Vous êtes sur la page 1sur 5

Instytut Pamięci Narodowej

Instrukcja do rozkazu MBP


Kazimierz Krajewski

Prezentowana instrukcja do rozkazu nr 0021 Ministra Bezpieczeństwa Publicznego pochodzi za-pewne z 1947 r.,
podpisana została bowiem przez ppłk Józefa Czaplickiego - Dyrektora Departamentu III MBP i kpt. Grzegorza Łanina.
Pierwszy pełnił funkcje Dyrektora Departamentu III MBP dwukrotnie: w okresie 15.1.1946 r. - 19.12.1947 r. i ponownie
od 1.3.1950 r. do 31.3.1953 r., drugi funkcję Naczelnika I Wydziału Departamentu III MBP sprawował od 20.8.1946 r. do
12.4.1948 r. Z użytych sformułowań charakteryzujących działalność zbrojnego podziemia wynika, że dokument powstał
w okresie poamnestyjnym, lub w końcu 1946 r. (jest w nim mowa o dzieleniu się oddziałów partyzanckich na mniejsze
grupy).

Instrukcja jest interesującym przyczynkiem do wiedzy na temat formowania się metod pracy resortu bezpieczeństwa
publicznego. Znajdziemy w nim informacje na temat poglądu kierownictwa MBP co do "wyboru materiału ludzkiego"
kwalifikującego się do pozyskania dla pracy agenturalnej, sposobu docierania do żołnierzy podziemia typowanych do
werbunku, zasad kontrolowania pracy agentury. Poznajemy mechanizm narastającej stopniowo machiny donosu i
prowokacji (zwerbowany przez UBP żołnierz podziemia jest rozpracowywany przez "podwerbowanego pod niego"
innego agenta w celu uzyskania materiału kompromitującego; ciekawe czy i pod tego kolejnego agenta ktoś zostanie
"podwerbowany" i czy ktoś "sprawdzać" będzie funkcjonariusza prowadzącego agenta...). Dowiadujemy się o agenturze
"celnej" (to ci, którzy zbierali materiał na swych kolegów więziennej niedoli) i o trudnej pracy agentury "wędrującej", jak
też i o budowaniu sieci agentury "informacyjno - mobilizacyjnej". Ta ostatnia miała być tak szeroko rozbudowana, iż
etatowa obsada pracowników operacyjnych UBP stawała się niewystarczająca do jej obsługi. Pośrednikiem pomiędzy
oficerem UBP i informatorem stawał się w tej sytuacji rezydent. Dowiadujemy się o niepośledniej roli odgrywanej przez
"członków partii demokratycznych", angażowanych jako rezydenci obsługujący po 8 - 10 informatorów. Wiele miejsca
poświęca instrukcja współdziałaniu wojska z resortem bezpieczeństwa, jednoznacznie wskazując na kierowniczą rolę
UBP w tym policyjno - wojskowym związku (dowodzenie grupą operacyjna jest zawsze udziałem pracownika UBP).
Uderza ogromna nieufność kierownictwa MBP do szeregowych żołnierzy - mają być tylko ślepym narzędziem
wykonującym rozkazy resortu bezpieczeństwa.

Ostatnia, niezwykle ciekawa część instrukcji, wyjaśnia zasady stosowania Małego Kodeksu Karnego w stosunku do
osób pomagających podziemiu, zwłaszcza w stosunku do rodzin. Wyjaśnienia te są w istocie zaleceniem stosowania
odpowiedzialności zbiorowej wobec rodzin żołnierzy podziemia i osób udzielających im pomocy nawet w sytuacjach
zupełnie przypadkowych i incydentalnych.

