Vous êtes sur la page 1sur 82

Prentice Mulford

MOC DUCHA. MOC YCIA.

BG W TOBIE Jako istota duchem obdarzona jeste czstk Nieskoczonej wiadomoci i Nieprzebranej Mdroci. Jako ta jej czstka jeste bez przerwy wzrastajc si. Sia ta moe tylko zwiksza si, nigdy - male. Ona to, z otchani czasu si dwigajc i wci si potgujc, uksztatowaa umys twj i tym, czym jest dzi, uczynia. Do siy tej kady z ywotw twoich niewiadomie dorzuci co nowego. Kade zmaganie si duchowe - czy to w walce z blem, naogiem lub wystpkiem, czy w deniu do jakiej wadzy, umiejtnoci, kunsztu albo sztuki - zmaganie si z samym sob, z niezadowolenia z siebie pochodzce, z poczucia brakw wasnych - wszystko to byo czynnikiem postpu w gb ku rosncej mocy, wzwy ku wzgldnemu udoskonaleniu, a przez nie ku szczciu. Albowiem sensem ywota jest szczcie. Dzi rozporzdzasz wiksz iloci si duchowych ni kiedykolwiek przedtem; dowodzi tego wanie twoje z siebie niezadowolenie, wzrastajcy krytycyzm w stosunku do siebie. Gdyby bowiem duch twj nie by si sta janiejszym, nie dostrzegby tych brakw w sobie, a ju zwaszcza nie bolaby nad nimi. Ale na wahadowej drodze uwiadomie moe w tej chwili wanie mijasz punkt najniszy. Przeceniasz swe usterki pod pierwszym wstrzsajcym wraeniem ich odkrycia. Przypuszczasz, e wzrastaj, ale to tylko twoje zudzenie optyczne, to rezultat tego, e zbliy si do prawdy. Bg w tobie, czyli wiecznie kwitnca w onie twoim sia, otworzy ci oczy na wady charakteru twego; ale te nigdy jeszcze wady te nie byy tak bliskie usunicia, jak wanie w tej chwili. Oto pod domem znajdowaa si zapowietrzona jama, stanowica rdo ukryte zarazy. Odkrycie jej - zapewne - nie byo dla nikogo przyjemn niespodziank, ale obecnie ju mieszkacy domu czuj si pewniejsi ni przed tym odkryciem, bo teraz nie ulega najmniejszej wtpliwoci, e gniazdo zarazy zostanie zniszczone. Ta czarodziejska rdka rabdomanty, poznaniem zwana, gdy zamiast yy zota odkrywa gnojowisko zaskrne, nie mniejszej, lecz tym wikszej pochway jest godna. Nikt niech si nie przeraa swoimi bdami: s one w nim - zapewne; ale i Bg te w nim jest, i on mu je wskazuje, chcc, by si doskonali. Od dziewitnastu wiekw powtarzano cigle czowiekowi, e niegodny ze grzesznik, a ten wiat to pad ndzy i upadku. Wbijano mu to w gow tak dugo, a w kocu sta si tym "grzesznikiem", a przez ow "grzeszno" jego ycie i wiat stay si "padoem". Ale oto pierwsze zdanie pierwszej ksiki, z ktrej dziecko chiskie nauk w szkole rozpoczyna, brzmi: "Czowiek jest dobry". Traktowa kadego zawsze i z zaoenia jako dentelmena - to znaczy tak we to dentelmestwo wmwi, zasugerowa mu je, a stanie si ono dla niego t "drug natur" z przysowia, a z czasem w kocu nawet po prostu "natur". Nikt niechaj nie narzeka: "Jake mam przezwyciy wszystkie swe saboci? Nie! lepiej ju dam spokj; trudno, ju si nie poprawi". Przecie mwic to, wanie poprawiasz si w tej chwili. Kady protest w duszy jest jak jej przemian. Tylko e, oczywicie, nie wszystko moe sta si w jednym dniu, tygodniu ani nawet roku. I w

przyszych twych wcieleniach nigdy nie nastpi taki dla ciebie okres, kiedy ju nic do poprawienia w sobie nie bdziesz mg znale. Kada za poprawa z koniecznoci przypuszcza, e istnieje to wanie, co ma by poprawione. Kady wci od nowa buduje sam siebie z nowych barw, si i ksztatw, jako ywy chram bstwa; a kamieniem wgielnym, zaoonym dla przez Budowniczego, jest szacunek dla samego siebie - wielkie, wite JA nasze; ale nie to mae i marne, dzisiejsze, tylko ten idealny obraz samego siebie, ktry kady z nas w sobie nosi i do koca ywym nosi winien. Podobnie jak drzewo nie przestaje rosn w zimie, aden talent nigdy wzrasta nie ustaje. Uczc si deklamacji, malarstwa, gry w bilard lub czego podobnego, atwo jest zauway, e po przerwie miesicznej, rocznej, a nawet czasami duszej, gdy tylko nam powrci utracona wprawa, gramy, malujemy lub deklamujemy o wiele lepiej ni poprzednio; sami o tym nie wiedzc, zgoa nie mylc o tym ani tego pragnc, wzbogacilimy si o nowe punkty widzenia i nowe metody. "Jaki wic sens ma ycie?" Sensu wasnego ycia okreli nikt nie moe - ten sens zostaje zawsze okrelany przez szerszy los zbiorowy, przez prawo, ktre nami rzdzi i wiedzie nas. Dokd?... Oto ku coraz bardziej wzrastajcej, po prostu bezgranicznej zdolnoci do szczcia. Co dnia i co godziny wszyscy - niech sobie pozory, jak chc, przeciwko temu przemawiaj - wrastamy coraz gbiej w szczcie przy pomocy coraz to czulszych naszych i coraz mdrzejszych, coraz wietlistszych organw. Cierpienia, ktre wypada nam znosi, pochodz z tego samego narastania duchem, ktre sprawia, e chcc nie chcc znajdujemy si coraz bliej rda niedoli naszej tak, i je wreszcie musimy zauway i uzna udrk nasz za niezbity dowd, emy zbdzili na manowce, skd za wszelk cen musimy zawrci. Na tego za, kto z gbi duszy, z powag mierteln domaga si poznania waciwej swej drogi, zstpi co zawsze, co go poprowadzi; jest to bowiem jedno z najgbszych i najsubtelniej pomylanych praw bytowych, i adne prawdziwe woanie o pomoc bez odpowiedzi nie bdzie zostawione. Wszelkie mocne i szczere pragnienie lub modlitwa musi nam przynie w darze to, o co si modlimy, czego podamy. Ludzie, ktrych los zda si szczeglnie przeladowa, mog by najlepsi nawet i najporzdniejsi, ale s wida krnbrni i zakamieniali wobec wasnej duszy: nie widz, a - co gorsza - nie chc widzie, dokd los pragnie ich zaprowadzi; s jak ten ko oporny, ktry przed przeszkod wci si wyamuje, cho go szpicruta jedca bolenie przynagla. Gdzie bl, tam i bd jest; gdzie cierpienie, tam musi by co faszywego. Cierpienie to busola, ktra wskazuje drog ku Wyspom Szczliwoci. W szczupym kku tych, ktrzy osignli mdro, znajdzie si dzisiaj kilku, yjcych w tak doskonaej harmonii z Nieskoczonoci, i droga ich przeznacze nie prowadzi ju nigdy przez cierpienia, pochodzce z powaniejszych jakich zbocze na manowce. Ci najnieliczniejsi z rozmysem zachowuj w sobie jaki brak niewielki, jaki "saby punkt" w cielesnej swojej organizacji, aby dla drobniutkich odchyle swych od prawdy posiada w sobie jeszcze jak busol ziemsk, co, przez co kady najmniejszy brak w nich mgby ujawnia si wyranie i, e tak powiemy, namacalnie. Sens ycia?!... Tak si naucz y, aby kady nowy twj dzie cechowaa pewno coraz to wikszej peni bytu, coraz to czystszych i subtelniejszych uciech - aby to, co si zowie "czasem do zabicia", nie istniao dla ciebie, aby nawet myl o tym bya ci cakiem obca. Naucz si doznawa czysto fizycznej bogoci, po prostu zwierzcej uciechy ze soca, ekstazy oddychania, jak to umiej tutaj wszyscy ci, co ycie wzwy w sobie dwigaj. Trzeba potrafi wznie si nad bl i chorob, sta si na tyle panem swoich myli, aby one, dowolnie, kdy zechcesz, wysane - panu swemu

przyniosy, czego tylko zapragnie: i dom, i ojczyzn, odzie i poywienie,Ddruha i ukochan... Myl powinna sta si podobna do owego dina z arabskiej bajki: wszystko zdobywa winna, nie grabic przy tym ani nie krzywdzc blinich, bo din tylko stwarza, lecz nic nie odbiera. Tak wzmc si trzeba na siach, aby nasz duch dowolnie zdolny by ciao swoje odmadza, przemienia i uszlachetnia, podtrzymujc je, jak dugo zechce, w takim stanie, e adna z jego czci nie osabnie,Dnie zwidnie ani nie ulegnie rozkadowi. Pi z cigle nowych studzien radoci i napj uciech podawa innym; by zawsze tym, co daje; nie mie wrogw i nie czu si wrogiem niczyim, ale by zawsze mile przez wszystkich widziaa kolacj i posiada, jak ambasadorowie, znak specjalny, by pojazd jego nie musia czeka na skrzyowaniach ulic.nym - oto istotny sens ycia, ktrego si nauczyli i ucz codziennie ludzie rwnie jak my "realni", lecz bardziej od nas ywi. Mwic innymi sowy, ziemi zmienia naley w niebo. Podobna doskonao to zreszt odlegy dzi jeszcze, co prawda, ale nieunikniony los kadej duszy indywidualnej, nikt bowiem uj nie zdoa przed ostatecznym szczciem. W miar jak kroczc poprzez swe kolejne ciaa, duch urasta, uczy si on waciwie ocenia wszystkie mki, ktre znis lub znosi, jako yczliwe i mdre szturchace, ktre go wypychaj ze lepych uliczek, aby w nich nie utkn, zwracaj go natomiast w kierunku, w ktrym idc, uniknie wreszcie wszelkiego cierpienia i stanie na wyynie ycia. Wwczas w porywajcym wirze szczcia zniknie dla niego wszelkie poczucie czasu, jak na pochaniajcym uwag widowisku lub w ekstazie miosnej, podczas muzyki albo podczas niebezpieczestw, fascynujcych przygd. I hinduska nirwana nie stanowi rwnie nic spoza czowieka. Jest ona, przeciwnie, rodem z tego wiata i w kwiecie lotosu serca ludzkiego spoczywa: "Duch jest jej tworzywem, ycie - jej ciaem, wiato - ksztatem". A tak oto przebiega szereg rozwojowy: ja, skadajca si tylko z pokarmu; w tej jani, jak w otoczce, tkwi ja oddechowa; w niej - emocjonalna; w tej znw - poznawcza, i w niej dopiero, jako najwewntrzniejsza - ja, bdca rozkosz! I ta jest zaiste istot czowieka; kto bowiem dociera do istoty rzeczy, tego przenika rozkosz; a gdyby tej rozkoszy nie byo na wiecie, kt by chcia y, oddycha? On (duch, atman) j stwarza; kto raz ju znajdzie spokj i punkt oparcia dla siebie w tym, co Ponadcielesne, Niewypowiedzialne, Niezgbione, ten ju tego spokoju dostpi na zawsze; jeli jednak poza tym jest w nim i co innego, gdy jest w nim jaka prnia, nie zazna on spokoju, lecz bdzie w nim niepokj zwyky tym, co mylnie sdz si by mdrymi (Wedanta). Niepodobna nigdy za czsto powtarza, e tylko w pogodzie ducha ley tajemnica wszelkiego ziszczenia. Wystrzega si nadziei, co wrzaw i haas dokoa siebie czyni - i podania, szarpicego nerwy - nie da si trawi tsknocie! We nie i na jawie podtrzymywa w sobie tylko agodn pewno, e wszelki trud i praca musz si nam opaci, wszelkie przedsiwzicie powie; e dzisiejsze nasze dwignicie si wzwy na drodze rozwoju jest tylko stopniem do nastpnego jutra. Marzona przez ci podr do krainy cudw ma by dla serca twego czym tak niezbicie pewnym, jak to, e jutro znowu wzejdzie soce. Niepokj i troska staj si sowami bez treci dla tego, kto wie, bo pozna prawd; a jego posannictwo i ostateczny triumf - czy to jako malarza, rzebiarza, mwcy, kupca, architekta czy wynalazcy - s dla rzecz tak atw i sam przez si zrozumia, jak wejcie na pitro po wygodnych schodach. W yciu, nawet niezupenie, lecz chociaby wzgldnie doskonaym, doj do tego musi, jeeli tylko prawidowe i owocne uywanie substancji mylowej, posugiwanie si jej siami przycigajcymi i odpychajcymi, stan si dla nas czym tak naturalnym i przyrodzonym, jak oddech albo bicie serca. Potrzeba na to tylko,

abymy doszli do tego istotnie ywego poznania z ducha, e nasze pragnienia, we waciwej objawiajce si postaci, s czym w rodzaju liny duchowego przycigania ku nam z matematyczn pewnoci wszystkich potrzebnych nam si, rodkw, pomocy, sposobnoci - podobnie jak muskuy naszych ramion potrafi ciga ku brzegowi d, ktr holujemy. Wszak ju dzi nadajemy spokojnie depesz, nie troszczc si bynajmniej o to, e nie dojdzie do miejsca przeznaczenia z tej racji, i o istocie elektrycznoci my dotychczas prawie nic nie wiemy. Czy elektryczno stanowi jaki magnetyczny wir w eterze, czy wszechwiatowy eter w ogle istnieje, czy te jest jedynie nasz hipotez pomocnicz: a jeli istnieje, to czy mamy go sobie wyobraa jako ciecz idealn, czy jako substancj o konsystencji stali? Wszystko to s dzisiajDDjeszcze zagadnienia z dziedziny fizyki matematycznej; a poniewa nauka ta - i to wanie stanowi o jej charakterze i wielkoci - mniej wicej co lat dwadziecia z gruntu si odmienia, wic czym jest elektryczno, wiemy dzi rwnie mao, jak za czasw Franklina; tylko e ju umiemy ni si posugiwa, i wanie jedn z posug, ktre nam oddaje, jest przesyanie depesz. Zupenie tak samo i posugiwanie si si mylow jest zagadnieniem czysto praktycznej natury, kwesti prostego dowiadczenia, ktre kademu podj wolno. A nawet kady na swj swoisty sposb sprbowa go powinien. Kto, nie zbadawszy tej sprawy osobicie w sposb dowiadczalny, odrzuca zjawiska psychiczne w tej postaci, jak je tu wykadamy, po prostu dlatego tylko, e wydaj mu si niezrozumiae, ten - gdyby chcia by konsekwentny - musiaby odkada zapoznanie si z telefonem i telegrafem a do czasu, gdy sama istota elektrycznoci przestanie dla by rzecz niepojt. Waciwie za ostroni tego rodzaju rwnie i y by nie powinien - bo wszak co to jest ycie, nikt dotychczas nie wie. Zanim ludzie nauczyli si korzysta z elektrycznoci, byo jej w przyrodzie tyle, co i dzisiaj, i bya ona rwnie jak dzisiaj zdolna suy naszej wygodzie; lecz wadza nasza nad ni jeszcze nie istniaa, bo brako nam sposobw i umiejtnoci nadawania jej kierunku dla nas podanego. Przemon potg prdw mylowych a po dzie dzisiejszy nie tylko si trwoni, ale nawet gorzej: przez ignorancj i ze przyzwyczajenia, nabywane i umacniane w cigu caego ycia, nasze baterie pracuj tutaj w kierunku wrcz przeciwnym, niby naleao. Gromadzimy w sobie i wyadowujemy raz po raz nieyczliwo, zazdro, szyderstwo, urgania, gminno i brzydot pod wszelkimi postaciami; a przecie to wszystko stanowi realn substancj mylow, tylko przepuszczon przez ze transformatory, szkodzi wic nam na pewno, a moe i innym. Kamieniem wgielnym owocnoci wszystkich naszych usiowa i w tym, i we wszelkim innym istnieniu naszym jest: nigdy o niczym w mylach nie mwi niemoliwe. NigdyDpod wpywem pierwszego popdu nie odrzuca adnejDDidei, jakkolwiekby si dziwn albo zuchwa zdaa. Zawsze najpierw poczeka, niech si instynkty skupi w nas i zbior - czsto s nieobecne. Dopiero wtedy moe si zjawi w nas ten dziwnie subtelny dreszcz zarania, bdcy udziaem wycznie tych, co stoj u pocztkw rzeczy. Najwikszy, najoczywistszy cud, gdyby nawet by dla wszystkich widoczny, ale trwa tylko jedn chwil, zelizgnby si gadko i bez ladu po mzgu ludzkoci. Im fantastyczniejsza i bardziej oszaamiajca jest jaka myl, tym wicej czasu naley jej zostawiDDdo dziaania. Woa "niemoliwe!", poniewa co si niemoliwym zdaje, znaczy to w ogle hodowa w sobie fatalny nawyk do negacji. wiadomo staje si wtedy jak gdyby wizieniem o drzwiach zaryglowanych przed nieskoczonoci z zewntrz, podczas gdy wewntrz zostaje sam, sam jeden maleki czowieczek. Mwi "niepodobiestwo!" o jakim celu do

osignicia w sobie - czy bdzie nim wieczna modo, czy cielesna niemiertelno - jest grzechem, popenianym przeciwko Duchowi, albowiem nie daje mu to urzeczywistnia samego siebie za naszym porednictwem. Albo, waciwiej mwic, bdzie to dla niego tylko zwok, tylko opnieniem. Bo, jak chcesz si opieraj, stawaj okoniem i wierzgaj na prno przeciw ocieniowi - na duszDDmet nie ma, ani by nie moe, skutecznego oporu przeciw doskonaleniu si wszechrzeczy (nie wyczajc ciebie), i wszelkie twoje krzykliwe "to niepodobiestwo!" oznaczaj co najwyej wzniesienie chwilowej przegrody. Mawiaj do siebie zawsze: wszystko jest moliwe - ja mog sta si wszystkim, co budzi mj podziw. Mog zosta pisarzem, artyst, wynalazc, mwc; mog si zrobi jak chc, piknym, gibkim, zda si ju tylko: "kawiarni". Powiedzenia Nestora Roqueplana, Rogera de Beauvoira, Alfonsa Karra i de Vallesa wystarrowym i szczliwym. A wtedy stan przed tob otworem drzwi do niewidzialnej wityni wntrza ducha. Twoje "nie mog" byo t zapor, ktra ci odgradzaa od ciebie samego. "ywi nadziej wbrew wszelkiej nadziei" jest wielk mdroci; a mdro t osiga umiaa dotychczas jedna tylko mio. Biaej magii pragnienia nikt na zasadzie cudzych dowiadcze nie posidzie, choby wiadectwo i przykad byy dla niego jak najbardziej przekonujce, a cud obcego ycia jak najoczywistszy. Te mog zawsze suy tylko jako zachta i podnieta, nigdy - jako wzr waciwy do naladowania; podobnie bowiem, jak s oglne prawa, ktrym podlegaj wszyscy, tak s te prawa indywidualne, jako e kady czowiek jest jedyny, niezastpiony i z nikim nie da si porwna. Ani ja po twej drodze szczcia doj nie mog, ani ty po mojej, przychodzimy bowiem z dwu zupenie rnych okolic wiecznoci. Najgbszy rdze mego i twego ycia nosz na sobie pitna dwch zgoa obcych istnie. Nie ma dwch sw, ktre by dla dwch ludzi to samo znaczenie posiaday, a c dopiero mwi o dwch rnych i obcych sobie dowiadczeniach. Gdzie niedwied polarny w najlepsze uywa ycia i pawi si w rozkoszy, tam tygrys odmraa sobie apy. Kada istota musi znale odrbny swj wyraz jednostkowy dla praw oglnych. Znane jest na przykad to powszechne prawo, e wiatr napdza aglowce; ale przecie nie na kadym statku jednakowo ustawia si agle. Podobnie, wedug powszechnie obowizujcego prawa, myli nasze poza obrbem organizmu dziaaj jedne na drugie tudzie na wiat fizyczny, tak e ciaa nasze zale w znacznej mierze od zabarwienia mylowego tych, z ktrymi - sami o tym nie wiedzc obcujemy w Oceanie Ducha. Ale wanie dlatego byoby to z mej strony krokiem zupenie chybionym, gdybym ja, widzc kogo o duchu znacznie mj duch przewyszajcym, a kto sw drog cigle idzie naprzd, chcia naladowa niewolniczo jego sposb ycia, jego metody i stosunek do wiata i ludzi. Organizm nasz zawiera elazo, fosfor, siark, zwizki mineralne w tysicznych odmianach tak rnorodnych i subtelnych, e chemia fizjologiczna daleka jest jeszcze od ich dokadnej znajomoci. A duchowa nasza istota skada si ze swej strony z niewidocznych odpowiednikw tych wszystkich pierwiastkw i ich pocze, w niesychanie delikatny i nieskoczenie rozmaity sposb w kadej jednostce ze sob pomieszanych i uwarstwionych. Kt wic, prcz ciebie samego, zdoa oceni naleycie, kto zdoa waciwie pokierowa wszystkimi poszczeglnymi akcjami i reakcjami tego jedynego na wiecie ich zespou, ktry twe JA stanowi? Ty sam musisz wyszuka sobie odpowiadajcych twojej naturze przyjaci, okreli waciwe dla ciebie poywienie tudzie potrzebn ilo ruchu - sowem, instynkty w sobie wywiczywszy, wykry musisz, jakich ci trzeba zabiegw higienicznych, by y

moliwie dobrze. A tu czowiek dzisiejszy lekarza dopiero pyta musi, co je powinien - lekarza, ktry rwnie mao, jak on sam, wie o tym. Taki zanik instynktw spotyka si na caej przestrzeni natury chyba jeszcze tylko u pewnych zwyrodniaych mrwek rozbjniczych, ktre nie s zdolne nawet poywienia znajdowa same sobie i musz si kaza karmi niewolnicom. Lekarze w najlepszym razie wiedz to i owo o chorobach, ale na zdrowiu zgoa si nie znaj, chociaby z tego wzgldu, e istotne zdrowie trafia si bardzo rzadko. Lekarz przez cae ycie nie styka si nigdy z ludmi zdrowymi, normalnymi. Std zjawiaj si potem takie wariackie obliczenia, jak te na przykad, ktre spotykamy u wielkiego chemika Liebiga, dowodzcego, e czowiek potrzebuje dziennie tyle a tyle substancji biakowych. Znakomity ten uczony przeprowadza swe dowiadczenia wycznie na obrzmiaych i napczniaych korporantach o brzuchach piwoszy, a wic na niesychanie ndznych motorach ludzkich, potrzebujcych potrjnej iloci paliwa. I wskutek tych bada nad tak nieodpowiednimi obiektami przez lat trzydzieci potem w caej Europie po prostu hodowano zapalenia wyrostka robaczkowego, artretyzm i inne choroby przemiany materii, przekarmiajc ludzi, a zwaszcza dzieci, i krew im zatruwajc. Kady lepszy czowiek ma w kadej gazi swojej dziaalnoci, czy to bdzie sztuka, nauka czy handel, swoje wasne metody, tak odmienne, swoiste i zrnicowane, e chcc je wytumaczy, nie byby w stanie dobra sw dosy subtelnych; a co si tyczy jego ciaa, tego siedliska wszystkich jego zmysw, czy miaby dopiero by zmuszonym kogo innego o nie pyta? Naley zawczasu wiczy powonienie, smak i czucie na pokarmach delikatnych; a przy lada drobnostce, ktra nam doskwiera, nie mona pozwala, aby do organizmu wlewano nam kwartami lekarstwa - czyli waciwie te substancje regulujce, ktre w niewielkich dawkach ustrj sam na wasny uytek wytwarza moe i powinien. Niewtpliwie, ludzie z wikszym dowiadczeniem w zakresie praw oglnych mog by innym bardzo przydatni i pomocni, dodajc im bodca, podtrzymujc odwag, krzepic siy i, e tak powiemy, zaraajc ich nadziej. Spotyka si z takimi ludmi o okrelonej porze, moliwie w tym samym miejscu, i toczy powane, przyjemne rozmowy - rzecz to wysoce poyteczna, ktra moe mie dla nas skutki wrcz nieobliczalne. Kto jednak bierze sobie jakiego czowieka, mczyzn czy kobiet, choby nawet proroka czy witego, za autorytet i nieomylnego w wiecie duchowym przewodnika, ten oczywicie zbacza z waciwej drogi, yje bowiem dowiadczeniem cudzym - dowiadczeniem czowieka inaczej z pierwiastkw jemu swoistych zoonego, inaczej reagujcego na wiat i na ktrego wiat te inaczej oddziaywa. Czepianie si poy innego czowieka jest grzechem tchrzostwa. Lgn do czego maego, pozornie pewnego, poniewa widocznego, zamiast si powierzy samej niewyczerpanej, nieskoczonej Mocy - c to za maoduszno! Zamiast w nieskoczonoci jak ptak zawisszy na jej skrzydach w promienne da si ponosi kraje... Tej nieskoczonej siy samej w sobie nikt z nas nie ujrzy nigdy, widzimy zawsze tylko jej wiecznie zmienne ksztaty, jako to soce, gwiazdy lub zwierzta; lecz naszym jest zadaniem ucielenia j w nowej postaci w samych sobie - w postaci przyszego ziemskiego archanioa. Sia ta dziaa w kadym - w mczynie czy kobiecie, dorosym czy dziecku. I na jakimkolwiek stopniu drabiny ycia stoj, na jakimkolwiek poziomie moralnym albo umysowym, dzi s oni wszyscy mdrzejsi, silniejsi, a wic i lepsi, ni byli wczoraj i kiedykolwiek przedtem, choby wszelkie pozory mwiy co innego. We wszystkich postaciach natury i ducha, wyzwalajcych si z wizw materii, pd do subtelnej doskonaoci, zanim pewien stopie rozwoju osignie, pozostaje sam sobie nie znany, niewiadomy. Tsknicy Bg przebywa wszdzie, wiecznie czynny, nawet w

pijaczynie, ktry si w rynsztok stoczy. Duch pragnie si zewszd wydoby i wzbi w gr: z najpodlejszego kamcy, z najbardziej pogardy godnego ajdaka. I wielkim to jest bdem powiedzie o kimkolwiek, jakoby "na psy zszed"; takich sw raz na zawsze poniecha wypada. Podobna myl o kim dziaa jak cios psychiczny, ktry, skro Niewidzialne idc, uderza w piersi tego, do kogo si odnosi, wstecz go odrzuca i cofa w rozwoju; stanowi ona dla kadego czynnik hamujcy w tym cikim, lepym trudzie wydobycia si jeszcze w cigu tego wcielenia z okrutnej wilczej jamy, w ktr wpadamy tak czsto. I zupenie tak samo, jak nasze myli nieraz cios zadaj innym, tak te czyja myl niema, nie wypowiedziana, nie ujta w sowa, z pewnoci i nam czsto bezwiednie przeszkodzia wybrn z jakiego bagna, w ktrym brodzilimy wanie: z jakiego stanu niezdecydowania albo zalenoci, zego usposobienia, myli drwicych i szyderczych lub nienawici tchncych. Wszelki sd wzgardliwy albo potpiajcy szkodzi nie tylko tym, o ktrych jest wypowiaobnych wypadkw wymiany tej dokonuje si w sposb oficjalny. Ktry dziennik mgby wysya reporterw do wszysdany, ale pogarsza rwnie w ogle "aur" wiata i, chocia odrobin, lecz zawsze j uwstecznia. "Co mi nie zadaje miertelnego ciosu, to mnie silniejszym czyni" (Nietzsche). Pasowanie si cige z wiecznym promieniowaniem ku nam z otaczajcego wiata wyzieww szyderstwa i pogardy, uwaczajcej krytyki i szarpania czci ludzkiej, moe doprowadzi czowieka do tego, e nagle stanie si on si pozytywn i - jak stal hartowny - na ksztat twardego miecza pjdzie przez wiat i ycie. Sia istoty ludzkiej, ktra w ten sposb nagle staa si pozytywn, jest niezmierna, i niezmierny jest wir ten w eterze duchowym, ktry wytwarza ona niespodzianie przez odruch sprzeciwu. Tylko e taki czowiek musi raz gdzie kiedy znale i tak wysp, dla siebie odpowiedni, gdzie negatywnie odbiorczym sta si moe. Bo by przez cae ycie bez przerwy po-zytywnym - tego nikt znie nie zdoa. Kady czowiek ma prawo rzec do otoczenia, ktre go krytykuje: "Wolabym sowa aprobaty - prawda - lecz nie zale od niczyjego 'tak' i niczyjego 'nie' . Jedyn instancj, ktr uznaj, jest Bg w sercu moim. Przed Jego sdem w nico pada sofizmat wszelki, a od zmarszczenia brwi Jego nie masz ucieczki". Nikomu nic nie przyjdzie - w najdosowniejszym realnym znaczeniu tego sowa - i na nic mu si nie zda tumaczy si z morderstwa, oszustwa czy kradziey nieodpartym przymusem, neuroz, psychoz i innymi tego rodzaju terminami fachowymi oraz powoywaniem si na przernych ekspertw i biegych. To moe dobre w sdzie dla prawnikw, lecz zgoa i na wieki wiekw bezskuteczne ze stanowiska prawa naturalnego i nieskoczonego, ktre ma wasne sankcje przeciw wszelkiemu zboczeniu z drogi prawdy. Ludzko dzisiejsza przechodzi w rozwoju swoim przez stadium krytyczne: ma ju do siy ducha, aby popenia niebotyczne bdy, ale i cierpi, moe wicej ni kiedykolwiek, od wyej wymienionych, a nieubaganych sankcji naturalnych i wskutek tego yje w piekle wzajemnych nienawici. Tylu i tak rnorodnych form nienawidzenia si nie byo z pewnoci jeszcze nigdy: nienawidzi si ju nie tylko warstwami i kastami, poziomo i pionowo, ale i po przektnej, od narodu do narodu, "patriotycznie", i w poprzek, od partii do partii... Pomidzy za tymi gwnymi nienawistnych uczu kierunkami biegn zygzakowate, jak yki poboczne na ciele ludzkoci, niezliczone nienawici midzy jednostkami, od serca do serca, sposobem prywatnym. I wszystko dlatego, e duch ju tak si wzmocni, i jego opr przeciw nieskoczonym prawom zdolny jest wywoywa o wiele wiksze skutki ni u zwierzt lub istot natury pierwotnej. Lecz oto ju si tyle nagromadzio cierpie, a fasz - cho nie wiadomo, na czym on polega - ciy nam tak nieznonie, e i tsknota, nawet w najtpszych duszach,

przepotn stawa si zaczyna, aby si czego wicej dowiedzie o prawach, ktre tym wszystkim rzdz. I dlatego tsknocie tej stanie si zado i na pytania te przyjdzie odpowied; albowiem jest to prawo natury nad prawami, e czego duch ludzki pragnie, to prdzej czy pniej, zalenie od siy pragnie, zici si musi. Im wiksza jest liczba pytajcych, tym rychlejsza te bdzie odpowied na pytania i tym dokadniejsza. Istnieje magiczne sowo, ktre zniewala wszechwiat: sowo "chc" - gdy wypowiada si je krwi serdeczn, miszem komrek rozrodczych, ca istot swoj, ca dusz. Poprzednie pokolenie tsknio do przezwycienia przestrzeni, odlegoci - i oto sia pary objawia mu si. My w naszym pokoleniu urzeczywistnilimy mwienie i syszenie na odlego za pomoc elektrycznoci. Obie te siy istniay w przyrodzie zawsze, lecz brako biaej magii pragnie milionw ludzi, aby w kilku mzgach przetworzyy si one w ducha wynalazczego i t drog ziciy tsknot milionw. A przecie para i elektryczno to ledwie drobniutkie wskazwki, jak czowiek odkry moe siy pomocnicze o wiele dla waniejsze, o wiele potniejsze, i nie na zewntrz niego lece, lecz wewntrzne - niewidzialne czynniki, ktre mnie i ciebie, czytelniku, tworz. Niepokj, ze samopoczucie, niezadowolenie, owo "Na mio bosk! niech si co odmieni" i owo "Tak przecie duej trwa nie moe!", wypowiadane dzisiaj z krzykiem przez miliony ludzi, jako ich modlitwa i kltwa zarazem, te gosy, te pragnienia - one to wydzieraj gwatem gatunek ludzki spod panowania zego albo co to samo znaczy - z niszych, bardziej guchych i tpych form istnienia. Wstrzsajce nami gbokie wzruszenia, ktre powoduj, e czowiek wychodzi poza samego siebie i ponad siebie wzwy si dwiga, dwojakiego s rodzaju i dwiema drogami do doskonaoci nas prowadz: drog udrki i drog radoci. Droga radoci otwiera si przed nami z chwil, gdy tylko zaczynamy stosowa si do czystych, instynktownie poznanych praw Nieskoczonej wiadomoci i gdy czynimy to nie ze strachu przed dobrze nam znanym cierpieniem, ktre jest nastpstwem kadego najmniejszego przeciw nim sprzeciwu, ale z najgbszego wewntrznego o ich susznoci przekonania. Schiller okrela cnot jako "skonno do speniania obowizku". Gdy "obowizek" pojmowa do szeroko, w sensie harmonii z nieskoczonoci, to cnota bdzie wanie t drog radoci, o ktrej mwimy. Innymi sowy, ludzko wejdzie na t drog wtedy, gdy da si nakoni do wikszej mdroci w swoich poczynaniach, powodowana pragnieniem zachwytw, ktre mdroci stanowi nagrod, oraz uciech wynalazcy, odkrywcy na widok odsaniajcych si przed jego wzrokiem nowych si i mocy. Subtelne smakoyki je si z umiarkowaniem, gdy dowiadczenie uczy, jak bardzo ten umiar pobudza zmys smaku, a wic i zwiksza rozkosz. Smak za i zapach wyzwalaj w nas te instynkty lecznicze, ktre dobrowolnie zatraci organizm, stpiony uyciem krwi zwierzcej, alkoholu i nikotyny. Mili i delikatni bdziemy dla przyjaci nie z egoistycznej obawy, aby ich nie utraci, lecz dlatego, e uprzejme i delikatne zachowanie stanie si dla nas rdem tak przyjemnych wzrusze, jak oddychanie czystym i wieym powietrzem. Wszystko zawiso od wyczulenia i uduchowienia i wszystko ku takiemu wysubtelnieniu zmierza, e przegrody, wznoszone pomidzy ludmi przez materi, stan si nieuchwytne, a kade drgnienie jednakowo przenika bdzie wszystkich w myl "tat twam asi": tym ty jeste. Strach by od wiekw podstaw wszelkich praw, ale na przyszo ma ni by tylko rado. Cay kompleks obaw, zgrupowanych dokoa wyobraenia "grzechu", ma by wymazany ze wiadomoci ludzkiej. "Kusiciel" bdzie wystpowa

na przyszo w zgoa odmiennej roli - bdzie "uwodzi" do dobroci, mdroci i wysubtelnienia, a posugiwa bdzie si przynt potgujcej si w duszach radoci. Cierpienie, jako znak ostrzegajcy, miao cel dopty, dopki ludzko bya w stanie barbarzystwa - bicz na ni by potrzebny. Jej lepota duchowa sprawiaa, e tylko bolesnymi rodkami mona j byo chocia w przyblieniu kierowa na waciw drog. Lecz gdy przejrzy na oczy - a jej subtelniejsi przedstawiciele i bystrzejsi ju si nauczyli patrze - wwczas cierpienie stanie si zbyteczne. Albowiem czy na uczt potrzeba zapdza kogo pak? PRAWO POWODZENIA We wszelkich przedsiwziciach, natury praktycznej zarwno jak idealnej, powodzenie nie bywa nigdy dzieem lepego przypadku, ale przychodzi zawsze jako wynik prawa: przypadek bowiem byby przejawem dowolnoci, na ktr nie ma miejsca w prawidowym biegu zjawisk przyrodzenia. Wszystko w nieubagany sposb wie si ze sob w jeden acuch przyczynowy; inaczej ni jako przyczyna lub skutek, nic w ogle na wiecie pomyle si nie da: gdy maym palcem od rki porusz, musi to spowodowa zmian konfiguracji caego wszechwiata, jakkolwiek oczywicie gdzie tam na Syriuszu albo na Drodze Mlecznej niesychanie nik. Poniewa prawa natu w ktrym yjemy, ona sama nie moe ju wskrzesi ycia politycznego, ktrego nam brak; umiemy wic by wdzicznry nie mog przestawa dziaa tam, gdzie si zaczyna kora wielkiego mzgu, przeto i nasze losy wewntrzne, duchowe rwnie mao pod wpywem przypadku si ksztatuj, jak dajmy na to - rozwj roliny z ziarna. Los nasz jest produktem dziaania praw bytu, a w miar tego, jak wzrasta nasze tych praw poznanie, uczymy si posugiwa nimi, jak si wodospadu, par lub elektrycznoci. Nasz istotn jani jest nie ciao, lecz cakowity zesp myli, chce i uczu. Substancja duchowa, z nich zoona, wypywa z nas i tworzy koo nas atmosfer - od czowieka do czowieka kry, porusza, oddziaywa. A jak mwi poeta: "Co tak odrnia bogw od ludzi? To, e sprzed bogw bij wielkie fale; Nas fala wznosi, nas fala dwiga My w niej toniemy". W tym oto sensie z ludzi czyni bogw - tego te drobne szkice nauczy pragn. Wszelka moc prawdziwa polega na sile fal, ktre od nas i do nas, ku nam i w nas id. W miar tego, jak bdziemy uczyli si wzbudza je, potgowa i kierowa nimi, bdziemy stawali si zdolni w godzin dokona wicej rzeczy ni obecnie w tydzie. A moc ta dziki wprawie bdzie w nas dalej jeszcze wzrasta. W tym i tylko w tym opanowaniu fal duchowych jest rdo wszelkich cudw, magii i si tajemniczych, o ktrych wspomnienie zachowaa nam staroytno. Cud bowiem nie stoi w sprzecznoci z natur, ale z tym jedynie, co my dotd o naturze wiemy. A ponadzmysowo nie musi jeszcze bynajmniej oznacza nadnaturalnoci. Powodzenie lub niepowodzenie kadego naszego przedsiwzicia wicej zaley od przewaajcego w nas nastroju ni od czego bd innego - wicej nawet ni od si do pracy, od inteligencji, bystroci i pilnoci. Kady duch jest zbiorem substancji psychicznej, pochodzcej z nieskoczonej otchaniDwszechczasw, a na ktr skada si dowiadczenie i wspomnienia bardzo wielu cia. Ta substancja psychiczna dziaa na ksztat magnesu. Posiada ona zdolno przycigania myli i ze swej strony promieniowania ich z siebie, a na podobiestwo magnesu przez samo swe dziaanie staje si silniejsz.

