝe
praktyka międzynarodowa normowana jest w pierwszym rzędzie przez przepisy i zasady
prawa międzynarodowego, kształtowane od zarania przez państwa w zgodzie z ich
potrzebami i wolą.
Podmiotowość prawnomiędzynarodowa jest przedmiotem licznych dyskusji w doktrynie
prawa międzynarodowego. Problem tkwi w tym, Ŝe Ŝaden akt prawa międzynarodowego nie
definiuje terminu „podmiotowość"13, w przeciwieństwie do prawa wewnętrznego, w którym
ustawodawca wskazuje, kto, w jaki sposób i w jakim zakresie jest podmiotem prawa, czyli
„nosicielem" uprawnień (praw) i obowiązków.
Aby przybliŜyć materię podmiotowości, warto w duŜym skrócie przywołać podstawowe
regulacje obowiązujące w polskim systemie prawnym, które są właściwe niemal wszystkim
współczesnym ustawodawstwom. Wśród podmiotów prawa wyróŜnia się dwie grupy: osoby
fizyczne i osoby prawne. Osobą fizyczną jest kaŜdy człowiek (od urodzenia do śmierci),
któremu prawo nadaje podmiotowość prawną w postaci: zdolności prawnej i zdolności do
czynności prawnych. Na gruncie prawa cywilnego zdolność prawna sprowadza się do
moŜliwości posiadania praw i obowiązków, zaś zdolność do czynności prawnych - to
moŜliwość nabywania praw i zaciągania zobowiązań na podstawie stosownych oświadczeń
woli (o ograniczeniu lub pozbawieniu tej zdolności decyduje wiek oraz dojrzałość
emocjonalna i intelektualna). Osobą prawną jest jednostka organizacyjna (np. spółka prawa
handlowego, przedsiębiorstwo państwowe, partia polityczna, związek zawodowy, uczelnia
publiczna itd.), wyposaŜona z mocy prawa w osobowość prawną, która wyraŜa się w
zdolności prawnej i zdolności do czynności prawnej [Korycki i in., 2002, 280]. PoniewaŜ obie
te zdolności występują równolegle, to powstanie i ustanie „bytu" osoby prawnej następuje po
spełnieniu przewidzianych prawem warunków, np. „byt" spółki akcyjnej czy partii politycznej
trwa od wpisania do wykreślenia jej ze stosownego rejestru sądowego, zaś uczelni publicznej
od uchwalenia ustawy o jej powołaniu do uchwalenia ustawy o jej likwidacji.
Podmiotowość prawnomiędzynarodowa najpełniej przejawia się w stosunku do państwa.
Powstaje ona z chwilą jego utworzenia, jest zatem następstwem suwerenności i pozostaje
niezaleŜna od czyjejkolwiek woli [Bierzanek, Symonides, 2001, 122]. Oznacza to, Ŝe
podmiotowość prawnomiędzynarodowa państwa jest wyłączną konsekwencją jego

13Większość przedstawicieli doktryny prawa międzynarodowego traktuje terminy „podmiotowość" 1 „osobowość" za


toŜsame. Takie podejście potwierdza opinia doradcza Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości z 11 kwietnia 1949 r.,
w której uŜyto zarówno pojęcia „podmiot prawa międzynarodowego", jak i „osoba prawa międzynarodowego" [Pieńkos,
2004, 53-54].
powstania, nie zaś wynikiem działania innych państw, w tym faktu uznania jej przez inne
państwa, nie mówiąc juŜ o innych podmiotach. Doktryna łączy z podmiotowością równolegle
występowanie dwóch cech: zdolności prawnej, czyli moŜliwości bycia adresatem norm
prawnych lub inaczej — podmiotem praw i obowiązków oraz zdolności do działań
prawnych, których zakres oraz elementy są kształtowane przez praktykę międzynarodową
[Pieńkos, 2004, 54-55] Do podstawowych atrybutów podmiotowości prawno
międzynarodowej naleŜą:
ius tractatum (ius contrahendi), tj. prawo do zawierania umów międzynarodowych14,
będących źródłem nabywania uprawnień i zobowiązań;
ius legationis, tj. prawo do utrzymywania stosunków dyplomatycznych i konsularnych z
państwami i innymi uczestnikami stosunków międzynarodowych, udziału w konferencjach
międzynarodowych oraz posiadania przywilejów i immunitetów zgodnie z prawem legacji
(legacja czynna oznacza zdolność do wysyłania przedstawicieli dyplomatycznych, zaś
bierna— do ich przyjmowania);
ius standi, tj. prawo występowania z roszczeniami międzynarodowymi oraz obowiązek
ponoszenia odpowiedzialności.
Gdy w XIX wieku państwa zdecydowały się na tworzenie organizacji międzynarodowych
jako formy współpracy, konieczny stał się podział na podmiotowości pierwotną, przynaleŜną
wyłącznie im oraz wtórną (pochodną ograniczoną), czyli nadaną przez państwa podmiotom
niesuwerennym w ramach umowy konstytucyjnej.
ChociaŜ prawo międzynarodowe nie określa, kto jest jego podmiotem, regułą jest
podmiotowość państw. Aby stwierdzić, jaka – poza państwem - osoba moŜe być podmiotem
prawa międzynarodowego, naleŜy przeanalizować obowiązujące w nim normy i zbadać, jakie
prawa i obowiązki
Z nich wynikają wobec tych osób. Warunkiem uznania danej osoby za podmiot prawa
międzynarodowego jest nadanie/potwierdzenie przez państwa jej
zdolności prawnej, przy czym zakres praw i obowiązków tych podmiotów nie jest identyczny
i zawsze węŜszy niŜ państwa [Pieńkos, 2004,56].
Współcześnie istnieje nieliczna grupa państw, które nie posiadają pełnej zdolności do działań
prawnych. NaleŜą do niej państwa zaleŜne, których zdolność do utrzymywania stosunków
międzynarodowych i prowadzenia polityki zagranicznej jest ograniczona na rzecz innego
państwa. Do tej grupy naleŜą protektoraty oraz państwa wasalne. Te pierwsze przyjęło się
dzielić n a m i ę d z y narodowe i kolonialne. Przykładem tego pierwszego typu jest Bhutan,
który na podstawie umowy międzynarodowej z 1949 r. przyjął indyjską zwierzchność w
sprawach polityki zagranicznej i obronnej czy Kosowo była serbska prowincja autonomiczna
- która w 1999 r. na mocy rezolucji Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów
Zjednoczonych została uznana za międzynarodowy protektorat15. Jeszcze do niedawna
przykładem państwa wasalnego, charakterystycznego dla ustroju feudalnego, była Andora,
która w 1993 r. przyjęła konstytucję (zrywając z ustrojem obowiązującym od XIII wieku, w
którym władza zwierzchnia naleŜała do głowy państwa francuskiego i biskupa z Seo de
Urgel) i przystąpiła do ONZ. Ograniczoną zdolność posiadają teŜ minipaństwa, jak
Lichtenstein, Monako i San Marino, będące pod protektoratem odpowiednio Szwajcarii,
Francji i Włoch. Pewne ograniczenie tej zdolności wiąŜe się z przyjęciem przez państwo (np.
Szwajcarię i Austrię) statusu trwałej neutralności, co oznacza zobowiązanie się przede

14
Artykuł 2 wiedeńskiej konwencji prawa traktatów z 1969 r. stanowi, Ŝe „Traktat" oznacza międzynarodowe porozumienie
między państwami zawarte w formie pisemnej i regulujące prawo międzynarodowe, niezaleŜnie od tego czy jest zawarte w
zwartym dokumencie, czy w dwóch lub więcej powiązanych ze sobą dokumentach, i bez względu szczególną nazwę [Wybór
dokumentów..., 1976, 493]. Traktat moŜe nosić nazwę: traktat, umowa, układ, konwencja, karta, pakt, porozumienie,
protokół, ikt końcowy konferencji, konkordat itd.
15
Protektorat został ustanowiony w celu zmuszenia władz serbskich do zaprzestania stosowania represji wobec ludności
albańskiej na terenie Kosowa oraz przywrócenia jej autonomii [szerzej: Kiwerska, 2005, 96-120].
wszystkim do nieuŜywania siły przeciwko innemu państwu, nieprzystępowania do sojuszy
wojskowych oraz nieudzielania zgody na rozlokowanie obcych baz na swoim terytorium.
Specyficznym podmiotem prawa międzynarodowego jest Stolica Apostolska, rozumiana jako
aparat władzy Kościoła rzymskokatolickiego z papieŜem na czele. Na mocy traktatów
laterańskich z 1929 r., zawartych pomiędzy Wiochami a Stolicą Apostolską, utworzone
zostało Państwo Miasta Watykańskiego (Stato della Città del Vaticano), zwane w
literaturze Państwem Watykańskim lub Watykanem. Mamy zatem do czynienia z dwoma
jednostkami, które łączy władza papieŜa: Stolicą Apostolską — rozumianą jako organ
Kościoła oraz Watykanem - państwem będącym pod suwerenną władzą Stolicy Apostolskiej.
Nie wchodząc w spory prawne dotyczące prawnego statusu i wzajemnych relacji pomiędzy
tymi jednostkami, naleŜy na podstawie praktyki międzynarodowej podkreślić, Ŝe to Stolica
Apostolska podpisuje umowy międzynarodowe normujące stosunki z innymi państwami
(konkordaty), korzysta z czynnego i biernego prawa legacji, jest stroną wielu konwencji
międzynarodowych, uczestniczy w konferencjach międzynarodowych oraz utrzymuje
obserwatora w ONZ i jej organizacjach wyspecjalizowanych [Bierzanek, Symonides,
2001,140]. Jest ona zatem odrębnym, specyficznym, tradycyjnie uznawanym podmiotem
prawa międzynarodowego [Pieńkos, 2004,61].
***
W odniesieniu do uczestników niepaństwowych spotykamy róŜne klasyfikacje i to często
bez określania ich kryterium. W literaturze polskiej przywoływany jest głównie podział
zaliczający do tej grupy:
narody;
zbiorowe podmioty międzypaństwowe (organizacje międzyrządowe, Unię Europejską i inne
luźne związki państw);
zbiorowe podmioty międzyspołeczne (prywatne) o charakterze niekomercyjnym -
międzynarodowe organizacje pozarządowe, ruchy i sieci międzyspołecznym, fundacje,
kościoły, organizacje terrorystyczne;
zbiorowe podmioty gospodarcze (komercyjne) np. korporacje transnarodowe, grupy
przestępcze;
prywatne i subpaństwowe (terytorialne) podmioty krajowe (np. partie polityczne, organizacje
społeczne, osoby prawne oraz osoby fizyczne) [Popiuk-Rysińska, 2006, 90-91].
Według innego podziału wśród uczestników niepaństwowych wyróŜnione są:
organizacje międzyrządowe (intergovernmental organizations — IGOs), których członkami
są rządy/państwa;
organizacje pozarządowe (nongovernmental organizations — NGOs), tworzone przez
jednostki (osoby fizyczne) i grupy. Struktura podmiotowa NGOs jest bardzo zróŜnicowana i
w pewnym uproszczeniu obejmuje:
narody nieposiadające własnego państwa,
ruchy religijne,
korporacje transnarodowe [Kegley, wittkopf, 2004,137 i n.]. Istnieje teŜ propozycja podziału
uczestników niepaństwowych na:
aktorów subpaństwowych (substate actors), którzy stanowią szeroko rozumiane grupy
nacisku (ich celem jest wpływanie na rządy w celu realizacji własnych interesów
gospodarczych, politycznych itd.); uczestników transnarodowych (korporacje transnarodowe i
organizacje p ozarządowe, do których zaliczane są równieŜ organizacje terrorystyczne)
[Goldstein, Pevehouse, 2006,13-14]. Status uczestnika stosunków międzynarodowych nie jest
równoznacz-: 7. osiadaniem podmiotowości prawnomiędzynarodowej (tabela 5). Biorąc
przykład korporacje transnarodowe, których pozycja autonomicznego oka stosunków
międzynarodowych nie budzi wątpliwości, naleŜy RozwaŜyć argumenty, z powodu których
nie moŜna ich uznać za podmiot prawa międzynarodowego. Oto one:
korporacje regulują stosunki z poszczególnymi krajami na mocy prawa •wewnętrznego, nie
zaś międzynarodowego;
zawierane przez nie umowy nie są umowami wewnętrznymi i nie stosuje się do nich
postanowień prawa traktatowego;
ich funkcjonowanie i one same nie korzystają z przywilejów i immunitetów;
Korporacje nie mogą dochodzić swoich roszczeń przed Międzynarodowym Trybunałem
Sprawiedliwości czy Stałym Trybunałem Rozjemczym;
nie korzystają z biernego ani czynnego prawa legacji [Bierzanek, Symonides, WBOO, 123].
Wiek XX, a zwłaszcza jego drugą połowę , cechuje niezwykle dynamiczny wzrost liczby oraz
znaczenia uczestników niepaństwowych. Wskazuje na pięć procesów rozwojowych
współczesności, które na to wpłynęły:
przejście do epoki postindustrialnej, której charakterystyczną cechą jest wręcz błyskawiczne
„kurczenie się" świata w wymiarach społecznych, gospodarczych i politycznych oraz
przyspieszenie obiegu informacji, co wpłynęło/wpływa na znaczące zwiększenie zakresu
globalnych współzaleŜności;
pojawienie się nowych transgranicznych (globalnych) zagroŜeń o tak zróŜnicowanym
charakterze, jak degradacja środowiska naturalnego, terroryzm, handel narkotykami, AIDS,
kryzysy walutowe, gospodarcze itd.; stale zmniejszająca się zdolność państw do stawiania
czoła zarówno wewnętrznym, jak i międzynarodowym problemom oraz kryzysom;
rozluźnienie struktury światowej na rzecz struktur regionalnych i sektorowych, co znacząco
przyspieszyło proces decentralizacji sceny światowej;
wzrost świadomości, a tym samym samodzielnego myślenia i działania jednostek, grup
społecznych oraz grup interesu [Rosenau, 1990,12-13].
Tabela 5. Zakres podmiotowości prawnomiędzynarodowej uczestników niepaństwowych

Uczestnik Zakres podmiotowości


prawnomiędzynarodowej
Organizacje stosownie od woli państw
międzynarodowe (podmiotowość wtórna)
(międzyrządowe)
Organizacje brak
międzynarodowe
(pozarządowe)
Korporacje brak
transnaro-dowe
Narody pod warunkiem wyłonienia własnej
reprezentacji politycznej
Wspólnoty pod warunkiem uznania przez państwo
powstańcze wojujące danej wspólnoty walczącej 0
utworzenie własnego państwa za
powstańców lub stronę wojującą
Osoby pod warunkiem istnienia norm
fizyczne/prawne międzynarodowych bezpośrednio do
nich adresowanych, przyznających im
określone prawa oraz nakładających
obowiązki i odpowiedzialność (np. w
ramach prawa Wspólnot Europejskich
lub prawa petycji/zwracania się do
organów międzynarodowych w
zakresie ochrony praw człowieka)
Zakon Maltański w 1935 r. włoski Sąd Kasacyjny uznał
podmiotowość prawną Zakonu
(utrzymuje on stosunki dyplomatyczne
z ponad 40. państwami oraz
przedstawicielstwa przy wielu
organizacjach, zawiera umowy
międzynarodowe)
Źródło: R. Bierzanek, J. Symonides (2001), Prawo międzynarodowe publiczne,
Warszawa, 137-139; J . Pieńkos (2004), Prawo międzynarodowe publiczne, Zakamycze, 58-
64

3. Naród
W większości klasyfikacji uczestników stosunków międzynarodowych naród16 traktowany
jest jako jeden spośród wielu uczestników niepaństwowych. Na ogól podkreśla się jego
specyficzny charakter, a mówiąc precyzyjnie - przejściowy charakter. Staje się on
uczestnikiem stosunków międzynarodowych, gdy podejmuje zorganizowane działania na
rzecz utworzenia własnego państwa i przestaje nim być po osiągnięciu tego celu, czyli
powstaniu państwa, które poprzez swoje organy przejmuje funkcje reprezentacji narodu ni
zewnątrz. W takim ujęciu za uczestników stosunków międzynarodowych moŜna zatem uznać
wyłącznie te narody, które mają własną organizację reprezentację polityczną [Popiuk-
Rysińska, 2006, 94]. Najczęściej przywoływanymi tego przykładami są układy genewskie z
1954 r. w sprawie Indochin, których stronami były ruchy narodowowyzwoleńcze jako
struktury zaląŜkowe, w następstwie których powstały: KambodŜa, Laos i Wietnam, czy
algierski Front Wyzwolenia Narodowego, który po proklamowaniu niepodległości
przeobraził się w partię rządzącą. Innym przykładem jest Organizacja Wyzwolenia Palestyny,
której jako przedstawicielowi narodu palestyńskiego latach 70. przyznano status pełnego
członkostwa np. w Lidze Państw Arabskich, czy w ruchu państw niezaangaŜowanych oraz
status obserwatora w ONZ.

Pojęcie „stosunki międzynarodowe" sugeruje jednoznacznie, Ŝe naród naleŜy uznać za


jednego z najwaŜniejszych, jeśli nie najwaŜniejszego uczestnika. Od początku ery nowoŜytnej
narody były głównymi animatorami tych stosunków oraz stały się kreatorami grupy wtórnych
uczestników, takich jak państwa, organizacje międzyrządowe i pozarządowe oraz liczne
struktury transnarodowe. Ich udział w procesach działań i interakcji międzynarodowych
przybiera dwojaki charakter:
pośredni, gdyŜ wspólnoty narodowe stanowią podstawową substancję demograficzną
nowoczesnych państw, decydują o ich konsystencji wewnętrznej oraz uczestnictwie w Ŝyciu
międzynarodowym;
bezpośredni, kiedy organizują się i działają w formie ruchów narodowowyzwoleńczych lub
jako wspólnoty, które w pozarządowych kontaktach i organizacjach międzynarodowych
wspierają czy teŜ zwalczają politykę zagraniczną dominujących nad nimi państw [Kukułka,
2003,99-101].

16
Termin „naród" uŜywany jest przez przedstawicieli wszystkich nauk szeroko rozumianej humanistyki stąd problemy z jego
precyzyjnym zdefiniowaniem. Panuje jednak zgoda, Ŝe jest to szczególna forma egzystencji społeczeństwa, będąca wynikiem
historycznego procesu przemian, zachodzących przez stulecia we wszystkich dziedzinach Ŝycia społecznego. MoŜna przyjąć,
Ŝe jest to wielka grupa społeczna, która związana jest wspólnotą losów historycznych, kultury, języka, terytorium i Ŝycia
gospodarczego. Wyrazem tej wspólnoty jest kształtująca się świadomość narodowa, poczucie własnej odrębności i
toŜsamości wśród innych narodów, wzmacnianie prestiŜu narodowego oraz działania na rzecz utworzenia/umocnienia
własnego państwa.
Współczesne prawo międzynarodowe przyznaje narodom - na mocy NZ - prawo do
samostanowienia (self-determination). Artykuł 1 rt E tanowi, Ŝe ONZ będzie rozwijać
przyjazne stosunki między narodami oparte na poszanowaniu zasady równouprawnienia i
samostanowienia narodów. Zasada ta nie została jednak ani w Karcie, ani w późniejszych
dokumentach jasno zdefiniowana. Międzynarodowy Pakt Praw Człowieka [ z 16 grudnia
1966 r. stwierdza, Ŝe na mocy prawa do samostanowienia narody swobodnie ustanawiają
swój status polityczny i swobodnie kształtują swój rozwój gospodarczy, społeczny i kulturalny.
(...) mogą swobodnie dysponować swym bogactwem narodowym i zasobami (art. 1) [pełny
tekst I w: Wybór dokumentów..., 1976, 212-223]. Oznacza to przede wszystkim prawo do
utworzenia własnego, niepodległego i suwerennego państwa oraz swobodę j wyboru
obowiązującego w nim ustroju społeczno-gospodarczego.
Zasada samostanowienia narodów miała od początku charakter anty-kolonialny (jej gorącymi
zwolennikami byli m.in. Lenin i Wilson) i od przyspieszenia procesu dekolonizacji (druga
połowa lat 50. ubiegłego stulecia) w odniesieniu do ludów kolonialnych nie budziła dyskusji
natury prawnej, | a jedynie politycznej. Tym, co najbardziej niepokoiło był fakt, Ŝe będąc
szeroko rozumianą, stanowiła zachętę dla ruchów separatystycznych w państwach
wielonarodowych do podjęcia działań godzących w ich suwerenność i integralność. Aby temu
zapobiec, w rezolucji Zgromadzenia Ogólnego NZ przyjętej 6 grudnia 1961 r. stwierdzono, Ŝe
wszelkie próby zmierzające do częściowej/całkowitej fragmentaryzacji państwa powstałego
zgodnie z prawem do samostanowienia, nie dają się pogodzić z celami i zasadami Karty NZ.
Deklaracja Zasad Prawa Międzynarodowego... uchwalona przez Zgromadzenie Ogólne 24
października 1970 r. stanowiła, Ŝe prawo do samostanowienia (Zasada V) moŜe zostać
urzeczywistnione poprzez powstanie suwerennego i niepodległego państwa, swobodne
stowarzyszenie się lub zjednoczenie się z niezaleŜnym państwem bądź wystąpienie w
jakiejkolwiek innej politycznej postaci swobodnie określonej przez lud. Jednocześnie
podkreślono, Ŝe nic, co zostało zawarte w tej deklaracji (...) nie powinno być interpretowane
jako upowaŜniające lub zachęcające do jakiejkolwiek działalności, która by rozbijała lub
naruszała w całości lub w części integralność terytorialną lub jedność polityczną
suwerennych i niepodległych państw [pełny tekst w: Wybór dokumentów..., 1976, 524-533].
Podsumowując, w prawie międzynarodowym nie sposób znaleźć przepisu o prawie do
secesji, w przeciwieństwie do prawa do zachowania integralności terytorialnej.
Jednocześnie prawo to jest wyinterpretowywane przez społeczność międzynarodową z prawa
do samostanowienia na podstawie konkretnych okoliczności [Zenderowski, 2006, 338]. O
skali problemu świadczyć moŜe fakt, Ŝe współcześnie mamy około 3500 grup narodowościo-
wych, z których część w mniejszym lub większym stopniu przejawia aspiracje do utworzenia
własnego państwa, wykorzystując prawo do samostanowienia.

4. Społeczność międzynarodowa
W nauce o stosunkach międzynarodowych pojęcie „społeczność międzynarodowa"
(internationał society) kojarzona jest najczęściej z:
• ogółem państw utrzymujących ze sobą stosunki regulowane przez prawo międzynarodowe
(ujęcie najwęŜsze) lub ogółem uczestników stosunków międzynarodowych, powiązanych ze
sobą więzami formalnymi i nieformalnymi (ujęcie najszersze) (schemat 5);koncepcją
wypracowaną w latach 50. przez brytyjską szkołę stosunków międzynarodowych, która
określała tym mianem grupę państw połączonych pewnymi wspólnymi interesami i
wartościami, przynaleŜących do instytucji międzynarodowych. Dla wielu przedstawicieli tej
koncepcji cywilizacja europejska, jako bardziej nowatorska i dynamiczna, jest kolebką
nowoczesnej społeczności międzynarodowej [Griffiths, O'Callaghan, »04,163].
Pierwotnie (system westfalski) społeczność międzynarodową kojarzono stale poszerzającą się
grupą równych sobie europejskich państw chrześcijańskich, do której w XVIII wieku
przystąpiły Stany Zjednoczone, zaś w XIX wieku państwa Ameryki Łacińskiej i Bałkanów.
W drugiej połowie tego stulecia do tego kręgu zostały „dopuszczone" pierwsze państwa
niechrześcijańskie: Turcja, Japonia i Chiny. W XX wieku, dzięki rozpadowi wielu imperiów,
państw oraz procesowi dekolonizacji, zasięg społeczności międzynarodowej rozszerzył się
(obecnie obejmuje ona cały glob), a co za tym idzie zróŜnicował się na tyle, Ŝe jej obraz
stawał/stał się coraz mniej czytelny. Jeśli bowiem społeczność ta kojarzona jest najczęściej z
Organizacją Narodów Zjednoczonych, to - zgodnie z zasadą suwerennej równości - w skład
poszczególnych gremiów tej organizacji wchodzą, na zasadzie rotacji, przedstawiciele
państw demokratycznych oraz krajów, które swoją polityką w sposób raŜący naruszają
podstawowe normy prawa międzynarodowego, np. Komisji Praw Człowieka zasiadali
przedstawiciele Libii czy Kuby, krajów notorycznie łamiących podstawowe standardy w tym
zakresie. Tego typu przykłady powodują, Ŝe społeczność międzynarodowa ma charakter
umowny, często uŜywane zwroty takie jak: „zdaniem społeczności międzynarodowej",
„społeczność międzynarodowa potępia/popiera" itd. naleŜą do czysto retorycznych.
Obok kategorii „społeczność międzynarodowa" funkcjonuje duŜo węŜsze pojęcie „wspólnoty

międzynarodowej" (international community). które oznacza pewną liczbę państw,


połączonych uznawanymi przez siebie wzajemnymi więzami, wywołującymi podobne
zachowania. W zespole tych więzi, właściwych wyłącznie relacjom panującym wśród danej
grupy państw17, moŜna wyróŜnić następujące współzaleŜne i uzupełniające się człony:
system wspólnych wartości;
oparte na nich wspólne przekonania i postawy;

17
Ferdynand Tönnies - uznawany za ojca teorii wspólnoty - posługuje się dwiema kategoriami: węŜszą - Gemeinschaft,
oznaczającą wspólnotę w rozumieniu bliskich stosunków międzyludzkich, opartych na jasnym określeniu miejsca, jakie dany
człowiek zajmuje w społeczeństwie i szerszą - Gesellschaft, rozumianą jako społeczeństwo/zrzeszenie, którego działania są
ograniczone do określonego celu i środków jego osiągania [Mikołajewska, 1999,16-19]. Współcześnie kategoria Gesellschaft
bardziej przystaje do pojęcia „społeczność międzynarodowa" lub luźnie rozumianej wspólnoty7, natomiast kategoria
Gemeinschaft jest bliŜsza pojęciu „wspólnoty międzynarodowej", jaką tworzą Wspólnoty Europejskie/Unia Europejska.
wspólne cele i zasady postępowania;
wspólne normy prawne i instytucje [Kukułka, 2002,19].
Na miano wspólnoty międzynarodowej zasługuje jedynie taka zbiorowość państw, której
wszystkie człony wzajemnych więzi charakteryzują się względnie wysokim stopniem
złoŜoności, zwartości i trwałości. Jej wyróŜnikiem jest równieŜ określony stan zintegrowania
róŜnych dziedzin Ŝycia wewnętrznego i międzynarodowego (zwłaszcza wykorzystania ich
atrybutów międzynarodowych). Poczucie, Ŝe interesy wspólne są waŜniejsze od partyku-
larnych decyduje, iŜ nie kaŜda zbiorowość państw moŜe tworzyć wspólnotę. NajwyŜszy
poziom koherentności osiągnęły Wspólnoty Europejskie/Unia Europejska (European
Communities/European Union), skupiające obecnie 27 państw europejskich.
Strukturami o luźniejszym czy wręcz symbolicznym charakterze są:
Wspólnota Narodów (Commonwealth ofNańons), powołana w 1926 r., w skład której
wchodzą Wielka Brytania (z terytoriami zaleŜnymi) oraz państwa będące: dawnymi
dominiami, republikami i samodzielnymi monarchiami.
Wspólnota Francuska (Communautéfrançaise) - ustanowiona na mocy konstytucji z 1958 r.
i obejmująca: Republikę Francuską (tj. Francję metropolitalną, departamenty zamorskie i
terytoria zamorskie), państwa autonomiczne stowarzyszone i terytoria stowarzyszone.
Wspólnota Niepodległych Państw (SodruŜestwo Niezawisimych Gosudarstw) - powołana w
grudniu 1991 r. - zrzeszająca Rosję i 11 republik byłego ZSRR. Do WNP nie przystąpiły
Estonia, Litwa i Łotwa, które jako pierwsze ogłosiły deklaracje o niepodległości i
jednoznacznie zademonstrowały prozachodnią orientację.

Rozdział V
PAŃSTWA
1. Definicja państwa
Państwo jest pierwotnym i centralnym uczestnikiem, mającym zasadniczy wpływ na dynamikę
i rozwój stosunków międzynarodowych, w tym na kreowanie nowych lub kształtowanie zakresu
działania pozostałych podmiotów. Najogólniej i najczęściej państwo definiowane jest — za
niemieckim teoretykiem państwa i prawa Georgiem Jellinkiem (1851-1911) — jako organizacja
polityczna, którą tworzy ludność zamieszkująca określone terytorium, wyposaŜona w
suwerenną władzę. Od zarania państwo spełnia dwie podstawowe funkcje: wewnętrzną,
polegającą na zapewnieniu określonego porządku prawnego w obrębie danej społeczności,
umoŜliwiającego realizację załoŜonych celów społecznych oraz zewnętrzną, związaną z
realizacją własnych interesów (zwłaszcza zapewnienie bezpieczeństwa i niezaleŜności) w
relacjach z innymi podmiotami stosunków międzynarodowych. Koresponduje to z zakresem
suwerenności, która w sferze wewnętrznej oznacza całowładność, czyli potencjalną
niezaleŜność w zakresie regulowania przez państwo wszystkich stosunków zachodzących w
jego obrębie, zaś w sferze zewnętrznej jest równoznaczna samowładności, czyli potencjalnej
niezaleŜności od innych i równych wobec siebie państw i/lub innych uczestników stosunków
międzynarodowych. Potencjalność obu sfer suwerenności tkwi w tym, Ŝe aby one zaistniały,
muszą być spełnione określone warunki.
Skuteczność wewnętrznego wymiaru suwerenności - z uwagi na fakt, Ŝe państwo jest
organizacją sformalizowaną i dysponującą centralnym : środkiem kierowniczym, mogącym
na mocy prawa stanowionego przez własne organy w sposób legalny stosować przymus
fizyczny -jest na ogół stabilna i nie budzi większych wątpliwości. Nietrudno jednak znaleźć
przykłady państw, które z uwagi na funkcjonowanie na ich terytorium m.in. struktur
mafijnych, organizacji separatystycznych, przestępczych czy terrorystycznych nie są w stanie
skutecznie wykonywać swoich suwerennych uprawnień, co przejawia się w braku lub
ograniczonej zdolności do kontroli całości terytorium (np. Kolumbia, Sudan czy Sri Lanka)
czy wręcz sprawowania kontroli tylko nad niewielką jego częścią (np. Afganistan czy Kongo).
W przypadku suwerenności zewnętrznej, rozumianej w sposób tradycyjny, sytuacja jest
bardziej skomplikowana. Jej ograniczenia mogą wynikać przede wszystkim z powodu:
imperialnej polityki mocarstwa, zmierzającej do narzucenia swojej dominacji/hegemonii
innemu państwu/państwom (np. przez ZSRR państwom bloku wschodniego), co po
zakończeniu zimnej wojny utraciło swój dotychczasowy wymiar;
dobrowolnego przekazania przez państwa w ramach procesu integracyjnego części
suwerennych praw na rzecz struktur ponadnarodowych (dotyczy to Wspólnot/Unii
Europejskiej, a więc stosunkowo nielicznej grupy państw, które nie znajdują naśladowców"
w innych częściach świata);
wzrostu znaczenia procesów transnarodowych i globalizacji interakcji międzynarodowych,
co skutkuje wręcz lawinowym narastaniem współzaleŜności w skali globalnej, których skutki są
szczególnie widoczne w sferze gospodarczej.
Sens pojęcia „suwerenność" uległ współcześnie powaŜnemu zatarciu. Nawet najbardziej
suwerenne państwa (z USA na czele) są coraz bardziej od siebie uzaleŜnione, stąd teŜ pojęcie
to naleŜy sytuować na pograniczu prawnej fikcji. Przywódcy kaŜdego kraju zdolni są do
samobójczej głupoty, ale w naszym coraz bardziej zatłoczonym i coraz bardziej
zglobalizowanym świecie wzajemnie posplatane interesy blisko 200 państw powaŜnie ogra-
niczają pokusę, by potwierdzić swoją suwerenność w jakiś arbitralny sposób [Brzeziński, 2005].
Geneza powstania państwa jest materią skomplikowaną z uwagi na mnogość koncepcji,
próbujących odpowiedzieć na pytania m.in. o to: czy społeczność ludzka Ŝyła kiedyś w stanie
bezpaństwowym; czy i dlaczego organizacja państwowa pojawiła się na określonym etapie
rozwoju ludzkości; czy jest ona działem ludzi czy teŜ tworem boga/bogów itd. Oto pokrótce
kilka podstawowych koncepcji:
teokratyczna, w której centralnym elementem jest boskie pochodzenie władzy, w której
władca jest ucieleśnieniem woli boga;
umowy społecznej, która upatruje genezę państwa w konieczności opanowania stanu
totalnego chaosu (walki wszystkich ze wszystkimi). Remedium na ten stan miało być
powstanie silnej władzy państwowej gwarantującej wszystkim bezpieczeństwo;
patriarchalna, według której państwo wywodzi się ze wspólnoty rodzinnej i tak jak ojciec jest
głową rodziny, tak w państwie (jako szeroko rozumianej rodzinie) rolę tę pełni władca;
patrymonialna, według której państwo wywodzi się z pierwotnego dominium ziemskiego,
przyłączającego obszary sąsiednie;
klasowa, upatrująca genezę państwa w podziale społeczeństwa na dwie zasadnicze
antagonistyczne klasy, w której jedna posiada środki produkcji, a druga nie posiada;
podboju, według której państwo powstało w wyniku podboju i zapanowania jednych ludów nad
innymi i konieczności utrzymania tego stanu [Winczorek, 73-78].
W czasach nowoŜytnych proces powstawania państw był bardzo powolny. Dopiero w XX wieku
nastąpił dynamiczny wzrost ich liczby: z 55 w 1900 r. (większość w Europie i obu
Amerykach), do 76 w 1947 r., 158 w 1976 r. i 193 w 2006 r. Przyczynił się do tego głównie
proces dekolonizacji (w latach 50.-7O. w Afryce, Azji i Oceanii oraz w Ameryce Łacińskiej
powstało blisko 100 państw) oraz rozpad na początku lat 90. Związku Socjalistycznych
Republik Radzieckich, Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Jugosławii i Czechosłowackiej
Republiki Socjalistycznej, w miejsce których proklamowane zostały w sumie 22 państwa.
Z perspektywy historycznej zauwaŜamy stałe zmiany na mapie politycznej świata, będące
wynikiem rozwoju cywilizacyjnego społeczeństw i ich politycznej organizacji, układu sił,
konfliktów itd. Pod wpływem róŜnorodnych procesów i czynników dochodziło do zaniku,
rozpadu, rozbioru lub przekształceń jednych państw i powstawania nowych. Łatwo to
prześledzić chociaŜby na przykładzie Polski. Na przestrzeni wieków obserwujemy
powiększanie się terytorium naszego państwa, przesuwanie się jego granic na schód z
jednoczesną utratą obszarów zachodnich. Następowało to na drodze ekspansji lub zacieśniania
związków polsko-litewskich (unia personalna -1585 r., unia realna - 1569 r.). Na mocy
traktatów rozbiorowych (w 1772, -~93 i 1795 r.) Polska zniknęła z politycznej mapy Europy, a
jej odrodzenie, v nowych granicach, nastąpiło z końcem I wojny światowej. Obecne granice :i
pochodną polityczno-prawnych uregulowań z Jałty i Poczdamu.
Dynamikę przeobraŜeń zachodzących na mapie politycznej moŜemy teŜ zauwaŜyć na
przykładzie najnowszej historii naszych sąsiadów. W okresie od października 1990 r. do
stycznia 1993 r. doszło do zmian, które spowodowały, Ŝe nie przetrwało Ŝadne z trzech
sąsiadujących z nami państw. Zamiast ze ZSRR, NRD i Czechosłowacją, graniczymy dziś ze
zjednoczoną Republiką federalną Niemiec, Federacją Rosyjską (poprzez obwód kaliningradzki)
oraz Litwą, Białorusią, Ukrainą, Słowacją i Czechami.
Państwo stanowi podstawową jednostkę politycznego podziału świata poza niewielkimi
obszarami o specyficznym statusie, obejmują one współcześnie cały glob, co nie oznacza jednak
końca procesu państwowotwórczego. Istnieje bowiem wiele narodów, aspirujących do
utworzenia własnego państwa, jako organizacji politycznej, która — jak pokazuje historia - jest
w stanie najpełniej realizować ich interesy narodowe. Najliczniejszym z nich są Kurdowie -
naród liczący, według róŜnych szacunków, od 20 do 30 min, zamieszkujący zwarty obszar
na styku granic: Turcji, Iraku, Iranu, Syrii : Armenii. Ich toŜsamość narodowa oraz
odrębność kulturowa nie budzą wątpliwości, a zapowiedź utworzenia państwa kurdyjskiego
znalazła się postanowieniach traktatu z Sevres (1920 r.).
Innym przykładem są Palestyńczycy, których państwo miało powstać na mocy rezolucji
Zgromadzenia Ogólnego NZ z 1947 r. Do utworzenia własnego państwa dąŜą teŜ róŜne
mniejszości narodowe lub etniczne (np. Baskowie, Czeczeńcy, Tamilowie) lub członkowie
wspólnot religijnych (np. Sikhowie). Inną kategorię stanowią narody, grupy etniczne czy
religijne, pragnące odzyskać utraconą państwowość, np. Tybetańczycy, posiadający swoje
państwo od 1913 r. do czasu chińskiej aneksji w 1950 r.
Nowe państwa mogą współcześnie powstawać wyłącznie poprzez transformację juŜ
istniejących państw. MoŜliwe jest to w drodze:
rozpadu państwa pierwotnego na co najmniej dwa nowe (np. po I wojnie światowej Austro-
Węgry rozpadły się na: Austrię, Węgry i Czechosłowację a po II wojnie światowej na obszarze
III Rzeszy powstały Republika Federalna ?Niemiec i Niemiecka Republika Demokratyczna).
Na początku lat 90. doszło do rozpadu komunistycznej Jugosławii (na Słowenię,
Chorwację, Macedonię, Bośnię i Hercegowinę oraz Federalną Republikę
Jugosławii - związek Serbii i Czarnogóry), następnie Związku Radzieckiego (Rosja, Estonia,
Litwa, Łotwa, Białoruś, Ukraina i Mołdawia w części europejskiej, na Zakaukaziu:
Armenia, AzerbejdŜan i Gruzja, a w Azji Środkowej: Kazachstan, Kirgizja, TadŜykistan,
Turkmenistan i Uzbekistan) i Czechosłowacji (Czechy i Słowacja). Ostatnim przykładem jest
rozpad w czerwcu 2006 r. konfederacji Serbii i Czarnogóry, ze
względu na proklamowanie niepodległości przez tę ostatnią.
unii, czyli dobrowolnego połączenia się co najmniej dwóch państw, tworzących od tego
momentu jeden podmiot prawa i stosunków międzynarodowych, np. w 1958 r. doszło do unii
Egiptu z Syrią i proklamowania Zjednoczonej Republiki Arabskiej (przetrwała ona jedynie
trzy lata, tj. do 1961 r.), a w 1964 r. — Tanganiki z Zanzibarem i powołania do
Ŝycia Zjednoczonej Republiki Tanzanii (unia ta trwa do dzisiaj). Specyficzną formą unii było
połączenia się dwóch państw wietnamskich (1975 r.) czy niemieckich (1990 r.), kończące
zimnowojenne podziały18. Ostatnim reliktem tych podziałów pozostały państwa koreańskie;

18
Do zjednoczenia Wietnamu doszło po tym, jak - wbrew układom paryskim z 1973 r. (na ich podstawie nastąpiło
wycofanie wojsk amerykańskich) - siły komunistycznej Demokratycznej Republiki Wietnamu i Ludowej Armii Wyzwoleńczej
(Vietcongu) opanowały południe kraju i proklamowały Socjalistyczną Republikę Wietnamu. W przypadku Niemiec de facto
przyłączono pięć landów byłego NRD do RFN na mocy art. 23 Konstytucji RFN. Na podstanie tzw. traktatu zjednoczeniowego
3 października 1990 r. przestała istnieć NRD, a jej terytorium weszło w posiadanie RFN.
secesji, czyli odłączenia części terytorium państwa (zamieszkiwanej np. przez inny naród,
mniejszość narodową, etniczną czy religijną) i proklamowania tam nowego państwa. W 1971
r. doszło do odłączenia się Bengalu Wschodniego od Pakistanu i proklamowania Ludowej
Republiki Bangladeszu, a w 1993 r. ogłoszono niepodległość Erytrei – prowincji naleŜącej
wcześniej do Etiopii.
2. Uznanie międzynarodowe państwa
Uznanie międzynarodowe jest aktem prawnym, w którym podmiot prawa międzynarodowego
(państwo lub organizacja międzynarodowa) stwierdza istnienie pewnych faktów oraz
przyznaje im określone skutki prawne.
Przedmiotem uznania moŜe być państwo, rząd, powstańcy, strona wojująca, naród. W
najszerszym znaczeniu dotyczy ono wszelkich tytułów i kompensacji, norm lub zasad
prawnych, a więc w zasadzie kaŜdej sytuacji prawnej. Uznanie państwa przez środowisko
zewnętrzne leŜy w jego Ŝywotnym interesie i ma znaczenie z punktu widzenia stosunków i
prawa międzynarodowego. W sensie politycznym warunkuje ono rozwój interakcji opartych na
zasadach współpracy, co tworzy niezbędną podstawę uregulowań prawnych. Skutki uznania na
płaszczyźnie prawnej moŜna sprowadzić do:
zarejestrowania i zaakceptowania nowego państwa, co w konsekwencji oznacza niemoŜność
kwestionowania jego podmiotowości i kompetencji;
nawiązania w większości przypadków stosunków dyplomatycznych;
stwierdzenia kompetencji jego organów i przedstawicieli oraz przyznania im stosownych
immunitetów i przywilejów;
moŜliwości występowania przed sądami wewnętrznymi, korzystania z immunitetu sądowego
oraz stwierdzenia obowiązywania aktów wewnętrznych uznawanego państwa [Bierzanek,
Symonides, 2001,147]. Praktyka międzynarodowa ukształtowała dwa typy uznania:
co do skutku, to uznanie de facto, które jest niepełne, nie ostateczne (np. gdy istnieją
wątpliwości co do trwałości państwa lub rządu) lub warunkowe (tj. zawiera wymóg
zaistnienia określonego stanu/stanów) oraz de iure, które ma charakter oficjalny, ostateczny i
pociąga za sobą ustanowienie stosunków dyplomatycznych i uznanie mocy prawnej aktów
prawnych strony uznanej;
co do trybu, to uznanie wyraźne (oświadczenie w formie noty dyplomatycznej, oświadczenia
rządowego lub poprzez zawarcie umowy międzynarodowej) i dorozumiane (poprzez podjęcie
stosunków dyplomatycznych bez składania wcześniejszych oświadczeń).
W doktrynie prawa międzynarodowego istnieje spór co do roli uznania czy ma ono charakter
konstytutywny (skutki prawne powstają dopiero po uznaniu stanu faktycznego), czy
deklaratywny (skutki mają miejsce :z chwilą faktycznego spełnienia warunków stawianych
przez prawo międzynarodowe). PrzewaŜa pogląd, Ŝe uznanie ma charakter deklaratywny,
gdyŜ rejestruje fakt uznania danego państwa. W sumie, decydującym czynnikiem jest
faktyczna zdolność państwa do samoistnego bytu, nie zaś to, czy zostało ono uznane przez
inne państwa, czy teŜ nie.
Osobną kwestią jest uznanie rządu. Z punktu widzenia prawa i stosunków międzynarodowych
ma ona znaczenie tylko wówczas, gdy nowe wlana obejmują ster rządu z pogwałceniem
wewnętrznych reguł konstytucyjnych w postaci np. zamachu stanu, przewrotu, puczu czy
rewolucji. Istnieją dwa podstawowe kryteria uznania rządu:
• efektywności, czyli rzeczywistego sprawowania władzy państwowej,
co zawiera w sobie milczące lub wyraźne poparcie ludności oraz zdolność do wykonywania
zobowiązań międzynarodowych. Kryterium to dominuje w prawie międzynarodowym,
które nie uzaleŜnia powstania kompetencji państwowych od sposobu powstania rządu, jego
składu, preferowanej ideologii itd.;
• legitymizmu, zakładającego moŜliwość uznania tylko takiego rządu. który powstał
zgodnie z wewnętrznym porządkiem prawnym.
W przypadku zdecydowanej większość państw, które powstały w okresie zimnej wojny,
dochodziło do częstych zmian rządu na drodze poza konstytucyjnej. W zaleŜności od orientacji
politycznej nowe ekipy rządzące były popierane przez Wschód i zwalczane przez Zachód lub
odwrotnie. To właśnie wówczas zaczęto stosować w badaniach nad stosunkami
międzynarodowymi teorię gier (gamę theory), będącą częścią matematycznych rozwaŜań
odnośnie optymalnych zachowań w warunkach konfliktu interesów. W przypadku toczącej się
rywalizacji w Trzecim Świecie mieliśmy do czynienia z grą o sumie zerowej: zwycięstwo jednej
strony oznaczało przegraną drugiej.
W kwestii międzynarodowego uznania państw warto pokrótce przywołać dwa szczególne
przykłady: państw niemieckich oraz Chińskiej Republiki Ludowej i Tajwanu. Po powstaniu w
1949 r. RFN i NRD, rząd w Bonn rościł sobie prawo do reprezentowania wszystkich Niemców
i nie uznawał NRD. traktując ją jako radziecki protektorat. Na tej podstawie w 1955 r.
sformułowana została tzw. doktryna Hallsteina, która głosiła, Ŝe nawiązanie przez państwo
trzecie stosunków dyplomatycznych z NRD stanowić będzie akt nieprzyjazny, równoznaczny z
zerwaniem z nim przez RFN stosunków dyplomatycznych (jedynie ZSRR utrzymywał stosunki
z obu państwami niemieckimi). Dopiero w 1972 r. państwa te uznały wzajemnie swoją
suwerenność państwową, nawiązały stosunki dyplomatyczne oraz przystąpiły do ONZ.
Warunkiem osiągniętego wówczas porozumienia było uregulowanie statusu prawnego Berlina
Zachodniego, będącego symbolem (mur berliński) zimnowojennego podziału i traktowanego
przez RFN jako integralna część własnego terytorium. W Porozumieniu Czterostronnym
(USA, ZSRR, Wielka Brytania i Francja) z 1971 r. uzgodniono, Ŝe Berlin Zachodni
pozostanie odrębną jednostką, utrzymano wojskową administrację trzech mocarstw
zachodnich (mającą nadrzędne uprawnienia wobec niemieckich władz miasta) i wyraŜono
zgodę na reprezentowanie Berlina Zachodniego przez RFN [Wybór dokumentów..., 1976,569-
580]. Problem niemiecki zszedł z wokandy z chwilą zjednoczenia w październiku 1990 r., gdy do
10 landów RFN przyłączonych zostało 5 landów byłej NRD oraz Berlin Zachodni.
Problem chiński rozpoczął się i październiku 1949 r., gdy po kilkuletniej wojnie domowej,
przywódca komunistów Mao Zedong proklamował w Pekinie powstanie Chińskiej Republiki
Ludowej. Dotychczasowe władze Republiki Chińskiej z Czang Kai-Szekiem na czele
ewakuowały się wówczas na Tajwan. Państwa bloku wschodniego oraz większość nowo
powstających krajów rozwijających się uznawała komunistyczny rząd w Pekinie, zaś państwa
zachodnie dalej utrzymywały stosunki dyplomatyczne z władzami w Tajpej (stolica
Tajwanu). Te ostatnie nie przestały równieŜ reprezentować Chin w ONZ, posiadając dalej
status stałego członka Rady Bezpieczeństwa. W 1971 r. Zgromadzenie Ogólne NZ przyjęło
rezolucję o zastąpieniu członkostwa Tajwanu przez ChRL. W konsekwencji wszystkie liczące
się państwa zachodnie cofnęły swoje uznanie dla władz tajwańskich, które obecnie utrzymują
stosunki dyplomatyczne tylko z 26 krajami (posiadają one jednak gęstą sieć konsulatów oraz
biur gospodarczych i handlowych). Pomijając stan stałego napięcia w stosunkach na linii
Pekin-Tajpej (ChRL traktuje Tajwan jako zbuntowaną prowincję) naleŜy podkreślić, Ŝe
Tajwan, posiadając wszelkie atrybuty przynaleŜne państwu, zajmując 20. miejsce na liście
światowych potęg gospodarczych oraz będąc państwem nowoczesnym i demokratycznym,
nie jest członkiem ONZ oraz innych waŜnych organizacji międzynarodowych. W sensie
politycznym de facto funkcjonuje ono na obrzeŜach wspólnoty międzynarodowej.
3. Pozycja międzynarodowa państwa
Niemal wszystkie współczesne państwa naleŜą do ONZ. Działając według zasady: „jedno
państwo - jeden glos", organizacja ta gwarantuje swoim członkom formalno-prawną
równość (art. 2 pkt. i Karty NZ stanowi: Organizacja opiera się na zasadzie suwerennej
równości wszystkich członków). Gdy w 1992 r. San Marino przystępowało do ONZ, minister
spraw zagranicznych tego kraju podkreślił, Ŝe zasiadanie przy jednym stole z przedstawicielami
najwaŜniejszych państw świata jest potwierdzeniem funkcjonowania zasady suwerennej
równości. Był to klasyczny wyraz kurtuazji, gdyŜ trudno nie zauwaŜyć, Ŝe zasada ta nie ma nic
wspólnego z rzeczywistą pozycją państw w środowisku międzynarodowym, określoną za
pomocą bardziej wymiernych wskaźników [Rourke, Boyer, 2006,139].
Scena międzynarodowa porównywana jest często do szachownicy, na której część bierek
stanowią figury (utoŜsamiane z mocarstwami), zróŜnicowane pod względem waŜności i
związanej z nią zdolności poruszania się, resztę zaś pionki, czyli pozostałe państwa, istotne w
grze, lecz posiadające drugo- czy trzeciorzędne znaczenie. Światowa szachownica, mimo
rosnących przejawów/pozorów świadczących o jej egalitaryzacji, pozostaje konstrukcją
hierarchiczną, co jest równoznaczne z faktyczną nierównością państw [Stefanowicz,
1999,109]. Warto zauwaŜyć, Ŝe owa hierarchiczność wynika z samej litery Karty NZ, która
przyznaje stałym członkom Rady Bezpieczeństwa 'USA, ZSRR/Rosja, ChRL, Francja i
Wielka Brytania) prawo weta, przez co stawia je ponad pozostałymi państwami.
Nierówność państw wynika z zajmowania przez nie róŜnych pozycji w środowisku
międzynarodowym. Pod pojęciem „pozycja" rozumiemy na ogół połoŜenie kogoś/czegoś
względem jakiegoś/jakichś punktu/punktów odniesienia. RóŜnice między państwami istniały
od zawsze i polegały na rym, Ŝe część z nich okazywała się potęŜniejsza i bardziej wpływowa
od pozostałych, co w procesie realizacji własnych interesów pozwalało/pozwala im na
decydowanie o losach wojny i pokoju, o istnieniu i zakresie istnienia innych państw, o
określaniu nadrzędnych zasad oraz reguł porządku międzynarodowego.
Pozycja państwa (utoŜsamiana ze statusem międzynarodowym, który określa rangę państwa w
systemie międzynarodowym) to mniej lub bardziej obiektywnie istniejący stan rzeczy,
przejawiający się głównie w pozostającym do jego dyspozycji szeroko rozumianym potencjale
[Milczarek, 2005,100], który jest niezbędnym elementem siły (potęgi). Pomiędzy pozycją
państwa a jego potencjałem (gospodarczym, politycznym, wojskowym, demograficznym,
społecznym itd.) zachodzi oczywista zaleŜność: potencjał jest kluczowym. elementem
kształtującym pozycję, ta zaś wpływa w określonym stopniu na potencjał poprzez kreację
wizerunku własnego państwa na uŜytek innych uczestników stosunków międzynarodowych
(np. władze Iranu, realizując program nuklearny zwiększający jego potencjał, kreują m.in.
wizerunek swojego kraju jako głównej antyamerykańskiej i antyizraelskiej siły w świecie
muzułmańskim; z kolei posiadanie przez Izrael broni nuklearnej zwiększa jego potencjał,
który pozwala na odstraszanie/powstrzymywanie agresywnych działań ze strony państw
muzułmańskich).
Podstawowym środkiem wyraŜenia pozycji międzynarodowej państwa na zewnątrz są role,
jakie pełni ono w środowisku międzynarodowym. Rola międzynarodowa to sposób
zachowania (działania) państwa na arenie światowej, które wykorzystuje pozostający w jego
dyspozycji potencjał19. Pomiędzy kategorią „pozycji" i „roli" występuje względna dialektyczna
zaleŜność: pozycja wpływa na proces formułowania i realizowania charakterystycznego dla
danego państwa systemu ról międzynarodowych (w rzeczywistości kaŜde państwo realizuje
wiele ról), które w konsekwencji sprowadzają się do działań na rzecz utrzymania/umocnienia
jego pozycji w świecie. MoŜna przyjąć, Ŝe pozycja państwa ma charakter obiektywny, dający
się badać empirycznie za pomocą wskaźników ilościowych, podczas gdy w analizie roli
państwa trzeba w większym stopniu uwzględnić czynniki subiektywne, dające się w
większym stopniu badać za pomocą metod jakościowych. Aby wykorzystać posiadany
potencjał oraz odegrać poŜądaną rolę, niezbędne jest dysponowanie instrumentarium
wykonawczym, którego dostarcza polityka zagraniczna [Bielecka, 2004,181-182; Milczarek,
2005,100-101]. Relacje między pozycją międzynarodową państwa a jego potencjałem oraz rolą
międzynarodową przedstawia schemat 6.
Realiści traktują siłę jako podstawowy instrument, dzięki któremu państwo ma moŜliwość

19
Zdaniem Z. J. Pietrasia, międzynarodowa rola państwa jest dynamicznym wyrazem jego pozycji [1989, 21].
wpływania na postawy i poczynania innych uczestników, kształtując w ten sposób środowisko
międzynarodowe zgodnie z własnymi interesami [Morgenthau, 1978,25-26]. Eksponują oni
dwie kategorie, które określają siłę: potencjał (capacity) oraz zdolność do działania
(ability), uznając je za stały i niezbywalny, choć w praktyce bardzo zróŜnicowany, atrybut
kaŜdego państwa. Neoliberałowie i behawioryści postulują odejście od postrzegania siły
głównie w kategoriach militarnych, a włączenie do jej analizy wymiaru gospodarczego,
technologicznego, społecznego, ekologicznego oraz całego kompleksu istniejących
współzaleŜności. Podkreślają, Ŝe obok mierzalnych składników siły (potencjał wojskowy,
gospodarczy, demograficzny itd.) istnieją składniki niemierzalne, jak chociaŜby jakość
dyplomacji, styl uprawiania polityki, sprawność rządzenia, spójność społeczeństwa, toŜsamość
narodowa itd.
Schemat 6.
Relacje
między
pozycją

międzynarodową państwa a jego potencjałem oraz rolą międzynarodową


Jeśli uznamy, Ŝe pozycja międzynarodowa zajmowana przez państwa jest czymś
istniejącym obiektywnie, to rola stanowi system działań mających 12. celu jej utrzymanie i
umocnienie. Przy próbach klasyfikacji ról państwa 5::sowane są róŜne podejścia
(teoretyczne i empiryczne) oraz kryteria (hierarchiczności, autora roli, efektywności roli,
terytorialnego zasięgu roli, stosunku do rzeczywistości międzynarodowej, intencji roli,
aktywności międzynarodowej itd.). Role odgrywane przez państwa są silnie związane z
orientacją w polityce zagranicznej. Warto wskazać na sześć zasadniczych orientacji:
• ekspansjonistyczna, gdzie państwa zainteresowane są poszerzeniem swojego terytorium
i powiększeniem potęgi, postrzegając inne państwa na zasadzie „my - oni" („z nami -
przeciwko nam"). Wśród elit rządzących występuje wysoki poziom nacjonalizmu, silne
dąŜenie do władzy, niezbyt złoŜona koncepcja ról, przekonanie o duŜej zdolności do
kontrolowania wydarzeń. Przywódcy nie wykazują tolerancji wobec oponentów czy potrzeb
społeczeństwa i dąŜą do wypracowania optymalnego statusu międzynarodowego własnego
państwa;
aktywnie niezaleŜna, która przejawia się w dąŜeniu państw do uczestniczenia w
społeczności międzynarodowej bez uzaleŜniania się od konkretnych uczestników. Elity
władzy charakteryzuje realizm, wysoki poziom nacjonalizmu (dąŜenie do niezaleŜności),
wiara w moŜliwość kontrolowania sytuacji, wola ustanowienia lub wzmocnienia przyja-
znych stosunków z innymi państwami i niewielka potrzeba wywierania wpływu na
otoczenie;
nastawiona na wpływ, w której rządzący przejawiają wolę oddziaływania na inne
państwa i odgrywania roli „przywódcy" w środowisku międzynarodowym. Ideologia nie
odgrywa tak duŜej roli jak w przypadku poprzednich orientacji (niski stopień nacjonalizmu),
a elity władzy są bardziej otwarte na potrzeby społeczeństwa, przyjaźnie nastawione do
współprac}1 z przywódcami innych krajów, traktując to jako środek do umocnienia pozycji
międzynarodowej własnego państwa;
mediacyjna (koncyliacyjna), która przejawia się w łagodzeniu rozbieŜności między
państwami. Liderzy postrzegają siebie i swoje narody jako
„budujące pokój", są zainteresowani dobrem innych narodów (szczególnie, jeśli ma to wpływ
na ich własne dobro), nie zawsze dąŜą do kontrolowania i wywierania wpływu na inne
państwa, często „stoją z tyłu", realizując rolę dobrego samarytanina. Elity rządzące
charakteryzuje
wysoka złoŜoność czynników, które mają wpływ na ich decyzje polityczne, silna wiara w
moŜliwość kontrolowania wydarzeń i niski stopień nacjonalizmu;
oportunistyczna, którą cechuje chęć do podejmowania działań korzystnych w ramach
istniejących okoliczności. Elity władzy nie są zainteresowane odgrywaniem aktywnych ról
w środowisku, prowadzą politykę elastycznych posunięć w celu optymalnego wykorzystania
sytuacji. Charakteryzuje je niski poziom nacjonalizmu, złoŜoność procesu
decyzyjnego, spore zaufanie do innych państw, niezbyt duŜa wiara w moŜliwość
kontrolowania wydarzeń oraz potrzeba dominacji i umacniania przyjaznych stosunków z
innymi uczestnikami;
rozwojowa, która polega na budowie pozycji własnego państwa przez rozwijanie współpracy
z innymi krajami (czasami moŜe pojawić się chęć dominacji/kontroli nad nimi). Przywódców
politycznych charakteryzuje wysoki poziom nacjonalizmu, duŜa potrzeba afiliacji, złoŜoność
procesu formułowania ról, niewysoki poziom zaufania do innych państw oraz niezbyt duŜa
potrzeba dominacji w środowisku [szerzej: Pietraś, 1989,24-27].
Na podstawie powyŜszych orientacji w polityce zagranicznej państw moŜna wskazać na
następujące typy ról, w których one występują:

bojownika, wykorzystującego siłę militarną do powstrzymania lub pokonania przeciwnika w


sytuacjach konfrontacyjnych;
pojednawcy, broniącego własnych interesów w warunkach braku porozumienia z
przeciwnikiem, przy próbach rozwiązania kryzysu poprzez rokowania i działania
pojednawcze;
obrońcy wiary, działającego skrajnie negatywnie w warunkach konfrontacji o podłoŜu
ideologicznym, natomiast gotowego do współpracy przy braku róŜnic ideologicznych;
dawcy, inwestującego swoje zasoby (zwykle w ramach organizacji międzynarodowych) w celu
rozwoju ekonomicznego państw mniej rozwiniętych;
opiekuna („ojca chrzestnego"), poczuwającego się do specjalnej odpowiedzialności za inne
państwo, które wspiera i jest z nim silnie związane;
wyzwoliciela, wspierającego siły rewolucyjne i powstańcze w innych państwach pod
warunkiem, Ŝe przyjmą one narzucane im warunki o charakterze politycznym i/czy
wojskowym;
mediatora, gotowego do pomocy przy rozstrzyganiu sporów, w których nie jest stroną, a Ŝadna
ze stron nie jest jego tradycyjnym przeciwnikiem;
oponenta, przeciwstawiającego się ekspansjonistycznej postawie innych państw za pomocą
środków pozawojskowych;
policjanta, ochraniającego w przypadkach zagroŜenia mniejsze/słabsze państwa
zaprzyjaźnione przez zewnętrzne lub wewnętrzne siły militarne;
promotora, udzielającego wsparcia innym państwom w celu włączenia ich do
bloku/organizacji, którego jest aktywnym uczestnikiem stosunków międzynarodowych.
Ocena efektywności (skuteczności) wypełniania ról międzynarodowych jest bardzo trudna z
uwagi na brak obiektywnych kryteriów (mierzalnych wskaźników), które by to umoŜliwiały.
Oparcie się na kalkulacji kosztów i zysków jest wielce zawodne, chociaŜ w pewnym stopniu
moŜliwe w sferze gospodarczej. Nie sposób natomiast ocenić korzyści płynących z ustabilizo-
wania systemu międzynarodowego, upowszechniania demokracji, nieproliferacji broni
atomowej, zmniejszenia analfabetyzmu itd. Zdecydowanie łatwiej jest wskazać czynniki
warunkujące ową efektywność. NaleŜą do nich: szeroko rozumiany potencjał państwa (czyli siła
oddziaływania na środowisko), sposób formułowania celów i konsekwencja w ich realizacji,
charakter ról (pierwszo- drugoplanowe, krótko- i długoterminowe, narzucone i deklarowane),
czynnik współzaleŜności efektywności poszczególnych ról, reakcja ze strony społeczności
międzynarodowej, cechy regulacyjne i modyfikacyjne systemu międzynarodowego
(stymulacja mechanizmów adaptacyjnych), skutki uboczne minimalizacja negatywnych oraz
maksymalizacja pozytywnych i obojętnych) itd. Do głównych kryteriów oceny efektywności
ról międzynarodowych zaliczamy:
stopień realizacji roli (zaledwie deklarowane, deklarowane, wywołujące jakąś reakcję,
wywołujące konkretną reakcję);
efektywny zakres roli (wymiary przedmiotowe i podmiotowe);
stopień aprobaty środowiska międzynarodowego (cieszące się duŜą aprobatą, tolerowane,
zupełnie nieakceptowane).
Kryteria te uzupełniają się i dopiero ich kompleksowe zastosowanie podnosi jakość podjętej
analizy. Nie daje to jednak pełnego obrazu, a wynik : niania efektywności ról w duŜej mierze
musi opierać się na intuicyjnej ocenie skutków ich realizacji [Bielecka, 2004,198-192].
Mimo Ŝe zdolność do działań międzynarodowych jest właściwa wszystkim państwom jako stały,
powszechny i niezbywalny atrybut zewnętrzny, to jej: praktyczny wymiar jest zróŜnicowany.
Wynika to m.in. z:
• zakresu efektywnej zdolności do działań międzynarodowych, jako pochodnej
potencjału państwa, jego zasobów materialnych i ludzkich. Im znaczniejsze zasoby oraz
wszechstronniej rozwinięte i wykorzystane, tym większa jest potencjalna zdolność państwa do
działania;
zakresu uznania przez inne państwa, co jest warunkiem nawiązania stosunków
dyplomatycznych. Brak uznania obniŜa prestiŜ państwa i uniemoŜliwia/utrudnia realizację
celów w środowisku międzynarodowym (np. podczas zimnej wojny państwa zachodnie
bojkotowały komunistyczne Chiny, Koreę oraz Wietnam, RFN nie uznawała NRD, a kraje
arabskie - Izraela itd.);
zakresu zdolności do działań, np. Austria jako państwo neutralne nie mogła naleŜeć do
sojuszy wojskowych, zaś RFN i Japonia miały, na mocy aktów bezwarunkowej kapitulacji,
ograniczone prawo m.in. do posiadania własnych sił zbrojnych;
zakresu rzeczywistej autonomii i swobody działania, która dotyczyła np. europejskich
państw bloku radzieckiego, co szczególnie jaskrawo moŜna było zaobserwować przy okazji
odrzucenia przez nie planu Marshalla (1947 r.) lub zerwania stosunków dyplomatycznych z
Izraelem po arabsko-izraelskiej wojnie w czerwcu 1967 r.;
zakresu nawiązanych stosunków dyplomatycznych, a szczególnie ich treści i wewnętrznej
dynamiki (np. w latach 1945-1971 doszło do ponad dwustu przypadków
zerwania/zawieszenia stosunków dyplomatycznych, co świadczyło o niskim poziomie ich
trwałości warunkowanym
licznymi sporami, kryzysami i konfliktami zbrojnymi) [Popiuk-Rysińska,2006,92-93].
4. Podział współczesnych państw
Współczesne państwa są niezwykle zróŜnicowane, i to pod kaŜdym względem. Biorąc pod
uwagę kilka podstawowych wskaźników łatwo jest zauwaŜyć wyraźną koncentrację
potencjałów przez stosunkowo nieliczną, choć nie zawsze tę samą grupę państw. I oto:
dziesięć krajów o największym terytorium zajmuje ponad połowę powierzchni lądów;
w 25 krajach ludność przekracza 50 min, co stanowi łącznie 75% światowej populacji (w tej
grupie znajdują się tak odmienne od siebie pod względem innych wskaźników kraje jak
USA i Bangladesz, Japonia i Demokratyczna Republika Konga, Chiny i Etiopia, Indie i
Nigeria).
Jednocześnie co drugi kraj zamieszkuje mniej niŜ 10 min ludzi, a co trzeci od 10 do 50 min;
uwzględniając potencjał gospodarczy (liczony za pomocą wskaźnika PKB), Stany
Zjednoczone stanowią dziś 20% światowej gospodarki, pierwsza „7" państw - 45%, a
pierwsza „15" - 75%. Jeśli uwzględnić wskaźnik PKB per capita to okaŜe się, Ŝe na czele
znajdują się Bermudy, Luksemburg i Gwinea Równikowa, zaś w pierwszej „15", poza Stanami
Zjednoczonymi (5 pozycja), nie ma ani jednego kraju z pierwszej „15" pod względem globalnego
PKB;
pod względem rozmiarów handlu zagranicznego pierwsza „10" pokrywa ponad połowę
światowych obrotów [www.tia.gov].
ZróŜnicowanie państw zmusza do ich klasyfikacji przy zastosowaniu róŜnych kryteriów
(prawnego, politycznego, gospodarczego, społecznego, militarnego itd.), które mają
umoŜliwić określenie ich miejsca w systemie międzynarodowym. Biorąc pod uwagę zakres
efektywnej zdolności do działań międzynarodowych, najczęściej spotykany jest podział
trójczłonowy, który wyróŜnia państwa wielkie (mocarstwa) oraz państwa średnie i małe.
Kategorie „mocarstwo" (wielkie, potęŜne państwo) i „mocarstwowość" (bycie mocarstwem,
potęgą) naleŜą do grupy najbardziej kontrowersyjnych w nauce o stosunkach
międzynarodowych. Istniejąca między nimi zaleŜność zakresowa polega na tym, Ŝe
mocarstwowość jest pewnym stanem „bycia" mocarstwem. Obie kategorie odnoszone były
zawsze/i nadal są odnoszone do organizacji państwowej bez względu na jej typ i formę.
Mocarstwa w sposób naturalny/oczywisty odgrywają rolę wiodącą w środowisku
międzynarodowym, gdyŜ swoją potęgą, a zatem zasięgiem i silą wpływów przewyŜszają
w sposób oczywisty inne państwa. Potęgę tę tworzy ich potencjał gospodarczy i wojskowy (na
skalę zdecydowanie wększą niŜ przeciętna), ponadregionalny/globalny zasięg interesów i
powiązane z tym reguły postępowania, dąŜenia ekspansywne oraz wola bycia mocarstwem,
przejawiająca się w konkretnych działaniach, nie zaś wyłącznie w parametrach statystycznych
[Stefanowicz, 1999,111-112].
Tabela 6. Mocarstwa w latach 1700-2020
Mocarstwa 170 180 1875 191 1935 194 1990 20
0 0 0 5 20
Turcja X
Szwecja X
Holandia X
Hiszpania X
Austrio-Węgry X X X X
Francja X X X X X
Wielka X X X X X
Prusy/Niemcy X X X X
Rosja/ZSRR/R X X X X X X X
osja
Włochy X X X
Japonia X X
Stany X X X X X
Chiny X X
Źródło: opracowanie własne na podstawie: K. Waltz (1979), Theory of International Politics, Reading, 162
Mocarstwa tradycyjnie stanowią konstrukcję nośna struktury stosunków międzynarodowych i
światowego układu sił. tak jak w kaŜdej budowli te spełniają filary, ściany czy przęsła. Termin
„mocarstwo" pojawił się wraz z ukształtowaniem systemu westfalskiego, którego jedną z najbardziej
charakterystycznych cech była równowaga sił między czołowymi państwami (mocarstwami)
europejskimi. Z czasem kategoria ta uległa ewolucji i rozwarstwieniu, co moŜna analizować w czterech
płaszczyznach: jakościowej (co do skali potęgi), przestrzennej (co do zasięgu geograficznego), ilościowej
(co do liczby) i podmiotowej (co do składu). Zmienność tę moŜna uchwycić analizując zestawienie
zawarte w tabeli 6.
Z punktu widzenia zasięgu interesów oraz rzeczywistej zdolności do działań międzynarodowych często
wyróŜnia się trzy kategorie mocarstw:
uniwersalne, tj. zdolne do działań globalnych (po rozpadzie ZSRR jedynie USA mogą być zaliczone do
tej kategorii);
sektorowe, tj. zdolne do działań globalnych tylko w jednej dziedzinie (np. Japonia i RFN w sferze
gospodarczej, czy Rosja w militarnej);
regionalne, tj. zdolne do działań o zasięgu regionalnym (np. Wielka Brytania, Francja, Chiny).
Zdecydowanie najbardziej liczną i zróŜnicowaną grupę stanowią mocarstwa regionalne. Obok
wspomnianych państw zaliczane są do nich m.in.: w Azji Południowej - Indie i Pakistan, na Bliskim
Wschodzie - Izrael. Iran i Egipt, w Afryce - Nigeria i RPA, w Ameryce Łacińskiej - Brazylia i
Meksyk. Ich mocarstwowość w odniesieniu do potencjału pozostałych państw danego regionu ma
często charakter sektorowy.
Zestawienie mocarstw zawarte w tabeli 6 ma charakter uproszczony, stąd moŜe budzić uzasadnione
wątpliwości. Dotyczy to przede wszystkim okresu 1945-2020. Autor skupił się głównie na
kluczowych mocarstwach: w latach 1945-1990 były to USA i ZSRR (określane mianem supermocarstw),
pomiędzy 1990 a 2020 r. naleŜy spodziewać się stopniowego spadku roli Rosji przy jednoczesnym
wzroście znaczenia Chin i wreszcie po 2020 r. dwoma wiodącymi mocarstwami będą prawdopodobnie USA
i Chiny. Bardziej dokładne zarysowanie perspektywy lat 2020-2025 wymaga odpowiedzi na wiele pytań
np.:
czy Unia Europejska uzyska status mocarstwa wszechstronnego;
czy do grupy mocarstw globalnych dołączą Indie;
czy utrata przez Rosję statusu mocarstwowego będzie miała charakter stały, czy teŜ nastąpi odbudowa jej
pozycji w światowym układzie sił;
czy Japonia i RFN po zniesieniu ograniczeń będących wynikiem II wojny światowej zdecydują się na
odbudowę swojej mocarstwowości;
czy w świecie muzułmańskim wykrystalizuje się silny ośrodek władzy (mógłby to być np. Iran, Pakistan
lub Turcja) zdolny do konkurowania z obecnymi/przyszłymi mocarstwami.
Mocarstwowość analizowana jest w dwóch wymiarach: formalnym lub/i faktycznym. Jedynym
formalnym wyznacznikiem mocarstwowości jest posiadanie statusu stałego członkostwa w Radzie
Bezpieczeństwa (USA, ZSRR/Rosja, ChRL, Francja i Wielka Brytania). KaŜde z tych państw,
wykorzystując prawo weta, moŜe zablokować podjęcie działań w kwestiach fundamentalnych, tj.
światowego pokoju i bezpieczeństwa. Zgodnie z art. 27 pkt. 3 Karty NZ, decyzje Rady w sprawach
merytorycznych wymagają poparcia 9 spośród 15 członków tego organu, włączając w to zgodne glosy
wszystkich stałych członków. Poza Radą Bezpieczeństwa pozostawały/pozostają Japonia i RFN, których
status mocarstwowy nie budził wątpliwości. Jednocześnie w latach 1949-1971 formalnym członkiem
Rady była Republika Chińska funkcjonująca na terytorium Tajwanu - państwo niewypełniające
podstawowych kryteriów przynaleŜnych mocarstwu. Przykłady tych trzech krajów świadczą o tym, Ŝe
faktyczny wymiar mocarstwowości nie musi odpowiadać formalnemu i odwrotnie.
Na faktyczny wymiar mocarstwowości naleŜy przede wszystkim spojrzeć z perspektywy potencjału
wojskowego i gospodarczego. W sferze militarnej sprowadza się to do dysponowania bronią jądrową,
czyli przynaleŜności do tzw. klubu atomowego. W jego skład wchodzą stali członkowie Rady
Bezpieczeństwa, Indie, Pakistan i Izrael. Kilka krajów (np. Korea Płn. i Iran) znajduje się na róŜnych
etapach budowy własnych arsenałów tego rodzaju broni. Niektóre zaś - jak np. Korea Płd. czy RPA -
zdecydowały się na zaprzestanie prac w tym zakresie. W okresie powojennym spośród członków klubu
bezwzględną przewagę w zakresie ilości i jakości posiadanych arsenałów miały dwa kraje - USA i
ZSRR/Federacja Rosyjska, co marginalizowało/ marginalizuje znaczenie pozostałych państw. Nie moŜe
to jednak oznaczać lekcewaŜenia ich zdolności, gdyŜ w bliŜszej lub dalszej przyszłości mogą one 'np.
Korea Płn. czy Iran) stworzyć zagroŜenia w skali regionalnej, a nawet i globalnej.
W sferze gospodarczej o mocarstwowym statusie świadczy przynaleŜność do Grupy Ośmiu („G-8"),
zrzeszającej najbardziej uprzemysłowione państwa: USA, Japonię, RFN, Wielką Brytanię, Francję,
Wiochy, Kanadę i Rosję. Podczas pierwszego „szczytu" 1975 r.) przywódcy sześciu państw
(G-6") próbowali znaleźć odpowiedź, jakie naleŜy podjąć środki - aby przeciwdziałać skutkom kryzysu
naftowego 1973-1974 i panującej recesji. W 1986 R. do grupy przystąpiła Kanada, a w 1998 r. Rosja,
która nie naleŜy wprawdzie do potęg gospodarczych, jednak jej zaproszenie miało umocnić
wewnętrzne reformy ekonomiczne oraz „zrekompensować" rozszerzenie NATO na wschód. W
obradach „G-8" biorą równieŜ udział przedstawiciele UE i Rady Europy. „G-8" nie jest organizacją
międzynarodową, lecz jedynie grupą krajów, których przywódcy spotykają się co roku i debatują na
temat najwaŜniejszych problemów współczesnego świata. Łączny PKB (PSN)20 krajów G-8" stanowi
48%, a pod względem rozmiarów handlu zagranicznego 42 % w skali świata.
Poza tą grupą znajdują się dwie inne potęgi gospodarcze: Chiny i Indie, których udział światowym
PKB (PSN) wynosi 22%, zaś w światowym handlu ponad 8% i dynamicznie rośnie. Szybkie tempo
wzrostu w obu tych państwach oraz rosnąca pozycja w gospodarce światowej powodują, Ŝe od
pewnego czasu mówi się o potrzebie włączenia obu tych krajów do „G-8".
Szerszą - aniŜeli „G-8" - płaszczyzną współpracy jest utworzona w 1999 r. grupa złoŜona z 20 państw
(„G-2O"). W jej skład wchodzą ministrowie finansów oraz szefowie banków centralnych z 19 potęg

20
Istnieją dwie metody obliczeniowe PKB: kursu walutowego (dana waluta przeliczana jest i bieŜącego kursu wymiany USD) i parytetu siły
nabywczej (bierze się pod uwagę liczbę jednostek danej waluty, za którą moŜna kupić w kaŜdym kraju i w tym samym czasie dokładnie
tyle samo dóbr). RóŜnice, jakie powstają przy zastosowaniu obu tych metod Tabela 7) wynikają z faktu, Ŝe w większości krajów świata mamy
do czynienia z niedoszacowaniem lub przeszacowaniem miejscowych walut w stosunku do USD. Trafnie obrazuje to Big Mac Index,
sporządzany corocznie od 1986 r. przez brytyjski tygodnik The Ecomist. Szerzej: www.economist.com.
gospodarczych (Argentyny, Australii, Arabii Saudyjskiej, Brazylii, ChRL, Francji, Indii. Indonezji,
Japonii, Kanady, Korei Płd., Meksyku, Rosji, RFN, RPA, Turcji. USA, Wielkiej Brytanii, Włoch) i
Unii Europejskiej. „G-2O" stanowi forum konsultacji i współpracy w zakresie stabilności
międzynarodowego systemu finansowego, który słuŜyłby wysokiemu i zrównowaŜonemu wzrostowi
gospodarczemu.
Tabela 7. PKB 10 potęg gospodarczych świata mierzony metodą nominalną i parytetu siły nabywczej w
2006 r.