Ściśle tajne !
Egz[emplarz] Nr 7
Instrukcja
do Rozkazu Nr 0021 Ministra Min[isterstwa] Bezp[ieczeństwa] Publ[icznego]
Odnośnie punktu I.
Organy Bezp[ieczeństwa] Publ[icznego] przy przeprowadzaniu werbunków agentury po linii walki z bandytyzmem, nie
szukają nowych metod lecz stosują stare minione metody, które już doskonale zostały rozszyfrowane przez bandy, w
rezultacie czego nie można osiągnąć wyników pozytywnych.
Jedną z najbardziej rozpowszechnionych metod, jest metoda werbowania wśród zatrzymanych bandytów, zwalnianie
ich bez należycie przygotowanej legendy, dawanie nieumiejętnie obmyślanych zadań, przez co naraża się tych agentów
na szybkie rozszyfrowanie i śmierć z rąk bandytów. Takich przypadków notujemy dużo.
Bywają wypadki, że takich agentów podwerbowują bandy i zamiast pracować dla nas, agent taki udziela UB-e często
informacji fałszywych, na podstawie których przeprowadza się operacje, wpada się w zasadzki i ponosi się duże straty.
Przykładem takim był fakt zawerbowania przez WUBP Warszawa agenta przebiegłego i wypuszczenie go ze źle

Strony 1/5
Instytut Pamięci Narodowej

obmyślana legendą. Agent ten został szybko przez bandę rozszyfrowany, potajemnie aresztowany i przewerbowany. Od
tego momentu rozpoczął on pracę na dwie strony. Stan taki trwał dłuższy czas. Pracownik MBP będący w terenie
zetknął się z agentem i po rozmowie z nim powziął podejrzenie, iż pracuje on na dwie strony. Chcąc go rozpracować
podwerbował pod niego drugiego agenta, który go rozpracował poczym dostarczył pracownikowi MBP materiały
kompromitujące.
Z wyżej podanego przykładu jasno widać, że bandy nawet do najbardziej sobie oddanych ludzi tracą zaufanie z chwilą,
gdy zostają oni zatrzymani przez Organy Bezpieczeństwa. Z tych względów należy przy akcji werbunkowej stosować
nowe metody werbunku, nieznane dotychczas bandom.
Jedną z takich metod winno być wyszukiwanie bandytów zniechęconych, pokrzywdzonych przez swych przywódców itd.
Przez docieranie do nich przez osoby trzecie, jak krewnych, znajomych itd.
Do tej [metody] należy szczegółowo rozpracować bandę, znać personalia jej członków, ich charakter, najbliższe
otoczenie i wtedy dopiero zacząć szukać kandydata na werbunek. Po podebraniu kandydata rozpracować dokładnie
osoby z którymi kandydat kontaktuje się i z pośród nich wybrać kandydata do nawiązania osobistego kontaktu z
bandytą. Przez pośrednika, od którego należy wziąć przez tym zobowiązanie do milczenia, umówić w miejscu
konspiracyjnym i tam go zwerbować.
Jako przykład może posłużyć fakt zwerbowania przez pracownika MBP bandyty jednego z oddziałów "Orlika".
Pracownik ten dowiedział się od swojego informatora, iż bandyta ten po częściowym rozbiciu jego oddziału przez
Organy BP został ukarany "porcją kija", po czym odebrano mu dowództwo nad oddziałem - przez co był on bardzo
rozgoryczony, zniechęcony do swego d[owód]cy. Po otrzymaniu tych wiadomości pracownik ów rozpoczął
