Vous êtes sur la page 1sur 25

OSHO - Budda Drzemie w Zorbie

SPIS TRECI: 1) yjesz w kajdanach 2) Martwe religie 3) Smak medytacji 4) Szatan nie yje 5) Robopata 6) Dzi jest nirwana 7) Zorba czy Budda? 8) Techniki medytacji Mistyczna ra Medytacja dynamiczna Medytacje przed lustrem Kundalim Gibbensh Gilotyna Nadabrahma Nataraj Stop Nie dwa Jeste tu? Tak Vipassana Deautomatyzacja 9.Biografia OSHO 1 4 6 9 11 12 15 17 17 17 18 19 19 19 20 20 20 21 21 21 22 22 23

YJESZ W KAJDANACH
Nie reprezentuj adnego Boga, nie jestem niczyim przedstawicielem. Po prostu reprezentuj samego siebie. Mog mwi autorytatywnie o swoim dowiadczeniu, ale to nie moe by apodyktyczne wobec ciebie. Gdybym powiedzia: "Uwierz mi, jeli uwierzysz - raj jest twj. Jeli bdziesz wtpi - sponiesz w piekle ...", wtedy byoby to apodyktyczne wobec ciebie. Nie obiecuj ci adnego raju, ani nie strasz ci adnym piekem. Moje sowa nie czyni ci niewolnikiem, nie mog dawa ci adnych przykaza, nie mog niszczy twojej wolnoci i odpowiedzialnoci za samego siebie. Mog ci zaprasza i dzieli si swoim wasnym dowiadczeniem. Mog by gospodarzem, a ty moim gociem. Nie odrzucam niczego w twoim yciu, akceptuj ci totalnie takiego, jaki jeste, i znajduj sposoby, aby uczyni ci bardziej harmonijn caoci. Ludzie, ktrzy mnie otaczaj nie s moimi wyznawcami, nie jestem niczyim przywdc. Przywdca to odpowiednie sowo w polityce, gdzie najwikszy idiota przewodzi mniejszym idiotom. Nie potrzebuj adnych wyznawcw i podkrelam, e nie powiniene wpada w puapk bycia wyznawc, gdy wtedy nigdy nie bdziesz autentycznie sob, nie bdziesz zdolny do samodzielnego rozwoju. Musisz zrozumie, e kada jednostka jest tak niepowtarzalna, e jeli zaczniesz kogo wyznawa, wtedy automatycznie zaczniesz go naladowa. Wtedy stracisz swoj tosamo.

-1-

Wtedy nie bdziesz ju sob, lecz kim innym. Wtedy staniesz si sztuczny, zakamany, rozdwojony. Nie jestem zbawicielem, nie mog uwolni ci z kajdan, ktrymi si sptae. Moesz to zrobi tylko ty sam. Ale ty kochasz swoje kajdany i chcesz abym ci z nich wyzwoli - to absurd. Jeli ja mog widzie - ty te moesz widzie. Jeli ja mog odczuwa - ty te moesz odczuwa. Oczywicie bdziesz widzia i odczuwa w swj wasny sposb. Poezja, ktra powstanie, bdzie nie moj, lecz twoj wasn poezj. Nie istnieje adna skrzynka z nalepk "PRAWDA" - skrzynka, ktr pewnego dnia znajdujesz, otwierasz, widzisz jej zawarto i mwisz: "Wspaniale! Znalazem prawd!" Nie istnieje adna taka skrzynka. Nie daj ci doktryny. Nie jestem nauczycielem. Traktuj mnie jako poet, trubadura, tancerza. To bdzie blisze prawdzie. Wiele z naszych problemw wynika z tego, e nigdy si im nie przygldamy, nigdy nie skupiamy si nad nimi, by odkry, czym naprawd s. Istnieje pikna przypowie o modym lwie, ktry wychowywa si wrd stada owiec. Naturalnie myla, e sam te jest owc. Pewnego dnia stary lew przechodzc obok stada owiec, zauway tam mode lwitko. Nie mg uwierzy wasnym oczom: pikne lwitko w samym rodku stada potulnych owieczek, ktre wcale si go nie bay, a ono samo zachowywao si jak one. Stary lew podbieg w kierunku modego, ktry - podobnie jak wszystkie owce - zacz ucieka. Gdy w kocu zosta zapany, rozbecza si jak owca. Stary lew poprowadzi go nad najbliszy staw i zmusi do spojrzenia na odbicie w wodzie ... mode lwitko ujrzao swoje wasne oblicze i nagle... zaryczao jak prawdziwy lew. Stary lew nie mwi: "naladuj mnie", "masz tu dziesi przykaza i stosuj si do nich", "rb to, nie rb tamtego". Nie robi nic takiego, po prostu pokaza modemu jego prawdziwe oblicze, aby sam mg rozpozna w sobie nie owc, lecz lwa. Nagy ryk lwa ... przemiana - nie jeste ju adnym chrzecijaninem, hinduist, mahometaninem - jeste sob. Moja caa praca polega na tym, eby zburzy wszystkie kamstwa, ktre ci otaczaj, i nie zastpowa ich niczym - po prostu zostawi ci nagiego we wasnej samotnoci. Tylko w samotnoci moesz znale prawd - bo to ty jeste t prawd: Czowiek nie nauczy si jeszcze, jak pozna pikno samotnoci. Zawsze tskni za kim, zawsze pragnie by z kim - z przyjacielem, z on, z mem, z dzieckiem... z kim. Stworzy, wic spoecznoci, kluby, partie, ideologie, kocioy. U podstaw tego tkwi potrzeba, by jako zapomnie o wasnej samotnoci. Bdc powizanym z tak wieloma tumami prbujesz zapomnie o czym, co pojawia si natychmiast po zapadniciu ciemnoci - o tym, e urodzie si samotny, e umrzesz samotny, e cokolwiek robisz -jeste samotny. Samotno jest czym esencjonalnie zwizanym z twoim istnieniem i nie ma sposobu, by tego unikn. Ludzie boj si samotnoci i robi wszystko by jej unikn. Pjd do kina na kiepski film, obejrz mecz piki nonej... czy widzielicie co bardziej idiotycznego? Kilku idiotw przerzuca pik na drug stron boiska, kilku kolejnych idiotw odrzucaj z powrotem... a miliony innych idiotw gapi si na to, jakby dziao si co niezmiernie wanego. W tumie czuj si lepiej i zdrowiej, gdy wok jest tylu podobnych ludzi. Kady wspiera kadego by nie czu si szalonym. Wystarcz trzy tygodnie cakowitej izolacji: adnych gazet, telewizji, radia, ony, ma, dzieci. Trzy tygodnie bez religii, spoeczestwa, klubw, uniwersytetw... pojawi si lk, dosownie oszalejesz. Bdziesz zdumiony, widzc siebie w zupenej samotnoci. Zrozumiesz, e to, co robie przez cae swoje ycie, byo niczym innym, jak tylko zakrywaniem dziur i ran wasnego istnienia, zakrywaniem ich piknymi kwiatami. Ale kwiaty nie ulecz ran. By

-2-

moe odkryte rany mog si zablini." Zakryte, wypeniaj si coraz wiksz rop. Samotno to odkrywanie samego siebie. Osamotnienie to tsknota za innymi, dopominanie si o innych, uzalenienie od innych. Std, kto inny ma nad tob wadz, a ty masz wadz nad kim innym. Osamotnienie jest saboci. Samotno jest si. Jestemy sobie obcy. By moe spotkalimy si i yjemy razem, ale nasza samotno jest zawsze z nami. Przesta ucieka od siebie samego i zatapia si w rnych rodzajach narkotykw, relacji, religii. Nie przerzucaj wasnych problemw na innych. Kady musi sam rozwizywa wasne problemy, a nie ma ich zbyt wiele -wszystkie s wynikiem jednego, ktrego nie rozwizae dotychczas. Problem ten tkwi w tym, jak wej we wasn samotno bez lku? Moment, w ktrym wejdziesz we wasn samotno bez lku, bdzie tak piknym i ekstatycznym dowiadczeniem, e nie istnieje nic, z czym mgby to porwna. Zaakceptuj samotno radonie, wejd w ni tak gboko, jak to tylko moliwe. Im gbiej si znajdziesz, tym odleglejsze stan si wszystkie problemy. Nie ma ju potrzeby potrzebowa, nie ma potrzeby by potrzebnym. I chwila, gdy dotkniesz samego centrum wasnego istnienia bdzie oznaczaa, e dotare do domu. Rodzice, nauczyciele, ksia... wszyscy oni pragnli zrobi z ciebie co zgodnego z ich wasnym wyobraeniem. Nikt nie zostawi ci samego. Nikt ci nie ufa. Ja tobie ufam. Chc, aby rozwija si zgodnie z wasn autentycznoci i wiem, e posiadasz wystarczajce zdolnoci, by samodzielnie odkry ycie, mio i miech. Kto moe wskaza ci drog? Droga zasadniczo nie istnieje. Jeste zawsze celem. Gdy kto przychodzi do mnie i pyta o drog, wtedy myl tak: "Oto przyby nastpny szaleniec". I musz wymyla drogi, ktre nie s drogami. Nie prowadz nigdzie, gdy nie ma, dokd i. Kady ju tam jest. Wymylam cieki i sposoby tylko po to, aby ci zmczy, wyczerpa; aby pewnego dnia - zupenie wyczerpany - po prostu porzuci wszelkie poszukiwania. Wyczerpany padasz na ziemi...wyczerpany wszystkimi drogami i metodami, wyczerpany samym szukaniem...i nagle ogarnia ci spokj, ktry wykracza poza rozumienie. I bdziesz si mia, gdy byo to przecie zawsze dostpne, ale ty cigle gdzie biege. Wszystkie drogi prowadz GDZIE. Prawda jest TUTAJ. adna droga nie moe doprowadzi ci do samego siebie. Samo w sobie, ycie jest czyst kartk i staje si tym, co na niej namalujesz. Moesz namalowa cierpienie, moesz namalowa szczcie. Czowiek jest cakowicie wolny. I to jest jego pikno i chwaa. Musisz sam siebie stwarza, wszystko zaley od ciebie. Moesz sta si Budd, albo Adolfem Hitlerem. Moesz mordowa, albo medytowa. Moesz sta si wspaniaym rozkwitem wiadomoci, albo moesz zamieni si w zautomatyzowanego robota. Ale pamitaj! Jeste za to odpowiedzialny - ty, tylko ty, i nikt poza tob. ycie nie jest ani cierpieniem, ani szczciem. ycie to czysta kartka i trzeba wykaza si du artystyczn inwencj. Urodzie si wolny, ale yjesz w kajdanach. I zaakceptowae te kajdany bardzo chtnie i radonie, gdy s zrobione ze zota. Kajdany wadzy, prestiu, powszechnego powaania wszystkie s pokryte piknymi kwiatami. I pragniesz ich wicej, coraz wicej, bo mylisz, e one ci zdobi; mylisz, e s celem ycia i jego znaczeniem. Problem nie tkwi w tym, jak osign wolno. Wolno jest twoj wewntrzn natur. Nie musisz jej osiga. Problem tkwi w tym, jak pozby si kajdan: przede wszystkim musisz rozpozna i zrozumie, e kajdany s kajdanami, a nie ozdob. Wizienie jest wizieniem, a

-3-

nie domem. Istnieje tysic rodzajw kajdan. Wleczesz je za sob z nadziej, e jako docigniesz do cmentarza. Wydaje si, e na tym wiecie, ulg i odpoczynek moesz znale tylko w grobie. Gdziekolwiek indziej si znajdziesz - znowu kajdany, znowu wizienie. Nazwy si zmieniaj, ksztaty si zmieniaj...chrzecijanin staje si hinduist, hinduista chrzecijaninem, ale to tylko zmiana wizienia - tak naprawd nie ma adnej przemiany, adnej wolnoci. To tylko zmiana starych kajdan na nowe. Nie pytaj jak osign wolno - pytaj jak j utracie. Urodzie si wolny, jak zatem stae si niewolnikiem? Urodzie si jako ludzkie istnienie -jak stae si chrzecijaninem, mahometaninem, hinduist? Bg jest twoimi kajdanami, religie s twoimi kajdanami, koncepcje grzechu i cnotliwoci s twoimi kajdanami. Wolno skada si tylko z jednej rzeczy - jest ni uwana wiadomo. Jeli dziaasz zgodnie z ni, wtedy twoje dziaanie jest efektem wolnoci, bez ingerowania w wolno innych. Wolno wie, jak szanowa wolno innych. Posuszestwo nie wymaga adnej mdroci. Wszystkie maszyny s posuszne. Posuszestwo jest take proste. Zdejmuje z ciebie brzemi odpowiedzialnoci - musisz po prostu robi to, co ci powiedziano. Dlaczego ludzie mwi tak wiele o prawdzie, a yj w wiecie wypenionym kamstwami? Przyczyna jest jasna. To tsknota serca za prawd. Ludzie wstydz si przed sob, e nie s uczciwi, wic tak wiele mwi o prawdzie. Ale to zwyke gadanie. Dziaanie jest zbyt niebezpieczne, nie mog ryzykowa. To samo jest z wolnoci. Jeli chodzi o zwyke gadanie, kady chce by wolny, ale tak naprawd, nikt tego nie pragnie, gdy wolno niesie ze sob odpowiedzialno. A by zalenym jest takie proste, caa odpowiedzialno spada na osob, od ktrej jest si zalenym. Czowiek, ktry naprawd pragnie by wolny, musi zaakceptowa wasn ogromn odpowiedzialno. Jeli nie zaatakuj twojego systemu wiary i twojej ideologii, nie bd w stanie ci pomc. Istnieje mur, gruby mur. Mog krzycze, ale ty mnie nie usyszysz. Musz, wic rozbi ten mur, zrobi w nim przynajmniej dziur, aby mg mnie zobaczy i abym ja mg zobaczy ciebie - twarz w twarz. Tylko wtedy mog wskrzesi w tobie to, co zostao ci zabrane - twoje niewinne dziecistwo, od ktrego zaczyna si rzeczywiste badanie prawdy. Pragn odebra ci wszystko to, co nie jest autentycznie twoje. Dosownie wszystko... i wtedy...eksplozja.

