Vous êtes sur la page 1sur 44

Relacje nterpretacje

ISSN 18958834

Kwartalnik Regionalnego Orodka Kultury w Bielsku-Biaej

Temat numeru: Bogaci swoj tradycj


Rozmowa z Renat Przemyk

Nr 2 (14) czerwiec 2009

O rodzinach fabrykanckich pisze Piotr Kenig

40-lecie Klapsa

W teatrach: Krl umiera i Rewizor

XV Oglnopolski Konkurs Malarstwa Nieprofesjonalnego


im. Ignacego Bieka

(1)

Lucjan Pawowski

W pitnastej edycji konkursu, organizowanego przez Miejski


Dom Kultury Dom Kultury Wkniarzy w Bielsku-Biaej,
udzia wzio 132 malarzy, ktrzy zoyli 387 obrazw 113
z nich zakwalifikowano na wystaw pokonkursow.
Jury przyznao nastpujce nagrody i wyrnienia: I nagroda
Stanisaw Koguciuk z Kamienia za Drog krzyow (il. 1),
II nagroda Jerzy Kozioek z Zabrza za Powrt z wycieczki
(il.2), III nagroda Jerzy Guch z Bielska-Biaej za Twarz
(il.3), IV nagroda Mieczysaw Gre z Bielska-Biaej za Zim

w Jeleni, V nagroda Wadysaw Luciski z Rudy lskiej za


wit Barbar (il. na okadce) i Taczce anioy, VI nagroda
Krystyna Sl z Olsztyna za Kobiety jak motyle II (il.4), VII
nagroda Mariusz Gosawski z Bechatowa za Kury, wyrnienie Urszula Szostak z Bielska-Biaej za Przedwit (il.5),
wyrnienie Alicja Smoczyska z Bielska-Biaej za Miasto,
wyrnienie Marek Makowski-Nazar ze Skierniewic za
Zjawiska atmosferyczne i ywioy natury, wyrnienie
Agnieszka Krywult z Bielska-Biaej za Wernisa II (il.6).

(5)

(4)

(3)
(6)

(2)

Relacje nterpretacje
Okadka/wkadka

XV Oglnopolski Konkurs Malarstwa
Nieprofesjonalnego im.Ignacego Bieka

Kwartalnik Regionalnego
Orodka Kultury
wBielsku-Biaej
Rok IV nr 2 (14) czerwiec 2009

Temat numeru : Bogaci swoj tradycj


1
Urzek mnie ten dawny wiat

Adres redakcji
ul. 1 Maja 8
43-300 Bielsko-Biaa
telefony
033-822-05-93 (centrala)
033-822-16-96 (redakcja)
redakcja@rok.bielsko.pl
www.rok.bielsko.pl

Rozmowa z Barbar Rosiek

Moje dziaanie powstao zniepokoju


Rozmowa z Alojzym Lysk

Bogaci u siebie
Rozmowa z Magorzat Kiere
Rewizor w Teatrze Polskim w roli tytuowej Rafa Sawicki

Rozmawiali Magorzata Sonka

Monika Zajc

Rada redakcyjna
Ewa Btkiewicz
Lucyna Kozie
Magdalena Legend
Janusz Lego
Leszek Mioszewski
Artur Payga
Jan Picheta
Maria Schejbal
Agata Smalcerz
Maria Trzeciak
Urszula Witkowska

Usysze mier. Doceni ycie

Opracowanie graficzne, DTP


Mirosaw Baca

Tomasz Wjcik

i Leszek Mioszewski

Na jubileusz Klapsa
13
Kielowski w Chybiu
Jan F. Lewandowski

Recenzje
16
Ryba psuje si od gowy
18

Renata Morawska

Rozmow y z bielszczanami
21
Mylenie sprawia mi przyjemno
Z Renat Przemyk rozmawiaa
MonikaZajc

Galeria
Fragment gorsetu stroju jabonkowskiego
Waldemar Kompaa

Bielsko-Biaa. Ludzie i budowle


24 Bttnerowie w Bielsku
Piotr Kenig

Literatura
28 Odkrywanie Kazimiery Alberti
Jacek Proszyk

31
34
36

Pozwoli sowom oddycha


Pawe Feikisz

Rozmaitoci
Rekomendacje

Redaktor naczelna
Magorzata Sonka

Wkadka
Krzysztof Tusiewicz Fotografia

Wydawca
Regionalny Orodek Kultury
wBielsku-Biaej
dyrektor Leszek Mioszewski
Nakad 1000 egz.
(dofinansowany przez
Urzd Miejski w Bielsku-Biaej)
Druk Orodek Wydawniczy
Augustana
Czasopismo bezpatne
ISSN 18958834

Magorzata Sonka

Urzek mnie

ten dawny wiat


Rozmowa z Barbar Rosiek, etnografem
Magorzata Sonka: Jak zostaa Pani etnografem? To
by wiadomy wybr, biorc pod uwag, e dokonany
w wieku 19 lat? Co zniego pozostao do dzi?
Barbara Rosiek: Tak. Stao si to wiadomie, wanie

wtym wieku. Cho wtedy nie mylaam, e bd czego broni, a raczej kierowaa mn ciekawo. Zaczo
si troch z przypadku. Na matur z jzyka polskiego,
ktr zdawaam w liceum w Milwce, wybraam napisanie pracy. Jedna z koleanek podrzucia mi biografi Oskara Kolberga. Przeczytaam j i zapaam bakcyla. Zainteresowao mnie to opowiadanie o wyprawach
wteren, o piaszczystych, bezludnych wiejskich drogach,
oderwane troch od wiata, inne takie. Zdecydowaam
si na temat etnograficzny. Wymyliymy z moj polonistk, e bd pisa o obrzdach dorocznych, skoncentrowaam si na okresie zimowym. Wtedy po raz pierwszy trafiam do muzeum nie na ekspozycj, ale od kulis
do Krystyny i Lucjana Grajnych, do pani Magdaleny
Meres. Siedziaam w tej naszej mrocznej Siejbie w soboty, niedziele i czytaam. Po raz pierwszy jedziam te
w teren, po moich wsiach: abnicy, Wgierskiej Grce,
Cicinie, Cicu. I to by zupenie inny wiat. Wybr studiw etnograficznych by naturalny.
Kiedy zaczynaam studia, wci kierowao mn takie
dziecice pytanie: czemu? Wemy wita: czemu jest
choinka? czemu obwieszona cukierkami? czemu na
wita musz by makowce? Pytania o aspekt etnograficzny w sposb naturalny splatay si take z pytaniami o tradycj religijn i z potrzeb poczenia rnych
rzeczywistoci: narodzenia Dziecitka w Betlejem i tych
wszystkich naszych zwyczajw zwizanych z przypominaniem tamtego wydarzenia.
R e l a c j e

W tej chwili na pewno chodzi mi nie tylko o zrozumienie, ale te o ochron, niekoniecznie wszystkiego, ale
tego, co w tradycji najwartociowsze. Wiadomo, ta koszulka si zmienia, a zostaje rdze.
Co na przestrzeni lat Pani pracy zmienio si w podejciu
do badania i ochrony dziedzictwa kulturowego?

Kiedy zaczynaam prac, byo inaczej. Na kultur ludow patrzyo si przez pryzmat folkloru scenicznego,
czego zewntrznego. Tak to przynajmniej widziaam:
ycie idzie swoj drog, a kultura ludowa, folklor to jest
taki obrazek do pokazania i do schowania. Nie przekadao si to na ycie muzyka, sztuka ludowa, strj to
nie byo co, czym si yje. Pomijajc oczywicie pewn sfer duchow przekona, wierze czy zwyczajw
rodzinnych. To mnie te troch dziwio, zastanawiao.
Jeli czowiek skd wyszed, gdzie ma korzenie, to odci to wszystko, odstawi na pk i co? Nie ma plecw
nie ma oparcia. Tak to odbieraam. Wystpuj modsi,
starsi, a potem cigaj mundurek i s zupenie innymi
ludmi. Nie s sob.

Tradycyjny wieniec
bibukowy Rozalii Kastelik
zBielska-Biaej (pochodzcej
z Pewli Wielkiej)

Jak to wyglda teraz?

To jest pewna zmiana wiadomoci, na ktr zoyo si


mnstwo czynnikw. Przysza ju chyba taka pora, e si
przejedlimy kultur masow. Kiedy minie zachynicie
si, pierwsze zainteresowanie, czowiek zaczyna si zastanawia, szuka w niej czego sensownego. Ialbo znajduje, albo nie, a czsto nie znajduje niczego poza zewntrznym blichtrem i wtedy zaczyna si wraca do tego, skd
wychodzimy, co pamitamy. Po drugie, sdz, e wanym zjawiskiem na plus byo to, e wszkoach zaczto
siga do kultury lokalnej. Za moich szkolnych czasw
tak nie byo. Na przykad za uywanie gwary wszkole

Magorzata Sonka
pisze teksty i redaguje
wydawnictwa Regionalnego
Orodka Kultury
w Bielsku-Biaej, gdzie
pracuje od 1983 r.
Redaktor naczelna RI.
I n t e r p r e t a c j e

yj tym i wyjcie do ludzi jest dla nich czym naturalnym. Wynosz to z domu, ze szkoy?

Relacja z ywieckich
Godw dla telewizyjnej
Dwjki: Barbara Rosiek
(wrodku) z dziennikarzami
Agat Mynarsk i Janem
Pospieszalskim (Stara
Chaupa w Milwce, 2005)
Waldemar Kompaa

tpiono nas. Nie mwi o lekcjach, ale kiedy midzy


sob na przerwach rozmawialimy gwar abyo nas
duo ipochodzilimy z rnych rejonw ywiecczyzny zwracano nam uwag. W dobrej wierze pewnie,
ale czowiek czu si taki napitnowany, gorszy. Wtej
chwili w programach szkolnych wraca si do korzeni.
Dzi wwiadomoci i dzieci, i modziey i w samopoczuciu, ktre za tym idzie, nie ma poczucia, e jest si
gorszym dlatego, e pochodzi si ze wsi.
Jakie s obecnie najwaniejsze formy pracy muzealnej?

Wane byo zawsze i teraz te jest przekazywanie tradycji, a wic lekcje muzealne czy inne zajcia z modymi
ludmi. Moe powinnimy rozwija t prac na wiksz jeszcze skal, ale z drugiej strony dzi robi to rwnie nauczyciele o czym ju wspomniaam i to dobrze przygotowani.
Ogromne znaczenie maj te wystawy, ktre ju bardziej
we wasnym zakresie kady z nas moe sobie obejrze,
jeli sztuka go interesuje. I oczywicie gromadzenie. Nie
zrobisz wystawy, jeli nie masz zbiorw. Gromadzenie
ina miar naszej wiedzy opracowywanie.
Niektrzy uwaaj, e ywiecki gral niczego nie musi
si uczy, wyjdzie na scen i zagra, zapiewa bez przygotowania. Czy tak jest rzeczywicie, czy te trzeba go
uczy, co mu pokazywa?

Myl, e to jest rnie. Kiedy patrzy si na zespoy folklorystyczne zoone z ludzi pochodzcych ze wsi, tam
wychowanych, to wida, e i modsi, i starsi z reguy s
sob. Jak dzieci z abnicy, cudowne dzieci z abnicy, dla
ktrych scena nie jest adn barier, nie maj adnej tremy, po prostu przyszy nie po to, eby co odegra, tylko eby by sob i zapiewa.
R e l a c j e

Z domu, przede wszystkim z domu. Szkoa to moe jako porzdkuje, dodaje pozytywnej samooceny. Natomiast to si wynosi z domu.
Z kolei cz osb, ktre s niejako wyuczone folkloru,
nie ma moliwoci wyniesienia znajomoci ywej tradycji z domu i jest to dla nich ju co nie swojego, obcego.
Owszem, poprawnie wykonuj okrelony program, ale
brakuje tego czego, co jest w ludziach autentycznych.
Kropki nad i, wida, e to nie idzie ze rodka czowieka. Wemy sztuki plastyczne jaka forma, jaka rzecz
jest wspaniale odtworzona wedug ludowych kanonw,
aczujesz, e czego tam jeszcze brakuje. Na przykad jaka rzeba ludowa pod wzgldem formalnym moe by
bez zarzutu, czasem nawet ta autentyczna ludowa jest
moe gorsza, inna od kanonu ale wanie ona jest pena
swego twrcy. I w folklorze jest dokadnie tak samo. Niektrzy s wietni warsztatowo, bez zarzutu, inni moe
s sabsi, maj jakie potknicia, ale s sob. Dla mnie
to drugie jest bardzo wane.

ywiecczyzna jest postrzegana jako enklawa folklorystyczna, miejsce gdzie tradycja wci jest ywa, ale
te wiadomie chroniona. Jakie widzi Pani zagroenia
wtym zakresie?

Folklor prezentowany, na przykad podczas festiwali czy


przegldw, oddaje jaki okres, jaki tam moment zarejestrowany przez badaczy. Na tej podstawie przygotowany jest konkretny program i to funkcjonuje jako pewien
schemat. Niepokoi mnie, e zamykamy si w takim schemacie, w tym odtworzonym pewnym wycinku. A ycie
idzie przecie dalej. I folklor te powinien. Bardzo chciaabym, eby ludzie, ktrzy dzisiaj yj i co robi tutaj,
na ywiecczynie, czuj si tu wanie gralami, jeli na
przykad chc sobie uszy strj gralski, eby uszyli, ale
taki, ktry spenia ich oczekiwania, ich potrzeby. eby
to nie by jaki ograniczajcy wzr, z pewnego okresu,
rekonstruowany. Jeli si w takim dobrze czuj, to w porzdku, to jest ich wybr. Ale jeli nie, eby mieli prawo
wyboru, eby z rozwojem osobowoci czowieka akceptowano te zmian folkloru i kultury ludowej jako czego, co ma prawo y, rozwija si, a nie ogranicza si
tylko do jakiej okrelonej formy.
To wida dobrze na przykadzie dziadw noworocznych.
Zupenie inne, w miar pierwotne, s dziady na przegldzie, ktry ma na celu ochron okrelonych wartoci,
form, tradycji, a zupenie inne s dziady, kiedy id po wsi.
Nam etnografom, czonkom komisji oceniajcej, nieraz
I n t e r p r e t a c j e

zarzucano, e za bardzo moe ingerujemy w naturalny


bieg kultury i w zwizku z tym powstay dziady na ywieckie Gody i s dziady autentycznie koldujce. Dobr
spraw jest to, e wykonawcy maj wiadomo tego, co
robi. Jak id po wsi, to s tacy, jacy chc by ijak czuj,
bo im to sprawia frajd i zwyczaj si rozwija. Z drugiej
strony maj wiadomo, e jest jaka tam forma pierwowzoru, odtworzona na podstawie sigania do rde,
najdalej jak si dao. I to, co na konkursie maj prezentowa jako model, jest tym punktem wyjcia. Bardzo bym
si cieszya, eby to nie tylko dziadw dotyczyo, ale rwnie innych obrzdw, zwyczajw, tradycji.
Czsty jest zarzut wobec modych ludzi, e nie interesuje
ich uczestnictwo w tradycji, jej tworzenie, e nie ma na
przykad oczepin na weselach. A przecie nie chodzi oto,
eby wci wsadza mod pani na dzie i zakada jej
czepek i chustk na gow, mona zastpi takie oczepiny form wspczesn. Niech nadal bdzie ten symbol
przejcia z jednego stanu do drugiego, z panieskiego do
maeskiego, ale moe przecie mie form do przyjcia przez wspczesnych modych ludzi.
Rysuje si tu pewna dychotomia folkloru ywego, ktry mgby istnie na wsi i tego wzorcowego, prezentowanego na przykad podczas Festiwalu Folkloru Grali
Polskich. Mnie wydaje si to troch schizofreniczne.

Nigdy nie wgryzaam si w regulamin festiwalu, stoj


zboku i patrz jako etnograf. Myl sobie, e na pewno
ochrona jakiej konstrukcji w miar pierwotnej, jakiego
kanonu jest potrzebna, eby wiedzie, skd co pochodzi, czemu jest takie a nie inne. Sdz, e przegldy, jak
na przykad ywieckie Gody ten znam bliej czy jak
FFGP maj tego kanonu broni. Chroni t form, kiedy
przekazywan w bezporednim, rodzinnym przekazie,
ktrego teraz ju prawie nie ma. Dzi wanie zespoy
maj szans, eby j przechowa. Temu su oczywicie przede wszystkim opracowania naukowe, tylko kto
poza fachowcami do nich siga? Zatem publiczno festiwalowa wanie w formie adaptacji scenicznej ma okazj
ten kanon zobaczy, dowiedzie si, jak to byo na przykad w obrzdzie weselnym. Co kady z nas z tym zrobi,
to ju jego wybr, ale ma z czego czerpa.
Kiedy mwi dzieciom podczas zaj muzealnych o tradycji, na czym polega jej kultywowanie, to podaj przykad ycze noworocznych czy witecznych. yczenia
byy zawsze i kiedy, eby je zoy, chopiec czy mae
dziecko musieli przyj rano w Wigili do putki, ciotki
czy ssiada i zrobi to osobicie. Teraz czasy si zmieniy, moesz to zrobi kartk, e-mailem, przez Skypea,
R e l a c j e

ale dalej to ta sama tradycja skadasz yczenia na pocztku roku i kreujesz co dobrego dla siebie, dla kogo.
Zmienia si tylko forma, natomiast rdze, przekazanie
ycze, pozostaje. Tradycja powinna w sposb naturalny y, jeeli jest wartoci...
...a nie obrazkiem, jak mwia Pani wczeniej.

Ten, dla kogo jest tylko obrazkiem, te ma prawo do takiego jej traktowania. Nie da si czowieka zaszufladkowa i zamkn w ramce: ty jest grol, mosz by taki
a nie inny.
Wrmy jeszcze w tym kontekcie do stroju ludowego. Interesujco i prowokujco zabrzmiao to, co Pani
powiedziaa: eby wspczesny gral uszy sobie taki
strj ludowy, ktry spenia jego oczekiwania. Na ile
mona odczyta w tym stwierdzeniu ide przygotowywanej do druku ksiki Pani i Elbiety Filip o stroju
grali ywieckich (kolejny tom serii wydawanej przez
Fundacj Braci Golec)?

Ksika, ktr napisaymy, obejmuje rne etapy zmian


w stroju ludzi, ktrzy uwaali si za grali ywieckich.
Ten kojarzony najczciej, czyli gorset, bluzka z kryz
itybetowa spdnica, jest typowy dla bardzo wielu grup,
nie tylko grali ywieckich. Najstarsze rda, do jakich
udao nam si sign, pochodz z XVII i XVIII wieku, w kronikach, materiaach do dziejw zbjnictwa s
ju pojedyncze wzmianki na ten temat. Ale generalnie
opisujemy stan od mniej wicej poowy XIX wieku po
okres midzywojenny.
Prbowaymy przeanalizowa, jak wyglda strj mski, jak damski, co si z nimi dziao, jakim podlegay
wpywom zwaszcza na odcinku Bielsko-Biaa ywiec.
Chciaymy pokaza wpywy strojw laskich, bo takie
byy na ywiecczynie. Take w Cicu czy Wgierskiej
Grce niektre kobiety ubieray si podobnie, bo przyszed taki moment, e si im takie stroje podobay. Tak
samo byo z wpywami ubiorw miejskich. Pokazujemy,
e to cay czas jest jedna grupa grali ywieckich, tylko ubierajcych si w rnych okresach w rny sposb.
Jest nawet taki rozdzia Jedno pomimo rnorodnoci,
gdzie omawiamy, czym te zmiany byy spowodowane.
Midzy innymi byy to okrelone warunki gospodarcze, kiedy w Bielsku i Biaej zacz si tworzy przemys,
tu by rynek pracy, tu przyjedali ludzie z okolic ywca. Przejmowali miejskie wpywy, rne elementy, ktre im si podobay i na ktre byo ich sta, wprowadzali
do swoich ubiorw.
Ksika zawiera rne informacje na temat ksztatowania si stroju gralskiego, na przykad piszemy

Zdobnictwo bibukowe
to jedna z najbardziej
charakterystycznych
dziedzin sztuki ludowej
ywiecczyzny.
Na zdjciach: tradycyjny
bukiet paski bibukarskiej
mistrzyni Anny Kupczak
zSopotni Maej
i kompozycja wspczesna
koszyk Justyny Suchanek
zodygowic
Archiwum ROK
I n t e r p r e t a c j e

odziaalnoci sklepu pani Tatarowej w Zakopanem


zmodn odzie gralsk. Kobiety kupoway u niej
wanie takie kaftaniki, ktre s uwaane za typowe jakle gralskie, tybetowe spdnice wszystko to, co u nas
jest klasyk stroju gralek ywieckich, Tatarowa lansowaa w Zakopanem na przeomie wiekw.
Rwnie pochodz z ywiecczyzny i z niecierpliwoci
czekam na to wydawnictwo. Dzikuj za rozmow.

ywiecki haft na tiulu

R e l a c j e

Barbara Rosiek urodzia si w Wgierskiej Grce. Absolwentka Katedry Etnografii Sowian UJ (1981) i Podyplomowego Studium Muzealniczego UW (1997). Kustosz Muzeum
wywcu, gdzie pracuje od 1981 roku.
Uczestniczy w pracach jury konkursw sztuki ludowej (m.in.
zdobnictwa bibukowego, rzeby, malarstwa na szkle, rekwizytw obrzdowych, zabawek), konkursw gawdziarzy, ywieckich Godw. Zamieszcza artykuy w czasopismach (m.in.
Relacje-Interpretacje, Ochrona Zabytkw, Teatr Lalek,
Kalendarz ywiecki) oraz w katalogach i folderach konkursw, wystaw, imprez. Jej teksty znalazy si wksikach
ks. Jana Twardowskiego (m.in. Zracem, Lublin 2004).
ZDorot Firlej opracowaa okolicznociow publikacj 70 lat
Muzeum w ywcu (ywiec 2006), zMagorzat Kiere Zwyczaje zimowe w Beskidzie lskim i ywieckim (Bielsko-Biaa
1998), z Elbiet Filip przygotowuje Strj grali ywieckich
(III tom serii Stroje ludowe w Karpatach polskich, wyd.
Fundacja Braci Golec). Jest autork biogramw w sownikach
muzealnikw lskich, etnografw polskich i zasuonych dla
ywiecczyzny.
Organizowaa stae i czasowe ekspozycje etnograficzne
w Muzeum w ywcu, wystawy promujce kultur ludow
ywiecczyzny w wielu muzeach polskich, wsptworzya
ekspozycj sta w Starej Chaupie w Milwce (byym oddziale ywieckiego Muzeum). Konsultuje audycje etnograficzne TVP, programy zespow regionalnych, wsppracuje
z twrcami ludowymi, a take nauczycielami i modzie.
Prowadzi badania terenowe (gwnie budownictwo i urzdzenie wntrza mieszkalnego, pasterstwo i rzemioso, sztuka
ludowa oraz obrzdowo doroczna). Naley do Polskiego
Towarzystwa Ludoznawczego oraz Stowarzyszenia Muzealnikw Polskich.
W roku 2008 otrzymaa Nagrod Marszaka Wojewdztwa
lskiego w dziedzinie upowszechniania i ochrony kultury
ludowej.

