Vous êtes sur la page 1sur 166

ZAPROSZENIE DO SOCJOLOGII PETER L.

BERGER Przeoy JANUSZ STAWISKI WYDAWNICTWO NAUKOWE PWN WARSZAWA 1999 Tytu oryginaiu Invitation to Sociology. A Humanistic Perspective Doubleday and Company, Inc., Garden City, New York Copyright 1963 by Peter L. Berger All Rights Reserved Published by arrangement with Doubleday, a division of Bantam Doubleday Dell Publishing Group, Inc. Projekt okadki i stron tytuowych YAKUP EROL Redaktor ALINA KAPCIAK Redaktor techniczny TERESA SKRZY PKOWSKA Copyright for the Polish edition by Pastwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1988 ISBN 83-01-11824-5 Wydawnictwo Naukowe PWN SA 00-251 Warszawa, ul. Miodowa 10 tel.: (0-22) 695-43-21 faks: (0-22) 826-71-63 e-maili pwnC~pwn.com.pl http://www.pwn.com.pl

SPIS RZECZY Przedmowa 7 I. Socjologia jako rozrywka indywidualna 11 II. Socjologia jako forma wiadomoci 32 III. Dygresja: alternacja i biografia (albo: jak przyswoi sobie prefabrykowan przeszo) 57 IV. Perspektywa socjologiczna - czowiek w spoeczestwie 68 V. Perspektywa socjologiczna spoeczestwo w czowieku 91 VI. Perspektywa socjologiczna - spoeczestwo jako dramat 117 VII. Dygresja: makiawelizm socjologiczny i etyka (albo: jak mie skrupuy i nadal oszukiwa) 142 VIII. Socjologia jako dyscyplina humanistyczna 153 Noty bibliograficzne 164 Uzupenienia bibliograficzne 173 lodeks osb 179 Indeks poj 183

PRZEDMOWA Ksika ta jest przeznaczona do czytania, nie do studiowania. Nie jest to podrcznik ani propozycja systemu teoretycznego. Jest to zaproszenie do wyprawy w dziedzin intelektu, ktr uwaam za prawdziwie fascynujc i wak. Gdy skada si takie zaproszenie, nieodzowne jest opisanie wiata, ktry czytelnik ma odwiedzi; lecz jest take jasne, e bdzie on musia wykroczy poza t ksik, jeli zechce potraktowa zaproszenie powanie.

Innymi sowy, ksika adresowana jest do tych, ktrzy z takiego czy innego powodu zaczli interesowa si socjologi lub zadawa pytania jej dotyczce. Wrd nich, jak sdz, znajd si studenci, ktrym zabawny moe si wyda pomys powanego zajcia si socjologi, jak rwnie bardziej dojrzali przedstawiciele owej cokolwiek mitycznej caoci zwanej .,wyksztacon publicznoci". Przypuszczam take, e ksika ta moe zainteresowa niektrych socjologw, chocia powie im ona niewiele rzeczy, o ktrych by jeszcze nie wiedzieli. Przypuszczam tak, poniewa kady z nas znajduje niejak narcystyczn przyjemno w ogldaniu obrazu, ktry przedstawia nas samych. Skoro ksika jest adresowana do do szerokiego audytorium, unikaem, jak to jest tylko moliwe, posugiwania si 7 technicznym dialektem, ktry Rwnoczenie unikaem zniani prZ e uwaam to za samo przed si~ysporzy socjologom wtpliwej sawy. osobliwie nie chc zaprasza d~ si~d0 poziomu czytelnika, gwnie dlatego, ktrych trzeba by si znia. ~ tej odpychajce, lecz take dlatego, e rozrywek akademickich uzna ~y2~abawy ludzi, wczajc studentw, do -a nie zaprasza si do turniejtJJ~ s~ am szczerze: wrd dostpnych dzi w domino. szaf Cjologi za rodzaj "krlewskiej gry" Nieuchronnie przedsiwzi owego tych, ktrzy nie s zdolni do gry dzinie, ktr si para. To take ~ Cie ~ Jeli inni socjologowie sign tzeb ~kie odsoni upodobania autora w dziez pewnoci niektrych zirytuje bo ~ szczerze wyzna od razu na pocztku. wywodami, uznaj, e rzecz e0~ ksik (zwaszcza w Ameryce), to pominite. Wszystko, co mog~ U~ Tentacja, nie zgodz si z niektrymi jej gwnej tradycji, ktra ~,~,iedzi~ rzec lane przez nich za wane zostay niezachwianie w trwa warto od ~ to to, e staraem si pozosta wierny ' Przedmiotem mojego szc~~ tej lasykw tej dyscypliny, oraz e wierz socjologia religii. Zapewne ~ egi hradycji. poniewa takie wanie najat~~'id ego upodobania w caej dziedzinie jest 'w staraem si unika wyrniarl lel pCZni to przykady, ktrych uywam, ., czytelnika do wcale ~,ielkieg~a m t~ychodz mi na myl. Poza tym jednak przypadkiem zamieszkuj. ~ kry ej wasnej specjalnoci. Chc zaprosi ': W trakcie pisania tej ksig J~, nie za do jednej wioski, w ktrej dzeniem tysicy przypisw b ski st drugie rozwizanie, czujc, Z W ahem wobec wyboru midzy wprowa- ' postaci jakiego teutoskiego nie Ble adnego. Zdecydowaem si na to' wtedy, gdy idee nie s prz~~trak~~iele zyska si przez nadanie ksice Nazwiska te omawiane s po dmi stu. W tekcie nazwiska podawane s ':~ ksiki, gdzie czytelnik znajdz ~ow tem powszechnej zgody socjologw.; lektur. ro~~ w notach bibliograficznych na kocu:'

We wszystkich moich d0 bie pewne sugestie dotyczce dalszych w wdzicznoci wobec mojego ~i on t ksik, przypuszczam, ~ aU ~~liach socjologicznych mam wielki dugi! brwi. Ufam jednak, e nie uzrl e pr yciela, Carla Mayera. Gdyby przeczyta za parodi tej, ktr zwyk aby~i~ niektrych fragmentach zmarszczyby;., z dalszych rozdziaw, utrzyrr~hrzek~dprezentowanej tu koncepcji socjologi:,` spiskw. To samo rzec mo alg, szywa swoim studentom. W jednym, dyscypliny naukowej. Na ko a ode wszystkie wiatopogldy s wynikiem lec pl,Aogldach odnoszcych si do kadej :gn wic podzikowa trzem osobom ktre wspkonspiroway ze mn w licznych dyskusjach i sporach - Brigitte Berger, Hansfried Kellner i Thomasowi Luckmannowi. Dostrzeg one rezultaty tych poczyna w niejednym miejscu na stronach tej ksiki. P. L. 8. Hartford, Connecticut SOCJOLOG IA JAKO ROZRYWKA I N DYWI DUALNA O socjologach kry bardzo niewiele dowcipw. Jest to dla nich frustrujce, zwaszcza gdy porwnuj si ze swymi bardziej wyrnianymi krewniakami, psychologami, ktrzy cakiem solidnie osadzili si w sektorze amerykaskiego humoru okupowanym niegdy przez ksiy. Przedstawiony na przyjciu psycholog natychmiast czuje si przedmiotem niemaej uwagi i peszcej wesooci. Socjolog w tych samych okolicznociach spotyka si zapewne z nie ywsz reakcj, ni gdyby zosta zapowiedziany jako agent ubezpieczeniowy. Aby cign na siebie uwag, bdzie musia solidnie potrudzi si, tak jak wszyscy. Jest to irytujce i niesprawiedliwe, lecz moe take by pouczajce. Niedostatek dowcipw o socjologach wskazuje oczywicie na to, e nie s oni w tej samej mierze co psychologowie wasnoci potocznej wyobrani. Prawdopodobnie jednak dowodzi take tego, e w wyobraeniach, jakie ludzie o nich maj, istnieje pewna wieloznaczno. Przyjrzenie si bliej niektrym z tych wyobrae moe tedy stanowi dobry punkt wyjcia naszych rozwaa. Jeli zapyta studentw, dlaczego wybieraj socjologi, czsto syszy si odpowied: "Poniewa lubi pracowa z ludmi". Jeli pyta dalej, jak wyobraaj sobie swoj przyszo zawodow, syszy si czsto, e zamierza 11 j pracowac w sterze socame. wypaame ao tego eszcze powrocie. mne odpowiedzi s jeszcze bardziej mgliste i oglnikowe, lecz wszystkie wskazuj, i pytany student wolaby mie raczej do czynienia z ludmi ni z rzeczami. Wymieniane w zwizku z tym zawody zwizane s z prac dziaw personalnych, organizacj stosunkw

midzyludzkich w przemyle, informacj, reklam, organizacj rodowisk lokalnych czy te ze wieckimi for-mami pracy religijnej. Wystpuje tu wsplne zaoenie, i we wszystkich tych kierunkach dziaania mona "zrobi co dla ludzi", "pomc ludziom", "wykona prac poyteczn dla spoeczestwa". Obraz socjologa, jaki si std wyania, mona okreli jako zsekularyzowan wersj liberalnego protestanckiego pastora, stanowicego, obok sekretarza YMCA, ogniwo czce pomidzy dobroczynnoci sakraln i wieck. Socjologia pojmowana jest jako wspczesna wariacja na klasyczny amerykaski temat "pokrzepienia serc". Socjolog uwaany jest za kogo, kto zawodowo zajmuje si budujc moralnie prac na rzecz jednostek i spoeczestwa w ogle. Pewnego dnia zostanie napisana wielka amerykaska saga o okrutnym rozczarowaniu, jakie tego rodzaju nastawienie musi przynosi w wikszoci wymienionych wyej zawodw. Jest wstrzsajcy patos w losie tych mionikw ludu, ktrzy id do pracy w dziale personalnym i zderzaj si po raz pierwszy z ludzkimi realiami strajku, w ktrym musz walczy po jednej stronie ostro zarysowanej linii konfliktu, bd tych, ktrzy podejmuj dziaalno w sferze stosunkw publicznych i odkrywaj wanie, co to znaczy, e oczekuje si od nich uprawiania tego, co eksperci na tym polu nazywaj "inynieri zgody", bd tych, ktrzy id do pracy w agendach spoecznoci lokalnych po to, by rozpocz brutaln edukacj z zakresu polityki spekulacji nieruchomociami. Nie jest jednak naszym zamiarem pozbawianie kogokolwiek niewinnoci. Interesuje nas w istocie szczeglny obraz socjologa, obraz, ktry jest mtny i baamutny. Jest oczywicie prawd, e niekiedy zostaj socjologami urodzeni skauci. Jest take prawd, e yczliwo dla ludzi moe by biograficznym punktem wyjcia studiw socjologicznych. Trzeba jednak zaznaczy, e nieyczliwo i mizantropia mogyby im suy rwnie dobrze. Przenikliwo socjologiczna przydaje si kademu, kto zajmuje si dziaaniem w spoeczestwie. Jednake dziaanie to nie musi by od razu humanitarne. Niektrzy amerykascy socjologowie zatrudniani s dzi przez agencje rzdowe zajmujce si planowaniem lepiej urzdzonych spoecznoci. Inni amerykascy socjologowie pracuj w agencjach rzdowych zajmujcych si wymazywaniem z mapy spoecznoci wrogich narodw, jeli i gdy tylko 12 taka konieczno si pojawi. Jakiekolwiek byyby moralne uwikania kadego z wymienionych typw dziaalnoci, nie ma powodu, dla ktrego interesujce badania socjologiczne nie mogyby by prowadzone w ramach obydwu. Podobnie kryminologia, jako swoiste pole badawcze w sferze socjologii, dostarcza cennych informacji o

procesach przestpczoci we wspczesnym spoeczestwie. Informacje te s tak samo cenne zarwno dla tych, ktrzy zwalczaj przestpczo, jak i dla tych, ktrzy byliby zainteresowani w jej popieraniu. Fakt, e wikszo kryminologw zatrudniana jest przez policj, a nie przez gangsterw, mona przypisywa etycznej postawie samych kryminologw, spoecznej funkcji policji i zapewne brakowi naukowego wyrafinowania gangsterw. Nie ma to nic wsplnego z charakterem samej informacji. Mwic oglnie "praca z ludmi" moe oznacza wyciganie ich ze slumsw bd pakowanie ich do wizienia, wciskanie im propagandy lub grabienie im ich pienidzy (legalnie bd nielegalnie), staranie si o to, aby produkowali lepsze samochody bd o to, aby byli lepszymi pilotami bombowcw. A wic jako pewien obraz socjologa okrelenie to pozostawia sporo do yczenia, nawet jeli moe suy przynajmniej do opisu pierwszego impulsu, na skutek ktrego pewni ludzie podejmuj studia socjologiczne. Warto doda kilka uwag w sprawie, cile zwizanego z powyszym, obrazu socjologa jako swego rodzaju teoretyka pracy socjalnej. W wietle rozwoju socjologii w Ameryce obraz ten jest zrozumiay. Co najmniej jeden z korzeni amerykaskiej socjologii trzeba widzie w problemach pracownikw socjalnych postawionych w obliczu bardzo trudnych kwestii zwizanych z wybuchem rewolucji przemysowej - gwatownego rozrostu miast i slumsw w ich obrbie, masowej imigracji, masowego przemieszczania si ludzi, zniszczenia tradycyjnych stylw ycia i w konsekwencji dezorientacji jednostek ogarnitych tymi procesami. Ten rodzaj zagadnie pobudza wielk socjologiczn prac badawcz. I nadal do czsto studenci socjologii przed dyplomem planuj specjalizowanie si w teorii pracy socjalnej. W istocie jednak amerykaska suba socjalna pozostaje w rozwoju swej "teorii" znacznie bardziej pod wpywem psychologii ni socjologii. Bardzo prawdopodobne, i fakt ten nie jest bez zwizku z tym, co zostao poprzednio powiedziane na temat rnic statusu socjologii i psychologii w wyobrani masowej. Pracownicy suby socjalnej musieli toczy przez dugi czas zacit walk, aby uznano ich za zawodowcw i aby zdoby presti, wpywy i (nie na kocu) pac, jak pociga za sob takie uznanie. Rozgldajc si za "profesjonalnym" modelem do naladowania, uznali, e 13 model psychiatryczny bdzie najbardziej odpowiedni. Tak wic dzisiejsi pracownicy sub socjalnych przyjmuj

swoich "klientw" w biurach, przeprowadzaj z nimi pidziesiciominutowe "wywiady kliniczne" protokoowane w czterech egzemplarzach i dyskutuj na ich temat z ca hierarchi "przeoonych". Przejwszy zewntrzne akcesoria psychiatry, ' przejli oczywicie take jego ideologi. Tak wic wspczesna amerykaska "teoria" pracy socjalnej skada si gwnie z okrojonej wersji psycho- '. analitycznej psychologii-swego rodzaju freudyzmu dla ubogich, sucego uzasadnieniu uroszcze pracownika socjalnego do "naukowoci" w pomaganiu ludziom. Nie interesuje nas tutaj rozwaanie "naukowej" wartoci tej sztucznej doktryny. Naszym zdaniem, ma ona nie tylko bardzo niewiele wsplnego z socjologi, ale ponadto jest naznaczona wyjtkow lepot na rzeczywisto spoeczn. Utosamienie socjologii z opiek spoeczn rodzce si w umysach wielu ludzi jest poniekd oznak "kulturalnego zacofania", datujcego si z czasw, gdy jeszcze "preprofesjonalni" opiekunowie, spoeczni zmagali si z ndz raczej ni z libidynaln frustracj i czynili to bez pomocy dyktafonu. `' Nawet jednak gdyby amerykaska suba socjalna nie wskoczya d:~ pocigu popularnego psychologizmu, obraz socjologa jako teoretycznego; mentora pracownika socjalnego byby zwodniczy. Opieka spoeczna, bez wzgldu na jej teoretyczne racjonalizacje, jest w spoeczestwie pewni praktyk. Socjologia nie jest praktyk, lecz prb rozumienia. Z pewnoci rozumienie to moe by uyteczne dla praktyka. Co do tego gotowi jestem twierdzi, e gbsza znajomo socjologii jest bardzo dla pracownik socjalnego poyteczna, i e taka wiedza usuwaaby konieczno schodzeni przeze za kadym razem w mitologiczne gbiny "podwiadomoci" prz' wyjanianiu kwestii, ktre zwykle s cakiem wiadome, daleko prostsz' i naprawd z natury spoeczne. Socjologiczny wysiek zrozumienia spo czestwa nie ma jednak adnych wasnoci immanentnych, ktre wiody koniecznie do tej lub jakiejkolwiek innej praktyki. Wiedza socjologicz '~ moe by rekomendowana pracownikom socjalnym, lecz take kupco pielgniarkom, wdrujcym kapanom i politykom - faktycznie kadem czyje cele zakadaj manipulacj ludmi, bez wzgldu na to, jaki kryje si tym zamiar i jakie jest tego moralne usprawiedliwienie. Taka koncepcja podejcia socjologicznego ukryta jest w klasyczny, twierdzeniu Maxa Webera, bdcego jedn z najwybitniejszych post w historii socjologii, mwicym, e socjologia jest "wolna od wartoc Poniewa trzeba bdzie do tego jeszcze wiele razy powraca, byoby dob 14 teraz nieco rozwin ten pogld. Z pewnoci twierdzenie to nie oznacza, e socjolog nie ma lub nie powinien mie adnych wartoci. W kadym razie jest waciwie niemoliwe, aby istota ludzka istniaa w ogle bez

jakichkolwiek wartoci, chocia oczywicie mona uznawa nadzwyczaj rnorodne wartoci. Socjolog bdzie na co dzie posiada liczne wartoci jako obywatel, jako osoba prywatna, jako czonek grupy religijnej bd adherent jakiego innego zwizku ludzi. Jednake w granicach jego dziaalnoci jako socjologa istnieje tylko jedna fundamentalna warto - naukowa uczciwo. Nawet tutaj oczywicie socjolog, jako istota ludzka, bdzie musia liczy si ze swoimi przewiadczeniami, uczuciami i przesdami. Do jego intelektualnego treningu naley jednak to, i stara si on je zrozumie i kontrolowa - jako nastawienia, ktre powinny by z jego pracy wyeliminowane tak dalece, jak to tylko moliwe. Nie trzeba dodawa, e nie zawsze jest to atwe, lecz nie jest to niemoliwe. Socjolog stara si zrozumie, jak si rzeczy maj. Moe on ywi nadzieje lub obawy w zwizku z tym, co moe odkry, lecz stara si widzie bez wzgldu na swe nadzieje czy obawy. Tym, do czego socjologia dy, jest tedy akt czystej percepcji, tak czystej, jak na to pozwalaj ograniczone rodki ludzkie. Nieco lepiej pozwoli to wyjani pewna analogia. We wszelkich konfliktach politycznych czy militarnych korzystne jest przechwycenie informacji posiadanej przez wywiad strony przeciwnej. Lecz jest tak tylko dlatego, e dobry wywiad dostarcza nam informacji bezstronnej. Jeli szpieg buduje swoje raporty pod ktem ideologii i ambicji swoich zwierzchnikw, jego meldunki s bezwartociowe nie tylko dla wroga, jeli uda mu si je przechwyci, lecz take dla jego wasnej strony. Stwierdzono kiedy, e jedn ze saboci aparatu szpiegowskiego pastw totalitarnych stanowi to, e szpiedzy melduj nie to, co ustalili, lecz to, co chc usysze ich zwierzchnicy. Cakiem oczywiste, i jest to ze szpiegostwo. Dobry szpieg melduje to, co jest. A inni decyduj, co naley w rezultacie jego informacji uczyni. Socjolog lent w bardzo podobnym sensie szpiegiem. Jego zadanie stanowi jak najcilejsze meldowanie o pewnym spoecznym terenie. To inni - bd on sam, lecz ju nie w roli socjologa - bd musieli decydowa, jakich Posuni naley na tym terenie dokona. Chcielibymy z naciskiem podkreli, e stwierdzenie takie nie oznacza, i socjolog nie ma obowizku pytania o cele przywicajce jego pracodawcom bd o uytek, jaki uczyni z jego pracy. Nie jest to ju jednak pytanie socjologiczne. Jest to zadawanie tych samych pyta, ktre kady czowiek powinien sobie zadawa na temat swych dziaa w spoeczestwie. I znowu podobnie: 15 wiedza biologiczna moe by uyta do leczenia bd zabijania. Nie oznac to, e biolog jest zwolniony od

odpowiedzialnoci za to, czemu su Jednake gdy zadaje sobie pytanie o swoj odpowiedzialno, nie jest to j pytanie biologiczne. Inny obraz socjologa, zwizany z dwoma ju omawianymi, to obr reformatora spoecznego. Ma on take korzenie historyczne, nie tyl w Ameryce, lecz i w Europie. Auguste Comte, dziewitnastowieczny filoi' francuski, ktry wymyli nazw tej dyscypliny, uwaa socjologi doktryn postpu, zsekularyzowan nastpczyni teologii jako krlo '' nauk. Socjolog w tym ujciu odgrywa wobec wszystkich nauk rol arba L w kwestiach dobra powszechnego. Mniemanie to, nawet jeli zostao oda z najbardziej fantastycznych uroszcze, uwidocznio si szczeglnie sil', w rozwoju socjologii francuskiej. Miao ono jednak swoje reperkusje ta `~ w Ameryce, gdy u pocztkw socjologii amerykaskiej pewni zaatlanty uczniowie Comte'a zupenie powanie proponowali w memorandum ' rektora Brown University podporzdkowanie wszystkich wydziaw e uczelni wydziaowi socjologii. Dzi bardzo niewielu socjologw - pr dopodobnie aden w tym kraju - pojmowaoby sw rol w ten sposb . jednak z tej koncepcji przetrwao, skoro oczekuje si od socjolog, wystpowania z projektami reform w niezliczonych kwestiach spoeczn Z punktu widzenia pewnych wartoci (wczajc niektre podzielane pn autora tych sw) jest satysfakcjonujce, e wiedza socjologiczna d '`~ moga w wielu przypadkach w poprawieniu pooenia licznych grup ludz'' przez obnaanie szokujcych moralnie warunkw bd przez usuw zbiorowych zudze, bd te przez wykazywanie, e spoecznie po rezultaty mog by uzyskane w bardziej humanitarny sposb. Morf' wskaza na przykad pewne zastosowanie wiedzy socjologicznej w ptak karnej krajw zachodnich. Mona si take powoa na fakt uwzgldn' wynikw bada socjologicznych w orzeczeniu Sdu Najwyszego z roku w sprawie segregacji rasowej w szkoach pastwowych. M wreszcie spojrze na zastosowania innych bada socjologicznych w p waniu sucej czowiekowi przebudowy miast. Niewtpliwie socj,,, o pewnym stopniu moralnej i politycznej wraliwoci znajdzie w ,: przykadach powd do satysfakcji. Powtrzmy jednak raz jeszcze: d jest pamita, i nie idzie tu o zrozumienie socjologiczne jako takie;;o pewne jego zastosowania. Nietrudno wyobrazi sobie, jak to rozumienie mogoby zosta uyte z przeciwnymi intencjami. Tak socjologiczne poznanie dynamiki przesdw rasowych moe by skute 16 wykorzystane zarwno przez tych, ktrzy podsycaj nienawici wewntrzgrupowe, jak i przez tych, ktrzy pragn

szerzy tolerancj. A wiedza socjologiczna o naturze solidarnoci ludzkiej moe by uyta w subie zarwno totalitarnych, jak i demokratycznych rzdw. Otrzewiajce jest uwiadomienie sobie faktu, e tymi samymi procesami, ktre sprzyjaj jednomylnoci, moe manipulowa opiekun grupowy na obozie letnim w Adirondacks~ i komunistyczny spec od prania mzgw w obozie winiw w Chinach. Oczywicie socjolog moe by czasami proszony o rad, gdy chodzi o zmian pewych warunkw spoecznych uwaanych za niepodane. Jednake obraz socjologa jako reformatora spoecznego jest tak samo mylcy, jak jego obraz jako pracownika socjalnego. O ile wic omwione dotd obrazy socjologa maj w sobie pewien element "zacofania kulturalnego", o tyle teraz zajmiemy si obrazami wieszej daty, zwizanymi z nowszymi wydarzeniami w rozwoju jego dyscypliny. Jeden z nich to obraz socjologa jako zbieracza danych statystycznych o ludzkim zachowaniu. Socjolog wystpuje tu w istocie jako adiutant komputera. Wyrusza z kwestionariuszem, przeprowadza wywiady z ludmi wybranymi na chybi trafi, nastpnie idzie do domu, przenosi swe tabele na niezliczone karty komputerowe, ktre nastpnie pakuje do maszyny. W tym wszystkim wspiera go oczywicie wielki sztab ludzi i bardzo wielki budet. Obraz ten zawiera ukryt sugesti, e rezultaty tych wysikw s znikome i stanowi pedantyczne powtrzenie tego, co wszyscy skdind wiedz. Jak to zwile uj pewien postronny obserwator, socjolog to taki facet, ktry wydaje sto tysicy dolarw na odnalezienie drogi do domu o bardzo zej sawie. Taki obraz socjologa zosta w wiadomoci powszechnej umocniony przez dziaalno wielu agencji, ktre mona by z powodzeniem nazwa parasocjologicznymi, zwaszcza agencji badania opinii publicznej czy trendw rynkowych. Ankieter sta si w yciu amerykaskim dobrze znan postaci, nagabujc ludzi w najmniej odpowiednich momentach o ich pogldy od polityki zagranicznej do papieru toaletowego. A jako e metody stosowane w tym ankietowym interesie wykazuj znaczne podobiestwo do badania socjologicznego, umacnianie si tego obrazu socjologa jest zrozumiae. Prawdopodobnie wpyw tego obrazu powanie wzmocniy Kin acuch grski w Appalachach. (Wszystkie dalsze przypisy w tekcie pochodz od ~ e zaw a Wprawdzie niekiedy mog one zdawa si nadmiernie pedantyczne, a jednoczenie sze konsekwentne, wszake, tak czy inaczej, ci z Czytelnikw, ktrym si przydadz, by moe odczuj jak wdziczno, a inni za - bd mieli powody do zasuonej dumy.) 2 - zaproszenie do socjologa

seyowskie badania zachowa seksualnych Amerykanw. Za podstawowe pytania socjologiczne - bez wzgldu na to, czy chodzi o pieszczoty przedmaeskie, czy o gosowanie na republikanw, czy te o noownictwo w gangach - uchodz zawsze pytania: "Jak czsto?" lub "Jak wiele?". Nawiasem mwic, te nieliczne dowcipy na temat socjologw odnosz si zwykle do ich "statystycznego" obrazu (jakiego rodzaju s to dowcipy, pozostawmy wyobrani czytelnika). Ot trzeba przyzna, cho z ubolewaniem, e ten obraz socjologa i jego rzemiosa nie jest cakowicie produktem fantazji. Poczynajc od okresu krtko po pierwszej wojnie wiatowej, amerykaska socjologia zwrcia si do zdecydowanie od teorii ku wzmoonemu zaabsorbowaniu wsko zakrelonymi badaniami empirycznymi. W nastpstwie tego zwrotu socjologowie coraz bardziej udoskonalali swe techniki badawcze. Wrd nich, co zrozumiae, techniki statystyczne odgryway wielk rol. Mniej wicej od poowy lat czterdziestych nastpio jednak odrodzenie zainteresowania teori socjologiczn i wiele wskazuje na to, e tendencja do odchodzenia od wskiego empiryzmu nadal przybiera na sile. Pozostaje wszake prawd, e spora cz socjologii w tym kraju nadal zajmuje si drobnymi badaniami bliej nie okrelonych fragmentw ycia spoecznego, nieistotnymi z punktu widzenia jakiegokolwiek szerszego teoretycznego podejcia. Konstatacj t '; potwierdza jeden rzut oka na spisy treci gwnych czasopism socjologicznych. Polityczna i ekonomiczna struktura amerykaskiego ycia akademickiego podtrzymuje ten model, i to nie tylko w socjologii. Amerykaskie colleges i uniwersytety s zazwyczaj zarzdzane przez bardzo zajtych ludzi, majcych bardzo mao czasu i chci do wgryzania si w ezoteryczne materie , produkowane przez ich uczonych pracownikw. Jednake ci administratorzy maj prawo do podejmowania decyzji co do zatrudniania i wylewania, awansowania i kadencji swych wykadowcw. Jakimi kryteriami maj si oni kierowa w tych decyzjach? Nie mona od nich oczekiwa, e bd !; czyta to, co pisz ich profesorowie, gdy nie maj czasu na tego rodzaju zajcie, a take, szczeglnie w wypadku bardziej specjalistycznych dyscyplin, odpowiednich kwalifikacji do oceny materiau. Opinie bezporednich wsppracownikw ocenianych profesorw s podejrzane a priori, albowiem kada instytucja akademicka jest dungl zawzitej walki midzy wydziaowymi frakcjami i od adnej z nich nie mona oczekiwa obiektywnego osdu czonkw czy to wasnej, czy wrogiej grupy. Odwoywanie si do opinii studentw byoby jeszcze bardziej niepewne. Tak wic administ18 ratorzy stoj wobec kilku rwnie niezadowalajcych moliwoci. Mog kierowa si zasad, e uczelnia jest jedn

wielk szczliw rodzin, ktrej kady czonek wspina si rwnomiernie po drabinie awansu bez wzgldu na zasugi. Zasad t stosuje si do czsto, jednak w dobie wspzawodnictwa o wzgldy publicznoci i fundusze fundacji staje si to coraz trudniejsze. Inn z moliwych opcji jest oparcie si na radach jednej z klik wytypowanej w mniej lub bardziej racjonalny sposb. Administratorowi grupy tak chorobliwie wraliwemu na punkcie swej niezalenoci grozi to jednak oczywistymi politycznymi trudnociami. Trzeci opcj, najbardziej dzi rozpowszechnion, jest oparcie si na kryterium wydajnoci stosowanym w wiecie interesu. A poniewa naprawd bardzo trudno jest ocenia wydajno uczonego, z ktrego dziedzin nie jest si dobrze obznajomionym, trzeba prbowa jako ustali, jak dalece uznawany jest ten uczony przez bezstronnych kolegw pracujcych w jego dziedzinie. Przyjmuje si w<iwczas, e uznanie takie mona wydedukowa z liczby ksiek i artykuw, ktre redaktorzy i wydawcy wydawnictw profesjonalnych s gotowi przyj od ocenianej osoby. Zmusza to naukowcw do koncentrowania si na ~>racy, ktra moe by atwo i szybko przetworzona na solidny artykulik z du szans na przyjcie do druku w specjalistycznym pimie. Dla socjologa oznacza to niewielkie empiryczne studium na wsko zakrelony temat. W wikszoci wypadkw badanie takie wymaga zastosowania metod statystycznych. Poniewa za wikszo profesjonalnych czasopism z nieufnoci spoglda na artykuy nie zawierajce przynajmniej pewnej dawki materiau statystycznego, tendencja ta jest jeszcze bardziej wzmacniana. A wic modzi gorliwi socjologowie, rzuceni gdzie do prowincjonalnych uczelni, wzdychajcy do bogatszych pastwisk lepszych uniwersytetw, zalewaj nas nieprzerwanym strumieniem drobnych statystycznych studiw na temat zwyczajw randkowych swoich studentw, politycznych zapatrywa okolicznych tubylcw czy ukadu klasowego jakiej wioski lecej ev zasigu komunikacji lokalnej od ich uniwersytetu. Mona tu doda, e system ten nie jest wcale tak straszny, jak to moe si wydawa przybyszowi z zewntrz, jako e jego rytualne wymogi s wszystkim zainteresowanym dobrze znane. W rezultacie wiadoma regu osoba czytuje czasopisma socjologiczne gwnie dla recenzji ksiek i nekrologw, a udaje si na zgromadzenie socjologw tylko wtedy, gdy poszukuje pracy bd ma jakie inne sekretne zamiary. Eksponowanie technik statystycznych w dzisiejszej amerykaskiej socjologii ma wic pewne funkcje rytualne, atwe do zrozumienia na tle 19 systemu wadzy, w ramach ktrego wikszo socjologw musi robi karier. W rzeczywistoci wielu z nich ma o

statystyce jedynie powierzchowne pojcie i traktuje j z tak sam mniej wicej mieszanin strachu, ignorancji i lkliwej manipulacji, jak prowincjonalny ksiyna traktowaby majestatyczne aciskie kadencje tomistycznej teologii. Gdy jednak tylko wszystko to sobie uwiadomimy, powinno sta si jasne, e socjologii nie naley osdza przez pryzmat tych aberracji. Nabywa si z t chwil niejako socjologicznego obycia i zyskuje zdolno dojrzenia poza zewntrznymi oznakami wszelkich wdzikw, jakie mog si za nimi ukrywa. Dane statystyczne same przez si nie czyni socjologii. Socjologi staj si one dopiero po ich socjologicznym zinterpretowaniu, ujciu w ramach waciwej socjologii teoretycznej struktury znaczeniowej. Proste wyliczanie czy nawet wzajemne przyporzdkowywanie sobie rozmaitych pozycji, ktre si wylicza, nie stanowi socjologii. W raportach Kinseya nie ma prawie wcale socjologii. Nie oznacza to, e dane uzyskane w tych badaniach nie s' prawdziwe lub e nie maj one znaczenia dla rozumienia socjologicznego Brane same w sobie s one zaledwie surowym materiaem, ktry moe byk uyty w interpretacji socjologicznej. Jednake interpretacja ta musi wyk kracza poza dane. Tak wic socjolog nie moe poprzesta na zestawieniu tabel czstotliwoci pieszczot przedmaeskich czy pozamaeskich aktw pederastii. Te wyliczenia maj dla niego znaczenie jedynie w kontekcie ic znacznie szerszych konsekwencji dla poznania instytucji i wartoci naszeg; spoeczestwa. W deniu do takiego poznania socjolog bardzo czst bdzie musia si odwoywa do metod statystycznych, zwaszcza gd' zajmuje si masowymi zjawiskami wspczesnego ycia spoeczneg Jednake socjologia polega na statystyce w rwnie maym stopniu, ja filologia polega na koniugacji czasownikw nieregularnych bd chemia n wytwarzaniu przykrych zapachw w probwkach. Inny obiegowy dzi obraz socjologa, do cile zwizany z omwionym powyej, przedstawia go jako czowieka zajtego gwnie rozwijaniet naukowej metodologii, w ktr nastpnie bdzie mg wtoczy zjawisk ludzkie. Obraz ten jest rozpowszechniony wrd reprezentantw humanis tyki i przedstawiany jako dowd, e socjologia jest form intelektualneg' barbarzystwa. Czci tej krytyki socjologii ze strony litterateurs2 s czst zjadliwe komentarze na temat dziwacznego argonu, w ktry ubranych je , wiele prac socjologicznych. Oczywicie, na zasadzie kontrastu, ten, kt' 2 Litterateurs (fr.): literaci, pisarze (czsto pejoratywnie). dokonuje tej krytyki, przedstawia siebie jako stranika klasycznych tradycji nauk humanistycznych. Byoby zupenie moliwe odeprze tak krytyk za pomoc argumentu ad kominem. Intelektualne barbarzystwo

zdaje si do rwnomiernie rozdzielone midzy gwne dyscypliny naukowe zajmujce si fenomenem "czowiek". Jednake nieadnie jest argumentowa ad kominem, tak e jestemy skonni przyzna, e istotnie wiele z tego, co dzi uchodzi za socjologi, susznie zwane jest barbarzystwem, jeli sowo to ma oznacza ignorancj historyczn i filozoficzn, wsk profesjonalno bez szerszych horyzontw, zaabsorbowanie umiejtnociami technicznymi i zupen niewraliwo jzykow. Co wicej, zjawiska te same mog by ujte socjologicznie w kategoriach pewnych waciwoci wspczesnego ycia akademickiego. Coraz bardziej nasilajce si i komplikujce wspzawodnictwo o presti i prac wymusza specjalizacj, ktra nazbyt czsto wiedzie do przygnbiajcej ciasnoty zainteresowa. Jednake znowu byoby bdem utosamianie socjologii z tymi szerzcymi si trendami intelektualnymi. Socjologia od swych pocztkw uwaaa si za nauk. Wok cisego sensu tego samookrelenia istniao wiele kontrowersji. Na przykad socjologowie niemieccy podkrelali rnic midzy naukami spoecznymi i przyrodniczymi o wiele silniej ni ich francuscy czy amerykascy koledzy. Przestrzeganie przez socjologw etosu naukowego oznacza jednak zawsze gotowo podporzdkowania si pewnym naukowym kanonom postpowania. Jeli socjolog ma by wierny swemu powoaniu, jego twierdzenia musz spenia pewne reguy dowodzenia, ktre pozwalaj innym sprawdzi, odtworzy lub rozwin jego odkrycia. To wanie ta dyscyplina naukowa zachca czsto do czytania dziea socjologicznego, zamiast, powiedzmy, powieci na ten sam temat, ktra mogaby opisywa sprawy znacznie bardziej frapujcym i sugestywnym jzykiem. Gdy socjologowie starali si rozwija wasne naukowe reguy dowodzenia, zmuszeni byli zastanawia si nad problemami metodologicznymi. Oto dlaczego metodologia stanowi konieczn i wan cz przedsiwzicia, jakim jest socjologia. Rwnoczenie jest prawd, e pewni socjologowie, zwaszcza w Ameryce, s tak zaabsorbowani kwestiami metodologicznymi, i przestali zupenie zajmowa si spoeczestwem. W rezultacie nie dowiaduj si oni niczego wanego o jakimkolwiek aspekcie ycia spoecznego, gdy w nauce, podobnie jak w mioci, koncentrowanie si na technice prowadzi acno do impotencji. Wiele tej metodologicznej fiksacji moe tumaczy nurtujca wzgldnie now dyscyplin potrzeba zyskania akceptacji na akademickiej 20 21 scenie. Poniewa nauka jest wrd Amerykanw w ogle, a amerykaskie akademikw w szczeglnoci, istot

nieomal wit, pragnienie naladowa nia procedur starszych nauk przyrodniczych jest wrd nowicjuszy na rynk' erudycji bardzo silne. Poddajcym si tej dzy, psychologom eksperymen' talnym na przykad, powiodo si to tak bardzo, e ich badania nie maj n og ju nic wsplnego z tym, czym s, bd co robi istoty ludzkie. Ironia te' sytuacji polega na tym, e sami przyrodnicy zarzucaj cay ten pozytywie tyczny dogmatyzm, ktry ich naladowcy nadal usilnie staraj si przyswoi Nie jest to jednak w tym miejscu przedmiotem naszego zainteresowania Do powiedzie, e socjologom udao si mimo wszystko - w porwnani z innymi pokrewnymi dziedzinami - unikn najbardziej groteskowyc wynaturze tego "metodyzmu". Mona si spodziewa, e gdy poczuj si ' jeszcze pewniej co do swego akademickiego statusu, ten metodologiczn kompleks niszoci bdzie zmniejsza si coraz bardziej. Zarzut, i wielu socjologw pisze barbarzyskim dialektem, musi tak by traktowany z podobnym dystansem. Kada dyscyplina naukowa mus rozwin terminologi. Jest to samo przez si zrozumiae w odniesieniu do powiedzmy, dyscypliny takiej jak fizyka jdrowa, zajmujca si zagad pieniami nie znanymi wikszoci ludzi, dla ktrych ujcia nie istniej ' w mowie potocznej adne sowa. Jednake terminologia jest prawdopodob nie czym jeszcze waniejszym w naukach spoecznych, wanie dlatego, ' ich przedmiot jest znany i istniej sowa na jego oznaczenie. Wanie dlatego e jestemy dobrze zaznajomieni z otaczajcymi nas instytucjami spoecz-. nymi, nasze postrzeganie ich jest niedokadne i czsto bdne. Na bardz podobnej zasadzie wikszo z nas ma niemae trudnoci w podaniu dokadnego opisu naszych rodzicw, maonkw, dzieci czy bliskich przyjaci. Take nasz jzyk jest czsto (i chyba na szczcie) mglisty i mylcy w swoich odniesieniach do rzeczywistoci spoecznej. Jako przykad wemy', pojcie klasy, tak wane w socjologii. Znaczenia, jakie termin ten moe' przyjmowa w mowie potocznej, licz si pewno na tuziny: przedziay' dochodu, rasy, grupy etniczne, kliki wadzy, kategorie inteligencji i wiele innych. Jest oczywiste, e socjolog musi mie cis, jednoznaczn definicj' tego pojcia, jeli jego praca ma postpowa w zgodzie z jakimkolwiek naukowym rygorem. W wietle tego mona zrozumie, e niektrzy socjologowie wol wymyla cakowicie nowe sowa, aby unikn semantycznych puapek jzyka potocznego. Twierdzimy tedy, e niektre z tych neologizmw s konieczne. Twierdzimy rwnie jednak, e wikszo treci socjologicznych moe by przedstawiona z niewielkim wysikiem w zrozumiaym dla

wszystkich jzyku i e dua porcja wspczesnego "socjologizowania" moe by uznana za wiadom mistyfikacj. Jednake tutaj znowu stajemy wobec zjawiska intelektualnego, ktre dotyczy rwnie innych dziedzin. By moe wie si ono z silnym wpywem niemieckiego ycia akademickiego na rozwj amerykaskich uniwersytetw w okresie ich powstawania. Naukowa gbia mierzona bya solennoci naukowego jzyka. Jeli naukowa proza bya niezrozumiaa dla kogokolwiek poza wskim krgiem wtajemniczonych w dan dziedzin, to by to ipso facto dowd jej intelektualnej powagi. Wiele amerykaskich uczonych pism nadal brzmi jak przekad z niemieckiego. Jest to z pewnoci godne poaowania. Tak czy siak ma niewiele wsplnego z prawomocnoci socjologicznego podejcia jako takiego. Przyjrzyjmy si wreszcie obrazowi socjologa odnoszcemu si nie tyle do jego roli profesjonalnej, ile do jego domniemanej osobowoci. Jest to obraz socjologa jako bezstronnego, sardonicznego obserwatora i zimnego manipulatora ludmi. Jeli obraz ten zaczyna dominowa, to mona to uzna za przewrotny triumf wysikw samych socjologw, pragncych uznania ich za prawdziwych naukowcw. Socjolog jawi si tu jako samozwaczy ~,adczowiek, stojcy poza gorczkowym witalizmem powszechnej egzystenc:ji, czerpicy swe satysfakcje nie z ycia, lecz z chodnego szacowania ycia innych, ujmowania jego przejaww w misternych kategoriach i dlatego przypuszczalnie nie docierajcy do rzeczywistego znaczenia tego, co obserwuje. Istnieje ponadto przekonanie, e jeli nawet socjolog wcza si w procesy spoeczne, to czyni tak jako niezaangaowany ekspert, oddajcy swe manipulacyjne umiejtnoci do dyspozycji aktualnej wadzy. Ten ostatni obraz nie jest prawdopodobnie zbyt rozpowszechniony. Jest on podtrzymywany gwnie przez Judzi zainteresowanych z politycznych powodw rzeczywistym i moliwym naduywaniem socjologii we wspczesnych spoeczestwach. Samo jego obalenie niewiele jednak daje. Jako oglny portret wspczesnego socjologa jest na pewno ogromnym wypaczeniem. Pasuje on do nader nielicznych jednostek, ktre kto tam moe dzi spotka tu i wdzie. Niemniej problem politycznej roli przedstawiciela nauk spoecznych jest zupenie realny. Na przykad zatrudnianie socjologw przez pewne gazie przemysu i instytucje rzdowe rodzi kwestie moralne, ktre trzeba by podj szerzej ni dotychczas. S to jednake kwestie moralne, Ktre dotycz wszystkich ludzi na odpowiedzialnych stanowiskach we wspczesnym spoeczestwie. Obraz socjologa jako bezlitosnego obserwatora i manipulatora bez sumienia nie musi nas tu duej zaprzta. A w ogle to historia produkuje bardzo

niewielu Talleyrandw. Jeli za 22 ~ 23 chodzi o wspczesnych socjologw, to wikszoci z nich brakuje emocjonalnego wyposaenia do takiej roli, nawet jeliby do niej aspirowali w chwilach rozpalonej fantazji. Jak wic mamy wyobraa sobie socjologa? Omawiajc rozmaite jego obrazy rozpowszechnione w wiadomoci potocznej, uwydatnilimy ju pewne elementy, ktre powinny wej do naszego pojcia. Moemy je teraz zebra. Czynic tak, zbudujemy co, co sami socjologowie nazywaj "typem idealnym". Oznacza to, e obraz, ktry nakrelimy, nie wystpuje w rzeczywistoci w swej czystej formie. Mona bdzie natomiast dostrzec rozmaite przyblienia i odchylenia ode. Nie naley go jednak rozumie jako jakiej ', redniej empirycznej. Nie twierdzimy nawet, e wszyscy, ktrzy obecnie zw si socjologami, rozpoznaj si bez zastrzee w naszym pojciu, ani te nie chcemy kwestionowa prawa tych, ktrzy si w nim nie znajd, do uywania tego tytuu. Ekskomunikowanie nie jest naszym zadaniem. Pozwolimy sobie jednak utrzymywa, e nasz "typ idealny" odpowiada wyobraeniu o sobie posiadanym przez wikszo socjologw nalecych do gwnego nurtu tej dyscypliny zarwno dawniej (przynajmniej w naszym stuleciu), jak dzi. Socjolog jest to wic kto, kto dy do poznania spoeczestwa w zdyscyplinowany sposb. Dyscyplina ta jest ze swej istoty naukowa. Tak wic to, co socjolog ustala i co mwi o zjawiskach spoecznych, wystpuje w ramach pewnego do cile okrelonego ukadu odniesienia. Jedna z gwnych waciwoci tego naukowego ukadu odniesienia polega na tym, e dokonywane w nim operacje s wyznaczone przez pewne reguy dowodzenia. Jako naukowiec socjolog stara si by obiektywny, kontrolowa swe osobiste upodobania i uprzedzenia, dokadnie widzie raczej ni osdza normatywnie. Wstrzemiliwo ta nie obejmuje oczywicie caoci egzystencji socjologa jako istoty ludzkiej, lecz dotyczy jedynie jego dziaa jako socjologa. Socjolog nie twierdzi te, e jego ukad odniesienia jest jedynym, w ktrego ramach mona patrze na spoeczestwo. Jeli o to idzie, to tylko nader nieliczni naukowscy z jakiejkolwiek dziedziny byliby dzi gotowi twierdzi, e naley patrze na wiat jedynie w sposb naukowy. Botanik ogldajcy onkile nie ma powodu kwestionowa prawa poety do patrzenia na te same przedmioty w zupenie odmienny sposb. Jest wiele sposobw prowadzenia gry. Rzecz nie w tym, eby odrzuca gry innych ludzi, lecz eby rozumie reguy wasnej. Gra socjologa podlega wic reguom nauki. W konsekwencji

socjolog musi by zupenie pewny co do znaczenia tych regu. A wic musi podejmowa kwestie metodologiczne. Metodologia nie stanowi jego celu. Tym ostatnim jest - przypomnijmy raz jeszcze - rozumienie spoeczestwa. Metodologia dopomaga w osiganiu tego celu. Aby zrozumie spoeczestwo bd badany akurat jego wycinek, socjolog bdzie uywa rnych rodkw. Wrd nich s metody statystyczne. Statystyka moe by wielce pomocna w udzielaniu odpowiedzi na pewne pytania socjologiczne. Statystyka nie tworzy jednak socjologii. Jako naukowiec, socjolog musi dba o cise znaczenie stosowanych terminw, a wic musi by skrupulatny w sprawach terminologii. Nie oznacza to zaraz, e musi wymyla jaki wasny, nowy jzyk, lecz znaczy to, e nie moe bezkrytycznie uywa jzyka potocznego. Wreszcie, zainteresowania socjologa maj gwnie charakter teoretyczny, to znaczy, poznanie interesuje go dla samego poznania. Moe on by wiadom praktycznej stosowalnoci i konsekwencji swych odkry, a nawet moe by nimi zaprztnity, lecz w tym momencie opuszcza socjologiczny ukad odniesienia jako taki i przenosi si w dziedziny wartoci, przekona i idei, ktre dzieli z innymi ludmi nie bdcymi socjologami. Nie wtpimy, e ten obraz socjologa spotkaby si dzi wrd samych socjologw z szerok akceptacj. Jednake chcielibymy posun si nieco c~.alej i zada bardziej osobiste (i dlatego niewtpliwie bardziej kontrowersyjne) pytanie. Chcielibymy zapyta nie tylko o to, co waciwie socjolog robi, lecz take o to, co go do tego skania. Albo te, mwic sowami Maxa Webera wypowiedzianymi w podobnym kontekcie, chcemy wejrze nieco w natur demona socjologw. W ten sposb ewokujemy obraz, ktry jest nie tyle typem idealnym w okrelonym wyej sensie, ile raczej wyznaniem rodzcym si z osobistego zaangaowania. I znowu nie mamy zamiaru nikogo ekskomunikowa. Gra socjologiczna toczy si na rozlegym boisku. Opisujemy tylko troch dokadniej tych, ktrych chcielibymy namwi do udziau w naszej grze. Powiemy wic, e socjolog (to znaczy kto, kogo naprawd chcielibymy zaprosi do naszej gry) jest to osoba intensywnie, stale, bezczelnie zainteresowana poczynaniami ludzi. Jej rodowiskiem naturalnym s wszystkie istniejce na wiecie miejsca gromadzenia si ludzi, niezalenie od tego, gdzie si oni stykaj. Socjolog moe zajmowa si wieloma innymi rzeczami. Jednake przedmiotem jego najywszego zainteresowania jest wiat ludzi, ich instytucje, ich historia, ich namitno. A poniewa ciekawi go ludzie, nic, co oni czyni, nie moe go cakiem nudzi. Bd go oczywicie interesoway wydarzenia, w ktrych ujawniaj si najgbsze przewiadczenia ludzi, chwile ich tragedii, wielkoci i ekstazy. Lecz jego uwag bd take przykuway zjawiska codzienne,

powszednio. Wie on, co to 24 ; 25 szacunek, lecz ten szacunek nie powcignie jego chci zobaczenie i zrozumienia. Moe niekiedy odczuwa niech lub pogard, lecz to take: nie powstrzyma go przed poszukiwaniem odpowiedzi na swe pytania:l Socjolog w swym deniu do rozumienia przemierza wiat ludzi bezy poszanowania dla utartych linii granicznych. Szlachetno i nikczemno, wadza i zapomnienie, rozum i szalestwo - s dla niego na rwni!: interesujce, bez wzgldu na to, jak odmienn wag moe im przypisywa na swej osobistej skali wartoci czy upodoba. Tak wic jego pytania mog.=, kierowa go ku wszelkim poziomom spoeczestwa, miejscom najbardziej! i najmniej znanym, najbardziej szanowanym i najbardziej pogardzanym. I jeli jest dobrym socjologiem, znajdzie si we wszystkich tych miejscach,, poniewa pozostaje tak gboko we wadzy wasnych pyta, e nie ma, innego wyboru ni poszukiwanie na nie odpowiedzi. Mona by to samo rzec bardziej obcesowo. Moglibymy powiedzie, e socjolog to czowiek, ktry bez wzgldu na dostojestwo swego akademickiego tytuu - musi wbrew sobie wysuchiwa plotek, ktry jest skonny do zagldania przez dziurki od klucza, czytania listw innych ludzi, otwierania zamknitych sekretarzykw. Dodajmy szybko - zanim jaki nie zajty akurat psycholog przystpi do konstruktowania testu zawodowego dla socjologw, wychodzc z zaoenia sublimowanego podgldactwa-e mwimy po prostu na zasadzie analogii. By moe bywa tak, e jacy mali chopcy podgldajcy namitnie swe niezamne ciotki w kpieli zostaj pniej zapalonymi socjologami. To jednak jest mao interesujce. Nas interesuje ciekawo, ktra ogarnia socjologa przed zamknitymi drzwiami, zza ktrych dobiegaj gosy ludzkie. Jeli jest dobrym socjologiem, zechce otworzy te drzwi i dowiedzie si, co to za gosy. Za kadymi zamknitymi drzwiami odgaduje on jak now stron ycia ludzkiego, jeszcze nie odkryt i nie poznan. Socjolog bdzie si zajmowa sprawami, ktre inni uwaaj za zbyt uwicone bd te wstrtne, by podda je obiektywnemu badaniu. Uzna za cenne towarzystwo ksiy lub prostytutek w zalenoci nie od swoich prywatnych upodoba, lecz od pyta, ktre sobie akurat zadaje. Bdzie si take zajmowa kwestiami, ktre inni mog uwaa za zbyt nudne. Bd go interesoway ludzkie interakcje towarzyszce wojnie czy wielkim odkryciom intelektualnym, lecz take stosunki pomidzy ludmi pracujcymi w restauracji czy maymi dziewczynkami

bawicymi si lalkami. )ego uwaga koncentruje si nie na ostatecznym znaczeniu tego, co robi ludzie, lecz na samym dziaaniu jako odrbnym przypadku nieskoczo nego bogactwa ludzkich zachowa. Tyle o obrazie naszego towarzysza zabaw. W owych podrach po wiecie ludzi socjolog niezawodnie spotka innych zawodowych podgldaczy. Czasami rozzoci ich jego obecno, poniewa bd uwaali, e kusuje on w ich rezerwatach. W pewnych rejonach natknie si na ekonomist, w innych na politologa, w jeszcze innych na psychologa czy etnologa. A jednak wszystko przemawia za tym, e pytania, ktre przywiody go do tych samych miejsc, rni si od tych, ktre prowadz innych napotkanych przeze intruzw. Pytania socjologa pozostaj zawsze zasadniczo te same: "Jak tutaj ludzie wobec siebie postpuj?", "Jakie s ich wzajemne stosunki?", "Jak te stosunki organizuj si w instytucj?", "Jakie s zbiorowe idee poruszajce ludzi i instytucje?". Prbujc odpowiedzie na te pytania, socjolog bdzie oczywicie musia w szczeglnych przypadkach zajmowa si kwestiami ekonomicznymi czy politycznymi, lecz w istocie bdzie to czyni w sposb odmienny ni ekonomista czy polityk. Scena, nad ktr medytuje, to ta sama scena ycia ludzkiego, ktrej przypatruj si take tamci uczeni. Jednake kt widzenia s.~cjologa jest inny. Gdy si to zrozumie, staje si jasne, e niewiele sensu ma wyznaczenie specjalnej enklawy, w ktrej socjolog powinien prowadzi V~~asny interes. Podobnie jak Wesley3, socjolog bdzie musia wyzna, e jego parafi jest cay wiat. Inaczej jednak ni niektrzy wspczeni wesleici, z radoci bdzie dzieli t parafi z innymi. Jest jednak pewien wdrowiec, ktrego drogi socjolog bdzie w swych podrach przecina znacznie czciej ni drogi kogokolwiek innego. Jest nim historyk. Rzeczywicie, gdy tylko socjolog zwraca si od teraniejszoci ku przeszoci, jego zainteresowania z wielkim trudem daj si odrni od zainteresowa historyka. Pozostawimy jednak te relacje do zbadania w dalszej czci naszych rozwaa. W tym miejscu do powiedzie, e socjologiczna podr byaby wielce zuboona, gdyby nie przerwa jej dla rozmw z tamtym szczeglnym podrnym. W dziaalnoci intelektualnej chwila, w ktrej wpadamy na trop odkrycia, zawsze wywouje emocje. W pewnych dziedzinach nauki jest to odkrywanie wiatw przedtem nie do pomylenia i nie do wyobraenia. Takie wanie emocje towarzysz odkrywaniu przez astronoma czy fizyka jdrowego najdalszych granic rzeczywistoci, jakie czowiek zdolny jest poj. 3 John Wesley (1703-1791), brytyjski duchowny, wspizaoyciel Kocioa Metodystycznego. 26 J 27

Moe to take by podniecenie bakteriologa czy geologa. Jeszcze inr bdzie podniecenie jzykoznawcy odkrywajcego nowe sfery ekspresji c~ antropologa badajcego obyczaje w odlegych krajach. Dziki takie odkryciom, jeli towarzyszy im prawdziwa pasja, dokonuje si poszerzen wiadomoci, niekiedy prawdziwe jej przeobraenie. Kosmos okazuje s o wiele bardziej peen cudw ni si komu kiedykolwiek nio. Podniecen socjologa jest zwykle innego rodzaju. To prawda, e czasami zapuszcza s on w wiaty, ktre przedtem byy dla cakiem nie znane - takie, jak wir zbrodni czy wiat niektrych dziwacznych sekt religijnych lub wi, uksztatowany przez specyficzne interesy pewnych grup takich jak lek rze-specjalici, dowdcy wojskowi czy agenci reklamowi. Jednake wie czasu socjolog powica dziedzinom dowiadczenia, ktre s bliskie jery i wikszoci czonkw jego spoeczestwa. Bada spoecznoci, instytuc i typy dziaalnoci, o ktrych mona czyta prawie codziennie w gazetac Jest jednak inny rodzaj odkrywczego podniecenia, ktre skan ia socjologa c jego docieka. Nie jest to emocja odkrywania czego cakiem nowego, kt przeywamy, gdy okazuje si, e co, co znamy, zmienia swe znaczeni Niezwyko socjologii polega na tym, e jej perspektywa ukazuje na w nowym wietle ten sam wiat, w ktrym spdzamy cae ycie. To tak. powoduje przeobraenie wiadomoci. Co wicej, przeobraenie to je bardziej doniose dla naszej egzystencji ni te, ktre dokonuj si dziki wie innym dyscyplinom intelektualnym, poniewa trudniej jest zamkn w jakiej oddzielnej przegrdce umysu. Astronom nie yje w odlegy galaktykach, a fizyk jdrowy moe - poza swoim laboratorium - je i mia si, eni si i gosowa, nie mylc o wntrzu atomu. Geolog ogl~ skay jedynie w przeznaczonym na to czasie, sinolog za nie rozmawia z oi po chisku. Socjolog jest zawsze w spoeczestwie - w pracy i poza n Jego wasne ycie stanowi nieuchronnie cz jego przedmiotu teoretyc nego. Bdc "tylko" ludmi, socjologowie take potrafi odseparowa sv zawodowe odkrycia od swych codziennych spraw, lecz w dobrej wier trudno tego raczej dokona. Socjolog wkracza w codzienny wiat ludzi, pozostajc blisko tego, wikszo z nich uznaaby za rzeczywiste. Kategorie, ktrymi posuguje w swych analizach, s jedynie wysnute z kategorii wyznaczajcych y innych ludzi w~~raktyce - wadza, klasa, status, rasa, etniczno. W rez tacie pewne prace socjologiczne charakteryzuje zudna prostota i oczyw to. Czyta si je, potakuje znanemu obrazowi, stwierdza, e ju si o t~ wszystko syszao, czy

wic ludzie nie maj lepszych rzeczy do robienia i marnowanie czasu na truizmy-pki nie natknie si nagle na spostrzeenie, ktre radykalnie kwestionuje wszystko, co przedtem mniemao si o tym znanym obrazku. To jest wanie moment, w ktrym zaczyna si czu dreszcz socjologii. Odwoajmy si do konkretnego przykadu. Wyobramy sobie socjologiczn grup wiczeniow w jakiej uczelni na Poudniu, w ktrej prawie wszyscy studenci s biaymi mieszkacami Poudnia. Wyobramy sobie wykad na temat rasowego systemu Poudnia. Wykonawca mwi wic o sprawach, ktre s znane jego studentom od dziecistwa. Moliwe nawet, e znaj oni szczegy tego systemu znacznie lepiej ni on. W rezultacie s dosy znudzeni. Wydaje si im, e uywa on do opisania tego, co ju znaj, tylko bardziej pretensjonalnych sw. Moliwe wic, e uyje te sowa "kasta", powszechnie stosowanego obecnie przez amerykaskich socjopgw w opisie rasowego systemu Poudnia. Objaniajc ten termin, odwoa si jednak do przykadu tradycyjnego spoeczestwa hinduskiego. Przystpi wwczas do analizy magicznych wierze tkwicych w kastowych tabu, spoecznego mechanizmu wspbiesiadnictwa i maestwa, interesw ekor Komicznych ukrytych w tym systemie, sposobu, w jaki wierzenia religijne wi si z tabu, skutkw, jakie ma system kastowy dla przemysowego rozwoju spoeczestwa i vice versa - wszystko to w Indiach. Nagle okazuje si, e Indie nie s wcale tak odlege. I oto wykad powraca do swego waciwego tematu, jakim jest Poudnie. To, co znane, nie zdaje si ju wcale tak bardzo znane. Rodz si nowe pytania; by moe rodz si w zoci, lecz mimo to rodz si. Wreszcie przynajmniej niektrzy spord studentw zaczynaj rozumie, e w cay ten rasowy interes uwikane s funkcje, o ktrych nie czytali w gazetach (w kadym razie w swych rodzinnych miasteczkach) i o ktrych nie powiedzieli im rodzice-po czci dlatego, e ani gazety, ani rodzice o nich nie wiedzieli. Mona rzec, e pierwsza mdro socjologii brzmi: rzeczy nie s takie, jakimi si wydaj. Jest to take zwodniczo proste stwierdzenie. Przestanie by proste niebawem. Okazuje si, e rzeczywisto spoeczna ma wiele warstw znaczeniowych. Odkrycie kadej nowej warstwy zmienia postrzeganie caoci. Antropologowie uywaj terminu "szok kulturowy", gdy chc okreli wraenia, jakie wywiera cakowicie odmienna kultura na przybyszu z zewntrz. W skrajnym wypadku szoku takiego dozna podrnik z Zachodu, gdy dowie si w poowie obiadu, e spoywa oto mi starsz dam, z ktr gawdzi poprzedniego dnia - szoku z atwymi do przewidzenia fizjologicz 28 ~ 29

nymi, jeli nie moralnymi konsekwencjami. Wikszo badaczy nie spotyka si ju w swych podrach z kanibalizmem. Jednake pierwsze zetknicie si z poligami czy rytuaami inicjacji lub nawet ze sposobem, w jaki niektre nacje prowadz samochody , moe by dla gocia z Ameryki zgoa szokiem. Temu wstrzsowi mog towarzyszy nie tylko dezaprobata bd odraza, lecz take niejakie uczucie podniecenia zwizanego z myl, i rzeczy mog si mie w sposb rzeczywicie tak bardzo odmienny od tego, jak si przedstawiaj we wasnym kraju. Do pewnego przynajmniej stopnia takie jest podniecenie towarzyszce pierwszej podry za granic. Dowiadczenie odkrycia socjologicznego moe by okrelone jako "szok kulturowy" bez zmiany pooenia geograficznego. Innymi sowy, socjolog podruje w domu - z szokujcymi rezultatami. Nie grozi mu skonstatowanie, e spoywa oto na obiad mi starsz dam. Jednake odkrycie na przykad, e jego parafialny koci zainwestowa spor sum pienidzy w przemyle zbroje niowym lub e w kilku pobliskich blokach mieszkaj ludzie uprawiajcy orgia kultowe, moe mie nie tak znw odmienne skutki emocjonalne. Nie chcielibymy jednak sugerowa, e odkrycia socjologiczne zawsze gwaci nasze poczucie moralne. Wcale nie. Tym wszake, co czy je z eksploracji odlegych krain, jest nage owietlenie nowych i nieoczekiwanych aspektHi egzystencji ludzkiej w spoeczestwie. Na tym polega dreszcz socjolog i - jak to postaramy si przedstawi pniej - jej racja humanistyczni Ludzie, ktrzy wol unika szokujcych odkry, ktrzy wol wierzy, spoeczestwo jest takie, jak uczono ich w szkce niedzielnej, ktrzy fub bezpieczestwo zasad i maksym skadajcych si na to, co Alfred Sch u nazwa "wiatem oczywistym", powinni trzyma si z dala od socjolog Ludzie, ktrzy nie czuj adnej pokusy przed zamknitymi drzwiami, ktrym nie ciekawi istoty ludzkie, ktrym wystarczy podziwianie krajobrazu b zaintrygowania mieszkacami tamtych oto domw na przeciwlegym brze tej oto rzeki, powinni chyba take trzyma si od socjologii z dala. Nie znaj w niej satysfakcji, a w kadym razie nagrody. Trzeba take przestrzec tyc, ktrych istoty ludzkie interesuj jedynie o tyle, o ile mog je zmienia: nawraca czy udoskonala, e znajd socjologi znacznie mniej uyteczrt ni tego oczekuj. Osoby za zaprztnite przede wszystkim wasny , konstrukcjami pojciowymi postpi rwnie dobrze, jeli zajm si bad' niem maych biaych myszek. Socjologia dostarczy na dusz me~ satysfakcji jedynie tym, ktrzy nie wyobraaj sobie nic bardziej em-.' jonujcego ni

obserwowanie ludzi i dociekanie rzeczy ludzkich. Wyjania si teraz, e w tytule niniejszego rozdziau potraktowali spraw nieco lekko, cho uczynilimy tak wiadomie. Zapewne, socjologia jest indywidualn rozrywk w tym sensie, e ciekawi jednych, a nudzi innych. Jedni wol obserwowa ludzi, inni eksperymentowa z biaymi myszkami. wiat jest do duy, aby pomieci wszystkie te typy zainteresowa i nie ma logicznego priorytetu jakiego jednego rodzaju ciekawoci nad innymi. Jednake sowo "rozrywka"jest zbyt sabe, aby opisa to, co mamy na myli. Socjologia przypomina raczej namitno. Spojrzenie socjologiczne jest niczym demon, ktry optuje czowieka, kae mu powraca cigle od nowa ku pytaniom, ktre s jego wasnymi pytaniami. Wprowadzenie do socjologii jest wic zacht do powicenia si tej pasji bardzo szczeglnego rodzaju. ;~ nie ma pasji bez niebezpieczestw. Socjolog, ktry sprzedaje swe wytwory, powinien przed transakcj dostatecznie wczenie upewni si, czy jego caveat emptor4 zabrzmiao dononie. a Caveat emptor! (acJ: niechaj kupujcy ma si na bacznoci! - kupiecka formua rzymska, czyli poniekd: "po odejciu od kasy reklamacji si nie uwzgldnia". 30 SOCJOLOGIA JAKO FORM SWIADOMOSCI Jeli poprzedni rozdzia osign swj cel, mona na jego podstawie ~ e socjologia jest zajciem intelektualnym pochaniajcym pewne jec Jednake poprzestanie na tej konstatacji byoby doprawdy wysoce jologiczne. Sam fakt, e socjologia pojawia si jako odrbna dyscy~ pewnym etapie historii Zachodu, powinien skoni nas do zad nastpnie, jak jest w ogle moliwe, e pewne jednostki ni si zajmu jakie s przestanki podejmowania tego zajcia. Innymi sowy, socjok jest ani wiecznym, ani koniecznym przedsiwziciem ludzkiego umy: zgodzi si z tym, powstaje logicznie pytanie o czynniki, ktre w czasie uczyniy j jak koniecznoci dla szczeglnej grupy ludzi. Z. adne w istocie intelektualne zamierzenie nie jest pozaczasowe i kor Jednake na przykad religia nieomal powszechnie pochaniaa umys cae dzieje ludzkoci, rozstrzyganie za problemw ekonomiczny koniecznoci w wikszoci kultur ludzkich. Z pewnoci nie oznace teologia czy ekonomia, w dzisiejszym sensie, s uniwersalnymi fenol ludzkiego umysu, ale moemy przynajmniej spokojnie powiedzie, si wydaje - zawsze myl ludzka skupiaa si wok problemw, kt stanowi przedmiot tych dyscyplin. O socjologii nie mona jednak dzie nawet tyle. Jawi si ona raczej jako swoicie wspczesna i z ducha Zachodnia refleksja, a take - jak postaramy si wykaza w tym rozdziale - jest wytworem swoicie wspczesnej formy wiadomoci.

