Vous êtes sur la page 1sur 18

Oceny i omo´wienia

JERZY KŁOCZOWSKI (red.), Przeszłos´c´ dla przyszłos´ci. Historycy o Polsce w Europie, Instytut Europy S´rodkowo-Wschodniej, Lublin 2010, 203 ss.

Oceny i omo´wienia Oceny i omo´wienia Prognozowanie przyszłos´ci, kto´re wydaje sie˛ domena˛ politologii, wymaga gruntownego

zrozumienia proceso´w historycznych, wynikaja˛cych z dos´wiadczen´ wieko´w minionych. Jest

to oczywiste, choc´ nie przez wszystkich akceptowane, czego wyniki nierzadko bywaja˛

z˙ałosne. Natomiast historycy o znanych nazwiskach, niekoniecznie zajmuja˛cy sie˛ tylko czasami nowszymi, che˛tnie zabieraja˛ głos na temat perspektyw tak przełomowych proceso´w dziejowych, jak jednoczenie Europy na przełomie drugiego i trzeciego tysia˛clecia. Cze˛sto przypominana jest wypowiedz´ Jana Pawła II o ewolucyjnym charakterze przemian mie˛dzy XVI a XX stuleciem, zapocza˛tkowanych na ziemiach Rzeczypospolitej Obojga Narodo´w przez unie˛ lubelska˛, a zamknie˛tych unia˛ europejska˛. Pierwsza z nich miała pocza˛tek niemal dwies´cie lat wczes´niej w Krewie, a ta druga pozostawia dzis´ wiele znako´w zapytania co do jej perspektyw. A przeciez˙ zaledwie kilka lat wczes´niej wielu wydawało sie˛, z˙e unifikacja Starego Kontynentu jest całkiem pewna, spetryfikowana. Jerzy Kłoczowski we wste˛pie do zbioru wypowiedzi formułowanych z polskiej per- spektywy nie ros´ci sobie pretensji historyka do przewidywania przyszłos´ci, przypomina natomiast o jego prawie, a nawet obowia˛zku, do zabierania głosu w sprawie europejskiego dziedzictwa zwłaszcza w dziedzinie kultury. Ciekawi go przede wszystkim kra˛g narodo´w

i pan´stw s´rodkowo-wschodniej cze˛s´ci naszego kontynentu. Obok unijnych perspektyw

Polski interesuja˛ go dzisiejsze Litwa, Białorus´ i Ukraina oraz We˛gry i Czechy. Zaznacza,

z˙e zebrane w publikacji wypowiedzi dziewie˛ciu autoro´w stanowia˛ wynik ich przemys´len´

warsztatowych z kilku dziesie˛cioleci (sa˛ to bowiem przedstawiciele starszego pokolenia),

a zarazem obserwacji s´wiadko´w epoki, w kto´rej miała miejsce II wojna s´wiatowa

i – dodajmy – ład pojałtan´ski, zimna wojna oraz drogi jej przezwycie˛z˙ania; maja˛

przy tym charakter wyraz´nie osobisty, w przyste˛pnej formie eseistycznej zaadresowane sa˛ do młodszego pokolenia. Redaktor tomu we Wprowadzeniu tez˙ zauwaz˙a, nie bez pewnej przesady, zwłaszcza w odniesieniu do pierwszej z wymienionych postaci: „Roz- waz˙ania nad miejscem Polski w Europie zawsze były obecne w badaniach naszych historyko´w – od Galla Anonima i Mistrza Wincentego poczynaja˛c. Problem ten podejmowały kolejne ich pokolenia, takz˙e w trudnym dla Polski wieku XIX”. Swo´j tekst opatruje spora˛ liczba˛ przypiso´w bibliograficznych. Cze˛s´c´ zasadnicza˛ otwiera szkic Piotra Wandycza pt. W cieniu Klio. O Polsce i Europie. Autor, kto´ry ojczysty Lwo´w opus´cił po uzyskaniu w 1939 r. matury i lata dojrzałe spe˛dził na zachodzie jako profesor uniwersyteto´w po´łnocnoamerykan´skich, traktuje temat z loku ptaka

288

Oceny i omo´wienia

i tysia˛cletniej perspektywy, podkres´la znaczenie komparatystyki jako metody badawczej,

umoz˙liwiaja˛cej pełniejsze zrozumienie i ocene˛ własnego narodu. Henryk Samsonowicz (Od „Europy Barbarzyn´skiej” do „Młodszej Europy”) zamyka rozwaz˙ania mediewisty stwier- dzeniem, z˙e pocza˛tki polskiej pan´stwowos´ci były czasem trudnym, pełnym przeste˛pstw

i błe˛do´w, w kto´rym jednak zrodziło sie˛ poje˛cie Europy jako wspo´lnoty kulturalnej

zamieszkuja˛cych ja˛ narodo´w. Janusz Tazbir (Meandry narodowych loso´w) pos´wie˛ca uwage˛ m.in. historii alternatywnej na przykładzie Grunwaldu i Wiednia, znakom zapytania wynikaja˛cym z braku wystarczaja˛cej podstawy z´ro´dłowej (jak factum biskupa Stanisława), dylematom okresu mie˛dzywojennego i kulturze politycznej o´wczesnych przywo´dco´w, doli

i niedoli władco´w oraz kulturze. Jego tekst nalez˙ałoby polecic´ zwłaszcza tak licznym

postaciom z dzisiejszego z˙ycia publicznego, bez wahania mienia˛cym sie˛ politykami. Refleksje Jerzego Wyrozumskiego dotycza˛ miejsca i roli Polski w Europie przede wszystkim

wieko´w s´rednich. Natomiast spojrzenie Gerarda Labudy (Esej historyczny o miejscu Polski

w dziejach Europy S´rodkowej) obejmuje na ro´wni całe tysia˛clecie pan´stwowos´ci z mocnym akcentem na wspo´łczesnos´c´, trzez´wa˛ i pogłe˛biona˛ ocene˛ kontrowersyjnych wydarzen´

z dziejo´w najnowszych i naste˛puja˛ca˛ odpowiedzia˛ na pytanie o role˛ Polski w rozwia˛zywaniu „obecnych i przyszłych nieuniknionych przeciwien´stw” w naszej cze˛s´ci Starego Kontynentu:

„Musi byc´ ona proporcjonalna do jej potencjału – przede wszystkim pacyfikacyjna

i partnerska”, wspieraja˛c je rada˛ sformułowana˛ przez Barbare˛ Skarge˛ w wywiadzie pod

znamiennym tytułem: Marna Europa. Oba teksty – wielkiego historyka oraz s´wietnej filozofki winny stanowic´ lekture˛ obowia˛zkowa˛ dla sterniko´w polityki zagranicznej. O Europie wielu ojczyzn pisze Bronisław Geremek, mediewista zaangaz˙owany aktywnie

w polityke˛ (Rozszerzanie czy zjednoczenie?; Pamie˛c´, czyli fundament; Obok Monneta

– Wałe˛sa). Pochodza˛cy z Polesia absolwent poznan´skiej historii i wykładowca KUL-u,

a po´z´niej m.in. ambasador we Francji Jerzy Łukaszewski stawia w tytule swego obszernego

i pogłe˛bionego eseju pytanie: Europa polityczna z Polska˛ czy bez Polski? i skupia uwage˛ na

dziejach najnowszych. Zamyka zas´ prawdziwie politologicznymi czterema scenariuszami rysuja˛cymi sie˛ przed Unia˛ Europejska˛. Sa˛ to: 1) przezwycie˛z˙enie kryzysu poprzez wprowa- dzenie w z˙ycie traktatu z Lizbony, 2) dalsze paraliz˙owanie UE przez siły destrukcyjne, 3) rozpad unii, zasta˛pienie jej przez pan´stwa narodowe, co dla Polski byłoby „historyczna˛

katastrofa˛”, 4) wyodre˛bnienie z niej mniejszej konstrukcji politycznej, w pełni zdolnej do

działania, jednak bez udziału Wielkiej Brytanii, pan´stw skandynawskich i s´rodkowoeuropejs- kich. Tekst godny uwaz˙nej lektury, napisany na długo przed kryzysem finansowym zapocza˛tkowanym w Grecji. Cze˛s´c´ analityczna˛ zamyka głos filozofa, Leszka Kołakowskiego: Cztery procent spisanej historii Polski. Całos´c´ zas´ podsumowuje redaktor tomu pod nagło´wkiem: Tysia˛c lat Polski

w Europie, pod kto´rym jednak kryja˛ sie˛ rozwaz˙ania nad rola˛ i znaczeniem chrzes´cijan´stwa

w dziejach narodu – interesuja˛ce, ale dalekie od pełnego spojrzenia na sprawy jego oraz pan´stwowos´ci. Ale takie sa˛ prawa eseju. Niekto´rzy autorzy opatrzyli swe teksty instruktywnymi przypisami, wie˛kszos´c´ jednak jest ich pozbawiona. W z˙adnym wypadku nie odczuwa sie˛ braku odnos´niko´w bibliograficznych

ze wzgle˛du na charakter publikacji, przeznaczonej do szerszego uz˙ytku. Z tego tez˙ wzgle˛du

wszystkie eseje opatrzone sa˛ wyczerpuja˛cymi na ogo´ł i dosyc´ pełnymi charakterystykami ich autoro´w. Na ogo´ł, bo w obszernym biogramie Gerarda Labudy redakcja wymieniła wiele pomniejszych funkcji polihistora, natomiast zapomniała o najbardziej prestiz˙owej – człon- kostwie rzeczywistym Polskiej Akademii Nauk, kto´rej był m.in. wiceprezesem oraz prezesem

Oceny i omo´wienia

289

oddziału poznan´skiego. Wysoko sobie tez˙ cenił – w okresie przygotowan´ do wielkiego przełomu politycznego w kraju – udział w pracach Rady Konsultacyjnej przy przewod- nicza˛cym Rady Pan´stwa. W sumie owe informacje sa˛ wielce przydatne dla czytelnika

o przygotowaniu ogo´lnym, podobnie jak cała publikacja, zaadresowana do tych, kto´rzy chcieliby zaliczac´ sie˛ do grupy okres´lanej jako homines politici.

Marceli Kosman

Traktaty polsko-austriackie z lat 1955-1989. Wybo´r umo´w dwustronnych, opr. Agnieszka Kisztelin´ska-We˛grzyn´ska, Ło´dz´ 2011, 245 ss.

Najnowsza publikacja Agnieszki Kisztelin´skiej-We˛grzyn´skiej zawiera wybo´r umo´w zawartych pomie˛dzy Polska˛ Rzeczpospolita˛ Ludowa˛ a Republika˛ Austrii w latach 1955-1989. Powstała przy wsparciu Austriackiego Forum Kultury w Warszawie. Wybo´r przez autorke˛ cezur chronologicznych jest logiczny. 15 maja 1955 r. w Wiedniu podpisany został traktat

pan´stwowy przez Austrie˛ i cztery kraje dota˛d ja˛ okupuja˛ce: USA, Wielka˛ Brytanie˛, Francje˛ i ZSRR. Az˙eby mo´gł on wejs´c´wz˙ycie, parlament austriacki zobowia˛zany był przyja˛c´ ustawe˛

o wieczystej neutralnos´ci, co uczynił 26 paz´dziernika 1955 r. Na tej podstawie na terenie

republiki nie mogły stacjonowac´ obce wojska, a rza˛d deklarował niewchodzenie w z˙adne sojusze wojskowe. 28 grudnia 1955 r. rza˛d PRL uznał wieczysta˛ neutralnos´c´ Austrii 1 .