Bogaci swoj tradycj


Na temat tego numeru RelacjiInterpretacji skadaj si
rozmowy z ludmi, ktrzy folklorowi i ochronie tradycji
kulturowych swojej rodzinnej ziemi powicili ycie zawodowe, dziaalno spoeczn, albo te jedno i drugie.
Wszyscy troje w minionym roku za swoje zaangaowanie
w ochron rodzimej kultury uhonorowani zostali znaczcymi nagrodami: Barbara Rosiek i Alojzy Lysko Nagrodami Marszaka Wojewdztwa lskiego, Magorzata Kiere
Nagrod im. Karola Miarki.
Pretekstem do tych rozmw stay si jubileuszowe edycje
dwch festiwali o charakterze konkursowym, ktre co
roku latem dominuj w naszej czci Beskidw: 40. Festiwalu Folkloru Grali Polskich oraz 20. Midzynarodowych
Spotka Folklorystycznych. Oba odbywaj si w ramach
Tygodnia Kultury Beskidzkiej, w tym roku 46. Pytania
osens i potrzeb organizowania podobnych konkursw
(a take innych dziaa w tym zakresie) zadaj sobie nie
tylko widzowie, ktrzy trafili na koncerty przypadkiem
lub z ciekawoci. Odpowiedzi wci na nowo poszukuj
rwnie ich uczestnicy i organizatorzy, by mc jak najpeniej odpowiedzie na autentyczne potrzeby rodowiska.
I cho w pewnych szczegach odmienne mog by
odpowiedzi, taki sam pozostaje ich trzon: przekonanie,
e nasze korzenie s podstaw naszej wspczesnoci
ijako zbiorowoci, i w wymiarze indywidualnym. Wyraz
temu dali rwnie nasi rozmwcy.

I n t e r p r e t a c j e

Magorzata Sonka

Moje dziaanie
powstao
zniepokoju
Rozmowa z Alojzym Lysk, mionikiem i obroc lskich tradycji

powiedzmy, sielsko. Kiedy wybudowano w Nowym Bieruniu potn kopalni i na Woli drug, nagle zwalio si
ogromnie duo ludzi z caej Polski. Same Bojszowy powikszyy si o jakie 600, moe wicej domostw. Zatem
nowi ludzie. By te drugi powd. W roku 1977 nasza
wie zostaa wczona w obszar administracyjny Tychw
i znika nazwa Bojszowy. Najwyej uywano okrelenia
Tychy-Bojszowy. Ale potem i ono zaczo znika. Jedynie my sami uywalimy go midzy sob.
Poczulimy si zagroeni. Nasi ludzie zaczynaj si wstydzi nosi palmy wielkanocne bo bydom sie z nos mioli,
przestaj chodzi w strojach lskich, bo mode kobiety nie miay odwagi w kieckach paradnie sie pokoza, na
odpucie na przykad. Co trzeba byo zrobi. Pomylaem, e moe nowi mieszkacy chc, ebymy im swoj
kultur pokazali, s jej ciekawi. Dziaa u nas zesp kobiet, ktry uksztatowa si w 1961 roku w KGW, wstpiem wic do Bojszowianek (tak si nazywa) i zaczlimy prac nad prezentacj naszych tradycji.

ztego, e wadza zlecaa zespoowi pisanie na melodi


ludow tekstw okolicznociowych, powiedzmy doynkowych z motywami traktora czy kombajnu. Musiaem
to wyczyci i wrci do rde. Brak byo mczyzn,
troch si napracowalimy, eby ich cign. Pniej
stwierdziem, e potrzebna jest kapela. Mielimy coraz
wiksze aspiracje, eby inscenizowa zwyczaje, pokazywa obrzdy i oprawa muzyczna bya niezbdna. Tak
powoli uksztatowa si zesp Bojszowianie.
Na tym terenie bylimy inspiracj dla innych, mwili: tak
jak to Bojszowianie robi, tak to muszymy zrobi. Okoliczne zespoy zaczy si przeksztaca, koncentrowa
na czystym nurcie folklorystycznym. Ludzie oczekiwali
od nas wci poszerzania repertuaru. Czsto przychodzili i proponowali, co jeszcze moglibymy zapiewa:
to nasi babka piywali, to jest bardzo ciekawe. Zbieraem te wszystkie pieni, nagrywaem i z panem Janem
Wal, muzykiem, opracowywalimy je, a z czasem wydalimy jako piewnik. Jest w nim troch pieni nieludowych, ale ludzie chcieli, eby byy, bo ich rodzice czy
dziadkowie je piewali. Ochronilimy je take dla modego pokolenia, bo ono ju ich nie zna.

Z jednej strony to by autentyk, ale w repertuarze pojawiay si te faszywe tony. Wynikay midzy innymi

W czasie, o ktrym mwi, pracowaem w szkole, ale


ju si sposobiem do emerytury. Miaem swj plan
yciowy, wiedziaem, e bd zbiera, upowszechnia.

Magorzata Sonka: Od czego zacza si Pana dziaalno zwizana z ochron lskiej tradycji?
Alojzy Lysko: Mymy tu, w Bojszowach, od zawsze yli tak,

Bojszowianki to by zesp piewaczy, ale niekoniecznie


folklorystyczny.

R e l a c j e

Alojzy Lysko podczas


wrczania Nagrd Marszaka
Wojewdztwa lskiego
Tomasz ak/UMW

piewnik to tylko jedna z Pana licznych ksiek.

I n t e r p r e t a c j e

* Ojciec zgin na wojnie,


gdy nasz rozmwca mia kilka miesicy.

Araczej bd koczy to, co ju robiem, bo ja cae ycie gromadziem rne materiay. Dopiero na emeryturze bd mia czas, eby nad tym posiedzie i publikowa. piewnik wydaem w 1998 roku, ale wczeniej
zbieraem opowieci ludowe. Fascynoway mnie zwaszcza demony ludowe. Mwio si o nich na urodzinach,
weselach, aprzede wszystkim przy skubaniu pierza.
Takie skubania wypeniane opowiadaniami urzdzaa
moja mama, potem ona (mam trzy crki, trzeba byo
wszystkim pierzyny usu). Gromadziem te opowieci
jeszcze jako dziecko, potem mody czowiek, i tak powstaa w1993 roku ksika Duchy i duszki bojszowskie.
Kolega, Roman Nyga z Bierunia, wietnie j zilustrowa,
a trzeba byo wiedzie, jak to zrobi. Taka na przykad
poednica jak ona wygldaa? On wiedzia: Tata godo,
e ona miaa koski eb...
Wykonywa Pan prac etnografa, zbieracza, choreografa, reysera. To brao si z pasji? Nie mia Pan
przygotowania zawodowego?

Zesp Bojszowianie

R e l a c j e

Moje dziaanie powstao z niepokoju, e co ginie na naszych oczach bezpowrotnie i trzeba to ratowa. Bardzo
mnie mobilizowao to, e
mj ojciec by mocno zamiowany w tradycji. Takie przekazy do mnie docieray*, nawet zachoway
si zdjcia. Ojciec organizowa przed wojn doynki z inspiracji wjta.
Jedna grupa to bya banderia konna, druga inscenizowaa wiejskich ko
wali, inna niwiarzy. Caa
kawalkada jechaa przez
Bojszowy do parku, gdzie
przemawia wjt. Ludzie
wspominali: Jo, pami
tom, twj ojciec to robi
zawsze to mi dodawao
siy. Potrafi te robi rzeczy niezwyke. Jak kiedy
byo skubanie pierza, to
sprowadzi z Bierunia fotografa i zrobi zdjcia. Na
jednym dziewczyny wcodziennych strojach skubi
pierze, na kolejnym, przebrane w odwitny strj,

siedz na wyszkubku. Na stole dzbanek porcelanowy,


filianki, kawa, koocz. Karlusy, czyli chopcy, stoj ztyu. Pomylaem sobie: Czemu e ty, prosty chopie, zdecydowa si na co takiego, eby tu przyjecha fotograf,
eby znale czas na przebieranie si wstroje, upieczenie koocza? Ano! Bo mio mio do tego, inaczej by
tego nie zrobi! Dla chopa, ktry ma morgi do obrobienia, ktry co dzie jedzi o 2 w nocy zmlekiem do miasta, to by wielki wysiek.
Z jednej strony zatem bya potrzeba kontynuowania dorobku ludzi, ktrzy byli przede mn, a z drugiej wasna
pasja. Nie miaem przygotowania, ale w trakcie pracy zaczem si doksztaca, zdobyem szerok wiedz. Potem
syn poszed na studia do Cieszyna i to take wykorzystaem. Braem od niego zadania i wgryzaem si wnie.
Chciaem by kompetentny w rozmowach z etnografami, znawcami. Nie chwaliem si tym, ale jako nauczyciel miaem wiadomo, e musz wiedzie wicej ni
moi podopieczni.
Po pewnym czasie poczuem si zmczony, bez wolnej
soboty i niedzieli. Cay dom y moj prac, ona te
piewaa w zespole, szya stroje komody do dzi s ich
pene. Odejcie uatwi mi wybr na posa, nowe obowizki, mniej czasu. Staram si oczywicie nadal pomaga, ale ju w ograniczonym zakresie.
A modzi ludzie, czy ich jeszcze interesuje tradycja?

W zespole zawsze potrzebowaem modych. Zauwayem, e oprcz stroju, muzyki, piewu widzowie zwracaj uwag na wygld. Nie moemy pokazywa tylko starych twarzy, musz w zespole by te mode. Ale modzi
ludzie nie maj czasu, chci zakochuj si, podejmuj
studia, zdaj egzaminy, wychowuj dzieci. Z moich dowiadcze wynika, e zesp folklorystyczny jest raczej
domen trzeciego wieku.
Mwi si, e na ziemi pszczyskiej, do ktrej nale
Bojszowy, mieszkacy dbaj o folklor, tradycje.

To jest fenomen. W ksice Zespoy ludowe ziemi pszczy


skiej Barbara Solarska (2001) zdokumentowaa 70 zespow folklorystycznych, a nie uja przecie szkolnych czy
takich efemerycznych, ktre krtko dziaay. Tyle e wtej
chwili jest to fenomen gasncy. Dlatego szukamy rnych
form jego podtrzymania, jedn znich jest troska o waciwy strj ludowy. Std wzi si pomys, by podczas
przegldu, ktry odbywa si w Woli, zorganizowa Parad Ludowego Stroju lskiego pod hasem Jak Cie widzm, tak Cie piszm. Regulamin zakada, e zesp pokazuje jak scenk (np. mae w zogweczku, niesione
do chrztu; oblycze do pola, ku niwom, na szychI n t e r p r e t a c j e

ta), a to dopenia piewem i muzyk. Narrator opisuje


strj postaci skd pochodzi, kto go uszy, kto wyszy,
jaki ma charakter. Chodzi o to, eby ludzie nie oblykali
bele czego i ebymy strj poczyli z wiedz o tradycji.
Kiedy byem przeciwnikiem takich pomysw, ale teraz uwaam, e trzeba wprowadzi mod na chodzenie
w strojach inspirowanych miejscowym folklorem. Widziaem w Austrii sklepy z modn odzie, ktra jest
przetworzeniem stroju tyrolskiego. Sdz, e u nas sporo jest ludzi modych i starszych, ktrzy nie mieliby odwagi przebra si w archaiczny strj, a wykorzystywanie
pewnych elementw im odpowiada. Tak ide realizuje te lskie Centrum Edukacji Regionalnej (dziaajce przy zespole lsk). Otwaro pracowni stylizacji regionalnej, ktra organizuje pokazy mody inspirowanej
folklorem.

To s przy okazji, jak rozumiem, uwagi pod adresem


instytucji kultury: nie chodzi tylko o to, eby odhaczy
kolejn imprez, ale o to, eby speniaa ona take zadania edukacyjne i wychowawcze.

Dlatego wane s warsztaty przy konkursach czy przegldach. Trzeba take robi wszystko, eby ludzi cementowa, eby si lubili, przyjanili, dbali wzajemnie o siebie.

Zauwayem, e co si dzieje niedobrego w zespoach.


W latach 90. samorzdowcy byli zainteresowani posiadaniem swojego zespou, pokazywaniem swojej kultury. Teraz ju nie. Potrzebna jest ze strony samorzdw
jaka deklaracja, publiczna, szczera, e te wartoci wasnej tradycji trzeba ratowa. To moe daoby ludziom
si do pracy.
Jak tu moe pomc orodek czy dom kultury?

Jak jest orodek kultury, to ju jest duo. W Bojszowach


nie ma. Wiele samorzdw tego nie rozumie, dziaa przeciwko ludziom, zamiast pomaga. Uwaaj to za strat
pienidzy! Nie rozumiej! Dlatego uwaam za sukces,
jeli jest orodek kultury i pozwala mu si dziaa. Na
naszym terenie tam, gdzie s domy kultury, co dobrego si dzieje. Ceni Suszec, gdzie jest chyba osiem albo
dziewi zespow, ceni Wol w gminie Miedna, ktra
ma pi zespow, Bieru bardzo dobrze pracuje.
Druga sprawa to instruktorzy, brakuje ich. Lepiej by trzeba byo ich opaca, ale te przyjmowa odpowiednio
wykwalifikowanych, przygotowanych do pracy specjalistw. Teraz wielu pasjonatw nie otrzymuje za swoj
prac adnej gratyfikacji, nawet tej pozwalajcej pokry
koszty telefonw czy wyjazdw. Zesp powinien mie
szefa kierownika organizacyjnego, a take szefa kapeli,
chru, choreografa. Wana jest troska o poziom. I potrzebne s na to pienidze.

Od ponad 10 lat mamy wojewdztwo lskie, ktre


w takiej postaci przedtem nie funkcjonowao. Pan
obserwuje to od pocztku, ma swoje spojrzenie lzaka, cho nie z centrum, z Katowic. Wojewdztwo
obejmuje rne obszary. Czy ma szanse funkcjonowa
jako kulturowa cao?

Na pewno jeszcze tak nie funkcjonuje, odrbnoci kulturowe s widoczne. Z biegiem czasu bd si pewnie zaciera, ale zalee to bdzie od konsekwencji w podtrzymywaniu tradycji przez te miejscowoci, ktre tworz
poszczeglne regiony kulturowe. Taki subregion moe
by dostarczycielem pewnych wzorcw, jeli bdzie silny. To jest sprawa nie tylko ochrony, ale pewnej ekspansywnoci. Kto zachowa swoje wzorce i bdzie mia si
je prezentowa, tego wartoci bd przenika do ssiednich, sabszych obszarw. I kultura bdzie si ujednolica w kierunku tego silnego.
Pocztkowo sdzilimy, e powinna dominowa kultura centrum, e wartoci grnolskie jako silne, do
dobrze zachowane, eksponowane, bd na tyle ekspansywne, e inni z biegiem czasu je przejm. Tymczasem okazuje si, e tak nie jest. Na przykad ziemia
R e l a c j e

Przekazywanie tradycji
wrodzinie Lyskw trwa
nadal: wnuk naszego
rozmwcy, Marcin
I n t e r p r e t a c j e

ywiecka bardzo mocno chroni swoj odrbno, ma


zreszt wszelkie atuty zachowaa swoje tradycje, jest
oddalona od agresywnych zapdw globalistycznych.
Mog si jednak wswoich pogldach myli ze wzgldu wanie na wspomnian globalizacj. My tu obawiamy si, kto kogo zdominuje w wojewdztwie, tymczasem nas wszystkich moe pokona globalizacja.
Nasze odrbnoci kulturowe mog funkcjonowa na zasadzie wzajemnego szacunku. Kady obszar kulturowy
ma swoje wzorce i nie musi ich narzuca innym. Jeden
powinien rozumie drugiego i szanowa.

To byby idealny ukad. Ale jednak wartoci kulturowe


si przenikaj. Powinnimy si szanowa, ale moe lepiej byoby si zjednoczy, uzna swoje odrbnoci jako
pewn nienaruszaln, fundamentaln cao a broni
si wsplnie przed jednym wrogiem, jakim jest globalizacja. Inaczej wszyscy si zatracimy.

Wrmy na koniec do pocztku rozmowy okresu, kiedy zauwaylicie, e do Bojszw przyjeda mnstwo
ludzi i to uwiadomio potrzeb przypomnienia sobie
wartoci swojej kultury. Od tego czasu mino 20-30
lat, to ju jest inne spoeczestwo poowa lzakw,
poowa przybyych z innych stron. Midzy innymi
Paskie dziaania miay suy tutejszej spoecznoci:
lzakom, ktrzy tu mieszkali w pokazaniu swoich tradycji, atym, ktrzy przyjechali by mogli je zrozumie,
doceni. Czy to ju jest teraz spoeczno zwarta?

Jeszcze nie, ale symptomy s, i to do wyrane. Po czym


to widz? Duo pomagam studentom w pisaniu prac. Interesujce s te tematy, a wiele jest takich, ktre dotycz
tutejszego dziedzictwa. Kiedy pytam, skd pan, pani jest
i kim s rodzice, okazuje si, e to pokolenie tu urodzone, ale rodzice nie pochodz std. Jednak ich dziecko zajmuje si problemem kultury tej ziemi. To jest symptom,
ktry daje pewn nadziej, e ci ludzie si asymiluj i tu
zostan. Przyjm nasze wartoci, zachowujc pewne kanony swoich ojcw, wejd do rzeki miejscowej. To bdzie
ju inna kultura, inna powiedzmy nowa tradycja ni
ta sprzed 50 lat, kiedy ten proces si zaczyna.
Dzikuj za rozmow.

R e l a c j e

Jedna z kapliczek ziemi


pszczyskiej
Archiwum Alojzego Lyski

Alojzy Wiktor Lysko absolwent prawa administracyjnego,


emerytowany nauczyciel, byy radny wojewdzki, pose V kadencji, pisarz, publicysta, dziaacz kultury, znawca i mionik
lskich tradycji.
Urodzi si wBojszowach na Grnym lsku, gdzie mieszka
do dzi. Opublikowa setki artykuw imateriaw literackich
wpismach lokalnych iregionalnych, redagowa m.in. gazet
zakadow Ziemowit i Kalendarz Grniczy Kopalni Ziemowit, Rodni (gazet midzygminn w Bieruniu) oraz
Nasz Rodni wBojszowach. Napisa kilkanacie ksiek,
m.in.: Eliasz i Pistulka (1992), Duchy iduszki bojszowskie
(1993), Sownik biograficzny ziemi pszczyskiej (red., 1995),
Echa pszczyskiego lasu (1996), Klechdy pszczyskie (1997),
Bojszowy piewaj (z Janem Wal, 1998), To byli nasi ojcowie:
legendy rodzinne z Grnego lska o polegych onierzach
Wehrmachtu (1999), Wiso, opowiedz... (2001), Bojszowy
wXX wieku (2002), Boe strony (2003), Nasze dziedzictwo
(2005), Skarby historii (2007), Duchy wojny (2008). Prowadzi
przez wiele lat Zesp Folklorystyczny Bojszowianie, zktrym
wystawia interesujce widowiska obrzdowe (np. Narodziny
chleba, Nastaa nam wiosna). Pomysodawca i wsporganizator konkursw, przegldw i festiwali folklorystycznych,
uczestnik konkursw gwary lskiej, kolekcjoner sztuki ludowej, organizator wystaw. Prowadzi te wszkoach prelekcje
na temat lskich tradycji, historii ikultury. Jest czonkiem
jury wielu rnorodnych przegldw, a take czonkiem rad
programowych wielu instytucji kultury, m.in. zespou lsk
iTVP Katowice.
Alojzy Lysko otrzyma Nagrod Marszaka Wojewdztwa lskiego za rok 2008 w dziedzinie upowszechniania i ochrony
dbr kultury.
I n t e r p r e t a c j e

Magorzata Sonka
Leszek Mioszewski

Rozmowa
z Magorzat Kiere,
etnografem
RelacjeInterpretacje: Jest Pani ubiegoroczn laureatk Nagrody im. Karola Miarki. Przypomnijmy, e
przyznawana jest osobom zaangaowanym w dziaalno naukow, kulturaln i spoeczn, ktrych dorobek
wzbogaca wartoci kultury regionu i kraju. Jak swoj
dziaalno widzi Pani w kategoriach kontynuacji idei
Karola Miarki?
Magorzata Kiere: Karol Miarka y w innych czasach

i innych realiach, jednak mona powiedzie, e wspln myl jest szukanie i odkrywanie bogactwa wasnej
kultury, jej historii, osobliwoci i wartoci, jak rwnie
cige poszukiwanie wszelkiego rodzaju form, ktre pozwalaj o tych wartociach mwi, pokazywa je, pisa
o nich, piewa, opowiada, pomnaa, uzmysawia,
atym samym dba o ich przetrwanie. A to jest moliwe,
gdy si wie, kim si jest w kulturze i dziki kulturze.
Jest Pani etnografem. Jak to wpywa na Pani spojrzenie
na kultur, jej rol i znaczenie?

