Vous êtes sur la page 1sur 11

Roman Dmowski "Nasz Patriotyzm"

Zeskanowano z 11-stej pozycji wydawniczej PERICULUM Warszawa wydanej w marcu 1987 , ktr to publikacj opracowano na podstawie Roman Dmowski " Pisma " tom III ,Czstochowa , Antoni Gmachowski i S-ka , 1938. Zachowano oryginaln pisowni. Kopiowanie dozwolone za podaniem rda zapewnia wydawnictwo PERICULUM. Do marca 1987 "Nasz Patriotyzm" ukaza si te nakadem Wydawnictwa Narodowego "Chrobry", Warszawa 1983 .

OD WYDAWCY PERICULUM W chwili obecnej dzieje Narodowej Demokracji stanowi najbardziej zafaszowan cz wspczesnej historii Polski. Oficjalna historiografia od czterdziestu kilku lat przedstawia ten najwikszy polski ruch polityczny pierwszej poowy XX wieku w sposb karykaturalny, obraliwy, czsto cakowicie sprzeczny z prawd historyczn. Rwnie wikszo rodowisk opozycyjnych powstaych w Polsce w ostatnich latach, odnosia si zdecydowanie wrogo do tradycji tego ruchu. Nie miejsce tu na przedstawianie przyczyn tego stanu rzeczy jest ich wiele i na razie pozostaje nam tylko mie nadziej, e zostan kiedy w peni nawietlone. Waniejsze w tej chwili wydaje si spostrzeenie, e nastpstwem tych zjawisk jest powane zuboenie wiadomoci historycznej Polakw w decydujcym dla naszej przyszoci przeomie lat 1980-1981. Wobec braku obiektywnych prac historycznych dotyczcych dziejw obozu narodowego, niezbdnym staje si prezentowanie najwaniejszych tekstw rdowych, przedstawiajcych program i dziaalno tego ruchu. W niniejszej broszurze pragniemy zapozna Szanownych Czytelnikw z tekstem Romana Dmowskiego "Nasz Patriotyzm" napisanym na pocztku ', 1893 roku i wydanym bezdebitowo w cyklu wydawnictw "Z dzisiejszej doby", i w marcu tego roku. Praca ta pisana bya niemal sto lat temu i cho nie jest najwaniejsza w dorobku tego autora uznalimy za wskazane wyda j drukiem gwnie z dwch powodw. Po pierwsze, broszura ta bya prb sformuowania programu tworzcego si ruchu narodowo-demokratycznego. Wanie w 1893 roku powstaa tajna Liga Narodowa - organizacja obejmujca swym zasigiem ziemie trzech zaborw, ktra nastpnie daa pocztek Stronnictwu Demokratyczno -Narodowemu. Program powstay w tym czasie obrazuje w duym stopniu pocztki drogi politycznej ruchu, ktry w nastpnych latach mia odegra tak wan rol w historii Polski. Po drugie, jej autorem by Roman Dmowski, wspzaoyciel Ligi Narodowej, a w pniejszych latach dugoletni przywdca -- w Narodowej Demokracji. W dzisiejszej Polsce znajomo tej postaci jest niewielka, z wyjtkiem rodowisk, w ktrych przetrwaa ywa tradycja rodzinna. Wikszo Polakw czerpaa wiedz na ten temat z prac takich historykw jak - profesor Wapiski, ktry we wstpie do jednej ze swych ksiek o Romanie Dmowskim zastanawia si nad tym "czy warto popularyzowa dzieje i dziaalnoci bohatera negatywnego" /sic !/ . Ruch narodowo-demokratyczny ksztatowa si w szczeglnym okresie dziejw Polski. Po krwawo stumionym powstaniu styczniowym spoeczestwo polskie cechowa marazm polityczny. Miejsce romantycznych hase powstaczych zajy postulaty pracy organicznej. Realizacja tej idei bya niezwykle wana dla przyszoci Polski, jednak w praktyce dotykaa ona gwnie sfery ekonomicznej, powodujc jednoczenie pogbianie si niewiary w moliwo odzyskania niepodlegoci. Krystalizujcy si w tych warunkach ruch narodowy wystpowa, jak to dokadnie obrazuje wanie program z 1893 roku, przeciwko trzem rodzajom postaw politycznych. Zwalcza polityk ugodow, ktra zakadaa, i e rezygnujc z wystpie przeciwko zaborcom, zachowujc wzgldem nich lojalno, uzyska si swobodny rozwj kulturalny i gospodarczy. Z drugiej strony, przeciwstawia si planom powstaczym ktre u schyku XX wieku nie miay zreszt zbyt wielu zwolennikw. ywioowe, nieprzygotowane zrywy wywoywane w okresie cisego sojuszu trzech pastw zaborczych, przyczyniay si zdaniem przywdcw ruchu narodowego do wyniszczenia najaktywniejszych warstw spoeczestwa, cofania si kraju w rozwoju kulturalnym i gospodarczym, czy te osabienia ywiou polskiego na ziemiach niejednolitych etnicznie. Wreszcie, narodowcy przeciwstawiali si tzw. biernemu oporowi, opartemu na postawach negatywnych bez jakiegokolwiek poytecznego programu. Uznali, e jest to rwnie mao realna droga do niepodlegoci co poprzednie. Tym postawom Liga Narodowa przeciwstawia program tzw. polityki czynnej. Odrzucajc ugod, zrywy powstacze oraz bierny opr, program ten wzywa do nieustpliwej walki o podstawowe instytucje ycia spoecznego; polsk szko, stowarzyszenia, pras, samorzd itd. Krytykowano powszechnie tak waciwy Polakom "patriotyzm odwitny". Nowy patriotyzm mia polega na codziennej, uporczywej walce o umacnianie polskoci, we wszystkich dziedzinach ycia narodowego. Miecia si w tym zarwno walka o ziemi i w ogle pomylno gospodarcza, jak rwnie dbao o rozwj kulturowy i moralny.

Na szczegln uwag zasuguje w tym miejscu jeszcze jeden problem. Historycy marksistowscy, od samego pocztku okrelaj Narodow Demokracj jako ruch "stojcy na stray interesw polskiej buruazji" Tego rodzaju twierdzenia trudno nawet usprawiedliwi ciasnym doktrynerstwem marksizmu, poniewa jest ono z gruntu faszywe, podobnie jak faszywe s twierdzenia o "ugodowoci endecji" wzgldem caratu. Ruch narodowy w przeciwiestwie do innych stronnictw czy partii zawsze gosi i realizowa zasad podporzdkowania interesw klasowych interesom narodu jako caoci. Tak wan spraw bya solidarno wszystkich grup spoecznych w okresie zaborw nie trzeba nikogo dzisiaj przekonywa. Narodowa Demokracja zdobya si w latach 1803 -1914 na olbrzymi wysiek uwiadamiania narodowego chopw i robotnikw. Wobec faktu, e jeszcze w drugiej poowie XIX wieku 2/3 Polakw nie miao wiadomoci narodowej, byo to pierwsze zwycistwo w drodze do niepodlegoci. Czytajc broszur "Nasz Patriotyzm Romana Dmowskiego musimy mie wiadomo, e pisana ona bya w cakowicie odmiennych warunkach politycznych. Porwnywanie dzisiejszej Polski do Polski tamtego okresu byoby niedopuszczalnym uproszczeniem. To co dzisiaj nas zastanawia w tej pracy to przede wszystkim wielki styl politycznego mylenia oraz wartoci naszego historycznego dziedzictwa. Wartoci, ktre zostay skazane na zapomnienie. Niech zatem przeycia zawizane z jej lektury stan si dla Szanownego Czytelnika zachta do podjcia trudu poznania wielkiego dziedzictwa Narodowej Demokracji. WYDAWNICTWO PERICULUM

Roman Dmowski "Nasz Patriotyzm"