Osobliwo perspektywy socjologicznej staje si jasna ju przy pobienym rozwaaniu znaczenia terminu "spoeczestwo", terminu, ktry odsya do przedmiotu par excellence tej dyscypliny. Jak wikszo kategorii uywanych przez socjologw, take i ta wywodzi si z jzyka potocznego, w ktrego obrbie jej znaczenie jest nieostre. Oznacza ona czasami szczegln grup ludzi (na przykad Socjety for the Prevention of Cruelty to Animals -Towarzystwo Opieki nad Zwierztami), czasami tylko grup ludzi obdarzonych wielkim prestiem lub przyzwyczajeniami (na przykad "bostoska socjeta", "bostoskie damy z towarzystwa"), kiedy indziej za oznacza towarzystwo, kompani jakiegokolwiek rodzaju (na przykad gdy mwimy: "Bardzo cierpia w tych latach na brak towarzystwa"). Istniej take jeszcze inne, rzadsze znaczenia. Socjolog uywa tego terminu bardziej precyzyjnie, cho oczywicie w obrbie samej dyscypliny wystpuj rnice w posugiwaniu si tym sowem. Dla socjologa "spoeczestwo" oznacza wielki kompleks wzajemnych stosunkw ludzkich lub mwic bardziej technicznym jzykiem - system interakcji. Okrelenie "wielki" trudno w tym kontekscie wyrazi ilociowo. Socjolog moe mwi o "spoeczestwie" obejmujcym miliony ludzi (na przykad "spoeczestwo amerykaskie"), lecz moe take stosowa ten termin w odniesieniu do ilociowo znacznie mniejszej zbiorowoci (na przykad "spoeczno studentw drugiego roku tego uniwersytetu"). Dwie osoby gawdzce na rogu ulicy zapewne nie tworz "spoeczestwa", lecz trzy osoby rzucone na bezludn wysp z pewnoci tak. Zakres zastosowa tego pojcia nie moe wic by wyznaczony wycznie na zasadzie ilociowej. Ma ono zastosowanie raczej wtedy, gdy kompleks stosunkw wzajemnych, do ktrego ma si odnosi, jest dostatecznie spoisty, aby go bada samego w sobie, ujmowa jako autonomiczny byt, porwnywa z innymi caociami tego samego rodzaju. Przymiotnik "spoeczny" take trzeba do uytku socjologicznego ucili. W nowie potocznej moe on znowu oznacza wiele rozmaitych rzeczy - nieformalny charakter jakiego zgromadzenia ("to zebranie Spoeczne, a nie narada dyrektorw"), czyj altruistyczn postaw ("mia bardzo spoeczny stosunek do swej pracy") czy oglniej: co wyniesionego ' Angielski termin socjety, "spoeczestwo", "spoeczno', oznacza take "towarzystwo". 3 _ pros 33 Zenie do socjolog;; 32 z kontaktw z innymi ludmi ("choroba spoeczna") itp. Socjolog uyje tf terminu wziej i precyzyjniej, rozumiejc

przeze wasno interak wzajemnego zwizku, wspzalenoci. Tak wic dwie osoby gawdzce rogu ulicy nie tworz "spoecznoci", ale to, co zachodzi midzy nimi, j bez wtpienia "spoeczne". Na "spoeczestwo" skada si cay kompl~ takich "spoecznych" zdarze. Co do cisej definicji przymiotnika "spoe ny", to trudno co doda do Weberowskiej definicji sytuacji "spoeczn jako takiej, w ktrej ludzie odnosz swe dziaania do siebie nawzajt Powstajca w wyniku tych wzajemnych odniesie sie znacze, oczekiN i zachowa stanowi materia analizy socjologicznej. Jednake precyzja terminologii nie stanowi jeszcze tego, co wyr socjologiczny punkt widzenia. Posuniemy si dalej, porwnujc ten osty z perspektyw innych nauk zajmujcych si dziaaniem ludzkim. Na przyk ekonomista zajmuje si analizami procesw, ktre zachodz w spoeczer wie i ktre mog by opisane jako spoeczne. Procesy te wi z podstawowym problemem dziaalnoci ekonomicznej - podzia niewystarczajcej iloci dbr i usug w obrbie spoeczestwa. Ekonom bdzie si tymi procesami zajmowa w kategoriach sposobu, w jaki speni one t funkcj lub zawodz w jej spenianiu. Patrzc na te same proc socjolog bdzie oczywicie musia wzi pod uwag ich cel ekonomia lecz charakterystyczne dla nastawienie nie bdzie si koniecznie odno do tego celu jako takiego. Bdzie go interesowaa rnorodno ludzb stosunkw i interakcji tu zachodzcych, a ktre mog by wzglc niezalene od owych celw ekonomicznych. Tak wic w dziaaln ekonomiczn uwikane s stosunki wadzy, prestiu, stronniczoci czy na' gry, ktre mog by badane jedynie z marginalnym odniesieniem waciwych ekonomicznych funkcji tej dziaalnoci. Socjolog odkrywa swj przedmiot we wszelkich dziaaniach ludzk ale nie wszystkie aspekty tych dziaa konstytuuj ten przedmiot. Intera4 spoeczna nie jest jakim osobnym wycinkiem tego, co ludzie sc wzajemnie czyni. Jest to raczej pewien aspekt wszystkich tych poczyr Inaczej mona to uj, mwic, e socjolog dokonuje abstrakcj i szczeg go rodzaju. To, co spoeczne -jako pewien przedmiot dociekania- nie jakim oddzielnym polem ludzkiej dziaalnoci. A raczej (zapoycza okrelenie z Luteraskiej teologii sakramentu) jest ono obecne "w, z i p wieloma rozmaitymi polami takiej dziaalnoci. Socjolog nie oglda zjaN o ktrych nikt inny nie wie, lecz patrzy na te same zjawiska w odmie sposb. Jako nastpny przykad wemy punkt widzenia prawnika. Mamy tu do czynienia z perspektyw o wiele szersz co do zakresu ni perspektywa ekon~>misty. Prawie kada dziaalno ludzka moe w tym lub innym momencie

znale si w kompetencji prawnika. Na tym wanie polega szczeglny urok prawa. I tu mamy do czynienia ze swoist procedur abstrakcji. Z olbrzymiego bogactwa i rnorodnoci ludzkich zachowa prawnik wyrnia te aspekty, ktre podpadaj (lub, jak by sam powiedzia, maj znaczenie "materialne") pod jego bardzo specyficzny ukad odniesienia. Jak dobrze wie kady, kto kiedykolwiek mia do czynienia z procesem sdowym, kryteria tego, co jest z prawnego punktu widzenia istotne bd nieistotne, stanowi czsto wielk niespodziank dla podsdnych w danej sprawie. Nie to nas jednak tutaj interesuje. Chcielibymy raczej skonstatowa, e prawny ukad odniesienia skada si z wielu skrupulatnie zdefiniowanych wzorcw dziaalnoci ludzkiej. I tak mamy tu jasne wzorce obowizku, odpowiedzialnoci czy przestpstwa. Aby mona byo jakikolwiek empiryczny czyn zaliczy do ktrej z tych kategorii, musz by spenione okrelone warunki, a warunki te zostay wyoone w kodeksach bd w precedensach. Jeli warunki takie nie zachodz, to dany czyn jest z punktu widzenia prawnego obojtny. Kunszt prawnika polega na znajomoci zasad budowy tych wzorcw. Wie on - w ramach swego ukadu odniesienia - kiedy jaki kontrakt obowizuje, kiedy kierowca samochodu moe by uznany za nieostronego lub kiedy zosta popeniony gwat. Socjolog moe obserwowa te same zjawiska, lecz jego ukad odniesienia bdzie zupenie inny. Co najwaniejsze: jego punkt widzenia nie moe by wywiedziony z kodeksw bd precedensw. )ego zainteresowanie stosunkiem zachodzcym midzy ludmi w transakcji handlowej nie dotyczy prawnej wanoci zawartych kontraktw, podobnie jak socjologicznie interesujce odchylenie w zachowaniu seksualnym moe w ogle nie podpada pod jaki szczeglny przepis prawny. Z punktu widzenia prawnika dociekania socjologa le poza prawnym ukadem odniesienia. Mona powiedzie, e w stosunku do pojciowego gmachu prawa dziaanie sclologa ma charakter podziemny. Prawnik zajmuje si tym, co moe by nazwane oficjaln wersj sytuacji. Socjolog za ma czstokro do czynienia wanie z wersjami nader nieoficjalnymi. Dla prawnika zasadnicz rzecz jest uchwycenie tego, jak prawo patrzy na pewien typ przestpcy. Dla socjologa za rwnie wane jest, jak przestpca patrzy na prawo. Zadawanie pyta socjologicznych zakada wic ch dostrzegania czego wicej ni powszechnie akceptowane i formalnie okrelone cele 34 '~ 35 dziaa ludzkich. Zakada pewne zrozumienie tego, e zdarzenia w wieci ludzkim maj rne poziomy znaczenia, z

ktrych cz zakryta jest prz wiadomoci potoczn. Moe nawet zakada pewn doz podejrzliwo co do sposobu, w jaki zdarzenia te s oficjalnie interpretowane przez wadze czy to polityczne, czy prawne, czy religijne. Jeli zechcemy si posun ta daleko, to okae si, e nie wszystkie warunki historyczne s rwnie askaw ' dla rozwoju perspektywy socjologicznej. W konsekwencji mogoby si okaza, i mylenie socjologiczne maj najwiksze szanse rozwoju w okolicznociach charakteryzujcych si~~, gwatownymi wstrzsami samowiadomoci, zwaszcza oficjalnej, auto-i rytatywnej i powszechnie przyjtej samowiadomoci, czyli kultury. Jedyni~`~ w takich warunkach dociekliwi ludzie zdaj si znajdowa pobudk da;' wykraczania w swym myleniu poza przewiadczenia owej samowiadomo` ci i, w efekcie, do kwestionowania autorytetw. Albert Salomon dowodzi przekonujco, e pojcie "spoeczestwo" - w jego wspczesnym socjologicznym sensie- mogo si narodzi dopiero z upadkiem normatywnych struktur chrzecijastwa i - pniej - ancien regime. Moemy wic teraz wyobrazi sobie "spoeczestwo" jako ukryty szkielet pewnej budowli, ktrej zewntrzna fasada zasania ten szkielet przed spojrzeniem ogu. W chrzecijastwie redniowiecznym "spoeczestwo" zostao ukryte za fasad religijno-polityczn, tworzc codzienny wiat Europejczyka. Jak wskaza Salomon, po rozbiciu przez reformacj jednoci chrzecijastwa t sam funkcj penia bardziej zsekularyzowana fasada pastwa absolutnego. Dopiero wraz z rozpadem absolutyzmu ukaza si zrb "spoeczestwa" - to znaczy wiat motyww i si, ktre nie mog by zrozumiane w kategoriach oficjalnych interpretacji rzeczywistoci spoecznej. Perspektywa socjologiczna moe by wic pojmowana w kategoriach takich, jak: "widzenie na wskro", "zagldanie za" prawie w takim sensie, jaki maj one w mowie potocznej: "widzie czyj gr na wskro", "zaglda za kulisy", sowem: "nie da si zwie". Nie pomylimy si wiele, jeli uznamy mylenie socjologiczne za rodzaj tego, co Nietzsche zwa "sztuk niedowierzania". Ot byoby gigantycznym uproszczeniem sdzi, e sztuka ta zrodzia si dopiero w czasach wspczesnych. "Widzie wskro" rzeczy jest prawdopodobnie do powszechn funkcj inteligencji nawet w bardzo prymitywnych spoeczestwach. Amerykaski antropolog, Paul Radin, dostarczy nam ywego opisu sceptyka jako pewnego typu ludzkiego w kulturze pierwotnej. Mamy take wiadectwa pochodzce z cywilizacji innych ni cywilizacja wspczesnego Zachodu, potwierdzajce istnienie form wiadomoci, ktre mog by z powodzeniem nazwane protosocjologicznymi.

Moemy tu na przykad wskaza na Herodota czy Ibn Chalduna. Istniej nawet teksty pochodzce ze staroytnego Egiptu, wyraajce gbokie rozczarowanie politycznym i spoecznym porzdkiem, ktry zyska sobie reputacj jednego z najbardziej spjnych w dziejach ludzkoci. Wszake z pocztkiem ery nowoytnej na Zachodzie ta forma wiadomoci pogbia si, ukierunkowuje i systematyzuje, okrela myl coraz wikszej liczby dociekliwych ludzi. Nie jest to miejsce do rozwaania w szczegach prehistorii myli socjologicznej (bardzo wiele zawdziczamy tu Salomonowi). Nie bdziemy tu take przedstawia listy intelektualnych przodkw socjologii i ukazywa jej zwizkw z Machiavellim, Erazmem, Baconem, filozofi siedemnastowieczn i osiemnastowiecznymi belles-lettres '- wszystko to uczynione zostao gdzie indziej i przez innych, bardziej kompetentnych ni autor tych sw. Wystarczy podkreli raz jeszcze, e z myl socjologiczn wie si wiele wydarze intelektualnych, kre zajmuj szczeglne miejsce w nowoytnej historii Zachodu. Wrmy raczej do stwierdzenia, e perspektywa socjologiczna zakada proces "patrzenia wskro" fasad struktur spoecznych. Mona by spojrze na to z perspektywy codziennego dowiadczenia ludzi mieszkajcych w wielkich miastach. Jednym z fascynujcych zjawisk wielkiego miasta jest olbrzymia rnorodno dziaa ludzkich zachodzcych za cianami z pozoru anonimowych i nieskoczenie monotonnych szeregw domw. Osoba yjca w takim miecie od czasu do czasu doznaje zdumienia czy nawet wstrzsu, gdy odkrywa dziwaczne zajcia, jakim dyskretnie oddaj si niektrzy ludzie w domach, ktre z zewntrz wygldaj jak wszystkie inne na jakiejkolwiek ulicy. Dowiadczywszy tego raz czy dwa, osoba ta nieraz przyapie si na tym, e spacerujc ulic do pnym wieczorem, zastanawia si, co te moe si dzia w jasnych wiatach przewitujcych przez szeregi zacignitych zason. Przecitna rodzina zajta mi rozmow z gomi? Scena rozpaczy wrd choroby czy mierci? Czy scena rozwizych rozkoszy? A moe dziwny kult lub niebezpieczny spisek? Fasady domw nie mog nam nic powiedzie, nie wyraajc nic wicej prcz architektonicznego dopasowania do gustw jakiej grupy czy klasy, ktra moe ju nawet na tej ulicy nie mieszka. Tajemnice spoeczne kryj si za fasadami domw. Pragnienie przeniknicia tych tajemnic jest cisym odpowiednikiem ciekawoci socjologa. W miastach dotknitych nagle jak klsk pragnienie to moe by nieoczekiwanie zaspokojone. Ci, ktrzy dowiadczyli bombar 36 ~ 37 dowa w czasie wojny, znaj zaskakujce spotkania w schronie domu ze wsplokatorami, ktrych istnienia nie

podejrzewali (a nawet nie byliby w stanie sobie wyobrazi). Przypominaj by moe wstrzsajcy w wietle poranka widok domu uderzonego noc przez bomb: rwniutko przecitego na p, pozbawionego fasady i ukazujcego ukryte dotd wntrze bezlitonie obnaone w wietle dnia. Jednake w wikszoci miast, w ktrych yje si normalnie, nie mona dosta si za fasady bez natarczywego wcibstwa. Podobnie - istniej sytuacje historyczne, w ktrych fasady spoeczestwa zostaj gwa~ownie zerwane i wszyscy, prcz najbardziej nieuwanych, zmuszeni s zobaczy, e za fasadami przez cay czas krya si pewna rzeczywisto. Dzieje si tak nieczsto i fasady trwaj przed nami na pozr niezmiennie niczym skay. Postrzeganie rzeczywistoci ukrytej za fasadami wymaga tedy niemaego wysiku intelektualnego. Kilka przykadw sposobu, w jaki socjologia "zaglda za" fasada struktur spoecznych, pomoe uczyni nasze wywody janiejszymi. Przyj rzyjmy si na przykad politycznej organizacji spoecznoci lokalnej. Jeli kto chce si dowiedzie, w jaki sposb zarzdzane jest wspczesne ameryka skie miasto, nic prostszego ni sign do oficjalnej informacji na ten temat! Miasto bdzie miao statut, obowizujcy zgodnie z prawami pastwa Z pewn pomoc osb kompetentnych zainteresowany moe przejrzej rozmaite przepisy okrelajce konstytucj miasta. Dowie si wic na~9 przykad, e ta oto spoeczno jest administrowana porzez zarzd miejski e przynaleno partyjna nie jest brana pod uwag w gosowanitj w wyborach municypalnych lub e zarzd miasta ma udziay w okrgowych wodocigach. W podobny sposb - z pewn pomoc gazet - pozna oficjalne problemy polityczne danej spoecznoci. Moe wyczyta, j miasto planuje przyczenie pewnych terenw podmiejskich bd d nastpia zmiana w rozporzdzeniach strefowych, majca uatwi rozw( przemysu w jakim innym rejonie, czy nawet e jeden z czonkw rafij miejskiej zosta oskarony o naduycie stanowiska dla korzyci prywatnej Wszystko to jednak dzieje si niejako na widzialnym, oficjalnym bdj publicznym, poziomie ycia politycznego. Wszake tylko nadzwycza naiwna osoba wierzyaby, e ten rodzaj informacji da jej peny obraz politycznej rzeczywistoci tej spoecznoci. Socjolog bdzie chcia przeda wszystkim pozna budow "nieformalnej struktury wadzy" (jak to nazwa Floyd Hunter, amerykaski socjolog badajcy te zagadnienia), konfiguracji ludzi i ich wpyww, ktrej nie sposb odkry w jakichkolwiek przepisacj i o ktrej raczej nie mona przeczyta w gazetach. Politolog czy jurys ,noe uwaa za wielce interesujce porwnanie statutu danego miasta z konstytucjami innych podobnych

spoecznoci. Dla socjologa znacznie bardziej interesujce bdzie odkrycie sposobu, w jaki potne grupy interesu wpywaj na poczynania urzdnikw wybranych zgodnie z owym statutem czy zgoa je kontroluj. Interesy owe nie zostan wykryte w ratuszu miejskim, lecz najprdzej w gabinetach zarzdw korporacji, ktre mog nawet nie znajdowa si w tym miecie, lub w prywatnych rezydencjach garstki wpywowych ludzi, lub moe w biurach niektrych zwizkw zawodowych, lub nawet w pewnych przypadkach w kwaterach gwnych organizacji przestpczych. Gdy socjologa zainteresu je wadza, bdzie on zaglda za" oficjalne mechanizmy, o ktrych mniema si, i reguluj stosunki wadzy w miecie. Nie oznacza to od razu, e bdzie uwaa te oficjalne mechanizmy za cakowicie nieefektywne bd ich okrelenie prawne za cakowicie iluzoryczne. Natomiast bdzie ~o najmniej trwa przy tym, e w danym systemie wadzy istnieje jeszcze inny poziom rzeczywistoci, ktry wymaga badania. W niektrych wypadkach moe doj do wniosku, e doszukiwanie si realnej wadzy w n,iejs~ach oficjalnych jest ia,kowit iluzj. Wemy inny przykad. Wyznania protestanckie w tym kraju rni si midzy sob znacznie swym "ustrojem", to znaczy formalnie okrelonym sposobem kierowania danym wyznaniem. Mona wic mwi o "ustroju" episkopalnym, prezbiteriaskim czy kongregacyjnym (rozumiejc przez to nie wyznania okrelane tymi mianami, lecz form zarzdzania kocielnego wspln tym rnym wyznaniom, na przykad formy episkopaln podzielan przez Kocit episkopalny i metodystw, kohgregacyjn - przez kongregacjonistw i baptystw). W prawie wszystkich przypadkach "ustrj" wyznania jest wynikiem dugiego procesu historycznego i wspiera si na r~jcjach teologicznych, co do ktrych uczeni w doktrynie nie przestaj si spiera. Jednake socjolog badajcy zarzdzanie amerykaskimi wyznaniami uczyni susznie, jeli nie zatrzyma si zbyt duga przy tych oficjalnych okreleniach. Odkryje bowiem szybko, e rzeczywi ste kwestie wadzy i organizacji maj niewiele wsplnego z "ustrojem" w teologicznym sensie. Stwierdzi te rycho, e podstawowa forma organizacji we wszystkich wyznaniach bez wzgldu na ich liczebno ma charakter biurokratyczny. Logik zachowa administracyjnych okrelaj procedury biurokratyczne. Bardzo rzadko ma na ni wpyw jaki episkopalny czy kongregacyjny punkt widzenia. Badacz-socjolog szybko wic "przejrzy na wylot" masy mylcych nomenklatur wyznaczajcych urzdnikw kocielnej biurokracji i bezbd 38 ~ 39

nie wskae tych, ktrzy sprawuj faktyczn wadz, wszystko jedno, bd oni zwani "biskupami", czy "syndykami", czy "przewodnicz; synodu". Ujmujc organizacj wyznaniow jako nalec do znali szerszego gatunku biurokracji, socjolog bdzie mg uchwyci proc zachodzce w tej organizacji, zobaczy wewntrzne naciski, wywierane tych, ktrzy teoretycznie sprawuj wadz. Innymi sowy, poza fas. "ustroju kocielnego" socjolog dostrzee funkcjonowanie aparatu bit kratycznego, ktry nie rni si zbytnio w Kociele Metodystyczrt~ w agencji rzdu federalnego, w General Motors czy w Zwizku Zawodowi Pracownikw Przemysu Samochodowego. Albo te wemy przykad z ycia gospodarczego. Szefowi persoi nemu kadego zakadu przemysowego sprawia rado sporzdzanie ban kolorowych plansz, przedstawiajcych wykresy systemu organizacji, kt ma rzdzi procesem produkcji. Kady czowiek ma swoje miejsce, ka osoba wie, od kogo otrzymuje polecenia i komu musi je przekazywa, ka zesp pracowniczy ma wyznaczon rol w wielkim dramacie produ W rzeczywistoci sprawy rzadko maj si w ten sposb - i kady dobry personalny wie o tym. Na oficjalny schemat organizacji nakada si o w bardziej misterna, o wiele mniej widoczna siatka grup ludzkich, z lojalnociami, uprzedzeniami, antypatiami i (co najwaniejsze) kod. zachowania. Socjologia przemysu peirta jest danych o dziaaniu nieformalnej sieci, ktra zawsze w rnym stopniu adaptuje si do syste oficjalnego lub pozostaje z nim w konflikcie. Prawie taka sama for wspistnienia organizacji formalnej i nieformalnej bdzie wykryw; wszdzie tam, gdzie wielkie grupy ludzi pracuj lub yj razem w pewn systemie dyscypliny - w jednostkach wojskowych, wizieniach, szpital. oraz szkoach, jeli przypomnimy sobie owe tajemne sprzymierzenia, kt dzieci zawizuj midzy sob i o ktrych rodzice rzadko si dowiaduj. Ta tu socjolog bdzie si stara przenikn zason dymn oficjalnych wE rzeczywistoci (wersji oficera, brygadzisty, nauczyciela) i bdzie prbo uchwyci sygnay nadchodzce z "podziemia" (pochodzce od robotn onierza, ucznia). Wemy jeszcze jeden przykad. W krajach zachodnich, a zwasz w Ameryce, wierzy si, e mczyzna i kobieta pobieraj si, poniewa kochaj. Istnieje rozbudowana ludowa mitologia mioci jako potne nieodpartego uczucia, ktre uderza jak piorun, gdzie zechce, jako misterir ktre jest ostatecznym celem wikszoci modych i czsto nie tak modych ludzi. Gdy tylko jednak zaczniemy bada, jacy to ludzie pobiel si midzy sob, okazuje si, e strzaa Kupida zdaje si mierzy do bezbdnie ~^' obrbie bardzo okrelonych torw klas, dochodw, wyksztacenia, rasy i religii. Jeli teraz zbadamy nieco gbiej zachowanie, ktre poprzedza

lub, okrelane raczej mylcym i eufemicznym mianem "zaloty", odkryjemy kanay interakcji czsto wytyczone sztywno a do granic rytuau. gadaczowi zaczyna wwczas wita podejrzenie, e najczciej to nie uczucie mioci wytwarza pewien rodzaj stosunku, lecz e to dokadnie z gry okrelone i czsto zaplanowane stosunki wytwarzaj upragnione uczucie. Innymi sowy, kto pozwala sobie "zakocha si", gdy spenione lub stworzone s ju okrelone warunki. Socjolog badajcy nasze wzorce "zalot v" i maestwa szybko odkryje skomplikowan sie motyww powizan na wiele sposobw z ca struktur instytucjonaln, w ktrej ramach jednostka spdza swoje ycie: klasa, kariera, aspiracje ekonomiczne, aspiracje zwizane z wadz i prestiem. Cud mioci zaczyna teraz ujawnia sw sztuczno. I znowu, nie musi to w adnym razie oznacza, e socjolog ogosi interpretacj romantyczn za iluzj. Jednake raz jeszcze zajrzy on poza bezporednio podsuwane i powszechnie przyjmowane interpretacje. Kontemplujc par, ktra oddaje si kontemplacji ksiyca, socjolog nie musi si czu zmuszony do negowania emocjonalnych efektw sceny tak owietlonej. Natomiast bdzie on dokonywa spostrzee na temat czynnikw, ktre wystpuj w nielunatycznych aspektach konstrukcji tej sceny - odnotuje wic standard samochodu, w ktrym zachodzi kontemplacja, kanony smaku i wzgldy taktyczne, okrelajce strj kontemplujcych, cechy wysawiania si i zachowania sytuujce ich w hierarchii spoecznej, a zatem okreli spoeczne umiejscowienie i celowo caego przedsiwzicia. By moe stao si w tym miejscu jasne, e problemy interesujce socjologa nie s koniecznie tym, co inni ludzie nazywaj "problemami". Sposb, w jaki urzdnicy pastwowi i prasa (a niestety take poniektre podrczniki socjologii) mwi o "problemach spoecznych", sprzyja zaciemnieniu tego faktu. Ludzie mwi zwykle o "problemach spoecznych", gdy co w spoeczestwie nie dziaa tak, jak to si zakada stosownie do oficjalnych interpretacji. Oczekuj tedy od socjologa zbadania "problemu" w postaci przez nich samych zdefiniowanej i by moe nawet dostarczenia "rozwizania", ktre zaatwi spraw ku ich wasnemu zadowoleniu. Trzeba jednak zrozumie, e - wbrew tego rodzaju oczekiwaniom - problem socjologiczny jest czym cakiem rnym od "problemu spoecznego" w tym sensie. Na przykad prostodusznoci 40 41 jest badanie przestpstwa jako "problemu", poniewa instytucje czuwaj' nad przestrzeganiem prawa tak je okreliy, bd rozwodu, poniewa sta on "problem" dla moralistw maestwa. Mwic jeszcze wyra "problem"

brygadzisty, co zrobi, eby jego ludzie pracowali wydajniej, b~ problem oficera liniowego, co zrobi, eby jego wojsko atakowao wr z wiksz pasj, w ogle nie musi by problematyczny dla socjol ' (pozostawiamy chwilowo na uboczu moliw sytuacj, gdy socj poproszony o zbadanie takich "problemw" zatrudniany jest przez d ' korporacj czy przez armi). Problem socjologiczny polega zawsze y' zrozumieniu, co tu si waciwie dzieje w kategoriach interakcji spoecz Dlatego te problemem socjologicznym jest nie tyle kwestia, dlacz pewne rzeczy "id le" z punktu widzenia wadz i zarzdzania sce spoeczn, ile przede wszystkim, jak dziaa cay system, a nastpnie jakiejego zaoenia i jakimi rodkami jest utrzymywany w kupie. Zasadniczy' problemem socjologicznym nie jest przestpstwo, lecz prawo, nie rozw'' lecz maestwo, nie dyskryminacja rasowa, lecz rasowo okrelona strat kacja, nie rewolucja, lecz rzd. Bardziej jeszcze pomoe to przybliy inny przykad. Wemy placw ' opieki spoecznej dziaajc w dzielnicy slumsw zamieszkanej przez kla 3 nisz. Placwka ta stara si odcign nastolatki od ganionego spoecz '~ uczestnictwa w modzieowym gangu. Ukad odniesienia, w ktrego ramae opiekunowie spoeczni i funkcjonariusze policji definiuj "problemy" zwiza ne z t sytuacj, stanowi wiat szacownych, aprobowanych spoeczni wartoci klasy redniej. Jest "problemem", gdy nastolatki rozjedaj sil skradzionymi samochodami i jest "rozwizaniem", gdy zamiast tego bd powica czas grom zespoowym w placwce opieki. Jeli natomiast zmienimy ukad odniesienia i spojrzymy na sytuacj z punktu widzenid przywdcw gangu modzieowego, "problemy" ukadaj si w odwrotnyrrj porzdku. Jest "problemem" dla solidarnoci gangu, gdy jego czonkowie s~ odcigani od dziaa, ktre przynosz gangowi presti w jego wasnyrrl spoecznym wiecie, a "rozwizaniem" byoby, gdyby ludzie placwki opiekuczej wynieli si do diabla z powrotem do dzielnicy willowej, skd przybyli. To, co jest "problemem" dla jednego systemu spoecznego, stanowi normalny porzdek rzeczy innego, i vice versa. Lojalno i zdrada, solidarno i wyamanie si definiowane s przez przedstawicieli obu systemw w sprzeczny sposb. Ot socjolog moe, zgodnie z wasnym systemem wartoci, uwaa konwencjonalny wiat klasy redniej za bardziej podany i dlatego moe chcie dopomc placwce opieki, ktra jest dla misjonar sk forpoczt in partibus infideliumz. To jednak nie usprawiedliwia utosamiania blw gowy dyrektora tej placwki z "problemami" w sensie socjologicznym. "Problemy", ktre socjolog bdzie rozstrzyga, wi si z poznaniem spoecznej sytuacji, wartoci i trybw dziaania w obu systemach oraz sposobu, w jaki te dwa systemy

wspistniej w czasie i przestrzeni. W istocie ta wanie zdolno patrzenia na sytuacj z punktw widzenia konkurencyjnych systemw interpretacji stanowi, jak to dokadniej pokaemy pniej, jedno z gwnych znamion wiadomoci socjologicznej. Twierdzimy tedy, e wiadomo socjologiczna kryje w sobie motyw demaskatorski. Socjolog bdzie zmuszany raz po raz, przez sam logik uprawianej dyscypliny, do demaskowania systemu spoecznego, ktry bada. Ta tendencja demaskatorska niekoniecznie musi by zwizana z temperamentem bd inklinacjami socjologa. W istocie moe si zdarzy, e soc jolog, ktry jako jednostka moe mie usposobienie pojednawcze i nie jest wcale skonny do burzenia owych wygodnych mniema, na ktrych wspiera sw wasn egzystencj spoeczn, zostaje mimo to zmuszony przez to, co robi, do zaprzeczenia temu, co wszyscy woki niego uwaaj za oczywiste. Innymi sowy, utrzymujemy, e demaskatorstwo to ma charakter metodyczny, nie za psychologiczny. Socjologiczny ukad odniesienia, z wbudowan we formu poszukiwania poziomw rzeczywistoci innych ni te, ktre podsuwaj oficjalne interpretacje spoeczestwa, pociga za sob logiczny imperatyw demaskowania uroszcze i propagandy, za pomoc ktrych ludzie osaniaj swe wzajemne dziaanie. w imperatyw demaskacji jest jedn z cech socjologii, szczeglnie na czasie w atmosferze wspczesnej epoki. Skonnoci demarkacyjne mylenia socjologicznego ilustruje wiele reprezentatywnych osigni w tej dziedzinie. Na przykad jednym z gwnych wtkw w socjologii Weberowskiej jest kwestia nie zamierzonych, nie przewidzianych konsekwencji dziaa ludzkich w spoeczestwie. Najsynniejsze dzieo Webera Etyka prostestancka a duch kapitalizmu, w ktrym dowodzi on zwizkw midzy pewnymi implikacjami wartoci protestantyzmu i rozwojem etosu kapitalistycznego, byo czstokro przez krytykw faszywie rozumiane wanie z powodu niedostrzeenia tego wtku. Krytycy ci wykazywali, e nigdy nie byo intencj mylicieli protestanckich wymienianych przez Webera wywoywanie za pomoc swych nauk okrelonych z In partibus infidelium (acJ: w prowincjach zamieszkanych przez niewiernych - tytu nadawany biskupom, ktrych prowincje byy w rkach niewiernych. 42 43 skutkw gospodarczych. W szczeglnoci Weber dowodzi, e kalwiska doktryna predestynacji skaniaa ludzi do zachowa wedug zasad, ktre nazywa "ascez wewntrzwiatow", to znaczy do zachowa zaprztnitych usilnie, systematycznie i z samowyrzeczeniem sprawami tego wiata, zwaszcza gospodarczymi. Krytycy Webera

wskazywali wic, e nie byo nic bardziej obcego myli Kalwina i innych przywdcw reformacji kalwiskiej. Jednake Weber nigdy nie utrzymywa, e myl kalwiska wiadomie tworzya te wzorce dziaania gospodarczego. Przeciwnie, wiedzia on dobrze, i jej intencje byy zupenie inne. Konsekwencje wystpiy niezalenie od intencji. Innymi sowy, dzieo Webera (nie tylko jego znany, wanie wspomniany fragment) daje nam ywy obraz ironii dziaa ludzkich; Weberowski projekt socjologii dostarcza nam tedy radykalnej antytezy wszelkich pogldw, zgodnie z ktrymi historia jest urzeczywistnieniem idei bd plonem wiadomych wysikw jednostek lub zbiorowoci. Nie oznacza to wcale, e idee nie s wane. Oznacza to tylko tyle, e rezultat tych ide' zazwyczaj bardzo si rni od zasadniczych planw i nadziei ich posiadaczy Tego rodzaju wiadomo ironicznego aspektu historii stanowi otrze~ wiajce, silne antidotum na rewolucyjny utopizm rnych maci. Demaskatorskie skonnoci socjologii mona wykry we wszystkic teoriach socjologicznych, ktre kad nacisk na autonomiczny charakter procesw spoecznych. Na przykad Emile Durkheim, twrca najwaniejsze szkoy socjologii francuskiej, podkrela, e spoeczestwo jest rzeczywisto ci sui generis, to znaczy rzeczywistoci, ktrej nie mona redukowa dc czynnikw psychologicznych czy innych czynnikw z odmiennych pozio mw analizy. Skutkiem takiego postawienia sprawy byo w Durkheimow skich studiach rozmaitych zjawisk cakowite lekcewaenie wiadomyc indywidualnych motyww i zamierze. Najwyraniej chyba ujawnio si t~ w jego znanym studium samobjstwa, w pracy pod tym samym tytuerr gdzie osobiste motywy osb, ktre popeniaj bd prbuj popeni. samobjstwo, zostay zupenie w analizach pominite na rzecz danycl statystycznych odnoszcych si do rozmaitych cech spoecznych tyci jednostek. W perspektywie durkheimowskiej y w spoeczestwie oznacz pozostawa we wadzy logiki spoecznej. Bardzo czsto ludzie dziaaj moc tej logiki, nie zdajc sobie z tego sprawy. Dlatego te, aby odkry wev~ ntrzn dynamik spoeczestwa, socjolog musi czstokro nie zwaa n odpowiedzi, ktrych udzieliliby na jego pytania sami uczestnicy zdarze spoecznych, i poszukiwa wyjanie skrytych przed ich wasn wiadomo ci. To charakterystyczne durkheimowskie podejcie zostao przejte prze formacj teoretyczn zwan obecnie funkcjonalizmem. W analizie funkcjonalnej spoeczestwo badane jest pod ktem jego wasnych wytworw jako pewien system; wytworw, ktre s czsto niezrozumiae i nieprzejrzyste dla ludzi dziaajcych w ramach tego systemu. Podejcie to dobrze wyraaj wprowadzone przez wspczesnego

amerykaskiego socjologa, fZoberta Mertona, pojcia funkcji "jawnych" i "ukrytych". Te pierwsze to wiadome i zamierzone funkcje procesw spoecznych, te drugie - niewiadome i niezamierzone. I tak "jawn" funkcj ustawy antyhazardowej moe by zlikwidowanie hazardu, jej funkcj "ukryt" za bdzie stworzenie nielegalnego imperium przestpczych syndykatw gier hazardowych. Czy te - chrzecijaskie misje w rozmaitych czciach Afryki "jawnie"staraj si nawraca Afrykanw na chrzecijastwo, w sposb "ukryty" za przyczyniaj si do niszczenia tubylczych kultur szczepowych, dajc tym samym powany impuls ku gwatownym przemianom spoecznym. A take - nadzr partii komunistycznej nad wszystkimi dziedzinami ycia spoecznego w Rosji "jawnie" mia gwarantowa nieprzerwane panowanie etosu rewolucyjnego, "skrycie" za wytworzy now klas wygodnych biurokratw, dziwnie buruazyjnych w swych aspiracjach i coraz mniej skonnych do samowyrzecze i bolszewickiego powicenia. Wreszcie - "jawn" funkcj wielu dobrowolnych stowarzysze w Ameryce jest zacienianie wizw towarzyskich i dziaalno spoeczna, funkcj "ukryt" jest za przypisanie pewnego statusu osobom dopuszczonym do takich stowarzysze. Jako kolejna ilustracja omawianej skonnoci demaskatorskiej moe posuy pojcie "ideologia". Socjolog mwi o " ideologii", gdy rozwaa pogldy, ktre su racjonalizacji ywotnych interesw jakiej grupy. Niezwykle czsto pogldy takie uparcie znieksztacaj rzeczywisto spoeczn, w bardzo podobny sposb, jak to bywa z czowiekiem neurotycznie odrzucajcym, deformujcym lub reinterpretujcym te aspekty swego ycia, ktre s dla niewygodne. W doniosej koncepcji woskiego socjologa, Vilfreda Pareta, perspektywa ta zajmuje centralne miejsce. Pojcie "ideo~ogia" jest take - jak to zobaczymy pniej - zasadnicze dla podejcia zwanego "socjologi wiedzy". W badaniach tego rodzaju idee, za pomoc ktrych ludzie objaniaj swe dziaania, s demaskowane jako samooszustwo, reklamiarstwo, rodzaj "szczeroci", ktry David Riesman trafnie opisa jako stan umysu czowieka wierzcego naogowo we wasn propagand. Tak wic moemy mwi o "ideologii", gdy rozwaamy przewiadczenie wielu amerykaskich lekarzy, e wraz ze zniesieniem opat za usugi lekarskie obniyby si poziom zdrowia, bd przekonanie wielu przedsibiorcw `~ 45 pogrzebowych, e tani pogrzeb dowodzi braku uczucia dla nieboszczyk. bd okrelanie przez prezenterw quizw telewizyjnych swej dziaalno~ jako "owiaty". Obraz wasny agenta ubezpieczeniowego jako ojcowskieg

doradcy modych rodzin, striptizerki nocnego klubu jako artystki, propagar dzisty jako ekspertakomentatora, kata jako urzdnika pastwoweg -wszystkie te wyobraenia s nie tylko indywidualnymi formami umierm nia poczucia winy lub niepewnoci co do wasnej pozycji spoecznej, lec konstytuuj take oficjaln samowiadomo caych grup spoecznyc obowizujc ich czonkw pod grob wyklcia. Odsaniajc spoeczr funkcjonalno uroszcze ideologicznych, socjolog bdzie baczy, aby n upodobnia si do owych historykw, o ktrych Marks rzek, i by sklepikarz gruje nad nimi wiedz o rnicy midzy tym, czym czowiek je: a tym, za kogo si uwaa. Demaskatorski motyw socjologii wyraa si w owym przenikaniu werbalnych zason dymnych wok zatajanych i czs wielce niesympatycznych spryn dziaania. Zosta powyej wyraony pogld, e mona oczekiwa narodz wiadomci socjologicznej wwczas, gdy powszechnie akceptowane li autorytatywnie goszone interpretacje spoeczestwa staj si niepewne. J. ju powiedzielimy, s podstawy do ujmowania rde socjologii we Frarn (ojczyzny tej dyscypliny naukowej) jako wyniku wysikw intelektualne) uporania si z konsekwencjami rewolucji francuskiej, i to rozumianej r tylko jako jednorazowy wielki kataklizm 1789 roku, lecz take jako to, Tocqueville nazwa nieustajc rewolucj dziewitnastego wieku. W przyp dku Francji nietrudno jest ujrze socjologi na tle gwatownych przeobra nowoczesnego spoeczestwa, upadku fasad, zaamania si dawnej wiz i narastania na scenie spoecznej nowych gronych si. W Niemczech, drug kraju europejskim, w ktrym narodzi si w dziewitnastym wieku Bonio ruch socjologiczny, sprawy porzedstawiay si nieco inaczej. Jeli mo zacytowa Marksa raz jeszcze, to Niemcy mieli inklinacj do kontynuowa~ w profesorskich rozprawach rewolucji, ktrych Francuzi dokonywali barykadach. Przynajmniej jednej z owych akademickich odroli rewolu~ prawdopodobnie najwaniejszej, mona upatrywa w szeroko ugruntov~ nym ruchu intelektualnym, ktry zyska miano "historyzm". Nie jest miejsce na wyczerpujce zagbianie si w genez tego ruchu. Do rzec, stanowi on prb filozoficznego uporania si z przytaczajcym poczuci wzgldnoci wszelkich wartoci w historii. Ta wiadomo wzgldnoci b poniekd nieuniknionym wynikiem ogromnego spitrzenia niemiecN erudycji historycznej na kadym moliwym polu. Myl socjologia przynajmniej po czci zrodzia si z potrzeby uporzdkowania i rozjanienia owego wraenia chaosu, jakie ten jarmark wiedzy historycznej czyni na niektrych obserwatorach. Zbyteczne jest wszake podkrelanie, e spoe-

czestwo niemieckiego socjologa zmieniao si wszdzie wok niego, podobnie jak spoeczestwo jego francuskiego kolegi, jako e w drugiej poowie dziewitnastego wieku Niemcy wchodziy na drog gwatownego rozwoju potgi przemysowej i zjednoczenia narodowego. Nie pjdziemy jednak tropem tych kwestii. Jeli zwrcimy si ku Ameryce, krajowi, w ktrym socjologia zdobya sobie najszers akceptacj, znajdziemy znowu odmienny zesp warunkw, cho take wystpuj one na tle szybkich i ~ibokich przemian spoecznych. Spogldajc na ten amerykaski fenomen, moemy dostrzec kolejny motyw socjologii, cile zwizany z motyavE:m demaskatorskim, lecz nie identyczny z nim - urzeczenie ciemn stron spoeczestwa. W kadym zachodnim spoeczestwie mona wyrni sfery otoczone szacunkiem i sfery pozbawione go. Amerykaskie spoeczestwo nie jest pod tym wzgldem wyjtkiem. Jednake amerykaska szacowno ma w sobie co szczeglnie narzucajcego si. Mona to zapewne po czci przypisa przewlekym nastpstwom purytaskiego wzoru ycia. A najprawdopodobniej ma to co wsplnego z dominujc rol buruazji w ksztatowaniu Kultury amerykaskiej. Niezalenie od tego, jak si sprawy miay w kategoriach przyczynowoci historycznej, nie jest trudno, gdy patrzy si na zjawiska spoeczne w Ameryce, w lot umieszcza je w jednej lub drugiej z owych sfer. Potrafimy wic dostrzec oficjaln, szacown Ameryk reprezentowan symbolicznie przez Izb Handlu, kocioy, szkoy i inne orodki rytuau c>bywatelskiego. Jednake oko w oko z tym wiatem szacownoci stoi "inna ,~~meryka", obecna w kadym miecie bez wzgldu na jego wielko, Ameryka, ktra ma inne symbole i mwi innym jzykiem. Ten jzyk jest prawdopodobnie jej najpewniejszym znakiem rozpoznawczym. Jest to jzyk sali bilardowej i stolika pokerowego, barw, domw publicznych i koszar. Jest t<> take jzyk, ktrego z ulg uyj dwaj kupcy rozmawiajcy przy drinku av salonce pocigu mkncego w niedzielny poranek przez czyste miasteczka rodkowego Zachodu, z ich skromnymi, schludnymi mieszczanami gromadnie wkraczajcymi do bielonych wapnem wity. Jest to jzyk tumiony w towarzystwie dam i duchownych, zawdziczajcy swoje ycie gwnie ustnemu przekazowi z jednej generacji Huckleberry Finnw do nastpnej )chocia w ostatnich latach jzyk ten znalaz swe literackie wiadectwo w pewnych ksikach majcych dostarcza podniet rzeczonym damom 46 47 i duchownym). Ow "inn Ameryk", ktra mwi tym jzykiem, mor napotka wszdzie, gdzie ludzie s

wykluczani (lub sami si wykluczaj ) ; wiata akuratnoci klasy redniej. Tak Ameryk odnajdujemy w tyc odamach klasy robotniczej, ktre nie postpiy jeszcze zbyt daleko r drodze embourgeoisement3, w slumsach, na ubogich przedmieciac i w tych dzielnicach miast, ktre socjologowie spoecznoci miejskie nazywali "strefami przejciowymi". Bardzo silnie wyraa j wiat Murzyn amerykaskich. Napotykamy j take w pwiatkach tych, ktrzy z takie czy innych powodw usunli si dobrowolnie z Main Street i Madisc Avenue - w wiecie hipstersw, homoseksualistw, wczgw i innyc "ludzi marginesu", w tych wiatach, ktre s starannie usunite z po widzenia na ulicach, gdzie mieszkaj, pracuj i bawi si en famille4 porzd ludzie (jakkolwiek owe wiaty mog faktycznie w pewnych okolicznociac bardziej odpowiada osobnikowi mskiemu z gatunku "porzdnych ludy - a dokadniej, w okolicznociach, w ktrych znajduje si on szczliw sans famille)5. Amerykaska socjologia, szybko zaakceptowana zarwno przez ko akademickie, jak i przez tych tych, ktrzy zajmuj si dziaalnoc spoeczn, bya od pocztku zwizana z "Ameryk oficjaln", ze wiate polityki lokalnej i narodowej. Socjologia dzisiejsza podtrzymuje t szacowr wi z uniwersytetem, biznesem i rzdem. Sowo "socjologia" rzad wywouje uniesienie brwi, wyjwszy brwi tych rasistw z Poudnia, ktrzy wystarczajco pimienni, eby przeczyta komentarze do ustawy o dese regacji z 1954 roku: Jednake gotowi jestemy twierdzi, e istnieje wat podskrny nurt amerykaskiej socjologii, zwizany z ow "inn Ameryk. plugawego jzyka i trzewych postaw, z owym stanem ducha, ktry nie chi si podda oficjalnym ideologiom, wzruszy si innymi czy pozwoli si i oszoomi. To bezceremonialne spojrzenie na amerykask scen najwyrani mona dostrzec u Thorsteina Veblena, jednego z wczeniejszych wybitnyi socjologw amerykaskich. Jego biografia sama stanowi przykad ma ginesowoci: trudny charakter mizantropa; urodzony na farmie norweskie osadnika na pograniczu stanu Wisconsin; uczcy si angielskiego jal obcego jzyka; wpltany cae ycie w zwizki z moralnie i polityczr 3 Embourgeoisement (fr.): nabieranie mieszczaskiego (buruazyjnego) charakteru. ' En familie (frJ: w rodzinie 5 Sans familie (fr.): bez rodziny. podejrzanymi indywiduami; akademicki tuacz; niepoprawny uwodziciel cudzych kobiet. Perspektywa Ameryki uzyskana pod tym ktem widzenia obecna jest w otwartej satyrze, przewijajcej si niczym czerwona ni przez prace Veblena (osobliwie przez jego Teori klasy prniaczej), ktre stanowi twarde spojrzenie z dou na

uroszczenia amerykaskiej haute bourgeoisieb. Veblenowski pogld na spoeczestwo najatwiej mona zrozumie, gdy traktujemy go jako zbir przenikliwych spostrzee negujcych szablony klubw rotariaskich~. Zestawmy tu wic jego pojcie "konsumpcja na pokaz" - z entuzjazmem klasy redniej dla "lepszych rzeczy"; jego analizy procesw ekonomicznych w kategoriach manipulacji i marnotrawstwa -z amerykaskim etosem wydajnoci; jego rozpoznanie matactw spekulacji nieruchomociami - z amerykask ideologi spoecznoci lokalnej; wreszcie, najbardziej cierpki, jego opis ycia akademickiego (w The Higher Learning in America) w kategoriach szalbierstwa i pychy - z amerykaskim kultem wyksztacenia. Nie przyczamy si tutaj do swoistego neoveblenizmu, ktry sta si modny wrd niektrych modszych amerykaskich socjologw, ani te nie twierdzimy, e Veblen by jakim tytanem na polu socjologii. Wskazujemy jedynie na jego bezceremonialn ciekawo i bystro jako na rysy perspektywy otwierajcej si z tych miejsc w kulturze, gdzie w niedziele wstaje si z ka i zaczyna si goli dopiero koo poudnia. Nie twierdzimy te, e bystro jest powszechnym znamieniem braku respektu. Gupota i indolencja mylowa prawdopodobnie rozdzielone s do sprawiedliwie na caym spektrum pozycji spoecznych. Jednake tam, gdzie jest inteligencja, ktra potrafii uwolni si od koskich okularw szacownoci, moemy spodziewa si dokadniejszego obrazu spoeczestwa ni tam, gdzie figury retoryczne brane s za rzeczywisto. W empirycznych badaniach socjologii amerykaskiej znajdujemy wiele dowodw tej samej fascynacji bezceremonialnym spojrzeniem na spoeczestwo. Przykadowo, gdy spogldamy wstecz na gwatowny rozwj bada nad miastami podejmowanych na uniwersytecie w Chicago w latach dwudziestych, uderza nas, e uwag tamtych badaczy wyranie przycigaj nieodparcie ciemniejsze strony ycia miejskiego. Rady Roberta Parka, najwaniejszej postaci tego nurtu, udzielane studentom sprowadzay si do 6 Haute bourgeoisie (frJ: wielka buruazja. ' Kluby rotariaskie (Rotary Club) - midzynarodowa organizacja zmoona w Chicago w 1905 r., ktrej jednym z celw deklarowanych bya suba spoecznociom lokalnym i dziaanie na rzecz pokoju na wiecie. Zrzeszaa w praktyce ludzi o wyszym prestiu spoecznym - biznesmenw, ludzi nauki, notabli lokalnych. 4 4 - Zaproszenie do socjoloi 49 tego, e powinni oni nierzadko "brudzi sobie rce" przy badaniach. Zale wic dosownie skupienie zainteresowa na sprawach, ktre mieszkarSY pnocnego wybrzea nazwaliby "brudnymi". W wielu z tych studi

czujemy podniecenie spowodowane odkryciem awanturniczych doi metropolii - a studia te dotycz ycia slumsw, przygnbiajcego wi pokojw do wynajcia, Skid RowB, wiata zbrodni i prostytucji. Jedn ' z odgazie tej tak zwanej szkoy chicagowskiej by nurt bada socjologi nych nad zawodami, zapocztkowany w znacznej mierze przez pioniera' prac Everetta Hughesa i jego studentw. Odnajdujemy tu znowu lascy cj wieloci moliwych wiatw, w ktrych yj i zarabiaj na ycie isto ludzkie; nie tylko wiatem szanowanych zawodw, lecz take wiate zawodw takich, jak: fordanserka, dozorca, bokser zawodowy czy muz' jazzowy. T sam tendencj mona wykry w nurcie amerykaskich studiv~ spoecznoci lokalnych nawizujcych do synnych bada Middletow prowadzonych przez Roberta i Helen Lyndw. Badania te nieuchronni musiay wykroczy poza oficjalne wersje ycia spoecznoci lokalnych, aby spojrze na spoeczn rzeczywisto wsplnoty lokalnej nie tylko z perspek tywy ratusza miejskiego, lecz take zperspektywy miejskiego wizienia. Terb typ postpowania socjologicznego jest ipso facto negacj szacownegt zaoenia, e tylko pewne sposoby widzenia wiata naley bra serio. Nie chcielibymy tu wyolbrzymia wpywu tego rodzaju bada nil wiadomo socjologw. Zdajemy sobie dobrze spraw z tego, i nie s oni pozbawione elementw sensacji i romantyzmu. Wiemy take, e wielu socjologw wyznaje szacowny Weltanschauung co najmniej w tym samym stopniu jak inni czonkowie Zwizku Rodzicw i Nauczycieli9 z ich bloku. Niemniej twierdzimy, e wiadomo socjologiczna pozwala na uprzytomnienie sobie istnienia wiatw innych ni szacowny wiat klasy redniej, co ju samo przez si niesie zarodki bezceremonialnoci intelektualnej. W dru gim studium Middletown Lyndowie dokonali klasycznej analizy umysowoci Ameryki klasy redniej, wyraajcej si w typowych dla niej seriach komunikatw typu "oczywicie" - to znaczy stwierdze wyraajcych jednomylno tak siln, e odpowied na jakiekolwiek dotyczce tej klasy pytanie odruchowo poprzedzona bdzie sowem: "oczywicie". "Czy mamy gospodark wolnej inicjatywy?"-"Oczywicie!". "Czy wszystkie nasze wane s Skid Row - dzielnica tanich barw. domw noclegowych, agencji porednictwa pracy, uczszczana przez napywowych robotnikw, wczgw, pijakw. 9 PTA - Parent Teacher's Association. decyzje s podejmowane w demokratyczny sposb?" -"Oczywicie!". "Czy "~onogamia jest naturaln form maestwa?" - "Oczywicie!". Socjolog, bez wzgldu na to, jak konserwatywny i konformistyczny byby w yciu

prywatnym, wie, e z kadym z tych "stwierdze oczywistoci" zwizane s powane kwestie. Ju ta wiedza przywodzi go na prg braku respektu. hen waciwy wiadomoci socjologicznej brak respektu nie musi koniecznie implikowa postawy rewolucyjnej. Gotowi jestemy nawet pj dalej i wyrazi opini, e poznanie socjologiczne nie sprzyja ideologiom rewolucyjnym, nie dlatego eby miao jakie inklinacje konserwatywne, lecz dlatego e jest bardziej przenikliwe ni zarwno iluzje dotyczce istniejcego status quo, jak i iluzoryczne nadzieje na moliw przyszo, stanowice zwyk duchow karm rewolucjonisty. Wanie t nierewolucyjn i moderujc trzewo socjologii cenimy nader wysoko. Bardziej przykry -z punktu widzenia pewnego systemu wartoci - jest fakt, e poznanie socjologiczne samo przez si nie prowadzi koniecznie do wikszej tolerancji dla sabostek rodu ludzkiego. Mona spoglda na rzeczywisto spoeczn ze N. spczuciem lub z cynizmem, przy czym obie te postawy s do pogodzenia z przenikliwoci intelektualn. Czy jednak socjolog potrafi wzbudzi w sobie czysto ludzk sympati dla zjawisk, ktre bada, czy te nie, musi on by do pewnego stopnia niezaleny od przyjtych za oczywiste postaw swego spoeczestwa. Brak respektu, bez wzgldu na jego zakorzenienia w uczuciach i woli, musi by sta dyspozycj umysu socjologa. Moe on k>y oddzielony od reszty jego ycia, przesonity rutynowymi stanami umysu zwizanymi z yciem codziennym, a nawet negowany w sposb ideologiczny. Jednake nadmiar respektu w myleniu niezmiennie oznacza mier socjologii. Jest to jedna z przyczyn, z powodu ktrych w pastwach totalitarnych prawdziwa socjologia szybko znika ze sceny, jak to dobrze ilustruje przykad Niemiec nazistowskich. Odpowiednio te, poznanie socjologiczne jest zawsze potencjalnie niebezpieczne dla umysowoci policjantw i innych strw porzdku publicznego, jako e zmierza ono zawsze do relatywizacji roszczenia do susznoci absolutnej, na ktrym takie umysy lubi si wspiera. Zanim zamkniemy ten rozdzia, musimy raz jeszcze rzuci okiem na w fenomen relatywizacji, z ktrym stykalimy si ju kilka razy. Powiedzmy teraz wyranie, e socjologia dlatego wanie tak dobrze harmonizuje z duchem wspczesnej epoki, e reprezentuje wiadomo wiata, w ktrym wartoci zostay radykalnie zrelatywizowane. Relatywizacja ta staa si tak dalece czci naszej codziennej wyobrani, e jest nam trudno w peni 50 ~ 57 poj, jak zamknite i zniewalajce byy - i gdzieniegdzie nadal s - wiatopogldy innych kultur. Amerykaski