Podobnie jak kawaek zwykego elaza magnetyzuje si przez zetknicie z magnesem, tak i zwyczajny czowiek, pozornie adnymi nie obdarzony zdolnociami, wadny jest przyciga do siebie siy duchowe i stawa si przez to twrczym z ducha. Jakie za prdy bd miay do niego dostp, to znowu zaley od tego, jakie w nim samym tkwi pierwiastki. Jeli ze promieniuj nadzieja, radosno i zdecydowanie, sia, sprawiedliwo, dokadno i porzdek, to z biegiem czasu musi on coraz wicej tych wanie czynnikw wbiera w siebie z otoczenia, a te czynniki s ju same przez si czciami skadowymi powodzenia w yciu. Wytwarza si wwczas wok danej jednostki wir magnetyczny w Niewidzialnym, ktry coraz szybciej doprowadza do centrum siy, zmierzajce w tym samym kierunku, gdy wasne pierwiastki skadowe danej duszy znajduj si wwczas na zewntrz niej w przestrzeni i cigaj ku niej tego samego rodzaju pierwiastki z cia, ktrych nigdy nawet nie widzielimy. Ludzie, z ktrymi mamy w przyszoci si spotka i ktrym przeznaczone jest wspomaga nas lub zwalcza, s to ci wanie, z ktrymi ju od dawna fluidy nasze zmieszay si z dala od naszego ciaa. Gdy myl stanowcza na swej drodze rwnie stanowcz myl napotka i gdy takie dwie myli zawr ze sob przymierze dla wsplnego celu, to w poczeniu musz osign dwa razy tak wielkie powodzenie, niezalenie od tego, czy ciaa, przez ktre dziaaj, pod jednym przebywaj dachem, czy te dziel je morza i dalekie ldy. Lecz kto hoduje w duszy, jako dominujcy nastrj, gniew, zniechcenie lub jak inn form zego samopoczucia, ten na tysice mil dokoa siebie rozsya, jako czstki realne swej istoty, co w rodzaju magnesw do przycigania beznadziejnoci, maodusznoci i zniecierpliwienia, i te jego nieszczsne wasnoci duchowe zlewaj si wwczas z podobnymi do siebie wasnociami innych ludzi, a rosnc przez to i nabierajc mocy, sprowadzaj wreszcie i stykaj ze sob in persona tych nieszcznikw, co to musz tutaj szkodzi sobie wzajemnie na zdrowiu i szczciu. Jeeli jeste w stanie wyranie i stanowczo w pogodzie ducha dy do okrelonego celu, na uczciwych zasadach opartego - (brzmi ci to moe jak kazanko, traktacik umoralniajcy?... chwileczk cierpliwoci, to tylko pozory) - w takim razie wprawie w ruch najwiksz si milczc, jaka tylko w ogle istnieje wrd tych, ktre s zdolne ustanowi czno pomidzy tob a okolicznociami, ludmi i stosunkami, potrzebnymi ci do urzeczywistnienia twego celu. Jeli jednak opare plan swj na czym innym ni na uczciwoci, owa sia duchowa, raz w ruch wprawiona, sama przez si dalej dziaa bdzie, tylko e jej rezultat ostateczny mniej si korzystny dla ciebie okae, ni gdyby cel twj pozostawa w zgodzie z najwyszymi twymi ideaami etycznymi. Zamierzasz cel swj osign oszustwem i podejciem? Zapewne - i tak mona. Bdziesz w takim razie, na mocy tego samego prawa i na tej samej drodze, przyciga do siebie myli oszukacze i podstpne, jako wysanniczki innych cia cia przyszych towarzyszy twoich i wspwinnych; albowiem, wskutek naturalnego prawa przycigania, i nieczyste myli rwnie gromadz si w skupiska, uatwiajce ich dziaanie i... wykrycie. Dlatego to w ostatecznym rezultacie oszuci i nicponie zawsze jako szkodz sobie wzajem. Sporo ludzi na wiecie jest wprawdzie nie od tego, aby kiedy, czasem uciec si w interesach do metod wtpliwej wartoci moralnej, skoro tylko im one rokuj powodzenie; wszelako w cile prywatnych swoich, osobistych sprawach stanowczo wol mie do czynienia z ludmi szlachetnego ducha - po prostu dlatego, e tacy ludzie zawsze s tymi, co daj, co innych pobudzaj naprawd do czynu i obdarzaj szczciem, no i... dlatego take, e si z nimi nic nie ryzykuje. To przyjemne i pocieszajce odrnianie pomidzy stosunkami w interesach a

osobistymi nie da si jednak a la longue utrzyma ze wzgldu na powyej sformuowane prawo obcowania psychicznego. Prdy mylowe nie trzymaj si godzin biurowych, a stosunki prywatne musz w tych warunkach w kocu te znicponie. Oszustwo popeniane jedynie z przyjemnoci oszukiwania jest niewtpliwie rzecz stosunkowo rzadk. Najczciej suy ono tylko za rodek do celu. Gdyby si przeto stao dla wszystkich oczywiste, e waciwe zuytkowanie wirw woli, prdw energii w wolnym oceanie myli prowadzi do powodzenia rwnie szybko, jak oszukiwanie, a przy tym daje wszystkie korzyci promiennej, radosnej twrczoci, wwczas doprawdy nie wiadomo, dlaczego by ludzie nie mieli da pierwszestwa metodzie uczciwej. Tak, jak dzi sprawy stoj, maj oni istotnie do wyboru tylko albo tp, bezbronn i biern przyzwoito, albo te chytre, ruchliwe oszustwo. Nie omielaj si po prostu wierzy samym sobie, aby byli zdolni postpowa przyzwoicie, a jednoczenie twrczo w dziedzinie wartoci, promiennie, genialnie. Wikszo postpuje le po prostu i wycznie z faszywej skromnoci. A przecie ta promienna i wartociotwrcza, genialna porzdno (jak o tym tutaj wanie chcemy przekona wszystkich) nie jest bynajmniej jakim darem dobrej wrki zsyanym dla uprzywilejowanych od samej kolebki; jest ona, przeciwnie, czym jednakowo dla wszystkich dostpnym - czym, co osign mona najzwyczajniej w wiecie, dziki biaej magii spragnionej tsknoty. Zdarza si, e czasami ludzie zupenie modzi w oszaamiajco krtkim czasie, na pozr wrcz z dnia na dzie, osigaj w yciu zdumiewajce powodzenie. Pochodzi to std, e moda wyobrania, zmierzajca wprost do celu, dziaa w wiecie duchowym w sposb o wiele wyrazistszy, nie ulega bowiem adnym zaamaniom; mniej brudzi jej jeszcze kamliwe pniejsze pseudodowiadczenie, i std jest ona w stanie ze wiata zud ranych przenie niezmcone do rzeczywistoci, jak brzoskwinia, puszkiem dziewiczym okryte, marzenie dni dziecicych, od dawna wynione, a nikomu nie znane, tak e nie zdoa jeszcze porysowa go i splugawi pazur adnego "wychowawcy". Wszystko bowiem, co w jasnym, sonecznym marzeniu, w zwyciskiej i promiennej mocy postanawiamy sobie niechybnie osign, staje si przez to natychmiast delikatnym mylowym zarysem przyszej budowli urzeczywistnienia, mglisto majaczcej w dalach niewiadomego ycia, i na gwat zaczyna przyciga do siebie wszelakie siy twrcze - lubych pomocnikw swoich. Eter wkoo nas roi si od takich subtelnych konstrukcji, od poyskujcych marzennych zarysw nie zbudowanych jeszcze gmachw rzeczywistoci. Lecz jake z nich niewiele wznosimy do koca - my, ludzie sabi i niekonsekwentni, ktrzy jednake uwaalibymy za niemoliwe i jawne szalestwo, za marnotrawienie naszych kapitaw, gdybymy mieli zostawi niedokoczon budow choby jedynego tylko drapacza niebios. A jednak na te dzielne i ywe minutki, co z tak weso i beztrosk radoci krztaj si dokoa nieocenionego dla nas skarbu, wysyamy, niczym na wrogw, wci od nowa niszczce zastpy zgryliwoci i zwtpie, i kwanych humorw, a wszystko znowu z ziemi "szczliwie" zrwnamy. A wtedy znw gdzie indziej wszystko zaczynamy budowa od pocztku, klnc i zorzeczc gono na nasz "brak szczcia". Gdyby ludzie nareszcie zechcieli raz zrozumie, e wznoszenie zamkw na lodzie a do koca jest najsolidniejszym, realnym zajciem, a grunt pod t budow dostaje si na domiar zupenie za darmo! Ten, kto dostp do siebie daje nastrojowi (a to znaczy myli), e jakie przedsiwzicie nie moe si powie, ten przez w nastrj, ktry go tak otacza, jak mglista powoka jdro komety twarde, bdzie przyciga ku sobie z przestworzy inne

podobnie tchrzliwe, maoduszne, niewolnicze myli z rodzaju "ja nie mog" i bdzie przez to zblia si do sabych, niewolniczych cia, przed ktrymi zazwyczaj myli podobne rojnie chadzaj przodem; bdzie dziaa na szkod sonecznych swych przyjaci, bdzie niszczy sobie zdrowie, umniejsza talent przedsibiorczy, a wreszcie ograniczy swoje stosunki osobiste tylko do tych ludzi, ktrzy si wzajemnie o zgub przyprawiaj. Albowiem si myli posugiwa si mona zupenie tak samo jak lokomotyw: da si jej zawie w cudowne okolice albo kark na niej skrci - jak komu si podoba. Kto w cichoci serca niezachwianie ywi jakie pragnienie stae, kto zdecydowa w duszy, e zwyciy musi, ten z niewidocznie przed nim falujcego Oceanu Ducha ciga ku sobie siy pomocnicze z rwn niezawodnoci wzmacniajce jego pocztkowy zmys, jak zarodek z krwi matki bezwiednie, a przecie planowo wysysa te wszystkie pierwiastki, ktrych mu wanie w kadym danym stadium rozwoju potrzeba. Chccemu cay wszechwiat jest, e tak powiem, placent, macierzystym onem jego czynu. Przez "siy pomocnicze" rozumiemy przede wszystkim duchow podno, czyli wci wzrastajc zdolno wynajdywania nowych drg, nowych rodkw: "co" nam przychodzi na myl... "co" "si" urzeczywistnia... Mowa nasza fakt ten zna ju od bardzo dawna i gramatycznie wszyscy zupenie prawidowo tych "co" i tych "si" uywamy - gramatycznie, powiadam, ale nie praktycznie, w czynie. "Siy pomocnicze" bd z kolei polegay dalej na wci potgujcej si umiejtnoci napotykania zawsze najodpowiedniejszego czowieka do poparcia i urzeczywistnienia naszych celw. Nie tra nigdy czasu na wyszukiwanie tych si i osb pomocniczych za porednictwem swych cielesnych zmysw. Pozwl, niech to za ciebie zaatwi podwiadomo, a ty staraj si tylko podtrzymywa w sobie odpowiedni nastrj. Przysza matka rwnie zostawia zarodkowi w onie swym moliwie niekrpowan wolno, aby mg si rozwija wedug tajemniczych, przyrodzonych praw swych, ktre nareszcie sprawi, e ujrzy wiato dzienne. Ona sama nic, tylko ma by "przy nadziei" - "dobrej" lub jeszcze lepiej "radosnej nadziei". Tak te i duch, gdy mocnym ciarny jest zamiarem. Myl nieustannie, e "postanowione!", e zdecydowany; myl nieustannie: "Naprzd!" - nic, tylko wci myl o tym, i to nie tylko mzgiem, lecz sercem, komrk kad twego ciaa, kadym twoim ruchem; a myl ta zrodzi si, musi j zrodzi w tobie tak, e rwnie pewnie, jak uraw okrtowy podnosi swj adunek, wydwignie ona wreszcie mocne twe zamiary z gbin Niewidzialnego ku rzeczywistoci. Moce, pochodzce z tego Niewidzialnego, a duchowi naszemu przyrodzone, bd te nieustannie dziaay i wtedy, kiedy ciao upione bez pamici ley: "swoich Pan obdarza we nie" - budz si i widz drzwi wszystkie przed sob otworem stojce; widz, jak nowe plany, sposoby i metody ku umiowanemu przez nich celowi zgodnie wiod. I dopiero widok tych nowych drg-sposobw ciao nasze w ruch wprawia, nikt bowiem nie moe usiedzie w bezczynnoci, gdy widzi przed sob ziszczone w ywym ksztacie wszystkie swe pragnienia; nastaje dla niechybny czas dziaania, czas wzicia si do pracy szybk i pewn doni. Lecz z drugiej strony, przez nieumiejtne zachowanie si, mona ju, zanim do takiego dojrzao si czynu, by tak znuonym i tak na ciele wyczerpanym przez bezmylne uganianie si za "sprzyjajcymi okolicznociami", e zabraknie nam siy i wieoci ducha, aby godnie przyj ow ide zbawcz, kiedy naprawd przyjdzie.

Wszelkie za powodzenie w interesach opiera si, jak wiadomo, na cigym przypywie nowych planw, pomysw, kombinacji. Nasze niewidzialne "ja" uywa naszego ciaa do speniania czynnoci materialnych zupenie tak samo, jak dajmy na to, przy cinaniu drzewa drwal posuguje si siekier: gdy mianowicie skoczy, odkada j na bok i idzie na przechadzk korzysta z wolnej chwili. Nasze "ja" duchowe - ten wolny zesp myli, dnoci i uczu - przechadza si podobnie swobodnie i bez troski po przestworzach bytu, gdy ciao ley we nie; to "ja" zdolne jest wwczas osign cakowity rozwj swej istoty, bdc przycigane i odpychane przez inne janie, stanowice, jak i ono, orodki zgszczonego ducha w nieskoczonoci eteru psychicznego. Wprawdzie myl nasza i na jawie rwnie dziaa na nasz korzy lub niekorzy, czy to z dala, czy z bliska, u tych, ku ktrym ciy; jednake jej sia wtedy, kiedy ciao ley bezwadnie pogrone we nie, jest o wiele wiksza, gdy mniej j wwczas krpuj te drobne codzienne przeszkody, konwenanse i przesdy, od ktrych nie jest zdolna oswobodzi si cakowicie nawet najtsza i najdzielniejsza wola. Std te, jak si zdaje, o wiele jest lepiej nie przywizywa na jawie zbyt wielkiego znaczenia do tych, a nie innych osb, i nie upiera si przy ich wycznym wspdziaaniu, nie wplata ich zanadto do naszych snw za dnia, poniewa "ja" nasze, wyzwolone we nie, posiada zakres dziaania o wiele wikszy i, e tak powiemy, wiksze "koo znajomych" ni wtedy, gdy czuwamy. Pochonici maniacko kilkoma osobami, cay nasz fluid ku nim skierowujemy i moe nie dajemy mu przez to czy si z innymi, o wiele potniejszymi, a jeszcze nam nie znanymi pomocnikami, albo przynajmniej od nich go odcigamy: szarpie si go w dwie strony zamiast pozwoli, aby poda prosto jak strzaa do celu. I jeszcze jedna sprawa jest tu nie mniej istotna: duch owych nam nie znanych pomocnikw jest we nie rwnie wolniejszy i silniejszy; zaleca si przeto, o ile monoci, przeznacza te same godziny na spoczynek; kto z nocy dzie sobie robi, tego omijaj najwaniejsze rendez-vous w Niewiadomym. Sympatia jest si. Istnieje przysuchiwanie si czynne temu, co kto mwi, ktre na mwicego dziaa zapadniajco; a yczliwo jednego jedynego czowieka bez cienia szyderstwa ni zazdroci jest prdem, niepowstrzymanie naprzd popychajcym nasz spraw, a ktrego wartoci na pienidze okreli si nie da. Z tej samej racji nieyczliwo jest wrogim ywioem oporu, ktry na ksztat niewidzialnego muru przeciwstawia wszystkim deniom twoim ten, kto j ku tobie choby tylko w skrytoci ducha ywi, a nigdy adnym swkiem ani spojrzeniem nawet przeciwko tobie nie wystpi. I tylko nieprzerwany prd uprzejmej yczliwoci, z ciebie wypywajcy, zdolny bdzie szczliwie odwrci od ciebie ze tego oporu skutki. Dlatego to jest tak niebezpieczn rzecz robi sobie wrogw, choby z powodw najsuszniejszych. Kade burzliwe zgromadzenie, kada ktnia w rodzinie, kade wystpienie czowieka przeciw czowiekowi przepenia Niewidzialne substancj niszczc. A kto sam przypadkowo jest podraniony jakim bodajby drobiazgiem, automatycznie podstawia sam siebie, jak pod kierunek wiatru, pod dziaanie tej wanie niszczcej substancji; kady najmniejszy zy humor zostaje natychmiast ze wszech stron obficie podsycony, tak e o wiele atwiej jest we wpa, ni wyj ze. Rada jest na to tylko jedna: osign wpraw w odwracaniu myli. W takich zych chwilach naley natychmiast zmieni kierunek ducha, pozwalajc sobie co najwyej na drobn przyjemno obejrzenia si za siebie przez rami, jak to te wyglda ta wszystka zo ludzka, ktra miaa chtk podchwyci nasz zy humor, podsyci, podtrzyma

go z haasem, a teraz oto stoi razem z nim za drzwiami, jak wod zlany pudel. Gdy uprzejmo, sympatia i dobra wola spotkaj si ze sob, aby przyjacielsko pogawdzi godzink na okrelony temat w okrelonym celu, promieniuje wwczas od takiej oazy wyszego ycia fluid, ktry w kadym umyle, blisko bdcym czy daleko, budzi i wprawia w drenie pokrewne struny, nowe zainteresowania do ycia powouje albo odwiea dawne i, stosownie do tego, jak kto jest zdolny wyczuwa i przyjmowa myli, zachca do powzicia podobnych zamiarw. Albowiem adna myl na wiecie nie jest cakowicie i bezwzgldnie oryginalna, adna nie jest odkryciem jednego czowieka. Ta sama idea w cigu jednej godziny w tysicu mzgw - wic w tysicu odcieni, lecz w gruncie jednakowa - pojawi si moe. Jej odkrywc za zwie si t anten ludzk, ktra jest ju wanie do czule nastrojona na pewien specjalny rodzaj dotd jeszcze nie pochwyconych fal duchowych. Harmonijna wsplnota ludzi jednakowo mylcych dziaa tu jak szczeglnie potny nadawca, wysyajcy gr ponad wszystkim fale nie do odparcia, nie do pokrzyowania. Kiedy w tej harmonijnej wsplnocie duchowej omawia si zgodnie jakie ulepszenie w tej czy innej maszynie, jaki postp techniczny, sowem co, co poytek ludziom przynie moe, wwczas drgania nad tym debatujcych myli, falami kulistymi rozchodzc si dokoa, w niezliczonych istotach budz wkrtce sympati, zainteresowanie i tsknot ku dojrzewajcej tej idei. Ludzie za, w ktrych ta sama, co w nas, zapala si idea, stanowi zastp naszych pomocnikw, odbiorcw, nabywcw, interesantw - a moe i rywali; jest bowiem rzecz zupenie moliw i nawet zapewne nie do uniknicia, i wszystkie te niczym nie skrpowane prdy myli w przestworzach wiata, trafiajc na mzgi ludzi obcych, mog by i przez nich rwnie zuytkowywane. Powietrze jest pene rzekomych sekretw. Przed prawem tym nie ujdzie najwikszy nawet sknera duchowy i odludek, i tylko przez samotnictwo swoje pozbawi si poparcia si wspbraci, ktre by w razie cichej, ale wiadomej wsplnoty z nimi mogy o wiele prdzej zamierzony przeze czyn zrealizowa. Kto wic chce dokona jakiego wynalazku, urzeczywistni jaki plan, zrobi interes lub co podobnego, ten niechaj bez wytchnienia przywouje w sercu swym na pomoc przyjazne wspdziaanie najlepszych spord nie znanych mu ludzi, a w moc przycigajcego oddziaywania pragnie przybd do niego, wraz z nimi za zstpi na i ten stan duchowy, to zamiowanie do danego dziea, ktrego potrzeba, by je urzeczywistni. Ubstwo pochodzi przewanie z dwch przyczyn: z lku przed ludmi i z obawy odpowiedzialnoci. Na powodzenie za skadaj si dwie rzeczy rne i odrbne: co innego jest stworzy jak now warto artystyczn albo dokona jakiego wynalazku technicznego, a co innego - znale dla nich uznanie u ludzi. Kto chce mie powodzenie, ten obie te umiejtnoci posiada powinien. Sztuki pozyskiwania uznania ludzkiego mona si nauczy, trzeba tylko zaj w wyobrani wasnej nalene sobie miejsce odwanie, uczciwie i z nieugitoci wobec zakusw ludzkich, nie kcc si z nikim, nie sprzeczajc i nie prowadzc wojny na argumenty. Tak postpujc, nawet czowiek niepewny siebie i przygnbiony ju po niedugim czasie zauway, i tego rodzaju wiczenie duchowe dodaje mu mstwa i si nerwowych, a i ksztaci jego takt w postpowaniu oraz potguje skonno do nawizywania stosunkw z najrozmaitszymi ludmi, do brania si po prostu za bary ze wiatem i do zdobywania na nim tego, co nam si naley. W wiecie jest bowiem zawsze popyt na lepszy towar, na trafniejszy pogld, na wiksz umiejtno; kto wic jest przekonany, e z tym czym lepszym do ludzi przychodzi, ten ma zarazem obowizek uznanie sobie u nich zdoby.

Znosi pokornie krzywd - to moe jeszcze bardziej godne jest potpienia i pogardy, ni krzywd wyrzdza. Pozwoli sobie ukra zasug jak, wynalazek czy udoskonalenie, to to znaczy przeszkodzi temu, co je nam kradnie, aby i on ze swej strony take tworzy nowe, swoje wartoci dla wiata; a przecie wszelka istota po to yje, aby wzbogacaa wiat, a przez to i siebie. Kady staje si takim, jakim siebie samego zwyk najczciej widzie. Nikt nie powinien pozwala, aby go ksztatowali inni wedug tego obrazu jego, ktry oni maj, a wic tak, jak im si to najdogodniejsze zdaje. e jednak takie urabianie blinich wedug naszego wasnego o nich zdania jest na porzdku dziennym, tego najlepiej dowodzi istnienie ideau tzw. "grzecznego" dziecka albo "cnotliwej" kobiety. Co jest prawdziw "kobiecoci", tego dopiero wtedy si dowiemy, gdy kobiety zaczn by wreszcie same sob; wiat stanie si wwczas nagle dwa razy bogatszy, ni jest dzisiaj, kiedy to mczyzna - ten mczyzna, ktry miaby przecie co najwyej prawo okrela tylko wasny idea "mskoci" - wedug swojego widzimisi rozstrzyga rwnie bezapelacyjnie o tym, co jest prawdziw "kobiecoci" i ten swj kiepski idea kobiety narzuca kobietom samym. Ludzie ostroni, wszystko przewidujcy i lkajcy si wszystkiego, naraeni s cigle na niepowodzenia, gdy ten, kto si wiecznie liczy z trudnociami, ten sam je sobie stwarza. Jest to jednak przyzwyczajenie tak w ludziach zakorzenione, e wydaje si bodaj nie do przezwycienia. W przeciwnociach losu nie masz nic do zrobienia, jak tylko skierowa ducha na ksztat magnesu ku tej stronie, skd przyj powinny siy, sposoby i plany wybrnicia z trudnoci. Gdy nadasz ciau swemu rwnowag i spokj skupienia, wychyn na powierzchni twojej wiadomoci natchnienia, z tak otchannej gbiny pochodzce i tak wyraziste, e dadz si one cakowicie w czyn wprowadzi. Jeli za brak ci czasu do tych duchowych wicze i skupienia, to podaj ich tylko spokojnie, uporczywie. Okazja wreszcie przyjdzie, e bdziesz mg zarabia na ycie bez tylu godzin harowania i mozou na dzie. Przyjdzie ona na mocy tego tajemniczego przycigania si wzajemnego ludzi i rzeczy, ktre obdarza kadego wedle siy jego pragnie i wytrwaoci w podaniu. W ten oto sposb przychodzi na nas wszystko, co nas spotyka w yciu, zarwno ze jak dobre; albowiem to wanie, czegomy zrazu pomiennie podali, moe si dla nas zym okaza. Dlatego te pesymici s zdania, e bezpowrotnie stracone jest to tylko, co ju zostao osignite. Kto jednak nie ywi w sobie pragnie na chybi trafi, ale poda przede wszystkim mdroci oraz poznania tego, w czym spoczywa dla niego szczcie istotnie dugotrwae, tego omin rozczarowane "dni jutrzejsze" jego ziszczonych pragnie - "les lendemains du bonheur". Kiedy nadejdzie wreszcie ten czas upragniony, e bdziesz mia dla siebie cztery, pi godzin dziennie, nie powicaj ich zaraz na zajcia uboczne, aby zarobi kilka dolarw dodatkowo, bo moe ten czas wolny stanie si dla ciebie pierwszym stopniem do wyszego ycia wewntrznego. Czas wolny jest twrczy. Nie lkaj si rozrywek. Obecna przyjemno nosi w swoim onie przysze powodzenie. Zamiary, z gbi Niewiadomego zrodzone z wesooci, same przez si ciao za sob pocigaj, aby je w czyn wcielio. Dobra posada z prawem do emerytury w tej czy innej gazi pracy nie jest to droga do trwaego i rosncego z czasem powodzenia. Tylko stanowisko wolne i odpowiedzialne, gdzie jest si samemu czynnikiem kierujcym i decydujcym, moe nam zapewni istotne powodzenie. Tylko odpowiedzialno pozwala na rozwinicie wszystkich si, a z nimi - na peni szczcia.

JAK WYRABIA W SOBIE ODWAG Odwaga i przytomno umysu s tym samym. Podobnie - tchrzostwo i niepanowanie nad sob. rdem tchrzostwa jest podranienie, pewien wewntrzny niepokj i pyncy ze zbytni, nieopatrzny popiech. Wszystkie za rodzaje i stopnie powodzenia polegaj na odwadze fizycznej i duchowej. A znw niepowodzenie jest identyczne z zastraszon niemiaoci. Odwag mona wiczy w sobie o kadej godzinie, tak e co godzin bdzie si w nas wzmagaa, przy czym osiga bdziemy podwjne zadowolenie z siebie: bo nie tylko z tego, emy oto czego dokonali, ale i z tego, e przez sam sposb, w jaki to zrobilimy, dorzucilimy znowu do skarbca swego ducha atom substancji odwagi. W tym celu naley tylko kultywowa w sobie to, co zwie si rozwag (a czego nie trzeba, bro Boe, utosamia z powolnoci i wygodnictwem). Gdzie popiech, tam zawsze te i lk, obawa. Kto pieszy si na pocig, czyni to z obawy, e nie pojedzie; a ten lk pociga za sob strach przed wszystkimi nastpstwami pozostania. Kto pdzi na rendez-vous lub na przyjcie, pieszy przed szkodliwymi skutkami spnienia. Zdumiewajca to rzecz, ile porcyjek lku i obawy codziennie nam wychodzi, ile kapitau duchowego dzie w dzie wydajemy pod postaci "drobnych" strachu. Te malekie psychozy, niewiadomie a cigle przez nas podsycane, mog do tego stopnia czowieka opanowa, e po prostu nie moe on bez przerwy nie lka si czego, co wcale mu nie grozi. Pdzi na przykad za tramwajem, z przystanku ruszajcym, jak za czym na wieki utraconym, co nigdy ju nie wrci - zdyszany, z zawzitoci oblany zimnym potem i tak rozgoryczony, jakby pochowa wanie kogo najdroszego, gdy tymczasem nastpny tramwaj nadjedzie za chwil, za jakie najdalej pi, dziesi minut. Ale obawa, e trzeba bdzie oto te pi minut czeka, urasta do rozmiarw potwornej gry, jak te stosy poduszek duszcych nas w gorczce. Moliwo czekania straszy nas jak zmora. Taki katastrofalny nastrj, gdy raz si w kim zagniedzi, dziki przyzwyczajeniu zaczyna nieodstpnie zawsze mu towarzyszy - podczas jedzenia, na spacerze, przy zajciu, podczas wypoczynku - i ogarnitemu nim coraz bardziej uniemoliwia zachowanie jasnej i przytomnej myli. Uczucie za, lece u podoa caego tego zgonionego, udrczonego nastroju i niespokojnych, zbyt popiesznych myli - to najzwyklejszy w wiecie strach. Strach bowiem jest tylko inn nazw dla niezdolnoci do panowania nad procesem rodzenia si w nas myli. Z naszego bezradnego, rozklekotanego "ja", niczym z botnego gejzeru, wytryskuje - potrzebnie czy niepotrzebnie - caa jego zawarto, obryzgujc dni nasze i pokrywajc je szar skorup. Tego rodzaju bezwiedne, podwiadome wiczenie si w obawie rodzi w nas taki wanie chroniczny stan duchowy, w ktrym bezbronni stajemy si ofiar panicznego strachu przy lada okazji i sami sobie stwarzamy dobrowolnie rozczarowania i zawody nawet tam, gdzie zupenie mogoby ich nie by. Kto bowiem hoduje w sobie boja w jakiejkolwiek formie, toruje w duszy drog, ktr nastpnie w cikich momentach losowych wdziera si do niej przeraona zgroza. Kto dopuszcza do tego, e przez p godziny siedzi i czeka z lkiem w sercu, czy te aby auto, majce odwie go na stacj, przyjedzie na czas, ten staje si przez to nie tylko o wiele mniej odporny na pospolite trudnoci i przeszkody, ktre go moe w tej podry czekaj, ale - i co waniejsze - na wszelkie istotne niebezpieczestwo, jak podczas katastrofy kolejowej czy okrtowej, ktre zastanie go pozbawionego potrzebnej w takich chwilach cakowitej przytomnoci umysu.

Albo na przykad taka scenka: Pisze si, pracuje, myli o czym niesychanie przykuwajcym uwag, chce si, by nam nie przeszkadzano; nagle spada nam na ziemi bestia cyrkiel, piro czy jaki inny nieodzowny drobiazg. Wciekli, schylamy si po niego ruchem nieudolnym i niezrcznym, bo niezadowolonym, jako e duch nasz bawi zupenie gdzie indziej. Dla jakiego tam gupiego cyrkla czy owka nie chcielibymy si odrywa od zajmujcego nas tematu, staramy si przeto podnie przedmiot, kontynuujc poprzednie zajcie. Oczywicie, e przez to nasz ruch schylenia staje si niezdarny, bo niechtny, bo nie opaca nam si na t krtk chwil przenosi do niego tej iloci energii zajtego czym innym ducha, ktr by nim waciwie zaprztn naleao. A kada nasza czynno - i wanie najzwyklejsza wicej od innych nawet, poniewa jest najczstsza i stanowi dla nas po prostu tre dnia powszedniego - powinna by radoci i moe ni by zawsze, byle j wykonywa z wdzikiem, bystroci i precyzj kadego ruchu wszystkich potrzebnych do niej mini. Kto myli te wymieje twierdzc, e s dziecinne, kto nie zechce na serio traktowa tego szkicu o podnoszeniu cyrkla, ktry spad ze stou, ten nieche raz to sobie wyranie uwiadomi, jakie wiadectwo ubstwa duchowego wystawia sobie czowiek, ktry nie chce zaryzykowa przestawienia swego aparatu mylowego dla dokonania jednominutowej pracy! Po pierwsze, skada on przez to dowd, e myli jego trzymaj si tak sabo jedna drugiej i tak pyciutko s w nim ugruntowane, i z minuty na minut nie moe by pewny, czy jest jeszcze geniuszem, czy ju kapucian gow; po drugie za, pozwala wyciga nader opakane wnioski co do jego tzw. rwnania osobistego. To wyraenie fachowe psychofizjologw oznacza miar bystroci umysowej albo, krtko mwic, to, co Anglik nazywa "bright", berliczyk "Helle", a obuz warszawski - dodajmy od siebie [przypisek tumacza] - "kap" lub "pomylunkiem". Jest to czas, ktrego potrzebuje wraenie, aby idc od obwodw zmysw, uwiadomi si ostatecznie w mzgu. Do mierzenia tego czasu psycholog posuguje si czstokro zdarzeniami astronomicznymi, na przykad przejciem jednej gwiazdy przez dany punkt. Przejcie to, ktrego moment obliczono z gry na podstawie formu matematycznych, jest automatycznie rejestrowane przez odpowiednio nastawione przyrzdy; jednoczenie za kae si komu obserwowa gwiazd i zaznaczy moment jej przejcia przez ten sam punkt za pomoc nacinicia na guziczek specjalnego aparatu. Rnica w czasie midzy automatyczn rejestracj a spostrzeeniem danej osoby nazywa si jej rwnaniem osobistym i tym jest mniejsza, im szybciej kto spostrzega, i moment nacinicia guzika ju nastpi. U ludzi wysoko stojcych pod wzgldem umysowym wynosiDDzaledwie nieznaczny uamek sekundy; u cymbaw - 20 sekund (mierzone innymi sposobami), a u niejednego fachowca - nawet 22 sekundy. Wybredny czytelnik, ktrego rwnanie osobiste kae mu uwaa, e nie opaci mu si ruchem wykonanym jak naley podnosi noyczek, nieche teraz sam sobie zechce wycign wnioski ze swych drwin z tych myli. awniajca do poszukiwania ojcostwa, czy musi stosowa niewzruszenie dawne prawo, ktre bdzie tego zabrania jeszcze tylko Zdolno byskawicznie szybkiego przerzucania swych si duchowych z jednego orodka do drugiego ronie - jak zreszt wszystko, do czego raz si uwanie zabierzemy - przez odpowiednie wiczenie i wpraw. Kto popiesznie i niedbale podnosi z ziemi szpilk lub zawizuje sznurowada, robi to nie tylko dlatego, e sama czynno jest dla niego przykra, ale rwnie z obawy, e przez te wanie momenty straci jak czstk przyjemnoci, ktrej skdind wwczas doznaje. A wic ju znw oto rozwar drzwi swego serca na prdy

lkliwoci, ju przej si obaw, e go co ominie. Hodowanie w sobie odwagi zaczyna si od dbania o roztropno w tych najpospolitszych codziennych drobnostkach. Odwaga i roztropno tak samo cile s zwizane, jak lk i popiech. Kto nie wiczy si w panowaniu nad swymi siami i w zrcznoci ruchw na rzeczach najdrobniejszych, nie bdzie umia wada sob i w rzeczach wikszej wagi. Gdy podda analizie powaniejsze formy strachu, staje si widoczne, e czowiek przelkniony zawsze pragnie zmierzy si naraz ze zbyt wielu rzeczami, ktrych si obawia. Rozoy przedmiot strachu na wzgldnie niewielkie czstki i przezwycia kad po kolei oddzielnie, nie wydatkujc na to wicej siy, ni za kadym razem niezbdnie potrzeba - oto waciwa droga. Wraz z wyrabiajcym si w nas przyzwyczajeniem do postpowania w ten sposb, czyli stopniowo, w kadym niebezpieczestwie, wzrasta te i zdolno byskawicznego zwracania wszystkich skoncentrowanych si naszego ducha w kierunku podanym. A siy te wiczy naley w sobie wanie na najpospolitszych sprawach, a panowanie nad sob stanie si nasz drug - nie, pierwsz natur. Kto udaje si na rozmow, ktrej si bardzo lka, z osob wynios, szorstk i nieubagan, przeywa zazwyczaj ju naprzd w wyobrani ca scen, stawiajc si z gry w pooeniu dla siebie cikim i kopotliwym. Przypumy, e ju z rana, kiedy si ubiera, wyobraa sobie t nieprzyjemno, ktra go oto czeka... Ale przecie wtedy mia przed sob inne, cile okrelone zadanie: mia si ubra, i to w dodatku dobrze, wanie ze wzgldu na ow rozmow. A moe zajmowaa ona jego myli i podczas jedzenia; ale wszak wwczas wanie jedzenie zadaniem jego byo, a nawet je powinien by specjalnie mdrze, specjalnie uwanie, aby jak najwicej poytku z posiku dla siebie wycign. Im spokojniej bowiem, z im wikszym smakiem i zadowoleniem spoywa si potrawy, tym gruntowniej przyswaja je sobie organizm, czynic krew nasz tym zasobniejsz w siy. To wic powinno by jego trosk. A moe po drodze, idc na t rozmow, ju naprzd ni si drczy; tymczasem wwczas zadaniem jego byo raczej postara si o to, aby ta droga jak najwicej przyjemnoci mu sprawia. I tak oto, jak najkorzystniej wygldajc, najedzony, wolny od wszelkich dolegliwoci natury fizycznej, po oywczej przechadzce zdrowiem tryskajcy - w takiej postaci powinien by stan przed owym zadaniem, ktrego si lka. Przyjemno jest wynikiem odpowiedniego unerwienia; z kadej czynnoci zrobi mona mae arcydzieo przez waciwe zastosowanie podniet i hamulcw, przeplatajcych si ze sob, jak w czarodziejskiej tkaninie, w duchu ludzkim. Tymczasem, gdy wysyamy si yciow tam, gdzie nie ma ona nic do wykonania, cigamy na siebie z koniecznociD- prdzej czy pniej, wskutek zuboenia danego momentu, w ktrym bdzie nam ona najbardziej potrzebna - niezadowolenie i udrk. Kto jedzc, ubierajc si, spacerujc, jest myl gdzie indziej, ten robi z tych czynnoci co, co go krpuje i jest mu nieprzyjemne - ba! w kocu nieprzyjemnoci musi si sta dla niego wszystko, gdy tak si bdzie duej wiczy i trenowa w stawianiu woli swojej w poprzek rzeczywistoci. Do czego d wszyscy? Do szczcia. A szczcie - to znaczy, e zawsze i wszdzie jest si niezalenym od nikogo i niczego, panem swoich myli i przez to ma si mono stwarzania nastrojw. Lecz do tego doj mona tylko przez trening w drobnostkach. Aby armia moga odby z ca cisoci i punktualnoci ogromne manewry, trzeba na to, aby kady onierz pilnowa swego miejsca w szeregu i dotrzymywa innym kroku. Tylko wiedza, na zawoanie bdca do rozporzdzenia, jest istotn wiedz: tylko

umiejtno dziaania w kadej chwili - istotn umiejtnoci. Gdy jaka myl przychodzi mi do gowy zawsze tylko w rod wieczorem, a mnie raz kiedy potrzeba jej bdzie niespodzianie we wtorek rano, to na jedno wychodzi, jak gdybym by w tej sprawie zupenie bezmylnym. A ycie przecie cigle skada si z samych takich rzeczy najmniej spodziewanych i wanie tym wicej taki nosi charakter, im bardziej jest ywe; kto chce ni z tego, ni z owego mie jakie popoudnie zagwarantowane przed powszechn zmiennoci, ten w ogle nie wie, czym jest szczcie. Czu, e si yje - oto istota szczcia! e si yje ca sw wyton jani, w kadym momencie i na kadym miejscu, kiedykolwiek, gdziekolwiek bymy si znaleli. Std bdzie rzecz zupenie niewaciw zawizywa sznurowado i myle o czym o mil odlegym - temperowa owek i grzeba si myl w jutrzejszych swych kopotach. Zastarzae przyzwyczajenie do mylowego wczgostwa, bkanie si mylami wiecznie z dala od tego, co si wanie robi, sprawia, e jest nam coraz trudniej przywoa z powrotem energi mylow i skupia j we waciwym punkcie; bo nawet gdy na wezwanie nasze raczy si ona pofatygowa, nie jest ju wtedy zdolna funkcjonowa jak naley. Ale i odwrotnie, wszelk dowoln sum energii mona tak dugo i tak intensywnie skupia na danej sprawie, jak komu si podoba; a wtedy jest si panem wszelkiej myli, wszelkiego nastroju, wadc snu i marze. Zreszt to wszystko jest zaledwie niesychanie drobn czstk tego, co duchowi ludzkiemu osign przeznaczono. Osigalne jest bowiem wszystko, co tylko wymyli wyobrania. Wadza nasza jest tutaj bez koca i granic. Kroki za, ktre ku tej potdze prowadz, s tak drobne, tak proste i tak wzgldnie atwe, e std zapewne poszo, i mona je byo zlekceway. Nie ulega wtpliwoci, e wiczenia koncentracji i unerwiania mini, o ktrych tu mwimy, oraz ich wyniki byy ju od wiekw znane niektrym, nielicznym, tylko mwili oni o tych sprawach prawie zawsze przenoniami, posugujc si wyraeniami wci zmiennymi i tajemniczymi; przy tym drogi mistycyzmu rnych ras s rne. Ludzko rasy biaej wanie w tej dziedzinie nie posiada dotd sowa "budzcego pice", a zrozumiaego tylko dla niej. Indianie i Azjaci, jak tego dowodz tysice sprawdzonych faktw, umieli i dotd umiej dowolnie przerzuca sw wiadomo i na czym chc j skupia i zerodkowa, by doszcztnie zatraca wraliwo na bl i obaw. Czowiekowi biaemu upraszcza te sprawy jego wybitna prno: oznajmia on po prostu, e niewraliwo jest cech niszego poziomu duchowego; lecz zapomina przy tym, e rasy, ktre w ten sposb postponuje, gdy chc, potrafi reagowa na wraenia z tak ostroci i czukat rzeczywicie suy Sprawiedliwoci, to dlaczego wynaoci zmysw, ktre nam si nieomal cudowne wydaj. Tylko bowiem jeden jedyny czowiek biay przykadem swym dowodzi, jak mona by zarazem tpym i boleciwym - on ksztaci i ulepszy wszystko z wyjtkiem... siebie. Czerwonoskry Ameryki Pnocnej wzity do niewoli znosi cierpliwie wszelkie mki i na torturach, w ogniu dononym gosem intonuje pie o wasnej mierci; a s to mczarnie tak wielkie, e sw dla nich braknie - przyprawiyby one o obd kadego Europejczyka. Indianinowi si do ich znoszenia daje wanie owa zdolno do wprawiania si dowolnie w ten lub inny stan duchowy. Indianie s w ruchach o wiele spokojniejsi, ale przy tym o wiele ywsi, ni wikszo biaych ludzi. Z daleka ju mona pozna Indianina po jego cudownie swobodnym chodzie, sprawiajcym jak gdyby jemu samemu rozkosz. Indianin bowiem, yjc yciem naturalnym, bezwiednie wyksztaci w sobie geniusz zwierzcoci i opanowa wol, a mono tumienia cierpie z tego opanowania jedynie wynika. Niezrczno, niezdarno, nietakt pochodz zawsze z tej po prostu hodowanej w

sobie samym niezdolnoci do robienia czegokolwiek we waciwym czasie. Czowiek chronicznie panik ogarnity, w razie nagego niebezpieczestwa, na przykad na okrcie, biega po pokadzie to tu, to tam, bezadnie, i to jego "zachowanie si" odbija najdokadniej stan ducha, w ktrym znajduje si stale, przez cae swe ycie, gdy czowiek taki pozwala cigle na to, aby myli jego, jak psy le uoone, szwenday si bez celu, to tu, to wdzie, wszystko obwchujc, wszystko obgryzajc i zanieczyszajc. Natomiast czowiek o duchu skupionym, ktry wie, jak niesychanie dugo trwa dziesi sekund, gdy s waciwie uyte, ile w cigu nich mona po kolei zdziaa, znajdzie i podczas katastrofy czas, aby rozejrze si systematycznie, jak by si tu ratowa. Lecz ci tak rni ludzie i szpilk z ziemi rwnie podnios w rny sposb. Spokj w niebezpieczestwie polega wanie na tym, aby z byskawiczn szybkoci zobaczy dwadziecia rzeczy po kolei i z dokadnoci maszyny po kolei je wykona. Tchrz widzi nie tylko fakt niebezpieczestwa, ale i rne jego moliwe nastpstwa, widzi wszystko, co go moe i nie moe spotka - ogarnia umysem naraz ca bezde rzeczy przeraajcych. Tymczasem nie ma zalety waniejszej i potrzebniejszej, gdy chce si osign powodzenie, jak odwaga, odwaga i jeszcze raz odwaga. Czowiek nie wywiczony w panowaniu nad sob, w momencie decydujcym zupenie tak samo pozwoli, aby myl zbawienna wypada mu z mzgu, jak kiedy indziej cyrkiel z rki. Odwaga bowiem jest w myleniu rwnie istotn cech, jak w dziaaniu; now myl trzeba umie zachowa w swej mocy tak dugo, a przejdzie pierwszy moment strachu na widok jej nowoci, i zamiast da jej przemin bez poytku, naley si raczej przez ten czas zastanowi, czyby nie opacio si poszuka drg do jej realizacji wanie dlatego, i jest a tak miaa, a tak nowa i niezwyka. Tu jednak ostrzec musz przed nieporozumieniem: nie caa sia ducha winna si skupia na kadej bagatelce z codziennego ycia, na zamkniciu drzwi, nawleczeniu igy, otwarciu szuflady itp. - nie, bynajmniej! tylko tyle siy wanie, ile jej dana czynno naprawd wymaga. A umie to od razu i trafnie okreli, reszt si zostawiajc na nieprzewidziane wypadki w rezerwie - nazywa si cielesn doskonaoci. Kto ma podwign ciar, bdzie si inaczej zabiera do rzeczy, gdy o pi funtw chodzi, a zupenie inaczej, gdy o pidziesit funtw. Kto by jednake myla przy tym o czym innym, ten zawsze le obliczy potrzebn ilo siy. Lecz jakeby wyglda kupiec, gdyby w podobnie nielogiczny sposb obchodzi si ze swym skadem? Tu - prawda - trwoni si jedynie ycie, jednorazowe, niepowrotne ycie... o takiej bagatelce nie warto nawet myle! Tymczasem przesycenie ciep krwi uwagi, oywienie i opanowanie choby jednego jedynego dnia w jego tysicznych tak zmiennych momentach mogoby w znacznej mierze zastpi czowiekowi, pdzcemu ycie miejskie i siedzce, ten sport, ktry przecie nie jest niczym innym, jak tylko wyjtkowym stosowaniem naszej recepty na ycie. Przypomnijmy te sobie, jak wiele si marnotrawimy na to, e wiele rzeczy robimy podwjnie: raz umysowo, w duchu, drugi raz fizycznie, w czynie. Oto co rano le ludzie w ku i dreszcz ich przechodzi na myl, e trzeba bdzie wsta, niadanie zrobi, mieszkanie sprztn, i do miasta po sprawunki albo do zajcia... Le - i myl - i drcz si tym wszystkim, co pniej w rzeczywistoci po raz drugi przeywa bd, podwjnie siy tracc. Umie kadej czynnoci wyznaczy odpowiedni dla niej ilo siy jest tajemnic ywotnoci. Tym, co j posiadaj, zazdroci naley - zdaj si oni czerpa pokarm czarodziejski z zapasw spiarni nieprzebranej. adna "witamina", aden flakon namiastki ambrozji "Speiofix", ze wiadectwami wszystkich fakultetw wiata na

