Vous êtes sur la page 1sur 77

Ruth Benedict Wzory kultury [fragmenty]

Rozdzia IV Indianie Pueblo z Nowego Meksyku Indianie Pueblo z poudniowego zachodu Stanw Zjednoczonych s jednym z najbardziej znanych ludw pierwotnych w cywilizacji zachodniej. yj oni w Ameryce rodkowej i kady, kto podruje przez ten kontynent, moe dotrze do nich z atwoci. yj wedle starej, rodzimej tradycji. Ich kultura nie ulega dezintegracji, jak kultury wszystkich spoecznoci indiaskich poza Arizon i Nowym Meksykiem. Miesic po miesicu, rok po roku, w kamiennych wioskach wykonywane s stare tace ku czci bogw, ycie toczy si zasadniczo wedug starych obyczajw, a to, co Indianie wzili z naszej cywilizacji, przeksztacili i podporzdkowali swoim wasnym celom. Dzieje ich s romantyczne. W caej tej czci Ameryki, ktr zamieszkuj dotd, znajduj si siedziby ich przodkw, skalne domy i due, budowane planowo w dolinach miasta, pochodzce ze Zotego Wieku Indian Pueblo. Miasta te, niewiarygodnie liczne, powstay w dwunastym i trzynastym stuleciu, ale moemy ledzi ich dzieje a od skromnych pocztkw, kiedy to miay posta jednoizbowych kamiennych domkw z podziemn izb obrzdow. Jednake w dawny lud Pueblo nie byt pierwszym ludem, ktry obra sobie za siedzib poudniowo-zachodni pustyni. Jeszcze wczeniej y tam inny lud, tak zwani Koszykarze byo to tak dawno, e nie potrafimy nawet okreli czasu, gdy mieszka w tym rejonie wyparty, moe w znacznej mierze wytpiony przez wczesnych Indian Pueblo. Kultura Indian Pueblo rozkwita bujniej, kiedy osiedlili si ju na jaowym paskowyu. Przynieli ze sob luk i strza, znajomo budownictwa w kamieniu oraz rnorakie metody uprawy roli. Nikt nie podejmuje si wytumaczy, dlaczego lud ten wybra na miejsce swego najwyszego rozkwitu niegocinn, niemal pozbawion wody dolin rzeki San Juan wpadajc od pnocy do rzeki Colorado. Wydaje si, e jest to jeden z najbardziej odstrczajcych rejonw dzisiejszego obszaru Stanw Zjednoczonych, a przecie wanie tu, na pnoc od Meksyku, wyrosy najwiksze siedziby indiaskie. Siedziby te byy dwojakiego rodzaju i, jak si zdaje, s wytworem tej samej cywilizacji i powstay w jednym okresie: s to domy skalne i pkoliste twierdze w dolinach. Domy skalne, wzniesione tu nad krawdzi przepaci lub na wystpie skalnym, kilkaset stp nad dnem doliny, to przykad najbardziej romantycznych siedzib czowieka. Nie potrafimy odgadn, jakie okolicznoci sprawiy, e wybudowano je z dala od pl i jakichkolwiek rde wody, co musiao stanowi powany problem, jeli domostwa te miay by take fortyfikacjami, ale niektre ruiny budz nasz nieodparty podziw sw pomysowoci i piknem. Niezalenie od gruboci skalnej pki, na ktrej znajdowao si pueblo, nigdy nie zaniedbywano wydry w skale podziemnej obrzdowej izby, zwanej kiva; bya ona tak wysoka, e mg w niej swobodnie stan wyprostowany mczyzna i na tyle obszerna, by suy jako miejsce zebra. Wchodzio si do niej po drabinie przez otwr1. Drugi rodzaj osady by prototypem nowoczesnego, budowanego planowo miasta. Pokrga ciana wznosia si na wysoko trzech piter, ufortyfikowana od zewntrz, a od strony wewntrznej opadaa tarasami a do podziemnych kiv, zamknitych w murach. Niektre z duych miast tego typu miay nie tylko mae kivy, lecz jedn wielk dodatkow, rwnie zagbion w ziemi, o solidnym, piknie wykoczonym obmurowaniu. Cywilizacja Indian Pueblo osigna szczyt rozwoju i przemina, zanim jeszcze hiszpascy awanturnicy przybyli tu w poszukiwaniu zotych miast. Wydaje si prawdopodobne, e to

plemiona Nayaho-Apaczw przybye z pnocy odciy dostawy wody miastom tych staroytnych ludw i pokonay je. Kiedy zjawili si Hiszpanie, ludy te porzuciy ju swe skalne siedziby i pkoliste miasta i osiedliy si wzdu Rio Grand w wioskach, ktre dotd zajmuj. Dalej na zachd mieszkay take wielkie plemiona zachodnich Indian Pueblo Acoma, Zuni i Hopi. Kultura Pueblo ma wic za sob dug, jednolit histori. Poznanie jej jest szczeglnie potrzebne, gdy ycie kulturalne tych ludw rni si bardzo od pozostaych ludw Ameryki Pnocnej. Niestety, archeologia nie jest w stanie pj dalej i wyjani nam, jak do tego doszo, e w tym maym rejonie Ameryki pewna kultura stopniowo stawaa si rna od wszystkich, ktre j otaczay, i zaczta coraz silniej dawa wyraz staej i okrelonej postawie wobec ycia. Nie mona zrozumie kultury Indian Pueblo bez pewnej znajomoci ich obyczajw i sposobu ycia. Zanim przejdziemy do omwienia celw kulturowych, musimy po krotce scharakteryzowa to spoeczestwo. Plemi Zuni to lud wielbicy rytuay i cenicy wstrzemiliwo i brak agresywnoci ponad wszystkie inne cnoty. Zainteresowania ich skupiaj si wok bogatego i skomplikowanego ycia obrzdowego. Kult bogw, ktrych rol odgrywali mczyni w maskach, kult soca, witych fetyszw, wojny, zmarych stanowi formalne i ustalone rytuay majce swoich kapanw i kalendarze uroczystoci. adna dziedzina dziaalnoci nie moe wspzawodniczy z rytuaem o naczelne miejsce w wiadomoci. Przypuszczalnie wikszo dorosych pord zachodnich Indian Pueblo powica obrzdom wiksz cz swego wiadomego ycia. Wymaga to wyuczenia si i zapamitania takiej liczby rytuaw, ktra mogaby wywoa zamt w naszych mniej wywiczonych mzgach, wypenienia cile czcych si ze sob obrzdw wyznaczonych przez kalendarz i skomplikowanego powizania rnorodnych kultw z rytuaem gwnym w nie koczcej si procedurze formalnej. ycie obrzdowe pochania wiele czasu i cakowicie koncentruje uwag ludzi. Wok rytuau koncentruj si codzienne rozmowy nie tylko tych, ktrzy bior w nim udzia, lecz wszystkich mieszkacw Pueblo, kobiet i czonkw rodzin, ktre "nie maj nic", to jest nie posiadaj adnych przedmiotw sakralnych. W czasie trwania obrzdu przygldaj mu si cay dzie jako widzowie. Jeli zachoruje kapan lub jeli w czasie, gdy przebywa on w odosobnieniu, nie spadnie deszcz, caa wioska roztrzsa bdy, jakie popeni w toku celebrowania obrzdu, i skutki, jakie to za sob pocignie. Czy kapan zamaskowanych bogw obrazi jak nadprzyrodzon istot? Czy przerwa czas swego odosobnienia, wracajc do domu i ony, zanim upyn przepisany czas? Stanowi to przez dwa tygodnie tematy rozmw we wsi. Jeli wykonawca jakiej roli przystroi sw mask nowym pirem, fakt ten przymiewa wszystkie rozmowy o owocach, ogrodach, maestwie czy rozwodzie. Zaabsorbowanie szczegami jest do logiczne. Zuni wierz, e ich praktyki religijne maj w sobie jak swoist, nadprzyrodzon moc. Jeli procedura obrzdowa jest poprawna, kostium zamaskowanego boga tradycyjny w kadym szczegle, skadanie ofiary dopenione bez zarzutu, powtarzane z absolutn dokadnoci sowa modlitw, wwczas skutek nastpi zgodnie z pragnieniami czowieka. Trzeba tylko, uywajc zdania, ktrym Indianie Pueblo zawsze si posuguj, "wiedzie jak dziaa". Zgodnie z zasadami ich religii to sprawa istotna, czy jedno z orlich pir maski zostao wyrwane z grzbietu czy z piersi ptaka. Kady szczeg ma tu magiczne znaczenie. Zuni pokadaj wielkie zaufanie w magii naladowczej. W czasie odosobnienia kapanw, ktre ma sprowadzi deszcz, przetaczaj po pododze okrge kamienie, by wywoa grom, pryskaj wod, by spowodowa deszcz, umieszczaj mis pen wody na otarzu, aby tryskay rda, wyciskaj mydliny z pewnej miejscowej roliny, aby chmury gromadziy si na niebie,

wydmuchuj dym tytoniowy, aby bogowie "nie wstrzymywali swego mglistego oddechu". W czasie tacw zamaskowanych bogw miertelnicy odziewaj si w "ciao" istot nadprzyrodzonych, to znaczy upodabniaj si do nich i nakadaj ich maski; w ten sposb bogowie zostaj zmuszeni do udzielenia bogosawiestwa. Nawet obrzdy, w sposb mniej oczywisty nalece do dziedziny magii, w rozumieniu Zuni posiadaj t sam mechaniczn skuteczno. Jednym z zobowiza, ktre spoczywa na kadym kapanie lub na mczynie penicym obrzdow funkcj, jest to, by w czasie czynnego udziau w obrzdach religijnych nie da si opanowa uczuciu gniewu. Nie jest to zakaz majcy na celu uatwienie porozumienia ze sprawiedliwym bogiem, do ktrego zbliy si mog tylko ludzie czystego serca, lecz raczej oznaka skupienia si na sprawach nadprzyrodzonych, stan ducha, ktry zobowizuje bogw i nie pozwala im odmwi wejcia w ukady. Ma on take magiczne dziaanie. Modlitwy Zuni s rwnie formuami magicznymi, ktrych skuteczno zaley od ich wiernego przekazania1. Niepodobna nie doceni wartoci tych tradycyjnych form modlitw u Zuni. Na og opisuj one w jzyku rytualnym przebieg uroczystych zobowiza recytatora, prowadzcych do okrelonego punktu kulminacyjnego ceremonii. Wyliczaj dokadnie wszystkie jej fazy: znaczenie wykonawcy roli, zbieranie gazek wierzby na paeczki modlitewne, przywizywanie do nich ptasich pir bawenianych sznurkiem, malowanie paeczek, ofiarowanie bogom przygotowanych rdek z drzewa liwy, odwiedziny witych rde, okres odosobnienia kapanw. Rwnie sama recytacja w nie mniejszym stopniu ni waciwy akt religijny musi by pedantycznie poprawna. Tam nad rzek odnajdujc Tych, co naszymi s ojcami: Wierzb-rodziciela, Wierzb-rodzicielk, Cztery razy odciem ich proste pdy mode I do domu Powrciem ju. Dzisiaj W ciepe donie czowiecze Wziem te pdy wierzbowe, By im, paeczkom modlitewnym nada czowieczy ksztat. Pstrokatym, w prgi ogonem Indyka - Tego, co dziadkiem jest moim -I pstrokatym, w prgi ora ogonem, Rytualne modlitwy Zuni podaje Bunzel (2). I pstrokatymi, w prgi skrzydami I pstrokatymi, w prgi ogonami Wszelakich ptakw wiosennych Cztery razy paeczkom modlitewnym nadaem czowieczy ksztat. Ciaem tej, co matk jest moj, Baweny ciaem, Przdziwem z niej, cho licho skrconym, Cztery razy paeczki modlitewne zwizaem, Cztery razy paeczkom modlitewnym nadaem czowieczy ksztat, Ciaem tej, co matk jest nasz, Smolistej farby ciaem Cztery razy paeczki modlitewne pokryem, Cztery razy paeczkom modlitewnym nadaem czowieczy ksztat . Modlitwa u Zuni nie jest nigdy wylewem ludzkiego serca. Istniej pewne zwyczajne modlitwy, ktre mog si niewiele rni miedzy sob, nie oznacza to nic, ponadto e mog by wyduane lub skracane. Modlitwy nigdy nie odznaczaj si arliwoci. S zawsze agodne i uroczyste w formie, prosz o spokojne ycie, beztroskie dni, ochron przed przemoc. Nawet kapani wojny tak kocz sw modlitw:

Odmwiem modlitwy Za dzieci nasze Nawet te, co wznosz dla siebie schronienia Na skraju guszy. Oby szczliwie powiody ich drogi tam, dokd wiod. Puszcze, Zarola Niech rozpocieraj cikie od wody, cieniste ramiona I osaniaj serca naszych dzieci. Oby szczliwie powiody ich drogi tam, dokd wiod. Oby spenione mogy by ich drogi. Oby nie stay si za trudne dla nich, Kiedy im jeszcze do kresu daleko. Oby wszyscy synkowie mali, Creczki wszystkie mae I dzieci, ktrych drogi dopiero si zaczn, Serca miay wielkie I ducha mocnego. Na drogach swoich do Jeziora witu Obycie roli i si zestarzeli. Oby szczliwie powiody was drogi tam, dokd wiod. Oby wam dane byo y. Oby dobiegy kresu wasze drogi A tam, skd idzie szlakiem yciodajnym wasz ojciec, soce. Oby spenione byy wasze drogi'. Zapytani o cel jakiego obrzdu religijnego, maj zawsze gotow odpowied: "To po to, aby spad deszcz". Odpowied bywa mniej lub bardziej konwencjonalna. Ale odzwierciedla gboko zakorzeniony sposb mylenia Zuni. Urodzaj jest najwikszym bogosawiestwem spord darw bogw, a deszcz podstawowym warunkiem dobrych zbiorw na pustynnym paskowyu. Odosobnienie kapanw, tace zamaskowanych bogw, nawet wiele akcji bractw czarownikw oceniane s wedug tego, czy wywoay deszcz. "Bogosawiestwo wody" to synonim wszelkiego bogosawiestwa. I tak w modlitwach staym epitetem, jakiego uywaj bogowie bogosawic siedziby Zuni, do ktrych przychodz, jest "wypeniony wod", drabiny Zuni s "drabinami wodnymi", a skalp zdobyty na wojnie "oson wypenion wod". Rwnie zmarli wracaj w deszczowych chmurach, przynoszc powszechne bogosawiestwo. Kiedy letnim popoudniem chmury gromadz si na niebie, ludzie mwi do dzieci: "Oto nadchodz wasi dziadkowie", i nie dotyczy to poszczeglnych zmarych krewnych, lecz bezosobowo wszystkich przodkw. Bogowie zamaskowani s rwnie deszczem i kiedy tacz, zmuszaj sw wasn istot - deszcz - by spyna na lud. A kapani podczas odosobnienia przez osiem dni siedz bez ruchu w samotnoci przed otarzami, wzywajc deszczu. Stamtd, gdzie przebywasz stale, Ka wybiegn drogom swoim. Lekkie, wiatrem gnane chmury, Lekkie roztrzepane chmury Przepenione wod yw Wylij, eby byty u nas. I wspaniay, caujcy Ziemi tutaj w Itiwana , gdzie siedziba naszych ojcw,

matek naszych - tych, co ycie mieli pierwsi, z wielkim stosem swojej wody Sam przyjd do nas . Jednake deszcz jest tylko jednym z przejaww podnoci, o ktry stale modl si Zuni. Sdz oni, e istnieje zwizek midzy wzrostem plonw w ogrodach i przyrostem naturalnym plemienia. Pragn rwnie, eby podne byy ich kobiety. Nawet te, ktre znowu brzemienne Jedno swe dzieci upi w kolebce, Jedno na plecach nios, Jedno za rczk prowadz, Gdy jeszcze jedno przed nimi biegnie . Waciwe im sposoby zwikszenia podnoci ludzkiej s, jak zobaczymy, dziwnie symboliczne i bezosobowe, ale jest to jednym z uznanych celw obrzdw religijnych. Ta rytualizacja ycia, ktra skupia uwag Zuni, skonstruowana jest jak szereg poczonych k. Kapani maj swoje przedmioty sakralne, swoje rekolekcje, tace, modlitwy, a ich rok rozpoczyna wielki doroczny obrzd zimowego przesilenia, mobilizujcy rne grupy i akcesoria obrzdowe i koncentrujcy wszystkie ich funkcje. Plemienne bractwo zamaskowanego boga ma podobne akcesoria i kalendarzowe obserwacje, ktrych punktem szczytowym jest wielki zimowy obrzd ku czci tego boga, zwany Szalako. Podobnie bractwa uzdrowicieli, majce szczeglny zwizek z leczeniem chorb, funkcjonuj przez cay rok i maj swj doroczny kulminacyjny obrzd powicony zdrowiu plemienia. Te trzy gwne kulty rytualnego ycia Zuni nie wykluczaj si nawzajem. Czowiek moe by, i czsto jest, przez wiksz cz ycia uczestnikiem wszystkich trzech. Kady z nich dostarcza mu obrzdowych przedmiotw, by "y nimi", i wymaga od niego trudnej wiedzy dotyczcej rytuau. Kapani s na najwyszym poziomie witoci. Istniej cztery wiksze i osiem mniejszych kategorii kapastwa. "Trzymaj oni krtko swe dzieci" . S to ludzie wici. wite zawinitka lecznicze, w ktrych mieci si ich moc, jak powiada dr Bunzel, "s nieopisanej witoci". Przechowuje si je w duych zamknitych dzbanach, w pustych izbach pooonych w gbi kapaskich domw; zawieraj one dwie zwizane trzciny, z ktrych jedna wypeniona jest wod, w ktrej pywaj malekie abki, a druga ziarnem. Zwizane s niezmiernie dug nici z nieprzdzonej naturalnej baweny. Nikt nigdy nie przekracza progu witej izby, gdzie spoczywa zawinitko lecznicze, poza samymi kapanami, ktrzy wchodz tam po swoje przedmioty rytualne, oraz starej kobiety lub dziewczyny najmodszej spord domownikw, ktra wkracza tam przed kadym posikiem, by nakarmi zawinitko. Kady, bez wzgldu na to, po co tam wchodzi, zdejmuje mokasyny. Kapani, jako tacy, nie odprawiaj publicznych obrzdw, chocia w wikszoci ich obecno jest konieczna i oni te wtajemniczaj neofitw. Ich okresy odosobnienia otoczone s tajemnic i wite. Okres odosobnienia rozpoczyna si w czerwcu, kiedy potrzebny jest deszcz dla zb, wysokich w owym czasie na stop od ziemi. Kolejno coraz to inna grupa kapanw wkracza do witego pomieszczenia, a poprzednia je opuszcza, i w ten sposb "wypeniaj swe dni". Przywdcy kultu soca i kultu wojny rwnie bior w tym udzia. Musz oni siedzie bez ruchu, skupiajc myli na sprawach zwizanych z rytuaem, osiem dni - kapani wyszej kategorii, cztery dni - niszej. Wszyscy Zuni oczekuj w owe dni zesania deszczu, a kapani, ktrzy uzyskali to bogosawiestwo, kiedy minie okres odosobnienia, s pozdrawiani i zasypywani podzikowaniami przez wszystkich, ktrych spotkaj na drodze. Sprowadzili na

swj lud wicej ni bogosawiestwo deszczu, zabezpieczyli ich. Potwierdzili sw pozycj opiekunw ludu. Na modlitwy, ktre odmwili w czasie odosobnienia, otrzymali odpowied: Wszystkie dzieci moje z drabiny schodzce, Wszystkie je trzymam-w doniach. Oby mi z doni adne z nich nie spady, Kiedy im jeszcze do kresu daleko. Nawet mae uki, Nawet mae uki brudne Niech si utrzyma daj w moich doniach Tak, by mi z doni adne z nich nie spady. Oby spenione byy drogi wszystkich. Oby witay staro moje dzieci. Oby ich drogi biegy do samego Jeziora witu. Oby spenione byty drogi wszystkich. Wy czuwa nad tym macie myl swoj - Po to jestecie. Przywdcy wyszych kategorii kapaskich wraz z gwnym kapanem kultu soca i dwoma gwnymi kapanami kultu wojny tworz zesp kierowniczy, rad Zuni. U Zuni panuje teokracja ze wszystkimi jej konsekwencjami. Poniewa kapani s ludmi witymi i nie wolno im unie si gniewem w czasie penienia obowizkw, nie wnosi si przed nich adnych skarg bez jednomylnej zgody. Oni rozpoczynaj wielkie obrzdy wedug kalendarza Zuni, wyznaczaj czas i miejsce ich celebrowania i wydaj wyroki w wypadku czarw. W naszym rozumieniu ciaa rzdzcego nie sprawuj wadzy ani sdowniczej, ani wykonawczej. Jeli kapani ciesz si opini najwyszej witoci, to kult zamaskowanych bogw najwiksz popularnoci. Ma on prawo do pierwszego miejsca w uczuciach Zuni i kwitnie dzi jak wawrzynowe drzewo. Istniej dwa rodzaje zamaskowanych bogw, waciwi bogowie katcina i kapani katcina. Kapani katcina zajmuj naczelne miejsce w wiecie nadprzyrodzonym; uosabiaj ich tancerze w maskach. Ich wito w oczach Zuni czyni koniecznym traktowanie ich kultu cakowicie odrbnie od kultu waciwych taczcych bogw. Taczcy bogowie to szczliwe, przyjanie usposobione istoty nadprzyrodzone, ktre yj na dnie jeziora w gbi pustyni na poudnie od ziem Zuni, gdzie bez przerwy tacz. Ale najchtniej powracaj do Zuni, by taczy wrd nich. A wic odgrywa ich rol to znaczy sprawi im przyjemno, ktrej najbardziej pragn. Kiedy czowiek woy mask boga, staje si sam na ten czas istot nadprzyrodzon. Traci mow ludzk, moe tylko wydawa okrzyki waciwe danemu bogowi. Jest tabu i musi przyj wszystkie zobowizania tego, kto jest chwilowo wity. Nie tylko taczy, ale przechodzi przed tacem okres odosobnienia, sadzi paeczki modlitewne i zachowuje wstrzemiliwo pciow. W panteonie plemienia Zuni jest ponad stu rnych zamaskowanych bogw; wielu z nich tworzy grupy taneczne podzielone na zespoy liczce trzydziestu lub czterdziestu czonkw okrelonego rodzaju. Inni dziel si na zespoy szecioosobowe, przy czym kada z osb reprezentuje sze kierunkw - bowiem Zuni zaliczaj "gr" i "d" do stron wiata. Kady z tych bogw posiada wasne szczegy stroju, wasn mask, wasne miejsce w hierarchii bogw, mity sawice jego czyny oraz uroczystoci, podczas ktrych oczekuje si jego pojawienia. Tacami zamaskowanych bogw kieruje i wykonuje je plemienne stowarzyszenie wszystkich dorosych mczyzn. Rwnie kobiety mog zosta wtajemniczone w ten obrzd "dla ocalenia swego ycia", ale nie jest to na og w zwyczaju. Kobiety nie s wykluczone ze wzgldu na jakie tabu, ale dzi do stowarzyszenia tego nale tylko trzy. Jak daleko siga tradycja, nigdy chyba nie bywao ich wicej. Plemienne stowarzyszenie mczyzn jest

zorganizowane w szeciu grupach, z ktrych kada posiada swoj kiv, czyli sal, w ktrej odprawiane s obrzdy. Kada kiva ma swoich urzdnikw pelnicych obrzdowe funkcje, swoje tace i specjalne role, zarezerwowane dla swych wyznawcw. O przynalenoci do danej kivy decyduje obrzdowy ojciec chopca przy jego urodzeniu, ale wtajemniczenie nastpuje dopiero miedzy pitym a dziewitym rokiem ycia chopca. Wtedy to po raz pierwszy wstpuje on w okres ceremonii rytualnych. Inicjacja, jak wskazuje dr Bunzel, nie wprowadza go w ezoteryczne tajemnice; ustanawia tylko wi z siami nadprzyrodzonymi. Czyni go silnym i, jak powiadaj Zuni, nadaje mu warto. Budzcy postrach katcina, wymierzajcy kar zamaskowani bogowie zjawiaj si przy inicjacji i bij dzieci biczami z juki. Jest to rytua egzorcystyczny "dla oddalenia zych wydarze" i wpynicia na przysze wydarzenia, aby okazay si pomylne. W plemieniu Zuni chosty nie stosuje si nigdy jako rodka wychowawczego wobec dzieci. Fakt, e biali rodzice uywaj jej jako kary, jest przedmiotem nieustannego zdziwienia. Przewiduje si, e w czasie inicjacji dzieci bd przeraone i nie zawstydza si ich, jeli gono pacz. Podnosi to tylko warto rytuau . Pniej, zgodnie z tradycj, gdy chopiec ma lat czternacie, to znaczy jest w wieku, kiedy mona go uwaa za odpowiedzialnego, choszcz go ponownie jeszcze silniejsi zamaskowani bogowie. Wanie w czasie tej inicjacji wkada mu si na gow mask katcina i odkrywa przed nim fakt, e tancerze nie s nadprzyrodzonymi istotami ze witego Jeziora, lecz jego krewnymi i ssiadami. Po ostatniej chocie czterem najwyszym chopcom kae si stan twarz w twarz z budzcymi postrach katcina, ktrzy ich wychostali. Kapani zdejmuj maski z ich gw i wkadaj je na gowy chopcw. Jest to wielka rewelacja. Chopcy s przeraeni. Bicze z juki zabiera si z rk katcina i daje chopcom, ktrzy stoj naprzeciw nich, teraz ju w maskach na gowach. Kae im si wychosta katcina. Jest to pierwsza lekcja pogldowa zawierajca prawd, e jako miertelnicy musz sami spenia te wszystkie funkcje, ktre nie-wtajemniczeni przypisuj istotom nadprzyrodzonym. Chopcy choszcz katcina, cztery razy praw rk, cztery razy lew, cztery razy praw nog i cztery razy lew. Katcina zostaj wychostani kolejno w ten sam sposb przez wszystkich inicjowanych, a kapani opowiadaj im dugi mit o chopcu, ktry zdradzi tajemnic, e katcina s jedynie aktorami i zosta za to zabity przez zamaskowanych bogw. Odcili mu gow i kopali j przez ca drog, a do witego Jeziora. A ciao jego porzucili na placu. Dlatego nie wolno chopcom nigdy niczego zdradzi. S teraz uczestnikami kultu i mog uosabia zamaskowanych bogw . Ale nie posiadaj jeszcze masek. I nie bd ich mieli, dopki nie bd onaci i nie bd mieli jakiego majtku. Wwczas mczyzna nie szczdzc wysiku uprawia przez rok ziemi, a potem zawiadamia przewodniczcego swej kivy, e pragnie zosta poddany inicjacji maski. Zostaje znowu wychostany przez katcina, ktrzy ju raz chostali go jako chopca, i wydaje uczt w swej kivie dla tych, ktrzy brali udzia w tacach. Maska staje si jego wasnoci, przechowuje j w domu, co przydaje wartoci samemu domostwu. Po jego mierci zostanie pogrzebana wraz z nim, aby zapewni mu poczenie z grup tancerzy katcina w witym Jeziorze. Jednake kady, kto nie ma maski, poycza j od tych, co maj, w dowolnym czasie, swobodnie i bez rewanowych podarkw. Maluje j tak, by moga przedstawia takiego katcina, jakiego sobie wybierze, w zalenoci bowiem, jak jest pomalowana i przyozdobiona, moe suy do uosabiania rnych katcina. Kult kapanw katana jest zupenie inny. Masek kapanw katcina ani nie robi si na danie, ani nie odwiea dla wykonawcw rl do kadego taca. S to maski trwae (z ktrymi zwizane s obrzdy kultowe, i ktrych wito ustpuje tylko witoci zawinitek leczniczych kapanw wyszej kategorii). Stanowi one wasno i przedmiot troski podobnie jak i tamte - rodzin zamieszkaych w tych samych domach, ktre to rodziny, jak

powiadaj Zuni, troszczyy si o nie od pocztku wiata. Kada maska ma wasn grup kultow. Grupy te s odpowiedzialne za to, kogo uosabia maj maski w toku uroczystoci wiconych przez Zuni. Owe trwae maski kapanw katcina zwizane s z dugimi rytuaami, ktrych grajcy role ucz si na pami i nastpnie wygaszaj je w czasie swych wystpie. W przeciwiestwie do taczcych katcina nie tacz, lecz speniaj funkcje obrzdowe wedug okrelonego kalendarza. To oni wanie choszcz dzieci w czasie inicjacji, oni wystpuj podczas wielkiej dorocznej uroczystoci Szalako i "ustanawiaj Nowy Rok". Na paszczynie nadprzyrodzonej s oni odpowiednikiem swoich "dzieci wiata dziennego", gwnych kapanw Zuni; s gwnymi kapanami katcina. Trzeci wielk kategori struktury obrzdowej Zuni stanowi bractwa czarownikwuzdrowicieli. Nadprzyrodzonymi patronami tych bractw s bogowie-zwierzta, a gwnym niedwied. Podobnie jak tancerze odgrywaj role katcina, tak bractwa czarownikw udaj niedwiedzia. Zamiast maski wkadaj na ramiona skr z przednich jego ap z zachowanymi pazurami. Tancerze wydaj okrzyk katcina, grajcy rol bogw-zwierzt - grone pomruki niedwiedzie. To niedwied posiada najwysz moc uzdrawiania i moc ta zostaje opanowana, podobnie jak w przypadku katcina, przez uycie jego cielesnej powoki. Bractwa uzdrowicieli posiadaj wielki zasb tajemnej wiedzy, ktr czonkowie poznaj stopniowo przez cae ycie. Niektrych praktyk, jak chodzenia po rozarzonych wglach czy poykania mieczy ucz si w toku dalszego wtajemniczenia do wyszych krgw swoich bractw. Lekarze stanowi najwyszy krg; s to ci, "ktrych drogi si wypeniy". Starajcy si o uzyskanie tego stopnia musz uczy si latami u tych, ktrzy ju wiedz posiedli. Czarownikw wzywa si w wypadku choroby. Ale wyleczenie jest zasug mocy waciwych danemu bractwu i nakada na pacjenta obowizek uczestniczenia w nich. Dlatego musi on pniej sta si formalnym czonkiem grupy czarownika, ktry go wyleczy. Innymi sowy, wtajemniczenie do bractwa czarownikw-uzdrowicieli prowadzi przez wyleczenie z cikiej choroby. Czonkami bractwa mog by zarwno mczyni, jak kobiety. Dla tych, ktrzy pragn wstpi do bractwa, a nie s chorzy, przewidziane s inne sposoby rytualne, ale wikszo ludzi zostaje jego czonkami wskutek choroby. Wtajemniczenie jest kosztowne, tak e zazwyczaj mijaj lata, zanim wtajemniczony osignie czonkostwo i w dramatycznych okolicznociach zostanie mu ofiarowane nowe serce . Bractwa czarownikw-uzdrowicieli maj otarze i przedmioty sakralne wysoko cenione u Zuni. Kady z nich ma rwnie osobisty fetysz, dorodny kaczan kukurydzy cakowicie pokryty piknymi pirami: nasada kaczana tkwi w adnym wyplatanym koszu. W cigu caego swego ycia waciciel fetysza wyjmuje go i skada przy rnych okazjach na otarzu swego bractwa, a po jego mierci fetysz, pozbawiony cennych pir, zostaje pogrzebany wraz z ciaem zmarego. Wielka publiczna uroczysto bractw czarownikw-uzdrowicieli, uzdrawianie czonkw plemienia, stanowi kulminacyjny punkt ich zimowego okresu odosobnienia i szczytowy moment dziaalnoci. W t noc wszystkie bractwa zbieraj si w swych pomieszczeniach, buduj otarze, a czonkowie wystpuj jako niedwiedzie i inni bogowie-zwierzta. Wszyscy bior udzia w tej uroczystoci; zapewnia ona bowiem uniknicie chorb i osignicie zdrowia. W rozumieniu Zuni kulty wojny, polowa i baznw pozostaj w cisym zwizku z bractwami czarownikw. Naturalnie istniej take midzy nimi pewne rnice. Tylko ci, ktrzy kogo zabili, staj si czonkami bractwa wojny. Okolicznoci zabjstwa nie s istotne. Ktokolwiek by przela krew, musi sta si czonkiem bractwa, aby "ocali swoje ycie", to jest unikn niebezpieczestwa zabjstwa. Uczestnicy tego kultu opiekuj si domem skalpw i s obrocami ludu. Na nich spada obowizek utrzymywania porzdku we wsi. Podobnie jak i czonkowie bractwa myliwych, nie lecz, a czonkostwo mog uzyska tylko

mczyni. Rwnie bractwo baznw ma swe charakterystyczne cechy, niemniej uwaa si je za zwizane z bractwami czarownikw-uzdrowicieli. aden inny aspekt ycia nie zagraa powanie miejscu, jakie w zainteresowaniach Zuni zajmuj tace i obserwacje religijne. Sprawy domowe, jak maestwo i rozwd, zaatwiane s indywidualnie, zalenie od przypadku. Kultura Zuni jest kultur w duym stopniu spoeczn, nie interesujc si zbytnio sprawami, ktrymi powinna zajmowa si jednostka. Maestwo zawiera si niemal bez zalotw. Stosownie do tradycji dziewczta maj niewiele okazji do rozmawiania z chopcem na osobnoci, ale wieczorem, kiedy wszystkie id do rda po wod, niosc na gowach dzbany, chopiec moe zaczai si i ktr z nich poprosi o wod. Jeli spodoba si dziewczynie, daje mu ona wod. Moe rwnie poprosi, aby zrobia mu kij do polowania na krliki, po czym ofiarowuje jej krlika, ktrego zabi. Przyjto si, e chopcy i dziewczta nie powinni spotyka si w inny sposb i z pewnoci jest dzi wiele kobiet Zuni, ktre wyszy za m, nie majc adnych innych wstpnych dowiadcze erotycznych. Kiedy chopiec zdecyduje poprosi ojca o dziewczyn, udaje si do jej domu. Jak w czasie kadych odwiedzin u Zuni, najpierw prbuje potraw, ktre stawiaj przed nim, a ojciec odzywa si do niego tak, jak powinien odezwa si do kadego gocia: "Przyszede tu zapewne w jakiej sprawie?". Na co chopiec odpowiada: "Tak, przyszedem tu w zwizku z twoj crk". Ojciec woa crk mwic: "Nie mog decydowa za ni. Niech sama odpowie". Jeli dziewczyna chce chopca, matka wychodzi do drugiej izby i przygotowuje posanie, po czym modzi kad si spa ju razem. Nastpnego dnia dziewczyna myje chopcu wosy. Po czterech dniach wkada swj najpikniejszy strj i zanosi duy kosz piknej mki kukurydzianej jako dar do domu jego matki. Poza tym nie ma adnych innych formalnoci i cala sprawa nie wzbudza zainteresowania innych. Jeli para maeska nie jest szczliwa i myli o rozejciu si, szczeglnie kiedy nie ma yjcych dzieci, ona uwaa za rzecz zasadnicz penienie suby w czasie uroczystych wit. Kiedy znajdzie si tete-a-tete z jakim mczyzn, ktry jej odpowiada, umawia si z nim na spotkanie. W spoeczestwie Zuni nigdy nie uwaa si, e trudno jest kobiecie zdoby ma. Mniej jest tam kobiet ni mczyzn, a dla mczyzny jest wikszym zaszczytem mie on ni pozosta w domu matki. Mczyni nigdy nie okazuj sprzeciwu. Kiedy kobieta upewni si, e nie pozostanie niezamna, zbiera rzeczy nalece do maonka i kadzie je na progu domu (dawniej kada je na dachu przy otworze kominowym). Rzeczy tych jest niewiele: zapasowa para mokasynw, spdniczka i szarfa uywane w tacu, jeli je w ogle posiada, pudeko z cennymi pirami do paeczek modlitewnych, garnki z farbami do tych paeczek i do odwieania masek. Wszystkich bowiem waniejszych przedmiotw obrzdowych m nigdy nie przynosi z domu matki. Kiedy, wrciwszy wieczorem do domu, ujrzy mae zawinitko swoich rzeczy, podnosi je i paczc zanosi z powrotem do domu macierzystego. On i jego rodzina rozpaczaj i uwaani s za nieszczliwych. Ale zmiana miejsca zamieszkania bywa przedmiotem krtkotrwaych tylko plotek. Gbsze uczucia pojawiaj si bardzo rzadko. Mowie i ony pozostaj wierni prawom, a prawa te nie popieraj ani gwatownych uczu, zazdroci czy zemsty, ani te przywizania, ktre nie godzi si na rozstanie . Wbrew przypadkowemu charakterowi maestwa i rozwodu bardzo duy procent maestw wrd Zuni utrzymuje si przez wiksz cz ycia maonkw. Sprzeczki s le widziane i wikszo maestw yje spokojnie. Trwao ich jest tym bardziej zastanawiajca, e maestwo, nie bdc - jak to ma miejsce w naszej kulturze - form spoeczn, w ktrej koncentruj si wszystkie siy tradycji, stanowi najsilniejsz wi spoeczn plemienia Zuni. Jest to rodzina matrylinearna, ktr uroczycie jednoczy posiadanie sakralnych fetyszw i opieka nad nimi. Dom i zgromadzone w nim zboe nale do kobiet: babki i jej sistr oraz jej crek i wnuczek. Bez wzgldu na to, jakie s losy maestw, kobiety z danego domu

pozostaj w nim przez cae ycie. Tworz zwarty front. One karmi i troszcz si o sakralne przedmioty, ktre do nich nale. Strzeg swych tajemnic. Mowie ich s obcymi, ale bracia, ktrzy przenieli si do domw kobiet z innych klanw, pozostaj zwizani z domem swojej matki we wszystkich biecych sprawach. To oni powracaj na okres odosobnienia, kiedy przedmioty sakralne, znajdujce si w domu, stawiane s przed otarzem. To oni, a nie kobiety, ucz si dokadnie, co do sowa, rytuau witego zawinitka i zapewniaj mu wieczn trwao. Mczyzna przy kadej wanej okazji udaje si do domu swojej matki, ktry, kiedy ta umiera, staje si domem jego siostry; jeli za jego maestwo zostaje zerwane, wraca do tej samej twierdzy. Ta grupa zwizana wizami krwi, majca za podstaw posiadanie domu, zjednoczona w trosce o przedmioty obrzdowe, jest wan grup u Zuni. Jest trwaa i ma wsplne sprawy. Ale nie jest to grupa, ktra by speniaa funkcje gospodarcze. Kady onaty syn czy onaty brat zajmuje si upraw zboa, ktre wypeni spichrz jego ony. I tylko wtedy, gdy w domu jego matki lub siostry brak mczyzny do pracy, troszczy si o pole grupy zwizanej z nim wizami krwi. Grup gospodarcz stanowi zesp domownikw mieszkajcych razem, stara babka i jej m, jej crki i ich mowie. Mowie ci licz si w grupie z gospodarczego punktu widzenia, chocia, jeli chodzi o stron obrzdow, s w tej samej grupie uwaani za obcych. Jeli chodzi o kobiety, nie istniej tu adne trudnoci. Nie maj one adnego obowizku posuszestwa wobec grup swych mw, podczas gdy dla wszystkich mczyzn istnieje podwjny obowizek posuszestwa. S mami w jednej grupie, a brami w drugiej. Oczywicie w rodzinach o wikszym znaczeniu, takich, ktre troszcz si o trwae fetysze, lojalno mczyzny jako brata ma wiksz wag spoeczn ni jego lojalno jako ma. We wszystkich rodzinach pozycja mczyzny nie wynika, jak u nas, z jego pozycji jako ywiciela rodziny, ale z jego roli w stosunku do przedmiotw sakralnych znajdujcych si w domu. M, pozbawiony zwizku z obrzdow wasnoci domu ony, ktr to wasno mgby wykorzysta, dopiero stopniowo osiga jak pozycj, kiedy dorastaj jego dzieci. Tylko jako ich ojciec, a nie ywiciel czy m ich matki, zdobywa w kocu pewn wadz w domu, gdzie mg y od dwudziestu lat. W ogle u Zuni sprawy ekonomiczne pozostaj rwnie mao wane, jak nieistotne s przy okrelaniu zwizkw rodzinnych. Podobnie jak wszyscy Indianie Pueblo, a moe bardziej ni inni, Zuni s bogaci. Wszyscy posiadaj ogrody i sady brzoskwiniowe, stada owiec, srebro i turkusy. Jest to wane dla czowieka, bo umoliwia mu zamwienie maski specjalnie dla siebie, zapacenie za nauk rytuau czy podjcie zamaskowanych bogw podczas uroczystoci Szalako. Do tego ostatniego celu trzeba zbudowa nowy dom dla bogw, ktrzy go pobogosawi w momencie wprowadzania si do. Przez cay ten rok musi ywi uczestnikw kultu pracujcych przy budowie domu, musi dostarczy wielkich pali na krokwie, musi wreszcie ugoci cae plemi w czasie uroczystoci kocowej. Musi wzi na siebie niezliczone obowizki. W tym celu ju na rok przed podjciem budowy zwiksza obszar zasieww i pomnaa sw trzod. Pomagaj mu w tym czonkowie klanu, ktrym musi odda wszystko w naturze. Bogactwa tak zuytkowane s naturalnie nieodzowne dla czowieka o pewnym znaczeniu, ale ani jemu, ani nikomu innemu nie chodzi o bogactwa, lecz jedynie o znaczenie penionej w czasie obrzdw roli. Rodzin "szanowan" w jzyku krajowcw jest zawsze rodzina, ktra posiada trwae fetysze, a czowiekiem, z ktrym naley si liczy, ten, ktry podj si wielu rl obrzdowych. Caa tradycja ma tendencj do jak najwikszego ograniczenia roli bogactwa w korzystaniu z rytualnych prerogatyw. Przedmiotami obrzdowymi, chocia uznane s za wasno osobist i zdobywa si je dziki pienidzom i wysikowi, moe posugiwa si swobodnie kady, kto to potrafi. Istnieje wiele przedmiotw obrzdowych, ktre s niebezpieczne dla wszystkich, z wyjtkiem uprawnionych do posugiwania si nimi, ale tabu te nie s zwizane z wasnoci.

