Vous êtes sur la page 1sur 4

Bilans operacji irackiej dla Ameryki

Oficjalne zakoczenie wojny w Iraku 15 grudnia 2011 r. i wycofanie stamtd ostatnich onierzy amerykaskich nie byo momentem triumfu ani dla US Army, ani dla pozycji i rangi Stanw Zjednoczonych w wiecie. Operacja iracka, trwajca od marca 2003 r., okazaa si tragiczn porak Ameryki, ktrej konsekwencje dostrzegalne byy na rnych paszczyznach i w rnych wymiarach. Najbardziej dramatyczne okazay si bezporednie koszty: ycie w Iraku stracio 4,5 tys. onierzy amerykaskich, ponad 32 tys. zostao rannych, Irakijczykw zgino ponad 150 tys. Koszt samej operacji wojskowej wynis ponad 800 mld USD, jeli doliczy do tego koszty dodatkowe, to sigaj one pono sumy prawie 2 bln USD. T wysok cen, jak zapacia Ameryka, mona by jeszcze uzasadni, gdyby Amerykanie opuszczali Irak w poczuciu zrealizowania swej misji, osignicia celw, ktre przywiecay autorom operacji irackiej. Tak si jednak nie stao. Mwic bez wikszej przesady interwencja w Iraku to jeden z najwikszych bdw administracji Georgea W. Busha, Nr 75 / 2012 160112 INSTYTUT ZACHODNI im. Zygmunta Wojciechowskiego Instytut Naukowo-Badawczy, Pozna ekspozycja jej niekompetencji, a rwnoczenie nadmiaru pobonego mylenia. Mona uzna suszno niektrych motyww uderzenia na Irak, choby ch definitywnego rozprawienia si z reimem Saddama Husajna. Ale oprcz tego byy przesanki w tym unieszkodliwienie arsenaw broni masowego raenia oraz powizania Saddama z Al-Kaid ktre Autor: Jadwiga Kiwerska Redakcja: Marta Gtz Piotr Cichocki Radosaw Grodzki Krzysztof Malinowski okazay si pust powok. Ju to podwayo wiarygodno Stanw Zjednoczonych, profesjonalizm ich sub wywiadowczych, szczero politykw. Nadwereniu ulega reputacja supermocarstwa. Irak okaza si wic awantur wtpliwie uzasadnion, kosztown i do tego kiepsko przeprowadzon.

Bo wprawdzie operacj Iracka Wolno 1 maja 2003 r. prezydent Bush uzna za zakoczon, jednak trwajcy ponad 8 lat i nadal bez perspektyw pozytywnego finau proces opanowania chaosu, przywracania stabilizacji, budowy demokracji wycofujcy si Amerykanie pozostawili zaledwie zrby rachitycznej demokracji dowodzi, jak bardzo Amerykanie rozpoczynajc awantur irack, okazali si nieprzygotowani, nieskuteczni i nieprzewidujcy. Zamiast realizacji Wilsonowskiej misji i posannictwa Ameryki szerzenia demokracji i pokoju, terytorium Iraku zostao na dugi czas zamienione w centrum terroryzmu, ogarnite wojn domow, zdominowane przez bandytyzm. Supermocarstwo, dysponujce bezprecedensow si militarn, tracio w Iraku miliardy dolarw, setki onierzy i presti. Narzucaa si analogia z Wietnamem, zwaszcza jako tragiczne i traumatyczne kolejne dowiadczenie Ameryki. Take to, co miao by gwnym celem w Iraku zwycistwo demokracji promieniujce na cay Bliski Wschd i prowadzce do trwaego pokoju w regionie (take w odniesieniu do konfliktu izraelsko-palestyskiego), okazao si nierealn mrzonk neokonserwatystw, wyrazem ich nieokiezanych ambicji. Mogli si oni przekona, e istnieje zasadnicza sprzeczno midzy wzniosymi koncepcjami promowania demokracji, wolnoci i dobrobytu a twardymi realiami rzeczywistoci i specyfik realnych uwarunkowa, ktre wczeniej powinno si skrupulatnie przeanalizowa. Zoliwcy mog powiedzie, przecie trzeba byo to przewidzie, wszak takie obawy zgaszali niektrzy europejscy partnerzy. Biay Dom nie sucha, nie przewidzia, le zaplanowa. Ale cen za te niepowodzenia pacia nie tylko owa wpywowa grupa wyszych urzdnikw Biaego Domu, ale pastwo amerykaskie, ktre okazao si niezdolne do realizacji swych celw strategicznych. Czy moe by co bardziej przykrego dla supermocarstwa? Trudno te nie wspomnie o midzynarodowych konsekwencjach operacji irackiej. Dokonaa przeoy si swej ona bowiem na w atmosferze skuteczne ogromnych zawirowa i na arenie midzynarodowej, wstrzsu dyplomatycznego w ukadzie transatlantyckim. Nie umiejc dominacji dziaania dyplomatyczne tworzenie midzynarodowego konsensusu USA uderzyy na Irak w pewnym osamotnieniu. Bo cho Stany Zjednoczone miay poparcie m.in. Wielkiej Brytanii, rzdw Australii, Woch, Hiszpanii, Danii, wikszoci pastw wschodnioeuropejskich i rnych do egzotycznych krajw (np. Wysp Marshalla i Mikronezji), jednak nie mogy liczy m.in. na Niemcy, Francj, Rosj, pastwa arabskie i znakomit cz europejskiej oraz wiatowej opinii publicznej. Nie posiaday take mandatu ONZ ani nawet solidarnego wsparcia NATO. Bya to zdecydowanie inna sytuacja ni w 1991 r., gdy to prezydent George Bush senior na czele wielkiej koalicji, z mandatem ONZ i poparciem NATO atakowa Irak, aby wyzwoli Kuwejt. Tym razem, gdy Ameryka zdecydowaa si na wojn, bya krytykowana przez cz

