Vous êtes sur la page 1sur 5

Dariusz Mikisz

Tosamo osobowa jest wana krytyka stanowiska D. Parfita


Po dokadnym zdefiniowaniu co rozumiemy przez tosamo osobow w czasie, rekonstruuj
argumentacj Parfita za tym, e przetrwanie jest waniejsze od tosamoci. Przytaczam trzy
argumenty krytyczne wobec tego stanowiska. Zmiana paradygmatu dotyczcego struktury
czasoprzestrzeni (4-Dizm perdurantystyczny) pozwola obroni tosamo przed zarzutem
wewntrznej sprzecznoci i w inny sposb rozwiza eksperyment mylowy, ktry skoni Parfita do
postawienia kontrowersyjnego wniosku.
Przed mwieniem o tosamoci osobowej w czasie musimy najpierw wskaza co
rozumiemy przez: (T) tosamo, (O) osob, (CZ) czas.
(T) Tosamoci (identycznoci numeryczn) bdziemy nazywa pewn zwrotn relacj
midzy dwoma obiektami speniajc warunek Leibniza: x y ((x=y) F((F(x)=F(y))).
Mona atwo wykaza, e relacja ta jest rwnie symetryczna i przechodnia, a wic jest relacj
rwnowanociow. Identyczno napotyka na nastpujcy problem: osoba, ktra na osiedlu
czerwonych domw usyszy polecenie policz czerwone rzeczy, nie bdzie w stanie wywiza si z
zadania bo nie bdzie wiedziaa czy liczy ma domy, dachy, okna, drzwi czy moe kad czerwon
desk w drzwiach. Identyczno wymaga wczeniejszego okrelenia rodzaju (zadania klasy
abstrakcji) w ramach ktrego bdzie rozstrzygana1. W naszym przypadku rodzajem bdzie osoba.
Nie sprawia problemu rozstrzygnicie czy dwa przedmioty dostpne w okrelonym czasie s
identyczne, jednak z praktycznego punktu widzenia jest to zadanie pozbawione znaczenia,
poniewa jak wykaza przekonujco Black nie moglibymy mwi wtedy o dwch
identycznych przedmiotach lecz o jednym. W przeciwiestwie do tosamoci w poprzek czasu
(synchronicznej), tosamo wzdu czasu (diachroniczna) jest sensownym zagadnieniem.
Napotyka jednak na fundamentalny problem: oczywistym jest, e z czasem nastpuj w
przedmiocie zmiany, jake wic przedmiot w t1 moe by tym samym co przedmiot w t2, jeli nie
jest nawet taki sam? Rozwiza mona to mwic skrtowo albo przez ograniczenie
dopuszczalnych w F wasnoci do atemporalnych albo przez ich czasowe zaindeksowanie2.
Powstaj jednak nowe problemy, w tle za majacz sowa Wittgensteina: Powiedzie o dwu
rzeczach e s identyczne jest niedorzeczne; a powiedzie o jednej, e jest identyczna ze sob, to nie
powiedzie nic3.
(O) Kryteria, ktre bdziemy brali pod uwag przy orzekaniu identycznoci osb mona
podzieli z grubsza na cielesne, mzgowe i psychologiczne4. Kade z tych uj wika si w
specyficzne problemy. Parfit opowiada si za pewnym typem tosamoci psychologicznej, a wic
tezy, e o naszym trwaniu w czasie jako ta sama osoba, decyduje niezmienno okrelonych
wasnoci psychicznych. Mnie rwnie to wanie kryterium wydaje si najodpowiedniejsze, wic
zostanie uyte jako paradygmat w dalszych analizach.
Trzeba doda, e wybr kryterium tosamoci osobowej wie si z dokonaniem pewnej
metafizycznej decyzji w sprawie problemu psychofizycznego. Wspczesna dyskusja o tosamoci
zwykle przebiega na gruncie monizmu fizykalistycznego, ktry zakada superweniencj faktw
fenomenalnych nad fizycznymi (tak jak cieko wody superweniuje nad jej struktur chemiczn) i
uznaje tez funkcjonalistyczn o zrnicowanej realizowalnoci (umys moe by urzeczywistniany
na rnych podstawach materialnych, nie tylko na mzgu)5. Dualista uznajcy istnienie niezmiennej
duszy mgby uzna, e to ona jest rdem tosamoci osobowej, jednak jest to zbyt atwa droga
1 Ta teza o identycznoci sortalnej jest wielce dyskusyjna, jednak spr o identyczno osobow wydaje si przebiega
w jej obrbie, wic zostanie tu przyjta. Odrow-Sypniewska J., Istnienie i identyczno, op. cit., s. 96.
2 Odrow-Sypniewska J., Istnienie i identyczno, op. cit., s. 119-120
3 Wittgenstein L. Tractatus logico-philosophicus, tum. B. Wolniewicz Warszawa 1970: 5.303
4 Iwanicki M., Identyczno osobowa, op. cit., s. 282-298
5 Iwanicki M., Identyczno osobowa, op. cit., s. 279