MARTWE RELIGIE
Wszystkie istniejce na wiecie religie to martwe gazy. Prawdziwa religia nie jest ani chrzecijastwem, ani hinduizmem, ani mahometanizmem. Te tak zwane religie kopi dla was groby, niszcz wasze ycie, wasz mio, wasz rado i wypeniaj wasze gowy fantazjami, iluzjami i halucynacjami o Bogu, o Niebie, o piekle, o reinkarnacji i caej reszcie podobnych bzdur. Wszystkie te religie - a jest ich na wiecie okoo trzystu - sprzedaj wam fikcje, zaspokajajc tym samym pewne wasze psychologiczne potrzeby. Te fikcje zostay stworzone, aby wasz umys nie czu si samotny, pusty i pozbawiony znaczenia jak kawaek drewna wyrzucony przez fale oceanu na brzeg. Jedn z najwikszych potrzeb ludzkiego umysu jest by potrzebnym. Egzystencja wydaje si by zupenie obojtna wobec ciebie. Bez ciebie, wszystko samo w sobie toczy si w doskonaej harmonii. Wschodzi soce, kwitn kwiaty, zmieniaj si pory roku. Gdyby nie istnia, byoby to dla egzystencji bez adnego znaczenia. A to nie zaspokaja twojej potrzeby bycia potrzebnym. Przeciwnie: egzystencja daje ci poczucie, e niewiele j obchodzisz, by

-4-

moe w ogle nie wie, e istniejesz. Jest to wstrzs dla twojego umysu... i wtedy pojawiaj si religie - hinduizm, chrzecijastwo, judaizm, buddyzm i caa reszta rozmaitych "-izmw", ktre zaspokajaj twoje potrzeby, wpajajc ci, e istnieje Bg, ktry troszczy si o ciebie i dba o twoj pomylno. w Bg przekazuje ci wite ksigi, aby prowadziy ci przez ycie. w Bg wysya swojego syna, aby sprowadzi ci na waciw drog. w Bg daje ci prorokw i mesjaszy, aby nie zbdzi. A gdy zbdzisz, wtedy tak zwane religie wykorzystuj twoj kolejn sabo - lk przed szatanem, ktry prbuje zwie ciebie na z drog. Bg i szatan nie istniej w taki sposb, w jaki istniej drzewa i rzeki. Bg i szatan to tylko hipotezy. Z powodu hipotezy Boga, teologowie musieli wymyli jego przeciwiestwo szatana. Bg i szatan to czysto filozoficzna konieczno. Teologowie zakadali, e aby co istniao, kto musi to stworzy, zatem potrzebowali Boga, aby wytumaczy istnienie wiata. Kto w takim razie stworzy Boga? Nie przez przypadek religie nazywaj Boga "ojcem", chrzecijanie nazywaj swoich ksiy "ojcami". To jest idea ludzi psychologicznie kalekich:, pewnego dnia kady straci swego rodzonego ojca i wtedy potrzebny bdzie kto w jego zastpstwie. Ale nawet papie moe kiedy umrze, wic religie stworzyy sobie wiecznego ojca - Boga. Czsto przychodz mi na myl mae dzieci, pieszczce i przytulajce si do swoich pluszowych misiw, nie mogce bez nich nawet zasn. Doroli te maj swoje misie, ale niewidzialne - przecie trzeba by nieco dojrzalszym od maych dzieci. I tak powstaje Bg nad nami, Bg, ktry jest ojcem i misiem, opiekujcym si ludmi, zabezpieczajcym ich, dbajcym o ich bankowe konta. Wszystkie religie uwarunkoway ludzkie umysy, e tylko ta religia, w ktrej si rodzisz, jest prawdziwa. I te religijne podziay byy i s przyczyn tysicy wojen. W imi Boga i kocioa, ludzie morduj innych ludzi. Mahometanie mwi, e jeli zginiesz w religijnej wojnie... jak w ogle wojna moe by religijna? Ale mahometanie, chrzecijanie i inne religie wpajaj, e jeli zginiesz w religijnej wojnie, bdziesz wynagrodzony na tamtym wiecie. Kto zniewaa chrzecijastwo. Chrzecijastwo to tylko sowo, ale chrzecijanie s obraeni, poleje si krew. Miliony udzi straciy ycie w imi "ojczyzny", "wolnoci", "flagi", "socjalizmu". Ludzko cigle walczy w imi sw. Sowa stay si waniejsze od samego ycia. Jest to czyste szalestwo. Religie s odpowiedzialne za to, e stae si sztuczny, plastikowy. Mwi ci, co masz je, kiedy spa, kiedy si budzi, co jest dobre, co jest ze. Zamieniasz si w robota, im bardziej ten robot jest zautomatyzowany, tym bardziej wity si staje. Zabraniaj ci myle, gdy poprzez mylenie moesz zbdzi. Pragn aby by guchy i lepy, i maj na to nawet pikn nazw - wiara. A wiara to zabjstwo twojej mdroci, na wszystkie pytania przygotowano ci ju gotowe reguki i katechizmy. Prawdziwa religijno nie da od ciebie wiary, lecz wymaga dowiadczenia. Nie da odrzucenia wtpliwoci, lecz pomaga ci znale wasn prawd. Religie opieraj si na moralnoci. Ich zasada jest taka: zanim nie staniesz si moralny, nie moesz by religijny. Jest to stawianie furmanki przed koniem. Ani ko, ani furmanka nie rusz z miejsca. Jak czowiek moe by wspczujcy, jeli nie ma w nim mioci? Jak czowiek moe by szczery, jeli nie wie nawet, kim jest? Taka moralno to tylko udawanie, zwyka hipokryzja. Ale tak zwane religie day ci gotowe reguki i dogmaty - co jest dobre, a co jest ze. A ycie jest jak rzeka, jest cig zmian. I zawsze bdziesz nieprzystosowany, gdy ten, kto poda za dogmatami, oddala si od ycia. Twoja moralno powinna by spontaniczna. Dziaanie samo w sobie nie jest dobre lub ze. To tylko kwestia wiadomoci - bd przytomny i uwany, reaguj na kad sytuacj z absolutn wiadomoci. Gdy dziaasz uwanie - a nie jak mechaniczny robot - jest to dziaanie waciwe. Moralno przychodzi

-5-

sama, gdy stajesz si coraz bardziej cichy, spokojny, pogodny: gdy zaczynasz rozumie wasn wiadomo. Moralno staje si tak naturalna, jak ra kwitnca na ranym krzaku. Krzak nie czyni postw, nie przestrzega dziesiciu przykaza, nie modli si do Boga. Krzak nie robi nic, musi by po prostu zdrowy, zroszony wod, a wtedy kwiaty pojawi si same, w swoim czasie, bez adnego wysiku. Moralno oparta na wysiku jest niemoralna. Religie warunkuj ci: kochaj swoich nieprzyjaci. Wpajaj: gdy czujesz nienawi, wypieraj j i okazuj mio. Ja mwi: gdy czujesz nienawi, bd uwanie wiadomy. Nie ma potrzeby kocha nieprzyjaci. Nie kochasz nawet siebie, jak wic moesz kocha nieprzyjaci? Najpierw pokochaj siebie, pokochaj przyjaci, potem pokochaj obcych i wtedy bdziesz zdolny pokocha nieprzyjaci. Jeli zmusisz si do kochania nieprzyjaci, zemcisz si na nich w inny sposb. Popatrz. Chrzecijanie, hinduici, mahometanie - jaki rodzaj pieka stworzyli! Gdy czytasz ich opowieci o piekle, wydaje si, e sadystyczna wyobrania osigna swj szczyt. Jeli wypierasz, tumisz, wtedy zemcisz si gdzie indziej. Wszyscy twoi tak zwani wici nieustannie wierz, e gdzie w piekle ich nieprzyjaciele spon w okrutnych mczarniach. A na zewntrz ci wici okazuj mio. Taka mio jest sztuczna i kaleka. Bg jest najwiksz antyreligijn fikcj. Nie ma niebezpieczestwa ze strony szatana, prawdziwym niebezpieczestwem jest Bg. Szatan to tylko Jego cie. Gdy Bg znika, automatycznie znika te Jego cie. W yciu zawsze dokonujesz wyborw, cigle stajesz na rozstajach drg. Jeli wybierzesz atw, wygodn, konwencjonaln drog, ktr zaakceptuje spoeczestwo, wtedy staniesz si psychologicznym niewolnikiem. Spoeczestwo da ci wszystko, jeli tylko oddasz mu w zamian swoj wolno, indywidualno, staniesz si numerem w rodku tumu. y niebezpiecznie, to wybiera co, co porusza twoje serce, cho moe by spoecznie nieakceptowane. Tchrz myli o konsekwencjach, prawdziwy czowiek myli o samym dziaaniu w danym momencie. Strze si tumu, wydeptanych cieek. Tum nigdy nie dowiadczy prawdy. Prawda zdarza si tylko indywidualnociom. Kada religia obawia si seksu, wypiera seks, gdy jest to najsilniejsza energia w czowieku i nie ma sposobu na jej zniszczenie. Moesz j albo potpi i wyprze, albo zrozumie i przetworzy. Ta druga droga jest trudniejsza, wymaga inteligencji i penej wiadomoci, gdy seks jest energi podwiadom. Energia seksualna skierowana w d staje si biologiczna, zwrcona za w gr - duchowa. Sta si jednoci, a wtedy zobaczysz, e nie ma adnego Boga i szatana na zewntrz. To tylko projekcja podziau wewntrz ciebie. To, co nazywasz dobrem lub zem, wzajemnie si uzupenia, nie istnieje oddzielnie. Gdy staniesz si jednoci, wtedy znikn podziay take na zewntrz ciebie i ujrzysz wiat w jego caoci.

SMAK MEDYTACJI
Medytacja nie jest koncentracj. Koncentracja oznacza umys skupiony na jednym punkcie. Zwykle umys jest w cigym ruchu, i koncentracja sprawia, e jeste zdolny lepiej poznawa pewien obiekt. Std jest uyteczna w nauce, gdy nauka polega na poznawaniu zewntrznych obiektw. Naukowiec musi zapomnie o caym wiecie i skupi ca sw wiadomo na jednym punkcie. Im silniejsza jest koncentracja, tym wsza staje si wiadomo. Koncentracja jest bardzo mczca, gdy walczysz z wasnym umysem. Prbujesz skupi umys, ktry myli o tysicu innych rzeczy i stara si uciec. A ty zmuszasz go do powrotu i w ten sposb walczysz z samym sob.