Biuletyn Instytutu Zachodniego www.iz.poznan.pl 2

partnerw, wywoaa ogromny sprzeciw w wiecie, spowodowaa podziay w obozie swoich dotychczasowych sojusznikw. Z czasem tracia nawet tych, ktrzy j pocztkowo w inwazji na Irak poparli (Hiszpania). Niegdy bylimy czoowymi praktykami globalnej dyplomacji, a zachowalimy si jak amatorzy stwierdzia nie bez zoliwoci Madeleine Albright, sekretarz stanu w administracji Billa Clintona Wprawdzie na pocztku interwencji w Iraku potga Ameryki budzia obawy i rodzia przeraenie, ale te zmuszaa do respektu, to po kilku latach do ograniczonych sukcesw w tym regionie wiata presti tego pastwa spad, a jego skuteczno militarna nie bya ju tak bezdyskusyjna. Supermocarstwo nie sprawdzio si w Iraku, gdzie dowiadczyo poraek militarnych, politycznych i moralnych (afera z traktowaniem winiw w Abu Ghraib). Realizacja misji irackiej zamiast przynie wzrost i umocnienie rangi Ameryki w wiecie, doprowadzia do jej podwaenia i zakwestionowania amerykaskiego prymatu. Bya to przykra weryfikacja doktryny Busha, ktra tak naprawd w Iraku poniosa klsk. Zakwestionowane zostao take to, co byo wanym atutem Stanw Zjednoczonych, wpywajcym na jego rang i rol w wiecie. Chodzi o moralne atrybuty pastwa modelowo rozwijajcego si, jego zasady i wartoci, wytyczajce wysokie standardy w wiecie demokratycznym. To wanie ta soft power tradycyjnie decydowaa o sile amerykaskich wpyww w wiecie. Tymczasem przypadki takie, jak Abu Ghraib czy przetrzymywanie w nieskoczono i bez sdw winiw w Guantanamo, stanowio zamanie pewnych zasad, odstpienie od standardw demokratycznego pastwa. Dla opinii midzynarodowej, zwaszcza w Europie byo to nie do zaakceptowania, nawet biorc pod uwag wyjtkowo sytuacji i szczeglny charakter osadzonych winiw (terroryci), a take przesadzon w ostroci krytyk walczcych wybirczo o prawa czowieka organizacji. Czy w tej sytuacji nie mieli racji ci, ktrzy w kwestiach praw czowieka i rzdw prawa uwaa zaczli Amerykanw za hipokrytw? W kadym razie USA straciy wiele ze swej atrakcyjnoci i przyzwoitoci, a przynajmniej wystawiy si na strza krytyki w sferze, ktra dotychczas bya ich znaczcym atutem i dawaa silny tytu do artykuowania, a nawet egzekwowania waciwych norm i zasad postpowania. Nie ma wtpliwoci, e wojna iracka, a zwaszcza jej midzynarodowy kontekst, nastpnie przecigajcy si i wymagajcy ogromnych nakadw oraz obfitujcy w ofiary proces budowania stabilizacji w tym kraju pocigny za sob efekty przesdzajce w duej mierze o deprecjacji roli Stanw Zjednoczonych w wiecie, utracie wiary w kompetencje amerykaskich strategw. Zaczto te mwi o izolacji Ameryki. Przy czym tej niechci nie mona byo tumaczy tylko tym, e jest ona bogata i potna. Decyzja

Biuletyn Instytutu Zachodniego www.iz.poznan.pl 3

administracji Busha, aby wobec zagroenia bezpieczestwa dziaa zdecydowanie, stanowczo i bezkompromisowo, nie ogldajc si na ograniczenia formalne i brak szerokiego poparcia w wiecie, ale przy wykorzystaniu bezprecedensowej siy militarnej miast zdecydowanych sukcesw w walce z zagroeniami doprowadzia do eskalacji terroryzmu i chaosu w rnych czciach wiata. Zamiast wzrostu i umocnienia rangi Ameryki w wiecie do jej podwaenia i zakwestionowania amerykaskiej wiarygodnoci. Sprowokowaa wreszcie prby izolowania Stanw Zjednoczonych na arenie midzynarodowej, a nawet sprzysienia si przeciwko nim. Te ze tendencje prbowa odwrci prezydent Barack Obama. Stara si odbudowa nadwerony wizerunek Stanw Zjednoczonych, przywrci warto soft power, znaczenie negocjacji i konsultacji w polityce zagranicznej. Jednak po Iraku faktem stao si to, e Ameryka nie jest w stanie tak sprawczo jak wczeniej oddziaywa na bieg spraw w wiecie, nie jest ju wszechmocna, przestaa by hegemonem, zdolnym narzuci swj punkt widzenia oraz swoje rozwizania, nawet si.

Biuletyn Instytutu Zachodniego www.iz.poznan.pl 4