Pierwszy zamieszczony w wyborze dokument nosi date˛ 8 lutego 1956 r. Z kolei rok 1989

przyjmuje sie˛ jako date˛ kon´cza˛ca˛ przynalez˙nos´c´ Polski do obozu satelito´w Moskwy,

w kto´rym partie komunistyczne pełniły „przewodnia˛ role˛”. Wskazac´ przy tym nalez˙y, iz˙

ostatnia zamieszczona w wyborze umowa nosi date˛ 15 grudnia, czyli juz˙ po 4 czerwca uznawanym przez wielu polityko´w i politologo´w za kres ustroju komunistycznego nad Wisła˛. Autorka wybrała lata pomie˛dzy momentem udzielenia decyzja˛ mocarstw Republice Austrii prawa do budowania demokratycznych struktur a odzyskaniem pełnej samodzielnos´ci w stosunkach mie˛dzynarodowych przez Polske˛. Stan zalez˙nos´ci nie uniemoz˙liwiał War- szawie zawierania umo´w mie˛dzynarodowych. Agnieszka Kisztelin´ska-We˛grzyn´ska wybrała 31 dokumento´w podpisanych w latach 1955-1989 przez Polske˛ i Austrie˛, choc´ we Wprowadzeniu zamies´ciła informacje˛ o 33 umowach. Jest to zapewne pomyłka drukarska. Kryterium wyboru wydaje sie˛ bardzo wyraziste. Autorka zdecydowała sie˛ opublikowac´ wszystkie dwustronne umowy, kto´re do tej pory nie ukazały sie˛ drukiem. W jej zamiarach nie powinno wie˛c dojs´c´ do powto´rnego wydrukowania dokumento´w, umieszczonych wczes´niej w innych wydawnictwach z´ro´dło- wych. Od tej zasady poczyniła jednak wyja˛tek i nie tłumaczy, dlaczego do tego doszło. Opublikowała umowe˛ PRL i Austrii w sprawie popierania i ochrony inwestycji z 24 listopada 1988 r., kto´ra wczes´niej juz˙ znalazła sie˛ w Zbiorze Dokumento´w, wydawanym przez Polski

Instytut Spraw Mie˛dzynarodowych 2 . W omawianym wyborze nie znalazły sie˛ za to inne

1 Wymiana not rza˛du Republiki Austriackiej i Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej w tej sprawie w „Zbio´r Dokumento´w (dalej ZD)” 1955, nr 12, s. 2539-2542.

2 Zob. „ZD” 1990, nr 1, s. 76-80.

290

Oceny i omo´wienia

porozumienia reguluja˛ce stosunki dwustronne na linii Warszawa–Wieden´. Autorka nie opublikowała podpisanego w trakcie wizyty premiera Piotra Jaroszewicza w Austrii (30 wrzes´nia – 3 paz´dziernika 1974) protokołu w sprawie wymiany towarowej mie˛dzy obu krajami na rok 1975 3 . Z kolei pobyt prezesa Rady Ministro´w Edwarda Babiucha nad Dunajem 26 czerwca 1980 r. zaowocował, pominie˛tym przez Agnieszke˛ Kisztelin´s- ka-We˛grzyn´ska˛, porozumieniem wykonawczym dotycza˛cym polsko-austriackiej umowy

kulturalnej z 14 czerwca 1972 r. 4 Dla badaczy relacji mie˛dzy obu stolicami po II wojnie s´wiatowej znacza˛cym ułatwieniem byłoby zamieszczenie odnos´nika do wspomnianej juz˙ wymiany not z 1955 r. Poza jednym układem, maja˛cym charakter tro´jstronny 5 , wszystkie pozostałe, zamieszczone w omawianej pracy, sa˛ umowami dwustronnymi. Tematycznie dotycza˛ przede wszystkim ro´z˙nych aspekto´w stosunko´w gospodarczych (19 dokumento´w).

W dalszej kolejnos´ci obecne sa˛ umowy o charakterze prawnym (6 porozumien´). Poza tym

w zbiorze opublikowano ustalenia o rozwoju wspo´łpracy kulturalnej i naukowej (3 dokumen- ty), konwencje˛ konsularna˛ z 2 paz´dziernika 1974 r. oraz umowy o wspo´łpracy w dziedzinie ochrony zdrowia i sfery bezpieczen´stwa ja˛drowego. Autorka, opro´cz zamieszczenia tytułu i tres´ci poszczego´lnych traktato´w, bardzo starannie,

choc´ w zwie˛złej formie, informuje w przypisie o dacie zawarcia umowy, jej wejs´cia w z˙ycie, o tym czy ogłoszono ja˛ w Dzienniku Ustaw lub w bazie LEX oraz czy dokument doste˛pny jest

na stronach internetowych polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Ostatnia˛ cenna˛

wiadomos´cia˛ jest to, czy dane porozumienie obowia˛zuje do dzis´, czy tez˙ posiada juz˙ jedynie wartos´c´ archiwalna˛. Niewa˛tpliwie tego typu opis zwie˛ksza wartos´c´ publikacji. Poza wskazanymi przypisami autorki opracowania jedynym zaznaczeniem jej interwencji jest pominie˛cie podpiso´w oso´b zawieraja˛cych umowy dwustronne. Opro´cz samych dokumento´w Agnieszka Kisztelin´ska-We˛grzyn´ska zamies´ciła dwustroni- cowy Wste˛p, w kto´rym wyjas´nia, ska˛d czerpała materiały z´ro´dłowe. Po nim naste˛puje ponad dwudziestostronicowe Wprowadzenie. Autorka omawia w nim stosunki bilateralne pomie˛dzy Warszawa˛ a Wiedniem pocza˛wszy od 1919 r. Zasadniczy tekst dotyczy jednakz˙e lat 1955-1989. Z powodu dosyc´ ubogiej literatury przedmiotu duz˙a˛ cze˛s´c´ Wprowadzenia zajmuje omo´wienie podpisywanych pomie˛dzy Warszawa˛ a Wiedniem układo´w dwustron- nych, zamieszczonych naste˛pnie w pełnej formie w omawianym wyborze. Jest to wie˛c opracowanie z´ro´dłowe. Brakuje w nim jednak osadzenia stosunko´w bilateralnych w szerszym konteks´cie stosunko´w mie˛dzynarodowych. Wieden´ był bowiem w tym okresie bardzo aktywny jako stolica pan´stwa „wieczys´cie neutralnego”, na forum ONZ (Kurt Waldheim został nawet sekretarzem generalnym tej organizacji w latach 1972-1981), rokowan´ rozbrojeniowych tocza˛cych sie˛ w duz˙ej mierze włas´nie w stolicy Austrii, w gronie krajo´w tworza˛cych EFTA, na forum KBWE pro´buja˛c wpływac´ na wzrost odpre˛z˙enia w czasach „zimnej wojny” itp. Austria miała ro´wniez˙ dobre stosunki z innymi pan´stwami socjalistycz-

nymi, a to oznacza, z˙e relacje z Polska˛ nie były jakims´ szczego´lnym priorytetem. Trzeba jednakz˙e przyznac´, iz˙ wymiana handlowa z PRL miała zaraz po kontaktach z ZSRR

3 O podpisaniu protokołu wspomina komunikat kon´cowy po wizycie Jaroszewicza w Wiedniu – zob. „ZD” 1974, nr 10, s. 1162-1163.

4 Zob. komunikat z wizyty Babiucha w Austrii w „ZD” 1980, nr 4-6, s. 363.

5 Chodzi o dokument 21. Jest to umowa polsko-austriacko-czechosłowacka z 31 sierpnia 1977 r. o zabezpieczeniu i prawidłowej realizacji dostaw, tranzytu i odbioru energii elektrycznej z PRL przez terytorium Czechosłowacji do Republiki Austrii.

Oceny i omo´wienia

291

najbardziej rozbudowany charakter, gdy chodzi o blok socjalistyczny. Z drugiej strony wystarczy przes´ledzic´ przemo´wienia polskich polityko´w, jak choc´by I sekretarza PZPR Edwarda Gierka na forum partii, czy ministro´w spraw zagranicznych w trakcie kolejnych obrad sejmu, z˙eby przekonac´ sie˛, z˙e Austrie˛ w takich wysta˛pieniach wspominano incydental- nie, cze˛sto jednym słowem, ws´ro´d innych krajo´w o „odmiennym ustroju”, z kto´rymi Warszawa chce rozwijac´ lub rozwija dobre stosunki. Relacje dwustronne nie miały wie˛c charakteru strategicznego dla z˙adnej ze stron, mimo z˙e lata 70. az˙ po wprowadzenie w Polsce stanu wojennego w grudniu 1981 r. to okres najz˙ywszych stosunko´w bilateralnych na linii Warszawa–Wieden´. Opublikowany przez Agnieszke˛ Kisztelin´ska˛-We˛grzyn´ska˛ wybo´r dokumento´w stanowi wartos´ciowy zbio´r. Jest tomem merytorycznie spo´jnym. Układ chronologiczny jest w pełni uzasadniony. Wskazac´ nalez˙y na drobne błe˛dy merytoryczne (s. 16: druga wizyta Rudolfa Kirchschlägera w Polsce miała miejsce 20-24 kwietnia, a nie maja 1975 r., natomiast rewizyta Henryka Jabłon´skiego odbyła sie˛ w 26-30 kwietnia 1976 r., a nie 1978 r.), czy zwykłe pomyłki (na s. 7 autorka pisze o doste˛pie do „Monitora Polskiego w latach 2011-2005” [sic]; na s. 27 i 28 pojawia sie˛ to samo zdanie, z˙e okresem najz˙ywszych relacji polsko-austriackich były czasy kanclerstwa Bruno Kreisky’ego, wielokrotnie przyjez˙dz˙aja˛ce-

go do Polski). Nie obniz˙aja˛ one jednak wartos´ci całej publikacji, zapełniaja˛cej powaz˙na˛ luke˛

w polskiej historiografii.

Dariusz Jeziorny

ZALÁN BOGNÁR (red.), „Malenkij robot”, „Egyetlen bününb a származászunk

volt

a Sztálini lágerekbe 1944 45-1955 „Unsere einzige Schuld war die Abstam-

mung

beit in die stalinistischen Lager 1944 45-1955, Pécs 2011, 407 ss.

Die Verschleppung deutscher und ungarischer Zivilisten zur Zwangsar-

Német és Magyar polgari lakosos deportálása „Malenkij robot” – ra

”.

”.

Ponad 20 lat od upadku ustroju komunistycznego w pan´stwach Europy S´rodko-

wo-Wschodniej i zniesienia kre˛puja˛cej badania naukowe cenzury, wiele temato´w zwia˛zanych

z problematyka˛ II wojny s´wiatowej nie doczekało sie˛ – pomimo z˙ywego społecznego

zainteresowania – wyjas´nienia. Bardzo słabo zbadanym tematem w historiografii we˛gierskiej

sa˛ masowe deportacje ludnos´ci cywilnej do ZSRR, dokonane w ostatnich miesia˛cach wojny.