Dziki studiom etnograficznym dane mi byo na nowo


zobaczy miejsce, z ktrego pochodz. Z jednej strony
przez pryzmat literatury naukowej jako wane, bogate w wartoci. Z drugiej strony przez praktyk. Po studiach rozpoczam prac w Wile i znalazam si w rodowisku wielowyznaniowym. Chcc bada je pod ktem
etnograficznym, wszystkiego tego, co byo inne tu, wtej
kulturze z racji wielowyznaniowoci, musiaam si uczy
od nowa. yam w Istebnej obok rodziny ewangelikw,
ale tam nigdy nie zwracano uwagi na zrnicowanie
religijne. Wsplny plac, wsplne kopanie ziemniakw,
mcenie zboa, jesienna podorywka czy wykopki. Nauczono mnie, e naley uszanowa wielkie wito ewangelikw Wielki Pitek. Tak mnie wychowano. A nagle zobaczyam to wszystko w spoecznoci, w ktrej
zupenie inaczej interpretowao si niektre dziedziny
wsplnej przecie, wooskiej, pasterskiej kultury. Wielu
R e l a c j e

Bogaci

u siebie

kulturowych zachowa rodowisk protestanckich jako


etnograf nie mogam przeoy na dotychczasowe dowiadczenie, poniewa na studiach najczciej prowadzone byy badania w spoecznociach jednowyznaniowych, katolickich.
W efekcie powstao najwaniejsze pytanie mojego ycia:
bdc w Wile, kim ja tu jestem? I dalej, kim czowiek
wWile jest dziki kulturze, ktr ma i w ktrej si urodzi? Musiaam na nowo nauczy si spoecznoci, w ktrej przyszo mi y i ktr przyszo mi bada jako antropologowi kultury. To bya robota Judyma, podstawowa.

Magorzata Kiere
konferansjerk podczas
Tygodnia Kultury
Beskidzkiej wykorzystuje
m.in. do pokazywania pikna i rnorodnoci strojw
lska Cieszyskiego.
Na zdjciach: w sukni
cieszyskiej noszonej
przez gralki lskie...
I n t e r p r e t a c j e

Leszek Mioszewski
niegdy dziennikarz,
publicysta, recenzent, obecnie dyrektor
Regionalnego Orodka
Kultury w Bielsku-Biaej.

...w stroju gralki istebniaskiej z sziatk rokow


(rodzaj chusty oczepinowej)
wizan na roki, noszon
w najwiksze wita, oraz
w jakli (wierzchni ubir
kobiecy), w towarzystwie
Jana Karpiela...

Idopiero ona daa mi ogld, w jakich strefach tej kultury


mog istnie wsplne nici, a w jakich pojawiaj si osobliwoci etnograficzne, historyczne ktre s przedmiotem moich bada. Dokonujc opisu jakiego elementu
kultury, okrelonego zjawiska, zwyczaju, obrzdu, zachowania, naley je opisa tak, jak yj tu, w Wile, jak
tu s interpretowane i rozumiane. Wtedy wanie widzimy owe osobliwoci.
Wemy na przykad wystawy, byo kilka trudnych do
zrozumienia dla spoecznoci wilaskiej, jak wystawa istebniaskich mikoajw, gdzie pokazay si postaci deba (czemu? jakoz to deba mona pokaza?) czy podejmujce wtki religii katolickiej obce ewangelikom.
Dlatego trzeba byo bardzo dobrze pozna te rodowiska, eby mona byo sobie odpowiedzie, gdzie jestem
i kim jestem.
Mamy tu z jednej strony ciekawo, ale z drugiej duy
szacunek i dla swojej tradycji, i dla tradycji innych
krgw kulturowych.

Kada z nich ma inne osobliwoci i inn specyfik. Wemy koldowanie. U grali wilaskich wystpuje archaiczna forma charakterystyczna dla ludowego widzenia
wiata. Struktura tego koldowania, znana 200 lat temu,
jest te znana dzi i to jest ten fenomen. Odmienne, bardziej zrnicowane w formie i treci jest koldowanie
w Istebnej, gdzie do ludowego koldowania wczonych

zostao wiele pieni zawartych w katolickich kancjonaach, a wic ju z chrzecijask treci.


Nie moemy te powiedzie na przykad: skoro jestecie
gralami lskimi, to macie tak a nie inaczej piewa, bo
bymy popenili najwikszy bd. Moliwe s rne osobliwoci w tym zakresie. Kultura jest systemem, jest procesem, ona sama jakby reguluje wiele treci, wiele mechanizmw i ich wzajemnych relacji.
Na tym polega idea dobrze pojtego regionalizmu, eby
to wszystko, co jest osobliwoci i specyfik zachowa.
To, co nasze, swoje, tutejsze, jestemy przecie u siebie.
Jest Pani nie tylko etnografem i bada swoj spoeczno, lecz rwnie dziaa na jej rzecz.

Duo musiaam si nauczy nie tylko o Wile, ale te


oIstebnej, std moje opracowania na przykad o cmentarzach istebniaskich. Pokazywaam i uczyam siebie
i innych, e to wszystko, co mamy u siebie, to jest najwiksza warto. Jeeli 200 lat stawiano w Wile moja na
1maja, to dlaczego nie ma go by teraz? Czemu dzieci nie
wiedz, e wana jest historia kocioa, szkoy, gminy...
Dlaczego dla ludzi dzi to, co ich otacza, nie jest wartoci? zadawaam sobie te pytania. Ale jeeli pokazuje si co, co jest wartoci, to jednoczenie to swoje si
nobilituje. Taki efekt przynioso uczestnictwo wilaskich grup w ywieckich Godach czy Festiwalu Folkloru Grali Polskich. Pokazanie swojej tradycji, przycignicie uwagi, otrzymana nagroda powodoway zmian
mylenia: Dy to momy zacne, dy to nagrodzili. A wic
w procesie nobilitowania swojej ziemi, swojej wartoci
to jedna z moliwoci, ktra okazaa si skuteczna. Ale
to bardzo trudne.

Mwi Pani, jakby dawna kultura nadal trwaa, tymczasem wiele rzeczy ju zaniko, inny jest te kontekst
kulturowy. Czy mona jeszcze mwi o zachowaniu
tradycji? A jeli mona, to w jakim sensie?

10

Dajmy przykad czego, co niezalenie od przemian cywilizacyjnych trwa. Na terenie Beskidu lskiego moemy miao powiedzie, e tak warto, moe nawet ponadczasow, ma koldowanie w dniu w. Szczepana (26
grudnia). Zachowao si nadal to wszystko, co bierzemy
pod uwag, kiedy ssiad przychodzi do ssiada: itre,
itradycyjna sytuacja komunikacyjna. Natomiast jest te
nowa paszczyzna kulturowa, w ktrej wiele si zmienia.
Nadawc nadal jest tutejszy koldnik, ale odbiorc jest
ju obcy czowiek: turysta, pensjonariusz wdomu opieki, widz na ywieckich Godach. Wtym wypadku sama
tre trwa, ale zmienia si sytuacja nadawcy i odbiorcy
itego procesu nie zatrzymamy.
R e l a c j e

I n t e r p r e t a c j e

Inny przykad. Jak zrozumie dzisiejszego witego Mikoaja? Wspczesne kroniki, wiadomoci, relacje w prasie odnotowuj, e gdzie by wity Mikoaj... z Laponii.
Od kiedy wity Mikoaj jest z Laponii? Przecie to by
biskup Mirry. Obleczony jest wedug wymylonego przez
Coca-Col wzoru. Tradycyjnie w otoczeniu witego biskupa powinien by anio i diabe, a tymczasem jest maskotka, jest renifer. Gdzie tradycyjna o wertykalna nieboziemiapieko? Idmy dalej. Dar daje si kulturowo
za co za to, e obdarowany jest sprawdzony, posuszny, umie si modli. Musi by przeprowadzony dialog,
obecnie jednak on nie istnieje, bo wity Mikoaj odyn
nie pyto dziecka, kiery umie rzyka. Wszdzie go peno,
ma pomnoenie czasu i miejsca, a wic odwieczna kategoria waciwego mu czasu i przestrzeni nie funkcjonuje (idzie 5 i 6, i7 grudnia, w adwencie, w Nowy Rok,
wprzedszkolach, szkoach, w szpitalu... a ju etnografowi opadaj rce, kiedy spostrzega, e Mikoaj to przebrana baba!). Gdzie zatem jest bd albo gdzie jest sia
nadawcza tego wzoru? Okazuje si te, e odbiorca jest
czowiekiem biernym, nie patrzy na to, co odbiera.
Co ma robi w takiej sytuacji etnograf. Rozumiem, e
musi tumaczy, ale czy ma walczy z takimi zafaszowaniami?

Nie. Uwaam, e ycie musi i do przodu. Nie zatrzymuj ycia jako etnograf, natomiast moim obowizkiem zawodowym (podbudowanym praktyk w okrelonym rodowisku) jest mwi o pewnych sprawach,
przypomina i pokazywa ich warto, warto i jeszcze
raz warto. Widzimy to na przykadzie gwary. Ciotka
powiadali: polij tam chapca do marketu. Nie ma ju
sklepu, jest market, wszdzie. Wszystko podlega zmianom iprzeobraeniom, przecie nie zatrzymamy zmian
wgwarze, ale moim obowizkiem jest odnotowywanie
zjawisk, ktrym ona wspczenie podlega.
Natomiast wydaje mi si, e nasza gralska przestrze
kulturowa ju od bardzo dawna bya postrzegana jako
pikna czciej przez czowieka z zewntrz ni przez
czowieka wsi. Przykadem moe by zdobnictwo zdokumentowane przez Mieczysawa Gadysza, ktry
wIstebnej, Jaworzynce, Koniakowie ze studentami zebra ponad 1000 wzorw wykorzystywanych w rodku
drewnianej formy do masa. To dowd na ogromn indywidualno w ludowym rkodziele. I cho wiat si
zmienia, to nie znaczy, e musimy z tej estetyki rezygnowa. Na przykad pan Gobiewski z modrzyca, naszego fartuszka, wzi motywy i wykorzysta je w hotelowych dywanach.
R e l a c j e

Nie zgadza si Pani z twierdzeniami, e kultur ludow


mona zobaczy jeszcze tylko w skansenie?

Mam al do etnografw, ktrzy nie badaj wspczesnej


wsi, rwnie beskidzkiej. rdem wiedzy o wsi ipodstaw interpretowania jest badanie wspczesnoci. I to
jest konieczno. Jest tyle rzeczy do opisania. Wntrze
chaupy, gdzie midzy wikszymi czy mniejszymi peczkami jest nagle wity kt. Albo wigilijna wieczerza, w ktrej nikt nie chce nic zmienia, na przykad
w jadospisie, cho tyle nowych produktw jest w sklepach. Wiele zjawisk wiadczy, e chcemy w naszej kulturze wanie tacy by, pozosta wierni tradycji. I s te
nowe zwyczaje, jak choby wicenie pokarmw, ktrego u naszych grali nie byo. Dzisiaj w Wielk Sobot
peny koci ludzi zpokarmami! Moemy powiedzie:
skoro tego nie byo, to po co tu chodzicie? Tymczasem
musimy pamita opodstawowej zasadzie, ktr podkrela Bronisaw Malinowski: kultura to jest co, co wynika z potrzeby. Ludzie maj potrzeb wici i przychodz. I tak oto rodz si nowe rzeczy, ktre powinnimy
odnotowywa.
Natomiast s pewne elementy kultury, ktre s albo bardzo le interpretowane, albo wprowadzane bez uzasadnienia i s zupenie obc rzecz, jak chociaby walentynki. Tu podpowiadamy sobie, e dobre jest kade szerzenie
dobra, mioci, szacunku. Ale prosta rzecz: Ciotka, kie
ro majom 70 rokw, powiadajom, e strasznie som radzi,
co ich chapiec, may wnuczek Janko, przynis do chau
py kartke na walentynki, e ich mo rod. Takoch, Ma
go, bya rada! Ino co z tego, e kartka bya napisano po
angielsku, czytm, dziwm szie, a to po angielsku. Oto
zasadnicze pytanie o kod kulturowy, ktry wtradycji
zawsze by kodem odczytywanym przez uczestnikw.
Tu mamy sytuacj niby daru, ktrego treci najbardziej
zainteresowani nie odczytuj.
Nie ominiemy tego, e dzisiejsze spoeczestwo nie jest
spoecznoci samej Istebnej jest europejskie, amerykaskie, 80 procent mieszkacw zwiedzio Europ,
byo w Jerozolimie, Hiszpanii, ma internet, porsche.
Ale chodzi o wychowanie takiego czowieka, ktry majc to wszystko, potrafi w wigili Boego Narodzenia
siedn do porsche, oblyc bruclik i powiedzie, e dzika
na pasterce spiwm po nasziymu i wiym, kim ech je. To
widziaam niejeden raz. I to jest pikne.

Elementy strojw gralek


lskich: naczek czepca,
pas cieszyski, haft
na zapasce panny modej

A na ile moemy pozwoli, by rne obce wpywy


staway si czci naszej kultury?

Poproszono mnie kiedy o napisanie artykuu na temat: Ojcowski dom w Europie. Zaczam weryfikowa
I n t e r p r e t a c j e

11

moje rnorodne, wieloletnie dziaania pod tym ktem


i doszam do rzeczy podstawowej: Przeca jo je u sebie,
tu, wdma, u nas. Ojcowski dom w Europie rozbudowuje si i wypenia wieloma nowymi treciami. S i te,
ktre stanowi kontinuum, a s i nowe, o ktrych mona powiedzie, e nie s nasze, s cudze, obce, ale to nie
powinno by dla mnie w takich kategoriach przeszkod. Wrcz przeciwnie, powinno by inspiracj do badania, dlaczego one s i dlaczego si zadomawiaj, a moe
wprowadzaj nowe ciekawe treci?
Pracuje Pani z zespoami, wygasza prelekcje, pisze
ksiki to te formy nobilitowania tradycji? Przeoenie dylematw etnografa na jzyk spoecznoci?

12

Dokumentowanie, pisanie jest dla mnie bardzo wane. Tyle e ludzie mao czytaj... Tela obrozkw, a tela
szumnych zdj, my sie ju ni moemy na te zdjcia na
dziwa. A przeczytalicie, ciotko, czy jo te to dobrze
...w stroju gralki napisaa? Ni mom na to czasu, teraz nie bydym czyta,
istebniaskiej z sziatk jyny obzirmy obrozki... usyszaam o swoim albumie
spucziow (chust Strj grali lskich, ktry wydaa niedawno Fundacja
oczepinow) noszon przez Braci Golec. Pikny album. Ale dla mnie rwnie wamode matki tu po lubie na jest skromna ksieczka, ktr przygotowaam wiele lat temu: tre jest waciwie ta sama, zdjcia mniejWaldemar Kompaa sze, jednak daam w niej krj, dokadne opisy elementw
stroju, bogactwo motyww zdobniczych, wszystko.
Od pewnego czasu pisz artykuy
oludziach stela do Naszej Trjwsi. Mam teraz na biurku 50 nazwisk
osb, do ktrych musz pj. Musz, bo ci ludzie chcm by opisani
wgazetce. Czuj si zobowizana
cay czas odpowiada na te potrzeby, ktre spoeczno podsuwa.
I w tym momencie dotykamy pojcia czcego wszystkie sprawy,
oktrych tutaj mwimy, mianowicie autorytetu. Z autorytetem jest
tak. Napisaam pierwsz ksik
na 200-lecie parafii istebniaskiej.
Potem przyszli ludzie i pokazali, e
temu, o kim pisz, tu na tej stronie,
nie byo mu na miano Francek jyny
Jura. Ty jest tu stela, to na drugi roz
to se poprow. Jednak warsztatu etnografa nie zbudujesz, tylko spisujc i badajc w terenie. Trzeba koniecznie dotrze te do archiwum.
R e l a c j e

Tak budowaam swj warsztat. To dopiero otwiera oczy,


umiejscawia!
Aby mie autorytet, nie moesz by tylko etnografemgralk, ale musisz by i znawc, i lekarzem, i wiedzie,
jako sie kury maco i tak dalej. Bo inaczej sie nie godzisz.
I wci jeste pouczany.
Dzikujemy za rozmow.

Magorzata Kiere urodzia si i mieszka w Istebnej. Absolwentka Katedry Etnografii Sowian Uniwersytetu Jagielloskiego w Krakowie. Od 1980 r. etnograf Muzeum Beskidzkiego w Wile, a od 1997 jego kierowniczka.
Zajmuje si badaniem historii i kultury grali beskidzkich oraz
kultury lska Cieszyskiego. Jest kuratork wielu wystaw
zwizanych ze sztuk ludow, yciem codziennym i kultur
grali Beskidu lskiego. Udziela konsultacji zespoom
folklorystycznym, prowadzi liczne warsztaty i seminaria dla
instruktorw, wsppracuje z modzie i nauczycielami,
jest take wykadowczyni na kursach dla przewodnikw
beskidzkich, wygasza prelekcje podczas licznych konferencji
naukowych, rwnie sama takie sesje organizuje, animuje
konkursy i imprezy regionalne. Wsppracuje z pras, radiem
i telewizj w zakresie popularyzacji najpikniejszych wartoci
kultury ludowej lska Cieszyskiego, konsultuje audycje.
Pracuje w jury festiwali i przegldw folklorystycznych,
wtym Festiwalu Folkloru Grali Polskich w ywcu, ywieckich Godw, przegldw zespow dziecicych. Jest take
znakomit konferansjerk, chtnie posugujc si gwar.
Ma w dorobku wiele artykuw popularnonaukowych w czasopismach i ksikach, jest autork samodzielnych publikacji,
m.in.: Strj grali wilaskich (2002), O. Leopold Tempes.
Pierwszy misjonarz Beskidu lskiego (2002), Strj grali
lskich (t. II serii Stroje ludowe w Karpatach polskich, wyd.
Fundacja Braci Golec, 2008).
Naley do Polskiego Towarzystwa Etnochoreologicznego,
Stowarzyszenia Muzealnikw Polskich, Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego. Wsppracuje z zagranicznymi orodkami naukowymi.
Jest laureatk m.in. Nagrody im. Juliusza Ligonia (1997), Nagrody Ministra Kultury Animator Roku 1999, w roku 2008
otrzymaa Nagrod im. Karola Miarki.

I n t e r p r e t a c j e

Kielowski
w Chybiu

J a n F. L e w a n d o w s k i

Z wielu historii, jakie zdarzyy si w czterdziestoletnich dziejach Amatorskiego Klubu


Filmowego Klaps w Chybiu, ta staa si legend. Historia Krzysztofa Kielowskiego,
Amatora i Franciszka Dzidy jako pierwowzoru bohatera filmu.
Krzysztof Kielowski
podczas chybskiej
premiery Amatora, 1979

W roku 1984 warsztaty


filmowe w Chybiu prowadzi legendarny operator
Stanisaw Niedbalski.
Po jego lewej stronie siedz
Danuta Ryszka i Franciszek
Dzida, po prawej wczesny
naczelnik Stanisaw
C zeluniak
Publiczno oraz czonkowie
jury Festiwalu Nieprofesjonalnych Filmw Fabularnych
Fabua w 1983 roku (sala
byego kina Unia): Marcel
oziski, Jadwiga ukowska
i Krzysztof Kielowski (nie
ma na zdjciu przewodniczcego Bogdana Zagroby)
Archiwum Klapsa

R e l a c j e

Jest moe paradoksem, e Franciszek Dzida, ktry


w1969 roku wraz z grupk pasjonatw zaoy klub filmowy w Chybiu i potem nakrci w nim dziesitki filmw, trafi do historii polskiego kina jako pierwowzr
Filipa Mosza z Amatora. Jednak z drugiej strony nie byoby tej legendy, gdyby Krzysztof Kielowski nie spotka
przed laty prawdziwego pasjonata filmowania.
W Amatorze z 1979 roku Kielowski opowiada perypetie trzydziestoletniego zaopatrzeniowca Filipa Mosza (w tej roli Jerzy Stuhr), ktry wchodzc dziki pasji
filmowania w aktywne ycie spoeczne, staje przed nowymi dla siebie dylematami. Przed Moszem otwieraj
si nowe moliwoci, ale rwnie nowe konflikty, choby z dyrektorem fabryki, ktry woli reklamowe foldery. Dla Kielowskiego filmowanie bohatera ma znaczenie metafory. W synnej ostatniej sekwencji Filip Mosz
najpierw niszczy tam z krytycznym filmem o swoim
miasteczku, a potem kieruje kamer na samego siebie,
co zdaje si zwiastowa, e odtd bdzie opowiada na
tamie o czym innym, moe o sobie, podobnie jak i sam
Kielowski w kolejnych filmach.
Spotkanie w Krakowie
Z pocztku niewielu wiedziao, e dla Kielowskiego
punktem wyjcia do tej opowieci, rozegranej w scenerii Polski prowincjonalnej koca lat siedemdziesitych,
byo wanie spotkanie z Franciszkiem Dzid. Jednak
Kielowski wspomina o tym od pocztku: Poznaem kiedy dziaalno Amatorskiego Klubu Filmowego wChybiu powiedzia w wypowiedzi dla Filmowego Serwisu Prasowego ju w 1979 roku przed premier
I n t e r p r e t a c j e

13

Jan F. Lewandowski
publicysta, historyk kina,
krytyk filmowy. Dziaacz
dkf-owski, wieloletni
sekretarz i prezes lskiego
Towarzystwa Filmowego.
Autor kilkunastu ksiek
(m.in. Pola Negri
wSosnowcu, Historia lska
wedug Kutza), dyrektor
programowy IF Silesia Film
(19972000), inicjator
Filmoteki lskiej iCentrum
Sztuki Filmowej.