Polityka narodowa w gwnych swoich zasadach nie moe by oni poznaska, ani galicyjska, ani warszawska musi ona by oglno-polska. Odpowiednio do pooenia politycznego kadej dzielnicy, musimy uznawa rozmaity stosunek do rzdw zaborczych, musimy si godzi na rozmaite odpowiadajce warunkom miejscowym rodki dziaanie, nic to nie zmienia to w niczem tej oglnej zasady, wedug ktrej kady czyn polityczny Polaka; bez wzgldu na to, gdzie jest dokonywany i przeciw komu skierowany, musi mie na widoku interesy caego narodu. Zgodnie z t zasad deputowany jakiego okrgu wyborczego do parlamentu przede wszystkiem winien reprezentowa interesy caego narodu, nie za swego powiatu. Jeeli posowie nasi w ciaach prawodawczych niemieckich i austrjackich za mao daj dowodw, e uwaaj si za posw caej Polski, e maj na wzgldzie zawsze interesy caego narodu polskiego, nie wiadczy to, i zasada nasza jest niewaciwa, ale e sami owi posowie s raczej patriotami galicyjskimi i poznaskimi, ni polskimi, o ile w ogle zasuguj na miano patriotw. Ta sama zasada obowizuje wszelk organizacj polityczn, wszelk parti, wszelkie stronnictwo, bez wzgldu na pole ich dziaalnoci. Jeeli tedy w pimie niniejszem uwzgldnimy tylko sprawy zaboru rosyjskiego, jeeli zwrcimy uwag tylko na stosunek wzgldem rosyjskiego rzdu, to nie dlatego, ebymy nie uznawali wspomnianej zasady albo o niej zapomnieli, ale dlatego, e: 1/ przemawiamy jako ludzie dla ktrych punktem cikoci w ich dziaaniu by i jest zabr rosyjski 2/ pod panowaniem rosyjskim znajduje si cz Polski najwiksza i najwaniejsza, obejmujca ognisko ycia polskiego, duchowego stolic kraju - Warszaw, a wic cz, ktrej los decyduje o losie caej ojczyzny. Nie znaczy to, eby stanowisko nasze wzgldem Galicji i zaboru pruskiego byo platoniczne - przeciwnie, dylimy zawsze i dymy do tego, eby nasze hasa dziaania znalazy jak najwicej wyznawcw w pozostaych zaborach, aeby polityka narodowa wszystkich dzielnic staa si jednolit, uznaa jeden punkt wyjcia, opara si na jednych zasadach. Widziay z zadowoleniem, e zakordonowi rodacy bacznie ledz rozwj naszej dziaalnoci i e polityka nasza, cho wrogo traktowana przez sfery wpywowe a w znacznej wikszoci nie patriotyczne, znajduje tam coraz wicej zwolennikw.

Przyjmujc zasad, e polityka narodowa nie moe bra za punkt wyjcia interesw pojedynczej dzielnicy, stawiamy obok niej drug, wedug ktre prawdziwy patrjotyzm nie moe mie na wzgldzie interesw jednej jakiej klasy, ale dobro caego narodu. Zasady tej nie naley tumaczy niedorzecznie przez rwnomierne popieranie interesw wszystkich klas-tumaczenie bdce banalnym, powszechnie u nas powtarzanym frazesem taniego patrjotyzmu. W praktyce politycznej rzetelne stanowisko narodowe sprowadza si do obrony interesw tych klas ,ktrych podniesienie i dobrobyt ley w interesie narodu, a ktrych ndza i ciemnota zgub spoeczestwu gruj. Patrjotyzm nie nakazuje jedynie konserwowania narodu, ale czuwanie nad moliwie szybkim i prawidowym si

jego rozwojem. Rwnomierne popieranie interesw wszystkich klas - to pusty frazes, ktrym wojuj ci, co tworz programy patrjotyczne przy biurku lub przy kdzieli a nie biorc si do czynu, ktryby im ca niedorzeczno tego pozornie szerokiego stanowiska wykaza; to obudny paszczyk tych, co pokry musz grzeszne ciao swego ciasnego klasowego interesu. Mwimy naturalnie tylko o interesach klasowych. Obok nich istnieje - caa sfera interesw oglnonarodowych, o ktre chodzi wszystkim czonkom spoeczestwa, bez wzgldu na ich klasowe stanowisko. Ucisk jzykowy, religijny, brak elementarnych swobd obywatelskich itp. dotyka interesw kadego obywatela bez wyjtku. Oto dwa dogmaty, z ktrych wypywa wyznanie naszej wiary narodowej, Ufni w prawo, tej wiary, idziemy naprzd, nie baczc na kierowane przeciw nam ciosy ze strony obcych wrogw, ani na mniej lub wicej uczciwe oskarenia, rzucane na nas przez swoich. Prdzej czy pniej okae si, kto poszed drogi prostsz, kto sobie obra "t lepsz czstk, ktra mu nigdy odjta nie bdzie". . Rzd rosyjski rozmaitemi czasy rozmaicie usprawiedliwia swoje gwaty na Polsce. Dowodzc, e ziemie litewskie i ruskie stanowi odwieczn jedno z moskiewskim rdzeniem pastwa carw, dzik dziaalno sw na tych ziemiach nazywa wyzwalaniem swego ludu z pod jarzma polskiego. Gnbic szlacht w etnograficznej Polsce, podawa si za obroc ucinionych ekonomicznie i politycznie wocian. Wieszanie i masowe wysyanie na Sybir najlepszych si spoeczestwa nazywao si uzdrawianiem narodu z chorobliwych marze, gwaty na unitach - przyjmowaniem na ono swego kocioa braci, ktrych niegdy przemoc oderwano i ktrzy teraz dobrowolnie powracaj. Do ostatnich jeszcze czasw syszelimy, e rzd rosyjski nic nie ma przeciw pomylnemu rozwojowi narodowoci polskiej, e chodzi mu tylko o zachowanie w caoci granic pastwa, o wytpienie dnoci separacyjnych. Przy bezczelnoci, ktre si rzd carski zawsze odznacza, podobne, wykrty nie byy rzecz trudn, musiaa jednak nadej chwila, kiedy nawet ta oficjalna logika przestaa wystarcza. Ta chwila ju nadesza, dzi bowiem gospodarka rosyjska w Polsce wolna jest prawie od wszelkiego wysiku utrzymania usprawiedliwiajcych pozorw. Dzi rzd przestaje si kry, e celem jego usiowa jest zlanie Polakw z Rosj pod kadym wzgldem, czyli, inaczej mwic, wytpienie narodowoci polskiej.

Nie jest naszem zadaniem dawa tu penego obrazu gospodarki rosyjskiej w Polsce, chodzi nam tylko o wskazanie par jej najgwniejszych rysw. Na pierwszym planie zwrcimy uwag na walk z jzykiem polskim. Usunicie tego jzyka e wszystkich urzdw; cakowite niemal wyparcie go ze szk; zakazy mwienia po polsku uczniom w szkoach, subie na kolejach, nawet w bufetach kolejowych; dzisiejsza dno do narzucenia jzyka rosyjskiego nawet siostrom miosierdzia i lekarzom w szpitala wprowadzanie stopniowe jzyka pastwowego do administracji, .przedsibiorstw prywatnych; forsowanie teatru rosyjskiego w Warszawie; przeladowanie prywatnego nauczania w jzyku polskim; zakaz wydawania na Litwie i Rusi pism, urzdzania przedstawie teatralnych w jzyku nie rosyjskim, a nawet znane .powszechnie na Litwie zakazy mwienia w sklepach i na ulicach , po polsku wszystko to wiadczy, e rzd rosyjski nie cofa si przed adnymi rodkami w swej dnoci adnymi, rodkami w swojej dnoci do cakowitego wytpienia mowy polskiej. W parze z t dnoci idzie walka z katolicyzmem , posikujca si rozmaitemi rodkami, poczynajc od przymusowego chrzczenia na prawosawie dzieci maestw mieszanych a koczc na zabudowywaniu Polski cerkwiami prawosawnymi bez wzgldu na szczup ilo mieszkacw tego wyznania. Nie trzeba przypomina o odrywaniu od kocioa katolickiego unitw i katolikw z pomoc najdzikszych gwatw. Obok jzyka i religji podlegaj tpieniu wszelkie inne skadniki nasze kultury narodowej. Nasze miary i wagi zastpiono rosyjskimi - w ostatnich czasach bylimy wiadkami usunicia jedynych pozostaych w uyciu polskich miar dugoci i wycofania z obiegu reszty polskich pienidzy; na miejsce kalendarza naszego, przyjtego przez cay wiat cywilizowany narzucaj nam coraz wicej wsteczny kalendarz juliaski; nazwy geograficzne w rdzennej Polsce stale s przekrcane nietylko w uyciu urzdw ale w nowem brzmieniu rosyjskim narzucane s prasie polskiej; ba nawet zdarzaj si wypadki, e orkiestrom wociaskim zabraniaj wadze wystpowa w strojach ludowych i kae si przebiera w surduty. Nie bdziemy przytaczali caej powodzi podobnych faktw, gdy wskazane powyej s dostatecznem wiadectwem, e rzd rosyjski usiuje zniszczy kultur polski we wszystkich jej czciach skadowych, nie wyczajc nawet religji, na ktry uderza jest najtrudniej, e w usiowaniu tem uywa wszelkich rodkw poczynajc od maych i miesznych a koczc na gwatownych. Walka z kultur polski, czyli wynaradawiane to jedna tylko strona rosyjskiej wzgldem nas, polityki. Na niej polityka ta si nie koczy. Wynaradawiana Polska nie byaby jeszcze cakiem podobn do. Rosji pozostayby rnica stopy oglno - cywilizacyjnej. Nard nasz, ktry ma za sob tysic lat kultury, ktry jest, narodem europejskim- wyprzedza na wielk odlego Rosj, co zreszt sami Rosjanie powszechnie przyznaj. Wobec