Stały sie˛ one inspiracja˛ do powstania omawianej ksia˛z˙ki. Praca przedstawia przebieg i skutki masowych deportacji (znanych na We˛grzech pod

poje˛ciem malenki(j) robot) nawet do 100 tys. oso´b, w zdecydowanej wie˛kszos´ci cywilo´w, do sowieckich obozo´w pracy na Ukrainie, Uralu oraz Krymie. Miały one miejsce zaledwie

w cia˛gu kilku miesie˛cy, od grudnia 1944 r. do kwietnia 1945 r. Najdotkliwiej dotkne˛ły one

mniejszos´c´ niemiecka˛, cze˛sto od wieko´w zamieszkuja˛ca˛ obszar pan´stwa we˛gierskiego. Dlatego tez˙ mniejszos´c´ niemiecka z Peczu (Pécs) postanowiła, przy finansowym i or- ganizacyjnym wsparciu Unii Europejskiej, podja˛c´ szeroko zakrojone badania tych wydarzen´. Zrealizowane zostały one w ramach programu operacyjnego Unii Europejskiej „Europa dla

292

Oceny i omo´wienia

Obywateli – Aktywna Pamie˛c´ Europejska”. Działania obje˛te tym programem maja˛ na celu podkres´lenie fundamentalnych wartos´ci, takich jak wolnos´c´, demokracja i poszanowanie praw człowieka, a jego podstawowym przesłaniem jest zachowanie pamie˛ci o zbrodniach nazizmu i stalinizmu, poprzez ochrone˛ najwaz˙niejszych obiekto´w historycznych i zbioro´w archiwalnych dotycza˛cych przesiedlen´ oraz upamie˛tniaja˛cych ofiary obu tych totalitaryz- mo´w. Załoz˙enia programu znajduja˛ w pełni odzwierciedlenie w omawianym opracowaniu. We˛giersko-niemieckiej publikacji wydanej w 2011 r. nieprzypadkowo nadano dwu- je˛zyczny charakter. Załoz˙eniem autoro´w pracy i beneficjento´w unijnego projektu było bowiem przeniesienie do ogo´lnoeuropejskiej s´wiadomos´ci historycznej wiedzy o traumatycz- nych wydarzeniach, kto´re miały miejsce pod koniec wojny na We˛grzech, a o kto´rych konsekwentnie milczano przez po´ł wieku. Druga niemieckoje˛zyczna cze˛s´c´ publikacji, pomniejszona o szes´c´ artykuło´w i aneks

w poro´wnaniu do cze˛s´ci we˛gierskoje˛zycznej, zawiera trzy artykuły oraz sprawozdanie

z wyjazdu naukowego, uzupełnione bogatym materiałem z´ro´dłowym, tj. relacjami oso´b, kto´re przez˙yły sowieckie deportacje. Najobszerniejsza˛ cze˛s´cia˛ opracowania jest artykuł we˛gier- skiego historyka Zalána Bognára, szczego´łowo opisuja˛cy masowe deportacje ludnos´ci cywilnej do Zwia˛zku Radzieckiego. Uzupełnia go artykuł Zsuzsy Singer, kto´ra analizuje masowe deportacje i ich skutki dla deportowanych oraz ich rodzin z perspektywy psycho- logicznej. Integralna˛ cze˛s´cia˛ obu opracowan´ naukowych sa˛ relacje deportowanych w postaci wspomnien´, pamie˛tniko´w oraz fragmento´w wywiado´w zebranych przez uczestniko´w inter-

dyscyplinarnego projektu i przedstawionych tematycznie woko´ł wybranych problemo´w deportacji. Naste˛pnie w pracy znajduje sie˛ kilkustronicowy wspomnieniowy artykuł Hacka

Ferenca Mihályné o deportacji ludnos´ci pochodzenia niemieckiego z miejscowos´ci Almás- kamarás. Całos´c´ zas´ wien´czy relacja uczestniko´w projektu z podro´z˙y do Doniecka i Lugan´s- ka, najwie˛kszych miejsc zsyłek przes´ladowanych Niemco´w i We˛gro´w wywiezionych do pracy przymusowej na terenie Zwia˛zku Radzieckiego. Interdyscyplinarne podejs´cie do problemu masowych deportacji, zaro´wno od strony historycznej, jak i psychologicznej, uzupełnione licznymi wspomnieniami uczestniko´w wydarzen´ i opatrzone bardzo bogatym materiałem ikonograficznym jest niewa˛tpliwie uje˛ciem nowatorskim, pozwalaja˛cym spojrzec´ kompleksowo na badana˛ problematyke˛. Publikacja zaczyna sie˛ od sło´w przewodnicza˛cej zwia˛zku mniejszos´ci niemieckiej

z Peczu, Eleono´ry Matkovits-Kretz oraz redaktora we˛gierskiej telewizji MTV Jánosa Havasi, kto´rzy przedstawiaja˛ przyczyny, dla kto´rych rozpocze˛to badania, zwracaja˛c przede wszystkim uwage˛ na potrzebe˛ całos´ciowego wyjas´nienia i opracowania zjawiska masowych deportacji i wpisania go w kontekst ogo´lnoeuropejskiego upamie˛tniania przesiedlen´ ludnos´ci

w kon´cowej fazie wojny i po jej zakon´czeniu. Z kolei historyk Zalán Bognár w swojej

przedmowie wskazuje na nikły stan badan´, dotycza˛cych wydarzen´ z przełomu roku 1944 i 1945. Rozpoczynaja˛cy włas´ciwa˛ cze˛s´c´ opracowania artykuł Zalána Bognára zatytułowany Malenki robot, czyli masowe deportacje ludnos´ci cywilnej z We˛gier do pracy przymusowej do Zwia˛zku Radzieckiego w latach 1944-45, ze szczego´lnym uwzgle˛dnieniem deportowanych niemieckiego pochodzenia” jest syntetycznym opisem wydarzen´ znanych jako malenki(j) robot oraz pro´ba˛ oszacowania faktycznego rozmiaru radzieckich deportacji. Na pocza˛tku autor, odnosza˛c sie˛ do stanu badan´ oraz uwzgle˛dniaja˛c przede wszystkim perspektywe˛ pamie˛ci społecznej, wyjas´nia samo poje˛cie malenki(j) robot. Analizuja˛c przebieg masowych

Oceny i omo´wienia

293

deportacji wyro´z˙nia trzy grupy deportowanych i kaz˙da˛ z nich dokładnie omawia. Pierwsza˛ grupa˛, kto´rej Z. Bognár pos´wie˛ca uwage˛, sa˛ deportowani jen´cy wojenni, niemieckiego

i we˛gierskiego pochodzenia. Wlicza ro´wniez˙ do nich ludnos´c´ cywilna˛, kto´ra przymusowo była wła˛czona przez Armie˛ Czerwona˛ do transporto´w jen´co´w wojskowych, wyła˛cznie

dlatego, z˙eby mo´c zrealizowac´ zdeklarowane wczes´niej kierownictwu politycznemu partii komunistycznej rozmiary deportacji. Druga grupa to deportowani, kto´rzy padli ofiara˛, jak podkres´la autor, „czystek etnicznych” Stalina (s. 285). Autor opisuje to zjawisko na przykładzie deportacji z Ukrainy Zakarpackiej oraz deportacji We˛gro´w z obszaro´w przyła˛- czonych bezpos´rednio do Rumunii. Najszczego´łowiej została omo´wiona trzecia grupa ludnos´ci wysyłanej do obozo´w pracy w ZSRR. Była to liczna mniejszos´c´ niemiecka, zamieszkuja˛ca teren We˛gier, kto´rej przypisano kolektywna˛ odpowiedzialnos´c´ za zbrodnie narodowosocjalistyczne. Autor bardzo dokładnie charakteryzuje przebieg deportacji komitat po komitacie, uwzgle˛dniaja˛c regionalna˛ specyfike˛ poszczego´lnych wywo´zek. Taki zabieg pozwala mu na dos´c´ dokładne zrekonstruowanie przebiegu poszczego´lnych deportacji

i nakres´lenie ogo´lnego mechanizmu, według kto´rego przeprowadzała je sowiecka administra-

cja wojskowa i cywilna. Co warte uwagi, zawiera on takz˙e charakterystyke˛ funkcjonowania sowieckich organo´w administracyjnych odpowiedzialnych za cała˛ akcje˛ deportacyjna˛ oraz przedstawia naduz˙ycia, kto´rych sie˛ one dopuszczały. Tekst z licznymi przywołaniami wspomnien´ deportowanych i oficjalnych dokumento´w strony radzieckiej oraz zalez˙nego od Moskwy prowizorycznego rza˛du we˛gierskiego, kon´czy sie˛ pro´ba˛ całos´ciowego oszacowania

liczby deportowanych na prace przymusowe do Zwia˛zku Radzieckiego i procentowego okres´lenia liczby oso´b, kto´re zmarły na wygnaniu. Zdecydowanie mniej miejsca zajmuje

w artykule omo´wienie loso´w deportowanej ludnos´ci w obozach pracy oraz przedstawienie ich

powroto´w do ojczyzny w latach 50. XX w. Istotne jest to, z˙e autor konsekwentnie ujmuje deportacje na szerszym tle politycznym, pozwalaja˛c czytelnikowi zrozumiec´ je jako jeden

z instrumento´w stalinowskiej polityki represyjnej wobec dawnego sojusznika III Rzeszy. Tematem drugiego zamieszczonego w tomie artykułu, zatytułowanego Malenkij robot w uje˛ciu psychologicznym jest ocena psychologicznych skutko´w deportacji i pracy przymuso- wej w Zwia˛zku Radzieckim ws´ro´d uczestniko´w tych wydarzen´ oraz ich potomko´w. Zsuzsa Singer pokazuje psychologiczne konsekwencje traumatycznych wydarzen´, odwołuja˛c sie˛ bezpos´rednio do wyniko´w badan´ psychologa Bruno Bettelheima, kto´ry zajmował sie˛ badaniem stanu psychicznego oso´b, kto´re przez˙yły nazistowskie obozu koncentracyjne. Rozmowy przeprowadzone w ramach projektu z deportowanymi i ich rodzinami pozwalaja˛ stworzyc´ psychologiczny zarys osobowos´ci człowieka, kto´ry padł ofiara˛ sowieckiej pracy przymusowej. W swoich rozwaz˙aniach, popartych zawsze odwołaniami do konkretnych przypadko´w, autorka charakteryzuje najcze˛s´ciej wyste˛puja˛ce ws´ro´d swoich rozmo´wco´w

przypadłos´ci, wyro´z˙niaja˛c i opisuja˛c naste˛puja˛ce stany psychiczne: nieprzerwane poczucie smutku, le˛k i niepoko´j, ws´ciekłos´c´ i pragnienie zemsty, syndrom przez˙ycia obozu oraz pustke˛

i samotnos´c´. Istotne jest to, z˙e efekty swojej pracy zestawia z wynikami badan´ Bettelheima,

co prowadzi z jednej strony, do ciekawych wniosko´w, z drugiej zas´ pozwala lepiej zrozumiec´ ogrom spustoszen´, jakich dokonywały w ludzkiej psychice działania obu tragicznych

w swych, ro´wniez˙ psychologicznych i społecznych, skutkach totalitaryzmo´w. Na szczego´lna˛ uwage˛ zasługuje trzecia cze˛s´c´ opracowania. Zebrano w niej 40 relacji w zdecydowanej wie˛kszos´ci publikowanych po raz pierwszy. Sa˛ to fragmenty wspomnien´, pamie˛tniko´w oraz wywiado´w. Poszczego´lne relacje zostały zaprezentowane