rozpracowywanie jego znajomych i krewnych i z pośród nich szukał kandydata do pośrednictwa. Taki się znalazł - był
nim rodzony brat, robotnik kolejowy, kształcący dwoje swych dzieci w gimnazjum. Brat bandyty zgodził się pośredniczyć
i po trzech dniach bandyta ów zgłosił się ze swym bratem na umówione miejsce, gdzie został zwerbowany.
Fakt ten świadczy o tym, że system taki jest dobry, można i należy stosować go w praktyce nie uciekając się do
aresztów. Jeśli już zaistnieje konieczność werbunku poprzez aresztowanie, to poprzednio upatrzony kandydat musi
zostać od razu ściśle odizolowany od swych towarzyszy, aby nie wiedzieli o aresztowaniu, by sądzili że uszedł cało.
Agent taki winien gdzieś na pobliskim terenie, lecz nie na terenie gdzie został aresztowany, stworzyć jakąś małą bandę i
dopiero jako d[owód]ca takiego oddziału szukać kontaktu z drugą bandą i wejść w jej skład.
Niedociągnięciem w pracy organów bezp[ieczeństwa] jest brak agentury celnej. Należy posiadać agenturę, która
poprzez dobrze obmyślaną kombinację można by wprowadzić do celi dla rozpracowania d[owód]ców i członków band.
Dla otrzymania dodatkowych materiałów o liczebności bandy, jej uzbrojeniu, miejscach przebywania idt. Oprócz tego
można dla rozpracowania obiektu zwerbować kogoś z aresztowanych, lecz należy bezwzględnie przekontrolować
wszystkie dane, aby w czasie śledztwa nie pójść po mylnej drodze.
Bezwzględnie należy posiadać agenturę wędrowną. Jest to sprawdzona agentura, posiadająca rozległą łączność z
bandami. Taką agenturę prowadzić muszą doświadczeni pracownicy MBP lub WUBP. Zadaniem takiej agentury będzie
ustalanie m[iejsc] p[ostoju] bandy, miejsca koncentracji, na wyznaczonej [...].
Dla przykładu:
Na kol[ei] Warszawa-Białystok mają miejsce napady na pociągi, w czasie których bandy rozbrajają, a często mordują
żołnierzy oraz ludność cywilną. Na takiej linii należy wysłać wędrownych agentów, dla rozpracowania tych band. W tym
wypadku można używać także kombinacji. Jedną z nich może być wysłanie agenta w mundurze WP zaopatrzonego w
dokumenty z dobra legendą, który przy zetknięciu z bandą zdezerteruje do niej itd.
Wysłanie agenta do bandy, sprowadzenie do celi, posłanie na szlaki - może odbywać się jedynie wg opracowanego
planu zatwierdzonego przez Szefa [WUBP ?]. W planie należy uwzględnić ścisłą kombinację i plany takie pisać w
jednym egzemplarzu.
Nowym systemem w pracy agenturalnej będzie tworzenie agentury informacyjno - mobilizacyjnej. Plan zbudowania
takiej sieci w miejsc[owościach] zagrożonych i miejscowościach możliwego pojawienia się band, winien sporządzać sam
Szef Urzędu i stale kontrolować jego wykonanie. Plan przesłać do Departamentu III MBP.
Do tworzenia tego rodzaju sieci należy wciągnąć ludzi różnych zawodów, np. gajowych, myśliwych, robotników
szosowych, dozorców, dróżników kolejowych, konduktorów kolejowych, kontrolerów, szoferów jeżdżących na [pewnych
?] trasach, agronomów, lekarzy, właścicieli domów noclegowych, restauracji, obsługę barów, właścicieli sklepów,