tego wystpuje druga strona polityki rosyjskiej, mianowicie natenie do powstrzymania w rozwoju cywilizacyjnym, do zatamowania u nas wszelkiego postpu. Dziaalno ta rozpocza si z chwil, kiedy odebrano nam wszelkie instytucje polityczne i narzucono carski despotyzm, surowszy o wiele, ni w samej Rosji. Nie mamy bowiem nawet tego cienia praw politycznych, 5 ktry tam istnieje w postaci samorzdu szlacheckiego ziemiastwa, samorzdu miejskiego lub wreszcie sdw przysigych. Pozostawiono najmizerniejszy samorzd jedynie ludnoci wiejskiej, w postaci gminy, w nadziei, e mao wyrobiona politycznie warstwa, z ca bezwzgldnoci terroryzowana przez carskich urzdnikw, jtrzona przez nich przeciw innym klasom narodu, bdzie powolnym w rku rzdu narzdziem. Dzisiaj, kiedy lud wiejski poczyna objawia sw samodzielno, kiedy zaczyna krytyczniej patrze na swe pooenie ta fikcja prawna zwana gmin coraz czciej jest gwacona przez bezczeln samowol naczelnikw powiatu i ich narzdzi. Nard ktry przed stu laty tworzy takie konstytucje jak Ustawa Trzeciego Maja, ma za cae prawo bagnet i nahajk. W kraju, w ktrym od wiekw znane byo prawo "Neminem captivabimus nisi jure victum od woli andarma zaley przetrzymywanie w cigu lat caych na ledztwie ludzi, przeciw ktrym nie ma adnych dowodw winy; w kraju tym bez sdu i bez prawa obrony, na mocy opinji andarma i prokuratora, urzdnik administracyjny skazuje podejrzanych politycznie na wizienia i na zesanie, a na szbienic ludzie id z wyroku sdw wojennych; w kraju tym, w razie zaj z wojskowymi, jedynie na ich skarg, naczelnik wojsk wsadza bronicego swej godnoci obywatela do wizienia na p roku, nie pytajc go nawet jak si rzecz miaa. Jednym sowem nard dojrzay politycznie yje w warunkach, w ktrych wszechwadnym panem jest policjant i odak. Nikt nie zaprzeczy, e w bezprawiu takiem czowiek zatraca najcenniejsze zdobycze cywilizacji poczucie godnoci ludzkiej i praw obywatelskich, tym samem za zblia si do oglnego typu poddanych cara rosyjskiego. Najwaniejsze czynniki cywilizacyjne - stowarzyszenia, prasa i literatura, coraz bardziej krpowane s u nas w swem dziaaniu. W granicach ziem polskich rzd obecny nie zatwierdzi ustawy ani jednego towarzystwa naukowego, z wyjtkiem tych, ktre zaoone przez Rosjan, su do celw rusyfikacyjnych. Nie dozwolono nawet zaoy towarzystwa gimnastycznego. Na jedne pisma rzd nie udziela koncesji, innym daje j z wielkim trudem "',i przy ogromnych kosztach, inne wreszcie zamyka bez adnego widocznego '' powodu /ostatni rodek stosowany jest szczeglnie do pism prowincjonalnych/. Aeby powstrzyma rozwj czytelnictwa, nie pozwala ustanowi niskiej ceny prenumeracyjnej. Zakres przedmiotw, o ktrych wolno pisa, coraz si zmniejsza: pisma nasze doszy ju do tego, e poza okrojon naleycie polityk zagraniczn wolno im pisa tylko o balach, koncertach i o wypadkach na ulicy, no, nie o wszystkich kiedy bowiem oficer strzela do przechodnia z rewolweru, to mona si dowiedzie o tem tylko od wiadkw, kiedy za kozak morduje rodzin sklepikarzy dla rabunku, to w pismach kozak nazywa si "jak osob". Gdy przyjeda do Warszawy teatr rosyjski, cenzura wskazuje jak dugie maja by w gazetach recenzje i co w nich ma by napisane. Jednym sowem, prasa nasza i literatura, krpowana z dnia na dzie, dosza do tego, e moe si obraca jedynie w sferze zjawisk najmniejszej wagi, i to z ograniczon nader swobod. Wszelki objaw samodzielnoci politycznej spotyka okrutna kara. Odbija si to szczeglnie na klasie robotniczej, ktra nader szybko wzrasta u nas liczebnie i podnosi si umysowo. Robotnicy nasi, porwnujc swe pooenie z pooeniem robotnikw w caej Europie, widz, jak wielu warunkw brak im do normalnego rozwoju spoecznego. Domagaj si wic praw, ktre by im ten rozwj umoliwiy. Co otrzymuj, mog nam odpowiedzie zbryzgane krwi ulice yrardowa i odzi. Oto oglne rysy dziaalnoci cywilizacyjnej rzdu rosyjskiego w naszym kraju. Te usiowania przeciwcywilizacyjne, zarwno jak i wynaradawianie, napotykaj opr w ywotnoci i siach rozwojowych naszego spoeczestwa. Wydany w ostatnich czasach oklnik Hurki, przypominajcy urzdnikom obowizek szczepienia w Polsce jzyka rosyjskiego, zawiera jednoczenie dobrowolne przyznanie si, e usiowania, skierowane na szko i na administracj, nie day podanych rezultatw. Rozumiejc to, rzd zacz w ostatnich czasach z wiksz energj stosowa fizyczni wprost rodki gnbienia narodu. Na czele tu postawi naley wiey fakt reform kolejowych, rozpocztych w Kongreswce od drogi elaznej WarszawskoTerespolskiej i polegajcych na tem, e ze wszystkich lepszych posad usunito Polakw i sprowadzono na ich miejsce Rosjan; ci ostatni za tak gnbi fizycznie i moralnie zalen od nich polsk sub, e tylko groza strasznej ndzy powstrzymuje ludzi od porzucenia tego gorzkiego kawaka chleba. rodek ten ma dla rzdu dwojak korzy: z jednej strony rzuca on w ndz Polakw, z drugiej za pomnaa ilo Rosjan w Polsce. Mechaniczne takie wprowadzanie ywiow rosyjskich do Polski nie ogranicza si do tego jednego rodka. Nie przypominaj ju znanych od dawna praw nabywania ziemi na Litwie i Rusi nie mwic o wprowadzeniu Rosjan na wszelkie rzdowe lub zalene od rzdu posady, do zwrci uwag na owo niepomylne osiedlanie kacapw w miejscowociach podfortecznych, na sprowadzanie robotnikw z caej Rosji do robt rzdowych w Polsce, wreszcie na owo wydalanie ydw z Moskwy pozostawieniem im monoci osiedlania si