argumentacji.
(CZ) Problem tosamoci zwykle rozpatrywany jest na gruncie metafizyki czasu zwanej
endurantyzmem. Endurantyzm gosi e trwanie (endurowanie) polega na zupenej obecnoci
przedmiotu w kadej chwili jego istnienia.6 Wymaga to przyjcia, e wymiar czasowy wszechwiata
jest jakociowo odmienny od przestrzennego. Na koniec poka jak zmiana pogldw na natur
czasu rozwizuje problem tosamoci.
Problem diachronicznej tosamoci osobowej moemy zapisa w nastpujcy sposb
O1[t1]=O2[t2] p P( p(O1[t1])=p(O2[t2])) gdzie: O1,O2 porwnywane osoby, [t1],[t2]-indeksy
czasowe, P zbir wasnoci skadajcych si na cigo psychiczn.
Na pocztku przeledmy kandydatw na wasnoci, ktre mogyby decydowa o cigoci
psychicznej. Od czasw Locke'a wskazuje si na pami. Filozofowie analityczni do dawno
zauwayli, e kryterium pamici wika si w bdne koo, poniewa wspomnienia implicite maj
przypisanego sprawc pamitanych wydarze. Pamitamy wykonywanie jakiej czynnoci a
poniewa s to wspomnienia nasze to wnioskujemy std, e czynno t wykonywalimy my7.
Dlatego te pami nie moe by pami kryterium tosamoci, poniewa j wczeniej
presuponuje. Oczyszczenie pamici z tej wady zawartej implicite tosamoci, doprowadza do
pojcia quasi-pamici, w ramach ktrego wspomnienie wymaga okrelenia podmiotu do ktrego si
odnosi. Parfit definiuje to w ten sposb: 1) mam przekonanie dotyczce przeszego dowiadczenia,
ktre wydaje si w swej istocie podobne do dowiadczenia opartego na pamici 2) kto
(niekoniecznie ja) mia takie dowiadczenie 3) moje przekonanie jest zalene od tego dowiadczenia
w taki sam sposb jak pami dowiadczenia zaley od tego dowiadczenia8. A zatem quasipamitam dowiadczenia (czyny) innych osb. W posobny sposb modyfikuj inne kluczowe dla
cigoci psychicznej skadniki (np. intencje) otrzymujc ich quasi-odpowiedniki. Warto zauway,
e cigo psychiczna opisywana poprzez quasi-pojcia moe by rozgaziona. Wyobramy sobie
istoty rozmnaajce si przez symetryczny, dychotomiczny podzia. Osobnik wyjciowy bdzie
mia quasi-intencje odnoszce si do dwch osobnikw potomnych (quasi-intencja nie rozstrzyga
implicite o tosamoci wic nie pociga za sob automatycznego wniosku, e osobniki potomne
bd nim)
Obok tosamoci, ktra jest relacj rwnowanociow, Parfit postanawia wyrni relacj
przetrwania o typie jeden-do wielu. Nastpnie przeprowadza nastpujce wnioskowanie9:
1. cigo psychiczna nie moe by kryterium tosamoci, poniewa moe by rozgaziona
(niezgodno predykatw nie jest rwnowanociowa)
2. cigo psychiczna moe by kryterium przetrwania
3. cigo psychiczna jest wana
4. zatem: przetrwanie jest wane.
Mona zakwestionowa t argumentacj w wielu miejscach. Po pierwsze: nie widz powodu
dlaczego cigo psychiczna miaaby by wana (3). Mona powiedzie, e wana jest tosamo
osobowa a cigo psychiczna o tyle o ile jest tej tosamoci kryterium. Moemy rwnie
odrzuci przesank (1), konstruujc takie kryterium tosamoci, ktre opiera si tylko na
nierozgazionej cigoci, co zauwaa zreszt sam Parfit10. Zatem O1[t1]=O2[t2]
( p(O1[t1])=p(O2[t2]) O3(O1[t1]=O3[t2]). Co w przypadku, kiedy rozwaany przedmiot
rozgazia si na dwa? Po prostu nie mona dalej mwi o jakiejkolwiek tosamoci. Trzeba jednak
przyzna, e takie rozwizanie jest co najmniej z dwch powodw kopotliwe. Po pierwsze
warunek braku rozgazienia ( O3(O1[t1]=O3[t2])) pociga za sob odrzucenie pogldu, ktry
mgbym nazwa internalizmem tosamociowym, goszcego, e relacj tosamociow powinny
rozstrzyga tylko dwa przedmioty, do ktrych owa relacj si explicite odnosi, nie za co
zewntrznego11. Wikszo filozofw analitycznych proponuj zachowanie tej wasnoci. Drugim
6
7
8
9
10
11

