Vous êtes sur la page 1sur 28

D ZACHODNI PRZEGLA 2008, nr 1

JADWIGA KIWERSKA Jadwiga Kiwerska Poznan

USA W POLITYCE NIEMIEC USA w polityce Niemiec Federalna Niemiec, od momentu jej powstania, Stany Zjednoczone i Republike czy szczego cy zreszta bardzo waz a lny ukad, stanowia ny element partnerstwa czay transatlantyckiego. Wynikao to z faktu, z e Niemcy Zachodnie wiele zawdzie czeniu Waszyngtonu, pocza wszy od pomocy w procesie demowsparciu i pore z kratyzacji i odbudowy gospodarczej kraju, zwycie onego i podzielonego po II bezpieczen przez cay okres wojnie s wiatowej, az po gwarancje stwa oferowana to dysonanso zimnej wojny. Rzecz jasna nie uniknie w we wzajemnych stosunkach, wchodziy pro zwaszcza gdy w gre by manifestowania niemieckich intereso w narodowych, jak w przypadku Ostpolitik lat 70. lub rucho w pacyfistycznych tpliwos tkowe stosunki przeomu lat 70. i 80. Nie ma tez wa ci co do tego, z e te wyja niemiecko-amerykan skie oparte byy na zaoz onym z go ry ograniczeniu suwerennos ci Niemiec i uzalez nieniu od amerykan skiego patronatu. Jednak to przede wszystkim Stany Zjednoczone bardziej niz Wielka Brytania, a juz na pewno Francja wnym zachodnim sojusznikiem kanclerza Helmuta Kohla w jego dziaabyy go tez niach na rzecz integracji Niemiec, opowiaday sie zdecydowanie za utrzymaniem zjednoczonego pan stwa niemieckiego w NATO oraz odzyskaniem przez RFN penej suwerennos ci. zku Radzieckiego w niemieckiej Po zjednoczeniu Niemiec i rozpadzie Zwia nowe elementy. Nadal doceniano role , jaka Ameryka ocenie USA pojawiy sie c pod atomowym parasolem odegraa w latach zimnej wojny, skutecznie chronia swych sojuszniko w. Przyznawano tez , z e Stany Zjednoczone pozostay jedynym w s mocarstwem zdolnym w tak silnym stopniu ksztatowac sytuacje wiecie. cie zagroz Z drugiej jednak strony, zniknie enia radzieckiego osabio zalez nos c zapotrzebowanie na amerykan Niemiec od Ameryki. Zmniejszyo sie skie wsparcie silne przywo militarne i polityczne. Zreszta dztwo USA w s wiecie zachodnim byo napie c dzy Wschodem a Zachodem. Gdy na przeomie lat 80. m.in. wypadkowa mie cia te zniky, zmieni sie spoeczny odbio i 90. napie r obecnos ci amerykan skich wojsk w Niemczech. tku lat 90. uderzaa wie c pewna W niemieckiej ocenie Ameryki na pocza dwuznacznos c i pro ba godzenia dwo ch postaw. Akceptowano militarne i polityczne Europy, odrzucano idee stworzenia czysto zaangaz owanie USA w obrone

88

Jadwiga Kiwerska

cego mocarstwo zza Atlantyku. europejskiego systemu bezpieczen stwa, wykluczaja role USA w NATO. Jednak opowiedzenie sie Z tych powodo w aprobowano waz na za sojuszem ze Stanami Zjednoczonymi nie oznaczao poparcia wojskowej obecnokszos za wycofaniem wojsk s ci USA w Niemczech. Wie c Niemco w opowiadaa sie amerykan skich z terytorium ich pan stwa. Wedug danych z 1991 r. 57% Niemco w popierao cakowite wycofanie wojsk amerykan skich z Niemiec. W tym samym za wycofaniem z RFN amerykan czasie az 70% Niemco w opowiadao sie skiej taktycznej broni nuklearnej. Z kolei jedynie 20% badanych uwaz ao, z e zjednoczona Europa powinna cakowicie zrezygnowac z Ameryki i jej wkadu w europejskie bezpieczen stwo 1. Ta zmiana postaw spoecznych Niemco w wobec Stano w Zjednoczonych w niewielkim tylko stopniu dotyczya krego w rzadowych. Dla koalicji CDU CSU-FDP ogromne znaczenie mia fakt, z e amerykan ska obecnos c w Niemczech, podobnie jak czonkostwo RFN w NATO i bliskie stosunki z USA, tworzyy zania podwo odpowiednie ramy dla rozwia jnego dylematu, kto ry tradycyjnie trapi europejska . By to problem niekontrolowanego rozwoju niemieckiej siy polityke du na ich potencja gospodarczy zbrojnej oraz dominacji Niemiec ze wzgle i ludnos ciowy, a takz e kwestia centralnego pooz enia w Europie. Czynnik amerykan ski powodowa, z e po raz pierwszy sia wojskowa i gospodarcza Niemiec nie siado bya traktowana przez sa w jako zagroz enie. Jednoczes nie RFN moga dalej trwac pod parasolem ochronnym USA oraz kompensowac sobie wszelkie ograniczenia, jakie naoz ono na niemieckie siy zbrojne. dza cej koalicji CDUCSU-FDP uwaz ali Nic dziwnego, z e przedstawiciele rza niemieckiej polityki zagranicznej 2. Argumenbliskie stosunki z USA za kotwice na rzecz utrzymania tak zaz przedstawi niemiecki tacje yych stosunko w z Ameryka minister spraw zagranicznych Klaus Kinkel podczas pobytu w Waszyngtonie: potrzebujemy, podobnie jak w przeszos Wzajemnie sie ci. Mamy nie tylko zania przewaz nad ro wspo lne interesy, nasze wspo lne interesy i powia aja z nicami. rdzen stanowimy motor Niemcy i USA buduja NATO. Tak jak razem z Francja gnie cia celo zjednoczenia Europy, tak chcemy byc wraz z USA motorem do osia w pieniu niemiecki minister spraw zagranicznych euroatlantyckich. W innym wysta za atlantycka Europa , kto opowiada sie ra pozostaje s wiadoma swoich historycz3 zan nych powia ze Stanami Zjednoczonymi . otoczka , charakterystyczna dla kurtuazyjnych gesto Poza frazeologiczna w ge bszy sens niemieckiego rozumienia powia zan polityko w, kry sie transatlantycdowa popieraa kich i roli Ameryki w polityce Bonn. Z jednej strony koalicja rza
1 J. Behnke, Die ffentliche Meinung in den alten und neuen Bundeslndern zu Amerika und der Nato zwei Jahre nach der Wiedervereinigung, Bamberg 1992, s. 20; R. D. Asmus, Germany in Transition: National Self-Confidence and International Reticence, A RAND Note 1992, s. V. 2 pienie Kohla 6 II 1993, w: Bulletin des Presse- und Informationsamtes der Zob. wysta Bundesregierung (dalej: Bulletin), 10 II 1993, s. 103. 3 Bulletin 3 III 1993, s. 143.

USA w polityce Niemiec

89

plan obecnos ci 150 tys. z onierzy amerykan skich w Niemczech, nie unikaa tez dyskusji na temat politycznych przyczyn utrzymania Amerykano w w Europie. Z drugiej zas , po 1989 r. politycy i komentatorzy niemieccy inaczej widzieli role za funkcja wspieraja ca , a nie dominacja , jak USA w Europie. Raczej opowiadali sie ciolecia. Przychylali sie tez byo przez ostatnie cztery dziesie skwapliwie do opinii byc gos no wyraz anej za oceanem, z e Stany Zjednoczone nie moga niczym Atlas, z dz wigajacy na swych barkach cay s wiat, z e nie moga ponosic go wnego cie aru finansowej i wojskowej odpowiedzialnos ci w ramach NATO. Wobec wielu ro z nych z byc wyzwan i problemo w zaro wno przywo dztwo, jak i cie ary musza dzielone. zatem perspektywa, z pem procesu integracyjnego Jasno rysowaa sie e wraz z poste w Europie, zwaszcza w zakresie tworzenia wspo lnej polityki zagranicznej i bez kszym stopniu liczyc pieczen stwa UE, kraje europejskie beda musiay w wie na wasne siy. Nie zmieniao to w niczym faktu, z e dla koalicji CDUCSU-FDP mocarstwo zza Atlantyku pozostao go wnym gwarantem niemieckiego i europejskiego bezpieczen stwa, niezwykle atrakcyjnym sojusznikiem. Ro wnoczes nie jednak rozumiano koniecznos c nadania stosunkom transatlantyc kim nowego charakteru. Niemiecki minister obrony Volker Rhe precyzowa te puja co: Musimy oprzec mys l naste partnerstwo transatlantyckie na nowych podstawach. Potrzebne jest nowe partnerstwo: z jednej strony Ameryka jako partner, dzie popiera budowe nowej Europy, z drugiej zas kto ry be Europa, kto ra bierze cej odpowiedzialnos wie ci za siebie i poko j s wiatowy. Trzeba tez , aby Ameryka na role zaro nowo zdefiniowaa swa wno jako mocarstwa s wiatowego, jak i w ramach byc Sojuszu. Te dwa procesy musza wzajemnie zharmonizowane 4. A zatem juz na tku lat 90. w mys pragnienie pocza leniu niemieckich polityko w wybijao sie wzmocnienia roli Europy Zachodniej w stosunkach ze Stanami Zjednoczonymi i w ramach NATO, a przy okazji podniesienie pozycji Niemiec w partnerstwie transatlantyckim przynajmniej o kilka szczebli wyz ej. Choc by dla umocnienia ce stosunki amerykan waz zasady, z e dobrze funkcjonuja sko-niemieckie sa nym elementem Sojuszu Atlantyckiego. Takie mys lenie odpowiadao tezom formuowanym w Waszyngtonie. Politycy dzyamerykan scy wyraz nie stawiali na partnerstwo z Niemcami na arenie mie rodkowszy od dziaan narodowej: pocza na rzecz stabilizacji w Europie S wo-Wschodniej, jej transformacji politycznej i gospodarczej, poprzez stosunki , po udzia w akcjach zbrojnych na s cej, starali sie tez z Rosja wiecie. Co wie przekonac innych Europejczyko w do zaakceptowania aktywniejszej roli zjednoczonych Niemiec na kontynencie. Prezydent George W. H. Bush, kro tko po zjednoczeniu, zaproponowa nawet Niemcom partnerstwo w przywo dztwie (partnership in leadership). Wkro tce okres lenie to zagos cio we wzajemnych relacjach. Stanom Zjednoczonym chodzio o to, aby Niemcy zdecydoway sie
Stichworte zur Sicherheitspolitik. Presse- und Informationsamte der Bundesregierung (dalej: Stichworte zur Sicherheitspolitik), VIII 1993, s. 387.
4