Fetysze polowania s przedmiotem wasnoci bractwa myliwskiego, ale kady, kto ma zamiar polowa, moe bra je do swego uytku. Przyjmuje on zwyk odpowiedzialno za uywanie przedmiotw sakralnych; sadzi paeczki modlitewne, zachowuje wstrzemiliwo i jest yczliwy i uczynny dla innych przez cztery dni. Ale nie paci nic, a ci, ktrych wasnoci s fetysze, nie maj monopolu na ich nadprzyrodzone waciwoci. Podobnie czowiekowi, ktry nie posiada maski, wolno j poycza i nie uwaa si go za ebraka czy natrta. Poza tym niespotykanym brakiem zwizku midzy posiadanym majtkiem a prawem wasnoci do przedmiotw obrzdowych u Zuni, inne, bardziej powszechne zwyczaje sprawiaj, e bogactwo jest czym wzgldnie mato wanym. Czonkostwo w klanie wraz z licznymi przywilejami obrzdowymi ma wiksz wag ni bogactwo, i kto ubogi moe by stale zapraszany do penienia czynnoci rytualnych, poniewa ma wymagany w tym wypadku rodowd. Rwnie uczestniczenie w wikszoci obrzdw stanowi odpowiedzialne zadanie pewnej grupy ludzi. Przyjmujc stanowiska obrzdowe, jednostka dziaa podobnie jak we wszystkich innych sprawach yciowych, to znaczy jako czonek grupy. Moe nalee do ludzi wzgldnie ubogich, ale rodzina lub kiva, dziaajca za jego porednictwem, dostarcza wszystkiego, co konieczne do obrzdu. Grupa zawsze zyskuje na tym udziale jednostki w uroczystociach ze wzgldu na wielkie bogosawiestwa zwizane z nimi, a to, e szanujca si jednostka posiada jak wasno, nie moe by powodem, dla ktrego ofiarowuje si jej obrzdow rol lub jej odmawia. Indianie Pueblo s ludem przywizujcym wielk wag do obrzdw. Ale nie to jest istotnym rysem, ktry wyrnia ich spord innych ludw Ameryki Pnocnej i Meksyku. Chodzi tu o co wiele gbszego ni jakakolwiek rnica w liczbie rytuaw. Cywilizacja aztecka w Meksyku bya rwnie rytualistyczna co cywilizacja Indian Pueblo i nawet Indianie z rwnin ze swoim tacem Soca i bractwami mskimi, z rytuaami tytoniowymi i wojennymi, posiadaj bogaty zasb obrzdw. Podstawowym kontrastem midzy Indianami Pueblo a innymi ludami Ameryki Pnocnej jest kontrast, nazwany i opisany przez Nietzschego w studiach nad tragedi greck . Omawia on dwa diametralnie rne sposoby dochodzenia do pojcia istnienia. Dionizyjczyk dy do "zniweczenia powinnoci i wynikajcych z nich ogranicze egzystencji", w najbardziej istotnych dla siebie momentach stara si uciec przed ograniczeniami, ktre nakada na niego wasne pi zmysw, uzyska dowiadczenie innego rzdu. Pragnieniem dionizyjczyka w przeyciu osobistym czy w rytuale jest osignicie z jego pomoc pewnego stanu psychicznego, ktrego istot jest brak umiaru. Najblisz analogi do emocji, ktrych szuka, stanowi stan upojenia alkoholowego, najwyej ocenia owiecenie zdobyte w przystpie szalu. Wraz z Blake'em wierzy on, e "droga ekscesu prowadzi do paacu mdroci". Apolliczyk potpia tak postaw i czsto ma tylko sabe pojcie o naturze tego rodzaju przey. Znajduje on sposoby usunicia ich poza swoje ycie wiadome. "Zna tylko jedn zasad: umiar w rozumieniu helleskim"'. Trzyma si zotego rodka, nie wychodzi poza utarte szlaki, nie ulega rozprzeniu psychicznemu. Nawet w uniesieniu taca, "pozostaje sob, zachowuje wedug piknych sw Nietzschego - sw obywatelsk godno" . Indianie Pueblo z poudniowego zachodu s apolliczykami. Nie wszystkie z twierdze Nietzschego dotyczcych kontrastu midzy apolliczykami a dionizyjczykami da si zastosowa, mwic o kontracie, jaki istnieje midzy Indianami Pueblo a otaczajcymi ich ludami. Przykady, ktre zacytowaam, stanowi wiemy opis, ale w Grecji istniay subtelnoci, ktre nie pojawiaj si wrd Indian na poudniowym zachodzie, a znowu u tych ostatnich przejawiaj si subtelnoci, ktre nie wystpoway w Grecji. Opisujc ukady kulturowe krajowcw Ameryki, nie posuguj si terminami zapoyczonymi z kultury greckiej, aby stawia znak rwnoci midzy cywilizacj Grecji a cywilizacj tubylcw amerykaskich. Uywam ich, poniewa s to kategorie, ktre wyranie wysuwaj na czoo

gwne cechy odrniajce kultur Indian Pueblo od kultur innych Indian amerykaskich, nie za dlatego, e wszystkie postawy, ktre spotykamy w dawnej Grecji, spotykamy rwnie u tubylcw Ameryki. Instytucje o charakterze apolliskim zostay rozwinite o wiele bardziej u Indian Pueblo ni w Grecji. Grecja nie bya tak jednostronna. Nie posuna zwaszcza tak daleko - jak Indianie Pueblo - nieufnoci wobec indywidualizmu, ktr zakada apolliski styl ycia. W Grecji indywidualizm ten zmniejszyy siy, z ktrymi wszed w konflikt. Ideay i przyjte zwyczaje Zuni s pod tym wzgldem rygorystyczne. Utarte szlaki, zoty rodek dla kadego apolliczyka to uosobienie wsplnej tradycji tego ludu. Pozosta zawsze w pewnych granicach to tyle, co zaufa precedensowi, tradycji. Dlatego wpywy, ktre silnie si jej przeciwstawiaj, nie znajduj w ich zwyczajach sympatii i s pomniejszane, a ju najbardziej indywidualizm. Zgodnie z apollisk filozofi poudniowego zachodu jest on zgubny nawet wtedy, kiedy udoskonala i rozszerza tradycj. Nie znaczy to, e Indianie Pueblo zapobiegaj temu. adna kultura nie moe uchroni si przed nowoci i przed zmianami. Ale proces, dziki ktremu dochodzi do tego, jest podejrzany i ukrywany, a praktyki, ktre dayby jednostkom swobodn rk - wyjte spod prawa. Nie mona zrozumie postaw wobec ycia Indian Pueblo bez pewnej wiedzy o kulturze, z ktrej wyszli, to jest o kulturze pozostaych czci Ameryki Pnocnej. Wanie przez kontrast oceni moemy si ich odmiennej tendencji i oporu, ktra sprawia, e nie nabrali najbardziej charakterystycznych cech krajowcw amerykaskich. Indianie amerykascy w ogle, w tym take Indianie meksykascy, byli gorliwymi dionizyjczykami. Cenili wszelkie gwatowne przeycia, wszelkie rodki pozwalajce ludziom na wyamanie si z normalnej rutyny zmysowych odczu i wszelkim tego rodzaju przeyciom przypisywali najwiksz warto. Indianie Ameryki Pnocnej - poza Pueblo - nie posiadali, oczywicie, jednolitej kultury. Kultury ich rni si ogromnie nieomal w kadym szczegle i przyjto si rozrnia osiem odrbnych obszarw kulturowych. Ale we wszystkich, pod t czy inn mask, istniej pewne podstawowe praktyki dionizyjskie. Najbardziej wyrniajc si spord nich jest przypuszczalnie praktyka uzyskiwania nadprzyrodzonej mocy w trakcie snu lub wizji, o czym bya ju mowa uprzednio. Na rwninach zachodnich ludzie starali si o osignicie stanu wizji z pomoc przeraajcych tortur. Zdzierali paski skry z ramion, odcinali sobie palce, zwieszali si z wysokich supw na pasach zakadanych pod pachy. Niezwykle dugi czas wytrzymywali bez pokarmu i wody. Na wszelkie sposoby starali si osign przeycie wykraczajce poza ycie codzienne. Na rwninach do uzyskania wizji dyli ludzie doroli. Niekiedy stali bez ruchu, z rkami zwizanymi z tyu, albo te wytyczali may kawaek ziemi, z ktrego nie mogli si ruszy, dopki nie uzyskali bogosawiestwa w postaci wizji. Czasem wdrowali w dalekie, niebezpieczne strony. Niektre plemiona wybieray przepaci i miejsca szczeglnie zagroone. W kadym wypadku czowiek udawa si tam sam lub jeli szuka wizji z pomoc tortur i kto musia pj z nim, aby przywiza go do supa, z ktrego mia zwisa, dopki nie osignie nadprzyrodzonego przeycia, pomocnik wykonywa, co do niego naleao i zostawia go samego na czas tej cikiej prby . Nieodzowne byo skoncentrowanie myli na oczekiwanej wizji. Koncentracja bya tym gwnym rodkiem mechanicznym, na ktrym polegano przede wszystkim. "Myl o niej przez cay czas", napominali starzy czarownicy. Czasami trzeba byo mie twarz zalan zami, aby duchy zlitoway si nad cierpicym i speniy jego prob. "Jestem biedakiem. Zlitujcie si nade mn" - brzmi nieustanna modlitwa. "Nie miej nic - uczyli czarownicy - a duchy przyjd do ciebie". Ludzie na rwninach zachodnich wierzyli, e wizja okrela ich ycie i zsya powodzenie. Jeli jej nie dostpili, skazani byli na klsk. "Miaem by biedny i dlatego nie miaem wizji". O ile

doznanym przeyciem byo uleczenie, zdobywano moc uzdrawiania, jeli wojna - uzyskiwano sil wojownika. Jeli kto spotka Podwjn Kobiet, zostawa transwestyt i obiera kobiece zajcia i zwyczaje. Jeli zyskiwa bogosawiestwo mitycznego Wodnego Wa, mia nadprzyrodzon moc nad zem i powica ycie swej ony i dzieci jako zapat za to, e zosta czarownikiem. Kady, kto pragn oglnego wzmocnienia czy powodzenia w okrelonych przedsiwziciach, dy do osignicia wizji. Byy one nieodzowne na ciece wojennej i dla ulecze oraz przy wszelkiego rodzaju okazjach: nadawania nazw bawoom, nadawania imion dzieciom, aoby, szukania zemsty, znajdywania zgubionych przedmiotw. Wizj moga by halucynacja wzrokowa lub suchowa albo te co zupenie innego. Wikszo relacji mwi o pojawieniu si jakiego zwierzcia. Pojawiao si ono czsto w postaci ludzkiej, przemawiao do petenta i przekazywao mu pie i formu jakich nadprzyrodzonych praktyk. Kiedy odchodzio, przybierao z powrotem sw waciw posta i suplikant poznawa, jakie zwierz go pobogosawio oraz jak skr, ko czy pira musi zdoby, by zatrzyma je na pamitk tego przeycia i zachowa na cae ycie jako wite zawinitko lecznicze. Niektre przeycia miay o wiele mniej wany charakter. Istniay plemiona, ktre szczeglnie ceniy chwile zblienia z natur, kiedy to czowiek siedzc sam nad brzegiem rzeki lub tropic zwierza wyczuwa w zwykym zjawisku jakie niezwyke znaczenie. Nadprzyrodzona moc moga spywa na nich take we nie. Niektre relacje z wizji to niewtpliwie przeycia, ktre miay miejsce w czasie snu lub w mniej normalnych warunkach. Niektre plemiona ceniy sny wyej od wszelkich innych przey. Lewis i Clark skaryli si, e kiedy w dawnych czasach przemierzali rwniny zachodnie, nie byo prawie nocy, w ktrej mogliby usn; co chwila jaki starzec wstawa, by uderzywszy w bbenek, uroczycie wyrecytowa sen, ktry mu si wanie przyni. Sen uwaano za cenne rdo mocy. W kadym przypadku o tym, czy dane przeycie posiadao ow moc, musia decydowa ten, ktry go dowiadczy. Uwaano je za rzecz subiektywn bez wzgldu na to, jakie inne spoeczne ograniczenia normoway jego dalsz praktyk. Pewne przeycia posiaday moc, inne jej nie miay; rozpoznawano to po bysku znaczenia, ktry wyrnia przeycia majce jak warto. Jeli z przeyciem nie czy si w bysk, wwczas nawet takie, ktrego szukano z pomoc tortury, uwaano za bezwartociowe, i nie miano si domaga, by pyna ze moc, z obawy, e zwierz uznane za ducha opiekuczego zele na nich mier i nieask. Ta wiara w moc doznania wizji jest na rwninach zachodnich mechanizmem kulturowym, ktry teoretycznie daje jednostce wolno nieograniczon. Moe ona uda si na poszukiwanie i znale t najbardziej podan moc bez wzgldu na to, do jakiej rodziny naley. Poza tym moe domaga si uznania swej wizji za autorytet na poparcie kadej innowacji, dla osignicia osobistej korzyci; bo autorytetem, na ktry si powouje, byo przeycie doznane w samotnoci, ktre z samej swej natury nie moe by przedmiotem osdu czowieka. Co wicej, byo to przypuszczalnie przeycie najbardziej nietrwale spord tych, jakich dana jednostka moga dowiadczy. Nadao indywidualnemu poczuciu tak rang, e mao co mogo mu dorwna. Praktycznie, rzecz jasna, autorytet obyczaju nie byt kwestionowany. Nawet jeli wasne tradycje daj ludziom najbardziej swobodn rk, ludziom tym nigdy nie starcza pomysowoci na tyle, by przeprowadzi co wicej ni drobne zmiany. Z punktu widzenia obcego nawet najbardziej radykalne innowacje w kadej kulturze s tylko drobnymi reformami, a jest powszechnie wiadomo, e prorokw zabijano z powodu rnych nazwa takich samych rzeczy. W ten sam sposb wykorzystywano swobod kulturow, ktr dawaa wizja, do ustanowienia, zgodnie z jej instrukcjami, rytuau Poziomki przy bractwie Tytoniowym w miejsce istniejcego uprzednio rytuau Ziby, albo do ustalenia, e skunks bdzie dawa si na wojnie, cho dotd polegano na bawole. Inne ograniczenia byty rwnie nieuniknione. Kadziono nacisk na wyprbowanie wizji.

Tylko ci mogli roci pretensje do posiadania nadprzyrodzonej mocy na wojnie, ktrzy poddali sw wizj prbie i poprowadzili zwycisk wypraw wojenn. W niektrych plemionach nawet propozycj poddania wizji prbie naleao przedstawi starszynie, a zgromadzenie starszych nie kierowao si adnym mistycznym natchnieniem. W kulturach innych ni kultury na obszarach rwnin zachodnich te ograniczenia praktyk dionizyjskich szy o wiele dalej. Wszdzie, gdzie przysugujce prawa i przywileje maj znaczenie dla spoecznoci, konflikt, jaki wywouje tego rodzaju cecha kulturowa jak wizja, jest do oczywisty. Stanowi on jawnie "rozgrywajcy" mechanizm kulturowy. W plemionach, w ktrych konflikt ten mia charakter ostry, wiele rzeczy mogo si wydarzy. Nadprzyrodzone przeycie, ktre pozornie akceptowano, mogo sta si jedynie zewntrznym pozorem. Jeli prestiem cieszyy si grupy kultowe i rodziny, jednostki nie mogy pozwoli sobie na swobodny kontakt ze zjawiskami nadprzyrodzonymi ani uczy, e wszelka moc pochodzi z kontaktu z tymi zjawiskami. Nie byo powodu, by zaprzesta goszenia dogmatu o swobodnej i dostpnej dla kadego wizji i tak go uczono. Ale bya to hipokryzja. Nikt nie mg posiada wadzy na mocy jakiegokolwiek autorytetu poza autorytetem wynikajcym z zajcia po swoim ojcu miejsca w grupie kultowej, ktrej by czonkiem. Omaha - chocia caa wadza przekazywana bya u nich cile w grupie rodzinnej i ceniona za tkwice w niej czary - nie rewidowali tradycyjnego dogmatu o absolutnej i wycznej zalenoci od pojedynczej wizji jako sankcji mocy nadprzyrodzonej . Na wybrzeu pnocno-zachodnim i u Aztekw w Meksyku, gdzie presti by rwnie strzeonym przywilejem, wystpiy rnego rodzaju kompromisy, ale byy to kompromisy, ktre nie eliminoway wartoci dionizyjskich. Dionizyjskie skonnoci do poszukiwa wizji w pnocnej czci Ameryki zazwyczaj nie musiay szuka kompromisu z posiadajcymi presti, uprzywilejowanymi grupami. Przeycia tego szukano czsto otwarcie z pomoc narkotykw i alkoholu. Indiaskie plemiona Meksyku uyway specjalnie sfermentowanego soku owocu ogromnego kaktusa, aby uzyska stan bogosawiony, co miao dla nich najwysz warto religijn. U pokrewnych im Pima wielk doroczn uroczysto, dziki ktrej uzyskiwano wszelkie bogosawiestwa, stanowio warzenie tego kaktusowego piwa. Pierwsi pili kapani, nastpnie cay lud, "aby sta si nabonym". Upicie si w ich praktyce i poezji jest synonimem religii; czy si w nim mglista wizja z intuicj. Wprawia ono cale plemi w uniesienie kojarzone z religi. O wiele czstszym rodkiem uzyskiwania tego przeycia byy narkotyki, np. pejotl, czyli ziarno meskalu, pczek kaktusa z Wyyny Meksykaskiej. Rolin t jedz w stanie surowym plemiona indiaskie na obszarze swoich wdrwek, ale handel pejotlem siga a po granic kanadyjsk. Spoywa go si zawsze uroczycie. Jego dziaanie jest dobrze znane. Wywouje szczeglne wraenie lewitacji i kolorowych obrazw, czemu towarzyszy bardzo silne uczucie albo ostatecznej rozpaczy, albo wyzwolenia z wszelkiej nieudolnoci i niepewnoci. Nie wystpuje przy tym zakcenie ruchw ani podniecenie erotyczne. Kult pejotlu wrd Indian amerykaskich cigle si rozszerza. Jest on zarejestrowany oficjalnie jako Koci Indiaski w Oklahomie, a w wielu plemionach starsze rytuay plemienne straciy w porwnaniu z nim powanie na znaczeniu. Kult ten czy si wszdzie z pewn okrelon postaw wobec biaych, to znaczy albo z religijn opozycj wobec ich wpywu, albo z doktryn szybkiego przyjcia sposobu ycia biaych, a w osnow jego wplecione s liczne elementy chrzecijaskie. Pejotl jest przekazywany i spoywany jak sakrament, najpierw pejotl, potem woda, kolejno, z towarzyszeniem modlitw i pieni. Jest to uroczysty caonocny obrzd, a jego skutki daj si odczu jeszcze w cigu nastpnego dnia. W innych przypadkach pejotl spoywany jest przez cztery noce, a przez cztery przedzielajce je dni ludzie oddaj si wywoanemu przeze podnieceniu. Pejotl w ramach kultw, z ktrymi si czy, utosamiany jest z bogiem. Duy pczek pejotlu umieszczony zostaje na otarzu

ziemnym i oddaje mu si cze. Wszystko dobro pochodzi od niego. "Jest to jedyna wita rzecz, jak znam w yciu". "Tylko to lekarstwo jest wite i uwolnio mnie od wszelkiego za". Wanie dionizyjskie przeycie pejotlowego transu stanowi o jego pontach i autorytecie religijnym . Bielu albo ziele jimson jest trucizn o wiele silniejsz, o charakterze bardziej lokalnym, uywany jest tylko w Meksyku i przez plemiona poudniowej Kalifornii, gdzie dawano go chopcom przy inicjacji; pod jego wpywem miewali oni wizje. Opowiadano mi o chopcach, ktrzy zmarli po wypiciu tego napoju. Chopcy wpadali w stan omdlenia; niektre plemiona twierdz, e trwa to jeden dzie, inne - e cztery. Mohave, wschodni ssiedzi tych plemion, uywali bielunia, aby zyska szczcie w hazardzie, i, jak mwiono, bywali przez cztery dni nieprzytomni. W tym czasie miewali sen, ktry przynosi im poszukiwane szczcie. Wszdzie wic pord Indian pnocnoamerykaskich, z wyjtkiem Pueblo na poudniowym zachodzie, spotykamy ten dionizyjski dogmat i praktyk wizji-snu, z ktrej pynie nadprzyrodzona moc. Rejon poudniowo-zachodni jest otoczony przez ludy szukajce wizji za porednictwem postu, tortury, narkotykw i alkoholu. Ale Indianie Pueblo nie przejmuj szkodliwych dowiadcze i nie czerpi z nich nadprzyrodzonej mocy. Wrd Indian Zuni nawet przypadkowa halucynacja wzrokowa czy suchowa uwaana jest za zapowied mierci. Jest to przeycie, ktrego trzeba unika, a nie szuka za pomoc postu. U Indian Pueblo nadprzyrodzona moc pynie z uczestnictwa w kulcie - co zostao kupione i zapacone - i ktre obejmuje nauk dosownego rytuau. Nie istnieje aden powd, dla ktrego oczekiwaliby przekroczenia granic trzewoci, czy to w czasie przygotowa do uczestniczenia w kulcie, czy w toku inicjacji, czy w pniejszym - w wyniku zapaty - przygotowaniu do osignicia wyszych stopni czy korzystania z przywilejw religijnych. Nie szukaj oni ekscesw ani ich nie ceni. Wprawdzie istniej u nich elementy, ktrych rezultatem staje si dno do uzyskania wizji: szukanie niebezpiecznych miejsc, przyja z ptakiem lub zwierzciem, post, wiara w szczeglne bogosawiestwo pynce z zetknicia ze zjawiskami nadprzyrodzonymi. Ale nie cz si ju one w jedn cao jako przeycie dionizyjskie. Mamy tu do czynienia z cakowit reinterpretacj. U Indian Pueblo mczyni udaj si w nocy do miejsc witych lub budzcych groz i nasuchuj gosu nie po to, eby wej w kontakt ze zjawiskami nadprzyrodzonymi, lecz by wywry, czy spotka ich szczcie czy niepowodzenie. Prba ta jest prb niszego rzdu. W trakcie prby poddajcy si jej s bardzo wystraszeni, wie si z ni wielkie tabu - zakaz ogldania si za siebie w drodze powrotnej, nawet jeliby im si zdawao, e co ich ciga. Dziaanie zewntrzne jest tu w duej mierze takie samo jak w czasie poszukiwania wizji; w kadym przypadku w czasie przygotowa wypeniaj oni trudne zadania - na poudniowym zachodzie nale do nich czsto zawody w biegach - i wykorzystuj jak mog ciemnoci, samotno i pojawianie si zwierzt. Ale przeycie, ktre gdzie indziej uwaa si za dionizyjskie, u Indian Pueblo jest mechanicznym uzyskiwaniem wrb . Post - sposb, na ktrym Indianie amerykascy najbardziej polegali w osiganiu wizji - uleg tego samego rodzaju reinterpretacji. Nie stosuj oni postu jako sposobu wywoywania przey, ktre normalnie s poniej wiadomoci; u Indian Pueblo jest on warunkiem obrzdowej czystoci. Teoria istnienia zwizku midzy postem a jak form egzaltacji byaby u Indian Pueblo najzupeniej nie do pomylenia. Post jest wymagany podczas wszystkich kapaskich okresw odosobnienia, przed przystpieniem do obrzdowego taca czy wycigu i przy nieskoczonej iloci uroczystych okazji, ale nigdy nie nastpuje po nim dajce moc przeycie; nie ma on nigdy charakteru dionizyjskiego. Praktyka zatruwania si jimson u poudniowo-zachodnich Indian Pueblo jest bardzo podobna

do praktyki postu. Istnieje, ale nie jest niebezpieczna. Jedno- czy czterodniowe transe bieluniowe Indian z poudniowej Kalifornii nie s u Pueblo praktykowane. Narkotyku tego uywa si, podobnie jak w staroytnym Meksyku, po to, by odnale zodzieja. U Zuni celebrujcy kapan kadzie do ust wybranego osobnika mat jego ilo, a nastpnie z przylegej izby nasuchuje, kiedy z ust czowieka, ktry zay bielu, padnie imi oskaronego. Czowiek ten nie ma bynajmniej popa w stan komatyczny; na przemian pi i chodzi po pokoju. Podobno nastpnego dnia nie pamita zupenie tego, co zostao mu objawione. Gwnym przedmiotem troski jest usunicie wszelkiego ladu narkotyku; stosuje si powszechnie dwie desakralizacyjne techniki zniweczenia niebezpiecznej witoci roliny: po pierwsze, czowiekowi temu czterokrotnie podaje si rodek wymiotny, aby najmniejsze choby odrobiny narkotyku zostay zwymiotowane, a nastpnie, wosy tego czowieka myje si w mydlinach z juki. Inne uycie bielunia wrd Zuni jest jeszcze dalsze od jakichkolwiek koncepcji dionizyjskich; czonkowie bractw kapaskich wychodz w nocy, aby przy pewnych okazjach zatkn paeczki modlitewne "proszc ptaki, aby piewem sprowadziy deszcz", i wtedy wsypuje si do oczu, w uszy i w usta kademu kapanowi malek ilo sproszkowanego korzenia. Tu stracono z oczu wszelkie zwizki z fizjologicznymi waciwociami narkotyku. Los pejotlu by jeszcze bardziej drastyczny. Indianie Pueblo yj w pobliu Wyyny Meksykaskiej, gdzie zbiera si pczki pejotlu, a wanie Apacze oraz plemiona z rwnin, z ktrymi mieli oni najwicej stycznoci, spoywali t rolin. Ale praktyka ta nie znalaza uznania u Pueblo. Ostatnio przyja j maa antyrzdowa grupa wrd Tao, w najbardziej nietypowym i niepodobnym do plemion z rwnin plemieniu Indian Pueblo. Ale nigdzie indziej nie rozpowszechnia si. Zgodnie ze cile apolliskim etosem Indianie Pueblo traktuj nieufnie i odrzucaj te przeycia, ktre w jaki sposb prowadz do rozpasania i utraty przytomnoci. Odraza ta jest tak silna, e nawet alkohol nie stal si tam problemem administracyjnym. We wszystkich innych rezerwatach indiaskich w Stanach Zjednoczonych jest to nieuniknione. Nie ma takich przepisw, ktre mogyby jako opanowa namitno Indian do whisky. Ale u Indian Zuni problem ten nigdy nie mia znaczenia. Ani w dawnych czasach, ani dzi nie wyrabiaj oni adnego napoju alkoholowego. Ani te, jak to na przykad dzieje si u ich ssiadw - Apaczw, kada wyprawa do miasta, starcw czy modych, bynajmniej nie oznacza hulanki. Indianie Pueblo nie maj religijnych zakazw wzbraniajcych picia alkoholu. Chodzi tu o co gbszego. Upijanie si budzi w nich odraz. Zuni wczenie zetknli si z piciem alkoholu, a gdy starszyzna samorzutnie zakazaa picia, decyzja owa spotkaa si z wystarczajc aprobat, by byli jej posuszni. Tortury odrzucono jeszcze bardziej konsekwentnie. Indianie Pueblo, szczeglnie ze wschodu, mieli kontakty z dwiema nader rnymi kulturami, w ktrych tortura posiadaa ogromne znaczenie, a mianowicie - z Indianami z rwnin i z meksykaskimi Pokutnikami. Kultura Pueblo posiada rwnie wiele wsplnych cech z wygas dzi, a uznajc tortury cywilizacj staroytnego Meksyku, gdzie przy wszystkich okazjach stosowano bogom w ofierze upusty krwi, szczeglnie z jzyka. Na rwninach samotortury s wyspecjalizowan technik osigania stanu zapomnienia, podczas ktrego miewa si wizj. Pokutnicy z Nowego Meksyku s w tym dalekim zaktku wiata ostatni pozostaoci sekty Biczownikw redniowiecznej Hiszpanii; do dzi zachowali wielkopitkowe obrzdy, w ktrych utosamiaj si z ukrzyowanym Zbawicielem. Momentem szczytowym tego rytuau jest krzyowanie Chrystusa, uosabianego przez jednego z uczestnikw kultu. Procesja wychodzi z domu Pokutnikw w Wielki Pitek o wicie, Chrystus upada pod ciarem ogromnego krzya. Za nim postpuj wolno jego bracia, przy kadym kroku chostaj swe nagie plecy wielkimi biczami z odyg kaktusowych, do ktrych przymocowane s haczyki z innego,

bardzo kolczastego kaktusa. Grzbiety ich z daleka robi wraenie pokrytych bogatym czerwonym suknem. "Droga" cignie si przez ptorej mili i kiedy dotr do jej koca, Chrystus zostaje przywizany do krzya i podniesiony wraz z nim w gr. W wypadku mierci jego lub ktregokolwiek z biczownikw umieszcza si jego buty na progu domu i adna po nim aoba nie jest dozwolona. Indianie Pueblo nie wiedz, co to samotortura. Kady ma pi palcw i jeli nie byt torturowany, aby przyzna si do rzucania czarw, pozostaj one nietknite. Na plecach nie maj ladw blizn ani ladw po zdzieranych pasach skry. Nie posiadaj adnych rytuaw, w ktrych powicaliby wasn krew, nie uywaj jej te, aby zapewni urodzaj. Swego czasu wyrzdzali sobie w pewnym stopniu krzywd podczas niektrych inicjacji w momentach najwikszego uniesienia, ale bya to raczej sprawa zbiorowego wylewu nagromadzonych uczu. W bractwie Kaktusa powiconego kultowi wojownikw jego uczestnicy miotali si na wszystkie strony, chostajc siebie i innych biczami z kaktusa ; w bractwie Ognia rozrzucali dokoa ogie jak konfetti. W obu przypadkach nie chodzi ani o niebezpieczestwo psychiczne, ani niezwyke przeycie. Z pewnoci w zaobserwowanych sztuczkach z ogniem u Indian Pueblo - jak rwnie w sztuczkach z ogniem u Indian z rwnin - nie szuka si samoudrki. W tacu Ognia, bez wzgldu na to, jakie stosuje si sposoby, stopy nie ulegaj oparzeniu, a kiedy jego uczestnicy bior do ust ogie, na jzyku nie powstaj pcherze . Spotykana u Indian Pueblo praktyka bicia pasami te nie ma na celu tortury. Uderzenia te nie rani. Dziecko Zuni jest dalekie od tego, by szczyci si tego rodzaju ekscesami, jak to robi Indianie z rwnin, i chostane w czasie inicjacji w okresie dojrzewania lub wczeniej moe paka, a nawet woa matk, kiedy bij je dokonujcy inicjacji zamaskowani bogowie. Doroli ze zgroz odrzucaj myl, e uderzenia mogyby zostawi prgi. Chosta ma "odsun ze wydarzenia", stanowi budzcy zaufanie rytua egzorcystyczny. Fakt, e ten sam akt stosuje si gdzie indziej w celu samotortury, nie ma adnego znaczenia dla zastosowania go w tej kulturze. Ekstazy nie szuka si przez post lub tortur, narkotyki, alkohol czy pod pozorem wizji, i taniec nie bdzie rodkiem jej osignicia. Chyba aden lud w Ameryce Pnocnej nie powica tak wiele czasu na tace jak Indianie Pueblo z poudniowego zachodu. Ale nigdy nie ma to na celu samozapomnienia. Kult grecki Dionizosa by najbardziej znany wanie z szalestwa swych tacw, i to wanie powtarza si w Ameryce Pnocnej. Indiaski taniec Cieni, ktry obj kraj w siedemdziesitych latach ubiegego stulecia, by tacem wirowym, taczonym monotonnie, a do zupenego wyczerpania tancerzy, tak e kolejno padali sztywni na ziemi. W tym spazmie przeywali wizje uwolnienia od biaych, a taniec trwa dalej, i inni z kolei padali na ziemi. Odprawianie tego taca co niedziela byo zwyczajem, ktry przenikn do wikszoci dwunastu plemion. Istniay take tace inne, starsze, o charakterze na wskro dionizyjskim. Plemiona pnocnego Meksyku taczyy z pian na ustach na otarzu. Tace szamanw z Kalifornii pocigay za sob popadniecie w stan kataleptyczny. Maidu organizowali zawody szamanw, zwycizc zostawa ten, kto potrafi taczy duej od innych; to znaczy nie podda si hipnotycznemu wpywowi taca. Na wybrzeu pnocnozachodnim uwaano, e wszystkie obrzdy zimowe maj na celu uspokojenie czowieka, ktry popad w szalestwo i byt optany przez duchy. Dostpujcy wtajemniczenia odgrywali sw rol z zapamitaniem, jak tego od nich oczekiwano. Taczyli jak syberyjscy szamani, uwizani na czterech linach nacignitych z czterech stron tak, e mona ich byo powstrzyma, gdyby chcieli wyrzdzi krzywd sobie czy innym. Nic takiego nie zdarza si w adnych okazjach tanecznych Zuni. Ich taniec, podobnie jak poezja rytualna, to wymuszanie czego na sitach natury poprzez monotonne powtarzanie. Niestrudzone uderzenia stp skupiaj mg na niebie w zway deszczowych chmur, maj na celu wymuszenie opadw deszczu. Celem taczcych nie jest wcale wywoanie przeycia

ekstatycznego, lecz tak cakowite utosamienie si z natur, by jej siy podporzdkowa swym celom. Ta intencja okrela form i ducha tacw Indian Pueblo. Nie ma w nich nic dzikiego. W skoncentrowanej sile rytmu i doskonaym zgraniu si czterdziestu ludzi, taczcych jak jeden, zawiera si skuteczno tych tacw. Tej cechy tacw Pueblo nikt nie uj lepiej od D.H. Lawrence'a. "Wszyscy piewaj unisono, posuwajc si mikkim, cho cikim krokiem, na ktrym polega taniec; ciaa ich s nieco pochylone ku przodowi, barki i gowy zwisaj ociale, mikko stawiaj mocne stopy. Mczyni jakby wdeptuj rytm w rodek ziemi. Bbny podtrzymuj uderzenia pulsujce jak serce; cignie si to caymi godzinami" . Niekiedy taniec ma na celu wydobycie z ziemi kiekw kukurydzy, kiedy indziej taczcy uderzeniami stp wzywaj zwierzyn, by j upolowa, czasami za przynaglaj biae cumulusy powoli gromadzce si na niebie w pustynne popoudnie. Nawet samo pojawienie si chmur, bez wzgldu na to, czy zechc zesa deszcz, jest bogosawiestwem, ktrym istoty nadprzyrodzone darz taniec, znakiem, e obrzd zosta przychylnie przyjty. Jeli deszcz spada, jest to oznaka i potwierdzenie mocy taca - odpowied. Indianie Pueblo tacz dalej wrd gwatownej ulewy typowej dla poudniowego zachodu - pira mokn i staj si cikie, przemakaj haftowane spdniczki i paszcze. Ale bogowie obdarzyli ich ask. Bazny bawi si w bocie, tarzajc si i brodzc w kauach. Doczekali si uznania - ich stopy w tacu maj waciw siom natury moc zniewalania chmur i sprowadzania deszczu. Nawet w tych wypadkach, kiedy formy taca Indian Pueblo s takie same jak formy taca ich najbliszych ssiadw i przepojone duchem dionizyjskim, wykonuj je zupenie na trzewo. Plemi Kora z pnocnego Meksyku, podobnie jak tyle innych plemion tej czci kraju, zna taniec wirowy, ktrego szczytowy moment nastpuje wtedy, kiedy tancerz, osignwszy najwiksz szybko i zapamitanie, na jakie go sta, wirujc cofa si - cofa, a zaczyna taczy ju na ziemnym otarzu. W kadej innej chwili czy sytuacji jest to blunierstwo. Ale to wanie stwarza najwysze dionizyjskie wartoci. Ogarnity szaem tancerz tratuje otarz, wdeptuje go w ziemi. A w kocu sam padnie na jego szcztki . Spord tacw zespoowych wykonywanych w podziemnej kivie taniec Wa plemienia Hopi odbywa si rwnie na otarzu. Ale bez adnego szalestwa. Jest to przepisowa figura, podobnie jak w tacach wiejskich. Jeden z najbardziej popularnych obrzdowych tacw Indian Pueblo opiera si na zmianie dwch grup tanecznych, ktre w kadej figurze wykonuj nieco odmiennie podobny temat, pojawiajc si na przemian z dwch stron miejsca, na ktrym tacz. W kocu, w ostatniej figurze, obie grupy wyaniaj si jednoczenie z obu stron. W wykonywanym w kivie tacu Wa tancerze bractwa Antylopy tacz naprzeciw tancerzy Wa. W pierwszej figurze kapan Antylopy taczy w kucki dokoa otarza, po czym si wycofuje. Kapan Wa powtarza to samo za nim. W drugiej figurze Antylopa z pdem winoroli w ustach taczy przed inicjowanymi, przecigajc ten pd po ich kolanach. Potem wycofuje si. Wystpuje W, z ywym grzechotnikiem w ustach, i te przeciga go po ich kolanach. W kocowej figurze Antylopa i W wystpuj razem, cigle w kucki i na koniec nie tacz ju dokoa otarza, lecz na otarzu. Jest to uroczysta sekwencja, podobna do sekwencji z taca Morrisa, wykonywana w stanie cakowitej trzewoci . Take taniec z wami u Hopi nie jest kokietowaniem niebezpiecznych i strasznych si. W naszej cywilizacji istnieje tak powszechny lk przed wami, e bdnie interpretujemy taniec Wa. atwo przypisujemy tancerzom uczucia, ktrych my doznawalibymy w podobnym wypadku. Ale Indianie amerykascy rzadko boj si wy. S one czsto przedmiotem czci i czasami ta wito wanie czyni je niebezpiecznymi, jak niebezpieczne moe by wszystko, co wite, czyli manitou. Indianie nie reaguj jednak jak my na widok wy niedorzeczn odraz. Nie obawiaj si rwnie specjalnie ich napaci. Istniej opowieci indiaskie, ktre kocz si sowami: "i dlatego grzechotnik nie jest niebezpieczny". Obyczaje grzechotnikw

uatwiaj ich ujarzmienie i Indianie atwo daj sobie z nimi rad. Uczuciem, ktre ywi tancerze wobec wy w tacu Wa, nie jest lk czy odraza, lecz uczucie waciwe uczestnikom kultu wobec ich zwierzcego opiekuna. Co wicej, wielokrotnie stwierdzano, e przed tacem usuwa si grzechotnikom torebki jadowe. Zgniata si je lub wyciska z nich jad, a kiedy po tacu we zostaj wypuszczone, torebki te odrastaj i znw wypeniaj si jadem. Ale w czasie taca we s nieszkodliwe. Tak wic w odczuciu tancerza Hopi cala sytuacja nie ma charakteru dionizyjskiego ani w aspekcie wieckim, ani w nadprzyrodzonym. Jest to doskonay przykad tego, e samo obiektywne zachowanie moe, zalenie od wpojonych wyobrae, by albo dionizyjskim zabiegiem o niebezpieczne i odraajce przeycie, albo uroczystym obrzdem dopenianym w stanie absolutnie trzewym. Indianie Pueblo nie szukaj ani nie toleruj adnych przey - uzyskiwanych za pomoc narkotykw, alkoholu, postu, tortury czy taca - wybiegajcych poza zwykle dowiadczenie zmysowe. Nie chc mie nic wsplnego z destrukcyjnymi indywidualnymi przeyciami tego typu. Waciwe ich cywilizacji zamiowanie do umiaru nie zostawia na to miejsca. Dlatego te nie maj szamanw. Czarownictwo jest jedn z najbardziej powszechnych instytucji ludzkich. Czarownik to praktyk w dziedzinie religii, ktry - bez wzgldu na to, dziki jakiemu dowiadczeniu osobistemu uznany zosta w swym plemieniu za istot obdarzon cechami nadprzyrodzonymi - uzyskuje moc bezporednio od bogw. Czsto jest, podobnie jak Kasandra i ci, ktrzy przemawiali jak prorocy, czowiekiem, ktrego brak rwnowagi przeznaczy do tego zawodu. W Ameryce Pnocnej czarownikami s ludzie, ktrzy maj za sob przeycie wizji. Z drugiej strony, kapan jest strem rytuau i kierownikiem czynnoci zwizanych z kultem. Indianie Pueblo nie maj czarownikw, lecz jedynie kapanw. Kapan Zuni piastuje sw godno na mocy pokrewiestwa lub kupi j, przechodzc przez rne szczeble w bractwie, albo te zosta wybrany na rok przez gwnych kapanw na wykonawc roli kapana katcina. W kadym przypadku musia zdobywa swe uprawnienia, uczc si ogromnej liczby rytuaw, zarwno czynnoci, jak sw. Cay jego autorytet pynie z owego urzdu i z rytuau, ktrym kieruje. Rytua musi by idealnie opanowany pamiciowo, a kapan jest odpowiedzialny za zgodno z tradycj kadego skomplikowanego obrzdu, ktry celebruje. Zuni okrelaj czowieka obdarzonego moc jako "tego, ktry wie jak". S tacy, co posiadaj t wiedz o najbardziej uwiconych kultach, w dziedzinie biegw, gier z elementem hazardu czy leczenia. Innymi sowy, zdobyli sw moc dosownie ze rde tradycyjnych. Nie wolno im natomiast usiowa wykorzysta mocy religii dla usprawiedliwienia jakiego czynu pyncego z wasnej inicjatywy. Nie wolno im nawet zblia si do tego, co nadprzyrodzone, poza wypadkami, w ktrych maj upowanienie swej grupy w okrelonym czasie. Kada modlitwa, kady akt kultury s speniane w usankcjonowanej i powszechnie znanej porze i w przepisany przez tradycj sposb. Najbardziej indywidualnym aktem religijnym u Zuni jest sadzenie paeczek modlitewnych, owych starannie wymodelowanych ofiar skadanych bogom, ktre zakopuje si do poowy w witych miejscach i zanosz one specyficzne mody do istot nadprzyrodzonych. Ale nawet paeczek modlitewnych choby najwysi kapani nie mog ofiarowa z wasnej inicjatywy. Jedno z poda ludowych mwi o gwnym kapanie Zuni, ktry zrobi paeczki modlitewne i poszed je zatkn. Nie bya to ta waciwa faza ksiyca, kiedy czonkowie bractw czarownikw-uzdrowicieli sadz paeczki, i ludzie pytali: "Dlaczego gwny kapan sadzi paeczki modlitewne? On chyba uprawia czary". W istocie, kapan uywa swej mocy do zemsty osobistej. Jeli nawet gwnemu kapanowi nie wolno spenia najbardziej osobistych ze wszystkich aktw religijnych z inicjatywy wasnej, to akty bardziej formalne s podwjnie obwarowane publicznymi sankcjami. Niepodobna, eby ktokolwiek i kiedykolwiek mg si dziwi, dlaczego jednostka przystpuje do modlitwy.

