Vous êtes sur la page 1sur 83

Philip K.

Dick - Radio wolne Albemuth

Philip K. Dick
Radio wolne Albemuth
(Radio Free Albemuth)
Tumaczy Tomasz Biero
Wydawca pragnie podzikowa Timowi Powersowi za udostpnienie ostatecznej, poprawionej wersji maszynopisu tej
powieci, ktry Philip K. Dick podarowa Powersowi do jego prywatnej kolekcji.
Prolog
W kwietniu 1932 roku may chopiec, jego matka i ojciec czekali na prom do San Francisco na nabrzeu w Oakland
w Kalifornii. Dziecko, prawie czteroletnie, zauwayo lepego ebraka, zwalistego, siwowosego starca z brod, ktry sta
z blaszanym kubkiem. Chopiec poprosi ojca o piciocentwk, ktr nastpnie wrzuci do kubka. ebrak podzikowa
zaskakujco energicznym gosem i da mu w zamian kartk papieru, ktr chopiec zanis ojcu, aby mu przeczyta.
- Tu jest mowa o Bogu - powiedzia ojciec.
Chopiec nie wiedzia, e ebrak nie by prawdziwym ebrakiem, lecz istot nadprzyrodzon, ktra odwiedzia Ziemi,
aby sprawdzi, jak ludzie si sprawuj. W 1974 roku, kiedy chopiec by ju dojrzaym mczyzn, znalaz si w strasznych
tarapatach. Grozia mu utrata dobrego imienia, wizienie, a moe i mier. Nie potrafi si z tego wywika. W tym czasie istota
nadprzyrodzona wrcia na Ziemi, uyczya mu czci swego ducha i uwolnia od kopotw. Mczyzna do koca ycia nie
zrozumia, dlaczego tajemniczy go przyby mu na ratunek. Ju dawno zapomnia o zwalistym, lepym ebraku z brod
i podarowanych mu piciu centach.
O tym wanie zamierzam teraz opowiedzie.
Cz pierwsza
Phil
1
Mj przyjaciel Nicholas Brady, ktry by przekonany, e przyczyni si do ocalenia wiata od zagady, urodzi si
w 1928 roku w Chicago, lecz zaraz potem jego rodzina wyjechaa do Kalifornii. Wikszo ycia spdzi nad zatok San
Francisco, gwnie w Berkeley. Pamita metalowe supki do przywizywania koni, w ksztacie koskich gw, przed starymi
domami w grzystej czci miasta, pamita kolejki elektryczne firmy Red Trains, ktre dowoziy pasaerw na promy,
a przede wszystkim pamita mg. Pniej, w latach czterdziestych, mga przestaa okrywa noc Berkeley.
W epoce Red Trains i tramwajw Berkeley byo miastem spokojnym i sabo zaludnionym, nie liczc Uniwersytetu,
z jego synnymi konfraterniami studenckimi i znakomit druyn futbolow. Jako dziecko Nicholas Brady oglda z ojcem
kilka meczw, ale nic z tego nie rozumia. Nie potrafi nawet zapamita tekstu hymnu druyny. Lubi jednak kampus
uniwersytecki, lubi te drzewa, zaciszne gaje i Strawberry Creek; najbardziej ze wszystkiego lubi rur kanalizacyjn, ktr
pyn strumyk. Rura kanalizacyjna bya najlepsz rzecz na kampusie. Latem, przy niskim poziomie wody, chodzi do gry
i na d po jej dnie. Pewnego razu kto go zawoa i spyta, czy jest studentem. Mia wtedy jedenacie lat.
Zadaem mu kiedy pytanie, dlaczego postanowi spdzi ycie w Berkeley, ktre w latach czterdziestych zrobio si
przeludnione, haaliwe i rojne od gniewnych studentw, ktry bili si ze sob w sklepie Co-op, jakby sterty konserw byy
barykadami.
- Cholera, Phil - odpar Nicholas Brady - jestem w Berkeley u siebie.
Wierzyli w to wszyscy ludzie, ktry zarzucili kotwic w Berkeley, nawet jeeli mieszkali tam dopiero od tygodnia.
Twierdzili, e adne inne miejsce dla nich nie istnieje. Taka atmosfera panowaa zwaszcza w czasach, kiedy otworzono
kawiarnie przy Telegraph Avenue i powsta ruch obrony wolnoci sowa. Ktrego dnia Nicholas sta w kolejce w Co-op przy
Grove i zobaczy, e kilka osb przed nim stoi Mario Savio. Savio umiecha si i macha do wielbicieli. Nicholas by na
kampusie w dniu, w ktrym w kafeterii rozpostarto transparent z napisem QRVA i gliniarze zgarnli facetw, ktrzy go
trzymali. Oglda jednak wtedy ksiki w ksigarni i nic nie zauway.
Chocia Nicholas mieszka cay czas w Berkeley, uczszcza na Uniwersytet tylko przez dwa miesice, co wyrniao
go spord ludnoci miasta. Inni wiecznie studiowali. Berkeley zamieszkiwaa liczna grupa zawodowych studentw, ktrzy
nigdy nie robili dyplomw i nie mieli innego celu w yciu. Uniwersyteck Nemezis Nicholasa byo ROTC 1, wwczas jeszcze
istniejce. Jako dziecko Nicholas chodzi do postpowego przedszkola, za ktr to fasad kryy si sympatie
prokomunistyczne. Posaa go tam matka, ktra w latach trzydziestych miaa w Berkeley wielu przyjaci nalecych do Partii
Komunistycznej. Pniej zosta kwakrem, siedzia z matk na Spotkaniach Przyjaci, tak jak maj w zwyczaju kwakrzy,
czekajcy a Duch wity natchnie ich do mwienia. Nicholas zapomnia o tym wszystkim a do chwili, kiedy zapisa si na
studia i zafasowa mundur oficera oraz karabin M1. Odezwaa si jego podwiadomo obciona dawnymi wspomnieniami.
Uszkodzi karabin i nie zdoa przyswoi sobie zasad posugiwania si broni; przychodzi na musztr bez munduru; dostawa
oceny niedostateczne; poinformowano go, e ocena niedostateczna ze szkolenia wojskowego na koniec roku oznacza
automatyczne usunicie ze studiw. Nicholas odpowiedzia na to: Jak przepis, to przepis.
1 Reserve Officers Traming Corps korpus szkoleniowy oficerw rezerwy. (Wszystkie przypisy pochodz od tumacza).

1 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


Jednak zamiast pozwoli si relegowa, sam zrezygnowa. Mia dziewitnacie lat i jego kariera akademicka lega
w gruzach. Zamierza zosta paleontologiem. Drugi duy uniwersytet nad Zatok, Stanford, pobiera zbyt wysokie czesne. Jego
matka pracowaa w lokalnej delegaturze Ministerstwa Lenictwa, ktrej siedziba bya na kampusie; nie miaa pienidzy.
Nicholas stan przed perspektyw pjcia do pracy. Szczerze nienawidzi uniwersytetu i zastanawia si nad niezwrceniem
munduru. Myla o tym, eby stawi si na musztr z miot i udawa, e to karabin M1. Nie przyszo mu jednak do gowy,
eby prbowa zastrzeli zwierzchnikw z M1; karabin nie mia iglicy. W tamtych czasach Nicholas nie utraci jeszcze
kontaktu z rzeczywistoci.
Problem oddania munduru rozwiza si sam, kiedy wadze uniwersyteckie otworzyy szafk Nicholasa w szatni
i wyjy z niej mundur oraz dwie koszule. Nicholas zosta oficjalnie wykluczony ze wiata militarnego. Sprzeciwy sumienia
i inne myli o odwanych protestach wyparoway mu z gowy i wzorem studentw Cal zacz si wczy ulicami Berkeley,
z rkami w tylnych kieszeniach lewisw, ponur min, niepewnoci w sercu, pustym portfelem i bez wizji wasnej przyszoci.
Wci mieszka ze swoj matk, ktrej znudzi si ju ten ukad. Nie umia nic robi, nie mia adnych planw, czu tylko nie
ukierunkowany gniew. Snujc si ulicami, nuci lewicow pie marszow Brygady Midzynarodowej Hiszpaskiej Armii
Lojalistycznej, komunistycznej brygady zoonej gwnie z Niemcw. piewa:
Vor Madrid im Schtzengraben,
In der Stunde des Gefahr,
Mit den eisernen Brigaden,
Sein Herz voll Hass geaden,
Stand Hans, der Komissar.
Jego ulubionym fragmentem tekstu byo Sein Herz voll Hass geladen, czyli, jego serce pene nienawici. Nicholas
piewa to w kko, idc Berkeley Way do Shattuck i wracajc Dwight Way do Telegraph. Nikt nie zwraca na niego uwagi, bo
w owych czasach takie zachowanie nie byo niczym niezwykym. Czsto widywao si grupki studentw w dinsach, ktrzy
piewali lewicowe piosenki i spychali ludzi z drogi.
Na rogu Telegraph i Channing ekspedientka w sklepie muzycznym University Music pomachaa do niego, bo Nicholas
czsto grzeba tam w pytach. Wszed do rodka.
- Nie jeste w mundurze - zauwaya.
- Wypisaem si z tego faszystowskiego uniwersytetu - odpar Nicholas zgodnie z prawd.
Pat przeprosia go, aby zaj si klientem, wic Nicholas wzi suit Ognisty ptak do kabiny odsuchowej i puci na
stronie, gdzie pka z hukiem olbrzymie jajo. Odpowiadao to jego stanowi ducha, jakkolwiek nie by pewien, co wykluwa si
z jaja. Na kopercie widniao po prostu jajo i uzbrojony we wczni czowiek, ktry szykowa si do jego przekucia.
Po pewnym czasie Pat otworzya drzwi kabiny, aby porozmawia o jego sytuacji.
- Moe Herb zatrudniby ci tutaj - powiedziaa. - Siedzisz w sklepie cay czas, wiesz, co mamy i znasz si na muzyce
klasycznej.
- Wiem, gdzie stoi kada pyta - odpar Nicholas zachwycony tym pomysem.
- Bdziesz musia nosi garnitur i krawat.
- Mam garnitur i krawat.
Rozpoczcie pracy w University Music w wieku dziewitnastu lat byo chyba najwaniejsz decyzj jego ycia,
zamkno go bowiem w skorupie, ktra nigdy nie pka, w jaju, ktre nigdy si nie otworzyo - a w kadym razie nie otworzyo
si przez najblisze dwadziecia pi lat, co graniczy z wiecznoci dla kogo, kto wczeniej nie robi praktycznie nic prcz
tego, e bawi si w parkach Berkeley, chodzi do szk publicznych i spdza sobotnie popoudnia na seansach dla dzieci
w Oaks Theater przy Solano Avenue, gdzie przed gwnym filmem wywietlano kronik filmow, wyselekcjonowany
krtkometraowy dokument i dwie kreskwki, wszystko za jedenacie centw.
Pracujc dla University Music przy Telegraph Avenue, na cae dziesiciolecia wrs w rzeczywisto Berkeley i odci
si od moliwoci rozwoju czy poznania innych sposobw na ycie, rozleglejszych wiatw. Nicholas dorasta w Berkeley
i pozosta w Berkeley. Uczy si sprzedawa pyty, a potem je kupowa, rozbudza w klientach zainteresowanie nowymi
artystami, odmawia przyjcia do zwrotu uszkodzonych pyt, zmienia rolk papieru toaletowego w ubikacji za kabin
odsuchow numer trzy - to by cay jego wiat. Bing Crosby, Frank Sinatra, Ella Mae Morse, Oklahoma, a pniej South
Pacific, Open the Door, Richard i If Id Known You Were Corning Id Have Baked a Cake. Sta za kas, kiedy Columbia
wypucia pierwsze pyty na trzydzieci trzy obroty. Otwiera puda od dystrybutorw, kiedy zadebiutowa Mario Lanza,
sprawdza, co jest na stanie i spisywa zwroty, kiedy Mario Lanza zmar. Osobicie sprzeda pi tysicy sztuk Bluebird of
Happiness Jana Peercea, nienawidzc kadego egzemplarza. Pracowa w University Music, kiedy firma Capitol Records
postanowia wej w bran klasyczn i nadal sta za kas, kiedy klasyczna kolekcja Capitol Records pada. Cieszyo go, e
powici si sprzeday pyt, bo kocha muzyk klasyczn i uwielbia cay czas przebywa wrd pyt, sprzedawa je klientom,
ktrych zna osobicie i kupowa je po obnionej cenie do swojej kolekcji. Zarazem jednak przeklina dzie, w ktrym wybra
to zajcie, bo kiedy po raz pierwszy kazano mu zamie podog, zda sobie spraw, e przez reszt ycia bdzie na poy
wonym, na poy ekspedientem - podobna ambiwalencja cechowaa rwnie jego stosunek do uniwersytetu i do ojca. Mieszane
uczucia ywi te do Herba Jackmana, swego szefa, ktry by onaty z Pat, dziewczyn irlandzkiego pochodzenia. Pat bya
bardzo adna i duo modsza od Herba. Nicholas kocha si w niej na zabj od wielu lat, a do czasu, gdy wszyscy si postarzeli
i czsto pili razem w Hambone Kelleys, kabarecie w El Cerrito, w ktrym wystpowa Lu Watters i jego dixielandowa kapela
jazzowa.
Poznaem Nicholasa w 1951 roku, po tym, jak zesp Lu Wattersa sta si zespoem Turka Murphyego i podpisa
kontrakt z Columbia Records. W porze swojej przerwy obiadowej Nicholas czsto przychodzi do ksigarni, w ktrej
pracowaem, aby poszpera w antykwarycznych egzemplarzach Prousta, Joycea i Kafki, starych lekturach obowizkowych,
2 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


ktre studenci uniwersytetu sprzedawali nam, kiedy skoczyy si zajcia z literatury albo przestali si interesowa tym
przedmiotem. Odcity od uniwersytetu, Nicholas Brady kupowa uywane podrczniki do kursw z nauk cisych i literatury,
na ktre nie mg uczszcza; histori literatury angielskiej mia w maym palcu. Wkrtce zaczlimy ze sob rozmawia,
zaprzyjanilimy si i wreszcie zamieszkalimy razem w mieszkaniu na pitrze domu z brzowymi gontami przy Bancroft Way,
niedaleko naszych sklepw.
Wanie sprzedaem moje pierwsze opowiadanie fantastycznonaukowe Tonyemu Boucherowi z pisma Fantasy and
Science Fiction; dostaem za nie siedemdziesit pi dolarw i zastanawiaem si nad rzuceniem pracy w ksigarni, aby zosta
zawodowym pisarzem, co pniej uczyniem. Zaczem zarabia na ycie pisaniem ksiek science fiction.
2
Pierwsze paranormalne doznania Nicholas Brady mia w domu przy Francisco Street, w ktrym mieszka od lat. On
i jego ona Rachel kupili ten dom za trzy tysice siedemset pidziesit dolarw, kiedy si pobrali w 1953 roku. By to bardzo
stary dom - zbudowany przez jednego z farmerw, ktrzy zakadali Berkeley - stojcy na dziace o szerokoci zaledwie
dziesiciu metrw, bez garau, na glinianej podmurwce, a jedynym rdem ogrzewania by piec kuchenny. Miesiczna rata
wynosia dwadziecia siedem i p dolara, co tumaczyo, dlaczego Nicholas zosta tam tak dugo.
Wiele razy go pytaem, czemu nigdy nie maluje i nie remontuje domu; dach przecieka i podczas ulewnych zimowych
deszczw Nicholas i Rachel wszdzie podstawiali puste puszki po kawie. Budynek pomalowany by ohydn t farb, ktra
obazia.
- Nie po to kupiem tak tani dom, eby w niego pakowa fors - wyjania Nicholas.
Wikszo pienidzy wydawa na pyty. Rachel studiowaa na wydziale politologicznym. Rzadko zastawaem j
w domu, kiedy do nich przychodziem. Nicholas powiedzia mi ktrego razu, e jego ona zadurzya si w koledze, ktry
przewodzi modziewce Socjalistycznej Partii Robotniczej z siedzib tu koo kampusu. Przypominaa inne dziewczta, ktre
si wtedy widywao w Berkeley: dinsy, okulary, dugie, czarne wosy, stanowczy, donony gos, stale dyskutujcy o polityce.
Byo to oczywicie w epoce McCarthyego. Berkeley rozpolitykowao si do granic.
W rody i niedziele Nicholas mia wolne. W rody siedzia sam w domu. W niedziele towarzyszya mu Rachel.
Ktrej rody (nie chodzi jeszcze o dowiadczenie paranormalne), kiedy Nicholas sucha w domu VIII Symfonii
Beethovena na gramofonie Magnavox, przyszo dwch agentw FBI.
- Zastalimy pani Brady? - spytali.
Ubrani byli w garnitury z kamizelkami i przynieli ze sob pkate aktwki. Nicholas wzi ich za agentw
ubezpieczeniowych.
- Czego od niej chcecie? - zapyta z wrogoci w gosie. Sdzi, e chc jej sprzeda polis.
Agenci wymienili spojrzenia, po czym pokazali Nicholasowi legitymacje. Nicholasa ogarna wcieko i trwoga.
Jkajcym si gosem zacz opowiada gociom przeczytan w rubryce New Yorkera O tym si mwi histori o dwch
agentach FBI, ktrzy sprawdzali pewnego czowieka, i kiedy przesuchiwali jego ssiada, ten powiedzia, e obiekt inwigilacji
sucha symfonii, na co agenci spytali z podejrzliwymi minami, w jakim jzyku s te symfonie.
Agenci, ktrzy stali na ganku, wysuchali nieskadnie opowiedzianej wersji tej historii i wcale ich nie rozmieszya.
- To nie by nasz wydzia - odpar jeden z nich.
- Moe porozmawiacie ze mn? - powiedzia Nicholas w trosce o on.
Funkcjonariusze znowu wymienili spojrzenia, kiwnli gowami i weszli do rodka. Przeraony Nicholas usiad
naprzeciwko nich i prbowa powstrzyma drenie.
- Jak panu wiadomo - powiedzia tytuem wstpu agent z wikszym podwjnym podbrdkiem - naszym zadaniem jest
obrona swobd obywateli amerykaskich przed totalitarnymi zakusami. Nigdy nie angaujemy si w dziaania przeciwko
legalnie funkcjonujcym partiom politycznym, takim jak demokratyczna albo republikaska, ktre speniaj wymogi prawa
amerykaskiego stawiane organizacjom politycznym.
Potem zacz mwi o Socjalistycznej Partii Robotniczej. Wyjani Nicholasowi, e nie jest to legalna partia polityczna,
lecz organizacja komunistyczna, ktra dy do obalajcej amerykaskie swobody rewolucji z uyciem przemocy.
Nicholas wiedzia o tym wszystkim, lecz milcza.
- Paska ona - powiedzia drugi agent - mogaby si nam przyda, bo naley do modziewki SPR; mogaby nas
informowa, kto bierze udzia w zebraniach i co si tam mwi.
Obaj funkcjonariusze spojrzeli na Nicholasa wyczekujco.
- Musz to obgada z Rachel, jak wrci - odpar.
- Czy pan jest zaangaowany w dziaalno polityczn, panie Brady? - spyta agent z wikszym podwjnym
podbrdkiem.
Mia przed sob notatnik i wieczne piro. Pomidzy Nicholasem a funkcjonariuszami staa jedna z aktwek. Skr
wypycha jaki prostoktny przedmiot - Nicholas wiedzia, e rozmowa jest nagrywana.
- Nie - stwierdzi zgodnie z prawd.
Nie robi nic oprcz suchania egzotycznych biaych krukw z muzyk wokaln w obcych jzykach, zwaszcza
w wykonaniu Tiany Lemnitz, Erny Berger i Gerharda Huscha.
- A chciaby pan? - spyta mniej wany funkcjonariusz.
- Hm - odpar Nicholas.
- Zna pan Midzynarodow Parti Ludow - stwierdzi waniejszy agent. - Myla pan o tym, eby bra udzia w jej
zebraniach? Odbywaj si kilka domw std, po drugiej stronie San Pablo Avenue.
- Przydaby nam si kto, kto chodziby na zebrania tutejszego oddziau - powiedzia mniej wany funkcjonariusz. Interesuje to pana?
- Wynagrodzilibymy pana - doda jego kolega. Nicholas zamruga, przekn lin i wygosi pierwsz w swoim yciu
3 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