socjolog, Daniel Lerner, przedstawi nam w swej rozprawie o wspczesnym Bliskim Wschodzie (The Passing of Traditional Socfety) ywy obraz tego, co "nowoczesno" jako cakowicie nowy rodzaj wiadomoci znaczy w tych krajach. Dla umysu tradycyjnego jest si tym, kim si jest i gdzie si jest i niepodobna sobie nawet wyobrazi, jak mona by innym. Umys nowoczesny - przeciwnie - jest mobilny, potrafi uczestniczy imaginacyjnie w yciu innych ludzi odmiennie usytuowanych, bez trudu wyobraa sobie zmian zawodu lub miejsca zamieszkania. Tak wic Lerner odkry, e niektrzy z jego niepimiennych respondentw potrafi odpowiada jedynie miechem na pytanie, co zrobiliby, gdyby byli na miejscu swych wadcw; pomijaj za w ogle pytanie, pod jakimi warunkami byliby skonni opuci sw rodzinn wiosk. Mwic inaczej, spoeczestwa tradycyjne przydzielaj swoim czonkom okrelone i niezmienne tosamoci. W spoeczestwach nowoczesnych sama tosamo jest niepewna i zmienna. Czek waciwie nie wie, czego si od niego oczekuje jako wadcy, jako ojca czy matki, jako osoby kulturalnej czy jako kogo, kto jest pod wzgldem seksualnym nrmalny. Na og' potrzebuje wic rozmaitych ekspertw, eby mu to wszystko podpowiedzieli. Wydawca mwi nam, czym jest kultura, projektant wntrz, jaki powinien by nasz gust, psychoanalityk za - kim jestemy. y w nowoczesnym spoeczestwie znaczy y w cntrum kalejdoskopu zmiennych rl. I znowu musimy uciec przed pokus rozpisania si na ten temat; poniewa odwiodoby to nas w istocie od naszego wywodu w stronp oglnych rozwaa z zakresu psychologii spoecznej bytu wspczesnego Podkrelmy raczej intelektualny aspekt tej sytuacji, poniewa w nim wani upatrujemy wany wymiar wiadomoci socjologicznej. Bezprecedensowi skala mobilnoci geograficznej i spoecznej we wspczesnym spoecze stwie oznacza, e jednostka jest wystawiona na dziaanie bezprecedensowe rnorodnoci sposobw patrzenia na wiat. Wgld w inne kultury, ktryl zazwyczaj zyskuje si podrujc, mona zdoby we wasnym salonie przei mass media. Kto kiedy okreli wytworn wiatowo jako zdolno zachowania cakowitego spokoju na widok spacerujcego przed naszym wasnym domem czowieka przyodzianego w turban i przepask biodrowi z wem owinitym wok szyi, bijcego w tam-tam i prowadzcego n smyczy tygrysa. Bez wtpienia istniej liczne stopnie takiej wiatowoci, leci pewnej jej dozy nabywa kade dziecko, ktre oglda telewizj. Bez wtpieni6 take wiatowo ta jest zwykle tylko powierzchowna i niewiele mi wsplnego z rzeczywistym zmaganiem si z odmiennymi sposobami ycia. Niemniej ogromnie poszerzone

moliwoci podrowania, osobistego i w wyobrani, implikuj przynajmniej potencjalnie wiadomo, e wasna kultura, wraz z jej podstawowymi wartociami, jest wzgldna w czasie i przestrzeni. Mobilno spoeczna, to znaczy ruch z jednej warstwy spoecznej do innej, pomnaa ten relatywizujcy efekt. Gdziekolwiek dokonuje si industrializacja, system spoeczny otrzymuje zastrzyk nowego dynamizmu. Masy ludzi zaczynaj zmienia sw pozycj spoeczn, caymi grupami bd jako jednostki. Przy czym zwykle ta zmiana dokonuje si w kierunku "ku grze". Wraz z tym ruchem jednostka odbywa czstokro w swej biografii niebah podr, nie tylko przez rozmaite grupy spoeczne, lecz take przez kosmosy intelektualne, ktre s, by tak rzec, przypisane do tych grup. Tak to urzdnik pocztowy, baptysta z wyznania, ktry zwyk czyta "Reader's Digest", staje si zastpc kierownika wyznajcym episkopalizm i czytajcym "The New Yorker" bd dobra ona, ktrej m zosta dyrektorem departamentu, moe przej od lektur z listy bestsellerw do Prousta czy Kafki. W wietle tej powszechnej pynnoci wiatopogldw we wspczesnym spoeczestwie nie powinno nas dziwi, e nasz wiek zosta okrelony jako wiek nawrce. Ani te nie powinno nas zaskakiwa, e szczeglnie inteligencja skonna jest do zmian wiatopogldw radykalnie i ze zdumiewajc czstotliwoci. Atrakcyjno intelektualna przekonujco wyoonych, zamknitych teoretycznie systemw myli, takich jak katolicyzm czy komunizm, omawiana bya niejednokrotnie. Psychoanaliza, we wszystkich swoich postaciach, moe by pojmowana jako instytucjonalizacja mechanizmu nawrcenia, na mocy ktrego jednostka zmienia nie tylko swj pogld na siebie, lecz take na wiat w ogle. Innym przejawem tej skonnoci naszych wspczesnych do nawrcenia jest popularno mnstwa nowych kultw i wyzna, przedstawionych ze zrnicowanym stopniem intelektualnego wyrafinowania w zalenoci od poziomu wyksztacenia ich klienteli. Wydaje si niemal, e czowiek wspczesny, a szczeglnie wyksztacony czowiek wspczesny, znajduje si w stanie nieustannego wtpienia co do natury samego siebie i wiata, w ktrym yje. Innymi sowy, wiadomo wzgldnoci, ktra chyba we wszystkich epokach historycznych dana bya jedynie maym grupom intelektualistw, okazuje si dzi niezbitym faktem kulturowym, sigajcym gboko w nisze regiony systemu spoecznego. Nie chcemy stwarza wraenia, e owo poczucie wzgldnoci i zwizana z nim podatno na zmian caego Wetlanschauung s przejawami 52 53

dojrzaoci intelektualnej i emocjonalnej. Z pewnoci nie powinno si bra' zbyt powanie poniektrych przedstawicieli tego wzorca. Niemniej jednak' twierdzimy, 2e zasadniczo podobny wzorzec staje si nieomal niezbdny nawet w najpowaniejszych przedsiwziciach intelektualnych. We wspczesnym wiecie nie mona egzystowa z pen wiadomoci, nie zauwaajc wzgldnoci stanowisk moralnych, politycznych i filozoficznych, nie" widzc, e ~ mwic sowami Pascala - to, co jest prawd po jednej`; stronie Pirenejw, po drugiej jest faszem. Blisze przyjrzenie si rozwinitym, systemom mylowym dostpnym w naszych czasach daje prawdziwie przeraajce pojcie o sposobie, w jaki systemy te potrafi dostarcza caociowej interpretacji rzeczywistoci, zawierajcej rwnie interpretacj systemw przeciwnych oraz drg przejcia od jednego systemu do innego.; Katolicyzm rr~oe dostarcza teorii komunizmu, lecz komunizm odwzajemni' s.i i wyprodukuje teori katolicyzmu. Dla myliciela katolickiego komunista'; yje w mroc2nym wiecie materialistycznych zudze co do rzeczywistego, sensu ycia. Dla komunisty jego katolicki adwersarz jest beznadziejnie usidlony pr2ez "faszyw wiadomo" buruazyjnej mentalnoci. Dla' psychoanalityka obaj, katolik i komunista, po prostu odreagowuj na poziomie intelektualnym niewiadome impulsy, ktre w rzeczywistoci nimi poruszaj. Psychoanaliza za moe by w oczach katolika ucieczk od rzeczywistoci grzechu, a dla komunisty - unikaniem rzeczywistoci spoeczestv~a. Oznacza to, e wybr punktu widzenia zawsze bdzie okrela sposb, w jaki dana jednostka spoglda wstecz na sw wasn' biografi. Amerykascy jecy wojenni poddani "praniu mzgw" przez' komunistw chiskich cakowicie zmienili zapatrywania na sprawy spoeczne i polityczne. Ci, ktrzy powrcili do Ameryki, odczuwali t zmian jako rodzaj choroby spowodowanej przez zewntrzn presj, podobnie jak, ozdrowieniec moe wspomina majaczenia. Lecz dla tych, w ktrych wadzy pozostawali, owa zmieniona wiadomo bya przebyskiem prawdziwej; wiedzy wrd dugich lat ignoracji. Tym za winiom, ktrzy postanowili nie' wraca do Ameryki, ich nawrcenie moe wci wydawa si decydujcym krokiem z ciemnoci do wiata. Zamiastt mwi o nawrceniu (sowo o konotacjach religijnych), lepiej bdzie uy do opisu tego zjawiska bardziej neutralnego terminu "alternacja"~. Opisana wanie sytuacja intelektualna niesie ze sob moliwo ' "Alterriacja": m.in. przemienno, cige poruszanie si midzy dwoma (kilkoma) punktami zwrotnymi, biegunami.

alternowania przez jednostk tam i z powrotem pomidzy logicznie sprzecznymi systemami mylowymi. Kadorazowo system mylowy, w ktry wanie wkracza jednostka, dostarcza jej pewnej interpretacji jej egzystencji i wiata, zawierajcej zarazem objanienie systemu mylowego, ktry porzucia. Ten nowy system dostarcza jej rwnie narzdzi do zwalczania jej wasnych wtpliwoci. Katolicka spowied, komunistyczna "samokrytyka" czy psychoanalityczne techniki pokonywania "oporu" speniaj to samo zadanie zapobiegania "alternacji" z danego systemu mylowego, dozwalajc jednostce interpretowa swe wasne wtpliwoci w kategoriach wywodzonych z samego systemu, a wic utrzymujc j w jego obrbie. Przy mniejszym wyrafinowaniu bd stosowane take rozmaite rodki eliminowania pyta mogcych zagrozi wiernoci jednostki wobec systemu; rodki, Ktrych dziaanie mona ujrze w dialektycznej akrobatyce nawet tak wzgldnie mao wyrafinowanych grup, jak wiadkowie Jehowy czy Czarni Muzumanie. Jeli jednak oprzemy si pokusie akceptacji takiej dialektyki i zechcemy otwarcie stawi czoo dowiadczeniu wzgldnoci wynikajcemu z owego tenomenu "alternacji", to zyskujemy jeszcze jeden wymiar wiadomoci socjologicznej - wiedz o tym, i nie tylko tosamo, lecz take idee s zrelatywizowane do okrelonych miejsc spoecznych. Zobaczymy w nastpnym rozdziale, jak due znaczenie ma ta wiadomo dla poznania socjologicznego. Na razie wystarczy powiedzie, e w motyw relatywizacji jest jedn z si napdowych socjologii. W niniejszym rozdziale sprbowalimy okreli wymiary wiadomoci socjologicznej przez analiz trzech motyww-demaskacji, braku respektu i relatywizacji. Do tych trzech motyww moglibymy doda jeszcze czwarty - majcy znacznie mniej dalekosine implikacje, lecz przydatny do dopenienia naszego obrazu: motyw kosmopolityczny. Cofajc si do czasw zamierzchych, zobaczymy, e wanie w miastach rozwijaa si otwarto na wiat, na inne style mylenia i dziaania. Gdy spogldamy na Ateny czy Aleksandri, redniowieczny Pary czy renesansow Florencj, czy te na niespokojne wielkomiejskie centra czasw nowoytnych, stwierdzi moemy wystpowanie pewnej formy wiadomoci kosmopolitycznej, ktra bya szczeglnie charakterystyczna wanie dla kultury miejskiej. A wic jednostka, ktra jest nie tylko mieszkacem miasta, lecz take osob wiatow, wdruje w swych podrach intelektualnych po caym szerokim wiecie, bez wzgldu na to, jak mocno jest przywizana do swego miasta. Jej umys, jeli nie jej ciao i uczucia, jest zawsze u siebie wszdzie tam, 54 ~ 55

gdziekolwiek s inni mylcy Cudzie. Pozwolimy sobie stwierdzi, e wiadomo socjologiczna nacechowana jest tego samego rodzaju kosmopolityzmem. Oto dlaczego prowincjonalizm zainteresowa jest dla socjologii zawsze sygnaem ostrzegawczym (ktry niestety dotyczy dzi wielu bada socjologicznych w Ameryce). Perspektywa socjologiczna umoliwia szerokie, otwarte, niezalene spojrzenie na ycie ludzkie. Socjolog, w najlepszym sensie tego sowa, jest czowiekiem ciekawym innych krajw, otwartym wewntrznie na niezmierzone bogactwo ludzkich moliwoci, dnym nowych horyzontw i nowych przestrzeni ludzkiego sensu. Nie wymaga chyba dalszego uzasadniania teza, i ten typ czowieka moe odgrywa szczeglnie poyteczn rol we wspczesnym wiecie. DYG RESJA ALTERNACJA I BIOGRAFIA ( ALBO: JAK PRZYSWOI SOBIE PREFABRYKOWAN PRZESZO ) W poprzednim rozdziale staralimy si pokaza, e pojawienie si wiadomoci socjologicznej jest szczeglnie prawdopodobne w sytuacji kulturowej cechujcej si tym, co nazwalimy "alternacj", to znaczy stwarzajcej moliwo wybierania rnych, czasem sprzecznych systemw znacze. Zanim przejdziemy do zasadniczej czci nowego wywodu, ktry bdzie prb nakrelenia pewnych kluczowych rysw socjologicznej perspektywy w ujmowaniu egzystencji ludzkiej, chcielibymy zatrzyma si na chwili przy owym fenomenie "alternacji", zbaczajc nieco z naszego generalnego kursu i zadajc pytanie, jakie znaczenie fenomen ten moe mie dla jednostki prbujcej zrozumie wasn biografi. Dygresja ta moe przyczyni si do wyjanienia faktu, i wiadomo socjologiczna jest nie tylko intrygujcym zjawiskiem historycznym, ktre mona z poytkiem bada, lecz staowi take rzeczywist moliwo dla jednostki chccej uporzdkowa zdarzenia swego wasnego ycia w jaki sensowny sposb. Zdrowy rozsdek nakazywaby uzna, e ycie nasze ukada si w pewien cig nastpujcych po sobie zdarze, bardziej lub mniej wakich, ktrych suma stanowi nasz biografi. Zestawienie biografii polega wic na spisaniu tych zdarze w porzdku chronologicznym bd w porzdku ich 57 wanoci. Jednake nawet czysto chronologiczny zapis wyania probl tego, jakie waciwie wydarzenia naley nim obj, poniewa oczywicie wszystko, co kiedykolwiek podmiot kroniki uczyni, moe by ujte. Inni sowy, nawet czysto chronologiczny rejestr zmusza do postawienia pyta o wzgldn wano pewnych zdarze. Staje si to

szczeglnie jasne p rozstrzyganiu o tym, co historycy nazywaj "periodyzacj". Jaki mom~ w historii cywilizacji zachodniej naley uzna za pocztek redniowiec I kiedy mona przyj w biografii jednostki, i jej modo si zakocz Z reguy rozstrzyga si o tym na podstawie wydarze, ktre historyk i biograf uwaaj za "punkty zwrotne" - jak na przykad koronacja Kar Wielkiego czy dzie, w ktrym Joe Blow postanawia powrci na c Kocioa i dochowa wiernoci swej onie. Jednake nawet najbard: optymistycznie usposobieni historycy i biografowie (oraz, co rwnie wa autobiografowie) maj chwile waha co do wyboru owych szczeglny wydarze jako rzeczywicie rozstrzygajcych. A moe - mwi so historyk - to nie koronacja Karola Wielkiego, lecz jego podbj Sas powinien by uznany za zasadniczy punkt zwrotny? Albo moe wa moment, w ktrym Joe porzuci swe ambicje zostania pisarzem, wyzna< pocztek jego wieku redniego? Wybr jednego z wydarze na niekorz~ innego zaley oczywicie od czyjego ukadu odniesienia. Fakt ten nie jest cakowicie niedostpny myleniu zdroworozs, kowemu. Wyraa go mniemanie, i aby kto mg naprawd poj, o w ogle chodzio w jego yciu, konieczna jest pewna dojrzao, ktra ma, tak rzec, epistemologicznie uprzywilejowan pozycj. Wchodzcy w w redni Joe Blow, pogodziwszy si z faktem, i jego ona nie bdzie ani troc adniejsza i e jego praca zastpcy kierownika reklamy nie stanie si troch bardziej interesujca, spoglda wstecz na swoj przeszo i uzna e jego dotychczasowe marzenia o zdobyciu wielu piknych kob i napisaniu najwaniejszej powieci pwiecza byy zupenie niedojrza Dojrzao to stan umysu, ktry si ustatkowa, pogodzi ze status qi porzuci co bardziej szalone marzenia o przygodach i dokazaniu czeg Nietrudno spostrzec, e takie pojcie dojrzaoci jest psychologiczi funkcjonalne, dostarczajc jednostce racjonalizacji faktu zawenia widokw. Nie jest te trudno wyobrazi sobie, e mody Joe - gdyby rr dar przewidywania przyszoci - odwracaby si z odraz od swe pniejszego ja, jako obrazu klski i rozpaczy. Innymi sowy, utrzymujemy, pojcie dojrzaoci w istocie domaga si pytania o to, co jest wane, a niewane w czyjej biografii. To, co z jednego punktu widzenia mc wyglda na pen dojrzao, z innego moe by interpretowane jako tchrzliwy kompromis. Stawa si starszym nie oznacza, niestety, stawa si ,mdrzejszym. Perspektywa dnia dzisiejszego nie ma za epistemologicznego pierwszestwa przed perspektyw roku ubiegego. Nawiasem mwic, ta wanie konstatacja czyni dzi wikszo historykw nieufnymi wobec wszelkich koncepcji postpu czy ewolucji w ludzkich sprawach. Uproszczeniem jest

wyobraanie sobie, e nasza epoka stanowi kwintesencj wszystkiego, co czowiek dotychczas osign, tak e kad epok minion mona osdza wedug skali postpu w kategoriach jej bliskoci czy oddalenia od punktu, w ktrym obecnie my stoimy. A moe wanie najwaniejsze wydarzenie ludzkiej historii na tej planecie zaszo ktrego spokojnego popoudnia roku 2405 p.n.e., gdy jaki egipski kapan zbudzi si ze sjesty i nagle odkry ostateczn odpowied na zagadk ludzkiej egzystencji - po czym natychmiast wyzion ducha, nie zdywszy si z nikim podzieli swym odkryciem. By moe wszystko, co si od tamtego czasu zdarzyo, jest ju tylko bahym przyczynkiem. Nikt nie moe tego wiedzie, wyjwszy zapewne bogw, lecz przekazywane przez nich znaki cechuje godna ubolewania niejasno. Powrmy jednak od tych metafizycznych spekulacji do problemu biografii. Ot wydaje si, e bieg wydarze skadajcych si na ycie podlega zmiennym autointerpretacjom. Nie moe te o nich przesdzi wycznie zewntrzny obserwator, tak e po naszej mierci rywalizujcy ze sob biografowie bd si spiera co do rzeczywistego znaczenia tej lub owej rzeczy, ktr zrobilimy czy powiedzielimy. My sami cigle interpretujemy i reinterpretujemy nasze wasne ycie. Jak wskaza Henri Bergson, sama pami jest wielokrotnie powtarzanym aktem interpretacji. Gdy przypominamy sobie przeszo, odtwarzamy j zgodnie z naszymi obecnymi wyobraeniami o tym, co jest wane, a co niewane. Psychologowie zw to "percepcj selektywn", tyle e zwykle odnosz to pojcie do stanw teraniejszych. Znaczy to, e w dowolnej sytuacji, z jej prawie nieskoczon liczb przedmiotw, ktre moemy dostrzec, spostrzegamy jedynie te, ktre s wane dla naszych bezporednich celw. Pozostae ignorujemy. Jednake w teraniejszoci te rzeczy, ktre zignorowalimy, mog zosta narzucone naszej wiadomoci przez kogo, kto je nam wskae. Jeli nie jestemy w dosownym sensie obkani, bdziemy musieli przyzna, e one tam si znajduj, chocia moemy twierdzi, e nie jestemy nimi zbytnio zainteresowani. Wszake rzeczy z przeszoci, ktre postanowilimy zignorowa, s o wiele bardziej bezbronne wobec naszej 58 59 unicestwiajcej niepamici. Nie ma ich tu, nie mona wic ich nam pokaza wbrew naszej woli i jedynie w wjtkowych wypadkach (na przyka w postpowaniu karnym) przedstawia si nam dowody, ktrym nie moem' zaprzeczy. Oznacza to, e zdrowy rozsdek cakowicie si myli, mniemaj e przeszo jest niewzruszona,

ustalona, niezmienna, w przeciwiestwie d wiecznie zmieniajcego si strumienia teraniejszoci. Przeciwnie, przyna" mniej w naszej wiadomoci, przeszo jest kowalna, plastyczna i cigle si zmienia w miar tego, jak nasza pami reinterpretuje oraz na nowo objan'' to, co si zdarzyo. Mamy wic tyle ywotw, ile punktw widzeni `" Reinterpretujemy nieustannie nasz biografi, bardzo podobnie, jak t' czynili stalinowcy przerabiajcy cigle Wielk encyklopedi radzieck - p ` wnym zdarzeniom nadawali decydujce znaczenie, natomiast inne skazyw ne byy na haniebn niepami. i"` Moemy bez ryzyka przyj, e ten proces przeksztacenia przeszo' (ktry jest prawdopodobnie nieodczny od samej natury jzyka) jest t stary jak Elomo sapiens, jeli w ogle nie jego czekoksztatni przodkowi: oraz e urozmaica on owe dugie tysiclecia, gdy tpe grzmocenie tuka. piciowymi byo gwnym zajciem ludzi. Wszelki rytua przejcia j ' aktem interpretacji historycznej, a kady mdry stary czowiek jest teoret klem procesu historycznego. Dla doby dzisiejszej charakterystyczne jedn s czsto i tempo, z jakimi takie reinterpretacje dokonuj si w yciu wi jednostek, oraz coraz bardziej powszechna moliwo wyboru w tej gr,;` stwarzania wiata na nowo rnych systemw interpretacji. Jak wskazali ju w poprzednim rozdziale, gwn tego przyczyn jest wielkie nasilenie tak geograficznej, jak spoecznej mobilnoci. Dalszego rozwinicia te punktu dokonamy na kilku przykadach. Ludzie przemieszczajcy si w przestrzeni czsto take przemieszcz si w sferze rozumienia samych siebie. Spjrzmy na zadziwiajce transfor cje tosamoci i obrazu wasnego, ktre mog by wynikiem zwykej zmi miejsca zamieszkania. Pewne rodowiska su jako klasyczne przyk miejsc, w ktrych takie transformacje dokonuj si prawie automatycz,; Nie mona na przykad zrozumie Greenwich Village, nie rozumiejc Kart City. Stajc si skupiskiem tych, ktrzy chc zmieni sw tosam -. Greenwich Village funkcjonowao od swych pocztkw jako swoi' socjopsychologiczna machina, przez ktr mczyni i kobiety przecho niczym przez jak magiczn retort, wchodzc jako przyzwoici obywa rodkowego Zachodu, a wychodzc jako nieprzyzwoici dewianci. To; byo stosowne niegdy, jest niestosowne teraz, i vice versa. To, co byo t staje si de rigueur~, to, co byo oczywiste, staje si mieszne, to, co byo czyim wiatem, staje si tym, co musi zosta przezwycione. Oczywicie przejcie takiej transformacji pociga za sob reinterpretacj wasnej przeszoci, i to radykaln. Uprzytamniamy sobie teraz, e wielkie uczuciowe wstrzsy przeszoci byy tylko

dziecinad, e ci, ktrych uwaalimy za wane w swoim yciu osoby, byli przez cay czas tylko ograniczonymi prowincjuszami. Wydarzenia, z ktrych bylimy dumni, staj si teraz kopotliwymi epizodami z naszej prehistorii. Mog by nawet wypierane z pamici, jeli zbytnio odbiegaj od sposobu, w jaki chcemy teraz o sobie myle. I tak promienny dzie, gdy w imieniu klasy wygaszalimy mow poegnaln, ustpuje w zrekonstruowanej biografii miejsca niewanemu kiedy na pozr wieczorowi, gdy po raz pierwszy sprbowalimy malowa, a zamiast przyj za pocztek epoki naszego ycia dat nawrcenia na kocielnym obozie letnim, przyjmujemy inn dat przedtem dzie palcego wstydu, teraz dzie decydujcego samopotwierdzenia si - dat utraty dziewictwa na tylnym siedzeniu samochodu. Idziemy przez ycie, zmieniajc cigle kalendarz wit, stawiajc i ponownie usuwajc drogowskazy znaczce nasz ruch w czasie ku definiowanym cigle na nowo najwaniejszym wydarzeniom. Staje si teraz jasne, e aden czar nie jest tak silny, aby nie r~~rg by przytumiony przez jaki nowszy. Greenwich Village moe nastpnie okaza si tylko jakim etapem w naszym yciu, jeszcze jednym dowiadczeniem, nawet jeszcze jednym bdem. Stare znaki mog zosta wskrzeszone z rumowisk zaniechanych chronologii. Na przykad dowiadczenie nawrcenia przeytego na kocielnym obozie moe si pniej okaza pierwszym niepewnym krokiem po omacku w stron prawdy, ktr teraz utosamiamy cakowicie ze stawaniem si katolikiem. Na t sam przeszo mog ponadto zosta naoone zupenie nowe kategorie porzdkujce. Tak wic na przykad w trakcie osobistej psychoanalizy moemy si dowiedzie, e zarwno nawrcenie, jak i wtajemniczenie seksualne - obie te sprawy, z ktrych bylimy dumni i ktrych si wstydzilimy oraz wczeniejsze i pniejsze wasne interpretacje tych wydarze byy integraln czci tego samego syndromu neurotycznego. t tak dalej - ad infinitum i ad nauseam. Aby unikn upodobnienia poprzednich ustpw do powieci wiktoriaskiej, bylimy oszczdni w stosowaniu cudzysoww. Niemniej trzeba teraz wyjani, e o "spostrzeganiu" czy "odkrywaniu" czego w naszym ' De rigueur (fr.): obowizkowy, obowizujcy, wymagany. 60 61 yciu mwilimy z ironi. Prawdziwe rozumienie naszej przeszoci j spraw punktu widzenia. A oczywicie nasz punkt widzenia moe s zmienia. "Prawda" zatem jest nie tylko spraw geografii, lecz take po dnia. Dzisiejsze "zrozumienie" staje si jutro "racjonalizacj" i na odwr' Ruchliwo spoeczna (przemieszczanie si z jednego poziomu spo' czestwa na inny) ma dla reinterpretacji

czyjego ycia konsekwencj podobne jak ruchliwo geograficzna. Spjrzmy, jak zmienia si wyo raenie czowieka o sobie, w miar jak pnie si on po drabinie spoeczn Najsmutniejszym chyba aspektem tej przemiany jest sposb, w ja reinterpretuje on teraz swoje zwizki z ludmi i wydarzeniami, ktre byy najblisze. Na przykad wszystko, co wie si ze sodk Itali czyjeg dziecistwa, doznaje przykrej przemiany, gdy ogldane jest z wyy~ podmiejskiego domu, ktrego si w kocu dochrapa. Dziewczyna z jeg chopicych marze przeksztaca si w giupi, chocia adn wieniaczk Chopice przyjanie staj si irytujcymi wspomnieniami byego enujc go ja, dawno ju porzuconego wraz ze starymi pojciami honoru, tajemnie.' i patriotyzmu lokalnego. Nawet Mamma owo centrum, wok ktreg' obraca si wiat - staa si gupi, star wosk kobiet, ktr trzeba o" czasu do czasu uspokoi udawanym okazywaniem dawnego "ja", dzi ju chyba nie istniejcego. I znowu w obrazie tym wystpuj elementy chyba ta stare jak rodzaj ludzki, jako e zapewne zawsze kres dziecistwa oznacz~'~ zmierzch bogw. Nowe jest jednak to, e w spoeczestwie, w ktryr~j yjemy, tak wiele dzieci nie tylko wchodzi w doroso, lecz przenosi si przy tyrn do wiatw spoecznych lecych daleko poza zasigiem pojmowani ich rodzicw. )est to nieuchronna konsekwencja masowej ruchliwoCfi', spoecznej. Spoeczestwo amerykaskie od dawna charakteryzuje si taki ruchliwoci, wielu Amerykanw zdaje si wic spdza lata swego ycia n reinterpretowaniu wasnej przeszoci opowiadajc (sobie oraz innym) cigli: od nowa histori tego, czym byli i czym si stali - umiercajc wwczas' swych rodzicw w ofiarnym rytuale pamici. Zbyteczne dodawa, okrelenia "czym byli" i "czym si stali" naley uj w cudzysw! Nawiasem' mwic, nie dziwota, e Freudowskiej mitologii ojcobjstwa chtnie dano w spoeczestwie amerykaskim wiar, szczeglnie w tych krgach wieo upieczonej klasy redniej, w ktrych takie przerbki biografii wynikaj ze spoecznej koniecznoci uprawomocnienia ciko wywalczonego statusu. Przykady ruchliwoci geograficznej i spoecznej ilustruj tylko wyraniej pewien proces, ktry dokonuje si w caym spoeczestwie i w wielu rnych sytuacjach spoecznych. Zwierzajcy si m, ktry reinterpretuje swe dawne przygody miosne tak, aby uoy je w lini wznoszc si, ktrej kulminacj stanowi jego maestwo, niedawno rozwiedziona ona, ktra reinterpretuje swe maestwo ab initio w taki sposb, e kady jego etap suy uzasadnieniu jego ostatecznego fiaska, naogowy plotkarz, ktry reinterpretuje swe rozmaite stosunki w

kadej kolejnej plotkarskiej grupie, do ktrej wchodzi (wyjaniajc B w pewien sposb swe stosunki z A, tak e sprawia wraenie, i 8 jest jego naprawd serdecznym przyjacielem, nastpnie zmieniajc skr i powicajc t rzekom przyja w plotkowaniu na B do A i tak dalej), czowiek, ktry odkry fasz w kim, komu ufa i teraz utrzymuje, e nigdy mu nie dowierza (utrzymuje przed sob i przed innymi): wszyscy oni uczestnicz w tej samej odwiecznej grze poprawiania ortuny za pomoc przerbek historii. Ot w wikszoci tych przypadkw proces reinterpretacji jest czstkowy i w najlepszym razie na wp wiadomy. Koryguje si przeszo tam, gdzie to konieczne, pozostawiajc nietknite to, c o daje si wcieli w obecny obraz wasny. Przy czym te cige modyfikacje i doprawki w czyim biograficznym tableau2 z rzadka tylko cz si w jasn, Spjn definicj samego siebie. Wikszo z nas z rozmysem nie przystpuje co malowania penego portretu wasnego. Raczej chwiejemy si jak pijacy r;ad rozpostartym nierwno ptnem naszego samowyobraenia, rzucajc nieco farby tu, wymazujc jakie linie wdzie, nigdy si naprawd nie zatrzymujc dla ogarnicia okiem podobizny, ktr wyprodukowalimy. Innymi sowy, moglibymy zaakceptowa egzystencjalistyczny pogld, i to my sami stwarzamy siebie, pod warunkiem dodania uwagi, e wikszo tego dziea stworzenia dokonuje si na chybi trafi i w najlepszym razie na poy wiadomie. Istniej jednake przypadki, gdy owa reinterpretacja przeszoci jest czci przemylanych, w peni wiadomych i intelektualnie spjnych I>oczyna. Dzieje si tak, gdy reinterpretacja wasnej biografii stanowi jeden z aspektw nawrcenia na nowy religijny bd ideologiczny Weltanschauung, to jest uniwersalny system znacze, wewntrz ktrego daje si usytuowa czyja biografia. Tak wic osoba nawrcona na jak wiar religijn moe teraz pojmowa cae swoje poprzednie ycie jako kierowane rk Opatrznoci zdanie do chwili, gdy mga opada z jej oczu. Klasycznymi przykadami tego byyby Wyznania Augustyna czy Apologia pro vita sua Newmana. Nawrcenie wprowadza do naszej biografii now periodyzacj - przed nasz er i naszej ery, przedchrzecijaski i chrzecijaski, 2 Tableau (frJ: obraz. 62 ~ 63 Przedkatolicki i katolicki. Nieuchronnie przy tym okres poprzedzaj wydarzenie uznane teraz za rozstrzygajce interpretowany jest jako przy towanie. Prorocy starego wyznania zostaj uznani za zwiastunw i przep wiadaczy nowego. Innymi sowy, nawrcenie jest aktem, w ktrym pry Szo zostaje dramatycznie przeksztacona.

Satori, dowiadczenie iluminacji poszukiwane w buddyzmie Z~ okrelane jest jako "widzenie rzeczy nowymi oczami". Jest to najoczywie trafne w odniesieniu do nawrce religijnych i metamorfoz mistyczny lecz take wspczesne wyznania wieckie s dla swoich adherent zrdem bardzo podobnych dowiadcze. Proces stawania si komunist i przykad wymaga drastycznego przewartociowania wasnej przeszoci. T lak chrzecijaski neofita widzi swoje dotychczasowe ycie jako dug na grzechu i oderwania od zbawczej prawdy, tak mody komunista pojm4 skroj przeszo jako uwizienie w okowach "faszywej wiadomo mentalnoci buruazyjnej. Minione zdarzenia musz zosta poddane rac kolnej reinterpretacji. To, co niegdy byo beztrosk uciech, jest ter uznawane za grzech pychy albo te to, co byo osobist uczciwoci, jE uraz widziane jako buruazyjny sentymentalizm. Konsekwentnie, dawni S~e wizi musz take zosta przewartociowane. Moe nawet okaza ; kbnieczne odrzucenie mioci do rodzicw jako pokusy odszczepiest~ bd jako zdrady wobec partii. Podobnej metody skadania niezgodnych fragmentw biografii w se sOwny system dostarcza wielu ludziom w naszym spoeczestwie psych ahaliza. Metoda ta jest szczeglnie uyteczna w dostatniej spoeczno klasy redniej, zbyt "dojrzaej" na heroiczne powicenia wymagane prz religi czy rewolucj. Dysponujc zawiymi i rzekomo naukowymi rodka Wyjaniania wszelkich zachowa ludzkich, psychoanaliza dostarcza swe adherentom luksusu przekonujcego obrazu symych siebie, nie stawiaj Wobec nich adnych moralnych da i nie burzc ich socjoekonomiczny k ramikw. Jest to oczywicie - w porwnaniu z chrzecijastwem c k omunizmem - techniczne udoskonalenie metody nawracania. Poza t~ reinterpretacja przeszoci dokonuje si w analogiczny sposb. Ojcow nnatki, bracia, siostry, ony i dzieci wrzucane s kolejno do pojciowego ko wyaniaj si jako przeobraone postacie Freudowskiego panteonu. Ed 2.abiera )okast do kina i zastaje Praojca za stoem niadaniowym. I znoi wszystko ma sens. Dowiadczenie nawrcenia na jaki system znacze, ktry mc c4porzdkowa rozproszone dane czyjej biografii, jest przeyciem v~ zwalajcym i gboko satysfakcjonujcym. By moe ma ono swe korzenie w gbokiej ludzkiej potrzebie porzdku, celowoci i zrozumiaoci. Jednake witajce wwczas podejrzenie, e to i wszelkie inne nawrcenia nie musz by ostateczne, e mona przechodzi rekonwersje i re-rekonwersje, jest pedn z najbardziej przeraajcych myli, jakie mog przyj do gowy. dowiadczenie tego, co nazywalimy "alternacj" (bdc wanie po-

strzeganiem siebie w nieskoczonych szeregach luster, z ktrych take transformuje nasz obraz w now potencjaln konwersj), przyprawia o zawrt gowy, prowadzi do swego rodzaju metafizycznego lku przestrzeni, w obliczu nakadajcych si na siebie w nieskoczono horyzontw wasnego moliwego bytu. Najprzyjemniej byoby, gdybymy mogli teraz przedstawi socjologi jako ow magiczn piguk, ktr wystarczy pokn, aby wszystkie te horyzonty uporzdkoway si. Gdybymy tak postpili, dodalibymy po prostu jeszcze jedn mitologi do tych wszystkich, ktre obiecuj wyzwolenie od epistemologicznych niepokojw choroby "alternacyjnej". Socjolog, qua3 socjolog, nie moe obiecywa adnego takiego zbawienia (w swych zajciach nadprogramowych moe on by guru, lecz to rws tu nie obchodzi). Podziela on cile los kadego innego czowieka, zmuszony do ycia w sytuacji, gdy informacja o ostatecznym sensie rzeczy jest skpa, czsto wyranie faszywa i prawdopodobnie zawsze niekompletna. Nie ma on adnych epistemologicznych cudw na zbyciu. Co wicej, socjologiczny ukad odniesienia jest tylko jeszcze jednym systemem interpretacji, ktry mona zastosowa w odniesieniu do egzystencji i ktry moe by zastpiony innymi prbami biograficznej hermeneutyki. Niemniej socjolog moe dostarczy ludziom, prbujcym odnale drog w dungli konkurujcych wiatopogldw, bardzo prostej i dlatego tym bardziej uytecznej wiedzy, e kady z tych pogldw na wiat jest ugruntowany spoecznie. Ujmujc to nieco inaczej, kady Weltanschauung jest sprzysieniem. Spiskowcami s ci, ktrzy tworz sytuacj spoeczn, w ktrej pewien szczeglny wiatopogld jest uznawany za oczywisty. Jednostka, ktra znajduje si w tej sytuacji, staje si z kadym dniem coraz bardziej skonna do podzielania jej podstawowych zaoe. Oznacza to, e zmieniamy nasze wiatopogldy (a zatem i nasze interpretacje oraz reinterpretacje wasnej biografii) wraz z przemieszczaniem si z jednej sfery spoecznej do innej. Tylko obkany lub rzadki przypadek geniusza moe zamieszkiwa jaki wiat znacze samotnie. Wikszo z nas przyswaja sobie 3 Qua (ac.): jako. f 14 S - Zaproszenie do socjologii 65 znaczenia od innych ludzi i potrzebuje z ich strony staego oparcia, aby tE znaczenia mogy zachowa sw moc. Kocioy porednicz we wzajemnym wzmacnianiu interpretacji znaczeniowych. Bitnik musi mie subkultura bitnikw, podobnie jak pacyfista, wegetarianin i uzdrowiciel leczcy wycz nie wiar. Tdke w peni przystosowany, dojrzay, umiarkowany, bdcy przy zdrowych Zmysach i rozsdny mieszkaniec willowego

przedmiecia po trzebuje szczeglnego kontekstu spoecznego, ktry bdzie aprobowa i podtrzymywa jego sposb ycia. W istocie, kade z tych okrelei - "przystosowanie", "dojrzao", "zdrowie psychiczne" itd. odnosi sig do spoecznie wzgldnych sytuacji i staje si bezsensowne w oderwaniu o~ nich. Czo~,iek przystosowuje si do jakiej szczeglnej spoecznoc Dojrzewa, ~,~,rastajc w ni. Jest zdrowy psychicznie, gdy podziela j~ poznawcze i normatywne przewiadczenia. Ludzie, ktrzy zmieniaj swoje systemy znacze, musz te zmieni sw zwizki spoeczne. Mczyzna, ktry redefiniuje siebie, polubiajc pewrt kobiet, mysi porzuci przyjaci, ktrzy nie pasuj do tego noweg samookrelenia. Katolik polubia niekatoliczk, wystawiajc na niebe~ pieczestw0 swj katolicyzm, podobnie jak bitnik ryzykuje swoj ideologii chodzc zb~,t czsto na lunch ze swym impresariem z porzdnej dzielnic Systemy znaczeniowe konstruowane s spoecznie. Chiski specjalista o "prania m~g~,~,~~ konspiruje ze sw ofiar w fabrykowaniu dla niej nom historii ycja, podobnie jak to czyni psycholog ze swym pacjenten Oczywicie ~,~, obu wypadkach ofiara (pacjent) zaczyna wierzy, e "ot krywa" o so bie prawdy, ktre istniay na dugo przedtem, nim zawizaa s owa konspiracja. Socjolog odniesie si do takiego przekonania co najmni sceptyczniej Bdzie podejrzewa, e to, co jawi si jako odkrycie, je w rzeczywistoci wymysem. I bdzie wiedzia, e pozory prawdopodobies wa tego, co zostao w ten sposb wymylone, pozostaj w bezporedni zwizku z moc oddziaywania sytuacji spoecznej, ktra ten wymy zrodzia. W nastpnym rozdziale bdziemy nadal rozprawia o kopotliwy zwizku pomidzy tym, co mylimy, a tym, z kim dzielimy st. W niniejsi dygresji star ulimy si tylko pokaza, e dowiadczenie wzgldnoci i "altE nacji" jest hie tylko powszechnym zjawiskiem historycznym, lecz tak rzeczywistym problemem egzystencjalnym w yciu jednostki. Socjologicn poznanie spoecznych korzeni tego dowiadczenia moe by zbyt sal pociech dba tych, ktrzy chcieliby znale filozoficzn czy teofogicz~ odpowied na drczce, w ten sposb postawione problemy. Jednak w tym wiecie dotkliwie racjonowanych objawie powinnimy by wdziczni nawet za mae przysugi. Perspektywa socjologiczna, z waciwym jej irytujcym wtrcaniem do wielkiego sporu o Weltanschauungen pytania: Kto mwi?, wprowadza element trzewego sceptycyzmu, ktry moe by bezporednio uyty jako swoista ochrona co najmniej przeciw zbyt pochopnym nawrceniom. wiadomo socjologiczna porusza si w

ukadzie odniesienia, ktry pozwala postrzega wiasn biografi jako ruch wewntrz i na wskro okrelonych wiatw spoecznych, do ktrych przywizane s okrelone systemy znaczeniowe. Z pewnoci nie rozwizuje to problemu prawdy, lecz dziki temu jest mniej prawdopodobne, e wpadniemy w puapk kadej misjonarskiej szajki, ktr spotkamy na naszej drodze. 66 PERSPEKTYWA SOCJOLOGICZNA CZOWIEK W SPOECZESTWIE W pewh~yr~ cowienia s~ wieku dzieci s wielce zaintrygowane moliwoci umiejsycie ma w~ na mapie. Wydaje si im niezwyke, e czyje tak dobrze znam przez uk a rzeczywistoci cakowicie przebiega na obszarze zakrelonym rz dn c~ ~ zupenie bezosobowych (i jak dotychczas nie znanych) wsp i "A term ~ a powierzchni mapy. Okrzyki dziecka w rodzaju: "Byem tutaj!' zapisane ~ stem tutaj!" zdradzaj zdumienie, e miejsce ostatnich wakacj ierwsz pamici przez tak cile osobiste wydarzenia, jak posiadanii okreloe~4 psa czy sekretne gromadzenie kolekcji robakw, miaoby oti psu, jeg~n ~2eroko i dugo - obmylone przez ludzi nieznajomych jeg wyznacZ~~obakom i jemu samemu. To umiejscawianie si w ukadac' tego, co ~ lych przez nieznajomych jest jednym z waniejszych aspekts si w r~~~'ane jest, by moe eufemistycznie, "dojrzewaniem". Partycypuj ktre je~-,, 2ywistym wiecie dorosych przez posiadanie adresu. Dziecki dziadziu ~ i ~ze niedawno mogo wysa list zaadresowany: "Do moje dokadrl~ r~~,~~~ teraz informuje swego koleg, zbieracza robakw, o swyi podpor~~ adresie - ulica, miasto, stan - i odkrywa swe prbne jeszc~ wane p~~~kowanie dorosemu widzeniu wiata, dramatycznie usankcjon~ ~z nadejcie listu. 68 W miar jak dziecko przyswaja rzeczywisto tego widzenia wiata, gromadzi ono coraz wicej adresw - "Mam sze lat", "Nazywam si Brown, jak mj ojciec, ale moi rodzice s rozwiedzeni", "Jestem prezbiterianinem", "Jestem Amerykaninem", wreszcie by moe: "Ucz si w klasie dla dzieci wybitnie zdolnych, poniewa mam wspczynnik inteligencji 130". Horyzonty tego wiata, tak jak okrelaj go doroli, wyznaczone s przez wsprzdne naoone przez odlegych kartografw. Dziecko moe sobie tworzy alternacyjne tosamoci, wystpujc jako ojciec, gdy bawi si w dom, jako wdz indiaski czy Davy Crockett, lecz zdaje sobie ono cay czas spraw z tego, e jest to tylko zabawa i e jego rzeczywiste dane to te, ktre zostay zarejestrowane przez

wadze szkolne. Nie dajemy tu cudzysoww i tym samym zdradzamy, e my take w dziecistwie zostalimy usidleni przez normalno. Oczywicie powinnimy uj wszystkie te kluczowe sowa w cudzysowy: "zdaje sobie spraw", "rzeczywiste", "dane". Normalne dziecko to dziecko, ktre wierzy w to, co mwi si w aktach szkolnych. Normalny jest dorosy, ktry yje w ramach przypisanych mu wsprzdnych. To, co zwane jest punktem widzenia zdrowego rozsdku, jest w istocie uznanym za oczywisty punktem widzenia dorosego. Dzieje si tak za spraw akt szkolnych, ktre stay si ontologi. Jednostka utosamia teraz swj byt, jako co samo przez si zrozumiaego, ze sposobem, w jaki zostaa opisana na mapie spoecznej. Co to oznacza dla jej tosamoci i jej wyobrae, rozwaymy dokadniej w nastpnym rozdziale. W tej chwili interesuje nas sposb, w jaki owo umiejscowienie okrela cile, co jednostka moe robi i czego moe oczekiwa od ycia. By umieszczonym w spoeczestwie znaczy - znajdowa si w punkcie przecicia okrelonych si spoecznych. Zazwyczaj ignoruje si te siy na wasne ryzyko. Czowiek porusza si w spoeczestwie w ramach dokadnie okrelonych ukadw wadzy i preatiu. I gdy tylko dowiaduje si, jak zlokalizowa samego siebie, dowiaduje si zarazem, e nie ma w tej sferze wielkiego wyboru. Sposb, w jaki jednostki z klasy niszej uywaj zaimkw "oni" i "ich", dobrze wyraa t wiadomo heteronomicznoci ycia. "Oni" urzdzili wszystko w pewien sposb, "oni" nadaj ton, "oni" dyktuj reguy. To pojcie "ich" nieatwo daje si identyfikowa z konkretnymi jednostkami czy grupami. Jest to "system", mapa sporzdzona przez obcych, wedug ktrej trzeba si posuwa. Patrzylibymy jednak na "system" w sposb jednostronny, gdybymy sdzili, e pojcie to traci swj sens, gdy przeniesiemy si na wysze poziomy spoeczestwa. Zapewne znajdziemy tam wiksze poczucie 69 wolnoci ruchu i decyzji; praktycznie tak. Jednake zasadnicze wsprzdn w obrbie ktrych moemy si porusza i decydowa, nadal bd okrela `' przez innych, w wikszoci nieznajomych, z ktrych wielu na dobitek dawna spoczywa w grobach. Nawet zupeny autokrata sprawuje sw tyran' napotykajc stay opr, niekoniecznie opr polityczny, lecz opr obyczaj ' konwencji i zwykego przyzwyczajenia. Instytucje kryj w sobie zasad inercji, prawdopodobnie ufundowan ostatecznie na opoce ludzkiej gupot Tyran odkrywa, e nawet jeli nikt nie odway si dziaa przeciw niemu, r jego rozkazy bd i tak cigle neutralizowane przez zwyky brak ich

zrozumienia. Zbudowany przez obcych gmach spoeczestwa potwierdzi swe istnienie nawet wbrew terrorowi. Zostawmy jednak kwesti tyranii n boku. Na poziomach zajmowanych przez wikszo ludzi, wczajc w typ piszcego te sowa i (jak si wydaje) prawie wszystkich jego czytelnikw usytuowanie w spoeczestwie wyznacza reguy, ktrych trzeba prze strzega. Jak widzielimy, zdroworozsdkowy pogld na spoeczestwo jest peen zrozumienia dla tej koniecznoci. Socjolog nie neguje tego sposobr4 rozumienia. Ucila je jednak, bada jego korzenie, niekiedy modyfikuje bd rozszerza. Zobaczymy pniej, e perspektywa socjologiczna ostateczni wykracza poza zdroworozsdkowe pojmowanie "systemu" i naszej w nirr niewoli. W wikszoci jednak waciwych sytuacji spoecznych, do ktryck badania przystpuje socjolog, niewiele znajdzie on powodw do spierani si z pogldem, e to "oni" s u steru. Przeciwnie, "oni" zaci nad naszym istnieniami groniej i gbiej, ni sdzilimy przed badaniem socjologicznym Ten aspekt perspektywy socjologicznej lepiej mona wyjani na przykadzie dwch wanych przedmiotw badania-kontroli spoecznej i uwarstwieni. spoecznego. Kontrola spoeczna to jedno z najpowszechniej stosowanych poj socjologii. Odnosi si ono do rozmaitych rodkw uywanych prze spoeczestwo w celu przywoywania jego niesubordynowanych czonk~ do porzdku. adne spoeczestwo nie moe istnie bez kontroli spoeczne Nawet maa grupa ludzi poczona tylko przez przypadek musi rozwin wasne mechanizmy kontroli, jeli nie ma si rozpa w bardzo krtkir czasie. Nie trzeba dodawa, e rodki kontroli spoecznej zmieniaj si wiele w zalenoci od sytuacji spoecznej. Niesubordynacja w przedsibiorstwi moe oznacza to, co dyrektor do spraw pracowniczych nazwaby ostatni rozmow, w gangu za okrelono by to jako ostatni przejadk same chodem. Metody kontroli zmieniaj si odpowiednio do celu i charakter danej grupy. W kadym razie mechanizmy kontroli maj za zadanie eliminacj niewygodnego personelu i (jak to zostao w sposb klasyczny ujte przez krla Haiti, Henriego Christophe'a, gdy kazai straci co dziesitego czowieka w swym batalionie pracy przymusowej) "zachcanie innych". Ostatecznym i bez wtpienia najstarszym rodkiem kontroli spoecznej jest przemoc fizyczna. W okrutnym spoeczestwie dziecicym jest ona nadal rodkiem gwnym. Jednake nawet w kulturalnie zarzdzanych spoeczestwach wspczesnych demokracji przemoc pozostaje ostatecznym argumentem. adne pastwo nie moe istnie bez policji czy podobnej uzbrojonej siy. Tak skrajna przemoc nie musi by stosowana czsto. Przed

jej zastosowaniem mog by podjte niezliczone kroki w postaci ostrzee i reprymend. Jeli jednak wszystkie ostrzeenia zostan zlekcewaone, nawet w tak bahej sprawie jak mandat uliczny, przed naszymi drzwiami pojawi si w kocu kilku gliniarzy z kajdankami i "bud". Nawet do uprzejmy policjant wlepiajcy mandat, od ktrego wszystko si zaczo, bdzie z pewnoci nosi bro - na wszelki wypadek. I nawet w Anglii, gdzie w normalnej sytuacji policjant nie ma przy sobie broni, zostanie uzbrojony, idy zajdzie potrzeba. W demokracjach zachodnich, z ich ideologicznym naciskiem na dobrowolne podporzdkowanie si demokratycznie ustanowionym prawom, ta staa obecno oficjalnej przemocy jest niedoceniana. Tym bardziej wane jest, aby by jej wiadomym. Przemoc jest ostateczn podstaw wszelkiego porzdku politycznego. Zdroworozsdkowy pogld na spoeczestwo wyczuwa to instynktownie; i moe to mie jak zwizek z rozpowszechnion ludow niechci do eliminacji kary mierci z kodeksu karnego (jakkolwiek niech ta jest prawdopodobnie w rwnej mierze oparta na gupocie, przesdzie i wrodzonym okruciestwie, ktre to cechy prawnicy dziel z ogromn wikszoci swych wspobywateli). Jednake twierdzenie, e polityczny porzdek wspiera si w ostatecznoci na przemocy, jest rwnie prawdziwe w odniesieniu do stanw, ktre zniosy kar mierci. W pewnych okolicznociach zezwala si na uycie broni funkcjonariuszom policji stanowej w Connecticut, gdzie (w znacznej mierze ku ich spontanicznemu zadowoleniu) krzeso elektryczne zdobi centralne wizienie stanowe, lecz t sam moliwo maj ich koledzy z Rhode Island, gdzie policja i wadze wizienne musz si obej bez tego drugiego udogodnienia. Nie trzeba dodawa, e w krajach o mniej demokratycznej i humanitarnej ideologii narzdzia przemocy s demonstrowane i uytkowane o wiele mniej delikatnie. 70 71 Poniewa stae stosowanie przemocy byoby niepraktyczne, a take nieskuteczne, oficjalne organa kontroli spoecznej polegaj gwnie n; oddziaywaniu faktu samej powszechnie znanej dostpnoci rodk~n przemocy. Z rnych powodw tego rodzaju ufno jest zwykle uzasad piona w spoeczestwie, ktre nie znajduje si na krawdzi katastrofalnego rozpadu (jak na przykad rewolucja, klska militarna czy klska ywioowa) Najwaniejsz jednak jej przesank jest fakt, e nawet w pastwac dyktatorskich i terrorystycznych rzdy zdobywaj akceptacj, a nawe aprobat wraz ze zwykym upywem czasu. Nie jest to miejsce, aby wnika w socjopsychologiczn dynamik tego faktu. W spoeczestwach demo kratycznych wrd wikszoci ludzi

wystpuje co najmniej skonno d~ podzielania wartoci, w imi ktrych rodki przemocy s stosowane (nie oznacza to, e owe wartoci musz by pikne - na przykad wikszo~ biaych w niektrych spoecznociach Poudnia moe opowiada si z~ uywaniem przemocy przez organa policji w celu podtrzymania segregac. rasowej - lecz znaczy to, e zdecydowana wikszo ludnoci popier, stosowanie rodkw przemocy). W kadym sprawnie funkcjonujcym spoeczestwie przemoc stosowana jest oszczdnie i jako rodek ostateczni a do sprawowania na co dzie kontroli spoecznej wystarcza sama tylk~ groba uycia siy. Z punktu widzenia celw przywiecajcych tym roi waaniom najwaniejsze jest podkrelenie, e prawie wszyscy ludzie yj w warunkach spoecznych, w ktrych, jeli zawiod inne rodki przymus moe by przeciw nim oficjalnie i legalnie uyta przemoc. Jeli w ten sposb rozumiemy rol przemocy w kontroli spoeczne staje si jasne, e z punktu widzenia wikszoci ludzi waniejsze s najczciej - by tak rzec - przedostateczne rodki przemocy. Przy pewnE monotonii metod zastraszania obmylanych przez jurystw i policjantw mniej-ni-gwatowne rodki kontroli spoecznej wykazuj wielk rnoroc mo, a niekiedy dowodz wyobrani ich pomysodawcw. Zaraz p politycznych i prawnych formach kontroli powinno si prawdopodobni postawi presj ekonomiczn. Niewiele rodkw przymusu jest tak skutec: mych jak te, ktre zagraaj podstawom czyjego utrzymania czy zyskoH Zarwno dyrekcje przedsibiorstw, jak i wiat pracy stosuj skutecznie t grob jako instrument kontroli w naszym spoeczestwie. Jednak ekonomiczne rodki kontroli s tak samo efektywne poza instytucjami ci okrelanymi jako ekonomiczne. Uniwersytety czy kocioy stosuj sankcj ekonomiczne rwnie skutecznie, powcigajc swj personel przed niet~ powymi zachowaniami, uwaanymi przez odnone wadze za wykraczajc poza granice dopuszczalnoci. Nie musi by koniecznie niezgodne z prawem, jeli pastor uwodzi organistk, lecz groba odsunicia na zawsze od wykonywania zawodu bdzie o wiele bardziej skuteczn form kontroli nad jego pokusami ni perspektywa pjcia do wizienia. Nie jest bez wtpienia sprzeczne z prawem, jeli pastor wypowiada swoje zadanie w kwestiach, ktre biurokracja kocielna wolaaby otoczy milczeniem, lecz ryzyko spdzenia reszty ycia w nisko patnej wiejskiej parafii jest dla doprawdy bardzo mocnym argumentem. Oczywicie argumenty takie wykorzystywane s bardziej otwarcie w cile rozumianych instytucjach ekonomicznych, lecz stosowanie sankcji ekonomicznych w kocioach i uniwersytetach pod wzgldem swych ostatecznych rezultatw nie rni si zbytnio od uytku, jaki si z nich czyni w wiecie interesu.