90

Jadwiga Kiwerska

role na arenie mie dzynarodowej, odpowiadaja ca ich odgrywac aktywniejsza trznych nowej pozycji i randze. Jakkolwiek nie brakowao zrozumienia dla wewne z zanych z procesem wchaniania byej NRD oraz wynikaja cych obcia en zwia z historycznych oraz prawno-politycznych uwarunkowan niemieckiej polityki zagranicznej, to jednak podkres lano koniecznos c silniejszego zaznaczenia przez Niemcy ich nowej pozycji w s wiecie. W takim konteks cie pojawiaa sie tez perspektywa waczenia Niemiec jako staego czonka do Rady Bezpieczen stwa ONZ. czeniem Niemiec do Takz e prezydent William J. Clinton by zainteresowany wa dek mie dzynarodowy. Takie przesanie towarzywspo odpowiedzialnos ci za porza szyo amerykan skiemu prezydentowi podczas wizyty w Niemczech w lipcu 1994 r. role Niemiec w sprawach s Wystosowa wo wczas apel o bardziej aktywna wiatodzy Republika wych. Mo wi tez wiele o nowych, specjalnych stosunkach mie a USA, co nawet stawiao pod znakiem zapytania tradycyjne special Federalna Brytania. W takim konteks relations z Wielka cie nie dziwi fakt, z e amerykan ski prezydent by wyraz nie zadowolony z orzeczenia Federalnego Trybunau Kondzi o moz stytucyjnego, kto ry 12 lipca 1994 r. przesa liwos ci udziau Bundeswehry 5 zreszta w akcjach zbrojnych nawet out of area . Ogoszenie werdyktu zbiego sie Billa Clintona w Niemczech, dlatego prezydent USA komentuja c to z wizyta wydarzenie powiedzia: Dotychczas Niemcy przewodziy w forsowaniu integracji dzy poszczego Europy i dzieleniu odpowiedzialnos ci mie lnymi pan stwami europejs, z bardziej energiczne starania kimi. Teraz moz na miec nadzieje e Niemcy podejma zanie problemo o rozwia w zaro wno w Europie na przykad w kwestii bos niackiej , z jak i poza jej granicami. Mam nadzieje e skorzystamy z penych teraz moz liwos ci przywo dczych Niemiec 6. da teraz odgrywac role na Temu przekonaniu, z e Niemcy be bardziej wyrazista dzynarodowej, nie towarzyszy jeszcze wo arenie mie wczas niepoko j o to, czy w tej lojalnym i w peni oddanym sojusznikiem nowej sytuacji Niemcy pozostana o tym H. Kohl, mo c w obecnos Amerykano w. Zapewnia zreszta wia ci amerykan skiego prezydenta: My Niemcy wiemy, z e nasze bezpieczen stwo i moz liwos ci od tego, czy be dziemy niezawodnymi partnaszej polityki zagranicznej zalez a da mieli do nas zaufania 7. Nie ulegao jednak nerami i czy nasi sojusznicy be tpliwos wa ci, z e czasy, w kto rych Stany Zjednoczone jako mandatariusz po prostu y. W nowych wykaday swoje stanowisko, a Niemcy je akceptoway, przemine dwarunkach lojalnos c Niemco w wobec Ameryki nie musiaa oznaczac bezwzgle nego posuszen stwa.
5 Zdaniem Federalnego Trybunau Konstytucyjnego w Karlsruhe niemiecka Ustawa Zasadnicza daje podstawy do udziau Bundeswehry w operacjach poza obszarem Niemiec i NATO. Zastrzez ono d, jednak kaz jednoczes nie, z e decyzje w sprawie udziau Bundeswehry moz e podejmowac rza da akcja wymaga zgody Bundestagu. Orzeczenie Trybunau w: Das Parlament nr 28, 15 VII 1994. 6 Cyt. w: The Wall Street Journal 13 VII 1994. 7 Tamz e.

USA w polityce Niemiec

91

wiadomos takim S c , z e Niemcy pomimo nowych uwarunkowan pozostana sojusznikiem Waszyngtonu, na kto rego w przeciwien stwie do Francji zawsze dzie moz be na liczyc , spowodowaa, z e administracja B. Clintona z mniejsza , niz nieufnos cia ekipa G. Busha podchodzia do europejskich ambicji obronnych, czyli Europejskiej Toz samos ci w zakresie Bezpieczen stwa i Obrony (European Security and Defense Identity ESDI). Warto przypomniec , z e Biay Dom w okresie prezydentury G. Busha z dezaprobata odnio s sie do plano w oz ywienia Unii Zachodnioeuropejskiej i utworzenia z niej zbrojnego ramienia Unii Europejskiej. Autorzy pomysu: francuski prezydent Franois Mitterrand i kanclerz Niemiec ca sie UE wymaga wasnych, nowych moz H. Kohl dowodzili, z e ksztatuja liwos ci kszej odpowiedzialnos takz e w zakresie obrony, a Europa wie ci za swe bezpieczen st europejskiego filara NATO, zdolnego wo. UZE miaa ro wniez speniac role cych poza sfera zainteresowan uczestniczyc w operacjach pozostaja USA, ale przy wykorzystaniu infrastruktury Sojuszu. W tym samym 1991 r. przywo dcy Francji li pro zbudowania Eurokorpusu, kto z i Niemiec podje be ry mia byc zala kiem cej pod wya cznym przyszej armii europejskiej, silnie zintegrowanej i pozostaja dowo dztwem Europejczyko w. sta d, Sceptycyzm Waszyngtonu wobec plano w zbrojeniowych Europy bra sie z e dostrzegano w nich zagroz enie nie tylko dla amerykan skiej dominacji w NATO i utrzymania jego zwartos ci, ale ro wniez dla stosunko w amerykan sko-niemieckich. bowiem umocnienia francusko-niemieckiego Administracja G. Busha obawiaa sie przywo dztwa w Europie i w rezultacie podwaz enie integralnej struktury Paktu. dzie Z duz ym sceptycyzmem odbierano tez twierdzenia, z e nowa formacja be zanie Francji ze zintegrowanymi strukturami NATO 8. sposobem na s cis lejsze zwia Amerykan skie zastrzez enia wobec plano w Europy w zakresie bezpieczen stwa c utrzymac i obrony stawiay Niemcy w trudnej sytuacji. Z jednej strony, chca dobre stosunki z USA, kultywowane przez ostatnie 40 lat, nie mogy zignorowac Bonn nie byo zainteresowane ograniczeniem amerykan skich zastrzez en ; zreszta roli NATO ani zmniejszeniem amerykan skiej obecnos ci w Europie. Jednak z drugiej strony nalez ao usatysfakcjonowac francuskiego sojusznika. Chodzio o potwierdzenie historycznego juz zbliz enia francusko-niemieckiego oraz o kontynuowanie umocnienie europejskiej toz procesu integracji europejskiej. Zreszta samos ci obron na kontynencie. nej lez ao takz e w interesie Niemiec, gdyz wzmacniao ich role Rzecz jednak w tym, z e Francja w przeciwien stwie do RFN przez ostatnie lata bya zainteresowana przede wszystkim umocnieniem politycznej i wojskowej zanie dylematu Niemiec nie byo wie c niezalez nos ci Europy od Ameryki. Rozwia prosta . sprawa dzy Ameryka a RFN pojawia sie pod koniec Kolejna paszczyzna sporu mie piy z propozycja zmiany zasadniczej koncepcji 1997 r. Wo wczas to USA wysta strategicznej Sojuszu. Chodzio o uznanie groz by proliferacji broni masowego
8

F. Kempe, U.S., Bonn Clash Over Pact with France, The Wall Street Journal 27 V 1992.

92

Jadwiga Kiwerska

dzynarodowego za najwie ksze zagroz raz enia oraz eskalacji terroryzmu mie enie dla pic gu dziaania pan stw Sojuszu. A w s lad za tym powinno nasta rozszerzenie zasie , z NATO. Tymczasem europejscy czonkowie Sojuszu obawiali sie e nowe cele z NATO wielonarodowa strukture wojskowa , dziaaja ca na rzecz globaluczynia nych intereso w Stano w Zjednoczonych. Takz e Niemcy nie wykazywali zbytniego entuzjazmu dla amerykan skich sugestii. Minister obrony V. Rhe dowodzi, z e zjednoczona Europa nie powinna stac sie s wiatowym mocarstwem militarnym. konkurowac Europejczycy jego zdaniem nie musza z wielowymiarowym , ani nie powinni usiowac mocarstwem s wiatowym Ameryka go nas ladowac 9. zatem do tego, czy Niemcy wraz z pozoIstota tej dyskusji sprowadzaa sie gotowe odgrywac partnera w skali staymi europejskimi sojusznikami USA sa role z globalnej, jakiego poszukuje Ameryka. Uderzaa dos c duz a wstrzemie liwos c Bonn kszos i wie ci stolic europejskich do takiego dziaania. Gdy w styczniu 1998 r. Stany Zjednoczone zabiegay o poparcie sojuszniko w dla ewentualnej interwencji militar udzielenia wojskowego nej w Iraku, tylko Wielka Brytania zadeklarowaa wole i politycznego poparcia dla zamierzen Waszyngtonu. Niemcy ograniczyy sie jedynie do poparcia moralnego, ale nie zamierzay wspierac ani finansowo, ani tym tku 1998 r. da bardziej militarnie dziaan amerykan skich. Kryzys iracki z pocza zademonstrowania, z juz zatem Niemcom okazje e nie sa posusznym realizatorem zamierzen wielkiego sojusznika zza Atlantyku. c, choc lojalnos Tak wie z jednej strony utrzymywaa sie c Niemiec wobec Ameryki, poczucie bliskos ci i wola trwania w sojuszu, to z drugiej poczucie dnego posuszen lojalnos ci nie oznaczao juz bezwzgle stwa i cakowitej spolegliwok mie dzy globalnymi s ci. Moz na byo odnies c wraz enie, z e powoli narasta rozdz wie interesami USA a punktami koncentracji polityki niemieckiej. Ale mimo wszystko tak lawirowac c na rzecz np. europejskiej politycy niemieccy starali sie , aby dziaaja . toz samos ci obronnej nie naraz ac zbytnio swoich dobrych relacji z Ameryka dowej jesienia 1998 r. pocza tkowo nie zwiasZmiana niemieckiej koalicji rza towaa zasadniczego odejs cia od dotychczasowych, raczej bezkolizyjnych relacji . I to pomimo tego, z dy w Berlinie przeje y SPD i Zieloni partie z Ameryka e rza ce wie kszy dystans wobec Waszyngtonu, NATO oraz tradycyjnie demonstruja militarnego zaangaz owania Bundeswehry. Szczego lnie Zieloni, kto rych lider Joschdzie minister spraw zagranicznych, swa droge polityczna ka Fischer, w nowym rza rozpoczyna w latach 60. jako jeden z przywo dco w rewolty modziez owej, uchodzili nie tylko za pacyfisto w, ale takz e za ostrych oponento w polityki amerykan skiej. Gerharda Schrdera charakteryzowali sie Ro wniez socjaldemokraci pod wodza mniej przyjaznym niz chadecja stosunkiem do Ameryki. Tymczasem w porozumieniu koalicyjnym, podpisanym 28 paz dziernika 1998 r., akcentowano znaczenie NATO i amerykan skiej obecnos ci w Europie dla Niemiec oraz bezpieczen stwa
Cyt. w: K.-D. Frankenberger, Zivilmacht oder Weltmacht, Frankfurter Allgemeine Zeitung 8 XI 1997.
9

USA w polityce Niemiec

93

zasada kanclerz G. Schrder i stabilizacji na kontynencie. Zgodnie tez z niepisana i minister J. Fischer juz 9 paz dziernika 1998 r., niemal natychmiast po ukon nowego rza du, przybyli do Waszyngtonu, aby przedstawic stytuowaniu sie sie amerykan skiemu sojusznikowi. I to was nie koalicja czerwono-zielona pod naciskiem amerykan skim przytej 24 marca staa na zaangaz owanie RFN po stronie pan stw NATO w rozpocze . Uczynia to wbrew znacznej cze s 1999 r. wojnie z Jugosawia ci niemieckiej opinii tpliwej konstrukcji prawno-mie dzynarodowej, publicznej, a nawet w warunkach wa m.in. wzmacniania wie zi z Ameryka poprzez wypenianie zobowia jednak w imie zan sojuszniczych, nawet przy uz yciu siy zbrojnej. Po raz pierwszy od zakon czenia c II wojny s wiatowej niemieccy z onierze mieli wzia udzia w dziaaniach bojowych. dzie kontynuowa Moz na byo zatem wnioskowac , z e rzad SPD-Zieloni be go wne kierunki polityki zagranicznej H. Kohla, a zwaszcza dba o dobre relacje niemalz z USA. Jes li G. Schrder, a zwaszcza J. Fischer zdecydowali sie e c cze s przekroczyc polityczny Rubikon, odrzucaja c swej ideologii: radykalny swoim wyborcom, pacyfizm i antyamerykanizm, choc oznaczao to naraz enie sie a nawet czonkom wasnych partii, to przyszos c relacji amerykan sko-niemieckich bezpieczna. wydawaa sie kszego zaniepokojenia zgaszane przez rza d W tej sytuacji nie budziy wie tpliwos G. Schrdera zastrzez enia i wa ci wobec niekto rych tendencji w amerykan s one bowiem w ramach dopuszczalnej przez Waszyngton kiej polityce. Mies ciy sie czasu B. Clintona dyskusji o wspo pracy transatlantyckiej. Te obiekcje dotyczyy dzie ono dziaac tradycyjnie juz doktryny strategicznej NATO: czy be na obszarze euroatlantyckim, jak chcieli m.in. Niemcy, czy w wymiarze globalnym, o co zuja ca walczya strona amerykan ska; czy nalez y uznac mandat ONZ jako obowia podstawe akcji zbrojnych Sojuszu, czego domaga sie G. Schrder, czy prawna maja amerykan moz e racje scy zwolennicy uczynienia z NATO s wiatowego tek. Komz andarma i uznania przypadku Kosowa za precedens, a nie wyja cia w tych kwestiach, przyje te podczas szczytu NATO promisowe rozstrzygnie tnos sojuszniko w kwietniu 1999 r., dowodziy umieje ci dogadywania sie w oraz pozwoliy wo wczas zachowac spoistos c ukadu transatlantyckiego, w tym ro wniez na linii Berlin-Waszyngton. harmonie Wyraz ny juz spo r o charakterze strategicznym, w kto ry zaangaz oway sie ro wniez Niemcy, wywoa pod koniec prezydentury B. Clintona amerykan ski projekt budowy systemu obrony przeciwrakietowej (National Missile Defense cy osonic NMD), maja USA przed potencjalnym uderzeniem rakietowym ze strony pan stw bandyckich. Amerykan skie plany budowy tarczy antyrakietowej dotknie ci faktem, z wzbudziy zaniepokojenie w Berlinie. Niemcy poczuli sie e z nimi zasadniczej dyskusji o wykonalnos prezydent B. Clinton nie podja ci i kosztach takiego systemu, o stratach i zyskach w sferze obronnos ci oraz o politycznych i strategicznych skutkach jego rozmieszczenia. Jedynie informowa, du na protesty Stany Zjednoczone be da nad tym systemem pracoway. z e bez wzgle