Indianie Pueblo w swej instytucji kapana, pozostali krajowcy Ameryki w instytucji szamana wybieraj i nagradzaj dwa przeciwstawne typy osobowoci. Indianie z rwnin we wszystkich praktykach faworyzowali przedsibiorczego czowieka, ktry potrafi z atwoci zdoby autorytet. Byt wyniesiony ponad wszystkich. Innowacje, ktre w wyniku wizji przynosi ze sob Indianin Crow, mogy mie bardzo niewielkie znaczenie. Ale nie w tym rzecz. Kady mnich buddyjski i redniowieczny mistyk chrzecijaski oglda w swej wizji to, co jego wspbracia widzieli ju przed nim. I dla nich, i dla Indian Crow ta wyjtkowa moc - lub bosko - opieraa si na autorytecie osobistego dowiadczenia. Indianin wraca do swego ludu obdarzony si wizji, a plemi, uwaajc to za wity przywilej, przestrzegao wskaza, ktre otrzyma. Jeli chodzi o leczenie, to kady zna sw wasn moc i nie prosi o nic innych, posiadajcych t sam si. Dogmat w w praktyce uleg modyfikacji, czowiek bowiem utrwala tradycj nawet w tych praktykach, ktre usiuj traktowa j z pogard. Ale dogmaty ich religii stwarzay zadziwiajco due kulturowe moliwoci, sankcj dla przedsibiorczoci i autorytetu jednostki. Ta przedsibiorczo i osobista inicjatywa Indian z rwnin znalaza wyraz nie tylko w szamanizmie, lecz take w namitnym entuzjazmie dla wojny podjazdowej, ktr si trudnili. Oddziay wojownikw liczyy zazwyczaj poniej dwustu ludzi i kady dziaa w pojedynk w nieskomplikowanych akcjach tych oddziaw, co stanowi biegunowe przeciwiestwo surowej dyscypliny i subordynacji w wojnie nowoczesnej. Wojna bya dla nich gr, w ktrej kady pojedynczy czowiek gromadzi punkty - mogo to by uwolnienie przywizanego konia czy zranienie wroga lub zdobycie skalpu. Jednostka, zazwyczaj dziki osobistej, icie diabelskiej odwadze, zbieraa tych punktw, ile tylko moga, i korzystaa z nich, by wstpi do jakich bractw, wydawa uczty, zdobywa kwalifikacje na wodza. Indianin z rwnin pozbawiony inicjatywy i umiejtnoci dziaania w pojedynk nie byt szanowany w swej spoecznoci. wiadectwa pierwszych badaczy, wystpienia wybitnych jednostek w konfliktach Indian z biaymi, kontrasty w zestawieniu z Indianami Pueblo, wszystko to pokazuje, jak instytucje ich popieray rozwj osobowoci, niemal w sensie nietzscheaskiego nadczowieka. Widzieli oni ycie jako dramat jednostki wstpujcej coraz wyej w hierarchii spoeczestwa ludzkiego, zdobywajcej nadprzyrodzon moc, ucztujcej i odnoszcej zwycistwa. Inicjatywa zawsze naleaa do pojedynczego czowieka. Odwane czyny uwaano za czyny osobiste i chwalenie si nimi naleao do przywilejw przy okazjach rytualnych, podobnie jak korzystanie z nich do realizacji osobistych ambicji. U Indian Pueblo idea czowieka jest zupenie inny. U Zuni autorytet osobisty naley do cech chyba najbardziej dyskredytowanych. "Czowiek, ktry poda siy czy wiedzy, ktry chce by - jak okrelaj to pogardliwie - "przywdc swego ludu", spotyka si jedynie z nagan i najprawdopodobniej bdzie przeladowany za uprawianie czarownictwa", co zdarzao si czsto. Wrodzony autorytet oceniany jest u Zuni nieprzychylnie, a czowiek nim obdarzony moe by atwo oskarony o czary. Wiesza si go wwczas za kciuki, dopki "si nie przyzna". Oto wszystko, co Zuni potrafi zrobi z jednostk o silnej indywidualnoci. Ideaem ich jest czowiek dostojny i uprzejmy, ktry nigdy nie stara si przewodzi i nie wywouje krytycznych komentarzy ze strony ssiadw. W wypadku jakiegokolwiek konfliktu, nawet wtedy, kiedy caa suszno jest po jego stronie, wszystko obraca si przeciwko niemu. Nawet z zawodw sprawnoci, takich jak biegi, kto, kto zwycia stale, zostaje wykluczony. Zuni interesuj si gr, ktrej uczestnicy maj rwne szans, a wybijajcy si biegacz tylko j psuje, tote nie chc mie z nim nic wsplnego. Czowieka dobrego charakteryzuje - mwic sowami dr Bunzel - "mie obejcie, agodne usposobienie i szlachetne serce". Najwysza pochwala, odnoszca si do pewnego nienagannego krajana, brzmi: "To mity, uprzejmy czowiek. Nigdy si o nim nie syszy. Nie miesza si w adne awantury. Naley do klanu Borsuka i kivy Muhekve i zawsze bierze udzia w letnich tacach". Powinien on "wiele mwi", jak to okrelaj, to jest, powinien

wprowadza ludzi w nastrj spokojny i z atwoci wsppracowa z innymi czy to w polu, czy w odprawianiu rytuau, nigdy nie budzc nawet podejrze o zarozumialstwo czy o jakie gwatowne uczucia . Czowiek dobry unika zaszczytw. Mona mu je narzuci, ale sam ich nie szuka. Kiedy trzeba obsadzi urzdy kivy, zamyka si otwr wiodcy do niej i wszyscy mczyni zostaj tam uwizieni tak dugo, dokd nie uda si przeama oporw ktrego z nich. Opowieci mwi zawsze o dobrych ludziach, ktrzy nie chcieli przyj urzdu - chocia go w kocu przyjmowali. Czowiek musi unika nawet pozoru skonnoci kierowniczych. Kiedy wybrany osobnik zostaje przekonany i obejmuje urzd, to tym samym jeszcze nie otrzymuje wadzy w naszym rozumieniu. Stanowisko bowiem nie wie si z usankcjonowaniem jakiej istotnej dziaalnoci. Rada Zuni skada si z najwyszych kapanw i kapani ci nie maj jurysdykcji w przypadkach konfliktu czy gwatu. S to ludzie wici i nie wolno mi przedkada do rozsdzenia adnych sporw. Jedynie wodzowie wojenni dysponuj pewn wadz wykonawcz, nie tyle zreszt podczas wojny, co w zakresie uprawnie porzdkowych w czasie pokoju. Ogaszaj zbliajce si polowanie na krliki lub tace, zwouj kapanw i wsppracuj z bractwami czarownikw-uzdrowicieli. Przestpstwem, ktre zgodnie z tradycj cigaj, jest czarownictwo. Inne przestpstwo, jak wydanie niewtajemniczonym chopcom tajemnicy katcina, karz sami zamaskowani bogowie, wezwani przez wodza kultur katcina. Innych przestpstw nie ma. Kradzie zdarza si rzadko i jest spraw prywatn. Cudzostwo nie jest zbrodni, a gwatowna reakcja, ktr taki czyn wywouje, rozadowuje si w ramach ukadw maeskich. Spraw zabjstwa, w jednym przypadku znanym z tradycji, zaatwiono szybko drog wzajemnych opat midzy obu zainteresowanymi rodzinami. Tak wic kapani wysokiej rady nie s niepokojeni. Kieruj oni zasadniczymi sprawami zwizanymi z kalendarzem obrzdw. Udane przeprowadzenie planw moe by ustawicznie hamowane przez jakiego krnbrnego kapana. Wystarczy, by w przypywie zego humoru na przykad odmwi wzniesienia otarza czy dostarczenia swej maski kapana katcina. Rada kapaska moe jedynie czeka - odraczajc obrzdy. Ale na og kady z ni wsppracuje i nie trzeba ucieka si do akcentowania wadzy. W yciu domowym, podobnie jak w yciu religijnym charakterystyczny jest rwnie w brak osobistego wykorzystania wadzy. Dom oparty na zasadach matrylinearnych i matrylokalnych wymaga oczywicie innego podziau wadzy ni te, ktre my znamy. Ale i w spoeczestwach matrylinearnych niepodobna zazwyczaj obej si bez wadzy mczyzny w gospodarstwie, jeli nawet ojciec nie odgrywa w nim roli. Brat matki jako gowa takiego domu jest rozjemc i na nim spoczywa odpowiedzialno. Ale Zuni nie uznaj adnej wadzy nadanej bratu matki, a ju na pewno nie uznaj wadzy nadanej ojcu. aden z nich nie ma prawa kara dzieci ze swego domu. Mczyni bardzo rozpieszczaj dzieci. Nosz je, kiedy im co dolega, i trzymaj wieczorami na kolanach. Cnota wsppracy sprawia, e ycie domowe toczy si wedle wymaganych form, tak jak i ycie religijne, i nie powstaj sytuacje wymagajce drastycznych posuni. I na czym by one miay polega? W innych kulturach maestwo jest niemal instytucj powszechn, w ktrej mona sprawowa pewn wadz. Ale u Indian Pueblo jest ono organizowane bez wikszych formalnoci. Wszdzie indziej na wiecie maestwo wie si z prawem wasnoci i wymian gospodarcz i we wszystkich tego rodzaju okazjach prerogatywy nale do rodzicw lub starszyzny. Ale w maestwie Zuni nie ma elementw, ktre mogyby interesowa starszyzn. Mae znaczenie, jakie Indianie Pueblo przywizuj do wasnoci, czyni spraw drugorzdn nie tylko z nastrczajcej gdzie indziej tyle problemw instytucji maestwa, ale i z szeregu innych, ktre - zgodnie z odmiennymi formami kulturowymi - wi si z lokat wasnoci grupy w sposb korzystny dla modego mczyzny. Zuni

eliminuj takie okazje. Wszystkie urzdzenia spoeczne zapobiegaj moliwoci rozwinicia si w dziecku kompleksu Edypa. Malinowski wykaza, e u Trobriandczykw struktura spoeczna daje wujowi wadz, ktra w naszej kulturze naley do ojca. U Zuni nawet wujowie nie sprawuj wadzy. Nie dopuszcza si do powstania takich sytuacji, ktre wymagayby uycia wadzy. Dziecko wzrasta, nie znajc ani urazw, ani kompensujcych je ambicjonalnych marze majcych korzenie w tej instytucji rodzinnej. Kiedy dziecko samo stanie si dorosym czowiekiem, nie posiada motywacji, ktra prowadziaby do wyobraenia sobie okolicznoci wymagajcych zastosowania wadzy . Dlatego te inicjacja chopcw u Zuni jest wydarzeniem dziwnym w porwnaniu z podobnymi praktykami, ktre stale spotyka si na caym wiecie. Gdzie indziej inicjacja bywa bowiem nader czsto niepohamowanym wykorzystywaniem przywilejw przez kategorie osb posiadajcych wadz; zncaniem si tych, ktrzy maj wadz, nad tymi, ktrym musz teraz przyzna pewne znaczenie w plemieniu. Rytuay te wystpuj w niemal takich samych formach w Afryce, Ameryce Poudniowej i Australii. W Afryce Poudniowej chopcy zostaj spdzeni i oddani w rce mczyzn, uzbrojonych w dugie kije, ktrzy posuguj si nimi dowolnie przy wszystkich okazjach. Chopcw przepdza si przez rzgi, ktrych uderzenia sypi si jak grad; stale musz si spodziewa ciosw z tyu i towarzyszcych im drwin. Musz spa nago i bez przykrycia w najzimniejszych miesicach roku, z gowami - a nie stopami w stron ogniska. Nie wolno im smarowa niczym ziemi, aby odstraszy robaki, ktre gryz ich w nocy. O pierwszym brzasku musz udawa si do sadzawki i zanurzeni w zimnej wodzie stoj do wschodu soca. Nie wolno im wypi kropli wody przez trzy miesice trwania odosobnienia inicjacyjnego, przy czym karmi si ich budzcym wstrt jedzeniem. W formie kompensaty uczy si ich niezrozumiaych formu i ezoterycznych stw, nadajc im pozory wielkiego znaczenia . W plemionach Indian amerykaskich nie powica si na og tyle czasu inicjacji chopcw, ale zwizane z ni pojcia s czsto takie same. Apacze, z ktrymi Zuni maj wiele wsplnego, powiadaj, e okieznanie chopca przypomina okieznywanie modego rebaka. Chopcy s zmuszeni do wykuwania lodu i kpieli w przerblu, do biegania z wod w ustach; upokarza si ich na prbnych wyprawach wojennych i zazwyczaj dokucza si im. Indianie z poudniowej Kalifornii zakopuj chopcw w mrowiskach, Ale u Zuni inicjacja nie jest nigdy cik prb. Uwaa si, e rytua ma dostateczn warto, jeeli dzieci pacz pod agodnymi nawet uderzeniami, ktre na nie spadaj. Chopcu na kadym kroku towarzyszy obrzdowy ojciec i przyjmuje on razy albo przycinity do plecw starszego mczyzny, albo klczc midzy jego kolanami. Towarzyszcy chopcu opiekun daje mu raczej poczucie bezpieczestwa, ni gwatem wyrzuca z "rodzinnego gniazda, jak to si dzieje z chopcami w Afryce Poudniowej. Inicjacja dobiega koca, kiedy sam chopiec chwyta bicz z juki i choszcze nim katcina, tak jak sam by chostany. Inicjacja nie jest wyadowaniem na dzieciach aosnego denia do wadzy dorosych. Jest to rytua egzorcyzmujcy i oczyszczajcy. Czyni on dzieci wartociowymi, dajc im pozycj w grupie. Chopcy wiedz, e chosta jest aktem, ktry starsi szanuj jako lekarstwo i bogosawiestwo; stanowi warunek wejcia do wiata nadprzyrodzonego. Brak sposobnoci do sprawowania wadzy, zarwno w sytuacjach religijnych, jak i domowych, wie si z inn fundamentaln cech: naciskiem na pochonicie jednostki przez grup. U Zuni odpowiedzialno i wadza s zawsze rwnomiernie rozdzielone, a jednostk dziaajc stanowi grupa. Przyjta droga zblienia si do zjawisk nadprzyrodzonych wiedzie przez rytua grupowy. Przyjta droga do zapewnienia utrzymania rodzinie wiedzie przez wspln domow gospodark. Jednostka nie jest autonomiczna ani w religii, ani w sprawach

gospodarczych. W yciu religijnym czowiek, ktry troszczy si o swe zbiory, nie zanosi do bogw modlitw o deszcz, aby je ratowali, tylko bierze udzia w letnich tacach majcych deszcz sprowadzi. Czowiek nie modli si o wyzdrowienie swego chorego syna, tylko wzywa czarownikw Bractwa Wielkiego Ognia, aby go wyleczyli. Indywidualne modlitwy, dozwolone przy osobistym zatykaniu paeczek modlitewnych, przy uroczystym myciu gowy, przy wzywaniu czarownikw lub obrzdowego ojca - maj znaczenie tylko dlatego, e stanowi nieodzown cz wikszej caoci, rytuau grupowego, do ktrego nale; tak samo jak niepodobna, by z dugiej formuy magicznej wybra jedno sowo i by ono samo zachowao skuteczno doskonaej modlitwy. Usankcjonowanie (uwicenie) wszystkich czynw pochodzi ze struktury urzdowej, a nie od jednostki. Gwny kapan, jak widzielimy, moe zatyka paeczki modlitewne tylko jako gwny kapan i tylko w tym czasie, kiedy wiadomo, e dziaa oficjalnie. Czarownikuzdrowiciel leczy, poniewa jest uczestnikiem kultu czarownikw-uzdrowicieli. Fakt ten nie tylko wzmacnia jego si, jak to ma miejsce na rwninach, lecz stanowi jedyne jej rdo. Nawet zabicie Navaho ocenia si w ten sam sposb. Pewna opowie relacjonuje histori popenionej zdrady. Bogaty Navaho i jego ona przybyli w celach handlowych do domu Zuni, a tam mczyni zamordowali go, aby zrabowa jego turkus. "Ale nie mieli oni mocy skalpu", to jest, nie byli uczestnikami kultu wojennego, ktry usprawiedliwiby popeniony przez nich czyn. Wedug rozumienia Zuni istnieje instytucjonalne usankcjonowanie nawet takiego czynu i potpiaj oni jedynie akt, ktry nie korzysta ze swej instytucjonalnej gwarancji . Zuni wic powicaj si ukonstytuowanym formom swego spoeczestwa, a do pochonicia indywidualnoci. Ani urzdu, ani posiadania zawinitek kapaskich nie uwaaj za stopnie prowadzce do celu, ktry chcieliby osign. Czowiek, kiedy go na to sta, uzyskuje mask dla siebie po to, aby zwikszy w rodzinie zasb rzeczy, "ktre mona wykorzysta" oraz zasb masek, ktrymi zawiaduje jego kiva. Bierze naleyty udzia w rytuaach okrelonych kalendarzem i duym kosztem buduje nowy dom, aby ugoci uosabiajcych kapana katcina podczas Szalako, ale robi to tak anonimowo i z takim pomijaniem wasnej osoby, e trudno o co podobnego w innych kulturach. Dla nas waciwy Zuni sposb osobistego dziaania jest cakowicie obcy. Podobnie jak w dziedzinie religii, rwnie i w yciu gospodarczym czyny i motywacje jednostki s w niezwykym stopniu pozbawione elementw osobistych. Jednostk gospodarcz jest, jak widzielimy, nader nietrwaa grupa mczyzn. Jdrem rodziny, grup sta, jest grupa zczonych pokrewiestwem kobiet, ale kobiety te nie sprawuj wanych funkcji w wikszych przedsiwziciach gospodarczych, jak rolnictwo czy pasterstwo lub nawet obrbka turkusw. A mczyni, ktrych udzia w podstawowych zajciach jest nieodzowny, tworz pynn, luno powizan grup. Mowie crek domu wracaj do domw swych matek, kiedy zmusi ich do tego jaki konflikt rodzinny, i odtd nie maj ju obowizku wyywienia i zapewnienia dachu nad gow swoim dzieciom, ktre porzucaj. Poza tym w domu przebywaj rni inni mczyni, krewni z grupy eskiej: bezenni, wdowcy, rozwiedzeni oraz ci, ktrzy czekaj, a przemin chwilowe przykroci w domach ich on. Jednake ta mieszana grupa, bez wzgldu na swj chwilowy skad, pracuje nad wypenianiem wsplnego spichrza kukurydz, ktra pozostaje wspln wasnoci kobiet danego domu. Jeli nawet jakie nowo uprawione pola s prywatn wasnoci ktrego z tych mczyzn, to wszyscy uprawiaj je razem, a zbiory skadaj do wsplnego spichrza, tak jak robi to w przypadku pl odziedziczonych po przodkach. Ten sam zwyczaj dotyczy i domw. Buduj je razem mczyni, ale nale one do kobiet. Mczyzna, opuszczajc on jesieni, moe porzuci dom, ktry budowa przez rok, i peny spichrz kukurydzy, rwnie owoc caorocznej pracy na roli. Ale na myl mu nawet nie przyjd jakie osobiste roszczenia zarwno do domu, jak i do zbiorw i nikt nie uwaa, e

zosta oszukany. Da on swj wkad pracy w gospodark i rezultatem tego jest zaopatrzenie caej grupy; jeli za przestaje by czonkiem tej grupy, to jego sprawa. Dzi powane rdo dochodu stanowi owce i s indywidualn wasnoci mczyzn. Ale pas je wsplnie grupy spokrewnionych mczyzn i nowe motywacje gospodarcze dopiero zaczynaj z wolna si ksztatowa. Podobnie jak, wedug ideau Zuni, czowiek wcza si w dziaalno grupy i nie ubiega si o osobist wadz, tak rwnie nigdy nie przejawia gwatownoci. Ich apolliska postawa umiaru, w greckim sensie tego sowa, nigdzie nie wystpuje wyraniej ni we waciwym tej kulturze stosunku do emocji. Bez wzgldu na to, czy chodzi o gniew, czy o mio, zazdro czy smutek, pierwsz cnot jest umiarkowanie. Podstawowy zakaz nakadany na witych mw w czasie sprawowania obrzdowych funkcji skierowany jest przeciwko jakiemukolwiek ladowi gniewu. Spory, czy to dotyczce obrzdw, czy gospodarcze, czy domowe, s najzupeniej wolne od gwatownoci. U Zuni kady dzie przynosi nowe przykady agodnoci ich usposobienia. Ktrego lata pewna rodzina, ktr dobrze znaam, ofiarowaa mi dom, abym w nim zamieszkaa, a wskutek pewnych skomplikowanych okolicznoci inna rodzina rocia sobie pretensje do dysponowania tym domem. W okresie najostrzejszego konfliktu, kiedy Quatsia, wacicielka domu, i jej m znajdowali si ze mn w pokoju, jaki nieznajomy czowiek zacz cina kwitnce chwasty, ktrych jeszcze nie wypielono z podwrka. Czynno ta naley do waciciela domu i dlatego ten czowiek, ktry roci sobie pretensje do rzdzenia owym domem, korzysta z okazji, by publicznie zamanifestowa swoje roszczenie. Nie wszed jednak do domu ani nie prowokowa niczym Quatsii i jej ma Leo znajdujcych si w mieszkaniu, tylko powoli cina zielsko. Leo, oparty o cian, siedzia nieruchomo w kucki i spokojnie u jaki li. Jednake Quatsia poderwaa si i powiedziaa do mnie: "On nas obraa. Ten czowiek wie, e Leo jest w tym roku kapanem i nie wolno mu wpa w gniew. Zajmujc si naszym podwrkiem, chce nas zawstydzi przed ca wiosk". W kocu intruz zebra zwide chwasty, spojrza z dum na oczyszczone podwrko i poszed sobie. Nie pado midzy nimi ani jedno sowo. Dla Zuni bya to pewnego rodzaju obraza; "obcy" t porann prac na podwrku wyrazi protest w dostatecznym stopniu. Poza tym nie podj adnych dalszych krokw. Podobnie tuszowana jest zazdro maeska. Zuni nie reaguj gwatownie na cudzostwo. Na rwninach normaln reakcj na zdrad ony byo obcicie mikkiej czci nosa. Praktykowano to nawet na poudniowym zachodzie wrd plemion nie nalecych do Indian Pueblo, jak na przykad Apacze. Ale u Zuni niewierno ony nie usprawiedliwia gwatownej reakcji. M nie uwaa zdrady za naruszenie swoich praw. Niewierno ony stanowi zwykle pierwszy krok do zmiany ma i instytucje Zuni zmian t uatwiaj w dostatecznym stopniu, tak e w istocie jest to procedura do prosta. Nie bior pod uwag moliwoci gwatownej reakcji . Podobnie ony okazuj czsto takie samo umiarkowanie, gdy okae si, e mowie s niewierni. Jak dugo sytuacja nie jest na tyle przykra, aby zrywa stosunki, tak dugo si j ignoruje. Na rok przed jedn z wizyt dr Bunzel u Zuni jeden z modych mw w domu, w ktrym mieszkaa, wplta si w pozamaesk afer; staa si gona w caej osadzie. Rodzina cakowicie ignorowaa t spraw. W kocu pewien biay kupiec, str moralnoci, uda si z wymwkami do ony. Para ta bya maestwem od kilkunastu lat i miaa troje dzieci; ona pochodzia z powanej rodziny. Kupiec z wielk powag podkreli konieczno okazania autorytetu i pooenia kresu bezwstydnemu postpowaniu ma. "Wobec tego - jak to dr Bunzel opowiedziaa ona - przestaam pra jego odzie. I wtedy poj, e ja wiem, e wszyscy wiedz, i przesta zadawa si z t dziewczyn". To podziaao bez wymiany stw. Bez awantur, oskare czy nawet jawnego stwierdzenia kryzysu.

Jednake onom wolno przyj jeszcze inny sposb postpowania, nie znajdujcy sankcji w przypadku porzuconych mw. ona moe zaatakowa sw rywalk i publicznie j pobi. Wyzywaj si wwczas nawzajem i podbijaj sobie oczy. Ktnia ta nie rozwizuje niczego i nawet w tych rzadkich wypadkach, jeli do niej dojdzie, urywa si rwnie szybko, jak wybucha. Jest to jedyna uznawana przez Zuni walka na pici. Z drugiej strony, jeli kobieta zachowuje si spokojnie, gdy jej m ma jedn miostk za drug, gniewa to jej rodzin, ktra nalega, by od niego odesza. "Wszyscy mwi, e ona go kocha", powiadaj wwczas ludzie, a krewni czuj si zawstydzeni, jest bowiem nieposuszna prawom, ktre dla niej ustanowiono. Postpowanie zgodne z tradycj to rozwd. Jeli mczyzna uwaa, e krewni matki ony nie nadaj si do wspycia, to moe powrci do domu swej matki. Pozwala mu to unikn domowej zayoci z ludmi, do ktrych czuje niech, i w ten sposb zrywa tylko stosunki trudne do utrzymania na przyjacielskiej stopie. O ile Indianie Pueblo posiadaj zwyczaje skutecznie zmniejszajce moliwo reakcji gwatownych, takich jak na przykad zazdro, to w jeszcze wikszym stopniu troszcz si o zachowanie tych apolliskich regu postpowania w wypadku mierci. Zazdro, jak to pokazuje praktyka wielu rnych kultur, jest jedn z tych emocji, ktre z pomoc instytucji kulturowych mona albo najbardziej skutecznie podsyca, albo obwarowywa zakazami. Ale z utrat drogiej osoby nie mona poradzi sobie tak atwo. mier bliskiego krewnego jest najbardziej bolesnym ciosem, jaki moe zada ycie. Zagraa spjnoci grupy, wymaga penego wynagrodzenia krzywdy, szczeglnie jeli zmary by dorosym, a czsto oznacza osamotnienie i bl dla tych, ktrzy pozostali. Indianie Pueblo s w istocie realistami i nie odegnuj si od smutku po czyjej mierci. W przeciwiestwie do pewnych kultur, o ktrych bdzie jeszcze mowa, nie robi z aoby po bliskim krewnym popisu ambicji czy grozy. Traktuj mier jako strat, i to powan strat. Ale znaj sposoby zapomnienia o niej tak szybko, jak tylko mona, i z jak najmniejsz gwatownoci. Kadzie si specjalny nacisk na to, by osierocony jak najprdzej zapomnia. Obcinaj pukiel wosw zmarego i pal, by dym oczyci tych, ktrzy smuc si zbyt mocno. Rozsypuj czarn mk z kukurydzy lew rk - majc zwizek ze mierci - by "uczyni ich drog czarn", to jest pooy ciemno midzy sob a nkajcym smutkiem. W Isleta, czwartego dnia wieczorem, zanim krewni rozstan si po mierci, celebrujcy kapan buduje otarz ziemny, na ktrym kadzie paeczki modlitewne dla zmarego, jego tuk i strzay, szczotk do wosw uywan przy przygotowaniu ciaa do pogrzebu oraz czci ubrania nieboszczyka. Dalej stawia mis z wod lecznicz i kosz, do ktrego wszyscy znosz jedzenie. Na pododze, od drzwi domu do otarza, kapani wysypuj drk z mki, aby mg po niej przej zmary. Wszyscy zbieraj si, aby go po raz ostatni nakarmi i odesa z powrotem. Jeden z kapanw spryskuje wszystkich wod lecznicz, nastpnie otwiera drzwi domu. Wdz plemienia przemawia do zmarego, zapraszajc go, by przyby i jad. Sycha kroki na zewntrz i skrobanie do drzwi. Zmary wkracza i spoywa jado. Potem wdz spryskuje drog, by zmary mg odej, i kapani "wypdzaj go ze wsi". Zabieraj ze sob paeczki modlitewne, czci ubrania i osobiste rzeczy zmarego, szczotk do wosw i naczynie z jedzeniem. Wynosz to ze wsi, ami szczotk, tuk naczynie, zakopujc wszystko w nieznanym miejscu. Wracaj biegiem, nie ogldajc si za siebie i rygluj drzwi, wydrapujc na nich krzy krzemiennym noem, aby uniemoliwi zmaremu wejcie do domu. Jest to formalne zerwanie ze zmarym. Jeszcze wdz przemawia do ludu, by nie pamita o niczym. "On nie yje ju od czterech lat". W obrzdach i w folklorze Zuni czsto wystpuje wyobraenie, e dzie sta si rokiem lub rok dniem. Czas upyn, aby uwolni ich od smutku. Ludzie si

rozchodz i aoba jest skoczona . Jednake bez wzgldu na psychologiczne skonnoci, mier jest faktem narzucajcym si uparcie i apolliski niepokj w obliczu niemonoci przeciwdziaania katastrofie mierci ze strony najbliszych krewnych znajduje dobitny wyraz w instytucjach Zuni. Staraj si, jak tylko mona, umniejszy wag mierci. Obrzdy pogrzebowe s u nich najprostsze i najmniej dramatyczne ze wszystkich, jakie posiadaj. Nie ma w nich nic z wyrafinowania w ceremoniach zwizanych z porami roku. Ciao grzebie si natychmiast i bez udziau kapana. Ale ze mierci, ktra tak bezporednio dotyka jednostk, trudno si upora nawet czonkom plemienia Zuni. Trwajcy smutek czy niepokj ma wyjani wiara, e maonek pozostay przy yciu znajduje si w wielkim niebezpieczestwie. Zmara ona moe "go za sob pocign", to jest zabra do siebie, by nie by samotn. Dokadnie to samo moe spotka on, ktrej umar m. Jeli yjcy si smuci, jest tym bardziej zagroony. Dlatego te traktuje go si z zachowaniem wszystkich rodkw ostronoci, jak czowieka, ktry pozbawi kogo ycia. Musi odizolowa si na okres czterech dni, nie wolno mu rozmawia ani innym zwraca si do niego, musi co rano bra rodek przeczysz-czajcy i wychodzi poza wie, by zoy - lew rk - ofiar z czarnej mki kukurydzianej. Czterokrotnie zatacza rk koo nad gow i rzuca mk, by "dobi ze wydarzenia", jak powiadaj. Czwartego dnia zatyka swoje paeczki modlitewne z myl o zmarej i baga j w jedynej modlitwie Zuni, ktr kieruje si do jednostki - czy to czowieka, czy istoty nadprzyrodzonej - aby zostawia go w spokoju, nie cigna za sob do grobu i przelaa na niego: Cae to swoje szczcie, Jakie kademu z nas dano, By drog szed bezpieczn . Grocego niebezpieczestwa nie bierze si pod uwag przez rok. W tym okresie jego zmara ona bdzie zazdrosna, jeli zbliy si do kobiety. Po upywie roku wchodzi w kontakt z jak obc kobiet i ofiarowuje jej podarek. Wraz z tym podarkiem opuszcza go groce mu niebezpieczestwo. Jest znowu wolny i bierze sobie drug on. Podobnie dzieje si w wypadku ony, ktra stracia ma. Na rwninach zachodnich zachowanie zwizane z aob byo jak najdalsze od takich rozbudowanych niepokojw. Tam widzimy dionizyjskie pogrenie w nieutulonym smutku. Cae zachowanie Indian z rwnin raczej uwydatniao rozpacz i katastrof, ktr niesie mier, ni unikao ich. Kobiety raniy sobie gowy i nogi i odcinay palce. Po mierci jakiej wanej osoby przecigay przez obz dugie szeregi kobiet z obnaonymi krwawicymi nogami. Nie pozwalay zakrzepn krwi na gowach i ydkach ani nie ocieray jej. Kiedy tylko zabrano zwoki, by je pogrzeba, wyrzucano wszystkie rzeczy z szaasu i ciskano na ziemi, po czym kady bra sobie to, na co mia ochot. Wasnoci zmarych nie uwaano za skalan, ale wszystkie rzeczy nalece do gospodarstwa rozdawano, gdy rodzina pogrona w smutku nie moga ani interesowa si nimi, ani ich uywa. Nawet szaas niszczono lub oddawano komu innemu. Wdowie nie zostawiano nic poza derk, ktr si owijaa. Ulubione konie zmarego prowadzono na jego grb i zabijano wrd zawodze caego ludu . Oczekiwano rwnie przesadnej aoby indywidualnej i przyjmowano j ze zrozumieniem. Po pogrzebie ona i crka zmarego mogy upiera si przy pozostaniu u grobu , zawodzc i odmawiajc jedzenia, nie zwracajc uwagi na tych, ktrzy staraliby si namwi je do powrotu do obozu. Kobieta szczeglnie, ale niekiedy i mczyzna mogli, zawodzc w rozpaczy, uda si do jakiego niebezpiecznego miejsca i uzyska tam niekiedy wizje dajce moc nadprzyrodzon. W niektrych plemionach kobiety czsto chodziy na grb i rozpaczay przez cae lata, a pniej nadal wybieray si tam w pogodne popoudnia, by -ju nie rozpaczajc - po prostu posiedzie przy grobie . Szczeglnie charakterystyczny jest smutek po mierci dzieci. Wyrazem najwikszego blu rodzicw w plemieniu Dakota4 byo pojawienie si nago na terenie obozu. Byt to jedyny powd, dla ktrego co podobnego mogo mie miejsce. Pewien pisarz opisuje swe

dowiadczenia w innym plemieniu z rwnin w nastpujcy sposb: "Gdyby ktokolwiek obrazi rodzicw w czasie aoby, przypaciby to najpewniej mierci, pogrony bowiem w gbokim blu czowiek szuka czego, na czym by mg wywrze zemst; wkrtce po mierci bliskiej osoby wyrusza na wojn, by zabija lub by zabitym, jako e jedno i drugie jest mu wtedy zupenie obojtne". Plemiona te szukay mierci, tak jak Indianie Pueblo modlili si o uwolnienie od tej strasznej groby . Te dwie postawy wobec mierci to znane typy przeciwstawnego zachowania i wikszo ludzi odnajduje wewntrzne pokrewiestwo z jedn albo drug. Indianie Pueblo przyjli w swoich zwyczajach jedn, Indianie z rwnin - drug. Naturalnie nie oznacza to, e gwatowny i niepohamowany smutek ogarnia na rwninach zachodnich rodziny kadego zmarego lub e w pueblach kady, komu kae si zapomnie, godzi si na to uczucie, poprzestajc na wyraeniu blu w poamaniu szczotki do wosw. Rzecz w tym, e jedna kultura daje ujcie pierwszej emocji, a druga - drugiej. Wikszo ludzi daje upust uczuciom w formie, jak stwarza im ich kultura. Jeli go przyjm, maj do dyspozycji odpowiednie rodki wyrazu. Jeli nie, wwczas staj przed problemami wyaniajcymi si wszdzie przed ludmi "innymi" . Istnieje inna sytuacja zwizana ze mierci, ktra w tych kulturach jeszcze bardziej zwizana jest z praktykami rytualnymi, a mianowicie sytuacja czowieka, ktry kogo zabi. U Zuni zabjc traktuje si jako owdowiaego wspmaonka, z tym tylko e okres odosobnienia spdza si w obrzdowej kivie pod nadzorem kapanw, a uwolnienie go od cicej nad nim zmory odbywa si w sposb bardziej wyrafinowany. Polega to na przyjciu go do bractwa wojownikw. Odosobnienie, ktre, podobnie jak odosobnienie wdowca, polega na siedzeniu bez ruchu, milczeniu, przyjmowaniu rodkw przeczyszczajcych i powstrzymywaniu si od jedzenia, jest odosobnieniem poprzedzajcym wtajemniczenie do tego bractwa. Kady wtajemniczany do jakiego bractwa przestrzega analogicznych zakazw, a u Zuni ograniczenia dotyczce czowieka, ktry pozbawi kogo ycia, zmuszaj do przestrzegania okresu odosobnienia wtajemniczajcego. Uwolnienie go od tych ogranicze jest rwnoznaczne z przyjciem przez niego nowej formy odpowiedzialnoci spoecznej jako czonka bractwa wojownikw. Wodzowie wojenni peni sw funkcj nie tylko w czasie wojny, ale przez cae ycie zwaszcza jako opiekunowie i penomocnicy podczas obrzdw i innych publicznych wystpie. S ramieniem prawa wszdzie tam, gdzie trzeba zaprowadzi jaki formalny porzdek. Sprawuj piecz nad domem skalpw i posiadaj szczegln umiejtno sprowadzania deszczu. Skalp podczas dugiego i wyszukanego rytuau taca wojennego jest symbolem czowieka, ktry zosta zabity. Celem tego obrzdu jest zarwno uwietnienie wtajemniczenia nowego czonka bractwa wojennego, jak i przemiana skalpu w jedn z wywoujcych deszcz nadprzyrodzonych istot Zuni. Powinien by uczczony tacem i przyjty do plemienia w zwykych obrzdach towarzyszcych adopcji. Obrzdy towarzyszce adopcji czy maestwu polegaj zasadniczo na umyciu gowy przyjmowanemu przez starsze kobiety z rodziny jego ojca. Rwnie skalp ciotki zabjcy obmywaj w czystej wodzie, po czym zostaje on przyjty do plemienia w ramach tej samej procedury, z jak przyjmowano wtajemniczonego do rodziny panny modej w chwili zawierania maestwa. Modlitwy zwizane z tacem skalpu s bardzo wyranie okrelane. Opisuj one przemian niecnego wroga w wity fetysz ludu oraz rado ludu przyjmujcego to nowe bogosawiestwo. Bo zaprawd ten wrg, Chocia ze mierci bra ycie swoje i rs, Z mocy deszczowych modlitw kapanw kukurydzy Nabra wartoci.

I zaprawd ten wrg, Chocia za ycia byt Czekiem kamicym wci, Teraz tym jest, co nam przepowie, Jaki wiat bdzie, Jakie dni przyjd... Chocia nie by wart nic, Istot by z wody, Istot z nasienia; Pragnc wd tego wroga, Pragnc nasienia jego, Pragnc bogactwa jego, Niecierpliwie jego dni czekajcie. Gdy w wodzie czystej Ju go okapiecie , Gdy na bogosawionym deszczami podwrcu Kapanw kukurydzy Wzniesiecie go wysoko w gr , Wszystkie kapanw kukurydzy dzieci piewajc pieni ojcw Dla niego bd taczy. A gdy ju dni jego przemin, Dzie szczliwy, Dzie pikny, Dzie peen wielkiej wrzawy, Peen wielkiego miechu, Dzie szczliwy Z nami, waszymi dziemi, Powitacie . Tak wic skalp staje si rzecz nadprzyrodzon, do ktrej naley si modli, a zabjca na cae ycie czonkiem wanego bractwa wojownikw. W kulturach dionizyjskich stosunek do tego byt inny. Nader czsto przeksztacao si to w straszny, niebezpieczny kryzys. Zabjcy grozio nadprzyrodzone niebezpieczestwo i na przykad u Pima poddawano go przez dwadziecia dni oczyszczeniom, podczas ktrych siedzia w malej okrgej jamie wyobionej w ziemi. Karmi go obrzdowy ojciec, podajc mu ywno na kocu kija dugoci szeciu stp; od grocego niebezpieczestwa byt uwolniony dopiero wtedy, kiedy wrzucano go ze zwizanymi rkami i nogami do rzeki. Jednake na rwninach zachodnich nie nadawano przesadnego znaczenia temu nadprzyrodzonemu skalaniu. Czowiek, ktry zabi innego, nie by kim potrzebujcym zbawienia, przeciwnie - by zwycizc, i to takim, ktremu najbardziej zazdroszczono. Pene dionizyjskie podniecenie osigano w haaliwym witowaniu triumfu, w napawaniu si ponieniem przeciwnika. Bya to nader radosna uroczysto. Powracajcy z wyprawy wojennej wojownicy z uczernionymi na znak triumfu twarzami uderzali o wicie na wasny obz w nagym, udanym ataku... strzelajc w powietrze, wznoszc w gr tyki ze zdobytymi przez siebie skalpami. Lud w podnieceniu wita ich wrzaskliwie. To bya rado! Kobiety piewem sawiy zwycistwo... W pierwszym szeregu jechali mowie, ktrzy... najwicej dokonali w boju... Obejmowano, ciskano serdecznie tych wojownikw. Najstarsi ludzie w swych pieniach imiona ich wymieniali. Krewni szczliwcw z pierwszego szeregu... dla zaznaczenia, jak bardzo si ciesz, dawali dary przyjacioom swoim bd te biedakom.