Tam, gdzie ludzie yj lub pracuj w zwartych grupach, w ktrych s znani osobicie i z ktrymi s zwizani poczuciem osobistej lojalnoci (socjologowie nazywaj je grupami pierwotnymi), na rzeczywistego bd potencjalnego odszczepieca oddziauj nieustannie bardzo potne, a zarazem bardzo subtelne mechanizmy kontroli. S to mechanizmy perswazji, omieszenia, plotki i pogardy. Odkryto, e w dyskusjach grupowych po pewnym okrelonym czasie jednostki modyfikuj swe wyjciowe pogldy tak, aby dostosowa si do normy grupowej, ktra odpowiada czemu w rodzaju redniej arytmetycznej wszystkich pogldw rezprezentowanych w grupie. Jak ta norma si ustali, to zaley oczywicie od skadu tej grupy. Na przykad jeli wemiemy grup dwudziestu kanibalw spierajc si na temat kanibalizmu z jednym niekanibalem, istniej widoki, e w kocu zacznie si on zastanawia nad ich stanowiskiem, a wreszcie, z pewnymi ratujcymi twarz zastrzeeniami (dotyczcymi, powiedzmy, spoywania najbliszych krewnych), przejmie cakowicie punkt widzenia wikszoci. Natomiast jeli mamy grupow dyskusj midzy dziesicioma kanibalami, ktrzy uwaaj miso czowieka w wieku powyej szedziesiciu lat za zbyt ykowate dla wyrafinowanego podniebienia, oraz dziesicioma innymi jeszcze bardziej wybrednymi kanibalami, ktrzy obstaj przy granicy pidziesiciu lat, jest wysoce prawdopodobne, e gdy przyjdzie do sortowania jecw, grupa w kocu zgodzi si na wiek pidziesiciu piciu lat jako granic oddzielajc dejeuner~ od debrisz. Takie s niespodzianki dynamiki grupy. U podstaw tej najwyraniej nieuchronnej presji na rzecz zgody ley prawdopodobnie ' Dejeuner (fr.): niadanie. z Debris (fr.): szcztki, odpadki. 72 / 73 gboka ludzka potrzeba akceptacji, przypuszczalnie bez wzgldu na to, ja grupa ma tej akceptacji dokona. Pragnieniem tym mona manipulow szczeglnie skutecznie, jak dobrze o tym wiedz terapeuci grupo demagodzy i inni specjalici na polu inynierii jednomylnoci. Potnymi instrumentami kontroli spoecznej w grupach pierwotny wszelkiego rodzaju s omieszenie i plotka. Wiele spoecznoci stost omieszenie jako jedn z gwnych form kontroli nad dziemi - dziee dostosowuje si nie z lku przed kar, lecz aby nie byo wymial W szerszych ramach naszej kultury takie "podrwiwanie" jest wani rodkiem dyscyplinarnym wrd Murzynw z Poudnia. Jednake wiksze ludzi odczuwa przeszywajcy lk przed omieszeniem si w jakiej sytna spoecznej. Plotka - czego nie trzeba wyjania - jest szczegle skuteczna w

maych spoecznociach, gdzie wikszo ludzi wiedzie swe ycie w znacznej mierze w sposb spoecznie jawny i pod nadzort ssiadw. W takich wsplnotach plotka stanowi jeden z gwnych kana komunikacji, majcy podstawowe znaczenie dla zachowania struktt spoecznej. Zarwno omieszeniem, jak i plotk mog wiadomie manipu wa inteligentne osoby majce dostp do kanaw ich przekazu. Wreszcie jednym z najbardziej wyniszczajcych rodkw karar jakimi rozporzdza spoeczno ludzka, jest otaczanie kogo sta pogan i poddanie go ostracyzmowi. Nieco ironicznie zabrzmie moe uwaga, i j to ulubiony mechanizm kontrolny w grupach przeciwstawiajcych z zasady stosowaniu przemocy. Przykadem tego moe by "unikanie" wr mennonitw. Jednostka, ktra zamie ktre z gwnych tabu grupy i przykad nawizujc stosunek seksualny z kim spoza grupy), jest "unikan Znaczy to, e chocia pozwala jej si nadal pracowa i y we wsplno< adna osoba ju nigdy nie odezwie si do niej. Trudno sobie wyobra bardziej okrutn kar. Takie s jednak osobliwoci pacyfizmu. Aspektem kontroli spoecznej, ktry naley podkreli, jest to, i cz: opiera si ona na szalbierczych roszczeniach. Do kwestii generalne znaczenia oszustwa z perspektywy socjologicznego rozumienia ycia Im kiego powrmy pniej; tutaj podkrelimy jedynie, e pojcie konta spoecznej bdzie niepene, a zatem bdne, dopki ten element nie zosta wzity pod uwag. May chopiec moe uzyska znaczn kontrol nad gry swych rwienikw, jeli ma starszego brata, ktry w razie potrzeby mc by wezwany w celu obicia przeciwnika. Jednake gdy nie ma takiego br~ mona go wymyli. Od spoecznych talentw maego chopca zale: bdzie wwczas, czy potrafi przeoy swoje kamstwo na rzeczywi kontrol. W kadym razie jest to z pewnoci moliwe. Te same moliwoci zwodzenia stwarzaj wszystkie dyskutowane tu formy kontroli spoecznej. Oto dlaczego inteligencja ma cen przeycia w konkurencji z brutalnoci, z wol i pienidzem. Powrcimy do tej sprawy pniej. Mona wic widzie siebie jako kogo znajdujcego si w centrum (to znaczy w punkcie najwikszej presji) pewnego ukadu koncentrycznych k, z ktrych kade reprezentuje pewien system kontroli spoecznej. Zewntrza E: koo mogoby z powodzeniem wyobraa system polityczno-prawny, zgodnie z ktrym jestemy obowizani y. Jest to ten system, ktry, cakiem wbrew woli czowieka, opodatkuje go, powoa do suby wojskowej, zmusi do przestrzegania swych niezliczonych praw i przepisw, w razie potrzeby wpakuje do wizienia, a w ostatecznoci - zabije. Nie trzeba nawet by prawicowym republikaninem, aby zaniepokoi si cigle wzrastajc

ekspansj wadzy tego systemu w kad moliw sfer ycia jednostki. Pouczajcym wiczeniem byoby zapisanie w cigu jednego przecitnego tygodnia wszystkich tych przypadkw, wczajc fiskalne, gdy zderzamy si z daniami systemu polityczno-prawnego. wiczenie mona zakoczy Lu~dliczeniem sumy grzywien i kar wizienia, ktre mogoby na nas sprowadzi nieposuszestwo wobec systemu. Nawiasem mwic, pociecha, ktr mona niekiedy wynie z tego wiczenia, polega na odwieeniu sobie pamici o tym, e organa przestrzegania prawa s jak zwykle skorumpowane i tylko w ograniczonym stopniu skuteczne. Innym systemem kontroli spoecznej, ktry wywiera presj na samotn posta stajc w jego centrum, jest system moralnoci, obyczaju i zwyczaju. jedynie te aspekty tego systemu, ktre wygldaj (w oczach wadz) na najbardziej palce, wyposaone zostaj w sankcje prawne. Nie oznacza to jednak, e bezkarnie mona by niemoralnym, ekscentrycznym i niewychowanym. Wwczas zostaj bowiem wprawione w ruch wszystkie inne srodki kontroli spoecznej. Niemoralno zostaje ukarana utrat pracy, ekscentryczno - utrat widokw na znalezienie nowej, ze maniery -- zakazem wstpu do grup, ktre respektuj to, co uwaaj za dobre maniery. Bezrobocie i samotno s zapewne karami mniejszymi w porwnaniu z perspektyw aresztowania, lecz w rzeczywistoci nie musz si takimi zdawa jednostkom w ten sposb ukaranym. Skrajne nieposuszestwo wobec mores naszego szczeglnego spoeczestwa, ktre ma wcale wyrafinowany aparat kontrolny, moe prowadzi do jeszcze jednej konsekwencji - jednomylnego uznania za "chorego". wiate biurokratyczne kierownictwo (takie jak na przykad wadze 74 75 kocielne niektrych wyzna protestanckich) nie wyrzuca ju swych= niesubordynowanych pracow"ikw na bruk, lecz zamiast tego zmusza ich do poddania si leczeniu u konsultanta-psychiatry. W ten sposb ody` chylajca si od normy jednostka (to znaczy taka, ktra nie spenia kryteri normalnoci okrelonych przez kierownictwo czy przez biskupa) nada zagroona jest bezrobociem i utrat swych wizi spoecznych, lecz n ` dobitek zostaje napitnowana jako taka, ktra moe rwnie dobrze znale '' si w ogle poza nawiasem spoecznoci ludzi odpowiedzialnych, jeli ni okae skruchy ("zrozumienia") i rezygnacji ("objaww powrotu do zdrowia" ' Tak to wic niezliczone programy "doradztwa", "poradnictwa" i "terapii''' rozwijane w wielu sektorach wspczesnego ycia instytucjonalnego wzma~i cniaj niepomiernie aparat kontrolny spoeczestwa jako caoci,

a zwasz cza te jego fragmenty, gdzie nie mona odwoywa si do sankcji system ' politycznoprawnego. Obok tych podstawowych systemw przymusu, ktrych kada jedna" stka dowiadcza na rwni z ogromn liczb swych wspkontrolowanyc j towarzyszy niedoli, istniej jeszcze inne, mniej rozgazione krgi kontrol` ktrej jest ona poddawana. V~/ybr zawodu (bd, mwic cilej, zaw w ktrym najczciej przypadkiem lduje) nieuchronnie podporzdkowuj jednostk rozmaitym formom-~ kontroli, czsto surowej. S to format dziaania kontrolne rnych komisji przyznajcych uprawnienia zawodowi organizacji branowych i zwizkw zawodowych - oczywicie niezaleni ~' od wymaga formalnych stav~ianych przez poszczeglnych pracodawcvw' Rwnie wane s nieformalne rodzaje kontroli narzucanej przez koleg i wsppracownikw. I znowu nie warto rozwodzi si zbytnio nad ty punktem. Czytelnik moe poda wasne przykady - lekarz, ktry uczestj: niczy w programie powszechriych ubezpiecze zdrowotnych, przedsibiot' ca pogrzebowy, ktry reklamuje tanie pogrzeby, inynier w przemyle, kt '' projektuje trwae przedmioty, pastor, ktry mwi, e nie interesuje wycznie liczba czonkw jego Kocioa (a raczej ten, ktry odpowiednio tego postpuje - oni prawie ~,,,SZyscy tak mwi), urzdnik rzdowy, kt regularnie wydaje mniej, n i wynosi przyznany mu budet, robotni akordowy, ktry przekracza normy uznawane przez jego kolegw moliwe do przyjcia itd. Sankcje ekonomiczne s oczywicie w tyc.`; wypadkach najczstsze i najskuteczniejsze-lekarz odkrywa, e zamknit s przed nim drzwi wszystkic~ szpitali, przedsibiorca pogrzebowy moe by wyrzucony ze swego zrzeszenia zawodowego za "nieetyczne postpow: nie", inynier bdzie moe zri-suszony zgosi si na ochotnika do Korpus' 76 Fokoju, a to samo moe spotka pastora i urzdnika (powiedzmy, gdzie do Nowej Gwinei, gdzie jak dotd nie planuje si nietrwaoci, gdzie chrzecijanie s nieliczni i rozproszeni, i gdzie machina pastwowa jest dostatecznie maa, aby moga by wzgldnie racjonalna), robotnik akordowy za moe odkry, e wszystkie wadliwe czci z caej fabryki maj zwyczaj gromadzi si na jego warsztacie. Jednake sankcje w postaci ostracyzmu, pogardy i omieszenia mog by prawie tak samo trudne do zniesienia. Kada rola zawodowa w spoeczestwie, nawet zwizana z bardzo podymi zajciami, niesie ze sob pewien kodeks postpowania, ktry jest rzeczywicie bardzo trudny do zlekcewaenia. Dostosowanie si do tego kodeksu jest zazwyczaj r~>wnie istotne dla czyjej kariery w danym zawodzie, jak kompetencje achowe czy dowiadczenie.

Kontrola spoeczna ze strony systemu zawodowego ma tak wielk wag, poniewa to praca przesdza o tym, co kto bdzie mg robi przez wiksz cz swego ycia - do jakich dobrowolnych stowarzysze zostanie przyjty, jacy bd jego przyjaciele, gdzie bdzie mg mieszka. Jednake zupenie niezalenie od presji zawodu inne spoeczne uwikania czowieka take wi si z systemami kontroli, w wikszoci mniej sztywnymi ni system zawodowy, lecz niekiedy nawet bardziej sztywnymi. Kodeksy okrelajce reguy przyjmowania i staego czonkostwa wielu klubw i bractw s tak surowe jak te, ktre przesdzaj, kto moe zosta dyrektorem w IBM (czasami, szczliwie dla udrczonego kandydata, wymagania mog by faktycznie te same). W mniej ekskluzywnych stowarzyszeniach zasady mog by bardziej lune i tylko z rzadka zdarza si, e kto zostaje wyrzucony, lecz ycie upartego nonkonformisty sprzeciwiajcego si lokalnym obyczajom moe by tak gruntownie utrudniane, e dalsza przynaleno staje si nie do zniesienia. Zawarto takich niepisanych kodeksw bdzie si oczywicie bardzo rni. Mog one obejmowa sposoby r bierania si, wysawiania, upodobania estetyczne, przekonania polityczne i religijne bd po prostu maniery zachowania si przy stole. We wszystkich tych przypadkach tworz one jednak krgi kontroli, ktre skutecznie zakrelaj granice moliwych dziaa jednostki w konkretnej sytuacji. Wreszcie system kontroli stanowi take grupa ludzka, w ktrej przebiega tak zwane ycie prywatne, to znaczy krg rodziny i przyjaci. Byoby powanym bdem sdzi, e jest on najsabszy ze wszystkich tylko dlatego, e nie ma w nim formalnych rodkw przymusu, ktrymi dysponuj pozostae systemy kontroli. Z tym wanie krgiem zwizane s bowiem zazwyczaj najwaniejsze wizi spoeczne jednostki. Dezaprobata, utrata 77 prestiu, omieszenie czy pogarda w tej grupie bliskich ludzi maj znacznie wikszy ciar psychologiczny ni te same reakcje napotykane gdziekolwiek indziej. Fatalne skutki ekonomiczne moe mie dla podwadnego, jeli jego szef stwierdza ostatecznie, e jest on bezwartociowym zerem, lecz psychologiczny efekt takiego sdu jest nieporwnanie bardziej druzgoccy, jeli ten sam podwadny odkrywa, e jego wasna ona dosza do identycznej konkluzji. Co wicej, presje tego najbardziej intymnego systemu kontroli mog zosta uyte w takich chwilach, gdy czowiek jest na to najmniej przygotowany. W pracy zwykle atwiej zapanowa nad sob, zachowa czujno i udawa dobre samopoczucie. Wspczesna amerykaska "familijno", zesp wartoci, ktre mocno eksponuj

dom jako miejsce schronienia przed napiciami wiata i przestrze samorealizacji, wspiera skutecznie ten system kontroli. Czowiek, ktry jest przynajmniej w pewnym stopniu psychologicznie przygotowany do postawienia si w biurze, gotw jest uczyni prawie wszystko, aby podtrzyma chwiejn harmoni swego ycia rodzinnego. Wreszcie, lez nie jest to wcale najmniej wane, spoeczna kontrola nad tym, co socjologowie niemieccy nazwali "sfer intymnoci", jest szczeglnie silna wanie za spraw tych czynnikw, ktre skadaj si na jej ksztat w biografii jednostki. Mczyzna wybiera on i najbliszego; przyjaciela w aktach prawdziwego samookrelenia. )ego najbardziej intymne zwizki to te, od ktrych zaley podtrzymanie najwaniejszych elementw jego obrazu wasnego. Dlatego te ryzyko rozpadu tych zwizkw oznacza grob cakowitego zagubienia si. Nic wic dziwnego, e wielu biurowych despotw okazuje natychmiastowe posuszestwo swym onom i paszczy si na samo drgnienie brwi swych przyjaci. Jeli powrcimy raz jeszcze do obrazu jednostki usytuowanej w rodku ukadu koncentrycznych k, z ktrych kade reprezentuje pewien system kontroli spoecznej, pozwoli nam to zobaczy nieco lepiej, e miejsc w spoeczestwie oznacza usytuowanie jednostki wzgldem wielu si, ktry j krpuj i zniewalaj. Gdy czowiek, mylcy kolejno o wszystkich tyci ludziach, do ktrych zmuszony jest si przymila - od poborcy poda kowego a po teciow - dochodzi do przekonania, e oto wprost na nit? rozsiada si cae spoeczestwo, nie powinien odrzuca tej wizji jaki elementu chwilowego rozstroju nerwowego. W kadym razie socjolo; zapewne utwierdzi w nim to wyobraenie, bez wzgldu na to, co mog mi rzec z intencj uwolnienia go od tej myli inni doradcy. Innym wanym terenem bada socjologicznych, sucych ustaleni penego znaczenia miejsca w spoeczestwie, jest sfera stratyfikacji spoeca nej. Pojcie stratyfikacji wyraa fakt, e wszelka spoeczno skada si z poziomw pozostajcych ze sob w relacjach nadrzdnoci i podporzdkowania, niezalenie od tego, czy bd to relacje wadzy, przywileju czy prestiu. Mwic prociej, stratyfikacja oznacza, e kade spoeczestwo ma pewien system rang. Pewne warstwy stoj wyej, inne za niej. Ich suma stanowi system stratyfikacyjny danego spoeczestwa. Teoria stratyfikacji jest jednym z najbardziej zoonych dziaw myli socjologicznej i przedstawianie teraz jakiegokolwiek wprowadzenia do niej wykraczaoby poza kontekst tych rozwaa. Wystarczy powiedzie, e spoeczestwa wielce si rni co do kryteriw, wedug ktrych jednostki przypisywane s do rnych

poziomw, oraz e w tym samym spoeczestwie mog wspistnie rne systemy stratyfikacji, w ktrych obowizuj zupenie odmienne kryteria umiejscawiania ludzi. Bezspornie o pozycji jednostki w ukadzie stratyfikacji tradycyjnego hinduskiego spoeczestwa kastowego decyduj cakiem inne czynniki ni te, ktre okrelaj jej pozycj we wspczesnym spoeczestwie zachodnim. A jednoczenie trzy najwanejsze profity wynikajce z pozycji spoecznej - wadza, przywilej i presti - czsto nie s zbiene, lecz istniej obok siebie w rnych systemach stratyfikacji. W naszym spoeczestwie bogactwo czsto prowadzi do wadzy politycznej, lecz niekoniecznie. Bywaj take niezbyt zamone jednostki majce znaczn wadz. Presti za moe si czy z dziaalnoci nie zwizan z pozycj ekonomiczn czy polityczn. Uwagi te niech nam posu jako pewnego rodzaju przestroga, gdy przystpimy do omawiania sposobu, w jaki miejsce w spoeczestwie wie si z systemem stratyfikacji, wywierajcym potny wpyw na cae ycie jednostki. Najwaniejszym typem stratyfikacji we wspczesnym spoeczestwie zachodnim jest ukad klasowy. Pojcie klasy, jak wikszo poj w teorii stratyfikacji, definiowane jest rozmaicie. Dla naszych celw wystarczy rc7zumie przez klasy taki typ stratyfikacji, w ktrym zasadnicz pozycj w spoeczestwie okrelaj gwnie kryteria ekonomiczne. W takim spoeczestwie pozycja spoeczna, jak kto osiga, jest z zasady waniejsza od tyj, z ktr si narodzi (chocia wikszo ludzi uznaje, e ta ostatnia ma wielki wpyw na t pierwsz). Dla spoeczestwa klasowego charakterystyczny jest take wysoki stopie ruchliwoci spoecznej. Oznacza to, e pozycje spoeczne nie s ustalone raz na zawsze, e wielu ludzi zmienia swe pozycje w toku ycia, na lepsze lub gorsze, i e w konsekwencji adna pozycja nie wydaje si cakowicie pewna. W rezultacie symboliczne atrybuty pozycji 78 / 79 maj wielk wag, to znaczy, przez uycie rozmaitych symboli (takich, jak' przedmioty materialne, style zachowania, upodobania i jzyk, sposob obcowania z ludmi, a nawet okrelone opinie) czowiek demonstruje wiat dokd dotar. Socjologowie nazywaj to symbolizmem statusu i w badaniac nad stratyfikacj jest to wany temat. Max Weber definiowa klas w kategoriach oczekiwa yciowych, jaki ' jednostka moe racjonalnie ywi. Innymi sowy, pozycja klasowa stwarz pewne widoki czy szanse yciowe, jakich a po mier dana jednostka mo'

oczekiwa w spoeczestwie. Kady zauway, e sprawdza si to, jeli rze ujmujemy w kategoriach cile ekonomicznych. Osoba z klasy wyk; szej-redniej w wieku, powiedzmy, dwudziestu piciu lat ma o wiele wiksi'` szanse dorobienia si po dziesiciu latach podmiejskiego domu, dwc' samochodw i domku letniego na Cape ni jej rwnienik z klas ~` niszej-redniej. Nie oznacza to, e ten ostatni nie ma w ogle szans zdobyci" tych rzeczy, lecz tylko to, e dziaa on, statystycznie rzecz bior '. w trudniejszych warunkach. Nic w tym dziwnego, skoro klas wyznaczaj ` przede wszystkim kategorie ekonomiczne, a sam zwyky proces ekonomicz' ny sprawia, i ci, ktrzy ju co maj, bd mieli dane jeszcze wicej`' Jednake klasa warunkuje szanse yciowe na wiele sposobw, ktr wykraczaj daleko poza cile rozumian ekonomi. Pozycja klasow czowieka okrela poziom wyksztatcenia, jaki zapewne otrzymaj jego dzieci' Okrela poziom opieki lekarskiej, z ktrej on i jego rodzina bd korzysta a tym samym okrela te jego oczekiwania yciowe - szanse yciowi w dosownym sensie. Klasy wysze w naszym spoeczestwie s lepie'" odywione, lepiej mieszkaj, s lepiej wyksztacone i yj duej nie ich mniej szczliwi wspobywatele. Spostrzeenia te s by moe truiz: mami, lecz zyskuj na mocy, jeli dostrzegamy rwnie, e istnieje statystyczna korelacja pomidzy iloci pienidzy zarabianych per annu a spodziewan liczb lat, przez ktre moemy to czyni na tym padole Oddziaywanie miejsca w systemie klasowym jest jednak jeszcze bardzie'' dalekosine. s Rne klasy naszego spoeczestwa yj w odmienny sposb w sensie; ilociowym, lecz take w sensie jakociowym. Socjolog wart swego wyna-`' grodzenia, jeli poda mu dwa podstawowe wskaniki przynalenoci' klasowej czowieka, takie jak dochd i zawd, potrafi zestawi dug list innych jego przewidywanych cech, nawet jeli nie otrzyma adnych. dalszych informacji. Jak wszystkie przewidywania socjologiczne, tak i t bd miay charakter statystyczny. To znaczy - bd one twierdzeniami probabilistycznymi z pewnym marginesem bdu. Niemniej jednak mog by formuowane z du doz pewnoci. Zaopatrzony w te dwie informacje o danej jednostce, socjolog potrafi snu przenikliwe domysy zarwno do co dzielnicy miasta, w ktrej ona mieszka, jak i co do rozmiarw i wygldu jej domu. Potrafi rwnie opisa oglnie wntrze tego domu i domyli si stylu obrazw na cianach oraz rodzaju ksiek i czasopism, ktrych mona si spodziewa na pkach salonu. Co wicej, potrafi odgadn, jakiego rodzaju muzyki ta osoba lubi sucha, oraz czy chodzi w tym celu na koncerty, sucha pyt czy te radia. Socjolog moe jednak pj jeszcze dalej. Potrafi

przewidzie, do jakich dobrowolnych zrzesze ta osoba wstpia i do jakiego kocioa naley. Potrafi okreli jej sownictwo, ustali z grubsza waciwoci skadni i inne jej zwyczaje jzykowe. Potrafi odgadn jej przynaleno polityczn i pogldy na wiele spraw publicznych. Moe przewidzie liczb dzieci spodzonych przez swj przedmiot zainteresowania, a take to, czy ten ostatni uprawia stosunki seksualne z on przy wiatach zapalonych czy zgaszonych. Bdzie take w stanie uczyni kilka spostrzee na temat prawdopodobiestwa przebycia przez swj obiekt pewnych chorb, zarwno fizycznych, jak i psychicznych. Jak ju stwierdzilimy, bdzie rwnie mg umieci danego czowieka na statystycznej tabeli oczekiwa yciowych. Wreszcie, jeli nasz socjolog postanowi zweryfikowa wszystkie te domniemania i poprosi dan jednostk o wywiad, potrafi take oceni prawdopodobiestwo odrzucenia tej propozycji. Wiele z wymienionych tu elementw jest w rodowisku kadej z klas spoecznych wymuszanych przez zewntrzne presje. Tak wic dyrektor korporacji, ktry ma "zy" adres i "z" on, zostanie poddany powanym naciskom, aby zmieni i jedno, i drugie. Robotnikowi, ktry zechce wstpi do Kocioa klasy wyszej-redniej, zostanie dane niedwuznacznie do zrozumienia, e "gdzie indziej bdzie si czu lepiej". Albo te dziecko z klasy niszej-redniej gustujce w muzyce kameralnej spotka si z silnymi naciskami, aby zmienio t aberracj na zainteresowania muzyczne bardziej zgadzajce si z upodobaniami jego rodziny i przyjaci. Jednake w wielu z tych przypadkw uycie zewntrznych form kontroli jest zupenie zbyteczne, poniewa prawdopodobiestwo odchylenia jest faktycznie bardzo mae. Wikszo osobnikw, przed ktrymi otwiera si kariera dyrektorska, polubia "waciwy" typ ony (taki, ktry David Riesman nazwa "combi") prawie instynktownie, a wikszo dzieci z klasy niszej-redniej ma upodobania muzyczne uksztatowane wczenie w taki sposb, e immunizuj j one wzgldnie na subtelnoci muzyki kameralnej. Kade klasowe $$ ~' 6 - Zaproszenie do socjologii $~ milieu3 formuje osobowoci swych czonkw przez niezliczone oddziaywania zaczynajce si wraz z narodzinami i trwajce do ukoczenia szkoy podstawowej bd - jak to si zdarza - zakadu poprawczego. Jedynie wwczas, gdy te formujce jednostk oddziaywania przypadkiem nie zdoaj osign swego celu, wkraczaj do akcji mechanizmy kontroli spoecznej. Gdy wic prbujemy zrozumie znaczenie klasy, mamy nie tytko do czynienia z pewnym aspektem kontroli spoecznej, lecz rwnie zarysowuje si wwczas sposb, w jaki spoeczestwo przenika wntrza naszych wiadomoci, co rozwaymy w nastpnym rozdziale.

Trzeba w tym miejscu podkreli, e celem tych uwag o klasach nie jest w adnym razie jakowe pene oburzenia oskarenie naszego spoeczestwar Istniej zapewne takie przejawy rnic klasowych, ktre mog by przeksztacane przez swoiste formy inynierii spoecznej - na przykad dyskryminacja klasowa w wyksztaceniu i nierwnoci w opiece zdrowotnej adne jednak usiowania inynierii spoecznej nie zmieni podstawowego faktu, e rne rodowiska spoeczne wywieraj odmienne naciski na swych przedstawicieli lub e niektre z tych naciskw sprzyjaj bardziej ni inne, sukcesowi, tak jak jest on definiowany w danej spoecznoci. Jest wiele powodw, aby sdzi, e pewne zasadnicze cechy systemu klasowego, jaW te, ktre zostay wymienione, daj si wykry we wszystkich industrialnyck i industrializujcych si spoeczestwach, cznie ze spoeczestwam funkcjonujcymi pod rzdami socjalizmu, gdzie w oficjalnej ideolog! zaprzecza si istnieniu klas. Jeli jednak umiejscowienie w tej, a nie inne warstwie spoecznej ma tak wakie konsekwencje w spoeczestwie ta) wzgldnie "otwartym" jak nasze, atwo powiedzie, jakie konsekwencje m~ ono w bardziej "zamknitych" systemach. Odsyamy tu raz jeszcze dt przeprowadzonych przez Daniela Lernera pouczajcych analiz tradycyJ nych spoeczestw Bliskiego Wschodu, w ktrych miejsce spoeczr~ wyznaczao tosamo i oczekiwania czowieka (nawet w wyobrarr w stopniu, jakiego wikszo czonkw spoeczestw zachodnich nie jes nawet w stanie poj. A przecie spoeczestwa europejskie sprzed rewoluc przemysowej nie rniy si tak bardzo, w odniesieniu do wikszoci swyc warstw, od tradycyjnego modelu Lernera. W spoeczestwach takich jede rzut oka na pozycj spoeczn czowieka wystarcza, aby pozna cay jeg byt, tak jak wystarcza jeden rzut oka na czoo Hindusa, aby zobaczy zna jego kasty. 3 Milieu (fr.): rodowisko, otoczenie. Jednake nawet w naszym spoeczestwie, naoonym jak gdyby na system klas, istniej inne systemy stratyfikacji, ktre s duo bardziej sztywne i dlatego znacznie bardziej determinuj cae ycie jednostki ni ukad klasowy. W spoeczestwie amerykaskim narzucajcym si tego przykadem jest system rasowy, ktry wikszo socjologw uwaa za pewn odmian systemu kastowego. W systemie takim zasadnicza pozycja spoeczna jednostki (to znaczy jej przypisanie do grupy kastowej) zostaje przesdzona w momencie narodzin. Przynajmniej teoretycznie nie ma ona adnej moliwoci zmiany tej pozycji w toku swego ycia. Czowiek moe sta si tak bogaty, jak tylko zechce, lecz nadal pozostanie Murzynem. A kto inny moe upa tak nisko, jak to

tylko moliwe w kategoriach moralnoci spoeczestwa, lecz nadal pozostanie biaym. Jednostka rodzi si w swej kacie, musi spdzi cae ycie w jej zasigu i w ryzach wszystkich ogranicze postpowania, jakie to pociga za sob. I oczywicie musi si oeni i rozmnaa w tej kacie. W praktyce, przynajmniej w amerykaskim systemie rasowym, istniej pewne moliwoci "oszukiwania" - mianowicie "uchodzenia" jasnoskrych Murzynw za biaych. Niewiele przyczynia si to jednak do osabienia skutecznoci systemu. Zasmucajce zjawisko amerykaskiego systemu rasowego jest zbyt dobrze znane, aby wymagao bardziej szczegowych rozwaa. Jest jasne, e spoeczne miejsce jednostki jako Murzyna (w wikszym stopniu na Poudniu ni na Pnocy, rzecz oczywista, lecz rnice pomidzy tymi dwoma regionami s mniejsze, ni zadufany biay z Pnocy pospolicie uwaa) wytycza o wiele wszy pas moliwoci yciowych, ni to si dzieje za spraw samej klasy. W istocie moliwoci ruchu jednostki w ukadzie klasowym zostaj ostatecznie okrelone przez jej miejsce rasowe, jako e niektre z najbardziej dotkliwych upoledze z nim zwizanych maj charakter ekonomiczny. Tak wic zachowanie czowieka, jego idee i psychologiczna tosamo ksztatowane s przez ras w sposb znacznie bardziej gboki ni na ogl przez klas. Zniewalajc si tego miejsca spoecznego mona zobaczy w najczystszej postaci (jeli przymiotnik "najczystszy" godzi si odnie, nawet tylko w quasi-chemicznym sensie, do tak odstrczajcego zjawiska) w dyskryminacyjnej etykiecie tradycyjnego spoeczestwa Poudnia, w ktrym kade zetknicie si czonkw dwch kast byo ujte w stylizowany rytua, obmylony w szczegach tak, aby wyrnia jedn stron i ponia drug. Za najlejsze uchybienie temu rytuaowi Murzyn ryzykowa kar, biay za naraa si na skrajn pogard. Rasa przesdzaa nieskoczenie wicej ni to, 82 / 83 gdzie kto moe mieszka i z kim przestawa. Okrelaa ona wymow, gestykulacj, arty, a nawet wyobraenia o zbawieniu. W takim systemie kryteria uwarstwienia staj si obsesjami metafizycznymi - jak w przypadku pewnej damy z Poudnia, ktra wyrazia przekonanie, e jej kucharz na pewno pjdzie do nieba dla kolorowych. W socjologii uywa si powszechnie pojcia definicji sytuacji. Po raz pierwszy uyte przez amerykaskiego socjologa Williama I. Thomasa, oznacza ono, e sytuacja spoeczna jest taka, jak j definiuj jej uczestnicy. Innymi sowy, dla celw socjologicznych rzeczywisto jest spraw definicji. Oto dlaczego socjolog musi bada z

ca powag liczne aspekty ludzkiego postpowania, ktre same w sobie s absurdalne czy oszukacze. W przytaczanym przykadzie systemu rasowego biolog lub antropolog porwnawczy, rzuci okiem na rasowe przesdy biaych poudniowcw i owiadczy, e s, one cakowicie faszywe. Moe je wic odrzuci jako jeszcze jedn mitologu wyprodukowan przez ludzk ignorancj i z wol, zebra swoje manatki i i do domu. Zadanie socjologa dopiero jednak w tym miejscu si zaczyna: Nic mu nie da zdyskwalifikowanie ideologii rasowej poudniowcw jako' idiotyzmu z punktu widzenia naukowego. Wiele sytuacji spoecznych jesC skutecznie manipulowanych przez definicje formuowane przez gupcw. Co wicej, gupota definiujca sytuacj sama stanowi element przedmiotu! badania socjologicznego. Tak wic operacyjne pojmowanie w socjologii! "rzeczywistoci" jest do niezwyke, do czego jeszcze powrcimy. W tej, chwili trzeba tylko podkreli, e nieubagane naciski kontrolujce, z~!' ktrych porednictwem umiejscowienie spoeczne okrela nasze ycie, nit zostaj usunite przez zdemaskowanie idei lecych u ich podoa. Na tym nie koniec. Na naszym yciu ci nonsensy bdce dzieem niej tylko naszych wspczesnych, lecz take ludzi nieyjcych od wielu pokole Co wicej, kada bzdura zdobywa sobie z upywem kadego kolejnegt dziesiciolecia od jej obwieszczenia coraz wiksze zaufanie i powaanie. Jai wskaza Alfred Schutz, oznacza to, e kada sytuacja spoeczna, w ktrej sil znajdujemy, definiowana jest nie tylko przez naszych wspczesnych, leci take predefiniowana przez naszych poprzednikw. Poniewa raczej nil sposb wykca si z przodkami, wic na og o wiele trudniej jest sil pozby ich niefortunnych tworw ni tych, ktre powstay za naszego yci2~~ Fakt ten zosta ujty w aforyzmie Fontenelle'a, ktry powiada, i martwi s potniejsi od ywych. Podkrelenie tego jest istotne, ujawnia to bowiem, e nawet tam, gdzie spoeczestwo pozornie zostawia nam jaki wybr, potne rami przeszo ci zawa ten wybr jeszcze bardziej. Powrmy do przykadu przywoanego wczeniej - do owej sceny, w ktrej para kochankw siedzi w wietle ksiyca. Wyobramy sobie nastpnie, e ten ksiycowy seans okazuje si decydujcy - nastpuj owiadczyny, ktre zostaj przyjte. Wiemy teraz, e wspczesne spoeczestwo nakada na taki wybr powane ograniczenia, wielce go uatwiajc parom, ktre nale do tych samych kategorii socjoekonomicznych, i stawiajc wielkie przeszkody na drodze tych, ktre nie s w ten sposb dopasowane. Jest jednak rwnie jasne, e nawet tam, gdzie "oni", yjcy jeszcze, nie czyni adnych wiadomych prb ograniczenia

wyboru stojcego przed uczestnikami tego szczeglnego dramatu, "oni" - ci, ktrzy dawno zmarli pozostawili scenariusz uwzgldniajcy prawie kady ruch. Mniemanie, i pocig seksualny mona przeoy na romantyczne uczucie, zostao wysmaone w okolicach dwunastego wieku przez jedwabistogosych minstreli dranicych wyobrani dam z arystokracji. Idea, i mczyzna powinien ulokowa swj popd seksualny raz na zawsze i wycznie w jednej jedynej kobiecie, z ktr ma dzieli oe, azienk i nud tysica sennych niada, zostaa wyprodukowana przez przesiknitych rnizantropi teologw jeszcze jaki czas przedtem. Mniemanie za, i inicjatywa w zawarciu tego cudownego porozumienia powinna spoczywa w rkach mczyzny, podczas gdy kobieta ma grzecznie ulega furiackiemu atakowi jego zalotw, datuje si wprost z owych prehistorycznych czasw, kiedy po raz pierwszy dzicy wojownicy napadli na jak spokojn matriarchaln osad i powlekli jej piszczce cry do swych szaasw maeskich. Podobnie jak wszyscy owi zamierzchli przodkowie wyznaczyli zasadnicze ramy, w ktrych bd rozwija si namitnoci naszej przykadnej pary, tak te z gry okrelony jest, prefabrykowany - a jeli kto woli: "ustalony" kady krok ich narzeczestwa. Chodzi nie tylko o to, e oczekuje si od nich mioci i zawarcia monogamicznego maestwa, w ktrym ona rezygnuje ze swego nazwiska, on ze swej wypacalnoci, lecz o to, e ta mio musi by za wszelk cen sfabrykowana, bo inaczej maestwo zda si wszystkim zainteresowanym nieszczere oraz e pastwo i Koci bd ledziy owo menage^ z wyton uwag od chwili jego zawizania si. S to podstawowe zaoenia wykoncypowane na cae stulecia przed narodzinami naszych bohaterw. Kady krok ich narzeczestwa take zosta uwzgldniony w rytuale spoecznym i cho zawsze istnieje pewna swoboda improwizacji, to jednak zbyt wiele inwencji moe zagrozi Menage (fr.): maestwo, stado maeskie. i s5 powodzeniu caej operacji. Tak wic nasza para postpuje w sposb dajcy !! si przewidzie ("z bezpieczn szybkoci", jak to nazwaby prawnik), podajc od randek w kinach do spotka w kociele i do prezentacji rodzinnych, od trzymania si za rczki do prbnych eksploracji i do tego wreszcie, co pocztkowo zaplanowane byo na pniej, od planowania wieczoru do planowania podmiejskiego bungalowu - przy czym oczywicie scena pod ksiycem zajmuje stosowne miejsce w tym ceremonialnym porzdku rzeczy. adne z nich nie wymylio tej

gry czy ktrejkolwiek z jej czci. Zdecydowali tylko, e bd j prowadzi ze sob raczej ni z innymi moliwymi partnerami. Nie maj te wielkiego wyboru w tym, co si zdarzy po nieodzownej rytualnej wymianie decydujcego pytania i decydujcej odpowiedzi. Rodzina, przyjaciele, klerycy, jubilerzy i agenci ubezpieczeniowi, kwiaciarki i dekoratorzy wntrz zagwarantuj, e dalszy cig gry rwnie bdzie przebiega zgodnie z ustalonymi reguami. W istocie te wszyscy owi stranicy tradycji nie musz wywiera wielkiego nacisku na bohaterw rozgrywki, poniewa oczekiwania ich wiata spoecznego dawno ju zostay wbudowane w ich wasne wyobraenia przyszoci - pragn oni dokadnie tego, czego spodziewa si po nich spoeczestwo. Jeli tak si sprawy maj w najbardziej intymnych przejawach naszej egzystencji, atwo poj, e tak samo dzieje si w kadej niemal sytuacji spoecznej napotkanej w yciu. W wikszoci wypadkw gra zostaa "ustalona" na dugo przedtem, nim sami pojawilimy si na scenie. Wszystko, co nam najczciej pozostaje, to rozgrywa j z mniejszym lub wikszym entuzjazmem. Nauczyciel stajcy przed swoj klas, sdzia ogaszajcy wyrok, pastor naprzykrzajcy si swej parafii, dowdca wysyajcy swe oddziay do walki - wszyscy oni s uwikani w dziaania, ktre zostay predefiniowane w bardzo ciasnych granicach. Na stray tych ogranicze stoi za imponujcy system kontroli i sankcji. Teraz, gdy mamy te rozwaania za sob, moemy przej do bardziej zoonego ujcia zjawiska funkcjonowania struktur spoecznych. Jako podstawa tego ujcia uyteczne bdzie inne pojcie socjologiczne "instytucja". Instytucja jest zwykle definiowana jako pewien odrbny kompleks dziaa spoecznych. Tak wic moemy mwi o prawie, klasie, maestwie czy zorganizowanej religii jako instytucjach. Definicja taka nie mwi nam jednak, jak instytucja ma si do dziaa jednostek w ni uwikanych. Godnej uwagi odpowiedzi na to pytanie udzieli Arnold Gehlen, wspczesny niemiecki socjolog. Pojmuje on instytucj jako pewien organ regulatywny, kanalizujcy dziaania ludzkie w bardzo podobny sposb, jak instynkty kanalizuj zachowania zwierzt. Innymi sowy, instytucje dostarczaj procedur, za ktrych pomoc postpowanie ludzkie jest modelowane, wymuszane, utrzymywane w koleinach uwaanych przez spoeczestwo za waciwe. Przy czym efekt ten osigany jest w taki sposb, i koleiny te jawi si czowiekowi jako jedyne moliwe. Odwoujemy si do przykadu. Skoro kotw nie trzeba uczy polowania na myszy, jest najwidoczniej co w dziedzicznym wyposaeniu kota (jaki instynkt, jeli pastwo wol ten termin), co go do tego skania.

Przypuszczalnie, gdy kot widzi mysz, odzywa si w nim co, co nie przestaje nalega: Je! Je! Je! cile biorc, kot nie wybiera podporzdkowania si temu wewntrznemu gosowi. Postpuje on po prostu zgodnie z prawem swej najgbszej natury i skacze na nieszczsn mysz (ktra, jak sdzimy, ma wewntrzny gos, nie przestajcy powtarza: Ucieka! Ucieka! Ucieka!). Jak Luter, tak i kot nie moe uczyni nic innego. Teraz jednak powrmy znw do owej pary, ktrej narzeczestwo rozpatrywalimy poprzednio z takim pozornym brakiem sympatii. Kiedy nasz mody mczyzna po raz pierwszy ujrza dziewczyn, ktrej przeznaczeniem byo przywie go do ksiycowej sceny (jeli nie od razu, to troch pniej), on take odkry w sobie wewntrzny gos powtarzajcy wyrany nakaz. I cae jego pniejsze zachowanie wiadczy, e uzna on take w nakaz za nieodparty. Nie, nie jest to ten nakaz, o ktrym czytelnik by moe wanie pomyla-ten bowiem nakaz nasz modzieniec w sposb wrodzony dzieli z modymi kocurami, szympansami i krokodylami, to za w tej chwili nas nie interesuje. Nakaz, ktry nas zajmuje, to ten, ktry mwi mu: e si! e si! e si! Z tym bowiem imperatywem - a przeciwnie jest w wypadku tamtego - nasz modzian si nie narodzi. Zosta on mu wpojony przez spoeczestwo, wzmocniony przez tradycj rodzinn, wychowanie moralne, religi, rodki masowego przekazu i reklam. Innymi sowy, maestwo to nie instynkt, lecz instytucja. Jednake sposb, w jaki kieruje ono zachowanie na z gry wyznaczone tory, jest bardzo podobny do sposobu dziaania instynktw tam, gdzie one rzdz. Staje si to widoczne, gdy sprbujemy sobie wyobrazi, co nasz mody czowiek uczyniby wobec braku tego imperatywu instytucjonalnego. Mgby oczywicie uczyni prawie nieskoczenie wiele rzeczy. Mgby odby z dziewczyn stosunek pciowy, odej i nigdy wicej jej nie zobaczy. Bd te mgby zaczeka, a urodzi ona pierwsze dziecko i poprosi jej wuja, aby je wychowywa. Albo te mgby zebra trzech starych kumpli i zapyta ich, czy nie zechcieliby razem z nim posi dziewczyn jako 86 ~ 87 wspln on. Lub te mgby wczy j do swego haremu, wraz z dwudziestoma trzema osobami pci eskiej ju w nim yjcymi. Innymi sowy, gdyby mia dany tylko popd pciowy i zainteresowanie t oto konkretn dziewczyn, byby w zupenej kropce. Zakadajc nawet, e studiowa antropologi i wie, e wszystkie wymienione moliwoci s czym normalnym w pewnych kulturach ludzkich, to nadal przeywaby trudne chwile,

starajc si rozstrzygn, ktra z nich byaby w tym przypadku najbardziej wskazana. Teraz moemy poj, jak przysug oddaje mu imperatyw instytucjonalny. Chroni go przed tym dylematem. Zatrzaskuje przed nim wszystkie inne moliwoci na korzy tej jednej, ktr jego spoeczestwo mu przeznaczyo. Wyklucza nawet te inne moliwoci z jego wiadomoci. Wyposaa go w formu - poda, znaczy: kocha, znaczy: oeni si. Wszystko, co musi teraz zrobi, to przemierzy stopnie przygotowane dla w tym programie. I w tym mog kry si swoiste trudnoci, lecz maj one bardzo odmienny charakter od tych, w obliczu ktrych stawa pierwotny mczyzna, napotykajcy pierwotn kobiet na polanie dziewiczej dungli i zmuszony do wypracowania jakiego modus vivendi z ni. Innymi sowy, instytucja maestwa suy ukierunkowaniu zachowa naszego modzieca, skonieniu go do postpowania zgodnie z modelem. instytucjonalna struktura spoeczna dostarcza typologii dla naszych dziaa. Jedynie bardzo, bardzo rzadko znajdujemy si w pooeniu, gdy musimy obmyla nowe typy, aby si na nich wzorowa. Najczciej mamy co najwyej wybr pomidzy typem A i typem B, predefiniowanymi dla nas a priori. Tak wic moemy wybra raczej zawd artysty ni biznesmena. W obu wypadkach zetkniemy si jednak z cakiem precyzyjnymi predefinicjami rzeczy, ktre mamy teraz uczyni. Nie wymylimy sami dla siebie adnej drogi yciowej. Kolejnym aspektem Gehlenowskiego pojcia instytucji, ktry trzeba podkreli, poniewa bdzie istotny w naszych pniejszych rozwaaniach;; jest rzekoma nieodparto owych imperatyww instytucjonalnych. Przecitny mody czowiek w naszym spoeczestwie nie tylko odrzuca moliwoci poliandrii czy poligynii, lecz uwaa je - przynajmniej dla siebie samego -za literalnie nie do pomylenia. Sdzi on, e instytucjonalnie wyznaczony sposb dziaania jest jedynym, jaki moe przyj, jedynym, do ktrego jest ontologicznie zdolny. Zapewne kot, gdyby zastanowi si nad swoim; przeladowaniem myszy, doszedby do tego samego wniosku. Rnica polega na tym, e kot miaby, wycigajc taki wniosek, racj, natomiast mody czowiek myli si. O ile wiemy, kot, ktry odmwiby cigania myszy, byby biologicznym wynaturzeniem, by moe efektem jakiej zowieszczej mutacji, a na pewno zdrajc samej kociej natury. Jednake wiemy bardzo dobrze, e posiadanie wielu on czy bycie jednym z wielu mw nie jest sprzeniewierzeniem si naturze ludzkiej, czy nawet mskiej, w jakimkolwiek biologicznym sensie. Jeli wic jest biologicznie moliwe dla Arabw to pierwsze, a dla Tybetaczykw to drugie, to musi to take by biologicznie

moliwe dla naszego modzika. W istocie, gdyby ten ostatni zosta porwany z koyski i wywieziony w dostatecznie wczesnym wieku na zupenie obcy ld, nie wyrsby na gorcego i wicej ni troch sentymentalnego, amerykaskiego w kadym calu chopca z naszej scenki pod ksiycem, lecz staby si penym wigoru poligamist w Arabii lub rywalizujcym "wielomem" w Tybecie. Tak wic oszukuje on siebie (lub bardziej cile: jest oszukiwany przez spoeczestwo), gdy uwaa swj sposb dziaania w tej materii za nieuchronny. Wynika std, e struktura instytucjonalna zawsze musi opiera si na oszustwie, a istnienie w spoeczestwie zawsze niesie ze sob element zej wiary. Zarysowujcy si tu obraz moe z pocztku zdawa si cakowicie deprymujcy, lecz jeli si bliej przyjrze, pojawiaj si w nim w rzeczywistoci pierwsze przebyski pogldu na spoeczestwo nieco mniej deterministycznego ni ten, ktrym dysponowalimy dotychczas. Tymczasem jednak nasze rozwaania nad perspektyw socjologiczn przywiody nas do miejsca, skd spoeczestwo bardziej przypomina gigantyczny Alcatraz ni cokolwiek innego. Przebylimy drog od dziecicej satysfakcji posiadania adresu do konstatacji dorosego, e wikszo korespondencji jest nieprzyjemna. Socjologiczne poznanie pomogo nam za jedynie rozpozna z grubsza rozmaite persony, martwe lub ywe, ktre maj przywilej zasiadania nam na karku. Podejcie do socjologii, ktre jest najblisze tego rodzaju pogldowi na spofeczestwo, wie si z imieniem Emile'a Durkheima i jego szko. Durkheim podkrela, e spoeczestwo jest zjawiskiem sui generis, to znaczy, e stajemy tu w obliczu pewnej zwartej rzeczywistoci, ktra nie moe by zredukowana ani przeoona na inne kategorie. Twierdzi tedy, e takty spoeczne s "rzeczami" istniejcymi obiektywnie poza nami, tak jak zjawiska przyrody. Zaj takie stanowisko gwnie dlatego, eby uchroni socjologi przed pokniciem przez imperialistycznie nastawionych psycho~<?gw, lecz jego koncepcja zachowuje wano niezalenie od tego metodologicznego celu. "Rzecz" jest to na przykad co takiego jak gaz, na ktry si wpada, lecz nie mona go usun za pomoc pobonego yczenia czy wyobraenia sobie, e ma inny ksztat. "Rzecz" to co, na co nie ma sensu 88 89 si rzuca, co, co trwa tu oto wbrew wszelkim pragnieniom i oczekiwaniom jednostki, co, co moe w kocu zwali si na jej gow i zabi. W tym wanie sensie spoeczestwo jest zbiorem "rzeczy". By moe wyraniej ni jakakolwiek inna instytucja spoeczna ilustruje t wasno spoeczestwa prawo.

Tak wic jeli podymy za koncepcj Durkheima, spoeczestwo staje przed nami jako pewna obiektywna faktyczno. Jest tutaj jako co, czemu nie mona zaprzeczy i z czym trzeba si liczy. Spoeczestwo jest wobec nas czym zewntrznym. Otacza nas, ogarnia nasze ycie ze wszystkich stron. Jestemy w spoeczestwie, umiejscowieni w okrelonych sektorach systemu spoecznego. To umiejscowienie predeterminuje i predefiniuje prawie wszystko, co czynimy, od jzyka po etykiet, od wierze religijnych, ktre ywimy, po prawdopodobiestwo, e popenimy samobjstwo. Nasze yczenia w sprawie miejsca spoecznego nie s brane pod uwag, a nasz intelektualny opr wobec tego, co spoeczestwo nam nakazuje i czego nam zakazuje , w najlepszym razie zdaje si na niewiele, a najczciej - na nic. Spoeczestwo, jako obiektywny i zewntrzny fakt, staje przed nami zwaszcza w formie przymusu. Jego instytucje modeluj nasze dziaania, a nawet ksztatuj nasze oczekiwania. Wynagradzaj nas o tyle, o ile trzymamy si wyznaczonych rl. Jeli wykraczamy poza to, co nam przeznaczone, spoeczestwo ma wobec nas do dyspozycji prawie nieskoczony wybr rodkw kontroli i przymusu. Sankcje spoeczne mog w kadym momencie naszego ycia wyizolowa nas spord naszych wsptowarzyszy, wystawi nas na pomiewisko, pozbawi nas rodkw do ycia i wolnoci, a w ostatecznoci take samego ycia. Prawo i moralno spoeczestwa potrafi dostarczy drobiazgowych uzasadnie kadej z tych sankcji, a wikszo naszych blinich zaaprobuje je, jeli zostan przeciw nam uyte jako kara za nasze dchylenie. Wreszcie, w spoeczestwie jestemy umiejscowieni nie tylko w przestrzeni, lecz take w czasie. Nasze spoeczestwo jest bytem historycznym, ktry rozciga si w czasie poza granice wszelkiej jednostkowej biografii. Spoeczestwo poprzedza nas i przetrwa nas. Istniao, nim si narodzilimy i bdzie istniao po naszej mierci. Nasze istnienia s tylko epizodami w jego majestatycznym marszu przez wieki. Sowem, spoeczestwo to mury naszego uwizienia w historii. PERSPEKTYWA SOCJOLOG ICZNA S PO ECZ E STWO W CZOWIEKU W poprzednim rozdziale dostarczylimy czytelnikowi zdaje si doskonaych podstaw do mniemania, e socjologia jest gotowa przej od ekonomii politycznej miano "pospnej nauki". Skoro przedstawilimy czytelnikowi obraz spoeczestwa jako surowego wizienia, powinnimy teraz wskaza przynajmniej jakie podkopy umoliwiajce ucieczk z tego mrocznego determinizmu. Jednake nim to sprbujemy uczyni, musimy jeszcze troch pogbi ten mrok. Jak dotd, ujmujc spoeczestwo gwnie od strony jego systemw kontrolnych, rozpatrywalimy jednostk i

spoeczestwo jako dwa byty stojce naprzeciw siebie. Spoeczestwo byo pojmowane jako pewna zewntrzna rzeczywisto wywierajca na jednostk presj i stosujca wobec niej przymus. Gdyby poprzesta na tej wizji, mielibymy zupenie bdny obraz rzeczywistych stosunkw, mianowicie obraz mas ludzi bezustannie miotajcych si na swych uwiziach, podporzdkowujcych si organom kontrolnym ze zgrzytaniem zbw, zmuszanych stale do posuszestwa przez strach przed tym, co moe im si w przeciwnym razie przytrafi. Zarwno zdroworozsdkowa wiedza o spoeczestwie, jak i analiza socjologiczna w sensie waciwym dowodz, e sprawy maj si inaczej. 91 Wikszo z nas zdaje si atwo znosi jarzmo spoeczestwa. Dlaczego? Z pewnoci nie dlatego, iby wadza spoeczestwa bya mniejsza, ni wskazywalimy w poprzednim rozdziale. Dlaczego wic nie cierpimy zbytnio z powodu wadzy? O socjologicznej odpowiedzi na to pytanie ju wspomnielimy: poniewa najczciej my sami pragniemy wanie tego, czego spoeczestwo od nas oczekuje. Chcemy przestrzega zasad. Chcemy odgrywa role, ktre spoeczestwo nam przeznaczyo. To za jest moliwe nie dlatego, e wadza spoeczestwa jest mniejsza ni zapewnialimy dotd, lecz dlatego, e jest o wiele wiksza. Spoeczestwo przesdza nie tylko o tym, co robimy, lecz take o tym, czym jestemy. Innymi sowy, miejsce spoeczne okrela zarwno sam nasz byt, jak i postpowanie. W celu rozwinicia tego decydujcego elementu perspektywy socjologicznej przyjrzymy si teraz trzem dalszym dziedzinom badania i interpretacji: teorii rl; socjologii wiedzy i teorii grup odniesienia. Teoria rl jest prawie cakowicie amerykaskim tworem intelektualnym. Pewnie jej zarodki wywodz si od Williama Jamesa, jej bezporedni twrcy za to dwaj inni myliciele amerykascy - Charles Cooley i George Herbert. Mead. Nie jest tu naszym celem przedstawianie historycznego wprowadzenia do tego fascynujcego fragmentu historii intelektualnej. Zamiast czyni to, choby w zarysie, rozpoczniemy bardziej systematycznie, otwierajc nasze rozwaania nad znaczeniem teorii rl uwagami na temat pojcia "definicji sytuacji" Thomasa. Czytelnik przypomina sobie zapewne, e Thomas pojmuje sytuacje spoeczn jako pewn rzeczywisto uzgadnian ad hoc przez tych, ktrzy: w niej uczestnicz, lub cilej - ktrzy definiuj t sytuacj. Z punktu widzenia pojedynczego uczestnika oznacza to, e kada sytuacja, w ktry wkracza, stawia go wobec okrelonych oczekiwa i wymaga od niego okrelonych odpowiedzi na te oczekiwania. Jak ju widzielimy, prawie w kadej

sytuacji wystpuj potne presje gwarantujce, i rzeczywici zostan udzielone waciwe odpowiedzi. Spoeczestwo moe istnie dziki temu, e najczciej u wikszoci ludzi definicje najwaniejszych sytuaej zbiegaj si przynajmniej w przyblieniu. Motywy kierujce wydawc i autorem tych sw mog by do odmienne, lecz sposoby, w jakie obaj definiuj sytuacj produkcji tej ksiki, s dostatecznie zblione, aby stao sil moliwe wsplne przedsiwzicie. Na podobnej zasadzie wrd studentw zasiadajcych w sali wykadowej mog wystpowa do odmienne zainteresowania, a midzy innymi takie, ktre nie maj zbyt wielkiego zwizku z toczcym si akurat wykadem, jednake w wikszoci wypadkw zainteresowania te (na przykad jeden ze studentw przyszed rzeczywicie dowiedzie si czego o wykadanym przedmiocie, natomiast inny zapisa si na zajcia, poniewa zrobia to rudowosa osbka, do ktrej si zaleca) mog wspistnie w tej sytuacji, nie rozbijajc jej ram. Innymi sowy, istnieje pewna tolerancja co do stopnia, w jakim odpowied musi speni oczekiwanie, aby sytuacja zachowywaa trwao w sensie socjologicznym. Oczywicie, jeli definicje sytuacji s nazbyt rozbiene, nieuchronnym tego efektem bdzie jaka forma konfliktu spoecznego lub dezorganizacji powiedzmy, jeli jacy studenci zinterpretuj wykad jako bal bd jeli jaki autor nie ma zamiaru napisa ksiki, lecz wykorzystuje sw umow z jednym wydawc, aby wywrze nacisk na innego. Poniewa przecitna jednostka spotyka si w rozmaitych sferach swego ycia w spoeczestwie z bardzo rozmaitymi oczekiwaniami, sytuacje wytwarzajce te oczekiwania tworz swego rodzaju wizki. Student moe uczestniczy w dwch cyklach wykadw u dwch rnych profesorw na dwch rnych wydziaach, napotykajc w tych dwch sytuacjach znaczne rnice oczekiwa (na przykad co do - formalnego lub nieformalnego - stosunku midzy profesorem i studentami). Niemniej jednak sytuacje te bd do siebie dostatecznie podobne, aby student mg udzieli w obu przypadkach zasadniczo tej samej oglnej odpowiedzi. Innymi sowy, w obu wypadkach, z nielicznymi modyfikacjami, bdzie gra rol studenta. Tak wic rola moe by zdefiniowana jako typowa odpowied na typowe oczekiwanie. Podstawow typologi okrelio z gry spoeczestwo. Jeli odwoa si do jzyka teatru, z ktrego zostao zaczerpnite pojcie roli, moemy powiedzie, e spoeczestwo dostarcza scenariusza dla wszystkich dramatis personae. Dlatego te poszczeglni aktorzy musz jedynie, nim kurtyna pjdzie w gr, wcieli si w role ju dla nich przeznaczone. Tak dugo, jak graj swoje role wedug scenariusza, gra spoeczna toczy si zgodnie z planem.

Rola dostarcza wzorca, zgodnie z ktrym jednostka ma dziaa w konkretnej sytuacji. Role, w spoeczestwie podobnie jak w teatrze, rni si precyzj, z jak wyznaczaj dyrektywy dla aktorw. Spjrzmy na przykad na role zawodowe: w roli mieciarza kryje si do luny wzorzec, natomiast lekarze, duchowni czy oficerowie musz przyswoi cay repertuar charakterystycznych manier, zwyczajw jzykowych i ruchowych, takich jak: onierska postawa, witoszkowaty sposb wysawiania si 92 s 1 93 czy niosce pokrzepienie podejcie do chorego. Jednake pominlibym istotny aspekt roli, traktujc j jedynie jako wzorzec regulatywny dl zewntrznie uchwytnych dziaa. Czek rozpomienia si caujc, pokorniej.' klczc, narasta w nim gniew, gdy grozi pici. To znaczy: pocaunek nil tylko wyraa namitno, lecz wytwarza j. Role pocigaj za sob zarwnaj pewne dziaania, jak i uczucia oraz postawy odnoszce si do tych dziaa; Profesor czynic co, co uchodzi za mdre, czuje si mdry. Kaznodzieja; znajduje w sobie wiar w to, co gosi. onierz odkrywa w swej piersi` podniecenie bojowe, gdy wkada mundur. W kadym razie, jeli nawe6' emocje lub postawy s obecne przed podjciem danej roli, ta ostatni nieuchronnie wzmacnia to, co byo ju przedtem. A niejednokrotnie s wszelkie podstawy, eby sdzi, i w ogle nic nie poprzedza w wiadomoci aktora odgrywania jakiej roli. Innymi sowy, kto staje si mdry - bdc mianowany profesorem, wierzcy podejmujc dziaalno zakadajc wiar, wreszcie gotw do walki - maszerujc w szyku. Odwoajmy si do przykadu. Czowiek dopiero co awansowany do stopnia oficerskiego, zwaszcza gdy rozpocz sub od szeregowca, bdzie z pocztku nieco zakopotany honorami oddawanymi mu przez napotkanych onierzy. Prawdopodobnie odpowie im w przyjazny, prawie przepraszajcy sposb. Nowe dystynkcje na jego mundurze s w tym momencie jedynie czym, co po prostu woy, prawie jak przebranie. Co wicej, wieo upieczony oficer moe nawet przekonywa siebie i innych, e pod mundurem jest on nadal t sam osob, e ma tylko nowe obowizki (pord ktrych, en passant~, znajduje si obowizek przyjmowania honorw onierzy). Taka postawa raczej nie utrzyma si dugo. Aeby wywiza si ze swej nowej roli, roli oficera, nasz znajomy musi zachowywa si w pewien sposb. Zachowanie to ma cakiem okrelone przesanki. Wbrew wszelkim frazesom, zwyczajnym w tak zwanych demokratycznych armiach, takich jak amerykaska, jedna z tych podstawowych przesanek mwi, e oficer to kto wyszy, komu na zasadzie tej wyszoci naley si posuszestwo i szacunek.

