Vous êtes sur la page 1sur 96

Jeste u progu niecodziennego dowiadczenia. Zaraz rozpoczniesz rozmow z Bogiem. Tak, wiem... to niemoliwe.

Tak uwaasz (lub tak ci nauczono) - to nie jest moliwe. Mona zwraca si do Boga, ale rozmawia z nim? Przecie Bg nie odpowiada, prawda? Ja mylaem podobnie. I wtedy przydarzya mi si ta ksika. Dosownie. Tej ksiki nie napisaem, ona mi si przydarzya. Podobnie bdzie z Tob, gdy po ni signiesz, poniewa wszystkich nas ycie stawia przed prawda, do ktrej dojrzelimy. Neale Donald Walsch tytu oryginau Conversations with God book l Original English language edition Copyright 1995 by Neale Donald Walsch Ali rights reserved including the right of reproduction in whole or in part in any form. This edition published by arrangement' with G. P. Putnam's Sons, a member of Penguin Putnam Inc. Copyright 2002 by Dom Wydawniczy LIMBUS, Bydgoszcz ANN M. WALSCH, ktra nie tylko wpoia mi, e Bg istnieje, ale ukazaa te wspania prawd, e Bg jest moim najlepszym przyjacielem; ktra bya mi wicej ni matk i zrodzia we mnie tsknot i mio do Boga, i wszelkiego dobra. Mama bya dla mnie pierwszym zetkniciem z anioem. oraz ALEXOWI M. WALSCHOWI, ktry czsto powtarza mi, Nie ma si czym przejmowa", Nie zniechcaj si odmow", Czowiek jest kowalem swojego losu" i Sigaj po wicej". Tato by dla mnie pierwszym dowiadczeniem niepokornoci.

'Podzi.lpzuama I rzede wszystkim, zawsze i nieustannie, zwracam si do rda wszystkiego, co znalazo si w tej ksice, wszystkiego, co skada si na ycie - i samego ycia. Dalej, pragn podzikowa moim duchowym nauczycielom, do ktrych nale wici i mdrcy wszelkich religii. Wreszcie, wierz, e kady z nas mgby sporzdzi list osb, ktrych wpywu na nasze ycie nie sposb wrcz przeceni; osb, ktre gosiy nam sw prawd, dzieliy si z nami sw mdroci, cierpliwie znosiy nasze wady i sabostki; ktre przejrzay nas na wylot, dostrzegajc to, co w nas najlepsze. Osb, ktre przez sw akceptacj, a take w rwnym stopniu przez sw niezgod na uznanie w nas tego, czegomy tak naprawd dla siebie nie wybrali, przyczyniy si do naszego wzrostu. Dziki nim stalimy si w jaki sposb wiksi. Oprcz mych rodzicw, ktrzy byli dla mnie tym wszystkim, do ludzi tych nale: Samantha Grski, Tara-Jenelle Walsch, Wayne Davis, Bryan Walsch, Martha Wright, Ben Wills Jr., Roland Chambers, Da Higgs, C. Berry Carter II, Ellen Moyer, Ann Black-well, Dawn Dancing Free, Ed Keller, Lyman W. Gris-wold, Elisabeth Kiibler-Ross, i drogi, drogi Terry Co-le-Whittaker. Gdy serce przepenia mi wdziczno za dary, jakie od nich otrzymaem, pragn wymieni osob szczeglnie mi memu sercu - Nancy Fleming Walsch, moj pomocniczk, maonk, partnerk, pen madroci, wspczucia i mioci, ktra udowodnia mi, e me najszczytniejsze marzenia o tym, czym moe by zwizek dwojga ludzi, mog sta si prawd. Chciaby rwnie wyrazi swoje uznanie ludziom, ktrych nigdy nie spotkaem, ale ktrzy swoim yciem i dzieem wstrzsnli mn do gbi jestestwa i ktrym nigdy nie przestaj dzikowa za owe wymienite chwile, za wgld w ludzk dol i za czysty, prosty Lifegefeelkin (sam wymyliem to sowo!). Wiecie chyba, jak to jest, gdy kto daje wam posmakowa prawdy o yciu, rozkoszowa si ni przez cudown chwil? Dla mnie rol t speniaj artyci, twrcy i odtwrcy, bowiem ze sztuki czerpi natchnienie, tam szukam warunkw sprzyjajcych refleksji i tam te znajduj to, co nazywamy najpikniejszym wyrazem Boga. Dlatego chc podzikowa... Johnowi Denverowi, ktrego piosenki zapadaj gboko w m dusz i budz na nowo wiar w moliwoci ludzkiego ycia; Richardowi Bachowi, ktrego utwory sigaj w sam gb mego ycia, opisujc wiele dowiadcze, ktre stay si moim udziaem; Barbrze Streisand, ktrej sztuka muzyczna, aktorska i reyserska ujmuje moje serce za kadym razem, sprawiajc, e prawd odczuwam, a nie zaledwie pojmuj; oraz nieyjcemu Robertowi Heinleinowi, ktry w swoich literackich wizjach postawi pytania i przedstawi odpowiedzi w sposb do dzi niedocigy. Trze-dmowa Jeste u progu niecodziennego dowiadczenia. Zaraz rozpoczniesz rozmow z Bogiem. Tak, wiem... to niemoliwe. Tak uwaasz (lub tak ci nauczono) - to nie jest moliwe. Mona zwraca si do Boga, ale rozmawia z Nim? Przecie Bg nie odpowiada, prawda? Przynajmniej nie w formie zwykego dialogu, jaki prowadzimy na co dzie! Ja mylaem podobnie. I wtedy przydarzya mi si ta ksika. Dosownie. Tej ksiki nie napisaem, ona mi si przydarzya. Podobnie bdzie z tob, gdy po ni signiesz, poniewa wszystkich nas ycie stawia przed prawda, do ktrej dojrzelimy. Byoby mi pewnie znacznie atwiej, gdybym zachowa to wszystko dla siebie. Lecz nie taki by tego cel. I chocia ksika ta moe postawi mnie w sytuacji do niewygodnej (na przykad, zostan okrzyczany blunierc, oszustem, hipokryt za to, e nie yem zgodnie z tymi prawdami w przeszoci, lub - co gorsza - witym), nie jest ju w mojej mocy zatrzyma bieg wydarze. Nie mam zreszt takiej ochoty. Miaem okazj si wycofa, ale tego nie uczyniem. Postanowiem zda si na gos instynktu, odsuwajc na dalszy plan przewidywan reakcj wiata na zawarty tu materia. Instynkt ten mwi mi, e to nie s bzdury, wytwr rozgorczkowanej wyobrani duchowej czy

wynurzenia czowieka prbujcego wynagrodzi sobie chybione ycie. Och, rozwaaem kad z tych moliwoci - kad. Dlatego daem maszynopis do przeczytania kilku przyjacioom. Wzruszyli si. Popakali. Ubawili zawartym w niej humorem. A ich ycie, mwili, si odmienio. To nimi wstrzsno, tchno w nich nowe siy. Wielu opowiadao o gruntownej przemianie. Wtedy nabraem pewnoci, e ta ksika przeznaczona jest dla kadego i trzeba j wyda drukiem. Stanowi bowiem wspaniay dar dla tych, ktrzy prawdziwie akn odpowiedzi i ceni pytania; ktrzy ze szczerym sercem, otwartym umysem i tsknot w duszy poszukuj prawdy. Czyli waciwie dla kadego z nas. Ksika ta porusza odwieczne zagadnienia ycia i mioci, celu i funkcji, ludzi i zwizkw, dobra i za, grzechu i winy, przebaczenia i odkupienia, cieki do Boga i drogi do pieka... sowem, wszystko. Bez osonek omawia seks, wadz, maestwo, dzieci, prac, zdrowie, ycie po yciu" i ycie przed yciem"... wszystko. Zgbia wojn i pokj, wiedz i ignorancj, ofiarowanie i branie, rado i smutek. Rozpatruje to, co konkretne i to, co abstrakcyjne, widzialne i niewidzialne, prawd i nieprawd. Mona powiedzie, e stanowi ona najnowsze sowo Boga", cho niektrym trudno bdzie to przyj, zwaszcza jeli zakadaj, e Bg od dwch tysicy lat milczy, albo jeli przemawia, to tylko do witych, nawiedzonych, do kogo, kto od trzydziestu lat medytuje, albo od dwudziestu lat jest dobry, albo od dziesiciu lat prowadzi do przyzwoite ycie (ja nie zaliczam si do adnej z tych kategorii). Prawda jest taka, e Bg rozmawia z kadym. Dobrym i zym. Bogobojnym i nikczemnym. I z ca reszt porodku. Wemy jako przykad ciebie. Bg wkracza w twoje ycie na wiele sposobw, a ten stanowi jeden z nich. Czy nie mwi si: nauczyciel przychodzi, gdy ucze jest gotowy? Tym nauczycielem jest niniejsza ksika. Od samego pocztku byem przekonany, e rozmawiam z Bogiem. Wprost, osobicie. Niezaprzeczalnie. A Bg odpowiada na pytania zgodnie z moimi moliwociami pojmowania. To znaczy, udziela mi odpowiedzi jzykiem dla mnie zrozumiaym. Tumaczy to czste wystpowanie zwrotw potocznych oraz sporadycznych nawiza do mych uprzednich dowiadcze yciowych oraz wczeniej zebranych materiaw z innych rde. Wiem teraz, e cokolwiek przytrafio mi si w yciu, pochodzio od Boga, a obecnie zbiera si w jedn cao i skada na wspania, wyczerpujc odpowied na kade pytanie, jakie kiedykolwiek mnie nurtowao. Ju w trakcie zorientowaem si, e powstaje z tego ksika, ktra zostanie opublikowana. Otrzymaem nawet szczegowe pouczenie, e w sumie z rozmw tych wynikn trzy ksiki: 1. Pierwsza powicona bdzie tematom osobistym, gwnie wystpujcym w yciu jednostki wyzwaniom i sposobnociom. 2. Druga zajmowa si bdzie zagadnieniami geopolitycznymi i metafizycznymi o wydwiku globalnym, oraz zadaniom, jakim musi obecnie sprosta wiat. 3. Trzecia porusza bdzie uniwersalne prawdy najwyszego rzdu, oraz wyzwania i sposobnoci, przed jakimi stoi dusza. Niniejsza ksika, pierwsza z cyklu, ukoczona zostaa w lutym 1993 roku. Gwoli jasnoci winienem wyjani, e podczas pisania podkreliem pewne wyrazy i zdania, ktre uderzyy mnie ze szczegln si - jak gdyby Bg nadawa im specjalne znaczenie - i zostay one wyrnione inn czcionk. Musz wyzna, e - po zapoznaniu si z zawart tu mdroci - jestem zaenowany yciem, jakie prowadziem, cigymi bdami i potkniciami, zachowaniami, za ktre mi wstyd, oraz pewnymi decyzjami i wyborami, ktre dla innych zapewne s bolesne i niewybaczalne. Cho szczerze bolej, e odbyo si to kosztem innych, jestem wdziczny za nauk, jak dziki temu

wyniosem, oraz wiadomo, e jeszcze tyle mam do nauczenia si. Przepraszam wszystkich za opieszao w zdobywaniu tej wiedzy. Ale Bg uczy nas sobie wybacza, nie poddawa si winie i lkowi, lecz wci na nowo - nieustannie - prbowa wcieli w ycie coraz to wspanialsz wizj. Wiem, e tego oczekuje od nas wszystkich Bg. Neale Donald Walsch Central Point, Oregon, 1994 Wiosn 1992 roku - mniej wicej w porze wit wielkanocnych - zdarzya si w moim yciu niezwyka sytuacja. Przemwi do ciebie Bg. Przeze mnie. Pozwl, e wyjani. Przeywaem wwczas trudne chwile, pod wzgldem osobistym, zawodowym i uczuciowym, a moje ycie wydawao mi si cakowicie przegrane. Poniewa od lat miaem w zwyczaju spisywa swe myli w listach (ktre z reguy nie trafiay do adresata), signem po wysuony ty notatnik i zaczem przelewa swe ale na papier. Jednak tym razem, zamiast po raz kolejny kierowa list do osoby, ktr posdzaem o to, e si nade mn znca, postanowiem zwrci si do samego rda; prosto do naczelnego oprawcy. Napisaem list do Boga. By to list naadowany zoci i pasj, peen wyrzutw i zarzutw. Zawarem w nim te ca list gniewnych pyta. Dlaczego moje ycie jest nieudane? Czego potrzeba, aby je naprawi? Dlaczego nie znajduj szczcia w zwizkach z innymi? Czy nigdy nie bdzie mi dane zazna dobrobytu? I wreszcie najgortsze - Czym zasuyem sobie na ycie bdce pasmem nieustannych zmaga? Ku mojemu zdziwieniu, kiedy skreliem ostatnie z mych gorzkich pyta bez odpowiedzi" i chciaem odoy dugopis, moja rka zawisa nad kartk papieru, jakby przytrzymywana jak si. Nagle dugopis zacz sam z siebie si porusza. Nie miaem pojcia, co napisz, ale to za chwil miao si okaza, wic poddaem si biegowi wydarze. Spod pira wyszo... Czy naprawd chcesz wiedzie czy tylko dajesz upust emocjom? Zamrugaem z wraenia... ale zaraz odpowiedziaem. To rwnie zapisaem. Jedno i drugie. To jasne, e daj upust emocjom, lecz jeli na te pytania s jakie odpowiedzi, to piekielnie mi spieszno je usysze! Piekielnie ci spieszno"... do wielu rzeczy. Czy nie przydaaby ci si odrobina niebiaskiego spokoju"? Na co ja odparem: Co to niby ma znaczy? Zanim si spostrzegem, nawiza si prawdziwy dialog... ja za w mniejszym stopniu pisaem, ni posusznie notowaem. Dyktando to zajo w sumie trzy lata, a ja wtedy nawet nie przeczuwaem, dokd zmierzamy. Odpowiedzi na przelane na papier pytania pojawiay si dopiero wtedy, kiedy koczyem pisanie i odganiaem wasne myli. Czsto paday z tak prdkoci, e nie mogem nady z pisaniem i gryzmoliem, eby niczego nie uroni. Kiedy gubiem trop albo ogarniao mnie uczucie, e te sowa nie przychodz do mnie z zewntrz, odkadaem dugopis i przerywaem rozmow, dopki znw nie naszo mnie natchnienie (niestety, to jedyne sowo, jakie tu pasuje). Dialog ten toczy si nadal i wiksza jego cz trafia na karty tej ksiki... ksiki bdcej zapisem niesamowitej konwersaq'i, w ktr z pocztku trudno mi byo uwierzy. Pniej uznaem, e przedstawia warto czysto osobist, teraz za widz, e nie bya przeznaczona wycznie do mojego uytku. Przeznaczona bya dla ciebie i kadego, kto zetknie si z t ksik. Gdy moje pytania s rwnie twoimi. Chc, aby jak najszybciej podj ten dialog, poniewa w rzeczywistoci liczy si nie moja historia, lecz twoja. To ona przywioda ci tutaj. To do twoich dowiadcze osobistych ma odniesienie zawarty tu materia. W przeciwnym razie nie czytaby go teraz, w tej chwili. Zacznijmy wic rozmow od pytania, ktre nurtowao mnie od dawna: W jaki sposb

przemawia Bg i do kogo? Oto, jak otrzymaem odpowied: Przemawiam do kadego czowieka. Nieustannie. Rzecz nie w tym, do kogo si zwracam, ale kto mnie sucha. Zaintrygowany, poprosiem Boga, aby rozwin t myl. Oto, co rzek: Najpierw zastpimy sowo przemawia innym, na przykad komunikowa. To znacznie lepsze, peniejsze i trafniejsze okrelenie. Kiedy rozmawiamy ze sob, natychmiast stajemy si winiami sw, ktre nios ze sob niesamowite ograniczenia. Dlatego te rzadko uywam sw, aby co przekaza. Najczciej komunikuje za porednictwem uczu. Uczucia s mow duszy. Jeli chcesz si przekona, czym naprawd jest dla ciebie dana rzecz, zwr uwag na to, jakie budzi w tobie uczucia. Poznanie swoich uczu czasem sprawia trudno, a jeszcze trudniej przychodzi nam je zaakceptowa. Mimo to twoja najwysza prawda ukryta jest w najgbszych uczuciach. Chodzi o to, aby do nich dotrze. Poka ci, jak tego dokona. Jeszcze raz. Jeli tego chcesz. Odparem, e owszem, pragn tego, ale w tej chwili bardziej zaley mi na uzyskaniu wyczerpujcej odpowiedzi na pierwsze zadane przeze mnie pytanie. Bg odpowiedzia: Komunikuje rwnie za pomoce myli. Cho uczucia i myli czsto wystpuj razem, rni si od siebie. Komunikujc poprzez myli czsto posuguje si obrazami. Z tego wzgldu myl stanowi skuteczniejsze narzdzie porozumiewania si ni same sowa. Oprcz myli i uczu, wykorzystuje te dowiadczenie jako dobitny komunikat. Jednak kiedy zawiod uczucia, myli i dowiadczenia, pozostaje mi tylko uy sw. Ale tak naprawd sowa s najsabszym rodkiem przekazu, dopuszczaj bowiem rne czy wrcz wypaczone interpretacje. Dlaczego tak si dzieje? Wynika to z samej natury sw: dwikw, ktre oznaczaj uczucia, myli i dowiadczenia. To tylko symbole. Znaki. Etykietki. Nie s Prawda. Nie s prawdziwymi rzeczami. Sowa pomagaj zrozumie. Dowiadczenie pozwala wam pozna. Ale pewnych rzeczy dowiadczy nie mona. Dlatego daem wam inne narzdzia poznania, czyli uczucia, a take myli. Wy za, jak na ironi, tak dalece zawierzylicie Sowu Boemu, e niemal pomijacie Jego dowiadczenie. W gruncie rzeczy, dowiadczenie ma dla was tak niska warto, e kiedy wasze doznanie Boga odbiega od tego, czego was o Nim nauczono, automatycznie przekrelacie doznanie i obstajecie przy sowach, podczas gdy powinno by dokadnie na odwrt. Dowiadczenie i uczucia, jakie ywicie wobec danej rzeczy, stanowi odbicie tego, co faktycznie i intuicyjnie o niej wiecie. Sowa mog jedynie stara si przedstawi symbolicznie wasza wiedze i czsto wprowadzaj do niej zamt. Takimi zatem posuguje si narzdziami, lecz nie wszystkie uczucia, nie wszystkie myli, nie wszystkie dowiadczenia i nie wszystkie sowa pochodz ode Mnie. Wiele wypowiadano sw w Moim imieniu. Za wieloma mylami i uczuciami kryj si przyczyny nie bdce Moim bezporednim dzieem. A daj one pocztek mnogim dowiadczeniom. Stajecie przed wyzwaniem, jakim jest odrnienie Boskich przekazw od danych pyncych z innych rde. Rozpoznanie uatwi nastpujca prosta regua: Ode Mnie pochodzi twa Najwysza Myl, twe Najtrafniejsze Sowo, twe Najwzniolejsze Uczucie. Reszta pochodzi z innego rda. Rozrnienie przestaje by trudne, gdy nawet pocztkujcy adept bez kopotu moe okreli, co stanowi Najwysze, Najtrafniejsze, Najwzniolejsze.

Udziel - ci nastpujcych wskazwek: Myl Najwysza to zawsze ta myl, ktra niesie rado. Najtrafniejsze Sowa to te, ktre gosz prawd. Najwzniolejsze Uczucie to uczucie zwane przez ciebie mioci. Rado, prawda, mio. Te trzy wartoci s w istocie zamienne, jedna zawsze prowadzi do drugiej. Nie ma znaczenia, w jakiej kolejnoci je umiecimy. Po okreleniu w oparciu o powysze wskazwki, ktre komunikaty 39 ode Mnie, a ktre pochodz skdind, pozostaje jeszcze pytanie, czy odnios waciwy skutek. Wikszo Moich przekazw mija si z celem. Niektre dlatego, e wydaj si zbyt pikne, aby byy prawdziwe. Inne dlatego, e zbyt trudno si do nich zastosowa. Wiele zostaje opacznie zrozumianych. Reszta, a tych jest najwicej, nawet nie zostaje odebrana. Mym najpotniejszym przesaniem jest dowiadczenie, a nawet ono jest ignorowane. Szczeglnie ono jest ignorowane. wiat nie walaliby si w obecnym pooeniu, gdybycie po prostu wsuchali si w to, co mwi dowiadczenie. Ignorowanie dowiadczenia prowadzi do tego, e stale si ono powtarza, wci od nowa. Gdy nie mona udaremni Mego zamierzenia ani lekceway Mojej woli. Moje przesanie dotrze do ciebie. Prdzej czy pniej. Jednak nie bd ci niczego narzuca. Nie zmusz ci do niczego. Nie po to obdarzyem ciebie wolna wola - daem ci moliwo wyboru - aby ci to kiedykolwiek odebra. Bd wiec dalej wysya te same przekazy, choby cae tysiclecia, do kadego zaktka wszechwiata, w ktrym si znajdziesz. Zasypywa ci bd nieustannie Muimi przesaniami, a w kocu je przyjmiesz i uznasz za swoje. Przyjd do ciebie w stu rnych postaciach, w tysicu chwil, w cigu miliona lat. Nie moesz ich przeoczy, jeli naprawd suchasz. Nie moesz ich zby, kiedy raz naprawd ich wysuchasz. W ten sposb nawie si na dobre porozumienie miedzy nami. W przeszoci bowiem tylko mwie do Mnie, modlie si, bagae, nalegae. A teraz bd mg Ja przemwi do ciebie, jak to czyni tutaj. Skd jednak mog wiedzie, e te sowa pochodz od Boga? Moe to tylko moja wybujaa wyobrania? A jaka to rnica? Czy nie pojmujesz, e rwnie dobrze mgbym posuy si iw. wyobrania? Tym czy innym sposobem, zel na ciebie waciwe myli, sowa czy uczucia, w dowolnej chwili, odpowiednio dobrane do postawionego celu. Poznasz, ze to Moje sowa, gdy sam z siebie nigdy z taka jasnoci si nie wyraae. Gdyby potrafi z taka jasnoci odpowiedzie na te pytania, to wcale by ich nie zadawa. Z kim komunikuje si Bg? Czy s jacy szczeglni ludzie? Szczeglne czasy? Wszyscy ludzie s szczeglni, kada chwila jest wyjtkowa. aden czowiek i aden czas nie jest wywyszony. Wielu pragnie wierzy, e Bg porozumiewa si w specjalny sposb i tylko z wybranymi. Zwalnia to og ludzi z odpowiedzialnoci wysuchania Mojego przesania, a nawet odebrania go; sprawia, e wierzymy na sowo, na cudze sowo. Nie musisz si we Mnie wsuchiwa, gdy uznae, e inni ju wysuchali, co mam do powiedzenia na kady temat, wiec teraz masz ich do suchania. Zdajc si na to, co inni maja do powiedzenia o Mnie, nie potrzebujesz w ogle myle. To gwnie z tego powodu tylu ludzi nie dopuszcza do siebie Moich przekazw. Akceptujc to, e Moje przekazy docieraj bezporednio do ciebie, stajesz si odpowiedzialny za ich zrozumienie. O wiele wygodniej jest uzna interpretacje innych (choby nawet yli dwa tysice lat temu), ni samemu stara si odczyta wiadomo, ktra mog ci przekazywa nawet w tej chwili. Niemniej zapraszam ci do skorzystania z nowego sposobu komunikacji z Bogiem. Komunikacji obustronnej. Prawda jest jednak taka, e to ty zaprosie Mnie. Ja przybyem w tej

postaci, w tej chwili, w odpowiedzi na twoje woanie. Dlaczego niektre jednostki, Chrystus na przykad, odbieraj wicej Twoich przekazw ni pozostali? Poniewa niektrzy ludzie s gotowi naprawd sucha. Szczerze suchaj i pozostaj otwarci nawet na to, co wydaje si straszne, zwariowane czy bdne. Mamy sucha Boga nawet kiedy to, co mwi, wydaje si bdne? Szczeglnie wtedy. Jeli mylisz, e masz we wszystkim suszno, to po co komu Bg? Dalej, ruszaj w wiat i dziaaj w oparciu o caa swoje wiedze. Ale we pod uwag, e wszyscy tak postpujecie od niepamitnych czasw. I zobacz, do czego doprowadzilicie ten wiat. Niewtpliwie co przeoczylicie. Rzecz jasna, jest co, czego nie rozumiecie. To, co rozumiecie, sia rzeczy wydaje si wam suszne", poniewa tym sowem okrelacie co, z czym si zgadzacie. To, co wam umkno, musi wiec z pocztku wyda si wam bdne". Jedyna droga naprzd zaczyna si od postawienia sobie pytania: Co by si stao, gdyby wszystko, co uwaaem za 'bdne', w rzeczywistoci byo 'suszne'?" Te sytuacje zna kady wybitny naukowiec. Kiedy co nie wychodzi, uczony odrzuca dotychczasowe zaoenia i zaczyna od nowa. Wielkie odkrycia dokonywane s przez gotowo, umiejtno uznania, e si bdzi. Tego wanie potrzeba tutaj. Nie moesz pozna Boga, pki nie przestaniesz sobie wmawia, e ju go znasz. Nie moesz usysze Boga, pki tkwisz w przekonaniu, e ju go usyszae. Nie mog przekaza ci Mojej Prawdy, dopki nie przestaniesz zasypywa Mnie swoja. Ale moja prawda o Bogu pochodzi przecie od Ciebie. Kto tak twierdzi? Inni. Jacy inni? Przywdcy. Duszpasterze. Rabini. Ksia. Ksiki. Biblia, na mio Bosk! To nie s wiarygodne rda. Nie s? Nie. To w takim razie, co jest wiarygodnym rdem? Suchaj swoich uczu, swych Najwyszych Myli. Wsuchaj si w to, co mwi ci dowiadczenie. Ilekro odbiega bd od tego, co gosz twoi nauczyciele, ksiki, zapomnij o ich sowach. Sowa s najbardziej zawodnym posacem Prawdy. Tyle chciabym ci powiedzie, o tyle rzeczy zapyta, e nie wiem, od czego zacz. Na przykad, dlaczego nie objawiasz si ludziom? Jeli Bg rzeczywicie istnieje i Ty Nim jeste, dlaczego nie objawisz si tak, abymy wszyscy mogli zrozumie? Czyniem to wiele razy. I w tej chwili objawiam si te. Nie, mnie chodzi o objawienie si w sposb niepodwaalny, taki, ktremu nie mona zaprzeczy. Czyli jaki? Ukazujc mi si tu i teraz. Wanie to robi. Gdzie? Gdziekolwiek spojrzysz. Nie, mam na myli niepodwaalny sposb, tak, aby nikt nie mg temu zaprzeczy. Jak to miaoby wyglda? W jakiej postaci czy formie twoim zdaniem powinienem si ukaza. W swej prawdziwej. To jest niemoliwe, poniewa nie mam zrozumiaej dla was formy. Mgbym przybra posta dla was pojmowalna, ale wwczas kady uznaby, e mia do czynienia z jedyna prawdziwa postaci Boga, a nie po prostu jedna z wielu moliwych. Ludzie skonni s raczej wierzy, e jestem taki, jakim Mnie postrzegaj, anieli takim, jakiego

Mnie nie znaj. Ale Jam jest Byt Niewidzialny, nie naley utosamia Mnie z tym, jakim mog si objawia w danej chwili. W pewnym sensie Jam Jest, Ktry Nie Jest. To wanie z tego nie-bycia wyaniam si i do niego powracam. Mimo to kiedy ukazuje si w tej czy innej formie - dla ludzi zrozumiaej - przypisuje mi si te posta po wsze czasy. A gdybym przyby do innych, pod zmieniona postaci, ci pierwsi powiedzieliby, e wcale si tym drugim nie ukazaem, poniewa wygldaem inaczej ni za pierwszym razem i co innego mwiem - wiec to nie mogem by Ja. Widzisz wiec, e nie ma znaczenia, w jaki sposb, czy w jakiej postaci si objawiam - nigdy objawienia te nie bd niepodwaalne, bez wzgldu na to, jaki sposb wybior i jaka posta przyjm. Lecz gdyby zrobi co, co ponad wszelk wtpliwo zawiadczyoby, kim naprawd jeste... Znaleliby si tacy, ktrzy powiedzieliby, e to diabelska sprawka, albo po prostu czyj wymys. Kada przyczyna byaby dobra, byle tylko nie Ja. Gdybym objawi si jako Wszechmogcy Bg, Krl Nieba i Ziemi, i na dowd tego przenisbym gry, powiedziano by: To dzieo Szatana". I tak powinno by. Albowiem Bosko nie jest dostpna ogldowi z zewntrz, Bg objawia si tylko na polu dowiadczenia wewntrznego. Jeli wewntrzne dowiadczenie odsonio Boga, zewntrzny ogld staje si zbyteczny. Jeli za konieczny jest ogld z zewntrz, niemoliwe staje si dowiadczenie wewntrzne. Tote proba o objawienie tym samym je wyklucza, albowiem akt ten jest zarazem stwierdzeniem, e objawienia nie ma; e Bg nie ukazuje nam w tej chwili adnego swojego aspektu. Tego rodzaju stwierdzenie pociga za sob odpowiednie dowiadczenie. Myl bowiem, podobnie jak sowo, jest twrcza, a wspdziaajc ze sob myl i sowo skutecznie powouj do istnienia twoja rzeczywisto. Dowiadczysz zatem braku objawienia, gdy gdyby Bg si objawia, nie prosiby Boga o to. Czy to znaczy, e nie mog prosi o co, czego pragn? Czy chcesz powiedzie, e modlitwa o co w gruncie rzeczy to od nas odsuwa? Pytanie to ponawiano przez wieki - i za kadym razem otrzymywano odpowied. Mimo to wycie jej nie syszeli, a jeli nawet, nie dalibycie jej wiary. Posugujc si wspczesnym jeykiem, wspczesnymi kategoriami, mona odpowiedzie na to pytanie nastpujco: Nie otrzymasz tego, o co prosisz i nie moesz mie tego, czego pragniesz. A to dlatego, e twoja proba jest stwierdzeniem braku. Mwic, e czego chcesz, przyczyniasz si do zaistnienia w twojej rzeczywistoci dokadnie tego dowiadczenia - chcenia. Modlitwa prawidowa jest wiec nie modlitwa bagalna, lecz dzikczynna. Gdy dzikujesz Bogu zawczasu za to, czego z wasnego wyboru pragniesz zazna w swym dowiadczeniu, przyznajesz, e w istocie ono ju jest. Dzikczynienie kryje w sobie ogromna moc; stanowi potwierdzenie, e zanim zdye spyta, otrzymae ode mnie odpowied. Tote nie pro. Bd wdziczny. Ale jeli z gry podzikuj za co Bogu, a to si nie speni? Moe to wywoa rozczarowanie, gorycz. Wdzicznoci nie wolno stosowa jako narzdzia do manipulowania Bogiem. Nie mona wywie w pole siebie samego. Umys zna twe prawdziwe myli. Jeli mwisz, Dzikuje Ci, Boe, za to i za to", zachowujc pena wiadomo, e w twej obecnej rzeczywistoci tej rzeczy nie ma, to nie posdzasz chyba Boga o to, e bidzie tego niewiadomy i dla ciebie j zele. Bg wie to, co ty wiesz, a to, co wiesz, stanowi twoj rzeczywisto, a przynajmniej to, co si

wydaje ma by. Jak wic mog by wdziczny za co, czego jak wiem w moim yciu nie ma? To kwestia wiary. Choby nawet mia wiar wielkoci ziarna gorczycy, gry przeniesiesz. Wiesz, e to jest, poniewa Ja rzekem, e jest; poniewa ja odpowiedziaem ci, zanim Mnie zapytae; poniewa na wszelkie moliwe sposoby, ustami kadego nauczyciela, jakiego wymienisz, mwiem i mwi ci, e cokolwiek wybierzesz, wybierajc w Imi Boe, tak te si stanie. Ale tylu ludzi skary si, e ich modlitwy nie zostay wysuchane. adna modlitwa - a czym jest modlitwa, jeli nie arliwym stwierdzeniem stanu rzeczy - nie pozostaje bez odpowiedzi. Kada modlitwa, tak jak myl, uczucie, stwierdzenie, ma charakter twrczy. W zalenoci od tego, z jaka arliwoci uznajemy j za prawd, w takim stopniu ucieleni si ona w twoim dowiadczeniu. Kiedy kto mwi, e jego modlitwa nie zostaa wysuchana, to w rzeczywistoci zadziaaa najbardziej arliwa myl, sowo czy uczucie. Musisz bowiem wiedzie - i w tym caa tajemnica e decyduje myl ukryta pod inn myl; to ona jest gwn spryn. Jeli wiec modlisz si i bagasz, szans na dowiadczenie tego, co dla siebie wybrae, s nike, gdy gwn spryn kadej proby jest myl, e nie masz tego, czego pragniesz. Ta ukryta myl staje si twoj rzeczywistoci. Przezwyciy te myl moe wycznie myl mocno osadzona w wierze, e o cokolwiek prosicie, Bg niezawodnie zele. Tylko niewielu ludzi posiada tak wiar. Modlitwa staje si atwiejsza, kiedy wiar, e Bg speni kad nasz prob, zastpi intuicyjne zrozumienie, e proszenie o cokolwiek nie jest konieczne. Wwczas modlitwa samoistnie przemieni si w dzikczynienie. Zamiast prob, jest wyrazem wdzicznoci za to, co jest. Mwic, e modlitwa jest stwierdzeniem istniejcego stanu rzeczy, sugerujesz, e Bg nie robi nic; e trv "ckcivviek nastpi potem, wynika z samego aktu modlitwy? Jeli wyobraasz sobie Boga jako wszechmogc istot, ktra sucha wszystkich modlitw, jedne przyj muje, inne odrzuca, a jeszcze inne odkada na bardziej sprzyjajcy czas, jeste w bdzie. Jakimi zasadami by si przy tym kierowa? Jeli sdzisz, e to Bg jest twrc i sprawc wszystkiego, co si w twoim yciu dzieje, grubo si mylisz. Bg nie tworzy, lecz si przyglda twojemu yciu. Chtnie ci pomoe, ale nie w sposb zgodny z twoimi oczekiwaniami. Nie jest zadaniem Boga wpywa na warunki czy okolicznoci twojego ycia. Bg stworzy ciebie na obraz i podobiestwo Boga. Ty dokonae reszty, za sprawa mocy, jaka nada ci Bg. Bg puci w ruch proces ycia, lecz wyposay ci w woln wol, aby mg postpowa w yciu, jak uznasz za stosowne. Pod tym wzgldem twoja wola jest dla ciebie wol Boga. Robisz ze swoim yciem to, co ci si podoba, a ja to akceptuj. Oto pierwsze wielkie zudzenie, w jakie popadlicie: e Boga obchodz wasze poczynania. Mnie jest wszystko jedno, co robicie, i trudno wam si z tym pogodzi. Ale czy ty przejmujesz si tym, co robi twoje dzieci, kiedy wysyasz je, aby si pobawiy? Czy to ma znaczenie, czy bawi si w berka czy chowanego? Nie, poniewa wiesz, e nic im nie grozi. Umiecie je w otoczeniu, ktre uznae za przyjazne i bezpieczne. Oczywicie, zawsze bdziesz mia nadzieje, e nie zrobi sobie krzywdy. A jeli spotka je co zego, zadbasz o ich uleczenie, zapewnisz im na powrt poczucie bezpieczestwa, postarasz si, aby byy szczliwe, i pozwolisz im znowu wyj si pobawi. Ale bdzie dla ciebie bez rnicy, jaka wybior zabaw.

Powiesz im jednak, jakie zabawy s niebezpieczne. Ale nie moesz ich od tego powstrzyma. Na zawsze. Przez cae ycie a do mierci. To nie w twojej mocy; wie o tym kady mdry rodzic. Mimo to obchodzi go wynik kocowy. I na tym polega dychotomia - niedbanie o sam proces, a gbokie przejmowanie si rezultatem - ktra charakteryzuje postaw Boga. Lecz Bg w pewnym sensie nie przejmuje si nawet ostatecznym rezultatem, gdy jest on ju przesdzony. Oto kolejne wielkie zudzenie czowieka: e kocowy wynik ycia jest niepewny. To zwtpienie w ostateczny rezultat zrodzio strach, twego najgorszego wroga. Jeli bowiem wtpisz w ostateczny wynik, podajesz tym samym w wtpliwo samego Stwrc. A jeli wtpisz w Boga, skazany jeste na ycie w cigym strachu. Jeli podajesz w wtpliwo zamierzenia Boga - i zdolno Boga do ich spenienia - to jak moesz cho na chwile si odpry. Jak moesz znale prawdziwy spokj? Ale Bg posiada moc urzeczywistniania swych zamiarw. Jednak ty nie chcesz bd nie moesz w to uwierzy (mimo e twierdzisz, i Bg jest wszechpotny), dlatego powoae do ycia w swojej wyobrani moc rwn Boskiej, aby przeciiustawia si woli Boga. Stworzye mit diaba" i wymylie nawet, e Bg prowadzi z nim wojn (w przekonaniu, e Bg rozwizuje problemy na twj sposb). 'Wreszcie posune si nawet do przypuszczenia, e Bg moe przegra. Wszystko to jawnie zaprzecza temu, co jak twierdzisz, wiesz o Bogu, ale to nic nie szkodzi. yjesz swym zudzeniem i podsycasz swj strach, a wszystko to bierze si od zwtpienia w Boga. A gdyby podj nowe postanowienie? Jaki byby wynik? Powiem ci: yby na podobiestwo Buddy. Jezusa. Kadego ze swych ukochanych witych. Ale nikt by ciebie nie zrozumia, tak jak wikszoci tych witych. Ty prboivaby wytumaczy im, na czym polegaj, odczuwane przez ciebie spokj ducha, rado, wewntrzne uniesienie, a oni suchaliby, ale w gruncie rzeczy nic by nie usyszeli. Staraliby si odtworzy twoje sowa i dodaliby sporo od siebie. Dziwiliby si, jak osigne to, czego oni sami nie potrafi. I tak zrodziaby si w nich zazdro. Zawi przerodziaby si w zo, a w swym gniewie usiowaliby ci wmwi, e to ty nie rozumiesz Boga. Staraliby si odebra ci rado, a gdyby to si nie powiodo, w swej zajadoci nastawaliby na ciebie otwarcie. A gdyby powiedzia im, e to nie ma znaczenia, e nawet mier nie zakci twej radoci ani nie zmci twojej prawdy, z pewnoci by ciebie zabili. Wtedy jednak, widzc, z jakim spokojem przyjmujesz mier, obwoaliby ciebie witym i znw pokochali. Ley bowiem w naturze ludzi, e kochaj, niszcz i na nowo kochaj to, co ceni najwyej. Dlaczego? Dlaczego tak jest? Wszystkie ludzkie postpki w gruncie rzeczy wynikaj ze strachu lub z mioci. Tak naprawd istniej tylko te dwa uczucia - dwa sowa w mowie duszy. Stanowi one przeciwne bieguny caego Mego stworzenia, a take wiata, w jakim yjesz. Rozpito midzy tymi dwoma punktami, Alfa i Omega, pozwala zaistnie systemowi zwanemu przez ciebie rzeczywistoci wzgldn. Bez nich, bez tych dwch idei, niemoliwa jest adna inna idea. Kada ludzka myl, kade dziaanie, zakorzenione s albo w strachu, albo w mioci. Nie ma innej motywacji, a wszelkie inne pojcia to tylko pochodne tych dwch biegunowo rnych idei. To po prostu rne wersje, rne ujcia tego samego tematu. Zastanw si nad tym gbiej, a przekonasz si, e to prawda. To wanie nazywam gwna

spryna - myl pync albo z mioci, albo ze strachu. To myl ukryta za myl ukryta za inn myl. To pierwotna myl. Pierwotna sia. Energia napdowa motoru ludzkiego dowiadczenia. Std wanie bierze si powielanie dowiadcze; to dlatego ludzie wpierw kochaj, pniej niszcz i znw kochaj: zawsze nastpuje zwrot od jednego uczucia do drugiego. Mio ustpuje lkowi, ktry ustpuje mioci, i tak w kko... ...A przyczyn jest przede wszystkim faszywe przekonanie - uznawane za prawd o Bogu e Bogu nie mona ufa; e na mioci Boga nie mona polega; e Jego yczliwo obwarowana jest warunkami; e w zwizku z tym ostateczny rezultat jest niepewny. Jeli bowiem nie moesz polega na mioci Boga, to na czyj mio moesz liczy? Jeli Bg wycofuje si, odsuwa od ciebie, kiedy nie postpujesz odpowiednio, czy nie uczyni tego zwyky miertelnik? ...Tote nic dziwnego, e w chwili kiedy lubujesz najszczytniejsz mio, wydajesz siebie na pastw najbardziej podstpnego strachu. Gdy zaraz kiedy wypowiesz sowa mioci, zaczynasz si ba, czy zostan odwzajemnione. A gdy zostan odwzajemnione, zaczynasz si ba, e utracisz mio, ktr wanie znalaze. Wic bdziesz stara si temu zapobiec - uchroni si przed strat - tak jak starasz si zapobiec utracie Boga. Lecz gdyby wiedzia, Kim W Istocie Jeste - najdoskonalszym, najwspanialszym, najbardziej godnym podziwu tworem Boga - strach nie miaby do ciebie dostpu. Albowiem kt odrzuciby co tak znakomitego? Nawet Bg nie mgby nic zarzuci takiej istocie. Ale skoro nie wiesz, Kim Jeste W Istocie, uwaasz si za co znacznie gorszego. A skd bierze si to przewiadczenie o wasnej niedoskonaoci? Od jedynych osb w wiecie, ktrym we wszystkim wierzymy - od rodzicw. Od matki i ojca. Ich bowiem kochacie najbardziej. Dlaczego mieliby was okamywa? A przecie powtarzali wam, e za duo w was tego, a za mao czego innego. Przypominali, e dzieci i ryby gosu nie maja. Czasem nawet gasili kipica w was rado ycia i namawiali do wyrzeczenia si wybujaych marze. Takie odebralicie komunikaty i cho nie pochodziy od Boga, gdy nie speniaj naszych kryteriw, miay nie mniejsza od Boskiej si oddziaywania, poniewa stali za nimi bogowie twego wczesnego wiata. To rodzice wpoili wam, e mio jest uwarunkowana - wiele razy dali wam odczu swoje warunki - i taka wanie postaw wnosicie we wasne zwizki uczuciowe. Taka wanie postaw zanosicie do Mnie.Na tej podstawie wycigacie wnioski o Mnie. W ramach niej gosicie swoja prawd. Bg jest miujcym Bogiem", powiadacie, ale jeli zamiesz Jego przykazania, On ciebie na zawsze odtrci i skae na wieczne potpienie." Albowiem czy nie doznae odtrcenia przez swych rodzicw? Czy obcy jest ci bl ich potpienia? Dlaczego wiec ze Mn miaoby by inaczej? Zapomniae, co znaczy by kochanym bez adnych warunkw. Nie pamitasz Boej mioci. Zatem tworzysz sobie jej obraz, w oparciu o to, jaka mio widzisz w wiecie. Przypisae Bogu cechy rodzica". I w ten sposb otrzymae Boga, ktry osadza, nagradza lub.karze, zalenie od swego uznania. To uproszczone widzenie Boga, zakorzenione w waszej mitologii. Nie ma nic wsplnego z tym, Kim Jestem. Stworzywszy na temat Boga cay system mylowy oparty raczej na ludzkim dowiadczeniu ni na duchowych prawdach, powoujesz do istnienia rzeczywisto osnuta wok pojcia mioci. To rzeczywisto oparta na leku, zakorzeniona w idei gronego, mciwego Boga. Jej gwna spryna jest faszywa, ale zaprzeczy jej znaczyoby obali ca wasz teologie. I cho nowa teologia, ktra wyparaby stara, przyniosaby wam prawdziwe wybawienie, przyj jej nie moecie, poniewa obraz Boga, ktrego nie naley si ba, ktry nie osdza, ktry nie posuwa si do kary, jest tak cudowny, e po prostu przerasta nawet wasze najmielsze wyobraenie tego, Kim jest i Jaki jest Bg.

Rzeczywisto mioci opartej na leku wpywa na twoje dowiadczenie mioci; stwarza je w gruncie rzeczy. Nie tylko bowiem spostrzegasz, e otrzymujesz mio warunkowo, ale take sam udzielasz jej z pewnymi zastrzeeniami. Podczas gdy zwlekasz, odsuwasz si i ustalasz warunki, co mwi ci, e nie na tym waciwie polega mio. Mimo to wydaje ci si, e nie jest w twojej mocy zmieni cokolwiek w wymianie uczu. Mwisz sobie: dostaem ju nauczk i prdzej mnie pieko pochonie, ni si znw odsonie. Prawd jest jednak, e pieko pochonie ciebie, jeli tego nie uczynisz. [Za sprawa wasnych (bdnych) wyobrae o mioci skaesz si na pieko, jakim jest niezaznanie nigdy czystej mioci. Podobnie skaesz si na pieko, jakim jest niepoznanie nigdy Mnie w Mej Prawdziwej Istocie. A w kocu Mnie poznasz. Nie zdoasz bowiem uciec ode Mnie na zawsze i nadejdzie chwila naszego Pojednania.] Kade ludzkie dziaanie wypywa z mioci albo strachu, nie tylko w ramach zwizkw osobowych. Decyzje ksztatujce gospodark, polityk, religi, edukacj, cele spoeczne i ekonomiczne, wybory dotyczce wojny, pokoju, napaci, obrony, agresji, ulegoci; dzielenia czy jednoczenia, gromadzenia czy rozdawania - kady wybr, jakiego dokonujesz, podyktowany jest jedna z dwch moliwych myli: lku lub mioci. Strach to energia, ktra kurczy, zamyka, wciga, ucieka, chowa, gromadzi, szkodzi. Mio to energia, ktra rozciga, otwiera, wysya, zostaje, odsania, ofiarowuje, goi. Strach nas okrywa, mio ukazuje naga prawd o nas. Strach trzyma si kurczowo stanu posiadania, mio rozdaje. Strach wizi, mio uwalnia. Strach rujnuje, mio buduje. Strach jtrzy, mio koi. Kady uczynek, sowo czy myl, zakorzeniony jest w jednym z tych dwch uczu. Co do tego nie masz wyboru, poniewa nic wicej do wybrania nie ma. Ale masz za to zupenie nieskrpowany wybr jednego lub drugiego. Brzmi to cakiem prosto, ale w chwili podejmowania decyzji czciej zwycia lk. Dlaczego tak si dzieje? Nauczono ci y w strachu. Mwiono ci, e przeywaj tylko jednostki najlepiej przystosowane, e zwyciaj najsilniejsi, e sukces odnosz najsprytniejsi. Pominito za zupenie chwa najbardziej miujcych. Dlatego starasz si speni te wszystkie wymagania - w taki czy inny sposb - a kiedy zauwaasz, e nie dorwnujesz tym wzorcom, obawiasz si przegranej, powiedziano ci bowiem, e ten, kto nie dosiga poprzeczki, jest na straconej pozycji. l oczywicie wybierasz dziaanie, za ktrym kryje si strach, gdy tak ci nauczono. Ja jednak przeka ci nastpujc nauk: jeli wybierzesz dziaanie z mioci, osigniesz co wicej ni przetrwanie, zwycistwo czy sukces. Wwczas dowiadczysz w caej chwale, Kim W Istocie Jeste, i kim moesz by. Aby do tego doszo, musisz wpierw odrzuci nauki twych wiatowych nauczycieli, ktrzy cho maj dobre intencje, bdz, i zwrci si do tych, ktrych mdro pynie z innego rda. Wielu jest takich nauczycieli pord was, jak zawsze zreszt, albowiem nigdy nie dopuszcz do tego, aby zabrako tych, ktrzy was poprowadz, naucz, ktrzy wam uka i przypomn owe prawdy. Jednak najwaniejszy jest wasz gos wewntrzny. Do niego bowiem skieruj si najpierw, gdy jest najbardziej dostpny. Gos wewntrzny to najbardziej gromki gos, jakim przemawiam, jest bowiem wam najbliszy. On mwi wam, czy co jest prawdziwe, suszne czy dobre, zgodnie z ustalonymi przez was definicjami. Niczym radar wytycza kurs i steruje okrtem, jest pilotem wycieczki, o ile mu na to pozwolisz. Ten sam gos w tej chwili mwi ci, czy sowa, ktre do ciebie docieraj, s sowami mioci czy strachu. W ten sposb moesz okreli, czy warto je przyj. Powiedziae, e jeli zawsze bd wybiera dziaanie z mioci, to wtedy dowiadcz w peni chway, kim jestem i kim mog by. Czy mgby to rozwin? Istnieje tylko jeden cel wszelkiego ycia, a jest nim to, aby ty i wszystko, co yje, mogli

dozna najwyszej chway. Caa reszta podporzdkowana jest temu zadaniu. Twoja dusza niczego innego nie pragnie i nie ma dla niej nic innego do osignicia. Urok tego polega na tym, e ten cel jest nieskoczony. Koniec to ograniczenie, a Boski cel nie ma granic. Jeli nadejdzie chwila, w ktrej dowiadczysz peni swej chway, natychmiast wyobrazisz sobie jeszcze wiksza chwa. W swym stawaniu si dusza jest wprost nienasycona. ycie to nie proces odkrywania, lecz tworzenia, i w tym tkwi najgbszy jego sekret. Ty nie odkrywasz siebie, lecz siebie tworzysz na nowo. Trzeba wiec, aby dy nie do ustalenia, Kim Jeste, lecz Kim Pragniesz By. S tacy, ktrzy twierdz, e ycie jest jak szkoa, e mamy wynie z niego okrelone nauki, a kiedy zdamy egzamin", moemy przej do wyszych zada, wolni od okoww ciaa. Czy to prawda? To kolejny element waszej mitologii, wywodzcy si z ludzkiego dowiadczenia. Czyli ycie nie jest szko? Nie. Nie jestemy tu po to, aby wynie nauki? Nie. To w takim razie po co? Aby sobie przypomnie, na nowo, stworzy, swa Prawdziwa Istot. Powtarzaem to ju, ale ty Mi nie wierzysz. Lecz tak wanie powinno by. Zaprawd bowiem, jeli nie stworzysz siebie w swej Prawdziwej Istocie, nie moesz w Istocie zaistnie. Chyba nie nadam. Powrmy do kwestii szkoy. Syszaem nie raz, jak rni nauczyciele twierdzili, e ycie jest jak szkoa. Teraz Ty temu zaprzeczasz; to prawdziwy wstrzs dla mnie. Do szkoy idziesz, jeli chcesz pozna co nowego. Nie idziesz tam, jeli ju to znasz i po prostu chcesz dowiadczy tego, co wiesz. ycie (jak je zwiecie) to szansa poznania dowiadczalnego tego, co ju znacie od strony kocepcyjnej. Nie ma przy tym potrzeby uczenia si czegokolwiek. Trzeba tylko przypomnie sobie to, co ju si wie, i dziaa w oparciu o t wiedz. Nie bardzo rozumiem. Zacznijmy od tego, e dusza - twoja dusza - wie wszystko przez cay czas. Nic nie jest przed ni ukryte, nic nie jest dla niej nieznane. Ale sama wiedza to za mao. Dusza pragnie dowiadczenia. Moesz wiedzie, e jeste szczodry, ale dopki tej szczodroci nie okaesz, pozostaje ci samo pojecie. Moesz wiedzie, e jeste yczliwy, ale dopki nie okaesz yczliwoci, masz tylko ide. Jedynym deniem twojej duszy jest obrci najwysze mniemanie o sobie w swe najwspanialsze dowiadczenie. Pki koncepcja nie przerodzi si w dowiadczenie, pozostaj wycznie domysy. Ja snuem 0 sobie domysy bardzo dugo. Duej ni razem ty 1 Ja moemy sign pamici. Duej ni wiek tego wszechwiata pomnoony przez luiek wszechwiata. Widzisz wiec, jak wiee - jak nowe - jest Moje dowiadczanie siebie. Znw nie api. Twoje dowiadczanie siebie? Dokadnie tak. Wyjani ci to w nastpujcy sposb: Na pocztku to, co Jest, byo wszystkim i poza nim nie byo nic. Lecz Wszystko, Co Jest, nie mogo siebie pozna - poniewa istniao tylko Wszystko, Co Jest, i nie byo nic innego. Tote Wszystko, Co Jest ... nie byo. Gdy z braku Innego, Wszystko, Co Jest, przestaje by. Na tym polega wielka tajemnica Boskiego Bytu/ /Nie-Bytu, o ktrej wspominaj mistycy od zarania dziejw.

