Vous êtes sur la page 1sur 247

Indeks: 00162/2015/01/K_04

Opracowanie edytorskie: Jawa48

na podstawie egzemplarza ze zbiorw prywatnych


Tylko do uytku wewntrznego i osobistego bez prawa przedruku i publikacji
tak w czci jak i w caoci.
Stycze 2015

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 2

Prawa autorskie
nale do autora, autorw tumaczenia
i ilustracji, wydawnictw
ich spadkobiercw oraz innych osb fizycznych
i prawnych majcych lub roszczcych sobie takie prawa.
Materiay wykorzystane w opracowaniu, stanowi rdo danych o naszej
kulturze i historii, stanowi wasno publiczn, a ich rozpowszechnianie
suy dobru oglnemu.

Wykorzystywanie tylko do uytku osobistego, tak jak czyta si ksik wypoyczon


z biblioteki, od ssiada, znajomego czy przyjaciela.
Wykorzystywanie w celach handlowych, komercyjnych, modyfikowanie, przedruk i tym
podobne bez zgody autora edycji zabronione.
Niniejsze opracowanie suy wycznie popularyzacji tej ksiki i przypomnienia zapomnianych pozycji literatury z lat szkolnych.

Powie ukazaa si po raz pierwszy w odcinkach w Sztandarze


Modych w 1971 roku a take w Dzienniku Zachodnim w 1973 roku
W wydaniu ksikowym wydao j Wydawnictwo LTW w 2011 roku

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 4

JaWa48

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

SPIS ROZDZIAW
ROZDZIA I

W pocigu do Katowic

str.

ROZDZIA II

Kompromis pukownika Mogajskiego

str. 23

ROZDZIA III

Twarz za szyb

str. 34

ROZDZIA IV

Kpiel jest dobra na wszystko

str. 48

ROZDZIA V

Amator nocnego wdkowania

str. 61

ROZDZIA VI

Dwa kieliszki rowego coctailu

str. 75

ROZDZIA VII

Popielata koda

str. 92

ROZDZIA VIII Nieudany pocig

str. 106

ROZDZIA IX

Kto strzeli pierwszy?

str. 120

ROZDZIA X

Ilona po raz drugi

str. 134

ROZDZIA XI

Hotel na Wyspie Magorzaty

str. 163

ROZDZIA XII

Gra o ycie

str. 177

ROZDZIA XIII Koniec czarnego mercedesa

str. 194

ROZDZIA XIV

Niepodany cudzoziemiec

str. 209

ROZDZIA XV

Piciu chopcw z Albatrosa

str. 231

Nota edytorska

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 245

str. 6

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Rozdzia I

W POCIGU DO KATOWIC

Dyurny ruchu podnis do gry czerwon tarcz. Za jego przykadem konduktorzy dali sygna swoimi tymi chorgiewkami. Zachrype
goniki po raz ostatni powtrzyy, e pocig popieszny do Sofii, Budapesztu przez Koluszki, Czstochow, Katowice odjeda z toru przy peronie
pierwszym. Dugi w wagonw lekko drgn, potem koa zaczy si obraca coraz szybciej.
W ostatnim momencie, kiedy ju ekspres Polonia by w ruchu, wysoki, wysportowany mczyzna o ciemnych wosach, pocigej, mocno opalonej twarzy i szarych oczach wyszed z budynku Dworca Gwnego w Warszawie. Widzc ruszajcy pocig, krtkim sprintem dopad ostatniego wagonu. Kto z wewntrz otworzy mu drzwi i Micha Wyganowicz wskoczy
do coraz bardziej przyspieszajcego pocigu.
Mia miejsce oznaczone numerem 48 w wagonie 25. Ruszy wic w
dug drog wzdu wagonw. Jak zwykle na samym kocu byy wozy do
Katowic, a dopiero nastpne do Budapesztu. W jednym z nich znalaz swoje
miejsce.
W przedziale siedziay cztery osoby. Jaka moda para, najwidoczniej
wyjedajca na Wgry, aby jeszcze uy wczasw nad Balatonem w pro-

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 7

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

mieniach wrzeniowego soca. Obok nich niewiasta w wieku lat czterdziestu. Ta pewnie jechao gdzie subowo, bo nie tracc czasu wertowaa gruby plik akt w szarej oprawie. Po drugiej stronie przedziau, przy oknie, ulokowa si do tgi, szpakowaty facet zatopiony w studiowaniu Trybuny
Ludu, jedynego dziennika, ktry rano mona kupi na dworcu. Na stoliczku
przed nim leay dwie warszawskie popoudniwki: Express Wieczorny i
Kurier Polski.
Miejsce Wyganowicza znajdowao si przy drzwiach do przedziau;
rodkowe, pomidzy nim a szpakowatym mczyzn byo niezajte. Micha
nie zdy kupi gazety. Mia wprawdzie w teczce akta sprawy, dla ktrej
wyjanienia jecha do N., ale oczywicie nie mg ich wyj i czyta w wagonie.
A w ogle major by nie w humorze. Diabli nadali t ca spraw
starszego szeregowca Mikoaja Bilakiewicza. Takie gupstwa powinni zaatwia na miejscu we wasnym zakresie, a nie robi z tego wielkiej afery, ktr by musieli si zajmowa pracownicy kontrwywiadu z Warszawy. A ju
zupenie niezrozumiae - zdaniem Michaa byo wyznaczenie do tej bahej sprawy przez pukownika Mogajskiego nie kogo innego, tylko wanie
majora Wyganowicza. Musia si przez to po raz trzeci tuc do N.
Sprawa o tym major by cakowicie przekonany, nie bya warta
takich zachodw. Oto przed picioma tygodniami starszy szeregowiec, Mikoaj Bilakiewicz, po powrocie do koszar zameldowa, e w miejscowej
knajpie przysiad si do niego jaki czowiek, fundowa jedzenie i wdk
oraz dopytywa si o tajemnice subowe. Tajemnice te byy zupenie

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 8

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

drobne i tego rodzaju, e mona je byo znale w ksice telefonicznej czy


te po prostu wyczyta w prasie codziennej. Niemniej, i susznie, miejscowa
placwka rozpocza dochodzenie, ale zamiast prowadzi je we wasnym
zakresie, zaalarmowaa Warszaw. Bez wikszego trudu ustalono nazwisko
owego fundatora. By nim mieszkaniec N., byy onierz I Armii. Czowieka
tego wzito pod baczn obserwacj, ale inwigilacja na razie nie daa adnych rezultatw. Jeszcze nie przesuchiwano go, aby przedwczenie nie
sposzy ewentualnego szpiega. Ale czy nim by?
Wyganowicz nie mia wyrobionej opinii. Byy onierz spotka w
knajpie modszego koleg i pod wpywem paru wdek oyy w nim stare
sentymenty. Chcia si dowiedzie, jak si yje w koszarach w dwadziecia
pi lat po wojnie. A niewykluczone, e starszy szeregowiec Mikoaj Bilakiewicz albo nieco przekrci sens rozmowy, albo w ogle j zmyli, eby
sobie poprawi opini u przeoonych i otrzyma odznak wzorowego
onierza. Wyganowicz z praktyki mg przytoczy kilka tego rodzaju historyjek
Ale trudno. Sprawie nadano urzdowy bieg i major oglda teraz
przez okno przesuwajce si przed jego oczyma podwarszawskie miejscowoci.
Za Skierniewicami szpakowaty pan demonstracyjnie wycign z
kieszeni swojego brzowego garnituru pudeko Carmenw i gazow zapalniczk, wzi lecy na stoliczku .,Express Wieczorny i wyszed na korytarz zamykajc za sob drzwi przedziau.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 9

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Wyganowicz odruchowo spojrza ku grze, nad drzwi. Tabliczka nad


drzwiami wyranie gosia: dla palcych. No c? Kademu wolno wyj z
przedziau dla palcych na korytarz i zapali tam papierosa Nikogo to nie
powinno dziwi. Nikogo prcz... Michaa Wyganowicza. Oficer kontrwywiadu przez lata suby wyrobi w sobie odruch reagowania na wszelkiego rodzaju zachowanie si nieodpowiadajce przecitnoci. Moe gdyby ten
czowiek jedynie wyszed z przedziau na papierosa, a nie wzi Jednoczenie ze sob gazety z poprzedniego dnia, Wyganowicz nie zwrciby na niego uwagi. A gdyby major zdy zaopatrzy si w pras w kiosku dworcowym, to kto wie, czy w ogle rozmylaby na temat dlaczego ten szpakowaty facet wiezie ze sob a dwie gazety z wczorajszego dnia. Przecie ma
Trybun Ludu przynoszca najwiesze wiadomoci.
Ale Micha nie mia nie do roboty, by troch zy i troch si nudzi,
wic z braku lepszego zajcia obserwowa swojego ssiada.
Z pozoru zachowywa si on zupenie normalnie Sta w korytarzu
przy oknie nastpnego przedziau i ogldajc krajobraz spokojnie pali
Carmena. W drugiej rce trzyma niedbale na wp rozoon gazet. ale
tak e cay jej tytu by widoczny. Upyna kilko minut, Wyganowicz nie
patrzy na zegarek i nie mgby powiedzie jak dugo ju obserwuje ssiada
z przedziau, w kadym razie byo to dostatecznie dugo, eby nawet najwolniej palcy si papieros dotli si a do filtra. Ale szpakowaty mczyzna
nalea widocznie do bardzo namitnych palaczy bo po wypaleniu jednego
natychmiast sign po nastpnego Carmena. W jego zachowaniu nie byo
nic intrygujcego A jednak major nie spuszcza z niego wzroku. Oczekiwa

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 10

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

e za chwil co si zdarzy. Nic si jednak nie dziao. Korytarzem stole kto


przechodzi, poniewa wagon restauracyjny znajdowa si w pobliu i podrni spieszyli na niadanie; Wyganowicz take by porzdnie godny.
Przed wyjciem z domu nic nie jad, w popiechu wypi tylko filiank kawy.
Wprawdzie ona chciaa mu da jakie kanapki na drog ale major kategorycznie odmwi tumaczc Margarecie, e zje co w wozie restauracyjnym.
Teraz mia za swoje. Siedzia godny ale nie opuszcza posterunku.
Jeden z mczyzn przechodzcych korytarzem zatrzyma si w pewnej chwili w pobliu szpakowatego. Wyj z kieszeni pudeko, wycign
papierosa, woy go do ust i zacz szuka zapaek po kieszeniach. Nie znalaz ich, wic podszed bliej i prawdopodobnie oficer tego nie sysza, bo
drzwi na korytarz byy zamknite poprosi szpakowatego pana o ogie.
Zagadnity trzyma w jednej rce papierosa, w drugiej Express
Wieczorny. Poda wic gazet przybyszowi, a sam sign po zapalniczk.
Przypali ssiadowi papierosa, schowa zapalniczk, odebra od niego gazet. Drugi mczyzna uprzejmie skoni gow w podzikowaniu i ruszy w
stron wagonu restauracyjnego. Szpakowaty spokojnie koczy pali
Carmena.
Upyno kilka minut, ruch na korytarzu wzmaga si. Godny Micha
myla, e jeli to potrwa duej, w wagonie restauracyjnym wszystkie miejsca bd zajte.
Ale opatrzno najwidoczniej czuwaa nad oficerem. Stojcy na korytarzu mczyzna dopali do koca papierosa i wrci do przedziau.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 11

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Express Wieczorny, pooy koo Kuriera Polskiego i wanie zamierza


ponownie zabra si do czytania Trybuny Ludu, kiedy Wyganowicz zapyta:
Nie orientuje si pan, kiedy bdziemy w Katowicach?
O dziesitej pitnacie,
Dzikuj Micha usiowa nawiza rozmow. Pan jedzie do
Katowic?
Tak odpowiedzia sucho ssiad i chcc urwa rozmow, demonstracyjnie zasoni si Trybun Ludu.
Przepraszam pana major sign po lecy na stoliczku
Express Wieczorny czy mona?
To wczorajszy. Prosz, niech pan wemie Trybun. Dzisiejsza.
Ju skoczyem czyta szpakowaty pan uprzejmie odstpi trzyman w
rku gazet.
Dzikuj panu, Wol expresiaka. Wczoraj nie zdyem kupi, a
czytam powie.
To mwic Wyganowicz wzi Express Wieczorny. Szpakowaty
nie zaprotestowa. W przedziale penym ludzi nie mg owiadczy natrtowi, i nie yczy sobie, aby kto czyta jego gazety.
Major zgodnie ze swoimi sowami rozpocz lektur popoudniwki
od powieci umieszczonej na ostatniej stronie gazety. Nastpnie odwrci

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 12

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

expresiaka, tak aby mie przed sob pierwsz stron. Micha udawa, e
czyta tylko tytuy, w rzeczywistoci pilnie bada ca pacht, zadrukowanego papieru. Nie omyli si. Pod czerwonym tytuem widnia may napis
zrobiony niebieskim dugopisem, Byy to zaledwie trzy liczby i dugie, obce
sowo:
11, 18, 19 Matrzcsrda
Oficer zauway, e waciciel gazety nie spuszcza z niego oczu.
Czym prdzej wic rozoy Express Wieczorny, aby wygldao, e nie
znalaz nic ciekawego na pierwszej kolumnie i szuka interesujcych wiadomoci gdzie indziej. Ale i tu najwidoczniej nie ma niczego godnego uwagi,
bo major skada z powrotem gazet i kadzie j na stoliku.
Bardzo panu dzikuj mwi moje szczcie, e mia pan
wczorajszego expresiaka. Ju mylaem, e strac wtek tej powieci.
Prosz bardzo szpakowaty pan pooy Trybun Ludu na
Expressie, zakrywajc zarwno tytu, jak te i znajdujcy si pod nim napis.
Upyno znowu z dziesi minut. Wypeni je postj pocigu w Koluszkach. Kiedy Polonia ruszya w dalsz drog, Wyganowicz podnis si
ze swojego miejsca, mwic:
W tym skadzie jest chyba wagon restauracyjny?
Niedaleko nas poinformowa mody czowiek przejdzie pan
nastpny wagon drugiej klasy i zaraz po nim jest restauracyjny czeski.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 13

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Oficer opuci przedzia i zasun za sob drzwi. Coraz bardziej intrygowao go zachowanie si szpakowatego i napis na jego gazecie. Postanowi wic odszuka jegomocia, ktremu pan spod okna poda ogie i ktry przez moment mia w rku ,,Express Wieczorny. Wystarczajco dugo,
aby przeczyta trzy cyferki i Matrzcsrda.
Major doskonale zapamita sylwetk tego czowieka. Wysoki, o jasnych, z rudawym odcieniem wosach i niebieskich, jak gdyby wyblakych
oczach. Ubrany w ciemnoszary garnitur w dyskretn kratk. Zapewne podruje w wagonie ssiadujcym z restauracyjnym.
W drodze do wozu restauracyjnego major uwanym spojrzeniem lustrowa przedziay oraz kilku pasaerw stojcych na korytarzu. Ale tutaj
poszukiwanego nie byo.
Zauway go natychmiast, kiedy tylko wszed do wagonu restauracyjnego. Mczyzna o niebieskich oczach siedzia przy jednym ze stolikw i
wanie koczy porcj jajecznicy na szynce. Popija j pilznerem.
Major usiad dwa stoliki dalej, tak jednak, aby widzie nieznajomego
Kiedy kelner zblia si do oficera, obserwowany przez niego pasaer poprosi:
Nocheinmal Bier, bitte.
Micha jad z apetytem podane mu niadanie, a nieznajomy spokojnie popija swojego pilznera. Wida byo, e nigdzie si pieszy, bo kaza
sobie poda nastpn butelk.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 14

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Co robi? zastanawia si Micha. Musz za wszelk cen


dowiedzie si, kim s ci dwaj. Dowiedzie si, ale nie sposzy.
Pomg mu przypadek. Wanie wszed do wagonu restauracyjnego
konduktor i rozpocz sprawdzanie biletw. Mczyzna w ciemnoszarym
garniturze sign do kieszeni i wydoby z niej jasnorow ksieczk
bilet kolejowy midzynarodowej komunikacji. Konduktor obejrza go
uwanie i zaznaczy na odwrocie aktualny odcinek trasy. Potem zbliy si
do stolika Wyganowicza. Ten podajc swj kolorowy kartonik, obojtnym
tonem zapyta:
Dokd jedzie ten cudzoziemiec? To chyba Niemiec?
Raczej Austriak, bo ma bilet do Wiednia konduktor przedziurawi zielon tekturk i zwrci j majorowi.
Cudzoziemiec z biletem do Wiednia! A wic jedzie najprawdopodobniej a do granicy. Pozosta drobiazg: dowiedzie si, jaki ma numer miejsca
i w ktrym wagonie. Wystarczy jeden telefon do stacji granicznej do odpowiedniej placwki WOP-u i dyurny oficer sprawdzajcy paszporty odnotuje wszystkie dane personalne faceta o niebieskich wyblakych oczach. Gorzej z tym szpakowatym, ktry jedzie do Katowic. Major gotw by przerwa podro i wysi razem z nim ale i tak istniaa niewielka szansa, e w
ten sposb dowie si kim on jest, a jednoczenie nie sposzy. Nie, to do niczego nie doprowadzi. Trzeba wymyli co innego, ale co?

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 15

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Przyszed mu do gowy pewien ryzykowny pomys za ktry jego


bezporedni szef pukownik Mogajski z pewnoci dobrze by mu zmy gow. Ale major nawet przez moment si nie waha.
Zapaci ze niadanie i wyszed. Ju idc do wagonu restauracyjnego
zauway na korytarzu wagonu drugiej klasy modego czowieka o sympatycznym wyrazie twarzy. Teraz chcia go odnale.
Mijali wanie Piotrkw Trybunalski, kiedy Wyganowicz zbliy si
do stojcego przy oknie mczyzny:
Przepraszam pana powiedzia.
Mody czowiek ze zdziwieniem spojrza na nieznajomego,
Przepraszam powtrzy major zapewne zdziwi pana moja
propozycja, ale potrzebuj pomocy.
O co chodzi?
Jestem oficerem suby specjalnej po cichu wyjania Wyganowicz w ssiednim wagonie pierwszej klasy, w czwartym przedziale
przy oknie siedzi szpakowaty do krpy pan. Przed nim na stoliku par gazet midzy innymi Trybuna Ludu i Express Wieczorny. Bez trudu rozpozna pan tego faceta. Ma na sobie granatow marynark ze srebrnymi guzikami i popielate spodnie.
Nie rozumiem? Po co mam go szuka?

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 16

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Nie bdzie pan go szuka. Po prostu przejdzie si pan korytarzem


wagonu, obejrzy go sobie i wrci tutaj.
Ale po co?
Wanie prosz pana o pomoc. Nie mog przecie szczegowo
wyjania, dlaczego musz si dowiedzie nazwiska i adresu tego czowieka.
Nieznajomy patrzy na majora jak na wariata.
Rozumiem cign oficer e sprawa wyglda bardzo dziwnie. Ale daj sowo, e to bardzo wane. Prosz mi wierzy.
Wic co mam robi? zapyta mody czowiek Przecie ani
nie powie mi swojego nazwiska, ani go nie wylegitymuj. Co z tego, e go
obejrz i zapamitam?
Pan jedzie do Katowic?
Tak. Tam mieszkam. Wracam z wakacji.
Tym lepiej ucieszy si major. Jeeli nawet straci pan godzin,
nie bdzie to dla pana zbyt wielk szkod.
Ale co mam robi?
Obejrzy pan tak mwiem, tego szpakowatego jegomocia. On
rwnie jedzie do Katowic. Potem wrci pan do swojego przedziau, a przed
Katowicami wemie pan swoje bagae, przejdzie do ssiedniego wagonu i

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 17

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

tak pomanewruje, aby wysiada przed, a jeszcze lepiej po tym panu. Rozumie pan?
To proste zgodzi si mody czowiek ale cigle nie rozumiem, do czego to wszystko zmierza? Czy mam pniej ledzi tego faceta?
Nie. To by nic nie dao. I tak by pana bez trudu zgubi po paru minutach. Zrobi pan co innego. Wysiadajc mocno pan popchnie tego faceta,
albo niby niechccy uderzy go pan w gow swoim bagaem.
Ale dlaczego? On albo mnie zwymyla, albo, co gorsza zrobi wiksz awantur.
O to wanie chodzi. Mam nadziej, e podniesie gos.
A wtedy?
Wtedy pan nie pozostanie mu duny, objedzie go pan albo nawet
i przyoy co rk.
A pan? '
Ja bd wysiada zaraz za wami i na widok caej draki zaczn gono woa milicja, milicja Pan bdzie si kci ze szpakowatym a do
przybycia milicji. Gdyby za facet usiowa drapn, pan go przytrzyma. W
razie czego ja pomog.
Przyjdzie milicja i za chuligastwo zabior mnie do komisariatu.
Dzikuj! Widz, e chce mnie pan zrobi w konia.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 18

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Przyjdzie milicja i zabierze was obu do komisariatu. A waciwie


nas trzech.
Ale po co to wszystko?
Jeszcze pan nie rozumie? Przecie w komisariacie kolejowym milicji wszystkich nas wylegitymuj.
A mnie jako chuligana odel do popieszniaka, gdzie bez wikszych ceregieli zarobi z p roku odsiadki. Przecie kady z przygodnych
wiadkw zezna, e to ja zaczem ca drak.
Nigdzie pana nie odel. Gwarantuj, e najdalej po godzinie bdzie pan zwolniony.
Nie wierz.
Prosz, oto moja legitymacja subowa to mwic oficer poda
modemu czowiekowi swj dowd.
Nie do wiary! Cay czas mylaem, e pan mnie nabiera, ale nie
mogem domyli si powodu.
Widzi pan tumaczy Wyganowicz musz dowiedzie si
kim jest ten facet, ale tak, eby go nie sposzy. W jego obecnoci i na posterunku milicji bd naturalnie wiadczy przeciwko panu. Po spisaniu protokou jego zwolni, a pana zatrzymaj. Potem porozmawiam z kierownikiem
komisariatu i wyjani mu ca komedyjk. Naprawd, odda pan nam du
przysug.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 19

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

To szpieg?
Gdybym o tym wiedzia! przyzna szczerze major. Wtedy nie
prosibym pana o pomoc, lecz od razu zatrzyma faceta. Ale mamy bardzo
powane podejrzenia.
Nie wiem, czy to wszystko dobrze si dla mnie skoczy. Przecie
jestem studentem, a za tak awantur wyleliby mnie z uczelni jak amen w
pacierzu,
Daj panu oficerskie sowo honoru.
Pjd obejrze tego pana.
Mody czowiek wrci po kilku minutach,
Siedzi w przedziale i pali papierosa relacjonowa. Naprzeciwko niego taka adna blond cizia?
Wanie przytakn oficer. .
Zgoda, niech bdzie. Przyo facetowi torb w eb i na dworcu
kolejowym w Katowicach zrobi si draka na cztery fajerki student zapali
si do wyznaczanej mu roli. Tylko pniej niech pan major mnie ratuje!
O to moe pan by spokojny,
Pan major wraca teraz do tego przedziau i wyjdzie za tym jegomociem?

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 20

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Nie wyjani oficer. Ja bd siedzia w wagonie restauracyjnym i wrc stamtd do swojego wagonu bezporednio przed Katowicami.
Dobrze zgodzi si mody czowiek. Ja zostan tutaj na korytarzu i bd pilnowa ssiedniego wagonu.
Major wrci do wagonu restauracyjnego. Austriak dopija chyba
czwart albo nawet pit butelk piwa Widocznie pilzner nieco go rozmarzy, gdy Micha sysza to wyranie co nuci pod nosem.
Pocig przystan na par minut w Czstochowie i ruszy w dalsz
drog.
Raptem do wagonu restauracyjnego wszed student. Podszed do
Wyganowicza i pochylajc si nad nim szepn:
Nie ma go. Brykn.
Co?
Stoj na korytarzu w swoim wagonie i zerkam naokoo co si
dzieje relacjonowa. Pocig stan w Czstochowie. Par osb z naszego wagonu wysiado, par wsiado. To samo w pierwszej klasie. Pocig ju
ruszy, a wtedy widz e drzwi pierwszej klasy otwieraj si i szpakowaty
wyskakuje na peron. Mao si nie przewrci ale jako utrzyma rwnowag
i szybko skry si w tunelu. Nawet si nie obejrza i tyle go widziaem.
Psiakrew zakl major

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 21

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

By wcieky mniej nawet na przebiegego gocia ni na siebie, e nie


przewidzia takiego rozwizania sprawy. Uwaa si za bardzo sprytnego, a
tymczasem trafia kosa na kamie.
Prosz paci!
Patniczy szybko podliczy, oficer nie czekajc na reszt wsta i skierowa si do swojego wagonu. Wystarczy jeden rzut oka, aby stwierdzi, e
mody czowiek nie na prno alarmowa. Miejsce przy oknie byo puste.
Znikna te maa walizeczka leca na grnej pce.
Co teraz zrobimy? zmartwi si student.
Trudno major musia przyzna si do poraki uciek nam. W
kadym bd razie bardzo panu dzikuj za dobre chci.
Chciaem nawet za nim wyskoczy dorzuci student bybym
go chyba jeszcze dogoni i przytrzyma.
Dobrze, e pan tego nie zrobi. Nic bym o tym nie wiedzia i nie
mg panu przyj z pomoc, a ten czowiek domyliby si, e zainteresowaem si jego osob. Jeszcze raz panu dzikuj.
Na stoliczku pod oknem po tajemniczym nieznajomym pozostay jedynie dwie gazety: Trybuna Ludu i Kurier Polski.
Express Wieczorny z tajemniczym napisem znikn wraz z wacicielem.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 22

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Rozdzia II

KOMPROMIS PUKOWNIKA MOGAJSKIEGO

Po powrocie do stolicy major Wyganowicz zoy swojemu


zwierzchnikowi, pukownikowi Mogajskiemu, szczegowy raport nie tylko
z przebiegu sprawy starszego szeregowca, ale takie zreferowa dziwne wydarzenie w pocigu do Katowic. Pukownik bez specjalnego zachwytu wysucha tych rewelacji.
Wy, majorze, macie przedziwne szczcie napotykania nadzwyczajnych wydarze. Nawet tam, gdzie ich w rzeczywistoci nie ma.
Jak to?
C w tym dziwnego, e jeden czowiek sta na korytarzu a drugi,
choby by cudzoziemcem, poprosi go o przypalenie papierosa?

A ten Express Wieczorny?

Mao to ludzi nie zdy wieczorem przeczyta popoudniwki?


Jadc rano tramwajem, rozejrzyjcie si dokadnie. Rcz, e widok osoby z
Expressem czy Kurierem Polskim nie jest niczym nadzwyczajnym.
To po co podawa mu t gazet?
Sami mwicie, e w jednej rce trzyma zapalonego papierosa, a
w drugiej dziennik. Wic jak mia z gazet w rku sign do kieszeni po
zapalniczk? Wprawdzie mg woy papieros w usta i w lew rk wzi

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 23

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Express, ale taki gest nie byby zbyt elegancki. W wielu krajach, trzymanie
papierosa w ustach uchodzi za impertynencj w stosunku do rozmwcy.
A te liczby i napis na dzienniku?
Nigdy niczego nie notowa pan na trzymanej w rku gazecie? Cyfry mog by numerem telefonu. A napis Matrzcsrda? Mg kto rozmawia z waszym szpakowatym o Budapeszcie i opowiada mu o tamtejszej synnej knajpce nad Dunajem, a facet zapisa sobie jej nazw.
Rzeczywicie. Od pocztku zdawao mi si, e znam to sowo ale
zupenie wyleciao mi z gowy, e jest taka restauracja w Budapeszcie. A
wic wszystko jasne.
Chyba tylko dla pana, majorze.
Pocztkowo sdziem, e to jaki szyfr, ale teraz jestem przekonamy, e w ten sposb szpakowaty umwi si z Austriakiem na spotkanie.
Kiedy?
11 to jedenasty miesic, 18 na pewno dzie, to znaczy osiemnastego listopada, a 19 to godzina spotkania. Schadzka odbdzie si wic
w Matrzcsrda osiemnastego listopada, o godzinie sidmej wieczorem.
Proste?
Powiedzmy, te wasze rozumowanie jest suszne. Ale dlaczego nie
dziewitnastego listopada o szstej po poudniu?
Te liczby pisane byy z pewna logik, Poniewa pierwsza bya jedenast, co oznacza listopad, wic nastpna jest dniem spotkania, a dopiero trzecia godzin.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 24

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

A czy przypadkiem nie byo to rzymska dwjka, ktr pan odczyta jako jedenastk? Wtedy randka miaaby si odby dopiero w lutym?
Nie. Pamitam doskonale, te paeczki miay u gry takie ogonki,
jakie si stawia przy jedynkach. Tego jestem zupenie pewien. A co do kolejnoci tej osiemnastki i dziewitnastki to nic wanego. Zaledwie jeden
dzie rnicy. Zrobimy zasadzk najpierw osiemnastego listopada, o jeli
nie da wyniku, powtrzymy j nastpnego dnia.
Szybki z pana jedziec umiechn si pukownik. Ale na
tym koniu daleko nie pogalopujecie.
Dlaczego? achn si Wyganowicz,
Bardzo proste. Po pierwsze zapominacie o maym drobiazgu, e
Matrzcsrda znajduje si nie w Warszawie, lecz w Budapeszcie. A zatem
na terytorium wprawdzie zaprzyjanionego z nami, ale obcego pastwa.
Moglibymy tam dziaa jedynie na podstawie porozumienia midzypastwowego i tylko poprzez odpowiednie organa wadz wgierskich.
Przecie to nasi sojusznicy. Z ich strony nie bdzie adnych przeszkd.
Powiedzmy. Jest jednak jeden may szkopu.
Jaki?
Gdybym naszym zwierzchnim wadzom postawi taki wniosek i
umotywowa go historyjk opowiedzian mi przed chwil przez majora, to
wie pan, czym by si skoczyo?
Wyganowicz milcza.
Po prostu wyrzucono by mnie za drzwi i poradzono abym zamiast
kierowa nasz komrk zaj si pisaniem sensacyjnych powieci. Tam

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 25

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

mona buja. U nas bierze si pod uwag nie nadmiar fantazji pewnych oficerw, ale fakty, nagie fakty. Zreszt, gdybym nawet jakim cudem przekona kogo potrzeba, e trzeba si zaj t spraw, to wadze wgierskie na
podstawie tak skpych danych jakimi major rozporzdza, doszyby do
wniosku, e polski kontrwywiad cierpi na chorob nadgorliwoci i w kadym widzi szpiega.
Gdyby facet by bez winy, to by nie wyskakiwa z pocigu w Czstochowie.
Widzia pan jego bilet? Na pewno jecha do Katowic?
Sam mi to powiedzia.
Po prostu, eby odczepi si od natrta, z ktrym nie mia ochoty
rozmawia. Przecie pan te mu skama, e jedzie do Katowic, a nie do N.
Bo chciaem razem z nim wysi. To wielki spryciarz, rozszyfrowa mnie w mig, chocia niczym si nie zdradziem.
Nie spryciarz, tylko Bogu ducha winny czeczyna. Moe rzeczywicie jecha do Katowic, a na dworcu w Czstochowie przyszed mu nagle pomys, aby wysi. C w tym zego? Ja sam nieraz niespodziewanie
przerywam podr, bo mi si przypomniao, e po drodze mog odwiedzi
jakiego starego kumpla.
Zabra ze sob Express Wieczorny, a pozostawi na stoliku dwie
inne gazety.
Bardzo przekonywajcy argument, e mamy do czynienia ze
szpiegiem umiechn si pukownik. Nieodparty!
Zaleao mu eby nie zostawi dziennika z notatk.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 26

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Ja rwnie, jeeli co zanotuj na gazecie czy na pudeku papierosw, staram si nie zgubi tej notatki.
Pan pukownik uparcie podwaa kade moje twierdzenie.
A wy majorze usiujecie mi wmwi, e biae jest czarne.
Mj nos mwi mi, e wpadem na ciekaw spraw. Mam przecie
troch dowiadczenia pod tym wzgldem.
Czy ustalilicie personalia tego cudzoziemca?
Tak. Osobicie porozumiaem si z oficerem WOP-u. Cudzoziemiec nazywa si Karl Weismuller. Obywatel austriacki. Paszport niewtpliwie autentyczny: Mieszkaniec Wiednia. Przejeda przez Polsk jadc ze
Sztokholmu. To te dziwny przypadek, e wybra t tras i e tranzyt zaj
mu a trzy dni.
Stale si reklamujemy i namawiamy podrnych jadcych ze
Skandynawii do rodkowej i poudniowej Europy, aby korzystali z naszych
pocze morskich i kolejowych. Zachwalamy przyjemnoci, jakie czekaj
turystw, jeli zechc zatrzyma si w ktrym z naszych miast. Widocznie
reklama daje jakie rezultaty. Dowodem tego jest, majorze, wanie paski
Austriak. adnego wykroczenia nie popeni, bo wiza tranzytowa wana jest
trzy doby. No, a gdyby chcia, mgby nawiza kontakt ze szpakowatym
nawet w jego prywatnym mieszkaniu.
Widocznie z jakich wzgldw nie byo to moliwe. A moe po
prostu obaj partnerzy nie mieli do siebie zaufania i uwaali, e bezpieczniej
bdzie si spotka na terenie innego pastwa?

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 27

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Powiedzmy, e pan ma racj. Nic nie stao na przeszkodzie, eby


cudzoziemiec zaprosi szpakowatego do Wiednia i umwi si z nim choby w jednej z knajpek na Praterze.
Moe mj szpakowaty jest kim, czyj wyjazd na zachd mgby
obudzi jakie podejrzenia? Pod tym wzgldem Budapeszt jest pewniejszy.
No i formalnoci zwizane z wyjazdem s znacznie mniejsze. Nie potrzeba
zaproszenia ani paszportu. Wystarczy zwyka wkadka do dowodu osobistego, ktr mona dosta w cigu trzech dni. Bilety paci si w zotwkach,
a zaopatrzy si w forinty mona w kadym biurze podry.
Ma pan troch racji przyzna pukownik Mogajski ale nie za
wiele.
Nie moemy tej sprawy tak pozostawi upiera si Wyganowicz.
Co ja z panem mam! Z gry wiem, jak si to wszystko skoczy.
Pan narozrabia, a na mnie wszystko pniej si skrupi. No, ale mam mikkie
serce, wic i teraz pjd na pewien kompromis.
A robimy zasadzk w Budapeszcie?
Ani mi to w gowie. Nie myl a tak si wygupia. Ale postaram
si dowiedzie czego o naszym Austriaku, panu Karlu Weismullerze jeeli
przejazd przez Polsk zabra mu a trzy dni, to musia pozostawi jakie
lady po sobie. Tylko tyle mog zrobi
Na pocztek dobre i to. Dodam jeszcze, e Weismuller przekroczy
granic polsk w winoujciu. Wiz tranzytow wzi w polskim konsulacie
w Sztokholmie.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 28

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Do Wiednia jecha z Warszawy, wic niewtpliwie to trzy dni


spdzi w stolicy. Trzeba poszuka w warszawskich hotelach. Najlepiej
niech pan pole tam Deptu.
Wywiadowca bez trudu ustali, e Karl Weismuller zatrzyma si na
dwie noce w Grand Hotelu. W karcie meldunkowej poda swj wiedeski
adres oraz napisa, e jest przedstawicielem midzynarodowego koncernu
produkujcego aparaty pomiarowe i inne maszyny precyzyjne. Wedug zapewnie recepcji hotelowej, go z Austrii zachowywa si tak, jak to zwykle robi tego rodzaju panowie. Troch zwiedza Warszaw, nie stroni od
znajomoci z urzdujcymi w kawiarni dewizwkami, w przeddzie wyjazdu do tgo popi w miejscowej restauracji. Towarzystwo byo mieszane. Dwch cudzoziemcw i jaki Polak. Panie naturalnie miejscowe.
Deptua, jeden z najzdolniejszych do tego rodzaju spraw wywiadowcw, nawet odszuka tego Polaka. By to bawicy w delegacji subowej inynier z Wrocawia.
Obu cudzoziemcw pozna w hallu hotelowym, gdzie przypadkowo
suy im za tumacza. Przyj ich zaproszenie do spdzenia razem wieczoru. Jednym z uczestnikw tego maego zebrania towarzyskiego by jaki
Szwajcar, ktry, jak sam opowiada, zaatwia transakcj handlow z polsk
central handlu zagranicznego i rwnie nazajutrz opuszcza Warszaw,
lecz nie pocigiem, ale samolotem.
Wszystkie te informacje zostay sprawdzone przez majora. Szwajcar
bywa czstym gociem w naszym kraju. By powanym i szanowanym
handlowcem. Sta poza wszelkimi podejrzeniami. To samo mona byo po-

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 29

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

wiedzie i o inynierze z Wrocawia. Co do panienek towarzyszcych trzem


panom, to te z zawodowego punktu widzenia oceniy obu cudzoziemcw
jako dobrych goci. adnych innych kontaktw, pana Weismullera w Polsce nie dao si ustali.
W ksice telefonicznej Wiednia figurowa numer telefonu pod adresem i nazwiskiem, jakie Austriak poda w meldunkach w Grandzie. A wic
wydawao si, e i Weismuller powinien by poza wszelkimi podejrzeniami.
Tote pukownik Mogajski bynajmniej nie kry swojego sceptycyzmu.
No i co? adnego punktu zaczepienia. Spokojny cudzoziemiec
przejazdem zabawi si do wesoo przez dwa dni w Warszawie. A w drodze powrotnej zapomnia zaopatrzy si w zapaki, a pan, uoy pikn
opowiastk o tajemniczym spotkaniu dwch gronych szpiegw.
Zapaki? Rzeczywicie zapomniaem o zapakach. Ten szczeg
zupenie mi wylecia z pamici a przecie gapiem si na nie. Przypominam
sobie doskonale, e kiedy siedzielimy w wagonie restauracyjnym, w pewnym momencie Kurt Weismuller sign do kieszeni, wydoby paczk papierosw i pudeko zapaek
C w tym dziwnego? Zarwno papierosy jak i zapaki s do nabycia w wagonie restauracyjnym. Przedtem ich nie mia a kupi je wchodzc
do wagonu.
Nie kupi. To byy szwedzkie zapaki. Siedziaem blisko i zauwayem etykietk z reklam wielkiego sztokholmskiego domu to-

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 30

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

warowego Nordiska. Znam dobrze te zapaki, bo nieraz kupowaem je w


Szwecji.
Te nic nadzwyczajnego, Austriak szed korytarzem i chcia zapali papierosa, ale nie mg znale zapaek w kieszeni, albo by przekonany,
e w ogle ich nie ma.
Weismuller wyj zapaki z tej samej kieszeni, w ktrej, mia papierosy. Pamitam, szed korytarzem, zatrzyma si na chwil i sign rk
do prawej kieszeni w marynarce. Wyj z niej paczk papierosw i dopiero
pniej maca si po innych kieszeniach, rzekomo szukajc zapaek. Pudeko z papierosami schowa do tej samej kieszeni. A w restauracji wyj z niej
nie tylko papierosy, ale i zapaki. Ani chwili nie waha si i nie szuka. A
przecie nie powinien mie tych zapaek. Tym bardziej w tej samej kieszeni.
No tak zgodzi si pukownik to rzeczywicie nieco podejrzane. Ale nie taka powana poszlaka, eby potwierdzaa wasz, teori o
dwch gronych szpiegach.
Wic pan pukownik odmawia wszczcia krokw dla wyjanienia
tej sprawy? w gosie majora Wyganowicza wyczu mona byo niezadowolenie i rozdranienie.
Odmawia nie odmawiam ale na razie nie widz dostatecznych
podstaw. Ca spraw trzeba gruntownie przemyle. Czy nie daoby si
znale tego szpakowatego?

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 31

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Niestety nie. Wprawdzie pamitam dobrze rysy jego twarzy i


mgbym go z atwoci rozpozna ale to za mao Musiabym chyba obejrze zdjcia co najmniej poowy mczyzn yjcych w Polsce.
Z duym prawdopodobiestwem moemy przyj e jest to
mieszkaniec Warszawy albo Katowic.
Raczej lska, ni samych Katowic Tam przecie miasto koo miasta i moe rwnie dobrze pochodzi z Gliwic, Bytomia, Chorzowa czy Sosnowca. atwiej znale ig w stogu siana.
W kadym bd razie uwaam, panie pukowniku, e sprawy nie
mona tak zostawi.
Pomyl nad tym dyplomatycznie odpowiedzia pukownik
Mogajski.
Mino kilka tygodni. Major Wyganowicz zna dobrze swojego szefa i
wiedzia, e nic by nie dao nawracanie do tematu szpakowatego''. Przyjdzie czas a stary sam powrci do tej sprawy.
W pocztkach listopada przy jakiej rozmowie pukownik Mogajski
zagadn Michaa Wyganowicza:
Przeanalizowaem dokadnie ca pask historyjk, majorze.
No i jakie wnioski?
Poniosa was fantazja. Nic wicej.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 32

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Major usiowa protestowa, ale zwierzchnik nie da mu doj do


sowa.
Wiem dobrze, jaki z was uparciuch. A na upartego nie ma innej
rady, jak wykaza mu, e nie mia racji. Dlatego te gotw jestem da wam
par dni urlopu okolicznociowego i jeeli chcecie, jedcie sobie do Budapesztu. Naturalnie cile prywatnie jako zwyky turysta. Moecie do woli
oglda t wasz Matrzcsrda i raczy si w niej zup rybn. Tylko jeszcze raz podkrelam, bdziecie tam, majorze, zupenie nieoficjalnie. A znajc
was, przestrzegam przed wpltaniem si w jak awantur. Nawet gdyby
wasze podejrzenia potwierdziy si, macie tylko patrze. Sdz, e pan mnie
zrozumia?
Tak jest, panie pukowniku.
No to dogadalimy si. Jeszcze jedno. Za szybkie wyjanienie
sprawy tego starszego szeregowca z P1. przyznano wam specjaln nagrod
pienin. Myl, e starczy na kilka dni przyjemnego pobytu w piknym
Budapeszcie.

W dotychczasowej treci bya mowa o przedmiotowej sprawie w N. a nie w P. [JW48]

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 33

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Rozdzia III

TWARZ ZA SZYB

Osiemnastego listopada pocig popieszny z Warszawy do Budapesztu przyby na Dworzec Zachodni z parominutowym opnieniem.
Podrni szybko wysiadali z wagonw. Wrd nich by te i Micha Wyganowicz. Nie pieszy si. Wolno szed ulic Bajcsy Zsilinsky, zatrzymywa si
przed wystawami i chon w siebie niepowtarzalny urok tego piknego
miasta nad Dunajem. Mia w rku jedynie ma walizeczk.
Nie dochodzc do koca bulwaru, skrci w prawo, w ulic Jzefa Attila i doszed ni do Landschid hid, bodaj najpikniejszego po Erzsebet hid,
mostu Budapesztu. Tu przy obszernym placu Roosevelta mieci si lokal
Biura Podry Ibusz tak dobrze znany kademu turycie. Tutaj wymienia
si pienidze, tutaj te kady przyjezdny, ktrego nie sta na stosunkowo
drogie budapeszteskie hotele, moe dosta adres prywatnej kwatery.
Rwnie przyzwoitej, a trzykrotnie taszej.
W lecie panuje w biurze ogromny tok. Przed okienkami tworz si
dugie kolejki, ale czsto ludzie odchodz z niczym, poniewa zabrako kwater. Za to teraz w listopadzie, w przestronnym lokali Ibuszu byo prawie
pusto. Jedynie trzy osoby siedziay na wygodnych fotelach, oczekujc zaatwienia swoich spraw.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 34

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Micha Wyganowicz wymieni na forinty swoje czeki podrne i


skierowa si do okienka, w ktrym urzdowaa wysoka, adna dziewczyna.
Jak przystao na Wgierk, byo kruczoczarna. Nawiasem mwic, z tymi
czarnymi wosami Wgrw to nieporozumienie, bo brunetami s jedynie ci
potomkowie Awarw i Madziarw, ktrzy maj domieszk krwi poudniowych Sowian. Polak w czasie swojego pierwszego pobytu nad Dunajem nie
moe si nadziwi, e na ulicach Budapesztu spotyka si wielu jasnych
blondynw.
Chciabym dosta jaki pokj moliwie w rdmieciu i z telefonem wyjani Micha po niemiecku na cztery dni.
Dziewczyna rzucio okiem na podany jej dokument, wkadki paszportowe w granatowej oprawie ze srebrnym orem na okadce.
Prosz bardzo odpowiedziao prawie czyst polszczyzn (Wgrzy znaj si na organizacji turystyki) i zacza przeglda pkate kartoteki
z adresami. Wycigna z nich jedn kart.
Mamy bardzo przyjemny pokj przy ulicy Dohny. Gospodarze
mwi pynnie po niemiecku. Pokj jest elegancko umeblowany Telefon
oczywicie na miejscu. Doskonay punkt. W pobliu muzeum i teatr oraz
niedroga restauracja i sklep spoywczy. Tu obok znany nocny lokal.
Ulica Dohny, nie znam?
Dohny to boczna od Rakczi krut, jednej z gwnych ulic Budapesztu. Std niecay kilometr. Samo centrum miasta. Wszdzie blisko za-

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 35

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

chcaa urzdniczka naprawd radz panu wzi ten pokj, chocia mam
i tasze.
Wyganowicz zdecydowa si. Dziewczyna bya nawet tak uprzejma,
e pokazao mu na planie Budapesztu, gdzie si znajduje ulica Dohny i w
jaki sposb mona tam doj.
Pokj by rzeczywicie wygodny i w samym centrum miasta, gospodarze bardzo przyjemni. Wyganowicz postanowi obejrze za dnia, a bya
ju pora obiadowa, ow synna Matrzcsrda i ewentualnie zje tam
obiad.
Major nie mia zbyt miych wspomnie z pobytu przed laty w tej
knajpie. Pamita, e znajdowaa si nad samym Dunajem, niedaleko Mostu
Wolnoci.
Lokal cieszy si powodzeniem. Przewaali Niemcy. Poza nimi troch
modziey. Obsuga jak na stosunki wgierskie bya do poda. Na zamwione danie Micha czeka wtedy prawie godzin. Teraz zamiast kelnerw
w niezbyt czystych biaych kitlach, usugiway w Matrzcsrda dwie elegancko ubrane kelnerki. Ta, w ktrej rewirze usiad Wyganowicz, pynnie
wadaa angielskim, francuskim i niemieckim.
Czym mog suy? zapytaa po angielsku, podajc Michaowi
kart. I zaraz, powtrzya to samo po niemiecku. Na pierwszy rzut oka poznaa cudzoziemca.
Wyganowicz ju w czasie swojego poprzedniego pobytu w Budapeszcie sysza, e w tym lokalu podaj najlepsz w stolicy Wgier zup

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 36

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

rybn. Wwczas jednak by w Matrzcsrda wieczorem i nie mia okazji


tego sprawdzi. Obecnie nadarzya si doskonaa sposobno.
Prosz halaszle zadysponowa i jakie biae wino.
Za chwil kelnerka postawia przed Wyganowiczem duy metalowy
kocioek z pynem przypominajcym na pierwszy rzut oka zup pomidorow z pywajcymi w niej duymi kawakami ryby. Zrcznie przelaa cz
zupy na gboki talerz i napenia kieliszek biaym winem.
Major wzi yk i przekn pierwszy yk zupy. Jak gdyby ogie
wypeni mu cae usta i przeyk. A zy stany w oczach. Kelnerka nie umiaa powstrzyma miechu. Wyganowicz szybko chwyci kieliszek wina, aby
spuka ogie trawicy mu wntrznoci. To troch pomogo. Dziewczyna
rozemiaa si bezgonie, podesza do stolika i zrobia ruch, jak gdyby
chciao zabra zup.
Nie smakuje panu? zapytaa z nieco drwicym umiechem.
Gdyby nie ten umiech, Micha chtnie zrezygnowaby z halaszle, ale
przecie aden Polak nie pozwoli z siebie kpi, tym bardziej przy zupie rybnej.
Tak powiedzia ta zupa taka jaka mda. Czy mgbym prosi o troch papryki?
Dziewczyna ju si nie krpowaa i rozemiaa si gono.
Pan jest z Polski stwierdzia.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 37

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Dlaczego pani tak przypuszcza? .