przemow. Agenci nie byli zachwyceni, ale suchali.
Tego samego dnia, po wyjciu funkcjonariuszy, Rachel wrcia do domu obadowana podrcznikami i nie w sosie.
- Zgadnij, kto dzi o ciebie pyta - powiedzia Nicholas, po czym sam zda jej relacj.
- Sukinsyny! Sukinsyny! - powtarzaa Rachel.
Dwie noce pniej Nicholas mia swoje mistyczne przeycie.
Byli z Rachel w ku, spali; Nicholas po lewej stronie, bliej drzwi sypialni. Wci wzburzony wizyt funkcjonariuszy
FBI, mia niespokojny sen, stale si wierci, drczony zagmatwanymi, nieprzyjemnymi snami. Nad ranem, gdy pokj zaczo
wypenia wiato brzasku, poruszy si tak gwatownie, e zbudzi go bl. Nicholas otworzy oczy.
Obok ka staa jaka posta i patrzya na niego w milczeniu. Nicholas wbi w ni wzrok, stkn zdumiony i usiad.
Rachel natychmiast si zbudzia i zacza wrzeszcze.
- Ich bins! - zawoa Nicholas uspokajajco (uczy si niemieckiego w szkole redniej). Chcia przez to powiedzie, e
on i posta s jednym i tym samym, co wyraa niemiecki zwrot, Ich bins. W podnieceniu nie zauway jednak, e mwi
w obcym jzyku, nawet jeeli by to jzyk, ktry pani Altecca wbijaa mu do gowy w ostatniej klasie. Rachel nie zrozumiaa
go. Nicholas zacz j gaska, ale dalej mwi po niemiecku. Rachel bya zdezorientowana i przestraszona. Nie przestawaa
wrzeszcze. Tymczasem posta znika.
Pniej, ju cakiem rozbudzona, Rachel nie miaa pewnoci, czy rzeczywicie widziaa posta, czy tylko zareagowaa
na nage poruszenie si swego ma. To wszystko stao si tak szybko.
- To byem ja - powiedzia Nicholas. - Staem koo ka i patrzyem na siebie. Rozpoznaem si.
- Co to tam robio? - spytaa Rachel.
- Czuwao nade mn.
By tego pewien. Pozna po wyrazie twarzy postaci. Nie byo wic powodw do strachu. Odnis wraenie, e posta,
czyli on sam, przybya z przyszoci, moe bardzo odlegej, aby zobaczy, jak Nicholas, jej wczeniejsze wcielenie, radzi sobie
w krytycznym momencie swego ycia. Wraenie to byo tak wyrane i silne, e nie potrafi si go pozby.
Poszed do salonu i zdj z pki sownik niemiecki, chcc sprawdzi zwrot, ktrego uy. Tak, zgadzao si. Ich bins
znaczyo dosownie Ja jestem tym.
Siedzieli z Rachel w salonie, wci w pidamach, i pili kaw rozpuszczaln.
- Chciaabym mie pewno, e naprawd to widziaam - powtarzaa bez koca Rachel. - Co mnie przestraszyo, to
wiem. Syszae, jak wrzeszczaam? Nie wiedziaam, e potrafi tak wrzeszcze. Chyba nigdy wczeniej tak gono nie
wrzeszczaam. Ciekawe, czy ssiedzi syszeli. Mam nadziej, e nie wezw policji. Zao si, e ich pobudziam. Ktra
godzina? Robi si jasno. Musi by wit.
- Nigdy w yciu mi si co takiego nie zdarzyo - powiedzia Nicholas. - Rany, ale si zdziwiem, kiedy otworzyem
oczy i zobaczyem przed sob... samego siebie. Co za szok. Ciekawe, czy komukolwiek innemu przytrafio si co takiego.
Rany.
- Jestemy tak blisko ssiadw - martwia si Rachel. - Mam nadziej, e ich nie obudziam.
Nazajutrz Nicholas przyszed do mnie, aby mi opowiedzie swoje mistyczne przeycie i spyta o zdanie. Nie by jednak
ze mn cakowicie szczery; pocztkowo przedstawi mi to nie jako swoje osobiste dowiadczenie, lecz jako pomys na
opowiadanie fantastycznonaukowe. eby nie wyj na idiot, gdybym to uzna za durne.
- Pomylaem - powiedzia - e jako pisarz science fiction potrafisz mi to wyjani. Czy to bya podr w czasie? Czy
istnieje co takiego jak podr w czasie? A moe rwnolegy wszechwiat.
Powiedziaem mu, e chodzi o jego inne ja, ktre przybyo z rwnolegego wszechwiata. wiadczy o tym fakt, e
Nicholas si rozpozna. Swojego przyszego ja by nie rozpozna, miaoby bowiem inne rysy twarzy ni te, ktre widywa
codziennie w lustrze. Nikt nie rozpoznaby swego przyszego ja. Napisaem o tym w opowiadaniu. Przysze ja gwnego
bohatera odwiedzio go, aby go przestrzec, e zaraz zrobi co gupiego. Bohater, nie rozpoznawszy swego przyszego ja, zabi
je. Wtedy nie udao mi si jeszcze opublikowa tego opowiadania, lecz patrzyem na spraw optymistycznie. Mj agent, Scott
Meredith, sprzeda wszystkie moje dotychczasowe pody.
- Moesz wykorzysta ten pomys? - spyta Nicholas.
- Nie, jest zbyt banalny.
- Banalny! - Wyglda na zbulwersowanego. - Mnie nie wydawa si banalny tej nocy. Sdz, e posta miaa mi do
przekazania jak wiadomo i emitowaa j telepatycznie, ale zbudziem si i przerwaem transmisj.
Wyjaniem mu, e kiedy kto spotyka swoje ja z rwnolegego wszechwiata - czy nawet z przyszoci - nie potrzebuje
telepatii. To byoby nielogiczne, bo przecie nie istniaaby bariera jzykowa. Telepatia stosowana jest w kontaktach midzy
osobnikami nalecymi do rnych gatunkw, na przykad pochodzcymi z innych ukadw gwiezdnych.
- Aha - mrukn Nicholas ze skinieniem gowy.
- Bya yczliwa?
- Naturalnie. Przecie to byem ja, a ja jestem przyjanie nastawiony. Wiesz co, Phil, pod pewnymi wzgldami
zmarnowaem ycie. Co ja robi, w moim wieku pracuj jako ekspedient w sklepie z pytami? Wemy ciebie, jeste
zawodowym pisarzem. Do diaba, dlaczego ja nie mog robi czego podobnego? Czego sensownego? Ekspedient!
Najmierniejsza z miernot! A Rachel zostanie kiedy profesorem, jak skoczy studia. Nie naleao rezygnowa. Trzeba byo
zrobi dyplom.
- Powicie karier akademick dla susznej sprawy, sprzeciwu wobec wojny - pocieszyem go.
- Zepsuem karabin. Nie walczyem o adn spraw. Po prostu nie umiaem rozoy i z powrotem zoy karabinu.
Zawieruszyem gdzie po drodze cyngiel i tyle.
Wyjaniem mu, e jego podwiadomo jest duo mdrzejsza od wiadomoci i e powinien zaufa jej wizji, jej
poczuciu wyszych wartoci. W kocu chodzio o czstk jego samego.
- Nie jestem pewien, czy w to wierz - odpar Nicholas. - Od czasu, gdy ci dwaj agenci FBI przyszli do mnie i mnie
sterroryzowali, nie jestem pewien, w co w ogle wierz. Chcieli, ebym szpiclowa wasn on! Myl, e tak naprawd o to
4 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


im chodzio. Ka ludziom szpiclowa si nawzajem, jak w Roku 1984, chcc doprowadzi do rozkadu spoeczestwa. Jaki
sens ma moje ycie w porwnaniu na przykad z twoim? W porwnaniu z czyimkolwiek? Wyjedam na Alask. Par dni temu
rozmawiaem z czowiekiem z Southern Pacific. Maj aglowiec, ktry pywa tam trzy razy do roku. Mgbym si nim zabra.
Sdz, e to wanie chciao mi powiedzie moje ja z przyszoci albo z rwnolegego wszechwiata: e moje ycie nie ma
sensu i musz podj jak radykaln decyzj. Przypuszczalnie zaraz bym si dowiedzia, co powinienem zrobi, ale wszystko
zepsuem, budzc si i otwierajc oczy. A waciwie to Rachel odstraszya go swoim krzykiem. Wtedy sobie poszed. Gdyby
nie ona, wiedziabym, jak uoy sobie przyszo, a tak nic nie wiem, nic nie robi, nie mam adnych nadziei i perspektyw
prcz tego, e musz sprawdzi t sakramenck dostaw od Victora, ktra na mnie czeka. Czterdzieci duych pude - cay
katalog jesienny, ktry nam wcisnli, a waciwie nie wcisnli, bo Herb sam chcia. Z powodu dziesicioprocentowego upustu.
Zapad w ponure milczenie.
- Jak wygldali agenci FBI? - spytaem, bo nigdy nie widziaem na wasne oczy apsa. Wszyscy w Berkeley, cznie ze
mn, lkali si wizyty, jak zoono Nicholasowi. Takie byy czasy.
- Maj grube, czerwone karki i podwjne podbrdki. I mae oczka, podobne do wgielkw wcinitych w ciasto. Nie
spuszczaj z ciebie wzroku. Mwili z dyskretnym, lecz wyranym poudniowym akcentem. Zapowiedzieli, e wrc, aby
porozmawia z nami obojgiem. Przypuszczalnie zagldn te do ciebie na rozmow. O twoim pisarstwie. Czy twoje
opowiadania s lewicowe?
- Nie czytae?
- Nie czytam science fiction - odpar Nicholas. - Czytam tylko powanych pisarzy, takich jak Proust, Joyce i Kafka. Jeli
science fiction bdzie miao co powanego do powiedzenia, to przeczytam.
Zacz pia peany na cze Finnegans Wake, zwaszcza ostatniej czci, ktr porwna do zakoczenia Ulissesa. By
przekonany, e oprcz niego nikt nie przeczyta, a w kadym razie nie zrozumia tej ksiki.
- Science fiction to literatura przyszoci - orzekem, kiedy urwa. - Za kilkadziesit lat ludzie wylduj na ksiycu.
- O nie - sprzeciwi si energicznie Nicholas - nigdy nie wylduj na ksiycu. yjesz w nierealnym wiecie.
- Tak ci powiedziao twoje przysze ja? Albo twoje ja z rwnolegego wszechwiata czy cokolwiek to byo?
Miaem wraenie, e to Nicholas yje w nierealnym wiecie, pracujc w sklepie z pytami jako ekspedient,
a jednoczenie wiecznie przebywajc w rzeczywistoci wielkiej literatury, rzeczywistoci znajdujcej si na antypodach jego
wasnej. Tyle si naczyta Jamesa Joycea, e Dublin by dla niego bardziej realny ni Berkeley. A przecie nawet dla mnie
Berkeley nie byo miastem w peni rzeczywistym, lecz zanurzonym w swego rodzaju nie, podobnie jak Nicholas. Cae
Berkeley yo w politycznym nie, ktry nie mia nic wsplnego z reszt Ameryki, nie, ktry mia wkrtce zosta zgruchotany
wskutek zataczajcej coraz szersze krgi reakcji. Taki czowiek jak Nicholas Brady nigdy nie wyjechaby na Alask. By
wytworem Berkeley i potrafi przey tylko w tutejszym radykalnym rodowisku studenckim. Co on wiedzia o reszcie
Ameryki? Ja zjedziem cay kraj, byem w Kansas, Utah i Kentucky, tote zdawaem sobie spraw, e radykaowie z Berkeley
stanowi odosobniony przypadek. Moe ich pogldy troch wpyn na opinie wikszoci, ale ostatecznie zwyciy solidna,
konserwatywna rodkowo-Zachodnia Ameryka. A kiedy Berkeley upadnie, Nicholas Brady upadnie razem z nim.
Naturalnie to byo dawno temu, przed zamachem na prezydenta Kennedyego, przed prezydentem Ferrisem Fremontem
i Now Amerykask Drog. Przed tym, jak ciemnoci zamkny si wok nas.
3
Jako czowiek zainteresowany polityk, Nicholas zauway ju obiecujcy pocztek kariery modego senatora
z Kalifornii, Ferrisa F. Fremonta, ktry pierwsze kroki na scenie politycznej stawia w pooonym daleko na poudnie od nas
Orange County, hrabstwie tak reakcyjnym, e nam w Berkeley wydawao si krain wyimaginowan, utkan z mgie ponurego
koszmaru, wypluwajc z siebie upiory tyle makabryczne, co realne - bardziej realne, ni gdyby byy zrobione z dotykalnej
materii. Orange County, ktrego aden mieszkaniec Berkeley nigdy nie widzia, byo koszmarem sennym z drugiego koca
wiata, kracowym przeciwiestwem Berkeley. Jeeli Berkeley byo niewolnikiem iluzji, oderwania od rzeczywistoci, to win
za ten stan rzeczy ponosio Orange County. Dla Berkeley i Orange County nie byo miejsca w tym samym wszechwiecie.
Byo tak, jakby Ferris Fremont, stojc pord pusty Orange County, ujrza w wyobrani tkwice w okowach
nierzeczywistoci Berkeley, zadra i powiedzia do siebie co w ten dese: To musi znikn. Gdyby ci dwaj ludzie, Nicholas
Brady na pnocy i Ferris Fremont na poudniu, mogli pokona wzrokiem dzielce ich tysic kilometrw i spojrze sobie
nawzajem w twarz, obaj byliby przeraeni, Ferris Fremont nie bardziej ni Nicholas Brady, ktry ju dra ze zgrozy, odkd
przeczyta w Berkeley Daily Gazette o tym, e do wadzy doszed wydawca z Oceanside, ktry nie miaby adnych szans na
fotel senatorski, gdyby nie oszkalowa swojej rywalki z Partii Demokratycznej, Margaret Burger Greyson, insynuujc jej
homoseksualizm.
Margaret Burger Greyson niczym si nie wyrnia jako senator, lecz Fremont opar swe zwycistwo nie na sprawach
programowych, lecz na zniesawiajcych przeciwniczk oskareniach. Posuy si swoim publikowanym w Oceanside
dziennikiem do zgnojenia pani Greyson, jak rwnie, za rodki finansowe z nieznanych rde, wytapetowa cae poudnie
stanu plakatami zawierajcymi niemie aluzje do ycia erotycznego pani Greyson. W zgoa nieoczekiwany sposb wykorzysta
przy tym pewien drobny epizod z jej kariery senatorskiej. Ot pani Greyson zagosowaa kiedy wbrew obietnicom skadanym
w kampanii wyborczej, po czym, nagabywana na ten temat, odpara nonszalancko: Plus a change...
JAK KALIFORNIA MA GWARANCJ, E PANI GREYSON ZNOWU NIE ZBOCZY Z OBRANEJ DROGI?
I DLACZEGO NIE MOE BY NORMALNIE, TYLKO MUSI BY PO FRANCUSKU?
Tego typu historie. Oskarenia o lesbijstwo opieray si pono na autentycznym zdarzeniu z ycia pani Greyson, lecz
nikt nie wiedzia tego na pewno. Pani Greyson bronia si, lecz nie wystpia do sdu. Po porace wyborczej znikna
w politycznym niebycie, bd te, jak artowali republikanie, w gejowskich barach San Diego. Nie trzeba chyba dodawa, e
5 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