-6-

Medytacja nie jest te kontemplacj. Kontemplacja to proces doskonalenia myli. Koncentracja jest instynktowna i skierowana na jeden punkt, kontemplacja jest logiczna, teoretyczna i dziaa na wikszym polu. Kontemplujesz na przykad pikno, zatem patrzysz na nie z rnych punktw widzenia. Istniej tysice rzeczy, ktre s pikne: moesz cigle przenosi myli od jednej piknej rzeczy do nastpnej piknej rzeczy. Ale cho twj umys porusza si, jest ograniczony przedmiotem kontemplacji. Kontemplacja jest szersz koncentracj. W chrzecijastwie kontemplacja i medytacja stay si synonimami. Std, sowo "medytacja" jest uywane w niewaciwym znaczeniu. Gdy mwisz "medytacja", natychmiast powstaje pytanie "nad czym?" Powstaje pytanie o obiekt medytacji. A medytacja nie ma obiektu, jest czyst podmiotowoci. Jeste wiadomy, ale nie wiadomy "czego". Medytacja ma ca przestrze, ca moliw egzystencj. Jeste obserwatorem i obserwujesz cae widowisko. Nie jest potrzebny wysiek, aby koncentrowa si na czymkolwiek, ani by cokolwiek kontemplowa. Po prostu obserwujesz, po prostu jeste uwany, po prostu jeste wiadomy. Medytacja to stan zupenej ciszy i uwanoci. Medytacja nie jest w ogle myleniem, ale musisz pamita, e nie oznacza to zasypiania. Jeste w peni wiadomy i jest to wiadomo bez myli. W stanie bez-umysu ukryty jest podstawowy sekret twojego istnienia, podstawowy sekret caego wszechwiata. Centrum ciebie jest take centrum wszechwiata. Im dalej zagbiasz si w mylach, tym bardziej oddalasz si od wasnego centrum, czyli od wszechwiata. Korzeniem twojego cierpienia jest umys. Ale ty nigdy nie obcinasz korzeni - cigle obcinasz same licie. A pamitaj, gdy obrywasz jeden li, wtedy na jego miejscu wyrastaj trzy inne. Wzmacniasz tym samym listowie, drzewo staje si silniejsze. Wszyscy pytaj: "jak obci ten li?". Kto mwi: "zazdro jest przyczyn mojego cierpienia, jak mam si jej pozby?". Kto inny mwi: "jestem chciwy, jak mog pozby si chciwoci?". A nikt nie pyta: "przyczyn mojego cierpienia jest umys, jak si go pozby?". A jest to korze cierpienia. Umys jest chorob. Medytacja jest procesem pozbywania si choroby. Jest to bolesny proces, ale nie istnieje inny sposb, aby ci uleczy. Nic, co umys potrafi robi, nie moe by medytacj. Ona jest poza umysem. Umys jest tu zupenie bezradny, umys nie moe zgbi medytacji - ona zaczyna si tam, gdzie koczy si umys. Gdy zaczynasz robi cokolwiek - obojtne czy jest to koncentracja, kontemplacja, czy jaka akcja - wtedy oddalasz si od wasnego centrum. Gdy caa aktywno - fizyczna czy mentalna -jest wstrzymana, wtedy jest to medytacja. Kiedykolwiek znajdziesz czas, aby po prostu by, wtedy odrzu wszelkie dziaanie. Mylenie jest take dziaaniem. Nawet, gdy przez jeden moment nie robisz nic i znajdujesz si we wasnym centrum, zupenie odprony, wtedy jest to medytacja. I gdy bdziesz ju to potrafi, wtedy moesz pozosta w takim stanie przez ca dob. Stajesz si wiadomy drogi, dziki ktrej istnienie pozostaje niczym niezakcone. Wtedy moesz powoli zacz dziaa, bdc przez cay czas uwanym, aby twoje istnienie nie byo zakcone. Jest to druga cz medytacji. Pierwsza to nauka jak po prostu by, druga to nauka dziaania: czyszczenia podogi, brania prysznicu. Potem mona robi rzeczy znacznie bardziej skomplikowane. Na przykad: mwi do ciebie, ale moja medytacja nie jest zakcona adnym szmerem - jest cisz, kompletn cisz. Medytacja nie jest zaprzeczeniem dziaania, nie musisz ucieka od ycia. Po prostu uczysz si nowej drogi ycia: stajesz si centrum cyklonu. Medytacja jest uwaana za ucieczk. To kompletny absurd. Jest wrcz odwrotnie - tylko ten, kto medytuje nie ucieka - wszyscy inni uciekaj. Medytacja oznacza uwolnienie od podania, uwolnienie od myli, uwolnienie od umysu. Medytacja oznacza odprenie w

-7-

TYM momencie, w teraniejszoci. Ludzie, ktrzy potpiaj medytacj twierdzc, e jest ona unikaniem i ucieczk od ycia ludzie ci nie rozumiej wasnych sw. Od ycia ucieka umys, ucieka podanie. Medytacja nie jest ucieczk OD ycia, jest ucieczk W GB ycia. Twoje ycie trwa, po prostu uwanie patrzysz na to, co dzieje si dookoa, i twoje ycie staje si bardziej radosne, intensywne i twrcze. Dziaanie trwa na swoim wasnym poziomie, nie ma adnego konfliktu, po prostu rbiesz drewno, pompujesz wod ze studni... moesz robi wszystkie mae i wielkie rzeczy. Ale w tym wszystkim nie moesz zagubi wasnego centrum, wasnego zerodkowania. Twoja uwano powinna pozosta niczym nie zakcona. Baw w si tym; lec w ku, idc ulic, stojc w azience; bd cichy, zerodkowany i wiadomie uwany. Nie ma potrzeby torturowa si i siada w pozycji lotosu. Europejczycy potrzebuj okoo szeciu miesicy by nauczy si tej postawy, i myl, e dziki niej co osign. Nie jest potrzebna adna specjalna postawa. Nie jest potrzebna adna specjalna pora. Medytacja nie moe by fragmentem twojego ycia, nie moesz medytowa przez godzin i nie medytowa przez pozostae dwadziecia trzy. Jeli to czynisz, znaczy to, e twj a medytacja nie jest waciwa. Medytacja trwa przez ca dob, albo nie ma jej w ogle. Medytacja jest jak oddech, nie moesz oddycha przez godzin dziennie. Medytacja jest uwan wiadomoci i nie moesz jej "robi" przez godzin. Ona musi sta si biciem twojego serca. Musisz w niej siedzie, je i chodzi. Obserwuj umys. Zauwaysz, e pojawiajce si myli nie s twoje - to myli twoich rodzicw, nauczycieli, przyjaci. To myli z ksiek, telewizji, gazet, kina. Jeli policzysz ile myli jest rzeczywicie twoich, bdziesz zaskoczony, nawet jedna z nich nie jest autentycznie twoja. Wszystkie s zapoyczone z rnych rde. Wszystkie s narzucone ci przez innych, bd narzucone przez siebie samego. adna nie jest samodzielnie twoja. Umys funkcjonuje jak komputer, a waciwie jak biokomputer. Nie identyfikuj si z komputerem. Jeli komputer si przegrzewa, zoci i mwi nieprzyzwoite wyrazy - ty bd chodny. Patrz, co si dzieje i nie identyfikuj si z tym. Sta si obserwatorem na wysokiej grze, cay umys jest daleko, w ciemnej dolinie. Nie masz z nim nic wsplnego. Wtedy umys zaczyna znika. Tak jak wiato rozprasza ciemno, tak obserwacja rozprasza umys i jego myli. Jeli nie bdziesz uywa codziennego ycia jako metody medytacji, wtedy stanie si ona czym w rodzaju ucieczki. Medytacja jest uwan obserwacj - nic nie wymyla, lecz odkrywa to, co jest. A co jest? Bezgraniczna pustka, pena zapachu, wiata i ciszy. I gdy zatopisz si w niej, staniesz si nowym czowiekiem, odkryjesz swoj prawdziw twarz, wszystkie maski opadn. Staraj si y uwanie. Cokolwiek robisz - chodzisz, siedzisz, jesz - albo nic nie robisz - po prostu leysz w trawie, odpoczywasz, oddychasz - zawsze pamitaj, e jeste obserwatorem. Bdziesz o tym zapomina, co poruszy twj umys, wzbudzi emocje, lecz zawsze wracaj do centrum obserwacji, uczy to cigym procesem. Moesz poruszy rk nieuwanie, albo zrobi to z pen wiadomoci wykonywanego ruchu. Pierwszy ruch jest mechaniczny, automatyczny. Drugi ruch jest przytomny, wiadomy. Bdziesz zaskoczony, jak zmieni si jako twojego ycia. Gdy jeste uwany, wtedy znikaj myli, emocje, i pojawia si cisza. Stajesz si wysp na rodku oceanu ciszy. Medytacja nie ma celu, jest odrzuceniem wszystkich celw i pragnienia osignicia czegokolwiek. Cele istniej w przyszoci, medytacja istnieje w teraniejszoci. Przyszo jest naszym wytworem, naszym wyobraeniem. Stwarzamy j, aby unikn teraniejszoci, aby od niej uciec. Przyszo daje nam moliwo takiej ucieczki. Medytacja oznacza porzucenie take przeszoci. Odrzu przewidywania, pragnienia i

-8-

obawy. Odrzu te uwarunkowania - to zwyke miecie. Nie pozwl martwemu rzdzi ywym. Nie pozwl przeszoci wpywa na teraniejszo. Nie pozwl mierci zawadn twoim yciem. Nie musisz niczego zdobywa by by szczliwym. By szczliwym to twoja natura. Stracie j, gdy biegasz tu i tam, spieszysz si i zapominasz o sobie. Naucz si y bez celw. Jeli przeyjesz teraniejszo totalnie, radonie, wtedy przeszo i przyszo znikn. Wtedy poznasz smak medytacji, smak nieograniczonej wolnoci.

SZATAN NIE YJE


Zwykle mylisz, e czas dzieli si na przeszo, teraniejszo i przyszo. Mylisz si. Taki podzia czasu nie istnieje. Czas to zawsze teraniejszo. Przeszo istnieje tylko w pamici, w umyle. I nie jest czci czasu -jest czci umysu. Przyszo jest take czci umysu - jest pragnieniem. Przeszo: pami, przyszo: pragnienie. I pomidzy tymi dwoma czciami umysu, istnieje bardzo krtka chwila, drobny moment, ktry jest teraniejszoci. Czas jest zawsze TERAZ. Jeli nie dostrzegasz TERAZ, wtedy popeniasz samobjstwo. Podporzdkowujesz ycie jakiemu ideaowi? Wtedy twoje ycie staje si martw, powierzchown rutyn. Bd - i zapomnij o stawaniu si. Stawanie si to koszmarny sen. Jeli jeste nieszczliwy zbierajc gazie, bdziesz rwnie nieszczliwy na krlewskim tronie, gdy zewntrzne okolicznoci nie s w stanie nic zmieni. Moesz by szczliwy bdc cesarzem tylko wtedy, gdy potrafisz by szczliwy bdc ebrakiem. Twoje szczcie jest zwizane jedynie z jakoci twojej wiadomoci. Gdziekolwiek jeste - jeste sob. Jedyn rzecz do osignicia jest wiadomo. A wiadomo pojawia si, gdy yjesz chwil. Jeli yjesz tu i teraz, jeli yjesz wraliwie, wtedy stajesz si wiadomy. wiadomo jest wynikiem ycia w teraniejszoci. Jeli chcesz, nazwij to medytacj. Jedzc, jedz. Idc, id. Siedzc, po prostu sied. Bd czujny! Ciesz si tym! To olbrzymi dar. Patrzc, patrz. Bd zwyczajny, jeli chcesz by budd. Bd sob, rb swoje i nie ogldaj si na innych, nie prbuj nikogo naladowa. Zwyke ycie to jedyny sposb, aby by religijnym. Wszystkie nadzwyczajne rzeczy, to tylko gry twojego ego. Ego jest bardzo subtelne. W rzeczywistoci nie istnieje - std jego subtelno. Ego to po prostu cie. Gdziekolwiek pjdziesz, cie pjdzie za tob. Zaczniesz biec, cie pobiegnie za tob. I wtedy bdziesz czu, e nic jest moliwe uciec od wasnego cienia. Nic, nie jest to niemoliwe. Po prostu nie uciekaj. Usid pod drzewem i twj cie zniknie. To drzewo jest tym, co nazywam medytacj. Cho ycie opiera si na sprzecznociach, zawsze pamitaj, e gdzie gbiej, wszystkie sprzecznoci cz si w jedn cao. Cokolwiek powiem dzisiaj, jutro temu zaprzecz. Powd jest prosty - gdy spojrzysz na moje stwierdzenia, nie bdziesz mg stworzy adnego systemu. Umys logiczny, tworzcy systemy, moe by zniszczony tylko dziki tym sprzecznociom. Tak atwo dostrzec sprzeczno. Nawet tpy umys to potrafi. Ale jeli dostrzegasz w sprzecznoci co, co nie jest sprzeczne, wtedy osigasz mdro. Twrczo oznacza radowanie si kad prac jako medytacj; oznacza wykonywanie kadej pracy z gbok mioci. Zamiatanie podogi moe by bezgranicznie twrczym dziaaniem. Gdy kade dziaanie staje si uwicone, medytacyjne, wtedy zagbiasz si w ycie, a ono otwiera przed tob wszystkie swoje tajemnice. Pracuj: w polu, w ogrodzie; yj na swj wasny koszt - nie bd pasoytem, nie stawaj si zalenym od nikogo, gdy kady rodzaj zalenoci czyni ci niewolnikiem.