94

Jadwiga Kiwerska

Takie postawienie sprawy odebrano w Berlinie jako wyraz amerykan skiej arogancji i braku szacunku wobec sojuszniko w. Niemco w niepokoio go wnie to, z e dzie realizacja amerykan skiego projektu spowoduje nowy wys cig zbrojen oraz be a odgrywac tkowa role w niemieczagraz aa interesom Moskwy, kto ra zacze wyja kiej polityce. Tworzenie tarczy wymagao wypowiedzenia ukadu rozbrojeniowego zkiem Radzieckim w 1972 r., ABM (Anti-Ballistic Missile), podpisanego ze Zwia kto ry zakazywa tworzenia tego typu systemo w obrony. Berlin uwaz a zas , podobnie jak Moskwa, z e ukad ABM stanowi waz ny element bezpieczen stwa tku lutego 2001 r. minister J. Fischer europejskiego. Czy warto pyta na pocza w obawie przed rakietami, kto naraz ac stosunki z Rosja rych prawdopodobnie z adne z pan stw bandyckich jeszcze nie posiada? 10 Zas kanclerz G. Schrder dodawa, z e konieczna jest debata o tym, jakie skutki moz e miec zrealizowanie tego . Domaga sie tez , przy udziale projektu dla stosunko w z Rosja rozmo w USA z Rosja Europy na temat bezpieczen stwa europejskiego 11. Te pytania i postulaty politycy niemieccy kierowali juz do nowej administracji a wadze w Biaym Domu. amerykan skiej, kto ra w styczniu 2001 r. przeje Republikan ski prezydent George W. Bush jr nie mia najlepszych notowan w Niemczech. Jako konserwatysta, zwolennik kary s mierci, przeciwnik aborcji i badan nad embrionem nie wzbudza zachwytu ani niemieckiej opinii publicznej, na ten temat, ani przywo dco w politycznych. Prasa niemiecka rozpisywaa sie c wizerunek G. Busha jako fanatyka religijnego. Pierwsze sto dni urze dowakreuja nia G. Busha wskazyway ponadto, z e jest on zwolennikiem dziaan unilateralnych, dniaja cych przede wszystkim z uwzgle ywotne interesy Ameryki i jej punkt widzenia. Tak bowiem oceniono w Niemczech odrzucenie przez USA protokou z Kioto o obniz eniu poziomu emisji gazo w cieplarnianych. Ro wnie krytycznie komenc, aby amerykan towano fakt, z e administracja G. Busha, nie chca scy obywatele dzynarodowej, odmo podlegali jurysdykcji mie wia podpisania konwencji o powoadzynarodowego Trybunau Karnego. Takz niu Mie e zapowiedz jednostronnego wycofania wojsk amerykan skich z Bos ni (ostatecznie nie zostaa zrealizowana) gowaa nieche c spote wobec republikan skiego prezydenta, kto remu zarzucono brak w tej tak waz konsultacji z Europa nej dla utrzymania stabilizacji na Bakanach sprawie. najwie kszych wo Jednak przyczyna wczas zawirowan na linii Ameryka Niem odziedziczona po poprzedniku koncepcja tarczy antyrakietowej. cy okazaa sie dza c po wczes tpliwos Sa niejszych wypowiedziach G. Busha, nie ulegao wa ci, z e dzie jednym z najwaz budowa systemu przeciwrakietowego be niejszych prioryteto w c niemieccy politycy kierowali swe kontrargumennowej administracji. Do niej wie Rosji. Ekipa ty i zastrzez enia wobec NMD, w kto rych podkres lali obawy o reakcje jednak w mniejszym stopniu niz dniac G. Busha wydawaa sie Niemcy uwzgle
10 11

Munich Conference on European Security Policy, http:www.defenselink.mil. Europa und die NATO, http:www.zet.dereden200107.

USA w polityce Niemiec

95

w swych kalkulacjach interesy Moskwy. Takie stanowisko byo trudne do zaakcepc towania dla Niemco w. Nie ma przesady w twierdzeniu, z e ich nieche do tarczy antyrakietowej przypominaa protesty pacyfistycznej lewicy, na jakie w latach 80. gu napotykay amerykan skie plany rozmieszczenia w Europie rakiet s redniego zasie Pershing i pocisko w Cruise. Jednak w latach 80. protestowano, bo obawiano sie w zasie gu instalowanych rakiet. Teraz o bezpieczen stwo Europy, kto ra znalaza sie nerwowos c w Berlinie wywoywaa obawa o interesy rosyjskie. Z kolei reakcja Berlina na atak terrorystyczny 11 wrzes nia 2001 r. oraz zadeklarowana przez kanclerza G. Schrdera nieograniczona solidarnos c z USA w tradycje bliskich i gotowos c do udziau w akcji militarnej idealnie wpisyway sie relacji amerykan sko-niemieckich. By to jednak odruch niemalz e naturalny, zgodny powszechnego wspo z atmosfera czucia i poparcia, jakie s wiat okaza Amerykanom pnie kanclerz zgosi gotowos po ataku terrorystycznym. Naste c swego kraju do stanowio bezprecedensowe w dzieudziau w akcji militarnej, kto rej legitymizacje jach NATO wprowadzenie w z ycie art. 5 Traktatu Waszyngton skiego (a takz e mandat ONZ). Nalez y uznac , z e wszystko to czyniono w Berlinie z penym wiadczy o tym chociaz przekonaniem. S by fakt, z e kanclerz by gotowy zaryzykodu, aby przeforsowac wac nawet upadek swego rza w Bundestagu udzia niemieckich z onierzy w planowanej przez Amerykano w akcji militarnej w Afganistanie. z krytyczna reakcja znacznej cze s Bowiem zamierzenia te spotkay sie ci spoeczen s w Afganistanie uwaz twa niemieckiego. Interwencje ano za akt agresji wymierzonej cego dyktatorska polityke pan przeciwko suwerennemu, choc uprawiaja stwu. Zastrzez enia te trudno byo uznac za cakowicie nieuzasadnione, zwaszcza z e z przeszos . zgaszali je przedstawiciele narodu obcia onego haniebna cia c wole uczestnictwa w dziaaniach zbrojnych Z drugiej strony, deklaruja po d spoecznym nastrojom, rza d przeciwko talibom, nawet za cene js cia pod pra nie tylko zobowia zaniami sojuszniczymi i lojalnos SPD-Zieloni kierowa sie cia ca odpowiedzialnos wobec USA. Zawaz ya tez rosna c Berlina za bezpieczen stwo mie dzynarodowa oraz poczucie politycznej rangi Niemiec. Was i sytuacje nie my, ki Niemcy mo wi kanclerz w Bundestagu 11 paz dziernika 2001 r. kto rzy dzie pomocy i solidarnos ci naszych (...) przyjacio oraz partnero w moglis my przez zwycie yc skutki dwo ch wojen s wiatowych, odzyskac wolnos c i suwerennos c , 12 zani do podje cia odpowiedzialnos jestes my teraz zobowia ci bez ograniczen . Byo to wyraz ne potwierdzenie nowych aspiracji Niemiec i poczucie silnej pozycji na dzynarodowej jestes zani do dziaania nie tyle przez arenie mie my zobowia du na nasza obecna range i role . lojalnos c dla USA, ale ze wzgle sie wraz Nowy rozdzia w stosunkach amerykan sko-niemieckich rozpocza z ogoszeniem w 2002 r. tzw. doktryny Busha oraz wyznaczeniem kolejnego etapu
12 Regierungserklrung von Bundeskanzler Schrder zur aktuellen Lage nach Beginn der Operation gegen den internationalen Terrorismus in Afganistan, http:www.bundesregierung.drdokumenteRedeix59425.htm?

96

Jadwiga Kiwerska

dzynarodowym terroryzmem rozprawienie sie z rez walki z mie imem Saddama 13 gu operacji ci co do rozszerzenia zasie Husajna . Niemcy nie kryli watpliwos antyterrorystycznej oraz taktyki amerykan skiej. Minister obrony Rudolf Scharping zania problemu, jakim dla s stwierdzi, z e rozwia wiata jest iracki dyktator, nie nalez y zaczynac od ataku militarnego. Nawet Karl Lammers, ekspert CDU ds. zagranicznych, znany do tej pory raczej z proamerykan skich sympatii, apelowa do gnie cie Europejczyko Waszyngtonu o wcia w do strategicznego planowania akcji antyterrorystycznych. Nie moz e byc tak, z e wy decydujecie, a my to wykonujemy conej kwestiom bez mo wi K. Lammers podczas dorocznej konferencji pos wie 14 pieczen stwa i obrony w Monachium . c wa tpliwos politycznie Nie ulegao wie ci, z e choc RFN solidaryzowaa sie cej pretensji do z Waszyngtonem w walce z terroryzmem, to jednak miaa coraz wie amerykan skiego sojusznika o unilateralizm, brak konsultacji, wyznaczanie zania faszywych celo w walki. Zwaszcza forsowanie siowego sposobu rozwia gnie cia do jego korzeni stao sie przedmiotem problemu terroryzmu bez pro b sie krytyki ze strony niemieckiej lewicy. Czy opro cz wojny z terrorystami nie terroryzmu w rozpadaja cych sie pan nalez y tez zapobiegac rozwijaniu sie stwach, c sie tam ekonomicznie i politycznie? (...) Czy nie powinnis angaz uja my stworzyc cego krajom rozwijaja cym sie sprawiedliwego adu ekonomicznego, uatwiaja p do naszych rynko w is doste w? zastanawia sie cie idealistycznym duchu szef re ke ma przyszos niemieckiej dyplomacji J. Fischer. Czy dziaanie na wasna c ? , z c starano sie przywro cych przede Mys le e nie. Tak wie cic obraz Niemiec dziaaja wszystkim jak Zivilmacht. juz pokusie przyWidac byo, z e Niemcy nie zamierzaja duz ej opierac sie d, co wie cej jmowania w stosunkach z USA postawy bardziej niezalez nej niz dota sie niezwykle krytyczni wobec pewnych cech polityki amerykan staja skiej. Niem zaakceptowac dy droga, a inni cy nie moga sytuacji, gdy jeden kraj dyktuje, kto re potakiwac musza stwierdzi bez ogro dek Karsten D. Voigt, koordynator ds. wspo pracy niemiecko-amerykan skiej w MSZ. Takz e przedstawiciel opozycji w podobnym duchu: Nieograniczona Wolfgang Bosbach z CDU wypowiada sie solidarnos c z USA nie moz e oznaczac , z e Ameryka wydaje rozkazy, a my maszerujemy 15. ca krytyka pod adresem Ameryki ze strony przedstawicieli niemiecNarastaja cym sie antyamerykanizkiego establishmentu politycznego sza w parze z nasilaja
13 Zob. J. Kiwerska, Neokonserwatywna polityka Georgea W. Busha. Zaoz enia, realizacja i skutki, Zeszyty Instytutu Zachodniego, nr 382005, s. 38-46. 14 Munich Conference on Security Policy, 3 II 2002, http:www.nato.intdocuspeech 2002s020203a.htm; zob. tez art. M. Naumanna, Ein Krieg wider Willen. Mit Amerika gegen den Terrorismus, aber nicht gegen den Irak: Die deutsche Bndnistreue hat ihre Grenzen, Die Zeit 8 XI 2001. 15 Zob. krytyczne opinie i wypowiedzi w: ...index.php?url:deutschland&datei:newshow. php&newsid:reuters-or.MTFH58900200; takz e ...printpage.asp&rub:+9E7BDE69-469E-11D4AE7B-0008C7F31E1E,&doc:+F095F24F; zob. tez wypowiedz Ernst-Otto Czempiel dla ZDFheute w: http:www.heute.t-online.deZDFheuteartikel drucken1,1265,175842,00.html.