294

Oceny i omo´wienia

woko´ł okres´lonych temato´w, co pozwala unikna˛c´ niepotrzebnego chaosu i przedstawic´ przebieg deportacji od momentu ogłoszenia tzw. mobilizacji (zbio´rki mieszkan´co´w obje˛tego wywo´zkami terenu) przez pobyt w obozie po powro´t do ojczyzny. Autorzy grupuja˛ wspomnienia, wpisy z pamie˛tniko´w oraz wywiady wg naste˛puja˛cych temato´w: organizacja deportacji, droga do ZSRR, z˙ycie w obozie pracy (zakwaterowanie, wyz˙ywienie, warunki higieniczne, zgony i choroby, czas wolny, przypadki ucieczek), uwolnienie i powro´t do domu oraz z˙ycie w cieniu traumatycznych wspomnien´. Taka przejrzysta konstrukcja umoz˙liwia pełniejsze zrozumienie urazo´w odniesionych w wyniku przez˙yc´ oso´b deportowanych,

zwłaszcza po lekturze dwo´ch wczes´niejszych artykuło´w. Dodac´ nalez˙y, z˙e obszerna baza z´ro´dłowa jest podstawa˛ całej publikacji i staje sie˛ – co jest niewa˛tpliwie wielkim atutem całej pracy – dla autoro´w punktem wyjs´cia do rozwaz˙an´ o charakterze historycznym i psycho- logicznym. Po rozbudowanej cze˛s´ci z´ro´dłowej umieszczono w pracy kro´tki, emocjonalny, artykuł Hacka Ferenca Mihályné, w kto´rym autor wspomina we˛gierskich, a przede wszystkim niemieckich mieszkan´co´w miejscowos´ci Almáskamarás, małej wioski połoz˙onej w połu- dniowo-wschodniej cze˛s´ci We˛gier. Artykuł be˛da˛cy w zasadzie dopełnieniem cze˛s´ci z´ro´dło- wej opisuje organizacje˛ i przebieg deportacji z połowy stycznia 1945 roku na przykładzie pojedynczej miejscowos´ci. Cze˛s´cia˛ kon´cza˛ca˛ prace˛ jest kronika podro´z˙y na Ukraine˛ opracowana pod redakcja˛ Jánosa Havasi. Wyjazd zorganizowany przez zwia˛zek mniejszos´ci niemieckiej do poszczego´lnych miejsc deportacji został opisany w formie kilkudniowego dziennika. Obszernie opisano

w dzienniku Donieck i Lugan´sk – dwa miasta, w okolicach kto´rych najwie˛ksza liczba

We˛gro´w została zmuszona do niewolniczej pracy w kopalniach. Zaprezentowanie kroniki pozwoliło autorom na wyszczego´lnienie nie tylko badawczego, lecz takz˙e edukacyjnego charakteru całego projektu. Pewne zastrzez˙enia, kto´re moz˙na uczynic´ autorom publikacji, dotycza˛ dwo´ch kwestii. Po pierwsze w swoim artykule Zalán Bognár wprowadza niepotrzebny chaos terminologiczny, uz˙ywaja˛c przy opisie tego samego zjawiska wymiennie dwo´ch termino´w, tj. masowa

deportacja i internowanie. Szczego´lnie cze˛sto zabieg ten ma miejsce przy opisie deportacji Niemco´w do Zwia˛zku Radzieckiego. O ile moz˙na domys´lic´ sie˛ intencji autora, kto´ry chciał najprawdopodobniej w ten sposo´b rozro´z˙nic´ deportacje We˛gro´w od deportacji Niemco´w,

o tyle dziwi niekonsekwencja w przestrzeganiu tego załoz˙onego na potrzeby artykułu

podziału terminologicznego. Drugi zarzut dotyczy cze˛s´ci z´ro´dłowej tomu. Nie wiadomo bowiem dlaczego autorzy zrezygnowali przy publikacji odpowiednich fragmento´w relacji oso´b deportowanych z podawania ich imion i nazwisk, ograniczaja˛c sie˛ tylko do inicjało´w. Jez˙eli tworzenie zbioru archiwalnego zdaje sie˛ byc´ znacza˛cym elementem wspomnianego

projektu unijnego, to całkowite zrezygnowanie z imion i nazwisk podawanych przy relacjach, moz˙e umniejszac´ jego znaczenie. Natomiast jez˙eli autorzy zastosowali te˛ praktyke˛ wyła˛cznie

na rzecz publikacji, to nalez˙ałoby te˛ kwestie˛ wyjas´nic´ czytelnikowi. Poczynione uwagi nie maja˛ jednak znacza˛cego wpływu na ogo´lna˛ pozytywna˛ ocene˛ omawianej pracy. Jest ona efektem wieloaspektowych badan´ nad przebiegiem i skutkami masowych deportacji ludnos´ci cywilnej z We˛gier do obozo´w pracy przymusowej na terenie ZSRR. Autorom udało sie˛ zrealizowac´ załoz˙one na pocza˛tku cele. Godne podziwu jest przede wszystkim zebranie i opublikowanie duz˙ej liczby relacji oso´b dotknie˛tych bezpos´rednio omawianymi wydarzeniami. Uje˛cie problemu w syntetycznym opracowaniu historycznym

Oceny i omo´wienia

295

oraz w nowatorskim uje˛ ciu psychologicznym stanowi waz˙ny punkt w historiografii we˛ gier- skiej oraz przyczynia sie˛ do us´wiadomienia Europejczykom problemu masowych deportacji ludnos´ci cywilnej We˛ gier do ZSRR w ramach akcji znanej jako malenki(j) robot.

Bogumił Rudawski

ERYK KRASUCKI, MICHAŁ PRZYBOROWSKI, RADOSŁAW SKRYCKI (red.), Studia z dziejo´w polskiego anarchizmu , Wyd. Szczecin´ skie Towarzystwo Naukowe oraz Instytut Historii i Stosunko´w Mie˛ dzynarodowych Uniwersytetu Szczecin´ skiego, Szczecin 2011, 382 ss.

„Anarchizm nalez˙y niewa˛tpliwie do temato´w zaniedbanych przez nauke˛ ” – tak napisał Daniel Grinberg w ksia˛z˙ce Ruch anarchistyczny w Europie Zachodniej 1870-1914 wydanej w 1994 r. W 2009 r. stwierdził, z˙e dzis´ juz˙ by tak nie zrobił. W cia˛gu kilkunastu ostatnich lat pojawiły sie˛ w Polsce nowe publikacje dotycza˛ce tej doktryny, ale wcia˛z˙ moz˙na twierdzic´, z˙e tematyka ta jest pomijana przez wie˛ kszos´c´ badaczy mys´li politycznej. Brakuje zwłaszcza opracowan´ na temat polskiego anarchizmu, kto´ ry choc´ nie miał wielkich wpływo´w na s´wiecie i wiele czerpał z dorobku zagranicznych przedstawicieli tego gatunku, stworzył tez˙ pewne własne oryginalne koncepcje. Publikacje, kto´ re sie˛ ukazały, zazwyczaj dotycza˛ tylko wybranych wa˛tko´w polskiego anarchizmu, nie ujmuja˛ natomiast tego zagadnienia całos´ciowo. Badacze zajmuja˛cy sie˛ ta˛ problematyka˛ uwaz˙aja˛, z˙e obecny stan badan´ uniemoz˙liwia – jak na razie – opracowanie syntezy polskiego ruchu anarchistycznego. Szczecin´ skie Towarzystwo Naukowe oraz Instytut Historii i Stosunko´w Mie˛ dzynarodo- wych US zorganizowały na Uniwersytecie Szczecin´ skim pierwsza˛ w dziejach polskiej nauki konferencje˛ pos´wie˛ cona˛ polskiemu anarchizmowi. Odbyła sie˛ ona 2-3 grudnia 2010 r., a owocem jej pracy jest recenzowana publikacja: Nadrze˛ dnym celem spotkania – według organizatoro´w – był „wgla˛d w podejmowana˛ tematyke˛ badawcza˛, a takz˙e przegla˛d stanu i potrzeb badan´ nad anarchizmem w Polsce”. Na spotkaniu pojawili sie˛ badacze teoretycy, jak i działacze polskich organizacji anarchistycznych. Niekto´ rzy z nich ła˛cza˛ teorie˛ z praktyka˛, inni natomiast maja˛ za soba˛ anarchistyczna˛ przeszłos´c´. Niemniej jednak praktyko´w chyba było mniej niz˙ oczekiwali organizatorzy, gdyz˙ czytaja˛c ksia˛z˙ke˛ , moz˙na wyczuc´ pewne rozczarowanie z tego powodu. Ro´z˙norodnos´c´ uczestniko´w w oczywisty sposo´ b wpływa na ro´z˙norodnos´c´ artykuło´w i stylo´w pisarskich. Prawie wszystkie teksty maja˛ charakter naukowy, poza jednym artykułem pisanym przez byłego działacza, w kto´ rym dominuje je˛ zyk slangu młodziez˙owo-anarchistycznego. Jest napisany poprawnie z przypisami, a ponadto stanowi cenny materiał z´ro´ dłowy, kto´ ry jest wynikiem refleksji byłego członka ruchu. Wszystkie artykuły s´wiadcza˛ o rzetelnym podejs´ciu badaczy. Cytuja˛ oni literature˛ zaro´wno polska˛, jak i zagraniczna˛ oraz bardzo wiele materiało´w z´ro´ dłowych, jak np.: dzieła mys´licieli anarchistycznych, prase˛ i strony internetowe organizacji, dokumenty archiwalne ro´z˙nych instytucji inwigiluja˛cych ruch anarchistyczny.

296

Oceny i omo´wienia

Ksia˛z˙ka jest podzielona na kilka cze˛s´ci. Rozpoczyna wprowadzenie zatytułowane Zamiast wste˛pu autorstwa Radosława Skryckiego. Mowa w nim jest gło´wnie o potrzebie

dalszych badan´ nad polskim anarchizmem, kto´re choc´ sa˛ coraz bardziej zaawansowane, to

– zdaniem autora – badaczy tej doktryny czeka jeszcze wiele pracy. Cze˛s´c´ pt. Dzieje

powszechne anarchizmu ma stanowic´ wprowadzenie do polskiej mys´li tego nurtu. Moz˙na

w niej przeczytac´ artykuły m.in.: Rafała Dobka, Dmitrija Iwanowicza Rublewa, Dariusza Wierzchosia, Grzegorza Zackiewicza, Jerzego Szwankowskiego i Huberta Kaczmarczyka

(o Proudhonie i proudhonistach z Komuny Paryskiej, rosyjskich anarchistach walcza˛cych

o przetrwanie w warunkach komunistycznej dyktatury w latach 1922-1953 oraz anar-

chokapitalizmie). Pozostałe artykuły z tych cze˛s´ci ła˛cza˛ powszechna˛ historie˛ anarchizmu

z polska˛. Autorzy pisza˛ o Nestorze Machno i jego kontaktach z Polakami i Polska˛, polskiej publicystyce lat 30. XX w. na temat hiszpan´skiej CNT czy Johannesie Holzmannie.