pani Greyson miaa pogldy liberalne. Za czasw McCarthyego w odbiorze opinii publicznej nie byo zbyt wielkiej rnicy
midzy komunizmem a homoseksualizmem, tote kampania oszczerstw przyniosa Fremontowi bezproblemowe zwycistwo.
W owych czasach Fremont by gruboskrnym chamem, nalanym i wiecznie naburmuszonym, z krzaczastymi brwiami
i przylizanymi czarnymi wosami, ktre wyglday tak, jakby trzymay si na tuszczu. Nosi garnitur w paski, krzykliwy
krawat i dwukolorowe buty, mwio si te, e ma wochate kykcie. Czsto go fotografowano na strzelnicy, bo bro palna bya
jego konikiem. Chtnie nakada kapelusz stetson. Jedyna riposta pani Greyson, ktra spodobaa si mediom, pada ju po
ogoszeniu wynikw i brzmiaa tak oto: Nie wiem o innych jego zboczeniach, ale jego kule zbaczaj o p metra. Tak czy
owak kariera polityczna pani Greyson dobiega koca, a kariera polityczna Ferrisa F. Fremonta wanie si rozpocza.
Natychmiast polecia do Waszyngtonu, aby poszuka domu dla siebie, swojej ony Candy oraz ich dwch spasionych synw,
Amosa i Dona.
Berkeley zareagowao na to polityczne szambo, delikatnie mwic, niezbyt przychylnie. Radykalne rodowisko
studenckie nie mogo przebole faktu, e mandat zosta zdobyty takimi metodami, a tym bardziej tego, e Fremont
byskawicznie uda si do Waszyngtonu. Radykaowie kierowali si nie tyle sympati do pani Greyson, co wrogoci do
zwycizcy. Przede wszystkim, co podkrelali republikanie, w Berkeley byo niemao homoseksualistw, a jeszcze wicej
lewakw. Berkeley byo stolic wiatowego lewactwa.
Stolica wiatowego lewactwa nie zdziwia si zbytnio, kiedy senatora Fremonta mianowano czonkiem komisji
badajcej dziaalno antyamerykask. Nie zdziwia si rwnie, kiedy senator oskary kilku prominentnych liberaw
o czonkostwo w Partii Komunistycznej. Z zaskoczeniem przyja natomiast tez o Aramcheku.
Nikt w Berkeley, wliczajc w to czonkw Partii Komunistycznej, ktrzy tam mieszkali i dziaali, nie sysza
o Aramcheku. Wszyscy byli zbulwersowani. C to jest Aramchek? Senator Fremont twierdzi w swoim przemwieniu, e
czonek Partii Komunistycznej, agent Politbiura, pod presj da mu dokument, w ktrym Komunistyczna Partia Stanw
Zjednoczonych omawia natur Aramcheku oraz e z dokumentu tego jasno wynika, i KPSZ jest tylko jedn z wielu
organizacji fasadowych (mona rzec, misem armatnim), za ktrymi kryje si prawdziwy wrg, prawdziwe siedlisko zdrady,
Aramchek. Nie prowadzi on rejestru czonkw; nie funkcjonowa tak jak inne organizacje. Jego czonkowie nie wyznawali
adnej konkretnej filozofii, ani publicznie, ani prywatnie. A jednak Aramchek cichcem przejmowa wadz nad Stanami
Zjednoczonymi. Mona by sdzi, e gdzie jak gdzie, ale w stolicy wiatowego lewactwa kto powinien by o tym sysze.
W tamtych czasach znaem dziewczyn, ktra naleaa do Partii Komunistycznej. Zawsze sprawiaa dziwne wraenie,
jeszcze zanim si zapisaa, a po wstpieniu do partii zrobia si nie do wytrzymania. Chodzia w szortach i poinformowaa
mnie, e akt pciowy stanowi form wyzysku kobiety. Pewnego razu, rozgniewana moim doborem przyjaci, wrzucia mi
papierosa do kawy w restauracji Lany Blakes przy Telegraph Avenue. Moi przyjaciele byli trockistami. Przedstawiem j
dwm z nich publicznie, nie informujc jej o ich afiliacjach politycznych. W Berkeley nigdy si tego nie robio. Nastpnego
dnia Liz przesza bez sowa obok mojego stolika u Larry Blakes. Sdz, e miaa przeze mnie kopoty ze swoj parti.
W kadym razie spytaem j kiedy artem, czy oprcz Partii Komunistycznej naley te do Aramcheku.
- Co za brednie. Pode faszystowskie kamstwo! Aramchek nie istnieje. Wiedziaabym o tym.
- A gdyby istnia, wstpiaby?
- To zaley, co robi.
- Obala Ameryk.
- Nie sdzisz, e monopolistyczny kapitalizm, ktry tamsi klas robotnicz i finansuje wojny imperialistyczne za
porednictwem marionetkowych reimw, naley obali?
- Czyli wstpiaby.
Ale nawet Liz nie moga wstpi do Aramcheku, jeli nie istnia. Ju nigdy si z ni nie spotkaem, odkd wrzucia mi
papierosa do kawy u Larry Blakes. Partia zabronia jej ze mn rozmawia, a ona bya posuszna Partii. Nie sdz jednak, aby
udao si jej zaj wysoko w hierarchii Partii Komunistycznej. Bya typow dziaaczk niskiego szczebla, z powiceniem
wykonujc rozkazy, lecz niezdoln ich do koca zrozumie. Od tej pory czsto si zastanawiaem nad jej dalszymi losami.
Wtpi natomiast, czy ona cho raz si zastanawiaa nad moimi. Odkd Partia wydaa zakaz utrzymywania ze mn stosunkw,
dla Liz przestaem istnie.
Ktrego wieczoru, podczas wsplnej kolacji z Nicholasem i Rachel, pojawi si temat Aramcheku. Socjalistyczna
Partia Robotnicza wydaa uchwa, w ktrej potpia zarwno Fremonta, jak i Aramchek: senatora jako narzdzie
amerykaskiego imperializmu, Aramchek jako narzdzie Moskwy.
- Gracie na dwie strony - oceni Nicholas. - Ale z was oportunici w tym SPR.
Rachel poczstowaa go szyderczym, penym wyszoci umiechem dziewczyny, ktra studiuje w Berkeley nauki
polityczne.
- Dalej widujesz si z tym typem? - spyta Nicholas, majc na myli dziaacza SPR, w ktrym durzya si jego ona.
- Dalej jeste zakochany w onie swojego szefa? - skontrowaa Rachel.
- Znaczy... - wybka Nicholas, bawic si kubkiem z kaw.
- Uwaam, e Fremont wpad na genialny pomys - powiedziaem. - Potpi organizacj, ktra nie istnieje, ktr sam
wymyli i ktra rzekomo przejmuje wadz w Ameryce. Nikt nie moe jej zniszczy, to oczywiste. Nikt nie moe si przed ni
uchroni. Nikt nie wie, gdzie ona si nastpnym razem objawi.
- W Berkeley - odpar Nicholas.
- W Kansas City - ja na to. - W konserwatywnym mateczniku kraju. W Salt Lak City... Gdziekolwiek. Fremont moe
tworzy bojwki antyaramchekowskie, prawicowe modziewki, ktrych zadaniem bdzie zwalczanie tej organizacji wszdzie
tam, gdzie ona wystawi gow, uzbrojone oddziay zawsze czujnych modych bojownikw w mundurach. Fremont zajedzie na
tym do Biaego Domu.
artowaem, ale, jak wiemy, moje sowa okazay si prorocze. Po mierci Johna Kennedyego, a pniej jego brata
i waciwie wszystkich waniejszych politykw amerykaskich, potrzeba na to byo zaledwie kilku lat.
6 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


4
Celem zamachw na czoowe postacie polityczne Stanw Zjednoczonych, zamachw dokonanych rzekomo przez
niezrwnowaonych psychicznie samotnikw, byo doprowadzenie do elekcji Ferrisa F. Fremonta. Nie byo innego sposobu.
Fremont nie potrafi skutecznie rywalizowa w otwartej walce. Mimo agresywnych kampanii cieszy si znikomym poparciem
spoecznym. Jeden z jego doradcw przypuszczalnie powiedzia mu w ktrym momencie: Jeli chcesz si dosta do Biaego
Domu, to najpierw musisz pozabija wszystkich konkurentw. Ferris Fremont potraktowa t porad dosownie i przystpi do
dziaania w 1963 roku, po czym systematycznie torowa sobie drog za administracji Lyndona Johnsona. Kiedy Johnson
przeszed na polityczn emerytur, droga bya wolna. Czowiek, ktry nie umia rywalizowa w otwartej walce, nie musia tego
robi.
Nie ma sensu rozwodzi si nad moralnoci Ferrisa Fremonta. Historia wydaa ju werdykt, zgodny werdykt caego
wiata - z wyjtkiem Zwizku Radzieckiego, ktry wci darzy Fremonta wielk estym. Fakt, e Fremont by powizany
z radzieck dziaalnoci dywersyjn na terenie Stanw Zjednoczonych i wspierany przez radzieckie interesy, a jego strategi
opracowali radzieccy analitycy, bywa kwestionowany, niemniej pozostaje faktem. Sowieci go popierali, prawicowcy go
popierali i w kocu, z braku innych kandydatw, prawie wszyscy go poparli. Kiedy obejmowa urzd, legitymowa si
potnym mandatem spoecznym. Na kogo innego mieli gosowa? Zwaywszy na to, e Fremont waciwie nie mia
konkurentw, e Partia Demokratyczna bya inwigilowana przez jego ludzi do tego stopnia, i wtyki przewyszay liczebnie
autentycznych dziaaczy, rzecz staje si bardziej zrozumiaa. Fremont mia poparcie amerykaskich rodowisk
wywiadowczych, jak one same lubiy si nazywa, i byli agenci odegrali decydujc rol w dziesitkowaniu opozycji
politycznej. W systemie jednopartyjnym nie sztuka wygra wybory przytaczajc wikszoci.
Mona zada sobie pytanie, dlaczego tak odlege od siebie podmioty, jak Zwizek Radziecki i amerykaskie rodowisko
wywiadowcze, miayby popiera tego samego czowieka. Nie jestem politologiem, lecz Nicholas powiedzia mi kiedy: Jedni
i drudzy lubi skorumpowanych figurantw. Mog wtedy rzdzi zza kulis. I Sowieci, i apsy lubi rzdy cieni. I zawsze bd
w ten sposb rzdzili, bo ich jedyna metoda to rewolwer przystawiony do gowy.
Nikt nie przystawi rewolweru do gowy Ferrisowi Fremontowi. To on by rewolwerem przystawionym do naszych
gw. Wycelowanym w ludzi, ktrzy go wybrali. Za nim stali gliniarze tego wiata, lewicowi gliniarze w Rosji, prawicowi
gliniarze w Stanach Zjednoczonych. Gliniarz to gliniarz. S tylko rnice rangi midzy zwierzchnikami i podwadnymi.
Naczelnego gliniarza przypuszczalnie nie widzi si nigdy.
Jednak Nicholas rwnie nie by politologiem. Prawd mwic, nie mia pojcia, w jaki sposb powstaa koalicja
wspierajca Fremonta; prawd powiedziawszy nie mia pojcia, e taka koalicja istnieje. Podobnie jak reszta z nas w tych
czasach, z osupieniem przyglda si temu, jak kolejni pierwszoplanowi politycy gin w zamachach, a Fremont szybko pnie si
po szczeblach wadzy. To, co si dziao, nie miao sensu. Nie dao si w tym dostrzec adnego schematu.
Istnieje aciskie powiedzenie na temat tosamoci sprawcy przestpstwa: Kto na tym zyska? Kiedy zamordowano
Johna Kennedyego, a potem doktora Kinga, Bobbyego Kennedyego i innych, kiedy George Wallace zosta kalek, naleao
zada sobie pytanie: Kto na tym zyska? Caa Ameryka stracia na tych makabrycznych, bezsensownych morderstwach,
z wyjtkiem jednego poledniej miary czowieka, ktremu droga do Biaego Domu stana otworem i ktremu nie grozia
eksmisja z Kapitolu. I ktry w przeciwnym razie nie miaby najmniejszej szansy tam dotrze.
Powinnimy jednak okaza sobie wyrozumiao, e nie wymylilimy, kto to robi i dlaczego. W kocu w caej historii
Stanw Zjednoczonych nic podobnego si nie wydarzyo, jakkolwiek dzieje innych krajw obfituj w tego typu wydarzenia.
Rosjanie dobrze o tym wiedz, podobnie jak Anglicy - wemy garbatego cudaka Dicka2, jak Shakespeare ochrzci Ryszarda III.
Tu wanie naleao szuka paradygmatu: Ryszard, ktry utorowa sobie drog do tronu morderstwami, nie oszczdzajc nawet
dzieci i tumaczc si, e natura uczynia go brzydkim. Natura uczynia brzydkim rwnie Ferrisa Fremonta, tak zewntrznie,
jak i w rodku. Jeli o mnie chodzi, to hipoteza ta nie przysza mi do gowy. Rozwaalimy wiele moliwoci, ale ta nam si nie
nasuna. Barbarzyski umys nigdy wczeniej nie ubiega si o amerykaski tron.
Nie zamierzam jednak pisa o tym, jak Ferris Fremont doszed do wadzy. Zamierzam pisa o jego upadku. Ta pierwsza
historia jest dobrze znana, wtpi za, czy ktokolwiek rozumie, w jaki sposb tyran zosta zdetronizowany. Zamierzam pisa
o Nicholasie Bradym i jego przyjacioach.
Chocia zrezygnowaem z pracy w ksigarni, aby powici si wycznie pisarstwu, nadal z przyjemnoci
zachodziem do University Music, aby posucha nowoci i powiedzie dzie dobry Nicholasowi, ktry spdza teraz wiele
czasu z przedstawicielami rozmaitych dystrybutorw albo w biurze nad robot papierkow. Od 1953 roku tak naprawd to on
kierowa University Music. Waciciel, Herb Jackman, mia inny sklep, w Kensington, i przebywa gwnie tam. Byo mu
stamtd bliej do domu. Pat wci pracowaa w Berkeley, spdzajc z Nicholasem wikszo dni.
O jednej rzeczy wtedy nie wiedziaem: Herb by sercowcem. W 1951 roku mia zawa i lekarz kaza mu przej na
emerytur. Herb mia dopiero czterdzieci siedem lat i nie wyobraa sobie ycia bez pracy. Kupi wic may sklep
w Kensington, po ktrym snu si niespiesznie. Klienci zjawiali si tylko w soboty, podczas gdy University Music zatrudniao
picioro ekspedientw i cay czas pracowao na penych obrotach.
Nicholas i Pat oczywicie wiedzieli, e Herb ma chore serce. W sobotnie wieczory Herb i jego kumple spotykali si
w biurze University Music i grali w pokera. Czasami si do nich przyczaem. Wszyscy jego koledzy wiedzieli, e jest
sercowcem. Bya z nich banda nieokrzesacw, ale bardzo go lubili. Wszyscy byli drobnymi handlowcami z okolicy i mieli
wsplne zainteresowania, takie jak lawinowy wzrost liczby punw przy Telegraph Avenue. Nie mieli wtpliwoci, jak to si
skoczy. Nicholas mawia pniej, e to wanie narkotykowa subkultura przy Telegraph zabia Herba. Przed mierci zdy
jeszcze zobaczy, jak murzyscy dealerzy bez enady proponuj przechodniom skrty na chodniku po drugiej stronie ulicy,
w stron Dwight. Starowieckiemu czowiekowi z Oklahomy, jakim by Herb, wicej nie byo potrzeba.
Graem w pokera rwnie z Tonym Boucherem i jego znajomymi, w jego domu przy Dana. Wszyscy byli pisarzami
2 Wedug przekadu Leona Ulncha.

7 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


fantastycznonaukowymi, tak jak ja. Nicholas nie gra w pokera. By zbyt inteligentny, aby robi takie rzeczy. Nicholas by
typowym intelektualist z Berkeley: jego pasje ograniczay si do ksiek, pyt i dyskusji w kawiarniach przy Avenue. Kiedy
mieli z Rachel ochot wybra si gdzie wieczorem, jechali przez Zatok do San Francisco i kierowali si prosto do North
Beach i tamtejszych kawiar, przy Grant. Po drodze zatrzymywali si w Chinatown, gdzie jedli kolacj zawsze w tej samej
restauracji, wedug nich najstarszej w tej dzielnicy: Yee Juns przy Washington. Schodzio si po schodach do piwnicy, a stoy
miay marmurowe blaty. Pracowa tam konusowaty kelner imieniem Walter, o ktrym mwiono, e ywi za darmo bezdomnych
studentw, z gatunku tych, ktrzy wczyli si po San Francisco i mieli w przyszoci przeistoczy si z bitnikw (jak nazwa
ich Herb Caen) w hipisw z Haight-Ashbury. Nicholas nigdy nie by ani beatnikiem, ani hipisem - zbyt inteligentny na takie
rzeczy - lecz wyglda jak hipis z jego dinsami, teniswkami, krtk brod i szop wosw na gowie.
Nicholasa mocno drczya perspektywa, e do koca swoich dni pozostanie sprzedawc pyt. W jego oczach nawet
kierowanie University Music do tego si sprowadzao. Kwestia ta staa si dla niego szczeglnie bolesna w czasach, kiedy jego
ona bya bliska uzyskania dyplomu. Zamiast studiowa, finansowa nauk swojej ony. Mia poczucie, e Rachel patrzy na
niego z gry. Poniewa Berkeley byo miastem uniwersyteckim, mia poczucie, e wszyscy patrz na niego z gry. By to dla
niego trudny okres. Spodziewa si, e jego szef dostanie nastpnego zawau, po czym Pat, prawna wacicielka University
Music, bez wtpienia powierzy kierowanie sklepem jemu - Nicholasowi Bradyemu. Bdzie robi to samo, co robi Herb,
i przyszo mu do gowy, e przypuszczalnie skoczy tak jak on: umrze ze zmartwienia i przemczenia prac, ktra daje
niewiele pienidzy i satysfakcji, umrze w modym wieku, codziennie trwajc na stanowisku od dziewitej rano do pnocy.
Detaliczna sprzeda pyt przez niezalenego waciciela bya bran na wymarciu. Na rynek zaczynay wchodzi due sieci,
takie jak Music Box, Wherehouse i sklepy z tani pyt.
W tym okresie Nicholas mia kolejne przeycie paranormalne. Opowiedzia mi o nim nastpnego dnia.
Tym razem wizao si ono z Meksykiem. Nigdy nie by w Meksyku i niewiele wiedzia o tym kraju, dlatego te
zdumiaa go szczegowo jego snu: kady samochd, kady budynek, wszyscy ludzie na chodnikach i w restauracjach
rysowali si z niezwyk precyzj. Nie by to powrt do przeszoci, poniewa Nicholas widzia te takswki. Zobaczy
nowoczesne, wielkie miasto, takie jak Mexico City, ttnice yciem, pene zgieku, lecz haas by jakby stumiony i tworzy
nieustanne, buczce to dwikowe. W caym swoim nie Nicholas nie usysza ani jednego wyranie wymwionego sowa.
Nikt si do niego nie odzywa. W jego nie nie wystpoway okrelone osoby, byy tylko samochody, takswki, szyldy, sklepy,
restauracje. Sen mia charakter czysto wizualny. Trwa godzinami i utrzymany by w dziwnej tonacji barwnej: jaskrawy,
byszczcy kolor, ktry Nicholasowi skojarzy si z farb akrylow.
Sen nawiedzi go w nietypowych okolicznociach: za dnia. Okoo drugiej po poudniu, w dzie wolny, Nicholas poczu
senno i wycign si na sofie w salonie. Sen zacz si od razu. Nicholas kupowa taco na straganie z meksykaskimi
przekskami. Potem jednak sceneria si powikszya, jakby otworzono lub podniesiono drzwi. Nicholas nie sta ju przed
straganem z meksykaskimi przekskami, lecz rozpocieraa si przed nim panorama Meksyku. Pejza by romantyczny
i fascynujcy, mimo nocnej pory mieni si kolorami, kusi rozmaitymi aluzjami i obietnicami. Ten ogromny, obcy krajobraz,
rozcigajcy si we wszystkich kierunkach, nie zosta odtworzony z pamici; cudowny, hipnotyczny, przyciga go ku sobie,
tote po chwili Nicholas znalaz si wewntrz tego pejzau. Wszdzie wok bujnie kwito ycie: szmer ludzkich rozmw,
pomruk ruchu ulicznego, a wszystko tak realne, tak niepodwaalnie realne.
W pewnym momencie znalaz si w grupie ludzi, ktrzy zwiedzali jakie muzeum, pooone nad brzegiem oceanu.
Zobaczy wiele eksponatw i obrazw, ktrych potem nie mg sobie przypomnie, ale ten fragment snu niewtpliwie trwa
wiele godzin. Cae to dowiadczenie, w czasie rzeczywistym, cigno si prawie osiem godzin. Pamita, o ktrej si pooy,
a po przebudzeniu spojrza na zegarek. Omiogodzinna, absolutnie darmowa wycieczka po malowniczym Meksyku!
Owiadczy mi pniej:
- To byo tak, jakby inny umys usiowa nawiza ze mn kontakt. Nie przeyte ycie, moim zdaniem. Miejsca,
w ktrych mogem mieszka. Dowiadczenia, ktre mogy by moim udziaem.
C miaem mu na to powiedzie? Monotonne ycie, jakie pdzi w Berkeley, bez wtpienia dopominao si o tak
barwn podr.
- Moe to znaczy, e powiniene si przenie do Poudniowej Kalifornii.
- Nie, to by Meksyk, inny kraj.
- Nigdy si nie zastanawiae nad przeprowadzk do LA?
Nie rozbawio go to.
- Mwi do mnie potny umys! Przez nieskoczon przestrze! Z innego ukadu gwiezdnego!
- Dlaczego? - spytaem.
- Sdz, e zrozumia, jakie mam potrzeby. Sdz, e zamierza pokierowa moim yciem ku jakiemu celowi, ktrego
na razie nie dostrzegam. Mam... - Zrobi przebieg, tajemnicz min. - Mam dla niego nazw: Valis A. Rozlegy Aktywny
ywy Inteligentny System A. Nazywam go A, bo by moe jest tylko jednym z wielu. Ma wszystkie te cechy: jest rozlegy,
aktywny, inteligentny i tworzy spjny system.
- Wiesz to wszystko tylko dlatego, e duch pokaza ci Meksyk?
- Wyczuem ten system w moim nie. Intuicyjnie poznaem jego natur. Czasami le w nocy bez snu i prbuj si z nim
zespoli. To wynik moich wieloletnich prb. Prosiem o to wiele razy.
Zastanawiaem si nad sowem proba, po czym zrozumiaem, e chodzi mu o modlitw. Chcia mi powiedzie, e
modli si o to, lecz w Berkeley nikt nie uywa sowa modlitwa. W Berkeley nie istniao co takiego jak religia, nie liczc
Oklakw3 , ktrzy przywdrowali tutaj podczas drugiej wojny wiatowej, aby pracowa w stoczniach Richmond. Nicholas za
nic w wiecie nie posuyby si przy innych sowem modlitwa.
3 Oklak Oakie lub Okie, pogardliwe przedwojenne okrelenie wdrujcych w poszukiwaniu pracy robotnikw rolnych, przede wszystkim z Oklahomy, ale

take z innych stanw poudniowego zachodu.