Wszystko, Co Jest wiedziao, e jest wszystkim, co istnieje - ale to byo za mao, gdy mogo zna sw wietno tylko koncepcyjnie, a nie dowiadczalnie. Pragno wiec dowiadczy siebie, albowiem chciao pozna poczucie wasnej wietnoci. Lecz to nadal byo niemoliwe, poniewa samo pojecie wietnoci" jest wzgldne. Wszystko, Co Jest nie mogo pozna poczucia wasnej wietnoci, dopki nie pojawio si co, co nie jest. Jeli brakuje tego, co nie jest, to, co Jest, przestaje by. Rozumiesz? Tak mi si wydaje. Mw dalej. Dobrze. Wszystko, Co Jest wiedziao, e nie ma nic innego. Nie mogo wiec pozna siebie w odniesieniu do czego innego. Istnia bowiem tylko jeden punkt odniesienia, samotny punkt w rodku. ,,Jest-Nie fest". Jestem, Ktry Nie Jest". Mimo to Wszech-Jedno postanowia pozna siebie dowiadczalnie. Ta energia - czysta, niewidzialna, niesyszalna, niepoznawalna-dla-niczego-innego postanowia dowiadczy siebie w caej wietnoci, jaka bya. Jednak zdaa sobie spraw, e aby tego dokona, musi posuy si innym punktem odniesienia w sobie. Rozumowaa, cakiem poprawnie, e kada Jej czstka sia rzeczy nie bdzie dorwnywa caoci i w zwizku z tym, jeli si podzieli, kada cze, jako nie dorwnujca caoci, spojrzy na pozostao i ujrzy wietno. Zatem Wszystko, Co Jest podzielio si - w jednej cudownej chwii staja si tym oraz tamtym. Po raz pierwszy to i tamto zaistniay niezalenie od siebie. Oba istniay jednoczenie, podobnie jak to, co nie byo ani tym, ani tamtym. Powstay wiec nagle trzy rzeczy: to, co jest tutaj, to, co jest tam, i to, co nie jest ani tutaj, ani tam. Bez tego nie mogyby istnie tutaj i tam. To nic, ktre mieci wszystko. To pustka, ktra mieci przestrze. To cao, ktra mieci czci. Nadasz za mn? Rozumiesz to? Chyba tak. To niesamowite, ale wyjanie to tak przejrzycie, e chyba rozumiem. Idmy dalej. To nic, ktre zawiera wszystko, zwane jest przez niektrych Bogiem. Ale nie jest to zbyt cise, gdy sugeruje, e jest co, czym Bg nie jest - to znaczy, wszystko inne ni nic". Ale Ja jestem Wszystkimi Rzeczami - widzialnymi i niewidzialnymi - tote opisanie Mnie jako Tego Ukrytego, jako Wielka Pustk, iv myl Wschodniej, mistycznej definicji Boga jest rwnie niedokadne jak zasadniczo praktyczne widzenie Boga na Zachodzie we wszystkim, co jest. Susznie sadza ci, ktrzy uwaaj, e Bg to Wszystko, Co Jest i zarazem Wszystko, Co Nie Jest. Ot stwarzajc tutaj" i tam", Bg umoliwi Bogu poznanie swej Boskoci. Z ta wielka odrodkow eksplozja narodzia si relatywno /relacyjno - najwikszy dar, jakiego udzieli sobie Bg. Dlatego te relacje (osobowe) s najwikszym darem Boga dla ciebie, o czym szerzej pomwimy przy innej okazji. Wracajc do naszego wywodu: Z niczego powstao Wszystko - w duchowym akcie, ktry zbiega si cakowicie z tym, co wasi naukowcy nazywaj Wielkim Wybuchem. Gdy ruszyy na zewntrz pierwiastki wszech rzeczy, zrodzi si czas, gdy rzecz najpierw bya tu, potem tam - a okres, jaki trwao dotarcie stad tam, mona byo zmierzy. Kiedy czstki widzialne zaczy si okrela we wzajemnych relacjach do siebie, podobny proces przebiega wrd czstek niewidzialnych. Bg wiedzia, e aby moga zaistnie mio - i pozna siebie jako czyst mio - niezbdna jest jej dokadna odwrotno. Zatem stworzy Bg wielka biegunowo: powoa do istnienia absolutne przeciwiestwo mioci, wszystko to, co nie jest mioci, a obecnie nazywa si strachem. Z chwila pojawienia si strachu mio staa si czym, czego mona dowiadczy.

Do powstania dualizmu mioci i jej przeciwiestwa nawizuj ludzkie mitologie mwic o narodzinach za, upadku Adama, buncie Szatana przeciwko Bogu. Tak jak z wasnej woli nadalicie czystej mioci posta, ktra zwiecie Bogiem, tak i nadalicie niegodziwemu strachowi posta, ktra zwiecie diabem. 'Wok tego zdarzenia osnuto rozmaite, do wymylne mity, ktre mwi o toczonej w niebiosach wojnie, anielskich onierzach i piekielnych wojownikach, siach dobra i za, wiatoci i mroku. Z pomoc tych opowieci dawni ludzie prbowali poj, i przekaza innym w zrozumiay dla nich sposb, kosmiczne wydarzenie, ktrego gbok wiadomo zachowaa dusza, ale ktre umys z trudem moe sobie wyobrazi. Powoujc wszechwiat jako rozdrobnion posta siebie, Bg z czystej energii stworzy wszystkie rzeczy, widzialne i niewidzialne, obecnie istniejce. Innymi sowy, powsta nie tylko luszechwiat fizyczny, ale take metafizyczny. Druga poowa Boskiego Bytu/Nie-Bytu rwnie rozpada si na nieskoczon liczb jednostek, ktre wy okrelilibycie jako duchowe. Niektre religijne przekazy opowiadaj o tym, jak Bg Ojciec" da pocztek licznemu duchowemu potomstwu. To odniesienie do ludzkiego dowiadczenia mnocego si ycia wydaje si jedynym sposobem przystpnego dla szerokich mas przedstawienia idei nagego powstania w Krlestwie Niebieskim" niezliczonych duchowych bytw. Pod tym wzgldem mityczne opowieci nie mijaj si nawet zbytnio z rzeczywistoci, bowiem niezliczone duchowe byty, ktre skadaj si na cao Mnie, stanowi, iv kosmicznym wymiarze, Moje potomstwo. Celem owego podziau byo doprowadzenie do powstania czstek Mnie, abym mg pozna siebie na drodze dowiadczenia. Tylko w jeden sposb Stwrca moe pozna dowiadczalnie sw istot Stwrcy, a mianowicie przez Stworzenie. Tote wszystkim mym duchowym potomkom udzieliem tej mocy tworzenia, ktr posiadam jako cao. To wanie maj na myli wasze religie mwic, e zostalicie stworzeni na obraz i podobiestwo Boga". Nie znaczy to, e nasze ciaa wygldaj podobnie (cho Bg moe przyj dowoln posta). Chodzi tu o identyczno naszej esencji. Jestemy z takiego samego tworzywa. STANOWIMY jedno i to samo" tworzywo! Z identycznymi waciwociami i zdolnociami - wcznie ze zdolnoci tworzenia fizycznej rzeczywistoci z powietrza". Celem, dla ktrego stworzyem was, swoje duchowe potomstwo, byo Boskie samopozname. Nie mog pozna w sobie Boga inaczej jak przez was. Std mona by powiedzie (jak mwiono to ju nie raz), e celem, jaki wam wyznaczyem, jest to, abycie poznali siebie jako Mnie. To zadziwiajco proste zadanie, ale mimo to staje si nader zawie - poniewa punktem wyjcia do tego, abycie poznali siebie jako Mnie, jest poznanie wpierw swej odrbnoci. Postaraj si teraz nady za moim wywodem, poniewa wkraczamy w bardzo subtelne obszary. Jeste gotw? Chyba tak. Dobrze. Pamitaj, e o to wyjanienie zabiegae, czekae na nie cae lata. Prosie, abym wyoy ci to w sposb przystpny, nie w postaci doktryny teologicznej czy naukowej teorii. Tak - wiem, o co prosiem. A skoro prosi, tako i otrzymasz. Dla uproszczenia posu si waszym mitologicznym modelem potomkw Boga jako podstaw rozwaa, gdy jest on wam znajomy - i iv sumie niezbyt daleki od prawdy. Powrmy wic do tego, jak przebiega w proces samopoznania. Ot mogem sprawi, aby Moje duchowe dzieci poznay siebie jako czstki Mnie iv jeden

prosty sposb - powiedzie im o tym. Tak te uczyniem. Ale musisz wiedzie, e Duchowi nie wystarczy sama wiedza, e jest Bogiem, czy czci lub potomstwem Boga (dziedzicem krlestwa, w innym ujciu mitologicznym). Jak ju ci tumaczyem, wiedzie co, a dowiadczy czego, to dwie rne rzeczy. Duch pragn pozna siebie w dowiadczeniu (podobnie jak Ja!). Sama wiadomo koncepcyjna to za mao. Wymyliem wiec plan. To najbardziej niesamowity pomys w caym wszechwiecie - a zarazem przykad niecodziennego partnerstwa. Mwi partnerstwa, poniewa wszyscy uczestniczycie w nim ze Mn. W myl tego planu wy, czysty duch, mielicie wej do wanie stworzonego fizycznego wszechwiata. A to dlatego, e tylko w wymiarze fizycznym mona pozna dowiadczalnie to, co si zna od strony koncepcyjnej. To zreszt gwny powd, dla ktrego powoaem do istnienia kosmos - oraz rzdzce nim zasady wzgldnoci. Raz znalazszy si w fizycznym wiecie, wy, me duchowe potomstwo, moglicie dowiadczy swojej wiedzy o sobie - ale najpierw musielicie pozna swoje przeciwiestwo. Biorc to na chopski rozum, nie moesz wiedzie, e jeste wysoki, jeli i dopki nie poznasz, co znaczy niski. Niemoliwe jest dowiadczenie gruboci, jeli nie ma wiadomoci chudoci. Wycigajc stad ostateczne konsekwencje logiczne, nie moesz dowiadczy siebie takim, jakim jeste, jeli nie natrafie wpierw na to, czym nie jeste. Takie jest przeznaczenie wzgldnoci i caego fizycznego ycia. Zostajesz okrelony przez to, czym nie jeste. A co si tyczy wiedzy ostatecznej - wiedzy o sobie jako Stwrcy - nie moesz pozna swej istoty Stwrcy, jeli i dopki czego nie stworzysz. A nie moesz siebie stworzy, dopki siebie wpierw nie unicestwisz. W pewnym sensie, musisz przesta by, aby mc si sta. Rozumiesz? Mniej wicej... Tak trzymaj. Oczywicie, nie sposb unicestwi tego, Czym W Istocie Jeste - zawsze bye, jeste i bdziesz czystym, twrczym duchem. Tote wykonae inne znakomite posuniecie: celowo zapomniae, Kim W Istocie Jeste. Wkraczajc do fizycznego wiata, wyzbye si pamici o sobie. To umoliwia ci zostanie z wyboru tym, Kim W Istocie Jeste, zamiast zwykego pogodzenia si z faktem. To wanie w chwili postanowienia, e jeste czci Boga (zamiast po prostu dowiadywa si o tym), dowiadczasz iv peni swej istoty - niczym nie ograniczonego wyboru, co z definicji oznacza Boga. Ale jakim sposobem moesz wybiera w sprawie, gdzie adnego wyboru nie ma? Nie moesz przekreli swego pochodzenia ode Mnie - ale moesz o nim zapomnie. Na zawsze pozostaniesz Boski} czstk Boskiej caoci, czonkiem Boskiego ciaa. Powrt do Boga, zaczenie si. na. powrt z Caoci nazywane jest przebudzeniem, obudzeniem upionej pamici. Przeto waszym zadaniem na Ziemi jest nie dowiedzenie si (gdy to ju wiecie), lecz przypomnienie sobie, i wszystkim innym, Waszej Prawdziwej Istoty. Dlatego tak wane jest dzialanie na rzecz obudzenia umysw, wyrwania ich z mrokw niepamici, owiecenia. Oddawali si temu wszyscy wspaniali nauczyciele duchowi. Taki te przywieca cel tobie, l zarazem owieca mroki twojej niepamici. Mj Boe, to takie proste - i takie ... symetryczne. To wszystko adnie si ze sob ukada! Nagle do siebie pasuje! Wyania si std obraz, ktry dotd na prno usiowaem zoy. To wietnie. O to zreszt chodzi w tym dialogu. Prosie Mnie o odpowiedzi. A Ja przyrzekem, e ci ich udziel. Z tego dialogu ma powsta ksika; w ten sposb Moje stwa dotr do wielu ludzi. Na tym polega twoje zadanie. Nurtuj ci liczne pytania, dociekania na temat ycia. Dopiero przygotowalimy przedpole, pooylimy podwaliny pod dalsze wakie wyjanienia. Przejdmy teraz do tych dalszych kwestii. I nie martw si: jeli czego do koca nie zrozumiesz, wkrtce

samo si stanie dla ciebie jasne. Tyle pyta mi si nasuwa. Powinienem chyba zacz od tych najwaniejszych, tych oczywistych. Na przykad, dlaczego wiat wyglda tak a nie inaczej? Ze wszystkich pyta adresowanych do Boga, to powtarza si najczciej. Zadawa je czowiek od zarania dziejw. Ju od pierwszej chwili chcia wiedzie, dlaczego musi tak by? W swej klasycznej postaci pytanie to zwykle brzmi: skoro Bg jest sama doskonaoci i sama mioci, to dlaczego zsya zaraz i gd, wojny i choroby, trzsienia ziemi, tornada, huragany i inne naturalne kieski, gbokie osobiste rozczarowania i oglnowiatowe nieszczcia? Odpowied zawiera si w tajemnicy wszechwiata i ukrytym, najwyszym znaczeniu ycia. Ja nie okazuj swej dobroci stwarzajc wok was wycznie to, co uznajecie za doskonae. Nie objawiam swej mioci pozbawiajc jednoczenie was moliwoci objawienia waszej. Jak ju tumaczyem, mio mona okaza dopiero wtedy, gdy jest si zdolnym do okazania jej przeciwiestwa. Nic nie moe zaistnie bez swej odwrotnoci, wyjwszy wiat absolutu. Lecz sam absolut nie wystarczy ani tobie, ani Mnie. Przebywaem w krlestwie absolutu w nieprzemijajcym teraz i stamtd ty rwnie si wywodzisz. Jednak w sferze absolutu nie ma dowiadczenia, istnieje sama wiedza. Wiedza to boski stan, ale najwiksza rado pynie z bycia. Bycie osiga si jednak przez dowiadczenie. Ewolucja przebiega w sposb nastpujcy: wiedza, dowiadczenie, bycie. Oto wita Trjca - ktra jest Bogiem. Bg Ojciec to wiedza - sprawca wszelkiego rozumienia, rdo wszelkiego dowiadczenia, gdy nie sposb dowiadczy czego, czego si nie wie. Bg Syn to dowiadczenie - ucielenienie, odegranie w czasie tego wszystkiego, co Ojciec o sobie wie', gdy nie moesz by tym, czego nie dowiadczye. Bg Duch wity to bycie - od-cielenienie tego wszystkiego, czego dowiadczy o sobie Syn; proste, wymienite jestestwo" moliwe tylko dziki wspomnieniu wiedzy i dowiadczenia. To proste bycie stanowi bogostan. To Bogo-stan, nastpujcy po Boskiej samowiedzy i samodowiad-czeniu. Za nim wanie tskni Bg na samym pocztku. Ty, ma si rozumie, masz ju za sob etap, na ktrym konieczne jest wyjanienie, e opis Boga jako ojca i syna nie ma nic wsplnego z kwestia pci. Posuguj? si tutaj obrazowymi sformuowaniami waszych najnowszych witych pism. Wczeniejsze ksigi ujmoway to w kategoriach matki i crki. Ani jedno, ani drugie nie jest zreszt trafne. Bardziej odpowiednie jest pojmowanie tego zwizku jako: rodzic - potomek. Czy te to-z-ktrego-powstaje i to-ktre-powstaje. Po dodaniu trzeciego czonu Trjcy otrzymujemy relacje: To-z-ktrego-powstaje/To-ktre-powstaje/To-ktre-jest. Ta Troista Rzeczywisto to Boska piecz. To Boski wzr. Wystpuje on powszechnie w wyszym wymiarze. Nie sposb nie dostrzec go w kwestiach zwizanych z czasem i przestrzenia, Bogiem i wiadomoci czy ktrejkolwiek wzniosej relacji. Natomiast nie spotyka si tej Troistej Prawdy w przyziemnych relacjach ycia. Rozpozna mona ten wzorzec w wyszych relacjach ycia. W ujciu religijnym staje si on Trjct} Ojca, Syna i Ducha witego. W pewnych szkoach psychiatrii mwi si o nadwiadomoci, wiadomoci i podwiadomoci. Nauki duchowe wymieniaj ciao, umys i ducha. Niektrzy uczeni gosz istnienie energii, materii i eteru. Filozofowie powiadaj, e nie mona uzna czego za prawd, jeli nie jest prawd/f w myli, mowie i uczynku. Mwic o czasie, wyrniamy tylko trzy czasy: przeszy, teraniejszy i przyszy. Podobnie w postrzeganiu istniej trzy chwile - przedtem, teraz i potem. W kategoriach przestrzennych, czy mwimy o punktach we wszechwiecie czy miejscach w swym pokoju, zawsze uznajemy tutaj, tam i przestrze pomidzy.

Sprawy przyziemne nie dopuszczaj adnego pomidzy". To dlatego, e relacje nisze wystpuj w postaci diad, podczas gdy relacje wysze niezmiennie wystpuj jako triady. Std bior si lewo-prawo, gra-d, wolno-szybko, zimno-ciepo i najwiksza ze wszystkich diad, mski-eski. Nie ma tam miejsca na adne pomidzy i kada rzecz jest jednym albo drugim, lub mniejszym czy wikszym stopniem jednego czy drugiego bieguna. W obrbie relacji przyziemnych nie mona pomyle o niczym bez koncepcji jego przeciwiestwa. Osadzona jest w tej rzeczywistoci wiksza cz naszych codziennych dowiadcze. W obrbie relacji wyszych nie istnieje nic, co miaoby swoje przeciwiestwo. Wszystko jest Jednym i kada rzecz przechodzi od pierwszego do drugiego zataczajc nie koczcy si krg. Czas to subtelna dziedzina, w ktrej wyrniane przeszo, teraniejszo i przyszo istniej wspzalenie. Nie ma miedzy nimi przeciwiestwa: to elementy jednej caoci, etapy rozwojowe tej samej idei, cykle tej samej energii, aspekty tej samej niezmiennej Prawdy. Jeli wycigniesz std wniosek, e przeszo, teraniejszo i przyszo istniej jednoczenie, bdziesz mia racje. (Nie czas jednak na te rozwaania. Zagbimy si w to, kiedy uporamy si z oglnym pojciem czasu - a to odkadamy na pniej) wiat wyglda tak a nie inaczej, poniewa inny nie mgby zaistnie w obrbie fizycznoci. Trzsienia ziemi i huragany, powodzie i tornada, wydarzenia, ktre okrelacie mianem klsk ywioowych, to skutek powszechnej polaryzacji zjawisk, popadania z jednej skrajnoci w druga. Cykl narodzin i mierci rwnie wczony jest w ruch od jednego do drugiego. Na tym polega rytm ycia i podlega mu wszystko w fizycznej rzeczywistoci, poniewa samo ycie to rytm. To fala, wibracja, pulsacja w samym jdrze Wszystkiego, Co jest. Choroba jest przeciwiestwem zdrowia i za wasza sprawa wkracza do waszej rzeczywistoci. Nie moesz zachorowa, jeli w gbi duszy wpierw na to nie przyzwolie, i moesz wyzdrowie w chwili, kiedy to postanowisz. Gbokie osobiste rozczarowania to reakcje bdce kwesti wyboru, a ognowiatowe nieszczcia stanowi odbicie oglnowiatowej wiadomoci. Twoje pytanie sugeruje, e to Ja jestem za nie odpowiedzialny, e zdarzaj si z Mojej woli. Lecz Ja nie powouj tych rzeczy do istnienia, przygldam si tylko, jak wy to czynicie. Nie robi nic, aby im zapobiec, poniewa to rwnaoby si udaremnieniu waszej woli. To z kolei odebraoby wam dowiadczenie Boskoci, a to dowiadczenie wybralimy dla siebie wsplnie. Zatem nie potpiaj wszystkiego, co postrzegasz w wiecie jako ze. Spytaj raczej siebie, co w danym zjawisku jest zego i co chcesz uczyni, aby to zmieni. Szukaj w rodku siebie raczej ni na zewntrz, pytajc: Jakiej czstki swej Jani pragn dowiadczy w obliczu tego nieszczcia? Jaki aspekt bycia chce urzeczywistni?" Bowiem cao ycia jest jak narzdzie, ktre sam stworzye, i wszelkie zdarzenia s tylko szeregiem sposobnoci ku temu, aby postanowi, i by, Czym W Istocie Jeste. Dotyczy to kadej bez wyjtku duszy, widzisz wiec, e we wszechwiecie nie ma ofiar, s sami twrcy. Wiedzieli o tym Mistrzowie, ktrzy gocili na tej planecie. To dlatego aden z nich, obojtnie, ktrego by wymieni, nie uwaa si za mczennika - cho wielu naprawd skonao w mkach. Mistrzem jest kada dusza - cho niektre nie pamitaj swego pochodzenia czy dziedzictwa. Mimo to kada z nich stwarza sytuacje i okolicznoci suce jej najszczytniejszemu celowi i jak najszybszemu przebudzeniu - w kadej chwili, ktr zwiecie teraz". Nie osdzaj przeto losu, jaki jest udziaem drugiego. Nie zazdro innym sukcesu ani nie ubolewaj nad porak, albowiem nie wiesz, co jest sukcesem czy porak w kocowym rozrachunku duszy. Nie sd pochopnie, co nieszczciem jest, a co radosn okazj, dopki nie przekonasz si, lub zdecydujesz, jaki z tego zostanie zrobiony uytek. Albowiem czy mier okropna jest, jeli ratuje ycie ty-

siacom? A ycie weselem, jeli nie przynioso nic prcz tez? Lecz nawet wtedy nie osdzaj, zachowaj swoje zdanie dla siebie i pozwl innym sadzi, co im si podoba. Nie znaczy to, aby by guchy na woanie o pomoc, czy nakaz pyncy z duszy, aby dziaa na rzecz zmiany warunkw czy okolicznoci. Chodzi o to, aby wystrzega si szufladkowania i ferowania wyrokw. Gdy kada sytuacja to dar i kade dowiadczenie kryje w sobie skarb. Bya kiedy duszyczka, ktra wiedziaa, e jest wiatoci, moda i przeto dna dowiadczenia. Ja jestem wiatoci", powiadaa. Ja jestem wiatoci." Jednak wiadomo ani powtarzanie tego nie mogy zastpi dowiadczenia siebie jako wiatoci. W wiecie, z ktrego wywodzia si duszyczka, panowaa wycznie jasno. Kada dusza bya wspaniaa, kada niepowszednia, i kada byszczaa blaskiem Mojej wiatoci. Zatem owa duszyczka bya niczym pomyk wiecy na socu. Zanurzona w jasnoci, ktrej stanowia cz, nie moga siebie dostrzec, ani dowiadczy, Czym W Istocie Jest. Stao si wiec, e duszyczka zapragna siebie pozna. Tak mocne byo jej pragnienie, e pewnego dnia powiedziaem: Czy wiesz, Maleka, co musisz uczyni, aby zaspokoi to swoje pragnienie?" Co takiego, Boe? Co? Nie cofn si przed niczym!", odpara duszyczka. Musisz odczy si od nas", rzekem, a potem pogry si w ciemnoci." A czyme jest ciemno, o Przenajwitszy?", spytaa duszyczka. Wszystkim, czym nie jeste ty", wyjaniem i duszyczka zrozumiaa. Tak wiec oddzielia si od Caoci i zstpia do innego wiata. A w tym wiecie miaa moc cigania na siebie wszelkich odmian mroku. I tak postpia. Lecz pord owych zgromadzonych ciemnoci zawoaa, Ojcze, Ojcze, dlaczego mnie opucie?" Ja i wy to czynicie w swej najczarniejszej godzinie. Ale przecie ja nigdy was nie porzuciem, zawsze stoj u waszego boku, gotw przypomnie wam, Czym W Istocie Jestecie; zawsze gotw przyj was z powrotem do siebie. Zatem, bdcie wiatem - w ciemnoci i nie przeklinajcie jej. I nawet kiedy osaczy was to, czym nie jestecie, nie zapominajcie swej prawdziwej istoty. Gocie chwa stworzenia, nawet gdy chcecie wnie do zmiany. I wiedzcie, i to, jak si zachowacie w chwili najciszej prby, moe sta si zaczynem najwspanialszego triumfu. Albowiem stwarzane przez was dowiadczenie jest wyrazem tego, Czym W Istocie Jestecie - I Czym Pragniecie By. Przytoczyem ci te przypowie o duszyczce i socu, aby lepiej zrozumia, dlaczego wiat jest tak urzdzony - i w jaki sposb wszystko moe ulec zmianie z chwil, kiedy kady przebudzi si do Boskiej prawdy swej najwyszej rzeczywistoci. Niektrzy powiadaj, e ycie jest jak szkoa, i to, czego dowiadczasz i co postrzegasz, suy twojej nauce. Wypowiadaem si ju na ten temat i powtarzam ci raz jeszcze: Przychodzisz na ten wiat nie po to, aby si czegokolwiek nauczy, lecz aby objawi to, co ju wiesz. Okazujc te wiedze, powoasz j do ycia i stworzysz siebie na nowo dziki dowiadczeniu. W ten oto sposb usprawiedliwiasz ycie i nadajesz mu cel. W ten sposb ycie uwicasz. Chcesz powiedzie, e wszystkie ze rzeczy, jakie si nam przytrafiaj, wybralimy dla siebie sami? Czy to znaczy, e nawet oglnowiatowe nieszczcia i klski ywioowe s w jakim stopniu wywoywane przez nas po to, abymy mogli dowiadczy przeciwiestwa swej prawdziwej istoty"? A jeli tak, to czy nie ma mniej bolesnego sposobu - dla nas samych i dla innych - umoliwiajcego nam dowiadczenie siebie? Postawie kilka pyta, i to celnych. Zajmijmy si nimi po kolei. Nie, nie wszystkie ze rzeczy, jak je nazywasz, ktre si wam przytrafiaj, wybralicie dla siebie sami. Nie w sensie wiadomej decyzji. S za to waszym dzieem, bez wyjtku. Tworzeniu oddajecie si nieustannie. W kadej chwili. W kadej minucie. Kadego dnia. Jak

to jest moliwe, o tym porozmawiamy pniej. Na razie uwierz mi na sowo - czowiek to wielka machina tworzca; powoujecie do istnienia nowe manifestacje dosownie z prdkoci myli. Sytuacje, zdarzenia, okolicznoci i warunki - wszystkie s tworem wiadomoci. Nawet indywidualna wiadomo ma wystarczajc moc. Moesz wiec sobie wyobrazi, jakiego rodzaju twrcza energia zostaje uwolniona, gdy dwoje lub wicej zbierze si w Imi Moje. A co dopiero wiadomo zbiorowa... Jest tak potna, e potrafi spowodowa wydarzenia i stany o zasigu globalnym, z nastpstwami dla caej planety. Byoby niecisoci utrzymywa, e to wy wybieracie te konsekwencje - nie w takim znaczeniu, w jakim wy to pojmujecie. Wybieracie je w nie wikszym stopniu ni Ja. Podobnie jak Ja, przygldacie si. im. I decydujecie, Czym Jestecie w stosunku do powstaej sytuacji. Nie ma w wiecie ofiar, ani oprawcw. Ani te nie godz w ciebie wybory dokonywane przez innych. Na pewnym poziomie wiadomoci wszyscy wsplnie powoalicie do istnienia to, czego nie znosicie - a stworzywszy ow rzecz, tak jakbycie j wybrali. To rozumowanie na wysokim szczeblu, ktry prdzej czy pniej osigaj wszyscy Mistrzowie. Gdy dopiero gdy s w stanie wzi na siebie odpowiedzialno za cao, nabieraj mocy zmienienia jakiego jej wycinka. Dopki ywisz przekonanie, e kto lub co ci to robi", pozostajesz wobec tego bezsilny. Z chwil przyznania, e to ty jeste za to odpowiedzialny, nabierasz mocy, aby to zmieni. O wiele atwiej zmieni to, co robi si samemu, ni to, co robi inny. Pierwszym krokiem prowadzcym do zmiany czegokolwiek jest uznanie, e to ty sam doprowadzie do jego zaistnienia w takiej wanie postaci. Jeli nie potrafisz wzi za to osobistej odpowiedzialnoci, zgd si na to, poniewa rozumiesz, e Wszyscy jestemy Jednym. Istnieje tylko jeden powd wszelkiego dziaania: pokazanie wiatu, Czym W Istocie Jeste. Ujte w ten sposb, ycie luzy wyraeniu Jani. Za porednictwem ycia stwarzasz siebie. Jakim W Istocie Jeste i Jakim Zawsze Pragne By. Istnieje tylko jeden powd zaniechania jakiego dziaania: poniewa ju nie odpowiada temu, Czym Pragniesz By. Nie oddaje twej istoty. Nie przedstawia twej Jani. Jeli chcesz, aby twoje ycie wiernie ciebie przedstawiao, postaraj si zmieni to, co nie pasuje do obrazu, jaki chciaby zachowa w wiecznoci. W najszerszym pojciu wszystkie ze" rzeczy s przez ciebie wybrane. Bd polega nie na ich wybraniu, lecz okreleniu ich jako ze. Nazywajc je tak, uznajesz za za swoja Ja, poniewa to ty je stworzye. Jednak z takim okreleniem nie moesz si pogodzi, wiec zamiast nazywa swoja Ja za, wolisz wyrzec si wasnych wytworw. To wanie tego rodzaju intelektualne i duchowe samooszukiwanie si pozwala ci akceptowa wiat taki, jaki jest. Gdyby poczuwa si do odpowiedzialnoci za jego ksztat, wiat byby zupenie inny. Staoby si tak na pewno, gdyby kady poczu si odpowiedzialny. Jest to tak oczywiste, e a bolesne, wrcz ironiczne. wiatowe katastrofy - wulkany i powodzie, tornada i huragany - nie s twoim osobistym dzieem. Natomiast ty decydujesz o tym, do jakiego stopnia zdarzenia oddziauj na twoje ycie. Dziej si we wszechwiecie rzeczy, ktrych aden wysiek wyobrani nie zdoa przypisa twojemu udziaowi. S to bowiem twory poczonej wiadomoci wszystkich ludzi. Dowiadczenia te wywouje cay wiat, tworzy je pospou. To, co moe uczyni kady z was indywidualnie, to przej przez nie i postanowi, co dla niego znacz i Czym Pragnie By w stosunku do nich. Tak oto powoujecie do rzeczywistoci, wsplnie i osobno, ycie i czasy, ktrych dowiadczanie luzy - wycznie celowi ewolucji duszy. Pytae, czy istnieje mniej bolesny sposb na to, aby dokona si ten proces i odpowied brzmi tak - mimo to nie zmieni si nic w zewntrznym ksztacie twych dowiadcze. Jedyna droga do zmniejszenia cierpienia, ktre kojarzycie z ziemskimi przypadkami - zarwno tymi, ktre

dotykaj bezporednio was, jak i tymi, ktre s udziaem innych - jest inne ich postrzeganie. Nie jest w twojej mocy zmieni zewntrzna szat zdarze (to bowiem jest dzieem zbiorowym, a twoja wiadomo nie jest na tyle rozwinita, aby mg indywidualnym wysikiem wpyn na co, co stworzy og ludzi), musisz wiec przeobrazi swe dowiadczenie wewntrzne. Na tym polega sztuka ycia. Nic samo z siebie nie przyprawia nas o cierpienie. Cierpienie to skutek bdu w myleniu. Mistrz potrafi usun najbardziej dokuczliw bole; w ten sposb uzdrawia. Bl bierze si std, jak dan rzecz osdzamy. Usu osd i bl zniknie. Sdzimy zazwyczaj w oparciu 0 wczeniejsze dowiadczenia. Twj pogld na co wynika z uprzedniego pogldu na te sama rzecz. Uprzedni pogld wynika z jeszcze wczeniejszego, 1 tak dalej, a dochodzisz, jakby szed wstecz przez gabinet luster, do myli pierwotnej. Wszelka myl ma moc stwrcza, a adna nie jest potniejsza od pierworodnej myli. Dlatego czasem okrela si to mianem pierworodnego grzechu. Grzech pierworodny ma miejsce wtedy, gdy w tej pierwszej myli tkwi bd. Bd ten zostaje zwielokrotniony przez kada nastpne myl. Czy z tego wynika, e nie powinna przysparza mi cierpienia wiadomo, e w Afryce dzieci przymieraj z godu, ze w wyniku trzsienia ziemi gin setki ludzi, e w Ameryce szerzy si przemoc i niesprawiedliwo? W rzeczywistoci Boskiej nie ma adnych nakazw ani zakazw. Rb to, na co masz ochot. To, co ciebie wyraa, to, co coraz wspanialej przedstawia twoja Ja. Jeli chcesz si zadrcza, to si zadrczaj. Ale nie osdzaj ani te nie potpiaj, gdy nie wiesz, dlaczego co si zdarza ani czemu suy. I zapamitaj: to, co potpiasz, kiedy potpi ciebie, a co osadzasz, tym si kiedy staniesz. Prbuj raczej zmieni - lub wesprzyj tych, ktrzy ju zmieniaj - to, co przestao ju wiernie oddawa twoje najwysze mniemanie o swej Jani. Lecz bogosaw ws^em - wszystko jest bowiem dzieem Boga, przez Niego ma ycie, a to najwspanialszy dar. Moglibymy na chwil si zatrzyma, brak mi tchu. Czy mnie uszy nie myl - powiedziae, e w rzeczywistoci Boskiej nie ma nakazw i zakazw? Zgadza si. Jak to moliwe? Jeli nie ma ich w Twoim wiecie, to w takim razie, gdzie s? No wanie - gdzie? Powtarzam pytanie: Gdzie indziej mog wystpowa nakazy i zakazy, jeli nie w Twoim wiecie? W ludzkiej wyobrani. Ale ci, ktrzy uczyli mnie, jak postpowa, co jest dobre, a co ze, co powinno si robi, a czego nie, twierdzili, e wszystkie te zasady zostay ustalone przez Ciebie - przez Boga. Wiec twoi nauczyciele nie mieli racji. Nigdy niczego nie nakazywaem ani nie zakazywaem, nie gosiem, co jest dobrem, a co zem. Gdybym to uczyni, pozbawibym was najwikszego daru - moliwoci postpowania tak, jak wam si podoba, i dowiadczania tego rezultatw; szansy stworzenia siebie na nowo na obraz i podobiestwo waszej prawdziwej istoty; przestrzeni, w ktrej moecie urzeczywistni coraz doskonalsz wersje siebie. Nazwa co zem - myl, sowo, czyn - oznaczaoby zakaza wam czynienia tego. Zakaz rwnaby si skrpowaniu, a skrpowanie was zaprzeczaoby rzeczywistoci waszej prawdziwej istoty i odbierao sposobno tworzenia i dowiadczania tej prawdy. S tacy, ktrzy mwi, e daem wam woln wole, mimo to ci sami ludzie twierdz, e jeli nie bdziecie Mi posuszni, pole was do pieka. Gdzie tu wolna wola? Czy to nie jest kpina z Boga - i

przekrelenie zarazem moliwoci wytworzenia miedzy nami jakiegokolwiek prawdziwego zwizku? Wkraczamy na obszar, ktry rwnie chciaem z Tob omwi, to znaczy, kwesti istnienia pieka i nieba. Na podstawie tego, co tu zostao powiedziane, domylam si, e nie ma czego takiego jak pieko? Pieko jest, ale nie takie, jak masz na myli, i nie trafia si tam z powodw, jakie podaje religia. Czym w takim razie jest pieko? Dowiadczeniem najgorszego z moliwych skutkw wasnych wyborw, decyzji i wytworw. To naturalna konsekwencja kadej myli, ktra si Mnie wypiera i zaprzecza temu, Czym Jeste w relacji ze Mn. To cierpienie, jakiego przysparzasz sobie w wyniku bdnego mylenia. Pieko jest przeciwiestwem radoci, niespenieniem. To znajomo prawdziwej wasnej istoty i niemono jej dowiadczenia. To bycie nie w peni. Oto czym jest pieko i nie ma straszniejszej rzeczy dla twej duszy. Ale pieko nie istnieje w postaci miejsca, o ktrym snuje si przerne fantazje, gdzie poniesz w wiecznym ogniu, ani te jako stan nigdy nie koczcej si udrki. Jaki miabym w tym cel? Nawet gdybym powzi te jawnie nie-Boska myl, e ty nie zasugujesz" na niebo, czy szukabym tego rodzaju wymylnej zemsty czy kary za to, e nie stane na wysokoci zadania? Czy nie byoby dla Mnie prociej pozby si ciebie? Skd to mciwe denie do poddania ci cierpieniu przekraczajcemu wszelkie wyobraenie? ]eli powiesz, e z potrzeby sprawiedliwoci, to czy nie zadouczynioby jej zwyke wyczenie ciebie ze wsplnoty ze Mn w niebie? Czy konieczne byyby jeszcze innego rodzaju mki? Owiadczam ci, e nie spotka ci po mierci nic z tych rzeczy, ktre tak barwnie maluj wasze teologie oparte na strachu. Lecz dusza twoja moe dowiadczy takiego smutku, takiej niepenoci, takiego braku, takiego oddzielenia od Boskiej radoci, e wyda jej si to piekem. Powiadam jednak, e to nie Ja jestem tego sprawca. Ty sam stwarzasz to dowiadczenie, ilekro pozwolisz umkn swej najwyszej myli o sobie, ilekro wypierasz si wasnej Jani; ilekro odrzucasz to, Czym W Istocie Jeste. Lecz nawet to nie trwa wiecznie. Nie moe, poniewa mj plan wobec ciebie nie przewiduje, aby pozosta odczony ode Mnie po wsze czasy. Co takiego jest w ogle niemoliwe - gdy aby do tego doszo, nie tylko ty musiaby wyprze si swej prawdziwej istoty, ale Ja rwnie. A tego nigdy nie zrobi. Dopki jeden z nas zachowywa bdzie prawd o tobie, prawda o tobie ostatecznie zwyciy. Ale jeli pieka nie ma, to czy wobec tego mog robi, co chce, postpowa, jak mi si podoba, dopuszcza si wystpkw, bez obawy, e spotka mnie za to kara? Czy konieczny jest strach, aby trzyma si tego, co jest z gruntu dobre? Czy trzeba ci grozi, aby by dobry? Na czym waciwie polega bycie dobrym"? Kto to ustala? Kto ustanawia reguy i wytycza zasady postpowania? Powiadam ci: to ty ustanawiasz wasne reguy, ty ustanawiasz sam dla siebie zasady postpowania. I osadzasz, jak dobrze si spisae; jak dobrze si sprawujesz. Albowiem to ty sam postanowie, Kim i Czym W Istocie Jeste - i Czym Pragniesz By. Dlatego ty jeden moesz siebie oceni. Nikt inny ci. nie osadzi, nigdy, po c bowiem Bg miaby osdza wasne dzieo i potpia je? Gdyby byo moim zamierzeniem, aby by idealny pod kadym wzgldem, pozostawibym ciebie w stanie skoczonej doskonaoci, z ktrej przybye. Cala rzecz polega na tym, aby siebie odkry, stworzy swa Ja, jaka jeste w rzeczywistoci i jaka szczerze chcesz by. Ale to nie mogoby si sta, gdyby nie dano ci te wyboru bycia czym innym.