Metoda kursu mld dol. Metoda parytetu mld dol.


walutowego siły nabywczej
USA 13228 USA 13130
Japonia 4420 ChRL 10170
RFN 2890 Japonia 4218
ChRL 2554 Indie 4156
Wielka Brytania 2363 RFN 2630
Francja 2227 Wielka Brytania 1930
Wiochy 1841 Francja 1891
Kanada 1273 Włochy 1756
Hiszpania 1217 Rosja 1746
Rosja 975 Brazylia 1655
Poza wielkością PKB istnieje szereg innych mierników pozwalających określić potencjalną pozycję
państwa na arenie międzynarodowej. W tabeli 8 ujęto 19 róŜnorodnych wskaźników, co umoŜliwia
spojrzeć na to zagadnienie z szerszej perspektywy. Obejmują one czynniki o charakterze
gospodarczym, wojskowym, demograficznym, terytorialnym i społecznym. Ich suma pozwala na
sporządzenie zaledwie orientacyjnego rankingu politycznej pozycji międzynarodowej czołowych
państw.
Sklasyfikowanie pozostałych - poza mocarstwami - ponad 170 państw jest bardzo trudne. Przyjęcie
pojedynczego kryterium (np. ludnościowego, poziomu PKB, PKB per capita, potencjału
wojskowego itd.), czy teŜ łączne ich uwzględnienie jest wysoce zawodne. W literaturze często
spotykamy róŜne warianty podziału na państwa średnie i państwa małe. Jedna z propozycji bierze
pod uwagę zasięg oddziaływań w środowisku międzynarodowym, uznając, Ŝe państwa średnie zdolne
są do działań trans granicznych i regionalnych, zaś małe nie posiadają zdolności do działań
samodzielnych i często zmuszane są do kooperacji z sąsiadami lub innymi krajami [por. Cziomer, 2000. 48].
Druga - uznaje państwa średnie za takie, które nie mają moŜliwości prowadzenia wielkiej polityki
światowej, choć posiadają interesy wykraczające poza ich granice narodowe i które, wykorzystując
swój szeroko rozumiany potencjał, pretendują do wyŜszej pozycji międzynarodowej, podczas gdy kraje
małe mają całkowicie limitowane interesy w stosunkach międzynarodowych i są nastawione głównie na
ochronę własnych interesów narodowych [Vukadinović, 1980, 209].
Wysoce zawodne jest teŜ kryterium ludnościowe, które zakłada, Ŝe rozwinięte średnie państwa
posiadają 10-15 min obywateli, zaś rozwijające się kraje średnie- 20-30 min. Wiele państw (np.
państwa skandynawskie, Austria czy Szwajcaria), z uwagi na niską liczbę ludności powinny być
zaliczane do państw małych, jednak ich potencjał i aktywność międzynarodowa plasuje je w rankingu
państw znacznie wyŜej aniŜeli nieporównywalnie bardziej ludną Ghanę, Syrię, Algierię czy Wenezuelę.
Z kolei Arabia Saudyjska, a tym bardziej Kuwejt, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Oman czy Libia
znajdują się w grupie państw małych, chociaŜ jako czołowi eksporterzy ropy naftowej odgrywają w
międzynarodowym obrocie gospodarczym znacznie większą rolę.Proporcje istniejące pod koniec ubiegłej
dekady w zakresie potencjału gospodarczego pomiędzy czołowymi mocarstwami pod tym względem a
częścią państw średnich przedstawia mapa 4.
Cechy charakterystyczne państwa średniego są nam bliskie, gdyŜ Polska bez wątpienia zalicza się do tej
właśnie grupy. Jesteśmy największym pod względem ludnościowym i terytorialnym krajem Europy
Środkowowschodniej, posiadającym potencjał gospodarczy równy niemal trzem kolejnym pod
względem państwom tego regionu (Czech, Rumunia i Węgry). Naszym dodatkowym atutem jest
połoŜenie geograficzne: z jednej strony na linii Wschód-Zachód (pozostając tym samym najbardziej na
wschód połoŜonym państwem Unii Europejskiej), z drugiej zaś na linii Pólnoc-Południe, co stwarza
szansę na zacieśnienie związków między jej bałkańskimi i skandynawskimi członkami.
Przy sprzyjającej koniunkturze międzynarodowej oraz umiejętnym jej wykorzystaniu państwa średnie
mogą nie tylko skutecznie ochronić swoją niezaleŜność, lecz równie aktywnie oddziaływać na środowisko
międzynarodowe. Ich „średniość" stanowi w czasach pokoju atut w poszukiwaniu poparcia ze strony
mocarstw, zaś w czasie wojny zwiększa szansę na otrzymanie ochrony i pomocy. Ta grupa państw nie
tylko zabiega o uczestnictwo w sojuszach kierowanych przez mocarstwa, lecz często jest w nich mile
widziana. Taka pozycja sama w sobie nie chroni jednak przed agresywnymi działaniami mocarstw
sąsiednich.
Cechy charakterystyczne państwa średniego są nam bliskie, gdyŜ Polska bez wątpienia zalicza się do tej
właśnie grupy. Jesteśmy największym pod względem ludnościowym i terytorialnym krajem Europy
Środkowowschodniej, posiadającym potencjał gospodarczy równy niemal trzem kolejnym pod
względem państwom tego regionu (Czech, Rumunia i Węgry). Naszym dodatkowym atutem jest połoŜenie
5. Państwa upadłe, upadające i zbójeckie
Wraz z końcem zimnej wojny zaczęła rosnąć liczba państw pogrąŜających się/ pogrąŜonych w
permanentnym chaosie. Zjawisko to miało w duŜym stopniu związek z zaprzestaniem przez
supermocarstwa dostarczania pomocy gospodarczej i wojskowej sporej liczbie tzw. państw klienckich
(renter-states), co sprzyjało zaostrzeniu się ich sytuacji wewnętrznej (na tle sporów narodowo-etnicznych,
religijnych, terytorialnych itd.), stanowiąc dogodne przesłanki do ingerencji państw sąsiednich lub sił
zewnętrznych.
Państwo upadłe to kategoria wprowadzona do języka politologicznego stosunkowo niedawno stąd jest
ona niejednoznaczna i róŜnie definiowana. MoŜna przyjąć, Ŝe upadłym jest takie państwo, w którym rząd
stopniowo traci (państwo upadające) lub nie sprawuje juŜ efektywnej kontroli nad terytorium, jego
legitymizacja kwestionowana jest przez znaczącą część ludności, nie jest on w stanie zapewnić swoim
obywatelom bezpieczeństwa publicznego lub świadczeń publicznych oraz nie posiada monopolu na
uŜycie siły [FP, ESI czer-2oo6]. W tego typu państwach na ogół spore obszary są w wyłącznym władaniu
klanów lub struktur plemiennych, co stwarza dogodne warunki do działalności organizacji
terrorystycznych, struktur mafijnych, grup przestępczych, sekt wyznaniowych itd., prowadzących często
niczym nieskrępowaną przez nikogo niekontrolowaną działalność o zasięgu transnarodowym (efekt
„prywatyzacji” polityki zagranicznej). Działanie tych struktur odbywa się często za „cichą zgodą” lub
jasnym przyzwoleniem władz centralnych, a nawet przy ich pomocy/współpracy. Za przykład moŜe
posłuŜyć Afganistan za czasów rządów Talibów (1996-2001), którzy umoŜliwili al Kaidzie stworzenie na
swoim terytorium „państwa w państwie", będącego centrum dowódczym i szkoleniowym.
Miesięcznik Foreign Policy i The Fund for Peace prowadzą ranking państw (The Failed States Index) z
punktu widzenia ich stabilności i podatności na konflikt wewnętrzny, klasyfikując je na podstawie 12
wskaźników21. W sporządzonym indeksie podzielono współczesne państwa na pięć grup: w stanie
krytycznym (critical), w stanie niebezpieczeństwa (in danger), państwa graniczne (borderline), stabilne
(stable), najbardziej stabilne (most stable).
W 2006 r. w pierwszej grupie znalazło się 20 państw, w tym m.in.: Sudan, Demokratyczna Republika

21
M.in. poziomu presji demograficznej, napływu uchodźców oraz przemieszczania się własnych obywateli, rozmiaru krzywd
wyrządzonych przez grupy dąŜące do zemsty, rozmiaru zjawiska ucieczkowości ludności, nierównomierności rozwoju gospodarczego,
stopnia załamania gospodarczego, poziomu kryminalizacji i delegitymizacji państwa, powszechności gwałcenia praw człowieka, zasad
działania aparatu bezpieczeństwa (jak „państwa w państwie"), stopnia frakcjonalizacji elity władzy oraz stopnia interwencji państw lub
innych aktorów zewnętrznych.
Konga, WybrzeŜe Kości Słoniowej, Irak, Zimbabwe, Afganistan, Burundi, Czad, Gwinea, Liberia, Sierra
Leone i Republika Środkowoafrykańska. Nie wszystkie z kwalifikowanych w tej grupie krajów naleŜy
utoŜsamiać z upadłymi, a jedynie znajdującymi się w stanie krytycznym, czyli charakteryzującymi się
wieloma cechami, które moŜna przypisać państwu upadłemu
Spośród 19 państw znajdujących się w grupie krajów w stanie niebezpieczeństwa naleŜy wymienić
m.in.: Ugandę, Nigerię, Uzbekistan, Ruandę, Sri Lankę, Etiopię, Kolumbię, Kirgistan, Malawi i Burkina
Faso [FP, mąj/czer-2006]. Z geograficznego punktu widzenia przejawy „upadłości" widoczne są przede
wszystkim w Afryce (po li państw z grupy państw w stanie krytycznym oraz w stanie
niebezpieczeństwa), przy czym w pierwszej grupie mamy do czynienia z wyraźną koncentracją
obszarów niestabilności: pierwszy tworzą Sudan, Kongo, Czad i Republika Środkowoafrykańska, zaś
drugi — WybrzeŜe Kości Słoniowej, Sierra Leone, Liberia i Gwinea. Włączając Malawi, Somalię i
Zimbabwe, to blisko 40% obszaru Czarnej Afryki.
Państwa upadłe lub upadające są coraz większym problemem dla społeczności międzynarodowej.
Panujący w nich chaos przestaje mieć charakter lokalny i podlega procesowi globalizacji, podobnie jak
przepływy finansowe i inwestycje. Dysfunkcjonalność rosnącej liczby państw zaczyna wręcz zagraŜać
ładowi międzynarodowemu i będzie w XXI wieku stanowić jedną z waŜniejszych kwestii politycznych,
wymagających pilnych rozwiązań [Fukuyama, 2005,115].
Równie dyskusyjne jest pojęcie „państwo zbójeckie" (rouge state). Zostało ono upowszechnione przez
polityków i politologów amerykańskich na początku lat 90. i oznaczało najogólniej państwo,
które postępuje w sprzeczności z normami obowiązującymi społeczność międzynarodową (wcześniej
mówiło się w USA o państwach pariasach (pariah states}, państwach wyjętych spod prawa (outlaw
states} czy państwach renegackich (renegade states). Robert Litwak zauwaŜa, Ŝe anglosaskie skłonności
do nadawania wyrazistych określeń dla nieakceptowanych zachowań nie są nowe, zmienił się tylko język.
ChociaŜ termin [„państwo zbójeckie" - w. S.] pozornie odnosi się do naruszeń akceptowanych norm
międzynarodowych, to określenie to nie ma formalnego znaczenia w prawie międzynarodowym.
Wywodzi się natomiast z amerykańskiej kultury politycznej, która tradycyjnie postrzega stosunki
międzynarodowe jako zderzenie dobra i zła [2000]. Samuel P. Huntington twierdził, Ŝe:
USA nadały pewnym państwom, status „zbójecki" i próbują je wykluczyć ze światowych instytucji za
to, Ŝe nie chcą się podporządkować amerykańskim Ŝądaniom. (...) Amerykańscy politycy zdają się
przeoczać fakt, Ŝe im bardziej USA atakują obcego przywódcę, tym większą zyskuje on popularność
wśród rodaków - jako ten, który nie ustępuje przed największą potęgą świata. (...) Wygląda na to, Ŝe
dla dyktatora małego kraju najlepszym sposobem przedłuŜenia własnej władzy moŜe być
sprowokowanie Ameryki, aby ogłosiła go przywódcą „zbójeckiego" reŜimu i zagroŜeniem dla
światowego pokoju [1999].
Zgodnie z amerykańskim punktem widzenia przyjęło się uznawać za państwo zbójeckie takie,
którego dyktatorski reŜim łamie prawa człowieka, wspiera działalność terrorystyczną i dąŜy do
posiadania broni masowej zagłady.
Pod koniec lat 90. na liście państw zbójeckich sporządzanej przez Departament Stanu USA znajdowały
się: Afganistan, Irak, Iran, Libia, Korea Płn., Kuba, Syria i Sudan. Na początku obecnej dekady z listy tej
skreślone zostały dwa kraje: Afganistan i Libia; pierwszy tuŜ po obaleniu afgańskiego reŜimu Talibów w
2001 r., drugi po rezygnacji przez władze libijskie z polityki wręcz jawnego wspierania działań
terrorystycznych. W 2002 r. prezydent George W. Bush wprowadził nowy termin „oś zła" (axis of evil),
odnosząc go do Iraku, Iranu i Korei Płn., jako krajów stwarzających największe zagroŜenie zwłaszcza z
powodu ambicji do posiadania broni masowej, wspierania działalności terrorystycznej zagłady oraz
łamania podstawowych praw człowieka. Argumenty te stanowiły podstawę dla uzasadnienia
amerykańskiej agresji na Irak w marcu 2003 r. Jeden z najwaŜniejszych argumentów zwolenników
podjęcia tych działań, a mianowicie posiadanie przez reŜim Husajna broni masowej zagłady, nie został
potwierdzony, co powaŜnie obciąŜyło konto amerykańskiej administracji.
Amerykański politolog Edward Lurtwak, charakteryzując bliŜej państwa zbójeckie, stwierdził:

Niektóre [kraje - W. S.] są wielkimi przyjaciółmi USA; inne - nie. Ale niemal wszystkie - niezaleŜnie
od tego, czy są zaprzyjaźnione z USA, czy nie - postępują wedle wspólnie przyjętych norm prawa
międzynarodowego. Na przykład Chiny nie są wielkim przyjacielem USA, ale na arenie
międzynarodowej nie działają wedle Ŝadnych dzikich, zbójeckich zasad. Są jednak nieliczne wyjątki -
państwa, które nie stosują się do przyjętych powszechnie reguł polityki międzynarodowej. Są nimi:
Korea Północna, Irak, Iran. (...) W swej teorii wojny prewencyjnej Bush mówi zatem mniej więcej tyle:
spośród [wszystkich państw - W. S.] tylko nieliczne wyjątki gwałcą zasady polityki międzynarodowej;
do tego czynią to w sposób, który moŜe stanowić zagroŜenie dla USA. Chodzi nie tylko o ich
nieprzewidywalne zachowanie, ale takŜe o to, Ŝe rozwijają produkcję broni chemicznej, biologicznej i
nuklearnej, wspierają organizacje terrorystyczne, bądź robią to wszystko naraz [GW, 23-24 Iis-2oo2].
Przykładów stosowania przez Stany Zjednoczony podwójnych standardów jest więcej. Jednym z nich
jest chociaŜby Pakistan, który w końcu lat 90. wszedł w posiadanie broni jądrowej, łamiąc podjęte
wcześniej zobowiązanie wynikające z podpisania Układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej z 1968
r. Z kolei Izrael jest jednym z nielicznych współcześnie państw, które po prostu nie podpisały tego
układu, czym pośrednio potwierdza fakt posiadania tego typu broni. Oba kraje - mimo Ŝe nie respektują
tego waŜnego segmentu prawa międzynarodowego - nigdy nie zostały jednak zakwalifikowane przez
administracje amerykańskie do grupy państw „wrogich", gdyŜ od kilku dekad pozostają zbyt waŜnymi
sojusznikami USA w rejonie Azji Południowej i Bliskiego Wschodu. Ich znaczenie dodatkowo wzrosło w
związku z kryzysem afgańskim oraz mocarstwowymi ambicjami wcześniej Iraku, a obecnie Iranu.

Rozdział VI

Organizacje międzynarodowe

Geneza, definicja i podział organizacji międzynarodowych

Początki funkcjonowania organizacji międzynarodowych — kojarzone z działaniami państw — sięgają


wprawdzie staroŜytności, jednak dopiero w XVIII wieku pojawiły się ich współczesne pierwowzory.
Miało to związek z szeroko rozumianymi konsekwencjami rewolucji naukowo-technicznej. Postęp, jaki
nastąpił m.in. w dziedzinie komunikowania się, transportu czy przemieszania się, stymulował wzrost
współpracy gospodarczej oraz handlu międzynarodowego. Zaspokajanie interesów narodowych
opartych na relacjach dwustronnych realizowane za pomocą doraźnych metod dyplomatycznych
przestało wystarczać, co skłaniało państwa do przyjęcia bardziej zinstytucjonalizowanych form
współpracy, nadających wzajemnym stosunkom charakter stały i zorganizowany. W tym sensie
organizacje międzyrządowe uznaje się za nowoczesną i najbardziej rozwiniętą formę współpracy
międzynarodowej. MoŜna wskazać na trzy fazy rozwoju preferencji ich Twórców:
pierwszą (od początku XVIII wieku) — zdominowały wewnątrzpaństwowe potrzeby zracjonalizowania
współpracy międzynarodowej, handlu, komunikowania się itd. w celu osiągnięcia wymiernych korzyści
(w literaturze często przywołuje się Międzynarodową Komisję ds. śeglugi na Renie, jako pierwszą
organizację o charakterze międzyrządowym);
drugą (początki XX wieku) — ulokować moŜna, z jednej strony, w obszarze dąŜeń do stworzenia
politycznych mechanizmów sterowania ładem międzynarodowym (Liga Narodów - jako organizacja o
wszechstronnych kompetencjach), z drugiej zaś, w sferze wąsko i wyraźnie przedmiotowo określonych
kompetencji o charakterze techniczno-administracyjnym;
trzecią (po II wojnie światowej) — gdzie oprócz motywów pragmatycznych (m.in. powołanie do Ŝycia
ONZ, jako pierwszej organizacji uniwersalnej oraz innych organizacji o zasięgu ogólnoświatowym i
regionalnym), pojawiają się idee humanizacji stosunków międzynarodowych, ochrony dziedzictwa
kulturalnego czy postawy pacyfistyczne. Proces instytucjonalizacji obejmuje prawie wszystkie obszary
Ŝycia międzynarodowego, tworząc skomplikowaną mapę instytucji i norm, zróŜnicowanych co do
specyfiki działania, pola aktywności, moŜliwości oddziaływania, przesłań i motywów [ŁOŚ-NOWAK,
2004, 28-29; LATOSZEK, PROCZEK, 2006, 28].
Warto zwrócić uwagę, Ŝe powstanie organizacji międzynarodowych poprzedziły historycznie
wcześniejsze formy stosunków między państwami, co ukazuje schemat 7. Początkowo dominowały
stosunki dwustronne, które z czasem uzupełniane były poprzez relacje wielostronne. Gdy ten sposób
komunikowania się - realizowany za pomocą stałych przedstawicieli dyplomatycznych - okazał się
niewystarczający, zaczęto organizować doraźne wielostronne konferencje. Z czasem rosnący zakres
wzajemnych interesów zmusił państwa do stopniowego przekształcenia poszczególnych konferencji w
organizację międzynarodową, którą w zasadzie moŜna uznać za nieustającą konferencję
zainteresowanych uczestników określonej dziedziny stosunków międzynarodowych [MORAWIECKI,
1971,48].
W opinii Wojciecha Morawieckiego, rola czynnika materialnego (Główną przesłanką ekonomiczną
powstania organizacji międzynarodowych było i jest wzajemne uzaleŜnienie gospodarcze państw, a
zwłaszcza kształtowanie się i zacieśnianie rynku światowego) stanowi tylko część materii
umoŜliwiającej wyjaśnienie genezy organizacji międzynarodowych. Ich powstanie oraz efektywne
funkcjonowanie wymaga równieŜ spełnienia określonych warunków politycznych, w tym:
uświadomienia sobie przez odpowiednie rządy względnie trwałej zgodności interesów w określonej
dziedzinie i określonym zakresie;
przekonania o potrzebie i korzyściach ze wzajemnej współpracy;
zdolności do osiągania niezbędnego porozumienia w sprawie utworzenia organizacji i zasad jej
funkcjonowania.
Brak przesłanek politycznych moŜe stanowić zasadniczą przeszkodę do utworzenia organizacji nawet
wtedy, gdy zaistniały ku temu przesłanki materialne i jej powołanie oraz realizowanie odpowiednich
zadań wydaje się obiektywną koniecznością. Państwa tworzą organizacje międzynarodowe, kiedy
dochodzą do wniosku, Ŝe będzie im to przynosić określone korzyści słuŜyć realizacji ich interesów.
Traktują je jako instrument pomocny w osiągnięciu celów własnej polityki i na tym polega ich
polityczna dynamika [1971,42-43] Istniejącą w tym względzie zaleŜność moŜna - co do zasady -
wyrazić zastępującej konkluzji: im większa spójność interesów i wola państw członkowskich, tym
większe szanse na bardziej szczegółowy i efektywny charakter wspólnej organizacji, natomiast im
mniejsza, tym będzie ona miała charakter bardziej ogólny i mniej efektywny.
Organizację międzynarodową definiujemy jako zrzeszenie podmiotów pochodzących co najmniej z
trzech państw, powołane do realizacji wspólnych celów ujętych w statucie [Encyklopedia
politologii, 2002, 255]. oprócz celów i metod ich realizacji, statut określa równieŜ prawa i obowiązki
członków, strukturę i kompetencje organów, mechanizm podejmowania decyzji oraz zasoby
(materialne, ludzkie i organizacyjne), na podstawie których ona działa. Podstawowym i pierwotnym
kryterium podziału organizacji międzynarodowych jest status prawnomiędzynarodowy ich członków,
będący podstawą zasadniczego podziału na (schemat 8):
organizacje rządowe (Governmental Organizations — GOs) - zwane równieŜ międzyrządowymi lub
międzypaństwowymi;
organizacje pozarządowe (Nongovernmental Organizations — NGOs).

2. Organizacje rządowe
Organizacje rządowe konstytuują państwa, które na mocy umowy międzynarodowej decydują się na
podjęcie współpracy w określonej dziedzinie. Do instytucjonalnego minimum umoŜliwiającego
zakwalifikowanie danego zrzeszenia jako organizacji rządowej naleŜą: powołanie stałego sekretariatu,
wybór władz zarządzających, ustanowienie siedziby i odbywanie regularnych sesji [ŁOŚ-NOWAK, 2004,
36; LATOSZEK, PROCZEK, 2006, 37].
Klasycznym przykładem GOs jest ONZ, działająca na mocy Karty Narodów Zjednoczonych, będącej
wielostronną umową międzynarodową, podpisaną 26 czerwca 1945 r. na konferencji w San Francisco
przez 51 państw. Siedziba ONZ znajduje się w Nowym Jorku, zaś nad sprawami administracyjno-
technicznymi oraz implementacją uchwał głównych organów czuwa Sekretariat na czele z sekretarzem
generalnym, jako najwyŜszym funkcjonariuszem administracyjnym.

Powołanie do Ŝycia Ligi Narodów w 1919 r. stało się kanwą dyskusji na temat
prawnomiędzynarodowej podmiotowości organizacji międzynarodowych. Warto przypomnieć, Ŝe
problematyka ta jest odmiennie rozpatrywana na płaszczyźnie nauki o stosunkach międzynarodowych i
prawa międzynarodowego publicznego. W rozumieniu tej pierwszej, szeroko rozumianymi
uczestnikami stosunków międzynarodowych są wszystkie podmiot}" oddziałujące na środowisko
międzynarodowe, podczas gdy w rozumieniu prawa międzynarodowego środowisko to tworzą
wyłącznie uczestnicy wyposaŜeni w zdolność prawną (tj. zdolność posiadania praw i obowiązków) i
zdolność do czynności prawnych (tj. moŜliwość bezpośredniego stanowienia, jak i dochodzenia praw i
obowiązków) [Symonides, 2004,36-38].
W pierwszej połowie XX wieku większość przedstawicieli doktryny prawa międzynarodowego
prezentowała poglądy, Ŝe podmiotowość ma charakter wyłącznie pierwotny i dlatego przysługuje
jedynie państwom jako „bytom" suwerennym. Uznając organizacje międzynarodowe za „byty" nie-
suwerenne argumentowano, Ŝe posiadają one podmiotowość pochodną, czyli zaleŜną od woli
tworzących je państw i nadaną przez nie w ramach umowy konstytucyjnej. Spór częściowo
rozstrzygnęła opinia doradcza z 11 kwietnia 1949 r. wydana przez Międzynarodowy Trybunał
Sprawiedliwości w Hadze, która uznała, Ŝe organizacjom międzynarodowym przysługuje
podmiotowość prawna, jeśli na podstawie ich statutu moŜna dojść do wniosku, iŜ dla osiągnięcia
ustanowionych celów mogą one zawierać umowy z państwami trzecimi, mają prawo do korzystania z
przywilejów i immunitetów, prawo czynnej i biernej legacji oraz zdolność do czynności prawnych.
Oznaczało to, Ŝe podstawowym sposobem ustanawiania w prawie międzynarodowym podmiotowości
prawnej wobec organizacji międzynarodowych jest tryb statutowy. Tak teŜ postanowiono w art. 104
Karty NZ (Organizacja posiada na terytorium kaŜdego swojego członka zdolność prawną...), czy w art.
281 Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską (Wspólnota posiada osobowość prawną).
Treść opinii doradczej MTS nie oznaczała postawienia organizacji międzynarodowych ponad państwem
ani na równi z nim, gdyŜ z natury posiadają one wobec państw charakter pochodny. Poza tym
podmiotem prawa międzynarodowego nie moŜe być kaŜda organizacja, a tylko taka, która ma niezbędną
sumę kompetencji międzynarodowych, jak ONZ, jej organizacje wyspecjalizowane oraz inne o
charakterze regionalnym i integracyjnym [BieRZANEK, SYMONIDES, 2001,139].
Dynamiczny wzrost liczby organizacji rządowych nastąpił w drugiej rołowie XX wieku. W latach 50-
80. utworzono ich blisko trzysta, co oznaczało prawie czterokrotny wzrost (wykres 1). ZłoŜyło się na to:
powstanie ponad stu państw (w sumie ich liczba wzrosła od 1945 r. ponad trzykrotnie), co zdecydowało,
Ŝe społeczność międzynarodowa przybrała zasięg ogólnoświatowy;
eksplozja demograficzna (w drugiej połowie XX wieku ludność świata wzrosła prawie trzykrotnie), co
spowodowało powstanie wielu problemów globalnych;
lawinowo rosnące współzaleŜności między państwami na płaszczyźnie politycznej i gospodarczej.
Zaczęły one wykraczać poza ramy stosunków bilateralnych i przybierać charakter relacji
multilateralnych, czyli takich, w których kaŜde państwo w procesie osiągnięcia zakładanych korzyści
jest uzaleŜnione od współpracy z większą grupą lub nawet większością państw. UzaleŜnienia te nie mają
najczęściej charakteru symetrycznego i odnoszą się do relacji państwo — rynek światowy oraz
bilateralnych/multilateralnych relacji między państwami lub/i organizacjami, w których są one
zorganizowane.
W literaturze polskiej najczęściej przywoływany jest podział funkcji organizacji międzynarodowych
zaproponowany przez Wojciecha Morawieckiego [1971]. Pod pojęciem „funkcji" rozumie on proces
działania organizacji - oparty na moŜliwie najszerszym porozumieniu jej członków - zmierzający do
realizacji jej działań, czyli do poŜądanego przekształcenia środowiska międzynarodowego. Proces
działania to inaczej dobór metod i środków stosowanych przez daną organizację w celu realizacji
postawionych PRZED nią zadań. KaŜde zadanie moŜe zostać osiągnięte za pomocą róŜnych metod i
środków. Kierując się zatem kryterium stosowanych metod i środków Autor wymienia trzy funkcje:
regulacyjną, polegającą na tworzeniu norm, wzorców o charakterze moralnym, politycznym czy
prawnym, mających kształtować postępowanie uczestników stosunków międzynarodowych. Dotyczy to
działalności kodyfikacyjnej o charakterze wewnętrznym (procedury wewnętrzne, status organów i
urzędników, finanse i zarządzanie majątkiem) oraz zewnętrznym (inicjowanie konwencji
międzynarodowych, organizowanie konferencji, współtworzenie norm prawa międzynarodowego i sta-
nowienie statutowych aktów prawnych);
operacyjną, polegającą na procesie bezpośredniego świadczenia przez organizację róŜnych usług
opartych na jej własnych decyzjach oraz za pomocą posiadanych zasobów ludzkich, materialnych i
organizacyjnych (np. operacje NZ na rzecz utrzymania/wymuszania pokoju, pomoc rozwojowa UE dla
państw rozwijających się itd.);
kontrolną, polegającą na ustalaniu stanu faktycznego i konfrontowaniu go z treścią stanowionych norm
i wzorców w celu przystosowania do nich postępowania uczestników stosunków międzynarodowych.
Funkcje kontrolne są wykonywane w wymiarze wewnętrznym (wobec państw członkowskich np. w
zakresie nadzoru administracyjnego) oraz zewnętrznym (w stosunku do środowiska np. w zakresie
przestrzegania norm prawa międzynarodowego).

Inne podejście do problematyki funkcji przyjmuje za podstawę kryterium zakładanego skutku. Na tej
podstawie wyróŜnia następujące funkcje:
utrzymania status quo politycznego, terytorialnego, ekonomicznego itd. (np. Konferencja
Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie ustanowiona w połowie lat 70. w celu uznania podziału
Wschód-Zachód i osłabienia - w ramach polityki odpręŜenia [detante] - rywalizacji pomiędzy obu
blokami);
legitymizacji nowych sytuacji faktycznych w stosunkach międzynarodowych (np. Liga Narodów i
ONZ, które miały stać na straŜy porządku międzynarodowego będącego wynikiem obu wojen
światowych);
integracji uczestników wokół realizacji wspólnych celów i interesów (np. Wspólnoty Europejskie,
które w latach 50. XX wieku zapoczątkowały bezprecedensowy proces budowy nowego gospodarczego
i politycznego oblicza Europy Zachodniej) [CZACHÓR, 2004,43].
Podział organizacji rządowych oparty jest na sposobie ich oddziaływania na państwa członkowskie.
Nawiązując do systematyki, która pojawiła się wraz z ustanowieniem w latach 50. XX wieku struktur
ponadnarodowych w postaci Wspólnot Europejskich wyróŜniamy organizacje koordynujące i
organizacje ponadnarodowe [Popiuk-Rysińska, 2006,360] (schemat 9).
Organizacje koordynujące funkcjonują w oparciu o klasyczne zasady współpracy międzyrządowej,
czyli:
stanowią wyłącznie forum uzgadniania stanowisk i polityk państw członkowskich,
słuŜą koordynacji ich działań, na podstawie zawartych umów międzynarodowych, oddziałują na rządy
państw członkowskich w ograniczonym stopniu nie dysponując środkami bezpośredniego wkraczania w
przestrzeń władczą swoich członków, którzy zastrzegają sobie prawo ostatecznej decyzji (w ramach
procedury ratyfikacyjnej) w obrębie spraw objętych kompetencjami danej organizacji.
Organizacje ponadnarodowe działają na podstawie przekazanej przez państwa członkowskie na ich
rzecz części suwerennych praw w stopniu i zakre-: niewspółmiernie wyŜszym niŜ w przypadku
organizacji o charakterze koor-r r .ującym. Dotyczy to zwłaszcza uprawnień do:
stanowienia aktów prawnych,
autonomii sądowej,
autonomii finansowej (SZERZEJ NA TEN TEMAT W ROZDZIALE VII).
Tabela 9. Podział międzynarodowych organizacji rządowych
Kryterium Rodzaje organizacji międzynarodowych
PODMIOTOWE powszechne/uniwersalne/otwarte [NP. ONZ
JAKO CENTRALNY ELEMENT SYSTEMU NZ
(WCZEŚNIEJ LIGA NARODÓW), ŚWIATOWA
ORGANIZACJA HANDLU (WTO)];
partykularne:
• 0 PODWYśSZONYM PROGU CZŁONKOSTWA
[NP. LIGA PAŃSTW ARABSKICH (LPA),
ORGANIZACJA PAŃSTW AMERYKAŃSKICH (OPA),
UNIA AFRYKAŃSKA (UA*0, RADA EUROPY];
• ZAMKNIĘTE (NP. UNIA EKONOMICZNA
BENELUKSU)
PRZEDMIOTOWE polityczne [NP. ONZ, LPA, OPA, UA,
WSPÓLNOTA NIEPODLEGŁYCH PAŃSTW (WNP)];
wojskowe (NP. NATO, DAWNIEJ UKŁAD
WARSZAWSKI, SEATO, CENTO, ANZUS);
gospodarcze [NP. PÓŁNOCNOAMERYKAŃSKA
STREFA WOLNEGO HANDLU (NAFTA),
ORGANIZACJA KRAJÓW EKSPORTERÓW ROPĘ
NAFTOWĄ (OPEC), STOWARZYSZENIE NARODÓW
POŁUDNIOWO-WSCHODNIEJ AZJI (ASEAN)];
naukowe i kulturalne (NP. UNESCO);
ochrona zdrowia [NP. ŚWIATOWA ORGANIZACJA
ZDROWIA (WHO)]
ZASIĘG globalne (NP. ONZ), międzykontynentalne (NP.
PRZESTRZENNY OPA), kontynentalne (NP. UA),
GEOGRAFICZNY) regionalne (NP. STOWARZYSZENIE NARODÓW
POŁUDNIOWO-WSCHODNIEJ AZJI - ASEAN),
lokalne (NP. RADA WSPÓŁPRACY PAŃSTW ZATOKI
PERSKIEJ)
STOPIEŃ koordynujące (NP. ONZ, LPA, OPA, UA);
ODDZIAŁYWA-RIA ponadnarodowe (WSPÓLNOTY EUROPEJSKIE/
NA PAŃSTWA UNIA EUROPEJSKA)
UNIA AFRYKAŃSKA ZOSTAŁA POWOŁANA W 2002 R. W MIEJSCE UTWORZONEJ W 1963 R. ORGANIZACJI JEDNOŚCI
AFRYKAŃSKIEJ
ŹRÓDŁO: OPRACOWANIE WŁASNE

3. System Narodów Zjednoczonych


ONZ jest organizacją o wyjątkowym charakterze wśród funkcjonujących dotychczas. Jej utworzenie
było wynikiem debaty zapoczątkowanej przez aliantów w sierpniu 1941 r. na temat zasad powojennego
porządku międzynarodowego (amerykańsko-brytyjska Karta Atlantycka). W październiku 1943 r.
szefowie dyplomacji „Wielkiej Trójki" zapowiedzieli utworzenie powszechnej organizacji
międzynarodowej, która stałaby na straŜy światowego pokoju i bezpieczeństwa. Niespełna dwa lata
później, 26 czerwca 1945 r. w San Francisco, przedstawiciele 51 państw postanowili - jak czytamy w
preambule - przyjąć (...) Kartę Narodów Zjednoczonych i utworzyć organizację międzynarodową pod
nazwą Narody Zjednoczone. Narody Zjednoczone stały się związkiem państw, który przyjął formę
międzynarodowej organizacji rządowej z Kartą Narodów Zjednoczonych jako jej statutem.
ONZ jest centralnym elementem Systemu Narodów Zjednoczonych, który stanowi uniwersalną
podstawę prawnoorganizacyjną stosunków łączących globalną społeczność międzynarodową.
Uniwersalność tego systemu przejawia się zarówno w sensie przedmiotowym (obejmuje niemal
całokształt zagadnień współczesnego świata), jak i podmiotowym, o czym świadczy moŜliwość
uzyskania członkowstwa przez wszystkie państwa świata, które zobowiąŜą się do przestrzegania zasad
zawartych w Karcie (28 czerwca 2006 r. Czarnogóra stalą się 192 członkiem ONZ). To co odróŜnia
ONZ od pozostałych organizacji rządowych sprowadza się do wyjątkowej odpowiedzialności za pokój i
bezpieczeństwo, szczególne więzi z innymi organizacjami międzynarodowymi (wyspecjalizowanymi,
regionalnymi i pozarządowymi) oraz fakt, Ŝe poprzez powiązane z nią organizacje wyspecjalizowane
zajmuje się chyba wszystkimi przejawami Ŝycia społecznego [PIETRAŚ (A), 2006,105].
ONZ została powołana do realizacji wspólnych celów, a zwłaszcza (art. 1 Karty):
Do utrzymywania pokoju i bezpieczeństwa międzynarodowego (...) za pomocą skutecznych zbiorowych
środków;
Do rozwoju przyjaznych stosunków pomiędzy narodami, opartych na poszanowaniu zasady
równouprawnienia i stanowienia narodów o sobie (...);
Do osiągnięcia międzynarodowej współpracy przy rozwiązywaniu zagadnień międzynarodowych o
charakterze gospodarczym, społecznym, kulturalnym lub humanitarnym, jak równieŜ przy popieraniu i
zachęcaniu do poszanowania praw człowieka i podstawowych swobód dla wszystkich bez róŜnicy rasy,
płci, języka lub religii;
Do stania się ośrodkiem, uzgadniającym działalność narodów, zmierzającym do osiągnięcia tych
wspólnych celów.
Aby osiągnąć te cele, Organizacja i jej członkowie powinni działać zgodnie z zasadami (art. 2 Karty):
suwerennej równości wszystkich członków;
wypełniania zaciągniętych zobowiązań w dobrej wierze;
załatwiania sporów za pomocą środków pokojowych; powstrzymywania się od stosowania groźby lub
uŜycia siły przeciwko nietykalności terytorium albo niepodległości politycznej innego państwa;
uŜyczania NZ wszelkiej pomocy w kaŜdej akcji podjętej przez Organizację zgodnie z Kartą oraz
powstrzymania się od udzielania pomocy innemu państwu, przeciwko któremu zostały zastosowane
sankcje; dopilnowania przez Organizację, Ŝeby państwa niebędące jej członkami postępowały zgodnie z
przyjętymi zasadami o tyle, o ile byłoby to niezbędne do utrzymania międzynarodowego pokoju i
bezpieczeństwa;
nieingerowania NZ w sprawy, które ze swej istoty naleŜą do kompetencji wewnętrznej państw
członkowskich (z wyjątkiem działań podejmowanych w sytuacji naruszenia pokoju lub agresji
opisanych w rozdziale VII Karty).
System Narodów Zjednoczonych (schemat 9), jaki powstał po II wojnie światowej składa się z trzech
segmentów:
ONZ, czyli sześciu organów głównych (Zgromadzenie Ogólne, Rada Bezpieczeństwa, Rada
Gospodarczo-Społeczna, Rada Powiernicza, Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości i Sekretariat)
oraz pomocniczych (liczne komisje i komitety wspomagające funkcjonowanie organów głównych) NZ;
osiemnastu agencji wyspecjalizowanych, działających na podstawie odrębnych traktatów
wielostronnych i współpracujących z ONZ;
licznych programów, funduszy i agend powiązanych z organami głównymi i podległymi Sekretarzowi
Generalnemu NZ.
Odnosząc się do ONZ jako kluczowego elementu Systemu NZ naleŜy, Z : : skrótowo, omówić strukturę
i podstawowe zadania głównych organów organizacji.
Zgromadzenie Ogólne (ZO) (General Assembly) skupia przedstawicieli wszystkich państw
członkowskich według zasady: jeden kraj - jeden głos. Decyzje w sprawach kluczowych (dotyczące
m.in. pokoju i bezpieczeństwa i akcesji nowych członków, zatwierdzania budŜetu, przyjmowania
raportów Rady Bezpieczeństwa i innych organów Systemu NZ) zapadają większością 2/3 głosów
wszystkich członków, zaś w pozostałych sprawach – bezwzględną lub zwykłą większością głosów.
Zalecenia ZO, jako swoistego reprezentanta autorytetu moralnego społeczności międzynarodowej, nie
mają wprawdzie mocy wiąŜącej, ale stanowią waŜny głos opinii światowej. Doroczna sesja ZO
rozpoczyna się we wrześniu kaŜdego roku, a jeśli wymagali, reso okoliczności, moŜe ono wznowić
obrady lub spotkać się na sesji specjalnej. W okresie między sesjami prace Zgromadzenia są
kontynuowane ramach sześciu głównych komitetów oraz innych ciał pomocniczych, a takŜe przez
Sekretariat. Zwołania specjalnej sesji ZO moŜe zaŜądać Rada Bezpieka, większość krajów
członkowskich, a nawet jeden kraj członkowski, . większość członków przychyli się do takiej prośby.
Rada Bezpieczeństwa (RB) (Security Council) jest odpowiedzialna za utrzymanie światowego pokoju i
bezpieczeństwa. Funkcjonuje ona w systemie ciągłym, a więc moŜe zebrać się w kaŜdej chwili na
wniosek kaŜdego państwa (nawet niebędącego członkiem NZ). Rada składa się z 15 członków, z czego
5 krajów — USA, FR, Chiny, Francja oraz Wielka Brytania — jest członkami stałymi, pozostałych 10
to członkowie niestali, wybierani przez ZO na dwuletnią kadencję. Na mocy rezolucji organ ten ustalił,
Ŝe niestałych członków wybiera się według określonego klucza geograficznego: Azja i Afryka - 5
członków, Ameryka Łac. i Karaiby — 2, Europa Wsch. - 1, Europa Zach. i inne kraje — 2.
Przewodnictwo RB obejmowane jest na okres jednego miesiąca przez kolejnych członków według
porządku alfabetycznego.
Do podjęcia decyzji w kwestiach proceduralnych i merytorycznych potrzebne jest uzyskanie 10 głosów
poparcia. Decyzje merytoryczne najwyŜszej rangi wymagają zgodnego poparcia wszystkich stałych
członków, czyli jednomyślności wielkich mocarstw. Gdy jeden ze stałych członków sprzeciwi
korzystając z przysługującego mu prawa weta, decyzja nie zostaje podjęta. W okresie zimnej wojny
USA i ZSRR kilkaset razy korzystały z tego prawa, :. }kując w ten sposób proces decyzyjny i
uniemoŜliwiając (częściowo lub całkowicie) wypełnianie przez ten organ statutowych zadań.
W przypadku zaistnienia zagroŜenia dla pokoju międzynarodowego RB rozwaŜa w pierwszej kolejności
sposoby pokojowego rozwiązania konfliktów sugeruje warunki ugody lub podejmuje się mediacji albo
prosi o to Sekretarza Generalnego. Rada ma prawo wyznaczyć specjalnego przedstawiciela do spraw
danego problemu. W przypadku otwartych działań zbrojnych stara się doprowadzić do zawieszenia
broni, łącznie z moŜliwością wysłania misji pokojowej w celu utrzymania rozejmu lub niedopuszczenia
do dalszych konfliktów. Rada moŜe teŜ przedsięwziąć środki mające wymusić przestrzelanie jej
postanowień, jako Ŝe wszystkie państwa członkowskie są do tego zobligowane. W wyjątkowych
przypadkach ma ona prawo zezwolić państwom członkowskim na uŜycie „wszystkich dostępnych
środków", aby zapewnić wykonanie decyzji, łącznie ze zbiorową akcją militarną (tak było w 1990 r.,
gdy Irak dokonał agresji na Kuwejt).
Rada Bezpieczeństwa rekomenduje Zgromadzeniu Ogólnemu kandydatów na stanowisko Sekretarza
Generalnego oraz na nowych członków ONZ, ponadto wybiera część sędziów Międzynarodowego
Trybunału Sprawiedliwości.
Rada Gospodarcza i Społeczna (Economic and Social Council — ECOSOC) pozostaje centrum
działań Systemu NZ w dziedzinie gospodarczej i społecznej. Poprzez debaty oraz rekomendacje
dotyczące kierunku polityki ONZ, ECOSOC odgrywa kluczową rolę w budowaniu międzynarodowej
współpracy na rzecz rozwoju oraz w ustalaniu zadań priorytetowych dla Organizacji. Rada Gospodarcza
i Społeczna koordynuje pracę organizacji wyspecjalizowanych, 10 komisji funkcyjnych, 5 komisji
regionalnych i 11 funduszy i programów. W jej skład wchodzi 54 członków, wybieranych przez ZO na
trzyletnią kadencję. Podobnie jak w przypadku innych organów, obowiązuje tu zasada stałej liczby
miejsc dla krajów reprezentujących róŜne regiony geograficzne: Afryka — 14 miejsc, Azja — 6, Europa
Wscb. — 6, Ameryka Łac. i Karaiby — 10, Europa Zach. i pozostałe kraje — 13. W ostatnich latach
Rada stała się główną instytucją na świecie, zajmującą się najwaŜniejszymi wyzwaniami stawianymi
przez globalizację oraz zasadniczym forum, na którym wypracowuje się załoŜenia działań ONZ, przy
współpracy przedstawicieli Banku Światowego oraz Międzynarodowego Funduszu Walutowego, a
takŜe społeczności dyplomatycznej.
Według Karty NZ ECOSOC odpowiada za: (1) promocję wyŜszych standardów Ŝycia, pełnego
zatrudnienia oraz postępu społecznego i gospodarczego; (2) poszukiwanie rozwiązań
międzynarodowych problemów gospodarczych, kulturalnych i edukacyjnych; (3) umoŜliwianie
międzynarodowej współpracy w dziedzinie kultury i edukacji; (4) promocję powszechnego
poszanowania praw człowieka i podstawowych wolności. Rada w swojej pracy konsultuje się ze
środowiskami akademickimi, z sektorem biznesu oraz z organizacjami pozarządowymi.
Rada Powiernicza (Trusteeship Council) została powołana do sprawowania międzynarodowej kontroli
nad 11 terytoriami powierniczymi, administrowanymi przez siedem państw członkowskich i
zapewnienia im odpowiedniego przygotowania do przejęcia niezaleŜnej władzy i odzyskania
niepodległości. Z czasem wszystkie te terytoria odzyskały niepodległość jako samodzielne państwa lub
przyłączyły się do krajów sąsiednich, w związku z czym 1 listopada 1994 r. Rada Powiernicza zawiesiła
swoją działalność.
Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości (International Court of Justice) stanowi główny organ
sądowy ONZ. Składa się on z 15 sędziów, wybieranych przez ZO oraz RB na dziewięcioletnią
kadencję. Trybunał rozwiązuje spory między państwami (jako strony mogą przed nim występować tylko
państwa). Ich uczestnictwo w działaniach Trybunału jest dobrowolne (mogą przed nim stawać równieŜ
kraje niebędące członkami ONZ). JeŜeli jednak państwo zgodzi się na uczestnictwo, zobowiązuje się
równieŜ podporządkować jego decyzjom. MTS funkcjonuje takŜe jako źródło opinii doradczych dla ZO
lub/i RB.
Sekretariat (Secretariat) wykonuje rzeczowe i administracyjne zadania ONZ pod kierunkiem
Sekretarza Generalnego (Secretary General), Rady Bezpieczeństwa i innych organów. Sekretarz
Generalny to najwyŜszy urzędnik w strukturze ONZ oraz jej najwaŜniejszy zwierzchnik administracyjny
— symbol Narodów Zjednoczonych na świecie, szczególnie jako mediator i orędownik na rzecz pokoju.
Zwraca on uwagę świata na najwaŜniejsze kwestie globalne: od rozwoju i rozbrojenia do praw
człowieka. Ma równieŜ prawo poddać pod obrady RB kaŜdą kwestię, która zagraŜa międzynarodowemu
pokojowi i stabilności. MoŜe teŜ, w celu rozwiązania międzynarodowych sporów, podjąć się mediacji
lub przeprowadzić nieoficjalne działania dyplomatyczne.
Sekretarza Generalnego wybiera Zgromadzenie Ogólne na podstawie rekomendacji Rady
Bezpieczeństwa. Przez ostatnie 40 lat obowiązuje nieformalna umowa między państwami
członkowskimi, Ŝe stanowisko to będą piastowali kolejno przedstawiciele róŜnych regionów.
Sekretarzami Generalnymi byli dotychczas przedstawiciele wszystkich kontynentów (z wyjątkiem
Ameryki Północnej).
Funkcjonowanie ONZ zawsze wzbudzało wiele kontrowersji. Nic dziwnego bowiem rozdźwięk między
ogromem zadań nałoŜonych na tę organizare często kontrastował z rzeczywistymi rezultatami i
nadziejami społeczności międzynarodowej na skuteczne rozwiązanie palących problemów. W związku
z tym pod jej adresem płynęły słowa krytyki zarówno w czasie zimnej wojny, jak I obecnie, w
odmienionej rzeczywistości międzynarodowej. Lista zarzutów jest długa (brak skuteczności, wysokie
koszty utrzymania, rozbudowana biurokracja, skostniałość będąca reliktem II wojny światowej itd.),
podobnie JAK grono niezadowolonych (począwszy od amerykańskich konserwatystów, widzących ją na
„śmietniku historii" wzorem Ligi Narodów, aŜ po kraje rozdające się, oburzone brakiem adekwatnej
pomocy rozwojowej).
Pomijając szczegóły naleŜy zwrócić uwagę, Ŝe kondycja i skuteczność ONZ jako organizacji rządowej
zaleŜy w pierwszym rzędzie od tego, co moŜna umownie nazwać wolą społeczności
międzynarodowej. Brak zgody w gronie państw członkowskich ma bezpośrednie przełoŜenie na efekty
funkcjonowania całego systemu. Przede wszystkim odnosi się to do Rady Bezpieczeństwa,
odpowiedzialnej za światowy pokój i bezpieczeństwo. Kluczem do skutecznego funkcjonowania tego
organu jest jednomyślność stałych człon-i: w tego gremium. Jej brak (niekiedy porównywany do
liberum veto) uniemoŜliwia jakąkolwiek reformę systemu zorganizowanego w 1945 r. W tym SENSIE dla
kaŜdego z pięciu mocarstw stałe członkowstwo w Radzie jest rzeźnym instrumentem utrzymania
uprzywilejowanej pozycji w systemie międzynarodowym. Bez ich jednomyślnej zgody nie jest moŜliwa
nie tylko konieczna reforma, ale w ogóle jakakolwiek reforma ONZ [GLENON, 2003; ALBRI-Łr.2003].
Coraz częściej padają pytania co do przyszłości ONZ. Stały się one tym bar dziej zasadne, gdy w 2003
r. USA i Wielka Brytania bez zgody Rady Bezpieczeństwa zdecydowały się zaatakować Irak. Wkrótce
jednak oba kraje zdecydowały się na zwrócenie do ONZ z postulatem zalegalizowania ich
jednostronnych działań. PoniewaŜ niebezpieczeństwo związane z zastępowaniem p o rządku
międzynarodowego postępującą jego anarchizacją powoli dociera do powszechnej świadomości, nikt -
w opinii J. Symonidesa - nie moŜe stąpić ONZ w jej podstawowej roli źródła wielostronnych
uregulowań oraz gwaranta praworządności międzynarodowej i legitymizacji działań międzynarodowych
[2006,17].
4. Organizacje pozarządowe
Organizacje pozarządowe to drugi typ organizacji międzynarodowych. W kontekście organizacji
rządowych przymiotnik „pozarządowe" nie moŜe sugerować, Ŝe NGO’s to rodzaj odstępstwa od normy,
stąd traktowanie je JAKO „gorsze" jest skrajnie fałszywe. W cywilizacji euroatlantyckiej państwo jest
instytucją samoorganizacji społeczeństwa, powołaną do pomocniczego wykonywania ściśle
wyznaczonych mu funkcji [MENKES, WASILKOWSKI, 2006, 253]. Organizacje pozarządowe nie są
wynikiem dobrej lub złej woli państwa, lecz jednym z fundamentów demokratycznego i praworządnego
państwa. Organizacje pozarządowe tworzą osoby prawne (krajowe instytucje i stowarzyszenia o
charakterze publicznym i prywatnym) lub fizyczne. Na ogół inicjatywa powołania NGOs ma charakter
prywatny, co nie wyklucza inspiracji ze strony państwa lub organizacji rządowej. Zgodnie z rezolucją
Rady Gospodarczo-społecznej ONZ (nr 288/X z 27 lutego 1950 r.), mianem NGOs określa się
organizacje działające w sferze stosunków międzynarodowych, które nie zostały utworzone na
podstawie umowy międzynarodowej, a zatem ich działalność opiera się na aktach wewnętrznych
(statuty i regulaminy), dobrowolnie przestrzeganych przez członków. Muszą one:
być otwarte dla zainteresowanych stron,
mieć charakter międzynarodowy (tj. funkcjonować poza granicami jednego państwa),
posiadać stale funkcjonujący sekretariat,
posiadać sprecyzowane procedury decyzyjne,
odbywać w miarę regularne sesje
działać jako struktury non-profit, czyli nie być nastawione na osiąganie zysków, a uzyskane dochody
przeznaczać na realizację celów statutowych.
Na początku XX wieku istniało na świecie około 150 NGOs, w 1960 r. ponad 1200, zaś w 1990 r. ich
liczba przekroczyła 5 tys. W trakcie kolejnych niemal dwóch dekad nastąpił prawie pięciokrotny wzrost
i w 2003 r. było blisko 29 tys. organizacji pozarządowych (wykres 2). Warto zwrócić uwagę, Ŝe
zdecydowana większość spośród nich została powołana w uprzemysłowionych demokracjach, gdzie
pluralizm polityczny wyzwala społeczną aktywność i sprzyja tym samym podejmowaniu działań
słuŜących rozwojowi kontaktów ponad i w poprzek granic państwowych.
Organizacje pozarządowe nie stanowią zbioru homogenicznego, stąd moŜna je podzielić według
róŜnych kryteriów m.in.:
przedmiotowego (polityczne, społeczne, zawodowe, naukowe, sportowe, kulturalne, kobiece, religijne
itd.),
zasięgu oddziaływania (globalne, międzykontynentalne, regionalne),
sposobu kreacji (powstałe z inicjatywy prywatnej lub przy częściowym udział e/pomocy państw (te
ostatnie określa się mianem quasi-NGOs).
W 2002 r. Union of International Associations skategoryzowała „konwencjonalne" NGOs i 7,5%
spośród nich uznała za uniwersalne (globalne), 16,2% za międzykontynentalne, zaś pozostałe za
„zorientowane regionalnie" [KEGLEY, WITTKOPF, 2004,139].
Największe znaczenie posiadają NGOs, które uzyskały status konsultacyjny przy Radzie Gospodarczej i
Społecznej ONZ na podstawie art. 71 Karty NZ, który stanowi, Ŝe Rada Gospodarcza i Społeczna moŜe
wydać odpowiednie dyspozycje w sprawie zasięgania opinii pozarządowych organizacji, które zajmują
się sprawami wchodzącymi w zakres jej właściwości. Takie dyspozycje mogą dotyczyć organizacji
międzynarodowych, a w odpowiednich przypadkach, po porozumieniu się z właściwym członkiem
ONZ, równieŜ organizacji krajowych. Te regulacje umoŜliwiają konsultacyjnym NGOs uczestnictwo w
dyskusjach na forum ONZ, udział w konferencjach organizowanych na forum ONZ oraz w pracach
przygotowawczych do tych konferencji na zasadach wspólnych dla innych podmiotów uczestniczą-ych
[WWW.un.ORG/DOCS/ECOSOC].
Wśród podstawowych przyczyn wzrostu liczby (wykres 2) oraz znaczenia NGOs w ostatnich dwóch
dekadach naleŜy wskazać na trzy:
spadek zdolności tradycyjnych uczestników (głównie państw) do rozwiązywania konkretnych
problemów globalnych i regionalnych (państwa okazały się tworami zbytnio sformalizowanymi, aby
postrzegać oraz sprawnie i skutecznie działać na rzecz interesów ludzkości - obywateli);
dynamikę rozwojową tzw. nowych ruchów społecznych, tworzących więzy solidarności ponad
granicami państwowymi i głoszących postulat tworzenia wspólnot ponadpaństwowych oraz
ponadnarodowych;
zdolność medialnego nagłaśniania prowadzonych akcji.
Aby zrozumieć istotę NGOs, warto pokrótce scharakteryzować kilka 1 nich, zwracając uwagę, Ŝe
statutowe cele większości odnoszą się do nierzadko Ŝywotnych interesów innych uczestników (głównie
państw, organizacji międzynarodowych, korporacji transnarodowych). Z tym większą determinacja
strzegą one swojej apolityczności i finansowej autonomii, jako warunku wiarygodności w środowisku
międzynarodowym.
Międzynarodowy Komitet Czerwonego KrzyŜa (International Commit-of the Red Cross)
[WWW.ICRC.ORG] powstał w 1864 r. z inicjatywy szwajcarskiego filantropa i finansisty Henry'ego
Dunanta, wstrząśniętego ogromem cierpień Ŝołnierzy rannych w bitwie pod Solferino (1859 r.).
Wysunął on ideę powołania słuŜby medycznej, która miała nieść pomoc rannym w czasie wojny
niezaleŜnie od ich narodowości oraz postulował, by ranni i ci, którzy się nimi opiekują, byli uznawani
za osoby neutralne nawet na polu walki Międzynarodowy Ruch Czerwonego KrzyŜa i Czerwonego
PółksięŜyca składa się z MKCK, Międzynarodowej Federacji Krajowych Towarzystw
Czerwonego KrzyŜa i Czerwonego PółksięŜyca oraz 183 Krajowych Stowarzyszeń Czerwonego KrzyŜa
i Czerwonego PółksięŜyca (w tym Polskiego Czerwonego KrzyŜa - PCK). W czasie ponad 140-letniej
działalności cele MKCK zostały znacznie rozszerzone i obejmują: w czasie wojny opiekę nad rannymi,
chorymi i jeńcami, a w okresie pokoju pomoc ofiarom klęsk Ŝywiołowych, wypadków i epidemii,

propagowanie oświaty zdrowotnej czy organizowanie krwiodawstwa. MKCK ma siedzibę w Genewie


oraz 79 stałych biur na całym świecie, zatrudniając łącznie ponad 13 tys. pracowników. Organizacja
została trzykrotnie uhonorowana Pokojową Nagrodą Nobla - w 1917,1944 i 1963 r.
PCK powstał w 1919 r. w celu organizowania pomocy poszkodowanym w czasie I wojny światowej -
inwalidom wojennym, sierotom po zaginionych rodzinach oraz szerzenia oświaty zdrowotnej wśród
ludności zagroŜonej m.in. gruźlicą płuc i chorobami zakaźnymi. Obecnie liczy 700 tys. członków.
Amnesty International (Al) [www.amnesty.org.pl] za swój główny cel przyjęła przeciwstawianie się
naruszeniom fundamentalnych praw człowieka. Organizacja powstała jednocześnie we Francji i
Wielkiej Brytanii w 1961 r., po apelu jej twórcy Petera Benensona w sprawie wysyłania listów do rządu
portugalskiego z prośbą o udzielenie amnestii tamtejszym więźniom politycznym (bezpośrednią
przyczyną było jego oburzenie po przeczytaniu informacji
aresztowaniu w lizbońskiej kawiarni dwóch studentów za toast wzniesiony „za wolność"). Dzięki
sukcesowi tej akcji, idea wysyłania masowo listów w obronie pokrzywdzonych stała się bardzo
popularna w obu tych krajach
z inicjatywy dziennikarzy brytyjskiego The Observer i francuskiego Paris Match powstała formalna
organizacja, której zadaniem stało się pozyskiwanie środków na reklamowanie takich akcji w innych
mediach. Al nie przyjmuje pomocy finansowej od rządów, przedsiębiorstw i organizacji, czerpiąc
przychody ze składek członkowskich i datków od indywidualnych osób. Podstawową ideą jej działania
jest pełna niezaleŜność polityczno-gospodarcza i maksymalny obiektywizm działań. Mimo to, kraje,
które represjonują swoich obywateli, oskarŜają ją o wspieranie Zachodu i propagowanie jego idei.
Przeczą temu akcje wymierzone w rządy wielu krajów zachodnich, takie jak: sprzeciw wobec
drastycznych sposobów wykonywania kary śmierci w USA albo akcja przeciw rasizmowi we
francuskich szkołach. Do zasadniczych celów Al naleŜą postulaty: natychmiastowego i
bezwarunkowego uwolnienia wszystkich więźniów sumienia (tj. osób więzionych z powodu przekonań,
koloru skóry, pici, pochodzenia, języka czy religii); niestosowania przemocy ani nieopowiadania się za
jej uŜyciem; zapewnienia wszystkim więźniom politycznym uczciwych i szybkich procesów sądowych;
zaprzestania stosowania kary śmierci; zaprzestania stosowania tortur i innych form okrutnego
traktowania więźniów; połoŜenia kresu „zaginięciom" i pozasądowym egzekucjom.
Cele te są realizowane poprzez następujące działania: wysyłanie 2-3 osobowych grup wolontariuszy w
celu oceny sytuacji osób represjonowanych oraz ewentualnego udzielenia im pomocy finansowej i
prawnej (zasadą jest wysyłanie osób z innego kraju niŜ ten, w którym dochodzi do represji); orga-
nizowanie akcji medialnych, nakierowanych na konkretny problem, w konkretnym kraju, który wydaje
się mieć szczególne znaczenie; organizowanie kampanii medialnych, dotyczących jednego ogólnego
problemu (np. w obronie praw uchodźców lub przeciw torturom); organizowanie akcji wysyłania listów
i kampanii medialnych w przypadku raŜących naruszeń praw człowieka wobec konkretnych osób;
tworzenie i publikowanie dorocznych raportów ze stanu przestrzegania praw człowieka na całym
świecie.
Al liczy obecnie 1,8 min członków w ponad 140 krajach, a jej sekretariat mieści się w Londynie. Polska
struktura Al powstała w 1989 r. i skupia obecnie 1600 członków, działających w 14 grupach lokalnych i
40 szkolnych. w 1977 r. organizacja otrzymała Pokojową Nagrodę Nobla. Greenpeace
[WWW.GREENPEACE.ORG/INTERNATIONAL] została załoŜona w 1971 r. w Vancouver (Kanada) przez dwóch
Amerykanów i Kanadyjczyka, którzy wcześniej podjęli protest przeciwko amerykańskim testom z
bronią atomową, przeprowadzanym u wybrzeŜa Alaski (wkrótce potem rząd USA zaprzestał dalszych
prób). Ich mottem stało się hasło: let's make it a green peace (Sprawmy, aby zapanował zielony pokój).
Greenpeace zajmuje się ochroną środowiska oraz zadaniami nad wpływem człowieka na środowisko.
Formami działania są bezpośrednie akcje na rzecz ochrony środowiska (posiada kilka jednostek z
pływających), pokojowe akcje informacyjne, poparte badaniami i analizami naukowymi. Prowadzone
przez Greenpeace kampanie dotyczą siedmiu podstawowych problemów: atmosfery i energii (przeciw
emisji freonu, pyłów i gazów, promowanie ekologicznych technologii); broni jądrowej, elektrowni
lirowych (przeciw produkcji uranu oraz stosowaniu broni jądrowej, tropienie i przejmowanie odpadów
radioaktywnych przewidzianych do składania na dnie mórz i oceanów, promocja niekonwencjonalnych
źródeł energii, zakaz rozprzestrzeniania odpadów radioaktywnych); ochronę mórz i oceanów (przeciw
zabijaniu delfinów, wielorybów, fok, Ŝółwi i in. oraz składowaniu odpadów komunalnych i
przemysłowych na dnie mórz i oceanów); toksyn (przeciw wykorzystywaniu krajów rozwijających się
jako miejsc wywozu odpadów i przenoszenia szkodliwych technologii); lasów (przeciw - wycinaniu
lasów tropikalnych); biotechnologii (za pełną kontrolą produkcji i handlu Ŝywności genetycznie
modyfikowanej); olimpiad (za stosowaniem przyjaznych środowisku technologii przy budowie i
eksploatacji obiektów Olimpijskich ). Dzięki głośnym kampaniom Greenpeace uchwalonych zostało
Ŝele konwencji międzynarodowych dotyczących ochrony środowiska, podjęto zz-zyzje o
przerwaniu/wstrzymaniu/ograniczaniu testów atomowych, wprowadzono nowe technologie oparte na
recyklingu surowców lub wykorzystujące łatwo rozkładalne materiały, ograniczono składowanie
róŜnego rodzaju odpadów itd. Siedziba organizacji znajduje się w Amsterdamie, zaś jej struktura składa
się z 27 biur narodowych lub regionalnych, które działają w 41 krajach (w Polsce nie ma biura
Greenpeace). Organizacja liczy ponad 2,8 min człon-i : w i utrzymuje się głównie ze składek, wpłat od
indywidualnych darczyńców raz ze sprzedaŜy własnych wydawnictw, nagrań itd.
Lekarze Bez Granic (fr. Médecins Sans Frontières - MSF, ang. Doctors WITHOUT Borders)
[WWW.MSF.ORG] - to organizacja utworzona w 1971 r. przez pupę francuskich lekarzy. Przyświecała im
idea, Ŝe wszyscy ludzie mają prawo do opieki medycznej i Ŝe to prawo jest waŜniejsze niŜ granice
państwowe. Lekarze z MSF ryzykują Ŝyciem, by udzielać pomocy medycznej ludziom w strefach walk,
które przedstawiciele innych organizacji, takich jak np. Międzynarodowy Czerwony KrzyŜ, opuścili z
obaw o własne bezpieczeństwo.
MSF zapewnia opiekę medyczną w nagłych przypadkach (gł. działania zbrojne) oraz podczas
długotrwałych epidemii. Działa w ponad 80. krajach, w szczególności w Trzecim Świecie. MSF często
protestowało na forum NZ przeciw zbrodniom wojennym w imieniu ludności pozbawionej własnej ofi-
cjalnej reprezentacji, tak jak w Czeczenii czy Kosowie. Organizacja składa się z woluntariuszy oraz
stałych pracowników, jest sponsorowana przez osoby prywatne, organizacje non-profit, firmy i rządy.
Za swoje działania otrzymała wiele wyróŜnień, w tym najwaŜniejsze - Pokojową Nagrodę Nobla w
1999 r.
Międzynarodowa Federacja Piłki NoŜnej (fr. Federation Internationale de Football Association -
FIFA) [WWW.FIFA.COM] została załoŜona w 1904 r. w ParyŜu przez reprezentantów federacji piłkarskich z
ośmiu krajów europejskich. Obecnie zrzesza ponad 200 narodowych federacji piłki noŜnej, organizuje
światowe rozgrywki piłkarskie (turnieje olimpijskie, mistrzostwa świata kobiet i męŜczyzn, grup
młodzieŜowych itp.) oraz ustala przepisy gry w piłkę noŜną. W 1930 r. FIFA zorganizowała w
Montevideo (Urugwaj) I Mistrzostwa Świata w piłce noŜnej. Ustalono wówczas, Ŝe turnieje
mistrzowskie będą odbywały się co cztery lata.
Transparency International (TI) [WWW.TRANSPARENCY.ORG] bada, ujawnia i zwalcza praktyki korupcyjne
przede wszystkim w Ŝyciu publicznym. Została załoŜona w 1993 r. przez Petera Eigena.
Międzynarodowy Sekretariat TI mieści się w Berlinie, zaś oddziały funkcjonują w 90. krajach. Od 1995
r. TI publikuje coroczny raport pt. Wskaźnik Percepcji Korupcji (Corruption Perceptions Index - CPI),
który ukazuje problem percepcji korupcji w danym kraju postrzegany przez ludzi biznesu i analityków z
całego świata, w tym ekspertów zamieszkałych w badanym kraju. KaŜdy kraj oceniany jest w skali od
10 (największa „przezroczystość") do o (największa korupcja), natomiast ranking układany jest według
liczby uzyskanych punktów - od największej do najmniejszej. W 1998 r. powstało stowarzyszenie TI
Polska, akredytowane i działające jako oddział TI.
***
Powstanie organizacji międzynarodowych - początkowo rządowych, a później pozarządowych -
stanowiło istotny wkład w rozwój stosunków międzynarodowych. Pojawiły się bowiem struktury, które
przełamały wielowiekowy monopol państwa i z czasem uzyskiwały coraz większy zasięg podmiotowy i
przedmiotowy. Obecnie nie ma państwa, które nie naleŜałoby przynajmniej do kilku organizacji
międzynarodowych, nie ma teŜ dziedziny Ŝycia międzynarodowego, która nie byłyby przedmiotem
zainteresowania chociaŜ kilku organizacji międzynarodowych. Stałe umacnianie się organizacji
międzynarodowych (w sensie ilości i posiadanych kompetencji) wpłynęło na stopniowe przekształcanie
dominujących wcześniej stosunków dwustronnych w wielostronne. Wzajemne oddziaływanie
organizacji rządowych i pozarządowych o bardzo róŜnym statusie, zasięgu przestrzennym i
merytorycznym tworzy gęstą sieć interakcji charakterystycznych dla współczesnego modelu stosunków
międzynarodowych.

Rozdział VTI

Wspólnoty/Unia Europejska Jako Uczestnik Stosunków Międzynarodowych

Na fenomen integracji europejskiej naleŜy spojrzeć z dwóch perspektyw z jednej strony - Unii
Europejskiej jako autonomicznego uczestnika stosunków międzynarodowych, z drugiej zaś - z
punktu widzenia unikatowego procesu, zachodzącego między stale rosnącą liczbą państw w
ramach systemu międzynarodowego (rozdział XVII).

JL Cechy organizacji ponadnarodowej


Zrix powszechnie uznanej prawnej definicji terminu „ponadnarodowość" (transNARODOWOŚĆ,
supranacjonalność) powoduje, Ŝe jest on uŜywany w róŜnym kontekście. Jan Barcz [1991]
wyróŜnia jego cztery znaczenia:
w teorii polityki - aby podkreślić unikatowy charakter Wspólnot Europejskich;
w doktrynie prawa międzynarodowego - aby uwypuklić szczególny charakter organizacji
ponadnarodowych w stosunku do klasycznych organizacji międzyrządowych;
w praktyce funkcjonuje - jako środek pomocniczy w stosowaniu prawa stanowionego w
ramach Wspólnot Europejskich;
w kontekście istniejących relacji pomiędzy władzą państwową a kompetencjami i zadaniami
Wspólnot Europejskich, a zwłaszcza gdy chodzi o stosunek pomiędzy prawem krajowym
państw członkowskich i prawem wspólnotowym.
Jak z tego wynika, termin „ponadnarodowość" jest uŜywany przede wszystkim w odniesieniu
do utworzonych w latach 50. trzech Wspólnot Europejskich, co oznacza, Ŝe na płaszczyźnie
politycznej i prawnej - pomijając dyskusje na temat cech państwa federalnego - nie znajduje
on innych praktycznych zastosowań. Ponadnarodowość odnosi się do praw lub instytucji.
które są usytuowane ponad organizacją państwową (laws or institutions that are above the
state). W procesie decyzyjnym kompetencje i uprawnienia organów ponadnarodowych
wynikają z dobrowolnego i przedmiotowo precyzyjnie określonego transferu
suwerenności, dokonanego przez państwa uczestniczące na ich rzecz. W tym sensie
organizacja ponadnarodowa zastępuje państwa uczestniczące, a więc dysponuje prawem
pierwszeństwa wobec decyzji ich narodowych organów władzy [The Penguin..., 1998,524-
525].
W myśl dominującego w doktrynie poglądu, decydującym kryterium istnienia organizacji
ponadnarodowej jest samodzielny porządek prawny, spełniający wymogi oryginalności i
efektywności. Fenomen tego typu organizacji zawiera się w tym, Ŝe nie podlega ona ani
przepisom prawa międzynarodowego, ani prawa krajowego i tworzy trzeci, szczególny i
samodzielny, porządek prawny [Barcz, 1991] (relacje między prawem wewnętrznym, mię-
dzynarodowym i wspólnotowym prezentuje schemat 10).
Organizacja ponadnarodowa posiada szczególny status w rzeczywistości międzynarodowej,
który w przypadku Wspólnot został zdefiniowany w jednym z najwaŜniejszych orzeczeń
Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (ETS) z 1964 r. [sprawa nr 6/64 - Costa v. enel],
gdzie stwierdza się, Ŝe państwa członkowskie utworzyły samodzielną, europejską władzę
publiczną. Dalej czytamy: (...) w wyniku utworzenia Wspólnoty [Europejska Wspólnota
Gospodarcza - w. s.] na czas nieograniczony, wyposaŜonej we własne organy, zdolność
prawną i zdolność do działań, zdolność do prowadzenia handlu międzynarodowego, a w
szczególności w prawdziwe prawa zwierzchnie, wynikające z ograniczenia kompetencji
państw członkowskich lub z przekazania praw zwierzchnich przez państwa
członkowskie Wspólnocie, państwa członkowskie stworzyły instytucję prawną wiąŜącą
ich obywateli oraz je same, nawet jeśli ich suwerenność ograniczona została jedynie w
pewnym zakresie [Prawo Wspólnot, 2005,37-38].
Ogólnie uznaną przesłanką organizacji ponadnarodowej jest teŜ moŜliwość podejmowania
przez nią wiąŜących decyzji, które zobowiązują państwa członkowskie do określonego
zachowania nawet wbrew ich woli. MoŜe Id wynikać z takiej konstrukcji organu decyzyjnego,
w której np.:
Ŝadne państwo członkowskie nie ma swojego przedstawiciela, lub jest on niezaleŜny;
reprezentowana jest tylko część państw członkowskich (np. według ustalonych reguł rotacji);
wszyscy członkowie posiadają swoją reprezentację, lecz decyzje zapadają większością głosów
[Streinz, 2002,48].
PoniewaŜ supranacjonalność najpełniej wyraŜa się w funkcjonowaniu Wspólnot, a te nie
znajdują odpowiednika w historii - dlatego teŜ to one stanowią kanwę teoretycznych prób
definiowania organizacji ponadnarodowych oraz precyzowania ich cech. Do ich
podstawowych cech zaliczamy:
prawo do stanowienia aktów prawnych wiąŜących państwa członkowskie, instytucje
Wspólnot oraz krajowe osoby prawne i fizyczne;
autonomię sądową, co oznacza, Ŝe wszelkie spory dotyczące stosowania oraz wykładni
prawa wspólnotowego mogą być rozpatrywane wyłącznie przez wspólny organ sądowy - ETS;
autonomię finansową, tzn. Ŝe przychody budŜetu Wspólnot Europejskich pochodzą nie tylko
ze składek państw członkowskich, ale równieŜ Z podatku VAT i ceł [Wyrozumska, Czapliński
1999, 265-266].
Uświadomienie sobie istoty organizacji ponadnarodowej ma kluczowe znaczenie w
zrozumieniu funkcjonowania Wspólnot Europejskich/Unii Europejskiej, jako struktury
stojącej na jakościowo nowym, wyŜszym stopniu rozwoju prawa organizacji
międzynarodowych.

2. Od Wspólnot do Unii Europejskiej

W latach 50. XX wieku sześć państw Europy Zachodniej (Francja, RFN, Włochy, Belgia,
Holandia i Luksemburg), w wyniku równoczesnego zaistnienia przesłanek natury
politycznej i gospodarczej [szerzej: Szymborski, 2005, 25-27], zapoczątkowało
bezprecedensowy proces integracji, który w krótkim czasie zaowocował utworzeniem trzech
Wspólnot:
Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali (EWWiS) — na mocy traktatu podpisanego w ParyŜu
18 kwietnia 1951 r.;
Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej (EWG) — na mocy traktatu podpisanego w Rzymie
25 marca 1957 r.;
Europejskiej Wspólnoty Energii Atomowej (Euratom) — na mocy traktatu podpisanego w
Rzymie 25 marca 1957 r.
Na mocy tych traktatów państwa członkowskie przyznały kaŜdej ze Wspólnot podmiotowość
prawną w rozumieniu prawa międzynarodowego, obejmującą zdolność do:
przystępowania do organizacji międzynarodowych w charakterze członka lub obserwatora;
utrzymywania stosunków dyplomatycznych;
zaciągania zobowiązań prawnych (w tym zawierania umów międzynarodowych);
stawania przed sądami i ponoszenia przed nimi odpowiedzialności prawnej.
Oprócz tego otrzymały one podmiotowość prawną w rozumieniu prawa krajowego. Ta
ostatnia oznacza, Ŝe państwa członkowskie przyznały Wspólnotom zdolność prawną oraz
zdolność do czynności prawnych w stosownym zakresie, przy czym punktem odniesienia były
/są w przypadku Wspólnot „uprawnienia" równe najszerzej przyznanej zdolności osobom
prawnym przez ustawodawstwo danego kraju; moŜe ona zwłaszcza nabywać lub zbywać
mienie ruchome i nieruchome oraz stawać przed sądem (np. art. 6 Traktatu
ustanawiającego EWWiS) [Układ..., 1954].
Centralne miejsce w instytucjonalnej strukturze EWWiS zajęła Wysoka Władza - organ
zarządzający (wykonawczy), wyposaŜony w kompetencje ponadnarodowe. Warto zwrócić
uwagę, Ŝe pierwotna wersja Traktatu o EWWiS jednoznacznie określała Wysoką Władzę jako
„ponadnarodową" (art. 9). Do jej uprawnień naleŜało m.in.: ustanawianie kontyngentów pro-
dukcyjnych, cen minimalnych i maksymalnych, finansowanie nowych inicjatyw gospodarczych
oraz nakładanie sankcji na kraje nierespektujące przyjętych zobowiązań.
Wysoka Władza składała się z 9 funkcjonariuszy międzynarodowych (nie więcej niŜ po dwóch
z kaŜdego kraju), którzy posiadali immunitet, nie mogli piastować innych stanowisk i, co
bodaj najwaŜniejsze, byli zobowiązani działać zgodnie z interesem wspólnoty, nie zaś
macierzystego kraju. WyposaŜeni w szerokie uprawnienia wykonawcze, pozostawali oni
niezaleŜni od demokratycznej legitymacji dzięki:
procedurze mianowania przez rządy państw członkowskich;
traktatowym uprawnieniom, które — po tym, jak stali się juŜ członkami Wysokiej Władzy —
zwalniały ich od kontroli zarówno ze strony macierzystych rządów, jak i innych instytucji
wspólnotowych.
Efektywność funkcjonowania Wysokiej Władzy zaleŜała jednak od jednomyślnej zgody
przedstawicieli państw członkowskich skupionych w Specjalnej Radzie Ministrów, co
oznaczało, Ŝe kaŜde z nich posiadało de facto prawo weta, dzięki któremu mogło powstrzymać
hegemonistyczne aspiracje innego kraju członkowskiego [Nicoll, Salmon, 2002, 105-106].
NaleŜy zwrócić szczególną uwagę, Ŝe państwa członkowskie nigdy nie przestały teŜ być
„panami" traktatów załoŜycielskich, co dawało im w dowolnym - : mencie moŜliwość
wprowadzenia stosownych zmian w strukturze i kompetencjach organów wspólnotowych, z
Wysoką Władzą włącznie.
Naczelnym organem decyzyjnym EWWiS została ustanowiona dziewiętnastoosobowa
Specjalna Rada Ministrów, w której skład weszli przedstawiciele rządów wszystkich państw
członkowskich. Do jej kompetencji naleŜało harmonizowanie działań Wysokiej Władzy i
państw członkowskich poprzez:
tonowanie jej ponadnarodowych aspiracji;
stymulowanie państw członkowskich do respektowania przyjętych zobowiązań traktatowych.
Trzecim organem było Zgromadzenie Ogólne, będące zaląŜkiem dzisiejszego Parlamentu
Europejskiego, o bardzo ograniczonych kompetencjach, stąd utarło się określać go mianem
klubu dyskusyjnego zwolenników procesu integracji. Zadaniem ostatniego z głównych
organów - Trybunału Sprawiedliwości - było nadzorowanie przestrzegania postanowień
traktatowych i przepisów wykonawczych, pełnienie zadań instancji odwoławczej od decyzji
Wysokiej Władzy i podejmowanie róŜnych działań na wniosek rządów państw członkowskich i
Specjalnej Rady Ministrów.
Ponadnarodowy charakter dwóch kolejnych Wspólnot (EWG i EWEA) został wyraźnie
ograniczony, bowiem Komisja uzyskała w strukturze instytucjonalnej wyłącznie niezaleŜną
pozycję organu wykonawczego [Galster, Witkow-ł2002,145]. Świadczyło to o osłabieniu
pozycji zwolenników ponadnarodowego charakteru procesu integracyjnego i oznaczało
opowiedzenie się za budową struktury wspólnotowej o charakterze bardziej konfederacyjnym,
aniŜeli federacyjnym.
Struktura oraz system powoływania głównych instytucji Wspólnot Europejskich (schemat 11)
pozwalają zauwaŜyć istotny fakt: wszystkie główne instytucje, a szczególnie Rada (Ministrów)
jako legislatura oraz Komisja jako egzekutywa, będąca strukturą ponadnarodową,
powoływane były i funkcjonowały na mocy decyzji rządów państw członkowskich, zaś
Parlament Europejski - składający się do 1979 r. z deputowanych w większości
wybieranych przez parlamenty krajowe - posiadał jedynie kompetencje doradcze i kontrolne.
Taki model stał się niebawem przedmiotem rosnącej krytyki i podstawą zarzutów o
„deficycie demokracji" w systemie wspólnotowym. Model ten nie był jednak przypadkowy,
albowiem wśród twórców Wspólnot znajdowali się nie teoretycy, lecz pragmatycy, którzy
jeszcze w okresie międzywojennym doświadczyli skutków słabych i chwiejnych rządów oraz
silnych i bezwzględnych dyktatur. Stąd ich zamiarem było zbudowanie modelu sprawowania
władzy, charakteryzującego się skutecznością, wydajnością i zdolnością do podejmowania
decyzji. Mechanizm ten trafnie ixazuje zwłaszcza usytuowanie i zasady funkcjonowania
Wysokiej Władzy i Komisji Europejskiej jako jej kontynuatorki.