opakowaniu, mienicym si jak tcza, nie zdoa nigdy osign skutecznoci bezpatnej tej metody. Oznak ywotnoci jest zreszt nie tylko odwaga, lecz w nie mniejszej mierze takt i zrczno. One to pozwoliy temu amerykaskiemu oficerowi z czasw wojen o niepodlego, kiedy w wirze bitwy znalaz si nagle sam jeden jak palec wobec wojsk angielskich, zapyta spokojnie: "A co to jest za puk?" - "Szkoci krlewscy", brzmiaa odpowied nieprzyjaci. "No, to Szkoci krlewscy, stj!" - rzuci nonszalancko rozkaz, ktry wykonano, i cofn si spokojnie do wasnych szeregw. Fechtmistrze, tancerze, dyrygenci odznaczaj si czsto t trafn pewnoci unerwienia, ale i oni w rzeczach wychodzcych poza granice ich zawodu s czsto tak samo kapryni, niedbali i niepewni siebie, jak wikszo innych ludzi. Naley wychowywa w sobie cakowitego ("all round") czowieka, a nie tylko wiczy bicepsy, such lub ldwie, jak by tego chcia podzia pracy, bdcy waciwie tylko podziaem ludzi. Moe nie dla gospodarki i produkcji, ale dla ludzi jest z pewoci lepiej rozwija si wszechstronnie i symetrycznie, ni przeksztaca w potwory nadmiernie rozwinite pod jakim jednym wzgldem, jakkolwiek podobne monstrum jednostronnoci czstokro nazywaj faszywie... geniuszem. Setki, ale to setki takich drobnych ruchw, z ktrych si skada ycie, jako to: ubieranie si i czesanie, zamykanie czego i otwieranie, branie i podawanie, podnoszenie i odkadanie itd. wykonujemy niezrcznie, nieuwanie, wic te bez przyjemnoci, zwaszcza gdy czeka na nas albo nam zagraa co powaniejszego. A takie obijanie si pomidzy przedmiotami przyprawia nas o zmczenie, czyni nas brzydkimi, a w kocu i tchrzami, gdy nastrj paniczny powstaje w nas najczciej z przyczyn pocztkowo cakiem drobnych. Dugotrwaego przyzwyczajenia nie sposb oczywicie zmc w sobie w cigu jednego dnia ani nawet roku, a umysowych i oglnoduchowych jego skutkw niepodobna uleczy tak od razu - moe by tutaj mowa jedynie o powolnym i stopniowym ze zego "wyrastaniu" - o nie si stara trzeba. Kto, czytajc szkic ten, bdzie mia uczucie, e "moe co w tym jest", e bodaj jaki jeden ustp std stosuje si do niego, ten ju przez to samo zacznie sam siebie leczy. Przekonanie, ywe przewiadczenie moe przyj tylko z wewntrz, ale gdy przyjdzie, to ju nie przestanie wzrasta. Nikt nie wynajduje, nie wymyla prawdy i nie potrzebuje jej wymyla, bo prawda jakkolwiek trudno ludziom dzisiaj w to uwierzy - jest najbardziej rozpowszechnion z rzeczy tego wiata, jest "dobrem niczyim", jak woda, powietrze albo dzienne wiato. Ten, kto pomaga innym, pomaga im tylko odnale samych siebie, podobnie jak zapalacz latarni ulicznych nie stwarza ognia ani jasnoci, gdy przytyka swj wietlik do mechanizmu lampy. NARODZINY MYLI Nowe myli stanowi rdo nowego ycia. Gdy pomys wynalazku jakiego lub odkrycia zawita w gowie twrcy, radoci go napenia, rozkosz i zachwytem; krew w jego yach w nowym kry rytmie, i kada komrka zda si odrodzona. Pisarza lub artyst nowa koncepcja unosi na zawrotne wyyny ekstazy. Mam tu na myli oczywicie tylko duchy istotnie twrcze, rzadko spotykane, a nie tych licznych "twrcw" w cudzysowie, ktrzy zapalaj swoj latarenk od cudzego ognia i tylko szko w niej nieco inaczej zabarwiaj. Dobra wiadomo, otrzymana w okresie smutku i przygnbienia, umiechajce si nam ziszczenie nadziei, zaegnanie grocego nam niebezpieczestwa - to

wszystko ostatecznie jest te tylko rzecz duchow, dan nam w myli, obrazem, do ktrego tsknimy z upragnieniem, nie za samym przedmiotem naszego podania; a przecie jake ciau naszemu si dodaje! Przykuwajce nasz wzrok widowisko, spotkanie z kim, kto bardzo silny ma dla nas urok, denie, czyn, dzieo, ktre nas zachwycaj i bodca nam dodaj - wszystko to jest dla ciaa ywym pokarmem i podniet. W podnieceniu i kontemplacji znika poczucie potrzeb ziemskich - znika naprawd, a nie tylko zostaje zaguszone. Albowiem nie samym chlebem czowiek yje - istota nasza domaga si wci od nowa strawy duchowej coraz wieszej. Dzieo sztuki, jakkolwiek pontne i pene czaru wtedy, kiedy je widzimy albo syszymy po raz pierwszy, urok swj z czasem traci, a tsknota do zmiany, do rnorodnoci opanowuje kadego czowieka uczciwego, nawet gdyby mia przez to oderwa si od duszy najbardziej wartociowej, od osoby najmilszej, od ktrej doznaje wycznie dobrego. Tsknota to moe tylko przemijajca, do zmiany chwilowej. Albowiem sztuka, dramat, opera, artysta, podobnie jak czowiek kochany, mog po pewnej przerwie w obcowaniu z nimi dostarczy nam znowu wrae tym silniejszych, zwaszcza jeli tymczasem zmieni si i rozronie wasna istota nasza lub ich (gdy o artyst chodzi). W tym sensie krzepice nas na duchu wzruszenie mona nazwa pokarmem lub straw, i od rodzaju tej strawy duchowej zaley w ludzkoci wicej, nawet gdy chodzi o drog do cielesnej jej doskonaoci, ni od zjadanych przez ni niada i obiadw. Dopiero bowiem to jest prawdziwy "chleb ywota". Podobnie, jak zawsze ma czowiek ch na wiee i smaczne potrawy, tak te i myli potrzeba mu cigle w treci i formie wieych - albo przynajmniej powinien ich pragn. Tej podstawowej i zdrowej potrzebie ludzkiej zawdzicza te swj niesychany rozkwit i prasa codzienna; a temu rozkwitowi ludzko ma z kolei do zawdziczenia czstk upadku swego, gdy w tym wci jednakowym korowodzie zabjstw, kamstw, oszczerstw, tandety, partactwa i marnoci now jest co dzie tylko data, a biedny znarowiony tum wiecznie oszukiwanych czytelnikw kupuje czarn farb drukarsk zamiast ywego sowa ycia, nie zauwaajc, e zabjstwo przy ulicy X tym tylko si rni od zabjstwa przy ulicy Y, i jedno byo w rod, a drugie we czwartek. W ten sposb prasa wyrzuca codziennie miliony egzemplarzy swoich dosownie jednodniwek w boto, z ktrego peznie zawsze to samo robactwo. Wieczne bowiem powtarzanie tej samej starej myli upadek w sobie kryje, sprowadza rozkad gnilny ciaa i rozkad ducha. Czy nie byoby to moliwe, abymy co dzie rano budzili si z pewnoci, e i ten dzie, i wszelki, ktry przyjdzie po nim, przyniesie nam w darze spotgowanie ycia? Jaka rado odkrywcy: co poytecznego i darzcego szczciem - nas i blinich naszych - co, co posiada trwao - albo ten fakt, e jakie gotowe poznanie, ktre wczoraj jeszcze sprawiao wraenie czego bez reszty skostniaego, nagle znw ku podziwowi naszemu rozkwita i zupenie gdzie indziej, niemy przypuszcza kiedykolwiek mogli; to za poznanie wskazuje nam drog do caego mnstwa niewinnych i silnych, a trwaych radoci... Oto rda szczcia. Jakie prawo natury, wielkie zarazem i proste, odsania si przed nami po raz pierwszy - delikatne, mie a nieskoczone - i przy tym objawia nam si ono w jakiej "drobnostce", jak dotd zwyklimy byli mwi: w oblatywaniu lici z drzew, w zmianie zabarwienia jakiego yjtka... Wszystkiemu, co yje, natura bez przerwy czyni miliardy propozycji i stosownie do tego, czy zostan one przyjte czy odrzucone, powstaje z nich so, skrzeczek, orze, palma, baobab, albo jaki wity. Meduza (e bliej wchodzi tu w jej ycie i ustrj nie bdziemy) ma jeszcze

stosunkowo niewiele organw, a z nimi do te skromn moliwo wyboru pomidzy miriadami owych propozycji - a jednak i jej jako ycie si udaje. My o ile wikszym rozporzdzamy polem do odczu, prb i myli! Jak wypeniony treci, jak bogaty by mgby kady nasz poranek, gdybymy tylko mieli do rozporzdzenia dosy wielk i czu membran duchow, aby swobodnie i wraliwie reagowaa na te oferty przyrody. I gdybymy miast tego od dziecka nie woleli pozwala zabazgrywa j zabobonami, przesdami, dogmatami, zdaniami martwymi. C za szalestwo dopuszcza do tego, aby nam w ten sposb ywe nasze wntrze na gucho zamurowywano! Wiecznie jaki rytua, jakie obkanie gupstewkiem bombastycznym, jakie twory faszywe, sztuczne i niezdarne przekadamy nad siebie samych i jasn, czyst, wyran ja wasn! Nie, jeszczemy si nie zbudzili do tej peni wiadomoci, by sta si odbiorcami myli, z nieskoczonoci do nas spywajcych i wraz z mylami tymi osign istoty rzeczy zrozumienie, a wraz ze zrozumieniem posi potg bez granic; bo przecie nieskoczono na tym wanie polega, e jest jak bank, ktry wypaca i wypaca, a nawet najbardziej wytrway gracz nigdy rozbi go nie zdoa. Kiedy nareszcie przestaniemy podpatrywa si wzajemnie, zazdroci sobie swoich wynalazkw, dbr, stanu posiadania, polowa na siebie, by je sobie wydrze; my - mieszni i godni litoci, jak ci gupcy, ktrzy by, nad brzegiem Missisipi stojc, bi si chcieli o marn szklank brudnej wody, zamiast zanurzy donie w wiekuisty strumie. Kto chce w ten sposb twrczo czerpa, ten musi przede wszystkim uwolni sobie rce i pozby si skurczu w nich, wywoanego dwiganiem brzemienia przeszoci. W kadym, chociaby najszczlicznoci przyjmuje zalecenie przeoonego, ktry iwszym yciu s tysice rzeczy, tysice scen, wydarze, o ktrych lepiej byoby zapomnie; nale do nich rwnie, i moe przede wszystkim nawet te tzw. szczliwe wspomnienia; albowiem i szczcie starzeje si, jeczeje. Poziom radoci rwnie powinien mc si z roku na rok wznosi, by pontniejsze dla nas byo kade jutro od kadego wczoraj. Ten, kto zapomina, robi sobie miejsce dla nowych myli w duszy, wic dla nowego ycia. Lecz kto si hermetycznie zasklepia w szczciu wasnym, minionym czy obecnym, ten si te z nim razem starzeje, szarzeje. "Zapominanie" nie jest jednoznaczne z zupenym wygasaniem, ktre by zreszt nawet niepodobiestwem byo, bo wszak jestemy wszyscy sum swych dowiadcze. Kade sowo, zapach, sceneria, pocaunek s organicznymi czciami nas samych, zrosy si z nasz jani, jakkolwiek niewidoczne s moe w tej chwili, zatarte i w odlegej przeszoci pogrzebane, zawsze jednak gotowe wyoni si, moc jakich praw kojarzenia, nad prg wiadomoci. Przestrzega naley jedynie przed upartym, maniackim odwieaniem i odgrzebywaniem jakiej okrelonej jednej grupy wspomnie, bo to wytwarza skonno do ich przeceniania. Istotnym dowiadczeniem jest to, co zapomniane, co tkwi w niepamici. Kto chce w tempie zwyciskim prosto jak strzaa zmierza do doskonaoci, temu nie wolno wlec za sob wozu nierwnomiernie, le obcionego. S ludzie, co od nowa wci przeywaj w myli dawno przebrzmiae walki ze starymi swymi przeciwnikami, a te trwajce caymi latami homerowskie boje "duchw" za kadym razem kocz si z zasady druzgoczc porak ich nieobecnych wrogw. Sami ze sob i dla siebie nawizuj oni wci od nowa t sam nieskoczenie bogat w przyjemne dla nich warianty histori, ktrej punktem kulminacyjnym jest rozkoszne zakoczenie: oto stoi przed nimi pobity przeciwnik, jak pies pokorny z podkulonym ogonem, trzscy si z alu, doszcztnie zdruzgotany i unicestwiony postawieniem mu przed oczy wszystkich jego nieprawoci. Kto by za przypuszcza, e tego rodzaju taniutkie szukanie sobie solipsystycznego

samozadouczynienia za co, co ju si stao i odsta si nie moe, jest rzecz niewinn, zabawk bez znaczenia, ogromnie by si myli. Przeciwnie, jest to bodaj najwikszy zbytek, na jaki tutaj pozwoli sobie mona: okupuje si go kosztem wasnego ycia. Kto w ten nag popadnie, chodzi jak gdyby w chmurze trupiej trucizny psychicznej; ten pogra sam siebie w autohipnotyczny stan ycia pozornego, ycia w czasie przeszym, od dawna zbutwiaym; ten dla urojonych triumfw w przeszoci powica moliwe do odniesienia, rzeczywiste swe zwycistwa przysze. Mci si w ten sposb - to dziaa w imi rzeczy przebrzmiaych, czyli faszywie nastawia energi o cae 180 stopni. Nikt te nie zdoa zachowa ciaa swego rzekim, zdrowym i piknym, kto nakarmi je mylami wyjaowionymi - wydzielinami swych przestarzaych jani. Nowy przypyw ducha, rodzca si przyszo zastaje komrki duszy jego zaklajstrowane. Minie, krew, koci, szpik w nich zmieniy si oto w zdrtwia otoczk na p martwego ducha; a tak wci na nim narastajca kora musi ciarem swoim sprowadzi w kocu sabo i udrk. Tylko kto zrzuca z siebie zuyte swe skorupy, prc naprzd w wiat nowoci, na tego spywa ycie mode z modymi mylami, a te z kolei stwarzaj w nim sobie nowe, dla siebie odpowiednie ciao. "Mc kadego dnia umrze" - znaczy, e jaka nasza wczorajsza myl ju dzisiaj na pewno naley do rzdu umarych. Zdrowo rosncy duch musi pod koniec kadego dnia na zawsze zakoczy rachunki z jak czstk samego siebie, ktra si przeya; chcie z niej dalszy robi uytek - to tylko rzecz szkodliw by moe. Substancja psychiczna raz po raz musi by odnawiana, podobnie jak naskrek, ktry codziennie zrzuca z siebie zuyte komrki, bo w przeciwnym razie cierpiaoby na tym oddychanie skrne, obieg krwi, odywianie i cay organizm. Kto potrafi spotgowa w sobie odnawianie myli, ten w cigu dni niewielu przeywa cae wiaty. Dla takiego czowieka szczcie stanie si niemal niezalenym od miejsca, czasu i okolicznoci; moe on je zmusi, by mu towarzyszyo nawet do wizienia, gdy tymczasem inni widn po paacach, zamknici w wizieniu dawnych swych wyobrae. Jest to droga do osignicia prawie cakowitej niezalenoci ducha od materii - a niezaleno to potga. Dopki nie umiemy obchodzi si zupenie bez jakiego czowieka, potrawy, lekarstwa czy rodka podniecajcego, dopty jestemy ich niewolnikami. Z kazamat podobnego ubstwa cielesnego tudzie duchowego wydostanie si jest moliwe tylko na skrzydach nowych myli, i to takich, nad ktrych rodzeniem si w nas panujemy. Nikt nie moe dugo pozostawa ubogim w zwykym znaczeniu tego sowa, kto w naszym znaczeniu bogaty jest na duchu. Ale duchowy bogacz nie poda nigdy wicej, ni mu potrzeba po to, aby z kadej godziny dnia kadego wypi ca zawart w niej rozkosz. Nie troszczy si o staro, bo pozna, e samo zabieganie o ni zapobiegliwego ju postarza, jako e ten wtedy na cae dziesitki lat naprzd z koniecznoci wyobraa sobie siebie jako zwidego, zniedoniaego, niesamodzielnego. Przeciwko tym wanie nieszczciom staroci tytuem rekompensaty ma on gromadzi pienidze, wic co materialnego; tymczasem te nieszczcia ju teraz, pod postaci maniackiej troski i niepokoju, opanowuj cakowicie myl tego zapobiegliwca. Typowy to przykad zego stosowania siy myli - wrcz podstawowy, klasyczny - arcyprzykad! Tylko wzrost - rozwj - irradiacja, czyli promieniowanie siy ducha na sfer materialn mog zatriumfowa nad tego typu zymi przyzwyczajeniami i ciao podtrzyma, odmodzi je, odmieni. Nie w tym ley nadzieja ocalenia od haby staroci i mierci, e si marnuje modo w niewoli u myli o staroci, ale w tym jedynie, e to "ja" swoje, dzi jeszcze maostkowe, politowania godne, ciska si w olbrzymi odradzajcy prd stajcych si cudw i nadchodzcej wiedzy.

Tak moc ducha zaczynamy hodowa w sobie i rozwija, gdy tylko przeniknie nas wiara w jej przewag nad wiatem materii - gdy zdobdziemy przekonanie, e cokolwiek, jako czstka tej mocy, wytrwale marzymy, mylimy i pod postaci woli z siebie wypromieniowujemy, to wszystko przez ten proces myli i woli naprawd realnie stwarzamy. Marzenia i myli, a wic i twrczo ludzka, wskutek niewiedzy naszej, szy dotychczas zawsze w faszywym kierunku. "Gowy jak u chrabszczy" mamy i wrzynamy si nimi coraz gbiej i gbiej w zbutwiao gleby ziemskiej. Przytocz jeden przykad. Pierwsze zdanie, ktrego uczy si dziecko europejskie na lekcjach logiki, brzmi: "Wszyscy ludzie s miertelni, Caius jest czowiekiem, wic Caius umrze musi". Wszelako "wszyscy" ludzie jeszcze si dotychczas nawet nie urodzili, a c dopiero mwi o tym, e umarli, e s miertelni; jake wic mona ludzi dotd nie istniejcych, co do ktrych nie ma dotychczas adnych danych, podciga faszywie, ukryt kontraband, pod pojcie "wszystkich"! I to w ten sposb dzieci logiki si uczy!... Jednake wiele osb tkwi dotychczas w pierwotnych, bdnych wyobraeniach szstego dziesitka lat zeszego wieku, kiedy to ducha dobrze, jeli co najwyej raczono tolerowa, a i to niechtnie, jako e uwaano za zjawisko uboczne i za rodzaj przeszkody w mechanice wiata; wiele osb nie nauczyo si dotd widzie cudu niepojtego ju w tym, e tlen i wodr wzajem si przycigaj, e midzy pewnymi pierwiastkami chemicznymi zachodzi powinowactwo, a midzy innymi nie zachodzi: Empedokles nazywa to "mioci i nienawici", ktre przeksztacaj wiat chaosu w uporzdkowany kosmos. Lecz zbyt wielu jest jeszcze na wiecie paskogowcw i wierwyksztaconych (a to znaczy gorzej ni niewyksztaconych); ci kamieniej w swojej dogmatycznej filozofii kieszonkowej dla ubogich duchem, jak gdyby miaa ona warto po wieki wieczne. Wszyscy oni, w miar swoich si drobniutkich, mog opni przyjcie cudownej epoki - wstrzyma jej nikt nie zdoa. Jej przyjcie jest ju bliskie i nie dlatego bliskie, e ja albo kto inny co na ten temat twierdzi, mwi albo pisze, lecz dlatego, e istnieje caa moc duchw ludzkich, burzliwie wzrastajcych i rwcych si naprzd - miliardy mzgw, stojcych dzi u progu kadego pragnienia, yczenia i tsknoty, w przeciwiestwie do poprzednich, sabo zaludnionych epok. Szste stulecie przed Chrystusem byo z ca pewnoci bogatsze w ludzi nader wybitnych ni jakiekolwiek inne (Konfucjusz, Budda, Pitagoras, Heraklit, eleaci), lecz byy to jednostki, a narody, ktre ich wyday, cho na bardzo wysokim poziomie stojce, byy jednak wwczas zbyt rzadko rozsiane po powierzchni globu, by mc wywiera trwae dziaanie materialne. To, co dzi jeden czowiek, bodajby przecitny, wypromieniowuje z siebie, jako swoj wol, znajduje dokoa o wiele wicej czynnikw, yczenie jego podtrzymujcych i rozpowszechniajcych, bo wskutek przeludnienia ziemi eter duchowy zgstnia. Jeszcze nigdy wiat otaczajcy nas oraz wiat dziaajcy na nas i przez nas nie byy tak jak dzisiaj gotowe do poczcia. Wystarczy, aby nieliczni, jako stra przednia, parli naprzd i niestrudzenie zwiastowali: "Przecie tak sprawa stoi, e oto tutaj - tu, tylko rk sign - ley nie wyzyskana najpotniejsza z wszystkich si przeistaczajcych: chcca myl realno, co rzeczywistego i dziaajcego; wzbiera ona, pcznieje i wytryskuje, skrzy si poprzez przestrze - budujca i burzca, uzdrawiajca i zabijajca, mnoca bogactwa i niweczca je - czynna i w zym, i w dobrym o wszelkiej godzinie dnia i nocy - we nie i w czas czuwania - rzebica oblicza ludzkie i ciaa, barwica je i ksztatujca na trwa doskonao lub chwilowy rozkad". Drogi mj blini, zanim si powicisz cakowicie interpelacjom w parlamencie, rozdawaniu zupy midzy inteligencj podupad, dostarczaniu wenianych poczoch

Murzynitkom, zbieraniu znaczkw pocztowych lub szczoteczek do zbw z epoki Karolingw, albo uganianiu si za nowym rodzajem plamki pod ogonem u dzikiego sonia, spytaj samego siebie, czyby te nie powici czstki swego ycia na to, aby na wasnym ciele wyprbowa proponowane tu metody chcenia i mylenia. Prba ta nie wymaga adnego specjalnego wyksztacenia, adnego zdawania egzaminw, adnych wydatkw pieninych - ba! nie potrzeba po temu nawet wiary, aby j przedsiwzi. Nie gosimy te adnych dogmatw, mwimy ci tylko: sprbuj sam. Gdyby jednake, jako rezultat tej prby, zaczy wystpowa u ciebie jakie bodajby zacztkowe objawy w oczekiwanym sensie, czy byoby rozsdne chcie zakrela granic dalszym ich moliwociom, mwic: dotd, lecz nie dalej? Wiara i zaufanie zrodz si w twej duszy jako elementarny wynik, prosty cig dalszy uczynionego dowiadczenia. Jaki czyn lub cel inny mgby si pod wzgldem znaczenia dla ludzkoci rwna z perspektywami, ktre si tutaj otwieraj! A e celu tego dotd nikt jeszcze nie osign, to wanie ty bd pierwszym! Poka, jak mona siebie samego przeistoczy w yw wszechpotg - jak w splnictwie z innymi, do tego samego zmierzajcymi celu, mona na wasnym ciele udowodni, e sia i zdrowie zdolne s skutecznie opiera si staroci - e chorob mona usun raz na zawsze - e bogactwo i geniusz wypywaj, jako naturalne skutki, z metod i praw dotychczas stosowanych tylko w sposb niedoskonay albo niewiadomy. ycie za nie jest rzecz przelotn, beznadziejn, za jak dotychczas uchodzio nawet w wypadkach najszczliwszych, najrzadszych, wyjtkowych. Dopki bowiem czowiek musi umiera wtedy, kiedy ledwie zaczyna co z ycia rozumie, dopty wszyscy ci geniusze, uczeni, filozofowie, artyci i wieszcze - s tylko czym chybionym, czym poronionym - to wyspy zapomnienia po drodze ku mierci. A ludzko pragnie przecie wci czego lepszego. To jej pragnienie, ten jej krzyk wzbiera stale poprzez cig stuleci - i wasne ziszczenie swe ksztatuje z Rzeczy Niewidocznych. Doskonao stanie si zrazu udziaem niewielu - potem wielu - w kocu wszystkich. Ludzko poda ku nowemu wiatu, nowej wiedzy, nowym, ywym rezultatom. Czas ma tylko jeden wymiar, jeden kierunek: naprzd! e za i my z nim razem naprzd si posuwamy, tedy lepiej te bdzie spoglda przed siebie. Wiekuista, potna, tajemnicza sia popycha nas gocicem czasu wprost ku rzeczom dotd nie przeytym. Przeistoczeniu w czasie nie zdoaj si oprze nawet najbierniejsi i najbezwadniejsi, najbardziej nieokrzesani lub skostniali. Wielu jednak poda wraz z czasem, obrconych plecami do przyszoci, z wzrokiem utkwionym w przeszo. Przez t faszyw sw postaw wzmagaj oni tylko zo, chorob, cierpienie i upadek. Brzmi to bardzo niezwykle, kiedy powiadamy, e cay los nasz w yciu, i szczcie, i nieszczcie, zale, jak mwimy,DDod tak prostych zwyczajw: od kierunku ducha. Ale tzw. rzeczy "proste" przy dokadniejszym w nie wnikniciu okazyway si dotd zawsze jako najgbsze - rdze i prazjawiska. Nie adna spekulacja nad atrybutami "praprzyczyny" ma nas zajmowa przede wszystkim - chodzi o to, by odkry w przyrodzie takie rodki, ktre prowadz w okrelonym kierunku do okrelonych rezultatw. Gdy tylko wyrobimy w sobie ywo ttnic pewno, e co si tyczy zdrowia, wdziku, bogactwa, umysu, stanowiska, zdolni jestemy przetwarza w rzeczywisto myli nasze i pragnienia, w takim razie pierwszy naczelny cel nasz zostanie osignity - posidziemy "per wysokiej wartoci"; na dowd za, emy si stali przez to naprawd mdrzejsi i emy dojrzeli do nastpnego kroku, popieszymy z pomoc naszemu ssiadowi, aby i on

odszuka w sobie ow "wysokiej wartoci per", gdy kady tylko to tutaj znajduje, co jemu jednemu znale jest przeznaczone; i nic nikt nikomu w ten sposb nie odbiera, a wszyscy si bogac, gdy wraz z liczb wiedzcych i wtajemniczonych wzrasta oglna sia: kady, ktremu pomoono, automatycznie staje si pomocnikiem innych. Codza, ani jednego przedsibiorcy ogoszeniowego, ktryienny napyw nowych idei przynosi z sob now moc i wadz. Jej milczca w nas sia zachca, pobudza do czynu i doskonalenia si inne jestestwa, ktre w ten sposb wiadomie czy bezwiednie wsppracuj z nami. Na wyszych szczeblach uduchowienia wszyscy s radoni, ywotni, pogodni i pewni zwycistwa. Wznieli si oni w swym rozwoju do pojcia prawa i dowiedli samym sobie jego susznoci. Wiedz, e pewne przywizania duchowe, rodzce pragnienia, tudzie z nich powstajce opanowanie myli wywouj trway przypyw szczcia, wadzy i potgi - bo szczcie i potga musz i ze sob w parze. Potga nie jako niewolenie innych, lecz jako mono wolnego dziaania, jako swoboda i przestwr dla ycia. Wiedz oni, e wszelkie przedsiwzicie, zgodne z kierunkiem Nieskoczonego Prawa, musi mie powodzenie. ycie stanowi dla nich jedno pasmo zwycistw, a serca ich tak s pene pewnoci siebie, jak pewnikiem jest dla nas to, e ogie ponie, a woda go gasi. Z t oaz wyszego ycia w styczno wej moemy przez gbokie, trwae uporczywe podanie (nie przez ebranin ani nieokrelone parcie naprzd) - i z tej oazy czerpa moemy nowy, yciodajny fluid. Drog do tego tak wartociowego obcowania z umysami najczystszymi toruje nam wysiek, zmierzajcy do pozbycia si wszystkiego tego z istoty naszej, co mtne, zazdrosne i ktliwe. Myl, ktra nam szkodzi, jest zawsze nieczysta. Ze przyzwyczajenia caego dotychczasowego ycia naszego sprawiaj, e w pocztkach trudne nam si wydaje wadcze opanowanie samych siebie, lecz wytrwae denie, wysze aspiracje z czasem coraz atwiej bd niweczyy wszelkie skonnoci przeciwne. Nieczyste myli s jak wysypka eteryczna na le pielgnowanej duszy - zamykaj nam wstp do "dobrego towarzystwa". Na wysze instynkty, na delikatniejszych pomocnikw aura danego czowieka oddziaa moe jak powietrze kloaki, albo te przeciwnie, jak gaj kwitncych krzeww. Ten i w wielki pisarz, artysta, wdz - w ogle przewodnik ludzkoci w jakiejkolwiek dziedzinie ycia - wielko sw osign, by moe, w znacznej czci na drodze mediumicznej, jako tuba, przez ktr przemawiay takie wanie wysze inteligencje, tacy niewidzialni pomocnicy nasi. Moe dusza jego pozostaa skdind ma, prn, pospolit i trywialn, lecz w jaki sposb, bliej nam nie znany, mia on w wielkoci udzia. W pewnych, wybranych chwilach co si w nim rozwierao, zstpowao na niego bezgraniczne oddanie si duchom, i stawa si medium, wybranym nosicielem cudzych uduchowie. W tych momentach odbiorczych wystawia on czu membran swej duszy ca jej powierzchni na dziaanie promieni i wirw o wiele potniejszych i delikatniejszych, ni byo to dane jego dniom powszednim. Obadowany darami astralnymi, wraca potem do siebie. Albowiem: "Niedaleko doprawdy zaszed ten w sztuce swojej, kto w dziele da nie wicej, ni napisane stoi". Byy to podpowiedzi, sugestie, podszepty, na ktre mia podatne i wraliwe ucho. Dla istot duchowych, a wic pawicych si w bogactwie, jest nieodzown koniecznoci podzieli si z innymi swoimi wizjami sodyczy i siy, uczyni blinich wizji tych uczestnikami. Bogacze ducha gotowi s w tym celu uciec si do wszelkiego rodzaju porednika, do wszelkiego rodka, ktry im jako tako skutecznym si wyda. Szukaj oni drogi najmniejszego oporu - takie jest prawo natury. Wszystkie umysy

wysze s jak ocembrowane rda: woda z nich bije, tryska i tryska bez ustanku. Dla umysw tych dawanie nie jest obowizkiem, ale uwolnieniem si od nadmiaru, ulg. Gdy myli osign odpowiedni stopie dojrzaoci, musz si oderwa od macierzystego ona ducha, jak zbyt cikie owoce od zwisajcej pod ich brzemieniem gazi. Te siy, dusza, "duchy" - nazwa jest obojtna - pochodzce ze sfer wyszych, znajduj sobie tedy na tej ziemskiej glebie wraliwy organizm, dziaaj na niego w pojedynk lub, w krg go otoczywszy, tworz dokoa niego waciw sobie atmosfer, w ktrej on, wywyszony ponad sw codzienno i szczupe swe siy, na jaki czas potrafi unosi si i buja "swobodnie", jak w magnes, pomidzy potnymi szpulami zawieszony, ktre go swym dziaaniem na odlego w doskonaej utrzymuj rwnowadze. Taki krg duchowej atmosfery dziaa jak podnieta na wszelki wraliwszy, podatny organizm. Wznosi go, dwiga i podtrzymuje, wywysza nie na miar drobnych jego si wasnych. Przez chwil widzi on rzeczy i sprawy tego wiata w wietle wyszego ycia, a wic czystszymi ni w tym yciu, ktre go zazwyczaj otacza. Staje si upojony, natchniony, rozwietlony rwnie i z tego wzgldu, e subtelna i mocna substancja mylowa "pomocnikw" jest rozpomieniajcym narkotykiem, ktry dziaa proporcjonalnie do delikatnoci i ognistoci osobnika dziaaniu poddanego. Podniet tak nazywa si zazwyczaj "magnetyzmem osobowym". W nim ley tajemnica tego zagadkowego, nie dajcego si niczym wytumaczy pocigu, jaki niekiedy czuj do siebie ludzie. S wprost pijani sob, upojeni fluidem, ktry wzajemnie jeden z drugiego wchaniaj. "Dwch chorych oto mio wspaniaa Jednego drugiemu na lekarstwo daa". Na kadym stopniu i w kadej dziedzinie, w deniu do celw wielkich, czy to wzniosych, czy niskich, dziaa ktry z rodzajw narkotyku "ducha". Ani jedno zdarzenie na wiksz miar, ani jeden czyn, wynalazek czy dzieo sztuki nie powstaje nigdy cakowicie dziki tylko jakiej istocie pojedynczej, poza obrbem zapadniajcego eteru rodowiska. Jestemy wszyscy czciami caoci: co powstaje bez jej pomocnej rady, bywa "bezradne", niedone. Komu si zdaje, e w istocie jest inaczej, ten ulega zudzeniu przez zarozumiao. Natchniony poeta, uczony, wynalazca czy m stanu moe chadza w glorii wielkiego imienia, chocia nie cakowicie zasuy na sw saw. Jego dziea i czyny byy czciowo wynikiem skoncentrowanych na nim si wspdziaajcych z nim umysw, rodem z niewidzialnego wiata. Wyadoway si one na niego, ktry by chtnym, yczliwym ich odbiorc i przeszkd im nie stawia; a potem, ulgi w ten sposb doznawszy, uniosy si wzwy, w sfery, gdzie eter duchowy jest ju zapewne zbyt subtelny, aby mc si udziela ziemskiemu rodowisku. W wiecie ducha im szybciej, im szczodrzej si daje i udziela innym, tym rychlej napywaj ku nam z powrotem nowe prdy. Kto dry o sw duchow wasno, ten osabia przez to i zubaa sw zdolno odbiorcz. Kto jest porednikiem, ktry przekazuje innym siy, przeze przepywajce, ten musi te dba o to, aby w nim nic nie hamowao wolnego tych si przepywu. Z chwil gdy tylko zmagazynuje w sobie jak ide, prawd, wynalazek, postanawiajc je zachowa wycznie dla siebie, zagwada si i zatarasowuje w sobie drog przewodnictwu. Tego rodzaju skpstwo i nieuyto zubaaj czowieka pod wszelkim wzgldem. Kto hojnie obdarza, hojnie odbiera bdzie, i z tego nadmiaru acno w kadej chwili bdzie mg do dla siebie zatrzyma na kat rzeczywicie suy Sprawiedliwoci, to dlaczego wynapokrycie swych materialnych potrzeb.

Idee, pomysowo s u niektrych ludzi rzecz po prostu przyrodzon. Twrcami i wraz wchaniaczami s oni z natury. Idee, w nich yjce, staraj si wzlecie ku najwyszej formie istoty wiata i zmuszaj ich, swych twrcw, do jak najwikszej wielostronnoci i ducha, i czynu. Radosna konieczno, ktrej podlega taki czowiek, w twrczy w nim pierwiastek, ktry go zmusza do rozwinicia cakowitej jego osobowoci, przynosi mu te co najlepsze czstki z caego wiata, aby je sobie przyswoi i na wzniesienie gmachu wasnego "ja" zuy. A poniewa jest on nie tylko porednikiem, medium, a wic czym przepuszczalnym, biernie dostosowanym i wraliwym na pewne okrelone wpywy, ale zarazem stanowi sam w sobie may, lecz cakowity kosmos, zdolny jest przeto, na zasadzie prawa o odpowiednikach, przyciga ku sobie i wchania z wszystkiego jak kadej rzeczy czstk uczestniczy we wszystkim, albowiem sam jest wszystkim, i nawet wchaniajc w siebie pierwiastki obce, pozostaje twrczym i oryginalnym. Myli innych istot z jego mylami w nowe zwizki "chemiczne" wstpuj; wszystko, cokolwiek z nim si zetknie, zostaje przeze przerodzone i w nowym ukazane wietle - zyskuje modo, wieo i zarazem godno. Im czystsze i naiwniejsze jest czyje spojrzenie na wiat, im bardziej bezinteresowne jego stanowisko duchowe w stosunku do zapadniajcych go i uzupeniajcych rzeczy, tym szybciej powstaj w nim nowe poczenia myli, tym oryginalniejsze jest wszystko, czegokolwiek si dotknie. Jest to fakt, nie dajcy si co prawda niczym dotychczas wytumaczy, lecz niemniej fakt niezbity, e prawo i niewinno stanowi samodzielne pierwiastki oraz czynniki dziaajce w takich wanie duchowo-chemicznych procesach. Medium-porednik, przez sabo lub egoizm, zadowala si rol strony wycznie odbiorczej. Posuguje si cudzymi mylami, nie troszczc si zgoa o ich prawowitego waciciela albo twrc, a nawet nie zdajc sobie w ogle sprawy, jakiego pochodzenia s owe skd mu zesane idee. Ale nie zawsze s pod rk duchy, u ktrych tak atwo mona si zapoycza, przychodzc, e tak powiem, wprost do gotowego i nie poddajc nawet zapoyczonego materiau wasnej "przerbce uszlachetniajcej". Dla kadego kiedy, w tym czy innym yciu, musi nastpi taki okres, gdy duch, zdany zupenie na samego siebie, ocknie si nagle bez wszelkich rodkw do istnienia, kaleki, zuboay przez t jednostronno, ktr wytwarza zawsze trudnienie si wycznie i tylko porednictwem. I gorzko odczuje wwczas brak zdolnoci do przetapiania surowca duchowego we wasnym swoim centralnym ognisku. Nasza rada gosi: stara si usilnie o moc twrcz w rzeczach ducha, otoczy troskliw opiek najniklejsze jej zacztki, a zrzec si jak najwczeniej wszelkich, nawet najoczywistszych korzyci pyncych z porednictwa. Tak - odpowiedz na to - ale po czym to pozna, e jest si porednikiem? Po jednostronnoci myli, idei, pomysw - odpowiemy. U porednika zdaj si one zawsze, jak rj gwiazd spadajcych, wychodzi wszystkie tylko z jakiego jednego okrelonego punktu, jakkolwiek wielk przestrze na niebie zajmuj. Probierzem istotnej siy twrczej bdzie zawsze to, e wystpuje ona we wszystkich dziedzinach ycia, i w jakimkolwiek jego punkcie si znajdujemy, wszdzie jest w gotowoci. Przebiega serce nasze jak goniec z pochodni, we wszelkich kierunkach. Porednik za przeciwnie, musi utkn w jakiej jednej strefie ducha, pod jednym okrelonym ktem pomysowoci na wszystko reagowa - i to stanowi jego zasadnicz cech. Dopisek. Pozwolimy sobie zwrci tutaj uwag na zachwycajc ksik Aleksandra Moszkowskiego Der Sprung uber den Schatten. Z niej wzite zostao spostrzeenie o nie udowodnionej przesance w cytowanym powyej przykadzie z logiki szkolnej o niemiertelnym "miertelnym Caiusie".

O WIELKIEJ SZTUCE ZAPOMINANIA Chemia przyszoci bdzie zapewne rwnie wiadomie i celowo wytwarzaa nowe poczenia myli, jak dzisiejsza wytwarza po laboratoriach zwizki tlenu, azotu, wgla i wodoru. Moliwe nawet, e bdziemy znali chemiczne wartoci poczeniowe myli i ujmiemy je w nowy jaki ukad Mendelejewa; a w ten sposb ze znanych nam pierwiastkw - z banalnych komunaw - bdziemy umieli tworzy idee genialne. Nie ma przedziau midzy tym, co zwyklimy nazywa materialnym, a niematerialnym: jedno przechodzi nieznacznie w drugie. Materia jest w istocie tylko widzialn postaci pierwiastkw subtelniejszych, ktre zwiemy duchem. Nasza myl niewidzialna i nie wypowiedziana wypywa z nas jako substancja rwnie rzeczywista, jak widzialny prd wodny lub niewidzialny, niedostrzegalny - elektryczny. Myl ta czy si z myl jakiego czowieka; ze stopu tych dwch myli tworzy si pewna nowa odmienna idea, podobnie jak z pierwiastkw chemicznych nowe ciao. Gdy pod postaci myli promieniujemy z siebie i rozsyamy pierwiastki nienawici, troski i zgryzoty, uruchamiamy przez to i wprowadzamy w czyn siy szkodliwe dla ciaa i duszy. Zdolno zapominania zawiera w sobie jednoczenie zdolno odpdzania od siebie myli albo pierwiastkw niepodanych i szkodliwych i powoywania na ich miejsce poytecznych, ktre miast niszczy nios odrodzenie. Rodzaj wysyanych przez nas myli wpywa dodatnio lub ujemnie na nasze sprawy i interesy: usposabia innych na nasz korzy lub niekorzy, napenia ich zaufaniem w stosunku do nas lub podejrzliwoci. Przewaajcy w nas stan duchowy, jego dominujce zabarwienie uczuciowe nadaje ksztat ciau naszemu i czonkom. Ono nas czyni brzydkimi lub adnymi, pocigajcymi lub odpychajcymi dla innych, a co waniejsze - dla nas samych; wyrabia w nas ruchy, sposb chodzenia, maniery i wzicie. Najmniejsze drgnicie jakiegokolwiek w nas muskuu zaley zawsze od takiego lub innego naszego nastroju, takiej lub innej myli. Czowiek stanowczy ma chd pewny siebie; przeciwnie, wtpicy, niezdecydowany, lawirujcy, zmienny chodzi chykiem, chwiejnie, powczy nogami, sprawia wraenie "le na pniu osadzonego". Stanowczo napina kady misie i napenia go w cudowny sposb oywczym fluidem, zwaszcza gdy zdecydowanie nasze zmierza do celu, ktry przez swe wypromieniowanie moe wyj na dobre nie tylko nam samym, lecz i innym. Mdry to egoizm, ktry do spraw wasnych wplata cudze dobro; bo przecie w Duchu wszystkie sprawy tworz jedn cao, i gdy pragniemy wspomc co takiego, co posiada warto dla wielu osb, wwczas napywaj ku nam zupenie inne oywiajce, twrcze promienie pomocnicze. A na ich rzewicym i budujcym prdzie, ktry idzie ku nam z niewidzialnego "wszdzie", pynie te i drobne czenko naszej jani ku osobistym swym ziszczeniom. Wszyscy bowiem jestemy czonkami jednego Ciaa. Niewidzialne nerwy cz poprzez przestrze jedn istot z drug: jedna za myl czyja bije, jak puls drczcy, w caych miliardach stworze. Aby uatwi te procesy podnego c, ktor Franciszkowi Magnardowi udao si niegdy wprzenia si ze sob myli cudzych i naszych, musimy te ostatnie utrzymywa zawsze w stanie moliwie czystym i - jeli tak mona si wyrazi chemicznie czynnym. To za osign mona jedynie za pomoc sztuki zapominania, ktra nie jest niczym innym, jak tylko wydalaniem we waciwym czasie zuytej lub zepsutej substancji psychicznej. Nauka zapominania jest sztuk rwnie wan, jak nauka zapamitywania.