8 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


Domyliem si zatem, e mia inne dowiadczenia z Valisem, jak to nazwa.
Mj domys by suszny, Nicholas opowiedzia mi pniej o tych dowiadczeniach: byy to sny oparte na identycznym
schemacie, a mianowicie trzymano mu przed oczyma wielkie otwarte ksigi, wypenione pismem, ktre przywodzio na myl
stare Biblie. W kadym z tych snw albo czyta, albo usiowa czyta litery, z mizernym skutkiem - przynajmniej na poziomie
wiadomoci. Nie sposb byo stwierdzi, jak wiele informacji sobie przyswoi, a nastpnie wypar do podwiadomoci lub
zapomnia po przebudzeniu: zapewne niemao. Z tego, co mwi, odniosem wraenie, e ilo tekstw pokazanych mu we nie
rwnaa si przyspieszonemu kursowi - z jakiego przedmiotu, tego aden z nas nie potrafi powiedzie.
5
Trwao to jaki czas. Kiedy rok pniej przypadkiem spotkaem Nicholasa, dalej oglda we nie zadrukowane stronice.
Zwierzy mi si z ciekawej rzeczy: metod eksperymentw odkry, e pismo ukazuje mu si tylko midzy trzeci a czwart
rano.
- To musi co znaczy - powiedziaem.
Jedyne sowa, ktre potrafi odcyfrowa, dotyczyy jego samego, aczkolwiek by pewien, e jego osoba czsto si
pojawia take w innych tekstach. Sowa te brzmiay tak oto:
SPRZEDAWCA PYT Z BERKELEY BDZIE MIA WIELE KOPOTW, A W KOCU...
Nic wicej. Reszt zapomnia albo bya nieczytelna. We nie ksig trzyma nie kto inny, tylko ja. Staem przed nim
i wycigaem ku niemu otwarte stronice, zachcajc go do ich odczytania, co te uczyni.
- Jeste pewien, e to nie Bg z tob rozmawia?
To by kolejny niepopularny temat w Berkeley - o ile w ogle mona go nazwa tematem. Podniosem go wycznie po
to, aby si podroczy z Nicholasem. Jednak on sam powiedzia wczeniej, e wielkie stronice starowieckich ksig
przypominay mu dawne Biblie. Sam zrobi to porwnanie. Wola wszake swoj teori o pozaziemskiej inteligencji z innego
ukadu gwiezdnego, ktra z nim konwersowaa, i z tej przyczyny informowa mnie na bieco o swoich przeyciach. Gdyby
uzna, e to Bg si z nim kontaktuje, z pewnoci przestaby ze mn o tym rozmawia i zwrciby si do pastora lub ksidza,
miaem zatem szczcie, e przysza mu do gowy ta teoria.
O tyle miaem szczcie, e historia ta w jakiej mierze mnie interesowaa, a poza tym byem w ni niejako osobicie
zaangaowany, odkd pojawiem si we nie Nicholasa z ksig w rku. Ale chocia byem zawodowym pisarzem
fantastycznonaukowym, nie potrafiem da wiary temu, e komunikuje si z nim pozaziemska inteligencja z innego systemu
gwiezdnego. Nigdy nie braem takich pomysw powanie, moe dlatego, e jako pisarz zwykem czerpa je z wasnej gowy
w czysto fikcyjnej formie. To, e takie rzeczy miayby si zdarza w rzeczywistoci, byo zupenie obce mojemu sposobowi
mylenia. Nie wierzyem nawet w latajce talerze. Uwaaem je za kawa, konfabulacj. Niewykluczone zatem, e ze
wszystkich osb, ktre Nicholas zna, wybra sobie na zausznika najgorsz.
Osobicie byem zdania, e mamy do czynienia z typowym przykadem eskapizmu. Komunikowanie si z Valisem, jak
to nazywa, czynio jego ycie znonym. Uznaem, e Nicholas, pod naciskiem koniecznoci, zacz ucieka od rzeczywistoci.
Bycie sprzedawc pyt w miecie intelektualistw stao si dla niego nie do wytrzymania. Oto klasyczny przykad tego mylaem - jak ludzki umys, z braku autentycznych rozwiza, radzi sobie z nieszczciem.
Trzymaem si tej teorii na temat Valisa przez kilka lat, a do dnia - byo to pod koniec lat szedziesitych - kiedy na
wasne oczy zobaczyem, jak Valis uleczy wad okooporodow synka Nicholasa i Rachel. Za daleko wybiegam jednak
w przyszo.
Okazao si, e z pocztku Nicholas wiele rzeczy przede mn ukrywa. Poddawa wewntrznej cenzurze to, co do mnie
mwi. Nie chcia wyj na wariata: pragnienie to wiadczy o zachowaniu ladowej zdolnoci poprawnego rozumowania
i ograniczonego kontaktu z rzeczywistoci. Wiedzia, e nie powinien dowiadcza tego, czego dowiadcza; wiedzia, e jeli
istotnie ma takie doznania (a mia), to nie powinien o nich mwi. Wybra mnie na zausznika, poniewa pisaem science
fiction, uzna zatem, e jestem bardziej tolerancyjny i otwarty na sprawy kontaktw z istotami pozaludzkimi. W tej jednej
kwestii Nicholas nie mia wtpliwoci: Valis nie by zjawiskiem ludzkim.
Rachel, jego ona, przyja wobec tych przey najbardziej okrutn i szydercz postaw, jak mona sobie wyobrazi.
Jej zacieko intelektualna po berkeleyowsku stale przybieraa na sile. Jeli Nicholas wspomnia przy niej o Valisie, naraa si
na nieopisane kpiny. Mona by pomyle, e zosta wiadkiem Jehowy - kolejny uprzywilejowany przedmiot pogardy jego
owieconej ony. wiadkiem Jehowy albo czonkiem Modziewki Republikaskiej - tej miary okropno. Dopuci si
czego, co go zasadniczo odrniao od rozumnych istot ludzkich. I w istocie tak chyba naley zakwalifikowa opowieci
Nicholasa o jego kontaktach z Valisem. Trudno byo j wini. Tyle e zawsze uwaaem, i moga sobie darowa zoliwoci.
Powinna go po prostu posa do Stanowego Orodka Higieny Psychicznej na terapi grupow.
Dalej byem zdania, e Nicholas powinien przeprowadzi si do Poudniowej Kalifornii, przede wszystkim po to, aby
znale si poza Berkeley. I pojecha, ale tylko celem odwiedzenia Disneylandu. Disneyland czy nie Disneyland, bya to
w kadym razie jaka podr. Musia odda samochd do przegldu, zmieni opony; on i Rachel upchali piwory, namiot
i kuchenk turystyczn na tylne siedzenie plymoutha i wyruszyli w drog z zamiarem nocowania na plaach, dla oszczdnoci.
Nicholas mia rwnie tajemn misj, o ktrej nie zajkn si ani sowem swemu szefowi, Herbowi Jackmanowi. Oficjalnie
wyjeda na urlop. W rzeczywistoci (zwierzy si z tego mnie, swemu najlepszemu przyjacielowi) planowa odwiedzi
siedzib Progressive Records w Burbank, gdzie mia znajomego: ich przedstawiciela na zachodnie wybrzee, Carla Dondero.
Ta niewielka wytwrnia wydawaa pyty z muzyk folkow, ktre w Berkeley sprzedaway si lepiej ni gdziekolwiek indziej,
a poniewa Nicholas by nieodrodnym synem Berkeley, spdza mnstwo czasu na suchaniu takich wykonawcw folkowych
jak Josh White i Richard Dyer-Bennet, mia wszystkie pyty firmy Hudson Back Bay Ballad, jakie si ukazay, i wiedzia, kto
ponownie wylansowa piciostrunowe banjo (Pete Seeger, twierdzi Nicholas, po czym zaczyna rozwaania na temat Almanac
9 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


Singers, dla ktrych Seeger piewa anonimowo). Pomys by nastpujcy: jeli Nicholasowi spodoba si to, co zobaczy
w Progressive Records i co usyszy od tamtejszego szefostwa, to moe si u nich zatrudni. Poznaem przy jakiej okazji Carla
Dondero i obaj uznalimy, e bdzie lepiej, jeli Nicholas wyjedzie z Berkeley. W ten sposb Dondero zamierza osign ten
cel.
Carl Dondero nie pomyla wszake o jednym le wrcym szczegle, a mianowicie takim, e Los Angeles jest stolic
wiatowego wirostwa; e tutaj powstaje i przyciga adeptw kada sekta religijna, paranormalna i okultystyczna; e gdyby
Nicholas osiad na poudniu stanu, byby naraony na kontakty z takimi samymi ludmi jak on, tote jego stan raczej by si
pogorszy, ni polepszy. Nicholas przeprowadziby si w rejon, w ktrym obowizywaa wtpliwa definicja zdrowia
psychicznego. Czego naleaoby oczekiwa ze strony Nicholasa, gdyby wystawi si na toksyczne wpywy LA? Bardzo
prawdopodobne, e Valis zostaby upubliczniony, gdyby niky kontakt Nicholasa z rzeczywistoci do reszty si urwa.
Nicholas nie planowa jednak wyprowadzki z Berkeley. czyy go z tym miastem zbyt mocne wizi. Pragn tylko
zje lunch ze starszyzn dziau promocji w Progressive Records. Bd go kusili i poili winem, po czym on triumfalnie odmwi
i wrci do Berkeley ze wiadomoci, e odrzuci alternatywne rozwizanie, ktre miao rce i nogi. Do koca swego ycia,
jako sprzedawca pyt przy Telegraph Avenue, bdzie mg sobie powtarza, e majc do wyboru nielojaln ucieczk do LA
i pozostanie tutaj, zdecydowa si na to drugie.
Lecz kiedy dotar w okolice LA, a zwaszcza do Orange County i Disneylandu, kiedy pojedzi sobie po poudniowej
Kalifornii swoim starym plymouthem, dokona nieoczekiwanego, jakkolwiek mniej lub bardziej artobliwie zasugerowanego
przeze mnie odkrycia. Niektre rejony przypominay mu Meksyk. Miaem racj. Kiedy zjecha z autostrady koo Anaheim - nie
tam, gdzie trzeba, tote wyldowa w miecie Placentia - zobaczy meksykaskie budynki, prowadzone przez nieudolnych
kierowcw meksykaskie samochody, meksykaskie kawiarnie i drewniane domki pene Meksykanw. Pierwszy raz w yciu
trafi do barrio. Wygldao tam zupenie jak w Meksyku, prcz tego, e jedziy te takswki. Nicholas na jawie wszed
w styczno ze wiatem swego wizyjnego snu. To zupenie zmienio jego plany w zwizku z proponowan prac w Progressive
Records.
Wrcili z Rachel do Berkeley, lecz nie po to, by zosta. Teraz, kiedy Nicholas wiedzia, e wiat odmalowany w jego
nie - taki sam jak ten ze snu - istnieje realnie, nic nie mogo go powstrzyma.
- Miaem racj - powiedzia mi po powrocie nad Zatok. - To nie by sen. Valis wskazywa mi, gdzie powinienem
zamieszka. Czeka tam na mnie moje przeznaczenie, Phil, ktre przekracza wszystko, co potrafisz sobie wyobrazi. Wiedzie
prosto do gwiazd.
- Czy Valis sprecyzowa, jaki charakter ma przeznaczenie, ktre ci tam oczekuje?
- Nie. Dowiem si, kiedy przyjdzie czas. Obowizuje ta sama zasada co w subach wywiadowczych: czowiek wie
tylko tyle, ile jest w danym momencie konieczne. Gdyby mia cay obraz sytuacji, nie wytrzymaby tego. Dostaby wira.
- Nicholas - spytaem - naprawd rzuciby prac i przenis si do Orange County pod wpywem snu?
- Kiedy tylko zobaczyem barrio w Placentii, od razu je rozpoznaem. Kady budynek i kada ulica, kady
przejedajcy samochd - wszystko byo dokadnie takie jak w moim nie. Przechodnie, nawet neony. Najdrobniejsze
szczegy. Valis chce, ebym si tam przenis.
- Spytaj go dlaczego, zanim to zrobisz. Masz prawo wiedzie, w co si pakujesz.
- Ufam Valisowi.
- A jeli jest si za?
- Za? - Nicholas wytrzeszczy na mnie oczy. - Valis to sia najwyszego dobra we wszechwiecie!
- Nie wiem, czy bym mu zaufa, gdyby chodzio o mnie i moje ycie. Chc ci uwiadomi, e w gr wchodzi twoje
ycie, Nick. Sam pomyl, zostawiasz dom, prac i przyjaci z powodu snu, ktry on ci pokaza, z powodu zajawki. Moe to
jest jasnowidztwo. Moe jeste jasnowidzem.
Napisaem kilka opowiada o jasnowidzach, a nawet ca powie, The World Jones Made, i uwaaem jasnowidztwo za
ambiwalentny dar. W opowiadaniach, a zwaszcza w powieci, umieszczao ono bohatera w zamknitej ptli, czynio z niego
ofiar jego wasnego determinizmu. By skazany, podobnie jak skazany wydawa si w tym momencie Nicholas, na odegranie
tego, co przewidzia wczeniej, jakby zdolno przewidywania przyszoci zmuszaa go do stania si jej ofiar, zamiast
pozwoli mu od niej uciec. Jasnowidztwo nie dawao wolnoci, ale raczej makabryczny fatalizm, czego dowodem by teraz
Nicholas: musia przenie si do Orange County, poniewa rok wczeniej mia prorocz wizj tego. Z logicznego punktu
widzenia nie miao to sensu. Dlaczego nie mg postpi odwrotnie, to znaczy potraktowa tej wizji jako przestrogi?
Gotw byem przyzna, e to, co Nicholas widzia w swoim nie, stanowio wierne odzwierciedlenie barrio w miecie
Placentia w Orange County. Traktowaem to jednak bardziej jako wiadectwo paranormalnych zdolnoci Nicholasa ni jako
komunikat od istoty nadprzyrodzonej z innego ukadu gwiezdnego. Gdzie trzeba byo przeprowadzi granic zdrowego
rozsdku. Gdyby zastosowa Ockhama zasad naukowego skpstwa, moja teoria okazaaby si najprostsza. Nie byo potrzeby
wciga w to innego, potniejszego umysu.
Jednake Nicholas patrzy na to inaczej.
- Tu nie chodzi o to, ktra teoria jest bardziej oszczdna, lecz jaka jest prawda. Nie komunikuj si z sob samym. Sam
z siebie nie mog wiedzie, e moje przeznaczenie czeka na mnie w Placentii. Tylko wyszy umys, ponadludzki, moe to
wiedzie.
- Moe twoje przeznaczenie czeka na ciebie w centrum Disneylandu. Mgby spa pod replik Matterhornu i ywi si
hot dogami i col. S azienki. Miaby wszystko, czego potrzebujesz.
Rachel, ktra przysuchiwaa si naszej rozmowie, obdarzya mnie morderczym spojrzeniem.
- Robi dokadnie to samo co ty: kpi sobie z niego - wyjaniem jej. - Nie masz ochoty mieszka w okolicy LA,
prawda, Rachel? Chcesz zosta w Berkeley?
- Nigdy nie zamieszkaabym w Orange County - odpara sucho.
- Sam widzisz - powiedziaem do Nicholasa.
- Zastanawiamy si nad rozstaniem - stwierdzi Nicholas. - Ona kontynuowaaby studia, a ja mgbym pj za gosem
10 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