swego filmu i wwczas pomylaem, e warto by o tych


ludziach zrobi film. I tak si stao.
Jednak zanim tak si stao, musiao wczeniej zdarzy si spotkanie Kielowskiego z Dzid. Zdarzyo si
w 1977 roku wKrakowie, gdzie reyser przewodniczy
jury festiwalu Dokument w filmie amatorskim, aDzida zaprezentowa film Nietutejsza, ktry zosta wtedy
nagrodzony.
Po latach, kiedy ogldaem Nietutejsz, zastanawiaem si, co w niej tak ujo Kielowskiego. Bo Nietutej
sza nie jest typowym filmem dokumentalnym, lecz raczej
dokumentem fabularyzowanym. To opowie o dziewczynie, ktra przyjeda do Chybia, podejmuje prac
wtamtejszej cukrowni, znajduje chopaka, lecz ostatecznie jej ycie nie ukada si specjalnie i w kocu zniechcona opuszcza miasteczko.
Nie jest rzecz wykluczon, e Kielowskiego uja
wanie forma filmu: poczenie fabuy z dokumentem.
Przecie inscenizacja dokumentalna staa si poniekd
specjalnoci tej grupy modych wtedy reyserw, ktrzy
jak wanie Kielowski wyszli z filmu dokumentalnego, by zainicjowa kino moralnego niepokoju. Wtym
filmie o szarym, smtnym yciu w hotelu robotniczym
na prowincji Dzida by jako bliski tamtej krytycznej
intencji wobec polskiej szaroci realnego komunizmu.
Takie filmy jak Nietutejsza krcili wtedy najlepsi polscy
dokumentalici.
Za kulisami Amatora
Jeszcze waniejsze okazao si to, e Krzysztof Kielowski rozmawia wtedy w Krakowie z Franciszkiem
Dzid i wysucha jego opowieci o tym, jak filmowanie
i zaoenie klubu filmowego zmienio jego ycie wChybiu. Pod koniec tego roku obaj spotkali si ponownie,

14

R e l a c j e

tym razem w Chybiu, gdzie przyszy twrca Amatora


przewodniczy jurorom festiwalu filmw nieprofesjonalnych Fabua. W kuluarowych rozmowach Kielowski rozpytywa szczeglnie o ycie codzienne amatorskiego klubu filmowego.
Ogldalimy filmy zapisa po latach Franciszek Dzida dyskutowalimy i potem dochodziem do wniosku,
e mona realizowa swoj wizj wiata take z pozycji
amatora. Kielowski zachca mnie do dalszych poszuki
wa, nie przeszkadzay mu moje niezgrabne prby nar
racji fabularnej, niezborno dramaturgii. Zaakceptowa
mnie jako filmowca.
Po tych rozmowach Dzida napisa na prob Kielowskiego kilkudziesiciostronicowy zapis swoich dowiadcze filmowych zatytuowany Kolejna prba ukierunko
wania (kartka z pamitnika wiejskiego dziaacza kultury,
czerwiec 19691976). Na podstawie tego manuskryptu,
chocia nie tylko, Kielowski napisa scenariusz Ama
tora. Jest oczywiste, e reyser rozmawia take z innymi filmowcami amatorami. Jednak to wanie Franciszek Dzida by dla niego pierwowzorem Filipa Mosza,
ktry zapisa si tak znaczco w historii polskiego kina
tamtych czasw.
Nic dziwnego, e jeszcze przed warszawsk premier Amatora Kielowski przyjecha z nim do Chybia, by
pokaza go filmowcom Klapsa. Kronika klubu odnotowuje, e 29 wrzenia 1979 roku Kielowski powiedzia,
e ta przedpremierowa projekcja w Chybiu nigdzie indziej odby si nie moga.
W tej kronice Kielowski wpisa si wtedy nastpujco: Z okazji przedpremierowego pokazu naszego fil
mu, ktry Klapsowi i Franciszkowi Dzidzie nalea si
wpierwszej kolejnoci, yczenia tego wszystkiego co maj,
mioci do filmu i arliwoci w tym uczuciu.

I n t e r p r e t a c j e

Jaka jest rnica midzy Filipem Moszem a Franciszkiem Dzid zapyta wtedy Kielowskiego jeden
zuczestnikw premiery Amatora w Chybiu.
Filip Mosz stawa si artyst, a Franciszek Dzida
urodzi si artyst, jest artyst i bdzie artyst odpowiedzia lapidarnie reyser.
Jest rzecz oczywist, e historia Filipa Mosza nie jest
prostym odzwierciedleniem biografii Franciszka Dzidy.
Dla Kielowskiego historia Dzidy bya po prostu punktem wyjcia, inspiracj, co podkrela i sam pierwowzr,
nieraz przepytywany z tej okazji przez dziennikarzy.
To znaczy ja jestem pierwowzorem stwierdzi Dzida ale nie jest to prosta kalka. Ja nigdy nie zniszczybym ju nakrconego materiau, jak Mosz.
Z tego przedpremierowego pokazu zachowao si nawet zbiorowe zdjcie zamieszczone po latach w folderze AKF Klaps z poowy lat osiemdziesitych. Na tym
zdjciu wida spor grupk czonkw klubu, a w rodku, wdrugim rzdzie Krzysztofa Kielowskiego, jakby troch niepozornego, a w kadym razie nierzucajcego si w pierwszej chwili w oczy.
Narastanie legendy
Prcz Kielowskiego w Chybiu pojawili si take
wsptwrcy Amatora z operatorem Jackiem Petryckim
i drugim reyserem Krzysztofem Wierzbickim. Zabrako tylko Jerzego Stuhra grajcego tytuowego bohatera. Jednak i Stuhr przyjecha w kocu do Chybia w 2002
roku! Jedynym wytumaczeniem wybroni si dowcipnie aktor e nie byo mnie tu przez 23 lata od premiery Amatora, jest fakt, e bez przerwy pracowaem.
Natomiast sam Kielowski bywa w Chybiu wiele
razy, zapraszany jako przewodniczcy jury na festiwale amatorskich filmw fabularnych w 1977, 1979 i jesz-

R e l a c j e

cze w 1983 roku. Podczas ostatniej wizyty prowadzi


take warsztaty dla filmowcw. Mona w nim widzie
przyjaciela Klapsa, zreszt uhonorowano go niegdy takim medalem pamitkowym, przyznawanym niezwykle oszczdnie.
Po latach, ju po mierci Kielowskiego, do Chybia
zawita (w 1997 roku) jego przyjaciel i wsppracownik
Krzysztof Wierzbicki z filmem o nim zatytuowanym
Tak sobie i z myl o nakrceniu filmu dokumentalnego
o narodzinach Amatora. Dwa lata pniej zrealizowa
dla telewizji pgodzinny film dokumentalny Kielowski
i jego Amator, ktry oczywicie pokazano na specjalnej
projekcji w Chybiu. W tym filmie Wierzbicki opowiada
o narodzinach Amatora, a Dzida o swoich dowiadczeniach filmowych i spotkaniach z Kielowskim.
Powrt do Amatora Kielowskiego sta si dla Wierzbickiego odkrywaniem jego korzeni w Chybiu iw biografii Franciszka Dzidy, ktr jak niegdy biografi
Filipa Mosza zmienia pasja filmowania. Ta historia
wpyna te na ycie Chybia, ktre jest dzisiaj miejscowoci rozpoznawaln na filmowej mapie Polski.
Wtamtym czasie historia ta, podjta przez media, stawaa si legend.
Jednak Franciszek Dzida i filmowcy z Chybia z pewnoci zasuyli sobie na tak pikn legend.

Obchody 40-lecia AKF Klaps


35 lipca 2009, Chybie
Gwne uroczystoci jubileuszowe odbd si w sobot
4lipca. Zo si na nie m.in.: spotkanie czonkw Klapsa
z wadzami, podczas ktrego oficjalnie przekazane zostan
klubowi na wasno pomieszczenia, w ktrych od lat ma
siedzib (nalece wczeniej do cukrowni, a obecnie zakupione przez Gmin Chybie) oraz wykad filmoznawcy prof.
Tadeusza Lubelskiego. W pitek i w niedziel liczne imprezy towarzyszce, m.in. spotkania autorskie z operatorem
Adamem Sikor iz reyserem Lechem Majewskim; pokazy
najlepszych filmw 40-lecia; wystawa fotografii z planw
filmowych; wystawa starego sprztu, poczwszy od kamery
i projektora 8 mm. Gwne wydarzenia przewidziano wplenerze, w chybskim amfiteatrze. Jubileuszowi towarzyszy
bdzie okolicznociowa publikacja pt. Kielowski w Chybiu,
pod redakcj Stanisawa Zawiliskiego, przygotowana przez
Wydzia Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego i AKF
Klaps, a wydana przez Gminny Orodek Kultury w Chybiu.

Z planu filmu Franciszka


Dzidy Pitnacie fotografii
(kwiecie 2009): Piotr
Machalica (Rudek, gwny
bohater), Kamil Biliski
(syn Rudka); Agata OchotaHutyra (Magosia, ona
Rudka); przygotowanie
do kolejnej sceny (ukasz
Rosenberg, operator);
reyser Franciszek Dzida, na
drugim planie Jzef Brzska
Bogdan Biliski
I n t e r p r e t a c j e

15

Monika Zajc

Ryba
psuje si
od gowy
W carskiej Rosji Rewizor przyj si z tak niebezpiecznym entuzjazmem, e wadza zlecia napisanie
antyrewizora. Nie pomogo. Tumy cigny do teatru nie na poprawn politycznie komedyjk,
ana Gogola. A cigny najchtniej na prowincji, gdzie nierzadko wodarze miecin cigali spektakl
z afisza zaraz po premierze.

Monika Zajc
studentka polonistyki
Akademii TechnicznoHumanistycznej
wBielsku-Biaej.
Organizatorka studenckich
premier teatralnych.

16

R e l a c j e

Kim jest tytuowy rewizor? Mona by rzec, e kim


pomidzy Godotem (bo na niego czekaj), Bogiem (bo
nikt Go nie widzia, ale wikszo wierzy, e jest) a carem Mikoajem, Stalinem (bo jedno jest pewne: za jakiekolwiek przewinienie, niedopatrzenie, cokolwiek
wyle na Sybir, do agrw i koniec). Nic wic dziwnego,
e jego wizyta, w dodatku incognito, wywoaa ferment
w prowincjonalnym miasteczku. Nad zaradzeniem sytuacji amie sobie gow Horodniczy dyrektor Dmuchanowski (Mirosaw Neinert), to on wydaje polecenia,
jak gocia przyj. A zatem:
Po pierwsze, zadba o instytucje filantropijne: da chorym czyste piamy, zmniejszy ich liczb na oddziale
wsposb humanitarny (czyt. szybki). Kto ma umrze,
to i tak umrze. Szkoda marnotrawi drogie medykamenty na leczenie chopw.
Po drugie, zrobi co z wiecznie pijanym asesorem Lapkinem-Tiapkinem, od ktrego tak (...) jedzie, jakby przed
chwil wyszed z gorzelni. Zatem: zastosowa rodek zaradczy, czosnek lub cebul, w celu zabicia zapachu.
Po trzecie, rozebra stary pot, przykry to miejsce somian wiech, rozkopa co si da. Wiadomo, im bardziej miasto rozkopane, im wicej dziur (korkw, le
wytyczonych objazdw), tym bardziej mobilne, co si

w nim dzieje (bo jak to si nie dzieje, skoro si przecie kopie?).


Po czwarte, powiadomi podwadnych o tym, co najwaniejsze. Na wszelkie pytania rewizora, czy si podoba, czy nie? odpowiada: Ze wszystkiego, Wasza Ekscelencjo, bardzo jestemy zadowoleni.
Teraz ju nic innego nie pozostaje Horodniczemu,
jak tylko dowiedzie si, co to za gagatek i gdzie przebywa, a pniej przyj go jak tradycja kae, wdk i kiszonym ogrkiem.
Jak donieli czcigodni obywatele Piotr Dobczyski
(Adam Myrczek) i Piotr Bobczyski (Sawomir Miska),
do przystojny, na szczcie mody rewizor przebywa od
paru dni (waciwie dwch tygodni) w hotelu (...) chodzi
tak jako po sali, a na twarzy taka umysowo, fizjonomia
(...). I nie paci, i nie jedzie! Kt by inny, jak nie on! Na
tak wiadomo Horodniczy reaguje natychmiast: sam
idzie przywita gocia, a reszt wysya zrobi porzdek
zamiata ulice. Zastawszy rewizora, czyli Chlestakowa (Rafa Sawicki) w do niezrcznej sytuacji (gryzcego piecze tward jak podeszwa), zaprasza go do siebie.
Wszak adna gospoda nie jest godna podejmowa tak
wielkiego gocia. W domu ju wszystko przygotowane.
Wyborne trunki i jada na stole. Anna (Marta Gzowska
I n t e r p r e t a c j e

Sawicka) i Maria (Magdalena Korczyska) odpowiednio


ubrane w mundury podkrelajce kolor oczu. Chopow
(Tomasz Lorek), Lapkin-Tiapkin (Jerzy Dziedzic), Ziemlanika (Kazimierz Czapla), Szpiekin (Kuba Abrahamowicz) ju licz pienidze. Zastanawiaj si, ile da i jak
da, eby nie byo, e apwka. I prawdopodobnie wszystko skoczyoby si dobrze, rewizor odjechaby usatysfakcjonowany, a w miecince znowu zapanowayby spokj i szczcie, gdyby nie jedna maa pomyka.
Na polskiej scenie Rewizora grano od 1869 roku. Po
140 latach przysza pora na kolejn premier w BielskuBiaej. Wydaje si, e pomimo upywu czasu sztuka niewiele stracia na aktualnoci. Wystarczy si przyjrze niektrym naszym niekoczcym si inwestycjom. Nic te
chyba nie stracio ze swojej prawdziwoci powiedzenie, i
wPolsce tylko ryby nie bior. Rewizor w reyserii iadaptacji ukasza Czuja zyskuje nie tylko dziki aktualnoci,
ale rwnie dziki reyserskiemu konceptowi. Zamiast
umieci akcj w drobnoszlacheckim dworku, przenosi
j do fabryki, w ktrej produkuje si bro. Zamiast czasw cara Mikoaja czasy Jzefa Stalina. Damy nie paraduj w sukniach, a w mundurach. Zreszt o adnym
paradowaniu mowy nie ma. Marsz i pijackie zataczanie
si to gwne sposoby przemieszczania si bohaterw na
scenie (wietny ruch sceniczny Jerzy Waligra). Aktor
staje si komediantem z budy jarmarcznej. Tutaj nie ma
miejsca na przeywanie i tworzenie portretw psychologicznych ze szkoy Konstantego Stanisawskiego. Zamiast
tego pojawia si aktor ze szkoy Wsiewooda Meyerholda:
sportowiec, mim, akrobata, ktry dociera do widza poprzez przejaskrawienie i uycie ekspresywnych rodkw
wyrazu. Reyser zrezygnowa te z popularnego przekadu Juliana Tuwima, na rzecz przekadu Agnieszki Lubomiry Piotrowskiej, gdy jzyk Tuwima okaza si dla potrzeb sztuki zbyt wysublimowany igadki. Czuj chcia,
na ile jest to moliwe, wydoby z tekstu jego pierwotne
znaczenie. Wraz z Piotrowsk tworz swoisty palimpsest,
rezygnuj z niektrych scen, modyfikuj je na rzecz powiza chociaby z Mistrzem i Magorzat. Scena wrestauracji zostaje fantastycznie wydobyta poprzez gr cieni, a rozmowa pomidzy Chlestakowem iOsipem zostaje
pokazana (wpostaci rockowej piosenki doskonaa muzyka Krzysztofa Filusa) na kocu wscenie wystylizowanej na ostatni wieczerz, gdzie bohaterowie kontempluj zawieszone usufitu obrazy ryb-kielichw z hosti,
a zaraz pniej w szaleczym amoku dokonuj rytualnego mordu na kozach ofiarnych: Dobczyskim i Bobczyskim.
R e l a c j e

Spektakl naszpikowano wieloma symbolami, szczeglnie mocno symbolem ryby. Ryba bdca znakiem
pierwszych chrzecijan tutaj staje si znakiem pogan.
Ztekstu zostay usunite wszelkie frazy dotyczce Boga.
W fabryce transcendencja Boga nie ma racji bytu, ale poniewa czowiek jest istot religijn, majc w sobie potrzeb wiary i oddawania czci Absolutowi, tworzy sobie Boga immanentnego pienidz. Bohaterowie pac
nie monetami czy banknotami, ale blaszkami w ksztacie ryby, a u sufitu na miejscu krzya wisi ryba. Tutaj
wszystko krci si wok mamony. Maria chce wyj za
Chlestakowa nie z mioci, adla pozycji i wygd, ktre czekaj na ni w stolicy. Azatem w wiecie Czuja nie
ma miejsca na wartoci. Oile Gogol wydaje si zabawny,
o tyle Czuj mnie nie bawi. Zzaciankowego, ale przyjaznego wiata Gogola sprowadza mnie do pieka. Zamyka w fabryce, gdzie pytanie: by czy mie? staje si pytaniem retorycznym.
Zasug Czuja nie jest jednak wycznie koncept reyserski (trzeba przyzna, e przeniesienie akcji w czasy
stalinowskie dla modszego widza jest nieczytelne), ale
fakt, e w Teatrze Polskim powsta dobry spektakl. Mona by rzec nawet spektakl festiwalowy, z ktrym, daj
Boe, nasz teatr bdzie mg pokaza si w Polsce.

Sceny z Rewizora, poniej od


lewej: Kuba Abrahamowicz,
Artur Pierciski, Tomasz
Lorek, Mirosaw Neinert,
Magdalena Gera, Adam
Myrczek, Sawomir Miska
Tomasz Wjcik
(Archiwum TP)

Teatr Polski w Bielsku-Biaej: Rewizor Mikoaja Gogola, przekad Agnieszka Lubomira


Piotrowska. Adaptacja i reyseria ukasz Czuj, scenografia Micha Urban, muzyka Krzysztof
Filus, ruch sceniczny Jerzy Waligra. Graj: Mirosaw Neinert, Rafa Sawicki, Marta GzowskaSawicka, Magdalena Gera, Magdalena Korczyska, Tomasz Lorek, Jerzy Dziedzic, Kazimierz
Czapla, Kuba Abrahamowicz, Adam Myrczek, Sawomir Miska, Artur Pierciski, Grzegorz
Sikora. Premiera 21 marca 2009.

I n t e r p r e t a c j e

17

Usysze

Renata Morawska

mier
Doceni

ycie

Po 21 latach od premiery synnej Samotnoci i 13 latach od wystawienia polsko-francuskich Martwych sw Franois Lazaro odzywa si z bielskiej sceny tekstem Ionesco. Od 3 kwietnia 2009 na deskach Teatru Lalek Banialuka Krl umiera. Niech yje krl! Wr temu umierajcemu krlowi dugie
sceniczne ycie. Zasuguje na to.
Nie mier mnie niepokoi, ale umieranie.