u nas, wskutek czego do Warszawy napyna olbrzymia masa zruszczonego ydostwa. Przypomnijmy jeszcze, e jednym ze rodkw takich czysto fizycznych, rodkw najstraszniejszych, jest gnbienie modziey w szkoach, czemu zawdziczamy fakt, e pomidzy obecnymi wychowacami gimnazjw rosyjskich w Polsce niema wcale jednostek zdrowych. Jest to fakt, na ktry mao dotd zawracano uwagi, a ktry najwiksze moe ma dla spoeczestwa znaczenie. Powtarzano nam ciele, e rozwj ekonomiczny kraju jest rwnowanikiem strat, w innych sferach ycia ponoszonych. Duo monaby powiedzie o rozwoju naszego przemysu z punktu widzenia interesw narodowych; przedewszystkiem za trzeba zaznaczy, e rozwj ten odbywa si nie pod opiek rzdu, ale raczej wbrew jego woli. W ostatnich czasach rzd zaj wprost wrogie stanowisko wzgldem naszego przemysu i handlu. Za pomoc specjalnych taryf wielu innych rodkw zbyt naszych wyrobw tamuje, popierajc jednoczenie wyroby fabryk rosyjskich. Ile to dzi widzimy sklepw w Warszawie tyko, handlujcych wycznie towarami rosyjskiemi. A nie s to wcale wyroby specjalne, ale artykuy niezbdnych potrzeb. Nie poprzestajc na tych przywilejach, kupcy i fabrykanci rosyjscy i prasa rosyjska otwarcie mwi o sposobach zgnbienia naszego handlu i przemysu, podnoszc nawet projekt wskrzeszenia granicy celnej midzy Krlestwem i Cesarstwem, co si widocznie sprzeciwia polityce administracyjnego "objedinieriia". Warto tzw. reformy wociaskiej ocenio najlepiej samo ycie. Dwumiljonowy zastp proletariatu wiejskiego, grona perspektywa zwyrodnienia fizycznego ludu pod wpywem ndzy, masowa emigracja itd. oto rezultat tej polityki ekonomicznej, Doda by naleao upadek rolnictwa, ktrego gwn bodaj przyczyn jest wspzawodnictwo na naszych rynkach taniego zboa rosyjskiego, ktrego sprowadzanie umoliwiaj specjalne taryfy kolejowe. Zreszt ycie ekonomiczne nie moe rozwija si normalnie tam, gdzie wszelka inicjatywa osobista lub zbiorowa jest skrpowana, gdzie nie wolno stowarzysza. si w celach gospodarczych, a nawet dla pozyskania atwiejszego kredytu, gdzie adna instytucja lub przedsibiorstwo nie mog by pewne swego istnienia. Ten krtki przegld faktycznie wystarczy na wiadectwo, e polityka rosyjska wobec Polakw jest to nieustajce denie, z cigem podwyszaniem skali rodkw, do cakowitego zlania Polski z Rosj drog wynarodowienia Polakw, cofnicia ich w rozwoju cywilizacyjnym, a nawet drog zastpowania na miejscu ywiou polskiego przez rosyjski. Nie jest to polityka chwili zalena od takich lub innych dziaaczy, od takiego lub innego wadcy. To nieubagana konsekwencja rozbioru Polski. Aeby Polacy mogli y. prawidowo w organimie pastwowym rosyjskim, trzeba ich cofn w rozwoju, trzeba ich cywilizacyjnie Rosjanom upodobni. Aeby za przestali marzy o zjednoczeniu politycznem wszystkich ziem polskich, trzeba ich wytpi, dopki bowiem nard ten bdzie istnia w trzech pastwach, dopty bdzie doy prawem koniecznoci do zlania si w jedn polityczn cao. Rzd rosyjski dobrze to rozumie i nie mona mu zaprzeczy logiki w postpowaniu jego wzgldem naszego narodu. O ile za dzi szczerze si przyznaje do swoich celw, nie mona mu zarzuci obudy. Co do nas samych, to widocznem jest, e ramy w ktre nas po caym szeregu reform zamknito, dzi ju nie wystarczaj do normalnego rozwoju narodowego i cywilizacyjnego. Te resztki praw, ktrych nam jeszcze nie wydarto, nie mogyby wystarczy domycia nawet znacznie niej od nas stojcemu narodowi. Warunki wic ycia musz w ustroju naszym wywoywa zmiany chorobliwe, ktrych zreszt nie brak, jak to kady przyzna musi. Gdyby rzd rosyjski nie posun si ju w swych wrogich dziaalnociach ani kroku naprzd, to my przy tych wizach, ktre nas obecnie krpuj, przy dzisiejszej administracji, szkole, cenzurze i policji, przy ndzy ekonomicznej naszej inteligencji i warstw ludowych, musimy coraz bardziej upada, by ostatecznie zgin. Coraz silniejsze bd objawy zwyrodnienia fizycznego i duchowego; coraz czstsze wypadki upodlenia i odstpstwa. Coraz gbiej bdziemy ton w tem bagnisku, w ktrem ugrzlimy wskutek rnych przyczyn, dopki ostatni Polak, ktremu sp nie wyar mzgu - rzuciwszy naok wzrokiem rozpaczliwym, nie zawoa ju naprawd : Finis Poloniae! Zkolei naley si przyjrze wasnemu spoeczestwu, rozpatrze sposoby - zachowania si rozmaitych jego odamw wobec okrelonego wyej stanowiska rzdu. Na pocztku zaraz spotyka si tu trudno moliw tylko w naszych warunkach. Wobec braku wszelkiej wolnoci sowa, adne programy sformuowane u nas nie istniej - co najwyej mona si domyla z mniejsz lub wiksz pewnoci kierunku de u rozmaitych odamw inteligencji, ktre - najczciej nawet nie zasuguj na miano stronnictw. Jedyny kierunek, ktry si do wyranie zarysowa, majc, dziki swym zasadom, uatwione wypowiadanie si, to kierunek lojalnej polityki ugodowej, reprezentowany najwyraniej przez petersburski Kraj.

Z artykuw tego pisma, omawiajcych stosunek nasz do rzdu, z apostrof, skierowanych do rozmaitych grup, prowadzcych u nas dziaalno polityczn nielegaln, trzeba wnosi, e dnoci tego stronnictwa jest przekona rzd, e Polacy: 1/ poegnali si z wszelkimi aspiracjami do niepodlegoci, do zjednoczenia politycznego wszystkich ziem polskich; 2/ nie majc adnych celw grocych caoci pastwa rosyjskiego, jednoczenie brzydz si wszelkiemi rodkami nielegalnemi i e nigdy tych rodkw uywa nie bd; i 3/ e chodzi im tylko o to, aeby "maemu kraikowi nadwilaskiemu" /tak Kraj nazywa Polsk / pozwolono rozwija si ekonomicznie i pielgnowa sw narodow kultur, co bdzie jednoczenie wielkim poytkiem dla caego pastwa rosyjskiego. Nie chcemy nadawa gorszego znaczenia tym sualczym wyrazom wiernopoddaczoci i uwielbienia dla obecnych carskich rzdw, tym obelgom, rzucanym na wszelk prac patrjotyczn nielegaln, dochodzcym do wypowiadania zda w rodzaju "rozmaite nielegalnoci bardzo blisko ze sob granicz", co ma znaczy, te nielegalne czyny polityczne pozostaj w bliskim ssiedztwie z przestpstwami kryminalnemi. Aeby rzd rosyjski uwierzy, e Polacy nie maj adnych, przekraczajcych granice pastwa carw aspiracyj, trzeba, eby aspiracyj tych rzeczywicie nie byo. Nie mona sobie bowiem wyobrazi, aeby nard, znacznie nawet wicej wyrobiony od naszego, posiada biego w praktyce politycznej, pozwalajc podobnie wane denia utai. Tak biego posiada moe tylko rzd lub jaka partja polityczna, nie za masa narodu, ktrego znaczna cz jeszcze nie dojrzaa do posiadania takich aspiracyj i stopniowo dopiero je w sobie rozwija. Kto wic tych de u nas si zapiera, musi ich nie mie, to te po wikszej czci nie maj ich nasi zwolennicy polityki ugodowej, bo inaczej nie monaby sobie wytumaczy tej zajadoci, z jak zawsze i wszdzie staraj si je tpi. Pomimy kwestj, czy wzgld na przyszo narodu, na jego dobro, pozwala na podobne stanowisko; przypumy, e poza zaborem rosyjskim niema Polakw, niema nikogo, z kimby nas wizaa wsplna krew, wsplna kultura, tradycja, wreszcie wsplne interesy; przypumy, e wystarcz nam formy polityczne, jakie moe nam da Rosja, e chodzi nam tylko o to, aebymy mwili po polsku i nie zatracili polskich obyczajw. Jakie wtedy jest stanowisko Rosjan wzgldem nas? Odpowiedzi na to pytanie jest szereg faktw, wyliczonych w pierwszym rozdziale, Rosja bardzo dobrze rozumie, e w interesie jej potgi ley rusyfikacja naszego kraju, My za powinnimy rozumie, e majc mono i nie spotykajc przeszkd, nie cofnie si ona przed adnemi rodkami, prowadzcymi do wytpienia ostatnich ladw Polski. Pochonicie narodowoci, wchodzcych w skad pastwa rosyjskiego, to, w opince ogu i sfer rzdzcych kwestja bytu i wielkoci tego pastwa. Podstaw rosyjskiej polityki okreli ongi, niezupenie moe wiadomie, poeta narodowy: Sowianskije-I ruczji solijutsia w russkom morie, Ono-I izsiakniet - wot wopros! ....