Czasami wszyscy biegali tam, gdzie mieszka ktry z tych dzielnych albo jego ojciec, eby go uczci wsplnymi tacami. Taczy tak mogli od zmierzchu do rana i nieraz nawet dwa dni i dwie noce . Wszyscy brali udzia w tacu skalpu, ale nie byo to wydarzenie religijne. Nie celebrowa go aden czarownik. Nadanie mu charakteru spoecznego naleao do obowizkw transwestytw, ktrzy przyjli kobiecy tryb ycia i ktrych w tym plemieniu uwaano za organizatorw zabaw i "dobre towarzystwo". Zapowiadali oni tace i nosili skalpy. Starzy mczyni i kobiety wystpowali jako bazny i niektrzy z nich przebierali si nawet za wojownikw-zdobywcw skalpw, co stanowio centralny punkt uroczystoci. Nikt, kto widzia oba te tace, nie moe mie wtpliwoci co do ich wrcz odmiennego charakteru: taniec skalpu u Indian Pueblo, wykonywany uroczycie przez zespoy zmieniajce si kolejno w starannie obmylonym programie przed kunsztownym otarzem ziemnym, pokrytym zawinitkami czarownikw, i taniec skalpu u Czejennw, wito dumy zwycistwa, taniec peen ycia, z naladowaniem gestw walki wrcz, wyraajcych rozkosz pync z potwierdzonego poczucia swej wyszoci w tej walce. Taniec Indian Pueblo, wykonywany w stanie zupenej trzewoci, jest akcj zespoow, jak przystoi sytuacji, gdy ciemna zasona zostaa zdjta z zabjcy przez wczenie go do wanego i wartociowego bractwa, i jak przystoi nadaniu skalpowi niegodnego uwagi wroga rangi istoty nadprzyrodzonej, zsyajcej upragniony deszcz. W tacu wykonywanym na rwninach, jeli nawet tancerze wystpuj w grupach, to kady taczy sam, idc za wasnym natchnieniem i wyraajc kadym ruchem wywiczonego ciaa chwa fizycznego zmagania. Ten taniec to pokaz indywidualizmu, manifestacja szalonej radoci i triumfu. Apolliska postawa Indian Pueblo wobec mierci nie jest w stanie zniweczy mierci krewnych ani zabijania wrogw, w najlepszym razie moe zamieni je w rda bogosawiestwa i umoliwi zapomnienie przy jak najmniejszym wzruszeniu. Zabjstwo, zabicie kogo z wasnej grupy zdarza si tak rzadko, e prawie brak zapamitanych opowieci o czym podobnym. Jeli jednak dojdzie do zabjstwa, wwczas zaatwia si spraw bez wikszego haasu drog opat wymienianych midzy obu pokrewnymi grupami. Jednake samobjstwo jest cakowicie poza prawem. Nawet w najbardziej przypadkowych formach jest dla Indian Pueblo czynem zbyt gwatownym, by w ogle bra je pod uwag. Nie maj pojcia, o co tu chodzi. Namwieni do przypomnienia sobie odpowiednich historii, Zuni opowiadaj o pewnym mczynie, ktry podobno mwi, e chciaby umrze z pikn kobiet. Pewnego dnia wezwano go, by wyleczy chor kobiet, a jego sposb leczenia polega na uciu jednej z dzikich rolin leczniczych. Rano znaleziono go nieywego. Tylko w takim stopniu potrafili zbliy si do zrozumienia tego czynu i nie przyszo im do gowy, e w czowiek mg odebra sobie ycie. Opowiadaj tylko o czowieku, do ktrego mier przysza w tej postaci, jakiej - podobno - sam pragn. Sytuacja nieco podobna do naszych praktyk samobjczych wystpuje jedynie w opowieciach. Porzucona ona prosi czasem Apaczw, by przyszli za cztery dni i zniszczyli osad, a wraz z ni jej ma z kochank. Sama dokonuje rytualnego oczyszczenia i przywdziewa swj najlepszy strj. Wyznaczonego ranka wychodzi na spotkanie wroga i pierwsza pada z jego rki. Oczywicie, mieci si to w naszej kategorii samobjstwa, chocia oni widz tu tylko rytualn zemst. "Naturalnie, nie postpilibymy tak teraz; ona bya poda". Nie widz nic poza jej mciwoci. Zniszczya moliwo szczcia mieszkacw swej wasnej wsi, szczcia, ktrego sama czua si pozbawiona. W szczeglnoci zepsuta now przyjemno ma. Dalszego cigu opowieci Zuni naprawd nie s sobie w stanie wyobrazi - nie mieci si w ramach ich dowiadcze - choby na przykad tego, e kobieta zdobywa nadprzyrodzonego posaca, by zanis jej prob Apaczom. Im bardziej szczegowo wyjania si praktyk samobjstwa suchaczom Zuni, tym wyraniej z ich uprzejmych

umiechw wyziera niedowierzanie. Biali ludzie robi bardzo dziwne rzeczy. Ale ta jest najmieszniejsza ze wszystkich1. Z drugiej strony, Indianie z rwnin rozwinli ide samobjstwa o wiele bardziej od nas. W wielu plemionach czowiek, ktry nie widzia przed sob nic bardziej frapujcego ni samobjstwo, mg zobowiza si do tego na rok przed dokonaniem. Nosi wtedy specjaln odznak, dug opocz z kolej skry. Koniec jej, cigncy si po ziemi, mia dugie rozcicie, i kandydata na samobjc, kiedy zaj wyznaczone miejsce na czele wyprawy wojennej, przywizywano do supa kocami tej opoczy. Nie mg si w tej pozycji cofn. Mg i naprzd, przymocowanie do supa oczywicie nie krpowao mu ruchw. Ale jeli jego towarzysze cofnli si, musia pozosta na poprzednim miejscu. Jeli gin, to gin przynajmniej w ogniu walki, ktr si rozkoszowa. Jeli jednak przey rok, to tym flirtem ze mierci zdobywa pene uznanie wspplemiecw. Do koca ycia, kiedy stawni ludzie publicznie opowiadali o swych sukcesach w nieprzerwanych, uznawanych zawodach chepliwoci, mg przypomina swoje sukcesy i rok, w ktrym podj zobowizanie. Mg uytkowa swoje wyczyny, gdy przyjmowano go do bractw i gdy zostawa wodzem. Nawet czowiek, ktry wcale nie uwaa swego ycia za przegrane, mg ulec pokusie honorw osigalnych w ten sposb i podj podobne zobowizanie. Rwnie spoeczestwo mogo stara si nakoni niewygodnego czonka do podjcia takiego zobowizania. lubowanie wojownika nie byo bynajmniej jedyn metod samobjstwa uznawan na rwninach. Nie byt to u nich czyn pospolity, jak w pewnych prymitywnych rejonach; czsto natomiast powracaj tam opowieci o samobjstwie z mioci. Rozumiej dobrze gwatowny gest rezygnowania z wasnego ycia. Idea apolliski wyraa si w zwyczajach Indian Pueblo w jeszcze inny sposb. Kultura ich nie przetworzya tematw strachu i niebezpieczestwa. Nie maj nic z dionizyjskiej tendencji do stwarzania sytuacji skalania i lku. Tego rodzaju skonnoci s bardzo powszechne w praktykach aobnych na caym wiecie - pogrzeb jest orgi przeraenia, a nie alu. W plemionach australijskich najblisi krewni zmarego rzucaj si na czaszk i rozbijaj j w kawaki, aby ich nie niepokoia, ami take koci ng zmarego, aby jego duch nie przeladowa ich. Jednake w Isleta ami szczotk do wosw, nie za koci trupa. Navaho, najblisi ssiedzi Indian Pueblo, po mierci mieszkaca pal dom wraz ze wszystkim, co si w nim znajduje. Nic z tego, co naleao do zmarego, nie moe sta si wasnoci innego czowieka, jest bowiem skalane. U Indian Pueblo wraz ze zmarym grzebie si tylko uk i strzay oraz jego mili, to jest fetysz czarownika z piknego kaczana kukurydzy, przy czym mili odziera si najpierw ze wszystkich cennych lici. Nie wyrzucaj niczego. Indianie Pueblo we wszystkich zwyczajach zwizanych ze mierci wyraaj symbolicznie kres doczesnego ycia czowieka, nie za rodki zapobiegajce skalaniu przez zwoki czy te zawici i mciwoci jego ducha. W niektrych cywilizacjach wszystkie krytyczne sytuacje yciowe traktuje si jako sytuacje budzce lk. Narodziny, pocztek okresu dojrzewania, maestwo i mier to stale powracajce okazje do tego, by przejawi takie zachowanie. Podobnie jak i w aobie Indianie Pueblo nie nadaj przesadnego znaczenia lkowi przed mierci i nie robi tego w innych okazjach. Waciwy im sposb traktowania menstruacji uwydatnia si tym bardziej, e wok nich yj plemiona, ktre w kadym obozie maj domki przeznaczone specjalnie dla miesiczkujcych kobiet. Kobieta w tym okresie musi zazwyczaj gotowa dla siebie osobno, uywa wasnych naczy, krtko mwic, cakowicie odizolowa si od innych. Nawet w yciu domowym kontakt z ni kala i gdyby dotkna przyborw myliwca, straciyby sw uyteczno. Indianie Pueblo nie tylko nie maj domkw menstruacyjnych, ale rwnie nie stosuj wobec kobiet w tym okresie adnych rodkw ostronoci. Miesiczka nie ma szczeglnego znaczenia w yciu ich kobiet. W yciu plemion ssiadujcych z Pueblo instytucj napawajc lkiem jest instytucja

czarownictwa. Czarownictwo jest okreleniem, ktre zazwyczaj stosuje si do praktyk afrykaskich i melanezyjskich, ale strach, podejrzliwo i z trudem kontrolowany antagonizm wobec czarownika w Ameryce Pnocnej, ktre panuj na obszarze od Alaski poprzez Wielk Kotlin zamieszka przez ludy Szoszoneaskie, a po tereny zamieszkae przez Pima na poudniowym, zachodzie, oraz wystpuj w powanej mierze w spoeczestwie Midewiwinw na wschodzie, s bardzo charakterystyczne. Kade spoeczestwo dionizyjskie ceni si nadprzyrodzon nie tylko dlatego, e jest potna, lecz i dlatego, e jest niebezpieczna. Potoczna tendencja do przypisywania przesadnego znaczenia niebezpiecznym przeyciom przejawiaa si swobodnie w plemiennej postawie wobec czarownika. Mia on duo wiksz moc szkodzenia ni pomagania. Na stosunek ludzi do niego skada si strach, nienawi i podejrzliwo. Jego mierci nikt nie mg pomci i jeli nie powiodo mu si leczenie, a podejrzenia kieroway si przeciwko niemu, by zwykle zabijany przez wasny lud. Mohave, nie nalece do Indian Pueblo plemi poudniowego zachodu, rozwinli t postaw w bardzo duym stopniu. "W naturze czarownikw ley zabijanie ludzi, tak jak w naturze jastrzbi ley zabijanie maych ptaszkw, aby je zje", powiadaj oni. Ci wszyscy, ktrych zabi czarownik, podlegaj mu w yciu pozagrobowym. Tam tworzyli jego grup. Oczywicie byt on zainteresowany tym, by mie du i bogat kompani. Czarownik mawia zupenie otwarcie: "Nie chc jeszcze umiera. Nie mam jeszcze gotowej wystarczajco duej grupy". Po niedugim czasie bdzie dysponowa kompani, z ktrej moe by dumny. Wrczy jakiemu czowiekowi kij jako znak i powie: "Czy wiesz, e zabiem twego ojca?" Albo przyjdzie do chorego i powie mu: "To ja ci zabijam". Nie ma przy tym na myli tego, e uy trucizny czy te tego, e zabi ojca modego czowieka noem. Byo to zabjstwo nadprzyrodzone; szczerze ujawniona sytuacja wynikajca z winy i strachu . Taki stan rzeczy jest dla Zuni nie do pojcia. Kapani nie s przedmiotem ani ukrytej nienawici, ani podejrzliwoci. Nie ucieleniaj typowo dionizyjskiego podwjnego aspektu nadprzyrodzonej mocy, tego mianowicie, e musz sprowadza mier i leczy choroby zarazem. Nawet wyobraenia o czarownictwie, tak powszechne w indiaskich osadach, tak przeniknite elementami pochodzenia europejskiego, nie tworz jeszcze waciwej sytuacji czarownictwa. Czarownictwo u Zuni nie jest urzeczywistnieniem miaego denia czowieka do mocy nadprzyrodzonej. I wtpi, czy ktokolwiek posiada jak okrelon technik czarw, z ktrej korzysta w praktyce. Wszystkie ich opisy zachowania si czarownikw maj charakter baniowy, jak na przykad opowie o oczach sowy, ktre czarownica wkada w swe oczodoy schowawszy wasne oczy w niszy ciennej. Opowieci te nie mwi nic o okropnych szczegach rzeczywicie praktykowanej zoliwoci, tak charakterystycznych dla innych rejonw. Czarownictwo u Indian Pueblo, jak tyle innych faktw, jest u nich przejawem kompleksu lku. Niejasno podejrzewaj si nawzajem, a jeli kto jest wystarczajco nie lubiany, to na pewno przypisze mu si uprawianie czarw. Zwyka mier nie wzbudza podejrze o czary. Jedynie w okresie epidemii Pueblo przeladuj czarownice, kiedy to powszechny lk wyraa si w ten sposb. Mocy swych witych ludzi nie wykorzystuj do stworzenia sytuacji penej przysaniajcego wszystko strachu. W osadach Indian Pueblo nie ma wic ladu zamiowania do ekscesu, tolerowania gwatu, rozkoszowania si sprawowaniem wadzy ani takich sytuacji, w ktrych jednostka byaby pozostawiona sama sobie. Brak tu sytuacji, ktre dionizyjczycy uwaaj za najcenniejsze. Niemniej Indianie Pueblo posiadaj kult podnoci, a kult ten uwaany ex definitione za zjawisko dionizyjskie. Dionizos by bogiem podnoci i w odniesieniu do wikszoci obszarw wiata nie ma powodw, aby oddziela te dwie cechy; pogo za ekscesem i kult sit podnych nieustannie mieszay si ze sob w najbardziej odlegych czciach globu. Dlatego wic sposb, w jaki apolliscy Indianie Pueblo uprawiali tene kult podnoci, oywia w

dwjnasb podstawowe zasady ich ycia. Ogromna wikszo ich obrzdw podnoci obywa si bez symboliki seksualnej. Deszcz wywouje si przez monotonne powtarzanie taca, ktry zmusza chmury do zbierania si na niebie. Plony z pola kukurydzy zapewnia si przez zakopywanie w nim przedmiotw, ktre zyskay moc dziki umieszczeniu ich na otarzach lub posueniu si nimi przez ludzi uosabiajcych istoty nadprzyrodzone. Symbolika seksualna wystpuje w znacznie wikszym stopniu u pobliskich Hopi ni u Zuni. U Hopi bardzo czsto uywa si do celw obrzdowych maych czarnych walcw w poczeniu z obrczami z trzciny lub kotami. Walce stanowi symbol mski, a obrcze eski. Wie si je razem i wrzuca do witego rda. W czasie obrzdu bractwa Fletu wybiera si chopca, ktry wraz z dwojgiem dziewczt ma sprowadzi deszcz, po czym daje si chopcu walec, a dziewcztom po obrczy z trzciny. W ostatnim dniu obrzdu dzieci w towarzystwie kapanw, zanosz te przedmioty do witego rda i smaruj je yznym muem zaczerpnitym z dna. Potem procesja wraca do puebla. Wzdu drogi powrotnej le cztery malowida, jakie znajduj si na otarzach, a dzieci podchodz, prowadzc pozostaych, i rzucaj kolejno: chopiec - walec, dziewczta obrcze na wszystkie te malowida. Na koniec obrazy te skada si w wityni taca na placu. Cao stanowi dostojny i spokojny obrzd rytualny wolny od wszelkich wzrusze. Hopi stale posuguj si tego rodzaju obrzdow symbolik seksualn. Wystpuje ona szczeglnie w tacach bractw kobiecych. Zuni natomiast nawet takich bractw nie maj. W jednym z obrzdw, kiedy dziewczta z kaczanami kukurydzy w rkach tacz w kole, pojawiaj si cztery inne dziewczta przebrane za mczyzn. Dwie przedstawiaj tucznikw, dwie - wcznikw. Kady tucznik trzyma ki winogron oraz tuk i strza i postpuje, mierc strza w winogrona. Kady wcznik ma dugi kij i obrcz i rzuca wczni w toczc si obrcz. Kiedy ju wejd w krg taneczny, wrzucaj kije i obrcze ponad gowami tancerzy do rodka krgu. Nastpnie stojc wrd taczcych dziewczt rzucaj w stron widzw kulki ze zwilonej mki kukurydzianej, ktrzy staraj si zdoby tak kulk dla siebie. Symbolika ma tu charakter seksualny, a jej celem jest podno, ale sposb zachowania jest wrcz przeciwny ni w kulcie Dionizosa . U Zuni ten rodzaj symboliki nie wystpi wcale. Maj tylko obrzdowe biegi urzdzane, jak wszdzie w pueblach, dla zwikszenia podnoci. W jednym z tych biegw bior udzia mczyni i kobiety, mczyni ustawiaj si z kijami na jednym kocu szeregu, kobiety za na drugim z obrczami, ktre kopi tak jak mczyni kopi kije. Czasami kobiety biegaj w tych zawodach wraz z baznami w maskach. Kobiety musz wygra wycig, w przeciwnym razie nie miaby on sensu. W Peru, gdzie odbyway si podobne zawody w tym samym celu, mczyzna bieg nago i gwaci kobiet, ktr dogoni. Zarwno u Zuni, jak w Peru taki symboliczny wyraz znajduje ta sama prba, ale u Zuni wystpuje jako apolliskie przeksztacenie dionizyjskiej symboliki w Peru . Niemniej elementy poczenia swobody obyczajw z obrzdami podnoci wystpuj nawet u Zuni. Przy dwch okazjach, podczas uroczystego polowania na krliki i w czasie taca skalpu, rozwizo jest sankcjonowania do tego stopnia, e mwi, i dzieci poczte w owe noce s wyjtkowo ywotne. Zasada matkowania dziewcztom, zazwyczaj cile przestrzegana, zostaje mocno zagodzona, przyjmuje si postaw: "chopcy to chopcy". Nie dopuszcza si wprawdzie do penej swobody seksualnej i nie ma w tym wszystkim nawet cienia orgii. Kult zawinitek leczniczych wadajcych niegiem i niepogod dawniej podobno zawiera pewne obrzdy, w ktrych przez jedn noc kapanki strzegce zawinitka przyjmoway kochankw i dostaway od partnerw turkusy wielkoci kciuka, by ozdobi nimi zawinitko. Praktyka ta jest ju zaniechana i nie mona stwierdzi, w jakim stopniu szerzya si tam rozpusta. Sprawy pci nie ciesz si w osadach zbyt wielkim zrozumieniem. Powica si im niewiele

rzeczowej uwagi, przynajmniej u Zuni, i istnieje tendencja, do bliska naszej kulturze, wyjanienia symboliki seksualnej za pomoc jakiej substytucji. Obrcze i walce, ktrymi Hopi posuguj si nieustannie w okrelonej symbolice seksualnej, przedstawiaj mae zway gliny, ktre deszcz formuje z ziemi. Twierdz te, e mierzenie strzaami do pkw lici wyobraa pioruny bijce w pole kukurydzy. Jeszcze bardziej niezwykle substytucje mona znale w wyjanieniach dawanych przez najuczciwszych informatorw. Jest to niewiadoma obrona, ktr doprowadzaj do absurdu . Na skutek tej obrony, jak si zdaje, w kosmologicznych opowieciach zatar si zupenie wtek powstania wszechwiata w akcie seksualnym. Jeszcze pidziesit lat temu Cushing zanotowa u Zuni wzmianki o tej opowieci, ktra zawiera podstawow kosmologi plemion Yuman z poudniowego zachodu nie nalecych do Indian Pueblo i znana jest w wielu rejonach ssiednich. Wedug niej ziemia zostaa zapodniona przez soce i z jej ona wyszo ycie - przedmioty ludzkiego uytku, jak rwnie ludzie i zwierzta. Od czasw Cushinga zaczto zapisywa mity o pocztkach wiata pochodzce z rnych bractw, od rnych kapanw i od ludzi wieckich Zuni. Twierdz oni jeszcze, e ycie bierze pocztek w czwartym wiecie podziemnym, ale nie uwaaj go za ono ziemi, w ktrym wzbudzi ycie niebiaski ojciec. Wyobrania ich nie zwraca si w tym kierunku. Postawa Zuni wobec pci stanowi analogi z pewnymi wzorami, ktre w naszej cywilizacji okrelamy jako purytaskie, ale kontrasty s tu rwnie uderzajce, jak i analogie. Purytaska postawa wobec pci wynika z utosamienia jej z grzechem, a Zuni nie maj pojcia grzechu, i to nie tylko w sprawach pci, lecz w ogle w innych kwestiach. Nie cierpi na skutek kompleksu winy i nie uwaaj pci za szereg pokus, ktrym naley si opiera cikim wysikiem woli. Czysto jako sposb ycia traktuj bardzo niechtnie i w ich opowieciach krytykuje si jak najostrzej te dumne dziewczyny, ktre broni si przed maestwem w modoci, pozostaj w domu i pracuj, odrzucajc okazje, w ktrych modzi ludzie mogliby podziwia je w przyjty sposb. A bogowie bynajmniej nie traktuj ich tak, jak by naleao wedle etyki purytaskiej. Zstpuj bowiem do dziewczt i mimo przeszkd pi z nimi, uczc je rozkoszy i pokory. Te "przyjazne rodki dyscyplinarne" powoduj, e dziewczyna w maestwie oddaje si szczciu waciwemu miertelnikom. Mie stosunki midzy pciami s tylko jednym aspektem miych stosunkw midzy ludmi. Tam, gdzie my dokonujemy podstawowych rozrnie, oni mwi po prostu: "Wszyscy go lubi. Ma zawsze miostki z kobietami" albo: "Nikt go nie lubi. Nie ma szczcia do kobiet". Pe jest czstk szczliwego ycia. Wyobraenia kosmologiczne Zuni s jeszcze jedn form, w ktrej dali wyraz niezwykej rwnowadze ducha. Brak napitych konfliktw i poczucia niebezpieczestwa, ktre cechuj ich ycie na tym wiecie, rzutuje i na tamten wiat. Istoty nadprzyrodzone, jak powiada dr Bunzel, "nie czuj niechci do czowieka. Poniewa jednak mog odmwi swych darw, trzeba sobie zjedna ich ask poprzez ofiary, modlitwy i praktyki magiczne". Ale nie ma mowy o agodzeniu zych mocy. Taka myl jest im obca. Sdz raczej, e istoty nadprzyrodzone lubi to, co lubi ludzie, i jeli ludzie lubi taczy, to i bogowie to lubi. Dlatego Zuni przypominaj bogom o tacu wkadajc ich maski, wycigaj zawinitka lecznicze i hutaj je w tacu. Sprawia im to przyjemno. Nawet kukurydza w spichrzu musi z nimi "taczy". W czasie przesilenia zimowego, kiedy wszystkie grupy obrzdowe obchodz swe uroczystoci, gowa domu podczas oglnych pieww trzyma w koszu sze dorodnych kaczanw kukurydzy. Nazywa si to tacem Kukurydzy, a wykonywane jest w tym celu, aby kukurydza nie czua si zaniedbana w okresie obrzdowym. Podobnie w wielkim tacu Kukurydzy, dzi ju poniechanym, momentem kulminacyjnym bya rado dzielona z kaczanami kukurydzy . Zuni nie wyobraaj sobie wiata, tak jak my, jako pola walki dobra ze zem. Nie s

dualistami. Europejskie pojcie czarownictwa, zadomawiajc si w pueblach, musiao ulec specyficznej przemianie. U nich czary nie pochodz z mocy szataskiej przeciwstawiajcej si dobremu Bogu. Zuni dopasowali czarownictwo do swojego schematu i w ich pojciu sia czarw jest podejrzana nie jako pochodzca od diaba, lecz dlatego e opanowuje obdarzonych ni i raz przyjta nie da si odrzuci. Kad inn si nadprzyrodzon otrzymuje si z okrelonego powodu. Zatykanie paeczek modlitewnych i przestrzeganie zakazw jest dowodem kontaktu z przedmiotami witymi. Kiedy przyczyna, dla ktrej uzyskao si moc nadprzyrodzon, ustaje, czowiek winien pj do siostry swego ojca i pozwoli jej umy sobie gow, dziki temu staje si na powrt czowiekiem wieckim. Kapan moe te przela sw moc na kogo innego, ktry ni dysponuje, dopki tamten nie zada jej znowu, Pojcie stanu sakralnego i technika pozbywania si go s im rwnie bliskie, jak pojcia optania i technika egzorcyzmu byy bliskie ludziom redniowiecza. W czarownictwie Pueblw nie ma sposobu uwalniania si od mocy nadprzyrodzonej. Nie mona si pozby nieczystego i dlatego czary s czym zym i gronym dla czowieka . Nam trudno jest wyrzec si naszego obrazu wszechwiata jako walki dobra ze zem i spojrze na tak, jak patrz na Indianie Pueblo. Ani pr roku, ani ycia czowieka nie uwaaj za wycig ycia i mierci. ycie istnieje zawsze, tak samo jak mier. mier nie jest zaprzeczeniem ycia. Pory roku przesuwaj si przed naszymi oczami, podobnie jak rozwija si ycie ludzkie. W ich postawie nie ma "ani rezygnacji, ani podporzdkowania pragnie jakiej wyszej sile, lecz zawiera si poczucie jednoci czowieka ze wszechwiatem". Modlc si, mwi do swych bogw: Jedn bdziemy istot. Ze swymi bogami pozostaj w bliskim zwizku: Wadajc krajem, Wadaj ludem. Zasidcie cicho przy nas. Dziemi swoimi, my dla was, wy dla nas, Zawsze pozostaniemy. Dzieci moje, Matko moja . Jako mwi, Tako niech si stanie. Mwi z bogami take o tchnieniu ycia: Hen, daleko z kadej strony Ojcw mam, kapanw ycie nam dajcych . Proby zanosz o ich dobre tchnienie, Tchnienie staroci, Tchnienie wody, Tchnienie nasienia, Tchnienie bogactw, Tchnienie siy ducha, Tchnienie wadania, Tchnienie szczcia wszelkiego, jakie oni maj; Proby zanosz o ich tchnienie, ebym je przyj w moje ciao ciepe I tchn je potem w twj bezsilny oddech. O, nie pogardzaj tchnieniem ojcw swoich. Tylko je wdychaj... ebymy doszli do kresu drg razem.

Oby mj ojciec dal ci lask ycia; Oby speniona bya twoja droga. Tchnienie bogw jest ich tchnieniem i kiedy dzieli si je - wszystko moe si dokona. Ujcie stosunku czowieka do innych tak jak i ujcie stosunku czowieka do kosmosu nie pozostawia czowiekowi miejsca na heroizm i wol pokonania przeszkd. Nie uwaaj za witych tych, ktrzy Walcz, walcz, walcz, A umieraj przyparci do muru. Ma to swoje dobre strony - s oni niezwykle konsekwentni. Tych, ktrzy nie przyjli tej postawy, Indianie Pueblo wykluczyli ze swego wszechwiata. Zbudowali bowiem na swej niewielkiej, lecz majcej dug tradycj kulturow wyspie w Ameryce Pnocnej cywilizacj, ktrej formy okrelone zostay typowym wyborem postawy apolliskiej, rozmiowanej w rytualizmie i wyznaczajcej w yciu drog umiaru i wstrzemiliwoci.

Rozdzia V Dobu Wyspa Dobu wchodzi w skad archipelagu d'Entrecas-teaux w pobliu poudniowego brzegu wschodniej Nowej Gwinei. Dobu to lud mieszkajcy najdalej ze wszystkich na poudniu pnocno-zachodniej Melanezji, rejonu znanego nam najlepiej dziki licznym publikacjom Bronisawa Malinowskiego, powiconym Wyspom Trobriandzkim. Te dwie grupy wysp le tak blisko siebie, e Dobuaczycy przeprawiaj si statkami na Trobriandy w celach handlowych. Ale yj w innym rodowisku, s ludmi o rnych temperamentach. Trobriandy to yzne, nizinne wyspy, ktre dostarczaj rodkw do ycia w obfitoci i bez trudu. Gleba jest tu bogata, a spokojne laguny pene ryb. Wyspa Dobu natomiast stanowi skalisty, wulkaniczny teren, o skpych osadach gleby, wody przybrzene s ubogie w ryby. Ludno wyspy wykorzystuje do ostatka istniejce bogactwa, chocia w malekich rozproszonych wioskach w najbardziej pomylnym dla nich okresie mieszkao nie wicej ni po dwudziestu piciu ludzi, a dzi liczba ta spada do potowy, podczas gdy gsto skupiona ludno Trobriandw yje bez trudu w duych i blisko siebie pooonych osadach. Dobuaczycy s znani wszystkim biaym werbownikom na tym obszarze jako atwa zdobycz. Majc w perspektywie gd w rodzinnych wioskach, przystaj chtnie na prac najemn, przyzwyczajem do prymitywnego i skpego jedzenia, nie buntuj si przeciwko racjom, ktre otrzymuj jako robotnicy . Jednake reputacja, jak maj Dobuaczycy na ssiednich wyspach, nie czy si z ich ubstwem. Znaj ich tam raczej z tego, e s niebezpieczni. S uwaani za czarownikw obdarzonych diabelsk si i wojownikw, ktrzy nie zawahaj si przed adn zdrad. Kilka pokole wstecz, zanim znaleli si tu biali, Dobuaczycy byli ludoercami, i to w rejonie, gdzie wiele ludw nie jadao ludzkiego misa. Mieszkacy ssiadujcych z nimi wysp uwaaj ich za okropnych dzikusw, ktrym nie mona ufa. Dobuaczycy w peni zasuguj na t opini. S zdradzieccy i nie uznaj adnych praw. Nawet midzy nimi panuje nieograniczone prawo pici. Nie maj sprawnie dziaajcej organizacji Trobriandczykw, kierowanej przez cieszcych si szacunkiem wodzw, i pokojowej, staej wzajemnej wymiany towarw i przywilejw. Na wyspie Dobu nie ma wodzw i z pewnoci brak tam jakiejkolwiek organizacji politycznej. Nie ma take praw w cisym tego sowa znaczeniu. I to wszystko nie dlatego, e Dobuaczycy yj w jakim stanie anarchii, jak "czowiek natury" Rousseau, nie skrpowani jeszcze umow spoeczn, lecz dlatego, e formy spoeczne istniejce na Dobu stawiaj wysoko wrogo i zdrad jako

szanowane w tym spoeczestwie cnoty. Nic nie jest jednak dalsze od prawdy ni mniemanie, jakoby Dobu yli w stanie anarchii. Organizacja spoeczna opiera si na zasadzie k koncentrycznych, w ktrych obrbie dozwolone s podyktowane tradycj formy wrogoci. Nikt sam nie wydaje adnych praw, tylko zachowuje wrogo, na ktr zezwala kultura w ramach waciwej, okrelonej grupy. Najwiksze funkcjonujce zgrupowania Dobu stanowi jednostki lokalne zoone z czterech do dwudziestu wsi okrelanych wspln nazw. Jest to zarazem jednostka wojskowa, pozostajca w stanie permanentnej "midzygrupowej" wrogoci w stosunku do wszystkich innych podobnych zgrupowa. Przed opanowaniem tych terenw przez biaych nikt nie omieli si uda do obcej miejscowoci, chyba tylko w celu najazdu i mordu. W jednym tylko wypadku miejscowoci te wywiadczaj sobie nawzajem pewn przysug. W wypadku mierci lub powanej choroby, kiedy za pomoc wrb trzeba wykry winnego, sprowadza si wrbit z wrogiej miejscowoci. Nie wzywa si wrbitw miejscowych, eby nie naraa ich na niebezpieczestwa towarzyszce wykrywaniu winowajcy za pomoc wrb, lecz ciga si z daleka specjalist, ktremu odlego daje pewn ochron. W istocie najwiksze niebezpieczestwo istnieje w obrbie samego zgrupowania. Istotn krzywd wyrzdzaj sobie ludzie, ktrzy owi ryby na tym samym brzegu i wykonuj razem te same codzienne zajcia. Niszcz nawzajem swe zbiory, wprowadzaj zamieszanie w wymianie towarowej, powoduj chorob i mier. Do tych celw kady rozporzdza sitami magicznymi i, jak zobaczymy, korzysta z nich przy kadej sposobnoci. Siy magiczne s niezbdne w stosunkach midzyludzkich danej miejscowoci, ale uwaa si, e nie dziaaj one poza znan i blisk grup wsi. Ludzie, z ktrymi czowiek ma codziennie do czynienia, to czarownice i czarownicy, zagraajcy jego interesom. Wewntrz tego lokalnego zgrupowania istnieje inne, w ktrym obowizuje inny typ zachowania. Mona zwrci si do niego o poparcie w yciu. Grup t nie jest rodzina, nie ma bowiem w niej ojca, czy jego braci i sistr, ani rodzonych dzieci danego czowieka. Jest to trwaa i nie rozpadajca si grupa z linii matrylinearnej. Jej czonkowie, pki yj, maj swoje ogrody i siedziby we wsplnej wiosce, po mierci grzebie si ich na wsplnej dziace na ziemi przodkw. Centralnym miejscem kadej wsi jest cmentarz zaronity krzakami rycynusa o byszczcych liciach. Na tym cmentarzu spoczywaj krewni z linii matki, mczyni i kobiety, za ycia "waciciele" wsi, teraz pogrzebani w jej centrum. Wok niego grupuj si domy o paskich dachach nalece do yjcych czonkw linii matrylinealnej. W obrbie tej grupy istnieje dziedziczenie i cisa wsppraca. Nosi on nazw "mleka matki" - susu, a nale tu potomkowie eskiej linii oraz bracia tych kobiet w kadym pokoleniu. Nie obejmuje ona dzieci owych braci, te bowiem nale do wiosek swoich matek, to jest grup, wobec ktrych ywi si na og najwiksz wrogo. Susu, czsto razem z inn, blisko spokrewnion susu, zamieszkuje wasn wie, ktrej odrbno jest cile przestrzegana. Na Dobu nie ma przypadkowego przychodzenia i wychodzenia ze wsi. Wok kadej wsi biegnie cieka i ci, ktrzy maj przywilej podchodzenia tak blisko, po niej chodz. Jak zobaczymy, dzieci mczyzn z danej wsi po mierci ojca zostaj pozbawione nawet tego przywileju. Jeli ojciec jeszcze yje lub jeli jest to wie ich wspmaonka, mog wej za zaproszeniem. Wszyscy inni obchodz j bocznymi ciekami i nie wolno im si zatrzymywa. Nawet uroczystoci religijne, wita zbiorw czy inicjacje plemienne nie s okazj do swobodnych zebra. Dobu nie wyrniaj bowiem tego rodzaju okazji. Publiczny plac tacw u Trobriandczykw zastpi u Dobu cmentarz pooony w rodku wsi. Dobuaczycy zbyt dobrze zdaj sobie spraw z niebezpieczestw grocych w obcych miejscach, aby oddala si od domu z powodu jakich zwyczajw towarzyskich czy religijnych. Zbyt dobrze zdaj sobie te spraw z niebezpieczestwa czarw zazdroci, aby tolerowa obcych we wasnej twierdzy.

Oczywicie maestwo mona zawrze tylko z kim spoza tego zaufanego krgu. Pozostaje ono w obrbie zespou i dlatego czy dwie wsie, midzy ktrymi panuje wrogo. Maestwo nie agodzi tej wrogoci. Od samego pocztku istniejce zwyczaje wzmagaj walk i urazy midzy grupami, ktre ono wie. To wanie akt wrogoci przyszej teciowej zapocztkowuje maestwo. Tarasuje ona sob drzwi domu, w ktrym mody czowiek pi z jej crk, i w ten sposb zostaje on schwytany i zatrzymany a do publicznej ceremonii zarczyn. Od osignicia dojrzaoci chopiec co noc sypia w domach niezamnych dziewczt. Na mocy prawa zwyczajowego wasny dom jest przed nim zamknity. Przez kilka lat wymyka si, czsto zmieniajc dziewczta i opuszczajc dom na dugo przed witem. Jeli go w kocu zapi, to zazwyczaj dzieje si tak, dlatego e znuyy go czste zmiany partnerek i zwiza si trwaej z ktr z nich. Nie zachowuje ju dawnej ostronoci i nie zrywa si tak wczenie. Niemniej nigdy nie uwaa si, e dobrowolnie przyj na siebie zniewag maestwa, a przeciwnie uwaa si, e zostaje do tego zmuszony przez stojc w progu star wiedm, sw przysz teciow. Kiedy mieszkacy wsi, krewni dziewczyny ze strony matki, ujrz star kobiet stojc nieruchomo w drzwiach, zbieraj si, moda para na oczach gapiw schodzi z gry i siada na macie rozoonej na ziemi. Mieszkacy wsi przypatruj si jej przez p godziny, a potem stopniowo si rozchodz. Nie dzieje si nic wicej i waciwie do tego sprowadza si akt zarczyn. Od tej chwili mody czowiek musi liczy si ze wsi swej ony. Pierwsze dania dotycz pracy. Teciowa daje mu natychmiast motyk z poleceniem: "Teraz pracuj". Musi uprawia ogrd pod dozorem teciw. Kiedy oni gotuj i jedz, nie moe zaprzesta pracy, nie wolno mu bowiem je w ich obecnoci. Stoi przed nim podwjne zadanie: kiedy skoczy prac przy bulwach tecia, czeka go jeszcze praca we wasnym ogrodzie na gruntach swojej rodziny. Te daje swobodne ujcie swej dzy wadzy i swobodnie wykorzystuje ow wadz nad ziciem. Taka sytuacja trwa przez rok lub wicej. Ale nie tylko sam chopiec zostaje uwikany przez maestwo, rwnie jego krewnych obcia ono pewnymi zobowizaniami. Ciary nakadane na jego braci w formie dostarczenia koniecznych narzdzi ogrodniczych i kosztownego daru lubnego s tak wielkie, e modzi ludzie, kiedy zarczy si ich brat, uciekaj, angaujc si u biaych werbownikw do pracy najemnej. Kiedy czonkowie susu pana modego zgromadz w kocu dary lubne, zanosz je uroczycie do wsi panny modej. Wtedy zbiera si grupa zoona z braci i sistr pana modego, jego matki i jej braci i sistr. Ojca si wyklucza, podobnie jak mw i ony czonkw tej grupy oraz dzieci wszystkich mczyzn. Zebrana grupa ofiarowuje dary susu panny modej. Jednake dwie grupy nie cz si w przyjacielskiej zgodzie. Grupa panny modej oczekuje na t drug na najdalszym kracu wsi. Gocie zatrzymuj si na skraju wasnej. Ostentacyjnie zachowuj si tak, jakby nie zdawali sobie sprawy ze wzajemnej obecnoci. Dzieli ich dua przestrze. Jeli zauwa drug grup, spogldaj na ni z nienawici. Kade posunicie przy zawieraniu maestwa cechuje podobna zimna formalistyka. Susu panny modej musi uda si do wsi pana modego i przej przez ni w uroczystym pochodzie, zabierajc ze sob dar w postaci znacznej iloci niegotowanego jedzenia. Nastpnego dnia przychodz krewni pana modego, przynoszc rewanowy dar w postaci bulw. Sama uroczysto lubna polega na tym, e pan mody otrzymuje od teciowej w jej wsi yk strawy przez ni przyrzdzonej, a panna moda dostaje to samo od wiekry w wiosce ma. W spoeczestwie, w ktrym wsplne jedzenie dowodzi zwyczajowo stosunkw poufaych, rytua ten jest zupenie waciwy. Maestwo bowiem daje pocztek nowemu zwizkowi, w ktrym s w poszanowaniu zayo i wsplnota interesw. Mieszkacy wyspy Dobu nie rozwizuj swych problemw maeskich, ignorujc po prostu zwizki maeskie, tak jak to czyni liczne plemiona holenderskiej Nowej Gwinei, w ktrych - podobnie jak u Dobu - istniej silne klany. W tych plemionach krewni z linii matrylinealnej mieszkaj razem, zbieraj plony z pl i wsplnie

organizuj gospodark. Mowie odwiedzaj ony w tajemnicy, noc, lub spotykaj si z nimi w buszu. S to "mowie" dochodzcy, ktrzy w aden sposb nie naruszaj samowystarczalnoci grupy matrylinealnej. Dobuaczycy natomiast maj wsplne pomieszczenie dla ma i ony i zazdronie strzeg spokoju we wasnym domu. Para maeska stara si rwnie wspornic o plony z ogrodu dla siebie i swoich dzieci. Ale speniajc te dwa wymagania, ktre wydaj si tak elementarne czowiekowi wychowanemu w cywilizacji zachodniej, Dobuaczycy staj przed bardzo trudnymi problemami. Do najwikszej lojalnoci zobowizani s wobec swojej susu. Jeli para maeska miaaby nietykalny wasny dom i ogrd, to na czyim gruncie i pod czyim nieprzyjaznym okiem - susu ony czy susu ma? Problem ten rozwizuj do logicznie w sposb zrozumiay, lecz do niezwyky. Od lubu a do mierci maestwo mieszka na przemian we wsi ma i we wsi ony. Co drugi rok kade z maonkw ma poparcie wasnej grupy i ma przewag w rodzinie, a w nastpnym roku ta sama strona jest ledwo tolerowanym przybyszem, ktry musi si kry przed mieszkacami wsi swego wspmaonka. Skutkiem tego Dobuaczycy podzieleni s na dwie grupy, zawsze sobie przeciwstawne: do pierwszej nale ci, ktrzy pochodz z linii matki - nazywa si ich wacicielami wsi; do drugiej za ci, ktrzy si w ni wenili, oraz dzieci wacicieli - mczyzn. Pierwsza grupa zawsze ma hegemoni i moe stawia w niekorzystnym pooeniu tych, ktrzy przebywaj we wsi jedynie czasowo, na skutek zawartego maestwa. Waciciele tworz zwarty front, natomiast grupa obcych odznacza si ma spoistoci. Zarwno zasady, jak praktyka Dobuaczykw przeciwstawiaj si jednoczeniu dwch wsi na skutek licznych zwizkw maeskich. Im dalsze wsie wi si tego rodzaju zwizkami, tym gorcej zwizki te s aprobowane. Dlatego maonkw, ktrzy si wenili, nic nie wie we wspln susu. Istnieje jeszcze pewna kategoria totemiczna , ktra wykracza poza granice zakrelone przez wizy grupy "lokalnej", ale u Dobu jest ona tylko pust nazw, pozbawion funkcji i znaczenia, nie musimy bra jej pod uwag, nie czy bowiem praktycznie jednostek, ktre weniy si do danej wsi, a nie s z ni zwizane. Spoeczno Dobu, wykorzystujc wszystkie rodki, jakie daje tradycja, da, by w czasie rocznego pobytu we wsi maonka drugi ze wspmaonkw, znajdujcy si na obcym terenie, byt przedmiotem nieustannego ponienia. Wszyscy waciciele wsi mog mwi do niego po imieniu, jemu natomiast nie wolno nigdy zwraca si do nich w ten sposb. Istnieje kilka powodw, dla ktrych u Dobuaczykw nie uywa si imion wasnych, tak jak w naszej cywilizacji. Jednake samo zwrcenie si po imieniu jest dowodem duej poufaoci. Jest take dowodem wyszoci zwracajcego si w ten sposb wobec tego, do kogo si zwraca. Ilekro wie daje lub otrzymuje dary z okazji zarczyn, lubu (te ostatnie s ponawiane co rok) lub mierci, maonek, ktry oeni si z dziewczyn z tej wsi i przebywa tam od roku, musi znikn. Jest on zawsze "obcym". Jednake s to jeszcze najmniejsze zniewagi zwizane z jego sytuacj. Istnieje konflikt o wiele powaniejszego rodzaju. Wie, w ktrej para maonkw mieszka w danej chwili, rzadko jest zadowolona z zachowania maonka, ktry przyby z zewntrz. Ze wzgldu na wic si z maestwami wymian, jaka istnieje midzy obu wsiami i ktra trwa z zachowaniem takich samych na og formalnoci od lubu do mierci jednego z maonkw, maestwo stanowi powan inwestycj dla susu. Mczyni z linii matki maj ze wzgldw ekonomicznych prawo do aktywnego udziau. Temu z maonkw, ktry znajduje si na wasnym terenie, nietrudno jest zwrci si do swej susu, a szczeglnie do brata matki, o poparcie w sporach maeskich, ktre cigle zdarzaj si u Dobuaczykw. Brat matki zazwyczaj gotw jest a nadto chtnie zgromi obcego publicznie lub wyrzuci go - czy j - z wioski i odesa z manatkami przy akompaniamencie plugawych obelg. Zdarzaj si rwnie pene napicia sytuacje bardziej intymnego rodzaju. Nikt nie oczekuje