Michel de Montaigne

18

Na poziomie czysto fabularnym spektakl opowiada o upadku wadcy i upadku


czowieka, jednak sposb realizacji tematu pozwala widzie w tym ptoragodzinnym przedstawieniu bogate w tre i form studium mierci w szerokim ujciu historycznym, spoecznym, kulturowym i indywidualnym. Co wane, cae bogactwo, jakim emanuje sceniczna rzeczywisto Lazaro, wyrasta z teatralnej ascezy. Oszczdna
scenografia, kilka lalek, nieliczne rekwizyty, okrojona paleta barw i wiate, przemylana muzyka i wymowne pauzy. A jednoczenie kwintesencja smakw w tym wiadomie wybranym ubstwie kady szczeg jest dopracowany, nie ma mowy o przypadkowym kolorze, ustawieniu, dwiku.
Wielk wartoci przedstawienia jest twrcze spotkanie aktora i lalki, traktowanej we wspczesnym polskim teatrze lalkowym po macoszemu, sucej bardziej za
rekwizyt, ilustracj czy dopenienie aktora. W autorskim teatrze Lazaro lalka mwi
penym gosem, wystpuje jako niezaleny byt, w wyrazisty sposb przekazujcy
treci. W efekcie widzowie ogldaj dwa rwnolege i rwnie wane plany lalkowy iaktorski. A moe tych planw w spektaklu jest wicej... Interakcje zachodz tak
midzy aktorem a aktorem, jak i pomidzy samymi lalkami, ale take pomidzy aktorem alalk. Lalkarsko-aktorska wieo bijca ze sceny sprawia, e widz cho
poddany nieatwej refleksji wychodzi z teatru jakby odnowiony.
Kim jest i jaki jest gwny bohater sztuki Ionesco w przedstawieniu Lazaro? Pierwsze wejcie Krla odbywa si, zanim jeszcze potna kuka wyronie na rodku sceny.
Prezentacja postaci na pocztku przedstawienia dokonuje si poprzez skrt mylowy i prosty sygna teatralny. Oto z przodu po prawej stronie wzgldem widza siedzi
na walizce Stranik (wyrazisty Tomasz Sylwestrzak), sygnalizujcy sierocym koysaniem nie najlepsz kondycj krlestwa. Widoczny w tle piorun oywa wida bysk,
sycha grzmot. Stranik wstaje i obwieszcza: Jego Krlewska Mo, Krl Brenger
Pierwszy. Niech yje Krl! Tylko tyle, Krla jako takiego nie wida, ale ju jest obecny i od razu nakrelony jako posta symboliczna. aden konkretny z niego monarcha wpurpurze i koronie, aden tyran z imienia i nazwiska, cho na pozr krlewskie
R e l a c j e

I n t e r p r e t a c j e

imi nosi. Zeusowym atrybutem zapowiedziany, przez


cay spektakl przywouje skojarzenia z rnymi wadcami tak realnymi, jak i z bogatej tradycji kultury. Co jaki czas przyszpila myl widza konkretnymi odwoaniami, ktre dodaj li tylko kolorytu postaci uniwersalnej
i ponadczasowej. Znawcy teatru odczytaj w tym monstrum nawizanie do krla Ubu (Naoenie Ionesco na
Jarryego jest tu gboko przemylane i nieprzypadkowe
potwierdza w rozmowie Lucyna Kozie, dyrektor Banialuki), mionicy historii wyowi fraz o mierci Ludwika XIV, Filipa II i Karola V, ale i pozasowne aluzje
do Lenina, Hitlera, Ceauescu (najwaniejsze odniesienie dla Lazaro), Husajna (o ktrym, jako wanej inspiracji, mwi odtwrca roli Ryszard Sypniewski) i innych
historycznych postaci-ikon. A e rwnolegle z upadkiem
wadcy upada indywiduum kady z widzw rozpozna
w Krlu wynaturzon twarz czowieczestwa zamanego wylewem, uwidem starczym, alzheimerem czy inn,
rwnie bezlitosn chorob odbierajc moliwo wadania wasnym ciaem i umysem.
W spektaklu Lazaro czasem zwycia tragizm, czasem groteska, czasem krtki, prosty sygna, czasem
iskrzca si pomysowoci rozbudowana sekwencja
scen. W sposb szczeglny dotyczy to postaci Krla.
Oto monstrualna pauba wypitrza si z tkaniny i bulgotu (dwik nie jest tu nastrojowym tem, tylko rwnoprawnym elementem kreujcym bohatera), nad potnym korpusem ukazuje si znieksztacona twarz
monarchy (monstrum ma dwie gowy: mniejsz osadzon na kiju, ktry czsto suy za bero, oraz jej powikszon wersj, proporcjonaln do wielkoci tuowia,
animowan z wntrza korpusu). Chwil pniej na scenie niczym gwiazda rocka szaleje Krl-showman (bero
suy mu za gitar). Z braku poklasku dworu zajmuje
si sprawami krlestwa. Scena rozgrywajca si midzy Krlem a Mari, drug krlow, a pierwsz jak
chce Ionesco w sercu Krla, jest wietnym teatralnym
przykadem wspuczestnictwa aktorw i lalek: yje tu
i krlewska pauba, i gowa Brengera na kiju, i Maria
tak w ludzkim wcieleniu Magorzaty Bulskiej, jak i wabica pikn lini ciaa lalka, ktr aktorka podaje na
doni Krlowi. I cho z kraju niewiele zostao, wadca
wci reaguje, bo przecie: Niezgorsze s te resztki. Cieszy si Krl, cieszy widownia, krlowa-kochanka liczy na
cud. Ten si jednak nie zdarza. Krl umiera. Sta go jeszcze na peen inwencji poliglotyczny popis, kiedy wkilku wersjach jzykowych szuka wskazwek, jak przekroczy prg mierci, ale ju wkrtce w ukazanym na scenie
R e l a c j e

procesie upadku tyrana dominuj naturalistyczne sceny zniedoniay i zdziecinniay Brenger mamrocze co, ledwie utrzymujc si na wzku inwalidzkim.
Obrazy te chwytaj za gardo, s zanadto rzeczywiste,
eby je traktowa tylko jako przejaw teatralnego bytu.
Zwaszcza e groz sytuacji potguj komentarze Jego
Uczonej Moci, Lekarza krlewskiego: Tak, tak, oddy
cha jeszcze, to oczywiste. Nerki ju nie pracuj, ale krew
kry. Ot, kry sobie. Ten nadworny demonicus wielu
profesji chirurg, bakteriolog, kat i astrolog jest postaci mocno niejednoznaczn. Jego wpywy jak to zazwyczaj bywa w przypadku lekarzy tyranw s wielkie, a moliwoci zdecydowanie wykraczaj poza arkana
sztuki medycznej. Skrzany paszcz na aktorze, biaa sukienka na lalce moe to kitel, moe liturgiczna szata.
Sztukmistrz zniego nie lada, co na rne sposoby podkrela gr Wadysaw Aniszewski.
Groteskowo postaci Krla i absurdalno sytuacji
potguj liczne zabawne sceny z udziaem Julii (bardzo
ciekawa rola w wykonaniu Radosawa Sadowskiego bohater reprezentuje pewien typ sucej/sucego icho
mona by niele bawi si zamian pci, reyser i aktor
nie ulegli tej atwej pokusie). Formalnie i znaczeniowo
wzbogacaj spektakl nawizania interteatralne: ekspresyjny danse macabre przechodzcy w orgiastyczny tan
rodem z jakiej megalibacji, jarmarczny wystp defilujcego krla (potny krlewski korpus z tkaniny peni
wwczas funkcj mansjonu) czy mowa Stranika, upamitniajca wszelkie moliwe technologiczne, kulturowe i cywilizacyjne zasugi monarchy, przyprawiona

Ryszard Sypniewski
w roli tytuowej

Na ssiedniej stronie:

Krl wedug Joanny Braun


oraz Magorzata Bulska
iRadosaw Sadowski

Renata Morawska
teatrolog, instruktorka
teatralna. Prowadzi
warsztaty twrcze, pisze
iredaguje teksty.
I n t e r p r e t a c j e

19

Radosaw Sadowski,
Lucyna Sypniewska,
Magorzata Bulska,
Wadysaw Aniszewski,
Tomasz Sylwestrzak
Agnieszka Morcinek
(Archiwum Banialuki)

powcigliwym zachowaniem niepomnego swych dokona Krla oraz reakcjami publiczki-gawiedzi, utworzonej zLekarza, Julii i Marii. Tak, nie da si ukry umieranie Krla chwilami budzi miech. Nie suy on jednak
zabawie. Zamiera na ustach. Zamiera wraz z Krlem. Na
nic zdaj si zabiegi Marii w tym teatrze absurdu mio niewiele moe, sama zostaje zdetronizowana. Krl
opuszcza ukochan. Opuszcza, bo zapomina, nie rozpoznaje. Maria, powierzchowna do istota, ktra potrafi tylko mia si i paka, stopniowo na oczach widza zyskuje gbi. Przejmujco brzmi sowa: Jestem tu,
spjrz na mnie. Popatrz na mnie troch. Jestem Maria,
syszysz? Wobec braku reakcji Krla rozgrywa si tragedia bliskoci poniechanej w obliczu mierci.
Krl wraz z dworem traci racj bytu. Jego umieranie kwestionuje sens ycia innych. Jedyn postaci, ktrej proces ten nie dotyczy, jest Magorzata. Tak naprawd to ona od pocztku wada rzeczywistoci sceniczn.
Zreszt bohaterka bardzo szybko zmienia charakter
zkrlewskiej maonki, zgorzkniaej, niegdy zdradzonej, lecz ostatecznie egzekwujcej swoje matrymonialne pierwszestwo wobec Krla, w dzierc absolutn
wadz mier. Zanim to jednak nastpi, zarzdza krlewskimi dobrami w obliczu pogbiajcej si nieudolnoci monarchy. Komenderuje wszystkimi, zbiera honory, przydziela zadania, wygasza prawdy ostateczne
w rodzaju: Znaki nie myl. Z minuty na minut jej wadza si umacnia w przeciwiestwie do sabncej z kad
chwil wadzy Krla. Modsz krlow Magorzata strofuje, gdy chce by askawa, bd bezlitonie z niej szydzi,
gdy chce uzmysowi Marii bezsensowno reprezento-

wanych przez ni wartoci. Prawdziw twarz odsania


wchwili, gdy grajca j aktorka zasania twarz swoj. Ina
czej bowiem ni wprzypadku pozostaych mieszkacw dworu, Magorzata nie wzbogaca si w trakcie gry
o lalk, tylko przeistacza we wadcz kostuch Lucyna Sypniewska nakada w tym celu na twarz czarny welon zwieczony niewielk trupi czaszk. Wyodrbnia
si ze spoecznoci dworu Brengera, staje z boku, czsto
znika ze sceny, by znw pojawi si znienacka, skomentowa sowa czy zachowania Krla, wykona wymowny gest. Wczeniej wsparta na lasce, z trudem poruszajca si, zestarzaa krlowa jako mier zdaje si mie
ywotnie kipic krew w yach. Kiedy wiedzie korowd
w symbolicznym pogrzebie krlewskiego bera, emanuje energi i seksapilem. Ona tu panuje, nawet gdy usuwa
si w cie. Znika i wraca. Czuwa. A gdy dopenia si czas
Krla, gdy ju wszyscy inni go opuszczaj, ona jedna towarzyszy mu do koca, tumaczy mu wiat, przeprowadza z ycia w niebyt. Wci mwi stanowczo, ale ju ciszej, agodniej, jak przewodnik, nie egzekutor. Staje si
przystpna. I jedyna teraz dostpna dla niego... Wostatniej scenie odchodz razem.
Pod koniec spektaklu groteska zanika. Posgow powag zachowuj aktorzy, gdy wracaj do widzw wywoani oklaskami. Kurtyna nie zapada, nie tylko dlatego,
e fizycznie jej nie ma. Goniej od braw mwi do nas
Lazaro. Mwi serio.
Warto mu si dobrze przysucha. Usysze mier.
Doceni ycie.

Teatr Lalek Banialuka: Krl umiera Eugnea Ionesco. Reyseria Franois Lazaro, scenografia Joanna Braun, muzyka
Krzysztof Maciejowski. Aktorzy: Magorzata Bulska, Lucyna Sypniewska, Wadysaw Aniszewski, Radosaw Sadowski,
Tomasz Sylwestrzak, Ryszard Sypniewski. Premiera 3 kwietnia 2009.

20

R e l a c j e

I n t e r p r e t a c j e

Monika Zajc

Mylenie sprawia mi

przyjemno
Rozmowa z Renat Przemyk, piosenkark

Za scen ciepa i skromna. Na scenie zmysowa, prowokacyjna, w czarnej sukni i glanach. Na koncerty przyciga tych, ktrzy jak mawiaa Magda Umer ceni j raczej za to, czego nie zrobia.
Zamiast sprzedawa si w programach typu Gwiezdny cyrk, zamyka si na wsi. Jej talent, wdzik
i temperament cigle urzekaj rzesze fanw.
Monika Zajc: Lubi Pani udziela wywiadw?
Renata Przemyk: Nie lubi, ale wszystko, co robi, ro-

bi z pokor.

Jak si Pani czuje w rodzinnym miecie?

wietnie! Ciesz si, e kwitnie, nie ugrzzo wniebycie po moim wyjedzie (miech). Coraz lepiej wyglda.
Podoba mi si piknie odrestaurowany teatr, co mnie
szczeglnie cieszy, bo to takie moje, ulubione, oswojone miejsce.
Ale chyba nie chodzi tylko o budynek?

Tak, nie tylko o to. Teatr daje ogromne moliwoci otworzenia si na wiat, ale te poczucia jak to jest by kim
innym. To rodzaj gry z samym sob, poszerzanie wiadomoci siebie. Teatr jest magi. Przychodz do niego
pierwsza, wychodz ostatnia, eby j poczu. W dodatku
ten teatr jest mi szczeglnie bliski. Moja przygoda zacza si wanie od Teatru Polskiego w Bielsku-Biaej, majc 10 czy 11 lat graam tutaj w sztuce Chopiec z gwiazd.
R e l a c j e

A jest co, co Pani w tym miecie wkurza?

To co wszdzie, coraz wikszy tok.

Jest Pani jedn z najpopularniejszych bielszczanek.


Czuje si Pani popularna? Jeeli bowiem o popularnoci wiadczy obecno na stronach plotkarskich typu
Pudelek czy w brukowcach, to tam Pani nie ma.

Ja si z tego bardzo ciesz. To, e o kim pisz na stronach tego typu, wiadczy, e jest wystarczajco ciekawym
misem armatnim. Odczuwam popularno w innym
wymiarze, w pozytywnych przejawach. Moi fani pisz
do mnie listy, e-maile, przychodz na koncerty. Daj mi
odczu, e to, co robi, jest dla nich wane. Co daje mi
ogromn satysfakcj. Przyjemno. Racj bytu.
Myli Pani, e gdyby nie wyjechaa std do duego
miasta, to te zrobiaby Pani karier? Czy tu te s
perspektywy dla modych utalentowanych?

Wszystko zaley od priorytetw, co jest waniejsze: sztuka czy kariera? Ja std nie wyjechaam dla kariery, a na

Elbieta Schonfeld
I n t e r p r e t a c j e

21

studia. Kiedy zdawaam matur, to w Bielsku ze szk


wyszych bya tylko filia uczelni wkienniczej. Chcc
studiowa humanistyczny kierunek, musiaam wyjecha
do miasta, ktre daoby mi tak moliwo. Wybr pad
na Uniwersytet lski. Z tych wielkich orodkw by najbliej i bya tam pewna szansa rozwoju. Wwczas Krakw mnie oniemiela.

Trudno si dziwi...

Nie na darmo mwi si, e media s czwart wadz.


Wdodatku zmiany gospodarcze ostatnich dwudziestu lat te bardzo wpyny na to, co w tych mediach
si pokazuje. Myl tu o wolnym rynku, ktry wygeneroway reklamy. Dziki nim zarabiaj media. Wszystko
zaczo zmierza w tym kierunku, eby reklamy trafiay w jak najwiksz liczb odbiorcw. Odkd zapanowaa suchalno i ogldalno, telewizja obniya
loty, podobnie stacje radiowe. Ksztac mniej wyrobionego odbiorc, wyraniejszy jest podzia midzy kultur a rozrywk.

Tworzy kultur niszow?

Wci mamy niewielki procent inteligencji, moe dobija


do 10, wic sztuka nigdy masowa nie bdzie, nie ma si
co czarowa. Ale ambitna sztuka bya i bdzie zawsze,
jestem tego pewna.

Dlaczego?

Mylaam, e nie dostan si na Uniwersytet Jagielloski. Brakowao mi pewnoci siebie, ale wszystko dobrze
si potoczyo. lsk da mi warunki rozwoju, poznaam
fantastycznych ludzi. Wyjechaam z Bielska-Biaej, eby
si rozwija, ale wtedy nie mylaam o piewaniu. Niemniej, jeeli kto myli o zrobieniu kariery, to naturalnie pierwszym skojarzeniem jest stolica.
Tak, wszystkie due stacje telewizyjne, radiowe, siedziby pism s w Warszawie. atwiej si tam pokaza, ale
piewa, rozwija si i robi wartociowe rzeczy mona wszdzie.
Tak, ale w takim sensie, e nierozpropagowan. Co wartociowego bez wzgldu na gatunek i na to, jak bardzo
jest trudne w odbiorze.

22

R e l a c j e

Zmieni si Polakom gust muzyczny? Jeszcze kilka lat


temu w radiu mona byo usysze Pani, Edyt Bartosiewicz, Anit Lipnick, pikne, mdre teksty imelodie.
Teraz piosenki maj nie wzrusza czy zmusza do refleksji, ale bawi. Maj by atwe i przyjemne w odbiorze?

Niepotrzebna nam ambitniejsza sztuka?

A jacy ludzie przychodz na Pani koncerty?

Tacy, ktrych sta na bilety. (miech)


Ostatnio zauwayam takie zjawisko, e ludzie coraz

I n t e r p r e t a c j e

czciej chodz na rzeczy, ktre wymagaj od nich refleksji. A zatem chodz do teatru, na koncerty nie tylko jarmarczne. Nastpio jakie przesilenie tym caym
chamem, tym, co jest bardziej sztuczk ni sztuk. Ja
z t moj piosenk jestem porodku. Moja muzyka wymaga otwarcia, skupienia, ale nie trzeba zna pewnych
kanonw poezji czy teorii muzyki, eby mc jej sucha.
To nie jest tak totalnie populistyczne, ale te nie jest tak
bardzo niszowe. Cieszy mnie, e mam pewne grono staych suchaczy, ktrzy pozwalaj mi by sob. Robi to,
co chc, ze wiadomoci, e ludzie, ktrzy przyjd na
koncert, dobrze si na nim poczuj. Poniewa wiedz
mniej wicej, czego mog si po mnie spodziewa.
Czuje si Pani odpowiedzialna za sowa? Ma Pani przekonanie, e one ksztatuj wiadomo?

Oczywicie! Moje teksty pisze Anna Saraniecka. Ten rodzaj obrazowania wiata, metaforyki, poezji, ktrego ona
uywa, odpowiada mi najbardziej. Z tego powodu pracujemy ju razem okoo dwudziestu lat. Mamy szanse doj-

Renata Przemyk urodzia si, mieszkaa i uczya wBielskuBiaej. Podczas studiw (bohemistyka na Uniwersytecie
lskim) zamieszkaa w Katowicach, potem w Krakowie, aod
koca 1999 roku na wsi pod Krakowem. Zacza piewa
jako nastolatka z kapelami rockowymi. W 1989 r. powsta
jej pierwszy zesp (i pyta) Ya Hozna, ktry rozpad si po
roku iartystka rozpocza karier solow. Wydaa m.in.
pyty: Mao zdolna szansonistka (1992), Andergrant (1996),
Hormon (1999, pierwsza z wasn muzyk), Unikat (2006).
Wikszo jej pyt uzyskaa status zotych. Wielokrotnie bya
nagradzana, zazwyczaj za indywidualno artystyczn, m.in.
otrzymaa Fryderyka w 1997 r. za Andergrant pyt roku
zpiosenk poetyck. W2002 r. ukaza si krek z muzyk
do Balladyny wre. Jana Machulskiego, a w 2005 r. w Teatrze
Rozrywki wChorzowie odbya si premiera 14 jej piosenek ze
sowami Anny Saranieckiej do spektaklu Odjazd w re. Freda
Apkego. Zrealizowaa dla TVP kilka autorskich koncertw
iwidowisk, pojawiaa si w filmach (np. Caf Star w re. Adama Sikory, 1996, z piosenkami z pyty Tylko kobieta). Koncertowaa rwnie we Francji i USA. Jest producentk wasnych
przedsiwzi. Trudno jednoznacznie okreli twrczo
muzyczn Renaty ani rock, ani piosenka poetycka, ani alternatywa nie okrelaj jej istoty, ktr sama artystka nazywa
wiecznym poszukiwaniem brzmie, wzrusze i klimatw do
niczego przedtem niepodobnych moemy przeczyta na
stronie internetowej Renaty Przemyk.

R e l a c j e

rzewa, dociera si razem artystycznie. Nasze piosenki


s coraz bogatsze, znamy si na tyle, e jestemy w stanie
stworzy w tej sferze autonomiczn cao.
Ale dlaczego woli Pani piewa piosenki smutne?

Jestem wraliwa. Lubi poczu co gbszego, a to jest


moliwe przy lirycznych melodiach i tekstach. Rado
to szczyt gry lodowej, co, czym si kocz nasze starania, co, co pojawia si sporadycznie i jest warte witowania. Szczcie to chwile. Ale blisze mi s te stany,
ktre skaniaj do refleksji. Smutek jest nam potrzebny.
Cho w moich piosenkach to nie smutek dominuje, a zaduma nad sob, ludmi, uczuciami, wiatem.
Taczy Pani jeszcze na stole?

Nie, mam zaburzenia bdnika i mogabym spa.

Okadka pyty

Chodzi mi raczej o prowokacje. Czym jest prowokacja?


Jak mona dzi prowokowa, skoro w wiecie showbiznesu za prowokujce uznaje si te gwiazdeczki,
ktre si rozbieraj, a Pani postpuje odwrotnie?

Tak, ja si ubieram w sowa, w dwiki, przez to trzeba mnie odczytywa, nie jestem dosowna. Ten, kto si
rozbiera, nie jest w stanie ju niczego wicej pokaza.
Tu si koczy temat, ciekawo, taka prowokacja moe
doprowadzi tylko do bardzo szybkiego szczytowania.
Ja jestem zwolenniczk tantryzmu w sztuce. Wol czas
permanentnej przyjemnoci. Lubi dawa suchaczom
i sobie czas na gbokie uczucia, odkrywanie drugiego dna, przemylenia. Na to, co rozwija, co pozwala zobaczy wiat z innej strony, ubra go w metafory, eufemizmy. Dla mnie mylenie jest czyst przyjemnoci.
Goych bab jest multum, mogabym sobie zrobi par
operacji i stan do konkurencji, ale chyba nie to jest
najwaniejsze.
A co jest?

To, co si czuje do drugiego czowieka. To, kim si jest,


a nie jak si wyglda. Najwaniejsze jest to, co czowiek
moe z siebie da. Wartoci. Mio.
Mio rozumiana jako...

Zachwyt. To uczucie, kiedy co nas pozytywnie zaskakuje. Poczwszy od najprostszych stanw, najdrobniejszych rzeczy. Jestemy w stanie si czym zachwyci i to
wpywa na nasz warto. Mnie przyjemno sprawia
piewanie. Czuj interakcje z ludmi, ktrzy przychodz na koncerty. Wzajemnie pozwalamy sobie na zachwyt i dajemy sobie duo energii yciowej, bardzo dobrej energii...
Dzikuj za rozmow.

I n t e r p r e t a c j e

23

Z historii rodziny sukiennikw i fabrykantw

Bttnerowie
w Bielsku

Piotr Kenig

Bielsko-bialskie budynki przycigaj nasz uwag swoim piknem, wielkoci, a niekiedy stanem zdewastowania. Staramy si
o nie dba, zwaszcza o te zabytkowe, restaurujemy, remontujemy, adaptujemy do nowych celw. Jednak za budowlami stoj ludzie, amy tak rzadko wiemy, kto, kiedy i dlaczego je wznis.
Sprbujemy przypomnie naszym Czytelnikom, kto kryje si za
niektrymi z nich.

Piotr Kenig bielszczanin,


historyk. Kustosz ikierownik
Muzeum Techniki
iWkiennictwa w BielskuBiaej. Jego zainteresowania skupiaj si na dziejach
miasta w XVIII iXIX wieku.