Zatem czy mam ci kara za to, e dokonae wyboru, jaki Ja sam przed tob postawiem? Gdybym nie yczy sobie, aby wybra te druga moliwo, to czy stwarzabym cokolwiek innego ni ta pierwsza? Naley si nad tym zastanowi, zanim wyznaczy Mi si role potpiajcego Boga. Odpowied na twoje pytanie brzmi wiec tak, moesz czyni, jak ci si podoba, bez obawy przed kar. Warto jednak uwiadomi sobie tego konsekwencje. Konsekwencje to rezultaty, naturalne nastpstwa. Rni si od zemsty czy kary. Nastpstwa s po prostu wynikiem puszczenia w ruch naturalnych praw. Wystpuj jako konsekwencja, do przewidywalna, tego, co byo. Naturalnym prawom podlega cao procesw yciowych. Jeli je pamitasz i stosujesz, to znaczy, e opanowae sztuk ycia na paszczynie fizycznej. To, co odbierasz jako kar - albo co wydaje ci si zem albo pechem - jest niczym innym jak skutkiem dziaania naturalnego prawa. Czyli gdybym te prawa pozna i by im posuszny, nigdy wicej nie miabym kopotw. Czy to masz na myli? Nie traktowaby adnego dowiadczenia jako kopotu". Sytuacje yciowe przestayby by problemem. Nie podchodziby z lekiem do adnych okolicznoci. Uwolniby si od trosk, obaw, wtpliwoci. yby tak, jak wyobraasz sobie ycie Adama i Ewy - nie w postaci czystych duchw w sferze absolutu, ale ucielenionych duchw w rzeczywistoci relatywnej. I stayby si twoim udziaem caa wolno, caa rado, cay spokj, caa mdro, moc i zrozumienie, pynce z Ducha, jakim jeste. Speniby wtedy do koca swoje istnienie. Taki jest cel twojej duszy. Na tym polega jej zadanie - speni si do koca przebywajc w ciele; sta si ucielenieniem tego wszystkiego, czym naprawd jest. To wanie zakada Mj plan wobec ciebie. Urzeczywistni si przez ciebie: oto Mj idea; pojecie obrcone w dowiadczenie, abym mg pozna siebie dowiadczalnie. Prawa rzdzce wszechwiatem Ja ustanowiem. S doskonae i dziki nim wiat fizyczny funkcjonuje idealnie. Czy znasz co bardziej doskonaego od patka niegu? Jego wymylny ksztat, symetria, odmienno od reszty a zarazem niebywaa wierno sobie - to prawdziwa tajemnica. Ten niesamowity cud Natury budzi w tobie zachwyt. Lecz jeli Ja potrafiem dokona czego takiego ze zwykym patkiem, pomyl tylko, co mog sprawi - co ju sprawiem - z caym wszechwiatem? Gdyby ujrza jego symetrie, doskonao formy - od najwikszego ciaa do najmniejszej drobiny - nie zdoaby zachowa tej prawdy w swojej rzeczywistoci. Nawet jeli na mgnienie oka to uchwycisz, i tak nie pojmiesz jego implikacji. Lecz sama wiedza jest dla ciebie dostpna - o istnieniu implikacji o wiele bardziej zoonych i niezwykych, ni moe to pomieci twe obecne rozumienie. Szekspir wyrazi to wspaniale: S rzeczy na niebie i na ziemi, Horacjo, o ktrych si nie nio twoim filozofom". Wobec tego w jaki sposb mog pozna te prawa? Jak mog si ich nauczy? To nie jest kwestia nauki, lecz przypomnienia. Jak mog sobie je przypomnie? Zacznij od uspokojenia si. Wycisz zewntrzny wiat, aby twoje wntrze przywrcio ci widzenie. Tego wanie wgldu szukasz, ale dopki pochania ci zewntrzna rzeczywisto, uzyska go nie moesz. Tote staraj si wnikn jak najgbiej w siebie. Zapamitaj nastpujca rzecz: Jeli nie wchodzisz w siebie, to z siebie wychodzisz. Powtarzaj to sobie w pierwszej osobie, aby miao to odniesienie indywidualne: Jeli nie wchodz w siebie, to z siebie - wychodz. Wychodzie z siebie, do wiata, przez cae ycie. Ale nie musisz, nigdy zreszt nie musiae. Nic nie jest dla ciebie niemoliwe; jest w twoim zasigu, cokolwiek zechcesz mie,

czymkolwiek zechcesz zosta, czegokolwiek zechcesz dokona. Mona by to skwitowa: baju, baju, bdziem w raju". A co twoim zdaniem powinien obieca Bg? Uwierzyby Mi, gdy moje obietnice byy skromniejsze? Od tysicy lat ludzie nie daj wiary obietnicom Boga z nader osobliwego powodu: s zbyt pikne, aby byy prawdziwe. Dlatego wybralicie obietnice ma - i ma mio. Albowiem wielka obietnica Boska pynie z wielkiej mioci. Ale dla was doskonaa mio jest nie do pomylenia, wiec tak samo nie do pomylenia jest te doskonaa obietnica; podobnie jak doskonaa osoba, i z tego powodu nie potraficie uwierzy nawet w swoj Ja. Niemono uwierzenia w ktrkolwiek z tych rze-rzy oznacza niemono uwierzenia w Boga. Gdy wiara w Boga pociga za sob wiar w najwspanialszy Boski dar - bezwarunkow mio - i najwspanialsz Bosk obietnice - nieograniczony potencja. Czy mog przerwa na chwil? Wprawdzie nie wypada przerywa Bogu w rodku wywodu ...ale syszaem ju t gadanin o nieograniczonym potencjale czowieka, a tego nie da si pogodzi z ludzkim dowiadczeniem. Pomijajc nawet trudnoci, jakie napotyka przecitna osoba - jak wytumaczy przeciwnoci, z jakimi zmagaj si ludzie upoledzeni umysowo czy fizycznie. Czy ich potencja te jest nieograniczony? Przecie sami napisalicie tak w waszym Pimie witym - na wiele rnych sposobw, w wielu rnych miejscach. Podaj przykad. Popatrz, co mwi Ksiga Rodzaju waszej Biblii, rozdzia 11, wers 6. Napisane jest tam: I rzek Pan: Oto jeden lud i wszyscy maj jeden jzyk, a to dopiero pocztek ich dziea. Teraz ju dla nich nic nie bdzie niemoliwe, cokolwiek zamierz uczyni." Zgadza si. Czy potrafisz tym sowom zawierzy? To nie rozwizuje problemu uomnych, kalekich, tych, ktrzy s ograniczeni. Czy mylisz, e ich ograniczenie, jak to uje, nie wynika z ich wasnego wyboru? Czy wyobraasz sobie, e przeciwnoci yciowe - w jakiejkolwiek postaci - z jakimi boryka si ludzka dusza, s dzieem przypadku? Czy tak wanie rozumujesz? Chcesz powiedzie, e dusza zawczasu wybiera, jakiego ycia dowiadczy? Nie, gdy to przekrelaoby cel caej przygody, ktry polega na stwarzaniu swojego dowiadczenia - i stwarzaniu w ten sposb swej Jani - w chwalebnym Teraz. Wiec dusza nie wybiera zawczasu, jakiego ycia dowiadczy. Moesz jednak dokona selekcji osb, miejsc, zdarze - warunkw i okolicznoci, przeciwnoci i przeszkd, szans i moliwoci - przy pomocy ktrych bdziesz swoje dowiadczenie tworzy. To tak jak dobr barw na palecie, narzdzi w skrzyni, maszyn do warsztatu. To, co dziki nim stworzysz, to twoja sprawa, a zarazem cel ycia. Masz nieograniczony potencja we wszystkim, co postanowie uczyni. Nie zakadaj pochopnie, e dusza wcielona w ciao, ktre nazywasz uomnym, nie spenia swojego potencjau, nie wiesz bowiem, co ta dusza prbuje osign. Nie znasz jej rozkadu zaj". Nie masz pewnoci co do jej zamierze. Dlatego te bogosaw kadej osobie i okolicznoci, i skadaj dziki. W ten sposb zawiadczasz o doskonaoci Boskiego dziea - wasnej w to wierze. W Boskim wiecie nic nie dzieje si przez przypadek, zbieg okolicznoci nie istnieje. Nie miota nim lepy traf ani co, co nazywasz przeznaczeniem. Jeli tak skoczenie doskonay jest patek niegu w swoim ksztacie, to czy nie sdzisz, e to samo da si powiedzie o czym tak znakomiiym jak twoje ycie? Ale nawet Jezus uzdrawia chorych. Dlaczego to robi, jeli ich stan by doskonay"? Jezus nie uzdrawia chorych dlatego, e postrzega ich stan jako niedoskonay. Uzdrawia,

poniewa widzia, e dusze te pragn uleczenia w ramach swego procesu. Jezus dostrzeg doskonao samego procesu. Rozpozna i zrozumia zamierzenia duszy. Gdyby uzna, e wszelka choroba, umysowa czy fizyczna, stanowi niedoskonao, czy nie uleczyby po prostu wszystkich na caej planecie, za jednym zamachem? Czy wierzysz, e mgby to uczyni? Nie wtpi, e byby w stanie to zrobi. wietnie. W takim razie, umys domaga si wyjanienia: dlaczego tego nie uczyni? Dlaczego uzdrowi jednych, a pozwoli cierpie drugim? Jeli o to chodzi, dlaczego w ogle Bg dopuszcza, aby czowiek cierpia? Pytanie to stawiano nie raz, za odpowied wci si nie zmienia. Doskonao tkwi w samym procesie - a wszelkie ycie wynika z wyboru. Nie jest rzecz suszna wtrca si do cudzego wyboru, podwaa go, a tym bardziej go potpia. Jest rzecz waciw przyjrze si temu, a nastpnie uczyni, co si da, aby wesprze dusze w poszukiwaniu i dokonaniu wyboru wyszego. Bacz wiec na cudze wybory, ale nie osdzaj. Wiedz bowiem, e w danej chwili jest dla nich doskonay - bd jednak gotowy przyj im z pomoc, gdy nadejdzie chwila, e szuka bd nowego, innego, wyszego wyboru. Zbrataj si z duszami innych, a jasne stan si ich cele, ich zamiary. Tak wanie postpi Jezus z tymi, ktrych uzdrowi - ze wszystkimi, o ktrych ycie si otar. Jezus leczy tych, ktrzy si do niego zwracali lub wysali innych, aby si za nimi wstawili. Nie uzdrawia na chybi-trafi. To rwnaoby si pogwaceniu witej Zasady Wszechwiata: Niechaj kada dusza kroczy wasn ciek. Ale czy to oznacza, e nie wolno nam pomaga, jeli kto nas o to nie prosi? Chyba nie, bo wwczas nigdy nie pomoglibymy godujcym dzieciom w Indiach, drczonym w Afryce, biednym i poniewieranym ludziom gdziekolwiek w wiecie. Nie miayby racji bytu wszelkie akcje humanitarne czy dobroczynne. Czy naprawd musimy czeka na krzyk zrozpaczonej jednostki czy woanie caego narodu o pomoc, zanim zrobimy to, co jest ewidentnie suszne? Odpowied narzuca si sama: jeli co jest ewidentnie dobre, zrb to. Ale pamitaj o zachowaniu wielkiej ostronoci w szafowaniu okreleniami dobry" czy zy". Co jest suszne lub nie tylko dlatego, e to ty tak powiedziae. Nie ma rzeczy dobrej lub zej z samej jej istoty. Czyby? Suszno" czy jej brak nie jest stanem przyrodzonym, ecz subiektywnym sdem w ramach przyjtego systemu wartoci. Przez wasne subiektywne sdy stwarzasz swoj Ja - przez przyjte wartoci okrelasz i okazujesz, Czym Jeste. wiat istnieje w takiej postaci po to, aby mg takie sdy wydawa. Gdyby wiat by doskonay, skoczyby si yciowy proces stwarzania Jani. Zawd prawnika straciby racje bytu, gdyby jutro zabrako spraw karnych, podobnie zawd lekarza, gdyby od jutra ludzie przestali chorowa. Filozof przeszedby na emerytur, gdyby wyczerpano wszelkie pytania. A Bg wziby sobie urlop, gdyby nie byo ju adnych problemw do rozwizania! Dokadnie tak. Idealnie to uje. My wszyscy przerwalibymy twrczy proces, poniewa nie byoby ju nic do stworzenia. W zwizku z tym w naszym wsplnym interesie jest dbanie o to, aby gra toczya si dalej. Cho mwimy, e chcielibymy rozwiza wszelkie problemy, nie omielamy si rozwiza ich wszystkich, gdy sami pozbawilimy si zajcia. Pojmuje to dobrze wasz kompleks gospodarczo-wojskowy. Dlatego z caych si przeciwstawia si ustanowieniu gdziekolwiek wrogich wojnie rzdw. Rozumie to rwnie wiat medyczny. Dlatego tak zawzicie zwalcza - musi, jeli chce przetrwa - wszelkie cudowne leki czy terapie, nie mwic ju o samych cudach. Widzi to jasno take spoeczno religijna. Dlatego tak zgodnie potpia kada definicje Boga, ktra nie opiera si na strachu, sdzie, i karze, i kada definicje Jani, ktra odbiega od przyjtej idei jedynej drogi do Boga.

Jeli oznajmi ci, e jeste Bogiem - co si stanie z religia? Jeli powiem ci, e jeste uleczony - jaki sens ma wtedy nauka i medycyna? Jeli zapewni ci, e bdziesz y w pokoju co poczn dziaacze na rzecz pokoju? Jeli owiadcz ci, e wiat jest w porzdku - co pozostanie do zrobienia w wiecie? Gdzie si podziej fachowcy? W wiecie wystpuj zasadniczo dwa rodzaje ludzi: tacy, ktrzy daj ci to, czego pragniesz, oraz tacy, ktrzy naprawiaj rzeczy, fachowcy. Uwaaj jednak, aby za bardzo si nie uzaleni ani od jednych, ani od drugich, bowiem od potrzeby do uzalenienia jest tylko jeden krok. 'Wiedz o tym narkomani, o ktrych mwi si, e odczuwaj gd". Wedug ciebie, wiat nigdy nie bdzie wolny od problemw? I wedug ciebie, taki stan rzeczy nam odpowiada? Mwi tylko, e wiat - tak jak patek niegu - istnieje w takiej postaci, w jakiej istnieje, z zaoenia. Wycie go takim stworzyli - podobnie jak nadalicie swojemu yciu jego obecny ksztat. Ja pragn tego, czego pragniecie wy. W dniu kiedy naprawd zechcecie zlikwidowa gd, gd si skoczy. Otrzymalicie ode mnie wszystkie potrzebne do tego rodki. Posiadacie narzdzia, aby tego wyboru dokona. Ale nie uczynilicie tego. Nie dlatego, e nie moecie. Waszym wyborem jest uchylenie si od dokonania tego wyboru. Twierdzicie, e mier z godu czterdziestu tysicy ludzi dziennie, jest uzasadniona. Ale nie ma adnego uzasadnienia. Kiedy owiadczacie, e w niczym nie moecie pomc tym czterdziestu tysicom nieszcznikw, sprowadzacie jednoczenie na wiat pidziesit tysicy nowych istnie ludzkich. I to nazywacie mioci, l to nazywacie Boskim planem. To plan cakowicie pozbawiony logiki czy rozumu, nie mwic nic o miosierdziu. Ja po prostu chce ci unaoczni fakt, e wiat istnieje w takiej postaci, w jakiej istnieje, poniewa wy j dla niego wybralicie. Wyniszczacie wasne rodowisko, a potem wskazujecie na kieski ywioowe jako domnieman sztuczk okrutnego Boga czy srogiej Natury. Sami sobie spatalicie tego figla i to wasze postpowanie cechuje okruciestwo. Nic, nic nie ma w sobie takiej agodnoci jak Natura, i nic, nic nie przewysza okruciestwa, z jakim czowiek obchodzi si z przyrod. Ale wy unikacie odpowiedzialnoci. To nie moja wina, powiadacie, i w tym macie racj. To nie kwestia winy, to kwestia wyboru. Moecie od jutra zaprzesta wycinania lasw tropikalnych. Moecie zaprzesta osabiania powoki ochronnej unoszcej si nad planeta. Moecie zaprzesta bezustannej rzezi ekosystemu Ziemi. Moesz zahamowa proces topnienia patka niegu - ale czy bdziesz chcia to uczyni? Moecie te od jutra pooy kres wszelkim wojnom. Tak po prostu. Bez trudu. Ale skoro wy nie moecie doj do porozumienia w sprawie tak oczywistej jak zakoczenie wzajemnego si wyrzynania, to jakim prawem dacie od Boga, aby naprawi wasze ycie? Ja nie zrobi dla ciebie nic, czego ty sam nie uczynisz dla swej Jani. Tak mwi prawo i prorocy. wiat znalaz si w swym obecnym pooeniu przez ciebie - i w wyniku wyborw, ktrych dokonae - lub od ktrych si uchylie. (Niepodjcie decyzji to take decyzja). Ziemia jest w takim stanie przez ciebie - i w wyniku wyborw, ktrych dokonae - lub od ktrych si uchylie. Twoje ycie wyglda tak, jak wyglda, za sprawa ciebie - i w wyniku wyborw, ktrych dokonae - lub od ktrych si uchylie. Ale ja nie wybraem dla siebie tego, eby potrcia mnie ciarwka! Nie wybraem dla siebie tego, eby obrabowa mnie ten bandyta, albo zgwaci ten szaleniec. Wielu ludzi na wiecie mogoby tak powiedzie. Tak. Wy wszyscy razem wzici jestecie pierwotna przyczyna zaistnienia warunkw, ktre sprzyjaj powsta-

niu u bandyty chci, czy domniemanej potrzeby, rabowania. Wszyscy jestecie odpowiedzialni za pojawienie si wiadomoci, dziki ktrej gwat staje si moliwy. Dopiero kiedy dostrzeesz w samym sobie to, co pchno drugiego do przestpstwa, moesz przystpi do uzdrawiania podoa przemocy. Nakarmcie godujcych, przywrcie biedakom godno. Dajcie szans tym, ktrym si nie powiodo. Odrzucie uprzedzenia, ktre podsycaj lek i rozgoryczenie mas, odbieraj nadzieje na lepsze jutro. Zniecie bezsensowne zakazy i restrykcje tumice seksualna energie; zamiast tamsi, pomcie innym odkry jej warto i skierowa j na waciwe tory. Czycie to, a pooycie mocne podwaliny pod wiat wolny od przestpstw i gwatu. Co si tyczy wypadkw - ciarwki wyjedajcej zza zakrtu, cegy spadajcej z nieba nauczcie si je widzie w perspektywie wikszej caoci. Waszym zadaniem tutaj jest wypracowanie indywidualnego sposobu na wasne zbawienie. Ale zbawi si nie oznacza uratowa si od szponw Szatana. Szatan nie istnieje, ani pieko. A ty wybawiasz si z amnezji, jaka jest niespenienie. Tej bitwy przegra nie moesz. Nie moesz nie wyj z tej prby zwycisko. Dlatego te nie jest to walka, lecz po prostu proces. Jeli jednak tego nie wiesz, dostrzeesz tylko nieustanne zmagania. Moe uwierzysz w te zmagania na tyle, e zbudujesz na nich caa religie. Religia ta bdzie ci wmawia, e walka jest istot tego wszystkiego. To faszywa nauka, gdy proces toczy si naprzd dziki wyrzeczeniu si walki. Przez kapitulacj odnosi si tu zwycistwo. Wypadki zdarzaj si si/f rzeczy. Pewne elementy yciowego procesu zbiegy si w okrelony sposb w okrelonym miejscu, przynoszc okrelony wynik - wynik, ktry ty nazywasz nieszczciem, z sobie waciwych powodw. Mimo to, biorc pod uwag zadania duszy, przypadki te wcale nie musza by nieszczliwe. Powiem ci jedno: Nie ma czego takiego jak zbieg okolicznoci i nic nie dzieje si przypadkiem. Kad przygod, kade zdarzenie sprowadza na siebie twoja Ja po to, aby stwarza i dowiadcza, Czym W Is-tocie Jeste. To prawda znana wszystkim prawdziwym Mistrzom. To dlatego potrafi oni zachowa spokj ducha nawet w obliczu najgorszych nieszcz yciowych (uywajc twojego nazewnictwa). Rozumiej to wielcy nauczyciele chrzecijascy. Wiedza, e Jezus liczy si z tym, e zostanie ukrzyowany, i wcale go to nie przeraao. Mg si od tego uchroni, ale wzi to na siebie. By w stanie przerwa ten proces w kadej chwili. Mia tak moc. Lecz nie przerwa. Pozwoli si ukrzyowa, aby zosta obrazem wiecznego zbawienia dla czowieka. Spjrzcie, co ja mog", mwi, oto jest Prawda. Zaprawd powiadam wam, wszystkie te rzeczy, i wicej, wy te moecie uczyni. Czy nie mwiem, jestecie niczym bogowie? Jeli wiec nie moecie uwierzy w siebie, uwierzcie cho we mnie." Tak wielkie byo miosierdzie Jezusa, e baga o jaki sposb - i znalaz go - 'aby wpyn na wiat z tak si, by wszyscy mogli trafi do nieba (osign samospenienie), jeli nie inaczej, to przez niego. Dlatego pokona nieszczcie i mier. Aby ty mg take. Najwspanialszym przesaniem Chrystusa jest nie to, e bdziesz mia ycie wieczne, ale e ju je masz; nie to, e bdziecie brami w Bogu, ale e ju jestecie; nie to, e otrzymasz wszystko, o co prosisz, ale e ju to masz. Trzeba tylko, aby to wiedzia. Gdy ty jeste twrc swojej rzeczywistoci, a ycie nie ukae ci si od innej strony, ni mylisz, e si ukae. Myl powoujesz j do istnienia. Taki jest pierwszy etap tworzenia. Bg Ojciec jest myl. Twoja myl to rdo, z ktrego wywodz si wszystkie rzeczy. To jedna z zasad, ktre naley pamita. Tak. A jak brzmi pozostae? Zasada Pierwsza: moesz by czymkolwiek i mie lub robi cokolwiek, co zdoasz sobie wyobrazi; Zasada Druga: przycigasz to, czego si lkasz. Dlaczego tak jest? Emocje maj moc przycigania. To, czego najbardziej si boisz, stanie si twoim

dowiadczeniem. Zwierze - uznawane przez ciebie za nisz form ycia (mimo e postpowanie zwierzt cechuje wiksza uczciwo i spjno ni dziaanie ludzkie) - od razu wyczuwa, e si go obawiasz. Roliny - stojce jeszcze niej w twej hierarchii ycia - o wiele inaczej reaguj na ludzi, ktrzy je kochaj, ni na tych, ktrych nic a nic nie obchodz. Nie dzieje si tak przez przypadek. Nie ma przypadkowych zbiegw okolicznoci we wszechwiecie - tylko wspaniay wzr; niesamowity patek niegu". Emocja to energia wprawiona w ruch, a gdy wprawisz energie w ruch, powstanie efekt. Jeli wprawisz w ruch dostateczna ilo energii, stworzysz materie. Materia to zbita energia. Jeli w odpowiedni sposb i wystarczajco dugo poddasz energie obrbce, otrzymasz materie. Prawo to zna kady Mistrz. Na tym polega alchemia wszechwiata, sekret caego ycia. Myl jest czysty energia. Raz pomylana, myl powstaje na zawsze twrcza. Jej energia nigdy nie-zanika. Nigdy. Oddziela si od twej istoty i mknie w kosmos, w nieskoczono. Myl nie ma koca. Myli lgn do siebie, zbiegaj si ze sob, przecinajc si wzajemnie w zadziwiajcym labiryncie energii, przybierajc coraz to inny wzr, niewymownie pikny i niewiarygodnie zawiy. Energia lgnie do energii pokrewnej i w ten sposb tworz si skupiska podobnej energii. Skupiska te cz si ze sob, za do powstania materii potrzeba niewyobraalnie wielkiej iloci zblionej energii. Ale mimo to materia powstaje z czystej energii; waciwie, tylko w ten sposb moe powsta. Kiedy energia zamieni si ju w materie, pozostaje ni na dugo - chyba e zaburzy jej struktur jaka przeciwstawna forma energii. Oddziaywujc na materie, ta odmienna forma energii w istocie j rozbija, uwalniajc pierwotn energie, z ktrej si skadaa. Oto jak si przedstawia, w uproszczonych kategoriach, teoria, ktra ley u podstaw waszej bomby atomowej. Ze wszystkich ludzi yjcych kiedykolwiek na wiecie, Einstein najbliej otar si o twrczy sekret wszechwiata; nikt inny w takim stopniu nie zgbi, nie wyjani i nie zaprzg do ludzkich celw jego mocy. Teraz na pewno lepiej zrozumiesz, jak to moliwe, e osoby bdce jednej myli wsplnym wysikiem przyczyniaj si do zaistnienia wymarzonej rzeczywistoci. O wiele gbszego znaczenia nabiera zwrot - Gdziekolwiek dwch lub wicej zgromadzi si w imi Moje". Oczywicie, doprawdy zaskakujce rzeczy zdarzaj si, gdy w podobny sposb myl cae spoeczestwa, przy czym nie zawsze s to zjawiska chwalebne. Na przykad, spoeczno yjca w strachu bardzo czsto - a waciwie, nieuchronnie - powouje do istnienia to, czego lka si najmocniej. Na podobnej zasadzie, wyznaniowe wsplnoty przekonuj si raz po raz o cudownej mocy zjednoczonej myli (czy jak to si mwi, wsplnej modlitwy). Trzeba te jednak jasno zaznaczy, e nawet jednostki - o ile ich myl (modlitwa, nadzieja, yczenie, marzenie, strach) jest wystarczajco silna - potrafi same z siebie osiga takie rezultaty. Regularnie czyni to Jezus. Umia posugiwa si energi i materi, wiedzia, jak zmienia jej ukad i na nowo j rozdziela, cakowicie nad ni panowa. Posiado te sztuk wielu Mistrzw, nawet yjcych obecnie. Jest ona rwnie dostpna dla ciebie. W kadej chwili. To wanie jest poznanie dobra i za, ktre stao si udziaem Adama i Ewy. Bez zrozumienia tego, ycie w takiej postaci jak obecnie byoby niemoliwe. Adam i Ewa to mityczne imiona Pierwszego Mczyzny i Pierwszej Kobiety, Ojca i Matki ludzkiego dowiadczenia. To, co ukazane zostao jako upadek Adama, w istocie byo jego wzlotem - najbardziej doniosym zdarzeniem w dziejach czowieczestwa. Bez niego nie niogaby zaistnie rzeczywisto relatywna. Czyn Adama i Ewy to nie pierworodny grzech, ale tak naprawd pierworodne bogosawiestwo. Winnicie im dzikowa z gbi serca, albowiem bdc pierwszymi, ktrzy wybrali le", Adam i Ewa stworzyli moliwo dokonania jakiegokolwiek

wyboru. Wasza mitologia przedstawia Ew w niekorzystnym wietle - jako kusicielke, ktra spoya owoc, posiada wiedze dobra i za - i skonia Adama, aby poszed w jej lady. Taki mityczny porzdek rzeczy pozwoli wam uzna kobiet za przyczyn zguby" mczyzny, przyczyni si do zaistnienia wszelkiego rodzaju wypaczonych rzeczywistoci - nie mwic o zaburzeniach i zamcie w sferze seksu. (Jak to moliwe, e co tak zego, sprawia ci tak przyjemno?) To, czego najbardziej si boisz, najbardziej da ci si we znaki. Strach cignie to na ciebie niczym magnes. Wasze wite pisma - kadej bez wyjtku tradycji religijnej - zawieraj wyrana przestrog: wyzbad si leku. Czy sadzisz, e to przypadek? Zasady s proste: 1. Myl ma moc stwrcza. 2. Strach przyciga pokrewna energie. 3. Mio jest wszystkim, co istnieje. Hola, co tu nie gra z t trzeci zasad. Jak mio moe by wszystkim, co istnieje, skoro strach przyciga pokrewn energi? Mio jest rzeczywistoci ostateczna. Jedyna i caa. Uczucie mioci rwna si dowiadczeniu Boga. W najwyszym wymiarze Prawdy, mio jest wszystkim, co istnieje, istniao i istnie bdzie. Wkraczajc w sfer absolutu, zanurzasz si w mioci. wiat wzgldnoci powsta po to, abym mg siebie dowiadczy. Ju ci to tumaczyem. Ale to nie znaczy, e jest on rzeczywistoci. Jest to wiat stworzony i tworzony wci na nowo, przeze Mnie i przez ciebie - abymy mogli pozna siebie na drodze dowiadczenia. Mimo to stworzenie moe sprawia wraenie rzeczywistoci, l oto wanie chodzi - ma ono by na tyle rzeczywiste, abymy przyjli je jako realnie istniejce. Bg zamyli powoanie do istnienia czego innego" ni On sam (cho cile mwic, jest to niemoliwe, gdy Bg jest Jam Jest - Wszystkim Co Jest). Rzeczywisto relatywna, czyli owo co innego", z zaoenia ma by dla was rodowiskiem, w ktrym moecie wybra bycie Bogiem, zamiast po prostu przyj do wiadomoci, e jestecie Bogiem; w ktrym moecie dowiadczy Boskoci w postaci aktu twrczego, zamiast samej koncepcji; w ktrym may pomyk w socu - najmniejsza duszyczka - moe dozna swojej wiatoci. Strach jest przeciwnym kracem mioci, prze-ciwleglym biegunem. Stwarzajc wiat wzgldnoci, najpierw powoaem do istnienia swoje przeciwiestwo. Na paszczynie fizycznej moliwe s wycznie dwa sposoby bycia: mio i strach. Myli pynce ze strachu powoduj wystpienie jednego rodzaju manifestacji, za myli pynce z mioci manifestacji drugiego rodzaju. Mistrzowie stpajcy po tej Ziemi to ci, ktrzy zgbili tajemnice wiata relatyionego - i odmwili mu realnoci. Jednym sowem, Mistrz to ten, ktry wybra tylko mio. W kadej chwili. W kadych okolicznociach. Nawet ginc z rki swych Oprawcw, Mistrzowie nie przestawali ich miowa. Nawet cierpic przeladowania, nie przestawali miowa swoich przeladowcw. Trudno wam ich zrozumie, a jeszcze trudniej naladowa. Niemniej, tak postpowa kady Mistrz. Niewane, jaka reprezentowa filozofie, tradycje czy religie - tak postpowa kady Mistrz. Nauka ta wyoona wam zostaa bardzo wyranie. Raz po raz, na nowo jest wam ukazywana. Od wiekw i w kadym zaktku wiata. W kadej chwili twych kolejnych ywotw. Na wszelkie sposoby wszechwiat usiuje unaoczni wam te Prawd. Przez pie i opowie, poezje i taniec, sowa i ruch - i przez ruchome obrazy, zwane przez was filmami, i przez zbiory sw, zwane przez was ksikami. Obwieszczano ja gromkim gosem z najwyszych szczytw, jej szept dolatywa w najbardziej zapade niziny. Prawda ta rozbrzmiewa echem we wszelkich zakamarkach ludzkiego

dowiadczenia: Mio jest jedyna droga. Ale wy jej nie suchacie. A teraz bierzesz do rki te ksik i pytasz Boga o to, co mwiono wam ju tysice razy na tysice sposobw. Mimo to raz jeszcze odpowiem - tutaj - na stronicach tej ksiki. Czy teraz posuchasz? Czy teraz naprawd usyszysz? Jak sadzisz, jakim sposobem trafie na te ksik? Co sprawio, e trzymasz ja wanie w rku? Czy mylisz, e Ja nie wiem, co robi? We wszechwiecie nie zdarzaj si przypadkowe zbiegi okolicznoci. Doszo do mnie woanie twego serca. Ujrzaem wysiki twojej duszy. Wiem, jak mocno akniesz Prawdy. Domagae si jej, i w radoci, i w smutku. Bezustannie zaklinae Mnie. Uka j Mnie. Owie Mnie. Odso j Mnie. Czynie to tutaj, w sposb tak przystpny, e nie sposb nie zrozumie. Mowa moja tak prosta, e nie sposb si pomyli, sownictwo tak zwyczajne, e nie sposb si zagubi w potoku sw. Wiec dalej, miao. Pytaj. Pytaj Mnie o cokolwiek. Postaram si udzieli ci odpowiedzi. Wykorzystam do tego cay wszechwiat. Tote miej oczy szeroko otwarte. Ta ksika to nie wszystko, na co Mnie sta. Moesz zada pytanie i ja odoy. Ale uwaaj. Wypatruj. Nasuchuj. Sowa nastpnej piosenki w radiu. Tre artykuu w gazecie. Fabua filmu, ktry obejrzysz. Przypadkowa wypowied osoby, ktra spotkasz. Szept rzeki, oceanu, powiewu delikatnie szumicego w uchu - wszystkie te rodki s Moje; wszelkie drogi stoj przede Mn otworem. Przemwi do Ciebie, o ile bdziesz chcia sucha. Przyjd, jeli Mnie zaprosisz. Pokae ci wtedy, e zawsze byem z tob. Wszdzie. 2 Dasz mi pozna drog ycia, Obfito radoci w obliczu twoim Rozkosz po prawicy twojej na wieki." Psalm 16:11 V^.ae ycie poszukiwaem drogi do Boga - Wiem, e szukae - i oto znalazem i nie mog wprost uwierzy. Mam wraenie, jakbym siedzia tu i pisa do samego siebie. Bo tak jest. Nie przypomina to za bardzo rozmowy z Bogiem. Brakuje ci dzwonw i chrw anielskich? Moe da si co w tej sprawie zrobi. Wiesz chyba, prawda, e niektrym caa ta ksika wyda si blunierstwem? Zwaszcza jeli dalej bdziesz tak dowcipkowa. Co ci powiem. Wy wszyscy macie przekonanie, e Bg ukazuje si tylko na jeden sposb. To bardzo niebezpieczne przekonanie. Nie pozwala ci dostrzega Boga wszdzie dookoa. Jeli uwaasz, e Bg wyglda, brzmi, a nawet istniej e jedynie tak, jak sobie to wymylie, i nie inaczej, przeoczysz Mnie w kadej chwili swojego ycia. Bodziesz nieustannie rozglda si. za Bogiem i nie znajdziesz Jej. Poniewa szukasz Jego, rodzaj mski. To tylko jeden przykad. Powiedziane jest, e jeli nie zauwaasz Boga w rzeczach bahych i w rzeczach doniosych na rwni, to widzisz tylko jedn stron medalu. To wana Prawda. Bg kryje si i w miechu, i we zach, w tym co gorzkie i w tym, co sodkie. Wszystko ma swoje Boskie przeznaczenie, dlatego we wszystkim obecna jest Bosko. Kiedy zabraem si do pisania ksiki pod tytuem Bg to kanapka z salami". To byaby wietna ksika. Ja ci do niej natchnem. Dlaczego ja zarzucie? Pachniao mi to blunierstwem. A przynajmniej zdradzao okropny brak szacunku. Chciae powiedzie cudowny brak szacunku! Skd to mniemanie, e Bg jest wycznie czcigodny"? Bg to gra i d, ciepo i zimno. Prawa strona i lewa. To, co czcigodne i to, co mieszne!

Czy mylisz, e Bg nie umie si mia? e nie bawi go dobry kawa? Czy twoim zdaniem Bg jest pozbawiony poczucia humoru? Powiadam ci, to Bg wymyli humor. Czy musicie przemawia do Mnie nabonym szeptem? Czy slang i dosadny jeyk s Mi obce? Powiadam ci, moesz zwraca si do Mnie jak do najlepszego kumpla. Sadzisz, e jest jakie sowo, ktrego bym nie sysza? Widok, jakiego bym nie oglda? Dwik, jakiego bym nie zna? Czy takie jest twoje mniemanie, e jedne z nich miuje, a innymi gardz? Powiadam ci, Ja nie gardz niczym. Nic nie jest Mi wstrtne. To ycie, a ycie jest darem; niewyobraalnym skarbem; najwiksza witoci. ycie to Ja, gdy ycie jest ze Mnie i we Mnie. Kady jego przejaw ma cel. Nie istnieje nic adna rzecz - bez powodu, ktrego bym nie uszanowa i nie zatwierdzi. Jak to? A zo, ktre wyrzdza czowiek? Nie moe zaistnie nic - adna myl, rzecz, zdarzenie, dowiadczenie wszelkiego rodzaju - co nie mieci si w Boskim planie. Albowiem Boski plan przewiduje, e wy ludzie moecie tworzy wszystko, cokolwiek zapragniecie. Tylko taka wolno umoliwia dowiadczenie Boga jako Boga - a do tego wanie dowiadczenia stworzyem was, ciebie. I cae ycie. Zem jest to, co nazywacie zem. Jednak i to ukochaem, gdy tylko za porednictwem tego, co zwiecie zem, moecie pozna dobro; tylko za porednictwem tego, co zwiecie dzieem diaba, moecie pozna i pomnaa dzieo Boga. Ciepo nie jest mi bardziej mie od zimna, lewa strona od prawej, ani gra od doliny. Wszystko to jest wzgldne. Stanowi cze tego, co jest. Nie miuj dobra" bardziej od za". Hitler poszed do nieba. Gdy to zrozumiesz, wtedy pojmiesz Boga. Ale mi wpajano, e dobro i zo istniej, e s sobie przeciwne; e pewne rzeczy s niewaciwe, nie do przyjcia dla Boga. Wszystko jest do przyjcia" dla Boga, gdy jak moe Bg nie przyj tego, co jest? Odrzuci co rwna si zaprzeczy jego istnieniu. Powiedzie, e co jest nie w porzdku, znaczy powiedzie, e nie jest czci Mnie - a to niemoliwe. Lecz mimo to nie wyrzekaj si swoich przekona, pozosta wierny swoim wartociom, gdy s to wartoci uznane przez twoich rodzicw, rodzicw twoich rodzicw, przyjaci, spoeczestwo. Tworz tkank twojego ycia, a utrata ich pozbawiaby spjnoci twoje dowiadczenie. Ale przypatrz si im kolejno. Zbadaj. Nie burz caego domu, przyjrzyj si kadej cegle i wymie wszystkie, ktre wydadz si uszkodzone, z ktrych nie ma ju adnego poytku dla konstrukcji. Twoje pogldy na dobro i zo, to tylko pogldy. Myli, ktre nadaj ksztat i tre temu, Czym Jeste. Istnieje jeden tylko uzasadniony powd, aby je zmieni; jeden cel dokonania przerbki: jeli nie jeste zadowolony z siebie, z tego, Czym Jeste. O tym moesz wiedzie tylko ty. Tylko ty moesz wyrazi si o swoim yciu - Oto moje dzieo, z ktrego jestem zadowolony". Jeli twoje wartoci dobrze ci su, zachowaj je. Bro ich, spieraj si o nie. Lecz staraj si przy tym nie zaszkodzi nikomu. Cudza krzywda nie jest podanym skadnikiem procesu uzdrawiania. Kaesz mi obstawa przy moich wartociach, a jednoczenie mwisz, e s ze. Mgby to wyjani? Nie powiedziaem, e twoje wartoci s ze. Ale nie s te dobre. To sady. Oceny. Decyzje. Przewanie bdce dzieem nie twoim, lecz cudzym. Moe twoich rodzicw. Kocioa. Nauczycieli, historykw, politykw. Zaledwie znikoma cze wartociujcych sdw, ktre przyswoie sobie jako prawd, to sdy, jakich dokonae sam na podstawie wasnych dowiadcze. Ale przecie jeste tu po to,

aby zdobywa dowiadczenie - z dowiadcze swoich masz stworzy siebie. A tworzysz siebie z dowiadcze innych ludzi. Gdyby grzech istnia, polegaby wanie na tym: na dopuszczeniu do tego, aby o tym, Czym Jeste, zadecydoway cudze dowiadczenia. Takiego grzechu" si dopucie. Nie ty jeden, wszyscy ludzie. Przekrelacie z gry wasne dowiadczenia, z naboestwem (dosownie) przyjmujc dowiadczenia innych, a kiedy po raz pierwszy trafia si wam prawdziwe dowiadczenie, nakadacie na nie to, co jak wam si wydaje, ju o nim wiecie. Gdyby nie to, mogoby ono mie przebieg zupenie odmienny - taki, ktry aowidby, e wasz nauczyciel (czy jakie inne rdo) by w bdzie. Zazwyczaj jednak nie chcecie podwaa autorytetu rodzicw, szkoy, religii, tradycji, pisma witego - dlatego wyrzekacie si wasnego dowiadczenia na rzecz tego, co wam wpojono. Wida to w sposb szczeglnie jaskrawy w waszym podejciu do erotyki. Powszechnie wiadomo, e mio fizyczna moe by najbardziej ekscytujcym, odprajcym, regenerujcym, energetyujcym, jednoczcym, intymnym, afir-mujacym przeyciem w obrbie ludzkiego dowiadczenia. Jednak przekonawszy si o tym dowiadczalnie, wy opowiadacie si raczej za sdami, opiniami i pogldami na temat seksu goszonymi przez innych, ktrym zaley na tym, aby myla w okrelony sposb. Ich sady, opinie i pogldy stoj w racej sprzecznoci z twym dowiadczeniem, ty jednak, nie chcc dopuci do siebie, e twoi nauczyciele si myl, wmawiasz sobie, e to z twoim dowiadczeniem jest co nie tak. Doprowadzio to do tego, e sprzeniewierzye si swej prawdzie w tej dziedzinie - co przynosi opakane skutki. Podobnie ma si rzecz z pienidzmi. Za kadym razem kiedy miae mnstwo pienidzy, czue si wspaniale. Czue si wietnie, gdy je dostae i gdy je wydawae. Nie byo w tym nic zego, moralnie nagannego. Mimo to tak gboko przesike cudzymi naukami dotyczcymi pienidzy, e odrzucie wasne dowiadczenie na korzy ich prawdy". Po uznaniu tej prawdy" za swoja, otoczye ja mylami - mylami, ktre maja charakter twrczy. Stworzye w ten sposb wok pienidzy wasna rzeczywisto, ktra je od ciebie odsuwa - albowiem dlaczego miaby przyciga co, skoro jest to ze? To zadziwiajce, e taka sama sprzeczno przypisae Bogu. Wszystko, czego sercem dowiadczasz o Bogu, mwi ci, e Bg jest dobry. Wszystko, czego dowiadujesz si o Bogu od swych nauczycieli, mwi ci, e Bg jest zy. Serce podpowiada ci, e Boga mona kocha bez leku. Nauczyciele gosz, e Boga naley si ba, gdy jest mciwy. Powiadaj, e trzeba y w bojani Boej. Trzeba dre w obliczu Boskoci. Przez cae ycie winiene si lka sdu Paskiego, albowiem Pan jest sprawiedliwy", jak mwi. To nie przelewki zazna straszliwej sprawiedliwoci Boskiej. Dlatego musisz by posuszny" Boym przykazaniom, bo inaczej... Przede wszystkim, nie wolno ci zadawa logicznych pyta, na przykad: Jeli Bg wymaga cisego podporzdkowania si Jego Prawom, to dlaczego stworzy moliwo pogwacenia tych Praw?" Po to, aby da ci wolny wybr" - rzecze na to zgodny chr nauczycieli. Ale co to za wolny wybr, jeli wybierajc jedna z moliwoci skazujesz si na potpienie? Gdzie tu wolna wola", skoro musisz spenia wol kogo innego? Ci, co gosz te nauki, czyni z Boga obudnika. Powiadaj ci, e Bg to przebaczenie, miosierdzie - ale jeli nie poprosisz Go o wybaczenie w odpowiedni sposb", jeli nie zwrcisz si do Niego waciwie", twoja proba nie zostanie wysuchana, twoje woanie przejdzie bez echa. Ale nawet to nie byoby jeszcze takie ze, gdyby istnia tylko jeden waciwy sposb, lecz jedynie susznych drg" jest tyle co goszcych je nauczycieli. Wikszo z was trawi wiec swe dojrzae lata na szukaniu odpowiedniego" sposobu oddawania czci, podporzdkowania si i suenia Bogu. Sk w tym, e Ja nie chc, aby mnie czci, nie potrzebuj twojego posuszestwa i wcale nie musisz Mi suy. Tego rodzaju postawy dali od swych poddanych dawni wadcy - podszyci lkiem, despotyczni i ego-centryczni. W adnej mierze nie s to Boskie wymagania - i doprawdy a dziw bierze, e wiat nie doszed jeszcze do wniosku, e to baga, nie majca nic wsplnego z

potrzebami czy pragnieniami Boga. Bg nie ma adnych potrzeb. Wszystko Co Jest, jest wanie tym: czyli wszystkim. Tote sia rzeczy niczego mu nie brak, niczego mu nie potrzeba. Jednak jeli postanawiasz wierzy w Boga, ktry czego potrzebuje - i czuje si uraony, kiedy tego nie dostaje i karze tych, ktrzy jako zawiedli jego oczekiwania - w takim wypadku Bg, w ktrego postanowie wierzy, jest Bogiem o wiele mniejszym ode Mnie. Zaiste jestecie Dziemi Gorszego Boga. Chciabym was zapewni raz jeszcze, dzieci moje, za porednictwem tej ksiki, e nie mam adnych potrzeb. Niczego od nikogo nie wymagam. Nie znaczy to, e jestem wolny od pragnie. Pragnienia i potrzeby to nie to samo (cho wielu z was zatracio obecnie to rozrnienie). Pragnienie daje pocztek wszelkiemu tworzeniu. To pierwotna myl. To wspaniae uczucie w gbi duszy. To Bg, decydujcy o tym, co stworzy nowe&). Jakie zatem ma pragnienia Bg? Po pierwsze, pragn pozna i dowiadczy siebie, w caej Mej chwale - pozna, Kim W Istocie Jestem. Zanim wymyliem was - i wszystkie istniejce wiaty - byo to niemoliwe. Po drugie, pragn, abycie wy rwnie poznali i dowiadczyli, Kim W Istocie Jestecie, dziki mocy, jaka wam daem, mocy tworzenia i dowiadczania siebie w dowolny wybrany przez was sposb. Po trzecie, jest te moim pragnieniem, aby cay proces ycia by nieustann radoci, cigym tworzeniem, nie koczcym si rozwojem i cakowitym spenieniem w kadej chwili Teraz. Ustanowiem doskonay system umoliwiajcy realizacje tych pragnie. Urzeczywistniaj si one w tym momencie. Tyle e Ja o tym wiem, a ty nie - taka jest miedzy nami rnica. Z ch^uila uzyskania totalnego wgldu (ktry moe sta si twym udziaem w kadej chwili), ty rwnie poczujesz si tak, jak Ja czuje si przez cay czas: przepeniony radoci, mioci, akceptacja, wdzicznoci i bogoci. Stanowi one Pi Boskich Przymiotw, i zanim dobiegnie koca nasz dialog, pokae ci, w jaki sposb przyjcie ich w twoim yciu moe doprowadzi ci do Boskoci. Oto .duga odpowied na krtkie pytanie dotyczce wartoci. Tak, nie wyrzekaj si swych wartoci - tak dugo, jak bd ci dobrze suyy. Sprawdzaj jednak, czy owe wartoci, ktrym jeste oddany, wnosz w obrb twego dowiadczenia najszczytniejsze i najlepsze mniemanie, jakie kiedykolwiek o sobie miae. Przyjrzyj si im dokadnie. Wystaw je na widok publiczny. Jeli potrafisz ogosisz wiatu, kim jeste i co wyznajesz, bez wahania, wwczas osigne zadowolenie z siebie. Nie ma powodu, aby kontynuowa te rozmow ze Mn, poniewa stworzye Ja - i dowiadczenie dla Jani ktrej nie trzeba ju poprawia. Dostpie doskonaoci. Od te ksik. Moje ycie jest dalekie od ideau. Nie jestem doskonay, stanowi w istocie zlepek niedoskonaoci. Z caego serca chciabym mc wyzby si tych wad, pozna przyczyny mych zachowa, dowiedzie si, co ciga na mnie niepowodzenia, hamuje mnie. To dlatego, jak sdz, zwrciem si do Ciebie. Nie umiaem o wasnych siach znale odpowiedzi. Ciesz si, e do Mnie przyszede. Zawsze byem gotw ci pomc, teraz te. Nie musisz w pojedynk szuka odpowiedzi. Nigdy nie musiae. Mimo to wydaje si ... zarozumialstwem... ot takie sobie mwienie do Boga - a do tego Ty odpowiadasz - to czyste szalestwo. Rozumiem. Autorzy Biblii byli wszyscy przy zdrowych zmysach, a ty jeden zwariowae. Ewangelici byli wiadkami ycia Chrystusa i wiernie zapisywali to, co syszeli i widzieli.

Zgaszam poprawk. Wikszo autorw ksig Nowego Testamentu nigdy nie spotkaa ani nie widziaa Jezusa. yli wiele lat pniej. Nie rozpoznaliby Jezusa z Nazaretu, nawet gdyby wpifali na niego na ulicy. Ale... Biblijni pisarze byli arliwymi wyznawcami i wietnymi historykami. Czerpali z opowieci, jakie przekazywane byy przez starsze pokolenia, a sporzdzony zosta ostateczny zapis. Nie wszystko zreszt z tego, co spisali, trafio do kocowego dokumentu. Wok nauk Jezusa zdyo powsta wiele kociow" i - jak zazwyczaj to si dzieje, gdy ludzi gromadzi potna idea - trafiay si jednostki, ktre decydoway w obrbie tych kocioiu czy enklaw, ktre elementy historii Jezusa mog zosta opowiedziane - i jak. Selekcja i redakcja zachodziy na wszystkich etapas^ powstawania Nowego Testamentu. Jeszcze wiele stuleci po spisaniu pierwotnych ksig Wielki Sobr Kocioa okreli po raz kolejny, jakie prawdy i doktryny powinny by zawarte w wczesnej oficjalnej Biblii - a jakich ujawnienie byoby niezdrowe" bd przedwczesne". Istniej te inne wite pisma - spisane w chwilach natchnienia przez skdind zwyczajnych ludzi, z ktrych aden, tak jak i ty, nie by szalony. Nie chcesz chyba przez to powiedzie, e te dialogi ktrego dnia stan si wit ksig? Moje dziecko, wszystko w yciu jest wite. Dlatego te pisma take s wite. Ale nie bd si spiera o sowa, gdy wiem, co masz na myli. Nie, nie sugeruj, e ten rkopis kiedy stanie si wit ksiga. Przynajmniej przez kilkaset lat, albo dopki ten jzyk nie wyjdzie z uycia. Problem polega na tym, e jzyk, jakim si tu posugujemy, jest zbyt potoczny, zbyt wspczesny. Ludzie zakadaj, e Bg, jeli przemwi wprost, nie bdzie brzmia jak ssiad zza ciany. Jego mowa powinna cechowa si jaka sztywna forma. Godnoci. Poczuciem Boskoci. Przemawiam do kadego z nich. Wiem, kim on jest. Ju teraz wiem, kto jeszcze dotrze do mych sw - i wiem te (wzorem innych Mych przekazw), e niektrzy je usysz - inni za bd sucha, ale nie usysz nic. To wie si z jeszcze jedn spraw. Ot nosz si z zamiarem wydania tych dialogw drukiem, myl o tym w trakcie ich spisywania. l co w tym zego"? Mona by mnie posdzi o ch zysku. Czy to nie stawia caego przedsiwzicia w podejrzanym wietle? Czy powodem, dla ktrego piszesz, jest zbicie majtku? Nie. Nie o to mi chodzio. Zabraem si do pisania, poniewa od trzydziestu lat drcz mnie pytania, pytania, na ktre musz znale odpowiedzi. Pomys, aby zrobi z tego ksik, przyszed mi do gowy pniej. To Ja ci go podsunem. Ty? Tak. Nie sadzisz chyba, e pozwolibym na zmarnowanie wszystkich tych cudownych pyta i odpowiedzi, co? Nie zastanawiaem si nad tym. Na pocztku chciaem tylko odpowiedzi, miaem do wiecznej frustracji i cigych poszukiwa. wietnie. Zatem przesta podawa w wtpliwo swoje intencje (robisz to nieustannie) i zabierzmy si wreszcie do dziea. 3 .Nasuwa mi si sto, tysic, milion pyta. Sam nie wiem, od czego zacz. Po proshi u list. Zrb pierwszy krok. No, miao, dalej. Wymie po kolei pytania, jakie przychodz ci na myl.