wiernoci ani od ony, ani od ma, i aden Dobuaczyk nie powie, e mczyzna i kobieta mog znale si choby przez chwil razem w jakichkolwiek innych celach, jak tylko natury seksualnej. Maonek "obcy" w danym roku skory jest podejrzewa niewierno - i zazwyczaj ma po temu powody. W przesiknitej podejrzliwoci atmosferze wysp Dobu najbezpieczniejszym z nielegalnych zwizkw erotycznych jest zwizek z "bratem" albo "siostr", pochodzcymi z wasnej wioski. W roku, w ktrym niewierny maonek znajduje si we wasnej wsi, okolicznoci sprzyjaj takiemu zwizkowi, a ze strony sit nadprzyrodzonych nic za to nie grozi. Opinia publiczna zdecydowanie potpia maestwa midzy "brami" i "siostrami" z jednej wsi. Obowizujca wymiana, zwizana z maestwem, midzy dwiema grupami w tym samym osiedlu, spowodowaaby rozam we wsi. Ale cudzostwo w obrbie tej samej grupy jest tu ulubion rozrywk. Stawi je nieustannie legendy, a fakt jego istnienia w kadej wsi jest od wczesnego dziecistwa wszystkim znany. Jest to przedmiot najgbszej troski zniewaonego maonka. Przekupuje on (rwnie dobrze moe to by ona) dzieci (wasne lub cudze), by uzyska informacje. M tucze garnki ony. ona znca si nad psem ma. Kc si ze sob zaarcie, a adna ktnia nie moe uj uwagi mieszkacw wsi, gdzie limi kryte domy stoj bardzo blisko siebie. Zdradzony maonek z furi wypada ze wsi. Ostatnim rodkiem, ktrego chwyta si w bezsilnej wciekoci, jest prba samobjstwa za pomoc jednej z kilku tradycyjnych metod, z ktrych adna oczywicie nie koczy si fatalnie. Zazwyczaj zostaje uratowany, ale w ten sposb pozyskuje sobie uczucia susu swej ony; z obawy przed tym, co mogliby zrobi jego krewni, gdyby zniewaonemu maonkowi powioda si prba samobjstwa, susu ony skania si do bardziej pojednawczego zachowania. Jej czonkowie mog nawet odmwi jakiejkolwiek dalszej interwencji w tej sprawie i maonkowie pozostaj razem, ponurzy i gniewni. W nastpnym roku we wasnej wsi ona moe wzi odwet na mu. Warunek wymagany przez Dobuaczykw, aby m i ona posiadali wsplne mieszkanie, nie jest wic bynajmniej spraw tak prost, jak to wydaje si nam w naszej cywilizacji. Okolicznoci sprawiaj, e wymg ten jest czym tak trudnym do zrealizowania, i nieustannie zagraa maestwu i czsto je rozbija. Zerwane maestwa s nadzwyczaj czstym zjawiskiem, wystpujcym piciokrotnie czciej ni na przykad u Manu, w innej kulturze Oceanii opisanej przez dr. Fortune'a. Drugiemu dobuaskiemu wymogowi, stawianemu partnerom w maestwie, nadaj rwnie trudny charakter instytucje kulturowe: wymaga si od nich, aby uprawiali ogrd wsplnie dla siebie i swoich dzieci. Wymg ten popada w konflikt z podstawowymi przywilejami i prerogatywami magicznymi . cisa wyczno prawa wasnoci na wyspie Dobu nie znajduje nigdzie silniejszego wyrazu ni w wierzeniach dotyczcych dziedzicznej wasnoci bulw. Dziedzictwo bulw przechodzi z pokolenia na pokolenia w obrbie susu w sposb rwnie oczywisty, jak krew pynca w ytach jej czonkw. Bulw nie gromadzi si nawet w ogrodach par maeskich. Kade z maonkw pielgnuje wasny ogrd obsadzony bulwami wasnej linii dziedzicznej i wzrost ich pobudza za pomoc magicznych zakl bdcych indywidualn i tajemn wasnoci jego susu. Powszechn zasad spoeczestwa Dobu jest zasada, e tylko bulwy z wasnej linii dziedzicznej bd rosy w ogrodzie - plon wydadz wskutek magicznych zakl odziedziczonych wraz z sadzonkami. Opiszemy pniej wyjtek, jaki zwyczaj ten dopuszcza w praktyce. Natomiast nie zezwala si na adne wyjtki, jeli chodzi o wsplne ogrody maonkw. M i ona, kade osobno, przechowuj swoje sadzonki z zeszorocznych zbiorw, sadz je i odpowiadaj za ostateczny plon. Na Dobu nigdy nie wystarcza ywnoci i wszyscy, jeli chc mie bulwy potrzebne na sadzonki, chodz godni przez kilka ostatnich miesicy przed zasadzeniem kczy. Najwiksz zbrodni u Dobu jest zjedzenie bulw przeznaczonych do sadzenia. Jest to strata nie do odrobienia. Powetowanie jej byoby

niemoliwoci dla ma czy ony, poniewa bulwy o innym pochodzeniu nie wyrosn w ich ogrodzie. Nawet wasne susu nie jest w stanie odrobi tak oczywistej klski, jak utrata sadzonek. Czowiek, ktry upad tak nisko, e zjad wasne bulwy przeznaczone do sadzenia, nie moe ju liczy na poparcie wasnego klanu. Do koca ycia pozostanie wiecznie godnym wczg. Tak wic ogrd ma i ogrd ony s cakowicie oddzielone. Bulwy przeznaczone do sadzenia stanowi po wieczne czasy odrbn wasno i rosn wraz z magicznymi zaklciami rwnie przekazywanymi osobno i nie skadanymi do wsplnej puli. Ze zbiory w czyim ogrodzie wywouj gbok uraz i daj podstaw do ktni maeskich i rozwodu. Jednak maonkowie prac w ogrodzie wykonuj wsplnie; te ogrody stanowi nienaruszaln wasno prywatn ma lub ony i ich dzieci, podobnie jak dom, natomiast pody z obu ogrodw gromadzone s do wsplnego uytku. Kiedy maestwo zostanie rozwizane przez mier lub kiedy umrze ojciec - jeli nawet ojciec i matka rozeszli si wiele lat przedtem - caa ywno pochodzca ze wsi ojca, kady ptak, owca czy ryba, staje si cisym tabu dla jego dzieci. Jedynie za ycia ojca mog je bez szkody spoywa, co stanowi nieatwe ustpstwo Dobu wobec faktu, e dzieci s wychowywane przez oboje rodzicw. Podobnie w razie mierci ojca zakazuje si dzieciom wstpu do jego wsi. Oznacza to, e kiedy tylko mona ju nie bra pod uwag potrzeb zwizku maeskiego, wie matki zgasza do nich pretensje, wzbraniajc si przed wszelkim kontaktem z lini wyjt spod prawa. Kiedy jako ludzie doroli lub nawet starcy musz zanosi jedzenie do wsi swego ojca w ramach wymiany obrzdowej, zatrzymuj si bez ruchu z pochylon gow na jej skraju, podczas gdy inni zanosz do wsi to, co oni przynieli. Czekaj, dopki tamci nie wrc, po czym cay ten pochd kieruje si z powrotem do wsi matki. Wie ojca nazywana jest "miejscem pochylenia gowy". Zakaz zbliania si do wsi nieyjcego maonka jest nawet surowszy. Naley zatrzyma si w jeszcze wikszej odlegoci albo i drog, ktra wie omija. Ustpstwa tak niechtne wobec zwizku maeskiego zostaj zniesione przez zdwojone ograniczenia. Zazdro, podejrzliwo, surowa wyczno wasnoci, tak charakterystyczne dla Dobu, wszystkie te cechy graj pierwszoplanow rol w maestwie dobuaskim, ale niemoliwoci jest oceni je w peni, jeli nie wemiemy take pod uwag ich sposobu yda pod innymi wzgldami. Motywacje przenikajce ca egzystencj Dobu s nadzwyczaj ograniczone. S godne uwagi ze wzgldu na konsekwencj, z jak wcielaj si w tradycjach tej kultury, oraz ze wzgldu na granice, do jakich je doprowadzono. Same w sobie odznaczaj si prostot waciw manii. Caa egzystencja Dobuaczykw jest "walk na noe", kad korzy uzyskuje si kosztem pokonanego rywala. Jednake walka czy konkurencja jest tu rna od kultury wybrzea pnocno-zachodniego, gdzie rywalizacja odbywa si na oczach wszystkich, a konflikt ma charakter bezczelny i zupenie jawny. U Dobu przebiega on skrycie i zdradziecko. Czowiekiem dobrym, takim, ktremu si powiodo, jest ten, ktry cichcem wysadzi drugiego z sioda. Kultura ta obfituje w metody i skomplikowane okazje do tego rodzaju postpowania. W rezultacie caa egzystencja Dobuaczykw jest podporzdkowana tym celom. arliwy szacunek, jaki ywi Dobuaczycy dla prawa wasnoci, oraz stopie, w jakim pociga to za sob powicenie drugiego czowieka, jak rwnie wzajemna podejrzliwo i za wola znajduj jaskrawe odbicie w ich religii. Cay rejon Oceanii przylegy do wyspy Dobu jest jedn z twierdz praktyk magicznych wiata, a badacze religii, ktrzy uwaaj, e religia i magia wykluczaj si nawzajem i s sobie przeciwstawne, musieliby twierdzi, e Dobuaczycy w ogle nie posiadaj jakiejkolwiek religii. Jednake, z antropologicznego punktu widzenia, religia i magia stanowi dopeniajce si formy stosunku do czynnikw nadprzyrodzonych. Religia polega na ustaleniu podanych osobistych stosunkw ze wiatem nadprzyrodzonym, magia natomiast posuguje si technik, ktra pozwala nim rzdzi. U

Dobu nie ma przebagiwania istot nadprzyrodzonych ani darw czy ofiar, ktre by umacniay wspprac midzy bogami a zanoszcym proby. Nadprzyrodzone istoty znane Dobuaczykom to kilka tajemnych magicznych imion, ktrych poznanie, podobnie jak odkrycie imienia Rumpels-tilchen w bani, daje moc rozkazywania. Dlatego imiona istot nadprzyrodzonych s nie znane wielu Dobuaczykom. Nikt nie zna wszystkich, lecz tylko te, za ktre zapaci lub ktre otrzyma drog spadku. Wanych imion nie wymawia si nigdy gono, tylko szeptem, aby ich nikt nie usysza. Wszystkie zwizane z nimi wierzenia s raczej zwizane z t magi imion ni z religijnymi sposobami przejednywania istot nadprzyrodzonych. Kada czynno ma zwizane z ni zaklcia, a jednym z najbardziej znamiennych wierze dobuaskich jest to, e w adnej dziedzinie ycia nie da si uzyska pozytywnych rezultatw bez magii. Widzielimy, jak religia Zuni ogarnia tylko niektre dziedziny ich ycia. Uwaaj oni, e celem wszystkich praktyk religijnych jest sprowadzenie deszczu, a nawet jeli uznamy pewn przesad w sformuowaniu tradycyjnego dogmatu, to w kadym razie w wielu dziedzinach ycia praktyk religijnych nie stosuje si. Na wybrzeu pnocno-zachodnim, jak zobaczymy, wpywaj bardzo nieznacznie na tak istotn sfer dziaalnoci, jak jest umocnienie wasnej pozycji spoecznej. Inaczej u Dobu. Tam kady efekt dziaania zaley od znanych magicznych zakl. Bez zakl bulwy nie urosn, nie pojawi si podanie pciowe, wymiana handlowa dochodzi do skutku tylko dziki zaklciom, drzew nie da si uchroni przed kradzie, jeli nie umieci si na nich zowrogich amuletw, wiatr nie wieje, pki nie wezwie si go w sposb magiczny, choroba czy mier nie spada bez ponurych machinacji jakiego czarownika czy czarownicy. Zaklcia magiczne posiadaj wic znaczenie nie dajce si z niczym porwna. Gwatowno, z jak poda si sukcesu, znajduje wierne odbicie w zaartej walce o posiadanie formu magicznych. Te za nie s wasnoci wspln. Nie ma adnych tajnych bractw, ktrych przywilejem byoby posiadanie owych zakl. Nie istniej adne grupy rodzinne, ktre otrzymywayby zaklcia drog dziedziczenia. Nawet wsppraca w ramach susu nie siga tak daleko, aby udostpni jej czonkom wsplny udzia w korzyciach pyncych z posiadania zakl. Susu jedynie umoliwia indywidualne dziedziczenie zakl. Kto moe na przykad roci sobie pretensje do formuek brata swojej matki, ale zaklcia mona nauczy tylko jednego czonka klanu. Nie wolno nauczy dwch synw siostry tego samego zaklcia, a ten, co zna tajemn formu, sam wybiera spord moliwych spadkobiercw tego, komu j przekae. Czsto wybiera najstarszego syna, lecz jeli inny syn by mu bliszy lub bardziej pomocny, wwczas pomija najstarszego, a ten nie moe odwoa si od tej decyzji. Przez cae ycie bdzie pozbawiony wanej formuy magicznej, ktra powoduje roniecie bulw lub decyduje o korzystnej wymianie towarw. Wspomnienie o takim upoledzeniu jest obraz, ktrej si nigdy nie wybacza. Jednake kady mczyzna i kada kobieta posiadaj jakie zaklcia. Zaklcia sprowadzajce chorob i zaklcia miosne znane s szeroko. Dzi dobuascy robotnicy, przebywajcy z dala od domu, mog nawet sprzeda zaklcia, pomijajc reguy ich dziedziczenia; zarobek uzyskany za cztery miesice pracy najemnej stanowi wrd nich cen jednego zaklcia, jeli nawet uczestnicy transakcji su u biaego czowieka, a wic w pewnym stopniu wyobcowali si z kultury rodzimej. Wysoko zapiay stanowi w pewnej mierze wskanik wartoci zakl. Dobu z maej wyspy Tewara, gdzie mieszka dr Fortun, kategorycznie odmawiali biaym lub tubylcom polinezyjskim, nauczycielom z misji na wyspie Dobu, umiejtnoci uprawiania ogrodw. Twierdzili, e bez magii jest to niemoliwe. Nie odwoywali si przy tym do powszechnie stosowanej prymitywnej wymwki, e tubylcze prawa odnosz si tylko do tubylcw. Na wyspie Dobu zaufanie do magii, i tylko do magii, jest zbyt silne, aby ich mieszkacy mogli przyzna, e biali lub Polinezyjczycy mog by od tego wolni.

Do najbardziej zaciekej walki o posiadanie zakl magicznych dochodzi midzy synami siostry, ktrzy susznie roszcz sobie prawo do zakl brata swej matki, a wasnymi synami tego ostatniego; bliski zwizek z ojcem w gospodarstwie i wsplne uprawianie ogrodu usprawiedliwiaj ich pretensje na tyle, by znalazy pewne uznanie w praktyce dobuaskiej. Dogmat Dobu podkrela zawsze, e tylko zaklcia odnoszce si do bulw, ktre dziedziczy si w danym klanie wraz z sadzonkami, mog spowodowa wzrost tych sadzonek. Sadzonki za, jak wiemy, wi si zawsze z klanem. Jest jeszcze jedno zakamuflowane ustpstwo wobec grupy powstaej na skutek maestwa i stanowi, rzecz jasna, jaskrawe pogwacenie dobuaskiej zasady, ktra zapewnia kadej jednostce wyczne prawo do wasnoci. Z zaklciami jest tak, jak z praktyk lekarza lub przekazaniem przedsibiorstwa czy tytuu para angielskiego. Lekarz, ktry zrezygnowa z praktyki, sprzedajc j czy zapisujc w spadku dwojgu rnym ludziom, nie partnerom, lecz konkurentom, z trudem znajdzie prawne poparcie dla swego postpku. To samo dotyczy zgody na przeniesienie nazwy firmy na nabywc przedsibiorstwa. Wadca, ktry nada dwm ludziom to samo parostwo i zwizane z nim dobra w czasach feudalnych, mia wkrtce buntownikw u swych bram. Ale u Dobu, gdzie dwaj spadkobiercy nie s ani partnerami, ani bliskimi przyjacimi, ani nie maj wsplnego udziau w jakiej wasnoci, lecz - co bardziej prawdopodobne - s wrogami, t praktyk uznaje si za zupenie legaln. Daje si obu to samo prawo wasnoci. Jeli jednak syn otrzyma od umierajcego ojca wicej zakl magicznych ni syn siostry tego ojca, wwczas ten ostatni, zgodnie z prawowiernymi naukami dobuaskimi, legamy spadkobierca, domaga si od niego swych praw, a tamten musi go bezpatnie nauczy owych zakl. Jeli jednak wicej zakl otrzyma syn siostry ojca, to jego synowi nie przysuguje prawo do zgaszania analogicznych roszcze . Aby magiczne zaklcia Dobu mogy poskutkowa, musz by wypowiadane dosownie, czsto te okrelone gatunki lici lub kawaki drewna su do rwnoczesnego wykonywania symbolicznych gestw. Wikszo z nich stanowi przykad magii sympatycznej i opiera si na technice nakazywania modym liciom bulw, by naladoway bujno rozwinitych rolin wodnych lub na opisywaniu niszczenia pnia przez dzioboroca drzewnego, aby zabezpieczy si przed niszczeniem, jakie powoduje gangosa. Zaklcia te s ciekawe z uwagi na sw zoliwo i ze wzgldu na to, jak dalece wyraaj przekonanie Dobuaczykw, e zysk jednego czowieka jest rwnoznaczny ze strat drugiego. Rytua zwizany z ogrodem zaczyna si w chwili, kiedy ziemia jest przygotowana do przyjcia sadzonek bulw, i trwa a do zbiorw. W zaklciach towarzyszcych sadzeniu mwi si o bulwach jako rolinach ogromnie rnorodnych i ju wyronitych. Zaklcia wymagane w pierwszym okresie wzrostu opisuj splatajce si winorole, posugujc si przy tym obrazem snujcego pajczyn olbrzymiego pajka kapali: Pajk kapali, pajk kapali krci si wes i mieje si. Ja i mj ogrd w cieniach zieleni, Ja pord lici, Pajk kapali, pajk kapali krci si wes i mieje si . Wedug Dobu bulwy nie wymagaj zakl ani nie musz by strzeone przed czarodziejskimi kradzieami. Ale teraz, kiedy ju troch podrosy, trzeba zakorzeni je solidnie w swoim ogrodzie. Bulwy bowiem Dobu wyobraaj sobie jako ludzi i wierz, e wdruj nocami z ogrodu do ogrodu. Pdy zostaj w rodzimym ogrodzie, ale same bulwy wdruj. Przed poudniem zazwyczaj wracaj z wdrwki. Dlatego nie wykopuje si ich wczesnym rankiem, kiedy to zazwyczaj trwa praca w ogrodzie; nic by to nie dato. Naley potulnie czeka na ich

powrt. Bulwy rwnie wtedy, kiedy rosn, czuj si uraone zbyt wczesnym ograniczeniem ich wolnoci; dlatego nie rozpoczyna si zakl ogrodowych, dopki roliny nie podrosn odpowiednio. Zaklcia te maj na celu zwabienie wdrujcych bulw, by pozostay w ogrodzie zaklinajcego i nie wracay do ogrodu, w ktrym je posadzono. W ogrodnictwie Dobuaczykw zasada rywalizacji rzdzi w takim samym stopniu jak walka o spadek. Dobua-czykowi nie przyjdzie do gowy, e inny ogrodnik moe zasadzi wicej bulw ni on lub e z jego sadzonek moe wyrosn wicej bulw. Bez wzgldu na to, o ile wikszy zbir moe mie ssiad, sdzi, e ukrad on bulwy z pomoc magii z jego lub czyjego innego ogrodu. Dlatego od tej chwili a do momentu zbiorw wystawia w swym ogrodzie stra i uywa wszelkich znanych sobie zakl, aby przynci bulwy ssiada oraz zwalcza jego zaklcia swoimi przeciwzaklciami. Te przeciwzaklcia zakorzeniaj bulwy mocno w ziemi, gdzie je zasadzono, i zapewniaj zbiory ich wacicielowi. Gdzie to stoi kasiara, palma? W brzuchu mojego ogrodu U stp mojego domu Stoi. Zawsze mocna i nieugita Stoi nieporuszona. Z omotem lasy si wal, Z oskotem gazy spadaj, A tu si nic nie poruszy. Ziemia pka z dudnieniem, A tu si nic nie poruszy. Palma zostanie, zostanie Mocna i nieugita. Bulwa kulia Zostanie, zostanie mocna i nieugita, Zostanie nieporuszona W brzuchu mojego ogrodu. Ogrd uwaa si powszechnie za miejsce tak bardzo prywatne, odosobnione, e zwyczajowo mczyzna i kobieta miewaj tam stosunki pciowe. Dobry zbir stanowi przyznanie si do kradziey. Przypuszcza si, e za pomoc niebezpiecznych czarw skradziono bulwy, moe nawet z ogrodw wasnej susu. Wysoko zbiorw zataja si starannie, a wzmiank na ten temat uwaa si za obraz. Na wszystkich ssiednich wyspach Oceanii zbiory s okazj do wielkiego rytualnego pokazu bulw, ostentacyjnej parady, stanowicej punkt kulminacyjny dorocznego obrzdu. Na wyspie Dobu jest to trzymane w tajemnicy jak kradzie. M i ona przenosz bulwy po trochu do spichrza. Jeli zbiory byy dobre, mog si lka, e inni to wyledz, w przypadku bowiem choroby lub mierci wrbita zazwyczaj przypisuje te nieszczcia dobrym zbiorom. Kto widocznie tak bardzo zazdroci udanych zbiorw, e rzuci czary na szczliwego ogrodnika. Zaklcia sprowadzajce chorob odznaczaj si zoliwoci cakiem swoist. Kady mczyzna i kobieta ze wsi na wyspie Tewara zna od jednego do piciu takich zakl. Kade z nich wie si z okrelon chorob i czowiek, ktry posiada zaklcia powodujce owe choroby, zna te zaklcia usuwajce je. Niektrzy ludzie posiadaj monopol na pewne choroby i dlatego s jedynymi posiadaczami mocy, ktra je wywouje i ktra je leczy. Tak wic ktokolwiek w zespole zachoruje na elefantiasis czy skrofuy, wie, gdzie szuka sprawcy. Zaklcia czyni ich posiadacza potnym i stanowi przedmiot wielkiego podania. Daj te ich posiadaczom sposobno do najbardziej otwartego wyraania zoliwoci, na jakie pozwala kultura Dobu. Zwykle tego rodzaju praktyka jest zakazana. Dobuaczyk nie

ryzykuje publicznego wyzwania, kiedy chce komu zaszkodzi. Przeciwnie, staje si wobec niego sualczy i zdwaja pozory przyjani. Wierzy on, e zayo wzmacnia czary i czeka na sposobno zdrady. Ale rzucajc zaklcie wywouje chorob swego wroga i uczc tego zaklcia syna siostry, ma on pen swobod okazania swojej nieyczliwoci. Wrg nie jest w stanie dowiedzie si o tym, a jego pretensjami nie zwyk si przejmowa. Wyszeptuje zaklcia w wydzielmy ofiary lub w pncze, ktre kadzie na drodze swojego wroga, ukrywajc si w pobliu, eby sprawdzi, czy on rzeczywicie na nie nastpi. Rzucajc czar, naladuje ostatnie chwile i agoni czowieka, na ktrego zsya chorob. Wije si na ziemi i krzyczy w konwulsjach. Czary osign wyznaczony cel tylko wtedy, kiedy ich skutki zostan wiernie odtworzone. Czarownik jest wtedy zadowolony. Gdy ofiara nastpi na pncze, zabiera kawaek ze sob i czeka, a uschnie w jego chacie. Kiedy pragnie mierci wroga, spala rolin w swoim ognisku. Same zaklcia s niemal tak wyranie okrelone, jak towarzyszce im czynnoci. Kade zdanie zaklcia jest akcentowane przez opluwanie imbirem przedmiotu, ktry ma przenie czar. Zacytowane poniej zaklcie ma wywoa gangosa, straszn chorob, ktra zera ciao tak, jak dzioboroec - od ktrego wzia sw nazw - niszczy pnie drzew swym duym dziobem. Dzioboroec w Sigasiga Wysoko na drzewie Lowana kuje i kuje, miso drzewu Lowana wydziera z nosa, z czoa, z garda, z biodra, z korzenia jzyka, z karku, z ppka, z krzya, z nerek, z kiszek, miso wydziera, wydziera stojc. Dzioboroec w Tokuku wysoko na drzewie Lowana skurczony i zgity, skurczony trzyma si za grzbiet, skurczony zaamuje rce, skurczony apie si za nerki, skurczony kryje w rkach gow, skurczony wci we dwoje. Jczy na cay glos i wrzeszczy, bo to na niego leci, prdko na niego leci . Kiedy kto stwierdza, e pad ofiar choroby, posya po tego, ktry j na niego zesa. Nie ma innego sposobu uniknicia mierci. Chorob mona wyleczy lub podleczy tylko przy pomocy egzorcysty, ktrym moe by jedynie ten sam czarownik. Zazwyczaj czarownik, teraz proszony o wypdzenie choroby, sam chorego nie odwiedza. Wydycha zaklcie do naczynia z wod, ktre przynosi mu kto z krewnych chorego. Naczynie zostaje szczelnie zamknite, a chory kpie si w tej wodzie w swoim domu. Czsto uwaa si, e egzorcyzm zapobieg mierci, natomiast nie odwrci kalectwa - przekonanie to jest odbiciem faktu, e

wiele pospolitych chorb lokalnych prowadzi raczej do kalectwa ni do mierci. Przeciw chorobom przywiezionym przez Europejczykw, jak grulica, odr, grypa i dyzenteria, chocia od pidziesiciu lat znane s Dobuaczykom i bywaj miertelne, nie istniej adne zaklcia. Dobuaczycy posuguj si zaklciami sprowadzajcymi chorob w okrelonych celach. Ich sposb zaznaczania, e jakie towary czy drzewa nale do nich, polega na zaraaniu ich stanowic ich "wasno" chorob za pomoc zaklcia. Krajowcy powiadaj: "To jest drzewo Alo" lub "To jest drzewo Nada", rozumiejc przez to, e "To jest drzewo, na ktre Alo rzuci czary frombozji" lub e "To jest drzewo, na ktrym Nada umieci parali". Naturalnie kady zna posiadaczy tych zakl, a ten co je posiada, posuguje si nimi jako wasnym znakiem. Zebra owoce ze swego drzewa mona tylko w jeden sposb, a mianowicie wypdzajc ze najpierw chorob. Poniewa posiadanie mocy egzorcyzmu jest nieodczne od posiadania zaklcia wywoujcego chorob, mona zawsze zabezpieczy si przed chorob umieszczon uprzednio na drzewie. Trudno polega tylko na tym, e trzeba si take zabezpieczy przed moliwoci kradziey owocw z drzewa zaczarowanego chorob. Zodziej moe bowiem umieci na drzewie inn chorob. Podj on ryzyko nieodczarowywania choroby uprzednio tam umieszczonej za pomoc wasnych zakl, zakl, ktre mog nie by egzorcyzmem okrelonym wyranie dla tej choroby, jak zaraono drzewo. Recytuje on swoj dziedziczn formu, wspominajc take o chorobie, ktr chce usun z drzewa, po czym umieszcza na nim wasne zaklcie wywoujce chorob. Dlatego kiedy waciciel ogrodu zabiera si do zbierania owocw ze swego drzewa, jest naraony na to, e wraz z owocami zbierze ze take inn chorob. Formuka, ktr si posuguje, ma dla zachowania ostronoci zawsze form liczby mnogiej. Formuka jego brzmi: One odlatuj nie bdzie ich. Podejrzliwo u Dobu osiga rozmiary paranoidalne, zawsze spodziewaj si oni jakich przeciwczarw. W rzeczywistoci lk przed sprowadzeniem choroby jest zbyt wielki, aby pozwolono sobie na tak zabaw. Wyjtkiem jest tylko gd, kiedy to majc przed sob perspektyw mierci godowej, mona podj ryzyko kradziey. Strach przed przeklestwem choroby umieszczonym na przedmiocie wasnoci jest ogromny. Zaklcia zachowuje si dla drzew znajdujcych si poza granicami wsi; przeklestwo rzucone na drzewa we wsi zabioby j ca. Wszyscy opuciliby wie, gdyby znaleziono przywizany do drzewa uschnity li palmy kokosowej, wskazujcy na rzucone przeklestwo. Kiedy dr Fortun, zanim nauczono go zaklcia gangosa, uda, e rzuca j na przedmioty, ktre chcia pozostawi bez ochrony w nie znanej sobie wsi, jego sucy niespodziewanie opucili noc dom. Pniej stwierdzi, e wszystkie rodziny mieszkajce w promieniu pidziesiciu czy stu jardw opuciy rwnie domy i uday si do swych siedzib w grach. Moc zsyania choroby nie ogranicza si do tych posiadanych powszechnie zakl zwizanych ze specyficznymi chorobami. Potni czarownicy - a raczej potni ludzie, skoro wszyscy ludzie s czarownikami - maj do dyspozycji jeszcze groniejszy rodek, zwany vada . Mog stan twarz w twarz z ofiar, a lk przed przeklestwem czarownika jest tak wielki, e nieszcznik w konwulsjach pada na ziemi. Nigdy ju nie odzyskuje przytomnoci, stopniowo marnieje i umiera. Aby rzuci to przeklestwo, czowiek musi czeka na waciwy moment, a kiedy jest ju gotw, uje due iloci imbiru, rozgrzewajc przez to swe ciao w takim stopniu, eby nada zaklciu waciw moc. Powstrzymuje si te od stosunkw seksualnych. Poza tym pije due iloci wody morskiej, przez co wysusza gardo, aby nie mc potkn razem ze lin wasnych zych zakl. Nastpnie namawia jakiego zaufanego krewnego, aby wspi si na drzewo w pobliu ogrodu, gdzie pracuje nie podejrzewajca niczego ofiara, i obserwowa j stamtd.

Z pomoc magicznego zaklcia obydwaj z krewnym czyni si niewidzialni i obserwator zajmuje swoje stanowisko na drzewie, aby mc zaalarmowa czarownika, gdyby zblia si kto niepowoany. Tymczasem czarownik bezszelestnie podczoguje si do swojej ofiary. Wydaje mrocy krew w ytach, waciwy mu jako czarownikowi okrzyk i ofiara pada na ziemi. Zaczarowan lipow kopystk czarownik, wedle wierze Dobu, wyjmuje wewntrzne organy z ciaa swojej ofiary i zasklepia ran nie pozostawiajc blizny. Upewnia si jeszcze, zwracajc si trzykrotnie do ofiary: "Powiedz moje imi". Milczenie ofiary dowodzi, e ju nie jest w stanie nikogo rozpozna ani nazwa po imieniu. Bekocze tylko bez zwizku i biegnie przed siebie nieprzytomnie. Czowiek taki ju nigdy nie je. Nie potrafi wstrzyma moczu i kau. Stopniowo traci siy i umiera. T relacj poda godny zaufania i bliski znajomy spord krajowcw. Dowodem wiary tubylcw s przypadki tych ludzi, ktrzy umarli powoln mierci po spotkaniu z czarownikiem. Vada ilustruje w skrajnej formie zo kryjc si w praktykach Dobu oraz strach, ktry pozwala na realizacj jej ostatecznych celw. Nie mwilimy dotychczas o dobuaskiej wymianie towarw. Namitno do rozszerzania wzajemnych transakcji handlowych, ktra panuje niemal w caej Melanezji, spotykamy rwnie na wyspie Dobu. Najbliszego swemu sercu, namitnie podanego i bdcego przedmiotem gwatownej zazdroci sukcesu szuka Dobuaczyk przede wszystkim w dwch dziedzinach - posiadaniu dbr materialnych i w yciu seksualnym. Jeszcze inn dziedzin s czary, ale w odniesieniu do tamtych celw s one raczej rodkiem ni celem, rodkiem zdobycia i obrony osigni w tych tak bardzo wanych dziedzinach. Osignicia materialne w spoecznoci tak bardzo przeniknitej perfidi i podejrzliwoci, jak dobuaska, musz oczywicie silnie kontrastowa z celami ekonomicznymi uznanymi w naszej cywilizacji. Akumulacja dbr jest wykluczona. Nawet jedne udane zbiory, do ktrych ogrodnik si nie przyzna, ale ktre wyledzili inni, s dostateczn okazj do zarzucenia niebezpiecznych czarodziejskich praktyk. Niemoliwe jest take ujawnienie zebranych dbr. Idealn metod handlow byby system etonw, ktre przechodz przez rce kadego czowieka, ale nie mog sta si niczyj trwa wasnoci. Wanie taki system istnieje na wyspie Dobu. Istotn spraw yciow na tych wyspach jest wymiana "midzynarodowa" obejmujca kilkanacie wysp lecych mniej wicej w promieniu stu pidziesiciu mil. Wyspy te tworz krg kula, ktry dr Malinowski przedstawi piszc o Trobriandczykach, pnocnych partnerach handlowych Dobuaczykw. Krg kula obejmuje szerszy zasig ni kultura Dobu, a inne kultury, ktre uczestnicz w tej wymianie, wzniosy z pewnoci swoje zwyczaje, inne motywacje i inne zadouczynienia. Specyficzne obyczaje krgu kula, ktre w takim stopniu zharmonizoway kultur Dobu z pozosta czci wzoru kulturowego tego obszaru, nie musz wywodzi si z tych wzorw czy motywacji, ktre obecnie wi si z nimi na wyspach Dobu. Zajmiemy si tylko wymian istniejc u Dobu. Nie wiadomo, aby zwyczaj kula wystpowa gdziekolwiek poza Trobriandami . Krg kula obejmuje piercie wysp, wok ktrych co p roku przewozi si jeden rodzaj podlegajcych wymianie ozdb w jedn stron, a inny ich rodzaj w drug. Mieszkacy kadej z wysp odbywaj dugie wyprawy zamorskie, wiozc naszyjniki z muszli w kierunku zgodnym z ruchem wskazwki zegara, a naramienniki z muszli w przeciwnym. Kady czowiek ma swego partnera na kadej z wysp, z ktr dokonuje wymiany - w obu kierunkach targujc si przy tym na rne sposoby. W kocu ozdoby zataczaj pene koo i oczywicie mona doda do nich nowe. Naramienniki i naszyjniki z muszli wszystkie maj swoje imiona, a niektre posiadaj tradycyjnie wysok warto proporcjonaln do sawy. Caa sprawa nie przedstawia si tak bardzo fantastycznie, jakby si mogo zdawa po

przyjrzeniu si formalnemu wzorowi tej procedury. Due rejony Melanezji i Papui posiadaj swj lokalny wyspecjalizowany przemys. W krgu kula jeden lud poleruje nefryty, drugi konstruuje lodzie, jeden rzebi w drzewie, inny wytwarza ceramik, a jeszcze inny barwniki. Wymiana tych towarw odbywa si pod pozorem obrzdowej wymiany cenniejszych kosztownoci. W rejonie, gdzie ywi si ogromn namitno do wzajemnej wymiany, system zwyczajowej wymiany ceremonialnej w krgu kula nie jest czym tak nadzwyczajnym, jak musi si wydawa obserwatorom reprezentujcym kultur pozbawion odpowiedniej podbudowy. Nawet pozornie przymusowy kierunek, w jakim poruszaj si naramienniki i naszyjniki z muszli, znajduje racje w wymogach chwili. Naramienniki wyrabiane s z muszli trocus znajdowanych jedynie w pnocnym rejonie krgu kula, podczas gdy naszyjniki wytwarza si z muszli spondylusa przywoonych z poudnia na najbardziej wysunite na poudnie wyspy krgu. Dlatego w handlu zachodnich wysp krgu, ktre maj przewag nad wyspami wschodnimi, ozdoby z pnocy kieruj si na poudnie, z poudnia za na pnoc. W chwili obecnej ozdoby te s stare i tradycyjne, nowy import ma mae znaczenie. Ale wzorzec przetrwa. Co roku w czasie przerwy w pracach ogrodowych, kiedy zebrano ju bulwy, a jeszcze nie trzeba chroni ich w sposb magiczny, aby zachowa je w domu, odzie Dobu udaj si na wypraw kula, na pnoc i na poudnie. Kady czowiek posiada ozdoby kula z poudnia przeznaczone na wymian za ozdoby, ktre ma otrzyma na pnocy. Szczeglny charakter wymiany kula polega na tym, e mieszkacy kadej wyspy udaj si celem otrzymania ozdb na wyspy swych partnerw. Zabieraj ze sob dary w charakterze przynty i otrzymuj towary, obiecujc rewan w postaci towarw znajdujcych si w ich posiadaniu, kiedy gospodarze oddadz im wizyt. Dlatego wymiana kula nigdy nie stanowi transakcji rynkowej, w ktrej kady rozkada swe kosztownoci i zabiega o korzystn wymian. Tu kady otrzymuje co zalenie od wartoci daru-przynty i obietnicy, ktra - jak si zdaje - jest obietnic przekazania towaru bdcego ju w posiadaniu obiecujcego, lecz zostawionego w domu i gotowego do ofiarowania w stosownym momencie. Kula nie polega na wymianie grupowej. Kady dokonuje wymiany indywidualnie, zachowujc si wobec swego partnera jak zalotnik. Zaklciami gwarantujcymi powodzenie w kula s zaklcia miosne. W sposb magiczny usposabiaj one partnera do spojrzenia askawym okiem na zaloty oferenta. Przydaj mu nieodpartego uroku fizycznego, wygadzajc skr i blizny po liszajach, przydajc czerwieni wargom i sprawiajc, e ciao jego staje si wonne dziki perfumom i maciom. W niedorzecznym rozumieniu Dobu jedynie ekwiwalent skonnoci fizycznej moe uczyni wiarygodnym obraz pokojowej i korzystnej wymiany kosztownoci. Zaoga jednej odzi gromadzi swe dary majce by zacht, na ktre skada si ywno i przedmioty produkcji rkodzielniczej. Przed wypyniciem w podr jedynie waciciel odzi i jego ona wypowiadaj magiczne zaklcie. Wszelkie inne czary zarezerwowane s do chwili, kiedy kula jest ju w drodze. Waciciel odzi wstaje o wicie, aby rzuci zaklcie na mat, ktra ma okrywa towary w drodze powrotnej i zapewni w sposb magiczny, e przykryje ogromny stos bogactwa. Jego ona rwnie posiada zaklcia, ktrych powinna uy, aby zwikszy powodzenie wyprawy maonka, ktry mknie jak wicher po morzu, budzc drenie i podanie nie tylko w ciele swego partnera, lecz take w ciele swej ony i dzieci, nicych tylko o "wielkim czowieku", ich mu i ojcu. Kiedy skocz si wszystkie przygotowania, to jeli nawet jest pomylny wiatr, ze wzgldw rytualnych jeszcze do koca dnia wyprawa nie wyrusza. Postj ten powinien mie miejsce na jakiej bezludnej, opuszczonej wyspie, z dala od wszelkiej moliwoci skalania wyprawy przez kobiety, dzieci, psy i codzienne kopoty.

Ale kiedy odzie pyn na poudnie, nie ma tam takiej wyspy, wic rytualny postj odbywa si na brzegu, przy czym wszyscy wracaj na noc do wsi, stwierdzajc wbrew rzeczywistoci, e nie ma sprzyjajcego wiatru. Jest to forma rytualnej podejrzliwoci, ktra nigdy nie moe zanikn. Nazajutrz rano waciciel odzi zaadowuje j, uywajc przy tym drugiego zaklcia, ostatniego, ktre ma zastosowanie zbiorowe. Uywajc go, podobnie jak w przypadku zaklcia wygoszonego uprzednio przez on, wymienia w nim przede wszystkim siebie. ywno, ktr zabiera jako dary-przynt, zamienia magicznie w same towary kula, a partnera, do ktrego maj si uda, opisuje jako oczekujcego ich przybycia niczym ksiycowego nowiu, wypatrujcego ich ze szczytu swego paskiego dachu, wypatrujcego przede wszystkim samego waciciela odzi. Dobuaczycy s zymi eglarzami, pync trzymaj si brzegw, a na noc dobijaj do ldu. Pora wypraw kula jest okresem dugich ciszy morskich. Dobu uywaj magicznych zakl, wzywajc upragniony wiatr pnocno-zachodni, by polubi agiel zrobiony z delikatnego licia pandanusa, schwyci go i nie pozwoli nikomu ukra sobie ma. Wierz, e wiatr, jak wszystkie inne zjawiska, powstaje nie inaczej ni dziki magii. Kiedy w kocu odzie dobij do miejsca przeznaczenia, przybyli na nich wybieraj nag raf koralow, aby odprawi wielkie przygotowawcze obrzdy kula. Kady mczyzna z pomoc magii i rnorakich ozdb stara si upikszy jak tylko moe. Zgodnie z dobuaskim zwyczajem zaklcia stanowi wasno prywatn, tote kady uywa rodkw magicznych na uytek cile osobisty. Ci, ktrzy nie znaj adnego zaklcia, maj najwiksze trudnoci. Musz ucieka si do rnych wybiegw, uywajc zastpczo wszystkiego, co im tylko przyjdzie na myl. Jest oczywistym faktem, e mimo cisej tajemnicy, w jakiej trzymane s zaklcia - bo zaoga odzi z towarem nigdy nie wie, kto z nich posiada zaklcia - na podstawie obserwacji stwierdzi mona, e znaj je ci, ktrzy dokonuj najwikszych transakcji kula. Pewno siebie daje im dostateczn przewag nad towarzyszami. Ci, ktrzy znaj zaklcia, i ci, ktrzy ich nie znaj, trudz si w rwnym stopniu, aby przygotowa si fizycznie na moment rozpoczcia transakcji kula. Perfumuj si pachncym liciem uywanym w czasie zalotw, nakadaj wie opask biodrow, maluj twarze i zby, namaszczaj ciaa olejem kokosowym. Tylko tak mog wystpi wobec swoich partnerw. Sam transakcj kady przeprowadza jak swj interes prywatny. Wytrwae targi s rzecz wan i wysoko cenion, a zgodnie z dobuask zasad, e im bliej jeste z kim zwizany, tym niebezpieczniej zagraa twemu yciu; odwet na uczestniku-kupcu kula, ktremu si powiodo, moe wzi niefortunny partner z odzi albo kto inny z jego zespou; nie jest to sprawa, ktr mog rozstrzygn sami dwaj uczestnicy transakcji. O ozdobach kula mwi si, jak w homeryckim refrenie: "Wielu mw zgino z ich powodu". I nigdy aden Dobuaczyk nie zabija Trobriandczyka ani czowiek z Tubetube Dobuaczyka wskutek ktni, ktra wybucha midzy rozwcieczonymi partnerami w wymianie. Zawsze zabjc jest Dobuaczyk, ktremu si nie powiodo, zabitym za czowiek z jego wasnego zespou, ktremu wymiana si udaa. Najwikszym rdem zawici jest przewrotna praktyka zwana wabuwabu. Wabuwabu to znaczy dosta duo naszyjnikw z muszli spondylusa w rnych miejscach na poudniu, kiedy si w kadym tym miejscu zapewni, e si da w zamian jeden naramiennik, ktry ma si w domu na pnocy; albo na odwrt, duo naramiennikw na pnocy za jak obietnic te nie bardzo do dotrzymania, bo ma si tylko jedn jedyn cenn rzecz, a przyrzeka si j wielu rnym ludziom, eby ich uprosi o dary. To jest chytro, a nie oszustwo. Powiedzmy, e ja, Kisian z Tewara, jad na Trobriandy i wystaram si tam o naramiennik zwany "Jaszczurka Ostrzegacz". Potem jad na Sanaroa i w czterech rnych wsiach dostaj cztery naszyjniki, bo kademu, kto mi daje naszyjnik z muszli, obiecuj, e mu w zamian dam pniej "Jaszczurk Ostrzegacza". Ja, Kisian, nie musz bardzo dokadnie obiecywa, kiedy

dam. To pniej przyjedaj ci czterej do mnie na Tewara i kady myli, e dostanie "Jaszczurk Ostrzegacza", a dostaje j tylko jeden. Ale tamci wcale nie s oszukani na zawsze. Wciekli s, to prawda, i musz na t wymian czeka rok. Ale w nastpnym roku ja, Kisian, jad znw na Trobriandy i przedstawiam, e jak mi kto da cztery naramienniki, to ja mam dla niego w domu cztery naszyjniki. Wicej naramiennikw dostaj ni przedtem i zaatwiam swoje dugi po roku. Tamci trzej, co nie dostali "Jaszczurki Ostrzegacza" s u mnie, na Tewara, nie u siebie, wic w niedobrym pooeniu. A pniej, kiedy wrc do swoich domw, s za daleko, ebym ja, Kisian, musia si ich ba. Mog odprawia czary na zabicie swojego szczliwego wspzawodnika, co dosta "Jaszczurk Ostrzegacza". To prawda. Ale to ju jest tylko ich sprawa. Ja, Kisian, robi si wielki, bo pomnaam swoje wymiany dziki temu, e t wymian z nimi odwlekam o rok. Duej to ju wymiany z nimi nie mog odwleka, bo wtedy nikt mi nie bdzie ufa. Wic w ostatecznym wyniku jestem uczciwy . Stosowa wabuwabu z powodzeniem to wielkie osignicie, jedno z tych, ktre na wyspach Dobu budzi najwiksz zazdro. Wielki mityczny bohater kula by mistrzem wabuwabu. Podobnie jak wszystkie praktyki Dobu, wauwabu akcentuje wasn korzy kosztem czyjej straty. Praktyka wabuwabu umoliwia osobist korzy w sytuacji, w ktrej inni padaj ofiar podstpu. Kula nie jest jedynym przedsiwziciem, w ktrym czowiek ryzykuje, e padnie ofiar wabuwabu. Okrelenie to odnosi si rwnie do oszustwa w wymianie maeskiej. Szereg darw ustalonych midzy dwiema wsiami w czasie zarczyn wymaga duego majtku. Mczyzna, ktry ma odwag poniesienia ryzyka, moe zarczy si celem osignicia tylko korzyci finansowej. Kiedy szala wymiany przechyla si na jego stron, zrywa zarczyny. I nie ma na to rady. Mczyzna, ktry wycofuje si w ten sposb, wykazuje, e jego czary s silniejsze od czarw wsi, ktr znieway; naturalnie wie ta bdzie dyba na jego ycie. Jest on czowiekiem godnym zazdroci. Wabuwabu w tym ostatnim przykadzie rni si od kula, poniewa akt wymiany odbywa si w obrbie tego samego zespou. Wrogo, nieodczna w stosunkach panujcych w grupie, przeciwstawia sobie dwie grupy biorce udzia w wymianie, zamiast porni wsplnikw handlowych pyncych w jednej odzi, jak w wypadku kula. Oba przypadki wabuwabu czy fakt, e jest to wykorzystanie drugiej osoby. Postawy, ktre omwilimy, ujawniajce si w maestwie, magii, ogrodnictwie i wymianie handlowej, uwydatniaj si najsilniej w zachowaniu w momencie czyjej mierci . Dobuaczyk, mwic sowami dr Fortune'a, "ze strachu przed mierci kuli si jak pod razami bata" i natychmiast rozglda si za jak ofiar. Zgodnie z dobuask zasad ofiar pada czowiek najbliszy zmaremu, to znaczy wspmaonek. Dobuaczycy wierz, e czowiek, z ktrym dzieli si oe, moe by sprawc miertelnej choroby. M posuy si zaklciami sprowadzajcymi chorob, a ona uya swych czarw. Bo cho kobiety mog take zna zaklcia sprowadzajce chorob, to jednak mczyni zawsze przypisuj im szczeglny rodzaj mocy, a utarty zwyczaj im przypisuje win w wypadku mierci lub nieszczcia. Wrbita, wezwany, by wskaza morderc, nie jest zwizany t konwencj i posdza o spowodowanie mierci rwnie czsto mczyzn, jak kobiet. Ta konwencja wskazuje raczej na istniejcy antagonizm midzy pciami ni na rzeczywiste istnienie usiowa morderstw. W kadym razie mczyni przypisuj kobietom specjalne i ajdackie metody, przypominajce metody czarownic latajcych na miotach z tradycji europejskiej. Czarownice Dobu opuszczaj ciaa upione u boku mw i lataj w powietrzu, aby spowodowa jaki wypadek - upadek czowieka z drzewa czy zerwanie si odzi z kotwicy albo te wyjmuj dusz z wroga, ktry wskutek tego opada z sit i umiera. Mczyni yj w tak wielkim lku przed tymi machinacjami swoich kobiet, e wierzc, i kobiety trobriandzkie nie praktykuj czarw, tylko na Trobriandach przybieraj dumn postaw, a nigdy nie robi tego w domu. U Dobu m boi si ony przynajmniej tak samo, jak ona boi si ma.