24

R e l a c j e

Bielsko i Biaa z najblisz okolic przez wieki zamieszkiwane byy zgodnie przez Niemcw i Polakw, do ktrych w XVIII w. doczyli ydzi. Pod koniec XIX w. wobu miastach, a take w czci wiosek
wikszo mieszkacw posugiwaa si jzykiem niemieckim, wzwizku z czym tutejszy orodek okrelano
mianem niemieckiej wyspy jzykowej*. Ju wokresie
midzywojennym nastpowaa stopniowa polonizacja obu miast. Podczas gdy w 1921 roku Niemcy stano
wili w przyblieniu 62% mieszkacw Bielska oraz 25%
mieszkacw Biaej, wdziesi lat pniej proporcje te
wynosiy odpowiednio 46% i 18%. Pod wzgldem wyznaniowym w 1931 roku w Bielsku mieszkao okoo
56% katolikw, 23% ewangelikw i 20% wyznawcw
judaizmu, dla Biaej proporcje te wynosiy odpowiednio 79%, 8% i 13%.
Tragedia II wojny wiatowej przyniosa ostateczny
kres tej barwnej mozaice kulturowej. Liczba osb uwa-

ajcych si za Niemcw i ydw w dzisiejszym miecie jest znikoma, ewangelicy to niespena 2% mieszkacw. Wskutek wojny doszo do wymiany ogromnej
czci ludnoci i zerwania cigoci kulturowej. Dla nowych mieszkacw Bielska-Biaej wikszo lokalnej historii bya obca, a tym samym niewarta zainteresowania.
Przez dziesiciolecia w polskiej historiografii i publicystyce ze wzgldw ideologicznych pomijano milczeniem
rol innych nacji w dziejach miasta bd przedstawiano j wycznie w negatywnym kontekcie. Ludzi, ktrych przodkowie od redniowiecza w trudzie i znoju
zagospodarowywali dolin Biaej, nazywano niemieckimi kolonistami, sugerujc tym samym, i stosunkowo niedawno doczyli do sowiaskich autochtonw.
W publikacjach dotyczcych przemysu znale mona
kuriozalne stwierdzenie, e w okresie midzywojennym
wikszo fabryk nadal pozostawaa w rkach obcego
kapitau. Tym mianem okrelono zasiedziae w BielI n t e r p r e t a c j e

sku od stuleci rodziny Batheltw, Bttnerw, Hoinkesw, Zipserw, a take wiele, wiele innych, ktre budoway pomylno miasta, dajc zarazem zatrudnienie
tysicom mieszkacw okolicznych wiosek.
Po 1989 roku moliwe stao si pisanie o wielu aspektach historii Bielska-Biaej bez uprzedze i przekama,
podjto te badania nad tematyk dotd pomijan. Midzy innymi na podstawie metryk parafialnych odtworzono genealogie waniejszych rodzin, niekiedy a po wiek
XVII, a stare ksigi gruntowe i dokumenty archiwalne
pozwoliy na powizanie ludzi z konkretnymi budowlami. Wyniki tych bada, dziki ktrym historia lokalna
nabraa bardziej ludzkiego wymiaru, zostaa zindywidualizowana, chcemy prezentowa w kolejnych numerach RelacjiInterpretacji.
Nie przypadkiem nasz prezentacj rodzin fabrykanckich Bielska i Biaej zaczynamy od familii Bttnerw, bowiem to wanie w pomieszczeniach ich dawnej fabryki od 1983 r. funkcjonuje Muzeum Techniki
iWkiennictwa, dokumentujce histori bielskiego
przemysu. Ta ewangelicka rodzina od pokole trudnia si sukiennictwem. Cho nazwisko wystpuje wStarym Bielsku ju w 1558 roku, to najstarszym udokumentowanym przodkiem fabrykanckiej linii rodziny
jest Georg Bttner (ok. 1675po 1730) mieszkajcy, podobnie jak wikszo jego nastpcw, na bielskim Grnym Przedmieciu. Kolejny z rodu, Georg Friedrich
Bttner (17031770), by wacicielem domu przy obecnej ul. Jana Sobieskiego 17, ktry odziedziczyli pniej
jego synowie: Johann, Georg Friedrich i Gottlieb. Najstarszy z braci, Johann Bttner (17411797) przed 1774
rokiem naby budynek przy bielskim Rynku nr 3. Najmodszy zpotomkw Johanna, Karl Friedrich Bttner
(17851856), mistrz sukienniczy od 1805 roku, mieszka
do 1811 roku przy ul. Jana Sobieskiego 61, pniej wdomu przy ul. S. Moniuszki (oba budynki ju nie istniej).
W tym ostatnim mieszka te pocztkowo jego syn Karl
Traugott Bttner starszy (18061871), mistrz sukienniczy od 1826 roku, ktry przed 1844 przenis si do budynku przy ul. Jana Sobieskiego 62.
Najwybitniejszym przedstawicielem rodziny by
Karl Traugott Bttner modszy (18331884). Pocztkowo wybra karier duchownego i studiowa teologi
wWiedniu, jednak sytuacja rodzinna zmusia go do rezygnacji ztej drogi. Pod kierunkiem ojca powici si
dziaalnoci przemysowej, w 1854 roku zosta mistrzem
wbielskim cechu sukiennikw, w dwa lata pniej oeni si z Joann Karolin Bock (18351906) i zamieszka
R e l a c j e

w budynku przy ul. Jana Sobieskiego 34. W 1868 roku


K.T.Bttner kupi parterowy dom z ogrodem na ywieckim Przedmieciu, w naroniku dzisiejszych ulic
1Maja (Pastornak) i Sukienniczej. Wkrtce wystawi
tu dwupitrowy budynek z pitrowymi oficynami na
zapleczu, do ktrego przeprowadzi si wraz z rodzin (1Maja8). Cho pniej, z niewiadomych powodw,
jako dat powstania firmy podawano rok 1780, a do poowy lat 80. XIX wieku zakad nie by fabryk wsensie
prawnym: nie by wpisany do rejestru przemysowego,
a tym samym nie figuruje w wykazach fabryk na lsku
Austriackim. K.T.Bttner nalea do malejcej z kadym rokiem grupy samodzielnych mistrzw produkujcych tkaniny weniane w ramach cechu sukienniczego,
ktrego by dugoletnim przewodniczcym. Na tym stanowisku wspomaga drobnych przedsibiorcw, udzielajc im pomocy finansowej, poredniczc w uzyskiwaniu
kredytw etc., co umoliwiao im konkurencj z wielkimi fabrykantami. Od 1870 roku by czonkiem bielskiej
rady miejskiej, dziaajc w sekcji do spraw ubogich, ktrej od 1879 roku przewodniczy, a w 1883 roku powoany zosta na stanowisko wiceburmistrza Bielska. W tym
czasie, na przeomie lat 18831884, nastpia pierwsza
rozbudowa zakadu, m.in. do zachodniej oficyny dobudowano od poudnia now maszynowni z kotowni.
Karl Traugott Bttner zmar nieoczekiwanie 24 maja
1884 roku. Pogrzeb popularnego wiceburmistrza, pochowanego na starym cmentarzu ewangelickim, zgromadzi tumy bielszczan.
Przedsibiorstwo odziedziczyli synowie, Karl
Theodor (18631932) i Gustav Adolf (18651933)

Na ssiedniej stronie:

Panorama Bielska, koniec


XIX wieku; na zblieniu od
lewej: budynek, w ktrym
dzi mieci si Dom Kultury
Wkniarzy i zabudowania
fabryki Bttnerw

Domy sukiennikw
przy obecnej
ul. Jana Sobieskiego
(pocztek XX w.,
widokwka)

I n t e r p r e t a c j e

25

Zabudowa Pastornaku,
wgbi fabryka Bttnerw
(ok. 1895, fotografia)
Kompleks zabudowa
f abryki Bttnerw dzi
(od placu wirki i Wigury),
w rodku Muzeum Techniki
iWkiennictwa
Mirosaw Baca

Nagwek papieru
firmowego (lata 20. XX w.)
Karl August, Karl Theodor,
Herbert i Paul Bttnerowie
w ogrodzie willi w Cygaskim Lesie (lata 20. XX w.)

26

R e l a c j e

ttnerowie, rejestrujc je zarazem w sdzie obwoB


dowym wCieszynie jako firm Karl Bttners Shne
(Karola Bttnera Synowie). Bracia przystpili do dalszej rozbudowy zakadu. W 1885 roku powstay plany adaptacji tkalni na drugim pitrze obecnego Regionalnego Orodka Kultury (ul. 1 Maja 8) na mieszkania.
Odtd budynek ten peni wycznie funkcj mieszkalno-biurow. W marcu 1888 roku budowniczy Walczok
opracowa plany nowego, dwupitrowego budynku fabrycznego przy dzisiejszej ul. Sukienniczej. W tyme
roku projekt zrealizowano, budujc dodatkowo trzeci
kondygnacj z przeznaczeniem na tkalni. Na parterze
wczci wschodniej ulokowano now maszynowni. Powikszono te kotowni, czc j ze star maszynowni oraz wzniesiono nowy komin fabryczny. W styczniu
1889 roku rozbudowa bya ukoczona. W zakadzie zainstalowano dynamo dostarczajce prd elektryczny
w latach 18901895 elektrownia Bttnerw owietlaa
rwnie teatr miejski.
Z 1893 roku pochodz sygnowane przez A. Walczoka plany trzypitrowego obiektu fabrycznego, ktry mia
stan w naroniku ulic Sukienniczej i 1 Maja, czc budynek administracyjny z produkcyjnym. W nowej budowli na pitrach zamierzano ustawi mechaniczne krosna tkackie, w jednym z pomieszcze parteru znale si
miaa maszynownia. Do realizacji projektu nie doszo.
W grudniu 1899 roku kupiono
nalecy do Bielsko-Bialskiego Towarzystwa Czytelniczego fragment
ogrodu, przylegajcego do fabryki
od pnocy. W nastpnym roku
wzniesiono tam now, pitrow hal
z obszernym poddaszem, stykajc
si swoim poudniowo-wschodnim naronikiem z dotychczasowym kompleksem fabrycznym. We
wrzeniu 1906 roku nabyto nalec do Ferdynanda Napsa nieruchomo, zoon z pitrowego domu

mieszkalnego przy dzisiejszym placu wirki i Wigury,


dziedzica, ogrodu i przylegajcej do fabryki Bttnerw
parterowej lusarni. W nastpnych miesicach t ostatni wyburzono, stawiajc na jej miejscu budynek bdcy przedueniem tego, ktry zbudowano przed szeciu
laty. Tak powstaa charakterystyczna budowla, mieszczca obecnie gwn cz ekspozycji Muzeum Techniki i Wkiennictwa.
W listopadzie 1903 roku Bttnerowie kupili du,
zoon z trzech budynkw fabryk sukna Krebok
&Then, pooon w Biaej w pobliu kocioa Opatrznoci Boej, powsta w 1862 roku. Staa ona w miejscu
bloku mieszkalnego obok dzisiejszego Urzdu Stanu Cywilnego. Urzdzono w niej wykoczalni.
W 1924 roku poar uszkodzi cz zabudowa fabryki w Bielsku. W 1927 roku firma budowlana Strunz
&Comp. opracowaa plany nadbudowy czwartego pitra w budynku przy ul. Sukienniczej, zainstalowano tam
rwnie wind. Drewniane stropy, uszkodzone bd
zniszczone przez poar, ju wczeniej wymieniono na
elbetowe. Tego rodzaju stropy wprowadzono te w budynkach po zachodniej stronie dziedzica. W 1927 roku
w obu zakadach firmy pracowao 190 robotnikw.
Na pocztku lat 30. XX wieku firm przejli synowie K. T. Bttnera: Karl August (18871941), Paul Moritz
(1890?) i Herbert Oskar (1897?), synowie G. A.Bttnera: Hans Karol (1896?) i Kurt Ernst (1899?) oraz
szwagier tych ostatnich, Erwin Kerger (18851966). Zapewne ju wczeniej, ze wzgldu na brak wasnej farbiarni, korzystano z farbiarni Kergera w Biaej, przy mocie
na ul. 11 Listopada (w miejscu obecnego banku PKO).
Pniej zakad ten wczono do firmy Karola Bttnera
Synowie. W zakadzie macierzystym w 1934 roku obok
maszynowni zainstalowano generator prdu zmiennego. Odtd maszyny przdzalni napdzane byy przez
silniki elektryczne. Lata kryzysu spowodoway spadek
liczby zatrudnionych, w 1934 roku w fabryce pracowao 87 robotnikw, 4 pracownikw nadzoru technicznego oraz 5 urzdnikw. Energii dostarczay 3 maszyny
I n t e r p r e t a c j e

parowe i 40 silnikw elektrycznych (zakady w Bielsku,


Biaej i farbiarnia Kergera). Wtym czasie rozszerzono
profil produkcji, uruchamiajc tkalni dywanw w zakadzie w Bielsku.
Fabryka w Biaej spona w 1935 roku i nie zostaa ju odbudowana. W latach 30. XX wieku w miejscu
wyburzonego starego domu na rogu ulic Sukienniczej
i1Maja wedug planw in. H. Rsslera z Biaej zbudowano tzw. bazar, w ktrym ulokowaa si m.in. kawiarnia Adlon. Ostatni inwestycj przed wybuchem wojny
bya nadbudowa drugiego pitra w budynku w pnocnej czci dziedzica w 1937 roku (dzi biura Muzeum
Techniki i Wkiennictwa). Firma zatrudniaa wwczas
150 robotnikw w dwch zakadach, moc maszyn parowych wynosia 350 KM, a silnikw elektrycznych 80 KM.
Produkowano sukno, szewioty i kamgarny. Przedstawicielstwa firmy istniay w Poznaniu i Gdasku, a wyroby
trafiay rwnie do krajw Bliskiego Wschodu.
Cz pomieszcze fabryki wynajmowano, m.in. na
parterze budynku mieszkalnego przy pl. wirki i Wigury8 dziaaa firma Progress Otylii Krakowskiej, zajmujca si haftem, wyszywaniem i podobnymi pracami, by
tu te sklep z wyrobami metalowymi Adolfa Gajduschka
(narzdzia, wizania narciarskie). W 1938 firma perfumeryjno-kosmetyczna Thermos na wasny koszt wybudowaa pitro nad budynkiem warsztatowym, w zamian
za prawo do 10-letniego uytkowania teje kondygnacji
oraz kilku mniejszych ssiednich budynkw.
Na pocztku 1945 roku waciciele fabryki wyjechali
do Austrii. Po zakoczeniu wojny upastwowiona fabryka w Bielsku wchodzia w skad ZPW im. L. Laska, pniej znana bya jako Bewelana zakad B. W 1974 roku,
podczas poszerzania ul. Zamkowej, wyburzono nalecy do fabryki dom mieszkalny przy pl. wirki i Wigury
oraz pozostae obiekty, stojce na zachd od obecnego
gwnego budynku MTiW. Po zakoczeniu dziaalnoci produkcyjnej w 1983 roku cz obiektw przeznaczono dla Muzeum Techniki i Wkiennictwa.
Wicej szczegw na temat fabryki Bttnerw znale mona w publikacji Muzeum Techniki i Wkiennic
twa w BielskuBiaej. Zarys dziejw bielskiego przemy
su i przewodnik po ekspozycji wkienniczej, wydanej
w 2008 r.

* Pojcie to jest pewnym skrtem mylowym. Bielsko i Biaa byy tak samo niemieckie jak zachowujc odpowiednie
proporcje Graz, Klagenfurt czy Linz. Dla wikszoci tutejszych mieszkacw to nie Berlin, ale Wiede stanowi centrum wiata. Do 1918 roku siostrzane miasta byy austriackie
pod wzgldem przynalenoci pastwowej, powiza kulturowych, gospodarczych i rodzinnych. Przypominamy o tym,
bowiem wiele osb syszcych o niemieckiej wyspie bdnie
dostrzega w bielskich Niemcach bliej nieokrelonych Prusakw, ktrzy w okresie zaborw wyrugowali z ojcowizny prawowitych gospodarzy.

Pastornak, wgbi po lewej


fabryka Bttnerw
(widokwka)
Ze zbiorw
Krzysztofa Raczka
Porodku fotografii z lat 30.
XX w. stoi dom Bttnerw,
przylegajcy do ich fabryki
(dzisiejszy plac wirki
iWigury)

Archiwum

R e l a c j e

I n t e r p r e t a c j e

27

Jacek Proszyk

Odkrywanie
Kazimiery Alberti
Od 2007 roku maa scena Teatru Polskiego gromadzi mionikw odkrywania przeszoci. Jacek Proszyk w swojej Fabryce Sensacji opowiada oniezbyt
znanych, a jake ciekawych bielsko-bialskich tajemnicach. Tak odkrywalimy
niezwyk posta Salomona Halberstamma czy najstarsze wizerunki Bielska
i Biaej utrwalone na filmowej tamie, a take znan-nieznan Kazimier
Alberti. Twrc tych spotka poprosilimy, by opowiedzia o swojej wdrwce ladami poetki.

28

O Kazimierze Alberti czasami syszaem. Krtkie


zdania. Niektrzy twierdzili, e jej poezja nie jest najwyszych lotw. Z kolei Jan Picheta zawsze z pewnym
zaciekawieniem i niedosytem opowiada o salonie literackim, ktry miaa prowadzi przed wojn. Strzpy informacji, nie zawsze zachcajce. Poza tym podstawowy
problem brak moliwoci zapoznania si z jej twrczoci*. Kiedy prbowaem wczyta si w jej yciorys
autorstwa literaturoznawcy Edmunda Rosnera. Jednak
analiza poezji napisana fachowym jzykiem nie zachcaa, by dokoczy rozdzia. To wszystko sprawiao, e
przechodziem czsto mimo Kazimiery, nie zatrzymujc
si, nie zwracajc na ni uwagi. Bya, pisaa, salon prowadzia wszystko za wielk mg. Zapomniana, niewarta zainteresowania, przypomnienia.
Pierwszy lad, ktry mnie zatrzyma i zaciekawi, to
listy zachowane w archiwum Gminy Wyznaniowej ydowskiej w Bielsku-Biaej. Pewnego dnia przeczytaem
ich kopie z wrzenia 1945 roku, ktre Komitet ydowski
w Bielsku wrczy poetce, gdy opuszczaa miasto. ydzi
dali nie-ydwce listy, w ktrych prosili, by gdziekolwiek
si znajdzie, miejscowa spoeczno ydowska pomoga
jej dosta si tam, gdzie zamierza si uda. Wspominali
liczne zasugi jej i ma starosty bialskiego, dra Stanisawa Albertiego ordownikw pokoju, wzajemnej
tolerancji religijnej i narodowociowej.
R e l a c j e

Kolejny raz z Kazimier, i jej poematem o Lwowie,


spotkaem si w listach miosnych Edyty Feil z Bielska
pisanych do ma Samuela. Wtedy zaczem przeszukiwa aukcje internetowe, by odnale jej poezj i proz. Trafiem na powie Ci, ktrzy przyjd, jednak zostaem przelicytowany przez bielszczanina Andrzeja
Czaudern, zbierajcego biliciana. Wspaniaomylnie
poyczy mi jednak t powie. Pomylaem, e naley
j przeczyta dla samego faktu, e powstawaa wBiaej w okresie midzywojennym. Czytaem wieczorami.
Bardzo si mobilizowaem, by nie odoy lektury, przez
pierwsze 200 stron nie bya dla mnie zbyt interesujca.
Autorka roztrzsaa par powanych problemw spoecznych. Przede wszystkim moralny upadek rodziny
mieszczaskiej. Poddawaa ostrej krytyce system wychowania gimnazjalnego.
Jednak gdy przekroczyem poow, lektura staa si
nagle fascynujca. Zacza mnie wciga tak, e dwie
noce niewiele spaem, bo waniejsze byo dokoczenie
lektury. W trakcie czytania otwieraem oczy coraz szerzej i coraz goniej pytaem sam siebie: Kim bya kobieta, ktra pisaa takie teksty?! Druga poowa powieci
jest bowiem krzykiem kobiecej wraliwoci, namitnoci
i opowieci o emocjach. Bohaterka zamknita w kotuskiej mieszczaskiej rzeczywistoci wznosi si ponad tradycyjne schematy i woa poprzez swoje post-