Dobrze. Niektre z nich wydadz si naiwne, do prostackie. Skocz wreszcie z t samokrytyka. Po prostu je wymie. C, w takim razie, oto pytania, jakie mi si nasuwaj. 1. Kiedy moje ycie nabierze w kocu rozpdu? Czego potrzeba, aby zebra je do kupy" i odnie nawet skromny sukces? Czy ta szarpanina kiedykolwiek si skoczy? 2. Czy kiedykolwiek poznam sekret tworzenia harmonijnych zwizkw? Czy moliwy jest szczliwy zwizek z drug osob? Dlaczego musz przynosi nam wci nowe wyzwania? 3. Dlaczego nigdy nie udaje mi si zarobi wikszych pienidzy? Czy przeznaczone mi jest klepanie biedy do koca ycia? Co przeszkadza mi w zrealizowaniu w peni mego potencjau w tej dziedzinie? 4. Dlaczego nie mog robi w yciu tego, na co naprawd mam ochot, i utrzymywa si z tego? 5. Jak mam upora si ze swoimi zdrowotnymi kopotami? Chronicznych dolegliwoci mam ju tye, e starczyoby na cae ycie z nawizk. Dlaczego dowiadczam ich wszystkich teraz? 6. Jak karmiczn nauk mam z tego wynie? Co prbuj opanowa? 7. Czy istnieje reinkarnacja? Ile mam ju za sob przeszych ywotw? Czym byem poprzednio? Czy karmiczny dug" to prawda? 8. Czasami odczuwam wraliwo pozazmyso-w. Czy jest co takiego jak wraliwo pozazmys-owa"? Czy to wanie odczuwam? Czy ludzie obdarzeni t wraliwoci wchodz w konszachty z diabem"? 9. Czy jest w porzdku przyjmowanie pienidzy za czynienie dobra? Na przykad, jeli postanowi zaj si uzdrawianiem - Boym dzieem - czy mog to robi i jednoczenie wzbogaci si finansowo? Czy te dwie rzeczy wzajemnie si wykluczaj? 10. Czy seks jest w porzdku? O co tak naprawd chodzi w tym ludzkim dowiadczeniu? Czy seks suy wycznie prokreacji, jak gosz niektre religie? Czy prawdziw wito i owiecenie osiga si przez wyrzeczenie si - lub sublimacj - energii seksualnej? Czy mona i z kim do ka bez mioci? Czy samo fizyczne doznanie stanowi wystarczajce uzasadnienie tego aktu? 11. Dlaczego uczynie sfer erotyki tak rozkosznym i potnym doznaniem, jeli mamy trzyma si od niej z daleka na ile tylko si da. Dlaczego skoro ju o tym mowa, wszystkie przyjemne rzeczy s albo niemoralne, nielegalne albo tuczce"? 12. Czy istnieje ycie na innych planetach? Czy mielimy ju goci z kosmosu? Czy przygldaj nam si teraz? Czy za naszego ycia ujrzymy niepodwaalne dowody na istnienie pozaziemskiej inteligencji? Czy kada odrbna forma ycia ma swojego Boga? Czy Ty jeste Bogiem Wszechrzeczy? 13. Czy speni si kiedy na Ziemi utopia? Czy Bg objawi si ludzkoci zgodnie z obietnic? Czy nastpi Powtrne Przyjcie? Czy nastanie koniec wiata - albo apokalipsa, ktr wry Biblia? Czy jest jaka jedna prawdziwa religia? Jeli tak, to ktra? To zaledwie gar pyta. Jak ju mwiem, mam ich setki. Niektre z nich mnie zawstydzaj wydaj si takie uczniowskie. Ale odpowiedz na nie prosz, po kolei. Dobrze. Wreszcie przechodzimy do rzeczy, l nie wstyd si swoich pyta. Zadawali je mczyni i kobiety od stuleci. Gdyby byy gupie, nie stawiaoby ich na nowo kade kolejne pokolenie. Zacznijmy od pytania numer jeden. Ustanowiem we wszechwiecie Prawa, ktre pozwalaj ci mie - tworzy - dokadnie to, co wybierzesz. Tych Praw naruszy nie sposb, nie mona te ich omin. Stosujesz si do nich nawet w tej chwili, czytajc to. Prawa nie da si unikn, gdy na Nim wszystko si zasadza. Nie moesz wyrwa si poza Prawo; nie moesz dziaa poza Jego obrbem. W kadej minucie ycia pozostawae w ramach Prawa - i wszystko, czego dowiadczye, sam przywoae.

Jeste moim wsplnikiem. czy nas odwieczne przymierze. Ja przyrzekem ci dawa, ilekro Mnie o co poprosisz. Ty przyrzeke prosi, a take zrozumie, na czym polega mechanizm otrzymywania. Ju raz ci to wyjaniem. Zrobi to ponownie, aby mia jasne o tym pojecie. Jeste istot troista. Skadasz si z dala, umysu i ducha. Mona te skadniki nazwa te odpowiednio fizycznym, nie-fizycznym i meta-fizycznym. Oto wita Trjca, ktrej nadawano przerne miana. Tym, czym ty jeste, Ja jestem. Objawiam si jako W-TrjcyJedyny. Niektrzy teoogowie nazywaj to Trjca Ojca, Syna i Ducha witego. W psychiatrii mwi si o wiadomoci, podwiadomoci i nadwiadomoci. Filozofowie okrelaj to jako id, ego i superego. Nauka wyrnia energie, materie i antymaterie. Poeta nazywa to umysem, sercem i dusza. Myliciele Nowej Ery wskazuj na ciao, umys i ducha. Wasz czas dzieli si na przeszo, teraniejszo i przyszo. Czy nie odpowiada-to podwiadomoci, wiadomoci i nadwiadomoci? Podobnie przestrze istnieje jako to, co tutaj, to, co tam i to, co pomidzy. Wanie okrelenie i opisanie tej przestrzeni pomidzy" jest trudne. W chwili kiedy zaczynasz opisywa te przestrze, ona si wymyka, staja si tutaj" albo tam". Mimo to nie mona zaprzeczy, e ta przestrze pomidzy" istnieje. Wyznacza ona tu" i tam" - podobnie jak wieczne teraz wyznacza przedtem" i potem". Te trzy aspekty twej istoty to waciwie trzy rodzaje energii. Mona je nazwa myl, sowem i czynem. Razem wytwarzaj skutek, ktry w twoim jeyku i pojciu okrelany jest jako uczucie lub doznanie. Twoja dusza (podwiadomo, duch, id, przeszo) to czna suma wszystkich uczu, jakie miae (wytworzye). Pami to wiadomo czci z nich. Proces tworzenia zaczyna si od myli - idei, koncepcji, wyobraenia. To, co widzisz dookoa siebie, byo najpierw pomysem w czyjej gowie. W twoim wiecie nie moe zaistnie nic, co pierwotnie nie istniao w postaci czystej myli. To prawda rwnie w odniesieniu do wszechwiata. Myl jest pierwszym etapem tworzenia. Potem przychodzi sowo. Cokolwiek powiesz, wyraasz jaka myl. Sowo jest twrcze i le w kosmos twrcza energie. Sowa s bardziej dynamiczne (mona by powiedzie, bardziej twrcze) od myli, stanowi bowiem wibracje innego rzdu. Z wiksz sia wpywaj na wszechwiat, zaburzaj, zmieniaj. Sowa to drugi etap tworzenia. Po nich nastpuje czyn. Czyny to sowa w ruchu. Sowa to wyraone myli. Myli to uksztatowane idee. Idee to zespolone energie. Energie to uwolnione siy. Siy to istniejce elementy. Elementy to czstki Boga, odamki Caoci, tworzywo wszystkich rzeczy. Pocztkiem jest Bg. Kocem jest czyn. Czyn to Bg w trakcie tworzenia - albo Bg dowiadczany. Mylisz o sobie, e nie jeste do dobry, wspaniay, bezgrzeszny, aby by czci Boga, Jego wsplnikiem. Tak dugo wypierae si tego, Czym W Istocie Jeste, e w rezultacie zapomniae swa prawdziwa istot. Nie jest to dzieo przypadku, niefortunny zbieg okolicznoci. Wszystko to przewidzia Boski plan, albowiem nie mgby dochodzi do tego, stwarza, dowiadcza. Czym W Istocie Jeste, gdyby tym ju by. Najpierw trzeba byo, aby zerwa (zapomnia, zanegowa) wiey ze mn, aby mc w peni ich dowiadczy powoujc je do istnienia. Gdy najwikszym twoim yczeniem - i Moim pragnieniem - byo dowiadczenie siebie jako czstki Boga, ktrym jeste. Dlatego

dowiadczasz, Kim Jeste, stwarzajc si na nowo w kadej poszczeglnej chwili. Tak jak Ja. Za twoim porednictwem. Czy dostrzegasz ten ukad? Czy pojmujesz jego nastpstwa? Zaiste, to wita wsplnota wita komunia. Tote ycie nabierze dla ciebie rozpdu" w chwili, kiedy o tym zadecydujesz. Do tej pory nie dokonae tego wyboru. Przekadae, przecigae, zwlekae, zorzeczye. Teraz nadszed czas urzeczywistni to, co zostao ci przyrzeczone. Aby to si stao, musisz uwierzy w obietnic i ni y. Musisz y Bo obietnic. Boska obietnica mwi, e jeste Jego synem. Jego potomkiem. Podobiestwem. Rwny Bogu. I oto wszystko si rozbija. Moesz pogodzi si z synostwem Boym", podobiestwem", ale wzdragasz si przed uznaniem si za rwnego Bogu". To zbyt wiele do przeknicia. Za duy zaszczyt - za dua odpowiedzialno. Jei jeste rwny Bogu, oznacza to, e nie jeste odbiorca, lecz sprawc wszystkiego, co si przytrafia. Nie ma ofiar i winowajcw - pozostaj tylko skutki twoich myli o danej rzeczy. Powiadam ci: wszystko, co dostrzegasz w wiecie, stanowi pochodn twoich o nim wyobrae. Czy chcesz, aby twoje ycie rozkrcio si na dobre"? W takim razie zmie swoje mylenie o nim. 0 sobie samym. Myl, mw i dziaaj jak Bg, Ktrym Jeste. Taka postawa, rzecz jasna, odsunie od ciebie wielu blinich. Nazw ci szalonym. Posdz o blunier-stwo. W kocu przestan ci tolerowa i sprbuj ukrzyowa. Postpi tak nie dlatego, e ich zdaniem yjesz w wiecie wasnych zudze (prywatne fantazje s na og dozwolone), lecz dlatego, e prdzej czy pniej twoja prawda przycignie innych - dziki obietnicom, jakie dla nich zawiera. To z tego powodu twoi blini wkrocz do akcji - gdy bdziesz stanowi dla nich zagroenie. Twoja prosta prawda, poparta skromnym yciem, swoim piknem, pociech, pokojem, radoci, mioci wasn 1 bliniego przewyszy bowiem wszystko, co zdolni s przedstawi twoi ziemscy bracia. Przyjcie tej prawdy pooy kres ich zwyczajom i postawom. Oznacza bdzie koniec nienawici, wojen, strachu i zakamania. Koniec potpiania i zabijania, jakiego dopuszczano si w Moje imi. Koniec prawa pici. Koniec wymuszonej strachem lojalnoci i posuszestwa. Koniec znanego im wiata - i wiata, jaki do tej pory ty te wsptworzye. Gotuj si wic, duszo. Albowiem opluj ci i zniewa, obrzuc wyzwiskami, porzuc i na koniec oskar i ska - a tylko dlatego, e oddaa si swej witej sprawie - urzeczywistniania Jani. Dlaczego wic warto si tego podj? Dlatego, e przestao ci ju obchodzi uznanie czy przyzwolenie wiata. Przestay ci zadowala efekty zabiegania o jego poklask. Przestao ci si podoba to, co przynioso innym. Chcesz przerwa cierpienie, rozwia zudzenie. Nie odpowiada ci wiat w swym obecnym ksztacie. Szukasz nowego, wspaniaego wiata. Przesta szuka. Powoaj go do istnienia. Czy mgby wyjani, na czym to polega? Owszem. Przede wszystkim, musisz oprze si na Najwyszej Myli, jaka masz o swej osobie. Wyobra sobie, jaki by by, gdyby y ta myl kadego dnia. Wyobra sobie swoje myli, uczynki, sowa, a take reakcje na to, co robi i mwi inni. Czy dostrzegasz rnice miedzy ta projekcja a tym, co mylisz, robisz i mwisz obecnie?

Tak, i to spor. wietnie. Powiniene to widzie, poniewa w tej chwili twoje ycie mocno odbiega od tego, jaki jeste w swej najwspanialszej wizji. 'Teraz kiedy ju ujrzae rozziew miedzy tym, gdzie jeste, a tym, gdzie chciaby dotrze, zacznij zmienia - wiadomie zmienia - swoje myli, sowa i uczynki, aby byy godne twego najszczytniejszego wyobraenia. Wymaga to bdzie ogromnego wysiku, umysowego i fizycznego. Oznacza bdzie cige ledzenie kadego zachowania, wypowiedzi, reakcji. Polega bdzie na nieustannym dokonywaniu wyborw - przemylanych. Cae to przedsiwzicie stanowi wielki krok ku wiadomoci. Jeli podejmiesz si tego dziea, przekonasz si, e poow swego ycia spdzie w niewiadomoci. To znaczy, nie zdajc sobie w peni sprawy, jakie wybierasz myli, uczynki i stwa, dopki na wasnej skrze nie zaznasz ich konsekwencji. Wwczas, kiedy dowiadczysz skutkw, zaprzeczysz temu, e twoje zachowania, wypowiedzi, reakcje miay z tym jakikolwiek zwizek. Oto wezwanie do przebudzenia si z ycia w niewiadomoci. Oto wyzwanie, jakie stawia przed tob twoja dusza od zarania czasu. Taki cigy nadzr umysowy moe by okropnie mczcy. Zgadza si, dopki nie stanie si druga natura. W gruncie rzeczy, to jest twoja druga natura. Pierwsza natura jest bezwarunkowa mio. Druga natura jest dawanie wyrazu pierwszej, tej prawdziwej i miujcej, w sposb wiadomy. Mimo wszystko jednak, czy to nieustanne cenzurowanie wszystkiego, co myl, robi i mwi, nie zamieni mnie w nudziarza"? Nigdy. W inna osob, tak, ale nie w nudna. Czy Jezus by nieciekawa postaci? Raczej nie. Czy w obecnoci Buddy ludzie si nudzili? Przepychali si, bagali o to, aby przebywa w jego towarzystwie. aden Mistrz nie jest nudny. Moe niezwyky. Moe nadzwyczajny. Ale nigdy nie nudny. Wiec - chcesz, aby twoje ycie nabrao rozpdu?" Zacznij od zaraz wyobraa sobie je tak, jak chcesz, aby wygldao - i oddaj si temu. Sprawdzaj kade myl, sowo, czyn, ktre nie s z tym zgodne. Odsu je od siebie. Kiedy najdzie ci myl, ktra nie pasuje do twej najwyszej wizji, zmie j na now, natychmiast. Kiedy powiesz co, co kci si z twa najszczytniejsz idea, pamitaj, aby wicej czego takiego nie mwi. Gdy zrobisz co wbrew swym najlepszym intencjom, przyrzeknij sobie, e zdarzyo si to po raz ostatni, l napraw szkod, jeli to moliwe. Syszaem to ju wczeniej i zawsze burzyem si przeciw temu, gdy wydaje mi si to po prostu nieuczciwe. To znaczy, jeli co ci dolega, nie wolno ci si do tego przyznawa. Jeli jeste bez grosza, nie wolno ci o tym wspomina. Jeli jeste wcieky jak cholera, nie wolno ci tego okazywa. Przypomina si dowcip o ludziach posanych do pieka, katoliku, ydzie i czowieku New Ag. No i jak ci si podoba ten ar?", pyta diabe drwico katolika. Skadam go Panu w ofierze", odpowiada katolik pocigajc nosem. Pyta diabe yda: A tobie jak si podoba ten ar?" A c wicej mona si spodziewa po piekle?", mwi yd. Na koniec diabe zwraca si do czowieka New Ag. ar?", odpowiada zapytany. Jaki ar?" Dobre. Ale ja nie mwi o ignorowaniu problemu czy o udawaniu, e go nie ma. Chodzi o to, aby dostrzec swoje pooenie, a nastpnie przyoy do tego najwysza prawd o sobie. Jeli jeste bez grosza, to jeste bez grosza. Kamanie nie ma sensu, a ukrywanie prawdy za zrcznymi historyjkami na dusz met wyczerpuje twoje siy. Jednak o tym, jak dowiadczasz swego stanu ,,spukania", decyduje twj osd - By bez grosza jest ze", To straszne", Jestem do niczego, gdy porzdni ludzie pracuj i zawsze maja troch forsy". Twoje sowa - Jestem spukany", Nie mam ani grosza" - wpywaj na to, jak dugo pozostajesz bez pienidzy. To twoje wynike stad postpowanie - ualanie si nad sob, wysiadywanie w przygnbieniu, nieszukanie drg wyjcia, bo i tak to nic nie da" - stwarza twoj rzeczywisto. Trzeba przede wszystkim zrozumie, e we wszechwiecie aden stan nie jest dobry" czy

zy". Po prostu jest. Wiec przesta wydawa wartociujce sady. Po drugie, wszelkie stany s tymczasowe. Nic nie jest wiecznie takie samo, nic nie pozostaje w bezruchu. To, na co si zmieni, zaley od ciebie. Przepraszam, ale znw musz zgosi sprzeciw. Co z osob, ktra, jest chora, ale ma wiar, ktra poruszy gr - wic myli, mwi i wierzy, e wyzdrowieje... a tymczasem sze tygodni pniej umiera. Jak to si ma do tego pozytywnego mylenia, tej gadaniny o konstruktywnym dziaaniu? wietnie, wietnie. Stawiasz trudne pytania, ale to dobrze. Nie wystarczaj ci Moje zapewnienia. Kiedy nastpi taka chwila, e bdziesz musia uwierzy Mi na sowo - gdy przekonasz si, e nie pozostanie ci nic innego jak sprbowa lub odrzuci. Ale jeszcze do tego nie doszlimy. Wiec moemy dalej rozmawia, prowadzi ten dialog. Osoba, ktra ma wiar zdoln poruszy gr" i umiera sze tygodni pniej, przesuwaa gry przez sze tygodni. Moe to wydao si jej do dugo. Moe w ostatniej godzinie swego ycia uznaa, e czas na kolejni} przygod". Ty moge o tym nie wiedzie, poniewa nie oznajmia ci swej decyzji. Prawda jest taka, e moga decyzje podj znacznie wczeniej, ale nikogo o tym nie powiadomia. W waszym spoeczestwie jest nie do pomylenia, aby kto chcia umrze. Pogodzi si ze mierci jest bardzo nie w porzdku. Poniewa sam nie chcesz umiera, trudno ci zrozumie, e kto inny moe tego pragn - bez wzgldu na okolicznoci. Jednak w wielu sytuacjach mier jest lepszym rozwizaniem - potrafiby sobie je wyobrazi, gdyby tylko zechcia to rozway. Ale prawdy te jako ci umykaj - nie nale do tych, ktre same si narzucaj - gdy spogldasz w twarz umierajcej osobie, ktra postanowia odej. Ona zdaje sobie z tego spraw, wie, e nikt z zebranych u jej oa tej decyzji by nie zaakceptowa. Czy zauwaye, jak wielu ludzi czeka, a pokj si oprni, i dopiero wtedy umiera? Niektrzy zmuszeni s nawet odesa swoich bliskich - Odejdcie ju, prosz. Idcie co zje." Albo - Zdrzemnij si troch. Nic mi nie jest. Zobaczymy si rano." A kiedy wierny stranik odchodzi, dusza opuszcza ciao strzeonego. Gdyby owiadczyli swojej rodzinie i przyjacioom - Po prostu chc umrze" - dopiero by im si dostao. Chyba nie mwisz powanie", Przesta tak mwi", Zosta, prosz, nie zostawiaj mnie". Lekarzy szkoli si, aby utrzymywali ludzi przy yciu, nie uczy si ich zapewniania ludziom spokoju, aby mogli godnie umrze. Musisz wiedzie, e dla lekarza czy pielgniarki zgon oznacza porak. Dla przyjaciela czy krewnego jest nieszczciem. Tylko duszy mier przynosi ulg - wyzwolenie. Najlepiej moemy przysuy si umierajcemu pozwalajc mu spokojnie odej - a nie kac mu si trzyma", trwa w cierpieniu albo martwi si tob w tej przeomowej chwili. Zdarza si czsto, e kto, kto mwi, e bdzie y, wierzy, e bdzie y, nawet modli si o to, w gbi duszy wczeniej zmieni ju zdanie. Przyszed czas oderwa si od ciaa, aby dusza moga si zaj czym innym. Postanowienia duszy ciao w aden sposb zmieni nie moe. Umys te nie jest w stanie na to wpyn. Wanie w chwili mierci dowiadujemy si, kto naprawd rzdzi w tym trjprzymierzu ciaa, umysu i duszy. Przez cae ycie utosamiasz si z ciaem. S chwile, kiedy mylisz, e ty to twj umys. Jednak dopiero kiedy umierasz, poznajesz sw prawdziw istot. Zdarza si, e ciao i umys po prostu nie suchaj duszy. Sztuk wsuchania si w dusz ludziom opanowa jest bardzo ciko. Tylko nielicznym si to udaje. Dochodzi wic do momentu, w ktrym dusza uznaje, e nadesza pora, aby opuci ciao. Sysz to ciao i umys - jej sugi - i zaczyna si proces rozczania. Ale umys (ego) nie chce si z tym pogodzi. Oznacza to przecie kres jego istnienia. Kae wic ciau stawi opr mierci. Ciao czyni to z ochot, gdy take nie spieszno mu umiera. Ciao i umys (ego) zachcane i

wspierane s przez wiat zewntrzny - wiat bdcy ich wytworem, l w ten sposb strategia si utwierdza. W takiej chwili wszystko zaley od tego, jak bardzo zaley duszy na tym, aby si uwolni. Jeli nie ma wielkiego popiechu, moe uzna W porzdku, wasze na wierzchu. Jeszcze troch z wami zostan." Jeli jednak ma jasn wiadomo, e dalszy pobyt nie suy jej wyszym celom - e nie sposb dalej ewoluowa w tym ciele - odejdzie i adna sia jej nie powstrzyma. Dusza doskonale wie, e jej zadaniem jest ewoluowanie. Nie obchodz jej dokonania ciaa czy rozwj umysowy. To sprawy dla niej bez znaczenia. Dusza pojmuje te wyranie, e porzucenie ciaa nie jest wielka tragedia. Pod wieloma wzgldami tragedi jest bycie w ciele. Tote umieranie postrzega ona zupenie inaczej. ycie te, rzecz jasna, widzi odmiennie - i stad bierze si w duej mierze frustracja i niepokj, nkajce nas na co dzie. Rodz si one w nas, gdy przestajemy sucha duszy. Jak naley sucha duszy? Jeli to dusza rzdzi, jak mog mie pewno, e odbieram jej zalecenia? Moesz zacz od jasnego ustalenia, o co duszy chodzi - i przesta ja osadza? Czybym osdza wasn dusz? Bez przerwy. Wame unaoczniem ci, w jaki sposb karcisz si za pragnienie mierci. Karcisz si rwnie za to, e pragniesz y - prawdziwie y. Za to, e masz ochot si mia, paka, zwycia, przegrywa. Za to, e chcesz zazna radoci i mioci - zwaszcza za to si osadzasz. Naprawd? Przeje skd przewiadczenie, z" odmawianie sobie radoci jest godne, a witowanie ycie me 'Wmwie sobie, e wyrzeczenie jest dobrem. A wedug ciebie jest ze? Nie jest ani dobre, ani ze, to po prostu wyrzeczenie. Jeli odmwiwszy sobie czego, masz dobre samopoczucie, wwczas jest dla ciebie dobrem Jeli czujesz si le, jest ze. Przewanie jed iak nie potrafisz tego okreli. Wyrzekasz si jedne] rz czy, drugiej, bo podobno powiniene. Potem mwisz ze zrobie susznie - ale dziwisz si, e twoje odczucie jest inne. Na pocztek wiec przesta siebie osadza. Dowiedz si, czego pragnie twoja dusza, i poddaj si temu. Poddaj si swojej duszy. Ot pragnieniem duszy jest doznanie najbardziej wzniosego uczucia mioci, jakie mona sobie wyobrazi. Oto jej cel. Duszy chodzi o doznanie, nie o wiedz. Wiedze ju posiada, ale wiedza ma harakter koncepcyjny. Doznanie ma charakter do wiadczalny. Dusza chce siebie poczu i w ten sposb pozna siebie we wasnym dowiadczeniu. Najwzniolejszym uczuciem jest doznanie jednoci ze Wszystkim Co Jest. To powrt do Prawdy, za ktre tskni dusza. To uczucie doskonaej mioci Doskonaa mio ma si do uczucia jak doskonaa biel do barwy. Powszechnie uwaa si, ze biel oznacza nieobecno koloru. Ale tak nie jest. Biel zawiera w sobie wszystkie barwy. Biay to kady istniejcy kolor, w poczeniu. Podobnie mio nie oznacza braku emocji (nienawici, zoci, podliwoci, zazdroci), ale sum wszelkich uczu. To wielko niejednorodna, wszechogarniajca. Aby dusza moga zazna doskonaej mioci, musi dowiadczy kadego ludzkiego uczucia. Jak mog wspczu temu, czego sam nie pojmuje? Jak mog wybaczy komu co, czego sam nie dowiadczyem na sobie? Widzimy wiec zarwno prostot jak i zatrwaajcy ogrom drogi, jaka musi przeby dusza. Rozumiemy wreszcie, jakie ma zadanie: Zadaniem ludzkiej duszy jest doznanie caoci - aby moga sta si caoci. Jak moe wzlecie, jeli nigdy nie upada? Skd moe zna ciepo, jeli nie poznaa zimna, dobro, jeli nie uznaje za? Przecie dusza nie moe wybra, czym chce by, jeli nie ma z czego wybiera. Aby moga dowiadczy swej wietnoci, musi pozna wietno. Jednak pozna jej nie moe, jeli nie ma nic oprcz wietnoci. Dusza zdaje sobie wiec spraw, e wietno moe

zaistnie tylko w obrbie tego, co nit} nie jest. Dlatego nigdy nie potpia tego, co nie jest wietnoci, ale bogosawi - widzc w tym czstk siebie, ktra musi istnie po to, aby moga si objawi jej inna cze. Zadaniem duszy jest, oczywicie, sprawi, abymy opowiedzieli si za wietnoci - abymy wybrali to, co w nas najlepsze - bez osadzenia tego, comy pominli. To ogromne przedsiwzicie, na ktre potrzeba wielu ywotw, albowiem wy skonni jestecie potpia, miast bogosawi temu, czego nie wybieracie. Waciwie czynicie rzecz jeszcze gorsza - staracie si zaszkodzi temu, czego nie wybieracie. Dycie do jego zniszczenia. Jeli znajdzie si osoba, miejsce, cokolwiek, z czym si nie zgadzacie, zaraz przypuszczacie atak. Jeli jaka religia pozostaje w sprzecznoci z wasza wiara, odmawiacie jej racji. Jeli jaka myl kci si z wasza, prbujecie ja omieszy. Jeli jaki pogld rni si od waszego, odrzucacie go. Popeniacie bd, gdy stwarzacie zaledwie poow wszechwiata. I nie jestecie nawet w stanie zrozumie swojej poowy, jeli nie przyjmujecie do wiadomoci drugiej. To wszystko jest bardzo mdre - dzikuj. Nikt jeszcze czego takiego mi nie przekaza. Przynajmniej tak przejrzycie. Staram si zrozumie, naprawd. Mimo to pewne rzeczy budz mj opr. Na przykad, twierdzisz, jak si zdaje, e powinnimy pokocha niegodziwe", aby pozna godziwe". Chcesz powiedzie, e musimy jak gdyby pojedna si z diabem? A jak inaczej mona go uzdrowi? Rzecz jasna, prawdziwego diaba nie ma - niemniej, odpowiadam ci w kategoriach, jakimi si posugujesz. Uzdrawianie to proces polegajcy na akceptacji wszystkiego i wybraniu tego, co najlepsze. Rozumiesz? Nie moesz z wasnego wyboru sta si Bogiem, jeli nie ma adnej innej moliwoci. Oj! Chwileczk! Kto mwi o zostaniu Bogiem? Najwyszym uczuciem jest doskonaa mio, prawda? Tak sdz. Czy jest jaki lepszy sposb na wyraenie istoty Boga? Nie, chyba nie ma. Wanie. Twoja dusza pragnie zazna najwyszego uczucia. Pragnie sta si doskonaa mioci. W istocie, ni jest - i wie o tym. Ale dy do czego wicej. Chce by doskonaa mioci w swoim dowiadczeniu. Oczywicie, e pragniesz sta si Bogiem! A co innego twoim zdaniem miaby chcie? Nie wiem. Nie jestem pewny. Nigdy tak na to nie patrzyem. Wydaje si to troch bluniercze. To ciekawe, e nie widzisz nic blunierczego w upodabnianiu si do diaba, alel obraa ci myl o byciu Bogiem. Zaraz, zaraz! Niby kto upodabnia si do diaba? Wy wszyscy l Wymylilicie nawet religie, ktre ucz was, e rodzicie si w grzechu - e jestecie grzesznikami ju od chwili narodzin - aby utwierdzi si w przekonaniu o wasnej niegodziwoci. Jednak gdybym Ja owiadczy wam, e pochodzicie od Boga - e rodzicie si jako Bogowie i Boginie - jako doskonaa mio - nie dalibycie Mi wiary. Cae ycie przekonujecie samych siebie, e jestecie li. Nie tylko wy, ale rwnie rzeczy, ktrych pragniecie. Seks jest zy, rado, pienidze, wadza, posiadanie (czegokolwiek w duej iloci) jest ze. Niektre religie ka wam nawet wierzy, e taniec jest zy, muzyka, witowanie ycia. Niedugo napitnuj miech, a nawet mio. Nie, mj przyjacielu. Moesz nie mie pewnoci co do wielu spraw, ale jednego jeste pewny:

jeste niegodziwy, podobnie jak wikszo rzeczy, ktrych podasz. Tak siebie osadziwszy, postanowie si poprawi. l susznie. W kadym razie obrae dobry kierunek - tyle, e istnieje szybsza droga, krtsza trasa. Mianowicie? Zaakceptowa to, Czym i Kim Jeste, tu i teraz - i objawi to. Tak postpi Jezus. Ta droga poszed Budda, Krysz-na i wszyscy Mistrzowie, ktrzy stpali po tej ziemi. Przesanie kadego z nich brzmi podobnie: Czym ja jestem, ty te jeste. Co ja potrafi, ty rwnie potrafisz. Te rzeczy, i wicej jeszcze, i ty bdziesz czyni. Ale wycie nie suchali. Zamiast tego obralicie o wiele cisza drog, jaka czeka tego, ktry sdzi, e jest diabem, wyobraa sobie, e jest zy. Powiadacie, e trudno jest pj ladem Chrystusa, stosowa nauki Buddy, nie wiato Kryszny, by Mistrzem. Lecz ja wam mwi: o wiele trudniej jest wyprze si swej prawdziwej istoty, ni ja przyj. Jestecie dobroci i miosierdziem, wspczuciem i zrozumieniem. Jestecie pokojem, radoci i wiatem. Przebaczeniem i cierpliwoci, sia i mstwem. Pomocna rka w potrzebie, pocieszycielem w smutku, uzdrowicielem w boleci, nauczycielem w godzinie zamtu. Jestecie najgbsz, mdroci i najszczytniejsze prawd; niebiaskim pokojem i doskonaa mioci. Tym wanie jestecie. I wiedza o tym objawiaa wam si w pewnych chwilach waszego ycia. Teraz podejmijcie postanowienie, aby wiedza, i jestecie tym wszystkim, towarzyszya wam zawsze. 4 O kurcz! Ale mnie podniose na duchu! C, jeli nie Bg, to kto do diaba ciebie inspiruje? Czy zawsze si tak zgrywasz? To nie miaa by zgrywa. Przeczytaj to jeszcze raz. Ach, rozumiem. To w porzdku. Jednak czy miaby co przeciwko temu, gdybym si zgrywa? Nie wiem. Spodziewabym si po moim Bogu nieco wicej powagi. Wiesz, zrb Mi przysug - nie prbuj Mnie ogranicza. A przy okazji, wywiadcz t sama przysug sobie. Tak si skada, e mam wielkie poczucie humoru. Rzekbym, e to nieodzowne, zwaywszy na to, co wy wszyscy tutaj wyprawiacie. To znaczy, przychodzi chwila, e mona to tylko skwitowa miechem. Ale nie ma w tym nic niestosownego, poniewa wszystko i tak w kocu dobrze si uoy. Co masz na myli? W tej grze przegra nie mona. Nie mona zej na za drog. Tego plan nie przewiduje. Nie sposb nie doj ar, aokfd zmierzacie. Musicie dotrze do miejsca przeznaczenia. Jeli Bg jest waszym celem, to macie szczcie - jest tak ogromny, e musicie trafi. To wanie nie daje nam spokoju. Zamartwiamy si tym, e w jaki sposb powinie nam si noga i nie dostaniemy si przed Twoje oblicze, nie bdziemy z Tob Chcesz Dowiedzie, e nie pjdziecie do nieba"? Tak Wszyscy boimy si, e pjdziemy do

pieka. Wiec aby oszczdzi sobie drogi, od razu si tam umiecili ci. Hmmmmm. Osobliwa strategia. O, znowu si zgrywasz. Nic na to ne poradz. Na dwik sowa pieko, budz si we Mnie najgorsze instynkty! Dobre sobie, z ciebie prawdziwy komik. Dopie.o teraz na to wpade? A czy przygldae si ostatnio wiatu7 A propos wiata. Dlaczego po prostu go nie naprawisz, zamiast patrze, jak stacza si do pieka? A dlaczego ty tego nie zrobisz? To nie jest w mojej mocy. Bzdura. Macie wystarczajca moc i umiejtnoci ju w tej chwili, aby od zaraz zakoczy powszechny gd, zwalczy choroby. A gdybym powiedzia ci, e rodowisko medyczne hamuje leczenie, odrzuca terapie alternatywne, poniewa godz one w same podstawy lekarskiej profesji? A rzdom pastw wcale nie zaley na rychym zakoczeniu godu na wiecie? Uwierzyby mi? Mfabym opory. Wiem, e takie pogldy gosz populici, ale nie chce mi si wierzy, e to prawda. aden lekarz nie sprzeciwiby si postpowi w leczeniu. aden m stanu nie mgby patrze, jak jego lud umiera z godu. Pojedynczy lekarz nie, to prawda. Ani pojedynczy polityk. Ale zarwno leczenie jak i polityka stay si domen instytucji i te instytucje prowadz walk, czasem bardzo przebiegle, czasem nawet niewiadomie, ale tego nie da si unikn... gdy w gr wchodzi ich przetrwanie Aby da ci prosty i oczywisty przykad, lekarze na Zachodzie odmawiaj skutecznoci medycynie Wschodu, poniewa je] zaakceptowanie, przyznanie, e moliwe s inne formy uzdrawiania, byoby zamachem na sama instytucje lecznictwa. Nie wynika to ze zej woli, niemniej jest to dziaanie podstpne. rodowisko medyczne nie postpuje tak, poniewa jest ze, lecz dlatego, e si boi. Kady atak to woanie o pomoc. Czytaem to w ksice A Course in Miracles. Ja to tam umieciem. Masz na wszystko odpowied. Wanie, przecie nie skoczyem odpowiada na twoje pytania. Mwilimy o tym, co zrobi, aby twoje ycie nabrao rozpdu. Poruszylimy kwestie tworzenia. Zgadza si, a ja wci ci przerywaem. Nic nie szkodzi, ale wracajc do rzeczy, nie chciabym, abymy zgubili watek bardzo istotnej sprawy. ycie to tworzenie, a nie odkrywanie. Nie yjesz po to, aby kadego dnia odkrywa, co ycie ma dla ciebie w zanadrzu, ale to stwarza samemu. Cho pewnie o tym nie wiesz, w kadej chwili powoujesz do istnienia swoja rzeczywisto. Dlaczego tak si dzieje i jak to przebiega? 1. Stworzyem ciebie na obraz i podobiestwo Boga. 2. Bg jest twrca. 3. Jeste istota troista. Te trzy aspekty swego bytu moesz nazywa, jak ci si podoba: Ojcem, Synem i Duchem witym; ciaem, umysem i duchem; nadwiadomocia, wiadomoci i podwiadomoci. 4. Tworzenie to proces zachodzcy na trzech paszczyznach. Twoimi narzdziami s: myl, sowo i czyn. 5. Wszelki proces twrczy zaczyna si od myli (Pochodzi od Ojca"). Nastpny etap to sowo

(Procie, a bdzie wam dane, mwcie, a stanie si wam"). Tworzenie dopenia si w czynie (A Sowo ciaem si stao i mieszkao pord nas"). 6. To, o czym mylisz, ale czego nie wypowiesz, tworzy na jednym poziomie. To, o czym mylisz i o czym mwisz, stwarza na innym poziomie. To, o czym mylisz, o czym mwisz i co robisz, objawia si w twojej rzeczywistoci. 7. Tworzenie jednak nie moe si oby bez udziau wiary, dlatego nieodzownym skadnikiem jest pewno, wiedza. To absolutne przewiadczenie. To co wicej ni nadzieja. To wiedza z ca pewnoci (Przez wasza wiar zostaniecie uzdrowieni"). Dlatego etap czynu musi opiera si na wiedzy, jasnoci, absolutnym przewiadczeniu, uznaniu czego za rzeczywisto. 8. Ta wiedza czy si z intensywnym, niesamowitym uczuciem wdzicznoci. To dzikowanie z gry. W tym zawiera si sekret tworzenia: wdziczno poprzedzajca stworzenie, dla stworzenia. Branie za pewnik to niechybna oznaka Mistrza. Wszyscy Mistrzowie wiedz z gry, e dzieo si wykonao. 9. Czcij swe stworzenie i raduj si nim. Odrzucenie jakiej jego czstki rwna sile odrzuceniu czystki siebie. Cokolwiek ukazuje si jako przynalene do twojego tworu, uznaj to za swoje, bogosaw mu i dzikuj. Nie potpiaj go, gdy to znaczyoby potpienie siebie. 10. Jeli stwierdzisz, e jaki twj wytwr nie jest ci przyjemny, bd dla wyrozumiay i po prostu go zmie. Wybierz na nowo. Powoaj nowa rzeczywisto. Pomyl co nowego. Wypowiedz nowe sowo, uczy nowa rzecz. Zrdb to w wielkim stylu, a reszta ludzi pjdzie za tob. Pro ich o to. Wezwij ich. Powiedz: Jam jest ycie i Droga, idcie za mn". Tak objawia si wole Boa jak w niebie tak i na ziemi". Skoro to takie proste, jeli te dziesi etapw wystarcza, to dlaczego si to nie sprawdza dla wikszoci? Sprawdza si dla kadego z was. Niektrzy stosuj ten system" z pena wiadomoci, inni niewiadomie, nie zdajc sobie sprawy z tego, co czyni. Niektrzy zachowuj czujno, inni chodz jak we nie. Mimo to wszyscy bez wyjtku tworzycie swoja rzeczywisto - tworzycie, a nie odkrywacie - wykorzystujc moc, jaka wam daem, i mechanizm, jaki wanie opisaem. Zapytae Mnie, kiedy twoje ycie nabierze rozpdu", i oto odpowied. To ty sprawiasz, e twoje ycie rusza z miejsca", nadajc jasnoci swoim mylom. Myl o tym, jaki chcesz by, co chcesz robi i mie. Myl tak czsto, a stanie si to dla ciebie olniewajco jasne. Nastpnie odrzu wszelkie inne myli. Nie dopuszczaj adnych innych moliwoci. Usu wszelkie negatywne myli ze swych wyobrae. Wyzbad si pesymizmu. Rozprosz wtpliwoci. Uwolnij si od leku. wicz umys w wytrwaym trzymaniu si pierwotnej twrczej myli. Kiedy twe myli wykrystalizuj si i okrzepn, zacznij je gosi jako prawdy. Mw je gono. Uyj sw kryjcych w sobie ogromna moc: ja jestem. Nic we wszechwiecie nie dorwnuje stwrczej sile tego stwierdzenia. Cokolwiek wypowiesz po sowach ja jestem", wprawia w ruch cig przyczyn i skutkw, ktry dowiadczenia te przywoa, przyniesie je tobie. Wszechwiat inaczej dziaa nie potrafi. Nie umie znale innej drogi. Na stwierdzenia ja jestem..." odpowiada niczym dinn uwiziony w butelce. Mwisz: Wyzbad si pesymizmu, uwolnij od leku, rozprosz wtpliwoci", jakby chodzio o kupienie bochenka chleba. Zamiast Usu wszelkie negatywne myli ze swych wyobrae" rwnie dobrze mona by powiedzie Zdobd Mount Everest - po niadaniu". To nie lada przedsiwzicie. Panowanie nad mylami nie jest tak trudne, jak mogoby si wydawa. (Podobnie, zreszt, wspicie si na Everest.) To wszystko kwestia dyscypliny. Woli. Najpierw trzeba nauczy si ledzi swoje myli; myle o tym, co si myli.

Kiedy przyapiesz si na myleniu negatywnym - takim, ktre zaprzecza twojemu najwyszemu pojciu o danej rzeczy - pomyl na nowo! Mam na myli dosownie. Kiedy mylisz, e jeste w kropce, e nic dobrego z tego wyj nie moe, pomyl na nowo. Kiedy mylisz, e wiat to straszne miejsce, w ktrym dzieje si tyle za, pomyl na nowo. Kiedy mylisz, e wszystko ci si wali i wyglda na to, e ju nie uda ci si tego z powrotem poskada, pomyl na nowo. Moesz si w tym wywiczy. (Popatrz, jakiej wprawy nabrae w unikaniu tego!) Dzikuj ci. Nikt nie wyoy mi tego tak przejrzycie. Szkoda tylko, e tak trudno to wykona ale teraz przynajmniej to rozumiem - tak mi si wydaje. C, jeli chcesz powtrki, moe w nastpnym wcieleniu. 5 Jaka droga naprawd prowadzi do Boga? Czy przez wyrzeczenie, jak uwaaj jogini? A co z cierpieniem? Czy umartwianie si i powicenie przyblia nas do Boga? Czy nagradzani jestemy niebem za posuszestwo", jak gosz liczne religie? Czy te wolno nam postpowa jak nam si ywnie podoba, lekceway czy ama wszelkie zasady, odsun na bok tradycyjne nauki, folgowa swoim zachciankom i w ten sposb osign nirwan, jak sugeruj pewne nurty New Ag? Jak to jest? Surowe moralne normy czy wolna amerykanka? Tradycyjne wartoci czy ustalanie wasnych na bieco? Dziesi Przykaza czy Siedem Stopni do Owiecenia? Koniecznie chcesz, aby byo albo jedno, albo drugie, prawda? ...A czy nie mogoby by wszystko naraz? Nie wiem. Dlatego pytam. Odpowiem ci wiec tak, aby jak najlepiej to poj - ale powiadam ci ju teraz, e odpowied kryje si w twoim wntrzu. To samo mwi wszystkim, ktrzy suchaj Moich sw i szukaj Mojej Prawdy. Kademu sercu, ktre arliwie pyta o drog do 'Boga, zostaje ukazana. Kademu przekazana jest Prawda. Przychodcie do Mnie droga serca, nie ciekami umysu. Prno szukacie Mnie rozumem. Aby naprawd pozna Boga, musisz wykroczy poza rozum. Twoje pytanie domaga si odpowiedzi, tote nie uchyl si od impetu twych docieka. Na pocztku zo owiadczenie, ktre ci zaskoczy - i by moe zgorszy wielu innych ludzi. adnych przykaza nie ma. Mj Boe, naprawd? Naprawd. Komu bowiem miabym nakazywa? Sobie? Po co mi zreszt tokie przykazania? Cokolwiek zechce, staje si. N'est ce pas? Czy konieczne jest zatem nakazywanie czegokolwiek? Poza tym, gdybym istotnie wyda jakie przykazania, czy nie byyby sia rzeczy dotrzymywane? Jak mgbym pragn czego na tyle, aby to nakaza - a potem usi i przyglda si, jak nic z tego nie wychodzi? Czy tak postpiby jakikolwiek krl? Jakikolwiek wadca? Ale Ja powiem ci to: nie jestem krlem ani wadca. Jestem tylko - a - Stwrca. Stwrca nie rzdzi, lecz tworzy, nieustannie, na nowo, cigle co tworzy. Stworzyem ciebie - pobogosawiem - na obraz i podobiestwo Mnie. Poczyniem okrelone obietnice i powziem zobowizania. Oznajmiem ci w zwykej mowie, jak ci si stanie, kiedy zjednoczysz si ze Mn. Jak Mojesz, arliwie poszukujesz. On te stan przede Mn domagajc si odpowiedzi. Boe moich ojcw", woa, Boe mj, Boe, racz mi si ukaza. Daj mi znak, abym przekona mj lud! Po czym moemy wiedzie, emy narodem wybranym?" I przybyem do niego, jak przyszedem teraz do ciebie, z Boskim przymierzem - obietnic na wsze czasy - niezachwianym i pewnym przyrzeczeniem.