Strony 2/5
Instytut Pamięci Narodowej

obsługę [...] na stacjach kolejowych, obsługę parków, właścicieli łódek i promów, lojalnych chłopów z każdej wsi, wojsko,
sołtysów i podsołtysów.
Zrozumiałe jest, że tak rozległej sieci nie będą w stanie obsłużyć pracownicy B[ezpieczeństwa] P[ublicznego]. Obsługa
tej sieci winna się odbywać przez rezydenturę, którą dla tego celu należy bez-względnie stworzyć. Rezydent nie może
obsługiwać [mniej] niż 8-10 informatorów i w żadnym wypadku nie może jeden informator znać drugiego. Spotkania
rezydent z informatorami przeprowadzać winien zgodnie z planem operacyjnego pracownika. Na spotkaniu rezydent
otrzymuje doniesienia od informatora (pożądanym byłoby na piśmie) i przekazuje mu zadanie, a następnie wszystkie
uzyskane materiały oddaje operacyjnemu pracownikowi, który ze swej strony daje odpowiednie nastawienie
rezydentowi.
Stworzenie takiego systemu pracy wymaga od Organów B[ezpieczeństwa] P[ublicznego] wielkiego [wysiłku ?],
ponieważ praca ta jest trudna i odpowiedzialna, jednak aby były widoczne rezultaty w walce z bandytyzmem musi być
przeprowadzona.
Odnośnie punktu II.
W myśl rozkazu Ministra Bezpieczeństwa Publ[icznego] do rozpracowania i likwidacji każdej bandy grasującej na terenie
Rzeczypospolitej Polskiej musi zostać stworzona grupa, w skład której wchodzą: grupa operacyjna, składająca się z 3 -
5 pracowników operacyjnych B[ezpieczeństwa] P[ublicznego] i grupa wojsk KBW, WP lub [MO ?], liczbowo
odpowiadająca [potrzebom].
Wiemy, że ostatnio bandy zmieniły system walki i poczęły operować małymi grupami, dzieląc większe bandy na małe
oddziałki. Dlatego przy sporządzaniu planów rozpracowania i likwidacji band należy brać pod uwagę zmianę taktyki w
walce band i możliwe do ilości takich małych oddziałów bandyckich przydzielić podobne grupy operacyjne z zadaniem
ich likwidacji.
Na czele takiej mieszanej grupy stoi pracownik BP, który jednocześnie jest odpowiedzialny za całość pracy tej grupy, tak
po linii rozpracowania jak i likwidacji bandy. Nie zwalnia to od współodpowiedzialności dowódcy wojskowego, który
wspólnie z odpowiedzialnym pracownikiem BP opracowuje plany wszelkich operacji wojskowych i realizuje je.
Każda z takich grup tak długo będzie działała w terenie dopóki nie zlikwiduje całkowicie przydzielonej bandy.
Wyżej wskazane grupy winny być usamodzielnione, zaopatrzone w odpowiedni transport samo-chodowy
proporcjonalnie, jeden samochód na 20 ludzi, w środki łączności jak motocykl lub radiostacje w zależności od terenu, w
środki ogniowe tj. amunicję w dostatecznej ilości jak również w żywność ponad normę.
Dowódca grupy operacyjnej winien być dostatecznie zaopatrzony w fundusz dyspozycyjny na cele agenturalne, a
wszyscy pracownicy UB pracują obowiązkowo w ubraniach cywilnych. Pożądane byłoby, aby o ile pozwalają na to
warunki, niektóre grupy wojskowe również operowały w ubraniach cywilnych.
Każda z grup, w myśl planu, wyjeżdża w oznaczonym terminie do miejsca swej siedziby, koncentruje całą istniejącą sieć
agenturalno - informacyjną, organizuje nową agenturę wg instrukcji odnośnie punktu I i przy jej pomocy przystępuje do
rozpracowania bandy, poczym dowódca grupy wspólnie z dowódcą wojskowym opracowują plany jej likwidacji, które
realizują.
W wypadku, gdyby siły wojskowe jakimi rozporządza dowódca grupy okazały się niedostateczne, obowiązany jest on
zażądać od WUBP pomocy, w razie nagłej potrzeby od najbliższej grupy, która obowiązana jest przyjść z pomocą
natychmiastową.
Każda grupa operacyjna winna prowadzić walkę z bandą systemem jak największej ofensywy, tzn. nie czekając na
jakieś akcje ze strony bandy szukać jej i śmiało atakować. Urządzać zasadzki i inne kombinacje, w ten sposób banda
byłaby systematycznie niszczona.
W planach uwzględniać moment odcinania bandy od lasu i całkowitego okrążania.
Plany powinny być sporządzane w porozumieniu z dowódcą DOW w myśl wytycznych z miesiąca lipca, podpisanych
przez Marszałka Polski Rolę - Żymierskiego i Ministra BP Radkiewicza.
W wypadku zetknięcia się grupy operacyjnej z bandą nie wolno w żadnym wypadku tracić z nią kontaktu, lecz nadal
prześladować do chwili całkowitego zniszczenia.
WUBP winny udzielać grupom operacyjnym stałej pomocy przy organizowaniu należytej sieci agenturalnej w terenie
oraz przez udzielanie wszelkich materiałów, dotyczących działalności bandy.
Sąsiadujące ze sobą grupy operacyjne obowiązane są udzielać sobie wzajemnych informacji, dotyczących band drugiej