Na innym miejscu zwrcilimy ju kiedy uwag na niesychane korzyci, ktre pyn ze sztuki zapominania choby przez to samo, e pozwala nam ona usuwa dowolnie z pola wiadomoci rzeczy przykre, pospne i niepokojce, zwaszcza tu przed zaniciem, tak aby duch nasz nie koata si we nie godzinami po ciemnych dziedzinach Bytu, lecz przepojony wiatem i swobodny, powraca rankiem z miejsc janiejszych ni wszystkie, ktre zna dzienna pora. Zdarza si jednak czasem, e i ywa, radosna i podna idea powinna cakowicie znikn na pewien czas z pamici. Chcc z moliwie najlepszym skutkiem prowadzi jakie przedsibiorstwo, uprawia jak sztuk albo oddawa si studiom naukowym, trzeba, abymy codziennie na pewien okrelony czas cakowicie o tych rzeczach zapominali. W przeciwnym razie wydepczemy sobie jak jedyn utorowan raz na zawsze ciek i wwczas zaczniemy za cel bra drog, do niego wiodc, co przecie nigdy nam si zdarza nie powinno, jeli nie chcemy si zrutynizowa. A zreszt, moe milczcy orszak naszych niewidzialnych pomocnikw siga wzrokiem dalej od nas i dostrzega jaki krok nieodzowny, jaki czyn konieczny, abymy mogli tutaj osign najwysze i trwae powodzenie; my za jestemy lepi na te zgoa niezwyke i nieoczekiwane dla nas rzeczy i nie umiemy sami przez si wstpi na obc nam drog, poniewa jak maniacy wiecznie to samo mylc, wpdzilimy si w wsk uliczk bez wyjcia. A czasami znowu wszystko na pozr idzie jak po grudzie i nie chce ruszy z miejsca, gdy tymczasem wypadki tylko czekaj na to, abymy nareszcie przejrzeli na oczy. Kto, przedsiwziwszy na przykad co istotnie wartociowego i w deniu do swego chwalebnego celu uczyniwszy wszystko, co w jego ley mocy, mimo to napotyka cigle niepojte jakie przeszkody i przykroci. W takim razie nieche natychmiast porzuci niewdziczn sw dziaalno, podtrzymujc z niej tylko najkonieczniejsze rzeczy - te, bez ktrych cae przedsiwzicie musiaoby od razu wniwecz si obrci. Niech zaniecha stanowczo projektw, namysw, lczenia, dochodzenia i przemyliwania, niech zaufa wycznie tajemniczej sile, tkwicej we wszystkim, co szczere i rzetelne. Niechaj sypia, jada, rozrywek nie unika... Jeli ma przekonanie, e uczyni wszystko, co byo w jego mocy, niechaj si usunie od sprawy cakowicie, niech przestanie chcie w niej zrobi co sam z siebie. Oszczdzi mu to olbrzymiego wydatku si, ktre w takich chwilach stagnacji przymusowej przez niezdecydowanie zwykle na prno si trwoni. Jeeli uda mu si "wycofa mylowo" ze sprawy, wwczas pewnego piknego poranku, pord bogiego zapomnienia, gdy zajmowa si bdzie zupenie czym innym, zdarzy si co takiego, co doda mu bodca do dziaania i pozwoli mu wznie si nagle o szczebel wyej i w tamtej pozornie zaniedbanej sprawie. A stanie si to w formie jakiej niespodziewanie nadarzajcej si sposobnoci, jakiej propozycji, czego, czego nie mg nikt tutaj przewidzie. Wtedy niech si na nowo wemie z zapaem do pracy, niechaj okazj uchwyci za wosy, niech jej z rk nie wypuszcza i niech czyni wszystko, co bdzie mg i umia. Ale cigle to samo od nowa wakowa, rozpamitywa, co trzeba byo zrobi, a czego zaniecha, znaczy to waciwie powtarza wci to samo, ustawia w szereg wiecznie te same stany myli, z tej samej zuytej materii psychicznej wznosi te same konstrukcje mylowe, a nie by zdolnym do jedynej rzeczy, do ktrej w danym wypadku dy trzeba - do zmiany kierunku i nastawienia ducha. Gdy raz przywykniemy przemawia na ten sam znany temat, nigdy o nim nie zapomina i stawia go wiecznie przy kadej okazji na porzdku dziennym, staniemy si niezdolni -i to bardzo prdko - do brania udziau w toczcej si dokoa nas rozmowie. Kto si nie nauczy zapomina o sobie samym i dziki temu interesowa

si naprawd tym, co mwi inni dokoa niego, a zdecydowany jest natomiast rozprawia tylko o tym, co wycznie jego dotyczy i obchodzi, ten naraa si na istotne niebezpieczestwo, e ludzie mie go bd za sobkowatego dziwaka i cudaka. Kady monoman sam sobie jest winien, jest to bowiem czowiek, ktry oduczy si zapominania. Jaka jedna idea, do ktrej nadmiern przywizuje wag, tamuje w nim swobodne krenie i wymian materii psychicznej, na podobiestwo obrzku czy przerostu tkanek. Otoczenie odczuwa t jego jednostronno, t cich w nim mani, pod postaci nieokrelonego przykrego uczucia, ktre taki maniak wok siebie szerzy, i to niezalenie od tego, czy hoduje swoje dziwactwa w ciszy i w ukryciu, czy te je rozgasza; kady z nas bowiem zarabia na mio lub nienawi ludzk, nawet gdy nie wychodzi z samotni swojego pokoju. Dziwak staje si czsto mczennikiem, lub przynajmniej wydaje mu si, e nim jest. Lecz do mczestwa nie ma tutaj nigdy powodu, ktrego by si unikn nie dao, chyba e ten powd stanowi niewiedza. W gruncie rzeczy w mczestwie jest zawsze brak taktu. Kryje si za nim zawsze zanik delikatniejszego poczucia formy, w ktrej co niezwykego powinno by obwieszczane wiatu. Analizujc gbiej mczestwo, znajduje si zazwyczaj w mczenniku uparte, zawzite i gwatowne, nie cofajce si nawet przed przemoc denie do narzucenia innym jakiej idei w sposb dla nich wrogi i obraajcy. I Chrystus nie stanowi w tym wzgldzie wyjtku. Przypomnijmy sobie, jakie przeklestwa i pogrki miota on na przykad przeciwko tym, ktrzy nie chcieli przyjmowa u siebie jego uczniw - i nie bez racji zreszt ich towarzystwa unikali, jako e uczniowie Chrystusa nie mieli w zwyczaju mycia sobie rk przed jedzeniem, jak to czynili inni ydzi. "Bdzie tam pacz i zgrzytanie zbw" - czytamy - "dla takich lepiej byoby zaiste"... itd. Chrystus powiedzia rwnie: "Nie przynosz spokoju, ale miecz". Lecz oto dzi nareszcie nasta w dziejach ludzkoci okres, kiedy miecz ju w pochwie spoczywa powinien. Niektrzy poczciwcy niewiadomie dla samych siebie uywaj mieczy, gdy chc przekona innych o czym wedug ich zdania dobrym. Postpuj tak zelanci i reformatorzy, mieczem odrazy grocy kademu, kto nie zechce sucha tego, czego, ich zdaniem, sucha bezwzgldnie powinien - mieczem przesdw wygraajcy wiatu i caym arsenaem barbarzyskiego ora przeszoci. Nadchodzce pastwo pokoju i tolerancji powstanie gokiej dla ludzi yczliwoci lub nie powstanie wcale. Ludziom mwi naley o dobru, ktre w gbi ich dusz si kryje; jako pierwsz zasad wpaja w ich dzieci przekonanie, e "kady jest szlachetny", a nie, e "wszyscy tutaj niegodnymi jestemy grzesznikami". PRZYCIGAJCA SIA DUCHA Czowiek moe osign taki stan duchowy, ktry - byle go umia utrzyma na stae musi mu da majtek, zdolnoci, zdrowie, szczcie. Jest to stan agodnoci, ale zarazem i zdecydowania, pewnoci siebie, panowania nad sob, lecz i pogody ducha - przy tym stan wytrwaoci w zdaniu do celu, majcego bezwzgldnie wyj na dobre przede wszystkim innym, a nastpnie i nam samym. A jest te i inny stan umysu, ktry, gdy w nas si na duej utrwali, musi pozbawia nas zdrowia i szczcia, musi czyni zudzeniem wszystko, co nam wywalcz zapa nasz i talent. Tylko minimalna czstka wszystkiego istniejcego we wszechwiecie moe by

widziana, syszana, dotykana - sowem, ujta za pomoc piciu prostackich naszych zmysw. Bytuj poza tymi rzeczami zmysowymi delikatniejsze emanacje istnie: aura mineraw, rolin, zwierzt, ludzi; obecno tych emanacji odczuwamy instynktownie jako dziaanie zbawienne, czyli sympati, lub jako awersj, czyli bezwiedn odraz. O wiele wyej nad emanacjami tymi i odczuciami stoj funkcje takie, jak inteligencja, jak czyny duchowe; i te funkcje tworz niejako continuum eteryczne, posiadajce orodki skupienia, miejsca wysokiego lub niszego cinienia duchowego, strefy bogiej ciszy i orgiastycznych huraganw - albowiem wszystko pomylane lub odczute JEST, istnieje realnie. Chemia i fizyka nasza nie znaj dotychczas tak subtelnych odczynnikw i narzdzi, aby zdoay przetransponowa, albo lepiej powiedzie: zredukowa do poziomu piciu zmysw wszystkie zdarzenia z eteru duchowego, i zreszt nie jest to bodaj potrzebne ani podane, bo przecie my sami tym wszystkim jestemy. Gnothi seauton: poznaj samego siebie: zamiast ulepsza delikatne, lecz martwe instrumenty, ulepszaj i oczyszczaj swe zmysy wewntrzne, aby wiat, dostpny twojemu poznaniu, wrs cakowicie w wiat twego dziaania. Stan dzi istniejcy jest dziwny i przykry: dziaania, ktrych ani si nie zna, ani si ich wywiera nie zamierza, ani si nad nimi zgoa nie panuje, jest si jednak zmuszonym wysya nieustannie, jak plemniki, w wielkie i nieznane ono eteru, skd one nastpnie, dojrzawszy i wyrsszy na Bg wie jakie twory, mog znw znienacka wpa w pierwszej lepszej chwili do wiata, dostpnego naszemu poznaniu. Gdybymy nie byli tak nierwnomiernie rozwinici, jak jeszcze dzi jestemy, mielibymy wolny dostp do wszystkiego, co realne w wiecie dziaa; moglibymy wwczas przepowiada przyszo, i nie byoby w tym nic dziwnego, podobnie jak jest rzecz zupenie naturaln, e czowiek, ktry wyglda przez okno przy zbiegu kilku ulic, "przepowiada" zderzenie si dwu pojazdw, ktrego nie przewiduj ani pdzcy na siebie wonice, ani osoby w pokojach wewntrznych, przez okna nie patrzce. W miar jak przez denia, poszukiwania i pragnienia nasze potguje si w nas intuicja (otwiera sobie okna), objawia nam si coraz wicej tego rodzaju realnoci. Stwarzamy zawsze wszystko, cokolwiek mylimy. Wiedz, e mylc, wytwarzasz bez przerwy rzeczywisto. Co przez sekund mylisz, to przez t sekund posiada realno. A to, co mylisz przez dni, godziny, lata, bdzie musiao zjawi si w kocu w wiecie materialnym, jako e mocne si stao i cikie od twego fluidu. Wszystko, cokolwiek mylisz, przyciga ku sobie zawsze z niewidzialnego wiata rzeczy do siebie podobne. Wystarczy, aby skupi myl na jakiej zbrodni, a rne zbrodnicze formy rzeczywistoci cigniesz ku sobie przez to z ciemnych regionw bytu. I dopiero one - dopiero te ukryte, niewidzialne siy stworz dla ciebie - po jasnej, widzialnej stronie egzystencji - materialne warunki zbrodni. Jeli co rano z chciwoci czytujesz w codziennej gazetce opisy zabjstw, wama, skandali i w ogle wszelakich okropnoci na ldzie i morzu, przycigasz ku sobie tego samego rodzaju rzeczy niewidzialne; wchodzisz przez to w stosunki ze zdarzeniami duchowymi niszego rzdu i nimi przepojony, nastawiony w tym samym co one kierunku, stajesz si te dostpniejszy dla ich oddziaywania w wiecie materialnym. Zwiksza si przez to prawdopodobiestwo, e i ciebie co spotka z tej sfery okropnoci, zwaszcza jeli rokrocznie, czy zim, czy latem, podczas jedzenia (i to ju od razu przy pierwszym niadaniu) - a wic w stanie odbiorczej biernoci poddajesz si tym wpywom. Moe bowiem nie jest to a takim znw przeytkiem, jak przypuszcza na cztery nogi kuty biay barbarzyca, e "dziecinne", jego zdaniem, a

tak pene uczucia ludy Wschodu rozpoczynaj dzie od porannego hymnu do soca, lub powicaj ranek na modlitewne "Om mani padme hum" - zamiast si zaczytywa "Botnikiem codziennym". Wszystko jest prdem rzeczywistoci w wiecie Niewidzialnego. W potok rzeczy okropnych i ordynarnych - rzeczy niszego rzdu - dostaje si kady, kto si w nie zagbia chociaby tylko myl, chociaby jedynie jako suchacz, zainteresowany i przyjemnie, leciutko podniecony w tym bdnym przekonaniu, e przecie on jest z dala, "poza niebezpieczestwem". A tymczasem ju sama myl jego wystarczya, aby nawiza z tymi zjawiskami kontakt, i przez otwart luz pyn do jego duszy pierwiastki za i zbrodni. Kto lubi czytywa o kradzieach, wamaniach i napadach, tego mieszkanie prdzej od innych zostanie okradzione, a on napadnity. On i zoczyca zejd si, bo obydwaj pyn w tym samym prdzie myli, jakkolwiek aden z nich nie uwiadamia sobie, jaka to jest sia, co ich ku sobie sprowadza. A wiadomo, e nie ma siy potniejszej i bardziej nieodpartej ni wanie ta, o ktrej dziaaniu - ba! o ktrej istnieniu nawet - nic nie wiemy; bo wtedy po prostu nie moe przyj nam na myl, e powinni bymy jej si przeciwstawi. Kto przez dziesi sekund wyobraa sobie co okropnego i odraajcego - co, co komu innemu ma sprawi bl albo napeni go rozpacz, ten wprawi w ruch si, ktra te okropnoci, bodajby w drobnej czstce, i na niego samego rwnie cign musi. Kto przez dziesi sekund wyobraa sobie co przyjemnego, miego i sodkiego, co komu innemu rado bez cienia goryczy ma sprawi, ten wprowadzi w ruch si, ktra te przyjemnoci, bodajby w drobnej czstce, i ku niemu cignie. Im duej kto skierowuje ducha ku jakiemu - dobremu czy zemu - przedmiotowi, tym bardziej wzmaga on i potguje niewidzialn tego przedmiotu rzeczywisto. W kocu przedmiot, zrazu jedynie mylany, przez to, e cigle podsyca si go now substancj duchow, musi dojrze do tego, e stanie si czynnikiem smutku lub radoci rwnie i w wiecie widzialnym, jako e wiat "widzialny" to tylko najwyszy stopie zgszczenia "niewidzialnego" wiata. Niezbyt to czsty w naszych czasach objaw, aby kto potrafi wiadomie, z wasnej woli kierowa niezmiennie ducha ku jakiemu jednemu celowi, aby umia przez czas dowolnie dugi utrzyma w sobie jaki jeden wiadomie obrany nastrj, na przykad pogodnej stanowczoci. O czyme to na og myli olbrzymia wikszo ludzi dokoa? O tym, by pensj dosta wiksz, albo gdzie lepsze piwo, gdzie mile spdzi wieczr. A kobiety wiecznie tylko poluj na co: na nowy dziennik md lub krawcow, na partyjk bryda albo na wycieczk... Zawsze s czym zajte "w braku czego lepszego" - wci faute de mieux co robi... Tak przynajmniej wyglda u nich pierwszy plan ycia - gwny; a na drugim, w gbi, snuj si w nich niejasne jakie, nieokrelone denia erotyczne - nigdy nie do silne, aby zmusi kobiet do stanowczego kroku w yciu... Ot, byle dni przewleka - ranki i poobiedzia, ktre jako powoli udaje im si zepchn, spdzi bez zbytniej nudy. A s te i takie - i tacy, dodajmy - ktrych by si chciao porwna do map w klatce: skacze to nagle z wariack chciwoci na jaki odpadek, licho wie po co, na co szarpie - kawaek tu - rzuca - kawaek tam znowu - i znw rzuca!... Tygrysim skokiem dopada nagle kta, gdzie nic zgoa nie ma - zaczyna goni w kko, namitnie, wasny ogon - niespodziewanie uksi w kark ktrego ze swych towarzyszy, na stronie siedzcego... A wszystko to z rozpdem, z rozmachem, z zapaem - tylko bez adnego, zgoa adnego rezultatu. Wysze, grne prdy niewidzialnego wiata pene s rzeczy jasnych, miych i

agodnych, bdcych odpowiednikami wszystkich wartoci i dbr ziemskich, a ponadto takich, ktrych nie ogldao jeszcze adne ziemskie oko. Gdy ludzie raz nareszcie naucz si ufa tym wyszym formom rzeczywistoci i wchodzi z nimi w styczno za pomoc rodka tak prostego, jakim jest nastrj, wwczas nie bd ju wicej ani chtni, ani nawet zdolni do odwracania myli od jasnej strony ycia. Zrozumiej wwczas, jak coraz atwiejszym staje si i coraz mniej wymaga trudu utrzymanie waciwego kierunku w dobroczynnym prdzie, skoro si raz ju stanie na jego poziomie, skoro odbiorcy ludzkiemu uda si nastawi na t potrzebn tutaj dugo fali, ktrej nie zdoa mu ju pokrzyowa adna gmatwanina prdw niszego rzdu; gdy wzniesie si wysoko tak, e dostpny bdzie dla oddziaywa tylko istot sobie rwnych! Ten, dla kogo drug stao si natur, albo lepiej bdzie rzec "pierwsz natur" - ycie w tej wyszej dziedzinie istnienia, ycie rozpomienione cae wewntrzn sonecznoci, ten sam przez si zdobdzie te zdrowie i dobrobyt. O tym nie bdzie mona mwi, e jest wesoy, radosny i pogodny, bo mu si dobrze dzieje, ale przeciwnie, dzieje mu si dobrze wanie dlatego, e jest pogodny i radosny. O wszelkim zym tak tylko dugo pamita trzeba, pki jest to konieczne, aby je wypleni; kt by tu zreszt zechcia duej przebywa w lochu kanaw piwnicznych, ni wystarczy, aby dokadnie oczyci biegnce tamtdy przewody elektryczne? Ostatni katar, ostatnie stuczenie, ostatnia krzywda, ktrejmy doznali, powinny jak najprdzej znika z pamici naszej, a nie - ebymy mieli wci je od nowa galwanizowa i powoywa do pozornego ycia przez cige mylenie o nich, przeuwanie ich i skargi na nie przy kadej sposobnoci. Pikne zaimki dzierawcze przed niedomaganiami w rodzaju: mj katar, moje amanie w kociach, mj artretyzm, powinny znikn nie tylko z jzyka, z mowy, lecz i ze wiadomoci. Ta ciga gadanina i przemyliwanie o ndzy, uomnociach i przestpstwach umniejsza w nas tylko zdolno przycigania ku sobie rzeczy dobrych - jest to bezwzgldnie niezawodny sposb na wykradanie pienidzy z wasnej kieszeni i zdrowia z wasnego organizmu. Dobre samopoczucie moe potgowa si niemal nieograniczenie w czowieku, ktry si otacza - jeli nie w rzeczywistoci, to chocia w wyobrani - rzeczami zdrowymi i silnymi, wolnymi, modymi zwierztami, lasem, kami, morzem. Jeli kto nie jest w tym szczliwym pooeniu, aby mc mie dokoa za przyjaci psy, sarny, pikne ptaki, to nieche chocia w mylach przebywa midzy nimi. Kto przygnbionym i sabym si czuje, a miasta opuci nie moe, ten niech chocia myl pogry si w burzy potnej i wichrze - lub niech do cyrku idzie, niechaj si rozkoszuje widokiem tego, do czego s zdolni akrobaci, klowni, onglerzy, piknie tresowane konie; niech obserwuje, jak w tej atmosferze rozkwitu fizycznego troski znikaj mimo woli z twarzy zaciekawionych widzw. To, co nazywaj tutaj "si przycigajc ducha", nie jest bynajmniej tsknot ku czemu, bo w tsknocie mieci si zawsze niecierpliwo, tsknota to cierpienie, niecierpliwo za albo odpdza od nas to, czego pragniemy, albo co najmniej opnia jego przyjcie. Gdy myl twa biegnie mniej wicej takim torem: "Chc to mie tutaj, zaraz, w tej chwili, natychmiast!... Ach, to wieczne czekanie, jak ono mi obrzydo... Mam go ju do - stanowczo!... Teraz albo nigdy!..." - o, to wtedy jeste w nastroju niewaciwym. Wtedy trwonisz siy na sprzeczki i ktnie z losem, wyrzucajc mu, e pragnienia twoje nie ziszczaj si, i nadajesz siom twoim w sobie kierunek zgoa nieodpowiedni: wzmacniasz nie pragnienia swoje, jak to by powinno, lecz myli o nieistnieniu tego, czego pragniesz, a wskutek tego nieistnienie owo tylko tym mocniej utwierdzasz.

Nigdy si nie roztsknia - nigdy nie trawi serca w sobie niecierpliwym wyczekiwaniem na co! Bdne i szkodliwe te nastroje s zupenie tym samym, co jakby kto z wciekoci chcia rozbi swj pojazd za to, e ugrzz w bocie; czy nie lepiej t si, na wcieko marnowan, obrci na wycignicie wozu? Kto unikn szczliwie tsknoty-niszczycielki, nieche nie wpada w inny bd bardzo naturalny: niechaj oczyma ducha nie oglda siebie u wymarzonego celu i w upragnionej sytuacji, e tak powiemy, jedynie zewntrznie, pasko, jako obraz i nic, tylko obraz, bodajby idealny. Przypumy, e kto yczy sobie posiada na wasno pikny dom i mieszka w nim z istot ukochan; nic mu to nie pomoe, jeli bdzie oglda siebie w tym domu i swe ycie, przecigajce, jak na filmie, przed wzrokiem jego duszy. Nie wolno mu patrze na siebie samego tylko z zewntrz, widzie siebie na ksztat odbicia w zwierciadle - musi si znale wewntrz, niejako w samym rdzeniu swego spodziewanego "ja"; w przeciwnym razie pozostanie zawsze tylko swym wasnym widzem. Istotna, wewntrzna sia ducha, ujta w sowa, tak by mniej wicej brzmie powinna: "Moje radosne i czyste istnienie ma si uzupeni jeszcze i tymi rzeczami. Takiego domu, takiej drogiej duszy ludzkiej trzeba mi koo mnie, i mie je bd, musz! jeeli tylko wola, mdrsza od mojej, uzna, e tak by powinno". Aby cel osign, konieczny jest po temu taki oto stan serca: na wskro pozytywny, ale zarazem agodny i spokojny - soneczny, lecz przy tym i stanowczy. Nigdy za wtpicy, niecierpliwy, spazmatyczny ani roztskniony. Chcc podtrzyma w sobie ten waciwy nastrj, przycigajcy dobre wpywy ducha, nie jest wcale konieczne, ni nawet podane - mie wci na myli to, czego si pragnie. Powodzenie, pikno i rado spywaj na nas, przycigane jedynie przez oglne nastawienie ducha, cige za i nieustanne mylenie o upragnionej rzeczy bynajmniej im nie sprzyja. Jeeli tylko zdoasz ugruntowa w sercu swoim ten waciwy nastrj i jeli przy tym umiesz zupenie spokojnie powiedzie sobie od wewntrz, dajmy na to: "Odbd t podr - zobacz te cudowne podzwrotnikowe kraje", lub co podobnego, to moesz miao zapomnie na jaki czas o tym swoim celu, moesz zajmowa si czym innym i w innych dziedzinach dodatnie osiga wyniki, a nie opnisz przez to ani troch dziaania tej siy, ktra ci wyprawi w tw upragnion podr dookoa wiata. Tylko za kadym razem, gdy znowu si odezwie w tobie to pragnienie widzenia obcych krain, cz je zawsze od nowa z nastrojem niewzruszonej pewnoci postanowienia swego. Zawieszaj za kadym razem twe pragnienia, jak na szkaratnym sznurze, na zasadniczo pogodnym nastroju twego serca. Nie naley natomiast nigdy tak postpowa, aby co kwadrans albo co godzina, albo choby raz na dzie podrywa si nagle, jak czowiek znienacka przez mij ukszony, i oczy uporczywie wybauszywszy w prni, wrzeszcze rozkazujco swe yczenia do Nieskoczonej wiadomoci, jak polecenie na gied przez telefon - aby za chwil znowu podj przerwane na moment certowanie si z kuchark, strem lub z dostawc wgla. Przez draliwo umniejszasz w sobie si przycigajc dobro; umniejszasz j rwnie, jeli pozwalasz sobie czu si przygnbionym lub mie poczucie zalenoci. Sia ta dziaa wwczas w kierunku odwrotnym, ku zej zwraca si stronie. Rwnie le dziaa na ni wszelki niepokj i dygotanie nerww. Nie naley te nigdy nikomu zazdroci ani poda cudzej wasnoci - nabija sobie gowy podstpnymi zamiarami wyudzenia spadku - hodowa w duszy troski lub bro Boe! zawi i nienawi ku tym, o ktrych w testamencie wicej pamitano spoglda z zachann chciwoci na cudze dobro - czepia si poy ludzi bogatych,

w nadziei, e co nam z tego przyjdzie. Wszystko to tylko wzmacnia w nas te stany ducha, ktre przeszkadzaj naszemu czeniu si z najwiksz przycigajc si. Spychaj nas one w oysko myli ciasnych, gminnych i przyziemnych. Ze strat dla ciebie bdzie rwnie, gdy dasz si wcign w ktliwe uprzedzenia i wanie midzy ludmi, gdy cho w gbi duszy bdziesz bra, jako strona, udzia w gupich sprzeczkach "Vielzuvielw". Ubywa ci na wadze duchowej, na mocy, jeli si wdajesz w jakie rozmowy z osobami stojcymi na niszym od ciebie poziomie, choby nawet przewaga twoja pozwolia ci przy tym na atwe triumfy. Tracisz t si rwnie, wdajc si - choby w najdowcipniejszy sposb - w obgadywanie cudzych spraw lub charakterw, poniewa wwczas wydajesz i wysyasz z siebie siy mentalne, ktre ci przeszkadzaj, a nawet wrcz przeciwstawiaj si powstawaniu w tobie owego innego, o wiele potniejszego stanowiska wobec blinich: nie daj ci wyoni z siebie emanacji, zmierzajcej wprost do najlepszych pierwiastkw w ich duszach, pozostawiajc poza sob hen! w dole wszystko inne... Wszak chodzi zawsze tylko o styczno rdzenia naszej duszy z rdzeniem duszy innych. Gdy to si osignie, ignoruje si wtedy, o ile tylko mona, myli "kochanych blinich", mwi si jak najmniej i z nimi, i o nich odgradza si od nich i zastawia przed nimi tarcz dobrej woli - zwalcza si w sobie najlejszy nawet cie pogardy, oburzenia albo nienawici, ktry by mg suy za porednika midzy nami a ogem ludzi takich, jakimi s dzisiaj. Albowiem porednik ten mgby nam przynosi jedynie ich zawistn niech, ich zacit i fanatyczn zo przeciw czowiekowi wytworniejszemu, delikatniejszemu, ktrego i tak "kochani blini" zwietrz z dala, nawet w jego kryjwce i odosobnieniu. Wystarczy, aby ten czowiek lepszy przerzuci tylko lin swej nienawici na brzeg blinich swoich, a wnet zgubiony bdzie. Jedynie mur z czynnej dla ludzi yczliwoci zdolny jest izolowa od nich w dostatecznej mierze jego czyst dusz. Si ci potrzeba, aby mg osign i zdrowie najtsze, i najwiksze powodzenie materialne - by zdoa wrosn w bezkres duchowych moliwoci! A nic tak pod wszelkimi wzgldami nie osabia, jak znianie si do maostkowoci i nieyczliwoci. Wchodzi si przez nie do sfery zej krwi, niepowodze, chybionych zamierze, i po prostu porasta si saboci na podobiestwo wielu dzisiejszych ludzi, ktrzy skonni s przypisywa swj ndzny stan zdrowia i wieczne swe niepowodzenie raczej wszystkiemu innemu, tylko nie istotnej ich przyczynie. Trzymaj si przeto, jak moesz, najdalej od osb, ktre atwo poddaj si wpywom, ktre nie znaj miary, od osb niepewnych swego celu, a utrzymasz sw si przycigajc w doskonaej formie, nie zmcon i nie rozcieczon przez adne niespokojne, zbkane fluidy. A gdy zetknicia si z takimi osobami niepodanymi adn miar unikn nie moesz, to z gry si przedtem nastrj pozytywnie, czyli wysyajco, nie pochaniajco w stosunku do promieni eteru mylowego - z gry postanw sobie w duszy, e nic ze zego otoczenia do wntrza swojego nie wpucisz; bo gdy tylko za swoje w jakikolwiek sposb uznasz te ich mapie troski, twa sia przycigajca zmieni si na wprost przeciwn, jako e bdziesz zbiera do siebie ich defekty, miesza sw ufno z ich niewiar. I wahaniami ich zarazisz sw stanowczo. Nie bd nigdy niewolnikiem motochu pod adn postaci: ani motochu ulicznego, ani eleganckiego, ani umysowego, ani rzdzcego motochu wadcw. Zwierzaj si ze swych myli tylko prawdziwym przyjacioom - czyli moe jednej osobie na wiecie, a prawdopodobnie adnej... tylko ten, kto nie ywic ku tobie zazdroci, twojego dobra pragnie, a nie swych wasnych o twym poytku wyobrae (bd wielu rodzicw), jest ci istotnie pomocnym, ale te za to wwczas w bardzo wysokim stopniu.

Jeli kto umie zachowa tajemnic, powiksza przez to ogromnie jej moc przycigajc. Bo ciany maj uszy - i to nawet bardzo dugie. Twe tajemnice, wymykajc ci si, id do eteru - uzewntrzniaj si - mwi "si" o nich wok, nawet jeeli nie ma w pobliu nikogo. Jeli chcesz cakowicie dochowa tajemnicy, to zapomnij o niej - pozwl, by jak najbardziej zblada w twej wiadomoci - przypominaj sobie o niej tylko w razie potrzeby absolutnie nie do uniknicia - nie igraj ni w mylach. Wszystko bowiem, co mylisz, to zarazem czynisz i niejako stawiasz chwilowo na zewntrz siebie, w substancji dla wszystkich dostpnej. A wtedy, kto wie, myl twoja popynie moe z prdem eteru do cudzego mzgu, wyoni si w nim jako przelotne przeczucie, jako podejrzenie, i moe nawet sta si pewnoci w cudzej gowie, gdy swoim wiecznym powtarzaniem jej bdziesz jej dopomaga do osignicia stanu dojrzaoci. Ta okoliczno tumaczy nam nawet, dlaczego to czstokro ju na dugo przedtem, nim dwoje ludzi zakochanych zacznie y ze sob de facto, ludzie, niekiedy cakowicie obcy, uporczywie ju to utrzymuj; tego czstego faktu nie da si sprowadzi cakowicie do pospolitego plotkarstwa - wszak rdze duchowy dwojga ludzi, jeszcze pciowo nie poczonych, lecz ju zakochanych w sobie, niczym nie zajmuje si w mylach czciej, jak wanie pragnieniem tego poczenia; a czyni to wiadomie albo niewiadomie, na jawie i we nie, chociaby nawet tacy zakochani yli od siebie z dala i, powierzchownie biorc rzeczy, zwanieni ze sob byli i jedno wobec drugiego usposobieni wrogo. Warunkiem wszelkiego wielkiego powodzenia jest dochowanie sekretu; gdy bowiem rzecz si wyda, przeciwko siom przycigajcym zaczyna dziaa natychmiast wiadoma czy bezwiedna niech, ktra na to tylko czeka, by spenetrowa, w jakim ma si zwrci kierunku. Tysice ludzi zmarnowao szczcie przez tego rodzaju przedwczesn otwarto. Dalej, aby wyrobi w sobie ten najpotniejszy stan ducha, potrzebne jest te umiarkowanie w przejawach doznawanych wzrusze. Naley unika wszelkiego rodzaju ascezy, nie wyrzeka si niczego, wyrzeczenie bowiem podtrzymuje w nas wieczn tsknot ku temu, czego sobie odmawiamy; a ta tsknota odciga oczywicie siy nasze od pierwotnego celu, dla ktrego osignicia wanie podjlimy ascez. Gdy nagabuje ci co drczcego, postanw sobie, e drczy si nie pozwolisz uczy sw dusz pust, niech dolegajca ci myl tak przez ni przeleci, jak przez mg ciki kamie; niezauwaona, niech przemknie i zniknie. Ju samo postanowienie z twojej strony, e tak wanie bdzie, zwikszy si przycigajc w tobie. Kto posiada skonno do poddawania si biernie udrkom, ten tylko potguje ich si drczc i formalnie sam je na siebie sprowadza. Wyszego typu czowieka rasy biaej po prostu po tym si dzisiaj poznaje, e co mu wci dolega. I wanie dolega mu susznie. Wobec rozpaczliwie niskiego poziomu rzeczywistoci wzrokowej i w ogle zmysowej, na ktrym stoi Zachd, ju kady przecitny nasz pokj mieszkalny musi budzi tysice dreszczy obrzydzenia w oku. Czy jednak jest to mdre, gdy sobie samemu dowodzi si swojej wyszoci nad plebsem o duszach ociaych i w mroku toncych wycznie przez wieczne swoje ze samopoczucie? Czowieka wyszego cechowa powinna wanie umiejtno czynienia subtelnych spostrzee, gdy potrzeba, ale gdy potrzeba, to i niedostrzegania. Nie o to oczywicie chodzi, aby si sta nieczuym, lecz aby rozwin w sobie organ wewntrznej odpornoci. Postpuj jak natura: ta si postaraa, abymy mogli unika najpospolitszych krzywd dla oczu przez zamykanie powiek; a ty j uzupeniaj i, mwic obrazowo, zamykaj powieki twych uszu. Izoluj w miar potrzeby zmys

smaku, zmys dotyku! Wszystko to pjdzie ci o wiele atwiej, niby si zdawa mogo, byleby tylko przezwyciy rozkoszowanie si wasnymi udrczeniami estetycznymi i prno z nim zwizan. Opieraj si ty diabu, a i on bdzie rwnie przed tob ucieka. "Zy" gniedzi si czstokro nader osobliwie! Siedzi w skrzypicych ramach okiennych, w rozeschnitych szufladach (jeden z jego patentowanych wynalazkw), w smakowitym mlaskaniu wargami przez drogiego naszego bliniego przy jedzeniu a jest te i w pogodzie. Kto raz si przyzwyczai, e jest mu to "za zimno", a to znw "za gorco", to "za wietrzno", a to "za wilgotno", ten w kocu zawsze jakie "zanadto" sobie znajdzie. I wanie czowiek wyszy bywa o wiele atwiej od innych naraony na niebezpieczestwo stania si z wasnej winy jednym pczkiem idiosynkrazji. Jaka odraajca przywara bliniego, jaka impertynencja z jego strony lub grubiastwo, gos zbyt prostacki albo skrzypice buty - sowem, trywialno otoczenia, w ktrym nam y wypada, moe sta si dla nas bezapelacyjnie tyranem-drczycielem, jeli si kiedykolwiek naprawd zgodzimy uzna za suszn pretensj jej manii wielkoci do tego, i w rzeczy samej moe nam ona dokuczy. Co bowiem nam dokucza, to ma nad nami wadz. Kt by jednak pozwoli jakiemu chamusiowi panoszy si nad nami? A przecie to si zdarza, jeli na przykad chamu zymi manierami swymi zdoa wypdzi nas z pokoju, a ON w nim zostanie, albo gdy w jego obecnoci nie jestemy zdolni postpowa z innymi uprzejmie jak zwykle; lub gdy ten cymba zmusi nas do milczenia z irytacji albo, co gorsza, do nagadania mu gupstw. Nie o to przecie chodzi, aby zatriumfowa nad nim i jego brakiem wychowania, lecz aby przemc w sobie samych nastrj odczuwania jego obecnoci jako czego dokuczliwego; i dopiero gdy go ju psychicznie dla siebie unieszkodliwimy, moemy przystpi, niejako w mask gazow uzbrojeni, do dania mu chodno sownej lub czynnej lekcji przyzwoitego zachowania si wobec nas. Tylko w ten sposb mona si uwolni od natrtw, grubianw i ludzi uciliwych. Nie damy od nikogo, ani nie twierdzimy, by dao si z dnia na dzie wyzby obraliwoci, wraliwoci na impertynencj albo upodobania w opisach chorobliwych, zamiowania do romanside z ycia detektyww, sowem, do wszystkiego, co zmniejsza przycigajce siy ducha. Nic podobnego spodziewa si nie mona po adnej skonnoci, ktrej rozwj trwa lata albo moe nawet cae uprzednie ycie. Jaki jest przeto sposb, by tak skonno zmieni? Nie naley nigdy prbowa dziaa gwatem, kurczowo, spazmatycznie. I od swych przywar w mylach odchodzi trzeba z wolna i stopniowo; w przeciwnym razie tucz si one uwag, ktrej im udzielamy. Ludzko jeszcze nigdy nie zachowywaa si tak grubiasko, zoliwie, prostacko i nikczemnie, jak podczas gbokiego swojego "skruszenia" w epoce chrystianizmu. Nawet ludzie skdind zupenie przyzwoici, wskutek wycznego zaabsorbowania kajaniem si i skruch za swe rzekome "grzechy", zmieniali si w kanalie. Niecierpliwo - to sia marnowana na petardowe wybuchy gniewu. Niecierpliwienie si, i podan zmian w sobie samym nie do szybko udaje ci si przeprowadzi, oznacza zmniejszanie si w tej samej mierze twej siy przycigajcej. W ten sposb szkoda wypywa z pobudek zarwno zych, jak dobrych. Albowiem "dobra wola", w ktrej popenilimy bd, nastpstw jego, niestety, bynajmniej nie usuwa. Jeeli pragnienie, woajce w nas o pomoc, pochodzi z wewntrznej potrzeby naszej, "siy przycigajce" bardzo si wskutek tego w nas zwikszaj. Istnieje przecie ogromna rnica pomidzy "chcie" a "potrzebowa" czego. S tacy, ktrzy chc po

prostu wszystkiego, co widz, tymczasem zaledwie bardzo niewiele z tego, czego pragn, byoby im potrzebne, a jeszcze mniej - niezbdne. Tym, czego nam najpilniej potrzeba, nie zawsze s rzeczy bliskie i codzienne, jakkolwiek na przykad ciepe ubranie w zimie jest niewtpliwie rzecz najpierwszej potrzeby. Istnieje swego rodzaju bardzo gboki nakaz miaych i fantastycznych pragnie! Dopiero bowiem wraz z ich ziszczeniem osobowo nasza moe rozwin si a do koca, a w ich pozornym egoizmie wyzwala si i objawia w nas wanie pewien czyn, specjalnie nam waciwy, pewna jedyno natury naszej. Kto wic z takiego najgbszego nakazu duszy domaga si czego - pozornie najdalszego ode, najniemoliwszego, ten ma za sob niesychan si; mwimy to jednak zawsze w tym przypuszczeniu, e pragncemu uda si przetrwa w nastroju sonecznej pewnoci siebie, pewno ta bowiem jest tu nieodzowna. S dwa rodzaje domagania si tego, co dla nas najlepsze. Jeli nasze "podam" i "musz mie" wyrastaj z podoa despotyzmu i arogancji, mao posiadaj one siy dwigajcej, mao duchowej siy pdnej. Ale oddziaywanie poda i domaga si naszych staje si nadzwyczaj skuteczne, gdy nastrj nasz przy tym da si mniej wicej w takie uj sowa: "dam tej wanie rzeczy, gdy tej mi potrzeba; gdy susznym jest, by ona moj si wanie staa; gdy czuj, e dopiero przez ni i dziki niej bd mg rozwin ca moj zdolno do dobrego". W takim nastroju z miesica na miesic, z roku na rok trwa trzeba, a nastrj ten bezwiednym w nas si stanie, a w krew nam w kocu wejdzie. Jeli tylko odczuwasz, e w tym wszystkim, co tu powiedziaem, tkwi bodajby odrobinka prawdy, to ju ci zapado w dusz ziarenko przekonania. To ziarenko, nasionko - ta intuicja czy ta sia - bd teraz za ciebie dla ciebie pracoway - ty sam wzgldnie niewiele masz tu do roboty: potrzebujesz tylko nie przeszkadza i nie pozwoli, by ci przeszkadzali inni. Bdziesz zrazu raczej przeczuwa, ni odczuwa tendencj do polepszenia si twojej sytuacji - bdzie to co w rodzaju oglnego rozwietlenia si ycia, pewne jak gdyby jasnowidztwo w stosunku do niebezpieczestw; zacznie przemija te w tobie strach, a i upodobanie do rzeczy pospnych i dreszczem przejmujcych zmniejsza si bdzie w miar tego, jak uwiadamia sobie bdziesz coraz wyraniej przyjemno i poytek, pynce z cigego podtrzymywania w sobie myli pogodnych, jasnych i niewinnych. Podaj tu naturalnie zaledwie schemat tego, co i w jaki sposb myle trzeba: ten schemat kady sam za siebie i dla siebie wypeni musi moliwie indywidualnie, moliwie cakowicie. Kto t moc posidzie, kto si nauczy zwraca przycigajc si ducha w kierunku waciwym (bo w jakim kierunku dziaa ona zawsze), ten po raz pierwszy w yciu moe co nazwa istotn sw wasnoci, ktrej mu nikt ju odj nie potrafi; nikt te prcz niego samego przeszkodzi nie zdoa, aby duch rozrasta si w nim odtd stale i regularnie. Jest to ju jego wasno, nie bdca kradzie nawet w znaczeniu Proudhonowskim. A kiedy raz rozpoczniesz pracowa nad sob w kierunku waciwym, czyli tym, ktry prowadzi do powodzenia, zdrowia, szczcia, to ju na przyszo od nikogo zalee nie bdziesz, jak tylko od siebie samego i Nieskoczonej wiadomoci. adnej ju wwczas podprki nie bdziesz potrzebowa - uczujesz w sobie si do doskonalenia wszystkiego, cokolwiek przedsiwemiesz. Ju si wwczas nie bdziesz eni dla pienidzy ani oczekiwa na mier bogatych krewnych, ani si czepia poy monych tego wiata. Bo i po co zreszt? Ciao twoje wwczas nabierze rwnie wygldu wdziczniejszego i stanie si silniejsze, bo oto wstpisz odtd w prd, ktry jest zdolny wynie ci cakowicie poza sfer chorb.