Gryganiec M., Trwanie w czasie, op. cit., s. . 243


Iwanicki M., Identyczno osobowa, op. cit., s. 294
Parfit D., Tosamo osobowa, op. cit., s. 78
Parfit D., Tosamo osobowa, op. cit., s.
Parfit D., Tosamo osobowa, op. cit., s. 76
Iwanicki M., Identyczno osobowa, op. cit., s. 279

problemem jest to jak podatne staje si tak okrelone pojcie tosamoci na nastpujc krytyk:
Prawdopodobnie osoba wyjciowa traci swoj tosamo. Ale moe zdarzy si to w inny sposb
ni w wyniku mierci. Jeden z taki sposobw polega na rozmnoeniu si przez podzia. Uzna te
dwa sposoby za jeden to tak, jakby pomyli zero z dwjk12. A zatem waniejsze od tosamoci
miaoby by przetrwanie, ktre zachowuje w sobie intuicj rozgaziajcych si istot, e podwjny
sukces nie moe by porak. Problem ten mona rozwiza w nastpujcy sposb: przyjmijmy, e
w momencie zachodzenia warunku rozgazienia relacja tosamoci jest nierozstrzygalna, czyli po
prostu nie ma odpowiedzi na pytanie czy A jest t sam osob co B lub C, na ktre podzieli si
symetrycznie. W tym wypadku trzeba jednak odrzuci zasad cisego zdeterminowania13.
Przedstawi teraz trzy argumenty za tym e tosamo w przeciwiestwie do przetrwania
jest wana. Pierwszy dotyczy nieintuicyjnoci przyjcia przetrwania, okrelonego kryteriami
Parfita. Drugi stara si ucili co moemy rozumie przez wano tosamoci lub przetrwania.
Trzeci dotyczy konsekwencji etycznych stanowiska Parfita.
(1) Wyobramy sobie, e pozbawiony skrupuw etycznych kapitalista oferuje nam transfer
(metod wytnij-wklej) naszych stanw i dyspozycji psychicznych do swojego mzgu. W zamian za
ten przywilej bdziemy musieli mu przekaza cay swj majtek. Dodatkowo nasza cielesna
powoka po caym zabiegu zostanie poddana okrutnym torturom w Starych Klewkach, co
spowoduje zwikszenie poziomu wiatowego bezpieczestwa. Czy powinnimy si zgodzi na t
propozycj? Wydaje si, e wedug Parfita tak. Nasza cigo psychiczna zostanie zachowana w
ramach nowego osobnika powstaego po fuzji. Chcemy by nasze potomne ja dysponowao jak
najwikszymi rodkami finansowymi, wic przekazanie majtku naszemu przyszemu ciao nie
powinno stanowi problemu (zakadamy, e ten manewr jest konieczny poniewa prawo wci
stosuje kryterium cielesne tosamoci). Natomiast to, co stanie si z naszym ex-ciaem nie powinno
w ogle nas obchodzi, za poczucie bezpieczestwa jest zawsze korzystne. Jednak taka odpowied
wydaje si skrajnie nieintuicyjna. Parfit mgby argumentowa w nastpujcy sposb: to co budzi