Jeli jedno z maonkw zachoruje powanie, wwczas obydwoje powinni natychmiast przenie si do wsi tego, ktre zostao dotknite chorob - jeli wanie w owym roku mieszkali we wsi drugiego maonka. mier powinna nastpi, jeli to tylko moliwe, tam, gdzie owdowiay maonek znajduje si w mocy susu zmarego. yjcy maonek jest wrogiem w obrbie wsi, wiedm lub czarownikiem, ktry spowodowa wyom we wrogich szeregach. Susu zwiera front wok ciaa swego zmarego czonka. Tylko oni mog dotyka zwok czy spenia obowizki zwizane z pogrzebem. Tylko im wolno wznosi aobne okrzyki. Pozostaemu przy yciu maonkowi wzbronione jest najsurowiej przebywanie w pobliu miejsca, gdzie wykonywane s te czynnoci. Zwoki wystawia si na dachu domu, przystraja kosztownociami, jeli zmary byt czowiekiem bogatym; kadzie si przy nim wielkie bulwy, jeli by dobrym ogrodnikiem. Krewni ze strony matki zawodz gono w tradycyjnych lamentach. Tej samej nocy lub nastpnego dnia dzieci siostry zmarego wynosz zwoki, aby je pogrzeba. Dom nieboszczyka zostaje pusty i opuszczony. Nikt si ju do niego nie wprowadzi. Pod podog urzdza si pomieszczenie, zawieszajc jego ciany plecionymi matami i mieszkacy wsi wprowadzaj tam uroczycie pozostaego przy yciu maonka. Ciao ma umalowane na czarno wglem drzewnym z ogniska i na znak aoby zawiesza mu si na szyi, w formie ptli, czarny sznur. Miesic lub dwa spdza siedzc na ziemi w ciemnym pomieszczeniu. Pniej pracuje w ogrodach swoich teciw pod ich nadzorem jak za czasw narzeczestwa. Pracuje take w ogrodach zmarej ony oraz jej braci i sistr. Nie otrzymuje za to adnego wynagrodzenia, a jego ogrd musz uprawia za niego bracia i siostry. Nie wolno mu si umiecha, nie bierze te udziau w adnej wymianie ywnoci. Kiedy z grobu wyjmuje si czaszk, nie wolno mu patrze na taczcych. Czaszk zatrzymuje syn siostry zmarej, a jej duch zostaje uroczycie odesany do krainy zmarych. Krewni wdowca musz nie tylko pracowa w jego ogrodach w okresie aoby, lecz spadaj na nich jeszcze cisze obowizki. Po pogrzebie musz zapaci za pogrzeb wsi zmarej. Przynosz gotowane bulwy synowi siostry nieboszczki, ktry j pogrzeba, i wspaniay dar w postaci surowych bulw, ktre roznosi si we wsi zmarej i rozdziela midzy jej krewnych, przy czym czonkowie susu otrzymuj wiksze porcje. Wdowa jest podobnie traktowana przez krewnych jej zmarego ma. Na dzieci jej nakada si specjalne obowizki, przez rok musz gotowa papk z bananw i taro i zanosi j susu zmarego, "aby zapaci za ojca". "Czy nie trzyma nas w swych ramionach?". S one obcymi, paccymi grupie blisko spokrewnionej z ich ojcem, grupie, do ktrej nie nale, za jednego z tej grupy, ktry postpowa z nimi dobrze. Speniaj swj obowizek, tote nikt im nie paci za te usugi. aobnik moe by zwolniony z tych obowizkw, jeeli jego klan zoy na rzecz klanu zmarej dalsze dary. Czonkowie klanu przynosz dar zoony z surowych bulw i wszystko odbywa si podobnie, jak w ju opisanym przypadku, po czym krewni zmarego uwalniaj go od aoby zdejmujc mu sznur z szyi i zmywajc wgiel drzewny z ciaa. Wszyscy tacz, a krewni odprowadzaj go z powrotem do jego wsi. Rok pokuty si skoczy. Nigdy nie wraca do wsi swojej maonki. Jeli uwalnia si od aoby wdowca, wwczas oczywicie jego dzieci pozostaj we wsi prawdziwych krewnych, gdzie ich ojcu nigdy nie wolno ju wej. Pie wykonywana przy zakoczeniu aoby wystawia to obowizkowe poegnanie. Skierowana jest do ojca w ostatnim dniu jego pokuty: Le bez snu, le bez snu i mw w czas pnocy. Tylko le bez snu i mw, le bez snu i mw. Maiwortu, posmolila wglem ciebie Mwaniwara, co odesza w d pod ziemi. wit rozedrze nocn czarno. Tylko le bez snu i mw . Maiwortu jest wdowcem, ktremu pozostaje tylko ta jedna, ostatnia noc, kiedy moe rozmawia ze swymi dziemi. Nastpnego dnia zostanie zmyty z niego czarny wgiel. Jak

"wit, co rozedrze nocn czarno", tak jego ciao wyoni si znowu ju nie uczernione. On i jego dzieci nie bd odtd nigdy rozmawia ze sob. Klany maonkw nie s jedynymi, ktre obrzucaj si wzajemnymi oskareniami w okresie aoby. To z maonkw, ktre pozostao przy yciu, jest nie tylko przedstawicielem wrogiej wsi, w tradycyjnym sformuowaniu obwinionym o mier zmarego. Jest take reprezentantem tych wszystkich, ktrzy polubili dziewczta z jego wsi. Jak widzielimy, grupa ta skada si z ludzi pochodzcych z jak najwikszej liczby wsi, gdy za z polityk dla wioski uwaa si posiadanie w jej obrbie kilku zwizkw maeskich z t sam wsi. Ci, ktrzy zalubili mieszkanki wioski, znajd si w kocu - jeli si ich maestwo utrzyma - w sytuacji podobnej jak maonek odbywajcy teraz swoj kar. Z pocztkiem aoby maj oni prawo zakaza spoywania owocw z drzew we wsi zmarego, a nawet, okazujc wielki gniew, ci kilka z nich. Kilka tygodni pniej chcc, znie ten zakaz, uzbrajaj si w dzidy i napadaj na wie, jakby zamierzali j opanowa. Przynosz ze sob duego wieprza, ktrego ciskaj z rozmachem przed chat najbliszego krewnego nieboszczyka. Potem rzucaj si gromad na palmy betelowe, zrywaj z nich wszystkie orzechy i uciekaj, zanim ludzie ze wsi zdadz sobie spraw z tego, co si stao. Oba te ataki stanowi rytualny wyraz urazy wobec grupy, ktra w kocu moe zmusi ich do pokuty w czasie aoby. Dawniej miejsce tustego wieprza zajmowaa ofiara z czowieka. W kadym razie mieszkacy wsi, kiedy napastnicy znikn im z oczu, szalej z radoci nad wieprzem. Po ugotowaniu staje si on podstaw szeregu uczt wydawanych dla wszystkich wsi, z ktrych pochodz maonkowie w tej wiosce, a gotowane jedzenie podaje si w sposb moliwie najbardziej obraliwy. Ofiarodawcy wylewaj roztopiony smalec na czcigodnego starca z zaproszonej wsi. Smaruj go nim niemal caego. Czowiek ten zaczyna skaka przybierajc najgroniejsze pozy, taczy z urojon dzid i obraa swych gospodarzy tradycyjnymi obelgami. Podobnie jak przedtem mg zakaza zrywania owocw z drzew, posiada on przywilej wyraenia niechci maonkw z innych wsi wobec klanu zmarego, ktry zmusi ich do pokuty w czasie aoby. Jeden z czonkw susu zmarego przyjmuje gron postaw wobec starca, ale nie mwi mu nic obraliwego i tamten w kocu obmywa si i zaczyna je z wielkim apetytem. Jeli wie zmarego zanosi do wiosek swoich maonkw gotowan papk zamiast wieprza, to papk t oblewa si jednego z tych, ktrzy j przyjmuj, i tak samo spotyka si to z obraliw reakcj w formie publicznego taca. Napite stosunki midzy tymi dwiema grupami kocz si jedn z najwikszych uczt urzdzanych przez Dobu, uczt wydan we wsi zmarego, podczas ktrej obrzuca si obelgami goci ze wsi spokrewnionych przez maestwo. "Tawa, to twoje! Zmary mia duo wi. Twoje maciory s jaowe". "Togo, to twoje! Zmary by mistrzem w zarzucaniu sieci. A ty tak owisz ryby". "Kopu, to twoje! Zmary by wielkim ogrodnikiem. Wraca z pola o zmierzchu. A ty przywlekasz si do domu, wyczerpany, ju w poudnie". Jak powiada dr Fortun, "w ten wesoy sposb zesp zbiera siy, ilekro uderzy we mier" . Tradycyjna podejrzliwo istniejca midzy wsi maonka pozostaego przy yciu a wsi zmarego nie oznacza, naturalnie, e yjcego z maonkw uwaa si konkretnie za zabjc. Moe tak by, ale wrbici szybko wynajduj rzucajcy si w oczy sukces zmarego w jakiej bd dziedzinie i przypisuj jego mier zazdroci, ktr ten sukces wzbudzi. Jednake "zdarza si czciej", e obrzdy aobne s nie tylko form rytuau, lecz wyrazem "ponurej podejrzliwoci z jednej strony i urazy wywoanej podejrzliwoci" z drugiej. W kadym razie s one charakterystycznym objawem uczu, ktre krzewi si bujnie wrd Dobuaczykw. Zabjstwo moe zosta dokonane zarwno za pomoc rodkw niemagicznych, jak i magicznych. Rwnie powszechnie podejrzewa si o zabicie za pomoc trucizny, co czarw. adna kobieta ani przez chwil nie zostawi bez opieki swego garnka z obawy, aby kto si do

niego nie dobra. Poszczeglne jednostki posiadaj rne wasne trucizny, ktre wyprbowuj tak, jak wyprbowuj swe magiczne zaklcia. Jeli okae si, e trucizny te s w stanie zabi, wwczas nadaj si do rozwizywania powanych konfliktw. "Mj ojciec opowiada mi o tym. To si nazywa budobudo. Duo tego ronie w morzu. Chciaem to wyprbowa. Wycisnlimy z tego sok. Wziem orzech kokosowy, wypiem z niego mleko, wycisnem sok z budobudo do skorupy i zatkaem j. Na drugi dzie daem go dziecku, ze sowami: Piem ju to, ty te moesz si napi. W poudnie dziecko zachorowao. A w nocy umarto. Bya to crka siostry ze wsi mojego ojca. Mj ojciec otru budobudo jej matk. Ja otruem pniej pozosta sierot. Dlaczego? Ona rzucia czary na mojego ojca. Czu si saby. Zabi j, wic i jego ciao znowu nabrao siy" . Zwrotem, ktry odpowiada naszemu "dzikuj", kiedy otrzymujemy jaki dar, jest: "Jeli mnie teraz otrujesz, to jak ci si odwdzicz za ten dar?". Znaczy to, e Dobuaczycy korzystaj z kadej okazji, by zwrci ofiarodawcy uwag, e nie odniesie adnej korzyci, jeli posuy si t uniwersaln broni przeciwko komu, kto ma wobec niego pewne zobowizania. Konwencje Dobu wykluczaj miech, a za cnot uwaaj nastrj ponury i odstrczajcy. "To rdo miechu", mwi z pogard o mniej ponurych ssiadach. Jednym z podstawowych obowizkw w ramach tak wanych obrzdw jak ogrodnictwo i kula jest powstrzymanie si od czynnoci przyjemnych czy wyraania zadowolenia. "W ogrodzie nie bawimy si, nie piewamy, nie gwidemy, nie opowiadamy bani. Jeli bdziemy si tak zachowywa, to sadzonki bulw powiedz: "Co to za zaklcia? Kiedy istniay dobre zaklcia, ale te - c to takiego". Sadzonki bulw nie zrozumiej naszej mowy. Nie bd rosn" . Ten sam zakaz obowizuje w czasie kula. Kiedy zwrcono si do pewnego czowieka, ktry siedzia skulony na granicy wsi na wyspach Amphlett, gdzie odbyway si tace, odrzuci on z gniewem propozycj przyczenia si do taczcych, mwic: "Moja ona powiedziaaby, e si dobrze bawiem". Jest to w najwyszym stopniu wzbronione. Ta ponuro jako ceniona cnota wpywa take na to, do jakich granic Dobu posuwaj si w swojej zazdroci i podejrzliwoci. Jak widzielimy, wejcie do domu czy ogrodu ssiada jest wzbronione. Kady pozostaje na swoim terenie. Jakiekolwiek spotkanie midzy mczyzn a kobiet uwaa si za niedozwolone, tote w praktyce, zgodnie ze zwyczajem, mczyzna wykorzystuje fakt, e kobieta, ktr spotka, nie ucieka przed nim. Uwaa si za rzecz oczywist, e sam fakt, i jest sama, dowodzi jej rozpusty. Zazwyczaj kobieta bierze ze sob kogo do towarzystwa, czsto mae dziecko, i taka "przyzwoitka" chroni j zarwno przed oskareniami, jak i niebezpieczestwem nadprzyrodzonym. Dlatego te m staje zwykle na stray u wejcia do ogrodu, kiedy pracuj tam kobiety, zabawiajc si rozmow z dzieckiem i pilnujc, aby jego ona z nikim nie rozmawiaa. Skrupulatnie oblicza czas jej nieobecnoci, kiedy udaje si w krzaki dla zaatwienia czynnoci fizjologicznych, a nawet w skrajnych przypadkach moe jej tam towarzyszy, mimo ogromnej pruderii panujcej na wyspie Dobu. Godne uwagi, e pruderia Dobuaczykw jest rwnie skrajna, jak pruderia wczesnych purytanw. Nikt nie obnay si wobec drugiego, nawet wrd czysto mskiej zaogi pyncej odzi kady przechodzi na cz rufy niewidoczn dla pozostaych, jeli chce odda mocz. Ujawnienie swego ycia seksualnego jest rwnie zakazane; nie wolno o tym mwi, chyba e obrzuca si kogo plugawymi obelgami. Dlatego te w konwencji sownej przedlubne zaloty okrela si jako czyste, chocia pieni i tace, ktre daj im wyraz, pene s nieskrywanej namitnoci, a fakty z tej dziedziny znane s kademu dorosemu czowiekowi. Gboko zakorzenion pruderi waciw Dobu znamy dobrze z wasnego krgu kulturowego, a zwizana z ni ponuro cechujca Dobuaczykw towarzyszya take pruderii purytanw. Ale istniej te midzy nimi pewne rnice. Przyzwyczailimy si do kojarzenia tego kompleksu z tumieniem namitnoci i mniejszym akcentowaniem spraw seksualnych. Ale

skojarzenie to nie jest nieuniknione. U Dobu ponuro i pruderia id w parze z przedmaesk swobod seksualn i wielkim uznaniem dla namitnoci i techniki pciowej. Zarwno mczyni, jak kobiety ceni wysoko zadowolenie pciowe i bardzo zabiegaj o osigniecie go. Nie istnieje u nich konwencjonalna obojtno czy mska solidarno, ktra by popieraa mczyzn podejrzewanego przez on o zdrad. Wykorzystuje si zmienne przypywy namitnoci, podczas gdy np. u Zuni s one agodzone przez zwyczaje plemienne. Podstawowy sposb utrzymania przy sobie mw, zawarta w zasobie znajomoci spraw seksualnych, jaki kobiety wnosz do maestwa, polega na wykorzystywaniu ich pod tym wzgldem, jak si tylko da. Nie ma ladw jakiego umniejszania fizycznych aspektw ycia pciowego. Dobuaczyk jest wic czowiekiem ponurym, pruderyjnym i namitnym, poeranym zazdroci, podejrzliwoci, penym uraz. Uwaa on, e kady sukces musi wyrywa zoliwemu wiatu w walce, w ktrej pokonuje swego przeciwnika. Dobry czowiek to ten, ktry moe si pochlubi licznymi walkami, co atwo pozna po tym, e wyszed z nich cao. To, e krad, zabija dzieci i swych bliskich z pomoc czarw, oszukiwa jak mg, uwaa si za rzecz naturaln. Jak wiemy, kradzie i cudzostwo s przedmiotem cennych zakl ludzi szanowanych w danej spoecznoci. Jeden z najbardziej szanowanych mieszkacw wyspy da dr Fortune'owi zaklcie czynice czarownika niewidzialnym i doda takie pouczenie: "Teraz moesz wchodzi do sklepw w Sydney, kra, co zechcesz, i wychodzi nie zauwaony. Wiele razy kradem gotowanego wieprza. Mieszaem si z grup ludzi, nie widziany przez nich. I odchodziem nie widziany z moj wiartk wieprza" . Odprawianie i rzucanie czarw nie jest bynajmniej przestpstwem. Czowiek wartociowy nie mgby bez nich istnie. Z drugiej strony, czowiek, ktry ponis szkod na majtku lub na ciele, lub zosta pokonany w walce, jest czowiekiem bezwartociowym. Czowiek kaleki to zawsze czowiek zy. Nosi w ciele obraz swojej klski i wszyscy mog to widzie. Dalszym i najbardziej niezwykym skutkiem istniejcej tu walki na mier i ycie jest brak u Dobu normalnych form prawnych. Oczywicie istnieje wiele rnorakich sposobw zatwierdzania prawomocnych przepisw w rnych kulturach. Zobaczymy, e na pnocnozachodnim wybrzeu Ameryki o ustanowieniu prawnej wasnoci nie decyduje dosowna znajomo rytuau czy drobiazgowa znajomo towarzyszcych zabiegw, lecz zabicie waciciela natychmiast przelewa legalnie prawo wasnoci - w inny sposb nieosigalne - na zabjc. Nie mona skra rytuau przez podsuchiwanie, ale czynem uprawnionym, legalnym jest czyn, ktry w naszej cywilizacji uznalibymy za bezprawie. Chodzi o to, e u Indian istnieje czyn nadajcy czemu warto prawn. U Dobu nic takiego nie istnieje. Wszyscy cigle boj si podsuchiwania, poniewa zdobycie jakiego zaklcia w ten sposb jest rwnie dobre, jak kade inne poznanie. Szanuje si wszystko, co moe uj bezkarnie. Wabuwabu jest praktyk tradycyjn, ale nawet ta zdradziecka praktyka, ktrej nie aprobuje aden obyczaj, nie jest na wyspie Dobu przedmiotem interwencji spoecznej. Kilka gruboskrnych jednostek nie poddaje si aobie po zmarym maonku. ona moe uchyli si od tego tylko wtedy, jeli jaki mczyzna zapragnie, by z nim ucieka, a wwczas wie zmarego ma przychodzi do wsi, do ktrej ucieka, i zamieca j limi i gaziami. Jeli za mczyzna nie chce wici aoby, nie dzieje si nic. Jest to publiczne wyznanie, e jego czary s tak mocne, i wie, skd pochodzia jego ona, jest wobec niego bezsilna. Ten sam brak organizacji spoeczno-prawnej wyraa si w braku instytucji wodza czy skoncentrowania wadzy na danej jednostce. W jednej wsi dziki zbiegowi okolicznoci czowiek imieniem Alo zyska pewien uznany autorytet. "Spor cz wadzy zawdzicza Alo nie tylko sile swej osobowoci i odziedziczonym dziki pierwordztwu czarom, lecz take temu, e jego matka, a take babka, byy bardzo podne. Byt najstarszym z najstarszej linii i jego krewni, bracia i siostry, stanowili wikszo wrd

mieszkacw wsi. Najskromniejszy przejaw organizacji spoeczno-prawnej u Dobu zaley od tak rzadkich okolicznoci, jak poczenie silnej osobowoci z odziedziczeniem czarw w rodzinie wyrniajcej si wiedz oraz du liczb potomstwa" . Zdradzieckiej walki ideau etycznego Dobu nie agodz instytucje spoeczne, ktre stanowi podstaw organizacji spoeczno-prawnej. Nie osabia jej take idea litoci czy yczliwoci. Bro, ktr walcz, wyklucza poraki. Dlatego te nie marnuj tchu i nie wdajc si w wyzwania i obelgi, nie ryzykuj, e kto pokrzyuje ich plany. Obelgi zgodnie z tradycj rzucaj jedynie w czasie jedynej, wspomnianej ju, uczty rytualnej. W zwykej rozmowie Dobuaczyk jest agodny i w namaszczony sposb uprzejmy. "Jeli chcemy kogo zabi, zbliamy si do niego, jemy z nim, pijemy, pimy, pracujemy i odpoczywamy z nim razem i to moe trwa par miesicy. Czekamy na waciwy moment i nazywamy go swym przyjacielem". Dlatego, kiedy wrbita zbiera dowody, aby ustali morderc, podejrzenie pada na kadego, kto szuka towarzystwa zabitego. Uwaa si podejrzenie za udowodnione, jeli okae si, e zmary i przyjaciel przebywali razem z powodw, ktre nie wydaj si normalne. Jak powiada dr Fortun: "Dobuaczycy wol by piekielnie wredni ni wcale" . Dobuaczyk pod pozorem przyjani, pod dowodami wsppracy w kadej dziedzinie ycia widzi wszdzie jedynie zdrad. Najwiksze wysiki kadego, zgodnie z ich tradycjami, s dziaaniem prowadzcym do niczego. Dlatego, kiedy bierze udzia w kula, uywa zaklcia majcego "zamkn usta temu, ktry pozostaje w domu". Jest dla oczywiste, e ci, co pozostali, dziaaj na jego szkod. O urazie mwi si cigle jako o motywacji, ktra moe sprowadzi klsk. W wielu wypadkach stosowania technik magicznych Dobuaczyk trzyma si pewnego wzorca, zgodnie z ktrym zaklcie wypowiada si tylko nad pierwszymi zasadzonymi bulwami lub pierwsz ywnoci i darami-przyntami zaadowanymi do odzi kula. Dr Fortun spytat o to czarownika. "Bulwy s jak ludzie - wyjani tamten - one rozumiej. Kto mwi: "Ta bulwa rzuca czary. A ja co?" O, bulwa gniewa si wtedy i wyrasta wysoko". W postpowaniu z ludmi, jak i obchodzeniu si z sitami nadprzyrodzonymi obowizuj te same zasady. Jednake rozalony czowiek ma jeszcze jedno wyjcie, ktrego aden Dobuaczyk nie zaliczy do nadprzyrodzonych. Moe podj prb samobjstwa albo ci drzewo, z ktrego skradziono owoce. Jest to ostatnie wyjcie dla czowieka, ktrego upokorzono, ratuje honor i ma, jak si sdzi, zdoby mu poparcie jego susu. Prba samobjstwa, jak ju widzielimy, podejmowana bywa zazwyczaj w ktniach maeskich i w rzeczywistoci skania klan do pomocy tak rozgoryczonemu maonkowi, e a targn si na wasne ycie. Zwyczaj cinania drzewa, z ktrego skradziono owoce, jest mniej zrozumiay. Ludzie, ktrzy nie znaj zakl wywoujcych chorob, ktre mogliby umieci na swoich drzewach, nadaj im nazwy od nieszczliwego wypadku lub powanej choroby ktrego z bliskich krewnych, i czowiek, ktry skradnie owoce z takiego drzewa, naraony jest na w wypadek lub chorob. Jeli kto stawi czoo przeklestwu, waciciel drzewa wchodzi na nie i cina je. Przypomina to zachowanie przy prbie samobjstwa, ale jasne jest, e w obu przypadkach nie chodzi o lito ani pomoc nawet od wasnych krewnych. Dobuaczyk w najwyszym upokorzeniu przenosi na siebie i na swoj wasno zoliwo i dz zniszczenia, wymagane we wszystkich zwyczajach jego spoeczestwa. Dziaa w ramach tej samej metody, chocia uywa jej w tych wypadkach przeciw sobie. ycie na wyspie Dobu podsyca te skrajne formy wrogoci i zoliwoci, ktre wikszo spoeczestw w swych zwyczajach zminimalizowaa. Zwyczaje Dobu natomiast rozwiny je w najwyszym stopniu. Dobuaczyk yje, nie tumic najgorszych zmr zej woli wszechwiata, a zgodnie z jego pogldem na ycie cnota to wybranie ofiary, wobec ktrej mona da upust zoliwoci, ktr przypisuje i spoeczestwu ludzkiemu, i siom natury.

Cae istnienie przedstawia mu si jako walka na mier i ycie, w ktrej miertelni wrogowie wspzawodnicz ze sob o zdobycie dbr konsumpcyjnych. Podejrzliwo i okruciestwo s mu wiern broni w tej walce, tote nie zna litoci ani o ni nie prosi.

Rozdzia VI Pnocno-zachodnie wybrzee Ameryki Indianie , ktrzy yli w wskim pasie wybrzea Pacyfiku, cigncym si od Alaski po Puget Sound, byli ludem ywotnym i dumnym. Posiadali oni kultur do niezwyk. Wyranie rnia si ona od kultury plemion ssiednich, miaa cechy tak specyficzne, e trudno byoby znale podobne u innych ludw. Wartoci jej nie naleay do powszechnie uznawanych, a bodce jej nie s na og cenione. Jak na ludy prymitywne byt to lud bardzo bogaty. Cywilizacja ta opieraa si na ogromnej iloci dbr wszelkiego rodzaju, niewyczerpanych i osiganych bez nadmiernego wkadu pracy. Ryby, ktre stanowiy podstaw poywienia, mona byo wyowi z morza w czasie ogromnych pooww. ososie, sztokfisze, halibuty, foki i ryby "wiece" suszono i magazynowano, a z tuszczu wydobywano olej. Zuytkowywano zawsze wyrzucone na brzeg przez fale wieloryby; plemiona mieszkajce bardziej na poudnie urzdzay take wyprawy wielorybnicze. Bez morza ycie ich byoby niemoliwe. Gry niemal przytykay do wybrzea; budowali wic domy na morskim brzegu. Byt to kraj wspaniale zaspokajajcy stawiane mu wymagania yciowe. Brzeg, pocity przez liczne zatoki, wzmacniay jeszcze niezliczone wyspy, ktre nie tylko wyduay lini brzegow, lecz i stwarzay ogromne obszary bezpiecznej eglugi nie zagroonej zalewem Pacyfiku. Bogactwo fauny morskiej w tym rejonie jest wrcz przysowiowe. Jeszcze dzi jest to jeden z wikszych na wiecie terenw skadania ikry przez ryby, a plemiona wybrzea pnocno-zachodniego znay kalendarz wdrwek ryb, tak jak inne ludy znaj zwyczaje niedwiedzi czy pory zasieww. A jeli nawet w rzadkich przypadkach potrzebowali jakiego produktu ziemi, na przykad gdy cinali wielkie drzewa, aby je poci na deski potrzebne do budowy domw lub wydry je toporkiem i ogniem i zrobi z nich czna, trzymali si blisko drg wodnych. Znali wycznie transport wodny, drzewa cinali w pobliu strumienia lub odnogi morskiej, aby mona je byo spawi do wsi. Sta, wzajemn czno utrzymywali dziki odziom zdatnym do morskiej eglugi. By to lud lubicy przygody, podejmujcy dalekie wyprawy na pnoc i poudnie. Ludzie pochodzcy z rodzin o pewnym znaczeniu zawierali maestwa z podobnymi przedstawicielami innych plemion, a zaproszenia na wielkie uczty, zwane potlaczami, rozsyano na setki mil wzdu wybrzea; w odpowiedzi od odlegych plemion przypyway odzie zaadowane towarami. Jzyki tych ludw naleay do kilku rnych grup. Wikszo ludzi musiaa wic mwi kilkoma niespokrewnionymi zupenie jzykami. Oczywicie rnice jzykowe nie byy przeszkod w przenikaniu drobnych szczegw obrzdowych czy caych fragmentw folkloru, wsplnego wszystkim. Do zasobw ywnoci nie dodawali podw ziemi. Uprawiali wprawdzie mae poletka koniczyny, ale to byo wszystko. Gwnym zajciem mczyzn, poza polowaniem i rybowstwem, bya ciesioka. Z grubych bali budowali domy, rzebili supy totemiczne, z pojedynczych desek zbijali boki skrzynek, ktre rzebili i ozdabiali, z pni dryli odzie, wyrabiali drewniane maski, meble domowe i wszelkiego rodzaju naczynia. Cho nie mieli metalu na siekiery czy pity, walili wielkie cedry, rozszczepiali je na deski i nie znajc zastosowania kota transportowali je morzem do swoich wsi, gdzie budowali z nich due,

wielorodzinne domy. Mieli bardzo pomysowe i zadziwiajco sprytne narzdzia. Umieli precyzyjnie upa kody na deski, ogromnych pni drzewnych uywali jako belek nonych domu, umieli wiza bale kokami wbijanymi w ukonie drone otwory, tak e na zewntrz nie pozostawa aden lad, a z pojedynczych cedrw budowali odzie na kilkadziesit osb zdatne do eglugi po otwartym morzu. Ich egzotycznej, miaej sztuki nie przewysza sztuka adnego innego ludu pierwotnego. Kultura wybrzea pnocno-zachodniego upada w drugiej poowie ubiegego stulecia. Bezporednia znajomo ywej cywilizacji na tym terenie ogranicza si do plemion opisanych w poprzednim pokoleniu, a szczegowo znamy tylko kultur Kwakiutlw z Wyspy Vancouver. Dlatego opis tej kultury bdzie raczej opisem kultury Kwakiutlw, uzupeniony kontrastowymi szczegami z ycia innych plemion i wspomnieniami starcw, ktrzy niegdy brali udzia w tym, co dzi jest ju cywilizacj minion. Jak wikszo Indian amerykaskich, poza Indianami z pueblw poudniowo-zachodnich, plemiona wybrzea pnocno-zachodniego miay cechy dionizyjskie. Ostatecznym celem obrzdw religijnych bya ekstaza . Gwny tancerz, przynajmniej w kulminacyjnym punkcie taca, powinien by doj do cakowitego zapamitania i przeywa inne ycie. Powinien toczy pian z ust, gwatownie dre i czyni to, co w normalnym stanie uznano by za straszne. Niektrych tancerzy uwizywano na czterech linach, ktre trzymano mocno, aby w swym szalestwie nie mogli wyrzdzi szkd nie do naprawienia. W pieniach sawi to szalestwo jako objaw nadprzyrodzony: Dar ducha, ktry zabija rozum w czowieku, O prawdziwy, o nadludzki przyjacielu , przestrasza ludzi. Dar ducha, ktry zabija rozum w czowieku, O prawdziwy, o nadludzki przyjacielu, rozprasza ludzi w tym domu . W czasie tej pieni taczcy trzyma w doniach rozarzone wgle. Bawi si nimi beztrosko. Wkada je do ust, rzuca midzy zgromadzonych, parzc ich i podpalajc stroje z kory cedrowej. Kiedy tacz tancerze Niedwiedzia, chr piewa: W strasznym jest gniewie ten wielki nadludzki. Pochwyci ludzi, poniesie, umczy. Pore ich caych ze skr i komi, zmiady ko z misem zbami . Tancerze, ktrzy pomylili si w tacu, musz pa jak nieywi, a uosabiajcy Niedwiedzia rzucaj si i rozrywaj ich w strzpy. Czasami byo to tylko udawanie, ale zgodnie z tradycyjnymi naukami byy i bdy, za ktre karano bezlitonie. Na wielkich uroczystociach tancerze w tacu Niedwiedzia ubrani byli w czarne skry niedwiedzie, a na mniejsze okazje przybierali rce w skry z przednich ap niedwiedzia ze wszystkimi pazurami. Taczyli wok ogniska, rozdrapujc ziemi i naladujc ruchy rozwcieczonych niedwiedzi, podczas gdy zgromadzeni piewali: Gdzie skry si mamy przed tym niedwiedziem, pdzcym dokoa wiata? Pod ziemi wpezn! Ziemi plecy zakry, aby ten wielki, ten okropny niedwied z pnocnej strony wiata nas nie znalaz . Tace te wykonywane byy przez czonkw bractw religijnych. Jednostki wprowadzali do bractwa obdarzeni nadprzyrodzon moc opiekunowie tych bractw. Przeycie spotkania z nadprzyrodzonym duchem byo bliskie przeyciu wizji, to jest przeyciu, ktre w tak licznych rejonach Ameryki Pnocnej dawao inicjowanemu - poszczcemu w odosobnieniu i czsto torturujcemu si - ducha opiekuczego, ktry pniej pomaga mu przez cale ycie. Na wybrzeu pnocno-zachodnim osobiste spotkanie z duchem stao si aktem formalnym, po prostu pewnym sposobem sformuowania prawa wstpienia do podanego tajemnego

bractwa. Ale w miar jak wizja stawaa si czcz form, zaczto ka nacisk na boskie szalestwo cice jako obowizek na tym, ktry mg osign moc nadprzyrodzon. Modzieniec z plemienia Kwakiutlw kandydujcy na czonka ktrego z bractw religijnych zostawa porwany przez duchy i pozostawa sam w lesie przez jaki czas -jak powiadano zatrzymyway go istoty nadprzyrodzone. Poci, aby mie wygld czowieka wychudzonego, i przygotowywa si do pokazu szau, ktry go czeka po powrocie. Cay obrzd zimowy, wielka seria obrzdw religijnych Kwakiutlw, powicony byt "ujarzmieniu" wtajemniczonego, ktry powraca peen "mocy, co niszczy rozum ludzki", i ktrego trzeba byo sprowadzi z powrotem do poziomu egzystencji wieckiej. Inicjacja tancerza Ludoercy bya szczeglnie nastawiona na to, aby da wyraz dionizyjskim treciom kultury wybrzea pnocno-zachodniego. U Kwakiutlw bractwo Ludoercw przewyszao rang wszystkie inne bractwa. Czonkowie jego zajmowali najbardziej honorowe miejsca w czasie tacw zimowych. W czasie uczty, zanim Ludoercy nie zaczli je, inni musieli poczeka. Ludoerc wyrniao spord czonkw innych bractw religijnych upodobanie do ludzkiego misa. Rzuca si z wyszczerzonymi zbami na widzw i odgryza im kawaki ciaa z ramion. Jego taniec by tacem czowieka oszalaego, spragnionego "ciaa" specjalnie spreparowanego trupa, wnoszonego na wycignitych rkach przez kobiet. Przy wielkich okazjach Ludoerca zjada ciaa niewolnikw zabijanych w tym celu. Ludoerstwo Kwakiutlw byo jak najdalsze od epikurejskiego kanibalizmu wielu plemion Oceanii czy zwyczajowo faworyzowanego misa ludzkiego w jadospisie wielu plemion Afryki. Kwakiutlowie czuli niepokonan odraz do ludzkiego misa. Kiedy Ludoerca taczy, wzdrygajc si przed misem, ktre mia zje, chr piewa jego pie: Zaraz je bd Upiornie blady. Zaraz je bd to, co mi dat Ludoerca z Koca wiata Na Pnocy . Liczono ksy, ktre Ludoerca gryz z ramion widzw, a sam bra rodki wymiotne, a zwrci to, co zjad. Czsto ich nawet wcale nie poyka. O wiele powaniej ni skalanie misem wygryzionym z ramion ywych ludzi traktowano skalanie misem spreparowanych trupw niewolnikw zabitych na ceremonie ludoercze. Potem przez cztery miesice Ludoerca by tabu. Pozostawa sam w maej sypialni, w gbi domu, a tancerz Niedwied peni stra pod jej drzwiami. Do jedzenia uywa specjalnych naczy, ktre pod koniec tego okresu niszczono. Pi zawsze z zachowaniem pewnych ceremonii, nigdy nie wicej ni cztery tyki naraz i nie przytykajc warg do kubka. Przy piciu musia posugiwa si rurk i drapa si w gow drapakiem. Przez krtki czas nie wolno mu byo take je potraw ciepych. Kiedy po zakoczeniu okresu odosobnienia pojawi si znowu wrd ludzi, udawa, e zapomnia wszystkich ludzkich zwyczajw. Trzeba go byo uczy chodzi, mwi, je. Uwaano, e tak bardzo oddali si od ycia, i jego zwyczaje stay mu si obce. Nawet po zakoczeniu czteromiesicznego odosobnienia pozostawa nietykalny. Przez rok nie wolno mu byo zbliy si do ony ani bra udziau w grach hazardowych, ani wykonywa adnej pracy. Zgodnie z tradycj pozostawa na uboczu przez cztery lata. Sama odraza, jak Kwakiutlowie czuli do spoywania ludzkiego misa, powodowaa, e akt ten byt dla nich waciwym wyrazem dionizyjskiej cechy, ucieleniajcej si w tym, co straszne i zakazane. W okresie przygotowa do wtajemniczenia Ludoerca samotnie przebywa w lesie, zdejmowa z drzewa umieszczonego tam trupa. W specjalny sposb preparowa wyschnit na wietrze skr trupa, aby moga by "straw" w czasie taca. Tymczasem okres jego