22

22
W 1958 i 1965 r. doszło do fuzji głównych instytucji trzech Wspólnot, posiadających na mocy traktatów załoŜycielskich
odrębny, choć funkcjonalnie i strukturalnie kompatybilny system instytucyjny.
Pierwsze dekady funkcjonowania EWG wykazały szybkie tempo integracji w sferze
gospodarczej (budowa unii celnej i zrębów wolnego rynku), czemu od pewnego momentu
zaczęło brakować wspólnych działań w sferze politycznej. W 1970 r. państwa członkowskie
zdecydowały się na formalne zainicjowanie Europejskiej Współpracy Politycznej (EWP),
jako płaszczyzny mającej doprowadzić do wzrostu znaczenia Wspólnot na arenie mię-
dzynarodowej. Miała ona jednak pozostać poza ich ramami prawnymi i podlegać klasycznym
regułom współdziałania międzyrządowego. W 1986 r.. w ramach Jednolitego Aktu
Europejskiego (JAE)23, państwa członkowskie nadały wprawdzie EWP podstawę traktatową,
jednocześnie postanawiając, Ŝe odpowiedzialne instytucje i organy wykonywały swoje
uprawnienia i kompetencje na odmiennych zasadach aniŜeli przewidziano to w traktatach
załoŜycielskich Wspólnot.
Usankcjonowano w ten sposób dwutorowy rozwój integracji, podkreślając odrębne
podstawy prawne funkcjonowania Wspólnot (traktaty załoŜycielskie) i EWP (współdziałanie
na płaszczyźnie międzyrządowej). Zapoczątkowało to bardzo specyficzne i tylko z pozoru
sprzeczne połączenie obydwu tych torów, m.in. poprzez sformalizowanie instytucji Rady
Europejskiej (nadrzędnego organu politycznego zrzeszającego szefów państw lub rządów) i
przyznanie jej prawa do podejmowania strategicznych decyzji w obydwu obszarach. W ten
sposób Wspólnoty oraz EWP stały się dwoma filarami, stanowiącymi podstawy procesu
tworzenia Unii Europejskiej [Kenig-Witkowska (red.), 2004,13].
W grudniu 1991 r. w Maastricht Rada Europejska zaaprobowała tekst Traktatu o Unii
Europejskiej (TUE), który został podpisany 7 lutego 1992 t W art. 1 TUE czytamy
[Dokumenty Europejskie..., 1996]:
Niniejszym Traktatem Wysokie Umawiające Się Strony ustanawiają pomiędzy sobą Unię
Europejską (...). Niniejszy Traktat wyznacza nowy etap w procesie tworzenia coraz
ściślejszego związku między narodami Europy, w którym decyzje podejmowane są z
moŜliwie najwyŜszym poszanowaniem zasady otwartości i jak najbliŜej obywateli.
TUE nie definiuje, czym jest Unia Europejska ani nie rozstrzyga, jak na gruncie typologii
instytucji prawa międzynarodowego - naleŜy zakwalifikować jej konstrukcję, co do dziś jest
źródłem licznych sporów doktrynalnych. W rzeczywistości Traktat ogranicza się jedynie do
stosunkowo mało precyzyjnej charakterystyki UE. I tak w akapicie trzecim art. 1 czytamy:
Unię stanowią Wspólnoty Europejskie, uzupełnione politykami i formami współpracy
ustanowionymi niniejszym Traktatem. Jej zadaniem jest kształtowanie w sposób spójny
i solidarny stosunków między Państwami Członkowskimi oraz między ich narodami.

23
JAE to najwaŜniejszy od chwili ustanowienia traktatów załoŜycielskich akt prawny o charakterze konstytucyjnym.
Na strukturę UE lub, jak to się metaforycznie określa, unijnej „świątyni", składają się trzy
zasadnicze części: „dach", trzy filary oraz fundament (schemat 12). Drugą — najwaŜniejszą z
punktu widzenia niniejszych rozwaŜań — część unijnej „świątyni" stanowią trzy filary, które
obejmują obszary o zróŜnicowanej budowie i zasadniczo róŜnym charakterze prawnym.
Wynika to z faktu, Ŝe TUE zachował dwutorowy model integracji wprowadzony przez JAE, tj.
podział na dwa segmenty: wspólnotowy i międzyrządowy, przy czym temu pierwszemu
przypisano centralną rolę w całym systemie. Wynika to z treści akapitu trzeciego art. 1 TUE:
Unię stanowią Wspólnoty Europejskie. które są uzupełnione politykami i formami
współpracy (...).
Segment wspólnotowy — tworzący filar I — składa się obecnie z dwóch Wspólnot (do 2002
r. z trzech) - Wspólnoty Europejskiej (do 1992 r. EWG) oraz Euratomu. Z kolei segment
międzyrządowy obejmuje filar II (Wspólna Polityka Zagraniczna i Bezpieczeństwa) oraz III
(Współpraca w zakresie Wymiaru Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych; od 1997 r. Współ-
praca Policyjna i Sądowa w Sprawach Karnych), gdzie TUE ustanowił „zwykłą" współpracę
międzyrządową. Taka konstrukcja Unii spowodowała, Ŝe te dwa ostatnie filary funkcjonują na
podstawie odmiennych niŜ wspólnotowe mechanizmach oraz procedurach i dlatego są często
określane mianem nie-wspólnotowych. Koegzystencja w ramach UE obu segmentów (reŜimów
prawnych) wpływa bezpośrednio na fakt, Ŝe nie posiada ona charakteru homogenicznego,
gdyŜ nie charakteryzują jej te same cechy rodzajowe.

3. Formalnoprawny status Unii Europejskiej

Skomplikowana struktura UE niesie konsekwencje pod względem formalnoprawnym. O ile


odpowiedź na pytanie, czym są Wspólnoty, nie nastręcza kłopotów z uwagi na klarowne
zapisy traktatowe, o tyle pytanie, czym jest Unia Europejska w sensie formalnoprawnym,
budzi w doktrynie sprzeczne opinie. Paradoksalnie łatwiej jest odpowiedzieć na pytanie, czym
UE nie jest. OtóŜ nie jest z pewnością:
państwem federalnym (federacją), gdyŜ tam podział kompetencji pomiędzy centrum a
częściami składowymi opiera się na konstytucji narodowej, natomiast proces integracji
europejskiej, w tym ustanowienie UE, jest efektem porozumienia suwerennych państw,
wyraŜonym w umowie międzynarodowej;
konfederacją, która w swojej istocie jest jedynie formą pogłębionej współpracy między
państwami ją tworzącymi, podczas gdy integracja europejska funkcjonuje według
specyficznego, wspólnotowego reŜimu prawnego.
Na tej podstawie moŜna stwierdzić, Ŝe UE w obecnym kształcie to specyficzna struktura
prawna będąca w rzeczywistości czymś więcej niŜ konfederacja i mniej niŜ federacja. Całość
dyskusji koncentruje się wokół kluczowego Dylematu: czy Unia Europejska jest organizacją
międzynarodową? Odpowiedź na to pytanie sprowadza się do rozstrzygnięcia kwestii, czy
posiada ona osobowość prawną, która jest powszechnie uznawana za konstytutywny atrybut
kaŜdej organizacji międzynarodowej o charakterze rządowym. De facto osobowość prawna
na mocy traktatów załoŜycielskich posiadają jedynie Wspólnoty, natomiast w TUE brak jest
nie tylko zapisów na ten temat lecz takŜe definicji UE.
W literaturze przedmiotu panują zatem rozbieŜne opinie na temat formalnoprawnego statusu
Unii Europejskiej. Generalnie przewaŜa przekonanie, Ŝe UE Ne jest klasyczną organizacja
międzynarodową głównie z uwagi na brak osobowości prawnej. Część autorów uznaje tę
kwestię za niejednoznaczną, gdyŜ osobowość prawna nie jest jedynym atrybutem organizacji
międzynarodowej. Unia spełnia inne warunki im przynaleŜne: olała na podstawie umowy
międzynarodowej, będącej jej statutem, składa się z suwerennych państw, jest wyposaŜona w
stałe organy oraz ma określone cele. wykraczające poza cele Wspólnot [Myszona-Kostrzewa,
2005,34]. Inni traktują UE jedynie jako forum słuŜące wypracowaniu zbiorowej woli, nie
zaś jako niezaleŜny od tych państw podmiot prawa [Herdegen, 2004, 54] lub teŜ podkreślają
ułomny charakter unijnej osobowości prawnej, wynikający z podmiotowości przyznanej
Wspólnotom [Mik, 2000,99-100].
Bez względu na róŜnicę zdań na ten temat naleŜy przyjąć, Ŝe UE jest konstrukcją in statu
nascendi (w stadium początkowym) i poprzez fakt braku jednoznacznie nadanej w TUE
osobowości prawnej, braku własnych kompetencji oraz organów, a nadto w obliczu
funkcjonowania Wspólnot jako odrębnych (czyli „niewchłoniętych" przez UE) organizacji
międzynarodowych, stanowi pewną specyficzną strukturę integracyjną o charakterze sui
generis (swego rodzaju, szczególną), działającą na podstawie umowy miedzynarodowej
(TUE), której nie da się sklasyfikować według tradycyjnych kryteriów [Barcz (red.), 2003,
70-72]. Jej status w ramach stosunków międzynarodowych nie pokrywa się ani ze statusem
państwa, ani klasycznej organizacji międzynarodowej. Wprawdzie UE nie odpowiada
kryterium państwowości, jednak do jej badania jako jednostki unikatowej (specyficznej
kategorii zbiorczej) moŜna zastosować podobne instrumenty badawcze, jak
I w odniesieniu do państwa [Milczarek, 2005,11-12].
Do atrybutów Unii, potwierdzających tezę, Ŝe jest ona aktywnym akto-T3. odgrywającym
znaczące role międzynarodowe naleŜy zdolność do:
działań międzynarodowych, która w filarze wspólnotowym ma charakter prawny
(podmiotowość prawna określona w traktatach załoŜycielskich), zaś w obrębie pozostałych
filarów jest ona ograniczona międzyrządowym charakterem współpracy, z kluczową rolą
prawa międzynarodowego publicznego (w roli głównych podmiotów występują tu państwa
członkowskie);
reprezentowania siebie w stosunkach międzynarodowych za pośrednictwem własnych
organów i przedstawicielstw zagranicznych (wobec państw i innych podmiotów w imieniu
UE występuje Urząd Przewodniczącego, zwany Prezydencją);
utrzymywania stosunków międzynarodowych, co zwyczajowo następuje za pomocą
własnych przedstawicielstw poza państwami członkowskimi. Czynne i bierne prawo legacji
przysługuje wyłącznie Wspólnotom, posiadającym podmiotowość prawną, nie zaś Unii jako
całości. Wspólnoty utrzymują przedstawicielstwa dyplomatyczne w państwach trzecich i przy
organizacjach międzynarodowych oraz wysyłają delegacje na konferencje międzynarodowe;
zawierania umów z państwami trzecimi i organizacjami międzynarodowymi. Zdolność ta
została przyznana przez Traktat z Maastricht, co oznacza posiadanie przez Unię tylko jednego
z atrybutów podmiotowości międzynarodowej, który — zdaniem części prawników —
implikuje zdolność do stawania przed sądami, ponoszenia odpowiedzialność, prawnej oraz
wstępowania do organizacji międzynarodowych [Zięba. 2003, 241-244].
MoŜna wyrazić nadzieję, Ŝe koniec trwającego od kilkunastu lat sporu na temat charakteru
prawnego UE skończy się wraz z ratyfikacją tzw. traktatu rewizyjno-nowelizującego (pełna
nazwa: Traktat zmieniający Traktat o Unii Europejskiej i Traktat ustanawiający
Wspólnotę Europejską -www.consilium.europa.eu), podpisanego w połowie 2007 r. w
Lizbonie przez przywódców 27 państw członkowskich. Artykuł 32 tego traktatu brzmi: Unia
ma osobowość prawą. Jednocześnie została ona następcą prawnym Wspólnoty Europejskiej,
likwidacji uległa struktura filarowa, choć materia zawarta w ramach dotychczasowego filara
II i III będzie dalej w znacznym stopniu opierać się na klasycznych zasadach współpracy
międzyrządowej.

Rozdział VIII

Korporacje Transnarodowe

I. Geneza korporacji transnarodowych


P R ZY M IO TN I K „ponadnarodowy" (transnational) oznacza tyle, co nadrzędność w
stosunku do poszczególnych/wszystkich narodów. W nauce o stosunkach
międzynarodowych za uczestników transnarodowych uznaje się tych aktorów, którzy
działają na poziomie ponad państwami i w poprzek granic państwoWYCH [GOLDSTEIN,
PEVEHOUSE, 2006,13]. Rozwój relacji transnarodowych jest silnie związany z trzema
ruchami:
obiektów fizycznych (np. dóbr i towarów), łącznie z populacjami ludzkimi (np. migracje
ludności);
informacji/komunikacji i idei (np. rozszerzanie się wiedzy, ideologii czy prądów
umysłowych);
środków finansowych i kredytowych [The Penguin..., 1998,542].
W XX wieku nie sposób nie zauwaŜyć dwóch czynników makropolitycznych, które
nadały stosunkom transnarodowym szczególne znaczenie dynamikę: tj. rewolucji w
technikach telekomunikacyjnych i transporcie : wzrostu współzaleŜności między
uczestnikami stosunków międzynarodowych. Samuel P. Huntington [1973], który uwaŜa
korporacje transnarodowe - KTN (transnational corporations) za najbardziej
charakterystyczną formę organizacyjną struktur transnarodowych podkreśla, Ŝe
odnoszą się do nich wszystkie trzy wspomniane wyŜej typy ruchów.
Pierwowzory korporacji transnarodowych funkcjonowały juŜ w staroŜytności i
średniowieczu. W XVI i XVII wieku zaczęły rozwijać się kompanie handlowe, czyli
stowarzyszenia kupców zamierzających prowadzić działalność handlową. W sferze
tworzenia/wspierania tego typu przedsięwzięć przodowali Anglicy. Za czasów ElŜbiety I
powstała Kompania Moskiewska, córa uzyskała monopol na angielski handel z
państwem rosyjskim, w 1600 r. utworzono Kompanię Wschodnioindyjską (monopol na
obszarze Indii, Azji Południowo-Wschodniej i Dalekiego Wschodu), a w 1670 r.
Kompanię Hudsońską (Ameryka Północna). W podobnym celu powstały holenderska
Kompania Wschodnioindyjską (1602 r.) i Kompania Zachodnioindyjska (1621 r.) oraz
dwie francuskie o tych samych nazwach, połączone w 1719 r. razem z Kompanią
Afrykańska w jedną Kompanię Indyjską, która kontrolowała cały francuski handel
zagraniczny. Wszystkie one były specyficznymi przedsięwzięciami państwowo-
prywatnymi, zapewniającymi państwom wpływy polityczne i gospodarcze, zaś kupcom i
przedsiębiorcom znaczące zyski.
Przez pewien czas wzorem współczesnych korporacji transnarodowych pozostawała,
załoŜona w 1882 r. przez Johna D. Rockeffelera, Standard OL Co., która - posiadając
dostęp do amerykańskich złóŜ naftowych — stała się największym przedsiębiorstwem
eksportowym kuli ziemskiej [O'CONNOR, 1964. 43]. Na przełomie XIX i XX wieku,
zgodnie z przepisami ustawodawstwa antytrustowego, korporacja ta została podzielona
na niezaleŜne firmy (m.in. Exxon, Mobil i Socal), stanowiące trzon światowego
przemysłu naftowego. W tym samym czasie w Europie powstały: brytyjsko-holenderski
Royal Dutch Shell (1907 r.) i Anglo-Persian Oil Co. (1909 r. - od 1954 r. British
Petroleum - BP). Razem z dwiema innymi amerykańskimi firmami naftowymi - Gulf Oil
Co. i Texas Oil Co. (Texaco) korporacje te utworzyły na przełomie lat 20. i 30. ubiegłego
wieku kartel naftowy, określany równieŜ mianem Siedmiu Sióstr. Faktyczny potencjał,
jakim one dysponowały, ujawnił dopiero raport opublikowany w 1952 r. przez
Federalną Komisję Handlu USA pt. Międzynarodowy Kartel Naftowy. Stwierdzał on, Ŝe w
1945 r. członkowie kartelu obejmowali zasięgiem działania 92% światowych zasobów
naftowych (bez USA, Meksyku i ZSRR), 88% światowego wydobycia, 77% globalnej
mocy istniejących rafinerii, 2/3 światowej floty tankowców i wszystkie waŜniejsze
rurociągi poza USA i ZSRR [STORK, 1975, 63].
Znaczenie korporacji naftowych warte jest podkreślenia nie tylko ze względu na udział
ropy naftowej w globalnym bilansie energetycznym, lecz równieŜ z uwagi na ich rolę w
gałęziowej ewolucji KTN. MoŜna wyróŜnić tu trzy okresy:
do II wojny światowej, kiedy dominowały korporacje związane z wydobyciem i
przetwórstwem surowców (tu kluczowa rola przypadła takim naftowym gigantom jak
Exxon, Royal Dutch Shell czy BP);
po II wojnie światowej, kiedy pojawiła się powaŜna konkurencja ze strony korporacji
przemysłowych (General Motors, Ford, Toyota, Sony, Siemens);
współcześnie, gdy coraz wyŜszą pozycję zdobywają korporacje związane z szeroko
rozumianymi usługami finansowymi (Citigroup, ICI, Bank of America, Deutsche Bank,
Fuji Bank) [MINGST, 2004,265].
Wzrost liczebności i znaczenia korporacji transnarodowych nastąpił na przełomie lat 80.
i 90. XX wieku. Koniec zimnej wojny stworzył - przy aprobacie państw - przychylny
klimat polityczny, umoŜliwiający stopniowe znoszenie ograniczeń w międzynarodowej
wymianie handlowej i przepływie kapitału, powodując Ŝe mechanizmy rynkowe i
technologiczne zaczęły coraz szybciej przybierać charakter jednoznacznie
transnarodowy. Według Thomasa L. Friedmana, procesy te pozwoliły światu połączyć
się w jedną, zintegrowaną i otwartą równinę. (...) codziennie staje się ona szersza, szybsza i
bardziej otwarta. Dlatego dziś nie ma juŜ Pierwszego, Drugiego i Trzeciego Świata, a jest
tylko Szybki Świat - świat otwartej równiny, i Powolny Świat - świat tych, którzy albo
odpadają po drodze, albo zdecydowali się -.a Ŝycie poza równiną [2001,71]. „Szybki Świat"
jest jakby wymarzonym środowiskiem, dla korporacji transnarodowych, środowiskiem
w jakim nie istnieją Ŝadne bariery dla przepływu kapitału i ograniczeń w wolnej
konkurencji [FRIEDMAN, 2006]. Są to poglądy, które wzmacniają stanowisko
antyglobalistów, wskazujących na stale pogłębiające się róŜnice rozwojowe pomiędzy
Północą i Południem.
Korporacje transnarodowe są niewątpliwie swoistym fenomenem spółczesnego świata
zwłaszcza poprzez rosnące zdolności oddziaływania na stosunki międzynarodowe.
Traktowane są one z jednej strony jako najwięksi beneficjenci zachodzących procesów
transnarodowych, z drugiej zaś - siła napędowa i katalizator procesów, które w istotny
sposób modyfikują zasadnicze parametry środowiska międzynarodowego, wpływając w
ten sposób na transformację pozycji i ról poszczególnych podmiotów funkcjonujących w
jego ramach, a takŜe zmianę charakteru ich wzajemnych relacji [PIÓRKO, 2006,144-145].
Wśród czterech podmiotów mających największy wpływ na procesy globalizacyjne,
KTN zdecydowanie wyprzedzają pozostałe tj. państwa, organizacje instytucje
międzynarodowe oraz organizacje pozarządowe [śORSKA, 2007,

2. Definicja i podział korporacji transnarodowych


Mnogość oraz zróŜnicowanie korporacji transnarodowych działających na rynku
światowym stwarza trudności w ich zdefiniowaniu24. Jednocześnie propozycje
definicyjne ulegają stałym przemianom z powodu ewoluującej działalności korporacji,
jak i postępu wiedzy na temat międzynarodowego biznesu j zarządzania.
Według często cytowanej definicji UNCTAD (Konferencja NZ ds. Handlu i Rozwoju)
korporacja transnarodowa to przedsiębiorstwo, w skład którego wchodzą podmioty
zlokalizowane w co najmniej dwóch państwach bez względu na miejsce pochodzenia i
formę własności (prywatną, publiczną lub mieszaną), powiązane ze sobą tak, Ŝe jedno
lub więcej z nich moŜe być w stanie w znaczący sposób wpływać na działalność innych, a
zwłaszcza dzielić się z pozostałymi wiedzą, zasobami : odpowiedzialnością.
Definicja ta eksponuje trzy aspekty: organizacyjny, finansowy i formalno - prawny.
Przyjmuje się, Ŝe KTN to przedsiębiorstwa będące spółkami kapitałowymi (z 0.0. lub
akcyjną), które składają się z przedsiębiorstw macierzystych oraz filii zagranicznych
(subsidiaries, affiliates). Przedsiębiorstwo macierzyste kontroluje aktywa podmiotów w
innych krajach poza macierzystym, będąc zwykle w posiadaniu pewnego udziału (akcji)
w kapitale własnym tych podmiotów (udział w kapitale własnym na poziomie co
24
W LITERATURZE CZĘSTO MOśNA SPOTKAĆ RÓWNIEś Z TERMIN „KORPORACJE WIELONARODOWE" (multinational
corporations) LUB - RZADZIEJ - „KORPORACJE MIĘDZYNARODOWE" (international corporations) CZY KORPORACJE
GLOBALNE (global corporations). BEZ WZGLĘDU NA ISTNIEJĄCE .2 TEN TEMAT RÓśNICE PRZYJĘTO TERMIN, KTÓRY JEST
STOSOWANY PRZEZ KONFERENCJĘ NZ DS. HANDLU I ROZWOJU).
najmniej 10% lub prawo głosu na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy uwaŜa się
zazwyczaj jako granicę kontroli aktywów [śORSKA, 2007,122]).
Często eksponuje się fakt, Ŝe KTN to organizacje, które koordynują działalność
produkcyjno-handlową z jednego ośrodka podejmującego strategiczne decyzje. Dzieje
się to przez rozbudowaną sieć zagranicznych filii, dysponujących kapitałem
pochodzącym z róŜnych krajów oraz zatrudniających miejscową siłę roboczą. Do ich
podstawowych cech naleŜy zaliczyć (schemat 13):
suwerenność - czyli zdolność do podejmowania (dzięki posiadanemu potencjałowi
technologiczno-finansowemu) strategicznych decyzji gospodarczych w duŜej mierze
niezaleŜnie od interesów krajów działania, co nie przeczy istnieniu formalnych i
nieformalnych powiązań między nimi (suwerenność tę ogranicza np. krytyka społeczna
w sytuacji przenoszenia produkcji z jednego kraju do drugiego, czy całokształt
powiązań kooperacyjnych i aliansów strategicznych);
złoŜoność - tzn. zróŜnicowanie działalności produkcyjnej (geograficzne i gałęziowe),
sfery organizacji, własności i kontroli w celu zapewnienia jak największej
konkurencyjności i spójności w działaniu wszystkich struktur składowych na rynku
światowym. Rosnąca złoŜoność świadczy, Ŝe korporacja jest dynamicznym i Ŝywym
systemem o samoorganizujących się cechach;

• rozproszenie geograficzne - tj. działanie na róŜnych rynkach w celu zapewnienia


większej efektywności funkcjonowania i poprawy zajmowanej
pozycji. Wynika to z jednej strony z rosnącej presji na podnoszenie efektywności i
konkurencyjności, natomiast z drugiej - szybka poprawa komunikowania się i
transportu, lepsze rozpoznanie opcji lokalizacyjnych, większa swoboda inwestowania i
lepsze zarządzanie łańcuchami dostaw;
• wiedzę - będącą kluczowym zasobem przedsiębiorstw, który decyduje
0 przewadze konkurencyjnej na rynku. Przewaga korporacji polega nie tylko na
tym, Ŝe są one decydującymi twórcami wiedzy, lecz Ŝe mają zdolność integrowania
wiedzy z róŜnych źródeł: wewnętrznych i zewnętrznych (inne firmy, ośrodki badawcze
itd.). Nie chodzi tu przy tym o sumę informacji czy „czystą" wiedzę, lecz takŜe o
ogólniejsze wartości, reguły i Korporacje transnarodowe, z uwagi na sposoby ekspansji
na nowe rynki, model struktur korporacyjnych oraz rodzaje strategii konkurencyjnych
nie są tworami jednorodnymi. W praktyce, obok kilkudziesięciu potentatów rynkowych,
mamy do czynienia z tysiącami małych firm rodzinnych. Istniejące róŜnice moŜna
zauwaŜyć na podstawie sporządzonego przez UNCTAT rankingu Top-ioo korporacji
niefinansowych za 2005 r., w którym pierwsze trzy miejsca pod względem wartości
zagranicznych aktywów (foreign assets zajęły: General Electric (USA) - 412,7 mld doi.,
Vodefone Group PLC (Wielka Brytania) - 220,5 i General Motors (USA) - 175,3, zaś
ostatnie - amerykański koncern farmaceutyczny Wyeth - 15,6 mld doi. [WIR, 2007].
Funkcjonowanie na rynku globalnym tak szerokiej gamy KTN utrudnia sformułowanie
powszechnie akceptowanej definicji, gdyŜ badacze skupiają się na róŜnych aspektach ich
działania: zasięgu, sposobie zarządzania i kontroli, strukturze wewnętrznej, strategii
podmiotów wchodzących w skłac korporacji itd.
Podstawowym kryterium podziału korporacji transnarodowych jest ich potencjał
gospodarczy. Problem w tym, Ŝe nie ma zgodności, które jego komponenty naleŜy wziąć
pod uwagę, aby wiarygodnie określić pozycję dane; korporacji. Istotne róŜnice pod tym
względem moŜna łatwo zauwaŜyć na przykładzie kilku prestiŜowych rankingów:
Fortune Global 500 - oparty jest na danych pochodzących z raportów rocznych
(kluczową rolę odgrywają tu obroty brutto);
Business Week 1000 - opiera się na wartości rynkowej (rola giełdy, kursy akcji);
Top-100 - sporządzony przez UNCTAD i oparty na wartości aktywów zagranicznych,
czyli inaczej wskaźniku umiędzynarodowienia wynikającego ze stosunku zagranicznych
filii do całkowitej liczby filii (pod uwagę brane są wyłącznie filie, w których macierzysta
firma posiada pakiet większościowy);
Fortune Global Most Admired - uwzględniający atrakcyjność korporacji (ocena wynika z
ankiet sporządzanych przez analityków i menedŜerów, którzy biorą pod uwagę wyniki
finansowe, jakość produktów i usług, skuteczność zarządzania, innowacyjność i wartość
długoterminowych inwestycji).
Podział korporacji transnarodowych uwzględnia wiele czynników, z czego trzy wydają
się najbardziej charakterystyczne:
• sektory, w ramach których koncentruje się ich aktywność gospodarcza;
w grupie korporacji niefinansowych - z Top-100, (liczone według wartość zagranicznych
aktywów) 58 naleŜy do sześciu sektorów: samochodowego (11), paliwowego (10),
elektrycznego i elektronicznego (10), farmaceutycznego (9), telekomunikacyjnego (9)
oraz usług związanych z dostawą elektryczność, gazu i wody (9);
w grupie korporacji finansowych [specjalizujących się głównie w usługach bankowych,
ubezpieczeniowych (w tym równieŜ w dziedzinie reasekuracji, czyli ubezpieczania
ubezpieczycieli), finansowe]doświadczenia;
specjalizację - tj. konieczność - z powodu koncentrowania się na kluczowej (wiodącej)
działalności i operacyjnej doskonałości - powierzenia realizacji działań najlepszym
wykonawcom (własnym jednostkom lub dostawcom zewnętrznym) coraz bardziej
wyspecjalizowanych nakładów (w tym szeroko rozumianych usług);
zdolność integrowania - czyli łączenia w całość działań rozproszonych geograficznie,
wyspecjalizowanych funkcjonalnie i dostosowanych lokalnie. Zdolność integrowania
nabiera coraz większego znaczenia ze względu na przemiany modelowe i organizacyjne
korporacji. Polega to najogólniej na koncentrowaniu się firm na działalności kluczowej,
podczas gdy inne czynności powierzane są wyróŜniającym się firmom specjalistycznym;
elastyczność, tj. zdolność do szybkiej, sprawnej i skutecznej adaptacji do zmian i
prowadzenia koniecznych dostosowań realizowanych na zewnątrz i wewnątrz
korporacji. MoŜe tu chodzić o zmiany strategiczne (zaangaŜowanie zasobów i zdolności)
i/lub organizacyjne (przesuwanie w rozdziale zadań). Elastyczność dotyczy głównie
kontaktów z odbiorcami, reakcji na posunięcia konkurencji czy inne zjawiska
zewnętrzne;
sieciowość, czyli tworzenie systemu obejmującego węzły i łączące je powiązania
relacyjne. Węzłami sieci biznesowej są osoby fizyczne, jednostki organizacyjne,
przedsiębiorstwa, a łączące je powiązania to przepływy informacji, produktów czy
czynników. Sieci międzyorganizacyjne obejmują wiele podmiotów, w tym dostawców,
odbiorców, wybranych konkurentów oraz inne organizacje;
zdolność arbitraŜowania - tj. umiejętność prowadzenie działalności w celu efektywnego
wykorzystania róŜnic (ekonomicznych, organizacyjnych, administracyjnych i
kulturowych) występujących na róŜnych rynkach, szczególnie w zakresie kursów walut,
cen, obrotów, stóp procentowych, podatków czy warunków prowadzenia działalności
gospodarczej;
globalną efektywność - sprowadzającą się do takiego rozdziału zadań w skali korporacji,
który przyczyni się do obniŜenia kosztów funkcjonowania całej struktury (np.
dopuszczalne są przejściowe straty części jednostek pod warunkiem, Ŝe umoŜliwi to
podniesienie efektywności całości) [śORSKA, 2007,126-132].

Korporacje transnarodowe, z uwagi na sposoby ekspansji na nowe rynki, model


struktur korporacyjnych oraz rodzaje strategii konkurencyjnych nie są tworami
jednorodnymi. W praktyce, obok kilkudziesięciu potentatów rynkowych, mamy do
czynienia z tysiącami małych firm rodzinnych. Istniejące róŜnice moŜna zauwaŜyć na
podstawie sporządzonego przez UNCTAT rankingu Top- 100 korporacji niefinansowych
za 2005 r., w którym pierwsze trzy miejsca pod względem wartości zagranicznych
aktywów (foreign assets zajęły: General Electric (USA) - 412,7 mld doi., Vodafone Group
PLC (Wielka Brytania) - 220,5 i General Motors (USA) - 175,3, zaś ostatnie - amery-
kański koncern farmaceutyczny Wyeth - 15,6 mld doi. [WIR, 2007]. Funkcjonowanie na
rynku globalnym tak szerokiej gamy KTN utrudnia sformułowanie powszechnie
akceptowanej definicji, gdyŜ badacze skupiają się na róŜnych aspektach ich działania:
zasięgu, sposobie zarządzania i kontroli, strukturze wewnętrznej, strategii podmiotów
wchodzących w skład korporacji itd.
Podstawowym kryterium podziału korporacji transnarodowych jest ich potencjał
gospodarczy. Problem w tym, Ŝe nie ma zgodności, które jego komponenty naleŜy wziąć
pod uwagę, aby wiarygodnie określić pozycję dane; korporacji. Istotne róŜnice pod tym
względem moŜna łatwo zauwaŜyć na przykładzie kilku prestiŜowych rankingów:
Fortune Global 500 - oparty jest na danych pochodzących z raportów rocznych
(kluczową rolę odgrywają tu obroty brutto);
Business Week 1000 - opiera się na wartości rynkowej (rola giełdy, kursy akcji);
Top-100 - sporządzony przez UNCTAD i oparty na wartości aktywów zagranicznych,
czyli inaczej wskaźniku umiędzynarodowienia wynikającego ze stosunku zagranicznych
filii do całkowitej liczby filii (pod uwagę brane są wyłącznie filie, w których macierzysta
firma posiada pakiet większościowy);
Fortune Global Most Admired - uwzględniający atrakcyjność korporacji (ocena wynika z
ankiet sporządzanych przez analityków i menedŜerów, którzy biorą pod uwagę wyniki
finansowe, jakość produktów i usług, skuteczność zarządzania, innowacyjność i wartość
długoterminowych inwestycji).
Podział korporacji transnarodowych uwzględnia wiele czynników, z czego trzy wydają
się najbardziej charakterystyczne:
• sektory, w ramach których koncentruje się ich aktywność gospodarcza;
w grupie korporacji niefinansowych - z Top-100, (liczone według wartość zagranicznych
aktywów) 58 naleŜy do sześciu sektorów: samochodowego (11), paliwowego (10),
elektrycznego i elektronicznego (10), farmaceutycznego (9), telekomunikacyjnego (9)
oraz usług związanych z dostawą elektryczność, gazu i wody (9);
w grupie korporacji finansowych [specjalizujących się głównie w usługach bankowych,
ubezpieczeniowych (w tym równieŜ w dziedzinie reasekuracji, czyli ubezpieczania
ubezpieczycieli), finansowe] decydującym kryterium jest wskaźnik GSI2. Pierwszych
pięć miejsc zajmują: Citigroup Inc. i GE (General Electric) Capital Corporation -USA,
Allianz SE RFN), UBS AG (Szwajcaria) i Generali Group (Wiochy). Najwięcej
zagranicznych filii pierwszej „30" znajduje się w Wielkiej Brytanii, USA i RFN;
miejsce pochodzenia, z czego wynika, Ŝe 84% z nich (UNCTAD Top-100 z 2005 r.)
pochodzi z krajów triady gospodarczej (USA - UE - Japonia). Warto zauwaŜyć, Ŝe stale
wzrasta liczba korporacji pochodzących z nowo uprzemysłowionych krajów azjatyckich
(Hongkong, Korea Pld., Malezja i Singapur) oraz z Meksyku;
miejsca prowadzenia działalności, z czego wynika, Ŝe są nimi przede wszystkim kraje
triady gospodarczej oraz państwa nowo uprzemysłowione. Nie znajduje potwierdzenia
często prezentowany pogląd, Ŝe czołowe korporacje inwestują w krajach Globalnego
Południa, wykorzystując tam m.in. tanią siłę roboczą. Brak gospodarczej i politycznej
stabilności w tych państwach znacznie podnosi ryzyko inwestowania, czego nie jest w
stanie zrównowaŜyć perspektywa potencjalnie większych zysków.
Do głównych bodźców ekspansji korporacji naleŜy zaliczyć: poszukiwanie nowych,
chłonnych rynków zbytu, wyŜszej zagranicznej stopy zysku, niŜszych kosztów produkcji,
dąŜenie do wykorzystania posiadanej przewagi :r:hnologicznej oraz/lub przewagi w
zarządzaniu i marketingu, bariery pozataryfowe i taryfowe (zachęcające do zastąpienia
eksportu inwestycjami bez-: : średnimi) oraz zachęty państw przyjmujących (np. w
postaci ulg podatkowych, taniego kredytu itd.).
Według UNCTAD odróŜnia się trzy formy bezpośredniej obecności Firmy- inwestora za
granicą macierzystego kraju, a mianowicie:
filie z pełnym lub większościowym udziałem kapitałowym (tj. powyŜej 50%) i prawem
do decydującego głosu oraz wpływu na organy, administracje i zarządzanie;
filie będące spółką stowarzyszoną, mieszaną albo wspólnym przedsięwzięciem (z
udziałem 10-50% kapitału własnego i proporcjonalnym prawem głosu). Najczęściej są
one podzielone według geograficznego kryterium rynków zbytu grup towarowych i
obejmują filie wytwarzające ten sam produkt bez względu na ich lokalizację oraz
strukturę firmy macierzystej;
oddziały reprezentujące interesy inwestora lub będące wspólnym przedsięwzięciem z
niewielkim zaangaŜowaniem własnego kapitału (poniŜej 10%) lub posiadanym co
najmniej przez rok majątkiem nieruchomym lub ruchowym (tzw. hot money, czyli
inwestycje krótkoterminowe dla osiągnięcia szybkiego zysku).
Okolicznością szczególnie sprzyjającą powstawaniu i rozwojowi korporacji
transnarodowych (typową strukturę organizacyjną przedstawia schemat) jest fakt, Ŝe
zdecydowana ich większość jest zorganizowana w formie spółek akcyjnych, co ułatwia
dokonywanie zmian w zakresie przekształceń strukturalnych i własnościowych.
Głównym miejscem obrotu akcjami KTN SĄ giełdy, z których do najwaŜniejszych z
punktu widzenia k a p i t a l i z a c j i 3 naleŜą nowojorska (notowanych jest tam 2800
spółek), tokijska, Nasdaq (nie jest t: klasyczna giełda, lecz rozproszony, elektroniczny
system handlu akcjami., londyńska, itd.
Powstawanie i rozwój korporacji transnarodowych jest nieodłącznie związane z
bezpośrednimi inwestycjami zagranicznymi (BIZ), czyli długoterminowym lokowaniem
zasobów kapitałowych za granicą, polegającym na utworzeniu własnego
przedsiębiorstwa i wyposaŜeniu go w kapitał zakładowy (to tzw. green field) lub
wykupieniu określonej ilości akcji (udziałów) w firmie juŜ istniejącej, która gwarantuje
przejęcie nad nią kontrolk Drugą formą inwestowania są inwestycje portfelowe,
polegające na zakupie papierów wartościowych danego przedsiębiorstwa (akcji,
obligacji) bez moŜliwości kontroli, a więc mające charakter krótkoterminowy w celu
osiągnięcia zysków w wyniku samego obrotu (często uŜywa się tu pojęcia hot money).

Według Johna H. Dunninga [1992], badającego od końca lat 50.


problematykę BIZ i zasad funkcjonowania korporacji
transnarodowych, przyczyny stałej ekspansji zagranicznej tkwią w
przewadze konkurencyjnej, wynikającej z:
własności pewnych czynników wytwórczych (np. patentów,
technologii);
ich internalizacji wewnątrz korporacji;
alokacji własnych kapitałów w krajach zapewniających
odpowiednie wykorzystanie pierwszych dwóch składników.

3. Pozycja korporacji transnarodowych


Znaczenie korporacji transnarodowych wynika przede wszystkim
z bardzo dynamicznego wzrostu ich aktywności i potencjału w
ciągu ostatnich kilku dekad. W 1970 r. ich liczbę szacowano na
około 7 tys., a w 2005 r. (według lanych UNCTAD) funkcjonowało
juŜ ponad 77 tys. korporacji macierzystych ponad 770 tys. filii
zagranicznych (wzrost liczby korporacji w latach 1970-a: 05
prezentuje wykres 3.) Filie te wytworzyły około 4,5 bln dolarów
wartości dodanej, zatrudniały w przybliŜeniu 62 min pracowników
(plus 150 min zatrudnionych w sektorach z nimi
współpracującymi) oraz eksportowały towary i usługi wyceniane
na 4 bln dolarów (tj. nieco mniej niŜ PKB Japonii). W 2004 r.
aktywa korporacji transnarodowych oceniane były na 13 bln zaś
obroty brutto na 9,5 bln. Stanowiło to ponad 20% światowej
gospodarki, 1/3 światowego eksportu i tyleŜ samo kwoty BIZ.
NaleŜy dodać, Ŝe praktyce mamy do czynienia z koncentracją
bogactwa korporacji transnarodowych, gdyŜ 1% spośród nich
dysponuje polową zagranicznych aktywów. Pierwsza „100"
dysponowała w 2005 r. 10% zagranicznych aktywów, z udziałem
w sprzedaŜy oraz 13% w zatrudnieniu spośród wspomnianych -rej
około 77 tys. korporacji transnarodowych działających
współcześnie. Pierwsza „10" posiada aŜ 36% globalnych
zagranicznych aktywów KTN, co ukazuje bardzo wysoki poziom
koncentracji i potwierdza tezę, Ŝe w globalnej gospodarce
największą rolę odgrywa ich stosunkowo niewielka liczba.

Tabela 10. KTN o charakterze niefmansowym według


wartości aktywów zagranicznych w 2005 r. (zaokrąglone do liczby
całkowitej)

Nazwa Aktywa w SprzedaŜ Zatrudnien c >


przedsiębiorstwa mid S w mid S ie wtvs.
Lp.
/kraj pochodzenia zagr. ogól. zagr. ogól. zagr. ogól
/przemysł .
1 General Electric 412 673 60 150 155 316 50 76
USA/elektroniczn
y
2 Vodafone Group 196 220 39 52 51 62 82 37
W. Bryt/teleksom.
3 General Motors 175 476 65 193 194 335 43 58
USA/samochodo
wy
4 BP 161 207 200 254 78 96 74 69
W.
Bryt./paliwowv
5 Royal/Dutch 151 220 184 307 92 109 71 53
Shell
W.Bryt./Hol./pali
wowy
6 ExxonMobil 143 208 248 359 53 84 67 77
USA/ paliwowy
7 Toyota Motor 132 244 117 186 108 286 52 36
Japonia/samochod
owy
8 Ford Motor Co. 119 269 80 177 160 300 48 71
USA/samochodo
wy
9 Total 1108 126 133 178 64 113 73 71
Francja/paliwowy
10 Electricité de 91 202 26 64 18 162 32 79
France
Francja/elektr.
11 France Telecom 87 129 26 61 82 203 50 72
Francja/telekom.
12 Volkswagen 83 158 86 119 166 345 58 71
Group
RFN/samochodo
wy
13 RWE Group 83 128 23 52 42 86 53 57
RFN/elekt ryczny
14 Chevron Copr. 81 126 100 194 32 59 57 45
USA/paliwowy
15 E. On 81 150 29 83 46 80 49 57
RFN/elekt ryczny
16 Suez 78 95 40 52 97 158 74 72
Francja/elektrycz
ny
17 Deutsche 78 151 32 74 76 244 42 70
Telecom
FRN/telekom.
18 Siemens AG 67 104 64 96 296 461 65 75
RFN/elektryczny
19 Honda Motor Co. 67 90 70 88 126 145 80 57
Ltd
Japonia/samoch.
20 HutchisonWhamp 62 77 25 31 166 200 81 90
oa
Hongkong/ChRL/
róŜne
*/ ITN - Indeks transnacjonalności (Transnationality Index) jest
przeciętną trzech wskaźników: stosunku zagranicznych aktywów do
całkowitych aktywów, zagranicznej sprzedaŜy do całkowitej sprzedaŜy
i zagranicznego zatrudnienia do całkowitego zatrudnienia;
**/ IIN - Indeks internacjonalności (Internationalization Index) jest
obliczany jako stosunek zagranicznych filii do całkowitej liczby filii
(pod uwagę brane są wyłącznie filie, w których macierzysta firma
posiada pakiet większościowy).
ŹRÓDŁO: WIR 2007

Potencjał gospodarczy, mierzony wartością zagranicznych


aktywów, wolumenem sprzedaŜy, nowoczesnością technologiczną,
wysoko wykwalifikowaną kadrą zarządzającą i marketingową
oraz mobilnością kapitałową, przekłada się na wpływy polityczne,
pozwalające na wywieranie nacisków na środowisko
międzynarodowe. Odnosi się to przede wszystkim do krajów R:
zwijających się, ale równieŜ wobec macierzystych rządów i ma na
celu takie ¿iztaltowanie polityki zagranicznej, aby sprzyjało to ich
dalszej ekspansji. Za przykład mogą posłuŜyć chociaŜby zabiegi
korporacji zbrojeniowych wobec rządu amerykańskiego lub UE w
celu zniesienia restrykcji w handlu bronią Z Chinami.
Czołowa grupa korporacji transnarodowych osiągnęła obecnie
takie rozmiary potęgi gospodarczej, Ŝe przekraczają one PKB
bardzo wielu krajów. Zawodzi tego porównanie PKB państw oraz
obrotów brutto KTN (oba te wskaźniki są w duŜym stopniu do
siebie przystawalne) i sporządzenie na tej podstawie rankingu 100
najsilniejszych „organizmów" gospodarczych świata. W 2006 r.
(tabela 9) znalazło się na tej liście 49 KTN (w 2002 r. było ich 51, i
w 2004 - 48). Jeśli porównamy to z podobnym rankingiem np. z
1970 r.
Wówczas KTN zajmowały 39 pozycji), to zauwaŜymy istotny
wzrost ich liczby, według większości prognoz naleŜy spodziewać
się nie tylko kontynuacji, lecz powaŜnego przyspieszenia tej
tendencji, co spowoduje, Ŝe w 2030 r. około 2/3 mIEJSC w tym
rankingu będą zajmowały KTN. Warto teŜ zauwaŜyć, Ŝe o ile w
1970 r. w pierwszej „50" znalazło się 9 korporacji
transnarodowych, to w 1006 r. ich liczba wzrosła do 14.

i. Rola korporacji transnarodowych


Wsią. korporacji transnarodowych we współczesnej gospodarce i
polityce budzą gwałtowne spory, w ramach których słychać
skrajne opinie. Zwolennicy traktują je jako sprzymierzeńców
współczesnych państw, symbol postępu I ROzwoju gospodarczego w
coraz szybciej globalizującym się świecie, przykład struktury
zaprojektowanej dla sprostania nowoczesnym wymaganiom.
Z kolei przeciwnicy upatrują w KTN gospodarczego i politycznego
rywala państw, który w dobie globalizacji staje się coraz mniej
lojalny wobec NICH oraz instrument eksploatacji o charakterze
neokolonialnym. Najczęściej przytaczane przez nich argumenty -
większość których odnosi się zwłaszcza i: krajów rozwijających się
- zawiera tabela 10.
Podstawa formułowania opinii na temat pozycji i roli KTN w
światowej : írodarce i polityce wynika z róŜnic, jakie istnieją
między trzema perspektywami teoretycznymi, reprezentowanymi
przez:
• liberałów, dla których korporacje transnarodowe są
urzeczywistnieniem podstawowego ideału, jakim jest budowa
jednej i współzaleŜnej gospodarki światowej, w której produkcja,
marketing i inwestycje, wychodząc poza wyizolowane gospodarki
narodowe, są połączone w skali globalnej. W ich opinii działalność
korporacji sprzyja rozwojowi najbardziej efektywnych
mechanizmów gospodarczych. Kierują one środki finansowe w
stronę najbardziej efektywnych rynków, finansując projekty w
sferze przemysłowej i w rolnictwie, będąc tym samym pasem
transmisyjnym dla kapitału, idei i wzrostu gospodarczego.
Korporacje powinny - zdaniem liberałów - działać w warunkach
pełnej niezaleŜności od państw, tak aby - w dłuŜszej perspektywie -
móc w ogóle je zastąpić;

Tabela IL. POTENCJAŁ GOSPODARCZY PAŃSTW I KORPORACJI


TRANSNARODOWYCH W 2006 R.
2-2 Wal-Mart Stores 351,1
Lp. Państwo/korporacj P 23 Exxon Mobil 338,7
a KB/obr 24 Polska 322,4
oty w 25 Royal Dutch Shell 318,8
mld .$ 26 Norwegia 310,9
1 USA 13201,8 ■1" Arabia Saudyjska 309,8
2 Japonia 4340,1 28 Dania 275,2
3 Niemcy 2906,7 29 BP 274,3
4 Chiny 2668,1 30 RPA 256,0
5 Wielka Brytania 2245,0 31 Grecja 244,9
6 Francja 2230,7 32 Iran 222,9
7 Włochy 1844,7 33 Irlandia 222,7
8 Kanada 1251,5 34 Argentyna 214,1
9 Hiszpania 1224,0 35 Finlandia 209,4
10 Brazylia 1067,9 36 General Motors 207,3
11 Rosja 986,9 37 Tajlandia 206,2
12 Indie 906,3 38 Toyota Motor 204,7
13 Korea Płd. 888,0 39 Chevron 200,6
14 Meksyk 839,2 40 Portugalia 192,6
15 Australia 768,2 41 DaimlerChrysler 190,2
16 Holandia 657,6 42 Hongkong 189,8
17 Turcja 402,7 43 Wenezuela 181,9
18 Belgia 392,0 44 ConocoPhillips 172,5
19 Szwecja 384,9 45 Total 168,4
20 Szwajcaria 379,8 46 General Electric 168,3
21 Indonezja 364,5 47 Ford Motor 160,1
48 ING Group 158,3 74 UBS 107,8
49 Malezja 148.9 75 Egipt 107,5
50 Citigroup 146,8 76 Siemens 107,3
Lp Państwo/korporacja PKB/ob 77 State Grid 107,2
. rc: y w 78 Ukraina 106,1
mld S 79 Nowa Zelandia 103,9
51 Chile 145,8 80 Assicurazioni 101,8
52 Czechy 141,8 Generali
53 AXA 139, 7 81 J. P. Morgan 99,9
54 Kolumbia 135,8 Chale&Co.
55 Volkswagen 132, 3 82 Carrefour 99,0
56 Singapur 132,2 83 Berkshire Hathaway 98,5
57 Sinopec 131,6 84 Pemex 97,5
58 ZEA 129,7 85 Deutsche Bank 96,2
59 Credit Agricole 128,5 86 Dexia Group 95,8
60 Alianz 125,3 87 Honda Motor 94,8
61 Izrael 123,4 88 McKesson 93,6
62 Rumunia 121,6 89 Peru 93,3
63 Fortis 121,2 90 Verizon 93,2
64 Bank Of America 117,0 Communications
Copr. 91 Nippon T&T 92,0
65 Filipiny 116,9 92 Hewlett-Packard 91,7
66 HSBC Holdings H5,4 93 IBM 91,4
67 Algieria H4,7 94 Velero Energy 91,1
68 Nigeria 114,7 95 Home Depot 90,8
69 American Intl. 113,2 96 Nissan Motor 89,5
Group 97 Samsung Electronics 89,5
70 Węgry 112,9 98 Credit Suisse 89,4
71 China National 110,5 99 Hitachi 87,6
Petroleum 10 Société Generale 84,5
72 BNP Paribas 109,2 0
73 ENI 109,0
ŹRÓDŁO: FORTUNE, 24 LIP-2007; WORLD BANK, World Development Report 2006

realistów, którzy podkreślając nadrzędność gospodarczych i politycznych interesów


państwa narodowego, uznają korporacje transnarodowe za waŜnego i wpływowego
sojusznika. Jeśli jednak działają one niezgodnie z interesami politycznymi państwa,
powinny być poddane kontroli, gdyŜ stają się strukturami niebezpiecznymi dla krajów
macierzystych i przyjmujących;
radykałów, poddających działalność korporacji transnarodowych ostrej krytyce i
traktujących je jako instrumenty bezwzględnej eksploatacji. Odnosi się to do KTN
pochodzących z krajów wysoko rozwiniętych, które wszelkimi sposobami dąŜą do
zdobycia/umocnienia dominacji Północy nad Południem. To, co liberałowie nazywają
współzaleŜnością, radykałowie kojarzą z imperializmem i bezwzględną eksploatacją.
Korporacje są dla nich z istoty ucieleśnieniem nierówności i nieuczciwości w mię-
dzynarodowym systemie gospodarczym [MINGST, 2004, 265-266].
Ciągły wzrost potencjału i znaczenia KTN jako ponadnarodowych ośrodków
decyzyjnych stanowi coraz większe wyzwanie dla pozostałych uczestników stosunków
międzynarodowych. Przeciwnicy koncepcji liberalnych oraz antyglobaliści domagają
się, aby — zwiększając kontrolę ze strony państw narodowych — podjąć działania na
rzecz ograniczenia wpływów korporacji transnarodowych i demokratyzacji procesów
globalizacyjnych. Mime prób wprowadzenia róŜnego rodzaju ograniczeń (np. w zakresie
kapitału inwestycyjnego czy transferu zysków), większość państw ze względów pragma-
tycznych nie tylko akcentuje obecność KTN, lecz wręcz zachęca je do większe;
aktywności gospodarczej.
Krytyka działań KTN stanowiła - jak twierdzi A. śorska - nowy nurt myślenia o
przedsiębiorstwie, który określono jako relacje biznes i społeczeństwo (business-society
relations). Jego podstawą było przekonanie, Ŝe korporacje - korzystnie lub niekorzystnie
- wpływają na społeczeństwo, a ono nie musi być biernym podmiotem i moŜe Ŝądać, aby
korporacja naprawiła wyrządzoną szkodę, a co więcej - aby czyniła dobro. Z czasem
następowało stopniowe przeobraŜanie się charakteru działań KTN. Wpłynęły na to
czynniki zewnętrzne związane ze zmianami zachodzącymi na rynku i w globalnym
otoczeniu społeczno-politycznym (rosnące nasycenie rynku i globalna konkurencja,
wzrost uregulowań prawnych w zakresie ochrony konsumenta, rozwój ruchów na rzecz
ochrony środowiska, wzrastająca liczba przegranych procesów i konieczność
zadośćuczynienia za wyrządzone strat} itd.) oraz wewnętrzne (zwiększenie przychodów
ze sprzedaŜy, umocnienie marki, podnoszenie konkurencyjności itd.). W przypadku
intensywnej krytyki wobec danej korporacji moŜe nastąpić pogorszenie jej sytuacji,
skutkujące „sankcjami społecznymi". MoŜe jednak nastąpić poprawa wyników finanso-
wych dzięki pozytywnej opinii o jej działalności. Jak świadczą badania, 2/3
konsumentów europejskich kupuje produkty kierując się wizerunkiem społecznym
firmy, a 1/5 jest gotowa zapłacić więcej za produkt ze słusznym przesłaniem w tle
[2007,323-324].
Jednym ze sposobów uregulowania stosunków biznes - społeczeństwo byłoby
wypracowania uniwersalnego „kodeksu dobrego postępowania" (społecznej
odpowiedzialności korporacji), który powinien formułować obowiązki praktyki
biznesowej. Optymalnym rozwiązaniem byłaby dobrowolność działań podejmowanych
przez korporacje, nie zaś zachowania egzekwowane wyłącznie przez prawo. Osiągnięcie
tego standardu wydaje się jednak w najbliŜszym czasie mało realne.
CZĘŚĆ III SYSTEM MIĘDZYNARODOWY

Rozdział IX

ŁAD MIĘDZYNARODOWY

Definicja ładu międzynarodowego


PoSZUKIWANIE ŁADU W STOSUNKACH MIĘDZYNARODOWYCH JAKO PRZECIWIEŃSTWA CHAOSU, DESTRUKCJI,
ANARCHII, ZAUWAśALNE JEST W KAśDYM ZE ZNANYCH OKRESÓW HISTORYCZNYCH. PONIEWAś RZECZYWISTOŚCI
NIEODŁĄCZNIE TOWARZYSZY DYCHOTOMIA ładu I BEZŁADU, STĄD NATURALNYM DĄśENIEM HETEROGENICZNEJ I
POLIARCHICZNEJ SPOŁECZNOŚCI MIĘDZYNARODOWEJ JEST STWORZENIE ŁADU (POLITYCZNEGO, GOSPODARCZEGO,
SPOŁECZNEGO ITD.) JAKO STANU PORZĄDKU, HARMONIJNEGO UKŁADU pewnej CAŁOŚCI, A TYM SAMYM
PRZEZWYCIĘśENIE BEZŁADU. W CELU KREOWANIA ŁADU PODEJMOWANE SĄ RÓśNORODNE DZIAŁANIA, KTÓRE
POWINNY PROWADZIĆ M.IN. :: *AGODZENIA SPRZECZNOŚCI INTERESÓW, ZAśEGNYWANIA SPORÓW ORAZ
OGRANICZANIA I ELIMINOWANIA KONFLIKTÓW.
MIĘDZYNARODOWY ŁAD POLITYCZNY — JAKO CZĘŚĆ ŁADU SPOŁECZNEGO — UTOśSAMIANY JEST NA OGÓŁ Z
PORZĄDKIEM („ŁAD" I „PORZĄDEK" TO WYRAZY BLISKOZNACZNE . SPÓJNOŚCIĄ WEWNĘTRZNĄ, HARMONIJNYM
UKŁADEM PEWNEJ CAŁOŚCI. Ład światowy (BĘDĄCY CZĘSTO SYNONIMEM SYSTEMU MIĘDZYNARODOWEGO)
oznacza przede wszystkim model aktywności oraz całość powiązań, które
charakteryzują wzajemne zachowania państw. OPARTY JEST ON NA OKREŚLOnych ZASADACH
(WARTOŚCIACH), REGULACJACH (INTERAKCJACH), INSTYTUCJACH I UKŁADzie SIŁ. W TYM SENSIE PREZENTUJE
SZEREG FORMALNYCH CECH: POLITYCZNYCH, DYPLOMATYCZNYCH, PRAWNYCH, GOSPODARCZYCH, WOJSKOWYCH,
KTÓRE określają REGUŁY i porządek w stosunkach międzynarodowych [The Penguin..., 1998,
_R-;.] ŁAD MIĘDZYNARODOWY WYRAśA stopień zorganizowania współŜycia międzynarodowego,
świadomą koordynację działań i oddziaływań zbiorowości państw, a tym samym
istnienie wspólnych reguł i sposobów postępowania w Ŝyciu międzynarodowym. MOśE ON
OZNACZAĆ ZWŁASZCZA:
RÓWNOWAGĘ PEWNYCH RELACJI W SKALI GLOBALNEJ, KONTYNENTALNEJ LUB REGIONALNEJ;
ZBILANSOWANIE SIL MIĘDZY PAŃSTWAMI;
ZBIEśNOŚĆ LUB ZGODNOŚĆ STANOWISK OKREŚLONEJ LICZBY PAŃSTW W ZAKRESIE PEWNEGO SYTEMU WARTOŚCI I
CELÓW;
ZRÓWNOWAśONE NURTY I TENDENCJE ROZMAITYCH ZJAWISKMIĘDZYNARODOWYCH [Kukułka, 2003, 236].
BEZ WZGLĘDU NA RÓśNICE POGLĄDÓW POMIĘDZY NEOREALISTAMI A PRZEDSTAWICIELAMI INNYCH
PARADYGMATÓW, PAŃSTWO POZOSTAJE CENTRALNYM PODMIOTEM, STĄD ZA system międzynarodowy
NALEśY UZNAĆ PRZEDE WSZYSTKIM całokształt stosunków między państwami, opartych na
pewnych zasadach i wzorach interakcji, Z KTÓRYCH CZĘŚĆ JEST SPRECYZOWANA, A CZĘŚĆ NIE. MIMO
FAKTU „PENETROWANIA" WSPÓŁCZESNEGO SYSTEMU MIĘDZYNARODOWEGO PRZEZ SUBSYSTEMY, ORGANIZACJE
MIĘDZY- CZY TRANSNARODOWE, PODOBNIE JAK I DZIAŁANIA AKTORÓW NIEPAŃSTWOWYCH, TO JEDNAK
najwaŜniejszą jego cechą był i pozostaje układ sił pomiędzy państwami [Stefanowicz,
1999,125].
ZASADY I WZORCE INTERAKCJI OKREŚLAJĄ PRZEDE WSZYSTKIM, KTO JEST UZNANY ZA CZŁONKA SYSTEMU, JAKIE
POSIADA PRAWA I ZAKRES ODPOWIEDZIALNOŚCI ORAZ JAKIE RODZAJE DZIAŁAŃ I REAKCJI STANDARDOWO
FUNKCJONUJĄ MIĘDZY PAŃSTWAMI [Goldstein, Pevehouse, 2006, 11]. TE ZASADY I WZORY (MOGĄCE MIEĆ
CHARAKTER FORMALNY LUB NIEFORMALNY) SĄ DEFINIOWANE PRZEZ MOCARSTWA, JAKO NAJBARDZIEJ
WPŁYWOWYCH UCZESTNIKÓW SYSTEMU [Knutsen, 1999,1-2]. WPRAWDZIE WSPÓŁCZESNY SYSTEM
MIĘDZYNARODOWY „PENETROWANY" JEST PRZEZ SUBSYSTEMY, ORGANIZACJE MIĘDZY- CZY PONADNARODOWE,
PODOBNIE JAK I DZIAŁANIA „AKTORÓW NIEPAŃSTWOWYCH", TO JEDNAK najwaŜniejszą jego cechą był i
pozostaje układ sił pomiędzy państwami [Stefanowicz, 1999,125].
GŁÓWNYMI KREATORAMI ŁADU MIĘDZYNARODOWEGO SĄ mocarstwa. TWORZĄ ONE KONSTRUKCJĘ NOŚNĄ
STRUKTURY STOSUNKÓW MIĘDZYNARODOWYCH I ŚWIATOWEGO UKŁADU SIŁ, A WYNIKA TO Z FAKTU, śE
SWOJĄ POTĘGĄ, A ZATEM ZASIĘGIEM I SIŁĄ WPŁYWÓW PRZEWYśSZAJĄ W SPOSÓB RACZEJ OCZYWISTY INNE
PAŃSTWA [Dobraczyński, Stefanowicz, 1984, 97-98]. O MOCARSTWOWOŚCI DANEGO PAŃSTWA NIE
DECYDUJE SAM POTENCJAŁ, LECZ ZAKRES JEGO INTERESÓW, REALNE MOśLIWOŚCI REAGOWANIA NA SYTUACJE
MIĘDZYNARODOWE ORAZ WYRAŹNE PRZEJAWIANIE DĄśEŃ TYPU EKSPANSYWNEGO, JAKO śE MOCARSTWOWOŚĆ
WYRAśA SIĘ ZAWSZE W DZIAŁANIU PAŃSTWA I W ZAKRESIEJEGO DZIAŁANIA [Frankel, 1964,99].
SYSTEM MIĘDZYNARODOWY JEST Z NATURY ZJAWISKIEM DYNAMICZNYM I ZACHOWUJE TOśSAMOŚĆ TAK DŁUGO, JAK
DŁUGO FUNKCJONUJE KOMBINACJA ZMIENNYCH, KTÓRA GO TWORZY, ZAŚ JEGO RÓWNOWAGA WYSTĘPUJE DOPÓTY,
DOPÓKI PODMIOTY GO KONSTRUUJĄCE POSTRZEGAJĄ AKTUALNY ŁAD JAKO KORZYSTNY DLA SIEBIE. System ten
jest określoną całością (W SENSIE GLOBALNYM LUB SUBSYSTEMOWYM), KTÓRĄ TWORZĄ JEGO UCZESTNICY,
WŁAŚCIWE IM INTERAKCJE ORAZ INTERAKCJE ZE ŚRODOWISKIEM MIĘDZYNARODOWYM (MOśE ON MIEĆ POSTAĆ
OTWARTEGO-ZAMKNIĘTEGO, STABILNEGO-NIESTABILNEGO, IMPERIALNEGO CZY HEGEMONICZNEGO). STRUKTURA
PROBLEMU JEST RÓśNORAKO DEFINIOWANA, LECZ zawsze ma charakter ładu uniwersalnego, KTÓRY
ZABEZPIECZA NIEZALEśNOŚĆ PAŃSTW W ANARCHICZNYM ZE SWEJ istoty ŚRODOWISKU MIĘDZYNARODOWYM [Łoś-
Nowak, 2006, 135-140; por. Zyblikiewicz, 1:-:O, 95-105].
2. Od ładu westfalskiego do wersalskiego
7. .ZWAśANIA NA TEMAT NOWOśYTNEGO ŁADU MIĘDZYNARODOWEGO NALEśY PODZIELIĆ TRZY CZĘŚCI: PIERWSZA
— OBEJMUJE MODELE FUNKCJONUJĄCE OD WOJNY TRZYDZIESTOLETNIEJ (1618-1648) Aś DO II WOJNY ŚWIATOWEJ
Z CHARAKTERYSTYCZNĄ POLICENRYCZNĄ (WIELOBIEGUNOWĄ) STRUKTURĄ PODMIOTOWĄ, DRUGA - DOTYCZY ŁADU
dwubiegunowego (zimnowojennego) I JEST wyodrębniona Z uwagi NA HISTORYCZNIE
BEZPRECEDENSOWY UKŁAD SIŁ POMIĘDZY DWOMA SUPERMOCARSTWAMI (BLOKAMI
POLITYCZNO-WOJSKOWYMI I SPOŁECZNO-GOSPODARCZYMI), TRZECIA — POŚWIĘCONA jest ŁADOWI
POSTZIMNOWOJENNEMU.
KONIEC WOJNY TRZYDZIESTOLETNIEJ, ZWIĄZANY Z ZAWARCIEM TZW. traktatu westfalskiego, JEST
POWSZECHNIE UZNAWANY ZA POCZĄTEK NOWOśYTNEGO SYSTEMU STOSUNKÓW MIĘDZYNARODOWYCH. TRAKTAT
TEN TWORZYŁ FORMALNOPRAWNĄ PODSTAWĘ FUNKCJONOWANIA NOWOśYTNYCH PAŃSTW, OPARTĄ NA ZGODZIE
WSZYSTKICH EUROPEJSKICH WŁADCÓW DO UZNANIA PRAWA KAśDEGO Z NICH DO PANOWANIA SAD WŁASNYM
TERYTORIUM, PRZY POWSTRZYMANIU SIĘ OD JAKICHKOLWIEK FORM INGERENCJI ZE STRONY POZOSTAŁYCH. DAŁO
TO PODSTAWĘ SFORMUŁOWANEJ PÓŹNIEJ doktrynie suwerenności państwowej, UZNAWANEJ DO DZIŚ ZA
FUNDAMENTALNĄ ZASADĘ OBOWIĄZUJĄCĄ W PRAWIE I STOSUNKACH MIĘDZYNARODOWYCH. BYŁO TO MOśLIWE
DZIĘKI OSTATECZNEMU ZERWANIU ZE ŚREDNIOWIECZNĄ HIERARCHICZNĄ STRUKTURĄ POLITYCZNĄ,
CHARAKTERYZUJĄCĄ SIĘ DOMINUJĄCĄ POZYCJĄ PAPIEśA I CESARZA. KTÓREJ NIERZADKO TOWARZYSZYŁA OSTRA
RYWALIZACJA O PANOWANIE NAD ŚWIATEM CHRZEŚCIJAŃSKIM.
FUNDAMENTEM ŁADU WESTFALSKIEGO BYŁO UZNANIE KLUCZOWEJ ROLI PAŃSTWA JEDNOSTKI POLITYCZNEJ
POSTRZEGANEJ W TRZECH WYMIARACH:
terytorialnym, CO OZNACZAŁO, śE CZŁONKOWIE SPOŁECZNOŚCI MIĘDZYNARODOWEJ ZORGANIZOWANI SĄ W
RAMACH WSPÓLNOTY POLITYCZNEJ (PAŃSTWA), FUNKCJONUJĄCEJ NA OBSZARZE ODDZIELONYM OD INNYCH
WSPÓLNOT (PAŃSTW) LINIĄ GRANICZNĄ;
suwerenności, CO PRZEJAWIAŁO SIĘ W TYM, śE WŁADZE PAŃSTWOWE POSIADAJĄ NA SWOIM TERYTORIUM
NAJWYśSZĄ, NIEOGRANICZONĄ I WYŁĄCZNĄ WŁADZĘ O CHARAKTERZE POLITYCZNYM I PRAWNYM;
autonomii, CO POZWALAŁO POSTRZEGAĆ PAŃSTWO JAKO ORGANIZM FUNKCJONUJĄCY W SFERZE POLITYCZNEJ,
GOSPODARCZEJ I SPOŁECZNEJ, KTÓREGO LINIA GRANICZNA UMOśLIWIA KLAROWNE ODDZIELENIE SFERY
WEWNĘTRZNEJ OD ŚRODOWISKA ZEWNĘTRZNEGO [Baylis, Smith, 2005, 29].
PODSTAWĘ OBOWIĄZUJĄCEGOWÓWCZAS WEUROPIE SYSTEMU MIĘDZYNARODOwego STANOWIŁY DWIE ZASADY:
RÓWNOŚCI PRAWNEJ, KTÓRA GŁOSIŁA, śE WSZYSTKIE PAŃSTWA SUWERENNE SĄ W SENSIE FORMALNYM WOBEC
PRAWA. PRZEJAWIAŁO SIĘ TO M.IN. POPRZEZ IMPLEMENTACJĘ ZASADY RÓWNOŚCI MÓRZ, CZYLI RÓWNEGO PRAWA
PAŃSTW DO KORZYSTANIA Z OBSZARÓW MORSKICH W CELU śEGLUGI I RYBOŁÓWSTWA W MIEJSCE WCZEŚNIEJSZYCH
TENDENCJI DO ZAWŁASZCZANIA SOBIE PRAWA WYŁĄCZNOŚĆ, HANDLU I śEGLUGI NA OKREŚLONYCH SZLAKACH
MORSKICH (NP. HISZPANIA I PORTUGALIA PRETENDOWAŁY DO WYŁĄCZNOŚCI śEGLUGI I HANDLU Z INDIAMI I
AMERYKĄ);
• równowagi politycznej, KTÓRA STAŁA SIĘ WYTYCZNĄ POLITYKI ZAGRANICZNE; JEJ REALIZACJA
MIAŁA ZAPOBIEC SYTUACJI, W KTÓREJ WŚRÓD FORMALNIE RÓWNYCH PAŃSTW JEDNO NADMIERNIE WYRASTA SWOJĄ
POTĘGĄ NAD RESZTĘ (DZIĘKI ZWYCIĘSKIM WOJNOM LUB POWIĄZANIOM DYNASTYCZNYM), CO MOGŁOBY DOPRO-
25
WADZIĆ DO HEGEMONII POLITYCZNEJ I W REZULTACIE ZAGROZIĆ ZASADZIE RÓWNOŚCI PRAWNEJ [Bierzanek,
Symonides, 2001, 45-46].
ŁAD WESTFALSKI LEGITYMIZOWAŁ WSZYSTKIE FORMY RZĄDZENIA W ÓWCZESNYCH PAŃSTWACH (OBECNIE TERMIN
„FORMA PAŃSTWA" OZNACZA KONSTYTUCYJNIE OKREŚLONY SPOSÓB ORGANIZACJI śYCIA POLITYCZNEGO I
SPOŁECZNEGO) ORAZ UMACNIA; ZASADĘ CUIUS REGIO EIUS RELIGIO (CZYJ KRAJ, TEGO WYZNANIE), CO
WZMACNIAŁO POZYCJĘ WŁADZY ŚWIECKIEJ (WŁADCY), KTÓRA MOGŁA DECYDOWAĆ O TYM, JAKA RELIGIA
OBOWIĄZYWAŁA NA WŁASNYM TERYTORIUM. FORMALNIE GWARANTAMI ŁADU STALI SIE WSZYSCY SYGNATARIUSZE
JAKO PRZEDSTAWICIELE SUWERENNYCH PAŃSTW, KTÓRZY PRZYZNALI SOBIE PRAWO UZNAWANIA NOWYCH,
NIEZALEśNYCH PAŃSTW. FAKTYCZNIE JEDNAK O WSZYSTKIM DECYDOWAŁA GRUPA MOCARSTW, KTÓREJ TRZON
STANOWIŁY: ANGLIA,AUSTRIA, FRANCJA, A NIECO PÓŹNIEJ RÓWNIEś PRUSY I ROSJA (TZW. STARA PENTARCHIA).
*
PORZĄDEK MIĘDZYNARODOWY UKSZTAŁTOWANY NA MOCY DECYZJI KONGRESU WIEDEŃSKIEGO (PAŹDZIERNIK
1814 - CZERWIEC 1815) BYŁ REAKCJĄ NA IDEE REWOLUCJI FRANCUSKIEJ (M.IN. ZASADY SUWERENNOŚCI NARODU
ORAZ NIEINTERWENCJI I NIENARUSZALNOŚCI GRANIC) I PRÓBY NARZUCENIA PRZEZ NAPOLEONA EUROPIE
FRANCUSKIEJ HEGEMONII. NOWY LAD ZOSTAŁ OPARTY NA ZASADACH:
legitymizmu, KTÓRA W OBLICZU ROZBUDZONYCH TENDENCJI NARODOWYCH I NIEPODLEGŁOŚCIOWYCH MIAŁA
PROWADZIĆ DO UTRWALENIA RZĄDÓW MONARCHISTYCZNYCH;
równowagi sił, KTÓRA MIAŁA NIE DOPUŚCIĆ DO POWTÓRZENIA SIĘ CASUSU NAPOLEONA, CZYLI SYTUACJI, GDY
JEDNO Z MOCARSTW DĄśY DO DOMINACJI, ZAGRAśAJĄC TYM SAMYM BEZPIECZEŃSTWU POZOSTAŁYCH
[Dobrzyński, 2006,66].
STOSUNEK POMIĘDZY ZASADĄ RÓWNOWAGI SIŁ A WSPÓLNYM POCZUCIEM LEGITYMIZMU ZOSTAŁ WYRAśONY W
DWÓCH POROZUMIENIACH: O Czwórprzymierzu (WIELKA BRYTANIA, PRUSY, AUSTRIA I ROSJA), MAJĄCYM
ZAPOBIEC POTENCJALNYM ZAGROśENIOM ZE STRONY CIĄGLE NIESTABILNEJ PONAPOLEOŃSKIEJ FRANCJI ORAZ O
Świętym Przymierzu, KTÓREGO SYGNATARIUSZAMI BYŁY PRUSY, AUSTRIA I ROSJA, ZAŚ INICJATOREM CAR
ALEKSANDER I, KTÓRY WIERZYŁ W SWOJE POSŁANNICTWO ODNOWIENIA PORZĄDKU MIĘDZYNARODOWEGO26.
ŚWIĘTE PRZYMIERZE, DO KTÓREGO PRZYSTĘPOWAŁY INNE PAŃSTWA (W 1818 R. PRZYJĘTO TEś FRANCJĘ), MIAŁO
STAĆ NA STRAśY LEGITYMIZMU I ISTNIEJĄCEGO PORZĄDKU POLITYCZNO-TERYTORIALNEGO W EUROPIE ORAZ
PRZECIWSTAWIAĆ SIĘ WSZELKIM RUCHOM REPUBLIKAŃSKO-DEMOKRATYCZNYM : NARODOWYM (NP. KONGRES W