Kolejna cze˛s´c´ opracowania dotyczy gło´wnego wa˛tku ksia˛z˙ki, czyli anarchizmu polskiego. Znajduja˛ sie˛ tu artykuły: Rafała Chwedoruka, Piotra Laskowskiego, Kamila Maliszewskiego, Tomasza Romanowicza, Radosława Antonowa, Arkadiusza Jelenia, Adriana Sekuła, Adama Duszyka, Katarzyny Rembackiej, Michała Bogusza, Aleksandra Iwanowicza Łaniewskiego

i Pawła Malendowicza (o wpływie, jaki na polski anarchosyndykalizm wywarli Kropotkin,

Rocker i Sorel, polskim anarchis´cie z kon´ca XIX w. Adolfie Brylickim, stowarzyszeniach anarchistycznych w ideach Edwarda Abramowskiego, two´rczos´ci Kazimierza Zakrzewskiego

w latach 1926-1939, działalnos´ci Augustyna Wro´blewskiego, Jo´zefie Zielin´skim – polskim

anarchis´cie z˙yja˛cym w Paryz˙u i ło´dzkiej grupie terrorystycznej Rewolucyjnych Ms´cicieli działaja˛cej w latach 1910-1913, tzw. wolszczyznie i z˙yciu anarchisty Pawła Lwa Marka

w trudnych czasach powojennej komunistycznej Polski). Zastanawiano sie˛ tez˙, czy anarchizm

moz˙na nazwac´ doktryna˛ zdegenerowana˛ (gdyz˙ odbiegła ona od swoich antypan´stwowych korzeni), nad inwigilacja˛ –ws´wietle dokumento´w IPN – polskich anarchisto´w w latach 80., celami ugrupowan´ anarchistycznych w Polsce i innych krajach Europy. Wspo´łczes´ni anarchis´ci uwaz˙aja˛c, z˙e nie sa˛ w stanie obalic´ pan´stwa, nierzadko ida˛ z pan´stwem na wspo´łprace˛ i upodabniaja˛ sie˛ do socjalisto´w. Jednak sa˛ to tylko cele przejs´ciowe, a celem ostatecznym ma byc´ obalenie przymusu pan´stwowego i uzyskanie pełnej wolnos´ci. Choc´

trudno powiedziec´, czy moz˙na to dalej nazywac´ anarchizmem. Pytanie o degeneracje˛ doktryny pozostaje wcia˛z˙ otwarte, choc´ w XXI w. kaz˙dej doktrynie moz˙na zarzucic´ pewna˛ degeneracje˛ i odejs´cie od korzeni. Zamiast jednego podsumowania w kon´cowej cze˛s´ci ksia˛z˙ki znajduja˛ sie˛ trzy artykuły:

Janusza P. Waluszki, Dlaczego odszedłem z Federacji Anarchistycznej?, Michała Przyborow- skiego Postulaty do badan´ nad historia˛ polskiego anarchizmu oraz Antoniego Kamin´skiego Polskie badania nad anarchizmem. Przegla˛d literatury. Pierwszy z nich to refleksje dos´wiadczonego byłego anarchistycznego działacza, sfrustrowanego zmianami, jakie zaszły

w ruchu anarchistycznym. Drugi i trzeci omawiaja˛ stan badan´ nad anarchizmem, obecna˛ literature˛ i propozycje w tym temacie na przyszłos´c´.

Ksia˛z˙ke˛ zamyka zapis dyskusji, jaka odbyła sie˛ w czasie konferencji. Opracował ja˛ Michał Przyborowski. Jest to bardzo ciekawy materiał, rejestruje bowiem polemike˛,

a wymiana pogla˛do´w jest przeciez˙ jednym z gło´wnych celo´w takich spotkan´. Dyskusja

wyraz´nie zdradza sympatie polityczne niekto´rych autoro´w. Wynika z niej, z˙e anarchizm nie jest dla nich tylko zwykłym obiektem badan´. Wielu z nich jest blisko do szeroko poje˛tej anarchizuja˛cej lewicy. Sa˛ to racjonalni naukowcy. Nie wierza˛ w absolutna˛ wolnos´c´ i inne utopie. Zdaja˛ sobie sprawe˛, z˙e wiele anarchistycznych pomysło´w nie sprawdziło sie˛. Widac´

Oceny i omo´wienia

297

jednak, z˙e marzenie o wie˛kszej wolnos´ci i ro´wnos´ci niz˙ to jest w obecnym systemie, cia˛gle jest w nich jeszcze z˙ywe. Podsumowuja˛c, ksia˛z˙ke˛ moz˙na polecic´ wszystkim politologom i historykom, kto´rzy zajmuja˛ sie˛ mys´la˛ polityczna˛, zwłaszcza polskim anarchizmem. Nie ujmuje ona wprawdzie tematu całos´ciowo, ale znajduje sie˛ w niej wiele ciekawych wa˛tko´w dota˛d nieporuszanych. Tematyka polskiego anarchizmu jest na tyle rzadko i pobiez˙nie omawiana w wie˛kszos´ci ksia˛z˙ek politologicznych i historycznych, z˙e wiele oso´b moz˙e tu znalez´c´ informacje, z kto´rymi zetkna˛ sie˛ po raz pierwszy.

Łukasz Popławski

ANNA ESTERA MROZEWICZ, S´ladami ekfrazy. Dun´scy pisarze wspo´łczes´ni wobec sztuk wizualnych, Wydawnictwo Poznan´skie, Poznan´ 2010, 343 ss.

Literaturoznawcze badania nad ekfraza˛ od ponad c´wierc´wiecza ciesza˛ sie˛ niesłabna˛cym powodzeniem, choc´ pocza˛tki ekfrazy sie˛gaja˛ juz˙ antyku. W staroz˙ytnej Grecji termin ek-phrasein (ek na zewna˛trz, phrasis mo´wic´) oznaczał dokładny opis, kto´ry najcze˛s´ciej odnosił sie˛ do dzieła sztuki, ale mo´gł sie˛ takz˙e odnosic´ do zjawiska, krajobrazu czy osoby. Był to przede wszystkim s´rodek retoryczny, kto´ry miał unaocznic´ opisywany przedmiot. Adepci sztuki retorskiej usiłowali swoimi opisami zaste˛powac´ artyste˛, stawiaja˛c dany obiekt przed oczyma wyobraz´ni słuchaja˛cych z taka˛ siła˛, by mogli go niemal zobaczyc´ 1 . Juz˙ wtedy było kwestia˛ dyskusji, czy ekfraza powinna byc´ uznana za osobny gatunek literacki, wspo´łczes´nie raczej wskazuje sie˛ jej miejsce ws´ro´d figur retorycznych i toposo´w. Zagad- nienie ekfrazy, a zatem i zagadnienie dotycza˛ce two´rczych moz˙liwos´ci je˛zyka, zmagania sie˛ słowa z obrazem, mimo dystansu czasowego dziela˛cego nas od antyku, pozostaje niezmien- nie aktualne. We wspo´łczesnej ekfrazie obiektem odniesienia moga˛ byc´ dzieła sztuki malarskiej, rzez´ba, fotografia, film, spektakl, teatr, dzieła sztuk uz˙ytkowych, a nawet mapa lub diagram. W obszernym omawianym studium Anny Estery Mrozewicz, pozostaja˛cym w nurcie badan´ literaturoznawczych, sie˛gaja˛ca czaso´w staroz˙ytnych tradycja znajduje odzwiercied- lenie w two´rczos´ci czterech autoro´w wspo´łczesnej literatury dun´skiej: Inger Christensen, Jørgena Letha, Mortena Søndergaarda i Nielsa Franka. Lektura ksia˛z˙ki uzmysławia, jak dalece wspo´łczesna ekfraza odbiegła od staroz˙ytnej. O´ wczesna była wyrazem wiary w mimetyczna˛ koncepcje˛ sztuki i przezroczystos´c´ je˛zyka, w kto´rym autor stawał sie˛ pos´rednikiem pomie˛dzy dziełem a odbiorca˛ i wierzył w moz˙liwos´c´ przekładu obrazu na słowa. Zdaje sie˛, z˙e two´rczos´c´ wspo´łczesnych autoro´w dun´skich nosi jedynie s´lady podobien´stwa do staroz˙ytnego pierwowzoru. Dzieła literackie omawianych two´rco´w nie tyle zmierzaja˛ do wytworzenia efektu realnos´ci w odniesieniu do opisywanego dzieła sztuki, co traktuja˛ je raczej jako element pozwalaja˛cy na stymulacje˛ wyobraz´ni i s´rodek do rozwinie˛cia subiektywnej interpretacji.

1 J. Bajda, Poeci – to sa˛ sło´w malarze

Typy relacji mie˛dzy słowem a obrazem w ksia˛˙kachz

poetyckich okresu Młodej Polski, Wrocław 2010, s. 54.

298

Oceny i omo´wienia

Nadrze˛dnym celem badaczki było ukazanie specyfiki ekfrazy w dziełach wybranych autoro´w dun´skich oraz uje˛cie ekfrazy w teoretyczne ramy „dyskursu pragnienia”. Wytyczone zostały w nawia˛zaniu do Lacanowskiej teorii tworzenia sie˛ podmiotu oraz teorii sztuk wizualnych Derridy. Autorka zakłada, z˙e ekfrazy nie da sie˛ ograniczyc´ tylko do Horacjan´skiej kategorii podobien´stwa sztuk – ut pictura poesis (łac. poezja jak obraz) ze sztandarowym dla ekfrazy pragnieniem mimesis. Cecha˛ wspo´lna˛ w omawianych utworach jest wyraz˙anie i problematyzowanie pragnienia, a raczej wielu pragnien´. Taki model interpretacji umoz˙liwia ukazanie ro´z˙norodnych zastosowan´ i sposobo´w oddziaływania ekfrazy, przy czym autorce chodzi nie tylko o to, w jaki sposo´b utwo´r przypomina model i nas´laduje rzeczywistos´c´. Składaja˛ca˛ sie˛ z szes´ciu rozdziało´w prace˛ otwieraja˛ rozwaz˙ania dotycza˛ce stanu badan´ nad ekfraza˛ we wspo´łczesnej literaturze dun´skiej. W rozdziale teoretycznym opatrzonym tytułem: Mie˛dzy je˛zykiem a obrazem, autorka przedstawia ro´z˙ne teoretyczne podejs´cia do ekfrazy i wytycza jednoczes´nie gło´wne załoz˙enia ekfrazy jako „dyskursu pragnienia”. Ta kategoria pozwoli potem w rozdziałach pos´wie˛conych szczego´łowej analizie na wytworzenie relacji mie˛dzy poeta˛, opisywanym dziełem literackim i czytelnikiem. Autorka przeprowadza dyskusje˛ mie˛dzy dwiema literackimi teoriami, kto´re wpłyne˛ły na wspo´łczesne badania nad ekfraza˛: Horacjan´ska˛ ut pictura poesis i teoria˛ estetycznego puryzmu Gottholda Ephraima Lessinga. Autorka zauwaz˙a, z˙e te dwa pozornie sprzeczne podejs´cia maja˛ wiele wspo´lnego. Obydwa wyznaczyły przestrzen´ dla tradycyjnej komparatywno kontrastywnej metody uz˙y- wanej w badaniu relacji pomie˛dzy literatura˛ i sztukami wizualnymi. Wie˛kszos´c´ literaturo-