USA w polityce Niemiec

97

mem niemieckiej opinii publicznej. Wyniki sondaz u z maja 2002 r. wskazyway, z e ws Niemcy sa ro d Europejczyko w najbardziej krytyczni wobec G. Busha i polityki amerykan skiej. Poowa ankietowanych oceniaa G. Busha negatywnie, a tylko 19% wya cznie pozytywnie; dwie trzecie byo zdania, z e amerykan skie interwencje suz a interesom Stano w Zjednoczonych. Az trzy czwarte pytanych uznao, z e Ameryka za w sprawy innych krajo bardzo miesza sie w 16. W tej sytuacji nie dziwi fakt, z e gdy 22 maja 2002 r. prezydent G. Bush rozpoczyna swa pierwsza wizyte w Niemczech, cy go kilkaset tysie wnie modych Niemco w protestowao na ulicach przeciwko plakaty, na kto wizycie podz egacza wojennego. Pojawiy sie rych widnia wizerucych wiez nek G. Busha na tle pona World Trade Center, a obok postac Hitlera cym sie za plecami Reistagiem 17. z pala gowaa sie tez Pote krytyka ws ro d przedstawicieli niemieckiego establishmentu. cz, z Helmut Schmidt w sierpniu 2002 r. na amach Die Zeit napisa wre e nigdy pnie zaapelowa, amerykan ska polityka zagraniczna nie bya tak imperialna, a naste kac 18. Naste pnie kanclerz G. Schrder zdecydowa sie aby nie kle przed Ameryka c kszos zdyskontowac w kampanii wyborczej do Bundestagu nieche wie ci Niemco w c do wojny z Irakiem, do prezydenta G. Busha i polityki amerykan skiej. Zagra wie na zastarzaych antyamerykan skich emocjach wyborco w lewicowych, pacyfisto w cej nowe grupy spoeczne fali antyamerykanizmu i nacjonalisto w, ale tez ogarniaja jej ponies z premedytacja wykorzysta. Po w Niemczech. Nie tylko da sie c , ale ja dza ca koalicja. raz pierwszy uczynia tak rza cej fazie kampanii wyborczej lider socjaldemokrato W gora w bezpos rednio c poje ciu american way of zaatakowa sojusznika zza Atlantyku przeciwstawiaja deutsche Weg. W kolejnych wysta pieniach przedwyborczych politics koncepcje politycy koalicji SPD-Zieloni nie ustawali w krytyce Waszyngtonu i zapewnieniach, z e RFN nie poprze militarnego awanturnictwa w Iraku. Granie na emocjach gne o zenitu w momencie, gdy minister sprawiedliwos antyamerykan skich sie ci Herta Dubler-Gmelin z SPD przyro wnaa polityczne metody Busha do Hitlera. Jej Amerykano zdaniem prezydent USA usiuje odwro cic uwage w od problemo w c przygotowania do wojny z Irakiem. To gospodarczych i spoecznych, forsuja juz popularna metoda. Stosowa ja Hitler miaa powiedziec wedug Schwbisdu niemieckiego. ches Tagblatt minister rza dzy Waszyngtonem a Berlinem znalazy sie wie c w najgorszym Stosunki mie w dziejach RFN stadium. Doradca prezydenta ds. bezpieczen stwa narodowego Condoleezza Rice nazwaa je stosunkami zatrutymi (poisoned relations) 19. pnie przez sekretarza obrony Donalda Rumsfelda, Okres lenie to, powto rzone naste
Cyt. w: S. Berg, R. Beste i in., Das beschdigte Paradies, Der Spiegel 18 V 2002. cej o atmosferze nieche ci, wre cz wrogos Wie ci wobec Busha zob. H. Kuli ck, Alle(s) halb so wild?, http:www.spiegel.depolitikdeutschland0,1518,197088,00.html 18 H. Schmidt, Europa braucht kein Vormund, Die Zeit 1 VIII 2002. 19 Cyt. w: R. Wolffe, H. Simonian, H. Wi lliamson, US condemns poisoned relations with Berlin, Financial Times 21 IX 2002.
17 16

d Zachodni 2008, nr 1 7 Przegla

98

Jadwiga Kiwerska

niemal obowia zuja cym terminem w odniesieniu do stanu relacji amerykan stao sie sko-niemieckich na jesieni 2002 r. Relacje te zostay poddane dalszym turbulencjom w momencie, gdy Berlin na przeomie 2002 i 2003 r., obok Paryz znalaz sie a i Moskwy, ws ro d architekto w cego sie amerykan tzw. frontu odmowy, ostro sprzeciwiaja skim planom militarnym tez kszego wobec Iraku. Niemcy przyczyniy sie w lutym 2003 r. do najwie w dziejach NATO kryzysu decyzyjnego, gdy to wraz z Francja i Belgia nie chciay USA i zgodzic na zastosowanie art. 4 Traktatu Waszyngton przystac na pros be sie spnie w marcu 2003 r. RFN wspo kiego wobec Turcji. Naste uczestniczya w skutecznym blokowaniu amerykan skiej rezolucji w sprawie Iraku na forum Rady Bezcy antyamerykanizm w spoeczen pieczen stwa NZ. Innymi sowy, narastaja stwie niemieckim znalaz po raz pierwszy tak silne odbicie w polityce zagranicznej RFN. o nabierac W takiej atmosferze okres lenie amerykan ski zacze wymowy obiektem niewyobraz ci epitetu. Ameryka Busha staa sie alnej krytyki i nieche za mocarstwo, kto niemieckiej opinii publicznej. Uznano ja re nie szanuje norm dku mie dzynarodowego, poste puje w sposo i zasad porza b arbitralny i imperialny. Tak jak kiedys okres lano sie w opozycji do Zwiazku Radzieckiego i komunizmu, kszos tak teraz wie c Niemco w odnalaza nowe go wne zagroz enie w polityce amerykan skiej. c odpowiedzialnos cy rozam i to Trudno pomina ogromna c Ameryki za narastaja dzy Waszyngtonem a Berlinem, ale tez nie tylko mie innymi stolicami europejskimi. Busha strategia neokonserwatysto cza Wszak realizowana przez administracje w, a ca obok idealizmu i wizjonerstwa szkodliwe elementy unilateralizmu, hegemo z szeroka krytyka w s nii i dominacji siy, spotkaa sie wiecie. Wprowadzaa ona t do obowia zuja cych dotychczas zasad dziaania mie dzynarodowego bowiem zame i kreowaa z Ameryki symbol arogancji, pychy, a nawet zagroz enia. Naturalny opo r wyzwalaa sytuacja, gdy to administracja Busha narzucaa sojusznikom cel i metody dziaania w mys l logiki: to my decydujemy, kto jest zagroz eniem dla s wiata. to zasada zaiste imperialna , W warunkach pozimnowojennych wydawao sie z da eniem do dominacji w s wiecie, realizowaniem wasnych intereso w politycznych i ekonomicznych 20. Z kolei Niemcy nie byli w stanie zrozumiec w peni psychologicznych uwarunkowan strategii i taktyki Busha, kto ra dziaaa w atmosferze traumy 11 wrzes nia 2001 r. To was nie utrata poczucia bezpieczen stwa przez Ameryka po raz pierwszy w ich dziejach, determinowaa polityke no w, tak naprawde , kto zagraniczna rej wyrazem bya doktryna Busha. Tymczasem Niemcy (Europa), c zagroz c go z pewna pobaz nie neguja enia terroryzmem, ale tez traktuja liwos cia wszak zagroz ona jest go wnie Ameryka, nie zamierzali zmieniac swoich preferencji w polityce zagranicznej, gdzie priorytetem pozostaa integracja europejZob. J. Kiwerska, Odwro t od rewolucji? Nowe elementy w amerykan skiej polityce zagranicznej, Zeszyty Instytutu Zachodniego, nr 432006, s. 11-14.
20

USA w polityce Niemiec

99

jej realizacji zabiegi dyplomatyczne, a nie zbrojna krucjata przeciwko ska, a metoda demokracji w odlegych cze s terroryzmowi, czy wprowadzanie na sie ciach s wiata. Zwaszcza opcja siowa budzia zastrzez enia Niemco w. I nie chodzio tylko w zgrabna formue : Amerykanie sa z Marsa, o przyczyny, kto re Robert Kagan uja a Europejczycy z Wenus 21. Niemieckie spoeczen stwo, przynajmniej w odniesieniu do elity intelektualnej, pozostao s wiadome haniebnej przeszos ci, dla niego haso nigdy wiecej wojny stanowio waz ny, uwarunkowany obciaz eniem historycznym : Niemcy (Europejczycy) z cy zasobnie paradygmat. Ale i R. Kagan mia racje yja cej kilka dziesie cioleci z ogromnym i wygodnie w pacyfistycznej atmosferze trwaja niepokojem przyjmowali sugestie Waszyngtonu, z e s wiat stawia wyzwania, kto rych rozwia zac nie da sie bez uz ycia siy. Ale ta antyamerykan ska postawa Berlina nie bya tylko sprzeciwem wobec zania kryzysu irackiego czyli uz ycia siy i odrzucenia wojny, jako sposobu rozwia odwoania sie do zasady Zivilmacht, tak popularnej w RFN. Nie chodzio tez wola cznie o to, z c udziau w ewentualnej akcji zbrojnej przeciwko wya e odmawiaja powa zgodnie z tym, co mys kszos Bagdadowi, G. Schrder poste laa wie c Niem niu 2002 r.). Ta co w (przynioso mu to zreszta zwyciestwo wyborcze we wrzes tkowo konfrontacyjna wobec Waszyngtonu postawa bya wyrazem swoistego wyja buntu przeciwko amerykan skiemu przywo dztwu, odreagowaniem komplekso w i utajonych urazo w wobec siy i dominacji USA. Szefostwo koalicji SPD-Zieloni prawo do emancypacji od Ameryki doszo do przekonania, z e Niemcy maja cych z Waszyngtonu, tym bardziej i nieposuszen stwa wobec celo w i sugestii pyna one niemieckim priorytetom i sa przedstawiane w sposo jes li nie odpowiadaja b dos c cy sprzeciwu. arogancki, nie znosza atwos i skwapliwos Co spowodowao, z e wadze niemieckie z taka cia cia do antyamerykanizmu w kampanii wyborczej, a naste pnie najpierw odwoay sie c woko aktywnie uczestniczyy we froncie odmowy, skupiaja siebie przeciwniko w polityki amerykan skiej? Zadecydowao o tym kilka czynniko w. Po pierwsze, przywo dcy koalicji czerwono-zielonej byli politykami zupenie nowej kategorii. Nie nalez eli do generacji, kto ra budowaa powojenne stosunki czaa patronowi amerykan amerykan sko-niemieckie i kto ra wiele zawdzie skiemu. dny cel uzyskanie wiarygodnos Tamta generacja Niemco w uznaa za swo j nadrze ci i opinii staego w przekonaniach oraz dziaaniach pan stwa Europy i czonka NATO. Natomiast G. Schrder i J. Fischer byli przedstawicielami pokolenia, kto re ksztatoway protesty przeciwko amerykan skiej polityce w Wietnamie. Dlatego byo im , a nawet wykorzystac atwiej krytycznie oceniac Stany Zjednoczone i ich polityke te jako element kampanii wyborczej po raz pierwszy w dziejach RFN. krytyke dza cej koalicji bya tez zmiany, Po drugie, postawa polityko w rza konsekwencja w niemieckim mys jaka dokonaa sie leniu o roli i pozycji ich kraju w s wiecie. Pod dami G. Schrdera i J. Fischera, reprezentanto rza w pokolenia uksztatowanego
21