groz w tym wypadku to jedynie kwestia fuzji, poniewa oznacza ona z koniecznoci utrat tych z
naszych dyspozycji i stanw, ktre niezgodne s z dyspozycjami naszego partnera, a wic
niepene przetrwanie. Mona jednak atwo odeprze ten zarzut: jeli chodzi o stany to s one
opisywane przez parfitowskie quasi-pojcia, nic nie stoi na przeszkodzie aby mie quasiwspomnienie wykonywania dwch rnych czynnoci w tym samym czasie przez dwa rne
podmioty (zatem sprzeczna quasi-pami zostaje zachowana). Jeli chodzi o sprzeczne dyspozycje
to rwnie moemy uzna e zostan w caoci zachowane, jednak po prostu nie bd w caoci
ujawniane (pojawi si ambiwalencja14). Jedynym sposobem poradzenia sobie z tym ostatnim
problemem wydaje si by zmiana kategorii tosamoci osobowej, tzn. przyjcie, e wana jest nie
tylko wasnoci psychiczne, ale te ich efekt epifenomenalny w postaci zachowa i podejmowanych
dziaa. Wydaje si jednak, e Parfit nie zmierza w t stron.
(2) Ludzie cierpicy na psychozy lub nerwice z cechami dysocjacji dowiadczaj czasem
stanu zwanego w psychiatrii depersonalizacj. Jest to trudne do okrelenia przeczucie, e co si w
nich zmienio, stali si innymi osobami, utracili swoj tosamo. Wywouje to w chorych duy lk.
Co wane poczucie depersonalizacji powstaje bez wyranych przesanek, zatem mona
wnioskowa, e to sama myl o utracie tosamoci, nie za jej zewntrzne domniemane podstawy,
s przyczyn lku. Opisywany jest rwnie w przebiegu schizofrenii stan polegajcy na przeczuciu,
e osoby z najbliszego otoczenia zostay zamienione na identycznie wygldajce sobowtry
(zesp Capgrasa). Jest to przykad cile okrelonej korelacji psychiczno-neuronalnej mianowicie
uszkodzeniu ulega cz mzgu zwana zakrtem wrzecionowatym. Trudno rozstrzygn co Parfit
ma na myli uywajc mglistych poj wanoci i doniosoci (tosamo nie jest wana). Wydaje
mi si, e mona rozegra to na paszczynie psychologii ewolucyjnej: powszechnie przyjmuje si
pogld, e te cechy ktre dla przystosowania miay najwiksze znaczenie zostay ewolucyjnie
12 Parfit D., Tosamo osobowa, op. cit., s. 73
13 Iwanicki M., Identyczno osobowa, op. cit., s. 279
14 Mona postawi zarzut, e ambiwalencja bdzie now dyspozycj psychiczn, ktra pojawi si w osobniku po fuzji.
Chodzi jednak tutaj o meta-opis semantyczny, nie cech psychologiczn. Nawet jednak przyjmujc wspomnian
interpretacj, nie zmienia to faktu, e przetrwanie zachodzi w caoci, pojawia si tylko nowa cecha.