Stale trwajcy spokj i pogoda ducha s dowodem, e sia, o ktrej tu mwimy, poda w kierunku waciwym. Cierpienie jest bdem. Od czasu do czasu mog w twym doskonaleniu si zachodzi przerwy, powstajce z zakce w eterze duchowym; sia prbuje wrci w swe dawne oysko, pomna bezwadu dziedzicznego i zastarzaych przyzwyczaje - s to nawroty do umysowoci niszego rzdu; lecz z biegiem czasu stawa si one bd coraz rzadsze i trwa coraz krcej, przezwyciane przez wpywy sfer wyszych i najwyszych, zawsze potniejszych, byleby dziaaniu ich tutaj raz utorowa drog. Adept wiedzy Wschodu, fakir indyjski, nie posuguje si rwnie niczym innym, jeno przycigajc si ducha, tylko e kieruje j wycznie ku celom transcendentnym, zawiatowym, obcym ziemskiemu szczciu. Niepodobny w tym do nas, ludzi z tego wiata, ktrzy pragniemy ducha i jego rozkosz smakowa cielenie, odczuwa szczcie jako obowizek i hod mu skada wdzikiem. Fakiryzm polega cakowicie na gromadzeniu si przez koncentracj, na docieraniu czowieka do najgbszych w nim rde ducha, jednake podsycanych z zewntrz przez milczce potgi spokoju, niewzruszonoci, agodnoci i dufnoci. W jednej te jeszcze sprawie zbliamy si wielce do pogldw Wschodu: i dla nas mianowicie, tak samo jak dla Hindusw, niemiertelno - w przeciwiestwie do jej pojmowania pospolitego na Zachodzie - oznacza "nie tyle niezniszczalno przez mier, ile raczej wyzwolenie od koniecznoci umierania wci od nowa". Fakir stara si uj od przeklestwa cigej reinkarnacji za pomoc refleksji, rozmylania - cofa si w gb siebie samego a do bezksztatnej zasady wszystkiego, ksztat posiadajcego: do "atmana" - "tak aby, gdy ciao przeminie, on go, jak inni ludzie, nie opuci, ale pozosta, gdzie jest, czym jest i czym by od wiekw: prazasad wszystkiego, dla ktrej nie istniej wielo i rnice, ktra wydaje z siebie, jak nicy widzenia senne, cay ten szeroko przed ni rozpostarty wiat nazw i ksztatw" (Wedanta w przekadzie Deussena). My ze swej strony rwnie nauczamy wyzwolenia spod kltwy "koniecznoci cigego od nowa umierania", lecz nie przez zgaszenie przed naszymi oczyma caego wiata rzeczy, ktry nam si jeszcze nie wydaje bynajmniej godnym opuszczenia, przeytym do koca, ale w ktrym raczej uczymy si hodowa wiadomie, za pomoc przycigajcej siy ducha regeneracj, czyli odnawianie wasnego ciaa, zamiast reinkarnacji, czyli wstpowania w inne ciao; regeneracja bowiem stanowi krok niezbdny na drodze duchowo--cielesnego rozwoju wiata organicznego. Ju i dzisiaj ycie, jeli tylko zasuguje istotnie na t nazw swoj, jest szeregiem odnowie: co siedem lat wszystkie komrki naszego ciaa odnawiaj si, co siedem lat przywdziewamy na siebie, jeli tak rzec mona, zupenie nowe ciao, w siedem lat wydzielamy z siebie caego jednego wasnego trupa, a zachowujemy jednak przy tym wiadomo i nic nawet nie zauwaamy z tej caej "umieraniny" naszej - mwimy wci, jak dawniej, o tym samym naszym ciele, nie zastanawiajc si zgoa, e to ju jego jaki trzeci, czwarty czy pity egzemplarz, ktregomy sobie dostarczyli sami, albo ktry nam raczej uksztatowaa wiadomo nasza, ktry ona zuywa i zuyty raz w raz z siebie zrzuca. Z wiekiem, na staro te odnowy cielesne staj si coraz mniej doskonae, nowe komrki powstaj opornie, zdegenerowane; jest to nastpstwo ubocznych produktw przemiany materii - martwe jej odpadki dostaj si mianowicie pomidzy ywe komrki ciaa i hamuj funkcje tych szlachetnych nosicielek ycia. To nie my umieramy - to ciaa obce, e si tak wyra, "umieraj w nas". A te produkty uboczne stanowi tylko dowd, e nie doszlimy jeszcze do stanu "cakowitego ycia", emy nie umieli jeszcze w zupenoci w sobie go "zorganizowa"; wskazuj one, e

jeszcze bdnie w czym postpujemy, e yjc, sami wbudowujemy bdy do wietlanego, bez reszty ywego naszego organizmu, i dopiero te bdy umoliwiaj owe nawroty do rzeczy w nas nieorganicznych (rola zabjczych odpadkw), nawroty do tego martwego wiata, z ktregomy wyszli. wiat za nieorganiczny, bdcy najniszym stopniem wiadomoci, nie jest jeszcze zdolny do regeneracji: skaa wietrzeje, elazo rdza zera. wiat organiczny natomiast, wraz z zasadnicz sw wasnoci: przemian materii, tworzywa - rozwin te w sobie i zarodek do niemiertelnoci ciaa. Regeneracja zatem jest to droga do utrwalenia na wieki wieczne wci doskonalcego si materialnego ciaa naszego, zoonego z komrek, a rosncego w moc i trwao wraz z potgowaniem si i przejawianiem wiadomoci; reinkarnacja za, przeciwnie, oznacza cakowit utrat ciaa, jeszcze niedostatecznie zdolnego do przemian, i std mogcego ulec zagadzie; a wraz z utrat ciaa oznacza ona rwnie utrat pamici. Na co si jednak zdadz nawet tysice wciele (czyli inkarnacji), w ktrych nam braknie cigoci samowiedzy? Co mi po niemiertelnoci, o ktrej nic nie wiem - ktra si przeto skada z samych poszczeglnych "miertelnoci"? Co mi z tych inkarnacji przyjdzie, skoro moje "ja", rzekomo w nich tosame, nie rozpoznaje samo siebie?! Im sabszy, im bardziej guchy i stumiony jest nasz duch ywotny, tym dusze okresy upyn musiay, zanim przez reinkarnacj zdoa on utworzy sobie cielesnego swego nosiciela, oywi go i tchnieniem swym przenikn. W miar jak duch zyskiwa na sile i na ttnie rytmu yciowego, okresy te skracay si i wynosiy ju zaledwie lata, gdy przedtem trway lat tych setki lub nawet tysice. Gdy za duch dojdzie wreszcie do najwikszego rozkwitu swej potgi, zacznie si posugiwa ju nie reinkarnacj, lecz regeneracj (jak to ju obecnie robi w cigu ycia), aby ostatecznie udoskonali i uwieczni swe istnienie zmysowe - ciao. Albowiem trzeba wiedzie, e pewna sia wysubtelniajca i uduchowiajca od niepamitnych czasw oddziaywaa na nasz planet i spowodowaa na niej tak wielkie metamorfozy, i wobec nich ogromnie traci na niepodobiestwie i fantastycznoci ta ostatnia przemiana, ktra nas jeszcze, jak mwimy, czeka: trwaa regeneracja komrek bez "atawistycznych nawrotw" do nieorganicznego odpadkw wytwarzania, tzn. bez podlegania mierci. Prosz pomyle, czym si ju tutaj nie sta ten kawaek luzu: orem, gdy tak wypado, a kiedy indziej soniem, albo znowu czym takim, co IX symfoni stworzyo i Tristana. Ta wysubtelniajca, uduchowiajca, a nieznana sia - do ktrej i biologia ostatnich dziesitkw lat, po zaamaniu si darwinizmu, jako neowitalizm, powraca zaczyna dziaa w czowieku zupenie tak samo, jak w caej pozostaej naturze: przemienia go stopniowo z tworu materialnego w twr duchowy - dwiga go w szeregu kolejnych jego istnie z jednego stopnia doskonaoci na nastpny - trzyma dla w pogotowiu nowe moce, nowe ycie, nowe moliwoci bytu... Gdyby tylko sam czowiek nie by tak uparty jak cap, tak zawzity w umieraniu, taki z powoania wstecz-spogldacz!... Wielka nieznana sia daa mu ju dotychczas potne wynalazki; w odpowiedzi na jego palce potrzeby zewntrzne owiecia go, otworzya mu oczy na moliwo zmechanizowania wiata tak, e zdoa nagle dojrze rda energii ruchu w parze, elektrycznoci i innych siach wiata fizycznego; a dojrza je dlatego, e wydao mu si w pewnej chwili koniecznoci, wydao mu si po prostu nieodpartym przymusem posi ruch i si do przezwyciania odlegoci i nocy, i zimna. Dopiero uprzytomnienie sobie przeze tych potrzeb swoich pozwolio mu "odkry" to, co przecie i przedtem zawsze istniao wok niego. W ten sposb, za pomoc zmechanizowania wiata, czowiek zdoa przemc zewntrznie czas i przestrze.

Dzi pozostaje mu jeszcze tylko zbudzi si do poczucia najgbszej swojej potrzeby wewntrznej, aby z pomoc immanentnych prdw fal, z pomoc wibracji i potg duchowych przezwyciy rwnie i w sercu swoim czas, noc, i chd, i zimno. A kiedy, dziki przycigajcej sile ducha, ju i to osignie, gdy znikn stal, para i prd elektryczny, wwczas nie bdzie potrzebowa wicej adnego wehikuu, adnej mechanicznej projekcji cielesnych swych narzdw, albowiem nowe siy, zrodzone z jego duchowego ycia, uczyni dla zbyteczn wiksz cz jego dzisiejszych pomocy materialnych. Czowiek wwczas nie tylko, co zechce, robi bdzie, ale i sam w sobie, czym zechce, zostanie, jakim chce, takim bdzie. To cige przeksztacanie si ciaa pochodzi bdzie z przemian ducha, z jego wci zmiennych stadiw, przy czym przeobraenia cielesne wystpowa bd tylko i wycznie wskutek przeobrae ducha, a nie pod wpywem lekarstw jakich albo eliksirw, lub w ogle zabiegw natury materialnej. Zmieni si oblicze duchowe czowieka, nabierze on samorzutnie zgoa nowych przyzwyczaje, i na tym cielesna jego niemiertelno opiera si bdzie - z zewntrz i tylko z zewntrz da mu jej niepodobna. Wszystkie zewntrzne sztuczki, kruczki i reformy bd w tym wzgldzie bezskuteczne, dopki wznoszcy si poziom ducha w sposb naturalny niemiertelnymi nas nie zrobi. "Duchowe odrodzenie!" - oto, czego ludziom trzeba. Wszystkie te szkice nie o czym innym przecie traktuj i nic innego nie chc, jak wskaza ludziom, czym ycie naprawd w przyszoci sta si moe i jak pierwiastek mylowy na wyszym stopniu "uduchowienia" zdolny jest opanowa w nas materi, ksztatowa j i doskonali. ycie i mier takie, jak dzisiaj kolejno w wiecie organicznym po sobie nastpuj, s rwnie szeregiem pewnych regeneracji, tylko e dzisiejsza metoda, polegajca na "umieraniu", jest bardzo jeszcze cika i niezrczna, nieekonomiczna; mona by nawet rzec o niej, e stanowi zgoa nieeleganckie rozwizanie problemu przemian. Wszak i ja nasza odradza si rwnie, gdy stopniowo porzuca swoje stare ciao, to zuyte narzdzie, organ niezdolny ani odbiera wrae, ani im dawa wyrazu. Starzec ma tyle "ducha", co i czowiek mody, ale duch ten, e si tak wyra, odcity od narzdw zmysw, wycofuje si coraz bardziej z ciaa, ktre stao si niezdatne do uytku, zmurszae i stpiae, i ktre duch zamierza wkrtce opuci cakowicie. A musi i chce to uczyni dlatego, e ju nad ciaem panowa nie potrafi, e pozwala, aby z roku na rok coraz nisze pierwiastki z ciaa jego ku niemu pyny, wraenia wci te same, zatche i zbutwiae. Tak mszcz si na nim jego bdne usiowania przebudowy ciaa z wasnych tego ekskrementw. To stanowi o procesie zwyrodnienia ycia takiego, jak jest dzisiaj; to jest jedyn przyczyn butwienia w nas zmysw i w rezultacie - mierci. Duch owiecony, mocniejszy i bardziej postpowy, znajdzie drogi i rodki, aby ciao nowym przepoi fluidem, tak aby ono, jako idealny ducha tego nosiciel, tworzyo porednika pomidzy widzialnym wiatem a niewidzialnym. Z yciem rozstajemy si przecie nie przez zwyk utrat fizycznej naszej formy egzystencji; to prawda - lecz jaki rodzaj ycia jednak istotnie tu tracimy, a jak powiada Emerson, "w tym rodzaju lepszego nic nie posiadamy" (we have nothing better in the same line). Przez mier tracimy zmysy, ktre ziemskimi nazywamy. Tracimy zdolno do ycia w bliskiej z rzeczami zmysowymi stycznoci, a duch odcieleniony prawdopodobnie peen jest tsknoty za nimi i usiuje zachowa kontakt z nimi albo na nowo go nawiza za porednictwem ludzi, ktrzy jeszcze posiadaj ciaa, a ktrymi ma mono posugiwa si i oddziaywa na nich. Wszyscy jestemy tu zreszt naraeni na takie oddziaywania natury psychicznej - na takie prby gwacenia nas ze

strony niewidzialnego wiata. Odpowiednio do rodzaju naszych wasnych de przycigamy tedy najrozmaitsze wolne psychiki bezcielesne. Kto si odgradza od wszystkiego miaego i subtelnego, a wszystko, co niezwyke, odrzuca bez sprawdzenia, jako "mieszne bzdury", ten ciga ku sobie i omiela do "optania" go duchy tak samo, jak i on prostackie, duchy "nieregenerowane", ktre przez podobn jak jego ignorancj traciy i traci musiay i musz jedno ciao za drugim, a wreszcie i one wcignite zostan w powszechnego udoskonalenia krg nieunikniony! Dlaczego by yjca entelechia miaa nagle by mdrzejsza poza obrbem ciaa, ni kiedy w nim bya? Czy zodziej, zdjwszy palto, przestaje by zodziejem? "Pozafiokowy dudek" jest tylko sob i niczym wicej. Bezcielesnych idiotw nie brak rwnie. Jak wyoylimy to szerzej w szkicu Tajemnica snu albo nasze podwjne istnienie, my ludzie dwie posiadamy grupy zmysw: zmysy cielesne oraz "te subtelniejsze, duchowe, ktrych zaledwie prostackim odbiciem s wzrok, such, dotyk, smak i powonienie takie, jakie znamy z ciaa fizycznego". Na jawie yjemy zmysami cielesnymi, we nie - duchowymi. Dopiero wtedy, gdy te dwa rodzaje ycia potrafi, jak naley, wzajemnie si przenika i, e si tak wyra, odywia jedne drugie, powstaje owa idealna wymiana ywotnoci i uduchowienia, na ktrej i moe, i musi wycznie spoczywa doskonao. Tego rodzaju ycie przysze polega na tym, aby mc si posugiwa obu grupami zmysw jednakowo: zmysami yciowymi tudzie psychicznymi - aby przebywa jednoczenie w obu wiatach. "Zapat grzechu mier jest", mwi Pismo wite. Lecz nam si raczej zdaje, e mier jest rezultatem ycia niedoskonaego. Organizmy ludzi sabych, pomarszczonych, drcych s ucielenion ignorancj. Ich grzechem to byo, e bdnie myleli; dopiero bowiem z myli, ktre do siebie przyciga, duch buduje swe niematerialne ciao. A ciao ziemskie jest wanie materialnym odpowiednikiem tego ciaa duchowego. Gdy duch yje w bdzie, to bd ten wrabia, wbudowuje w ciao. Nastpstwem jest upadek, dekadencja. Nie znaczy to jednak, abym zamierza czyni choby najmniejsze wyrzuty tym, ktrzy podobnie cierpi. I oni rwnie yli, wzwy dc do jak najwikszego wiata i wiedzy, do jakich byli zdolni. A wraz z rozwojem i ta ich wiedza bdzie rwnie wzrastaa w tej czy innej formie. Kada zmarszczka jest bdem, ktry si sta widomym. Wszyscy my jestemy portretami Doriana Graya. Mio bliniego ma rdo swe w poznaniu, e wszyscy ludzie yj, jak mog najlepiej, i tylko Nieskoczona wiadomo moe co w nich - i w nas - polepszy. Zostawmy przeto w spokoju bdy innych, z gbi poczucia naszych wasnych brakw podajmy owiecenia i umiejtnoci dostrzegania naszych bdw i poprawienia ich, bo tylko w ten sposb i sobie, i innym dopomc moemy. Z ilu to i jak rnorodnych substancji budujemy nasze ciaa! Czy wic duch nasz miaby trzyma si przy yciu tylko tak niewielk liczb myli? Czy miaby wci od nowa przeuwa kilka starych zmurszaych przesdw?... Prawo wiekuistego ycia nie chce podobnych przeuwa, powtarza bez koca. Prawo to powiada: nie po to ci stworzono, aby jak wahado porusza si wiecznie w t stron i z powrotem po tej samej drodze wci jednakowych myli. Nie jest twoim zadaniem, na ksztat kamienia przydronego, trwa po wieki wieczne bez zmiany i bez ruchu, jako ten oto jaki John Smith, John Brown, czy inny. Chciaby moe wieczno ca wypeni t twoj John- -Smithowoci czy John-Brownowoci? Nie, mj kochanku, to ci si nie uda! Masz na tym odcinku mie nowego ducha, a na nastpnym - jeszcze doskonalszego, ze wzmocnionymi wadzami percepcji. Za

porednictwem przycigajcej siy ducha poprzez wci nowe indywidualnoci masz yciem swym wzwy dy - mc by na "ja" z wszystkimi tymi wcieleniami - przez regeneracj przeobraa si w kolejne typy bytowania, coraz to subtelniejsze, coraz to wietlistsze. A gdyby jeszcze moe i potem zapragn mwi "ja" do tego pana Johna Smitha czy pana Johna Browna tam hen daleko w tyle, wstecz si wczuwajc krok za krokiem w kolejne ogniwa nieprzerwanego acucha wiadomoci - ha, to c, wolna wola... De gustibus, jak mwi... Zregenerowane ycie w cielesnoci jest yciem wiadomie spotgowanym. Regeneracja oznacza: z kadym nowym dniem budzi si z coraz wiesz zdolnoci widzenia wszystkiego zawsze tak, jak po raz pierwszy. Pielgnowa troskliwie i rozkoszowa si cudem wasnego oddechu. Mc siedzie bez ruchu w oywionym spokoju i nieustannie si radowa. Szeroko otwartym sercem czu, jak oto yj dusze strumieni, zwierzt, drzew, kwiatw i wszystkich czystych ksztatw Nieskoczonej wiadomoci. Czu, jak talenty twoje rosn w tobie a do genialnoci. Szale z radoci, bdc niezachwianie pewnym, i ma si jeszcze przed sob wszelkie moliwoci nieskoczonego dalszego rozwoju, tak e w kadej chwili rado z tego, comy ju osignli, zlewa si z radoci z tego, czego oczekujemy, w jedno wielkie poudnie bez kresu, bez koca. Z jeszcze nie osignitego dotd napicia szczcia powstanie w nas magia. Magia ta - to dzi jeszcze skryta w sercu ludzkim sia wydawania z siebie myli tak potnych, e to, czego pragniemy, musi dla nas i przez nas powsta, bo nie moe nie wykrystalizowa si materialnie z myli naszych pod postaci gstszej substancji duchowej, czyli przedmiotw fizycznych. Zachwyt jest czym substancjalnym: co nas zachwyca - to znaczy wydobywa si ono z nas jako promienista sia. Wyciga z wszystkiego przyjemno dla siebie to to samo, co z wszystkiego wyciga ycie. A umie wydoby ycie z wszystkich rzeczy tego wiata znaczy to rosn w potg. Potga za to opanowanie warunkw fizycznych, wadza i zachowanie wiecznie odnawianego naszego materialnego ciaa. Nuda jest chorob. Nudzi si to nie wiedzie, co z sob pocz, to bezczynnie wdycha w siebie wci od nowa wasne swoje ekskrementy myli, a wszystko nam si wyda zuyte i paskie wskutek zatarcia jani. Kto stara si czas zabi, ten zabija ycie; kto to naprawd umie, ten zatraci na chwil czno z Wielkim rdem, styczno z Nieskoczon wiadomoci. Ta ci jest zaiste najcisza ze wszystkich istniejcych chorb. Stary Salomon nie by mdrcem - ani troch nim nie by, gdy wyrzek synne swoje "wszystko jest marnoci". Nie pomoe harem, peny modych cia dziewczcych trzeba umie chon w siebie duchowy fluid modzieczoci, bo tylko to odmadza. Kogo modlitwa i korne oddanie si Nieskoczonej wiadomoci z Ni zczyy, na tego wszystko ywe bdzie wci od nowa w odmadzajcy oddziaywao sposb. Regeneracja ciaa przychodzi te z odwagi! Ryzyko bra na siebie - los swj z ufnoci skada cakowicie w rce Nieskoczonej wiadomoci! S tacy, co prbuj robi to chwilami; lecz niech si sytuacja odrobin pogorszy, a znw si uciekaj do starych, oklepanych, materialnych sposobw odwracania zego. Mona jednak osign ufno bez zastrzee, a wraz z ni wiat przyczyn i skutkw cakiem nowy, inny, nam nie znany. A to gdy si osignie, ludzie stan si wwczas czym wicej ni zwykymi tylko miertelnikami. Posiadajcy odwag do koca zostanie odrodzony. Ten i w z czytelnikw myli sobie moe: Co mnie po tym wszystkim? Moe to prawda, a moe nieprawda. W kadym razie to rzeczy nazbyt odlege od nas i zbyt nieokrelone. A mnie potrzeba czego, co by mi dzi pomogo, natychmiast, w tej

chwili; bo pojutrze, na przykad, trzeba komorne paci, a ja tu mam oto usi sobie w skupieniu i zacz si wprawia w "zostanie niemiertelnym"! A jednak mimo wszystko idea regeneracji jest wanie ju dzisiaj bogosawiestwem dla kadego, kto chce i moe bodajby tylko tolerowa j w sobie, jako to ywe i urodzajne ziarno. Ona ju sama przez si nigdy w nim nie zginie, lecz raczej dziaa bdzie nie zauwaana, w jego podwiadomoci, miesicami, latami, jak maleki zarodek bogosawionej magii; i wci wicej miejsca bdzie zajmowaa i przetwarzaa przy tym agodnie, bez wstrznie, sam typ umysowoci jego i, e tak powiemy, sam barw myli, a oto one same przez si nabior kiedy nagle do siebie zaufania, i stan si rowe, i zabarwi w kocu na ten kolor zdarzenia otaczajcego wiata. Duch bez wysiku znajdzie si na linii procesu odrodzenia. A ju to samo jest dla czowieka czym tak bogim i tak dobroczynnym, e posuwanie si po tej drodze staje si z kadym krokiem rosnc rozkosz, chociaby to jedno nasze krtkie ycie miao nie wystarczy, by dojrze jej koniec. Albowiem cokolwiek spotyka nas w tej drodze, stracone nic nie bdzie. SIA Gdyby wynaleziono lekarstwo, ktre by zaywajcym je zapewniao moc i stao charakteru, siln wol, dzielno oraz wpyw na innych - dopiero by lekarstwo takie znalazo tu popyt! Ot zauwa sobie: to wszystko - si, dzielno, charakter - osign i utrzyma moesz, byleby ducha swego zdoa zachowa w pewnym okrelonym stanie! Musisz stale w duchu mie pragnienie siy! Pragnienie czego jest ju si, ktra to co - ku poytkowi czy szkodzie naszej zdobywa dla nas. Sia jest substancj wprawdzie niewidzialn, lecz rwnie rzeczywist, jak wszelka widzialna. Im wicej chcesz jej osign, tym bardziej potgujesz w sobie zdolno przycigania substancji siy. Albowiem podobne przyciga podobne: zdanie to jest prawd o wszystkich widzialnych i niewidzialnych elementach. Kulki ywego srebra cz si i zlewaj w jedn mas. Drzewa tego samego gatunku rosn razem. Owce garn si do owiec, a nie do krw lub koni; wczgi - do wczgw. Saby, maoduszny, zniechcony do ycia czowiek, niezdolny do adnego miaego porywu, zrzesza si z podobnymi sobie, a m o zdecydowanej woli czynu znajdzie na pewno towarzyszy tego co on ducha. Czym jest sia? Jeeli zdolny jeste zachowa energi, zaufanie do siebie i zapa dla swych planw wbrew wszelkim przestrogom i krzyworogim diabom, ktre ci kody pod nogi rzucaj, to znaczy, e masz si. Jeeli za atwo zniechcasz si, opuszczasz i po kilku prbach dajesz za wygran, to siy nie posiadasz. Przekupie domokrny, co od drzwi do drzwi idc, cho go z niechci odprawiaj, cho go ofukn nieraz, a czasami mu nawet zatrzasn drzwi przed nosem, mimo to niezraony i w dobrym wci humorze towar swj precz zachwala i do kupowania go co chwila od nowa zachca - taki przekupie ma naprawd si; zostanie on z czasem kupcem na wielk skal. Uporczywa, elazna sia Cyrusa West Fielda zdoaa to osign, e kabel transatlantycki jednak w kocu zaoono, pomimo i niepowodzenie zrazu szo za

niepowodzeniem, zryway si i pltay druty, amay urzdzenia, a zrozpaczeni udziaowcy wrzaskliwymi obelgami inicjatora obrzucali. Zalet Fielda bya ta wanie sia ducha, ktra to wszystko zmoga. Wszelka w ogle sia, ktra, przedsiwzicie jakie uplanowawszy i zaoywszy, do szczliwego je doprowadza koca, jest zawsze tylko si natury duchowej. A rdze, podstawa i rdo takiej siy ley w wytrwaym, penym spokoju postanowieniu: chcie mie si! Albo innymi sowy ley ona w tym, e oto, czowiecze, wiesz, i jeste stale wzrastajc si, e czujesz, i ni jeste, i siebie samego, jako t si, oczyma ducha swego widzisz. Sia jest zdolnoci do szybkiego otrzsania si ze zniechcenia. Sia jest t moc, ktra po nocy spdzonej w zach rozpaczy napenia ci now nadziej i otuch: ktra ci darzy nowymi pomysami, nowymi planami, otwiera przed tob nowe moliwoci i nowe widoki. Sia - to zdolno, ktra sprawia, e si otrzsasz z bezpodnego przeuwania gorzkich refleksji o bdach swoich i rozczarowaniach, e znw nabierasz ducha i, prowadzony przez ni za rk, pewnym krokiem na drog powodzenia wchodzisz. Sia to wanie, a nie co innego, wzrok twj ku szczciu kieruje, a zawody przed tob przesania. Tym najwaniejszym z pierwiastkw rozporzdza kady, komu si powodzi. I zawsze bdzie to sia duchowa - innej nie ma - ktokolwiek ni si posuguje, czowiek najlepszy czy najgorszy, samarytanin czy te faryzeusz, kko plociuchw, kobiecych czy mskich, co obgaduje czyj charakter tak, e ze strzpy lec, i w ten sposb posya obgadywanemu prd duchowy wielce dla niego szkodliwy (bo i to te jest sia), czy te grono szlachetnych przyjaci, co w rozmowie dobra caego wiata pragn. Moesz, samotnym bdc, coraz wicej siy otrzymywa, jeli jej podasz. Lecz kiedy bagasz o ni pospou z innymi, w prawd i prawo wierzcymi, wwczas otrzymasz jej o wiele wicej. A im was bdzie wicej, tym bardziej zostanie wysuchane wasze posplne woanie o si. Chrystus powiedzia kiedy: "Gdzie dwch lub trzech zbierze si w imi moje, tam bd midzy nimi". Sia jest pierwiastkiem strach odpdzajcym - pierwiastkiem, ktry nam daje zachowanie si pewne siebie. Gdy j pomnoysz w sobie, moesz da odpr wszystkim, ktrzy ci zastraszyli kiedy i poniyli, korzystajc z przewaajcej swojej, a tyraskiej woli. Albowiem wola tyranizowania zmobilizowana zostaje na tym wiecie przeciwko kademu, kto si wybi pragnie. A jakkolwiek yczliwym i agodnym dla innych bdziesz, jeeli brak ci siy, by im si opiera i mocno stawa w obronie praw swoich, jeeli wytrca ci z rwnowagi miech wzgardliwy i ofuknicie lub grone brwi zmarszczenie, wybi si tu nie zdoasz i nie uzyskasz nawet tego, co ci si susznie i z prawa naley. Sia jest pierwiastkiem, ktry ci pozwoli, w razie nagego, cikiego wypadku, nieszczcia lub niepowodzenia, odzyska rwnowag, przyj do siebie, zapomnie o wszystkim zym, ktre ci spotkao, i z otuch na nowo kroczy dalej po drodze ycia. Sia - to element, przed ktrym musi w kocu ugi si materia. Dlaczego sia zostaje nam dana, gdy si jej domagamy w duchu albo modlimy si o ni, jest to tajemnica i tajemnic pewnie na wieki pozostanie. (A pamitajmy, e nie jest to bynajmniej rzecz podan zajmowa si wiecznie zgbianiem tajemnic. Zagadka ycia staje si z dniem kadym bardziej nieprzeniknion; a ten, kto j zbada i przenikn pragnie, prbuje dotrze a do granic bezgranicza!). Nam wystarczy, gdy wiedzie bdziemy, co jest dla nas dobre i potrzebne dzisiaj, w tym

dniu i godzinie: jest pomidzy nami zdumiewajco mao takich, ktrzy by cho okruch tej wanie najbliszej wiedzy posiadali. Prawd za jest, e przez prost prob o si moemy si t osign w rozmiarach coraz wikszych. A nawet wicej, bo do rzeczy osigalnych dla ducha ludzkiego i to naley, e czowiek do tego stopnia moe napeni si si, i zdoa cakowicie podda wiat materialny pod wpyw swojej woli i sta si wiata tego niepodzielnym panem. Najgbsza prawda kryje si w sowach Pisma, e kto ma w sobie wiar, jak ziarnko gorczyczne, rzec moe do gry, aby si przed nim usuna, a usunie si - lub e moc posiadamy, by zdepta skorpiony. Widok potnej maszyny parowej w ruchu budzi w nas entuzjazm - widok, jak cae tony elaza, ktrych setki ludzi unie by nie zdoay, wznosz si i opadaj z prnoci kauczuku. Entuzjazm w nas budzi spadek wd Niagary... Albowiem ukochanie siy i potgi ley w naturze ludzkiej. Gdy pogramy si w kontemplacji takich potnych widowisk, duch nasz jednoczy si niejako z elementem siy i coraz wicej z niego w siebie wchania. Nasz entuzjazm dla siy jest te zarazem naszym podaniem siy, nasz prob, nasz modlitw o si - modlitw, ktra w tym samym momencie zostaje wysuchana. Pozornie bezcelowe przygldanie si nad morzem, jak fale wzbieraj, pitrz si, nadpywaj i tuk o ciany ska nadbrzenych, z ogromn jest dla ducha naszego korzyci. Uczucie odpoczynku, spokj i marzycielski nastrj, ktrym ci morze darzy, wiadcz, e wchaniasz w siebie pierwiastki jego siy. Waciwoci jego ducha wstpuj w ciebie; a kiedy odjedziesz, przekonasz si dopiero, e ono si ci obdarzyo, ktr zuytkowa moesz w nie majcym pozornie z morzem nic wsplnego zawodzie twoim. A noc, gdy choby na chwil wznosisz oczy ku sklepieniu nieba z jego morzem gwiazd bez liku i gdy usiujesz uprzytomni sobie, e s to wszystko soca, okoo ktrych kr jakie inne ziemie, gdy wyobraasz sobie, jak to ta caa w jedno zebrana sia wszystkich Niagar, oceanw, prdw na naszej planetce, w porwnaniu z si, ktra tam na grze dziaa w przestworzach nad nami, nie wicej stanowi ni znikoma energia brzczenia skrzyde muszych - wwczas przeywasz rwnie bogat w skutki chwil istotnego zstpowania na ci upragnionego elementu siy. I to jest wanie droga do jej osignicia. O si bagasz wwczas we wszystkich tych momentach entuzjazmu dla niej. Albowiem wszelki podziw peen jest oddania si temu, co podziwiamy, a tym samym adoracj stanowi, modlitw i jedynie skuteczne, istotne baganie. Adoracja wszelka jest zawsze podaniem i domaganiem si dla siebie istoty tego, co w adorowanym przedmiocie podziwiamy. A w ten sposb znasz drog do siy. SIA, DUCH I MDRO Wszechwiatem rzdz Sia i Mdro Najwysza. Duch niezmierzony przepywa przestrze nieskoczon. We wszystkim, co istnieje, od atomu do planety, objawia si najwiksza Moc, Mdro i Rozum. Duch - ta najwiksza sia i mdro - jest jednak nie tylko we wszystkim - jest zarazem wszystkim, co istnieje. Duchem jest kady pyek gry, kada kropla morza, kady li na drzewie, kady ptak, kade zwierz, kady mczyzna i kada kobieta. Najwysza Mdro - Duch Dobrego nie moe by cakowicie zrozumiany przez czowieka, ani nawet przez istot od czowieka wysz. Lecz czowiekowi danym jest moc i szczcie czerpa z Ducha i Mdroci Jego. I wolno czowiekowi stawa si przez to szczliwym; nie troszczc si o zgbienie a do dna tajni Najwyszego

Ducha i Jego Mdroci. Moc nas w opiek swoj wzia tak, jak to uczynia ze socami i niezliczonymi wiatami w przestworzach. I im bardziej roniemy w poznanie najwyszej i niewyczerpanej Jej mdroci, tym wicej uczymy si i uczy si bdziemy Jej poda, J ku sobie przyciga, czci nas samych J czyni i w ten sposb stale si odnawia. Ta za odnowa oznacza dla nas zdrowie coraz doskonalsze - si, ktr wszystko stworzone cieszy si coraz ywiej - stopniow przemian w wysz form bytu - i rozwj zdolnoci, ktrych dzisiaj jeszcze wcale nie znamy w sobie. Jestemy wprawdzie ograniczonymi, ale nieustannie rosncymi czstkami Najwyszej Wieczystej Caoci. A taki jest los wszystkiego, co bytuje w czasie, a wic i przemija, e uwiadamia ono sobie swj stosunek do tego, co wieczne, e poznaje, jak oto ta wska, lecz prosta cieyna, ktra do coraz wikszej prowadzi szczliwoci, jest dzieem doskonaego zaufania i oddania si temu, co Najwysze Nieskoczonej wiadomoci Ducha Dobra, i e tylko w ten sposb osign mona harmonijn mdro planowych zamiarw, ktr dokoa siebie wszdzie spostrzegamy, ale ktrej da wyrazu sami z siebie nie jestemy zdolni. A przeto podajmy i domagajmy si co dzie ufnoci. Ufno jest si wiary i si kontemplacji, ktre nam pozna daj, e wszystkie rzeczy tego wiata Nieskoczonej wiadomoci s czstkami, e wszystkie maj w sobie dobro, s wic natury boskiej, i e wszystkie tutaj, skoro tylko poznamy w nich te czstki bstwa, dobru naszemu wiernie suy musz.