R. Kagan, Pote ga i raj. Ameryka i Europa w nowym porzadku s wiata, Warszawa 2003, s. 9 i n.

7*

100

Jadwiga Kiwerska

pio zdyskontowanie faktu, cakowicie w warunkach powojennej demokracji, nasta juz z e Niemcy sa krajem w peni suwerennym i normalnym, a do tego kszym oraz najsilniejszym w Europie. Z jednej strony oznaczao to, z najwie e w sytuacjach konfliktowych RFN moz e i musi wspo dziaac z innymi mocarstwami, w przypadku Kosowa nie powinna tez unikac odpowiedzialnos ci. Tak stao sie ce sta d poczucie siy i rangi rodzio wole i Afganistanu. Z drugiej zas pyna zachowan niezalez nych, a nawet konfrontacyjnych. W wielu sprawach i sytuacjach wobec USA niezwykle lojalnie, ryzykuja c nawet jak Niemcy zachoway sie polityczna w Bundestagu. Bya to zdaniem w przypadku Afganistanu burze polityko w niemieckich swoista legitymacja partnerskiej wiarygodnos ci, kto ra upowaz niaa do bardziej niezalez nych postaw w innych sytuacjach. Niemcy dzynarodowych operacjach pokojowych, ale to nie powinny brac udzia w mie znaczy, z e za kaz dym razem musimy mo wic tak dla amerykan skich plano w nowa jakos ac argumenty kwitowa te c K. D. Voigt 22. interwencji. Trzeba rozwaz c, Berlin uzna, z przyja c wobec Tak wie e opaca sie nawet konfrontacyjna . Nie tylko ze wzgle do trznych, ale tez trzWaszyngtonu postawe w wewne zewne sie przycia gania dla ro nych. Front odmowy posiada bowiem duz a z nych dotychczas nawet odlegych, jes li idzie o interesy pan stw. Dawa Niemcom moz liwos c realizacji wasnych, partykularnych celo w, budowania swej nowej rangi w Europie, jes li nie na fundamencie antyamerykanizmu, to przynajmniej w opozycji c swa niezalez od Ameryki, a nawet krytyczny do USA. Manifestuja nos c polityczna wobec niej stosunek Berlin mia poczucie (zudzenie) odgrywania waz nej roli z c s marzyc w polityce s wiatowej. Niemcy, poda aja ladem Francji zdaway sie o tym, w Europie przeciwwaga dla Ameryki tak jak podczas zimnej wojny aby stac sie zek Radziecki. by Zwia Trudno jednak byo uciec od pytan o konsekwencje dziaan przywo dco w niemieckich. Czy nie byo to jak sugerowa jeden z niemieckich komentatoro w niebezpieczne igranie z ogniem (ein gefhrliches Spiel mit dem Feuer) 23? Po pierwsze, Stany Zjednoczone pozostay przeciez supermocarstwem o ogromnej sile oddziaywania i dlatego dobre z nimi relacje lez ay dalej w politycznym i gospodarczym interesie Niemiec. Pozycja budowana na antyamerykanizmie moga byc iluzoryczna. c brak lojalnos c konfronPo drugie, wadze niemieckie wykazuja ci, przyjmuja c do tak drastycznego pogorszenia tacyjny wobec Waszyngtonu kurs i doprowadzaja polityke . wzajemnych relacji utraciy moz liwos c oddziaywania na amerykan ska sto balansoway mie dzy USA a Francja , penia c wartos Dotychczas Niemcy cze role pomostu; staray sie byc zuja cej od czaso ciowa wierne obowia w Kondzy Waszyngtonem a Paryz rada Adenauera zasadzie unikania wyboru mie em.
22 23

Wywiad A. Rubinowicz z K. D. Voigtem, Gazeta Wyborcza 28-29 IX 2002. U. Poschardt, Lieben oder hassen wir Amerikaner?, Welt am Sontag 29 IX 2002.

USA w polityce Niemiec

101

c sie po raz pierwszy w tak jednoznaczny sposo Opowiadaja b po stronie Paryz a (i Moskwy) przeciwko Waszyngtonowi ten atut zatraciy. Po trzecie, nowo proklamowana przez Berlin niemiecka droga, nawet jes li nie z przeszos budzia skojarzen ze znana ci Sonderweg, to stanowia wyzwanie i dla przypuszczenie, Stano w Zjednoczonych i dla Europy. Przede wszystkim rodzio sie trwaa cecha niemieckiej z e pewien rodzaj antyamerykanizmu moz e stac sie cej cze s polityki. Zwaszcza, z e znalaz on poklask zaro wno ws ro d znacza ci niemieckiej elity intelektualnej, z laureatem literackiej Nagrody Nobla Gnterem Grassem na czele 24, jak i szerokich rzesz spoeczen stwa od prawa do lewa. c perspektywe psychologiczna moz Przyjmuja na byo odnies c wraz enie, z e jest tu puje odreagowanie amerykan obecny swego rodzaju kompleks Ameryki naste skiej zyku dominacji, a takz e pojawio sie uczucie majace swe najlepsze okres lenie w je niemieckim Hassliebe. Wreszcie, wiele fakto w wskazywao, z e korzenie amerykan sko-niemieckiego gay ge biej niz wyborczej propagandy, amerykan rozamu sie tylko w warstwe skiego unilateralizmu i ro z nicy zdan w sprawie polityki wobec Iraku. Trudno byo wykluczyc moz liwos c , z e niemiecka droga jak sugerowa H. Kissinger to koniec zgody na przywo dztwo Francji w sprawach europejskich, kto ra bya cecha niemieckiej polityki przed zjednoczeniem 25. Moz charakterystyczna na byo teraz ponownie stawiac pytanie o niemieckie ambicje do przewodzenia w Europie, a takz e o kierunek rozwoju Sojuszu Po nocnoatlantyckiego, w kto rym dwo ch tak kszy w ich powojennych dziejach dystans. Czy waz nych uczestniko w dzieli najwie podwaz niemieccy przywo dcy, podobnie jak wczes niej Francja, nie zaczna ac zasadnos c utrzymania amerykan skiego zaangaz owania w bezpieczen stwo europejskie? Wszystko to mogo z le wro z yc przyszos ci Europy, a takz e pozycji Niemiec na dzynarodowej. arenie mie Wobec skali kryzysu w stosunkach amerykan sko-niemieckich potrzeba byo jednak czasu, zmiany wzajemnego nastawienia i nowych okolicznos ci, aby przynajpia ich poprawa. Czas spowodowa, z temperatura mniej nasta e obniz ya sie gesty sugeruja ce wole odbudowy relacji. Jednak polemik politycznych i pojawiy sie c prawdziwego przeomu nie byo. Przeszkadzaa temu wzajemna nieche i utrzymuca sie ro ja z nica zdan co do celo w, kierunku i stylu uprawiania polityki zagranicznej. ce sie do spraw zasadniczych. Czyli ro z nice odnosza pomimo gesto Zreszta w kanclerza G. Schrdera po drugiej stronie brakowao ty do z rzeczywistej woli pojednania. Prezydent G. Bush, dotknie ywego poro w tak nielojalne, naniem go do Hitlera, a takz e faktem, z e to was nie Niemcy stay sie przez dugi czas nie przyjmowa pojednawczych gesto w niemieckiego kanclerza,
W jednej ze swych wypowiedzi G. Grass przyro wna motywy dziaan prezydenta G. Busha do Osame bin Ladena (religis fanatischer Hintergrund), cyt. w: U. Poschardt, Lieben tych, kto re inspiruja oder hassen wir Amerikaner?... 25 H. Kissinger, Sojusz na rozstajach, Rzeczpospolita 26-27 X 2002; zob. tez : Why Gerhard Schrder Has Gone Out on Limb, The Economist 25 IX 2002.
24

102

Jadwiga Kiwerska

cz go ignorowa. Wbrew tradycji nie pogratulowa osobis stwa wre cie zwycie wyborczego G. Schrderowi, odmo wi spotkania z nim podczas swojej wizyty na kontynencie europejskim w czerwcu 2003 r. Na tym etapie sporu najwaz niejszym wie c przeamanie osobistych urazo okazao sie w i wyciszenie emocji. Dopiero 24 wrzes nia 2003 r. doszo w Nowym Jorku do pierwszego od czasu zawirowan woko Iraku spotkania dwo ch lidero w. Choc na zakon czenie godzinnej z rozmowy obaj uznali, z e kryzys w stosunkach zosta przezwycie ony i zamierzaja teraz wspo pracowac , to jednak wielu obserwatoro w nie odnotowao powrotu do nowych impulso tego, co byo przed kryzysem. Potrzeba byo naprawde w, aby 26 sie ksztatowac zacza lepszy obraz amerykan sko-niemieckich relacji . na pocza tku drugiej kadencji G. Busha. Byo to Nowe okolicznos ci pojawiy sie zane z zasadnicza korekta amerykan tak zwia skiej polityki zagranicznej. Stao sie pod wpywem dramatycznej weryfikacji doktryny Busha w Iraku, gdzie mimo zaangaz owanych si militarnych, poniesionych ofiar i woz onych s rodko w finan Amerykanom ustabilizowac sowych nie udao sie sytuacji. Ameryka pacia pio osabienie pozycji USA wysokie koszty polityki neokonserwatysto w, nasta ws wiecie, nigdy wczes niej nie miay one tak zego wizerunku w opinii s wiatowej, tnych emocji. Ameryka stracia wiele ze swej atrakcyjnonie wyzwalay tak nieche kkiej wadzy, zyskaa natomiast miano hegemona, sia narzucaja cego s ci i tzw. mie wole . Strategia realizowana przez administracje Busha, zamiast umocnic swa bezpieczen stwo Ameryki, doprowadzia do eskalacji terroryzmu, wzrostu wrogos ci dzynarodowej 27. wobec USA i pro b ich izolacji na arenie mie y ksztatowac Ro wnoczes nie niezwykle groz ne fakty zacze i tak juz trudna w s tej, a nawet od duz sytuacje wiecie. Obok nierozstrzygnie szego czasu pozbawionej spektakularnych sukceso w wojny z terroryzmem, na horyzoncie pojawiy w nowej, drastyczniejszej skali zagroz zane z programem atomowym sie enia zwia Korei Po nocnej i Iranu, zaognieniem konfliktu bliskowschodniego, aktywnos cia talibo w w Afganistanie. Efektem byo odejs cie od strategii neokonserwatysto w i konstatacja faktu, z e z nawet najpote niejsze mocarstwo s wiata nie jest w stanie samodzielnie podoac z narastaja cymi wszystkim nowym wyzwaniom i z sukcesem zmierzyc sie dzyzagroz eniami. Potrzeba pomocy zaro wno sojuszniko w, jak i organizacji mie nie tylko sia i gotowos narodowych. W dziaaniach na arenie s wiatowej liczy sie c jej uz ycia, ale ro wniez dyplomacja, negocjacje i zdolnos c do kompromisu. c w strone Europy, uznaja To zadecydowao, z e administracja Busha zwro cia sie i znaczenie ukadu transatlantyckiego. Obiektem szczego wage lnego zainteresowaF.-J. Meiers, Zwischen Partnerschaft und Widerspruch. Die deutsch-amerikanischen Beziehungen seit dem 11. September 2001, Discussion Paper C165 (2006), Zentrum fr Europische Integrationsforschung, Bonn, s. 11-12. 27 Zob. J. Kiwerska, Odwro t od rewolucji?..., s. 14-18.
26

USA w polityce Niemiec

103

ponownie RFN, jako czoowy element partnerstwa transatlantyckiego. nia staa sie zku z komW rachubach amerykan skich wartos c Niemiec wzrosa tez w zwia ca sie sytuacja w Afganistanie i koniecznos wzmocnienia tam wojsplikuja cia dzynarodowych. Amerykanie nadal liczyli na pomoc kowego kontyngentu si mie w Iraku, przynajmniej w zakresie szkolenia irackich si bezpieczen stwa. brano zrealizowanie okres Z kolei po stronie niemieckiej pod uwage lonych zanych z aspiracjami G. Schrdera uzyskania dla RFN staego miejsca zadan zwia gnie cie tego celu bez w Radzie Bezpieczen stwa. Trudno byo sobie wyobrazic osia porozumienia z Waszyngtonem i uzyskania jego poparcia. Trudno tez byo nie wzajemnych relacji w sytuacji, gdy Niemcy a czyy z USA zabiegac o poprawe niezwykle waz ne interesy gospodarcze. Poza tym reelekcja G. Busha w listopadzie ta w Berlinie, podobnie jak w wielu innych stolicach europejskich, 2004 r. (przyje nieche cia ) przesa dzia o tym, z z najwyz sza e to on pozostanie przywo dca dzie przez najbliz najsilniejszego pan stwa s wiata i z nim trzeba be sze 4 lata robic tpliwos cych interesy. Wadze niemieckie nie miay tez wa ci, z e wobec narastaja cej sie sytuacji w s wyzwan i komplikuja wiecie, wspo dziaanie transatlantyckie jest konieczne. G. Schrder, choc Zreszta mo g odczuwac swoiste Schadenfreude z powodu juz co z prestiz owych poraz ek supermocarstwa w Iraku, to czu sie wystarczaja le , z z opinia e wprowadzi relacje amerykan sko-niemieckie w stan zatrucia i sta sie czynnikiem rozbijania Europy oraz ukadu transatlantyckiego. Osabiao to bowiem Niemiec na kontynencie, utrudniao relacje Berlina z wieloma pan pozycje stwami c w zamian wie kproamerykan skimi, zwaszcza w Europie Wschodniej, nie daja szych profito w politycznych. c w Berlinie na pocza tku lutego 2005 r. sekretarz stanu Dlatego przyjmuja c spory z przeszos ci C. Rice kanclerz zapewnia, z e jest gotowy pus cic w niepamie pieniach C. Rice zas i wspo dziaac w kluczowych sprawach. W wysta zabrzmiay i amerykan nowe tony, gdy mo wia o partnerstwie z Europa skim uznaniu dla integracyjnych wysiko w na kontynencie. Znamienne ro wniez byo to, z e was nie wybra prezydent G. Bush jako cel wizyty inauguruja cej jego druga Europe w Biaym Domu, a na trasie podro takz kadencje z y znalazy sie e Niemcy. c 23 lutego 2005 r. Moguncje , nawia zywa do Amerykan ski prezydent, odwiedzaja szczego lnego wydarzenia. Oto z , w tym was nie mies cie jego ojciec George Bush senior, kro tko po zjednoczeniu, zaproponowa Niemcom partnerstwo w przywo dztwie. Tym razem Moguncja zostaa wybrana, aby moz na byo ogosic nowy tek we wzajemnych relacjach. W sferze symbolicznej oznaczao to, z pocza e obie faktycznie odbudowac wie z strony staray sie zerwana . c sowa swego ojca sprzed kilkunastu lat nazywa G. Bush, jakby parafrazuja Niemcy partnerem w pokoju, partnerem w wolnos ci i partnerem, kto ry wypenia zki. Kanclerz z kolei dowodzi, z swoje obowia e jest bardzo zadowolony z penego