-9-

Jeli zapytasz mistrzw Zen, co robi, odpowiedz: zbieramy gazie, nosimy wod ze studni, jemy, gdy jestemy godni i pimy, gdy jestemy zmczeni - to wszystko. Bd zwyczajny...i nagle to, co nazywasz bahostkami, przestanie nimi by. Lecz gdy mwi: bd twrczy, nie chodzi mi wcale o to, eby by wielkim poet lub malarzem. Po prostu niech twoje ycie bdzie malarstwem, niech twoje ycie bdzie poezj. Ludzie nieustannie dyskutuj, debatuj. Wydaje si, e przez te dyskusje unikaj czego. Unikaj egzystencji. Prbuj zaj si czym, by unikn realnoci ycia i mierci. Bg nie yje. Szatan nie yje. Ich mier jest konieczna, eby ty mg y. Jeli oni yj, ty jeste martwy, uwiziony z obu stron. Chc, aby czowiek by wolny, sta si indywidualnoci. Religia nie moe wykorzystywa twoich psychologicznych potrzeb. Zintegrowany czowiek jest samowystarczalny, gdy jest caoci. Caoci tak wypenion, e nie potrzebuje figurki ojca gdzie w Niebie. Pragn, aby czowiek by tak szczliwy w TYM momencie, eby nie istniao dla niego jutro. Jutro nie istnieje dla zintegrowanego czowieka, nie mona nim manipulowa dziecinnymi grami typu: zrb to, a pjdziesz do Nieba, nie rb tamtego, bo sponiesz w piekle. Religie mwi: wyrzeknij si. Ja mwi: raduj si. Chc, aby moi ludzie wypenili wiat miechem, radoci, tacem i pieni. Nie szukamy adnego raju, prbujemy stworzy go tu i teraz. Nauczam nie religii, lecz religijnoci, a ta nie ma nic wsplnego z Bogiem, diabami, Niebem i piekem. Jest pync rzek, a nie martwym gazem. Jest wartoci, ktra zawiera w sobie ufno, szczero, naturalno i kochajce serce. Do tego nie s potrzebne wite ksigi, mesjasze, kocioy, papiee i ksia. Gdy czowiek kocha cay kosmos, drzewa, rzeki, oceany, gwiazdy i chmury, wtedy wie, e modlitwa to nie sowa. Jestem przeciwny modlitwie, popieram medytacj. Modlitwa to biznes, handel z bogiem. Modlitwa opiera si na sowach. Znowu bdziesz gada, pia hymny, powtarza mantry. Podczas medytacji, wszystkie sowa musz by odrzucone, nawet na kilka chwil. I podczas tych chwil spywa na ciebie szczcie, zalewa ci cay wszechwiat. Czowieka nauczono by tumi seks, by tumi gniew, by tumi wszystko i prbowa si umiecha, nosi mask, tworzy faszyw osobowo. Gboko wewntrz siedzisz na wulkanie, a na zewntrz jeste umiechnity. Ten umiech jest faszywy, namalowany. Nie ucz ci tumienia. Ucz ci zrozumienia. Zrozum gniew, obserwuj gniew, bd wiadomy gniewu. Nie rb nic - po prostu pozwl mu znale si na wprost ciebie. Spjrz gboko i nagle zrozumiesz, e przez obserwacj dokonuje si przemiana. Gniew zamienia si we wspczucie. Czowiek jest bezradny w obcym, nieprzyjaznym wiecie. W wiecie nie tylko nieznanym,, ale i niepoznawalnym. Ta ciemno, te chmury nieznanego wstrzsaj ludzkim umysem. I ten musi si na czym wesprze, musi stworzy wiedz. Nawet, jeli ta wiedza nie jest prawdziw wiedz, to jednak daje ci poczucie, e jeste tego wiata panem. Przynajmniej moesz bawi si sowami i za ich pomoc stwarza iluzj wasnej siy. To jest wanie to, co czyni metafizyka. Daje ci ona iluzj wiedzy tam, gdzie adna wiedza tak naprawd nie istnieje. Metafizyka - sowa takie jak "bg", "nirwana", "owiecenie" staj si niemal rzeczami. Zaczynasz wierzy w sowa. A metafizyka jest nie tylko nonsensem, ale take szalestwem, w ktrym oczywicie jest metoda. Metafizycy nieprzerwanie buduj ze sw drapacze chmur, istn wie bbel. I gdy ju raz usidl ci sowa, wtedy rzeczywisto oddala si od ciebie. Zaczynasz y ukryty za murem sw. Pewien robotnik zosta miertelnie ranny. Wezwano do niego ksidza, ktry sw ostatni posug rozpocz od pyta: "czy wierzysz w boga ojca?", "czy wierzysz w boga syna?", "czy wierzysz w ducha witego?". Czowiek popatrzy na zebranych i mrukn: "ja tu umieram, a

- 10 -

ten facet zadaje mi jakie zagadki". ycic jest cigle we wadaniu mierci. Nie tra czasu na sowa i zagadki. Trzeba pozby si wszystkich doktryn, ksig, teorii, gdy chodzi o pozbycie si wasnego ego. Trzeba pozby si sw, by stan twarz w twarz z prawd.

ROBOPATA
Robopata to wspaniae sowo. Oznacza ono osob, ktra funkcjonuje niewraliwie i mechanicznie jak robot, i jest czowiekiem tylko z nazwy. Jego istnienie nie jest ani ludzkie, ani nieludzkie; robopata nie posiada ludzkich waciwoci, jest po prostu a-ludzki. Cechy charakterystyczne robopaty posiada kady z was. Zanim staniesz si owiecony, cechy te towarzyszy ci bd jak cie. Robopata zawsze pi. Mwi, ale mwic pi. Idzie, ale idc pi. Zaobserwuj siebie i ludzi. Cigle robisz t sam rzecz i nie ma potrzeby by wobec niej uwanym, mona j po prostu mechanicznie powtarza. Robopata nigdy nie interesuje si nowymi rzeczami. Gdy ju raz si czego nauczy, powtarza to cigle. Nie robi niczego wiadomie, jego dziaanie to puste gesty. Kady ranek jest taki sam, kady wieczr jest taki sam. I w yciu pojawia si nuda. Jak twoje ycie ma by pasjonujce, gdy powtarzasz cigle wyuczone schematy? Robopata cigle ni. Nie tylko w nocy, ale i podczas dnia. ni na jawie nawet podczas wykonywania jakiej czynnoci. Moesz sam si o tym przekona. W jakimkolwiek momencie zamknij oczy i spjrz do wewntrz, ujrzysz rozprzestrzeniajcy si sen, ktry jest jak gwiazdy. W cigu dnia gwiazdy te wcale nie znikaj, staj si po prostu niewidzialne. Twj umys jest wypeniony snami. Inn cech robopaty jest rytualizm. Robopata yje rytuaami, nigdy nie robi niczego z sercem. Powie ci "dzie dobry", dlatego e cigle to powtarza. Pocauje on, ale bdzie to tylko powtarzanie wyuczonego, pustego gestu. Robopata robi wszystko to, co powinno by zrobione; yje w sposb sztywny i nawet jego tak zwane ycie emocjonalne jest zrytualizowane i zaprogramowane. Nigdy nie robi niczego spontanicznie, pod wpywem chwili. Idc do biura, ju podczas drogi myli o tym, co powiedzie szefowi. Cigle si przygotowuje, cigle prbuje. Robopata jest take dogmatyczny. Zawsze udaje, e jest wszystkiego zupenie pewny. Nie dopuszcza do siebie adnych wtpliwoci, gdy one powoduj niepokj. Robopata yje przeszoci albo przyszoci. Nigdy nie ma go tu i teraz. Przeszo jest dobra, gdy nie moesz jej zmieni, jest skoczona i zamknita. Robopata czuje si bardzo wygodnie w przeszoci, a dziki przyszoci moe marzy i pragn. Natomiast y teraniejszoci jest trudno, gdy stwarza ona wiele problemw. Robopata yje w gmatwaninie wizerunkw. Cigle zastanawia si, jaki jest jego wizerunek, co inni o nim myl - czy myl, e jest dobry, wity, taki czy owaki. Nie martwi si tym, jak naprawd mona zmieni wasne ycie. Robopata jest perfekcjonist, nigdy nie jest zadowolony, cigle odkrywa bdy. Jeli chcesz by bezbdny, nie moesz by prawdziwy, gdy prawdziwo pociga za sob bdy. I dlatego wielu ludzi wybiera drog najmniejszego oporu, nigdy nie idc na cao; gdy jest to niebezpieczne, mog pojawi si bdy. Ludzie yj bardzo ograniczonym rodzajem ycia. A ycie musi by wielowymiarowe, tylko wtedy staje si bogate. Robopata jest naprawd biedny. Jego ycie jest jednowymiarowe i ograniczone do jak najmniejszej iloci dziaa, by unikn bdw. Robopata jest przeciwny radoci, przeciwny yciu. Jeli kto inny si cieszy, robopata patrzy na niego z potpieniem. Robopata nie ma w sobie wspczucia. Jest twardy wobec siebie i innych. Gra swoj rol naleycie, tak jak trzeba. Jego najwiksza warto to wydajno i lepe wykonywanie rozkazw.

- 11 -

Robopata jest obudny. Zawsze czuje si bardziej wity ni ty. Jego cay wysiek zmierza do tego, by by wyej ni inni, by zawsze by na szczycie. Jego ego jest bardzo subtelne. Ludzie ci staj si mnichami, witymi, politykami, purytanami, moralistami gotowymi wrzuci cay wiat do pieka. To wanie oni wymylili pieko. Alienacja jest ostatni cech robopaty. Jest on wyalienowany od siebie, od innych i od natury. Nie wie, kim jest, wie tylko to, co inni o nim mwi. Nigdy nie spojrza gbiej na wasne istnienie. Patrzy jedynie w oczy innych ludzi i tam szuka wasnego wizerunku. Czowiek y dotd jak robopata i cigle moe tak y. Ale moesz z tego wyskoczy i ten skok uczyni ci religijnym, przyniesie ci zrozumienie, da ci mdro i owiecenie. Jeli chcesz by naprawd normalny, bd zdolny do bycia szalonym. To jest to, czego nauczam. Jeli zbyt usilnie prbujesz by normalny, staniesz si szalony. Wszyscy zbyt normalni ludzie s szaleni. Nie prbuj by normalny, a bdziesz normalny. Kiedykolwiek nadarzy si okazja by by szalonym, odpr si i oszalej. Zarczam ci, e nigdy nie oszalejesz, pozostaniesz tak normalny, e nic ani nikt nie zakci twojej normalnoci. Sowo "idiota" jest pikne. Idiota to kto, kto yje w niezaleny sposb, robi swoje i nie obchodzi go to, co powie o nim wiat. Idiot jest ten, kto nie naladuje. I nie ma to nic wsplnego z gupot. Jeli sprbujesz i przez ycie wasn, niezalen drog, wtedy bdziesz nazywany idiot. Tum nie bdzie ci szanowa, gdy tum nie szanuje autentycznych ludzi. Tum szanuje maski i faszywe osobowoci. Jeli naprawd chcesz by mdry, bd idiot. A jeli chcesz by idiot, gromad wiedz. Bd uczonym, a bdziesz idiot. Sprbuj wej gbiej w ten paradoks. Czowiek "z charakterem" to martwy czowiek, ktry stworzy wok siebie pancerz. Da sowo, e na przykad nie bdzie kama i dlatego nie kamie. Chce kama, ale tumi t ch z powodu charakteru, z powodu wasnego ego. I nigdy nie moe by autentyczny, szczery i otwarty. Jest zawsze zamknity w grobowcu, jaki wok siebie stworzy. Gboka warstwa "charakteru" nie pozwala mu wyj na spotkanie ycia, na spotkanie tu i teraz. Dla materialnego umysu, dla wyrachowanego umysu, dla komputerowego umysu, mio jawi si jako rodzaj szalestwa. A mio jest jedyn normalnoci. Normalno jest aromatem r rozkwitajcych w twoim sercu.