25
Zgodnie z zasadą równowagi politycznej państwa europejskie przeciwstawiały się np. hegemonistycznym ambicjom Habsburgów,
francuskim aspiracjom za czasów Ludwika XIV czy Napoleona.
26
po klęsce Napoleona w 1812 r. u cara nastąpił wzrost uczuć religijnych. Wierząc w swoją misję odrodzenia świata, rzucił pomysł
stworzenia federacji państw rządzących się zasadni religii chrześcijańskiej. Obawy przed rewolucją powodowały, Ŝe tego typu poglądy
nieobce były sporej części europejskich elit politycznych, [szerzej: Źywczyński, 1967, -50-256].
1821 R. UPOWAśNIŁ AUSTRIĘ DO OBALENIA LIBERALNEGO RZĄDU NEAPOLU, A ROK PÓŹNIEJ PRZYZWOLIŁ FRANCJI
NA INTERWENCJĘ W HISZPANII W CELU PRZYWRÓCENIA ABSOLUTYZMU). ODBYWAJĄCE SIĘ OKRESOWO KONGRESY
STANOWIŁY NIEMAL PRZEZ PÓŁWIECZE COŚ NA KSZTAŁT RZĄDU EUROPY. ZDANIEM KISSINGERA [1996, 87],
GDYBY W 1918 R. UDAŁO SIĘ W WERSALU STWORZYĆ PODOBNY SYSTEM, NIE USZŁOBY PRAWDOPODOBNIE DO II
WOJNY ŚWIATOWEJ.
ŚWIĘTE PRZYMIERZE BYŁO SPECYFICZNYM RODZAJEM SOJUSZU KONSERWATYWNYCH MONARCHÓW
EUROPEJSKICH, KTÓRZY ZOBOWIĄZALI SIĘ PRZECIWSTAWIAĆ WSZELkim RUCHOM REWOLUCYJNYM, CO NIE
WYKLUCZAŁO ISTNIENIA MIĘDZY NIMI RYWALIZACJI (NP. PRUSKO-AUSTRIACKA NA OBSZARZE PAŃSTW NIEMIECKICH,
CZY AUSTRIACKO-ROSYJSKA NA BAŁKANACH), KTÓRA JEDNAK NIGDY NIE OSIĄGNĘŁA POZIOMU MOGĄCEGO
ZAGROZIĆ STABILNOŚCI CAŁEGO SYSTEMU. MODEL TEN PRZYJĘŁO SIĘ OKREŚLAĆ MIANEM „koncertu
mocarstw" (RÓWNIEś„KONCERTUEUROPEJSKIEGO").
ZESPÓL POWIĄZAŃ, JAKI ZAAKCEPTOWALI UCZESTNICY KONGRESU WIEDEŃSKIE-: :. MOśNA OKREŚLIĆ MIANEM
SYSTEMU KOLEKTYWNO-PATERNALISTYCZNEGO. OPIERAŁ Sie ON NA NASTĘPUJĄCYCH ZASADACH:
kolektywizmu, CZYLI UTWORZENIA KOOPERUJĄCEGO ZE SOBĄ „KONCERTU MOCARSTW", ODPOWIEDZIALNEGO
ZA ŁAD TERYTORIALNO-POLITYCZNY;
równowagi, CZYLI TAKIEGO UŁOśENIA STOSUNKÓW MIĘDZY MOCARSTWAMI, ABY śADNE NIE OSIĄGNĘŁO
STRATEGICZNEJ PRZEWAGI NAD INNYMI;
paternalizmu, POLEGAJĄCEJ NA ZAPEWNIENIU PRZEZ MOCARSTWA BEZPIECZEŃSTWA ZARÓWNO W CAŁEJ
EUROPIE, JAK I W PAŃSTWACHŚREDNICH ORAZMAŁYCH I TONIERZADKO WBREW WOLI ICH LUDÓW I WŁADCÓW;
jedności aksjologicznej, CZYLI EKSPONOWANIA I OBRONY KONSERWATYWNEGO SYSTEMU WARTOŚCI,
MAJĄCEGO ODZWIERCIEDLENIE W POGLĄDACH NA ŹRÓDŁA WŁADZY (BÓG);
Ì • europocentryzmu, CZYLI MIMO WYRAŹNIE EUROPEJSKIEGO CHARAKTERU JEGO TWÓRCY NIE TAILI
ZAMIARU REGULACJI STOSUNKÓW MIĘDZYNARODOWYCH W WYMIARZE POWSZECHNYM [Paruch, Trembicka,
1996,25-27].
ŁAD WIEDEŃSKI PRZETRWAŁ W PIERWOTNEJ FORMIE Aś DO WOJNY FRANCUSKO-NIEMIECKIEJ W 1870 R., W WYNIKU
KTÓREJ ZACZĄŁ WYŁANIAĆ SIĘ NOWY UKŁAD SIŁ, BĘDĄCY rezultatem SZYBKO NASILAJĄCEJ SIĘ RYWALIZACJI
MOCARSTW EUROPEJSKICH (GŁÓWNIE WIELKIEJ BRYTANII, FRANCJI I ZJEDNOCZONYCH W 1871 R. NIEMIEC) O
KOLONIALNY podZIAŁ ŚWIATA ORAZ NARASTAJĄCYCH SPRZECZNOŚCI, ZWŁASZCZA W STOSUNKACH FRANCUSKO-
NIEMIECKICH I AUSTRIACKO-ROSYJSKICH. W EFEKCIE W STOSUNKOWO KRÓTKIM okresie DOSZŁO DO
WYKSZTAŁCENIA SIĘ STRUKTURY BLOKOWEJ. NAPRZECIW SIEBIE STANĘŁY DWIE KOALICJE: Trójprzymierze
[TRIPLE ALLIANCE) ZŁOśONE Z NIEMIEC, AUSTRO-WĘGIER I WŁOCH ORAZ Trójporozumienie (TRIPLE
ENTANTE) W SKŁADZIE: FRANCJA. WIELKA BRYTANIA I ROSJA. W SCHEMAT SYSTEMU BLOKOWEGO WPISANE BYŁY
NASTĘPUJĄCE ELEMENTY:
ZOBOWIĄZANIE DO AUTOMATYCZNEGO UDZIELENIA POMOCYNAPADNIĘTEMU SOJUSZNIKOWI;
ZOBOWIĄZANIE DO ZACHOWANIA KOALICYJNEJ LOJALNOŚCI, POLEGAJĄCEJ NA NIEZAWIERANIU
SEPARATYSTYCZNEGO POKOJU;
DĄśENIE DO POZYSKANIA PAŃSTW ŚREDNICH I MAŁYCH, CO ZWIĘKSZAŁO Z JEDNEJ STRONY POTENCJAŁ KOALICJI, Z
DRUGIEJ ZAŚ OGRANICZAŁO MOśLIWOŚĆ WYBUCHU KONFLIKTU OD DROBNEGO, W WYMIARZE POWSZECHNYM,
INCYDENTU;
OBOPÓLNE PRAGNIENIE ZMIANY ISTNIEJĄCEGO STATUS QUO (NP. FRANCJA PRAGNĘŁA ODZYSKAĆ UTRACONĄ NA
RZECZ NIEMIEC ALZACJĘ I LOTARYNGIĘ, ROSJA - UZYSKAĆ DOSTĘP DO PORTÓW CZARNOMORSKICH, ZAŚ AUSTRO-
WĘGRYROZSZERZYĆ WPŁYWYNA BAŁKANACH) [Parach, Trembicka, 1996,56-57].
DEKOMPOZYCJI UKŁADU SIŁ W EUROPIE TOWARZYSZYŁY NOWE ZJAWISKA W SYSTEMIE MIĘDZYNARODOWYM. DO
GRY - CHOĆ W OGRANICZONYM ZAKRESIE - PRZYSTĄPIŁY STANY ZJEDNOCZONE I JAPONIA, UMOCNIŁY SIĘ PAŃSTWA
NARODOWE W AMERYCE ŁACIŃSKIEJ, ZAKOŃCZONY ZOSTAŁ PROCES KOLONIZACJI AFRYKI I AZJI, KTÓRY SPOWO-
DOWAŁ, śE PRZESTRZEŃ EKSPANSJI MOCARSTW EUROPEJSKICH „ZNIKNĘŁA". W EUROPIE DOMINOWAŁO CORAZ
BARDZIEJ IRRACJONALNE PRZEKONANIE, śE BRAK OD CZASÓW NAPOLEOŃSKICH DŁUGOTRWAŁYCH WOJEN JEST
ZJAWISKIEM NATURALNYM, ZAŚ KOLEJNE KRYZYSY MOśNA ROZSTRZYGNĄĆ NA DRODZE DYPLOMATYCZNEJ LUB W
RAMACH KRÓTKICH I OGRANICZONYCH TERYTORIALNIE WOJEN. TYMCZASEM KAśDY KOLEJNY KRYZYS BYŁ CORAZ
TRUDNIEJSZY DO ROZWIĄZANIA, ZAŚ SYSTEM MIĘDZYNARODOWY STAWAŁ SIĘ CORAZ BARDZIEJ SZTYWNY I
KONFRONTACYJNY, STAJĄC SIĘZ CZASEM CAŁKOWICIE NIE-STEROWALNY.
***
W WYNIKU I WOJNY ŚWIATOWEJ DOSZŁO DO ROZPADU AUSTRO-WĘGIER I OSMAŃSKIEJ TURCJI ORAZ UPADKU
CARSKIEJ ROSJI I KAISEROWSKICH NIEMIEC, CO WPŁYNĘŁO NA ZMIANĘ EUROPEJSKIEGO UKŁADU SIŁ. PODSTAWY
NOWEGO ŁADU ZOSTAŁY UZGODNIONE W 1919 R. PODCZAS KONFERENCJI POKOJOWEJ W PARYśU (STĄD lad
wersalski). TOCZYŁA SIĘ ONA W GRONIE PAŃSTW ZWYCIĘSKICH Z DECYDUJĄCĄ ROLĄ CZTERECH MOCARSTW
(KWADRUMWIRAT): USA, ANGLII, FRANCJI I WŁOCH. PAŃSTWOM POKONANYM (NIEMCOM, AUSTRII, BUŁGARII,
WĘGROM I TURCJI) PRZEDSTAWIONO DO PODPISANIA GOTOWE TEKSTY TRAKTATÓW, CO ZWŁASZCZA DLA
NIEMIEC było koronnym dowodem „DYKTATU WERSALSKIEGO", POLEGAJĄCYM NA KONIECZNOŚCI
ZAAKCEPTOWANIA NIESPRAWIEDLIWYCH WARUNKÓW POKOJU [Dobrzyński, 2006, 69].
Kluczowy projekt zreformowania globalnych stosunków był dziełem
prezydenta W. Wilsona i został przedstawiony na początku stycznia 1918 r.
na forum Kongresu w formie 14 punktów. Zawierał on zarówno propozycję ogólnych zasad
przyszłego pokoju (m.in. odejście od tajnej dyplomacji, likwidację barier w handlu
międzynarodowym, ograniczenie zbrojeń i samostanowienia narodów), jak teŜ sposoby
rozwiązania konkretnych problemów (m.in. zwrotu Francji Alzacji i Lotaryngii, likwidacji
IMPERIUM OSMAŃSKIEGO CZY STWORZENIE NIEZAWISŁEGO PAŃSTWA POLSKIEGO). OSTATNI PUNKT PROJEKTU
STANOWIŁ: MUSI BYĆ UTWORZONE OGÓLNE STOWARZYSZENIE NARODÓW (NATIONS) NA PODSTAWIE
SZCZEGÓŁOWYCH UMÓW W CELU WZAJEMNEGO DANIA GWARANCJI POLITYCZNEJ NIEZAWISŁOŚCI I
TERYTORIALNEJ NIETYKALNOŚCI DUśYM, JAK I MAŁYM PAŃSTWOM (STATES). PREZYDENT WILSON, BLISKI W
SWOICH POGLĄDACH LIBERALNEJ (IDEALISTYCZNEJ) WIZJI RZECZYWISTOŚCI MIĘDZYNARODOWEJ, ZAKŁADAŁ
UTWORZENIE ORGANIZACJI, KTÓRA MIAŁA STAĆ NA STRAśY POKOJU I ZAPOBIEGAĆ PRZYSZŁYM KONFLIKTOM NA
DRODZE POKOJOWEJ. PRZYSTĘPOWAŁ ON JEDNAK DO DECYDOWANIA O LOSACH EUROPY BEZ ZNAJOMOŚCI JEJ
HISTORII I PROBLEMÓW, NATOMIAST Z DOKTRYNERSKIM UPOREM I WYSOKIM MNIEMANIEM O WŁASNEJ MISJI
HISTORYCZNEJ. NOWY PORZĄDEK MIAŁ ZAPEWNIĆ ŚWIATU WIECZYSTY POKÓJ OPARTY NIE NA RÓWNOWADZE SIŁ ANI
SYSTEMIE PRZYMIERZY, LECZ NA WIELKIEJ INSTYTUCJI PONADNARODOWEJ - Lidze Narodów (LN) [Pajewski,
1978,487].
W OPINII H. KISSINGERA [1996, 236], AMERYKA GARDZIŁA KONCEPCJĄ RÓWNOWAGI SIŁ, PRAKTYKĘ
REALPOLITIK UZNAWAŁA ZA AMORALNĄ, ZAŚ PODSTAW PORZĄDKU MIĘDZYNARODOWEGO UPATRYWAŁA W
SYSTEMIE DEMOKRATYCZNYM, BEZPIECZEŃSTWIE ZBIOROWYM I SAMOSTANOWIENIU, CZYLI W POJĘCIACH, KTÓRE
NIGDY WCZEŚNIEJ NIE STANOWIŁY PODSTAW ROZWIĄZAŃ EUROPEJSKICH I KTÓRE WPROWADZAŁY DYPLOMACJĘ
EUROPEJSKĄ NA TERENCAŁKOWICIE JEJ NIEZNANY.
ŁAD WERSALSKI - POWSZECHNIE KOJARZONY Z LIGĄ NARODÓW I KONCEPCJĄ BEZPIECZEŃSTWA ZBIOROWEGO - BYŁ
JEDNĄ Z NAJBARDZIEJ ORYGINALNYCH I PREKURSORSKICH KONSTRUKCJI W STOSUNKACH MIĘDZYNARODOWYCH
MINIONEGO STULECIA. MOśNA SPROWADZIĆ JĄ DO TRZECH ELEMENTÓW:
PAKT LIGI - PRZYGOTOWANY PRZEZ KOMISJĘ POD PRZEWODNICTWEM WILSONA - BYŁ INTEGRALNĄ CZĘŚCIĄ
TRAKTATU WERSALSKIEGO, CO MIAŁO PODKREŚLAĆ WOLĘ JEGO SYGNATARIUSZY DO OPARCIA NOWEGO ŁADU NA
TRWAŁYCH ZASADACH PRAWA MIĘDZYNARODOWEGO („pokój przez prawo"), UZNANYCH ZA NORMY RZE-
CZYWISTEGO POSTĘPOWANIA RZĄDÓW WE WZAJEMNYCH STOSUNKACH [tekst Paktu LNw: WYBÓR
DOKUMENTÓW, 1976, 47-58];
LIGA MIAŁA STAĆ SIĘ powszechną organizacją międzynarodową, STANOWIĄCĄ PODSTAWĘ NOWEJ
STRUKTURY SYTEMU MIĘDZYNARODOWEGO, OPARTEGO NA koncepcji bezpieczeństwa zbiorowego,
ZAKŁADAJĄCEJ:

ZAKAZ AGRESJI,
POKOJOWE ROZSTRZYGANIE SPORÓW,
GOTOWOŚĆ ŁĄCZENIA SIŁ WOBEC JAKIEGOKOLWIEK AGRESORA,
DZIAŁANIA NA RZECZ ROZBROJENIA;
• LIGA MAŁA BYĆ RODZAJEM sojuszu państw nowego typu, TZN. SKIEROWANEGO NIE WOBEC
KONKRETNYCH PAŃSTW - CO BYŁO CECHĄ SYSTEMU RÓWNOWAGI SIŁ - LECZ POTENCJALNEGOAGRESORA.
PAKT LIGI NARODÓW ZAWIERAŁ ZASADY, KTÓRE MIAŁY ZAPEWNIĆ SYSTEMOWI FUNKCJONALNOŚĆ,A MIANOWICIE:
• UZNANIE PRZEZ WSZYSTKIE PAŃSTWA-SYGNATARIUSZY UZGODNIONEGO POLITYCZNO-TERYTORIALNEGO STATUS
27
QUO ;
GOTOWOŚĆ DO OBRONY TEGO STATUS QUO PRZED POTENCJALNYM AGRESOREM BE; WZGLĘDU NA TO, CZY
POCHODZIŁBY SPOŚRÓD, CZY SPOZA GRONA PAŃSTW UCZESTNICZĄCYCH W SYSTEMIE;
WOLA JEDNOZNACZNEGO ZDEFINIOWANIA POJĘCIA „AGRESJA" I „AGRESOR" ORA; WIĄśĄCEGO PRZYJĘCIA ICH
PRZEZ WSZYSTKIE PAŃSTWA-SYGNATARIUSZY.
PIERWSZE DWIE ZASADY BYŁY NAZBYT IDEALISTYCZNE JAK NA EUROPEJSKIE REALIA, GDYś ZAKŁADAŁY ZDOLNOŚĆ
GŁÓWNYCH MOCARSTW, JAKO KREATORÓW SYSTEMU MIĘDZYNARODOWEGO, DO UZGODNIENIA ZAKRESU
POLITYCZNO-TERYTORIALNEGO STATUS QUO ORAZ ICH DETERMINACJĘ DO JEGO OBRONY PRZED ABSTRAKCYJNYM
I POTENCJALNYM AGRESOREM.
PEWNE SUKCESY UDAŁO SIĘ OSIĄGNĄĆ W SFERZE DEFINICYJNEJ. W PROTOKÓLE GENEWSKIM (1924 R.) UZNANO
WOJNĘ NAPASTNICZĄ ZA PRZESTĘPSTWO MIĘDZYNARODOWE, ZOBOWIĄZANO PAŃSTWA CZŁONKOWSKIE LN DO
POWSTRZYMANIA SIĘ OD AGRESJI ORAZ UDZIELENIA POMOCY OFIERZE AGRESJI (CHOĆ NIE WSZEDŁ ON W śYCIE,
POZOSTAŁ JEDNYM Z NAJWAśNIEJSZYCH ŚWIADECTW NOWYCH TENDENCJI W PRAWIE MIĘDZYNARODOWYM). Z
KOLEI W TZW. Pakcie Brianda-Kellogga (1928 R.), KTÓRY BYŁ RODZAJEM UMOWY WIELOSTRONNEJ
(RATYFIKOWAŁO GO 75 PAŃSTW), JEGO SYGNATARIUSZE POTĘPILI UCIEKANIE SIĘ DO WOJNY CELEM
ZAŁATWIENIA SPORÓW MIĘDZYNARODOWYCH, WYRZEKLI SIĘ JEJ JAKO NARZĘDZIA POLITYKI NARODOWEJ W
SWYCH WZAJEMNYCH STOSUNKACH (ART. I) ORAZ UZNALI, (...) śE ZAŁATWIANIE I ROZSTRZYGANIE
WSZYSTKICH SPORÓW I KONFLIKTÓW, BEZ WZGLĘDU NA ICH NATURĘ I POCHODZENIE, KTÓRE MOGŁYBY
POWSTAĆ MIĘDZY NIMI, POWINNO BYĆ OSIĄGANE ZAWSZE TYLKO ZA POMOCĄ ŚRODKÓW POKOJOWYCH
(ART. II) [pełny tekst w: Wybór dokumentów, 1976,307-308]. NAJWIĘKSZYM SUKCESEM TEJ UMOWY
BYŁO UZNANIE WOJNY ZA NIELEGALNY ŚRODEK REALIZACJI POLITYKI ZAGRANICZNEJ, NATOMIAST SŁABOŚCIĄ -
NIESPRECYZOWANIE SYSTEMU SANKCJI PRZECIWKO PAŃSTWUUCIEKAJĄCEMU SIĘ DO WOJNY.
ŁAD WERSALSKI NAWIĄZYWAŁ W PEWNYM STOPNIU DO PODSTAWOWYCH ROZWIĄZAŃ, PRZYJĘTYCH STO LAT
WCZEŚNIEJ PRZEZ KONGRES WIEDEŃSKI, CZYLI SYSTEMU KOLEKTYWNO-PATERNALISTYCZNEGO. Kolektywizm
WYRAśAŁ SIĘ W CZOŁOWEJ ROLI. JAKĄ SPEŁNIAŁ „KONCERT MOCARSTW", ZŁOśONY POCZĄTKOWO Z POTĘG
ZWYCIĘSKICH (FRANCJA, WIELKA BRYTANIA, WIOCHY, USA I JAPONIA) I POSZERZONY NASTĘPNIE, W
OGRANICZONYM ZAKRESIE, O NIEMCY I ZSRR, ZAŚ paternalizm - W UTRZYMANIU PRZEZ WIĘKSZOŚĆ CZŁONKÓW
„KONCERTU" STREF WPŁYWÓW W POSTACI IMPERIÓW KOLONIALNYCH (WIELKA BRYTANIA I FRANCJA), OBSZARÓW
NIEINGERENCJI (DOKTRYNA PREZYDENTA USA JAMESA MONROE'EGO Z 1823 R. O NIEINGERENCJI MOCARSTW
EUROPEJSKICH W SPRAWY PÓŁKULI ZACHODNIEJ) CZY STREF WYŁĄCZNEGO DZIAŁANIA (NP. NA PACYFIKU MIĘDZY
JAPONIĄ, USA I WIELKĄ BRYTANIĄ). O ILE ŁAD WIEDEŃSKI BYŁ WYNIKIEM KONSENSU WSZYSTKICH LICZĄCYCH SIĘ
MOCARSTW, O TYLE WERSALSKI OD POCZĄTKU CHARAKTERYZOWAŁO KILKA UŁOMNOŚCI:
NIE OBEJMOWAŁ USA - MOCARSTWA, KTÓRE BYŁO INICJATOREM SYSTEMU BEZPIECZEŃSTWA ZBIOROWEGO I
ORĘDOWNIKIEM POWOŁANIA LN (W 1919 R. SENAT ODRZUCIŁ TRAKTAT WERSALSKI, CO ZADECYDOWAŁO O
WYCOFANIU SIĘ USA Z AKTYWNEJ POLITYKI EUROPEJSKIEJ I POWRÓT DO IZOLACJONIZMU);
POZOSTAWIAŁ POZA SYSTEMEM ROSJĘ RADZIECKĄ, OTACZAJĄC JĄ - W OBAWIE PRZED EKSPORTEM REWOLUCJI -
„KORDONEM SANITARNYM" (ZSRR WSTĄPIŁ DO LN W 1934 R. I ZOSTAŁ WYKLUCZONY W 1939 R. PO ATAKU NA
FINLANDIĘ); POZA LIGĄ Aś DO 1926 R. POZOSTAWAŁY NIEMCY- DE FACTO GŁÓWNE PAŃSTWO „ANTYWERSALSKIE"
- KTÓRE WYSTĄPIŁYZ TEJ ORGANIZACJI W 1933 R. WKRÓTCE PODOJŚCIUDOWŁADZYADOLFA HITLERA;
ISTNIEJĄCY PORZĄDEK NIE UWZGLĘDNIAŁ Z RÓśNYCH PRZYCZYN MIĘDZYNARODOWYCH ROLI I ASPIRACJI JAPONII
(WYSTĄPIŁA Z LN W 1933 R.) I WIOCH (WYSTĄPIŁY W 1937 R.), CZYM WZMACNIAŁ ICH DETERMINACJĘ DO PODJĘCIA
AGRESYWNYCH DZIAŁAŃ W CELU ZMIANY UKŁADU SIŁ NA SWOJĄ KORZYŚĆ;
UTRWALAŁ WYRAŹNY PODZIAŁ EUROPY NA: ZACHODNIĄ - ZE STABILNĄ STRUKTURĄ PAŃSTW NARODOWYCH ORAZ
ŚRODKOWĄ I WSCHODNIĄ — Z LICZNĄ GRUPĄ PAŃSTW NOWO POWSTAŁYCH, UWIKŁANYCH W SPORY TERYTORIALNE
I PROBLEMY NARODOWOŚCIOWE, W KTÓRYCH FRANCJA (MAŁA ENTENTA) I WIELKA BRYTANIA UPATRYWAŁY SIL

27
Powinno ono uwzględniać nadrzędne cele wskazane przez Wilsona, tj.: formalną suwerenność i równouprawnienie państw
(zwłaszcza średnich i małych), liberalizm polityczny
ZDOLNYCH DO RÓWNOWAśENIA POTĘGI NIEMIECKIEJ.
O FIASKU KONCEPCJI BEZPIECZEŃSTWA ZBIOROWEGO ZDECYDOWAŁ M.IN. FAKT, Ŝe ZNALAZŁA ONA APROBATY ANI
WŚRÓD CZŁONKÓW LN, ANI TEś PAŃSTW POZOSTAŁYCH CZASOWO LUB TRWALE POZA NIĄ. DOSTARCZA TO -
ZDANIEM FRANCUSKIEGO POLITOLOGA THIERRY'EGO DE MONTBRIALA - ARGUMENTÓW TYM, DLA KTÓRYCH PRAWA
HISTORII SĄ NIEZMIENNE, POCZĄWSZY OD śELAZNEGO PRAWASTOSUNKU SIŁY MIĘDZY LISTWAMI. BŁĄD POLEGAŁ NA
PRZYJĘCIU ZA PEWNIK, śE W 1919 R. KONCEPCJA TA MOśE ZASTĄPIĆ SYSTEM RÓWNOWAGI SIŁ, PODCZAS GDY
NIEZBĘDNE BYŁO WSPÓŁISTNIENIE ICH OBU. PODPISANIE KILKU UKŁADÓW, DEKLARACJI CZY TRAKTATÓW NIE
MOśE ..STARCZYĆ DO NATYCHMIASTOWEJ ZMIANY ZACHOWANIA PAŃSTW. JEŚLI Z HISTORII WIEKU
MOśNA WYNIEŚĆ JAKĄŚ NAUKĘ, TO JEST NIĄ PRZEKONANIE, śE REALIZM I IDEALIZM NIE WYKLUCZAJĄ SIĘ
WZAJEMNIE, LECZ UZUPEŁNIAJĄ. CZYSTY REALIZM, który GRANICZY Z CYNIZMEM, NIE PROWADZI DO
NICZEGO. CZYSTY IDEALIZM JEST SKAZANY NA NIEPOWODZENIE [1998, 24].
POSTĘPUJĄCA DYSFUNKCJONALNOŚĆ SYSTEMU BEZPIECZEŃSTWA ZBIOROWEGO SPRZYJAŁA KSZTAŁTOWANIU SIĘ W
EUROPIE chwiejnej równowagi sil MIĘDZY RAZ BARDZIEJ AGRESYWNYMI PAŃSTWAMI „OSI" (NIEMCY,
WŁOCHY, JAPONIA), DĄśĄCYM DO HEGEMONII ZWIĄZKIEM RADZIECKIM, OSŁABIONYMI MOCARSTWAMI
ZACHODNIMI - WIELKĄ BRYTANIĄ I FRANCJĄ ORAZ PROWADZĄCYMI POLITYKĘ IZOLACJI Stanami
ZJEDNOCZONYMI [świeca, 1988,14-19; Cziomer, 2000,140]. ANTYWERSALSKIEJ ORIENTACJI PAŃSTW „OSI" I
ZSRR PARADOKSALNIE SPRZYJAŁ AMERYKAŃSKI IZOLACJONIZM (USA NIE UCZESTNICZYŁY W PODTRZYMANIU
UKŁADU, KTÓREGO BYŁY WSPÓŁTWÓRCĄ) ORAZ STRATEGIA WIELKIEJ BRYTANII I FRANCJI, REALIZUJĄCYCH
POPRZEZ LIGĘ NARODÓW SWOJĄ MOCARSTWOWĄ POLITYKĘ. W PRZEDEDNIU WYBUCHU II WOJNY "LITOWEJ
MOśEMY W EUROPIE MÓWIĆ WRĘCZ O równowadze jednobiegunowEJ (UNIPOLAR BALANCE), Z
DOMINUJĄCĄ POZYCJĄ III RZESZY I ROZPROSZENIEM ■NEGO POTENCJAŁU POZOSTAŁYCH MOCARSTW
EUROPEJSKICH [Coulter, 1994, 267].

Ład zimno wojenny


WBREW INTENCJOM ALIANTÓW, II WOJNY ŚWIATOWEJ NIE WIEŃCZYŁA KONFERENCJA POKOJOWA NA WZÓR
WIEDEŃSKIEJ CZY WERSALSKIEJ. SPOTKANIA „WIELKIEJ TRÓJKI" W TEHERANIE, JAŁCIE I POCZDAMIE (PO
WŁĄCZENIU FRANCJI - „WIELKA CZWÓRKA"), CHOĆ - JAK SIĘ MIAŁO OKAZAĆ BRZEMIENNE W SKUTKI - TYLKO
CZĘŚCIOWO REGULOWAŁY ZASADY POWOJENNEGO PORZĄDKU. NIEMAL OD POCZĄTKU ZACZĄŁ ON BYĆ KOJARZONY Z
POSTĘPUJĄCYM PODZIAŁEM EUROPY I ŚWIATA. NIESPEŁNA ROK PO ZAKOŃCZENIU WOJNY, W MARCU 1946 R.,
WINSTON CHURCHILL PODCZAS PRZEMÓWIENIA W FULTON (MISSOURI) STWIERDZIŁ: OD SZCZECINA NAD
BAŁTYKIEM DO TRIESTU NAD ADRIATYKIEM, ZAPADŁA W POPRZEK CAŁEGO KONTYNENTU śELAZNA
KURTYNA. DESYGNATURA Ŝelaznej kurtyny STAŁ SIĘ ZBUDOWANY W SIERPNIU 1961 R. PRZEZ WŁADZE NRD
MUR OKALAJĄCY BERLIN ZACHODNI, W CELU UNIEMOśLIWIENIA SWOIM OBYWATELOM UCIECZKI DO ZACHODNIEJ
CZĘŚCI MIASTA.
ŁAD ZIMNOWOJENNYUKSZTAŁTOWAŁ SIĘ NA DWÓCH PŁASZCZYZNACH:
• formalnoprawnej, SFORMUŁOWANEJ W PRZYJĘTEJ PODCZAS KONFERENCJI W SAN FRANCISCO (26
CZERWIEC 1945 R.) KARCIE NARODÓW ZJEDNOCZONYCH KTÓRA SANKCJONOWAŁA SYSTEM BEZPIECZEŃSTWA
ZBIOROWEGO, A JEGO LEGITYMIZACJĘ POWIERZAŁA ONZ (TZW. LIGA NARODÓW BIS). ZA JEGO SPRAWNE FUNK-
CJONOWANIE ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ OBARCZONO WIELKIE MOCARSTWA (USA ZSRR, WIELKĄ BRYTANIĘ,
FRANCJĘ I CHINY), KTÓRE, DYSPONUJĄC NIEZBĘDNYMI ATRYBUTAMI WŁADZY, SIŁY ORAZ AUTORYTETU MIAŁY
SPEŁNIAĆ ROLĘ GWARANTA I STRAśNIKA ŁADU MIĘDZYNARODOWEGO. PRZYJĘTE ROZWIĄZANIA ZAWIERAŁY CECHY
WCZEŚNIEJSZYCH SYSTEMÓW:
Z WESTFALSKIEGO - SUWERENNĄ RÓWNOŚĆ PAŃSTW,
Z WIEDEŃSKIEGO - MECHANIZM „KONCERTU MOCARSTW" (UZUPEŁNIONY
O PRAWO WETA PRZYSŁUGUJĄCE STAŁYM CZŁONKOM RADY BEZPIECZEŃSTWA).
■ Z WERSALSKIEGO - UNIWERSALNĄ I DEMOKRATYCZNĄ KONCEPCJĘ BEZPIECZEŃSTWA ZBIOROWEGO
[Kostrzewa-Zorbas, 2000,11-12];
• politycznej, SFORMUŁOWANEJ NA BAZIE DECYZJI POWZIĘTYCH W JAŁCIE I POCZDAMIE, KTÓRE STAŁY
SIĘ PODSTAWĄ UTWORZENIA DWÓCH WIELKICH, RYWALIZUJĄCYCH ZE SOBĄ BLOKÓW POLITYCZNO-WOJSKOWYCH I
GOSPODARCZYCH (WSCHODU I ZACHODU) NA CZELE Z ZSRR I USA, MIĘDZY KTÓRYMI UKSZTAŁTOWAŁ SIĘ SYSTEM
WZGLĘDNEJ RÓWNOWAGI SIL, UZUPEŁNIONY PRAWNOTRAKTATOWYMI ROZWIĄZANIAMI, REGULUJĄCYMI ZASADY
POSTĘPOWANIA I ZMNIEJSZAJĄCYMI RYZYKO UśYCIA BRONI ZWŁASZCZA NUKLEARNEJ [Malendowski, 2004,545].
MIMO śE OBIE PŁASZCZYZNY FUNKCJONOWAŁY RÓWNOLEGLE, TO DOMINACJA POLITYCZNEJ BYŁA BEZDYSKUSYJNA,
O CZYM ŚWIADCZY CHOCIAśBY FAKT POWSZECHNEGO OKREŚLANIA ŁADU UKSZTAŁTOWANEGO PO 1945 R. MIANEM
zimnowojennego (COLD WAR ORDER) LUB JAŁTAŃSKO-POCZDAMSKIEGO. W TYMSENSIE zimną wojn ą 28
ZWYKŁO SIĘ OKREŚLAĆ TRWAJĄCĄ PONAD CZTERY DZIESIĘCIOLECIA (1946-1991 -WŚRÓD HISTORYKÓW I
POLITOLOGÓW BRAK JEST ZGODNOŚCI CO DO JEJ ZAPOCZĄTKOWANIA I ZAKOŃCZENIA) RYWALIZACJĘ POMIĘDZY
USA I ZSRR ORAZ KIEROWANYMI PRZEZ NICH UGRUPOWANIAMI SOJUSZNICZYMI W CELU POWSTRZYMANIA PRZEZ
KAśDĄ STRONĘ EKSPANSYWNYCH TENDENCJI RYWALA ORAZ ZDOBYCIA PRZEWAGI W SYSTEMIE ŚWIATOWYM
[Kegley, Wittkopf, 2004,113].
NA FUNDAMENCIE POTĘGI USA I ZSRR ZBUDOWANA ZOSTAŁA CAŁKOWICIE - Dwa STRUKTURA GLOBALNA, W
KTÓREJ OBA SUPERMOCARSTWA SPEŁNIAŁY ROLĘ FILARÓW. GENEROWAŁO TO BEZPRECEDENSOWY UKŁAD
STOSUNKÓW MIĘDZYNARODOWYCH, NAZYWANY systemem dwubiegunowym (BIPOLARNYM). JEGO
ORYGINALNOŚĆ POLEGAŁA NA TYM, śE SYSTEM TEN SKŁADAŁ SIĘ ZARÓWNO Z NOWYCH, WCZEŚNIEJ NIESPOTY-
KANYCH - PRZYNAJMNIEJ ŁĄCZNIE - WŁAŚCIWOŚCI ORAZ ZNANYCH, TRADYCYJNYCH REGUŁ GRY [Dobraczyński,
Stefanowicz, 1984,100-103]. DO PIERWSZEJ GRUPYZALICZAMY:
TRWAŁOŚĆ I ROZLEGŁOŚĆ CZYNNIKÓW, KTÓRE DOPROWADZIŁY DO WYKSZTAŁCENIA SIĘ NOWEGO UKŁADU,
TKWIĄCYCH W CHARAKTERZE HISTORYCZNEGO ROZWOJU OBU MOCARSTW PRZYWÓDCZYCH ORAZ ICH
NARODOWYCH INTERESACH;
PRZECIWSTAWNOŚĆ STRUKTUR SPOŁECZNO-EKONOMICZNYCH I POLITYCZNYCH ZACHODU (PLURALIZM,
DEMOKRACJA PRZEDSTAWICIELSKA, GOSPODARKA RYNKOWA) I WSCHODU (TOTALITARYZM, KIEROWNICZA ROLA
PARTII KOMUNISTYCZNYCH, GOSPODARKA PLANOWA), MAJĄCYCH PODSTAWY W GLOBALNYCH SYSTEMACH IDE-
OLOGICZNYCH, KTÓRE NIE PRZEWIDYWAŁY MIEJSCA DLA RYWALA;
PODPORZĄDKOWANIE TEMU PODZIAŁOWI I PRZYWÓDZTWU SUPERMOCARSTW NIEMAL WSZYSTKICH PAŃSTW
ROZWINIĘTYCH I SPOREJ CZĘŚCI ŚWIATA ROZWIJAJĄCEGO SIĘ, CO TYM BARDZIEJ PODKREŚLAŁO GLOBALNY ZASIĘG
INTERESÓW KAśDEGO Z NICH;
KIEROWANIE PRZEZ KAśDE Z MOCARSTW PRZYWÓDCZYCH ZRÓśNICOWANYM, LECZ W STOSUNKU DO DRUGIEJ
STRONY WZGLĘDNIE SPOISTYM ZESPOŁEM PAŃSTW (NATO, UKŁAD WARSZAWSKI), KTÓRE NIEZALEśNIE OD
SPECYFIKI POLITYKI NARODOWEJ WIĄZAŁY Z NIM SWOJĄ RACJĘ STANU;
ISTNIENIE WZGLĘDNEJ STRATEGICZNEJ RÓWNOWAGI SIŁ POMIĘDZY PAŃSTWAMI PRZYWÓDCZYMI, KTÓRA
ZMNIEJSZAŁA SZANSĘ ZWYCIĘSTWA W EWENTUALNYM GLOBALNYM STARCIU JĄDROWYM I ZMUSZAŁA - NIEZALEśNIE
OD INTENCJI - DO ZACHOWANIA POWŚCIĄGLIWOŚCI POD GROŹBĄ TOTALNEJ ZAGŁADY;
ZREDUKOWANIE MODELU RÓWNOWAGI SIL DO DWÓCH RYWALIZUJĄCYCH ZE SOBĄ MOCARSTW
PRZYWÓDCZYCH/BLOKÓW, WYKLUCZAJĄCE MOśLIWOŚĆ ZMIENNOŚCI KONSTELACJI TAK CHARAKTERYSTYCZNEJ
DLA RÓśNYCH WARIANTÓW WIELOBIEGUNOWOŚCI;
WYNIKAJĄCE Z POWYśSZEGO PRZEPLATANIE SIĘ ELEMENTÓW WSPÓŁZAWODNICTWA I WSPÓŁPRACY, KTÓRE MIMO
OKRESOWYCH FLUKTUACJI ZAPEWNIAŁO PODSTAWOWĄ STABILIZACJĘ ŚWIATOWEGO UKŁADU SIŁ, BĘDĄCĄ ISTOTNĄ
WŁAŚCIWOŚCIĄ PORZĄDKU MIĘDZYNARODOWEGO.
WŚRÓD ELEMENTÓW CHARAKTERYSTYCZNYCH DLA TRADYCYJNYCH REGUŁ GRY NALEśY WYMIENIĆ TE DZIAŁANIA
MOCARSTW PRZYWÓDCZYCH, KTÓRE ZMIERZAŁY M.IN. DO:
ZWIĘKSZANIA WŁASNEJ SIŁY (PRZYBRAŁO TO POSTAĆ wyścigu zbrojeń), JEDNAK BEZ NARUSZANIA PROGU
PODSTAWOWEGO BEZPIECZEŃSTWA DRUGIEJ STRONY, TZN. PRÓB OSIĄGNIĘCIA TZW. nadkompensacji POPRZEZ
ZABIEGI MAJĄCE NA CELU UTRZYMANIE WZAJEMNEGO PRZEKONANIA O ISTNIENIU STANU PRZYBLIśONEJ
STRATEGICZNEJ RÓWNOWAGI (NP. W RAMACH POROZUMIEŃ O OGRANICZENIU ZBROJEŃ STRATEGICZNYCH);
POZYSKIWANIA SOJUSZNIKÓW NA ŚWIECIE (W RAMACH SOJUSZY WIELOSTRONNYCH I UKŁADÓW DWUSTRONNYCH) W
CELU ZAPEWNIENIA SOBIE ICH PARTNERSKIEGO WSPÓŁDZIAŁANIA (EWENTUALNIE PODPORZĄDKOWANIA) Z UWAGI

28
Terminu „zimna wojna" najczęściej uŜywa się w celu zdefiniowania stanu pośredniego pomiędzy wojną, czyli otwartym konfliktem
zbrojnym („wojna gorąca") a pokojem. W ZSRR tym mianem określano imperialistyczną politykę Zachodu przeciwko państwom
socjalistycznym („polityka z pozycji siły"), po stronie zachodniej zaś politykę powstrzymywania ekspansywnych planów bloku
wschodniego.
NA GLOBALR.; ZASIĘG RYWALIZACJI I NIEMOśNOŚĆ OPIERANIA SIĘ WYŁĄCZNIE NA WŁASNYCH SILACH: •
WYODRĘBNIANIA ZAGADNIEŃ (NP. ARSENAŁY RAKIETOWO-JĄDROWE) I REJONÓW śYWOTNYCH DLA UTRZYMANIA
RÓWNOWAGI I WPROWADZENIA W TYCH DZIEDZINACH POLITYKI MOśLIWEGO POROZUMIENIA, POZOSTAWIAJĄC INNE
JAKO PRZESTRZEŃ MNIEJ LUB BARDZIEJ SWOBODNEJ RYWALIZACJI. DO OBSZARÓW O śYWOTNYM ZNACZENIU DLA
OBU STRON NALEśAŁA EUROPA; ZSRR ZALICZAŁ DO TEJ KATEGORII M.IN. AZJĘ ŚRODKOWĄ ORAZ SUBKONTYNENT
INDYJSKI I CHINY (DO POCZĄTKÓW LAT 60.), NATOMIAST USA - BLISKI WSCHÓD, REJON OCEANU INDYJSKIEGO,
STREFĘ PACYFIKU I PÓŁKULĘ ZACHODNIĄ.
WBREW INTENCJOM OBU SUPERMOCARSTW, SYSTEM DWUBIEGUNOWY NIGDY NIE PRZYBRAŁ CHARAKTERU
ZAMKNIĘTEGO, GDYś SPORE OBSZARY TRZECIEGO ŚWIATA NIE ZDECYDOWAŁY SIĘ NA PRZYNALEśNOŚĆ DO
KTÓREGOŚ Z BLOKÓW, TWORZĄC TYM SAMYM TZW. szarą strefę. TAKĄ POSTAWĘ PROPAGOWAŁ OD KOŃCA LAT 40.
RUCH PAŃSTW NIEZAANGAśOWANYCH29. Z TEGO WZGLĘDU WIELU AUTORÓW UśYWA TERMINU „luźny system
dwubiegunowy", UZNAJĄC, śE OBEJMUJE ON PODSTAWOWY UKŁAD SIŁ ORAZ ROZLICZNE PODSYSTEMY OPARTE
NA WSPÓŁPRACY, GRZE SIŁ, PROCESACH REGIONALIZACJI POLITYCZNEJ I GOSPODARCZEJ, A NAWET
FRAGMENTARYZACJI SCENY ŚWIATOWEJ.
KLUCZOWYM ELEMENTEM SYSTEMU DWUBIEGUNOWEGO BYŁA WZGLĘDNA RÓWNOWAGA SIŁY MILITARNEJ, JAKA
ZACZĘŁA SIĘ RYSOWAĆ, GDY ZSRR PRZEŁAMAŁ W 1949 R. AMERYKAŃSKI PRYMAT W ZAKRESIE BRONI ATOMOWEJ,A
W 1953 R. - TERMOJĄDROWEJ. DAŁO TO POCZĄTEK INTENSYWNEMU WYŚCIGOWI ZBROJEŃ, PRZY CZYM KAśDEMU Z
MOCARSTW PRZYWÓDCZYCH TOWARZYSZYŁA OBAWA PRZED OSIĄGNIĘCIEM PRZEZ ADWERSARZA PRZEWAGI
POZWALAJĄCEJ NA ZDOBYCIE STRATEGICZNYCH KORZYŚCI. RYWALIZACJA POSTRZEGANA BYŁA WÓWCZAS JAKO gra
o sumie zerowej, GDZIE ZWYCIĘSTWO JEDNEJ STRONY OZNACZAŁO PORAśKĘ DRUGIEJ [świeca, 1988,84 i N.].
Z TEGO WZGLĘDU OBA SUPERMOCARSTWA, BĘDĄCE STAŁYMI CZŁONKAMI RADY BEZPIECZEŃSTWA - ABY NIE
DOPUŚCIĆ DO PRZYJĘCIA NIEKORZYSTNYCH DLA SIEBIE REZOLUCJI - TAK CZĘSTO KORZYSTAŁY Z PRAWA WETA. W
HISTORII RADY WETOWANO Aś 240 RAZY, PRZY CZYM NAJCZĘŚCIEJ CZYNIŁ TO ZWIĄZEK RADZIECKI (118 RAZY), A
NASTĘPNIE STANY ZJEDNOCZONE (80, W TYM 32 RAZY NA KORZYŚĆ IZRAELA), WIELKA BRYTANIA (29). FRANCJA
(18) I CHINY (5 RAZY, W TYM 4 TO WETA ZGŁOSZONE PRZEZ DELEGACJE CHRL). W LATACH 1946-1989 UCHWALONO
W SUMIE 646 REZOLUCJI, CO W PEWNYM UPROSZCZENIU OZNACZA, śE PRZECIĘTNIE JEDNA SPOŚRÓD CZTERECH
PROPOZYCJI REZOLUCJI BYŁA W TYM CZASIE WETOWANA PRZEZ KTÓREGOŚ ZE STAŁYCH CZŁONKÓW RADY
BEZPIECZEŃSTWA.
CZĘSTE KORZYSTANIE Z PRAWA WETA PRZEZ MOCARSTWA ZACHODNIE MIAŁO ZWIĄZEK Z TZW. teorią domina,
METAFORYCZNIE OKREŚLAJĄCĄ SYTUACJĘ, W RAMACH KTÓREJ ZWYCIĘSTWO KOMUNIZMU W JEDNYM PAŃSTWIE
WYWOŁA REAKCJĘ ŁAŃCUCHOWĄ W KRAJACH SĄSIEDNICH - ANALOGICZNIE DO RZĘDU USTAWIONYCH KOSTEK
DOMINA. ABY ZAPOBIEC ROZPRZESTRZENIANIU SIĘ RADZIECKICH WPŁYWÓW NA ŚWIECIE, STANY ZJEDNOCZONE I
ICH SOJUSZNICY PODEJMOWAŁY KROKI O CHARAKTERZE POLITYCZNO-WOJSKOWYM I GOSPODARCZYM. PRÓBY
LEGITYMOWANIA ICH NA PŁASZCZYŹNIE PRAWNEJ Z REGUŁY SPOTYKAŁY SIĘ Z RADZIECKIM WETEM. Z KOLEI GDY
ZSRR DĄśYŁ DO UPRAWOMOCNIENIA WŁASNYCH DZIAŁAŃ KOLIDUJĄCYCH Z INTERESAMI MOCARSTW ZA-
CHODNICH, SPOTYKAŁ SIĘ Z ICH STRONY Z PODOBNĄ REAKCJĄ.
ZIMNA WOJNA CHARAKTERYZOWAŁA SIĘ ZMIENNĄ DYNAMIKĄ ŚCIERANIA SIĘ ELEMENTÓW RYWALIZACJI I
WSPÓŁPRACY, PRZY CZYM TE PIERWSZE WYRAŹNIE DOMINOWAŁY NAD DRUGIMI. PORÓWNUJĄC DZIAŁANIA OBU
SUPERMOCARSTW SKIEROWANE RRZECIW SOBIE ŁATWO ZAUWAśYĆ, śE POZA KILKOMA KRÓTKIMI OKRESAMI I
JEDNYM NIECO DŁUśSZYM (W POŁOWIE LAT 70.), PRZEZ WIĘKSZOŚĆ CZASU POLITYKĘ ZAGRANICZNĄ USA I ZSRR
CECHOWAŁ WYSOKI POZIOM KONFRONTACYJNOŚCI. NA TEJ PODSTAWIE MOśNA PODZIELIĆ OKRES ZIMNEJ WOJNY
NA TRZY ZASADNICZE FAZY (WYKRES 4):
KONFRONTACJI (DO POCZĄTKÓW LAT 60.);
WSPÓŁISTNIENIA I ODPRĘśENIA (OD POCZĄTKU LAT 60. DO KOŃCA 70.);
NAWROTU TENDENCJI KONFRONTACYJNYCH (POCZĄTEK LAT 80.) I ZNACZĄCEJ POPRAWY WZAJEMNYCH STOSUNKÓW
W JEJ SCHYŁKOWEJ FAZIE (DRUGA POŁOWA LAT 80.) (WYKRES 4).
PRZYJMUJĄC BARDZIEJ SZCZEGÓŁOWĄ PERIODYZACJĘ OKRESU ZIMNEJ WOJNY, MOśNA WYRÓśNIĆ SIEDEM FAZ

29
Do jego wiodących zasad naleŜało: prowadzenie niezaleŜnej polityki zagranicznej opar.? na zasadach współistnienia, popieranie
ruchów antykolonialnych, nieuczestniczenie w paktach militarnych z udziałem wielkich mocarstw oraz nieutrzymywanie na własny—
terytorium obcych baz wojskowych.
[Gaddis, 2007; Malendowski, 1993; McCauley, 2001; LEKSY-ON WSPÓŁCZESNYCH..., 2004;
Young, 1999; WIELKA HISTORIA..., 2006]:
1945-1947 _ WSTĘPNA FAZA kształtowania się konfrontacji W WYNIKU ZAŁAMANIA SIĘ WSPÓŁPRACY W
RAMACH WIELKIEJ KOALICJI [NARASTANIE KONTROWERSJI WOKÓŁ SPRAWY NIEMIECKIEJ I POLSKIEJ, WOJNA
DOMOWA W GRECJI, PROKLAMOWANIE PRZEZ USA DOKTRYNY POWSTRZYMYWANIA KOMUNIZMU (CONTAINMENT)
ORAZ PRZYSTĄPIENIE DO REALIZACJI PLANU MARSHALLA];
1948-1953 - FAZA narastania konfrontacji, W RAMACH KTÓREJ NASTĄPIŁO OGRANICZENIE STOSUNKÓW
DWUSTRONNYCH DO NIEZBĘDNEGO MINIMUM [KRYZYS BERLIŃSKI (1948-1949), POWSTANIE DWÓCH PAŃSTW
NIEMIECKICH (1949 R.), SOWIETYZACJA KRAJÓW EUROPY ŚRODKOWOWSCHODNIEJ, PROKLAMACJA CHIŃSKIEJ
REPUBLIKI LUDOWEJ (1949 R.), UTWORZENIE NATO (1949 R.) I ANZUS (1951 R.), WOJNA KOREAŃSKA (1950-
1953)];
1954-1962 - FAZA przeplatania się stanów odwilŜy z gwałtownym narastaniem
sprzeczności i ostrymi kryzysami (ZWANA RÓWNIEś „FALUJĄCYM ANTAGONIZMEM"), ROZPOCZĘTA PO
ŚMIERCI JÓZEFA W. STALINA W 1953 R. ZRZECZENIEM SIĘ PRZEZ ZSRR ROSZCZEŃ TERYTORIALNYCH WOBEC
TURCJI, NASTĘPNIE ZAWARCIEM TRAKTATU PAŃSTWOWEGO Z AUSTRIĄ, ZAKOŃCZENIEM PRZEZ ZSRR STANU
WOJNY Z NIEMCAMI I NAWIĄZANIEM STOSUNKÓW DYPLOMATYCZNYCH Z RFN (1955 R.), ROZPOCZĘCIEM OBRAD
MIĘDZYNARODOWEJ KONFERENCJI W GENEWIE W SPRAWIE UREGULOWANIA PROBLEMU KOREAŃSKIEGO ORAZ
INDOCHIŃSKIEGO (1954 R.), NAWIĄZANIEM DIALOGU MIĘDZY MOCARSTWAMI (SZCZYT „4" W GENEWIE - LIPIEC 1955
R.), PIERWSZĄ W HISTORII WIZYTĄ PREMIERA RADZIECKIEGO (NIKITY S. CHRUSZCZOWA) W USA (1959 R.). PŁASZ-
CZYZNĄ KONFRONTACJI POZOSTAWAŁA SPRAWA NIEMIECKA (REMILITARYZACJA RFN I PRZYSTĄPIENIE TEGO
PAŃSTWA DO NATO W 1955 R.), UTWORZENIE UKŁADU WARSZAWSKIEGO (1955 R.), PROKLAMOWANIE PRZEZ USA
DOKTRYNY EISENHOWERA (1957 R.), UTWORZENIE PAKTÓW: SEATO (1954 R.) I CENTO (1955 R.), KRYZYSY
TAJWAŃSKIE (1954-1958), PONOWNY KRYZYS BERLIŃSKI (1958-1961 UWIEŃCZONY BUDOWĄ MURU BERLIŃSKIEGO
(1961 R.). W 1962 R. NASTĄPIŁA KULMINACJA ZIMNEJ WOJNY W POSTACI KRYZYSU KUBAŃSKIEGO, KTÓRY DRUGI RAZ
(PIERWSZYBYŁ ZWIĄZANY ZWOJNĄ KOREAŃSKĄ) DOPROWADZIŁ ŚWIAT NA PRÓGWOJNYJĄDROWEJ;
1963-1969 - FAZA kształtowania się przesłanek odpręŜenia, ZAPOCZĄTKOWANA PODPISANIEM
UKŁADU O ZAKAZIE PRÓB Z BRONIĄ NUKLEARNĄ W ATMOSFERZE, PRZESTRZENI KOSMICZNEJ I POD WODĄ (1963 R.).
OGNISKA KONFLIKTÓW PRZENOSZĄ SIĘ POZA EUROPĘ (INDOCHINY, BLISKI WSCHÓD, AFRYKA I AMERYKA ŁAC),
STANY ZJEDNOCZONE INTERWENIUJĄ W INDOCHINACH (WOJNA WIETNAMSKA 1965-1973), W DRUGIEJ POLOWIE
LAT 60. ZSRR ODNAWIA URNOM SOJUSZNICZE Z PAŃSTWAMI EUROPY ŚRODKOWOWSCHODNIEJ, A JEDNOCZEŚNIE
WRAZ Z CZTEREMA INNYMI PAŃSTWAMI UKŁADU WARSZAWSKIEGO DOKONUJE INTERWENCJI W
CZECHOSŁOWACJI30;
1970-1979 - FAZA OKREŚLANA JAKO „era detente" (ODPRĘśENIA). DOCHODZI DO:NORMALIZACJI STOSUNKÓW
RFN Z ZSRR (1970 R.), POLSKĄ (1970 R.), NRD (1972 R.) I CZECHOSŁOWACJĄ (1973 R.), PODPISANIA UKŁADU W
SPRAWIE BERLINA ZACH. (1971 R.), ZAWARCIA UKŁADU AMERYKAŃSKO-RADZIECKIEGO W SPRAWIE OGRANICZENIA
ZBROJEŃ STRATEGICZNYCH (SALT I), A W 1979 R. -SALT II, PODJĘCIA ROKOWAŃ NA TEMAT REDUKCJI ZBROJEŃ I
SIŁ ZBROJNYCH W EUROPIE ŚRODKOWEJ (1973 R.), ZAKOŃCZENIA WOJNY WIETNAMSKIEJ (1973 R.), PIERWSZEJ
WIZYTY PREZYDENTA USA RICHARDA NIXONA W ZSRR (1972 R.), SUKCESU KONFERENCJI BEZPIECZEŃSTWA I
WSPÓŁPRACY W EUROPIE (KBWE). W LATACH 70. ZSRR INTENSYFIKUJE EKSPANSJĘ W TRZECIM ŚWIECIE
(ANGOLA. ETIOPIA) ORAZ MODERNIZUJE I PRZEPROWADZA DYSLOKACJĘ RAKIET ŚREDNIEGO ZASIĘGU („SS-20").
FAZĘ TĘ KOŃCZYINTERWENCJA RADZIECKA WAFGANISTANIE (1979 R.);
1980-1985 - FAZA OKREŚLANA JAKO „nowa zimna wojna". DOCHODZI WÓWCZAS DO: ZAOSTRZENIA
KONFRONTACJI WSCHÓD-ZACHÓD, PRZERWANIA DIALOGU ROZBROJENIOWEGO, ZDECYDOWANEGO ZWROTU W
POLITYCE ZAGRANICZNEJ USA (PREZYDENT RONALD W. REAGAN UZNAJE ZSRR ZA „IMPERIUM ZŁA"), UMOC-
NIENIA PRZEZ USA SYSTEMÓW SOJUSZNICZYCH, ROZBUDOWY BAZ I INSTALACJI WOJSKOWYCH (ROZLOKOWANIE W
EUROPIE ZACH. RAKIET ŚREDNIEGO ZASIĘGU „PERSHING-2" I POCISKÓW SAMOSTERUJĄCYCH „CRUISE"),
TAJNYCH AKCJI SPECJALNYCH, DZIAŁAŃ MILITARNYCH W KONFLIKTACH O NISKIEJ INTENSYWNOŚCI (LIBIA, LIBAN,

30
Interwencję tę podjęto zgodnie z tzw. doktryną BreŜniewa (zwaną równieŜ doktryną ograniczonej suwerenności), która zakładała, Ŝe
uŜycie siły wobec państwa-członka Układu Warszawskiego, w którym powstają przesłania zagraŜające spójności całego sytemu, nie
powinno być traktowane jako agresja, lecz samoobrona przed ingerencją wrogiej ideologii.
GRENADA) ORAZ ZWIĘKSZENIA WYSIŁKÓW ZBROJENIOWYCH (W TYM PROGRAM GWIEZDNYCH WOJEN).
JEDNOCZEŚNIE UJAWNIŁ SIĘ KRYZYS TRZECH PODSTAWOWYCH SKŁADNIKÓW ŚWIATOWEGO SYSTEMU
KOMUNISTYCZNEGO (PAŃSTWA BLOKU WSCHODNIEGO, PAŃSTWA O TZW. ORIENTACJI SOCJALISTYCZNEJ ORAZ MIĘ-
DZYNARODOWY RUCH KOMUNISTYCZNY);

1986-1991 - schyłkowa faza zimnej wojny, ZAPOCZĄTKOWANA POLITYKI „PIERIESTROJKI" MICHAIŁA


S. GORBACZOWA, KONCYLIACYJNĄ POSTAWĄ ZSRJ. WOBEC ZACHODU, PODJĘCIEMROKOWAŃ ROZBROJENIOWYCH I
UREGULOWANIE— KONFLIKTÓW REGIONALNYCH (M.IN. NIKARAGUA, NAMIBIA, AFGANISTAN, ANGOLA.
KAMBODśA), PODPISANIEM POROZUMIEŃ W SPRAWIE REDUKCJI RAKIET ŚREDNIEGO I KRÓTKIEGO ZASIĘGU (1987 R.)
ORAZ TRAKTATU W SPRAWIE ZBROJEŃ KONWENCJONALNYCH W EUROPIE (1990 R.). WŚRÓD SYMBOLI KOŃCA ZIMNEJ
WOJNY WYMIENIA SIĘ: TRANSFORMACJĘ USTROJOWĄ W KRAJACH EUROPY ŚRODKOWOWSCHODNIEJ, UPADEK MURU
BERLIŃSKIEGO, ZJEDNOCZENIE NIEMIEC, ROZWIĄZANIE UKŁADU WARSZAWSKIEGO I ROZPAD ZSRR (GRUDZIEŃ
1991 R.).

4. Stary ład — nowy ład


JÓZEF KUKUŁKA [1997, 352] WYRÓśNIA DWA TYPY NOWOśYTNEGO ŁADU MIĘDZYNARODOWEGO, BĘDĄCE
WYNIKIEM:
wielkich wojen lub wstrząsów politycznych oraz ustanowione dzięki wysiłkom
dyplomatycznym (POWSTAJE ON NA BAZIE CAŁKOWITEGO ZANEGOWANIA „STAREGO ŁADU" I MIEŚCI W SOBIE
ZAGROśENIA NOWYMI WOJNAMI, BOWIEM CECHUJE GO SZTYWNOŚĆ STRUKTUR, UNIEMOśLIWIAJĄCA PRZYSTO-
SOWANIE SIĘ DO NOWYCH OKOLICZNOŚCI);

przewartościowań i kompromisów (MA CIĄGŁĄ MOśLIWOŚĆ ODNAWIANIA SIĘ PRZY POMOCY DYPLOMACJI
I KOŃCZY SIĘ Z CHWILĄ PRZYGOTOWANIA I UZGODNIENIA W RAMACH „STAREGO ŁADU" NOWYCH SYSTEMÓW
WARTOŚCI, CELÓW I REGUŁ POSTĘPOWANIA).

HISTORIA NOWOśYTNA DOSTARCZA DOWODÓW NA TO, śE DECYDUJĄCE ZNACZENIE MIAŁY OKOLICZNOŚCI I


UWARUNKOWANIA TWORZĄCE PIERWSZY TYP, STĄD KOLEJNO PO ŁADZIE WESTFALSKIM NASTĘPOWAŁ: WIEDEŃSKI,
WERSALSKI I JAŁTAŃSKO-POCZDAMSKI. MIMO KAśDORAZOWYCH WYSIŁKÓW, ABY „NOWY ŁAD" OPRZEĆ NA
UREGULOWANIACH PRAWNOTRAKTATOWYCH I INSTYTUCJONALNYCH, O JEGO TRWAŁOŚCI DECYDOWAŁY CZYNNIKI O
CHARAKTERZE POLITYCZNYM I WOJSKOWYM. MOśNA TU WSKAZAĆ NA WYRAŹNĄ PRAWIDŁOWOŚĆ PRZEDSTAWIONĄ
W SCHEMACIE 15.
KLASYCZNE „STARE ŁADY" (WESTFALSKI, WIEDEŃSKI I WERSALSKI, ZIMNOWOJENNY) POWSTAWAŁY PO WIELKICH
KONFLIKTACH, NA MOCY KONFERENCJI POKOJOWYCH w MONASTERZE, WIEDNIU, WERSALU I JAŁCIE/POCZDAMIE.
TWORZENIE „NOWEGO ŁADU" JEST Z REGUŁY PROCESEM STOPNIOWYM, DŁUGOTRWAŁYM, KTÓREGO PRZESŁANKI .
UWARUNKOWANIA RODZĄ SIĘ W RAMACH „STAREGO ŁADU", A JEGO MATERIALIZACJA I INSTYTUCJONALIZACJA
NASTĘPUJE NA OGÓŁ W WYNIKU WAśNYCH HISTORYCZNIE WYDARZEŃ. W TYM TEś SENSIE „NOWY ŁAD" NIE JEST
PROSTYM ODRZUCENIEM „ŁADU STAREGO", LECZ STANOWI JEGO REASUMPCJĘ W NOWYCH OKOLICZNOŚCIACH.
NAJTRUDNIEJSZE - Z ANALITYCZNEGO I PRAKTYCZNEGO PUNKTU WIDZENIA - JEST zauwaŜenie przemijania
dojrzałości konkretnego ładu międzynarodowego CZYJEGO ERARI, A ZARAZEM CIĄGŁEGO JEGO
ODMŁADZANIA LUB ODNAWIANIA [Kukułka, 1997,351].
U SCHYŁKU XX WIEKU SPOŁECZNOŚĆ MIĘDZYNARODOWA PO RAZ TRZECI STANĘŁA PRZED KONIECZNOŚCIĄ
ZORGANIZOWANIA NOWEGO ŁADU. KRES ŁADU JAŁTAŃSKO - POCZDAMSKIEGO NASTĄPIŁ W WYNIKU WYJĄTKOWEJ W
SWEJ FORMIE DEZINTEGRACJI BLOKU WSCHODNIEGO, KTÓREGO EROZJA POSTĘPOWAŁA STOPNIOWO, A KOŃCOWĄ
FAZĘ ZAPOCZĄTKOWAŁ UPADEK MURU BERLIŃSKIEGO, NATOMIAST ZAKOŃCZYŁ ROZPAD ZSRR NIECO PÓŹNIEJSZE
WYCOFANIE WOJSK RADZIECKICH Z BYŁYCH EUROPEJSKICH KRAJÓW SOJUSZNICZYCH. BRYTYJSKI HISTORYK
NORMAN DAVIS SŁUSZNIE ZAUWAśA, śE ZSRR, PRZECIWIEŃSTWIE DO RZYMU, I RZECZYPOSPOLITEJ, IMPERIUM
HABSBURGÓW CZY III RZESZY, UMARŁ [ze względów naturalnych - W. S.] BO GROTESKOWE ELEMENTY
JEGO WEWNĘTRZNEJ STRUKTURY NIE BYŁY W STANIE ZAPEWNIĆ PODSTAW śYCIA POLITYCZNo,
GOSPODARCZEGO I SPOŁECZNEGO [1998,1211].
Ład dwubiegunowy został ukształtowany i przestał funkcjonować (NOTA BENE KONIEC
ZIMNEJ WOJNY BYŁ BARDZIEJ GWAŁTOWNY NIś POCZĄTEK) w wyniku zaistnienia konkretnych faktów
politycznych, nie zaś regulaCJI o charakterze formalnoprawnym. POZA TYM ROZPAD BIEGUNA
WSCHODNIEGO DOKONAŁ SIĘ W SPOSÓB POKOJOWY, NIE ZAŚ NA DRODZE ZBROJNEGO KONFLIKTU :ORAZ
WIEŃCZĄCEJ GO KONFERENCJI POKOJOWEJ, KTÓRA NAKREŚLIŁABY PODSTAWY NOWEGO PORZĄDKU. PONIEWAś W
TEJ SYTUACJI ZABRAKŁO ZWYCIĘśONYCH, ZWYCIĘZCY NIE MOGLI SPEŁNIAĆ HISTORYCZNIE DLA NICH
ZAREZERWOWANYCH RÓL. JEDNĄ Z NICH JEST PRZYWILEJ OKREŚLANIA NOWYCH ZASAD GRY. TEN FAKT, Z PUNKTU
WIDZENIA DALSZYCH ROZWAśAŃ NAD KSZTAŁTEM ŁADU POSTZIMNOWOJENNEGO, WYDAJE SIĘ MIEĆ KLUCZOWE
ZNACZENIE
UPADEK BLOKU WSCHODNIEGO TO ZJAWISKO WIELOPRZYCZYNOWE I JAKO TAKIE SXNOWI PRZEDMIOT LICZNYCH
ANALIZ. FAKT, śE PRZYBRAŁ ON FORMĘ POKOJOWEJ TRANSFORMACJI, A NIE SIŁOWEJ KONFRONTACJI (JAK W BYŁEJ
JUGOSŁAWII) NALEśY W DUśYM STOPNIU ZAWDZIĘCZAĆ PRZEMIANOM ZAPOCZĄTKOWANYM PO DOJŚCIU DO
WŁADZY w 1985 R. GORBACZOWA. ZAINICJOWAŁ ON przebudowę śYCIA GOSPODARCZEGO
SPOŁECZNEGO (RAS. PIERESTROJKA), WPROWADZIŁ ZASADĘ jawności W śYCIU POLITYCZNYM (ROS. GŁASNOST)
ORAZ DOKONAŁ FUNDAMENTALNYCH ZMIAN W POLITYCE ZAGRANICZNEJ. TE OSTATNIE POLEGAŁY NA WYSUNIĘCIU
ŚMIAŁYCH PROPOZYCJI ROZBROJENIOWYCH, CO DOPROWADZIŁO DO POPRAWY STOSUNKÓW Z USA I PORZUCENIA
DOKTRYNY BREśNIEWA. STANOWIŁO TO RODZAJ „ZIELONEGO ŚWIATŁA" DLA ZMIAN W KRAJACH EUROPY
ŚRODKOWEJ, GOTOWOŚĆ DO WYCOFANIA WOJSK Z AFGANISTANU ORAZ COFNIE: :I POPARCIA DLA WIELU
PRORADZIECKICH REśIMÓW NA ŚWIECIE. RADZIECKI PRZYWÓĆ:: DAL TYM SAMYM DO ZROZUMIENIA, śE ZAMIERZA
PRZYZNAĆ PRIORYTET INTERESE = PAŃSTWOWYM NAD KLASOWYMI, TAK SILNIE DOMINUJĄCYMI W DOTYCHCZASOWA
POLITYCE ZAGRANICZNEJ ZSRR. POSTĘPUJĄCA DEZIDEOLOGIZACJA OZNACZAŁA ODRZU-CENIE DOGMATÓW O
REWOLUCJI ŚWIATOWEJ I ZWYCIĘSTWIE IDEAŁÓW KOMUNISTYCZNYCH W SKALI UNIWERSALNEJ (...),
ODWRÓT MOSKWY OD ANGAśOWANIA SIĘ W KOSZTOWNE UKŁADY I KREOWANIE KŁOPOTLIWYCH SOJUSZY
[Bieleń, 1996, 43-47]. M. GORBACZOW PODJĄŁ DZIEŁO GŁĘBOKICH REFORM SYSTEMU, KTÓRE ZAMIAST SPOWO-
DOWAĆ JEGO REWITALIZACJĘ, PARADOKSALNIE DOPROWADZIŁY DO JEGO UPADKU RODZAJEM SAMOSPEŁNIAJĄCEJ
SIĘ PRZEPOWIEDNI OKAZAŁY SIĘ SŁOWA FRANCUSKIEJ: HISTORYKA I POLITYKA CHARLESA A. DE TOCQUEVILLE'a
(1805-1859), śE NAJGROŹNIE-SZĄ DLA TYRANIIJEST PRÓBA JEJ ZREFORMOWANIA.
3 GRUDNIA 1989 R. NA ZAKOŃCZENIE „SZCZYTU" BUSH (SENIOR) – GORBACZOW NA MALCIE, RZECZNIK RZĄDU
RADZIECKIEGO GENNADIJ GERASIMOW WYPOWIEDZIĄ ZNAMIENNE SŁOWA: ZIMNA WOJNA SKOŃCZYŁA SIĘ DZIŚ
O GODZINIE 12,45. MIMO śE PODCZAS TEGO SPOTKANIA NIE PODPISANO śADNYCH POROZUMIEŃ, ŚWIADCZYŁO
ON: O UMIEJĘTNOŚCI OBU STRON DO PROWADZENIA DYSKUSJI O WIELU SPRAWACH [globalnych - W. S.],
UśYWAJĄC TRADYCYJNYCH, REALISTYCZNYCH POJĘĆ POLITYKI WIELKOMOCARSTWOWEJ W DAWNYM
STYLU, WOLNEJ OD WTRĘTÓW IDEOLOGICZNYCH. NIE BYŁA TO JAKAŚ NOWA FORMUŁA UTOPII, LECZ
PRAWDZIWY POSTĘP JAKOŚCIOWY [Johnso-1992,1057]. ŚWIADCZYŁ O TYM NAJLEPIEJ KONSENS, JAKI STALI
CZŁONKOWIE RADY BEZPIECZEŃSTWA OSIĄGNĘLI PO AGRESJI IRAKU NA KUWEJT W SIERPNIU 1990 R., DOPRO-
WADZAJĄC PÓŁ ROKU PÓŹNIEJ DO WYZWOLENIA TEGO KRAJU PRZEZ SIŁY KOALICJI antySADDAMOWSKIEJ.
ÓWCZESNE ZMIANY W POLITYCE ZAGRANICZNEJ ZWIĄZKU RADZIECKIEGO TRAFNIE UJĘŁA ÓWCZESNA AMBASADOR
USA WNZJeane KIRKPATRICK:
OBECNIE AGRESJA U OFICJALNYCH PRZEDSTAWICIELI RADZIECKICH OZNACZA TO, CO MY ROZUMIEMY
PRZEZ AGRESJĘ I CO ONA OZNACZA W KARCIE NZ. I ONI SĄ JEJ PRZECIWNI. GDY OSOBISTOŚCI
RADZIECKIE MÓWIĄ O PRAWOWITYCH PRZYWÓDCACH KUWEJTU, NIE MAJĄ NA MYŚLI SADDAMA
HUSAJNA. GDY POTĘPIAJĄ „MARIONETKOWY REśIM" KUWEJTU, MAJĄ NA MYŚLI RZĄD USTANOWIONY
PRZEZ IRAK. PO RAZ PIERWSZY OD UTWORZENIA ONZ, ODCZYTUJĄ KARTĘ TAK, JAK MIAŁA BYĆ ONA
ODCZYTYWANA PO NAPISANIU. I TYLKO PO NIEWIELKICH DWUZNACZNYCH WAHANIACH ZSRR
PRZYŁĄCZA SIĘ DO WIELU BEZPRECEDENSOWYCH REZOLUCJI ZGODNYCH Z KARTĄ. PRZYŁĄCZAJĄ SIĘ DO
NICH RÓWNIEś CHINY, KTÓRE NIGDY SAME NIE LUBIĄ ZGŁASZAĆ VETA. I W TEN SPOSÓB RODZI SIĘ NOWY
CON-SENS STAŁYCH CZŁONKÓW RADY BEZPIECZEŃSTWA [IHT, 4 WRZ-1990]. REAKCJA STAŁYCH
CZŁONKÓW RADY BEZPIECZEŃSTWA ORAZ ZDECYDOWANEJ WIĘKSZOŚCI CZŁONKÓW ONZ NA IRACKĄ AGRESJĘ NA
KUWEJT STWARZAŁA REALNĄ NADZIEJĘ NA ROZPOCZĘCIE NOWEJ ERY W HISTORII STOSUNKÓW
MIĘDZYNARODOWYCH. IRACKA AGRESJA MIAŁA SZCZEGÓLNY CHARAKTER. BYŁ TO JEDYNY PRZYPADEK PO II
WOJNIE ŚWIATOWEJ, GDZIE JEDEN CZŁONEK TEJ ORGANIZACJI DOKONAŁ AGRESJI NA DRUGIEGO CZŁONKA I
DOPROWADZIŁ DO INKORPORACJI JEGO TERYTORIUM, a TYM SAMYM DO UTRATY PODMIOTOWOŚCI
PRAWNOMIĘDZYNARODOWEJ.
Rozdział X

POMIĘDZY WIELOBIEGUNOWOŚCIĄ A HEGEMONIĄ

l Przywracanie równowagi
1 i początku lat 90. toczy się oŜywiona dyskusja na temat kształtu „nowego" :•: rządku
międzynarodowego. Koniec zimnej wojny spowodował przejście ze świata dwubiegunowego,
względnie unormowanego i zdominowanego przez dwa supermocarstwa/bloki, do mniej
uporządkowanego środowiska wielu państw, które wcześniej miały ograniczony wpływ na
kształtowanie rzeczywistości międzynarodowej. Pojawił się zatem stan nierównowagi, będący
sumą nierównowag cząstkowych, występujących w poszczególnych segmentach struktury
systemu, a zwłaszcza w ramach tradycyjnie pojmowanego układu sił [Kuźniar, 1996].
Najczęściej uŜywamy tu pojęcia „deregulacja" międzynarodowa, oznaczającego moment, w
którym pojawili się nowi aktorzy, nowe moŜliwości, nowe związki i układy, lecz nie ma (...)
nowych reguł i zasad. Na deregulację składają się trzy elementy:
rozluźnienie stosunków międzynarodowych poprzez wyłonienie się nowych ośrodków
decyzyjnych oraz brak powszechnie akceptowanych norm regulujących stary i nowy typ
interakcji w ramach systemu międzynarodowego;
osłabienie państwa narodowego wskutek utraty części autorytetu na rzecz nowych „aktorów"
przy jednoczesnym uleganiu siłom nierespektującym granic;
wzrost liczby państw demokratycznych budujących gospodarkę rynkową, co jest odbiciem
powszechnej atrakcyjności takich wzorów oraz wyraźnej klęski sowieckiego modelu kontroli
państwa nad całokształtem Ŝycia politycznego, społecznego, gospodarczego, kulturalnego itd.
[Haass, 2004, 45].
Politolodzy róŜnych orientacji badawczych snują prognozy oraz konstruują modele i
scenariusze nowego ładu, podkreślając konieczność przywrócenia systemowi
międzynarodowemu równowagi, czyli stworzenie nowych reguł i zasad. Na początku lat 90.
sądzono, Ŝe w krótkim czasie wyłoni się w systemie międzynarodowym nowa jakość o larwo
rozpoznawalnydl cechach i wysokim stopniu stabilności (przewidywalności), lad bardziej
instytucjonalnie pluralistyczny i podmiotowo policentryczny. Miał on objąć
szerszy, wobec dotychczasowego, zakres stosunków społecznych;
zdjąć z interakcji globalnych piętno konfrontacji ideologicznej, politycznej, zbrojeniowej itd.;
nadać mu charakter bardziej twórczy (oparty na negocjacjach, kompromisach i umowach), a
tym samym bardziej racjonalny i realistyczny oraz przewidywalny i moŜliwy do
kontrolowania przez większą liczbę państw [Kukułka, 1997, 357-359].
Dyskusja na temat nowego ładu ma charakter futurologiczny, zwłaszcza Ŝe poszczególni
autorzy formułują prognozy oparte w duŜym stopniu na podejściu badawczym, którego są
reprezentantami. Zwolennicy paradygmatu neoliberalnego kładą nacisk na system wartości,
będących podstawą demokracji, praw człowieka, prawa międzynarodowego, zaś dla
neorealistów liczy się przede wszystkim ład potencjałów, a więc funkcja stabilnego i
zrównowaŜonego układu sił w skali globalnej [Z. J. Pietraś, 1996,20-21].
Dynamika świata postzimnowojennego utrudnia ocenę rzeczywistości i czyni prognozowanie
zadaniem trudnym i ryzykownym. Odnosi się to szczególnie do prób budowy ujęć
modelowych, które - jako konstrukcje teoretyczne — wymagają oparcia na układzie
sztywnych załoŜeń. Sam fakt istnienia dyskusji, sporów i róŜnic poglądów co do istoty i zasad
funkcjonowania współczesnego ładu, a nawet samej jego nazwy, nie musi automatycznie
przesądzać o tym, czy dany porządek ma charakter tymczasowy, czy teŜ nie (w tym sensie
tymczasowym był, jest i będzie kaŜdy porządek, gdyŜ funkcjonuje on tylko tak długo, jak
długo zainteresowane są tym strony, które gc współtworzą). W sumie ostateczna formuła
ładu jest wynikiem systemowych interakcji zachodzących w środowisku
międzynarodowym, nie zaś odzwierciedleniem konstrukcji teoretycznych. Nieaktualne
wydaje się zatem pytanie: czy róŜne nurty interpretacyjne są refleksem badania róŜnych
aspektów świata, czy teŜ moŜe odbiciem rzeczywistości ich twórców (...). I nie moŜe być
inaczej w naukach, które z istoty swej nie są „policzalne" i „mierzalne", jak fizyka,
matematyka, biologia czy geologia [Łoś-Nowak, 2000, 82-83].
W połowie lat 90. R. Kuźniar podkreślał, Ŝe teorie stosunków międzynarodowych zawiodły,
poniewaŜ ani nie przewidziały załamania się systemu bipolarnego (...), ani nie znalazły
trafnej formuły opisania przejściowego ładu postzimnowojennego, ani teŜ nie zaproponowały
przekonującej wizji przyszłego porządku międzynarodowego. Trudności nastręcza teŜ sama
nazwa: „porządek postzimnowojenny", co oznacza niemoŜność zidentyfikowania jego cech
konstytuujących [1996]. Ten ostatni argument nie powinien nas szczególnie martwić, gdyŜ -
jak trafnie zauwaŜa Haass - stosowanie przedrostka „post" świadczy o braku zdolności do
określenia przez ludzi miejsca, w którym się aktualnie znajdują i dokąd zmierzają, chociaŜ nie
mają wątpliwości, skąd wyszli [2004,43]. Kilka lat później Kuźniar przyznał, Ŝe — być moŜe
— jesteśmy skazani za długotrwałą, wręcz wieczną przejściowość istniejącego,
pozbawionego własnego imienia porządku międzynarodowego. MoŜe to mieć swoje dobre
strony, gdyŜ chroni przyszłe generacje przed petryfikacją ładu światowego, czego
ostatecznym rezultatem mogłaby być ponownie wielka wojna lub jej nieustająca groźba
(kaŜdy porządek ma swoich beneficjentów i zakładników, czego Polska doświadczyła w
okresie rozbiorów i zimnej wojny) [2001, ¿"2-473]-
Jednego nie moŜna zapominać: postzimnowojenny ład międzynarodowy jest stale in statu
nascendi, dlatego określenie jego cech oraz kierunków ewolucji jest ciągle trudne. Spośród
licznych prób teoretycznych interpretacji dwie perspektywy zasługują na uwagę. Pierwsza
dotyczy wizji globalnej przyszłości świata, druga zaś sprowadza się do projekcji moŜliwych
wariantów przyszłego ładu, konstruowanych na kryterium „koncentracji potencjałów" i
potencjalnego układu sił między mocarstwami, jako głównymi kreatorami porządku
międzynarodowego.