104

Jadwiga Kiwerska

sukcesu spotkania i przyjacielskiej rozmowy z amerykan skim prezydentem 28. Komentatorzy byli zgodni: w stosunkach amerykan sko-niemieckich przeamano to wychodzic kryzys i zacze z klinczu 29. zanego z iran Miao to szczego lne znaczenie wobec zagroz enia zwia skim programem atomowym. Od lata 2003 r. Francja, Wielka Brytania i was nie Niemcy tkowo G. Bush by krytyczny wobec prowadziy negocjacje z Teheranem. Pocza c opcja siowa. tych rozmo w, uwaz ajac je za strate czasu. Cakiem realna bya wie Jednak nowe uwarunkowania amerykan skiej polityki zagranicznej wywoane sytua w Iraku i osabiona reputacja USA na arenie mie dzynarodowej spowodoway cja podejs zmiane cia Waszyngtonu do problemu Iranu. I to bya kolejna okolicznos c ca na relacje amerykan da c w Europie amerykan wpywaja sko-niemieckie. Be ski prezydent doceni wysiki europejskiej tro jki (w paz dzierniku 2003 r. Iran zamrozi prace w os rodku atomowym), w peni je zaakceptowa, choc nie wyklucza z adnej opcji. Tym samym w kalkulacjach Waszyngtonu rosa rola Berlina, jako jednego z negocjatoro w w tych waz nych dla bezpieczen stwa s wiatowego rozcej, tworzy sie wspo mowach. Co wie lny front Ameryki i Niemiec (Europy) wobec iran skiego programu nuklearnego. Jednak przy wszystkich wysikach na rzecz powrotu do normalnos ci we wzajemnych stosunkach, mimo pojednawczych gesto w i ogaszania nowego tku, to mie dzy G. Bushem a G. Schrderem utrzymywaa sie wyraz pocza na c zdradzony przez kanclerza nieche i nieufnos c . Amerykan ski prezydent czu sie zywa ogromna wage do Niemiec. A dla polityka, kto ry tak jak G. Bush przywia lojalnos ci, ta zdrada miaa ogromne znaczenie. Z kolei kanclerz Niemiec brak dobrych kontakto w osobistych z prezydentem G. Bushem kompensowa sobie Rosji. Bliski sojusz rosyjsnadzwyczaj serdecznymi relacjami z przywo dca ko-niemiecki nie by faktem, kto ry wzbudza jakies szczego lne zatroskanie w Wa G. Schrder szyngtonie. Dowodzi jednak istnienia pewnej alternatywy, kto ra c nie tylko ewentualne zastrzez realizowa z wielkim zapaem, pomijaja enia USA, siado ale nawet obawy wschodnioeuropejskich sa w. Na porozumieniu z Putinem Niemiec w Europie i s budowa pozycje wiecie. ponownie w grze na jesieni 2005 r., gdy urza d Element personalny pojawi sie a Angela Merkel. Szefowa niemieckiej chadecji od lat kanclerski w Berlinie obje znana bya ze swej sympatii i lojalnos ci wobec USA. Byo to szczego lnie du G. Schrdera i zdecydowanej wie kszos znamienne, gdy w opozycji do rza ci Niemco w nie krytykowaa amerykan skich zamiaro w wobec Iraku. Nawet wbrew c sie niemieckiej opinii niekto rym swoim partyjnym kolegom, mocno naraz aja wspierania Ameryki, powtarzaja c, z publicznej, konsekwentnie wyraz aa wole e miejsce Berlina jest po stronie Waszyngtonu. W czasie kampanii wyborczej latem
28 President Bush and Chancellor Schroeder Discuss Partnership, 23 II 2005, U.S. Department of State (www.state.govpeurrlsrm42600.htm) 29 F.-J. Meiers, Zwischen Partnerschaft..., s. 12-13.

USA w polityce Niemiec

105

2005 r. deklarowaa zamiar powrotu do Adenauerowskiej zasady unikania wyboru dzy Ameryka a Francja . Walcza c o zwycie stwo wyborcze szefowa chadeko mie w dowodzic dzy wspo miaa odwage , z e Niemcy nie powinny wybierac mie praca a integracja europejska , lecz dzie ki swemu pooz atlantycka eniu w sercu kontynentu dzy wyznaja cymi wspo i Ameryka . Jej byc pomostem mie lne wartos ci Europa przyszos zdaniem wspo lna Europa to sposo b na lepsza c , a nie na osabienie zi z USA 30. wie zany z osoba A. Merkel. Reprezentowaa By jeszcze jeden waz ny element zwia zane emocjonalnie z proamerykanizona trzecie pokolenie powojenne nie zwia mem lat 50. i 60., jak pokolenie H. Kohla, ale tez nie uksztatowane przez tnos namie ci 68 roku, w tym silnego antyamerykanizmu, jak byo w przypadku i wychowaa w Niemczech G. Schrdera i J. Fischera. Nowa kanclerz urodzia sie Wschodnich i dla niej Ameryka bya bardziej symbolem nadziei niz zagroz enia. Moskwa zas budzia mniej entuzjastyczne uczucia, bardziej rodzia nieufnos c i dystans. Dlatego poprawa relacji z USA zostaa zapowiedziana przez A. Merkel w kamciu stanowiska kanclerza w listopadzie 2005 r. panii wyborczej 2005 r. Po obje te zapowiedz a na czele rza du, utworzonego staraa sie zrealizowac , choc stane wspo lnie z SPD (ministrem spraw zagranicznych zosta Frank-Walter Steinmeier, poprzednio bliski wspo pracownik G. Schrdera). W umowie koalicyjnej znalazy wie c i zapisy o koniecznos dzy USA sie ci utrzymania s cisych stosunko w mie (Niemcami), ale tez a Europa podkres lono, z e partnerstwo to nie znaczy pena zgodnos c w opiniach. Nowy duch ogarnia stare fundamenty. Wszystko to zostao dostrzez one w Waszyngtonie. Prezydent G. Bush z ywi sympatie do A. Merkel, nie zapomnia jej proamerykan nieskrywana skiej postawy w godzinie pro by, i juz to dawao nowej kanclerz w relacjach z Amerykanami trudne do przecenienia atuty. Ale tez gotowos c administracji G. Busha do oz ywienia po okresie otwartego konfliktu bliskiej wspo pracy z Berlinem bya efektem i trudne pooz chodnej analizy sytuacji, w kto rej brano pod uwage enie w Iraku, Iranu, i inne wyzwania, przed kto Waszyngton. i kwestie rymi stana Konstatacja, z e Ameryka potrzebuje pomocy, bya punktem wyjs cia do us wiacej sie do moz domienia sobie jeszcze jednej prawdy odnosza liwos ci europejskich biaja ca sie sojuszniko w. Najwierniejszy z partnero w Londyn cierpia na poge przywo wo wczas erozje dztwa Tonyego Blaira. Perspektywa jego odejs cia z Dow coraz bliz w spoeczen stwa brytyjsning Street wydawaa sie sza, a wobec nastrojo , w kto da juz kiego trudno byo wykluczyc sytuacje rej Stany Zjednoczone nie be jak dotychczas lojalnos 2006 r. mogy liczyc na taka c Wielkiej Brytanii. Na wiosne premierem we Woszech przesta byc inny wierny sojusznik Ameryki Sylvio pca Romano Prodi swego czasu ostro krytykowa polityke Berlusconi. Zas jego naste
30

Zob. H. A. Ki ssinger, A New Generation in Germany, International Herald Tribune 21 XI

2005.

106

Jadwiga Kiwerska

ciu urze du zapewnia o woli kontynuowania administracji G. Busha. I choc po obje tpliwos dobrych stosunko w z USA, to jednak obserwatorzy nie mieli wa ci, z e dzie. Paryz du powrotu do atmosfery z czaso w S. Berlusconiego nie be zas , ze wzgle ca walke o schede po na swo j tradycyjny antyamerykanizm, a takz e trwaja ca polityczny potencja Francji, nie by na razie brany pod J. Chiraku, osabiaja w amerykan uwage skich kalkulacjach. grac W tej sytuacji Berlin z perspektywy Waszyngtonu zacza bardzo waz na . Z A. Merkel jako kanclerzem Niemcy mogy powro role cic do roli silnego ca na i dobrego sojusznika Ameryki. Bya to kolejna, nowa okolicznos c wpywaja Amerykanie z uznaniem obserksztat relacji amerykan sko-niemieckich. Zreszta wowali zaangaz owanie Berlina w negocjacje z Teheranem, kto re choc nie przynosica pozycje Niemiec w s range y efektu, to jednak potwierdzay rosna wiecie. Te Republiki Federalnej wzmacniaa perspektywa objecia przez nia w styczniu 2007 r. rocznego przywo dztwa G-8. Zas w pierwszym po roczu 2007 r. Niemcy miay c stana na czele Unii Europejskiej. Trudnym do przecenia faktem byo takz e zaangaz owanie Niemiec w Afganistanie, gdzie z onierze Bundeswehry stanowili tuz po amerykan skim drugi co do wielkos ci kontyngent w ramach NATO (okoo 2,5 tys. du na pogarszaja ca sie sytuacje w tym z onierzy). Waszyngton nie kry, z e ze wzgle kraju, obecnos c tam licznych wojsk natowskich miaa szczego lne znaczenie. Takz e dla optyki niemieckiej i osobis cie kanclerz A. Merkel poprawa relacji ze Stanami Zjednoczonymi gwarantowaa umocnienie pozycji i roli RFN na arenie, nie tylko europejskiej, ale i globalnie. A. Merkel potrzebowaa sukceso w w polityce zagranicznej przekonana, z e da jej to silniejszy mandat do przewodzenia stwo wyborcze byo nieznaczne. Ten szeroki splot Niemcom. Wszak jej zwycie uwarunkowan spowodowa, z e Ameryka odesza daleko od swojej taktyki z okresu pierwszej kadencji G. Busha pro b osabiania pozycji Berlina oraz eksponowania gotowos ci innych europejskich partnero w do wspierania Waszyngtonu. Zas Berlin y Adenauerowski paradygmat polityki zagranicznej i zaktywizowa kieods wiez runek amerykan ski. cze stotliwos Potwierdzeniem tego staa sie c spotkan polityko w niemieckich ze swoich pierwszych wizyt po obje ciu urze du kanclersi amerykan skich. Jedna kiego A. Merkel zoz ya w poowie stycznia 2006 r. w Waszyngtonie. Znacznie wczes niej, bo juz w listopadzie 2005 r. (niemal nazajutrz po ukonstytuowaniu sie du wielkiej koalicji CDUCSU-SPD) do USA pojecha szef niemieckiej dyprza w Berlinie zoz lomacji, a w grudniu 2005 r. wizyte ya sekretarz stanu C. Rice. W ten sposo b powro cono do niepisanej tradycji w stosunkach amerykan scy swe urze dy najwaz ko-niemieckich, gdy to obejmuja niejsi politycy RFN skadali wizyty poznawcze w Waszyngtonie lub szybko podejmowali u siebie amerykan skich partnero w. Komentarze, jakie towarzyszyy tym pierwszym kontaktom na c wysokim szczeblu, moz na byo uja w formule: US and Germany are close friends and partners.