przeznaczenia.
A wic sprawa jest powana. Maonkowie si rozwodz, bo m mia sen. Nietuzinkowy motyw. Przyczyna rozwodu?
Zostawiem on, bo przynia mi si zagraniczna kraina... ktra, jak si okazao, ley kilkanacie kilometrw od Disneylandu,
w pobliu gajw pomaraczowych. Pord Ameryki z plastiku. Brzmiao to nieprawdopodobnie, lecz Nicholas mwi serio.
A przecie byli maestwem od lat.
Rozwizanie problemu przyszo trzy lata pniej, kiedy Rachel odkrya, e jest w ciy. To byy czasy wkadki
domacicznej, ktra nie dziaaa tak skutecznie, jak sdzono. Pooyo to kres jej karierze uniwersyteckiej. Kiedy urodzi si
may Johnny, Rachel nie robio rnicy, gdzie bd mieszkali. Roztya si i przestaa o siebie dba. Wosy miaa wiecznie
nieuczesane. Zapomniaa wszystkiego, czego si nauczya na studiach, i przez cay dzie ogldaa telewizj.
W poowie lat szedziesitych przeprowadzili si do Orange County. Za kilka lat Ferris F. Fremont mia zosta
prezydentem Stanw Zjednoczonych.
6
Jak traktowa przyjaciela, ktrego yciem kieruj istoty pozaziemskie? Jak przyj wobec niego postaw? Rzadko
widywaem Nicholasa po jego przeprowadzce wraz z Rachel do Orange County, lecz kiedy si ju zobaczylimy - albo oni
przyjedali z dusz wizyt nad Zatok, albo ja leciaem ich odwiedzi i przy okazji zahaczy o Disneyland - Nicholas
zawsze mnie informowa, co porabia Valis. Po przeprowadzce Nicholasa do Orange County Valis czsto si z nim kontaktowa.
Z tego punktu widzenia decyzja bya wic suszna.
Rwnie posada w Progressive Records okazaa si o niebo lepsza ni praca sprzedawcy pyt. Detaliczna sprzeda pyt
bya lep uliczk, o czym Nicholas od dawna wiedzia, natomiast przed wytwrniami fonograficznymi otwieray si olbrzymie
moliwoci. Wielk karier robia muzyka rockowa, co nie miao jednak wpywu na Progressive Records, wsppracujce
wycznie z artystami folkowymi. Mimo dominacji rocka wytwrni udawao si umieszcza swoich wykonawcw na wysokich
miejscach list przebojw. Mieli w swojej stajni najlepszych muzykw folkowych, w tym wielu wywodzcych si ze sceny
muzycznej San Francisco, na przykad Hungry i Purple Onion. Niewiele brakowao, a podpisaliby kontrakt z zespoem Peter,
Paul and Mary, twierdzili rwnie, e nie chcieli zaangaowa Kingston Trio. Usyszaem o tym od Nicholasa. Pracujc
w dziale promocji, osobicie robi przesuchania nowym wokalistom, instrumentalistom i zespoom, nagrywa ich tam, gdzie
wystpowali, nie by jednak upowaniony do podpisywania kontraktw. Mg natomiast decydowa o tym, e dany zesp si
nie nadaje, i z rozkosz korzysta z tego przywileju. To byo lepsze ni zmienianie papieru toaletowego w ubikacji za kabin
odsuchow numer trzy w Berkeley.
Wrodzony talent Nicholasa do rozpoznawania dobrego gosu nareszcie si na co przyda. Umiejtno ta, plus
wszystko, czego si nauczy, suchajc pnymi wieczorami w University Music egzotycznych pyt z muzyk wokaln,
zapewniay mu stabiln sytuacj finansow. Carl Dondero nie pomyli si: robic przysug Nicholasowi, wywiadczy rwnie
przysug Progressive Records.
- Czyli masz superprac - powiedziaem, gdy siedzielimy z Nicholasem i Rachel w ich mieszkaniu w Placentii.
- Jad na Huntington Beach, eby posucha zespou Uncle Dave Huggins and His Up-Front Electric Jugs - odpar. Uwaam, e powinnimy podpisa z nimi kontrakt. To jest waciwie folk-rock. Brzmi troch jak Grateful Dead w niektrych
kawakach.
Suchalimy longplaya Jefferson Airplane, spory przeskok od muzyki klasycznej, ktr Nicholas kocha w czasach
berkeleyowskich. Grace Slick piewaa White Rabbit.
- Superlaska - powiedzia Nicholas.
- Jedna z najlepszych wokalistek - odparem. Interesowaem si rockiem od niedawna. Airplane byli moj ulubion
grup. Pojechaem kiedy do Bolinas w Marin County, eby zobaczy dom, w ktrym podobno mieszkaa Grace Slick. Sta
blisko play, daleko od ludzi i zgieku.
- Szkoda, e nie moesz jej zaangaowa - powiedziaem do Nicholasa.
- E tam, widuj od groma superlasek. Wicej lasek ni facetw chce zosta wokalistkami folkowymi. Wikszo z nich
to, w naszej branowej terminologii, absolutne beztalencia. Suchaj w kko Baez, Collins czy Mitchell i prbuj je
naladowa, nic oryginalnego.
- Czyli masz teraz wadz nad ludmi.
Nicholas milcza, obracajc w palcach kieliszek z winem marki Charles Krug.
- Jakie to uczucie? - spytaem.
- Znaczy... To straszne widzie ich min, kiedy mwi nie. To jest... - Zrobi gest. - Robi sobie takie wielkie nadzieje.
Przyjedaj do Hollywood z caego kraju, liczc na nie wiadomo co. Jak w tej piosence Mamas & Papas, Young Girls Are
Corning to the Canyon. Dzisiaj bya jedna dziewczyna, przyjechaa autostopem z Kansas City z gitar za pitnacie dolarw od
firmy wysykowej... Znaa moe pi akordw i musiaa czyta sowa z kartki. Z reguy ich nie przesuchujemy, jeli nie byli
wczeniej nigdzie zaangaowani. Znaczy, nie moemy przesuchiwa wszystkich chtnych.
Mia smutn min, kiedy to mwi.
- Co ostatnio mwi Valis? - spytaem.
Sdziem, e moe prowadzc to nowe, mniej klaustrofobiczne ycie, nie syszy ju gosw i nie widzi we nie
zadrukowanych stronic.
Twarz Nicholasa przybraa dziwny wyraz. Po raz pierwszy, odkd w naszych rozmowach pojawi si ten temat, Nicholas
wyranie nie mia ochoty go porusza.
- Znaczy... - zacz, po czym pokaza mi gestem, ebym przeszed z nim z salonu do sypialni. - Rachel wprowadzia
zasad - wyjani, zamknwszy za nami drzwi - e nie wolno mi o tym wspomina. Posuchaj. - Usiad na ku naprzeciwko
mnie. - Odkryem co. To, jak wyranie go sysz - jego, j albo ich - nie wiem, zaley od wiatru. Kiedy wieje wiatr - tutaj
dmucha od pustyni ze wschodu albo pnocy - odbir jest lepszy. Robi notatki. Spjrz na to.
11 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


Wycign szuflad komody. Leaa tam sterta zapisanego papieru maszynowego, okoo stu kartek. W rogu pokoju sta
stolik z przenon maszyn marki Royal na blacie.
- Mnstwa rzeczy nigdy ci nie powiedziaem - stwierdzi. - O moich kontaktach z nimi. Myl, e to s oni. Wydaje
si, e potrafi si poczy z jedno ciao i umys, jak co w rodzaju ywej plazmy. Sdz, e zamieszkuj atmosfer ziemsk.
- Jezu!
Nicholas relacjonowa z ca powag:
- Wedug nich my mieszkamy w skaonym oceanie. Cigle mam sny, w ktrych widz rzeczywisto z ich punktu
widzenia, i zawsze patrz w d, ja patrz w d, na ocean albo jezioro stojcej wody.
- Smog.
- Czuj do tego wstrt. Nie zejd do nas. Jeste pisarzem science fiction. Czy to moliwe, eby bez naszej wiedzy
w atmosferze ziemskiej istniay formy ycia, inteligentne i znajdujce si na wysokim szczeblu rozwoju ewolucyjnego, ktre
interesuj si naszym losem i potrafi nam pomc, jeli zechc? Naleaoby si spodziewa, e byyby o tym jakie wzmianki.
To absurdalne; ju dawno kto by je odkry. Moe - to jedna z moich teorii - moe dopiero niedawno przybyy do naszej
atmosfery, przypuszczalnie z innej planety albo innego wszechwiata. Inna hipoteza, ktra przysza mi do gowy, to e wrciy
do nas z przyszoci, aby nam pomc. Bardzo im na tym zaley. Sprawiaj wraenie wszechwiedzcych. Wyglda na to, e nie
istniej dla nich adne fizyczne bariery. Nie maj materialnych cia, tak samo jak formy energii i plazma, tak samo jak pola
elektromagnetyczne. Najprawdopodobniej zlewaj si ze sob, wymieniaj informacjami, po czym si rozdzielaj. Oczywicie
to tylko teoria. Nie wiem, jak jest naprawd. Takie odnosz wraenie.
- Jak to moliwe, e ze wszystkich ludzi na wiecie tylko ty je syszysz?
- Na to nie mam teorii.
- Nie mog ci tego powiedzie?
- W sumie rozumiem niewiele z tego, co mwi. Odbieram tylko wraenia ich obecnoci. Chcieli, ebym si przenis
do Orange County. Co do tego si nie pomyliem. Sdz, e chcieli mie ze mn lepszy kontakt dziki bliskoci pustyni
i wiatrowi Santa Ana, ktry czsto tutaj wieje. Kupiem mnstwo ksiek, eby zbada problem, na przykad Britannic.
- Jeli istniej, to kto inny powinien...
- Zgadzam si. - Skin gow. - Dlaczego ja? Dlaczego nie zwrcili si do prezydenta Stanw Zjednoczonych?
- Ferrisa F. Fremonta?
Rozemia si.
- No, do niego chyba rzeczywicie nie. Rozumiem, o co chodzi. Ale jest tak wielu wanych ludzi... Ktrego razu,
posuchaj tego. - Zacz grzeba w stercie kartek papieru. - pokazali mi pomys racjonalizatorski, nowy sposb przenoszenia
napdu. Wyjanili mi zasad dziaania. Widziaem to cae cholerstwo, okrge i bardzo cikie. Oprcz gwnego wau by tez
drugi, dodatkowy, ktry obraca si w przeciwnym kierunku. Dziki temu drgania spowodowane niezrwnowaeniem
momentu odrodkowego nawzajem si znosz. Nie wiem, czy dodatkowa o bya lepa, czy te przenosia napd. We nie
trzymaem cae urzdzenie w rkach, byo pomalowane na czerwono. Nie wiem, z jakim typem silnika to miao
wsppracowa, ale chyba ze spalinowym, bo po jednej stronie byo co, co przypominao system rozrzdu: krzywki i acuch.
Chcieli, ebym to wszystko spisa po przebudzeniu. Pokazali mi dobrze zastrugany owek i notatnik. Powiedzieli, nigdy tego
nie zapomn, powiedzieli mi: Ta zasada bya znana w twoich czasach. Rozumiesz, co z tego wynika? - Nicholas by
podekscytowany, twarz mia oywion i zarumienion, szybko wyrzuca z siebie sowa. - Dla mnie to znaczy, e przybyli
z przyszoci.
- Niekoniecznie - odparem. - To moe znaczy tylko tyle, e znaj nasz przyszo, a metoda przenoszenia napdu,
ktr widziae, w przyszoci bdzie bardzo rozpowszechniona.
Nicholas porusza w milczeniu ustami, patrzc na mnie skonsternowany.
- Widzisz - wyjaniem - istoty znajdujce si na tak wysokim szczeblu rozwoju mogy przekroczy barier...
- To si dzieje naprawd - przerwa mi Nicholas spokojnym gosem.
- Sucham?
Cichym, pewnym tonem Nicholas owiadczy:
- To nie jest literatura. Zanotowaem ponad dwadziecia tysicy sw na ten temat. Teorie, badania; to, co widziaem,
syszaem. To, co wiem. Wiesz, co wiem? To do czego zmierza, ale nie rozumiem, do czego. Oni nie chc, ebym rozumia.
Dowiem si, kiedy przyjdzie pora, kiedy bd tego chcieli. W sumie nie mwi mi zbyt wiele. Czasami odnosz wraenie, e
mwi mi tylko tyle, ile musz. Wic przesta mi wyjeda z pomylonymi historiami fantastycznonaukowymi, Phil.
Rozumiesz?
Zapado milczenie. Mierzylimy si wzrokiem.
- Co mam powiedzie? - spytaem w kocu.
- Po prostu nie artuj sobie z tego. Wystarczy, e spojrzysz na t spraw tak, jak ona wyglda: jak na co bardzo
powanego i by moe bardzo ponurego. Czuj, e oni podchodz do tego miertelnie serio, e uprawiaj jak zabjcz gr na
poziomie, ktry mnie przerasta, ktry wszystkich nas przerasta. S tutaj po to, eby... Kurcz, to wszystko zaczyna mi dawa
w ko. Bardzo bym chcia mie komu o tym opowiada. To mnie mczy, e nie mog nikomu powiedzie. Przenieli mnie
z Berkeley do Orange County... Nawet tego nie mog powiedzie.
- Dlaczego nie moesz?
- Prbowaem.
Nicholas nie rozwin tej kwestii.
- Sprawiasz wraenie dojrzalszego - stwierdziem.
- Wyjechaem z Berkeley.
Wzruszy ramionami.
- Spoczywa teraz na tobie prawdziwa odpowiedzialno.
- Wtedy te spoczywaa na mnie prawdziwa odpowiedzialno. Zaczynam zdawa sobie spraw, e to nie jest zabawa.
12 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


- Twoja praca...
- To, co mi mwi. Kiedy pi. Fakt, e nic nie pamitam po przebudzeniu, nic nie znaczy. Przeczytaem wystarczajco
duo, aby wiedzie, e zostao to zarejestrowane w jakiej czci mzgu. To przenika do podwiadomoci i jest tam
magazynowane. Posuchaj. - Spojrza na mnie z przejciem. - Myl, e oni mnie programuj. api jaki zwrot, jakie sowo,
nic wicej. Nic, na czym mgbym si oprze. Tylko tyle, abym uwierzy, e si ze mn kontaktuj. Jeli mnie programuj, to
dane przechodz do mojej podwiadomoci, bo tak zawsze dziaa programowanie. Dane znajduj si albo w mzgu, albo
w obwodach elektrycznych. W kocu otrzymam bodziec uruchamiajcy i program zadziaa, poprawnie bd nie, zalenie od
tego, czy zosta dobrze zredagowany. - Urwa, po czym doda nieobecnym gosem: - Czytaem o tym. Nie miabym szans si
zorientowa.
- Nawet po otrzymaniu bodca uruchamiajcego?
- Nie, wszystko, co bym powiedzia i zrobi, wydawaoby si naturalne. Sdzibym, e to wychodzi ze mnie samego. Jak
po hipnozie. Wczasz to, co ci powiedziano, do swojego obrazu wiata jako co logicznego. Choby byo nie wiadomo jak
pomylone, nie wiadomo jak niszczycielskie, nie wiadomo jak...
Znowu umilk, tym razem na duej.
- Zmienie si - powiedziaem. - Oprcz tego, e dojrzae. Zupenie inaczej podchodzisz do tej kwestii.
- To przeprowadzka mnie zmienia, i badania, ktre prowadz. Mog sobie teraz pozwoli na zakup najlepszych ksiek
z tych dziedzin. Herb Jackman paci mi grosze, Phil. Ledwo starczao mi na ycie.
- To co wicej ni badania. W Berkeley jest mnstwo osb, ktre prowadz badania. Jakich masz tutaj przyjaci,
znajomych?
- Gwnie ludzi z Progressive Records. Fachowcw z brany muzycznej.
- Mwie im o Valisie?
- Nie.
- Bye u psychiatry?
- Cholera - odpar Nicholas znuonym gosem. - Wiesz tak samo dobrze jak ja, e to nie jest sprawa dla psychiatry. Jeli
tak sdziem, to w zamierzchej przeszoci. Wiele lat temu i w wirnitym miecie. Orange County nie jest wirnite, tylko
bardzo konserwatywne i bardzo solidne. wiry mieszkaj na pnocy w LA County, nie tutaj. Minem stref wirw o sto
kilometrw. Przestrzeliem. Nie, nie przestrzeliem. Specjalnie rzucili mnie tutaj, do centralnego Orange County. ebym znalaz
si daleko od miast typu Berkeley, zaskorupiaych w swojej mentalnoci. ebym znalaz si w miejscu, w ktrym mgbym si
zastanowi i zajrze do swojego wntrza, spojrze na siebie z dystansem i ze zrozumieniem. Nabra pewnoci siebie. Jeeli co
si zmienio, to wanie to: nabraem pewnoci siebie.
- Moe masz racj.
Nicholas mwi dalej jakby do siebie:
- Tam, w Berkeley, wydawao si, e to jest bardziej zabawa, te wewntrzne kontakty z innym umysem, w rodku nocy,
bez udziau mojej woli, le biernie i musz sucha, czy tego chc, czy nie. W Berkeley bylimy dziemi. Nikt, kto mieszka
w Berkeley, nie staje si naprawd dorosy. Moe dlatego Ferris Fremont tak bardzo nienawidzi Berkeley.
- Bardziej zajmuje twoje myli, odkd tu zamieszkae?
- Tak, Ferris Fremont bardziej zajmuje moje myli, odkd tu zamieszkaem - powtrzy moje sowa, ale w jego ustach
nabray podwjnego znaczenia.
Dziki wyimaginowanemu gosowi Nicholas sta si w peni uksztatowan osob, nie za nie dokoczon istot, ktr
by w Berkeley. Gdyby pozosta w Berkeley, a do mierci yby jako nie dokoczona osoba, nigdy nie poznawszy, co to
znaczy by w peni uksztatowanym czowiekiem. O jakiego rodzaju wyimaginowany gos tutaj chodzi? Przypumy, e
Kolumb usysza wyimaginowany gos, ktry kaza mu popyn na zachd. Dziki niemu odkry Nowy wiat i zmieni bieg
historii... W takim wypadku trudno byoby nam obroni uycie w tym kontekcie sowa wyimaginowany, poniewa
konsekwencje usyszenia przez Kolumba tego gosu odcisny si na losach caego wiata. Co byoby bardziej rzeczywiste,
wyimaginowany gos, ktry kaza mu popyn na zachd, czy prawdziwy gos, ktry powiedziaby mu, e pomys jest
absurdalny?
Gdyby Valis nie zwrci si do niego we nie, nie pokaza mu obrazw obiecujcych lepszy los, nie przemwi do niego
przekonujco, Nicholas odwiedziby Disneyland i wrciby do Berkeley. Obaj o tym wiedzielimy. Nie miao znaczenia, czy
ktokolwiek inny ocenia to w ten sposb. Znaem go i wiedziaem, e sam z siebie, bez niczyjej pomocy, nie wydostaby si
z koleiny, w ktr wpad. Co wkroczyo do ycia Nicholasa i wyrwao go z ucisku zej karmy. Co rozkuo elazne okowy.
Uwiadomiem sobie, e w ten sposb czowiek staje si kim, kim nie jest: robic co, czego nie potrafiby zrobi w przypadku Nicholasa chodzio o zupenie nieosigalny krok w postaci przeprowadzki z Berkeley do poudniowej Kalifornii.
Wszyscy jego koledzy zostali; ja zostaem. Co niezwykego: czowiek wychowany w Berkeley siedzi w swoim nowoczesnym
mieszkaniu (w Berkeley nie byo nowoczesnych mieszka) w Placentii, ubrany w kwiecist koszul w stylu poudniowokalifornijskim, pcienne spodnie i pene buty. Ju zdy si wtopi w tutejszy styl ycia. Czasy niebieskich dinsw miny.
7
Wyimaginowana obecno Valisa - ktremu Nicholas musia wymyli imi, bo nie zna prawdziwego - uczynia z niego
czowieka, ktrym nie by. Gdyby poszed do psychiatry, do koca ycia pozostaby t sam osob co dawniej. Psychiatra
skierowaby jego uwag na genez gosu, a nie na jego intencje i skutki. Rzeczony psychiatra przypuszczalnie dalej mieszka
w Berkeley. adne nocne gosy, adna niewidzialna obecno, rysujca obrazy szczliwszego ycia, nie zatruwaaby
Nicholasowi umysu.
- Dobra, Nick, wygrae - powiedziaem.
- Sucham? - Spojrza na mnie troch zmczonym wzrokiem. - A, rozumiem. Tak, chyba wygraem. Phil, jak mogem
zosta w Berkeley tak dugo? Dlaczego kto inny, cudzy gos, nie mj, musia zbudzi mnie do ycia? Dlaczego to byo
13 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