Bo tak zachowa si moe jedynie Polak albo... Wgier. A co do halaszle, to po paru ykach przyzwyczai si pan. Dopiero wwczas doceni pan
jej smak
Po skoczonym obiedzie Micha Wyganowicz postanowi dokadnie
rozejrze si po okolicy. Bulwar nad Dunajem mia w tym miejscu dwa poziomy. Na grnym poziomie odbywa si ruch tramwajowy i samochodowy.
Na dolnym tylko z rzadka zjawia si jaki samochd, najczciej ciarowy.
Dolny poziom bulwaru koczy si pionowym murem. Sze, siedem metrw poniej pyn Dunaj.
Budyneczek restauracji przywiera do ciany dolnego poziomu bulwaru, tak e jego dach by na rwni z jezdni grnego poziomu. Knajpka
stanowia jedyny obiekt budowlany w tej czci bulwaru Due domy mieszkalne, ktre zajmoway cay lewy brzeg ulicy, znajdoway si w odlegoci
co najmniej siedemdziesiciu metrw Sdzc po latarniach grny bulwar
musia by wieczorem dobrze owietlony, natomiast jego nisze kondygnacje nie miay w ogle adnych lamp ulicznych
O jakie trzysta metrw w d rzek stay przymocowane do wielkich niskopiennych pachokw trzy barki Musiay by solidnie wyadowane bo burty ledwie wystaway znad wody. Teraz, w biay dzie, wzdu
wysokiego brzegu rzeki rozstawili si rybacy i prbowali co zowi.
Ju siedzc w wygodnym klubowym fotelu w swoim pokoju przy
Dohny Micha Wyganowicz zastanawia si, kiedy zjawi si ponownie w

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 38

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Matrzcsrda. Czy przyj par minut po sidmej, czy te zaj posterunek wczeniej?
Obie koncepcje miay swoje zalety ale i swoje wady. Na Expressie
Wieczornym szpakowatego mczyzny z pocigu figuroway liczby 11, 18,
19. Oficer kontrwywiadu tumaczy ten zapis: listopad, osiemnastego godzina dziewitnasta. Ale mogo by odwrotnie: dziewitnastego listopada
godzina osiemnasta.
A wic zjawienie si w restauracji par minut po sidmej byoby ju
musztard po obiedzie. Szpakowaty mgby dawno opuci lokal. Naley
zatem przyj do Matrzcsrda nie o sidmej, lecz koo szstej.
Ale i ten termin nie by zby szczliwy. Wczeniejsze przyjcie, czekanie w knajpce prawie godzin mogo wydawa si do podejrzane; przecie ci ktrzy umwili si na to spotkanie, na pewno zachowaj ostrono.
Mona ich sposzy przed czasem. I tak le i tak niedobrze.
W kocu major postanowi znale si na grnym bulwarze jeszcze
przed szst i dyskretnie obserwowa ruch w restauracji: kto wchodzi i kto
wychodzi. A do knajpki wej dopiero przed sam sidm. W ten sposb
obydwa ptaszki nie powinny wymkn si z sieci. Oficer zdawa sobie
spraw, e ma niezmiernie cikie zadanie, by bowiem sam. Jake by teraz
przyda mu si jaki pomocnik. Ale Wyganowicz wierzy w swoj szczliw
gwiazd.
Na dolnym bulwarze tylko dwie latarnie owietlay drog od Mostu
Wolnoci do Matrzcsrda. Dalej panoway kompletne ciemnoci. Grny

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 39

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

by owietlony znacznie lepiej. Co kilka minut przejeda tramwaj, od czasu do czasu przemkno jakie auto. Ale czowieka jak na lekarstwo, chocia
o parset metrw std kipiao bujne ycie wielkiego miasta,
Wyganowicz podszed do restauracji od tyu i ostronie zajrza przez
okno. Goci w lokalu mona byo policzy na palcach. Przy adnym z zajtych stolikw nie dostrzeg swoich znajomych z pocigu. Ani szpakowatego, ani Karla Weismullera.
Wycofa si na grny bulwar i stan na przystanku tramwajowym.
Std wprawdzie nie widzia samego budyneczku restauracji, ale mg doskonale obserwowa zjazd na dolny poziom bulwaru. Kady kto chcia si
dosta do Matrzcsrda, musia tdy przej lub przejecha. Na przystanku czekao kilka osb i major uzna, e jego obecno nie powinna rzuca
si w oczy nawet gdyby kto penetrowa ten teren. Mijay minuty i kwadranse. Trzy takswki podjechay pod restauracj. Wyganowicz zauway,
e w kadej z nich siedziao po kilka osb. Ponadto jakie dwie pary i paru
pojedynczych mczyzn skierowao si w d, w stron Matrzcsrda.
Wrd nich na pewno nie byo jednak szpakowatego.
Dochodzia godzina sidma. Micha stwierdzi, e dusze sterczenie
na przystanku tramwajowym nie ma wikszego sensu, a nawet mogoby si
wyda podejrzane.
W restauracji byo teraz wicej goci. Wyganowicz zaj stolik na
samym kocu korytarza. W ten sposb mg swobodnie obserwowa
wszystkich wchodzcych i wychodzcych, sam za nie rzuca si w oczy.
Wrd goci przewaali tym razem Wgrzy. To zrozumiale, listopad nie jest
miesicem, w ktrym nad Dunajem zjawiaj si zagraniczni turyci. Ssied-

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 40

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

ni stolik zajmowaa jaka zakochana para. Dalej siedzia starszy, siwowosy


pan. Czekajc na zamwione potrawy, przeglda dziennik. Jeszcze dalej
ulokoway si dwie kobiety. Nietrudno byo w nich rozpozna typowe angielskie turystki. Z bardzo nieszczliw min jady zup rybn.
Jeden ze stolikw zajmowao trzech mczyzn. Te chyba cudzoziemcy, najprawdopodobniej Niemcy lub Austriacy. Ze swojego miejsca major nie sysza, jakim mwi jzykiem, ale wszyscy palili cygara.
Dwa inne stoliki okupowali jacy Wgrzy. W maej salce przylegajcej do korytarza wiksze towarzystwo obchodzio imieniny czy te
spotkanie koleeskie. Kilku panw byo ju, jak to si mwi, w rowym
humorze.
Ale wrd tych wszystkich goci nie dostrzeg szpakowatego. W
adnym z nich oficer nie mg te rozpozna Austriaka, Karla Weismullera.
Mia kelnerka zaproponowaa Wyganowiczowi jak specjalno
wgierskiej kuchni rodem z Debreczyna i czerwone wino Sopron kktrankos. Zgodzi si bez wahania chocia nazwy zarwno trunku, jak i potrawy nic mu nie mwiy. Za chwile jednak przyzna w duchu, e dziewczyna polecio mu wyborny zestaw.
Gocie w restauracji zmieniali si. Jedni wychodzili inni przybywali.
Zjawia si rwnie trzyosobowa orkiestra i tradycyjnym czardaszem rozpocza swoje wystpy. Dochodziaju prawie sma, a gocie, ktrych spodziewa si Wyganowicz, jako si nie zjawiali.
W pewnym momencie oficer podnis gow i spojrza w stron
okien zajmujcych prawie ca cian. Byy one a do trzech czwartych zasonite kolorowymi zazdrostkami. Micha doskonale pamita, e aby zaj-

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 41

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

rze do rodka, musia pomimo wysokiego wzrostu dobrze wspi si na


palce.
Ale w jednym z okien zazdroski byy nieco rozsunite i powstaa
szpara na dwadziecia centymetrw szerokoci. W tym miejscu, pod oknem
znajdowa si wolny stolik. I oto patrzc w t stron, major przez moment
krtki jak mgnienie oka zauway czyj twarz jak gdyby przyklejon do
szyby. Twarz natychmiast znikna, a jednak oficer kontrwywiadu mgby
przysic, e to by wanie szpakowaty.
Pozna mnie czy nie Micha pod pozorem nalewania wina do
kieliszka przesun si nieco z krzesem, tak aby na linii midzy nim o szpar w oknie znalaz si mody czowiek, ktry siedzia z dziewczyn przy ssiednim stoliku.
Jeeli nie pozna, powinien za chwil tu wej pomyla Wyganowicz.
Mino jednak najpierw pi, a potem jeszcze dziesi minut i nikt
nie wszed do restauracji.
A wic pozna! zakl w duchu major. Zrobiem bd e nie
prbowaem si chocia troch ucharakteryzowa. Facet nie w ciemi bity.
Ale gdzie jest ten drugi?
Major uzna, e dalsze siedzenie w knajpce nie ma ju adnego celu.
Pomimo poraki odczuwa zadowolenie. Jego instynkt psa goczego nie
zawid go i tym razem. Szpakowaty jest w Budapeszcie i stawi si na
spotkanie. To nic, e zwia. Nie ma innego kontaktu i bdzie musia znw
sprbowa spotka si ze swoim partnerem. Zrobi to na pewno, ale jeszcze
ostroniej i z jeszcze wikszym strachem.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 42

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Ale i jego partner nie przyby na spotkanie. Czy take dlatego, e pozna majora? Wtedy, w pocigu, Karl Weismuller widzia go bardzo krtko
w wagonie restauracyjnym. I to w pocigu, ktry wanie jecha do Budapesztu. Wic nawet spotkanie w tym miecie nie mogoby si Austriakowi
wyda czym podejrzanym. Tym bardziej, e nie mg wiedzie, czy jego
ssiad z wagonu restauracyjnego nie jest Wgrem i nie jedzie do Budapesztu.

Co innego szpakowaty. Ten dobrze si orientowa, e wsptowarzyszami podry w jego przedziale byli wycznie Polacy, a jeden z nich
przeglda Express Wieczorny z tajemnicz notatk. Widzc teraz tego
samego czowieka w Matrzcsrda mg si naprawd przestraszy.
Wyganowicz opuci lokal. Dojecha tramwajem do Mostu Wolnoci i
stamtd, idc ostronie pod samym murem, tak e cay czas znajdowa si
w cieniu, dotar z powrotem do Matrzcsrda. Po drodze pilnie si rozglda, liczc, e spostrzee gdzie zaczajonego szpakowatego. Jeeli ten
czowiek od razu nie uciek daleko, a tylko przywarowa w ciemnociach,

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 43

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

powinien zauway wyjcie majora z restauracji i jeszcze tego wieczoru ponowi prb nawizania kontaktu ze swoim partnerem.
Jednake na bulwarze nie byo nikogo. Zajrzawszy do restauracji
Wyganowicz stwierdzi, e szpakowaty i tu nie wrci.
Major jeszcze przez co najmniej godzin kry koo baraku. Bez
skutku. Nie pojawi si rwnie Austriak. Zzibnity i zy na siebie Wyganowicz okoo godziny dziesitej wrci do swojego pokoju przy ulicy Dohny.
Jego misja bya waciwie skoczona. Stwierdzi przecie, e podejrzenia go nie myliy i e w Matrzcsrda miao doj do spotkania szpakowatego z kim, kogo Wyganowicz nie znal. Bo czy to musia by koniecznie Karl Weismuller? Na pewno nie. Wystarczyo posa do tej knajpki kogo innego, zaopatrzonego w umwiony znak rozpoznawczy.
Wyganowicz dokadnie analizowa sylwetki wszystkich osb, ktre
jady kolacj w Matrzcsrda. Wgrzy chyba odpadaj? A moe kto ze
suby? Choby kelnerka? Ale i takie przypuszczenie major odrzuci. Gdyby
tym drugim mia by kto z pracownikw restauracji, szyfr zanotowany na
gazecie nie podawaby tak cile godziny spotkania. Do lokalu mona wej
o kadej porze i bez wzbudzania podejrze rozmwi si z zatrudnianymi
tam ludmi lub podrzuci im ma paczuszk.
Trzej Niemcy z cygarami te odpadaj. Opucili lokal wczeniej, nim
Wyganowicz zauway twarz za szyb. A przecie czowiek, ktry umwi
si na takie wane spotkanie, nie zrezygnuje z niego jedynie dlatego, e kontrahent spnia si kilka minut. Wprawdzie cygaro moe by dobrym znakiem rozpoznawczym, bo na Wgrzech, jak i w Polsce, pali si raczej papie-

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 44

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

rosy, ale po rozwaeniu wszystkich za i przeciw Wyganowicz wykreli


Niemcw ze swojej listy podejrzanych.
Wrd goci by jeszcze starszy mczyzna, ktry czyta gazet. Dopiero teraz major przypomnia sobie, e w tytule tego dziennika byo sowo
Express. Gazeta na pewno nie bya ani wgierska, oni polska, ale nie ma
chyba pastwa w Europie, gdzie by nie ukazywao si pismo uywajce tytuu Express.
Teraz Wyganowicz by pewien. To ten starszy pan czeka na szpakowatego. Stara si jak najduej przebywa w restauracji; dlatego zamawia potrawy nie wszystkie od razu lecz kolejno, jedn po drugiej. Potem
za zada butelki tokaju i powoli sczy z kieliszka zocisty pyn.
Tak wic w myl polece pukownika Mogajskiego major Wyganowicz speni zadanie. Moe spokojnie wraca do kraju i zameldowa o
swoich spostrzeeniach. Wadzom pozostanie skontrolowanie, kto w tym
czasie wyjeda na Wgry i przejrzenie fotografii tych osb. To wprawdzie
spora robota, ale w taki stosunkowo prosty sposb powinno si zidentyfikowa szpakowatego. Dalsze dochodzenie poprowadzi zapewne kto inny.
Ale Micha Wyganowicz nie nalea do ludzi atwo rezygnujcych,
zwaszcza gdy pocztek zosta zrobiony. Przeszkodzi przecie skontaktowaniu si szpakowatego z wysannikiem czekajcym na niego w restauracji. Czowiek zdecydowany na robot szpiegowsk, co dla majora nie ulegao wtpliwoci, e tak wanie byo, ponowi prby skomunikowania si ze
swoim partnerem. A moe to zrobi jedynie w Matrzcsrda. Innej drogi
nie ma.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 45

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Major przypuszcza, e chodzi tutaj o sprzeda jakich wanych


dokumentw, ktre szpakowaty przywiz z Polski, a ktre interesuj jeden z wywiadw pastw zachodnich. Moe uda si przeszkodzi tej transakcji, a przy okazji rozszyfrowa, kto i dlaczego upatrzy sobie osob szpakowatego oraz czym on rozporzdza?
Dlatego te Wyganowicz ani myla wraca czy te choby porozumie si z pukownikiem Mogajskim. Z gry wiedzia, jaki rozkaz
otrzymaby od starego i ten rozkaz musiaby speni. A nie majc kontaktu ani instrukcji, mg dziaa tak, jak uwaa to za stosowne. Pukownik
wyranie podkreli, e major jest nie na subie, lecz korzystajc z okolicznociowego urlopu, odbywa wycieczk turystyczn za granic.
Naturalnie strategia dnia jutrzejszego musi by zupenie inna. Nie
wolno powtarza raz popenionych bdw. Szpakowaty na pewno podwoi czujno. Trzeba stworzy mu zudzenie, e zmyli go widok dostrzeony przez szpar w firance i adne niebezpieczestwo mu nie grozi.
Nie mona rwnie ograniczy obserwacji Matrzcsrda jedynie
do godzin wieczornych. Poniewa spotkanie nie doszo do skutku w umwionym terminie, druga strona take zorientowaa si, e co jest nie w porzdku i ustanowi dyury w lokalu na cay dzie, liczc na to, e partner
skorzysta z kadej nadarzajcej si okazji, aby nawiza zerwany kontakt
O ile atwiejsze byoby zadanie Wyganowicza, gdyby nie dziaa sam.
Na terenie restauracji by ju spalony; nie tylko szpakowaty ale i wysannik strony przeciwnej nabraby podejrze, gdyby powtrnie spotka w lokalu tego samego cudzoziemca, ktry dziwnym zbiegiem okolicznoci urzduje tam od daty wyznaczonego spotkania! Tym bardziej, e wystarczyo

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 46

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

zapyta kelnerk o jego narodowo, by dowiedzie si, e to Polak tak sobie upodoba Matrzcsrda.
A regu dziaania kadego kontrwywiadu jest docenianie przebiegoci przeciwnika nie wolno uwaa go za gupszego od siebie.
Trudno westchn Micha Jestem sam i musz sam sobie poradzi.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 47

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Rozdzia IV

KPIEL JEST DOBRA NA WSZYSTKO

Na drugi dzie, z samego rana, Micha Wyganowicz przystpi do realizacji swojego planu. Za pomoc paru szminek, ktre przezornie zabra ze
sob, twarz jego nabraa zmarszczek. Wyglda teraz na szedziesicioletniego czowieka, ktry przez cae ycie ciko pracowa i przedwczenie si
postarza. Zamiast eleganckiego, ciemnego garnituru, major mia dzisiaj porzdnie ju sfatygowane popielate spodnie, w tym samym kolorze sweter z
grubej weny i wytart wiatrwk. Gow krya czapka cyklistwka z duym daszkiem, pamitajca stare, dobre czasy.
W domu towarowym Corvino Wyganowicz bez trudu zaopatrzy
si w dwie wdki i sprzt rybacki. Jeszcze tylko zakup sporej porcji ywnoci oraz czego do picia i oficer kontrwywiadu gotw by do pracy.
Wprawdzie Matrzcsrda otwierano dopiero o godzinie dwunastej, ale
major postanowi zaj posterunek obserwacyjny znacznie wczeniej, najpniej o dziesitej. Ostatecznie szpakowaty mg prbowa nawizania
kontaktu ze swoimi partnerami nie tylko wieczorem, lecz i przed poudniem. Drugiej stronie zapewne take zaleao na odszukaniu swojego kontrahenta. Jedynym miejscem, gdzie mono to byo uczyni, by ten kawaek
bulwaru nad Dunajem i przyczepiony do jego ciany may baraczek popularnej knajpki.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 48

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

A zatem ju przed dziesit. Wyganowicz ulokowa si w pobliu


Mostu Wolnoci pomidzy dwoma rybakami, tkwicym tutaj chyba od witu.
Wyganowicz owi ryby przed wielu, wielu laty. Spdza kiedy wakacje na wsi u rodzicw kolegi szkolnego. Jego ojciec by zapalonym rybakiem i swoj pasj usiowa bez wikszego zreszt skutku zaszczepi obu
modym ludziom. Ku swojemu niezadowoleniu Micha musia wtedy zrywa
si o wicie i caymi godzinami siedzie nad brzegiem Bugu zamiast baraszkowa z rwienikami. Pniej ju nigdy nie da si namwi na ryby lecz
z tamtych czasw pozostaa mu znajomo rzemiosa wdkarskiego, tak teraz przydatna. Dlatego te ssiadujcym z Wyganowiczem rybakom, ich
nowy wsptowarzysz nie wyda si podejrzany. Na szczcie rybacy oddaj
si swojemu hobby w cakowitym milczeniu, wiec obaj Wgrzy nie mogli
sprawdzi, e przybysz jest cudzoziemcem.
Mijay godziny. Ryba na szczcie nie braa. Wyganowicz zapa jedynie dwie malutkie rybki o czerwonych skrzelach, poteczki krosnopirki, ktre natychmiast wpuci do wody Zauway zreszt, e to samo czyni
jego towarzysze. Por minut po dwunastej z drzwi restauracji zdjto elazn antab. Znak, e Matrzcsarda otwiera swoje podwoje. Ale przez co
najmniej godzin nikt nie zajrza do lokalu. Dopiero pniej weszo tam kilka osb, a wikszy ruch zacz si dopiero po poudniu. W dzie muzyka nie
przygrywaa, tote siedzieli krtko, tyle ile zajo zjedzenie obiadu.
Dziki swojemu stanowisku obserwacyjnemu Wyganowicz widzia
wszystkich wchodzcych i wychodzcych z lokalu. Wrd nich nie byo

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 49

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

szpakowatego ani te mczyzny czytajcego wczoraj w restauracji gazet, majc sowo Express w tytule.
Major liczy si rwnie z moliwoci, e poszukiwany przez niego
Polak moe unika wejcia do lokalu, a tylko krci si w pobliu i obserwowa restauracj. Dlatego oficer od czasu do czasu porzuca swoje stanowisko przy Szabadsag Hid i pod pozorem poszukiwania lepszego miejsca
penetrowa cay bulwar od Mostu Elbiety a do nastpnego, ktry, jak to za
dnia sprawdzi, nosi imi najwikszego poety wgierskiego, Petfiego.
Ale nigdzie nie mign mu znajomy ksztat ani te szpakowata czupryna.
Wystraszyem go na amen stwierdzi melancholijnie major,
wracajc na swoje stanowisko. Czyby facet zrezygnowa po pierwszej
nieudanej prbie?
To wydao si majorowi nieprawdopodobne. Na pewno poszukiwany przez niego czowiek jest bardzo ostrony, a wie, e jego partnerzy cierpliwie zaczekaj na sposobno nowego nawizania z nim kontaktu. Zapewne gra idzie o wysok stawk, skoro poprzedza j tak daleko posunita
konspiracja. W tej sytuacji szpakowaty moe przywarowa nawet na kilka
dni.
Jednake majora troch dziwi obrt sprawy. Schemat by nietypowy. Zazwyczaj szpieg, majcy spotka si ze swoim mocodawc, nie wyjeda w tym celu za granic i to do pastwa takiego jak Wgry, ktre znajduj
si w tym samym obozie co Polska i s z ni zwizane porozumieniami,
przewidujcymi rwnie cis wspprac w zwalczaniu wsplnych wro-

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 50

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

gw. Szpieg pracuje w swoim kraju, a zebrane przez niego wiadomoci odbieraj rezydenci lub kurierzy.
Przyjazd szpakowatego na Wgry i kontakt w maej wprawdzie
knajpce, ale bd co bd w lokalu publicznym, by czym rzadko spotykanym w pracy kontrwywiadu. Najwidoczniej Polak zaplanowa jedn transakcj, na ktrej chcia duo zarobi i odci si od dalszej wsppracy. Naiwniak nie rozumia, e w razie potrzeby jego partnerzy potrafi zmusi go
do posuszestwa i wiadczenia im dalszych usug. Nic nie pomoe, e
transakcja odbdzie si nie w ojczynie, lecz nad Dunajem.
Znowu mino par godzin. Rybacy nad brzegiem zmieniali si. Jedni
pieczoowicie zwijali linki i skadali swoje wdziska do dugich, brezentowych futeraw. Inni prbowali szuka szczcia na przeciwlegym brzegu,
tu obok olbrzymiego gmachu Hotelu Gellerta, staej siedziby wszystkich
oficjalnych delegacji odwiedzajcych stolic Wgier.
Tylko Wyganowicz tkwi na swoim stanowisku Wynudzi si potnie. Stosunek ryby do robaka i odwrotnie wcale go nie interesowa. Po
poudniu zerwa si niezbyt mocny, ale zimny wiatr dmuchajcy wzdu
rzeki. W cigu wielu godzin spdzonych nad Dunajem i to prawie bez ruchu
Micha przemarz pomimo wiatrwki i swetra.
Zacz ju zapada zmierzch. Wczesny, jak zwykle w listopadzie.
Dalsze dyurowanie na brzegu nie tylko stawao si bezcelowe ale mogo
nawet obudzi czyje podejrzenia. Na caym odcinku rzeki pomidzy mostami nie byo wida ani jednego wdkarza. Micha usiad na kamiennym
brzegu bulwaru, spuci w d nogi i bez popiechu skada swj sprzt. Za-

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 51

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

stanawia si, co zrobi z wdziskami i futeraem Najchtniej cisnby to


wszystko do rzeki ale jutro mog si znowu przyda.
Teraz zamierza wyskoczy na kilka minut do pobliskiej restauracyjki na Tolbuhin krut, eby tam na chybcika zje co gorcego, ykn
na rozgrzewk ze dwa kielichy palinki i natychmiast wraca. Dzisiaj pomimo charakteryzacji, postanowi nie wchodzi do Matrzcsrda a ograniczy si do obserwowania lokalu z zewntrz. Tylko te nieszczsne wdziska. Trudno przecie wczy si z nimi noc po bulwarze. To by rzucio si
w oczy kademu. Nawet najwikszemu laikowi.
Ten cay majdan zostawi w szatni restauracji postanowi Micha a wieczorem bd mg go zabra. To nie powinno nikogo dziwi.
Major chcia wsta, kiedy nagle zauway, e z grnego bulwaru
zjeda w d zielona warszawa. Co dziwniejsze, auto miao rejestracj
warszawsk. Kiedy wz podjecha bliej, oficer odczyta numer: WT 4599
Samochd jecha bardzo wolno, jak gdyby prowadzcy nie zna drogi lub
szuka czegokolwiek. Naprzeciwko Matrzcsrda. Warszawa zatrzymaa
si i staa przez kilka minut. Nikt jednak z niej nie wysiada. Nikt te i nie
wsiada. Wyganowicz zauway, e samochd prowadzi mczyzna w skrzanej kurtce, szatyn z wosami zaczesanymi do gry. Jego towarzysz nosi
ciemny kapelusz z opuszczonym rondem zakrywajcym cz twarzy. Jednake widoczne byy okulary w czarnej oprawie.
Po parominutowym postoju warszawa bez popiechu ruszya w dalsz drog. Micha zauway, e auto mino Most Petfiego i skrcio na
znajdujcy si w pobliu Bararos tr.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 52

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Auto z Warszawy! Czego ci dwaj szukali tutaj? Przecie na caym


dolnym poziomie bulwaru nie ma nic poza barakiem Matrzcsrda. Jeeli
szukali tej restauracji, dlaczego nie wysiedli z auta? Musieli zauway neon
reklamujcy knajp.
aden z mczyzn znajdujcych si wewntrz samochodu nawet nie
przypomina szpakowatego. Co do tego major nie mia adnej wtpliwoci. Czyby wic ci dwaj byli jego wsplnikami? Przyjechali na rekonesans i
uspokojeni, e nie dostrzegaj adnego niebezpieczestwa, powrc o szstej lub o sidmej wieczorem ze swoim przyjacielem?
Micha by przekonany, e bezbdnie odgad zamiary swoich przeciwnikw. Spojrza na zegarek. Wskazywa kwadrans po pitej. Mia co
najmniej czterdzieci pi minut czasu do ponownego zajcia posterunku
obserwacyjnego. W sam raz, aby co przetrci i czym si rozgrza.
Zadowolony z siebie, e przewidywania i tym razem go nie zawiody,
major zgodnie z planem pozby si wdek i kilka minut przed szst znalaz
si z powrotem przy Matrzcsarda. Szczcie nadal mu sprzyjao. A dwa
okna restauracji byy odsonite i przechodzc powoli koo knajpki Wyganowicz bez trudu przyjrza si gociom siedzcym w lokalu. Nadal nie byo
wrd nich ani szpakowatego, ani te wczorajszego cudzoziemca.
Naleao wic czeka. Major ukry si w cieniu rzucanym przez skarp grnego bulwaru i nie odrywa wzroku od baraku restauracji. Dzisiaj
rwnie nie byo tam toku. Sysza muzyk i obserwowa wchodzcych do
lokalu i opuszczajcych go goci Pod budynek podjeday takswki. Trzy
razy major podchodzi do baraku i dyskretnie zaglda do wewntrz, w

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 53

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

obawie, e przegapi moment wejcia do restauracji czowieka, na ktrego


czeka. Nie byo go tam jeszcze. Nieznajomy z pocigu jeszcze si nie zjawi.
Ale oto znowu z gry zjeda samochd. Jedzie ostronie i bardzo
powoli. Jest ciemno i Wyganowicz z daleka nie widzi, kto siedzi w wozie. Ale
nietrudno spostrzec, e to warszawa i to ta sama co przed dwiema godzinami. Na dobrze owietlonej, czarnej tabliczce wyranie wida cyfry i litery:
WT 4599.
Nagle warszawa zapalia swoje silne reflektory i owietlia nimi wejcie do knajpy. Nie zatrzymaa si przy samym wejciu, lecz pomidzy barakiem a rzek. Nikt jednak z samochodu nie wysiada Major kadzie si na
bruku bulwaru. Tu koo niego le dwa betonowe supy. Najwidoczniej
niedawno zmieniano na grnym bulwarze latarnie i dotychczas nie usunito starych Te belki z szarego betonu powinny zasoni oficera przed
wzrokiem ludzi siedzcych w aucie.
Warszawa zapalia silniejsze reflektory wiate drogowych i omiota
nimi cay barak Matrzcsrda, jak te i dolny bulwar. Gdyby oficer sta
wtedy pod cian, na pewno byby doskonale widoczny na tle szarego muru.
wiata samochodu tak nagle zgasy, jak nagle zapony. Wz nie
rusza jednak z miejsca. Nikt z niego cigle nie wysiada.
To chyba nie wsplnicy szpakowatego, ale umwieni z nim ludzie przemkno Wyganowiczowi przez gow. Najwidoczniej doszli do
wniosku, e wczoraj co musiao przeposzy ich kontrahenta i teraz licz,
e podejdzie on do samochodu i odjad w bezpieczne miejsce. Jeli to nastpi, znowu mnie wykiwaj. Nie mam adnej moliwoci dalszego ich le-

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 54

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

dzenia. Co prawda pociesza si oficer jeeli szpakowaty nie jest


uprzedzony, nie wsidzie do samochodu z polskimi znakami rejestracyjnymi. Bdzie sdzi, e to zastawiona na niego puapka.
Samochd sta przed budynkiem restauracji co najmniej dziesi
minut. Wreszcie wolno ruszy i pojecha, jak za poprzednim razem w stron
Mostu Wolnoci
Wyganowicz podnis si z ziemi i otrzepa zakurzone ubranie. Z
emocji nawet nie czu coraz bardziej dotkliwego zimna. Nie wierzy, eby
caa historia na tym si skoczya. Rzeczywicie, nie myli si. Nie mino
p godziny, kiedy znajoma warszawa ponownie zjechaa na dolny bulwar.
Tym razem nie zahamowaa przed barakiem Matrzcsrda, ale mina go i
stana o jakie dwadziecia metrw dalej. Z samochodu wysiado dwch
udzi i skierowao si do restauracji.
Teraz albo nigdy! Micha odczeka chwil i kiedy dwaj pasaerowie
warszawy doszli do budynku Matrzcsrda, zbliy si ostronie do samochodu. Szed samym skrajem bulwaru, tu nad brzegiem Dunaju, aby stojcy samochd zasania go na wypadek nagego powrotu waciciela pojazdu.
Bya to do stara i nieco sfatygowana warszawa. Lewy przedni
botnik miao nieco wygity, pamitka jakiej kraksy. Warszaw spotyka si
w Budapeszcie do duo. Przynajmniej co trzecia takswka jest polskiej
produkcji, ale w listopadzie na pewne mao jest nad Dunajem samochodw
z rejestracj warszawsk.
Kiedy major znalaz si przy samochodzie, tak, e z tyu mia rzek, a
warszawa zasonia go od strony restauracji, usysza jaki szmer za autem.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 55

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Z obydwu jego stron nagle podnioso si dwch drabw i obchodzc wz


zaczli zblia si do oficera. Jednoczenie zza baraku Matrzcsrda wyoniy si sylwetki obu pasaerw, ktrzy rwnie szybkim krokiem szli do
samochodu.
Wyganowicz w mgnieniu oka oceni sytuacj. Ten samochd to bya
po prostu zrczna puapka, w ktr da si zapa jak nowicjusz. Podrni
wysiedli i ruszyli w stron restauracji, lecz nie weszli do niej, ale zaczajeni
za rogiem budynku czekali na dalszy rozwj wydarze. Tymczasem w wozie, z tyu na pododze, ukrywao si jeszcze dwch ich partnerw. Dlatego
kierowca tak dugo zamyka drzwi i trzaska nimi par razy, aby odwrci
uwag ewentualnego obserwatora od tego, e w tej samej chwili pozostaa
dwjka wsplnikw wylizguje si z auta. Najprawdopodobniej ci dwaj pozostali leeli spokojnie na bruku, zasaniani przez cie samochodu. Teraz,
kiedy oficer sam wlaz w zastawione sida, zbliali si do niego w niedwuznacznych zamiarach.
Major doskonale zrozumia, w jakim znalaz si niebezpieczestwie.
Za sob mia siedmiometrow przepa z pyncym tam wartkim prdem
Dunaju. Jeden napastnik zachodzi od frontu, drugi zamierza zaatakowa
go z drugiej strony. W takiej sytuacji jedyn szans obrony mg by atak.
Ten z tyu znajdowa si nieco dalej, ale od napastnika z przodu dzieliy oficera najwyej trzy metry. Major widzia jego twarz zacit w jakim dziwnym grymasie, w rku napastnika co bysno. Wyganowicz wiedzia, e
tak byszczy stal noa.
Micha spry si w sobie. Jeszcze czeka. Czy opryszek podniesie
rk z noem, czy zaatakuje z dou?

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 56

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Podnis!
To go zgubio. Wyganowicz przeskoczy. Jego lewa rka byskawicznie odparowaa spadajcy z gry cios. A jednoczenie przedrami przeciwnika znalazo si w mocnym uchwycie lewej doni oficera. Teraz szybki
obrt ciaa z jednoczesnym objciem napastnika w pasie i zarzuceniem go
sobie na plecy, tak jak si zarzuca worek z kartoflami. Nagy skon tuowia i
ciao bandyty zatoczyo szeroki uk i pado na bruk ulicy tu przed nadbiegajcym z drugiej strony nastpnym atakujcym.
Drugi z przeciwnikw ju nie zdoa omin tej przeszkody. Straci
rwnowag i zatoczy na stojc obok warszaww. Nim zdoa si wyprostowa i odwrci, krtki cios zadany bokiem doni w szyj spowodowa, e
pod napastnikiem ugiy si nogi i za chwil lea on obok swojego towarzysza.
Ale pozostao jeszcze tamtych dwch. Oni rwnie rozdzielili si i
okrajc auto odcinali Wyganowiczowi drogi odwrotu. Kiedy zorientowali
si, e oficer im nie umknie, ale i zdali sobie spraw, e jest gronym przeciwnikiem, zwolnili kroku. Szli spokojnie na lekko ugitych kolanach, jak
dwa wielkie czajce si koty. aden nie odezwa si ani sowem.
Micha zauway, e w rkach maj krtkie gumowe paki z nabitymi
metalowymi kolcami. Zna t bro nazywan z francuska matraque Przed
t pak nie ma waciwie obrony, zwaszcza jeeli znajduje si w dowiadczonych rkach. Kroniki policyjne Marsylii i innych francuskich portw czsto notuj ofiary matraque, ulubionego, ostatecznego argumentu
w porachunkach tamtejszych mtw portowych.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 57

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Ci dwaj to byli mistrzowie. Nie tak naiwni jak ich poprzednicy, ktrzy pieszyli si aby nikt ich nie ubieg w mokrej robocie.
Major poczu municie mierci, nie mia adnych szans. Jeden silny
cios matraque i problem majora Michaa Wyganowicza byby ostatecznie
rozwizany.
Czowiek, ktry zachodzi mu drog od czoa, ju zblia si do auta.
Spokojnie okry samochd i przeci Wyganowiczowi ostatni drog
ucieczki samym skrajem bulwaru tu nad rzek. Napastnik pewien e
ofiara mu nie umknie jeszcze bardziej zwolni kroku. Micha mgby przysic, e zbir umiecha si ktem ust.
A moe po prostu, napastnik wola nie ryzykowa frontalnego ataku? Przed chwil by wiadkiem, jak jego przeciwnik z powodzeniem walczy przeciwko dwm rosym i silnym mczyznom, trzymajcym w rkach
nie zabawki dziecinne, lecz noe sprynowe. Moe umylnie absorbowa
uwag Wyganowicza, aby swojemu towarzyszowi da mono podejcia z
tyu i rozstrzygnicia caej bitwy jednym uderzeniem okutej elazem paki?
Micha ktem oka zerkn do tyu. Drugi napastnik bezszelestnie posuwa si kracem bulwaru. By to krpy, barczysty czowiek w okularach
w czarnym kapeluszu. On rwnie dziaa bez pospiechu.
Tak, ci dwaj znali si na swojej robocie Szli, eby zabi. Jedno uderzenie w czaszk, cichy plusk i Dunaj tak prdko nie zdradzi tajemnicy. Nikt
nic nie zauway. Nikt nigdy niczego si nie dowie.
Podobno czowiekowi stojcemu w obliczu mierci cae jego ycie
przesuwa si przed oczyma jak jaki kiepski film. Wyganowicz nie dowiadczy teraz tego uczucia, natomiast z gbin podwiadomoci nagle wyonio

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 58

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

si jakie gupie haso wyczytane kiedy w Ciechocinku czy te Ldku Zdroju: kpiel jest dobra na wszystko.
Rzeczywicie przemkno jak byskawica przez gow oficera
pozostaa jeszcze jedna droga ucieczki. Lepiej samemu wskoczy do rzeki, ni czeka a mnie tam wrzuc z rozbitym bem.
Ten z przodu by oddalony od Michaa najwyej o trzy metry. Ten
drugi w okularach te musia by bardzo blisko Micha sysza jego ciche,
skradajce si kroki. Nie byo czasu do namysu.
Major spry si w sobie i zrobi may krok do przodu. Napastnik
przypuszcza, e oficer usiuje atakowa, tak jak to zrobi przed paru minutami walczc z noownikiem. Zatrzyma si te i zasaniajc si lew rk
przed domniemanym atakiem, jednoczenie podnosi w gr swoj straszn
bro.
O to Michaowi tylko chodzio Chcia wygra na czasie. Nagle odwrci si bokiem do atakujcych, a twarz do rzeki. Da dwa dugie susy jak
trjskoczek odbi si ile si w prawej nodze o kant bulwaru. Napastnicy zorientowali si, co si wici, ale o dwie sekundy za pno. Wprawdzie podbiegli na sam brzeg bulwaru, lecz obie paki rozciy jedynie powietrze.
Wyganowiczowi zdawao si, e leci i leci bez koca. A przecie od
poziomu bulwaru do lustra wody byo najwyej siedem, osiem metrw
Wreszcie gony plusk, ciemno przed oczyma i zaraz potem uczucie przejmujcego zimna.
Porwa go wartki prd wody. Jego ciao zrobio co najmniej z ptora
obrotu. Straci orientacj. Zrobi kilka gwatownych ruchw rkami. Wreszcie poczu, e wypywa, jeszcze dwa ruchy i gowa pywaka znalaza si nad

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 59

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

powierzchni wody. Z daleka zobaczy paciorki wiateek na Mocie Wolnoci.


Silny prd nis szybko. eby nie ten chd, Micha uwaaby, e
przygoda skoczya si wyjtkowo pomylnie. Odwrci si na wznak i
spojrza w stron, gdzie powinna znajdowa si Matrzcsrda. Na tle jasnych okien restauracji wyranie widzia ciemny ksztat samochodu. A przy
nim nad samym brzegiem, dwch mczyzn wpatrujcych si w ciemny
nurt rzeki. Widocznie w tej chwili oni te go spostrzegli bo jeden z nich wycign rk pokazujc co drugiemu.
Potem ten sam mczyzna zacz biec wzdu brzegu Dunaju Drugi
znikn Wyganowiczowi sprzed oczu ale pywak zdy zauway, e warszawa ruszyo i wolno posuwa si skrajem bulwaru.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 60

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Rozdzia V

AMATOR NOCNEGO WDKOWANIA

Amator nocnego wdkarstwa


Pync Wyganowicz stara si nie spuszcza oczu z brzegu. Mczyzna w kapeluszu zrwna si ju z pywakiem. Nieco zwolni biegu. Wycign rk. Major usysza lekki odgos jak gdyby klanicie i plusk o par
metrw od swojej gowy. Tamten strzela. Mia pistolet z tumikiem.
Oficer nie przestraszy si strzaw. Biegncy czowiek ma minimalne szanse trafienia w may, ciemny punkt, jakim w rzece jest gowa pywaka. Moe sobie strzela do koca wiata. Potwierdziy to dalsze cztery pluski kul padajcych w wod. Tym razem strzelec spudowa co najmniej o
dziesi metrw. Tak, to nie byo grone. Niebezpieczestwo tkwio gdzie
indziej. Jak dugo mona wytrzyma w listopadzie w wodzie majcej najwyej osiem stopni ciepa. A o dobiciu do brzegu Micha nie mg nawet marzy. Przede wszystkim obwaowano go pionowym, kamiennym murem bez
adnych wystpw. Rce pywaka nie miayby si o co zaczepi, nie mwic
ju o tym, e niepodobiestwem byoby wydosta si na brzeg. A poza tym
tamci na grze mieliby uatwione zadanie. Tylko na to czekali!
Wyganowicz znowu obejrza si. Biegncy najwyraniej zorientowa
si, e w tym pieszym wycigu mae ma szanse trafienia ofiary. Wsiad wic
do samochodu, ktry nieznacznie wyprzedzi pywaka. Kiedy wz zatrzy-

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 61

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

ma si, rozlega si nowo seria strzaw. Facet w kapeluszu celowa teraz


ze stojcej warszawy Dao to troch lepszy rezultat. Kule wpaday w wod o
dwa, trzy metry od pywaka Skoro ten oddali si, auto ruszyo, przebyo ze
trzydzieci metrw i znowu stano. Zabawa zacza si od pocztku, lecz
seria strzaw i tym razem posza w wod.
Zamarzn! Micha czu jak cae ciao mu kostnieje. Strac
przytomno i to ju bdzie koniec.
Nagle przypomnia sobie o barkach zakotwiczonych przy brzegu w
pobliu Mostu Wolnoci. Gwatownym ruchem ramion wyrzuci gow moliwie najwyej ponad wod. Dostrzeg jaki ciemny ksztat pod brzegiem w
odlegoci okoo stu metrw.
Za wszelk cen dopyn do tej barki. Tam by ratunek. Oficer zapamita, e barki byy tak wyadowane, e ich burty wystaway nad wod
najwyej p metra. To bya szansa. Wyskokiem chwyci si jedn rk za
burt. Nieco odpocz, zapa burt drug rk, a nastpnie sprbowa
przerzuci reszt ciaa. Micha przypomnia sobie rwnie, e do kadej
barki przywizana bya na dugiej linie dka. Gdyby wic nie udao si zaczepi o bark, s jeszcze szanse podpynicia i wdrapania si na dk.
Wprawdzie zimno dawao si majorowi, coraz bardziej we znaki, ale liczy,
e w obliczu miertelnego niebezpieczestwa zdobdzie si Jeszcze na taki
wysiek, ktry przy cieplejszej temperaturze byby fraszk dla dobrego
pywaka.
A poza tym na barkach mieszkali ludzie. Moe ktry z nich zobaczy
pyncego rzek czowieka lub usyszy jego woanie o pomoc? Ci z samo-

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 62

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

chodu, nie omiel si chyba strzela do Wgrw lub w ich obecnoci kontynuowa polowanie na swoj ofiar.
Major zauway, e prd znosi go na rodek rzeki. Dobywajc reszt
si i pokonujc obezwadniajce go zimno, zmusza si do wykonywania ruchw. aosny to by crawl. Rce ledwie odryway si od wody. Nogi zamiast robi noyce, cigle chciay opa w d. Buty ciyy jak gdyby byy
nie ze skry, lecz z oowiu.
Mimo to ciemny ksztat barki przysuwa si zwolna w stron Wyganowicza. Jeszcze jedna seria strzaw klasna w wod niedaleko jego gowy i nagle warszawa ostro zawrcia i odjechaa w stron Szabadsag hid.
Przeciwnicy albo zrezygnowali z dalszego marnowania amunicji, albo liczyli, e zimna woda dokona tego, czego nie udao im si osign za pomoc
pistoletu.
Wyganowicz podwoi wysiki. A przynajmniej wydawao mu si, e
je podwoi, bo dla kogo, kto obserwowaby pywaka z brzegu, byo jasne,
e siy tego czowieka s na wyczerpaniu.
Barka bya tu, tu. Major niesiony wartkim prdem ju j mija w
odlegoci najwyej szeciu metrw. Wystarczyo pi lub sze uderze
ramion, aby uchwyci si zbawczego drewna.
Nie dopyn! rozpaczliwa myl przemkna przez gow Michaa. Zmczone i zzibnite minie odmawiay posuszestwa.
Jeszcze jeden wysiek. Jeszcze wyrzucenie ramion nad wod i niezdarny ruch nogami. Ciemny ksztat przysun si o dwa metry.
Ale to ju byo wszystko, na co si mg Wyganowicz zdoby. Z bezsiln rozpacz patrzy, jak barka przesuwa si wzdu jego gowy. Nagle co

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 63

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

duego, z gonym pluskiem, spado na nurt rzeki w odlegoci najwyej


dwch metrw przed gow pywaka. Jednoczenie Micha usysza rozkaz:
ap!
To byo koo ratunkowa. Rce majora zacisny si na zbawczej obrczy koa.
Trzymaj si mocno, cign! dobiego pywaka z barki. Koo
cigane mocn doni przybio do brzegu barki.
Daj rk, moesz?
Micha poczu na swoim przegubie mocny chwyt cudzych palcw.
Wycignito go z wody i bezwadnego jak worek rzucono na deski. Kto pochyli si nad nim.
yjesz?
Wszystko w porzdku chcia odpowiedzie oficer, ale tylko zby mu zaszczekay. Teraz, po wycigniciu z wody, wydawao mu si, e jest
jeszcze zimniej.
Czowiek, ktry wycign niedoszego topielca z rzeki, wyprostowa
si i sign do kieszeni swojego paszcza. Nachyli si znowu nad lecym i
przytkn szyjk butelki do jego ust
Pij, ale ostronie i powoli.
Wyganowicz omal si nie zakrztusi. W ustach poczu ostry smak
koniaku. Tgo ykn raz i drugi. Jak gdyby pomie rozgrza mu wntrznoci.
Dzikuj powiedzia Ju mi lepiej. Uratowa pan mi ycie. To
koo..

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 64

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Gupstwo Dopynby pan sam. Niech pan sprbuje wsta. Pomog.