Czy tego nie widz i nie rozumiej nasi "lojalici", budujcy zote mosty zgody? Zdaje si, e do tego stopnia lepymi nie s. Czemu wic przypisa rozwj tej polityki, nie majcej adnego gruntu - pod nogami? Co to za ludzie ugodowe hasa gosz?.. .Odpowiedzmy na ostatnie pytanie, a zrozumiemy ca tre de ugodowych. W kadem spoeczestwie gwn mas inteligencji stanowi ludzie, nie umiejcy w deniach swoich wznie si ponad poziom brutalnie pojmowanych osobistych interesw. Ludzie ci nie prowadz zwykle adnej polityki, nie maje adnych programw - im chodzi tylko o to, eby ich Interesy dobrze szy, jak to si mwi pospolicie. Nie s oni zdolni zrozumie, e oglniejsze, nie obchodzce ich najczciej zmiany polityczne, wikszy wpyw na te interesy wywieraj, ni drobne ich zabiegi. W naszych warunkach najstraszniejsz dla tego rodzaju ludzi rzecz jest wszystko, co nosi "..jakikolwiek charakter nielegalny. Dodatnich rezultatw dziaalnoci nielegalnej --- nie s w stanie zrozumie, ujemnie za przedstawiaj im si w okropnej dla nich postaci: strata posady lub innego rodzaju ciosy ekonomiczne, wizienie, zesanie, rozdranienie rzdu, ktry si bdzie mci na caem spoeczestwie to ostatnie zreszt nie przedstawia si nigdy w ich oczach konkretnie, zadawalaj si zwykle oglnym frazesem, ktry wystarcza do zastraszenia filistrw. Na tej masie, najniszej jakociowo, ale majcej liczebn przewag w spoeczestwie, opieraj si programy w rodzaju goszonego przez Kraj petersburski. Program ten liczy gwnie zwolennikw wrd ludzi bezprogramowych, ktrzy zasaniaj si nim tylko dlatego, e w naszych warunkach nieprzyzwoicie jest przyznawa si do obojtnoci w kwestiach polityki. Istnienie tego programu pozwala stadu strusiw, co w niebezpieczestwie gowy w pisaku kryj - stroi si w powag i twierdzi, e robi to z zasady.

Jeeli twierdzimy, e takiej wanie masie ludzi zawdzicza swe powodzenie program ugodowy, to nie mwimy jeszcze, e takimi s twrcy i przewodnicy stronnictwa. Przeciwnie, ci ostatni s to ludzie z programem, z programem bardzo wyranym, tylko nie narodowym. S to wielcy kapitalici, przemysowcy, posiadacze wielkiej wasnoci - ziemskiej, ktrzy w zrozumiay zupenie sposb broni swoich interesw klasowych. Wielki kapita musi y pod opiek rzdu: opieka ta potrzebna mu jest do walki z kapitaem zagranicznym w postaci ce protekcyjnych, zarwno jak do obrony przeciw daniom najemnikw - w postaci andarma wspieranego przez bagnety. Dziki europejskim warunkom produkcji rozwina si u nas w ostatnich czasach liczna nader klasa robotnicza. Dy ona do zrwnania w prawach z robotnikami europejskimi, co gdyby pozyskaa, naraone by zostay na szwank interesy wielkiego kapitau. wiadomo klasowa robotnikw jest wic dla ostatniego groni. e za zaczyna si ona objawia i wrd ludu wiejskiego grozi wic obnieniem procentw wszelkiemu kapitaowi. -- Prawda, e chodzi tu o wzrost dobrobytu mas ludowych, e z nim w parze idzie wzrost owiaty i wiadomoci narodowej, e zatem masy, dotychczas obojtne i bezwadne, staj si czynnemi siami narodu - nie zapominajmy jednake dzisiejsze warunki ekonomiczne wymagaj od wielkiego kapitalisty nie patrjotyzmu, ale umiejtnoci bronienia swoich interesw . Im bezwzgldniej przedstawiciel wielkiego kapitau walczy z warunkami, ktre przeszkadzaj mu ten kapita powikszy, tem lepiej nadaje si do swojej roli. 10

Nie powinnimy si wic dziwi, e nasi przedstawiciele wielkiego kapitau woli si udawa pod skrzyda opiekucze rzdu, duego do zagady naszego narodu, anieli zgadza si na wzrost tych si narodowych, ktrych rozwj jest niepodany nie tylko dla rzdu zaborczego, ale i dla nich samych. Jak trudno si dziwi, e w Poznaskiem rzekomi zacni obywatele i pseudopatrjoci cza si w stowarzyszenia z pruskimi policjantami i landratami dla przeciwdziaa ruchowi robotniczemu - tak samo trzeba uzna za naturalne, e spka wielkich, kapitalistw kupia Kraj, w ktrym walczy z ruchem robotniczym zarwno jak z nielegaln dziaalnoci patrjotyczn paszczc si jednoczenie przed rzdem czuwajcym na caoci ich renty. Stanowisko to trzeba uzna za wytumaczone tak samo, jak w postpek twrcw Targowicy, ktrzy udali si pod opiek carycy Katarzyny, eby bronia ich przed Konstytucj Trzeciego Maja, nadajac prawa mieszczastwu i rozszerzajca zakres wolnych obywateli. Oto jest tajemnica polityki ugodowej. Z jednej strony interes klasowy wielkich kapitalistw: z drugiej sobkostwo i ograniczenie umysowe biernej czci narodu. Niezaprzeczenie s wrd ugodowcw i ludzie dobrej woli, wierzcy w warto swych de. Temu dziwi si trudno, bo w podobnie cikich, jak na warunkach politycznych, ludzie sabi, niezdolni do zdobycia si na mielsz myl polityczn, doznaj uczucia tych, ktrym grunt z pod ng si wymyka, a jak wiadomo, toncy nawet brzytwy si chwyta. Polityka ta ma wrogw w caej lepszej czci spoeczestwa. Popeniliby jednak bd nie do wybaczenia, gdybymy wszystkich nieprzyjaci lojalizmu traktowali jako jedn cao i nie wskazali rnic, jakie pomidzy rozmaitemi ich odamami panuj. Pominiemy tu liczn nader kategorj patrjotw czujcych. S to ludzie, ktrzy patrz ......................na ojczyzn biedn, Jak syn na ojca wplecionego w koo, tym si tylko rni od wieszcza, ktry te sowa wypowiedzia, e zupenie nie reaguj. Gdy wymawiaj wyraz "Polska", za ukazuje si im w oku, ale dzieciom swoim nie mwi nawet, kim by Kociuszko, eby to zych nastpstw za sob nie pocigno. Naturalnie kategorja ta w rachub polityczn nie moe wchodzi. Najliczniejszym moe w szeregach patriotycznych jest odam, ktrego wyznanie wiary da si streci w sowach nastpujcych :pracowa nad rozwojem wiadomoci si narodowych, nie ograniczajc si do rodkw przez rzd dozwolonych, nie robi jednak nic takiego, co by nas naraao na utrat praw i instytucyj, ktre nam jeszcze pozostay. Idzie tu o podtrzymanie takiego duha w spoeczestwie, aeby mogo ono biernie si opiera wynaradawiajcym wpywom. W szelki protest jawny uwaany jest za niebezpieczny, mogcy sprowadzi strat tego, co jeszcze posiadamy. Jest to polityka biernego oporu. Dwa s zasadnicze bdy tej polityki. Pierwszy zawiera si w deniu do utrzymania dziaalnoci w takich granicach, ktre by byy niedostrzegalne dla organw wadzy. Granice te z natury rzeczy musz by tak szczupe, e utrzymana w nich dziaalno nigdy nie bdzie moga da korzyci wyrwnujcych cho w poowie te straty, ktre ponosimy od napastujcego coraz gwatowniej rzdu. Dziaalno ta musi si ograniczy do pojedynczych kek masa za bdzie cigle pozostawaa bezwadn. Nie moemy czeka a "cao sama si zoy "z tego, e "kady czyni w, swym kku, co kae duch Boy" , 11