odosobnienia zblia si ku kocowi i plemi przygotowywao si do taca Zimy, ktry by waciwym wtajemniczeniem do bractwa Ludoercw. Czonkowie plemienia, zgodnie ze swymi obrzdowymi przywilejami, stawali si wici. Wzywali duchy taca Zimy, a ci, ktrzy mieli do tego prawo, dawali pokaz nadprzyrodzonego szau. Wymagao to maksymalnego wysiku i dokadnoci, ich moc bowiem musiaa by tak wielka, aby odwoa Ludoerc stamtd, gdzie przebywa, spord istot nadprzyrodzonych. Wzywali go taczc zapamitale i z wykorzystaniem odziedziczonych mocy, ale zrazu wszystkie wysiki byy daremne. W kocu cae bractwo Ludoercw w zbiorowym ataku szau przywoywao wtajemniczanego, ktry niespodzianie odzywa si z dachu domu. By nieprzytomny. Stacza si z dachu i wskakiwa midzy ludzi. Nadaremnie starano si go otoczy. Biega wokoo ogniska i wypada z domu przez ukryte drzwi, rozrzucajc okrywajce go wite gazki wierkowe. Wszystkie bractwa biegy za nim do lasu, gdzie niebawem spostrzegano go znowu. Znika tak trzy razy, a za czwartym wychodzi mu naprzeciw starzec, ktrego nazywano "przynt". Ludoerca rzuca si na niego i gryz w rami. Ludzie chwytali Ludoerc i prowadzili do domu, gdzie mia si odby obrzd. Nieprzytomny gryz, kogo pochwyci. Przy domu obrzdowym nie dawa si zmusi do wejcia. Na koniec kobieta - te podlegajca inicjacji wraz z nim - do ktrej obowizkw naleao wniesienie na rkach spreparowanego trupa, pojawiaa si naga, niosc go. Taczya cofajc si, twarz zwrcon do Ludoercy, wabic go, by wszed do domu. Jednake cigle nie mona go byo przekona, a w kocu wspina si ponownie na dach i zeskakiwa do izby rozsunwszy deski. Taczy jak szalony, niezdolny si opanowa, ale drc na caym ciele tym szczeglnym dreniem, ktre Kwakiutlowie kojarz z szaem. Taniec z trupem powtarzano w czasie ekstazy Ludoercy. Moe najbardziej typowo dionizyjsk metod w czasie obrzdu zimowego jest ta, ktr w kocu poskramiano Ludoerc, pozwalajc mu zacz czteromiesiczny okres jego tabu. Wedug poj powszechnych kultury Kwakiutlw metoda ta najdobitniej wyraa nadprzyrodzon moc tkwic w tym, co straszne i zakazane. Rytuaem kierowao czterech kapanw majcych dziedziczn si poskramiania Ludoercy. On sam by nieprzytomny. Biega jak szaleniec, podczas gdy zebrani prbowali go schwyta. Nie mg taczy, bo sza, ktry go ogarn, byt zbyt wielki. Kapani, uywajc rnych obrzdw egzorcystycznych, starali si "dosign" Ludoerc. Najpierw prbowali egzorcyzmu ognia, machajc mu nad gow ponc kor cedrow, dopki nie upad na ziemi. Nastpnie stosowali egzorcyzm wody, uroczycie rozgrzewajc kamienie w ogniu, aby z kolei ogrza nimi wod w naczyniu i wylewali j wedle rytuau na gow wtajemniczanego. Potem wycinali z kory cedru figurk przedstawiajc Ludoerc w ataku szau i spalali j w ogniu. Kocowym egzorcyzmem by egzorcyzm krwi menstruacyjnej . Na wybrzeu pnocnozachodnim krew t uwaano za kalajc w tak duym stopniu, e czego podobnego nie spotyka si niemal nigdzie na wiecie. Kobiety w tym okresie pozostaway w odosobnieniu, a ich obecno uniemoliwiaa wszelkie praktyki szamanistyczne. Nie wolno im byo przechodzi przez potok ani zblia si do morza, aby nie obrazi ososi. mier, ktra nastpia pomimo leczenia chorego przez szamanw, przypisywano normalnie temu, e w domu znajduje si kora cedrowa ze ladami krwi z miesiczki. Dlatego te przy ostatnim egzorcyzmie stosowanym wobec Ludoercy kapan bra kor cedru, na ktrej znajdowaa si krew menstruacyjna czterech kobiet najwyszego rodu, i dymem jej okadza twarz Ludoercy. Kiedy egzorcyzm zaczyna skutkowa, taczcy Ludoerca stawa si spokojniejszy, a przy czwartym tacu stawa si cichy i poskromiony, szalestwo opuszczao go. Dionizyjskie tendencje plemion wybrzea pnocno-zachodniego maj rwnie gwatowny

charakter w yciu gospodarczym, w wojnach i w aobie, co w inicjacjach i tacach obrzdowych. Pod tym wzgldem plemiona te stanowi skrajne przeciwiestwo apolliskich Indian Pueblo i przypominaj pozostaych mieszkacw Ameryki Pnocnej. Z drugiej strony, na ich charakterystyczny wzr kultury skaday si skomplikowanie powizane szczeglne pojcia dotyczce wasnoci i operowania dobrami materialnymi. Plemiona wybrzea pnocno-zachodniego posiaday wielkie dobra, stanowice wasno cile okrelon. Bya to wasno w sensie dbr rodzinnych, ale wanie te dobra rodzinne stanowiy podstaw spoeczestwa. Istniay dwie kategorie wasnoci. Ziemia i morze stanowiy wspln wasno grupy krewnych i byy uytkowane przez wszystkich jej czonkw. Nie byo uprawnych pl, ale grupa krewnych posiadaa tereny myliwskie, a nawet rejony dzikich jagd i korzeni i nikomu nie wolno byo sign po wasno tej rodziny. W tak samo cile okrelony sposb rodzina posiadaa na wasno tereny rybackie. Miejscowa grupa musiaa czsto przebywa due odlegoci, by si dosta na te odcinki wybrzea, gdzie mona byo wygrzebywa miczaki, podczas gdy brzeg w pobliu wsi byt wasnoci innej linii rodowej. Wasno tych terenw bya tak dawna, e ulegao zmianie pooenie wsi, ale nie waciciel tych terenw. Wasno nie tylko odcinkw brzegu, lecz take obszarw morskich bya cile okrelona. Obszar poowu flder, nalecy do danej rodziny, wyznaczaj po linii prostej, poczynajc od dwch supw ustawionych na brzegu. Rwnie rzeki byy podzielone na odcinki, w ktrych tylko wacicielom wolno byo owi wiosn halibuty, i z daleka przybyway cae rodziny, aby owi na swoim odcinku. Jednake istnia jeszcze inny rodzaj wasnoci, bardziej ceniony. Wasno u Kwakiutlw nie oznaczaa bynajmniej posiadania gwnie rodkw utrzymania, niezalenie od tego, do jakich granic j posuwano. Tym, co cenili oni w najwyszym stopniu i ponad wszystkie dobra materialne, byty przywileje. Wasnoci byy czsto przedmioty, jak supy "nazwane" wspierajce domy, yki i znaki rodowe, ale jeszcze wiksz warto przedstawiaa wasno niematerialna - nazwy, mity, pieni i przywileje - prawdziwy przedmiot dumy czowieka bogatego. Wszystkie te przywileje, chocia pozostaway w tej samej rodzinie, nie byy wasnoci wspln, lecz posiadaa je chwilowo jednostka, ktra pojedynczo i w sposb wyczny korzystaa z uprawnie, jakie jej to dawao. Najwikszym z tych przywilejw - podstaw wszystkich innych - byy tytuy rodowe. Kada rodzina i kade bractwo religijne posiaday szereg imion tytularnych, przybieranych przez jednostki w zalenoci od praw dziedzicznych i moliwoci finansowych. Tytuy te daway im pozycj elity w plemieniu. Uywano ich jako imion wasnych, ale byy to imiona, ktre wedle tradycji - nie byy ani nadane, ani odbierane od pocztku wiata. Czowiek, przybierajc takie imi, to przejmowa na siebie ca wielko swych przodkw, ktrzy kiedy je nosili, a gdy nadawa je swemu potomkowi, musia zrzec si absolutnie prawa do uywania go jako wasnego. Przybranie takiego imienia nie zaleao jedynie od pokrewiestwa. Prawo do tych tytuw mia przede wszystkim syn pierworodny, natomiast modsi synowie nie mieli adnej pozycji. Naleeli do pogardzanego posplstwa. Po drugie, prawo do tytuu musiao by podkrelone rozdzielaniem wielkiego bogactwa. Zajciem pochaniajcym kobiety byo nie prowadzenie domu, lecz wyrabianie w duych ilociach mat, koszy i derek z kory cedrowej, ktre skadano w cennych skrzyniach, wyrabianych przez mczyzn w tym samym celu. Podobnie te mczyni gromadzili odzie, a jako pienidzy uywali muszli. Moni ludzie posiadali lub obracali ogromnymi ilociami towarw, ktre niby banknoty, przechodzc z rk do rk, miay potwierdza przyjcie przywilejw. Te dobra stanowiy podstaw skomplikowanego systemu monetarnego operujcego niezwyk stop procentow. Zazwyczaj od rocznej poyczki brano 100% odsetek. Bogactwo oceniano wedug iloci dbr, z jakich waciciel korzysta. Taka lichwa nie byaby moliwa,

gdyby nie to, e morze obfitowao w ywno, ktr atwo byo zdoby, e zasb muszli zastpujcych pienidze morze te stale pomnaao i e posugiwano si fikcyjnymi jednostkami o duej wartoci, "miedziakami". Byy to grawerowane pytki miedziane, ktrych warto oceniano niekiedy nawet na dziesi i wicej tysicy derek. Oczywicie ich warto jako taka bya niewielka i oceniano j wedug liczby towarw, jakie za nie dano, kiedy po raz ostatni zmieniay waciciela. Poza tym gromadzenie zapaty za towar w wikszej transakcji nie byo nigdy zadaniem pojedynczego czowieka. Dokonujcy wymiany byli przedstawicielami caej lokalnej grupy, a w wymianach midzyplemiennych - caego plemienia i dysponowali z tej okazji dobrami wszystkich czonkw swojej grupy. Kady czowiek o jakim potencjalnym znaczeniu, czy to mczyzna, czy kobieta, ju jako mae dziecko przystpowa do tej ekonomicznej rywalizacji. Niemowlciu dawano imi, ktre wskazywao tylko miejsce urodzenia. Kiedy nadchodzi czas przybrania imienia o wikszym znaczeniu, starszyzna w rodzinie dawaa mu pewn liczb derek do rozdania, a gdy otrzyma imi, rozdziela t wasno pomidzy swoich krewnych. Ci, ktrzy otrzymali od dziecka podarunek, uwaali za punkt honoru odwzajemni mu si natychmiast i z ogromn nawizk. Obdarzony wdz, ilekro potem rozdziela sw wasno w wymianie publicznej, w trjnasb oddawa dziecku to, co od niego otrzyma. Pod koniec roku chopiec musia odpaci si ze stuprocentow nawizk ludziom, ktrzy go pocztkowo finansowali, ale reszt zatrzymywa dla siebie, a rwnao si to pierwotnej liczbie derek. Przez kilka lat rozdziela w zapas i gromadzi procent, a byt w stanie zapaci za swe pierwsze tradycyjne imi w czasie uroczystej uczty zwanej potlaczem. Gdy ju chopiec byt gotw, zbierali si jego wszyscy krewni i starszyzna plemienia. W obecnoci caego ludu, wobec wodza i starcw plemienia ojciec przekazywa mu wtedy imi, ktre okrelao jego pozycj w plemieniu. Od tej chwili chopiec zajmowa wyznaczone przez tradycj miejsce wrd utytuowanych czonkw plemienia. Na potlaczach, ktre nastpnie wydawa czy brat w nich udzia, przybiera imiona o coraz wikszym znaczeniu. Czowiek, ktry co znaczy, zmienia imiona jak w skr. Imiona te wskazyway na jego zwizki rodzinne, bogactwa, pozycj w strukturze plemienia. Kiedy tylko nadarzya si okazja potlaczu, czy to byo maestwo, dojcie do penoletnoci wnuka lub wyzwanie rzucone rywalowi, wodzowi innego plemienia, gospodarz zawsze wykorzystywa t sposobno, aby potwierdzi przyjcie nowego imienia i czce si z nim przywileje swoje lub swego dziedzica. U Kwakiutlw najwaniejsz rol w uzyskiwaniu takiej pozycji odgrywao maestwo. Inne plemiona wybrzea pnocno-zachodniego, mieszkajce dalej na pnoc, byy matrylinealne i pozycj dziedziczono w linii eskiej, chocia tymi, ktrzy penili faktyczne funkcje, byli mczyni. Z drugiej strony Kwakiutlowie yli pierwotnie w zwizkach lokalnych i mczyni budowali sobie domy we wsiach swoich ojcw. Nie odstpili cakowicie od tej starej zasady swego spoeczestwa, cho zmodyfikowali j powanie. Poszli na kompromis. Wikszo przywilejw przekazywali poprzez maestwa, to znaczy, e mczyzna ofiarowywa przywileje temu, kto polubi jego crk. Ale przywileje te pozostaway jedynie w dyspozycji zicia, a nie staway si jego wasnoci indywidualn. Byy mu tylko powierzane dla jego krewnych, a szczeglnie dla dzieci crki ofiarodawcy. W ten sposb zabezpieczano dziedziczenie matrylinealne, chocia nie istniay matrylinealne grupy. Ziciowi, gdy rodziy mu si dzieci lub gdy dochodziy do penoletnoci, dawano przywileje i pewien majtek w zamian za to, co daa jego rodzina w ramach ceny narzeczonej. Innymi sowy, on zdobywao si dokadnie w ten sam sposb co miedziaki. Podobnie jak w kadej wymianie towarowej, transakcj zatwierdzaa opata z dou. Im wiksza bya cena narzeczonej, tym wikszej chway mg domaga si klan narzeczonego; zapat t naleao zwrci z duym procentem w czasie potlaczu, ktry zazwyczaj odbywa si po narodzinach

pierwszego dziecka. Po uiszczeniu tego uwaano, e rodzina ony odzyskaa j, a jej maestwo nazywano "daremnym pobytem w domu (jej ma)". Dlatego te m dokonywa nastpnej wypaty, aby j odzyska, a w zamian za to ojciec ony przekazywa mu swe bogactwa. W ten sposb przez cae ycie, i przy narodzinach, i przy osigniciu dojrzaoci przez potomstwo, te przekazywa swe przywileje i majtek mowi crki dla jej dzieci. W organizacji religijnej Kwakiutlw powtarzao si to samo, co w organizacji wieckiej. Podobnie jak plemi skadao si z linii rodowych, ktre miay w swym posiadaniu tytuy, tak i organizacja religijna skadaa si z bractw obdarzonych moc nadprzyrodzon, jak bractwo Ludoercw, Niedwiedzi, Baznw itp. Tak jak rodziny, tak i bractwa miay imiona okrelajce rang i nikt nie mg zajmowa powanej pozycji, jeli nie mia miejsca wrd przywdcw hierarchii religijnej i wieckiej. Rok dzieli si na dwie czci. W lecie wadz piastowaa organizacja wiecka i kady zyskiwa znaczenie odpowiednio do rangi posiadanego tytuu. Zim wszystko ulegao cakowitej zmianie. Od chwili, kiedy daty si sysze gwizdy nadprzyrodzonych mocy obrzdu zimowego, zwracanie si do kogokolwiek jego wieckim imieniem byo zakazane. Cala struktura spoeczna oparta na tytuach przestawaa niejako istnie, w miesicach zimowych czonkowie plemienia tworzyli grupy wok duchw, za ktrych porednictwem dostpili wtajemniczenia do nadprzyrodzonych bractw. W okresie obrzdu zimowego kady zajmowa pozycj odpowiadajc wielkoci swego imienia, jako czonka bractwa Ludoercw, Niedwiedzi, Baznw czy jeszcze innego. Kontrast midzy organizacj religijn a wieck nie by jednak tak wielki, jak moglibymy sdzi. Tytuy monych wieckich byy dziedziczone w ramach rodw i podobnie dziedziczone byy wysokie tytuy w bractwach religijnych. Stanowiy one gwn pozycj posagu obiecywanego przy maestwie. Inicjacja do bractwa Ludoercw czy bractwa Baznw oznaczaa uzyskanie przywilejw, do ktrych posiadao si prawo dziki urodzeniu lub maestwu, a przywileje te byty potwierdzane, podobnie jak wszystkie inne, przez rozdzia dbr. Okres wic, gdy organizacja plemienia zasadzaa si na przynalenoci religijnej, nie byt okresem, w ktrym wielkie rodziny rezygnoway ze swej odziedziczonej pozycji, lecz jedynie okresem, gdy demonstroway drug grup przywilejw, analogicznych do tych, jakie posiaday w wieckiej organizacji plemiennej. Tym, co gwnie pochaniao Indian z wybrzea pnocno-zachodniego, byy wanie rozgrywki majce na celu potwierdzenie i korzystanie ze wszystkich przywilejw i tytuw, ktre mona byo uzyska od rnych przodkw jako dar czy te dziki maestwu. Uczestniczy w tym w jakim stopniu kady, a wykluczenie z tego byo pitnem niewolnika. Operowanie bogactwem przekroczyo w tej kulturze wszelkie granice potrzeb ekonomicznych i ich zaspokajania. Obejmowao ono pojcie kapitau, procentu i straty. Bogactwem stay si nie tylko dobra, odkadane do skrzy - aby mona z nich korzysta na potlaczach - i nie spoytkowane poza wymian, lecz - co jeszcze bardziej charakterystyczne - stay si nim take przywileje pozbawione funkcji ekonomicznych. Bogactwem byy pieni, mity, "nazwane" supy przed domem wodza plemienia, imiona ich psw, odzi itp. Szanowane przywileje, takie jak prawo przywizywania tancerza do supa, przynoszenie tuszczu tancerzom, aby mogli wysmarowa nim twarze, czy kawakw kory cedrowej, aby mogli zetrze tuszcz z twarzy, byy traktowane jak bogactwo i dziedziczone. W ssiednim plemieniu Bella Coola mity rodzinne byy wasnoci tak bardzo cenion i pielgnowan, e wrd elity plemienia weszy w zwyczaj maestwa w rodzinie, aby nie trwoni takiego bogactwa midzy niegodnych posiadania go . Operowanie bogactwem na wybrzeu pnocno-zachodnim jest pod wieloma wzgldami oczywist parodi naszej organizacji gospodarczej. Plemiona tutejsze nie uyway bogactwa celem zyskania rwnowartoci w dobrach ekonomicznych, lecz posugiway si nim jako etonem o staej wartoci w grze, ktr chciay wygra. Dla nich ycie przedstawiao si jako

drabina, ktrej szczeblami byy tytuy i zwizane z nim przywileje. Osignicie kadego nastpnego wymagao rozdzielania wielkich bogactw, ktre powracay z nawizk, aby umoliwi wejcie na jeszcze wyszy szczebel, do ktrego wspinajcy si dy. Jednake pierwotny zwizek bogactwa z potwierdzeniem tytuw stanowi tylko cz obrazu. Rozdzia wasnoci rzadko kiedy mia tak prosty charakter. Zasadnicza przyczyna zabiegw mieszkaca wybrzea pnocno-zachodniego o tytuy, bogactwo, znaki rodowe i przywileje tkwi w tym, co stanowi gwn spryn ich kultury: wszystkie te dobra s potrzebne, ktre su do zawstydzenia rywali. Kady czowiek, stosownie do rodkw, nieustannie wspzawodniczy z innymi, by nie da si wyprzedzi w rozdziale majtku. Chopiec, ktry wanie otrzyma co na wasno po raz pierwszy, wybiera innego chopca, ktremu dawa podarunek. Wybrany nie mg mu odmwi, nie przyznajc si do klski na samym wstpie, i zmuszony byt zrewanowa si za dar innym, o rwnej wartoci. Kiedy nadchodzi czas rewanu, a pierwszy chopiec nie podwoi swego daru, okrywa si hab i by zdegradowany w oczach innych, natomiast presti rywala odpowiednio wzrasta. Tak rozpoczte zawody cigny si przez cae ycie. Jeli mu si powodzio, to gra stale powikszajc si iloci swoich dbr i mia do czynienia z coraz to groniejszymi rywalami. Bya to prawdziwa walka. "Nie walczymy broni. Nasz broni jest nasza wasno" - powiadaj Kwakiutlowie. Czowiek, ktry podarowa miedziak, pokona rywala tak, jakby pokona go w szyku bojowym. Kwakiutlowie kad znak rwnania midzy tymi dwiema formami. Jeden z ich tacw nazywa si: "Wnoszenie krwi do domu", a niesione w nim przez mczyzn wierkowe wiece miay przedstawia gowy nieprzyjaci zdobyte na wojnie. Wiece te wrzucali do ognia, wykrzykujc imiona wrogw, ktrych przedstawiay, i krzyczc z radoci, kiedy je ogarnia pomie. Jednake wiece te wyobraay miedziaki, ktre wydali, a wykrzykiwane imiona byy imionami rywali, ktrych pokonali w rozdziale wasnoci. Celem wszystkich stara Kwakiutlw byo wykazanie wyszoci nad przeciwnikami. T ch wyszoci przejawiali w sposb pozbawiony wszelkich hamulcw. Znajdowaa ona wyraz w bezkrytycznym chwaleniu si i wymiewaniu, kogo si dao. Mowy wodzw wygaszane na potlaczach, ocenione wedug wzorw innych kultur, s przykadem bezwstydnej megalomanii. Ja jestem wielki wdz, ktry zawstydza ludzi. Ja jestem wielki wdz, ktry zawstydza ludzi. Nasz wdz na twarzach wywouje wstyd. Nasz wdz na twarzach wywouje zawi. Nasz wdz jest taki, e ludzie wprost musz zakrywa twarze, kiedy on tyle czyni na tym wiecie Raz po raz tuste uczty wyprawiajc dla wszystkich plemion. Jedyne wielkie drzewo to ja - wdz! Jedyne wielkie drzewo to ja - wdz! Wy zaleycie ode mnie, plemiona. Na tyach domu siedzicie, plemiona. Jam jest ten pierwszy, ktry wam mienie daje, plemiona. Jam jest wasz Orze! Przyniecie wasze dowody wasnoci tutaj, plemiona, aby na prno sprbowa obliczy to, co ma rozda mnocy miedziaki wasz wielki wdz. Nue, podniecie niedosigiy siup, mj sup potlaczu, Bo to jedyne grube drzewo z drzew, bo to jedyny gruby korze plemion. Wasz wdz w tym domu rozgniewa si teraz. Wasz wdz odtaczy teraz taniec gniewu.

Taniec wciekoci odtaczy wasz wdz! Jestem Yaqatlenlis, jestem Pochmurny i jestem Sewid; jestem wielki Jedyny i jestem Pan Dymu i jestem Wspaniay Gospodarz Uczt. Oto imiona, ktre w darze lubnym byty mi dane, kiedy za ony bratem crki wodzw wszdzie tam, dokd jedziem. Dlatego mieszy mnie tylko, co mwi mniejsi wodzowie, bo nie zdoaj nigdy mnie poniy obgadywaniem mojego imienia. Czy kto dorasta cho do pit mym przodkom, prawdziwym wodzom? Dlatego znaj mnie wszystkie plemiona na caym wiecie. Wdz, mj praojciec, pierwszy rozda mienie na wielkiej uczcie. Inni staraj si go naladowa - tylko to mog. Prno staraj si czyni, jak czyni wdz mj praojciec, ktry jest korzeniem mojego rodu. Ja jestem nad plemionami, Ja jestem jeden nad plemionami. Kady wdz plemienia to tylko wdz plemienia. Ja jestem jeden nad plemionami. Wrd zaproszonych wodzw szukam wielkiego tak jak ja. Lecz prawdziwego wodza nie ma wrd tych goci. Oni nie wyprawiaj nigdy uczt u siebie, Te sieroty, biedaki, ci wodzowie plemion! Hab si okrywaj! Ja jestem ten, co daje wydry morskie wodzom, tym gociom, wodzom plemion. Ja jestem ten, co daje chye czna wodzom, tym gociom, wodzom plemion. Te hymny samouwielbienia wypiewywali czonkowie wity wodza plemienia przy wszystkich wielkich okazjach: s one najbardziej charakterystycznym wyrazem kultury Kwakiutlw. Wszystkie uznawane przez nich pobudki zerodkoway si wok dzy wywyszenia. Wszystko: organizacja spoeczna, instytucje gospodarcze, religia, narodziny i mier miay suy jako jej wyraz. Triumf w ich pojciu obejmowa wymianie i publiczne wyraenie pogardy przeciwnikom, ktrzy, zgodnie z tradycj, byli take zaproszonymi gomi. Z okazji potlaczu grupa gospodarza rzebia figury naturalnej wielkoci wyobraajce wodza, ktry mia otrzyma miedziaka. Jego ndz symbolizoway wystajce ebra, a postawa pozbawiona godnoci podkrelaa fakt, e nikt si z nim nie liczy. Wdz, ktry by gospodarzem, piewa pieni wyraajce pogard dla goci: Wa, zej mi z drogi, Wa, zej mi z drogi! Gowy odwrcie, abym pofolgowa gniewowi swemu i zbi bratnich wodzw. Oni udaj, ci wszyscy wodzowie; wci obracaj tym samym miedziakiem, wci ten sam miedziak daj maym wodzom. Ach, nie procie aski, Ach, nie procie laski, prno rk nie wznocie, linice si mazgaje. Ja si miej, szydz z tego, kto skrzynie z dobytkiem oprnia u siebie w domu, tam w domu potlaczu, tam w domu uczty, gdzie goci si godzi. Oto powd mojego miechu, Powd mojego miechu z tego, kto nie ma nic. Z tego, kto wci powtarza, e przodkw mia wodzw. Maluczcy nie maj przodkw pord wodzw. Maluczcy nie maj imion po praojcach. Maluczcy, ktrzy pracuj, Maluczcy, ktrzy pracuj ciko, Ktrzy bdz na kadym kroku, ktrzy z ndznych ktw wiata si wywodz. Oto jest powd jedyny mojego miechu. Ja jestem wielki wdz, ktry zwycia,

Ja jestem wielki wdz, ktry zwycia Och, rbcie dalej swoje! Szydz z tych tylko, co na tym wiecie krc si w kko ciko pracuj i jak ososie trac ogony, Z wodzw podwadnych wielkiego wodza, z tych tylko szydz. Ha! aski dla nich! Olejem natucie ich wosy suche i kruche, Wosy takich, co si nie czesz. Szydz z wodzw podwadnych prawdziwego wodza. Ja jestem wielki wdz, ktry zawstydza ludzi . Cay system gospodarczy wybrzea pmocno-zachodniego koncentrowa si wok tej obsesji. Dla wodza istniay dwa sposoby uzyskania podanego zwycistwa. Pierwszy to zawstydzenie rywala darem o wikszej wartoci ni to, czym ten mgby si zrewanowa, doliczajc wymagan nadwyk. Drugi za to zniszczenie wasnoci. W obu przypadkach ofiarowanie daru byo wezwaniem do rewanu, chocia w pierwszym bogactwo ofiarodawcy wzrastao, a w drugim pozbawia si on posiadanych dbr. Skutki tych dwch metod wydaj si nam cakowicie rne. Dla Kwakiutlw byy to tylko uzupeniajce si sposoby pokonania rywala, a najwysz chwa w yciu byt akt cakowitego zniszczenia. Byo to takie samo wyzwanie jak sprzeda miedziakw, a rzucano je zawsze celem przeciwstawienia si rywalowi, ktry, chcc unikn wstydu, musia wwczas zniszczy tak sam liczb wartociowych dbr. Niszczenie dbr przyjmowao rnorakie formy. Wielkie potlacze, w czasie ktrych spoywano due iloci oleju z ryb "wiec", traktowano jako zawody w niszczeniu. Goci szczodrze karmiono olejem i wylewano go do ognia. Siedzcym w pobliu ar poncego oleju sprawia du przykro, co uwaano rwnie za skadow cz zawodw. Aby uchroni si od wstydu, musieli bez ruchu lee na swoich miejscach, chocia buchajcy ogie siga krokwi dachu. Gospodarz musia rwnie okazywa cakowit obojtno w obliczu niebezpieczestwa zniszczenia domu. Niektrzy najwybitniejsi wodzowie mieli wyrzebion na dachu figur mczyzny. Nazywano j rzygaczem; rynna zainstalowana bya w ten sposb, e cigy strumie cennego oleju tryska z otwartych ust figury i spywa w d do ogniska w domu. Jeli olejna uczta przewyszaa wszystkie uczty wydane kiedykolwiek przez podejmowanego wodza, winien by opuci w dom i podj przygotowania do uczty rewanowej, ktra musiaa przecign uczt wydan przez rywala. Jeli sdzi, e uczta olejna nie dorwnaa uczcie poprzednio wydanej przez niego, obrzuca gospodarza obelgami, a ten znowu stara si w inny sposb udowodni sw wielko. W tym celu mg poleci swym posacom, by rozbili w kawaki cztery odzie, przynieli szcztki i wrzucili w ogie. Mg zabi niewolnika. Mg zniszczy pewn liczb miedziakw. Ale miedziakw zniszczonych na potlaczach waciciel bynajmniej nie traci. Istniao tu wiele stopni zniszczenia. Wdz, ktry uwaa dan okazj za nie do wan, aby podarowa cennego miedziaka, mg odci tylko jego kawaek, a wtedy i rywal musia odci kawaek z miedziaka rwnej wartoci. Rewan by taki, jakby to cay miedziak zosta ofiarowany. W zawodach z rnymi rywalami miedziaki mogy by rozrzucone na setki mil wzdu wybrzea. Kiedy w kocu wielkiemu wodzowi udao si odzyska rozrzucone kawaki, kaza je czy i miedziaki zyskiway wwczas jeszcze wiksz warto. Zgodnie z filozofi Kwakiutlw mszczenie miedziaka byo tylko jednym z wariantw tego zwyczaju. Wielki wdz wzywa swe plemi i ogasza potlacz. "Ponadto jestem tak dumny, e zniszcz w ogniu miedziaka imieniem Dundalaju, ktry jczy u mnie w domu. Wszyscy wiecie, ile za niego zapaciem. Kupiem go za cztery tysice derek. Teraz zniszcz go, aby pokona mojego rywala. Dla was, o plemi moje, zamieni mj dom w pole walki. Cieszcie si wodzowie, oto po raz pierwszy zosta wydany tak wielki potlacz" . Wdz wrzuca swojego miedziaka do ognia, ktry go trawi, albo z jakiego przyldka ciska go do morza. Pozbawia

si bogactwa, ale zdobywa ogromny presti. Zyskiwa przez to ostateczne zwycistwo nad swoim rywalem, ktry musia zniszczy miedziaka rwnej wartoci albo wycofa si z zawodw pokonany. Od wodza wymagano butnego, a w pewnym stopniu tyraskiego zachowania. Istniay oczywicie wytworzone przez kultur rodki powcigania zbyt despotycznej interpretacji roli wodza. Nie wolno mu byo niszczy bogactwa w stopniu, ktry by spowodowa cakowite zuboenie jego ludu, ani wdawa si w zawody, ktre doprowadzi by mogy lud do ruiny. Wielki hamulec spoeczny, ktry ogranicza to dziaanie, Kwakiutlowie formuowali jako zakaz moralny: zakaz przesady. Przesada bya zawsze niebezpieczna i wdz musia si trzyma pewnych granic. Granice te, okrelone przez obyczaj, pozwalay, jak zobaczymy, na wiele skrajnych posuni, ale wodza zawsze mona byo pohamowa, jeli jego wymagania szy dalej, ni mogo na to pozwoli plemi. Kwakiutlowie uwaali, e szczcie opuszcza tego, kto posuwa si za daleko, i traci poparcie swych zwolennikw. Spoeczestwo wyznaczao granice, cho granice te wydaj si nam fantastyczne. Ta ch wywyszenia si, tolerowana w takich rozmiarach na wybrzeu pnocno-zachodnim, znajdowaa wyraz w kadym szczegle wymiany odbywajcej si na potlaczach. Zaproszenia na wielkie potlacze wysyano na rok lub wicej naprzd i przybyway naadowane odzie monych przedstawicieli odlegych plemion. Gospodarz rozpoczyna sprzeda miedziakw chepliwym przemwieniem, ukazujc wspaniao swego imienia i miedziakw. Wzywa goci, by pokazali, co przygotowali jako dar rewanowy. Gocie zaczynali skromnie, ofiarowujc najmniejsz czstk przygotowanego towaru, stopniowo zmierzajc do punktu kulminacyjnego. Grupa sprzedajcego przyjmowaa drwico kade zwikszenie proponowanego dobra: "Mylicie, e to koniec? Bylicie nieprzezorni, decydujc si na kupno tego duego miedziaka. To jeszcze nie koniec; dacie wicej. Cena miedziaka musi odpowiada mojej wielkoci. dam jeszcze czterystu". Nabywca odpowiada: "Dobrze wodzu. Jeste bezlitosny", i posya po derki, ktrych od niego dano. Obliczajcy derki liczy je na gos i zwraca si do zgromadzonych: "Hej, czonkowie plemion! Czy widzicie, jak kupujemy derki? Moje plemi jest silne, kiedy kupuje miedziaki. Nie takie jak wasze. W stosie, ktry tu mam, jest tysic szeset derek. Wodzowie Kwakiutlw, oto moja odpowied tym, ktrzy nie wiedz, jak kupowa miedziaki". Kiedy skoczy, wstawa wdz jego plemienia i zwraca si do ludu: "Oto moje imi. Taka jest waga mego imienia. Ta gra derek siga nieba. Moje imi to imi Kwakiutlw, a wy nie potraficie zrobi tego, co my. Uwaajcie, a pniej poprosz was, bycie co ode mnie kupili. Cho nie spodziewam si, by nastpia chwila, kiedy si to stanie". Ale by to dopiero pocztek sprzeday miedziaka. Wdz grupy sprzedajcej wstawa i wylicza przykady swojej wielkoci i swoje przywileje. Opowiada o mitycznych przodkach i mwi: "Ja wiem, jak kupowa miedziaki. Ty zawsze twierdzisz, e jeste bogaty, wodzu. Czy nie pomylae o tym miedziaku? Daj jeszcze tysic derek, wodzu". W ten sposb cena miedziaka rosa, pki nie zapacono za niego trzech tysicy dwustu derek. Nastpnie dano od nabywcy cennych skrzy, aby w nich zoy derki. Przynoszono je. Potem trzeba byo jeszcze wicej darw, "aby przyozdobi waciciela miedziaka". Nabywca zgadza si i na to i ofiarowywa je, mwic: "Suchajcie, wodzowie. Niech ozdobi was ta d warta pidziesit derek i ta majca warto pidziesiciu derek, i ta d jeszcze majca warto pidziesiciu derek, a take niech ozdobi was tych dwiecie derek. Razem jest cztery tysice derek. Na tym koniec". "Zgadzam si na t cen" - odpowiada waciciel. Ale nie byt to jeszcze koniec. Teraz nabywca zwraca si do waciciela miedziaka, mwic: "Co? Zgodzie si na t cen wodzu? Za wczenie to zrobi. Masz o mnie niskie pojcie,

wodzu. Jestem Kwakiutlem, jednym z tych, od ktrego wszystkie plemiona na wiecie wziy swoje nazwy. Poddae si, skoczyem handlowa z tob. Zawsze jeste od nas gorszy". Nastpnie kaza swym posacom zawoa sw siostr, ksiniczk, i dawa rywalom jeszcze dwiecie derek, "strj ksiniczki" . W ten sposb liczba derek przekraczaa cztery tysice. Tak mniej wicej wyglda zwyky zakup miedziaka. W zawodach midzy stawnymi wodzami gwatowno i rywalizacja, stanowice istot tej kultury, znajdoway swe ujcie. Historia konfliktu midzy wodzami Kwakiutlw Szybkobiegaczem a Marnotrawc, pokazuje, jak wspzawodnictwo zamieniao si w otwart wrogo. Ci dwaj wodzowie byli przyjacimi. Marnotrawca zaprosi klan swego przyjaciela na uczt z ikry ososia i lekkomylnie poda tuszcz i ikr w odziach nie tak czystych, jak tego wymagao naleyte uhonorowanie goci. Szybkobiegacz uzna to za wielk zniewag. Odmwi jedzenia, kadc si zakrywa twarz czarn derk z niedwiedziej skry, a wszyscy jego krewni, widzc jego oburzenie, poszli za tym przykadem. Gospodarz namawia ich do jedzenia, ale Szybkobiegacz nakaza swemu wysannikowi poskary si na t zniewag: "Nasz wdz nie bdzie jad brudw, ktre mu dae, flejtuchu". Marnotrawca odpar z pogard: "Niech bdzie, jak mwisz. Przemawiasz, jak by by czowiekiem bardzo bogatym". Na to Szybkobiegacz: "Jestem czowiekiem bardzo bogatym", i kaza przynie swego miedziaka, zwanego Potworem Morskim. Kiedy go przyniesiono, wrzuci miedziaka w ognisko, "aby zgasi ogie swego rywala". Marnotrawca rwnie posa po swego miedziaka. Przyniesiono mu miedziaka, ktry nazywa si Ogldany Podejrzliwie: woy go take do ogniska, w miejscu uczty, "aby podtrzyma ogie". Ale Szybkobiegacz mia jeszcze jednego miedziaka, urawia, i postawszy po niego woy go do ogniska "aby zdusi ogie". Marnotrawca nie mia wicej miedziakw, nie mg wic ju nic dorzuci, aby podtrzyma ogie, i ponis klsk w pierwszym starciu. Nastpnego dnia Szybkobiegacz wyda uczt rewanow i posa swych ludzi, aby zaprosili Marnotrawc. Ten zastawi tak ilo swego majtku, aby mc poyczy inny miedziak. Kiedy podano mu dzikie jabka i tuszcz, odmwi jedzenia w tych samych sowach, ktrych Szybkobiegacz uy poprzedniego dnia, i posa sw wit pomocnikw, by przynieli mu miedziaka zwanego Obliczem Dnia. Tym miedziakiem zgasi ogie rywala. Szybkobiegacz wsta i zwrci si do obecnych: "Oto moje ognisko zostao wygaszone. Ale poczekajcie. Siadajcie i patrzcie, co zrobi". Wprawi si w podniecenie w tacu Bractwa Baznw, ktrego by czonkiem, i zniszczy cztery odzie swego tecia. Jego wita przyniosa je do domu, gdzie odbywaa si uczta, i rzucia w ognisko, by zniweczy hab zgaszenia ich ognia miedziakiem Marnotrawcy. Gocie musieli za wszelk cen pozosta na swoich miejscach albo przyzna si do klski. Derka z czarnego niedwiedzia naleca do Marnotrawcy spalia si, a skra na nogach pokrya bblami, ale nie opuci swego miejsca. Dopiero, kiedy ogie zacz przygasa, Marnotrawca wsta, jakby nic si nie stao, i przystpi do uczty, aby okaza cakowit obojtno wobec ekstrawagancji swego rywala. Szybkobiegacz i Marnotrawca stali si teraz jawnymi wrogami. Postanowili wic zorganizowa konkurencyjne inicjacje do tajemnych bractw, korzystajc raczej ze swych religijnych ni wieckich przywilejw. Marnotrawca w tajemnicy zamierza to urzdzi w czasie obrzdu zimowego, a Szybkobiegacz, dowiedziawszy si o tym przez swoich donosicieli, postanowi go przewyszy. Marnotrawca przygotowywa inicjacj syna i crki, natomiast Szybkobiegacz dwch synw i dwch crek. Szybkobiegacz zdystansowa swego rywala, i kiedy wyprowadzono z miejsca odosobnienia czworo jego dzieci, a podniecenie w tacu sigao szczytu, kaza tancerzom Bractwa Baznw i Szarego Niedwiedzia oskalpowa i zarn niewolnika, a Ludoercom zje go. Skalp podarowa Marnotrawcy, ktry oczywicie nie mia czym dorwna temu niezwykemu wyczynowi. Ale Szybkobiegacz osign jeszcze inny triumf. Crki jego, przygotowywane do inicjacji

jako tancerki taca wojennego, zaday, aby poddano je prbie ognia. Wok ogniska wzniesiono wa z drzewa, a crki przywizano do desek, by odda je na pastw pomieni. Jednake zamiast nich rzucono w ogie dwch niewolnikw, take przywizanych do desek, ubranych w stroje tancerzy wykonujcych taniec wojenny. Cztery dni crki Szybkobiegacza pozostaway w ukryciu, a nastpnie pozornie zmartwychwstay z zachowanych popiow niewolnikw. Marnotrawca nie by w stanie dorwna niczym tej demonstracji przywilejw i odjecha razem ze swymi ludmi, by walczy z plemieniem Nutka. Z wojny tej powrci tylko jeden czowiek, aby opowiedzie o klsce i mierci uczestnikw wyprawy . Wszystko to opowiada si jako histori prawdziw, a istniej te relacje naocznych wiadkw o innych zawodach, ktre rni si tylko wyczynami rywalizujcych wodzw, celem wykazania swej wielkoci. Przy pewnej okazji, a byo to za ycia ludzi do dzi yjcych, wdz usiowa "wygasi" ogie swego rywala siedmioma odziami i czterystu derkami, a gospodarz, przeciwstawiajc si, lat do ognia olej. Zapali si dach i prawie cay dom uleg zniszczeniu, podczas gdy zainteresowani nie opuszczali swych miejsc i z pozorn obojtnoci posyali po coraz nowe przedmioty, aby wrzuca je do ognia. "Potem wrcili ci, ktrzy poszli po dwiecie derek i rozcignli je nad ogniskiem gospodarza. Teraz oni "wygasili" je. Wtedy gospodarz wzi wiksz ilo jagd krzewu salal i dzikich jabek oraz miedziaka, ktrego jego crka miaa w czasie taca, i wrzuci to wszystko do biesiadnego ogniska. Czterech modych chopcw, ktrzy czerpali olej, wlao chochl tego tuszczu do ognia, a olej i derki spony razem. Gospodarz wzi troch oleju i opryska nim swoich rywali" . Takie zawody stanowiy szczyt ambicji. Obraz idealnego mczyzny w pojciu Kwakiutlw wiza si z tymi zawodami i wszystkie motywacje z tym zwizane uwaano za cnot. Pewna stara kobieta-wdz, zwracajc si w czasie potlaczu do swego syna, upominaa go: "O ludu mj, mwi to przede wszystkim do mego syna. Przyjaciele, znacie wszak wszyscy moje imi. Znalicie mego ojca i wiecie, co zrobi z tym, co posiada. By lekkomylny i nie troszczy si o to, co zrobi. Zabija lub rozdawa jecw. Rozdawa lub pali swe odzie w ognisku w domu uczt. Rozdawa skry wydr morskich rywalom we wasnym plemieniu albo wodzom innych plemion, lub ci je na kawaki. Wiecie, e to, co mwi, to prawda. Taka, mj synu, jest droga, ktr wskaza ci ojciec i ktr musisz kroczy. Twj ojciec nie by zwykym czowiekiem. By prawdziwym wodzem wrd Koskimosw. Rb tak, jak robi twj ojciec. Drzyj tanie derki w kawaki albo oddawaj je plemieniu, ktre rywalizuje z nim. To wszystko". Syn odpowiedzia: "Nie zamkn drogi, ktr wyznaczy mi ojciec. Nie zami prawa, ktre mj wdz mi wskaza. Oddaj te derki moim rywalom. Walka, ktr toczymy, jest przyjemna, ciekawa i zacita" . Po czym rozda wszystkie derki. Okazji, przy ktrych rozdzielanie wasnoci przybierao t form, byo na wybrzeu pnocno-zachodnim mnstwo. Wiele z tych wydarze zdaje si nie mie nic wsplnego z wymian towarw, a zachowanie si Kwakiutlw wobec maestwa, mierci czy w obliczu jakiego nieszczliwego wypadku jest niepojte, jeli nie zrozumiemy szczeglnej psychologii, ktra stanowi jego podstaw. Stosunki midzy pciami, religia, a nawet nieszczcie wykorzystywano w tej kulturze tak, by stay si okazj do okazania wyszoci przez rozdzielenie lub zniszczenie wasnoci. Najwaniejszymi okazjami byy: wyznaczenie spadkobiercy, maestwo, zdobycie i okazanie mocy religijnej, aoba, wojna i nieszczliwy wypadek. Wyznaczenie spadkobiercy byo oczywist okazj do zadokumentowania niepohamowanych roszcze do wielkoci. Mczyzna musia przekaza swemu nastpcy kade imi, kady przywilej, a akt wymaga potwierdzenia charakterystycznym rozdziaem i zniszczeniem majtku. Naleao naoy "zbroj bogactwa" nowemu posiadaczowi. Potlacze z tej okazji byy spraw wan i skomplikowan, niemniej zasadnicza procedura bya waciwie prosta.