Skd mog mie pewno?", pyta zatroskany Mojesz. Poniewa Ja tak powiedziaem", odparem. A Sowo Boga nie byo przykazaniem, lecz przymierzem. Oto wiec... DZIESI PRZYRZECZE Po tym bdziesz wiedzia, e obrae drog do Boga, i bdziesz wiedzia, e go znalaz, gdy objawi ci to nastpujce znaki, nastpujce zmiany w twej osobie: 1. Bdziesz miowa Boga caym swoim sercem, caym umysem, caa dusza. Nie bdziesz stawia innego Boga przede Mnie. Nie bdziesz ju czci mioci ludzkiej, pienidzy, powodzenia, wadzy, ani te adnych ich symboli. Odstawisz te rzeczy tak, jak dziecko odstawia zabawki. Nie dlatego, e nie s godne, ale poniewa z nich wyrose. Bdziesz wiedzia, e zmierzasz do Boga gdy: 2. Nie bdziesz nadaremno wymawia imienia Boga. I nie bdziesz wzywa Mnie w sprawach bahych. Zrozumiesz, jaka moc maja sowa i myli, i nie pomylisz nawet, aby wzywa imienia Boskiego w bez-Bony sposb. Nie bdziesz nadaremno wymawia Moje imi, poniewa nie moesz. Albowiem Mego imienia - Jam Jest" - uy nie mona nadaremno (to znaczy, na prno, bez rezultatu). A kiedy znajdziesz Boga, wiedzie to bdziesz. Dam ci te inne znaki, po ktrych poznasz, e jeste na dobrej drodze: 3. Pamitaj, aby dzie zachowa dla Mnie, i nazwa go witym. A to dlatego, aby nie umacnia si w swym zudzeniu, ale przypomnia sobie, kim w istocie jeste. Wwczas kady dzie bdzie dla ciebie szabatem, a kada chwila wita. 4. Czcij matk swa i ojca swego - i wiedzie bdziesz, e jeste Synem Boym, gdy cze oddawa bdziesz Bogu/Ojcu we wszystkim, co powiesz i zrobisz. Jak czci bdziesz Boga Matk/Ojca, i swych ziemskich rodzicw (ktrzy dali ci ycie), tak i uszanujesz kadego. 5. I poznasz, e znalaze Boga, gdy wiadomym ci si stanie, e nie zabijesz (nie zadasz z rozmysem mierci, bez powodu). Cho rozumie bdziesz, e odebra ycia nikomu i tak nie mona (wszelkie ycie jest wieczne), nie bdziesz dy do pooenia kresu danemu wcieleniu, ani do przemiany jednej formy energii yciowej w druga, bez najbardziej uwiconej przyczyny. Nowo nabyty szacunek dla ycia sprawi, e bdziesz czci wszystkie formy ycia - take roliny, drzewa i zwierzta - i bdziesz w nie ingerowa tylko wtedy, gdy wymaga tego bdzie najwysze dobro. I zele ci rwnie inne znaki, aby wiedzia, e kroczysz dobra droga: 6. Nie zbrukasz czystej mioci zdrada czy nieuczciwoci, gdy to jest wiaroomstwem. Zapewniam ci, e gdy odnajdziesz Boga, nie dopucisz si niewiernoci. 7. Nie przywaszczysz sobie tego, co nie jest twoje, ani nie bdziesz oszukiwa, knu czy szkodzi drugiemu, aby wej w posiadanie czegokolwiek, gdy to oznacza kradzie. Zapewniam ci, e gdy odnajdziesz Boga, nie bdziesz krad. Ani te nie bdziesz... 8. Mwi nieprawdy i w ten sposb dawa faszywego wiadectwa. Ani te nie bdziesz... 9. Poda ony bliniego swego, albowiem bdziesz wiedzia, e wszyscy ukochanymi brami i siostrami.
SQ

twoimi

10. Poda dbr bliniego swego, albowiem bdziesz wiedzia, e wszystkie dobra mog by twoje i wszystkie dobra nale do wiata. Poznasz, e zmierzasz ku Bogu, jeli ujrzysz te znaki. Zaprawd, nikt, kto szczerze poszukuje Boga, nie popeni tych czynw. Takie postpowanie stanie si dla nich po prostu niemoliwe. Nie s to moje zakazy, lecz swobody. Nie przykazania, lecz przyrzeczenia. Gdy Bg nie wydaje polece swojemu dzieu - Bg jedynie mwi swoim dzieciom: oto, po czym poznacie, e wracacie do domu. Mojesz pyta zapamitale: Jake mam wiedzie? Uczy dla mnie znak." O to samo ty prosisz teraz. To pytanie zadaj ludzie na caym wiecie od niepamitnych czasw. Moja

odpowied pozostaje odwiecznie niezmienna. Nigdy jednak nie bya i nie bdzie przykazaniem. Komu bowiem mam nakazywa? l kogo kara, jeli moje przykazania zostan zamane? Jestem tylko Ja. Zatem nie musz przestrzega Dziesiciu Przykaza, eby pj do nieba. Nie ma czego takiego jak pjcie do nieba". Mona tylko wiedzie, e ju si tam jest. Mona to przyj do wiadomoci, zrozumie, a nie dy do nieba albo stara si na nie zasuy. Nie moesz pj tam, gdzie ju si znajdujesz. Aby to byo moliwe, musiaby porzuci to, gdzie jeste, a to odebraoby sens wdrwce. Jak na ironie, wikszo ludzi uwaa, e musi porzuci to, gdzie jest, aby dotrze tam, gdzie chce by. Porzucaj wic niebo po to, aby dosta si do nieba - i przechodz pieko. Owiecenie polega na zrozumieniu, e nigdzie nie trzeba pj, nic nie trzeba robi i nikim nie trzeba si sta - wystarczy to, gdzie si jest i kim si jest w tej wanie chwili. Donikd nie wdrujecie. 'Niebo - jako to okrelasz - jest wszdzie. Albo nigdzie indziej ... jak tu i teraz. Kady w kko to powtarza! Kady! To doprowadza mnie do szau! Jeli niebo jest tu i teraz", to dlaczego ja tego nie dostrzegam? Dlaczego tego nie odczuwam? I dlaczego wiat jest taki pochrzaniony"? Rozumiem twoja frustracje. Nieatwo to wszystko samemu ogarn, ale niemal tak samo trudno sprawi, eby poj to drugi. Ffjuu! Chwileczk! Chcesz powiedzie, e Bg te popada w frustracj? A jak sadzisz, kto wymyli frustracje? l czy uwaasz, e ty moesz dowiadczy czego, co nie jest dane Mnie? Powiadam ci: dziele z tob kade dowiadczenie. Nie rozumiesz, e dowiadczam siebie za porednictwem ciebie? Czemu innemu miaoby to wszystko, twoim zdaniem, suy? Nie mgbym pozna siebie gdyby nie ty. Stworzyem ciebie, abym mg wiedzie, Kim Jestem. Nie chciabym jednak za jednym zamachem rozbija wszystkich twoich zudze co do Mnie zdradz ci, e w Mojej najwzniolejszej postaci, ktry zwiesz Bogiem, frustracji nie zaznaj. Ufff! To brzmi lepiej. Przez chwil naprawd si baem. Ale to nie dlatego, e nie mog. Po prostu z wyboru. Ty zreszt moesz wybra to samo. Mniejsza o frustracj. Dalej dziwi mnie to, e niebo jest tutaj, a ja go nie dowiadczam. Nie moesz dowiadczy czego, czego nie znasz. A nie wiesz, e jeste w niebie", poniewa tego nie dowiadczye. Z twojego punktu widzenia, to bdne koo. Nie moesz - nie znalaze jeszcze na to sposobu - dowiadczy czego, czego nie znasz, i nie wiesz, czego dowiadczye. Owiecenie wymaga od ciebie, aby pozna co, czego nie dowiadczye, i w ten sposb tego dozna. Poznanie otwiera drog dowiadczeniu - a tobie wydaje si, e jest na odwrt. Waciwie twoja wiedza znacznie przekracza dowiadczenie. Po prostu nie wiesz, e wiesz. Na przykad, wiesz, e istnieje Bg. Ale moesz o tym nie wiedzie. Wyczekujesz wiec na dowiadczenie. I przez cay czas dowiadczasz tego - bez swojej wiedzy, czyli tak, jakby wcale nie dowiadcza. To dopiero koowanie. Zgadza si. Zamiast krci si w kolko, moe sami powinnimy sta si koem. To koo wcale nie musi by bdne. Moe ci uwznioli. Czy wyrzeczenie jest niezbdnym skadnikiem ycia duchowego? Tak, poniewa w ostatecznym rozrachunku Duch wyrzeka si wszystkiego co nierzeczywiste,

a nic w twoim obecnym yciu rzeczywiste nie jest, z wyjtkiem twojej wizi ze Mn. Lecz wyrzeczenie w klasycznym znaczeniu tego sowa, czyli samozaparcie, nie jest konieczne. Prawdziwy Mistrz nie wyrzeka si, tylko odstawia dani} rzecz, jak narzdzie, z ktrego nie ma ju poytku. Niektrzy mwi, e trzeba przezwyciy swoje pragnienia. Ja powiadam ci, e naley po prostu je przemieni. Pierwsza postawa zakada cisy dyscyplin, druga niesie ze sob rado. Niektrzy mwi, e naley wyzby sil wszelkich doczesnych namitnoci, aby pozna Boga. Wystarczy jednak je zrozumie i zaakceptowa. To, przed czym si bronisz, umacniasz. To, na co patrzysz, znika samo. Ci, ktrzy d do zwalczenia wszelkich swych doczesnych namitnoci, czsto oddaj si temu z tak. arliwoci, e mona by rzec, i to stao si ich pasja. Ich pasja jest Bg, poznanie go. Ale namitno to namitno; zamiana jednej na druga nie na wiele si zdaje. Tote nie osdzaj swoich pasji. Obserwuj je, sprawd, czy dobrze ci su, zwaywszy na to, kim i czym pragniesz by. Pamitaj, e proces tworzenia siebie przebiega nieustannie. W kadym momencie stanowisz o tym, kim i czym chcesz by. Dzieje si to gwnie za sprawa wyborw, jakich dokonujesz wobec rzeczy i osb, do ktrych ywisz namitno. Osoba uduchowiona czsto sprawia wraenie, jakby wyzbya si wszelkiej doczesnej namitnoci, wszelkiego podania. Czego w istocie dokonaa? - ot, zrozumiaa, dostrzega iluzj i odsuna si od namitnoci, ktre nie przynosiy jej korzyci. Pasja to zamiowanie do przemiany bycia w dziaanie. Ona napdza tworzenie. Obraca koncepcje w dowiadczenie. Pasja to ogie, ktry kae nam wyraa siebie. Nigdy nie wyrzekaj si pasji, gdy to oznacza wyrzeczenie si tego, Kim W Istocie Jeste i Kim Naprawd Pragniesz By. Osoba uduchowiona nie odrzuca pasji - odrzuca jedynie przywizanie do skutkw. Pasja to mio dziaania, a dziaanie to bycie, w dowiadczeniu. Lecz co zazwyczaj powstaje podczas dziaania? Oczekiwanie. Przey ycie bez oczekiwa - obywajc si bez potrzeby konkretnych rezultatw - oto prawdziwa wolno. Na tym polega Bosko. Na tym polega bycie Mn. Nie jeste przywizany do skutkw swoich czynw? Ale skd. Czerpi rado z samego tworzenia, a nie z tego, co nastpuje potem. Wyrzeczenie nie jest decyzj odrzucenia dziaania. Wyrzeczenie jest decyzj odrzucenia potrzeby konkretnego skutku. To ogromna rnica. Mgby wyjani, co rozumiesz przez stwierdzenie, e pasja to zamiowanie do przemiany bycia w dziaanie"? Bycie to stan najwyszy. To sama esencja. To Boskie teraz-nie teraz", zawsze-nigdy", wszystko-nie wszystko". Bycie to Bogo-stan. Ale nam nigdy nie wystarcza tylko by. Zawsze pragniemy dowiadczy, Czym Jestemy - a to wymaga odrbnego wymiaru boskoci, ktry nazywamy dziaaniem. Przyjmijmy, e w gbi swej cudownej duszy, jeste przejawem boskoci zwanym mioci. (To, zreszt, absolutna Prawda o tobie.) Jednak co innego by mioci - a co innego miowa. Dusza z utsknieniem wypatruje sposobnoci wyraenia siebie, aby mc si pozna we wasnym dowiadczeniu. Dy wic do urzeczywistnienia swego najszczytniejszego wyobraenia przez dziaanie. Takie denie to wanie pasja. Zabij pasje, a u-miercisz Boga. Pasja jest jak wycignita do ciebie rka Boga. Ale Bg (czy te Bg-w-tobie), gdy miuje, spenia swa istot i niczego wicej mu nie potrzeba.

Z kolei czowiek czsto domaga si, aby to, co zainwestowa, jako mu si zwrcio. Jeli mamy kogo kocha, w porzdku - ale lepiej niech ta mio zostanie odwzajemniona. Co w tym rodzaju. To nie pasja. To oczekiwanie. Oto przyczyna ludzkiego nieszczcia. Oto, co oddziela czowieka od Boga. Osoba uduchowiona pragnie przezwyciy w rozdzia na drodze dowiadczenia, ktre mistycy Wschodu nazywaj samadhi. To znaczy tosamoci, jednoci z Bogiem; stopienia si z boskocia. Osoba uduchowiona zatem odrzuca skutki - ale nigdy, przenigdy nie odrzuca pasji. Mistrzowie, kierowani intuicj, wiedza, e tedy droga: pasja prowadzi do urzeczywistnienia Jani. Nawet przekadajc to na jeyk doczesnoci, mona powiedzie, e jeli nie masz w sobie pasji, to tak, jakby nie mia ycia. Powiedziae, e to, przed czym si bronisz, umacniasz, a to, na co patrzysz, znika samo". Co to znaczy? Nie mona broni si przed czym, co uznajemy za nierealne. Stawianie czemu oporu rwna si nadaniu mu rzeczywistoci. Kiedy bronisz si przed jaka postacie energii, sam ja wywoujesz. Im bardziej si opierasz, tym bardziej realna si dla ciebie staje - obojtnie, przed czym by si broni. Jednak gdy otworzysz oczy i popatrzysz, to znika. To znaczy, przestaje mami ci sw zudn form. Kiedy naprawd popatrzysz, przejrzysz to na wylot, rozwiej si wszelkie zudzenia i w polu widzenia pozostanie naga rzeczywisto. W obliczu nagiej rzeczywistoci iluzja straci wszelka moc. Przestaje mie nad tob wadze. Poznasz o niej prawd i prawda ci wyzwoli. A jeli ja nie chc, eby to, czemu si przygldam, znikno? Powiniene zawsze tego pragn! W twojej rzeczywistoci nie ma adnego punktu oparcia. Jeli jednak nad ostateczni} rzeczywisto przedkadasz iluzje swojego ycia, moesz po prostu stworzy j na nowo - tak jak j wpierw powoae do istnienia. W ten sposb bdziesz mia to, co wybrae, i usuniesz ze swojego ycia to, czego nie chcesz duej dowiadcza. Lecz nigdy niczemu si nie opieraj. Jeli mylisz, e twj opr to unicestwi, pomyl na nowo. Tym mocniej tylko to utwierdzi. Przecie tumaczyem ci, e wszelka myl ma charakter twrczy. Nawet taka, ktra co odrzuca? Jeli co odrzucasz, po co o tym myle? Nie roztrzsaj tego. Lecz jeli musisz o tym myle - to znaczy, niemoliwe jest, aby o tym nie myla - nie bro si przed tym. Spjrz raczej prawdzie w oczy - uznaj to za swj wytwr i pozbd si go lub zachowaj, wedle swego upodobania. Czym powinienem si kierowa przy tym wyborze? Tym, Czym wydaje ci si, e Jeste. I tym, Czym pragniesz By. To decyduje o kadym wyborze, jakiego dokonae w yciu. I jakiego dokonasz. Wic droga wyrzeczenia nie jest waciwa? To nie do koca prawda. Sowo wyrzeczenie" moe si le kojarzy. Tak naprawd, nie mona si czego wyrzec - to, przed czym si bronisz, umacniasz. Rzecz polega na tym, aby dokona innego wyboru. W ten sposb zmierzasz ku czemu, a nie uciekasz. Nie sposb od niczego uciec; cokolwiek by to byo, niczym cie bdzie za tob poda. Dlatego nie opieraj si pokusie - odwr si od niej. Zwr si do Mnie, zostawiajc za sob to co niepodobne do Mnie. Ale wiedz, e nie ma drogi niewaciwej - w tej podry nie mona nie dotrze do miejsca przeznaczenia.

To tylko kwestia prdkoci, kwestia tego, kiedy tam dotrzesz - ale nawet i to jest zudzeniem, gdy adne przedtem" ani potem" nie istnieje. Jest tylko teraz; chwila, ktra jest zawsze, i w ktrej siebie dowiadczasz. Wic o co w tym wszystkim chodzi? Jeli nie sposb tam" nie dotrze, to o co waciwie chodzi w yciu? Dlaczego mamy si czymkolwiek przejmowa? Oczywicie, nie macie si przejmowa. Ale warto by czujnym. Przypatrz si sobie, jaki jeste i co robisz, i sprawd, czy to ci suy. W yciu nie chodzi o to, aby gdzie doj - lecz aby dostrzec, e ju tam jeste, od zawsze. W nieprzemijajcej chwili czystego tworzenia. Tote w yciu naley tworzy - to, kim i czym jeste, a nastpnie tego dowiadczy. A co z cierpieniem? Czy droga do Boga prowadzi przez mk"? Niektrzy twierdz, e innej drogi nie ma? Cierpienie nie jest mi mile, a ten, kto gosi co innego, po prostu Mnie nie zna. Cierpienie jest niepotrzebnym skadnikiem ludzkiego dowiadczenia. Nie tylko niepotrzebnym, ale i bezcelowym, przykrym i niebezpiecznym dla zdrowia. Wic skd wok tyle cierpienia? Dlaczego Ty jako Bg nie pooysz temu kresu, skoro tak Ci to razi? Uczyniem to. Ale wy nie chcecie zrobi uytku z narzdzi, w jakie was wyposayem, aby to ufze-czywistni. Zrozum, cierpienie nie jest wynikiem okrelonych zdarze, ale waszej na nie reakcji. To, co si dzieje, zwyczajnie si dzieje. Co ty czujesz w zwizku z tym, to zupenie inna sprawa. Daem wam rodki, przy pomocy ktrych moecie obnia - a nawet cakowicie wyeliminowa - bl wystpujcy w reakcji na wypadki. Ale wy z nich nie korzystacie. Przepraszam, ale moe by tak wyeliminowa wypadki? wietna propozycja. Niestety jednak, Ja nad nimi nie panuje. Nie panujesz? Oczywicie, e nie. S to zdarzenia zachodzce w czasie i przestrzeni, ktre s waszym tworem, skutkiem waszych wyborw. A Ja nigdy nie wtrcam si. do ludzkich decyzji. Byoby to w sprzecznoci z samym powodem, dla ktrego powoaem was do istnienia. Ale wyjaniem to ju wczeniej. Niektre wydarzenia stwarzacie z rozmysem, inne cigacie na siebie mniej lub bardziej niewiadomie. Z kolei za kieski ywioowe obwiniacie los, przeznaczenie. Ale nawet w losie" mona dopatrze si l-udz-kiej o-glnej -wiadotnoci e-kologicznej". Oddziaywanie zbiorowej wiadomoci? Wanie. Odzywaj si gosy mwice, e zmierzamy ku zagadzie. Przyroda umiera. Planet czeka powany wstrzs geofizyczny. Trzsienia ziemi. Wybuchy, wulkanw. Nawet pochylenie si Ziemi na osi. S jednak tacy, ktrzy uwaaj, e zbiorowa wiadomo moe temu zapobiec; e moemy uratowa Ziemi swoimi mylami. Mylami obrconymi w czyn. Jeli znajdzie si na wiecie dostatecznie duo ludzi wierzcych, e trzeba pomc rodowisku naturalnemu, ocalicie Ziemie. Ale musicie dziaa szybko. Wyrzdzono ju tyle szkd. Nie obdzie si jednak bez gruntownej zmiany postaw. Chcesz powiedzie, e jeli tego nie zrobimy, bdziemy wiadkiem zniszczenia Ziemi - i jej mieszkacw? Prawa rzdzce fizycznym wszechwiatem, jakie ustanowiem, s zrozumiae dla kadego. Zwizki przyczynowo-skutkowe zostay dostatecznie jasno wyoone naukowcom, fizykom, a przez nich wiatowym przywdcom. Nie trzeba tutaj ich przytacza.

Wracajc do cierpienia - skd w ogle wzio si przekonanie, e cierpienie uszlachetnia? e wici cierpi w milczeniu"? wieci istotnie cierpi w milczeniu", ale to nie znaczy, e cierpienie uszlachetnia. Mistrzowie znosz cierpienie ze spokojem, gdy rozumiej, e cho nie jest ono yczeniem Boga, stanowi nieomylny znak, e wiele jeszcze o Bogu musza si nauczy. Prawdziwy Mistrz wcale nie cierpi w milczeniu, lecz tylko sprawia wraenie, e cierpi bez skargi. Przyczyna tego, e Mistrz si nie skary na bl, jest to, e nie cierpi, ale po prostu dowiadcza okolicznoci, ktre w waszym mniemaniu przysparzaj mu udrki. Adept duchowej drogi nie opowiada o cierpieniu, gdy jasno pojmuje potg Stwa - dlatego postanawia nie mwi o tym ani sowa. Nadajemy realnoci temu, na co zwracamy uwag. Mistrz o tym wie. Dokonuje wiadomego wyboru tego, co stanowi dla niego rzeczywisto. Warn wszystkim to si zdarza od czasu do czasu. Nie znajdzie si wrd was choby jedna osoba, ktom nie pozbya si. blu gowy albo nie zagodzia udrki w gabinecie dentystycznym, si wasnej decyzji. Mistrz podejmuje takie samo postanowienie w sprawach powaniejszych. Ale po co w ogle cierpienie? Po co nawet moliwo cierpienia? Nie moesz dowiedzie si, i sta si, kim jeste, bez odniesienia do tego, czym nie jeste. Tumaczyem ci to. Wci nie pojmuje, skd wzi si pogld, e cierpienie uszlachetnia? Widz, e nie dajesz w tej kwestii za wygrana, i susznie. Pierwotna idea cierpienia w milczeniu zostaa tak dalece wypaczona, e w powszechnym przekonaniu (i w nauczaniu wielu religii), cierpienie jest dobre, za rado za. Dlatego uznajecie za witego kogo, kto ma raka i to ukrywa, ale jeli kto otwarcie daje wyraz swej wybujaej seksualnoci, nazywany jest ladacznica. Poruszye draliwy temat. I sprytnie zmienie rodzaj gramatyczny z mskiego na eski. Co chciae przez to wyrazi? Chciaem ukaza ci wasze uprzedzenia. Nie akceptujecie wybujaej seksualnoci u kobiet, a jeszcze mniej, gdy daj temu wyraz. Milszy jest wam widok mczyzny konajcego na polu bitwy bez sowa skargi ni kobiety jczcej w miosnej ekstazie na ulicy. A Tobie nie? Ja nie wydaj wyrokw. Za to wy na kadym kroku osadzacie - i moim zdaniem to wasze sady odbieraj wam rado, a wasze oczekiwania s powodem nieszczcia. Wszystko to razem wzite mci wasza pogod ducha i tak zaczyna si cierpienie. Skd mog wiedzie, e mwisz prawd? Jak okreli, czy rzeczywicie przemawia przeze mnie Bg czy to tylko moja rozgorczkowana wyobrania? Ju zadawae to pytanie. Moja odpowied niezmiennie brzmi: Czy to nie wszystko jedno? Nawet gdybym nie mia racji", czy potrafisz wymyle lepszy sposb na ycie? Nie. W takim razie, rozrnienia suszny-niesuszny" trac sens. Pomog ci jednak wybrn z tego dylematu: nie wierz w to, co mwi. yj tym. Dowiadcz. A potem yj w oparciu o dowolny paradygmat, jaki sobie wypracujesz. W dowiadczeniu szukaj potwierdzenia swojej prawdy. Pewnego dnia, jeli starczy wam odwagi, bdziecie y w wiecie, gdzie widok kochajcej si pary jest milszy od widoku wojny, l bdziecie si radowa. 7 W yciu jest tyle zagroe. Tyle zamtu. Wolabym, aby wszystko byo janiejsze.

Zagroenia nie ma, jeli nie przywizujesz si do wynikw. Masz na myli - jeli niczego nie chcesz. Wanie. Wybieraj, nie chciej. To atwe, kiedy nie masz nikogo na utrzymaniu. A jeli kto ma on i dzieci? Odpowiedzialno za rodzin to trudne zadanie. By moe najtrudniejsze ze wszystkich. Jak zauwaye, kiedy masz na gowie tylko siebie, wtedy atwo jest nie chcie niczego. To naturalne, e pragniemy jak najlepiej dla swoich ukochanych. To boli, kiedy nie moesz zapewni im wszystkiego. adnego domu, przyzwoitych ubra, jedzenia. Mam wraenie, e przez dwadziecia lat szarpaem si, eby tylko zwiza koniec z kocem. I niewiele z tego mam. Chodzi ci o majtek? Mam na myli pewne podstawowe rzeczy, jakie mczyzna chciaby przekaza swoim dzieciom. Proste rzeczy, jakimi chciaby obdarowa on. Rozumiem. Uwaasz, e twoim yciowym zadaniem jest zapewni wszystkie te rzeczy. Czy do tego, twoim zdaniem, sprowadza si twoje ycie? Tak bym tego nie ujmowa. Moje ycie do tego si nie sprowadza, ale byoby to jego miym skutkiem ubocznym. W takim razie, musimy si cofn. Na czym w twoim przekonaniu polega twoje ycie? Dobre pytanie. Odpowied na nie zmieniaa si z upywem czasu. Jakby teraz na nie odpowiedzia? Wychodzi na to, e mam dwie odpowiedzi na to pytanie: to, co mogoby zaistnie, i to, co faktycznie jest w moim yciu. Wobec tego, co mogoby zaistnie w twoim yciu? Chciabym, aby moje ycie polegao na duchowej ewolucji. Chciabym dawa w nim wyraz i dowiadcza tej czstki siebie, ktr ceni najwyej. Tej czstki, ktra mieci w sobie wspczucie, cierpliwo, ofiarno. Tej czstki, ktra jest mdra i rozwana, ktra wybacza i ... miuje. To wprost ze stronic tej ksiki. To pikna ksika, w wymiarze ezoterycznym, ale ja gowi si nad tym, jak j upraktyczni". To, co faktycznie dzieje si w moim yciu, to codzienna walka o przetrwanie. Ach tak. Wiec uwaasz, e jedno wyklucza drugie? No, c... Uwaasz, e ezoteryka nie idzie w parze z przetrwaniem? Prawd mwic, to mnie nie zadowala. Od lat udaje mi si tylko przetrwa, nic wicej. Nie przepadem. Ale pragnbym, eby ta walka o przetrwanie si skoczya. Przeycie z dnia na dzie kosztuje tak wiele wysiku. Ja chc wicej ni przetrwa. Chc, eby mi si powiodo. Jak wedug ciebie wyglda powodzenie w yciu? Mie tyle, eby nie martwi si wci, skd bra pienidze; nie stawa na gowie, eby opaci czynsz. Wiem, e to wszystko brzmi bardzo przyziemnie, ale mwimy o prawdziwym yciu, a nie o bujaniu w obokach, o uduchowionej i upoetycznionej wizji ycia, jak krelisz w tej ksice. Czyby doszed do gosu gniew? Nie tyle gniew co frustracja. Od dwudziestu lat bawi si w duchowo i co mi to dao? Wci klepi bied! Wanie straciem prac i wyglda na to, e dopyw gotwki znw zosta odcity. Mczy mnie ju ta szarpanina. Mam czterdzieci dziewi lat i chciabym w kocu zazna dostatku, aby mc powici wicej czasu Boskim sprawom", ewolucji duchowej", i tym podobnym rzeczom. Tego pragnie moje serce, ale nie tam zmierza moje ycie... Ale mi wygarne. Podejrzewam, e wyraasz opinie wielu innych ludzi, z ktrymi dzielisz to

dowiadczenie. Bd odpowiada po kolei, ebymy si nie pogubili. Nie bawisz si w duchowo" od dwudziestu lat, zaledwie si o ni otare. (To nie jest przytyk, ale stwierdzenie faktu.) Od dwudziestu lat przygldae si, flirtowae, od czasu do czasu eksperymentowae z duchowoci, zgoda - ale dopiero niedawno oddae si temu caym sercem. Postawmy spraw jasno: odda si sprawom duchowym, znaczy zaangaowa si caym umysem, caym ciaem, caa dusza w proces stwarzania swojej Jani na obraz i podobiestwo Boe. Na tym polega samorealizacja, ktra gosili mistycy Wschodu. Na tym polega zbawienie w ujciu teologii Zachodu. To akt najwyszej wiadomoci, dokonujcy si dzie w dzie, w kadej godzinie, w kadym momencie. To wybieranie za kadym razem i wybieranie na nowo. To nieustanne tworzenie. wiadome tworzenie. Tworzenie celowe. To korzystanie z narzdzi, jakie wam daem, korzystanie z rozmysem i wzniosa intencja. Oto zabawa w duchowo". Teraz powiedz mi, od jak dawna si ni zajmujesz? Jeszcze nawet nie zaczem. Nie popadaj z jednej skrajnoci w druga, i nie bd dla. siebie taki surowy. Przecie zaangaowae si w ten proces - i to w wikszym stopniu, ni skonny byby przyzna. Ale to nie trwa od dwudziestu lat. Prawda jest jednak taka, e nie ma znaczenia, jak dugo si tym zajmujesz. Liczy si tylko chwila obecna. Idmy dalej. Zastanawiasz si, co ci to dao", i powiadasz, e klepiesz bied". Ja widz co innego. Widz kogo o krok od zamonoci! Ty uwaasz, e jeste na krawdzi zaamania, ja widz, e jeste u progu nirwany. Wszystko zaley od tego, co stanowi dla ciebie wynagrodzenie" - i czemu powicasz swoje wysiki. Jeli dla ciebie celem ycie jest osigniecie dostatku, rozumiem, dlaczego twierdzisz, e klepiesz bied". Ale nawet i taka ocen mona zmieni. Poniewa wynagrodzenie" ode Mnie, to wszystkie dobre rzeczy, jakie ci si zdarza - w tym poczucie bezpieczestwa w wiecie materialnym. Zapata", jaka otrzymujesz za prace dla Mnie", obejmuje o wiele wicej ni tylko duchowa pociech. Wsparcie materialne moe te sta si twoim udziaem. Co ciekawe, kiedy dowiadczysz Mej zapaty w formie duchowej pociechy, sprawy materialne przestaj ci obchodzi. Nawet dobrobyt czonkw twojej rodziny nie bdzie ju twoim problemem - gdy kiedy wzniesiesz si na poziom Boskiej wiadomoci, zrozumiesz, e nie jeste za adna dusze odpowiedzialny, i cho to rzecz chwalebna, pragn dla - kadego jak najlepiej, to kada dusza musi wybra - i w kadej chwili wybiera - wasne przeznaczenie. Rzecz jasna, nie jest godnym czynem rozmylne krzywdzenie czy niszczenie drugiego. Rzecz jasna, rwnie niesuszne jest zaniedbywanie potrzeb tych, ktrzy za nasza sprawa s od nas zaleni. Twoim zadaniem jest ich usamodzielni; nauczy ich jak najszybciej radzi sobie bez ciebie. Nie jeste dla nich bogosawiestwem, dopki potrzebuj ci, aby przetrwa, ale bogosaw im prawdziwie dopiero wtedy, gdy uwiadomi sobie swa niezaleno. Podobnie dla Boga najmilsza chwila jest chwila, kiedy uwiadomisz sobie, e nie potrzebujesz Boga. Wiem, wiem... to stoi w jaskrawej sprzecznoci ze wszystkim, czego ci nauczono. Mwiono ci o Bogu gniewnym, zawistnym, Bogu, ktry potrzebuje czu si potrzebny. Ale to nie aden Bg, tylko jaka neu-rasteniczna namiastka. Prawdziwy Mistrz to nie ten z najwiksz liczb uczniw, a ten, ktry szkoli najwicej Mistrzw. Prawdziwy przywdca to nie ten, ktry ma najliczniejszych zwolennikw, a ten, ktry wychowuje najwicej przywdcw.

Prawdziwy krl to nie ten, ktry rzdzi najwiksz liczb poddanych, a ten, ktry najliczniejsz rzesz podnosi do rangi krlewskiej. Prawdziwy nauczyciel to nie ten, ktry posiada najwiksz wiedz, a ten, ktry przekazuje wiedz najwikszej liczbie. I prawdziwy Bg to nie ten, ktry stanowi Jedno ze sugami, a ten, ktry suy najliczniejszej rzeszy, przez co czyni Bogw z pozostaych. W tym bowiem zawiera si cel i chwaa Boga: aby Jego poddani przestali nimi by i aby wszystkim Bg znany byt nie jako niedostpny, lecz jako nieunikniony. Chciabym, aby to zrozumia: nie moesz unikn swego szczliwego przeznaczenia. Nie sposb nie dostpi zbawienia". Nie ma innego pieka, ni o tym nie wiedzie. Tak wiec, rodzice, maonkowie, ukochani, niech wasza mio nie bdzie jak klej, ktry wi, lecz raczej niczym magnes, ktry najpierw przyciga, nastpnie odwraca i odpycha, a to dlatego, eby ci, ktrzy do was lgn, nie uzalenili od was swego przetrwania. Nie musza was si trzyma, aby przey. adne przekonanie nie jest dalsze od prawdy. adne nie moe wyrzdzi im wikszej szkody. Niech wasza mio rzuci ukochanych w wir wiata - w penie dowiadczenia ich prawdziwej istoty. W ten sposb prawdziwie si speni. To trudne zadanie - droga gowy rodziny, najeona troskami i puapkami. Ascety nie dotyka adna z nich. Zapewnione ma poywienie, i skromna mat do spania. Kada godzin moe wypeni modlitwa, medytacja i kontemplacja Boskich rzeczy. Jak atwo w takich warunkach wszdzie dostrzega wito! Jakie to proste! Ale niech no wstpi w zwizek maeski, niech pojawia si dzieci! Zobacz, jakie to wito, przewija dziecko o trzeciej nad ranem! Martwi si, jak opaci rachunek do pierwszego. Czy widzisz rk Boga w chorobie maonka, w utracie pracy, gorczce dziecka, cierpieniu rodzicw? Tu dopiero zaczyna si wito. Rozumiem twoje znuenie. Wiem, e zmczya ci szarpanina. Ale powiadam ci: kiedy pjdziesz za Mn, przestaniesz si szarpa. Zamieszkaj w swej Boskiej przestrzeni, a wszelkie zdarzenia bd bogosawiestwem, nie dopustem. Ale jak mog to zrobi, kiedy wanie straciem prac, trzeba zapaci czynsz, dzieciaki musz i do dentysty, a przebywanie w tej wzniosej, filozoficznej przestrzeni wydaje si najmniej skutecznym sposobem rozwizania kadego z tych problemw? Nie porzucaj Mnie wtedy, kiedy najbardziej Mnie potrzebujesz. Wybia godzina twej najciszej prby. Wybia godzina twej najwikszej szansy. Oto masz sposobno wykazania tego wszystkiego, co tu napisano. Kiedy mwi nie porzucaj. Mnie", to brzmi tak, jakby odzywa si ten neurotyczny, potrzebujcy Bg, o ktrym rozmawialimy. Ale Ja taki nie jestem. Moesz Mnie porzuci, jeli ci si tak podoba. Ja o to nie dbam i niczego to miedzy nami nie zmieni. To tylko odpowied na twe pytania. To wanie wtedy, kiedy sprawy le si ukadaj, najczciej zapominacie, Kim Jestecie, i jakie narzdzia wam daem do tworzenia ycia z wasnego wyboru. W takiej chwili bardziej ni kiedykolwiek powiniene wej do swej Boskiej przestrzeni. Po pierwsze, przyniesie ci to spokj ducha - a spokojny umys rodzi wielkie idee - idee, ktre mog zaradzi najwikszym kopotom, z jakimi w twoim mniemaniu si borykasz. Po drugie, w Boskiej przestrzeni dokonuje si urzeczywistnianie Jani, a to jest celem, jedynym celem, twojej duszy. Kiedy przebywasz w swej Boskiej przestrzeni, widzisz, e wszystko, czego dowiadczasz, ma charakter ulotny. Powiadam ci, e niebo i ziemia przemin, a ty nie. Ta perspektywa wiecznoci pozwala ujrze rzeczy w ich waciwym wietle. Bodziesz mg oceni swoje obecne warunki i okolicznoci wedle ich prawdziwej miary jako .czasowe. Potem moesz si nimi posuy do stwarzania swego dowiadczenia w

teraniejszoci. Za kogo ty si waciwie uwaasz? Wobec dowiadczenia utraty pracy, jak postrzegasz samego siebie? I za kogo uwaasz Mnie? Wydaje ci si, e ten problem Mnie przerasta? Czy wydostanie ci z tych tarapatw byoby cudem ponad Moje siy? Rozumiem, e twoim zdaniem jest to ponad twoje siy, nawet biorc pod uwag wszystkie narzdzia, w jakie ci wyposayem ale czy naprawd sadzisz, e to przekracza Moje siy? Na poziomie rozumu wiem, e dla Boga nie ma zada niewykonalnych. Ale pod wzgldem emoqo-nalnym nie jestem chyba taki tego pewny. To znaczy, nie o to, chodzi, eby sobie nie poradzi, ale eby chcia. Wiec to kwestia wiary? Tak. Nie kwestionujesz Mojej mocy, ale podajesz w wtpliwo Moja ch. Widzisz, wci tkwi we mnie przekonanie, e moe kryje si w tym jaka dla mnie nauka. Nie mam pewnoci, czy powinienem szuka rozwizania. Moe raczej powinienem mie kopot. Moe to jaki rodzaj prby", o ktrych mwi wpajana mi teologia. Wic martwi mnie to, e rozwizania moe nie by. e Ty po prostu stoisz z boku i patrzysz... Wydaje mi si, e pora ponownie przyjrze si interakcji miedzy nami, poniewa ty sadzisz, e to kwestia Mojej chci, Ja za powiadam ci, e to wynik twojej. Ja pragn dla ciebie, czego sam dla siebie pragniesz. Niczego wicej, niczego mniej. Ja nie siedz i nie rozpatruje kolejnych prb, zastanawiajc si, do jakiej si przychyli. Wszystkim rzdzi prawo przyczyny i skutku, a nie moja aska bd nieaska..Nie ma takiej rzeczy, ktra byaby ci odmwiona, gdyby tylko ja wybra. Jeszcze zanim poprosisz, ju otrzymae. Wierzysz, e tak jest? Przykro mi, ale nie. Zbyt wiele widziaem modlitw, ktre przeszy bez echa. Niech ci nie bdzie przykro. Trzymaj si prawdy - prawdy swojego dowiadczenia. Ja to rozumiem. Ja to szanuje. To dobrze, gdy ja nie wierz, e otrzymam wszystko, o cokolwiek poprosz. Moje ycie wiadczy o czym przeciwnym. W gruncie rzeczy, rzadko dostaj to, czego chc. Kiedy tak si dzieje, uwaam to za piekielne szczcie. Ciekawy dobr sw. Wyglda na to, e s dwie moliwoci. W yciu moesz mie albo piekielne, albo bogosawione szczcie. Ja oczywicie wolabym dla ciebie to drugie - ale nie bd si wtrca do twoich decyzji. Zapewniam ci: Zawsze dostajesz to, co tworzysz, a tworzysz nieustannie. Ja nie osadzam twoich wytworw, lecz po prostu daje ci moc do tworzenia wci nowych. Jeli nie jeste zadowolony ze swojego dziea, dokonaj innego wyboru. Moim zadaniem, jako Boga, jest zapewni ci zawsze do tego sposobno. Stwierdzie, e nie zawsze otrzymujesz to, o co prosisz. Za to Ja powiadam ci, e zawsze otrzymujesz to, co sam powoae do istnienia. Twoje ycie jest w prostej linii wynikiem tego, jak je widzisz - w tym rwnie tak jawnie twrczej myli, e rzadko dostajesz to, co dla siebie wybierasz. Obecnie postrzegasz siebie jako ofiar okolicznoci utraty pracy. Ale prawda jest taka, e nie chciae duej tej pracy. Przestae zrywa si rano peen radosnego oczekiwania, a zacze wstawa peen niedobrych przeczu. Przestae odczuwa zadowolenie z pracy, a zacze odczuwa uraz. Zacze nawet marzy o robieniu czego innego. Czy uwaasz, e wszystko to jest bez znaczenia? Nie doceniasz swojej mocy. Owiadczam ci: Twoje ycie bierze si z intencji, jakie wobec niego ywisz. Jakie masz teraz intencje? Zamierzasz udowodni swoja teorie, e ycie rzadko przynosi ci to, co dla siebie wybierasz? Czy te zamierzasz dowie, Kim w Istocie Jeste, i Kim Jestem Ja?

Czuj si dotknity. Skarcony. Zakopotany. Czy jest ci z tym dobrze? Dlaczego po prostu nie uznasz prawdy i nie wyruszysz na jej spotkanie? Nie ma potrzeby, aby sam siebie zadrcza. Zauwa po prostu, jakich ostatnio dokonywae wyborw, i wybierz co innego. Ale skd we mnie ochota do wybierania przeciwko sobie i karania si potem za to? A czego by si spodziewa? Od najmodszych lat wmawiano ci, e jeste zfy". Godzisz si z tym, e przyszede na wiat z grzechem". Poczucie winy to reakcja wyuczona. Nauczono ci obwinia siebie, zanim cokolwiek zdye zrobi. 'Nauczono ci odczuwa wstyd za to, e nie urodzie si doskonay. Te domniemana uomno, z jaka podobno przyszede na wiat, wasze religie maja czelno nazywa pierworodnym grzechem, l to jest grzech - ale nie wasz. Tego grzechu dopuszcza si na was wiat, ktry o Bogu nie wie nic, jeli sadzi, e Bg zechciaby - czy mgby - stworzy jakakolwiek niedoskonao. Wok tej poronionej myli powstay nawet cae teologie. A tym wanie jest dosownie, poroniona myl. Albowiem cokolwiek zrodzi si z Mojej myli jest bez skazy; doskonaym odbiciem czystej doskonaoci, uczynionym na obraz i podobiestwo Boe. Mimo to, aby uzasadni idee karzcego Boga, wasze religie musiay wymyle jaki powd dla Mojego gniewu. Tote nawet osoby wiodce przykadne ycie potrzebuj zbawienia, jeli nie od siebie samych, to od wasnej wrodzonej uomnoci. Dlatego (jak gosz wasze religie) lepiej, eby co z tym zrobi - inaczej pjdziesz prosto do pieka. By moe to wcale nie zdoa uagodzi dziwacznego, mciwego i gniewnego Boga, ale z pewnoci daje pocztek dziwacznym, mciwym i gniewnym religiom. W ten sposb religie same si uwieczniaj. W ten sposb wadza pozostaje skupiona w rkach garstki zamiast zamiast by dowiadczana w rkach wielu. To jasne, e stale wybierasz gorsza myl, ubosza idee, najskromniejsza koncepcje siebie i swojej mocy, nie mwic ju o Mnie i Mojej mocy. Tak ciebie nauczono. Mj Boe, jak si tego oduczy? Dobre pytanie i skierowane pod waciwy adres! Moesz tego dokona, czytajc te ksik. Czytajc raz po raz, od nowa. A zrozumiesz kady akapit. A przyswoisz sobie kade sowo. Kiedy bdziesz umia zacytowa jej urywki innym, kiedy bdziesz umia przywoa na myl jej zwroty w najczarniejszej godzinie ycia, znaczy to bdzie, e si oduczye bdnych nauk, jakie ci wpojono. Jest jeszcze tyle rzeczy, o ktre chc zapyta; tyle chc jeszcze pozna. Wanie. Zaczlimy od caej listy pyta. Moe do niej wrcimy? 8 v_zy kiedykolwiek poznam sekret tworzenia harmonijnych zwizkw? Czy moliwy jest szczliwy zwizek z drug osob? Dlaczego musz przynosi nam wci nowe wyzwania? Nie ma adnej tajemnicy, jeli chodzi o udane zwizki. Rzecz polega po prostu na tym, aby pokaza to, co ju si wie. Moliwy jest szczliwy zwizek, pod warunkiem, e robi si z niego waciwy dla niego uytek, a nie narzuca mu wymylonego przez siebie celu. Zwizki wci przynosz nam nowe wyzwania; nieustannie wymagaj od nas, abymy tworzyli i wyraali coraz wysze aspekty, coraz wspanialsze wizje, a nawet coraz chlubniejsze wersje siebie. Nigdzie indziej nie mona tego osign z rwna skutecznoci, bezporednioci i szlachetnoci, co wanie w zwizku. Tak naprawd, bez zwizkw jest to w ogle niemoliwe. Tylko dziki zwizkom z innymi ludmi, miejscami i zdarzeniami, moesz zaistnie (jako poznawalna wielko, jako dajce si okreli co) we wszechwiecie. Pamitaj, e gdyby odj ca reszt, ty przestajesz by. Istniejesz tylko w stosunku do innych. Tak si sprawa ma w wiecie relatywnym, w przeciwiestwie do wiata absolutu - gdzie przebywam Ja. Kiedy to pojmiesz z ca jasnoci, kiedy uchwycisz to w caej gbi, wwczas chwali

bdziesz wszelkie dowiadczenia, a w szczeglnoci zblienia z drugim czowiekiem, albowiem poznasz ich konstmktywny, w najwyszym znaczeniu tego sowa, wymiar. Zobaczysz, jak mog by uyte, jak musza byt i s uywane (czy tego chcesz czy nie), do wznoszenia Twojej Prawdziwej Istoty. Budowla ta moe by wspaniaym dzieem, opartym na celowo przyjtym zaoeniu, albo czysto przypadkowym zestawieniem. Moesz by kim ksztatowanym przez zdarzenia, albo tym, kim postanowisz byt i jak postanowisz dziaa w odpowiedzi na nie. To ta druga postawa sprzyja wiadomemu urzeczywistnianiu Jani. Chwal wiec kady zwizek, kady traktuj jako szczeglny i pomocny w tworzeniu tego, Czym .Naprawd Jeste. Lecz twoje pytanie, jak rozumiem, dotyczy osobistych, romantycznych zwizkw. Zatem niech Mi bdzie wolno zaj si wanie ludzkimi zwizkami uczuciowymi - ktre wci sprawiaj ci tyle kopotu! Kiedy miosny zwizek zawodzi (zawodzi w cile ludzkim rozumieniu tego sowa, czyli nie przynosi podanych rezultatw), dzieje si tak, poniewa przede wszystkim zawarty zosta z niewaciwych powodw. (Niewaciwy" to, rzecz jasna, pojecie wzgldne, mierzone w odniesieniu do tego, co uznawane jest za waciwe" - czymkolwiek to ostatnie jest! Trafniej mona by to wyrazi mwic, e zwizek zawodzi - zmienia posta - najczciej wtedy, gdy zawarty zosta z powodw nie cakiem sprzyjajcych jego przetrwaniu.") Wikszo ludzi tworzy zwizki uczuciowe z myl o tym, co mog zyska, a nie co mog wnie. Celem zwizku jest uwidocznienie tej naszej czstki, ktr postanawiamy okaza, a nie pojmanie i zagarnicie - wybranej czstki drugiej osoby. Cel wszelkich zwizkw - i wszelkiego ycia - jest jeden: byt i decydowa, Kim W Istocie Jeste. Mwienie, e dopki nie zjawia si ta szczeglna osoba, bye nikim", jest niezwykle romantyczne, ale niezgodne z prawd. Co gorsza, wywiera na ni ogromny nacisk, aby staa si tym, czego si po niej spodziewasz, a czym nie jest. Nie chcc ciebie zawie", prbuje si nagi do twoich oczekiwa, a w kocu opada z si. Nie jest ju w stanie sprosta swojemu wizerunkowi w twoich oczach. Wypeni rl, jakie jej przydzielono. Narasta poczucie krzywdy. Potem przychodzi gniew. Wreszcie, chcc ratowa siebie (oraz zwizek), nasi ukochani zaczynaj upomina si o swoje, dziaa zgodnie ze Swoj Prawdziw Istot. Wtedy mniej wicej mwimy, e si ,,zmienili". Deklaracje, e odkd ta specjalna osoba dzieli z tob ycie, czujesz si speniony, s urocze. Lecz nie chodzi o to, eby zwiza si z drug osob, aby ciebie dopenia, ale aby dzieli z ni swoj peni. W tym zawiera si cay paradoks ludzkich zwizkw: Nie potrzebujesz tej szczeglnej osoby, aby dowiadczy w peni, Kim Naprawd Jeste, a... bez drugiego jeste niczym. To zagadka i cud ludzkiego dowiadczenia, rdo radoci i frustracji. Potrzebne jest gbokie zrozumienie i calkowite oddanie do sensownej egzystencji w obrbie tego paradoksu. Niewielu to potrafi. W wieku, w ktrym wkraczasz w zwizki, jeste peny oczekiwa, roznosi ci energia, serce masz szerokie, a dusze ochocza. Jednak po wejciu w wiek redni, miedzy czterdziestym a szedziesitym rokiem ycia, niektrzy prdzej, inni pniej, nieuchronnie rozstaja si ze swym najwspanialszym marzeniem, porzucaj najszczytniejsza nadzieje i zadowalaj si tym, co jest. To takie proste, a tak bolenie niezrozumiale, tragicznie wypaczone: najwspanialsze marzenie, najwysze wyobraenie, najmilsza nadziej zwizalicie z druga osoba, a nie ze swa Jani. Powodzenie zwizku mierzylicie tym, do jakiego stopnia ta druga osoba sprostaa waszym wymaganiom, i odwrotnie.

Lecz jedyna prawdziwa miara jest to, do jakiego stopnia sprostae wasnym wymaganiom wobec siebie. Zwizki s uwicone, poniewa zapewniaj najwspanialsza yciowa okazje - w istocie nawet jedyn i niepowtarzalna okazje - ksztatowania dowiadczenia twej najwyszej koncepcji wasnej Jani. Zawodz wtedy, gdy postrzegasz je jako najwspanialsz yciow szans ksztatowania dowiadczenia twej najwyszej koncepcji Jani drugiego. Niech kady z partnerw martwi si o swoj Ja - czym jest, co robi, co posiada; czego pragnie, poszukuje, dowiadcza; co daje, tworzy; a wszystkie osobowe relacje wietnie speniyby swoje zadanie - i wietnie przysuyyby si partnerom! Niech kady z partnerw martwi si nie o drugiego, ale tylko i wycznie o siebie. Ta nauka moe si wyda dziwna, gdy uczono ci, e najdoskonalszy zwizek to taki, w ktrym troszczysz si wycznie o drug osob. Ale powiadam ci: przyczyn nieudanego zwizku jest skupienie uwagi na partnerze, przybierajce wrcz form obsesji. Jaki jest? Co robi? Co ma? Co mwi? Czego chce? da? O czym myli? Czego oczekuje? Co planuje? Mistrz rozumie, e to wszystko nie ma znaczenia. Liczy si tylko to, jaki ty jeste w stosunku do tego. Osoba najbardziej kochajca to taka, ktra skupia si na sobie, na swej Jani. To do radykalny pogld... Po bliszym zbadaniu okazuje si, e nie. Jeli nie potrafisz kocha siebie, nie moesz pokocha drugiego. Wielu popenia bd, gdy dy do pokochania siebie przez mio do drugiego. Oczywicie, nie zdaj sobie z tego sprawy. Nie jest to wiadome dziaanie. Odbywa si w ukrytych pokadach umysu, ktre nazywacie podwiadomoci. Myl sobie tak: Jeli tylko bd kocha innych, oni pokochaj mnie. Wwczas bd kochany i bd mg pokocha sam siebie." Druga strona medalu wyglda tak, e mnstwo ludzi siebie nienawidzi, poniewa maja wraenie, e nikt ich nie kocha. To urojenie, poniewa w rzeczywistoci inni ich kochaj, ale prawda nie ma znaczenia. Choby nie wiem ilu ludzi deklarowao im sw mio, i tak bdzie to za mao. Po pierwsze, nie wierz ci. Podejrzewaj, e prbujesz nimi manipulowa - co uzyska. (Jak kto moe darzy ich mioci takimi, jacy naprawd s? Nie. To jaka pomyka. Tobie o co chodzi! O co ci waciwie chodzi?) Siedz zastanawiajc si, jak to moliwe, e kto ich kocha. Wiec ci nie wierz i ka ci to w jaki sposb udowodni. Musisz wykaza swoja mio. W tym celu mog ci poprosi, aby zmieni swoje zachowanie. Nastpnie, jeli dojdzie ju do tego, e s w stanie ci uwierzy, natychmiast zaczynaj si martwi, jak twoje mio zachowa. Tote aby nie utraci twojej mioci, zaczynaj zmienia swoje postpowanie. W taki oto sposb dwoje ludzi dosownie si w zwizku zatraca. Wstpuj w zwizek z nadziej, e si odnajd, a w rezultacie si gubi. Zatracanie wasnej Jani jest najczstsz przyczyn rozgoryczenia iv tego rodzaju parach. Dwoje ludzi czy si ze sob, liczc na to, e nowa cao okae si wiksza od sumy poszczeglnych skadnikw, i odkrywa, e jest ona mniejsza. Czuj si pomniejszeni w stosunku do tego, jacy byli osobno. Mniej zdolni, mniej atrakcyjni, mniej ekscytujcy, mniej radoni, mniej zadowoleni. Dzieje si tak, poniewa naprawd s mniejsi. Wyrzekli si wikszej czci swej tosamoci po to, aby by i pozosta w zwizku z drug osob.