ANIOZMOCZARW I ALFA Nosiem si ju od dawna z zamiarem wybudowania sobie wasnymi rkoma domu pord lasw, by w nim zamieszka w samotnoci - ciela i krl zarazem. Nie dlatego, bro Boe! bym mia by odludkiem jakim czy ascet, albo abym si by porni ze wiatem. Nie! nie mam po temu najmniejszych powodw, aby na wiat narzeka. Da mi on moc rozrywek - w przerwach midzy blami gowy, napadami skruchy i robieniem dobrych postanowie. Ostatnich najczciej dlatego nie zdoaem urzeczywistnia w czynie, e mi tak jako prdko z rk si wymykay, znikajc jak kamfora. Usiowaem dobrze obchodzi si z yciem, i ono ze swej strony tym samym odwzajemnio mi si. ycie bowiem umiechem na umiech odpowiada, szturchacem na szturchaniec - to niezawodna prawda! Jeeli czytelniczka moja jest mod dziewczyn, nieche pamita, prosz, e pikno sw znacznie duej zachowa zdoa, skoro mi i wdziczn bdzie ot po prostu dlatego, e yje, a nie dla towarzystwa; gdy nie w powierzchowny grymas uprzejmoci twarz swoj przystroi, lecz gdy raczej wewntrznie umiecha si bdzie do swojej przyszoci, bo wtedy i przyszo umiechnie si do niej. W New Jersey znalazem po duszym szukaniu kawaek lasu, rdo, bagienko, strumyk i db rozoysty. Pod tym wspaniaym dbem zaczem si budowa. Byo to przed piciu laty. Miaem wwczas lat czterdzieci dziewi. Dzi nie czuj si starszy - raczej nieco modszy. Jak inni o tym myl i wiek mj oceniaj, nie wiem - to pytanie zgoa odmiennej natury. Wszelako decydujcym wiadkiem pozostanie chyba wasne odczucie nasze. Gdy flaszka szampana kry w czyich yach, co go wtedy obchodzi, jak tam inni o nim i jego latach myl! Takiego stanu z lekka podochoconej beztroski powinno si

mc zawsze zaczerpn z czary ycia. Z tych czterdziestu dziewiciu lat mego ycia dwa bezbarwne lata spdziem jako marynarz na statku handlowym i na szkunerze do poowu wielorybw. Na ostatnim byem, ku utrapieniu caej zaogi, kucharzem; cierpieli, bo cierpieli wszyscy, co si dostali w sfer wpyww moich przestpstw kulinarnych. Dopiero gdymy byli na penym morzu, odkryto, e nie miaem pojcia ani wyobraenia o tej szlachetnej i zwaszcza poytecznej sztuce gotowania. Ale c, wtedy byo ju za pno. A znowu lat dwanacie spdziem w Kalifornii, gdzie z trudem wygrzebaem odrobin zota i cae gry miecia. Prowadziem tam szko, miaem bar i sklepik, kruszyem pod siodem miso dla przemywaczy zota nad rzek Tuolamne, kandydowaem na posa, zaoyem hodowl wi, ktre wyzdychay, suyem w policji, byem poborc podatkowym i listonoszem, szukaem srebra w grach Newady i nie znalazem tam nic prcz niegu, ndzy i piknych widokw - kreliem plany miast nowo zakadanych, doprowadzaem swoj gospodark kwitnce fermy do stanu pustyni i ugorw wrzenych, wygaszaem odczyty i pisywaem do miejscowych gazet. Dokonaem prby mego organizmu i praw nim rz-dzcych w sposb zgodny z dobr reputacj czowieka i w inny, mniej z ni zgodny. Jestem dotychczas zdrw i rzeki, jakkolwiek mogem wwczas mie tyle chorb, ile bym tylko zechcia, gdyby mi przysza bya ochota paci za nie przernym specjalistom od lekarstw, doktorom oraz aptekarzom. Widziaem w swym yciu przyldek Horn, Londyn, Pary, Wiede, wieloryba na brzeg wyrzuconego z morza - zaog zbuntowan - a take pewn dam, ktrej nowy kapelusz nie by potrzebny, jako e... umara. Mieszkaem dwa lata w Anglii - miaem tam wietn pogod i bardzo niewiele gotwki; obejrzaem kraj ten od granicy Szkocji a do Dover; bywaem w przeszo trzydziestu rodzinach, wysoko i nisko stojcych na drabinie hierarchii spoecznej, ubogich i bogatych, patrycjuszowskich i plebejuszowskich. A zanim jeszcze w wiat wyfrunem, prowadziem, jako czternastoletni wyrostek, zajazd na prowincji i w cztery lata wykoczyem go gruntownie; lecz rwienikw moich oraz rwienice ujedanie mych koni nigdy nie kosztowao ani grosza. Dobre to byy dla mnie czasy, gdy zarzdzaem tym zajazdem, ktry mj ojciec, umierajc, matce mej zostawi. Okolicznoci za zmusiy j do tego, by zarzd ten zoya w przewaajcej czci w rce najstarszego swego i jedynego syna. Tym synem ja byem. Matka moja, kobieta trzewego umysu, nie miaa przekonania ani chci do prowadzenia samej tego interesu, tote j prdko ode uwolniem, co byo po jej myli, a i mnie rwnie przyjemno sprawiao. Trzymalimy w tym zajedzie bar, ktry wydatnie popierali chopcy w moim wieku, jako e poczstunki w nim, jeli nie nic, to tylko bardzo mao ich kosztoway. Najczciej nawet to pierwsze - okoliczno, ktra ogromnie powikszaa powszechn wesoo, lecz nie dochody z baru. Moje miasto rodzinne bya to miejscowo, w ktrej niech no by tylko jaki chopiec zechcia bodajby sprbowa opowiedzie swojej matce, co myla, robi i co mu si zdarzyo w cigu jednych jakich dwudziestu czterech godzin, to prba tego rodzaju wywoaaby tyle ktni, tyle przeraenia i pogardy dla niego, e byoby go to na dugie miesice od wszelkiej odstraszyo cnoty. W miecie tym wszyscy chopcy okamywali swoich ojcw sumiennie, systematycznie i bez najmniejszych oznak skruchy - zupenie tak samo, jak ojcowie ci ongi okamywali dziadkw. Poowa tego miasta byli to abstynenci, ktrzy wicej ni samej wdki nienawidzili

pijcych j, a tych, ktrzy byli odmiennego odDnichDzdania, obrzucali cikimi wymysami w nieumiarkowanych towarzystwach umiarkowania i trzewoci. W miecie tym mwcy publiczni bywali pijani przesdami, zelantyzmem i zapamita chci nawracania w nie mniejszym stopniu, jak gdzie indziej pijacy nieodkaonym spirytusem. Ale wracajc do mnie - bar nasz doprowadziem do stanu zasuonego spoczynku w ten sposb, i tak to jako umiaem urzdzi, e wydatki w tym przedsibiorstwie stale przewyszay dochd z niego. Miao to ten bogosawiony skutek, e modzie miejscowa szukaa odtd podniet w pewnym innym lokalu, w ktrym musiaa paci, a to, jak wiadomo, jest potnym bodcem, jeli nie do umoralnienia w ogle, to w kadym razie do umiarkowania. Gdym ju dokona tego dziea zniszczenia - a nie jest to tak mao, jak na lat siedemnacie - ruszyem w wiat po szczcie, no i szukam go jeszcze do dzi dnia z wynikami, ktre czciowo przemawiaj za mn, a czciowo przeciw mnie, przyznaj. Lecz miaem dobre czasy w yciu i zamierzam miewa jeszcze lepsze. II ZAOENIE KAMIENIA WGIELNEGO Zakupiem za jakie pidziesit dolarw desek i budulca - loco mj db, gdzie zwie je i zoy kazaem. adna rka prcz mojej nie zakadaa fundamentw. Uoyem naprzd podog. Architektw o rad nie pytaem. Nie miaem adnego planu budowy, ktry by mg przeszkodzi mi w uoeniu sobie najpierw podogi w ten sposb, w jaki to byo najwygodniejsze dla mnie. Com zrobi, tom zrobi, a w kadym razie ta cz domu bya wybudowana ostatecznie. Dalej pozwoliem budynkowi memu narasta, e tak powiem, w sposb naturalny. Fachowy ciela byby oczywicie wznis przede wszystkim jaki szkielet domu; ja wszelako miaem odmienne wyczucie: niech no mi tylko ta podoga spadnie z gowy, to ju reszta budynku w jaki sposb sama wyronie na pododze. No i wyrosa w rzeczy samej. Wiem, e mym budowaniem zadaem oczywisty gwat wszystkim przepisom przyzwoitoci architektonicznej i sto razy wicej pracy w dom woyem, ni byo jej potrzeba, lecz praca ta bya dla mnie tylko radoci i zabaw. Daa ona w ostatecznym wyniku niewiele wicej, jak due drewniane pudo, zbite z desek dwunastostopowej dugoci, ktre to pudo nawet po wykoczeniu dalekie byo od precyzji i dokadnoci wykonania bodaj tych skrzy, co to su do przewoenia za morze samochodw i innych przedmiotw o wikszych rozmiarach. Ale ja przecie dom mj budowaem nie dla precyzji wykonania i nie dla innych ludzi - budowaem go dla siebie, dla wasnej przyjemnoci samego budowania. Ten jeden raz w yciu zapragnem mie cakowit, nieograniczon i niczym nie skrpowan wolno zmagania si z trudnociami, borykania si i potykania, popeniania bdw, robienia gupstw nawet, lecz bez kontroli blinich, bez ich czuego opiekowania si mn, krytykowania, ganienia, zachcania, wystawiania mi dobrego lub zego wiadectwa. T wolno osignem i na bdach do woli uyem sobie. Chwyt i zasig miaem w robocie daleki - nie aowaem sobie przyjemnoci. Przez cae dwa miesice, podczas ktrych majstrowaem t krzywonog i jakby od wiatru na jeden bok przechylon ark, ani razu ywa dusza nie pojawia si w pobliu, aby si na mnie gapi, szczerzy zby i mwi, jak ja le wszystko robi. A kiedy taka, uczciwszy uszy, bestia nawet nic nie mwi, co zego myli o nas i o naszej robocie, to ma szelma taki sposb przygldania nam si, jakby to ze mylaa

- czyli innymi sowy, tylko mylc i nic nie mwic, daje czowiekowi odczu, e tak myli. Ludzie tego rodzaju s jak morowe powietrze. Ja chc robi wszystko na swj wasny sposb i, robic coraz dalej, uczy si z wasnych bdw; a gdy ju skocz, spyta si kogo kompetentnego, jak si to lepiej robi; ale dopiero wtedy ycz sobie zasign rady - bro Boe! nie wczeniej ni po ukoczeniu. Tego rodzaju kutykanie naprzd jest to pewien subtelny i wyszukany zbytek. Na niego wanie chciaem sobie pozwoli i odpowiednio za niego zapaci. Nikomu nic do tego. Posiado moja leaa na skraju ogromnego pola, zasianego zboem. Na horyzoncie wida byo jeden jedyny dom w oddali. Drogi nie byo adnej. Wszelki taki "pouczacz", o jakich mwiem, musiaby ca mil brn poprzez moczary, aby si do mnie dosta. I tak oto na deszczu i niegu, i w bocie, bdzc, partolc i poprawiajc, budowaem w ustroniu, na wieym powietrzu przez stycze i luty. Nocowaem w ssiedztwie, wanie w owym dalekim domu na horyzoncie. Draowaem co rano mil drogi do najbliszej stacji kolejowej; przyjedaem do miasta ju w p do smej, po czym odrabiaem moje kilkugodzinne pensum w redakcji pewnego dziennika miejscowego. Praca moja w pimie polegaa na wyliczaniu tych wiecznie jednakowych zdarze z dnia poprzedniego, jako to w szczeglnoci rnego rodzaju, a zawsze do siebie podobnych: zabjstw, wama, wybuchw, samobjstw (rewolwer, brzytwa, stryczek lub trucizna), kradziey po domach, bankach, sklepach, zodziejstw kieszonkowych, poarw, pkajcych kotw, spadajcych wind, nieszczliwych wypadkw (gaz, nafta, benzyna - gorco lub zimno - gry, morze), konkursw, bjek, ucieczek z wizienia, i co tam jeszcze w ogle si zdarza, wiecznie na to samo kopyto, w spoeczestwach cywilizowanych rok w rok, jak zapisa - z t jedynie rnic, e owi zoczycy oraz ich ofiary nosz coraz to odmienne nazwiska; a zreszt, czasem nawet i tej rozmaitoci zy los da nie raczy. Zdumiewam si, doprawdy, jak ludzi nie znudzio codzienne odczytywanie tego monotonnego katalogu okropnoci, ktry im sporzdzaem. Moe przez ca wieczno bd to czytywali co rano do niadania?... Moe niezbadana w wyrokach swoich Opatrzno ma zamiar zakonserwowa tak mao pontne ich ciaa do tej tak mao pontnej dziaalnoci?... Nic nie rozumiem, na czym polega konieczno czy poytek dowiadywania si przy rannej kawie z bueczkami, e znaleziono w nocy jakiego tam wczg powieszonego w parku, lub e jaki idiota tru si karbolem na awce w ogrodzie, na ktrej ja moe jutro siedzie bd, i zmar, poniewa dziewczyna, ktr chce polubi i unieszczliwi, wolaa wyj za m za jakiego innego, rwnie jak on idiot, i przez niego zosta unieszczliwiona. Pisywaem te wwczas fachowe artykuy i obwieszczaem wiatu, jak to w dziedzinach spoecznej, politycznej i rozmaitych innych sprawy strasznie le stoj, i jak ich stan w przyszoci poprawi by mona. Zajmowaem si wtedy znacznie czciej i wicej reformowaniem wiata ni siebie samego, arwk intelektu mego skierowywaem o wiele cierpliwiej i wytrwalej na bdy innych ludzi ni na swoje wasne. Byem zbyt dugo dziennikarzem, abym mg nie wiedzie, e s publicyci trojakiego rodzaju: tacy, ktrzy potrafi pisa o wszelkich wspaniaociach, lecz przy tym nie do maj zmysu praktycznego, by gwd wbi w cian prosto albo odrni dziesiciomiesiczne oskubane kurcz od dziesicioletniej starej, ykowatej kury; dalej tacy, ktrzy i pisa umiej, i - oprcz tego - rozum maj; a wreszcie tacy, ktrzy sami pisa nie umiejc, posiadaj talent zaprzgania do pira innych i nakrcania cudzych mzgw jak zegarkw, ku korzyci wasnej - co zreszt jest ich dobrym

prawem, kto bowiem ma zdolnoci, lecz nie jest obdarzony zmysem do interesw, ten wczeniej czy pniej musi doczeka si tego, e kto inny, umiejcy oywia, organizowa i urzeczywistnia idee, za niego zbiera bdzie dojrzae w socu ycia owoce z drzewa jego wasnego talentu. Siadywaem po redakcjach obok rnych mw wysoce wyksztaconych i na wszystkie boki wyegzaminowanych, ktrych mzgi byy hurtowymi skadami miejscowoci, ale te niczym wicej, i ktrzy przeto gorliwie orali za marne osiem dolarw tygodniowo, pisali, co im szef kaza, gryzmolili biedacy, skrobali pirami, bazgrali i bazgrali i gorzko si alili, e| ich kwalifikacje oraz zdolnoci nie znajdoway wikszego uznania w oczach wiata. I rozprawiali wiecznie o tym, czego by to oni dopiero dokazali, gdyby im si tylko raz kiedy jaka lepsza "sposobno" przytrafia. Piorunowali na t nasz kupieck, sprzedajn epok i na czysto handlowy kierunek przedsibiorstwa, w ktrym pracowali, i nigdy nie rozjanio si im nieborakom na tyle w gowach, aby zdoali pozna t oczywist prawd, e jedyn "sposobnoci", jak ma na tym wiecie czowiek, aby da pozna swe idee, jest wzi na siebie odpowiedzialno i samemu sobie "sposobnoc" stwarza - tak jak to wanie zrobi ich szef z pierwszego pitra, ktry im wypaca tygodniowe pensje i wyzyskiwa ich, jak te ksikowe mole literackie, poniewa sami z siebie nigdy si oni nie odwayli by czym innym. Co si mnie tyczy, to z sumieniem wzgldnie czystym pitrasiem swe codzienne ragout umysowe z ingrediencji barbarzyskiej cywilizacji naszej, poniewa dobrze mi za to pacono, robota mnie bawia, a publiczno lubia i domagaa si swych codziennych potwornoci akurat w tej postaci, w jakiej je podawaem. Lecz o godzinie jedenastej rano ju znw, uciekszy z redakcji, pdziem kolej do siebie, na me ulubione moczary koo dbu, i pracowaem tam a do zmroku, czasami okazyjnie pod okiem jakiej wrony, ktra przycupna na ssiednim drzewie, zmczona, za i godna, bo nie byo w pobliu ani dba modego zboa do wyskubywania. III O KUPNIE NARZDZI - I O KUPOWANIU W OGLE Zanim zabraem si do budowania, sprawiem sobie rne przyrzdy do ciesioki, aby mie czym budowa. Nabywaem te narzdzia przez cay czas budowy - kupowaem ich wiele wicej ni potrzeba. Kady terminator od stolarza byby zmajstrowa moj chaupin za pomoc motka, piy i odpowiedniej liczby gwodzi. Ale sztamajzy, duta, piy i winkle z nowiutkimi rczkami i ostrzami byszczcymi byy tak kuszc i fascynujc nowoci dla mnie nowicjusza!... Kupujc, wcigany byem coraz gbiej w ten wir, w ten specjalny lej choncy kupowania coraz to nowych narzdzi. Nie mogem po prostu przej okoo adnego skadu z nimi, by si nie okazao, e mi najnieodzowniej trzeba jakiej co najmniej poowy caej wystawy w oknie. No i potrzebowaem ich istotnie - potrzebowaem przyjemnoci, lecej w kupowaniu... oraz... w ogldaniu; ale same narzdzia nie byy mi potrzebne. Kupowanie nowych rzeczy, czy si ich potrzebuje czy nie, ma dla nas wielki urok. Gorczka kupowania wybucha znienacka, przy pierwszej lepszej okazji, zupenie niespodzianie, i oprnia sakiewk nasz w jednej chwili, czsto o wiele prdzej, ni zaskoczony tym zakupywacz zdoa napeni j znowu. Rozumiem doskonale panie, ktre wychodz na w "po sprawunki" i wracaj do domu dosownie obwieszone paczkami, jak choinki - kupiwszy dziesi razy wicej rzeczy, ni zamierzay, ni marzyy nawet. Wielkie magazyny wywieraj na dusze

nasze wpyw tajemniczy i niebezpieczny: maj one takie jakie dziwne dziaanie na nas, i rzeczy zgoa nie do uytku zdaj si podane. Z czasem wynalazem jedyn skuteczn metod obrony przed tymi czarami. Trzeba rozpostrze agle woli i rusza prosto naprzd, z mocnym postanowieniem kupienia tylko pewnej okrelonej rzeczy - da nurka skro ocean zbytecznej tandety i wypyn na powierzchni po drugiej stronie ze swym sprawunkiem w zbach! W ten sposb nauczyem si wchodzi do sklepw i wychodzi z nich, nie obadowany adnymi zbytecznymi sprawunkami. Pocztkowo kupowaem moc rnych faramuszek, ulegajc urokowi i namowie tych maych magw handlu - subiektw sklepowych. Ci z gry wpajaj w czowieka przekonanie, albo raczej poczucie, e z chci czy bez chci, ale co kupi musi, bo w przeciwnym razie ogldanie choby przez pi minut towarw byoby marnowaniem drogocennego czasu tych magw-subiektw. Trzeba wic wchodzi do sklepu z jak najostrzejsz przytomnoci umysu i znajdowa si pod jak najsilniejsz presj skoncentrowanej woli nic nie kupowania prcz rzeczy upatrzonej, aby mc skutecznie stawi czoo milczcej potdze tych ludzi. Atmosfera niektrych magazynw jest na wskro przesycona i formalnie przeadowana przymusem nagabujcych myli o kupowaniu, wzmocniona porakami wszystkich ofiar - s to po prostu wyjedone i utorowane duchowe koleiny, prowadzce do wszelkiego rodzaju tandety na sprzeda. Poczynajc od szefa, a koczc na ostatnim chopaku od windy, wszyscy s w sklepie gboko przekonani i zdecydowani bez pardonu, e klientowi nie wolno wyj, nic nie kupiwszy. Z gry przeto szanse sprzedajcych i kupujcego s nierwne, a gdy w dodatku kupujcy jest godny, zmczony albo zdyszany, lub, co najgorsze, roztargniony, to oczywicie wpada od razu w sieci tych magw handlu, ktrzy mu wmwi i wpakuj wszystko, czego chc si pozby. Na domiar zego jest si jeszcze przy tym przekonanym - i w tym ju ley diabelski pierwiastek tej sprawy - e si dziaa z wasnej nieprzymuszonej woli, gdy tymczasem w istocie maszeruje si posusznie ladem cudzych myli. Albowiem duch sprzedajcych jest skoncentrowany na jednej tylko rzeczy: na sprzedawaniu, i to im daje w tym kierunku moc i wadz. Duch za kupujcego nie jest zerodkowany na niczym poszczeglnym, i to go czyni sabym. Dlatego kupuje on to, co mu tamci wmwi, i dopiero znalazszy si w domu i wyzwoliwszy si spod uroku sprzedajcych, czowiek stoi oklapy na duchu przed gupstwami, ktre nakupowa. Kt by mia zreszt sprzedajcemu za ze, e tak a nie inaczej postpuje! Sprzedajcy jest od tego, aby sprzeda to, co on chce sprzeda, a nie to, co nam jest potrzebne. Nasz jest rzecz, gdy si stajemy nabywcami, abymy po pierwsze, stawali przed sprzedawc z mniej wicej jasnym wyobraeniem o tym, co kupi chcemy; po drugie, abymy nie byli podwczas w usposobieniu "szusowatym"; a po trzecie, abymy ju na p godziny przedtem, zanim ciaem znajdziemy si w sklepie, nie przebywali i nie przerzucali w nim towarw w duchu, jak to musi si czsto zdarza wobec tak powszechnej dzi wady popiechu i gorczkowoci. A wtedy moe, wrciwszy do domu, stwierdzimy, emy kupili tylko rzeczy, ktremy kupi chcieli, a nie te, ktre nam sprzeda pragn mag towarw pimiennych, elaznych lub okciowych, a ktre duch i umys, po wyjciu ze sklepu znw stawszy si normalnym, uznaje za tak wanie mao podane, poyteczne i pontne, jakimi s w istocie. e sprzedajcy czaruje, zaklina towary i w ogle uprawia czarn magi, to - cile rzeczy biorc - jest ostatecznie z jego strony konieczn obron. Gdyby chcia zamiast tego wspczu, sympatyzowa z nami, naraziZ by si przez to na niebezpieczestwo popadnicia w ten niezdecydowany stan oklapnicia i braku

wiadomoci celu, w ktrym my najczciej w sklepach si znajdujemy, a wic musiaby nam si podda i nas naladowa. A przez sympati do nas stawszy si w ten sposb na chwil pidiot, mgby nam z atwoci cay sklep za pdarmo sprzeda. Cud to doprawdy, e sprzedawcy i sprzedawczynie po sklepach i magazynach w mniejszym lub wikszym stopniu nie wariuj, jeli wzi pod uwag, z jakim bezradnym, zbkanym i ogupiaym, zbaraniaym stadem maj oni od rana do nocy do czynienia - bo przecie kto w domu wariatw mieszka musi, ten z natury rzeczy jest naraony na to, e w kocu poniesie przynajmniej czciow szkod na umyle. A dom wariatw i sklep, jeeli chodzi o zachowanie si ludzi, dla bezstronnego widza wielce s do siebie podobne. Gdybym ja by kupcem, sprzedabym ludziom ich rodzonego ojca, matk i cae spoeczestwo do czwartego i pitego pokolenia wcznie, a blaszane zegarki za prawdziwe zote, i to wszystko z najczystszym w wiecie sumieniem, gdyby przyszli do mnie w tym swoim grzesznym, nieumiarkowanym stanie uczu, ktry wywodzi si z popiechu, niezdecydowania i nieokrelonej a wielkiej chciwoci, chccej co za nic naby. W takim usposobieniu biega po wiecie i zaraa ludzi jest rzecz niegodn i publicznie szkodliw, zupenie tak samo, jak i pomidzy dzieci z odr albo osp. A ja sam w takim stanie chodziem po wiecie, i grzeszyem, i krzywd blinim wyrzdzaem, i to tyle razy... IV MOJE KURY Chciabym tu opowiedzie wszystko, ca reszt moichDDDbudowlanych, a i budujcych dla ducha dowiadcze. Nie wiem dlaczego, ale czyni mi to bliszymi me wasne przeycia. Ot zbudowaem sobie kurnik i hoduj kury. Kurnik kleciem, bogaty dowiadczeniem i umiejtnociami technicznymi, ktrych nabyem przy budowie domu. Tote pod wzgldem planowoci konstrukcji, symetrii i wykoczenia wypad znacznie lepiej. A kury lubiem od maego dziecka. Rosem pomidzy nimi u babki mej, wdowy, ktra mieszkaa z ca gromad kur i kotw, i zarzdzaa ze spokojem ducha t szczegln symbioz chopca, drobiu i drapienikw. Bya to dziwaczka - cicha, stara kobieta, ktra nie chodzia nigdy do kocioa, czytywaa w niedziel Bibli sama sobie, nie znosia w domu wgla kamiennego, uznajc jako materia opaowy tylko drzewo, nigdy nie widziaa kolei elaznej, nie jechaa parostatkiem, nie przyjmowaa wizyt, przyrzdzaa zdumiewajce ciasteczka mitowe i codziennie punkt o godzinie dziewitej wieczorem zjadaa sama jedno i jedno mnie dawaa, tudzie nienawidzia do szpiku koci starego T., ekspedytora, ktry by jej ssiadem: jego haaliwe przedsibiorstwo od rana do nocy sycha byo na jej podwrzu, i haas ten zdawa si do tego podwrza tak samo nalee, jak zapeniajce je poamane dyszle, stare sioda, beczuki, skrzynie, wiry, opiki i przerne rupiecie, ktre, zdao si, sam diabe po nim porozrzuca. Babka moja nie miaa wikszej przyjemnoci nad obserwowanie w dni targowe, jak chopu konie z wozem uciekay, co si zdarzao dosy czsto, przy czym oseki masa z pluskiem bac! wpaday do kau na drodze, a wonica, wrzeszczc "prrr!", pdzi co si za rozbieganymi z wozem komi i za kadym susem schyla si z popiechem, owic maso po kauach. A kury swoje babka umiaa namawia, aby niosy jaj wicej ni wszystkie inne w miecie; bya u nas po prostu jaka fabryka jajek. Dzielnych maych chopcw babka nie znosia; byem jednym jedynym z caej

rodziny, ktrego pragna mie u siebie - wbrew woli i chci mych rodzicw. Ja jednak chtnie u babki przebywaem - miaem u niej wicej swobody i ciastek, no i tyle siniakw, ile tylko zdoaem sobie nabi w popoudniowych bjkach na arty z chopakami. Hersztem tych obuziakw by "Nigger Hen", Murzyn Henryk, ktry nami rzdzi i gdy trzeba byo, bi nas, ale mia zawsze wicej gotwki w kieszeni od nas wszystkich razem. By mym od serca przyjacielem przez cae dziecistwo, a do tego pamitnego dnia, gdy podbechtany przez zoliwych pracownikw ojca, namwiem Hena, aby pocign powietrza z podstpnie wypenionego mk wiatraczka dziecinnego. Chmura pyu mcznego wpada do ust, nosa, garda i puc Hena. I odtd zna mnie nie chcia! Z koniecznoci musiaem zbliy si z "Hen Hillem", czyli Henrykiem z Pagrka. ycie tego chopca wypenione byo noszeniem wielkiego kosza z mieszkania jego matki do sklepiku ojca, ktry handlowa wod sodow, sokiem i ciastkami. Lubiem Henryka, bo przechodzc koo nas, pozwala mi zawsze prbowa swoich ciastek. Chowalimy si w cieniu wielkiej, pustej skrzyni i wynajdowalimy nader pomysowe sposoby nieznacznego zdejmowania yeczk z ciastek polewy cukrowej, wydubywania z wntrza niewielkich rozmiarw - zgodnie z rozsdkiem - porcyjek kremu lub nadzienia i przekazywania ich naszym chopicym, zawsze gotowym do odbioru apetytom. Gdy ja zajadaem, Henryk zazwyczaj odpoczywa. By on zewntrznie podobny do ciastka, albo przynajmniej lepi si od ciastek; a w miejscach, w ktrych nie by ciastkowaty, sprawia wraenie pstrokatego od mietankowych lodw, z rozkazu matki bowiem krci je w piwnicy. I ot tam mielimy te schowan pewn star yk, ktr podczas krtkich przerw w krceniu maszynki prbowalimy jej zawartoci, gdy ta ze stanu ciekego przechodzia w stay. Miejscowa arystokracja, jedzc lody w salonie mister Hilla, ani nie przypuszczaa, czyje to palce przede wszystkim w nich grzebay. Palce - powiadam; bo gdy czas i okolicznoci nagliy, uwaalimy, e s one jednak od yki praktyczniejsze. Poniewa mwi wanie - albo raczej miaem zamiar mwi - o kurach, wydao mi si nie od rzeczy tytuem wstpu opowiedzie o "Nigger Henie" i o "Hen Hillu" ["hen" po an- gielsku - "kura", a zarazem skrt imienia Henry. Przyp. tum.]. Jakkolwiek zreszt te rzeczy si maj, namitno i talent do hodowania kur odziedziczyem po mej babce - do dzi dnia jeszcze przechodzi mnie dreszcz, tego samego co ongi podniecenia i radoci, gdy znajd w gniazdach tuzin czystych, bielutkich, wieo zniesionych jajek: pod tym wzgldem pozostaem dotd dwunastoletnim chopcem. A pikno i warto ycia w tym s wanie, by tak samo jak dziecko radowa si cigle tym samym co ono i tak jak ono silnie, by czy nie widnce nigdy uciechy dziecice ze z wolna rozkwitajcymi uciechami wieku dojrzaego; rozkoszowa si tym, czym si czowiek rozkoszowa, gdy ciao mia modziutkie, pacholce, a wic gdy duch jego, wieo w nie odziany, raz jeszcze wstpowa w ycie peen wiary. W wieku pomidzy czwartym a czternastym rokiem soce wieci w glorii, ksiyc jest peen bani, a trawa tak zielona, jak ju nie bywa nigdy, nigdy pniej... Skd, czemu to "nigdy"?... V TRUDNOCI UMYSOWE Dom mj ma cztery ciany, pochyy dach, dwa wielkie okna od poudnia, dziur na drzwi, drug - na rur od pieca, i mniej wicej okoo stu pidziesiciu szczelin; z nich wikszo, przypadkowo lub naumylnie, ja zrobiem przy niefortunnych prbach

pozbijania jak si patrzy kocw desek na naronikach; reszta zrobia si sama przez pkanie i inne nieodpowiednioci wieutkiego drzewa, z ktrego dom skleciem. Gdy przyszo gorce soce wiosenne, nie byo koca mojemu zdumieniu, co za trzaski, wygicia i spkania zewszd powstawa w nim zaczy. Jy te oczywicie wyskakiwa ze zbyt wieego drzewa ski, pozostawiajc po sobie wielkie albo mae dziury, tzw. "gaziowe"; tylko czemu u licha nie mogy byy tego od razu powiedzie? Na dziurawe miejsca poprzybijaem aty i w ten sposb opanowaem sytuacj. Nie miaem przedtem najmniejszego wyobraenia nawet, e tyle i tak rnorodnych si natury czyhao gotowych krzyowa plany ludzkie. Gdy zamrz wyszed z ziemi, podoga moja zacza kbi si jak fale. Przez sympati dla niej dach i ciany rwnie jy osiada, trzaska, pcznie - dom skrca si i zmienia w jakiego "czowieka z gumy". Szczelinami w pododze wchodzi zaczo powietrze. Porozcigaem ptna woskowane. Deszcz zacz kapa przez szczeliny z gry. Porozcigaem i na dachu takie same ptna - nowiutkie, w piknych, radosnych kolorach. By to doprawdy bardzo wesoy dach, weselszy od caego wntrza domu przypomina raglan w kratki, zakrywajcy stare, odwieczne ubranie, pene dziur, wiadkw wielu lat, dowiadcze... Ludzie miali si z mego pciennego dachu! Mwili: "Czemu nie blacha lub dachwka?" Dlatego, e ptno woskowane jest o poow tasze, a i tak wytrzyma tyle czasu, na ile ja tego dachu potrzebuj. Lecz ludzie mwili dalej: "To nie jest we zwyczaju". C, by moe, lecz kto pocztek zrobi musi - ja wanie tym kim jestem. Nie byo to rwnie zwyczajn ani powszedni rzecz - Ameryk odkry. Wszyscy wy si jak ognia boicie najmniejszej rzeczy niezwyczajnej, a w rok potem wszyscy j naladujecie - zwaszcza wtedy, gdy moecie na niej choby dwa centy zarobi. Tego natomiast materiau na budow, ktrego najwicej miaem - czasu - wanie najmniej zuyem. Duch mj stale wyprzedza m prac, zamiast tkwi w niej wewntrz. Uwaam, e aby co zrobi - i to najlepiej, jak si umie -czowiek musi skupi ca si ducha, ktr rozporzdza, niezwocznie i wycznie na tej swojej pracy, choby nie wiem jak bya zwyczajn, pospolit! Choby to byo proste wbicie gwodzia w cian lub napisanie szkicu (o ktrym, notabene, przypuszcza si, e wosy na gowie ludzkoci dbem od niego stan, a tu tymczasem - nie drgnie ani jeden wosek). Pozwalanie na to, aby wola-energia nasza sczya si obok pracy, ktr speniamy, przypomina kiepskie urzdzenia wodne, kiedy to woda, bdca si pdn, pynie bez uytku dla roboty boczkiem, a i adnej innej pracy rwnie nie wykonuje. Doszedem do wniosku: myli czowieka stanowi w rzeczywistoci o sile jego mini; moliwie najdoskonalsze unerwienie jest przy wszelkiej robocie najwiksz oszczdnoci. Kto mi nie wierzy, ten niech, prosz, cignie tytuem prby choby najmniejszy agiel podczas wichury z deszczem na rzece La Placie. W chwili kiedy w najlepsze zmaga si bdzie z nadtym buntownikiem, aby go jako zwin; gdy ten, ciki od deszczu, wali go zacznie po bie ociekajcymi od wody piciami ze zmoczonego ptna i robi bdzie wszystko, na co go sta tylko, byle strci z masztu w fale tego miaka, co go okiezna pragnie - wtedy niechaj si, prosz, zechce zastanowi, czy jest to czas i miejsce, by sobie jednoczenie przypomina przy tej milutkiej robtce, co waciwie by on rzek na poegnanie owej piknej pannie, ktr przedwczoraj odprowadza, albo co rzeka ona - lub jaka inna, nie mniej pikna dama, gdy si z nim witaa... lub niechaj moe sobie pomarzy z luboci

o kolorze i kroju spodni, ktre w przyszoci ma zamiar sobie zrobi. Std, e przy atwiejszych do spenienia zadaniach nastpstwa jednoczesnego mylenia o czym innym nie s od razu tak tragiczne, nie wynika bynajmniej, by ich nie byo wcale. Najlepszym wiczeniem w skupianiu uwagi jest wbijanie gwodzi, tu bowiem wszelkie zapomnienie si i zamedytowanie o czym innym powoduje natychmiast bolesne uderzenie motkiem w palec miast w epek gwodzia. Cierpiaem nieludzko od obijania sobie kciuka motkiem, od krzywo, bo w rk, piowanych desek, od potykania si i zawadzania o rne przedmioty itd., albowiem wskutek grzechu pierworodnego, idcego w parze ze zym przyzwyczajeniem caego ycia, duch mj przebywa zawsze w towarzystwie rzeczy, ktre miaem lub mogem mie zamiar robi, nigdy za tych, ktrem w tej chwili wanie robi. Chcc si uleczy z tego, chcc si uwolni od codziennych cierpie, bazgraem kopciem z nafty z terpentyn na wszystkich cianach domu sentencje w rodzaju: "Nie piesz si niepotrzebnie!", "Nigdy dwch rzeczy naraz nie rb!", "Wszystko we waciwym czasie!" itp. I oto czasem nawet w trakcie malowania jakiej podobnej sentencji zdarzao mi si, e zapominaem, com wanie malowa, jaki to miao sens mie, po co to malowaem, i... zaczynaem medytowa, czy te demokraci dojd tym razem do rzdw - a jaka litera zupenie krzywa z szeregu mi wyazia, a sadze z terpentyn powolutku kapa zaczynay na ostatni par mych biaych jedenastek. Czemu? Bo zamiast w pdzlu, gdzie byo jej waciwe miejsce, sia, ktrej zadaniem byo nim kierowa, bawia o setki mil od niego. A bawic w Waszyngtonie, jake moga spenia naleycie swj obowizek tu, przy malowaniu?... VI CZYM JEST WASNO Posiadam tedy - jestem wacicielem tego le skleconego, pidziesiciodolarowego domu wrd moczarw w Jersey. Bardzo niewiele osb w tak wysokiej mierze posiada sw siedzib, jak ja posiadam moj. Najczciej bowiem siedziba ich posiada. Panuj nad tym domem. Gdy chc, mog go podpali - nie zuboabym przez to, a ssiadw nie mam, dla ktrych posiadoci poar mego domu mgby sta si gronym. Nie mieszkam we wsi adnej ani miecie, ktrych mieszkacy, zaalarmowani przez poar, mogliby mi si narzuca i naprzykrza swymi usiowaniami ugaszenia ognia. Mog, gdzie tylko zechc, powywierca na wylot dziury w cianach domu, nie pytajc o pozwolenie gospodarza. Gospodarzem ja sam sobie jestem. Mog narobi dymu, ile zechc, zakopci ca bud - nikomu to w niczym zawadza nie bdzie. Mog wsta o pnocy i zacz wbija gwodzie, piowa drzewo, lub w jaki inny sposb piekielny wszcz haas, i przez myl mi nie przejdzie, e ktokolwiek w domu lub w mieszkaniu obok zerwie si przez to ze snu. Mog zostawi swe pantofle akurat w tej pozycji, w jakiej je z ng zdjem - jeden wielkim palcem ku pnocy, drugi ku poudniowi - i w tydzie pniej powrciwszy, znajd je absolutnie tak samo stojce, nie wetknite dla porzdku w aden kt najciemniejszy, jak to zazwyczaj bywa. Mog sobie pozwoli na zostawienie mieci na wasnym dywanie. Nikt mnie nie zmusza do jadania o okrelonych porach dnia. Od wizyt jestem wprost gwarantowany. Jakiekolwiek posiadam wady, tu w moich czterech cianach obchodz one tylko mnie jednego i nikogo wicej.

Wejcie jest tylko dla mnie. Nie ma nade mn wadzy adna pani domu - nie da mi bury za to, e w salonie jem woskie orzechy i rzucam skorupy na podog. Mog ponabija cae ciany gwodziami wszelkich moliwych formatw, mog te ciany pookleja rycinami albo nawet samemu porobi na nich freski wasnego pomysu i nie mniej wasnorcznego wykonania, a nikt mnie nie zaskary o odszkodowanie. Mog zaoy w domu menaeri. Nie doskwieraj mi adne mie kuchenne zapachy od ssiadw. adne przepisy dla lokatorw domu ani rozporzdzenia przewietnego magistratu nie zazieraj mi bez przerwy w oczy z wysokoci tablic swoich, ani mi gro kar za to, e na przykad fusy od kawy do zlewu spodoba mi si wyla. Mog swj pokj zatopi pod wod, akwarium z niego zrobi lub basen do pywania i pluska si w nim, nie drc, i komu tam woda przez sufit przecieknie i uszkodzony zostanie garniturek mebli w saloniku o piterko niej. Nie trzymam sucego, by spenia u mnie funkcje szpiega domowego, wymyla na ze maso, ywi mym kosztem wszystkich swoich krewnych, tuk ulubione me wazony i askawie pozwala wnosi si nad ranem ze schodw do mieszkania, pijany jak bela. Lecz w jeszcze wyszym stopniu, ni ja posiadam dom mj, Diogenes by wacicielem swojej beczki, mg bowiem, kiedy chcia i dokd chcia, potoczy j dalej, gdy mu si w danym miejscu ssiedztwo nie widziao - uciec z ni przed powodzi, gdy rzeka wzbieraa - w zimie przenie si z ni na soce - w lecie w cie: sowem, by pod tym wzgldem jeszcze bogatszy ode mnie. Bo c to jest takiego wasno? Czy ma ona oznacza tylko tyle, e paci si za co, czego uywanie jest regulowane przez pogldy i zwyczaje innych? Jake niewielu ludzi posiada w tym sensie ubrania, ktre nosi! Czy to ja jestem posiadaczem tej pary lakierkw, ktre mnie tak uwieraj, e przyszedszy do domu, natychmiast je zdejmuj; czy te s one tylko rodkiem do wadania mn, narzdziem tego eleganckiego towarzystwa, ktre mnie w jarzmie trzyma? Czy istotnie posiadam stojcy konierzyk, ktry za kadym poruszeniem gow usiuje podern mi gardo; czy te to rwnie tylko jeden ze straszakw "dobrego towarzystwa"? Czy posiadam wreszcie chocia samego siebie, czy te jestem tylko karmiony, ubierany i "loowany" stosownie do ycze i kaprysw pewnych osb, ktrych stosunek do mnie i mj do nich wyraa si w dobitnym, a tak smtnie przeze mnie odczuwanym nakazie: takim wanie by musz albo bd niczym! Niedawno widziaem pewn pani, ktra wracaa do domu ze sprawunkami dwigaa sze paczek. Z oczu jej przegldaa troska, a ruch ramion zmczenie zdradza, wsiadaa do tramwaju, pena niepokoju, e jaka paczka moe jej wylecie. Usiada wreszcie, porozkadaa koo siebie paczki i liczy je zacza, czy ktrej nie braknie. Gdy w drodze chwil kiedy zapomniaa o nich, a wyraz beztroski i zadowolenia na krtko zagoci na jej twarzy, ze strachem nagle wracaa jej wiadomo cikiego brzemienia, ktrym obadowana bya. Czy miaa wszystkie paczki?... Gdzie?... adnej nie skradziono? adna pod awk nie spada? nie stao si z adn nic z tego, co stanowi zwyky los tylu paczek?... Przy wysiadaniu z tramwaju, przy przechodzeniu przez ulic "mka paczek" trwaa. A zawieray one przecie tylko sprawunki okazyjne - rdo tylu kopotw, ktre wytrysno dla tej zacnej osoby za dotkniciem rdki czarodziejskiej subiekta-maga w sklepie konfekcji damskiej. Zaledwie kupia te podejrzane rzeczy, zaledwie, jak mniemaa, wesza w ich

posiadanie, a tu ju one zabray j jak swoj, w niewol zagarny, rab sw uczyniy i tyranizowa zaczy. By to sobotni wieczr. Nie wtpi, e niektre z tych paczek w niedziel nie wypuciy tej pani do kocioa, e jej nie pozwoliy skupi si i pomodli. Mwi to z cakowit sympati dla tej biedaczki, bo i ja sam czstokro dawaem si usidla paczkom ze sprawunkami, paczkom drobiazgw w interesach, paczkom urojonych potrzeb, zapoyczonych, nie moich trosk, snobizmw. Co za brzemi kopotw niosa sobie do domu ta pani w paczkach swoich! Byy tam na przykad rzeczy do zrobienia, do wykoczenia. Lecz szwaczka czy krawcowa nie przysza na umwiony termin. Kopot i irytacja. Nr 1. Gdy przysza, le zmierzya. Nr 2. Gdy skoczya robot, postawia cen wysz ni zazwyczaj. Nr 3. Trzeba wic byo prosi ma o wicej pienidzy. Nr 4. Naturalnie, suknia pomimo to nie bya gotowa na czas, na wieczorek. Nr 5... Zmartwienie za zmartwieniem, irytacja za irytacj, kopot za kopotem... Czy ta nieszczsna osoba wobec tego miaa ow sukni, czy suknia j miaa? Czy jakakolwiek suknia moe by do adna, do twarzowa, aby wynagrodzi tak olbrzymie straty w humorze, czasie, siach?... A jake najczciej wygldaj dla oczu, ktre umiej patrze, owoce tylu trudw? Jake niewymownie smtnie, aonie, jak bez stylu?... Budujc swj dom, pozwoliem kiedy przez pewien czas deskom, aby mnie posiaday: deski te bowiem nie nadeszy na czas, co mi sprawio kopot. Podobnie moje dwie awki waday mn przez cae trzy dni, podczas ktrych, zawieruszone przy wyadowywaniu, stay sobie gdzie tam na jakiej bocznej linii. Czuj i dzisiaj jeszcze, jak wiele rzeczy koo mnie stara si mnie usidli. Niech tylko zaczn uwag moj zbytnio do siebie przykuwa, panoszy si we mnie i rozpiera w mojej wiadomoci, a czuj groce mi niebezpieczestwo. Co mi kopot sprawia, to jest moim panem, to mnie posiada. Gdy piesz si i haruj, aby kurnik mj stan na jutro gotowy, kurnik mnie posiada. A gdy nie obchodzi mnie to ani odrobin, czy kurnik bdzie gotw za tydzie czy za miesic, ja posiadam kurnik. Widziaem raz, jak czowiek, ktrego nieubezpieczony dom si pali, usiad przed nim i napawa si widokiem morza ognia, rozwietlajcego dokoa krg nocy. Ten czowiek wwczas jeszcze wci posiada dom swj. VII RELIGIA W CZYNACH Przeszkody, ktre napotykaem przy budowie mego "hotelu na jednego gocia", le we mnie, a nie poza mn. "Poza mn" te tylko ja sam jestem, a przeto sprbuj wstpi w siebie. Wszystko wedug mnie powinno by zawsze zrobione wprzd, nim ja si do tego zabior. Ja oznaczam zawsze czas, kiedy co - moim zdaniem - powinno nastpi, i bardzo si niecierpliwi, gdy Pan Bg upiera si przy swoim terminie wydarze. Dlaczego a tyle czynnoci w mym yciu musi odbywa si a tak nie w por i tak nie po mej myli? Dlaczego ubieranie si rano musi by dla mnie poczone z takim popiechem i tak uciliwe? Syszaem o pewnym Anglosasie, ktry si zastrzeli, poniewa nie mg duej znosi codziennego kieratu robienia toalety. Czemu i ja zmuszony jestem bez radoci wazi w swoje szmatki, niczym do wskiego i ciemnego lochu? Czemu palenie w piecu jest tak mozolne? Dlaczego nie potrafi nigdy uoy drewek i wgli na przemian tak starannie, z takim, e si tak wyra, naboestwem i

wkadajc w t prac cho odrobin myli, aby ogie rozpali si z atwoci i pon w najlepsze ku poytkowi memu? Codzienne drobiazgi (ktre, nawiasem mwic, stanowi dziewidziesit dziewi procent naszego ycia) drcz nas tak bardzo, bo my sami le si do nich odnosimy; staj si wic nieznone, jak znarowione szkapy lub dzieci bezdomne. Czy nie ma grzesznego tudzie "zbonego" sposobu palenia w piecu? Czy istotna religijno pozwala na niedbalstwo? Czyli religia - a to znaczy wiato, agodno i przysta - nie powinna przenika kadego aktu ycia? Dlaczego marnuj w niecierpliwej zoci dwa lub trzy razy tyle si, ile naley, na wzucie kamaszkw, przy czym si zasapi i na dugie godziny humor strac, gdy troch uwagi i zastanowienia pozwolioby mi zgbi cakowicie prawa, ktre rzdz wiatem sznurowade, po czym ju caa ta sprawa zabaw staaby si dla mnie? Wyznaczaj oto wiatowe nagrody za to, by przepdzi pik pomidzy dwoma palikami, przerzuci j nad siatk lub wypchn z doka z piaskiem. I caa ludzko czeka na rezultaty walk tych z zapartym oddechem! Z naboestwem traktuje ten cay wiat fikcji! Nagrody konkursowe ogasza si powinno na cay wiat dla tego, kto wynajdzie najlepszy sposb czyszczenia zbw, najgenialniejsze sznurowada, aby ta nasza szataska codzienno do swe stracia i staa si dla nas radoci i sportem. Ludzie wyobraaj sobie, e to i tak potrafi! Czemu wic przy najmniejszym popiechu tak im fatalnie idzie? Techniki w rzeczach codziennych, banalnych stanowczo nam braknie. Rzeczy drobne, nieznaczne s zawsze niebezpieczne. Niewyspanie kosztowao Napoleona przegran bitw o tron francuski i wadz nad wiatem. Gdyby tylko nie te kamaszki moje rano, jake mgbym czu si podobny do bogw! Te piciominutwki, ktre dzie w dzie trac na walk z butami, nagromadzaj si, daj w kocu niejeden dzie, ktry mgbym radonie spdzi. A wszystko to nie przez co innego, jak przez gupot, lenistwo i bezbono. Lenistwo jest rdem wszelkiego mozou. Przyjrzyjcie si tylko pastwo, jeli aska, ubraniu w tym pokoju. Zoliwie porozrzucane - niewaciwie posegregowane - dwa miejsca na t sam rzecz albo dwie rzeczy w jednym miejscu (tylko nigdy nie dwie skarpetki razem). Dlaczeg czasem rano tak nieludzko duo potrzeba mi czasu, aby by gotowym, cho poc si z popiechu? Bo, mylc o czym innym, upuciem spink od konierzyka do miedniczki od golenia. Jeden z moich przyjaci ma na ten przypadek ca wazk zapasowych spinek na toaletce. Ale jest to droga zgoa niewaciwa! Mona by ca przdzalni obsuy si tych koni parowych, ktre ja ju straciem na poszukiwanie yki do wkadania butw! Zreszt, s to drobiazgi: gorzej, e ta niedbao dusz na wskro mi przenikna i drug natur m si staa. Nie szanujc nic witego, jak buntownica, wystpuje ona, gdy wgle w piec kad albo gdy wod nalewam do czajnika. Cz wgli do pieca idzie, cz pod piec, reszta jest najwiksza. A co do czajnika, to woda po czci leje si do niego, po czci dokoa, bo upieram si przy tym, aby napenianie pieca lub czajnika odczuwa jako prac wysoce uciliw, ktr byle jak, byle prdzej odbbni naley. I w ten oto sposb dopuszczam si grzechu. A grzech, ju w tym samym momencie, gdy si rodzi, brzemienny jest kar. Kara ta polega wanie na cierpieniu, ktre mi sprawia moja niecierpliwo. A jest to kara z procentem skadanym, bo musz wci odrabia "pozaminutwki"; zbiera rozsypane wgle, ciera rozlan wod, na co bezmylnie trac siy, humor - i co w rezultacie jeszcze wicej zajmuje mi czasu.