DZI JEST NIRWANA


Istniej dwa typy sannyasinw. Jedni odrzucaj ycie, pograj si w umyle, przybieraj postaw przeciw yciu i uciekaj od wiata w Himalaje. I ten typ sannyasinw stanowi wikszo, gdy odrzucenie ycia jest proste. Jaka moe by w tym trudno? Jeli chcesz uciec - moesz uciec! Moesz porzuci on, dom, dzieci, prac, i naprawd bdziesz czu si odciony, gdy twoja ona staa si ciarem, codzienna praca, zarabianie pienidzy... masz ju tego do! I bdziesz czu si odciony. A co bdziesz robi w Himalajach? Caa energia stanie si umysem, bdziesz powtarza: "Ram, Ram, Ram...", bdziesz czyta Upaniszady i Wedy, bdziesz zgbia wielkie prawdy, bdziesz rozmyla o tym skd wiat przychodzi, dokd wiat zmierza, kto stworzy wiat i dlaczego, co jest dobrem a co zem... bdziesz tak kontemplowa, myla, kontemplowa... Wspaniae rzeczy! Twoja caa yciowa energia uwolniona od innych rzeczy, teraz pogry si w umyle: staniesz si umysem. A ludzie bd darzy ci szacunkiem, gdy odrzucie ycie i jeste wielkim czowiekiem! Tylko gupcy rozpoznaj w tobie wielkiego czowieka, tylko oni potrafi to rozpozna, gdy

- 12 -

jeste najwikszym z nich i bd czoga si u twych stp, gdy uczynie wielki cud! Ale co si stao? Odrzucie ycie by by umysem. Odrzucie cae ciao, by by gow, a to przecie gowa bya problemem! Zachowae, zatem swoj chorob i odrzucie wszystko. Teraz umys bdzie rs jak rak. Bdzie powtarza mantry, imiona boga, bdzie robi wiele rzeczy, ktre w kocu stan si rytuaem, powtarzaniem. Umys jest jak zepsuta pyta, jego istot jest powtarzanie. A ycie jest zawsze nowe, jego natur jest nowo. Jak zatem umys i ycie mog si spotka? Mistrzowie, Zen nale do drugiej kategorii sannyasinw, do mojej kategorii sannyasinw, ktrzy odrzucili umys i yj yciem. Mog y yciem gowy rodziny, mog mie on i dzieci, mog uprawia ziemi, zajmowa si gospodarstwem, kopa ziemi, way len w spiarni. Hindus nie potrafi zrozumie, dlaczego Owiecony czowiek ma way len - to przecie taka prozaiczna czynno. Lecz Mistrz Zen odrzuca umys i yje yciem w caej jego totalnoci. Staje si prost egzystencj. Zatem pamitaj, jeli odrzucasz ycie i yjesz umysem, wtedy jeste nieprawdziwym sannyasinem, jeste pseudo-sannyasinem. A by pseudo jest zawsze atwiejsze od bycia prawdziwym. y z on i jednoczenie by szczliwym jest naprawd trudno. Pracowa w sklepie, biurze, fabryce i jednoczenie by szczliwym - to jest prawdziwa trudno. C trudnego w tym, e porzucasz wszystko, siadasz pod drzewem i jeste szczliwy. Przecie kady byby w tym momencie szczliwy: nie ma nic do zrobienia i mona by niezalenym. Ale gdy wszystko jest na twojej gowie, wtedy pojawia si przywizanie. Std, gdy robisz wszystko i jednoczenie nie przywizujesz si; gdy yjesz w rodku tumu, w rodku wiata i jednoczenie samotnie, wtedy pojawia si co naprawd prawdziwego. Nie ma nic nadzwyczajnego w tym, e nie czujesz gniewu bdc samotny. Gniew jest reakcj, musi si ku komu skierowa. Ale gdy kto yje wrd innych, wanie wtedy nie by rozgniewanym jest sztuk. Gdy nie posiadasz pienidzy, domu; nie posiadasz niczego i nie jeste przywizany - co to za trudno? Ale sztuk jest nie przywizywa si, gdy posiadasz wszystko: wtedy osigasz co gbokiego. Pamitaj, e wszystko, co jest prawdziwe, pikne i dobre: mio, ycie, medytacja, ekstaza, szczcie - wszystko to istnieje w wiecie, ale jednoczenie poza nim. yjc z ludmi, a jednak samotnie. Robic wszystko, nie bdc aktywnym. yjc zwykym yciem, ale i nie identyfikujc si z nim. Pracujc tak jak inni, a jednak pozostajc z boku. Bdc w wiecie i poza nim. To paradoks. Jeli go zrozumiesz, wtedy osigniesz szczyt. atwo jest y w wiecie bdc przywizanym, tak samo atwo jest y poza wiatem bdc niezalenym. Znacznie trudniej jest poczy te zjawiska. Szczyt jest dostpny tylko wtedy, gdy ycie jest zoone. Tylko w zoonoci pojawia si najwysze. Jeli chcesz by prosty, moesz wybra jedn z wymienionych moliwoci, ale wtedy utracisz zoono. Jeeli nie potrafisz by prosty w zoonoci, bdziesz egzystowa jak zwierz, lub jak kto w Himalajach - kto, kto wyrzeka si ycia, nie musi chodzi do sklepu, nie posiada ony ani dzieci... W Himalajach nie jeste przywizany, ale jeste tylko jedn muzyczn nut. Jeli yjesz w wiecie i jeste przywizany, wtedy te jeste pojedyncz nut. Ale jeli yjesz w wiecie i JEDNOCZENIE poza nim - noszc Himalaje we wasnym sercu - wtedy stajesz si harmoni, akordem. Akord powstaje z poczenia odmiennych dwikw, syntezy przeciwiestw; jest mostem czcym dwa przeciwlege brzegi. yem wrd wielu ludzi, ktrzy wyrzekli si ycia. Obserwujc ich Zauwayem, e staj si podobni do zwierzt. Nie dostrzegem w nich adnej doskonaoci, przeciwnie: oni si

- 13 -

cofaj. Oczywicie ich ycie ma mniej napi, tak jak ycie zwierzt. Ale w rzeczywistoci oni tylko wegetuj. Jeli ich spotkasz, zobaczysz, jacy s proci, nie istnieje w nich zoono. Ale zabierz ich do wiata - odkryjesz w nich zoono wiksz od twojej, gdy rne sytuacje sprawi im ogromne trudnoci, i wtedy wyjdzie na jaw wszystko to, co byo przez nich tumione. Dziecko jest proste, ale nie bd dzieckiem, sta si dojrzay. Oczywicie, gdy staniesz si zupenie dojrzay, wtedy dziecistwo pojawi si znw, ale bdzie ono jakociowo rne. Mdrzec jest znw dzieckiem, ale nie jest dziecinny. Mdrzec ma znw pikno i niewinno dziecka, ale istnieje zasadnicza rnica. Dziecko posiada w sobie bardzo wiele stumionych rzeczy, i gdy tylko znajdzie si sposobno, wszystko to wyjdzie na zewntrz: pojawi si seks, pojawi si gniew. I wtedy dziecko wchodzc w wiat, stanie si przywizane i zagubione. Religijni prorocy, mesjasze i zbawiciele zdominowali ci duchowo, co jest bardziej niebezpieczne ni dominacja politykw, gdy obejmuje twoje ycie nie tylko z, zewntrz, ale i od wewntrz. Dominacja ta staa si twoj moralnoci, staa si twoim sumieniem, staa si twoim duchowym istnieniem. Przez religie stajesz si nienaturalny, perwersyjny i neurotyczny, gdy zaprzeczasz swojej prawdziwej naturze i instynktom. Religie mwi ci, co jest dobre, a co ze i musisz si z tym zgadza, gdy w przeciwnym razie zaczynasz czu si winny, a poczucie winy jest jedn z najwikszych duchowych chorb. To metoda, aby ci zniszczy, wykorzysta, upokorzy i pozbawi szacunku dla samego siebie. Gdy zaczynasz myle: "Tak, jestem winny, jestem grzesznikiem", wtedy ich robota jest gotowa - potrzebny jest kto, kto ci zbawi. Jeste doskonay. Jeli kto mwi, e musisz sta si doskonay, strze si go - to twj wrg. Nie pozwl mu zatru twojego ycia. Nie pozwl mu ciebie zniszczy. Nie prbuj by doskonay, gdy wpadniesz wtedy w martwy schemat przygotowa, przygotowa, przygotowa. I zniszczysz TEN moment dla innego momentu, ktry nigdy nie nadejdzie. I zniszczysz TO ycie dla jakiego innego, ktre w ogle nie istnieje. I zniszczysz TEN wiat dla jakiego innego wiata, dla jakiego raju, dla jakiej nirwany. Powicajc teraniejszo dla przyszoci wpadasz w sida mierci. Jutro jest pieko. Dzi jest nirwana. Ale umys traktuje nirwan tak, jakby istniaa ona w przyszoci. I wtedy nawet nirwana staje si koszmarnym snem. Myl, e musisz by doskonay, czyni ci niedoskonaym teraz. Powodem tego jest porwnywanie si, cigle porwnujesz si do innych. Kto jest pikniejszy, kto jest silniejszy, kto jest bardziej szczery, kto jest mdrzejszy. Zapominasz o jednej rzeczy: ty to ty. I nie moesz by kim innym. Gdy zaakceptujesz teri fakt, nastpi przemiana. Zaczniesz y. Nie musisz si ju szarpa, by by kim innym. Koniec z porwnywaniem si, koniec ze wspzawodnictwem. Poszukiwanie jest chorob. Nie rb z tego gry ego... gdy, kiedy kto przychodzi i mwi, e szuka Boga, widz w jego oczach bysk ego - potpienie wiata. Widz jego dum, on przecie nie jest zwykym czowiekiem, nie naley do przecitnoci, jest wyjtkowy, nadzwyczajny. Nie szuka pienidzy, szuka medytacji. Nie szuka czego materialnego, szuka czego duchowego. atwo jest zmienia przedmiot pragnienia, ale nie prowadzi to do przemiany. Pragniesz pienidzy, wadzy, potem zmieniasz przedmiot pragnienia i zaczynasz pragn Boga. Ale sam pozostajesz taki sam, gdy cigle pragniesz. Zasadnicza zmiana ma dokona si w twojej podmiotowoci, a nie w przedmiocie pragnienia. Odrzucie wiat. Teraz szukasz Boga. Odrzu prosz, take Boga. Bdzie to wygldao troch niereligijnie, ale tak nie jest. Niech ycie bdzie twoim jedynym bogiem. aden inny bg nie jest potrzebny, gdy

- 14 -

wszyscy inni bogowie s ludzkim wymysem. Albert Einstein powiedzia: "jestem gboko religijnym niewierzcym." Istotnie. Religijna osoba nie moe by wierzca. Wiara jest jak rkawiczka, otacza ci i nigdy nie dotykasz ycia bezporednio. Osoba religijna jest naga w tym wanie znaczeniu: nie jest otoczona pancerzem wiary. Dotyka bezporednio ycia. Boga nie ma. Jest ycie. Prosz, nie szukaj boga. Nirwany nie ma. Jest ycie. Prosz, nie szukaj nirwany. Jeli zaprzestaniesz szukania nirwany, odnajdziesz j ukryt w samym yciu. Jeli zaprzestaniesz szukania boga, odnajdziesz go w kadej czsteczce, w kadej chwili ycia. Bg to inna nazwa ycia. Nirwana to inna nazwa ycia. Ale ty tylko syszae sowo "ycie", nie jest ono dla ciebie przeytym dowiadczeniem. Lepiej nie przykleja yciu adnych etykietek, lepiej nie nadawa mu adnych struktur i kategorii, lepiej pozostawi je w caej jego otwartoci. Bdziesz wtedy duo pikniej dowiadcza rzeczy, twoje dowiadczanie bdzie bardziej kosmiczne, poniewa rzeczy tak naprawd nie s podzielone. Egzystencja jest ekstatyczn caoci, organiczn jednoci. Najmniejsze dbo trawy, najmniejszy listek uschnitego drzewa ma tak sam warto, jak najwiksza gwiazda. Tak naprawd, ycie jest proste - to radosny taniec. I caa ziemia moe wypeni si radoci i tacem, ale istniej ludzie, ktrzy sporo zainwestowali w to, aby nikt si nie mia, gdy ycie to grzech i kara. Jak moesz by radosny, gdy cigle wpajaj ci, e ycie jest kar; e cierpisz, bo popenie ze uczynki i jest to rodzaj wizienia, do ktrego wtrcono ci wanie po to, eby cierpia. Powiadam ci: ycie to nie wizienie, to nie kara. To nagroda dla tych, ktrzy na ni zasuguj. Twoim prawem jest rado, i bdzie grzechem, jeli z tego prawa nie skorzystasz. Bdzie to wbrew egzystencji, jeli jej nie upikszysz i zostawisz j tak, jak zastae. Nie rb tego, uczy egzystencj troch pikniejsz, troch szczliwsz, troch bardziej aromatyczn. Buddowie taczyli! Widzc niewiarygodne, cudowne wydarzenie, radowali si. Jezus powtarza cigle swoim uczniom: Radujcie si! Radujcie si! Oto cae moje nauczanie. Nie daj ci adnego celu, adnego kierunku. Po prostu czyni ci wiadomym rzeczywistoci ycia - czym ono jest. Bd w harmonii z yciem, bez idei, jakie powinno by i bez adnych osobistych pragnie. Pozwl yciu by takim, jakie jest i odpr si. ycie to jedyna religia. ycie to jedyna witynia. ycie to jedyna modlitwa.