Stosunki midzy dwojgiem ludzi nie po to zostay ustanowione. Ale w taki wanie sposb s dowiadczane, i to powszechnie. Dlaczego? Dlaczego? Poniewa ludzie stracili z oczu (jeli kiedykolwiek mieli to na oku) prawdziwy cel zwizku. Odkd przestalicie postrzega siebie nawzajem jako wite dusze odbywajce wit podr, nie moecie dostrzec celu, powodu wszelkich zwizkw. Dusza si wcielia, a ciao oyo, z myl o ewolucji. Ewoluowanie, stawanie si. Do tego wanie suy twj stosunek do wszystkiego: samostanowienia o tym, czym si stajesz. Po to tutaj jeste. Na tym polega rado ksztatowania Jani. Poznawania Jani. Stawania si, wiadomie, tym, czym pragniesz zosta. Oto czym jest samowiadomo. Wprowadzie swoje Ja do wiata wzgldnoci, aby zyska narzdzia potrzebne do poznania swej prawdziwej istoty i jej dowiadczenia. Za twoja prawdziwa istota to wybr sposobu bycia w odniesieniu do wszystkiego innego. Zwizki osobiste to najwaniejsze skadniki tego procesu. Staj si przez to uwiconym polem. Waciwie nie maj nic wsplnego z drugim czowiekiem, mimo to poniewa zakadaj udzia innych, z drugim czy je wszystko. Tak przedstawia si boska dychotomia. Zamknity krg. Nie jest wiec taki radykalny pogld, e bogosawieni, ktrzy s skupieni na sobie, albowiem oni bd oglda Boga". To cakiem przyzwoite zadanie yciowe - poznanie najwyszego aspektu wasnej Jani i zerodkowanie na nim. Tote podstawowe relacj dla ciebie jest przede wszystkim relacja z Janie. Wpierw musisz nauczy si szanowa i kocha swoj Ja. Najpierw musisz dostrzec godno w sobie, zanim dostrzeesz j w blinim. Najpierw musisz uzna za bogosawionego siebie, zanim uznasz za takiego bliniego. Najpierw musisz odkry wito w sobie, zanim odkryjesz j w blinim. Jeli odwrcisz kolejno - do czego nawouj liczne religie - i uznasz najpierw wito bliniego, stanie si to zarodkiem urazy. Nikt z was nie moe przebole tego, e drugi okazuje si witszy od niego. Mimo to wasze religie nakazuj wam czci innych bardziej od samego siebie. Tak te postpujecie - do czasu. Potem ich krzyujecie. Umczylicie (w taki czy inny sposb) kadego z moich Mistrzw, nie tylko tego Jednego. I uczynilicie tak nie dlatego, e s od was bardziej wieci, ale poniewa sami im to przypisalicie. Moi posacy zawsze gosz to samo - nie: Ja jestem od was witszy", ale: Ty jeste rwny mi w witoci". Tego przesania nigdy nie usyszelicie; nigdy tej prawdy nie przyjlicie. I stad .te nie umiecie prawdziwy, i czysta mioci pokocha drugiego. Albowiem nie pokochalicie siebie. Owiadczam wiec wam: bdcie odtd i na zawsze skupieni na swojej Jani. Patrzcie na to, jacy wy jestecie, co wy robicie i co wy macie w kadej poszczeglnej chwili, a nie na to, co dzieje si z drugim. Nie w akcji drugiego, ale we wasnej reakcji znajdziesz swoje zbawienie. Rozumiem, ale brzmi to troch tak, jakbymy nie powinni zwraca uwagi na to, co wyrzdza nam druga strona. Mog robi cokolwiek, ale dopki zachowamy rwnowag, skupimy si na Jani i wykaemy waciw postaw, nie bd w stanie nas dotkn. Ale inni nas dotykaj. Ich czyny nierzadko nas rani. Wanie kiedy do zwizku zakrada si bl, nie wiem, co pocz. Mwi si: zdystansuj si od tego, nie przywizuj adnego znaczenia", ale atwiej powiedzie ni wykona. Mnie naprawd rani sowa i zachowania drugiej strony. Nadejdzie dzie, e przestanie ci to sprawia bl. W tym dniu uwiadomisz sobie - i urzeczywistnisz - prawdziwe znaczenie zwizkw, ich prawdziwy powd. Reagujesz w ten

sposb, poniewa tego nie pamitasz. Ale to nic nie szkodzi. Tak dokonuje si rozwj. To etap ewolucji. W zwizku gra idzie o dusze, o postp. Na tym polega gbokie zrozumienie, i gruntowne przypomnienie. Dopki sobie nie przypomnisz, nie uprzytomnisz, jak naley wykorzysta zwizki do wznoszenia Jani, musisz pozosta i dziaa na poziomie, na ktrym si obecnie znajdujesz. Poziomie rozumienia, poziomie chci, poziomie pamici. S rozwizania, ktre moesz zastosowa, kiedy reagujesz z blem i uraz na to, co druga strona mwi, robi czy przedstawia. Przede wszystkim naley przyzna si przed sob i partnerem, co dokadnie odczuwasz. 'Wielu z was boi si odsoni, poniewa uwaacie, e to nie wypada". Gdzie w gbi przekonujesz siebie, e pewnie gupio tak to odczuwa". To poniej twojej godnoci. Unosisz si honorem". Ale nic nie moesz poradzi. Wci to odczuwasz. Jest tylko jedna rada. Musisz uszanowa swoje uczucia. Szacunek dla wasnych uczu oznacza szacunek dla Jani. A musisz kocha bliniego jak siebie samego. Czy mona bowiem oczekiwa, e zrozumiesz i uszanujesz uczucia drugiego, jeli nie darzysz powaaniem uczu zrodzonych we wasnej Jani? Dlatego wszelkie obcowanie z innym czowiekiem naley zaczai od ustalenia swej tosamoci: Kim Jestem i Kim Pragn By w stosunku do niego. Czsto nie pamitasz, Kim Jeste, i nie wiesz, Kim Chcesz By, dopki nie wyprbujesz kilku rnych sposobw istnienia. Dlatego tak wany jest szacunek dla wasnych uczu. Jeli pierwsza reakcja jest negatywna, czsto wystarcza przyznanie si do nie], aby si od niej uwolni. Zo, wzburzenie, niesmak, wcieko, ch zemsty - aby si tych emocji wyrzec jako niezgodnych z tym, Co Pragn Przedstawia, trzeba najpierw je w sobie uzna. Mistrzem jest ta Ja, ktra ma za sobi} do takich dozna, aby mc przewidzie swj ostateczny wybr. Ona nie musi niczego wyprbowywa. Stroia si ju w te szaty" i wie, e jej nie pasuj"; nie s jej". A poniewa ycie Mistrza to cige wdraanie idei urzeczywistniania Jani takiej, jak siebie widzi, nie ma w nim miejsca na takie nie przystajce do Niej uczucia. Dlatego Mistrz pozostaje niewzruszony w obliczu zdarze, ktre inni mogliby nazwa nieszczciem. Mistrz wita nieszczcie, albowiem wie, i z nasion kieski (i wszelkiego dowiadczenia) pnie si w gr Ja. A wzrastanie jest drugim podstawowym zadaniem yciowym Mistrza. Albowiem gdy kto ju siebie (Ja) urzeczywistni, nie pozostaje mu nic innego jak dba o jej przyrost. Na tym etapie dokonuje si przejcie od gry o dusz" do dziea Boego, nad ktrym czuwam Ja! Przyjmijmy na razie, e ty nadal grasz o swoj dusz. Dysz do urzeczywistnienia swej prawdziwej istoty. ycie zapewni ci wiele sposobnoci do jej tworzenia (pamitaj, e w yciu nie odkrywasz, lecz tworzysz). Proces ten moesz rozpoczyna wci od nowa. l tak jest naprawd - kadego dnia. Nie zawsze jednak zdobywasz si na tak sam odpowied. Nawet jeli dowiadczenie zewntrzne bdzie identyczne, jednego dnia moesz postanowi by w stosunku do niego cierpliwy, yczliwy, miujcy. Drugiego dnia moesz okaza mroczn stron", zo, smutek. Mistrzem jest ten, kto zawsze zdobywa si na tak sam odpowied - a jest ni najwyszy wybr. Pod tym wzgldem Mistrz daje si przewidzie. Adept z kolei jest cakowicie nieobliczalny. Stopie zaawansowania na drodze duchowej mona okreli po tym, jak dalece twj wybr w odpowiedzi na sytuacj jest przewidywalny. Oczywicie, powstaje pytanie, co stanowi najwyszy wybr? Zagadnienie to poruszay filozofie i teologie od zarania dziejw. Jeli ta kwestia nie jest ci obojtna, ju wstpie na duchow drog. Albowiem rzecz ma si tak, e og ludzi obchodzi zupenie inne zagadnienie. Nie - co stanowi najwyszy wybr, ale najbardziej korzystny? Albo, jak najmniej straci?

Kiedy yje si w oparciu o rachunek zyskw i strat, zaprzepaszczona zostaje prawdziwa warto ycia. Szansa jest zmarnowana, sposobno nie wykorzystana. Albowiem przez takie ycie wyziera strach, takie ycie zadaje kam twej istocie. Gdy nie jeste strachem, stajesz si mioci. Mioci, ktrej nie trzeba chroni, ktrej nie mona utraci. Jednak nigdy nie zaznasz jej w swoim dowiadczeniu, jeli zaprzta ci bdzie nieustannie to drugie zagadnienie, a nie pierwsze. Gdy tylko ten, kto myli, e w yciu jest co do zdobycia lub stracenia stawia to drugie pytanie. I tylko ten, kto postrzega ycie inaczej; kto ceni Ja; kto rozumie, e prawdziwym sprawdzianem nie jest wygrana bd przegrana, lecz mio lub brak mioci - tylko taka osoba zadaje pierwsze pytanie. Ten, ktry stawia drugie pytanie, oznajmia: Ja to moje ciao". Ta, ktra zadaje pytanie pierwsze, owiadcza: Ja to moja dusza". Niechaj ci, ktrzy maj uszy, suchaj. Albowiem powiadam ci: we wszelkich ludzkich relacjach, gdy dochodzi do sytuacji krytycznej, pozostaje jedno jedyne pytanie: Jak postpiaby teraz mio? Nic innego nie ma znaczenia, nic innego dla duszy si nie liczy. Ocieramy si tutaj o nader delikatna kwestie interpretacji, bowiem zasada czynu pyncego z mioci zostaa opacznie zrozumiana - i to niezrozumienie zrodzio zawd i rozgoryczenie, tak wiele osb wiodc na manowce. Od wiekw wpajano ci, e czyn pyncy z mioci podyktowany jest wyborem tego, co przyniesie najwiksze dobro drugiemu. Lecz Ja mwi: wybr najwyszy to taki, ktry przyniesie najwiksze dobro tobie. Jednak jak to z gbokimi prawdami duchowymi bywa, rwnie te mdro atwo wypaczy. Rzecz wyjania si troch z chwila, kiedy uznasz, co stanowi najwiksze dobro, jakie mgby dla siebie uczyni. A kiedy dokonasz najwyszego wyboru, mroki tajemnicy rozwiewaj si do koca, krg si dopenia i najwysze dobro dla ciebie staje si najwikszym dobrem dla drugiego. Trzeba wielu wciele, aby to poj - a jeszcze wicej, aby to wprowadzi w ycie - gdy prawda ta zazbia si z inna, jeszcze doniolejsz: Cokolwiek uczynisz dla swojej Jani, uczynisz dla drugiego. Co czynisz drugiemu, czynisz swej Jani. A to dlatego, e ty i ten drugi to jedno. A to z kolei dlatego, e... Nie ma nic prcz Ciebie. Gosili to wszyscy Mistrzowie stpajcy po tej ziemi. (Zaprawd, zaprawd, powiadam wam, cokolwiek uczynilicie najmniejszemu z mych braci, Mnie-cie uczynili.") Jednak dla ogu ludzi jest to wzniosa sentencja ezoteryczna, z niewielkim zastosowaniem praktycznym. Tymczasem z wszelkich ezoterycznych" prawda ta ma najwiksze praktyczne zastosowanie. Naley mie j na uwadze tworzc zwizki, gdy bez niej trudno sobie poradzi. Zajmijmy si teraz stron praktyczn, pomijajc na razie wymiar czysto duchowy, ezoteryczny tej mdroci. W myl dawnego pojmowania, ludzie kierujcy si dobrymi pobudkami, czsto poboni, starali si swojemu partnerowi dogodzi, zapewni to, co ich zdaniem byo dla niego najlepsze. Niestety, w wikszoci przypadkw koczyo si to doznawaniem zniewag. Zym traktowaniem. Zaburzeniem zwizku. Osoba, ktra usiuje postpowa susznie" z punktu widzenia partnera, a wiec szybko wybacza, okazuje wspczucie, przymyka oczy na niektre zachowania i problemy, koniec kocw wpada w rozgoryczenie, gniew, staje si nieufna, nawet wobec Boga. Jak bowiem sprawiedliwy Bg moe wymaga nieustannej udrki, powiecenia, rezygnacji, nawet w imi mioci?

Prawda jest taka, e Bg tego nie chce. Bg prosi tylko, eby zaliczy te siebie do tych, ktrych kochasz. Bg idzie dalej. Sugeruje - zaleca - aby stawia siebie na pierwszym miejscu. Wiem, e niektrzy uznaj to za blunierstwo, za sowa, ktre nie mog pochodzi od Boga, i znajda si jeszcze inni, ktrzy dopuszcz si rzeczy gorszej: przyjm to jako sowo Boe i przekrca lub nagna, aby wykorzysta do wasnych celw; usprawiedliwi bezbone uczynki. Powiadam ci - stawianie siebie na pierwszym miejscu w znaczeniu najwyszym nigdy nie prowadzi do czynu bezbonego. Jeli wiec przyapae si na niegodnym postpku, bdcym wynikiem jak najlepszych wobec siebie in tencji, bd ivynika nie z tego, e postawie na pierwszym miejscu siebie, ale e opacznie poje, co jest dla ciebie najlepsze. Oczywicie, ustalenie, co jest dla ciebie najlepsze, wymaga rwnie okrelenia, co chcesz osign. Ten istotny element czsto jest pomijany. O co ci w yciu chodzi"? Jaki masz cel? Bez odpowiedzi na te pytania kwestia tego, co jest najlepsze" w danych okolicznociach, pozostanie zagadka. W wymiarze praktycznym, jeli chcesz kierowa si swoim dobrem w sytuacji, gdy doznajesz krzywdy, pierwszym krokiem bdzie przerwanie tej sytuacji. Bdzie to z korzyci i dla ciebie jako pokrzywdzonego i dla krzywdzcego. Albowiem nawet ten, ktry krzywdzi, doznaje krzywdy, jeli pozwala mu si wyrzdza krzywd. Przynosi mu to szkod, a nie uleczenie. Gdy jeli ten, kto si znca, przekonuje si, e jego dziaanie spotyka si z akceptacja, jaka wynis stad nauk? Lecz jeli przekona si, e zncanie si jest niedopuszczalne, jak prawd dziki temu odkryje? Dlatego te okazywanie innym mioci niekoniecznie oznacza pozwalanie im na wszystko. Rodzice ucz si tego wczenie w postpowaniu z dziemi. Doroli niechtnie stosuj to wobec innych dorosych, czy nard wobec drugiego narodu. Lecz tyranom nie mona pobaa, ich tyranii trzeba pooy kres. W imi mioci wasnej i mioci dla tyrana. Oto odpowied na twoje pytanie, Jak mona usprawiedliwi wojn, skoro mio jest wszystkim, co istnieje?" Czasem czowiek musi pj na wojn, aby da najwspanialszy wyraz swej prawdziwej istocie - ktra brzydzi si wojna. Przychodzi czas, e musisz wyrzec si tego, Czym Jeste, aby tym by. Niektrzy Mistrzowie nauczaj: nie moesz mie wszystkiego, dopki nie bdziesz gotw ze wszystkiego zrezygnowa. Tak wiec, aby ustanowi siebie jako zwolennika pokoju, czowiek musi nieraz rozsta si ze swym wizerunkiem kogo, kto nigdy nie wojuje. Takie decyzje czsto narzucaa ludziom historia. To samo odnosi si do intymnych zwizkw ludzkich. ycie moe domaga si od ciebie, aby okreli swa tosamo okazujc to, czym nie jeste. Nie jest trudno to zrozumie, jeli si troch poyo, cho idealistycznie nastawionym modym moe si to wyda skrajne sprzecznoci. Z perspektywy dojrzaoci jawi si to bardziej jako boska dychotomia. Nie znaczy to jednak, e jeli kto ciebie zrani, ty musisz mu odpaci tym samym. (Podobnie ma si rzecz w stosunkach miedzy narodami.) Po prostu chodzi o to, e przyzwolenie na wyrzdzanie krzywdy raczej nie jest przejawem mioci - do siebie czy do drugiego. To powinno zaatwi spraw pacyfistycznych pogldw, zgodnie z ktrymi najwysza mio wymaga biernoci w obliczu tego, co uznajesz za zo. Ponownie wkraczamy na obszary ezoteryczne, poniewa adne powane omwienie tego stwierdzenia nie moe oby si bez sowa zo" i wartociujcych sdw, jakie prowokuje. W

rzeczywistoci nie ma za, s obiektywne zjawiska i dowiadczenie. Jednak zadanie, jakie masz do wykonania w yciu, wymaga, aby z rosncego zbioru bezkresnych zjawisk wybra rozproszon garstk tych, ktre uznasz za ze. Jeli bowiem tego nie uczynisz, nie bdziesz mg nazwa dobrym ani siebie, ani czegokolwiek innego, a przez to pozna czy stworzy sw Ja. Przez to, co zwiesz zem, okrelasz siebie - jak i przez to, co zwiesz dobrem. Najwikszym zem byoby wic niedostrzeganie za w ogle. Twoje ycie toczy si w obrbie wiata relatywnego, gdzie dana rzecz moe zaistnie tylko w stosunku do innej. To wanie stanowi funkcje i przeznaczenie zwizkw: zwizki maj ci dostarcza obszaru dowiadczenia, w ktrym moesz si odnale, okreli i - jeli postanowisz nieustannie tworzy siebie na nowo. Bycie na podobiestwo Boga nie oznacza wyboru losu mczennika. I na pewno nie wymaga pogodzenia si z losem ofiary. Na duchowej drodze - ktrej kocowym etapem jest stan wykluczajcy odczuwanie blu, straty czy urazy - warto uzna doznania blu, straty i urazy za nieodczne skadniki dowiadczenia, i wybra wobec nich postaw odpowiadajc temu, Czym Jeste. Istotnie, myli, sowa i uczynki innych nierzadko rani - lecz tylko do czasu. Najszybszym sposobem na przebycie tego etapu jest cakowita szczero - gotowo do zaakceptowania, uznania zasadnoci i otwartego wyraenia tego, co czujemy w danej sprawie. Go swoj prawd - agodnie, ale w caej peni. yj swoj prawd - spokojnie, ale konsekwentnie i bez reszty. Zmieniaj swoj prawd swobodnie i bezzwocznie, kiedy dziki dowiadczeniu uzyskasz nowy wgld. Nikt rozsdny, a tym bardziej Bg, nie kazaby ci, gdy twj partner ci zrani, zdystansowa si i nie przywizywa do tego znaczenia". Jeli ju ci to sprawia bl, to za pno na nieprzywiazywanie znaczenia. Teraz twoim zadaniem jest okrelenie wanie, co to oznacza - i okazanie tego. Wic nie musz by drczon on, poniewieranym mem ani ofiar zwizkw, po to, aby je uwici, albo znale uznanie w oczach Boga? Wielkie nieba, oczywicie, e nie. I nie musz znosi cigego naruszania mojej god-dnoci, obraania dumy, maltretowania psychiki i ranienia serca, aby mc powiedzie, e robiem, co mogem", speniem obowizek", dotrzymaem przyrzeczenia"? Ani przez minut. Wic bagam, powiedz mi, Boe - jakie obietnice powinienem skada tworzc zwizek; jakich umw dotrzyma? Jakie zobowizania nakadaj na nas zwizki? Gdzie szuka wskazwek? Odpowied i tak do ciebie nie trafi - poniewa zostawia ci bez adnych wskazwek i uniewania wszelkie umowy, jakie zawierasz. Po prostu nie masz adnych zobowiza. Ani w zwizkach z innymi, ani w caym yciu. adnych zobowiza? adnych. Ani ogranicze, ani zasad czy wytycznych. Nie krepuj ci adne okolicznoci czy sytuacje, nie przymusza aden kodeks czy prawo. Nie podlegasz adnej karze za obraz Boga, ani nie jeste do niej zdolny - bowiem w oczach Boga nic nie jest obraliwe. Syszaem to ju przedtem - ycie bez zasad. To duchowa anarchia. Nie wiem, jak to si moe sprawdza. Nie ma sposobu, aby si nie sprawdzio - o ile chodzi ci o stwarzanie Jani. Jeli jednak wyobraasz sobie, e twoje zadanie polega na byciu tym, kim kto inny chce, aby byt, w takiej sytuacji rzeczywicie brak regu czy wskazwek niezwykle spraw utrudnia. Ale rozum docieka: jeli Bg oczekuje ode mnie okrelonego sposobu bycia, to dlaczego po

prostu mnie takim nie stworzy? Dlaczego musz si tak mczy, aby sta si takim, jakim chce mnie widzie Bg? Dociekliwy umys domaga si odpowiedzi - i susznie, bo problem postawiony zosta trafnie. Dogmatycy religijni prbuj wam wmwi, e to Ja niby stworzyem was jako od siebie gorszych, po to, abycie mogli si sta tacy jak Ja, pokonujc wszelkie przeciwnoci - i omiel si doda, zwalczajc naturalne skonnoci, w ktre Ja was podobno wyposayem. Naley do nich skonno do grzechu. Uczy si was, e w grzechu si narodzilicie i w grzechu dokonacie ywota, i e grzeszenie ley w waszej naturze. Jedna z waszych religii gosi nawet, e nic nie moecie na to poradzi. Wasze dziaania sg. daremne i bez znaczenia. Przejawem pychy jest sadzi, e mona swoimi uczynkami zapracowa sobie" na niebo. Do nieba prowadzi tylko jedna droga i jest ni aska, jakiej udziela ci Bg za porednictwem Syna, ktrego uznae za swego zbawiciela. Kiedy to nastpi, zostajesz zbawiony". Dopki to nie nastpi, prne s wszelkie twe dziaania - ycie, jakie prowadzisz, wybory, jakich dokonujesz, wysiki na rzecz samodoskonalenia lub uczynienia si godnym w oczach Boga, wszystko to nie ma absolutnie adnego wpywu. Nie jest w twojej mocy uczyni si godnym, gdy jeste z gruntu niegodziwy. Takim zostae stworzony. Dlaczego? Bg jeden wie. Moe popeni bd. Nie cakiem mu wyszo. Moe chciaby zabra si do tego jeszcze raz. Ale c pocz... Urzdzasz sobie ze mnie kpiny. Nie, to wy kpicie sobie ze Mnie. Mwicie, e Ja, Bg, stworzyem z gruntu uomne istoty, a nastpnie zadaem, abycie stali si doskonali, w przeciwnym razie groc wam potpieniem. Powiadacie, e po upywie kilku tysicy lat zagodziem swoje wymagania, ogaszajc, e odtd niekoniecznie musicie by dobrzy, za to kiedy robicie co zego, musicie mie wyrzuty sumienia i przyj za swego zbawiciela te jedyna istot, ktra zawsze bya bez skazy, zaspokajajc w ten sposb moje pragnienie doskonaoci. Mwicie, e Mj Syn - ktrego nazywacie Jedynym Doskonaym Bytem - odkupi wasza uomno - uomno pochodzc ode Mnie. Innymi sowy, Syn Boy wyratowa was z tego, w co wpakowa was Jego Ojciec. Oto jak Ja to urzdziem, w powszechnym mniemaniu. I kto tu z kogo si naigrawa? To ju drugi raz w tej ksice przypuszczasz frontalny atak na chrzecijaski fundamentalizm. Dziwi mnie to. Ty to nazwae atakiem". Ja po prostu rozwaam zagadnienie. A chciabym ci uzmysowi, e nie chodzi tu o chrzecijaski fundamentalizm", jak ty to uje. Przedmiotem zagadnienia jest natura Boga, i Jego stosunku do czowieka. Podnosz to przy okazji omawiania zobowiza - w zwizkach osobistych i w samym yciu. Nie moesz uwierzy w zwizek wolny od zobowiza, poniewa nie potrafisz zaakceptowa siebie takim, jakim jeste naprawd. ycie w cakowitej wolnoci nazywasz duchowa anarchia". Dla mnie to wielka Boa obietnica. Tylko w ramach teje obietnicy moe zosta speniony wielki Boy plan. W zwizku z drugim czowiekiem nie masz adnych zobowiza. Masz tylko sposobno. To sposobno, nie obowizek, jest kamieniem wgielnym religii, podwalin wszelkiej duchowoci. Tak dugo, jak bdziesz widzia to na odwrt, umyka ci bdzie istota sprawy. Relacje - ze wszystkim, co ci otacza - zostay pomylane jako idealne narzdzie do pracy nad dusza. To dlatego wszelkie zwizki ludzkie s wite. To dlatego kady zwizek osobisty jest obszarem uwiconym. Pod tym wzgldem kocioy nie mijaj si z prawd. Maestwo rzeczywicie stanowi

sakrament. Ale nie z uwagi na wite obowizki, jakie ze sob niesie. Raczej z powodu niezrwnanych moliwoci, jakie stwarza. Nie kieruj si nigdy poczuciem obowizku wobec partnera. Rb wszystko z poczucia wspaniaej sposobnoci, jaka daje ci ten zwizek, sposobnoci do ustanowienia, i bycia, Kim W Istocie Jeste. To do mnie przemawia - mimo to za kadym razem kiedy mj kolejny zwizek przeywa kryzys, odchodziem. W rezultacie uzbierao si ich kilka, podczas gdy jako chopak sdziem, e poprzestan na jednym. Nie potrafi wytrwa w zwizku. Mylisz, e kiedy si tego naucz? Jak mog si do tego przyczyni? Brzmi to tak, jakby wytrwanie w zwizku byo rwnoznaczne z powodzeniem. Nie myl dugoci z jakoci. Pamitaj, e twoim zadaniem tutaj nie jest sprawdzenie, jak dugo jeste w stanie pozosta w zwizku z drug osoba, ale przede wszystkim, ustalenie, Czym Jeste W Istocie, a nastpnie dowiadczenie tego. Nie zachcam bynajmniej do tworzenia zwizkw krtkotrwaych - lecz nie ma te wymogu dugotrwaoci. Mimo to cho nie ma takiej koniecznoci, na rzecz dugotrwaych zwizkw przemawia to, i stanowi niezwyka okazje do oboplnego rozwoju, oboplnego wyraania siebie i oboplnego spenienia, co samo w sobie stanowi cenn ich zalet. Wanie, wanie! To znaczy, chciaem powiedzie, e od dawna to podejrzewaem. Wic jak to osign? Po pierwsze, upewnij si, e wchodzisz w zwizek z waciwych powodw. (Waciwych" jest tutaj pojciem wzgldnym: waciwych" w odniesieniu do twego doniosego celu yciowego.) Na co zwracaem uwag ju wczeniej, ludzie czsto s ze sob z powodw niewaciwych" - po to, aby unikn samotnoci, zapeni brak, pozyska mio albo kogo do kochania, eby wymieni kilka tych chlubnie j szych. Zdarza si jednak, e powoduj nimi inne wzgldy ratowanie ego, przeamanie depresji, wzbogacenie swojego ycia erotycznego, dojcie do siebie po zwizku poprzednim, albo, cho to niewiarygodne, robi to dla rozrywki. aden z tych powodw nie jest dostateczny i jeli nie nastpi jaki dramatyczny zwrot, zwizek nie wypali. Ja nie kierowaem si takimi wzgldami. Omielam si wtpi. Nie sdz, aby zdawa sobie spraw, dlaczego wchodzie w kolejne zwizki. Nie sdz, aby na to patrzy pod tym ktem. Nie sdz, aby tworzy zwizki z myl o ich celu. Na pewno wizae si z drug osob, poniewa bye zakochany". Dokadnie, tak. I przypuszczam, e nigdy nie zastanawiae si, dlaczego si zakochae"? Co wzbudzio w tobie tak wanie reakcje? Jaka potrzeb, albo cay ich szereg, w ten sposb zaspokajae? W wikszoci przypadkw, mio pojawia si jako odzew na zaspokojenie potrzeb. Potrzeby ma kady. Ty potrzebujesz tego, drugi czego innego. Oboje upatrujecie w sobie nawzajem szansy na ich zaspokojenie. Zawieracie milczca umow: odstpi ci to, co mam, o ile ty dasz mi w zamian to, co masz. To handel wymienny. Ale wy nie nazywacie rzeczy po imieniu. Nie mwicie: To dla nas opacalne". Mwicie: Kochamy si". I stad bierze si rozczarowanie. Ju to wczeniej mwie. A ty to wczeniej robie - nie raz, lecz wiele razy. Czasem mam wraenie, e wci obracamy si wok tych samych spraw. Tak jak w yciu. Trafiony! Rzecz polega na tym, e ty zadajesz mi pytania, a Ja na nie odpowiadam. Jeli ty zadajesz to

samo pytanie na rne sposoby, Ja musz si dostosowa. Nie wiem, moe mam nadzieje, e usysz inn odpowied. Odzierasz zwizki z romantycznej aury. Co zego w tym, e kto zakocha si nieprzytomnie i nie zastanawia si nad tym? Nic. Zakochuj si, ile ci si ywnie podoba. Ale jeli zamierzasz stworzy zwizek na cae ycie, przyda si odrobina rozwagi. Z drugiej strony, jeli bawi ci wchodzenie w zwizki jak w wod - albo, co gorsza, tkwienie w jednym, poniewa uwaasz, e tak trzeba, i zamartwianie si po kryjomu - jeli bawi ci powtarzanie wzorcw z przeszoci, brnij dalej. Dobrze, ju dobrze. Rozumiem. Ale Ty jeste niestrudzony! Tak to ju jest z prawd. Prawda jest niestrudzona. Nie zostawi ci w spokoju. Zewszd na ciebie bezustannie napiera, pokazujc, jak w istocie jest. To moe drani. Zgoda. Wiec chciabym zdoby narzdzia potrzebne do budowy dugotrwaego zwizku - a ty twierdzisz, e wejcie w zwizek z myl o celu, jest jednym z nich? Tak. Upewnij si, e midzy tob i partnerem panuje zgodno co do celu. Jeli wiadomie przyjmiecie, e jestecie ze sob nie dlatego, e si do tego zobowizujecie, ale poniewa chcecie zapewni sobie nawzajem moliwo - moliwo tworzenia Jani, wznoszenia swego ycia na wyyny waszego potencjau, uleczenia faszywego czy niskiego mniemania o sobie i przez bliskie obcowanie waszych dusz, zczenia si z Bogiem - jeli to sobie bdzie lubowa zamiast skada zwyczajowe luby maeskie - wwczas wasz zwizek ma szans powodzenia. Rozpocz si w dobrym duchu. Ale gwarancji nie ma. Jeli chcesz w yciu gwarancji, w takim razie nie chcesz ycia. Zamiast niego wolisz prby do przedstawienia 2 gotowym scenariuszem. W yciu nie ma miejsca na gwarancje, w przeciwnym razie udaremniony zostaby cay jego ce. W porzdku. Przyjem. Wic teraz udao mi si w moim zwizku zrobi dobry pocztek". Jak to utrzyma? 'Wiedzc i rozumiejc, e pojawia si trudnoci i wyzwania. Nie prbuj ich unika. Witaj je z otwartymi ramionami. Dostrze w nich wspaniae dary od Boga; wietne okazje do urzeczywistnienia tego, co zamierzae osign w zwizku i - w yciu. Postaraj si w takich chwilach nie widzie w swoim partnerze wroga czy przeciwnika. Waciwie nie dostrzegaj zagroenia w nikim, nie traktuj niczego jak problem. wicz umiejtnoci widzenia moliwoci w miejscu kd rzucanych pod nogi. Moliwoci... ...Wiem, wiem - ustanowienia i bycia tym, Kim W Istocie Jeste." Nareszcie! Nareszcie to chwytasz! To niezbyt zachcajca perspektywa na ycie. W takim razie za nisko ustawie celownik. Poszerz swoje horyzonty. Pogb widzenie. Zauwaaj w sobie wicej, ni twoim zdaniem si tam mieci. Dostrzegaj te wicej w swoim partnerze. Na pewno wyjdzie to na dobre twojemu zwizkowi - i kademu innemu - jeli bdziesz w innych widzia wicej, ni ci okazuj. Bo jest w nich wicej. O wiele wicej. Tylko lek nie pozwala im tego objawi. Jeli spostrzeg, e w twoich oczach s czym wicej, nabior miaoci, aby pokaza ci to, co ju w nich widzisz. Ludzie staraj si sprosta oczekiwaniom innych. Co w tym rodzaju. Ale nie podoba mi si sowo oczekiwania". Oczekiwania niszcz zwizki. Powiedzmy, e ludzie przewanie widz w sobie to, co my w nich dostrzegamy. Im askawszy nasz wzrok, tym wiksza u nich ochota uwidocznienia tej ich czstki, ktr mymy im wskazali.

Czy nie na tym polega sekret szczliwych zwizkw? Czy nie do tego sprowadza si uzdrawianie - na mocy ktrego dajemy ludziom bodziec do porzucenia wszelkich kamliwych myli na swj temat? Czy nie robi tego wanie tutaj, w tej ksice, dla ciebie? Racja. Oto dzieo Boe. Zadaniem duszy jest swoje przebudzenie. Dzieem Boym jest budzenie innych. A to mona osign widzc ich, Jakimi S Naprawd - i stale im o tym przypominajc. Istniej na to dwa sposoby: przypominanie im, Kim S Naprawd (rzecz bardzo trudna, poniewa ci nie uwierz), oraz pamitanie, Kim Naprawd Jeste Ty (rzecz o wiele atwiejsza, poniewa nie wymaga niczyjej wiary, tylko twojej). Cige tego okazywanie sprawi, e inni w kocu przypomn sobie, Kim S Naprawd, gdy dojrzy w tobie samych siebie. Wielu Mistrzw przybyo na Ziemie, aby sob objawi Odwieczn Prawd. Byli te posacy, tacy jak Jan Chrzciciel, ktrzy Prawd chlubnie gosili, mwili o Bogu z niezrwnana jasnoci. Dany im by dar nadzwyczajnego wgldu, szczeglne otwarcie na Odwieczna Prawd i zdolno przekazywania zawiych poj w sposb przyswajalny dla mas. Ty te jeste posacem. Ja? Tak. Nie wierzysz? Tak trudno si z tym pogodzi. Chodzi mi o to, e kady pragnie by wyjtkowy... ...jestecie wszyscy wyjtkowi... i odzywa si ego - przynajmniej we mnie, i stara >i wywoa poczucie, e zostaem powoany" do akiego wielkiego zadania. Wci musz zwalcza ;woje ego, ledzi i korygowa myli, sowa, uczynki, aby wyczy z tego wszelkie osobiste korzyci. Niezrcznie wic jest sucha tego, co mwisz, gdy to schlebia mojemu ego, a ja cae ycie prbuj je ukrci. Wiem. Nie zawsze z powodzeniem. Z blem musz przyzna ci racj. Lecz wobec Boga potrafie wyzby si ego. Niejedn noc bagae o jasno, zaklinae niebiosa, aby udzieliy ci wgldu, nie po to, aby przyda sobie zaszczytu czy si wzbogaci, ale z czystego, gbokiego pragnienia wiedzy. Zgadza si. Przyrzekae mi po wielekro, e jeli dostpisz tej wiedzy, reszt swego ycia - kad chwile na jawie - powiecisz dzieleniu si Odwieczna Prawd z innymi ... nie dla chway, lecz ze szczerej chci umierzenia blu i cierpienia; niesienia radoci, ulgi, pomocy; przywrcenia poczucia wsplnoty z Bogiem, jakiej zawsze dowiadczae. Tak. Tak. Dlatego wybraem ci na Mojego posaca. Ciebie i wielu innych. Albowiem w nadchodzcych czasach wiat bdzie potrzebowa fanfary mnogich trb, chru gosw obwieszczajcych prawd, zwiastujcych uzdrowienie, ktrego wyczekuj miliony. Potrzeba bdzie licznych serc zczonych w pracy nad dusz i gotowych podj dzieo Boe. Czy moesz z czystym sumieniem stwierdzi, e nie jeste tego wiadomy? Nie. Czy moesz z czystym sumieniem zaprzeczy, e wanie po to tu przybye? Nie. Czy jeste wiec gotowy, za porednictwem tej ksiki, ustanowi i ogosi swoja Odwieczna Prawd, i da wyraz Mojej? Czy musz zamieci te ostatnie kwestie?

Nie ma adnego przymusu. Pamitaj, e w naszym ukadzie nie cia na tobie adne zobowizania. Jest tylko sposobno. Czy nie na te sposobno czekae cae swoje ycie? Czy nie oddae duszy tej misji i przygotowaniom do niej, ju od najmodszych lat? To prawda. Zatem rb nie to, do czego jeste zobowizany, ale do czego masz okazje. Za jeli chodzi o zawarcie wszystkiego w naszej ksice, czy s jakie przeciwwskazania? Mylisz, e masz by tajnym posacem? Nie, chyba nie. Ogoszenie wiatu, e przychodzisz od Boga, wymaga odwagi. Rozumiesz przecie, e wiat chtniej uzna w tobie kogokolwiek innego, ale Boego posaca? Kadego, kogo posaem, okryto niesawa. Nie do, e nie zyskali chway, to w udziale przypada im tylko zgryzota. Czy jeste chtny? Czy twoje serce rwie si do goszenia prawdy o Mnie? Czy nie boisz wystawi si na pomiewisko blinich? Czy jeste gotw wyrzec si. ziemskiej chway na rzecz wikszego zaszczytu - do koca spenionej duszy? To wszystko brzmi bardzo powanie, Boe. Wolaby, ebym poartowa na ten temat? Przydaoby si rozjani troch atmosfer. Owiecenie to moja specjalno. Moe zakoczymy ten rozdzia dowcipem? Dobry pomys. Znasz jaki? Nie, ale ty znasz. Opowiedz - ten o dziewczynce rysujcej obrazek... Ach ten... Zgoda. Pewnego dnia mama wchodzi do kuchni i widzi creczk siedzc przy stole. Wszdzie rozrzucone s kredki i maa jest gboko skupiona na rysowaniu. Co takiego rysujesz?", pyta mama. To bdzie Bg, mamusiu", odpowiada liczna dziewczynka z paajcym wzrokiem. To takie urocze, skarbie", mwi mama yczliwie, ale przecie nikt naprawd nie wie, jak wyglda Bg". Ale, mamusiu", szczebiocze dziewczynka, pozwl mi tylko skoczy..." Pyszny dowcip. A wiesz, co jest w nim najpikniejsze? Dziewczynka ani przez chwil nie wtpia, e dokadnie wie, jak Mnie narysowa! Tak. Teraz Ja opowiem ci pewna histori i tym zamkniemy rozdzia. Zgoda. By kiedy mczyzna, ktry ku swojemu zdziwieniu odda si nage bez reszty pisaniu ksiki. Dzie po dniu - czasem nawet w rodku nocy - chwyta za piro, aby utrwali kada nowa myl. Wreszcie kto zapyta go, nad czym tak pracuje. Och, zapisuj bardzo duga rozmow, jaka prowadz z Bogiem." To urocze", odpar w znajomy mile, ale przecie wiesz, e nikt do koca nie wie, co powiedziaby Bg". Ale", odpowiada mczyzna, pozwl mi tylko skoczy". 9 Moe ci si wydawa atwe to Bycie Naprawd Sob", ale w istocie stanowi ono najwiksze wyzwanie, jakie stawia przed tob ycie. Moe nigdy nie uda ci si mu sprosta. Niewielu wychodzi z tego zwycisko. Nie w cigu jednego ycia. Nawet nie w cigu wielu ywotw. To po co prbowa? Po co si mczy. Komu to potrzebne? Dlaczego nie przyjmowa ycia takim, jakim najwyraniej jest - bezsensown zabaw nie przynoszc adnego konkretnego wyniku, w ktrej i tak przegra nie moesz, ktra ostatecznie koczy si tym samym dla kadego? Skoro nie ma pieka, nie ma potpienia i poraka jest niemoliwa, to po co walczy o zwycistwo? W imi czego podejmowa wysiek, zwaszcza e tak trudno, jak mwisz, jest dotrze na miejsce? Moe powinnimy da sobie wicej czasu i z wikszym luzem podchodzi do

caej sprawy, do Boga i Bycia Naprawd Sob". Kogo tu chyba zera frustracja... Mam ju do tego starania si wci, po to tylko, eby usysze, jak trudno to osign, e udaje si tylko jednemu na milion. Tak, to wida. Myl, jakby ci pomc. Przede wszystkim, pragn zwrci uwag, e ju dae sobie sporo czasu. Czy mylisz, e to twoje pierwsze podejcie? Nie mam pojcia. Nie wydaje ci si, e prbowae tego wczeniej? Czasem tak. Prbowae. I to nie raz. Ile razy? Wiele. I to ma by dla mnie zachta? To ma by inspiracja. Jak to? Po pierwsze, usuwa wszelka niepewno. Wie si to z tym, o czym wanie mwie niemoliwoci poraki. Umacnia w tobie przekonanie, e przeznaczone ci jest nie przegra. e zyskasz tyle sposobnoci, ile bdziesz chcia i potrzebowa. Moesz powraca wci na nowo. Jeli przejdziesz do nastpnego etapu, jeli dokonasz postpu, to dlatego, e tego pragniesz, a nie, e musisz. Niczego nie musisz! Jeli odpowiada ci ycie na tym poziomie, jeli ci to cakowicie wystarcza, moesz powtarza to dowiadczenie do woli! Waciwie ju powtarzae je do woli - dokadnie z tego powodu! Uwielbiasz ten dramatyzm. Uwielbiasz ten bl Uwielbiasz niewiedze", tajemniczo, napicie! Dlatego tu jeste! Chyba mnie nabierasz? Czy mgbym artowa sobie z takiej sprawy? Nie wiem, z czego wolno Bogu artowa. Nie z takich rzeczy. To ociera si o Prawd; o Ostateczne Zrozumienie. Tu nikogo nie nabieram. Twj umys ju dostatecznie ucierpia wskutek indoktrynacji. Nie zamierzam mci ci w gowie. Zamierzam przywrci ci jasno. Wyjanij wic. Jestem tutaj, poniewa tego chc? Oczywicie. Poniewa tak wybraem? Tak. I wybieraem to wiele razy? Wiele. Ile razy? Znowu to samo. Mam ci poda dokadne wyliczenie? Wystarczy w przyblieniu. W gr wchodz dziesitki? Setki. Setki? To znaczy, e yem ju wicej ni sto razy? Zgadza si. I zaszedem tylko dotd? To sporo. Czyby? Bezwarunkowo. W poprzednich wcieleniach zabijae ludzi. Czy to co zego? Sam mwie, e czasem potrzeba wojny, aby pooy kres zu. Bdziemy musieli zatrzyma si na tym zagadnieniu, poniewa stwierdzenie to czsto nagina si - jak ty wanie to uczynie - aby usprawiedliwi rnego rodzaju szalone pogldy czy postpki. Zgodnie z najbardziej wzniosymi kryteriami przyjtymi przez ludzi, zabijania w adnym przypadku nie mona uzasadni jako sposobu na naprawienie za", wyadowanie gniewu, wyraenie wrogoci czy ukaranie winowajcy. Jest prawda, e wojna jest nieraz konieczna, aby rozprawi si ze zem - poniewa wycie tak zadecydowali. To wy postanowilicie, e w tworzeniu Jani naczelna wartoci musi by poszanowanie ludzkiego ycia. Mnie si ta decyzja podoba - gdy nie po to stworzyem ycie, aby je niszczono.

To szacunek dla ycia domaga si w pewnych okolicznociach wojny, poniewa wydajc wojn zu zagraajcemu yciu, dajesz wyraz swojej wobec tego postawie. Masz moralne prawo - a nawet obowizek - przeciwstawi si agresji skierowanej przeciwko drugiemu oraz przeciwko sobie. Nie znaczy to, e suszne jest zabijanie w ramach kary, zemsty czy w wyniku rnicy zda. W przeszoci pozbawiae innych ycia w pojedynkach, walczc o wzgldy kobiety, i nazywae to stawaniem w obronie swojego honoru, podczas gdy w ten sposb honor tracie. Absurdem jest posugiwanie si zabjcza sia w rozstrzyganiu sporw. Nawet dzi wielu ludzi stosuje przemoc, aby dowie swojej racji. Wznoszc si na szczyty hipokryzji, niektrzy zabijaj nawet w imi Boga - a to najgorsze blunier-" stwo, gdy zadaje kam waszej prawdziwej istocie. W takim razie zabijanie jest zem? Powrmy raz jeszcze do tego tematu. Nic nie jest ze"; to tylko wzgldna kategoria, przeciwiestwo tego, co nazywasz dobrem". Lecz co stanowi dobro"? Czy mona zachowa w tych sprawach obiektywizm? A moe dobro" i zo" to po prostu opis, jakim posugujesz si wobec zdarze i okolicznoci, opis wynikajcy z decyzji, jakie podejmujesz w stosunku do nich? Powiedz mi wiec, prosz, na czym opierasz te decyzje? Na wasnym dowiadczeniu? Nie. Przewanie zadowalasz si przyjciem cudzej decyzji. Jakiego swojego poprzednika, ktry zapewne jest mdrzejszy. Z codziennych osadw w kwestii dobra" i za" zaledwie odrobina jest twoim samodzielnym dzieem, pyncym z twojego rozumienia. Dotyczy to zwaszcza spraw istotnych. W gruncie rzeczy, im waniejsza kwestia, tym mniejsze prawdopodobiestwo, e posuchasz gosu wasnego dowiadczenia, tym wiksza gotowo do uznania cudzych opinii za swoje. Tumaczy to, dlaczego zrzeke si cakowicie kontroli nad pewnymi dziedzinami swego ycia, i dlaczego odsuwasz od siebie pewne pytania, nieodczne ludzkiemu dowiadczeniu. S to bardzo czsto sprawy o kluczowym znaczeniu dla twojej duszy: natura Boga, istota prawdziwej moralnoci, ostateczna rzeczywisto, kwestie ycia i mierci zwizane z wojna, medycyna, aborcj i eutanazja, og osobistych wartoci, sadw i kons-truktw. Oto, jakie brzemi wikszo z was przerzucia na barki innych. Nie chcecie sami decydowa w tych sprawach. Niech kto inny postanowi! Ja si podporzdkuje!", woacie. Niech kto mi powie, co jest dobre, a co ze!" Stad bierze si tak ogromna popularno religii. Wydaje si mao istotne, co jest przedmiotem wiary, o ile jest ona stanowcza, konsekwentna, jasna w swoich wymaganiach od wyznawcy, oraz sztywna. Biorc to pod uwag, nic dziwnego, e ludzie skonni s uwierzy niemal w byle co. Bogu przypisuje si najdziwaczniejsze zachowania. Tak chce Bg, mwi si. To Jego sowa. I znajd si chtni, ktrzy to zaakceptuj. Z radoci. Poniewa to zdejmuje z nich ciar mylenia. Rozwamy teraz kwestie zabijania. Czy moliwe jest uzasadnienie faktu pozbawienia kogo ycia? Zastanw si. Przekonasz si, e nie bdzie ci potrzebny aden autorytet zewntrzny, aby ci ukierunkowa, adna wysza instancja, aby dostarczy ci odpowiedzi. Jeli pomylisz, jeli zwrcisz uwag na swoje odczucia, odpowied sama ci si nasunie i postpisz zgodnie z ni. Nazywa si to dziaaniem w oparciu o wasny autorytet. Dopiero kiedy odwoujesz si do autorytetu innych, zaczynaj si kopoty. Czy pastwa i narody powinny posuwa si do zabijania dla osignicia celw politycznych? Czy religie powinny posuwa si do zabijania w celu wymuszenia posuchu dla swych teologicznych imperatyww? Czy spoeczestwo powinno ucieka si do umiercania tych, ktrzy naruszaj przyjte zasady zachowania?