USA w polityce Niemiec

107

spotkania A. Merkel Duz ym zainteresowaniem komentatoro w cieszyy sie z amerykan skimi politykami, i to podczas jej wizyty w Waszyngtonie w styczniu pnej w maju 2006 r. Nie ulegao wa tpliwos 2006 r., jak i naste ci, z e strona amerykan ska uczynia wiele, aby przywro cic wzajemnym relacjom dawny blask i wartos c i co najwaz niejsze, nadac tym stosunkom nowe akcenty. Administracja niemieckiego rza du nie G. Busha potraktowaa styczniowe spotkanie z szefowa jako droge do forsowania wasnych preferencji, co wczes niej czesto sie zdarzao, ale do wysuchania jej koncepcji i opinii. Co wie cej, nie oburzono sie na jako okazje ce sie do kontrowersyjnej kwestii wie z krytyczne uwagi A. Merkel odnosza nio w w Guantanamo. Moz na byo odnies c wraz enie, z e nowe wadze Niemiec uzyskay tkowy komfort w przedstawianiu wasnych pogla do wyja w i formuowaniu nawet 31 , z krytycznych pod adresem Stano w Zjednoczonych sado w . Wydaje sie e wo wczas dokonano symbolicznego powrotu do starych, dobrych relacji, ale z nowymi akcentami. nad Potomakiem, do Gdy zas w maju 2006 r. A. Merkel ponownie zjawia sie przedyskutowania byy juz konkretne sprawy tak jak przystao na powaz nych partnero w. Fakt, z e odzyskany partner niemiecki zgodzi sie z amerykan skim punktem widzenia na wiele waz nych kwestii, chociaz by konfliktu bliskowschodpowania wobec utworzonego przez Hamas rza du Palestyny niego i sposobu poste sie wyrzec stosowania przemocy (nowe wadze Autonomii Palestyn skiej musza i uznac prawo Izraela do istnienia) lub koniecznos ci rozbudowy misji pokojowej w Afganistanie, wiele wo wczas znaczy dla administracji G. Busha. Dowodzi, z e osabiony na gruncie amerykan skim i s wiatowym prezydent ma jednak przyjacio w Europie. kanclerz A. Merkel wdzie cznos Za to nalez aa sie c ze strony Waszyngtonu. zaproszenie szefowej niemieckiego rza du i jako pierwszy Dlatego G. Bush przyja prezydent USA w lipcu 2006 r. odwiedzi jedno z miast byej NRD. Przebieg dwudniowej wizyty G. Busha w Stralsundzie potwierdza, z e przywro cono dobra we wzajemnych stosunkach, i to zaro atmosfere wno w sferze formy, jak i fakto w. kanclerz i ciesze sie , z ja nazwac przyjacio . Stoja c Podziwiam pania e moge swa ka w ramie , moz gna c ramie emy osia bardzo wiele mo wi 13 lipca 2006 r. na rynku w Stralsundzie amerykan ski przywo dca, do niedawna zwolennik unilateralizmu. , dzie kuja c Ameryce za zjednoczenie Niemiec. Z kolei A. Merkel rewanz owaa sie w najwaz Jes li zas szo o fakty, to oboje zgadzali sie niejszych, aktualnych dzynarodowych: Iranu koniecznos problemach mie c przekazania sprawy w gestie ONZ i utrzymania stanowczej polityki; konfliktu bliskowschodniego i zbrojnej interwencji Izraela w Libanie Izrael ma prawo do obrony przed terroryzmem; zagroz enia nuklearnego ze strony Korei Pn., zagroz enia demokracji w Rosji 32.
31 Merkel verlangt Schliessung von Guantanamo, Frankfurter Allgemeine Zeitung 9 I 2006; zob. tez : F.-J. Meiers, Zwischen Partnerschaft..., s. 15-16. 32 Cyt. w: Sddeutsche Zeitung 14 VII 2006.

108

Jadwiga Kiwerska

c dos Przekaz tego lipcowego spotkania A. Merkel i G. Busha by wie c wyraz ny pio odrodzenie partnerstwa amerykan nasta sko-niemieckiego, przynajmniej na szczeblu przywo dco w, bo przeciez niemiecka spoecznos c w swej zdecydowanej kszos wie ci pozostaa nadal antyamerykan ska, a przynajmniej antybushowska (kilkuset demonstranto w w Stralsundzie trzymano w bezpiecznej odlegos ci od miejsca tpliwie sukces zaro spotkania G. Busha i A. Merkel). Ale i to stanowio niewa wno amerykan skiej, jak niemieckiej polityki zagranicznej. w Waszyngtonie, niemalz W styczniu 2007 r., A. Merkel ponownie zjawia sie e a ona prezydencje w UE oraz przywo nazajutrz po tym, jak obje dztwo pan stw G-8. Bya to bezprecedensowa rola kanclerza Niemiec, jak i tez specjalny charakter tej wizyty. Pani kanclerz chciaa pokazac , jak duz e znaczenie w tym tak waz nym dla Niemiec po roczu beda miay stosunki transatlantyckie. Tematy, kto re omawiano, a takz e atmosfera rozmo w dowodziy, z e A. Merkel bezapelacyjnie odzyskaa to, co polityke . Powaz przekres li G. Schrder moz liwos c wpywania na amerykan ska ne potraktowanie juz wtedy przez G. Busha chociaz by tematu zmian klimatycznych czy stosunko w handlowych UEUSA (niemiecka propozycja transatlantyckiego partnerstwa gospodarczego) byy tego wyraz nym potwierdzeniem. Oboje liderzy c o procesie pokojowym na Bliskim Wschodzie, znalez li wiele wspo lnego dyskutuja c sie do sytuacji w Iraku, a wie c do sprawy, kto a nawet odnosza ra Niemcy tak bardzo podzielia. Obserwatorzy nie mieli wa tpliwos i Ameryke ci, z e A. Merkel cego sie do usta pienia T. Blaira staje sie go wobec szykuja wnym sojusznikiem G. Busha w Europie. Jest politykiem, woko kto rego zapanowaa w Waszyngtonie jak autentycznego partnera. bardzo dobra atmosfera i kto rego traktuje sie Kolejna wizyta A. Merkel w Waszyngtonie przypada na koniec kwietnia zana bya ze szczytem UEUSA. Choc 2007 r. i zwia niemieckiej kanclerz towarzyca szy wo wczas Jos Manuel Barroso, to pierwsze skrzypce graa A. Merkel, ciesza nad Potomakiem niesabna ca sympatia . Jej osobistym sukcesem byo podpisanie sie porozumienia o transatlantyckim partnerstwie gospodarczym, kto ry jako pomys ce wczes przedstawia trzy miesia niej. Tak szybka realizacja koncepcji A. Merkel bya symptomatyczna. W ten sposo b prezydencja niemiecka w Unii Europejskiej tres odbudowywany ukad transatlantycki. Trudno tez wypenia konkretna cia byo pnego porozumienia. Wszak nie dostrzec znaczenia tego jeszcze dos c wste sygnatariuszami byy dwa najsilniejsze obszary gospodarcze w s wiecie; zlikwidowanie, czy tylko obniz enie wzajemnych barier oznaczao profity dla obu stron (zwaszcza wymierne dla Niemiec). pne miesia ce 2007 r. A. Merkel zdoaa zwie kszyc Przez naste juz i tak ogromny c z roli, kto dzic kredyt zaufania w Waszyngtonie, nie wychodza ra jak moz na sa juz staa sie atrybutem niemieckiego przywo dcy s wiadomy swej rangi na arenie dzynarodowej, dziaaja cy zgodnie z interesem niemieckim, stawiaja cy problemy mie i tematy do rozmo w bez komplekso w, ale przy zachowaniu pewnych zasad, w kto rych Adenauerowski paradygmat i uznanie dla wagi dobrych relacji z USA sie szczego ca w pierwszej licza lnie. Byo to tym atwiejsze, z e Francja, przez ywaja

USA w polityce Niemiec

109

gora czke , nie stanowia przycia gaja cego czy poowie 2007 r. przedwyborcza cego z Ameryka punktu odniesienia. Nalez z opinia , z konkuruja ao zgodzic sie e A. Merkel przywro cia atlantycki wymiar niemieckiej polityce zagranicznej. tnie niwelowaa waz Trudno tez nie dostrzec, jak kanclerz A. Merkel umieje na potencjalnego sporu amerykan paszczyzne sko-niemieckiego. Chodzio o tarcze , kto antyrakietowa ra wywoaa jak wiadomo ostry spo r na linii Waszyngdu na ewentualne ton-Berlin jeszcze w okresie prezydentury B. Clintona. Ze wzgle tym miejsca lokalizacji elemento w systemu w Polsce i Czechach i spowodowana reakcje Rosji, spo ostra r ten zyska nie tylko nowy aspekt, ale mo g stac sie rozamu ws podobnie jak byo w okresie ko tni o Irak przyczyna ro d pan stw europejskich. Wo wczas poparcie dla plano w administracji G. Busha wobec Iraku wywoao w Niemczech ostra krytyke pod adresem Polski i innych proamerykan skich krajo w Europy Wschodniej. Teraz pytaniem byo, czy plany budowy instalacji podobne nate z w dwo ch pan stwach wschodnioeuropejskich spowoduja enie polemik w Europie. dza cej w Niemczech wielkiej koalicji, w tym Reakcje przedstawicieli rza polityko w wywodzacych sie z SPD, na amerykan skie plany instalowania elemento w gliwe. To, z tarczy w Europie byy dos c pows cia e ton wypowiedzi nie by w peni cy, nalez akceptuja y uznac za efekt m.in. tradycyjnego juz dla Niemiec Zivilmacht. sytuacja z 2003 r., gdy to Polska ze wzgle du na swo To zas , z e nie powto rzya sie j proamerykanizm zostaa nazwana w niemieckiej prasie osem amerykan skim, ku. Waroznaczao spadek temperatury polemik o antyamerykan skim wydz wie s szawa, choc akceptowaa pomys zainstalowania cze ci tarczy antyrakietowej na swoim terytorium, nie zostaa tym razem przez Niemcy zganiona. du odnosiy sie nie tyle do lokalizacji cze s Wypowiedzi przedstawicieli rza ci c najogo systemu i zasadnos ci jego budowania, ile do jego charakteru. Mo wia lniej, stanowisko Niemiec zawierao dwa zasadnicze elementy: tarcza antyrakietowa s skadowa systemu obrony NATO oraz jes li juz powstanie powinna byc cze cia byc . Ro plany amerykan skie musza konsultowane z Moskwa z nice dotyczyy innego cy sie rozkadania akcento w w zalez nos ci od przynalez nos ci partyjnej. Wywodza z SPD minister spraw zagranicznych Frank-Walter Steinmeier nacisk kad na i nawet wykonania kroku do tyu, aby nie eskalowac koniecznos c rozmo w z Rosja konfliktu i nie doprowadzac do powrotu atmosfery zimnowojennej. Z kolei jak kanclerz niemiecki minister obrony Franz Josef Jung z CDU, podobnie zreszta zaniami w ramach i w uzgodnieniu z NATO. A. Merkel, by zainteresowany rozwia cie dyskusji w ramach Sojuszu apelowaa do Waszyngtonu kanclerz O podje A. Merkel i do zaakceptowania takiej formuy rozmo w namawiaa wadze polskie w marcu 2007 r. Uderza natomiast niezwykle ostry i kategoryczny sprzeciw byego kanclerza , kto cze s G. Schrdera, dzis juz poza polityka ry uzna lokalizacje ci systemu obrony antyrakietowej w Polsce i Czechach za pomys politycznie skrajnie niebezpieczny, cy interesom rosyjskim. Ida c w sukurs W. Putinowi, szef rady nadzorczej zagraz aja