Kady honor oddany przez podwadnego jest aktem hodu, przyjmowanym jako sam przez si zrozumiay przez tego, ktry na odpowiada. Tak wic z kadym oddanym i przyjtym honorem (oraz oczywicie setk innych ceremonialnych aktw, ktre podkrelaj jego nowy status) nasz oficer utwierdza si w swym nowym zachowaniu - i w jego niejako ontologicznych przesankach. Nie tylko dziaa jak oficer, lecz czuje si oficerem. Znika ' En passant (frJ: mimochodem. zakopotanie, przepraszajcy gest, umieszek w stylu: "jestem naprawd rwnym facetem". Jeli wic zdarzyoby si, e jaki niszy stopniem onierz nie zasalutuje z dostatecznym zapaem czy zgoa dopuci si tak niewyobraalnego postpku jak niezasalutowanie w ogle, to kara, ktr wymierzy oficer, nie bdzie tylko i wycznie kar za naruszenie regulaminu wojskowego. Kady nerw jego istoty bdzie domaga si zadouczynienia za wystpek przeciw ustalonemu porzdkowi jego kosmosu. Trzeba w tym obrazku podkreli, i jedynie bardzo rzadko proces taki jest wiadomy lub oparty a refleksji. Nasz przyjaciel nie usiad przecie i nie wykoncypowa na poczekaniu wszystkiego, co powinno wej w jego now rol, cznie z tym, co powinien czu i sdzi. Sia tego procesu polega dokadnie na jego niewiadomym, bezrefleksyjnym charakterze. Sta si on oficerem prawie tak naturalnie, jak wyrs na osob niebieskook, ciemnowos i wysokiego wzrostu. Nie byoby te cise stwierdzenie, e nasz bohater musi by cokolwiek tpy i e jest w istocie wyjtkiem wrd swych towarzyszy. Przeciwnie, wyjtkiem jest czowiek, ktry rozmyla nad swymi rolami i ich przemianami (nawiasem mwic, osobnik taki byby prawdopodobnie marnym oficerem). Nawet bardzo inteligentni ludzie w obliczu wtpliwoci co do swoich rl w spoeczestwie zagbi si raczej jeszcze bardziej w bdc przedmiotem zwtpienia dziaalno ni zatopi w refleksji. Teolog, ktry zwtpi w sw wiar, bdzie si wicej modli i bardziej si udziela w swym kociele, czowiek interesu drczony wtpliwociami co do swej gorczkowej aktywnoci zacznie przychodzi do biura take w niedziele, terrorysta za nkany koszmarami sennymi zgosi si ochotniczo do nocnych zamachw. Przy czym, oczywicie, ich tryb postpowania jest cakowicie na miejscu. Kada rola ma sw wewntrzn dyscyplin; co, co mnisi katoliccy nazwaliby "regu". Rola formuje, ksztatuje, modeluje Zarwno dziaanie, jak dziaajcego. Na tym wiecie bardzo trudno jest udawa. Zazwyczaj czek staje si tym, kogo odgrywa. Kada rola w spoeczestwie niesie ze sob pewn tosamo. Jak widzielimy, niektre z tych tosamoci s

powierzchowne i tymczasowe, jak to si dzieje w niektrych zawodach wymagajcych niewielkich modyfikacji w bycie tych, ktrzy je wykonuj. Nie jest trudno ze mieciarza sta si stranikiem nocnym. Znacznie trudniej jest z ksidza zosta oficerem. Jest bardzo, bardzo trudno z Murzyna sta si biaym. I jest prawie niemoliwe z mczyzny sta si kobiet. Te rnice w stopniu trudnoci zmiany rl nie powinny przesania nam faktu, e nawet tosamoci, ktre uwaamy za nasze prawdziwe ja, okrelio spoeczestwo. Tak jak si nabywa role rasowe 94 ~ 95 i utosamia z nimi, tak te dzieje si z rolami seksualnymi. Stwierdzenie:' "Jestem mczyzn" jest takime okreleniem roli jak na przykad stwier-`' dwie: "Jestem pukownikiem armii Stanw Zjednoczonych". Wiemy; doskonale, e kto urodzi si jako osobnik pci mskiej, ale nawet najbardziej , pozbawiony poczucia humoru subista nie wyobraa sobie, e narodzi si'. ze zotym orem zasiadajcym na jego ppowinie. Jednake od bycia mczyzn w sensie biologicznym jest bardzo daleka droga do szczeglnej, spoecznie zdefiniowanej (i oczywicie spoecznie wzgldnej) roli, ktra' towarzyszy stwierdzeniu: ")estem mczyzn". Dzieci pi mskiej nie musi uczy si erekcji, lecz musi si uczy agresywnoci, i wspzawodnictwa;, z innymi, ambicji i podejrzliwoci wobec przejaww zbytniej delikatnoci u siebie. Mska rola w naszym spoeczestwie wymaga jednak tych wszystkich rzeczy, ktrych trzeba si nauczy, poniewa rola ta stanowi '~ o mskiej tosamoci. Erekcja nie wystarcza gdyby tak byo, zastpy`; psychoterapeutw znalazyby si bez pracy. Znaczenie teorii rl mona by zreasumowa, stwierdzajc, e z perspek- :: tywy socjologicznej tosamo jest nadawana spoecznie, potwierdzana spoecznie i przeksztacana spoecznie. Przykad mczyzny stajcego si! oficerem mgby wystarczy do zilustrowania sposobu, w jaki nadawane s tosamoci w dorosym yciu. Jednake nawet te role, ktre s duo .~ istotniejsz czci tego, co psychologowie nazwaliby nasz osobowoci, ni te, ktre zwizane s z jak konkretn form dziaalnoci dorosego; ` przydzielane s w bardzo podobny sposb za porednictwem procesu':, spoecznego. Potwierdzay to wielokrotnie badania tak zwanej socjalizacji - procesu, w ktrym dziecko uczy si uczestnictwa w spoeczestwie. By moe najbardziej wnikliwe teoretycznie ujcie tego procesu '' przedstawi George H. Mead, ktry genez "jani" interpretuje jako tosam;;` z odkryciem spoeczestwa. Dziecko odkrywa, kim jest, uczc si, czym jest,: spoeczestwo. Uczy si waciwego odgrywania przynalecych do niego'' rl przez uczenie si jak to ujmuje

Mead - "przyjmowania roli innego",'~ na czym notabene polega gwna socjopsychologiczna funkcja zabawy, ''j w ktrej dzieci przebieraj si w maski rozmaitych rl spoecznych, i czynic tak, odkrywaj znaczenie tych rl, ktre s im przeznaczane. Caa ta nauka `'` toczy si, i tylko tak moe si toczy, w interakcji z innymi ludmi, czy to bd rodzice czy ktokolwiek inny, kto wychowuje dziecko. Dziecko '.' przyjmuje najpierw role swych vis-a-vis, ktrych Mead nazywa jego "znaczcymi innymi", to znaczy role tych osb, ktre najbliej si nim zajmuj i ktrych postawy s decydujce dla ksztatowania si jego ' wyobraenia o sobie. Pniej dziecko dowiaduje si, e role, ktre gra, nie wi si jedynie z tym bliskim krgiem, lecz odnosz si do oczekiwa kierowanych wobec niego przez spoeczestwo w ogle. Ten wyszy szczebel abstrakcji we wraliwoci spoecznej Mead nazywa odkryciem "uoglnionego innego". Tak wic to nie tylko matka dziecka oczekuje od niego, e bdzie grzeczne, czyste i prawdomwne, lecz take spoeczestwo w ogle. Dopiero wtedy, gdy powstaje to oglne pojcie spoeczestwa, dziecko staje si zdolne do ksztatowania jasnego pojcia siebie. "Ja" i "spoeczestwo" s w dowiadczeniu dziecka dwiema stronami tej samej monety. Innymi sowy, tosamo nie jest czym "danym", lecz jest nadawana w aktach spoecznego rozpoznania. Stajemy si wic tacy, za jakich uznaj nas inni. T sam ide wyraa synne Cooleyowskie okrelenie jani odzwierciedlonej. Nie oznacza to, oczywicie, e jednostka rodzi si bez jakichkolwiek waciwoci, przenoszonych przez jej wyposaenie genetyczne niezalenie od rodowiska spoecznego, w ktrym przyjdzie si jej rozwija. Nasza wiedza na temat biologii czowieka nie daje nam jednak jak dotd zbyt jasnego obrazu co do zakresu, w jakim twierdzenie to moe by prawdziwe. Wiemy jednak, i margines wpyww spoecznych w tych genetycznych granicach jest doprawdy bardzo szeroki. Nawet jeli pozostawimy kwestie biologiczne zasadniczo nie rozstrzygnite, moemy powiedzie, e by czowiekiem to by za czowieka uznawanym, podobnie jak by pewnym typem mczyny to by za takiego uznawanym. Dziecko pozbawione ludzkiej mioci i opieki staje si odczowieczone. Dziecko otoczone szacunkiem zaczyna szanowa siebie. May chopiec traktowany jako Schlemihl2 staje si taki, podobnie jak, gdy doronie, traktowany jako budzcy strach mody bg wojny, zaczyna myle i postpowa tak, jak tego wymaga ta posta - i naprawd utosamia si z istot, ktra jest mu podsuwana w tych oczekiwaniach. Tosamoci s nadawane spoecznie. Musz one take by spoecznie potwierdzane, i to do regularnie. Nikt nie jest czowiekiem sam przez si i najwidoczniej nikt nie moe zachowa okrelonej tosamoci sam przez si. Obraz

wasny oficera jako oficera wanie moe istnie jedynie w kontekcie spoecznym, w ktrym inni gotowi s uznawa t jego tosamo. Gdy uznanie takie zostanie nagle cofnite, zwykle niedugo potem upada take obraz wasny. 2 Schlemihl (niem.): pechowiec, nieszczliwiec. 7 - Zaproszenie do socjologii i Na temat spoecznej natury tosamoci wiele mog nam powiedzie przypadki radykalnego cofnicia uznawania jej przez spoeczestwo. Na przykad czowiek, ktry z dnia na dzie z wolnego obywatela staje si winiem, stwierdza rwnoczenie, e dokonuje si potny zamach na jego poprzednie wyobraenie o sobie. Moe prbowa desperacko trwa przy ;, nim, lecz pod nieobecno w jego bezporednim otoczeniu innych osb potwierdzajcych jego dawn tosamo stwierdzi, e zachowanie jej we wasnej wiadomoci jest prawie niemoliwe. W zastraszajcym tempie spostrzee, i postpuje tak, jak powinien postpowa wizie, i odczuwa to wszystko, co powinien odczuwa wizie. Bdem byoby patrzenie na ten proces po prostu jako na proces dezintegracji osobowoci. Bardziej prawidowe jest ujmowanie tego zjawiska jako pewnej reintegracji osobowoci, nie rnicej si co do mechanizmu socjopsychologicznego od procesu integrowania starej tosamoci. W przeszoci nasz bohater by traktowany przez wszystkich znaczcych ludzi ze swego otoczenia jako osoba odpowiedzialna, majca sw godno, rozwana i wymagajca pod wzgldem estetycznym. W rezultacie - by tym wszystkim. Obecnie od osb, ktrych uznanie stanowio podpor dla ujawniania przeze tych wszystkich cech, dziel go ciany wizienia. Otaczaj go natomiast ludzie, ktrzy traktuj go jako osob nieodpowiedzialn, odraajc, dbajc tylko o swj wasny interes i nie troszczc si o swj wygld zewntrzny, jeli nie zostanie do tego zmuszona przez cigy nadzr. Te nowe oczekiwania reprezentuje odpowiadajca im rola winia, podobnie jak dawne oczekiwania tworzyy odmienny wzorzec zachowa. W obu wypadkach tosamo pojawia si wraz z zachowaniem, a zachowanie ksztatuje si jako odpowied na szczegln sytuacj spoeczn. Skrajne przypadki, gdy jednostka zostaje cakowicie pozbawiona swej dawnej tosamoci, ilustruj tylko nieco wyraniej procesy zachodzce , w yciu codziennym. Nasze powszednie ycie toczy si w skomplikowanej sieci uznania i jego braku. Pracujemy lepiej, jeli spotkamy si z zacht ze strony naszych zwierzchnikw. Nie potrafimy nie by niezrczni w otoczeniu ludzi, o ktrych wiemy, i uwaaj nas za niezdary. Stajemy si dowcip-

nisiami, gdy ludzie uwaaj nas za zabawnych, oryginaami za, gdy wiemy, e poprzedza nas taka reputacja. Inteligencja, poczucie humoru, talenty manualne, pobono, a nawet potencja seksualna odpowiadaj z rwn gotowoci na oczekiwania innych. Czyni to zrozumiaym wspomniany uprzednio proces wyboru przez jednostki wsptowarzyszy ycia podtrzymujcych ich autointerpretacje. Ujmujc to zwile, kady akt afiliacji spoecznej pociga za sob wybr tosamoci. I odwrotnie, kada tosamo wymaga dla swego przetrwania swoistych afiliacji spoecznych. Swj cignie do swego nie z przyjemnoci, lecz z koniecznoci. Intelektualista staje si prostakiem, gdy wcieli go do armii. Student teologii im bliej wice, tym bardziej traci poczucie humoru. Robotnik, ktry przekracza wszystkie normy, odkryje, e pracuje jeszcze wydatniej, gdy otrzyma od kierownictwa medal. Mody czowiek niepewny swej mskoci staje si w ku prawdziwym demonem, gdy znajdzie dziewczyn, ktra widzi w nim wcielenie Don Juana. Jeli teraz powiemy te spostrzeenia z tym, co zostao powiedziane w poprzednim rozdziale, moemy stwierdzi, e jednostka sytuuje si w spoeczestwie wewntrz systemw kontroli spoecznej, z ktrych kady wyposaony jest w mechanizm generowania tosamoci. Tak dalece, jak to moliwe, czowiek bdzie stara si manipulowa swymi wiziami (zwaszcza intymnymi) w taki sposb, aby wzmocni tosamoci, ktre daway mu w przeszoci zadowolenie - polubiajc dziewczyn, ktra uwaa, e ma on co do powiedzenia, wybierajc przyjaci, ktrzy uwaaj go za zajmujcego, obierajc zawd, w ktrym zostaje uznany za obiecujcego. W wielu wypadkach manipulacja taka nie jest oczywicie moliwa. Trzeba wic zrobi moliwie najlepszy uytek z tosmoci narzuconych. Tego rodzaju socjologiczne spojrzenie na charakter tosamoci umoliwia nam gbsze zrozumienie ludzkiego sensu przesdw. W efekcie stajemy wobec deprymujcej konstatacji, e przesdy tycz si nie tylko zewntrznie uchwytnych losw ofiary w rkach jej ciemiycieli, lecz take jej wiadomoci, albowiem jest ona formowana przez ich oczekiwania. Najstraszniejsza rzecz, jak uprzedzenie moe uczyni z czowiekiem, to zmuszanie go, aby sta si taki, jakim go przedstawia uksztatowany przez uprzedzenie obraz. yd w antysemickim rodowisku musi zaarcie walczy o to, aby nie upodobnia si coraz bardziej do antysemickiego stereotypu. Walk tak musi toczy take Murzyn w rodowisku rasistowskim. Co wane, walka ta ma szanse powodzenia jedynie wtedy, gdy jednostka jest chroniona przed uleganiem zbudowanemu z uprzedze projektowi swej osobowoci przez co, co

nazwalibymy kontruznaniem jej przez osoby z najbliszego krgu. W nieydowskim wiecie moe zosta uznana za jeszcze jednego pogardy, ndznego ydka, i odpowiednio do tego traktowana, lecz to nieuznawanie jej wartoci moe zosta zrwnowaone przez kontruznanie jej w samej spoecznoci ydowskiej na przykad za najwikszego badacza Talmudu na otwie. 98 ~ 1 99 W wietle socjopsychologicznej dynamiki tej nieubaganej gry o uznanie nie powinno nas dziwi, e problem "ydowskiej tosamoci" zaistnia jedynie wrd wspczesnych zachodnich ydw, gdy ich asymilacja w niemojeszowym spoeczestwie zacza osabia zdolno samej ydowskiej spoecznoci do nadawania jej czonkom alternacyjnych tosamoci, przeciwstawnych wobec tosamoci przypisywanych im przez antysemityzm. Gdy czowiek jest zmuszony do ogldania siebie w lustrze tak skonstruowanym, e ukazuje mu ono ypice chytrze monstrum, musi gorczkowo poszukiwa innych ludzi z innymi lustrami, jeli nie ma w ogle zapomnie, e kiedykolwiek mia inn twarz. Ujmujc to nieco inaczej, godno ludzka jest spraw spoecznego przyzwolenia. Ten sam zwizek pomidzy spoeczestwem i tosamoci mona dostrzec wwczas, gdy z takiego czy innego powodu tosamo jednostki zmienia si gwatownie. Przeksztacenie tosamoci, podobnie jak jej geneza i zachowanie, jest procesem spoecznym. Wskazalimy ju mechanizm, na mocy ktrego wszelka reinterpretacja przeszoci, wszelka "alternacja" od jednego obrazu wasnego do innego wymaga obecnoci jakiej grupy, ktra konspiruje w przygotowaniu metamorfozy. To, co antropologowie nazywaj rytuaem przejcia, wie si z odrzuceniem dawnej tosamoci (na przykad dziecicej) i wprowadzeniem w inn (tosamo dorosego). Nowoczesny spoeczestwa dysponuj agodniejszymi rytuaami przejcia, jak choby instytucja zarczyn, dziki ktrej jednostka jest delikatnie przeprowadzana - moc powszechnego spisku wszystkich zainteresowanych przez prg dzielcy wolno kawalera od niewoli maestwa. Gdyby nie instytucja, wielu kandydatw ogarnaby w ostatniej chwili panika wobec ogromu tego, co maj na siebie wzi. Widzielimy ju take, jak "alternacja" przyczynia si do przemiany to samoci w tak skomplikowanych strukturalnie sytuacjach, jak praktyki reli gijne czy terapia psychoanalityczna. Raz jeszcze wykorzystajmy t ostatni< jako porczn ilustracj: ot stanowi ona pen napicia sytuacj spoecz n, w ktrej jednostka jest skaniana do odrzucenia dawnego wyobraeni. o sobie i przyjcia nowej tosamoci zaprogramowanej dla niej w

psy choanalitycznej ideologii. To, co psychoanalitycy nazywaj "przeniesie niem", intensywna wi spoeczna midzy analitykiem i pacjentem, oznacz. zasadniczo tworzenie sztucznego rodowiska spoecznego, w ktrym t~ alchemia transformacji moe si dokonywa, to znaczy, w ktrym bdzi ona dla pacjenta wiarygodna. Im duej ta wi trwa i im bardziej je<_ intensywna, tym bardziej czowiek angauje si w sw now tosamo< Wreszcie, ju "wyleczony", rzeczywicie wciela si w t now tosamo. Nie wystarczy wic skwitowa, jak to czyni marksici, pogardliwym parskniciem twierdzenia psychoanalityka, e jego kuracja jest skuteczniejsza, jeli pacjent odwiedza go czsto, przez dugi czas i paci sfone honorarium. Chocia jest najwyraniej w ekonomicznym interesie psychoanalityka obstawanie przy tym stanowisku, to z socjologicznego punktu widzenia jest ono faktycznie zupenie poprawne. Tym, co si rzeczywicie "robi" w psychoanalizie, jest konstruowanie nowej tosamoci. Zaangaowanie jednostki w t now tosamo bdzie tym bardziej wzrasta, im wiksze, bardziej dugotrwae i dotkliwsze bd koszty, jakie poniosa w zwizku z jej fabrykowaniem. Z pewnoci zdolno jednostki do odrzucenia caego interesu jako zwykej lipy staje si raczej znikoma po zainwestowaniu we kilku lat ycia i tysicy dolarw ciko zarobionej gotwki. Tego samego rodzaju "alchemiczne" rodowisko ksztatowane jest w sytuacjach "terapii grupowej". I znowu popularno tej ostatniej z odmian amerykaskiej psychiatrii nie moe by interpretowana jedynie w kategoriach racjonalizacji ekonomicznej. U jej podstaw ley poprawne z socjologicznego punktu widzenia rozumowanie, e przy nakanianiu jednostki do przyjcia jej nowego "lustrzanego obrazu" skuteczne jest dziaanie naciskw grupowych. Erving Coffman, wspczesny socjolog, da nam przejmujcy opis dziaania tych naciskw w warunkach szpitala psychiatrycznego: pacjenci w kocu "zaprzedaj si" psychiatrycznej interpretacji swego ycia, ktra stanowi wsplny ukad odniesienia grupy "terapeutycznej". Ten sam proces zachodzi zawsze, gdy jaka spoista grupa ludzi ma by "zamana", a jej czonkowie zmuszeni do przyjcia swej nowej definicji. Tak si dzieje podczas wstpnego szkolenia poborowych w wojsku, a proces ten jest o wiele bardziej intensywny w wypadku szkolenia kandydatw do wojskowej suby zawodowej, na przykad w szkoach oficerskich. Tak si dzieje podczas indoktrynacji i "formowania" kadr dla totalitarnych organizacji, takich jak nazistowskie SS czy elita partii komunistycznej. Tak si dziao przez wiele stuleci w zakonnych nowicjatach. Wspczenie wiedza o tych procesach zostaa wykorzystana z naukow precyzj w technikach

"prania mzgu" stosowanych wobec winiw totalitarnych tajnych policji. Brutalno takich procedur, w porwnaniu z rutynowymi inicjacjami obowizujcymi w spoeczestwie, wyjani mona w kategoriach socjologicznych jako denie do wysokiego stopnia transformacji tosamoci i potrzeb funkcjonaln zabezpieczenia przeksztaconej tosamoci przed nowymi "alternacjami". 100 ~ 101 Teoria rl, jeli doprowadzi j do jej logicznych konsekwencji, daje nam o wiele wicej ni wygodny system skrtw do opisu rozmaitych aktywnoci spoecznych. Dostarcza nam pewnej antropologii socjologicznej, to znaczy pewnego obrazu czowieka, ktrego podstaw jest jego egzystencja w spoeczestwie. Obraz ten mwi, e czowiek gra role dramatyczne w wielkim widowisku spoeczestwa i e, ujmujc rzecz socjologicznie, jest on sum masek, ktre musi zakada w tej grze. Osoba ludzka jawi si obecnie take w pewnym dramatycznym kontekcie, zgodnie z teatraln etymologi tego sowa (osoba dramatu - persona: termin techniczny okrelajcy w teatrze klasycznym mask aktora). Osoba jest postrzegana jako repertuar rl, z ktrych kada jest wyposaona w pewn tosamo. "Format" osoby mona mierzy liczb rl, ktre jest ona zdolna odgrywa. Biografia osoby przedstawia si nam teraz jako nieprzerwany cig wystpw scenicznych, odgrywanych dla rozmaitych widzw. Wystpy te wymagaj niekiedy radykalnych zmian kostiumw, a widzowie zawsze daj, aby aktor by tym, kogo odgrywa. Takie socjologiczne spojrzenie na osobowo stanowi znacznie wiksze wyzwanie dla naszego potocznego mylenia o sobie ni wikszo teorii psychologicznych. Kwestionuje ono radykalnie jedno z najbardziej ulubionych przekona dotyczcych natury "jani" - przekonanie o jej cigoci. W ujciu socjologicznym "ja" nie jest ju trwaym, ustalonym bytem, niezalenym od sytuacji. Jest ona raczej procesem, cigle kreowanym i odtwarzanym w kadej sytuacji spoecznej, w ktr czowiek wkracza, spajanym przez wt ni pamici. Jak wta jest ta ni, zobaczylimy ju przy okazji naszych rozwaa o reinterpretacji przeszoci. Na gruncie tego podejcia nie jest take moliwe szukanie schronienia w podwiadomoci jako przechowujcej "rzeczywiste" treci "jani", poniewa domniemana "ja podwiadoma" jest - jak to widzielimy - dokadnie tak samo przedmiotem obrbki spoecznej jak "ja wiadoma". Innymi sowy, czowiek nie jest midzy innymi istot spoeczn, lecz jest spoeczny w kadym aspekcie swego bytu, poddajcym si empirycznemu badaniu. Mwic wic nadal jzykiem

socjologii, jeli chce si zada pytanie, czym jednostka "rzeczywicie" jest w owym kalejdoskopie rl i tosamoci, to mona odpowiedzie na nie tylko przez wyliczenie sytuacji, w ktrych jest ona czym jednym, i tych, w ktrych jest czym innym. Jest jednak jasne, e takie transformacje nie mog si dokonywa ad infinitum i e niektre z nich s atwiejsze ni inne. Czowiek tak przywyka do pewnych tosamoci, e nawet gdy zmienia si jego sytuacja spoeczna, ma trudnoci ze sprostaniem nowym oczekiwaniom kierowanym pod jego adresem. Bardzo wyranie ukazuj to trudnoci, jakie maj zdrowi i dotychczas w peni aktywni ludzie, gdy musz przej na emerytur. Zdolno osobowoci do przeksztace zaley nie tylko od kontekstu spoecznego, lecz take od stopnia przyzwyczajenia do poprzednich tosamoci i by moe take od pewnych cech genetycznych. Jakkolwiek takie modyfikacje naszego modelu s konieczne, aby unikn skrajnoci w naszym stanowisku, nie zmieniaj one zasadniczo znaczenia odkrywanego przez badania socjologiczne faktu niecigoci osobowoci. Jeli ten niezbyt budujcy model antropologiczny przypomina jakikolwiek inny, to jest nim model przyjmowany we wczesnobuddyjskiej psychologii indyjskiej, w ktrej ja porwnywana bya do dugiego szeregu wiec. Kada ze wiec zapala knot ssiedniej i sama w tym momencie ganie. Psychologowie buddyjscy uyli tego obrazu w celu podwaenia hinduistycznego pojcia wdrwki dusz, chcc w ten sposb powiedzie, e nie istnieje aden byt, ktry przechodziby z jednej wiecy do innej. Natomiast ten sam obraz odpowiada zupenie dobrze naszemu wspczesnemu modelowi antropologicznemu. Na podstawie powyszych rozwaa mona odnie wraenie, e w istocie nie ma adnej zasadniczej rnicy midzy wikszoci ludzi a osobami, ktre dotknite s tym, co psychiatrzy nazywaj "zwielokrotnieniem osobowoci". Gdyby kto zyma si tutaj na sowo "zasadnicza", to socjolog mgby si z nim zgodzi. Rzeczywista rnica jednak polega na tym, e od "normalnych" ludzi (to znaczy ludzi uznawanych za takich przez ich spoeczestwo) wymaga si spjnoci rozmaitych granych przez nich rl i tosamoci tym rolom towarzyszcych. Naciski te maj charakter zarwno zewntrzny, jak i wewntrzny. Na zewntrz ludzie, z ktrymi jednostka musi gra swe spoeczne partie i od ktrych uznania zaley jej wasna rola, daj, aby prezentowaa ona przynajmniej wzgldnie spjny obraz wiata. Pewien stopie rozbienoci rl jest dopuszczany, lecz jeli przekroczone zostan granice tolerancji, spoeczestwo wycofa swoje uznanie danej jednostki, okrelajc j jako moralnie bd psychicznie anormaln. Tak wic spoeczestwo pozwoli czowiekowi by wadc udzielnym w

pracy i niewolnikiem w domu, lecz nie pozwoli mu podawa si za policjanta czy te nosi odziey przeznaczonej dla innej pci. Aeby wic utrzyma si w granicach wyznaczonych dla jej maskarad, jednostka moe by zmuszona do stosowania skomplikowanych manewrw zapewniajcych oddzielenie jednej roli od drugiej. Rola udzielnego wadcy w biurze zagroona jest 102 / 103 pojawieniem si na posiedzeniu dyrektorskim maonki naszego bohatera, ;, a odgrywana w jednym krgu rola niepohamowanego gawdziarza moeby zagroona przez wtargnicie kogo z innego krgu, w ktrym tamten znany jest jako jegomo nigdy nie otwierajcy ust. Takie rozdzielanie rl staje si coraz bardziej moliwe w naszej wspczesnej cywilizacji wielko- , miejskiej, z jej anonimowoci i szybkim transportem; cho nawet tutaj ;' istnieje niebezpieczestwo, e ludzie majcy sprzeczne obrazy danej osoby mog nagle wpa na siebie, zagraajc wszystkim jej zamysom reyserskitu. ona i sekretarka mog razem si wybra na kaw, a przy okazji sprawi jadomowemu i ja-biurowemu bohatera krwaw jatk. Z t chwil bdzie on z pewnoci potrzebowa psychoterapeuty, aby ulepi swoj osobowo na nowo. Spjno wymuszaj take naciski wewntrzne, by moe wywodzce si z bardzo gbokiej psychologicznej potrzeby postrzegania siebie jako pewnej caoci. Nawet wspczesny wielkomiejski pozer, ktry gra w rnych sferach swego ycia nie dajce si wzajemnie uzgodni role, moe odczuwa wewntrzne napicie, cho potrafi skutecznie kontrolowa presje zewntrzne, starannie izolujc od siebie swoje liczne inscenizacje. Aby unikn takich niepokojw, ludzie zwykle dokonuj rozdzielenia rnych sfer zarwno wiadomoci, jak i postpowania. Nie chcemy przez to powiedzie, e "tumi" swe niespjne tosamoci w jakiej "podwiadomoci", jako e w ramach naszego modelu mamy wszelkie powody do nieufnoci wobec takich poj. Mamy raczej na myli to, e skupiaj oni sw uwag na tej szczeglnej tosamoci, ktrej, by tak rzec, potrzebuj w danym momencie. Na czas trwania tego szczeglnego aktu inne tosamoci zostaj zapomniane. Do zilustrowania tego procesu moe posuy sposb, w jaki izolowane s w podwiadomoci potpiane spoecznie zachowania seksualne czy moralnie wtpliwe postpki wszelkiego rodzaju. Czowiek, ktry uprawia, powiedzmy, homoseksualny masochizm, ma zarezerwowan na t okazj starannie przygotowan tosamo. Gdy dana sytuacja przemija, ponownie chowa on t tosamo - by tak rzec - pod kluczem i wraca do domu jako kochajcy ojciec, odpowiedzialny m, a by

moe nawet - pomienny kochanek swojej ony. Podobnie sdzia skazujcy czowieka na mier oddziela tosamo, w ktrej ramach to czyni, od reszty swej wiadomoci, w ktrej jest mi, tolerancyjn, wraliw istot ludzk. Komendant nazistowskiego obozu koncentracyjnego piszcy sentymentalne listy do swoich dzieci stanowi tylko skrajny przypadek czego, co zachodzi w spoeczestwie przez cay czas. Byoby cakowitym niezrozumieniem tego, co zostao dotd powiedziane, gdyby czytelnik pomyla teraz, e przedstawiamy obraz spoeczestwa, w ktrym kady intryguje, spiskuje i wiadomie maskuje si, aby wystrychn na dudka swych blinich. Przeciwnie, procesy budowania tosamoci i odgrywania rl s zasadniczo niewiadome i niezamierzone, prawie automatyczne. Gwarantuje to wspomniana ju psychiczna potrzeba spjnoci obrazu wasnego. Rozmylne wprowadzenie w bd wymaga pewnego stopnia psychicznej samokontroli, do ktrej zdolnych jest niewielu ludzi. Oto dlaczego nieszczero jest raczej rzadkim zjawiskiem. Wikszo ludzi jest szczera, poniewa jest to psychologicznie najatwiejsze. A wic wierz oni w swe wasne uczynki, spokojnie zapominaj o uczynkach, ktre je poprzedziy, i beztrosko id przez ycie przekonani o wasnym poczuciu odpowiedzialnoci. Szczero - to wiadomo czowieka pochonitego wasnym dziaaniem bd te, jak to uj David Riesman, czowiek szczery to ten, ktry wierzy w sw wasn propagand. W wietle rozwaanej wanie socjopsychologicznej dynamiki jest duo bardziej prawdopodobne, e nazistowscy mordercy byli szczerzy, gdy przedstawiali siebie jako biurokratw stajcych wobec pewnych nieprzyjemnych koniecznoci, ktre w istocie byy dla nich odstrczajce, ni to, e mwili oni to wszystko jedynie po to, aby wywoa wspczucie sdziw. Ich skrucha bya prawdopodobnie tak szczera jak ich poprzednie okruciestwo. Jak to uj austriacki pisarz, Robert Musil, w sercu kadego mordercy jest takie miejsce, w ktrym jest on wiekuicie niewinny. Pory ycia nastpuj jedna po drugiej i trzeba zmienia twarz, tak jak si zmienia odzie. W tym momencie nie interesuj nas zawioci psychologiczne czy sens etyczny takiego "braku charakteru". Chcemy jedynie podkreli, e jest to zwyczajny sposb postpowania. Aby powiza to, co zostao ju powiedziane na temat teorii rl, z tym, co mwilimy w poprzednim rozdziale o systemach kontroli, odwoamy si do wprowadzonego przez Hansa Gertha i C. Wrighta Millsa pojcia "dobr osb". Kada struktura spoeczna dobiera te osoby, ktrych potrzebuje do swego funkcjonowania i eliminuje w taki czy inny sposb osoby nieodpowiednie. Jeli nie ma adnych osb do wyboru, musz one by wynalezione

lub raczej - wyprodukowane zgodnie z okrelonymi wymogami. W ten sposb, za pomoc mechanizmw socjalizacji i "formowania" spoeczestwo wytwarza niezbdny do jego funkcjonowania personel. Socjolog stawia na gowie zdroworozsdkowy pogld, e pewne instytucje powstaj dlatego, i s na wiecie pewnego rodzaju ludzie. Przeciwnie, 104 ~ 105 waleczni onierze pojawiaj si, gdy s armie gotowe do wyjcia w pole, poboni ludzie - gdy s kocioy do zapenienia; nauczyciele - gdy s uniwersytety do obsadzenia; mordercy za - gdy s morderstwa do popenienia. Twierdzenie, e kade spoeczestwo otrzymuje takich ludzi, na jakich zasuguje, jest niepoprawne, to raczej kade spoeczestwo produkuje takich ludzi, jakich potrzebuje. Moemy czerpa pewn pociech z faktu, e tak rozumiany proces produkcji natrafia niekiedy na trudnoci techniczne. Zobaczymy pniej, e moe on by take sabotowany. Tymczasem jednak widzimy, e teoria rl i zwizane z ni spostrzeenia uzupeniaj nasze socjologiczne spojrzenie na egzystencj ludzk o wany wymiar. Jakkolwiek teoria rl umoliwia nam pogbienie wiedzy na temat obecnoci spoeczestwa w czowieku, podobne wiadomoci mona uzyska take, przyjmujc cakiem odmienny punkt wyjcia tak zwanej socjologii wiedzy. W przeciwiestwie do teorii rl socjologia wiedzy ma rodowd europejski. Termin "socjologia wiedzy" zosta stworzony w latach dwudziestych przez niemieckiego filozofa Maxa Schelera. Zwrcenie na now dyscyplin uwagi myli anglosaskiej byo w znacznej mierze zasug innego uczonego europejskiego, Karla Mannheima, ktry spdzi schyek swego ycia w Anglii. Nie jest to miejsce stosowne do omawiania bardzo interesujcego intelektualnego rodowodu socjologii wiedzy, ktry obejmuje Marksa, Nietzschego i historyzm niemiecki. Socjologia wiedzy koresponduje z naszymi rozwaaniami, poniewa pokazuje, i idee, podobnie jak ludzie, maj swe spoecznie okrelone miejsce. Moe to w istocie posuy za, definicj tej dyscypliny wystarczajc do naszych celw - socjologia wiedzy zajmuje si spoecznym umiejscowieniem idei. Socjologia wiedzy lepiej ni jakikolwiek inny odam socjologii wyjania;. co to znaczy, gdy powiada si, e socjolog to taki facet, ktry pyta cigle "Kto mwi?". Odrzuca ona pogld, jakoby myl rozwijaa si w izolacji odr< spoecznego kontekstu, w ktrego ramach okreleni ludzie myl o okrel lonych rzeczach. Nawet w przypadku bardzo abstrakcyjnych idei, ktre n pozr niewiele maj uwika spoecznych, socjologia wiedzy

prbuj nakreli lini wiodc od myli do myliciela i jego wiata spoecznego; Najbardziej widoczne jest to wwczas, gdy myl suy usankcjonowani , konkretnej sytuacji spoecznej, to znaczy, gdy j objania, usprawiedliwir~9 i uwica. Naszkicujmy prost ilustracj. Przypumy, e w jakim pierwotnym spoeczestwie pewien niezbdny pokarm mona zdoby jedynie p przeprawieniu si do miejsca, w ktrym si znajduje, przez zdradliwe, rojc si od rekinw wody. Dwa razy do roku mczyni wyruszaj po ywno w swych niepewnych dkach. Przyjmijmy teraz, e wierzenia religijne tej spoecznoci zawieraj artyku wiary goszcy, i kady mczyzna, ktry nie popynie na t wypraw, utraci godno msk - prcz kapanw, ktrych godno msk chroni codzienna suba bogom. Wierzenie to dostarcza motywacji tym, ktrzy podejmuj niebezpieczn podr, a jednoczenie stanowi usprawiedliwienie kapanw, ktrzy zwyczajowo zostaj w domu. Nie trzeba dodawa, e w tym wypadku bdziemy podejrzewa, i to przede wszystkim kapani wysmayli t teori. Innymi sowy, przyjmiemy, e mamy tu do czynienia z ideologi kapanw. Nie znaczy to jednak, e nie jest ona funkcjonalna dla tego spoeczestwa jako caoci - ostatecznie kto musi popyn albo bdzie gd. Mwimy o ideologii wtedy, gdy pewna idea suy w spoeczestwie jakiemu ywotnemu interesowi. Bardzo czsto, cho nie zawsze, ideologie konsekwentnie znieksztacaj rzeczywisto spoeczn, gdy jest to dla nich funkcjonalne. Gdy przygldalimy si systemom kontroli tworzonym przez grupy zawodowe, widzielimy ju, w jaki sposb ideologie mog uprawomocnia poczynania takich grup. Jednake mylenie ideologiczne moe ogarnia znacznie wiksze zbiorowoci ludzkie. Na przykad mitologia rasowa amerykaskiego Poudnia suy usankcjonowaniu systemu spoecznego aprobowanego przez miliony ludzi. Ideologia "wolnej inicjatywy" suy kamuflowaniu praktyk monopolistycznych wielkich amerykaskich korporacji, ktrych jedyn cech czc je z przedsibiorc w starym stylu jest staa gotowo do oszukiwania obywateli. Z kolei ideologia marksistowska suy usankcjonowaniu tyranii uprawianej przez aparat partii komunistycznej, ktrego interesy maj mniej wicej tyle wsplnego z Karolem Marksem co Elmer Gantry3 z apostoem Pawem. W kadym wypadku ideologia zarwno usprawiedliwia dziaania grupy, ktrej ywotnym interesom suy, jak i interpretuje rzeczywisto spoeczn w taki sposb, e nadaje temu usprawiedliwieniu cechy prawdopodobiestwa. Przybyszowi z zewntrz, Ktry "nie rozumie tego problemu" (to znaczy, ktry nie podziela tego ywotnego interesu), interpretacja ta

wydaje si czsto dziwaczna. Rasista z Poudnia jest zmuszony rwnoczenie utrzymywa, e biae kobiety odczuwaj gbok odraz na sam myl o stosunkach seksualnych z Murzynem oraz e choby najbardziej przelotne midzyrasowe kontakty towarzyskie natychmiast prowadz do takich stosunkw. Prezes korporacji ' Tytuowy bohater powieci Sinclaira Lewica. 106 ~ 107 bdzie za zapewnia, e jego dziaania zmierzajce do zamroenia cen podejmowane s w obronie wolnego rynku. A funkcjonariusz partii komunistycznej bdzie utrzymywa, e ograniczenie list wyborczych do kandydatw zatwierdzonych przez parti jest wyrazem prawdziwej demokracji. W zwizku z tym trzeba jeszcze raz podkreli, e zazwyczaj ludzie wysuwajcy te twierdzenia s cakowicie szczerzy. Moralny ciar rozmylnego kamstwa jest ponad siy wikszoci ludzi. O wiele atwiej jest oszukiwa samego siebie. )est wic wane, aby odrni pojcie ideologii od poj kamstwa, oszustwa, propagandy czy szachrajstwa. Kamca -z definicji - wie, e kamie. Ideolog nie wie. W tym miejscu nie interesuje nas to, ktry z nich stoi wyej pod wzgldem etycznym. Podkrelamy jedynie raz jeszcze, e spoeczestwo zazwyczaj dziaa w sposb niewiadomy i niezamierzony. Wikszo teorii spiskowych grubo przecenia intelektualn przenikliwo spiskowcw. Ideologie mog take funkcjonowa w sposb "ukryty", e uyjemy okrelenia Mertona, ktre stosowa on w innym kontekcie. Powrmy raz jeszcze do naszego przykadu z amerykaskim Poudniem. Interesujcym faktem jest tu geograficzna zbieno midzy Czarnym Pasem4 i Pasem Biblii. ; To znaczy, e na tym samym z grubsza terenie, na ktrym obowizuje system rasowy w czystej pierwotnej postaci, wystpuje take najwiksze skupisko ultrakonserwatywnego, fundamentalistycznego protestantyzmu. Zbieno t mona wyjani historycznie, wskazujc na izolacj poudniowego protestantyzmu wobec szerszych nurtw myli religijnej od czasu wielkich rozumw wyznaniowych, jakie dokonay si na tle stosunku do niewolnictwa w okresie poprzedzajcym wojn secesyjn. Zbieno ta moe by rwnie interpretowana jako wyraz dwch rnych aspektw intelektualnego barbarzystwa. Nie bdziemy dyskutowali adnego z tych wyjanie, lecz stwierdzimy, e interpretacja socjologiczna w kategoriach funkcjonalnoci ideologicznej bdzie owocna, jeli chodzi o zrozumienie tego zjawiska. Fundamentalizm protestancki, cho jest optany myl o grzechu, ma '' jednak zadziwiajco ciasne wyobraenia

na temat jego zasigu. Pastorzy, grzmicy przeciw grzesznoci tego wiata, poprzestaj zawsze na ograniczo 4 Czarny Pas (Black Beld:1) dzielnica miasta (getto) lub obszar zamieszkany gwnie przez ludno murzysk, 2) wski pas czarnoziemu wapiennego w rodkowej Alabamie i Missisipi szczeglnie nadajcego si do uprawy baweny, niegdy zarazem centrum niewolnictwa w Ameryce. nej liczbie wystpkw moralnych-cudzostwo, pijastwo, taniec, hazard, przeklinanie. Co wicej, na pierwszy z nich kadziony jest tak wielki nacisk, e - w lingua franca protestanckiej moralistyki - samo sowo "grzech" staje si prawie tosame z bardziej konkretnym terminem "wystpek seksualny". Cokolwiek mona poza tym powiedzie o tym katalogu zgubnych uczynkw, sprowadza si do tego, e czy je zasadniczo prywatny charakter. Co wicej, gdy protestancki duchowny w ogle napomyka o sprawach publicznych, czyni to zazwyczaj w kategoriach prywatnego zepsucia osb sprawujcych urzdy publiczne. Urzdnicy pastwowi kradn, co jest ze. A take cudzoo, pij, oddaj si hazardowi, co jest przypuszczalnie jeszcze gorsze. Ot ograniczenie zasad pojmowania etyki chrzecijaskiej do wystpkw prywatnych peni oczywicie konkretne funkcje w spoeczestwie, ktrego podstawowe instytucje budz - mwic delikatnie - wtpliwoci, gdy zestawi je z pewnymi naukami Nowego Testamentu i egalitarnym credo tego narodu, ktry sam uwaa, e ma wsplne korzenie. Waciwe protestanckiemu fundamentalizmowi prywatne pojmowanie moralnoci prowadzi wic do skupienia uwagi na tych aspektach postpowania, ktre nie maj zwizku z utrzymaniem systemu spoecznego, i do odwrcenia uwagi od tych, ktrych etyczna ocena stworzyaby zagroenie dla niezakconego dziaania systemu. Innymi sowy, protestancki fundamentalizm jest ideologicznie funkcjonalny z punktu widzenia przetrwania systemu spoecznego panujcego na amerykaskim Poudniu. eby to stwierdzi, nie musimy dochodzi a do punktu, w ktrym bezporednio sankcjonuje on ten system - gdy mianowicie ogasza segregacj jako porzdek naturalny dany od Boga. Jednake nawet bez takiego "jawnego" uprawomocnienia przekonania religijne dziaaj tu w sposb "ukryty" na rzecz utrzymania systemu. Cho powysza analiza ideologii pokazuje wyranie, co rozumie si przez spoeczne usytuowanie idei, ma jednak jeszcze zbyt wski zasig, aby ukaza pene znaczenie socjologii wiedzy. Dyscyplina ta nie zajmuje si wycznie ideami, ktre su najywotniejszym interesom bd deformuj rzeczywisto spoeczn. Socjologia wiedzy traktuje poniekd cae krlestwo myli jako sw dziedzin, oczywicie nie w tym sensie, iby uznawaa si za

jakiego arbitra prawdy (co byoby megalomani), lecz w tym sensie, e wszelka myl jest zakorzeniona w spoeczestwie. Nie znaczy to (jak w pewnych marksistowskich interpretacjach), e ca myl ludzk uwaa si za bezporednie "odbicie" struktury spoecznej, ani te, e idee uwaa si za cakowicie niezdolne do ksztatowania biegu wydarze. Znaczy to jednak, e 108 ~ 109 wszelkie idee s bardzo skrupulatnie badane w celu okrelenia ich miejsca '. w egzystencji spoecznej tych, w ktrych gowach si pojawiaj. W tym te przynajmniej sensie mona twierdzi, e socjologia wiedzy ma nastawienie antyidealistyczne. Kada spoeczno moe by rozpatrywana pod ktem wystpujcej w niej struktury spoecznej i mechanizmw socjopsychologicznych, a take ze wzgldu na wiatopogld, ktry wyznacza wsplne uniwersum zajmowane przez ich czonkw. wiatopogldy zmieniaj si wraz z kontekstem spoecznym - s inne w rnych spoeczestwach i w rnych czonach ' tego samego spoeczestwa. W tym sensie mwi si, e Chiczyk "yje w innym wiecie" ni mieszkaniec Zachodu. Zatrzymajmy si na chwil przy tym przykadzie. Marcel Granet, francuski sinolog, pozostajcy pod wielkim wpywem socjologicznej szkoy Durkheima, bada myl chisk wanie z perspektywy "odmiennoci jej wiata". Naturalnie ta odmienno wydaje si oczywista w sferach takich, jak filozofia polityczna, religia, etyka. Granet dowodzi jednak, e zasadnicze rnice mona take dostrzec, badajc takie kategorie, jak: czas, przestrze i liczba. Bardzo podobne wnioski formuowano w innych tego rodzaju analizach, na przykad porwnujc "wiaty" staroytnej Grecji i staroytnego Izraela czy "wiat" tradycyjnego hinduizmu ze "wiatem" wspczesnego Zachodu. Socjologia religii to jedna z najbardziej podnych dziedzin dla tego typu docieka, po czci by moe dlatego, e paradoks spoecznego miejsca wystpuje tu w szczeglnie narzucajcej si formie. Wydaje si zupenie niestosowne, aby idee bogw, kosmosu i wiecznoci byy lokalizowane w systemach spoecznych ludzi i uwikane w rozmaite ludzkie relatywizmy natury geograficznej i historycznej. Jest to jedna z przeszkd emocjonalnych, wobec ktrych staje badacz Biblii, zwaszcza gdy stara si ustali to, co nazywa Sitz im Leben (dosownie "miejsce w yciu" - mniej wicej odpowiednik tego, co nazwalimy miejscem spoecznym) poszczeglnych zjawisk religijnych. Czym innym jest rozwaanie wiecznych dogmatw wiary chrzecijaskiej,

czym innym za badanie, jak te dogmaty powizane s z bardzo doczesnymi lustracjami, ambicjami czy resentymentami warstw spoecznych w wielojzycznych miastach cesarstwa rzymskiego, do ktrych pierwsi chrzecijascy misjonarze nieli swe posanie. Co wicej, samo zjawisko religii jako takiej moe by spoecznie lokalizowane ze wzgldu na penione przez ni szczeglne funkcje, jak choby uprawomocnienie wadzy politycznej czy umierzanie odruchw buntu spoecznego (co Weber nazywa "teodyce cierpienia" majc na myli sposb, w jaki religia nadaje sens cierpieniu, przeksztacajc je ze rda rewolucji w narzdzie zbawienia). Uniwersalno religii, nie stanowic wcale dowodu jej wanoci metafizycznej, mona wyjani w kategoriach takich wanie funkcji spoecznych. Co wicej, take zmiany wzorcw religijnych zachodzce w toku historii mona interpretowa w kategoriach socjologicznych. Wemy jako przykad rozkad aktywnoci religijnej we wspczesnym wiecie zachodnim. W wielu krajach zachodnich fakt uczszczania do kocioa mona przyporzdkowa prawie cakowicie przynalenoci klasowej, a wic na przykad aktywno religijna jest jedn z cech klasy redniej, natomiast brak takiej aktywnoci charakteryzuje klas robotnicz. Innymi sowy, jak si wydaje, istnieje zwizek midzy wiar danej osoby, powiedzmy w Trjc wit (lub przynajmniej zewntrznym wyrazem tej wiary), a rocznym dochodem tej osoby. Poniej pewnego poziomu dochodu wiara ta zdaje si traci ca sw si, powyej za tego poziomu staje si czym oczywistym. Socjologia wiedzy zapyta, jak doszo do tego rodzaju zwizku statystyki i zbawienia. Odpowiedzi bd miay oczywicie charakter socjologiczny - albowiem odwoywa si bd do kategorii funkcjonalnoci religii w tym czy innym rodowisku spoecznym. Naturalnie socjolog nie potrafi sformuowa jakichkolwiek twierdze dotyczcych kwestii teologicznych jako takich, lecz bdzie mg wykaza, e kwestie te bardzo rzadko rozstrzygane s w prni spoecznej. Powracajc do poprzedniego przykadu, socjolog nie bdzie mg doradzi ludziom, czy powinni przyczy si do protestanckiego fundamentalizmu, czy te przyj mniej konserwatywn wersj tego wyznania, lecz bdzie mg im powiedzie, jaka bdzie spoeczna funkcja kadego z tych wyborw. Nie zdecyduje te za ludzi, czy powinni ochrzci swe dzieci w niemowlctwie, czy te zaczeka z tym, a bd starsze, lecz bdzie mg poinformowa ich, jakie wizane z tym oczekiwania napotkaj w danej warstwie spoecznej. Nie bdzie te w stanie ani sowa

powiedzie na temat tego, czy ludzie mog oczekiwa ycia po mierci, lecz potrafi im wskaza dla jakiego typu karier w tym yciu podane bdzie przynajmniej udawanie takiej wiary. Niezalenie od tych kwestii spoecznej dystrybucji religijnoci niektrzy wspczeni socjologowie (na przykad Helmut Schelsky i Thomas Luckmann) postawili pytanie, czy typy osobowoci produkowane przez wspczesn cywilizacj przemysow w ogle dopuszczaj kontynuacj tradycyjnych wzorcw religijnych i czy z rozmaitych socjologicznych i socjopsychologicznych powodw wiat zachodni nie znajduje si ju 110 ~ 111 w epoce postchrzecijaskiej. Jednake rozpatrywanie tych kwestii wy- . kroczyoby poza nasze rozwaania. Ilustracje zaczerpnite z religii dostatecznie chyba pokazay, w jaki sposb socjologia wiedzy lokalizuje idee w spoeczestwie. Jednostka nabywa wic swj wiatopogld w sposb spoeczny, bardzo podobnie, jak nabywa swe role i tosamo. Innymi sowy, jej uczucia i samowiadomo, podobnie jak jej dziaania, s dla niej z gry zdefiniowane przez spoeczestwo; dotyczy to take jej poznawczego stosunku do uniwersum, ktre j otacza. Fakt ten Alfred Schutz ujmuje w okreleniu "wiat oczywisty" - system na pozr samooczywistych i prawomocnych mniema o wiecie, ktre kade spoeczestwo rodzi w toku swej historii. Ten spoecznie uwarunkowany wiatopogld jest ju przynajmniej w czci dany w jzyku spoeczestwa. Niektrzy lingwici zapewne wyolbrzymiaj znaczenie tego czynnika w tworzeniu wiatopogldu, lecz bez wtpienia jzyk przyczynia si do ksztatowania stosunku do rzeczywistoci. Oczywicie nie wybieramy sobie jzyka, lecz jest on nam narzucany przez t okrelon grup spoeczn, ktra kieruje nasz pocztkow socjalizacj: Spoeczestwo wyznacza nam z gry ten fundamentalny aparat symboliczny, za pomoc ktrego pojmujemy wiat, porzdkujemy nasze dowiadczenie i interpretujemy wasne ycie. W ten sam sposb spoeczestwo dostarcza nam naszych wartoci, naszej logiki i zasobw informacji (a przy okazji, dezinformacji), ktre skadaj si na nasz "wiedz". Tylko bardzo niewielu ludzi - a i ci jedynie w odniesieniu do fragmentw wiatopogldu - jest w stanie przewarto-: ciowa to, co zostao im tak narzucone. Faktycznie ludzie nie odczuwaj potrzeby krytycznej oceny, poniewa wiatopogld, w ktrym dokonaa si ich socjalizacja, wydaje si im sam w sobie oczywisty. A poniewa jest on tak traktowany przez prawie wszystkich, z ktrymi mog mie do czynienie w swojej wasnej spoecznoci, wiatopogld ten samoistnie uprawomocnia si.

Jego "dowd" ley w powtarzalnoci dowiadcze innych ludzi, ktrzy take przyjmuj go jako oczywisty. T przyjmowan przez socjologi wiedzy perspektyw mona uj w jednym zwizym zdaniu: rzeczywisto jest konstruowana spoecznie. Tym samym socjologia wiedzy pozwala dopeni twierdzenie Thomasa o potdze definicji spoecznej i rzuca dodatkowe wiato na socjologiczny obraz chwiejnej natury rzeczywistoci. Teoria rl i socjologia wiedzy stanowi bardzo odmienne wtki myli socjologicznej. Jak dotd ich przeomowe spostrzeenia co do istoty procesw spoecznych nie zostay faktycznie poczone w cao teoretycz n, jeli nie liczy by moe doniosego wspczesnego systemu socjologicznego, ktrego twrc jest Talcott Parsons. Jest on jednak zbyt zoony, aby mona go byo przedstawi w niniejszych rozwaaniach. Wzgldnie proste ogniwo czce te dwa podejcia stanowi jednak tak zwana teoria grup odniesienia, rwnie majca amerykaski rodowd socjologiczny. Pojcie grup odniesienia, uyte po raz pierwszy przez Herberta Hymana w latach czterdziestych, byo nastpnie rozwijane przez wielu amerykaskich socjologw (wrd ktrych wymieni trzeba szczeglnie Roberta Mertona i Tamotsu Shibutaniego). Okazao si ono bardzo poyteczne w badaniach nad funkcjonowaniem organizacji rnych typw, takich jak organizacje militarne czy przemysowe, cho akurat to zastosowanie nas tutaj nie interesuje. Dokonano rozrnienia grup odniesienia, do ktrych jednostka naley, i grup, ze wzgldu na ktre orientuje swoje dziaania. Ten ostatni rodzaj bdzie dla nas uyteczny. Grupa odniesienia w tym sensie to zbiorowo, ktrej opinie, przekonania i sposoby dziaania maj decydujce znaczenie dla ksztatowania si naszych wasnych opinii, przekona i sposobw dziaania. Grupa odniesienia dostarcza nam pewnego modelu, z ktrym moemy si cigle porwnywa. W szczeglnoci dostarcza nam swoistego punktu widzenia na rzeczywisto spoeczn, ktry jest lub nie jest ideologiczny we wskazanym wyej sensie, lecz ktry w kadym razie bdzie integralnym elementem naszego podporzdkowania tej oto konkretnej grupie. Kiedy ukazaa si w czasopimie "The New Yorker" karykatura przedstawiajca gustownie przyodzianego studenta zagadujcego niedbale ubran dziewczyn, ktra maszeruje w jakim pochodzie i niesie transparent z hasem domagajcym si zakazu prb z broni atomow. Podpis pod obrazkiem brzmia jako tak: "Domylam si, e chyba nie spotkam pani dzi wieczorem w Klubie Modych Konserwatystw". Ten rysunek celnie ukazuje asortyment grup odniesienia, spord ktrych moe dzi wybiera student college'u. Kade nieco wiksze

miasteczko uniwersyteckie stwarza moliwo wyboru spord wielu takich grup. Spragniony towarzystwa student moe wstpowa do niezliczonych ugrupowa politycznych, skierowa swe kroki do paczki bitnikw, przylgn do eleganckich snobw lub po prostu wasa si z grup, ktra uformowaa si wok lubianego profesora literatury angielskiej. Nie trzeba dodawa, e w kadym z tych przypadkw musz zosta spenione pewne wymagania co do jego ubioru i zachowania - a wic inkrustowanie rozmw lewackim argonem bd bojkotowanie 112 ~ g - Zaproszenie do socjologii 113 lokalnego fryzjera, bd te chodzenie zawsze pod krawatem czy bieganie na bosaka ju od poowy marca. Wybr grupy pociga jednak za sob take pewien dobr symboli intelektualnych, ktre dobrze jest wystawi na pokaz rozczytujc si pasjami w "National Review" lub "Dissent" (w zalenoci od przypadku), delektujc si recytowaniem Allena Ginsberga przy akompaniamencie najnowoczeniejszego jazzu, znajc imiona wszystkich prezesw sieci korporacji, na ktre ma si oko, bd okazujc niewypowiedzian pogard kademu, kto przyzna si do nieznajomoci poetw metafizycznych. Republikanizm Goldwatera, trockizm, Zen lub nowa krytyka-wszystkie te szacowne formy Weltanschauung mog uatwi randki w sobotnie; wieczory lub zniweczy je, zatru stosunki ze wspmieszkacami pokoju lub sta si podstaw trwaych przyjani z osobnikami unikanymi dotd jak morowa zaraza. Odkrywa si te wtedy, e niektre dziewczyny mona poderwa na sportowy samochd, a niektre na Johna Donne'a. Naturalnie jedynie wyjtkowo zoliwy socjolog mgby uwaa, e ten wybr midzy lini jaguara a lini Donne'a bdzie si rozstrzyga w kategoriach alarmu strategicznego. Teoria grup odniesienia wskazuje, e przynaleno towarzyska lub rezygnacja z niej zazwyczaj pociga za sob szczeglne uwikania poznawcze. Kto przycza si do jakiej grupy i tym samym "wie", e wiat jest taki to a taki. Przechodzi z tej grupy do innej i "wie" teraz, e z pewnoci si myli.' Kada grupa, do ktrej kto siebie odnosi, zajmuje w wiecie uprzywilejowan pozycj. Kada rola pociga z sob jaki wiatopogld. Wybierajc' okrelonych ludzi, wybiera si okrelony wiat ycia. O ile socjologia wiedzydaje nam szeroki obraz procesu spoecznej konstrukcji rzeczywistoci, o tyle teoria grup odniesienia ukazuje nam mnogo maych warsztatw, w ktrych koterie konstruktorw uniwersum wykuwaj swe modele kosmosu: Dynamika socjopsychologiczna leca u podstaw tego procesu to przypuszczalnie ta sama dynamika, ktrej przypatrywalimy si w zwizku z

teori rl - odwieczna ludzka potrzeba akceptacji, uczestnictwa, ycia w wiecie wraz z innymi. Niektre eksperymenty prowadzone przez psychologw spoecznych nad sposobami, w jakie opinia grupy wpywa na postrzeganie nawet obiektw fizycznych, daj nam wyobraenie o nieodpartej sile tego nacisku. Czowiek, ktremu przedstawimy przedmiot o dugoci na przykad siedemdziesiciu piciu centymetrw, bdzie stopniowo zmienia sw pocztkowo poprawn ocen jego rozmiarw, jeli zostanie umieszczony w grupie eksperymentalnej, ktrej wszyscy czonkowie nieustannie zapewniaj, e prawdziwa dugo przedmiotu wynosi jakie dwadziecia pi centymetrw. Nie powinno nas wic dziwi, e opinie grupowe w sprawach politycznych, etycznych czy estetycznych musz dziaa z jeszcze wiksz si, skoro czowiek poddawany takiej presji nie moe w desperacji uciec si do pomocy jakiej politycznej, etycznej czy estetycznej tamy mierniczej. A gdyby nawet prbowa, to grupa oczywicie zaprzeczyaby, e jego miernik jest miernikiem podstawowym. Miernik wanoci jednej grupy jest dla innej wskanikiem ciemnoty. Kryteria kanonizacji i kltwy s zmienne. Wybierajc towarzyszy zabaw, wybieramy bogw. W rozdziale tym wyrnilimy niektre wtki myli socjologicznej, ktre przedstawiaj obraz obecnoci spoeczestwa w czowieku, uzupeniajc nasz poprzedni obraz czowieka w spoeczestwie. Obecnie nasz obraz spoeczestwa jako wielkiego wizienia nie wydaje si ju wystarczajcy, chyba e zostanie w nim uwzgldniony taki szczeg, i nienaruszalnoci jego cian pilnie strzeg sami winiowie. Nasze uwizienie w spoeczestwie okazuje si wwczas zarwno czym zrodzonym z wntrza nas samych, jak i efektem dziaania si zewntrznych. Bardziej adekwatnym wyobraeniem rzeczywistoci spoecznej byby teraz teatr lalek - w kolejnych odsonach marionetki tacz na niewidzialnych nitkach, ochoczo odgrywajc swe rlki w wystawianej wanie tragikomedii. Analogii tej nie moemy jednak posun zbyt daleko. Pierrot z teatru marionetek nie ma ani woli, ani wiadomoci, natomiast Pierrot sceny spoecznej nie chce niczego wicej ni los pisany mu w scenariuszu - i ma cay system filozofii, aby to wszystko uzasadni. Podstawowym terminem uywanym przez socjologw w odniesieniu do zjawisk rozwaanych w niniejszym rozdziale jest termin "internalizacja". Podczas socjalizacji dokonuje si wanie internalizacja wiata spoecznego w osobowoci dziecka. Ten sam proces, cho moe w sabszej formie, zachodzi zawsze, ilekro dorosy wkracza w nowy kontekst spoeczny lub do nowej grupy spoecznej. Spoeczestwo jest tedy nie tylko czym "tam na zewntrz", w Durkheimowskim sensie, lecz take czym "tu wewntrz" - czci naszego najgbszego jestestwa.