znawczych badan´ nad ekfraza˛ poda˛z˙a włas´nie ta˛ s´ciez˙ka˛. Natomiast Anna Mrozewicz stawia teze˛, z˙e to pragnienie mimesis dało pocza˛tek ekfrazie, choc´ w ekfraze˛ wpisac´ moz˙na jeszcze wiele innych, cze˛sto przeciwstawnych pragnien´. Autorka duz˙o miejsca pos´wie˛ca temu, w jaki sposo´b poeci postrzegaja˛ je˛zyk, co rzeczywis´cie w przypadku rozwaz˙anych ekfraz wydaje sie˛ kwestia˛ nieoboje˛tna˛. W ich two´rczos´ci niezwykle waz˙ny jest filozoficzno-refleksyjny stosunek do je˛zyka oraz to, w jaki sposo´b rzeczywistos´c´ formuje je˛zyk i wyobraz˙enia

o s´wiecie. Po cze˛s´ci teoretycznej naste˛puje cze˛s´c´ analityczna ze szczego´łowymi analizami wierszy. Pierwszym przykładem ekfrazy w utworze literackim pisanym proza˛ jest opowiadanie dun´skiej pisarki Inger Christensen (1935-2009) pod tytułem Malowany poko´j. Opowies´c´

z Mantui. Choc´ ekfraza odgrywa marginalna˛ role˛ na tle całej narracji, widac´ nawia˛zanie do tradycyjnej roli ekfrazy, na wzo´r ekfrazy jako ozdobnej cze˛s´ci wie˛kszego eposu, tak jak

w Illiadzie Homera. Jest to przykład ekfrazy wplecionej w tok narracji, przenikaja˛cej kaz˙da˛

warstwe˛ dzieła literackiego. Czytelnik poznaje takz˙e two´rczos´c´ poety Mortena Søndergaarda, kto´ry jest takz˙e autorem teksto´w do katalogo´w o sztukach wizualnych. Czytelnik zostaje wprowadzony w rozterki poety, kto´ry staje wobec niemocy je˛zyka maja˛cego w pełni odwzorowac´ rzeczywistos´c´. Przedstawione sa˛ dwa wiersze-ekfrazy: pierwszy pos´wie˛cony jest rzez´bie Michała Anioła Pietà di Rondanini, a drugi zainspirowany jest fotografia˛ dun´skiego artysty Per Bak Jensena. Mamy takz˙e do czynienia z bezpos´rednim dos´wiad- czeniem dzieła sztuki zaproponowanym przez Jørgena Letha, kto´ry w swojej two´rczos´ci inspirował sie˛ technikami filmowymi. Pisał tak, jakby kre˛cił film trzymaja˛c swoja˛ „je˛zykowa˛ kamere˛” chca˛c w ten sposo´b uchwycic´ esencje˛ rzeczywistos´ci. Autorka analizuja˛c utwory wspo´łczesnych two´rco´w dun´skich porusza problem moz˙liwo- s´ci rejestracji rzeczywistos´ci za pomoca˛ je˛zyka. W przedstawionych utworach ekfraza za kaz˙dym razem czerpie swo´j pocza˛tek z konkretnej obserwacji, jednak niemal w kaz˙dym

przypadku analiza prowadzi do konkluzji, z˙e niemoz˙liwe jest, by słowo oddało w pełni obraz,

Oceny i omo´wienia

299

rzez´be˛, czy fotografie˛. Ekfraza widziana jest jako cos´, co tematyzuje utwo´r i problematyzuje go, a nie za wszelka˛ cene˛ imituje obraz. Dzieła literackie wybrane i przeanalizowane przez autorke˛ ksia˛z˙ki sa˛ s´wiadectwem tego, jak dalece relacja słowa do obrazu jest złoz˙ona, a uwidacznia sie˛ to włas´nie dzie˛ki ekfrazie, kto´ra˛ wskazani two´rcy wybrali jako forme˛ wypowiedzi artystycznej. Analiza utworo´w zaproponowana przez autorke˛ ksia˛z˙ki, we wszystkich rozdziałach pos´wie˛conych poszczego´lnym autorom dun´skim, traktuje je˛zyk jako punkt przecie˛cia ro´z˙nych kodo´w – szczego´lnie sztuk wizualnych i literackich. Dzie˛ki takiemu uje˛ciu, autorce udaje sie˛ wyjs´c´ poza poro´wnawczo-kontrastuja˛ca˛ metode˛ analizy, bez zaniedbywania poetyki poszczego´lnych ekfraz oraz roli i specyfiki poszczego´lnych two´rco´w. Przechodza˛c do oceny koncepcji badawczej i wartos´ci konkluzji sformułowanych przez autorke˛, nalez˙y przede wszystkim docenic´ zaproponowanie przez nia˛ teoretycznych ram „dyskursu pragnienia”, a tym samym wykazanie, z˙e przedmiotem ekfrazy we wspo´łczesnej literaturze dun´skiej nie jest da˛z˙enie do osia˛gnie˛cia przez je˛zyk włas´ciwos´ci obrazu, czy da˛z˙enie do werbalnej translacji obrazo´w, ale sama problematycznos´c´ tych da˛z˙en´. Autorka zdołała zrewidowac´ podstawy dotychczasowych badan´ nad ekfraza˛, nie tylko na obszarze dun´skoje˛zycznym, nie staraja˛c sie˛ jej przy tym umies´cic´ w sztywnych ramach interpretacyj- nych. Przed ukazaniem ro´z˙nych wspo´łczesnych odcieni poje˛cia ekfrazy poprzez odwołanie do badaczy zajmuja˛cych sie˛ relacja˛ słowa i obrazu, takich jak Jean Hagstrum czy Wendy Steiner, autorka nawia˛zuje do duz˙o starszych koncepcji ekfrazy, sie˛gaja˛cych korzeniami antyku. W ksia˛z˙ce nie brakuje wnikliwych spostrzez˙en´, kto´re uzmysławiaja˛ to, co ekfraza wnosi do zasobo´w istnieja˛cych dos´wiadczen´ literackich. Dzie˛ki szczego´łowej analizie utworo´w wszystkie te spostrzez˙enia znajduja˛ oparcie i pogłe˛bienie w empirii. Na uwage˛ zasługuje wielos´c´ poruszanych wa˛tko´w, mie˛dzy innymi: mimetyczna koncepcja sztuki, przezroczystos´c´ znaku, kategoria autora-pos´rednika, interseksualnos´c´, relacja je˛zyka do rzeczywistos´ci, oddzielenie sztuk werbalnych od wizualnych. Nawia˛zuja˛c do zagadnien´ literatury i sztuki, czerpie ona z ro´z˙nych dziedzin nauk takich jak choc´by psychoanaliza i semiotyka. Nie ucieka jednak takz˙e od zagadnien´ filozofii je˛zyka uwzgle˛dniaja˛c w analizie utworu za kaz˙dym razem wyczerpuja˛co to, jak dany autor definiuje je˛zyk w odniesieniu do sztuk wizualnych. W analizie waz˙ne jest nie tylko to, co dostrzec moz˙na w dziele sztuki, kto´re zainspirowało dany utwo´r literacki, ale takz˙e kwestie etyczne i egzystencjalne z nim zwia˛zane. Odwołanie sie˛ do ro´z˙nych dziedzin sztuki, takich jak rzez´ba, fotografia, film, obrazy daje moz˙liwos´c´ przeanalizowania je˛zyka na ro´z˙nych jego poziomach i w odniesieniu do ro´z˙nych medio´w, zgodnie z załoz˙eniem, z˙e nie tylko temat jest waz˙ny, ale i specyfika dzieła. Ponadto autorka zwraca uwage˛ na role˛ odbiorcy w całym procesie odczytywania ekfrazy, niezwykle waz˙na˛. Najwie˛ksza˛ wartos´cia˛ ksia˛z˙ki jest to, z˙e nie jest tylko sprawozdaniem z kondycji ekfrazy we wspo´łczesnej literaturze dun´skiej, ale krytyczna˛ analiza˛ pełna˛ przemys´lanych konkluzji. Autorka ła˛czy szczego´łowa˛ i dogłe˛bna˛ analize˛ utworo´w z uwagami uwzgle˛dniaja˛cymi kontekst autorskich komentarzy i innych dzieł omawianych two´rco´w. Przyjrzawszy sie˛ nieco dokładniej analizie utworo´w dokonanej przez autorke˛ nasuwa sie˛ jednak pewna refleksja krytyczna, kto´ra dotyczy niekto´rych wprowadzonych do analizy, moz˙e nazbyt pragmatycz- nych, kategorii jak choc´by: „kategoria innos´c´” i „relacja me˛skie z˙en´skie”. Nalez˙ałoby tez˙ dodac´, z˙e ostateczne uje˛cie ekfrazy w ramach teoretycznych „dyskursu pragnienia” i uczynie- nie z niego nadrze˛dnej kategorii interpretacyjnej, mimo całej swej innowacyjnos´ci, rodzi pewne ryzyko. Moz˙e ono sprawic´, z˙e be˛dziemy mieli do czynienia ze zbyt radykalnym odejs´ciem od Horacjan´skiej formuły ut pictura poesis, kto´ra dawniej była naczelna˛ zasada˛

300

Oceny i omo´wienia

opisu literackiego, na rzecz oddania sie˛ refleksjom nad tym, jak ekfraza funkcjonuje i jakie sa˛ mechanizmy wytwarzania przez nia˛ senso´w. Wypada jednak dodac´, z˙e w rozwaz˙aniach nad ro´z˙norodnymi podejs´ciami do relacji pomie˛dzy słowem a obrazem w wierszach-ekfrazach, autorke˛ interesowały przede wszystkim dzieła autoro´w wspo´łczesnych i to wspo´łczesne ramy interpretacyjne wyznaczaja˛ gło´wne nurty interpretacji i analizy. Dlatego zaproponowanie

i nakres´lone przez nia˛ takiej perspektywy badawczej jest niewa˛tpliwie oryginalnym i s´mia-

łym pomysłem, nawet jes´li nie zawsze udaje sie˛ unikna˛c´ wszystkich niebezpieczen´stw z nim

zwia˛zanych. Wartos´c´ ksia˛z˙ki, jes´li mierzyc´ ja˛ aktualnos´cia˛ tematu, zasługuje z pewnos´cia˛ na uwage˛, gdyz˙ w czasach, gdy obraz zdaje sie˛ wies´c´ prym nad słowem, dzie˛ki ksia˛z˙ce Anny Mrozewicz na swo´j sposo´b wracamy do z´ro´deł – słowu przywraca sie˛ wartos´c´ usiłuja˛c postawic´ je na ro´wni z obrazem. Cenne jest to, z˙e ksia˛z˙ka juz˙ w załoz˙eniu bada granice je˛zyka i tym samym zdaje sprawe˛ z jego two´rczej mocy i moz˙liwos´ci opisu, zgłe˛biaja˛c relacje˛ pomie˛dzy obrazem

i słowem. Podkres´lic´ nalez˙y niewa˛tpliwie duz˙e kompetencje lingwistyczne autorki i docenic´ fakt, z˙e utwory zostały przez nia˛ przełoz˙one z je˛zyka dun´skiego na je˛zyk polski.