2. Wizje globalnej przyszłości świata

Najwcześniejszą, najbardziej spopularyzowaną i do dziś wywołującą liczne kontrowersje


próbą globalnego spojrzenia na przyszłość świata jest koncepcja Francisa Fukuyamy, zawarta
w artykule pt. Koniec historii? (The End of History) [The National Interest, lato 1989], w
której dowodzi, Ŝe zakończenie zimnej wojny oznacza kres konfrontacji wielkich ideologii
(faszyzmu, nazizmu, komunizmu, zachodniego liberalizmu), dominujących w XX wieku i
przesą-2. o tym, Ŝe liberalna demokracja i kapitalizm wolnorynkowy nie mają całościowej
alternatywy, co moŜna utoŜsamiać ze swoiście pojmowanym końcem historii. Przyszłość nie
będzie juŜ stała pod znakiem wyniszczających konfliktów ideologicznych, ale rozwiązywania
przyziemnych problemów ekonomicznych i technicznych - pisał. Wywody Fukuyamy często
były interpretowane jako zapowiedź sytuacji, której wszystkie kraje świata staną się
liberalnymi demokracjami. Jego idea stała się popularna zwłaszcza wśród amerykańskich
neokonserwatystów którymi utoŜsamiał się od połowy lat 90. (na początku 2006 r. rozstał 7 z
tym nurtem). Z chwilą objęcia urzędu prezydenta przez George'a l Busha w styczniu 2001 r.
neokonserwatyści zaczęli stanowić ideowy trzon administracji, na tyle wpływowy, Ŝe sam
prezydent uznał, iŜ proces budowy liberalnego świata naleŜy przyspieszyć poprzez „eksport
demokracji". Z perspektywy czasu Fukuyama ustosunkowuje się do własnej wizji
następująco:
.Koniec historii" był często rozumiany jako twierdzenie, Ŝe wszyscy ludzie na świecie są
spragnieni wolności i Ŝe doprowadzi to do sytuacji, w której wszystkie kraje świata staną się
liberalnymi demokracjami. Nie to chciałem powiedzieć. Napisałem ksiąŜkę o modernizacji.
Tym, co uwaŜałem za uniwersalne, nie było pragnienie liberalnej demokracji, lecz chęć Ŝycia
w nowoczesnym społeczeństwie z rozwiniętą technologią, wysokimi materialnymi
standardami Ŝycia, dobrą opieką medyczną i szerszym dostępem do świata. W dłuŜszej
perspektywie wszystko to moŜe zagwarantować jedynie liberalna demokracja. Nie oznacza to
jednak, Ŝe ludzie, którzy chcą nowoczesności, chcą równieŜ liberalnej demokracji i Ŝe
przejście do niej moŜe dokonać się w dowolnym momencie. (...) Ciągle sądzę, Ŝe w długim
okresie liberalna demokracja stanie się powszechnym systemem politycznym, jestem jednak
bardzo sceptyczny co do prób przyspieszenia tego procesu [D-E, 24/2006].
Tezy Fukuyamy stanowiły waŜny punkt odniesienia w dalszej debacie nad wizją nowego
ładu. W 1993 r. Samuel P. Huntington opublikował na łamach Foreign Affairs artykuł pt.
Zderzenie cywilizacji (The Clash of Civilizations) [lato 1993]1, w którym czytamy:
Stawiam hipotezę, Ŝe zasadnicze źródło konfliktów w nowym świecie nie będzie miało
charakteru w pierwszym rzędzie ideologicznego lub ekonomicznego. Największe podziały
ludzkości oraz zasadnicze źródło konfliktu będzie miało charakter kulturowy. Państwa
narodowe dalej pozostaną głównymi aktorami sceny międzynarodowej, lecz głównym źródłem
konfliktów w polityce światowej okaŜą się relacje między narodami i cywilizacjami. Zderzenie
cywilizacji zdominuje politykę światową, zaś granice między cywilizacjami będą w przyszłości
liniami walki (battle lines).
Autor dowodził, Ŝe po konfrontacji państw narodowych (XIX wiek i wielkich ideologii (XX
wiek), świat czeka okres zderzania się kultur i cywilizacji, wśród których wymieniał: chińską,
japońską, hinduistyczną, islamską, prawosławną, zachodnią (zachodnie chrześcijaństwo),
latynoamerykańska i afrykańską. PodwaŜając poglądy Fukuyamy twierdził, Ŝe cywilizacja
Zachodu jest wprawdzie unikalnym tworem dziejowym, lecz próby jej przeszczepienia na
inne kręgi cywilizacyjne są skazane na niepowodzenie. System międzynarodowy ukształtują
przede wszystkim relacje międzycywilizacyjne i to one określą obszary rywalizacji i
współdziałania, przy czym te pierwsze będą wyraźnie dominować. Relacje między Zachodem
a innymi cywilizacjami Huntington charakteryzuje następująco:
Cywilizacja Zachodu jest najpotęŜniejsza i taką przez lata pozostanie, ale potęga ta staje się
coraz słabsza w miarę, jak inne cywilizacje rosną w siłę. Zachód stara się potwierdzać swoje
wartości i bronić swych interesów, co stawia społeczeństwa niezachodnie przed wyborem.
Jedne próbują naśladować Zachód i w taki czy inny sposób doń dołączyć. Inne, konfucjańskie
i muzułmańskie, starają się rozbudowywać własną potęgę gospodarczą i militarną, by stawić
mu opór i stworzyć przeciwwagę. Osią polityki światowej w epoce po zimnej wojnie jest więc
interakcja, jaka zachodzi między potęgą i kulturą Zachodu a potęgą i kulturą pozostałych
cywilizacji.
Zdaniem Huntingtona, forsowanie przez Zachód uniwersalizmu moŜe doprowadzić do
powstania antyzachodniej koalicji i w efekcie do międzykulTUROWEJ konfrontacji.
Potencjalnie najpowaŜniejszymi rywalami Zachodu są cywilizacje muzułmańska i chińska, a
największym zagroŜeniem ewentualny sojusz „konfucjańsko-islamski", rozciągający się
terytorialnie od Afryki Polir cnej po południowo-wschodnią Azję.
Robert D. Kapłan w artykule pt. Nadchodząca anarchia [The Atlantic : -My, luty 1994]
twierdził, Ŝe w przeciwieństwie do licznych teorii głoszących początek ery pokoju po upadku
ZSRR, świat zmierza w przeciwnym kierunku. Wraz ze wzrostem nacjonalizmu oraz
poczucia odrębności i przynaleŜności i: szczególnej grupy etnicznej, jest on zagroŜony
wybuchem mniejszych i większych konfliktów, które stopniowo doprowadzą do anarchii.
Jego ZDArciem przestępczość, przeludnienie, trybalizm, choroby, degradacja środowiska
naturalnego, migracja, nacjonalizm to zjawiska, które coraz gwałtowniej pustoszą społeczną
tkankę naszej planety, co w efekcie zbliŜa nas do wizji Hobbesowskiego chaosu. Podkopują
one równieŜ i tak stale słabnącą pozycję Tych państw, które na liście stu największych
gospodarek świata stanowią mniej niŜ połowę, będąc w coraz większym stopniu wypierane
PRZEZ korporacje transnarodowe.
Warto przywołać równieŜ Thomasa L. Friedmana (Lexus and the Olive Tree, 1999) [wyd. pol.
2001], który uwaŜa, Ŝe czas sobie uświadomić, iŜ powstał a rwy międzynarodowy system -
globalizacja, który zastąpił TEN funkcjonujący podczas zimnej wojny. Jego podstawową
cechą konstytutywną jest integracja - rynków, państw i technologii, dzięki której jednostki,
przedsiębiorstwa i państwa mogą docierać do świata szerzej, szybciej, taniej i głębiej;
naczelną ideologią - wolnorynkowy kapitalizm, a miarą wydajności gospodarki - rola SIL
rynkowych i otwarcie na wolny handel i konkurencję. Globalizacja opiera SIĘ - jego zdaniem
- na demokratyzacji róŜnych dziedzin Ŝycia, rym zwłaszcza:
technologii (coraz większa liczba ludzi ma udział w postępie technologicznym);
finansów (powszechny dostęp drobnych inwestorów, czyli TZW. elektronicznego STADA,
które „jednym kliknięciem MYSZY" przenosi SWÓJ kapitał z państwa do państwa);
informacji (dzięki coraz bardziej powszechnemu dostępowi do telewizji satelitarnej, telefonii
komórkowej i Internetu).
Demokratyzacja Ŝycia gospodarczego nieuchronnie prowadzi do powaŜać-¿0 ograniczenia
roli rządów w podejmowaniu decyzji gospodarczych, a co m tym idzie, i politycznych.
PoniewaŜ świat zaczyna w coraz większym stopniu funkcjonować ponad i w poprzek granic,
stąd rządy tracą swoje kompetencje na RZECZ prywatnych inwestorów, agencji ratingowych
(zajmujących rie doradztwem inwestycyjnym) CZY korporacji transnarodowych. Jedyną
zasadą świata globalnego JEST „twórcze niszczenie" - nieustanny CYKL niszczenia starych,
gorszych produktów — i zastępowanie ICH nowszymi, lepszymi.
Thomas L. Friedman zarzuca wspomnianym autorom, Ŝe ich koncepcje zyskały rozgłos,
poniewaŜ kaŜda z nich próbowała jednym chwytliwym terminem opisać „to coś", czyli
centralny mechanizm, zasadniczy motor, odpowiedzialny za wydarzenia międzynarodowe w
postzimnowojennym świecie, nazywając go zderzeniem cywilizacji, chaosem, upadkiem impe-
riów czy triumfem liberalizmu [2001,17].
Mimo Ŝe wszystkie te wielkie hipotezy obciąŜają liczne błędy czy uproszczenia, to - zdaniem
Ryszarda Kapuścińskiego - są ogromnie potrzebne; bez nich nasze poznawcze i intelektualne
poruszanie się po dzisiejszym świecie jest trudne, niemal niemoŜliwe [GW, 24-26 gru-2002].
W tym kontekście warto przywołać słowa T. Kuhna, Ŝe teoria musi być tylko lepsza od
wszystkich innych, nie musi wyjaśniać wszystkiego - tego od Ŝadnego modelu się nie oczekuje.
Odpowiadając w tym duchu swoim krytykom, Huntington zadaje pytanie: Czy istnieje lepsza
mapa dla zorientowania się w dzisiejszym świecie? [DS, 25 lis-19971-
3. Układ sił między mocarstwami
Druga perspektywa rozpatruje formułę przyszłego ładu z punktu widzenia układu sił między
mocarstwami (kryterium „koncentracji potencjałów"). Na tej podstawie Ziemowit J. Pietraś
systematyzuje poglądy wyraŜane w literaturze i egzemplifikuje sześć potencjalnych
wariantów [1996.17-31]:
zerobiegunowy, który mógłby się ukształtować w wyniku skoncentrowania się wszystkich
liczących sił na rozwoju wewnętrznym. Wymagałoby to powrotu USA do polityki
izolacjonizmu, ograniczenia zobowiązań międzynarodowych przez Rosję, UE pozostałaby
skupiona na pogłębianiu procesu integracji, zaś Chiny i Japonia utrzymałyby dotychczasowy
kierunek wzmacniania swojego potencjału wewnętrznego. Wariant ten świadczyłby o pełnej i
w miarę trwałej dezintegracji stosunków międzynarodowych, czyli istnieniu stanu turbulencji
wywołanego absencją przewodzącego mocarstwa oraz brakiem porozumienia między
głównymi uczestnikami systemu, umoŜliwiającego ukształtowanie struktury zdolnej do
utrzymania stanu dynamicznej równowagi potencjałów. Wydaje się on nieprawdopodobny ze
względu na polityczne ambicje mocarstw, ich potrzeby gospodarcze, skłonność do
propagowania własnych ideologii i kultur, a takŜe konieczność utrzymania w systemie
strategicznej równowagi militarnej;
unipolarny, charakteryzowałby się ustanowieniem światowego imperium lub systemu
hegemonialnego przez najpotęŜniejsze mocarstwo. W grę wchodzą obecnie wyłącznie Stany
Zjednoczone. Poza skrajnymi ocenami amerykańskich zdolności do wypełniania roli
hegemona, padają argumenty, Ŝe współczesny świat jest zbyt skomplikowany, transnarodowy
i współzaleŜny, aby moŜna było nim w ten sposób rządzić. Nie brakuje teŜ opinii niemal
całkowicie przeciwstawnych, które sprowadzają się do twardej alternatywy: albo przyszła
struktura globalna będzie unipolarna, albo chaotyczna [Z. Brzeziński: jedyną alternatywą dla
amerykańskiego przywództwa jest światowa anarchia (bdw., 129); Niall Ferguson: Ameryka
musi naprawdę rządzić światem, nawet gdyby nie chciała (p, 6 sier-2005)];
bipolarny, w którym, w zaleŜności od załoŜenia, partnerem lub rywalem USA mogłyby stać
się: Rosja, Chiny lub Japonia. Za kaŜdym z tych
państw przemawiają inne wyznaczniki mocarstwowości oraz towarzyszące im ewidentne
„słabości", zmniejszające szanse na rekonstrukcję systemu bipolarnego: Rosję obciąŜa słaba
gospodarka, Japonię - brak potencjału militarnego, zaś Chiny - niski poziom Ŝycia ludności,
ogromne wewnętrzne potrzeby modernizacyjne oraz brak gotowości do przyjęcia wysokich
kosztów współrządzenia światem;
tripolarny, mogący powstać w sferze gospodarczej (triada: USA - Europa - Japonia).
Rzeczywiste szanse ukształtowania się takiego układu - jako podstawy systemu równowagi
globalnej - zaleŜą od stopnia zmniejszania się znaczenia czynnika militarnego na rzecz
gospodarczego. Powstanie w obrębie świata zachodniego trzech bloków ekonomicznych (trój-
kąt: Waszyngton - Berlin - Tokio lub szerzej - blok azjatycko-amerykańsko-europejski)
miałoby zapewnić ogólną sterowalność całością, zwłaszcza w obliczu potencjalnej rywalizacji
i róŜnorakich sprzeczności interesów. Na przeszkodzie urzeczywistnienia tego wariantu stoi
ogólna nierówność potencjałów trzech biegunów na płaszczyźnie militarnej i politycznej oraz
fakt, Ŝe USA są gwarantem bezpieczeństwa obu pozostałych biegunów: Japonii i Europy,
szczególnie wobec Rosji i Chin. Stabilność biegunów jest podstawą sprawnego
funkcjonowania sytemu, natomiast w warunkach strategicznej zaleŜności Japonii i Europy od
USA, zachodnia triada ekonomiczna działałaby w sposób niestabilny, na zasadzie: przyjaciel
przyjaciela jest nieprzyjacielem, chyba Ŝe polityczny i militarny nacisk Rosji i Chin
spowodowałby homogenizację zachodniej triady ekonomicznej. Powstałby wtedy nowy układ
nieekonomiczny: bipolarny (Zachód - Rosja/Chiny) lub tripolarny (Zachód - Rosja - Chiny);
multipolarny (zwany niekiedy Nową Pentarchią2), oparty na istnieniu kilku kreatorów o
porównywalnym potencjale. Osią systemu byłby „koncert mocarstw": USA, Rosja, Chiny,
Japonia i UE. Aby mógł on sprawnie funkcjonować, niezbędne jest ukształtowanie się
równości międzymocarstwowej oraz platformy umoŜliwiającej wspólne działania w celu
urzeczywistniania poŜądanych wartości i stanów w środowisku międzynarodowym.
Wszystkie te centra siły przeŜywają jednak frustracje i rozterki, dysponują
niezrównowaŜonym potencjałem oraz niejasnymi wizjami przyszłych globalnych ról, co
osłabia realność powstania stabilnego systemu pentagonalnego w tym składzie;
pentagonalna triada triad połączonych, która z powodu braku szybkiej moŜliwości
realizacji jednego z wymienionych wariantów jest -zdaniem Pietrasia — najbardziej
prawdopodobna.
Nowy lad - twierdzi autor - będzie miał charakter sterownego układu pentagonalnego, gdyŜ
próby prostego modelowania struktury zero-, dno-, dwu-, trzy- czy wielobiegunowej nie
oddają złoŜoności współczesnych stosunków międzynarodowych. Dlatego naleŜy spodziewać
się powstania
pentagonalnej triady triad połączonych, gdzie Stany Zjednoczone, przejmując na siebie
rolę państwa organizującego funkcjonowanie systemu, choć nie podejmując się roli
światowego hegemona, miałyby stworzy systemy stosunków trójstronnych, istniejące na
trzech płaszczyznach:
militarnej - ze strategiczną triadą mocarstw (USA, Rosja i - w mniejszym zakresie - Chiny);
ekonomicznej - z trzema biegunami o największych potencjałach: amerykański, japoński i
europejski (Chiny szybko zwiększają swój potencjał, lecz na razie jest on skierowany głównie
do wewnątrz);
ideologiczno-kulturowej - z triadą najsłabiej dookreśloną, bowiem -obok USA - drugim
biegunem miałyby stać się Chiny (ale nie Rosja), zaś trzecim Japonia, Indie lub cywilizacja
islamska, o ile wykształci własny system organizacyjny.
W sumie w tym wariancie USA, stając się zwornikiem (a nie jedynym kreatorem)
łączącym trzy triady w jeden system, mogłyby spełnia; funkcję podmiotu dynamizującego
stosunki międzynarodowe. Rola zwornika triad połączonych wiązałaby się z:
przyjmowaniem dynamiki środowiska systemu sterującego;
przyjmowaniem dynamiki przemian płynących z poszczególnych triad;
nadawaniem dynamiki poszczególnym triadom oraz sterowanym podsystemom peryferyjnym;
dość swobodnym realizowaniem swoich interesów, pozwalającym aktywnie kształtować
wewnętrzne stosunki w triadach, wpływając na procesy międzynarodowe występujące na
peryferiach.
Wariant ten jest interesujący z uwagi na wielopłaszczyznowość merytoryczną, choć trudno
prognozować, czy Stany Zjednoczone zdołają połączyć rolę państwa organizującego
funkcjonowanie nowego systemu, zrezygnują jednocześnie z roli światowego hegemona, jak
teŜ to, czy uda im się uzyskać międzynarodową akceptację równoczesnego pełnienia
centralnej roli w tych trzech triadach.
***
Koncepcja Z. J. Pietrasia została w pewnym stopniu rozwinięta przez T. Łoś-Nowak [2005,
40-55], która upatruje przyszły lad jako rodzaj stanów pośrednich, pomiędzy
wielobiegunowością a dryfującymi koalicjami ze Stanami Zjednoczonymi na czele. Nazywa
je tetradami, czyli dynamicznymi ladami triangularnymi. Tetradę tworzą największe
mocarstwa: USA UE, Rosja i Chiny, które budują względnie stabilne układy trójramienne.
Rola zwornika kaŜdej z tetrad przypadłaby Stanom Zjednoczonym z uwagi na dysponowanie
niekwestionowaną silą, i to we wszystkich wymiarach.
Kryterium łączenia się w triangúlame koalicje w danym sektorze ładu międzynarodowego
(politycznym, gospodarczym, w sferze bezpieczeństwa itd.) byłaby zbieŜność interesów w
jego ustabilizowaniu, względna homogeniczność ideologiczna i kulturowa oraz względne
równowaŜenie potencjałów głównych uczestników. Oprócz czterech dominujących mocarstw,
triady
utworzyłyby mocarstwa drugiego planu (sektorowe) lub inne podmioty poli-~ ?zne jak np.
NATO. Czwarte mocarstwo stanowiłoby dla mocarstw kaŜdej rriady rodzaj „języczka u
wagi", gdyŜ jego potencjał wzmacniałby potencjał rinego spośród trzech uczestników triady
w takim stopniu, Ŝe ich wspólny rrtencjał przewyŜszałby potencjał dwóch pozostałych
mocarstw. Tylko wów-:ras moŜna by uniknąć sytuacji, w której kaŜde z czterech mocarstw
byłoby irnawane za bardziej predestynowane do pełnienia funkcji podsystemu ste-_:;ącego (w
teorii gier jest to określane mianem „błędnego koła preferencji"). Eiorąc pod uwagę obszar
dominacji, mamy do czynienia z następującymi :e:radami:
globalnego ładu politycznego: USA + UE + Rosja (Chiny), w którym USA byłyby
spoilerem całego układu, zaś UE teoretycznie partnerem dla kaŜdego z pozostałej „trójki".
NajbliŜej jest jej z pewnością do USA, następnie do Rosji i na końcu do Chin. Połączenie
potencjału USA i UE dałoby znaczną przewagę nad pozostałą „dwójką" i wzmacniałoby zdol-
ność do wytyczania zasadniczych kierunków polityki globalnej. USA potrzebują dodatkowo
współpracy z Rosją, aby ta nie podjęła współpracy z Chinami, co dałoby jej wyjątkowo
korzystną pozycję w rekonstrukcji statusu supermocarstwa;
globalnego ładu ekonomicznego i naukowo-technicznego: USA + UE + Chiny (Rosja), w
ramach którego układ sił jest bardziej skomplikowany z uwagi na stosunkowo niski potencjał
Rosji przy jednoczesnej potędze gospodarczej USA i UE (58% światowej produkcji dóbr i
usług) oraz bardzo wysokim tempie wzrostu gospodarczego Chin. Są one postrzegane jako
największy, obok USA, stymulator wzrostu gospodarki światowej. Biorąc pod uwagę
wskaźniki makroekonomiczne, w najmniej korzystnej pozycji znajduję się Rosja, stąd jest
mało prawdopodobne, aby dwa państwa spośród trzech potencjalnych partnerów (tj. USA, UE
i Chiny) dostrzegały w Rosji siłę pozwalającą na stworzenie układu minimalnie
korzystniejszego;
globalnego ładu w sferze bezpieczeństwa: USA + Chiny + Rosja (UE), w wymiarze
którego (całokształt potencjału militarnego) przewaga USA jest bezdyskusyjna. Tworzy to
niebezpieczną sytuację manipulowania sojuszami taktycznymi pozostałej „trójki" w celu
wyeliminowania/osłabienia USA jako mocarstwa dominującego. Zdecydowanie przeciwne
amerykańskiej dominacji są Chiny i Rosja, zaś postawa UE jest w duŜym stopniu uzaleŜniona
od okresowych kryzysów w stosunkach transatlantyckich. Ich pogłębianie się moŜe grozić
głęboką destabilizacją układu trójramiennego, z ryzykiem - co jednak mało prawdopodobne -
połączenia potencjałów Rosji, Chin i UE. PowaŜnym problemem UE jest rozproszenie jej
potencjału wojskowego między 27 państwami członkowskimi oraz fakt zaledwie rozpoczęcia
budowy wspólnych sił zbrojnych, zdolnych do działań zewnętrznych.
PowyŜsze triady tworzone przez cztery państwa postrzegane jako -: carstwa powinny być
zdolne do budowy układów, na których opierałby się nowy multipolarny ład
międzynarodowy. Stany Zjednoczone pozostałyby mocarstwem dominującym, Unia
Europejska znalazłaby w kaŜdym z ty<± układów swoje miejsce, o ile wykorzysta posiadany
potencjał, zaś Rosa i Chiny będą odgrywały rolę podsystemów sterujących w róŜnych
sektorach polityki i stosunków międzynarodowych. W ten sposób miejsce wielowymia-
rowego, unilateralnego mocarstwa zostałoby zastąpione przez nowe lar tworzone przez
dryfujące koalicje.

***

Interesujący wariant przyszłego ładu zaproponował równieŜ Josef Joffe [1999]. Uznał on, Ŝe
świat nie jest/nie będzie ani amerykańskim imperium, ani powtórką gry w „równowagę sił",
charakterystyczną dla XIX wieka MoŜna go opisać jako wielowymiarową szachownicę, na
której róŜne rodzaje figur mają odmienną silę oddziaływania. Na płaszczyźnie gospodarczej i
militarnej Stany Zjednoczone są zdecydowanie „numerem jeden (lub primus inter pares),
przy czym w obu tych sferach świat jest trójwymiarowy: w gospodarczej USA - UE —
Japonia, zaś militarnej USA — Rosja -Chiny, co w sumie daje dwa stykające się ze sobą
trójkąty, w których Stary Zjednoczone stanowią wierzchołki. Taka fotografia świata nie
zblaknie zbyt szybko, a jeŜeli juŜ, to moŜliwe są trzy scenariusze:

pierwszy, wywodzący się z historii, nazwany „przywracaniem równowagi" zachwianej


dominującą pozycją Ameryki;
drugi, zwrócony ku przyszłości, rewolucyjny i bezprecedensowy, oparty na
Huntingtonowskim „zderzeniu cywilizacji";
trzeci, zawieszony pomiędzy przeszłością a przyszłością i związany z końcem historii według
Fukuyamy.
Najbardziej realistyczny wydaje się autorowi pierwszy scenariusz Punktem wyjścia jest
załoŜenie, Ŝe poniewaŜ Ŝadna konstelacja międzynarodowa nie znosi supremacji, to wcześniej
lub później pretendenci, tj. „numery" dwa, trzy, cztery itd. (Rosja, Chiny, Japonia, Europa, a
moŜe i Indie) powinni porozumieć się i połączyć przeciwko „numerowi jeden", tj. USA.
Paradoksalnie jednak po rozpadzie systemu dwubiegunowego ten proces nie nastąpił, cc moŜe
zdecydować o względnej trwałości tego układu. Dzieje się tak dlatego, gdyŜ Stany
Zjednoczone nie prowokują do łączenia sil przeciwko sobie. [lecz] zachęcają do współpracy.
(...) [i w efekcie] z potencjalnymi rywalami: łączą je lepsze stosunki niŜ ich między sobą.
Autor metaforycznie określa USA mianem „piasty", zaś Europę Zachodnią, Japonię, Chiny i
Rosję mianem „szprych" tego samego kola. Pomimo wszystkich antagonizmów związek
„szprych" z „piastą" okazuje się być waŜniejszy niŜ związki pomiędzy poszczególnymi
„szprychami"^.
Takie ujęcie interakcji między kreatorem a grupą moderatorów wydaje się w ogólnych
zarysach właściwie odzwierciedlać obecny układ, który ma
szanse funkcjonować w perspektywie najbliŜszych 15-20-25 lat. Jest oczywiste, Ŝe Ŝaden
układ międzynarodowy nie znosi supremacji, a kaŜda potęga niesie ze sobą elementy
autodestrukcji, stąd w mniej lub bardziej odległej przyszłości moŜna spodziewać się prób
podwaŜenia obecnej pozycji USA, czy to ze strony poszczególnych mocarstw (tu najczęściej
wymieniane są Chiny), czy teŜ ich koalicji (jedną z moŜliwych jest chińsko-rosyjska), czy teŜ
w wyniku lokalnych konfliktów o niskim stopniu intensywności (low-intensity conflict). Nie
ulega wątpliwości, Ŝe jakakolwiek okaŜe się przyszłość, moŜna rozsądnie przyjąć, Ŝe
amerykański prymat na kontynencie euroazjatyckim będzie podkopywany przez wstrząsy
polityczne i przynajmniej sporadyczne konflikty zbrojne.
Dziś jest mało prawdopodobne, aby którekolwiek państwo ze wspomnianej „czwórki" lub
cała „czwórka" zdecydowała się wejść w konflikt z USA w celu pozbawienia lub
przynajmniej uszczuplenia ich dominującej pozycji. Nie dzieje się tak ze względu na - jak
twierdzi Joffe - większą poprawność stosunków ze Stanami Zjednoczonymi aniŜeli między
sobą, lecz z uwagi na róŜnice potencjałów między nimi a USA, polityczne, gospodarcze i
wojskowe zróŜnicowanie „czwórki" oraz brak przesłanek (zapewne tymczasowy) do
przejawiania przez którekolwiek z tych państw aspiracji hegemonicznych.
Idąc tropem niemieckiego analityka moŜna wskazać na dwie grupy relacji, jakie zachodzą
pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a „czwórką": partnerskie i poprawne. Relacje partnerskie
zachodzą między USA a najbliŜszymi im w sensie polityczno-ustrojowym i ekonomicznym, a
jednocześnie będącymi trzonem demokratycznego świata, Unią Europejską i Japonią,
zaliczanymi do tzw. potęg nie siłowych (niewojskowych, cywilnych). Upraszczając moŜna
powiedzieć, Ŝe Ŝadnej grupy państw nie łączy obecnie tak wiele, jak tę triadę, i to bez
względu na destruktywny wpływ napięć, sporów, a nawet : kresowych kryzysów (zwłaszcza
w stosunkach transatlantyckich), które są wynikiem róŜnic w percepcji wielu współczesnych
zjawisk i problemów politycznych oraz społecznych i wizji ich rozstrzygania. Trwająca
między nimi konkurencja, a niekiedy nawet ostra rywalizacja w sferze gospodarczej, nie
zmienia faktu, Ŝe są one dla siebie naturalnymi partnerami, stanowiąc trzon r: spodarki
światowej.
Dwa pozostałe państwa „czwórki", tj. Rosja i Chiny, to potęgi „siłowe" : aspiracjach
wielkomocarstwowych, choć o odmiennych moŜliwościach. KaŜde z nich w róŜny sposób i
przy róŜnych okazjach kontestuje amerykanka pozycję w układzie światowym i opowiada się
za budową ładu wielobiegunowego. Równolegle utrzymują one ze Stanami Zjednoczonymi
(podobnie ii i z państwami UE oraz Japonią) stosunki poprawne, i to mimo wielu kwestiach
spornych, mogących przerodzić się w konflikt. Stosunki obydwu państw z zachodem"
układają się odmiennie: w przypadku Rosji mają one wymiar a raz bardziej
zinstytucjonalizowany i wielostronny [uczestnictwo Rosji w G8", powołanie Rady NATO -
Rosja (do spotkań na „szczycie" doszło v 1997 i 2002 r.) czy podpisanie w 1994 r. Umowy o
Partnerstwie i Współpracy pomiędzy UE a Rosją (na jej podstawie od 1998 r. dochodzi do
corocznych spotkań)], natomiast z Chinami — przede wszystkim wymiar dwustronny warto
jednak zauwaŜyć, Ŝe przywódca Chin Hu Jintao został zaproszony
w 2003 r. na „szczyt" „G-8" w Evian, czemu towarzyszyły spekulacje o moŜliwości
poszerzenia tego gremium o ten kraj). Wśród amerykańskich analityków moŜna spotkać się z
poglądami, iŜ Rosję naleŜy postrzegać jako pół-przyjaciela, zaś Chiny jako pół-wroga
[McFaul, 2002, wietz, 2003], co wyniki, m.in. z prognoz, Ŝe w przyszłości to właśnie Chiny
staną się najpowaŜniejszym strategicznym rywalem Ameryki.
PoniewaŜ istniejącego układu sił na świecie nie moŜna utoŜsamia: z amerykańską hegemonią
ani klasycznym systemem wielobiegunowym oznacza to, Ŝe mamy do czynienia z nową
jakością, a więc stanem pośrednim obu tych struktur.

4. „Jednobiegunowa wielobiegunowość"
Szybki upadek wschodniego bieguna całkowicie zaskoczył świat zachodni który nie bardzo
wiedział, jak zapełnić powstałą wówczas próŜnię. Jeden fale nie budził wątpliwości: Stany
Zjednoczone stały się supermocarstwem, nie-mającym równego sobie konkurenta, a zatem w
sposób naturalny powinna przypadać im główna rola w przywracaniu światowej
równowagi Problem w tym, Ŝe nie przedstawiły one (podobnie jak i inni główni aktorzy
sceny światowej) Ŝadnej zwartej koncepcji, w jaki sposób powinno przebiegać przywracanie
tej równowagi. Potwierdzała to względnie pasywna postawa administracji amerykańskich lat
90. (George'a Busha seniora oraz Bilia Clintona), które - mimo dominującej pozycji USA w
globalnym układzie sił - dostrzegały potrzebę współpracy z innymi mocarstwami, zaś uŜycie
siły dopuszczały jedynie w sytuacjach wyjątkowych. Skłoniło to analityków do formułowania
prognoz o naturalnej ewolucji ładu światowego w stronę wielo-biegunowości.
Tendencję tę potwierdzał sukces operacji wojskowej „Pustynna Burza" (1990-1991),
skierowanej przeciw okupującemu Kuwejt Irakowi. Wówczas to. dzięki współdziałaniu
społeczności międzynarodowej pod przywództwem USA, udało się osiągnąć na forum ONZ
konsens, uzasadniający nadzieję na rewitalizację „zamroŜonego" podczas zimnej wojny
mechanizmu przeciwstawiania się zagroŜeniom pokoju światowego lub regionalnego,
zawartego w rozdziale VII Karty NZ. Wydawało się, Ŝe zreformowana ONZ stanie się
centrum organizowania porządku światowego dzięki przywróconej Radzie Bezpieczeństwa
zdolności do posługiwania się środkami wojskowymi. W styczniu 1992 r. odbyła się nawet
uroczysta sesja Rady z udziałem szefów państw lub rządów stałych członków tego gremium
oraz premiera Japonii, która stanowiła swoistą kulminację procesu ułoŜenia stosunków
globalnych na nowych, multilateralnych zasadach. To wówczas pojawiły się propozycje
zreformowania ONZ, w tym powiększenia grona stałych członków Rady (m.in. o Japonię,
RFN, Indie czy Brazylię), tak, aby umoŜliwić większej liczbie państw wpływ na
kształtowanie rzeczywistości międzynarodowej.
Wojna o Kuwejt dostarczyła argumentów zarówno multilateralistom, jak i unilateralistom
[Jentleson, 2004, 305 i n.]. Multilateraliści podkreślali, Ŝe oto po raz pierwszy w historii
ONZ udało się zgodnie i skutecznie wykorzystać polityczne i wojskowe instrumenty zawarte
w Karcie NZ. Dodatkowo konflikt
ten rozegrał się w najbardziej newralgicznym regionie świata, co stanowiło dobry prognostyk,
wzmacniając szanse osiągnięcia konsensu równieŜ w innych waŜnych kwestiach o
charakterze globalnym oraz regionalnym.
Unilateraliści, doceniając historyczny wymiar osiągniętego w sprawie irackiej agresji
konsensu podkreślali, Ŝe cala operacja byłaby niemoŜliwa bez zaangaŜowania Stanów
Zjednoczonych. To administracja Busha seniora sformowała w krótkim czasie
międzynarodową koalicję złoŜoną z blisko ;o państw, przerzuciła w rejon Zatoki Perskiej 425
tys. własnych Ŝołnierzy r. blisko 80% spośród ponad pół miliona ogólnej liczby sil
sprzymierzonych), czym wykazała swoją miaŜdŜącą przewagę w zakresie zdolności a:
przeprowadzania tego typu operacji. Działania USA uzyskały wówczas międzynarodowe
poparcie, jakiego nie udało im się osiągnąć od zakończenia zimnej wojny. To wówczas
opublikowany został tekst Charlesa Krauthammera, w którym obwieścił początek świata
jednobiegunowego: Stany Zjednoczone są jedynym państwem, dysponującym wojskowymi,
dyplomatycznymi, politycznymi i gospodarczymi atutami, które pozwalają im na pełnienie roli
decydującego gracza w jakimkolwiek konflikcie i w jakiejkolwiek części świata. Wbrew
Ŝywionym nadziejom autor twierdzi, Ŝe groźba konfliktów nie została wyeliminowana,
przeciwnie — stale zwiększała się liczba małych, agresywnych reŜimów, dysponujących
bronią masowej zagłady i środkami jej przenoszenia. Narastało teŜ zagroŜenie terroryzmem,
czemu USA :•: winny się zdecydowanie przeciwstawić. W tej sytuacji poradziecką próŜnię
groŜącą międzynarodowym chaosem) mogło wypełnić jedynie USA, albowiem nie było do
tego zdolne Ŝadne inne państwo lub grupa państw .190/1991].
W prognozie Krauthammera najczęściej eksponowany jest - jak pojedyncza klatka filmowa -
tytułowy moment jednobiegunowy (The Unipolar .Vamenf), zaś pomijana cała sekwencja.
Autor uznawał bowiem ten stan za przejściowy i przewidywał, Ŝe w perspektywie 25-30 lat
USA zostaną „dogonione" przez inne mocarstwa, co umoŜliwi budowę struktury
wielobiegunowej. przypominającej świat sprzed I wojny światowej.
Podstawą kaŜdego prognozowania jest analiza zjawisk, stanów i proce--:w przeszłych i
teraźniejszych oraz poszukiwanie na tym tle dialektycznej ciągłości. Próba odpowiedzi na
pytanie, co będzie, jest zawsze osadzona w kontekście tego, co było i co jest. W tym
przypadku dotyczy to zarówno struktury jednobiegunowej (hegemonicznej), jak i
wielobiegunowej.
W przypadku pierwszej na podkreślenie zasługuje fakt, Ŝe przemiany w systemie
międzynarodowym po zakończeniu zimnej wojny symbolizuje pojawienie się hegemonii
nowego typu. W odróŜnieniu od klasycznej, utoŜsamianej z czasami rzymskimi, moŜna
zdefiniować ją jako stan, w którym jedno państwo posiada zdecydowaną przewagę nad
pozostałymi i pełni nie kreatora systemu. Przewagę tę, przejawiającą się w sferze
gospodarczej, wojskowej, politycznej, kulturowo-cywilizacyjnej, pozostałe państwa mogą
akceptować , przeciwstawiać się jej lub zachować postawę indyferentną [Encyklopedia
politologii, 2002,139-140; The Penguin..., 1998, 269]. O ile struktura sil w systemie
globalnym decyduje o jego zero-, jedno-, dwu- czy wielobiegunowości, : t yle wzajemne
relacje między jego uczestnikami, formy ich przejawiania
oraz moŜliwości realizacji podstawowych celów polityki zagranicznej pozwalają na
wydzielenie dwóch subsystemów o określonym zakresie autonomicznoś:. uczestników oraz
zdolności kontrolowania środowiska:
hierarchicznego, który cechuje względnie wysoka polaryzacja potęp jednego z państw w
stosunku do reszty, funkcjonowanie mechanizmów zdolnych do wywierania na nie silnego
wpływu oraz konsolidowania ich wokół siebie (nie ma przy tym znaczenia, czy taki
asymetryczny układ wzajemnych relacji jest konsekwencją wyboru czy przymusu, decyduje
bowiem skala wzajemnych zaleŜności, a więc zakres praw, jakimi dysponują państwa
suwerenne oraz skala ryzyka i kosztów wyjścia lub pozostawania w takim systemie);
hegemonii pośredniej, charakteryzującego się luźną strukturą zaleŜności, relatywnie małą
polaryzacją potęg, brakiem sil zdecydowanych d: narzucania innym swojego stanowiska oraz
konsolidowania ich wobec hegemona (wszyscy uczestnicy dysponują pełnią praw
niezbywalnych niezaleŜnie od ograniczeń, jakie narzuca im uczestnictwo w systemie).
W hegemonii pośredniej, zamiast ze zhierarchizowaną piramidą władzy, mamy do czynienia z
przypominającym pasmo górskie układem wzajemnie powiązanych instytucji i reguł
stworzonych po to, by system ten mógł sprawnie funkcjonować, a jednocześnie wzmacniał
szczególną pozycję jedynego supermocarstwa (USA). Na określenie tego układu stosowane są
róŜne terminy: od jednobiegunowości, poprzez „hegemonię" konsensualną lub dobrotliwą, aŜ
do „przyjaznej" wielobiegunowości [Łoś-Nowak, 2006, 181 i n., Skidmore. 19941-
Tak jak świat postzimnowojenny odległy jest od klasycznej hegemonii, tak róŜni się równieŜ
od klasycznej wielobiegunowości. Ta ostatnia oparta jest przede wszystkim na koncepcji
równowagi sil, istniejącej co najmniej między trzema „biegunami", które tworzą mocarstwa,
ich bloki lub koalicje. Według wielu opinii, najbardziej doskonałym, z punktu widzenia
stabilności, jest układ pięciu centrów siły, umoŜliwiający zmienność konstelacji politycznych,
angaŜujący większą liczbę państw (przez co system równowagi sił jest bardziej elastyczny i
skuteczny) oraz utrudniający eliminację innych państw, traktowanych przez wiodące
mocarstwa jako faktycznych/potencjalnych sprzymierzeńców (szerzej na ten temat w
rozdziale IX).
Zwolennicy współczesnej wielobiegunowości często nawiązują do pentagonalnej koncepcji
funkcjonującej od XVII wieku, plasując w tej grupie: USA, Japonię, UE, Chiny i Rosję
[Malendowski, 2004, 547]. Nie wolno jednak zapominać, Ŝe aby model ten mógł sprawnie
funkcjonować, niezbędne jest ukształtowanie stanu dynamicznej równowagi, a ten wymaga:
porównywalności szeroko rozumianego potencjału głównych uczestników systemu
międzynarodowego;
funkcjonowania struktury prawno-aksjologicznej jako podstawy niezbędnej do podejmowania
wspólnych działań;
konsensu co do przynajmniej podstawowych procedur, na jakich powinien opierać się system
koegzystencji.

Jeśli przyjrzymy się ładowi postzimnowojennemu, to zaobserwujemy brak większości tych


elementów. Gdyby nawet wziąć pod uwagę koncepcję .-iï Universalis, która zakłada
wszechstronną współpracę i odpowiedzialność w miejsce rywalizacji międzymocarstwowej,
to równieŜ realizacja tego wariantu wymaga przywództwa. Mamy zatem dwa oczywiste
elementy:
na obecnym etapie rozwoju stosunków międzynarodowych trudno sobie wyobrazić sprawnie
funkcjonujący lad bez przywództwa;
takie przywództwo mogą sprawować jedynie USA, posiadające dominującą pozycję oraz
najwyŜszą z pozostałych mocarstw zdolność kontrolowania zachodzących procesów (nie
budzi to wątpliwości co do faktu, choć jest róŜnie interpretowany co do skali i formy).
Reasumując, jeŜeli obecny ład nie odzwierciedla klasycznych cech ani struktury
jednobiegunowej (hegemonicznej), ani wielobiegunowej, to de facto jest swoistym
amalgamatem elementów konstytuujących obie te struktury. O obecności cech
właściwych dla modelu unipolarnego świadczą:
pozycja USA jako jedynego supermocarstwa - kreatora (fr. créateur -twórca) w systemie
bezpieczeństwa, państwa dominującego we wszystkich jego podstawowych sferach
(politycznej, wojskowej, ekonomicznej itd.);
istnienie znacznych róŜnic potencjałów pomiędzy kreatorem a grupą kilku państw (mocarstw)
- moderatorów (fr. modérateur - bufor, spowalniacz) współdecydujących co do określonych
problemów i terytoriów.
RóŜnice potencjałów i skala oddziaływania między kreatorem a moderatorami są
wystarczająco duŜe, aby móc wskazać na funkcjonowanie swoistego układu hierarchicznego
(najczęściej utoŜsamianego z „piramidą władzy"), złoŜonego z trzech grup państw:
w pierwszej - znajdują się Stany Zjednoczone;
w drugiej - moderatorzy (mocarstwa sektorowe/selektywne - Rosja, Chiny, Japonia i UE),
zajmujące pośredni szczebel struktury i odgrywające aktywną rolę w odniesieniu tylko do
części jej elementów;
w trzeciej - „odbiorcy" nieposiadający większego wpływu na rzeczywistość międzynarodową
w sensie globalnym, a niekiedy teŜ i regionalnym (w czasie konfliktów lub geopolitycznych
dekompozycji systemu często zachodzą naturalne „przepływy" między Stanami
Zjednoczonymi a grupą moderatorów).
Cechą właściwą modelowi multipolarnemu jest istnienie licznej grupy moderatorów,
chociaŜ brakuje między nimi symetryczności potencjałów oraz co najmniej częściowo
wspólnego katalogu wartości. Największe wątpliwości klasyfikacyjne budzi pozycja w
drugiej grupie UE - struktury niepaństwowej, charakteryzującej się niedostatkiem spoistości
w sensie politycznym i wojskowym. Większość analityków uwaŜa, Ŝe nie moŜna w pełni
twierdząco odpowiedzieć na pytanie: czy Unia jest wszechstronnym aktorem
międzynarodowym. Niewątpliwie jest juŜ mocarstwem cywilnym (niewojskowym), które
dopiero stara się „dobudować" swój komponent obronny
(zwłaszcza zdolność do samodzielnego prowadzenia wojskowych operacji rozwiązywania
kryzysów) oraz wspólnej polityki zagranicznej, w ramach które; brakuje spójności i
zgodności poglądów [zięba, 2003,268].
Problemy ze zdefiniowaniem mocarstwowej pozycji UE skutkują m.in. pominięciem jej w
grupie moderatorów. R. Kuźniar włącza na jej miejsca Niemcy „obudowane" zintegrowaną
Europą [1996], Huntington mówi o niemiecko-francuskim kondominium w Europie [1999],
zaś Brzeziński nie wspomina o UE i wśród pięciu kluczowych eurazjatyckich graczy
geostrategicznych wskazuje Francję i Niemcy, natomiast pomija Wielką Brytanię mimo Ŝe
uwaŜa to państwo za waŜnego sprzymierzeńca USA [1999,41]. Wśród moderatorów
wymieniane są często równieŜ Indie, a rzadziej Brazylia, Indonezja, Iran, Nigeria itd.,
wzbudzając wątpliwości co do ich rzeczywistych moŜliwości oddziaływania na system
międzynarodowy. Istnienie licznej grupy moderatorów stanowi pewien argument, Ŝe
współczesny świat jest w konsekwencji bardziej pluralistyczny pod względem podmiotowym,
policentryczny z uwagi na układ sił i treściowo złoŜony.
Jeśli pominiemy połoŜone biegunowo wobec siebie modele hegemoni: typu imperialnego
oraz klasycznej wielobiegunowości to okaŜe się, Ŝe cechy konstytuujące (częściowo teŜ sama
nazwa) kaŜdego z wariantów pośrednie" tylko do pewnego stopnia się od siebie róŜnią.
Odmienności terminologiczne często jednak wskazują na subiektywizm osądu
poszczególnych autorów wynikający z percepcji i interpretacji rzeczywistości
międzynarodowej oraz politycznych preferencji. Dodatkową trudnością jest wysoka
dynamika działań głównych uczestników systemu międzynarodowego, co powaŜnie
utrudnia znalezienie stabilnego punktu odniesienia. Oryginalną, a zarazem właściwie
oddającą sens dylematów badawczych propozycję kompromisu zgłosił Huntington, który
uznał, Ŝe postzimnowojenny porządek stanowi dziwną hybrydę, którą moŜna nazwać
jednobiegunową wielobiegunowością (uni-multipolar system) z dominującym
supermocarstwem i kilkoma mocarstwami. Dowodził on, Ŝe struktura jednobiegunową
ustąpiła miejsca wielobiegunowości, a spora część Amerykanów pogodziła się z faktem, Ŝe
USA stały się wyłącznie jednym z kilku wiodących mocarstw. Na mian: prawdziwego
supermocarstwa mógłby, jego zdaniem, zasługiwać tylko taki kraj, który byłby w stanie w
pojedynkę skutecznie rozstrzygać istotne problemy międzynarodowe i Ŝadna koalicja państw
nie byłaby zdolna mu w tym przeszkodzić [1999].
Dominująca pozycja USA w postzimnowojennym systemie światowym nie budziła/budzi
wątpliwości, chociaŜ wokół jej skali, trwałości czy konieczności samoograniczenia toczy się
oŜywiona dyskusja. Warto przytoczyć tu kilka stanowisk.
Dla Brzezińskiego hegemonia Ameryki realizuje się w ramach światowego systemu
zaprojektowanego przez nią samą i ma charakter oczywisty. USA mają absolutną przewagę w
sferze militarnej i ekonomicznej, dysponują najbardziej zaawansowaną technologią oraz
przodują pod względem kulturowym. Wszystko to daje [im] wpływy polityczne, którym nie ma
szans dorównać Ŝadne inne państwo. Połączenie owych czterech czynników czyni USA
jedynym mocarstwem światowym w pełnym tego słowa znaczeniu
Hegemonia ta ma jednak płytki charakter z uwagi na ograniczenia wewnętrzne i zewnętrzne.
Ma opierać się [ona] na bezpośrednim panowaniu, -::z na wywieraniu wpływów pośrednich.
JuŜ sam ogrom Eurazji, podobnie jak potęga niektórych tamtejszych państw, ograniczają
głębię wpływów Ameryki, a takŜe ich moŜliwość ingerowania w bieŜące wydarzenia [1999,

Podobną opinię, choć z wyraźną dozą ostroŜności, wyraŜa Kissinger: Ameryka jest
najsilniejszym państwem systemu światowego - supermocarstwem, które jednak nie moŜe juŜ
narzucać swej woli innym, bowiem z jej R śĄ i ideologią nie wiąŜą się imperialne ambicje.
Autor zauwaŜa, Ŝe USA ze swoją hegemoniczną pozycją znalazły się w świecie, który coraz
bardziej przypomina dziewiętnastowieczną Europę, powiększoną do skali globalnej. 'MoŜna
tylko mieć nadzieję, Ŝe w świecie tym powstanie coś na wzór systemu Metternicha - układu, w
którym równowagę sił wzmacnia poczucie wspólnego systemu wartości. W dzisiejszym
świecie powinny to być wartości demokratyczne. Postępując racjonalnie Stany Zjednoczone
powinny mŜyć do zbudowania systemu równowagi na gruncie moralnego konsensu na rzecz
demokracji, obejmującego całą społeczność światową [1996, 918]. Łatwo zauwaŜyć tu dwie
tendencje: wiarę w multipolaryzm rodem z XIX wieku . Zdolność USA do pełnienia
kreatywnej roli we współczesnym układzie sił.
RównieŜ Haass nie ma wątpliwości co do skali potęgi oraz przewagi V5A nad innymi
centrami siły, jednak radzi zachowanie pewnej powściągliwości zauwaŜając, Ŝe dominacja
Ameryki nie ma charakteru totalnego, prymatu nie moŜna mylić z hegemonią, stąd w sensie
militarnym, politycznym i gospodarczym USA zasługują nie więcej niŜ na miano primus inter
pares współczesnego porządku światowego. W tej sytuacji podstawą ich polityki zagranicznej
powinna stać się doktryna regulacji, która zakłada wspóldziałanie z innymi państwami,
gdy jest to moŜliwe, bądź działanie samodzielnie, gdy jest to konieczne. Chodzi o takie
oddziaływanie na postępowanie innych państw, aby te porzuciły agresywne zamiary wobec
środowiska zewnętrznego lub własnych obywateli i prowadziły politykę zgodną z przyjętymi
normami i procedurami międzynarodowymi. Regulacja musi :;wprowadzona i utrzymana
„widzialnymi" rękoma, a do tego nie jest przygotowany Ŝaden kraj ani organizacja
międzynarodowa, tylko Stany Zjednoczone (występujące w roli międzynarodowego
szeryfa), na które spada Ina część cięŜaru, jakim jest utrwalenie międzynarodowego
porządku. CięŜar ten warto jednak dźwignąć z uwagi na to, co moŜna osiągnąć i czemu
zapobiec.
Jako szeryf USA posiadają sporą swobodę wyboru środków i metod niezbędnych w
kształtowaniu - zgodnie z własnymi narodowymi interesami - środowiska
międzynarodowego, nie będąc do końca związane normami trawa międzynarodowego.
UmoŜliwi to niewiązanie się zobowiązaniami, wynikającymi z uczestnictwa w organizacjach
międzynarodowych i elastyczne-:: podejścia do porozumień międzynarodowych [2004,43-
47,74,98 i n.]. Wynika : :ego, Ŝe Haass jest zwolennikiem „multilateralizmu a la carte", a
jednocześnie chciałby, aby powstały skuteczne struktury międzynarodowe, które były-ty
zdolne pokierować procesem regulacji systemu światowego.

Podobnie sądzi Kissinger, gdy twierdzi, Ŝe Ameryka po zakończenia zimnej wojny


postrzegała siebie w podwójnej roli: jako źródło i gwarami demokracji oraz skuteczności
instytucji demokratycznych, jednocześnie coraz częściej rezerwując sobie prawo sądzenia
polityki innych krajów-nakładania sankcji gospodarczych lub innych nacisków, jeśli uznała,
Ŝe nie wypełniają one kryteriów demokracji propagowanej przez nią samą [2002,17J
Potęgi dzisiejszych Stanów Zjednoczonych nie kwestionują takŜe ich mniej lub bardziej
zagorzali przeciwnicy i krytycy, jak np. lewicowy intelektualista amerykański Noam
Chomsky, dla którego Ameryka jest zła, ale jec-nocześnie wszechmocna. Kwestionuje on
wiarę w to, Ŝe USA są bezinteresownym mocarstwem światowym, a retoryka poszczególnych
prezydentów na temat demokracji, respektowania prawa międzynarodowego i suwerenność
narodowej słuŜyła jedynie kamuflowaniu polityki siły i dąŜeniu do realizac;: narodowych
interesów (vide dwie wojny w Zatoce Perskiej w 1990-199: i w 2003 r.) [2000, 14]. Z kolei
francuski historyk Emmanuel Todd pisze o wszechstronności amerykańskiego hegemona,
będącego „samotnym, supermocarstwem" w fazie schyłkowej, któremu upadek bloku
wschodnieg: przez moment dal wraŜenie wszechmocy i wywołał sny o zdobyciu trwale;
hegemonii w świecie.
Pomijając róŜnice poglądów, czy obecny ład jest bardziej hegemoniczny czy
wielobiegunowy, w interesie USA jako mocarstwa o największym potencjale i
moŜliwościach, powinno leŜeć utrzymanie zwartości systemu globalnego i
przeciwstawianie się jego fragmentaryzacji. Wymaga to jednak współpracy z innymi
uczestnikami państwowymi i niepaństwowymi głównie w poszukiwaniu - co bardzo waŜne -
ich uznania dla swojego przywództwa. Powinno ono polegać na budowaniu konsensu wokół
wspólnych wartości, w tym m.in. dalszego rozwoju wolnego rynku, umacnianiu idei
demokratycznych, przestrzegania praw człowieka itd. Amerykańska potęga byłaby w ten
sposób silniej powiązana z rosnącą liczbą instytucji i róŜnorodnych struktur, co wyraźniej
legitymizowałoby jej pozycję.
Dezintegracja systemu międzynarodowego jest równieŜ niebezpieczna dla pozostałych
uczestników stosunków międzynarodowych, od których naleŜałoby oczekiwać większej
gotowości do współpracy z USA. Państwa mające wpływ na kształt współczesnego ładu
międzynarodowego powinny podjąć niezbędne kroki nie tylko w celu umocnienia
światowego bezpieczeństwa, ale równieŜ rozwiązaniu wielu problemów o charakterze
globalnym, jak m.in. kwestii: proliferacji broni nuklearnej, zagroŜenia ze strony organizacji
terrorystycznych, dewastacji środowiska naturalnego, ograniczenia dysproporcji
rozwojowych pomiędzy bogatą Północą a biednym Południem (zwłaszcza Afryką),
koordynacji działań w zakresie podejmowania interwencji humanitarnych itd.

Reasumując naleŜy skonstatować, Ŝe poniewaŜ w obecnej rzeczywistości międzynarodowej


trudno sobie wyobrazić zwołanie konferencji na wzór kongresu wiedeńskiego czy
wersalskiego, nowej Jałty czy Poczdamu, zatem ład postzimnowojenny będzie kształtować się
w sposób spontaniczny, bez z góry określonych reguł. Jedyną strukturą, która go
instytucjonalizuje, jest ONZ. Jakakolwiek zmiana tego stanu wymaga jednomyślności
stałych członków Rady Bezpieczeństwa, a ta, jak na razie, wydaje się mało prawdopodobna.
Kluczowe znaczenie Rady tkwi przede wszystkim w tym, Ŝe jako jedyny organ noŜe podjąć
decyzje o kluczowym dla świata znaczeniu, a mianowicie uŜyciu środków przewidzianych w
rozdziale VII Karty NZ, odnoszących się do uŜycia siły w sytuacjach naruszenia pokoju lub
agresji oraz nakładania sankcji gospodarczych na państwa członkowskie.
Organizacja Narodów Zjednoczonych jest przedmiotem ciągłej krytyki, zaczynając od tych,
którzy uznają ją za strukturę zbiurokratyzowaną i malo efektywną w kluczowych dla świata
kwestiach, a kończąc na skrajnych przeciwnikach (zwłaszcza amerykańskich
neokonserwatystach), traktujących tę organizację za relikt liberalnej koncepcji
bezpieczeństwa opartej na prawie międzynarodowym, którego wykonawcą są
międzynarodowe instytucje. Zwiększenie roli ONZ leŜałoby - ich zdaniem - w interesie
wszystkich wyłącz-zakresie szeroko pojętej pomocy humanitarnej, natomiast byłoby skrajnie
szkodliwe, gdyby dotyczyło sfery politycznej. Upolitycznienie ONZ zdałoby sens tylko w
sytuacji przejęcia nad nią kontroli przez Stany Zjednoczone i wypełnienia w ten sposób
ideologicznej pustki poprzez przyjęcie amerykańskich wartości. Zdaniem
neokonserwatystów, historia pokazuje, Ŝe IXZ była najbardziej wiarygodna tylko wówczas,
gdy - jak w czasie wojny koreańskiej, wojny w Zatoce Perskiej, inspekcji sił zbrojnych, jakim
poddano reŜim Husajna itd. - wspomagała amerykańską politykę zagraniczną [Kapłan, 7''-'.
19-20 maj-2001].
Podczas zimnej wojny prace Rady Bezpieczeństwa były często paralimperialne przez
praktykę wzajemnego wetowania projektów rezolucji przez oba supermocarstwa. Choć od
tamtego czasu dokonała się deideologizacja polityki światowej, sam problem - wprawdzie na
znacznie mniejszą skalę - dalej istnieje. Przejawia się to w tym, Ŝe albo członkowie Rady
dalej nie są w stanie przyjąć wielu waŜnych dla świata rezolucji, albo nie znajdują
dostatecznej determinacji, aby wyegzekwować juŜ przyjęte rezolucje. Oto trzy przykłady
ostatnich lat:
brak porozumienia w sprawie Iraku mimo uchwalenia 17 rezolucji wzywających do pozbycia
się przez rząd Saddama Husajna broni masowej zagłady (USA i Wielka Brytania za
rozwiązaniem siłowym Rosja, Francja i Chiny - przeciw);
brak porozumienia w sprawie budowy przez Iran programu nuklearnego (USA, Wielka
Brytania i Francja opowiadają się za konsekwentnym wyegzekwowaniem rezolucji Rady,
natomiast Chiny i Rosja zajmują stanowisko dwuznaczne, czym zachęcają władze irańskie do
kontynuowania prac);
brak porozumienia w sprawie wyegzekwowania rezolucji dotyczących pólnocnokoreańskiego
programu atomowego (USA, Wielka Brytania i Francja „za"; Chiny i Rosja postępują
podobnie jak w sprawie Iranu).

Podziały, jakie kształtują się wśród stałych członków Rady Bezpieczeństwa nie mają
sztywnego charakteru o podłoŜu ideologicznym, jak podczas zimnej wojny i stanowią raczej
formę politycznej rozgrywki dotyczącej modelu przyszłego ładu międzynarodowego. Rosja i
Chiny (a nierzadko równie; Francji) traktują prawo weta jako waŜny instrument
umoŜliwiający powściąganie amerykańskich ambicji hegemonistycznych. W tym właśnie
upatrują one szansę na budowę świata wielobiegunowego, w którym odgrywałyby znaczącą
pozycję albo w ramach Rady Bezpieczeństwa, albo w jakiejkolwiek innej strukturze, która by
ją zastąpiła. Problem w tym, Ŝe dla powstania nowej struktury niezbędny jest konsens pięciu
mocarstw i dziś trudno sobie wyobrazić, aby do tej jednomyślności doszło poza ONZ. W tym
sensie świat jest „skazany" na instytucjonalną formułę ładu międzynarodowego związana z
funkcjonowaniem tej organizacji.

Rozdział XI
Polityka zagraniczna stanów zjednoczonych po zimnej wojnie

i. Dwa nurty amerykańskiej tradycji politycznej


W amerykańskiej tradycji politycznej funkcjonują dwa nurty postrzegania roli Stanów
Zjednoczonych w świecie. Symbolem pierwszego jest prezydent Theodore Roosevelt (1901-
1909), a drugiego prezydent Woodrow Th. Wilson 1913-1921). Obydwaj sprawowali władzę
w szczególnych czasach, kiedy skala potęgi USA, a jednocześnie erozja światowego porządku
opartego na Europie stawały się coraz bardziej oczywiste. Obydwaj teŜ byli świadomi roli,
jaką ich kraj miał do odegrania w świecie, choć jako uzasadnienie wyjścia z samoizolacji
prezentowali odrębne filozofie [Kissinger, 1994,30].
Theodore Roosevelt jest do dziś postrzegany jako zwolennik polityki ekspansji oraz
obrońca imperialnych interesów. Jego zdaniem, Ameryka powinna oprzeć swoją politykę
na koncepcji interesu narodowego i zachowywać się podobnie jak inne mocarstwa (nie zaś
jako unikalne wcielenie cnoty), a w warunkach kolizji interesów nie powinna wahać się uŜyć
siły, aby osiągnąć zakładany cel [Kissinger, 1994, 40]. Opowiadał się za realizacją takiej
polityki poza prawem międzynarodowym lub nawet wbrew niemu, widząc w tym „boskie
przeznaczenie" Ameryki31. Polityczna linia Roosevelta nierozerwalnie wiąŜe się z
„dyplomacją grubej pałki" i „dyplomacją kanonierek", dzięki czemu USA stały się
Ŝandarmem zachodniej półkuli [Michałek, 1993; Brands 1994; H r g a n 2004]. Dla
Kissingera Roosevelt był wyrafinowanym analitykiem równowagi sil, który nie wyobraŜał
sobie, aby moŜna było ją osiągnąć bez amerykańskiego udziału. śaden inny prezydent nie
określił roli Ameryki tak całkowicie jej interesami narodowymi i Ŝaden inny tak całkowicie
nie identyfikował interesów narodowych z równowagą sił [1994,31,41].
Woodrow Wilson odrzucał politykę siły i odwoływał się do uniwersalnych wartości
demokratycznych, które USA powołane były szerzy; w świecie, a pokój i bezpieczeństwo
powinny znajdować oparcie w prawie międzynarodowym i pokojowym współdziałaniu
państw i narodów (system bezpieczeństwa zbiorowego). Mimo Ŝe - jak większość
prezydentów USA -nie grzeszył biegłością w sprawach międzynarodowych, uwaŜał się za
męŜa opatrznościowego, gotowego do budowy nowego ładu światowego, rządzącego się
moralnością i idealizmem, nie zaś chciwością i bezwzględnymi interesami państw. Po objęciu
urzędu Wilson stwierdził, Ŝe USA realizują politykę wskazaną ręką Boga, który na tę drogę
nas wprowadził. Był przekonany o amerykańskiej moralnej wyjątkowości, której starał się
nadać wymiar uniwersalny UtoŜsamianie amerykańskich celów z opatrznościowym
zrządzeniem losu miało determinować globalną rolę Ameryki w krzewieniu demokracji i
postęp'-moralnego na świecie [Tindall, Shi, 2002,932].
Koncepcja Wilsona utoŜsamiała bezpieczeństwo Ameryki z bezpieczeństwem reszty
ludzkości, jej wolność z wolnością dla świata, a unikalne wartości, jakimi się kieruje, z
wartościami uniwersalnymi. Prezydent wskazywał na obowiązek szerzenia tych ideałów,
konkretyzując jednocześnie, Ŝe specjalna misja Ameryki wyrasta poza wymiar bieŜącej
polityki, bowiem polityka zagraniczna państw demokratycznych góruje moralnie nad innym; i
powinna opierać się na tych samych wzorcach moralnych, co etyka osobista, a państwo nie
ma prawa wyznaczać odrębnej moralności. W swej obszerne; i wnikliwej analizie
porównawczej poglądów obu prezydentów Kissinger stwierdza: nawet w szczytowym

TJozofia szczególnej moralnej misji jest obecna w polityce USA od chwili ich powstania, ."ej konkretyzacji dokonał w
1845 r. John L. 0'Sullivan w tekście pt. Manifest Destiny (Objawione Przeznaczenie), twierdząc, Ŝe dziejowym
przeznaczeniem Amerykanów jest dalsza ekspansja i przejęcie kontroli nad kontynentem, jako najlepszy sposób na
szerzenie demokratycznych ideałów. Credo tej koncepcji było podobne do imperialistycznych "iseł podnoszonych
przez mocarstwa europejskie w drugiej Polowie XIX wieku [Jones, 2002, 205] i dostarczyło moralnego
usprawiedliwienia dla ekspansji USA. Ameryka zaczęła funkcjonować jako „imperium wolności" [Tindall, Shi, 2002,
500].
momencie, Roosevelt nigdy by nie zamarzył o tak wszechogarniającej intencji zwiastującej
interwencjonizm globalny. WszakŜe był politykiem i wojownikiem, podczas gdy Wilson był
prorokiem i misjonarzem. Politycy, nawet jeśli są wojownikami, koncentruje uwagę na
rzeczywistym świecie, w którym przyszło im Ŝyć; „realnym' światem proroków jest ten, który
pragną wprowadzić [1994,48-50].
Podejmując decyzję o przystąpieniu do wojny, Wilson definiował cele wyłącznie w
kategoriach moralnych i akcentując amerykańską bezinteresowność podkreślał, Ŝe czyni to w
imię nowego i bardziej sprawiedliwego porządku na świecie. Oczekiwał od Europy czegoś,
na co nie była ona przygotowana: odejścia od porządku opartego na równowadze siły na rzecz
kształtowania polityki zagranicznej opartej na przekonaniach moralnych. Amerykanie nora
bene zawsze uwaŜali, Ŝe reprezentowane przez nich zasady moralne przewyŜszają europejskie
i nie dostrzegali/nie dostrzegają sprzeczności pomiędzy własną ekspansją a czystością
realizowanej polityki. Europejski realizm utoŜsamiali oni z makiawelizmem i uznawali za
przejaw zepsucia typowego dla Starego Świata. Raymond Aron trafnie zauwaŜa, Ŝe gdy
wskutek załamania się porządku europejskiego i dzięki zwycięstwu własnego oręŜa, USA
stały się potęgą dominującą, zaczęły one - z wolna i nie bez poczucia winy - odkrywać, Ŝe
ich własna polityka zagraniczna w coraz mniejszym stopniu przypomina dawne ideały, a w
coraz większym upodabnia się do niegdyś potępianej praktyki ich nieprzyjaciół, jak i
sojuszników [1995,14].
Pojawienie się Wilsona było punktem przełomowym dla Ameryki --sierdzi Kissinger - i
stanowiło jeden z tych rzadkich przypadków, gdy przywódca zmienia zasadniczo dzieje
swego kraju. Jego historycznym osiągnięciem było zrozumienie, Ŝe Amerykanie nie potrafią
podtrzymać z : waŜnego międzynarodowego zaangaŜowania niepopartego wiarą w jego
moralną słuszność . Wilsonizm stał się trwałym elementem polityki zagranicznej USA,
gloryfikującym rządy demokratyczne jako swoiste remedium dla świata. Wizja ta jest na tyle
pojemna i uniwersalna, Ŝe odwoływało się do niej wielu amerykańskich prezydentów, tak
diametralnie : imiennie postrzegających amerykańską pozycję w świecie jak Carter, Reagan,
Clinton czy obecnie Bush junior. Nie jest to zatem wizja „adoptowana" przez którąś z
głównych partii politycznych i stanowi w równym stopniu element strategii zarówno
demokratów, jak i republikanów.
W opinii Kissingera, USA nie powinny wyłącznie opierać swojej polityki ani na
Rooseveltowskim pojmowaniu równowagi i czynić z niego jedyne kryterium budowy nowego
porządku, ani na Wilsonowskim idealizmie, tkwiącym w retoryce i pustych gestach.
Wyłaniający się postzimnowojenny system międzynarodowy jest znacznie bardziej
skomplikowany aniŜeli jakikolwiek dotychczasowy, z którym amerykańska dyplomacja
miała do czynienia. (...) Oczywiście, „Realpolitik" nie jest uniwersalnym remedium. (_.)
NiezaleŜnie od historycznej awersji Ameryki do zasady równowagi sil, są to waŜne lekcje dla
amerykańskiej polityki zagranicznej okresu postzimnowojennego (...). Jeśli wilsonowski
system oparty na prawowitości okaŜe r.ę niemoŜliwy do zastosowania, to Ameryka będzie
musiała przysposobić się do wdraŜania systemu równowagi sił, bez względu na własny doń
stosunek. MoŜe to uczynić według modelu brytyjskiego (Palmerston/Disraeli), tj. poprzez
wyczekiwanie i reagowanie dopiero wówczas, gdy pojaw się bezpośrednie zagroŜenie dla
układu sił, bądź niemieckiego Bismarck), wedle którego naleŜy zapobiegać wyzwaniom,
ustanawiając system bliskich stosunków z udziałem tylu stron, ile tylko jest moŜliwe i budo-
wać nakładające się na siebie systemy sojusznicze [1994, 917-920]. W ten sposób autor
podjął niełatwą próbę połączenia koncepcji Roosevelta i Wilsona (zasada złotego środka) -
twardego realizmu polityki opartej na sile z idealizmem, wyrastającym z wiary w moŜliwość
uporządkowania świata w oparciu o prawo i demokratyczne wartości. Nie przedstawia on
jednak sposobu, jak ten cel osiągnąć, ani jak naleŜy postępować w sytuacjach wymagających
jasnego wyboru.
2. Polityka zagraniczna USA w latach 90.
Koniec zimnej wojny zapoczątkował w Stanach Zjednoczonych dyskusję na : mat nowej
strategii polityki zagranicznej. RozwaŜane były trzy opcje oparte NA rozwiązaniach:
• unilateralnych, tj. umocnieniu przywództwa poprzez angaŜowanie się w konflikty
międzynarodowych mogące destabilizować scenę światową lub zagraŜać amerykańskim
interesom;
multilateralnych, tj. powrocie do wielobiegunowości opartej na równowadze sił oraz
wzmocnieniu sojuszy i powstaniu w ten sposób układu który nie zagraŜałby interesom USA;
izolacjonistycznych, tj. rezygnacji z korzyści, jakie USA uzyskały p: rozpadzie „Ŝelaznej
kurtyny", wycofanie się z zobowiązań sojuszniczych i pozostawienie sobie swobody
działania w sytuacjach bezpośredniej: zagroŜenia własnych interesów.
Nurt izolacjonistyczny, choć mocno zakorzeniany w amerykańskie; tradycji i „uświęcony" w
ramach doktryny Monroe'ego z 1832 r., nie odegra: w toczącej się dyskusji znaczącej roli.
Jego czołowy przedstawiciel Patrick Buchanan przegrał w 1992 r. rywalizację z G. Bushem
seniorem o nominacje partii republikańskiej na stanowisko prezydenta USA i znalazł się w
tym wymiarze swoich poglądów na marginesie amerykańskiego Ŝycia politycznego.
Rzeczywista debata toczyła się zatem wokół dwóch pierwszych opcji, których zakres był
bardzo pojemny. Jednoznaczne rozróŜnienie poglądów unilateralistów i multilateralistów
sprawia kłopoty z uwagi na róŜnorodność stanowisk, przejawiającą się często jedynie w
szczegółach. Administracje Busha seniora i Clintona uzasadniały działania unilateralne jako
multilateralne, tak aby były one łatwiejsze do zaakceptowania przez sojuszników oraz
wewnętrzną i międzynarodową opinię publiczną. W sumie, po 1989 r. polityka zagraniczna
USA balansowała na pograniczu unilateralizmu i multilateralizmu z tendencją do
stopniowej ewolucji w kierunku rozwiązań unilateralnych, o czym świadczy polityka
zagraniczna kolejnych prezydentów: G. Busha (1989-1993), B. Clintona (1993-2001) i G. W.
Busha
(2001- ) [Zając, 2005, 18-19].
Tocząca się debata nie dotyczyła juŜ nie „czy", lecz „jak" Stany Zjednoczone powinny
zaangaŜować się w kształtowanie porządku międzynarodowego. Unilateraliści opowiadali się
za zdecydowanym udziałem w budowie nowego ładu, który powinien odpowiadać ich
Ŝywotnym interesom (przywoływano tu ideę „światowego policjanta"). Ch. Krauthammer
pisał o momencie jednobiegunowym, w ramach którego Ameryka powinna wykorzystać
nadarzającą się okazję do wzmocnienia swojej pozycji w świecie, podczas gdy H. Sonenfeldt
zauwaŜał, Ŝe - mimo zajmowanej pozycji i posiadanego potencjału - jest ona jedynie
biegunem w multipolarnym świecie, choć takim, który będzie stanowił fundament nowego
ładu. O naturze amerykańskiego zaangaŜowania dyskutowali równieŜ liberałowie, uznający
wspieranie demokratycznych przemian na świecie za priorytet polityki zagraniczne; (J.
Muravchik) oraz realiści, opowiadający się za obroną narodowych interesów, bez
nadmiernego moralizowania i idealizmu (Kissinger) [Kennedy, 1994, 330-334; Wiadra,
Wylie, 2002, 20-21].
Multilateraliści podkreślali potrzebę współpracy USA z innymi państwami oraz
organizacjami międzynarodowymi. Dostrzegali konieczność wzajemnego dostosowania
interesów współpracujących ze sobą państw, akceptację faktu zróŜnicowania ich potencjałów
oraz podziału kosztów zapewnienia porządku w systemie międzynarodowym. Pragnieniu
utrzymywania statusu pierwszego mocarstwa świata towarzyszyła coraz większa awersja do
ponoszenia kosztów wynikających z tej pozycji [Tucker 1996]. Współgrało to z najmniejszym
od II wojny światowej społecznym zainteresowaniem polityką zagraniczną. Amerykańską
percepcję świata i na odwrót określały dwa istotne fakty: po pierwsze, względny wzrost
potęgi (utrata konkurenta przy braku mocarstwa „wschodzącego") i po drugie, powstanie
sytuacji, w której USA, bardziej aniŜeli jakiekolwiek inne państwo, naraŜone były na
zarzuty raz nadmiernego, innym razem niedostatecznego angaŜowania się w sprawy
światowe.
Na początku lat 90. rozgorzała debata na temat zdolności stanów Zjednoczonych do
zajmowania przywódczej pozycji w systemie międzynarodowym. Wiązało się to z poglądami
tzw. deklinistów (od declinism) o schyłkowości potęgi USA. Klasyczna dla tego nurtu stała
się praca P. Kennedy'ego, który szczególną uwagę zwracał na efekt „imperialnego
przeciąŜenia" (impeRIAL overstretch), polegający na tym, Ŝe suma zobowiązań i
odpowiedzialności Ameryki stała się zbyt uciąŜliwa w zestawieniu z postępującą erozją jej
potęgi gospodarczej [1994, 495 i n.; Galganek, 1991; Knutsen, 1999, 189-303]. Z kolei
renjualiści (od renewalism), głosili zdolność społeczeństwa amerykańskiego do
odnowy/odbudowy swojej potęgi. Polemikę z Kennedym podjął m.in. Huntington
[1988/1989], który argumentował, Ŝe wyróŜnikiem mocarstwowości USA jest właściwa jego
społeczeństwu zdolność do odnowy, przejawiająca się w sferze konkurencyjności, mobilności
i imigracji. Amerykańska siła --sierdził - ma charakter wielowymiarowy, co wynika ze
strukturalnej pozycji USA w polityce światowej, zaś potencjalny zmierzch ich potęgi będzie
dla narodu amerykańskiego bodźcem do jej odbudowy.
Warto zwrócić uwagę na konstatacje Kennedy'ego, poczynione dekadę później. Za pomocą
standardowych kryteriów nauk społecznych dokonał on z ;mownych szacunków pozycji
Ameryki jako „mocarstwa i potęgi" i doszedł do wniosku, Ŝe USA pozostawiły daleko w tyle
wszystkich innych kandydatów do roli światowego hegemona. W roku 2000 wytwarzały one
30% światowego ?KB, przeznaczały na zbrojenia 36% światowych wydatków, a osiągnięcia
dziedzinie technologii, edukacji i nauki jeszcze bardziej potwierdzały jej czołową rolę [i, 16
wrz-2001]. Autor przyznaje wprost, Ŝe Ameryka wydaje się wręcz silniejsza - w porównaniu
z kaŜdym innym państwem czy grupą państwa - niŜ dwadzieścia lat temu, jednak upadki
wielkich mocarstw ZSRR) i pojawianie się innych (Chiny) przypominają, Ŝe w sferze polityki
międzynarodowej świat nie stoi w miejscu [Rz, 31 sty-/i lut-2004].
Na podstawie analizy cyklów światowego przywództwa T. Knutsen podkreśla, Ŝe zmierzch
mocarstwa „schodzącego" przebiega w trzech fazach: pierwszej - gdy mamy do czynienia z
wyzwaniem ze strony pretendenta/ów; drugiej - gdy występuje skuteczna obrona
dotychczasowych pozycji oraz trzeciej - określanej mianem „babiego lata" (indian summer),
które przejawia się we wskrzeszeniu wielkości i potęgi [1999, 73-77]. O amerykańskiej
schyłkowości pisze m.in. E. Todd. Jego zdaniem, USA nie dysponują juŜ wystarczającym
potencjałem gospodarczym, militarnym i ideologicznym, aby trzymać swoje „półimperium",
a podejmowane działania, zmierzające do wzmocnienia ich władzy nad światem, budzą tylko
negatywne reakcje innych państw. Z politycznego i militarnego punktu widzenia przestały
być one potrzebne innym, same zaś nie mogą się obejść bez świata i produkowany;; przezeń
dóbr. Biorąc pod uwagę rzeczywisty układ sił w świecie, autcr dostrzega moŜliwość
zapewnienia przez USA trwałej i niekwestionowane-hegemonii pod warunkiem utrzymania
kontroli nad protektoratami w Eurc-pie i Japonii, jako rzeczywistymi centrami
ekonomicznymi świata oraz wyeliminowania z grona mocarstw Rosji, aby zlikwidować tym
samym nuklearni „równowagę strachu" i móc jednostronnie zaatakować jakiekolwiek państw:
na świecie, nie obawiając się działań odwetowych [2003, 218].
ZaangaŜowanie się USA w sprawy światowe za prezydentury Busti seniora kojarzone jest
głównie ze stanowczą reakcją na iracką agresję na Kuwejt. Podkreślał on wówczas, Ŝe
polityka amerykańska nie powinna by; postrzegana jako przejaw unilateralizmu, lecz jako
próba przywrócenia systemu bezpieczeństwa zbiorowego. Pragnął przekonać, Ŝe nie chodzi
U) wyłącznie o jeden mały kraj (Kuwejt, czytaj bliskowschodnią ropę), lecz 0 ideę nowego
światowego ładu. Przemawiając w sierpniu 1990 r. w Kongresie Bush zaprezentował pięć
„prostych celów", których urzeczywistnienie miało pozwolić na jego budowę. Świat - według
niego - powinien być wolny od zagroŜeń ze strony terroryzmu, silniejszy w dąŜeniu do
sprawiedliwości pewniejszy w poszukiwaniu pokoju, bardziej konsekwentny w zapewnieni;;
narodom dobrobytu oraz Ŝycia w harmonii [US Departament..., 1991]. W wypowiedziach
Busha było wiele patosu o niezastępowalności amerykańskiego przywództwa,
nieporównywalności amerykańskiej potęgi, skali odpowiedzialności i woli działania na rzecz
dobra, demokracji, porządku światowego itd.
Projekt nowego ładu był pozbawiony klarownej wizji, niezbędnej w takich historycznych
momentach (Bush często drwił z pojęcia „wizji" jako czegoś nieprzydatnego). Zabrakło teŜ
odpowiedzi na trzy waŜne pytania dotyczące samego terminu: nowy (tzn. jaki?) ład (czyj?)
świat/a/owy (którego?). W amerykańskiej tradycji politycznej ład światowy ma dwa
znaczenia: trwały podział wpływów między czołowe mocarstwa (realiści, np. Th. Roosevelt
Nixon, Kissinger) lub konsekwentne upowszechnianie zasad demokracji i praw
człowieka oraz wzmacnianie roli prawa i instytucji międzynarodowych (liberałowie, np.
Wilson, Carter). Problem Busha seniora polegał na tym, Ŝe działał jak Nixon, zaś uprawiał
retorykę Wilsona i Cartera. Choć obie te wizje były związane z ówczesną sytuacją
międzynarodową, to jego administracja nie dokonała ich właściwej kwalifikacji [Nye, 1992].
Po zwycięstwie w wojnie o Kuwejt Bush zrezygnował z prezentowania globalnej wizji
polityki zagranicznej i skupił się na pragmatycznej postawie rozwiązywania bieŜących pro-
blemów. Nie potrafił wykorzystać tego zwycięstwa, które dało mu poparcie blisko 90%
Amerykanów i po serii poraŜek w polityce wewnętrznej (gospodarka) przegrał batalię o
reelekcję.