Jedynie zrozumienie internalizacji pozwala poj zdumiewajcy fakt, e wikszo zewntrznych naciskw kontrolnych najczciej skutecznie dziaa w spoeczestwie na wikszo ludzi. Spoeczestwo nie tylko kontroluje nasze ruchy, lecz ksztatuje nasz tosamo, nasze myli i uczucia. Struktury spoeczestwa staj si strukturami naszej wasnej wiadomoci. Spoeczestwo nie zatrzymuje si na granicy naszego ciaa. Spoeczestwo zarwno nas 114 ~ 115 przenika, jak i otacza. Nasza niewola w spoeczestwie jest nie tyle wynikiem podboju, ile kolaboracji. Czasami, co prawda, jestemy brutalnie zmuszani do ulegoci. Znacznie czciej jednak zostajemy usidleni przez nasz wasn - spoeczn- natur. ciany naszego wizienia stay ju, nim pojawilimy si na scenie, lecz my sami cigle je odbudowujemy. Sami zaprzedajemy si w niewol. PERSPEKTYWA SOCJOLOGICZNA SPOECZESTWO JAKO DRAMAT )oli powioda si prba nawizania z czytelnikiem kontaktu, podjta w poprzednich dwch rozdziaach, ma on by moe obecnie uczucie czego, co mona by okreli jako socjologiczn klaustrofobi. Mona mu przyzna moralne prawo do domagania si od autora pewnej ulgi w postaci jakiej afirmacji wolnoci ludzkiej w obliczu rozmaitych determinant spoecznych. Jednake taka afirmacja wyania a priori w ramach wywodu socjologicznego pewne trudnoci. Zanim przystpimy do dalszych rozwaa, spjrzmy na te trudnoci. Wolno nie jest faktem empirycznym. Mwic cilej, chocia wolno moe by przez nas dowiadczana z pewnoci rwn pewnikom empirycznym, to nie jest moliwe jej dowiedzenie jakimikolwiek metodami naukowymi. Jeli za wierzy Kantowi, wolno nie jest take uchwytna w sposb racjonalny, to znaczy, nie mona jej dowie metodami filozoficznymi opartymi na operacjach czystego rozumu. Pozostajc nadal przy problemie dostpnoci empirycznej, nieuchwytno wolnoci dla naukowego rozumienia polega nie tyle na niewysowionej tajemniczoci zjawiska (w kocu wolno moe sobie by tajemnicza, lecz z tajemnic stykamy si codziennie), ile na cile okrelonym zasigu metod naukowych. Nauka empiryczna 117 musi odwoywa si do pewnych zaoe, z ktrych jednym jest zaoenie powszechnej przyczynowoci. Kady przedmiot naukowego badania ma -jak si zakada - wczeniejsz przyczyn. Przedmiot czy zdarzenie, ktre jest sw wasn przyczyn, ley poza uniwersum naukowego dyskursu. Tymczasem wolno ma dokadnie ten charakter. Dlatego te adne badania naukowe nie doprowadz nigdy do wykrycia zjawiska, ktre moe by

nazwane wolnym. Cokolwiek moe si w subiektywnej wiadomoci jednostki pojawi jako wolne, w systemie naukowym okae si ogniwem w jakim acuchu przyczynowym. Wolno i przyczynowo nie s kategoriami sprzecznymi logicznie. Jednake s to kategorie, ktre nale do cakowicie odmiennych ukadw odniesienia. Dlatego te prne byyby oczekiwania, e metody naukowe doprowadz do odkrycia wolnoci za pomoc jakiej procedury eliminacyjnej, skadajc przyczyn do przyczyny, a dojdzie si do jakiego zjawiska pierwotnego, ktre nie ma przyczyny i moe by uznane za wolne. Wolno nie wyraa si w braku przyczyny. Podobnie nie mona wykry wolnoci tam, gdzie zaamuje si naukowe przewidywanie. Wolno nie polega na nieprzewidywalnoci. Jak wskaza Weber, gdyby tak si rzeczy miay, to szaleniec byby najbardzie wolnym z ludzi. Czowiek, ktry jest wiadom swej wolnoci, nie stoi poza wiatem przyczynowoci, lecz raczej pojmuje wasn wol jako bardzo szczeglny rodzaj przyczyny, odmienny od inych przyczyn, z ktrymi musi si liczy. Jednake rnica ta nie moe by przedmiotem dowodu naukowego. Odwoajmy si do pewnej analogii. Podobnie jak wolno i przyczynowo, tak te uyteczno i pikno nie s kategoriami sprzecznymi, lecz raczej niewspmiernymi. Nie wykluczaj si one logicznie. Nie mona jednak dowie obecnoci jednej przez wykazanie obecnoci drugiej. Moemy skupi uwag na jakim konkretnym przedmiocie, na przykad meblu, i przekonujco dowie, e jest on w yciu czowieka w pewien sposb uyteczny - do siedzenia, do spoywania na nim posikw, do leenia czy do czego tam jeszcze. Jednake bez wzgldu na to, jaka bdzie jego uyteczno, nie przybliy to nas ani troch do rozstrzygnicia kwestii, czy dane krzeso, st lub ko s pikne. Innymi sowy, uniwersa dyskursw utylitarnego i estetycznego nie s wspwymierne. Przyjmujc naukow metod socjologiczn, godzimy si na sposb mylenia, ktry zakada a priori, e wiat ludzki jest zamknitym systemem przyczynowym. W przeciwnym razie metoda ta nie byaby naukowa. Wolno jako specjalny rodzaj przyczyny zostaje z tego systemu a priori wykluczona. Co do zjawisk spoecznych, socjolog musi zaoy nieskoczony regres przyczyn, z ktrych adna nie ma wyrnionego statusu ontologicznego. Jeli nie udaje mu si wyjani przyczynowo jakiego zjawiska za pomoc jednego zestawu kategorii socjologicznych, stosuje inny. Jeli nie wydadz mu si dostateczne przyczyny polityczne, odwouje si do ekonomicznych. A jeli cay aparat pojciowy socjologii wyda mu si nieadekwatny do wyjanienia danego zjawiska, moe przestawi si na inny, na przykad psychologiczny czy

biologiczny. Czynic tak, bdzie si jednak cigle porusza w obrbie kosmosu naukowego - to znaczy, bdzie odkrywa nowe szeregi przyczyn, lecz nie napotka wolnoci. Nie ma innego sposobu postrzegania wolnoci, czy to w sobie, czy w innej istocie ludzkiej, jak przez subiektywn pewno wewntrzn, ktra rozwiewa si, gdy tylko zostanie zaatakowana narzdziami analizy naukowej. Nic nie jest bardziej odlege od intencji piszcego niniejsze sowa ni ogaszanie tutaj jakiej deklaracji wiernoci owemu pozytywistycznemu credo, tak cigle modnemu wrd pewnych socjologw amerykaskich, uznajcemu te jedynie fragmenty rzeczywistoci, ktre daj si uj naukowo. Tak rozumiany pozytywizm prowadzi prawie zawsze do tej czy innej formy intelektualnego barbarzystwa, jak to wykazaa znakomicie wspczesna historia amerykaskiej psychologii behawiorystycznej. Niemniej trzeba przestrzega zasad "kuchni koszernej", jeli intelektualna strawa nie ma zosta beznadziejnie skaona - a wic nie wolno podlewa mlekiem subiektywizmu misa naukowej interpretacji. Segregacja taka nie oznacza, e nie mona smakowa obu tych odmian pokarmu, lecz tylko to, e nie mona ich podawa na jednym pmisku. Wynika std, e jeliby nasze wywody miay pozosta cile w ramach socjologicznego ukadu odniesienia, ktry jest ukadem naukowym, nie moglibymy w ogle mwi o wolnoci. Musielibymy pozostawi czytelnika jego wasnej pomysowoci przy wydostawaniu si z owego rodzcego klaustrofobi zauka, w ktry zosta zapdzony. Poniewa jednak na szczcie niniejsze linijki nie uka si w czasopimie socjologicznym i nie bd deklamowane na obrzdowych zgromadzeniach profesjonalistw, taka asceza nie jest konieczna. Pjdziemy wic w dwch kierunkach. Po pierwsze, pozostajc cigle w ramach modelu egzystencji ludzkiej dostarczanego przez sam perspektyw socjologiczn, sprbujemy pokaza, e systemy kontroli, zarwno zewntrznej, jak i wewntrznej, bywaj bardziej zawodne, ni to zostao przedstawione. Po drugie, wykroczymy poza cile naukowy ukad odniesienia i zaoymy istnienie wolnoci, po czym sprbuje 118 I 119 my zobaczy, jak posta przybiera model socjologiczny z punktu widzenia tego zaoenia. W pierwszym wypadku dokonamy dalszej korekty naszej perspektywy socjologicznej. W drugim - sprbujemy spojrze z perspektywy humanistycznej na perspektyw socjologiczn. Powrmy do tej czci naszych rozwaa z koca poprzedniego rozdziau, gdzie utrzymywalimy, e do zaprzedania nas w niewol spoeczn potrzebne jest nasze wasne wspdziaanie. Jaka jest natura tego wsp-

dziaania? Jedn z moliwoci odpowiedzi na to pytanie jest odwoanie si raz jeszcze do sformuowanego przez Thomasa pojcia definicji sytuacji. Moemy wic dowodzi, e bez wzgldu na to, jakie mog by zewntrzne czy wewntrzne naciski spoeczestwa, w wikszoci wypadkw my sami musimy przynajmniej wspdefiniowa dan sytuacj spoeczn. To znaczy; bez wzgldu na to, jaka jest jej prehistoria, od nas samych wymaga si wsppracy w podtrzymywaniu tej szczeglnej definicji. Inn wszake moliwoci uporania si z tym pytaniem jest odwoanie si do innego systemu poj socjologicznych, mianowicie do systemu Webera. Twier-, dziury, e w tym punkcie podejcie Weberowskie moe suy jako sku4 teczna przeciwwaga dla Durkheimowskiego ujcia egzystencji spoecznej;! Talcott Parsons porwnujc socjologi Weberowsk z innymi podej' ciami, nazwa j "woluntarystyczn". Jakkolwiek Weberowska koncepcja( metodologii naukowej bya nadto kantowska, aby dopuszcza wprowadza nie do tego systemu idei wolnoci, to jednak okrelenie Parsonsa trafni eksponuje nacisk kadziony przez Webera na intencjonalno dziaani spoecznego, przy cakowitym braku zainteresowania tym wymiarem u Durk heima. Jak widzielimy, Durkheim podkrela zewntrzno, obiektywno' "rzeczowy" charakter rzeczywistoci spoecznej (chciaoby si tu praw uy scholastycznego terminu quidditas~). W przeciwiestwie do tegd! Weber kadzie zawsze nacisk na subiektywne sensy, intencje i intepretacj.';:` wprowadzane do kadj sytuacji spoecznej przez jej uczestnikw. Oczywi ~' cie Weber wskazuje take, e to, co ostatecznie dzieje si w spoeczestwa moe wielce si rni od tego, co owi uczestnicy zamylali lub czego chcia Twierdzi jednak, e cay ten wymiar subiektywny musi by brany pod uwag ' jeli socjologiczne rozumienie ma by adekwatne (Verstehen - to techni ' Quidditas (ac.): istota, czyli tosama z sob, niesprzeczna w sobie tre, stanowica czym dana rzecz jest i rni si od kadej innej rzeczy, to, dziki czemu co jest tym, czym j a bez czego nie byoby tym, czym jest (por. May sownik terminw i poj lilozoficzn) Warszawa 1983, PAX). ny termin niemiecki oznaczajcy to ostatnie, termin, ktry przyj si take w angielskim jzyku socjologicznym). A wic rozumienie socjologiczne wie si z interpretacj znacze wystpujcych w spoeczestwie. W tym ujciu kada sytuacja spoeczna zbudowana jest z materii znacze wnoszonych przez poszczeglnych jej uczestnikw. Oczywicie, jest jasne, e w sytuacji, ktrej znaczenie jest mocno utwierdzone przez tradycj lub zgod powszechn, samotna jednostka niewiele moe zdziaa przez podsuwanie odmiennej definicji. W kocu moe ona doprowadzi do wyobcowania siebie samej z tej sytuacji. Taka moliwo egzystencji na marginesie

spoeczestwa jest ju jakim wskanikiem tego, e powszechnie podzielane znaczenia nie maj nieograniczonej mocy zniewalania. Jeszcze bardziej s interesujce te przypadki, gdy jednostce uda si zgromadzi do naladowcw, eby uczyni swe odbiegajce od oglnie przyjtych interpretacje miar wiata, przynajmniej w krgu naladowcw. Moliwo przedarcia si przez "wiat oczywisty" danego spoeczestwa odsania Weberowska teoria charyzmy. Termin ten, zaczerpnity z Nowego Testamentu (w ktrym jednak ma bardzo odmienny sens), oznacza autorytet spoeczny, ktry nie jest oparty na tradycji czy prawie, lecz raczej na niezwykym wpywie osobowoci przywdcy. Prototypem takiego charyzmatycznego przywdcy jest prorok religijny, ktry wystpuje przeciw obowizujcemu porzdkowi rzeczy w imi wadzy absolutnej przyznanej mu przez nakaz boski. Przychodz tu na myl takie postacie historyczne, jak Budda, Jezus czy Mahomet. Jednake charyzma moe si take ujawni w wieckich dziedzinach ycia, zwaszcza w sferze politycznej. Przychodz wwczas na myl takie osobistoci, jak Cezar czy Napoleon. Paradygmatyczn form takiego charyzmatycznego autorytetu, przeciwstawiajcego si ustalonemu porzdkowi, wyraaj powracajce cigle sowa Jezusa: "powiadano wam...., lecz to ja wam rzek". W tym "lecz" kryje si roszczenie sobie prawa do zniesienia wszystkiego, co byo do tej chwili uwaane za obowizujce. Z zasady wic charyzma stanowi wyjtkowo arliwe wyzwanie rzucone .potdze predefinicji. Zastpuje stare znaczenia nowymi i radykalnie przedefiniowuje zaoenia dotyczce egzystencji ludzkiej. Nie naley jednak uwaa charyzmy za jaki rodzaj cudu, ktry przydarza si bez zwizku z tym, co dziao si przedtem, czy bez powizania z kontekstem spoecznym, w ktrym si pojawia. Nic w historii nie jest niezalene od przeszoci. Ponadto, jak drobiazgowo wykazaa Weberowska teoria charyzmy, nadzwyczajna pasja charyzmatycznego ruchu rzadko utrzymuje si duej ni ycie jednego pokolenia. Mwic sowami Webera, 120 `~ 121 charyzma nieuchronnie "rutynizuje si", to znaczy reintegruje si w struktury spoeczestwa w znacznie mniej radykalnej formie. Prorokw zastpuj papiee, a rewolucjonistw administratorzy. Cdy przeminie wielki kataklizm rewolucji religijnej czy politycznej i ludzie zaczynaj ycie w warunkach tego, co zostao uznane za nowy porzdek, zawsze okazuje si, e zmiany nie byy tak znaczne, jak to si z pocztku zdawao. Tam, gdzie zaczyna wygasa buntowniczy zapa, dochodz do gosu interesy ekonomiczne i ambicje polityczne. Powracaj stare

zwyczaje i porzdek zbudowany przez charyzmatyczn rewolucj zaczyna niepokojco przypomina ancien regime, ktry tak gwatownie obalia. W zalenoci od wartoci, ktre si uznaje, fakt ten moe by zasmucajcy bd pokrzepiajcy. Nas jednak nie interesuje sabo rebelii w dugofalowej perspektywie historii, lecz przede wszystkim sama jej moliwo. Interesujce jest w zwizku z tym, e Weber uwaa charyzm za jedn z gwnych si napdowych historii, bez wzgldu na to, e jasno rozumia fakt, i charyzma jest zjawiskiem bardzo krtkotrwaym. Niezalenie jednak od tego, ile starych wzorcw odradza si w toku "rutynizacji" charyzmy, wiat nigdy nie jest ju cakiem taki sam. I choby nawet zmiana bya znacznie mniejsza, ni spodziewali si tego czy liczyli na to rewolucjonici, to jednak nastpia. Czasami dopiero po dugim czasie okazuje si, jak gboka bya' przemiana. Oto dlaczego zawodz w historii prawie wszystkie prby totalnej kontrrewolucji, o czym wiadcz choby takie przedsiwzicia, jak sobr trydencki czy kongres wiedeski. Nauka, jaka std wypywa dla naszego socjologicznego podejcia, jest prosta, prawie banalna, lecz mimo to wana dla stworzenia bardziej wywaonego obrazu: mona si skutecznie przeciw-,; stawia Lewiatanowi predefinicji lub ujmujc to samo negatywnie, w duchu naszych poprzednich rozwaa: moemy odmwi wspdziaania z histori; Owo uczucie czego nieubaganego, wywoywane przez Durkheimow skie i pokrewne pogldy na spoeczestwo, pochodzi po czci std, e nir powica si w nich dostatecznej uwagi samemu procesowi historycznemu adna struktura spoeczna, jakkolwiek potna by si zdawaa w dane chwili, nie istniaa w caej swej potdze od zarania dziejw. Kady z )' charakterystycznych rysw zosta jej kiedy nadany przez ludzi, czy byli td charyzmatyczni wizjonerzy, czy sprytni oszuci, zwyciscy bohaterowie, czy po prostu jednostki majce wadz, ktre stawiay na to, co dawao ir wiksze moliwoci kierowania caym widowiskiem. Poniewa wszystk systemy spoeczne stworzyli ludzie, wynika std, e ludzie mog je tak zmienia. A wanie jedno z ogranicze wspomnianych pogldw spoeczestwo (ktre - podkrelmy to raz jeszcze - dostarczaj nam prawomocnego ujcia rzeczywistoci spoecznej) polega na tym, e w ramach ukadu odniesienia, ktry tworz, trudno liczy na zmian. W tym wanie punkcie historyczna orientacja ujcia Weberowskiego przywraca rwnowag. Durkheimowski i Weberowski sposoby patrzenia na spoeczestwo nie s logicznie sprzeczne. S jedynie przeciwstawne, poniewa skupiaj si na rnych aspektach rzeczywistoci spoecznej. Mona cakiem susznie

powiedzie, e spoeczestwo jest faktem obiektywnym, zniewalajcym i nawet tworzcym nas, lecz suszne jest take stwierdzenie, e to nasze wasne sensowne dziaania przyczyniaj si do utrzymania gmachu spoeczestwa i mog niekiedy przyczynia si do jego zmiany. Co wicej, te dwa twierdzenia mieszcz w sobie paradoks egzystencji spoecznej: spoeczestwo nas okrela, lecz jest z kolei okrelane przez nas. O paradoksie tym napomykalimy ju przy okazji omawiania kwestii naszego spiskowania i kolaboracji ze spoeczestwem. Gdy tylko jednak spojrzymy na spoeczestwo w ten sposb, okazuje si ono o wiele bardziej kruche, ni si wydawao z innego punktu widzenia. Nasze czowieczestwo, nasze wyobraenie o sobie, nasza tosamo wymagaj potwierdzenia ze strony spoeczestwa, lecz i spoeczestwo wymaga potwierdzenia ze strony wielu nam podobnych, aby w ogle mogo istnie. Innymi sowy, to nie tylko my istniejemy na mocy definicji, ale w ten sam sposb istnieje spoeczestwo. To, czy nasza odmowa uznania danej rzeczywistoci spoecznej bdzie miaa jaki skutek, zaley od naszego miejsca spoecznego. Niewolnikowi niewiele pomoe odmowa uznania swego niewolnictwa. Inna sprawa, gdy uczyni to jeden z wacicieli. A jednak systemy niewolnictwa zawsze gwatownie reagoway na takie wyzwanie, choby rzucone byo przez najmizerniejsze z ich ofiar. Wydaje si wic, e tak jak nie ma w spoeczestwie wiadzy totalnej, tak te nie ma w nim totalnej niemocy. Wadcy w spoeczestwie dostrzegaj ten fakt i dostosowuj do rodki kontroli. Wynika std, e systemy kontroli wymagaj staych potwierdze ze strony tych, ktrych maj kontrolowa. Mona odmwi takiego potwierdzenia na rozmaite sposoby. Kady stanowi zagroenie dla oficjalnie zdefiniowanego spoeczestwa. Moliwoci warte tu rozwaenia to: transformacja, wycofanie i manipulacja. W naszych uwagach o charyzmie wskazalimy ju, w jaki sposb moe przebiega transformacja definicji spoecznych. Charyzma nie jest oczywicie jedynym czynnikiem zdolnym spowodowa zmian w spoeczestwie. 122 ~ I 123 Jednake wszelki proces zmiany spoecznej jest zwizany z nowym definiowaniem rzeczywistoci. Kada taka redefinicja oznacza, e kto zaczyna dziaa wbrew oczekiwaniom kierowanym ku niemu zgodnie ze star definicj. Pan spodziewa si od swego niewolnika pokonu, a tymczasem dostaje pici w twarz. Oczywicie od czstotliwoci takich incydentw zaley, czy bdziemy wwczas mwili o indywidualnej "dewiacji" czy o

"dezorganizacji" spoecznej, posugujc si terminami socjologicznymi. Gdy jednostka odmawia uznania spoecznej definicji uprawnie ekonomicznych, bdziemy mieli do czynienia ze zjawiskiem przestpstwa, mianowicie z tymi aktami dewiacji, ktre w statystykach FBI ujte s jako "przestpstwa przeciw wasnoci". Jednake gdy odmow tak wyraaj masy jednostek wystpujce pod przywdztwem politycznym, mamy do czynienia z rewolucj (czy to ~, formie zaprowadzania nowego socjalistycznego porzdku, czy bardziej agodnie cakowicie nowego systemu podatkowego). Rnice socjologiczne pomidzy dewiacj indywidualn, tak jak przestpstwo, a masow dezorganizacj i reorganizacj caego systemu spoecznego, tak jak rewolucja, s oczywiste. Z punktu widzenia naszych rozwaa obie te formy s jednak znaczce, dowodz moliwoci oporu zarwno wobec zewntrznych, jak i (z koniecznoci) wewntrznych systemw kontroli. Istotnie, gdy przygldamy si rewolucjonistom, to widzimy, e zewntrzne zamachy na stary porzdek poprzedza zawsze rozkad wewntrznegtr posuszestwa i lojalnoci. Posgi krlw upadaj prdzej ni ich trony. Jak' wskaza Albert Salomon, t destrukcj wyobrae ludu o jego wadcach ilustruje sprawa naszyjnika krlowej poprzedzajca rewolucj francusk i casus Rasputina przed rewolucj w Rosji. Bunt Murzynw z Poudnia przeciw systemowi segregacji w naszych czasach by take poprzedzony dugim procesem dyskredytacji starych definicji ich roli w wiadomoci caego narodu i rozpadu tych definicji w ich wasnych umysach (nawiasem mwic by to proces, w ktrym socjologowie - take biali z Poudnia - odegrali rol nie bez znaczenia). Innymi sowy, na dugo przed obaleniem systemu spoecznego gwatem, jest on pozbawiany swego pokarmu ideologicznegt przez pogard. Nieuznanie i kontrdefinicja norm spoecznych s zawszy potencjale-ile rewolucyjne. Jednake moemy przytoczy o wiele bardziej pospolite przypadki transformowania konkretnych sytuacji spoecznych lub przynajmniej sab(ri towania ich przez odmow uznania ich dotychczasowych definicji. Je'' wolno si, nam odwoa do przykadu spoza dziedziny nauki, wskamy n~ twrczo angielskiego satyryka, Stephena Pottera, jako znakomite wprowa dzenie do subtelnej sztuki sabotau spoecznego. To, co Potter nazywa "pogmatwaniem", jest cile rzecz biorc technik redefiniowania sytuacji wbrew powszechnym oczekiwaniom - w taki sposb, e inni uczestnicy tej sytuacji zostaj zaskoczeni, nie majc moliwoci obrony i - jak sami stwierdzaj - take kontrataku. Pacjent, ktry dzwoni do swego lekarza z takimi sprawami, e przeksztaca jego gabinet w agencj handlow, turysta

amerykaski w Anglii, ktry robi swemu angielskiemu gospodarzowi wykad o zabytkach Londynu, niewierzcy go, ktremu udaje si w niedzielny poranek cakowicie zbi z tropu swych wybierajcych si do kocioa gospodarzy aluzjami do jakich tajemniczych, ezoterycznych preferencji religijnych, ktre uniemoliwiaj mu jakoby przyczenie si do nich - wszystko to s przykady czego, co mona by okreli jako udany mikrosocjologiczny sabota, bagatela w porwnaniu z prometejskimi boulversements2 wielkiego rewolucjonisty, niemniej odsaniajca przyrodzon nietrwao materii spoecznej. Jeli tylko bdzie to w zgodzie z jego zasadami moralnymi, czytelnik moe atwo sprawdzi skuteczno Potterowskiej techniki socjologicznego "gmatwania" (ktr rwnie dobrze mona by nazwa - z przeproszeniem Madison Avenue - inynieri niezgody). Niech uda tolerancyjnego, lecz nieprzejednanego abstynenta na jakim nowojorskim przyjciu lub wyznawc jakiego mistycznego kultu na pikniku urzdzonym przez Koci metodystw lub psychoanalityka na obiedzie dla biznesmenw. W kadym z tych przypadkw zauway najprawdopodobniej, e wprowadzenie na scen postaci dramatycznej nie przystajcej do scenariusza danej sztuki powanie komplikuje gr tych, ktrzy pasuj do tego scenariusza. Dowiadczenia tego rodzaju mog prowadzi do nagego przewrotu w pogldach na spoeczestwo od budzcej lk wizji gmachu z granitu do obrazu domku dla lalek zrobionego z papier mache. O ile metamorfoza taka moe by wstrzsajca dla ludzi, ktrzy dotd wierzyli mocno w stabilno i prawidowo spoeczestwa, o tyle te moe ona dziaa wyzwalajco na tych, ktrzy bardziej skonni s patrze na to ostatnie niczym na przygniatajcego ich olbrzyma, i to raczej nieprzyjaznego. Odkrycie, e ten olbrzym dotknity jest tikiem nerwowym, przywraca pewno siebie. Jeli nie mona transformowa bd sabotowa spoeczestwa, moliwe jest wycofanie si z niego do swego wntrza. Odizolowanie si jest metod oporu wobec kontroli spoecznej znan co najmniej od czasu 2 Boulversement (fr.): wstrzs, przewrt, zmiana. 124 125 Laozi, a stoicy przeksztacili je w ca teori oporu. Osoba wycofujca si ze sceny spoecznej w stworzony przez siebie wiat religii, intelektu czy sztuki oczywicie zabiera na to dobrowolne wygnanie jzyk, tosamo i zasb wiedzy, ktre nabya na onie spoeczestwa. Niemniej jest moliwe, cho czsto zwizane z powanym psychologicznym kosztem, zbudowanie sobie duchowej fortecy, w ktrej wntrzu codzienne wymagania spoeczestwa mog by prawie cakowicie ignorowane. A wwczas intelektualny ksztat tej fortecy formowany

jest w wikszym stopniu przez dan jednostk ni przez ideologie otaczajcego j systemu spoecznego. Jeli za znajd si inni, ktrzy przycz si do tego przedsiwzicia, moe si uksztatowa cakiem rzeczywiste kontrspoeczestwo, ktrego stosunki z tamtym, "prawowitym" spoeczestwem mog by sprowadzone do dyplomatycznego minimum. Nawiasem mwic, w takim przypadku wydatnie zmniejsza si psychologiczne brzemi wycofania si. Kontrspoeczestwa, tworzone na fundamencie odchylajcych si od normy i niezalenych definicji, istniej w formie sekt, kultw, "zamknitych rodowisk" czy innych grup, ktre socjologowie zw subkulturami. Gdybymy chcieli podkreli normatywn i poznawcz odrbno takich grup, to najbardziej trafny byby termin "subwiat". Subwiat istnieje w morzu spoeczestwa jako wyspa odszczepionych znacze, jeli odwoa si do obrazowego sformuowania zastosowanego przez Carla Mayera do opisu spoecznych waciwoci sekciarstwa religijnego. Fanatyzm religijny, wy~ wrotowe pogldy polityczne, niekonwencjonalne praktyki seksualne, zabronione prawem przyjemnoci - wszystko to moe wytwarza subwiaty starannie chronione przed oddziaywaniem zarwno fizycznych, jak i ideologicznych rodkw kontroli szerszego spoeczestwa. I tak wspczesna amerykaskie miasto moe skrywa w sobie - starannie osonite przed okiem publicznoci - podziemne wiaty teozofw, trockistw, homosek sualistw czy narkomanw mwicych swym wasnym jzykiem i buduj': tych przy jego uyciu uniwersum nieskoczenie odlege znaczeniowo o~, wiata ich wspobywateli. Co wicej, anonimowo i swoboda poruszani waciwe wspczesnemu wielkomiejskiemu yciu bardzo uatwiaj budowy takich pwiatkw. Trzeba jednak podkreli, e take mniej buntownicze konstrukcji intelektualne mog w znacznej mierze uwolni jednostk od nadzorcze~ii systemu jej spoeczestwa. Czowiek, ktry z pasj powica ycie st4j diowaniu czystej matematyki, fizyki teoretycznej, asyriologii czy zoroat tryzmu, moe powica niewiele uwagi ustalonym wymogom sp 'i ecznym tak dugo, jak dugo realizujc swe zainteresowania potrafi przetrwa ekonomicznie. I co waniejsze, typ mylenia, do ktrego te uniwersa dyskursu w naturalny sposb go przywiod, bdzie cechowa rzeczywicie bardzo wysoki stopie autonomii wobec rutynowych wzorcw intelektualnych wyznaczajcych wiatopogld spoeczestwa, w ktrym yje. Przypomina mi si w zwizku z tym toast wzniesiony na zgromadzeniu

matematykw: "Za czyst matematyk - i niechaj nie bdzie z niej nigdy dla nikogo adnego poytku!". Inaczej ni niektre z wymienionych wczeniej przypadkw, ten rodzaj subwiata nie wyrasta z buntu przeciw spoeczestwu jako takiemu, lecz mimo to tworzy autonomiczne uniwersum intelektualne, w ktrego granicach jednostka istnieje w olimpijskiej bez maa izolacji. Inaczej mwic, moliwe jest, aby ludzie - samotnie lub w grupach - budowali swe wasne wiaty i majc takie oparcie, wycofywali si ze wiata, do ktrego byli pierwotnie przysposabiani. Rozwaania nad kwesti sztuki "gmatwania" zbliyy nas do trzeciego z najistotniejszych sposobw unikania tyranii spoeczestwa-manipulacji. W tym wypadku jednostka nie prbuje przeksztaca struktur spoecznych ani nie izoluje si od nich, lecz raczej robi z nich wiadomy uytek w sposb nieprzewidziany przez ich prawowitych strw, wyrbujc sobie w spoecznej dungli ciek stosownie do swoich celw. Erving Goffman dostarczy nam w swych analizach wiata "pensjonariuszy" (szpitala psychiatrycznego, wizienia lub te innych instytucji przymusu) ywych przykadw tego, jak mona "wykiwa system", czyli wykorzysta go w sposb nie przewidziany w oficjalnych procedurach postpowania. Wizie, ktry pracuje w wiziennej pralni i uywa jej maszyn do prania swych skarpetek, pacjent, ktry zdobywa dostp do telefonw dla personelu i prowadzi prywatne rozmowy, onierz, ktry wozi swe przyjaciki pojazdami wojskowymi - wszyscy oni "kiwaj system", proklamujc w ten sposb sw wzgldn niezaleno od jego twardych da. Pochopne byoby skwitowanie tego rodzaju manipulacji jako wzruszajcych i nieskutecznych prb buntu. Istniej pouczajce przykady przyjmowania w koszarach przez sierantw parku samochodo~-vego caych gromad cali-girls czy uytkowania przez pacjentw urzdowych kancelarii szpitali jako melin bukmacherskich, przy czym taka podziemna dziaalno trwa nieraz przez bardzo dugi czas. Take socjologia przemysu pena jest przykadw tego, jak robotnicy potrafi wykorzystywa oficjaln struktur fabryki do celw odbiegajcych od intencji kierownictwa, a niekie~1y z nimi sprzecznych. 126 127 Pomysowo, jak ludzie potrafi wykazywa przy obchodzeniu i podkopywaniu najbardziej skomplikowanych systemw kontroli, jest pokrzepiajcym antidotum na "depresj socjologistyczn", Sympati, ktr czsto czujemy dla oszusta, szalbierza czy szarlatana (w kadym razie dopki sami nie jestemy ich ofiarami), mona

wyjani jako doznanie niejakiej ulgi w oblicu determinizmu spoecznego. Tego rodzaju osobnicy s symbolem swoistego makiawelizmu spoecznego, dziki ktremu widzi si spoeczestwo na wylot i znajduje si wyzbywajc si zudze - sposoby manipulowania nim dla wasnych celw. W literaturze fascynacj tego rodzaju ilustruj takie postacie, jak Lafcadio Andre Gide'a czy Felix Krull Thomasa Manna. Biorc przykady z ycia, mona wskaza na takich ludzi, jak Ferdinando Waldo Demara Jr., ktry przez dugi czas kiwa znakomitych specjalistw z rnych dziedzin biorcych go za koleg po fachu i z powodwiem odgrywa takie powane role spoeczne, jak profesor wyszej uczelni, oficer, prawnik, a nawet chirurg. Obserwujc oszusta odgrywajcego rozmaite role wystpujce w szacownym spoeczestwie, nieuchronnie zaczynamy odnosi nieprzyjemne wraenie, e ci, ktrzy peni te role "prawowicie", by moe osignli swj status uywajc sposobw nie tak znw drastycznie rnicych si od sposobu, ktrego ima si tamten. A jeli zna si mistyfikacje, pust gadanin i (uywajc okrelenia Pottera) techniki "bycia na wierzchu", ktre wi si na przykad z karier profesora, mona,,:,] nawet niebezpiecznie zbliy si do konkluzji, e u podstaw spoeczestwa4iF ley oszustwo. Wszyscy jestemy w taki czy inny sposb szalbierzami. Nieui~ udaje erudycj; kanciarz - uczciwo; sceptyk - przekonanie. aden normalny uniwersytet nie mgby istnie bez tego pierwszego -erujce '` na zaufaniu oszustwa; adna instytucja suca robieniu interesw - b tego drugiego; aden Koci - bez tego trzeciego. W zwizku z tym przydatne bdzie inne pojcie wypracowane prz. `~ Goffmana - pojcie, ktre on nazywa "dystans roli". Rozumie on przez odgrywanie roli bez identyfikowania si z ni, bez traktowania jej napraw serio i z pewnym ukrytym celem. Zjawisko takie wytwarza kada sytna zwizana z silnym przymusem. "Tubylczy" posugacz w dany ode spo odgrywa swoj rol wobec pukka sahib, mylc jednoczenie o d .'. w ktrym zostan podernite wszystkie biae garda. Sucy-Mur ' odgrywajcy rol poniajcego si bazna i onierz odgrywajcy :;~ wojskowego gorliwca wyjtego prosto spod igy - obaj ukrywaj m' diametralnie sprzeczne z mitologi nadajc ich rolom sens w gbi du przez nich odrzucany. Jak pokazuje Goffman, ten rodzaj dwulicowoci-: jedynym sposobem zachowania godnoci ludzkiej w samowiadomoci ludzi znajdujcych si w takich sytuacjach. Pojcie Goffmanowskie mona by jednak stosowa o wiele szerzej - w odniesieniu do wszystkich przypadkw, gdy rola jest wiadomie odgrywana bez wewntrznego identyfikowania si z ni, innymi sowy, gdy

aktor ustanawia wewntrzny dystans midzy sw wiadomoci a gr. Przypadki takie maj dla perspektywy socjologicznej podstawowe znaczenie, poniewa odbiegaj od normalnego wzorca, ktry, jak staralimy si usilnie wykaza, sprowadza si do tego, e role odgrywane s bez udziau refleksji, przez bezporednie i prawie automatyczne odpowiedzi na wymogi sytuacji. Tutaj za ta mga niewiadomoci nagle si rozprasza. W wielu wypadkach moe to nie mie wpywu na widomy bieg zdarze, a jednak wyznacza jakociowo odmienn form egzystencji w spoeczestwie. "Dystans roli" okrela punkt, w ktrym marionetkowy bazen staje si Bajacciem teatr lalek przeksztaca si w teatr aktorski. Oczywicie nadal istniej scenariusz, reyser i repertuar, okrelajce rol, jak mamy odegra. Teraz jednak gra si j z pen wiadomoci. Gdy tylko to si stanie, pojawia si zowieszcza moliwo, e Bajaccio moe porzuci sw rol i zacz gra bohatera tragicznego lub e Hamlet zacznie robi kozioki i piewa nieprzyzwoite kuplety. Powtrzmy nasze poprzednie twierdzenie: wszystkie rewolucje rozpoczynaj si od przeksztace wiadomoci. Przydatne bdzie wprowadzenie w tym kontekcie pojcia "ekstaza". Rozumiemy przez to nie jakie anormalne wyostrzenie wiadomoci w sensie mistycznym, lecz raczej - zupenie dosownie - akt bycia poza lub wykraczania poza (dosownie ekstasis) uznawane za oczywiste, rutynowe procedury spoeczne. W naszych rozwaaniach nad "alternacj" napomykalimy ju o pewnej wanej bardzo formie "ekstazy" w naszym rozumieniu, mianowicie takiej, ktra zachodzi wwczas, gdy jednostka ma mono przeskoczenia w swej spoecznej egzystencji z jednego wiata do innego. Moliwe jest jednak zdobycie dystansu i odizolowanie si od wasnego wiata bez takiej zmiany uniwersum. Skoro tylko dana rola grana jest bez wewntrznego zaangaowania, z premedytacj i zwodniczo, aktor znajduje si w pooeniu ekstatycznym wzgldem swego "oczywistego wiata". To, co inni traktuj jako los, on rozpatruje jako zesp czynnikw, ktre trzeba uwzgldni w dziaaniach, To, co inni uznaj za niezbywaln tosamo, on traktuje jako wygodn mask. Innymi sowy, "ekstaza" przeksztaca czyj wiadomo spoeczestwa w taki sposb, e dane staje si moliwoci. Poniewa "ekstaza" rozpoczyna si jako pewien stan wiadomoci, jest oczywiste, e prdzej czy pniej musi spowodowa wakie konsekwencje 9 ~p~oszenie do socjologii 129 128 w sferze dziaania. Z punktu widzenia oficjalnych strw porta niebezpieczne jest, gdy zbyt wiele jednostek gra swe spoeczne p. z wewntrzn rezerw.

Z rozwaa na temat "dystansu roli" i "ekstazy" jako moliwych po; egzystencji w spoeczestwie wyania si interesujcy problem z tak socjologii wiedzy, a mianowicie - czy istniej takie konteksty lub gi spoeczne, ktre szczeglnie sprzyjaj pojawieniu si tych form wiado ci. Karl Mannheim, przywizujcy z powodw etycznych i polityczr wielk wag do tego rodzaju rozwoju wiadomoci (ze stanowiskiem niektrzy by si spierali), powici wiele czasu na poszukiwanie hipotetycznych podstaw spoecznych. Uznanie przeze ."swobodnie zac szonej" inteligencji (to znaczy warstwy ludzi wyksztaconych, w minimalr stopniu uwikanych w bezporednie interesy spoeczestwa) za najlel nonik tego rodzaju wiadomoci wyzwolonej jest dyskusyjne. jednocze nie ma wtpliwoci, e pewne rodzaje treningu intelektualnego i pewne t aktywnoci mog prowadzi do "ekstazy", jak wskazywalimy w nasz rozwaaniach nad formami wycofania si. Moemy podj prb sformuowania pewnych uoglnie. "Eksta jest bardziej prawdopodobna w kulturach miejskich ni w wiejskich (~ klasyczna rola miast jako miejsc politycznej wolnoci i tolerancji intelekt nej), w grupach znajdujcych si na marginesie spoeczestwa bardziej w grupach pooonych w jego centrum (vide historyczne zwizki yc europejskich z rozmaitymi wyzwoleczymi ruchami intelektualnymi b. z innej beczki, owi wdrowni bugarscy rzemielnicy przenoszcy hen manichejsk przez Europ do Prowansji), podobnie jak bardziej prawdopodobna w grupach, ktrych pozycja spoeczna jest niepewna, w tych, ktrych pozycja jest pewna (vide produkcja demaskators4 ideologii w klasach wstpujcych, ktre musz zmaga si z istniejc porzdkiem najlepszego przykadu dostarcza tu nam rozwijajca siedemnasto- i osiemnastowieczna buruazja francuska). Takie spoec zlokalizowanie tego fenomenu przypomina nam raz jeszcze, e na' totalny bunt nie zachodzi w prni spoecznej, wolnej od predefinicji. Na~ nihilizm definiuje si przez struktury, ktre ma znosi. Na przykad: nim dojdzie do ateizmu, musi si mie uprzednio ide Boga. innymi so wszelkie wyzwolenie z rl spoecznych zachodzi w granicach, ktre sa maj charakter spoeczny. Niemniej nasze rozwaania na temat rozmait~ form "ekstazy" wyprowadziiy nas nieco z deterministycznego lep zauka, w ktry zapdziy nas poprzednie wywody. Pojawia si wic przed nami trzeci, po obrazie wizienia i teatru lalek, obraz spoeczestwa, mianowicie obraz spoeczestwa jako sceny zaludnionej przez ywych aktorw. Ten trzeci obraz nie zaciera dwch poprzednich, lecz jest bardziej adekwatny, uzupeniony zjawiskami spoecznymi, ktre rozwaalimy. Dramaturgiczny model

spoeczestwa, do ktrego obecnie doszlimy, nie oznacza wic, i aktorw na scenie nie krpu j rozmaite ograniczenia zewntrzne narzucone przez impresaria oraz wizy wewntrzne samej roli. Niemniej maj oni wybrodgrywanie swych partii z zapaem bd smtnie, z wewntrznym przekonaniem lub z "dystansem" a czasami w ogle odmow gry. Spojrzenie na spoeczestwo przez pryzmat modelu dramaturgicznego bardzo zmienia nasz ogln perspektyw socjologiczn. Rzeczywisto spoeczna wydaje si teraz niebezpiecznie zalena od wspdziaania wielu aktorw - a moe lepiej byoby uy tu porwnania do grupy akrobatw wykonujcych ryzykowne ewolucje i podtrzymujcych zarazem wsplnie chwiejn budowl wiata spoecznego. Scena, teatr, cyrk, a nawet karnawa - oto obrazy naszego dramaturgicznego modelu, z ktrym powizana jest koncepcja spoeczestwa jako czego nietrwaego, niepewnego i czsto nieprzewidywalnego. Instytucje spoeczne, cho rzeczywicie krpuj nas i zniewalaj, okazuj si rwnoczenie konwencjami dramaturgicznymi, a nawet fikcjami. Zostay wymylone przez poprzednich reyserw, przyszli za mog je strci na powrt w nico, skd si wyoniy. Odgrywajc spoeczn dram, udajemy, e te nietrwae konwencje s prawdami wiecznymi. Dziaamy - jak gdyby nie byo innego sposobu bycia mczyzn, poddanym, wiernym lub wykonawc jakiego zawodu, jednake niekiedy nawet najbardziej tpym z nas wita myl, e moglibymy robi co bardzo, bardzo odmiennego. jeli rzeczywisto spoeczna jest kreowana dramaturgicznie, musi by take niczym dramat plastyczna. W ten sposb model dramaturgiczny stwarza moliwo wyjcia ze sztywnego determinizmu, do ktrego pocztkowo doprowadziy nas socjologiczne rozwaania. Nim odejdziemy od wywodw socjologicznych w cilejszym znaczeniu, mona by jeszcze przypomnie pewn klasyczn koncepcj, cile zwizan z wysunitymi wanie tezami - teori ycia towarzyskiego rozwijan prze niemieckiego socjologa, Georga Simmla, wspczesnego Maxowi Weberowi, rnicego si jednak od tego ostatniego znacznie podejciem do socjologii. Simmel dowodzi, e towarzysko (w zwykym znaczeniu tego sowa) jest zabawow form interakcji spoecznej. Na 130 131 przyjciu ludzie "graj spoeczestwo", to znaczy nawizuj rozliczne fon interakcji spoecznej, lecz bez zwykej powagi. ycie towarzyskie zmie~ powan wymian informacji w nie zobowizujc konwersacj; -w kokieteri; etyk-w maniery; estetyk-w gust. )ak ukazuje Simr~t wiat ycia towarzyskiego jest tworem nietrwaym i

sztucznym, ktry mt by rozbity przez kadego, kto odmawia udziau w grze. Czowiek wszczy jcy na przyjciu gwatowny spr psuje zabaw, podobnie jak ten, posuwa si we flircie do bezceremonialnego uwodzenia (przyjcie nie j orgi) lub ten, kto niedwuznacznie zaatwia interesy pod paszczyki niewinnej pogawdki (salonowa konwersacja musi przynajmniej udali bezinteresowno). Ci, ktrzy uczestnicz w czysto towarzyskiej sytna pozostawiaj na jaki czas na uboczu swe "powane" tosamoci i wkraez, w przelotny wiat pozoru, ktry polega midzy innymi na figlarh~ udawaniu, e wszyscy uwolnili si od brzemienia pozycji, wasna i namitnoci normalnie do nich przypisanych. Kady, kto wnosi ze sc ciar "powanych" zewntrznych interesw, natychmiast niweczy subtel sztuk udawania. Nawiasem mwic, jest to powd, dla ktrego czy towarzysko rzadko jest moliwa, wyjwszy grono rwnych sobie, pon wa zbyt trudne jest zachowanie owego pozoru - jak bolenie te dowodzi kade biurowe party. Nie interesuje nas tutaj szczeglnie zjawisko towarzyskoci jako tak lecz moemy obecnie powiza to, co na jego temat mwi Simrr z naszymi wczeniejszymi rozwaaniami na temat tezy Meada, i nauka spoecznych dokonuje si w zabawie. Twierdzimy, e towarzysko w ogi nie mogaby istnie jako sztuka, gdyby spoeczestwo w caoci nie mi. podobnie sztucznego charakteru. Innymi sowy, towarzysko jest szc; glnym przypadkiem "zabawy w spoeczestwo", bardziej wiadon symulowanej, mniej zwizanej z naglcymi ambicjami kariery yciov - majcej jednak t sam natur co materia spoeczna, z ktr take mo igra. Jak widzielimy, to wanie w takiej zabawie dziecko uczy podejmowania swych "powanych" rl. W yciu towarzyskim powracaj na chwil do tych maskarad dziecistwa - std by moe czerpana z nie przyjemno. Byoby jednak przesad sdzi, e maski "powanego" wiata rni zasadniczo od masek wiata zabawy. Kto gra Iwa salonowego na przyj~ i czowieka o silnej woli w biurze. Salonowy takt daje si przeoy zrczno polityczn, a spryt w interesach na umiejtne posugiwanie etykiet w celach towarzyskich lub, jak kto woli, istnieje zwizek mit "Wdzikami spoecznymi" i umiejtnociami spoecznymi w ogle. W tym fakcie kryje si socjologiczne uzasadnienie "towarzyskiej" tresury zarwno dyplomatw, jak i debiutantek stawiajcych pierwsze kroki w wiecie dorosych. "Bawic si w spoeczestwo" czowiek uczy si, jak by aktorem sceny spoecznej w kadej sytuacji. Jest to moliwe jedynie dlatego, e spoeczestwo jako cao ma charakter gry. Jak byskotliwie wykaza

holenderski historyk, Johan Huizinga, w swej ksice Homo ludens, nie sposb poj kultury ludzkiej w ogle, jeli nie spojrzy si na ni sub specie ludi - w aspekcie zabawy i wesela. Tak oto dotarlimy do ostatecznych granic tego, co da si jeszcze powiedzie w ramach naukowego ukadu odniesienia socjologii. Pozostajc w nim, nie moemy ju ani troch zmniejszy naoonego na czytelnika brzemienia determinizmu naszej poprzedniej argumentacji. W porwnaniu z ni to, co zostao dotychczas powiedziane w niniejszym rozdziale, moe przedstawia si raczej mizernie i mniej ni przekonujco. Jest to nieuniknione. Powtrzmy: jest a priori niemoliwe odkrycie wolnoci w jej penym sensie za pomoc naukowych rodkw czy te w ramach naukowego uniwersum dyskursu. To, co maksymalnie moglibymy zrobi, to ukazywa - w pewnych sytuacjach - pewn swobod od spoecznej kontroli. Prawdopodobnie nie moemy wykry wolnoci do dziaa spoecznych, posugujc si rodkami naukowymi. Nawet gdybymy znaleli dziury w porzdku przyczynowym, ktrych istnienia potrafiaby dowie socjologia, wkroczy psycholog, biolog czy inny spec od przyczynowoci i zatka je korkiem skrconym z wasnego kawaka determinizmu. Poniewa jednak nie obiecywalimy w tej ksice, e ograniczymy si ascetycznie do logiki naukowej, nic nie stoi wic na przeszkodzie, abymy spojrzeli na byt spoeczny z zupenie innej strony. Nie moglimy na gruncie socjologii odkry wolnoci i wiemy, e nigdy nam si to nie uda. Trudno. Zobaczymy teraz, jak moemy spojrze na nasz model socjologiczny z odmiennego punktu widzenia. Jak zauwaylimy przedtem, jedynie intelektualny barbarzyca moe utrzymywa, e rzeczywisto to tylko to, co daje si uchwyci metodami naukowymi. Poniewa usilnie staralimy si, eby nie zaliczono nas do tej kategorii, nasze dywagacje socjologiczne toczyy si na proscenium innego pogldu na egzystencj ludzk, ktry nie jest ani socjologiczny, ani nawet naukowy. Nie mona mu take zarzuci nadmiernego ekscentryzmu, jest on bowiem raczej pospolit (cho odmiennie ujt) antropologi przyznajc czowiekowi zdolno bycia wolnym. Oczywicie filozoficzne rozwaania na 132 133 temat takiej antropologii wyamywayby si cakowicie z ram tej ksi ' i tyle samo wykraczayby poza kompetencje jej autora. Cho nie zosta` jednak tu podjta prba filozoficznego wprowadzenia do problemu woln ~' ludzkiej, konieczne jest sformuowanie na uytek naszych wywod6 pewnych sugestii na temat tego, jak moliwe jest

mylenie socjologiczne zarzucenia pojcia wolnoci oraz - co wicej - w jaki sposb wi ` czowieka obejmujca ide wolnoci moe uwzgldnia wymiar spoeczn'`' Twierdzimy, e kwestia ta wyznacza wany obszar dialogu midzy filoz i naukami spoecznymi, nadal kryjcy w sobie wielkie tereny dziewiCZ` Odsyamy do dziea Alfreda Schutza i najnowszych poczyna Maurice' Natansona - one bowiem wyznaczaj kierunek, w ktrym ten diak mgby si rozwija. Nasze wasne uwagi zamieszczone na poniszych stronach bd z koniecznoci nader szkicowe. Mamy jednak nadziej, oka si wystarczajce do pokazania czytelnikowi, i mylenie socjologie ne nie musi koniecznie skoczy w pozytywistycznym bagnie. Rozpoczniemy obecnie od zaoenia, e ludzie s wolni i wychodz; z tego punktu, powrcimy do problemu bytu spoecznego. Uznamy przy tyk za pomocne pewne pojcia rozwinite przez filozofw egzystencjalistyc pych (cho uyjemy ich bez jakichkolwiek doktrynerskich intencji). Czyte4 nika bdziemy zachca do wykonania epistemologicznego salto mortal~j, a nastpnie - gdy bdzie je ju mia za sob - do powrotu do rozwaane kwestii. ,.u; Odtwrzmy nasze kroki do punktu, w ktrym przypatrywalimy sil Gehlenowskiej teorii instytucji. Instytucje przypomnijmy - interpretuj si w tej teorii jako co, co ukierunkowuje postpowanie ludzkie w bardzo podobny sposb, jak instynkty ukierunkowuj zachowania zwierzt. Gdy rozpatrywalimy t teori, zauwaylimy wszake, e istnieje jedna zasadnicza rnica midzy tymi dwoma rodzajami ukierunkowywania. Zwierz gdyby byo zdolne do refleksji nad kwesti posuszestwa wobec instynktu; powiedziaoby: "Nie mam wyboru". Ludzie wyjaniajc, dlaczego s posuszni swym instytucjonalnym imperatywom, mwi to samo. Rnica polega na tym, e zwierz mwioby prawd, ludzie za wprowadzaj w bd samych siebie. Dlaczego? Poniewa w rzeczywistoci mog spoeczestwu powiedzie: "Nie" i czsto tak czyni. Krok taki moe mie bardzo nieprzyjemne konsekwencje. Nie potrafi oni jednak na og o tym myle nawet jako o moliwoci, poniewa uznaj swe posuszestwo za oczywiste. Ich rola instytucjonalna moe by jedyn form tosamoci, jak potrafi sobie dla siebie wyobrazi, a wszystko, co od niej odbiega, wydaje im si skokiem w szalestwo. Nie zmienia to faktu, e stwierdzenie: "Musz" jest nieprawdziwe prawie w kadej sytuacji spoecznej. Z naszego nowego punktu widzenia - w ramach antropologicznego punktu odniesienia - ktry uznaje czowieka za

wolnego, moemy w tym r,iiejscu z poytkiem zastosowa pojcie tego, co Jean-Paul Sartre nazwa "z wiar". Ujmujc rzecz najprociej, "za wiara" polega na stwarzaniu pozorw, e co jest konieczne, gdy w rzeczywistoci jest dobrowolne. "Za wiara" jest tedy ucieczk od wolnoci, nieuczciwym uchyleniem si od "mki wyboru". "Za wiara" przejawia si w niezliczonych sytuacjach - od najbardziej pospolitych po najbardziej katastroficzne. Kelner robicy od niechcenia swoje rundki midzy stolikami w jakiej kawiarni trwa w "zej wierze" o tyle, o ile oszukuje sam siebie, e rola kelnera stanowi jego rzeczywisty byt, e - choby tylko w godzinach pracy - on jest kelnerem. Kobieta, ktra pozwala na coraz mielsze cielesne pieszczoty nie przerywajc niewinnej konwersacji, jest w "zej wierze" o tyle, o ile udaje, e to, co si dzieje z jej ciaem, wymyka si spod jej kontroli. Terrorysta, ktry zabija i usprawiedliwia si przed sob, e nie mia wyboru, poniewa partia rozkazaa mu zabi, trwa w "zej wierze", poniewa stwarza pozory, i jego egzystencja jest w konieczny sposb zwizana z parti, a w rzeczywistoci jest to rezultat jego wasnego wyboru. atwo zauway, e "za wiara" powleka spoeczestwo jakby bon faszu. Jednake sama moliwo "zej wiary" dowodzi nam istnienia wolnoci. Czowiek moe trwa w "zej wierze" tylko dlatego, e jest wolny i nie chce wyj naprzeciw swej wolnoci. "Za wiara" jest cieniem wolnoci ludzkiej. Zawarta w niej prba uchylenia si od tej wolnoci skazana jest na porak. Poniewa - zgodnie ze sawnym stwierdzeniem Sartre'a - jestemy "skazani na wolno". Jeeli zastosujemy to pojcie w naszej socjologicznej perspektywie, staniemy nagle wobec zaskakujcej konkluzji. Kompleks rl, w ktrego ramach yjemy w spoeczestwie, jawi si nam teraz jako ogromny aparat "zej wiary". Kada rola niesie w sobie moliwo "zej wiary". Kady czowiek, ktry mwi: "Nie mam wyboru" w odniesieniu do tego, czego da od niego jego rola spoeczna, trwa w "zej wierze". Moemy atwo wyobrazi sobie okolicznoci, w ktrych wyznanie to bdzie prawdziwe w tej mierze, w jakiej nie istnieje wybr w ramach tej oto konkretnej roli. Niemniej czowiek ma wybr - porzucenie tej roli. To prawda, e w pewnych warunkach biznesmen "nie ma wyboru" poza brutalnym niszczeniem konkurenta, jeli nie chce zbankrutowa, lecz to on sam przedkada brutalno nad bankructwo. To prawda, e czowiek "nie ma wyboru", gdy musi zerwa 134 135 zwizek homoseksualny, jeli ma utrzyma sw pozycj w porzdny spoeczestwie; lecz to on sam dokonuje wyboru midzy reputae a wiernoci temu zwizkowi. To prawda, e w pewnych wypadkach sda "nie ma

wyboru" innego ni skazanie czowieka na kar mierci, lecz czyni. tak wybiera bycie nadal sdzi, czyli trwanie w zawodzie przez siei obranym ze wiadomoci, e moe on do takich sytuacji prowadzi wybiera wic wypenienie swego skonkretyzowanego obowizku. Ludzie odpowiedzialni za swe dziaania. yj w "zej wierze", gdy przypisuj elazu koniecznoci to, co sami wybieraj. Nawet prawo, gwna twierdza "zl wiary", zaczo przyjmowa ten fakt do wiadomoci, traktujc tak, a r inaczej faszystowskich zbrodniarzy wojennych. Sartre przedstawi sugestywny obraz dziaania "zej wiary" w j najbardziej zowrogiej postaci w opisie antysemity jako typu ludzkieg Antysemita to czowiek, ktry gorczkowo identyfikuje si z mitologiczny bytami ("nard", "rasa", Volk), i w ten sposb dy do wyzbycia wiadomoci swej wolnoci. Antysemityzm (i moemy doda kada im forma rasizmu czy fanatycznego nacjonalizmu) jest "z wiar" par excelle ce, poniewa utosamia czowieka cakowicie z jego charakterem spoec nym. Samo czowieczestwo staje si jak faktycznoci pozbawiol wolnoci. A wic kocha si, nienawidzi i zabija w mitologicznym wiec w ktrym wszyscy ludzie s tosami z ich spoecznymi przypisaniami. T. wanie esesman jest tosamy ze swymi odznakami, a yd - z symbole pogardy naszytym na jego obozowym pasiaku. Jednake "za wiara" w jej najbardziej zowieszczej formie nie ogranie si do Kafkowskiego wiata nazizmu i jego totalitarnych odpowiednik W naszym wasnym spoeczestwie istnieje ona w postaci identyczny. wzorcw samooszukiwania si. To, e tak zwany najwyszy wymiar kary r przestaje istnie w rzekomo humanitarnych spoeczestwach, jest moliv jedynie dziki acuchowi aktw "zej wiary". Drczyciele yjcy w paszy spoeczestwie, podobnie jak nazici, przedstawiaj siebie jako sumienny. urzdnikw pastwowych, o nieposzlakowanej, jeli nawet przecitn moralnoci osobistej, ktrzy z blem przeamuj sw ludzk sabo, ael speni swj obowizek. Nie bdziemy tu wnikali w etyczne implikacje takiej "zej wian Uczynimy to pokrtce w dygresji, ktra nastpuje po niniejszym rozdzia Zajmiemy si tu raczej owym zaskakujcym obrazem spoeczestwa, kt uzyskalimy w wyniku tych rozwaa. Poniewa spoeczestwo istnieje ja sie rl spoecznych, z ktrych kada moe sta si chronicznym li chwilowym alibi usprawiedliwiajcym uchylenie si od odpowiedzialnoci przez tego, kto j wypenia, moemy powiedzie, e oszustwo i samooszustwo nale do istoty rzeczywistoci spoecznej. A take i nie jest to

przypadkowa waciwo, ktra mogaby zosta jako usunita przez zmiany moralne lub jakiekolwiek inne. Fasz przenikajcy struktury spoeczne jest koniecznoci funkcjonaln. Spoeczestwo moe trwa jedynie wtedy, gdy przynajmniej niektrzy z jego czonkw przyznaj jego fikcjom (jego "tak jakby", aby uy terminu Hansa Vaihingera) status ontologiczny - w kadym razie takie spoeczestwo, jakie jak dotd znamy z historii. Spoeczestwo przygotowuje dla jednostki gigantyczny mechanizm, za pomoc ktrego moe ona sama zatai przed sob sw wasn wolno. Jednake w charakter spoeczestwa, ktry mona okreli jako wielki spisek w "zej wierze", stanowi - podobnie jak w wypadku jednostki -- tylko wyraz moliwoci wolnoci, ktra jest w mocy spoeczestwa. Jestemy istotami spoecznymi i nasze ycie jest zwizane ze szczeglnymi miejscami spoecznymi. Te same sytuacje spoeczne, ktre staj si puapkami "zej wiary", mog take sprzyja wolnoci. Kad rol spoeczn mona gra wiadomie lub lepo. I w tej mierze, w jakiej rola jest peniona wiadomie, moe ona by narzdziem naszych wasnych decyzji. Kada instytucja spoeczna moe by alibi, instrumentem alienacji od wolnoci - lecz przynajmniej niektre z nich mog sta si tarcz ochronn dla dziaa wolnych ludzi. W ten sposb zrozumienie zjawiska "zej wiary" nie musi nas prowadzi do obrazu spoeczestwa jako powszechnego krlestwa iluzji, lecz jeszcze wyraniej ujawnia paradoksalno i nietrwao bytu spoecznego. Innym uytecznym w naszych rozwaaniach pojciem zaczerpnitym z filozofii egzystencjalistycznej moe by to, ktre Martin Heidegger uj jako das Man. To niemieckie okrelenie nie daje si przeoy dosownie na angielski. W niemieckim uywa si go w ten sam sposb, w jaki w angielskim uywa si one, na przykad w takim zdaniu: "One does not do that". ("Map tut das nicht"), "Tak si nie robi". Francuskie sowo on ma to samo znaczenie, Heideggerowsk intencj za dobrze uchwyci w hiszpaskim Jose Ortega y Gasset za pomoc pojcia lo que se hace3. Innymi sowy, Man odnosi do wiadomie nie sprecyzowanego ogu istot ludzkich. To nie ten czowiek tego nie robi ani tamten, ani ty, ani ja-to w pewien sposb wszyscy ludzie, lecz 3 W polskim jzyku filozoficznym przyjto oddawa t Heideggerowsk intencj za pomoc sowa Si, pisanego na og wanie du liter. 136 137 rozumiani tak oglnie, e moe to rwnie dobrze nie by nikt. To w t~ wanie nieokrelonym duchu poucza si dziecko: "Nie dubie si w no publicznie". To oto konkretne dziecko, z jego konkretnie denerwujc nosem, zostaje

podcignite pod anonimow oglno, ktra nie ma twar a jednak ciy nad jego zachowaniem. Istotnie (co powinno nas skoni namysu), Heideggerowski Man wykazuje zaskakujce podobiestwo tego, co Mead nazwa "uoglnionym innym". W systemie Heideggerowskim pojcie Man zwizane jest z r~ waaniami nad autentycznoci i nieautentycznoci. Egzystencja autE tyczna to ycie z pen wiadomoci wyjtkowoci, niezastpowalno~ nieporwnywalnoci swej osobowoci. I przeciwnie, egzystencja nieaut~ tyczna to zagubienie si w anonimowoci Man, podporzdkowanie sv jednostkowoci konstytuowanym spoecznie abstrakcjom. Odnosi si szczeglnie do sposobu, w jaki czowiek przyjmuje mier. Jest bezsporne, umiera zawsze ta oto jedna jedyna, samotna osoba. Jednake spoeczest pociesza pogronych w aobie i samych umierajcych, podcigajc kap mier pod kategorie oglne, ktre zdaj si agodzi jej groz. Czow umiera, a my powiadamy: "C, wszyscy kiedy umrzemy". Owo "wszys~ cile wyraa sens Man - jest to kady i dlatego nikt. Lokujc si w oglnoci, skrywamy przed sob nieuchronny fakt, e my take umrzer w pojedynk i samotnie. Heidegger wskazuje na opowiadanie Tostoja mi Iwana Iljicza jako najwybitniejszy literacki wyraz zjawiska nieautentyczna w stosunku do mierci. Za ilustracj autentycznoci wobec cierpie uznalibymy natomiast niezapomniany poemat Federika Garcii Lorki o rr rci matadora, Opakiwanie Ignacio Sanchez Mejiasa. Heideggerowskie pojcie Man stosuje si do naszego obrazu spoeczi stwa ze wzgldu nie tyle na swe aspekty normatywne, ile poznawc Z perspektywy "zej wiary" ujrzelimy spoeczestwo jako mechani dostarczania alibi dla uchylania si od wolnoci. W aspekcie Man widzi spoeczestwo jako obron przed trwog. Spoeczestwo wyposaa ~ w struktury oczywistoci (moglibymy tu take mwi o "wiecie porzdku"), w ramach ktrych jestemy chronieni -dopki przestrzegaj regu - przed bezporednimi lkami naszej kondycji. "wiat w porzdki dostarcza procedur i rytuaw, za pomoc ktrych owe lki porzdkowe s w taki sposb, e moemy stawi im czoo z niejakim spokojem. Funkcj t ilustruj wszystkie rytuay przejcia. Cud narodzin, tajemn podania, groza mierci wszystkie one s starannie kamuflowane, ~ jestemy delikatnie przeprowadzani przez kolejne progi, z pozoru w pew naturalnej i oczywistej kolejnoci: wszyscy si narodzilimy, wszyscy podamy i wszyscy musimy umrze. Tak to kady z nas jest chroniony przed niepojt tajemnic tych wydarze. Man pozwala nam y nieautentycznie, blokujc pytania metafizyczne, ktre stawia nasza egzystencja. W naszym biegu po krtkim uku ycia ku nieuchronnej mierci otacza nas zewszd ciemno. Drczce pytanie: "Dlaczego?", ktre prawie kady czowiek