Dwie mocne rce podniosy Wyganowicza. Gdyby nie pomoc tego
czowieka, major upadby na deski. Nawet koniak nie dziaa i zby znowu
rozpoczy sw melodi. Ale nieznajomy mocno podtrzymywa oficera, ktry na wp przewieszony przez jego rami da si holowa w stron brzegu.
Prosz uwaa usysza tu jest kadka. A pniej schody w
gr.
Tak widz wyszepta Micha ale nie wiem czy dam rad.
Prosz si nie obawia. Trzymam pana.
Znaleli si na bulwarze. Majc sta ziemi pod nogami, Wyganowicz poczu si od razu znacznie lepiej.
Niech pan mnie puci. Chyba stan o wasnych siach powiedzia.
Nieznajomy odcign majora jeszcze par metrw od brzegu i cofn podtrzymujc go do tej pory rk. Oficer zachwia si, ale zdoa
utrzyma rwnowag, a nawet samodzielnie zrobi kilka krokw. Dopiero
teraz przyjrza si swojemu wybawcy. Przed nim sta blondyn wzrostu troch wicej ni redniego. Twarz pociga, regularne rysy, prosty, delikatny
nos. Typowy potomek dawnych Awarw.
Ale, ale przemkno przez gow Michaa przecie ten czowiek zwraca si do mnie po niemiecku. Skd on wiedzia, e jestem cudzoziemcem i jakim sposobem znalaz si na barce? Nie wyglda na mieszkaca
tej maej kabinki, ktrej okienek nie rozjaniao najmniejsze nawet wiateko.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 65

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Nieznajomy najwidoczniej odgad myli pywaka, ktrego przed kilku minutami uratowa od niechybnej mierci. Wskaza rk w stron Mostu
Petfiego. Tam, w odlegoci okoo pidziesiciu metrw, sta na skraju
bulwaru may samochd.
To jest mj wz. Pojedziemy do mnie. Musi si pan rozgrza. Porozmawiamy pniej.
Skierowali si w stron auta. Ambicj Wyganowicza byo przebycie
tych kilkudziesiciu metrw bez cudzej pomocy; jako mu si to udao.
Gdyby nie to przeraliwe zimno, Micha mgby powiedzie, e czuje si zupenie niele. Nieznajomy obszed samochd i otworzy drzwiczki swego
Trabanta.
Zamocz panu cay wz zauway Micha. Woda cigle spywaa prawdziw strug z jego ubrania.
Gupstwo! Niech pan wsiada. To blisko. Zaledwie kilka minut drogi.
Doprawdy zacz na nowo oficer,
Pan chyba jest Polakiem rozemia si nieznajomy. Nikt inny nie uratowaby si w takiej sytuacji.
Zgad pan, jestem Polakiem przytakn Micha i ju bez sprzeciww usadowi si obok swojego wybawcy. Wz ruszy.
To byo naprawd niedaleko Na siedzeniu i pod nogami Wyganowicza nie zdya wyrosn zbyt wielka kaua, kiedy Trabant zatrzyma si przed czteropitrowym domem na Martinelll ter.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 66

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Micha wysiad z samochodu. Na szczcie ani w pobliu na chodniku, ani w bramie domu nie byo nikogo i widok kompletnie przemoczonego
czowieka wychodzcego z samochodu nie wywoa zdziwienia.
Trzecie pitro wyjani nieznajomy i doda mieszkam sam,
niech pan niczego si nie obawia.
Mieszkanie skadao si z dwch pokoi kuchni i azienki. Pierwszy
pokj urzdzony by na gabinet pracy. Stao tutaj biurko zawalone jakimi
papierami, okrgy st z kompletem krzese, dwa due regay na ksiki i
wski tapczan. Przez otwarte drzwi wida byo drugie, znacznie mniejsze
pomieszczenie. Wypeniay je szeroki tapczan z nowoczesn, adn lamp,
wygodny klubowy fotel, may stoliczek i spora szafa na ubranie.
Wyganowicz zatrzyma si w maym przedpokoju. Przezornie stan
na somiance. Ba si o dobrze utrzyman posadzk.
Prosz, niech pan wchodzi zaprasza nieznajomy musi si
pan rozebra i pooy na tapczanie. A ja rozetr pana grubym, szorstkim
rcznikiem.
To ja chyba tutaj zaproponowa Micha szkoda posadzki.
Przecie ze mnie cigle cieka woda.
Nieznajomy pomg Wyganowiczowi zdj przemoczone ubranie i
nagiego, jak go Pan Bg stworzy, doprowadzi do tapczanu i pooy na
nim. Potem przynis z azienki gruby rcznik lekko zwilony w zimnej wodzie i energicznie zacz naciera cae ciao oficera. Chwilami Michaa porzdnie bolao, ale gospodarz nie zwraca uwagi na protesty. Wkrtce Wyganowicz by czerwony jak rak.
No teraz chyba panu lepiej? Ju nie zimno?

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 67

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Przeciwnie. Czuje si jak gdybym wyszed z rozpalonego pieca.


To bardzo dobrze
Gospodarz wynis z azienki duy, ciepy szlafrok, ubra w niego
majora i dodatkowo przykry go dwoma kocami.
Niech pan si grzeje a ja zrobi, mocnej kawy.
Wkrtce zjawia si nie tylko kawa ale i dwa pkate kieliszki oraz
butelka Trois Tours, najlepszego wgierskiego koniaku, ktry znacznie
atwiej kupi za granic ni w samym Budapeszcie.
Jeszcze nie podzikowaem panu za uratowanie mi ycia. Gdyby
nie koo rzucone z barki, le byoby ze mn. Zszedem z Mostu Wolnoci aby
przyjrze si rzece i tak fatalnie si polizgnem...
Oo, gupstwo! Na pewno sam daby pan sobie rad. By pan przecie o trzy metry od barki, jeszcze dwa, trzy ruchy ramion i dopynby pan
do niej.
Nie wiem, czy starczyoby mi energii, nie mwic o wdrapaniu si
na pokad przyzna major. Goniem ostatkiem si. Ale nawet nie
przedstawiem si mojemu wybawcy. Jestem Polakiem, nazywam si Micha
Wyganowicz.
A ja Istvan Zrinyi i jestem rodowitym Wgrem.
Jak to si stao, e pan zauway mnie w wodzie?
Przypadek. Po prostu owiem ryby. Jestem zapalonym wdkarzem.
W tych ciemnociach? zdziwi si Wyganowicz.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 68

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

owienie noc to pasjonujca odmiana wdkarstwa, owi si naturalnie bez spawika. Tylko na wyczucie rk albo na dzwonek. Nie sysza
pan o tym?
Przyznaj, e nie.
Zawsze owi z tych barek. Od mostu pada blask na wod i dlatego spostrzegem pana gow. Pocztkowo sdziem, e to pynie kawa
drzewa, ale potem rozrniem ruchy pywaka. To si do czsto zdarza, e
nieostrony turysta podejdzie zbyt blisko krawdzi bulwaru, polinie si i
wpadnie do wody. Te kamienne pyty s bardzo zdradliwe. Powinno si
wzdu brzegu postawi supki z acuchami.
Chyba nie! gorco zaprotestowa major. Gdyby taka przeszkoda tam istniaa, na pewno nie leabym teraz na tapczanie sympatycznego
Wgra, a pyn z nurtem rzeki w stron Czarnego Morza z gow rozbit
przez cios matraque. Lepiej, e acucha nie byo.
Zreszt nie tylko ja pana dostrzegem. Tam by te jaki samochd. Oni rwnie chcieli pana ratowa.
Rzeczywicie! przyzna z lekk ironi oficer. Ci panowie z
samochodu take. Widziaem, jak pieszyli mi z pomoc...
Istvan Zrinyi umiechn si.
Byem jednak w lepszej sytuacji. Znajdowaem si na barce i rozporzdzaem koem ratunkowym. Udao mi si.
Cokolwiek powiedziabym o wdzicznoci, bd to jedynie sowa
nieodzwierciedlajce nawet w najmniejszym stopniu tego co czuj.
Nie ma o czym mwi przerwa Wgier.
Micha odrzuci koce, ktrymi by przykryty.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 69

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Po tej kawie i koniaku czuje si tak dobrze, e czas podzikowa


panu za wyowienie mnie z wody i pj do siebie.
Nie wypuszcz pana Przenocuje pan tutaj.
Pan ju i tak zrobi dla mnie bardzo duo.
Prosz si tym nie przejmowa. A co do tego dobrego samopoczucia, jest ono pozorne. Potrzebny panu duszy wypoczynek. Bd co bd
kpiel w drugiej poowie listopada i na dodatek w ubraniu, to nie przelewki.
Woda musiaa by bardzo zimna?
Przeraliwie przyzna Wyganowicz. W pierwszej chwili mylaem, e nie zapi oddechu. A pniej czuem jak powoli zamarzam. Jeszcze troch i nie mgbym ruszy ani rk, ani nog.
Widzi pan? A zachciewa si panu wstawa,
Kiedy naprawd nic mi ju nie jest Mieszkam bardzo blisko. Na
Dohny ut.
To rzeczywicie niedaleko, niemniej radz nie rusza si z tapczanu, i to przynajmniej przez najblisze dwanacie godzin. Jutro rano zobaczymy jak si pan czuje.
Gupstwo, nic mi nie jest upiera si Micha.
By moe zgodzi si Wgier ale powrt do domu byby troch niebezpieczny.
Dlaczego?
Myl, oczywicie, o paskim zdrowiu. Musiaby pan woy na
siebie mokre ubranie i przej w nim ptora kilometra. Na dworze jest
chodno, wieje zimny wiatr. Nic atwiejszego jak przezibi si lub dosta
nawet zapalenia puc. A tak, przepi si pan tutaj i jutro, umiejemy si z

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 70

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

paskiej przygody. Na przyszo radz jednak nie zblia si zbytnie do


Dunaju.
Wyganowicz duej nie oponowa. Jego wybawca mieszka sam i
przenocowanie jednej osoby w duym i dobrze zaopatrzonym mieszkaniu
nie stanowio adnego problemu.
Kiedy major obudzi si rano, pierwszymi przedmiotami jakie spostrzeg byy jego rzeczy wysuszone, odprasowane i porzdnie zoone na
jednym z krzese. Jednoczenie usysza gos pana Zrinyi:
Jak si spao? Jak zdrowie? Niech pan wstaje, niadanie bdzie za
chwil.
Major, dzikujc jeszcze raz za ocalenie ycia i gocin, zaproponowa sympatycznemu Wgrowi spotkanie wieczorem. Ten od razu si zgodzi:
Moe o sidmej? Ale gdzie?
Mnie, cudzoziemcowi trudno wystpowa z konkretn propozycj. Wy, Wgrzy, lepiej znacie wasne lokale.
A wic dobrze. Powiedzmy o sidmej wieczorem w Matrzcsrda. Odpowiada panu? To taka maa knajpka nad samym Dunajem.
Niedaleko tego miejsca, gdzie pan si polizgn i wpad do wody.
Gos Wgra by spokojny i zrwnowaony, a jednak Micha wyczu w
tych sowach lekk drwin. A to wybranie Matrzcsrda spord kilkuset
lokali, jakimi szczyci si naddunajska stolica, czyby take byo tylko przypadkiem?
Oficerowie kontrwywiadu nie wierz ani w cuda, oni w dziwne
przypadki.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 71

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Wacicielka mieszkania na Dohny obrzucia Wyganowicza podejrzliwym spojrzeniem. Ten cudzoziemiec robi wraenie takiego solidnego i spokojnego czowieka, a zaczyna spdza noce poza domem. Jak to pozory nieraz myl.
Micha ogoli si, zaparzy mocnej herbaty, ktr przezornie zabra z
Polski. Pyn, ktry w Budapeszcie nosi t nazw, ani kolorem, ani smakiem i
zapachem nawet nie przypomina Polakowi herbaty. W kraju dobrego wina
nie ma kultu czaju. Popijajc aromatyczny napj, major rozmyla nad sytuacj, w jakiej si znalaz
A wic przede wszystkim zamach na niego. Nie ulega wtpliwoci, e
przeciwnik rozszyfrowa rzekomego turyst z Polski. Ci ludzie zrozumieli,
e dopki Wyganowicz bdzie na widowni w Matrzcsrda, szpakowaty''
si tam nie pojawi. A knajpka nad Dunajem jest jedynym miejscem, gdzie
moe doj do tego spotkania. Dlatego te postanowiono usun z drogi
niewygodn dla siebie posta. A ze sposobu przeprowadzenia zamachu niedwuznacznie wynikao, i tamta strona nie przebiera w rodkach. Nie chodzio im o unieszkodliwienie na jaki czas niewygodnego wiadka. Oni
chcieli zabi.
Tym razem im si nie udao, ale niewtpliwie ponowi swoje prby.
Wprawdzie major mg najspokojniej powrci do Warszawy i zoy raport swoim wadzom ale zgodnie ze swoj natur postanowi
pozosta i samemu dziaa. To dobrze, e na niego poluj. Pokae im, e ta
zwierzyna umie rwnie ksa. Ju dwch wrogw wyeliminowa z tej walki. Oficer przypuszcza, e noownicy yj, ale nie stan wicej na placu
boju.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 72

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

A ten sympatyczny Wgier? Kogo on reprezentuje?


Nie jest wsplnikiem szpakowatego. Gdyby tak byo, Istvan Zrinyi
nie ratowaby pywaka toncego w Dunaju. Z tego samego powodu nie moe by wsplnikiem zamachowcw. Czyby wic peni w Budapeszcie podobne funkcje jak Micha Wyganowicz w Warszawie?
A moe do dwch stron nadaremnie usiujcych skontaktowa si w
Matrzcsrda wczya si jaka trzecia sia, ktra postanowia przeszkodzi temu spotkaniu i chce do tego celu wykorzysta oficera polskiego
kontrwywiadu?
Wyganowicz uwaa, e obu tych hipotez nie mona wykluczy, chocia obie moja due luki.
Jeeli Wgier jest pracownikiem tutejszego kontrwywiadu, to nasuwa si pytanie, jak to si stao e ten wywiad jest poinformowany o sprawie
rozgrywajcej si wycznie na paszczynie spraw polskich. Budapeszt jest
tylko przypadkowym miejscem sfinalizowania caej akcji. A poza tym, w jaki
sposb Wgrzy mogli nie tylko zdoby informacje o caej aferze, ale take
zna zadania rzekomego turysty z Warszawy, a nawet tak skutecznie interweniowa w jego obronie? Gdyby to byy wadze pastwowe, to zainteresowayby si dziwn rol, jak w tym wszystkim odegra samochd z
polskimi znakami rejestracyjnymi.
Trzecia sia? Rywalizacja pomidzy rnymi wywiadami jest faktem.
Ale kto miaby interes w tym, by broni oficera polskiego kontrwywiadu?
Tak czy inaczej, znalezienie si wieczorem Istvana Zrinyi na barce
akurat wtedy, gdy by tam potrzebny dla ocalenia ycia Polakowi, byo
spraw trudn do wytumaczenia. W bajeczk o owieniu ryb w nocy Wy-

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 73

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

ganowicz oni przez chwil nie uwierzy. By przecie wtedy na wp ywy,


ale cakowicie przytomny i widzia, e Wgier nie ma adnych przyborw
wdkarskich, a poza tym nosi paszcz, a pod nim ciemne wieczorowe ubranie. Nikt w takim stroju nie wybiera si na ryby.
A wyznaczenie przez Zrinyiego Matrzcsrda na miejsce wsplnej
kolacji? Wgier wyranie szed Polakowi na rk. Albo mia w tym jaki inny cel, eby cign go wieczorem do tego lokalu.
Major postanowi zmieni dotychczasow taktyk. Do tej pory stara
si dziaa w ukryciu. To si nie udao. Zarwno szpakowaty, jak i jego
kontrahenci rozszyfrowali prawdziwe rol rzekomego turysty Teraz wic
naleao jak najbardziej wystawia si na widok przeciwnikw Nadal odstrasza szpakowatego przed nawizaniem kontaktu z drug stron, a t
prowokowa do nastpnej akcji. Tylko w ten sposb bdzie mona ustali,
kim s ci ludzie. Trzeba by jednoczenie i myliwym i zwierzyn.
Taka rola odpowiadaa Michaowi Wyganowiczowi. Lubi niebezpieczestwo i wierzy w swoj szczliw gwiazd.
Major jednym haustem wypi reszt herbaty, przebra si w ubranie,
w ktrym przyjecha do Budapesztu, i wychodzc z domu wsun do kieszeni malutk lornetk. Imitowaa ona znakomicie lornetki teatralne, rnia si jednak od nich tym, e przybliaa a jedenastokrotnie.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 74

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Rozdzia VI

DWA KIELISZKI ROWEGO COCTAILU

Major Wyganowicz szed wolnym krokiem ulic Dohny w kierunku


ulicy Rakczi. Czsto przystawa przed wystawami sklepw, a nawet czasami cofa si o par domw. Chcia si upewni, czy nie jest ledzony.
Nic na to nie wskazywao. W kadym razie oficer nie zauway, aby
szed za nim jaki nieproszony opiekun. e jednak, zdaniem majora, w
tych sprawach nie mona by zbyt ostronym, zatrzyma przejedajc
takswk i poda adres Nyugati palyaudbar. Na Dworcu Zachodnim oficer
tylko przemkn przez hal biletow i wyszed na boczn ulic. Tutaj wskoczy do ju ruszajcego tramwaju, Jako ostatni wsiadajcy pasaer. Przejecha dwa przystanki, wysiad i drug takswk kaza si zawie do Budy,
na Stare Miasto. Tam, jak przystao na solidnego turyst, wolnym krokiem
kry wrd labiryntu wskich uliczek, podziwiajc swoiste pikno tego
zaktka naddunajskiej stolicy. Cay czas sprawdza, czy nie snuje si za nim
jaki cie. Ale nie. Albo w ogle go nie ledzono, albo potrafi zgubi swojego przeladowc.
Micha nie wtpi, e teraz, kiedy jego rola w Budapeszcie zostaa
rozszyfrowana, i to przez kad ze stron, przeciwnicy zdoali rwnie ustali i jego adres.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 75

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Dochodzia dwunasta, kiedy Wyganowicz po duszym spacerze dotar wreszcie nad brzeg Dunaju. Z tyu mia masywne zabudowania Hotelu
Gellerta, a przed sob, po drugiej stronie rzeki, may baraczek Matrzcsrda. Dzie by wyjtkowo pogodny i ciepy, wic na bulwar nad
rzek wylego sporo osb.
Matki z wzkami, emeryci odbywajcy porann przechadzk, troch
modziey. Wyganowicz wyszuka awk, nieco zasonit przez rosnce tu
drzewa, usiad wydoby z kieszeni lornetk i udawa, e podziwia panoram
Pesztu.
Przez szka major widzia doskonale przeciwlegy brzeg rzeki. Wdkarze znajdowali si na posterunkach. Tego dnia byo ich nawet wicej ni
zwykle. Matrzcsrda wanie otwieraa swoje podwoje. Na grnym poziomie bulwaru panowa normalny ruch samochodowy i tramwajowy. Na
dole byo pusto. Jedynie koo barek zakotwiczonych koo Mostu Petfiego
staa duo ciarwka, z ktrej wyadowywano jakie skrzynie. Mijay godziny. Oficer par razy zmieni miejsce obserwacji. Ale po drugiej stronie
nic si nie dziao. Wdkarze nadal uczyli pywa robaki, pierwsi gocie zjawiali si w restauracji.
Pracownik kontrwywiadu musi umie by cierpliwy. Micha Wyganowicz tkwi wic nadal na swoim posterunku obserwacyjnym. Pozwoli
sobie jedynie no krtk, dwudziestominutow przerw. Naprzeciwko Hotelu Gellerta znajduje si restauracja Szeged. Tam oficer szybko zjad obiad i
natychmiast powrci nad rzek.
Zapada ju wczesny listopadowy zmierzch, kiedy koo Mostu Wolnoci, na grnym poziomie, zatrzymaa si czarna woga. Pomimo swoich

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 76

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

doskonaych szkie major nie mg ju rozrni kto si w niej znajduje. Auto znieruchomiao na kilka minut. Micha zauway e w pewnej chwili do
samochodu podszed jeden z wdkarzy owicy ryby naprzeciwko budyneczku restauracji. Wdkarz wsiad do wozu, ktry natychmiast ruszy
wolno w stron Poraros ter.
Poniewa Micha zapamita, w ktrym miejscu bulwaru znajdowao
si stanowisko owego rybaka, sprawdzi, e jego przyrzdy wdkarskie pozostay nad brzegiem rzeki. Znak, e wdkarz musi tutaj wrci. Teraz major przesun si w stron Mostu Petfiego. Przypuszcza, e tdy wanie
powrci ten czowiek. Rzeczywicie, po kwadransie znajoma sylwetka pojawia si na dolnym poziomie bulwaru, poniej zakotwiczonych na rzece
barek.
Wdkarz szed powoli. Od czasu do czasu zatrzymywa si nad brzegiem Dunaju, jak gdyby obserwujc innych rybakw. Michaowi wydawao
si, e z dwoma czy trzema zamieni po drodze kilka sw. A kiedy wrci na
swoje stae miejsce, od razu wycign wdk z wody i zacz skada
sprzt. Wyganowicz sprawdzi przez szka, e rybacy, przy ktrych zatrzymywa si, take zwijali swoje posterunki.
Stawao si coraz ciemniej. Na ulicach zapony lampy. Obserwacja
drugiego brzegu bya coraz trudniejsza. Major schowa lornetk do kieszeni
i podnis si z awki. On rwnie uzna, e nie ma najmniejszego sensu dalsze pozostawanie na pustoszejcym Megyetem rakpart. Co chcia wiedzie, tego si dowiedzia.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 77

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Po powrocie do swojego pokoju major nieco odpocz i punktualnie


o godzinie sidmej wszed do Matrzcsrda. Istvan Zrinyi ju na niego
czeka i serdecznie powita Polaka.
Jak si pan czuje po wczorajszej przygodzie? zapyta.
Doskonale. Przemina bez ladu.
Ogromnie si ciesz. Powinien pan jednak bardzo uwaa na siebie Wgier wypowiedzia te sowa tonem przestrogi.
Wiem, wiem rozemia si Micha do koca pobytu w Budapeszcie nie zbli si do Dunaju na mniejsz odlego ni pitnacie metrw.
Nie chodzi tylko o Dunaj.
Ooo!
Wy w Polsce macie inny klimat. Wydaje wam si, e u nas jest
bardzo ciepo. Przecie nawet dzisiaj, po wczorajszej przygodzie z zimn
wod, przyszed pan tu bez paszcza. O przezibienie nietrudno. Poza tym
cudzoziemcy atwo ulegaj czarowi naszego miasta. A Budapeszt, jak kada
wielka stolica, ma te i swoje ciemniejsze strony. Na pewno w Warszawie,
Paryu czy Rzymie s ulice czy dzielnice, gdzie wieczorem nie jest zbyt bezpiecznie si zapuszcza. To samo i u nas. Std nieraz mamy kopoty z obcokrajowcami, a oni zupenie niepotrzebnie przeywaj rozmaite przykroci.
Ale chyba umiechn si major Matrzcsrda nie naley
do tych miejsc zakazanych?
Oh, naturalnie. Tutaj cudzoziemiec jest zupenie bezpieczny. Byleby, jak uczy dowiadczenie, nie zblia si zbytnio do Dunaju.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 78

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Wyganowicz ciekawie rozglda si po sali. Dzisiaj byo tu prawie


pusto. Czu jednak, e na sali jest obstawa. Kto? Z czyjego ramienia? Nad
tym i nad sowami swojego towarzysza, sowami bdcymi mao zakamuflowanym ostrzeeniem, Wyganowicz zastanawia si, jedzc ognist jak
samo pieko hlaszl.
Co pan dzisiaj porabia? zapyta Zrinyi.
Zwiedzaem Stare Miasto. Piknie tam teraz. Duo domw wieo
odnowionych.
Tak zgodzi si Wgier obecnie ratujemy nasz starwk.
Lepiej pno ni wcale. A najwyszy by czas. Domy dosownie zaczynay
si wali. Nie wiedziaem, e interesuje si pan star architektur Umwilibymy si gdzie na Varhegy. W Alabardos albo w Fortunie. Pokazabym
panu stare, liczce kilkaset lat podziemia. Nawiasem mwic, caa prawie
Buda jest nimi poryta. Zdarza si, e na jakiej ulicy nagle jezdnia si zapada.
Tu te jest mio, a na pewno znacznie taniej. Wstpiem dzisiaj do
Fortuny i za kieliszek tokaju zapaciem przeszo trzydzieci forintw.
Prawdziw fortun.
Tak zgodzi si Zrinyi. Fortuna i Alabardos to najdrosze
lokale w caym Budapeszcie A poza tym, by moe, kelner te pana nabra
na kilka forintw, Wzi pana za bogatego cudzoziemca z Zachodu. To si
zdarza.
Cay wieczr upyn przyjemnie. Pan Zrinyi okaza si miym rozmwc. Opowiada wiele ciekawych zdarze zarwno z dawnej historii Budapesztu, jak i z jego najnowszych dziejw. Ale dla oficera kontrwywiadu

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 79

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

najciekawsze byy sowa Wgra o tym, e polski turysta powinien mie si


na bacznoci oraz wyrane przeciganie spotkania. Doskona zreszt kolacj, skadajc si z narodowych madziarskich przysmakw, obaj panowie
zjedli ju dawno, a miy budapeszteczyk coraz to zamawia kolejne gatunki
wina i barwnie opowiada o ich wadach i zaletach. Major odnosi waenie,
e jego towarzysz najwidoczniej stara si przetrzyma go w tej knajpce jak
najduej.
Tym bardziej wic oficer mia si na bacznoci. Uwaa take, eby
si nie upi. Wiedzia, jak zdradliwe s stare wina. Stara si wic pi
umiarkowanie, nie zapominajc o jedzeniu.
W czasie caego pobytu obu panw w restauracji nie zaszo tam nic
ciekawego. Ani razu te Wyganowicz nie zapa swojego towarzysza na dawaniu komukolwiek jakich znakw.
Kiedy opuszczali lokal, zegar w Matrzcsrda wskazywa par minut po dwunastej. Ku wielkiemu zaenowaniu majora, jego partner nie pozwoli mu zapaci rachunku. Protesty Wyganowicza Wgier krtko skwitowa:
Bdzie pan mia jeszcze nieraz okazj do rewanu. Albo w Budapeszcie, a moe w Warszawie. Tam panu atwiej o zotwki ni mnie. A tutaj
jest wanie odwrotnie.

Po wyjciu na ulic major rozejrza si dokoa. W pobliu nie dostrzeg ani jednego przechodnia, a tylko nieco dalej, na przystanku tramwa-

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 80

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

jowym, staa jaka zapniona para. Po ciepym dniu nastaa stosunkowo


chodna noc.
A mwiem rozemia si Wgier e wam, Polakom, Budapeszt wydaje si cieplejszy, ni jest w istocie. Kto to sysza chodzi w listopadzie bez ciepego paszcza?
Wcale nie jest mi zimno broni si Micha. Zreszt do domu mam
zaledwie kilka krokw.

Odprowadz pana zaproponowa Zrinyi to i tak po drodze.


Micha nie protestowa, chocia orientowa si, e idc t tras Wgier robi due kolo. Tym bardziej oficer mia si na bacznoci. Caa droga
przesza jednak zupenie spokojnie.
Na rogu Tnacs krut i Dohny ut obaj panowie serdecznie si poegnali.
Jutro lub pojutrze pozwol sobie zatelefonowa do pana zaproponowa Zrinyi umwimy si i poka panu jak wygldaj rne cie-

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 81

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

kawe lokale na Starym Miecie lub te w Obudzie. I to prawdziwe winiarnie


majce po parset lat, a nie takie imitacje jak Alabardos, ktre specjalnie
buduje si dla cudzoziemcw. Dopiero w tych starych karczmach usyszy
pan niefaszowan cygask muzyk i zobaczy, jak si umiej bawi Wgrzy.
Z tego miejsca, gdzie si rozstali, do domu gospodarzy Wyganowicza
byo najwyej siedemdziesit metrw.
Ten Wgier znowu si zdradzi rozmyla major, idc w kierunku swojego mieszkania. Chyba robi to jednak z ca wiadomoci.
Jak moe obiecywa, e zatelefonuje do mnie, skoro nie podaem mu numeru? Mg go zdoby jedynie w Ibuszu, przegldajc rejestry meldunkw.
Ale w takim razie jego rola w tej caej sprawie staje si zupenie jasna. Niemoliwe przecie, aby pracownik wgierskich wadz bezpieczestwa mg
si tak wygada. Ale dlaczego ten czowiek nie gra w otwarte karty?
Major dochodzi ju do swojego domu, kiedy usysza krzyk kobiety,
Na przeciwlegym chodniku o kilkadziesit metrw od niego jaka dziewczyna szamotaa si z dwoma mczyznami. Jeden z nich cign j do samochodu stojcego przy krawniku, drugi mu pomaga. Dziewczynie udao
si jako wyrwa z rk napastnikw. Rzucia si do ucieczki gono wzywajc pomocy.
Wyganowicz popieszy na ratunek. Wprawdzie major by jeden, a
chuliganw byo dwch, lecz widocznie woleli nie ryzykowa, bo szybko
wskoczyli do auto, ktre ostro zakrcio i znikno za rogiem ulicy Rakczi.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 82

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Kobieta podbiega do oficera, chwycio go za rami, szybko mwic


co po wgiersku Prawdopodobnie prosio o opiek.
Nem tu dom byo to jedyne zdanie wgierskie, ktre zna Micha. Bardzo czsto zreszt go uywa, wyjaniajc, e nie rozumie o co
chodzi.
Dziewczyna przesza na angielski.
Bagam, niech mnie pan ratuje.
Nic ju pani nie grozi. Uciekli.
Dziewczyna bya wyjtkowo przystojna, zgrabna i bardzo przestraszona.
Pani ich zna ?
Skde znowu! Wracaam do domu z teatru. Dogoni mnie samochd Co tam do mnie mwili. Proponowali, ebymy razem poszli do
lokalu. Przypieszyam kroku. Wtedy zajechali mi drog, zatrzymali wz i
chcieli mnie do niego wcign. Na szczcie udao mi si wyrwa. Odprowadzi mnie pan, prawda? Bardzo, bardzo prosz. To niedaleko Wgierka cigle trzymao Michaa za rk.
Niech si pani niczego nie obawia major wzi dziewczyn
pod rk W ktr stron idziemy?
Mieszkam niedaleko. Na Npkztarsasag. Tak si przestraszyam
Pan si umiecha, bo pan jest mczyzn. Co innego bezbronna kobieta.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 83

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Jako cudzoziemiec pan tego nie wie, ale w Budapeszcie grasuje jaki
wampir. Morduje tylko mode kobiety. Byo ju kilka wypadkw. Policja nie
moe go zapa. A moe to wanie oni? Mogli wcign mnie do auta, wywie gdzie na pustkowie i tam zamordowa
Pani powiedziaa wampir, a to przecie byo dwch mczyzn.
A czy wiadomo, e te mode kobiety s mordowane przez jednego
czy dwch? Tego nikt nie wie. Policja nie natrafia na adne lady.
Zauwaya pani numer wozu?
W takim momencie? Cign mnie do auta a ja mam notowa jego
numer?
Szkoda. To mogoby wskazwk dla policji. Ja zauwayem tylko,
e bya to popielata koda. Ale takich wozw jest wiele.
W czasie krtkiej drogi dziewczyna zdya opowiedzie Wyganowiczowi, e jest aktork, gra w jednym z budapeszteskich teatrw i wanie
otrzymaa interesujc propozycj filmow. Cigle te podkrelaa, z jak
strasznego niebezpieczestwa uwolni j dzielny cudzoziemiec.
Mczyni lubi sucha takich sw z ust piknej kobiety. Doszli do
jednego z domw na Npkztarsasag. Dziewczyna wyja z torebki klucz i
otworzya bram.
Wstpi pan na chwil do mnie? Prosz.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 84

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Mieszkaa na szstym pitrze. Dom by nowoczesny, zbudowany zaledwie przed kilku laty. Na drzwiach przed ktrymi zatrzymaa si Wgierka, wisia bilet wizytowy przypity dwoma pineskami:
Ilona Themel
Weszli po mieszkania. Kwadratowy przedpokj z wieszakiem i z szaf w cianie. Duy pokj nowoczenie umeblowany. Dwoje innych drzwi
najprawdopodobniej prowadzio do azienki i kuchenki. W sumie adna
kawalerka.
Wyganowicz pomg dziewczynie zdj paszcz. Przeszli do pokoju.
Tutaj dziewczyna powiedziaa:
Jeszcze panu nie podzikowaam za ocalenie mnie.
Podesza do oficera, obja go i pocaowaa w usta. Pocaunek by
bardzo dugi. Stanowczo za dugi, jeeli mia wyraa tylko sam wdziczno. Po nim nastpi drugi, jeszcze duszy. Wyganowicz musia przyzna,
e Wgierki znaj si na pocaunkach.
Jak ci na imi? spytaa dziewczyna.
Micha powiedzia po polsku.
Micha? Po wgiersku Mihly. Piknie.
Znowu usta dziewczyny znalazy si na ustach majora.
Napijemy si koniaku? zaproponowaa i dobrej mocnej kawy?

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 85

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Znikna w kuchni. Oficer kontrwywiadu ciekawie rozglda si po


pokoju. adne meble. Na cianach ciekawe sztychy, ale cae to pomieszczenie byo jakie bezosobowe. Jak numer w hotelu. Nie czuo si tu obecnoci
piknej kobiety. Brakowao rnych codziennych drobiazgw, jej zapachu.
Wyganowicz ostronie wsta z fotela i na palcach podszed do stojcej w rogu pokoju szafy. Delikatnie przekrci klucz w zamku i otworzy
drzwi. Szafa bya zupenie pusta. Szybko j zamkn i powrci na swoje
miejsce. Za chwil kawa i koniak zjawiy si na stole. Pani domu wzniosa
toast za swojego wybawiciela i narzucia ostre tempo picia. Kiedy butelka
bya ju do poowy oprniona dziewczyna, ktrej najwidoczniej zotawy
pyn uderzy do gowy, zerwaa si z miejsca. Podesza do Michaa.
Podobasz mi si, Mihly.
Caowaa go dugo, wreszcie odrywajc si od oficera szepna!
Poczeka chwil
Wysza do azienki. Kiedy wrcia, miaa na sobie elegancki, obcisy
szlafroczek. Wygldaa bardzo adnie i bardzo pontnie.
Micha wzi dziewczyn w ramiona. Caowa coraz bardziej gorco
Wreszcie wysuno si z jego obj.
Napijemy si teraz cocktailu mojej roboty.
Na srebrnej tacce przyniosa dwa opalizujce kieliszki z jakim rowym pynem. Postawia je na stole.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 86

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Kochanie powiedzia oficer umieram z pragnienia. Prosz,.


daj mi szklaneczk zwykej czystej wody.
Dziewczyna wysza do kuchni. Zanim wrcia, Wyganowicz szybkim
ruchem zamieni kieliszki z rowym cocktailem. Major podnoszc szklank
do ust najpierw powcha pyn a pniej delikatnie sprbowa To bya rzeczywici zwyka woda. Mona j byo wypi bez obawy. Tymczasem aktorka
podniosa swj kieliszek w gr.
Za nasz mio powiedziaa i dodaa taki toast no Wgrzech pije si do dna.
Oficer jednym haustem przekn sodk mieszanin wina z sokiem
pomaraczowym i odrobin ginu. Nie byo to zbyt smaczne. Odstawi pusty
kieliszek na tack.
Wiesz kochanie, e bd zna twoje myli zauway.
Dlaczego?
Bo jak wysza do kuchni po wod, zamieniem nasze kieliszki.
Ilona zerwaa si z miejsca. W jej oczach widnia strach i wcieko.
Ty otrze, ty winio obrzucaa go najbardziej plugawymi wyrazami. Pikne rce z pomalowanymi na srebrno paznokciami wyglday teraz jak pazury dzikiej kocicy. Micha cofn si i przybra postaw obronn.
Spokojnie!

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 87

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Ostrzeenie to nie przydao si na nic. Ilona nieprzytomna ze zoci,


zrobia ruch, jak gdyby chciaa rzuci si na oficera. Ale przy pierwszym
kroku zachwiaa si, zblada i byaby upada na podog, gdyby jej nie pochwyci i nie posadzi na fotelu. Gowa dziewczyny zwisa bezwadnie, rce
opady wzdu ciaa.
Major wzi j za puls. Chwil bada ttno. Serce bio. Nierwno i
sabo, ale jednak bio. Micha schyli si, wzi dziewczyn tak, jak si nosi
mae dzieci, i ostronie uoy na tapczanie. Przykry lecym tam barwnym
pledem. Zawaha si teraz. Co robi dalej? Czy naley alarmowa pogotowie?
Powcha resztki rowego pynu, ktry dziewczyna zostawia na
dnie kieliszka. Nie wyczu zapachu gorzkich migdaw, chocia tak gwatownie mg dziaa tylko cyjanek potasu.
Chyba jednak nie trucizna, lecz silny rodek odurzajcy
stwierdzi. Nie mia ochoty na wszczynanie alarmu. Wezwanie pogotowia,
to rwnie wyjanianie, dlaczego znalaz si sam na sam z pikn dziewczyn. Czy mu uwierz? W najlepszym razie trzeba si bdzie grubo tumaczy, a moe prosi o interwencj ambasad polsk czy nawet Warszaw.
Na pewno jego szef, pukownik Mogajski, nie byby z tego zbytnio zadowolony. Ju i tak oficer kontrwywiadu wyranie przekroczy zakres swoich
penomocnictw. A na dobitek pakowa si w awantur z wadzami wgierskimi?

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 88

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Przyszo mu na myl skomunikowa si z Istvanem Zrinyi i opowiedzie mu swoj now przygod. Ale w kocu porzuci ten zamiar. Nie mia
przecie stuprocentowej pewnoci, kogo i co reprezentuje poznany wczoraj
Wgier. Jeszcze raz major podszed do lecej bez ruchu na tapczanie
dziewczyny i wzi j za rk. Puls by jak gdyby rwniejszy. Pier podnosia si w regularnym oddechu.
Spokojny o ycie Ilony, Micha postanowi teraz dokadnie obejrze
cae mieszkanie. Szafa i mae biureczko byy puste. Na regale stao kilka
ksiek. Sdzc po tytuach kupiono je bez adnego wyboru, jedynie dla dekoracji.
Malutka kuchenka bya nader skromnie zagospodarowana. Poza
kaw w pudeku metalowym, jednym garnkiem i paru filiankami, pki
wieciy pustk. Nawet lodwka nie miao czego chodzi. Micha nie znalaz ani wina, ani ginu, ani nawet soku pomaraczowego. Dwa cocktaile
przygotowano widocznie gdzie indziej, a tutaj, przelane do kieliszkw, czekay w lodwce na odegranie swojej roli. Jake odmiennej od tej, ktr planowa reyser tego przedstawienia.
W azience byy rczniki, mydo, ale ani jednego kosmetyku wiadczcego o tym, e jest to mieszkanie eleganckiej, modej kobiety. Na taborecie leaa porzdnie zoona bielizna Ilony. Jej suknia wisiaa na jedynym
wieszaku. Najwidoczniej przezornie go przedtem przygotowaa.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 89

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

W przedpokoju Micha obejrza dokadnie palto dziewczyny. W kieszeniach nie znalaz najmniejszego drobiazgu, nawet zuytego biletu tramwajowego. Obejrza metk na paszczu. Woski. To niczego nie wyjaniao.
Na stoliczku w przedpokoju, pod duym lustrem, leaa torebka Ilony. Rwnie elegancka jak reszta jej stroju. Major bez chwili wahania otworzy torb. May portfelik-portmonetka z kilkuset forintami w banknotach
oraz troch bilonu. Chusteczka do nosa ze ladami szminki. Owek do
warg, puderniczka, celofanowe pudeeczko z farbami i pdzelkiem do robienia oczu. A take malutki rewolwer. Pitka belgijskiej produkcji FN.
Sze kul w magazynku, sidma w lufie.
I to ju byo wszystko. Ani jednego drobiazgu osobistego, adnego
dowodu lub choby paru biletw wizytowych, z ktrych jeden wisia na
drzwiach wejciowych.
Major wsun bro do kieszeni i wrci do pokoju. Usiad w fotelu i
zamyli si. Co robi dalej?
Trzeba std znikn moliwie najszybciej. Ale w jaki sposb? Oficer
by zupenie pewien, e kamienica jest pod obserwacj mocodawcw rzekomej aktorki. Wyjcie z budynku o tej porze byo wprost niemoliwoci.
Wprawdzie przeciwnik tym razem nie prbowa umierci Wyganowicza,
ale chyba tylko dlatego, e chcia go mie w rkach ywego. Widocznie oni
take coraz bardziej denerwowali si trudnoci nawizania kontaktu ze
szpakowatym i uwaali, e prawdopodobnie uda im si z majora wycisn
co na temat tego czowieka.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 90

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Jak wic ulotni si z tego mieszkania, skoro nie mona przez bram?
Wyganowicz podszed do kolorowej zasony, ktra rozpocieraa si
na caej cianie. Ostronie uchyli materia. Za zason byo due weneckie
okno oraz drzwi prowadzce na may balkonik.
W kamienicy wszyscy dawno ju spali. W oknach domu naprzeciwko
nie palio si ani jedno wiato. Ulica, a ze swojego stanowiska major widzia jej cz, bya zupenie pusta. W tej ciszy Micha usysza odgos jadcej w gr windy. Zatrzymaa si na szstym pitrze. Kto wysiada. Trzasny zamykane drzwi.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 91

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Rozdzia VII

POPIELATA KODA

Id po mnie przemkno majorowi przez gow. Co robi


Wprawdzie oficer mia teraz pistolet znaleziony w torebce Ilony, ale strzelanina w nocy, w nieznanym sobie domu i mieszkaniu moga mie dla Michaa opakane skutki. Bo wbrew pozorom to mae cacuszko nie byo tak
niewinn zabawk, jak si na og sdzi o pitkach. Wyganowicz zna ten
typ pistoletu i wiedzia e na odlego dziesiciu metrw efenka bije celnie i skutecznie. Za wszelk cen trzeba byo jednak unikn strzelaniny.
Oficer zdecydowa si na jedyn drog ucieczki z pokoju jaka mu
jeszcze pozostaa. Wlizn si za firank i po cichu otworzy drzwi balkonowe Rwnie po cichu zamkn je za sob. Niestety, z tej strony, od balkonu, tego rodzaju drzwi nie maj klamek i nie mona ich zamkn cakowicie,
lecz tylko docisn do framugi.
Wyganowicz spojrza w d. Balkoniki przypominay szachownic,
bo ich drzwi na kadym pitrze znajdoway si na przemian, raz z lewej raz
z prawej strony duego okna. Dziki temu balkony tworzyy co w rodzaju
stopni. Z wyszego zawsze mona byo skoczy niej, naturalnie nie bez
pewnego ryzyka. Ale ryzyko jest zawodem oficerw kontrwywiadu i...
szpiegw.
Na dole przed bram sta samochd. Popielata koda. Najprawdopodobniej ta sama, do ktrej przed dwiema godzinami dwch wampirw

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 92

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

usiowao wcign biedn, nieszczliw kobiet. Na szczcie znalaz si


rycerski Polak i wydar j z rk oprawcw.
Jake czsto rycersko przeksztaca si w zwyk gupot.
W gbokiej nocnej ciszy Wyganowicz zupenie wyranie usysza
szelest klucza obracajcego si w zamku i odgos otwieranych drzwi. Przywar do framugi. Jeszcze czeka z rozpoczciem karkoomnej ucieczki w d.
Moe go nie zauwa?
Nie widzia co si dzieje w mieszkaniu, ale sdzc po odgosach, do
pokoju weszo dwch ludzi. Zapewne na chwil zamienili si w sup soli,
widzc Ilon sodko pic na tapczanie. Micha usysza kroki w tamtym
kierunku. Duo by dal za to, aby mc zobaczy miny facetw!
Ta idiotka pomylia kieliszki powiedzia jeden z mczyzn po
niemiecku. Sama wypia narkotyk, a temu Polaczkowi daa sok pomaraczowy. Co za kretynia. Stracia przytomno, a dra uciek.
Zdanie zakoczone zostao dosadnym przeklestwem.
Jak mg uciec? zaprotestowa drugi gos. Przecie cay czas
dyurowaem na klatce schodowej. Byem tam, zanim jeszcze przyszli do
tego gniazdka mioci. Do twojego przybycia nie ruszyem si z miejsca.
Gdyby wychodzi, to zgodnie z poleceniem zaatwibym go na schodach.
Tym razem ju by mi nie umkn.
I tak by dugo nie y rozemiaa si drugi mczyzna. Ale
jeeli nie wychodzi to musi tu gdzie by. Pewnie schowa si w azience.
Obydwaj mczyni rozmawiali po niemiecku nadreskim narzeczem.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 93

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Wyganowicz nie mia na co czeka Rozumia dobrze, e wykrycie jego kryjwki na balkonie jest kwesti krtkiego czasu. Przeoy nogi przez
balustrad balkonu. Na moment zawisn na rkach i skoczy w d By ju
o pitro niej. Najwikszym niebezpieczestwem byo to, e ucieczka odbywaa si do gono oskot jaki czyni czowiek skaczcy z wysokoci okoo trzech metrw na betonowy balkon, moe zbudzi i zaalarmowa mieszkacw kamienicy. Ale Micha nie zwaa na nic. Tak szybko, jak pozwalaa
na to jego zrczno, forsowa pitro po pitrze.
Kiedy szykowa si do skoku z czwartej kondygnacji na trzeci, usysza z gry glos drcy z podniecenia:
Jest tam! Ucieka przez balkony Widzisz go?
Ten drugi odpowiedzia:
Natychmiast w d Nie moe nam uciec.
Major ju zyska na czasie, niemniej zdawa sobie spraw z nowego
niebezpieczestwa. Ci dwaj maj do dyspozycji szybk wind. Teraz chodzi
o to kto pierwszy znajdzie si na ulicy. Rozpocz si wycig. Prawdziwy
wycig w ktrym stawk byo ycie lub mier.
Oficer zeskakiwa z balkonu na balkon. Na dole wyrosa niespodziewanie dodatkowa przeszkoda Cay parter zajmoway sklepy By on przynajmniej dwukrotnie wyszy anieli kondygnacje nad nim Z balkonu pierwszego pitra trzeba byo wic skaka z wysokoci co najmniej siedmiu metrw i to na kamienne pyty chodnika. Wyganowicz nie zawaha si. Skoczy
przewrci si poczu lekki bl w prawej stopie ale chyba nie zwichn nogi,
bo natychmiast si zerwa. Wygra! Brama bya jeszcze zamknita. Napast-

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 94

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

nicy spnili si. Nie zdyli przed nim znale si na ulicy lecz zaraz tu bd.
Jak i dokd dalej ucieka? Ulica Npkztarsasag z jednej strony wychodzia na Lenin krut, a waciwie na may plac zwany November 7 ter. Z
drugiej wpadaa do Bojesy Zsllinszky ut. Do kadej z nich byo okoo piciuset metrw. Za dnia zarwno na bulwarze Lenina, jak i na ulicy Zsilinszky'ego byli policjanci regulujcy ruch uliczny. Czy s take i w nocy? Wyganowicz bardzo w to wtpi. Zreszt czy w ogle zdoaby dobiec do rogu
jednej z tych ulic? Napastnicy maj samochd i bez trudu go dogoni. Npkztarsasag to nie Dunaj, gdzie pywakowi wystawaa z wody jedynie gowa i
gdzie by poza zasigiem rk wrogw. Tutaj podjad samochodem do swojej ofiary, a reszty dokona bro palna albo matraque.
Samochd?
Major byskawicznie zrozumia, e jedyn szans ocalenia jest popielata koda. Pomimo blu nogi zdoby si na wysiek, by do niej podbiec. Wycign z kieszeni swj uniwersalny wytrych. Woy w zamek. Chocia czas
nagli, grozio miertelne niebezpieczestwo, trzeba byo dziaa rozwanie.
Powolutku, delikatnymi ruchami palcw za wszelk cen otworzy samochd.
Na szczcie dla majora (a na nieszczcie dla licznych wacicieli
skodwek) wozy te nie odznaczaj si zbyt skomplikowanymi zamkniciami. Drzwi samochodu zostay otwarte. Oficer szybko wlizn si do
rodka. Jeszcze tylko stacyjka...
Wz rusza, kiedy brama domu otwara si z oskotem.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 95

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Bd strzela czy nie bd? myla major, nadajc swojemu autu jak najwiksze przyspieszenie i balansujc skrtami po pustej w nocy ulicy. Chyba jednak nie odwa si, aby nie robi niepotrzebnego alarmu.
Rzeczywicie nie strzelali. W lusterku migny oficerowi dwie postacie stojce na jezdni i bezsilnie wygraajce piciami.
Major domyla si, e napastnicy znaj adres jego mieszkania na
Dohny ut. Zapewne przypuszczaj, e uciekajcy podrzuci zabrany samochd na jakiej bocznej ulicy i stamtd powrci do domu piechot lub takswk. Takie rozumowanie przeciwnikw wydao si majorowi najbardziej
prawidowe. Powinni wic jak najszybciej, jeszcze przed powrotem Polaka
do domu, znale si na Dohny i tam zrobi zasadzk.
Dlatego te Wyganowicz wykona manewr majcy ocali mu gow.
Pojecha w stron bulwaru Lenina, bo w tym kierunku zaparkowana bya
popielata koda, skrci w pierwsz przecznic w lewo, dojecha do Bajcsy
Zsillinszky ut i std prosto przez Tnacs krut na ulic Dohny. Zatrzyma
auto nie przed swoim domem, lecz jeden numer dalej.
Wysiadajc ju si nie fatygowa, aby z powrotem zamkn samochd. Waciciele wozu zjawi si tu lada moment. Zatrzasn jedynie
drzwiczki. W tej samej sekundzie zauway, e we wnce tej kamienicy stoi
jaki czowiek. Spniony mieszkaniec czy jeszcze jeden napastnik?
Major byskawicznie sign do kieszeni po swoj FN, ale mczyzna z bramy najwidoczniej nie mia zych zamiarw. Z uwag przyglda si
popielatej kodzie, traktujc kierowc jak powietrze.
Wyganowicz szybkim krokiem starajc si cay czas nie odwraca
plecami do nieznajomego, dotar do bramy domu. Mia klucz, tote otworzy

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 96

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

j bez trudu i rezygnujc z windy wbieg na czwarte pitro. Tutaj stara si


jak najciszej dosta do mieszkania i bezszelestnie przemkn do swojego
pokoju.
By w poowie drogi, kiedy zapono wiato i gowa pani domu
wyjrzaa z drzwi jej sypialni. Wgierka nie powiedziaa ani sowa, ale obrzucia gocia wiele mwicym spojrzeniem. Dobry numer z tego Polaka!
Poprzedniej nocy w ogle nie wrci do domu, a teraz zjawia si dopiero po
trzeciej nad ranem.
Wyganowicz, speszony jak sztubak przyapany na pierwszej randce,
szybko zamkn drzwi pokoju. Nie zapalajc wiata, podszed do okna,
uchyli nieco firank i wyjrza na ulic.
Przed popielat kod sta mczyzna i bardzo dokadnie oglda cay wz. Tak jak gdyby nigdy w yciu nie widzia samochodu. Wyganowicz
od razu go pozna. By to nieznajomy z ssiedniej bramy. Micha widzia, e
wyj notes i co w nim zapisa. Czy numer kody?
Pilnuj mnie umiechn si Wyganowicz to chyba zasuga
przyjaciela, pana Istvana Zrinyi. Mam nadziej, e jednak nie bd pocignity do odpowiedzialnoci za kradzie samochodu. To byby najlepszy
kawa jaki w yciu syszaem. Nie mgbym si nawet broni, bo nikt by mi
nie uwierzy. A gdyby tak na domiar zego znaleziono przy mnie bro? Leabym jak buldog. Wprawdzie stary na pewno by mnie jako z tej kabay
wycign, ale co bym mia za swoje, to bym mia. Moe by nawet ze suby
wy rzucili?