wsparte poprzez posiadanie swoich dobrze okrelonych strukturalnych korelatw. A zatem


poniewa tosamo jest wana, za jej przetwarzanie odpowiada (m. in.) zakrt wrzecionowaty. Jest
rwnie wana poniewa sama myl o jej utracie powoduje lk.
(3) Parfit wspomina o pewnych niemiertelnych istotach, ktrych bolczk jest krtka
pami, co mona zapisa: p(O[t1]) p(O[t2]) p(O([t3])) (w(O[t1]) w(O[t2]) w(O[t3]))
gdzie p,w,... oznaczaj rne zachodzce na siebie wspomnienia15. Parfit postuluje by oddzieli
cigo psychiczn, dopuszczajc przechodnio quasi-pamici, od powizania psychicznego
niedopuszczajcego takiej przechodnioci. Dla przetrwania rezerwuje t drug, bardziej
restrykcyjn relacj. Dotknite amnezj istoty bd wic rnymi osobnikami w kolejnych okresach
swoje ycia (w tym sensie, e nie przetrwaj utraty wspomnienia). Parfit nie ukrywa, e te istoty s
dla niego modelem ludzi, co zreszt atwo wykaza argumentem z generaa 16.
Teza o powizaniu jako przetrwania ma nas uwolni od lku przed mierci17, poniewa tak
naprawd w naszym yciu nastpio ju mnstwo wczeniejszych mierci (braku przetrwania) i
narodzin nowych osb. Dyskusyjne jest to w jakim stopniu ta strategia rzeczywicie uwalnia od
lku przed mierci a w jakim wzmaga lk przed yciem. Niesie jednak jeszcze jedn konsekwencj
etyczn, ktrej Parfit nie rozwija wystarczajco radykalnie. Z jednej strony powinna wzmacnia
altruizm, poniewa z przyszymi wersjami nas mamy mniej wsplnego ni naprawd sdzimy,
powinnimy wic wiksz uwag obdarza innych ludzi. Z drugiej jednak strony mao czy nas te
z naszymi poprzednimi wcieleniami a to uwalnia nas od odpowiedzialnoci. W metafizyce Parfita
jeden z paragrafw kodeksu karnego powinien brzmie: Kto zabija czowieka, podlega karze
pozbawienia wolnoci na czas nie krtszy od lat 8, karze 25 lat pozbawienia wolnoci albo karze
doywotniego pozbawienia wolnoci, pomnoonej przez wspczynnik p, ktry oddawa bdzie
stopie powizania psychicznego pomidzy oskaronym w chwili popenienia przestpstwa a
oskaronym w chwili wydawania wyroku. W przypadku nagych zmian linii yciowej takich jak
gwatowna mio lub doznanie mistyczne przyj, e p=0.
Po skutecznym obaleniu argumentacji Parfita za przewag przetrwania nad tosamoci
moemy powrci do pocztkowego argumentu, ktry pozwala mu na wykazanie problemw z
tosamoci. Powouje si on na nastpujcy przypadek: nasz mzg zostaje symetrycznie przecity,
a kada z pkul przeszczepiona do innego ciaa. Powstaj dwa potomne osobniki o takich samych
wasnociach psychicznych jak my. Co dzieje si wtedy z nasz tosamoci? (1) cakowita utrata
tosamoci wydaje, si dla Parfita w sposb oczywisty sprzeczna z intuicj (2) teza, e tylko jeden z
osobnikw jest naszym kontynuatorem musi by odrzucona wobec warunkw cakowitej symetrii i
niemoliwoci odrnienia (3) przetrwanie jako dwie osoby jest niemoliwe z uwagi na
rwnowanociowy charakter tosamoci (relacja jeden-jeden)18.
Przykad ten wymaga dygresji metodologicznej. Nieprawdziwe jest zdanie Parfita, e
pkule mzgowe s symetryczne19. W istocie lateralizacja jest na tyle daleko posunita, e
dokonanie symetrycznego podziau jest empirycznie niemoliwe zatem otrzymane osobniki na
pewno nie bd takie same (a wic z zasady Leibniza nie bd te same). Parfit powinien wic
doda, e przeprowadza swj eksperyment w wiecie, w ktrym ludzki mzg jest cakowicie
symetryczny. Wbrew twierdzeniom, e jest to manewr uprawniony, poniewa eksperyment ma
bada relacj o charakterze koniecznociowym, wydaje mi si, e tak szczeglny przypadek jak
tosamo wiadomych istot nie moe do koca abstrahowa od empirii, poniewa nie s nam
znane warunki konieczne do zaistnienia wiadomoci (by moe wymaga zlateralizowanego
mzgu).
15 Parfit D., Tosamo osobowa, op. cit., s. 87-88
16 onierz awansuje na kolejne szare wojskowe. Kiedy zostaje kapitanem pamita co robi jako szeregowy, jako
genera natomiast pamita co robi gdy by kapitanem, ale nie pamita co robi gdy by szeregowym. Trzeba
zaznaczy jednak, e dyskusyjna empirycznie jest teza, e w ludzkim umyle w ogle dochodzi do jakiego
zapominania by moe adna informacja nie jest tracona, po prostu coraz trudniej j wydoby z pamici.
17 Parfit D., Tosamo osobowa, op. cit., s. 89-90
18 Parfit D., Tosamo osobowa, op. cit., s. 67-69
19 Parfit D., Tosamo osobowa, op. cit., s. 68