Czy zabijanie jest waciwym narzdziem politycznym, argumentem w sprawach duchowych albo rozwizaniem problemw spoecznych? Z drugiej jednak strony, czy ty posunby si do zabjstwa w obronie swojego ycia? W obronie ycia ukochanej osoby? Albo kogo, kogo nawet nie znasz? Czy pozbawienie ycia jest suszna forma obrony przed tymi, ktrzy zabijaliby, gdyby ich nie powstrzymano w jaki sposb? Czy jest rnica miedzy zabjstwem a morderstwem? Pastwo domaga si od ciebie wiary w to, e zabijanie dla osignicia celw politycznych mona usprawiedliwi. Nawet wicej, pastwu potrzebne jest twoje zaufanie w tej kwestii po to, aby mogo cieszy si wadza. Religia nakazuje ci wierzy w to, e zabijanie w celu szerzenia i obrony jej szczeglnej prawdy mona usprawiedliwi. Nawet wicej, religia wymaga od ciebie zaufania w tej sprawie, aby moga cieszy si wadz. Spoeczestwo kae ci wierzy w to, e umiercanie jako kar za pewne wykroczenia (ulegajce z czasem zmianie), mona usprawiedliwi. Nawet wicej, spoeczestwo nie moe oby si bez twojego zaufania w tej mierze, aby mogo cieszy si wadza. Czy uwaasz takie stanowiska za prawidowe? Czy wierzysz innym na sowo? Co na to twoja Ja? Tu nie ma pogldw zych" czy dobrych". Lecz przez decyzje, jakie w tych kwestiach podejmujesz, tworzysz obraz tego, Czym Jeste. W rzeczy samej, wasze narody i pastwa ju stworzyy taki wizerunek przez podjte decyzje. Podobnie religie wywary niezatarte wraenia. Spoeczestwa rwnie namaloway swoje podobizny. Czy te obrazy ci si podobaj? Czy takie wraenie pragniesz wywoywa? Czy te wizerunki oddaj to, Kim Jeste? Uwaaj, te pytania mog zmusi ci co mylenia. Mylenie jest trudne, tak jak wartociowanie. Stawia ci w sytuacji czystj kreacji, poniewa wiele razy bdziesz musia przyzna: Nie wiem. Po prostu nie wiem." Mimo to musisz postanowi. Zatem musisz wybra. Musisz dokona wyboru arbitralnego. Wybr taki - postanowienie nie narzucone przez zdobyt wczeniej wiedz - stanowi czyste tworzenie. I jednostka zdaje sobie spraw, e przez podejmowanie takich decyzji tworzy si Ja. Wikszoci ludzi nie obchodz te istotne zagadnienia. Chtnie zdaj si na innych. Tote nie jestecie na og wasnym dzieem, lecz tworami innych, winiami nawyku. Pniej dowiadczacie gbokiego wewntrznego konfliktu, kiedy wasze odczucia kc si z tym, co nakazano wam odczuwa. Co wam mwi w gbi duszy, e to, co wam wpojono, nie odpowiada waszej prawdziwej tosamoci. Co wtedy robi? Do kogo si zwrci? Przede wszystkim, udajecie si do ludzi, ktrzy wpdzili was w to pooenie. Udajecie si do ksiy, kapanw, rabinw, nauczycieli, a oni ka wam przesta sucha gosu Jani. Najgorsi bd na dodatek prbowali was odstraszy od tego, co intuicyjnie wiecie. Opowiedz wam o diable, o Szatanie, o demonach i zych duchach, piekle i potpieniu, najbardziej przeraajcych rzczach, jakie przyjd im do gowy, aby zdyskredytowa wasze pogldy i odczucia. Jako jedyne wybawienie uka ci swoje idee, swoja teologie, swoje definicje dobra i za i swoj koncepcje twojej osoby. Cay tego urok polega na tym, e aby zdoby natychmiastow aprobat, wystarczy si zgodzi. Zgd si i natychmiast jeste przyjty. Niektrzy nawet tacz, piewaj i woaj Alleluja! Trudno si temu oprze. Takiej aprobacie, radoci, e ujrzae wiato; e jeste zbawiony!

'Wewntrznym postanowieniom rzadko towarzysz fanfary i wiwaty. Nie wituje si hucznie wyborw pyncych z osobistej prawdy. Wprost przeciwnie. Zamiast witowa inni mog ci wymia. Co takiego? Mylisz samodzielnie? Sam decydujesz? Stosujesz wasne kryteria, wartoci, osady? Za kogo ty si waciwie masz? A wanie na to pytanie starasz si w ten sposb odpowiedzie. Ale ta praca odbywa si w samotnoci. Bez nagrd, bez aprobaty, moe nawet niezauwaenie. Susznie wiec pytasz: Po co i naprzd? Po co w ogle wybiera si w te drog? Co mona zyska? W imi czego podejmowa trud? Z jakiego powodu? Odpowied jest miesznie prosta. NIE MA NIC INNEGO DO ZROBIENIA. Co masz na myli? To, e to wasze jedyne zajcie. Innego nie ma, nic innego nie moesz robi. Bdziesz to robi przez reszt swojego ycia - od narodzin do mierci. Pozostaje tylko pytanie, czy bdziesz to robi wiadomie czy nie. Widzisz, tej podry nie mona przerwa. Wyruszye w ni, zanim si narodzie. Twoje narodziny to waciwie znak, e podr si rozpocza. Nie naley wiec pyta: Po co wyrusza w te drog? Gdy ju wyruszye. Z pierwszym uderzeniem serca. Naley pyta: Czy pragn przeby te drog w wiadomoci, czy w niewiadomoci? Jako sprawcza przyczyna mego dowiadczenia, czy jako ofiara jego skutkw? Do tej pory bye ofiara skutkw swego dowiadczenia. Teraz moesz sta si ich sprawcz przyczyna. To wanie rozumie si pod pojciem wiadomego ycia. To znaczy i przez ycie czujnie i przytomnie. Jak ju mwiem, spora liczba zasza cakiem daleko. Dokonalicie niemaego postpu. Dlatego nie powiniene obwinia si, e po wszystkich tych latach dotare tylko" do tego miejsca. Niektrzy z was s wysoce zaawansowani, pewni swojej Jani. Wiesz, Kim Jeste i wiesz, czym chciaby si sta. Co wicej, wiesz, jak tego dokona. To dobry znak. Nieomylna wskazwka. Co ona wskazuje? e pozostao ci niewiele wciele. Czy to dobrze? Dla ciebie, teraz - tak. I dlatego, e to ty tak uwaasz. Nie tak dawno twym jedynym pragnieniem byo zosta tu. Teraz chcesz jedynie odej. To bardzo dobra oznaka. Nie tak dawno zabijae - owady, roliny, drzewa, zwierzta, ludzi. Teraz nie mgby zabi bez dokadnego rozeznania, co i dlaczego robisz. To bardzo dobra oznaka. Nie tak dawno wiode ycie tak, jakby byo bez celu. Teraz wiesz, e nie ma celu, poza tym, ktry ty mu nadasz. To bardzo dobra oznaka. Nie tak dawno zaklinae wszechwiat, aby objawi ci Prawd. Teraz ty gosisz jemu swoja prawd. A to bardzo dobra oznaka. Nie tak dawno doye do sawy i bogactwa. Teraz chcesz by po prostu i wspaniale sob. I nie tak dawno lkae si Mnie. Teraz Mnie kochasz, na tyle, aby uzna Mnie za rwnego sobie. Wszystko to zaiste bardzo, bardzo dobre oznaki. O jejku... twoje sowa poprawiaj mi samopoczucie. Dlaczego nie miaby czu si dobrze? Kto, kto uywa powiedzonek w rodzaju O jejku", nie jest taki zy. Naprawd dopisuje ci poczucie humoru, wiesz... To Ja wymyliem humor!

Tak, mwie ju o tym. Czyli ycie toczy si naprzd, poniewa innej drogi nie ma, a my podamy wraz z nim? Ot to. Pozwl wic, e zapytam - czy z upywem czasu droga staje si przynajmniej atwiejsza? Ach, mj miy - w porwnaniu z tym, jak ci to szo trzy ycia wczeniej, wrcz nie sposb odda sowami tej zmiany na korzy. Oczywicie, e jest coraz atwiej. Im wicej sobie przypominasz, tym wicej dowiadczasz, tym wicej poznajesz. Im wicej poznajesz, tym wicej pamitasz. To jest jak koo. A wiec tak, jest coraz atwiej, coraz lepiej, nawet coraz zabawniej. Ale wiedz, e nigdy nie byo to dla ciebie mczarnia, ani troch. Ty to wprost uwielbiae, wszystko! Co do minuty! ycie to rozkoszna sprawa! To wymienity ksek, prawda? C, raczej tak. Raczej? Co jeszcze mgbym do niego doda? Czy nie dane wam jest dowiadczy wszystkiego? Paczu, radoci, blu, uciechy, uniesienia, skrajnego przygnbienia, wygranej, poraki, remisu? Czeg jeszcze mona sobie yczy? Nieco mniej cierpienia, moe. Ubytek cierpienia bez przyrostu mdroci odsuwa was od celu - nie pozwala wam dowiadczy nieskoczonej radoci - ktra jestem Ja. Cierpliwoci. Mdroci ci przybywa. A rado staje si w coraz wikszym stopniu osigalna bez blu. A to te dobra oznaka. Uczysz si (przypominasz sobie), jak kocha nie przyspajajac nikomu cierpienia; jak si uwalnia, jak tworzy, a nawet jak paka bez blu. Tak, teraz nawet bl nie sprawia ci blu, jeli rozumiesz, co chc przez to powiedzie. Wydaje mi si, e rozumiem. Inaczej patrz nawet na moje yciowe dramaty. Potrafi zdoby si na dystans i ujrze je we waciwym wietle. Nawet mia si z nich. Wanie. Czy nie jest to postp? Chyba jest. Wiec postpuj tak dalej. Rozwijaj si, synu. Stawaj si. Wybieraj, czym chcesz by w swym kolejnym wydaniu. Wytrwaj w tym dziele, bo to Boe dzieo! Wiec tak trzymaj! 1O J\.ocham ci, wiesz? Wiem, e mnie kochasz. Ja ciebie te. 207 11 C-hciabym powrci do mojej listy pyta. Kade z nich zasuguje na szczegowe omwienie. Samym zwizkom mona by powici osobn ksik, zdaj sobie z tego spraw. Ale w takim wypadku nigdy nie doszlibymy do pozostaych. Bdzie na to inny czas, inne miejsce. Nawet inna ksika. Ja ci nie opuszcz. Wiec idmy dalej. Jeli starczy nam czasu, moemy jeszcze do tego wrci. Dobrze. Moim nastpnym pytaniem jest: Dlaczego nigdy nie udaje mi si zarobi wikszych pienidzy? Czy przeznaczone mi jest klepanie biedy do koca yda? Co przeszkadza mi w zrealizowaniu w peni mego potencjau w tej dziedzinie? Ta sytuacja nie dotyczy wycznie ciebie, ale bardzo wielu ludzi. Wszdzie sysz, e to kwestia samooceny, niedowartociowania. Myliciele New Ag sprowadzaj brak czegokolwiek w yciu do braku poczucia wasnej wartoci. To wygodne uproszczenie. W twoim przypadku jest inaczej. Ty nie cierpisz z powodu niedowartociowania. W istocie, twoim najwikszym yciowym zadaniem jest okieznanie swojego ego. Niektrzy twierdza, e stanowisz przypadek przewartociowania.

C, znowu mi si oberwao. Jestem zakopotany. Ale masz racj. Za kadym razem kiedy mwi ci prawd o tobie, ty jeste zasmucony, zakopotany. Zakopotanie to reakcja kogo, komu ze wzgldu na ego zaley na tym, jak postrzegaj go inni. Zostaw to za sob. Sprbuj zareagowa inaczej. miechem. W porzdku. Poczucie wasnej wartoci u ciebie nie stanowi problemu. Masz go pod dostatkiem. Tak jak wikszo ludzi. Wszyscy macie o sobie wysokie mniemanie, i susznie. Wiec samoocena nie gra tutaj roli. A co? Niezrozumienie istoty bogactwa, poczone zazwyczaj z ogromnym pomieszaniem poj dobra" i za". Posu? si przykadem. Ale prosz. Nosisz w sobie myl, e pienidze s ze. Nosisz w sobie te myl, e Bg jest dobry. Na szczcie! Ale skutek tego jest taki, e w twoim systemie pojciowym Bg i pienidze nie id w parze. C, w pewnym sensie, tak jest. Naprawd tak uwaam. l tu sprawa zaczyna si komplikowa, poniewa to utrudnia ci przyjmowanie pienidzy za zrobienie czego dobrego. To znaczy, jeli osadzasz co jako dobre", oceniasz to niej w kategoriach finansowych. Tote im co jest lepsze" (czyli wartociowsze), tym mniej kosztuje. Nie jeste w tym rozumowaniu odosobniony. Zasad t wyznaje cae spoeczestwo. Dlatego nauczyciele klepi bied, a striptizerki zbijaj fortun. Przywdcy zarabiaj tak marnie w porwnaniu z gwiazdami sportu, e w ich odczuciu musza to sobie jako wynagrodzi i kradn, aby wyrwna rnic. Pomyl tylko. Jeli co ma twoim zdaniem wysoka warto z samej swej natury, ty upierasz si, e nie moe by drogie. Naukowiec szukajcy w pojedynk lekarstwa na AIDS musi ebra o dotacje, podczas gdy autorka ksiki o stu nowych sposobach uprawiania seksu, uzupenionej kasetami i weekendowymi seminariami... zarabia grube pienidze. Macie skonno do odwracania kota ogonem, a wynika to z bdnego mylenia. Bd bierze si z waszego stosunku do pienidzy. Kochacie je, a jednoczenie twierdzicie, e s przyczyn wszelkiego za. Bijecie przed nimi czoem, a zarazem utrzymujecie, e nie daj szczcia. Mwicie, e kto tarza si w pienidzach", ale jeli okae si, e wzbogaci si na czynieniu dobra", zaraz stajecie si podejrzliwi. Widzicie w tym zo". Wic niech lekarz za duo nie zarabia, albo przynajmniej niech si z tym nie afiszuje. A minister - ha! Lepiej niech nie nabija sobie kabzy, bo zrobi si szum. Widzisz, w waszym mniemaniu, jeli kto wybiera najszlachetniejsze powoanie, powinien otrzymywa najnisz zapat... Hmmmm. Wanie. Trzeba si nad tym gbiej zastanowi, poniewa le rozumujecie. Mylaem, e nie ma czego takiego jak dobro czy zo. Bo nie ma. Jest tylko to, co wam suy, i to, co wam szkodzi. Pojcia dobra" i za" s wzgldne i tylko w takim znaczeniu ich uywam. W tym przypadku, w odniesieniu do tego, co ci suy - w odniesieniu do tego, czego jak sam mwisz, pragniesz - twoje myli na temat pienidzy s bdne. Pamitaj, e myl ma twrcza moc. Jeli uwaasz, e pienidze s ze, ale mylisz o sobie dobrze... c, powstaje w tobie konflikt. W tobie, Mj synu, ta powszechna wiadomo przejawia si ze szczeglna sia. Przewanie konflikt ten nie jest tak ogromny jak u ciebie. Wikszo ludzi nie znosi pracy, ktra zarabia na

utrzymanie, dlatego nie przeszkadzaj im wysokie zarobki. To uczciwy interes - zo" za zo". Ale ty uwielbiasz to, co robisz w yciu, kochasz zajcia, ktrymi je wypeniasz. W zwizku z tym, otrzymywanie sowitego wynagrodzenia za to, co robisz, byoby dla ciebie przyjmowaniem za" za dobro", i dlatego niedopuszczalne. Wolaby przymiera godem ni wzi brudna fors" za czysta sub ...jak gdyby suba tracia swa czysto z chwila przyjcia za ni zapaty. W tym zawiera si twj ambiwalentny stosunek do pienidzy. Jedna twoja poowa je odrzuca, a druga ubolewa nad ich brakiem. W tej sytuacji wszechwiat nie wie, jak odpowiedzie, poniewa otrzyma od ciebie dwie sprzeczne myli. Wic pod wzgldem finansowym twoje ycie przypomina hutawk, co odzwierciedla twoje rozchwianie w stosunku do pienidzy. Brak ci ostroci widzenia; nie wiesz, co jest prawda w odniesieniu do ciebie. A wszechwiat to tylko wielka maszyna kserograficzna. Po prostu wytwarza w ogromnych ilociach kopie twoich myli. Jest tylko jeden sposb, aby to zmieni. Musisz zmieni mylenie. Ale jak mog zmieni sposb mylenia? Myl, jak myl, i tak ju jest. Moje pogldy, postawy, idee nie powstay z dnia na dzie. Sdz, e s dzieem wieloletnich dowiadcze, caego ycia. Masz racj co do mojego mylenia o pienidzach, ale jak mog je zmieni? To moe by najciekawsze pytanie z caej ksiki. Dla ludzi tworzenie odbywa si w trzech etapach: myl, sowo, czyn. Najpierw pojawia si myl; pierwotna idea. Nastpnie przychodzi sowo. Wikszo myli prdzej czy pniej zostaje przeoona na sowa, pisane bd mwione. To nadaje myli wiksza energie, wysya ja w wiat, gdzie moe zosta dostrzeona. Wreszcie, w niektrych przypadkach sowa zostaj obrcone w czyn, i otrzymujemy wynik manifestacje w wiecie fizycznym tego, co zaczo si od myli. W ten sposb powstao wszystko to, co otacza ci na co dzie w wiecie stworzonym przez ludzi. Nasuwa si jednak pytanie: w jaki sposb zmieni pierwotna, sprawcz myl? To niezwykle wana sprawa. Jeli bowiem ludzie nie zmienia pewnych swoich myli, ludzko moe spotka zaglda z wasnej rki. Najszybszym sposobem na zmian pierwotnej myli jest odwrcenie przebiegu procesu myl-sowo - -czyn. To znaczy? Zrb co, co chciaby, eby byo przedmiotem twojej nowej myli. Nastpnie wypowiedz sowa, ktrymi chciaby wyrazi swoja nowa myl. Powtarzaj to dostatecznie czsto, a wywiczysz umys w myleniu na nowo. Wywiczy umys? Czy to nie jest sterowanie umysem? Manipulacja mentalna? Czy masz pojecie, jak doszo do powstania w umyle twych obecnych myli? Nie wiesz, e to wiat narzuci ci okrelony sposb mylenia? Czy nie lepiej samemu manipulowa wasnymi mylami ni pozwoli na to wiatu? Czy nie byoby dobrodziejstwem myle raczej to, co ty chcesz, ni to, czego ycz sobie inni? Czy nie miaby wicej poytku z myli kreatywnych ni z reaktywnych. Twoj gow przepeniaj teraz myli reaktywne - bdce owocem cudzych dowiadcze. Zaledwie odrobina powstaje w oparciu o dane, jakie zebrae sam, w jeszcze mniejszym stopniu w oparciu o twoje wasne upodobania. wietnym przykadem na to jest twj pogld na pienidze. w pogld (pienidze s le) pozostaje w jaskrawej sprzecznoci z twoim dowiadczeniem (wspaniale jest mie kup forsy!). Musisz wiec okamywa samego siebie, aby usprawiedliwi pierwotna myl.

Tak dalece jeste jej oddany, e nigdy nie przyjdzie ci do gowy, e moe twj pogld na pienidze nie jest trafny. Teraz wiec chodzi o to, aby dostarczy samemu sobie nowych, innych danych. Tak dokonuje si zmiana pierwotne] myli, w ten sposb nabierasz te pewnoci, e to twj pogld, a nie kogo innego. Jeli chodzi o pienidze, musze wspomnie jeszcze jedn twoj myl. Mianowicie? e jest ich za mao. Waciwie, odnosisz te myl niemal do wszystkiego. Jest za mao pienidzy, za mao czasu, za mao mioci, za mao ywnoci, wody, wspczucia na wiecie... Co tylko jest dobre, nigdy nie wystarcza. Ta powszechna wiadomo niedoboru" wszystkiego, co dobre, tworzy wiat, jaki postrzegasz. W porzdku, wic musz zmieni dwie pierwotne myli, sprawcze myli, na temat pienidzy. Och, co najmniej dwie. A pewnie o wiele wicej. Zobaczmy: pienidze s ze... pienidzy zawsze za mao... pienidzy nie wolno bra za dziaalno w subie Bogu (ta jest szczeglnie silna u ciebie)... pienidzy nikt nie daje za darmo... pienidze nie le na ulicy (podczas gdy tak naprawd, lea)... pienidze deprawuj. Widz, e czeka mnie wiele pracy. Tak, o ile nie jeste zadowolony ze swojej obecnej sytuacji finansowej. Z drugiej strony, warto wiedzie, e nie jeste zadowolony ze swojej obecnej sytuacji finansowej, poniewa nie jeste zadowolony ze swojej obecnej sytuacji. Czasami trudno za Tob nady. Czasami trudno ciebie prowadzi. Suchaj, to przecie Ty jeste Bogiem. Dlaczego nie urzdzisz tego tak, aby atwiej byo nam zrozumie? Ju urzdziem. Wic dlaczego po prostu nie sprawisz, ebym zrozumia, jeli naprawd ci na tym zaley? Mnie zaley na tym, na czym tobie zaley - na niczym innym i na niczym wicej. Nie widzisz, e to Mj najwspanialszy dar dla ciebie? Gdybym pragn dla ciebie czego innego, ni ty chcesz, a potem posun si do tego, aby sprawi, eby to mia, co z wolnym wyborem? Czy moesz by istota twrcza, jeli Ja ustalam, jaki masz by, co robi, co mie? Rado daje mi twoja wolno, a nie twoje posuszestwo. Co miae na myli mwic, e nie jestem zadowolony ze swojej obecnej sytuacji finansowej, poniewa nie jestem zadowolony ze swojej obecnej sytuacji? Jeste tym, czym mylisz, e jeste. W przypadku myli negatywnych, to bdne koo. Musisz znale sposb, aby z niego si wyrwa. W tak wielkim stopniu twoje teraniejsze dowiadczenie pochodzi z wczeniejszej myli. Myl wywouje dowiadczenie, ktre wywouje myl, ktra znw wywouje dowiadczenie. Owocem tego procesu moe by ciga rado, jeli pierwotna myl jest radosna. Owocem tego procesu moe by i jest nieustanne pieko, jeli pierwotna myl jest piekielna. Chodzi o to, aby zmieni pierwotna myl. Miaem zamiar ci to objani. Prosz bardzo. Dzieku.jp. Pierwszy krok to odwrcenie przebiegu myl-so-wo-czyn. Znasz stare powiedzenie: Pomyl, zanim co zrobisz"? Znam. To w takim razie, zapomnij o nim. Jeli chcesz zmieni sprawcza myl, musisz dziaa, zanim pomylisz.

Podam ci przykad: idziesz ulica i spotykasz staruszk ebrzca o pienidze. Spostrzegasz, e jest biedna i yje z dnia na dzie. Natychmiast uwiadamiasz sobie, e cho sam niewiele masz, masz do, aby si z ni podzieli. W pierwszym odruchu chcesz jej da troch drobnych. Kusi ci nawet, aby sign do portfela po banknot dolara, a moe nawet pi-taka. Co mi tam, niech staruszka si ucieszy. Wtedy pojawia si myl. Czy ty zwariowa? Mamy ledwie siedem dolcw, aby przey do koca dnia! A ty chcesz jej da piataka? Zaczynasz wiec szuka tego dolara. Znw przychodzi myl: chopie, opamitaj si. Nie masz ich tyle, aby tak wydawa! Daj jej troch drob-niakw, na mio boska, i zabierajmy si stad. Czym prdzej sigasz do kieszeni z monetami. Palcami wyczuwasz same piecio - i dziesieciocentwki. Jest ci wstyd. Oto chcesz ja spawi jakimi groszakami. Prbujesz wyowi chocia wierdolarwki. O, jest jedna, na samym dnie. Ale ju ja mine, umiechajc si blado, i za pno, aby si cofn. Biedaczce nie dostaje si nic. Podobnie nic nie zyskujesz ty. Zamiast uciechy pyncej z odczucia wasnej zasobnoci i szczodroci, masz fig, podobnie jak staruszka. Dlaczego po prostu nie dae jej banknotw? Chciae tak postpi w pierwszym odruchu, ale przeszkodzia ci myl. Nastpnym razem, zadziaaj, zanim wtrci si myl. Bd hojny! Dalej, miao! Przecie masz fors, a przede wszystkim moliwo jej zarobienia. Tylko ta myl dzieli ci od tej ebraczki. Wiesz doskonale, e znowu moesz je zarobi. Gdy pragniesz zmieni pierwotn myl, dziaaj zgodnie z now ide. Ale musisz si spieszy, inaczej umys zabije w tobie ten pogld, zanim si obejrzysz. I to dosownie. Nowa idea, nowa prawda umr, zanim zdysz si z nimi zapozna. Wiec dziaaj szybko, gdy nadarzy si okazja, a jeli zrobisz to dostatecznie czsto, umys w kocu j uzna. Stanie si twoj nowa myl. Co mi to mwi! Czy o to wanie chodzi w Ruchu Nowego Mylenia? Jeli nie, to powinno. Nowa myl to twoja jedyna szansa. Jedyna prawdziwa moliwo rozwoju, stawania si tym, Kim Naprawd Jeste. Obecnie przepeniaj ci stare myli. Nie tylko przestarzae, ale i cudze. Wane jest, aby wreszcie by dobrej myli. Na tym polega ewolucja. 12 Dlaczego nie mog robi w yciu tego, na co naprawd mam ochot, i utrzyma si z tego? Co takiego? Czyby chcia dobrze si w yciu bawi i zarobi przy tym na chleb? Ale z ciebie marzyciel, bracie! Sucham? To tylko art - mae czytanie w mylach. Widzisz, tak wanie przedstawia si twoja myl o tym. Tak si przedstawia moje dowiadczenie. C, ju to przerabialimy nie raz. Ci, ktrzy zarabiaj na ycie praca, ktra uwielbiaj, wytrwale przy tym obstaj. Nie rezygnuj, nie zaamuj si. Bior si z yciem za bary - niech tylko omieli si im przeszkodzi w robieniu tego, co kochaj robi. Trzeba jednak wspomnie o jeszcze jednym czynniku, poniewa brakuje ludziom zrozumienia jego wagi, jeli chodzi o prace, ktrej powicaj cae ycie. Jakim? Miedzy byciem a dziaaniem jest rnica, a ludzie przewanie kad nacisk na to drugie. A nie powinni? Powinno" nie ma tu nic do rzeczy. Liczy si tylko to, co wybierasz, i jak moesz to osign. Jeli

wybierzesz pokj i rado, niewiele tego uzyskasz przez to, co robisz. Jeli wybierzesz szczcie i zadowolenie, niewiele tego spotkasz na drodze dziaania. Jeli wybierzesz powrt do Boga, najwysza wiedze, gbokie zrozumienie, pena wiadomo, cakowite spenienie, nie na wiele zda si w tym wzgldzie twoja dziaalno. Innymi sowy, jeli postawisz sobie za cel ewolucj - ewolucje duszy - nie dokonasz tego oddajc si ciaem rnorakim wiatowym zajciom. Dziaanie jest funkcja ciaa. Bycie jest funkcja duszy. Ciao cigle czym si zajmuje, w kadej minucie. Nigdy nie odpoczywa, nigdy nie przerywa, bez przerwy co robi. Robi co na yczenie duszy - albo wbrew duszy. Jako twojego ycia zaley od tego, ktry wzgld przeway. Dusza jest, nieustannie i po wsze czasy. Jest tym, czym jest bez wzgldu na to, co robi ciao, a nie w wyniku tego, co robi. Jeli sadzisz, e w yciu wane jest, co si robi, nie masz zielonego pojcia, o co napraiode w yciu chodzi. Duszy nie obchodzi to, czym zarabiasz na utrzymanie - a gdy twoje ycie dobiegnie koca, dla ciebie te bdzie to bez znaczenia. Dusze obchodzi jedynie to, jaki jeste, kiedy zajmujesz si tym, czym si zajmujesz. Duszy zaley na byciu, a nie na dziaaniu. Czym dusza pragnie by? Mn. Tob. Tak. Twoja dusza w istocie jest Mn, i wie o tym. Natomiast dy do tego, aby tego dowiadczy. I jak pamita, najlepszym sposobem na dowiadczenie tego jest nierobienie nic. Nie trzeba nic robi, wystarczy by. Czym? Czym ci si ywnie podoba. Moesz by szczliwy lub nie, silny lub saby. Peen radoci lub paajcy zemsta. Bystry lub lepy. Dobry lub zy. Kobiecy lub mski. To zaley od ciebie. I jak to nazwiesz, te zaley od ciebie. To niewtpliwie bardzo wzniose, ale jak to si ma do mojej kariery? Staram si jako zapewni utrzymanie sobie i rodzinie, zwiza koniec z kocem, robic to, co lubi. Sprbuj by tym, czym lubisz. To znaczy? Jedni zarabiaj na czym kup forsy, inni nie mog z tego wyy - a robi dokadnie to samo. Z czego to wynika? To kwestia umiejtnoci. To pierwsze kryterium. Ale idmy dalej. Yemy dwie osoby o mniej wicej jednakowych umiejetnociach. Obie ukoczyy studia, byty prymusami, i pojmuj istot dziaalnoci, jakiej si. podejmuj. Obie wietnie umiej posugiwa si swymi narzdziami. Mimo to jednej wiedzie si lepiej. Jedna prosperuje, a druga bieduje. Jaka jest przyczyna? Pooenie. Pooenie. Kto kiedy powiedzia mi, e naley wzi pod uwag tylko trzy rzeczy, gdy rozpoczyna si dziaalno gospodarcz - pooenie, pooenie i jeszcze raz pooenie. Innymi sowy, nie ,,Co zamierzasz robi?", a Gdzie zamierzasz by?" Wanie. To brzmi niemal jak odpowied na moje pytanie. Dusza troszczy si jedynie o to, gdzie zamierzasz by. Czy jest twoim zamiarem by w strachu czy te w stanie zwanym mioci? Skd wychodzisz na wiat?

Wracajc do naszego przykadu dwojga rwnie wykwalifikowanych pracownikw, jednemu si powodzi, a drugiemu nie, nie dlatego, e inaczej postpuj, ale e s inni. Jedna jest otwarta, przyjazna, troskliwa, yczliwa, pogodna, pewna siebie, a nawet radosna w tym, co robi, podczas gdy druga jest zamknita w sobie, wyniosa, nieczua, zgryliwa, a nawet niezadowolona ze swej pracy. Zamy teraz, e miaby wybra jeszcze szczyt-niejsze stany bycia? Zamy, e miaby wybra dobro, miosierdzie, wspczucie, przebaczenie, mio? A gdyby nawet mia wybra Bosko? Jakie wwczas byoby twe dowiadczenie? Powiadam ci: Bycie przyciga bycie i wytwarza dowiadczenie. Celem nie jest wytwr twego ciaa, ale dzieo twojej duszy. Ciao suy duszy, umys za kieruje ciaem. Masz wiec do dyspozycji potny aparat do realizacji pragnienia duszy. Czego pragnie dusza? No wanie, czego? Nie wiem, dlatego pytam Ciebie. Nie wiem, dlatego pytam ciebie. Mona by tak w nieskoczono. To ju trwa nieskoczenie dugo. Zarazi Chwileczk! Dopiero co powiedziae, e dusza pragnie sta si Tob. I tak jest. W takim razie to jest jej pragnieniem. Oglnie rzecz biorc, tak. Ale Ja, ktrym chce si sta, jestem niezwykle zoony, wieloraki, wielowymiarowy. Skada si na Mnie milion aspektw. Miliard. Bilion. Rozumiesz? To, co wzniose i to, co niskie, szlachetne i nikczemne, bezbone i pobone, wite i wyklte. Rozumiesz teraz? Tak, tak, teraz pojmuj ... gra i d, prawa i lewa, tutaj i tam, przedtem i potem, dobro i zo... Ot to. Jam jest Alfa i Omega. To nie tylko takie adne okrelenie, zgrabny koncept. To szczera Prawda. Tak wiec, dc do tego, aby sta si Mn, dusza ma do wykonania ogromne zadanie; musi wybiera z przebogatej palety bycia. I to wanie robi w tej chwili. Wybiera stany bycia. Zgadza si - a nastpnie wytwarza odpowiednie, idealne warunki do zaistnienia tego dowiadczenia. Dlatego prawda jest, e cokolwiek si zdarza, suy twemu najwyszemu dobru. Chcesz powiedzie, e moja dusza jest odpowiedzialna za cae moje dowiadczenie, nie tylko za to, co robi ja, ale rwnie za to, co mi si przytrafia? Powiedzmy, e dusza stawia przed tob wspaniae moliwoci dowiadczenia dokadnie tego, co sobie zamierzye. Ale rzeczywiste dowiadczenie zaley od ciebie. Moe by zgodne z twoim zamiarem, albo nie, w zalenoci od tego, jakiego wyboru dokonae. Dlaczego miabym wybiera co, czego nie yczybym sobie dowiadcza? Nie wiem. No wanie, dlaczego? Masz na myli to, e czasami wystpuje rozbieno midzy tym, czego pragnie dusza, a czego akurat ycz sobie ciao lub umys? A jak ty uwaasz? Ale jak to moliwe, e ciao lub umys bior gr nad dusz? Czy dusza w kocu i tak nie stawia na swoim? Duch wypatruje tej wielkiej chwili, gdy w peni wiadomy jego ycze, zjednoczysz si z nim z radoci. Ale duch nigdy, przenigdy, nie wymusi tego na yjcej w teraniejszoci, wiadomej, fizycznej czstce twej osoby. Ojciec nie narzuci swojej woli Synowi. Byoby to wbrew Jego naturze i stad wrcz niemoliwe.

Syn nie narzuci swojej woli Duchowi witemu. Byoby to wbrew jego naturze i std wrcz niemo-liwe. Duch wity nie narzuci swej woli twojej duszy. Nie ley to w naturze ducha i std jest wrcz niemoliwe. Na tym jednak niemoliwoci si kocz. Umys czsto usiuje podporzdkowa sobie ciao - i podporzdkowuje. Podobnie ciao prbuje zapanowa nad umysem - i nierzadko mu si to udaje. Lecz ciao i umys nie musz podejmowa wsplnych dziaa, aby ujarzmi dusz - albowiem dusza nie ma adnych potrzeb (w przeciwiestwie do ciaa i umysu, ktre s nimi przytoczone) i dlatego daje ciau i duszy wolna rk w wyborze postpowania. W rzeczy samej, dusza inaczej nie mogaby tego urzdzi - gdy jeli istota, ktra jeste, ma za zadanie stworzy i przez to pozna prawdziwa siebie, musi to by skutkiem wiadomego wyboru, a nie lepego posuszestwa. Posuszestwo nie jest tworzeniem, dlatego nigdy nie przyniesie zbawienia. Posuszestwo jest reakcja, podczas gdy tworzenie to czysty wybr, nieprzymuszony, nie wynikajcy z koniecznoci. Czysty wybr przynosi zbawienie przez urzeczywistnienie najwyszej idei w tej chwili, teraz. Funkcja duszy jest sygnalizowanie swego pragnienia, nie forsowanie go. Funkcja umysu jest wybieranie spord moliwoci. Funkcja ciaa jest realizacja tego wyboru. Gdy ciao, umys i dusza tworz wsplnie i zgodnie, Bg staje si ciaem. Wwczas dusza poznaje sama siebie w dowiadczeniu. Wwczas raduj si niebiosa. W tej chwili, wanie teraz, dusza po raz kolejny stawia przed tob moliwo osignicia tego wszystkiego, co jest ci potrzebne do poznania swej prawdziwej istoty. To ona nakierowaa ci na sowa, ktre wanie czytasz - tak jak ju nie raz prowadzia ci do sw mdroci i prawdy. Co teraz uczynisz? Czym postanowisz by? Dusza czeka, i przyglda si z zainteresowaniem, nie pierwszy raz. Czy dobrze rozumiem to, co powiedziae - e o moim powodzeniu w wiecie (wci nawizuj do kwestii kariery) przesdza stan bycia, jaki obraem? Mnie nie zaley na twoim sukcesie, tylko tobie. Niemniej prawda jest, e gdy osigasz pewien stan bycia, ktry utrzymuje si przez dugi czas, powodzenie w wybranej dziaalnoci w wiecie jest raczej nieuniknione. Lecz ty nie masz si martwi zarabianiem na ycie". Prawdziwi Mistrzowie przedkadaj ycie nad zarabianie. Okrelone stany bycia daj pocztek yciu tak bogatemu, penemu, wspaniaemu i satysfakcjonujcemu, e przestanie ci zalee na dobrach tego wiata i jego uznaniu. Ironia ycia polega na tym, e gdy przestanie ci zalee na dobrach tego wiata i jego uznaniu, otwierasz sobie do nich swobodny dostp. Pamitaj, e nie moesz mie tego, czego podasz, ale moesz dowiadczy, cokolwiek ju masz. Nie mog mie tego, czego podam? Nie. To stwierdzenie ju pado, na pocztku naszego dialogu. Ale nadal nie pojmuj. Sdziem, e gosisz, i mog mie, cokolwiek zapragn. Stanie ci si wedle twego mylenia, wedle twojej

wiary", i tak dalej. Te dwie rzeczy si nie wykluczaj. Czyby? Wedug mnie si wykluczaj. To dlatego, e brak ci zrozumienia. C, tego nie ukrywam. Dlatego z Tob rozmawiam. Wyjani ci wiec. Nie moesz mie tego, czego podasz, albowiem sam fakt podania czego jednoczenie odsuwa to od ciebie, jak ju to mwiem wczeniej, w rozdziale pierwszym. Moe i mwie, ale troch si w tym wszystkim pogubiem. Staraj si nady. Powtrz to jeszcze raz. Sprbuj nie straci wtku tym razem. Zacznijmy od tego, co jest dla ciebie zrozumiae: myl jest twrcza. Zgadza si? Zgadza si. Sowo jest twrcze. Kapujesz? Kapuj. Czyn jest twrczy. Myl, sowo i czyn to trzy poziomy tworzenia. Nadasz? Owszem. wietnie. Rozwamy wiec kwestip powodzenia w wiecie", ktra sam poruszye. Kapitalnie. A zatem, czy nachodzi ci myl: Chce odnie sukces"? Czasami. Czy nachodzi ci te czasem myl: Chce wicej pienidzy?" Tak. Dlatego ani jedna, ani druga si nie speni. Jak to? Poniewa wszechwiat nie ma innego wyboru jak dostarczy ci bezporedniej manifestacji twojej na jego temat myli. Twoja myl jest nastpujca: Chce odnie sukces". To jak dinn uwiziony w butelce. Twoje sowa s dla niego rozkazem. I wszechwiat mwi: W porzdku, chcesz". Wic dlaczego nie odnosz powodzenia? Powiedziaem, e twoje sowa s dla niego rozkazem. Brzmi one: Chce odnie sukces". I wszechwiat si z tob zgadza. Nie bardzo rozumiem. Spjrz na to od tej strony. Sowo ja" wprawia w ruch maszyn tworzenia. Stwierdzenie Ja jestem" posiada ogromna moc. Jest niczym nakaz dla wszechwiata. Dalej, cokolwiek nastpuje po sowie ja" z reguy przejawia si w wiecie fizycznym. Dlatego Ja" + Chce odnie sukces" w efekcie umacnia twoja ch odniesienia sukcesu. Ja" + + Chce wicej pienidzy" musi wiec stwarza sytuacje, w ktrej bdziesz chcia pienidzy. Nie moe by inaczej, gdy myli i stwa s twrcze. Czyny te. Jeli wiec postpujesz w sposb, ktry oznajmia, e chcesz i pienidzy, i uznania, wwczas wystpuje jedno myli, stw i czynw, wskutek czego na pewno dowiadcza bdziesz sytuacji chcenia. Rozumiesz? Tak! Mj Boe - czy naprawd tak to dziaa? Oczywicie! Posiadasz olbrzymia moc tworzenia! Jeli jednak przytrafio ci si - w zoci, w przystpie frustracji - powiedzie lub pomyle co, to jest mao prawdopodobne, aby zamieni je w rzeczywisto. Nie musisz si wiec przejmowa niezbyt miymi rzeczami, jakie zdarza ci si nieraz pomyle czy powiedzie - Bodajby zdech!", Id do diaba!" czy co w tym rodzaju. Dziki Bogu. Drobiazg. Ale jeli wypowiadasz, czy mylisz co - nie raz czy dwa, lecz setki, tysice razy -

czy masz pojecie, jaka twrcza moc to ze sob niesie? Myl czy sowo wyraane wci na nowo, staje si wanie wyraone - czyli wypchnite na zewntrz. Urzeczywistnione. Staj si dla ciebie rzeczywistoci. O rany. Wanie taki jest tego skutek - rany. A wy uwielbiacie rany, dramaty yciowe. Lecz do czasu. Przychodzi taki etap w ewolucji, e przestaje ci si podoba dramat, albo melodramat, ktrym ye do tej pory. Wtedy postanawiasz to zmieni. Ale wikszo z was nie wie jak. Ty ju wiesz. Aby odmieni swoja rzeczywisto, przesta o niej tak myle. W tym przypadku zamiast Chce odnie sukces", pomyl Odnosz sukces". To rodzaj samookamywania si. Zwodzibym sam siebie mwic to. Umys zaraz by wykrzykn: Co ty pleciesz?" W takim razie pomyl co, co byoby dla ciebie do przyjcia. Zaczyna mi si powodzi" albo wszystko mi sprzyja". Wic na tym polega tak modna obecnie w Ruchu New Ag sztuka afirmacji. Afirmacja nie dziaa, jeli jest zaledwie wyrazem tego, co chciaby, aby byo prawd. Afirmacja sprawdza si tylko wtedy, gdy wyraa to, co ju wiesz na pewno, e jest prawd. 'Najskuteczniejsz afirmacja jest dzikczynienie. Dziki Ci, Boe, za to, e pobogosawie moje ycie pomylnoci." Taka myl, powzita, wypowiedziana i wprowadzona iv czyn, przynosi znakomite rezultaty - gdy bierze si z prawdziwej wiedzy; nie wynika z prby wywoania rezultatw, lecz ze wiadomoci, i rezultaty ju zaistniay. Taka jasno mia Jezus. Przed kadym cudem dzikowa Mi z gry za jego sprawienie. Nigdy nie omieszka okaza Mi swej wdzicznoci, poniewa nigdy nie przyszo mu do gowy, e to, co ogosi, mogo si nie zdarzy. Tak by pewny swej prawdziwej istoty i zwizku, jaki czy go ze Mn, e wiadomo ta rzutowaa na kada jego myl, soiuo i czyn - podobnie jak twoja wiadomo rzutuje na twoje... Zatem jeli jest co, czego pragniesz dowiadczy w yciu, nie chciej" - po prostu wybierz. Wybierasz uznanie tego wiata? Wybierasz jego bogactwa? Dobrze. Wiec wybierz to. Naprawd. Do koca. Nie poowicznie. Nie zdziw si jednak, gdy na obecnym poziomie tiuojego rozwoju, przestanie ci obchodzi powodzenie w wiecie". Co dokadnie masz na myli? W ewolucji kadej duszy nadchodzi czas, kiedy gwna troska staje si wzrost ducha, a nie przetrwanie ciaa; urzeczywistnienie Jani, nie zdobycie uznania wiata. W pewnym sensie to do niebezpieczny okres, szczeglnie na pocztku, poniewa istota przebywajca w ciele dowiaduje si prawdy o sobie - e jest istota w ciele, a nie cielesna istota. Zanim istota nabierze do tej kwestii dojrzaego stosunku, moe wystpi zaniedbanie spraw ciaa. Dusza tak bardzo jest przejta swoim odkryciem"! Umys porzuca ciao i wszelkie doczesne sprawy. Cierpi na tym zwizki osobowe, rodzina, praca. Przybywa nie zapaconych rachunkw. Zdarza si nawet, e ciao przez jaki czas nie dostaje poywienia. Caa uwaga skupiona jest na duszy i sprawach duchowych. Moe to spowodowa powany kryzys w codziennym yciu istoty, chocia umys nie dostrzega w tym nic gronego. Pogrony jest w bogostanie. Ludzie mwi, e odszede od zmysw - i na swj sposb nie s dalecy od prawdy. Odkrycie prawdy, i ycie nie ma nic wsplnego z ciaem, moe wywoa przegicie w druga stron". 0 ile z pocztku istota postpowaa tak, jakby bya samym ciaem, teraz zachowuje si tak,

jakby ciao w ogle si nie liczyo. To, rzecz jasna, nieprawda - o czym szybko (i czasem bolenie) si przekonuje. Jeste bytem troistym - zoonym z ciaa, umysu 1 ducha. I bdziesz taki zawsze, nie tylko podczas pobytu na Ziemi. Panuje pogld, e w chwili mierci ciao i umys s odrzucane. Tak nie jest. Ciao zmienia posta, pozostawia za sob skadnik o najwyszej gstoci, ale zachowuje zewntrzn powok. Umys (nie myli z mzgiem) te zabiera si z tob, doczajc do ducha i ciaa jako jednego kbu energii, o trzech wymiarach lub aspektach. Gdyby postanowi znw skorzysta z tej sposobnoci dowiadczania, ktr nazywasz yciem ziemskim, Ja po raz kolejny rozdzieli sw rzeczyivist posta na ciao, umys i ducha. Waciwie cay stanowisz jedna energie, lecz o trzech odrbnych waciwociach. Kiedy decydujesz si wstpi w nowe ciao fizyczne tu na Ziemi, twoje ciao eteryczne (jak niektrzy je okrelaj) spowalnia swe wibracje, wyhamowuje ich prdko, przy ktrej nie sposb nawet go dostrzec, do poziomu, przy ktrym wytwarzana jest materia i masa. Materia ta jest owocem czystej myli - dzieem umysu, wyszego skadnika twej trjdzielnej istoty. Miliony miliardw bilionw jednostek energii zbijaj si w jedn ogromn mas - kierowan przez umys. Gdy wyczerpi sw energie, zuyte jednostki s odrzucane i zastpowane nowymi, ktre wytwarza umyl. To umys powouje do istnienia w oparciu 0 nieustajca myl-wzorzec tosamoci! Ciao eteryczne odbiera t myl i obnia wibracje kolejnych jednostek energii (w pewnym sensie krystalizuje" je), 1 staj si materi, twoj now materi. W ten sposb kada komrka ciaa wymieniana jest raz na kilka lat. Wiec cakiem dosownie, nie jeste ta sama osoba, ktra bye przed kilku laty. Jeli rozmylasz o chorobach (albo karmisz si gniewem, nienawici, czy w ogle jeste na nie"), twoje ciao przeoy to na posta fizyczna. Dusza przyglda si dramatowi toczcemu si rok po roku, miesic po miesicu, dzie po dniu, i przez cay czas zachowuje Prawd o tobie. Ona nigdy nie zapomina wzorca, pierwotnego planu, pierwotnej idei. Jej zadaniem jest przypomnie ci, aby znowu pamita, Kim Jeste - i wybra, Kim Chcesz By obecnie. Uuuaaauuu! Tak. A jeszcze tyle jest do wyjanienia. Mnstwo. Ale nie w jednej ksice, a pewnie nawet nie w cigu jednego ycia. Ale ju zrobie pierwszy krok, to dobrze. Pamitaj jedno, co powiedzia wasz wielki Szekspir: S rzeczy na niebie i ziemi, Horacjo, o ktrych si nie nio twoim filozofom". Mog zada pytanie w zwizku z tym? Jak powiedziae, mj umys nie opuszcza mnie po mierci. Czy to znaczy, e zabieram ze sob rwnie osobowo"? Czy w zawiatach dowiem si, kim byem wczeniej? Tak... i poznasz sw odwieczn tosamo. Wszystko zostanie ci objawione - poniewa wtedy wiedza ta ci si przyda; teraz za, nie. Jeli chodzi o obecne ycie, czy nastpi jakie rozliczenie" czy przegld ycia? W zawiatach, jak ty to nazywasz, nie dokonuje si aden sd. Nie wolno ci bdzie nawet samemu si osdzi, poniewa na pewno wydaby na siebie surowy wyrok, biorc pod uwag, jaki masz do siebie stosunek za ycia. Nie, nie ma rozliczenia. Nie ma kary ani uaskawienia. Tylko w ludzkiej naturze jest sdzi, dlatego przyjmujecie, e i Ja jestem sdzi. Ale nie jestem - i nie potraficie si z tym pogodzi. Niemniej, chocia sdu nie ma, bdziesz mia okazje raz jeszcze spojrze na swoje myli, sowa i uczynki, i rozstrzygn, czy wybraby to po raz drugi, majc na uwadze to, za Kogo si uwaasz i Kim pragniesz by.