Strony 3/5
Instytut Pamięci Narodowej

grupy, jak również przesyłać materiały oraz oddawać agentów na kontakt grupie rozpracowującej bandę, z którą
kontaktuje się dany agent.
Pracownicy operacyjni winni stale przebywać w terenie, jak najczęściej spotykać się z agenturą i werbować nowych
agentów.
Nawiązywać i utrzymywać ścisły kontakt z miejscowymi posterunkami MO, które obowiązane są dzielić się
wiadomościami uzyskanymi od swych informatorów z pracownikami UB, z członkami partii demokratycznych, z których
obierając kandydatów na rezydentów, przeważnie z tych, którzy konspirują swoją przynależność partyjną - a takich w
terenie jest dużo.
Wszelkie dane uzyskane od agentury niesprawdzonej czy też od ludzi - dokładnie skontrolować, aby uniknąć
niepotrzebnego używania wojska, a co za tym idzie, wzbudzania nieufności żołnierzy do pracy wywiadowczej
B[ezpieczeństwa] P[ublicznego] i zniechęcania ich do przeprowadzania operacji, co dotychczas często bywało.
Opracowanie planów powinno odbywać się ściśle tajnie bez udziału ludzi niepowołanych do tego, a poszczególni
dowódcy zaznajomieni z planem będą na chwile przed odjazdem na operację.
W żadnym wypadku nie wolno żołnierzy powiadamiać o miejscu i czasie mających się odbyć operacji.
Należy stale przestrzegać jak najsilniej konspiracji w pracy, nie prowadzić rozmów służbowych w obecności osób
niepowołanych, nie prowadzić otwartych rozmów telefonicznych itd., ponieważ wiemy, że bandy posiadają wszędzie
dobrze zorganizowaną siec szpiegowską i środki łączności, przy pomocy których bardzo szybko informują bandy o
ruchach wojsk.
Operacje przeprowadzać nie tylko w porze nocnej, lecz i w dzień w celu zdezorientowania band, gdyż dotychczas bandy
przywykły spotykać się z B[ezpeiczeństwem] P[ublicznym] w nocy, a w dzień spokojnie śpią po wioskach.
Odnośnie punktu V.
Najczęściej w walce z bandami Organy B[ezpieczeństwa] P[ublicznego] ograniczają się w swych działaniach do
aktywnych bandytów, występujących z bronią w ręku przeciwko władzy Demokratycznej Polski, pomijają natomiast
osoby nie będąca członkami band, ale znajdujące się w bliskich stosunkach z bandami (krewni, znajomi), którzy
ułatwiają im zbrodniczą działalność przez zaopatrzenie ich w żywność, udzielanie im noclegów, dostarczanie im
wiadomości o ruchach wojsk, udzielanie rad i wskazówek.
Z taka sytuacją należy skończyć.
W myśl kodeksu karnego zgodnie z art. 15 i 14 Dekretu z dnia 11 kwietnia 1946 r. o przestępstwach szczególnie
niebezpiecznych w okresie odbudowy państwa (Mały Kodeks Karny) osoby, które udzielają pomocy bandom lub
poszczególnym członkom band podlegają surowej odpowiedzialności. Krewni lub znajomi nie okazujący pomocy
bandom nie mogą być pociągani do odpowiedzialności.

W postępowaniu przeciw udzielającym pomocy bandom należy mieć na uwadze zgodnie z art. 14 KKK - do
zastosowania represji wystarczy, jeżeli pomoc bandzie została okazana choćby raz w formie udzielenia informacji o
ruchach wojsk czy pracowników B[ezpieczeństwa] P[ublicznego], albo też o miejscu ich dyslokacji, o miejscu pobytu
grupy operacyjnej przez wszelkie wskazówki czy rady.

Natomiast jeśli chodzi o pomoc do życia okazywaną przez krewnych poszczególnych członków band, jak np.
nakarmienie znajomego, małżonka lub krewnego, udzielenie mu noclegu itp., to na pod-stawie art. 16 MKK do
zastosowania represji wymagane jest, aby ta pomoc nie miała charakteru doraźnego, lecz odbywała się więcej niż jeden
raz.

Z uwagi na rozmiary i stopień szkodliwości jak dla B[ezpieczeństwa] P[ublicznego]stanowią wszelkie formy pomocy
bandytom - należy w każdym wypadku reagować na tego rodzaju przestępstwa przez aresztowanie osoby podejrzanej
[wy]jednanie sankcji prokuratora i prowadzenie w jak najszybszym tempie śledztwa w celu szybkiego wymiaru
sprawiedliwości.

NACZELNIK WYDZIAŁU I DEP[ARTAMENTU] III DYREKTOR DEPARTAMENTU III


/-/ ŁANIN, kpt. /-/ CZAPLICKI, ppłk

Strony 4/5
Instytut Pamięci Narodowej

Odbito w ...... egz[emplarzach]


W/g rozdzielnika
Druk AJ, HW, SK

Za zgodność:
Szef Kanc[elarii] Tajnej Oddz[iału] Operac[yjnego] KBW
/-/ Schreider
CAW, akta KBW, sygn. 1582/75/528.

Strony 5/5