***

Ocena polityki zagranicznej Billa Clintona jest złoŜona: z jednej strony pragnął on uchodzić
za unilateralistę, gdy dopuszczał moŜliwość jednostronnego
poszerzania (enlargement) wolnej społeczności demokracji rynkowej, : drugiej, przejawiał
skłonności do angaŜowania się (engagement) w rozwiązania multilateralne (na drodze
budowania koalicji i poszukiwania międzynarodowego poparcia dla swoich inicjatyw), za co
był krytykowany przez oponentów, obawiających się groźby guliweryzacji, czyli spętania
Ameryki więzami multilateralizmu. Prezydent Clinton uznał, Ŝe po upadku komunizmu Ŝaden
kraj nie zagraŜa juŜ Stanom Zjednoczonym, zatem polityka administracji będzie ograniczać
się do podejmowania działań wyłącznie w waŜnych dla interesu narodowego przypadkach,
aby tym samym zmniejszyć i dotychczasowe zaangaŜowanie w róŜnych punktach świata. Na
początku pierwszej kadencji jeden z urzędników Departamentu Stanu powiedział, Ŝe na
świecie jest juŜ mniej złych facetów wagi cięŜkiej, ale więcej wagi średniej, [z którymi]
niesamowicie trudno sobie poradzić. Po prostu nie mamy na to wpływu. Nie chcemy uŜywać
siły militarnej. Nie mamy pieniędzy na to, by wywierać taką presję, która mogłaby szybko
przynieść pozytywne skutki za: Tindall, Shi, 2002,1374].
Poza koniecznością uŜycia siły w przypadku bezpośredniego militarnego zagroŜenia
bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych lub ich sojuszników, prezydent Clinton zakładał
podejście czysto pragmatyczne. NaleŜało zbilansować koszty i zyski, ocenić szanse
powodzenia, moŜliwości współdziałania z innymi państwami i organizacjami
międzynarodowymi, podjąć decyzje o współfinansowaniu przez nie konkretnych operacji
oraz zminimalizować ryzyko strat w ludziach. Takie podejście nosiło piętno syndromu
somalijskiego, będącego następstwem fiaska operacji pod kryptonimem „Przywrócić nadzie-
je" (Restore Hope)32. Operacja w Somalii, a później na Haiti, miały na celu nie tylko

Wojska amerykańskie przebywały w Somalii od grudnia 1992 r. do marca 1994 r. z misją ONZ, aby rozdzielić
walczące w wojnie domowej strony i umoŜliwić dostawy Ŝywności £La głodującej ludności. O cofnięciu społecznego
uśmierzenie walk oraz przywrócenie ładu i porządku, lecz równieŜ realizację idei „nation-
building", czyli odbudowy kraju jako jednolitego politycznie, demokratycznego i
rozwijającego gospodarkę rynkową organizmu, wolnego od krwawych konfliktów
wewnętrznych i niebędącego zarzewiem lokalnych konfliktów. Doświadczenia z Somalii i
Haiti, Bośni i Kosowa, a obecnie Afganistanu i Iraku pokazują, Ŝe realizacja tej skądinąd
wzniosłej idei natrafia na olbrzymie trudności, wynikające często z raŜących błędów
popełnianych w fazie przygotowawczej i ignorowania uwarunkowań wewnętrznych.
Prezydent Clinton nigdy nie odŜegnywał się od odpowiedzialności Stanów Zjednoczonych za
światowe przywództwo, choć widział swój kraj bardziej w roli straŜnika (lub primus inter
pares), aniŜeli światowego policjanta. Podczas przemówienia w październiku 1995 r. w
Freedom House w Waszyngtonie opowiadał się za ograniczonym interwencjonizmem w spra-
wy światowe: Stany Zjednoczone nie mogą i nie powinny podejmować się rozwiązania
kaŜdego problemu, musimy działać i przewodzić tylko tam, gdzie bezsporne są nasze
interesy, gdzie wchodzą w grę nasze wartości [cyt. za: Joffe, 2001]. Słowa te uznano za
kwintesencję doktryny Clintona33 Amerykański przywódca uwaŜał, Ŝe są obszary, w które
USA powinny się angaŜować z korzyścią dla demokracji i gospodarki rynkowej i tu
najczęściej wymieniał konflikty: w Irlandii Płn., izraelsko-palestyński, w Bośni, Haiti i
Kosowie oraz problem Iraku. W przypadku kilku z nich dyplomacji amerykańskiej udało się
osiągnąć pewien postęp w postaci częściowej regulacji (Irlandia Płn., konflikt izraelsko-
palestyński) lub przynajmniej zapobieŜenia dalszej eskalacji (Bośnia, Kosowo). Jednocześnie
Clintonowi zarzucano całkowitą bierność podczas masakry w Ruandzie, brak konsekwencji w
stosunkach z Chinami, nadmierne kokietowanie Rosji przez rusofilskich członków
administracji (w ramach polityki Russia-First), tolerowanie reŜimu w Korei Pin.,
bezczynność w sprawie Iraku, brak długofalowej strategii w walce z terroryzmem itd.
Znaczny wpływ na skuteczność amerykańskiej polityki zagranicznej miał styl działania
administracji Clintona wyczulonej na stan nastrojów społecznych. Z tego powodu była ona
bardziej skora do reagowania na wydarzenia niŜ do ich kształtowania, gotowa do
kompromisów i uników, skłonna do poszukiwania konsensu w ramach istniejących
ograniczeń, zamiast dąŜenia do ich przezwycięŜania. Takie podejście do zewnętrznych
zagroŜeń przyjęto nazywać hegemonią tanim kosztem (hegemony on the cheap). Pod
koniec pierwszej kadencji Clintona spotkało się to z otwartą krytyką, szczególnie ze strony
neokonserwatywnych kół wywodzących się z partii republikańskiej które uwaŜały, Ŝe
Ameryka stała się zbyt strachliwa, słaba i niewystarczająco agresywna.
Krytyka ta towarzyszyła sprawowaniu przez niego funkcji prezydenta przez całą drugą
kadencję, stanowiąc waŜny czynnik stymulujący przedkładanie w coraz bardziej widoczny
sposób decyzji o charakterze unilateralnym. nad multilateralnymi. Wśród tych pierwszych na
uwagę zasługują m.in. odmowa podpisania traktatu z Ottawy (1997 r.) o zakazie stosowania
min przeciwpiechotnych; niepodpisanie w 1998 r. porozumienia o ustanowieniu
Międzynarodowego Trybunału Karnego (MTK) dla ścigania zbrodni wojennych na świecie
(mimo to rozpoczął on działanie w 2002 r.); kontynuacja programu budowy systemu obrony
przeciwrakietowej (SDI); nieprzekazanie Senatowi do ratyfikacji protokółu z Kioto czy teŜ
odrzucenie w 1999 r. przez Senat układu o powszechnym zakazie prób atomowych (CTBT).
Większość z tych dokumentów powstało z amerykańskiej inicjatywy lub przy znacznym jej
udziale. Tym bardziej zatem moŜe dziwić fakt, Ŝe następnie się z nich wycofywano lub

poparcia dla tej operacji w USA zdecydowały zdjęcia bezczeszczonych na ulicach Mogadiszu ciał rangersów, które
Amerykanie ujrzeli w przekazie telewizyjnym.
33
Doktryna w amerykańskiej praktyce politycznej mieści w sobie ogólne załoŜenia polityki zagranicznej, w ramach
których formułuje się priorytety, cele oraz wskazówki ich realizacji niezbędne dla decydentów, Kongresu,
społeczeństwa, a takŜe dla sojuszników i przeciwników. Doktryna polityczna jest rodzajem skomplikowanej
kalkulacji, uwzględniające; trzy elementy: interesy narodowe, szanse realizacji i wyłaniające się zagroŜenia [Haass.
2004, 71-731-
stawały się one przedmiotem rozgrywek w polityce wewnętrznej, co nie słuŜyło budowie
przez Stany Zjednoczone nowego ładu ani tworzeniu pozytywnego wizerunku tego kraju jako
solidnego, przewidywalnego i konsekwentnego lidera społeczności międzynarodowej.
Głównymi krytykami polityki administracji Clintona było środowisko neokonserwatystów,
które na przełomie lat 70. i 80. poszerzyło szeregi republikanów, upatrując w prezydencie
Reaganie (1981-1989) szansę na realizację swoich naczelnych postulatów:
bezkompromisowej walki z komunizmem, przywrócenia mocarstwowej pozycji Stanów
Zjednoczonych oraz szerszego uwzględniania interesów Izraela. Neokonserwatyzm to
odrodzenie reaganizmu, melanŜ władzy i zasad, łączący amerykańską zdolności do obalania
reŜimów z ewangeliczną wiarą, Ŝe jedynym właściwym ustrojem jest demokracja. Siłą
napędową tego nurtu jest przekonanie, Ŝe dzięki niekwestionowanej potędze Ameryki
nadszedł moment, by zwieńczyć dzieło światowej transformacji rozpoczęte przez Reagana i
niedokończone po zakończeniu zimnej wojny [Lind, ns, 7 kwi-2003].
Wielu czołowych przedstawicieli tego środowiska pracowało na eksponowanych
stanowiskach w administracji Reagana, a następnie Busha seniora. Za czasów prezydentury
Clintona utracili oni bezpośredni wpływ na władzę, choć przejawiali duŜą aktywność w Ŝyciu
politycznym i publicystyce politycznej. W 1996 r. ukazał się tekst Williama Kristola i Roberta
Kagana pt. W stronę neoreaganowskiej polityki zagranicznej [fa, lipiec/sierpień]. Poddali oni
ostrej krytyce Wilsonowski multilateralizm Clintona, neoizolacjonizm Patricka Buchanana i
mało klarowną wersję konserwatywnego realizmu Kissingera. Urzędująca administracja
skazywała - ich zdaniem - amerykańską potęgę na upadek i aby temu zapobiec, naleŜało
powrócić do „czasów Reagana" poprzez radykalne zwiększenie wydatków na obronę,
szkolenie Amerykanów do pracy w sektorze wojskowym za granicą oraz prowadzenie
moralnie przejrzystej (moral clarity) polityki zagranicznej, opartej na narodowym honorze i
patriotyzmie, która powinna „postawić pod ścianą" wszystkich światowych dyktatorów i
reŜimy autorytarne.
Obaj autorzy przyznawali, Ŝe społeczeństwo amerykańskie jest indyferentne wobec polityki
zagranicznej i wręcz wrogie wobec zewnętrznych zobowiązań; jest bardziej zainteresowane
równowagą budŜetu narodowego niŜ przewodzeniem światu, odcinaniem dywidendy
panującego pokoju, aniŜeli wydatkami na cele wojskowe, niezbędnymi do prowadzenia
polityki odstraszania lub przyszłych wojen. Sformułowane przez Kagana i Kristola postulaty
znalazły się w opracowanym dokumencie pt. Projekt na nowe amerykańskie stulecie
(Project for a New American Century)34, a następnie w liście skierowanym bezpośrednio do
prezydenta Clintona. Zawierał on: zwarte wezwanie do obalenia reŜimu Husajna w celu
wyeliminowania groźby uŜycia przez niego broni masowej zagłady [pełny tekst w: The Iraqi
War Reader..., 1:03, 199-201]. W obu dokumentach motywem przewodnim było ostrzeŜenie
przed zaprzepaszczeniem szans i roztrwonieniem kapitału zbudowane:: przez poprzednie
administracje oraz podkreślenie konieczności umocnieni; wyjątkowej roli Ameryki jako
straŜnika międzynarodowego porządku.
Przed wyborami prezydenckim w listopadzie 2000 r. neokonserwatyści poparli G. W. Busha,
w którego administracji zajęli ostatecznie sporo waŜny:; stanowisk. W pierwszych miesiącach
prezydentury Bushowi jr., podobnie jak i jego ojcu, brakowało globalnej wizji, co trapiło
neokonserwatystów, którzy ją posiadali i czekali tylko na dogodny moment do jej
implementacji. W. Kristaj wspomina, Ŝe poparli oni Busha, chociaŜ nie wiązali większych
nadziei z jego polityką zagraniczną. W trakcie pierwszych miesięcy prezydentury byliśmy
całkiem krytyczni wobec niego. Nie nastąpił wzrost wydatków obronnych. ani zmiana w
34
Programowy fundament tego stowarzyszenia oparty był/jest na trzech załoŜeniach: przywództwo Ameryki jest poŜądane
dla niej samej i dla świata; wymaga ono siły wojskowej, aktywności dyplomatycznej i wierności zasadom moralnym;
politycy powinni być bardziej zaangaŜowani na rzecz amerykańskiego globalnego przywództwa www.newamerican
century.org/statementofprinciples. html.
clintonowskiej polityce wobec Chin, wiele mówiło się o redukcji sił stacjonujących za
granicą i nie było Ŝadnych znaczących postępów w polityce wobec Iraku. (...) [N]a dzień 10
września 2001 r. nic nie świadczy':: o tym, Ŝe Bush w jakiś fundamentalnych kwestiach
realizuje naszą wizję polityki zagranicznej [www.pbs.org/wgbh/
pages/fronrline/shows/iraci/interviews/kristol.html].

3. Doktryna Busha
11 września 2001 r. Stany Zjednoczone stanęły w obliczu bezprecedensowych wyzwań. W
krótkim czasie Ameryka z kolosa, który od końca zimnej wojny nie za bardzo wiedział, co
począć ze swoją potęgą, przedzierzgnęła się w państwo, uznające absolutny priorytet
narodowego interesu. Atak na World Trade Center bynajmniej nie zmienił świata, a co za
tym idzie — i międzynarodowego porządku. Zmieniła się jedynie percepcja świata: problemy
pozostały te same, nowe stało się tylko ich rozumienie, a tym samym hierarchia waŜności
spraw. Wydarzenia te odegrały rolę katalizatora i przyspieszyły rozwój procesów, które były
juŜ na porządku dziennym [Rotfeld, 2002,19].
W konsekwencji wydarzeń z 11 września administracja amerykańska zdecydowała się na
rozwiązania o charakterze unilateralnym, jakich nie podjął Ŝaden z prezydentów USA po II
wojnie światowej. Ich podstawą stała sie doktryna Busha, na którą składają się trzy filary:
wojna z terroryzmem — sprowadza się do uznania terroryzmu za problem globalny, który
tylko Ameryka jest w stanie rozwiązać. Prezydent Bush dal jasno do zrozumienia, Ŝe
zamierza jednakowo traktować samych terrorystów oraz tych, którzy udzielają im
schronienia. Jednocześnie w trybie ultymatywnym zaoferował światu alternatywę: albo jeste-
ście z nami, albo z terrorystami;
wojna prewencyjna — oznacza porzucenie zimnowojennych doktryn powstrzymywania i
odstraszania jako nieskutecznych w obliczu skali zagroŜeń ze strony organizacji
terrorystycznych oraz popierających je reŜimów, spośród których część dysponuje bronią
masowej zagłady lub podejmuje wysiłki w tym kierunku. USA jednostronnie przyznały sobie
prawo do podejmowania działań prewencyjnych w celu przeciwstawienia się nowym
zagroŜeniom, a Narodowa Strategia Bezpieczeństwa (NSB), będąca kwintesencją tego
stanowiska, przewidywała moŜliwość podjęcia takich działań nawet w sytuacji braku
oczywistych zagroŜeń lub wtedy, gdy nie nastąpiła jeszcze ich ostateczna konkretyzacja. W
styczniu 2002 r. prezydent Bush wskazał na Koreę Płn., Iran i Irak, nazywając je „osią zła"
(axis of evil);
• zerwanie z moralnym relatywizmem — sprowadza się do jednoznacznego
oddzielenia dobra od zła (Prawda moralna jest zawsze taka sama, w kaŜdej kulturze, w
kaŜdym czasie i w kaŜdym miejscu. Nie ma bezstronności pomiędzy sprawiedliwością i
okrucieństwem, niewinnością i winą. Tkwimy w konflikcie pomiędzy dobrem i ziem i
Ameryka będzie nazywała zło po imieniu. Występując przeciwko złu i bezprawnym reŜimom,
nie tworzymy problemów, tylko je ujawniamy i będziemy przewodzić światu w celu
przeciwstawiania się im)s.
Analiza NSB — 2002 uprawnia do twierdzenia, Ŝe administracja amerykańska przywiązuje
wielkie znaczenie do siły militarnej, pragnąc zapewnić jej szczególną rolę w polityce USA.
Mówi się tam m.in. o tym, Ŝe USA:
dysponują bezprecedensową, niezrównaną i nieporównywalną siłą;
są zdecydowane nie dopuścić, aby inne państwo mogło stworzyć potencjał militarny równy
im lub go przewyŜszający;
rezerwują sobie prawo uŜycia siły nie tylko w obronie samych siebie, lecz takŜe swoich
globalnych interesów oraz ich sojuszników i przyjaciół;
są gotowe uŜywać siły nawet poza międzynarodowym porządkiem prawno-instytucjonalnym,
czyli bez zgody Rady Bezpieczeństwa;
pragną zapewnić sobie swobodę stosowania siły przez odrzucenie ograniczeń, wynikających z
róŜnych porozumień międzynarodowych (w dokumencie mowa jest o porozumieniu
powołującym do Ŝycia Międzynarodowy Trybunał Karny, co stanowi rzadki przypadek
doktrynalnego odrzucenia prawnomiędzynarodowych ograniczeń w sposobie posługiwania
się siłą militarną w polityce zagranicznej);
zapewnieniu swojego bezpieczeństwa mają słuŜyć: siły zbrojne, wywiad i dopiero na trzecim
miejscu dyplomacja [www.whitehouse.gov/nsc/nss/html]35.
Unilateralizm w polityce zagranicznej Busha przybrał postać
ultymatywną. Jego zwolennicy przekonywali, Ŝe przyznanie priorytetu interesom
narodowym jest podstawowym obowiązkiem kaŜdej administracji. Często zadawali pytania:
czy ONZ lub NATO powinny decydować o tym:
kiedy i gdzie będziemy prowadzić wojnę;
czy obie te struktury powinny być zdolne do uniemoŜliwienia nam rozpoczęcia działań
zbrojnych, gdy uznamy to za niezbędne;
czy amerykańscy Ŝołnierze powinni słuŜyć pod dowództwem obcych generałów;
czy Kongres powinien uchwalać ustawy i ratyfikować porozumienia, a: zadowolić
cudzoziemców itd. [wpływ na to miały doświadczenia z operacji NATO przeciwko Serbii
(1999 r.), zmierzającej do zmuszenia ;e przywódcy do powstrzymania masowych represji
wobec mniejszo^: albańskiej w Kosowie. Główny cięŜar działań wojskowych spoczywa,
wówczas na Amerykanach, przed którymi europejscy sojusznicy piętrzył; problemy i
wątpliwości natury politycznej, prawnej, a nawet czysto taktycznej].
Administracja Busha zakładała moŜliwość współdziałania z innymi państwami jedynie na
warunkach sformułowanych następująco:
do działań przeciwko organizacjom antyterrorystycznym oraz państwom je wspierającym lub
dysponującym bronią masowej zagłady naleŜy przekonywać sojuszników z NATO, stałych
członków Rady Bezpieczeństwa oraz inne kraje mogące zapewnić osiągnięcie sukcesu;
gdy ukształtuje się stabilna grupa państw gotowa do poparcia amerykańskich planów naleŜy
dokonać — w zaleŜności od potrzeb natury politycznej i wojskowej — wyboru spośród nich i
stworzyć tzw. koalicje chętnych (coalition ofthe willing) (ówczesny sekretarz obrony D.
Rumsfeld twierdził, Ŝe to misja determinuje koalicję, a nie odwrotnie, co oznacza: działaj
tylko z tymi, których moŜesz zdominować);
proces dochodzenia do niezbędnych uzgodnień politycznych i wojskowych nie moŜe
wstrzymać amerykańskich działań na rzecz realizację powziętych planów, albowiem nie
wolno uzaleŜniać dalszego postępowania od zgody sojuszników lub/i innych państw, które
bardzo częste nie są w stanie uzgodnić skutecznej strategii przeciwko „złu".
Reakcja Stanów Zjednoczonych na ataki terrorystyczne z 11 września była szybka i
zdecydowana. Na początku października 2001 r. doszło do operacji karno-prewencyjnej
przeciwko Afganistanowi. ReŜim Talibów nie by': wprawdzie bezpośrednio zamieszany w te
ataki, jednak wspierał al-Kaidę. umoŜliwiając jej załoŜenie na swoim terytorium baz
szkoleniowych i niezaleŜnego centrum dowodzenia akcjami terrorystycznymi. Klarowne
motywy, uzasadnienie oraz wyraziście określony cel spowodowały, Ŝe cała operacja zyskała
szerokie poparcie w świecie (około 170 państw, przy czym decydujące znaczenie miały
decyzje podjęte przez NATO i Radę Bezpieczeństwa).
Gdy po zakończeniu operacji afgańskiej, w obliczu amerykańskich planów ataku na Irak,
rozgorzała międzynarodowa dyskusja na temat legitymizacji działań prewencyjnych, dla

. D. Kapłan komentował to następująco: Historia uczy, Ŝe jeśli prezydent chce prowadzić wojnę, to musi przedstawić
ją w kategoriach moralnych: białe-czarne. KaŜda amerykańska wojna jest krucjatą. Stany Zjednoczone nie potrafią
walczyć w konflikcie ograniczonym [F, 10-11 sie-2002]. Cytowane wypowiedzi G. W. Busha w: www.whitehouse.gov.
<" marcu 2006 r. administracja Busha wydala drugą NSB. Nie wnosi ona zasadniczych zmian w jej dotychczasowej
polityce, z wyjątkiem zwrócenia większej uwagi na potrzebę działań dyplomatycznych i szukania porozumienia z
sojusznikami i państwami mogącymi pomóc w osiąganiu zamierzonych celów, www.whitehouse.gov/nsc/nss/2006.
przeciwników kolejnej wojny istotne znaczenie miał właśnie argument klarowności motywów
i wyrazistości celów. Wewnątrz antyafgańskiej koalicji „chętnych" pojawiły się róŜnice
poglądów co do wagi i skali globalnych zagroŜeń, dalszej strategii zwalczania i zapobiegania
terroryzmowi oraz „win" USA w prowokowaniu antyamerykańskich działań przez
róŜnorodne siły na świecie. Przebieg dyskusji zaostrzał agresywny ton wypowiedzi wysokich
urzędników administracji Busha, którzy coraz wyraźniej wskazywali na Irak, jako kolejny cel
wojny z terroryzmem i zapowiadali, Ŝe Ameryka jest gotowa do uderzenia prewencyjnego
nawet bez mię-13-narodowego poparcia.
Materia uderzenia prewencyjnego budziła zawsze wiele kontrowersji. To wówczas Kissinger
wzywał do określenia zasad, na których powinny opierać się tego typu działania. Apelował
on do administracji Busha o zachowanie umiaru i niepodejmowanie działań jednostronnych,
aby tym samym skłonić inne państwa do podobnych zachowań. Ani w naszym interesie, ani
w interesie świata nie leŜy ustalanie zasad, które zapewniają kaŜdemu państwu
nieograniczone prawo do działań prewencyjnych wobec partykularnie definiowanych przez
nie zagroŜeń dla jego bezpieczeństwa [Rz, 7-8 wrz-2002]. Prezydent Bush nie skorzystał
jednak z tych rad i podjął w kwestii irackiej waŜne decyzje, pozostawiając niewiele miejsca
na międzynarodowy dialog.
Zwolennicy uderzenia wyprzedzającego najczęściej powołują się na argument wyboru
mniejszego zła. Dylemat polega jednak na tym, jak ocenić charakter zagroŜenia, gdzie
przebiega granica między rzeczywistą prewencją a próbą legitymizacji działań ofensywnych
w imię realizacji partykularnych interesów? Problemem jest teŜ skala zagroŜenia, ocena, czy
ma ono charakter bezpośredni, pośredni czy zaledwie potencjalny. Są to kwestie trudno
definiowalne. Bardziej niŜ inne wynikają bowiem z subiektywnego poczucia bezpieczeństwa,
stąd często moŜemy spotkać się z uproszczonym pojmowaniem doktryny prewencji. Richard
Perle - jeden z czołowych neokonserwatywnych strategów w administracji Busha - uznał, Ŝe
doktryna prewencji jest (_) prosta i jasna. Jeśli grozi nam atak, zastrzegamy sobie prawo do
powstrzymania go. To nie jest Ŝaden unilateralizm, to jest zdrowy rozsądek. Jeśli zgadzamy
się z załoŜeniem, Ŝe usprawiedliwione jest zaatakowanie kogoś, kto stwarza bezpośrednie
zagroŜenie, to trzeba dokładniej przyjrzeć się pojęciu „bezpośrednie". Trzeba
przeanalizować całą sekwencję zdarzeń, które mogą prowadzić do ataku. Na pewno nie
moŜna czekać, aŜ będzie za późno. Tak, niestety, zachowaliśmy się przed 11 września [Rz, 8-
9 mar-2003].
Po 11 września wewnątrz administracji Busha wykształciły się dwie opcje prowadzenia
wojny z terroryzmem. Przedstawiciele pierwszej, określani mianem ,jastrzębi",
prezentowali dalekosięŜną wizję demokratycznego porządku światowego, opartego na
amerykańskim przywództwie. Szczególne znaczenie przywiązywali do konieczności
wprowadzenia zasadniczych zmian ustrojowo-politycznych na Bliskim Wschodzie (koncepcja
.twórczej destrukcji" - creative destruction), dlatego obalenie reŜimu Husajna traktowali
jako priorytet polityki amerykańskiej. Stali oni na stanowisku, Ŝe jeśli nawet najbliŜsi
sojusznicy i reszta świata uznają politykę USA za imperialną i nierozwaŜną, to i tak naleŜy ją
kontynuować, gdyŜ nikt nie jest w stanie przeciwstawić się Ameryce, a dobrowolna
rezygnacja z zajmowanej pozycji w systemie międzynarodowym przyspieszy tylko proces jej
marginalizacji [Wallerstein, 2002; Falk, 2002]. W tych poglądach łatwo zauwaŜyć
niezwykły zapał i determinację neokonserwatystów, których poglądy przez jednych
traktowane są jako przejaw romantyzmu, przez innych neokolonializmu lub liberalnego
imperializmu.
Drugą opcję reprezentowali realiści, którzy w większym stopniu kierowali się pragmatyzmem
politycznym aniŜeli ideowymi wizjami. TuŜ po 11 września opowiedzieli się za walką z al-
Kaidą, nie zaś wojną z terroryzmem, stąd teŜ nazywano ich minimalistami. Uznając powagę
zagroŜenia d strony reŜimów posiadających broń masowej zagłady i konieczność przeciw-
stawienia się im, zwracali uwagę na potrzebę współdziałania ze społeczności
międzynarodową. Sprzeciwiali się planom jednostronnej akcji przeciwko Husajnowi i
optowali za zweryfikowaniem faktów o posiadaniu przez Irak tego typu broni. Przed uŜyciem
siły dostrzegali potrzebę uzyskania zgody ONZ, sojuszników oraz przyjaciół na Bliskim
Wschodzie, mając świadomość Ŝe krucha równowaga w tym regionie mogłaby zostać
zachwiana, a destabilizacja wywołałaby dalekosięŜne negatywne skutki polityczne i
gospodarcze równieŜ dla państw zaprzyjaźnionych z USA (głównie Arabii Saudyjskiej Egiptu
i Jordanii).
Takie spojrzenie na amerykańską politykę zagraniczną było/jest traktowane przez „jastrzębi"
jako sentymentalne, naiwne oraz powiązane z przestarzałym i staroświeckim uprawianiem
polityki zagranicznej w kategoriach interesu narodowego i równowagi sił. Realiści zarzucają
z kolei „jastrzębiom" sentymentalizm, naiwność oraz niebezpieczną nieostroŜność,
przejawiająca się w przecenianiu moŜliwości Stanów Zjednoczonych w kształtowaniu rze-
czywistości międzynarodowej oraz nieuwzględnianie negatywnych tego konsekwencji.
Starcie się obu opcji stało się szczególnie widoczne, gdy administracja zaczęła ujawniać cały
wachlarz politycznych priorytetów wobec Iraku. Początkowo mówiono o konieczności jego
rozbrojenia i uniemoŜliwienia wspierania terroryzmu, później pojawił się postulat eliminacji
tyrańskiego reŜimu Husajna, aŜ wreszcie zaczęto otwarcie głosić, Ŝe demokratyczny
„eksperyment" w tym kraju powinien być drogowskazem dla całego Bliskiego Wschodu. W
rezultacie trudno było jednoznacznie stwierdzić, czy gra toczy się o rozbrojenie Iraku i wojnę
z terroryzmem, czy o obalenie reŜimu Husajna i polityczną dekompozycję regionu. Ta
niepewność przemawiała bardziej na rzecz rozstrzygnięć siłowych, aniŜeli dyplomatycznych.
Rozpoczęta w marcu 2003 r. amerykańska wojna przeciwko Irakowi [pod kryptonimem
„Iracka wolność" (Iraqi Freedom)] była drugą po Afganistanie (październik 2001 r.)
operacją realizowaną w ramach doktryny Busha. Doprowadziła ona wprawdzie do szybkiego
obalenia rządu irackiego, to jednak mim: intensywnych starań nie udało się dotąd odnaleźć
arsenałów broni masowe; zagłady ani udowodnić powiązań z organizacjami terrorystycznymi,
mogącymi świadczyć o tym, Ŝe reŜim Husajna stanowił realne niebezpieczeństwu dla USA
lub ich sojuszników [Pollack, 2004]. Dziś wiadomo, Ŝe faza stabilizacji sytuacji w Iraku
okazała się duŜo trudniejsza (jeśli w ogóle moŜliwa w dające; się przewidzieć perspektywie)
niŜ początkowo sądzono, co dla przeciwników Busha jest dowodem błędnych szacunków,
poczynionych w sferze strategicznej i taktycznej.
Doktryna Busha spotkała się z ostrą krytyką odnoszącą się do wielu jej aspektów: definicji
terroryzmu, wojny prewencyjnej jako metody walki z tym zjawiskiem oraz sposobu, w jaki
została ona ogłoszona. W gruncie rzeczy prezydent Bush podtrzymał amerykański standard,
bowiem jego poprzednicy formułowali swoje doktryny w podobny sposób. Doktryna
Trumana mówiła o powstrzymywaniu komunizmu, nie wskazując wskazówek
implementacyjnych, Nixona - o obronie amerykańskich interesów zawsze i wszędzie, gdy
zostaną one zagroŜone, Cartera - o zabezpieczeniu interesów USA w rejonie Zatoki Perskiej,
a Reagana - o gotowości niesienia pomocy ruchom antykomunistycznym. śadna z nich nie
wspominała o ZSRR czy jego sojusznikach oraz nie określała (poza doktryną Cartera) zasięgu
terytorialnego ani czasu jej obowiązywania. KaŜda przedstawiała USA wprost lub w
podtekście jako uosobienie „dobra", a niezdefiniowanego przeciwnika jako ucieleśnienie
,zła". Wszystkie one były równieŜ krytykowane w Ameryce i na świecie, zarówno przez
sojuszników, jak i przeciwników. Nie moŜna się temu dziwić, gdyŜ kaŜda administracja musi
wreszcie zidentyfikować i wywaŜyć amerykańskie interesy oraz dobrać sposoby ich realizacji,
a to w znacznym stopniu opiera się na przesłankach subiektywnych i w sposób oczywisty
naraŜone jest za krytykę. W podobnej sytuacji jest kaŜdy rząd, chociaŜ w zaleŜności od
pozycji danego państwa w systemie międzynarodowym róŜnie rozkłada się problem
odpowiedzialności.
Doktryna Busha spotkała się z ostrą krytyką. Warto przytoczyć tu kilka opinii. Prezydentowi
zarzucono m.in.:
nieudolność przy ogłoszeniu wojny z terroryzmem (Nie moŜna wypowiedzieć wojny
podmiotowi abstrakcyjnemu (...) [gdyŜ] prowokuje to błędne interpretacje [Davis, Rz, 29-30
czer-2002]),
ułomność definicji terroryzmu, gdyŜ kaŜdy akt terroru ma korzenie w konkretnych
politycznych wydarzeniach z przeszłości. (...) Cała działalność terrorystyczna wywodzi się z
róŜnych konfliktów politycznych i jest teŜ przez nie podtrzymywana. Aby wygrać wojnę z
terroryzmem trzeba: po pierwsze, zniszczyć terrorystów, a po drugie, podjąć polityczne
wysiłki, skupiające się na warunkach, które doprowadziły do [ich] pojawienia się.
Terroryzm jest czystą abstrakcją, gdyŜ jest techniką zabijania ludzi, a nie celem czy wrogiem
[Brzeziński, Rz, 7-8 wrz-2002; GW, 8 paź-2003];
niemoŜliwość wygrania wojny z terroryzmem, jeśli nie zostanie zbudowania pod
przywództwem USA globalna koalicja państw demokratycznych na rzecz lepszego jutra.
Zamiast walczyć z terroryzmem, Bush zdecydował się ze względów ideologicznych na wojnę,
która stanie się permanentną i niemoŜliwą do wygrania Neokonserwatyści nie zdają sobie
sprawy, jak niebezpieczne jest dąŜenie do zapewnienia absolutnej supremacji Ameryki, wszak
osiągnęła ona obecną pozycję właśnie dzięki temu, Ŝe nie naduŜywała swojej potęgi [Soros,
2004,41];
podnoszenie terroryzmu do rangi uniwersalnej siły, instytucjonalizującego stan ciągłej
wojny w skali całego globu w celu zwalczania i unicestwiania pewnych krajów o
drugorzędnym znaczeniu, określanych przez administrację Busha mianem „osi zła" Wygląda
to tak, jakby Stany Zjednoczone, z jakiś nieznanych przyczyn, dąŜyły do utrzymania na
pewnym poziomie napięć międzynarodowych oraz stanu ograniczonej, lecz endemicznej
wojny [Todd, 2003,7-9].
Administracji Busha bronią m.in. Robert Cooper [2004, 44 i n.] i Rober: Kagan [2004, 88-89]
przyznając, Ŝe skoro Stany Zjednoczone lawirują pomiędzy światem przednowoczesnym i
ponowoczesnym, to nieuniknioną jest z jednej strony potrzeba obrony praw cywilizowanego
społeczeństwu z drugiej zaś uŜycie siły militarnej przeciwko tym, którzy nie chcą się do tych
zasad zastosować. Nic dziwnego zatem, Ŝe Ameryka stosuje w swej polityce podwójne
standardy. Globalne bezpieczeństwo i liberalny porządek, w tyn europejski „postnowoczesny"
raj będą mogły przetrwać o tyle, o ile Stany Zjednoczone uŜyją swojej siły w niebezpiecznym
Hobbesowskim świecie. R. Kagan nie bagatelizuje darwinizmu społecznego jako waŜnego
elementu amerykańskiego spojrzenia na świat oraz roli siły w stosunkach międzynarodowych
[2004,46-47]. Dla Europejczyków siła militarna ma mniejsze znaczenie niŜ potęga
gospodarcza, a prawo i instytucje międzynarodowe znaczą więcej niŜ potęga pojedynczych
krajów, jednostronne działania są zakazane a wszystkie państwa bez względu na potencjał
mają równe prawa, oparte na międzynarodowych normach zachowania. Relatywnie słabi
Europejczycy mają, w przeświadczeniu Kagana, wielki interes w tym, aby dezawuować bru-
talne zasady rządzące anarchicznym Hobbesowskim światem, w którym siła jest
podstawowym czynnikiem warunkującym narodowe bezpieczeństwu i sukces [2004,46-47].

Rozdział xii

Współczesne mocarstwa w polityce światowej


Postzimnowojenna dominacja Stanów Zjednoczonych w światowym układzie sił wywołała
róŜnorodne reakcje ze strony pozostałych mocarstw, które zaczęły poszukiwać miejsca w
nowej rzeczywistości międzynarodowej. W praktyce Ŝaden z liczących się „graczy" - ze USA
włącznie - nie był przygotowany na wydarzenia, jakie zaszły na przełomie lat 80. i 90. W
konsekwencji podjęte przez nich działania były w znacznym stopniu chaotyczne. Starano się
je stopniowo porządkować, redefiniując priorytety bezpieczeństwa narodowego poprzez
przystosowanie do nowych wyzwań.
Do grupy czołowych światowych „graczy" naleŜy zaliczyć Federację Rosyjską, Chiny, Unię
Europejską, Japonię oraz Indie. Niniejszy rozdział zwięźle prezentuje zasadnicze kierunki
polityki zagranicznej tych państw, pozostawiając szereg istotnych wątków dalszym studiom
[Kukułka, 2007, passim].

1. Federacja Rosyjska

Rozpad Związku Radzieckiego w końcu 1991 r. stanowi cezurę w wielowiekowej historii


rosyjskiej mocarstwowości. Spośród wszystkich liczących się współcześnie mocarstw
Federacja Rosyjska, będąca prawnym sukcesorem ZSRR, ma największe problemy z
samookreśleniem się, co wynika z faktu, Ŝe epoka radziecka uległa dezintegracji, a nowa
jest dopiero w trakcie kształtowania się. Dotyczy to trzech podstawowych sfer:
historycznej, tj. identyfikacji z przeszłością, odróŜnienie tego co złe i kontynuowanie tego
co dobre. Kres mocarstwowości ostatnich kilku stuleci zmusza Rosjan do określenia swojej
narodowo-państwowej toŜsamości oraz przewartościowania interesu narodowego;
politycznej, tj. dysonansu pomiędzy dąŜeniem do zbudowania nowoczesnego państwa z
nawykami epoki totalitaryzmu. Ścierają się tu dwie tendencje: westernizacja oraz izolacja w
celu zachowania własnej specyfiki. Z tą ostatnią wiąŜe się poszukiwanie jakiejś mitycznej
„trzeciej drogi" - swoistej samoistnej cywilizacji rosyjskiej;
narodowej i kulturowej, tj. poszukiwanie sposobu wykorzystania bogatych tradycji
intelektualnych i kulturowych, właściwego łączenia „starego z nowym" [Bieleń, 2006,44-
45].
Postępująca deprecjacja potęgi ZSRR w latach 80. doprowadzi-do delegitymizacji jego
dotychczasowych ról mocarstwowych: wyzwolicieli i bastionu rewolucji światowej, lidera
bloku wschodniego, obrońcy rewolucji wzorca ustrojowego oraz rywala i wroga bloku
zachodniego. Rozpad ZS7_7 (dekadę później prezydent Putin określił to mianem największej
geostrategicznej tragedii XX wieku) spowodował, Ŝe FR stanęła w obliczu nadzwyczajnych
wyzwań wewnętrznych oraz przekształceń w układzie globalnym, będących konsekwencją
zakończenia zimnej wojny.
W polityce wewnętrznej - pierwszy prezydent Rosji - Borys N. Jelcyn zaproponował
radykalny program ekonomiczny, zmierzający do budowy gospodarki rynkowej oraz szybką
implementację idei politycznych, na których oparte są zachodnie demokracje. Najlepszym
komentarzem do zapoczątkowanego procesu reformy państwa są jego słowa, które
wypowiedział p: rezygnacji w końcu 1999 r. z urzędu prezydenta: W apogeum
demokratycznej euforii panowało wraŜenie, które udzieliło się takŜe mnie, Ŝe bardzo
szybko zbierzemy owoce przemian, zmiany systemu politycznego. To był błąd. (...) śaden
z nas nie miał najmniejszego doświadczenia w kierowani-demokratycznym państwem, w
którym istnieje wolność słowa i wolny rynek.
Podjęte na początku lat 90. reformy pogłębiły istniejący chaos oraz przysłuŜyły się
powstaniu wielu nowych patologii. „Dzika" prywatyzacja spowodowała, Ŝe ponad połowa
przemysłu państwowego za bezcen znalazła sie w prywatnych rękach, co spowodowało, Ŝe
Rosja w krótkim czasie stała sir swoistą oligarchią elit gospodarczych36. Spadkowi jej
36
To wówczas powstała bardzo wpływowa grupa społeczna, tzw. oligarchowie, przedkładająca własne interesy ponad dobro
znaczenia na arenie międzynarodowej towarzyszył pogłębiający się kryzys gospodarczo-
społeczny. Przejawiało się to w stałym spadku PKB oraz tempa wzrostu gospodarczego.
wzroście zadłuŜenia zagranicznego, szybkim zmniejszaniu się rezerw walutowych oraz
bezpośrednich inwestycji zagranicznych, wzroście korupcji, rosnącym bezrobociu, szybkim
pogłębianiu się sfery społecznej biedy i ubóstwa, nieterminowym wypłacaniu zarobków i
emerytur, spadku wskaźnika urodzeń oraz długości Ŝycia, powszechnej erozji narodowej
dumy oraz rosnącej nostalgii za czasami L. BreŜniewa, kojarzonymi z okresem stabilności i
bezpieczeństwa.
Jeden z czołowych opozycjonistów za czasów ZSRR tak ocenił trzech ostatnich przywódców
rosyjskich: W metodzie Gorbaczowa zadziwiała naiwność polityczna, brak
doświadczenia i brak odpowiedzialności za własny kraj. Było to nie tyle sprawowanie
władzy, co bezsensowna rezygnacja z niej. Zachwyt Zachodu tylko go utwierdzał w tym
postępowaniu. (...) Me-odpowiedzialność Jelcyna wobec narodu nie była ani o jotę
mniejsza. Zmierzał do tego, aby jak najszybciej przekazać własność państwową w ręce
prywatne. (...) Aby zapewnić sobie poparcie regionalnych baronów, bezpośrednio
zachęcał ich do separatyzmu, kazał wydawać dekrety, które miały rozczłonkować
państwo rosyjskie. W rezultacie Rosja utraciła swą zasłuŜoną historyczną rolę i pozycję
na arenie międzynarodowej, co Zachód kwitował głośnym aplauzem. Putin przejął
splądrowany, zdestabilizowany kraj. (...) Wziął się za to, co moŜliwe, czyli za stopniową
powolną odbudowę [SolŜenicym, Izw 24-lip, 2007].
W polityce zagranicznej FR moŜna wyróŜnić dwa etapy: pierwszy to lata 90. związane z
prezydenturą B. N. Jelcyna, zaś drugi - W. W. Putina. Po upadku ZSRR dominowała
jeszcze przez jakiś czas polityczna linia Gorba-czow-Szewardnadze, zakładająca utrzymanie
przez Rosję równego statusu z USA i budowę amerykańsko-rosyjskiego kondominium,
będącego przedłuŜeniem układu dwubiegunowego. Takie poglądy aŜ do polowy lat 90.
reprezentowali liberałowie (realiści) z ministrem spraw zagranicznych Andrejem W.
Kozyriewem na czele. Upatrywali oni w USA głównego sojusznika i jako zwolennicy
doktryny „atlantyckości" (zapadniczestwa) podkreślali gotowość FR do powiększenia
świata cywilizacji zachodniej, liczyli na finansową pomoc Zachodu, umoŜliwiającą
kontynuowanie reform ekonomicznych oraz szybkie włączenie Rosji do zachodnich struktur
politycznych i gospodarczych. Sam Kozyriew wielokrotnie podkreślał, Ŝe Rosja odŜegnuje
się od mesjanizmu na rzecz pragmatyzmu oraz od ideologii na rzecz geopolityki.
W latach 90. pojawiły się trzy postępujące po sobie, a zarazem częściowo pokrywające się
koncepcje geostrategiczne, z których kaŜda odnosiła się do Stosunków Rosji Z USA
[Brzeziński, 1999, 99-118]:
„dojrzałego partnerstwa strategicznego", które miało być rodzajem wspólnej rosyjsko-
amerykańskiej władzy nad światem. Liberałowie sądzili, Ŝe główna oś ładu zimnowojennego
zostanie automatycznie przeniesiona na płaszczyznę stosunków amerykańsko-rosyjskich, z
tą róŜnicą, Ŝe ówczesną rywalizację zastąpi „dojrzale partnerstwo", które -w przeciwieństwie
do ery Gorbaczowa - nie będzie oparte wyłącznie na ciągłych ustępstwach. W tej sytuacji nie
wyraŜali oni szczególnego sprzeciwu wobec planów rozszerzenia NATO na wschód;
„bliskiej zagranicy", będącą składnikiem przestrzeni bezpieczeństwa strategicznego FR
obejmującej obszar byłego ZSRR. Część zwolenników tej opcji opowiadała się za integracją
gospodarczą z jednoznacznie dominującą pozycją Moskwy, natomiast inni wierzyli w
moŜliwość przywrócenia jakiejś formy imperialnej kontroli2 i stworzenia w ten sposób
struktury zdolnej do równowaŜenia wpływów Stanów Zjednoczonych i Europy. Koncepcja
ta była reakcją na aspiracje państw byłego bloku wschodniego wstąpienia do NATO i UE
oraz popieranie antyrosyjskiej polityki na Ukrainie. Postrzegano ją jako rosyjską odmianę
amerykańskiej doktryny Monroego (1832 r.), która uzaleŜniała politykę USA m.in. od

państwa.
nieingerencji państw europejskich w sprawy zachodniej półkuli. W tym wypadku
oczekiwano powstrzymania się przez Zachód od wszelkiej ingerencji na obszarze Wspólnoty
Niepodległych Państw (WNP) - strukturze zrzeszającej republiki byłego ZSRR z wyjątkiem
Estonii, Litwy i Łotwy;
eurazjatyckiej koalicji antyamerykańskiej, w składzie której obok Rosji miały znaleźć się
Chiny i Indie. Zakładała to m.in. doktryna Primakowa37", sprowadzająca politykę
zagraniczną do wymiarów pragmatycznych. Dostrzegano konieczność integracji Rosji z
gospodarką światową przy jednoczesnej wielokierunkowości jej polityki zagranicznej oraz
poszukiwaniu rozwiązań alternatywnych do tych, które promowały USA.
Koncepcje te były - zadaniem Brzezińskiego - błędne i wywodziły się z fałszywych ocen
potęgi Rosji, jej potencjału międzynarodowego i zakresu interesów zagranicznych. W
efekcie okazało się, Ŝe nawet potencjał nuklearny (drugi po USA), oraz stałe członkostwo w
Radzie Bezpieczeństwa nie są wystarczającymi atutami, aby wzmocnić międzynarodową
pozycję Rosji.
Strategia „bliskiej zagranicy" była w duŜym stopniu wyrazem umacniania się wpływów tej
części rosyjskiej elity władzy, która opowiadała się za zyskującą coraz więcej zwolenników
koncepcją „eurazjatyckości". Według nich Rosja pod względem geopolitycznym i
cywilizacyjnym nie jest krajem ani całkowicie europejskim, ani całkowicie azjatyckim, lecz
ma własną toŜsamość eurazjatycką. Euroazjatyści stawali się przeciwwagą dla liberalnej
linii polityki zagranicznej i nie dąŜąc przy tym do zerwania więzi z Zachodem, podkreślali
zaniedbania, jakie powstały na południe i wschód od Rosji. Miało to związek z rosnącą
aktywnością Turcji, Iranu i Arabii Saudyjskiej, zagroŜeniami ze strony własnej populacji
muzułmańskiej oraz pogarszającą się sytuacją ludności rosyjskiej, Ŝyjącej w diasporze.
Dostrzegali oni teŜ potrzebę umocnienia stosunków gospodarczych z państwami Dalekiego
Wschodu (Japonią, Koreą Płd.) i Azji Płd.-Wsch. oraz wskazywali na Chiny i Indie, jako
filary nowego eurazjatyckiego systemu bezpieczeństwa. Wzajemne stosunki z Chinami
chcieli doprowadzić do takiego poziomu, na jakim znajdowały się relacje z USA i Europą
Zach. [Bieleń, 2006,74-75].
Reasumując, zasadnicza róŜnica pomiędzy zwolennikami orientacji atlantyckości i
eurazjatyckości tkwiła w zdefiniowaniu stopnia niezaleŜności kulturowej i cywilizacyjnej
identyfikacji nowej Rosji. Ci pierwsi postrzegali Rosję jako państwo europejskie, które
powinno poszukiwać zbieŜności cech swoich interesów z interesami państw zachodnich,
natomiast drudzy podkreślali unikalność Rosji w sensie geopolitycznej i kulturowej. Mimo
ostrych sporów i róŜnic poglądów pomiędzy zwolennikami obu orientacji, w pierwszych
latach nowej Rosji udało się stworzyć w miarę zracjonalizowane podstawy do redefinicji
interesu narodowego [Bieleń, 2006,78].
Degradacja Rosji jako mocarstwa globalnego spowodowała, Ŝe jej przywódcy zaczęli
opowiadać się za budową świata wielobiegunowego opartego na równowadze
międzynarodowej. W układzie globalnym kluczową rolę miała odgrywać Rada
Bezpieczeństwa ONZ, nie zaś Stany Zjednoczone, zaś w wymiarze europejskim -
Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE), nie zaś NATO. Podkreślano
znaczenie prawa międzynarodowego jako podstawowego regulatora oraz organizacji
międzynarodowych jako płaszczyzny rozstrzygania światowych problemów i sporów.
Bezskutecznie próbowano przeciwstawić się w ten sposób unipolarnym decyzjom
administracji Clintona. Dla rosyjskiej elity- władzy szczególnie bolesne okazały się
rozstrzygnięcia w sprawie Bałkanów (tj. zakończonej w 1995 r. wojny w Bośni i
Hercegowinie na niekorzystnych dla Serbów warunkach sformułowanych przez
Amerykanów oraz zaatakowanie przez siły NATO w 1999 r. Serbii za antyhumanitarne

37
W styczniu 1996 r. J. A. Primakow został szefem MSZ, zastępując na tym stanowisku Kozyriewa. Od września 1998 do
maja 1999 r. sprawował równieŜ funkcję premiera FR.
działania na terenie Kosowa), a takŜe Iraku, wobec którego prezydent Bush podjął w 2003
r. działania zbrojne mimo sprzeciwu Rosji, Chin oraz Francji, czyli trzech spośród pięciu
stałych członków Rady Bezpieczeństwa. NaleŜy równocześnie pamiętać, Ŝe to za
prezydentury Jelcyna doszło do włączenia Rosji do „G-7", zawarcia układu Rosja-Unia
Europejska i ustanowienia Rady Rosja-NATO. Przeciwwagę dla USA miało stanowić zbli-
Ŝenie stosunków z Chinami, o czym świadczy zapoczątkowanie w 1997 r. przez oba państwa
„strategicznego partnerstwa", co zaowocowało podpisaniem w lipcu 2001 r., z inicjatywy
władz w Pekinie, układu o dobrym sąsiedztwie, przyjaźni i współpracy.
***
Dekretem W. Putina 10 stycznia 2000 r.- który co dopiero objął obowiązki prezydenta -
weszła w Ŝycie Koncepcja Bezpieczeństwa Narodowego FR. Zakładała ona zerwanie z
liberalną wizją bezpieczeństwa narodowego, a do najwaŜniejszych zewnętrznych wyzwań
stojących przed Rosją zaliczała m.in.: marginalizację pozycji ONZ i OBWE, osłabienie
politycznych, gospodarczych i wojskowych wpływów Rosji w świecie, konsolidację bloków
polityczno-wojskowych (czytaj NATO), proliferację broni masowej zagłady, osłabienie
WNP, eskalację konfliktów wokół jej granic oraz wzrost zagroŜenia ze strony organizacji
terrorystycznych. Konsekwencją tego było m.in. obniŜenie progu dopuszczalnego uŜycia
broni jądrowej; wcześniej było to moŜliwe tylko na wypadek bezpośredniego zagroŜenia
istnienia FR, natomiast teraz - gdy zawiodą inne środki - równieŜ w przypadku konieczności
odparcia agresji zbrojnej. Dopuszczano takŜe moŜliwość uŜycia broni jądrowej przeciwko
państwu nuklearnemu, gdyby to zagroziło suwerenności lub integralności terytorialnej
Rosji [Kaczmarski, 2006,42].
Politykę zagraniczną Putina (mimo częstego mocarstwowego „pręŜenia muskułów")
charakteryzuje - zdaniem części politologów - rezygnacja z rywalizacji ze Stanami
Zjednoczonymi o kształt nowego ładu oraz odejście od prowadzenia polityki zagranicznej
na skalę globalną. Nie mogąc dorównać USA, przyjął on pragmatyczną strategię
bandwagoningu, czyli przyłączenia się do silniejszego (w przeciwieństwie do balancingu,
polegającego na równowaŜeniu potęgi dominującego mocarstwa). Została ona przyjęta w
szczególnych okolicznościach, jakie wystąpiły po atakach terrorystycznych z 11 -•Trześnia,
gdy przy aprobacie Rosji USA podjęły współpracę polityczną i wojskową z państwami
uznawanymi przez nią jako „bliską zagranicę" (głównie z Uzbekistanem, TadŜykistanem i
Gruzją). Putin szybko uświadomił sobie, Ŝe Rosji wprawdzie nie stać na realizację
mocarstwowych ambicji, jednak jest ona w stanie odgrywać waŜną rolę zarówno w
euroatlantyckim, jak i azjatyckim układzie sił i w ten sposób budować swoją
międzynarodową pozycję. Polityka ta ma charakter wielokierunkowy i sprowadza się do
relacji przede wszystkim z USA, Unią Europejską i Chinami. Stosunki ze Stanami
Zjednoczonymi. Prezydent Putin stara się być pragmatycznym politykiem, unikając
sytuacji konfliktowych z jednoczesnym podkreślaniem faktu, Ŝe wprawdzie Rosja nie jest w
stanie odgrywać dalej roli globalnego gracza, to nie wyzbyła się jednak aspiracji do
zajmowania na światowej szachownicy znaczącej pozycji. W warunkach unilateralizmu,
charakterystycznego dla administracji Busha jr. oraz marginalizacji roli Rady
Bezpieczeństwa, taka polityka jest mało skuteczna. Nie oznacza to jednak, Ŝe USA mogą
lekcewaŜyć stanowisko Rosji w wielu waŜnych kwestiach, jak chociaŜby w sprawie
północnokoreańskiego czy irańskiego programu nuklearnego, konfliktu na Bliskim
Wschodzie czy współdziałania w walce z terroryzmem i islamskim fundamentalizmem
(płaszczyzną współpracy m.in. w tych kwestiach jest powołana w 2002 r. Rada NATO-
Rosja). W konsekwencji Rosja godzi się na przywództwo amerykańskie, co wynika ze
stosunku sił pomiędzy obu państwami, a jednocześnie buntuje się przeciwko temu i stawia
na odbudowę własnej siły wojskowej i wpływów politycznych. Putin akceptuje odmienność
punktów widzenia, z jednoczesnym uporem i determinacją dc targowania się o konkretne
rozwiązania (np. w sprawie zainstalowania w Polsce i Czechach elementów tarczy
przeciwrakietowej) [Bieleń, 2006,270];
Stosunki z Unią Europejską. Obu stronom brakuje tu strategicznej wizji. Rosja waha się
pomiędzy poparciem silniejszej i spójniejszej UE (co ograniczyłoby pozycję USA jako
mocarstwa europejskiego) a obawami, Ŝe taka właśnie Unia mogłaby sprowadzić Rosję do
roli słabszego partnera i próbować „wypchnąć" ją z Europy. Dlatego domaga się
specjalnego traktowania przez UE, co pośrednio zostało usankcjonowane poprzez
powołanie w 1994 r. Rady Rosja-UE. Z niepokojem śledziła/śledzi ona proces rozszerzania
Unii na wschód, w tym zwłaszcza perspektywę wejścia na obszar WNP, poprzez przyjęcie do
grona państw członkowskich Ukrainy. Słabość Wspólnej Polityki Zagranicznej i
Bezpieczeństwa UE powoduje, Ŝe Moskwa skupia się na stosunkach dwustronnych z
najsilniejszymi państwami członkowskimi, próbuje stymulować swego rodzaju rywalizację
czołowych państw Unii o bliŜsze stosunki ze sobą. Jako priorytetowe traktuje relacje z
Francją i RFN, mającymi decydujący wpływ na dalsze kierunki procesu integracyjnego.
0 czym świadczą wysiłki na rzecz budowy osi ParyŜ-Berlin-Moskwa. Warto zwrócić
uwagę, iŜ Rosja i Unia uŜywają całkowicie róŜnego języka: podstawą funkcjonowania UE
jest demokratyczny porządek prawny toŜsamy z politycznym, w ramach którego poszczególni
członkowie mają równe prawa; Rosja natomiast posługuje się przede wszystkim
instrumentami politycznymi, próbując wykorzystać atrybuty swojej mocarstwowości.
Stosunki z Chinami. Obecnie mamy tu do czynienia ze specyficzną formą strategicznego
„partnerstwa". Oba państwa pragnęłyby przynajmniej zrównowaŜyć pozycję USA, jednak
ich aktywność w tym względzie sprowadza się głównie do wygłaszania retorycznych
formułek, nie zaś do podejmowania konkretnych działań [Weitz R. (2003)]. Fakt, Ŝe od
2005 r. Rosja i Chiny przeprowadzają wspólne manewry wojskowe (o wyraźnie
antyamerykańskim
1 antyjapońskim wydźwięku) nie uprawnia do postawienia tezy o rychłym
ukonstytuowaniu się antyamerykańskiego przymierza. Oba państwa łączy m.in. walka z
terroryzmem, zagroŜenia ze strony islamskiego fundamentalizmu.
współpraca gospodarcza (szczególnie w sektorze energetycznym) i dezaprobata dla
amerykańskiej dominacji, jednakŜe na razie zdecydowanie przewaŜa świadomość, Ŝe zyski
płynące z poprawności stosunków między nimi a USA są niewspółmierne do kosztów ryzyka
ich destabilizacji. Co waŜne, relacje rosyjsko-chińskie obciąŜone są historycznymi
zaszłościami oraz bieŜącym współzawodnictwem o strefy wpływów na kontynencie
azjatyckim. Zdaniem części rosyjskich politologów, Rosja stanie niebawem w obliczu Chin
jako duŜo potęŜniejszego rywala, po wielokroć groźniejszego niŜ USA.
Istotną przyczyną ogólnej poprawy pozycji międzynarodowej Rosji jest stały wzrost
przychodów budŜetowych wywołanych ponad czterokrotnym wzrostem cen ropy naftowej (w
cenach z 2000 r.). Dzięki temu udało się spłacić przedterminowo dług wobec
Międzynarodowego Funduszu Walutowego oraz częściowo wobec Klubu Paryskiego. W
latach 2001-2007 nastąpił wzrost podstawowych wskaźników makroekonomicznych:
dwuipółkrotnie zwiększył się kapitał trwały i nadwyŜka budŜetowa (do 7,5%), o połowę
bieŜący bilans płatniczy, a tempo wzrostu gospodarczego osiągnęło poziom 7% i jest
najwyŜsze spośród państw „G-8". Najbardziej spektakularny okazał się wzrost rezerw
walutowych (z 36 mld w 2001 r. do 447 mld USD pod koniec 2007 r.)
[www.worldbank.org.ru]. Hossa naftowa pozwoliła Rosji nie tylko przezwycięŜyć głęboki
kryzys gospodarczy w 1998 r., lecz znacznie wzmocnić swoją pozycję na arenie
międzynarodowej. Zdaniem ministra spraw zagranicznych Sergieja Ławrowa, po latach
upokorzeń odzyskała ona „wolność mówienia własnym głosem i swobodę działania na
arenie międzynarodowej".
2. Unia Europejska
Potencjał gospodarczy kwalifikuje Unię Europejską do grupy mocarstw sektorowych
(wszechstronnych). Takie mocarstwo przedkłada w rozwiązywaniu problemów światowych
środki polityczne i międzynarodową dyplomację ponad stosowanie siły oraz/lub presji o
charakterze wojskowym. Podstawową przyczyną uniemoŜliwiającą Unii uzyskanie statusu
mocarstwa wszechstronnego pozostaje fakt, Ŝe jako całość jest ona duŜo mniejsza od sumy
tworzących ją częścią Pod względem potencjału ma rozmiary, bogactwo i zdolności
produkcyjne wielkiego mocarstwa, co nie przekłada się na rzeczywistą potęgę i skuteczność
działania na scenie międzynarodowej [Kennedy, 1994, 461-462]. Współczesna Unia to
„zbiór" 27 orientacji narodowych, który wraz z kolejnymi rozszerzeniami stawał się coraz
mniej spójny politycznie. Aby odwrócić tę tendencję, UE powinna powołać wspólny rząd,
zdolny do zbudowania siły współmiernej do jej wyjątkowo obfitych zasobów [Joffe, 1999,17].
Niestety, perspektywa stworzenia takiego rządu jest odległa, jeśli w ogóle realna.
Unia zmierza niewątpliwie ku formule wszechstronnego aktora międzynarodowego, jednak
potrzebom w tym względzie nie towarzyszy dostateczna wola polityczna państw
członkowskich do przekazania na rzecz wspólnoty większej „wiązki" suwerennych
kompetencji w tak wraŜliwych sferach jak polityka zagraniczna i obronna. W
przeciwieństwie do USA czy Rosji (państw; federalne), Japonii czy Chin (państwa
unitarne), Unia pozbawiona jest w sferze polityki zagranicznej i obronnej spójnego systemu
instytucjonalnego i decyzyjnego. Ten fakt daje innym mocarstwom kolosalną przewagę i
umoŜliwia szybkie reagowanie na wydarzenia międzynarodowe. Tymczasem wysoki
poziom formalizmu systemu instytucjonalno-decyzyjnego Unii skutkuje tym, Ŝe jej reakcje
są ograniczone z punktu widzenia politycznej adapta-bilności.
Unia nie jest wszechstronnym aktorem międzynarodowym, gdyŜ oć takiego wymagane jest
dysponowanie ponadprzeciętnym potencjałem w sferze politycznej, gospodarczej i militarnej
oraz przejawianie woli i moŜliwości kształtowania środowiska międzynarodowego.
Mocarstwowość UE przejawia się przede wszystkim w sferze gospodarczej, w ograniczonym
wymiarze - politycznej, a w najmniejszym stopniu - militarnej. Stąd teŜ często mówi się o
niej jako o gospodarczym olbrzymie i polityczno-militarnym karle. Z tego punktu widzenia
UE działa soft power i to jest jej największym osiągnięciem nie tylko w skali kontynentu
europejskiego, ale i całego świata.
Po zakończeniu zimnej wojny znacząco wzrosły ambicje UE do autonomizacji swojej pozycji
na arenie międzynarodowej. Komponenty soft power. którymi dysponuje, moŜna
uszeregować następująco:
w sensie gospodarczym - świadczy o tym poziom PKB, który stawia Unię na pierwszym
miejscu w świecie (tuŜ przed USA). Podobną pozycję zajmuje ona w sferze handlu
międzynarodowego, pomocy dla krajów rozwijających się oraz pomocy humanitarnej;
generuje V4 światowego bogactwa; obejmuje dziś 27 krajów o łącznej powierzchni niemal 4
min km2 zamieszkiwanych przez niemal 500 min obywateli. Wysiłki integracyjne
doprowadziły do stworzenia jednolitego rynku wewnętrznego, odpowiadającego strukturze
gospodarczej funkcjonującej w kaŜdym państwie. Większość państw członkowskich
posługuje się wspólną walutą, euro, której pozycja w przeciwieństwie do USD stale rośnie;
w sensie zaawansowania procesu integracyjnego - sukcesy osiągnięte w tym zakresie same
w sobie wypełniają w duŜym stopniu przedmiotowy zakres soft power. Najbardziej liczą się
tu osiągnięcia zapewniające setkom milionów obywateli dobrobyt, bezpieczeństwo socjalne i
wysoki standard przestrzegania praw człowieka;
w sensie politycznym - Unia funkcjonuje na zasadach, które promują przestrzeganie
standardów demokratycznych oraz praw człowieka zawartych w Europejskiej Konwencji
Praw Człowieka i Obywatela. W dziedzinie współpracy międzynarodowej - w tym głównie w
odniesieniu do globalnych i regionalnych zagadnień pokoju i bezpieczeństwa (ale równieŜ
ochrony środowiska, terroryzmu, zbrojeń itd.) - opowiada się przede wszystkim za
poszukiwaniem kompromisu między zaangaŜowanymi stronami oraz optymalnym
wykorzystaniem funkcjonujących instytucji międzynarodowych. Przewodzi w zakresie
zaangaŜowania w misjach pokojowych pod auspicjami ONZ;
• w sensie atrakcyjności kulturowo-cywilizacyjnej - na podkreślenie zasługuje
ogólnoświatowy zasięg wzorców europejskich. Na kaŜdym z kontynentów mamy do
czynienia - w większym czy mniejszym stopniu - z obszarami/ośrodkami, które
rozwinęły/rozwijają się na podstawie europejskich wzorców cywilizacyjno-kulturowych.
Języki europejskie zdecydowanie dominują we współczesnym świecie, zaś osiągnięcia w
nauce, kulturze, sztuce wzbudzają powszechne zainteresowanie i stanowią inspirację dla
innych państw.
Na początku lat 90. państwa członkowskie UE podjęły działania w celu wzmocnienia
współpracy w sferze politycznej, ustanawiając na mocy Traktatu z Maastricht Wspólną
Politykę Zagraniczną i Bezpieczeństwa -WPZiB (II filar). Uznano, Ŝe celem Unii jest
potwierdzenie swojej toŜsamości na arenie międzynarodowej, zwłaszcza poprzez
realizację wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, w tym stopniowe określanie
wspólnej polityki obronnej, która mogłaby prowadzić do wspólnej obrony (art. 2 TUE).
Zgodnie z TUE, WPZiB miała być realizowana jednocześnie przez Unię i państwa
członkowskie. Jako zasadę podejmowania decyzji przyjęto procedurę jednomyślności, a za
wyjątek - większości kwalifikowanej, co wymaga Ŝmudnego poszukiwania kompromisu,
znacząco spowalniającego reakcje na wydarzenia międzynarodowe. W konsekwencji
WPZiB stała się domeną nie tylko kompetencji, ale przede wszystkim ambicji i interesów
poszczególnych państw. Trafnym tego przykładem jest kwestia członkostwa w Radzie
Bezpieczeństwa. Obecnie stałe miejsce w tym gremium posiadają Wielka Brytania i
Francja, którym nieczęsto udaje się zgodnie zagłosować. Zamiast integrować politykę
zagraniczną tak, aby w reformowanej Radzie Unia posiadała jeden głos, mamy do czynienia
z procesem odwrotnym — w marcu 2004 r. rząd RFN oficjalnie zgłosił wolę dołączenia do
grona stałych członków Rady. Jeśli to nastąpi, oznaczać będzie psychologiczną i polityczną
poraŜkę działań na rzecz budowy wspólnej polityki zagranicznej UE.
W 1999 r. zainicjowana została Wspólna Europejska Polityka Bezpieczeństwa i Obrony -
WEPBiO, będąca uzupełnieniem WPZiB o komponent obronny (katalizatorem tych działań
był kryzys kosowski). Jej celem jest osiągnięcie zdolności do prowadzenia autonomicznych
operacji militarnych w sytuacjach kryzysowych, gdy NATO jako całość nie będzie
zaangaŜowane w konkretny kryzys lub operację. Unijne operacje mają obejmować: akcje
humanitarne i ratownicze, utrzymania pokoju, zadania sił zbrojnych w rozwiązywaniu
kryzysów, w tym operacje przywracania pokoju. Istotną potrzebą Unii stało się
zdefiniowanie własnej toŜsamości w sferze bezpieczeństwa i obrony, tak aby stopniowo
moŜna było przejmować odpowiedzialność w tych dziedzinach, co w szczególności wymaga
nowego określenia relacji na linii UE - NATO, w tym zwłaszcza UE - USA. Mocarstwowa
pozycja Unii jest przesądzona i nie zaleŜy juŜ od tego czy, na ile i jaka część państw
członkowskich kontestuje ten fakt. Skala spółczesnych zagroŜeń związanych z terroryzmem,
proliferacją broni masowej zagłady czy wzrastającą liczbą państw upadłych jest na tyle
realna, Ŝe UE nie moŜe pozostać bezczynna. Przyjęty w 2003 r. dokument Bezpieczni
Europa w lepszym świecie uznaje, Ŝe pierwsza linia obrony przed globalnym: zagroŜeniami
znajduje się często daleko za granicami, stąd dobudowanie komponentu wojskowego staje
się kwestią palącą (formuła soft power plus [Haine, 2003]).
Obecnie WEPBiO nie jest juŜ kwestią wyboru, lecz koniecznością, jest procesem
nieodwracalnym przynajmniej z trzech powodów:
rosnącej liczby kryzysów międzynarodowych, stwarzających zagroŜenia dla stabilności
strategicznego środowiska Unii zarówno w jej bliskim sąsiedztwie, na Bałkanach, w rejonie
Morza Śródziemnego i na Bliskim. Wschodzie, jak i tak odległych krajach, jak Afganistan
lub Kongo;
niemoŜliwości sztucznego oddzielenia dobrobytu od bezpieczeństwa w coraz bardziej
zglobalizowanym i chaotycznym świecie. Europejczycy nie mogą bezczynnie przyglądać się
wstrząsom na świecie i uchylać od politycznego obowiązku łagodzenia skutków globalizacji;
rosnącej roli multilateralizmu, którego obecnie nie sposób uniknąć przy próbach radzenia
sobie z licznymi kryzysami. PoniewaŜ Ŝaden naród nie jest w stanie poradzić sobie ze
wszystkimi wyzwaniami w pojedynkę. Europejczycy będą musieli zaakceptować swoją
rosnącą odpowiedzialność za łagodzenie konfliktów wspólnie z Ameryką lub innymi partne-
rami, kiedy uznają to za konieczne [Solana, 2005].
Budowa przez UE pozycji międzynarodowej ma charakter wielokierunkowy i zaleŜy od
politycznej spójności i determinacji, od tego na ile państwa członkowskie przedłoŜą
partykularne interesy nad potrzeby całej struktury, gdyŜ poraŜka całości będzie oznaczać
poraŜkę poszczególnych krajów. MoŜe to doprowadzić do defragmentaryzacji Unii i
powstania sytuacji, w której liczącymi się „graczami" staną się RFN, Francja i Wielka
Brytania, wchodzące w mniej lub bardziej formalne relacje z pozostałymi państwami.
Spośród stosunków zewnętrznych UE kluczowe znaczenie mają relacje ze Stanami
Zjednoczonymi, Rosją i Chinami.
Stosunki ze Stanami Zjednoczonymi. Dwustronna współpraca jest naturalna ze względu
na przywiązanie do demokratycznych zasad opartych na poszanowaniu praw człowieka,
pluralizmie politycznym, gospodarce rynkowej i wynikających stąd wspólnych celach i
interesach. Gęsta sieć współzaleŜności gospodarczych jest tylko częściowo podatna na
okresowe turbulencje związane np. ze sporami handlowych. Podobnie rzecz się ma ze
współpracą w ramach NATO, chociaŜ tu duŜo bardziej powaŜy charakter mają róŜnice
poglądów na temat przyczyn oraz sposobów rozwiązywania problemów związanych ze
światowym bezpieczeństwem [szerzej: Matera, Matera, 2007]. Unia. dysponując jedynie
komponentami soft power, przeciwna jest amerykańskiej polityce siłowego rozwiązywania
konfliktów, przedkładając metody perswazji, sankcji gospodarczych oraz poszukiwania
kompromisów. MoŜna przywołać w tym miejscu znane stwierdzenia R. Kagana, Ŝe
Europejczycy i Amerykanie nie mają wspólnego poglądu na świat zwłaszcza w kwestii, jaką
jest stosunek do siły. Europa wychodzi poza logikę siły i wstępuje do odrębnego świata reguł
i praw, międzynarodowych negocjacji i współpracy. Tymczasem USA tkwią w historii, w
anarchizowanym hobbsowskim świecie, w którym nie moŜna liczyć na międzynarodowe
prawa i reguły, a prawdziwe bezpieczeństwo oraz obrona i szerzenie liberalnego
porządku wymagają posiadania i stosowania siły zbrojnej [2003, 9]. Kagan upraszcza,
gdyŜ UE nie jest monolitem, a jej członkowie odmiennie postrzegają i oceniają politykę
administracji Busha jr. (ujawniło się to zwłaszcza w kwestii wojny z Irakiem), co z jednej
strony pokazuje brak unijnej spójności w sferze polityki zagranicznej, z drugiej zaś - łagodzi
prawdopodobne skutki wewnętrznej atomizacji. UE - podobnie jak inne czołowe potęgi -
opowiada się za układem bardziej policentrycznym, a więc mniej zdominowanym przez
Stany Zjednoczone, dzięki czemu jej głos bardziej by się liczył. W tym celu podejmuje próby
autonomizacji swojej pozycji w ramach NATO (słuŜy temu m.in. wzmocnienie zdolności
wojskowych), co budzi w USA uzasadnione obawy.
Dominacja USA i UE w światowej gospodarce oraz sferze polityczno-wojskowej stwarza
duŜe moŜliwości ich oddziaływania w wymiarze globalnym. Dotyczy to zwłaszcza
współtworzenia zasad handlu międzynarodowego (w ramach kolejnych rund Światowej
Organizacji Handlu), zaangaŜowania się w rozwiązywanie konfliktów w róŜnych regionach
świata, w tym zwłaszcza: na Bliskim Wschodzie (konflikt izraelsko-palestyński, problem
irańskiego programu nuklearnego), w Afganistanie (w ramach NATO) czy na półwyspie
koreańskim (problem podjęcia rozmów o współpracy pomiędzy państwami koreańskimi oraz
skłonienia Korei Płn. do rezygnacji z programu nuklearnego). Im wyŜszy poziom
współpracy na linii USA - NATO, tym większa gwarancja umocnienia pokoju i
bezpieczeństwa na obszarze transatlantyckim oraz zdolność do wpływania na zachowania
państw trzecich, 1 zwłaszcza Rosji i Chin. Z. Brzeziński postrzega tę zaleŜność następująco:
dla USA stosunki z Europą są warunkiem odgrywania przez nie konstruktywnej roli w
świecie. Z kolei Europa potrzebuje współpracy transatlantyckiej dla zbudowania własnego
systemu bezpieczeństwa [Dz, 2 sty-2008].
Stosunki z Federacją Rosyjską. Od ustanowienia Wspólnot do rozpadu ZSRR we
wzajemnych relacjach moŜna wyróŜnić trzy okresy:
lata 50., gdy powstanie Wspólnot zostało potraktowane przez Moskwę jako wrogi akt,
będący próbą odrodzenia imperializmu niemieckiego, który - jej zdaniem - stanowił
zagroŜenie dla nowemu ładu europejskiego, a w dodatku tworzył bazę gospodarczą dla
imperialistycznych, bloków militarnych skierowanych przeciwko państwom
socjalistycznym;
lata 60., gdy doszło do prób nawiązania nieoficjalnych kontaktów, po tym jak przywódcy
radzieccy stopniowo uświadamiali sobie fakt, Ŝe integracja europejska jest procesem
trwałym, a Wspólnoty są - jak to określił L. BreŜniew - „obiektywną realnością".
Negocjacje na temat nawiązania oficjalnych stosunków podlegały jednak zmianom
koniunktury politycznej na linii Wschód-Zachód i ostatecznie na przełomie lat 70. i 80.
uległy załamaniu;
druga polowa lat 80. (tj. po objęciu władzy przez Gorbaczowa), kiedy to doszło do
wyraźnego „ocieplenia", co zaowocowało nawiązaniem w 1988 r. stosunków
dyplomatycznych. W grudniu 1991 r. Komisja Europejska uznała status Rosji jako
sukcesora międzynarodowych zobowiązar. ZSRR [Bodio, 2005,17-28].
Na początku lat 90. Unia, widząc determinację władz rosyjskich w gospodarczym i
politycznym reformowania kraju, dość szybko podjęła rozmowy na temat współpracy,
których rezultatem było podpisanie w grudniu 1994 r Układu o Partnerstwie i Współpracy
między Unią Europejską a Federacja Rosyjską. Do jego podstawowych celów naleŜał
rozwój współpracy politycznej, ekonomicznej i kulturalnej, prowadzenie regularnego
dialogu politycznego, tworzenie warunków do przepływu kapitału, inwestycji oraz
warunków umoŜliwiających budowę strefy wolnego handlu, współdziałanie na rzecz reform
rynkowych i demokratyzacji Ŝycia społecznego oraz budowy ram dla stopniowej integracji
Rosji ze strukturami europejskimi. Układ regulowa: wzajemne stosunki w trzydziestu
dziedzinach (anulując ponad 600 restrykcji ekonomicznych obowiązujących w okresie
zimnej wojny) oraz ustanawiał-regularny dialog polityczny na wielu szczeblach. Zawarty
układ został uznany za przełom w stosunkach unijno-rosyjskich, natomiast dla samej Rosji
dokument ten miał/ma znaczenie strategiczne i stanowi punkt odniesienia w rozwoju
stosunków z innymi państwami [Bodio, 2005,36].
Układ z 1994 r., deklarowany jako dowód „strategicznego partnerstwa", czyli szczególnego
traktowania przez obie strony wzajemnych stosunków, został uzupełniony o dwa dokumenty
opublikowane w 1999 r.: Wspólną Strategię Unii Europejskiej wobec Rosji oraz Strategię
polityki Federacji Rosyjskiej wobec Unii Europejskiej w perspektywie średniookresowe;
(2000-2010). Porównanie obu dokumentów pozwala na podkreślenie, Ŝe
ile w kwestiach szczegółowych istnieją znaczne zbieŜności interesów, o tyle na poziomie
ogólnym, tj. szeroko rozumianego modelu współpracy, istnieją zasadnicze róŜnice. Strategia
unijna to program wspierania reform w Rosji poprzez transmisję standardów europejskich
w dziedzinie politycznej, gospodarczej i prawnej w zamian za perspektywę korzyści ze
współprac}
ograniczonej integracji Rosji dla przestrzeni europejskiej. Strategia rosyjska natomiast to
plan umacniania rosyjskiej mocarstwowości poprzez współpracę z Unią Europejską w
wybranych sferach. Ma ona przynosić wymierne korzyści FR, nie ograniczając jej
suwerenności i pola manewru w polityce zagranicznej. W zamian UE mogłaby uzyskiwać
od Rosji pewne korzyści pod warunkiem spełnienia długiej listy konkretnych postulatów
[szerzej: Menkiszak. 2006].
Stosunki z Chinami. Zasadniczą cechą stosunków pomiędzy Unią Europejską (jako
całością lub poszczególnymi państwami członkowskimi) a ChRL jest fakt, Ŝe - w
przeciwieństwie do pozostałych mocarstw (Stany Zjednoczone, Rosja, Japonia czy Indie) -
nie są one obarczone historycznymi obciąŜeniami. Do nawiązania stosunków
dyplomatycznych pomiędzy Wspólnotami a Chinami doszło we wrześniu 1975 r., a trzy lata
później podpisano umowę o współpracy handlowej oraz powołania do Ŝycia komisji
mieszanej. Najsilniejsze gospodarczo państwa Unii (RFN i Francja) zaczęły rozwijać
stosunki handlowe z Chinami, które po okresie chaosu wewnętrznego
wywołanego „rewolucją kulturalną"38 weszły na drogę modernizacji i stopniowego
otwierania się na świat.
Pozytywna ocena wzajemnych kontaktów spowodowała, Ŝe w 1985 r. doszło do podpisania
nowej umowy o współpracy gospodarczej i handlowej, w której m.in. wyraŜono gotowość do
działania na rzecz zrównowaŜenia bilansu w wymianie handlowej oraz stworzenia przez
Chiny korzystnego klimatu dla europejskich inwestycji. Realizacja umowy została
zawieszona w 1989 r., gdy Wspólnoty wraz z innymi państwami Zachodu wprowadziły
sankcje po krwawym stłumieniu przez władze chińskie prodemokratycznych demonstracji
studenckich. Ponad rok później rozpoczął się proces stopniowego znoszenia sankcji, co
umoŜliwiło wznowienie kontaktów politycznych i dynamiczny rozwój stosunków
gospodarczych. W 1995 r. Komisja Europejska opublikowała dokument: Długookresowa
polityka stosunków między Chinami a Europą, w którym odniesiono się do Chin nie tylko
jako mocarstwa gospodarczego, lecz równieŜ rosnącej potęgi polityczno-wojskowej, coraz
bardziej liczącej się w światowym układzie sił.
Od 1998 r. organizowane są doroczne „szczyty" UE - Chiny, a agenda kaŜdego następnego
jest coraz bogatsza merytorycznie, co świadczy o stałym pogłębianiu wzajemnych relacji. W
„szczytach" (ostatni - 10. odbył się w Pekinie w listopadzie 2007 r.) biorą udział ze strony
unijnej Przewodniczący Prezydencji oraz Przewodniczący Komisji Europejskiej, natomiast
chińskiej premier tego kraju. Wzajemne stosunki dotyczą czterech głównych płaszczyzn:
politycznej (z uwzględnieniem problemu praw człowieka), gospodarczej i handlowej,
realizacji wspólnych programów oraz współpracy sektorowej w 20. obszarach, m.in. w
zakresie ochrony środowiska, nauki i badań technologicznych, transportu morskiego,
edukacji i kultury [ec.europa.eu/exter--il_relations].
Unia Europejska współpracuje równieŜ z Chinami w ramach nieformalnego forum dialogu
i współpracy Azja - Europa (Asia-Europe Meeting -ASEM), zainicjowanego w 1996 r. w
Bangkoku. W skład ASEM wchodzą państwa UE, Przewodniczący Komisji Europejskiej
oraz kraje Azji Wsch. i Płd.-Wsch. z perspektywą przyjęcia państw Azji Południowej i
Środkowej.