We wschodnim mistycyzmie istnieje doktryna Karna Loka, ktra mwi, e w chwili mierci kady z nas ma okazj raz jeszcze przey kad sw myl, kade sowo, kady czyn, nie z wasnego punktu widzenia, ale od strony wszystkich osb, ktre nasze myli, sowa i uczynki w jaki sposb dotkny. Innymi sowy, mymy ju dowiadczyli swoich uczu w zwizku z tym, comy pomyleli, powiedzieli czy zrobili. Teraz za mamy okazj pozna odczucia drugiej strony w kadej z tych sytuacji - i w oparciu o to kryterium zadecydowa, czy postpilibymy tak drugi raz. Czy tak jest istotnie? Tego, co dzieje si, gdy to ycie dobiegnie koca, nie sposb odda w kategoriach dla ciebie zrozumiaych. To niezwyke dowiadczenie zachodzi w zupenie innym wymiarze i nie daje si opisa przy pomocy tak ograniczonych narzdzi, jakimi s sowa. Do powiedzie, e bdziesz mia sposobno obejrzenia ponownie caego swego obecnego ycia, bez blu, leku czy osadu, po to, aby mg okreli swj do niego stosunek i zdecydowa, co dalej. Wielu postanowi powrci tu - do wiata gstoci i wzgldnoci, aby zgromadzi kolejne dowiadczenia zwizane z wyborami i postanowieniami, okrelajcymi ich Ja na tym etapie. Niektrzy - garstka wybranych - przybd tu z innym zadaniem: zstpi do wiata gstoci i wzgldnoci, aby pomc innym si z niego wydosta. Zawsze znajda si wrd was tacy, ktrzy dokonali tego wyboru. atwo ich odrni. Zakoczyli swoje dzieo, a na Ziemie powracaj, aby pomc pozostaym. Czerpi z tego rado, doznaj uniesie. Niczego innego nie pragn ni by uytecznymi dla innych. Nie sposb ich przeoczy. S wszdzie, wicej, ni ci si wydaje. Moe nawet znasz taka osob lub syszae o niej. Ja te do nich nale? Nie. Jeli o to pytasz, nie moesz by jednym z nich. Oni nie zadaj pyta. Dla nich, nie ma o co pyta. Ty, mj synu, w tym yciu jeste posacem. Zwiastunem. Poszukiwaczem i niejednokrotnie ordownikiem Prawdy. To wystarczy jak na jedn ycie. Ciesz si tym. Ciesz si. Ale mog mie nadziej na wicej! Owszem, l zawsze bdziesz oczekiwa czego wicej. Taka jest bowiem twoja natura. Istota boskoci jest nieustanne denie do czego wicej. Wiec szukaj, tak, wszelkimi rodkami szukaj! Teraz chciabym udzieli ci rozstrzygajcej odpowiedzi na pytanie otwierajce te cze naszego nieustajcego dialogu. Rb to, co uwielbiasz robi! miao! Szkoda czasu na co innego. Tak niewiele go masz. Czy warto trcii cenne chwile na wykonywanie pracy, ktrej nie lubisz? Powiadasz, e zarabiasz w ten sposb na ycie, ale co to za ycie? Raczej powolne konanie! Na twoje: Ale, ale... mam na utrzymaniu innych... dzieci do wykarmienia... maonk, ktra zdana jest na mnie" - odpowiem: Skoro upierasz si, e w yciu wane jest, co robi ciao, nie rozumiesz powodw, dla ktrych tu si znalaze. Przynajmniej rb co, co ci zadowala - co ciebie wyraa. W ten sposb uchronisz si przed zgorzknieniem i zoci wobec tych, ktrzy w twoim mniemaniu nie pozwalaj ci si cieszy yciem. Poczyna ciaa nie naley jednak lekceway. Maj znaczenie, ale nie takie, jak mylisz. Dziaania ciaa powinny odzwierciedla twj stan bycia, a nie stanowi prby jego osignicia. W prawidowym porzdku rzeczy nie robi si czego, aby by szczliwym - szczliwym si jest i stad postpuje si w okrelony sposb. Nie robi si czego, aby by wspczujcym. Jest si wspczujcym i stad postpuje si w okrelony sposb. U osoby o wysokim stopniu wiadomoci decyzja duszy poprzedza czyn ciaa. Tylko osoba niewiadoma usiuje wywoa jaki stan duszy zaprzgajc do dziaania ciao. O to wanie chodzi w stwierdzeniu, e w yciu nie jest wane, co robi ciao. Z drugiej jednak

strony, prawd jest, e poczynania twojego ciaa wiadcz o tym, do czego dysz. To nastpna boska dychotomia. Ale wiedz jedno: Masz prawo do radoci; z dziemi czy bez, onaty czy samotny. Szukaj jej! Znajduj j! A w twojej rodzinie zagoci wesoo bez wzgldu na to, ile pienidzy zarobisz czy stracisz. Jeli za nie bd si cieszy, zabior si i odejd od ciebie, daj im na drog swoje bogosawiestwo - niech sami szukaj swojej radoci. Z kolei jeli osigne ju taki poziom rozwoju, e sprawy ciaa przestay ci obchodzi, tym mniej przeszkd staje ci na drodze do radoci - jako w niebie tak i na ziemi. Bg nie ma nic przeciwko temu, aby by szczliwy - nawet w swojej pracy. Twoja praca wiadczy o tym, KIM Jeste. Jeli jest inaczej, to po co si trudzisz? Czujesz si zmuszony? Nie musisz absolutnie nic. Jeli utosamiasz si z facetem, ktry tyra na utrzymanie rodziny, kosztem nawet wasnego szczcia", kochaj swoj prac, poniewa sprzyja tworzeniu ywego wyrazu twojej Jani. Jeli widzisz siebie jako kobiet wykonujca prace, ktrej nie cierpi, po to, aby podoa swoim obowizkom", pokochaj swoj prac, poniewa suy twojemu wizerunkowi, podtrzymuje obraz twojej Jani. Mona pokocha kade zajcie z chwil, gdy si zrozumie, co si robi i dlaczego. Nikt nie robi nic wbrew sobie. 13 Jak mam si upora ze swymi zdrowotnymi kopotami? Chronicznych dolegliwoci mam ju tyle, e starczyoby na cae ycie z nawizk. Dlaczego dowiadczam ich wszystkich teraz? Przede wszystkim, wyjanijmy sobie jedno: ty je uwielbiasz. Przynajmniej wikszo z nich. W sposb godny podziwu posugujesz si nimi, aby wzbudzi dla siebie lito i zwrci na siebie uwag. Tych kilka wyjtkw, to przypadki, ktre zaszy za daleko. Dalej, ni zakadae w swoich przewidywaniach, gdy powoywae je do istnienia. Trzeba zrozumie, co zapewne ju zreszt wiesz, e wszelkie choroby pochodz od was samych. Nawet medycyna konwencjonalna zaczyna przyjmowa do wiadomoci, e ludzie sami wpdzaj si w choroby. Wikszo czyni to bezwiednie. (Nawet nie zdaj sobie sprawy, co robi). Wiec kiedy zachoruj, nie wiedza, czemu to przypisa. Maj wraenie, jakby to na nich skd spado, nie widza w tym swojego udziau. Dzieje si tak, gdy ludzie przewanie s niewiadomi i nie dotyczy to wycznie kwestii zdrowotnych i pochodnych. Ludzie pal papierosy i dziwi si, e choruj na raka. Spoywaj padlin i tuszcz i dziwi si, e cierpi na niewydolno krenia. Przez cae ycie si zoszcz i dziwi si, e dostaj ataku serca. Rywalizuj z innymi - w sposb bezwzgldny, w warunkach ogromnego stresu - i dziwi si, e nastpuje wylew. Prawda, bynajmniej nie oczywista, wyglda tak, e ludzie na og zamartwiaj si na mier. Martwienie si jest chyba najbardziej szkodliw forma dziaalnoci umysowej - obok nienawici, ktra powoduje samospalanie. Martwienie si jest dziaaniem jaowym, to marnotrawstwo energii umysu, ktre dodatkowo wytwarza w ciele szkodliwe reakcje biochemiczne, odpowiedzialne za niemal wszystkie schorzenia, od niestrawnoci do zawau.

Stan zdrowia poprawi si natychmiast, gdy przestaniecie si martwi, umartwia. Martwienie si to przejaw dziaania umysu, ktry nie rozumie, jakie zwizki cz go ze Mn. Nienawi to najbardziej niszczycielski stan umysowy. Zatruwa cae ciao i powoduje waciwie nieodwracalne skutki. Lek stanowi dokadne przeciwiestwo twej prawdziwej istoty, dlatego godzi w twoje zdrowie psychiczne i fizyczne. Strach to martwienie si do potgiNienawi, strach, martwienie si - wraz ze stanami pochodnymi - niepokojem, gorycz, niecierpliwoci, oschoci, skonnoci do osdzania i potpiania - atakuj ciao na poziomie komrkowym. Trudno zachowa zdrowie w takich warunkach. Podobnie - cho w mniejszym stopniu - do choroby czy utraty dobrego samopoczucia prowadz prno, zarozumiao i rozpasanie. Choroba powstaje w umyle. Jak to? A infekcje? Na przykad przezibienie czy nawet AIDS? W yciu nie moe zaistnie nic, co najpierw nie byo myl. Myli s niczym magnesy, przycigaj skutki. Mog nie zawsze by wiadome i w sposb jawny sprawcze: Mam zamiar zarazi si jak straszn chorob" czy co w tym rodzaju. Pierwotna myl jest daleko bardziej subtelna. (Nie zasuguje na to, aby y.") (Nic mi w yciu nie wychodzi.") (Jestem przegrany.") (Bg mnie ukarze.") (Mam ju do takiego ycia.") Myli cho tak ulotne, kryj w sobie potny adunek energii. Sowa s mniej ulotne, bardziej zbite. Najwiksz gsto posiadaj czyny. Czyny to energia zaklta w cik fizyczn posta, puszczona w ruch. Kiedy obmylasz, wypowiadasz i odgrywasz negatywny scenariusz w rodzaju: Jestem przegrany", wprawiasz w ruch ogromn energie. Nic dziwnego, e apie ci przezibienie. To dopiero przedsmak tego, co moe si zdarzy. Trudno odwrci nastpstwa negatywnego mylenia, kiedy ju przyjy fizyczn posta. Nie jest to rzecz niemoliwa - ale nader trudna. Trzeba niezwykej wiary. Ogromnej ufnoci w dobroczynn potg wszechwiata - obojtnie, czy nazwiesz j Bogiem, Bogini, Pierwsz Przyczyn, Pierwotn Sia, Nieruchomym rodkiem. Taka wiar posiadaj uzdrowiciele. Graniczy ona 2 Absolutna Wiedza. Oni wiedz, e przeznaczona ci jest penia, doskonao w tej wanie chwili. Wiedza ta stanowi myl, potna, zdoln poruszy gry, nie mwic o czsteczkach twojego ciaa. Dlatego uzdrowiciele czsto potrafi leczy, nawet na odlego. Dla myli odlego nie istnieje. Obiega wiat i przemierza kosmos szybciej, ni zdysz wypowiedzie sowo. Powiedz tylko sowo, a mj suga bdzie uzdrowiony." I tak si stao, w tej samej godzinie, nawet zanim pado ostatnie sowo. Taka bya wiara rzymskiego setnika. Lecz wy jestecie niczym trdowaci na umyle. Zeraj was od rodka ze myli. Niektre s wam narzucane. Wiele jest jednak waszym wytworem - powoujecie je do istnienia i hodujecie, godzinami, tygodniami, latami. ...i dziwicie si, skd u was te choroby. Moesz upora si ze swoimi zdrowotnymi kopotami", jak to uje, uzdrawiajc swoje mylenie. Tak, moesz wyleczy niektre dolegliwoci, na ktre ju zapade (sprowadzie na siebie), jak rwnie zapobiec rozwiniciu si nowych. Moesz tego wszystkiego dokona przez zmian mylenia. Poza tym - a mwi to niechtnie, poniewa w ustach Boga zabrzmi to nieco przyziemnie, ale - na mio Boska, dbaj o siebie bardziej. Traktujesz swoje ciao po macoszemu, zwracasz na nie uwag dopiero, gdy nabierzesz podejrze, e co si w nim psuje. Nie stosujesz adnej profilaktyki. Lepiej troszczysz si o swj

samochd ni o ciao. Nie udaje ci si zapobiec zaamaniom pomimo regularnych bada i wizyt u lekarza (po co waciwie chodzisz do lekarza, skoro i tak nie stosujesz si do jego zalece? Czy moesz Mi odpowiedzie?) - a w przerwach miedzy tymi jaowymi wizytami dopuszczasz si wobec swojego ciaa karygodnych wykrocze i zaniedba. Nie wiczysz, wiec ciao wiotczeje i co gorsza, sabnie. Nie odywiasz go waciwie, co jeszcze bardziej je osabia. Potem pakujesz w. nie toksyny, trucizny i najbardziej niedorzeczne substancje, ktre uchodz za ywno. A mimo to ten wspaniay silnik cigle ci suy, prze do przodu na przekr tej zniewadze. To straszne. Wymagasz od swego ciaa sprawnoci w tak okropnych warunkach. I nie zrobisz nic, aby to poprawi, a jeli w ogle, to i tak niewystarczajco. Przeczytasz te sowa, przyznasz mi ze smutkiem racje i zaraz powrcisz do swych wyniszczajcych nawykw. A wiesz dlaczego? Boj si zapyta. Poniewa nie ma w tobie woli ycia. To cikie oskarenie. Nie jest Moim celem ci oskara. Ze sowem oskarenie" kojarzy si wina", a z wina" wykroczenie. Wykroczenie nie ma tu nic do rzeczy, wiec nie ma adnej winy ani oskarenia. Po prostu stwierdziem prawd. Jak wszystkie stwierdzenia prawdy, dziaa trzewico. Ale niektrzy ludzie nie chc wytrzewie, a waciwie wikszo. Wol roi, ni na jawie. wiat znalaz si w obecnym pooeniu, poniewa niemal wszyscy chodz po nim jak we nie. A co si tyczy Mojego stwierdzenia, to w czym skamaem? Przecie nie ma w tobie woli ycia. A przynajmniej nie byo do tej pory. Zreszt, miao ono tob wstrzsn. Gdy kto pi, czasami trzeba nim potrzsn, aby wyrwa go ze snu. Dawae ju w przeszoci dowody na to, e niewiele miae w sobie woli ycia. Teraz moesz si wypiera, ale twoje czyny przemawiaj dobitniej ni sowa. Jeli cho raz w yciu zapalie papierosa - a tym bardziej, przez dwadziecia lat wypalae paczk dziennie - to wniosek stad, e nie zaley ci na yciu. Nie obchodzi ci, co wyprawiasz ze swoim ciaem. Ale przecie rzuciem palenie dziesi lat temu! Dopiero po dwudziestu latach morderczej walki. I jeli kiedykolwiek wzie do ust alkohol, nie zaley ci na yciu. Pij w umiarkowanych ilociach. Ciao nie jest przeznaczone do przyjmowania alkoholu. To mci umys. Ale Jezus pi alkohol! Na weselu zamieni wod w wino! Kto mwi, e Jezus by doskonay? Och, na mio Bosk. Czybym wyprowadzi ci z rwnowagi? Gdziebym mia zdenerwowa si na Boga? To znaczy, byoby to zuchwalstwem, prawda? Ale mimo wszystko uwaam, e to przesada. Ojciec uczy mnie: wszystko w rozsdnych granicach". I tego si trzymaem, jeli chodzi o alkohol. Ciao szybciej dochodzi do siebie, jeli uderzenie byo o umiarkowanej sile. Dlatego z tej zasady moe by jaki poytek. 'Niemniej, obstaj przy swoim pierwotnym stanowisku: ciao nie jest przeznaczone do przyjmowania alkoholu. Ale spirytus wchodzi nawet w skad niektrych lekarstw!

Nie mam wpywu na wasza medycyn. Podtrzymuj to, co powiedziaem. Ale Ty sztywny. Suchaj, prawda jest prawd. Gdyby kto powiedzia: Troch alkoholu ci nie zaszkodzi" i odnis to stwierdzenie do ycia, jakie obecnie prowadzisz, musiabym przyzna mu racje. Ale to w niczym nie zmienia prawdy tego, co powiedziaem. Po prostu pozwala ja pomin. Zastanw si jednak. Obecnie wy, ludzie, zuywacie swoje ciaa przecitnie miedzy pidziesitym a osiemdziesitym rokiem ycia. Niektre ciaa trwaj duej, inne przestaj funkcjonowa szybciej, ale nie wikszo. Zgadzamy si co do tego? Tak. W porzdku, mamy wiec jaki punkt wyjcia. Ot, kiedy powiedziaem, e mgby uzna za suszne stwierdzenie, e troch alkoholu ci nie zaszkodzi", dodaem zastrzeenie w odniesieniu do ycia, jakie obecnie prowadzisz". Wy ludzie wydajecie si zadowoleni ze swojego obecnego ycia. Moe was to zdziwi, ale nie tak miao wyglda wasze ycie. A wasze ciaa miay wystarczy na duej, o wiele duej. Czyby? Tak. Na jak dugo? Nieskoczenie dugo. Co to oznacza? Znaczy to, mj synu, e twoje ciao miao ci suy bez koca. Bez koca? Tak. Po wsze czasy. Chcesz powiedzie, e nie mielimy umiera? Nigdy naprawd nie umieracie. ycie jest wieczne. Wy jestecie niemiertelni. Nie umieracie, po prostu zmieniacie posta. Ale nawet tego nie musielicie robi. Sami tak postanowilicie, nie Ja. Ja stworzyem dla was ciaa wiecznotrwae. Czy naprawd uwaasz, e szczytem Boskich moliwoci jest ciao, ktre przeywa 60, 70, moe 80 lat, a potem si sypie? Czy na tym, w twoim wyobraeniu, Moja moc twrcza si wyczerpuje? Nie ujbym tego w ten sposb... Wymyliem dla was ciao na wieczno! I pierwsi ludzie w istocie yli w ciaach, ktre nie znay blu, wolni od leku przed tym, co teraz nazywacie mierci. Wasze'mity odzwierciedlaj zakodowana w komrkach waszego ciaa pami o tych pierwszych przedstawicielach rodzaju ludzkiego, ktrym nadalicie imiona Adam i Ewa. Byli oni, rzecz jasna, znacznie liczniejsi. Mj Boski plan wymaga, aby wasze wspaniae dusze miay szans pozna siebie, jakimi naprawd s, na drodze dowiadcze zdobytych w ciele fizycznym, w wiecie wzgldnoci tumaczyem to ju tobie nie raz. Tworzenie materii, wcznie z ta, ktr okrelasz jako ciao fizyczne, dokonywao si przez wyhamowywanie prdkoci wibracji. ycie rozwino si etapami, w mgnieniu oka, ktre wy mierzycie w miliardach lat. l w jednej chwili pojawie si ty, wyszede z wody, kolebki ycia, na lad, w swym obecnym ksztacie. Wic ewolucjonici si nie myl! Zabawne, e wy, ludzie, odczuwacie taka potrzeb rozgraniczania wszystkiego, ustalania, po ktrej stronie stoi racja. Nigdy nie przychodzi wam do gowy, e sami stworzylicie te wyznaczniki. Nie mieci si wam w gowach (jedynie w co zna-komitszych umysach), e co moe by zarazem suszne i nie, e wybr miedzy jednym a drugim jest wycznie waciwoci wiata wzgldnoci. W wiecie absolutu, czasu-bezczasu, wszelkie rozrnienia znikaj. Nie ma tego, co eskie i tego, co mskie, nie ma przedtem i potem, szybko i wolno, tu i tam, na grze i w dole, po prawej i po lewej - nie ma te rzeczy susznych i mylnych.

Czego zblionego doznali wasi astronauci. Wyobraali sobie, e lec do gry, w kosmos. A gdy znaleli si w kosmosie, okazao si, e patrz na "Ziemie z dou. Ale czy naprawd? Moe patrzyli na Ziemi z gry! A gdzie byo soce? Na grze? W dole? Nie, tam po lewej. Nagle odniesienia w gr, w d straciy racje bytu - istniao tylko z boku ...i wszelkie rozrnienia zniknly. Podobnie jest w Moim wiecie - w naszym - w naszym prawdziwym wiecie. Ze wzgldu na te nie-okrelono trudno uj go w sowa. Religia stanowi prb opisania tego, co opisa si nie daje. I nie jest to prba udana. Nie, mj synu, ewolucjonici si myl. Stworzyem to wszystko w mgnieniu oka, w jednej Boskiej chwili - dokadnie tak, jak twierdza kreacjonici. Ale... odbyo si to na drodze ewolucji, w waszej skali trwajcej miliardy lat; tak jak twierdza ewolucjonici. Oba pogldy s na swj sposb suszne". Jak przekonali si astronauci, wszystko zaley, jak na to spojrze. Ale w gruncie rzeczy, jedna Boska chwila czy miliardy lat, co za rnica? Czy nie mona po prostu przyj, e pewne tajemnice ycia s po prostu nieprzeniknione, nawet dla was? Uzna tych tajemnic za wite? W ich witoci pozostawi je w spokoju, nie dry? Przypuszczam, e mamy nienasycony gd wiedzy. Ale ty ju wiesz! Wanie ci powiedziaem! Ale ty nie chcesz zna Prawdy, ty chcesz prawdy, takiej jak ty j pojmujesz. To najwiksza przeszkoda na drodze do owiecenia. Wydaje ci si, e znasz prawd. Wydaje ci si, e rozumiesz, jak jest naprawd. Wic zgadzasz si ze wszystkim, co mieci si w obrbie twego rozumienia, za odrzucasz to, co do niego nie przystaje. I to jest wedug ciebie poszerzanie wiedzy, otwarto na nowe nauki. Niestety, nigdy nie bdziecie otwarci na nowe nauki, dopki pozostaniecie zamknici na wszystko inne, co nie jest wasz prawd. Dlatego okrzykniecie t ksik blunierstwem, a nawet dzieem Szatana. Lecz ci, ktrzy maj uszy, niechaj suchaj. Powiadam ci: Nigdy nie byo ci przeznaczone umrze. Twoja fizyczna posta zostaa pomylana jako wspaniae narzdzie, cudowny aparat, za porednictwem ktrego moesz dowiadcza rzeczywistoci powoanej do ycia przez umys, pozna swa Ja, ktra wymylie w duszy. Zamys w duszy, tworzenie w umyle, dowiadczanie w ciele. Krg si zamyka. Wwczas dusza poznaje siebie w dowiadczeniu. Jeli nie odpowiada jej to, czego dowiadcza, albo z jakiego powodu yczy sobie innych dozna, po prostu zmienia koncepcje, wymyla nowe dowiadczenie Jani. Wkrtce ciao pogra si w nowym dowiadczeniu. (Jam jest zmartwychwstanie i ycie", to wspaniay na to przykad. Jak ci si wydaje, e Jezus tego dokona? A moe nie wierzysz, e to wydarzyo si naprawd? Wydarzyo si! Uwierz!) Lecz na tym udzia duszy si koczy: nigdy nie zmusi ciaa ani umysu do ulegoci. Ja ci uczyniem jako istot troista, trzy w jednym, na obraz i podobiestwo Mnie. Te trzy aspekty Jani s rwnorzdne; kady ma zadanie do wykonania, adne nie jest waniejsze od pozostaych, ani ich nie poprzedza. S wspzalene i dokadnie rwne sobie. Zamys - tworzenie - dowiadczenie. Co zamylasz, tworzysz; co tworzysz, dowiadczasz; co dowiadczasz, zamylasz. Dlatego jest powiedziane, e jeli zdoasz sprawi, aby ciao zaznao czego (na przykad, obfitoci), wkrtce poczucie to zagoci w twojej duszy, ktra zacznie myle o sobie inaczej, jako bogatej. W ten sposb podana zostanie twojemu umysowi nowa myl, a z nowej myli wyoni si dalsze dowiadczenia i ciao zacznie na stae y w nowej rzeczywistoci, rzeczywistoci obfitoci. Ciao, umys i dusza (duch) s jednym. Jeste mi-krokosmosem, ktry odzwierciedla Mnie Boska Cao, wite Wszystko, Sum i Osnow Istnienia. Rozumiesz teraz, w jaki sposb jestem pocztkiem i kresem Wszechrzeczy, Alfa i Omega.

Teraz wyjawi ci tajemnic najwiksza: zwizku, jaki naprawd nas czy. JESTE MOIM CIAEM. Jak twoje ciao ma si do twego umysu i duszy, tak ty si masz do Mojego umysu i duszy. Tote: Cokolwiek dowiadczam, dowiadczam przez ciebie. Jak jednoci s twoje ciao, umys i duch, tak i s Moje. Tak wiec Jezus z Nazaretu, jeden z wielu, ktrzy zgbili ten sekret, wyrazi niezmienna prawd mwic: Ja i mj Ojciec to Jedno". Zapewniam ci, e nadejdzie dzie, w ktrym objawione ci zostan inne, jeszcze doniolejsze tajemnice. Gdy tak jak ty jeste Moim ciaem, tak Ja stanowi ciao innego. To znaczy, e nie jeste Bogiem? Jestem Bogiem, w twoim tego rozumieniu. Jestem Bogini, w twoim tego pojmowaniu. Jam Jest Stwrca wszystkiego, co poznajesz i czego dowiadczasz, a wy jestecie Moimi dziemi... tak jak Ja jestem dzieckiem innego. Chcesz powiedzie, e nawet nad Bogiem jest jaki Bg? Powiadam ci, e twoje postrzeganie ostatecznej rzeczywistoci jest bardziej ograniczone, ni mylisz, a Prawda bardziej nieograniczona, ni moesz sobie wyobrazi. Daj ci w ten sposb przedsmak nieskoczonoci - i nieskoczonej mioci. (Wikszej dawki nie pomieciby w swojej rzeczywistoci. I tak ledwo udaje ci si upchn to.) Chwileczk! To znaczy, e tak naprawd nie rozmawiam wcale z Bogiem? Mwiem ci - jeli pojmujesz Boga jako swojego stwrc i pana - jak ty jeste stwrca i panem swojego ciaa - jestem dla ciebie Bogiem. I rozmawiasz z Nim, nie bj si. Pysznie nam si gawdzio, prawda? Mniejsza o to. Wydawao mi si, e rozmawiam z prawdziwym Bogiem. Bogiem Bogw. No, wiesz - facetem na samej grze, wielkim wodzem. I tak jest. Uwierz mi. Naprawd. Mimo to twierdzisz, e w hierarchii rzeczy jest jeszcze kto nad Tob? Porywamy si tu na niemoliwe - mianowicie, prbujemy ubra w sowa to, co niewysawialne. Jak mwiem, jest to denie wszelkich religii. Zobacz, moe uda mi si to jako zobrazowa. Na zawsze to duej, ni jeste w stanie ogarn. Wiecznie to duej ni na zawsze. Bg przerasta twoj wyobrani. Bg to energia, ktr nazywasz wyobrania. Bg to tworzenie. Bg to pierwsza myl i ostatnie dowiadczenie. Bg to wszystko, co jest pomidzy. Czy patrzye kiedy przez silnie powikszajcy mikroskop, albo ogldae pogldowe filmy o przebiegach procesw na poziomie molekularnym, mylc sobie przy tym: Wielkie nieba, tam w dole rozciga si cay wszechwiat, przy ktrym ja, obserwator, tu i teraz, musze wydawa si Bogiem1." Czy przeye kiedy co takiego? Moim zdaniem, kady mylcy czowiek dowiadczy czego podobnego. Wanie. W ten sposb zyskujesz jakie pojcie o tym, co Ja ci tu pokazuje. A jakby przyj wiadomo, e ta rzeczywisto nie ma koca? Poprosibym o wyjanienie. Wyjanij mi to. We najmniejszy okruch wszechwiata, jaki zdoasz sobie wyobrazi. Wyobra sobie t drobink materii. Mam. Teraz podziel ja na p. Mam.

Co otrzymae? Dwie mniejsze powki. Dokadnie. Teraz je podziel na p. No i co? Jeszcze mniejsze powki. Susznie. Powtarzaj to dalej! Co zostaje? Coraz mniejsze drobinki. Wanie. Ale na czym to si koczy? Ile razy trzeba podzieli materie do jej zaniku? Nie wiem, materia chyba nigdy nie znika. Chcesz powiedzie, e nie mona jej zniszczy do koca? Mona co najwyej zmieni jej posta? Na to wychodzi. Powiadam ci wiec: poznae wanie sekret wszelkiego ycia i wejrzae w nieskoczono. Teraz ja mam do ciebie pytanie... Sucham? Skd u ciebie przekonanie, e nieskoczono rozciga si tylko w jedna stron? Czyli... mona bez koca posuwa si w gr podobnie jak w d. Nie ma gry ani dou, ale rozumiem, co masz na myli. Ale skoro znikomo nie ma kresu, to znaczy, e wielko te. Susznie. Ale skoro wielko nie ma kresu, wwczas nie ma rzeczy najwikszej. W szerszym wymiarze oznacza to, e nie ma Boga! Albo - wszystko jest Bogiem, nie ma nic poza nim. Powiadam ci: JAM. JEST, KTRY JEST. I TY JEST, KTRY JEST. Nie moesz nie by. Moesz zmienia posta do woli, ale przesta by nie moesz. Zdarza si jednak, e zapomnisz, Kim Naprawd Jeste - wskutek czego dowiadczasz siebie tylko poowicznie. Na tym polega pieko. Zgadza si. Ale nie jeste na nie skazany. Nie jeste potpiony na wieki. Aby wydosta si z pieka, czyli niepamici, wystarczy tylko odzyska utracona wiedze. Mona tego dokona na wiele sposobw i w rnych wymiarach. W jednym z takich wymiarw przebywasz obecnie. W waszym rozumieniu, jest to trzeci wymiar. S jeszcze inne? Czy nie mwiem ci, e Moje Krlestwo obejmuje liczne woci? Nie wprowadzabym ciebie w bd. Wic pieka nie ma, naprawd... To znaczy, nie ma adnego wymiaru, na ktry bylibymy skazani po wsze czasy! Czemu to miaoby suy? Mimo to zawsze podlegacie ograniczeniom - swojej wiedzy, gdy naleycie do istot, ktre same siebie tworz. Nie moesz by tym, o czym nie wiesz, e moesz by. Dlatego dano ci to ycie - aby mg pozna siebie w dowiadczeniu. Wwczas moliwe staje si wymylenie Jani i tworzenie siebie w dowiadczeniu wedug tego zamysu - koo si zamyka... tyle e wyej. Podlegasz wiec procesowi nieustannego wzrastania - czy jak to w tej ksice ujmowaem stawania si. Moesz sta si czymkolwiek, nie ma tu adnych ogranicze.

To znaczy, e mog sta si nawet - nie chce mi to przej przez usta - Bogiem? Tak jak Ty? A jak sadzisz? Nie wiem. Jak dugo nie wiesz, nie moesz. Pamitaj o Trjcy: Duch wity, Ojciec i Syn; duch, ciao, umys. Zamys, tworzenie, dowiadczenie. DUCH WITY = NATCHNIENIE = ZAMYS OJCIEC = RODZICIELSTWO = TWORZENIE SYN = POTOMSTWO = DOWIADCZENIE Syn dowiadcza tworu rodzicielskiej myli, ktra poczyna si z Ducha witego. Czy jeste w stanie pomyle, e ktrego dnia bdziesz Bogiem? W najmielszych marzeniach. wietnie, gdy Ja owiadczam ci: Ju jeste Bogiem. Tylko o tym nie wiesz. Czy nie mwiem wam: Jestecie Bogami"? 14 No i prosz. Wyoyem ci wszystko. O yciu. Na czym polega. Czemu suy. W czym jeszcze mog ci pomc? Nie mam wicej pyta. Jestem Ci wdziczny za ten niesamowity dialog. Zaszlimy tak daleko, poruszylimy tyle zagadnie. Kiedy patrz na list moich pocztkowych pyta, widz, e uporalimy si z picioma pierwszymi - dotyczcymi ycia, zwizkw, pienidzy i kariery oraz zdrowia. Zostao jeszcze kilka, ale w wietle tych rozwaa wydaj si nieistotne. Ale je zadae. Zaatwmy wiec to szybko. 6. Jak karmiczn nauk mam std wynie? Co prbuj opanowa? adnej nauki wynosi nie masz. Nie masz niczego si uczy, masz tylko sobie przypomnie. Czyli zwrci si do Mnie. Co prbujesz opanowa? Sama sztuk opanowy-> wania. 7. Czy istnieje reinkarnacja? Ile mam ju za sob przeszych ywotw? Czym byem poprzednio? Czy karmiczny dug" to prawda? Trudno uwierzy, e to jeszcze podlega dyskusji. Doprawdy, nie pojmuje. Dowiadczenia przeszego ycia s tak dobrze udokumentowane. Niektrzy podaj dokadne szczegy zdarze, dane, ktre mona sprawdzi, aby nikt nie mg posadzi ich o to, e wyssali to wszystko z palca, czy w jaki sposb udao im si wywie w pole badaczy i swoich najbliszych. Masz za sob 647 przeszych ywotw, skoro tak ci zaley na cisoci. Obecny jest 648. Zasmakowae ju wszystkiego. Bye krlem, krlowa, pachokiem. Nauczycielem, uczniem, mistrzem. Kobieta, mczyzna. Wojownikiem, pacyfista. Bohaterem, tchrzem. Zabjca, zbawicielem. Medrcem, gupcem! Wszystkim! Nie, karmiczny dug nie istnieje - nie w takim sensie, jak zakada pytanie. Dug to co co trzeba spaci. Ty za do niczego nie jeste zobowizany. S jednak pewne rzeczy, ktre chcesz robi, ktrych z wasnego wyboru pragniesz dowiadcza. A pewne wybory wynikaj z uprzednich dowiadcze. Oto do wyczerpujcy, na tyle, na ile pozwalaj sowa, opis zjawiska, ktre nazywasz karma. Jeli przez karm rozumiesz ch doskonalenia si, rozwijania i wedle tej miary osadzania przeszych zdarze, wwczas owszem, karma istnieje. Ale nie stawia przed tob adnych wymaga. Jeste przecie i zawsze bye istota wolna. 8. Czasami odczuwam wraliwo pozazmysow. Czy jest co takiego jak wraliwo pozazmysow"? Czy to wanie odczuwam? Czy ludzie obdarzeni t wraliwoci wchodz w konszachty z diabem"? Tak, jest co takiego jak wraliwo pozazmysow. Masz taka wraliwo. Kady ma. Bez wyjtku. S tylko ludzie, ktrzy jej nie uywaj.

Wraliwo pozazmysow jest niczym wicej jak dodatkowym zmysem. Oczywicie, e to nie s konszachty z diabem", w przeciwnym razie nie wyposaybym was w w zmys. Zreszt, diaba nie ma i nie ma z kim wchodzi w konszachty. Kiedy - moe w drugiej czci - wytumacz ci, na czym polega wraliwo pozazmysow. Wic bdzie cz druga naszych rozmw? Tak. Ale najpierw skoczmy te. 9. Czy jest w porzdku przyjmowanie pienidzy za czynienie dobra? Na przykad, jeli postanowi zaj si uzdrawianiem - Boym dzieem - czy mog to robi i jednoczenie wzbogaci si finansowo? Czy te dwie rzeczy wzajemnie si wykluczaj? To ju sobie wyjanilimy. 10. Czy seks jest w porzdku? O co tak naprawd chodzi w tym ludzkim dowiadczeniu? Czy seks suy wycznie prokreacji, jak gosz niektre religie? Czy prawdziw wito i owiecenie osiga si przez wyrzeczenie si - lub sublimacj - energii seksualnej? Czy mona i z kim do ka bez mioci? Czy samo fizyczne doznanie stanowi wystarczajce uzasadnienie tego aktu? Oczywicie, e seks jest w porzdku". Gdybym nie chcia, abycie si w pewne rzeczy bawili, czy dawabym wam do tego zabawki? Czy wy dajecie dzieciom zabawki, jeli nie chcecie, aby si nimi bawiy? Bawcie si seksem! To takie przyjemne! Ciao nie moe chyba dostarczy wam wikszej rozkoszy, jeli mowa o czysto fizycznych doznaniach. Ale dlaczego kalacie niewinno, rado i czysto tej intymnej sfery naduywajc jej do innych celw? Wadzy, umocnienia ego, dominacji? Niechaj daje wam sama rozkosz, doprowadza do ekstazy, wsplnej, dzielonej, ktra jest mioci, z ktrej bierze si nowe zydel Czy mogem wymyle jeszcze przyjemniejszy sposb na to, aby was przybywao? Co do wyrzeczenia ju si wypowiadaem. Nic witego z wyrzeczenia jeszcze nigdy nie wynikno. Niemniej, zmieniaj si pragnienia w miar poznawania wyszych rzeczywistoci, tote nie jest niczym niezwykym stopniowe wygasanie pragnie w sferze erotycznej - czy jeli o to chodzi, w kadej innej sferze dowiadczenia cielesnego. Dowiadczenia w sferze duchowej wysuwaj si na czoo - i staj si rdem jeszcze wikszej rozkoszy. Co kto lubi i nie sad drugiego - oto nasze hasa. Na ostatnia cze twego pytania odpowiem tak: Nie potrzebujesz uzasadnia niczego. Nie szukaj powodu, lecz bd przyczyn swojego dowiadczenia. Pamitaj, dowiadczenie wpywa na koncepcje Jani, koncepcja prowadzi do tworzenia, tworzenie urzeczywistnia dowiadczenie. Chcesz dowiadcza siebie jako kogo, kto uprawia seks bez mioci? miao! Oddawaj si temu, a ci przejdzie ochota. Jedyn rzecz, jaka moe ci skoni do zaprzestania tego lub kadego innego zachowania, jest tylko i wycznie nowo powstajca w tobie myl o tym, Kim W Istocie Jeste. Nic prostszego - i nic bardziej zoonego. 11. Dlaczego uczynie sfer erotyki tak rozkosznym i potnym doznaniem, jeli mamy trzyma si od niej z daleka ile tylko si da. Dlaczego skoro ju o tym mowa, wszystkie przyjemne rzeczy s albo niemoralne, nielegalne albo tuczce"? Na to ostatnie przed chwil odpowiedziaem. adne przyjemne rzeczy nie s ani niemoralne, nielegalne ani tuczce". Wasze ycie jednak stanowi ciekawy eksperyment w definiowaniu przyjemnoci. Dla niektrych oznacza ona doznania cielesne. Innym moe wydawa si czym zupenie odmiennym. Wszystko zaley od tego, za kogo si uwaasz i jak postrzegasz swj pobyt na Ziemi. Na temat seksu wypadaoby zreszt powiedzie o wiele wicej - niemniej najistotniejsze jest to: seks to rado, za wy skutecznie ja w nim zabilicie. Seks jest wity - tak. Rado i wito w rzeczywistoci id w parze (s waciwie jednym i

tym samym), cho wielu jest przeciwnego zdania. Wasz stosunek do seksu stanowi odbicie waszej postawy wobec ycia. yciem trzeba si radowa, delektowa, wy za uczynilicie ze dowiadczenie zatrute lekiem, niepokojem, niedoborem (za-maoci"), zawici, gniewem i rozpacza. To samo dotyczy erotyki. Stumilicie seksualno, tak jak stumilicie ycie, zamiast pozwoli rozkwitn waszej Jani, bujnie, nieskrpowanie. Okrylicie wstydem erotyzm, tak jak okrylicie wstydem ycie, pitnujc jako niecne i nieczyste, zamiast wychwala jako najwikszy dar niebios, najwyszy rozkosz. Nim zdysz temu zaprzeczy, przyjrzyj si powszechnym postawom wobec ycia. Cztery pite ludzi na wiecie, uwaa, e ycz to udrka, okres prby, dug karmiczny, ktry trzeba spaci, szkoa, z ktrej trzeba wynie surowe nauki, w sumie dowiadczenie, ktre trzeba znie oczekujc prawdziwej radoci, ktra ma nastpi po mierci. To wstyd, e tylu z was tak myli. Nic dziwnego, e przenielicie wstyd na akt, ktry daje pocztek yciu. Energia seksualna to energia ycia; to ycie. Pocig, nieodparta ch zblienia si do drugiego, zczenia si w jedno, to podstawowa dynamika rzdzca yciem. Wszczepiem ja kademu przejawowi i poziomowi ycia. Jest wrodzona, ukryta we wntrzu Wszystkiego, Co Jest. Zasady moralne, religijne zakazy, spoeczne tabu i konwencje uczuciowe, jakimi oboylicie seks (nawiasem mwic, mio te, i cae ycie), uniemoliwiaj wam wrcz radowanie si istnieniem. Od niepamitnych czasw czowiek zawsze pragn tylko jednego: kocha i by kochanym. I od niepamitnych robi wszystko, co w jego mocy, aby stao si to niewykonalne. Erotyzm to niezwyky wyraz mioci - do drugiego czowieka, do siebie, do samego ycia. Powiniene wiec uwielbia seks! (I uwielbiasz - tylko nie moesz si z tym zdradzi, bo zaraz uznaj ci za zboczeca, ale prawda jest taka, e to sama idea seksu jest wypaczona.) W naszej nastpnej ksice zajmiemy si erotyka bliej; zgbimy szczegowo dynamik seksu, poniewa jest to zjawisko o dalekosinych skutkach w skali caego wiata. Na razie - szczeglnie do twojej wiadomoci - powiem tylko tyle: Nie daem wam nic, czego powinnicie si wstydzi, a zwaszcza ciaa i jego funkcji. Nie ma powodu otacza ciaa i jego funkcji tajemnic - ani ukrywa swojej do niego mioci, czy do siebie nawzajem. Telewizja nie widzi nic zdronego w ukazywaniu bez osonek przemocy, a wystrzega si nagiej prawdy o mioci. Cae wasze spoeczestwo odzwieciedla taki porzdek rzeczy. 12. Czy istnieje ycie na innych planetach? Czy mielimy ju goci z kosmosu? Czy przygldaj nam si teraz? Czy za naszego ycia ujrzymy niepodwaalne dowody na istnienie pozaziemskiej inteligencji? Czy kada odrbna forma ycia ma swojego Boga? Czy Ty jeste Bogiem Wszechrzeczy? Na pierwsze, na drugie i na trzecie pytanie odpowied brzmi tak. Nie mog odpowiedzie na czwarte, poniewa musiabym wybiec w przyszo - a tego robi nie chce. 13. Czy speni si kiedy na Ziemi utopia? Czy Bg objawi si ludzkoci zgodnie z obietnic? Czy nastpi Powtrne Przyjcie? Czy nastanie koniec wiata - albo apokalipsa, ktr wry Biblia? Czy jest jaka jedna prawdziwa religia? Jeli tak, to ktra? Wyszoby z tego caa ksika, w istocie stanowi to przedmiot trzeciego tomu naszego cyklu. Staraem si ograniczy ksik pierwsza do zagadnie osobistych i bardziej praktycznych. Do spraw doniolejszych, o nastpstwach w skali oglnowiatowej i kosmicznej przejdziemy w dalszych odcinkach. Czy to na teraz wszystko? Czy na tym koczy si nasz obecny dialog?

Czyby ju za Mn tskni? A eby wiedzia. Dobrze si tym wszystkim bawiem. Wic na jaki czas si rozstajemy? Potrzebny ci odpoczynek. Tak jak twoim czytelnikom. Tyle trzeba sobie przyswoi. Tyle przetrawi. Rozway. Zrb sobie urlop. Przemyl to raz jeszcze. Ale nie czuj si opuszczony. Ja zawsze jestem przy Tobie. Jeli najd ci pytania - zwyczajne pytania - moesz si do Mnie zwrci, nie jest konieczna do tego forma ksiki. Ja przemawiam na rne sposoby. Nasuchuj Mnie w prawdzie swojej duszy. W uczuciach serca. W wyciszonym umyle. Suchaj Mnie na kadym kroku. Ilekro zechcesz Mnie zapyta, wiedz, e Ja ju odpowiedziaem. Otwrz szeroko oczy i spjrz na wiat. Ma odpowied znajdziesz w artykule ju wydrukowanym. Kazaniu ju uoonym, ktre niebawem zostanie wygoszone. W filmie wanie powstajcym. W piosence skomponowanej wczoraj. W sowach, ktre wypowie twoja ukochana. W sercu nowego przyjaciela, jakiego pozyskasz. Moja Prawd obwieszcza szept wiatru, paplanina potoku, grzmot pioruna, stukot deszczu. To ziemia, ktra czujesz pod stopami, przyciganie ksiyca, zapach lilii, ciepo soneczne. Moja Prawda - niezawodna dla ciebie pomoc w potrzebie - jest tak przejmujca jak nocne niebo i tak naiwnie ufna jak gaworzenie dziecicia. Jest tak gona jak dudnice bicie serca - i tak cicha jak oddech wzity w jednoci ze Mn. Nie zostawi ciebie, nie mog, gdy jeste Moim tworem, Moim dzieem, Moja crka i Moim synem, Moim celem i Moim... Ja. Przywouj Mnie wiec, ilekro i gdziekolwiek utracisz spokj, ktry jest Mn. Bd jak zawsze. Z Prawda. Mioci. wiatoci. Uwagi (gocowe Odkd przystpiem do goszenia bez rozgosu otrzymanych prawd, wiele osb skierowao pod moim adresem zapytania dotyczce sposobu, w jaki te prawdy otrzymaem. Szanuj ich ciekawo i powodujc nimi szczero. Ludzie chc po prostu dowiedzie si czego wicej o okolicznociach powstania tej ksiki i to cakiem zrozumiae. auj, e nie mog odpowiedzie na kady telefon i osobicie odpisa na kady list, to fizycznie niemoliwe. Co wicej, przez wiksz cz czasu powielabym odpowiedzi na zasadniczo takie same pytania. Wymyliem wic sposb na sprawniejsz wymian informacji i zaspokojenie ciekawoci, ktr szanuj. Postanowiem wydawa miesiczny biuletyn nawizujcy do pyta i komentarzy na temat tego dialogu. W ten sposb mog odpowiedzie na wszystkie nadchodzce pytania i ustosunkowa si do wszystkich uwag, bez potrzeby odpisywania na kady list oddzielnie. Zdaj sobie spraw, e nie jest to doskonaa forma komunikacji, a tym bardziej osobista, ale, niestety, jedyna moliwa w obecnej sytuacji. Miesiczny biuletyn jest dostpny na yczenie pod adresem: ReCreation Posta Drawer 3475 Central Point, Oregon 97502 Pocztkowo biuletyn ten by bezpatny, ale zainteresowanie nim przeszo nasze najmielsze oczekiwania. Z uwagi na rosnce koszty, zmuszeni jestemy wprowadzi roczn minimaln skadk w wysokoci dwudziestu piciu dolarw, abymy mogli dociera do moliwie najwikszej liczby zainteresowanych. Jeli nie jestecie pastwo w stanie wesprze nas finansowo, prosimy ubiega si o specjaln subskrypcj.

Ciesz si, e moemy dzieli si ze sob tym niezwykym dialogiem. ycz wam, abycie doznali obfitych bogosawiestw, jakie niesie z sob ycie, a take wiadomoci obecnoci Boga w waszym yciu, ktra wprowadza do niego spokj, rado i mio. Neale Donald Walsch