Jacek Proszyk historyk,


doktorant na Wydziale Filozoficznym UJ (historia religii
analiza postaw religijnych
liberalnych ydw z Bielska
iortodoksyjnych z Biaej).
Autor serii spotka Fabryka
Sensacji Proszyk i Sk-a.
Aktualnie przygotowuje
artyku o przyjani Albertich
z Witkacym na wrzeniow
konferencj witkacologw
w Supsku.
I n t e r p r e t a c j e

powanie o moliwo jasnego i prawdziwego wyraania


pragnie i uczu. Podejmuje problem erotycznego dojrzewania modziey, a take zagadnienie mieszanych
maestw katolicko-ydowskich i tragedi pochodzcych z nich dzieci.
Odtd inaczej patrzyem na Kazimier Alberti. Przestaa by tylko biografi zawart w opracowaniach literaturoznawcw, przestaa by notk encyklopedyczn. Staa si yw kobiet, ktrej poznawanie wydawao
si ciek fascynacji wrcz zakochania. Dlatego te
wszystko, co dla niej robiem i to, jak j poznawaem,
pozbawione zostao odtd obiektywizmu. Zakochany
nie widzi w obiekcie swoich zachwytw adnych wad,
a nawet jeli je widzi, to jest bardzo wyrozumiay. Zaczem pyta, dlaczego Kazimiera zostaa zapomniana,
dlaczego po wojnie nie ukazyway si w Polsce jej powieci wydawane w sonecznej Italii? Dlaczego tak niewiele wie si o niej w Bielsku-Biaej? Tylko nieliczni nauczyciele jzyka polskiego w naszym miecie wiedzieli,
kim bya, a o jej tekstach mogem porozmawia zaledwie zkilkoma osobami. Z listw Kazimiery pisanych
po wojnie z Woch do przyjaciki w Polsce dowiedziaem si, e jako ona przedwojennego starosty, znanego zwolennika Pisudskiego, bya po powrocie do Biaej
niemile widziana. AZwizek Literatw Polskich uzna
j za burujk, przez co skaza j na literacki niebyt
w rzeczywistoci Polski Ludowej. Cz literatw, ktrzy wsplnie z ni dziaali przed wojn czy spotykali si
po wojnie, dopasowaa si do nowych warunkw politycznych. Mogli dalej pisa, publikowa. Kazimiera nie
zostaa zaakceptowana przez wadze, a sama nie chciaa podporzdkowa si nowej ideologii i opucia kraj.
Konsekwencja bya jedna skazanie na zapomnienie.
Jak w Orwellowskim ministerstwie prawdy jej twrczoci nie przywoywano, amiejscowe wadze nie wspominay jej imienia, tym bardziej za sanacyjnego starosty,
dra Stanisawa.
Jako wielbiciel talentu Kazimiery, z pomoc udzielan mi przez Katarzyn Patykiewicz, Adriana Orawskiego, Tomasza Sowiskiego, pozyskiwaem kolejne
tomiki ipowieci. Prawdziwym czasem rozkoszy bya
praca warchiwum biblioteki Instytutu Bada Literackich Polskiej Akademii Nauk, gdzie zgromadzone s
zeszyty, wktre Kazimiera wklejaa wycinki prasowe
dotyczce swojej pracy twrczej i dziaa publicznych.
Przegldaem plakaty informujce o licznych odczytach,
kabaretach czy przedstawieniach teatralnych. W kocu
przeczytaem take jedn ze sztuk teatralnych, zatytuR e l a c j e

owan Wiosna w domu. Tak krok po kroku odkrywaem kolejne tomiki jej wierszy, powieci i sztuki. Wkocu uznaem, e nadszed czas, by przygotowa kolejny
odcinek teatralnej Fabryki Sensacji Proszyk i Ska na temat Kazimiery Alberti.
Z biegiem czasu materiaw przybywao, poznawaem ludzi, ktrzy dzielili si kolejnymi wiadomociami
oniej i mona byo ukada dalszy cig opowieci. Przygotowujc spotkanie w teatrze, poznawaem jej pozostae
powieci i wszystkie tomiki wierszy. Gdy czytaem Ghet
to potpione. Powie o duszy ydowskiej z 1931 roku, odnajdywaem wiele podobiestw do rodowiska ydowskiego w Biaej. A yciorys jednej z bohaterek ksiki to
wprost biografia diwy operowej Selmy Kurz, urodzonej
w ubogiej ydowskiej rodzinie w Biaej. rodowisko chasydw bialskich skupione wok rabina Arona Halberstamma jest odbite wpowieci jak w lustrze.
W Fabryce Sensacji opowiadaem o Kazi trzy razy. Za
kadym razem wraz ze mn wystpowaa aktorka Teatru
Polskiego, ktra czytaa fragmenty jej twrczoci. Fascynujcym dla mnie przeyciem byo to, w jaki sposb aktorki interpretoway przygotowane przeze mnie teksty.
Itak si zdarzao, e za kadym razem wybieraem inne
fragmenty. Marta Gzowska-Sawicka z wrodzon sobie
ekspresj znakomicie oddaa drapieny pazur kobiety
wyzwolonej, ktry prezentowaa Kazimiera. Zwaszcza
w sferze walki z kotustwem i zacofaniem czy moliwoci jasnego wyraania namitnoci. Mocny i zdecydowany gos Marty Gzowskiej-Sawickiej, ktra wie, czego chce w yciu, pozwoli mi zrozumie sens i przesanie
wielu wierszy. Podczas drugiego spotkania, gdy wiersze
czytaa Barbara Guziska, w interpretacji aktorki zobaczyem Kazimier jako bardzo ciep i wraliw kobiet. Nie tylko posiadajc drapieny pazur, ale majc
kobiece i czue na zadawane rany wntrze. Aktorka poprzez swj spokj i umiech pokazaa widzom Kazi
uduchowion, mniej rewolucyjn kobiet, umiejc opowiada o urodzie codziennego ycia, radoci czerpanej
zgorcych uczu czy piknie przyrody. Za trzecim razem przywitaem na scenie Mari Suprun. Na tym spotkaniu aktorka stworzya posta Kazi w peni artystki
okresu midzywojennego, literatki, kobiety cile zwizanej ze rodowiskiem artystycznej cyganerii spotykajcej si wdomu Jana Kasprowicza. Podczas tego wieczoru wizerunek Kazimiery najbardziej korespondowa zjej
przyjacielem Witkacym. I chyba taka bya Kazimiera,
budowana przez te trzy spotkania: niezwykle wraliwa
iciepa kobieta, jednoczenie umiejca zaciekle walczy

* Dopiero niedawno dowiedziaem si, e Dzia Zbiorw


Specjalnych Ksinicy Bes
kidzkiej posiada dwa tomiki,
ktre nie s jednak wpisane
do katalogu on-line.

Przedwojenne reprodukcje
portretw Kazimiery
Alberti wykonanych
przez Witkacego
Portrety te, publikowane
wprzedwojennych
czasopismach jako ilustracje
do artykuw dotyczcych
twrczoci poetki,
zaginy w czasie wojny
idzi znamy je wycznie
z tych reprodukcji.
I n t e r p r e t a c j e

29

** Wiersz cytujemy w oryginalnym zapisie za tomikiem:


Mj film, nakadem Ksigarni F. Hoesicka, Warszawa 1927.

owyznawane przez siebie ideay. Przy tym prawdziwa


artystka, znajca salony twrcw midzywojennych,
aisama taki salon prowadzca.
Wtek Stanisawa Ignacego Witkiewicza by o tyle
ciekawy, e po raz pierwszy od wybuchu II wojny wiatowej w Bielsku-Biaej publicznie zaprezentowaem trzy
dotd niepublikowane portrety Kazimiery Alberti. Na
dodatek wiersz poetki Portret ze wiecami opisuje jeden z nich**.
Suknia w kolorze lnicej, ciemnej terakoty,
a na ramionach pomie wski, purpurowy:
szal w kwiaty o dzbanuszkach bronzowych, liljowych
ze zotem.
Czarna grzywka, co czoo a po brwi zasania
i oczy podkrelone wglem w bok patrzce
i usta jak nicejski gwodzik ponce, gorce
usta pene psowy znak pytania.
I dekolt przypadkowo? tak en coeur wycity
i tylko te nad gow szeroko rozpite,
ciemne jak sadza chmury.
Szyj, ramiona, gow zotym obwiode konturem,
ktry od poszarpanych, skonych chmur mnie dzieli.
Potem tak od niechcenia dotkniciem tej pasteli
po obu stronach mojej zapalie gowy
dwie wiece puszyste, wysokie
i odsune na bok kredki kolorowe,
odesze od sztalugi twardym, sztywnym krokiem.
A teraz za cieniutk, chodn szka ochron
te wiece w dzie i w nocy pal si i pon.
I zdmuchn ich nie mog i zdmuchn si boj
cho wspinam si na palcach i dugo tak stoj.

Portret ze wiecami
Archiwum Jacka Proszyka

30

R e l a c j e

Witkacy w jednym z listw wspomina, e z Kazimier Alberti stanowi maoestwo la Boyowie.


Otrzymywa od Kazi bajeczne listy, by zapraszany
do jej mieszkania do Biaej, gdzie spdza po par dni.
W tym czasie malowa portrety bielszczan i bialan na
zamwienie. Adziennikarka Aurelia Wyleyska w reportau zamieszczonym w Bluszczu opisaa wygld
salonu Albertich, ktry mieci si na I pitrze budynku starostwa przy ul. S. Staszica 1 w Biaej: W pierwszej
chwili miaam wraenie, e w tych cianach, bardzo no
woczenie pomylanych, s tylko ksiki, obrazy, kwia
ty i ceramika, sabo dra Alberti. Ale wkrtce zobaczy
am, e poza estetyczn ram jest wygoda, miejsce pracy

i swobodnego oddechu. (...) Siadamy na gocinnej kana


pie, gdzie nieraz caymi tygodniami spali literaci i artyci:
pani Marusia Kasprowiczowa, pani Hanna Nakowska,
Ignacy Witkiewicz, ktrego zreszt dotd peno, cae cia
ny zawieszone s portretami maonkw przetranspono
wanych na rnych ludzi. Witkacy umie zrobi ze staro
sty bielskiego Maharad z Biaej, z literatki kokainistk,
Chink, stylizuje je na swoje cyfry i litery, kac przey
wa jeszcze na tej ziemi przerne inkarnacje.
Jest legenda, ktra mwi, e Witkacy pewnego dnia
namalowa obraz bezporednio na cianie salonu Albertich. W okresie okupacji niemiecki oficer mia nakaza zamalowanie tego dziea zdegenerowanego twrcy.
Kto wie, moe do dzi dnia wanie w Biaej pod farb znajduje si jedyna we wszechwiecie polichromia
Witkacego...
Kazimiera Alberti, z domu Szymaska ur. 1898 w Bolechowie k. Lwowa, zm. 1962 w Bari we Woszech. Poetka,
powieciopisarka, tumaczka (z czeskiego i bugarskiego),
organizatorka ycia kulturalnego.
Naleaa do Zwizku Literatw Polskich. Ukoczya studia
polonistyczne na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie. Od 1930 r. mieszkaa w Biaej, gdzie jej m, Stanisaw
Alberti, by starost. Podczas pobytu w Biaej utrzymywaa
kontakty ze rodowiskami literackimi w caym kraju. Prowadzia rodzaj salonu artystycznego, na otwartych spotkaniach
gocia przedstawicieli sztuki i literatury. Organizowaa lite
rackie spotkania autorskie i odczyty w rnych miejscowociach. Przez pewien czas prowadzia kabaret artystyczny,
do ktrego sama pisaa teksty i reyserowaa. Wizao si
to przede wszystkim z dziaalnoci charytatywn, podobnie
jak organizowanie wystaw plastycznych. Oczywicie pisaa
i wydawaa. Po wybuchu wojny i rozstrzelaniu ma (ok.
1940) zamieszkaa w Krakowie, gdzie dziaaa w konspiracji.
Po wojnie osiada we Woszech.
Jako poetka od 1925 r. zwizana bya ze rodowiskiem
literackim skupionym wok Jana Kasprowicza. Debiutowaa w1927 r. Buntem lawin zbiorem lirycznych wierszy
okobiecie, nacechowanych atmosfer subtelnego erotyzmu.
Kolejne jej tomiki poetyckie to m.in.: Mj film (1927), Pochwaa ycia imierci (1930), Godzina kalinowa (1935), Wicierz wgbinie (1937). Pisaa rwnie powieci: Tatry, narty,
mio (1928), Ghetto potpione. Powie o duszy ydowskiej
(1931), Ci, ktrzy przyjd. Powie mieszczaska (1934). Zajmowaa si publicystyk na amach prasy (tematyka spoeczna, kobieca i sowiaska). Na emigracji publikowaa eseje
ireportae powicone Italii, wydaa te tomik wierszy.
I n t e r p r e t a c j e

Pozwoli sowom

Pawe Feikisz

oddycha

Drogi Czytelniku, jeli zacze czyta ten tekst, wiedzc, e dotyczy poezji, znaczy to, e naleysz
do bardzo wskiej grupy i masz przed sob prawdopodobnie najrzadziej czytany artyku w Relacjach-Interpretacjach...
Dla kogo poezja?
Tak samo niewielu jej mionikw przycigny spotkania organizowane w marcu w Ksinicy Beskidzkiej,
wtedy bowiem nasta tam czas poezji tak konkretnie
dla rednio trzydziestu osb zebranych na kadym ze
spotka. Doliczajc kolejne trzydzieci, ktre nie mogy dotrze i jeszcze trzydzieci, ktre si o nim nie dowiedziay w dwustutysicznym miecie zebralibymy
mniej wicej stu zainteresowanych poezj.
Wiksz elitarno trudno sobie wyobrazi, co oczywicie nie moe by argumentem przeciw poezji, przeciw
tym, ktrzy dla poezji co robi, a tym bardziej przeciw
tej wietnej, popularyzujcej j inicjatywie. Pora Poezji
to pierwsza cz pitej edycji organizowanego przez Instytut Ksiki festiwalu 4 Pory Ksiki. Program zroku na rok staje si coraz bogatszy, alista uczestniczcych
miast coraz dusza. Ide festiwalu jest: wyprowadzenie
ksiki w przestrze publiczn, umoliwiajc jej dotar
cie nawet do odbiorcw przypadkowych. Dziki cyklicz
noci festiwalu dyskusja o literaturze i yciu literackim
ma miejsce w mediach kilka razy do roku. Wmarcu
wKsinicy Beskidzkiej nastpia jego pierwsza tegoroczna odsona.
Jeden z zaproszonych goci, publicysta Tygodnika
Powszechnego Andrzej Franaszek odpowiada na pytanie, czy takie spotkania s potrzebne: yjemy w spoeczestwie, ktrego niewielka cz interesuje si literatur. Przy okazji takich spotka moemy si przekona, e
nie jest tak nieliczna, jak nam si wydaje. Bardzo wartociowy jest ju sam fakt, e ludzie si spotykaj, aby porozmawia o poezji, zadaj pytania i dziel si swoimi
mylami. Tworzy si w ten sposb pewna przestrze kultury, przestrze wsplnego mylenia o literaturze.
R e l a c j e

Poezja poprzez swoj elitarno i niezaleno moe


si okaza ostatni ostoj wolnoci w nieustannym naporze kultury masowej. I chwaa tym, ktrzy po ni sigaj. Platon chcia wygna poetw ze swego idealnego
pastwa, poniewa uwaa, e ich wiersze bardziej omamiaj ludzi, ni przemawiaj do ich rozumu. Dzisiaj tak
funkcj przeja chyba reklama, wic nikt poetw znikd nie chce wygania. yj sobie poktnie, bezszelestnie i poniekd nieszkodliwie. Nie wzbudzaj emocji, wic
nie nadepn nikomu na odcisk. W innych dziedzinach
sztuki, bardziej masowych, jak np. teatr, moe zalee
komu na wygnaniu (wyrzuceniu) kogo, powiedzmy
aktora lub dyrektora.
Pawe Prchniak, jeden z uczestnikw spotka
wKsinicy, powiedzia mi wprawdzie, e poezja jest
dziaalnoci rewolucyjn, i jak kada rewolucja moe
wywrci wiat do gry nogami, a przynajmniej wstrzsn. Wydaje si, e przed tak rewolucyjnoci dre
nie mgby prezydent, burmistrz czy wjt, nie jest na
miar dziennika telewizyjnego. To raczej przewrt
wprywatnej wraliwoci i w tej perspektywie rozumie naley sowa P. Prchniaka: wiat w ruchu jest
wiatem lepszym ni wiat w stagnacji, w martwocie.
Iwanie dla tych, ktrzy organizuj wewntrzne rewolucje wraliwoci i yjc na obrzeach kultury masowej,
poszukuj poruszajcych wiat metafor, zorganizowana
zostaa Pora Poezji.
Bielska edycja trwaa trzy dni, a waciwie wieczory. Pomin spotkanie powicone poezji dziecicej, poniewa jest to temat osobny wymagajcy wkroczenia
na teren edukacji, a moe take psychologii rozwojowej. Pozostan przy poezji dorosej rozbrzmiewajcej wieczorn por.

Pawe Feikisz
bielszczanin, absolwent
filologii polskiej UJ.
Publikowa krytyczne teksty
oliteraturze w Studium
iPolityce; obecnie
dziennikarz Telewizji Bielsko.
I n t e r p r e t a c j e

31

Jerzy Kronhold na spotkaniu


w Ksinicy Beskidzkiej

32

R e l a c j e

Panel dyskusyjny
Wieczr pierwszy mia charakter historycznoliterackiej dysputy i da uczestnikom szans, by dowiedzieli si,
jakie nurty i nazwiska poetw najwyraniej zaznaczaj
si w obecnej produkcji literackiej. By to otwarty panel
dyskusyjny. Prowadzi go wspomniany ju Andrzej Franaszek, a gomi byli Wojciech Bonowicz i Pawe Prchniak. Ten ostatni prbowa rozwia wtpliwoci dotyczce wspczesnych kanonw. Nie bez racji, bowiem
jest autorem niedawno wydanej ksiki Wiersze na wie
trze, powiconej najnowszej polskiej poezji. Spotkanie
ze specjalist dao czytelnikom sposobno zorientowania si, co w poetyckiej trawie piszczy. Zdaniem autora najwaniejszymi, najbardziej wzbogacajcymi jzyk
literacki s: Marcin wietlicki, Artur Szlosarek, Wojciech Bonowicz, Andrzej Sosnowski.
Wedug kryteriw Pawa Prchniaka, gwiazd Pory
Poezji w Bielsku-Biaej by jeden z tej czwrki Wojciech Bonowicz, laureat (z 2007 roku) prestiowej Nagrody Literackiej Gdynia. To autor nie tylko tomikw
poetyckich, ale rwnie ksiki powiconej ksidzu
Jzefowi Tischnerowi, nominowanej do Nike. Wierszy
poety i publicysty tego wieczoru nie usyszelimy; podzieli si za to refleksjami na temat sensu swoich poszukiwa wdziedzinie sowa. Mwi, dlaczego pisze
poezj: Wzasadzie zaczem to robi, poniewa przestaem rozumie, co ludzie do mnie mwi. Co takiego
si dziao z nasz rzeczywistoci na pocztku lat dziewidziesitych, e strasznie zepsu si jzyk i zrobi si
jaki paski. Wtedy wrciem do czytania poezji. Iszukaem take jzyka, ktrym mgbym co powiedzie. Ale oczywicie opowiadanie opewnym
dowiadczeniu, pewnej historii
nie jest zadaniem poezji. Gdyby miaa by prost eksplikacj,
to lepiej jest jednak powiedzie
kocham ci ni pisa wiersze...
Chocia wiersze robi czasem
wiksze wraenie. Poezja nie jest
prost eksplikacj i nie ma mwi, e ycie jest pikne, trudne czy e mio jest warta uwagi. To samo mona powiedzie
winny sposb. Celem poezji jest
wskazanie na to, e istnieje ywio taki jak jzyk, e ma on wiele rnych moliwoci, na ktre

na co dzie nie zwracamy uwagi. Duo energii wspczesnej twrczoci poetyckiej powiconej jest temu, eby
przypomina, e wspczesny jzyk martwieje, teje, e
wgazecie, telewizji, ale take w naszych wasnych ustach
sztywnieje, zamienia si w co bezuytecznego, co si lizga po powierzchni wiata.
Wojciech Bonowicz powoywa si na sowa innego poety, ktrego nazwisko czsto pojawia si ostatnio
wrozwaaniach literaturoznawczych, nagradzanego
iwpewnym sensie modnego, Andrzeja Sosnowskiego:
Sowa s dzisiaj tak zmczone, e poeci od czasu do czasu musz zafundowa im troch wita. To, co syszelimy, ukadao si w bardzo wyrazisty traktat poetycki,
ktry Bonowicz zakoczy pikn myl: Chcielibymy
pisa tak poezj, w ktrej sowo oddycha.
Nasi poeci
Wieczr drugi i trzeci powicone byy poetom zwizanym z naszym regionem: pochodzcemu z Cieszyna
Jerzemu Kronholdowi i bielszczaninowi Bogusawowi
Kiercowi. Pojawia si poezja namacalna, a waciwie
syszalna, czytana przez autorw. Od wyrafinowanych
rozwaa teoretycznych rodem z Krakowa moglimy
przej do poezji samej w sobie.
Jerzy Kronhold to oficjalnie konsul generalny RP
wOstrawie, ale przede wszystkim poeta, ktrego wpodrcznikach literatury umieszcza si pod hasem Nowa
Fala. Spotkanie z nim zdominoway odpowiedzi na pytania dotyczce kulturalnych zwizkw midzy Polsk
a Sowacj, ale take wspomnie z czasw solidarnociowej konspiracji, kiedy by podsuchiwany oraz inwigilowany.
J. Kronhold jest autorem kilku tomw poetyckich: Sa
mopalenie (1972), Baranek lawiny (1980), Oda do ognia
(1982), Ni (1990), Wiek brzu (2000). Czyta swoje najnowsze wiersze, w ktrych odnale mona jego cieszyskie korzenie, ale przede wszystkim bogactwo piknych
metafor (jasny obok karmi piersi smuk jod albo cho
ry wiatr, szeleszczce dystynkcjami licie). Najlepiej ten
rodzaj wraliwoci opisa sam poeta w innym wierszu,
uywajc do nazwania stanu lirycznego zadumania
okrelenia wchodzeniem pijane jaminy. Wiersze Jerzego Kronholda s wyraziste i jest w nich sia egzystencjalnej prawdy (jest ju noc / chciabym ju obudzi si /
na zawsze). Mona byoby je nazwa subtelnym (jakby
odbitym w przymglonym lustrze) odbiciem jego lirycznej podry (Pyn na twoich plecach jezioro / niesiesz
mnie na tamten daleki brzeg / gdzie przywizane do po
I n t e r p r e t a c j e

mostu dki i waki / wykonuj akrobacj nad sitowiem).