bo ta .praca musi i woniej, ni burzca i grabica nasz dobytek dziaalno wroga i "nim soce wzejdzie, rosa oczy wyje". Drugi bd polityki biernego oporu to przypisywanie wielkiej wagi tym prawom i instytucjom, ktre nam zostay. Co nam zostao?...Szcztki szcztkw. A co zostanie po kilku jeszcze latach dzisiejszej polityki rzdu?... Nic. Nie mwimy o rzeczach, ktrych odebra nie mona mowy ojczystej przecie nikt nam przemoc z garda nie wydrze. A chleb?...Ju wydzieraj i wydziera nie przestan. Jak wyej kadlimy nacisk na to, e gdyby rzd ani jednego kroku naprzd nie zrobi, my, zamknici w obecnych ramach, musimy zgin. Aeby y, musimy zdoby prawa. Tego udania polityka biernego oporu nie stawia, i dlatego, obejmujc wiele rzeczy poytecznych, nie wystarcza ona na potrzeby chwili biecej. Ten brak najniezbdniejszych praw politycznych i potrzeb ich zdobycia rozumiej zwolennicy ruchu zbrojnego, czyli naszego powstania. Program jednak powstaniowy, wypywajcy z zapatrywania si na przeszo nie ma realnych warunkw urzeczywistnienia. Przy dzisiejszych rodkach militarnych, przy istnieniu w naszym kraju olbrzymiej armji obcoplemiennej, ktrej na swe stron przecign przecie nie mona marzy o powstaniu mog tylko ludzie, zadawalniajcy si prostym brzmieniem wyrazu i nie prbujcy sobie wyobrazi konkretnych warunkw urzeczywistnienia zamiaru. Masowy ruch zbrojny w naszym kraju moe mie tylko charakter buntw sporadycznych, w ktrych gar ludzi powica si na pewn zgub, aeby wskaza rzdowi siy tkwice w narodzie i zmusi go do ustpstw, albo te moe by ruchem dodatkowym w razie wojny na naszym terenie, przy istnieniu w kraju wojsk pastwa obcego, popierajcych ruch krajowy. Jedno i drugie jest moliwe. Ostatnia jednak posta ruchu zalena jest od okolicznoci zewntrznych i wystpi sama przez si, bez wzgldu na istnienie programw powstaniowych, gdy okolicznoci bd sprzyjay. Sporadyczne za bunty s rodkiem za kosztownym i nigdy nie mog lee w programie -jeeli wybuchaj to naley je uwaa za malum necessarium. Program powstaniowy szerzony w spoeczestwie, doprowadzi wanie moe tylko do takich buntw, mniej lub wicej rozlegych, w ktrych nard masowo bdzie si pozbawia najlepszych si swoich, pozwalajc najcenniejsz krew upuszcza sobie strumieniami. Z drugiej strony program powstaniowy wyrzdza wielki szkod, wskazujc ludziom walk w dalszej przyszoci i sprawiajc, e oczekuje oni, a wybije godzina - kiedy tymczasem dzi trzeba walk prowadzi. llu to jest ludzi, ktrzy czekaj na rewolucj jutra, zamiast robi dzisiaj rewolucj nieustajc. S jeszcze patrjoci i to bardzo liczni, ktrzy czekaj, a trjprzymierze przyjdzie nas wyzwoli. Bez wtpienia nadziei tej nie mona uwaa za bezzasadn z gruntu /cho bywa przesadn/ , ale o ludziach ywicych j, nie bdziemy mwili, gdy biernego czekania nie mona nazwa programem. Musimy wreszcie kilka sw powiedzie o ruchu socjalistycznym w naszym kraju. Ruch ten, ktry rozpocz si wrd modziey, ogarn szerokie koa robotnicze, znajdujc oparcie w ywioowym ruchu tej wieej i silnej ju dzi klasy. Nie mona tu mwi o licznych bardzo, rozproszonych wrd naszej inteligencji zwolennikw ideaw socjalistycznych, gdy ci nie stanowi si dziaajcych i nie wystpuj z programem. Za to musimy zwrci uwag na czynne siy socjalistyczne, z ktrych dziaaniem na kadym kroku si stykamy. 12 Dawna frazeologia socjalistyczna, ktra zreszt dzi niektrych k nie opucia jeszcze, sprawia, e przyzwyczajono si patrze na socjalizm, jako na utopi nie majc realnego spoecznego podkadu. Naiwnie i zbyt rzeczowo pojmowane hasa "rewolucji socjalnej" ,"ustroju kolektywnego" zdradzay ludzi niepraktycznych ,midzynarodowa za "solidarno proletarjatu", wypaczona u nas w chorobliwy kosmopolityzm, negujcy najrealniejsze potrzeby narodu i obraajcy uczucia, bdce dla spoeczestwa witemi, wytworzyy , nienawistne czsto traktowanie ruchu. To nie pozwolio nawet wielu jasno mylcym ludziom dojrze, e nasz ruch socjalistyczny, pomimo caej zewntrznej frazeologji mia niezmiernie powan podstaw, znalazy bowiem w nim swj wyraz denia wystpujcej na widowni polityczn klasy robotniczej. Klasa ta dziki swej liczebnoci i warunkom rozwoju stanowi pierwszorzdna si narodow i miao mona powiedzie, e wzrost jej w ostatnich czasach i rozwj jej wiadomoci klasowej i narodowej, prowadzcy j do otwartej walki z rzdem zaborczym, jest najwaniejszem dla nas zjawiskiem ostatnich czasw. Socjalici nasi prbowali zaj stanowisko obojtne wzgldem kwestji niepodlegoci narodowej, cay jednak szereg niepowodze i gorzkich dowiadcze w walce z warunkami politycznemi pod panowaniem rosyjskiem wskaza im drog po ktrej i naley. Dzi programy socjalistyczne, jak mona wnosi z ostatnich wydawnictw, obejmuj, ju w pierwszym rzdzie denie do zrzucenia obcego jarzma i do odbudowania niepodlegego pastwa polskiego. Aczkolwiek nie znajdujemy tam wskazanych rodkw, ktre by deniu temu mogy nada Cech praktyczn, swoj drog przyzna im trzeba wielkie znaczenie dla rozwoju wiadomoci politycznej wrd naszych robotnikw, niezalenie od tego, e sam ruch klasowy, samo denie ich do podniesienia swego