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 97

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Mimo to major postanowi nie pozbywa si pistoletu zdobytego w


tak niecodzienny sposb. Nie przeczuwa, e nadchodz dnie i noce jeszcze
bardziej niebezpieczne i ten malutki pistolecik moe si przyda.
Czowiek na ulicy zakoczy ogldziny auta i cofn si do bramy.
Czy jednak wszed do ssiedniej kamienicy, czy te nadal tkwi w jej wnce,
tego ju, niestety Micha nie mg sprawdzi, ale nadal czuwa przy oknie.
Niedugo czeka. Nie upyno nawet pi minut kiedy od strony Tnacs krut nadeszo dwch ludzi. Wyganowicz mg si im teraz przyjrze.
Jeden z nich, to ten w kapeluszu, ktry bra udzia w zajciu nad brzegiem
Dunaju, a pniej bezskutecznie ostrzeliwa pyncego majora. By to mczyzna wzrostu niej redniego, o posturze boksera, dziwnie szerokich barach i mapio dugich rkach. Oglny wygld zawodowy morderca z
czarnych filmw amerykaskich. Wiek okoo czterdziestu at
Drugi by znacznie modszy. Przystojny blondyn, o typowo nordyckiej urodzie. Nosi popielate spodnie i ciep, eleganck wiatrwk.
Szed mikkim krokiem, jaki maj sportowcy: biegacze lub gimnastycy.
Micha a z cicha gwizdn. Pozna go. To on udawa, e chce wcign mod kobiet do samochodu On te pewnie wymyli ten trick, na
ktry Wyganowicz tak atwo da si zapa.
yj jedynie dlatego nie bez ironii pogratulowa sobie major
e oni postanowili wzi mnie ywcem. Gdyby nie to, dobrana trjka:
dziewczyna i dwch drabw wykoczyaby, mnie na amen. Tak si da podej! Ja ju chyba nigdy nie naucz si ostronoci. Tyle tylko stwierdzi
samokrytycznie e mam wicej szczcia ni rozumu.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 98

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Obydwaj napastnicy szli po drugiej stronie ulicy Dohny, pod murem


synagogi. Ku zdziwieniu oficera nawet na moment nie zatrzymali si przy
popielatej kodzie ani nie usiowali jej zabra. Wyranie przypieszyli kroku, skrcajc w stron ulicy Rakcziego.
Wyganowicz zastanawia si. Jake aowa, e nie zna wgierskiego.
Tam na ulicy, we wnce domu, wywiadowca stoi nadal. Dlatego ci dwaj zrezygnowali z zabrania samochodu, ktry prawdopodobnie by skradziony
specjalnie na t okazj: polowania na majora. Jakby to dobrze byo zej na
d i wytumaczy agentowi w bramie aby zamiast pilnowa auta i bezcennej osoby Michaa Wyganowicza raczej zainteresowa si tymi dwoma
osobnikami znikajcymi za rogiem ulicy. Niestety, oficer zdawa sobie
spraw z tego, e gdyby nawet wartownik rozumia po niemiecku lub angielsku, nie posuchaby majora, bo mia zupenie inne rozkazy.
Za to jak natrtna mucha powracaa do Michaa myl o samochodzie.
To, o czym przed chwil Micha rozmyla z wisielczym humorem, stawao
si faktem. Wz zosta skradziony a wywiadowca wgierskich wadz bezpieczestwa z najczystszym sumieniem przysignie e zodziejem jest Polak
mieszkajcy w ssiedniej kamienicy. Przecie nie kto inny tylko wanie on
podjecha tym autem na ulic Dohny i wysiad z niego, nie zamykajc nawet drzwiczek.
No pewno policja budapeszteska ju poszukuje skradzionego auta.
Najdalej za kilka godzin znajdzie go naprzeciwko starej synagogi. A jednoczenie bdzie miao raport wywiadowcy. Wprawdzie major mia pewne
podstawy do przypuszczania, e jego nowy przyjaciel, pan Zrinyi, z sobie
tylko wiadomych powodw bdzie stara si zatuszowa ca histori, ale

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 99

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

czy zdy i czy bdzie mg? Raz puszczon w ruch machin dochodzenia
policyjnego trudno zahamowa.
Major by ryzykantem. Wola nie czeka na szczliwy zbieg okolicznoci, lecz wyprzedzi bieg wypadkw. Wywiadowca te czowiek. Przed
samym witem bdzie bardzo zmczony i zzibnity. Moe czekajc na swojego zmiennika wejdzie do ciepej sieni i bdzie kima siedzc na schodach?
Zreszt uwaga agenta powinno by nieco zdekoncentrowana. Popielata
koda stoi tu przed bram, a Polak, ktrego kazano mu pilnowa, pi w najlepsze w swoim pokoju. Do rana sytuacja si nie zmieni.
Wyganowicz odczeka jeszcze godzin. Byo po pitej, kiedy majc
buty w kieszeniach wiatrwki, a na nogach jedynie skarpetki, przelizn si
do przedpokoju i delikatnie otworzy drzwi na klatk schodow Tym razem
wacicielka mieszkania nie obudzia si. Na schodach major woy buty i
zszed na d.
Mia nosa. Agenta rzeczywicie nie byo we wnce bramy. Natomiast
drzwi do kamienicy byy uchylone. Ten czowiek wprawdzie by zmczony i
uzna e mona si troch zdrzemn wewntrz gmachu ale jednoczenie
by przezorny. Trzanicie drzwiczek auta lub odgos zapuszczanego motoru obudziyby go natychmiast i zmusiy do interwencji.
Oficer kontrwywiadu pamita, e wysiadajc z popielatej kody nie
tylko nie zamkn drzwi na klucz, ale take nie cign rcznego hamulca.
Poszed wic teraz do wozu i napierajc na niego caym ciaem przetoczy
go o jakie szedziesit metrw dalej. Bez obawy, e z tej odlegoci jakikolwiek haas obudzi agenta, wsiad do samochodu woy swj uniwersalny wytrych do stacyjki i uruchomi motor. Zatoczy koo ulicami Rak-

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 100

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

cziego i Tnacs, a nastpnie pojecha na Npkztarsasag i zaparkowa


przed domem, w ktrym niedawno pikna Ilona usiowaa tak sprytnie go
unieszkodliwi. Postawi wz dokadnie w tym samym miejscu, z ktrego
go wzi przed trzema godzinami.
Micha przey chwil wahania. Czy nie wej na gr, na szste pitro i otworzy drzwi, znajomego sobie mieszkania? Chyba opucili je przeladowcy oficera, a pikna Ilona koczy swj narkotyczny sen. Dopiero byaby zaskoczona, gdyby po obudzeniu si zobaczya lecego obok siebie
czowieka, ktrego zapewniaa o wielkiej mioci od pierwszego wejrzenia.
A dziewczyna warta bya grzechu!
Major zrezygnowa jednak z tego zamiaru. Po pierwsze w Warszawie
czekaa na niego jego pikna szwedzka ona, Margot. Po drugie byby to
wprawdzie wietny kawa wypatany przeciwnikowi, ale zakrawaby take
na skrajn lekkomylno. A w sytuacji, w jakiej znalaz si oficer kontrwywiadu, najmniejsza nawet lekkomylno byaby zbrodni. Po trzecie, po
caym dniu natonej uwagi i po nocy tak penej przygd, Wyganowicz poczu wreszcie zmczenie. Bardziej marzy o filiance mocnej kawy ni o
przygodzie z przystojn dziewczyn.
Mocna czarna kawa znalaza si niedaleko. W niewielkiej kawiarence tu za rogiem Tnacs krut. Micha wypi a trzy filianki gorcego pynu
i zjad par doskonaych, chrupicych rogalikw z masem i demem morelowym. Byo ju p do sidmej, kiedy znalaz si z powrotem na ulicy Dohny. Wywiadowcy nie byo na jego posterunku. Oficer wiedzia dlaczego.
Biedny czowiek spostrzeg ponown kradzie samochodu i pobieg za-

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 101

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

alarmowa swoje wadze. Dopiero dostanie za swoje! Michaowi a al si


go zrobio.
Ale to i lepiej. Niezauwaony przez nikogo major wszed do swojego
domu i pojecha na czwarte pitro. Teraz nie widzia potrzeby zachowywania ostronoci. Zreszt nie przydaoby si to na nic, bo pani domu i tak
wstawaa przed sidm, aby wyekspediowa ma do pracy, a dzieci do
szkoy.
Poczciwa Wgierka, kiedy zobaczya gocia ponownie wracajcego z
kolejnej nocnej eskapady i to kompletnie przebranego, po prostu osupiaa.
Na grzeczne powitanie Michaa gut Morgen wrcz zaniemwia, a potem
zdoaa wyszepta zaledwie mein Gott, mein Gott.
Major rozebra si i pooy do ka. Przyoy gow do poduszki i
natychmiast zasn zdrowym, mocnym snem. Umiejtno szybkiego zasypiania i budzenia si o cile okrelonej porze jest jedn z podstawowych
cech, jakie kady pracownik kontrwywiadu musi doskonale opanowa. Bez
tej zalety nie ma czego szuka w subie specjalnej.
Major posiad t umiejtno. Tote obudzi si wyspany i wypoczty punktualnie, jak to sobie postanowi, dziesi minut po godzinie dziewitej. Umy si, ogoli, wypi szklank dobrej, mocnej herbaty i znowu by gotw do wyprawy na miasto.
Przed wyjciem zawiadomi swoj gospodyni, e wane sprawy
zmuszaj go do przeduenia pobytu w naddunajskiej stolicy o przynajmniej dalsze cztery dni. Pani domu pokiwaa gow:
Ja. Ja. Ich verstehe.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 102

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Major pojecha na drugi brzeg Dunaju z zachowaniem wszelkich zasad konspiracji i ostronoci. Przez swoj lornetk odrni na brzegu tego
samego rybaka, ktry poprzedniego dnia kontaktowa si z czarn wog.
Nie byo wic wielkiego sensu trwa w dalszym cigu na posterunku przy
Hotelu Gellerta. Wrci do Pesztu i jeszcze raz zajrza na Npkztarsasag.
Przed tak dobrze znajomym mu domem nie byo nawet ladu po popielatej
kodzie. Kto j zabra? Znowu zodzieje czy te policja. Micha mia nadziej,
e raczej ci drudzy. I e prawdziwy waciciel auta odzyska swoj zgub.
Tym razem major wszed do rodka i pojecha na szste pitro. Z
drzwi wejciowych do luksusowej kawalerki znikna wizytwka Ilona
Themel. Na politurze pozostay jedynie dwie malutkie dziurki po pineskach.
Wyganowicz zszed na d i sprawdzi na licie lokatorw. Pod tym
numerem mieszkania figurowa jako waciciel jaki Wgier, ktrego nazwisko nic oficerowi nie mwia Odszuka dozorc i spyta o tego lokatora.
Dozorca wprawdzie nie zna niemieckiego, ktrym na Wgrzech cudzoziemiec zdoa najczciej si porozumie, ale na tyle mwi po rosyjsku, e
mona byo si z nim dogada.
Ten lokator od przeszo dwch lat przebywa za granic.
W Austrii?
Nie, w Hamburgu.
Kiedy wczoraj przechodziem tedy, widziaem wiato w oknie.
Wyjedajc za granic, zatrzyma to mieszkanie. Paci komorne i
opiekuje si lokalem jego przyjaciel. Ma klucze od mieszkania.
Kto to taki?

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 103

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Nie wiem. Znam go tylko z widzenia, Pewnie w administracji bd


wiedzieli. Niech pan tam idzie, jeeli to takie wane.
Wyganowicz zrezygnowa z pjcia do administracji. Przypuszcza,
e dysponuje ona faszywym nazwiskiem i adresem tego opiekuna. A gdyby
nawet nazwisko byo prawdziwe, to facet zapewne jest podstawiony, a lokalem gospodaruje zupenie kto inny.
Ten lad nie mg doprowadzi majora do celu. By tutaj obcy. Gdyby
spraw wziy w swoje rce wadze wgierskie, wtedy po nitce potrafiby
doj do kbka. Dotychczas jednak wadze wgierskie interesoway si wycznie osob Michaa Wyganowicza.
Major wrci do swojego pokoju na Dohny i przystpi do szczegowego przeanalizowania caej historii. Jedno w niej byo pewne. To, e nie
doszo jeszcze do kontaktu pomidzy szpakowatym a tymi Austriakami
czy te sdzc po akcencie raczej Niemcami z Niemieckiej Republiki Federalnej. Mona te byo przyj za pewnik, e przybysz z Warszawy wystraszy si oficera kontrwywiadu i e kontrahenci nadal; staraj si nawiza z
nim czno, prbujc jednoczenie usun gwn przeszkod, czyli wanie jego Michaa Wyganowicza.
Major przypuszcza, e szpakowaty rwnie dy do skomunikowania si ze swoimi niedoszymi kontrahentami. Jest on jednak bardzo
ostrony. By moe, obserwujc Matrzcsrda zauway przygodnego
znajomego z pocigu do Katowic, Ten przygodny znajomy sta si prawie
codziennym gociem knajpki i to jest niepokojce. Tote oficer kontrwywiadu postawi sobie pytanie:

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 104

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Gdybym by szpakowatym, jak bym si zachowa w jego sytuacji?


Nie ryzykowabym wejcia do restauracji, obawiajc si, e w ten
sposb wpadn w puapk. Natomiast krybym w pobliu, starajc si
wyowi spord goci opuszczajcych ten lokal takich, ktrzy wygldaj na
cudzoziemcw, i w jaki sposb dabym si im pozna.
Kiedy i gdzie nawizabym ten kontakt i z jakiego dogodnego
punktu obserwowabym Matrzcsrda?
Najlepszy punkt obserwacyjny nadajcy si do tego celu to Most
Wolnoci. Godzina poczynajc od umwionej sidmej wieczorem a do
momentu, kiedy ulice miasta pustoszej. Miejsce nawizania kontaktu:
przystanek tramwajowy lub skrzyowanie bulwaru Kzraktar, przy ktrym
znajduje si restauracja, z ulic Tolbuhina. Tdy prowadzi droga kadego
samochodu ruszajcego sprzed Matrzcsrda. Znakiem szczeglnym na
pewno jest gazeta majca w tytule sowo Express, moliwe nawet, e
Express Wieczorny.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 105

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Rozdzia VIII

NIEUDANY POCIG

Micha Wyganowicz wyszed z domu dwadziecia minut po godzinie


szstej wieczorem. Przedtem obejrza i sprawdzi zdobyt efenk. Pistolet
by prawie nowy. Data produkcji 1968 rok. Bro, sdzc po karbach na lufie, niewiele uywana. Najwiksza wad tych belgijskich pistoletw jest
zwykle zbyt saba i szybko rozhartowujca si spryna, co powoduje, e
iglica nie ma do siy przy uderzeniu w sponk i nastpuje niewypa. Ale
temu cacku to nie grozio. Bro bya cakowicie sprawna i zdatna do natychmiastowego uytku.
Major zdecydowa si na stare spodnie i wiatrwk. Nie wiadomo
jakie przyjemnoci mogli mu dzisiaj przygotowa przyjaciele z ulicy Npkztarsasag. Garnitur zbyt utrudnia ruchy. Z tych samych wzgldw odpadao branie paszcza. A nawet w cieplejszym klimacie ni warszawski,
spacer wieczorem w drugiej poowie listopada, tylko do figury, rzuca si w
oczy. Co innego ortalionowa wiatrwka, pod ktr mona woy ciepy
sweter. Tego rodzaju strj jest w powszechnym uyciu w naddunajsklej stolicy i nie wzbudza sensacji.
Wychodzc z domu major wsun pistolet do kieszeni wiatrwki. By
prawie pewny, e nie zrobi z niego uytku, ale na wszelki wypadek lepiej
nie by bezbronnym wtedy, kiedy przeciwnik uzbrojony jest po zby.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 106

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Zastosowa system zmieniania takswek oraz tramwajw, zanim


wyldowa w Budzie przy Mocie Wolnoci, naprzeciwko Matrzcsrda
Ruch pieszy no mocie by minimalny. O tej porze nie spotyka si na tym
brzegu amatorw podziwiania panoramy miasta i karmienia ptactwa jak to
dzieje si w biay dzie. Najwiksz bowiem atrakcj Mostu Wolnoci s
zupenie oswojone mewy czy te rybitwy, ktre chwytaj w locie rzucane
im poywienie. Micha nie mg zrozumie dlaczego te pikne ptaki tak
upodobay sobie wanie Szabadsg hid. S ich tu setki, jeeli nie tysice.
Budapeszt ma sze mostw drogowych przerzuconych przez Dunaj i jeszcze dwa kolejowe, a jednak przy adnym z nich nie zobaczy si ani jednej
mewy. Teraz ptaki spay.
Major wolnym krokiem szed przez most chodnikiem, lecz nie od
strony Matrzcsrda, ale tym, z ktrego tak dobrze mona podziwia jeden z najpikniejszych mostw wiata, Most Elbiety. Jednoczenie nie
spuszcza z oczu drugiego trotuaru. Zbliajc si ju do Pesztu, zobaczy
mczyzn stojcego po przeciwnej stronie jezdni i uwanie obserwujcego
nadbrzeny bulwar. Mczyzna nosi ciemny paszcz i taki sam kapelusz.
Sta tyem do oficera pomidzy dwoma stalowymi konstrukcjami mostu,
pewnie dlatego Micha nie zauway go z daleka.
Czy to szpakowaty?
Oficer przeszed przez jezdni i niepostrzeenie zbliy si do nieznajomego. Bdc tu za jego plecami, powiedzia po polsku:
My si chyba znamy?

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 107

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Zapytany drgn, odskoczy i odwracajc si zrobi zamach praw


rk. Wyganowicz odruchowo zamkn oczy. Nie do jednak szybko, eby
troch soli i pieprzu, nie dostao si pod powiek prawego oka.
Piekielny, palcy bl!
Major wyciera zawice oczy, starajc si usun przyczyn blu. A
tymczasem szpakowaty Micha pozna go w tym uamku sekundy, kiedy odwrci si, aby olepi przeciwnika ucieka ile si w nogach. Ju si
odsadzi chyba ze czterdzieci metrw i dobiega do koca mostu.
Przezwyciajc bl, Wyganowicz na p po omacku puci si w pogo. Uciekajcy przebieg przez jezdni, przeci Belgrad rakpart i skierowa si na plac Dymitrowa. Tutaj zawsze mona byo znale takswk.
Szpakowatemu sprzyjao szczcie, dopad pierwszej z nich. Oficer
kontrwywiadu mia do postoju jakie dwadziecia metrw, kiedy samochd
ruszy.
Na parkingu stay jeszcze dwa auta. Wyganowicz podbieg do wolnego wozu.
Za tym samochodem rozkaza. Pac sto forintw ponad taks!
W razie sprzeciwu major gotw by sterroryzowa kierowc pistoletem. Nie doszo do tego, bo takswkarz zachcany wysok nagrod nie da
sobie tego dwukrotnie powtarza. Wz ruszy, jak gdyby bra udzia w Rajdzie Dunaju.
A tymczasem auto uwoce szpakowatego mino ulic Tolbuhina,
zakrcio na placu Korvina i znikao na Bulwarze Muzeum. Pomimo wysikw takswkarza, tylko nieznacznie zdoa on zmniejszy odlego pomi-

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 108

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

dzy samochodami. Nie jest atwo ciga przeciwnika w penym ruchu ulicznym.
Takswka uciekiniera dojechaa do ulicy Rakcziego. Tutaj na
skrzyowaniu zapalio si czerwone wiato. Dua szansa dla majora! Ale
..szpakowaty te nie by w ciemi bity. Wykorzysta moliwo skrtu w
prawo i ju jecha szerok alej Rakcziego, podczas kiedy major tkwi zablokowany dugim potokiem wozw na rodku bulwaru Wreszcie jako dopcha si do skrzyowania i skrci w Rakcziego. Ta ulica bya mniej zatoczona, wic takswkarz docisn gaz do deski. Z daleko widoczne tylne
wiata gonionej takswki zaczy si nieco przyblia.
Na nastpnym skrzyowaniu przeciwnik znowu zastosowa manewr
ze skrtem w prawo. Ale tym razem kierowca wiozcy majora nie da si na
to nabra i nie zgubi z oczu uciekinierw, a nawet nieco zmniejszy odlego. Oba wozy leciay teraz przez Jzef krut. Kolejne skrzyowanie gwnych arterii Budapesztu to Baros ut. Wyganowicz by zupenie pewien, e
cigana takswka wyprzedzajca go o pidziesit metrw, ponowie skrca
w prawo.
Nie omyli si... Tamten wz a lekko zarzucio na ostrym zakrcie.
Kiedy cigajcy znaleli si na Baros ut od takswki szpakowatego dzielio
ich najwyej dwadziecia metrw. Wz wyranie zwolni, skrci w prawo,
w niewielk uliczk Sandor ut, i po przebyciu nastpnych pidziesiciu
metrw stan przy chodniku.
Wyganowicz jednym skokiem wydosta si z takswki, podbieg do
stojcego przed nim samochodu i szarpn drzwiczki. W aucie poza kierowc nie byo nikogo.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 109

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Gdzie ten pan?


Takswkarz popatrzy na Michaa, jak gdyby nie rozumia co do niego mwiono. Wreszcie flegmatycznie wycedzi przez zby:
Tu adnego pana nie byo.
Przecie wsiad na placu Dymitrowa upiera si Micha.
Nic nie wiem. Jechaem pustym kursem.
Do wozu podszed kierowca samochodu, ktry wiz Wyganowicza.
Takswkarze wdali si w dlusz rozmow po wgiersku. Mwili bardzo
szybko, gwatownie gestykulujc. Zdawao si, e za chwil wezm si za
by. Skoczyo si jednak na jakim wykrzykniku, prawdopodobnie wyraajcym po madziarsku rado lub zdziwienie.
On powiada wyjania kierowca Wyganowicza e pasaer,
ktry wsiad na Kalvin tr, kaza si wie bardzo szybko i cay czas skrca
w prawo. W czasie jazdy poinformowa go, e ucieka przed zazdrosnym
mem, gotowym go zabi za przyprawienie rogw.
A to dra! szepn po polsku major. Dam ja mu rogi.
Mojemu koledze bardzo si to podobao i robi wszystko, eby
nam uciec. Umwili si z pasaerem, e wyskoczy on natychmiast po skrcie w Baros ut, a takswka pojedzie dalej pocigajc za sob pocig. Ten pan
wysiad i wszed do bramy naronego domu. Za t przysug da kierowcy
sto forintw.
C byo robi? Wyganowicz sign do portfela i zielony stuforintowy banknot zmieni waciciela.
Dokd pana podwie? zaproponowa takswkarz w nadziei
dalszego zarobku.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 110

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Micha zastanawia si. W naronym domu nie ma co szuka szpakowatego. Facetowi nie brakuje sprytu. Wprawdzie kawa z wyskakiwaniem z auta za rogiem ulicy jest co najmniej tak stary jak wynalazek samochodu, a moe by stosowany jeszcze w epoce powozw, niemniej szpakowaty zastosowa go w odpowiedniej dla siebie sytuacji i znowu wymkn
si oficerowi kontrwywiadu. Czy jest a tak sprytny, e zdecyduje si skorzysta z wyprowadzenia majora w pole i sam si zjawi w Matrzcsrda ?
To byoby naprawd mistrzowskie pocignicie.
Wyganowicza nie na arty przestraszya taka perspektywa.
Wsiad z powrotem do takswki i zaproponowa:
Nie udao nam si polowanie. Wprawdzie nie jestem zazdrosnym
mem i nie przyprawiono mi rogw, ale poszukiwanemu przeze mnie
czowiekowi udao si uciec. Trudno, zapi go nastpnym razem a teraz
czy nie napiby si pan ze mn dobrego wina?
Ktry z Wgrw odmwi takiemu zaproszeniu? Takswkarz jedynie
si zastrzeg:
Z przyjemnoci, ale najwyej jedn lampk. Pan rozumie, prowadz wz. Jeszcze jaki aps si przyczepi i miabym sporo nieprzyjemnoci.
Jedn lampk, ale za to dobrego, zgoda?
Zgoda.
No to jedziemy do Matrzcsrda. Myl, e dobre hlaszl take
nam nie zaszkodzi.
No pewno! cudzoziemiec coraz bardziej podoba si kierowcy.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 111

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Takswka jechaa chyba jeszcze szybciej ni podczas nieudanej pogoni. W pi minut znaleli si przed knajpk nad Dunajem. Major chcia
zapaci za kurs, ale takswkarz dumnie odpowiedzia!
Firma paci.
Weszli do lokalu. Oficer wywiadu jak zwykle usiad przy stole w samym kcie, aby mc swobodnie obserwowa cay lokal. Szpakowaty okaza si jednak nie tak bystry i nie tak odwany, za jakiego major by ju
skonny go uwaa. Stchrzy! W lokalu nie byo rwnie adnego z poznanych przez Wyganowicza panw. Ale to o niczym nie wiadczyo. Mogli by
inni. Ale ktrzy spord goci? Na to pytanie nie znalaz odpowiedzi.
Kady Wgier chyba ju od urodzenia jest znawc wina i... kobiet
Kierowca nie odbiega od tego schematu. Z uwag studiowa kart win i wyranie si ucieszy.
Udao nam si wyjani maj dzisiaj Medoc noar. To wino
jest rzadkoci. S amatorzy, ktrzy jed po nie a do Eger. Trzeba od razu zamwi buteleczk na pniej, bo moe zabrakn. A do hlaszl napijemy si Badacsonyi szrk bart. Dobrze?
Znakomicie zgodzi si major, taktownie nie przypominajc
swojemu gociowi o jego pocztkowych zastrzeeniach. Miaa by najwyej jedna lampka wina, ktrej objto zwikszya si do dwch butelek
Sympatyczna kelnerka, traktujca Michaa jak staego gocia, postawia na stole kocioki z gorc zup i butelk o wysmukej szyjce. Wyganowicz sprbowa zocistego pynu i przyzna, e kierowca zna si na rzeczy.
Szary braciszek, tak bowiem w przekadzie na jzyk polski brzmi nazwa
tego wina, mia naprawd pikny kolor oraz wyborny smak i zapach. Kto w

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 112

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

takiej sytuacji, majc przed sob doskonae jedzenie jeszcze lepszy napitek, zwaaby na zakazy i przepisy ruchu koowego?
Major z ca premedytacj, zaprosi takswkarza do restauracji. Kierowca spodoba mu si od pierwszego spojrzenia. Otrzymawszy troch
dziwne polecenie od cudzoziemca, nie zada mu adnego zbdnego pytania.
Poza tym do dobrze mwi po niemiecku, a caa jego posta wiadczya,
e ten czowiek to nie uomek. Nie bez znaczenia byo i to, e jego samochd
sta teraz przed Matrzcsrda. Oficer wywiadu obawia si, e przeciwnicy mog planowa jakie nowe urozmaicenie tego tak mile zacztego wieczoru. Obecno Wgra przy stoliku powinna wpyn ostudzajco na wrogw. Takswka zapewniaa spokojny powrt do domu.
Kierowca pod wpywem wina wpad w doskonay humor. Najpierw
tumaczy, jak to si stao, e nie zdoali dogoni tego pana z placu Dymitrowa, pniej opowiada rozmaite zdarzenia, jakich by wiadkiem jako
takswkarz. Major bawi si doskonale.
Dochodzia godzina dziesita. Knajpka powoli si wyludniaa. Wicej
goci opuszczao lokal, ni ich przybywao. Major rwnie poprosi o rachunek. Mia pewne zalegoci w spaniu i postanowi je uzupeni. Kiedy
mia ju zaproponowa swojemu gociowi zakoczenie miego posiedzenia,
usysza warkot samochodu podjedajcego pod Matrzcsrda. Za chwil
drzwi wejciowe otworzyy si i stan w nich mczyzna ubrany w ciemny
bordo sweter i brzowe spodnie. Rozejrza si uwanie i ruszy prosto w
stron stolika Wyganowicza.
Nie wygldao na to, e przybysz ma jakie ze zamiary. Na wszelki
wypadek oficer kontrwywiadu w napiciu obserwowa zbliajcego si.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 113

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Mczyzna podszed do stolika i lekko si skoni:


Pan jest Polakiem? zapyta.
Tak.
Mam list dla pana.
Nieznajomy wycign z kieszeni duy, zniszczony portfel i wydoby
z niego bia kopert bez adresu. Wrczy j majorowi i chcia odej.
Niech pan zaczeka Wyganowicz zatrzyma niezwykego posaca moe bdzie odpowied.
Nie kazano mi czeka na odpowied. Zreszt nie wiedziabym
komu mam j dorczy.
Prosz, niech pan usidzie moe kieliszek wina? namawia oficer kontrwywiadu.
W butelce pozostao jeszcze troch Medoc noar. Takswkarz zagada
po wgiersku do przybysza, ktry w kocu zdecydowa si zaj miejsce
przy stoliku. Tymczasem major ostronie rozdar kopert. Wydoby z niej
ma kartk papieru.
Klimat Budapesztu jest bardzo niezdrowy. Radzimy opuci to miasto. Jutro o godzinie szstej rano odchodzi do Warszawy pocig z Dworca
Wschodniego. Nie jestemy maostkowi, w Polsce otrzyma pan zwrot kosztw, naturalnie pod warunkiem zachowania milczenia. Prosz traktowa to
ostrzeenie jako ostateczne.
List nie mia podpisu. Major jeszcze raz zajrza do koperty i wycign z niej ma karteczk. Rozoy j. By to bilet pierwszej klasy Budapeszt Warszawa, wany na dzie nastpny.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 114

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Obaj Wgrzy popijali sodkie, cikie wino i z oywieniem gawdzili.


Wygldao na to, e znali si od dawna.
Kto panu wrczy ten list? zapyta Wyganowicz, chowajc kopert do kieszeni.
Jestem takswkarzem wyjani nieznajomy na Tolbuhin krut do mojego wozu wsiad jaki go i kaza si zawie do Hotelu Royal.
Tam wysiadajc powiedzia, e zapomnia odda list takiemu panu, ktry
siedzi w Matrzcsrda przy stoliku w rogu lokalu. e ten pan jest Polakiem, a z nim jest jeden Wgier. Pij wino Medoc noar. Poprosi, abym zaraz
pojecha do Matrzcsrda i wrczy ten list panu. Zapaci mi za podwjny
kurs i jeszcze dooy trzydzieci forintw za fatyg. Uczciwie zarobiem te
pienidze bo drog powrotn jechaem na zamanym liczniku. Jak Boga kocham, mwi prawd
Niech pan mu wierzy odezwa si pierwszy z kierowcw. Ja
Lajosa znam dobrze. Jedzi jako zmiennik na takswce mojego przyjaciela.
To porzdny chop.
Nigdy w to nie wtpiem.
Czy to list od faceta, ktrego gonilimy po ulicach Budapesztu?
takswkarza wyranie zaintrygowa dziwny cudzoziemiec i jego tajemnicze
sprawy.
Nie. To od mojego serdecznego przyjaciela. Przeprasza, e nie
mia czasu tutaj wpa, ale sdz, e niedugo z nim si spotkam.
Na dnie butelki nie byo ju ani kropli. Oddawca listu podnis si z
krzesa. Powiedzia:
To ja ju pjd. Teraz, przed jedenast, najatwiej o dobry kurs.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 115

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Bardzo panu dzikuj. A gdyby pan przypadkiem spotka mojego


przyjaciela, niech pan mu powie, e bardzo auj, i nie mg tu przyj
Dopiero byaby zabawa.
Nic straconego. Pewnie jutro si zabawicie dobrodusznie odpowiedzia kierowca.
Pan mwi jak prorok rozemia si Wyganowicz. Domyla si,
e niedugo czeka go zabawa. Autorzy listu nie przywykli do rzucania
sw na wiatr.
Przybysz ukoni si, ucisn do swojego wgierskiego kolegi i
opuci restauracj. Takswka odjechaa sprzed lokalu.
Chyba czas i na nas zaproponowa Wgier mnie te przyda
si jaki dobry kurs. Wprawdzie dzisiaj dziki panu nie mog narzeka na
zarobek, ale dobrego nigdy za wiele. Przedtem odwioz pana do domu.
Wyszli na ulic. Tu byo zupenie pusto. Major nie wtpi, e tego
wieczoru mg spokojnie wrci do domu piechot i nikt by go nie zaczepi.
Do jutra do szstej rano obowizywao zawieszenie broni pomidzy walczcymi stronami. Jednake takswkarz nie chcia nawet o tym sysze.
Byem pana gociem, teraz pan jest moim. Dokd jedziemy?
Na ulic Dohny.
Kierowca pomimo sporej iloci wypitego wina prowadzi wz pewn
rk. Widocznie Wgrzy s odporniejsi na wino, bo major by na niezym
rauszu i postanowi unika w przyszoci tych mocnych, czerwonych nektarw. Musia mie trzew gow i pewn rk. Zapowiadaa si przecie
cika przeprawa z przeciwnikami. Wkrtce dotarli na miejsce. Poegnali
si jak starzy przyjaciele.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 116

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Majorowi ani przez moment nie przyszo do gowy, e mgby si


zastosowa do polece przeciwnika. A list bardzo go ucieszy.
Jeeli przeciwnik zaczyna pertraktowa ze swoim wrogiem, usiuje
go przestraszy lub przekupi to najwyraniej traci spokj. Ci panowie s
nie na arty przestraszeni, e dotychczas nie udao im si nawiza kontaktu ze szpakowatym . Obawiaj si, e ich kontrahent zaamie si i zechce
wycofa z zaplanowanej transakcji. Jakiej? Tego major nie mg si domyli, nadal te nie wiedzia, kogo reprezentuj jego wrogowie. Czy wywiad
Niemieckiej Republiki Federalnej, osawiony Bundesnachrichtendinst,
dawn organizacj Gehlena, kierowan obecnie spryst rk znacznie
od tamtego modszego ale rwnie Parteigenosse generaa Wessela? To,
e ci ludzie mwili midzy sob po niemiecku z nadreskim akcentem, jeszcze nie przesdzao sprawy.
O jednym oficer kontrwywiadu by przekonany. W najbliszym czasie, moe nawet ju jutro wieczorem, w Matrzcsrda rozegra si nowy
akt tej dziwnej sztuki.
Major docenia przeciwnika. Jego pocignicia wiadczyy, e zna si
na swoim zawodzie. Micha ju pomija fakt, e tak szybko i bezbdnie go
rozszyfrowano. A zagranie z Ilon, czy nie wiadczyo o ich sprycie i znajomoci Polakw? W gruncie rzeczy zastosowano stary ograny chwyt. Gdyby
na miejscu Wyganowicza by agent woskiego, francuskiego czy amerykaskiego wywiadu, na pewno aden z nich nie kiwnby palcem w bucie, aby
przyj z pomoc dziewczynie. Polak bez namysu wda si w niebezpieczn
awantur.
A dalej?

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 117

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Jak zrcznym psychologicznie chwytem byo i to, e Ilona najpierw


posuya si jzykiem wgierskim. Wiedziaa, e ma do czynienia z cudzoziemcem, ale nie zdradzia si z tym. Dopiero pniej przesza na angielski.
Gdyby odezwaa si po niemiecku, a przecie na Wgrzech jzyk ten znaj
prawie wszyscy mogaby wzbudzi czujno oficera. Wzbudzia t czujno
dopiero zbytnim popiechem. Gdyby poegnaa si przed bram i zaproponowaa randk dopiero nazajutrz, moe Wyganowicz daby zapa si w sida. To, e od razu zaprosia go do mieszkania pooyo ca spraw. No, ale
tym ludziom bardzo pilno. Szpakowaty moe w kadej chwili zrezygnowa z transakcji i wrci do kraju.
Wanie sprawa ze szpakowatym bya dla majora cigle niejasna.
Nie mg zrozumie, jak to si stao, e zainteresowani nie potrafili do tej
pory odszuka tego czowieka w Budapeszcie. Zapewne znaj jego nazwisko, a nawet znaj go osobicie. Takich szkolnych bdw nie popenia tak
sprawny i dowiadczony wywiad jak Bundesnachrichtendienst.
Natomiast list napisano bezbdnie. Ci, ktrzy go pisali, doskonale
orientowali si w zawodzie swojego przeciwnika. Gdyby w tym pimie byy
jakie ordynarne pogrki lub otwarte propozycje przekupstwa, nie odniosyby one najmniejszego skutku. Ale tak tre kady agent wywiadu musia
potraktowa powanie. Nie wymagano od niego niczego nadzwyczajnego.
Po prostu wyjazdu z Budapesztu co zawsze jest prawem, a nawet obowizkiem rozszyfrowanego wywiadowcy. Orientowali si dobrze, e gdyby adresat przekaza to pismo swoim wadzom, take byby odwoany jako spalony
na tym terenie. Przeciwnikowi przeszkadzaa jedynie osoba majora. Inny
pracownik polskiego kontrwywiadu nieznany szpakowatemu, wcale by go

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 118

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

nie przestraszy i nie przeszkodziby mu w nawizaniu kontaktu z obcymi


agentami,
A tym ludziom tylko o to chodzio. Dalsze losy szpakowatego nic
ich nie wzruszay.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 119

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Rozdzia IX

KTO STRZELI PIERWSZY?

Zdarzyo si to nastpnego dnia rano, kiedy Wyganowicz szykowa


si wanie do wyjcia. Ostronie wyjrza oknem. Dohny to cicha spokojna
ulica. Ruch samochodowy tutaj niewielki, sklepw prawie nie ma, wic i
rzadko spotyka si przechodniw. Oficer nie dostrzeg nic podejrzanego i
ju by gotw opuci mieszkanie, kiedy pani domu wprowadzia do pokoju
jakiego mczyzn.
Ten pan jest z policji wyjania wychodzc.
Nazywam si Kisch Karoly, kapitan Kisch Karoly, oto moja legitymacja przedstawi si nieznajomy. By to mczyzna redniego wzrostu,
brunet w wieku trzydziestu lat. Nosi ciemny garnitur. Twarz mia regularn, opalon, z silnym zarostem. Lekko utyka na lew nog.
Prosz, niech pan siada Wyganowicz wskaza jeden z foteli.
Sam usiad naprzeciwko i podsun gociowi pudeko Carmenw. Czym
mog panu suy? zapyta.
To waciwie drobiazg. Przed kilku dniami skradziono w miecie
Nyiregihaza samochd, popielat kod.
Wyganowicz postanowi zabluffowa.
Posdzacie mnie o kradzie i pan, kapitanie, przyszed mnie
aresztowa?
Kisch umiechn si.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 120

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Sam pan w to nie wierzy. Pan ma zbyt wielu przyjaci w Budapeszcie, eby ktokolwiek omieli si pana aresztowa. Poza tym dobrze
wiemy, e nie by pan w Nyirengyhaza, wic nie mg pan tam ukra samochodu.
O co zatem chodzi?
Zadaniem policji jest ciganie zwykych przestpcw i tylko przestpcw. Inne sprawy, zwizane z obronnoci pastwa, nas nie obchodz,
naszym obowizkiem byo znale ten wz, co ju zreszt, uczynilimy, zapa sprawcw.
A wic?
A wic cign dalej kapitan Kisch musimy pana prosi o pofatygowanie si do dyrekcji dla zoenia zezna i podpisania protokou.
Ale dlaczego?
Mamy nadziej, e paskie zeznania rzuc wiato na t kradzie,
Wiemy, e ubiegej nocy posuy si pan tym wozem. Ustali to jeden z naszych ludzi. Notabene, ten, ktry mia czuwa nad bezpieczestwem tej ulicy, a w szczeglnoci zapewni ochron mieszkajcym tu cudzoziemcom.
Podkrelam, e to drobna formalno. Tumacz ju czeka. Jeeli pan da,
abymy wezwali przedstawiciela ambasady polskiej, to prosz, niech pan
tam zatelefonuje.
Nie, dzikuj odpowiedzia Wyganowicz. Tego tylko brakowao, aby w to wszystko wpltaa si ambasada! Pukownik Mogajski zamor-

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 121

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

dowaby chyba swojego podwadnego. Major i tak wiedzia, e po powrocie


do kraju bdzie musia gsto si tumaczy.
W takim razie prosz ze mn.
No trudno, nie mog odmwi.
Wie pan co, po co alarmowa gospodyni? Gotowa pomyle, e
popeni pan jakie przestpstwo. Wyjd najpierw sam, poegnam t kobiet i zaczekam na pana na dole. A pan- zejdzie, powiedzmy, za pi minut.
Spotkamy si na Dohny od strony Toncs krut Zgoda?
Pan jest bardzo uprzejmy.
Przyjaciele naszych przyjaci s naszymi przyjacimi. Pan Zrinyi
nas uprzedzi. Do widzenia na dole.
Z tymi sowami kapitan opuci pokj. Micha pokrci si jeszcze
kilka minut po mieszkaniu i take wyszed. By ju na parterze, kiedy przypomnia sobie, e ma w kieszeni may pistolecik. Zawaha si. Czy nie wrci na gr i nie schowa go do walizki lub zamelinowa w jakim schowku
w pokoju? Ale zaniecha tego zamiaru. Nie przypuszcza, aby w komisariacie policji posunli si a do osobistej rewizji, a sytuacja w jakiej teraz znalaz si major nie pozwalaa na rozstanie si z broni, choby tylko na par
godzin. Do komisariatu dojdzie w towarzystwie kapitana moe nawet dowioz go tam wozem policyjnym, ale stamtd bdzie wraca sam i lepiej pistolet mie przy sobie. Natomiast dyskretne przejrzenie rzeczy i pokoju cudzoziemca byo bardziej prawdopodobne.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 122

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Kapitan Kisch czeka przed ssiednim domem.


Mam wz policyjny za rogiem Tnacs krut powiedzia nie
chciaem go tu parkowa aby nie wzbudza zbytniej ciekawoci.
Wyszli za rg ulicy. Przed sklepem optycznym sta policyjny samochd. Wgierska policja uywa samochodw woga lub warszawa. Tym razem bya to warszawa z du czarn liter P i fioletow lamp-migaczem
na dachu. Pilnowa jej policjant w czapce z paskiem pod brod. Sta odwrcony tyem do nadchodzcych czciowo zasonity przez auto, tote
Wyganowicz nie widzia jego twarzy.
Im bliej byli wozu, tym bardziej intrygowa majora jego widok. Oto
warszawa miaa lewy botnik lekko zgity. Najwidoczniej pamitka jakiej
niewielkiej kraksy. Wyganowicz wszystko zrozumia. Samochd przemalowano, umieszczono na dachu migacz, a boki ozdobiono du liter P. Ale
bya to ta sama warszawa, ktra przed trzema dniami posuya za puapk
przed Matrzcsrda, co skoczyo si dla Wyganowicza kpiel w Dunaju.
Kapitan Kisch nieco wyprzedzi majora i nachylajc si otworzy
drzwiczki auta. W tej samej chwili Wyganowicz zaatakowa go potnym
ciosem w ktry woy ca swoj si. Rzekomy oficer policji nawet nie jkn, padajc w ten sposb, e grn poow ciaa znalaz si w rodku samochodu.
Wyganowicz rzuci si do najbliszej bramy. Uciekajc, ktem
oka zauway e mundurowy policjant wyszarpn z kabury rewolwer i
biegnie za nim. Ale nie zdy strzeli, bo Micha wpad do wntrza domu

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 123

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Niestety, tu go szczcie zawiodo. Brama kamienicy wyoona bya drobn


t, bardzo lisk kostk. Na domiar zego kostk t niedawno myto. Tote major polizn si przy pierwszym kroku. Usiujc zapa rwnowag,
sun niczym ywiarz po tafli lodowej i zwali si caym ciaem na bruk.
Zdawa sobie doskonale spraw, e nie zdy wsta aby uj pogoni. Wyrwa wic z kieszeni pistolet.
Wanie w bramie stan policjant. Oficer pozna go natychmiast. To
by ten facet w kapeluszu, o wygldzie zawodowego mordercy. W rku
trzyma masywnego colta.
Na widok lecego twarz rzekomego policjanta skrzywia si z grymasem umiechu. Rka z coltem powdrowaa do gry. Lufa wyranie
skierowaa si na lecego czowieka.
Kto pierwszy strzeli? Tamten chyba nie przypuszcza nawet, e jego
ofiara ma bro. Chcia najwidoczniej spraw wyjani jednym celnym strzaem i wolno celowa. Ale major wiedzia, e teraz nie moe si ju waha.
Raz po raz czterokrotnie nacisn spust swojej efenki. Strzelaa cicho, jak
gdyby pies krtko zaszczeka. Rzekomy policjant zrobi jeszcze p kroku
naprzd; padajc zdoby si na ostatni wysiek i nacisn cyngiel. Gruchno
jak z armaty, ale kula posza, jak to si mwi, Panu Bogu w okno.
Wyganowicz zerwa si z ziemi. Szybko przebieg przez mae podwrze i znalaz si na klatce schodowej rodkowej oficyny. Wbieg na pitro i przez okno ostronie wyjrza na d. W razie czego tu bdzie si broni.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 124

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Podwrko byo wsplne dla dwch, ssiadujcych kamienic. Przedziela je jedynie mur wysoki na jakie dwa i p metra. Do muru przylega
masywny, murowany mietnik.
Okno wychodzio take na bram. Micha widzia wic lecego na
wznak policjanta i poniewierajcy si z boku colt. Nad zabitym pochyliy
si gowy pierwszych gapiw, by zaraz j niechtnie si rozstpi. Na horyzoncie ukaza si bowiem drugi policjant. Major by przekonany, e to czonek szajki, ktry siedzia za kierownic samochodu.
Policjant pochyli si i przede wszystkim schowa colta do kieszeni.
Potem nie sprawdzajc czy lecy jeszcze yje, zapa go w p i zacz wyciga z bramy. Jakich dwch mczyzn, prawdopodobnie przypadkowych
przechodniw, pomagao mu w tym. Tumek gapiw milczco asystowa.
Teraz albo nigdy! postanowi Wyganowicz. Szybko zbieg po
schodach na d i wyszed na podwrze. Nikt na niego nie zwraca uwagi. W
paru susach, znalaz si przy mietniku. Wskoczy na jego pokryw potem
na mur i zeskoczy na ssiednie podwrko. Zdecydowanym krokiem poszed w stron bramy. Bya otwarta. Nikt go nie zaczepi.
Kiedy major wychodzi na ulic, warszawa wanie ruszaa. Od razu
wzia du szybko i natychmiast skrcia w prawo, w stron ulicy Dohny.
A wic pierwsza runda po skoczonym rozejmie 1:0 dla Michaa
Wyganowicza.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 125

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Ale mecz jeszcze trwa i daleko byo do koca. Oficer przeszed na


drug stron jezdni, doszed do ulicy Kossutha, a nastpnie przez Semmelweis ut i przez Gerlczi ut wrci no Tnacs krut a stamtd do swojego pokoju na Dohny.
Pan ju z powrotem? - zdziwia si wacicielka mieszkania.
Tak. Umwiem si z przyjacielem w ssiedniej kawiarni, ale nie
przyszed.
Pani domu umiechna si. Akurat uwierzya w tego przyjaciela
Pewnie przestraszy si tej strzelaniny major uda, e nie zauway drwicego umiechu poczciwej Wgierki.
Jakiej strzelaniny?
Pani nic nie syszaa?
Nie. Byam w kuchni, nastawiaam obiad. Co si stao?
Kto strzela na Tnacs krut. Podobno jaki mody czowiek
ucieka kama bez mrugnicia okiem Wyganowicz gonili go policjanci.
Wywizaa si strzelanina i podobno jednego z nich zabili.
Tego modego czowieka?
Nie. Policjanta.
Co pan powie? Zabili policjanta?
Tak przynajmniej opowiada mi kelner w kawiarni.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 126

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

To straszne. Do czego to dochodzi. W samym rodku miasta bandyci zabijaj policjantw. Pan powiada, e to mody czowiek?
Tak syszaem.
e te nie ma sposobu na tych chuliganw.
Teraz modziey na wszystko si pozwala cign major i
takie s skutki.
Racja, wita racja. Czy ja omieliabym si tak odpowiada matce
jak dzisiaj zwraca si do mnie moja crka? Albo przyj o tej porze do domu
jak ona to potrafi?
Wyganowicz wiedzia, e crka pani domu wanie skoczya wysz uczelni, ale nie polemizowa.
Napije si pan kawy? zapytaa Wgierka. Taka jestem zdenerwowana pana opowiadaniem. wiat si koczy. Na Tnacs krut w biay
dzie zabijaj policjantw. A co z tym modym czowiekiem?
Uciek. A bo to dzisiaj ktokolwiek pospieszy komu z pomoc?
Kady udaje, e nic nie widzi.
Tak, tak. Co za czasy. No to ja id zaparzy kawk.
Za chwil na stole zjawiy si dwie potne porcje mocnej kawy.
Wyganowicz wyj z walizki butelk jarzbiaku, ktr wzi z Warszawy na
wszelki wypadek. Na Wgrzech znana jest polska wyborowa i ubrwka,
dlatego te na nieznany pyn o nazwie jarzbiak pani domu patrzya z wy-

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 127

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

ran nieufnoci, ktra jednak znika w miar ubywania napoju z butelki.