3. Chiny
Chińska Republika Ludowa została proklamowana 1 października 1949 r., 1 na jej czele
stanął przewodniczący Komunistycznej Partii Chin (KPCh) Mao Zedong. Od tego momentu
w polityce zagranicznej tego państwa dokonała się wielka ewolucja. MoŜna wyróŜnić cztery
etapy tego procesu:
w latach 1949-1960 komunistyczne Chiny tkwiły w bliskim sojuszu z ZSRR, co stwarzało
olbrzymie zagroŜenie dla świata demokratycznego;

I Kampania zapoczątkowana w 1966 r. przez Mao Zedonga, będąca próbą wyeliminowania politycznych rywali w partii
komunistycznej pod hasłem oczyszczenie kraju z intelektualistów i imperialistów". Faktycznie rewolucja kulturalna została
zakończona w 1976 r.
po 1960 r. następuje zerwanie stosunków z Moskwą (doszło nawet do starć zbrojnych
dotyczących przebiegu granicy). Chiny znalazły się wówczas w całkowitej izolacji, mając
dwóch wrogów - USA i ZSRR;
w latach 70., dochodzi do zbliŜenia ze Stanami Zjednoczonymi, w konsekwencji czego
Chiny zostały uznane za jedynego przedstawiciela naroca chińskiego i zajęły miejsce
Tajwanu w Radzie Bezpieczeństwa. Stopniom : wychodziły one z izolacji, przy czym
powstała wówczas paradoksalna sytuacja, w której wraz z USA znalazły się w opozycji
wobec ZSRR;
w latach 80. następuje powolna poprawa stosunków z ZSRR; polityka zagraniczna Chin
staje się coraz bardziej zrównowaŜona i pozbawiona ideologicznej nadbudowy, stąd przyjęło
sieją nazywać strategią „równeg: dystansu" (wobec USA i ZSRR).
Ostatni etap był konsekwencją radykalnych zmian w chińskiej polityce wewnętrznej, co
znalazło swoje naturalne odbicie w relacjach zagranicznych W grudniu 1978 r.
reformatorskie skrzydło KPCh pod przywództwem Deng Xiaopinga postanowiło odejść od
maoistowskich dogmatów i połoŜyć akcent na gospodarczą modernizację kraju (program
„czterech modernizacji" objął rolnictwo, przemysł, technikę i obronę narodową). Skupiono
się zwłaszcza na:
stopniowym przechodzeniu od gospodarki planowej do wolnorynkowej, tak aby była ona
przygotowana do absorpcji nowoczesnych rozwiązań gospodarczych i naukowo-
technologicznych;
demontaŜu systemu partii-państwa (charakterystycznego dla ideologii maoistowskiej) i
budowie struktur promodernizacyjnych;
stworzeniu od podstaw nowego porządku prawnego, umoŜliwiającego wdroŜenie czterech
modernizacji;
stopniowym otwieraniu kraju na świat (w sensie gospodarczym, politycznym, kulturowym
itd.);
przywróceniu szacunku dla tradycji i kultury chińskiej, której kultywowanie było
zabronione w okresie maoizmu.
Zapoczątkowany w latach 80. dynamiczny rozwój gospodarki przyniósł szybko zamierzone
rezultaty dzięki wysokiemu tempu wzrostu, który do dzisiaj zadziwia swoją skalą i
stabilnością. W 1982 r. władze chińskie dokonały korekty w polityce zagranicznej,
eksponując konieczność oparcia stosunków z innymi państwami na zasadach równości,
wzajemnych korzyści oraz pokojowego współistnienia. Podkreślono niezaleŜność Chin i
niewiązanie się z Ŝadnym z istniejących ugrupowań polityczno-wojskowych, uznając jedno-
cześnie za główne cele przyłączenie Tajwanu (jako tzw. prowincji zbuntowanej),
przeciwstawianie się hegemonizmowi ze strony USA i ZSRR oraz działania w obronie
pokoju.
Podjęte reformy okazały się niezwykle konsekwentne jak na kraj tkwiący dotychczas w
okowach systemu maoistowskiego, będącego przykładem skrajnego „awanturnictwa" nawet
w świecie komunistycznym. To gigantyczne przedsięwzięcie opierało się na koncepcji tzw.
trzeciej drogi, która polegała na zachowaniu harmonii między stabilnością polityczną,
wzrostem gospodarczym i rządami partii komunistycznej, która miała monopol na ste-
rowanie procesem reform, a wszelkie formy protestu spotykały się z jej natychmiastową i
bezwzględną reakcją. Symbolem tego stało się brutalne zdławienie 4 czerwca 1989 r.
studenckich demonstracji na Placu Niebiańskiego Spokoju w Pekinie.
Współczesne Chiny są niespotykanym we współczesnym świecie amalgamatem. Nominalnie
to państwo socjalistyczne (tzw. socjalizm o chińskich właściwościach) o coraz bardziej
kapitalistycznej gospodarce. Dosadniej moŜna powiedzieć, Ŝe to kapitalistyczna gospodarka
o totalitarno-autokratycznej formie rządów (komunistyczny kapitalizm), która będzie z
pewnością podlegać powolnej erozji, jednak trudno przewidzieć kiedy i w jaki sposób.
Przywódcy chińscy, zachowując godną zauwaŜenia konsekwencję, wyciągnęli wnioski z
gorbaczowowskiego „eksperymentu", który w krótkim czasie doprowadził do implozji
komunizmu w ZSRR oraz jelcynowskiego chaosu, który w latach 90. pogrąŜył Rosję w
gospodarczej zapaści. W sferze ewolucji systemu Chiny poszły drogą niemającą precedensu
w świecie komunistycznym, wprowadzając reformy wolnorynkowe przy zachowaniu dykta-
torskiej władzy partii komunistycznej. Marksista określiłby dzisiejsze Chiny jako dyktaturę
burŜuazyjną [Kofman, Roszkowski, 1999].
Przewartościowania w chińskiej polityce zagranicznej stały się nieuchronną konsekwencją
modernizacji. Jak nigdy dotąd w historii Chiny otwarły się na świat, czerpiąc z niego
wszystko co było niezbędne do realizacji ambitnych reform. Dotyczyło to w pierwszym
rzędzie transferu technologii, nowoczesnych form zarządzania, środków finansowych oraz
zagranicznych inwestycji. NaleŜało równieŜ przyjąć strategię proeksportową, tak aby osią-
gnąć dodatni bilans handlu zagranicznego i czerpać środki na dalszy rozwój. Wystarczyło
ćwierć wieku szybkiego i nieprzerwanego tempa wzrostu, aby gospodarka chińska przestała
pełnić rolę biernego uczestnika i przeistoczyła się w rzeczywistego stymulatora koniunktury
w gospodarce światowej.
Gdy następował kres świata dwubiegunowego, Chiny dysponowały potencjałem
pozwalającym na określenie ich mianem mocarstwa regionalnego. Chińscy politolodzy
zaczęli prezentować pogląd, Ŝe struktura ładu międzynarodowego powinna przybrać
charakter policentryczny, złoŜony oprócz Chin z USA, Rosji, UE oraz Japonii. Mając
świadomość nierówno waŜności tych środków, w tym względną słabość Chin, część z nich
podkreślała, Ŝe w perspektywie na świecie będą istnieć tylko dwa supermocarstwa: USA i
Chiny. Ich zdaniem, Europa jako zbiór państw nie jest jednolita i tym samym niezdolna do
odgrywania autonomicznej roli na arenie międzynarodowej, Rosja ;est zbyt osłabiona, zaś
Japonia nie jest mocarstwem politycznym, a tym bardziej militarnym [Weiping, 2002, 96-
97]. Dyskusja o wzrastającej roli Chin w światowym układzie sił i moŜliwych tego
konsekwencjach nie jest tylko a działem politologów chińskich, lecz wszystkich, którzy
starają się zarysować ■izję świata do polowy obecnego stulecia.
Warto zadać pytanie, czy Chiny są mocarstwem status quo, dąŜącym a a utrzymania
obecnego porządku międzynarodowego, czy teŜ mocarstwem rewizjonistycznym,
pragnącym radykalnej zmiany tego porządku, uznanego za dysfunkcjonalny z punktu
widzenia swoich potrzeb i prestiŜu? Brak na ten temat jednoznacznej odpowiedzi. MoŜna
jednak przyjąć, Ŝe Chiny nie są mocarstwem rewizjonistycznym w klasycznym znaczeniu z
uwagi na stale rz snący poziom zintegrowania ze wspólnotą międzynarodową i
prezentowaniem :: raz bardziej kooperatywnej postawy wobec instytucji międzynarodowych
[szerzej zob.: HaliŜak, 2005, 97-100; cristensen, 2006]. Chiny są natomiast z całą pewnością
mocarstwem wschodzącym, którego pozycję w układzie światowym w perspektywie kilku
dziesięcioleci, tak zresztą jak i sam model tego układu trudno jest obecnie przewidzieć.
Przywódcy chińscy szybko uświadomili sobie prawdę, Ŝe czynnik ekonomiczny staje się
priorytetem w stosunkach międzynarodowych. Brak globalnych zagroŜeń dla
bezpieczeństwa światowego stał się dla nich przesłanką do skoncentrowania się na
maksymalnym przyspieszeniu rozwoju gospodarczego i naukowo-technologicznego jako
fundamentu chińskiej mocarstwowości. Coraz większe środki finansowe, którymi dysponują
Chiny, pozwalają na działania mające poszerzyć strefę wpływów w Azji Płd.-Wsch. i Azji
Środkowej, utrzymać dobre stosunki z państwami Bliskiego Wschodu (głównie ze względu
na dostawy ropy naftowej) czy teŜ zbudować sieć powiązań z państwami afrykańskimi, dla
których Chiny są partnerem bardziej wiarygodnym aniŜeli mocarstwa europejskie czy Stany
Zjednoczone, gdyŜ nie kojarzą się z epoką kolonializmu/neokolonializmu.
Chiny inwestują coraz większe środki finansowe na modernizację i rozbudowę potencjału
wojskowego, aby nadać swojej mocarstwowości wszechstronny charakter. Zacofanie
technologiczne oraz sankcje wprowadzone na eksport zachodniej broni do Chin po
wydarzeniach z 4 czerwca 1989 r. powodują, Ŝe dystans, jaki dzieli ich od USA, jest
olbrzymi.
W polityce zagranicznej Chin kluczowe znaczenie mają relacje z USA. Rosją, UE
(omówione przy okazji stosunków unijno-chińskich) i Japonią.
Stosunki ze Stanami Zjednoczonymi naleŜą do kluczowych w chińskiej polityce
zagranicznej. Chiny są niewątpliwie największym kontestato-rem postzimnowojennego
porządku międzynarodowego, w którym USA zajmują pozycję dominującą. Dla Ameryki
obecny układ sił jest stanem optymalnym z punktu widzenia własnego bezpieczeństwa,
natomiast dla Chin niezapewniającym im miejsca w światowym układzie sił. Po obu stro-
nach mamy do czynienia ze swoistym dualizmem. Chiny deklarują gotowość do rozwijania
stosunków dwustronnych, a jednocześnie wykorzystują kaŜdą okazję, aby umniejszyć
wpływy USA w regionie. Z kolei w Stanach Zjednoczonych Chiny są raz postrzegane jako
strategiczny partner (polityka zaangaŜowania), innym razem jako strategiczny rywal
(polityka powstrzymywania). Amerykańskie elity zostały niewątpliwie zaskoczone
utrzymującym się wciąŜ wysokim tempem rozwoju gospodarki Chin oraz ich ofensywą,
mającą zniwelować antychińskie nastroje w regionie. Jednocześnie jednak władze w Peki-
nie uznały, Ŝe pokojowy i stabilny porządek w regionie jest niemoŜliwy bez udziału USA.
Przesądziły o tym dwa wydarzenia: kryzys tajwański w 1996 r.. gdy Ameryka wykazała
gotowość interwencji zbrojnej dla obrony „niezaleŜności" Tajwanu oraz pokojowe przejęcie
Hongkongu w 1997 r., co stanowiło dowód, Ŝe Chiny mogą uzyskać więcej przy
wykorzystaniu procedury politycznej [HaliŜak, 2005,129].
Chiny negatywnie oceniają strategiczny sojusz USA z Japonią, amerykańską gotowość do
obrony „niezaleŜności" Tajwanu, bliskie związki z Koreą Płd. oraz poparcie dla kreowanej
przez nią wizji zjednoczenia obu państw koreańskich. NajwaŜniejsze problemy dotyczą
jednak sfery gospodarczej. ChociaŜ obopólne korzyści w tej dziedzinie są oczywiste, obie
strony oskarŜają
się o nieuczciwą konkurencję oraz odmiennie oceniają polityczne i wojskowe efekty tej
współpracy. Wysoka dynamika wymiany handlowej jest z jednej strony zasługą Chin, które
zdecydowały się na prowadzenie polityki pełnej liberalizacji, z drugiej zaś wynika z poziomu
inwestycji korporacji amerykańskich w tym kraju. Chiny stały się trzecim partnerem
handlowym USA w wymianie, z którym Amerykanie posiadają olbrzymi deficyt, szacowany
w 2006 r. na kwotę ponad 200 mld doi.
Stale zacieśniającym się związkom gospodarczym (w 2006 r. doszło do pierwszego szczytu
ekonomicznego Chiny-USA) towarzyszy amerykańska wstrzemięźliwość w sferze politycznej
i wojskowej. USA w zauwaŜalnym stopniu kładą nacisk na politykę powstrzymywania, która
opiera się na zacieśnianiu współpracy wojskowej z Japonią, intensyfikacji stosunków z pań-
stwami sąsiadującymi z Chinami oraz ulokowaniu na zachodnim Pacyfiku nowoczesnych
systemów obrony.
Stosunki z Rosją. Postępujący rozpad ZSRR ze względów ideologicznych,
geostrategicznych i wewnętrznych nie leŜał w interesie Chin. Wkrótce jednak okazało się, Ŝe
pogrąŜony w wewnętrznym kryzysie sąsiad, niemogący stworzyć realnego zagroŜenia, to dla
Pekinu stan optymalny [Bylica, Rowiński, 1996, 134]. Mimo róŜnic rozwojowych w latach
90. doszło do zbliŜenia politycznego pomiędzy obu państwami, czego ostatecznym rezultatem
było podpisanie w 2001 r. traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy. Stronie
chińskiej strategiczne partnerstwo z Rosją ma słuŜyć zarówno stosunkom bilateralnym, jak i
kwestiom regionalnym oraz globalnym, jak np. ograniczenie dominacji USA, problem
międzynarodowego terroryzmu, sytuacji na Półwyspie Koreańskim, problemów Bliskiego
Wschodu itd. Oba państwa, będąc stałymi członkach Rady Bezpieczeństwa, często wyraŜają
ten sam punkt widzenia oraz posiadają duŜy wpływ na ewentualną reformę ONZ.
Poprawnym stosunkom politycznym towarzyszy jednak niski poziom współpracy
gospodarczej. Wzajemne obroty handlowe są na niskim poziomie i wynoszą około 25 mld
doi., podczas gdy pomiędzy Chinami a Koreą Płd. - 100 mld, a z państwami UE - 180 mld
doi. Chiny są zainteresowane głównie importem rosyjskich surowców (zwłaszcza ropy
naftowej, która obecnie importowana jest w 60% z Bliskiego Wschodu) oraz zwiększeniem
inwestycji na rosyjskim Dalekim Wschodzie. Sprawa azjatyckiego eksportu/importu i
przesyłu ropy i gazu wykracza daleko poza stosunki dwustronne, gdyŜ oba kraje uczestniczą
w wielkiej rozgrywce, w którą zaangaŜowane są Japonia, kraje Azji Środkowej, USA i UE.
W sytuacji trwającego embarga na dostawy broni z USA i UE, Chiny są zainteresowane
zakupem rosyjskiego sprzętu i technologii wojskowej, jednak tu Moskwa zachowuje sporą
wstrzemięźliwość. W sumie jest mało prawdopodobne, aby Chiny zdecydowały się na bliski
sojusz z Rosją, zwłaszcza jeŜeli nie będzie się on przekładał na konkretne działania w sferze
gospodarczej i wojskowej [Milewski, 2005, 27].
Stosunki z Japonią. Stosunki dyplomatyczne pomiędzy obu państwami zostały nawiązane
dopiero w 1972 r. po tym, jak Japonia spełniła trzy chińskie warunki: uznała, Ŝe ChRL jest
jedynym reprezentantem narodu chińskiego, prowincja Tajwan jest jej nieodłączną częścią,
a chińsko-japoński traktat pokojowy zawarty po II wojny światowej jest niewaŜny (dla Chin
nawiązanie stosunków dyplomatycznych było formalnym zakończeniem wojny). Stosunki
dwustronne obciąŜone są licznymi konsekwencjami japońskie; agresji na Chiny w 1937 r.,
kwestią tajwańską oraz sprawą strategicznego sojuszu Japonii z USA. Wywołują one
okresowe napięcia, co nie rzutuje na pozytywne wyniki we współpracy gospodarczej. Oba
państwa stały się dla siebie kluczowymi partnerami handlowymi: Japonia zajmuje w
chińskim handlu pierwszą pozycję, dystansując USA, natomiast Chiny są dla Japonii
drugim rynkiem eksportowym. Oba państwa podjęły równieŜ współprace w sferze naukowej,
zdrowotnej i kulturalnej. Godnym zauwaŜenia jest fakt stałego wzrostu chińskich inwestycji
w Japonii.

4. Japonia
Z punktu widzenia klasycznych kryteriów mocarstwowości Japonia - ze względu na swój
potencjał gospodarczy - naleŜy do grupy mocarstw sektorowych [szerzej: Pawlak, 1996,155-
163]. Nacisk, jaki po wojnie połoŜono na gospodarkę, był wynikiem ograniczeń
ustanowionych przez aliantów oraz znacznego zniszczenia kraju. Japonia stalą się
państwem liberalno-parlamentarnym. który w konstytucji z 1946 r. zrezygnował z
posiadania sił zbrojnych, broni masowej zagłady oraz wyrzekł się wojny jako instrumentu
uprawiania polityki. Zamiast regularnej armii, dysponuje ona jedynie Silami Samoobrony o
charakterze defensywnym (obecnie około 250 tys. Ŝołnierzy)?. Obowiązujące przepisy
konstytucji przybrały od pewnego czasu anachroniczny charakter, zwłaszcza w warunkach
rozbudowy potencjału wojskowego w państwach regionu, w tym zwłaszcza w Korei Pin.,
która stale rozwija program nuklearny (brak potencjału ofensywnego jest oczywiście
rekompensowany przez Stany Zjednoczone, zdeterminowane zachowaniem w całym
regionie status quo).
Na bazie amerykańskich licencji, a następnie wykorzystując własne zaplecze naukowo-
techniczne, Japonia rozwinęła szereg gałęzi przemysłu (m.in. elektroniczny, środków
transportu, informatyczny). Wysoka wydajność pracy (kwalifikacje robotników i specyficzne
formy organizacji procesu wytwórczego) oraz niskie koszty robocizny wpłynęły na szybki
wzrost jej wymiany handlowej. W latach 70. i 80. Japonia stała się największym światowym
eksporterem samochodów, statków, odbiorników radiowych i telewizyjnych oraz robotów.
Wpływy z eksportu były przeznaczane na stałe unowocześnianie przemysłu (automatyzacja),
komunikacji i dalszą rozbudowę zaplecza naukowo-technicznego. W 2006 r. Japonia była
trzecią gospodarką świata (9% światowego PKB), czwartą potęgą handlową i krajem
zajmującym pierwsze miejsce pod względem dodatniego bilansu handlowego.
Japonia została suwerennym uczestnikiem stosunków międzynarodowych dopiero w 1951
r., gdy przedstawiciele 49 państw alianckich podpisali z nią traktat pokojowy. Proces ten
przyspieszyło w znacznym stopniu proklamowanie ChRL w 1949 r., a w rok później wybuch
wojny koreańskiej.
Stosunki z USA mają dla Japonii kluczowe znaczenie. Wraz z traktatem pokojowym z 1951
r. podpisany został amerykańsko-japoński traktat bezpieczeństwa, umoŜliwiający armii
amerykańskiej pozostanie na obszarze Japonii na wypadek konieczności udzielenia pomocy
w sytuacji powstania groźby komunistycznej agresji. W i960 r. obie strony podpisały traktat
0 wzajemnej współpracy i bezpieczeństwie, który dawał Amerykanom prawo do
utrzymywania baz wojskowych na terenie Japonii, w zamian za co USA zobowiązały się do
nieingerowania w sprawy wewnętrzne tego kraju. Oba państwa zintensyfikowały - nie bez
licznych sporów - współpracę w sferze gospodarczej. Na początku lat 90. Japonia zajęła
drugie miejsce wśród amerykańskich eksporterów, zaś USA stały się głównym importerem
japońskich towarów. Oba państwa wytwarzały wówczas około 1/3 światowego PKB.
Stosunki z Rosją. Japonia i Rosja nie podpisały dotychczas traktatu pokojowego i z
formalnego punktu widzenia (mimo istniejących stosunków dyplomatycznych) znajdują się
dalej w stanie wojny. Spór dotyczy japońskich roszczeń wobec czterech wysp kurylskich.
PoniewaŜ spór ma charakter prestiŜowy, nie naleŜy spodziewać się, aby został szybko
zakończony, zwłaszcza Ŝe mógłby on mieć charakter precedensowy. Mimo to obie strony
nawiązały kontakty handlowe (są one na poziomie duŜo niŜszym aniŜeli ich potrzeby
1 moŜliwości) oraz podjęły rozmowy początkowo na szczeblu międzyparlamentarnym,
a następnie międzyrządowym. W 2003 r. obie strony podpisały ramowy plan działania
(Japan-Russia Action Plan), który miał stanowić podstawę do negocjacji nt. kwestii
spornych oraz wypracowania programu dalszej współpracy. Na zorganizowanym dwa lata
później szczycie (Putin-Koizumi) nie doszło jednak do zasadniczego przełomu, co nie
oznacza, Ŝe tzw. imperatyw terytorialny uniemoŜliwia dalszą współpracę, która leŜy w inte-
resie obu państw.
Pozycja Japonii w gospodarce światowej jest niekwestionowana. Do stworzenia tzw.
mocarstwowości wszechstronnej potrzebne są jeszcze dwa komponenty: polityczny i
wojskowy. Wypełnieniem pierwszego byłoby jej stałe członkostwo w Radzie Bezpieczeństwa,
zaś drugiego zmiana konstytucji ■ części dotyczącej zakazu posiadania klasycznej armii. W
Japonii, podobnie jak w RFN, doszło do tak daleko idących zmian, Ŝe wszelkie analogie do
sytuacji sprzed II wojny światowej są nieadekwatne.
5. Indie
Indie, obok Chin, to kolejne mocarstwo wschodzące, będące nota bene najli-czebniejszą -
bo ponad miliardową - demokracją współczesnego świata. Ich międzynarodowa rola
uwidoczniła się juŜ na początku lat 50., podczas kształ-: [rwania się Ruchu Państw
NiezaangaŜowanych, będącego reakcją na blokowy podział świata. Trwający od chwili
proklamowania niepodległości konflikt z Pakistanem - popieranym przez Stany
Zjednoczone - spowodował wyraźne zbliŜenie Indii do Związku Radzieckiego. Dawało to
równieŜ lepszą pozycję w stosunkach z Chinami, obciąŜonymi sporem granicznym (w 1962
r. doszło do działań zbrojnych) oraz kwestią Tybetu (państwa włączonego do Chin w 1950
r.). W 1965 r. doszło do kolejnej wojny z Pakistanem (w sumie były cztery) o przebieg
granicy w spornej prowincji Kaszmir, która zakończyła się
dzięki radzieckiej mediacji. Pomiędzy Moskwą a Delhi istniała daleko idąca zbieŜność
poglądów na wiele spraw regionalnych i światowych. Szła za tym radziecka pomoc
gospodarcza i technologiczna (w tym przy budowie systemu satelitarnego i rakiet nośnych).
Współpraca pomiędzy obu państwami miała, aŜ do połowy lat 80., negatywny wpływ na stan
stosunków ze Stanami Zjednoczonymi i Chinami.
W obliczu powolnego rozpadu systemu dwublokowego, Indie postanowiły zająć pozycję
niezaleŜną i podjąć współpracę ze wszystkimi mocarstwami. Najbardziej widocznym tego
przejawem było nadanie nowej jakość: stosunkom z Pekinem oraz Waszyngtonem. W 2000
r., podczas wizyty prezydenta Clintona w Delhi, stało się jasne, Ŝe administracja
amerykańska uznała Indie za jedyny podmiot na świecie zdolny do zdystansowania potęga
Chin i Rosji. Indie stopniowo odchodzą od polityki niezaangaŜowania na rzecz aktywnego
kształtowania relacji z globalnymi mocarstwami, starając się jednocześnie nie utracić
pozycji lidera grupy państw rozwijających sie poprzez zbytnie zbliŜenie do USA, Chin czy
Rosji [Hołdak, 2006].
Ostatnie dekady to okres bardzo dynamicznego rozwoju indyjskie; gospodarki. W latach
1980-2002 wskaźnik wzrostu gospodarczego wynosi przeciętne 6% rocznie, w 2006 r. -
7,5%, a do końca obecnej dekady naleŜ;, się spodziewać, iŜ przekroczy on 10%. Indie
postawiły na rozwój rynku wewnętrznego, zwłaszcza sektora usługowego, wzrost
wewnętrznej konsumpcji oraz inwestycje w najbardziej dynamicznie rozwijających się gałę-
ziach gospodarki światowej - m.in. elektrotechnicznej, informatycznej, farmaceutycznej,
biotechnologicznej itd. Ich atutem jest młody kapitał ludzki, dobrze wykształcony, znający
język angielski oraz potrafiący znaleźć się na rynku zaawansowanych technologii. Dzięki
temu powstało przekonanie, Ŝe są one najlepszym źródłem taniej, lecz wysoko
wykwalifikowanej siły roboczej, co sprawiło, Ŝe Indie uplasowały się na trzecim (za Chinami
i USA) miejscu w świecie pod względem atrakcyjności inwestycyjnej. Przyciągając
zagranicznych inwestorów stają się powoli jednym ze światowych ośrodków technolo-
gicznych, a indyjskie przedsiębiorstwa znajdują się w czołówce światowych rankingów w
zakresie zarządzania oraz konkurują z powodzeniem na rynkach międzynarodowych z
podmiotami z UE czy USA [Hołdak, 2006].
Rosnący potencjał gospodarczy pozwolił władzom indyjskim na realizację ambitnego
programu modernizacji armii, a zwłaszcza na kontynuowanie programu nuklearnego. W
1998 r. Indie, a krótko potem Pakistan, przeprowadziły serie prób nuklearnych,
powiększając w ten sposób tzw. klub atomowy.
Indie nie ukrywają swoich ambicji dołączenia do wiodących mocarstw współczesnego
świata. Z wypowiedzi wielu przedstawicieli indyjskiego establishmentu wynika, Ŝe bardzo
umowny dziś układ pentagonalny (USA. UE, Rosja, Chiny i Japonia) powinien zostać
powiększony o ich kraj (przez co powstanie układ heksagonalny). Argumentami
przemawiającymi za tym jest coraz bardziej licząca się w świecie gospodarka oraz arsenały
broni nuklearnej. Przyjęcie Indii do „G-8" oraz przyznanie im stałego członkostwa w
Radzie Bezpieczeństwa stanowiłoby niezbędne dopełnienie statusu mocarstwowego.
ROZDZIAŁ XIII

Prognozy na nowe stulecie

i. PROCES PROGNOZOWANIA

Prognozowanie - czyli wnioskowanie o przyszłości procesów i zjawisk na ogól na podstawie


prawidłowości zaobserwowanych w przeszłości i teraźniejszości - jest jedną z podstawowych
funkcji nauki. PoniewaŜ CZŁOWIEK JEST ISTOTĄ PROSPEKTYWNĄ, a więc Ŝyjącą z myślą o
przyszłości, jej prognozowanie ma znaczenie, które trudno przecenić. Pomiędzy podjęciem
decyzji a wynikającymi z niej skutkami istnieje czasowa róŜnica. Powoduje ona, Ŝe
decydenci, dąŜąc do zminimalizowania ryzyka popełnienia błędu, postrzegają prognozę jako
swoisty drogowskaz, przewidujący czego naleŜy się spodziewać .w zadanym" okresie
(miejsce prognozy w procesie podejmowania decyzji ukazuje schemat 16).
Z uwagi na cel prognozowania wyróŜniamy:
PROGNOZY BADAWCZE, identyfikujące przyszłe zdarzenia i ich warianty, czyli odpowiadające
na pytanie: jak będzie i jakich wariantów przyszłości naleŜy się spodziewać;
PROGNOZY OSTRZEGAWCZE, mające na celu ostrzeganie o moŜliwości wystąpienia
niepoŜądanych wydarzeń w środowisku lokalnym, regionalnym, krajowym,
międzynarodowym czy globalnym;
PROGNOZY NORMATYWNE, słuŜące do programowania przyszłości, czyli stworzenia agendy
niezbędnej przy podejmowaniu działań zgodnych z prognozą.
ZAKRES PRZEDMIOTOWY prognozowania dotyczy wszystkich sfer Ŝycia społecznego
(politycznej, gospodarczej, demograficznej, środowiska naturalnego itd.), natomiast ZASIĘG
TERYTORIALNY - od spraw globalnych, aŜ po kwestie lokalne czy jednostkowe. Na przykład
w dziedzinie gospodarczej mamy do czynienia z prognozami makroekonomicznymi (w skali
globalnej, regionalnej, krajowej) i mikroekonomicznymi (w skali przedsiębiorstwa, firmy).
Co do ZAKRESU CZASOWEGO, z reguły wyróŜnia się trzy rodzaje prognoz krótko-, średnio-, i
długoterminowe, przy czym nie występują tu jakieś sztywne ramy (w gospodarce jest to z
reguły rok, do 5 lat i powyŜej 5 lat). Im horyzont prognozy jest dalszy, tym
prawdopodobieństwo zaistnienia przewidywanego stanu jest mniejsze. Prognozy
długoterminowe naleŜy potraktować jedynie jako hasło wywoławcze, rodzaj refleksji nad
problemami i tendencjami rozwojowymi, które rysują się juŜ teraz, oraz nad określeniem
stosunki do tych problemów, czyli nad kierunkami i sposobami działania [Sadowski-
2007,23].
Prognoza mająca ułatwić podjęcie decyzji (w ramach racjonalnego procesu decyzyjnego)
konstruowana jest w określonych warunkach, które decydują o jej trafności lub braku
trafności. MoŜna wyróŜnić cztery typy warunków:
PEWNOŚCI - kiedy znany jest stan otoczenia (to na ogół rzadki stan);
RYZYKA - kiedy znane są prawdopodobieństwa (co najmniej jedno jest mniejsze od jedności)
moŜliwych wariantów stanu otoczenia;
NIEPEWNOŚCI - przy nieznajomości prawdopodobieństwa wystąpienia moŜliwych wariantów
otoczenia;
NIEPEŁNEJ INFORMACJI - nieznane są Ŝadne moŜliwe warianty stanu otoczenia.
Z uwagi na postawę przyjmowaną przez prognostę moŜna wyróŜnić je; dwa główne rodzaje
tj.:
POSTAWĘ PASYWNĄ - tj. przyjęcie stałości związków między zjawiskiem prognozowanym a
oddziałującymi na niego czynnikami;
POSTAWĘ AKTYWNĄ - tj. przekonanie, Ŝe przyszłość jest w pewnym stopniu niezaleŜna od
przeszłości/teraźniejszości, stąd duŜa moŜliwość zmiany związków między zjawiskiem
prognozowanym a czynnikami go warunkującymi. JeŜeli przyjmiemy, Ŝe stosunki
międzynarodowe nie mają realnych granic oraz nie są i być nie mogą materialnie oddzielone
od innych zjawisk społecznych, to naleŜy powtórzyć za Raymondem Aronem, Ŝe Ŝadna
dyscyplina naukowa nie ma dokładnie wytyczonych granic, stąd rzeczą wcale nie
najwaŜniejszą jest, aby od razu wiedzieć, gdzie się one zaczynają, a gdzie kończą [1995,16-
17]. PoniewaŜ coraz mniej obszarów Ŝycia społecznego pozostaje poza sferą oddziaływań
zewnętrznych, stąd stosunki międzynarodowe mają charakter globalny i kaŜda próba
określenie ich granic jest skazana na niepowodzenie. Ma to bezpośredni związek z procesem

Źródło:
prognozowania, świadczy a priori o jego ułomności i niskim stopniu sprawdzalności.

SCHEMAT 16. Miejsce prognozy w procesie podejmowania decyzji

Najczęściej bowiem - prawie codziennie - spotykamy się z prognozą pogody (krótko-,


średnio- lub długoterminową), która poza czysto pragmatycznym znaczeniem wpływa na
podejmowanie lub niepodejmowanie róŜnych działań waŜnych z punktu widzenia
gospodarczego, rolniczego, ochrony środowiska, sportu, turystki itd. Zmiany klimatu mają
równieŜ bezpośredni związek z bezpieczeństwem wielu państw (np. podniesienie się poziomu
mórz i oceanów w wyniku efektu cieplarnianego grozi zalaniem pewnych obszarów np. w
Holandii, czy wręcz zatopieniem wielu wysp na Pacyfiku).
Początek kaŜdego stulecia (lub jego półwiecze) jest pretekstem do formułowania róŜnego
rodzaju prognoz. Prognozy stuletnie są rzadkie i z oczywistych względów są rodzajem
political fiction. Tylko nieco bardziej realistyczne - z uwagi na dynamiczny rozwój róŜnych
tendencji we współczesnym świecie - są prognozy 30-40-letnie. Wbrew pozorom, niewiele
jest prób projekcji globalnego porządku międzynarodowego na najbliŜsze 20-25 lat, częściej
mamy do czynienia z prognozami sektorowymi, dotyczącymi np. przyrostu naturalnego,
zapotrzebowania na nośniki energii, skutków efektu cieplarnianego, poziomu urbanizacji,
określenia kierunków rozwoju technologicznego, perspektyw ruchów migracyjnych itp. Nic w
tym dziwnego, albowiem jest to zadanie bardzo trudne i obarczone sporym ryzykiem
popełnienia błędu. Wato jednak zapoznać się z kilkoma projekcjami przyszłości.
2. DRUGIE „AMERYKAŃSKIE STULECIE"?
W 1941 r. Henry Luce uŜył po raz pierwszy pojęcia „stulecie Ameryki", mając na myśli
porządek, który wyłoni się wraz z końcem II wojny światowej. Spoglądając jednak z
perspektywy lat uzasadniony wydaje się pogląd, Ŝe nie tylko druga połowa XX wieku, lecz
cały XX wiek moŜna nazwać „stuleciem Ameryki". U jego progu USA zaznaczyły swoją
obecność w polityce światowej jako mocarstwo regionalne, aby po stu latach stać się
mocarstwem światowym, prowadzącym i wygrywającym bardzo krótkie wojny (Zatoka
Perska 1990-1991 r.), dłuŜsze (I i II wojna światowa) i bardzo długie (zimna wojna). Poko-
nując wszystkich rywali, stały się u progu XXI wieku jedynym supermocarstwem zdolnym
samodzielnie prowadzić politykę globalną [Michałek, 2004,3].
Powstają pytania, czy jesteśmy na progu kolejnego amerykańskiego stulecia lub teŜ inaczej —
jak długo Stany Zjednoczone zdołają utrzymać obecną pozycję w układzie światowym w XXI
wieku; jak długo są w stanie dźwigać cięŜar przewodzenia światu? Pytania te są o tyle
zasadne, Ŝe jak dotychczas nie istniało mocarstwo, które nie utraciłoby swojego statusu, stąd
moŜna bez wielkiego ryzyka zakładać, Ŝe podobnie będzie z USA – pytanie tylko, kiedy się to
stanie, w jaki sposób i jaka struktura pojawi się na ich miejscu.
Trudności z odpowiedzią na postawione pytania uniemoŜliwiają róŜnice w prognozowaniu, w
efekcie czego mamy do czynienia ze skrajnymi ocenami moŜliwości rozwojowych USA.
Zwiększa to ryzyko błędu i czyni równie prawdziwą co fałszywą prognozę, Ŝe pozostaną one
hipermocarstwem przez kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt lat lub przez cały wiek XXI. Nie
moŜna zapominać, Ŝe amerykańska dominacja rozpoczęła się od sfery gospodarczej i roz-
szerzyła o wymiar finansowy, militarny, polityczny, kulturowy, medialny i wreszcie
cywilizacyjny. W tej ostatniej ryzyko popełnienia błędu prognostycznego jest najmniejsze:
wpływ Stanów Zjednoczonych jako czynnika cywilizacyjnego będzie oddziaływać znacznie
dłuŜej niŜ amerykańska dominacja gospodarcza czy wojskowa. W tym teŜ sensie wiek XXI
pozostanie kolejnym „amerykańskim stuleciem" [Michałek, 2004,779].
Z. Brzeziński uwaŜa, Ŝe przez pewien okres będzie moŜliwe utrzymanie amerykańskiej
dominacji, jednak w dalszej perspektywie realia polityki światowej będą coraz mniej sprzyjać
skupianiu władzy hegemonistycznej w rękach jednego mocarstwa. Utrzymanie tej pozycji
moŜe okazać się trudne z uwagi na uwarunkowania wewnętrzne (poziom społecznej
akceptacji z wyjątkiem. sytuacji, gdyby pojawiło się wielkie i powszechnie dostrzegane
zagroŜenie zewnętrzne) i międzynarodowe (perspektywa stworzenia struktury wielostronnej
współpracy, na rzecz której Ameryka powinna zrezygnować z części suwerenności). Obie te
postawy Brzeziński traktuje jako skrajne, chociaŜ mają one licznych zagorzałych
zwolenników [1999,213-215]. Sceptyczny, co do amerykańskiej gotowości utrzymywania
porządku światowego, jest N. Ferguson: Ameryka to kolos, który nie chce i nie potrafi stać
się prawdziwym imperium. Kolos, który ma faktyczny monopol siły militarnej i
gospodarczej, ale nie robi z niej prawdziwego uŜytku — woli konsumować niŜ władać i
pozwala, by świat obsuwał się w chaos [P, 6 sier-2005].
Relatywnego zmniejszania się potęgi militarnej USA spodziewa się równieŜ H. Kissinger.
WiąŜe to głównie z brakiem określonego adwersarza, który uruchomiłby wewnętrzne naciski,
aby środki wydawane dotąd na obronę przeznaczać na inne cele. Kiedy zabraknie wspólnego
wroga, państwa, które dotychczas chroniły się pod opiekuńcze skrzydła Ameryki zaczną
postrzegać zagroŜenia z własnej narodowej perspektywy i zdecydują się wziąć większą
odpowiedzialność za swoje bezpieczeństwo [1994, 24]. RównieŜ Z. J. Pietraś, rozwaŜając
wariant unipolarny, zwraca uwagę, Ŝe brak wroga to istotna przeszkoda w konstruowaniu
przez USA światowego imperium, bowiem tworzenie go „w próŜni" jest sprzeczne z
amerykańskim myśleniem o stosunkach międzynarodowych [1996,25].
Jeszcze przed wydarzeniami z 11 września T. Łoś-Nowak polemizowała z tą opinią,
posługując się trzema argumentami: po pierwsze - wroga moŜna wykreować (niekoniecznie
musi on być identyfikowany z radzieckim „imperium zła", lecz np. z międzynarodowym
terroryzmem), po drugie - amerykańskie myślenie o stosunkach międzynarodowych ma
znacznie dłuŜszą historię niŜ konfrontacja z ZSRR i po trzecie - w Ameryce w dalszym ciągu
silna jest filozofia szczególnej moralnej misji narodu i państwa [2006,174]. R. N. Haass ma
świadomość istnienia przepaści pomiędzy potrzebą regulacji porządku światowego a
niechęcią społeczeństwa amerykańskiego (a takŜe środowiska międzynarodowego) do
odgrywania przez USA roli szeryfa. Jego zdaniem, wypełnienie tej przepaści jest trudne, choć
wykonalne pod warunkiem uwzględnienia trzech wymogów: po pierwsze - konieczności
zawęŜenia celów dotyczących bezpieczeństwa narodowego, poniewaŜ hegemonia przerasta
amerykańskie moŜliwości; po drugie - wypracowania nowego podejścia do przywództwa tak,
aby odpowiadało współczesnym potrzebom, a to oznacza niewiązanie się na stałe z
jakimikolwiek strukturami i mechanizmami oraz daleko posuniętą elastyczność w sposobach
realizacji narodowych interesów i po trzecie - posiadanie odpowiednich środków (siły
zbrojne, wywiad, fundusze pomocowe, dyplomacja), a takŜe woli politycznej w dopro-
wadzeniu spraw do końca, niezawodności i zdolności do pokonania oporu politycznego w
kraju [2004,180-182].
Pytania na temat utrzymania przez Stany Zjednoczone dominującej pozycji w układzie
światowym stają się zasadne nie tyle z uwagi na niebezpieczeństwo gwałtownego załamania
się ich mocarstwowości, lecz waŜnej refleksji dotyczącej tego, co amerykański establishment
powinien uczynić, aby przygotować się do sytuacji, gdy USA nie będą juŜ militarnym,
politycznym i gospodarczym supermocarstwem. Dyskusja na temat, CO NALEśY UCZYNIĆ,
ABY ODEJŚĆ NA WŁASNYCH WARUNKACH, zaczyna dopiero zyskiwać na znaczeniu i dziś w
sposób oczywisty nie współgra ze strategią obecnej administracji, która nie dopuszcza myśli o
schyłkowości amerykańskiej potęgi. W połowie lat 90. Z. Brzeziński zwracał uwagę na fakt,
Ŝe Ameryce powinny przyświecać trzy podstawowe cele:
w perspektywie KRÓTKOOKRESOWEJ (do 5 lat) nie moŜna dopuścić, aby jakieś państwo lub
koalicja państw mogły usunąć USA z Eurazji lub ograniczyć ich rolę jako arbitra;
w perspektywie ŚREDNIOTERMINOWEJ (do 20 lat), naleŜy doprowadzić do ukształtowania się
autentycznego partnerstwa strategicznego
w głównych regionach kontynentu azjatyckiego;
• w perspektywie DŁUGOTERMINOWEJ (powyŜej 20 lat) naleŜy przeobrazić
amerykańską hegemonię w coraz bardziej zinstytucjonalizowaną współpracę
międzynarodową [1999,200-202].
Kluczowym strategicznym pytaniem jest dla Brzezińskiego to, z kim i jak USA mogą
budować coraz lepszy świat. Wzywa on do tworzenia długoterminowych strategii w rejonie
Atlantyku i Pacyfiku, opartych na wspólnych zasadach i przesyconych prawdziwie
wspólnymi — a nie tylko retorycznie Roszonymi — wartościami demokratycznymi
[2004,103].
W tym samym duchu spogląda na przyszłość Ameryki były prezydent 3. Clinton. Podczas
wykładu na Uniwersytecie Yale w końcu 2003 r. wiele miejsca poświęcił dylematowi, jak
pogodzić wieczną pogoń Ameryki za absolutnym bezpieczeństwem z potrzebą przygotowania
„własnego zejścia".
dłuŜszej perspektywie przywódcy amerykańscy stoją bowiem przed wielkim wyzwaniem, jak
stworzyć świat o partnerskich regułach gry i obyczajach, _• jakim chcielibyśmy Ŝyć, gdy nie
będziemy juŜ militarnym, politycznym i gospodarczym supermocarstwem [Rz, 31 sty-i
lut-2004]. Dyskusja na temat przyszłości Ameryki jest waŜna w równym stopniu dla niej
samej, jak i dla współczesnego świata, choć jednocześnie trudna z uwagi na silnie zakorze-
nione zarówno w Roosveltowskiej, jak i Wilsonowskiej filozofii polityczne; przekonania o jej
„wyjątkowości".
Od końca zimnej wojny toczy się wśród amerykańskich polityków i politologów debata na
temat EWOLUCJI ŁADU MIĘDZYNARODOWEGO W PERSPEKTYWIE DWÓCH, TRZECH DEKAD.
Obraz, jaki się z niej wyłania, nie jest spójny i jednorodny. PrzewaŜa jednak przekonanie o
kluczowej roli USA w stabilizowaniu środowiska międzynarodowego, przy często znacznych
róŜnicach w ocenie charakteru amerykańskiego zaangaŜowania w ten proces (globalny
aktywizm, globalny interwencjonizm) oraz sposobów jego realizacji (multilateralizm,
unilateralizm). W badaniach tych istotną rolę spełnia podejście realistyczne, które rozpatruje
problematykę ładu z punktu widzenia koncentracji potencjałów. Zdecydowanie większą rolę
przywiązuje się do funkcjonowania ładu aniŜeli opisu jego struktury, stąd teŜ zasadniczym
problemem było/jest określenie charakteru relacji między uczestnikami nowego porządku
oraz zdefiniowanie roli i znaczenia Stanów Zjednoczonych, określanych jako
supermocarstwo, hipermocarstwo, hegemon lub nawet imperium. Dominują dwa spojrzenia, a
mianowicie z perspektywy:
MIĘKKIEJ HEGEMONII, której zwolennicy (m.in. Z. Brzeziński, R. Haass. H. Kissinger, Ch.
Kupchan i J. S. Nye) postulują, aby USA skupiły się na zarządzaniu/kierowaniu porządkiem
międzynarodowym, czyli inaczej — były globalnym liderem, który pełniłby swoją rolę z
poszanowaniem zdania i praw innych uczestników sceny międzynarodowej;
TWARDEJ HEGEMONII, w ramach której porządek międzynarodowy powinien być
zdominowany/„rządzony" przez USA, co oznacza amerykańską dominację nad światem,
sprowadzającą się do narzucania swojej woli i wizji świata pozostałym uczestnikom systemu i
utrzymania pokoju oraz bezpieczeństwa w skali globalnej, głównie w oparciu o siłę militarną
z włączeniem kategorii moralnych do rozpatrywania polityki międzynarodowej. Koncepcja ta
zakłada podejmowanie działań unilateralnych i odrzucenie multilateralizmu. Do czołowych
zwolenników tego podejścia naleŜy grono neokonserwatystów oraz osób blisko z nimi
powiązanych, np. D. Cheney, R. Kagan, Ch. Krauthammer, W. Kristol, R. Perle. D. Rumsfeld
Czy P. Wolfowitz [Jarczewska-Romaniuk, 2005, 235-238].

3. PROGNOZY DO 2025 R.
J. Joffe przewiduje, Ŝe obecny układ sił ze Stanami Zjednoczonymi jako kreatorem oraz grupą
kilku moderatorów (Chiny, Indie, Japonia, Rosja i UE) będzie funkcjonował jeszcze
kilkanaście, kilkadziesiąt lat. Nic nie wskazuje bowiem na to, aby grupa moderatorów była w
stanie zjednoczyć się przeciwko supremacji amerykańskiej, wręcz przeciwnie: kaŜdy z nich, z
róŜnych względów, bardziej ceni sobie związki z USA aniŜeli z pozostałymi moderatorami.
Ameryka dba nie tylko o własne interesy, lecz dostarcza MIĘDZYNARODOWYCH DÓBR
PUBLICZNYCH {public goods), słuŜących nie tylko jej interesom, ale równieŜ interesom
innych państw (temu słuŜą m.in.: Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Bank Światowy,
NATO, Partnerstwo dla Pokoju czy Światowa Organizacja Handlu). Z podstawową cechą
dóbr publicznych jest jak z parkiem w sąsiedztwie lub wolną od zanieczyszczeń rzeką - kaŜdy
moŜe z nich skorzystać. To daje mniejszym graczom silną motywację, Ŝeby utrzymać
istniejący porządek i wygenerować z siebie poparcie (choćby niechętne) dla dostarczyciela
tych dóbr. Tym samym zmniejszeniu ulega motywacja do „skrzyknięcia się" przeciw niemu.
Stan ten będzie trwał tak długo, jak długo USA będą dostarczać takich dóbr publicznych jak
bezpieczeństwo, wolny handel, stabilność finansowa, procedury pokojowego rozwiązywania
konfliktów itd. W sumie Stany Zjednoczone (Joffe nazywa je Nad-Guliwerem) posiadają
potrójny zestaw wyjątkowo duŜych „mięśni" — wojskowe, gospodarcze i kulturowe - a na
horyzoncie politycznej rzeczywistości nie pojawia się nic, co mogłoby sugerować rychły
upadek jego hegemonii [2003]. Immanuel Wallerstein (Yale University), szkicując obraz
świata w 2025 r. rozwaŜa trzy warianty:
potęga USA odrodzi się po raz ostatni i Ameryka będzie nadal kierowała światem z powodu
braku powaŜnego rywala militarnego;
Chiny zastąpią Stany Zjednoczone w roli światowego supermocarstwa;
na świecie zapanuje anarchiczny i dosyć nieprzewidywalny porządek wielobiegunowy.
Problemy z urzeczywistnieniem pierwszego wariantu mogą mieć charakter EKONOMICZNY
(słabnący dolar, wzrost deficytu budŜetowego, utrata kontroli nad światowym bogactwem,
spadek poziomu Ŝycia w USA), MILITARNY (potrzeba znacznych sil lądowych, zdolnych do
skutecznego przeprowadzania takich operacji jak afgańska czy iracka) i POLITYCZNY (spadek
prestiŜu Ameryki, co skutkuje faktem, Ŝe coraz więcej państw na świecie moŜe sobie
pozwolić na polityczne lekcewaŜenie USA).
Za drugim wariantem przemawia szybkie tempo rozwoju chińskiej gospodarki, znaczący
wzrost potencjału militarnego i rosnąca rola polityczna poza swoim regionem. Nie ulega
wątpliwości, Ŝe w 2025 r. Państwo Środka redzie znacznie silniejsze, ale musi przezwycięŜyć
trzy problemy:
WEWNĘTRZNY, poprzez wzmocnienie stabilności politycznej (na korzyść systemu
jednopartyjnego działają sukcesy gospodarcze i uczucia narodowe, ale władze muszą się
zmierzyć z niezadowoleniem około połowy ludności, która nie odczuła skutków zmian oraz
drugiej połowy, której nie odpowiadają ograniczenia wolności politycznej);
związany z GOSPODARKĄ ŚWIATOWĄ (gigantyczny wzrost poziomu konsumpcji w Chinach
musi się odbić na światowym środowisku naturalnym oraz moŜliwościach akumulacji
kapitału; zbyt duŜa liczba konsumentów i producentów obniŜy rentowność działalności
gospodarczej na całym świecie);
dotyczący SĄSIADÓW CHIN (gdyby zdołały one wchłonąć Tajwan, porno: w zjednoczeniu
obydwu Korei i doprowadzić do politycznego i psychologicznego pojednania z Japonią, być
moŜe powstałaby zunifikowana wschodnio-azjatycka struktura geopolityczna, zdolna zająć
pozycję hegemoniczną).
Trzeci scenariusz przewiduje wielobiegunową anarchię i potęŜne wahania koniunktury
gospodarczej. Jeśli weźmiemy pod uwagę kłopoty obecnego hegemona światowego, trudności
z ustanowieniem nowego i kryzys ogólnoświatowej akumulacji kapitału, ten TRZECI
SCENARIUSZ WYDAJE SIĘ NAJBARDZIEJ PRAWDOPODOBNY [D, i3-czer-2oo6].

Mark Leonard (Centrum na rzecz Reformy Europejskiej) prognozuje, Ŝe za 20 lat zamiast


jednego pojawią się co najmniej cztery światowe porządki, a linie podziału między nimi będą
przebiegać wzdłuŜ dwóch osi: demokracja — autokracja oraz kraje szukające równowagi sił
— kraje zorganizowane wokół międzynarodowych praw i instytucji. Oto one:
ŚWIAT AMERYKAŃSKI będzie najpotęŜniejszym, zwłaszcza jeŜeli uda mu się przyciągnąć
Indie (USA czynią obecnie wiele starań, aby tak się stało). Jednak słabnący dolar i militarna
obecność Ameryki w róŜnych częściach świata będą w równym stopniu elementem
przyciągającym co i odpychającym od siebie inne kraje. Tradycyjni sojusznicy, jak UE i
Japonia, będą mniej chętnie zgadzać się na amerykańskie przywództwo;
EUROSFERA, obejmująca kraje UE (powiększona do ponad 30 państwu oraz około 70 krajów
z byłego ZSRR, Bliskiego Wschodu i Afryki, które są uzaleŜnione od handlu z Europą.
Eurosferę będzie łączyć ze Światem Amerykańskim wiara w demokrację i róŜnić wiele
innych kwestii;
CHINY I ROSJA utworzą wraz Kazachstanem, Kirgistanem, TadŜykistanem i Uzbekistanem
rodzaj „anty-g7" („G-8" bez Rosji), dokonując odpowiednich przekształceń w ramach
Szanghajskiej Organizacji Współpracy. Rosja podejmie działania w celu powstrzymania
procesu przenikania wartości europejskich, zaś chiński cud gospodarczy stanie się wzorem
dla dyktatorów, pragnących modernizować państwa bez dzielenia się siłą. Oba kraje będą
próbowały na róŜne sposoby manipulować Eurosfera, aby powstrzymać Amerykę;
STREFA WIARY obejmie obszary postępującego odrodzenia religijnego, którego awangardą
stanie się islam. Nie wszystkie kraje zdołają ukształtować nowy model demokracji
muzułmańskiej, a z uwagi na fakt, Ŝe nie znajdą się w Ŝadnej ze stref wpływów dojdzie do
konfrontacji na tle przeciągnięcia niezdecydowanych na swoją stronę. Szczególnie zacięta
batalia będzie się toczyć o graczy z Azji Płd.-Wsch., Azji Centralnej. Kaukazu i Bliskiego
Wschodu. Największym z państw „obrotowych" mogą stać się Indie, które wyrosną na
trzecią, po Chinach i USA, światową potęgę gospodarczą.
Ten Czterobiegunowy Świat [w zasadzie świat 3+, bowiem w Strefie Wiary trudno
mówić o ośrodku władzy - W. S.] przy wszystkich zaszłych i przyszłych konfliktach raczej nie
zdecyduje się na otwartą wojnę (Strefa Wiary moŜe stać się wylęgarnią ekstremistów).
Wszystkie strefy będą połączone jednym systemem ekonomicznym, inwestując i handlując ze
sobą wzajemnie. Stworzy to stosunkowo stabilną równowagę miękkich składników siły [P-
Ec, 1/2006].
Robert Kagan kojarzy przyszłość (bez określania horyzontu czasowego) z powrotem wielkich
mocarstw i ich współzawodnictwem. Bierze pod uwagę VSA, Chiny, Rosję, Japonię i Indie
stwierdzając, Ŝe nie ma między nimi niemal Ŝadnego porozumienia w sprawie politycznych
zasad, jak teŜ wspólnoty moralnych wartości. Są natomiast podejrzenia, narastająca wrogość i
poczucie, Ŝe ewentualne porozumienie budowane na wątłych przesłankach rozpadnie się przy
pierwszym powaŜnym sprawdzianie. Podziały między tymi państwami są najwyraźniejsze
tam, gdzie na współzawodnictwo narodowych ambicji nakładają się podziały ideologiczne.
Dwie spośród światowych potęg - Rosja i Chiny - to jednoznacznie najwaŜniejsze reŜimy
autokratyczne na świecie, które zaprzeczają paradygmatowi liberalnemu, głoszącemu: im kraj
bogatszy, tym bardziej staje się demokratyczny (w obu mocarstwach mamy wręcz odwrotną
sytuację).
W obu krajach autokraci zawarli z ludem układ, w którym w zamian za wzrost poziomu
Ŝycia zapewniony przez władzę, ten pozostanie z dala od polityki. Jest to o tyle łatwe, gdyŜ
oba społeczeństwa nigdy nie miały do czynienia z demokracją typu zachodniego, stąd
zdecydowana ich większość akceptuje ten układ. Na jego straŜy stoją partie rządzące; w
Chinach to niezwykle zdyscyplinowana KPCh, zaś w Rosji prezydent Putin - zazdroszcząc
niewątpliwie Chińczykom osiągnięć na tym polu - dopiero buduje własną partię – „Nowa
Rosja".
Chiny i Rosja jako największe autokracje współczesnego świata w bardzo wielu sprawach
zgadzają się ze sobą, a to, w czym zgadzają się najbardziej, to pragnienie, aby uczynić świat
miejscem bezpiecznym dla innych autokracji. Wspierają zatem róŜnych dyktatorów na
Białorusi, w Uzbekistanie. Zimbabwe czy Birmie. Chiny popierają Sudan i Iran, bo
potrzebują ropy naftowej, natomiast Rosja dostaje setki milionów dolarów za sprzęt wojsko-
wy i reaktory atomowe. Przyszłość będzie obfitowała w podobne działania : nie powinniśmy
być zaskoczeni, jeśli w końcu powstanie coś w postaci nieformalnej ligi dyktatorów
wspieranej przez Chiny i Rosję.
Konkluzja Kagana sprowadza się do tezy, Ŝe konflikt między autokracjami i demokracjami
jest coraz bardziej wyrazisty. Będzie to prowadzić do konsolidacji państw demokratycznych z
Unią Europejską - póki co krytyczne nastawioną do USA - włącznie [D-E, 19 sty-2008].

***
Walter C. Clemens Jr (Boston University) zwraca przede wszystkim uwagę na
uwarunkowania, z którymi mamy do czynienia w środowisku międzynarodowym: po
pierwsze — współzaleŜności między państwami, stwarzające wzajemną wraŜliwość
(vulnerability) w wielu dziedzinach, po drugie globalizacja, która funkcjonuje ponad
granicami państwowymi, od epidemii poczynając, a na światowym elektronicznym systemie
bankowym kończą: i po trzecie — wojskowa, gospodarcza, polityczna i kulturowa piramida
władzy, charakterystyczna dla systemu jednobiegunowego z jednym supermocarstwem i z
kilkoma wielkimi, regionalnymi i wschodzącymi mocarstwami na niŜszych poziomach
hierarchii. Na tej podstawie autor omawia sześć scenariuszy rozwoju sytuacji
międzynarodowej do 2025 r. Są to:
STABILIZACJA UNIPOLARNA, która jest pochodną funkcjonującej piramid; władzy.
Amerykańska hegemonia jest zakorzeniona w materialnych i niematerialnych aktywach, nie
wykazując Ŝadnych symptomów osłabienia. Jednobiegunowy świat będzie trwał dekadami,
gdyŜ jest t: najbardziej pokojowa i pomyślna era w historii ludzkości. To świat, w którym
większość państw działa w ramach globalnej współzaleŜności aby generować wzajemne
zyski. Aktorzy międzynarodowi skupiają się bardziej na tworzeniu wartości przydatnych do
uzyskiwania wzajemnych zysków niŜ na agresywnej eksploatacji czy pasoŜytnictwie. Jedno-
biegunowość okazuje się bardziej sprzyjać pokojowi niŜ wielostronne równowaŜenie czy
wielobiegunowość. Nie zapobiega ona jednak chaosowi pomiędzy państwami
upadłymi/upadającymi;
FRAGMENTARYCZNY CHAOS, który naleŜy postrzegać w trzech aspektach: po pierwsze -
biosfera przestanie sprzyjać ludzkiemu Ŝyciu w róŜnych częściach świata (susze, sztormy,
trzęsienia ziemi, deforestacja, epidemie itd.), po drugie - nierównomierny rozwój gospodarczy
świata, pogłębiający frustracje ludności o niezaspokojonych potrzebach i jej podatnoś: na
hasła ekstremistyczne i religijny fundamentalizm i po trzecie - coraz większa łatwość w
dostępie do broni masowej zagłady. W tych warunkach USA będą oscylowały między
„nicnierobieniem" a mocarstwowa arogancją;
WYZWANIE DLA HEGEMONA ze strony Chin, w których większość ludności Ŝyje w biedzie, ale
wzrost PKB pozwala Pekinowi na budowę imponująco wyposaŜonych sił zbrojnych. Chińscy
inŜynierowie sprawiają, Ŝe kraj ten znajduje się na bieŜąco z rozwojem najnowszych
technologii. Chińskie zapotrzebowanie na ropę pogłębia motywację, aby utrzymać się w Azji
Centralnej i zdominować Morze Południowochińskie. Tu moŜliwe są dwa warianty: pierwszy
- gdy Chiny Ŝądają, by Japonia zaprzestała prac nad obroną przeciwrakietową, a Tajwan
dołączył do federacji zdominowanej przez Pekin; uginają się dopiero w obliczu
amerykańskiej determinacji obiecując sobie solennie, Ŝe nigdy więcej nie ustąpią przed Ŝad-
nym rywalizującym mocarstwem. W efekcie Chiny przyspieszają i zwiększają inwestycje
militarne i przygotowują do konfrontacji, która moŜe nastąpić za 10-20 lat. Drugi wariant
zakłada wycofanie się Amerykanów, co pozwoli Chinom na inkorporację Tajwanu oraz
podporządkowanie sobie Wietnamu, Korei, Japonii, Rosji i Indii. USA pragną powstrzymać
Chiny, ale nie są juŜ do tego zdolne;
WSPÓŁPRACA BIPOLARNA pomiędzy USA i Chinami, które w 2025 r. będą miały podobne
PKB, a ich gospodarki będą bardziej komplementarne niŜ konkurujące. Pekin i Waszyngton
nie mają sporów terytorialnych, a wspólne projekty przekonują ich narody, Ŝe wzajemne
zyski są moŜliwe na kaŜdym polu. Kwestia Tajwanu nie stanowi przeszkody we wzajemnych
stosunkach: Chiny kontynentalne i Tajwan są silnie powiązane gospodarczo, chociaŜ odlegle
politycznie. Zgadzają się co do tego, by róŜnić się w kwestii polityki;
WSPÓŁPRACA MULTIPOLARNA, która wynikałaby z róŜnorodności biegunów, przy
jednoczesnej ich komplementarności. Demokracja i pokój nawzajem się umacniają,
większość krajów to demokracje przedstawicielskie, połączone ze sobą więzami handlu i
współpracy, zaś cyberprzestrzeń łączy naukowców, osobistości ze świata kultury,
biznesmenów i „elektronicznych znajomych" na całym świecie. USA i Rosja zmniejszają
arsenały nuklearne, Rada Bezpieczeństwa uzyskuje miejsce przyznane jej w Karcie NZ, a
perspektywa kolektywnego bezpieczeństwa, której przykładem była wojna o Kuwejt,
skutecznie odstrasza państwa zbójeckie. Jednocześnie zmniejszają się dysproporcje między
Północą a Południem, gdyŜ coraz większa liczba państw wstępuje na ścieŜkę szybkiego
wzrostu i zrównowaŜonego rozwoju;
GLOBALNE ZARZĄDZANIE BEZ RZĄDU ŚWIATOWEGO moŜliwe do urzeczywistnienia dzięki
rozwojowi transnarodowego społeczeństwa obywatelskiego w wielu krajach i regionach.
Wspólne wartości, jak swoboda politycznego wyboru, zaufanie do wolnego rynku,
poszanowanie praw człowieka stają się udziałem ponad % ludzkości. Słabnie terytorialność
jako zasada organizowania. Nie istnieje rząd światowy ani inna władza ponadnarodowa, dalej
funkcjonują rządy narodowe, ale dzielą się one władzą z licznymi agencjami pozarządowymi
i wspólnie tworzą poszerzające się sieci instytucji nastawionych na zaspokajanie szerokiej
gamy ludzkich potrzeb. W celu radzenia sobie z zagroŜeniami dla pokoju i bezpieczeństwa,
rządy w ogromnym stopniu polegają na Radzie Bezpieczeństwa i Sekretarzu Generalnym
ONZ. Niektóre kraje utrzymują wprawdzie swoje arsenały nuklearne, ale Rada
Bezpieczeństwa dysponuje własnymi siłami szybkiego reagowania, wspieranymi przez
wskazane jednostki z krajów członkowskich ONZ. Światowe rządzenie to globalna polityka
publiczna, której celem jest odpowiedź na niebezpieczeństwa i szanse inherentne dla
globalizacji.
W. Clemens uznaje drugi i trzeci scenariusz za najmniej korzystny i dostrzega niewątpliwe
zalety szóstego scenariusza. Tylko bowiem rozwój ponadnarodowego społeczeństwa moŜe
zapobiec załamaniu się systemu światowego. Globalne rządzenie umacnia strukturę, w której
NGOs i rządy wspólnie stają naprzeciw róŜnych wyzwań. Taka praca zespołowa pozwala na
elastyczność i niezbędny zasięg działania, Ŝeby sprostać pojawiającym się potrzebom i
wyzwaniom. Wizja stosunków międzynarodowych zakorzeniona ••• globalnej
współzaleŜności daje szersze ramy planowania przyszłości niŜ realizm i idealizm. Aktorzy
stosunków międzynarodowych mogą zobaczyć, Ŝe wcześniejsze praktyki nie wystarczą do
radzenia sobie z rysującymi się na horyzoncie problemami, takimi jak choćby globalne
ocieplenie. Nawet antagoniści mogą być zmuszeni do negocjowania lepszych rozwiązań
właśnie ze względu na tę współzaleŜność. W 2003 r. znane centrum doradztwa finansowego
Goldman Sachs Grouz Inc. opublikowało po raz pierwszy raport Dreaming with BRICs:
The Path t: 2050. Wynika z niego, Ŝe grupa czterech państw, tj. Brazylia, Rosja, Indie i
Chiny (jej nazwa pochodzi od pierwszych liter ich nazw) będzie w połowie obecnego stulecia
niemal we wszystkich dziedzinach stanowić najsilniejszą jednostkę na globalnej scenie.
Problem w tym, Ŝe kraje te nie stanowią obecnie Ŝadnej zwartej całości w postaci sojuszu
politycznego czy nawet organizacji mogącej ułatwiać wymianę handlową. Oczywiście moŜna
się spodziewać, Ŝe wraz ze wzrostem swojego potencjału gospodarczego i wojskowego mogą
próbować tworzyć jakiś rodzaj przeciwwagi dla Stanów Zjednoczonych. Raport przewiduje,
Ŝe Chiny i Indie staną się dominującym światowym dostawcą towarów i usług, zaś Rosja i
Brazylia — surowców naturalnych. W kolejnym raporcie z 2004 r. przewiduje się, Ŝe udział
BRIC w światowym wzroście zwiększy się z 10% w 2003 r. do 20% w 2025 r., zaś udział w
gospodarce światowej odpowiednio z 20% do 40%. Za tym pójdzie znaczny wzrost poziomu
dochodu per capita, co spowoduje zdecydowany wzrost konsumpcji wewnętrznej. W
raporcie z 2007 r., z uwagi na dalej utrzymujące się wysokie tempo rozwoju we wszystkich
państwach tej grupy, przewidywane rezultat}' zostaną osiągnięte juŜ około 2040 r.
[WWW2.G0LDMANSACHS.COM].
Norbert Walter (główny ekonomista Deutsche Bank) prognozuje, Ŝe w 2025 r. Stany
Zjednoczone pozostaną najwaŜniejszą potęgą gospodarczą, choć tuŜ za nimi uplasują się
Chiny i Indie (niektóre szacunki przewidują, Ŝe Chiny nieznacznie przekroczą PKB USA). Na
świecie będzie Ŝyło wówczas około 8 mld ludzi (obecnie 6,5 mld), z tego tylko ok. 1,2 mld w
krajach rozwiniętych i około 6,7 mld w państwach rozwijających się (obecnie odpowiednie
1,2 mld i 5,3 mld). NajbliŜsze 20 lat przyniesie największe ze znanych w dziejach ludzkości
migracje, a średnia wieku osiągnie poziom 33 lat. W porównaniu z okresem 1985-2000,
wzrost dochodu na głowę mieszkańca na świecie będzie o pół punktu procentowego niŜszy i
sięgnie 2%. Prognoza nie niesie dobrych wieści dla Afryki: najbardziej upośledzonym
obszarem będzie nadal Czarna Afryka, cierpiąca z powodu wojen, ludobójstwa, AIDS i
ogólnej bied}'. RównieŜ Ameryka Łacińska straci kolejne pozycje, przede wszystkim na rzecz
Azji, i stanie się głównie dostawcą surowców naturalnych. Stany Zjednoczone pozostaną
największą potęgą gospodarczą świata, przy średnim tempie wzrostu na poziomie 3,1%
rocznie, co spowoduje podwojenie się ich PKB. Dochód na głowę wynosić będzie ok. 55 tys.
doi., dziewięć razy więcej niŜ w Indiach i blisko pięć razy więcej niŜ w Chinach. Ludność
USA nieco się „postarzeje", średnia wieku wynosić będzie 38,3 lata. mimo to pozostaną
bogatym krajem z dodatnim przyrostem naturalnym. Azja zbliŜy się wyraźnie do poziomu
Europy i Stanów Zjednoczonych. Do 2025 r. jej dochód krajowy brutto potroi się.
Szczególnie silnymi motorami wzrostu będą Chiny i Indie, natomiast Japonia będzie zmagać
się z duŜymi zmianami demograficznymi. Ludność Chin osiągnie 1,4 mld, tj. dwukrotnie
więcej niŜ całej Europy, zaś PKB wzrośnie trzykrotnie, dając dochód per capita 11 tys. doi.
W jeszcze większym stopniu niŜ dzisiaj Chiny będą zintegrowane z gospodarką światową,
stanowiąc przede wszystkim centrum produkcji. Największym problemem okaŜe się polityka
demograficzna z powodu realizowania od pewnego czasu polityki 2+1 (jedno dziecko w
jednej rodzinie). W 2025 r. średnia wieku wyniesie 39,5 lat, w 2040 przekroczy zaś 45 lat.
Indie będą w 2025 r. równie ludne jak Chiny, a średnia roczna stopa wzrostu PKB na
poziomie 5,5% spowoduje, Ŝe wyprzedzą Japonię i staną się trzecią gospodarką świata.
Dochód na głowę mieszkańca pozostanie przy tym na niskim poziomie, około 6 tys. doi.
Istotnym problemem Japonii będzie starzenie się społeczeństwa. W 2025 r. średni wiek
przekroczy 50 lat i trudno jest liczyć na jego odmłodzenie poprzez napływ emigrantów z Azji
z uwagi na znaczne i trudne do przezwycięŜenia bariery kulturowe i językowe.
W odniesieniu do Unii Europejskiej autor przewiduje, Ŝe do 2025 r.:
do dotychczasowego składu dołączą Szwajcaria, Norwegia i Turcja, co spowoduje wzrost
liczby jej mieszkańców do 710 min (obecnie 490 min);
społeczeństwa państw członkowskich będą się starzeć w coraz szybszym tempie, choć
potencjalna akcesja Turcji osłabi ten proces (w 2025 r. średnia wieku w Turcji wyniesie 32,5,
a w RFN — 51,5 lat);
europejskim tygrysem pozostanie Irlandia, która ma mieć w tym okresie najwyŜszy roczny
poziom wzrostu PKB wśród krajów OECD
(jej dochód na głowę mieszkańca będzie bliski poziomu w Stanach Zjednoczonych);
• wysoki dochód na głowę mieszkańca odnotuje równieŜ Hiszpania (wyniesie on 34 tys.
doi. i będzie wyŜszy niŜ w Wielkiej Brytanii
(28 tys. doi.) czy Niemczech (32 tys. doi.). Stanie się tak m.in. za sprawą masowej migracji.
Przewagą Hiszpanii będzie jej otwartość na emigrantów z Afryki Północnej i Ameryki
Łacińskiej;
• jeŜeli UE uda się zrealizować ambitne załoŜenia Strategii Lizbońskiej polegające na
dogonieniu gospodarki amerykańskiej, wówczas
jej pozycja w świecie wydatnie się poprawi [Walter, 2005].

W raporcie opublikowanym w marcu 2006 r. przez globalną firmę doradczą i audytową


PricewaterhouseCoopers pt. The World in 2050: How big will the major emerging
market economies get and how can the OECD complete? [www.pwc.com] podjęto próbę
określenia pozycji 17 czołowych gospodarek świata (według parytetu siły nabywczej -
PSN39). Dziesięć spośród nich to kraje „G-7" (USA, RFN, Japonia, Francja, Wielka Brytania,
39
Parytet siły nabywczej słuŜy do przeliczania walut w taki sposób, aby ustalić ich rzeczywistą silę nabywczą. RóŜni się od
kursu walutowego, moŜe być od niego wyŜszy lub niŜszy. Głównymi przyczynami zróŜnicowania kursu walutowego i wartości
waluty według parytetu siły nabywczej są: róŜnice cen towarów i usług w porównywanych krajach, wyraŜające róŜnice
kosztów poszczególnych czynników wytwórczych, w tym kosztów pracy; polityka kursu walutowego w porównywanych
krajach (celowe zawyŜanie lub zaniŜanie kursu); róŜnice kosztu dóbr publicznych i zakresu korzystania z nich.
Chiny są czołowym państwem świadomie zaniŜającym kurs juana wobec USD, stąd ich PKB liczone wg metody kursu
walutowego w 2006 r. było cztery razy mniejsze niŜ USA, natomiast liczone metodą PSN ustępowało gospodarce
amerykańskiej jedynie o 20% (patrz tabela 7). Szybkie odejście od obecnego systemu oznaczałoby jednak spowolnienie tempa
wzrostu gospodarczego w znacznym stopniu uzaleŜnionego od eksportu. Władze chińskie zapowiadają, Ŝe ich długofalowym
Kanada, Włochy' oraz Hiszpania, Korea Płd. i Australia. Pozostałe siedem państw
zakwalifikowano do grupy gospodarek wschodzących (emerging market economies -„E-
7"tj. Chiny, Indie, Brazylia, Rosja, Indonezja, Meksyk i Turcja).
TABELA 13. Zakładane tempo wzrostu globalnego PKB
oraz PKB per capita w latach 2005-2050 (w %)

Lp. Państwo PKB liczony PKB liczony Ludnoś PKB per


wg kursu w walucie ć capita
walutowego krajowej lub liczony wg
(USD) wg PSN PSN
1 Indie 7-6 5-2 0.8 4-3
2 Indonezja 7-3 4-8 0.6 4.2
3 Chiny 6.3 3-9 0.1 3-8
4 Turcja 5-6 4.2 0.7 3-4
5 Brazylia 5-4 3-9 0.7 3-2
6 Meksyk 4.8 3-9 0.6 3-3
7 Rosja 4-6 2.7 -0.5 3-3
8 Korea Pld. 3-3 2.4 -0.1 2.6
9 Kanada 2.6 2.6 0.6 1.9
10 Australia 2.6 2.7 0.7 2.0
11 USA 2.4 2.4 0.6 1.8
12 Hiszpania 2-3 2.2 0.0 2.2
13 W. 1-9 2.2 0-3 2.0
Brytania
14 Francja 19 2.2 0.1 2.1
15 Włochy 1-5 1.6 -0.3 1-9
16 RFN 1-5 1.8 -0.1 1.9
17 Japonia 1.2 1.6 -0.3 1-9
Źródło: PRICEWATERHOUSECOOPERS (GDP szacunki wzrostu zaokrąglone do 0.1%); wzrost
liczby ludności wg danych ONZ
Dane zawarte w tabeli 13 pokazują, Ŝe pod względem średniorocznego tempa wzrostu
gospodarki w latach 2005-2050, państwa „E-7" zdecydowanie dystansują kraje „G-7" (Rosja
została zaliczona do grupy gospodarek wschodzących), licząc zarówno metodą kursu
walutowego, jak i PSN. Odmienna sytuacja jest pod względem wzrostu liczby ludności.
Zarówno w grupie ,G-7"+3, jak i „E-7" mamy do czynienia ze sporymi róŜnicami. W ramach
„G-7"+3 na uwagę zasługuje wyraźny wzrost wskaźnika przyrostu naturalnego w Australii,
Stanach Zjednoczonych i Kanadzie (0,7-0,6%) i ujemny przyrost w Japonii, Włoszech, RFN i
Korei Płd. (0,3-0,1%). Podobnie jest w grupie gospodarek wschodzących: w Rosji
spodziewany jest przyrost ujemny ;-0,5%), a w Chinach przyrost na bardzo niskim poziomie -
0,1%, co znacznie kontrastuje z pozostałymi państwami tej grupy, które mieszczą się w
wąskim przedziale 0,8-0,6%.
Szybkie tempo wzrostu gospodarczego państw „E-7" przełoŜy się na poziom ich PKB. O ile
w 2005 r. PKB (PSN) tej grupy stanowiło 75% PKB FSN) „G-7", to w 2050 r. proporcje te
dokładnie się odwrócą. W liczbach bezwzględnych nastąpi jednak znaczący wzrost; o ile
obecnie przewaga „G-7" sięga 8 bln doi., to w 2050 r. róŜnica w poziomie PKB (PSN) na
korzyść „E-7" wyniesie 55 bln doi. (wg wartości dolara z 2004 r.).

celem jest ustanowienie elastycznego systemu walutowego.


TABLICA 14. Zakładane względne rozmiary gospodarek w 2005 i 2050 r. (USA=ioo)

Lp Kraj USA = PKB wg rynkowego PKB wg PSN


100 kursu wymiany USD
2005 2050 2005 2050
1 USA 100 100 100 100
2 Japonia 39 23 32 23
3 RFN 23 15 20 15
4 Chiny 18 94 76 143
5 W. Brytania 18 15 16 15
6 Francja 17 13 15 13
7 Włochy 14 10 14 10
8 Hiszpania 9 8 9 8
9 Kanada 8 9 9 9
10 Indie 6 58 30 100
11 Korea Płd. 6 8 9 8
12 Meksyk 6 17 9 17
13 Australia 5 6 5 6
14 Brazylia 5 20 13 25
15 Rosja 5 13 12 14
1 6 Turcja 3 10 5 10
17 Indonezja 2 19 7 19
Źródło: dane szacunkowe PRICEWATERHOUSECOOPERS (zaokrąglone do całości)
Z danych zawartych w tabeli 14 wynika, Ŝe wszystkie kraje „G-7"+3 z wyjątkiem Australii)
będą tracić w stosunku go gospodarek wschodzących. Łatwo zauwaŜalny jest zwłaszcza
szybki awans Chin i Indii (które będą swoistą lokomotywą całej grupy), a następnie Brazylii i
Indonezji. Zdaniem
Krzysztofa Mroziewicza Nowy Świat leŜy dziś w Azji. Dwie najludniejsze potęgi dawno juŜ
przestały być biedne, a rozwijają się szybciej niŜ Ameryki i Europa. Gdyby powstał twór o
nazwie CHINDIE, rządziłby niepodzielnie na naszym globie [P, 27sty-2oo7].
Uwzględniając szacunki PricewaterhouseCoopers w sferze gospodarczej oraz
demograficznej, do 2050 r. nastąpią znaczące zmiany z punktu widzenia udziału
poszczególnych państw w gospodarce światowej. Dotychczasowy, funkcjonujący od kilku
dziesięcioleci „podział miejsc" zastąpi nowy. który będzie podlegał dalszej ewolucji. Do
„światowej gry" wchodzą kolejne państwa, które jeszcze do niedawna kojarzone były z
Trzecim Światem, i którym trzy, cztery dekady temu mało kto dawał szanse na tak
dynamiczny rozwój.
Aby lepiej uświadomić sobie rozmiary zachodzących zmian warte zwrócić uwagę na kilka
porównań/zestawień z pewnością lepiej odzwierciedlających projekcję światowej gospodarki
w perspektywie nieco ponad czterech dziesięcioleci. OtóŜ w 2050 r.:
Chiny, mimo niŜszego tempa wzrostu, przewyŜszą rozmiarami gospodarkę amerykańską aŜ o
ponad 40%;
Indie, z uwagi na róŜnorodne czynniki sprzyjające szybkiemu tempu wzrostu, będą
najszybciej rozwijającym się państwem na świecie
i w 2050 r. osiągną rozmiary gospodarki amerykańskiej;
gospodarka brazylijska będzie nieco większa aniŜeli japońska;
szybko rozwijająca się gospodarka indonezyjska czy meksykańska przewyŜszy niemiecką czy
brytyjską;
wolniej rozwijająca się gospodarka rosyjska osiągnie rozmiary francuskiej;
dynamiczny wzrost gospodarki tureckiej pozwoli jej osiągnąć poziom Włoch.
* * *
Większość prognoz zakłada duŜą stabilność polityczną w systemie światowym, w efekcie
czego moŜna spodziewać się wzrostu tempa rozwoju gospodarczego, światowego PKB i - co
bodaj najwaŜniejsze - stałego zwiększania się PKB per capita. Nie brakuje jednak przesłanek
uprawdopodobniających moŜliwość powstania róŜnego rodzaju napięć, kryzysów i
konfliktów na skalę regionalną i lokalną, o bardzo róŜnym podłoŜu i destabilizujących
reperkusjach. śadna z „powaŜnych" prognoz nie bierze jednak pod uwagę moŜliwości
wybuchu - w ciągu najbliŜszych dziesięcioleci - konfliktu zbrojnego na szerszą skalę, który
mógłby dokonać zasadniczych zmian w politycznej sferze stosunków międzynarodowych.