ZORBA CZY BUDDA?


Historia ludzkoci jest tragedi z bardzo prostej przyczyny. W czowieku wytworzono podzia na dwa przeciwstawne sobie obozy: spirytualist i materialist; Budd i Zorb. Jedna cz czuje si wysza, witsza, i zaczyna potpia drug jako grzeszn. Ten schizofreniczny podzia spowodowa, e lewa do rani praw, a prawa lew. W rzeczywistoci, aden taki podzia nie istnieje. Jeste harmonijn caoci. Nie walcz z ciaem - to twj dom. Nie walcz te ze wiadomoci, gdy bez niej twj dom bdzie pusty. Symbolicznie okrelam ciao jako Zorb, a dusz jako Budd. Zorba to tylko pocztek. Przeyj Zorb w peni, a wtedy naturalnie wejdziesz w ycie Buddy. Raduj si ciaem, raduj si fizyczn egzystencj. Nie ma w tym adnego grzechu. Ciao to twoje korzenie, ciao to ziemia, na ktrej wzrastasz. Ale wszystkie tak zwane religie usiuj zniszczy most czcy ci z twoim wasnym ciaem. Jest to maksymalna synteza - gdy Zorba staje si Budd. Zorba jest jego, ale brakuje mu nieba. Jest przyziemny, zakorzeniony gboko jak olbrzymie drzewo, ktremu brakuje skrzyde. Nie moe wzlecie do nieba, gdy zamiast skrzyde ma korzenie. Je, pi i bawi si, jest samo w sobie w porzdku, nie ma w tym nic zego. Ale to nie wystarczy, wkrtce ci to zmczy. Stale powtarzane czynnoci, z tanecznego krgu

- 15 -

zamieniaj si w bdne koo. Tylko bardzo przecitne umysy mog cigle si tym bawi. Jeli jeste, cho troch mdry, wczeniej czy pniej odkryjesz, jakie jest to pytkie, powierzchowne. W pewnym momencie powtarzaj pytanie: "Jaki jest tego sens?". Trzeba pamita o jednym: to nie ludzie biedni, godujcy, staj si sfrustrowani yciem. Oni jeszcze nie yli, jak zatem mog czu si sfrustrowani? Maj zawsze nadzieje. Jak mylisz? Kim s ludzie, ktrzy wyobraaj sobie, e w niebie jest jak w Klubie Playboy'a? To biedacy, godni - ci, ktrzy nie posmakowali ycia. Wanie oni przenosz swoje pragnienia do Niebios. Kim s ci ludzie? Nie dowiadczyli, a tylko poprzez wasne dowiadczenie mona przekona si o powierzchownoci tego wszystkiego. Tylko Zorba moe przekona si o powierzchownoci tego wszystkiego. Budda y yciem Greka Zorby i gdyby by przecitny, mgby y tak cigle. Mia wszystkie najpikniejsze kobiety, paace, wszelkie bogactwa... i gdy zrozumia, e to wszystko si powtarza, wtedy poczu si sfrustrowany, i w wieku 29 lat porzuci paace, bogactwa, kobiety. Budda powstaje z dowiadczenia. Wic popieram ten wiat, gdy wiem, e dziki niemu moesz dowiadczy innego wiata. Nie mwi: wyrzeknij si, uciekaj std. Nie mwi: sta si mnichem. Gdy mnich wyrzeka si tego wiata, tym samym walczy z nim, i nie jest to agodne wyrzeczenie. Mnich staje si podzielony: poowa jego istoty pragnie tego wiata, druga poowa pragnie innego wiata. Mnich to osoba rozszczepiona, schizofreniczna, podzielona na nisze i wysze. Wyej dostaniesz si tylko wtedy, gdy ye niszym, gdy przeszede ca udrk i ekstaz niszego. Zanim lotos stanie si lotosem, musi wyrosn z bota. Tym botem jest wiat. Mnich uciek od bota i dlatego nigdy nie stanie si lotosem. Nie tsknij za innym wiatem. yj w tym, namitnie i intensywnie, caym swoim istnieniem, ca swoj istot. Przekroczy ten wiat moesz tylko wtedy, gdy mu zaufasz, bdziesz kocha i radowa si yciem. Gdy zmierzysz si z tym wiatem, staniesz si zerodkowany i uwany. Owa uwano stanie si drabin, po ktrej moesz wspi si od Zorby do Buddy. Najpierw sta si Zorb - kwiatem tego wiata, aby zdoby zdolno do stania si Budd - kwiatem innego wiata. Inny wiat nie jest oddalony od tego wiata. Inny wiat nie jest przeciwko temu wiatu. Inny wiat jest ukryty w tym wiecie. Ten jest tylko przejawem tamtego, a tamten ukryt czci tego.

- 16 -

TECHNIKI MEDYTACJI*
Medytacja nie jest wcale technik' Moe spowoduje to w tobie zakopotanie, gdy cigle przedstawiam ci rne techniki S one pomocne, gdy maj naukow podstaw, s rezultatem tysicy lat eksperymentowania. We waciwym rozumieniu tego sowa, medytacja nie jest technik, lecz uwan wiadomoci, rozumieniem, Lecz potrzebujesz technik, gdy owo rozumienie - cho ukryte w tobie -jest bardzo od ciebie oddalone.

MISTYCZNA RA
Medytacja trwa 21 dni. Etap pierwszy miech - 3 godziny dziennie przez tydzie. Zacznij od okrzyku "Ja-Hu!" i po prostu miej si bez adnego powodu, przez trzy godziny, Gdy miech zamiera, krzyknij ponownie "Ja-Hu!" i zacznij znw si mia, odkryj w sobie wewntrzne rdo miechu, pierwotny, spontaniczny miech. Etap drugi - pacz - 3 godziny dziennie przez tydzie. Zacznij od okrzyku "Ja-Bu!" i pacz bez adnego powodu przez trzy godziny. Etap trzeci trwa take 3 godziny dziennie przez tydzie. Usid wygodnie, bd w peni uwany, przez 45 minut obserwuj swj oddech, wdech, wydech, wdech. Przez nastpne 20 minut tacz przy agodnej muzyce, podczas taca bd w peni uwany, wiadomy. Usid znw na 45 minut, tacz przez nastpne 20, i zakocz medytacj 50-minutowym siedzeniem.

***
"Metoda ta jest zupenie wyjtkowa, powoduje psychologiczn przemian, daje ci wieo i niewinno twojego dziecistwa. Spoeczestwo uczynio ci wielk krzywd, starajc si powstrzyma twj miech i twoje zy Caa wyparta rado, cay wyparty smutek otaczaj twoj wiadomo i musz zosta uwolnione. Moesz by zaskoczony prostot tej metody, ale jest to chyba podstawowa medytacja, wynik moich wieloletnich dowiadcze Musisz przebi si przez dwie warstwy, pierwsz wypartego miechu, po ktrym pojawi si zy, pojawi si agonia, Gdy pozbdziesz si tych dwch warstw, zniknie wiele blu i cierpienia, odnajdziesz samego siebie. Ten wiat potrzebuje oczyszczenia serca ze wszystkich zahamowa przeszoci Uczyni to moe miech, zabierajc wszystko to, co byo przeszkod dla twojej ekstazy Uczyni to mog zy, zabierajc wszystko to, co byo twoj agoni"

MEDYTACJA DYNAMICZNA
Medytacja Dynamiczna rozpoczyna si od oddychania, gdy oddech to podstawa twojego istnienia. Jeli potrafisz zmieni swj oddech, moesz w ten sposb zmieni stan swojego
podaje jedynie bardzo skrtowy wybr technik omawianych przez Osho Peny opis kilkudziesiciu metod medytacji, czytelnik znajdzie w ksikach "Meditation The First and Last Freedom", "The Orange Book", "The Book of the Secrets" wydanych przez Rebel Pubhshing House GmbH, Venloerstr 5-7,5000 Koeln 1, RFN (przyp tum)
*

- 17 -

umysu. Uwanie obserwuj oddech, zauwaysz jak zmienia si jego rytm w zalenoci od tego czy jeste rozgniewany, seksualnie podniecony, czy te zrelaksowany. Etap pierwszy: 10 minut Gbokie, szybkie, arytmiczne oddychanie przez nos. Ma ono wytworzy w tobie chaos w celu uwolnienia wszystkich wypartych emocji. To chaotyczne oddychanie daje twojemu ciau wicej tlenu, upodabnia ci do zwierzcia - ywego, penego energii i witalnoci. Bdziesz czu si raczej jak energia ni materia. Koncentruj si na wydechu, rozlunij ramiona i szyj, pozwl ciau porusza si swobodnie. Wcigaj powietrze gboko do puc. Etap drugi: 10 minut Oszalej, dosownie oszalej, pozwl swojemu ciau robi wszystko, co zechce...eksploduj!!! Tacz, krzycz, piewaj, pacz, skacz. Nie pozwl umysowi kontrolowa ekspresji twojego ciaa. Etap trzeci: 10 minut Ramiona i szyja cigle rozlunione, rce uniesione do gry, zacznij podskakiwa krzyczc: "Hu! Hu! Hu!" tak gono jak to moliwe, tak, aby dwik siga gboko w orodek seksu. Te pierwsze trzy etapy maj suy katharsis, nie s medytacj, lecz przygotowaniem do niej, przygotowaniem do "skoku" jakim jest etap czwarty. Etap czwarty: 15 minut STOP! Zatrzymaj si dokadnie w takiej pozycji, w jakiej si znajdujesz. W ciszy obserwuj wszystko, co dzieje si wewntrz ciebie. Etap pity: 15 minut Tacem wyra sw wdziczno i rado.