konieczne?
- Hm.
- Najbardziej niewiarygodne jest nie to, e usyszaem Valisa, e posuchaem Valisa, lecz e bez niego, czy te bez nich,
nawet nie przyszoby mi do gowy, eby si tutaj przenie. Wyjecha z Berkeley, zostawi prac u Herba Jackmana - nie do
pomylenia.
- Tak, to jest najbardziej niewiarygodne.
Mia racj. Bya to lekcja na temat normalnego biegu ludzkiego istnienia. Homo nie sptany: wolno mu mozolnie
przemierza sw kolist drog, niby kawakowi martwej skay okrajcemu martwe soce, bezmylnie i bez celu, guchemu
na otaczajcy go wszechwiat, rwnie lepemu jak zimnemu. Istota, ktrej nigdy nie przyjdzie do gowy aden nowy pomys;
ktrej zakazana jest wszelka oryginalno. To dawao do mylenia.
- Niewane, kim s, Phil, nie mam innego wyboru, jak tylko im zaufa. W kadym razie bd robi to, czego ode mnie
chc.
- Myl, e si zorientujesz, kiedy program ruszy.
O ile rzeczywicie - otrzewiajca myl - zosta zaprogramowany.
- Sdzisz, e zauwa? Bd zbyt zajty, eby zauway.
To mnie zmrozio: wyobraziem go sobie, jak natychmiast przystpuje do dziaania i rozmazuje si, jakby mia
szesnacie ramion.
- Oni... - podj Nicholas.
- Wolabym, eby nie mwi o nich w liczbie mnogiej. To mnie rozstraja. Bybym spokojniejszy, gdyby mwi on.
- Jak w tym dowcipie o kanarku, ktry way dwie tony: gdzie pi?
- Gdzie chce.
- Mwi oni, bo widziaem wicej ni jednego. Kobiet i mczyzn. A dwoje to ju oni.
- Jak wygldali?
- Oczywicie zdajesz sobie spraw, e to byo w snach - odpar Nicholas po chwili milczenia. - A sny deformuj.
wiadomy umys stawia barier.
- eby si broni - uzupeniem.
- Mieli troje oczu. Dwoje normalnych i jedno z obiektywem zamiast renicy. W samym rodku czoa. Trzecie oko
widziao absolutnie wszystko. Mogli je wcza i wycza, wyczone zupenie znikao. Byo niewidoczne. W tych
momentach... - wzi gboki wdech i zadra - ...wygldali zupenie jak my. My... nigdy si niczego nie domylalimy.
Umilk.
- O mj Boe! - powiedziaem gono.
- Aha - popar mnie Nicholas ze stoickim spokojem.
- Mwili?
- Byli niemi. Guchoniemi. Znajdowali si w okrgych komorach podobnych do batyskafw, biego do nich mnstwo
kabli, jak w sprzcie wzmacniajcym dwik, sprzcie telekomunikacyjnym, kabli telefonicznych. Kable i wzmacniacze
pomagay porozumiewa si z nami, przetwarzay ich myli w syszalne i zrozumiae dla nas sowa, i sprawiay, e oni mogli
sysze nas. To by dla nich wysiek.
- Nie wiem, czy mam ochot tego sucha.
- Do diaba, piszesz o tym cay czas. W kocu przeczytaem kilka twoich powieci. Ty...
- Pisz fikcj. To wszystko fikcja.
- Mieli przeronite czaszki.
- Co?
Nie nadaem za nim. Przytaczao mnie to.
- eby trzecie oko si zmiecio. Ogromne czaszki. Zupenie inny ksztat ni nasze, bardzo dugie. Egipski faraon mia
tak, Echnaton. I jego dwie crki, ale nie ona. To byo dziedziczne w jego linii.
Otworzyem drzwi sypialni i wrciem do salonu, gdzie Rachel siedziaa i czytaa.
- On zwariowa - stwierdzia Rachel chodno, nie odrywajc oczu od ksiki.
- Zgadza si. Cakiem zwariowa. Pusto pod sufitem. Mnie nic do tego, ale nie chciabym znale si tutaj, kiedy
program si uruchomi.
Bez sowa przewrcia kartk.
Nicholas wyszed z sypialni i zbliy si do nas. Wycign ku mnie kartk papieru, tak ebym mg j zobaczy.
- To jest znak, ktry pokazali mi kilka razy, dwa przecinajce si uki, zreszt sam widzisz. Troch przypomina
chrzecijask ryb, symbol, w ktrym dwa uki tworz ryb widzian z boku. Co ciekawe, jeeli uk przecina si raz...
Rowofioletowy promie wiata, o rednicy paru centymetrw, wystrzeli z trzymanej przez Nicholasa kartki w stron
jego twarzy. Nicholas zamkn oczy, skrzywi si z blu, upuci kartk i szybko podnis rk do czoa.
- Nagle dostaem koszmarnej migreny - powiedzia otpiaym gosem.
- Nie widziae tego promienia wiata? - spytaem. Rachel odoya ksik i zerwaa si na nogi.
Nicholas odj rk od czoa, otworzy oczy i zamruga.
- Olepem - oznajmi.
Milczenie. Stalimy wszyscy troje bez ruchu.
- Teraz dostrzegam poruszajce si fosfeny4 - rzek po chwili. - I powiat. Nie, nie widziaem adnego promienia
wiata. Ale widz krg fosfenw. Rowy. Teraz rozrniam kilka przedmiotw.
Rachel podesza do niego i chwycia go za rami.
- Lepiej usid.
4 Phosphene obraz powstajcy przy ucisku na gak oczn.

14 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


Dziwnym, pozbawionym wyrazu, niemal mechanicznym gosem Nicholas owiadczy:
- Rachel, Johnny ma wad okooporodow.
- Lekarz powiedzia, e nie ma absolutnie nic...
- Ma prawostronn uwinit przepuklin pachwinow. Jelito zeszo ju do moszny. Johnny musi zosta natychmiast
zoperowany. Podejd do telefonu, podnie suchawk i wykr numer doktora Evenstona. Powiedz mu, e przywozisz
Johnnyego na ostry dyur do szpitala St. Jude w Fullerton. Powiedz, eby tam przyjecha.
- Dzisiaj wieczr? - spytaa Rachel przeraona.
- Johnny moe lada chwila umrze.
Z zamknitymi oczami powtrzy jeszcze raz to samo, sowo w sowo, dokadnie takim samym tonem. Kiedy na niego
patrzyem, nagle odniosem wraenie, e cho oczy ma zamknite, widzi sowa. Mwi, jakby je czyta z telepromptera, jak
aktor w telenoweli. To nie by jego ton, jego rytm. Nicholas przebiega umysem sowa, ktre dla niego napisano.
Pojechaem z nimi do szpitala. Rachel prowadzia, Nicholas, ktry wci mia problemy z oczami, siedzia obok niej
z malestwem w ramionach. Ich lekarz, doktor Evenston, mocno poirytowany, czeka na nich w sali przyj. Najpierw
powiedzia im, e kilka razy sprawdza, czy Johnny ma jakie przepukliny, i nic nie znalaz. Potem zabra Johnnyego. Czas
mija. W kocu doktor Evenston wrci i powiedzia opanowanym tonem, e istotnie bya prawostronna uwinita przepuklina
pachwinowa, ktra by moe cofnaby si sama, lecz wymagaa natychmiastowej interwencji chirurgicznej, bo istniaa groba
martwicy.
W drodze powrotnej do mieszkania w Placentii spytaem:
- Co to za ludzie?
- Przyjaciele - odpar Nicholas.
- Twj los wyranie ley im na sercu. I twojego dziecka te.
- Nic zego nie moe si sta.
- Ale takie moce!
- Przetransmitowali informacje do mojej gowy, ale nie uzdrowili Johnnyego. Oni tylko...
- Uzdrowili go.
Zabranie go do szpitala i zwrcenie uwagi lekarza na wad okooporodow rwnao si uzdrowieniu. Po co ucieka si
do si nadprzyrodzonych, skoro naturalne rodki lecznicze s w zasigu rki? Przypomniaem sobie co, co powiedzia Budda,
kiedy zobaczy, jak rzekomy wity szed po wodzie: Za miedziaka mog wsi na prom i skutek bdzie ten sam. Nawet dla
Buddy praktyczniejsze byo przeprawi si przez rzek normalnie. Normalne i nadnormalne nie stanowi w kocu
przeciwstawnych obszarw rzeczywistoci. Nicholas nie zrozumia mojej intencji. Sprawia jednak wraenie oszoomionego.
Gdy Rachel jechaa w ciemnociach, on wci masowa sobie czoo i oczy.
- Informacje zostay przetransmitowane w jednym rzucie, nie sekwencyjnie - powiedzia. - Zawsze tak si to odbywa.
W informatyce to si nazywa system analogowy, w przeciwiestwie do cyfrowego.
- Jeste pewien, e to przyjaciele? - spytaa ostro Rachel.
- Kady, kto ratuje ycie mojego dziecka, jest przyjacielem.
- Skoro potrafili przesa wszystkie te precyzyjne informacje bezporednio do twojej gowy w jednej eksplozji barwnego
wiata - wtrciem si - to nic nie stoi na przeszkodzie, aby ci powiedzieli, kim s, skd pochodz i jakie maj zamiary. Twoja
niewiedza w tych kwestiach wynika z celowego wstrzymywania przez nich informacji. Nie chc, eby wiedzia.
- Gdybym wiedzia, powiedziabym ludziom - odpar Nicholas. - Oni nie chc...
- Dlaczego?
- To by im nie pozwolio osign celu - oznajmi Nicholas po chwili milczenia. - Oni walcz z...
Urwa.
- Nie powiedziae mi wielu rzeczy, ktre wiesz na ich temat.
- Wszystko jest w notatkach.
W milczeniu minlimy kilka przecznic, po czym podj:
- Wszystko sprzysiga si przeciwko powodzeniu ich przedsiwzicia. Oczywiste jest zatem, e musz dziaa z wielk
ostronoci. Bo inaczej misja si nie powiedzie.
Nie rozwin tematu. Przypuszczalnie nie wiedzia nic wicej. Jego wiedza najprawdopodobniej skadaa si
w wikszoci z domysw popartych wielomiesiczn refleksj.
Przygotowaem sobie w gowie ma przemow i teraz j wygosiem.
- Istnieje szansa, przyznaj, ale bardzo niewielka, e zjawisko, z ktrym masz do czynienia, jest natury religijnej; e
informacji udziela ci Duch wity, ktry jest przejawieniem Boga. Wszyscy jestemy z Berkeley, tam si wychowalimy
i tkwimy zamknici w ograniczonej wieckiej perspektywie uniwersyteckiego miasta. Obca jest nam skonno do rozwaa
teologicznych. Lecz uzdrowienie to cud charakterystyczny dla Ducha witego, o ile dobrze pamitam. Powiniene si na tym
zna, Nicholas, bye kiedy przecie kwakrem.
- Tak. - Skin gow. - Kiedy Duch wity zstpi na kogo, to go uzdrawia.
- Syszae w gowie jakie obce jzyki, ktrych nie znasz? - spytaem.
Ponownie skin gow.
- Tak. W snach.
- Glosolalia.
- Greka koine. Po przebudzeniu zapisaem kilka sw fonetycznie, tyle, ile zapamitaem. Rachel uczya si przez rok
greki. Rozpoznaa je. Sprawdzilimy w sowniku: greka koine.
- Ale czy to...
- To si kwalifikuje jako glosolalia. W Dziejach Apostolskich czonkowie innych ludw rozumiej sowa apostow
w swoich wasnych jzykach, w Pidziesitnic, kiedy po raz pierwszy zstpi na nich Duch wity. Glosolalia to nie
bredzenie, tylko mwienie jzykami, ktrych si wczeniej nie znao. Duch wity wkada sowa do gowy, aby mona byo
15 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


gosi Ewangeli wszystkim narodom. Ludzie z reguy bdnie rozumiej to zjawisko. Ja sam sdziem, e to mwienie od
rzeczy, dopki nie przestudiowaem tego tematu.
- Czytae Bibli? - spytaem. - Podczas swoich bada?
- Nowy Testament. I ksigi prorokw.
- Nick nie zna greki - wtrcia si Rachel. - By przekonany, e to nie istniejce sowa. - Z jej gosu znikna zoliwo
i okruciestwo, za spraw przeytego szoku i okazanej troski o Johnnyego. - Nick bardzo ostronie opowiedzia paru osobom
zainteresowanym okultyzmem o swoich snach po grecku, a oni stwierdzili: To minione ycie. Jest pan reinkarnacj osoby,
ktra mwia po grecku. Ale ja nie wierz w to wytumaczenie.
- Twoim zdaniem jakie jest wytumaczenie? - spytaem.
- Nie wiem. Greckie sowa byy pierwsz rzecz, ktra cokolwiek dla mnie znaczya, ktr potraktowaam powanie.
A dzisiaj zdiagnozowanie przepukliny u Johnnyego... i widziaam t rowawofioletow iskr wiata, ktra na niego
przeskoczya. Naprawd nie wiem, Phil. To nie pasuje do niczego, o czym do tej pory syszaam. Wydaje si, e Nick nawizuje
chwilowe kontakty z dobroczynnymi nadnaturalnymi manipulatorami, ktrych nie znamy - ale s to jedynie fragmentaryczne,
zagadkowe wizje. Tylko tyle, ile chc mu pokaza. Za mao, aby dokona ekstrapolacji. Greka koine uywana bya przed
dwoma tysicami lat, co by znaczyo, e s bardzo starzy. Moe niechccy im si to wypsno i zdradzili si ze swoim wiekiem.
Nicholas owiadczy chrapliwym gosem, w ktrym sycha byo napicie:
- Kto si we mnie budzi. Po dwch tysicach lat albo prawie tylu. Jeszcze si nie zbudzi, ale jego pora si zblia.
Obiecano mu to bardzo dawno temu, kiedy y tak jak my.
- Jest czowiekiem? - spytaem.
- O tak! - Skin gow. - Albo kiedy by. Programowanie, ktremu mnie poddaj, ma za zadanie go obudzi. Maj
z tym problemy, a w kadym razie to szalenie trudne. Wymaga bardzo wielu czynnoci. Ten czowiek, ta osoba jest dla nich
wana. Nie wiem dlaczego. Nie wiem, kim on jest. Nie wiem, co zrobi.
Umilk i zamyli si, po czym rzek, gwnie do siebie, jakby powtarza co, co wielokrotnie wczeniej powiedzia lub
pomyla:
- Nie wiem, co si ze mn stanie, kiedy to nastpi. Moe nie istniej co do mnie adne plany.
- Jeste pewien, e nie onglujesz szecioma rnymi teoriami, eby sprawdzi, ktra pierwsza spadnie na ziemi? spytaem. - Potrafi odrni teori od rzetelnej wiedzy. To czcze spekulacje. Nie wiesz, prawda?
- Nie wiem - przyzna Nicholas.
- Od jak dawna wyznajesz t teori?
- Nie wiem. Wszystkie mam spisane.
- W kolejnoci od najbardziej do najmniej prawdopodobnej?
- W kolejnoci, w jakiej przyszy mi do gowy.
- I kada w swoim czasie wydawaa ci si rwnie prawdziwa.
- Ktra musi by prawdziwa. W kocu si dowiem. Musz.
- Rwnie dobrze moesz si nie dowiedzie a do grobowej deski - stwierdzia Rachel.
- W kocu zrozumiem - powtrzy z uporem Nicholas.
Moe nie. Moe Rachel ma racj. Nicholas bdzie wiecznie bdzi, sterta papierw bdzie rosa wraz z kolejnymi
teoriami, coraz bardziej sensacyjnymi, coraz bardziej skomplikowanymi, coraz odwaniejszymi. Wreszcie picy w jego
wntrzu czowiek, ktrego prbuj zbudzi do przytomnoci, pojawi si, wemie sprawy w swoje rce i dokoczy za Nicholasa
jego tez. Nicholas napisze: zadaj sobie pytanie, czy... by moe... jestem pewien, e... nie ulega wtpliwoci... A potem
przybyy z zamierzchej przeszoci czowiek powstanie do ycia i napisze: Masz racj. Jest tak, jak mwisz. Jam jest.
- Zawsze kiedy tak mwisz - wyznaa Rachel - najbardziej martwi mnie to, jaki on bdzie dla mnie i Johnnyego, kiedy
go obudz, ale dzisiejszy wieczr chyba pokazuje, e bdzie si troszczy o Johnnyego.
- I to lepiej ode mnie - stwierdzi Nicholas.
- Nie bdziesz stawia oporu? - spytaem. - Po prostu pozwolisz sob zawadn?
- Z radoci na to czekam.
- Czy w waszym budynku s jakie wolne mieszkania? - spytaem Rachel.
Pomylaem sobie, e jako wolny strzelec mog mieszka gdziekolwiek, niekoniecznie nad Zatok.
Umiechnwszy si nieznacznie, Rachel odpara:
- Uwaasz, e powiniene by pod rk, aby nad nim czuwa?
- Co w tym rodzaju.
8
Wszystko wskazywao na to, e oboje zaakceptowali zagarnicie Nicholasa przez t istot. Sprawiali wraenie, e
pogodzili si z tym bez lku. Taka reakcja bya ponad moje siy. Caa ta historia wydawaa mi si przeraajca i wbrew naturze,
uwaaem, e naley si broni wszelkimi dostpnymi rodkami. Wyeksmitowanie ludzkiej osobowoci przez... przez nie
wiadomo co. Oczywicie jeeli teorie Nicholasa byy trafne. Bo przecie mg si z gruntu myli. Mimo to, a moe wanie
dlatego, chciaem by w pobliu. Nicholas przez cae lata by moim najlepszym przyjacielem i wci nim pozostawa, chocia
dzielio nas tysic kilometrw. Poza tym, podobnie jak jemu, spodobaa mi si okolica Placentii. Spodobao mi si barrio.
W Berkeley nie byo niczego takiego.
- To adny gest - pochwalia mnie Rachel - by przy przyjacielu w takim momencie.
- To wicej ni gest.
- Zanim si przeprowadzisz do Placentii, musz ci opowiedzie o pewnym odkryciu, ktrego przypadkiem dokonaam.
Sdz, e nie zdajesz sobie z tego sprawy. Jechaam jedn z tych wysadzanych palmami uliczek, przed siebie, chciaam po
prostu, eby Johnny si uspokoi i zasn, zanim wrcimy do mieszkania, i zobaczyam dom z zielonymi gontami, na ktrym
16 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