Rozdział XIV
POLITYKA ZAGRANICZNA
i. Pojęcie polityki zagranicznej
Polityka zagraniczna jest podstawowym instrumentem wykonywania funkcji zewnętrznej
państwa; to inaczej strategia działania państwa w środowisku międzynarodowym
[Goldstein, Pevehouse, 2006,139]. Jako integralna część polityki państwa jest ona
definiowana przez jego naczelne organa władzy i dotyczy wszystkich sfer stosunków
państwa ze światem zewnętrznym, poczynając od historycznie pierwotnych, jak
bezpieczeństwo czy wymiana handlowa, aŜ po współcześnie dynamicznie rozwijające się
zagadnienia natury politycznej, gospodarczej, społecznej i kulturalnej.
Wielość definicji polityki zagranicznej wynika ze złoŜoności środowiska międzynarodowego
oraz sposobów postrzegania go przez przedstawicieli róŜnych nurtów badawczych. Neorealiści
upatrują w polityce zagranicznej celowych działań państw, zmierzających — w ramach
procesu ścierania się narodowych interesów — do poszerzenia skali ich autonomii i wpływów
(ich skuteczność zaleŜy od siły państwa), podczas gdy neoliberałowie postulują
zredefiniowanie tak rozumianej polityki zagranicznej poprzez zwrócenie uwagi na
pozostałych uczestników stosunków międzynarodowych, wolę współdziałania i kompromisu
oraz gotowość do uznania racji innych państw -.v procesie jej konstruowania [Encyklopedia
politologu, 2002, 285]. Z tych definicji wynikają pewne ogólne cechy polityki zagranicznej, w tym
zwłaszcza Ŝe:
jest to rodzaj zewnętrznej aktywności państwa, pozostającej w ścisłych relacjach ze sferą
wewnętrzną;
posiada swoją specyfikę, wynikającą z faktu działania w policentrycznym i poliarchicznym
środowisku;
odzwierciedla i realizuje cele i interesy państwa/narodu i innych wewnątrzpaństwowych grup
społecznych;
stanowi złoŜony proces formułowania i realizacji tychŜe celów i interesów za pomocą
określonych metod i środków działań oraz oddziaływań międzynarodowych [Leksykon politologii,
2004,331].
Konieczność prowadzenia polityki zagranicznej dotyczy kaŜdego państwa i wynika z faktu, Ŝe
na pewnym etapie rozwoju historycznego okazało się, iŜ polityka wewnętrzna przestała w
pełni zaspakajać potrzeby, aspiracje : interesy społeczeństw. W rym teŜ sensie polityka
zagraniczna stała się przedłuŜeniem i uzupełnieniem polityki wewnętrznej państwa, funkcją
jego ustroju politycznego i społecznego, formy rządu, uwarunkowań geopolitycznych, pozycji
na arenie międzynarodowej, historycznych powiązań z otoczeniem zewnętrznym itd. ChociaŜ
prymat polityki wewnętrznej nad zagraniczną przejawia się przede wszystkim w wytyczaniu
jej zasadniczej linii politycznej (jest to konsekwencja prymatu wewnętrznej funkcji państwa
nad zewnętrzną), to w rzeczywistości są one współzaleŜne. Wynika to z dwóch przesłanek:
polityka wewnętrzna nie tyko wytycza kierunki, lecz takŜe zapewnia środki do realizacji
polityki zagranicznej, definiując wobec niej konkretne oczekiwania;
polityka zagraniczna nie tylko zaspakaja te oczekiwania, lecz koryguje wytyczone kierunki i
sposoby oddziaływania na środowisko międzynarodowe w celu przysporzenia polityce
wewnętrznej maksymalnych korzyści [Bodnar (red.), 1984, 365-366].
Sprecyzowanie granicy pomiędzy polityką wewnętrzną i zagraniczną (tak jak pomiędzy
funkcją wewnętrzną i zewnętrzną państwa) staje się coraz trudniejsze z uwagi na stałe
zacieranie się róŜnic pomiędzy tymi sferami, spowodowane wzrostem roli procesów
transnarodowych i globalizacją interakcji międzynarodowych. Kwestie rozwoju gospodarczego
i społecznego, pomyślności i dobrobytu poszczególnych państw wykazują coraz większa i
stale rosnącą zaleŜność od środowiska zewnętrznego, i to zarówno w sferze bezpieczeństwa
(sprawy wojny i pokoju, wyścigu zbrojeń, zagroŜeń globalnych), jak i gospodarczej (kwestie
swobody handlu, dostępu do bazy surowcowej) oraz kulturowo-cywilizacyjnej (przenikanie
idei, wartości, wzorców).
2. Cele, środki, funkcje i uwarunkowania polityki zagranicznej
Do podstawowych, stałych (czyli wolnych od międzynarodowej koniunktury) i współzaleŜnych
celów polityki zagranicznej kaŜdego państwa zaliczyć naleŜy:
zagwarantowanie bezpieczeństwa narodowego, obejmującego zapewnienie
suwerennego bytu państwa i narodu oraz integralności terytorialnej, niezaleŜności
politycznej, swobody działania na arenie międzynarodowej, wyboru ustroju społeczno-
politycznego, systemu gospodarczego itd. (ten cel ma głównie charakter egzystencjalny i
wiąŜe się z politycznym bytem państwa oraz biologicznym trwaniem narodu);
wzrost potencjału (siły), rozumianego jako zdolność do wykorzystania wszystkich atutów
wewnętrznych (politycznych, wojskowych, gospodarczych, społecznych, naukowo-
technicznych itd.) w celu osiągnięcia korzystnych efektów w kontaktach ze środowiskiem
międzynarodowym;
wzrost pozycji (prestiŜu) na arenie międzynarodowej, będący pochodna dwóch pierwszych
celów oraz systemu wyznawanych i krzewionych war tości, wizji oraz metod
urzeczywistniania interesu narodowego, odgrywanej roli międzynarodowej itd. [Kukułka, 1982,43-
44; Cziomer, 2oood, 114-115].
Hierarchii waŜności wymienionych celów nie przekłada się wprost na priorytety polityki
zagranicznej państw, które w powaŜnej mierze zaleŜą od międzynarodowych realiów. W
warunkach ostrych napięć i kryzysów znacznie większą wagę przywiązuje się do celu
egzystencjalnego, aniŜeli w okresach pokojowej współpracy, kiedy na znaczeniu zyskują
pozostałe cele.
Państwa, jako najbardziej aktywni uczestnicy stosunków międzynarodowych, posługują się w
procesie realizacji celów polityki zagranicznej najszerszym i najbogatszym zbiorem środków i
metod działania. Te ostatnie przybierają na ogół charakter pozytywny (nastawiony na
współpracę), negatywny (przy uŜyciu nacisków, gróźb, prób wymuszania, dąŜenia do kon-
frontacji) lub neutralny (raczej rzadko występujące połączenie metod pozytywnych i
negatywnych). Do najczęściej stosowanych środków naleŜą:
środki polityczne, obejmujące całą gamę działań dyplomatycznych (jawne lub tajne, dwu-
lub wielostronne rozmowy, negocjacje i konsultacje, wysiłki koncyliacyjne, uczestnictwo w
sojuszach, udział w konferencjach międzynarodowych oraz członkowstwo i pozycja
polityczna
w organizacjach międzynarodowych);
środki prawne, wynikające z treści zawartych dwu- i wielostronnych umów
międzynarodowych, stanowiących dla państw źródło nowych praw i obowiązków
(stosowane środki i moŜliwości prawne pozostają często w ścisłym związku ze sferą
oddziaływań politycznych);
środki ekonomiczne, zawierające całokształt komponentów potencjału gospodarczego
państwa, w tym przede wszystkim: zasoby i surowce naturalne, zdolności produkcyjne,
rozmiary i struktura handlu zagranicznego, zasoby kapitałowe, potencjał naukowo-
techniczny, poziom
zaawansowania technologicznego itd. Posiadane środki ekonomiczne mogą być
wykorzystane w sensie pozytywnym (pomoc gospodarcza, związki kooperacyjne, udzielanie
kredytów na korzystnych warunkach, dostęp do nowoczesnej technologii itd.) lub
negatywnym (praktyki
dyskryminacyjne i protekcjonistyczne, odmowa udzielenia kredytów i pomocy
gospodarczej, sankcje gospodarcze, embargo na eksport lub import określonych towarów
itd.);
środki wojskowe, sprowadzające się do: moŜliwości oddziaływań dzięki
posiadanemu potencjałowi wojskowemu (liczebność, techniczne wyposaŜenie, wyszkolenie i
morale sił zbrojnych), uczestnictwa w sojuszach polityczno-wojskowych, zdolności
eksportowych przemysłu zbrojeniowego itd. Posiadane środki wojskowe państwa mogą
wykorzystać w sensie pozytywnym (odstraszanie potencjalnego agresora, równowaŜenie sił,
pomoc ofierze agresji, uczestnictwo w misjach przywracania lub utrzymania pokoju itd.) lub
negatywnym (agresja, presja militarna, wyścig zbrojeń, nielegalny eksport broni itd.);
środki psychospołeczne, polegające na oddziaływaniach wykorzystujących potencjał o
charakterze kulturalnym, naukowym, informacyjnym itd. Działania w kaŜdej z tych sfer mogą
mieć charakter pozytywny lub negatywny, mogą bowiem zbliŜać lub oddalać współpracę
państw, łagodzić lub wzmagać historyczne urazy i stereotypy, umacniać lub przeciw stawiać się
zjawiskom ksenofobii, postawom nacjonalistycznym lub szowinistycznym, nienawiści religijnej,
rasowej itd. [por. Cziomer, 2000,122-123].
Oprócz zaprezentowanego podziału środków realizacji polityki zagranicznej w literaturze
moŜna spotkać równieŜ podział na:
środki naturalne (przestrzeń, połoŜenie, zasoby naturalne) i stworzone przez człowieka
(gospodarka, ustrój, sojusze, siła wojskowa);
środki stałe (obszar, połoŜenie, klimat, zasoby naturalne) i zmienne (koncepcje polityki
zagranicznej, przywódcy, kultura polityczna).
Istnieją teŜ propozycje analizy środków z uwzględnieniem elementów ludzkich i
pozaludzkich, z punktu widzenia stopnia intensywności ingerencji w politykę zagraniczną lub
rozwój wewnętrzny innego państwa, czy wreszcie eksponujące środki słuŜące międzynarodowej
współpracy lub rywalizacji [zob. Bodnar (red.), 1984, 369-370].
Polityka zagraniczna realizuje róŜnorodne funkcje, które moŜna określić jako stosunek
osiągniętych efektów do stawianych przed nią celów. Najczęściej wymieniane są:
funkcja ochronna, polegająca na zapobieganiu rzeczywistym i potencjalnym zagroŜeniom
fundamentalnych (Ŝywotnych) interesów państwa, jego niepodległości, politycznego i
terytorialnego status quo, prestiŜu oraz interesów obywateli za granicą;
funkcja reprezentacyjno - informacyjna, sprowadzająca się do reprezentowania interesów
państwa na zewnątrz poprzez jego organa (głównie misje dyplomatyczne i konsularne),
przekazywania informacji wpływających na kreowanie pozytywnego wizerunku państwa w
środowisku międzynarodowym oraz gromadzenie wiedzy, stanowiącej przesłanki
podejmowania przez upowaŜnione organa władzy optymalnych decyzji w zakresie
kierunków i sposobów rozwijania stosunków z zagranicą;
funkcja negocjacjjno-organizatorska, której istotą jest wykorzystanie, poprzez umiejętne
oddziaływanie, róŜnych struktur międzynarodowych z zamiarem wcielania określonych
koncepcji, doktryn, programów i decyzji odnoszących się do polityki zagranicznej.
Wówczas najpełniej sprawdza się sprawność organów decydenckich, jakość kadr
dyplomatycznych i ich zdolność do implementacji własnych koncepcji w stosunkach
bilateralnych i multilateralnych [Kukułka, 1982,46-48].
Sposób przejawiania się funkcji polityki zagranicznej zaleŜy współcześnie od wielu
czynników: formy państwa (zasadnicze znaczenie ma podział państw pod względem
panującego reŜimu politycznego na demokratyczne i autorytarne40), pozycji i zdolności do
odgrywania konstruktywnej roli na arenie międzynarodowej oraz stopnia przestrzegania reguł,
przyjętych przez większość aktorów sceny światowej.

Tabela 1 Wewnętrzne i zewnętrzne uwarunkowania polityki zagranicznej państwa


Wewnętrzne (krajowe) Zewnętrzne (międzynarodowe)
Obiektywne
• środowisko geograficzne • trendy ewolucji środowiska
państwa; • potencjał międzynarodowego najbliŜsze
ludnościowy; • potencjał danemu państwu; • pozycja
gospodarczy i naukowo- państwa w systemie stosunków i
techniczny; • potencjał ról międzynarodowych; •
społeczno-polityczny struktura i zasięg umownych
Subiektywne
• percepcja środowiska • międzynarodowa percepcja
międzynarodowego przez własne danego państwa i narodu oraz
społeczeństwo i państwo oraz oczekiwania i wymagania
postawy społeczne wobec innych stawiane danemu państwu przez
państw i narodów; • koncepcje inne państwa; • koncepcje
polityki zagranicznej; • jakość polityki zagranicznej innych
oraz aktywność
Źródło: R. Zięba własnej słuŜby państw; •polityki
(2004), Uwarunkowania jakość zagranicznej
oraz aktywnośćpaństwa, w: Wstęp do teorii
polityki zagranicznej państwa, R. Zięba (red.), Toruń, 20
Polityka zagraniczna kaŜdego państwa prowadzona jest w określonym środowisku. Jest ono
na tyle złoŜone, Ŝe wyodrębnienie i określenie jej głównych uwarunkowań jest trudnym
zadaniem. Z reguły obejmują one zarówno czynniki warunkujące (mające pośredni wpływ
na procesy działań i oddziaływań uczestników), jak i realizujące/sprawcze (mające
bezpośredni wpływ na inicjowanie, organizację i kontrolę przebiegu tych procesów).
Powszechny w literaturze podział uwzględnia dwa obszary środowiska polityki zagranicznej:
wewnętrzny (krajowy) i zewnętrzny (międzynarodowy). Najogólniej rzecz biorąc, pierwszy
obejmuje czynniki naturalne (przyrodnicze), kulturowe i społeczne, zaś drugi — całokształt
sytuacji międzynarodowej. Przedstawione w tabeli 15 uwarunkowania mają charakter
typowy i przybierają szczegółowy wymiar w odniesieniu do poszczególnych państw.
Konkretny zakres i dynamika polityki zagranicznej zaleŜą od liczby i rangi poszczególnych
uwarunkowań, które ulegają zmianom w danym okresie historycznym. Zmiana
uwarunkowań w ramach danego systemu, usytu-: wanych hierarchicznie wyŜej, wywoła
dalej idące konsekwencje w zakresie ;elów, środków oraz metod prowadzenia polityki
zagranicznej, aniŜeli w przypadku uwarunkowań o mniejszym znaczeniu [Zięba, 2004, 21].
3. Racja stanu
Racja stanu to nadrzędny system interesów państwa, stanowiący lub
przedstawiany jako najwyŜsze dobro wspólne wszystkim obywatelom i
podmiotów politycznych [Nowa Encyklopedia Powszechna PWN, 1996, t. V, 427]. ChociaŜ
pojęcie to wywodzi się od sentencji Cycerona (O prawach): Dobro rzeczpospolitej niech
będzie najwyŜszym prawem (Salus reipublicae suprema lex esto), a dla N. Machiavellego

40
Za kryterium typologii reŜimów politycznych moŜna przyjąć: (i) prawnie gwarantowany i realnie istniejący w państwie
zakres wolności oraz praw człowieka i obywatela oraz (2) stopień udziału obywateli w sprawowaniu władzy publicznej. Oba
kryteria są ze sobą powiązane, gdyŜ stopień realizacji swobód i praw obywatelskich jest czynnikiem decydującym o zakresie,
w jakim obywatele uczestniczą w sprawowaniu władzy publicznej [Winczorek, 2000,188].
oznaczało pierwszeństwo interesów państwa nad innymi normami, to współczesne znaczenie
zaczęło ono przybierać wraz z pojawieniem się państwa narodowego, w którym racja władzy
stawała się racją narodu, jako jedynego suwerena41.
Aby określić istotę i treść racji stanu, niezbędne jest wyznaczenie jej zakresu podmiotowego i
przedmiotowego. Z samej definicji wynika, Ŝe wyłącznym jej podmiotem jest państwo
(wewnętrzny system polityczny), na które składa się naród/narody, mniejszości (narodowe,
religijne itd.), warstwy i grupy społeczne reprezentowane przez partie polityczne, organizacje
społeczne itd. Historia wskazuje, Ŝe złoŜona struktura narodowo-etniczna lub/i religijna
stanowi dogodne podłoŜe kształtowania się aspiracji niepodległościowych lub
autonomicznych, które zagraŜają bytowi państwa (jak w byłej Jugosławii czy ZSRR), czy teŜ
jego integralności terytorialnej (jak w przypadku Mołdawii, która nie kontroluje prorosyjskiego
Naddniestrza). Jest to problem nieobcy równieŜ państwom o dłuŜszej tradycji państwowej, jak
np. Belgii, gdzie antagonizmy pomiędzy Flamandami i Walonami mogą doprowadzić do jej
rozpadu i utworzenia dwóch odrębnych państw, czy teŜ Hiszpanii, gdzie poza
separatystycznymi aspiracjami Basków, narasta konflikt narodowościowy, mogący (zwłaszcza
na tle prób poszerzenia autonomii Katalonii) grozić dezintegracją państwa.
Zakres przedmiotowy racji stanu wiąŜe się ściśle z wewnętrznymi i zewnętrznymi
interesami państwa, które są wyłączną kategorią motywacyjną jego polityki zagranicznej,
albowiem nie ma dla niej innego uzasadnienia, miernika słuszności lub skuteczności. Interesy
te moŜna klasyfikować w róŜny sposób, np. według kryterium: waŜności (podstawowe i
drugorzędne), trwania (wielowiekowe i zaleŜne od bieŜącej koniunktury), przestrzennego
(globalne, regionalne, lokalne) oraz korelacji ze środowiskiem międzynarodowym (toŜsame
z dąŜeniami większości lub określonej grupy państw, komplementarne i konfliktowe). Z
punktu widzenia racji stanu kluczowe znaczenie ma pierwsze kryterium, na podstawie którego
moŜna wyróŜnić:
interesy najwaŜniejsze, „Ŝywotne", wymagające obrony wszystkimi dostępnymi środkami
(teoretycznie zgodnymi z prawem międzynarodowym i stanem świadomości cywilizacyjnej
społeczeństw). Obejmują one dwa motywy: wolę przetrwania, a więc zachowania własnej
egzystencji i toŜsamości, co oznacza zabezpieczenie suwerenności i integralności
terytorialnej, ustroju politycznego, społeczno-gospodarczego itd. Oraz wzrost potęgi
państwa, urzeczywistnianej na drodze rozwoju wewnętrznego i/lub ekspansji
zewnętrznej;
interesy niedotyczące bezpośredniego bytu państwa, niewymagające zatem angaŜowania
całej potęgi państwa, chociaŜ istotne dla jego rozwoju i pozycji międzynarodowej. PoniewaŜ
w polityce zagranicznej dość rzadko realizowane są decyzje jednostronne, to zabieganie o te
interesy mieści się w granicach dopuszczalnego kompromisu, który w przypadku konfliktu
politycznego wymaga wysiłków dyplomatycznych, natomiast w warunkach powiązań i
współzaleŜności o charakterze gospodarczym, technicznym, społecznym itd. sprowadza się
do podjęcia jedynie „rutynowych" negocjacji [Dobroczyński, Stefanowicz, 1984,14-48].
Interesy narodowe o charakterze egzystencjalnym, a więc bezpośrednio związanym z
zachowaniem bytu państwowego (suwerenność, integralność terytorialna), często
traktowane są jako kluczowy komponent wąsko pojmowanego bezpieczeństwa państwa.
Krzysztof Skubiszewski sprowadził wręcz rację stanu do kwestii bezpieczeństwa, która -
jak podkreślił - ma dwie strony: jedną jest zachowanie substancji państwa, drugą jest
rozwój tej substancji. MoŜna tu mówić o racji stanu gwarantującej nie tylko bez-
pieczeństwo, lecz takŜe pewność i stabilność rozwoju [1992].

41
Rację stanu mylnie utoŜsamia się niekiedy z racjonalnie skalkulowanymi i prawnie chronionymi tajemnicami państwa, które
dotyczą głównie obronności, polityki bezpieczeństwa zewnętrznego, słuŜb specjalnych, tajemnic gospodarczych itd. [Sadowski,
2002,137].
Podstawowe wartości racji stanu podlegają ewolucji i zmiennym interpretacjom, co jest
uzaleŜnione od zmian politycznych i ideologicznych. W zaleŜności od kontekstu
historycznego, realiów politycznych oraz wiedzy i subiektywnych wyobraŜeń kreatorów
polityki zagranicznej dokonywana jest gradacja wartości i znaczenia interesów tak,
aby móc wyodrębnić te, które w chwili oceniania są mniej istotne od tych, które naleŜy
potraktować jako Ŝywotne [Malendowski, 1998, 42-43]. śywotne interesy narodowe są
swoistym bytem obiektywnym, w znacznym stopniu niezaleŜnym od interesów układu
politycznego, sprawującego władzę, tj. rządu, partii i sił politycznych go tworzących.
Racja stanu nie powinna być zatem określana przez jednostkę lub grupę rządzącą
arbitralnie i bezapelacyjnie, lecz ukształtowana z zastosowaniem wszelkich moŜliwych
środków i sposobów uwzględniających realia polityczne i uznana przez demokratyczne
struktury Ŝycia politycznego [Bieleń, 1992]. Nie zmienia to faktu, Ŝe ma ona znaczenie
„magiczne", stąd często jest wykorzystywana przez konkretne siły polityczne lub
pojedynczych polityków w celu przekonania środowiska wewnętrznego i zewnętrznego
o posiadanym „monopolu" w zakresie definiowania i interpretowania Ŝywotnych
interesów narodowych.
W sensie normatywnym interesy narodowe, stanowiące cele abstrakcyjne i materialne
(suwerenność, integralność terytorialna, dobrobyt, dostęp do surowców itd.), są toŜsame
dla wszystkich państw. Tym, co róŜni merytorycznie racje stanu poszczególnych krajów
jest wykładnia interesów narodowych, czyli ustalenie ich właściwego znaczenia,
uwzględniającego kontekst polityczny, uwarunkowania historyczne, geopolityczne, system
uznawanych "przynajmniej formalnie) wartości ideowych i politycznych, szeroko rozu-
miany potencjał, miejsce w środowisku międzynarodowym itd. PoniewaŜ z punktu
widzenia tych zmiennych nie ma dwóch takich samych państw, stąd .-caŜde precyzuje
własną, zindywidualizowaną rację stanu.
4.Proces decyzyjny w polityce zagranicznej
Realizacja polityki zagranicznej, podobnie jak kaŜdej innej polityki, odbywa się poprzez
podejmowanie decyzji politycznych (policy making}, które w sensie jednostkowym
oznaczają świadomy akt nielosowego wyboru jednego działania ze zbioru moŜliwych
działań politycznych lub powstrzymanie się od działania [Leksykon politologa, 2004, 57].
Decyzje polityczne podejmowane są przez jednostki lub grupy w ramach procesu
decyzyjnego (decision-making process). Procesy podejmowania decyzji w sferze polityki
zagranicznej są jeszcze bardziej skomplikowane aniŜeli na poziomie narodowym, natomiast
skutki bywają o wiele bardziej doniosłe [Tensey, 1997, 61]. W procesie tym uczestniczą
zespoły ludzkie, które dysponują de facto nieskończonym zasobem materiałów i informacji,
wymagających starannej selekcji, klasyfikacji, weryfikacji i takiego wyboru, który słuŜyłby
racjonalnemu podejmowaniu decyzji. Racjonalny typ aktywności to najogólniej tyle. co
działanie rozsądne, przemyślane i zorientowane na osiągnięcie konkretnego celu, mającego
przynieść maksymalne korzyści, rozumiane w kategoriach egoistycznych. Za działanie
racjonalne (logiczne, czyli zgodne z formami poprawnego wnioskowania) naleŜy uznać
wszelkie postępowanie ludzkie (o ile nie jest ono prostym odruchem lub dziełem szaleńca),
które daje się zrozumieć najczęściej na wiele sposobów. To, co je łączy, określić moŜna
mniej lub bardziej uświadomioną kalkulacją środków, mających prowadzić do pewnych
celów i ryzyka, o rozmiarach określonych rachunkiem prawdopodobieństwa [Aron, 1995,31].
Centralnym ogniwem polityki zagranicznej jest zawsze decydent, który formułuje i
konkretyzuje zewnętrzne interesy państwa oraz porządkuje skale ich waŜności. Działania
państw w polityce zagranicznej naleŜy zatem zawsze postrzegać przez pryzmat ludzi (jednostek
lub zespołów ludzkich), a więc uwzględniać tylko przybliŜoną ich racjonalność i obiektywizm.
Wśród historyków i politologów moŜna zauwaŜyć skłonność do opisywania stosunków
międzynarodowych w kategoriach decyzji indywidualnych polityków. Ujawnia się to
szczególnie w sytuacjach kryzysowych i nakazuje przywiązywać duŜe znaczenie z jednej strony
do rzeczywistej, a nie tylko potencjalnej wiedzy decydenta na temat „obiektywnej"
rzeczywistości42, z drugiej zaś do osobniczych cech przywódców, ich odporności, woli,
jasności sądów, zdolności przewidywania, kondycji fizycznej i psychicznej. RównieŜ w
sytuacjach nie-kryzysowych trudno uniknąć rozbieŜności między „obiektywną" rzeczywistością
a jej obrazem wykształconym w umysłach decydentów. Prowadzone dotychczas badania
psychologiczne, dotyczące cech intelektualnych, motywacji i osobowości osób odgrywających
role przywódcze nie pozwalają w pełni odpowiedzieć na pytanie dotyczące wpływu
indywidualnych właściwości przywódców politycznych oraz ich stylu sprawowania władzy w
róŜnych obszarach polityki [Jakubowska, 2002,105].
Racjonalna polityka zagraniczna państwa powinna zapewniać decydentom dostęp do
optymalnie pełnej informacji oraz prawidłowej analizy danych, narzędzi i metod
podejmowania trafnych i skutecznych decyzji. Powinna więc niwelować rozbieŜności
pomiędzy

„obiektywną" rzeczywistością a „obrazem" wytworzonym w ich umysłach. Sam fakt


dostępu do tej wiedzy nie przesądza o racjonalności podejmowanych decyzji, gdyŜ
subiektywne cechy i predyspozycje decydenta oraz oddziaływania róŜnych grup nacisku
mogą zdecydować o wykorzystaniu jej tylko w ograniczonym zakresie. Nie zmienia to
podstawowego załoŜenia, Ŝe - co do zasady - polityka zagraniczna współczesnych państw jest
z reguły wynikiem racjonalnego myślenia decydentów, warunkowanego przede wszystkim
przez ich sposób odczytywania interesu narodowego, szczegółowe motywacje, analizę sytuacji
oraz bilansową ocenę własnych moŜliwości [Dobroczyński, Stefanowicz, 1984; n, 14].

42
Np. w kwietniu 1980 r. prezydent USA Jimmy Carter, gdy wyraził zgodę na operację uwolnienia pracowników ambasady
USA w Teheranie, posiadał „zniekształconą" wiedzę na temat szans jej powodzenia, podobnie jak przywódca radziecki
Leonid BreŜniew, gdy decydował w 1979 r. o radzieckiej agresji na Afganistan.
MoŜna wskazać (schemat 17) na trzy podstawowe poziomy kategoryzacji czynników, które
kształtują politykę zagraniczną państw:
globalny — odnosi się do strukturalnych cech systemu międzynarodowego, jak np. przewaga
konfliktów wewnętrznych (wojen domowych) nad międzypaństwowymi, rosnące
współzaleŜności w gospodarce światowej, wzrost zagroŜenia ze strony organizacji
terrorystycznych itd.;
krajowy — dotyczy sytemu wewnętrznego, a zwłaszcza formy państwa oraz poglądów i
zachowań kreowanych przez własnych obywateli (opinię publiczną);
indywidualny — odnosi się do charakterystyki polityka (decydenta) podejmującego
decyzję, jego poglądów, wyznawanych wartości i cech osobowościowych.
Wszystkie trzy równolegle wpływają na treść podejmowanych decyzji, chociaŜ udział kaŜdego
z nich uzaleŜniony jest od konkretnej kwestii oraz towarzyszących okoliczności.
Badania nad przebiegiem procesu decyzyjnego w róŜnych organizacjach i strukturach stały
się podstawą do konstruowania rozwiązań modelowych. Kluczowe znaczenie odgrywa tu
model racjonalny (rational model). polegający na dostarczeniu decydentowi wskazówek, jak
ma się zachować, Ŝeby podjąć racjonalną decyzję. Składa się on z formalnych reguł,
mających na celu identyfikację rzeczywistości, wywaŜenie i zdefiniowanie celów, rozwaŜenie
wariantów moŜliwych rozwiązań oraz wybór tego, co wydaje się w najwyŜszym stopniu
uprawdopodobniać osiągnięcie wytyczonego celu/celów. Racjonalny proces decyzyjny moŜna
przedstawić w uproszczeniu jako szereg następujących po sobie faz:
pierwsza, odnosi się do rozpoznania i obiektywnego zdefiniowania problemu, który ma
zostać rozstrzygnięty, co jest równoznaczne z odpowiedzią na pytanie: w czym rzecz. Oprócz
tego konieczne jest zebranie niezbędnych danych dotyczących istniejącej rzeczywistości, a
zwłaszcza
działań, motywów i moŜliwości innych uczestników, charakterystyki środowiska
politycznego oraz panujących w nim tendencji. Centrum decyzyjne, które gromadzi te dane,
przeprowadza ich analizę i prace studialne umoŜliwiające zdiagnozowanie rzeczywistości,
czyli odpowiedź na
pytanie: jak jest;
druga, sprowadza się do precyzyjnego określenia celu/celów, czyli udzielenia
odpowiedzi na pytanie: co chcemy osiągnąć oraz czy jest to moŜliwe w istniejącej
rzeczywistości. Efektem jest wybór tylko celu/celów, które są moŜliwe do osiągnięcia w
istniejącej rzeczywistości;
trzecia, polega na sporządzeniu listy wszystkich środków, jakie mogłyby umoŜliwić
osiągnięcie celu, dzieląc je na pozytywne (prowadzące do jego realizacji) i negatywne
(przeciwdziałające potencjalnym przeszkodom). Następnie dochodzi do selekcji
środków na podstawie dwóch kryteriów: wyboru (tj. zgodności z uznawanymi normami
prawnymi i moralnymi) i o charakterze instrumentalnym (tj. z punktu widzenia skuteczności
oraz spodziewanych kosztów). Efektem tej fazy jest sporządzenie wariantowej listy
środków uznanych za moŜliwe do zastosowania;
czwarta, polega na racjonalnym wyborze określonego wariantu, który na podstawie
posiadanej wiedzy stwarza największą szansę na osiągnięcie zakładanego celu/celów.
Często przywoływanym przykładem przebiegu realnego procesu decyzyjnego jest kryzys
kubański, do którego doszło w październiku 1962 r. po ujawnieniu przez wywiad
amerykański faktu rozlokowania na Kubie radzieckich rakiet średniego zasięgu. Prezydent
John F. Kennedy powołał wówczas sztab kryzysowy dla dokonania natychmiastowej i
kompleksowej oceny zagroŜeń i zdefiniowania moŜliwych wariantów postępowania. Sztab ten
przyjął sześć opcji:
nie podejmować działań;
zastosować presję dyplomatyczną;
obalić reŜim Fidela Castro;
dokonać inwazji na Kubę;
przeprowadzić „chirurgiczne" ataki lotnicze na bazy rozlokowania rakiet,
wprowadzić blokadę morską Kuby.
Ustalenie, Ŝe rakiety te stwarzają powaŜne zagroŜenie dla bezpieczeństwa narodowego USA
wyeliminowało pierwszą opcję. Następnie sztab musiał zdefiniować, czy priorytetem powinno
być: doprowadzenie do usunięcia rakiet z Kuby, likwidacja reŜimu Castro, czy podjęcie
innych kroków, które doprowadziłyby do utrzymania amerykańsko-radzieckiej równowagi
sił. Uznanie usunięcia rakiet za cel priorytetowy zredukowało liczbę opcji do dwóch:
dokonania ataków lotniczych lub blokady wyspy. Ostatecznie zdecydowano się na wybór tej
drugiej opcji.
Jeden z doradców Kennedy'ego, Theodore Sorenson przedstawił proces decyzyjny w postaci
ośmiu, bardzo lakonicznie sformułowanych, etapów:
uzgodnienie faktów;
uzgodnienie generalnych celów politycznych;
precyzyjne zdefiniowanie problemu/problemów;
sformułowanie wszystkich moŜliwych opcji;
sporządzenie listy prawdopodobnych konsekwencji, które mogą mieć związek z przyjęciem
kaŜdej z tych opcji;
zarekomendowanie jednej opcji;
poinformowanie o wybranej opcji;
podjęcie działań w celu urzeczywistnienia wybranej opcji.
Jednocześnie Th. Sorenson zwracał uwagę, Ŝe:
w procesie decyzyjnym poszczególne etapy nie zawsze następują
po sobie;
fakty mogą być wątpliwe lub dyskusyjne;
kilka strategii, które zostały uznane za korzystne, moŜe pozostawać ze sobą w konflikcie;
kilka nadających się do zastosowania środków, które zostały uznane za niekorzystne, moŜe
pozostawać moŜliwymi do wykorzystania;
oceny przydatności mogą się od siebie róŜnić;
uzgodnione cele mogą być nieprecyzyjne;
moŜe być wiele interpretacji tego co jest właściwe, co jest moŜliwe i co leŜy w interesie
narodowym [Kegley, wittkopf, 2004,76]
W model racjonalny wpisany jest na ogół wysoki stopień niepewności co do kosztów i
zysków przy wyborze określonego rodzaju działania. Decydent jest zmuszony przewidzieć
prawdopodobieństwa następstw kaŜdego z podjętych działań, co jest z reguły
skomplikowane z uwagi na trudności w ustaleniu hierarchii celów i ich konkretyzacji,
wielość celów, często ich równorzędność i równoległość. Wiele teŜ zaleŜy od osobistych cech
decydenta, jego wiedzy, intuicji, skłonności do podejmowania ryzykownych gotowości do
kompromisu itd.
Alternatywę dla racjonalnego stanowi model organizacyjno-strukturalny (organizational
process model). Polega on na zastosowaniu standardowych procedur operacyjnych,
obowiązujących w ramach wewnątrzpaństwowego mechanizmu uzgadniania i realizacji
decyzji w sferze polityki zagranicznej. Zajmują sią tym z reguły urzędnicy średniego i
niŜszego szczebla, zatrudnieni w ministerstwie spraw zagranicznych lub innych minister-
stwach zwianych z obrotem międzynarodowym. KaŜdego dnia podejmują o~: wiele
rutynowych decyzji, które najczęściej nie są znane czołowym decydentom (prezydent,
premier, minister) czy przedstawicielom innych resortów i słuŜb (wywiad, kontrwywiad).
Złym urzędniczym zwyczajem stało się podejmowanie w ramach tego modelu decyzji, które są
moŜliwie najmniej kontrowersyjne i najbliŜsze nakreślonym standardom.
Warto teŜ wspomnieć o modelu przetargów wewnątrz rządowych (government bargaining
model), zwanym teŜ modelem biurokratycznym w którym decyzje w zakresie polityki
zagranicznej są rezultatem uzgodnień. między róŜnymi ministerstwami i agencjami
rządowymi. Spoglądając z róŜnych perspektyw na rzeczywistość międzynarodową oraz
uwarunkowania wewnętrzne, reprezentują one nierzadko odmienne punkty widzenia na kon-
kretny problem, np. kwestia eksportu amerykańskiej broni do Chińskie; Republiki Ludowej
jest odmiennie postrzegana przez Departament Stanu. Departament Obrony, Departament
Handlu oraz firmy zbrojeniowe. W takich sytuacjach ostateczna decyzja moŜe być
rezultatem kompromisu (przetargu) między zaangaŜowanymi stronami lub uwzględniać
stanowisk: tylko jednej z nich, co bywa przyczyną napięć lub nawet konfliktów
wewnatrzrządowych.
W polityce międzynarodowej niebagatelną rolę odgrywa czynnik przypadkowości oraz
chaotyczności działań głównych uczestników. Trafnie charakteryzuje ten fakt weteran
dyplomacji brytyjskiej Harold Nicolson: Nikt. kto nie obserwował polityki,
przejawiającej się w codziennym działaniu, nie potrafi sobie uświadomić jak rzadko bieg
zdarzeń określany jest przez rozmyślnie zaplanowany cel albo jak często to, co w
retrospekcji ukazuje się jako zamysł w pełni świadomy, było następstwem
najpotęŜniejszego ze wszystkich czynników - łańcucha okoliczności [cyt. za: Dobroczyński,
Stefanowicz. 1984,14].
R. Aron podkreśla, Ŝe prowadzenie polityki zagranicznej jest z natur.' rzeczy ryzykowne, a
podejmowane działania oparte są głównie na rachunku prawdopodobieństwa. Dyplomata i
strateg podejmują decyzje, zanim jeszcze uda się im zebrać całą poŜądaną wiedzę i zyskać
pewność. Nigdy jednak nie moŜna mieć pewności co do ilości i jakości zebranej wiedzy, tak
jak nie sposób wyeliminować niepewności związanej z nieprzewidywalnością ludzkich reakcji,
z tajemnicami, którymi otaczają się państwa, z niemoŜnością poznania z góry wszystkich
uwarunkowań [1995, 23]. Prawdziwy test dla kaŜdej decyzji politycznej zawiera się w pytaniu:
co stanowi jej alternatywę.
5- Dyplomacja
Dyplomacja, jako podstawowa forma kontaktów między państwami, jest zasadniczym
instrumentem wyraŜania i prowadzenia przez państwo polityki zagranicznej. NaleŜy przyjąć za
Stanislawem E. Nahlikiem, Ŝe dyplomacja to specyficzna treść i forma działania oraz
zespól osób oficjalnie reprezentujących państwo w stosunkach z innymi podmiotami
prawa międzynarodowego [Encyklopedia prawa międzynarodowego..., 1976, 68]. Na definicję tę
składają się trzy elementy:
oficjalna, urzędowa działalność państwa w środowisku międzynarodowym prowadzona
przez uprawnione do tego organy, miarodajne dla określenia celów i programów polityki
zagranicznej;
metoda tej działalności, kojarzona na ogół ze sztuką prowadzenia negocjacji i
reprezentowania państwa (napoleoński minister spraw zagranicznych Talleyrand za
dyplomację uznawał umiejętność stwarzania pozorów ustępstw dla zręcznego narzucenia w
sposób bezbolesny własnych poglądów);
aparat organizacyjny i ludzki, który za pomocą róŜnych metod prowadzi działalność
państwa w środowisku międzynarodowym.
Współczesna dyplomacja prowadzona jest za pomocą zróŜnicowanych i coraz bardziej
skomplikowanych form, z których na podkreślenie zasługuje:
dyplomacja tradycyjna, realizowana za pomocą wzajemnie ustanowionych stałych misji
dyplomatycznych jednego państwa akredytowanych (uwierzytelnionych) w drugim państwie.
Warunkiem uruchomienia stałej misji jest zawarcie porozumienia o nawiązaniu stosunków
dyplomatycznych, w którym określona zostaje klasa przedstawicieli dyplomatycznych.
Konwencja wiedeńska o stosunkach dyplomatycznych z 18 kwietnia 1961 r. wymienia trzy
klasy: ambasador nadzwyczajny i pełnomocny lub nuncjusz (w przypadku Stolicy
Apostolskiej), poseł
nadzwyczajny i pełnomocny lub internuncjusz, którzy są akredytowani przy głowie państwa
przyjmującego oraz charges d'affaires (fr. dosł. upełnomocniony do spraw) - akredytowany
przy ministrze spraw zagranicznych [Wybór dokumentów..., 1976,177-192];
dyplomacja ad hoc, historycznie najstarsza, realizowana przez osobę mającą do spełnienia
specjalne (precyzyjnie określone) zadanie Jeśli jest to minister spraw zagranicznych, z reguły
uŜywa się określenia dyplomacja na wysokim szczeblu, jeŜeli zaś prezydent lub premier -
dyplomacja na najwyŜszym szczeblu). Cele misji politycznych mogą być: polityczne
(prowadzenie negocjacji, podpisywanie umów), ceremonialne (udział w róŜnego rodzaju
uroczystościach) oraz techniczne (rozwiązywanie problemów specjalistycznych);
dyplomacja konferencyjna, prowadzona na forum konferencji międzynarodowych zwołanych
doraźnie (czyli do rozpatrzenia określonej kwestii) lub podczas sesji stałych organów
organizacji międzynarodowych. W XX wieku, obok delegacji państwowych uczestniczących w
periodycznych posiedzeniach tego typu organów (np. zwyczajne i nadzwyczajne sesje
Zgromadzenia Ogólnego NZ), pojawiły się stale przedstawicielstwa państw przy organizacjach
międzynarodowych.
Według konwencji wiedeńskiej funkcje misji dyplomatycznej sprowadzają się do:
reprezentowania państwa, ochrony jego interesów oraz interesów własnych obywateli,
prowadzenia rokowań z rządem państwa przyjmującego, ustalania, przy pomocy
dozwolonych przez prawo środków, sytuacji w państwie przyjmującym i składania
sprawozdań własnemu rządowi oraz popierania przyjaznych stosunków między obydwoma
państwami (art. 3).
Obok przedstawicielstw dyplomatycznych, integralną częścią słuŜby zagranicznej państwa są
urzędy konsularne. Status prawny konsula i dyplomaty, dawniej wyraźnie rozdzielony,
współcześnie coraz bardziej się zaciera. Mimo róŜnic występujących wśród przedstawicieli
doktryny naleŜy przyjąć, Ŝe urzędy konsularne, podobnie jak przedstawicielstwa
dyplomatyczne, reprezentują państwa na zewnątrz, choć w ograniczanym przedmiotowo
zakresie. O ile przedstawiciel dyplomatyczny reprezentuje ogólne interes}" państwa i jego
obywateli, to konsul reprezentuje skonkretyzowane interesy państwa i jego obywateli we
wszystkich dziedzinach, które wymagają jegc działania, opieki i ochrony [Bierzanek, Symonides,
2001,174-175].
Do funkcji konsularnych - zgodnie z konwencją wiedeńską o stosunkach konsularnych z 24
kwietnia 1963 r. [Wybór dokumentów..., 1976,192-204] -naleŜy m.in. reprezentowanie
ogólnych interesów państwa i jego obywateli, popieranie stosunków handlowych,
gospodarczych, kulturalnych i naukowych, zapoznawanie się wszelkimi legalnymi
sposobami z sytuacją w państwie przyjmującym oraz informowanie o tym własnego rządu,
wydawanie paszportów i dokumentów podróŜy własnym obywatelom, a takŜe wiz lub
odpowiednich dokumentów osobom pragnącym udać się do państwa wysyłającego, pełnienie
czynności notariusza i urzędnika stanu cywilnego itd.
Wśród innych organów reprezentujących zewnętrzne interesy państwa wypada wspomnieć o
przedstawicielstwach handlowych, podporządkowanych resortowi zajmującemu się
współpracą gospodarczą z zagranicą oraz misjach wojskowych. Przedstawicielstwa handlowe
(w polskiej praktyce na ich czele stoją radcy lub attaches handlowi) zajmują się
stymulowaniem wymiany handlowej i działaniami na rzecz rozwoju szeroko rozumianej
współpracy gospodarczej. Misje wojskowe tworzą jednostki wojskowe danego państwa,
wysyłane na terytorium innego państwa w celu wypełnienia określonych funkcji, np. o
charakterze rozjemczym, łącznikowym lub kontrolnym.
Z dyplomacją nierozerwalnie związany jest protokół dyplomatyczny, będący sztuką
organizacji kontaktów między przedstawicielami róŜnych państw. Jego podstawowym
zadaniem jest wykluczenie potencjalnych sporów i nieporozumień na tle pierwszeństwa
między osobami reprezentującymi oficjalne stanowiska. Przypomina o istnieniu i potrzebie
przestrzegania zasad suwerennej równości państw oraz zapewnieniu odpowiedniego
klimatu w czasie wizyt, spotkań i uroczystości. ChociaŜ ma charakter międzynarodowy, w
protokołach poszczególnych państw występują róŜnice wynikające z tradycji narodowych i
miejscowych obyczajów. Protokół dyplomatyczny składa się on z dwóch elementów:
ceremoniału, czyli przygotowania i przeprowadzania uroczystości o charakterze oficjalnym
oraz etykiety, czyli odpowiedniego sposobu uczestnictwa w kontaktach publicznych. WaŜnym
elementem ceremoniału jest procedencja tj. proces ustalania pierwszeństwa pomiędzy szefami
misji dyplomatycznych, ustalony zasadami protokołu dyplomatycznego (w przypadku
dyplomatów tej samej rangi, zazwyczaj decyduje data złoŜenia listów uwierzytelniających w
państwie przyjmującym). To takŜe porządek pierwszeństwa (witania, przemawiania,
zajmowania miejsc) podczas oficjalnych spotkań władz państwowych.
O ile prawo międzynarodowe kodyfikuje instytucjonalne formy działań dyplomatycznych, o
tyle brakuje jasno sprecyzowanych reguł gry dyplomatycznej, co powoduje, Ŝe w
zanarchizowanym środowisku międzynarodowym istnieje nie tylko pokusa, lecz równieŜ
praktyka ich łamania, jeśli dane państwo uzna to dla siebie za korzystne. Dalekie jest to od —
często przywoływanych dla porównania — zawodów sportowych, które cechuje stałość celu i
zasad gry oraz ograniczoność rozgrywki co do terytorium i liczby uczestników, stwarzające na
zewnątrz wraŜenie zamkniętego systemu z własną strukturą i podporządkowanie aktorów
zasadom skuteczności i decyzjom sędziego w taki sposób, Ŝe sądy moralne i na wpół
moralne odnoszą się do tego, co z punktu widzenia wszystkich graczy stanowi istotę samej
gry, jej ducha.
W kaŜdej dyscyplinie nauk społecznych pozostaje jedynie moŜliwość zadania pytań: czy i w
jakim stopniu określony został cel i reguły gry; w jakim stopniu aktorzy organizują się w jakiś
system; jak zachowania indywidualne podporządkowane są obowiązkom wynikającym z
wymogu skuteczności oraz wymogów etycznych [Aron, 1995,24].
6. „Prywatyzacja" polityki zagranicznej
Polityka zagraniczna, jako część polityki państwowej, pozostaje zarówno w fazie
koncepcyjnej, jak i realizacyjnej nieodłączną domeną (monopolem) państwa. Oznacza to, Ŝe
nie ma polityki zagranicznej poza państwem.
Jest ona jednak tylko częścią interakcji pomiędzy państwem a światem zewnętrznym,
zwłaszcza w demokracjach, w których stosunki zewnętrzne mają charakter pluralistyczny i
zdecentralizowany. Biorą w nich udział liczni uczestnicy niepaństwowi, a państwo nie ma
potrzeby ani moŜliwości kontroli całokształtu tych stosunków, z wyjątkiem czuwania nad
ich zgodnością z prawem wewnętrznym i międzynarodowym [Kuźniar, 2002,39].
O „prywatyzacji" polityki zagranicznej zaczęto mówić zwłaszcza po atakach
terrorystycznych z 11 września 2001 r., chociaŜ samo zjawisko istniało juŜ duŜo wcześniej. W
czasach nowoŜytnych bodaj pierwszymi niepaństwowymi uczestnikami stosunków
międzynarodowych, które zaczęły prowadzić własną politykę zagraniczną, stały się korporacje
międzynarodowe. Początkowo współpracowały one z macierzystymi rządami, licząc na ich
pomoc i wsparcie, z czasem jednak stopniowo się od nich uniezaleŜniały. Dzięki potędze
gospodarczej, a co za tym idzie — i wpływom politycznym -wywierały one nierzadko
przemoŜny wpływ na pozycję międzynarodową oraz zachowania pojedynczych państw lub ich
grup. Podręcznikowy przykład stanowi United Fruit Co. (załoŜony w końcu XIX wieku) -
korporacja zajmująca się plantacjami owoców tropikalnych, która całkowicie zmonopolizowała
ich uprawę w Ameryce Środkowej, a określenie „republiki bananowe" stało się symbolem
uzaleŜnienia niepodległych - z formalnoprawnego punktu widzenia — państw tego regionu.
Za sprawą korporacji działających we własnym interesie lub/i władz swoich macierzystych
państw upadały rządy, trwały dyktatury, kształtowane były ceny światowe, finansowane
legalne i nielegalne przedsięwzięcia itd. Niezwykle silną pozycję zdobyły korporacje
działające w sferze surowcowej. a zwłaszcza w sektorze naftowo-gazowym. Nic dziwnego,
bowiem niezakłócone dostawy nośników energii naleŜą do waŜnych interesów państw (ich
waŜność jest wprost proporcjonalna do stopnia uzaleŜnienia od importu), co łatwo
zaobserwować, analizując przedmiot sporów i konfliktów międzynarodowych. W przypadku
korporacji naftowych stosunkowo wcześnie zaczęły kurczyć się moŜliwości kontroli i nadzoru
nad nimi przez macierzyste rządy. Nigdy nie było wiadomo, kto kogo wykorzystuje —
stwierdza Anthony Sampson — rządy sądziły, Ŝe wykorzystują koncerny zachęcając je do
działalności za granicą (...) podczas gdy w istocie firmy o wiele lepiej potrafiły wykorzystać
rządy, i to w sposób często sprzeczny z interesami poszczególnych krajów [1981, 449].
Polityka zagraniczna korporacji transnarodowych skierowana była w dwie strony: swoich
macierzystych rządów oraz rządów państw przyjmujących.
Dla H. Kissingera „prywatyzacja" polityki zagranicznej to - poza upadkiem komunizmu,
istnieniem broni masowej zagłady oraz przepaścią, jaka wytworzyła się pomiędzy
globalizacją gospodarczą a polityczną - jeden z elementów budujących nowy światowy
porządek. Określenie to odnosi on przede wszystkim do ugrupowań terrorystycznych, które
zachowują duŜy stopień niezaleŜności, a nawet jeŜeli niektóre państwa decydują się na udzie-
lenie im finansowego wsparcia to cele, jakie sobie stawiają, nie są toŜsame z celami tych
krajów. Strategia odstraszania lub dyplomacja są wobec nich nieskuteczne, poniewaŜ albo nie
mają one czego bronić, albo nie są skłonne do kompromisu. Po prostu zasady systemu
westfalskiego nie działają, gdy ma się do czynienia z prywatnymi ugrupowaniami [Rz, 17-18
maj-aoos].
Swoiście rozumianą prywatną politykę zagraniczną prowadzą teŜ inni uczestnicy
transnarodowi: organizacje pozarządowe oraz róŜne wspólnoty i ruchy międzynarodowe,
fundacje i kościoły. Jej zakres oraz siła oddziaływania jest bardzo róŜna, zaleŜy bowiem od
charakteru uczestnika oraz zdolności oddziaływania na rzeczywistość międzynarodową.

Rozdział XV
KONFLIKTY MIĘDZYNARODOWE
I Pojęcie i fazy konfliktu międzynarodowego
Od czasów staroŜytnych filozofowie, historycy, prawnicy i politycy poświęcają wojnom wiele
uwagi, postrzegając je jako źródło nieszczęść mierzonych liczbą ofiar i strat materialnych,
przyczynę wrogich postaw i uprzedzeń wobec „obcych" oraz przeszkodę w budowaniu
pokojowego współŜycia. To całkiem uzasadnione, jeśli weźmiemy pod uwagę, Ŝe gatunek
ludzki prowadzi wojny od zarania dziejów i nic nie wskazuje na rychłą zmianę tego stanu.
Według bardzo szacunkowych danych stoczono ich blisko 15 tyś., pochłonęły około 3,5 mld
ludzi oraz spowodowały olbrzymie straty materialne [Mingst, 2004, 198].
Etymologicznie konflikt (lać. conflictuś) oznacza zderzenie, sprzeczność interesów, poglądów,
niezgodność, spór, zatarg, kolizję. Był on od zawsze immanentną cechą wszystkich struktur i
relacji społecznych, poczynając od stosunków między jednostkami, w rodzinie, w grupie
społecznej (warstwa, klasa, naród), a kończąc na stosunkach między państwami i innymi
uczestnikami stosunków międzynarodowych. Konflikt jest stanem społecznym, który
pojawia się, gdy co najmniej dwa podmioty dąŜą do zrealizowania wzajemnie
wykluczających się lub niekompatybilnych celów. Jego istotę zawsze odzwierciedlają
określone sprzeczności, które z reguły wynikają z róŜnicy interesów. Interes oznacza
wyraŜenie przez dany podmiot/pod mioty zainteresowania określonym celem o charakterze
abstrakcyjnym (np. wolność, równość) lub materialnym (np. korzyści gospodarcze,
finansowe) oraz podejmowanie działań zmierzających do jego osiągnięcia. Sprzeczność
interesów sama w sobie jest zjawiskiem naturalnym i, dopóki nie osiągnie stanu krytycznego
napięcia, powinna być traktowana w kategoriach „zwykłego" współzawodnictwa (rywalizacji),
nie zaś konfliktu.
Konflikt międzynarodowy moŜe przerodzić się w konflikt zbrojny, tj. w stan walki zbrojnej,
często określanej mianem wojny. Fakt, Ŝe wojna stanowi szczytowy punkt fazy konfrontacji
potwierdza tezę pruskiego teoretyka i historyka wojskowości Karla P. von Clausewitza (1780-
1831), który uznał wojnę za integralną część większej organicznej całości, jaką jest poli-
tyka (wojna jest niczym innym, jak dalszym ciągiem polityki przy uŜyciu innych środków.
(...) Wojny nigdy nie moŜna oddzielić od polityki. JeŜeli wojna naleŜy do polityki, to
przybiera ona jej charakter. Im potęŜniejsza i większa staje się polityka, tym potęŜniejsza
i większa będzie wojna. (... [W]q/na jest narzędziem polityki i z konieczności musi mieć jej
charakte-i mierzyć jej miarą. Kierowanie wojną w jej głównych zarysach jest polityką, która
zmienia pióro na miecz, nie przestając jednak rozumować według swoich własnych praw)
[1995, 762-771]. Wyprowadzić moŜna z tego wniosek: tam, gdzie nie udaje się rozwiązać
konfliktu metodami politycznymi, najczęściej dochodzi do bezpośredniego starcia zbrojnego.
Pod pojęciem wojny (war) rozumiemy gwałtowny konflikt masowy, w którym dwie strony
(w tym przynajmniej jedna przy uŜyciu regularnych sii zbrojnych) są zorganizowane według
jakiegoś schematu/porządku i prowadzą planowe/celowe działania zbrojne, kierowane przez
centrum dowodzenia [Kende, 1977]. PoniewaŜ znaczenie terminów „wojna" i „konflikt zbrojny"
nie zostało sprecyzowane w Ŝadnej normie prawa międzynarodowego, stąd często uŜywane są
one zamiennie. Na podstawie art. 2 konwencji genewskiej z 1949 r. o ochronie osób cywilnych
podczas wojny moŜna wnioskować, Ŝe termin „konflikt zbrojny" (armed conflicf) jest szerszy
niŜ „wojna" i obejmuje takŜe te działania o charakterze zbrojnym, których państwa z róŜnych
względów nie chcą uznać za działania wojenne. Jeszcze bardziej pojemnym pojęciem jest
„uŜycie siły" (use offorce), które obejmuje równieŜ akcje zbrojne nie-napotykające
zbrojnego oporu (interwencje zbrojne, demonstracje o charakterze wojennym itd.) [Bierzanek,
Symonides, 2001, 381]. Termin ten znalazł się w Karcie NZ, która wzywa kraje członkowskie
do powstrzymania się od stosowania groźby lub uŜycia siły przeciwko całości terytorialnej
lub niepodległości któregokolwiek państwa (art. 2).
Stosowanie terminu „wojna" ma długą tradycję, albowiem juŜ w staroŜytności snuto
rozwaŜania o wojnie i pokoju, co zaowocowało później podziałem prawa międzynarodowego
na prawo wojny i prawo pokoju. Odkąd wojny zostały prawnie zakazane, w doktrynie zaczęły
dominować pojęcia „konflikt zbrojny" i „prawo konfliktów zbrojnych". To ostatnie normuje
zasady prowadzenia działań zbrojnych przez wojujące strony i odnosi się do: powszechnego
zakazu agresji, reguł prowadzenia walki zbrojnej (nakaz wyodrębnienia sił zbrojnych,
ograniczenia we wzajemnym szkodzeniu sobie, dochowania zasad „rycerskości" w walce),
prawa humanitarnego (nakaz ludzkiego obchodzenia się z osobami wyłączonymi z walki i
ludnością cywilną), międzynarodowego prawa karnego (odpowiedzialność sprawców za
zbrodnie wojenne oraz zbrodnie przeciwko pokojowi) i konieczności ochrony praw człowieka.
We wskazaniu momentu, dającego początek konfliktowi międzynarodowemu, kluczowe
znaczenie ma wykształcenie się krytycznego napięcia, rozumianego jako stan, w którym
uczestnicy wzajemnie na siebie oddziaływają, spierając się na temat narosłych między
nimi rozbieŜnych interesów [Kegley, Wittkopf, 2004, 405]. Konflikt międzynarodowy
naleŜy traktować jako zjawisko wielofazowe zarówno w odniesieniu do ram strukturalnych,
jak i zachowań uczestniczących w nim stron. Warto zwrócić uwagę na rozróŜnienie
pomiędzy pojęciami „wojna" i „konflikt", traktując to pierwsze jako potencjalne ogniwo fazy
konfrontacji. Problem w tym, Ŝe klasyczny i długo obowiązujący podział na stan wojny i
pokoju okazał się po czasie niewystarczający do wyjaśniania rzeczywistości międzynarodowej.
Fazy konfliktu przedstawione na wykres 5 mają wyłącznie wymiar ramowy, co oznacza, Ŝe nie
odzwierciedlają przebiegu kaŜdego z nich. Warto pokrótce scharakteryzować najwaŜniejsze
cechy poszczególnych faz [Prokopczuk, 1989, 27-34], uzupełniając je następnie przykładem
konfliktu iracko-kuwejckiego (tabela 16).

Sprzeczność interesów to faza przedkonfliktowa, w ramach której dochodzi do rutynowego


ścierania się interesów uczestników stosunków międzynarodowych, mogącego przybrać
postać

pokojowego współzawodnictwa lub - w przypadku braku porozumienia - przerodzić


się w spór. Sprzeczności między państwami były/są czymś naturalnym i dotyczą równieŜ
krajów podejmujących ambitne działania integracyjne, wymagające wysokiego poziomu
jednomyślności (UE). Sprzeczności mogą mieć charakter obiektywny (działania państw na
rzecz niezaleŜności, suwerenności, integralności) lub subiektywny (brak poczucia
bezpieczeństwa, ambicje elit rządzących). MoŜna załoŜyć, Ŝe wzrost sprzeczności interesów,
wyraŜający się w róŜnicy poglądów, jest wprost proporcjonalny do rosnącej intensywności
powiązań między uczestnikami stosunków międzynarodowych.
Spór naleŜy uznać za fazę przedkonfliktowa do czasu osiągnięcia krytycznego napięcia.
Zdefiniowanie tego momentu jest bardzo trudne i ma najczęściej charakter wysoce
zindywidualizowany. MoŜna jednak przyjąć, Ŝe występuje on wówczas, gdy państwa uwikłane
w spór przechodzą do działań politycznych, gospodarczych, w ograniczonym zakresie równieŜ
wojskowych, które zmierzają do przeforsowania własnych racji i napotykają na tej drodze
opór drugiej strony, podejmującej podobne działania. Dochodzi wówczas do wytworzenie się
rdzenia lub jądra konfliktu, co prędzej czy później doprowadza do eskalacji napięcia
przeradzającego się w fazę kryzysu. Spór moŜe mieć charakter prawny (róŜnice w interpretacji
postanowień umów międzynarodowych) lub polityczny (odmienność stanowisk co do
przebiegu granicy, przynaleŜności danego terytorium, statusu mniejszości narodowych,
religijnych itd.)43. W tej fazie dochodzi do intensyfikacji działań propagandowych
(mobilizacja własnej opinii publicznej, wojna psychologiczna), stosowania nacisków
politycznych oraz poszukiwania poparcia ze strony innych państw lub/i organizacji
międzynarodowych. Istnieją dwie drogi wyjścia (I): załagodzenie sporu metodami politycznymi
poprzez znalezienie satysfakcjonującego rozwiązania lub eskalacja napięcia, wytworzenie
się rdzenia konfliktu i w konsekwencji przekroczenie granicy konfliktu.
Kryzys zaczyna się, kiedy strony podejmują zdecydowane działania, zmierzające do
osiągnięcia postulowanych celów. Wykorzystują one będące w ich dyspozycji środki
nacisku o charakterze politycznym (np. obniŜenie rangi przedstawicielstwa
dyplomatycznego, zawarcie sojuszu, utrudnienia wizowe, tranzytowe), gospodarczym (np.
podjęcie działań protekcjonistycznych, wprowadzanie embarga, próba izolacji gospodarczej
przeciwnika), wojskowym (np. zakup broni, przeprowadzanie manewrów, działania dywersyjne)
itd. Kryzys moŜe obejmować dwa państwa (np. Irak i Iran przed wybuchem wojny), kilka
państw (np. Izrael i państwa arabskie w róŜnych fazach konfliktu) lub mieć wymiar globalny
(np. zimna wojna). RównieŜ w przypadku kryzysu istnieją dwa moŜliwe rozwiązania (II):
obniŜenie napięcia, co zwłaszcza w przypadku kryzysu o charakterze
regionalnym/ponadregionalnym z reguły wymaga mediacji ze strony innego państwa,
organizacji regionalnej lub ONZ (w przypadku sporu mogą sobie z tym poradzić
zaangaŜowane strony) lub
dalsza eskalacja napięcia (np. w wyniku fiaska wysiłków mediacyjnych lub skrajnej
determinacji jednej/obu stron), prowadząca do fazy konfrontacji.
Konfrontacja staje się faktem, gdy przynajmniej jedna ze stron zdecydowała się na uŜycie
siły zbrojnej dla osiągnięcia wyznaczonych celów. Nie musi to oznaczać automatycznego
rozpoczęcia działań zbrojnych, lecz wykazanie takiej determinacji i zdecydowania (np.
poprzez wypowiedzenie
paktu o nieagresji, zerwanie stosunków dyplomatycznych czy prowokowanie starć
granicznych), które miałyby zmusić adwersarza do ustępstw. Szansą na uniknięcie wojny jest
przyjęcie przez niego warunków, co oznacza kapitulację, zaś ich odrzucenie z reguły
prowadzi do wojny (III). W takiej sytuacji znalazła się Polska w końcu sierpnia 1939 r., gdy
odrzuciła Ŝądania w wsunięte przez III Rzeszę. W 1999 r. odrzucenie przez serbskiego
przywódcę Slobodana Milośevicia NATO-wskich warunków w sprawie Kosowa przesądziło

43
Ten podział jest krytykowany przez większość przedstawicieli doktryny, wychodzących z załoŜenia, Ŝe najczęściej
strona/strony uzasadniają roszczenia polityczne lub/i gospodarcze, powołując się na konkretne przepisy prawne. Dany spór
często traktowany jest przez prawnika jako prawny, a dla rządu czy politologa jako czysto polityczny.
o rozpoczęciu operacji wojskowej przeciwko Jugosławii. W 2003 r. odrzucenie przez
Saddama Husajna amerykańskich warunków było równoznaczne z rozpoczęciem wojny. W
historii mieliśmy równieŜ do czynienia z konfliktami, które - mimo skumulowania się
elementów konfrontacyjnych - nie weszły w fazę walki zbrojnej, jak w przypadku kryzysów:
berlińskiego w latach 1948-1949 r. czy kubańskiego w 1962 r.
Tabela 2 Fazy konfliktu międzynarodowego na przykładzie sporu iracko-kuwejckiego
Fazy konfliktu Przebieg konfliktu
Spór Dotyczy roszczeń Iraku wobec Kuwejtu, który przed I wojną światową
wchodził w skład imperium osmańskiego. PoniewaŜ Turcja zrzekła się tych
obszarów, Irak uznał się za sukcesora i rozpoczął starania o przyłączenie
Kuwejtu do swojego terytorium;
Kryzys Od proklamowania niepodległości władze Iraku (1932 r.) wielokrotnie
zgłaszały roszczenia terytorialne wobec Kuwejtu, dając do zrozumienia, Ŝe
traktują go jako sztuczną jednostkę utworzoną pod brytyjskim protektoratem.
Od uzyskania przez Kuwejt niepodległości w 1961 r., wielokrotnie dochodziło
pomiędzy obu krajami do kryzysów, łagodzonych przez Wielką Brytanię lub
Ligę Państw Arabskich;
Konfrontacja Spór iracko-kuwejcki dwukrotnie znalazł się w fazie konfrontacji:
w 1961 r., gdy władze irackie jednoznacznie zademonstrowały gotowość do
rozwiązań siłowych, do czego nie doszło dzięki interwencji sił brytyjskich, a
następnie rozlokowania kontyngentu międzyarabskiego. Ostatecznie udało się
zredukować stan napięcia i doprowadzić do nawiązania w 1963 r. stosunków
dyplomatycznych Irak- Kuwejt;
w 1990 r., gdy władze irackie postawiły Kuwejtowi zarzuty o: nad produkcję
ropy, przywłaszczenie ropy pochodzącej z przygranicznych złóŜ oraz
prowadzenie jawnie proamerykańskiej polityki. ZaŜądały teŜ umorzenia długu,
zaciągniętego podczas wojny iracko-irańskiej. Nieustępliwość władz
kuwejckich przesądziła o rozpoczęciu przez Husajna wojny, w wyniku której
doszło do „całkowitego i nieodwracalnego przyłączenia" Kuwejtu do Iraku.
Regulacja Przywrócenie suwerenności, niezawisłości i integralności terytorialnej
konfliktu Kuwejtowi nastąpiło w lutym 1991 r. w wyniku operacji „Pustynna Burza".
W latach 90. iracki dyktator wielokrotnie dawał do zrozumienia, Ŝe Irak nie
uznaje kwestii kuwejckiej za zamkniętą.
Źródło: Opracowanie własne

2. Regulowanie sporów międzynarodowych


Spór międzynarodowy naleŜy do kategorii, które nie mają legalnej definicji. W rozdziale VI
Karty NZ (Pokojowe załatwianie sporów} mówi się jedynie o tym, Ŝe Strony w sporze,
którego dalsze trwanie moŜe zagraŜać utrzymaniu międzynarodowego pokoju i
bezpieczeństwa, będą przede wszystkim szukały rozwiązania w drodze rokowań, badań,
pośrednictwa, pojednania, arbitraŜu, rozstrzygnięcia sądowego, odwołania się do
organizacji lub układów regionalnych albo w drodze innych środków pokojowych według
własnego wyboru (art. 33). W Karcie (art. 34) wyróŜnia się:
spory kwalifikowane, czyli zagraŜające międzynarodowemu pokojowi i bezpieczeństwu;
zwyczajne, odnoszące się do zagadnień proceduralnych. Rada Bezpieczeństwa ma prawo zbadać
nie tylko kaŜdy spór, lecz równieŜ kaŜda sytuację, która moŜe doprowadzić do nieporozumień
międzynarodowych lub wywołać spór, w celu ustalenia, czy dalsze trwanie sporu lub sytuacji
moŜe zagraŜać utrzymaniu międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa.
Mimo braku rozróŜnienia w Karcie czym jest „spór", a czym „sytuacja", co
prowadziło/prowadzi do nieporozumień międzynarodowych, w doktrynie przyjęło się uwaŜać,
Ŝe „sytuacja" na ogół poprzedza „spór".
MoŜna uznać, Ŝe spór oznacza sytuację, w której punkty widzenia dwóch stron są wyraźnie
przeciwstawne (opinia doradcza MTS z 1950 r.), lub Ŝe mamy do czynienia z brakiem
zgody w przedmiocie kwestii prawnej lub stanu faktycznego, z przeciwieństwem prawnych
stanowisk lub interesów między Stronami (wyrok STSM z 1924 r J [cyt. za: Bierzanek, Symonides,
2001. 339]. Na gruncie prawa międzynarodowego rozróŜnienie pomiędzy sporem a
konfliktem polega na tym, Ŝe przez to ostatnie pojęcie rozumie się zazwyczaj spory z
pogranicza konfliktu zbrojnego, charakteryzujące się szczególnym napięciem, z groźbą
zastosowania siły włącznie [Pieńkos, 2004,64].
Spory międzynarodowe mają róŜnorodne podłoŜe: ekonomiczne, społeczne, polityczne,
narodowe, ideologiczne, religijne, itd. Są wynikiem naturalnego nagromadzenia się
sprzeczności między państwami lub są sztucznie sprowokowane, aby osiągnąć egoistyczne
cele. Decydujący wpływ na powstawanie, przebieg i sposoby rozwiązywania
sporów/konfliktów ma nie-jednorodność współczesnego świata, na ogół kojarzona z Trzecim
Światem, gdzie spuścizna kolonialna, zimnowojenna rywalizacja i ogólny niedorozwój czynią
z niego obszar o najwyŜszym stopniu konfliktogenności. Przykład Jugosławii, uświadomił, Ŝe
odradzanie się tłumionych wcześniej nacjonalizmów podbudowane starymi waśniami,
przynosi podobne efekty.
Jedna z fundamentalnych zasad prawa międzynarodowego odnosi się do pokojowego
rozstrzygania sporów. Zawarty w art. 33 Karty NZ zestaw metod słuŜących temu celowi
moŜna podzielić na dwie grupy, o charakterze dyplomatycznym, które mogą przybrać postać:
rokowań dwustronnych bez udziału strony trzeciej (np. rokowania amerykańsko-
chińskie, prowadzone w Warszawie na przełomie lat 60. i 70., dotyczące normalizacji
stosunków dwustronnych czy rokowania iracko-irańskie w 1990 r. na temat uregulowania
kwestii spornych);
niezaleŜnej komisji badawczej/śledczej, powołanej przez zainteresowane strony w celu
ustalenia stanu faktycznego (współcześnie jest to procedura bardzo rzadko
wykorzystywana);
mediacji, kiedy zwaśnione strony wyraŜają zgodę na pośrednictwo strony trzeciej
(państwa, organizacji międzynarodowej, osoby fizycznej), która przedstawia konkretne
propozycje rozstrzygnięcia sporu (np. mediacja amerykańska w róŜnych fazach konfliktu
arabsko-izraelskiego czy radziecka w sporze indyjsko-pakistańskim w 1966 r.);
pojednawstwa (koncyliacji), czyli zaŜegnanie sporu przez powołanie specjalnej komisji,
która bada sytuację i wysuwa propozycje mające charakter niewiąŜących zaleceń. W skład
komisji mogą wejść przedstawiciele trzeciej strony (jak przy mediacji) oraz zainteresowanych
stron (np. ONZ-owskie komisje koncyliacyjne w sprawie Cypru i Kaszmiru);
• dobrych usług, w ramach których trzecia strona doprowadza do kontaktu zwaśnione
strony, nie składając własnych propozycji i nie uczestnicząc w rokowaniach (np. na początku
lat 50. Indie podjęły się takiej misji w konflikcie koreańskim, a w 1973 r. Indonezja w
konflikcie pomiędzy Pakistanem i Bangladeszem);
oraz sądowym, w ramach których funkcjonują:
arbitraŜ międzynarodowy, dający stronom moŜliwość wyboru sędziów oraz ustalenia
podstaw prawnych orzekania i zasad proceduralnych. Postępowanie kończy się wyrokiem
wiąŜącym strony (współcześnie w drodze arbitraŜu załatwiono kilka drobnych sporów
granicznych, m.in. pomiędzy Francją i Hiszpanią oraz Indiami i Pakistanem);
sądownictwo międzynarodowe, polegające na rozstrzyganiu sporów, za uprzednią zgodą
stron, przez stale funkcjonujący trybunał (na jego skład i procedurę postępowania strony nie
mają wpływu), wydający wiąŜące orzeczenia na mocy prawa międzynarodowego (np. MTS
rozstrzygnął spór pomiędzy Wielką Brytanią i Albanią w sprawie Cieśniny Korfu, czy podziału
szelm kontynentalnego pomiędzy Grecję i Turcję);
procedury regulowania sporów przez organizacje międzynarodowe. Jednym z głównych
celów ONZ jest łagodzenie i wygaszanie sporów oraz sytuacji mogących prowadzić do naruszenia
pokoju [szerzej: Pieńkos, 2004, 644-670; Malendowski, 2000, 76 i n.].
3. Klasyfikacja konfliktów międzynarodowych
Jest wiele klasyfikacji konfliktów międzynarodowych, co wynika z mnogości kryteriów. Do
najczęściej stosowanych naleŜą te, które biorą pod uwagę:
zachowania zaangaŜowanych stron - konflikty werbalne (ostrzeŜenie, groźba) i akcje
konfliktowe (zawieszenie/zerwanie stosunków dyplomatycznych, konfiskata, blokada,
demonstracja siły, uŜycie siły);
prawno międzynarodowy status stron - konflikty międzynarodowe, zwane takŜe
międzypaństwowymi (dwóch lub więcej uczestników jest podmiotami prawa
międzynarodowego) oraz wewnętrzne (tylko jedna strona ma pełną zdolność prawno
międzynarodową); te ostatnie mogą ulec umiędzynarodowieniu dzięki wsparciu
politycznemu, finansowemu i materialnemu, dostawie broni, pomocy ekspertów i doradców
lub bez pośredniej pomocy wojskowej ze strony podmiotów zewnętrznych.
Pozostałe kryteria dzielą konflikty zbrojne z uwagi na:
legalność - dozwolone przez prawo (obronne, antykolonialne, narodowowyzwoleńcze) i
zabronione (agresywne, akcje prewencyjne); jeszcze w staroŜytności ukształtował się podział
na wojny sprawiedliwe (bellum iustum) i niesprawiedliwe, czyli wywołane bez powodu (sine
causa);
cele, które pragną osiągnąć strony walczące; pozwala to wyróŜnić wojny agresywne (zaborcze,
kolonialne i imperialistyczne) oraz obronne (antykolonialne, narodowowyzwoleńcze i
skierowane przeciwko obcej dominacji w sferze gospodarczej, politycznej, religijnej, rasowej
itd.);
sposób prowadzenia wojny, zarówno w sensie teatru działań (wojna lądowa, morska,
powietrzna), stosowanych środków (wojna atomowa, chemiczna, biologiczna), jak i rodzaju
uŜytej broni (konflikty konwencjonalne i niekonwencjonalne);
stopień uŜycia siły - akry terrorystyczne, działania niekonwencjonalne, działania
konwencjonalne na małą44 lub duŜą skalę, ograniczona lub globalna wojna jądrowa;
zasięg przestrzenny wojny i jej przyczyny - antyrządowe, separatystyczne o podłoŜu
religijnym lub etniczno-narodowym oraz zewnętrzne;
skalę interesów i zaangaŜowania wielkich mocarstw (wojny wewnątrzblokowe,
peryferyjne, regionalne o duŜym natęŜeniu, światowe);
zasięg terytorialny zaangaŜowanych stron oraz poziom napięcia (konflikty globalne,
regionalne i lokalne) [Cesarz, zooza, 77-80; Leksykon współczesnych..., 2004,190-191].
Propozycja J. S. Goldsteina i J. C. Pevehouse'a skupia się na „mierzal-ności" konfliktów
międzynarodowych, dzieląc je na materialnie namacalne (tangible material) oraz mniej
namacalne zderzanie się idei (less-tangible clashes ofideas). W pierwszej grupie znajdują
się:
konflikty terytorialne, włącznie z próbami secesji (ich znaczenie wynika z wraŜliwości państw
na punkcie integralności terytorialnej);
konflikty antyrządowe, mające doprowadzić do obalenia władzy (mimo Ŝe zasada nieingerencji
w sprawy wewnętrzne naleŜy do podstawowych norm prawa międzynarodowego, to liczne
kraje chcą zdobyć/zachować wpływ na to, kto sprawuje władzę w innym
państwie/państwach);

44
Działania niekonwencjonalne lub prowadzone na małą skalę określa się często jako konflikt o niskiej intensywności (low-
intensity conflict) z uwagi na ograniczoną skalę celów, środków i metod, zasięgu terytorialnego, czasu trwania, zgodnie z
zasadą hit and run (uderz i wycofaj się). W latach 80. USA prowadziły tego typu działania wobec Grenady, Libii, Panamy itd.,
które nie przekraczały 30 dni.
konflikty ekonomiczne, dotyczące handlu, finansów, zasobów naturalnych, handlu
narkotykami i innych transakcji o charakterze gospodarczym (to najbardziej
rozpowszechniony typ konfliktów z uwagi na panującą konkurencję, sprzeczności
interesów na linii producent —
konsument oraz rosnącą rolę czynnika ekonomicznego i naukowo- technicznego w
stosunkach międzynarodowych).
Autorzy stawiają tezę, Ŝe gdyby konflikty miały charakter wyłącznie materialny, byłyby
łatwiejsze do rozstrzygnięcia. Państwa dysponują bowiem róŜnymi formami pozytywnego
oddziaływania - głównie o charakterze ekonomicznym - umoŜliwiającymi „przekonanie"
adwersarzy do własnych warunków w spornych kwestiach.
Wśród konfliktów będących rezultatem zderzania się idei funkcjonują:
• konflikty etniczne, mające często podłoŜe materialne, będące wynikiem niechęci lub
nienawiści, jaką członkowie jednej grupy Ŝywią wobec innej/innych grup; stąd — zamiast
opierać się na przyczynach namacalnych („co kto ma") - skupiają się na nienamacalnych („kto
kim jest");
konflikty religijne, które mimo Ŝe w religii brak jest elementów mogących generować
konflikt, a w wielu miejscach na świecie ich wyznawcy koegzystują pokojowo, to konflikty
etniczne często przekraczają granice preferencji materialnych i znajdują wyraz w konfliktach
religijnych. Gdy
pokrywają się z terytorialnymi, wówczas relig