Niezmiennym tematem byy niedawne strzay.
W pewnym- momencie gospodyni zorientowaa si, e czas przy
kawce i polskim trunku szybko biegnie, a obiad dla domownikw jeszcze w
lesie. Major wrci wic do siebie. Kawa i jarzbiak dobrze mu zrobiy. Mimo wszystko nie naley do przyjemnoci zabicie czowieka, nawet jeli ma
si absolutn pewno, e to zdecydowany bandyta i nawet jeli dziaa si w
obronie koniecznej. Micha nie aowa swojego czynu. Midzy nim a szajk
szpiegw rozpocza si otwarta wojna. A na wojnie ten zdoa ocali gow,
kto strzela pierwszy. Facet w okularach pewno nie by mzgiem organizacji, ale take nie by jej ostatni rk. Raczej pierwsz. Strata takiego czowieka powinna ostudzi wybujae temperamenty innych rewolwerowcw.
A moe uznaj, e gra nie warta wieczki?
Takie przypuszczenie major od razu odrzuci. Przecie ten, ktry
wydaje rozkazy nie naraa si osobicie. Moe go nawet nie ma w Budapeszcie?
Wyganowicz nie by tchrzem, nie ba si niebezpieczestwa. Raczej
by zbyt zuchway, ale wierzy w swoj szczliw gwiazd. Jedno tylko niepokoio go coraz bardziej.
Co to bdzie - rozmyla - jak si stary o wszystkim dowie? Dopiero da mi upnia!

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 128

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Ale jak zatwardziay grzesznik, amie wszystkie przykazania boskie,


tak Wyganowicz zama wszystkie instrukcje, ktre otrzyma przed wyjazdem na Wgry. Stary' bardzo wyranie zakaza mu wdawania si w choby najmniejsz awantur. A tymczasem draka nastpuje za drak. Bodaj aden dzie nie upyn bez jakiej przygody. Major mia jedynie sprawdzi,
czy jego podejrzenia potwierdzaj si i wrci do Warszawy. Tymczasem
siedzi cigle nad Dunajem i chocia jego podejrzenia zamieniy si w pewno, e jest na tropie-szpiegowskiej afery, ani sweczkiem zawiadomi o
tym Warszawy. Gorzej, zamierza pozosta w Budapeszcie a do cakowitego
rozszyfrowania historii!. Stary surowo mu przykaza, eby nie bra broni.
A co si stao? Oto major zastrzeli z pistoletu jednego ze szpiegw.
A niech si dzieje co chce pomyla Micha w Polsce gowy
mi nie urw. To mi grozi raczej tutaj.
Teraz, po przebytych emocjach i napiciu nerwowym, nastpio odprenie. Micha poczu si zmczony, chocia dzie dopiero si zacz. Dochodzio poudnie. Trzeba troch odpocz, a moe nawet przespa si na
zapas? Wycign si wygodnie na tapczanie i ledwie przyoy gow do
poduszki zapad sen. Obudzio go dopiero potrzsanie za rami. Usysza:
Prosz pana, prosz pana
Co si stao? major zupenie przytomny usiad na tapczanie.
Przed nim staa pani domu.
Telefon do pana. Tak pan mocno spa. To wszystko przez t polsk wdk, bo i ja czuj si senna.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 129

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Micha przeszed do przedpokoju, gdzie znajdowa si aparat telefoniczny i uj suchawk.


Pan Wyganowicz? - usysza znajomy gos Istvana Zrinyi.
Tak, sucham.
Co si z panem dzieje? Telefonowaem parokrotnie i nigdy nie
mogem zasta pana w domu.
Major rozemia si.
Budapeszt to takie pikne miasto a ludzie s tacy sympatyczni.
wietnie si bawi. A polskie przysowie powiada, e w domu ludzie umieraj.
No replikowa Wgier to zdarza si i na ulicy, a czasami take w bramie.
Wanie. Podobno dzisiaj w pobliu naszego domu zdarzy si taki
wypadek.
Ju pan wie?
Michaowi wydawao si, e syszy w sowach Wgra wyran drwin. Ale robic dobr min do zej gry, cign dalej:
Caa dzielnica chyba nie mwi o niczym innym. Podobno ofiar
pad jaki policjant, a zabjca, mody chuligan, nie zatrzymywany przez nikogo zdoa uciec.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 130

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

A ja znowu syszaem, e to zwyka plotka. aden policjant nie zosta zabity, a policja nikogo nie szuka. Nawet tych, ktrzy jed po Budapeszcie popielat kod.
Ukradzion w Nyiregyhza?
Widz, e po ulicy Dohny kr rozmaite ciekawe wieci. Wic
pan mwi, e w Nyiregyhza?
Tak syszaem Wyganowicz coraz lepiej bawi si t rozmow
pen rnych niedomwie i aluzji. Sdz, e z dobrze poinformowanego rda.
To bardzo interesujce. Moe si nawet przyda.
Panu?
Nawet i mnie. My Wgrzy, lubimy plotkowa w gronie przyjaci,
na przykad w kawiarni. Ja, codziennie bywam od dwunastej do drugiej po
poudniu w takiej maej kawiarni na Szent Istfa krut pod numerem szstym. Ta kawiarnia nazywa si Sziget. Bd mia jutro co opowiada.
Niezmiernie si ciesz, e mogem panu dostarczy ciekawego
tematu.
Ale ja telefonuj nie w sprawie ciekawych tematw. Pamita pan,
kiedy rozstawalimy si, ustalilimy wtedy, e jeszcze raz spotkamy si.
Wic moe dzisiaj?
Z przyjemnoci.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 131

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

A gdzie?
Matrzcsrda. Jest taka przytulna! Nie szukajmy szczcia gdzie
indziej.
Niech bdzie Matrzcsrda. Widz, e ta knajpka jest pana ulubionym lokalem. Coraz zimniejszy Dunaj nie moe pana od niej odstraszy.
Zapewniam pana, e moja przymusowa kpiel nie miaa nic
wsplnego z Matrzcsrda. Ciekaw jestem, skd pan zdoby mj telefon?
Istvan Zrinyi rozemia si cicho.
Mgbym odpowiedzie, e to moja sodka tajemnica, ale sprawa
jest cakiem prosta. Mam przyjaciela, ktry pracuje w Ibuszu przy placu
Roosevelta. Wystarczyo tam zatelefonowa, aby otrzyma paski adres.
Jak to dobrze mie uczynnych przyjaci tym razem Wyganowicz zakpi ze swojego rozmwcy
Wiem, e i pan ich ma. Sdz, e dzisiaj wieczorem bdziemy mieli okazj pogada midzy innymi i o przyjacioach. A wic o szstej w Matrzcsrda. Przyjd punktualnie.
Zastosuj si do pana. Micha odoy suchawk i spojrza na
zegarek. Mina czwarta po poudniu. Spa przeszo cztery godziny i w tej
chwili czu si wietnie.
Martwio go jedynie to, e w jego pistolecie pozostay tylko cztery
pociski. Za mao, eby skutecznie stawi czoa doskonale uzbrojonej i nie

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 132

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

przebierajcej w rodkach bandzie. Co prawda kade sowo Istvana Zrinyi


miao swj podtekst. Choby to zdanie, e codziennie Wgier jest w kawiarni Sziget. A moe porozmawia z nim szczerze i poprosi, aby wystara si
o kilka naboi do pitki i przynis je do kawiarni?
Po namyle major zrezygnowa z tego. Na pewno Wgier nie odmwiby, ale niewtpliwie zawiadomiby o wszystkim Warszaw. Choby nie
chcia musiaby tak postpi. Nie mwic ju o tym, e trzeba byoby
usprawiedliwi swoj prob opowiadajc panu Zrinyiemu o tym, co dotychczas Wyganowicz narozrabia w stolicy zaprzyjanionego pastwa. Takiej spowiedzi oficer woa unikn. Bo Wgier nie odkrywa swoich kart, a
nadal wystpuje jako przypadkowy znajomy.
Trudno. Na razie cztery pociski musz wystarczy. A dalej postpowa tak, jak to byo w partyzantce zdobywa bro na wrogu.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 133

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Rozdzia X

ILONA PO RAZ DRUGI

Par minut przed godzin szst Wyganowicz wszed do Matrzcsrda. Kelnerka powitaa go umiechem przeznaczonym specjalnie dla staych goci i zauwaya:
Pilnowaam, eby paskiego stolika nikt nie zaj.
W restauracji byo prawie peno. Tym razem przewaali Czesi. Ich
autobus sta na bulwarze na brzegu Dunaju.
Pani jest bardzo mia.
Jak zwykle najpierw hlaszl? zaproponowaa dziewczyna.
Narazie nie podzikowa Micha. Czekam na kogo.
Rozumiem, ale eby si panu nie nudzio, podam lampk rowej
kadarki. To doskonae, orzewiajce wino.
Prosz zaakceptowa major.
Wbrew obietnicom, Istvan Zrinyi tym razem zawid. Zegarek wskazywa dziesi minut po szstej, a jego jeszcze nie byo.
Do majora zbliya si kelnerka.
Telefon do pana. Tam przy wejciu do kuchni.
Oficer podnis suchawk. Od razu pozna gos Wgra.
Bardzo pana przepraszam tumaczy Zrinyi ale w tej chwili
nie mog przyjecha do Matrzcsrda. Chciabym jednak spotka si z pa-

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 134

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

nem. Powiedzmy wp do smej w Matyspince. Zna pan t popularn


winiarni przy Mocie Elbiety?
Ktby nie zna Matyspince.
Gdybym si nieco spni, prosz na mnie zaczeka. Teraz jest
prawie kwadrans po szstej. Do spotkania jeszcze przeszo godzina. Niech
pan natychmiast opuci Matrzcsrda i przez t godzin spaceruje gwnymi ulicami miasta. Zrinyi odoy suchawk.
Sowa Wgra brzmiay jak wyrany rozkaz. Micha wrci do stolika i
poprosi kelnerk o rachunek.
Niestety, nie mog dzisiaj duej zosta.
Rozumiem, pani nie przyjdzie. A ten kieliszek wina dolicz panu
jutro do rachunku. To drobiazg.
Micha koczy pi kadark kiedy drzwi wejciowe otworzyy si i
stana w nich Ilona. Bya pikna i jak zwykle elegancko ubrana. Rozejrzaa
si po sali, spostrzega Wyganowicza i skierowaa si prosto do jego kta
pod cian.
Przyszam powiedziaa, siadajc przy Michale. Szukaam
cie po caym Budapeszcie, od samego rana. Nie przypuszczaam, e jeste
tutaj.
Chce mnie pani zaprosi na nastpny kieliszek cocktailu? zadrwi Wyganowicz.
Chc ocali ci ycie po raz drugi.
A ten pierwszy raz to byo na Npkztarsasag? oficer podziwia bezczelno tej dziewczyny. A take jej gupot. Jak moga przypuszcza, e teraz uda si jej to, co nie udao si przed trzema dniami?

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 135

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Tak potwierdzia powanie Ilona. Na Npkztarsasag ocaliam ci ycie. Wiedziaam, e chc ci zamordowa i dlatego wypiam kieliszek z narkotykiem.
Rzeczywicie bya bardzo uprzejma major rozemia si na
gos.
Nie miej si. Tak byo naprawd. Przypomnij sobie. Jeden z kieliszkw mia srebrn obwdk. W nim by narkotyk. W drugim, ze zot
obwdk by tylko sok pomaraczowy z odrobin ginu. Czy w takiej sytuacji
mogam nie zauway, e zamienie kieliszki? Zreszt, kiedy wysae mnie
do kuchni po szklank wody, doskonale wiedziaam, po co to robisz. eby
mie okazj do zamiany coctaili.
A potem chciaa mi oczy wydrapa i obrzucaa najgorszymi
przeklestwami, jakie zna angielski jzyk.
Dziewczyna umiechna si.
Jaki ty gupi! Przecie w tej lampie przy stoliku ukryty by magnetofon. Sam go uruchomie zapalajc arwk. Miaam polecenie, eby
przed upieniem postara si wycign z ciebie wszystko, co tylko si da.
Czy naprawd nie pamitasz, e te dwa kieliszki rniy si?
Pamita. Micha od razu zauway t rnic, Jak Ilona wnioso
cocktaile na srebrnej tacce. Ale czy dziewczyna mwi teraz prawd? Czy po
prostu wtedy nie zwrcia uwagi na taki drobiazg?
Mihly dziewczyna szeptaa bagalnym tonem, a jej rka spocza na doni majora Zaklinam ci na wszystko co najwitsze, uciekaj na-

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 136

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

tychmiast z tego lokalu. Oni zaraz tu przyjd. Bd strzelali bez uprzedzenia. Bdzie ich kilku. Nikt ciebie nie obroni.
Ilona otworzya torebk Wyja z niej ma paczuszk owinit w
serwetk. Podaa j Wyganowiczowi przez st.
We powiedziaa tu jest zapasowy magazynek do mojego
pistoletu i pudeeczko z pozostaymi dwunastu nabojami. Pozostay ci tylko
trzy pociski.
Wic nawet o tym wiedziaa.
Uciekajmy! Bagam, uciekajmy natychmiast. Moje auto czeka na
ulicy.
Ilona wstaa i chwytajc majora za rk pocigna go tak, musia
podnie si z krzesa.
Pastwo jednak wychodz mia kelnerka bya wyranie zawiedziona.
Niestety.
Przed restauracj stao pikne, sportowe bmw. Dziewczyna podesza
do wozu i wyja kluczyki.
Daj, ja poprowadz.
Ilona otworzya drzwi auta i podaa Michaowi kluczyk od stacyjki.
Nie wierzysz mi powiedziaa smutnym gosem.
Moe czciowo wierz przyzna szczerze oficer ale wol nie
ryzykowa.
Auto ruszyo. Wyganowicz nie wjecha na gr tylko dodajc gazu
przemkn bulwarem pod Mostem Elbiety i Mostem Wolnoci. Skrci na
Most acuchowy. Jego wgierska nazwa Lanchid jest w Polsce doskonale

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 137

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

znana, ale z nalepek na butelkach koniaku. Przejechali przez ten najstarszy w Budapeszcie most i tunelem wydostali si na bulwar Attila. Dziewczyna poprosia:
Zatrzymajmy si na chwil. Musimy porozmawia.
Wyganowicz podjecha do miejsca gdzie znajdowaa si budka policjanta regulujcego ruch uliczny i zahamowa o pitnacie metrw przed
ni.
Uciekajmy z Budapesztu Za niespena trzy godziny bdziemy w
Bratysawie. Tam te jest Dunaj. Nad rzek luksusowy hotel Devin. Tam
nic nam nie grozi.: Nikt nas nie zna. A jeeli zechcesz, za trzy, cztery dni
wrcisz do Budapesztu. Ale tutaj ci zabij. To zawodowi mordercy. Ten, co
ci sprztnie, ma obiecan du nagrod. Nic ich nie powstrzyma.
Dziewczyna obja Michaa i zacza go caowa.
Jedmy szeptaa kuszco przysigam, chc ci tylko ocali.
Ciebie i mnie.
Wyganowicz zerkn na fosforyzujc tarcz zegara samochodowego. Byo dokadnie dziesi po sidmej,
No to jedziemy zadecydowa.
Uruchomi motor. Wz ruszy, przejecha skrzyowanie i skrci na
Martirok Utja, szerok alej prowadzc z Budy w stron Mostu Magorzaty.
Ilona zrozumiaa. Do Bratysawy jedzie si w przeciwnym kierunku.
Wracali do Pesztu. Odsuna si od Wyganowicza. Jechali w kompletnym
milczeniu. Kiedy wz skrci z bulwaru Lenina w Rakcziego, zapytaa:
Wieziesz mnie prosto do wadz.
Micha rozemia si.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 138

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Wioz ci do Matyspince.
Do Matyspince? powtrzya dziewczyna. Bya tym zaskoczona. A po co tam?
Zjemy dobr kolacj, troch potaczymy. Posuchamy muzyki Cyganw Moe bdziemy mieli szczcie i sam Gza Lakatos. najsawniejszy
primas cygaski, zagra przy naszym stoliku melodi przeznaczon tylko dla
zakochanych?
Ty jeste szalony, Mihly, naprawd szalony. W kadej minucie
grozi ci mier, a ty nie masz nic lepszego do roboty jak tylko sucha muzyki cygaskiej. Tacy ludzie jak ty nie yj dugo.
Ale za to umiej piknie kocha. C po dugim, ale nudnym i ywocie, prawda ?
Wariat, kompletny wariat Ilona wybuchna miechem. A powaniejc zapytaa a po Matyspince?
Kto to wie co bdzie po Matyspince? Moe ju nie bdziemy yli? A moe odwioz ci Npkztarsasag?
Mihly nie artuj. Dobrze, chcesz jecha do Matyspince, jedmy
tam. Potem pojedziemy dokd zechcesz. Do Bratysawy, do Rumunii, do Jugosawii czy choby do Australii. Byle dalej od miasta gdzie masz umrze.
Obawiam si e najprdzej grozi mi strzaa. Amora.
Z tob nie mona powanie rozmawia. Czy ty naprawd nie zdajesz sobie sprawy z niebezpieczestwa jakie ci grozi?

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 139

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Nigdy piknej dziewczyny nie uwaaem za niebezpieczestwo.


Nawet jeeli czstuje pomaraczowym cocktailem. Micha doskonale si
bawi, widzc irytacj Ilony. Zreszt nadal nie w peni wierzy w jej szczero i dobre intencje. A w Matyspince nie mia si czego obawia. By
pewien, e Istvan Zrinyi nie bez powodw kaza mu przyj; wanie tam.
Obstawa bdzie czuwa. Wprawdzie dla jakich sobie tylko znanych powodw Wgier cigle nie gra w otwarte karty, ale jego rola w tej caej
sprawie stawaa si coraz bardziej jasna.
Podjechali pod winiarni. Micha zaparkowa wz w pobliu, przy
bocznej uliczce. W hallu zostawili swoje okrycia
Niepotrzebnie przebudowali ten lokal zauway Wyganowicz.
Tylko gr. Na dole nic si nie zmienio od czasw krla Macieja
Korvina wyjaniaa dziewczyna. Z tym krlem to na pewno przesada,
ale winiarnia liczy sobie par setek lat.
Zeszli w d. Kierownik sali posadzi ich w gbi sali tak, e dziewczyna miaa przed sob drzwi wejciowe do piwnicy i przejcie midzy stolikami. Wyganowicz siedzia bokiem do wyjcia. Natychmiast zjawi si kelner z kart.
Hlaszl? zapyta major.
We lepiej specjalno Siedmiogrodu, erdlyi fatnyros. S to
kawaki rnego misa i pieczeni myliwskiej, kiebasy z frytkami, papryk,
saatkami i innymi przyprawami. Podaje si to wszystko na drewnianym
talerzu. Radz sprbowa.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 140

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Zawsze robi to co zechcesz, niech bdzie drewniany talerz.


Gdyby tak byo, znajdowalibymy si teraz o kilka kilometrw od
granicy odpowiedziaa Ilona, a zwracajc si do kelnera zamwia potraw i czerwone wino.
Kelner celebrujc przynis butelk wina i z naboestwem j otworzy. W tym lokalu wszystko byo dokadnie wypracowane dla zaimponowania gociom. Chyba dlatego na sali byo wicej cudzoziemcw ni rodowitych Wgrw. Ci bowiem wol si bawi w maych knajpkach.
Major ze mierteln powag podnis do gry kieliszek z paru kroplami czerwonego pynu nalanego przez kelnera, ktry czeka w postawie
na baczno. Nastpnie z min znawcy uwanie powcha podany mu trunek i kiwn przyzwalajco gow. Kelner zadowolony, e cudzoziemiec
umie w ten sposb oceni wino, nie kosztujc napitku, jak to niestety robi
czsto tacy gocie, ktrych nie powinno si wpuszcza do porzdnego lokalu, owin butelk bia serwetk i napeni kieliszki do wysokoci trzech
czwartych. Teraz mczyzna i kobieta umoczyli usta w winie i ruchem gw
podzikowali kelnerowi. Ten kaniajc si i zapewniajc, e gorce danie
bdzie za chwil podane, odszed.
Nagle oficer zauway, e rka dziewczyny gwatownie zadraa.
Niewiele brakowao, aby czerwone wino splamio biay obrus. Twarz Ilony
staa si prawie kredowo blada. Z przeraeniem wpatrywa si w drzwi
wejciowe.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 141

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Major szybkim ruchem wyrwa bro z kieszeni. Woy rk pod


st, w ten sposb nikt nie widzia pistoletu, a mona byo strzela przez
obrus. Dopiero wtedy spojrza na prawo.
Faszywy alarm. Przy wejciu na sal sta Istvan Zrinyi. Smuky, elegancki z ogorza twarz, o jasnej czuprynie. Wanie zauway Michaa i z
umiechem szed przejciem midzy stolikami.
A jednak mnie zdradzie, chocia tak ci ufaam i chocia mwiam szczer prawd. Pukownik wyszeptaa.
Tymczasem Zrinyi ju podszed do nich i zgi si w ukonie przed
dziewczyn. Szarmancko ucaowa jej do, chocia Wgrzy na og nie cauj kobiet w rk. Chyba ony, matki czy narzeczone. Nastpnie witajc si
z majorem, powiedzia:
Znowu si spniem. Bardzo pastwa przepraszam. Jestem tak
zajty e wpadem dosownie na chwil. Musz natychmiast gna dalej. Nie
chcielibymy pani zanudza naszymi mskim sprawami, wic jeli pani pozwoli, porw na kilka minut jej towarzysza. Przysigam, odstawi go w dobrej kondycji.
Ilona zdobya si na najpikniejszy umiech.
Trzymam pana za sowo.
Micha wsta. Przeszli przez sal i stanli przy wejciu.
Naprawd nie mam ani chwili czasu tumaczy si Wgier
musz nagle wyjecha na kilka dni. W zwizku z tym mam do pana prob.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 142

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Sucham. Zrobi co tylko bd mg,


Bardzo prosz eby przez ten czas zaopiekowa si pan moim
mieszkaniem na Martinelli ut. Bdzie panu tam nawet wygodniej ni na
Dohny. Niech pan spdzi tam ju dzisiejsz noc i niech pan bardzo uwaa
na siebie. Zrinyi dyskretnym ruchem poda majorowi may klucz. Oficer
szybko wsun go do kieszeni.
Dzikuj panie pukowniku, zastosuj si do paskiej yczliwej
rady.
Zrinyi umiechn si.
Niedugo powiedzia bdzie pan najlepiej zorientowanym
czowiekiem w caym Budapeszcie.
Jeli doyj, w co niektrzy wtpi.
Ale ja nie.
Dzikuje raz jeszcze.
Niestety, musz ucieka, ale przedtem jedna rada dowiadczonego czowieka: ostronie z piknymi dziewczynami. No czas na mnie. Aha,
jeszcze jedno, bybym zapomnia. Mam dla pana ukony od przyjaciela, Witolda Niewbowskiego Taki szpakowaty. Mieszka w hotelu na Wyspie Magorzaty, pokj dwiecie dwadziecia pi. Byoby mu bardzo mio, gdyby go
pan odwiedzi. Porozmawialibycie o waszych polskich sprawach.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 143

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Rozumiem. Dzikuj po raz trzeci. Bardzo dzikuj. Z gry ciesz


si na to spotkanie ze starym druhem.
Istvan Zrinyi skin gow i z daleko ukoni si siedzcej przy stoliku Ilonie. Wyganowicz wrci na sal. Wanie kelner podawa arcydzieo
siedmiogrodzkiej kuchni.'
Wic jednak... powiedziaa dziewczyna. Dopiero teraz, jej twarz
wracaa do normalnej barwy ju mylaam, e zdrad odpacie za dobro.
Nie znasz moich obyczajw, kochanie. Chodmy zataczy.
Ty naprawd jeste wspaniay szeptaa dziewczyna tulc si
do niego w tacu. Teraz rozumiem, dlaczego kobiety tak za tob szalej.
Dobrze e ty rozumiesz, szkoda, e ja tego nie dostrzegam.
Przebrzydy kamca
Krl cygaskich primasw dzisiaj nie koncertowa. Ale skrzypek,
ktry go zastpowa, by godnym uczniem swojego mistrza. Spacerowa po
sali, od czasu do czasu stawa tu za siedzc przy ktrym ze stolikw kobiet i gra wycznie dla niej. Przynajmniej tej kobiecie tak si wydawao.
Bardzo szybko grajek znalaz si za plecami Ilony. I tu pozosta a do koca.
Z jego skrzypiec pyny melodie wgierskie i polskie. Zna chyba wszystkie.
Micha niedbaym gestem poda muzykowi sto forintw. By to ju
jeden z ostatnich zielonych papierkw, ktre pozostay w portfelu majora.
Skrzypek kaniajc si zwrci banknot.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 144

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Dzisiaj powiedzia aman polszczyzn gram dla zakochanych, odwanych i szlachetnych... Nie gram dla pienidzy.
Na prob Ilony primas powtrzy to zdanie po wgiersku. Dziewczyna skino na kelnera:
Tokiji aszu; picioputtowy i trzy kieliszki.
Kelner skoni si nisko. Tokaj picioputtowy to najlepszy i najdroszy trunek wgierski. Przy jego produkcji a pi koszy puttonw winogron wrzuca si do jednej kadzi. Tylko milionerzy i tylko znawcy pij takie
wino.
Na stole zjawia si butelka i trzy krysztaowe kieliszki.
Pijemy wzniosa toast Ilona za szczcie i odwag.
Primas pi razem z nimi i gra wycznie dla nich.
Dziewczyna rzucia kelnerowi banknot, piset forintw. Machna
rk, e reszty nie trzeba. Kiedy oficer zaprotestowa, poprosia.
Mihly, pozwl mi. Moe ju nigdy si nie zobaczymy. Niech przynajmniej mam wspomnienia pocigna go na parkiet. A skrzypek chodzi za nimi gra i gra.
Major spojrza na zegarek. Bya prawie pierwsza w nocy. Sala powoli
pustoszaa.
Czas na mnie powiedzia do dziewczyny.
Chwycia go za rk.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 145

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Nie puszcz ci. Nie moesz wraca na Dohny ut. Bagam ci.
Tam zginiesz. Mieli ciebie sprztn w Matrzcsrda, a jeeli tam ci nie
znaleli, przygotowali zasadzk na tej ulicy.
Nic mi si nie stanie.
Suchaj, Mihly, przysigam na ycie mojej matki e nie kami.
Pojedziesz ze mn. Mam przyjacik. Oni jej nie znaj, nigdy jej nie widzieli,
nie wiedz gdzie mieszka. Tam przenocujesz.
A adna ta przyjacika?
adniejszej ode mnie. Nawet na to si zgodz, tylko nie wracaj do
siebie.
Micha podnis si od stolika i pomg wsta Ilonie. egnani przez
kelnera szli do wyjcia. Za nimi postpowa primas, grajc jak melodi.
Tak odprowadzi ich na gr i tu, wodz smyczkiem po strunach, szepn do
Michaa:
Prosz by ostronym. Nie jecha prosto na Martinelli ut. Ju pana
tu znaleli.
Micha i Ilona wyszli na ulic. Wzdu chodnika spacerowao dwch
policjantw. Opodal staa policyjna woga z motorem na gazie. Wyganowicz
pomyla, e pukownik Zrinyi troch przesadzi z t obstaw. Albo naumylnie demonstrowa specjaln opiek nad Polakiem.
Podeszli do auta.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 146

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Oficer wyj kluczyk od wozu, ale nie woy go w otwr drzwiczek,


lecz najpierw obszed samochd ze wszystkich stron. Potem sprawdzi, czy
nic nie znajduje si pod podwoziem. Wycign z kieszeni malutk latark
elektryczn i puci silny promie wiata do rodka samochodu. Na siedzeniu leaa tabliczka czekolady. Major zwrci si do dziewczyny:
Miaa ze sob czekolad?
Ja zdziwia si Wgierka nigdy nie jadam sodyczy. Od tego
si tyje.
Ciekawe Wyganowicz w dalszym cigu bada przez szyb malutki pakiecik. Nie mia on adnego poczenia z drzwiczkami samochodu.
Po prostu lea na poduszce siedzenia. Niewinny drobiazg. Zwyka tabliczka
popularnej wgierskiej czekolady.
Ale Wyganowicz zna te niewinne cacuszka. Bomby plastykowe maj
rozmaite ksztaty: raz jest to czekolada, innym razem pudeko papierosw
lub damska kosmetyczka. Zwykle opakowanie autentyczne, a dziaanie
bomby z zapalnikiem iglicowym. Kadzie si j na pododze, stole lub w tym
przypadku na poduszce samochodu i wyciga tekturk znajdujc si na
spodzie. W ten sposb zwalnia si iglic, a jedynie ciar wasny bomby zabezpiecza j przed zaponem. W chwili podniesienia paczki, choby tylko o
trzy milimetry, iglica uderza w zapalnik i nastpuje detonacja. Ta tabliczka
czekolady rozniosaby w kawaeczki zarwno sportowe bmw, jak i osoby
znajdujce si w promieniu co najmniej dziesiciu metrw. Najgorsze jest
to, e raz nastawionej bomby nie mona rozbroi.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 147

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Co robi? Major otworzy baganik i zacz grzeba wrd rnych


narzdzi. Wreszcie znalaz to, czego szuka. Tekturowe pudeko na atki do
dtek. Oderwa od niego dno. Potem wydoby z kieszeni cienki, mocny
sznurek i na jego kocu zawiza ptl.
Co ty robisz?
Po prostu chc ci si zrewanowa.
Za co?
Twierdzisz, e wiadomie wypia cocktail z narkotykiem i w ten
sposb ocalia mi ycie. Teraz na mnie kolej. Ale odsu si, bo nigdy nic nie
wiadomo.
Nie rozumiem.
Ta czekolada wystarczyaby do rozerwania nie tylko nas obojga i
twojego piknego auta, ale take wszystkich innych na tym parkingu. Takie
mie bombki produkuje si w Ameryce na uytek panw z CIA. Nie wiem,
jak to si stao, e jedna z nich ley w rodku twojego wozu. Musz j stamtd usun. Mielimy szczcie, e nie wsiedlimy po ciemku do bmw. Jedno
dotknicie tej tabliczki i byoby po nas.
Dziewczyna zblada, zachwiaa si i aby utrzyma rwnowag opara
si o mur domu.
Wic zdecydowali si na to. Nie liczyli si z tym, e mog zgin i
niewinni. Gotowi byli powici take i mnie. A przecie przyrzekli mi...

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 148

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Zdradzia si pomyla Micha, ale nie powiedzia tego gono.


Ostronie otworzy drzwiczki samochodu. Delikatnie sign rk i
opar palce na tabliczce czekolady. Stara si jednak nie przyciska jej zbytnio. Kto wie, moe bomba ma dwa zapalniki? Jeden ktry reaguje przez
zwolnienie ciaru, drugi wanie na nacisk?
Odsu si ponownie rozkaza dziewczynie.
Nie odpowiedziaa bd staa obok ciebie. eby nie sdzi,
e mam z tym co wsplnego. Jeeli wybuchnie, zginiemy razem,
Idiotka! Odsu si. Dobrze wiem, e nie ty woya bomb do
swojego auta.
Nie twardo odpowiedziaa dziewczyna i jeszcze bliej przysuna si do wozu.
Major przesta zwraca na ni uwag. Dostp do bomby, tak aby
mona byo swobodnie manipulowa przy jej zabezpieczeniu, by utrudniony. Ten, kto kad to cacko, dobrze wiedzia, co robi. Wyganowicz, cakowicie lekcewac obecno policjantw, ktrym jego poza moga si wydawa
co najmniej dziwna, pooy si bokiem na dnie auta. Cigle lekko naciskajc
tabliczk jedn rk, drug ostronie wsuwa pod ni tekturk.
Micha nie by tchrzem, a jednak przy tej robocie rce mu si lekko
trzsy, a pot wystpowa na czoo.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 149

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Milimetr po milimetrze tekturka wsuwaa si pod czekolad. Wreszcie caa tabliczka znalaza si na tej sztucznej podstawce. Teraz czekaa majora najgorsza prba nerww. Zwolni nacisk na bomb... Nie wybucho.
Przesunicie przez tekturk i tabliczk ptli sznurka byo znacznie
prostsze. Nastpnie kilkakrotnie okrci cay pakiecik sznurkiem i zawiza
koniec w adn kokardk.
Skoczone powiedzia z westchnieniem ulgi. Moemy jecha.
Nonszalanckim ruchem uj w dwa palce pakiecik i wsun go do
kieszeni w drzwiczkach wozu. Woy kluczyk do stacyjki i uruchomi silnik.
Prosz, wsiadaj.
Mihly dziewczyna zaja miejsce koo kierowcy prosz ci,
jed do Obudy na Veroc ut. Bd ci wskazywaa drog.
Nie odpowiedzia krtko major. Ruszy i od razu przeszed na
du szybko. Obserwowa w lusterku czy nikt nie jedzie za nimi. Chyba
nikt. Ale na wszelki wypadek przez dobre p godziny krci si po gwnych ulicach miasta i po maych wskich przecznicach. Zmienia szybko,
ostro zawraca do tyu. Nie, na pewno nikt im nie depta po pitach. Urwa
si nawet czarnej policyjnej wodze, ktra na wiadukcie kolejowym przyczepia si do nich. Podjecha na Kristof ter i zaparkowa.
Wysiadamy powiedzia do dziewczyny, ktra przez ca drog
nie odezwaa si ani sowem,

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 150

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Posusznie opucia samochd. Wzi j pod rk.


Nie bj si, nie uciekn.
Wol mie pewno.
Weszli w bram domu przy ulicy Martinelli i wjechali wind na trzecie pitro. Micha wyj z kieszeni klucz, otworzy drzwi i zapali wiato w
przedpokoju. Pomg dziewczynie zdj paszcz. Ilona wesza do pokoju i
usiada na fotelu.
Co chcesz zrobi ze mn? zapytaa.
Nie wiem szczerze przyzna Micha. Wiem jedynie, e nie
mog ci std wypuci. Tak si skada, e kade z nas jest gwarantem bezpieczestwa drugiego.
Nadal mi nie wierzysz, e naumylnie wypiam narkotyk.
W to ju uwierzyem, ale nie jestem pewny, co zrobisz po wyjciu
std.
Nic. Pjd do siebie do domu.
A tam oni czekaj na ciebie. Powiesz im, gdzie ja jestem.
Przysigam, e nie powiem. Ju raz ryzykowaam, eby uratowa
ci ycie. A przecie ci nie znaam. Nawet nie widziaam. Zrobiam to dlatego, e syszaam, jak si naradzali midzy sob, w jaki sposb zmusz ci do
mwienia. To byy potworne propozycje mwione tak spokojnym tonem,
jakim rozmawia si o pogodzie.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 151

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

A ty mylisz e oni nie umieliby zmusi i ciebie do otwarcia ust?


Oni nawet mumi nauczyliby piewa.
Dziewczyna zamilka. Zostaa pobita wasnymi argumentami. Major
przeszed do drugiego pokoju, sypialni Istvana Zrinyi i posa stojcy tam
szeroki tapczan. Wrci do gabinetu.
Kad si spa powiedzia jest bardzo pno. Jutro zastanowimy si, co robi dalej. Moe czas przyniesie dobr rad.
Czy mog i do azienki? nie wiadomo, czy dziewczyna drwia,
czy te mwia to powanie.
Prosz oficer usiad w fotelu i zamyli si. Sytuacja skomplikowaa si. Nie mg dugo wizi Ilony. A wypuci j std, to znaczy szuka dla siebie nowego schronienia.
Po kilku minutach dziewczyna wysza z azienki, przesza przez pokj, w ktrym siedzia Micha i wesza do sypialni. Zgasia wiato, pooya
si na tapczanie i cicho powiedziaa:
Dobranoc, Mihly.
Dobranoc, Ilono.
Wyganowicz zgasi grne wiata, przygotowa dla siebie wski tapczanik, umy si w azience i kadc si do snu zgasi ma lampk. Klucz od
drzwi wejciowych i pistolet wsun pod poduszk. Lea cicho, ale nie spa.
Czuwa.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 152

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Upyna godzina, a moe Michaowi tak si czas duy, kiedy usysza cichy szelest w ssiednim pokoju, a pniej odgos krokw. Zmruy
powieki i spoglda szparkami oczu z rk w kadej chwili gotow sign
po bro. Minie mia sprone, a uwag wyton do maksimum.
Biaa posta stana nad nim. Dziewczyna szepna:
Mihly, nie udawaj, e pisz. Przecie czuwasz, ebym nie przysza ci zabi.
Usiada na brzegu tapczanu, obja mczyzn ramionami i przytulajc si do niego, szeptaa mu wprost w usta:
Mihly! To nasza jedyna noc. Wicej si nie zobaczymy caowaa go coraz gorcej, coraz mocniej...
Musisz ucieka Ilona trzymaa gow na piersi Michaa.
Sam widzisz, e oni nie artuj i gotowi s ciebie zabi. A ja chc,
eby y. Ty jeste jedyn przeszkod, ktra nie pozwala im skomunikowa
si z tym Polakiem. On przywiz filmy. Trzymaj stra w Matrzcsrda,
bo tam mieli si z nim spotka, a ty im na to nie pozwalasz.
Dlaczego nie skontaktuj si z nim gdzie indziej?
Bo nie znaj nawet jego nazwiska ani nie wiedz, jak wyglda.
To w jaki sposb doszli z nim przedtem do porozumienia?

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 153

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Byo tak. Wiem dobrze, nie kryli si przede mn, bo... Mniejsza z
tym, dlaczego. Do, e prawie od pocztku byam wtajemniczona w ca
spraw. W polskiej prasie ukazaa si notatka, e trzej inynierowie dokonali rewelacyjnego wynalazku. Zbudowali maszyn do wyadunku towarw
sypkich przewoonych luzem. Takich jak cement, mka, mia wglowy. Dotychczas sprawiao to mas kopotw. Polski wynalazek skraca wyadunek
i mechanizowa cay proces. Pewien wielki koncern midzynarodowy zainteresowa si t notatk i zleci im zaatwi t spraw.
Komu im?
No Albatrosowi. Z Hamburga.
Te sowa wszystko wyjaniy majorowi. Szpiegostwo przemysowe.
W Stanach Zjednoczonych istnieje kilka agencji naukowo-informacyjnych,
ktre zajmuj si wanie wykradaniem wynalazkw i ulepsze przemysowych oraz ich sprzeda konkurencji. Wielkim firmom bardziej si opaca wykra komu nowy sposb produkcji, ni samemu prowadzi kosztowne dowiadczenia. Dziaalno szpiegw przemysowych staa si zmor ycia gospodarczego, a agencje informacji naukowej przeksztaciy si
bardzo szybko w gangi niecofajce si przed niczym. Doszo do tego, e w
takich zakadach, jak Ford czy Genera Motor, prawdziwa armia detektyww pilnuje dniem i noc modeli samochodw, aby ich nikt nie sfotografowa, zanim maszyna nie wejdzie na tam produkcyjn. To samo dzieje si z
innymi wynalazkami.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 154

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Za przykadem Stanw Zjednoczonych agencje szpiegostwa przemysowego zaczy powstawa rwnie w Europie Zachodniej. Najbardziej
osawiona bya ta z Hamburga, o wdziczne] nazwie Albatros. Zreszt ma
ona cise powizania z podobnymi organizacjami amerykaskimi i czsto
pracuje na ich zlecenie. Albatros wsawi si szybko kilkoma wielkimi aferami, w ktrych nie obyo si bez rozlewu krwi. Ale wpadali lub ginli tylko
pracownicy firmy. Wsplnikom nie mona byo niczego udowodni. Tym
bardziej, e agencja ta nieraz pracowaa dla CIA i korzystaa z jej protekcji.
Amerykanie cigna swoj opowie dziewczyna obiecali
ogromne pienidze za zdobycie tego wynalazku. Chodzio o popiech, zanim
Polacy nie opatentuj go w kraju i za granic.
Teraz major wiedzia o co chodzi. Przed bodaj trzema miesicami
czyta w gazetach, e w Instytucie Transportu skonstruowano pierwsz na
wiecie maszyn do wyadunku towarw sypkich. Maszyna miaa uniwersalne zastosowanie. Mona jej byo uy zarwno w transporcie samochodowym, jak i kolejowym, a nawet na statkach. Jak, niestety, zwykle dzieje
si w takich okolicznociach, zamiast z miejsca wystpi o uzyskanie patentu i uczyni odpowiednie zastrzeenie patentowe za granic, rne Komisje
Wysokich Instytucji, przystpiy do rozpatrywania przydatnoci wynalazku... Amerykanie mogli wic mie wszelkie podstawy do mniemania, e zdoaj wczeniej zdoby projekt doskonaego pomysu.
Ilona jeszcze mocniej przytulia si do kochanka.
Hans opowiada, e za ten wynalazek Albatros dostanie milion.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 155

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Forintw?
Nie. Milion marek.
Odkrycie trzech inynierw musiao by rzeczywicie rewelacj na
skal wiatow, skoro nie wahano si zapaci za niego przeszo dwiecie
pidziesit tysicy dolarw.
Ale dlaczego to wszystko dzieje si na Wgrzech?
Tutaj Albatros

zaoy sw fili na Europ wschodni. Oczy-

wicie pod paszczykiem legalnej dziaalnoci importowo-eksportowej aby


policja wgierska zbytnio nie wchodzia mu w drog. Albatros ze swojej
waciwej dziaalnoci wykluczy przemys wgierski.
Spryciarze! przyzna Micha.
Do Polski pojecha jeden ze wsplnikw firmy. Nie zdoa jednak
dotrze bezporednio do adnego z wynalazcw. Natomiast jeden z pracownikw tej fabryki, inynier, za obietnic wypacenia mu trzydziestu tysicy dolarw oraz zorganizowanie wycieczki na Zachd, podj si dostarczy firmie mikrofilmy planw tej maszyny. Umwiono si. e ten pracownik Albatrosa przyjedzie ponownie do Warszawy i ju razem z Polakiem, drog przez Wgry, wyjedzie do Austrii.
Wanie teraz?
Nie. Polak mia da zna, e zrobi to, co mu polecono. Wtedy ci z
Albatrosa mieli po niego przyjecha. Polak zawiadomi odpowiedni osob, ale za pno, bo w Hamburgu, w wypadku samochodowym zgin wa-

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 156

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

nie czowiek, ktry prowadzi pertraktacje w Warszawie. Ten Polak wykaza du ostrono bo unika kontaktw z innymi pracownikami Albatrosa. Wszystkie rozmowy z nim prowadzi jeden czowiek. W oznaczonym
miejscu i czasie inynier mia poda wysannikowi firmy adres dokonania
transakcji. Po tragicznej mierci wsplnika pozostali wiedzieli jedynie, e
wymiana mikrofilmw na dolary nastpi w Budapeszcie.
A ten wsplnik nie zdradzi nazwiska swojego kontrahenta ?
Nie. Po pierwsze da tego Polak, a po drugie poredniczcy w
transakcji nie chcia wtajemnicza swoich wsplnikw aby sam wicej zarobi. Teraz ty wystraszye Polaka i oni nie mog go znale. Ba, nawet nie
wiedz jak wyglda.
A to si wpakowali w kaba rozemia si Micha. .
Sam rozumiesz mwia Ilona e dla miliona marek ci ludzie
nie cofn si przed niczym. Nie zawahali si powici swojego pracownika,
to jest mnie, eby ciebie usun ze swojej drogi.
A waciwie co ty robisz w tym towarzystwie?
Naprawd jestem aktork. Pocztkujc aktork, ktra marzyo o
zrobieniu kariery w filmie. W ten sposb mnie zapali. Potem popeniam
rzecz straszn i nie miaam ju odwrotu. Spaliam za sob wszystkie mosty.
Moj mnie w rku. Trzymaj mocno. Musz im suy. Musz!

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 157

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

To nieprawda, e nie ma odwrotu. Zawsze jest. Trzeba tylko


szczerze przyzna si do winy. Czasem za ni odpokutowa. Pjdziemy jutro do waszego kontrwywiadu i zaatwimy t spraw.
To byoby pikne, gdyby byo moliwe. Nie boj si o siebie, gotowa jestem odpokutowa, ale oni maj w swoich rkach moich najbliszych. Ojciec w tragicznych dniach 1956 roku uciek za granic. Faszywa
duma nie pozwolia mu wrci. Mieszka w Hamburgu. Oni niedwuznacznie
dawali mu do zrozumienia, e w razie czego... Sam rozumiesz.
To s dziecinne pogrki.
Nie, kochany, to prawda. Ci ludzie nie gro jedynie.
Kieruje nimi ten wysoki blondyn, ktry wtedy cign ci do popielatej kody?
W Budapeszcie on jest najwaniejszy. Reszta, to najci gangsterzy.
Ten ktrego zastrzelie, ma niejedno ludzkie ycie na sumieniu. Inni nie s
lepsi.
W kadym razie o jednego mniej.
To nie ma znaczenia. Sprowadz posiki z Hamburga. Tam nie ma
trudnoci z werbunkiem do takiej pracy.
A ty?
A ja naprawd postanowiam ocali ci ycie. Dlatego wypiam narkotyk. Potem spodobae mi si. Bye zupenie inny ni oni. Dlatego kiedy

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 158

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

szykowali nowy zamach, zaproponowaam, e sprbuj raz jeszcze. Wywioz ci za granic. mieli si z mojego pomysu, ale w kocu zgodzili si. To
mnie uradowao, bo chciaam ci ocali po raz drugi. Ale ty sam tego nie
chcesz. Zginiesz, musisz zgin! Nawet Zrinyi ci nie uratuje. Nie umia
przecie przeszkodzi woeniu bomby do mojego auta.
Dziewczyna zacza paka. Micha musia dugo j pociesza...
Co ja mam z tob zrobi? gono zastanawia si major, kiedy
pnym rankiem jedli niadanie. Nie mog ci tutaj trzyma jak w wizieniu.
Rb co chcesz Ilona wzruszya ramionami moesz mnie nawet zabi. Chtnie zostaabym u ciebie kilka dni. Ale to niemoliwe. Oni
znajd nas szybko, jeeli ju nas nie znaleli.
W tym, co mwia dziewczyna, byo duo prawdy. Micha przyzna
jej racj. C atwiejszego, jak umieci w samochodzie Ilony nadajnik radiowy, ktry by wysya sygnay rozpoznawcze? A radiogonometria nie jest
adn filozofi.
Nie moesz nastpnej nocy spdzi w tym mieszkaniu.
Sam wiem o tym.
Dam ci adres , mojej przyjaciki. Uprzedz j o tym.
Dzikuje ci. Nie przypuszczam, aby ten adres mi si przyda.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 159

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Zapamitaj jednak. Veroc ut siedem, mieszkania dwa. To na Obudzie.