dobrobytu i owiaty jest jednym z najpomylniejszych zwrotw w naszem yciu. Ze stanowiska.bowiem patrjotycznego - ktre, jakemy to ju wyej powiedzieli, ma na wzgldzie nie konserwowanie spoeczestwa, ale jego rozwj - naley dy do tego, aeby najprdzej wszystkie pozostajce dzi w spoczynku siy spoeczne zamieniy si w siy czynne, biorce wiadomy udzia w yciu spoeczestwa i skadajce si na jego postp. Chocia wic socjalizm u nas nie da spoeczestwu programu obejmujqcego og jego potrzeb, cho w naszej walce o istnienie narodu i jego rozwj cywilizacyjny nie zaj stanowiska, do ktrego roci sobie prawo, chocia , wyznawcy tego wicej mieli czsto dobrych chci, ni znajomoci warunkw ycia spoecznego - niemniej przeto wystpuje on, jako wany kierunek spoeczny, kierunek rozwojowy i przyczynia si do wytworzenia najlepszych si narodowych. Nie mamy tu zamiaru kreli swego programu szczegowego - przedmiotem Naszvm jest wskazanie gwnych zasad, z ktrych wychodzi bdzie nasz program praktyczny, zastosowany do warunkw chwili. Juemy wyej powiedzieli, e warunki, w ktrych zmuszeni jestemy y obecnie nie pozwalaj na najskromniej pojty rozwj narodowy i cywilizacyjny. W warunkach tych nie moemy si rozwija, ale musimy si cofa. Ju teraz widzimy, e udziaem caej masy naszego narodu staje si straszna ndza. Poczynajc od proletarjatu wiejskiego, a koczc na inteligencji, wszelkiemi sposobami pozbawianej przez rzd rodkw do ycia idziemy po drodze, na ktrej musimy si zmieni w nard ebrakw. Dobrobyt za materjalny jest pierwszym, najbardziej niezbdnym warunkiem pomylnego rozwoju cywilizacyjnego. Chop, ktremu brak nawet kartofli w iloci dostatecznej do wyywienia, musi zawsze zostawa analfabeta; robotnik lub rzemielnik, ktry, by nie umrze z godu, z ca sw rodzin, pracuje tyle, e pozostaje mu zaledwie czas, potrzebny na sen i wzgldne pokrzepienie si, nie moe nabywa wiadomoci niezbdnych do pojmowania warunkw swego ycia, nie moe zosta mylcym i biorcym udzia w sprawach spoecznych obywatelem; czowiek wyksztacony, ktrego zarobek nie wystarcza na najskromniejsze potrzeby yciowe, nie moe kupowa ksiek, prenumerowa pism - to za musi powodowa- upadek literatury i zanik ycia umysowego w spoeczestwie. Jednym sowem, obecna ndza, zabijajc nard fizycznie, czego widzimy powane objawy, jednoczenie zabija go umysowo. Idmy dalej. Jakie warunki rozwoju ma w granicach legalnych lud wiejski? Poczynajc od szkoy, ktra jest narzdziem rusyfikacji, a koczc na gminie, bdcej terenem szalbierstwa pisarza i bezczelnej samowoli naczelnika powiatu, ma on warunki, mogce rozwija tylko potwornoci w pojciach o yciu spoecznem. Kek rolniczych i wogle adnych innych stowarzysze zakada mu nie wolno; w ksikach i prasie dla ludu wiejskiego cenzura nie pozwala pisa o adnych ywotniejszych sprawach spoecznych. Nie mwimy ju o specjalnych rodkach demoralizujcych, przez rzd uywanych, jak przemwienia komisarzw wociaskich , rozmaite pisemka w ogromnych ilociach rozrzucane itp. Ograniczajc si do prasy legalnej, musimy si zgodzi, e lud nasz bdzie coraz bardziej pozostawa w tyle za innemi narodami. - Rzemielnicy i robotnicy nie maj prawa stowarzyszania si, nie maj odpowiadajcej ich potrzebom prasy, karani s surowo za wszelki czyn zbiorowy, wskutek czego nie mog si zgoa przyczynia do poprawy swych warunkw bytu. I tu wic wszelki postp na drodze legalnej jest zatamowany, "Prasa nasza wskutek usiowa rzdu tak stoi, e czowiek, poprzestajcy na legalnych informacjach, musi pozosta lepym na najwaniejsze zjawiska ycia spoecznego. Literatura po przejciu brutalnych operacyj w cenzurze cierpi na niedokrwisto i kalectwo. Szkoa zabija moralnie, umysowo i fizycznie....Oto warunki rozwoju dla caego narodu. Jzyk wyparty prawie ze wszystkich instytucyj publicznych, yje tylko 'w stosunkach rodzinnych i towarzyskich. I w tych ostatnich jednak dziki wprowadzeniu masowemu Rosjan do kraju i usiowaniom rzdu, dcym do mechanicznego choby mieszania towarzystwa polskiego z rosyjskim /np. przepisy o resursach/ coraz czciej spotykamy si z mowy najedcw. Gdzie wic s legalne warunki rozwoju? Gdzie grunt do normalnego ycia narodowego i cywilizacyjnego? . Gruntu tego nie ma. Jeeli chcemy y, musimy go zdoby i to zdoby wanie na drodze nielegalnej rewolucyjnej, Polityka nasza musi by rewolucyjna, bo organiczna by nie moe, bo nie ma adnego gruntu legalnego, na ktrym by si moga oprze; nie moe ona pozosta polityk obrony, bo szcztki, ktre nam zostay, nie pozwalaj y i rozwija si, i program, ograniczony do obrony, byby programem powolnego konania. Dziaalno nasza musi doy do zdobyczy politycznych, by nie tylko odporn, ale i zaczepn. 14

Dla narodu naszego, ktry nie widzia innych form walki z wrogiem, prcz masowych ruchw zbrojnych, polityka zaczepna, po wyczeniu tych ostatnich, moe wyglda na fikcj, aeby ludzie zdoali j zrozumie, trzeba przypomnie Irlandj. rodki tej polityki s niezliczone. Nie uwaajc za potrzebne wyszczeglnia ich na tym miejscu ograniczymy si do zaznaczenia, e jedni z nich maj na celu jawnie, bdce dla wrogw grob, budzenie we wasnem spoeczestwie wiadomoci i energii politycznej, inne - skierowane wprost przeciw rzdowi i jego agentom, polegaj na stawianiu dziaalnoci rzdu moliwych przeszkd lub nosz wprost charakter odwetu i kary. Pojedyncze i zbiorowe manifestacje i obchody rne formy biernego protestu, bezrobocia lub choby odmowa pacenia podatkw tpienie wszelkich zewntrznych form rusyfikacji, niszczenie materjalnych zasobw rzdu, wreszcie kary wymierzane na gorliwszych agentach wadzy lub na zdrajcw sprawy narodowej - oto sposoby dziaania, za pomoc ktrych utrudnia si wrogowi egzystencj w podbitym i gnbionym kraju, wprowadza si rozkad do tego systemu i rzuca strach na omielonych bezkarnoci jego sualcw . Przyjmujemy w zasadzie wszystkie, nie mamy zamiaru si cofa przed najostrzejszymi - ktre za wprowadzimy w ycie, na jakim szczeblu tej skali rodkw si zatrzymamy, to wska okolicznoci. A celem naszym najbliszym -zmuszenie rzdu do cofnicia si ze swej drogi do rozpoczcia okresu ustpstw. 'Zobaczymy, kto t walk przetrzyma: czy my, oparci na naszej masie narodowej, czy rzd ze sfery tchrzliwych "czynownikw"? Bo potna armja rosyjska bdzie w niej nieuyteczn... Syszymy ju szeptane drcymi usty sowo "ofiary"... Niema patrjoryzmu bez gotowoci do ofiar. Kto chce ocali nasz nard, nie nadstawiajc karku, ten bdzie widzia powolne jego gnicie. . . Oto gwna podstawa naszej polityki wzgldem rzdu zaborczego. Cel - zdobycze polityczne, zmuszenie rzdu do ustpstw; rodki - nieustajca chroniczna rewolucja., Obok tego utrzymujemy polityk obrony w najszerszym tego sowa znaczeniu. Uywa bdziemy wszelkich moliwych usiowa w celu przeszkodzenia zgubnemu wpywowi obecnych warunkw politycznych. Te strony ycia narodowego, ktrych rozwin nie mona na gruncie legalnym, stworzymy w postaci nielegalnej. Nie wolno nam mie samodzielnej i powanej prasy i literatury - my stworzymy woln pras i literatur nielegaln. Przeznaczone do wynarodowienia, zabijajcej fizycznie i moralnie szkole rzdowej, przeciwstawimy tajn szko narodow. Obok krpowanych na wszelki sposb niewinnych stowarzysze legalnych, rozwiniemy stowarzyszenia tajne, w ktrych zerodkowa si musi ycie spoeczne. Obok narzuconego nam sdu wprowadzajcego czsto jad w nasz organizm narodowy, postawimy swj sd, tpicy wszelk zgnilizn. Rzdowi najedcw, opartemu na andarmie i bagnetach, przeciwstawimy rzd narodowy, oparty na sile moralnej. To jest nasze pojmowanie polityki obronnej. Obrona przed wrogiem polega przedewszystkiem na porzdnem umocnieniu swej twierdzy. Dy wic naley do wytworzenia w spoeczestwie surowej opinji patrjotycznej, ktra by karcia wszelkie odstpstwa; do takiego wyrobieni politycznego narodu, eby ludzie wyzyskiwali do ostatecznoci na korzy