Magdalena Dobkiewicz

TERESA SOŁDRA-GWIZ˙DZ˙, Socjologia wobec S´la˛ska – jednos´c´ czy wielos´c´? Wydawnictwo Instytutu S´la˛skiego w Opolu, Opole 2010, 344 ss.

Omawiana praca jest ukoronowaniem wieloletnich badan´ Teresy Sołdry-Gwiz˙dz˙ nad S´la˛skiem. Porusza niezwykle waz˙ny poznawczo oraz doniosły społecznie i politycznie problem, jakim sa˛ przemiany dokonuja˛ce sie˛ ws´ro´d mieszkan´co´w S´la˛ska. Tytuł sugeruje, z˙e wzbudzi ona zainteresowanie i dyskusje˛ wykraczaja˛ca˛ poza s´rodowisko badaczy zwia˛zanych z socjologia˛ narodu. Problem S´la˛ska w społeczen´stwie polskim budził i budzi nadal wiele emocji, o czym s´wiadcza˛ m.in. reakcje na działalnos´c´ Ruchu Autonomii S´la˛ska czy tez˙

wypowiedzi

Studium stanowi nowatorska˛ i interesuja˛ca˛ pro´be˛ ukazania na gruncie socjologii wiedzy

i ewolucji podejs´cia badaczy do proceso´w społecznych dokonuja˛cych sie˛ w cia˛gu ostatnich

stu lat w ro´z˙nych cze˛s´ciach S´la˛ska. W polskiej literaturze naukowej brak było dotychczas

tego typu monografii. Autorka w sposo´b naste˛puja˛cy okres´la zamysł lez˙a˛cy u podłoz˙a powstania ksia˛z˙ki:

„Socjologia S´la˛ska kształtowała sie˛ pod wpływem zro´z˙nicowanych czynniko´w z ro´z˙nych poziomo´w społecznej rzeczywistos´ci makro-, mezzo- i mikrostrukturalnej. Te, kto´re przede wszystkim brane były pod uwage˛ przy konstruowaniu zro´z˙nicowanych obrazo´w S´la˛ska to czynniki etniczno-narodowe i zwia˛zana z nimi wielokulturowos´c´ regionu oraz politycz- no-pan´stwowe i zwia˛zana z nimi pogranicznos´c´, a obecnie transgranicznos´c´ i trans- narodowos´c´” (s. 7).

niekto´rych polityko´w 1 .

1 Np. Jarosława Kaczyn´skiego z kwietnia 2011 r. na temat S´la˛zako´w, jako „zakapturzonych Niemco´w”.

Oceny i omo´wienia

301

Gło´wne pytanie badawcze sformułowane zostało naste˛puja˛co: czy istnieje socjologia S´la˛ska? Autorka rozwaz˙a te˛ kwestie˛ w konteks´cie istnienia „socjologii o S´la˛sku” czy tez˙ „socjologii wobec S´la˛ska”. Istote˛ recenzowanej pracy postrzega autorka jako pro´be˛ „zrozumienia fenomenu S´la˛ska

i s´la˛skiej socjologii w jej procesie kształtowania sie˛ (

„ewolucji socjologicznej mys´li o S´la˛sku” i „ukazania swoistych stylo´w mys´lenia (mys´- lowych) i s´wiadomos´ciowych obrazo´w S´la˛ska” (s. 9). Zainteresowania koncentruja˛ sie˛ na socjologii polskiej, pomijaja˛c niemieckie i czeskie „ogla˛dy S´la˛ska”. Nie bez znaczenia jest

takz˙e kwestia „prawd o S´la˛sku, w kto´rych to tkwia˛ „mity i ideologie przenikaja˛ce wiedze˛ naukowa˛” (s. 24). Nalez˙y stwierdzic´, z˙e autorka wywia˛zała sie˛ z tak sformułowanych celo´w i zadan´ badawczych. Podstawowym walorem pracy jest umieje˛tnos´c´ poła˛czenia przenikliwej, a jed- noczes´nie krytycznej analizy, z synteza˛ złoz˙onych zjawisk społecznych, politycznych czy historycznych. Na podkres´lenie zasługuje ukazanie ewolucji paradygmato´w badan´oS´la˛sku, od 1924 r. po czasy wspo´łczesne. Teresa Sołdra-Gwiz˙dz˙ zachowuje takz˙e daleko ida˛cy krytycyzm w sa˛dach i opiniach (s. 160-170), ze sceptycyzmem podchodzi do pozytywnej oceny opolskiej socjologii. Na podkres´lenie zasługuje takz˙e da˛z˙nos´c´ autorki do maksymalnej obiektywizacji tego niezwykle złoz˙onego i trudnego, takz˙e politycznie, problemu. Narosłe po stronie polskiej

i s´la˛skiej (a takz˙e niemieckiej czy czeskiej) urazy powodowały, iz˙ na zagadnienie S´la˛ska

do czaso´w wspo´łczesnych” oraz

)

spogla˛dano w sposo´b jednostronny i emocjonalny. Autorka na podstawie własnych badan´ stara sie˛ ukazac´, na ile dotychczasowe oceny dotycza˛ce S´la˛ska odpowiadaja˛ rzeczywistos´ci. Oryginalny wkład autorki do badan´ socjologii wiedzy zwia˛zany jest z rozwaz˙aniami zawartymi w rozdziale 9 dotycza˛cym pytania: czy mamy do czynienia z socjologia˛ S´la˛ska? (s. 260-283) oraz w uwagach pomieszczonych w podsumowaniu nosza˛cym podtytuł: S´la˛sk jednos´c´ czy wielos´c´ socjologicznych przedstawien´?. Autorka zauwaz˙a m.in., iz˙: „Powoli uwidacznia sie˛ takz˙e nowa (stara) wizja S´la˛ska jako autonomicznego obszaru S´la˛zako´w, nie jako grupy etnicznej be˛da˛cej na etapie przednarodowego rozwoju, ale jako ‘samoistnego narodu s´la˛skiego’” (s. 288-289). Tworzenie wiedzy o S´la˛sku to cia˛gły proces, kto´rego „immanentnym czynnikiem jest czas jako jego wewne˛trzny, niezbywalny wymiar” (s. 10). Układ pracy oraz jej ramy czasowe (1924-2010) nie budza˛ zastrzez˙en´. Praca składa sie˛

z dziewie˛ciu rozdziało´w. W układzie chronologicznym autorka analizuje problem badawczy.

W interesuja˛cy sposo´b ukazuje historie˛ badan´ socjologicznych S´la˛ska (rozdziały I-V dotycza˛ okresu mie˛dzywojennego, czyli lat 1924-1939, natomiast rozdziały VI-VII okresu Polski Ludowej, rozdział VIII-IX to analiza sytuacji po 1989 r.). Przedstawiaja˛c gło´wne paradyg- maty badania S´la˛ska w ro´z˙nych okresach historycznych, umieje˛tnie spleciono losy instytucji

z badaniami poszczego´lnych socjologo´w (m.in. E. Szramka, J. Chałasin´skiego, P. Rybic-

kiego, S. Ossowskiego, S. Nowakowskiego). Praca napisana jest poprawnym je˛zykiem

i charakteryzuje sie˛ dobrym stylem, co powoduje, z˙e czyta sie˛ ja˛ z zainteresowaniem. Pewnym mankamentem sa˛ nieostre kryteria dotycza˛ce obszaru geograficznego (granic) S´la˛ska oraz charakterystyki poszczego´lnych jego subregiono´w. Uwaga ta dotyczy w szcze- go´lnos´ci czaso´w wspo´łczesnych. Autorka ukazuje historycznie granice S´la˛ska. Wyodre˛bnia trzy regiony: Dolny S´la˛sk, S´la˛sk Opolski i Go´rnos´la˛ski Okre˛g Przemysłowy, „czyli mniej wie˛cej obszar lez˙a˛cy w granicach dawnego wojewo´dztwa katowickiego”. Autorka

zauwaz˙a, iz˙ „‘S´la˛sk’, wymaga niemal kaz˙dorazowo okres´lenia, jaki obszar badacze maja˛

302

Oceny i omo´wienia

na wzgle˛dzie”. Zwraca takz˙e uwage˛, z˙e „badanie S´la˛ska jako regionu wyobraz˙onego jeszcze pozostaje przed nami” (s. 47). Powyz˙sze uwagi nie zwalniaja˛ autorki od bardziej precyzyj- nego okres´lenia własnego stanowiska w tej sprawie. W pracy znajduja˛ sie˛ liczne mapy ukazuja˛ce granice S´la˛ska. Na bazie mapy z granicami administracyjnymi S´la˛ska z 1999 r. nalez˙ałoby precyzyjniej okres´lic´ specyfike˛ regionu składaja˛cego sie˛ z kilku subregiono´w:

1. Go´rnego S´la˛ska, tzn. obszaru, kto´ry przynalez˙ał do II RP. Silna była tam i jest opcja

propolska ws´ro´d S´la˛zako´w (plebiscyt, powstania, autonomia, itp.). Specyfika˛ regionu była

masowos´c´ (95% mieszkan´co´w) DVL. Sta˛d m.in. po´z´niejsze wywo´zki do ZSRR, obozy, rehabilitacja, itp., kto´re rodziły poczucie krzywdy. Na tym tle wyste˛puje zwrot ku

„s´la˛skos´ci”, jako bardziej lub mniejszy dystans wobec polskos´ci (i niemieckos´ci). W tym konteks´cie nalez˙ałoby ukazac´ specyfike˛ S´la˛ska Cieszyn´skiego, gdzie do 1918 r. bycie Polakiem i S´la˛zakiem zespolone było z protestantyzmem oraz Zagłe˛bia (np. w postaci wojewo´dztwa s´la˛sko-da˛browskiego), czy wczes´niejszych ro´z˙nic zaborowych (austriackich – S´la˛sk Cieszyn´ski, pruskich – Go´rny S´la˛sk i rosyjskich – Zagłe˛bie i fenomen np. Sosnowca).

2. S´la˛ska Opolskiego, kto´ry do 1945 r. był cze˛s´cia˛ Niemiec. Jego specyfika polega m.in.

na fakcie, iz˙ pozostała tu duz˙a grupa ludnos´ci rodzimej, kto´ra po 1989 r. stworzyła baze˛ rekrutacyjna˛ dla mniejszos´ci niemieckiej. Ludnos´c´ ta wczes´niej poddana była akcji weryfika- cji narodowej. Na obszarze tym mamy społecznos´ci lokalne o przewadze ludnos´ci auto-

chtonicznej, napływowej lub tez˙ mieszane.

3. Dolnego S´la˛ska, kto´ry podobnie jak Opolszczyzna był cze˛s´cia˛ Rzeszy, ale po 1945 r.

nasta˛piła tu całkowita wymiana ludnos´ci. Oba te obszary zalicza sie˛ do Ziem Odzyskanych. Ich mieszkan´cy tworza˛ generalnie społecznos´c´ postmigracyjna˛. Do poszczego´lnych sub- regiono´w przypisac´ moz˙na ro´z˙ne dyskursy o S´la˛sku.