110

Jadwiga Kiwerska

cego gazocia g batycki dowodzi, z konsorcjum buduja e w ten sposo b zamiast zi z Rosja , odsuwa sie ja od Zachodu. Ameryka realizuje swoja umacniac wie , kto polityke ra nie ma nic wspo lnego z interesem europejskim przekonywa G. Schrder 33. Moz na byo odnies c wraz enie, z e wspo architekt bezpreceden do sowego rozamu w stosunkach na linii Berlin-Waszyngton znowu odwouje sie antyamerykan skich nastrojo w w Niemczech. Trudno powiedziec , aby G. Schrder by osamotniony na gruncie niemieckim. Podobne gosy sychac byo w Niemczech. go w tym Wychodziy one z kre w opozycji: FDP i Zielonych, co wydaje sie dza cej wypadku niemalz e naturalne, ale zauwaz alne byy tez ws ro d polityko w rza koalicji. du niemieckiego za niezwykle W tej sytuacji uznac nalez y stanowisko rza wywaz one i tonujace ewentualne napiecia woko problemu. Byo ono tym waz niejce aktualnie Unii Europejskiej. Bezsze, z e prezentowao je pan stwo przewodza c miao wpyw na dziaania Waszyngtonu: na jego szeroko zakrojone sprzecznie wie cie rozmo wysiki przekonania Rosji do tarczy oraz na podje w o systemie takz e w ramach NATO. Nie oznacza to, z e Niemcy odniosy peny sukces: Rosja instalowaniu blisko jej granic elemento konsekwentnie bowiem sprzeciwiaa sie w pozycje w sytuacji, gdy w jej byej tarczy. Opo r Rosji wynika z obawy o swa sie Amerykanie. W kalkulacjach W. Putina powraca sferze wpywo w zainstaluja stary motyw rozbijania Europy na tle stosunku do amerykan skich plano w. Z gruntu c stanowisko Moskwy musiao byc wie negatywne, a opo r trudny do przeamania. ta przez Amerykano Z kolei podje w dyskusja w ramach NATO nie oznaczaa, z e sie z koncepcja wa czenia tarczy do planowanego od duz USA zgodza szego dy finansowe (to czasu systemu obrony przeciwrakietowej NATO. Chodzi o wzgle tarcze ), a takz Amerykanie finansuja e kompetencyjne (trudno zaoz yc , z e podporza dkowac Waszyngton zgodzi sie wasny system dowo dztwu Sojuszu). Wreszcie, istniay silne obawy co do moz liwos ci uzyskania jednomys lnos ci w ramach NATO, wszak Amerykanie ostatnio mieli z tym przykre dos wiadczenia. d A. Merkel, nie podwaz c zasadnos Nie zmieniao to faktu, z e rza aja ci budowy ponownie arena tarczy antyrakietowej, zrobi wiele, aby temat ten nie sta sie c sugestie, sporu i zadraz nien w stosunkach z amerykan skim partnerem. Forsuja i rozmawiac z eby rozmawiac z Rosja w ramach NATO, politycy wielkiej koalicji w warunkach niemieckich groz eskalacji nastrojo osabili tez realna be w antyc godna odnotowania amerykan skich. Z kolei administracja G. Busha, wykazuja skonnos c do debaty i negocjacji, a nie tylko forsowania swoich racji, w jakims niemieckiemu oddziaywaniu. stopniu poddaa sie Potwierdzeniem tego by sukces A. Merkel jako gospodyni szczytu pan stw G-8, cego sie na pocza tku czerwca 2007 r. w niemieckim Heiligendamm. odbywaja wreszcie rozwaz Podpisana wo wczas deklaracja, w kto rej Ameryka zgodzia sie yc o 50% emisji gazo ONZ dalsze redukcje w cieplarnianych oraz przekazac w gestie
33

Cyt. w: Schrder Faults U.S. on Missile Shield, International Herald Tribune 11 III 2007.

USA w polityce Niemiec

111

p w walce ze rozmowy na temat ocieplania klimatu, uznana zostaa za wyraz ny poste zmianami klimatycznymi. Wprawdzie daleko jeszcze byo do oczekiwan sygdu, dzie ki swojej natariuszy Protokou z Kioto, ale i tak szefowa niemieckiego rza konsekwentnej polityce zdobywania sympatii G. Busha, ale tez wzmacniania c stanowiska amerykan wzajemnego zaufania, zdoaa wpyna na zmiane skiego gnie cie Berlina i osobis prezydenta. Byo to waz ne osia cie kanclerz A. Merkel, ce coraz bardziej partnerski stan relacji amerykan potwierdzaja sko-niemieckich. Amerykan ski kierunek polityki Niemiec przeszed w ostatnich kilkunastu latach ewolucje . Po przeomie 19891990 r. kontynuowana bya bliska wspo wyraz na dzy Waszyngtonem a Bonn, rzucono nawet haso partnerstwa w przywo praca mie okres ca wzajemne relacje, a kanclerz H. Kohl mo dztwie jako formue laja wi o stosunkach z USA, z e to kotwica niemieckiej polityki zagranicznej. Jednak juz samo zjednoczenie Niemiec oraz nowe uwarunkowania sytuacji geopolitycznej cie zagroz w Europie (zniknie enia komunistycznego) spowodoway pewne przetaso nienia wania roli i pozycji Ameryki w polityce niemieckiej. Osabo poczucie uzalez od wsparcia i protekcji amerykan skiej. Zjednoczone i w peni suwerenne Niemcy prezentowac kszy margines niezalez miay odwage wie nos ci od Waszyngtonu, nie c wszakz zrywaja e z Adenauerowskim paradygmatem pomostu i orientacja . atlantycka dowej w RFN na jesieni 1998 r. pocza tkowo nie zwiastowaa Zmiana koalicji rza , choc odejs cia od dotychczasowych, bezkolizyjnych relacji z Ameryka SPD i Zielonych cechowaa pewna ambiwalencja, jes li idzie o stosunek do USA. zane z atakiem terrorystycznym na Ameryke w 2001 r. wniosy Wydarzenia zwia nowe elementy, kto rych efektem bya najpierw deklaracja Schrdera o nieograniczonej solidarnos ci z USA, a potem pogorszenie wzajemnych relacji, az do stanu, cy kto ry moz na uznac za najgorszy w powojennych dziejach obu pan stw. Narastaja antyamerykanizm w spoeczen stwie niemieckim znalaz po raz pierwszy tak silne odbicie w polityce zagranicznej RFN. Berlin niezwykle krytycznie oceni amery strategie walki z terroryzmem wyraz w doktrynie Busha, a naste pnie kan ska ona c od Adenauerowskiego paradygmatu sta sie wraz z Francja i Rosja odchodza antyamerykan skiego frontu odmowy. two rca Wszystko to potwierdzao, jak silnej ewolucji ulego podejs cie Niemiec do ich najwaz niejszego do niedawna sojusznika. Chodzio w tym sporze nie tylko dy doraz o wzgle ne wyborcze, ale przede wszystkim o odmienne widzenie wielu dami problemo w, metod dziaania i kres lonych celo w. Poza tym pod rza pio pene zdyskontowanie faktu, z juz G. Schrdera i J. Fischera nasta e Niemcy sa c krajem cakowicie suwerennym i normalnym, s wiadomym swej rangi, a wie w stosunkach z Waszyngtonem przyjmowac niezalez , a nawet moga pozycje na . Co wie cej, Berlin uzna, z konfrontacyjna e postawa antyamerykan ska ma swoista przycia gania i moz sie e suz yc budowaniu silniejszej pozycji Niemiec w Europie is wiecie.

112

Jadwiga Kiwerska

cene za ten bezprecedensowy kryzys we Jednak obie strony paciy pewna tkowo osobista nieche c wzajemnych relacjach. Pocza utrudniaa powro t do normalnos ci. Dlatego trzeba byo nowych okolicznos ci, aby odejs c od stanu zatrutych cie urze du kanclerskiego przez Angele Merkel po jesienia stosunko w. Obje z na okolicznos . Nowa szefowa rza du w przeciwien 2005 r. byo was nie taka cia stwie do G. Schrdera w dobrych relacjach z USA ponownie dostrzega czynnik dzynarodowej. Antyamerykanizm przeumocnienia pozycji Niemiec na arenie mie c ksztatowac zagraniczna Republiki Federalnej, i to pomimo sta wie polityke cego w spoeczen cz nieche ci dominuja stwie niemieckim sceptycyzmu, czy wre wobec USA. A. Merkel przywro cia tez polityce niemieckiej paradygmat unikania dzy wspo atlantycka a integracja europejska . W efekcie Berlin wyboru mie praca polityke zagraniczna , a USA liwos c wpywania na amerykan ska uzyska moz odzyskay niemieckiego sojusznika. tpliwos Nie ulega wszakz e wa ci, z e relacje amerykan sko-niemieckie zyskay da cy w duz niedawnych wydarzen nowy charakter, be ym stopniu konsekwencja . Osabiona pozycja Ameryki w s wiecie i zapotrzebowanie Waszyngtonu na sojusztkowo korzystnej sytuacji wobec niko w w Europie postawio A. Merkel w wyja sobie USA. Poza tym silniej niz kiedykolwiek wczes niej Niemcy us wiadamiaja role na arenie mie dzynarodowej jako w peni suwerenne i normalne swoja puja wie c bez komplekso pan stwo. W relacjach ze Stanami Zjednoczonymi wyste w, cy swo cy wasne jako partner s miao przedstawiaja j punkt widzenia, realizuja cy polityke amerykan bez obaw o reakcje . Maja c za soba interesy, krytykuja ska z Waszyngtonem i s wiadomos c tego, z e nie zawsze dos wiadczenie rozejs cia sie z amerykan niezalez musi zgadzac sie skim sojusznikiem, Berlin zachowuje pewna konieczne w sytuacji, gdy antyamerykanizm sta nos c wobec USA. Jest to zreszta elementem niemieckiego z sie ycia publicznego, a natura intereso w niemieckich cej ro i amerykan skich wykazuje coraz wie z nic. Z drugiej strony, A. Merkel rozumie, z e bez silnej Ameryki s wiat byby osabiac znacznie mniej bezpieczny. Dlatego ani nie stara sie i podwaz ac roli . Stano w Zjednoczonych w s wiecie, ani nie szuka alternatyw dla sojuszu z Ameryka wykorzystac z Waszyngtonem dla wasnych celo Raczej stara sie wspo prace w, dla lepszego realizowania politycznych i gospodarczych intereso w Niemiec. Moz na zatem stwierdzic , z e sojusz amerykan sko-niemiecki, podobnie jak cay ukad transatlantycki, jest obecnie bardziej efektem s wiadomego wyboru, niz egzystencjalnej koniecznos ci jak byo w okresie zimnej wojny. Ameryka zajmuje w polityce niemieckiej waz ne miejsce, co nie znaczy, z e w zalez nos ci od dzie ulegac intereso w i celo w politycznych ta pozycja nie be ro z nicowania sie zmianie.

USA w polityce Niemiec ABSTRACT

113

German-American relations have evolved significantly over the last several years. This was due, among others, to the new conditions of the foreign policy of the unified Germany and the changing position of the USA on the international stage. It must be admitted, however, that during the rule of the CDUCSU-FDP coalition a good atmosphere in mutual relations was maintained and the USA were one of the major points of reference for the policy of Bonn. Yet even then certain controversies could not be avoided, but this did not affect a change of Americas role in the policy of the FRG. When power passed on to the SPDGreen Party coalition in 1998 at first there were no signs of any forthcoming deterioration of harmonious relations with the USA. The situation changed under the influence of developments that followed September 11, which included the proclamation of the Bush doctrine and intervention in Iraq. At a crucial moment the German-American relations were in a state of poisoning. The situation improved only after a shift in the German political configuration in 2005. Then it was possible to return to a favorable atmosphere in mutual relations, but on different conditions, whereby Berlin became a very important and valuable partner for the USA.

NASZE WYDAWNICTWA
INST YT UT ZACHODNI ul. Mostowa 27 61-854 Pozna tel. 061 852 28 54 fax 061 852 49 05 e-mail: wydawnictwo@iz.poznan. pl

PRZEMIANY PAMIE CI SPOECZNEJ A TEORIA KULTURY


Praca zbiorowa pod red. Bartosza Korzeniewskiego
Seria Prace Instytutu Zachodniego nr 77 ISBN 978-83-87688-76-9 Poznan 2007, 224 ss., cena 24 z

Zasadniczym pytaniem, jakie przewija sie przez wie kszos c artykuo w jest pytanie, w jaki sposo b z pomoca teorii kultury zrozumiec wspo czesne przemiany pamie ci spoecznej. Praca zbiorowa zawiera teksty naukowco w zajmuja cych sie obecnie kulturoznawczymi badaniami nad fenomenem pamie ci spoecznej. Wyro z nione miejsce zajmuja problemy zwia zane z: miejscami pamie ci, pamie cia miasta, wpywem nowoczesnych metod komunikowania na przekaz obrazo w przeszos ci, strategiami polityki historycznej, psychoanalitycznymi inspiracjami w badaniach nad pamie cia zbiorowa . Wspo lnym elementem jest pro ba uje cia zagadnienia przemian pamie ci z perspektywy kulturalistycznej. Integralna cze s cia ksia z ki sa fotografie dotycza ce obecnos ci przeszos ci w urbanistyce Berlina. Tylko z uwzgle dnieniem szerokiego kontekstu kulturowego zrozumiec moz na, w jaki sposo b obchodzimy sie dzis z przeszos cia , co z kolei pozwala na refleksje jak postrzegamy siebie wspo czes nie.

vacat