***
Medytacj Dynamiczn mona praktykowa take w sposb "bezgony", zatrzymujc dwiki wewntrz siebie.

MEDYTACJE PRZED LUSTREM


1. GUPIE MINY Istnieje wiele dawnych medytacji, ktre posuguj si robieniem gupich min. Moesz sprbowa! tej techniki, w Tybecie jest to najstarsza tradycja. Sta nago przed lustrem, zacznij robi gupie miny, przyjmowa zabawne pozycje i obserwowa. Po 15-20 minutach bdziesz zaskoczony. Poczujesz si odseparowany od tego wszystkiego. Zaczniesz panowa nad swoim ciaem, moesz wyczynia z nim rne harce. Odkrywaj nowe sposoby robienia gupich min i miesznych pozycji. Da ci to moliwo odblokowania si i spojrzenia na siebie nie jako na ciao czy te twarz, ale jako na wiadomo. To jest naprawd pomocne. 2. LUSTRZANE SPOJRZENIE Zamknij drzwi od swojego pokoju i postaw przed sob due lustro. W pokoju musi by ciemno. Zapal ma wiec i postaw j midzy sob a lustrem w ten sposb, eby jej wiato nie odbijao si bezporednio w lustrze. W lustrze powiniene widzie tylko swoj twarz, a nie pomie wiecy. Zacznij patrze w odbicie swych oczu, starajc si nimi nie mruga. Eksperyment trwa 40 minut i po dwch lub trzech dniach nauczysz si patrze bez mrugania. Nawet, gdy pojawi si zy, pozwl im pyn, ale nie mrugaj powiekami. Po kilku dniach patrzenia we wasne oczy, staniesz si wiadomy bardzo dziwnego zjawiska. Twoja twarz zacznie zmienia swj ksztat, przybiera nowe formy. Moesz si nawet tego przestraszy. Czasami twarz w lustrze bdzie zupenie odmienna od tej, ktr uwaae za swoj. Ale tak w rzeczywistoci, wszystkie te twarze nale do ciebie. Teraz twj podwiadomy umys zaczyna

- 18 -

eksplodowa. Te wszystkie twarze, te maski s twoje. Po tygodniu codziennego 40-minutowego patrzenia w lustro, twoja twarz stanie si jak potok, jak strumie pojawiajcych si i znikajcych twarzy. Po trzech tygodniach, nie bdziesz ju wstanie pamita, ktra z tych twarzy jest twoja. I wtedy, pewnego dnia, stanie si rzecz najdziwniejsza - nagle w lustrze nie bdzie ju adnej twarzy. I to jest ten moment zamknij oczy i wyjd na spotkanie podwiadomoci. Bdziesz nagi, kompletnie nagi - taki, jaki naprawd jeste. Wszystkie kamstwa si rozpadn.

KUNDALINI
Etap pierwszy: 15 minut Rozlunij si i pozwl swojemu ciau trz si i dre. Stojc spokojnie, nie wymuszaj drenia, poczekaj a samo nadejdzie. Gdy bdziesz si zmusza, stanie si to tylko wiczeniem, fizycznym wiczeniem - bdziesz trzs si na zewntrz, a wewntrz pozostaniesz jak skaa. Gdy ta "skaa" zacznie si rozpywa, gdy cae twoje "skalne" istnienie zacznie mikn, wtedy ciao samo pody za tob. Sta si cay tym dreniem, poczuj energie pynce od stp. Oczy mog by otwarte lub zamknite. Etap drugi: 15 minut Zacznij taczy w sposb taki, na jaki masz ochot, nie blokuj ekspresji swojego ciaa. Etap trzeci: 15 minut Zamknij oczy i w spokoju stj albo usid. Obserwuj, co dzieje si zarwno w twoim wntrzu, jak i na zewntrz. Etap czwarty: 15 minut Z cigle zamknitymi oczami po si w spokoju i ciszy.

GIBBERISH
Etap pierwszy: 15 minut Medytacj t mona wykonywa samotnie lub w grupie. Zamknij oczy i zacznij wypowiada jakiekolwiek nonsensowne sowa i dwiki. Jedyna rzecz, o ktrej musisz pamita to, e sowa maj by wypowiadane w jzyku, ktrego nie znasz, pozwl mwi swojej podwiadomoci, wyrzucaj z siebie wszystko, co kryje si wewntrz. Umys myli za pomoc sw. Medytacja "Gibberish" - niezrozumiaego szwargotu, pomaga ci przezwyciy w schemat nieustannej werbalizacji i pozby si wszystkich wypieranych myli. To samo uczy z ciaem, pozwl mu "mwi". Etap drugi: 15 minut Po si na brzuchu i z kadym oddechem czuj jak stapiasz si z ziemi.

***
Medytacj t najlepiej wykonywa jest przed snem.

GILOTYNA
Jest to jedna z najwspanialszych medytacji tantrycznych. Idc, myl, e nie masz ju gowy, zostao tylko ciao. Nieustannie pamitaj, e nie masz gowy, wyobraaj sobie siebie bez gowy. Zrb sobie fotografi, na ktrej masz zasonit gow i patrz na to zdjcie. Opu

- 19 -

lustro w azience tak, aby widzia w nim tylko ciao pozbawione gowy. Kilka dni takiej praktyki i poczujesz ogromn lekko, ogromn cisz, gdy to gowa jest problemem. Jeli potrafisz wyobrazi sobie siebie bez gowy - a nie jest to dla ciebie chyba aden kopot - wtedy coraz bardziej bdziesz zerodkowany w sercu. Sprbuj w tym wanie momencie wyobrazi sobie swoj "bezgowo", wtedy natychmiast zrozumiesz, o czym mwi.

NADABRAHMA
Nadabrahma jest star, tybetask technik, pierwotnie wykonywan wczenie rano Moe by praktykowana o kadej porze dnia, samemu lub w grupie Konieczne jest mie pusty odek Po medytacji powinien nastpowa 15-minutowy odpoczynek Technika ta trwa 1 godzin i skada si z trzech czci Etap pierwszy:30 minut Usid w rozlunionej pozycji, z zamknitymi ustami i oczami Zacznij mrucze, na tyle gono, aby dwik by syszany przez innych i zby wytwarza wibracje w twoim ciele Moesz wyobrazi sobie puste naczynie, wypenione jedynie wibracjami mruczenia. Moesz zmienia wysoko tonu, dowolnie oddycha i delikatnie porusza ciaem. Nadejdzie chwila, w ktrej mruczenie bdzie dokonywao si samo, a ty staniesz si suchaczem. Etap drugi: 15 minut. Donie zwrcone do gry, poruszaj rkami zataczajc koa w kierunku na zewntrz Ruch doni powinien by bardzo wolny, momentami wrcz niezauwaalny Poczuj, ze dajesz sw energi wszechwiatowi. Po 7,5 minutach, odwr donie w d i zacznij zatacza koa w przeciwnym kierunku (do wewntrz) Moesz wykonywa mikkie ruchy ciaem Poczuj energi pync w twoim kierunku. Etap trzeci: 15 minut. Usid lub po si w cakowitym odpreniu i spokoju.

NATARAJ
Nataraj jest tacem jako cakowit medytacj. Skada si z trzech czci, trwajcych razem 65 minut. Etap pierwszy-. 40 minut Majc zamknite oczy, tacz jak optany. Nie kontroluj ruchw swojego ciaa, nie obserwuj, co si dzieje. Pozwl swojej podwiadomoci zapanowa nad tob. Zatra si w tacu. Niech taniec pynie sam, nie wymuszaj go, raczej podaj za nim. Raduj si! Nie robisz nic powanego, po prostu bawisz si swoj energi, pozwalajc jej pyn w dowolny sposb. Etap drugi: 20 minut Po si na ziemi z zamknitymi oczami. Bd cichy i spokojny. Etap trzeci: 5 minut Uroczycie tacz i raduj si.

STOP!
Zacznij wykonywa t prost metod przynajmniej sze razy dziennie Za kadym razem trwa ona tylko p minuty, zatem cao zabierze ci trzy minuty dziennie To najkrtsza technika medytacji na wiecie' Caa sprawa polega na tym, aby robi to nagle. Idc ulic nagle przypominasz sobie STOP Zatrzymaj si, zatrzymaj si zupenie, adnego
- 20 -

ruchu Bd obecny tu i teraz przez p minuty W jakiejkolwiek sytuacji si znajdziesz zatrzymaj si kompletnie i bd uwany wobec tego, co si dzieje Po upywie p minuty ruszaj znw I powtarzaj t metod przynajmniej sze razy dziennie. Jeli nagle stajesz si obecny tu i teraz, caa energia ulega przemianie Cigo twojego umysu przerywa si Jest to tak nage, ze umys nie potrafi stworzy nowej myli tak szybko Potrzebujesz nieco czasu, gdy umys jest gupi. Gdziekolwiek jeste, w momencie, gdy bdziesz o tym pamita, wyszarpnij si swojemu istnieniu i zatrzymaj si Nie tylko ty staniesz si wiadomy Wkrtce take poczujesz, ze inni staj si wiadomi twojej energii, wiadomi ze co si stao - nieznane zapukao do ciebie.

"NIE DWA"
Jest to jedna z najstarszych mantr. Kiedykolwiek czujesz si podzielony, kiedykolwiek widzisz, e dwoisto wkrada si do twojego istnienia, powiedz sobie w duchu: "nie dwa". Ale powiedz to uwanie, nie powtarzaj w sposb mechaniczny. Kiedykolwiek czujesz przypyw mioci, powiedz: "nie dwa", w przeciwnym razie nienawi ju czeka, gdy mio i nienawi s jednym. Gdy czujesz nienawi, powiedz: "nie dwa". Kiedy jeste przywizany do ycia, powiedz: "nie dwa". Kiedy czujesz lk przed mierci, powiedz: "nie dwa". To powiedzenie powinno by twoim zrozumieniem. Powinno by wypenione inteligencj, przejrzystoci, a wtedy poczujesz gbokie wewntrzne rozlunienie, poczujesz iluminacj.

"JESTE TU?"
Wypowiadaj swoje wasne imi, rano, wieczorem, po poudniu... Nie tylko wypowiadaj je, ale take odpowiadaj na nie. Czy to gono, nie obawiaj si reakcji ze strony innych ludzi. Jeste wystarczajco przestraszony przez innych, tak naprawd oni ju zniszczyli ci lkiem. Nie obawiaj si, nawet w rodku domu towarowego musisz pamita, aby wypowiedzie gono swoje imi: - "Zdzisiu, jeste tu?" I rwnie gono odpowiedz: - "Jestem, prosz pana!"

TAK
Przez jeden miesic podaj drog, ktra mwi TAK" Przez jeden miesic me podaj drog, ktra mwi "NIE" Zacznij wsppracowa z TAK - jest to droga, dziki ktrej si zjednoczycie NIE nigdy nie prowadzi do jednoci Natomiast TAK pomaga, gdy TAK jest akceptacj, TAK jest ufnoci, TAK jest modlitw Umie powiedzie TAK, jest religijne. Drug rzecz, o ktrej musisz pamita to, e nie moe by wypierane, Jeli je wyprzesz, stanie si silniejsze, pewnego dnia eksploduje i zniszczy twoje TAK. Zatem nigdy nie wypieraj NIE, po prostuje ignoruj. Istnieje ogromna rnica pomidzy wypieraniem a ignorowaniem Ignorowa znaczy rozpoznawa NIE i mwi "wiem, ze tu jeste, ale ja bd poda za TAK" W ten sposb nie wypierasz, nie mwisz "wyno si, zjedaj std, nie chc mie z tob nic wsplnego" Nie mw nic w gniewie, nie staraj si wyrzuci NIE do swojego podwiadomego umysu Po prostu rozpoznawaj NIE, ale podaj za TAK - bez alu, bez skargi, bez gniewu. Ignorowanie to najlepszy sposb, aby zabi NIE Jeli bdziesz 7 nim walczy, staniesz si jego ofiar, subteln ofiar, NIE juz wygrao, Gdy walczysz z NIE, mwisz "nie" do NIE.

- 21 -

Przez jeden miesic podaj za TAK i nie walcz z NIE Bdziesz zaskoczony widzc jak NIE z dnia na dzie staje si marne i chudziutkie, gdy goduje, a pewnego dnia zobaczysz, ze NIE nie yje A gdy nie ma juz NIE, caa energia zaangaowana w NIE jest uwolniona. i ta energia uczyni twoje TAK ogromnym strumieniem

VIPASSANA
1. FORMA SIEDZCA Znajd wygodn pozycj do siedzenia przez 40-60 minut. Plecy i gow trzymaj wyprostowane. Oczy zamknite, oddech normalny. Pozosta nieruchomo tak dugo jak to tylko moliwe, zmie pozycj wtedy, gdy bdzie to naprawd konieczne. Podczas siedzenia, podstawowym przedmiotem obserwacji jest unoszenie si i opadanie brzucha, spowodowane oddechem. Nie jest to technika koncentracji, zatem podczas obserwacji oddechu, wiele rzeczy moe odcign twoj uwag. Gdy pojawi si co - myli, emocje, bl ciaa, dwiki z otoczenia - wtedy przerwij obserwacj oddechu i wr do niej po chwili. Podstawowe znaczenie ma tu sama obserwacja, a nie to, co obserwujesz. Zatem pamitaj, nie identyfikuj si z rzeczami, ktre przycign twoj uwag. 2.SPACER Jest to powolny, zwyczajny spacer, w ktrym podstawow rzecz jest odczuwanie stp dotykajcych ziemi. Moesz chodzi w koo, lub 10-15 krokw w t i z powrotem. Wzrok skieruj na ziemi, kilka krokw przed sob. Podczas spaceru twoja uwaga powinna by skierowana na stop, ktra wanie dotyka ziemi. Jeli pojawi si co odcigajcego twoj uwag, skieruj j tam, po czym powr do uwanego odczuwania stp. Jest to taka sama technika jak podczas siedzenia, inny jest jedynie podstawowy przedmiot obserwacji. Spacer powinien trwa okoo 20-30 minut.