spoeczestwa pozostae nam jeszcze prawa, eby nie ustpowali usiowaniom wadz przynajmniej w niczem, do czego przez panujce prawo nie s zmuszeni. Jednego i drugiego jeszcze nie ma :ilu to renegatw yje sobie wygodnie, nie odepchnitych od spoeczestwa, nie dotknitych pogard i kltw, nie ukaranych tak, jak na to zasuyli? Ile razy czowiek uwaajcy si za Polaka, ba nawet za patrjot, mwi po rosyjsku dobrowolnie i nie zmuszony w ostatecznoci wprowadza rusyfikacyjne reformy? Ile razy nie korzystamy z istniejcego prawa jedynie przez niedostwo i bezmylne tchrzostwo? Wytpienie tego wszystkiego, to pierwsze przykazanie polityki obronnej. Do niej te naley, aeby inteligencja zwrcia si do ludu, niewiadomego praw obowizujcych, i ksztacia go w ich uywaniu i wyzyskiwaniu na korzy narodu. Okrelilimy oglnie swe stanowisko wzgldem zaborczego rzdu: z kolei naley nam je okreli wzgldem wasnego spoeczestwa. Od czasw powstania przeszo ono nadzwyczaj szybk ewolucj, zmieniajc si pod wzgldem budowy wewntrznej. Uwolniony od paszczyzny, chop zmieni si w samodzielnego obywatela. W starciu si z warunkami zewntrznymi uczy si on obecnie patrze krytycznie na swe pooenie, na og spraw spoecznych i na swj stosunek do rzdu. Uwaszczenie, ktre miao, midzy innemi, wyrobi w ludzie przywizanie do rzdu byo przedewszystkiem otwarciem mu oczu na wiat, a tem samem musiao da niepodane dla wadzy rezultaty. Niezadowolenie i nienawi do rzdu poczyna si coraz silniej ujawnia wrd mas ludowych. Wskutek wspomnianych wyej nienormalnych warunkw politycznych trudno temu ruchowi skierowa si na waciw drog; objawia si wic czsto w postaci chorobliwej, jak o tem np. wiadczy masowa przed dwoma laty emigracja do Brazylii. Wtrne jednak objawy, towarzyszce ruchowi emigracyjnemu, wskazay na rozwj wiadomoci - spoecznej i

narodowej. Ten ostatni zreszt jest nieuniknionym skutkiem znacznego wzgldnie wzrostu owiaty ludowej w czasach popowstaniowych. Wytworzona z proletarjatu wiejskiego i rzemielnikw klasa robotnikw fabrycznych, na ktrej rozwj jut wyej zwrcilimy uwag, poczyna coraz samodzielniej wystpowa na widowni polityczne j, idzie w lad za robotnikami innych krajw Europy, domagajc si praw politycznych i lepszego bytu ekonomicznego. Daje ona coraz powaniejsze dowody swej wiadomoci klasowej i narodowej. Obok niej widzimy liczn ludno rzemielnicz, ktra ju przed stu laty daa wiadectwo swego patrjotyzmu i siy politycznej. Na widowni naszego ycia wystpuj siy narodowe, z ktremi przeszo si nie liczya, byy bowiem bierne lub nie istniay. W masach ludowych wzrasta wiadomo spoeczna, a co za tem idzie polityczna i narodowa - ukazuje si siy wiee niewyczerpane fizycznie i imponujce liczb. My si tych si nie obawiamy, jak przedstawiciele naszej polityki lojalnej ale widzimy w nich przyszo caego narodu. Wobec a nadto widocznych usiowa wrogw do zmniejszenia si naszych, usiowa, ktre zawsze istnie bd, dopki sami ich hamowa nie bdziemy wystpujemy z naturalnem czysto i logicznem deniem do podniesienia si narodu. Usiowanie topojte szeroko, oznacza wytwarzanie z kadej czci spoeczestwa, z kadej jego warstwy, wiadomej siy spoecznej i narodowej. Na tym bowiem polega cay jego rozwj cywilizacyjny, jego postp i byt jego, jako narodu. 16

Oto druga strona naszego programu: budzi wiadomo narodow tam, gdzie jej niema, rozwija j, gdzie jest saba, popiera wszelki ruch samodzielny w warstwach ludowych, .gdy samodzielno warstwy jest miar jej wartoci politycznej i cywilizacyjnej. Czy te bdzie ruch chopw ,dcy do zdobycia kawaka ziemi lub obnienia stopy podatkowej, czy najemnikw rolnych woajcych o lepsze wynagrodzenie .czy robotnikw fabrycznych domagajcych si zmniejszenia dnia roboczego, stowarzysze i praw prasowych -wszelki ruch taki z punktu widzenia oglnonarodowego jest zjawiskiem nader pomylnem i podanem, gdy wiadczy o budzeniu si do ycia spoecznego tych warstw, ktre dotd w niem wiadomego udziau nie bray. Dlatego naley wszelkiemi siami ruchy te popiera. Ta strona polityki naszej w zasadzie nie jest now. Tu przed stu laty "stronnictwo patriotyczne", ktre stworzyo ustaw Trzeciego Maja rozumiao przez patriotyzm denie do posunicia spoeczestwa naprzd w jego rozwoju, do rozszerzenie praw na warstwy wydziedziczone, do pogbienia wrd nich wiadomoci politycznej i narodowej. I w tym kierunku dziaalno musi by nielegaln, rzd bowiem rosyjski nie przyznaje inteligenci prawa zbliania si do ludu. Praca ta jednak ju istnieje, utorowaa sobie drog i w dalszym cigu rozwija si bdzie. Trzeba aeby bya prowadzona na wszystkich stanowiskach, bez wzgldu na rodki, jakie w danej chwili w darem miejscu istniej.. Program nasz, z jakiejkolwiek strony wzity jest dla. zaborczego rzdu nielegalnym i takim by musi. Dziaalno, obawiajca si gruntu rewolucyjnego w naszych warunkach nie ma przed sob przyszo. Nie do na tem: aeby spoeczestwo nasze nie poczo si cofa w rozwoju, musi ono cae przywykn do ycia nielegalnego. Kto nie chce y tem yciem , kto obawia si wszelkiego kroku niezgodnego ze "sprawiedliwoci" najedcw ten nie tylko musi zosta biernym, nie tylko musi usun si z najgwniejszych dziedzin pracy narodowej, ale musi ulec lepocie na najwaniejsze zjawiska naszego ycia, bo w literaturze i prasie legalnej ono odbicia swego nie znajduje. Nie tylko wiec sami prowadzi bdziemy dziaalno rewolucyjn, ale usiowanie naszem bdzie wdroy w ycie nielegalne cae spoeczestwo we wszystkich jego warstwach. Oto podstawy naszego programu. Ujawniamy je, bo pragniemy, eby spoeczestwo nas rozumiao, e si nie obawiamy krytyki, a chcemy unikn nadal insynuacyj. Nie wtpimy, e spotkamy wiele zarzutw mniej lub wicej szczerych i w rozmaitym stopniu nacechowanych dobr wol. Ale wiemy i to, e wrd narodu naszego jest wiele jednostek szlachetnych i silnych, ktre na rozmaitych stanowiskach pracuj w odosobnieniu dla tej samej, co nasza, sprawy i w ten sam, co my, sposb. Tym wszystkim posyamy braterskie pozdrowienia i wzywamy ich do energji i wytrwania. Rozszerzajc zakres swej dziaalnoci, spotkamy si kiedy, by i razem po tej drodze, z ktrej si nikomu nie wolno cofa i na ktrej czeka pewne zwycistwo.