Co zrobisz, jak std wyjdziemy?
Pojad do nich. Musz. Nie mam innego wyjcia.
Powiesz im gdzie bya?
Jeeli nawet nie bd chciaa, to mnie do tego zmusz. Sam to
wczoraj mwie.
A nie boisz, si, e mog ci ukara za niewykonanie zadania?
Naturalnie, e si boj. Postaram si jako usprawiedliwi. Naprawd robiam wszystko, eby usun ci z Budapesztu. Co prawda nie z
tych powodw, dla ktrych oni pragn, ale dlatego, eby y. Jeszcze raz ci
powtarzam: uciekaj. Uciekaj natychmiast. Ju trzykrotnie unikne mierci.
Czwarty raz szczcie moe zawie. Nie przecigaj struny.
Nic mi si nie stanie. Wos mi z gowy nie spadnie. Dokd pjdziemy dzisiaj wieczorem? Co proponujesz?
Jeste wstrtny. Dlaczego cigle mnie denerwujesz? Co ci zrobiam? Przecie nie robi nie innego, jak tylko walcz, o ciebie dziewczyna
bya bliska paczu.
Michaowi zrobio si jej al.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 160

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Posuchaj uwanie, co ci powiem. Kiedy nawiesz z nimi kontakt


poinformuj swoich przyjaci, e udao ci si namwi mnie do opuszczenia
Budapesztu. Powiedz im, e dzisiaj wieczorem wyjedam do Warszawy.
Naprawd ?!
Jeeli chcesz, pojedziemy std prosto na dworzec gdzie w twojej
obecnoci kupi bilet do Polski. Wanie na dzisiejszy wieczorny pocig.
Ty co knujesz.
Daj ci sowo honoru, zamierzam wyjecha w dniu dzisiejszym.
Tak nagle zmienie zdanie? A wczoraj nie chciae jecha do Bratysawy?
Po tym, co zaszo midzy nami, nie chc ci wicej naraa. Uwaam take, e masz wiele racji, namawiajc mnie do wyjazdu.
Kochany, dzikuj ci bardzo! Moe tym razem wanie ty ocalie
mi ycie.
A wic jedmy na dworzec.
Opucili gocinne lokum. Podeszli do zaparkowanego na ssiedniej
ulicy samochodu. Za wycieraczk sportowego bmw tkwia kartka. Na niej
dwa zdania:
Natychmiast przyjedaj. Spotkanie gdzie zawsze.
Dziewczyna zblada.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 161

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Ju nas znaleli.
Co zrobisz?
Jad. egnaj, Mihly Ilona otworzya drzwiczki wozu.
Nie zapomnij im powiedzie, e dzisiaj wracam do Warszawy.
egnaj, Mihly. Tak bardzo chciaabym ci jeszcze zobaczy.
Auto ruszyo. Dopiero kiedy znikno za rogiem ulicy, major przypomnia sobie, e w bocznej kieszeni drzwiczek pozostaa... tabliczka czekolady.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 162

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Rozdzia XI

HOTEL NA WYSPIE MAGORZATY

Micha Wyganowicz wszed do pierwszej z brzegu kawiarni i zamwi kaw z kieliszkiem palinki. Zastanawia si nad sytuacj. Nie bya ona
za wesoa. Bez mieszkania, prawie bez pienidzy, cigany przez band
gangsterw. To byy pasywa tego bilansu.
Byy te i plusy. Przede wszystkim bezcenne wprost wiadomoci, jakie zdoby od Ilony i od Istvana Zrinyiego. Nareszcie zrozumia dziaanie
maszyny, w ktrej tryby z ca wiadomoci da si wcign.
Wgierska aktorka powiedziaa mu istotnie bardzo wiele. Zdradzia
kim s przeciwnicy. Wyjania, dlaczego osoba polskiego oficera kontrwywiadu tak im przeszkadza. Pozna powd polowania na niego i prby usunicia go za wszelk cen z Budapesztu oraz sedno afery. Poza tym, chocia
miao to mniejsze znaczenie, przypadkowo zdradzia mu rol, jaka odgrywa
Zrinyi.
Teraz major zrozumia postpowanie Wgra. Firma Albatros dziaaa legalnie w tym kraju. Z punktu widzenia interesw Wgier nie bya
szkodliwa, przeciwnie, przyczyniaa si do zwikszenia eksportu, na czym
kademu pastwu dzisiaj bardzo zaley.
Dopty wic wadze bezpieczestwa musz tolerowa dziaalno
tych panw, dopki nie zapi ich na gorcym uczynku szkodzenia Ludowej
Republice Wgierskiej lub pastwom z ni sprzymierzonym. Dlatego pu-

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 163

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

kownik Zrinyi dyskretnie i w miar swoich moliwoci pomaga Wyganowiczowi, ktrego waciw rol kontrwywiad wgierski w jaki sposb rozszyfrowa, ale oficjalnie nie miesza si do sprawy. I Polak, i Wgier pokrywali milczeniem prawdziwe przyczyny zderze. Po wyratowaniu go z wd
Dunaju Wyganowicz owiadczy, e by to po prostu wypadek; potkn si
na zbyt wylizganych kamieniach bulwaru nadbrzenego. Co do strzelaniny
na Tnacs krut, to znikn zarwno strzelajcy, jak i trup. adne doniesienie nie wpyno do wadz; wadze nie szukay sprawcy.
Na oficjalne danie kompetentnych czynnikw polskich wadze
wgierskie wszczyby oczywicie dochodzenie i udzieliy wszelkiej pomocy prawnej, ale takiego dania Polacy nie wysunli. Prawdopodobnie dlatego e nie wiedzieli nic o naddunajskich wyczynach pewnego oficera swojego kontrwywiadu. To pozwolio pukownikowi Zrinyiemu dyskretnie
opiekowa si Wyganowiczem, i zachowaniem, jak to si w jzyku dyplomatycznym nazywa, yczliwej neutralnoci. Widocznie Wgrzy yczyli sobie,
eby dwaj Polacy sami zaatwili swoje porachunki.
Major nie dziwi si takiemu stanowisku. Przeciwnie, uwaa je za
cakowicie naturalne. Przyznawa, e gdyby taka historia zdarzya si w
Polsce, zachowaby si tak samo, jak na Wgrzech Istvan Zrinyi wobec niego.
Jeli chodzi o Ilon Themel, oficer nie wtpi, e zarwno imi, jak i
nazwisko s faszywe. Micha aowa dziewczyny. Moe rzeczywicie daa
si omota bandzie, nie zdajc sobie sprawy z charakteru jej roboty? Major
zna metody pracy rnych wywiadw. Wiedzia jak umiejtnie werbuj
one swoich szpiegw, by pniej, kiedy ju ich mocno trzymaj w rku,

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 164

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

przemwi nagle innym jzykiem. Panowie z Albatrosa byli wyjtkowo


brutalni i bezwzgldni. Dla zgadzenia Wyganowicza nie zawahali si podrzuci bomby do sportowego bmw, chocia wiedzieli, e razem z Polakiem
tym autem bdzie jecha ich czowiek.
Majora cigle niepokoia ta bomba tkwica nadal w bocznej kieszeni
samochodu. Wyrzuca sobie, e o tym zapomnia. Musi koniecznie jak najszybciej skomunikowa si z Ilon i odebra od niej niebezpieczny pakiecik,
a potem w nocy wrzuci go do wody z najwyszego mostu Budapesztu, tego
piknego wiszcego Mostu Elbiety. Jeeli wybuchnie w wodzie, nie zrobi
nikomu krzywdy, nawet rybom, bo tam ich nie ma.
Micha liczy na to, e kiedy dziewczyna powtrzy gangsterom jego sowa o wyjedzie z Budapesztu, banda zaprzestanie polowania na majora przynajmniej do momentu odjazdu pocigu do Warszawy. Mwi zreszt
prawd. Jego duszy pobyt nad Dunajem nie mia ju sensu. Doskonale zna
ca afer. Teraz pozostaje jedynie zdoby mikrofilmy bdce w posiadaniu
szpakowatego. Nic wicej w tym miecie go nie zatrzymuje. Zdobycie mikrofilmw Micha z wrodzonym sobie optymizmem uzna za atwe przedsiwzicie. Wystarczy mu na to pgodzinny pobyt w pokoju Witolda Niewgowskiego. Taki laik nie ma pojcia o chowaniu wanych dokumentw.
Na .pewno wymyli schowek, ktry fachowcowi od razu rzuci si w oczy.
Wyganowicz dopi kaw, zapaci i spacerkiem poszed na dworzec
Nyugati. Tutaj zaatwi wszystkie formalnoci zwizane z powrotem do Polski. Spojrza na zegarek. Mina dwunasta. Wsiad do tramwaju i pojecha
na Dohny ut. Liczy, e ostrono dzisiaj nie obowizuje.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 165

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Rzeczywicie bez najmniejszych przeszkd dotar do mieszkania na


czwartym pitrze. Wacicielka lokalu nie wydawaa si zdziwiona, e jej
go znowu nie nocowa w domu. Jedynie witajc go zawaya ironicznie, e
prawdopodobnie by subowo zajty'. Micha z czystym sumieniem potwierdzi, a jednoczenie wyjania e jego obowizki subowe ka mu ju
dzisiaj wraca do Warszawy.
Pan zapaci za dwa nastpne dni wyjania Wgierka tak
dugo wic moe pan trzyma tutaj swoje rzeczy lub mieszka.
Dzisiaj wyjedam. Jeeli pani znajdzie kandydata na noc, nie zrobi mi to rnicy. Walizk postawi w przedpokoju, a klucz oddam kiedy
przyjd po ni wieczorem.
Jak panu wygodniej. Pokj jest do paskiej dyspozycji.
Major spakowa swoje rzeczy i postanowi godzink odpocz. Tak
si zoyo, e hotel Margit-szigeti Nagyszll zna dobrze, poniewa
mieszka w nim przed paru laty. Wiedzia, e ta duga i skomplikowana dla
obcego nazwa, to nic innego jak Hotel na Wyspie Magorzaty, czyli po prostu Grand Hotel, jak popularnie nazywaj go Wgrzy.

Hotel by do stary. Zbudowany chyba przed pierwsz wojn wiatow. Od pozostaych, rni si tym, e w azienkach z kranu leciaa gorca
woda ze rde mineralnych, znajdujcych si na Wyspie Magorzaty. Wy-

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 166

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

ganowicz dobrze przypomina sobie du restauracj. Z jednej jej strony


znajdowaa si kawiarnia, z drugiej cocktail-bar i sale bankietowe. Recepcja
bya po lewej stronie hollu. Tu przed ni po tej samej stronie, schody na
gr. Dla pracownikw recepcji nie byo to za wygodne, bo nie widzieli, kto
wchodzi na gr lub schodzi stamtd. Ale majorowi wanie to odpowiadao.
Czasy wietnoci Grand Hotelu dawno ju miny. Obecnie w
przewodnikach po Budapeszcie oznaczano go tylko jedn gwiazdk, gdy
tymczasem nowsze hotele nosiy dwie, a nawet trzy gwiazdki. Ale mia jedn wielk zalet. Pooony na samym kocu piknej Wyspy Magorzaty. zapewnia swoim gociom cakowity spokj. Odgosy wielkiego miasta nie docieray tutaj. Dwa mosty przez Dunaj zapewniay doskona komunikacj i
szybkie poczenie zarwno z Bud jak i z Pesztem.
Nie bez kozery szpakowaty wybra dla siebie takie schronienie.
Major postanowi zjawi si na Wyspie Magorzaty okoo godziny
drugiej. Dla Polaka to pora obiadowa. Niewbowski bdzie wtedy albo na
miecie, albo zejdzie do restauracji hotelowej. Tak czy inaczej, istniao mae
prawdopodobiestwo, eby przebywa w swoim pokoju lub wrci tam
przed trzeci. Godzina wystarczy na znalezienie mikrofilmw.
Szpakowaty, jak wykazao dowiadczenie, dziaa ostronie a ponadto by mocno wystraszony. Taki czowiek na pewno nie zaryzykuje noszenia przy sobie cennych dokumentw, ktre chciaby przehandlowa za
trzydzieci tysicy dolarw i faszywy paszport do Wiednia. Mikrofilmy
musz wic by ukryte gdzie w pokoju hotelowym. Ale gdzie?

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 167

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Na pewno nie w walizce. Walizk mona ukra albo zrabowa si.


Niewbowski na pewno orientuje si, e jego kontrahenci to ciemne typy,
ktre mog zdecydowa si na kradzie lub rozbj. Ale moliwoci ukrycia
mikrofilmw w pokoju hotelowym s niemal nieograniczone. Mona je pooy na gzymsie podtrzymujcym zasony okien. Mona rozkrci pierwszy
lepszy kontakt elektryczny i tam woy cieniutkie pasemko celofanu. Mona je ukry w mydle, w kremie do golenia lub choby w samej golarce. A jakim dobrym schowkiem jest pod tym wzgldem ko? Materac, poduszki,
podpinki czy poszewki... Tam na pewno ukryaby mikrofilmy kobieta. Mczyzna zdaniem Wyganowicza poszuka bardziej skomplikowanego schowka.
Tak rozmylajc, major wysiad z tramwaju na rodku Margit hid,
jedynego na wiecie mostu w ksztacie duej litery Y, ktry czy Bud z
Pesztem, jednoczenie swoj krtsz odnog z Wysp Magorzaty.
Margit-sziget w lecie ttni wesoym yciem. S tu baseny kpielowe
z urzdzeniami wytwarzajcymi sztucznie morskie fale, kluby wiolarskie i
kajakowe, liczne restauracje i kawiarnie. Codziennie tysice budapeszteczykw przyjeda tutaj, aby zabawi si lub odpocz po pracy. Teraz, pod
koniec listopada, na wyspie byo pusto. Ogrdki i restauracje zamknito a
do wiosny, baseny opustoszay, a sportowcy przenieli si do sal gimnastycznych. Tylko nieliczni przechodnie zaywali jesiennego spaceru. Czasem przemkn samochd prywatny ub takswka wiozca goci do hotelu.
Jeszcze rzadziej kursowa jedyny tu autobus linii 26.
Wyganowicz wolnym krokiem przemierza alejki wyspy. By absolutnie pewien, e nikt go nie ledzi. Wokoo niego nie byo wida ywej du-

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 168

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

szy. Najpierw obszed cay hotel i dopiero potem wszed do rodka. Przed
budynkiem parkoway dwie takswki i trzy prywatne auta. Wrd nich
czarny mercedes. Dwa pozostae wozy miay numeracj zagraniczn. koda
czechosowack, renault rumusk.
Wolno przechodzc przez hall major zerkn na recepcj. W szafce z
kluczami pod numerem dwiecie dwadziecia pi nie byo klucza. Znak, e
szpakowaty jest w pokoju.
A moe wej na gr, zapuka, a kiedy szpakowaty otworzy drzwi,
sterroryzowa go pistoletem i zmusi do wydania filmw? Wyganowicz nie
wtpi, e jego zdecydowana postawa zmusiaby Niewbowskiego od spenienia tego dania. Ale plan mia take powan wad. Go pokoju 225
mg otwiera drzwi ostronie i na widok oficera kontrwywiadu wszcz
alarm. Koo drzwi wewntrz pokoju umieszczano trzy guziczki dzwonkw
elektrycznych: na pokojwk, na kelnera i na pikolaka. Szpakowatemu
wystarczyoby oprze si ciaem o cian, aby postawi na nogi cay hotel.
Wtedy dopiero byby cyrk!
Nie zdecydowa major lepiej dziaa powoli i ostronie. Zaczeka, a nikogo w pokoju nie bdzie.
Min hall i skierowa si do kawiarni. Tam usiad przy stoliku w
gbi, aby nikomu nie wpada w oko. Zamwi kaw, wzi jaki kolorowy
wgierski tygodnik i zasaniajc nim twarz, obserwowa hall hotelowy.
Upyno p godziny, kiedy major spostrzeg schodzcego z gry
Witolda Niewbowskiego. Szpakowaty odda klucz portierowi i skierowa si do restauracji. Na jej progu rozejrza si uwanie. Albo liczy, e panowie z Albatrosa potrafi go tu odszuka, albo te by a tak przestra-

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 169

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

szony, e nawet w tej pustej o tej porze sali wietrzy niebezpieczestwo.


Poniewa nie dostrzeg nikogo podejrzanego, usiad w gbi przy stoliku, z
ktrego mg obserwowa zarwno restauracj, jak i hall Natomiast nie
mg stamtd dostrzec majora, gdy zasaniay go, filary oddzielajce restauracj od kawiarni. Teraz wic oficer czeka na sposobno wymknicia
si na drugie pitro.
Wkrtce si nadarzyo. Do szpakowatego podszed kelner, aby
przyj zamwienie. Sta tu przy stoliku, przodem do gocia i w ten sposb
zasoni Niewbowskiemu widok na hall. Wyganowicz szybko przeszed
przez kawiarni, przeci hall i wszed na schody. Portier wydawa komu
klucze. W recepcji konferowano z dwoma nowo przybyymi gomi; oficer
nie wzbudzi niczyjego zainteresowania.
Jak na razie, wszystko szo wedug planu. Zjedzenie obiadu zajmie
szpakowatemu przynajmniej p godziny. To wystarczy, aby rozejrze si
nieco po jego pokoju.
Korytarz hotelowy by pusty. Dwie pokojwki z oywieniem rozmawiay w dyurce. Na przechodzcego mczyzn nie zwrciy najmniejszej
uwagi. Jaki go hotelowy szed w stron schodw. Micha min si z nim,
odczeka a zniknie na klatce schodowej i dopiero wtedy podszed, do drzwi
oznaczonych nr 225. Woenie wytrycha w zamek i otwarcie drzwi zajo
majorowi nie wicej ni kilka sekund.
Znalazszy si w pokoju Wyganowicz zamkn drzwi na klucz i wsun w otwr zamka cieniutki jak iga stalowy prt. W sposb zablokowa
cay mechanizm. Gdyby przypadkiem szpakowaty wrci na drugie pitro,
po woeniu klucza do zamka nie mgby go otworzy. Po paru nieudanych

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 170

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

prbach na pewno pobiegby do dyurki pokojwek. Potrwa to dostatecznie


dugo, aby czowiek, znajdujcy si wewntrz pokoju mg si z niego niepostrzeenie wylizn. Ten chwyt z blokowaniem wejcia stosuj od niepamitnych czasw szczury hotelowe i prawie zawsze ze stuprocentowym rezultatem. Go wraca razem z pokojwk, ta prbuje otworzy
drzwi swoim kluczem i stwierdza, e zamek w ogle nie jest zamknity.
Wystarczy po prostu nacisn klamk. Tumaczy wic gociowi, e opuszczajc pokj, zapomnia przekrci klucz w zamku..
Zabezpieczywszy si przed ewentualnymi niespodziankami major
uzna, e moe spokojnie przystpi do poszukiwania mikrofilmw. Dziaa
bez popiechu, systematycznie. Przede wszystkim zabra si do badania
kontaktw elektrycznych. Wyj z kieszeni silne szko powikszajce, takie
jakiego uywaj filatelici do badania znaczkw pocztowych. Uzbrojony w
lup kolejno oglda kontakty, szukajc rubach wieych ladw rozkrcania. Nie znalaz. Kontakty, jak przystao na porzdny i utrzymany w czystoci hotel, nosiy nike lady kurzu. Nic wicej.
Z kolei odsun tapczan. Zlustrowa, czy niczego nie wsunito w
szpar, jaka zawsze istnieje pomidzy cian a listw podogi. Zajrza do
szafy i nad szaf. Obejrza gzyms. Wszystko bez rezultatu.
Teraz przenis si do azienki. Mydo i krem do golenia i po goleniu,
maszynka. Spenetrowa cae pomieszczenie. Nawet byszczce niklem krany poddane zostay rewizji.
azienka bya czysta. Za to Wyganowicz mg da gow. Std
wniosek, e mikrofilmy znajduj si w pokoju. Major znowu tam powrci.
Spojrza na zegarek. Poszukiwania zajy mu przeszo pitnacie minut. A

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 171

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

zatem w cigu nastpnych dziesiciu minut musi znale te mae zwitki celofanu. Pobytu w cudzym numerze hotelowym nie mona przeciga w nieskoczono.
Major, ju bez wiary w to, e uda mu si co znale, przeszuka dokadnie pociel, zajrza te do nocnego stolika. Poza chusteczk do nosa leay tam trzy paczki papierosw Carmen. Jedna paczka bya zuyta do poowy. Ale oprcz Carmenw byy tam jeszcze dwa pudeka Paskich.
Jedno rozpiecztowane, brakowao w nim trzech papierosw.
W szafie par sztuk bielizny osobistej szpakowatego. Jego drugi
garnitur. Odziey powici oficer sporo uwagi. Obmaca szwy i zakadki.
Bez skutku. Zaglda pod st, pod krzesa i inne meble, czy nie kryj si tam
cenne mikrofilmy, przyklejone leukoplastem do drzewa. Zrewidowa take
walizk szpakowatego; zawieraa brudn bielizn i par gazet, polskich i
zagranicznych. Wszystkie temu Wyganowicz si nie dziwi miay w
tytule sowo Ekspress. Oficer przetrzsn kad kartk.
Ostatecznie mikrofilm nie musi by skrcony w rolk. Mona go wyprostowa i woy pomidzy stronice ksiki lub gazety.
Micha znowu spojrza na zegarek. Czas bieg szybko. Lada moment
trzeba si wycofa z pokoju szpakowatego, a rewizja nie daa rezultatu.
Major usiad w wygodnym fotelu. Jego umys pracowa intensywnie.
Niewtpliwie przy dokonywaniu rewizji popeni jaki bd. Ale jaki?
Zacz bada popielniczk z lecymi w niej niedopakami. Byy to
niedopaki po Carmenach. A przecie w szufladzie stolika leay zarwno
Carmeny, jak i Paskie. Czy to nie dziwne, e amator mocnych papierosw, produkowanych na wzr amerykaski, pali jednoczenie takie siano

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 172

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

jak Paskie? A szpakowaty musia by namitnym palaczem. Major nie


wtpi, e suba hotelowa sprztaa rano pokj. wiadczya o tym lnica
posadzka, zmienione rczniki w azience i posany tapczan. Pomimo to popielniczki zawieray a dziesi niedopakw, a adnego ustnika po Paskich.
Wyganowicz szybko podszed do nocnego stolika i wycign rozpiecztowane pudeko. Dokadnie obejrza wszystkie papierosy i sprawdzi
czy w ustnikach nie kryj si malutkie celofanowe rolki. Ale i tym razem nic
nie znalaz.
Sign po drugie pudeko. Oglda je przez swoj siln lup. Tekturka nosio lady drobnych zadrapa, a w dwch miejscach wypuke pozostaoci kleju. A przecie zarwno Paskie, jak i wszystkie inne gatunki papierosw monopolowych paczkuj maszyny. Major zwiedza kiedy tak wytwrni papierosw w Czyynach pod Krakowem i przyglda si wielkiej
maszynie, ktra wyrzucaa ze swojego wntrza tysice gotowych paczek.
Tego rodzaju maszyna nie popenia bdw i klei rwno. Najwyraniej t
paczk ju raz odklejano i pniej zapiecztowano ponownie.
Trzeba sprbowa, moe paczka da si otworzy? Major lekko nacisn tekturowe pudeko. Wieczko odskoczyo bardzo atwo.
Teraz wida byo wyrane lady podwjnego klejenia. To drugie
trzymao tylko w dwch miejscach. Gdzie indziej warstwy kleju miay prawie niewidoczne, suche lady. Znak, e wieczka nie docinito do reszty tektury.
Micha poddawa rewizji papieros po papierosie. Ju w trzecim znalaza si w ustniku jaka nierwno. Po woeniu w otwr papierosa cien-

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 173

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

kiego druciku, z wewntrz Paskiego wylecia malutki krek owinity


delikatn bibuk. Oficer nawet nie czasu na rozwijanie tego kbuszka. W
rodku nie mogo znajdowa si nic innego, jak tylko mikrofilm.
Jeszcze troch fatygi, a na stoliku przed majorem leay cztery takie
krki. Wyganowicz rozwija je i kolejno oglda przez lup. Niewiele mg
dostrzec, bo do czytania mikrofilmw potrzebny jest specjalny rzutnik, ale
zorientowa si, e na dwu mikrofilmach s jakie rysunki. Pozostae dwa
najprawdopodobniej zawieray fotokopie pisma maszynowego. A wic plany i peny opis techniczny wynalazku.
Wyganowicz woy do dwch papierosw dwa zwitki: jeden plan i
jeden opis, z powrotem zapiecztowa pudeko i pooy je na dawnym
miejscu w szufladzie nocnego stolika. Jeli nawet szpakowaty zajrzy do
szuflady, nie poapie si, e kto dokadnie zrewidowa wszystkie kty w
pokoju.
Przejcia do azienki pochylenie si nad muszl ubikacji i przytknicie do dwch skrawkw celofanu poncej zapaki byo dzieem chwili.
Krtki bysk jaskrawo biaego wiata, nieprzyjemny zapach spalenizny i
drobne szcztki popiou opady na dno muszli. Oto wszystko co pozostao z
dwch mikrofilmw. Ale i te drobniutkie resztki spyny wraz z wod,
Major celowo spali tylko dwa mikrofilmy. W ten sposb uniemoliwia wywiezienie wynalazku za granic. Nawet gdyby panowie z Albatrosa zdecydowali si naby szcztki planw wynalazku, jego pena rekonstrukcja musiaaby zaj Amerykanom wiele czasu. Nie zdoaj wic ubiec
polskich specjalistw w opatentowaniu maszyny w kraju i uzyskanie zastrzee patentowych w innych pastwach. A o to przecie chodzio.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 174

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Wyganowicz odetchn z ulg. Teraz moe spokojnie wraca do


Warszawy. Bdzie tam jutro rano. Jedna rozmowa ze zwierzchnikiem, pukownikiem Mogajsklm, telefon lub telegram do wadz wgierskich i zatrzymaj one Witolda Niewbowskiego do dyspozycji wadz polskich. Znalezienie w pudeku z Paskimi dwch mikrofilmw bdzie dla wadz wgierskich dostatecznym dowodem szpiegostwa i podstaw do wydania
szpakowatego w rce polskich organw sprawiedliwoci.
Jeli nawet Niewbowski skomunikuje si z gangiem z Hamburga, to
brak dwch mikrofilmw przeduy pertraktacje. Niemcy nie bd skonni
zapaci a 30 tysicy dolarw za niepen dokumentacj wynalazku i w
dodatku ryzykowa przeprowadzenia szpakowatego przez zielon granic do Wiednia. Tak czy inaczej niefortunny kandydat na szpiega nie uniknie
swojego losu.
Nagle Micha uwiadomi sobie, e czas ucieka. Spojrza na zegarek.
Do pokoju Newbowskiego wszed trzydzieci siedem minut temu. Prawdziwy cud, e szpakowaty jeszcze si nie zjawi na drugim pitrze. Najwyszy czas bra nogi za pas. Lada moment moe by za pno.
Najtrudniej jest opuci pokj. Wykwalifikowana obsuga zawsze
zna swoich goci i wie, ktry z nich gdzie mieszka. Dlatego te przed wyjciem z pokoju major chwil nadsuchiwa z uchem przyoonym do drzwi.
Z zewntrz, z korytarza, nie dochodzi aden szmer. To go uspokoio. Uchyli drzwi i przyoy oko do szpary. Na korytarzu a do zakrtu, nikogo nie
dostrzeg. Szybko wyszed i zamkn drzwi. By ju bezpieczny! Gdyby kto
si ukaza, dla zmylenia go naleao tylko gono zapuka do pokoju, ktry
by pusty.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 175

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Na korytarzu panowao cisza. Micha znowu wyj swj uniwersalny


wytrych, nie pieszc si zbytnio zamkn pokj na klucz i wolnym krokiem
ruszy w stron schodw. By bardzo zadowolony z siebie Misja skoczona.
Peny sukces. Troch wprawdzie narozrabia w tym Budapeszcie, ale nawet
tak surowy zwierzchnik, jak pukownik Mogajski, nie powie mu zego sowa. Rezultaty przeszy bowiem wszelkie oczekiwania.
Dochodzc do schodw major zauway jakiego jegomocia, ktry
zblia si z drugiej strony korytarza. Wyganowicz nie zainteresowa si
tym czowiekiem Nawet nie przypuszcza, e w tej sekundzie popenia podstawowy bd. Taki, ktrego w adnym wypadku nie powinien zrobi oficer
kontrwywiadu. Uciekajc, nie wolno mie nikogo za plecami.
Doszedszy do ppitra major ujrza przed sob dwch mczyzn
pieszcych na gr. Kiedy zbliyli si do majora na jakie trzy, cztery metry
w ich rkach znalazy si nagle pistolety. Micha odruchowo pomyla o zawrceniu na drugie pitro. Ale schodzcy stamtd mczyzna take trzyma
bro w rku.
Wyganowicz znalaz si w puapce.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 176

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Rozdzia XII

GRA O YCIE

W sytuacji, w jakiej znalaz si major, wszelki opr nie mia adnych


szans powodzenia. Ci panowie z pistoletami w rkach wiedzieli, z kim maj
do czynienia i natychmiast zrobiliby uytek z broni. Lepiej wic podda si.
Nie od razu zabijaj. Moe znajdzie si jaka okazja ucieczki? Moe pukownik Istvan Zrinyi i jego ludzie bd mogli co pomc? Przede wszystkim
trzeba zyska na czasie.
Spokojnie Nie rusza si warkn jeden z napastnikw. Rce
do boku.
Ten z tyu podszed bliej i szybkimi ruchami zrewidowa Wyganowicza. Wymaca pistolet. Sign rk do kieszeni oficera i zabra mu go.
Nastpnie woy Wyganowiczowi czarne okulary. Czarne okulary to wynalazek poudniowoamerykaskich porywaczy dyplomatw. S to zwyke
okulary, ktrych szka od wewntrz zakleja si czarn bibuk. Czowiek z
takim szkami na oczach ma bardzo ograniczone pole widzenia. Dostrzega
zaledwie to, co ma bezporednio pod nogami i wski skrawek z boku. A
jednoczenie osobnik w przyciemnionych szkach nie wzbudza sensacji, a
tym bardziej podejrze, jakie niewtpliwie wywoaoby pojawienie si w
lokalu lub na ulicy kogo z zawizanymi oczyma., Mczyzna w czarnych
okularach nie moe ucieka, bo nie wie, co si przed nim znajduje. Musiaby

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 177

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

najpierw podnie rk do twarzy, aby zrzuci szka. A ten ruch byby


ostrzeeniem dla napastnikw.
Rezultaty kawau z czarnymi okularami Wyganowicz mia wyprbowa na sobie. Jeden z napastnikw uj go pod rami. Drugi znajdowa si
chyba z przodu, a trzeci na pewno z tyu, bo major czu na plecach luf jego
pistoletu.
Idziemy! sykn ten, ktry trzyma Wyganowicza pod rami.
Ostrzegam, bez psich figli. A nie prbuj wywali si na schodach.
Znamy takie sztuczki.
Tymi sowami porywacz rozwia ostatni nadziej, bo rzeczywicie
Wyganowicz planowa, e schodzc z ostatniego ppitra na parter upadnie na schodach w ten sposb, eby wyldowa na pododze w hallu, tu
przy recepcji. Major przypuszcza, e w takiej sytuacji napastnicy pomyleliby najpierw o wasnym bezpieczestwie i zamiast strzela do koziokujcego po pododze czowieka, rzuciliby si do ucieczki.
Ale to byli fachowcy z prawdziwego zdarzenia. Przewidzieli wszelkie
moliwoci.
Schodzili po schodach bez popiechu. Z boku musiao to zupenie
niewinnie wyglda. Ot, grupka znajomych. C w tym dziwnego, e jeden z
nich podtrzymuje swojego towarzysza w ciemnych okularach? Zeszli ju na
ostatnie ppitro. Wyganowicz poprzez swj kantar widzia zarys lady
recepcji i stojcych tam dwch pracownikw hotelu. Czu, jak na jego ramieniu zaciskaj si palce konwojenta. Nadal schodzi ze schodw zupenie
spokojnie, zaniecha wszelkiej myli o czynnym oporze, lecz postanowi nie

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 178

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

da si porwa jak kurczak jastrzbiowi Tote orientujc si, e do koca


schodw jest niedaleko, powiedzia gono po polsku:
Do widzenia!
Milcz warkn prowadzcy majora bandyta i dorzuci szeptem
zabij!
Ale Micha by przekonany, e s to czcze pogrki, ktrych gangsterzy dopty nie urzeczywistni, dopki ich ofiara nie stawia czynnego oporu
i dopki jest szansa uprowadzenia jej z hotelu. Nie zaley im na trupie, lecz
na ywym czowieku.
Kady recepcjonista w kadym budapeszteskim hotelu zna przynajmniej kilka sw po polsku, poniewa Polacy s nad Dunajem staymi
gomi. Major liczy na to, e sowa do widzenia zwrc uwag pracownika Grand Hotelu. A o to mu chodzio. Gdyby wadze wgierskie wszczy
ledztwo w sprawie nagego zniknicia Polaka, wywiadowcy policji czy te
kontrwywiadu wezm na spytki portierw hotelowych. Wyganowicz postanowi wic ponownie zaryzykowa i odwracajc gow w stron recepcji
doda po niemiecku:
Najlepsze pozdrowienia dla pukownika Istvana Zrinyiego.
Palce bandyty bolenie wbiy si w rami majora. Drugi idcy z tyu
stukn oficera luf pistoletu w plecy. Wyganowicz nie mg tego widzie,
ale domyla si, e gangster przewiesi sobie paszcz na rce trzymajcej
pistolet. Zgodnie jednak z przewidywaniami Michaa nie prbowali do niego strzela. A pozdrowienia dla pukownika powinny zaintrygowa recepcjonist, nawet jeli nigdy nie sysza nazwiska Zrinyi i nie orientowa si,
e ten oficer jest jednym z szefw kontrwywiadu wgierskiego.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 179

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Poza tym te sowa powinny przestraszy bandytw. Jak twierdzia


Ilona, szajka dotychczas staraa si nie wchodzi w konflikt z wadzami wgierskimi i zachowywaa w tym pastwie pozory legalnoci. Gdyby kontrwywiad dowiedzia si o uprowadzeniu i ewentualnym zamordowaniu polskiego oficera, konsekwencje tej zbrodni poniosaby wgierska filia Albatrosa. Wyganowicz mia nadziej, e cho tymi sowami nie kupowa sobie
wolnoci, to przynajmniej ratowa ycie. To duo!
Major by nieomal szczliwy (jeeli czowiek prowadzony pod pistoletem moe doznawa takiego uczucia), e spali dwa mikrofilmy. Gdyby
je zabra ze sob, szajka bardzo szybko staaby si posiadaczem caoci wynalazku. Teraz przeciwnicy dojd do wniosku, e Wyganowicz ukry gdzie
cenne paski celuloidu i prob lub grob bd si starali wydoby z niego
tajemnic schowka. W to, e mikrofilmy przestay istnie, nie uwierz, co
pozwoli mu zyska na czasie. A czas, to szansa ucieczki.
Jeszcze sowo, a strzelam szepn bandyta idcy z tyu.
Tym razem nie naleao lekceway tej groby i Micha zaprzesta
prb zwrcenia na siebie uwagi.
Wyszli przed hotel. Kilka schodw i znaleli si na ulicy. Major pamita, w ktrym miejscu zaparkowano samochody. By absolutnie pewien,
e prowadz go do czarnego mercedesa.
Wa rozkaza jeden z napastnikw.
Zdejmij mi okulary, nic nie widz.
Jak ci hukn, to nawet gwiazdy zobaczysz. Wa! Gangster
energicznym ruchem wepchn oficera do samochodu i usiad przy nim. Z
drugiej strony Wyganowicza usadowi si drugi z bandytw Trzeci usiad za

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 180

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

kierownic lub obok kierowcy. Tego Micha nie mg sprawdzi. Wz ruszy


w stron Mostu Magorzaty.
Dokd mnie wieziecie?
Niedugo zobaczysz.
Po co?
Dowiesz si w swoim czasie.
Nie powiem, ebycie byli zbyt rozmowni zauway major i
sign rk do twarzy, aby zdj przeklte czarne okulary. Reakcj przeciwnikw byo mocne uderzenie. Rka opada w d.
Sied spokojnie, apy przy sobie, jeeli chcesz dojecha ywy.
Nudny jeste z tymi cigymi grobami. Co wam przyjdzie z mojej
mierci?
Dawno ci si ona naley. I na pewno nie ominie.
Ale nie ty bdziesz decydowa o moim losie. S mdrzejsi od ciebie.
Jeeli jeszcze raz otworzy pysk to mwi ten z przedniego siedzenia zamknij mu go tak, eby wiedzia, ile ma zbw.
Z tej maej sownej utarczki Wyganowicz wywnioskowa, e mczyzna, ktry czeka na niego w korytarzu hotelowym, a pniej schodzi za
nim po schodach, jest kim waniejszym w gangu, przynajmniej w stosunku
do dwch pozostaych. Nie byo to rewelacyjne odkrycie, ale mogo si
przyda.
Major orientowa si po zakrtach, e najpierw samochd wjecha
na Most Magorzaty a potem skierowa si w stron Budy. Nowy zakrt, tym
razem w prawo. Nastpnie wz wyranie jecha pod gr. Z kolei nowa se-

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 181

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

ria zakrtw, raz w prawo, raz w lewo. Z tego wszystkiego Wyganowicz


domyli si, e jad do dzielnicy willowej, pooonej nad Bud. Tam wrd
wzgrz Orbn hegy, Isten hegy i Martinowics hegy wznosi si wiele piknych domkw, gincych w zieleni ogrdkw. Doskonaa kryjwka dla porywaczy.
Samochd zatrzyma si. Rozleg si trzask otwieranych drzwi auta,
a zaraz pniej zgrzyt, jaki wydaj elazne wrota. Znowu otwarcie i zamknicie samochodu, ktry przejecha najwyej kilkanacie metrw i stan
ze zgaszonym silnikiem. Byli na miejscu.
Porywacze pomogli Wyganowiczowi wysi z auta. Wprowadzono
go po paru schodkach do jakiego pomieszczenia, prawdopodobnie hallu,
potem skrcili na prawo. Major stara si cokolwiek zobaczy przez boczn
szpar w okularach. To by umeblowany pokj, chyba gabinet, bo stay tu
regay z ksikami.
Mio mi pana powita u nas rozleg si/gos naprzeciwko.
Czego ode mnie chcecie? Dlaczego mnie porwano? Jestem obywatelem zaprzyjanionego pastwa. dam moliwoci skomunikowania si z
moj ambasad.
W odpowiedzi rozleg si cichy miech i sowa:
Nie brakuje panu tupetu, przepraszam, e nie tytuuj, ale nie
znam rangi... Moemy jednak gra w otwarte karty. Pan usiowa przeszkodzi nam w skontaktowaniu si z jednym z jego rodakw. Obaj wiemy dlaczego. Tak si jednak stao, zreszt take dziki panu, e nareszcie wiemy,
kto to jest i gdzie mieszka. Jeeli pan nareszcie okae si rozsdny i zrozumie, e przegra, nic zego pana nie spotka. Po prostu przetrzymamy pana

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 182

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

tutaj do zaatwienia naszych interesw, a pniej odzyska pan wolno.


Wszelkie prby oporu lub ucieczki spowoduj, smutn konieczno usunicia pana raz na zawsze. Wolabym tego unikn. W kadej grze jeden przegrywa, drugi wygrywa. Mymy wygrali. Musi si pan z tym pogodzi.
Chciabym dzisiaj wraca do Warszawy. Mam bilet w kieszeni,
pan dobrze wie, e wasza wsppracowniczka, przekonaa mnie o bezcelowoci dalszego pobytu w Budapeszcie.
Dlatego pan poszed do Grand Hotelu? Czego pan tam szuka?
zadrwi rozmwca.
Pan sam dobrze wie.
A co pan znalaz?
Nic.
Zrewidowa go!
Dwch drabw szybko i sprawnie rozebrao majora do naga, pozostawiajc mu tylko czarne okulary. Oficer nie prbowa oporu. Zwracano
mu kolejno sztuka po sztuce, bielizn i ubranie. Przez ten czas szef bandy
widocznie kontrolowa zawarto portfela, bo stwierdzi ze zdziwieniem:
Jednak nie kamie pan z tym wyjazdem. Zapewne to jeszcze jeden
podstp z paskiej strony, eby upi nasz czujno. Ale to si nie udao.
Nic wicej nie ma zameldowa jeden z rewidujcych.
A kiedy go prowadzilicie, nie schowa czego lub nie wyrzuci?
Na pewno nie. Tak pilnowalimy, e nie mg palcem kiwn.
Gdzie s mikrofilmy?
Nie mam pojcia. Nie znalazem ich.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 183

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Zobaczymy na tym herszt bandy zakoczy towarzysk rozmow i zwracajc si do swoich ludzi, doda: zwiza go, ale tak, eby nie
potrafi si uwolni i zamkn na dole. Pilnowa jak oka w gowie.
Skrpowanego jak barana Wyganowicza zniesiono na d i jak wr
piasku rzucono na kamienne pyty piwnicy. Rce i nogi mia zwizane mocnym sznurem. Nie byo mowy o oswobodzeniu si z tych pt. Drzwi zamkny si i major zosta sam.
Wyganowicz sprbowa napry minie, rk i ng, ale przerwanie
sznura byo niemoliwe. Wizy zaoono fachowo Nogi skrpowano dwukrotnie: raz nad kolanami, drugi w kostkach. Rce zwizano mu z tyu a
dodatkowa lina krpowaa przedramiona, przyciskajc je do klatki piersiowej. Major sprbowa turla si po kamiennych pytach podogi, by okularami, zaczepi o jak nierwno. Powiodo mu si to po jakim czasie i
szka spady z oczu. Teraz mg przynajmniej rozejrze si po swoim wizieniu. Piwnica bya obszerna. Jej dugo, tak na oko, wynosia ponad trzy
metry, a szeroko okoo dwch i p metra. Pod sufitem, w metalowej
osonie, tkwia arwka. Niewielkie okienko przepuszczao niewiele wiata.
Miao solidne kraty. Drzwi byy masywne, z dbu lub jesionowe, i z
metalowym uzbrojeniem. Ptak by std nie wyfrun. Herkules nie sforsowaby tych zamkw.
Pomimo zwizania Micha mg zgina nogi w kolanach. Najpierw
postanowi wic zniszczy czarne szka. Skomplikowane manewry doprowadziy wreszcie do tego, e okulary znalazy si w zasigu butw oficera.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 184

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Par kopni i z oprawki pozostaa miazga, a oklejone czarnym papierem


szka pky na kawaki.
Bohaterowie powieci awanturniczych nieraz uwalniaj si w ten
sposb, e przecinaj krpujce ich wizy odamkiem szka. Wyganowicz
sprbowa tej metody. Nic z tego. Wprawdzie udao mu si odnale i
uchwyci w palce kawaek ostrego szka, ale co dalej? Rce mia zwizane
na plecach, co uniemoliwiao przeprowadzenie tej trudnej operacji.
Pozostawao wic spokojnie lee i czeka na dalszy rozwj wypadkw. Perspektywy byy niewesoe. Na razie bandyci traktowali go wzgldnie przyzwoicie. Bya mowa jedynie o przetrzymaniu Polaka w zamkniciu
do czasu, kiedy szajce uda si zdoby dokumenty. Herszt pewnie dlatego
przerwa przesuchiwanie winia, e pojecha skomunikowa si z Niewbowskim i sfinalizowa transakcj. Chwilowo Wyganowiczowi uwierzono, e nie znalaz mikrofilmw, ale to kamstwo wkrtce si wyda, bo Niewblowski szybko zauway brak dwch rolek.
Wtedy z majorem porozmawiaj inaczej. Grob i prob bd si
starali wydoby z niego, gdzie ukry mikrofilmy. Na pewno nie zawahaj si
przed uyciem tortur. Dla obiecanego miliona marek ci ludzie gotowi s na
wszystko. Nigdy nie uwierz, e tak cenne dla nich zdjcia zostay po prostu
spalone. Zreszt, gdyby nawet w kocu w to uwierzyli, sytuacja winia w
niczym si nie poprawi. Albo zabij go w czasie przesuchiwania, albo zatuk ze zoci, e pokrzyowa ich plany.
Nie pozostaje zatem nic innego, jak przedua rozmowy i pertraktacje. Istvan Zrinyi powinien zainteresowa si nagym znikniciem Polaka. I
wszcz poszukiwania. Wgierski kontrwywiad sporo ju wiedzia zarwno

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 185

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

o roli polskiego turysty, jak i o panach z Albatrosa, a take o Witoldzie


Niewbowskim. Byleby tylko recepcjonista z Nagyszll zapamita dziwne
zachowanie si mczyzny w czarnych okularach, schodzcego z gry, a ratunek moe przyj nie za pno.
A moe bandyci popeni jaki bd, ktry uda si wykorzysta i samemu odzyska wolno? Wyganowicz nie zaamywa si, chocia przyznawa, e jego pooenie byo niewesoe. A w dodatku sam by sobie winien, bo opuszczajc mieszkanie na Dohny ut zapomnia o zwykych manewrach dla zgubienia ewentualnego anioa stra.
W tej sytuacji Micha uzna, e najlepiej bdzie przespa si dla nabrania si przed czekajc go rozgrywk. Doturla si do ciany, uoy moliwie jak najwygodniej, i za chwil spa sodko jak nowo narodzone dziecko.
Zbudzio go dopiero gwatowne otwieranie drzwi. Musia przespa co najmniej trzy godziny, bo za oknem byo zupenie ciemno. Pod sufitem palia
si arwka elektryczna.
Do celi weszo dwch tych samych drabw, ktrych Wyganowicz
mia ju przyjemno pozna w Grand Hotelu.
Niesiemy go na gr? zapyta jeden.
Jeszcze czego? Rozwi mu nogi, niech idzie sam.
Pomogli majorowi wsta i wyprowadzili z celi. Piwnica czy te cela,
w ktrej zamknito Michaa, wychodzia na may korytarz. Mia on ponadto
troje drzwi. Korytarz na wprost koczy si paru schodkami i drzwiami
prowadzcymi prawdopodobnie na dwr. Na prawo schody wiody na wysoki parter. Tam wprowadzono Wyganowicza, do pokoju z lewej strony