wisiaa tablica z napisem: W tym domu urodzi si Ferris F. Fremont. Spytaam naszego administratora, ktry potwierdzi:
Tak, Ferris Fremont urodzi si w Placentii.
- Teraz go tutaj nie ma - przypomnia nam Nicholas. - Jest w Waszyngtonie, pi tysicy kilometrw std.
- Ale jakie to groteskowe - nie ustpowaa Rachel - mieszka w miecie, w ktrym przyszed na wiat tyran! Tak jak on,
dom jest may i brzydki, w ohydnym kolorze. Nie wysiadam z samochodu. Nie chciaam zblia si do domu, chocia by
chyba otwarty i w rodku krcili si ludzie. Jakby urzdzono tam muzeum, zapewne mona obejrze podrczniki szkolne
i ko, w ktrym spa, jak w tych zabytkowych domach, ktre mona oglda przy kalifornijskich autostradach.
Nicholas skierowa na on enigmatyczne spojrzenie.
- I nikt wam o tym nie wspomnia? - spytaem.
- Odnosz wraenie - stwierdzia Rachel - e tutejsi nie lubi o tym mwi. Wol zachowa to w tajemnicy. Fremont
przypuszczalnie sam sfinansowa przeksztacenie domu w muzeum. Nie zauwayam tabliczki stanowej, ktr wieszaj na
zabytkowych budynkach.
- Chciabym je zwiedzi - powiedziaem.
- Fremont... - rozmyla na gos Nicholas. - Najwikszy kamca w dziejach wiata. Podejrzewam, e w rzeczywistoci
wcale si tam nie urodzi. Zapewne poleci firmie public relations, eby wybrali miejsce, w ktrym powinien by si urodzi.
Chciabym to zobaczy. Jed tamtdy, Rachel. Rzucimy okiem.
Skrcia w lewo. Jechalimy bardzo wskimi uliczkami, wysadzanymi drzewami i nie zawsze wyasfaltowanymi. Byo to
stare miasto. Ju kiedy tamtdy przejedaem.
- To jest przy Santa Fe - powiedziaa Rachel. - Pamitam, e to zauwayam i pomylaam, e chtnie wywiozabym
Fremonta z miasta na taczkach. - Podjechaa do krawnika i zatrzymaa samochd. - Tam po prawej - pokazaa.
Widzielimy tylko niewyrane kontury domw. W ktrym z nich ogldano program telewizyjny po hiszpasku.
Zaszczeka pies. Jak zwykle byo ciepo. Na domu, w ktrym rzekomo urodzi si Ferris F. Fremont, nie zainstalowano
specjalnego owietlenia. Nicholas i ja wysiedlimy i ruszylimy we wskazanym przez Rachel kierunku, a ona zostaa
w samochodzie, ze picym dzieckiem na kolanach.
- Nie ma za wiele do ogldania, a do rodka ju dzisiaj nie wejdziemy - powiedziaem do Nicholasa.
- Chc sprawdzi, czy to jest miejsce, ktre widziaem w moim proroczym nie.
- Z tym bdziesz musia zaczeka do jutra.
Szlimy powoli chodnikiem. Ze szpar midzy pytami sterczaa trawa. Nicholas uku si w palec u nogi i zakl.
Doszlimy do rogu i stanlimy.
Nicholas pochyli si, aby obejrze sowo wypisane w betonie chodnika, bardzo stare sowo, profesjonalnie odcinite,
kiedy beton jeszcze nie wysech.
- Spjrz! - powiedzia Nicholas. Pochyliem si i odcyfrowaem to sowo.
ARAMCHEK
- Wyglda na to, e tak si pierwotnie nazywaa ta ulica - stwierdzi Nicholas. - Zanim j przechrzcili. A wic std
Fremont wzi nazw tej konspiracyjnej organizacji: ze swego dziecistwa. Widywa j odcinit w pycie chodnikowej. Sam
pewnie ju tego nie pamita. Pewnie si tutaj bawi.
Pomys, e Ferris Fremont bawi si tutaj jako may chopiec - pomys, e Ferris Fremont kiedykolwiek i gdziekolwiek
by maym chopcem - przerasta moj wyobrani. Ferris Fremont jedzi na trzykoowym rowerku koo tych domw,
podskakiwa na tych samych wystajcych pytach, na ktrych my potykalimy si tego wieczoru. Jego matka przypuszczalnie
mwia mu, eby uwaa na jedce ulic samochody. Chopiec bawi si tutaj i snu w gowie fantazje o przechodniach,
o tajemniczym sowie ARAMCHEK wypisanym w betonie pod jego nogami, tygodniami i miesicami prbowa zgadn, co
ono znaczy, jego dziecinny umys dopatrywa si w nim tajemnych i okultystycznych treci, ktre miay si rozwin
w dorosym yciu Ferrisa Fremonta. Ktre miay zakwitn w bujne zudzenia paranoidalne na temat ogromnej organizacji
konspiracyjnej, organizacji bez okrelonych przekona i skadu czonkowskiego, lecz jakim sposobem bdcej tytanicznym
wrogiem spoeczestwa, ktrego naley wytropi i wytpi. Zastanawiaem si, ile z tego przyszo mu do gowy, kiedy by
jeszcze dzieckiem. Moe ju wtedy wyobrazi sobie ca t histori. Jako dorosy tylko j ogosi.
- To moga by nazwa firmy budowlanej, a nie pierwotna nazwa ulicy - powiedziaem. - Czasami zostawiaj taki napis
po skoczeniu roboty.
- Moe inspektor przybi jakby piecztk, e skontrolowa wszystkie aramy5. Co to jest aram? Albo moe tu byo
miejsce, w ktrym sprawdzao si aramy. Wstawiali metalowy supek w may otwr w trotuarze i brali odczyt, podobnie jak
z wodomierza.
Rozemia si.
- Tajemnicza sprawa - stwierdziem. - To nie brzmi jak nazwa ulicy. Chyba e nazwali j dla upamitnienia jakiej
osoby.
- Jednego z pierwszych osadnikw sowiaskich w Orange County. Pochodzcego z Uralu. Hodowa bydo i uprawia
pszenic. Moe by wacicielem wielkiego rancza, z puli zabranej Meksykanom i rozdawanej przez rzd osadnikom
amerykaskim. Ciekawe, jak wyglda jego znak do pitnowania byda. Aram plus znaczek kontrolny.
- Robimy to samo co Ferris.
- Ale w sposb znacznie bardziej racjonalny. Nie jestemy wirami. Ile mona wycisn z jednego sowa?
- Moe Ferris Fremont wie wicej od nas. Moe zleci komu naukowe zbadanie sprawy, kiedy by ju dorosy i bogaty.
Moe to byo spenienie jego marze z dziecistwa: zbada tajemnicze sowo ARAMCHEK i dowiedzie si, co ono naprawd
znaczyo i dlaczego odcisnli je w trotuarze na wieczn rzeczy pamitk.
5Gra sw to check znaczy m.in. sprawdzi, skontrolowa.

17 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


- Szkoda, e Ferris nie zapyta kogo o znaczenie tego sowa.
- Sdz, e zapyta - powiedziaem. - I dalej pyta. W tym cay problem: wci chce si dowiedzie. Nie zadowoliy go
adne z otrzymanych odpowiedzi, typu dawna nazwa ulicy albo nazwa firmy budowlanej. To mu nie wystarczyo.
Tajemnicze ARAMCHEK kryo w sobie co bardziej obiecujcego.
- Dla mnie nie kryje w sobie nic obiecujcego. To tylko dziwne sowo odcinite Bg wie jak dawno temu
w betonowym chodniku. Chodmy.
Wrcilimy do samochodu i po chwili Rachel wioza nas do mieszkania.
9
Kilka lat po tym, jak Ferris F. Fremont zosta wybrany na prezydenta Stanw Zjednoczonych, przeniosem si znad
Zatoki San Francisco do poudniowej Kalifornii, aby by blisko mego przyjaciela Nicholasa Bradyego. Moja kariera pisarska
rozwijaa si znakomicie. W 1963 roku moja ksika Czowiek z Wysokiego Zamku uzyskaa Nagrod Hugo za najlepsz
powie fantastycznonaukow roku. Traktowaa o wyimaginowanym rwnolegym wiecie, w ktrym Niemcy i Japonia
wygray drug wojn wiatow i podzieliy Stany Zjednoczone midzy siebie, ze stref buforow porodku. Kilka innych
moich powieci zostao dobrze przyjtych i doczekaem si rzetelnych komentarzy krytycznych na temat mojej twrczoci,
a zwaszcza mojej naprawd odjechanej powieci Trzy stygmaty Palmera Eldritcha, opowiadajcej o narkotycznych wizjach,
ktrych dowiadczali bohaterowie zaywajcy psychodeliki. Bya to moja pierwsza ksika, w ktrej pojawi si wtek
narkotykowy, i wkrtce zyskaem reputacj czowieka, ktry sam ma do czynienia z prochami. Ta za sawa przyczynia si do
znacznego wzrostu sprzeday moich powieci, ale pniej odbia mi si czkawk.
Prawdziwe problemy zwizane z narkotykami zaczy si po tym, jak Harlan Ellison, w antologii zatytuowanej
Dangerous visions, napisa we wstpie do jednego z moich opowiada, e powstao ono pod wpywem LSD, co oczywicie
mijao si z prawd. Ch rozgosu, ktra powodowaa Harlanem, sprawia, e miaem od tej pory opini ostrego puna.
W kolejnym wydaniu antologii pozwolono mi sprostowa w posowiu t informacj, lecz szkoda zostaa ju wyrzdzona.
Policja zacza interesowa si mn i ludmi, ktrzy mnie odwiedzali. Nasilio si to od wiosny 1969 roku, kiedy tyran zosta
prezydentem i Stany Zjednoczone ogarn mrok terroru.
W swoim przemwieniu inauguracyjnym Ferris Fremont mwi o wojnie wietnamskiej, ktr Stany Zjednoczone
prowadziy od wielu lat, i oznajmi, e bdzie to wojna na dwa fronty: jeden dziesi tysicy kilometrw dalej, drugi u nas
w kraju. Jak pniej wytumaczy, chodzio mu o wewntrzn wojn z Aramchekiem i wszystkim, do czego dya ta
organizacja. W istocie, owiadczy Fremont, chodzi o jedn wojn prowadzon w dwch obszarach wiata. Z tych dwch
batalii waniejsza jest krajowa, tutaj bowiem rozstrzygnie si kwestia przetrwania Stanw Zjednoczonych. tki nie zrobi
inwazji i nie przejm wadzy, ale Aramchek jest do tego zdolny. Aramchek ogromnie si rozrs pod rzdami dwch
poprzednich administracji, wyjani Fremont. Teraz, po objciu prezydentury przez republikanina, mona si bdzie rozprawi
z Aramchekiem, a potem wygra wojn wietnamsk. Bez tego nie zwyciymy, przekonywa Fremont, nie zwyciymy, dopki
Aramchek bdzie dziaa w kraju, podkopujc siy, determinacj i wol walki narodu amerykaskiego. Panujce w Stanach
Zjednoczonych antywojenne nastroje, zdaniem Ferrisa Fremonta byy wynikiem dziaalnoci Aramcheku.
Zaraz po zaprzysieniu go jako prezydenta Ferris Fremont wyda regularn wojn wszelkim widocznym przejawom tej
dziaalnoci i na tym stopniowo budowa machin represji.
Operacja defensywna w kraju zostaa nazwana Mission Checkup, przy czym z wielu znacze sowa checkup chodzio
o to medyczne6 . Gra toczy si o fundamenty zdrowia moralnego Ameryki, wyjani Fremont, poleciwszy subom
wywiadowczym, by zabray si do roboty. Podstawowe zaoenie brzmiao, e antywojenne nastroje s efektem dziaa
rozlegej podziemnej organizacji wywrotowej. Prezydent Fremont dy do uleczenia Ameryki z jej choroby. Zniszczy drzewo
za przez wykorzenienie jego nasienia - ta niespjna metafora nie poderwaa narodu do walki. Nasionami drzewa za byli
dysydenci antywojenni, do ktrych si zaliczaem. Ju miaem na pieku z wadzami z powodu moich rzekomych ekscesw
narkotykowych, a teraz znalazem si w podwjnych tarapatach ze wzgldu na moje pacyfistyczne przekonania, wyraane
w mojej publicystyce, jak rwnie w publicznych dyskusjach i przemwieniach. Sprawa z narkotykami bya dla mnie
ogromnym obcieniem jako dla osoby, ktra chciaa przeciwstawi si wojnie. Wystarczyoby, aby wadze aresztoway mnie
pod zarzutem posiadania narkotykw, i moja wiarygodno polityczna zostaaby skutecznie unicestwiona. Wiedziaem, e oni
o tym wiedz. wiadomo ta nie zmniejszya liczby nie przespanych nocy.
Nie byem wszake jedyn osob w Ameryce, ktra si martwia. Pamitajc o swojej lewicowej fazie berkeleyowskiej,
Nicholas zacz si zastanawia, na ile jest bezpieczny po dojciu Ferrisa F. Fremonta do wadzy i zainaugurowaniu przez niego
Mission Checkup. Nicholas zajmowa przecie wysokie stanowisko w Progressive Records, firmie, ktrej bardzo dobrze si
powodzio. Jednym z podstawowych zada Mission Checkup byo wykrywanie i demaskowanie takich ludzi jak Nicholas upionych, wedug terminologii Fremonta. W tym celu rzd zacz rekrutowa tak zwanych Przyjaci Amerykaskiego
Narodu, agentw w cywilu, ktrzy tropili i przewietlali kadego, kogo podejrzewali o to, e stanowi zagroenie dla porzdku
publicznego, ze wzgldu na to, co robi w przeszoci, tak jak Nicholas, ze wzgldu na to, co robi obecnie, tak jak ja, lub ze
wzgldu na to, co mg zrobi w przyszoci, wobec czego cay nard znajdowa si w obszarze ich zainteresowania. Panowcy
nosili biae opaski z gwiazd w kole i wkrtce widziao si ich wszdzie, na terenie caych Stanw Zjednoczonych czuwali nad
tym, by setki milionw obywateli moralnie si prowadziy.
Na rwninach rodkowego Zachodu rzd zacz zakada olbrzymie obozy internowania, w ktrych miano umieszcza
osoby zatrzymane przez panowcw i inne parapolicyjne agendy. Obozy te nie bd wykorzystywane, wyjani prezydent
Fremont w transmitowanym przez telewizj wystpieniu, chyba e i dopiero kiedy okae si to konieczne, czyli chyba e
i dopiero kiedy opr wobec wojny znaczco si nasili. Do wszystkich osb, ktrym chodzi po gowie sprzeciw wobec wojny
wietnamskiej, wysano zatem czytelny sygna: moesz zosta zakwaterowany w Nebrasce, gdzie bdziesz uprawia kopaczk
6 Checkup znaczy m.in. badania kontrolne.