Potlacz "na cze wielkiego imienia ksicia Tlasotiwalisa" stanowi charakterystyczny tego przykad. Bya to uczta wydana dla wszystkich plemion jednego lineau. Gdy si ju zgromadziy, wdz, ojciec Tlasotiwalisa, przedstawi w dramatyczny sposb przywileje, do ktrych upowania go mit rodzinny, oraz ogosi zmian imienia swego syna. Jego potomek mia przyj jedno z tradycyjnych imion ksicych i przygotowano ju dary, by rozda je ku jego czci. W kulminacyjnym momencie taca chr odpiewa w imieniu ojca pie skomponowan dla niego: Przepucie go i miedziaka dajcie mu czym zawsze staram si pokona moich wspzawodnikw - wodzw. Nie procie aski, wy plemiona, jzyki pokazujc i rce z tyu zaciskajc . Mody ksi wyszed z pomieszczenia w gbi domu niosc miedziak zwany Dentalayu. Ojciec zwrci si do niego z upomnieniami: "Ach, wielki jeste zaiste, wodzu Tlasotiwalisie! Czy naprawd tego pragniesz? Czy naprawd pragniesz, aby ten miedziak, ktry nosi imi Dentalayu, spocz martwy w ognisku? Bd godny swych przywilejw. Bo pochodzisz z rodu rozrzutnych wodzw, ktrzy tak robili z miedziakami noszcymi imiona" (to jest niszczyli je). Jego syn dokonywa ceremonialnego zniszczenia miedziaka i rozdawa jego czci swoim rywalom, zwracajc si do goci: "Podam drog wyznaczon przez wodza, mego ojca, drog, ktr poda rozrzutny, bezlitosny wdz, nie lkajcy si niczego. Naprawd tak myl, wodzowie; zataczyem na mier Dentalayu dla was, o plemiona!" . Rozdawszy reszt swego dobra, przyjmowa godno wodza, ktrym dotd by jego ojciec. Odmian tego rodzaju potlaczu by potlacz z okazji osignicia dojrzaoci kobiety o najwyszej randze w rodzinie wodza, jego modszej siostry lub crki. Wielko imion trzeba byo potwierdzi, podobnie jak wyznaczenie spadkobiercy, chocia z mniejsz wystawnoci. Gromadzono duo dbr przeznaczonych do rozdziau, lecz tym razem nie byy to derki ani miedziaki, lecz czci kobiecego stroju, odzie, w ktrych kobiety wyprawiay si na pow miczakw, zote i srebrne bransolety i kolczyki, oraz kapelusze w ksztacie koszw i ozdoby z muszli suchotek (Haliotis). Rozdanie tych przedmiotw dawao wodzowi prawo do twierdzenia, e osign nastpny stopie drabiny prowadzcej do godnoci penoprawnego wodza, zwanego przez Kwakiutlw "wodzem, ktry znalaz uznanie". Potlacz wydawany na cze spadkobiercy na wybrzeu pnocno-zachodnim, mimo i dawa sposobno do okazania zadowolenia z siebie i popisania si, nie stanowi waciwych zawodw z rywalem i dlatego nie byt nigdy tak penym i waciwym wyrazem kultury Kwakiutlw, jak potlacz wydawany z okazji maestwa. Maestwo dramatyzowano, podobnie jak zakup miedziaka i wojn. Czowiek o jakim znaczeniu, jeli mia zamiar zawrze maestwo, gromadzi swych krewnych i towarzyszy, jak gdyby mia ich poprowadzi na wypraw wojenn, i ogasza: "Teraz bdziemy wojowa z innymi plemionami. Pomcie mi sprowadzi do domu on". Natychmiast podejmowano przygotowania, ale broni w tej walce byy derki i miedziaki, stanowice ich wasno. Wojna polegaa zasadniczo na wymianie dbr. Cen, jak narzeczony paci za narzeczon, podbijano cigle, podobnie jak w przypadku nabywania miedziaka. Narzeczony ze swoj wit udawa si do domu ojca narzeczonej. Kady przedstawiciel monej rodziny dawa cz swego majtku, "aby podnie narzeczon z podogi" lub "zrobi miejsce narzeczonej". Odliczano coraz wicej derek, aby przelicytowa rodzin przyszego tecia i dowie wielkoci narzeczonego. Sporowi dawano jeszcze inny wyraz. Zwolennicy narzeczonego mogli uzbroi si i napa na wie narzeczonej, a wie narzeczonej z kolei moga napa na atakujcych. Obie strony daway si nieraz ponie bez opamitania i w walce padali zabici. Te mg te ustawi w podwjnym szeregu swych ludzi, uzbrojonych w ponce gownie, i zaatakowa z dwch stron grup zicia. Inne rodziny

posiaday jako przywilej prawo rozpalania ogromnego ogniska, wok ktrego ludzie narzeczonego musieli siedzie bez ruchu, a zaczynali pon. W tym czasie z pyska rzebionego potwora morskiego, ktry mg by innym heraldycznym przywilejem rodziny narzeczonej, wypadao siedem czaszek i ojciec narzeczonej drwi z ludzi narzeczonego: "Strzecie si, Gwatsenox. To s czaszki zalotnikw, ktrzy przyszli tu, aby polubi moje crki i uciekli przed ogniem" . Jak ju wiemy, tym, co kupowano przy tej okazji, nie bya waciwie narzeczona, lecz przywileje, ktre miaa prawo przekaza swoim dzieciom. Z darem lubnym czy si nakadany na tecia obowizek zrewanowania si darami, ktrych warto, podobnie jak w kadej transakcji na wybrzeu pnocno-zachodnim, wielokrotnie przekraczaa warto tej opaty. Okazj do tych odpat byty narodziny i osignicie dojrzaoci przez potomstwo. Wwczas ojciec ony oddawa ziciowi nie tylko wielekro wiksz ilo dbr materialnych ni ta, ktr otrzyma, lecz take - co waniejsze - imiona i przywileje, ktre mia prawo przela na dzieci swych crek. Te imiona i przywileje staway si wasnoci zicia, ale tylko w tym sensie, e mg on przekaza je spadkobiercom, ktrych wolno mu byo wybra i ktrzy niekiedy nie byli dziemi ony, z ktr czyo si to dziedzictwo. Natomiast nie bya to jego wasno w tym znaczeniu, iby mg uywa imion i przywilejw dla wasnych popisw na potlaczach. W znaczniejszych rodzinach te rewanowe dary lubne odwlekano przez wiele lat po lubie, dopki najstarszy syn lub crka nie doszli do wieku, gdy mogli odby wtajemniczenie do grujcego nad innymi bractwami Ludoercw. Przy tych okazjach zi, majcy teraz otrzyma od tecia dar rewanowy, zobowizywa si zorganizowa obrzd zimowy i ponie odpowiedzialno za rozdzia majtku, ktry mia nastpi w czasie tej uroczystoci, a dar rewanowy tecia umoliwia mu zwizane z tym wydatki. Obrzd ten koncentrowa si wok inicjacji dziecka zicia do bractwa Ludoercw, a imi i przywileje, jakie mody mczyzna lub kobieta wwczas otrzymywali, stanowiy zwrot za dokonan przez rodzicw zapat przy lubie, najbardziej ceniony wkad w maesk transakcj. Wysoko daru rewanowego i czas jego zoenia zaleay od znaczenia rodzin, liczby potomstwa i wielu innych wzgldw, rnych w kadym przypadku. Jednake sam obrzd mia charakter trway i dramatyczny. Te przygotowywa si do niego latami. Kiedy nadszed czas daru rewanowego, upomina si o zwrot wszystkich swoich wierzytelnoci i gromadzi w obfitoci ywno, derki, skrzynie, naczynia, yki, kocioki, bransolety i miedziaki. Bransolety przywizywano do kijw, po dziesi do jednego, a yki i naczynia przymocowywano do dugich lin, "kotwicznych lin odzi". Krewni tecia zbierali si, aby go wesprze i przyczyni si do okazaoci, a krewni zicia gromadzili si w uroczystym szyku przed domem zicia wznoszcym si nad zatok, Ludzie tecia budowali na play "d". Byt to czworobok o boku okoo stu stp, spoczywajcy na piasku i zbudowany z wielu ceremonialnych skrzy stanowicych skarb rodzinny, wymalowanych w pyski zwierzce i wysadzanych zbami wydry morskiej. Do tej odzi znoszono wszystkie towary zebrane przez tecia. Przd odzi poczony by z paskim dachem domu zicia linami kotwicznymi, do ktrych przymocowano rzebione drewniane naczynia i cenne yki z rogw grskiego koza. Wszyscy krewni tecia wchodzili do odzi i na przemian z ludmi zicia piewali drogie pieni Kwakiutlw. ona zicia, kobieta, za ktrej dar lubny miano si tego dnia rewanowa, znajdowaa si w odzi wraz ze swymi rodzicami, obwieszona ozdobami, ktre przekazywaa mowi. Wykonywaa uroczysty taniec zwizany z t uroczystoci i obnosia swe klejnoty: kko w nosie z muszli suchotki, tak wielkie, e dla podtrzymania go trzeba je byo przywizywa do uszu, i kolczyki tak cikie, e przymocowywano je do pukli jej

wosw. Kiedy skoczya taczy, te wstawa i przekazywa prawo do wszystkich dbr znajdujcych si w odzi swemu ziciowi. Najcenniejszy przedmiot znajdowa si w maej skrzynce zawierajcej symbole przywilejw zwizanych z czonkostwem w bractwach religijnych oraz imiona, ktre przekazywa ziciowi do uytku jego dzieci. Kiedy tylko prawo do caej tej wasnoci zostao przekazane ziciowi, jego przyjaciele rzucali si z toporami na d i rozbijali wieko jednej ze skrzy, ktre tworzyy d, krzyczc: "Nasza wyadowana d jest teraz rozbita", na co zi odpowiada: "Cieszmy si z tego". Nazywao si to "zatopieniem odzi", i oznaczao, e zi natychmiast rozda swemu plemieniu cae bogactwo w niej zoone, wierzc zarazem, e w ten sposb w przyszoci jego majtek wzronie. By to moment szczytowy kariery kadego czowieka, a pie, jak przy tej okazji piewa zi, wyraaa triumf wodza u szczytu potgi: Pjd, porozdzieram Gr Stevensa. Gazy z niej podo pod moje ognisko. Pjd i rozbij Gr Katstais. Gazy z niej podo pod moje ognisko . Ambitny mczyzna poprzez cztery maestwa stara si nagromadzi prawa do coraz wikszej iloci cennych przywilejw i zebra dary rewanowe wniesione uprzednio za narzeczon. Jeeli zwizek taki uwaano za podany, a nie byo crki na wydaniu, przekazanie prawa do wasnoci mogo mimo to nastpi. Zi eni si, jak powiadano, z "lew stop" swego tecia lub z jego "prawym ramieniem" czy te jak inn czci jego ciaa. To znaczy, e pozorny lub zawierano z zachowaniem takich samych obrzdw jak prawdziwy i w ten sposb przekazywano przywileje. O ile jasne jest w takich przypadkach, e maestwo stawao si na wybrzeu pnocno-zachodnim formaln metod przekazywania przywilejw, to wystpuje to jeszcze wyraniej w licznych relacjach dotyczcych maestw midzy ludmi z rnych plemion, ktrych skutkiem byy wojny wywoane zazdroci. Maestwo kobiety szlachetnego rodu z mczyzn z innej grupy powodowao, e ludzie z jej plemienia tracili tace i przywileje, do czego, rzecz jasna, odnosili si bardzo niechtnie. W jednym z takich przypadkw plemi, od ktrego te uprzednio uzyska pewien taniec, uznao za zniewag maestwo, wskutek ktrego taniec ten sta si wasnoci wodzarywala. Udali oni, e wydaj uczt, i zaprosili owego tecia i jego plemi. Kiedy wszyscy ju si zgromadzili, napadali na nich i zabijali tecia i wielu jego przyjaci. W ten sposb zapobiegali przejciu prawa do owego taca na wodza-rywala, ktry zawar maestwo i zdobyby to prawo w rewanu za swj dar lubny. Jednake wdz ten, ktry skutkiem mierci tecia utraci prawo do podanego taca, nie da si zby tak atwo. Zawar nastpne maestwo z crk czowieka, ktry zabi jego tecia, i znw zgosi pretensje do owego taca. W kocu uzyska taniec, ktry zamierza zdoby przez swoje pierwsze maestwo . W kadym rozumieniu maestwo na wybrzeu pnocno-zachodnim byo transakcj handlow i obowizyway w nim te same szczeglne prawa. Kobiet, ktra urodzia dziecko, w wyniku czego dar lubny zostawa spacony wystarczajc iloci towarw, uwaano za wykupion przez jej wasnych krewnych. W rozumieniu ma pozwoli jej "pozostawa w domu bez adnego celu" uwaczao jego godnoci. Od nowa paci wic za ni teciowi, aby nie by tym, ktry przyjmuje jak nie opacon ask. W przypadku kiedy midzy obu rodzinami istniao niezadowolenie z wymiany maeskiej, mogo doj do otwartego konfliktu midzy ziciem i teciem. W pewnym przypadku te ofiarowa swemu ziciowi derki i imi na inicjacj jego najmodszego dziecka, a zi zamiast rozda derki grupom miejscowych rywali, przekaza je wasnym krewnym. Bya to miertelna zniewaga, gdy dawa w ten sposb do zrozumienia, e dar by bez znaczenia, zbyt may w stosunku do wielkoci imienia obdarowanego. Te, mszczc si za zniewag, jak mu wyrzdzono, zabra z powrotem do wsi crk i jej dwoje dzieci. W jego intencjach mia to

by cios druzgoczcy, ale zi, zachowujc obojtno i porzucajc sw on i dzieci, odwrci role. "Wtedy te okry si wstydem, poniewa zi nie chcia zapaci za mono zobaczenia wasnych dzieci"1. Zi wzi sobie inn on i yt spokojnie dalej. W innym przypadku wdz, ktrego te zwleka z darem rewanowym, zniecierpliwi si, wyrzebi figur przedstawiajc jego on i zaprosi cale plemi na uczt. W obecnoci zebranych uwiesi kamie na szyi figury i wrzuci j do morza. Aby zmaza tak obelg, te powinien by rozda i zniszczy o wiele wiksz ilo dbr ni ta, ktr posiada, w ten sposb wic zi zniszczy wysok pozycj swojej ony, a przez to i pozycj tecia. Oczywicie maestwo si rozpado. Mczyzna, ktry sam nie dziedziczy tytuw, mg mie nadziej zdobycia pozycji przez maestwo z kobiet wywodzc si z grupy o wyszej randze. Byt to zazwyczaj modszy syn, ktremu dostp do wysokiej pozycji tamowa zwyczaj pierwordztwa. Jeli si dobrze oeni i zdoby bogactwo dziki pomylnemu operowaniu swymi wierzytelnociami, to czasem mg wej do grona wybitnych ludzi swego plemienia. Ale droga do tego bya trudna. Zwizek kobiety z czowiekiem bez tytuu by hab dla jej rodziny, a normalna wymiana majtku przy lubie bya niemoliwa, bo narzeczony nie by w stanie zgromadzi koniecznych dbr. Maestwo nie uznane w czasie uroczystoci potlaczu uwaano za "parzenie si psw" , a dziemi z tego maestwa pogardzano jako nieprawymi. Jeli ona takiego mczyzny dawaa mu tytuy, ktre znajdoway si w jej posiadaniu, uwaano, e mczyzna dostawa je za nic i bya to haba dla rodziny. "Ich imi zostao zhabione i stao si zym imieniem, poniewa ona wzia za ma zwykego czowieka" . Jeli nawet zgromadzi on majtek i potwierdzi prawo do nich, plemiona nie mogy zapomnie o habie, a wodzowie czsto jednoczyli si przeciwko niemu i niweczyli te roszczenia, poniajc go na jakim potlaczu. W jednym przypadku, gdy mczyzna z posplstwa, m kobiety ze szlachetnego rodu, uzyska wysok pozycj dziki pienidzom zarobionym u biaych, wodzowie zgromadzili wszystkie swoje miedziaki, aby go pokona. Wedug opowieci, ktra miaa uwieczni jego hab, zniszczyli trzy miedziaki - wartoci dwunastu tysicy, dziewiciu tysicy i osiemnastu tysicy derek, i pretendent nie byt w stanie zebra trzydziestu dziewiciu tysicy derek, aby kupi tak ilo miedziakw, ktra zrwnowayaby te trzy zniszczone. Ponis wic klsk, a jego dzieci przekazano innym rodzinom, aby jako po czci nalece do szlachetnie urodzonych - nie dzieliy haby ojca. Maestwo nie byo jedynym moliwym sposobem uzyskania przywilejw. Najbardziej szacownym sposobem byo zamordowanie waciciela przywilejw. Czowiek, ktry zabi drugiego, brat jego imi, tace i znaki rodowe. Plemiona, ktre ze wzgldu na antagonizm wacicieli przywilejw nie mogy uzyska prawa do podanych tacw i masek, mogy napada na d z pyncym w niej czowiekiem, o ktrym wiadomo byo, e jest "wacicielem danego rytuau". Zabjca zyskiwa wwczas prawo do tego taca, ktry oddawa do rozporzdzenia swemu wodzowi lub starszemu bratu, a ten urzdza inicjacj jego bratanka lub syna i oddawa mu imi i taniec zabitego. Oczywicie taki sposb przekazywania przywilejw zakada, e cay rytua, wcznie ze sowami pieni, figurami tacw i uyciem przedmiotw sakralnych, by znany obecnemu wacicielowi przywilejw, zanim zabi dawnego waciciela. Nie zdobywa on wiedzy o tym rytuale. Tym, co uzyskiwa, byo prawo do niej. Fakt, e zabjca mg roci prawo do przywilejw ofiary walki, odmalowuje dawn sytuacj historyczn, kiedy to przewanie walka bya rozwizaniem charakterystycznego dla wybrzea pnocno-zachodniego konfliktu prestiowego, a wspzawodnictwo majtkowe miao mniejsze znaczenie . Na wybrzeu pnocno-zachodnim zabicie waciciela przywilejw byo sposobem zdobycia przywilejw nie tylko wtedy, gdy byty to istoty ludzkie; by to take ceniony sposb zdobywania mocy od bogw. Czowiek, ktry spotka i zabi istot nadprzyrodzon,

zdobywa jej rytua i mask. Zachowanie wszystkich ludw wobec istot nadprzyrodzonych jest podobne do stosunkw midzyludzkich opartych na najwyszym zaufaniu, ale nieczsto hod spotka si z tak maym szacunkiem i nieczsto postawa uznana za waciw odbiega od witego lku tak dalece, e najbardziej cenionym sposobem zachowania staje si zabijanie i zawstydzanie istot nadprzyrodzonych. A to wanie byt przyjty zwyczaj na wybrzeu pnocno-zachodnim. Byt jeszcze inny sposb, kiedy to czowiek mg zdoby pewne przywileje, nie dziedziczc ich ani nie kupujc. Bya to droga zawodowego uprawiania religii. Wtajemniczenia szamana dokonyway istoty nadprzyrodzone , a nie ojciec czy wuj, i czowiek taki zyskiwa uznane imiona i przywileje od nadprzyrodzonego gocia. Szamani posiadali wic przywileje i korzystali z nich "z rozkazu duchw", ale przywileje te traktowano tak samo jak przywileje dziedziczone i posugiwano si nimi w ten sam sposb. Tradycyjnym sposobem uzyskania godnoci szamana byo wyleczenie si z jakiej choroby. Nie wszyscy wyleczeni zostawali potem szamanami, lecz tylko ci, ktrzy sami udawali si do domu w lasach, aby wyleczyy ich duchy. Jeli istoty nadprzyrodzone przyszy tam do czowieka i day mu imi i wskazwki, robi on potem to samo, co kady uczestnik inicjacji zdobywajcy przywileje poprzez dziedziczenie. To znaczy wraca optany przez duchy i demonstrowa nowo zdobyte przywileje. Ogasza swoje imi i okazywa sw moc, leczc jakiego chorego. Nastpnie rozdawa posiadane dobra, aby potwierdzi swe nowe imi i rozpoczyna karier jako szaman . Szamani korzystali z przywilejw w ten sam sposb, co wodzowie i czonkowie monych rodw ze swoich, to znaczy w zawodach o zdobycie prestiu. Szamani wystawiali na pomiewisko roszczenia do nadprzyrodzonych si swych rywali i wspzawodniczyli z nimi, by dowie wyszoci wasnej mocy. Kady szaman posugiwa si jak sztuczk, ktra nieznacznie rnia si od sztuczek demonstrowanych przez jego rywali, a jego zwolennicy wystawiali te metody, poniajc metody innych szamanw. Jedni szamani wysysali chorob, inni j cierali, jeszcze inni ratowali stracone dusze. Ulubionym zabiegiem byo wydobywanie choroby z ciaa pacjenta w postaci maego "robaka". Aby by gotowym do tego pokazu, szaman nosi midzy zbami a grn warg kbuszek ptasiego puchu. Wezwany do chorego, przede wszystkim puka usta wod. Dowidszy w ten sposb, e nie ma nic w ustach, taczc ssa, a w kocu gryz policzki tak, e mia usta pene krwawej liny. Nastpnie wypluwa do misy kbuszek puchu wraz z krwi, ktr jakoby wyssa z siedliska choroby, i kiedy opuka "robaka", pokazywa go jako dowd usunicia przyczyny blu i choroby. Czsto kilku szamanw prbowao swych sit na jednym chorym, a ci, ktrym takie popisy si nie udaway, tracili opini tak samo jak wdz, ktry zosta pokonany w zawodach o miedziaka. Tacy szamani zostawali pokonani i umierali ze wstydu lub te mogli si zmwi i zabi zwyciskiego wspzawodnika. Nikt nie mci mierci szamana, uwaano bowiem, e uywa swej mocy zarwno by szkodzi, jak i leczy, a jako czarownik nie mia prawa do ochrony . Jeszcze w jednym kierunku szamanizm u Kwakiutlw rozwija si rwnolegle ze wieckim wspzawodnictwem, skupiajcym si wok znakw rodowych i potwierdzania tytuw. Podobnie jak inicjacja do bractwa Ludoercw bya dramatycznym przedstawieniem odgrywanym przy okrelonej okazji, a wizja, uwaana gdzie indziej za osobiste przeycie kontaktu z siami nadprzyrodzonymi, staa si dogmatem czysto formalnym, tak i w szamanizmie zaniechano przejednywania duchw na rzecz chytrych sztuczek i wdraania poplecznikw do dramatycznego wykazywania susznoci roszcze czarownika-uzdrowiciela. Kady szaman mia pomocnika, ktrego raczej naleaoby nazwa szpiegiem na jego usugach'. Obowizkiem takiego szpiega byo mieszanie si z tumem i donoszenie mistrzowi, w jakich czciach ciaa chorzy odczuwaj bl. Jeli nastpnie wezwano szamana, by

wyleczy chorego, wykazywa on sw nadprzyrodzon moc, kierujc ca uwag na bolc cz ciaa. Szpieg donosi take o kadym, kto skary si na oglne znuenie. A wtedy szamani okazywali sw moc, przepowiadajc, e dusze tych ludzi potrzebuj uzdrowienia. Szpiedzy przebywali due odlegoci na odziach, przynoszc wiadomoci, ktre interpretowano jako inspiracje duchw. Wybiegi szamanw i ich szpiegw nie byty obojtne ani dla samych szamanw, ani dla ich plemion. Wielu ludzi uwaa, e moc nadprzyrodzona wyraa si w sposb naturalny w sztuczkach dokonywanych przez czowieka. Kwakiutlowie nie podzielali tego. Tylko szaman doprowadzony do rozpaczy, jak na przykad Dobro-Nad-Ca-Ziemi, przyzna, e jego grzechotnik gryz go w rk dziki kuglarskiej sztuczce. Wwczas ludzie dowiedzieli si, e "by to czowiek niezwyky, zmyli bowiem wszystko, czego niby dokona bdc szamanem" . Tote wycofa si okryty hab i popad w obd przed upywem roku. Szaman, ktrego sztuczk wykryto, ponosi podobn klsk. Pewien czarownik-uzdrowiciel zwyk wyjmowa wypchan wiewirk spod konierza i nadawa temu pozr, e biega mu po ramieniu. Kiedy ju przetaczy z ni i dowid, e jest w stanie j oywi, jego pomocnik ukryty na dachu przesuwa desk i spuszcza na d sznurek, do ktrego szaman przywizywa wiewirk i niby to pozwala jej wzbija si pod dach. Potem przywoywa j z powrotem, Widzowie zauwayli, e wywoujc wiewirk stawa zawsze w tym samym miejscu, kto wszed wic na dach i znalaz miejsce, ktre zakrywa tylko cienki gont. Szaman zarzuci sw praktyk, nigdy ju nie wychodzi z domu i podobnie jak Dobro-Nad-Ca-Ziemi umar ze wstydu. Tak wic szamani u Kwakiutlw byli przyzwyczajeni do posugiwania si sekretnymi sztuczkami dla przeprowadzania swych pokazw; jeeli zostali zdemaskowani, rwnao si to klsce w zawodach na potlaczach. Podobnie jak kady wdz wiecki, szaman musia potwierdzi posiadane przywileje rozdziaami wasnoci, a kiedy kogo wyleczy, bywa nagradzany odpowiednio do zamonoci i rangi rodziny chorego, jak przy kadym innym rozdziale majtku. Szamanizm, jak powiadaj Kwakiutlowie, jest "tym, co uatwia zdobywanie majtku" . Zdobywali go wic w ten sposb, nie dziedziczc ani nie nabywajc cennych przywilejw, ktre mogy by przydatne do podniesienia wasnej pozycji. Dziedziczenie i nabywanie przywilejw mogo by nawet w praktyce Kwakiutlw sposobem do uzyskania przywilejw szamaskich, podobnie jak byy to sposoby zdobywania wszystkich innych prerogatyw. Jest rzecz oczywist, e sztuczek szamanistycznych trzeba si byo uczy, a szamanom, ktrzy. uczyli nowicjuszy, trzeba byo paci. Nie mona powiedzie, jak zazwyczaj dziedziczyo si moc nadprzyrodzon. Niekiedy mczyni urzdzali inicjacj swych synw do grona szamanw. Ci przedtem udawali si na pewien czas do lasu, tak jak tancerze z bractwa Ludoercw. Wielki szaman Bazen wymiotujc usun ze swego ciaa kawaek kwarcu i kaza go potkn synowi, ktry sta si przez to szamanem najwyszego stopnia. Oczywicie ojciec straci przez to wszystkie prawa do praktykowania szamanizmu. U ludw wybrzea pnocno-zachodniego w zachowaniu jednostki dominowaa we wszystkim potrzeba okazywania wasnej wielkoci i niszoci rywali. Odbywao si to z bezkrytycznym samochwalstwem, wrd kpin i obelg miotanych na przeciwnikw. Ale istniaa i druga strona medalu. Kwakiutlowie rwnie mocno obawiali si okrycia si miesznoci, jak i dozna, ktre mogyby by uznane za obraliwe. Uznawali tylko jedn gam uczu, t, ktra mieci si w granicach od zwycistwa do zawstydzenia. Wymiana dbr, maestwo, ycie polityczne i praktyki religijne istniay jako wyrzdzanie i znoszenie afrontw. Jednake nawet to daje tylko czciowe pojcie, jak bardzo nad ich caym postpowaniem ciyo pojcie pohabienia. Ludy wybrzea pnocno-zachodniego

urzeczywistniay ten sam wzr take w stosunku do wiata zewntrznego i sit natury. Wszystkie zdarzenia mogy by powodem haby. Jeli komu wylizgna si z rki siekierka i skaleczya go w nog, czowiek ten musia natychmiast zmaza hab, jka na niego w ten sposb spada. Ten, ktrego d wywrcia si , musia podobnie "zmaza" ze swego ciaa t obelg. Ludziom nie wolno byo pod adnym pozorem mia si z wypadku. Powszechnym rodkiem, do jakiego si uciekano, byo oczywicie rozdzielenie posiadanej wasnoci. Zmazy-wato to hab, to znaczy przywracao poczucie wyszoci, ktre ich kultura kojarzya z potlaczem. W ten sposb postpowano we wszystkich drobniejszych wypadkach. Powaniejsze mogy wymaga zorganizowania obrzdu zimowego, polowania na gowy ludzkie lub samobjstwa. Jeli zostaa zniszczona maska bractwa Ludoercw , podejrzany o ten wystpek musia zorganizowa obrzd zimowy i urzdzi wtajemniczenie swego syna do tego bractwa. Jeli kto przegra grajc z przyjacielem i straci majtek, pozostawao mu tylko samobjstwo . Wielkim wydarzeniem, ktre te traktowano w tych kategoriach, bya mier. Niepodobna zrozumie aoby na wybrzeu pnocno-zachodnim bez znajomoci tego szczeglnego wachlarza zachowa, ktre przyswoia sobie kultura tego obszaru. mier bya dla nich najwiksz obraz, jak znali; reagowali na ni tak, jak na kady powaniejszy wypadek, to jest rozdzielajc i niszczc dobra materialne, polujc na gowy ludzkie i dokonujc samobjstwa. Imali si uznanych sposobw zmazania haby. Kiedy umar jaki bliski krewny wodza, ten pozbywa si swego domu; rozbierano ciany i dach i zabierali je ci, ktrych byo na to sta. Uwaano to bowiem za zwyke rozdanie wasnoci jak na potlaczu; za kad desk trzeba byo zapaci z nalenym procentem. Nazywano to "szalestwem z powodu mierci ukochanej osoby" ; w ten sposb Kwakiutlowie odprawiali aob, posugujc si tymi samymi metodami, jakich uywali w zwizku z maestwem, uzyskiwaniem mocy nadprzyrodzonej lub w sporach. Istnia jeszcze ostrzejszy sposb reagowania na mier jako zniewag - to polowanie na gowy ludzkie . Nie bya to wcale zemsta wywierana na grupie, ktra staa si przyczyn mierci zmarego. Zmary krewny mg rwnie dobrze umrze na skutek choroby, jak z rki wroga. Polowanie na gowy ludzkie nazywano "zabijaniem dla otarcia tez" , i by to sposb zaatwienia porachunkw przez okrycie aob innego domu. Kiedy umar syn jakiego wodza, wdz ten w swojej odzi wyrusza w drog. Przybywszy do domu wodza-ssiada, po wstpnych uprzejmociach zwraca si do niego: "Mj syn umar dzisiaj, a ty pjdziesz za nim". A potem go zabija. W rozumieniu Kwakiutlw dziaa z pobudek szlachetnych, poniewa nie zosta poniony, a odda cios. Cae to postpowanie wyda si bezsensowne, jeli nie uwzgldnimy zasadniczo paranoidalnej interpretacji utraty drogiej osoby. mier, podobnie jak wszystkie inne niefortunne wypadki zdarzajce si w yciu, upokarzaa czowieka i mona byo traktowa j tylko jako hab. Istnieje wiele opowieci o tego rodzaju zachowaniu si wobec mierci. Siostra pewnego wodza wraz ze sw crk uday si pewnego razu do miasta Victoria i czy otruty si z whisky, czy wywrciy si wraz z odzi, nigdy ju nie wrciy. Wdz zwoa swoich wojownikw. "Pytam was, czonkowie plemienia, kto ma je opakiwa? Ja czy kto inny?" Przedstawiciel plemienia odpowiedzia: "Nie ty, wodzu. Niech pacz inne plemiona". I natychmiast ustawili pal wojenny, aby ogosi swj zamiar zmazania obelgi, i zwoali wypraw wojenn. Wyprawa wyruszya, a napotkawszy siedmiu mczyzn i dwoje picych dzieci, zabia ich. "Czuli si zadowoleni, kiedy przybyli wieczorem do Sebaa" . Pewien yjcy jeszcze czowiek opisuje przeycie, jakie mia w latach siedemdziesitych ubiegego wieku, kiedy wyruszy na potw muszli. By tam razem z Tlabidem, jednym z dwch wodzw swego plemienia. Tej nocy spa pod namiotem rozbitym na play, kiedy

obudzio go dwch mczyzn, mwic do niego: "Przyszlimy zabi wodza Tlabida z powodu mierci crki naszego wodza Gagaheme. Mamy ze sob due odzie i jest nas szedziesiciu. Nie moemy powrci do domu bez gowy Tlabida". Przy niadaniu nasz narrator powiedzia o tym Tlabidowi, ktry odpar: "Ale, mj drogi, Gagaheme jest moim wujem, bo ojciec jego i moja matka mieli wspln matk; nie moe mi on wyrzdzi krzywdy". Jedli dalej, a kiedy zjedli, Tlabid przygotowa si i powiedzia, e popynie na wysepk niedaleko za wsi, aby nazbiera tam muszli. Cae plemi odradzao wodzowi t wypraw, ale Tlabid mia si z nich. Wzi czapk i wioso i wyszed z domu. By rozgniewany i dlatego nikt z plemienia nie odezwa si do niego. Spuci d na wod, a kiedy ju odpywa, do odzi wskoczy jego modszy syn i usiad na dziobie obok ojca, Tlabid odpyn wiosujc i skierowa si ku maej wysepce, gdzie byo duo muszli. Kiedy by w poowie drogi, pojawiy si niedaleko trzy due odzie pene ludzi, a gdy Tlabid je zauway, skierowa sw d ku nim. Przesta wiosowa, a wtedy dwie odzie poczy zblia si ku niemu od strony ldu, a jedna od strony morza, przy czym dzioby wszystkich trzech tworzyy jedn lini. odzie nie zatrzymay si, a potem zobaczono ciao Tlabida, stojce jeszcze, ale ju bez gowy. Wojownicy odpynli, a kiedy ludzi ich nie byo ju wida, plemi wodza spucio na wod dk i przyholowao d z ciaem Tlabida. Jego dziecko nie pakao, bowiem "serce w nim zamarto na widok tego, co uczyniono z jego ojcem". Przypynli do brzegu i pogrzebali wielkiego wodza. Czowieka, ktrego mier miaa zmaza mier innego czowieka, wybierano, kierujc si tylko jednym wzgldem, a mianowicie, by jego pozycja bya rwna pozycji zmarego. mier czowieka bez adnych tytuw zmazywaa mier innego podobnego do niego, mier ksicia - mier ksiniczki. Jeli wic czowiek, ktry straci kogo bliskiego, zadawa mier osobie majcej rwn rang, to utrzymywa swoj pozycj, mimo straty, jak ponis. Charakterystyczn reakcj Kwakiutlw na doznany zawd byo przygnbienie i rozpacz. Chopiec uderzony przez ojca lub mczyzna po stracie dziecka kad si na sienniku, przestawa je i nie odzywa si do nikogo. Kiedy zdecydowa si, w jaki sposb uratuje sw zagroon godno, wstawa i rozdawa posiadane dobra albo udawa si na polowanie na czyj gow, lub popenia samobjstwo. Jedno z najpopularniejszych poda Kwakiutlw opowiada o modziecu, ktry zajany przez ojca czy matk ley przez cztery dni na swoim ku, a potem udaje si do lasu z zamiarem popenienia samobjstwa. Rzuca si w wodospady i przepacie i prbuje utopi si w jeziorze, ale zostaje uratowany od mierci przez jak nadprzyrodzon istot, ktra go spotyka i obdarza moc. Potem wraca, by zawstydzi rodzicw swoj wielkoci. W praktyce samobjstwo byo stosunkowo pospolite. Matka kobiety, ktr m odesa do domu z powodu niewiernoci, uznaa si za zhabion i udusia si. Pewien mczyzna, ktrego syn potkn si w tacu podczas inicjacji, nie bdc w stanie sfinansowa drugiego obrzdu zimowego, uzna si za pokonanego i zastrzeli si. Nawet jeli mier nie jest wynikiem samobjstwa czowieka okrytego hab, to i tak wiele wypadkw mierci przypisuje si habie. Szaman, ktry zosta zdystansowany w kuglarstwie podczas taca, ktry mia uleczy chorego, wdz, ktry dozna poraki w niszczeniu miedziakw, chopiec, ktry przegra w jakiej grze, wszyscy oni umieraj - jak si twierdzi ze wstydu. Jednake najwiksze pod tym wzgldem niwo zbieraj nielegalne maestwa. W takich przypadkach najbardziej dotknity by ojciec narzeczonego, bo wtedy - przede wszystkim na skutek zwizanemu z maestwem przelaniu prawa do majtku i przywilejw wzrasta jego presti, a w wypadku maestwa nielegalnego ojciec ponosi powane straty . Kwakiutlowie opowiadali o mierci pewnego starego wodza jednej wsi, ktry umar ze wstydu. Jego najmodszy syn uciek przed laty z crk szanowanych niewolnikw na dalek wysepk. Bya to sprawa nie wywoujca komentarzy, poniewa modszych synw

lekcewaono i uwaano za nisz kategori. Mia on ze sw on pikn crk, a kiedy bya ju dziewczyn na wydaniu, starszy brat jej ojca ujrza j i oeni si z ni nie wiedzc, kim byli jej rodzice. Ci z kolei mieli syna i ojciec przekaza mu swoje rodowe imi. Kiedy zawiz sw rodzin i rodzicw ony do domu ojca, starego wodza, ten, rozpoznawszy najmodszego syna, pad martwy ze wstydu, jego bowiem szlachetnie urodzony syn dal swoje imi potomkowi "crki jego najmodszego syna, nie posiadajcej tytuu". Ale najmodszy syn by zadowolony, bo oszuka swego szlachetnie urodzonego brata, wydajc za niego crk, i przez to uzyska dla wnuka jedno z imion tytularnych. Wstyd starego wodza z powodu maestwa syna nie wynika ze sprzeciwu wobec maestwa z blisk krewn. Maestwo z crk modszego brata, jeli ten modszy brat nie by cakowicie wykluczony z grona ludzi utytuowanych, byo maestwem tradycyjnie uznawanym i bardzo czstym w niektrych rodzinach. Arystokracja na wybrzeu pnocnozachodnim bya tak bardzo zwizana z zasad pierwordztwa, e nie uznawano "szczycenia si pochodzeniem", ktre dla nas kojarzy si z arystokracj. Przygnbienie i samobjstwa na wybrzeu pnocno--zachodnim byy naturalnym dopenieniem ich gwnych zainteresowa. Uznawan gam uczu, od triumfu a po hab, wyolbrzymiano do najwyszych granic. Triumf byt niepohamowanym upojeniem si zudzeniami wielkoci, haba za powodem do mierci. Znajc tylko jedn gam uczu, korzystali z niej przy wszystkich okazjach, nawet najbardziej nieprawdopodobnych. Spoeczestwo Kwakiutlw obsypywao tych, ktrzy potrafili przybra wobec ycia tak wanie postaw, wszelkiego rodzaju nagrodami. Kade wydarzenie, zarwno czyny blinich, jak i wypadki zwizane ze rodowiskiem materialnym, zagraay przede wszystkim i ponad wszystko bezpieczestwu czowieka, tote istniay okrelone i specyficzne metody majce pomc jednostce przyj do siebie po ciosie, jaki j spotka. Jeli nie potrafia z nich korzysta, nie miaa innego wyjcia jak tylko mier. W swym wiatopogldzie powicia wszystko dla imponujcego wizerunku wasnego ja, a kiedy dotkliwie zraniono jej mio wasn, nie miaa nic innego, na czym mogaby si oprze i to zaamanie prowadzio do zupenego upadku. Ta sama psychologia okrelaa stosunek czowieka do innych ludzi. Aby utrzyma sw pozycj, obraa i wymiewa ssiadw. Celem jego wysikw byo "obali" ich pretensje ciarem wasnych, "zrujnowa" ich imi. Kwakiutlowie przejawiali t postaw nawet wobec bogw. Najgorsz obelg, jak mogli rzuci na czowieka, byo nazwanie go niewolnikiem; dlatego te, kiedy modlili si o pogod, a wiatr si nie zmieni, rzucali t sam obelg istotom nadprzyrodzonym. Pewien stary podrnik pisze tak o Tsimszjanach: "Kiedy klski nie ustaj lub nawet rosn, ogarnia ich wcieko na boga i daj jej upust, wznoszc oczy i rce we wciekym gniewie ku niebu, tupic nogami o ziemi i powtarzajc: "Jeste wielkim niewolnikiem^. Jest to w ich ustach najcisz obraz" . Kwakiutlowie nie uwaali istot nadprzyrodzonych za istoty wiadczce dobro. Wiedzieli oni, e huragany i lawiny nie byy niczym dobrym, i przypisywali swoim bogom cechy wiata przyrody. Jeden z nich, ludoerca z Pnocnego Koca Rzeki, zatrudnia niewolnic, ktra dostarczaa mu trupy. Jego stranik, Kruk, wyjada im oczy, a inny legendarny ptak, niewolnik boga, rozbija ich czaszki dziobem i wysysa ludzkie mzgi. Nie uwaano, eby istoty nadprzyrodzone kieroway si dobrymi intencjami. Pierwsz rzecz, ktr budowniczy odzi musia zrobi, kiedy ju ociosa j toporem, byo wymalowanie twarzy ludzkiej na kadym jej boku, aby odstraszaa zmarych budowniczych odzi, ktrzy z pewnoci spowodowaliby jej pknicie, gdyby im w tym nie przeszkodzi. Jake daleko odbiega to od przyjacielskich i opartych na wzajemnej pomocy stosunkw z tymi, ktrzy za ycia wykonywali swj zawd, stosunkw, do ktrych kapani Zuni przywizuj tak wag. Na wybrzeu pnocno-zachodnim oni wanie stanowili grup ludzi, ktrych rce podnosiy si

przeciwko yjcym kolegom. Jak widzielimy, uznanym sposobem uzyskania bogosawiestwa od bogw byo zabicie ich. Wwczas odnosio si triumf i bywao wynagradzanym przez si nadprzyrodzon . Ten fragment zachowania, ktre na wybrzeu pnocno-zachodnim zostao usankcjonowane w kulturze tamtejszych ludw, w naszej cywilizacji uwaamy za anormalne, a jednak jest ono na tyle bliskie postawom naszej kultury, e jest dla nas zrozumiae; dysponujemy te okrelonym sownictwem, ktre pozwala fragment ten omwi. Megalomaska tendencja paranoidalna stanowi okrelone niebezpieczestwo w naszym spoeczestwie. Tej tendencji moemy przeciwstawi jedn z dwch moliwych postaw: pierwsz jest napitnowanie jej jako anormalnej i godnej potpienia, i t wybralimy w naszej cywilizacji. Drug za, bdc skrajnym przeciwiestwem poprzedniej, jest uczynienie z niej istotnej cechy czowieka idealnego, i takie rozwizanie przyjto w kulturze wybrzea pnocno-zachodniego.