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 186

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

czworoktnego hallu. Stao tu jedynie biurko i kilka krzese. Na jednym z


nich kazano winiowi usi. Podoga wyoona bya linoleum.
Do pokoju wszed starszy, siwowosy mczyzna, redniego wzrostu,
elegancko ubrany i starannie ogolony. Robi wraenie dyplomaty, a nie
herszta bandy gangsterw.
Pan mnie okama, panie Wyganowicz Niemiec z trudem wymawia polskie nazwisko pan znalaz mikrofilmy. Co pan z nimi zrobi?
Przecie zrewidowalicie mnie. Gdybym je znalaz, miabym je
przy sobie. Zaskoczylicie mnie znienacka, na schodach. Chobym chcia, nie
miabym czasu na ich zniszczenie. Nie uczyniem adnego ruchu rk. Oni
major wskaza na swoich stranikw nie pozwolili na to.
A jednak pan zabra dwa mikrofilmy. Gdzie one s?
Nie wiem.
Niech pan si zastanowi. Jest pan w naszych rkach, zdany na ask i nieask. Pan nam odda zdjcia, a ja zarczam sowem honoru, e za
dwa dni bdzie pan wolny. Zdrw i cay.
Nie mam adnych zdj.
Licz do dziesiciu. Jeeli przez ten czas nie powie pan, gdzie s
ukryte mikrofilmy, porozmawiamy inaczej.
Nie mam mikrofilmw powtrzy major.
Raz, dwa, trzy, cztery mczyzna doliczy do dziesiciu.
Nic nie wiem o mikrofilmach.
Trudno. Sam pan mnie do tego zmusza. Szanuj odwanych przeciwnikw, pogardzam gupimi. Pan jest bardzo gupi, panie Wyganowicz.
Oficer milcza.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 187

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Wy z nim porozmawiajcie herszt bandy zwrci si do swoich


pomocnikw. Jeeli nie rozumie dobrego sowa, moe was zrozumie.
To mwic dyplomata wyszed z pokoju.
Jeszcze drzwi si nie zamkny za eleganckim mczyzn, kiedy na
twarz Wyganowicza spad pierwszy cios. Major uderzony pici w nos
byby spad z krzesa, gdyby nie nastpne rbnicie, z drugiej strony. Pniej ciosy spaday jeden za drugim. Na twarz, piersi i brzuch. Wreszcie potne kopnicie wyrzucio siedzcego z krzesa, tak e wyldowa na pododze pod cian.
Gdzie s zdjcia? zapyta drab, ktry bi Michaa.
Nie wiem wycharcza oficer, wypluwajc krew z rozbitych ust.
Bijcy chcia si ponownie rzuci na swoj ofiar, lecz powstrzyma
go gos drugiego bandyty.
Poczekaj Willi. Jeste za gorcy. Niepotrzebnie si pieszysz.
Kostki palcw poobijasz.
Mwic to wysun szuflad biurka i wydoby z niej dwa dugie,
gitkie prty. Jeden z nich poda swojemu towarzyszowi. Zbliyli si do lecego.
Gdzie s zdjcia?
Nic nie wiem o adnych zdjciach.
Poszy w ruch stalowe rzgi. Oprawcy znali si na rzeczy. Bili mocno,
doskonale wiedzc, gdzie uderzy tak aby najbardziej bolao. Micha pomimo zacinitych zbw jcza gucho. Ciosy spaday jak grad. Wreszcie nerwy przestay reagowa na bl. Majorowi zdawao si. e leci w jak niezmierzon przepa. Zrobio mu si ciemno przed oczyma, zemdla.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 188

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Ocucia go woda spywajca z gowy na szyj i za koszul. Otworzy


oczy. Jeden z drabw sta nad nim z kubem wody i polewa go.
Gdzie s filmy?
Wyganowicz by tak pobity, e nie mg mwi. Zaprzeczy tylko ruchem gowy. Bandyci zrozumieli to jako odmow udzielenia informacji i
ciosy posypay si ze zdwojon energi.
Trzykrotnie Micha traci przytomno. Trzy razy oprawcy cucili go
wod i rozpoczynali katowanie. Kiedy za czwartym razem otworzy powieki, sta nad nim wytworny siwy mczyzna. Z niesmakiem spoglda na pobitego i zalanego krwi czowieka.
No razie dosy powiedzia do swoich ludzi wytrze go, doprowadzi do porzdku i przyprowadzi do mnie.
Upyno kilkanacie minut, zanim Wyganowicz odzyska na tyle siy, e mg by przeprowadzony do gabinetu, w ktrym po raz pierwszy zetkn si z hersztem bandy. Ten ju czeka w fotelu za biurkiem.
Posadzi go tuta] wskaza krzeso naprzeciwko siebie czekajcie za drzwiami. Powiedzcie te, eby przyniesiono dwie kawy. Rozwiza mu rce.
Wyganowicz rozciera zdrtwiae palce. Milcza. Jego przeciwnik
take nie kwapi si z rozpoczciem rozmowy. Cisza panowaa w pokoju a
do chwili, kiedy jeden z oprawcw wnis dwie filianki i cukierniczk.
Prosz gospodarz domu uprzejmym ruchem podsun gociowi cukier.
Dzikuj major na prno usiowa powstrzyma drenie palcw, niosc na yeczce cukier do filianki.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 189

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Tu s papierosy i cygara pan domu otworzy adn kasetk z


chiskiej laki.
Dzikuj, nie pal.
Znowu zapado milczenie. Micha zaryzykowa i zdoby si na wysiek podniesienia filianki z kaw do ust. Jako si udao, yk mocnego pynu
orzewi go i doda si.
Po co panu to byo? zapyta herszt.
Oficer nie odpowiedzia, a gospodarz nie zraony tym objani:
Ci ludzie to skoczone kanalie. Trzymam ich, bo s uyteczni. Dla
pienidzy zrobi wszystko. Zapewniam pana, e nie cofn si przed najbardziej wyrafinowanymi torturami. To, co byo dotychczas, stanowi rodzaj
preludium. Maa przekska przed czekajcym pana obiadem.
Nie mam adnych filmw.
Niech pan nie bdzie dziecinny. Musz pana uprzedzi, e moi ludzie przygotowali specjaln instalacj elektryczn. Sposb wyprbowany
przez Amerykanw w Wietnamie. Tego aden czowiek nie wytrzymuje.
Mwi albo umiera w strasznych mczarniach. Jest pan mody, ma pan pikn on. Czy naprawd warto umiera dla takiego gupstwa jak dwa zwitki
celuloidu?
Na pewno nie.
No widzi pan. Nareszcie pierwsze mdre sowa.
Gdybym mia te filmy, to albo ju bym wam odda, albo znalelibycie je przy mnie. Cudw nie ma. Nie mogy znikn lub rozpyn si w
powietrzu.
Pan je schowa.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 190

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Gdzie?
Pan nam to musi powiedzie. Albo pan umrze!
To mi powtarzacie a do znudzenia. Przypumy, e rzeczywicie
znalazem te filmy. Jedyne miejsce, gdzie mgbym je ukry, to pokj Niewbowskiego. Przy sobie ich nie mam. A pokj moecie zrewidowa.
Ju to zrobilimy. Nic tam nie ma.
To skd ja mam wiedzie, gdzie s te mikrofilmy?! Micha podnis nieco gos. Ja te obszukaem cay numer i nic nie znalazem.
Pan kamie.
A jednak w jego sowach wyczulone ucho oficera kontrwywiadu dosyszao cie wtpliwoci. Herszt bandy nie by tak pewien siebie, jak przed
godzin.
Wszystkie mikrofilmy zginy? zabluffowa Wyganowicz.
Ku jego wielkiemu zdumieniu rozmwca odpowiedzia:
Nie, tylko dwa.
Micha usiowa umiechn si rozbitymi i popuchnitymi wargami.
Gdybym znalaz, to zabrabym wszystkie.
Ten argument musia trafi do celu, bo sowa majora nie spotkay si
z replik.
Zbilicie mnie, skatowali oficer ku elazo pki gorce a nie
przysza wam do gowy najprostsza myl, gdzie mog by te filmy?
No gdzie?
W kieszeni Niewbowskiego.'
Brednie. On ma dwie rolki. Zginy dwie pozostae.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 191

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

To on tak twierdzi. Jak macie pewno i jakie dowody e ten


czowiek nie kamie?
Lekkie drgnicie na twarzy szefa gangu byo znakiem, e i tym razem
major trafi.
Tak pan sdzi?
Gramy w otwarte karty. Wasz atut: trzymacie mnie w rku. Moj
stawk jest wasne ycie. Na pewno obiecalicie Niewbowskiemu jak
sum pienidzy i wywiezienie go na Zachd, bo do Polski wraca nie moe.
Tak byo?
Tak.
Ja tego czowieka porzdnie wystraszyem. Ba si skontaktowa
z wami, chocia mia przyj do Matrozcsarda osiemnastego listopada, o
sidmej wieczorem.
Widz, e polski wywiad ma dobre informacje to bya szczera
pochwaa z ust bd co bd fachowca.
Major skin gow.
Ale ten Niewbowski to sprytny facet powiedzia. Nawet na
swoim strachu postanowi zarobi. Zna mnie z widzenia i kiedy zobaczy,
jak mnie, w czarnych okularach wyprowadzaj z hotelu wasi ludzie, od razu
dla niego wszystko stao si jasne. Potem nawizalicie z nim kontakt i wtedy inynier opowiedzia wam bajeczk, e ukradem mu dwie rolki, a pozostawiem dwa mikrofilmy.
W jakim celu mia wprowadza nas w bd?

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 192

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Pan tego nie wie? Po to, eby zarobi. eby za dwie rolki dosta
tutaj w Budapeszcie, przyrzeczone pienidze, a pozostae dwie sprzeda w
Hamburgu, wam lub komu innemu, za lepsz cen.
Nie patrzy na twarz swojego przeciwnika, bo i tak wiedzia, e strza
trafi.
Mczyzna dugo nie odpowiada. Musia w myli rozwaa sowa
majora. Takiego jak on adne otrostwo partnera nie mogo zadziwi. Tote
argumentacja oficera wydaa mu si suszna. Na miejscu Niewbowskiego
prawdopodobnie postpiby tak samo.
Ma pan racj powiedzia tak by mogo. Jedno jest pewne.
Albo pan, albo on kamie. Dojd do tego, ktry z was. Ale biada temu, co
mnie chcia oszuka. Jutro wszystko si wyjani.
Oficer wiedzia, e nie byy to sowa rzucone na wiatr. A jednak odczu zadowolenie. Pierwsz rund wygra Znowu zyska na czasie.
Szef nacisn guzik. Do pokoju wesza stra.
Dajcie mu co do zjedzenia powiedzia a potem dobrze
zwiza i z powrotem na d. Na razie da mu spokj.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 193

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Rozdzia XIII

KONIEC CZARNEGO MERCEDESA

Wyganowicz obudzi si bardzo wczenie. Na dworze byo jeszcze


zupenie ciemno.
Na razie pooenie Michaa troszeczk si poprawio, bo kiedy wczoraj po rozmowie z szefem jego kaci przystpili do ponownego wizania
swojej ofiary, major nadstawi rce zoone do przodu i tak go sptano.
Oficer postanowi, e jeeli nie przyjdzie adna pomoc z zewntrz, to
nie pozwoli zarn si jak w w rzeni., Zabierajc go na gr, bandyci
rozwi mu nogi. Bdzie wic walczy mimo ograniczenia ruchw, chocia
zdawa sobie spraw z kocowego rezultatu.
A jednak postanowi przygotowa si do tej walki. Tak dugo napina
wizy na rkach, a je nieco rozluni. Prbowa porusza palcami, aby
przywrci im obieg krwi. Nie zaniedbywa te i gimnastyki ng. Przewrci
si na brzuch i usiowa unie w powietrze gow wraz z klatk piersiow,
podnoszc jednoczenie nogi. Potem lec na plecach, unosi kolana i stara
si dosta nimi do piersi. Te wiczenia poprawiy mu samopoczucie. Gotw
by do walki i nawet do tego, e w niej zginie.
Stara si te owi uchem odgosy dochodzce z zewntrz. Jaki samochd odjecha. Ale no pewno nie by to czarny mercedes, lecz inny o goniej pracujcym silniku. Pniej major usysza warkot zajedajcego auta. Chyba si nie myli. To byo bmw Ilony.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 194

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Nie upyno p godziny, kiedy klucz zgrzytn w drzwiach i stana


w nich pikna dziewczyna w towarzystwie jednego z wczorajszych katw
Michaa. Bya w eleganckim srebrnoszarym paszczu, uczesana jak gdyby
dopiero co opucia salon fryzjerski. Oczy zrobione na zielono, usta pocignite bezbarwn pomadk. Popatrzyo na lecego.
Wiesz, Willi, nie moge zrobi mi wikszej przyjemnoci, jak pokazujc tego obuza. Marzyam, eby zobaczy go w takim stanie. Brawo!
Wida fachow robot.
Ilona podesza dwa kroki i kocem swojego pantofelka kopna majora bolenie w sam kostk prawej nogi.
Nie ruszaj go ostrzeg Niemiec szef zabroni do swojego
powrotu dotyka go.
Dziewczyna rozemiaa si zym miechem.
To wam zabroni. Mnie nic nie mwi. Musz draniowi zapaci za
moje dwadziecia tysicy forintw. Okrad mnie z tych pienidzy. Jeszcze
si umiecha. Pewnie liczy na tego swojego Zrinyiego. Ale na prno psy
pukownika wsz po caym Budapeszcie. Prdzej diaba zjedz, ni-go tu
znajd!
Co ty wygadujesz nawet Willemu sowa dziewczyny o pienidzach wyday si nieprawdopodobne.
A wanie, e okrad Ilona kopna kilka razy lecego. Szef
obieca mi dwadziecia tysicy forintw, jeeli tego Polaczka wywioz na
trzy dni z Budapesztu. A teraz pewnie ka mi jeszcze zapaci za zamwiony hotel. Gdybym moga, wydrapaabym ci te twoje parszywe lepia.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 195

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Nagle dziewczyna jak furia rzucia si na lecego oficera i zacza


go bi piciami po twarzy, piersi i brzuchu.
Wyganowicz milcza. Ciosy modej dziewczyny nie s tak dotkliwe,
eby zahartowany mczyzna nie mg ich wytrzyma bez jku.
Ja go zmusz do krzyku! A masz, a masz! wcieko odbieraa
Ilonie panowanie nad sob.
Willi sta w drzwiach i zamiewa si na widok tej furii.
Dziewczyna, wrcz nieprzytomna ze zoci, uklka na lecym i
nadal obrabiaa go piciami, wykrzykujc jakie wgierskie przeklestwa.
Plecy Ilony zasoniy lecego i Niemiec stojcy przy drzwiach nie mg widzie poowy ciaa Wyganowicza ani tego co si dzieje. Wgierka, cigle
wykrzykujc i zadajc uderzenia praw rk, byskawicznie wycigna z
rkawa swojego paszcza duy, otwarty n i szybkim ruchem wsuna go
pod Michaa.
Teraz oficer za kadym ciosem wydawa okrzyk blu. Wreszcie Willi
interweniowa.
Przesta powiedzia odcigajc dziewczyn wystarczy. I tak
dobrze mu zapacia. A na drugi raz sprbuj wyjecha ze mn.
Ilona, zorzeczc majorowi, usiowaa wyrwa si z rk Niemca. Ten
wreszcie zdoa wypchn dziewczyn na korytarz i zatrzasn drzwi celi.
Wyganowicz odczeka par minut, zanim rozpocz skomplikowane
manewry, aby schwyci n w zwizane rce. Kiedy mu si to udao, przecicie sznura, ktrym mia skrpowane nogi powyej kolan, byo fraszk.
Troszk trudniej poszo z wizami na kostkach stp, ale po pewnym czasie
uwolni i nogi

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 196

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Gorzej szo z rkami. Oficer podczoga si pod cian i po niemaych


wysikach udao mu si usi tak, e plecami dotyka muru. Podgi kolana
i midzy nimi umieci rkoje noa, tak by ostrze zwrcone byo w stron
skrpowanych rk Zaciskajc kolana, zacz pociera sznurem o n. Nie
byo to takie proste, jak si Michaowi pocztkowo wydawao Pod naciskiem rk kolana nie mogy utrzyma ostrza w odpowiednim pooeniu
Dwa razy n wypada na podog i ca operacj trzeba byo powtarza od
pocztku. Wreszcie udao mu si na tyle naci link, e gdy napi minie,
pka. Przecicie ostatnich wizw na przedramionach byo ju proste.
Oficer podnis si z ziemi i omal nie upad ponownie. Wszystko go
bolao. Rce i nogi mia na wp zdrtwiae. Ale masa, skony i przysiady
przywrciy mu przynajmniej czciowo sprawno fizyczn. A ponadto
mia bro. Wspaniay n sprynowy.
Nie bez wpywu na samopoczucie Michaa by fakt, e w obozie
przeciwnika mia wiernego sprzymierzeca. Ilona najwidoczniej nie kamaa, mwic e wiadomie wypia narkotyk. Przemycajc n do celi majora
ta dziewczyna sama ryzykowaa ycie. Niechby Willi co zauway!
Pooenie Michaa byo jednak nadal bardzo trudne. Wprawdzie pozby si wizw i ma bro w rku, ale cigle jest zamknity w piwnicy, w
domu penym wrogw. Jedno jest pewne, przynajmniej jednemu ze swoich
katw zapaci za wszystko.
Postanowi czeka, a kto si zjawi i otworzy drzwi celi. Wtedy zaskoczy go byskawicznym atakiem. A co bdzie dalej? Czy przyjdzie sam
Willi, czy te wejd we dwch?

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 197

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Oficer usysza w korytarzu zbliajce si kroki. Jednym skokiem


stan plecami przy cianie, tu koo drzwi. Postanowi atakowa najpierw
pici, a noa uy w ostatecznoci. Tote trzyma go w lewej rce.
Drzwi si otworzyy. Stan w nich Willi. Niemiec na widok pustej
celi znieruchomia. Ta chwila zdumienia zgubia go. Straszliwe uderzenie
pici dosigo jego skroni Z cichym jkiem run na ziemi.
Wyganowicz wyjrza na korytarz. By pusty. Gwatownym ruchem
wcign lecego do rodka piwnicy i przymkn drzwi. Gdyby w tym momencie kto zajrza na korytarz, nic niepokojcego by nie zauway.
Major szybko, lecz spokojnie, obszukiwa Niemca. Znalaz przy nim
portfel. Bez zagldania do wntrza wsun go do wasnej kieszeni. We
wszystkich wizieniach wiata istnieje przepis, e stranicy majcy do czynienia bezporednio z winiami nie nosz przy sobie broni. Po prostu dlatego, eby w razie buntu nie uzbraja przeciwnika. Szef gangu zna to prawo, zapewne z wasnej praktyki. Dlatego stranicy oficera byli take nieuzbrojeni. A szkoda. Micha uwaa, e nieza pukawka bardzo by mu si
teraz przydaa.
Mwi si trudno. Major z noem w rku wyszed na korytarz. Nasuchiwa. Na grze byo cicho. Ostronie podszed do drzwi prowadzcych na
dwr. Wyjrza przez mae okienko. Na zewntrz, nad drzwiami by ganek i
schody prowadzce do waciwego wejcia do willi. Przed gankiem, obok
budynku, sta sportowy samochd Ilony, a nieco dalej czarny mercedes.
Wyganowicz ostronie nacisn klamk. Drzwi ustpiy. Albo w ogle ich nie zamknito, albo dziewczyna umiaa usun t najwiksz prze-

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 198

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

szkod na drodze ucieczki. Spojrzenie w prawo i w lewo, potem skok i


przykucnicie za stojcym samochodem, bo skry si za wozem Ilony.
Jak przewidywa, drzwiczki byy otwarte, a w stacyjce tkwi kluczyk.
Otwarta te bya metalowa brama. Z tego punktu, w ktrym major si znajdowa, widzia wsk uliczk stromo opadajc w d i skrcajc w lewo.
Zwolni hamulec, uruchomi motor i wyjecha za ogrodzenie moe
by si udao, chocia warkot zapuszczanego silnika musiaby zaalarmowa
tych wewntrz willi. Ale co dalej? Major nie wiedzia, gdzie jest i ktrdy
jecha. By bez broni, a przeciwnicy uzbrojeni s po zby. Poza tym rozporzdzaj szybkim mercedes i doskonale znaj teren.
W tych warunkach szanse ucieczki nie byy wielkie. Oni bd strzela. W ciasnych, wskich uliczkach pomidzy ogrodami uciekajcy nie zdoa
oderwa si od pocigu.
Wyganowicz przypomnia sobie o tabliczce czekolady. Sign rk
do kieszeni w drzwiach samochodu. Paczka zwizana sznurkiem tkwia w
tym samym miejscu, gdzie j Micha przed dwoma dniami wsun.
Wyj niebezpieczn tabliczk. Kryjc si za samochodem rozwiza
sznurek. Bomba leaa na tekturce. Wyganowicz bacznie pilnowa, aby stale
j przyciska. Pamita, e jej zapalnik reaguje z chwil zwolnienia iglicy.
Major przebieg woln przestrze pomidzy dwoma samochodami i znowu
skry si, tym razem ju za czarnym mercedesem. Dopezn do przodu samochodu i ostronie pooy na zderzaku amerykask bomb. Przy najmniejszym ruchu samochodu tabliczka spadnie na ziemi i nastpi eksplozja. Nie yczy mierci swoim przeciwnikom.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 199

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Niech spostrzeg lece na wieccym niklu kolorowe opakowanie


czekolady i niech si z nim tak pogimnastykuj, jak to robi Wyganowicz
przed Matyspince. Chodzio mu jedynie o to, aby drugi samochd nie by
zdolny do pocigu. Teraz ju nie zachowywa ostronoci. Dopad do sportowego bmw, zwolni rczny hamulec i nacisn starter. Nim motor zaskoczy, wz ju toczy si po pochyoci. W tej samej chwili major usysza gos
Ilony:
Na pomoc! Polak ucieka! Goni go. Prdzej. Prdzej!
Dojedajc do bramy, Micha obejrza si. Zobaczy w oknie Ilon.
Trzymaa w rku pistolet. Rozlegy si strzay. A tymczasem z budynku wyskoczyo dwch ludzi. Biegli w stron czarnego mercedesa.
Major doda gazu. Samochd nabiera szybkoci. Dalsze oczekiwanie
na rozwj wypadkw mogo by niebezpieczne. Albo bomba nie wybuchnie,
albo eksplozja nastpi zbyt blisko. Lepiej nie marudzi.
A swoja drog pomyla ta dziewczyna jest wietn aktork.
I mdra gowa. Jak ona piknie rozgrywa t parti, e cie podejrzenia nie
padnie na ni. Taka przydaaby si na stae do wsppracy.
Ulice wiody cigle w d ostrymi serpentynami. Biorc drugi zakrt
major usysza potn detonacj, od ktrej zadray szyby okolicznych
domw. Spojrza w tym kierunku. Na szczycie wzgrza wykwit piropusz
czarnego dymu.
Chyba zginli? To ju o trzech mniej stwierdzi a moe i o
czterech, bo chyba tego Willego za mocno uderzyem? Ale nie auj.
Wyganowicz zwolni i uwanie wybiera drog. Kierujc si cigle na
pnocny wschd i cigle w d, wydosta si w kocu na szeroki bulwar.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 200

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Skrci w lewo. Na najbliszym skrzyowaniu przeczyta tablic: Krisztina


krut.
Nareszcie wiedzia, gdzie si znajduje. Nie omyliy go przewidywania. Melina bandytw miecia si w Budzie, gdzie na Orbn hegy. Jadc w
d z bulwaru Krystyny, mona byo osign Most Magorzaty,
Wyganowicz tam nie dojecha. Tu przed mostem skrci w prawo i
zaparkowa wz na maym placyku z tak miym sercu kadego polskiego
turysty pomnikiem generaa Bema. Zamkn samochd i pieszo przeszed
kilkaset metrw bulwarem Bema, wzdu Dunaju. Usiad na jednej z awek i
wystawi twarz pod sabe promienie ostatnich dni listopadowego soca.
Zastanawia si nad swoim pooeniem.
A byo nad czym myle. Niegolony od dwch dni. Na pewno ze ladami pobicia na twarzy, w brudnym, pogniecionym ubraniu, musia wyglda wielce podejrzanie. Pierwszy lepszy policjant mg, a nawet powinien
zainteresowa si takim obdartusem. Wystarczyoby, aby podszed do majora i zada dokumentw. Przecie zabrano mu portfel, wszystkie pienidze i dokumenty.
I do pukownika Istvana Zrinyiego? Gdzie go teraz znale?
Wprawdzie Wgier zapowiedzia, e codziennie bywa w kawiarni Sziget
na Istvan krut pomidzy dwunast a drug, ale major nawet nie wiedzia,
ktra jest godzina. Chyba dziesita? Co robi przez nastpne dwie godziny?
Wreszcie czy uda mu si doj w takim stroju a na ulic witego Stefana?
Po drodze trzeba wymin liczne posterunki policji.
Zreszt czy pukownik bdzie zadowolony z tych odwiedzin. Od ich
ostatniej rozmowy wiele si przecie zmienio. Tak potna eksplozja nie

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 201

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

moga zosta niezauwaona. Tam na wzgrzu na pewno jest ju policja i


prowadzi dochodzenie. Major nie wtpi, e przeciwnicy zrobi wszystko,
aby spraw jak najbardziej zagmatwa. Moe nawet uda im si w por usun trupy gangsterw, ale i tak wiadomo o tajemniczym wypadku natychmiast dojdzie do kontrwywiadu wgierskiego. Zrinyi moe w tej sytuacji uwaa, e wszczynajc w sercu Wgier swoj prywatn wojn, Polak
posun si zbyt daleko i powinien ponie za to konsekwencje.
W kocu Wyganowicz potrafiby si ze wszystkiego wytumaczy i
udowodni, e to nie on by stron atakujc, ale ile to by zajo cennego
czasu?
Ambasada polska?
Tam otrzymaby wszelk pomoc, ale take po uprzednich szczegowych wyjanieniach i sprawdzeniu jego sw via Warszawa. Nie, adna z
tych drg nie odpowiadaa Michaowi. Postanowi, e ze wzgldu na okolicznoci nadal bdzie sam sobie radzi.
Czy nie dobrze byoby pj na Dohny ut? Ale i ten projekt odrzuci.
Gospodyni mogaby doj do wniosku, e jej go prowadzi si ju zbyt podejrzanie i zawiadomi policj. Zreszt Micha nie mia kluczy do mieszkania, bo napastnicy zabrali mu wszystko. Poza tym, aby dosta si na ulic
Dohny, trzeba przej przez jeden z mostw na Dunaju, gdzie zazwyczaj
znajduj si policjanci, a pniej maszerowa gwnymi ulicami miasta.
Wic co robi?
Micha przypomnia sobie, e Ilona daa mu na poegnanie adres
swojej przyjaciki. Maa uliczka Veroc ut, gdzie na Obudzie. To nawet dobry punkt. Nie trzeba przechodzi przez mosty. Obuda to przedmiecie o

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 202

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

charakterze raczej robotniczym. Tam jego wygld i strj mniej bdzie razi.
Ale jak tam trafi?
Jzyk nawet do Rzymu doprowadzi mwi polskie przysowie;
major postanowi przede wszystkim doj do Obudy, a tam jako dowiedzie si gdzie jest ta uliczka. Nie tracc wicej czasu wsta z awki i ruszy
nadbrzenym bulwarem w gr rzeki. Jeszcze raz spojrza na pomnik Bema
i stojcy opodal pikny wz Ilony, przeszed pod Mostem Magorzaty i teraz
maszerowa wzdu Wyspy Magorzaty, ale cay czas po prawym brzegu
Dunaju.
To by adny kawaek drogi. Co najmniej ze sze kilometrw. Kilka
razy Wyganowicz musia odpoczywa. Kady ruch nog czy rk sprawia
mu bl.
Nie dochodzc do Mostu Arpada. ktry znajduje si na pnocnym
kracu Wyspy Magorzaty, Wyganowicz skrci w lewo i wszed w uliczki
starej Obudy. Peno tu byo maych restauracyjek, winiarni i kafejek. Przypomnia sobie, e od wczoraj nie mia nic w ustach. Ale c, napastnicy nie
zostawili mu w kieszeni adnego zaskrniaka.
Wreszcie znalaz to, czego szuka. Ma ksigarenk. Zajrza przez
szyb. Wewntrz by tylko jaki starszy, przyjemnie wygldajcy mczyzna. Wyganowicz wszed do rodka i zapyta, jak do i do Veroc ot?
Ksigarz nie mia pojcia. W ogle by zdziwiony, e w jego sklepie
zjawi si taki obszarpaniec z podbitym okiem. Major spojrza w lustro wiszce w ksigarni i sam si przestraszy swojego odbicia. Co dziwniejsze,
ten wczga by cudzoziemcem, nie zna wgierskiego, a pytanie zada po
angielsku. I natychmiast powtrzy je po niemiecku. Stary ksigarz dotych-

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 203

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

czas uwaa, e hippiesi to modzi ludzie, a tu nagle staje oko w oko z hippisem w sile wieku. Dlaczego takich wpuszcza si na Wgry?
A czy mgby pan sprawdzi na planie miasta? W ksigarni chyba
jest mapa Budapesztu?
Ksigarz nie mia zbytniej ochoty fatygowa si, ale na Wgrzech obsuga we wszystkich sklepach jest uprzedzajco grzeczna. Stara szkoa handlu. Tote, cho niechtnie, sign jednak po plan miasta. Odszuka w spisie ulic Veroc ut, a nastpnie znalaz t uliczk wrd innych, na lewo od
Korvin Otto utca. Jeden rzut oka pozwoli Michaowi zorientowa si, jak ma
i dalej. Pozostao mu nie wicej ni kilometr drogi. Wreszcie Wyganowicz
dotar do niewielkiego domu oznaczonego numerem sidmym i nacisn
dzwonek przy drzwiach.
Drzwi otworzyy si prawie natychmiast. Staa w nich dziewczyna
rwnie moda jak Ilona i nie mniej przystojna, ale w zupenie innym typie.
Kruczoczarna, o urodzie raczej Greczynki lub Gruzinki ni Wgierki. Widok
stojcego przed ni obdartusa wcale jej nie zdziwi.
Mihly? raczej potwierdzia ni zapytaa i dodaa prosz,
niech pan wchodzi. Czekam na pana przeszo dwie godziny. Ju si denerwowaam, e pana tak dugo nie ma.
Z maej sionki wchodzio si do take niezbyt wielkiego pokoju, wypenionego jakim przygodnym zestawem mebli. Pod cian sta tapczan
zasany jak do snu
Prosz, niech pan si rozbiera, a ja napuszcz wody do wanny
dziewczyna wysza azienki, skd oficera doszed plusk wody.
Czarnowosa wrcia.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 204

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Nazywam si Gizella Nadazdy wyjania jestem przyjacik


Ilony. Ilona telefonowaa, e pan tu zaraz przyjdzie i e potrzebna bdzie
panu opieka. No, dlaczego pan si nie rozbiera?
Wyganowicz nie mg zdoby si na adn odpowied ani na ruch
rk. Dziewczyna podesza bliej i zacza mu rozpina marynark.
Pomog panu. Ilona uprzedzaa, e jest pan ranny. Prosz mnie
traktowa jak pielgniark. Zreszt swego czasu skoczyam kurs pielgniarstwa. Przygotowaam te wszystko do opatrunku.
To mwic Gizella zdja ze swojego gocia marynark, rozwizaa
mu krawat i zacza ciga koszul.
Ale pan pobity przestraszya si kpiel panu dobrze zrobi, a
potem do ka. Jedzenie i spa.
C byo robi? Nie mg si sprzeciwia energicznej, sympatycznej
pani domu. W spodniach przemkn do azienki i z ogromn rozkosz wycign si w wannie wypenionej ciep wod.
Niestety odezwaa si przez drzwi Gizella nie zdyam zorganizowa mskiej piamy, ale tam na wieszaku jest paszcz kpielowy.
Powinien pan si w niego zmieci. Prosz nie siedzie za dugo w wodzie.
To nie jest wskazane.
Dopiero teraz Micha mg oceni robot oprawcw. Rce i nogi
byy czarne od siniakw. Czerwone prgi znaczyy cae ciao. Prcz sicw
byy te liczne krwawe zadrapania, najprawdopodobniej od butw. By tak
obolay, e kiedy po wyjciu z wanny wyciera si, kade dotknicie rcznika sprawiao mu dotkliwy bl.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 205

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Na peczce nad lustrem major znalaz maszynk do golenia i wie


yletk. Trzeba byo si ogoli, aby przywrci mniej wicej normalny wygld pokiereszowanej twarzy. Prawe oko podbite i tak zapuchnite, e ledwie nim widzia. Na czole dua czerwona prga, otarty podbrdek i spore
rozcicie prawego policzka. Jak na jedn gb komplet ozdb cakowicie
wystarczajcy. Cud boski, e stary ksigarz na widok takiego klienta od razu
nie zapa za suchawk i nie zatelefonowa po pogotowie policyjne.
Kiedy Wyganowicz opuci wreszcie azienk, dziewczyna mimo jego
gorcych sprzeciww zapakowaa go do ka. Z kuchni przyniosa potn
porcj jajecznicy na szynce, chleb, maso, jakie ciasto i chyba litrowy dzban
kawy z mlekiem. Oficer najpierw mia si e to wystarczy dla caego puku
wojska, ale potem zjad wszystko do ostatniego okruszka.
Samochd Ilony stoi przed pomnikiem Bema. Kluczyki mam w
kieszeni marynarki major nie wiedzia, w jakim stopniu dziewczyna jest
wtajemniczona w te sprawy, doda jednak -baem si jecha dalej i dlatego
porzuciem auto w widocznym miejscu. Stamtd przyszedem piechot.
Taki kawa? odezwaa si Gizella trzeba byo tramwajem lub
autobusem
Z moim wygldem? Naraa si na pytania i komplikacje?
No to takswk Kierowcw takswek nic nie zadziwi.
Nawet na tramwaj nie miaem pienidzy przyzna szczerze Micha.
Gizella zacza si mia, ale powaniejc wyjania:
Ilona zgosia policji, e ukradziono jej wz. Nie moga inaczej postpi. Domylaa si, e pan nie przyjedzie tutaj samochodem, tylko porzu-

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 206

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

ci go gdzie po drodze. Suba ruchu odszuka go w cigu dnia i oddaa wacicielce.


To Ilona zawiadomia pani e ja przyjd?
Tak. Jeszcze wczoraj wieczorem uprzedzia mnie, ebym dzisiaj
nie wychodzia z domu, bo bd miaa gocia, i ebym si nie dziwia ani nie
przestraszya jego wygldem. Ilona wiedziaa, e pan nie ma si gdzie
schroni i pozostaje mu tylko Veroc ut.
To wspaniaa dziewczyna przyzna major a co za gowa. O
wszystkim pomylaa, wszystko przewidziaa Ale prawd mwic, troch
si o ni boj. Uwaam, e zbyt wiele ryzykuje.
A co moe zrobi? Jeeli zdecydowaa si ocali pana, musi prowadzi podwjn gr. Ale jak dotychczas jako sobie radzi...
Sowa Gizelli przerwa dzwonek telefonu. Dziewczyna podniosa
suchawk i rozmawiaa z kim bardzo szybko. Wyganowicz nie zrozumia z
tego ani sowa. Dopiero po skoczonej rozmowie usysza:
To wanie Ilona Kazaa pana serdecznie pozdrowi i powiedzie,
e u niej wszystko w porzdku. Tylko odamek szyby drasn j lekko w rk. Nic gronego. Ci dwaj w samochodzie zginli na miejscu. Ten w piwnicy
take, wic Ilona czuje si cakowicie bezpieczna. Chciaaby bardzo przyj
tutaj, ale uwaa, e lepiej tego nie robi. Jeeli podejrzewaj j o co, to mog j ledzi. A pan ma si kurowa i przez kilka dni nie opuszcza tego
mieszkania. Ona codziennie bdzie nas informowaa o rozwoju sytuacji.
Dodaa te, e pascy przyjaciele szykuj jaki nieprzyjemny kawa, ale
jeszcze nie wie, na czym on polega.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 207

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Major umiechn si. Naturalnie musi nabra troch si i doprowadzi si do bardziej ludzkiego wygldu. ale nie ma zamiaru tkwi bez
koca na Veroc ut. Powinien jak najprdzej skomunikowa si ze swoimi
wadzami i wraca do Polski. Choby nawet bez adnych dokumentw
przez zielon granic.
No powiedziaa Gizella a teraz prosz si pooy na brzuchu. Zrobimy opatrunek.
Na prno Micha prbowa protestowa. Energiczna dziewczyna
wysmarowaa go od stp do gw rnymi antyseptykami, a na podbite oko
przyoya kompres. Kiedy skoczya, polecia:
Prosz spa, Ale, ale, byabym zapomniaa. Zabraam pana ubranie do odprasowania. Prosz, oto paski portfel.
Dopiero teraz major przypomnia sobie o portfelu Willego, ktry
wsadzi do kieszeni wychodzc z piwnicy Otworzy go. W portfelu nie byo
najmniejszego wistka papieru, nic co pozwolioby zidentyfikowa waciciela, ale znajdowao si tam trzy tysice siedemset trzydzieci forintw i
osiemnacie banknotw po pidziesit marek NRF. Nic poza tym.
A obolay i ledwie wlokcy nogami Micha Wyganowicz z takimi pienidzmi w kieszeni maszerowa przeszo siedem kilometrw...

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 208

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Rozdzia XIV

NIEPODANY CUDZOZIEMIEC

Micha Wyganowicz spa prawie dwadziecia cztery godziny, jedynie


z przerwami na jedzenie. Sen to najlepszy lekarz, wic na drugi dzie rano major poczu si znacznie silniejszy Minie odzyskiwany dawn sprawno, ciao przestao bole przy kadym ruchu, a podbite oko dziki kompresom Gizelli nabrao prawie normalnego wygldu. Biaa, wieo wyprasowana koszula i wyczyszczony garnitur leay na krzele przy tapczanie.
Niech pan wstaje i ubiera si dobiego go z kuchenki, gdzie gospodarowaa dziewczyna zaraz podaj niadanie.
Micha pomaszerowa do azienki, a wychodzc z niej stwierdzi z
zadowoleniem, e nareszcie podobny jest do ludzi.
Po niadaniu Gizella wyja z torebki gazet i powiedziaa:
Przeczytam panu ciekaw notatk. Od razu bd tumaczya, bo i
tak nic by pan z tego nie zrozumia.
POTNA EKSPLOZJA NA ORBN HEGY.
Wczoraj w godzinach porannych potna eksplozja zaalarmowaa mieszkacw dzielnicy willowej na Orbn hegy. W wielu
domach wyleciay szyby. Najbardziej ucierpia budynek nalecy do obywatela szwajcarskiego, pana Luisa Duvalo, przedstawiciela handlowego Zjednoczenia Fabryk Zegarkw. Pan
Duval wanie dzie wczeniej wyjecha w sprawach subowych do Genewy. W domu pozostaa jedynie stara suca.
Przed will, sta zaparkowany samochd Szwajcara, czarny
mercedes. Rankiem, kiedy suca zajta bya sprztaniem, do

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 209

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

samochodu zakrad si zodziej. Prawdopodobnie nie umiejc


uruchomi wozu, ktry mia automatyczn blokad, rabu
spowodowa wybuch benzyny. Samochd spon cakowicie.
Niefortunny zodziejaszek ponis mier na miejscu. Szczliwym zbiegiem okolicznoci ocalay niektre przedmioty w jego
kieszeniach, midzy innymi portfel z dokumentami. Pozwolio
to wadzom prowadzcym energiczne ledztwo na zidentyfikowanie przestpcy. Okaza si nim Polak, Micha Wyganowicz.
Wyganowicz, jak ustalono, przyby do Budapesztu z Warszawy
przed kilku dniami. Ju raz prbowa ukra samochd, jednake sposzony porzuci wwczas skradzione auto na jednej z
ulic naszego miasta. Druga prba kradziey skoczya si tragicznie.
Co?! Micha a podskoczy na krzele.
Jak pan sysza, jest pan w tej chwili nieboszczykiem.
A to otry major nie wiedzia, czy si gniewa, czy mia. Musia przyzna, e dobrze go zaatwili.
A moe gangsterzy niechccy oddali oficerowi przysug? Teraz kiedy uchodzi za nieboszczyka nikt, nawet pukownik Zrinyi nie bdzie go szuka. Naturalnie prcz panw z Albatrosa. Szczliwym trafem Micha ma
pienidze, a e nie ma dokumentw, to ostatecznie niewielka przeszkoda.
Jeszcze dzisiaj, a najpniej jutro wyruszy w powrotn drog do Polski.
Oczywicie przez zielon granic. To zadanie nie wydawao si Wyganowiczowi takie trudne. Po prostu dojedzie pocigiem do granicy ze Sowacj,
tam rozejrzy si troch w sytuacji i jutro bdzie w Bratysawie, a pojutrze
powinien ju by na Kasprowym albo na Czerwonych Wierchach i stamtd
prosto do Zakopanego.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 210

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Wygodniej byoby przeby t drog spokojnie w jedn noc wagonem


sypialnym, ale pracownicy kontrwywiadu musz si liczy z tym, e zdarzenia nie zawsze ukadaj si zgodnie z ich yczeniami. Czasami trzeba nawet
zosta... nieboszczykiem. Dobrze, jeli tylko takim, jak w tej chwili major.
Do zaatwienia pozostawaa jedna wana sprawa. Trzeba natychmiast zawiadomi Warszaw, e jest zdrw i cay. Gdyby taka notatka dotara do pukownika Mogajskiego, postawiaby na nogi cae jego biuro i
wywoaaby wprost nieobliczalne konsekwencje.
Major liczy si z tym, e zaraz po przybyciu do Warszawy zoy
swoim wadzom szczegowy raport. Ale nawet w najbardziej dokadnym
sprawozdaniu mona pomin rne drobiazgi niewygodne dla siebie. Lepiej wic, eby surowy pukownik zna skutki, ni dowiedzia si o wszystkich przygodach swojego podwadnego w naddunajskiej stolicy.
Obecnie sytuacja si zmienia. Pukownik Zrinyi, ktry orientowa
si we waciwej roli Michaa Wyganowicza, bezzwocznie poinformuje
Warszaw o tragicznej mierci oficera kontrwywiadu i poda przy tym pewne jej szczegy. Po takim telefonogramie niezbyt przyjemnie bdzie stan
przed obliczem starego. A Margot? Co si stanie, jeeli pukownik Mogajski zawiadomi j o mierci ma?
Michaowi ciarki przebiegy po plecach. Zerwa si i chwyci ksik
telefoniczn. Wyszuka w niej rubryk urzdy pocztowe. Wybra ten w
Rakospalota, dzielnicy pooonej chyba o pitnacie kilometrw od Obudy.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 211

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Pani Gizello, natychmiast jad do Rakospalota, do tamtejszego


urzdu pocztowego. Musz telefonowa do Warszawy.
Ilona przykazaa mi, ebym pana nigdzie nie wypuszczaa.
Pani sama rozumie, musz zatelefonowa do ony, e jednak yj.
Co by byo gdyby dowiedziaa si o mojej mierci?
Ma pan racj przyznaa dziewczyna postawili pana w trudnej sytuacji. Ilona uprzedzaa, e szykuj jaki figiel. Wiem, co zrobimy! Pojad z panem.
wietnie.
Z naszego domu nie potrzeba wychodzi na Veroc ut, mona
przez podwrko przej do innej willi i wyj na ssiedni ulic informowaa Gizella.
Pani jest urodzonym konspiratorem. Wyjdziemy tamtdy i zapiemy takswk.
Pomimo e nie zauwayli nic podejrzanego, Wyganowicz zmienia
trzykrotnie takswki zanim dojechali na drugi kraniec miasta, do urzdu
pocztowego. Tam dziewczyna poprosia o poczenie z Warszaw i oddaa
Michaowi gos dopiero wwczas, kiedy w suchawce odezwaa si pani
Wyganowiczowa.
Margot? ucieszy si major syszc on. U mnie wszystko w
porzdku, jestem zdrw i cay. Za par dni wracam do Warszawy.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 212

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Wiem o tym,
Kochanie, bardzo ci prosz, zaraz zatelefonuj do pukownika
Mogajskiego i powtrz mu, e rozmawiaem z tob i naprawd nic mi nie
jest.
To chyba niepotrzebne. Przed kwadransem telefonowa pan pukownik, zakomunikowa mi, e jeste zdrw, i e za par dni wracasz do
kraju.
Co?! Pukownik telefonowa? powtrzy oficer i potem cakowicie zaniemwi.
Margot kilka razy powtrzya halo, halo, a nie syszc gosu Michaa, powiesia suchawk. A major jeszcze przez co najmniej minut trzyma
swoj przy uchu... Wreszcie oprzytomnia i wyszed z kabiny telefonicznej.
Jakie niedobre wiadomoci? zaniepokoia si Gizella.
Jak najgorsze przyzna szczerze oficer kontrwywiadu.
Wprost fatalne.
Wrcili na Veroc ut autobusem, tramwajem i dwiema takswkami.
W domu Gizella zauwaya:
Gow daj, e nikt nas nie ledzi.
Obawiam si wszystkiego najgorszego odpowiedzia major
jutro std spywam.
Ju jutro? To niebezpieczne. A dokd pan chce i?