Parfit popenia jeszcze jeden bd zdaje si przyjmowa w tym punkcie materialne,


mzgowe kryterium tosamoci, albo w najlepszym razie rodzaj type-to-type theory (cakowitej
odpowiednioci psychofizycznej). Wszystkie z tych problemw mona rozwiza dokonujc maej
modyfikacji: zamiast mwi o przekrojach mzgu moemy mwi o maszynie przechwytujcej
(metod wytnij-wklej) tre psychiczn i przenoszcej j na dwa podmoity. Dalej postaram si
uzasadni, e (3) alternatywa Parfita wcale nie jest niemoliwa.
4D-izm to projekt ontologii, ktra zakada cise podobiestwo midzy wymiarem
czasowym a przestrzennymi20. Perdurantyzm w ramach 4D-zimu gosi, e adna rzecz nigdy nie jest
w caoci obecna w danej chwili. Moemy sobie wyobrazi, e rzeczy s nitkami rozpitymi w
czasoprzestrzeni, rzecz jako taka jest sum jej obecnoci we wszystkich chwilach czasu, w ktrych
istnieje, odpowiednie przekroje nitki w danych chwilach to po prostu przejawy rzeczy, nie rzecz
simpliciter21. Za przyjciem takiej metafizyki przemawia wiele przesanek22, jedn z nich jest to, e
natychmiast wyeliminowaniu ulegaj wszelkie trudnoci z tosamoci, o ktrych pisaem w (T).
Rzecz (nitka) sama w sobie atemporalna jest dokadnie rozpita we wszystkich wymiarach
czasu i przestrzeni wic jest identyczna tylko z sam sob i niczym innym. W tym tylko sensie
powraca odrzucona myl Parfita i Wittgensteina, e tosamo nie jest wana, poniewa staje si
trywialna. Mona jednak tego unikn przyjmujc, e tosamo diachroniczna bdzie odtd
znaczy po prostu bycie czci (przekrojem) tej samej nitki w rnych punktach czasu. W jaki
sposb perdurantyzm rozwizuje problem symetrycznego podziau mzgu? Zwykle twierdzi si, e
dwa pomioty od pocztku tkwiy w mzgu jeszcze przed podziaem, doszo tylko do oddzielenia
przestrzennego. Takiemu ujciu stawia si zarzuty zbyt wielu podmiotw mylenia i odrzucenia
internalizmu tosamociowego (poniewa konieczna jest wiedza o tym czy podzia si dokona)23.
Wydaje si, e stoi za tym fundamentalne niezrozumienie perdurantyzmu. Wyobramy sobie nitk
reprezentujc nasz materialn powok. W jej wntrzu biegnie cienka cz odpowiadajca
wasnociom psychicznym, ktre moemy powiza z tosamoci osobow. Kwesti otwart jest
to czy naley uzna, e ni ta nie doznaje jakichkolwiek zmian czasowych (jest taka sama na
wszystkich przekrojach) czy te dopuci zmiany. Wydaje mi si, e powinnimy opowiedzie si
za drug moliwoci. O zachowaniu tosamoci decydowa bdzie tylko przynaleenie do nici
tosamoci, ktrej przebieg jest nieprzerwany. Linia tosamoci moe ulega podziaowi i czeniu
z innymi liniami, poniewa w myl zasady 4D-zimu, e wszystkie rzeczy, stany i zdarzenia s
ontologicznie ekwiwaletne i maj t sam podstaw metafizyczn nic jej nie rni od rzeki z
dopywami i odpywami. Kwesti otwart jest opracowanie heurystyk pozwalajcych na skuteczne
mwienie o pynnej tosamoci. Jest to kwestia otwarta podobnie jak wytyczanie granic rzek i
nadawanie im nazw. Moemy na koniec przeledzi krty i popltany przebieg naszej nitki
tosamociowej w dalekiej przeszoci: w jaki sposb rne z jej elementw utworzone zostay z
poprzednich nici, a tamte z poprzednich itd. Wyania si zupenie nieprawdopodobny i niedajcy si
ogarn obraz wzajemnych powiza. A na pocztku wszystko zbiega si w jednym punkcie.
Bibliografia

1. Gryganiec M., Trwanie w czasie w: S. Koodziejczyk (red.) Przewodnik po metafizyce,


Krakw 2011
2. Iwanicki M., Identyczno osobowa. Wybrane stanowiska i argumenty w: S. Koodziejczyk
(red.) Przewodnik po metafizyce, Krakw 2011
3. Odrow-Sypniewska J., Istnienie i identyczno w: S. Koodziejczyk (red.) Przewodnik po
metafizyce, Krakw 2011
4. Parfit D., Tosamo osobowa, prze. R. Wieczorek w: J. Grnicka-Kalinowska (red.)
Filozofia podmiotu, Warszawa 2001
5. Personal Identity w: Stanford Encyclopedia of Philosophy
(http://plato.stanford.edu/entries/identity-personal)
20
21
22
23

Gryganiec M., Trwanie w czasie, op. cit., s. 230-236


Gryganiec M., Trwanie w czasie, op. cit., s. 238-241
Gryganiec M., Trwanie w czasie, op. cit., s. 246-255
Iwanicki M., Identyczno osobowa, op. cit., s. 302