zadaje sobie w pewnym momencie, gdy staje si wiadom swej kondycji, jest natychmiast tuszowane przez stereotypowe odpowiedzi, jakimi dysponuje spoeczestwo. Spoeczestwo zaopatruje nas w gotowe systemy religijne i rytuay spoeczne, ktre zwalniaj nas od takich docieka. "wiat oczywisty", wiat spoeczny, powiadajcy nam, e wszystko jest w zupenym porzdku, to dziedzina naszej nieautentycznoci. Spjrzmy na przykad na czowieka zbudzonego w nocy przez jeden z tych koszmarw sennych, w ktrych traci si cakowicie poczucie tosamoci i miejsca. Nawet w chwili przebudzenia realno jego wasnego istnienia i jego wiata wydaje mu si senn fantasmagori, ktra moe znikn lub zmieni si za jednym mrugniciem powieki. Przebudzony, ley w ku tknity czym w rodzaju metafizycznego paraliu, czujc si oddalony co najwyej o krok od owego unicestwienia, ktre zagraao mu w przerwanym wanie nie. Przez kilka chwil tak bolenie jasnej wiadomoci jest w stanie nieomal zmysowego kontaktu ze mierci i - wskutek tego - z nicoci, lecz wwczas po omacku siga po papierosa i, jak to si mwi, "wraca do rzeczywistoci". Przypomina sobie swoje nazwisko, adres i zawd, swoje plany na nastpny dzie. Przechadza si po domu, penym potwierdze przeszej i obecnej tosamoci. Sucha odgosw miasta. Moe nawet obudzi on i dzieci i zostanie uspokojony przez ich zatroskane zapewnienia. Wkrtce moe miechem skwituje niedorzeczno tego, co si wanie zdarzyo, zajrzy do lodwki, eby co przeksi lub do barku, eby co ykn na sen i pjdzie do ka z postanowieniem, e bdzie ni o awansie. Jak dotd, wszystko jest w porzdku, lecz czym waciwie jest ta "rzeczywisto", do ktrej nasz przebudzony wanie powrci? Czy jest to "rzeczywisto" jego spoecznie skonstruowanego wiata, owego "wiata w porzdku", w ktrym pytania metafizyczne s zawsze czym miechu wartym, jeli nie zostay uchwycone i wykastrowane przez oczywistoci rytualizmu religijnego? Chodzi o to, i ta "rzeczywisto" jest wielce nietrwaa. Nazwiska, adresy, zawody i ony maj zwyczaj znika. Wszelkie plany spezaj ostatecznie na niczym. Wszystkie domy w kocu pustoszej. t nawet jeli przeyjemy cae nasze ycie bez uwiadomienia sobie dotkliwej 138 , 139 przypadkowoci wszystkiego, czym jestemy i co czynimy, nie uniknieni` ostatecznie powrotu do tamtej chwili zmory nocnej, gdy czujemy si odar '` ze wszelkich imion i wszelkiej tosamoci. Co wicej, wiemy o tym - a fi` przesdza o nieautentycznoci naszej gonitwy za schronieniem. Spoecze ` two nadaje nam imiona, aby uchroni

nas przed nicoci. Buduje dla n~' wiat, abymy w nim yli, i w ten sposb broni nas przed chaosem, kt a `' zewszd nas otacza. Zaopatruje nas w jzyk i sensy, ktre czyni ten wi wiarygodnym. Dostarcza te staego chru gosw, ktre potwierdzaj nasz k wiar i uciszaj drzemice w nas wtpliwoci. ,wj t: I znowu powtrzylibymy w tym nieznacznie zmienionym kontekcl~j to, co powiedzielimy przedtem o "zej wierze". To prawda, e spoeczestwa - w aspekcie Man jest konspiracj na rzecz nieautentycznoci yci ~'u ciany spoeczestwa to potiomkinowska wioska wzniesiona na krawdzi otchani bytu. Maj one chroni nas przed trwog, organizowa nam kosmo~~ znacze, w ktrym nasze ycie ma sens. Jest jednak rwnie prawd, e yciejy autentyczne moe pojawi si take jedynie w spoeczestwie. Wszystkie. sensy przekazywane s w procesach spoecznych. Nie mona by czowiek kiem autentycznie czy nieuatentycznie - poza spoeczestwem. Takz~ ,, same drogi wiodce do zafascynowanej kontemplacji bytu, czy to religijne,~ czy filozoficznej, czy estetycznej, maj usytuowania spoeczne. Podobnie jak~''j spoeczestwo moe by ucieczk od wolnoci bd bodcem dla niej, tak'.' te moe ono uniemoliwi nasze metafizyczne poszukiwania lub dostarczy:'" im form, w ktrych mona je prowadzi. Raz jeszcze natknlimy si na' niezmiennie Janusowy paradoks naszego bytu spoecznego. Jednake; niewiele moe by wtpliwoci co do tego, e spoeczestwo funkcjonujet jako alibi czy wioska potiomkinowska dla wikszej grupy ludzi ni grupa tych, , dla ktrych funkcjonuje ono jako droga wyzwolenia. Jeli twierdzimy, e' autentyczno jest w spoeczestwie moliwa, nie utrzymujemy tym samym, e wikszo ludzi rzeczywicie czyni z tej moliwoci uytek. W jakimkolwiek miejscu spoecznym si znajdziemy, jedno spojrzenie dokoa ujawni nam co innego. Wraz z tymi spostrzeeniami dotarlimy ponownie na prg rozwaa etycznych, ktre chcemy odoy do innego momentu. W tym miejscu chcielibymy jednak podkreli, e "ekstaza", tak jak j okrelilimy, ma sens zarwno metafizyczny, jak i socjologiczny. Jedynie wykraczajc poza uznawane za oczywiste procedury spoeczestwa, moemy stan wobec losu ludzkiego bez pokrzepiajcych mistyfikacji. Nie znaczy to jednak, e tylko czowiek z marginesu czy buntownik moe by autentyczny. Oznacza to, e wolno zakada pewne wyzwolenie wiadomoci. Jakiekolwiek mielibymy moliwoci wolnoci, nie mog one by zrealizowane, jeli uparcie uwaamy, e w spoeczestwie "wiat w porzdku" jest jedynym istniejcym wiatem. Spoeczestwo zapewni nam ciepe, w miar wygodne jaskinie, w ktrych gromadzimy si ze swymi wspplemiecami, bijc w bbny zaguszajce wycie hien dobiegajce z ciemnoci. "Ekstaza" to akt wykroczenia

z jaskini, samotnie, naprzeciw nocy. 140 DYG RESJA MAKIAWELIZM SOCJOLOGICZNY I ETYKA (ALBO: JAK MIE SKRUPUY I NADAL OSZUKIWA) Autor w innym miejscu rozwaa ju do szczegowo pewne etyczne implikacje mylenia socjologicznego. Robi to wwczas ze szczeglnym odniesieniem do chrzecijaskiego pogldu na czowieka. Celem tej ksiki nie jest jednak narzucanie czytelnikowi zainteresowa religijnych jej autora. Na jeden tom powinno wystarczy zaproszenie do wieckiej akcji wywrotowej i nie jest konieczne dodatkowe uwzgldnienie rozpadu pewnikw spoecznych, ktry moe wynika z przewiadcze religijnych. W kontekcie tej ksiki take dyskusja nad kwestiami etycznymi moe by jedynie bardzo zwiza. Jednake w naszych wywodach szczeglnie w poprzednim rozdziale - dotknlimy w kilku miejscach istotnych pyta etycznych i czytelnik ma prawo domaga si przynajmniej wskazwek, jak mona by na te pytania odpowiedzie. To, co zostao powiedziane na poprzednich stronicach, powinno wystarczy do uzasadnienia konkluzji, i perspektywa socjologiczna nie sprzyja spojrzeniu czoobitnemu, lecz prowadzi raczej w takim czy innym stopniu do rozczarowania interpretacjami rzeczywistoci spoecznej podsuwanymi w szkkach niedzielnych lub na zajciach z wychowania obywatelskiego. Jest tak niezalenie od tego, czy skaniamy si do dramatur gicznej wizji spoeczestwa omawianej powyej, czy te pozostajemy przy bardziej ponurych deterministycznych modelach, ktre budowalimy wczeniej. Jeli ju o tym mwimy: uznawanie spoeczestwa za karnawa jest z punktu widzenia oficjalnych ideologii gorsze ni spogldanie na nie jak na wizienie. Makiawelistyczne implikacje tego socjologicznego odczarowania s oczywiste. Chocia pozytywistyczny sen o wiedzy zawsze wiodcej do wadzy jest nieco utopijny, pozostaje prawd, e przenikliwo uatwia sprawowanie kontroli. Szczeglnie dotyczy to przenikliwoci w sprawach spoecznych, o czym wiedzia i czego naucza Machiavelli. Jedynie ten, kto rozumie reguy gry, moe oszukiwa. W nieszczeroci tkwi sekret zwycistwa. Czowiek, ktry gra wszystkie swe role szczerze, w sensie bezrefleksyjnej reakcji na nie rozpoznane bliej oczekiwanie, jest niezdolny do "ekstazy" - i tym samym cakiem niegrony z punktu widzenia tych, ktrzy zainteresowani s ochron regu. Staralimy si pokaza, jak socjologia moe suy jako preludium do "ekstazy" i-tym samym -jako instrukta co do tego, jak walczy z systemem. Niech nikt zbyt popiesznie nie wyciga wniosku, e ambicja taka jest zawsze z etycznego punktu widzenia naganna. To zaley ostatecznie od tego, jak ocenia si stan moralny danego systemu.

Nikt nie zaprotestuje, jeli ofiary tyranii sprbuj ucieczki za plecami tyrana z pomoc kilku forteli. Niemniej w wiedzy o funkcjonowaniu regu kryje si jaka etycznie zowieszcza moliwo. Obiegowa nieufno wobec nauk spoecznych jest przynajmniej w czci oparta na poprawnym, nawet jeli nie wyartykuowanym, domniemaniu tej moliwoci. W tym sensie kady socjolog jest potencjalnym sabotayst lub oszustem, a take ewentualnym pomocnikiem gnbicieli. Jak wskazalimy znacznie wczeniej w naszym wykadzie, socjolog znajduje si w podobnie skomplikowanej moralnie sytuacji jak jego koledzy z dziedziny nauk przyrodniczych, co wicej ni dostatecznie wykaza w ostatnich latach polityczny uytek czyniony z fizyki nuklearnej. Obraz sterowanych przez polityk naukowcw, pracujcych po obu stronach "elaznej kurtyny", nie jest przyjemny. Jak fizycy trudz si nad inynieri unicestwiania wiata, tak uczonym w naukach spoecznych moe by powierzona skromniejsza misja stworzenia inynierii jednomylnoci wiata. Jednake prawie kady zgodzi si, e konkluzj tych rozwaa nie moe by oboenie fizyki anatem moraln. Problem nie w charakterze nauki, lecz w charakterze naukowca. Dotyczy to take socjologa i wszelkich mocy, jakie potrafi on zgromadzi, jakkolwiek ndzne by si one zdaway w porwnaniu z demonicznym arsenaem nauk przyrodniczych. 142 ! 143 Makiawelizm - czy to polityczny, czy socjologiczny - jest pewnym '' etycznie neutralnym sposobem patrzenia. Zyskuje adunek negatywnej '', etycznie energii, gdy zostaje uyty przez ludzi bezlitosnych i pozbawionych a skrupuw. Friedrich Meinecke wykaza przekonujco w swej historii '?,~; makiawelizmu politycznego, e raison d'etat~, w rozumieniu wielkiego woskiego diagnosty pastwa, daje si poczy z najbardziej powan '.i trosk etyczn. Makiawelizm socjologiczny nie rni si pod tym wzgldem: Na przykad ycie Maxa Webera stanowi pogldow lekcj na temat, jak '~f bezkompromisowe socjologiczne poznanie moe by czone z wytrwaym ';'" deniem do urzeczywistnienia ideaw etycznych. Nie osabia to zowiesz- ' czych potencji kryjcych si w narzdziach makiaweiistycznej percepcji,`.' gdy znajd si one w rkach ludzi majcych nieludzkie cele lub w ogle nie majcych adnych celw, prcz wysugiwania si istniejcej wadzy. ~~ Moliwo stosowania wiedzy socjologicznej w subie propagandy politycznej i planowania militarnego w tym kraju jest dostatecznie deprymujca: `, Staje si ona przeraajca w wypadku spoeczestwa totalitarnego. Take ''` obraz niektrych

zastosowa socjologii we wspczesnym zarzdzaniu ',,,.~~ przemysem, informacji czy reklamie nie jest pod wzgldem moralnym zbyt budujcy. Fakt, e istnieje wielu socjologw, ktrzy nie widz w tym ,: wszystkim adnych problemw etycznych, nie jest wystarczajcym dowo- '' dem, e perspektywa socjologiczna nie prowadzi ipso facto do wzmoenia wraliwoci etycznej. Co wicej, cakowicie cyniczny badacz jest niekiedy bardziej cisy w swych odkryciach nili kolega peen skrupuw i wraliwy y moralnie, wanie dlatego, e ten ostatni moe si wzdraga przed pewnymi:' wnioskami nasuwajcymi si w toku badania. Nie sposb wic nawet~~: pokrzepi si myl, e lepszymi socjologami (lepszymi w sensie naukowych',' kompetencji) s ci, ktrzy bardziej troszcz si o stron etyczn bada. ~, W zwizku z tym interesujce bdzie przyjrzenie si, jak samo poznanie-'; socjologiczne moe si sta nonikiem "zej wiary". Dzieje si tak, gdy tego typu poznanie staje si alibi dla uchylenia si od odpowiedzialnoe'r;; Napomykalimy ju o takiej moliwoci w pierwszym rozdziale, gdy=;: omawialimy obraz socjologa jako beznamitnego, nie zaangaowanego`,;. obserwatora. Na przykad pewien socjoog mieszkajcy na Poudniu rozpo-~: czyna od jednoznacznych, osobistych wartoci negujcych rasizm i pragnie;` je wyrazi w jakiej formie spoecznej czy politycznej dziaalnoci, leci nastpnie, po pewnym czasie, staje si - jako socjolog ekspertem ' Raison d'etat (frJ: racja stanu. 144 w kwestiach rasizmu. Obecnie czuje naprawd, e rozumie ten system. W tym momencie - jak to mona zaobserwowa w pewnych wypadkach - moe zaj wobec problemw moralnych odmienn postaw: chodnego naukowego komentatora. Socjolog widzi teraz swj akt poznania jako podsumowanie caoci swych relacji z badanym zjawiskiem, co zwalnia go z wielu aktw, ktre angaowayby go osobicie. W takich wypadkach stosunek pomidzy naukow obiektywnoci a subiektywnoci czowieka poruszonego moralnie daje si przedstawi za pomoc analogii uytej przez Sorena Kierkegaarda do opisu myli Hegla - kto buduje wspaniay, zachwycajcy dla oka paac, lecz sam nadal mieszka w hotelu obok. Trzeba tu podkreli, e nie ma nic etycznie nagannego w neutralnoci naukowej jako takiej. Jest te wcale prawdopodobne, e nawet szczeglnie zaangaowany moralnie socjolog moe w pewnych sytuacjach stwierdzi, e jest to postawa, dziki ktrej moe najwicej dokona. Problem etyczny wyania si, gdy postawa ta zajmuje miejsce zaangaowania osobistego w

caym yciu socjologa. W tym ostatnim wypadku mona mwi o "zej wierze", w Sartre'owskim sensie tego terminu. Przyznajemy suszno krytykom socjologii, e s tu podstawy do prawdziwego etycznego zaniepokojenia. Niemniej twierdzimy, e istniej wakie etyczne moliwoci ugruntowane bezporednio w poznaniu socjologicznym. Trzeba od razu wyjani, e nie moemy zaakceptowa ani wskrzesi starej nadziei Comte'a, ywej cigle jeszcze w durkheimowskiej tradycji socjologii francuskiej, i socjologia bdzie zdolna spotka si z etyk przedmiotow (czym, co Francuzi nazwaliby science do moeurs), w wyniku czego mgby zosta stworzony rodzaj wieckiego katechizmu. Nadzieje takie - ktre po czci spotkay si ze znacznym rezonansem w Ameryce musz by rozwiane, poniewa nie uwzgldniaj zasadniczej odmiennoci sdw naukowych i sdw etycznych. Metody naukowe rwnie nie mog pomc w odkryciu, jakie ma by dobre ycie, jak s niezdolne do wykrycia wolnoci jako zjawiska empirycznego. Oczekiwanie od nauki takich wyczynw wiadczy o niezrozumieniu jej osobliwego ducha. Nieuchronne tu przecie rozczarowanie utrudni zrozumienie tego, na czym polegaj rzeczywiste zasugi tego ducha. Zamiast tego twierdzimy, e socjologia moe by pomocna jednostce oczekujcej od niej pewnej humanizacji obrazu rzeczywistoci spoecznej. Mwimy to z pewn ostronoci, jako e zostao ju stwierdzone, i nie ma adnej koniecznoci w tym procesie. Jednake jeli zaakceptujemy sposb ujcia perspektywy socjologicznej przedstawiony w poprzednich rozdzia 145 fach, to owa humanizacja staje si przynajmniej intelektualnie prawdopodobna. Poznanie socjologiczne natyka si raz po raz na paradoks niewzruszonoci i nietrwaoci spofeczestwa. Powtrzmy: spoeczestwo okrela czowieka i jest z kolei przez czowieka okrelane. Paradoks ten dotyczy w zasadniczy sposb kondycji ludzkiej jako takiej. Byfoby doprawdy wielce zaskakujce, gdyby perspektywa ta nie miaa w ogle adnej treci etycznej domniemanie takie mona by wyrazi jedynie wwczas, gdybymy uznali etyk za dziedzin cakowicie oddzielon od empirycznego wiata, w ktrym yj ludzie. To, co nazwalimy tutaj humanizacj, mona zilustrowa za pomoc trzech przykadw, majcych nawet pewne znaczenie paradygmatyczne - odnosz si one do kwestii rasy, homoseksualizmu i kary mierci. W kadym z tych przypadkw mona zobaczy, jak rozumienie socjologiczne moe wpywa na obiektywne wyjanianie takich

kwestii na poziomie powierzchniowym. Rzeczywicie, w kadej z tych kwestii socjologowie wnieli na tym poziomie nader wany wkad. Socjologowie przyczynili si znacznie do demaskowania mitw zwizanych z ras, do odsonicia eksploatatorskich funkcji tych mitologicznych wierze, do wyraniejszego ukazania, jak system rasowy funkcjonuje w spoecestwie amerykaskim, podsuwajc tym samym pewne idee moliwej skutecznej zmiany tego systemu. W wypadku homoseksualizmu socjologowie skaniali si do pozostawienia interpretacji tego zjawiska psychologom i psychiatrom, lecz zebrali dane ukazujce jego wystpowanie i spoeczn struktur, demaskujc w konsekwencji moralistyczne okrelenie homoseksualizmu jako wystpku znikomej garstki degeneratw i opatrujc wielkimi znakami zapytania regulacje prawne odnoszce si do tego fenomenu. W wypadku najwyszego wymiaru kary socjologowie potrafili wykaza ostatecznie, e kara mierci nie odstrasza od popeniania zbrodni, za ktre to zbrodnie jest wymierzana, oraz e zniesienie kary mierci nie prowadzi do adnej ze straszliwych konsekwencji przewidywanych przez jej rzecznikw. Rozstrzygnicia te byy bezspornie niezwykle wane z punktu widzenia przyjcia w polityce spoecznej rozumnego stanowiska wobec tych problemw. I rozstrzygnicia takie byyby zupenie wystarczajce do uzasadnienia przekonania socjologa, e jego praca ma pewn warto moraln. Jednake twierdzimy, e w kadym z tych trzech przypadkw socjologia ma gbsze zadanie do spefnienia - cile zwizane z tym, co nazwalimy humanizacj, i bezporednio zakorzenione w paradoksalnym pojmowaniu rzeczywistoci spoecznej, rozwaanym powyej. Socjologia pokazuje, e czowiek jest tym, czym uczynio go spoeczestwo oraz e niemiao, z wahaniem, niekiedy z pasj prbuje by czym innym, czym wybranym przez siebie samego. Socjologia obnaa bezgraniczn nietrwao wszelkich spoecznie nadanych toamoci. Perspektywa socjologiczna, tak jak j rozumiemy, jest wic z natury w niezgodzie z ujciami, ktre bez reszty zrwnuj ludzi z ich spoecznie wyznaczonymi tosamociami. Mwic inaczej, socjolog powinien dostatecznie dobrze zna mechanizm reyserii scenicznej, aby nie da si zwie odgrywanej roli. Powinien zna "akrobatyk" zmiany kostiumw do poszczeglnych rl, co powinno chroni go przed nadawaniem tej maskaradzie statusu ontologicznego. Dlatego te socjolog powinien by nieufny wobec kadego zespou kategorii, ktre opatruj ludzie nazwami: "Murzyni", "biali", "Aryjczycy" czy dalej: "ydzi", "goje", "Amerykanie", "ludzie z Zachodu". W taki lub inny sposb

nacechowane mniejsz lub wiksz doz zoliwoci, miana takie - gdy tylko nadaje si im sens ontologiczny staj si wprawkami w "zej wierze". Socjologia pozwala nam zrozumie, e "Murzyn" to osoba zaprojektowana tak wanie przez spoeczestwo, e projekt ten wyzwala naciski zmuszajce j do wcielania si w nakrelony obraz, lecz take, i owe naciski s arbitralne, pene luk i co najwaniejsze - odwracalne. Odnoszenie si do istoty ludzkiej wycznie jako do "Murzyna" jest aktem "zej wiary", bez wzgldu na to, czy robi to rasista czy libera "rasowy". W istocie, warto podkreli, e liberaowie s czstokro tak samo zniewoleni przez fikcyjno uznawanych powszechnie za oczywiste kategorii, jak ich polityczni przeciwnicy, tyle e przypisuj oni tym fikcjom przeciwstawne wartoci. Nawiasem mwic, adresaci negatywnych identyfikacji ochoczo przyjmuj kategorie wymylone przez swych ciemicw, z t prost rnic, e zmieniaj znak ujemny, przypisany pierwotnie danej tosamoci, na znak plus. Reakcje ydw na antysemityzm dostarczaj klasycznych ilustracji tego procesu: tworz oni kontrdefinicje swej tosamoci przez proste odwrcenie znakw zwizanych z antysemickimi kategoriami, nie kwestionujc zasadniczo samych kategorii. Powracajc do przykadu Murzyna, proces ten przejawia si w nakazywaniu Murzynowi "dumy rasowej" majcej zastpi poprzedni wstyd. Ksztatuje si w ten sposb przeciwstawna formacja czarnego rasizmu, ktry jest tylko widmem swego biaego prototypu. Rozwaanie socjologiczne za wyjani w tym wypadku, e fikcj jest przede wszystkim samo pojcie "rasa" i by moe stanie si wwczas bardziej widoczne, i rzeczywisty problem polega na tym, jak by istot ludzk. Nie oznacza to negowania, i podobne kontrformacje mog by 146 J 147 funkcjonalne w warunkach organizowania oporu przeciw uciskowi i miewaj,` pewn warto polityczn, podobnie jak inne mity. Niemniej s oni zakorzenione w "zej wierze", ktrej destrukcyjna sia wymusza w kocw`'~ naleny sobie haracz, a ci, ktrzy zdobyli "dum rasow", odkrywaj, e ich'~~ nabytek jest w istocie bezwartociowy. Socjologia wspiera tedy postaw egzystencjaln, ktra nie daje si pogodzi z uprzedzeniami rasowymi. Nie oznacza to jednak niestety, i je',;i wyklucza. Jednake socjolog, ktry uparcie trzyma si takich uprzedze;''; czyni tak za spraw podwjnej dawki "zej wiary" - tej, ktra jest F nieodczna od wszelkiej postawy rasistowskiej oraz swej wasnej, specjal-''`';' nej "zej wiary", ktrej moc oddziela swe socjologiczne poznanie od reszty ~, swej egzystencji w spoeczestwie. Socjolog, ktry nie odgradza swego,`: intelektu od swego ycia, rozumiejcy

przypadkowo sposobu przy-,';~' rzdzania kategorii spoecznych, bdzie zmierza do zajcia stanowiska moralnego i politycznego, ktre nie skupia si tylko na jednym zespole `" kategorii, traktowanych z najwysz powag. Innymi sowy, bdzie on przyjmowa wszelkie spoecznie okrelone tosamoci - cznie z wasn,':' - z odrobin rezerwy. Ta sama logika obowizuje rwnie w wypadku homoseksualizmu: Uznawana obecnie na Zachodzie za oczywist postawa wobec homoseksualizmu, majca odbicie w obyczajach i prawie, wspiera si na zaoeniu, e `, role seksualne dane s przez natur, e jedne wzorce seksualne s normalne; ~; zdrowe i wskazane, inne za nienormalne, chorobliwe i odstrczajce's; I znowu przenikliwo socjologiczna bdzie zmuszona opatrzy to zaoenie :; znakiem zapytania. Role seksualne tworzone s w warunkach tej samej,y zasadniczej pynnoci, ktra cechuje ca struktur spoeczn. Midzykulturowe porwnania zachowa seksualnych uprzytamniaj nam wyrazicie,' e ludzie zdolni s do nieograniczonej elastycznoci, organizujc swe ycie w tej dziedzinie. To, co w jednej kulturze jest normalne i dojrzae, w innej stanowi patologi i regres. Tak rozumiana relatywizacja w pojmowaniu rl seksualnych nie zwalnia oczywicie czowieka od moralnego wyboru drogi ' wasnego postpowania. Jest to kolejny przypadek "zej wiary", gdy obiektywny fakt wzgldnoci suy jako alibi dla uchylania si od subiektywnego nakazu okrelenia dla siebie tych konkretnych, decydujcych punk`; tw, w ktrych skupia si cay byt czowieka. Na przykad mona by w peni wiadomym wzgldnoci i pynnoci sposobw urzdzania przez ludzi swego ycia seksualnego, a jednak powici si wycznie swemu maestwu. Takie opowiedzenie si nie wymaga jednak adnych ontologicznych podpr. Polega na odwadze wyboru i dziaania; na odmowie przerzucenia ciaru na natur czy konieczno. Przeladowanie homoseksualistw spenia te same funkcje, bdce wyrazem "zej wiary", co przesd rasowy czy dyskryminacja. W obu wypadkach czyj chwiejn tosamo utwierdza kontrobraz pogardzanej grupy. Jak pokaza Sartre w swym opisie antysemity, uprawomocnia si on w swoich oczach, nienawidzc postaci, ktr sam stworzy jako przeciwiestwo siebie. Biay czowiek gardzi Murzynem i w ten sposb potwierdza sw tosamo jako kogo upowanionego do okazywania pogardy. Podobnie kto inny zaczyna wierzy w sw wtpliw msko, gdy napluje na homoseksualist. Jeli wspczesna psychologia dowioda czegokolwiek, to jest to sztuczny charakter mskoci homme sexuel moyenz, owego erotycznego Babbita3, ktry w tpieniu herezji

seksualnej lubi gra rol Torquemady". Nie trzeba wielkiej przenikliwoci psychologicznej, aby dostrzec panik kryjc si za bufonad takich typw. "Za wiara" aktu przeladowania ma te same korzenie co wszelka "za wiara" - ucieczk od wasnej wolnoci, cznie z ow przeraajc wolnoci (przeraajc w kadym razie przeladowc) podania mczyzny zamiast kobiety. I znowu byoby naiwnoci utrzymywa, e socjologowie nie s do takiej nieautentycznoci zdolni. Jednake twierdzimy raz jeszcze, e socjologiczne spojrzenie na te zjawiska jednoczenie relatywizuje je i uczowiecza. Kae ono odnie si sceptycznie do aspektu pojciowego, za pomoc ktrego spoeczestwo skazuje pewne istoty ludzkie na mrok, innym za przeznacza wiato (mamy tu take na myli wspczesn modyfikacj takiej aparatury pojciowej, ktra utosamia w mrok z "patologi"). Pozwoli ono zrozumie, e wszyscy ludzie tocz beznadziejn walk o okrelenie dla siebie samych stale zagroonej i dlatego tym bardziej cennej tosamoci w tym krtkim czasie, jaki jest im przeznaczony. Najwyszy wymiar kary moe suy jako modelowy wzorzec kombinacji "zej wiary" z antyhumanitaryzmem, jako e kady krok w tym monstrualnym procesie - w postaci, w jakiej nadal dokonuje si on w tym kraju - jest aktem "zej wiary", w ktrym spoecznie wyznaczone role su 2 Homme sexuel moyen (frJ: mczyzna pod wzgldem seksualnym przecitny. 3 Bohater powieci Sinclaira Lewisa, uosabiajcy typow dla klasy redniej postaw konformizmu i samozadowolenia. Tomas de Torquemada, w latach osiemdziesitych XV w. Wielki Inkwizytor Hiszpanii, inicjator wygnania ydw z Hiszpanii. 148 149 jako alibi dla osobistego tchrzostwa i okruciestwa. Prokurator tumi jakoby wspczucie, aby wypeni swj surowy obowizek, podobnie sdzia i awa przysigych. W dramacie sdowym, w ktrym rozwaa si wymierzenie kary mierci, kady z przygotowujcych ewentualn egzekucj oskaronego bierze udzia w akcie mistyfikacji - mistyfikacji, i nie dziaa jako jednostka, lecz jedynie jako rola przeznaczona mu w gmachu fikcji prawnych. Ten sam fasz podtrzymywany jest a do ostatniego aktu dramatu, do samej egzekucji, gdy ci, ktrzy nakazali zabicie czowieka, ci, ktrzy je nadzoruj oraz ci, ktrzy tego aktu fizycznie dokonuj, wszyscy chronieni s od poczucia osobistej odpowiedzialnoci przez fikcj, jakoby to naprawd nie oni dokonywali tych czynw, lecz anonimowe istoty reprezentujce "prawo", "pastwo", czy "wol ludu". Oddziaywanie tych fikcji jest tak silne, e ludzie nawet wspczuj biednym stranikom czy urzdnikom wiziennictwa, ktrzy "musz" z obowizku

dokonywa tych okruciestw. Usprawiedliwienie takich ludzi, i "nie maj wyboru", jest owym podstawowym faszem, na ktrym opiera si wszelka "za wiara". Dzieli je tylko rnica stopnia od takiego samego usprawiedliwienia wypowiadanego przez urzdowych mordercw z nazistowskiego systemu potwornoci. Sdzia, ktry skazujc czowieka na kar mierci, powouje si na konieczno, jest kamc - podobnie jak kamcami s: kat dokonujcy egzekucji i gubernator odmawiajcy uaskawienia, gdy zasaniaj si koniecznoci. Chodzi o to, e sdzia moe ustpi z urzdu, kat odmwi wykonania rozkazu, gubernator za broni humanitaryzmu, nawet przeciw prawu. Koszmar "zej wiary" w wypadku kary mierci polega nie tyle na stopniu faszu (ktry moe by gdzie indziej taki sam), ile na funkcji penionej przez ten fasz - zabicie czowieka z pedantycznym bestialstwem i w taki sposb, e nikt nie musi poczuwa si do odpowiedzialnoci. Przekonanie ywione dzi przez wielu ludzi, i kara mierci jest aktem okruciestwa nie mieszczcego si w granicach tego, co jest moralnie dopuszczalne w cywilizowanej wsplnocie, wyrasta z takiego pojmowania statusu czowieka, ktre z pewnoci nie daje si sprowadzi do perspektywy socjologicznej. Opiera si ono na podstawowym rozstrzygniciu tego, co ludzkie, a co "przeciwludzkie", posugujc si okreleniem uytym przez Martina Bubera w jego wymownym owiadczeniu potpiajcym stracenie Adolfa Eichmanna. Jest to ten sam wybr czowieczestwa, ktre - w pewnych warunkach i z najwyszym wahaniem - pozwalaoby zabi, lecz ktre nigdy nie dozwolioby torturowa. Jest to, sowem, uznanie kary mierci za tortur. Nie miejsce tu, aby rozwaa, jak jest moliwe takie pojmowanie czowieczestwa. Z pewnoci nie mona go przypisywa socjologii. Dla tej ostatniej mamy jednak wprawdzie skromniejsze, niemniej powane zadanie. Poznanie socjologiczne nie moe by samo przez si szko wspczucia, lecz potrafi obnay mistyfikacje, ktre zwykle osaniaj okruciestwo. Socjolog zauway, e wszelkie struktury spoeczne s konwencjami, penymi fikcji i szalbierstw. Spostrzee, e niektre z tych konwencji s uyteczne i nie bdzie odczuwa potrzeby ich zmiany. Lecz powinien on mie take co do powiedzenia, gdy owe konwencje staj si rodkami morderstwa. By moe do ju tutaj zostao powiedziane, aby wskaza, e jeli istnieje co takiego, jak antropologia socjologiczna, to moe take istnie socjologiczny humanizm. Oczywicie socjologia sama przez si nie moe prowadzi do humanizmu, podobnie jak nie moe ona sama przez si stworzy adekwatnej antropologii (nasze rozwaania w ostatnim rozdziale powinny to wyjani). Jednake poznanie socjologiczne moe by wanym

fragmentem pewnego nader nowoczesnego sposobu odczuwania ycia, dla ktrego charakterystyczny jest duch wspczucia i ktry moe stanowi podstaw autentycznego humanizmu. Humanizm ten, w ktrym socjologia moe mie swj udzia, niechtnie rozwija sztandary, jest nieufny wobec nadmiaru entuzjazmu i zbytku pewnoci siebie. Jest niespokojny, niepewny, peen wahania, wiadom wasnej nietrwaoci, ostrony w sdach moralnych. Nie oznacza to jednak, i nie jest zdolny do arliwego zaangaowania tam, gdzie wchodz w gr jego zasadnicze spostrzeenia dotyczce egzystencji ludzkiej. Podjte wyej trzy kwestie suyy jako podstawowe wskaniki takich miejsc. W obliczu trybunaw, ktre skazuj pewnych ludzi na ponienie z powodu ich rasy czy upodoba seksualnych albo w ogle skazuj kogokolwiek na mier, humanizm ten staje si wic protestem, oporem, buntem. Istniej oczywicie tae inne kwestie, w ktrych wspczucie moe sta si punktem wyjcia buntu przeciw systemom okruciestwa podtrzymywanym przez mity. Jednake w wikszoci innych kwestii, w ktrych mniej chodzi o godno ludzk, humanizm socjologiczny tu sugerowany zajmie prawdopodobnie bardziej ironiczne stanowisko. Nie od rzeczy bdzie tu kilka uwag na ten temat. Poznanie socjologiczne wiedzie do rozwiania wielu zudze. Czowiek bez zudze jest niebezpieczny zarwno dla ruchw konserwatywnych, jak i rewolucyjnych. Dla pierwszych, poniewa nie ma niezbdnej dozy atwowiernoci wobec ideologii status quo, dla drugich, poniewa bdzie nastawiony sceptycznie do utopijnych mitw, ktre niezmiennie skadaj si na edukacj rewolucjonistw. Taka nieprzydatno dla kadr dzisiejszych czy 150 151 przyszych reimw nie musi rodzi u czowieka bez iluzji postawy wyobcowanego cynizmu. Z pewnoci moe si tak zdarzy. Spotykamy takie wanie postawy wrd poniektrych modszych socjologw w tym kraju, ktrzy uwaaj si za powoanych do stawiania radykalnych diagnoz spoecznych, nie znajdujc w sobie zdolnoci do rwnie radykalnych dziaa politycznych. Nie stwarza to im adnych perspektyw prcz swego rodzaju masochistycznego kultu demaskatorstwa, ktrego wyznawcy upewniaj si wzajemnie, i nie moe by gorzej ni jest. Twierdzimy, e ta cyniczna postawa jest naiwna i najczciej wynika gwnie z braku spojrzenia historycznego. Cynizm wobec spoeczestwa nie jest jedyn moliwoci, ktra pozostaje nam po odrzuceniu naiwnego dostosowania si do danej epoki spoecznej bd rwnie naiwnego wyczekiwania tej, ktra ma dopiero nadej.

Za najbardziej prawdopodobny wynik rozumienia socjologicznego uwaamy inn moliwo - t, ktra czy wspczucie, rozsdne zaangaowanie i poczucie komizmu ludzkiego karnawau spoecznego. Wiedzie ona do postawy vis-a-vis spoeczestwa, ktre zasadza si na postrzeganiu tego ostatniego jako w istocie komedii, w ktrej ludzie paraduj tu i tam w swych krzykliwych kostiumach, zmieniaj kapelusze i tytuiy, zadaj sobie wzajemnie razy laskami, ktre maj rzeczywicie, bd ktrych posiadanie skutecznie udaj. To komediowe spojrzenie nie pomija faktu, i te nie istniejce laski potrafi uderza do krwi, lecz zarazem nie popenia bdu poczytywania potiomkinowskiej wioski za Miasto Boga. Jeli kto bdzie spoglda na spoeczestwo jak na komedi, nie zawaha si oszukiwa, zwaszcza jeli za pomoc oszustwa potrafi tu i wdzie zagodzi nieco bl czy uczyni ycie nieco janiejszym. Odmwi traktowania serio regu gry, oprcz tych, ktre chroni rzeczywiste istoty ludzkie i wspieraj rzeczywiste ludzkie wartoci. Makiawelizm socjologiczny jest wic dokadnym przeciwiestwem cynicznego oportunizmu. Jest to sposb na urzeczywistnianie w dziaaniu spoecznym wolnoci. SOCJOLOG IA AKO DYSCYPLINA -HUMANISTYCZNA Socjologia zawsze uwaaa si na nauk. Na pocztku naszego wywodu rozwaalimy pewne metodologiczne konsekwencje takiej samowiedzy. W uwagach kocowych nie zajmujemy si metodologi, lecz humanistycznymi implikacjami istnienia dyscypliny akademickiej takiej jak socjologia. Staralimy si w poprzednich rozdziaach nakreli sposb, w jaki perspektywa socjologiczna umoliwia nawietlenie spoecznego bytu czowieka. W ostatniej dygresji rozwaalimy pokrtce kwesti, jakie mog by etyczne implikacje takiej perspektywy. Zakoczymy, spogldajc raz jeszcze na socjologi jako odrbn wrd wielu dyscyplin w tym szczeglnym zaktku spoecznego karnawau, ktry zwiemy nauk. Bardzo wan rzecz, ktrej wielu socjologw moe nauczy si od kolegw z dziedziny nauk przyrodniczych, jest swoisty zmys zabawy w odniesieniu do wasnej dyscypliny. Przyrodnicy-w oglnoci-osignli z czasem tak biego w sferze metod, e pozwala im to widzie je jako wzgldne i ograniczone co do zakresu. Socjologowie nadal maj tendencj do traktowania swej dyscypliny z ponur powag, wypowiadajc terminy takie, jak "empiryczny", "dane", "trafno" czy nawet "fakty" niczym 153 szamani zaklinajcy swe ulubione demony. Gdy socjologowie wyjd z okresu penej entuzjazmu modzieczoci i

osign wiksz dojrzao, mona bdzie spodziewa si u nich podobnego dystansu wobec wasnej gry i w istocie ju daje si on zauway. Mona wic widzie socjologi jako jedn spord wielu gier, wane, lecz nie ostatnie sowo o yciu ludzkim, mona te pozwoli sobie nie tylko na tolerancj, lecz nawet na udzia w epistemologicznych rozrywkach innych ludzi. Takie dojrzewanie samowiedzy samo w sobie jest z humanistycznego punktu widzenia znaczce. Mona nawet rzec, e ju sama obecno w jakiej dziedzinie intelektualnej dozy ironicznego sceptycyzmu pod wasnym adresem jest znakiem jej humanizmu. Szczeglnie istotne znaczenie ma to w naukach spoecznych zajmujcych si osobliwie zabawnymi zjawiskami, skadajcymi si na "komedi ludzk" spoeczestwa. Co wicej, mona by dowie, e socjolog, ktry nie dostrzega tego komicznego wymiaru rzeczywistoci spoecznej, pomija jej istotne rysy. Nie mona w peni zrozumie wiata polityki, jeli nie widzi si go jako gry oszukaczych trikw; bd systemu uwarstwienia, jeli nie dostrzega si waciwych mu cech balu kostiumowego. Nie mona osign socjologicznego spojrzenia na instytucje religijne, jeli nie jest si zdolnym do przypomnienia sobie, jak to w dziecistwie nakadao si maski i napdzao stracha rwienikom zwykym okrzykiem: "u!". Nie mona zrozumie niczego z erotyki, jeli nie pojmuje si jej natury opera bouffe (co dedykujemy owym namaszczonym modym socjologom prowadzcym kursy na temat "narzeczestwa, maestwa i rodziny" ze mierteln powag, nader nie pasujc do rozwaa w dziedzinie, ktrej kady aspekt zaleny jest niejako od tego fragmentu anatomii czowieka, ktrego nie sposb traktowa powanie). Wreszcie nie jest w stanie zrozumie prawa socjolog, ktry nie przypomina sobie jurysprudencji pewnej Krlowej z Alicji w krainie czarw. Nie musimy chyba dodawa, e uwagi niniejsze nie maj na celu dyskredytowania powanych bada spoeczestwa, lecz po prostu maj zwrci uwag na to, e takie badania mog wielce zyska dziki spostrzeeniom, ktre mona poczyni jedynie miejc si. Zwaszcza za warto poleci socjologii, by nie zasklepiaa si w postawie pozbawionego poczucia humoru scjentyzmu, ktry jest lepy i guchy na bufonad spektaklu spoecznego. Jeli socjologia bdzie trwa w tej postawie, moe si okaza, i zyskaa niezawodn metodologi, tyle e kosztem wiata zjawisk, ktry pierwotnie zamierzaa bada - dola rwnie smutna, jak dola owego czarownika, ktry w kocu odkrywa zaklcie uwalniajce potnego dina z butelki, lecz nie moe sobie przypomnie, o co go chcia przede wszystkim

poprosi. Albowiem wymykajc si scjentyzmowi, socjolog odkryje wartoci czysto ludzkie, bdce immanentn wasnoci procedur naukowych zarwno w naukach spoecznych, jak i w przyrodniczych. Wartoci te to pokora wobec nieprzebranego bogactwa wiata, ktry si bada, zawieszenie w postawie poznawczej swego ja, rzetelno i ciso metodyczna, poszanowanie dla rzetelnych odkry, cierpliwo i gotowo sprawdzenia i rewizji wasnych teorii, wreszcie, last but not least, poczucie wsplnoty z innymi jednostkami podzielajcymi te wartoci. Procedury naukowe stosowane przez socjologa nios ze sob ponadto pewne wartoci szczeglne, specyficzne dla tej dyscypliny. Jedn z nich jest baczna uwaga wobec kwestii, ktre inni uczeni mog uwaa za prozaiczne i nie zasugujce na zaszczyt bycia przedmiotami naukowego badania. Mona by to nieomal okreli jako z gruntu demokratyczne nastawienie rozwaa socjologicznych. Dla badania socjologicznego moe mie znaczenie wszystko, czym ludzie s lub co czyni, jakkolwiek by to byo banalne. Inna z takich szczeglnych wartoci to obowizek socjologa wsuchiwania si w gosy innych ludzi bez podsuwania swych wasnych pogldw. Sztuk suchania, spokojnie i z uwag, musi posi kady socjolog, jeli ma podj badania empiryczne. Cho nie naley przecenia czego, co czstokro jest tylko technik badawcz, postpowanie takie ma, przynajmniej potencjalnie, znaczenie czysto ludzkie, zwaszcza w naszym niespokojnym i gadatliwym wieku, w ktrym prawie nikt nie znajduje czasu, by sucha w skupieniu. Wreszcie, tak wartoci szczegln jest odpowiedzialno socjologa za waciw ocen swych odkry - o tyle, o ile to psychologicznie moliwe - bez wzgldu na wasne przesdy, upodobania czy awersje, nadzieje czy lki. Oczywicie ten typ odpowiedzialnoci socjolog dzieli z innymi naukowcami, lecz w dyscyplinie, ktra ma tak blisko do czynienia z namitnociami ludzkimi, jest jej szczeglnie trudno sprosta. To jasne, i cel ten nie zawsze jest osigany, lecz w samym zwizanym z nim wysiku ley pewien sens moralny, ktrego nie mona lekceway. Staje si to szczeglnie uderzajce, gdy porwnamy denie socjologa do wysuchiwania wiata bez natychmiastowego wykrzykiwania w odpowiedzi wasnych formuek dobra i za z postpowaniem dyscyplin normatywnych, takich jak teologia czy nauka prawa, w ktrych istnieje stay przymus upychania rzeczywistoci w wskich ramach sdw wartociujcych. Przy takim 154 155 porwnaniu socjologia okazuje si kontynuatork w prostej linii kartezjaskiego denia do "percepcji jasnej i wyranej".

Obok tych humanistycznych wartoci, wpisanych ju w same naukowe poczynania socjologii, rna ona inne rysy, ktre lokuj j w bezporednim ssiedztwie humanistyki, anawet wprost wiadcz o tym, i przynaley ona do tej ostatniej. W poprzednich rozdziaach podjlimy trud wydobycia tych rysw, dziki czemu moemy oglnie stwierdzi, i socjologia jest ywotnie zainteresowana tym, co ostatecznie stanowi gwny przedmiot humanistyki - kondycj czowieka- Wanie dlatego, e aspekt spoeczny jest tak wanym wymiarem bytu ludzkiego, socjologia staje raz po raz przed fundamentalnym pytaniem: co to znaczy by czowiekiem i co to znaczy by czowiekiem w konkretnej sytuacji? Pytanie to gubi si czsto wrd akcesoriw badania naukowego i terminw bezkrwistego sownika, ktre socjologia rozwina, chcc uprawomocni swj naukowy status. Jednake dane, ktrymi posugu je si socjologia, s tak bliskie najistotniejszym treciom ycia ludzkiego, e pytanie owo cigle powraca, przynajmniej w umysach tych socjologw, ktrzy s wraliwi na ludzki sens tego, co robi. Wraliwo taka, jak dowodzilimy, nie polega po prostu na indywidualnym morale, ktre socjolog moe posiada obok swych waciwych kwalifikacji zawodowych (na podobiestwo dobrego suchu muzycznego czy wyrafinowanego podniebienia), lecz ma bezporedni zwizek z sam percepcj socjologiczn. Takie pojmowanie humanistycznej roli socjologii implikuje otwarto umysu i uniwersalno spojrzenia. Trzeba przyzna, e postawa taka moe by osigana kosztem rygorystycznie cisej logiki konstrukcji systemu socjologicznego. Nasz wasny wywd moe suy jako wprawiajca w zakopotanie ilustracja tej saboci. Rozumowanie przeprowadzone w rozdziaach czwartym i pitym niniejszej ksiki mogoby by z logicznego punktu widzenia przypisane do teoretycznego systemu socjologizmu (to znaczy systemu pogldw, ktry interpretuje cao rzeczywistoci ludzkiej zawsze i tylko w kategoriach socjologicznych, nie uznajc w granicach swego rezerwatu adnych innych czynnikw przyczynowych i nie dopuszczajc adnych luk w swych konstrukcjach przyczynowych). System taki cechuje akuratno, a nawet pewne walory estetyczne. Jego logika jest jednowymiarowa. Ten rodzaj konstrukcji intelektualnej pociga wiele umysw cisych, czego dowodzi odzew, jaki znajdoway wszystkie formy pozytywizmu od pocztkw jego istnienia. Sia przycigajca marksizmu czy freudyzmu ma bardzo podobne korzenie. Przeprowadzenie dowodu socjo logicznego, a nastpnie uchylenie si od jego pozornie nieodpartych socjologicznych konkluzji musi sprawia wraenie niekonsekwencji i niecisoci mylenia, co czytelnik mg odczu, gdy nasze wywody jy w rozdziale

szstym powraca do punktu wyjcia. Z tym wszystkim nietrudno si zgodzi - a mimo to utrzymywa, e ta niekonsekwencja nie jest wynikiem wadliwoci rozumowania obserwatora, lecz paradoksalnej wielostronnoci samego ycia, tego samego ycia, ktrego obserwacji on si powica. Taka otwarto na niezmierzone bogactwo ycia ludzkiego sprawia, i trudno zachowa elazn konsekwencj socjologizmu, i zmusza ona socjologa do tolerowania "dziur" w zamknitych cianach jego projektu teoretycznego, otworw, przez ktre mona zobaczy inne moliwe horyzonty. Otwarto na humanistyczny wymiar socjologii wymaga nastpnie staej komunikacji z innymi dyscyplinami, ywotnie zainteresowanymi badaniem ludzkiej kondycji. Najwaniejsze z nich to historia i filozofia. Odrobina wyksztacenia w tych dwch dziedzinach pozwoliaby na uniknicie gupoty poniektrych prac socjologicznych. Chocia wikszo socjologw - z temperamentu lub z wyboru zawodowego - bdzie zajmowaa si gwnie wydarzeniami wspczesnymi, ignorowanie wymiaru historycznego stanowi wykroczenie nie tylko przeciw klasycznemu ideaowi czowieka cywilizowanego, lecz take przeciw samemu rozumowaniu socjologicznemu - to znaczy tej jego czci, ktra zajmuje si kluczowym zjawiskiem predefinicji. Humanistyczne pojmowanie socjologii wiedzie do bez maa symbiotycznych zwizkw z histori, jeli nie wrcz do rozwoju samowiadomoci socjologii jako dyscypliny historycznej (zapatrywanie to, obce jeszcze wikszoci socjologw amerykaskich, jest do rozpowszechnione w Europie). Co za si tyczy podstawowego wyksztacenia filozoficznego, to zapobiegaoby ono nie tylko metodologicznej naiwnoci niektrych socjologw, lecz przyczynioby si take do bardziej adekwatnego ujmowania zjawisk, ktre socjolog chce bada. Uwag tych nie naley interpretowa jako przejawu dyskredytowania technik statystycznych czy innych instrumentw zapoyczonych przez socjologi z bez wtpienia pozahumanistycznych rde. Zastosowanie tych rodkw bdzie jednak gbsze i - jeli tak mona rzec - bardziej cywilizowane, jeli dokona si w polu wiadomoci humanistycznej. Od czasw renesansu pojcie humanizmu zwizane jest cile z pojciem wyzwolenia intelektualnego. Na powyszych stronicach powiedziane zostao dostatecznie wiele na poparcie twierdzenia, i socjologia w sposb cakowicie uzasadniony zaliczana jest do tej tradycji. Na zakoczenie jednak 156 157 wolno nam zada pytanie, w jaki sposb poczynania socjologii w tym kraju (ktra sama w sobie stanowi obecnie

instytucj spoeczn i subkultur profesjonaln) mog by przydatne w kontynuowaniu tej humanistycznej misji. Pytanie to nie jest nowe i byo stawiane bez ogrdek przez socjologw, takich jak Florian Znaniecki, Robert Lynd, Edward Shils i inni. Jest ono jednak dostatecznie wakie, aby nie zostao pominite take w naszych rozwaaniach. Alchemik trzymany pod kluczem przez okrutnego ksicia, ktry potrzebuje zota, i to szybko, niewiele ma widokw na zainteresowanie swego pracodawcy wznios symbolik "kamienia filozoficznego". Socjologowie zatrudnieni w wielu agendach rzdowych i w przemyle znajduj si czstokro w z grubsza tym samym pooeniu. Nieatwo jest nada walor humanistyczny badaniom majcym na celu okrelenie optymalnego skadu zaogi bombowca lub skonienie snujcych si po supermarkecie gospody domowych, aby sigay po taki, a nie inny proszek do pieczenia lub te podsunicie kierownikom do spraw personalnych najlepszych sposobw podkopywania wpyww zwizkw zawodowych w jakiej fabryce. Chocia socjologowie zatrudnieni przy takich poytecznych zadaniach mog dowodzi ku wasnemu zadowoleniu, i nie ma nic etycznie wtpliwego w takich zastosowaniach ich rzemiosa, to upatrywanie w nich ducha humanizmu wymagaoby nieco ideologicznego tour de force~. Jednake nie powinno si zbyt pospiesznie odrzuca moliwoci, i mimo wszystko zastosowanie socjologii w dziaalnoci rzdowej czy przemysowej moe mie pewien efekt humanistyczny. Na przykad rola socjologw w rozmaitych programach powszechnej opieki zdrowotnej, planowania dobrobytu spoecznego, reorganizacji miast bd w agencjach rzdowych do walki z dyskryminacj rasow powinna powstrzyma nas przed pochopnym wyciganiem wniosku, e zatrudnienie przez rzd musi oznacza dla socjologa tp niewol we wadzy politycznego pragmatyzmu. Nawet w odniesieniu do przemysu mona by wykaza, e najwybitniejsza i najbardziej dalekowzroczna myl w dziedzinie zarzdzania (szczeglnie w sferze kierowania ludmi) wiele zawdzicza udziaowi socjologii. Jeli nawet socjolog moe by uwaany za figur makiaweliczn, to jego zdolnoci mog zosta uyte zarwno w nikczemnych, jak i w sucych czowiekowi celach. Jeli wolno tu posuy si nieco wybuja metafor, socjologa uzna mona za condottierre percepcji spoecznej. Jedni condot Tour de Lorce (frJ: wysiek. tierri walcz dla ciemicw, inni dla wyzwolicieli ludzi. Zwaszcza jeli rozejrze si zarwno poza granicami Ameryki, jak i w niej samej, mona zgromadzi dostateczne podstawy do przekonania, i dla tego ostatniego typu

condottierre jest w dzisiejszym wiecie miejsce. Sama za bezstronno socjologicznego makiawelizmu stanowi rzecz nie do zlekcewaenia w sytuacjach, gdy ludzie rozdzierani s przez sprzeczne fanatyzmy, ktre maj jedn wan cech wspln - ideologiczne zamroczenie w kwestii natury spoeczestwa. Kierowa si motywem ludzkich potrzeb, a nie gigantycznych programw politycznych, angaowa si selektywnie i oszczdnie, a nie powica si totalitarnej wierze, potrafi wspczu i zarazem zachowywa sceptycyzm, stara si zrozumie bez uprzedze s to egzystencjalne implikacje socjologii, ktre czsto trudno przeceni we wspczesnym wiecie. W ten sposb socjologia zyskuje take wano polityczn, nie dlatego, e ma do zaproponowania jak wasn szczegln ideologi, lecz wanie dlatego, e jej nie ma. Dla tych zwaszcza, ktrzy rozczarowali si do pomiennych eschatologii politycznych naszej doby, socjologia moe by pomocna we wskazywaniu moliwoci zaangaowania politycznego nie wymagajcych ofiary z duszy i z poczucia humoru. Jest jednak faktem, e w tym kraju wikszo socjologw pracuje w instytucjach akademickich. Prawdopodobnie nie zmieni si to w najbliszej przyszoci. Wszelka refleksja nad humanistycznym potencjaem socjologii musi tedy wzi pod uwag akademicki kontekst, w ktrym istnieje w znacznej mierze amerykaska socjologia. Wyobraenie poniektrych uczonych akademickich, i jedynie ci maj les mains sales2, ktrzy bior swe pensje od organizacji politycznych i ekonomicznych, jest bzdurne i w istocie stanowi ideologi suc usprawiedliwieniu ich wasnego pooenia. Po pierwsze, ekonomika wspczesnych bada naukowych ma dzi taki charakter, e sam wiat akademicki przenikaj pragmatyczne interesy tych zewntrznych wobec niego organizacji. Chocia jest wielu socjologw, ktrzy nie wskoczyli do intratnego pocigu rzdowej czy przemysowej zasobnoci (najczciej ku swemu wielkiemu zasmuceniu), to technika znana administratorom akademickim jako "odblokowanie funduszw" (bardziej zoliwe zwane "metod pudeka cygar") gwarantuje, e rwnie bardziej ezoteryczne profesorskie dociekania mog si karmi okruchami sypicymi si z rzeczonego pocigu obfitoci. 2 Les mains sales (frJ: brudne rce. 158 159 Jednake jeli nawet skupimy si na cile rozumianym yciu akademickim, to socjologowie z akademickim kontraktem niewiele maj powodw do grania innym na nosie. Walka konkurencyjna na uniwersytecie jest czstokro bardziej okrutna ni na przysowiowej Madison Avenue, jeli nawet jej zjadliwo jest kamuflowana

przez uczone kurtuazje i oddanie pedagogicznemu idealizmowi! Jeli kto sprbuje przez dziesi lat walczy o przejcie z trzeciorzdnego college'u do ktrego z prestiowych uniwersytetw lub jeli przez tyle lat bdzie si stara w jednym z tych ostatnich osign profesur nadzwyczajn, to humanistyczny poryw socjologii dozna w jego osobie przynajmniej rwnie silnego wstrzsu, jak by to si stao pod egid nieakademickich pracodawcw. Bdzie pisa to, co ma szans opublikowania we waciwych miejscach, bdzie si stara spotyka z ludmi zblionymi do rde akademickiego poparcia, bdzie uzupenia luki w swej biografii z t sam polityczn wytrwaoci jak byle modszy kierownik na dorobku, bdzie wreszcie skrycie nienawidzi swych kolegw i studentw ca moc wsplnego uwizienia. Tyle o akademickich uroszczeniach. Pozostaje mimo to faktem, e jeli socjologia ma charakter humanistyczny, to musi si on przejawi w rodowisku akademickim, choby tylko z powodw statystycznych. Twierdzimy, bez wzgldu na wyraone wanie niepochlebne uwagi, e jest to moliwo realna. Uniwersytet swoj wraliwoci na niebezpieczestwa kuszenia ze strony monych tego wiata przypomina Koci. Jednake gdy pokusa okae si nieodparta, u ludzi z uniwersytetu, podobnie jak u duchownych, rozwija si kompleks winy. Stara zachodnia tradycja uniwersytetu jako siedziby wolnoci i prawdy, tradycja utwierdzona zarwno krwi, jak i atramentem, potrafi dochodzi swych roszcze wobec nieczystego sumienia. I wanie w ramach tej trwaej tradycji akademickiej humanistyczne porywy socjologii mog w naszej wspczesnej sytuacji znale przestrze yciow. Oczywicie problemy, ktre wyaniaj si w zwizku z tym, s odmienne w wypadku wyszej uczelni nastawionej na ksztacenie nowej generacji socjologw oraz w wypadku studium na poziomie niszym ni akademicki. W pierwszym wypadku problem jest wzgldnie atwy. Naturalnie piszcy te sowa jest przekonany, e rozwijana tutaj koncepcja socjologii powinna zosta uwzgldniona w "formacji" przyszych socjologw. Implikacje tego, co zostao powiedziane o humanistycznym wymiarze socjologii, s dla programw akademickich w tej dziedzinie oczywiste. Nie miejsce tu, aby je rozwija. Do powiedzie, e celem, jaki w zwizku z tym popieramy, jest pogbianie oglnego wyksztacenia humanistycznego kosztem technicznego profesjonalizmu. Bezspornie koncepcja socjologii jako dyscypliny okrela pogldy na to, jak powinni by ksztaceni socjologowie. Jakakolwiek byaby jednak ta koncepcja, zawsze bdzie mona j zastosowa tylko do ograniczonej grupy studentw. Nie kady, chwali Boga, moe si sta skoczonym socjologiem. Ten, kto moe - jeli przyjmiemy

powysze argumenty - bdzie musia zapaci cen rozczarowania i znale sw wasn drog w wiecie, ktry yje mitem. Powiedzielimy do, aby pokaza, w jaki sposb naszym zdaniem jest to moliwe. Sprawy maj si oczywicie inaczej w wypadku college'u na niszym poziomie. Tylko bardzo nieliczni spord uczniw socjologa, ktry tam naucza (a robi to wikszo socjologw), podejm w przyszoci w szkoach wyszych studia tego wanie przedmiotu. Jest nawet prawdopodobne, e uczyni tak niewielu z tych, ktrzy obrali socjologi jako przedmiot kierunkowy, podejmujc wkrtce zamiast kontynuowania studiw prac w sferze socjalnej, w dziennikarstwie, w sferze zarzdzania przedsibiorstwem czy w niezliczonych innych zawodach, w ktrych "przygotowanie socjologiczne" jest poczytywane za uyteczne. Socjolog, ktry naucza w jednym z wielu przecitnych college'w, ktry spoglda na grupy modych mczyzn i kobiet desperacko nacelowanych na mobilno spoeczn, ktry widzi ich walk o awans w warunkach systemu kredytowego i nieustanne spory o stopnie, ktry zdaje sobie spraw z tego, e nie wzruszyoby ich wcale, nawet gdyby czyta im w sali wykadowej ksik telefoniczn, jeli tylko pod koniec semestru zostan dodane do ksigi rachunkowej trzy godziny kredytowe - ot socjolog taki musi prdzej czy pniej zada sobie pytanie, jaki to zawd uprawia. Nawet socjolog wykadajcy w bardziej dystyngowanym rodowisku, dostarczajcy rozrywki intelektualnej ludziom, ktrych status jest rzecz przesdzon i dla ktrych wyksztacenie jest raczej przywilejem ni rodkiem do osignicia takiego statusu, moe rwnie stan przed pytaniem, co ta sytuacja ma wsplnego z socjologi, z jakkolwiek jej dziedzin. Z pewnoci w uniwersytetach stanowych i w college'ach Ivy League znajdzie si zawsze kilku studentw, ktrzy rzeczywicie to wszystko obchodzi, rzeczywicie co rozumiej, zawsze wic mona uczy, majc ich tylko na myli. Na dusz met jest to jednak zniechcajce, zwaszcza jeli kto ma pewne wtpliwoci co do pedagogicznych poytkw pyncych z tego, czego naucza. I to jest dokadnie to pytanie, ktre wraliwy moralnie socjolog winien sobie zada w sytuacji pocztkowego nauczania akademickiego. 160 11 - Zaproszenie do socjologii 161 Problem nauczania studentw, ktrzy przychodz do college'u, gonie- ' wa potrzebuj tytuu gwarantujcego im zatrudnienie przez wybrany przez ' nich koncern, bd dlatego, i tego wymaga konkretna pozycja spoeczna, ' czy socjologw ze wszystkimi kolegami reprezentujcymi inne dziedziny. ; Nie moemy si nim tutaj zajmowa:

Socjolog stoi jednak wobec szczegl- ; nego problemu, ktry jest bezporednio zwizany z omawianym poprzednio demaskatorskim, niszczcym zudzenia nastawieniem socjologii. Mamy prawo zapyta, dlaczego kolportuje on tak niebezpieczny towar intelektualny wrd modych umysw, ktre najprawdopodobniej le zrozumiej i niewaciwie zastosuj punkt widzenia, ktry stara si im przekaza. Inn rzecz jest podawanie trucizny socjologicznej zaawansowanym studentom, ktrzy poddali si ju bez reszty naogowi i ktry bd mogli w toku intensywnych studiw zrozumie terapeutyczne moliwoci ukryte w tej trucinie. Inn za rzecz jest beztroskie rozsiewanie jej wrd tych, ktrzy nie maj moliwoci bd skonnoci do dalszego studiowania a do momentu owego gbszego zrozumienia. Jakie ktokolwiek ma prawo do wstrzsania ugruntowanymi przewiadczeniami innych? Dlaczego uczy ludzi dostrzegania nietrwaoci rzeczy, ktre uwaali za absolutnie pewne? Dlaczego wystawia ich na niedostrzegaln erozj mylenia krytycznego? Dlaczego, sowem, nie zostawi ich w spokoju? Przynajmniej cz odpowiedzi kryje si w poczuciu odpowiedzialnoci i inteligencji nauczyciela. Do grupy studenckiej pierwszego roku nie zwraca si tak, jak by zwracao si do zaawansowanych uczestnikw seminarium. Inna czstkowa odpowied mogaby brzmie: struktury oczywistoci s zbyt solidnie ugruntowane w wiadomoci, aby mogy by atwo podwaone przez, powiedzmy, kilka wykadw dla drugiego roku. "Szoku kulturowego" nie wywouje si tak atwo. Wikszo ludzi nie przygotowanych na tego typu relatywizacj ich oczywistego wiatopogldu bdzie unikao penego uwiadomienia sobie jej implikacji i spojrzy na ni jak na interesujc gr intelektualn, ktr mona prowadzi na zajciach z socjologii, podobie jak na zajciach z filozofii mona si zabawia dyskutowaniem problemu, czy jaki przedmiot istnieje, gdy si na nie patrzy. A wic student bdzie prowadzi t gr ani przez chwil naprawd nie wtpic w ostateczn wano swej poprzedniej zdroworozsdkowej perspektywy. Ta czstkowa odpowied ma pewne zalety, lecz wtpliwe, czy wystarczy ona jako uzasadnienie poczyna pedagogicznych socjologa, choby dlatego e ma zastosowanie tylko wwczas, gdy jego nauki chybiaj swego celu. Twierdzimy, e nauczanie socjologii jest uzasadnione o tyle, o ile uznaje si, i edukcja "wyzwolona" ma rzeczywisty, a nie tylko etymologiczny zwizek z wyzwoleniem intelektualnym. Tam, gdzie nie przyjmuje si tego zaoenia, gdzie edukacja pojmowana jest w kategoriach czysto technicznych lub profesjonalnych, niech socjologia zniknie z programu nauczania. Bdzie si tylko kcia ze sprawn realizacj tego ostatniego, zakadajc

oczywicie, e nie zostaa wyjaowiona tak jak etos dydaktyczny obowizujcy zwykle w takich warunkach. Gdy jednak zaoenie to pozostaje w mocy, socjologi uprawomocnia przekonanie, e lepiej jest by wiadomym ni niewiadomym oraz e wiadomo jest warunkiem wolnoci. Osignicie wyszego stopnia wiadomoci i wraz z nim wolnoci pociga za sob pewn sum cierpienia, a nawet ryzyka. Proces ksztacenia, ktry tego unika, staje si czysto techniczn tresur i przestaje mie cokolwiek wsplnego z cywilizowaniem umysu. Twierdzimy, e w naszej epoce obowizkiem cywilizowanego umysu jest utrzymywanie kontaktu ze szczeglnie nowoczesn, szczeglnie aktualn form mylenia krytycznego, ktr zwiemy socjologi. Nawet ci, ktrzy nie odnajd w tym zajciu intelektualnym swego wasnego prywatnego demona, jak to ujmowa Weber, stan si skutkiem tego kontaktu nieco mniej zatwardziali w swych przesdach, nieco bardziej ostroni w swym zaangaowaniu i nieco bardziej sceptyczni w odniesieniu do zaangaowania innych - i by moe nieco bardziej wraliwi w swych podrach przez spoeczestwo. Powrmy raz jeszcze do obrazu teatru lalek, ktry wyczarowalimy poprzednio w naszych rozwaaniach. Widzimy lalki taczce na swej miniaturowej scenie, biegnce tu i tam odpowiednio do porusze nici, zgodnie ze scenariuszem swych rozmaitych rlek. Uczymy si rozumie logik tego teatru i sami odnajdujemy si w jego poruszeniach. Umieszczamy siebie w spoeczestwie i rozpoznajemy nasz wasn pozycj tak, jak nam na to pozwalaj ukryte nici, na ktrych jestemy w nim zawieszeni. Przez chwil uwaamy si rzeczywicie za lalki. Pniej jednak zaczynamy rozumie zasadnicz rnic midzy teatrem lalek i nasz wasn dram. W odrnieniu od lalek mamy moliwo zatrzymania si podczas ruchu, spojrzenia w gr i przyjrzenia si maszynerii, ktra nami porusza. W akcie tym kryje si pierwszy krok w stron wolnoci. I w tyme akcie odnajdujemy ostateczne uzasadnienie socjologii jako dyscypliny humanistycznej. 162 DO ROZDZIAU I: NOTY BIBLIOGRAFICZNE Ksika ta jest zaproszeniem do udziau w swoistym balu. Wystosowujc takie zaproszenie, nie musimy zacza penego dossier wszystkich ludzi, ktrych domniemany go spotka. Niemniej ten ostatni moe zechce dowiedzie si czego wicej o tych ludziach albo przynajmniej zapyta, gdzie moe zasign o nich informacji. Byoby absurdem obarczanie tej ksiki gigantyczn bibliografi prac z rozmaitych dziedzin socjologii, do ktrych

nawizywa tekst. Jednake jakiej informacji bibliograficznej powinno si dostarczy czytelnikowi zaintrygowanemu zaproszeniem przynajmniej w takim stopniu, by zechcia pozna rzecz nieco gbiej. Celem niniejszych not bibliograficznych jest jedynie wskazanie pewnych punktw, od ktrych takie dalsze dociekanie mogoby si z poytkiem rozpocz. W tekcie wiele nazwisk przytaczalimy bez bliszych wyjanie. W poniszych notach nazwiska te zostan zebrane i przedstawione czytelnikowi nieco peniej. Oczywicie od czytelnika zaley, jak daleko zechce on pj w odpowiedzi na przedoone zaproszenie. Zosta ju uprzedzony, e przedsiwzicie takie nie jest wolne od ryzyka. Jeli czytelnik nie jest studentem (albo jeli nawet nim jest), moe mie gboko zakorzenion awersj do uywania podrcznikw przy zgbianiu nowego przedmiotu. Bardzo czsto awersja ta jest w peni usprawiedliwiona. S jednak znakomite wyjtki. Klasycznym podrcznikiem socjologii jest Socjety (New York 1937, Farrar and Rinehart) ROBERTA M. MCIvERn, ksika nadal warta przeczytania. Czytelnik, ktry woli podrcznik koncentrujcy si na problemach konkretnego spoeczestwa, moe zajrze do American Socjety (New York 1951, Alfred A. Knopf) BOBINA M. WtLttnn~tsA jR. Wrd nowszych prb opracowania podrcznika wyrnia si szczeglnie Socjety (New York 1961, Bandom House) ELY CHINOYA. Mnx WEBER (18641920) by jednym z tytanw w historii socjologii. Gboko zakorzeniony w intelektualnym rodowisku Niemiec, wywar jednak i wywiera nadal wpyw znacznie przekraczajcy granice jego ojczyzny. Weberowskie podejcie do socjologii charakteryzuje szczeglnie filozoficzna przenikliwo, solidne podstawy historyczne, zdumiewajca wszechstronno wyraajca si w popartych skrupulatn argumentacj analizach wielu kultur. Obszerny wykad Weberowskiej koncepcji socjologii jako dyscypliny naukowej czytelnik znajdzie w rozprawie Science as a Vocation opublikowanej w przekadzie na angielski w tomie The Methodology of the Social Sciences (Edward A. Shils i Henry A. Finch (tum. i redl, Chicago 1949, Free Press [Wissenschaft als Beruf, 1919; Nauka jako zawd i powoanie, w: Polityka jako zawd i powoanie, zob. Uzupenienia bibliograficzne, pkt ID. Tom ten przynosi rwnie inne wane sformuowania Weberowskiej koncepcji metody naukowej. ALFRED SCHUTZ (1899-1959) by filozofem, przedstawicielem szkoy fenomenologicznej. Wikszo swego dziea powici filozoficznym podstawom socjologii jako nauki. Urodzony w Austrii, opuci ten kraj po jego zajciu przez nazistw. Wykada do mierci w nowojorskiej New School for Social Research. Jego wpyw na

wspczesnych socjologw jest jak dotd ograniczony, lecz niewtpliwie wzronie, gdy jego prace stan si bardziej dostpne. Wydawca holenderski, Martinus Nijhoff z Hagi, przygotowuje obecnie trzytomowe angielskie wydanie dziea Schutza [Collected Papers, The Hague 1962-1966, Nijhoff, 3 t., zob. Uzupenienia bibliograficzne, pkt I. 164 12 - Zaproszenie do socjologii 165 DO ROZDZIAU I1: Zwizy wykad przedstawiajcy koncepcj historycznych rde socjologii we Francji mona znale w ksice ALBERTA SALOMONA The Tyranny of Progress (New York 1955, Noonday Press). PAU RADIN by amerykaskim antropologiem, majcym w swym dorobku wiele prac na temat spoeczestwa pierwotnego. Zaznajamianie si z jego dzieem warto rozpocz od Primitive Man as Philosopher (New York 1927, D. Appleton and Co.). Klasycznym podrcznikiem historii myli spoecznej, obejmujcym socjologi, jest Social Thought from Lore to Science (Washington, D.C. 1952, Harren Press [zob. Uzupenienia bibliograficzne, pkt IIJ HOWARDA BECKERA i HARRY~EGO ELMERA BARNESA. Krtszego wprowadzenia do dziejw cile rozumianej myli socjologicznej dostarcza ksika N~C"ot.ASA S. TIMASHEFFA Sociological Theory (Garden City, N.Y. 1955, Doubleday and Co.). Jeli chodzi o badania, o ktrych wspomnielimy w zwizku z kwesti cechujcej socjologw skonnoci do zagldania za kulisy, czytelnik zechce by moe zajrze do ksiki FLOYDA HUNTERA Community Power Structure (Chapel Hill 1953, University of North Carolina Press). Informacje na temat wzajemnego stosunku protestanckiej organizacji wyznaniowej i biurokracji znajdzie za w ksice PAULA M. HARRISONA Authority and Power in the Free Church Tradition (Princeton 1959, Princeton University Press). Ksika WEBERA Die protestantische Ethik und der Geist des Kapitalismus [zob. Uzupenienia bibliograficzne, pkt I] jest jedn z najwaniejszych prac opublikowanych kiedykolwiek w dziedzinie socjologii. Wywara ona nie tylko decydujcy wpyw na rozwj samej socjologii, lecz oddziaaa take na historykw badajcych wzajemne zwizki historii ekonomicznej i kulturalnej nowoytnego Zachodu. Z perspektywy tej ostatniej kwestii Weberowska rozprawa o protestantyzmie i kapitalizmie stanowia wany element krytyki marksistowskiego determinizmu ekonomicznego. Opublikowana po raz pierwszy w Niemczech w 1905 r., w przekadzie na angielski zostaa wydana w 1930 r. przez wydawnictwa George Allen and Unwin (London) oraz Charles Scribner's Sons

(New York). EMILE DURKHEIM (1858-1917) to jeden z najwybitniejszych francuskich socjologw, ktrego twrczo zwizana jest z okresem ksztatowania si tej dyscypliny. Zgromadzi on wok pisma "Annee sociologique" wielk grup uczniw pracujcych w rozmaitych dziedzinach nauki o spoeczestwie. Szkoa ta przetrwaa po jego mierci. Socjologia Durkheimowska mieci si w tradycji pozytywizmu COMTE'A, charakteryzuje j eksponowanie niepod miotowej strony zjawisk spoecznych, pionierskie stosowanie danych statystycznych, cise zwizki z etnologi oraz ideologiczne powinowactwo z etosem republikanizmu francuskiego. Klarowny obraz Durkheimowskiego pojmowania socjologii zawarty jest w jego programowym dziele Les regles de la methode sociologique (Paris 1895 fzob. Uzupenienia bibliograficzne, pkt ID. ROBERT K. MERTON z Columbia University to obok TALCOTTA PARSONSA z Harvardu najwybitniejszy teoretyk wspczesnej amerykaskiej socjologii. Mertonowsk koncepcj funkcji "jawnych" i "ukrytych", a take inne wane konstatacje w kwestii tego, co uwaa on za funkcjonalistyczne podejcie do bada spoeczestwa, przedstawia jego Social Theory and Social Structure (Chicago 1957, The Free Press of Glencoe [zob. Uzupenienia bibliograficzne, pkt ID. Pojcie ideologii zostao ukute przez filozofa francuskiego, ANTOINE'A DESTUTTA DE TRACY, a zastosowane w cilej socjologicznym sensie przez MARKSA. Jednake w pniejszej socjologii pojcie to ulego w stosunku do swego Marksowskiego prototypu znacznym modyfikacjom. VILFREDO PARETO (1848-1923), uczony woski, ktry spdzi wiele lat swego ycia wykadajc w Szwajcarii, jest znany jako twrca systemu socjologicznego opartego na pojciu ideologii. Gwne dzieo Pareta [Trattato di socjologia generale, Firenze 1916, 3 t., zob. Uzupenienia bibliograficzne, pkt I dostpne jest w czterotomowym wydaniu angielskim pod tytuem The Mind and Socjety (New York 1935, Harcourt, Brace and Co.), twardy orzech do zgryzienia, lecz wart wysiku odwanego czytelnika. Dzieo Pareta zostao zarekomendowane amerykaskim socjologom przez TALCOTTA PARSONSA w jego The Structure ofSocial Action (Chicago 1949, Free Press). Czytelnik, ktry nie czuje si na siach, aby przedziera si przez zawi Paretowsk proz, znajdzie w ksice Parsonsa zwize omwienie najwaniejszych idei Pareta. Najdoniolejsze zastosowanie pojcia ideologii we wspczesnej socjologii wie si z tak zwan socjologi wiedzy, o ktrej wiele powiedziano w rozdziale pitym niniejszej ksiki. Podstawow lektur jest tutaj

Ideology and Utopia (New York 1955, Harcourt, Brace and Co. [Ideologie und Utopie, Bonn 1929, zob. Uzupenienia bibliograficzne, pkt ID KARLA MANNHEIn~tA. THORSTEIN VEBLEN (1857-1929) by jedn z najbarwniejszych postaci wczesnego okresu istnienia amerykaskiej socjologii. Jego stosunek do socjologii charakteryzuje bezkompromisowa orientacja demaskatorska, koncentracja na czynnikach ekonomicznych w rozwoju spoecznym i powinowactwo z radykalnymi krytykami spoeczestwa kapitalistycznego. The Theory of the Leisure Class (New York 1934, Modern Library [zob. Uzupe 166 167 nienia bibliograficzne, pkt ID, pierwotnie pomylana jako analiza amerykaskich klas wyszych, staa si t z prac Veblena, ktra w najwikszym stopniu oddziaaa na ogln teori socjologiczn. The Higher Learning in America (New York 1918, B. W. Huebsch) jest jednym z najbardziej gorzkich spord kiedykolwiek napisanych traktatw socjologicznych i dosownie z kadej jego strony sczy si jad. Ksika ta jest wymownym wiadectwem skrajnego rozczarowania Veblena amerykaskim yciem uniwersyteckim. Tak zwana szkoa chicagowska bya ruchem socjologw, zgrupowanych Wok ROBERTA PARKA na uniwersytecie w Chicago, ktry zaowocowa w latach dwudziestych wielk liczb studiw spoecznoci miejskiej. Wywara trway wpyw na socjologi ycia miejskiego, badania spoecznoci lokalnej i socjologiczn analiz zawodw. Wartociowe omwienie ujcia socjologii przez Parka zawiera ksika MAURICE'A R. STEINA The Eclipse of Community (Princeton 1960, Princeton University Press). Najgoniejsze z amerykaskich studiw spoecznoci lokalnych to dwie prace o yciu i obyczajach miasta Muncie w stanie Indiana, przedstawiajce wyniki bada prowadzonych przez ROBERTA I HELEN LYNDw tu przed wielkim kryzysem i tu po nim: Middletown (New York 1929, Harcourt, Brace and Co.) oraz Middletown in Transition (New York 1937, Harcourt, Brace and CoJ. Godn kontynuacj dziea Lyndw, uparcie drcego pod gadk powierzchni ideologii spoecznoci lokalnej, stanowi praca ARTHURA J. VIDICHA I )OSEPNA BENSMANA Small Town in Mass Socjety (Princeton 1958, Princeton University Press oraz Doubleday Anchor Books 1960), pena gorzkiej ironii wyprawa w gb struktur spoecznoci wiejskiej w zamonej czci stanu Nowy Jork. DANIEL LERNER wykada socjologi w Massachusetts Institute of Technology. Jego ksika The Passing of Traditional Socjety (Chicago 1958, The Free Press of Glencoe), napisana wraz z LUCILLE W. PEVSNER, dostarcza

nie tylko znakomitego socjologicznego obrazu przemian zachodzcych wspczenie na Bliskim Wschodzie, lecz ma take bardziej oglne znaczenie jako wykad teorii ksztatowania si nowoczesnego umysu na gruncie starych, tradycyjnych wzorcw. DO ROZDZIAU III: Na dobre i ze autor tej ksiki musi przyj odpowiedzialno za wikszo idei zawartych w tym wywodzie. Jednake jego spojrzenie na te kwestie pozostao pod silnym wpywem nauk ALFREDA SCHIJTZA i pewnych idei MAURICE'A HALBWACHSA. DO ROZDZIAU IV: W socjologii wspczesnej istnieje olbrzymia literatura na temat stratyfikacji spoecznej. Czytelnik moe z powodzeniem rozpocz zapoznawanie si z t literatur od antologii Class, Status and Power (Chicago 1953, Free Press), ktrej autoram) S REINHARD BENDIX I SEYMOUR M. LIPSET. Zwizy wykad rozmaitych problemw zwizanych ze stratyfikacj zawarty jest w ksice KURTA B. MAYERA Class and Socjety (Garden City, N.Y. 1955, Doubleday). WILLIAM I. THOMAS by socjologiem amerykaskim, autorem - wraz Z FLORIANEM ZNANIECKIM gigantycznego studium na temat imigracji, The Polish Peasant in Europe and America, ktrego pierwsza cz opublikowana zostaa w 1919 r. (Boston, Richard G. Badger fzob. Uzupenienia bibliograficzne, pkt I]). Wiele z tego, co Thomas wnis do teorii socjologicznej, znajduje si w przypisach i dodatkach do tego monumentalnego dziea, czyli w miejscu wprawdzie przycigajcym uwag, lecz nie zawsze dla takiego wykadu stosownym. Nawiasem mwic, traktat ten wyznacza pocztek ery empirycznej w amerykaskiej socjologii (za ktrej ograniczono ani Thomas, ani Znaniecki nie ponosz odpowiedzialnoci). ARNOLD GEHLEN jest wspczesnym niemieckim socjologiem i filozofem. Wraz z HELMUTEM SCHELSICYM wiele uczyni dla odrodzenia si socjologii w Niemczech po drugiej wojnie wiatowej. O ile autorowi niniejszej ksiki wiadomo, adna z prac Gehlena nie jest obecnie dostpna w jzyku angielskim. DO ROZDZIAU V: CHARLES HORTON CooLEY to jeden z prekursorw socjologii amerykaskiej, reprezentujcy orientacj teoretyczn i pozostajcy pod silnym wpywem myli europejskiej. Jego najwaniejsza praca to Human Nature and the Social Order (New York 1922, Charles Scribner's Sons fzob. Uzupenienia bibliograficzne, pkt IJ). GEORGE HERBERT MEAD by prawdopodobnie najwaniejsz postaci w rozwoju amerykaskiej psychologii spoecznej. Wykada przez wiele lat na uniwersytecie w Chicago. )ego gwne dzieo Mind, Self and 168 169

Socjety (Chicago 1934, University of Chicago Press fzob. Uzupenienia bibliograficzne, pkt ID zostao opublikowane krtko po jego mierci. Mead jest autorem wyjtkowo trudnym, lecz wanym dla zrozumienia podstaw teorii rl. Szukajc nowszych uj teorii rl i jej oglniejszych implikacji, czytelnik moe sign do nastpujcych prac: HANS H. GERTH i CHARLES WRIGHT MILLS, Character and Social Structure (New York 1953, Harcourt, Brace and Co.); ERVING GOFFMAN, The Presentation of Self in Everyday Life (Garden City, N.Y. 1959, Doubleday Anchor fzob. Uzupenienia bibliograficzne, pkt ID; ANSELM L. STRAUSS, Mirrors and Masks (New York 1959, The Free Press of Glencoe). Sugestywn analiz odziaywa terapii grupowej zawar Goffman w swej wydanej niedawno pracy Asylums (Garden City, N.Y. 1961, Doubleday Anchor fzob. Uzupenienia bibliograficzne, pkt ID. Mnx SCHELER - filozof niemiecki, pozostajcy pod wielkim wpywem fenomenologii - w latach dwudziestych rozwija ide socjologii wiedzy (ktr nazwa Wissenssoziologie). Chocia niektre z prac Schelera s dzi dostpne w przekadzie angielskim, nie ma wrd nich prac najwaniejszych dla tego tematu. KARL MANNHEIM by socjologiem, na ktrego Scheler wywar wielki wpyw. Jego najwaniejsze dzieo, Ideology and Utopia, wspomniane powyej, ukazao si w Niemczech zob. s. 167]. Po dojciu nazistw do wadzy Mannheim opuci Niemcy i emigrowa do Anglii, gdzie w akademickim rodowisku socjologicznym zyska znaczny autorytet. Znakomite wprowadzenie do socjologii wiedzy czytelnik znajdzie w cytowanej wczeniej pracy MERTONA. Bardziej rozwinite ujcie znajdzie czytelnik u WERNERA STARKA W Sociology of Knowledge (Chicago 1958, The Free Press of Glencoe). HELrNUT SCHELSI(Y, ktry wykada obecnie na uniwersytecie w Miansterze, jest autorem licznych artykuw na temat wiadomoci religijnej wspczesnego czowieka, ktre wzbudziy zainteresowanie nie tylko socjologw, lecz take stay si gone w koach teologicznych w Niemczech; w jzyku angielskim nie s one dostpne. THOn~tAS LUCKMANN wykada w New School for Social Research. Niebawem ukae si jego bardzo interesujca praca na ten sam temat fThe Invisible Religion. The Problem of Religion in Modern Socjety, New York 1967, zob. Uzupenienia bibliograficzne, pkt III]. TALCOTT PARSONS z Uniwersytetu Harvarda jest zaoycielem najwybitniejszej szkoy we wspczesnej amerykaskiej teorii socjologicznej. Parsons podj prb integracji klasycznych teorii socjologii europejskiej z

podejciem teoretycznym innych dyscyplin wiedzy o spoeczestwie, zwaszcza antropologii, psychologii i ekonomii politycznej. System teoretyczny Parsonsa, znany jako "teoria dziaania", stanowi przedmiot powszechnej uwagi i sporw w socjologii amerykaskiej. Parsons by podnym pisarzem. Najbardziej zwizego streszczenia jego koncepcji dostarcza praca The Social System (Chicago 1951, Free Press). Znakomite wprowadzenie do teorii grup odniesienia i omwienie jej szerszych implikacji socjologicznych zawarte jest w przytaczanej ju pracy MERTONA. W bliszym zrozumieniu teorii grup odniesienia jako naszym zdaniem ogniwa pomidzy teori rl i socjologi wiedzy dopomaga instruktywny artyku TAMOTSU SHIBUTANIEGO Reference Groups as Perspectives ("American Journal of Sociology" 1955, t. 60). DO ROZDZIAU VI: Jednym z najlepszych wprowadze do metodologicznych problemw socjologii jest praca FELIXA KAUFMANNA Methodology of Social Sciences (New York 1944, Oxford University Press). Rozwaania PARSONSA nad zwizkiem socjologii Weberowskiej i Durkheimowskiej zawarte s w cytowanym ju dziele The Structure of Social Action. Fragmenty pism WEBERA na temat charyzmy mona znale w zbiorze From Max Weber. Essays in Sociology (Hans H. Gerth i Charles Wright Mills [tum. i redl, New York 1958, Oxford University Press, Galaxy Book). CARL MAMER wykada socjologi w New School for Social Research. Jego praca o sektach religijnych, opublikowana w Niemczech na pocztku lat trzydziestych, nie jest dostpna w jzyku angielskim. Goffmanowska interpretacja losu "pensjonariusza" zawarta jest we wspomnianej ju pracy Asylums. Stworzone przez GOFFMANA pojcie "dystans roli" zostao rozwinite w jego Encounters (Indianapolis 1961, BobbsMerriID. GEORG SIMMEL (1858-1918) to nastpny klasyk niemieckiej socjologii. Jego koncepcj socjologii charakteryzuj silne zainteresowania filozoficzne poczone z perspektyw katolick w analizach rozmaitych problemw socjologicznych. Simmel uwaany jest za twrc tak zwanego formalistycznego podejcia w socjologii, kontynuowanego w Niemczech po jego mierci przez LEOPOLDA VON WIESEGO i innych. Najlepsza antologia pism Simmla w przekadzie na angielski to The Sociology of Georg Simmel (Kurt H. Wolff [red.], New York 1950 fzob. Uzupenienia bibliograficzne, pkt ID. W tomie tym mona m.in. znale wykad Simmlowskiej teorii ycia towarzyskiego. JOHAN HUIZINGA jest m.in. autorem prowokujcej do dyskusji ksiki Homo ludens (Boston 1955, Beacon Press (Homo ludens, Haarlem 1938; zob. 170 171

Uzupenienia bibliograficzne, pkt ID. MAURICE NATANSON., dawny student Alfreda Schutza, wykada obecnie filozofi na University of North Carolina. Niedawno zosta wydany zbir jego artykuw: Literature, Philosophy and the Social Sciences (The Hague 1962, Nijhoff). DO ROZDZIAU VII: Mo~A ksika, do ktrej odsya tekst, to The Precarious Vision (Garden City, N.Y. 1961, Doubleday and CoJ. Poza omwieniem implikacji myli socjologicznej z punktu widzenia wiary chrzecijaskiej ksika rozwija gbiej take problemy etyczne poruszone w tym rozdziale, zwaszcza problemy odnoszce si do socjologii religii. DO ROZDZIAU VIII: Wakie rozwaania na temat roli socjologii jako dyscypliny naukowej we wspczesnym wiecie przynosi ksika ROBERTA S. LYNDA Knowledge for What? (Princeton 1939, Princeton University Press) oraz praca FLORIANA ZNANIECKIEGO The Social Role of the Man of Knowledge (New York 1940, Columbia University Press Izob. Uzupenienia bibliograficzne, pkt ID. wieszej daty wypowied w tym samym przedmiocie, zblion do pogldu prezentowanego w niniejszej ksice (cho jej autor prawdopodobnie nie posuwa si tak daleko jak autor tych sw w kwestii pojmowania socjologii jako przynalecej do humanistyki), mona znale w pracy EDWARDA A. S"usA The Calling of Sociology (w: Theories of Socjety, Talcott Parsons i in. red., New York 1961, The Free Press of Glencoe). UZUPENIENIA BIBLIOGRAFICZNE `' ' Od chwili pojawienia si pierwszego amerykaskiego wydania tej ksiki, ~' lecz take od czasu jej pierwszego polskiego wydania, wiele si w socjologii i wiatowej, i polskiej wydarzyo. Wzrosa wic niepomiernie nie tylko liczba ksiek wartych poznania, ale i trudno prezentacji tekstw, o ktrych moglibymy powiedzie, i powinny si znale w bibliografii zaproszenia do socjologii kierowanego do czytelnika z poowy lat dziewidziesitych. Zobrazowanie za pomoc zestawu tekstw, w sposb tak klarowny, jak uczyni to Berger, podstawowych elementw kanonu wiedry socjologicznej powstajcej w latach 1962-1998 wymagaoby bd mistrzostwa Bergera, bd stworzenia bibliografii, w ktrej zasady doboru tekstw wywodziyby si z kontekstu mylenia socjologicznego zgoa odmiennego ni ten, do ktrego odnosi si on w swoim tekcie, a co znajduje wyraz take w danych przez niego samego wskazwkach bibliograficznych. Proponujc polskiemu czytelnikowi zestaw tekstw uzupeniajcych wskazwki bibliograficzne

Autora poddajemy si wic teoretycznym i przedmiotowym reguom obecnym w oryginale. Ograniczamy tym samym w sposb uzasadniony zakres moliwych odniesie do pozycji najwaniejszych lub bezporednio nawizujcych do wtkw uwzgldnionych przez Bergera. W Zaproszeniu 13 - Zaproszenie do socjologii do socjologii, ksice zwizanej z szeroko pojmowan humanistyczn orientacj wspczesnej socjologii, rozjania on te z podstawowych kategorii socjologicznych, ktre uznaje za najdoniolejsze z perspektywy tej wanie tradycji (stratyfikacja spoeczna, kontrola spoeczna, tosamo i biografia jednostki, rozwj nowoczesnych struktur mylenia, wspobecno w spoeczestwie nowoczesnym elementw tradycyjnych, spoeczne, w tym ideologiczne, uwarunkowania wiedzy i poznania, problem wypeniania rl spoecznych, problem wadzy i rola czynnikw ekonomicznych w rozwoju spoeczestw, wiadomo religijna wspczesnego czowieka). Nadal ksztatuj one w wyrany sposb kierunki poszukiwa i polskich socjologw, i szeroko pojmowanego krgu translatorw, ktrych prace autorskie, przekadowe i edytorskie buduj przestrze komunikacji midzy rnymi kulturami socjologicznymi wspczesnego wiata. I. PODSTAWOWE KIERUNKI TEORETYCZNE SOCJOLOGII: TWRCY PERSPEKTYWY HUMANISTYCZNEJ CHARLES H. COOLEY, Wybr pism (tum. Janusz Mucha. w: Janusz Mucha, Cooley, Warszawa 1992, WP); MILE DURKHEIM: Zasady metody socjologicznej (tum. Jerzy Szacki, Warszawa 1968, PWN), Elementarne formy ycia religijnego. System totemiczny w Australii (tum. Anna Zadroyska, Warszawa 1990, PWN); ERVING GOFFMAN: Charakterystyka instytucji totalnych (tum. Zbigniew Zwoliski, w: Elementy teorii socjologicznych. Materiay do dziejw wspczesnej socjologii zachodniej, Wodzimierz Derczyski, Aleksandra i ~, JasiskaKania, Jerzy Szacki fwyb.J, Warszawa 1975, PWN, s. 150-182), ~'Frame analysis. Uwagi kocowe (tum. Zdzisaw apiski, "Teksty" 1977, nr 5-6, s. 229-258), Czowiek w teatrze ycia codziennego (tum. Helena piewak i Pawe piewak, Warszawa 1981, PIW), Pierwotne ramy interpretacji (tum. Marek Zikowski, w: Kryzys i schizma. Antyscjentystyczne tendencje w socjologii wspczesnej, Edmund Mokrzycki Iwyb.l, t. 1, Warszawa 1984, PIW, s. 363-387); MAURICE HALBWACHS, Spoeczne ramy pamici (tum. Marcin Krl, Warszawa 1969, PWN); JOHAN 1"IuIZINGA, Homo ludens (tum. Maria Kurecka i Witold Wirpsza, Warszawa 1967, "Czytelnik"); THOMAS LUCKMANN, O

granicach wiata spoecznego (tum. Dorota Lachowska, w: Fenomenologia i socjologia. Zbir tekstw, Zdzisaw Krasnodbski [wyb.J, Warszawa 1989, PWN, s. 287-323); KARL MANNHEIM: Czowiek i spoeczestwo w dobie przebudowy (tum. Andrzej Raniewski, Warszawa 1974, PWN), Ideologia i utopia (tum. Jan Miziski, Lublin 1992, Wydawnictwo "Test"); GEORGE H. MEAD, Umys, osobowo i spoeczestwo (tum. Zofia Woliska, Warszawa 1975, PWN); ROBERT K. MERTON, Czonkowie grupy i outsiderzy; rozdzia z socjologii wiedzy (tum. Katarzyna Rosner, w: Czy kryzys socjologii?, Jerzy Szacki Lwyb.J, Warszawa 1977, "Czytelnik", s. 396-465), Teoria socjologiczna i struktura spoeczna (tum. Ewa Morawska i Jerzy Wertenstein-uawski, Warszawa 1982, PWN); VILFREDO PARETO, Uczucia i dziaania. Fragmenty socjologiczne (tum. Monika Dobrowolska, Magdalena Rozpdowska i Anna Zinserling, Warszawa 1994, Wydawnictwo Naukowe PWN); TALCOTT PARsoNS: Struktura spoeczna a osobowo (tum. Marek Tabin, Warszawa 1969, PWE), Szkice z teorii socjologicznej (tum. Alina Bentkowska, Warszawa 1972, PWM; HELMUTH PLESSNER: Pytanie o conditio humana. Wybr pism (tum. Magorzata ukasiewicz, Zdzisaw Krasnodbski i Andrzej Zauska, Warszawa 1988, PIW), Spojrze innymi oczyma (tum. Pawe Dybel, w: Fenomenologia i socjologia. Zbir tekstw, Zdzisaw Krasnodbski fwyb.J, Warszawa 1989, PWN, s. 217-234), Wadza a natura ludzka. Esej o antropologii wiatopogldu historycznego (tum. Elbieta Paczkowska-agowska, Warszawa 1994, PWN); MAx SCHELER: Resentyment a moralno (tum. Jan Carewicz, Warszawa 1977, "Czytelnik"), Istota i formy sympatii (tum. Adam Wgrzecki, Warszawa 1980, PWN), Pisma z antropologii filozoficznej i teorii wiedzy (tum. Stanisaw Czerniak i Adam Wgrzecki, Warszawa 1987, PWM, Problemy socjologii wiedzy (tum. Stanisaw Czerniak i in., Warszawa 1990, PWM; ALFRED $CHUTZ: Potoczna i naukowa interpretacja ludzkiego dziaania (tum. Dorota Lachowska, w: Kryzys i schizma. Antyscjentystyczne tendencje w socjologii wspczesnej, Edmund Mokrzycki [wyb.], t. 1, Warszawa 1984, PIW, s. 137-192), Don Kichot i problemy rzeczywistoci (tum. Dorota Lachowska, "Literatura na wiecie" 1985, nr 2, s. 246-268), wiaty obywatel. Esej o spoecznym zrnicowaniu wiedzy (tum. Dorota Lachowska, "Literatura na wiecie" 1985, nr 2, s. 269-284), Fenomenologia i nauki spoeczne (tum. Dorota Lachowska, w: Fenomenologia i socjologia. Zbir tekstw, Zdzisaw Krasnodbski [wyb.J, Warszawa 1989, PWN, s. 107-130); GEORG SIMMEL: Socjologia (tum. Magorzata ukasiewicz,

Warszawa 1975, PWM, Wybr pism (tum. Sawomir Magala, w: Sawomir Magala, Simmel, Warszawa 1980, WP); WILLIAM 1. THOMAS I FLORIAN ZNANIECKI, Chop polski w Europie i. Ameryce, tum. Maryla Metelska i in., Warszawa 1976, LSW, 5 t.); THORSTEIN VEBLEN, Teoria klasy prniaczej (tum. Janina Zagrska i Krzysztof Zagrski, Warszawa 1971, PWN); MAX WEBER: Szkice z socjologii religii (tum. Jerzy Prokopiuk i Henryk Wandowski, Warszawa 1984, KiW), Obiektywno poznania 174 175 w naukach spoecznych (tum. Mirosaw Skwieciski, w: Problemy socjologl~`".', wiedzy, Andrzej Chmielecki i in. [wyb.], Warszawa 1985, PWN, s. 45-10()x;!,' Polityka jako zawd i powoanie (Marek Dbski ([wyb.J, tum. Piotr Egel i Micha; Wander, Warszawa 1989, NOW-a), Etyka protestancka a duch kapitalizmd (tum. Jan MiZiSki, Lublin 1994, WydaWniCtWO "Test"); FLORIAN ZNANIECKIt Socjologia wychowania (Warszawa 1973, PWN, 2 t.), Ludzie teraniejsi a cywilizacja przyszoci (Warszawa 1974, PWN), Spoeczne role uczonych (tum. i wyb. Jerzy Szacki, Warszawa 1984, PWN), Pisma filozoficzne (Jerzy Wocial [oprac.J, Warszawa 19871991, PWN, 2 t.), Wstp do socjologii; (Warszawa 1988, PWN), Wspczesne narody (tum. Zygmunt Dulczewski, Warszawa 1990, PWN), Prawa psychologii spoecznej (tum. Jzef Radzicki; Warszawa 1991, PWN), Nauki o kulturze. Narodziny i rozwj (tum. Jerzy Szacki, Warszawa 1992, Wydawnictwo Naukowe PWN). II. OGLNE PROBLEMY TEORETYCZNE I METODOLOGICZNE SOCJOLOGII: OMWIENIA 1 MONOGRAFIE STANIStAW ANDRESKI, Maxa Webera olnienia i pomyki (tum. Kazimierz Z. Sowa, Warszawa 1992, Wydawnictwo Naukowe PWN); HOWARD BECKER I HARRY ELMER BARNES, Rozwj myli spoecznej od wiedzy ludowej do socjologii. Historia i interpretacja ludzkich poj o wspyciu ludzi (tum. Jerzy Szacki i in., Warszawa 1964-1965, 2 czJ; REINHARD BENDIx, Max Weber. Portret uczonego (tum. Karol Jakubowicz, Warszawa 1975, PWN); PETER L. BERGER i THOMAS LUCKMANN, Spoeczne tworzenie rzeczywistoci (tum. Jzef Ninik, Warszawa 1983, PIW); MAREK CzvEwsKl, Socjolog i ycie potoczne. Studium z etnometodologii i wspczesnej socjologii interakcji ("Acta Universitatis Lodziensis. FOlia Sociologica" 1984, z. 8, s. 1-282); ZvGMUNT DULCZEWSKI, Florian Znaniecki. ycie i dzieo (Pozna 1984); ELEMENTY TEORII SOCJOLOGICZNYCH. MATERIAtY DO DZIEJW WSPtCZESNEJ SOCJOLOGU ZACHODNIE) (WJOdZImierz Derczyski, Aleksandra Jasiska-Kania, Jerzy Szacki [wyb.J, tum. Alina Bentkowska i in., Warszawa 1975, PWN);

FENOMENOLOGIA 1 SOCJOLOGIA. ZBIR TEKSTW (Zdzisaw Krasnodbski [wyb.J, tum. Stanisaw Cichowicz i in., Warszawa 1988, PWN); ELBIETA HAiAS, Spoeczny kontekst znacze w teorii symbolicznego interakcjonizmu (Lublin 1987, KUL); KATEGORIA POTOCZNOCI. ZRDtA FILOZOFICZNE I ZASTOSOWANIA TEORETYCZNE (AldOnd JdWJOWSkd [red.J, Warszawa 1991, Instytut Kultury); STANISIAW KOZYR-KOWALSKt, Max Weber a Karol Marks. Socjologia Maxa Webera jako pozytywna krytyka materializmu historycznego (Warszawa 1967, KiW); ZDZIStAw KRASNODssKI: Rozumienie ludzkiego zachowania (Warszawa 1986, PIW), Upadek idei postpu (Warszawa 1991, PIW); KRYZYS 1 SCHIZMA. ANTYSCJENTYSTYCZNE TENDENCJE W SOCJOLOGII WSPCZESNEJ (Edmund Mokrzycki [wyb.l, tum. Bohdan Chwedeczuk i in., Warszawa 1984, PIW, 2 t.); IRENEUSZ KRZEMISKI, Symboliczny interakcjonizm i socjologia (Warszawa 1986, PWM; StAWOMIR MAGALA, Simmel (Warszawa 1980, WP); METODA BIOGRAFICZNA W SOCJOLOGII (Jan Wodarek i Marek Zikowski [red.J, Warszawa-Pozna 1990, PWN); EDMUND MOKRZYcKl: Zmoenia socjologii humanistycznej (Warszawa 1971, PWN), Filozofia nauki a socjologia (Warszawa 1980, PWN); JANUSZ MUCHA, Cooley (Warszawa 1992, WP); STEFAN NOWAK, Metodologia bada spoecznych (Warszawa 1985, PWN); MAKSYMILIAN PACHOLSKI, Florian Znaniecki. Spoeczna dynamika kultury (Warszawa 1977, PWN); PROBLEMY SOCJOLOGII WIEDZY (tum. i wyb. Andrzej Chmielecki i in., WarSZaWa 1985, PWN); RACJONALNO I STYL MYLENIA (Edmund Mokrzycki [wyb.l, tum. Mirosawa Grabowska i in., Warszawa 1992, Wydawnictwo IFiS PAM; JERZY SZACKI: Durkheim (Warszawa 1964, WP), Historia myli socjologicznej (Warszawa 1981, PWM, Znaniecki (Warszawa 1986, WP); SWIAT PRZEYWANY. FENOMENOLOGIA 1 NAUKI SPOtECZNE (Zdzisaw Krasnodbski, Klaus Nellen [red.J, tum. Zdzisaw Krasnodbski i in., Warszawa 1993, PIW); JONATHAN H. TURNER, Struktura teorii socjologicznych (tum. Jacek Szmatka, Warszawa 1985, PWN); ADAM WGRZECKI, Scheler (Warszawa 1975, WP); PETER W1NCH, Etyka a dziaanie. Wybr pism (Tadeusz Szawiel (wyb.], tum. Dorota Lachowska i Tadeusz Szawiel, Warszawa 1990, PIW); ANNA WYKA, Badacz spoeczny wobec dowiadczenia (Warszawa 1993, Wydawnictwo IFiS PAM; MAREK ZItKOWSKI, Znaczenie, interakcja, rozumienie. Studia z symbolicznego interakcjonizmu i socjologii fenomenologicznej (Warszawa 1986, PWN).

III. WYBRANE PROBLEMY WSPCZESNEGO SPOECZESTWA: TOSAMO, TRADYCJA, RELIGIA PETER L. BERGER, Rewolucja kapitalistyczna (tum. Zygmunt Simbierowicz, Warszawa 1995, Oficyna Naukowa); ZsIGNIEW BOKSZASKI, Tosamo, interakcja, grupa: tosamo jednostki w perspektywie socjologicznej (d 1989, Wydawnictwo U); IRENA BosowIK, Charyzma a codzienno. Studium wpywu religii na ycie codzienne (Krakw, 1990, Zakad Wydawniczy 176 "~ 177 Nomos); B6G. SZATAN. GRZECH. SOCJOLOGIA GRZECHU (Jacek Kurczewsk i Wojciech Pawlik red.), Krakw 1991-1992, Zakad Wydawniczy Nomosy 2 cz.); ETYKA KAPITALIZMU (Peter L. Berger red.l, tum. Henryk Woniakowski~ 'e Krakw 1994, Signum); ANNA GIZA, ycie jako opowie. Analiza materiaw autobiograficznych w perspektywie socjologii wiedzy (Warszawa-Wrocaw '' 1991, Ossolineum); ELBIETA HAtAS, Konwersja. Perspektywa socjologiczna (Lublin 1992, Norbertinum); ANTONINA KLOSKOWSKA, Kultury narodowe u korzeni (Warszawa 1996, Wydawnictwo Naukowe PWM; THOMAS LuCKMANN, ;; Niewidzialna religia. Problem religii we wspczesnym spoeczestwie (tum: Lucjan Bluszcz, Krakw 1996, Zakad Wydawniczy Nomos); JANUSZ MARIASKI, Religijno polskiej modziey 88 (Krakw 1992, Zakad Wydawniczy Nomos); ; MICHAEL NovAK, Liberalizm - sprzymierzeniec czy wrg Kocioa. Nauczanie spoeczne Kocioa a instytucje liberalne (tum. Wojciech Biichner, Warszawa 1993, "W drodze"); EWA NOWICKA i MAGDALENA MAJEWSKA, Obcy u siebie: Luteranie warszawscy (Warszawa 1993, Oficyna Naukowa); WLODZIMIERZ PAW uCZUK: wiatopogld jednostki w warunkach rozpadu spoecznoci tradycyjnej (Warszawa 1972, PWN), Wiara a ycie codzienne (Krakw 1990, Zakad Wydawniczy Nomos), Potoczno i transcendencja. Intersubiektywno naszej codziennoci (Krakw 1994, Zakad Wydawniczy Nomos); RELIGIA ' INDEKS OSB ~" Adamski Franciszek 178* A OBCO (Ewa Nowicka red.], Krakw 1991, Zakad Wydawniczy Nomos); ~# Andreski Stanisaw (Stanislav) 176 RELIGIAAYCIECODZIENNE(HalinaGrzymaaMoszczyska i Irena Borowik red.l, ,~ Augustyn (Augustinus Aurelius), w. 63 Krakw 1991, Zakad Wydawniczy Nomos, 2. cz.); ANDRZEJ SIEMASZKO, Granice ~~, tolerancji. O teoriach zachowa dewiacyjnych (Warszawa 1993, Wydawnic- ~ Bacon Francis 37 tW0 NdUICOWe PWN); SOCJOLOGIA RELIGII. WYBR TEKSTW (Franciszek Adam- Barnes Harry Elmer 176

Becker Howard 176 ski fwyb.), Krakw 1993, Wydawnictwo Apostolstwa Modlitwy); BARBARA Bendix Reinhard 169,176 SZACKA, Przeszo w wiadomoci inteligencji polskiej (Warszawa 1983; Bensman Joseph 168 Wydawnictwa UW); BARBARA SZACKA i ANNA SAWI$Z, CZds prZeSZiy i pdml Bentkowska Alina 175, 176 spoeczna: przemiany wiadomoci historycznej inteligencji polskiej Berger Brigitte 9 1965-1988 (Warszawa 1990, Instytut Socjologii UW); TRADYCJA I NOWOCZES- - Berger Peter Ludwig 172-174, 176-178 Bergson Henri 59 No (Joanna Kurczewska i Jerzy Szacki wyb.], tum. Tadeusz Gosk i in., Bluszcz Lucjan 178 Warszawa 1984, "Czytelnik"). Bokszaski Zbigniew 177 (Opracowaa Alina Kapciak) ~ Borowik Irena 177, t78 Buber Martin 150 t Biichner Wojciech 178 Budda (wac. Siddhartha Gautama) 121 Cezar (Caius lulius Caesar) 121 Chinoy Ely 165 Chmielecki Andrzej 176, 177 Christophe Henri, krl Haiti 71 Chwedeczuk Bohdan 177 Cichowicz Stanisaw 176 Comte Auguste 16, 145, 166 Cooley Charles Horton 92, 97, 169 Czerniak Stanisaw 175 Czyewski Marek 176 Demara Ferdinand Waldo )r. 128 Derczyski Wodzimierz 174, 176 Destutt de Tracy Antoine Louis 167 Dbski Marek 176 Dobrowolska Monika 175 Donne John 114 Dulczewski Zygmunt 176 Durkheim Emile 44, 89, 90, 110, 115, 120, 122, 123, 145, 166, 171, 174 Dybel Pawef 175 ' Tustym drukiem wyrniono strony not i uzupenie bibliograficznych. 179 Egel Piotr 176 Eichmann Adolf 150 Erazm z Rotterdamu hards) 37 (wac. Gerhard Cer Finch Henry 165 Fontenelle Bernard le Bovier de 84 Freud Sigmund 62, 64 Carciia Lorca Federico 138 Carewicz Jan 175 Gehlen Arnold 86, 88, 169 Gerth Hans 105, 170, 171 Gide Andre 128 Ginsberg Allen 114 Ciza Anna 178 Goffman Erving 101, 127-129, 170, 171, 174 Goldwater Barry 114 Gosk Tadeusz 178 Grabowska Mirosawa 177 Cranet Marcel 110 trzymaa-Moszczyska Halina 178 Halbwachs Maurice 169, 174 Haas Elbieta 176, 178 Harrison Paul M. 166 Hegel Georg Wilhelm Friedrich 145 Heidegger Martin 137-138 Herodot(os) 37 Hughes Everett 50 Huizinga Johan 133, 171, 174 Hunter Floyd 38, 166 Hyman Herbert 113 Ibn Chaldun 37 Jakubowicz Karol 176 James William 92

Jasiska-Kania Aleksandra 174, 176 )awowska Aldona 176 Jezus Chrystus 121 Kafka Franz 53, 136 Kalwin Jan ()ean Calvin) 43 Kant Immanuel 117, 120 Karol Wielki (Charlemagne) 58 Kaufmann Felix 171 Kellner Hansfried 9 Kierkegaard Ssren Aabye 145 Kinsey Alfred 17-18, 20 Koskowska Antonina 178 KozyrKowalski Stanisfaw 176 Krasnodbski Zdzisaw 174-177 Krl Marcin 174 Krzemiski Ireneusz 177 Kurczewska Joanna 178 Kurczewski Jacek 178 Kurecka Maria 174 Lachowska Dorota 174, 175, 177 Laozi (Lao-cy, Lao-tse) 126 Lerner Daniel 52, 82, 168 Lewis Sinclair 107, 149 Lipset Seymour Martin 169 Luckmann Thomas 9, 111, 170, 174, 176, 178 Luther Martin 34, 87 Lynd Helen Merry S0, 168 Lynd Robert Staughton 50, 158, 168 apiski Zdzisaw 174 ukasiewicz Magorzata 175 Machiavelli Nicol 37 Mclver Robert Morrison 165 Magala Sawomir 175, 177 Mahomet (Muhammad Ibn Abd Allah) 121 Majewska Magdalena 178 Mann Thomas 128 Mannheim Karl 106, 130, 167, 170, 174 Mariaski Janusz 178 Marx Karl Heinrich (Karol Marks) 46, 106, 107 Mayer Carl 8, 126, 171 Mayer Kurt B. 169 Mead Ceorge Herbert 92, 96, 97, 132, 138, 169, 175 Meinecke Friedrich 144 Merton Robert King 45,108,113,167,170,171, 174 Metelska Maryla 175 Mills Charles Wright 105, 170, 171 Miziski Jan 175, 176 Mokrzycki Edmund 174, 175, 177 Morawska Ewa 175 Mucha Janusz 174, 177 Musil Robert 105 Napoleon I (Napoleon Bonaparte fBuonaparteD 121 Natanson Maurice 134, 172 Nellen Klaus 177 Newman John Henry 63 Nietzsche Friedrich Wilhelm 36, Ninik Jzef 176 Novak Michael 178 Nowak Stefan 177 Nowicka Ewa 178 Ortega y Gasset Jose 138 Schelsky Helmut 111, 169, 170 Schutz Alfred 30, 84, 112, 134, 165, 169, 172, 175 Shibutani Tamotsu 113, 171 Shils Edward 158, 165, 172 Siemaszko Andrzej 178 Simbierowicz Zygmunt 177 Simmel Georg 131, 132, 171 Skwieciski Mirosaw 176 Sowa Kazimierz Z. 176 Stark Werner 170 106 Stein Maurice R. 168 Strauss Anselm L. 170 Szacka Barbara 178 Szacki Jerry 174-178 Szawiel Tadeusz 177 Szmatka Jacek 177 Pacholski Maksymilian 177 Paczkowska-agowska Elbieta 175 Pareto Vilfredo Federico Damaso 45, 167,175 Park Robert Ezra 49, 168 Parsons Talcott 113, 120, 167, 170-172, 175 Pascal Blaise 54 Pawe z Tarsu, w. 107 Pawlik Wojciech 178 Pawluczuk Wodzimierz 178 Pevsner Lucille W. 168 Plessner Helmuth 175 Potter Stephen 124, 125, 128 Prokopiuk Jerzy 175 Proust Marcel 53

Radin Paul 36, 166 Radzicki Jzef 176 Rasputin Walentin Grigorjewicz 124 Raniewski Andrzej 174 Riesman David 45, 81, 105 Rosner Katarzyna 175 Rozpdowska Magdalena 175 Salomon Albert 36, 37, 124, 166 Sartre Jean-Paul 135, 136, 145, 149 Sawisz Anna 178 Scheler Max 106, 170, 175 piewak Helena 174 piewak Pawe 174 Tabin Marek 175 Thomas William Isaac 84, 92, 112, 120, 169, 175 Timasheff Nicholas Sergeyevich 166 Tocqueville Charles Alexis de 46 Tostoj Lew Nikoajewicz 138 Torquemada Tomas de 149 Turner Jonathan H. 177 Vaihinger Hans 137 Veblen Thorstein 48, 49, 167, 168, 175 Vidich Arthur J. 168 Wander Micha 176 Wandowski Henryk 175 Weber Max 14, 25, 34, 43, 44, B0, 110, 118, 120 -123, 131, 144, 163, 165 -166, 171, 175 Wertenstein-uawski Jerzy 175 Wesley John 27 Wgrzecki Adam 175, 177 Wiese Leopold von 171 Williams Robin M. Jr. 165 Winch Peter 177 Wirpsza Witold 174 181 Wodarek Jan 177 Wocial Jerzy 176 Wolff Kurt H. 171 Woliska Zofia 175 Woniakowski Henryk 178 Wyka Anna 177 Zadroyska Anna 174 Zagrska Janina 175 Zagrski Krzysztof i75 Zafuska Andrzej 175 Zinserling Anna 175 Zikowski Marek 174, 177 Znaniecki Florian Witold 158, 169, 172, 175, 176 Zwoliski Zbigniew 174 afiliacja 98, 99 akceptacja 74, 114 alternacja 54-67, 100, 101, 129 ankieta 17, 18 antysemityzm 99, 100, 136, 146 badania naukowe 153-156 biografia 57-67, 102, 178 bogactwo 79 buddyzm 64, 114 charyzma 121-123, 171 chrzecijastwo 63, 64 INDEKS POJ definicja sytuacji 34, 84, 92, 93, 120, 123-125 demaskatorstwo 43, 46, 55, 130, 152, 162 dobr osb 105 dojrzao 58, 59, 66 dramat 117-141 durkheimizm 44, 89, 90 dystans roli 128-130, 171 egzystencja spoeczna 120 egzystencjalizm 63, 137 ekonomia 34, 91, 166, 167 ekstaza 129 -141, 143 emocje 94 etyka 142 -152 familijno 78 fasada 36-40 filozofia 156, 157 freudyzm 156 funkcja jawna 45, 167 funkcja ukryta 45, 167 funkcjonalizm 45 gmatwanie (ploy) 125, 127 grupa spofeczna 73, 101, 114, 170 hinduizm 79, 82, 83, 110 historia 27, 44, 58, 59, 122, 156, 157 historyzm 46, 106

homoseksualizm 146, 148, 149 humanizm 151, 157, 158, 160-169 183 idea 109 ideologia 45, 106-109, 167 instynkt 86, 87 instytucja 86-89, 105, 106, 131 ja 96, 97, 102, 103, 134 kara mierci 146, 149, 150 katolicyzm 54, 55, 61, 95, 171 klasa spoeczna 22, 28, 79-83, 86 komunizm 54, 55, 64 kontrola spoeczna70-78, 86, 91, 99,115, 119, 123, 125, 127 kontrrewolucja 122 kontrspoeczestwo 126 kosmopolityzm 55, 56 literatura 128, 172 makiawelizm 143-152, 158 maestwo 40, 41, 45-89, 100 manipulacja 123, 127, 128 marksizm 107, 156 metodologia 20-22, 24, 25, 171 miasto 16, 49, 50, 55, 126, 130, 168 miejsce spoeczne 68-74, 92, 123 mobilno (ruchliwo) spoeczna 52, 53, 60, 62, 65, 79, 161 moralno 75 nawrcenie (konwersja) 53, 54, 63-65 nazizm 51, 101, 104, 136, 150 nihilizm 130 norma grupowa 73 norma spoeczna 124 odpowiedzialno 136 ojcobjstwo 62 opr 124-126 osobowo 96, 102, 103 omieszenie 73, 74, 77, 78 percepcja selektywna 59 periodyzacja 58, 63 perspektywa socjologiczna 28, 33-46, 67 -142, 144 184 perswazja 73 plotka 26, 73, 74 pogarda 73, 74, 77, 78 politologia 27 postawa 94, 95 porycja spoeczna 79, 80 porytywizm 119, 156, 166 pranie mzgw 17, 54, 66, 101 prawo 35, 86, 90 presti 34, 78, 79 protestantyzm 39, 43, 44, 108, 109, 111, 166, 178 przemoc 71, 72 przeniesienie 100 przesd 99, 149 przestpstwo 35, 124 przeszo 58, 59 przycrynowo 118, 119 przystosowanie 65, 66 psychoanaliza 53, 54, 64, 100, 101 psychologia 13, 22, 27, 103, 169 rasa 28, 29, 42, 83, 95, 151 rasizm 82, 84, 99, 107 -109, 124, 136, 144 -148 reformator spoeczny 16, 17 relatywizacja 51-56, 162 religia 86, 110, 111, 170, 172, 175, 177, 178 respekt 51, 55 rewolucja 45, 122, 124, 129 rola spoeczna 92, 93, 101-104, 106, 112, 132, 135 -137 rzeczywisto spoeczna 89, 107, 115, 120, 123, 137, 139, 145, 146 samobjstwo 44 socjologia 11-56, 153-163, 165-178 socjologia wiedzy 45, 92, 106-116, 130, 165, 170, 171, 175 socjologizm 156 spoeczestwo 33, 36, 68 -141 status 28, 80 stoicyzm 126 strefa przejciowa 48 stratyfikacja spoeczna (uwarstwienie) 70, 78 - 83, 169 subkultura 66, 126, 127, 158 i sytuacja spoeczna 34, 65, 66, 70, 84, 92, 98, totalitaryzm 15, 51, 101 102, 103, 106, 121, 123 towarrysko 130-132, 171

szczero 106 tosamo 52, 60, 82, 95-104 szok kulturowy 29, 30, 162 mier 138, 139 wiadomo socjologiczna 43, 46, 51, 52, 55 - 57, 67 wiatopogld (Weltanschauung) 50, 53, 63, 65, 67, 110, 112, 114, 178 techniki statystyczne 17-20, 25, 167 teologia 32 teoria grup odniesienia 92, 113, 114, 171 teoria rl 92 -106, 112 -114, 170, 171 uznanie 97-100, 103, 123, 124 wolno 117 -120, 133 -135, 137, 163 wycofanie 121, 123, 125 -127 zabawa 96, 131-133, 171 zawd 50, 76, 77, 80 zdrowie psychiczne 66 zia wiara 87, 135 -137, 140, 144, 145, 148, 149 zmiana spoieczna 123, 124 zwizek spoieczny 66 Wydawnictwo Naukowe PWN SA Wydanie pite Arkuszy drukarskich 11,75 Druk ukoczono w marcu 1999 r. Drukarnia: Rzeszowskie Zakady Graficzne Rzeszw, ul. pk. L. Lisa-Kuli 19 Zam. 3239/99