4. Zagłe˛bia Da˛browskiego. To poje˛cie gospodarcze, kto´re pojawiło sie˛ po koniec XIX w.

na okres´lenie terenu eksploatacji we˛gla kamiennego w Kro´lestwie Polskim. Niedawno powstałe Stowarzyszenie Zagłe˛biacy szuka swej małej s´la˛skiej ojczyzny. Jest reakcja˛ na dynamike˛ Ruchu Autonomii S´la˛ska. W 2008 r. w Wyz˙szej Szkole Humanitas w Sosnowcu utworzono Instytut Zagłe˛biowski, kto´ry rozpocza˛ł całos´ciowe badania nad Zagłe˛biem. Wzorem jego działalnos´ci jest Instytut S´la˛ski w Opolu. Byc´ moz˙e niebawem powstanie Ruch Autonomii Zagłe˛bia, taki sam jak powstały w 2011 r. w Mra˛gowie Ruch Autonomii Mazur. Autorka, analizuja˛c badania (instytucje i badaczy) po 1945 r., skupia swoja˛ uwage˛ na S´la˛sku Go´rnym i Opolskim. W rozdziałach VI-IX marginalnie traktuje sytuacje˛ na Dolnym S´la˛sku. Badaniom socjologicznym na Dolnym S´la˛sku oraz charakterystyce s´rodowiska wrocławskiego w okresie Polski Ludowej pos´wie˛ca jedynie kilka stron, a o okresie po 1989 r. jedynie dwie strony (s. 248-250). Szkoda, z˙e nie wspomina o niekto´rych badaniach dotycza˛cych tego obszaru prowadzonych w okresie przed i po 1989 r. 2

2 Tytułem przykładu nalez˙y wymienic´ takie prace czy zagadnienia badawcze, jak: W. Markie- wicz, Przeobraz˙enia s´wiadomos´ci narodowej reemigranto´w polskich z Francji, Poznan´ 1960 (praca oparta jest na badaniach terenowych prowadzonych w Wałbrzychu); liczne prace zespołu Z. Kurcza dotycza˛ce przemian na pograniczu polsko-niemiecko-czeskim (w tym prace na temat „podzielonych miast”, np. Zgorzelca) oraz studia na temat społecznos´ci lokalnych Dolnego S´la˛ska (np. D. Niedz´ - wiedzki, Odzyskiwanie miasta. Władza i toz˙samos´c´ społeczna, Krako´w 2000 – badania w Lubomierzu).

Oceny i omo´wienia

303

Inna˛ słabos´cia˛ recenzowanej pracy jest skupienie uwagi na funkcjonowaniu dwo´ch instytuto´w s´la˛skoznawczych: w Katowicach i Opolu. Nie byłoby w tym nic nagannego, gdyby nie fakt marginalnego traktowania dorobku instytuto´w socjologii działaja˛cych od wielu lat na uniwersytetach w Katowicach (od 1976 r.), Wrocławiu (od 1988 r.) i Opolu. Legitymuja˛ sie˛ one bogatym dorobkiem z zakresu badan´ dotycza˛cych poszczego´lnych subregiono´w S´la˛ska. W tym wzgle˛dzie wiele aktualnych informacji o badaniach zawieraja˛ strony internetowe tych instytuto´w. Autorka nie wspomina o socjologach zatrudnionych na podstawowym etacie w licznych uczelniach niepublicznych, np. w Tychach, kto´rzy prowadza˛ badania regionalne. Nalez˙ałoby wspomniec´os´rodowisku socjologo´w skupionych w regional- nych oddziałach PTS czy tez˙ o reaktywacji „Go´rnos´la˛skich Studio´w Socjologicznych. Seria Nowa”. Tom 1 ukazał sie˛ nakładem Wydawnictwa Uniwersytetu S´la˛skiego w 2010 r. W pracy autorka powołuje sie˛ na wielu badaczy. Cze˛sto jednak nie podaje tytuło´w ich prac oraz daty ukazania sie˛. Mało precyzyjne sa˛ informacje o miejscu zatrudnienia wielu oso´b. Nalez˙ałoby rozszyfrowac´ nazwy miejscowos´ci, gdzie w ro´z˙nych latach prowadzono badania terenowe. Celowe byłoby wymienienie z nazwiska socjologo´w pracuja˛cych w S´IN czy IS´ w Opolu. Autorka zapoznała sie˛ z bogata˛ literatura˛ przedmiotu. Zache˛całbym jednak ro´wniez˙ do lektury innych waz˙nych opracowan´ 3 . Pomimo powyz˙szych uwag krytycznych praca w interesuja˛cy sposo´b ukazuje przemiany społeczne dokonuja˛ce sie˛ na S´la˛sku, stanowia˛c jednoczes´nie wkład do socjologii Ziem Zachodnich.

Andrzej Sakson

SŁAWOMIR ŁUKASIEWICZ, Trzecia Europa. Polska mys´l federalistyczna w Stanach Zjednoczonych 1940-1971, Warszawa, Lublin 2010, 437 ss.

Pierwsza wojna s´wiatowa doprowadziła do kle˛ski trzech wielkich monarchii wielo- narodowos´ciowych (Austro-We˛gier, Rosji, Turcji) i wyłonienia sie˛ licznych pomniejszych organizmo´w pan´stwowych usytuowanych najogo´lniej rzecz biora˛c miedzy Niemcami a Zwia˛- zkiem Sowieckim. Mapa europejska stała sie˛ niewa˛tpliwie bardziej interesuja˛ca i wielobarw- na, ale jednoczes´nie geopolitycznie straciła na przejrzystos´ci, jaka cechowała wzgle˛dnie trwały, dotychczasowy układ sił mie˛dzy mocarstwami. Gorzej, bo rzeczony obszar mo´gł sie˛ łatwo stac´ zarzewiem konflikto´w miedzy poszczego´lnymi pan´stwami, jak ro´wniez˙ obiektem

3 H. Czech, Ethos wsi s´la˛skiej. Badania w gminie Olesno, Warszawa 2006 (tamz˙e obszerna literatura przedmiotu, s. 239-260); E. Kłosek, „Swoi” i „obcy” na Go´rnym S´la˛sku od 1945 r., Wrocław 1994; B. Solga, Migracje polsko-niemieckie i ich konsekwencje społeczno-ekonomiczne na obszarach wiejskich S´la˛ska Opolskiego, Opole 2002; M. W. Wanatowicz, Od indyferentnej ludnos´ci do s´la˛skiej narodowos´ci? Postawy narodowe ludnos´ci autochtonicznej Go´rnego S´la˛ska w latach 1945-2003 w s´wiadomos´ci społecznej, Katowice 2004; M.W. Wanatowicz (red.), Regionalizm a separatyzm – historia i wspo´łczesnos´c´. S´la˛sk na tle innych regiono´w, Katowice 1995 oraz niekto´re prace Zbigniewa Kurcza.

304

Oceny i omo´wienia

gry o wpływy Niemiec lub Zwia˛zku Sowieckiego, ro´wniez˙ do pewnego stopnia Francji lub Włoch. Teoretycznie mo´gł temu zapobiec stabilny i silny system mie˛dzynarodowy, ale

niestety ład wersalski do takich nie nalez˙ał. Pozostawały wie˛c pro´by zorganizowania pan´stw mie˛dzy Niemcami a Zwia˛zkiem Sowieckim w mniej lub bardziej zwarty blok odgrywaja˛cy samodzielna˛ role˛, ro´wnowaz˙a˛cy imperialne zakusy niemieckie i sowieckie. W tym kierunku poszły w latach 30. XX w. zabiegi dyplomacji polskiej, niestety mało skuteczne. Po wybuchu drugiej wojny s´wiatowej koncepcja zorganizowania „trzeciej Europy” bardzo szybko odz˙yła, znajduja˛c m.in. wyraz w planach federacji polsko-czechosłowackiej, pocza˛tkowo bardzo energicznie popieranych przez rza˛d brytyjski i w kon´cu utra˛conych przez rza˛d sowiecki.

W pierwotnym zamys´le „trzecia Europa”, rozcia˛gaja˛ca sie˛ od Bałtyku do Adriatyku, miała

przede wszystkim uchronic´ pan´stwa tam połoz˙one przed ekspansja˛ niemiecka˛ lub sowiecka˛,

nic przeto dziwnego, z˙e pomysł cieszył sie˛ zainteresowaniem rza˛du polskiego na emigracji,

a po wojnie polskich s´rodowisk politycznych na uchodz´stwie. Dopiero utrwalenie tzw. ładu jałtan´skiego i zainicjowane na przełomie lat 60. i 70. odpre˛z˙enie w stosunkach Wscho´d-Zacho´d sprawiły, z˙e koncepcja „trzeciej Europy” zawisła w pro´z˙ni. Polskie koncepcje federalizacyjne doczekały sie˛ juz˙ licznych opracowan´ dotycza˛cych zwłaszcza pomysło´w rozwijanych bezpos´rednio przez emigracje˛ w Wielkiej Brytanii lub znajduja˛cych sie˛ pod jej znacznym wpływem. Było to całkiem zrozumiałe, poniewaz˙ Londyn był najsilniejszym i najliczniejszym skupiskiem emigracji politycznej, ale na skutek tego dorobek polskich federalisto´w w Stanach Zjednoczonych pozostawał w cieniu. Ksia˛z˙ka Sławomira Łukasiewicza znakomicie wypełnia to zaniedbanie, tym bardziej z˙e autor przeprowadził bardzo sumienna˛ kwerende˛ archiwalna˛, wykorzystał materiały znaj- duja˛ce sie˛ w re˛kach prywatnych, sie˛gna˛ł do licznych rozproszonych i dzisiaj trudno doste˛pnych druko´w i wydawnictw. Powstała monografia bardzo starannie udokumentowana, przejrzys´cie rozplanowana, napisana dobrym je˛zykiem, odsłaniaja˛ca działalnos´c´ organizacji, czasopism i pojedynczych ludzi albo w ogo´le dota˛d nieznanych, albo znanych co najwyz˙ej pobiez˙nie. Pierwsza cze˛s´c´ ksia˛z˙ki dotyczy zorganizowanej działalnos´ci federalisto´w polskich

w czasie wojny i po wojnie do momentu zamknie˛cia pisma „The Central European

Federalist” (1971). Cze˛s´c´ druga pos´wie˛cona jest mys´li politycznej, a wie˛c two´rczos´ci Anatola

Mühlsteina, Romana Michalowskiego, Feliksa Grossa, koncepcjom Zwia˛zku Polskich Federalisto´w, publikacjom na łamach „The Central European Federalist”, pogla˛dom Jana Wszelakiego, stanowisku Niepodległos´ci i Demokracji (NiD), w tym bliz˙ej Jerzego Lers- kiego, wa˛tkom federalistycznym u ludowco´w, chadeko´w, piłsudczyko´w. Cze˛s´c´ trzecia skupia uwage˛ na dorobku historyko´w zajmuja˛cych sie˛ problematyka˛ s´rodkowoeuropejska˛, w tym polskimi koncepcjami federacyjnymi. Słusznie wychodza˛c z załoz˙enia o powia˛zaniach mie˛dzy mys´la˛ historiozoficzna˛ i polityczna˛, autor scharakteryzował dorobek i pogla˛dy Oskara Haleckiego, Piotra Wandycza i Mariana Kamila Dziewanowskiego. Seria wydawnictw Instytutu Pamie˛ci Narodowej wzbogaciła sie˛ o kolejna˛ cenna˛ pozycje˛, tym razem przy- bliz˙aja˛ca˛ wiedze˛ o dokonaniach polskiej emigracji politycznej.

Zbigniew Mazur