***
W Vipassanie czasem zdarza si, e czujesz si bardzo zmysowo, gdy jeste wyciszony, a energia nie jest rozproszona. Zwykle marnujesz wiele energii i czujesz si wyczerpany. Gdy za po prostu siedzisz, nie robic nic, stajesz si wyciszonym zbiornikiem energii. Zbiornik ten staje si coraz wikszy, a do momentu, w ktrym jest ju przepeniony i wtedy czujesz zmysowo, now wraliwo, a nawet seksualizm. Wszystkie te zmysy staj si bardziej wiee, ywe, mode; tak jakby wzi kpiel i zmy z siebie kurz.

DEAUTOMATYZACJA
Jeli potrafimy zdeautomatyzowa nasz aktywno, wtedy cae ycie staje si medytacj. Wtedy najmniejsza rzecz; branie prysznicu, spoywanie pokarmu, rozmowa z przyjacielem wszystko to staje si medytacj. Medytacja to jako, moe by nadana kadej rzeczy. Nie jest to jaka specyficzna czynno. Ludzie myl w ten sposb, e medytacja to co specyficznego - gdy siadasz twarz zwrcon na wschd, powtarzasz mantry, palisz kadzido, robisz to i to o okrelonej porze, w okrelony sposb, w okrelonej pozycji. Medytacja nie ma nic wsplnego z tymi rzeczami, one prowadz do automatyzacji, a medytacja jest przeciwko automatyzacji. Zatem jeli potrafisz by czujny i uwany, kada czynno, kady ruch jest medytacj.

- 22 -

BIOGRAFIA OSHO
OSHO (znany dawniej jako Bhagwan Shree Rajneesh): Charyzmatyczny mistrz duchowy, ktrego dziennikarze nazwali "Seks Guru", cho - jak na ironie - zaleca transcendencje seksu, ukierunkowanie jego energii w stron duchowego spenienia. Rajneesh nie jest ani filozofem, ktry przekazuje nam abstrakcyjny system idei, ani te religijnym prorokiem, wpajajcym wiar w wyimaginowane prawdy, ktrych nie moemy dowiadczy. Dla ortodoksw bdzie zawsze heretykiem, atakujcym organizacje religijne za ich dogmatyzm, krytykujcym tradycyjne "witoci" - Matk Teres, Mahatm Gandhiego, Papiea. Rajneesh jest znakomitym mwc, erudyt swobodnie posugujcym si zarwno wschodnimi tradycjami mistycznymi, jak i zachodni psychoterapi. Za pomoc prostego jzyka wprowadza suchacza w wiat yogi, tantryzmu, buddyzmu Zen, taoizmu i sufizmu, wydobywajc z nich esencj prawdziwej religijnoci. Nie daje nam adnego systemu opartego na wierze, naucza jedynie technik medytacji, spord ktrych moemy wybra odpowiedni dla siebie drog duchowego rozwoju. "Pytasz mnie, co jest dobre, a co ze. Odpowiadam: cokolwiek robisz uwanie i wiadomie jest dobre. Cokolwiek robisz nieuwanie i niewiadomie -jest ze..." Bhagwan urodzi si w 1931 roku w Indii. Po ukoczeniu studiw na wydziale filozofii, wykada ten przedmiot w Uniwersytecie Jabalpur. W 1966 r. rozpoczyna podr po Indii, nauczajc tysice ludzi medytacji. Osiem lat pniej, w Poona, Rajneesh zakada wsplnot, ktra szybko staje si synna jako wiatowe centrum rozwoju i terapii, czce wschodnie techniki medytacyjne ze wspczesn psychoterapi (np.tai-chi, yoga, zen, akupunktura, psychodrama, hipnoterapia, bioenergetyka - ogem okoo 40 grup). Rajneesh naucza take wasnych, oryginalnych metod medytacyjnych o charakterze dynamicznym, rozpoczynajcych si od nie kontrolowanej aktywnoci ciaa w tacu, podczas ktrego "wyrzuca si" napicie, zapadajc potem w cisz. Wydawane s ksiki bdce zapisem wykadw Bhagwana i jego komentarzami do tekstw rnych tradycji religijnych. Z caego wiata przybywaj do Indii jego zwolennicy. W maju 1981 roku Rajneesh przybywa do USA. Osiedla si w stanie Oregon, na pustynnym rancho, zakupionym przez swoich amerykaskich uczniw. Przez 4 lata od momentu przyjazdu do USA Bhagwan milczy, nie daje adnych publicznych wykadw. Pniej powie o tym okresie, e przez sowa odbywa si tylko komunikacja, a przez milczenie komunia, czyli prawdziwe poczenie duchowe. Jakby na potwierdzenie tych sw, do Oregonu zjedaj tysice ludzi, powstaje samowystarczalna wsplnota, ktra szybko rozrasta si do rozmiarw maego miasta. W cigu 4 lat pustynne piaski Oregonu zamieniaj si w oaz zieleni, hoduje si warzywa, trzod chlewn, kurczaki. Dzie po dniu, dziki zapaowi uczniw Rajneesha, pracujcych niekiedy 10-12 godzin dziennie, powstaj nowe zabudowania, gospodarstwa, bary, systemy nawadniajce wysuszon gleb, kanalizacje. W tym samym czasie wrd miejscowej ludnoci, skadajcej si gwnie z "pobonych" farmerw, narasta wrogo wobec "obcych". Wadze stanowe staraj si sformuowa zarzuty, ktre pozwoliyby zakwestionowa legalno wsplnoty. "Moja wsplnota nigdy nie stanie si Jonestown, ale politycy mog zrobi z niej Owicim. Zyjetii 7000 ludzi, nikogo nie krzywdzc, nie popeniajc przestpstw, nie uywajc narkotykw. Ale oni chc nas std usun, bo kady polityk to potencjalny Hitler... Prawda jest niebezpieczna". Farmerzy formuj "komitety stray publicznej", jed wok terenu wsplnoty ze strzelbami w doniach. Pojawiaj si transparenty z hasami: "dobry czerwony to martwy czerwony" (uczniowie Rajneesha nosz stroje w kolorze czerwonym). Dewocyjni

- 23 -

chrzecijanie oskaraj Bhagwana o to, e jego religia to "obcy kult", w ramach, ktrego odbywaj si orgie seksualne (warto przypomnie, e identyczne oskarenia wysuwali Rzymianie wobec... pierwszych chrzecijan). Duchowni organizuj biblijne wiece, podczas ktrych przestrzegaj wiernych przed Szatanem i jego wyznawcami. Du popularnoci ciesz si koszulki z nadrukiem przedstawiajcym luf pistoletu wycelowan w twarz Bhagwana. Wadze otrzymuj petycje od ludnoci domagajcej si usunicia "intruzw". Prasa publikuje sensacje o uprawianej w ludoerstwo i rytualne palenie niemowlt. Bhagwan Shree Rajneesh pada ofiar zbiorowej psychozy. "Gdy mwi, e Bg jest najwikszym wrogiem religii, to takie twierdzenie szokuje tzw. religijnych luda, ktrzy myl, e modlitwy do Boga i oddanie mu czci jest religi... Bg jest najwiksz fikcj, jak kiedykolwiek stworzy czowiek. Bez Boga, Raju, Nirwany, wiat staje si przypadkowy, bez znaczenia. Moje zadanie to uczyni ci tak dojrzaym, aby mg y piknie i szczliwie, bez znacze - caa egzystencja nie ma znaczenia. Gdy stajesz si cichy, wspbrzmisz z egzystencj, staje si jasne, e nie jest potrzebne adne znaczenie..." Take w polskiej prasie ("Sztandar Modych") mona znale interesujc ilustracj emocji wywoanych przez Rajneesha: "Bhagwan potrafi zagoni swych wielbicieli - modych na og ludzi - do niewolniczej pracy, wymagajc od nich nie tylko szesnastogodzinnego dnia roboczego, ale take nieustannego umiechu na ustach". Wydaje si, e autor znacznie lepiej od Rajneesha potrafi wymusi umiech na ustach. Oto do Oregonu przybywa 7000 dobrowolnych niewolnikw, pozwalajc na zmuszenie ich do wielu godzin pracy dziennie. Kim byli ci bezmylni, "modzi na og ludzie"? Przecitna wieku czonkw komuny wynosia 34 lata, 64% spord nich to ludzie z wyszym wyksztaceniem, w tym 38% z wyszymi stopniami naukowymi... Dalej autor z alem stwierdza, e "Zarzuty o zmuszanie ludzi do niewolniczej pracy i zniewolenie ich umysw, nie trafiy pod osd amerykaskiej Temidy". Wadze zaskaraj do sdu legalno komuny, argumentujc to pogwaceniem prawa rozcznoci Kocioa i pastwa. Prokurator Oregonu ogasza jednak, e Bhagwan nie jest nauczycielem religijnym. Ostatecznie, Rajneesh zostaje aresztowany, skazany za naruszenie przepisw imigracyjnych na 400 000 dolarw grzywny i w listopadzie 1985 roku wydalony z USA. Przez nastpnych siedem miesicy odwiedza m.in. Szwecj, Angli, Irlandi, Urugwaj. Wszystkie te kraje anuluj jego wiz. Opuszcza je pod nadzorem policyjnym. Zabrania si mu wstpu do Woch, RFN, Danii, Holandii. Ogem deportowano go lub odmwiono mu wizy do 21 pastw - najczciej uzasadniajc, i stanowi "zagroenie dla bezpieczestwa publicznego". Pod koniec 1986 roku Bhagwan powraca do Indii. W tym czasie stan jego zdrowia gwatownie si pogarsza. Lekarze szybko kojarz fakty: podczas pobytu w wizieniu w Oklahomie, Rajneesh zosta poddany dziaaniu nieznanych rodkw, ktre spowodoway caodobow utrat przytomnoci. Objawy chorobowe, jakie obecnie zdradza, wskazyway na wpyw napromieniowania lub zatrucia jednym z metali cikich. Natychmiast wysano do Londynu prbki jego wosw, moczu i krwi. Wyniki analizy byy jednoznaczne - Bhagwan zosta zatruty talem - trucizn uywan do likwidacji winiw politycznie "niewygodnych". Peter Waight, korespondent "Birmingham Post", pisa: "Administracja Reagana postanowia otru Rajneesha, mistyka, ktrego jedyn broni byy sowa...sowa krytykujce chrzecijastwo i prezydenta Reagana, sowa obnaajce hollywodzk fikcj amerykaskiej, chrzecijaskiej demokracji." Tymczasem do Indii przybywaj nowi ludzie, organizowane s grupy terapeutyczne. W listopadzie 1987 roku stan zdrowia Rajneesha ulega niewielkiej poprawie, Bhagwan wznawia wykady...

- 24 -

"Zostaem ukrzyowany, przez wiele tygodni moje ciao walczyo z trucizn, lecz teraz zmartwychwstaem. Jest symboliczne, e tym razem Jezus zosta ukrzyowany w Ameryce, a zmartwychwsta w Indii. Jest to triumf Wschodu nad Zachodem. Jest to triumf prawdy nad kryminalistami typu Ronalda Reagana. Jest to triumf ycia nad mierci. Jest to triumf mioci nad nienawiciIstnieje tylko jedna religia - religia mioci." Mistrz kontynuuje wykady, popularno Rajneesha ronie. Wydano 650 jego ksiek (w oglnym nakadzie dziesiciu milionw egzemplarzy), liczb jego zwolennikw na caym wiecie ocenia si na okoo dwa i p miliona. W 1989 roku Bhagwan Shree Rajneesh odrzuca swoje imi, od tej pory jego uczniowie nazywaj go "Osho", co symbolizuje czowieka przebudzonego, wypenionego mioci i pokojem. "Osho" to imi, ktrym dawni uczniowie Zen zwracali si do swoich mistrzw. Stale porgarszajcy si stan zdrowia Osho nie pozwala mu na kontynuowanie wykadw, ktre kocz si seri zatytuowan "Manifest Zen". Od tej pory Osho tylko sporadycznie pokazuj e si swym uczniom, uczestniczc wraz z nimi w medytacjach. 19 stycznia 1990 roku Osho opuszcza swoje ciao.

- 25 -