Po co tu jestem na tej planecie? Dla szczcia. licznie. Ale szczcie przyrzeczono nam, jeeli Panu swemu wiernie suy bdziem. A czyli do tej suby boej nie nale i najdrobniejsze sprawy tzw. codziennoci powszedniego ycia? Naprzeciw mnie na stole znajduje si kilka nie zmytych talerzy. Doprawdy czy mam im duej pozwala obraa w ten sposb mj wzrok brudem swoim? Czy czysto nie jest rzecz, podobiestwu boemu ze wszystkich najblisz? Lecz do ich zmywania w jakim mam si zabra nastroju? Czy tak to byle prdzej zrobi, byle si pozby - przy czym ten brud z talerzy w dusz bd sobie wciera, jako zo i popiech; a w takim razie kt mi wyczyci mj humor? Czy te do tego zmywania talerzy przystpi z tak sam powag i przykada si do niego bd z tak sam starannoci, z jak bym rzebi lub malowa obraz? Czy nie ogarnie mnie uczucie zadowolenia, gdy z ca atwoci, pewnoci i dokadnoci w obrzydliwy przedmiot zmieni si znw w mj dawny czysty, kochany talerz? I czy to nie jest rwnie aktem modlitewnym, objawem adoracji? Adoracja za czy jest cierpieniem, czy radoci? I myjc talerze, suy mona diabu lub Zbawicielowi. Czy pieko nie triumfuje, gdy zostawiam na przykad tko przyschnite do brzegw szklanek, i, za mao ciepej wody uywajc, bezmylnie walam potem cierk do wycierania, a przez to wszystko rzucam liczne nasiona drobnych nieszcz na dzie jutrzejszy? Czemu nie przeznaczyem adnego okrelonego miejsca na przechowywanie szmaty do zmywania? Czemu to samotne, bezdomne i smutne szmacisko zawsze czemu na zawadzie stoi, po to, by uprztnite z drogi, natychmiast czemu innemu znw wej w drog? Czemu staa si ona mk oczu moich? Ile razy spojrz na ni, zmartwieniem mi si staje. Ley jak mokre brzemi na mej duszy. Czemu?... Czemu? - Bo grzeszny jestem... Bo leni si znale te wolne kilka minut, aby obra dla niej jakie stae miejsce, wygodne i rozsdne. Bo odmawiam wczenia tej szmaty od zmywania do mojej religii, a przecie ta religia wiat ma obejmowa cay. Bo niesusznie gardz rzeczami poziomymi i drobnymi. Bo codziennie wypadam ze stanu aski i nie oddaj kademu i wszystkiemu "tego, co jego jest" (obacz wypadek ze szmat). No, teraz ju wiem zaprawd, dlaczego jestem najgorszym z grzesznikw. VIII TROSKI TEGO WIATA Pomimo wszelkich moich usiowa "troski i kopoty tego wiata" przedostaj si jednak do mojej warowni - do tej reduty, ktr wasnymi rkami wybudowaem sobie na moczarach w Jersey. Po wikszej czci - jak to z kopotami i troskami zawsze bywa - nie s one tego warte, by si zajmowa nimi. Czy mam kaza pokry mj dach, ktry przecieka, blach lub dachwk, czy te mam go sam dalej reperowa ptnem woskowanym; czy w pewnym rogu przybi jeszcze kilka listew, i w jakim celu - s to rzeczy dla mnie samego niejasne. Podobnie - jak i to, czy na nastpne lato mam sobie sprawi zwyk kuchenk gazow, czy te moe lepiej adniejsz niklowan, za siedem i p dolara; czy mam zboe zasia, czy zasadzi kartofle; a jeeli zboe, to czy lepiej kupi, czy poyczy miark; kto bdzie doglda mych kur i gobi, gdy pojad do Bostonu; czy bd mia jeszcze dosy czasu, aby si nie tylko ogoli, lecz i ostrzyc, nim pocig odejdzie, czy mam je na niadanie chleb przypiekany sam, czy te z jajkami; czy dam sobie rad, czy nie dam jej sobie z tysicem spraw, o ktrych codziennie myle trzeba i ktrych doprawdy

wstydz si przed obcymi?! Cay ten plebs myli, te plany, kombinacje, yczenia i kaprysy, troski i przesdy - due i mae, potrzebne i zbyteczne - czasami caym tumem mnie nachodz i dusz mi na poziom motochu cigaj podczas tej pgodzinki, gdy od moczarw brn na stacj, a bstwo w swej dobroci czyni, co tylko moe, aby mnie zaj i rozerwa promiennym widokiem wschodu soca. Ach! a jake pomykam w t stron i z powrotem po tej pustej, odludnej, wyjedonej drodze myli! Od czasu do czasu najedam wci od nowa na jak jedn, a cigle t sam, star zjecza kwesti, trosk lub zy humor, i raczej pozwalam, eby mnie to cae posplstwo mylowe zanudzao, nibym mia raz na zawsze pozby si energicznie bodajby jednej zbdnej i natrtnej impertynentki-myli. Jake wymijajce daj odpowiedzi i wypracowuj mylowe wybiegi niezdecydowania, zamiast natychmiast postanowi, co mam przez cay dzie odrobi. Jak ja sobie samemu przekadam i tumacz: "Och, tam na miejscu w sklepie zobacz, co mi te przyjdzie na myl w sprawie tej nowej mioty" - lub - "moliwe, e kupi sobie wiosenne palto, a moe go nie kupi" - tej za myli, ktra pytanie mi zadaje, odpowiadam: "Dobrze, dobrze, prosz znw kiedy zgosi si do mnie przy okazji". A w trzy minuty pniej ju ona jest z powrotem; ja za jake namitnie i uporczywie ogldam oczyma ducha moje biedne kury, nie karmione, nie oprztane, zdychajce podczas bytnoci mej w Bostonie!... Sdz, e moe dusza Marty biblijnej w ten sam sposb pena bya trosk i myli o posugach. Jest przecie wszystko jedno, o co si czowiek kopoce, czemu suy: czy chodzi mu o to, aby "do glansu wypucowa" star pokrywk od garnczka z roku trzydziestego po Chrystusie, czy wyszczotkowa surdut z 1900 roku teje ery. Maria nie przez to obraa sobie "lepsz czstk", aby obowizki swoje zaniedbywa miaa, ale dlatego, e si nie zgodzia, aby to one j opanoway i myli jej na poziom posplstwa sprowadziy. Ja za nie jestem nigdy zabezpieczony od takich naj z ich strony - ze strony kopotw i trosk, jak obdarte wczgi krcych dokoa. Wczoraj szedem do miasta w pogodnym, sonecznym nastroju. mia si do mnie pierwszy dzie prawdziwej wiosny. Wszelkie ywioy wok byy w najagodniejszym, najmilszym humorze, a ja naladowaem je w pokorze ducha. Kroczyem niedbale ulic Chambers w gr; daem sobie oczyci buty pewnemu woskiemu nowicjuszowi w tym nieatwym fachu; czuem przez chwil oburzenie w sercu na widok nader mizernego ich poysku po tej operacji, ale natychmiast poaowaem mej zapalczywoci, przywoaem na pomoc agodno i wzgldno dla tego biedaka, ktry z trudem i uczciwie, jak mg, szed przez ycie; wczuem si w jego pooenie (zrobio mi si zaraz lepiej), zapaciem mu i poszedem dalej z kadym kamaszkiem inaczej oczyszczonym; powinszowaem sobie samemu dobrotliwoci wasnej, wypchaem si t pych po dziurki od nosa i przechwalaem si przed samym sob, co to za delicje, nie czowiek jest ze mnie w porwnaniu z tymi wszystkimi twardymi, bezwzgldnymi egoistami dokoa. Peni trosk, wtpliwoci i kopotw swoich mijali mnie ludzie, pieszc si, snujc w duszy plany, projekty, kombinacje, jak to jest w ich zwyczaju. Ich twarze skupione, z wyrazem natenia, cigay si w twarde wzy finansowe; pdzili co si w nogach; ich niespokojne myli przynaglay ciaa do coraz to szybszego ruchu; a dusze ich byy w niewoli cakowitej u "trosk tego wiata". I oto rzekem sobie "w lubym sercu moim": "Jake to dobrze, e nie mam nic wsplnego z tymi grzesznikami. Stoj, dziki Bogu, ponad wszelkimi tego rodzaju sprawami - mnie ju nie oblegn nigdy kopoty tego wiata i w jarzmo swe nie wprzgn. Jestem zadowolony, szczliwy i bogaty tym, e si oto ciesz dan chwil".

Lecz nieche ten, co stoi, baczy, by nie upad! Wszystko to, oczywicie, byo znw nieprawd. Ja siebie nigdy nie znam. Od czterdziestu dziewiciu lat staram si wprawdzie pozna tego draba, ktrego we wntrzu swym nosz - i ju niejednokrotnie wydawao mi si, e go na wskro przenikam, a jednak w kocu doznawaem zawsze rozczarowania i zawodu! Zawsze jaki niespodziewany rys mj wychodzi na jaw, nowa jaka wada, albo nawet i stara, lecz w nowym przebraniu. Czasami mam wraenie, e w mojej skrze tkwi chyba z tuzin osb, jak upiny cebuli jedna w drugiej, a kade z tych indywiduw ma swe prywatne, osobiste widzimisi, ma swe niewaciwoci, przesdy, wady, dze - i kade oddzielnie domaga si "urlopu, aby si mc wyszumie", podobnie jak marynarze, co dopominaj si o "wolny dzie" na ldzie. Zrezygnowaem ju z nadziei, e kiedykolwiek poznam t ca menaeri. W godzinach zalepienia nazywam to w sobie "bogactwem ycia wewntrznego". Peen spokoju i pogody ducha, mniemajc si wywyszonym ponad "kopoty tego wiata", sdziem, e nie mam innego przed sob zadania, jak tylko rozkoszowa si wszystkim, co istnieje. Nagle ni z tego, ni z owego przysza mi do gowy myl, aby pozosta jeszcze godzin pobytu mego w miecie obrci na pjcie i zabranie z mego miejskiego mieszkania mahoniowego pulpitu z okuciem, ktry tam zostawiem. Nie wiem dokadnie, co z nim w mej pustelni poczn. Nie mam dla niego adnego przeznaczenia w Jersey. W miecie staby sobie zupenie spokojnie i bezpiecznie. Z nadejciem zimy bd prawdopodobnie zmuszony przenie go znw z letniego mieszkania do Nowego Jorku. By to tylko przelotny kaprys z mojej strony, albo ze strony jakiego jednego z wielu gupcw we mnie. Kaprys ten, ktry - jak si wkrtce okazao - wiele mia mi kopotu sprawi, porwa mnie znienacka, opta, usidli, pogna na stacj kolei miejskiej, potem jak szalonego pdzi po schodach na gr, by jeszcze pocig zapa, a na drugim kocu ulicy znw mnie do biegu zmusi. Wpltanego w zbity kb innych jecw ycia, przynagla mnie tak skutecznie, em dosta si na czas do pocigu podmiejskiego kolejki poudniowej. A gdym si wreszcie znalaz ju w swoim pokoju, przekonaem si, e pozostaje mi czasu o p godziny mniej, ni przypuszczaem, aby zdy na pocig, o godzinie 3 minut 50 idcy w stron mych moczarw. Nie byo to waciwie adn istotn koniecznoci dla mnie, abym musia pojecha wanie tym pocigiem, a nie pniejszym; by to po prostu tylko mus mego kaprysu. I to by jeszcze jeden "kopot z tego wiata". Nic by nie byo straconego, nikt by nie zosta poszkodowany ani nie doznaby zawodu, status quo ante wiata nie byby naruszony, gdybym by wyjecha jednym z wielu pocigw, ktre odchodziy po godzinie 3.50. Lecz popiech i niecierpliwo ju mnie trzymay w swych szponach! Miotaem si jak wariat we wszystkie strony i nigdzie nie mogem znale sznurka do zawizania; zbiegem po niego z trzech piter do najbliszego sklepu; wpadem znw na gr, stoczyem oczywicie walk z bronicym si pulpitem - boksowa si ze mn i jak mg opiera; opakowanie rozluniao si i rozwijao; inne za przedmioty - taki to ju mj los - regularnie podstawiay mi nog w tym caym alarmie i galimatiasie. Podrapaem si do krwi w palce o okucie mosine pulpitu, pociem si zdyszany, klem w duchu, wrzaem z niecierpliwoci... Ten ndznik-pulpit nad si i spcznia, gdy go obcigaem sznurkiem, a potem schud nagle i wylizgn si z opakowania; wreszcie na dobitk wszystkiego sznurek pk. W zawalanym ubraniu wywlokem pulpit z mieszkania i na stacj; wdrapaem si na

niewaciwy peron, czekaem dziesi minut na pocig, ktry, jak si okazao, szed za Harlem, a nie do City Hall; kuksacami przeto zepchnem zoliwy sprzt ze schodw na d i znw wydwignem go po schodach w gr; znowu wyczekiwaem kilka penych udrki minut na jaki inny pocig, przybyem na ulic Chambers pi minut za pno; a wreszcie wyczerpany znalazem si oto bez tchu na peronie osobowym w charakterze pasaera, ktry ma odjecha ekspresem o godzinie 6 minut 20, a wic z perspektyw dwu dugich pustych godzin czekania przed sob i dwudziestoma funtami pulpitu na sobie. Stojcy nieche baczy, aby za nie upad! Co do mnie, ja upadem! Wypadem ze stanu aski - ulegem pokusie tego wiata, i to w dodatku pokusie urojonej, ktr sam sobie wyimaginowaem. Jeszcze na moment przedtem, nim mnie ten chochlik skusi, bogaczem byem! Bogaczem - przez sw wiadomo tego, e nic do roboty nie mam, a czasu przed sob a nadto wiele, aby to nic zrobi. Bogaczem - bo zasobnym w spokj serca i w zadowolenie duszy. Nie troszczc si ani nie kopoczc o nic, jak tylko o wydarzenia wok mnie, duch mj pyn z prdem tych wanie wydarze wewntrznych i zewntrznych, spokojny, a przecie pulsujcy yciem. Czy to nie stan bogoci? Czy brat mj w Panu, Jay Gould, o ktrym wikszo ludzi tak le si odzywa przez zwyczajn zazdro, moe doznawa wikszej nili ta rozkoszy? Czy miliony w skarbcu zapewniaj spokj? Czy zawsze pienidze i tylko pienidze s przyczyn wszystkich "kopotw tego wiata"? Nie mona byo grosza zamanego zarobi na tej historii z pulpitem, a woyem w ni za jakie co najmniej pi dolarw siy, ducha i kopotw! Kopoty tego wiata obejmuj sob ubrania balowe nie gotowe na czas, pira strusie - i inne - rozfryzowane, pocigi, ktre odchodz nam przed nosem - a wic rzeczy i sprawy nic nie majce wsplnego z zarobkiem lub trosk o ycie. Ale c to wszystko mnie moe obchodzi?! Czy nie mam do roboty i do wolnego czasu, aby mc si oprze "troskom i kopotom tego wiata"? A jednak czy z tym wszystkim nie api si codziennie na tym, i wanie wtedy, gdy jestem przekonany, e najmocniej stoj, trac rwnowag i wypadam oto nagle ze stanu aski?... IX ZA WYSOKIE PKI Budujc dom swj, rozmylajc nad jego wewntrznym urzdzeniem - zwaszcza e jest to dom jednopokojowy, a ja sam osobicie wszystko w nim sobie robi musiaem z koniecznoci stan przed zadaniem: tak go urzdzi, aby mona w nim byo sign po wszystko z minimalnym trudem i w jak najkrtszym czasie. Czowiekowi bowiem potrzebna jest zawsze wszystka sia, ktr daa mu przyroda. Kto oszczdza ycia, oszczdza czowieka! Dlaczego za objaw nienormalnego stanu umysowego uwaane jest tylko trwonienie pienidzy, a nie marnowanie si? Ile oszczdnych gospody musiaoby si wtedy dosta pod kuratel! A z nimi i ci wszyscy, ktrzy poszukuj jakiego "przepdzenia czasu"! Czas - to co najdroszego, co jednorazowego; spdza go, zabija znaczy to jednoczenie zabija samych siebie! Sia oznacza mono radowania si, uciechy; obchodzi si z ni, jako z monet do pacenia za drobne czynnoci ycia codziennego, naley tak ogldnie, jak ogldnie obchodzi si czowiek, bdcy w obcym kraju, z ostatni setk dolarw, ktra mu pozostaa. Gdy wracaem dawniej zmczony do cywilizowanego mego mieszkania w miecie,

musiaem nieraz dugo szuka swych pantofli, bo specjalnie za to opacane osoby wysyay je raz po raz do tej lub innej, lecz zawsze odlegej szafy. A przecie w tego rodzaju sprawach o ycie chodzi - ycie si na nie traci. Dlatego te obniyem wczoraj sw umywalk o 19 centymetrw. Chc bowiem mie mono my si na siedzco. Chc to robi gruntownie, zbonie i w skupieniu wygodnie, a zarazem nie bez przyjemnoci. Gdy za pragn ruch mie, to si gimnastykuj. Ale ebym ja mia sta przed umywalk!... Kt to nam narzuci ten sposb mycia si koniecznie na stojco? Prawdopodobnie kto, komu ta procedura codziennego mycia zdawaa si by tylko zabjcz koniecznoci, czstk obowizkw ludzkich do odrobienia szybko i bez radoci. Lecz czy to tak by musi? Czy przez kultur nie mona uszlachetnia wszystkich naszych cielesnych potrzeb - odzwierzci je, e si tak wyra? Czy pod tym wzgldem nie stoimy dzi wyej od wszystkich krlw zamierzchej przeszoci? Czyme jest przepych i zbytek wszelki w porwnaniu ze spokojn godnoci odzwierzcenia ciaa w rzeczach codziennej potrzeby! Uskuteczni to w caoci i a do najdrobniejszych szczegw u siebie w domu byoby dobrodziejstwem, przed ktrym, jak przed cudem, ludzie by stawali. Odcienie ycia przez dom, t wityni wyzwolenia - oto haso! Tymczasem przyjrzyjmy si na przykad kuchni w mieszczaskim domu. Cae gospodarstwo zda si by tylko jednym deniem ogarnite: aby przy maksymalnym zuyciu siy osign minimum rezultatw. Jake znamienny jest ju sam fakt, e garnczki, patelnie i w ogle wszystkie utensylia kuchenne przechowywane s zawsze w szafie moliwie najdalej od komina i przy tym tak porozmieszczane, i za kadym razem z tuzin rzeczy przestawi trzeba, zanim natrafi si na to, co nam potrzebne. Inne przedmioty wisz pod sufitem, a w kadym razie gdzie tam w grze poza obrbem dosigalnoci, a na odlego rki znajduje si zawsze tylko to, o co si mona sparzy lub skaleczy. Caa dziaalno kuchenna stylizowana jest na yraf na jak istot o ponadludzkiej moliwoci wycigania lub wyginania czonkw. (Jeszcze jeden przykad przemawiajcy przeciw wyciganiu wnioskw ze znakw i ladw!). Ile HP (koni parowych) siy dziennie marnuje si wskutek zbyt wysokich pek! Czycie zauwayli, jak rzeczy, ktre znalazy si w miejscu przekraczajcym dugo ramienia ludzkiego, maj uporczyw skonno do trwania na tym miejscu usque ad infinitum? Czemu? Bo kady mimo woli cofa si przed nimi, odstraszony zbyt wysok pk, i uczy si obywa bez nich, a w ten sposb rzecz taka zostaje usunita z jego ycia tak samo, jak z obrbu jego dosigalnoci. Tysice rzeczy, ktrych ludzie skdind potrzebuj, o ktre si kopoc, ktrych szukaj czsto i dziwi si, kto im mg je zabra lub gdzie im si zapodziay - te rzeczy le sobie oto spokojnie i pokrywaj si kurzem na zbyt wysokich pkach. Czycie zauwayli, jak natrtny staje si w sypialni lub kuchni taki przedmiot, z ktrym na razie nie wiecie, co pocz, na ktry nie macie miejsca i ktry zawsze tam si wanie poniewiera, gdzie wam przeszkadza? Moe to by ksika, pusty kosz do papierw, albo kosztowny gracik, nabyty w drogim sklepie, jaki kielich Graala lub co w tym rodzaju. Stoi on zawsze na jakiej innej rzeczy wanie wtedy, gdy tej rzeczy potrzebujemy. Zdejmujemy go wic i stawiamy na czym innym... czego wanie w pi minut potem bdziemy potrzebowali. Taki drczcy nas przedmiot potrafi z bardzo wielk zrcznoci pozostawa jak gdyby zgoa nam nie znany, istnieje - e tak powiem incognito: z trudnoci zdajemy sobie spraw z tego, co to waciwie tak nam cigle w drog wchodzi, zawadza i dokucza. A to wanie ten przedmiot tuacz, wiecznie z miejsca na miejsce przenoszony, bo wszdzie

zbyteczny. Gdy jest to taki przedmiot, ktry si wiesza, to wisi on zawsze, jak na zo, na dwch, trzech innych - na przykad ubraniach - lub jeszcze czciej paltach, bo tych si na pewno czciej potrzebuje. A potem rrrmss!... jak meteor spada z hukiem, gdy si chce palto zrcznie spod niego wycign. A wreszcie traci si kiedy cierpliwo i ciska si nim na wysok pk - a na nastpny tydzie, gdy si go potrzebuje, wydziwi si nie mona, e znik tak tajemniczo, wpad jak kamie w wod. I to ma si nazywa ycie! dwie trzecie ycia tym mamy zajte! A wszystko dlatego, e rzeczy, znajdujce si w danej przestrzeni, nie posiadaj kada swego wasnego prywatnego miejsca. Kade mieszkanie powinno si waciwie rozpada na podmieszkanka, przeznaczone rwnie i dla nieoywionych mieszkacw jego; naley przewidywa "pokoje subowe" rwnie i dla rzeczy, tak aby adnych rzeczy "bezdomnych" nie posiada. Szanowny czytelniku tych stronic, jeste moe wielkim mem stanu, badaczem, uczonym, albo czym innym wielkim, lub przynajmniej przypuszczasz, e jeste czym niezwykym. I odnosisz wraenie, e ksika moja jest dziecinna, a wszystko, co w niej mwi, to co banalnego czy nawet trywialnego. O takich rzeczach przecie nie pisze si ksiek! A ty - ty jeste wzniosy! Ale, czcigodny panie, przecie i ty wiesz chyba, e czymkolwiek jeste, godziny, a moe nawet cae dni tracisz na to, aby upolowa wreszcie wasny swj scyzoryk lub owek; szukasz go naprzd w prawej kieszeni od spodni, potem w lewej - nastpnie poprzez liczne kieszenie w kamizelce pomykasz wzdu surduta albo marynarki - znw do kieszeni w spodniach - z pocztku do prawej - to znowu do lewej; a dzieje si to zazwyczaj w jakiej bardzo wanej okolicznoci ycia, gdy owek niezmiernie ci jest potrzebny. I ca moc i si potnej umysowoci swojej obracasz - bro Boe! nie na dzieo, ktre ma wstrzsn wiatem, ale na skrzywiony grymas zdumionego przemyliwania nad tym, gdzie te u wszystkich witych! mg si podzia owek twj albo binokle, ktre si w chwil potem znajduj najspokojniej - gdy ju ich nie potrzeba, gdy wielka chwila ju mina - pod arkusikiem papieru na biurku... X WSZYSTKO NA SWOIM MIEJSCU Jedn z najwikszych trudnoci sprawia mi przeprowadzenie cakowite i bezwzgldne w mym domu zasady "wszystko na swoim miejscu". Grozi mi niebezpieczestwo posiadania czstokro dwch, trzech i a do tuzina miejsc na jaki jeden przedmiot. Pod tym wzgldem w mym pastwie osignem dopiero bardzo niewielk wadz, a przecie to pastwo to tylko jeden pokj, przeze mnie samego i dla mnie samego zbudowany i urzdzony. Czsto wyznaczam rzeczom miejsca i zapominam jakie. Wieszam na przykad brytfank na szeciu rozmaitych gwodziach. Albo znw innym razem przynosz do domu rzeczy, ktre maj mi by pomocne w gospodarstwie, i pozwalam im si gdzie bd poniewiera. Filianka, yka, szmatka lub butelka bez staego miejsca zamieszkania, mog by pewny, i bdzie wci brudzia innym porzdnym i przykadnym rzeczom, i bdzie si znajdowaa w stanieDDchronicznego buntu przeciw spokojnemu poyciu domowemu. Im wicej takich rzeczy koczowniczych, tym bardziej zaarta wojna - i tym wicej kosztuje trudu stumienie takiej rewolucji. Jest u mnie na przykad pewna yka do gotowania - notabene elazna. Pomidzy nami panuje ju od tygodnia bez przerwy stan wojny podjazdowej. Ju co najmniej z p tuzina razy wyznaczaem tej yce

miejsce pobytu i znw zapominaem, na jakim gwodziu mam j wiesza. Wynik: wisi na wszystkich gwodziach - ten kulinarny Izmael - albo ley na wszystkich miejscach po kolei. Nie ma te ona waciwie nic do roboty u mnie - potera si po domu, po prostu wczy si i jest do niczego. W tej samej sytuacji znajduje si pewien pusty szklany kubek - bez miejsca, zbuntowany. Nie przydzieliem mu od razu adnej okrelonej roli, wic wczy si po domu bezcelowo i przeszkadza porzdnym i spokojnym kubkom, ktre posiadaj cel przed sob i obowizki do spenienia i naturalnie pragn, aby im dawa spokj. W najgbszym podou tego za ley moja skonno do kupowania wszelkich moliwych i niemoliwych rzeczy, do kolekcjonowania ich, chocia nie wiem, co z nimi poczn pniej, kiedy mnie ju ominie chwilowa gorczka i rado nabywcy. Mam mianowicie doskonae i bystre oczy. Zawsze gdy jestem w miecie, widz bez przerwy rzeczy, o ktrych mwi sobie: "To byoby dobrze mie". Moe to by na przykad jaka wanna gumowa, jaki st, filianka, czajnik - wszystko - co bd w ogle oraz w szczeglnoci. "Dobrze byoby mie"... Hm, dobrze... Ale do czego dobrze; tego wanie nie wiem. W to nie lubi nawet wnika - nie dowierzam sobie. W takich razach schodz zazwyczaj z drogi memu bardziej ogldnemu i rozumnemu "ja", omijam je, unikam go starannie. Gdy tylko zobacz, e si do mnie zblia, zmiatam za najbliszy rg! Chc bowiem posiada to "co" wanie dla samej przyjemnoci posiadania. Chc "posiadania" wanie, a nie rzeczy. Jest to po prostu instynkt do nagromadzania. Moe byem ongi, w innym wcieleniu, srok i rozkoszowaem si kup starych koci, gaganw i nawozu. Szczliwy, em przepar swoj wol przeciw zdaniu innych, rozsdnych istot we mnie (ktre zreszt w takich razach bardzo niechtnie za swoje "ja" uznaj), wlok swj skarb do domu. I teraz oto zaczyna si tragedia. "Skarb" chce, by si nim opiekowa - chce mie swoje miejsce, dozr i pielgnacj - chce, aby kurz ze ciera... Bo mgby si stuc, zepsu i o bl przyprawi dusz moj. Tak albo inaczej, ale da, abym zwraca na uwag; domaga si czci mego ducha, mej siy yciowej - jak pasoyt, wera si w misz mojej istoty - ssie ze mnie soki do koca dni moich. Tego rodzaju nabytek, przez kaprys do domu sprowadzony, natychmiast wyrodnieje, staje si wrcz zaraz. Trzeba go w kadym razie odosobni, zamkn i unieszkodliwi. "Wizienia" dla takich rzeczy nie na czasie i nie na swoim miejscu znajduj si w kadym niemal domu w dowolnej iloci pod postaci piwnic, strychw lub schowkw na rupiecie, gdzie wszelkie rodzaje "przestpcw", od kulejcych stokw i wyszczerbionych, nieodbijajcych luster a do pknitych jajecznikw, pdz ywot w zapomnieniu. Stos podobnych "wyrzutkw" ley w mym pokoju w kcie. Jest tam pewien kosz nie do uytku, wielkie cynowe puzderko, takie mae, pokrywka bez garnuszka. Do tych buntownikw przyczya si cebula wraz z dwoma kartoflami, ktre to zamarzn, to znowu odtaj - no i pewien abaur, ktry starannie przechowuj a do dnia, gdy w moc przeznaczonego mu od Boga powinowactwa predestynowana, tych samych co on rozmiarw lampa, kiedy si z nim wreszcie niechybnie skojarzy. W szczelinach tego stosu gnied si rne gwodzie, kawaki szpagatu i tym podobne "rzeczy". Ilekro wzrok mj padnie na ten stos, tylekro co si obrywa we mnie. Ley on nie tylko w rogu pokoju, ale i w mej duszy. I ciko j przygniata zajmuje w niej duo miejsca, ktre odbiera innym wiatlejszym i wikszej miary mylom. To samo robi koczownicze yki, kubki, filianki... Poytecznie byoby po prostu je zniszczy. Jeli o rzeczy chodzi, jestem za kar mierci.

Mam na przykad pewien kufer, peny starych ubra... Lecz nie - niestety, niezupenie jeszcze starych - tak co entre deux ages. Po co je przechowuj? Przez oszczdno - aby, jak to si mwi, jeszcze je doniszczy. Lecz tymczasem to one mnie niszcz, zjadaj, truj... Dwa-trzy razy na tydzie odwiedzam ten kufer, by w nim poszuka czego, o czym nie jestem pewny, czy w nim jest, czy nie jest. Na przekadanie i przeszukiwanie tych starych ubra trac niemao si i czasu. Czy s tego warte? Podnosz i wyjmuj t sam par starych spodni przynajmniej dwadziecia pi razy do roku, aby je potem znowu do kufra zapakowa. Podobnie - kamizelk, hem podzwrotnikowy, ktrego od lat czterech ju nie miaem na gowie ani razu i moe nigdy w yciu wicej go nie wo. Ditto - trzy, cztery jakie marynarki, bielizna dolna mocno wtpliwej konsystencji... Z biegiem czasu, kiedy ju dobrze tym wszystkim si zmcz, rzecz caa skoczy si zapewne na tym, e w pojedynk - "kroplami" - wyrzuc marynarki. Albo w odpowiednio dugich odstpach czasu bd uchyla szpark w moim skpym sercu i... podaruj moe mj hem tropikalny jakiemu ebrakowi, ktry spuci go na sznapsa, gdy ja tymczasem bd krzepi si na duchu i nieomal buzi sobi pol za m wspaniaomylno, e tak oto rozporzdziem si moj wasnoci, ktra mi ciya. Albo wezm do siebie handlarza starzyzny i jego targowanie si i handryczenie tak mi zapowietrz ten kawaek przestrzeni w czterech cianach z drzewa, ktre po to sobie wasnymi rkami zbudowaem, aby by mj i czysty, e najlepiej bym zrobi, abym mu po tym targu wraz ze starym ubraniem na dodatek i cay dom odstpi. Czy nie wyszedbym na tym o wiele lepiej, gdybym dzi natychmiast rozdarowa lub zniszczy to wszystko, z czym nie wiem ani nawet wymyli nie mog, co zrobi? Czybym w ten sposb nie uly zarwno swojej wiadomoci, jak kufrowi? A gdy si raz gruntownie to miejsce oczyci i uwolni, to moe pojawi si tam bardziej wartociowe rzeczy. Mora, ktry std - lecz zreszt tylko dla siebie - wywodz, brzmi (jestem za moralnoci domowego, wasnego wyrobu, a nie nabywan z fabryk wyznaniowych): nie mie nigdy na oczach wicej rzeczy, ni przypuszczalnie bdzie si potrzebowao w cigu najbliszych dwch tygodni (wyjwszy dziea sztuki)! Lecz czy nauka moralna ma na tym ju poprzesta? Ile nieuytecznych odpadkw dat, ile rozpadajcych si przekona, ile faktw, zdarze bka si po mej gowie, a nie wiem zupenie, na co by je zuy! Czy, chcc uchodzi za mdrego, mam ju dzi gromadzi w swojej wiadomoci zapatrywania, pogldy i fakty, ktre moe jutro faszywe si oka? Jak drobn czstk z chaotycznego zbiorowiska tego wszystkiego, co zwie si "wyksztaceniem", jest rzecz podan zachowa w pamici! Czy wszystkich tych "danych" i "faktw" nie powinni bymy tak z siebie wydzieli, jak "substancje zmczenie powodujce" z mini? Zasadnicz rzecz jest tylko to, by misie - ruchliwy by i gitki. Dlaczego nie wykada si i nie uczy raczej sztuki zapominania, miast tego, by pozwala wiadomociom wszelkiej wartoci pozbawionym po prostu przelatywa przez mzg bez wszelkich ladw? Czy dusza nasza nie jest wrcz pokryta bliznami powstaymi przez to, e musielimy brutalnie wyrywa z myli rzeczy, o ktrych przekonalimy si, e s szkodliwe dla ycia? A wszak tam, gdzie s blizny, tpieje uczucie. C mi przyjdzie z tego, e bd zna nazwy wszystkich rzek na ziemi i dugo ich pamita - i wododziay, i wszystkie jeziora, i stawy, i baseny, i prawo rzymskie, i dynastie chiskie, i kiedy Sycylia przesza pod panowanie domu andegaweskiego - i

e mie bd w gowie na podordziu w kadej chwili to wszystko, co zwie si "wiedz aktualn"? Po co czowiek sam ma to robi, co moe uczyni za niego kady sownik i encyklopedia - przy czym te ksigi maj jeszcze w dodatku i t dobr stron, e mona je przecie zamkn w kadej chwili, gdy ma si ich dosy. Nigdy nie robi nic takiego, co kto inny moe zrobi za nas. Ca si gromadzi i obraca na to, co tylko my jedni robi potrafimy. Z jakiej racji czowiek ma dy do osignicia rezultatw jakiego memorandum, kursbuchu albo podrcznika? Czycie zauwayli, e ludzie, ktrzy wiedz od a do zet wszystko - i skd co pochodzi, i w jaki sposb trwa, i dokd zmierza - e te mitraliezy mdroci, co to za najlejszym dotkniciem pra otoczenie huraganowym ogniem wiadomoci i poucze, najczciej zajmuj w yciu zgoa podrzdne stanowiska? Zbytek wiedzy tak im na mzg uderza i taki powoduje ucisk, e brak im wprost energii na uytek codzienny, na chwil biec, ktra domaga si wysiku, na to cudowne "teraz" - tak e w momencie decydujcym sprawiaj oni zawd i sobie, i innym. Czy naprawd potrzeba uczy si tylu rzeczy naprzd, na wszelkie moliwe i niemoliwe w yciu sytuacje i wypadki? Gdybym posiada kiedy konia i ten ko mi zachorowa, czy nie miabym do czasu na to, aby dopiero wtedy si dowiedzie, gdzie mieszka weterynarz. Ale e teraz oto konia jeszcze nie mam, a ko, ktrego nie posiadam, moe wanie wcale nie zachoruje, to chocia nie wiem, gdzie weterynarz mieszka, nie pragn si trudzi dowiadywaniem tego, ani dowiedziawszy si, pniej suszy sobie gow przypominaniem zapamitywanego i zapominanego jego adresu. Widziaem przecie nieraz na wasne oczy tych krzepkich, jak dziczki wyrosych modych mczyzn, ktrzy nie posiadali adnego "wyksztacenia" w zwykym filisterskim znaczeniu tego sowa i ze wzruszajcym szacunkiem spogldali na kadego dudka, ktry zna jakie cytaty aciskie; a jednak zawierali oni kontrakty i podpisawszy umowy, budowali wielkie drogi poprzez gry, a wszystkich tych potnych rzeczy, ktrych si podjli, wicie dokonywali. I trzeba byo widzie, jak zaopatrywali oni w ywno tysice ludzi i jak umiejtnie posugiwali si mzgownicami dyplomowanych inynierw! A gdy im potrzeba byo jakiego faktu, narzdzia albo specjalisty, to szli wprost do rda, brali rzecz dan, zapewniali sobie jej istotne posiadanie, robili z niej waciwy uytek i rozstawali si z ni. Nie potrzebuj dwch teorii do jednej rzeczy - ani dwch pokrywek do jednego garnczka. Nie mog te nosi trzech par spodni naraz, jakkolwiek poyteczna to cz garderoby. Czy mam bez koca dosztukowywa u siebie rury od pieca - Oss na Pelion pitrzy, z tej jedynie racji, e rury od pieca s rzecz bezsprzecznie poyteczn? Ile z modzieczych mych mdroci szkolnych byo takimi wanie bez koca rurami od pieca! Czy istotnie przydaa mi si na co ta wiadomo, e Kolumb odkry Ameryk w roku 1492? Czy mnie to zrobio szlachetniejszym? Czy mnie wywyszyo w hierarchii spoecznej? Czy pogbio m si mylow? Uczynio mnie uczciwszym, moralniejszym? Umocnio mnie moe w mym poczuciu czowieczestwa? Wlao we mnie otuch albo rado ycia? Zwikszyo m zdolno kredytow cho o dziesi centw? Czy byo to w kocu czym innym, czym wicej, ni tylko zbdnym kawakiem historycznej rury od pieca, ktrej utrzymanie w stanie naleytym przez cae ycie byo dla mnie tylko uciliwym trudem? Ile te jeszcze tysicy lat - przypuciwszy, e Ziemia bdzie tak dugo trwaa - dzieci bd musiay uczy si i uczy, e w roku 1492 Kolumb Ameryk odkry - w ty-sic czte-ry-sta dzie-wi-dzie-si-tym drugim?... Notabene pniej dowiedziaem si przecie, e i ten kawaek rury

uszczelniony nie by! To nie Kolumb Ameryk odkry. Czytaem, e na wiele stuleci przed nim zrobili to Normanowie; a zreszt jeszcze dawniej ni oni, przeprawiano si przez Cienin Beringa do Alaski... tak i moe kiedy niezadugo si dowiemy, e najpierwszymi Amerykanami byli w ogle... Egipcjanie! Od czasu do czasu bardzo chtnie si bawi takimi teoriami, podobnie jak ten ongler, co to dla samego sportu balansuje setk metrw rury od pieca na nosie. Ale bro Boe! nie godz si na to, aby co podobnego, gdy zechc uchodzi za czowieka naprawd kulturalnego, miao sta si dla mnie obowizkowym, bym mia co roku w panicznym przeraeniu biega do historii sprawdza, czy to istotnie jeszcze Kolumb, a nie kto inny, w roku 1492 Ameryk odkry... i czy to naprawd jeszcze si trzyma ten sam rok 1492! Wydaje mi si rzecz niewypowiedzianie niesmaczn, abym mia by obowizany przez cae ycie nosi wypalone na mzgu te cztery cyfry w tym wanie porzdku, podobnie jak jaka sztuka byda nosi swj znak, wypalony na przeciwlegej mzgowi czci ciaa. Wyksztacenie wydaje mi si bardzo czsto tylko systematycznym gromadzeniem wielu przykrywek do jednego garnczka - wielu rczek do jednej mioty - i kilometrowej dugoci zapasowych rur do pieca! Czy umys jest jakim koszem do papierw, jak rupieciarni, graciarni, strychem, wiecznie zapchanym wszelkimi sprztami, co do ktrych inni ni ja uwaaj za waciwe, aby tam jedne na drugie si pchay? Czy nie powinien on by raczej jak zwierciado, ktre wyksztacenie ma czyci, przeciera, aby wci wyraniej odbijao ono wszystko, co istnieje. Czy ycie nasze ma cigle, tak jak dotd, na dwie rozpada si poowy, z ktrych pierwsza zajta jest napychaniem mzgu, druga - wyrzucaniem z niego, a adna radoci nieDzna?... XI SPRZECZKA Z PEWNYM DRZEWEM Jakie p godzinki roboty, nie wicej, wydawao mi si, e mnie kosztowa bdzie umocowanie kilku drewnianych domkw dla szpakw wrd gazi wspaniaego dbu, ktry mj dom ocienia. Db ten stanowi chlub mojej posiadoci. Jest prosty, symetryczny, jak na db, bardzo lekki i strzelisty; znajduje si u szczytu si i zdrowia; jest jak witynia, wzniesiona rkami nieziemskimi, cudowniejszy od wszystkich paacw; a wedug oceny moich blinich - znakomity opa albo podkady kolejowe. Wszelako, gdym si zaj zaoeniem gniazd na nim, doszedem do wniosku, e w konarach jego przewrotno zamieszkaa. Albo moe to tylko z jego strony yczenie, aby mu w niczym nie przeszkadza - a wic rys silnego charakteru i wybitnej indywidualnoci, jednakowy w mczyznach, kobietach czy dbach. Domki dla szpakw pragnem umieci mniej wicej na wysokoci dwudziestu stp nad ziemi. Oparem drabin o pie drzewa. Db stanowczo odmawia zezwolenia na to, aby si o jego podstaw marna drabina wspieraa. W jakikolwiek sposb obracaem j i przystawiaem, zawsze odskakiwaa od malekich, lecz twardych gazek, prawie jak od stalowych, odpychajcych spryn. Zwalczay drabin z ca stanowczoci i odpieray zwycisko wszelki atak z bliska. Usiowaem wkrci drabin kontraband pomidzy te uparte jak kozioki, a drobne gazki. Z ca inteligencj opary si najchytrzejszej nawet taktyce z mej strony. Gdy jeden bok drabiny jako tam si wlizgn, udawao si zawsze tej czy innej gazce wielkoci kociego pazurka drugi bok w lot zatrzyma. Przez cay ten czas

zmaga ja - ruchomy motor ludzki, u stp drabiny dziaajcy - zmarnowaem wiele si na te daremne prby. Bya to bowiem starowiecka i bardzo cika drabina malarska. W kocu doszedem do przekonania, e te gazie, trudno, trzeba odpiowa. Z ziemi dosta ich nie mogem, a z drugiej strony drabiny, oparszy j o nie, te nie sposb byo ich piowa, wtedy bowiem niejako sam siebie bybym podci. Niepodobiestwem okazao si rwnie poobcinanie gazek tych siekier, bo nie miaem gdzie stan i wesprze si do silnie na nogach, aby mc zadawa im skuteczne ciosy. Uciekem si ostatecznie do piki rcznej. Stojc na innej mojej, maej, rozkracznej drabince, mniemaem, e zdoam poodpiowywa uparte gazie. Ustawi drabink do blisko drzewa okazao si zadaniem nieprzewidzianie trudnym, bo grunt by po temu zbyt nierwny i trzeba go byo dopiero zniwelowa, aby mg on sta si do pewn podstaw do tej operacji. I wtedy nagle uwiadomio mi si, e jestem jeszcze o dobry szmat drogi oddalony od chwili, gdy domki te zao. Zaczo mi si zdawa, e kady krok ku temu, jakkolwiek konieczny i z samej natury mego celu wynikajcy, odwodzi mnie od niego coraz dalej - przybicie domkw znikno w perspektywie nieznanej przyszoci. Zaczo si od usiowa oparcia drabiny o pie dbu. Upr owych gazek na nieprzezwycionej stan mi przeszkodzie. Daem wic gaziom spokj i oto znalazem si teraz ze szpadlem i szufl w rku, zajty kopaniem i rwnaniem gruntu. Mylaem sobie: "Ciekawy te jestem, jak daleko jeszcze bd musia odej od moich domkw, aby doj w kocu do nich". Czy i to zajcie jest z rodzaju tych, co to nas kusz w yciu udawan sw prostot, a maskuj si zrcznie, wygldaj na robot do ukoczenia w cigu jednego dnia, aby nas potem kosztowa lata pracy i mozou? Jakkolwiek zreszt te rzeczy si miay, sprawa sprowadzaa si ostatecznie do pojedynku midzy mn a tym oto - waciwie raczej sympatycznym ni niesympatycznym dentelmenem - dbem. Odo przeto na bok - mwiem sobie wszelki popiech, gniew i zniecierpliwienie, zobacz po prostu, kto z nas dwch wemie gr. Prosta linia powietrzna pomidzy mn a mym zadaniem okazaa si zudzeniem; wypada mi oto walczy pier w pier, krok za krokiem. Drabinka rozkraczna sympatyzowaa z dbem i zgoa nierozsdnie grymasia, rne pod wzgldem gruntu robic mi trudnoci; chybotaa si i chwiaa, gdy tylko stanem na niej, to w prawo, to w lewo, a to znw nagle w jak zupenie inn stron, w sposb cakiem bezradny i jaki zgrzybiay, kiedy tymczasem w domu potrafi sta zupenie pewnie i za- chowywa si spokojnie i z zadowoleniem. Caa ta historia z ustawianiem ng od drabiny bya po prostu klasycznym przykadem tego, co jeden z mych przyjaci nazywa "absolutnym bezwstydem rzeczy nieoywionych"! Wreszcie udao mi si jako wdrapa na drabink i zaczem dokonywa pik operacji na gazi nr 1. Poniewa ga bya zielona i soczysta, pika rnc jakby przyklejaa si do niej, nieustannie utykajc i zacinajc si uparcie. Staem na najwyszym stopniu drabinki, a wic chwiejnie i niepewnie. Piowaem wprawdzie, ale jednoczenie zaprztaa mnie troska o ewentualne zamanie nogi lub skrcenie karku; to za dranio mnie i denerwowao a do wyczerpania. Nastpna ga nr 2 wymagaa przeniesienia drabiny w inne miejsce i nowego niwelowania gruntu.