To bardzo ciekawa twrczo. Przypomnienie o jej istnieniu jest jednym z wikszych sukcesw czasu poezji
w Ksinicy Beskidzkiej.
Due emocje wzbudzio spotkanie z Bogusawem
Kiercem, bielszczaninem, czowiekiem teatru i poet.
Jeli chodzi o teatr, jego zwizki z naszym miastem s
do cise. W repertuarze Banialuki s wci jego dwie
reyserskie realizacje (Antygona i W beczce chowany).
Poetycki dorobek Kierca to m.in.: Coraz weselsza, coraz
mniej (1979), Boe ciel albo dziurka wesooci (1994), Za
skroniec (2004), Szewski poniedziaek (2005). W wierszu
Wielki Czwartek, ktry poeta czyta w marcowy wieczr, odnale mona kilka charakterystycznych cech
jego twrczoci: obok otarza / chopcy zdejmuj komeki;
w czerwonych / niby sutannach s, przed Obnaonym, /
kardynaami o dziecicych twarzach / albo ptaszkami,
ktre w Jego ranach / zatopi dziobki jutro, gdy caowa /
przyjd krucyfiks. U Kierca rzeczywisto jest misterium sacrum i profanum stapiaj si tu w intensywno poetyckiego widzenia. Sakralny charakter ma take
stosunek poety do swojego miasta nie ukrywa zauroczenia nim. W jego poetyckiej wyobrani wci funkcjonuje przestrze dziecistwa, czyli dwumiasto Bielsko
i Biaa. W rozmowie po spotkaniu tak opisywa ten rodzaj poetyckiego uzalenienia: W rnych miejscach,
w rnych pogodach, w jakoci murw dokonyway si
te pierwsze dziecice iluminacje. One si mocno wpisyway we mnie. Std przy takiej pracy pamici, jak na
co dzie wykonuj, ta pami zmysowa jest bardzo gboka. Kiedy zwierzyem si przyjacielowi po takim dowiadczeniu powrotu do Bielska, e wydaje mi si, jakbym dotyka czasu wiecznego.
Dla poety takiego jak Bogusaw Kierc waniejsze s
wewntrzne symboliczne krajobrazy, a zapeniona realnymi przedmiotami przestrze miasta staje si rdem
sakralnego przeycia. Poeta mwi dalej o swoim odczuwaniu przestrzeni tego miasta: To jest taki rodzaj poczucia si w sobie u siebie. I nie z przewag tej soboci,
tylko bycia wrd takich dwikw, takich twarzy, takiej mowy. Jakby w tych dwikach, tych twarzach, tej
mowie byo to, co zachwycao mnie, kiedy tu mieszkaem z dnia na dzie. To jest miejsce takiego mojego gbokiego zanurzenia.
To spotkanie postawio mnie osobicie wobec pytania, czy jakiekolwiek miasto, a w tym Bielsko-Biaa,
moe by miastem poetw? Odpowied jest prosta: poeci nigdy nie tworzyli i nie bd tworzy tumu; poeci raR e l a c j e

czej zdarzaj si miastom, przemykaj niepostrzeenie,


pomijajc oczywicie fenomen Krakowa, gdzie zagszczenie poezji ma pewien zwizek ze sporym nagromadzeniem poetyckiego materiau genetycznego, powodujcego inkubacj wci nowych zjawisk.
W Bielsku-Biaej nie mamy ustabilizowanego ycia
literackiego. Nie jest tu wydawany aden znaczcy literacki periodyk (np. w takim Rzeszowie wychodz dwa
bardzo wane, Fraza i Nowa Okolica Poetw), a tajny poetycki krwiobieg ogranicza si do spotka organizowanych przez Ksinic Beskidzk albo Z poezj
o zmierzchu, ktrych animatork jest Hildegarda Filas-Gutkowska. S jeszcze slamy poetyckie, sporadycznie przeprowadzane przez studentw ATH. I to prawie
wszystko.
Jednym sowem: nie ma w Bielsku-Biaej mocnego
rodowiska poetyckiego. Nie mamy te w naszym regionie adnego poety, ktrego nazwisko elektryzowaoby
czytelnikw i wtajemniczonych polonistw. Nie zmienia to jednak faktu, e takie inicjatywy jak Pora Poezji s
potrzebne. Przypominaj, e wci s ludzie, ktrzy zajmuj si tzw. liryk na najwyszym poziomie i e warto
sign po wiersze, czyli jak powiedzia Wojciech Bonowicz pozwoli sowom oddycha.

Ksinica Beskidzka: Festiwal 4 Pory Ksiki Pora Poezji,


1113 marca 2009; organizatorzy: Instytut Ksiki w Krakowie, Ksinica Beskidzka w Bielsku-Biaej

Bogusaw Kierc podczas


bielskiej Pory Poezji
Pawe Feikisz

Uczestnicy debaty Dlaczego


warto czyta poezj
(od lewej):
Andrzej Franaszek,
prof.Pawe Prchniak,
Wojciech Bonowicz
Archiwum Ksinicy
Beskidzkiej

I n t e r p r e t a c j e

33

ROZMAITOCI

41

edycja Zotej Maski Nagrody Artystycznej


Marszaka Wojewdztwa lskiego obja
przedstawienia premierowe w teatrach regionu od
1 stycznia do 31 grudnia 2008 roku. Sztuki teatralne
oceniano w dziewiciu kategoriach: przedstawienie
roku, przedstawienie roku dla dzieci, aktorstwo
rola kobieca irola mska w teatrach dramatycznych,
rola wteatrach lalkowych, rola wokalnoaktorska,
reyseria, scenografia, nagroda specjalna. Wrd
nominowanych znaleli si: Robert Talarczyk za
reyseri yda A. Paygi, Grayna Buka za role
Jean wUtarczkach C. Hayes (re. Dorota Ignatjew)
oraz Pani Bouvier w spektaklu Napis G.Sibleyrasa
(re. Waldemar Patlewicz), Tomasz Lorek za role
Ksidza Krzysztofa w spektaklu yd oraz Pana Lebruna w Napisie, Wodzimierz Pohl za rol Gregora
wPrzemianie wg F. Kafki (adapt. ire. Aleksander
Maksymiak) oraz sama Przemiana w kategorii
spektaklu roku. Zot Mask otrzymaa Grayna
Buka. Uroczysto wrczenia odbya si w Teatrze
Rozrywki w Chorzowie 30 marca.

uzeum w Bielsku-Biaej w marcu wrcio do


zawieszonego trzy lata temu projektu wystawienniczego Galeria jednego obrazu. Prezentowane s w nim prace wspczesnych artystw regionu bielsko-bialskiego, pozyskane przez Muzeum
w ostatnich latach. Galeria usytuowana jest w cigu
ekspozycyjnym pierwszego pitra zamku i jest kontynuacj prezentacji w galerii sztuki wspczesnej
regionu. Od marca do maja pokazano drewnian
rzeb Toka (2000) Mieczysawa Haderka.
To jednak nie koniec zmian w staej ekspozycji
sztuki na bielskim zamku. Wychodzc naprzeciw
oczekiwaniom odbiorcw i chcc ich zachci do
czstszego odwiedzania Muzeum, rozpoczto
akcj pod hasem Ekspozycja staa, sta tylko
znazwy. Cyklicznie, w ramach staych wystaw
w galeriach malarstwa, grafiki i rzeby od XIV do
XXI wieku, dokonywane bd wymiany niektrych
eksponatw.

Toka Mieczysawa Haderka


Archiwum Muzeum w Bielsku-Biaej

34

R e l a c j e

24

kwietnia w Domu Kultury w Bielsku-Biaej


Kamienicy odbyy si 19. Bielskie Spotkania
Teatralne. Zot Kurtyn jury przyznao Teatrzykowi
Dziecicemu Supeek z Domu Kultury wBoguszowicach za spektakl Moje-nie moje w reyserii Izabeli Karwot. Srebrna Kurtyna przypada TeatrowiS
zCentrum Wychowania Estetycznego w BielskuBiaej za spektakl Kalejdoskop w reyserii Anny
Maki, a Brzowa Teatrowi P jak Psikus zDomu
Kultury w Kamienicy za spektakl Na Arce o smej
w reyserii Marii Potoczek.

10

Festiwal Muzyki Sakralnej na Podbeskidziu


Sacrum in Musica trwa od 20 do 23 kwietnia. W kociele pw. Jezusa Chrystusa Odkupiciela
Czowieka Stabat Mater G. Rossiniego wykonali:
Bielska Orkiestra Festiwalowa, chry Resonans
con Tutti i Ave Sol oraz solici. W Domu Muzyki
Hasidic Cappella z Moskwy zapiewaa ydowskie
pieni religijne. Akademicki chr kantorw tworz
studenci i nauczyciele moskiewskiego Konserwatorium im. P. Czajkowskiego. Kultywuj pikno
ydowskiej muzyki sakralnej, przede wszystkim
twrczo kantorw. W drugiej czci koncertu,
ktr wypeniy popularne przeboje, towarzyszy

im zesp instrumentalistw Mitzvah Klezmer Trio.


Kolejny dzie to koncert muzyki starocerkiewnej
wwykonaniu Chru z Klasztoru Daniowa Rezydencji Patriarchy Wszechrusi, rwnie z Moskwy
(koci ewangelicko-augsburski Zbawiciela).
Chr piewa m.in. pieni wielkanocne wywodzce si zkocielnej tradycji bizantyjskiej i aciskiej.
Wreszcie w kociele w. Andrzeja Boboli wystpi
IDMC Gospel Choir z Wielkiej Brytanii. Individuals
Dedicated to the Ministry of Christ piewaj rnorodne stylistycznie utwory, zarwno nowatorsk,
jak i tradycyjn muzyk gospel. Galeria rodowisk
Twrczych przygotowaa w ramach festiwalu wystaw ilustracji biblijnych oraz obrazw Grzegorza
Bednarskiego z cyklu Apokalipsa. Ich wsplnym
motywem jest poszukiwanie plastycznego wyrazu
dla treci, jakie niesie ze sob Pismo wite.

d 14 maja do poowy lipca w Velkej siei Galerii


P. M. Boha w sowackim Liptowskim Mikulaszu czynna jest wystawa malarstwa Krzysztofa
Kokoryna Nieokieznany sen nocy lenej (wzbogacona o rzeby Marcina Rzsy). Obrazy malowane
przez Krzysztofa Kokoryna s wyrazem radoci
autora wypywajcej z samego aktu tworzenia.
Artysta poprzez ptna, wykreowane przy pomocy grubych warstw farby czystego i intensywnego
koloru, przekazuje swoje emocje. Misista materia
malarska uwidacznia jego fascynacje konsystencj
farby i jej plastycznoci, a dobr tematw nie jest
przypadkowy. Kolekcja malowanych butelek to
wspomnienie bachicznych biesiad z przyjacimi,
muzykujcy i ich instrumenty to zapis przyjani
z artystami i zespoami oraz prba przeoenia
dwikw na rnobarwny jzyk plastyki. Naiwne
w swej prostocie zwierzta przywodz na myl
czas rodzicielskiej radoci, spdzony na wsplnej
zabawie z dziemi. Natura z kolei moe nie trudne do zrozumienia spustoszenie, czemu wyraz
daje przygotowany specjalnie na t wystaw cykl
czerwonych pejzay lenych Kalamita. Analizujc to
malarstwo, mona wskaza wiele rde inspiracji,
ale najistotniejszym jest klasyczne, dobre malarstwo, uczciwe wobec siebie, a przede wszystkim
wobec widza mwi Kinga Kawczak z Muzeum
w Bielsku-Biaej, ktre przygotowao prezentacj
bielskiego artysty w Sowacji.
(oprac. ms)
I n t e r p r e t a c j e

ROZMAITOCI
10 kwietnia zmar Teodor Biegun z ywca (ur. 1925
w Lachowicach) twrca ludowych zabawek. By
kontynuatorem wielopokoleniowej tradycji rodzinnej. Wykonywa przede wszystkim drewniane
koniki, w tym charakterystyczne wycigowce, klepoki, bryczki, taczki, wzki drabiniaste. W swoich
zabawkach nawizywa do wzorw XIX-wiecznych,
a indywidualno twrcy przejawiaa si w bogatej
kolorystyce i oryginalnych ryzowanych ornamentach geometrycznych i rolinnych.
Uczestniczy w wielu konkursach, zdobywajc najwysze nagrody (m.in. w Bielsku-Biaej, Kielcach,
Leajsku, Rabce). Prezentowa swoje zabawki na
wystawach krajowych i midzynarodowych. Jego
prace znajduj si w zbiorach etnograficznych

muzew w Bielsku-Biaej, Rabce, Toruniu, ywcu,


Kielcach, Szydowcu. Uczestniczy w wystawach,
targach i kiermaszach sztuki ludowej podczas
Tygodnia Kultury Beskidzkiej, Midzynarodowego
Festiwalu Folkloru Ziem Grskich w Zakopanem,
Oglnopolskiego Festiwalu Kapel i piewakw
Ludowych w Kazimierzu Dolnym, a take imprez
folklorystycznych w Krakowie, Toruniu, Warszawie.
Bra udzia w prezentacjach polskiej sztuki ludowej
w Czechach, Sowacji i Niemczech, we Francji, na
Wgrzech. By dugoletnim dziaaczem i czonkiem
zarzdu Stowarzyszenia Twrcw Ludowych. Prowadzi take wasn galeri.
By laureatem Nagrody im. Oskara Kolberga (2000),
a take honorowej odznaki Za Zasugi dla Wojewdztwa lskiego.

R e l a c j e

8 maja zmara Anna Hulka (ur. 1925 w kawicy).


Naleaa do grona najwybitniejszych wspczesnych
artystw ludowych.
Spotkanie ze sztuk zacza od zdobnictwa bibukowego. Potem pomagaa mowi, znanemu twrcy
ludowemu Jzefowi Hulce, w zdobieniu figurek do
szopek, gwiazd koldniczych czy masek. Za jego
namow zacza malowa na szkle, a pniej rzebi. Odtd pastwo Hulkowie najczciej pracowali
wsplnie. Anna Hulkowa sama i z mem zdobywaa najwysze nagrody w konkursach we wszystkich

tych dziedzinach twrczoci. Najwicej uznania


przyniosy im dwuwieyczkowe, pitrowe szopki
ze statycznymi figurkami i ruchomymi kukiekami.
Uczestniczya w pokonkursowych iprzekrojowych
prezentacjach sztuki ludowej i w wielu indywidualnych wystawach, w prezentacjach beskidzkiej sztuki
ludowej i w Polsce, i za granic. Jej prace ogldali
zwiedzajcy m.in. na Wgrzech, w Niemczech,
Francji, Czechach, Sowacji. Mona je znale w wielu zbiorach muzealnych (m.in. wywcu, Warszawie,
Krakowie, odzi, Bielsku-Biaej, Nowym Sczu)
ikolekcjach prywatnych, rwnie zagranicznych.
Uczestniczya w kiermaszach (m.in. podczas TKB,
w Zakopanem, Kazimierzu, Krakowie). Naleaa do
Stowarzyszenia Twrcw Ludowych. W 1992 roku
otrzymaa Nagrod im. Oskara Kolberga.
Kiedy rodzina, przyjaciele, twrcy ludowi i wadze
egnali J na cmentarzu w kawicy, w niedziel
10 maja, w Regionalnym Orodku Kultury trwaa
wystawa malarstwa na szkle autorstwa Anny Hulkowej, Jzefa Hulki i Marii Gatnar-Guzy. Poegnaa
si z nami poprzez swoj twrczo.

30 kwietnia zmar Jan Krop (ur. 1940 w Cieszynie).


Z wyksztacenia by filologiem polonist (ukoczy
studia w krakowskiej Wyszej Szkole Pedagogicznej), przez wiele lat pracowa jako nauczyciel (m.in.
Supsk, Ustka, Wisa).
Z zamiowania, a take praktyki by rwnie
muzealnikiem i regionalist. W 1974 roku zosta
kierownikiem Muzeum Beskidzkiego w Wile,
wktrym pracowa do 1989 roku. Interesowa si
histori i kultur regionu, wygasza prelekcje, publikowa materiay z tego zakresu, wsporganizowa
rnego typu imprezy promujce kultur regionaln, inspirowa wiele dziaa popularyzatorskich
dotyczcych wybitnych postaci zwizanych z Wis
(m.in. Bogumia Hoffa). Wsppracowa zzespoem
regionalnym Wisa, uczestniczy w pracach komitetu organizacyjnego Tygodnia Kultury Beskidzkiej,
przez wiele lat peni funkcj prezesa Towarzystwa
Mionikw Wisy.
Do jego najwikszych osigni naley inicjatywa
opracowania i wspautorstwo Sownika gwarowego lska Cieszyskiego (Wisa, Ustro 1995),
by znawc imionikiem gwary. Opracowa pod
wzgldem wydawniczym wiele tomikw poezji,
m.in. Emilii Michalskiej iWadysawa Mynka. Wydawa opracowania wasne (np. Wisa, Katowice 1981,
Jan Waach, Wisa 1984, Ks.dr Andrzej Wantua
(w25.rocznic mierci), Wisa 2001). Publikowa
wprasie lokalnej, regionalnej i oglnopolskiej.
Za sw dziaalno otrzyma m.in. Nagrod im. Karola Miarki (1994), Nagrod Miasta Wisy wdziedzinie kultury (1995), powiatow Nagrod im.
ks.Leopolda Jana Szersznika w kategorii ochrona
kultury (2008).

Archiwum ROK
I n t e r p r e t a c j e

35

REKOMENDACJE
BIELSKO-BIAA
Midzynarodowy Konkurs na Zabawk
Tradycyjn wystawa pokonkursowa
3 lipca 28 sierpnia, Galeria Sztuki
Regionalnego Orodka Kultury
Informacje: Regionalny Orodek Kultury,
ul. 1 Maja 8, tel. 033-822-05-93,
www.rok.bielsko.pl, rok@rok.bielsko.pl

CIESZYN
ola scriptura... Reformacja i kontrreformacja
wliteraturze XVI i XVII w. wystawa
22 maja 22 sierpnia, Ksinica Cieszyska
Informacje: Ksinica Cieszyska,
ul. Mennicza 46, tel. 033-851-38-40,
www.kc-cieszyn.pl, kcc@cieszyn.petex.bielsko.pl

20

Midzynarodowy Festiwal Teatralny


Bez Granic
26 czerwca, Cieszyn, Czeski Cieszyn
Informacje: Stowarzyszenie Solidarno
Polsko-Czesko-Sowacka, ul. Mennicza 20,
tel. 604-869-025, www.borderfestival.eu,
teatrbezgranic@wp.pl

amkowe Spotkania z Histori


5 lipca, 2 sierpnia
Informacje: lski Zamek Sztuki
i Przedsibiorczoci, ul. Zamkowa 3,
tel. 033-851-08-21, www.zamekcieszyn.pl,
info@zamekcieszyn.pl

ieszyski Festiwal Filmowy Wakacyjne Kadry


712 lipca
Informacje: Cieszyski Orodek Kultury
Dom Narodowy, Rynek 12, tel. 033-851-25-20,
www.wakacyjnekadry.pl,
kultura@domnarodowy.pl

GRKI WIELKIE
rtystyczne Lato u Kossakw
2029 czerwca
Informacje: Orodek Promocji, Kultury i Sportu
Gminy Brenna, ul. Wyzwolenia 69,
tel. 033-853-65-50, www.brenna.org.pl,
opkis@brenna.org.pl

JAWORZE
Wojewdzki Przegld Dziecicych
Zespow Folklorystycznych
67 czerwca amfiteatr
Informacje: Regionalny Orodek Kultury
w Bielsku-Biaej, ul. 1 Maja 8, 033-812-69-08,
folklor@etnofoto.net, www.rok.bielsko.pl

22

MILWKA
Przegld Piosenki Religijnej
1213 czerwca, Gminny Orodek Kultury
Informacje: Gminny Orodek Kultury,
ul. Dworcowa 1, tel. 033-863-73-99,
www.milowka.pl, gok.milowka@interia.pl

10

46. T YDZIE KULTURY


B E S K I D Z K I E J
19 sierpnia Wisa, Szczyrk, ywiec, Makw
Podhalaski, Owicim
W ramach 46. Tygodnia Kultury Beskidzkiej
organizowane s take:
40. Festiwal Folkloru Grali Polskich w ywcu
20. Midzynarodowe Spotkania Folklorystyczne
w ywcu
62. Gorolski wito w Jabonkowie (Republika
Czeska)
15.Festyn Istebniaski w Istebnej
31. Wawrzycowe Hudy w Ujsoach
Informacje: Regionalny Orodek Kultury
w Bielsku-Biaej, ul. 1 Maja 8,
tel. 033-822-05-93, tkb@rok.bielsko.pl,
www.tkb.art.pl, www.etnofoto.net/tkb

WARSZAWA
wrotnice Czasu. Historie Alternatywne
konkurs literacki zwizany zobchodami
70. rocznicy wybuchu II wojny wiatowej
do 31 padziernika,
Narodowe Centrum Kultury
Informacje: www.zwrotniceczasu.nck.pl

WGIERSKA GRKA
Midzynarodowy Konkurs Heligonistw
konkurs heligonistw z Polski, Czech
iSowacji
26 lipca Szaas pod Barani
Informacje: Orodek Promocji Gminy Wgierska
Grka, ul. Zielona 43, 033-864-21-87,
www.wegierska-gorka.opg.pl,
wegierska-gorka@opg.pl

Wicej informacji o imprezach


w wojewdztwie lskim na stronie:
silesiakultura.pl

36

R e l a c j e

I n t e r p r e t a c j e

GALERIA

Krzysztof Tusiewicz Fotografia

Krzysztof Tusiewicz, bielszczanin, absolwent wydziau operatorskiego Pastwowej Wyszej Szkoy Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w odzi. Autor zdj do kilkunastu filmw fabularnych i kilkudziesiciu dokumentalnych. Wsppracowa m.in. z Filipem Bajonem, Waldemarem Dzikim,
Bogdanem Dziworskim, Feliksem Falkiem, Stanisawem Janickim, Mari
ZmarzKoczanowicz, Markiem Koterskim, Krzysztofem Krauzem, Andrzejem Maleszk, Andrzejem Titkowem, Andrzejem TrzosemRastawieckim, Andrzejem Wajd.
Czonek Stowarzyszenia Twrcw Obrazu Filmu Fabularnego (Polish Society of Cinematographers). Czonek Polskiej Akademii Filmowej.
Producent medialny, reyser filmw dokumentalnych, wykadowca.
Wsppracuje z Bielskim Stowarzyszeniem Artystycznym Teatr Grodzki. Prowadzi zajcia z grupami modziey dysfunkcyjnej, warsztaty twrcze z modzie zagroon wykluczeniem spoecznym. Jest autorem zdj
i opracowania graficznego ksiek podsumowujcych projekty realizowane przez Teatr Grodzki.
Fotografik uprawiajcy fotografi humanistyczn. W odrnieniu od fotografw szukajcych sensacji, aktualnoci, wydarze... fotograf humanista poszukuje
poezji ycia codziennego, skupiajc si na czowieku, respektujc jego godno.
Koncentruje si na atmosferze miejsca, w ktrym yje, na niezwykej chwili rzeczywistoci, na pozytywnym odczuciu ycia. (Marian Schmidt)
Wicej zdj mona zobaczy na autorskiej stronie: www.tusiewicz.art.pl.

Fot. Marian Koim

40.
Festiwal Folkloru
Grali Polskich
ywiec
14 sierpnia 2009