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 213

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Wanie pobyt tutaj jest dla mnie coraz mniej bezpieczny. Musz
jak najszybciej znale si w Polsce.
Kade z nich mwio o czym innym. Ona wspominajc o niebezpieczestwie miaa na myli grony gang, on swoj sytuacj subow. Rozmowa z Margot utwierdzia majora w przekonaniu, e Zrinyi zawiadomi
Warszaw o mierci oficera, ale pukownik Mogajski mia znacznie lepsze
wiadomoci. Wiedzia wic zapewne take o wszystkich wyczynach swojego podwadnego, ktry okaza si czowiekiem niezdyscyplinowanym, niewykonujcym rozkazw i dyrektyw pukownika. A tego stary bardzo nie
lubi.
Micha wolaby spotka w ciemn noc na pustej ulicy trzech drabw
z bandy Albatrosa, ni mie przed sob perspektyw, e mia panna Krysia, sekretarka Mogajskiego, z czarujcym umiechem powie:
Pan pukownik prosi, eby pan do niego zaraz przyszed na rozmow. I doda, bo dziewczyna dobrze zna swego szefa zdaje si, e major oberwie nieco.
Wyganowicz zna z wasnej praktyki, e wszelkie unikanie starego
i prby opnienia rozmowy nie zdaj si na nic. Trzeba jak najprdzej znale si w gabinecie zwierzchnika i usiowa zapa byka za rogi. Dalsze
przeduanie pobytu w Budapeszcie moe tylko cign na Michaa dodatkowe gromy. Gizella zaniepokojona sowami majora kilkakrotnie, pod pozorem zrobienia sprawunkw, wychodzia z mieszkania, starajc si spraw-

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 214

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

dzi, czy kto obcy nie krci si w okolicy. Ale Veroc ut i ssiednie uliczki
byy ciche, nikt niepodany nie zakca ich spokoju.
Wieczorem znowu zatelefonowaa Ilona. Odzyskaa ju swj samochd. Zawiadomia rwnie, e siwowosy szef gangu po prostu szaleje z
wciekoci. Sprowadzono nowe posiki z Hamburga. Bojowe zadanie caego gangu: odszuka Wyganowicza i odebra od niego mikrofilmy. A nastpnie wyrwna porachunki z przebiegym Polakiem. Ilona take uwaaa, e
major powinien jak najprdzej opuci Wgry. Wprawdzie w tej chwili
dziewczyna stoi poza wszelkimi podejrzeniami, a nawet spotkaa j pochwala, e pierwsza zauwaya prb ucieczki, e nie tracc gowy, podniosa alarm i sama strzelaa do zbiega, to jednak kada godzina moe przynie zmian. Zwaszcza gdyby bandyci wpadli na trop, e Wyganowicz znalaz schronienie u serdecznej przyjaciki aktorki.
Ilona pytaa take, czy Micha nie potrzebuje broni? Wyganowicz po
namyle odrzuci t propozycj. Bdzie musia przekrada si przez granic,
a wic popeni przestpstwo wobec ustaw wgierskich i czechosowackich,
c dopiero byoby, gdyby pochwycono go z broni w rku?
Natomiast przyj propozycj aktorki, e jeden z jej zaufanych przyjaci, na ktrego dyskrecji mona polega, jutro o godzinie jedenastej podjedzie samochodem w ssiedztwo Veroc ut i zawiezie Wyganowicza w poblie granicy. Ten Wgier ma tam zaprzyjanion rodzin chopw; znaj
teren i wiedz ktrdy przebiega, granica a cz ich rodziny mieszka po
sowackiej stronie. A wic bezcenna pomoc dla przymusowego pasaera
bez biletu i bez dokumentw.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 215

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Kadc si spa, major mia bog nadziej, e nastpny nocleg wypadnie mu ju w Czechosowacji.
Noc mina spokojnie. Wanie Gizella i Micha siedzieli, przy niadaniu, kiedy zadzwoni telefon. Dziewczyn rozemiaa si:
Na pewno znowu Ilona, nie moe si z panem rozsta. Czy pan
zawsze mia takie szczcie do kobiet?
W ogle boj si kobiet jak ognia.
Trudno w to uwierzy!
Gizella podniosa suchawk. Na jej twarzy odmalowao si zdumienie. Zasonia rk mikrofon:
Dzwoni ambasada polska. Chc rozmawia z panem. Co mam im
powiedzie?
Micha sign po suchawk.
Sucham, tu Wyganowicz.
Mwi pukownik Kowalski. Zastpca attache wojskowego ambasady. My si znamy, majorze. Przypomina pan sobie?
Micha zna podpukownika jeszcze z czasw wsplnych studiw w
podchorwce. Od razu tez pozna Kowala. Wic tylko odpowiedzia:
Tak jest, panie pukowniku.
Mam panu do zakomunikowania nieprzyjemn, wiadomo.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 216

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Sucham?
Niebawem na Veroc ut zjawi si policja. Zostanie pan zatrzymany
do dyspozycji wgierskich wadz. Polecono mi przekaza panu rozkaz: ma
pan czeka na przybycie samochodu policyjnego, prosz nie prbowa
ucieczki i pozwoli si aresztowa.
A to dlaczego? Wyganowicza poirytowao dziwne polecenie
podpukownika.
Taki jest rozkaz, ktry mam panu przekaza. Niestety, nie moemy na ten temat dyskutowa. Po skoczonej rozmowie ze mn prosz wyszuka w ksice telefonicznej numer centrali ambasady polskiej i poczy
si ponownie. Bdzie pan mia pewno, e telefon nie jest sfingowany.
A co ze mn zrobi?
O ile mi wiadomo, wadze wgierskie prowadz przeciwko panu
dochodzenie w zwizku z pewnymi przestpstwami, w ktre, jak im si wydaje, jest pan zamieszany.
To jakie nieporozumienie.
By moe zgodzi si podpukownik Jednake, jak nam to
przedstawiono, sprawa wyglda niezwykle powanie. Powiedziabym nawet gronie.
Przecie nic nie zrobiem.
Wgrzy s przeciwnego zdania. Zreszt pisano o panu w gazetach.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 217

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Znam t notatk. Musz sprostowa, e pisano nie o mnie lecz o


osobniku, ktry zgin przy prbie kradziey samochodu i mia w kieszeni
moje dokumenty.
Czy to jednak nie jest dziwne?
To bardzo proste. Zostaem okradziony w tramwaju. Najwidoczniej by to ten sam zodziej.
Ale nie zameldowa pan o kradziey, nie zgosi si pan do ambasady polskiej, co w takim wypadku jest podstawowym obowizkiem obywatela PRL. Nie mieszka pan tam, gdzie jest pan meldowany. Zestawienie
tych wszystkich faktw nie przemawia na pask korzy.
To, e si troch zabawiem w Budapeszcie i przez dwie noce spaem u moich przyjaci, nie jest adnym przestpstwem.
Jeszcze raz powtarzam majorze, e obiektywnie oceniajc, pana
sytuacja nie wydaje nam si najlepsza. Naturalnie postaramy si jako
wszystko zwekslowa na lepsze tory. Musi si pan jednak liczy z tym, e w
najlepszym wypadku grozi panu wydalenie z granic Wgierskiej Republiki
Ludowej, jako niepodanego cudzoziemca. Mam nadziej, e Wgrzy nie
potraktuj pana zbyt rygorystycznie i dadz panu jaki termin na dobrowolny wyjazd z Budapesztu.
Sam chciaem wyjecha. Nawet miaem ju w kieszeni bilet na pocig.
Szkoda, e pan tego nie uczyni, majorze. A dlaczego pan zosta?

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 218

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Wyganowicz zamilk. Ale e pukownik coraz bardziej przypiera go


do muru, postanowi odpowiedzie pytaniem na pytanie:
To znaczy, e bd aresztowany?
Wgrzy to elegancko nazwali zatrzymaniem. Zwrcili si do
ambasady o pomoc. Obawiaj si bowiem, ze pan zastosuje jedn ze swoich
sztuczek.
Nie rozumiem, panie pukowniku, o czym pan mwi.
Ja te nie rozumiem, bo nie znam sprawy. Przekazuj jedynie panu polecenie. Wiem, e w waszej sprawie, majorze, pan ambasador rozmawia z Warszaw, cilej mwic, z paskimi wadzami i to wanie one wyday ten rozkaz.
Trudno. Wobec tego zastosuj si do polecenia, panie pukowniku.
Bardzo si ciesz, e doszlimy do porozumienia. Nawiasem mwic, niech pan zbytnio nie przejmuje si tym aresztowaniem, bdziemy w
pana sprawie energicznie interweniowa. Mam nadziej, e nasza interwencja okae si skuteczna i pana pobyt w celi wiziennej nie potrwa dugo.
Bardzo dzikuj, panie pukowniku, za sowo pociechy. Co do
mnie, do adnej winy si nie poczuwam. Przyjechaem do Budapesztu jako
zwyky turysta i zwiedzam miasto. Nawet teraz bawi u swoich przyjaci.
Podpukownik Kowalski rozemia si:

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 219

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Ciesz si, majorze, e macie takie doskonae samopoczucie. Do


widzenia.
Wyganowicz odoy suchawk.
Znowu niedobre nowiny? zapytaa Gizella.
Gupstwo odpowiedzia Micha wanie dowiedziaem si,
e wszystkie moje kopoty skoczyy si. Wkrtce przyjedzie tu samochd
policyjny i mnie zabierze.
Uciekaj! Moe jeszcze zdysz. Dam ci adres, gdzie ci nie znajd
nawet do koca wiata. Zbieraj si szybko dziewczyna nie tracia gowy.
Przykro mi, ale nie skorzystam z tej propozycji.
Dlaczego?
Dostaem rozkaz, eby bez oporu da si aresztowa.
Z ambasady? Nie suchaj ich. Im nie wypada inaczej mwi.
To nie z ambasady.
Rozumiem potakna dziewczyna przyszykuj ci co do jedzenia, rcznik i mydo. Pniej postaramy si przysa ci paczk z ciep
bielizn.
Daj spokj. To nie bdzie potrzebne.
Ju ja wiem, co robi Gizella wysza z pokoju i niedugo wrcia
z paczk w rku. Pooya j na stole i spytaa:

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 220

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Co robimy?
Nic. Po prostu czekamy na policj.
Co mam powiedzie Ilonie?
Jeli chodzi o mnie, bd milcza. Nie pisn ani sowa o niej i o caej historii. O to moe by spokojna. A tak oglnie niech jej pani powie, e to
nieprawda, i znalaza si w pooeniu bez wyjcia. Wyjcie jest, tumaczyem jej, jakie i ona dobrze je zna. Prosz jej podzikowa i serdecznie poegna j ode mnie.
Powtrz jej dosownie wszystko, co pan powiedzia obiecaa
Gizella.
Przed dom zajecha samochd. Rozleg si dzwonek u drzwi i do
mieszkania weszo trzech mczyzn. Dwch w mundurach policyjnych,
trzeci po cywilnemu.
Pan Wyganowicz?
Czekaem na panw.
Mamy polecenie odwie pana do prokuratury.
No to jedziemy Micha poegna si z Gizell. Dziewczyna odprowadzia go do samochodu i pomimo jego protestw zmusia do wzicia
paczki. Auto ruszyo.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 221

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Po krtkim oczekiwaniu w gmachu prokuratury, wprowadzono majora do gabinetu jednego z prokuratorw. Czekali tu ju maszynistka i tumacz.
Mog zeznawa po angielsku lub niemiecku zaproponowa
Wyganowicz.
Procedura wgierska tego nie przewiduje. Protokoy sporzdza
si po wgiersku, a obcokrajowcy korzystaj z pomocy tumacza.
Prosz zgodzi si oficer.
Imi, nazwisko, rok urodzenia, miejsce zamieszkania? paday
stereotypowe pytania. Micha udziela odpowiedzi.
Stopie wojskowy?
Bez stopnia.
Niemoliwe? zdziwi si prokurator.
Po prostu wyjani Wyganowicz nigdy nie suyem w wojsku.
Dlaczego?
Ze wzgldu na sabe zdrowie zostaem zwolniony ze suby wojskowej.
Tumacz z wyranym rozbawieniem przeoy sowa majora na jzyk wgierski.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 222

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Na Orbn hegy pado nastpne pytanie znaleziono spalony


samochd, a w nim zwoki mczyzny z pana dokumentami kieszeni. Czy
moe pan to wytumaczy?
Oczywicie. Zostaem okradziony, a tym, ktry zgin w wypadku
samochodowym, by prawdopodobnie ten zodziej.
Gdzie pana okradziono?
W tramwaju. Na Bajcsy Zsilinszky. Stary kawa, ale daem si nabra. Zrobiono sztuczny tok przy wsiadaniu i wycignito mi portfel z dokumentami.
Dlaczego pan nie zoy o tym zameldowania do policji?
Sdziem, e mam do czynienia z uczciwym zodziejem, ktry
odele mi moje papiery, a zatrzyma jedynie niewielk sum pienidzy, jaka
tam si znajdowaa. Nie chciaem zawraca gowy sobie i policji.
Ten zodziej by bardzo biegy w swoim fachu, bo ukrad panu
take uniwersalny wytrych. Pikne cacko prokurator wyj z szuflady
kawaek lnicej stali.
Micha zrobi zdziwion min.
Pierwszy raz co takiego widz. Pan pozwoli, prokuratorze
wzi wytrych do rki i z zainteresowaniem go oglda. Sprytnie zrobione. Nie wiedziaem w ogle, e takie zabawki istniej.
Wic pan twierdzi, e to nie paska wasno?

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 223

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Czy to takie dziwne, e zodziej mia w kieszeni wytrych? To jego


narzdzie pracy.
Ukradziono panu take chusteczk do nosa?
Nie. Dlaczego?
Bo przy tym zabitym znaleziono take pask chustk.
Moj? Nie wiem, dlaczego pan prokurator uwaa, e wgierscy
zodzieje nie uywaj chusteczek do nosa.
Ale ta chusteczka bya na pewno paska. Identyczne znalelimy
w paskiej walizce na Dohny ut. Takiego wzoru nasz przemys nie produkuje i takich chusteczek nie ma w sprzeday na Wgrzech. Sprawdzilimy to
dokadnie.
Tego rodzaju chusteczki do nosa s w powszechnym uytku w
Polsce. Mona je kupi w kadym sklepie odparowa Wyganowicz a w
Budapeszcie bez trudu dostanie si je przed domem towarowym Corvina
u siedzcych tam od rana do wieczora polskich turystek handlujcych
przecieradami, rcznikami, chusteczkami, czy podpinkami. To taki prywatny handel kompensacyjny, bo Wgierki rewanuj si nam sprzedajc
sweterki i rajstopy w Zakopanem, pod stacj kolejki na Gubawk. Na
pewno temu waszemu zodziejowi spodobaa si taka chusteczka i kupi j
od handlarki.
Pan twierdzi, e nie ma pan nic wsplnego z wybuchem na Orbn
hegy?

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 224

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Z wybuchem? Przecie pan prokurator wspomina o jakim wypadku samochodowym.


Nieprawda! prawnik traci cierpliwo do tego tak bezczelnie
kamicego Polaka to wanie pan cay czas mwi o wypadku samochodowym. A doskonale pan wie o eksplozji czarnego mercedesa.
A to skd mam wiedzie?
Przecie pan nim jecha.
Ja?
Na pewno nie ja wsiadem do tego wozu przed czterema dniami,
wychodzc z Grand Hotelu na Wyspie Magorzaty.
Wyganowicz rozemia si.
Nie przypuszczaem, e w Budapeszcie jest tylko jeden czarny
mercedes. Rzeczywicie, w tym hotelu spotkaem si z kilku przyjacimi,
ktrzy podwieli mnie do miasta swoim wozem. Pan sdzi, panie prokuratorze, e niefortunny zodziejaszek chcia porwa wanie ten sam samochd. A to pechowiec! Najpierw na mnie si nie obowi, a pniej marnie
zgin.
Panie Wyganowicz powiedzia prokurator moe bdziemy
rozmawiali powanie.
Chyba nic innego nie robimy?

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 225

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Moe pan wymieni mi nazwiska tych swoich przyjaci. Kto to


by?
Przygodnie poznani bardzo sympatyczni ludzie. Po raz pierwszy
poznaem ich w Matrzcsrda. Tak sobie przypadlimy do gustu, e stale
si wzajemnie szukamy.
Tym razem chyba oni pana a nie odwrotnie.
By moe zgodzi si major.
A jak to si stao e jedzi pan po Budapeszcie skradzionym autem. Moe i temu pan zaprzeczy?
W Budapeszcie raz prowadziem samochd. W dokumentach,
ktre mam nadziej, za chwil pan prokurator mi zwrci, jest midzy innymi polskie prawo jazdy. Jak panu naturalnie wiadomo, Polska i Wgry wzajemnie honoruj swoje prawa jazdy. A zatem nie popeniem adnego przestpstwa.
Gdybym pana zamordowa stwierdzi przedstawiciel prawa
kady sd: wgierski i polski uniewinniby mnie nawet bez rozprawy. Nie
chodzi mi o prawo jazdy lecz o samochd. Jaki to by wz?
Popielata koda.
Dziwne, e pan to zapamita i przyznaje si do jazdy tym autem.
Ja zawsze mwi wycznie prawd.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 226

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Prokurator podnis gow do gry, spodziewajc si stamtd gromu, poniewa jednak nie zagrzmiao, westchn i zada nastpne pytanie:
Jakim sposobem wszed pan w posiadanie tego samochodu?
Jeden z moich przyjaci, wiedzc, e si piesz, by tak uprzejmy, i mi go wypoyczy. Po zaatwieniu swoich spraw wz odstawiem z
powrotem na miejsce, skd wziem. To znaczy na Npkztarsasag. Numeru
domu ju nie pamitam.
Pan ma nieocenionych i niesychanie uczynnych przyjaci.
C w tym dziwnego, istnieje przecie przysowie: Wgier Polak dwa bratanki...
Co to za przyjaciel? Jego imi i nazwisko.
Take nie wiem.,
Jego rwnie pan pozna w Matrzcsrda?
Tak jest przytakn Micha z niewinn min.
O ktrej godzinie jecha pan t kod?
To byo do wczenie. Chyba druga w nocy.
Dokd pan jedzi?
Z Npkztarsasag do Dohny i z powrotem,
W jakim celu?
Zebrao si takie mie towarzystwo i w pewnym momencie zabrako nam czego do picia. Przypomniaem, sobie, e mam w walizce butelczyn, wic podskoczyem po ni. Zabraem i natychmiast wrciem do
oczekujcych na mnie przyjaci.
Pan wiedzia, e to jest skradziony samochd?

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 227

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Nie miaem o tym najmniejszego pojcia. To wprost niemoliwe!


A ci ludzie tak przyjemnie wygldali, tacy byli mili. Jak to pozory nieraz myl.
To wszystko co pan ma w tej sprawie do powiedzenia?
Tak jest. Chciabym pomc wadzom w ujciu zodzieja popielatej
kody ale niestety, poza tym co powiedziaem, nic wicej o nim nie wiem.
Bardzo auj e w paskiej sprawie s pewne okolicznoci, ktre
ograniczaj moliwoci ledztwa. Myl e w przeciwnym razie potrafibym
dopomc paskiej pamici. Mwi pan wprawdzie duo ale udao si panu
nie powiedzie ani sowa prawdy.
Pan niesusznie tak mnie le osdza.
Przepraszam prokurator zmodyfikowa swoje twierdzenie
rzeczywicie, powiedzia pan a dwa razy prawd: jak si pan nazywa i
gdzie pan mieszka. Ale to chyba wszystko. Prosz podpisa protok. Na
kadej stronie osobno.
Wyganowicz podpisa podane mu dokumenty.
To mog ju i? zapyta gdzie s moje rzeczy?
Niech pan tak si nie pieszy. Jest pan zatrzymany do dyspozycji
wadz. Sprawdzimy paskie zeznania i postaramy si odszuka pana przyjaci w Matrzcsrda. Za par dni znowu si zobaczymy. Moe wtedy
paska pami bdzie lepiej pracowaa.
Policjanci wyprowadzili Wyganowicza z gabinetu prokuratora. Wsadzono majora do samochodu i przewieziono do jakiej miejscowoci koo
Budapesztu. Jechao si tam przeszo godzin. W kocu auto zatrzymao si
przed okazaym domem. Tutaj, na drugim pitrze, w przyzwoicie umeblo-

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 228

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

wanym pokoju, staa walizka Wyganowicza. Oficer policji, ktry asystowa


Michaowi, poinformowa go, e to pomieszczenie traktowa ma jako
,,areszt domowy, dopki jego sprawa nie zostanie wywietlona. Pokj bdzie zamknity na klucz, na korytarzu dniem i noc czuwa posterunek policji.

Kiedy Wyganowicz zosta sam, sprawdzi przede wszystkim drzwi i


okna. Drzwi byy solidne i zamknite od zewntrz na potny rygiel. Natomiast spuszczenie si po sznurze z drugiego pietra na ziemie nie przedstawiao najmniejszej trudnoci. A lin mona byo zrobi choby z przecierade. Wprawdzie na dole te czuwa policjant, ale Micha uzna, e jeden wartownik nie stanowi dla niego adnej przeszkody. Piciu minut nie siedziaby
w tym dziwnym areszcie, gdyby nie wyrane instrukcje otrzymane z ambasady.
Moe by nawet nie przej si rozkazem, gdyby nie czu, e za tym
poleceniem kryje si pukownik Mogajski. A major ju tyle narozrabia, i
dalsza niesubordynacja byaby przeciganiem struny. Dobrze wiedzia, e
dostanie za swoje po przyjedzie do Warszawy.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 229

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Otworzy walizk. Niczego nie brakowao, wszystko byo uoone jak


poprzednio, ale rzeczy majora dokadnie zrewidowano. Co do tego oficer
nie mia najmniejszej wtpliwoci. Zreszt prokurator to przyzna.
Do czego jednak d wadze wgierskie?
Na to pytanie oficer nie umia sobie odpowiedzie. Przesuchanie w
prokuraturze byo bardzo mikkie. Wygldao, e chodzi tu raczej o formalno ni o prawdziwe ledztwo. O tym samym wiadczyo te to luksusowe wizienie w elegancko umeblowanym apartamencie, wyposaonym w
azienk, a nawet telefon, z ktrego major nie zamierza korzysta.
Czyby to bya inicjatywa Istvana Zrinyiego? A moe to wszystko
dzieje si na polecenie pukownika Mogajskiego?
To ostatnie przypuszczenie napawao Michaa suszn obaw

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 230

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Rozdzia XV

PICIU CHOPCW Z ALBATROSA

Przez dwadziecia cztery godziny nic si nie dziao. Wyganowicz


siedzia zamknity w areszcie domowym i wyspa si za wszystkie czasy.
Karmiono go dobrze, ale suba nie wadaa adnym innym jzykiem poza
wgierskim. A moe po prostu miaa polecenie nie odzywa si do winia?
Do, e Micha nie mia do kogo ust otworzy.
Z nudw obmyli szczegowy projekt ucieczki, ktry prawdopodobnie mia wszelkie szanse powodzenia, ale jedn zasadnicz wad... nie
mg by urzeczywistniony. Wanie po dwudziestu czterech godzinach
odezwa si telefon, a w nim gos podpukownika Kowalskiego. Zastpca
attache wojskowego jeszcze raz powtrzy kategoryczny rozkaz, e majorowi nie wolno przedsiwzi na wasn rk adnych krokw. A tym bardziej myle o wydostaniu si spod klucza. Podpukownik zapewnia te, e
ambasada pamita o winiu i podejmie odpowiednie kroki u wadz wgierskich tak szybko, jak to tylko bdzie moliwe.
Zreszt doda przedstawiciel ambasady po tak burzliwych
dniach spdzonych nad Dunajem i w Dunaju troch wypoczynku doskonale
panu zrobi.
Wyganowicz dugo myla nad tymi sowami. Wyniko z nich, e ambasada, a tym bardziej pukownik Mogajski musz wiedzie co nieco o
przygodach Polaka w Budapeszcie. Ale co wiedz? Major mia nadziej, e

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 231

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

nie wszystko. Moe jedynie syszeli o kpieli w Dunaju i domylaj si roli


Michaa w smutnym kocu czarnego mercedesa.
To byoby jeszcze nie najgorzej. Wyganowicz wiedzia, e bura go nie
minie, ale ufa, e si jako wykrci. Ostatecznie przy caej swojej surowoci
stary musi bra pod uwag i rezultaty jakie jego podwadny uzyska. A
tych major nie potrzebowa si wstydzi.
Rozbi przecie do gruntu ca przemyln kombinacj, uknut przez
zachodnioniemieckich szpiegw przemysowych. Nie dopuci do tego, eby
plany polskiego wynalazku dostay si w rce midzynarodowego koncernu. A e przy tym zgino czterech ludzi? Trudno, nie byli to jacy niewinni
przechodnie, lecz niebezpieczni gangsterzy. Nie Micha na nich napada,
lecz odwrotnie, oni dybali na jego gow.
Upyn nastpny dzie i nastpna noc. Nadal nic si nie dziao. Trzy
razy dziennie, regularnie jak w zegarku, zjawia si milczcy policjant i stawia na stole tack.
Po godzinie tak samo bez sowa zabiera naczynia.
Jak w klasztorze trapistw, ktrym regua zabrania odzywa si
pomyla z rozbawieniem major usiuj wzi mnie na milczenie.
Licz, e w kompletnej samotnoci, bez ksiki czy gazety, strac panowanie nad nerwami. Obawiam si, e dugo na to poczekaj.
Wbrew przewidywaniom Michaa, wydarzenia potoczyy si duo
szybciej ni przypuszcza. Trzeciego dnia drzwi wizienia otworzyy si i
stan w nich znany ju Wyganowiczowi oficer policji, ktry go tu przywiz. Krtko zakomunikowa:

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 232

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Jedziemy na przesuchanie do prokuratury.


Po godzinie jazdy samochodem major znowu znalaz si w gabinecie
prokuratora. By przygotowany na now lawin pyta. Ciekawio go take,
czy ledztwo posuno si naprzd. Jednake przedstawiciel prawa by dzisiaj w zupenie innym nastroju. Wycign paczk papierosw i nawet zaproponowa:
Moe filianeczk dobrej kawy?
Przy kawie rozmowa miaa charakter raczej towarzyski. Prokurator
pyta, jak si Micha czuje i czy w swoim domowym jak podkreli z naciskiem areszcie jest dobrze traktowany. Czy nie ma zastrzee co do
wyywienia. Wyganowicz zapewnia prawnika, e pobyt w willi za miastem
jest jedynie przyjemnym odpoczynkiem po trudach zwiedzania Budapesztu.
Po wymianie wzajemnych grzecznoci prokurator przystpi do rzeczy.
Musz pana oficjalnie zawiadomi, e na wniosek paskiego adwokata prokuratura postanowia umorzy toczce si przeciwko panu
ledztwo.
To bardzo mio z waszej strony. Wic jestem wolny?
Jednoczenie prokurator nie zwrci uwagi na sowa majora
wadze Wgierskiej Republiki Ludowej postanowiy pana wydali z terytorium Wgier w cigu dwudziestu czterech godzin, jako niepodanego cudzoziemca.
Mam chyba prawo odwoania si od tej tak niesprawiedliwej i
krzywdzcej mnie decyzji? Wyganowicz udawa oburzonego.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 233

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Takie prawo oczywicie panu przysuguje. Ale odwoanie zostanie


rozpatrzone w normalnym trybie, co wcale nie wstrzyma decyzji wysiedlenia. Pragnc oszczdzi panu dodatkowych przykroci jazdy pocigiem pod
konwojem policyjnym, paski, adwokat zaproponowa, eby wysiedli pana
drog powietrzn, a nawet dostarczy nam bilet na jutrzejszy lot do Warszawy. Zostanie pan odtransportowany na lotnisko i dopiero przed samym
startem wsadzony do samolotu. Dziki temu pozostali pasaerowie nie zorientuj si, e jest to podr przymusowa.
Jestem mocno zobowizany. A ju mylaem, e bd mg zrobi
sobie pamitkowe zdjcie, jak w kajdankach na rkach transportuj mnie
do granicy z Czechosowacj, a nastpnie jak szybkim krokiem przebiegam
pas graniczny, eby znale si w bardziej gocinnym kraju
My jestemy bardzo gocinni achn si prokurator, ktrego
kpiny majora musiay mocno dotkn wymagamy jednak od cudzoziemcw, aby take zachowywali si jak przystao na goci. Kradziee samochodw nie le w tej konwencji.
Tego mi nikt nie dowid i nie dowiedzie. To wanie mnie okradziono.
Nie bdziemy teraz nad tym dyskutowa. Odpowiednie decyzje
ju zapady. A do odlotu samolotu pozostanie pan nadal w tymczasowym
areszcie.
Protestuj przeciwko temu. Musz mie przynajmniej dwadziecia cztery godziny na zaatwienie swoich osobistych spraw przed wyjazdem.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 234

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Nie bdzie pan ich mia odpar sucho prokurator pan prowadzi zbyt dziwny tryb ycia i zbyt wielu ma pan przyjaci w Budapeszcie,
abymy ryzykowali zwolnienie pana na woln stop.
Wnios zaalenie
Prawnik wzruszy ramionami:
To panu wolno Moe pan pisa tyle zaale, ile pan zechce. Tak
prywatnie jednak dodam, e powinien pan by zadowolony z takiego, a nie
innego zakoczenia sprawy. Gdyby nie paski adwokat i jego usilne zabiegi,
mogoby by gorzej! Niech si panu nie zdaje, e jestemy lepi i gusi. Akta
pana sprawy przekaemy wadzom polskim. Co z tym zrobi to ju nie
nasza rzecz.
Na pewno przeka pukownikowi Mogajskiemu pomyla
Wyganowicz, ale nie powiedzia tego gono.
Ostatnie godziny niemiosiernie si majorowi duyy. Wreszcie do
pokoju wszed oficer policji, zwrci Michaowi za pokwitowaniem wszystkie jego dokumenty oraz drobiazgi zabrane mu przez gangsterw i zapyta,
czy aresztowany jest ju gotw do drogi.
Poniewa Wyganowicz ju rano spakowa walizk, pozostao tylko
woenie paszcza. Jeden z policjantw wzi jego rzeczy i may pochd
skierowa si do wyjcia, gdzie ju czeka samochd.
A mj bilet lotniczy? zapyta major
Niech si pan o to nie martwi Dostanie go pan w swoim czasie
Tym razem wz nie mia policyjnych emblematw. Kierowca nosi
cywilne ubranie. Rwnie dwaj mczyni, ktrzy siedzieli w aucie, nie mieli mundurw.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 235

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Moja rola skoczona owiadczy oficer policji moi koledzy


zaopiekuj si panem a do startu samolotu. Przyjemnej podry.
Do zobaczenia w Polsce odpowiedzia Micha bardzo bym
chcia si panu odwdziczy za gocinno.
Policjant rozemia si gono. Wz ruszy.
Nie pojechali przez miasto, lecz ominli Budapeszt szerokim ukiem,
kierujc si od razu na lotnisko. Przed budynkiem dworca lotniczego jeden
z konwojentw spojrza na zegarek i zauway:
Mamy godzin czasu. Ma pan szczcie, pogoda jest dobra, co pod
koniec listopada rzadko si zdarza. Wczoraj wszystkie samoloty startoway
dopiero wieczorem, taka bya mga nad lotniskiem.
Wyganowicz wysiad. Jeden z cywilw wzi jego walizk, drugi
szed przodem. W duej hali dworcowej skierowali si do stojcych pod
cian wygodnych foteli
Poczekamy tutaj zaproponowa jeden z konwojentw na p
godziny przed startem goniki wezw podrnych do odprawy paszportowej i celnej.
Major usiad na fotelu, dwaj jego opiekunowie zajli miejsca po
obu stronach. Oficer ciekawie rozglda si wokoo. Na lotnisku panowa
duy ruch. Przez hal stale przesuwao si sporo ludzi. Wielu tak jak i on,
czekao na odpraw. Jeden z konwojentw usiowa bawi Wyganowicza
rozmow.
Chyba pan zadowolony, e wszystko tak dobrze si skoczyo
Przymusowe wysiedlenie pan nazywa dobrym zakoczeniem
sprawy?

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 236

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Wywiadowca umiechn si:


Czeka pana wielka niespodzianka powiedzia niestety nie
wolno mi nic mwi, ale spotka pana ogromna rado. Nawet si pan tego
nie spodziewa.
Co on plecie pomyla major i gono doda:
Powrt do ojczyzny i to z waszego wizienia rzeczywicie jest du radoci.
Nie tylko o tym mwiem. Zobaczy pan, jak si pan bdzie cieszy.
Jeszcze tutaj w Budapeszcie.
Moe przynie panu kawy? Albo kupi co do jedzenia? zaofiarowa si drugi z policjantw.
Nie. Dzikuj. W samolocie i tak dostan.
Susznie pochwali konwojent po co wydawa pienidze na
co, co si dostanie za darmo.
Mino przeszo p godziny, wreszcie z gonikw pada zapowied:
Pasaerowie odlatujcy do Warszawy proszeni, s do odprawy
paszportowej i celnej.
Kilkanacie osb podnioso si z foteli i skierowao do wskiego
przejcia. Major rwnie podnis si ze swojego fotela.
Chyba ju czas na nas? zauway.
Niech pan jeszcze siedzi. Nie bdziemy si pchali uspokoi go
jeden z wywiadowcw.
Oficer przyglda si podrnym oczekujcym w ogonku. Ku swojemu wielkiemu zdziwieniu wrd odjedajcych zauway rwnie szpa-

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 237

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

kowatego, ktry z ma walizeczk w rku wanie znika w drzwiach


prowadzcych do sali odpraw celnych.
Ten czowiek z brzow walizk major znowu zerwa si ze
swojego fotela.
To pana znajomy?
Tak. Chodmy ju, bardzo chc si z nim spotka.
Mamy czas. On panu nie ucieknie, bo rwnie jedzie do Warszawy.
Tymczasem tok przed barierk z napisem lot do Warszawy powoli
mala. Wreszcie ju nikogo tam nie byo. Gonik znowu powtrzy:
Pasaerowie odlatujcy do Warszawy proszeni s do odprawy
celnej i paszportowej.
Nikt si jednak nie zgasza.
Chodmy po raz trzeci zaproponowa major.
My nie jedziemy spokojnie wyjani policjant
Jak to? To po co mnie tutaj przywielicie?
Wywiadowca rozemia si.
Pan major doda kadc nacisk na sowie major siedzia
tutaj z nami po prostu na wabia.
Jak to na wabia?
Kiedy si poluje na grub zwierzyn, trzeba czasami zrobi zasadzk i zarzuci przynt. Wanie pan by t przynt.
A zwierzyna?
Midzy innymi ten mczyzna z brzow walizk. Uprzedzaem
pana majora, e czeka go wielka niespodzianka i dua rado. Niespodzian-

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 238

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

k ju pan ma, a co do radoci to i na ni za chwil przyjdzie kolej. Narazie


musz pana przeprosi i uda si po dalsze rozkazy. Prosz tu na mnie czeka.
Chwila przecigna si do prawie godziny. Major ju si porzdnie
niecierpliwi, wreszcie policjant wrci.
Idziemy powiedzia prosz za mn.
Wyganowicza przeprowadzono przez par jakich pomieszcze.
Wreszcie policjant usun si na bok i wskazujc zamknite drzwi
powiedzia:
Niech pan major tam wejdzie.
Micha otworzy drzwi. W do sporym pokoju przy przeciwlegej
cianie stao due biurko. A za nim siedzia w wygodnym fotelu... pukownik
Mogajski. Nieco z boku przy oknie sta pukownik Istvan Zrinyi.
Wyganowicz prdzej by si mierci spodziewa ni tego, e tak nagle
nadzieje si na starego. Wic to miaa by ta radosna niespodzianka, o
ktrej plt konwojent. C byo robi? Major przepisowo stan na baczno i zameldowa zwierzchnikowi:
Panie pukowniku, major Wyganowicz melduje wypenienie zadania...
Zadania? Jakiego zadania? przerwa pukownik Mogajski
powtrzcie majorze. Jakie to instrukcje otrzymalicie, wyjedajc do Budapesztu?
Miaem wszystko zobaczy na miejscu jako osoba zupenie prywatna. O tym, co zauwa, miaem zoy meldunek panu pukownikowi.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 239

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Miaem nie wdawa si w adne awantury i niczego nie podejmowa na


wasn rk.
Doskonale! wietnie zapamitalicie. A cocie zrobili, majorze?
Wyganowicz, nadal w postawie na baczno, milcza. Gromy spaday
na jego biedn gow. Ale c mg powiedzie.
Dajcie, pukowniku, spokj majorowi odezwa si najczystsz
polszczyzn Istvan Zrinyi i tak mu si dobrze oberwao od tych z Albatrosa. Ja na pana miejscu dabym mu premi.
Najbardziej mnie to zoci wysapa stary e bd musia
tak zrobi.
I susznie pukowniku Wgier ucieszy si, e burza zostaa zaegnana c bymy zrobili bez naszej przynty?
Jakiej przynty? Wyganowicz w cigu godziny po raz drugi
usysza to sowo uyte na okrelenie swojej osoby.
Przecie wiedziaem hukn stary e do Budapesztu posyam osobnika cakowicie niezdyscyplinowanego. Czowieka nieposusznego
bez elementarnego poczucia obowizku, ale za to takiego ktry zawsze
umie si wplta w moliwie najwiksz awantur. Nasi wgierscy przyjaciele od dawna podejrzewali, e na ich terenie dziaa szajka szpiegw przemysowych. Oba nasze kontrwywiady od przeszo roku byy w tej sprawie
w staym kontakcie. Ale Wgrzy nie mieli adnych dowodw. Wic porozumiaem si z pukownikiem Zrinyi, zreszt moim starym i wyprbowanym
przyjacielem od lat, przekonaem go e wystarczy i tropem majora a reszta przyjdzie sama. A ja przyjechaem tutaj nastpnym po was pocigiem i

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 240

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

miaem okazj ledzi, jakie gupstwa zdylicie w tak krtkim czasie popeni.
Ju mielimy zlikwidowa caa szajk w willi na Orbn hegy
wyjania miejc si Zrinyi kiedy nam pan przeszkodzi swoj efektown ucieczk. Musielimy wic pana zaaresztowa, aby znale nowa okazj
do nawizania kontaktu z band. Panowie z Albatrosa bardzo szybko dowiedzieli si o aresztowaniu i nadal przypuszczajc, e te mikrofilmy ma
pan jednak gdzie schowane, wpadli na pomys wykradzenia samolotu, ktrym pan bdzie wraca do Polski. To oni wynajli adwokata, ktry stara si
aby wydalono pana z Wgier jako niepodanego cudzoziemca. Dostarczy
nawet bilet na samolot. Naturalnie, e na ten sam lot wykupili bilety panowie z Albatrosa dla siebie i dla Niewbowskiego. Widzc pana czekajcego z bagaami w poczekalni, nabrali pewnoci, e uda si im uprowadzi
samolot do Austrii. Spokojnie wiec szli na odpraw celn, gdzie ich po kolei
wyawialimy. U piciu pasaerw znaleziono bro. Pistolety i granaty.
Rwnie i paski szpakowaty znalaz si pod kluczem. Jego odstawimy do
Polski, a piciu chopcami z Albatrosa zaopiekujemy si sami. Spraw wiktu i opierunku maj na adne par lat z gowy.
Chcieli porwa samolot do Wiednia? zdziwi si major.
Nie. Jeden z nich jest pilotem. Pod Klagenfurtem znajduje si
wielkie lotnisko wybudowane w czasie wojny. Obecnie w ogle nie uywane. Tam samolot mia ldowa. Tam te mia oczekiwa prywatny helikopter, ktry by zabra pana i Niewbowskiego do jakiej nie znanej nam bliej
kryjwki. Bandyci liczyli, e wtedy odbior od pana dwie rolki mikrofilmw
i zaatwi wszystkie porachunki.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 241

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Niewbowskiego te by zlikwidowali?
Przypuszczam. Od samego pocztku ani im si nio paci szpakowatemu trzydzieci tysicy dolarw, kiedy mona taki rachunek wyrwna kul rewolwerow. Duo taniej i wygodniej.
Dobrzecie zrobili majorze, palc te dwie rolki warkn Mogajski.
Pan pukownik nawet to wie? zdziwi si oficer.
Jacy jestecie, tacy i zostaniecie. Powiadaj, e diaba nikt nie poprawi. Ale za idiot nigdy was nie uwaaem.
A co z tym starym hersztem gangu?
To jeden ze wsplnikw Albatrosa. Reszta, to jest pitka ujta
przez nas i ci, co mieli pecha stan na drodze majora, to zwykli pomocnicy.
Przywdca naturalnie wola osobicie nie ryzykowa i w przeddzie akcji
opuci granice Wgier. Teraz jest bezpieczny, ale firma poniosa takie straty w ludziach i w pienidzach, e dugo bd liza rany.
Pukownik Mogajski wanie uj suchawk telefoniczn, wic korzystajc z okazji Wyganowicz podszed do Wgra i ciszajc gos do szeptu
zapyta:
A co z Ilon?
Istvan Zrinyi tylko umiechn si i odpowiedzia pytaniem na pytanie.
Pan by j aresztowa majorze?
Ja... nie...

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 242

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Dlaczego wic pan uwaa, e Wgrzy s mniej rycerscy od Polakw. Ilona sama ma mono podjcia decyzji co do swojej przyszoci. Mam
nadziej, e wybierze dobr drog.
Mam dla tej dziewczyny duo sympatii. Ocalia mi ycie. Bardzo
panu dzikuj, pukowniku.
Co wy tam szepczecie za moimi plecami zapyta stary.
Naradzamy si bez namysu powiedzia Wgier co robi z
reszt tak piknie rozpocztego dnia. Sdz, e nadarza si znakomita okazja, abycie panowie zobaczyli Budapeszt, jakiego nie ogldaj turyci krccy si w krgu takich lokali jak Albardos i Fortuna czy nawet Matyspince. Budapeszt maych uroczych winiarni, cygaskiej muzyki i wesoego
piewu. Sprawi mi wielk przyjemno by waszym przewodnikiem.
Wspaniay pomys pukownik Mogajski nie by w tak zym
humorze, jak to si Michaowi w pierwszej chwili wydawao.
A wic, panowie, godzina sidma wieczorem. Spotkamy si w
Matrzcsrda.

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 243

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

Nota edytorska
Polska powie kryminalna lat PRL-u charakteryzuje si typowym dla tamtej epoki socrealizmem tendencyjnym susznie nazwanym przez bodaj Stanisawa Baraczaka powieci milicyjn odrniajc j w ten sposb od zachodnich powieci detektywistycznych. Naley tu
jednak zaznaczy, e inny styl literacki by w wczesnych czasach niemoliwy zarwno praktycznie jak i teoretycznie. Nie byo instytucji prywatnego detektywa a jedyn waciw komrk do wyjaniania zagadek kryminalnych moga by wycznie Milicja Obywatelska i
kontrwywiad. Wsplne dla obu typw powieci byy elementy sensacyjno-przestpcze.
Przedwojenna polska powie kryminalna to przede wszystkim powieci awanturniczoprzygodowe zawierajce elementy czarnego kryminau amerykaskiego z niemaym udziaem przygd miosnych oraz wtkw fantastycznych. Tworzyli je m. in. Aleksander Baejowski, Antoni Marczyski, Tadeusz Doga-Mostowicz, Urke Nachalnik, Adam Nasielski, Stanisaw Wotowski. Powieci stworzone w PRL-u powstay na zamwienie sub aparatu pastwowego by przybliy cik i mudn prac milicji a przede wszystkim by wzbudzi zaufanie do ich dziaa w utrzymaniu adu i porzdku, zaufanie mocno nadszarpnite dziaaniami
UB i MO we wczesnych latach powojennych i w okresie stalinowskim.
Pierwsze powieci kryminalne zostay w spoeczestwie przyjte z entuzjazmem, szczeglnie
e byy dostpne w literaturze gazetowej, drukowane w odcinkach w popularnych popoudniwkach i dziennikach, stanowiy nawet niez konkurencj dla kryminaw zachodnich
do gsto wydawanych w popularnych seriach maych formatw: Zota Podkowa, Srebrny
Kluczyk, Labirynt, Jamnik itp. Pod koniec lat 60. XX wieku Wydawnictwo ISKRY rozpoczo
druk zeszytw w cyklu Ewa wzywa 07 a dla modziey komiks Kapitan bik. W serii tej
publikowali popularni autorzy polskiego kryminau: Jerzy Edigey (Jerzy Korycki), Zygmunt
Zeydler-Zborowski, Barbara Gordon (Larysa Mitzner), Helena Sekua, Barbara Nawrocka, Zbigniew Safjan, Kazimierz Korkozowicz, Aleksander Minkowski, Maciej Z. Bordowicz, Marian
Butrym, Jerzy Parfiniewicz oraz dziennikarki sdowe Anna Kodziska, Wanda Falkowska,
Danuta Frey. Powieci milicyjn nie gardzili rwnie bardziej uznani autorzy i scenarzyci jak
Stanisaw Goszczurny, Andrzej Szypulski, Maciej Somczyski, Andrzej Wydrzyski, Andrzej
Szczypiorski, Aleksander cibor-Rylski, Janusz Gowacki, Zygmunt Sztaba, Janusz Oska czy
Kazimierz Koniewski, ktrzy najczciej pisali te powieci pod pseudonimami. Jednake
prawdziwymi rarytasami kryminalnymi byy powieci Joe Alexa (Maciej Somczyski) osadzone w realiach amerykaskich lub angielskich chocia i on nie pogardzi kryminaem milicyjnym jako Kazimierz Kwaniewski.
Pod koniec lat 80. nastpi regres powieci milicyjnej (ze zrozumiaych wzgldw) szczeglnie, e na rynku zaczy pojawia si kryminay niemieckie, amerykaskie i skandynawskie,
znacznie odbiegajce swymi schematami od powieci milicyjnej sawicej zdobycze socjalizmu i dzielnych milicjantw pracujcych w niezwykle cikich warunkach tzn. w oparach tytoniowego dymu, litrw odgrzewanej kawy, nierzadko przysowiowego kieliszka za to niemal
zupenie bez kobiet. No i oczywicie na przestarzaym sprzcie.
Na polskim rynku, po okresie transformacji pojawio si sporo nowych autorw, ktrzy sigajc po piro, nie szczdzili czytelnikom pikantnych opisw, walki z korupcj, nierzadko z wadz, wprowadzili sporo seksu i drogiego alkoholu lecz przede wszystkim inny rodzaj prze-

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 244

Kryminay PRL-u
Jerzy Edigey SPOTKAMY SI W MATRZCSRDA

stpstw chocia nierzadko makabrycznych i na pograniczu horroru z thrillerem. Chocia jedni


i drudzy do szerokim ukiem omijaj sfery duchowe i sprawy za drzwiami parafii te otaczaj zason tajemnicy. Czsto te sigaj do kryminau retro (Marek Krajewski), opowieci z
pieka rodem i historycznej.
Obecnie znw notuje si wzrost zainteresowania PRL-owskim kryminaem, zeszyty Ewa
wzywa 07 s poszukiwane w antykwariatach i na Allegro. Zostay rwnie wydane w cyklu
antologicznym a wydawnictwa wznawiaj powieci Zeydlera-Zborowskiego i Edigeya.
Jedna z najciekawszych powieci kryminalnych PRL-u SPOTKAMY SI W MATROZCSARDA
bya drukowana w odcinkach w Sztandarze Modych i w katowickim Dzienniku Zachodnim.
Cieszya si sporym powodzeniem a w 2011 roku zostaa wydana w formie ksikowej przez
Wydawnictwo LTW w serii Krymina.
Major kontrwywiadu do przypadkowo wpada na trop afery szpiegowskiej i wbrew oficjalnym zaleceniom swojego zwierzchnika podejmuje ryzykown akcj przeciw przemytnikom
polskiego wynalazku i prbom jego sprzeday na Zachd. Niczym lokalny polski James
Bond przenosi swe dziaania za granic (aczkolwiek do pastwa zaprzyjanionego obozu) i
dziki pomocy piknych Wgierek przeprowadza mniej lub bardziej udane akcje. Dzielny,
sympatyczny i bardzo przystojny oficer kontrwywiadu odznacza si nie tylko sprawnoci
fizyczn i byskotliw inteligencj lecz take nienagannie moralnym stylem bycia. Pomimo
wielu pokus nie zapomina o swej pozostawionej w kraju piknej maonce.
JERZY EDIGEY (1912 1983) to pseudonim literacki Jerzego Koryckiego. Pochodzi z Litwy, z tatarskiej rodziny szlacheckiej, a pseudonim Edigey wywodzi od imienia
protoplasty, jednego z przywdcw Zotej Ordy. Dziaa spoecznie wic si z ruchem
narodowym (OWP, ONR). By jednym z pierwszych winiw Berezy Kartuskiej. Potem
zwiza si zawodowo z warszawsk adwokatur oraz z dziennikarstwem sportowym i
dziaalnoci spoeczno-trenersk w wiolarstwie. Na pocztku lat 60. XX wieku zacz
publikowa powieci kryminalne a take przygodowo-historyczne dla modziey. Napisa ponad 50
powieci kryminalnych najczciej publikowanych w popoudniwkach i dziennikach oraz w wydawanych popularnych seriach kryminalno-sensacyjnych Jamnik, Zoty Kluczyk i Labirynt. Jego powieci kryminalne przetumaczono na wiele jzykw, m. in. czeski, sowacki, rosyjski, wgierski, gruziski, niemiecki, otewski, szwedzki a nawet japoski i chiski. W 1983 roku zgin w wypadku samochodowym i zosta pochowany w Warszawie na Muzumaskim Cmentarzu Tatarskim.
W opracowaniu wykorzystano materiay dostpne w literaturze i na stronach internetowych

Opracowanie edytorskie Jawa48

str. 245

Materiay na ktrych oparto opracowanie, wykorzystano z penym poszanowaniem praw autorskich i w przekonaniu, e stanowi rdo danych o naszej
kulturze i historii oraz e stanowi wasno publiczn, a ich rozpowszechnianie suy dobru oglnemu.
Dokument w formacie *pdf moe by wykorzystany wycznie do uytku osobistego bez prawa do dalszego obrotu i obiegu komercyjnego lub handlowego i
nie moe by poddawany modyfikacjom bez zgody autora edycji.
Naley go traktowa tak, jak ksik wypoyczon do przeczytania.

Przeczytaj nastpn stron!

Uwaga!!!
Bez zezwolenia twrcy wolno nieodpatnie korzysta z ju rozpowszechnionego utworu w zakresie wasnego uytku osobistego.

Nie wymaga zezwolenia twrcy przejciowe lub incydentalne


zwielokrotnianie utworw, niemajce samodzielnego znaczenia gospodarczego

Mona korzysta z utworw w granicach dozwolonego uytku


pod warunkiem wymienienia imienia i nazwiska twrcy oraz
rda. Podanie twrcy i rda powinno uwzgldnia istniejce
moliwoci.

Twrcy nie przysuguje prawo do wynagrodzenia.

Pliki mona pobiera jeli posiada si ich orygina a pobrany


plik bdzie suy jako kopia zapasowa.

Mona pobiera pliki nawet jeli nie posiada si oryginau, pod


warunkiem e po 24 godzinach zostan one usunite z dysku
komputera.

Szczegowe postanowienia zawiera USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. o


prawie autorskim i prawach pokrewnych.
oraz Regulamin wiadczenia Usug Drog Elektroniczn
Portalu Chomikuj.pl

Opracowanie edytorskie: Jawa48