To samo byo z gazi nr 3. Mniej wicej w tym czasie, kiedy te trzy gazie odcite spoczy ju na ziemi, ja zdyem nieomal zapomnie o pocztkowym celu caego tego mego przedsiwzicia - zdumiewaem si raczej od czasu do czasu, po co ja waciwie trudz si nad tym wszystkim. A wreszcie gazie zostay usunite - droga bya otwarta. Podniosem cik drabin, przysunem j do drzewa - z ca pewnoci siebie opara si o nie. Wtedy trzymajc jeden z domkw w rce, wszedem na ni do dwch trzecich wysokoci. Usyszaem, jak co pode mn podejrzanie zatrzeszczao, a obejrzawszy si, ujrzaem, e lewy bok drabiny pk po przektnej od gry do dou i spoglda ku mnie otwart szczelin. Mj kark by w wikszym niebezpieczestwie ni kiedykolwiek przedtem. Szybko, cho ostronie zlazem na d. Teraz nie pozostawao mi nic innego, jak zreperowa drabin. A zaoenie gniazd dla szpakw zapadao w coraz gbszy mrok oddali. Rzekem do siebie: "Ciekawa rzecz, dokd te mnie jeszcze ten zamiar zaprowadzi ostatecznie nie wydaje mi si to adn znw tak wielk zuchwaoci chcie mie szpaki koo domu. Przybi na dbie kilka gniazd-domkw czy to co tak zdronego? Czy za to teraz domki przygwod mnie do siebie i ka mi si mczy a do skoczenia wiata? Czeg ja tu jeszcze nie bd musia robi! Moe te domki zmusz mnie do zreperowania przede wszystkim mego kurnika - a moe ka mi wrci do miasta - albo kto wie, czy mnie nie zaprowadz znw a do Europy? A w kocu wpadn moe w rce bandy dzikich adwokatw - dziki rozwojowi jakich okolicznoci ubocznych - jakiemu postronnemu posuniciu czemu poredniemu, co si wyoni ze sprawy tych domkw-gniazd dla szpakw. Ju teraz oto sprawa ta kosztuje mnie pczwartej godziny pracy za- miast przeznaczonych na ni w pierwotnym zamiarze trzydziestu minut. Lecz oto duch walki wstpi we mnie. Jestem na wszystko gotw! Chc niepodzielnie powici si osigniciu zamierzonego celu, suc mu z caych si moich i wedle najlepszej mej wiedzy i woli. Stao si to punktem honoru dla mnie. W porwnaniu z tym same te domki czy gniazda niech sobie licho porwie. O mj ambit chodzi!" Starannie naprawiem drabin, obiwszy j od zewntrz i od wewntrz listwami z metalu - i ustawiem j wreszcie na pozycji. I oto znowu wdrapaem si na ni - z domkiem dla szpaka w rku. Gdym si ju znalaz na najwyszym stopniu, przekonaem si, e jest niepodobiestwem dosta si w ten sposb z domkiem w rkach a na samo miejsce, gdzie go naleao przybi. Zszedem wic znw na d, pooyem domek na ziemi, wlazem na nowo na najwyszy szczebel i zaczem stamtd drapa si dalej na czworakach. Lecz napotkaem przy tym jeszcze wicej przeszkd. Cae jakie konary przybyway z daleka, aby mi zagrodzi drog - gazie usioway wydrapa mi oczy! Okruchy suchej kory spaday wci z gry i olepiay mnie! Jeszcze wicej - wicej trzeba poobcina! Zszedem przeto znowu na d po siekier i znw wdrapawszy si na drzewo, siekier torowaem sobie wrd gazi drog w gr. A kiedy ju wszystko zdawao si gotowe, zszedem raz jeszcze na d po moje domki i z nimi udaem si znw na drzewo. Okazao si przy tym, oczywicie, nieodzowne zabra ze sob motek, obcgi i gar gwodzi. Motek powiesiem sobie na sznurku na szyi, a obcgi i gwodzie wpakowaem do kieszeni od kamizelki. Zwyky zdrowy rozsdek, ewentualnie kilka chwil namysu (co

zreszt na jedno wychodzi: rozsdek zabiera czas) byyby mi podpowiedziay, e siekier naley na wszelki wypadek zostawi utkwion w pniu. Ale c, wanie nie zrobiem tego - zrzuciem j od razu prosto z drzewa na d. No wic te zszedem po ni znowu po drabinie. To nieustanne wchodzenie i schodzenie zaczo mnie w kocu po prostu niepokoi. Wydao mi si ono czym wrcz nieskoczonym. Jeli w tym tempie sprawa pjdzie dalej, nabierze cech wiecznoci, na ksztat wstpowania i zstpowania aniow po drabinie Jakubowej w Pimie witym - tylko bez gniazd dla szpakw, o ktrych dotychczas mowy nawet nie ma. Skoczyem za pomoc siekiery robot w gaziach i wanie zamierzaem zwrci zaaferowane myli znw w stron motka, gdy narzdzie to, ktre miaem uwizane na sznurku koo szyi, przy jakim gwatowniejszym nachyleniu si nagle kozioka wywino, wysuno si z ptlicy i spado wprost na ziemi. Zdumiewajca rzecz, jak ten motek lecia prosto przez gazie - co jak co, lecz to ju naley mu przyzna; i lea sobie potem spokojnie pod dbem z upart i nadsan min, ktra zdaa si mwi: "Zejd no tu, mj panie, bd askaw mnie podnie". Nie zaraz po zszedem. Oparem si o ga i wymylaem mu czas duszy. Lecz on si nie podnosi - ani drgn nawet! Rzecz zdumiewajca, jak one - te przedmioty - potrafi by bez ycia, gdy im si tak podoba! Po czym przyszo mi na myl, jak bardzo zabawne musiaoby si to wszystko wyda komu postronnemu, ktry by mia do czasu, aby mi si, niczym w teatrze, przyglda. Pomylaem przeto: "A dlaczego to ja sam nie mgbym by tym widzem?" Ale si rozmyliem, e przecie ten obcy nie ma nic do roboty, jak tylko bawi si mym widokiem, gdy tymczasem ja mam prcz tego dostarcza mu wanie widoku tego wchodzenia i schodzenia. Pole dziaania byo za szerokie! Nie mogem przecie jednoczenie bawi si serdecznie i na dodatek wykonywa ca prac. A wic znw zszedem w d majc tyle cierpliwoci, ile w popiechu mona wykrzesa z siebie. Schwyciem motek w szpony. Bybym mu najchtniej eb wtedy ukrci. Lecz co komu przyjdzie z tego, e motkowi swemu eb ukrci? Co najwyej bdzie musia kupi sobie nowy. Motek zosta wic podniesiony, tak jak sobie tego niegodziwiec yczy. I znw z nim zaczem drapa si na drabin. W samym rodku roboty, wanie gdy zdaa si ona wawo posuwa naprzd, na horyzoncie pojawia si nowa, nieprzewidziana trudno. Db taktyk zmieni i przywoa na pomoc niespodziewanego sprzymierzeca. I to kogo... kur! Jedn z mych kur kochanych! Drzwi do domu pozostay otwarte. Kura wesza przez nie do mego pokoju i skoczya przez st, poara resztki mojego niadania i grozia, e potucze swoimi apskami wszystkie przedmioty kruche i amliwe na stole i w pokoju. Bya to kura, ktra sekowaa mnie specjalnie, sama jedna wicej ni wszystkie inne razem. Gdy bowiem inne robiy szkody tylko na plkach ssiadw, ona krya wiecznie koo domu, czatujc, co by tu spsoci. "Sio!" zawoaem na ni kilkakrotnie z gry. Lecz bez adnego skutku. Nie chciaa si przestraszy mojego "sio!" Bynajmniej. I nawet pokwitowaa ten mj rozkaz w sposb zdradzajcy cakowity brak szacunku dla mnie. Wiedziaa niegodziwa, e ma a nadto czasu, aby si ulotni, zanim zgramol si z dbu. Poczyniem tedy pod jej adresem pewne inne jeszcze, grb pene, uwagi. W odpowiedzi na to przekrcia gow, ysna okrg kurz sw renic, mrugna raz i drugi w sposb jawnie mnie lekcewacy i skoczya obiema apami prosto w kaw.

Nadaremnie rzucaem gami do pokoju. A przeto zlazem z dbu i wcieky wygnaem kur z domu. Oddalia si w sposb, ktrego zazwyczaj uywaj kury, aby odej z miejsca, gdzie ich nie potrzeba - drog moliwie najdusz, ku najwikszemu dla wszelkich rzeczy kruchych niebezpieczestwu ze strony opoccych skrzyde i gupich ap kurzych, z wielkim gdakaniem i miotaniem si, jakby to byo z mej strony oburzajcym przestpstwem przeszkadza jej w spokojnym tym zajciu przetwarzania resztek mojego niadania w pikne wiee jajka - i to w dodatku na mj wasny uytek. Sekundoway jej w piekielnym tym haasie wszystkie krewne i kumy, gono i z caego serca zgodnie wtrujc jej pogldom na oburzajc karygodno mego postpowania. Tak otrzymawszy od mych kur nauczk, wszedem znw na drabin i stanem w pozycji do przybijania domkw. Byo to cikie przedsiwzicie. Musiaem dostosowywa swoje ciao do ksztatw drzewa, do rozwidle konarw, konturw, gazi. I gdy w jednej pozycji nie mogem nabra rozmachu do porzdnego uderzenia motkiem, inna uniemoliwiaa mi wyjmowanie gwodzi z kieszeni od kamizelki, do ktrej dostp zagradza mi nagle jaki may, ale uparty czonek dbu. Do przybijania gwodzi cigle mi brakowao to rki, to nogi. Miaem wraenie, e przy tej robocie mgbym stale zatrudnia w rnych miejscach sze do omiu koczyn. W pewnej chwili naraz uwiadomiem sobie, jak wielk przewag przy tego rodzaju pracach mogyby mie pewne gatunki map. Z wdzikiem i gracj ich gitkie i mocne, w powietrzu merdajce przeduenie kolumny pacierzowej owijaoby si okoo gazi, gdy tymczasem cay zapas ich rk i ng byby wolny do jakich innych celw. Zagrzawszy si na duchu tego rodzaju rozwaaniami, gdy dalej pracowaem, usyszaem po chwili jaki szelest czego maego i skromnie spadajcego z lekkim haasem na ziemi. Byy to obcgi, ktrych w tej samej chwili wanie potrzebowaem. Wylizgny mi si one z kieszeni w kamizelce. Za nimi, jak krople, zleciao kilka gwodzi. Zawrzaem wciekoci. Lecz obcgi, zupenie tak samo jak motek, nie podnosz si same z ziemi i nie wdruj w gr. Star, znajom drog zszedem tedy z drzewa, aeby je podnie, i medytowaem, gdym znw zmczony znalaz si na grze, czy "tat twam asi" i "kochaj bliniego swego, jak siebie samego" odnosi si rwnie do motkw, obcgw i gwodzi. Przybijaem gniazdka na waciwych miejscach. Wszystko zdawao si i gadko. Dokoczyem dziea i zszedem z drabiny, jak mniemaem, ju po raz ostatni. Spogldaem na te cztery domki dla szpakw z podziwem i dum, odstawiem drabin i odniosem j w kt daleko, gdzie zazwyczaj staa. Po czym raz jeszcze zlustrowaem oczyma domki i zobaczyem, e najwyszy z nich wisia na wosku, zaledwie na kawaku kory, koyszc si bezwadnie z kadym podmuchem wiatru, gdy gwd nie sign drewna i nie wszed w pie dbu. Nie chciaem ulec w walce. Zebraem si z siami - cay upr zbi si w klbek w mym "wntrzu" - byem twardy jak kamie od tej zawzitoci. Pragnem przeprze wol sw mimo wszystko; to nie domki dla szpakw, lecz ten db zmc musiaem. Z byskawiczn szybkoci wyrychtowaem znw drabin i przybiem domek, jak to mwi, na amen, na wieki wieczne. A potem czekaem w ciszy ducha, co te si znowu zdarzy! Jakie te wistewko db znw mi zrobi raczy! Lecz nic si ju nie zdarzyo. Zwyciyem ostatecznie! W cigu najbliszego tygodnia kilka poszukujcych siedziby parek ptasich obejrzao domki. Ptaki, jak mi si zdaje, s bardzo wybredne i ogromnie trudno si decyduj.

Gdy rozpoczynaem spisywa t histori, wydawao mi si, e jaki mora da si z niej w kocu wycign czy wycisn. Teraz, gdym j ju skoczy, nie widz adnego. Sdz przeto, e bdzie to z mej strony delikatniej i taktowniej, gdy pozostawi to samemu czytelnikowi, aby znalaz sobie tutaj jak wasn nauk moraln i ewentualnie zrobi z niej uytek. Byem poprzednio nazbyt o ludzi troskliwy i przykadaem im wizykatorie moralne - pac! jedn po drugiej, ani si troszczc o to, czy chcieli, czy nie chcieli. Na domiar tego wszystkiego adne szpaki ani adne wilgi, ani aden najmarniejszy ptaszek nie chcia nigdy zamieszka w tych domkach na dbie. XII MOTOCH W DUSZY Jest zawsze w kadym domu - jak zwyko si mwi - "sto rzeczy do zrobienia". Czajnik cieknie i zdaoby si odda go do blacharza. Podog naleaoby wyfroterowa. Kaleki fotel na biegunach kark sobie znowu skrci. S dziury ziejce na pitach wielu par pospnych mych skarpetek. Jedno z pudeek z konserwami ma biay nalot pleni, trzeba by je oczyci. Pki wypada wytrze z kurzu. Brak erdzi w kurniku. Projekty architektury ogrodowej z wolna dojrzewaj w moim umyle, a jedna z kur zaczyna ju siedzie na jajach. Mam do napisania dwa listy - do porbania drzewo - musz przynie wody. Chleb trzeba obstalowa u piekarza przede wszystkim (waniejsze od chleba!) wielki i gruby koacz malinowy. Trzeba te koniecznie wstawi stuczon szyb. Potrzeb wic jest bez koca: w cigu piciu minut mog dla rk moich wicej znale pracy, ni bd one zdolne wykona jej przez miesic. No i oczywicie trzeba napeni lamp. A gdzie si te n podzia?... A drzewa nie przywieli... Kada z tych koniecznoci jest jakby osobnikiem - wymaga czasu dla siebie, uwagi, roboty... Nasiadajc na mnie ca hurm, tworz one w duszy posplstwo, czer, motoch i - przeszkadzaj mi w ogle co robi. Chwilami rzuca si na mnie caa ta wrzaskliwa zgraja - kade piszczy mi o potrzebach i daniach, kade domaga si, by najpierw je uwzgldni. Staraem si uagodzi t zgraj gorliwoci, jak jej okazywaem, i zaspokajaem dania po kolei, jak mogem najprdzej. Metoda ta nie zostaa uwieczona adnym powodzeniem. Nie zaspokoiem adnego z wymaga - nie zrobiem nic, jak si naley - ani mnie, ani im nic z pracy mej nie przyszo. Pociem si nad reperacj kurnika, gdy tymczasem duch mj do kuchni ulatywa, do potraw w piecyku. Poniewa odwrciem uwag od motka, ten trafi w mj palec zamiast w gwd wbijany i mocno mnie skaleczy. A w chwil potem zapach spalenizny dolecia mnie z kuchni. Ciao w kurniku, duch w piecyku - to tylko zamieszanie wprowadza do wszystkiego; a z tej kotowaniny wynik skrwawiony palec, spalone jedzenie, le zreperowny kurnik, a co najgorsze - utrata pogody ducha, otuchy, si, energii. Sprbowaem napisa zalegy list prywatny. Umys mj, jak wczga, wymkn mi si i powdrowa w lad za miot, ktra leaa na pododze. Ukadajc zdanie, wstaem, by miot podnie, i przy pewnej konstrukcji imiesowowej przewrciem garnczek z czerwon olejn farb. Znw przeklte spltanie ducha i materii. Nastpnego dnia rano ten sam motoch raz jeszcze, drc si i popychajc, otoczy mnie koem. Na to podniosem si, wyprostowaem jak wysoki i stanem na wysokoci zadania.

Powiedziaem: "Ten harmider ma natychmiast usta, i to przede wszystkim w moim mzgu! Niech sobie chaos, jaki chce, panuje w moim domu - niech istotnie to wszystko bdzie do zrobienia i na zrobienie czeka - a jednak od tej chwili zawsze tylko jedna rzecz bdzie robiona naraz, i to robiona tylko takim nakadem si ciaa mego i umysu, jaki jestem zdolny naprawd skontrolowa. Wynocie si! Apage! Zniknijcie a do czasu, pki nie dojd i nie ustal, kto z was jest koniecznoci, a kto nie; kto oznacza mus, a kto potrzeb; co naley do moich obowizkw tej godziny, a co bez szkody moe by zaatwione jutro". Tum zmala. Pozostao kilku osobnikw. Oprcz narbania drew, przyniesienia wody i jeszcze jakich dwch- -trzech "musw", okazao si, e nie ma nic takiego, co by nie mogo czeka. Odrobiwszy koniecznoci, zwrciem si do rzeczy niekoniecznych, dopuszczaem przed swe oblicze jedn z nich za drug, pocigaem je do raportu, zadawaem pytania, wysuchiwaem odpowiedzi i potem - przez lewo zwrot w ty! marsz z powrotem! Jednym z tych kwestionowanych by mj ogrd. Uszlachetniam w nim kilka dziko rosncych rolin z okolicy, wygrzebuj je z pobliskiego gszczu i przesadzam na m dziak gruntu. Mam zamiar pozwoli tym kwiecistym dziczkom rozrosn si do woli i zobacz, co z tego wyniknie. Przesadziem cztery mode cedry i zasadziem porodku pewien gatunek cudownie dzikiej ozy winnej, ktrej nazwy potocznej nie znam, a botanicznej dowiedzie si nie pragn. Jak dotd, wszystko dobrze. Pracowaem w spokoju, nie pieszc si i z zadowoleniem; odczuwaem t prac raczej jako czynno od wita ni robot, gdy wtem nowa ambicja wstpia we mnie - zapragnem urzdzi cay szereg kolistych alei z modych cedrw i zapeni ogromn przestrze niezliczon liczb innych rolin. Ani si obejrzaem, jak ju ambitne zamiary dojrzay, objy mnie i opanoway. I nagle zobaczyem si, jak z wciekym popiechem kursuj pomidzy gszczem lenym a ogrodem, dwigajc cae narcza powyrywanych rolin, wygrzebujc je i sadzc namitnie. Umys mj, pdzc hen daleko przodem, pokrzykiwa i ponagla czonki mego spoconego ciaa, jak waciciel popdza swoich niewolnikw. Znw wic, aby rzec prawd, jeden z tego posplstwa ycze, kaprysw, zamiarw, projektw, planw - albo jak tam kto zechce to wszystko nazywa - pojma mnie ukradkiem, uplta w swe sieci i uczyni rabem swoim. Wszystko z rk mi wypado - wiadomie zezwoliem na to - usiadem natychmiast spokojnie i rzekem: "Ten bunt ma usta!... Tak... I ten rozruch rwnie niech si uspokoi! Porzdek ma zapanowa we mnie! Nie chc, aby mn komenderoway tego rodzaju pragnienia, ani wszystkie razem, ani jedno z nich". Wyrwaem z korzeniem moje wielkie ambicje ogrodowe i sprowadziem wszystko do rozmiarw pocztkowych. Wwczas zrobio mi si lepiej. Ten bunt stumiem w sobie. Lecz jeszcze nie wszystkie bunty opanowaem pozostay inne. Moje pastwo ducha byo przez czas dugi bardzo le rzdzone, daje si w nim odczuwa pewnego rodzaju niesubordynacja, ktra za wgem si czai. Starzy napastnicy czatuj u granic, wiecznie gotowi do ataku, by wedrze si do rodka. XIII TACZKA ZGRYZOT By ddysty dzie. Bardzo wilgotny. Bardzo czarny. Uporczywa, przemoknita ndza wiata. Niebo wprost bestialskie.

Byem skwaniay, doszcztnie bez humoru. Z jeszcze ciepego popiou przeszoci wygrzebaem pewne stare zgryzoty swoje; poyczyem do tego od przyszoci kilka nowych trosk i woyem to wszystko razem pod potny i wietnie skonstruowany mikroskop chorobliwej wyobrani, dajcy powikszenie dziesiciu tysicy razy, gdy chodzi o m ndz fizyczn i duchow, a przy odpowiednim przestawieniu szkie takie pomniejszenie, gdy chodzi o myli radosne, przyjemne. Instrument pierwszorzdny! Po czym powiedziaem temu naszemu wiatu prosto w oczy, e najpodlejszy pies nie chciaby y na nim, e jest on nic nie wart ohyd i gagastwem: e pomimo i z Sdem Ostatecznym czy si ta mizerna i ndzna niemiertelno, to ycz sobie jednak stan na nim jedynie i wycznie po to, aby raz wreszcie mc kiedy powiedzie waciwej wadzy kilka gorzkich a mocnych sw prawdy. W niespena godzin urzdziem sobie szerokie i przestronne pieko - Hades - o cianach od dou a do samej gry wykadanych mozaik ze szcztkw wszystkich ludzkich nadziei - rozbitych; szczcie - w kuble z nieczystociami; mio - kopcca sadz stajenna latarka w jakim obskurnym kcie... A wreszcie przybrao to wszystko charakter tak okropny, e mimo woli przysza mi do gowy myl: "Teraz jest to ju do okropne". A w kadym razie w okropnoci swojej przekroczyo to miar mej wytrzymaoci. I powiedziaem sobie wwczas w miym serduszku swoim: "No, mam czego chciaem. Jestem zadowolony!" Wydobyem wszystko, co byo do wydobycia z przekltej strony ycia. Zakosztowaem wszystkich otchani zgryzoty. Po c teraz jeszcze w ogle ten pospek? Wszake wczoraj soce wiecio jak zwykle. To samo soce w ten sam sposb przecie i dzisiaj gdzie wieci. Nawet te bestialskie chmurzyska deszczowe owieca ono blaskiem swym od tamtej strony. I ja mam dzi t sam wiadomo co wczoraj. Czy jestem heliometrem, aby troch wiata albo odrobina wilgoci w powietrzu cakowicie zmieniay moje stanowisko? Zapewne, mier oraz brud pejzau przenikaj i w czowieka... Nikt nie wchodzi do ciemnej piwnicy po to, aby zgotowa sobie dzie radosny. Lecz s przecie istoty, ktre potrafi stawia opr podobnemu naciskowi z zewntrz i to istoty blisze natury ode mnie. Tamten oto ptaszek piewa sobie na deszczu cakiem zadowolony. Jake on to robi, e zachowuje cay swj dobry humor? Wrd ludzi, z ktrych ja si skadam, jest te jeden, lubicy udziela rad i czasem to i owo mi proponujcy. Nie jest on bynajmniej moim ulubiecem! Brak mu przede wszystkim taktu. Jest co natrtnego w sposobie, w jaki stale pojawia si wanie wtedy, gdy mam co zgoa innego na myli, o czym on zwaszcza nic by nie powinien wiedzie. "Gdyby pan by tak askaw i zgodzi si na to, uczynibym panu pewn propozycj", mwi. "Chocia, jak mi Bg miy, nie chciabym narzuca si panu z moj rad. Wiem, jak to nieprzyjemnie. Sam znie tego nie mog. Ma to w sobie co tak kaznodziejskiego, wyglda na 'ja-jestem-znacznie-od- -ciebie-mdrzejszy-lepszy' i w ogle jest bardzo trudne do przeknicia. Przy tym jest tego tyle!... Kady blini zda si nosi w kieszeni pakiet rad i propozycji - tylko e nie dla siebie, ale dla innych. Jednake mimo to pragnbym bardzo pozwoli sobie na pewn uwag... Nieche pan, prosz, tak mnie posucha tylko, jak piewu tego ptaszka - nic wicej i nie inaczej. Naley pan do tych, ktrzy wiedz, czego chc. To ju dobrze - to bardzo wiele - to nawet rzecz wyborna! To jawna wygrana. Chce pan wydoby myli swoje z tej pospnej bruzdy, ktr w tej chwili biegn. W paskim wypadku jest to w ogle

rzadkie szczcie, jeli si moe czego podobnego pragn. Po wikszej czci ludzie s zbyt spragnieni przyjemnoci, aby si na to zdoby - pozwalaj oni swemu umysowi kry w t i w t stron wci po tej samej mrocznej i pospnej drodze sprawia im to pewn swoist przyjemno - s perypatetykami zgryzoty i jej orgii. Podobnie bowiem, jak zgrzybiaa tygrysica strzee ostatniego swojego maego, tak i czowiek broni uraz swoich do wiata i ludzi przeciwko kademu, kto by mu grozi ich odjciem. wiat dlatego tak jest przepeniony nie odkupionymi winami, poniewa ludzie za adne skarby nie chc odstpi krzywd, ktrych tu doznali. A wszak ju Pismo wite mwi, e 'kto posiada, temu jeszcze dodane bdzie'. Rzeczy podobne do siebie w sposb tajemniczy wzajem si przycigaj: i dlatego niech smakosz strzee si cierpienia - jego namitno jest z wszystkich istniejcych najbardziej rujnujca. A oto pan chce jednak wycign swj nastrj z pospku i mroku, aby otworzy sobie miejsce dla lepszej, janiejszej przyszoci. Nieche pan tedy jedzie z t taczk na plac z drzewem: niech j pan powiezie z najwiksz uwag i starannoci, na jak moe si pan zdoby. Niech pan uczyni sobie z tego sport - t rzecz najbardziej na serio na wiecie. Niech pan pcha taczk swoj przez ciernia na rynek z moliwie jak najmniejszym nakadem si i pracy, inteligentnie, chytrze i przemylnie, z ca umiejtnoci omijajc wszystkie doki, kamienie i kaue w brudzie. Niech pan do taczki tej wrzuci ca sw wiadomo! Przybywszy na plac z drzewem, niech pan j naaduje drwami, niech pan uoy z nich stos moliwie jak najwyszy mdrze i ostronie, tak aby adne drewno nie olizgno si i nie wypado panu. A wtedy niech pan z t sam uwag przywiezie przez pole t pen taczk z powrotem do domu. Kiedy za pan ju bdzie drwa do izby znosi, nieche ich pan nie ciska okoo komina, jakby pan obrzydliw mij z siebie strzsa. U pan z nich stateczn i szanown, rwn kupk i zobacz pan potem, czy razem z tymi drwami z taczki nie wyadowa pan przypadkiem z duszy duej wewntrznej porcji okropnoci". "Ma to w sobie co z recepty siedmiu kpieli w Jordanie, ktre mia przepisane na swoje cierpienia w wdz biblijny", pomylaem w duchu, "ale e ostatecznie kpiele te poskutkoway, czemu bym i ja nie mia sprbowa takiej kuracji z taczk?" By to najtrudniejszy czyn w caym mym yciu! Przez pewien czas, nieduy kawaeczek drogi, popychaem taczk w powanym skupieniu, jakby to bya zabawka tylko i nic wicej; taczka za sprawiaa si, jak moga najlepiej - rasowa taczka - omijaa kamienie, rozpadliny, jamy - sza po terenie niczym irlandzki folblut. Zrobio mi si od razu o wiele lej. Miaem wraenie, e ta taczka wypycha mnie z Hadesu. Ale to pocztkowe napicie moje zaczo sabn tak jako przypadkowo, nieznacznie, niewiadomie - a powoli przestaem czuwa nad m prac. I znowu oto pobieglimy - ja i moja taczka - dwiema rnymi bruzdami: ona swoj drk, a myli moje dawn swoj kamienist, pen wybojw cie alw, strachw, obaw. "Te dawne dobre dni nie wrc nigdy ju..." Jak nieobecni, ktrzy nie powracaj nigdy, albo nawet gorzej: wracaj zmienieni! Po co to wszystko, na co? Caa ta bezcelowo, bezsens... Lata, ktre mijaj, staro, co nadchodzi - i te "O, mj Boe!" i te "Tak, tak, to ycie"!..., ktrymi zawsze w kocu jakie opowiadanie, od smutku zjeczae, przyskrzyni nam palce... "No i c", powiedzia mj mentor, "znw taczka paska znalaza si w jakim wyboju, a humor w piekle. Ale to nie szkodzi, to paskie stare i sercu mie

przyzwyczajenie! Drzwi do Hadesu tak si atwo otwieraj, s one zawsze wieo naoliwione. A drzwi do radoci, przeciwnie, maj zawiasy zardzewiae. Przed panem jest jeszcze bardzo duo pracy. Prbowa i chybia - chybia i prbowa - i chybia, chybia, chybia - i znw ponawia prb - i znowu, i znowu - i tak czas duszy, dugi... Bo innej drogi nie ma. Ozdrowienie ma pan w kocu zapewnione, lecz wiele trzeba czasu, by je uczyni trwaym. To prbka tego, jak si osiga zbawienie. Skoro raz wreszcie dojdzie si ju do tej umiejtnoci, e potrafi si w cigu, powiedzmy, dziesiciu do pitnastu minut kierowa myli na dowolnie obrany przedmiot, to ju one na nim pozostan same przez si a do odwoania". I znw zabraem si do dziea - popchnem taczk o jakie dwanacie krokw naprzd - a wtedy stana jej oto na drodze moja ulubiona uraza do ludzi. W tej tak rozmiowany jestem!... Popychanie taczki i czuwanie nad ni zdaem na wol losu... Uraza mwia (a ma tak wit racj): "Gdyby tylko ten a ten nie by tego a tego powiedzia... Wiem, e po czci i ja nie miaem susznoci (jestem tak sprawiedliwy!). Ale nigdy bym przecie nie by si posun a do tego, aby rzec - albo aby pomyle - lub aby tak postpi..." "Ba, ba, ba!... i gdzie to pan znw bawi, czym pan si zajmuje?", ozwa si mj doradca. "Z pewnoci nie popychaniem taczki". Wic znw zabraem si do pracy. Przecie to wstyd doprawdy, eby przez dziesi sekund nie mc zapanowa nad sw wasn myl. Jaka to sabo, jakie rozlaze niedostwo!... "Ju pan znw skrci z drogi", upomnia mnie mj mentor. "Myl pan o pracy, ktr pan masz wykona, a nie o swych sabostkach". "Wszake mylaem przed chwil tylko o tym, jak bardzo pan ma racj". "I to rwnie niech pana nic teraz nie obchodzi, czy ja mam suszno, czy jej nie mam. Pan si powinien interesowa taczk i tylko taczk. Przy niej pan myl zosta. Niech pan przez ni si stara osign swe zbawienie - zbawienie tej godziny - tej oto minuty". Pchaem taczk znowu przez jaki tuzin krokw. Wtedy stana przede mn ulubiona obawa moja - tak czarna, jak nawanica w grach; a dusza moja, objta mrokiem szacunku i lku, marzya: "Wszystko mi le pjdzie - zawsze le wszystko idzie. Przy moim braku szczcia... Znalazem si dzi w takim faszywym pooeniu - nikt mi nie bdzie wierzy! Co mam powiedzie! Co mam"... "Taczka, taczka!", gos upomnienia znowu rozleg si nade mn. "Do diaba z taczk!", jawnie si zbuntowaem. "dam, aby mi wolno byo zastanowi si w spokoju nad mymi przykrociami, bo w przeciwnym razie nic z nich mie nie bd. I w ogle zreszt... c to za gupia idea, aby ca uwag zwraca tylko na rzecz tak podrzdn, jak to bezcelowe popychado, i zaniedbywa z tej racji naprawd wane sprawy!" "O, wity Kalasanty!", powiedzia znw mj mentor. "Wic za pozwoleniem paskim, nieche raz panu powiem, e wane sprawy yciowe s to wanie te, ktre pan zwiesz maymi. ' Rzecz w wielkim stylu' - oto synne sowa, z ktrymi wystpowa i paradowa lubi dyletanci. 'Mylenie o przyszoci' - oto piknobrzmice omwienie dla niezdolnoci mylenia o teraniejszoci. Teraz zaraz... TERAZ... TERAZ... TERAZ... oto jedyna znana nam rzeczywisto - jedyna, ktra rzeczywicie dziaa. Los splata si z oczek rzeczy codziennych, cogodzinnych. wir na szynach nieraz wykoleja pocig. Troch arszeniku, przez niedbao zapomniane w szafce i zamiast proszku do ciasta uyte, ca rodzin truje. Przez drabin, ktrej pan z lenistwa i wygodnictwa nie ustawi naleycie, kark pan skrci. yka jedzenia, ktr pan w siebie wrzuca, jak zboe w pytel myski, przyprawia pana o niestrawno, a przez to

potem spezaj na niczym wielkie radoci paskie i wielkie przedsiwzicia. Niewyranie napisane kilka liter, przez ktre z igy robi si widy, naraa pana na powany konflikt z najlepszym przyjacielem". Tak gdera dalej mentor, kiedy tymczasem ja, odbiegszy znowu myl od mych taczek, wdaem si w marzeniach w rozmow - wprawdzie w rzeczywistoci zaledwie moliw, ale na pewno bardzo przykr - z pewnym mym znajomym: "Gdy go zobacz, gdy bd do niego szed, musz by w agodnym, cierpliwym nastroju, w usposobieniu pojednawczym - z gry ju musz wprawi si w ten stan ducha i nie da si ze wytrci". "Nie masz pan po co wprawia si naprzd w adne stany ducha", mwi mentor. "Nie masz pan co teraz przygotowywa sobie tego, co pan pomyli lub powie dopiero za dni dziesi. Jest pan czowiekiem yjcym i ma pan za kilka centw temperamentu, a wic w kadym razie bdziesz pan myla wtedy i mwi zupenie co innego - tylko e szanowny pan woli teraz oto zabawia si w teatr i urzdza sobie samotne przedstawienia w pojedynk, gdy przeciwnika nie ma, aby mc by zupenie pewnym swej roli bohatera. Tymczasem pan masz teraz pcha tylko t taczk. I na to obrci wszystkie swe zdolnoci. Pozwl pan, niech si przyszo sama o siebie troszczy. Mieje pan, na Boga! wzgld na swe poaowania godne czonki - rce, nogi. Jakie ble w miniach szykujesz pan sobie przez te rozmowy urojone! Nieche si pan przestanie troszczy o to, co kiedy tam bdzie - myl pan o taczkach, tylko i wycznie, i o niczym wicej". Lecz tego jednego wanie uczyni nie zdoaem. Po prostu przekraczao to moj moliwo. Nie uszedem dziesiciu krokw, a ju znw zjawiaa si ukradkiem w mojej gowie taka jaka ndzna, mizerna myl postronna, kaprys lub troska z ubocza, i wysadzay z zawiasw to, co zw swym duchem. W tej grze nie mogem wygra. Lecz zaufanie moje do sposobu z taczk jest, jak poprzednio, niezachwiane. Naley tylko t metod taczkow stosowa dostatecznie dugo. XIV OMEGA A jednak, wbrew wszystkim i wszystkiemu, stao si w kocu oczywistym, i moja budowa bya chybionym krokiem - przynajmniej jeli miao w niej chodzi o osignicie przeze mnie jakiego trwaego szczcia. Gdy bowiem wszystko zdawao si ju by gotowe, gdy zboe wyroso i kury si niosy, e lepiej nie trzeba - trzy z nich siedziay ju nawet na jajach - gdy dzikim winem obroso mi okno i jak aureola zielona umiecha si do mnie zaczynao wwczas ja sam znienacka jem traci humor i smtnym toczy okiem po mojej pustelni. Samotno nie moga da mi tego szczcia, ktrem wymarzy sobie. Zdawao mi si przedtem, e bd zdolny zawrze jakie monogamiczne maestwo z natur, i tylko z ni wycznie, zgoa niezalenie i w cakowitym oderwaniu od reszty ludzkoci. Lecz, jak si okazao, danych do tego nie miaem, albo przynajmniej ycie tego rodzaju nie mogo szkody mi nie wyrzdza. Myl, e zupenie to samo spotka musi kadego, kto jest naprawd ywy. O tym mnie zreszt sama natura pouczaa. Wszystko yjce chadzao w niej parami. Roliny i drzewa kwity kpami, rodzinami, a mrwki i wszystko inne dyo do tego, aby si kojarzy z podobnymi do siebie. I tylko ja jeden oto - okruszyna, od spoecznoci oderwana - usiowaem y cakiem samotnie. C, ptakom i zwierztom moe to pochlebiao, e je podziwiaem, ale

cakowicie do swojego ycia one mnie jednak nie przyjy... moe dlatego, e nie potrafiem oceni waciwie i w caej rozcigoci wybornego smaku modziutkich pdrakw... a moe... do e uczucie pewnej obcoci pozostao. Co takiego byo w powietrzu, jak gdyby: "Ty do nas nie naleysz. Id do podobnych sobie i przychod tu do nas jedynie z wizyt. Do naszego ycia cakowicie i tak si nie dostaniesz. Nie jeste przecie ptakiem, ktry mieszka w gniedzie i ywi si robakami, ani wiewirk w dziupli, ani drzewem, aby mg zapuci korzenie na jednym miejscu i tak pozosta". Pustelnik jest czowiekiem, ktry usiuje sta si drzewem i z jednego tylko miejsca czerpa pokarm. A przecie jest on o wiele wicej ni tylko drzewem, i musi swe wysoce zrnicowane ycie podsyca sokami z wielu miejsc, a podniety musi mu dostarcza wielu rnych ludzi. Niedwied nie bywa nigdy tak nierozsdny, aby chcie y tylko pomidzy wilkami - nieche i czowiek nie prbuje mieszka pord drzew wycznie i obcowa z tym tylko, co zowie si natur - nie mog mu one da wszystkiego, czego potrzebuje do swego najbardziej osobistego ycia. S ludzie typu rolinnego - i typu zwierzcego - i typu boskiego. Czowiek boskiego typu potrzebuje aury tego, co najbardziej duchowe na ziemi - czyli czowieka - aby mc osign cakowity rozwj. A przeto opuciem wkrtce m samotni - jak sdz, ju na zawsze - i przetransportowaem ko, patelni i garnczki do Nowego Jorku, do domu jednego z mych przyjaci, ktry mieszka... Lecz co ma jego adres do powyszej przygody mej z prb pustelnictwa?