18 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


kolektywne pole rzepy. Obozy peniy funkcj odstraszajc, a poniewa z nich nie korzystano, nie podlegay nadzorowi
sdowemu. Jako straszak znakomicie odgryway swoj rol.
Osobicie miaem jedno nieprzyjemne starcie z tajnym agentem PAN-u, jednym z tych bez opaski. Napisa do mnie na
papierze firmowym maej studenckiej stacji radiowej z okolic Irvine. Chcia przeprowadzi ze mn wywiad, bo studenci
z Irvine byli zainteresowani moj twrczoci. Odpisaem, e si zgadzam, ale kiedy do mnie przyszed, po paru pytaniach
stao si oczywiste, e to agent PAN-u w cywilu. Spyta, czy napisaem pod pseudonimem jakie powieci pornograficzne, po
czym agresywnym tonem zacz mnie obrzuca zwariowanymi oskarycielskimi pytaniami. Czy bior narkotyki? Czy jestem
ojcem ktrych spord murzyskich pisarzy fantastycznonaukowych z nieprawego oa? Czy jestem Bogiem, oprcz tego, e
jestem szefem Partii Komunistycznej? I, oczywicie, czy Aramchek mnie finansuje? Dowiadczenie to wytrcio mnie
z rwnowagi. Musiaem wyrzuci go za drzwi si. Sta na zewntrz i wci obrzuca mnie inwektywami, ju po zamkniciu
przeze mnie drzwi na zamek. Po tym zdarzeniu bardzo ostronie dobieraem ludzi, ktrym pozwalaem zrobi ze sob wywiad.
Jednak wiksze szkody ni wizyta panowca podajcego si za dziennikarza radia studenckiego, spowodowao wamanie
do mojego domu pod koniec 1971 roku. Za pomoc wojskowych materiaw wybuchowych otworzono moj metalow szafk
na dokumenty i gruntownie przetrzebiono. Po powrocie do domu stwierdziem, e podoga jest zalana wod i zasypana
kawakami tynku, szafka zniszczona, a wikszo dokumentw i wszystkie zuyte czeki skradzione. Cay dom spldrowano.
Okna z tyu zostay rozbite od zewntrz, a zamki w drzwiach wyamane. Policja przeprowadzia dochodzenie tylko pro forma
i z cwaniackimi minami zwierzyli mi si, e ich zdaniem ja sam dokonaem wamania.
- Po co miabym to robi? - spytaem inspektora, ktry zajmowa si t spraw.
- O - odpar z szerokim umiechem - pewnie w celu odsunicia od siebie podejrze.
Nigdy nikogo nie aresztowano, mimo e policja przyznaa w pewnym momencie, e wie, kto to zrobi i gdzie znajduj
si skradzione mi przedmioty. Na pocieszenie poinformowali mnie, e chocia nie odzyskam swoich rzeczy, to z drugiej strony
nie zostan aresztowany. Wida nie znaleli nic, co wystarczaoby do postawienia mi jakichkolwiek zarzutw. Dowiadczenie
to byo dla mnie wielkim olnieniem. Uwiadomio mi, jak skal przybray naduycia wadzy i jak daleko posun si proces
likwidacji naszych konstytucyjnych swobd za prezydenta Fremonta. Opowiedziaem moliwie najwikszej liczbie ludzi
o wamaniu rabunkowym do mojego domu, lecz bardzo szybko si zorientowaem, e wikszo nie chce wiedzie, nawet
antywojenni liberaowie. Reagowali albo strachem, albo obojtnoci, kilku za sugerowao, podobnie jak policja, e
najprawdopodobniej zrobiem to sam, aby odsun od siebie podejrzenia; jakiego rodzaju podejrzenia, tego nie mwili.
Spord przyjaci, ktrzy okazali mi wspczucie, wyrnia si Nicholas. Uwaa jednak, e wamano si do mojego
domu skradziono dokumenty ze wzgldu na niego. Wyobraa sobie, e to on by prawdziwym celem.
- Chcieli si dowiedzie, czy zamierzasz o mnie napisa. Ty jeden mgby zwrci na nich uwag opinii publicznej,
umieszczajc ich w powieci fantastycznonaukowej. Miliony ludzi by o tym przeczytay. Tajemnica wyszaby na jaw.
- Jaka tajemnica?
- Fakt, e reprezentuj wadz pozaziemsk, ktra przewysza wszelk wadz ludzk i na ktr przyjdzie czas.
- A. No, ja sdz, e to jednak mn si interesowali, poniewa to do mnie si wamali i moje papiery przeczytali albo
ukradli.
- Chcieli sprawdzi, czy tworzymy organizacj.
- Chcieli sprawdzi, kogo znam. Do jakich organizacji nale i na konta jakich organizacji wpacam pienidze. Dlatego
zabrali wszystkie moje zuyte ksieczki czekowe, co do jednej, z parudziesiciu lat. Nie widz tu adnego zwizku z tob
i twoimi snami.
- A zamierzasz o mnie napisa? - spyta Nicholas.
- Nie.
- Tylko nie podawaj mojego prawdziwego nazwiska. Musz si chroni.
- Kurcz - zezociem si - dzisiaj nikt nie zdoa si ochroni, skoro mamy Mission Checkup i wszystkich tych
pryszczatych panowcw, ktrzy wsz i spozieraj zza szkie grubych jak dno butelki coli. Skoczymy w obozach Nebraski
i dobrze o tym wiesz, do cholery. Jak moesz si spodziewa, e ciebie oszczdz? Spjrz, co mi zrobili, zabrali mi notatki do
przyszych ksiek, owoc wieloletniej pracy. Mona powiedzie, e mnie zniszczyli. Ju samo zastraszenie... psiakrew, za
kadym razem, kiedy napisz kilka stron, mam wiadomo, e po powrocie ze sklepu mog ich ju nie zasta, tak jak tamtego
dnia. Nic nie jest bezpieczne, nic i nikt.
- Mylisz, e byy inne wamania tego typu?
- Tak.
- Nie czytaem o tym w gazetach.
Wpatrywaem si w niego dusz chwil.
- Sdz, e raczej by tego nie podano - zreflektowa si zmieszany.
- Raczej nie. O wamaniu do mojego domu nikt nie napisa. Oprcz tego, e przez tydzie figurowao w rubryce
Kradziee. Philip K. Dick z Placentii poinformowa nas, e wieczorem 18 listopada 1971 roku skradziono mu sprzt
stereofoniczny wartoci 600 dolarw. Ani sowa o skradzionych dokumentach, skradzionych ksieczkach czekowych
i szafkach otwartych za pomoc materiaw wybuchowych. Jakby to byo zwyke wamanie, sprawka punw, ktrzy szukali
czego, co mogliby sprzeda. Ani sowa o cianie za szafk, ktra poczerniaa od gorca wybuchu. Ani sowa o wielkiej stercie
namoczonych rcznikw i kocw, ktrych uyli do przykrycia metalowej szafki, kiedy detonowali C-3; uwalnia si tyle ciepa,
e...
- Widz, e znasz si na tym - przerwa mi Nicholas.
- Przestudiowaem ten temat - odparem krtko.
- Zastanawiam si, czy moje czterysta stron notatek jest bezpieczne. Moe powinienem je zoy w sejfie bankowym.
- Wywrotowe sny.
- To nie s sny.
- Policja snw. Wszca za wywrotowymi snami.
19 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


- Jeste pewien, e to policja si wamaa? To mogli by prywatni ludzie, le ci yczcy, dajmy na to... dajmy na to
z powodu pronarkotykowego stanowiska, jakie zajmujesz w swoich ksikach.
- W moich ksikach nigdy nie byo i nigdy nie bdzie adnego pronarkotykowego stanowiska - odparem z gniewem.
- Pisz o narkotykach i o braniu narkotykw, ale to nie znaczy, e jestem ich zwolennikiem. Inni ludzie pisz o przestpczoci
i przestpcach, ale nie czyni to z nich zwolennikw przestpczoci.
- Twoje ksiki trudno zrozumie. Mogy zosta bdnie interpretowane, zwaszcza po tym, co Harlan Ellison o tobie
napisa. Twoje ksiki s takie... no, s wirnite.
- Chyba masz racj.
- Naprawd, Phil, piszesz dziwniejsze rzeczy ni ktrykolwiek z autorw amerykaskich, autentycznie psychotyczne
ksiki, ksiki o wariatach i narkomanach, o wszelkiej maci odmiecach i wyrzutkach spoecznych; o ludziach, ktrych nikt
przed tob nie opisa. Nie moesz mie za ze rzdowi, e interesuje si osob, ktra pisze takie ksiki, prawda? Znaczy, twj
gwny bohater zawsze funkcjonuje poza systemem, jest yciowym wykolejecem, ktry w kocu w taki czy inny sposb...
- Et tu, Nicholas - przerwaem mu szczerze oburzony.
- Przepraszam, Phil, ale... znaczy, dlaczego nie moesz pisa o normalnych ludziach tak jak inni autorzy? O normalnych
ludziach, ktrzy maj normalne zainteresowania i robi normalne rzeczy? A tak co otworz twoj ksik, to jaki wykolejeniec
wegetuje za pensj z jakiej beznadziejnej pracy, bierze narkotyki, jego dziewczyna jest w szpitalu psychiatrycznym, ale on
mimo to j kocha...
- Dobra, ju wystarczy. Wiem, e to policja si do mnie wamaa, bo dom za moim ewakuowano. Murzyska rodzina,
ktra tam mieszka, ma dziesicioro dzieci, wic zawsze kto jest, bez przerwy. Wieczorem w dniu wamania zauwayem, e
dom z tyu jest zupenie pusty i nikogo w nim nie byo przez cay tydzie. A wszystkie wybite okna i wyamane drzwi u mnie
znajduj si z tyu, od ich strony. adni wamywacze pracujcy na wasny rachunek nie ewakuowaliby kilkunastoosobowej
rodziny. To zrobia policja.
- I zrobi to znowu, Phil. Przypuszczalnie chcieli sprawdzi, o czym jest twoja nastpna ksika. A skoro ju o tym
mowa: o czym jest twoja nastpna ksika?
- W kadym razie nie o tobie. To mog ci zagwarantowa.
- Znaleli maszynopis?
- Maszynopis mojej nowej ksiki znajdowa si w sejfie u mojego adwokata. Umieciem go tam miesic przed
wamaniem.
- O czym bya ta ksika?
Po chwili milczenia powiedziaem:
- O pastwie policyjnym w Ameryce wzorowanym na radzieckim guagu. Na tamtejszym pastwie policyjnym, ktre
wykorzystuje niewolnicz prac winiw. Ma tytu Pycie, zy moje, rzek policjant.
- Co ci skonio, eby da maszynopis do sejfu u swojego adwokata?
Niechtnie przyznaem:
- Znaczy, kurcz, Nick. Szczerze mwic, miaem sen.
Dusza chwila milczenia.
10
Nicholas susznie obawia si zainteresowania PAN-u swoj osob. Niedugo po naszej rozmowie, gdy siedzia za
swoim biurkiem w Progressive Records i sucha kasety z nowym wokalist, dwch panowcw zoyo mu nie zapowiedzian
wizyt.
Dwaj agenci rzdowi, dobrze zbudowani i w rednim wieku, mieli tuste czerwone karki i obaj byli ubrani
w nowoczesne jednorzdowe garnitury i eleganckie krawaty. Przyszli z aktwkami, ktre postawili na biurku midzy sob
a Nicholasem. Nicholasowi przypomnieli si dwaj agenci FBI, ktrzy odwiedzili go wiele lat wczeniej w Berkeley, ale tym
razem nie by przestraszony i wcieky: by tylko przestraszony.
- Wydajemy za duo protest songw? - spyta, mylc sobie, e potrafi bez problemu wykaza, i odpowiedzialno za
to ponosi nie on, lecz szef promocji, Hugo Wentz.
Wikszy z agentw powiedzia:
- Nie, paska wytwrnia zostaa przez nas zaklasyfikowana na poziomie trzecim, co jest bardzo dobrym osigniciem,
przyszlimy tutaj raczej po to, aby pogratulowa firmie Progres-sive Records, ktra wypada znakomicie w porwnaniu
z wikszoci brany fonograficznej.
- Sytuacja wyglda fatalnie - wczy si drugi agent. - Z czego z pewnoci zdaje pan sobie spraw, panie Brady.
Regularnie nagrywa si mnstwo komunistycznych piosenkarzy i nadaje w radiu wiele protest songw, mimo e sieci
i waniejsze rozgonie niezalene w wikszoci z nami wsppracuj.
Nicholas wiedzia, e nadawanie protest songw byo wbrew polityce przyjtej przez stacje radiowe. Z tego wanie
powodu Progressive Records ich nie nagrywao. To mijao si z celem: aden didej by ich nie puci. Chodzio o biznes, a nie
o zasady.
- Panie Brady, przyszlimy tutaj w zwizku z nastpujcym drugoplanowym aspektem dziaalnoci Mission Checkup stwierdzi wikszy z agentw. - W swojej pracy musia pan spotyka si z wieloma wokalistami i zespoami, ktrych wytwrnia
nie zaangaowaa, prawda? Podejrzewam, e podpisujecie kontrakt z jednym wykonawc na stu.
Nicholas skin gow.
- Wiemy rwnie, jak otrzymuje pan tutaj pensj - cign wikszy z agentw. - I wiemy, e ma pan synka, ktry
potrzebuje kosztownej opieki ortodontycznej, e jest pan zaduony, e bardzo by pan chcia zamieni mieszkanie na dom, e
Rachel grozi odejciem od pana, jeli nie pole pan Johnnyego do specjalnej szkoy ze wzgldu na jego jkanie si... Dobre
mam informacje? Omwilimy spraw z paskimi zwierzchnikami, chc znale jaki sposb, aby panu pomc, i mamy
20 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


nastpujc propozycj: jeeli dostarczy pan rzdowi kopi sw piosenek kadego przesuchiwanego wykonawcy
o sympatiach prokomunistycznych, otrzyma pan ryczatow sum stu dolarw od jednego artysty. Wedug naszych szacunkw
mgby pan w ten sposb uzupeni swoje miesiczne dochody o dwa tysice dolarw, o ktrych nie musiaby pan informowa
urzdu skarbowego. Byyby to pienidze wolne od podatku. Naturalnie ustalenie, ktrzy z podanych przez pana artystw s
prokomunistyczni, naley do nas, ale nawet jeli uznamy za takich tylko poow paskich typw, powinien pan osign...
- I gwarantujemy panu - wczy si drugi panowiec - e ten ukad pozostanie midzy nami. Nikt inny, czy to
w Progressive Records, czy gdzie indziej, nie dowie si o tym. Przydzielimy panu numer rejestracyjny, pod ktrym bdzie pan
skada raporty i wszystko, cznie z wypatami, bdzie ksigowane pod tym numerem.
- Ale jeli ci artyci nie zostan zaangaowani - spyta Nicholas - to co zego mog zrobi?
- Mog zmieni wymow swoich tekstw - odpar wikszy z agentw - tak, aby przestay by prokomunistyczne,
i dosta anga gdzie indziej.
- Ale jeli teksty przestan by wywrotowe, to co to szkodzi? Po co si nimi przejmowa?
- Kiedy zrobi karier - wyjani wikszy z agentw - znowu zaczn dyskretnie wcza do swoich tekstw trujce
wywrotowe treci. A kiedy ju wyrobi sobie mark, kiedy stan si sawni, bardzo trudno bdzie ich usun. To potencjalnie
bardzo niebezpieczna sytuacja: kto przemyca kontrowersyjne treci do zwyczajnych tekstw, a potem coraz bardziej
radykalizuje ich wymow. Rozumie pan zatem, dlaczego interesujemy si nie tylko tymi, ktrzy ju co nagrali i s znani.
Musimy zna rwnie nazwiska tych, ktrzy jeszcze nic nie nagrali.
- Pod pewnymi wzgldami oni s najbardziej niebezpieczni - stwierdzi drugi z agentw.
Tego samego wieczoru Nicholas opowiedzia mi o swojej rozmowie z dwoma agentami rzdowymi. By ju wtedy
wcieky, wcieky i roztrzsiony.
- Zamierzasz przyj propozycj? - spytaem.
- Kurcz, nie. - Ale potem doda: - Wiesz co, nie mog uwierzy, e rzd naprawd interesuje si tymi nieudacznikami.
Myl, e chodzi o sprawdzenie mojej lojalnoci. Ci dwaj panowcy chcieli mnie podej. Wiedzieli o mnie wszystko. Wyglda
na to, e mam swoje akta w Waszyngtonie.
- Kady z nas ma swoje akta.
.- Jeli wiedz o wadzie zgryzu Johnnyego i o tym, co powiedziaa mi Rachel, to na pewno wiedz te o moich
kontaktach z Valisem. Lepiej bdzie, jeli spal moje notatki.
- Jak wygldayby akta na temat Valisa? Akta na temat wyszej formy ycia z innego ukadu gwiezdnego... Ciekawe,
pod czym by je zewidencjonowali. I czy uzyskayby specjalne zaszeregowanie.
- Chc si dorwa do Valisa za moim porednictwem.
- Valis ci obroni.
- Wic uwaasz, e nie powinienem tego robi?
- Chryste, nie!
Wprawi mnie w osupienie.
- Ale uznaj mnie za nieprawomylnego, jeli odmwi. Tego szukaj: dowodu na nieprawomylno. I bd go mieli!
- Sraj na nich. A w kadym razie powiedz nie.
- Wtedy bd wiedzieli. I wylduj w Nebrasce.
- W takim razie maj ci, cokolwiek by zrobi.
- Ot to. Maj mnie, odkd ci dwaj agenci FBI naszli mnie w latach pidziesitych. Wiedziaem, e moja opozycyjna
przeszo w kocu si na mnie zemci. Czasy berkeleyowskie... Powd, dla ktrego rzuciem studia.
- Zepsue karabin.
- To by sabota! Ju wtedy byem pacyfist, jednym z pierwszych. Wiedziaem, e pachoki Fremonta mnie wytropi.
Wystarczyo im tylko przejrzenie zasobw archiwalnych na mj temat. Moje nazwisko wyskoczyo na monitorze, pierwszy
dziaacz antywojenny w Ameryce. A teraz mam do wyboru wsppracowa z nimi albo zosta aresztowany.
- Mnie nigdy nie aresztowano, a udzielaem si w ruchu antywojennym duo aktywniej ni ty. Przecie ty nie kiwne
palcem, odkd wyjechae z Berkeley. Odkd przyszo do ciebie FBI.
- To niczego nie dowodzi. Jestem upiony. Na pewno uwaaj, e to Aramchek kontaktuje si ze mn nocami. Valis to
mj kryptonim dla Radia Wolne Aramchek.
- Aramchek to sowo odcinite w pycie chodnikowej.
- Aramchek to wszystko, co sprzeciwia si Fremontowi. Posuchaj, Phil. - Nicholas wzi gboki, chrapliwy wdech. Myl, e bd musia pj na wspprac, a przynajmniej udawa.
- Dlaczego?
- Popatrz, co tobie zrobili. Wamali ci si do domu, poowa papierw znikna, od tego czasu nie moesz pisa,
z przyczyn psychicznych, z przyczyn praktycznych. Boe drogi, przyjrzyj si sobie! Przecie ty masz nerwy w strzpach.
Wiem, e nie pisz po nocach, w kadej chwili si spodziewasz, e znowu przyjd i spldruj ci dom albo ci aresztuj. Widz,
co z tob zrobili. W kocu jestem twoim najlepszym przyjacielem.
- Przeyj.
- Nie masz ony i maego dziecka - stwierdzi spokojnie Nicholas. - yjesz sam, Phil. Nie masz rodziny. Co by byo,
gdyby tego wieczoru, kiedy rozbili okna z tyu i wyamali drzwi, twj synek by sam w domu? Mogliby...
- Czekali, a wyjd. Przez tydzie warowali na zewntrz. Widziaem ich. Czekali, a w rodku nikogo nie bdzie.
- Rzd zatrudnia do takich akcji komandosw, ktrzy wrcili z Wietnamu. Rewizja i rekwizycja, tak to nazywaj.
Operacja wojskowa z uyciem militarnych oddziaw i militarnych materiaw wybuchowych. Widziaem odcisk buta
wojskowego na szafie w twoim gabinecie; sam mi go pokazae. Phil, do twojego domu wamali si uzbrojeni onierze. A ja
mam Rachel i Johnnyego.
- Jeli pjdziesz na wspprac, twoje ciao moe przeyje, ale dusza umrze.
21 / 83

miny.

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


- Bd im podawa bezuyteczne dla nich nazwiska. Agresywne rockowe teksty, ktre nic nie znacz.
- A jak rozliczysz si ze swoim sumieniem, kiedy aresztuj jednego z nieudanych artystw, na ktrych doniesiesz?
Nicholas spojrza na mnie smtnie. Od pocztku naszej znajomoci nigdy nie widziaem u niego takiej nieszczliwej

- Bo aresztuj - powiedziaem - i dobrze o tym wiesz. Wci mog aresztowa mnie. Dalej wisi mi to nad gow.
- O to mi wanie chodzi. Nie chc, eby to wisiao nad moj gow, ze wzgldu na Rachel i Johnnyego. Chc by przy
moim synku, kiedy bdzie dorasta. W moim yciu nie ma nic cenniejszego. Nie chc si znale w obozie pracy przymusowej
na jakim zadupiu i plewi chwastw pod upraw rzepy.
- Ferris Fremont zawadn nie tylko caym krajem. Zawadn rwnie ludzkimi umysami. I zgnoi je.
- Biblia mwi: Nie osdzaj.
- Biblia mwi: Moje krlestwo nie jest z tego wiata - zirytowaem si. - Co oznacza, e trzeba si pniej gsto
tumaczy.
- Ja ju tutaj musz si gsto tumaczy.
- To jest nic w porwnaniu z tym, co ci czeka pniej. Pytae Valisa, co masz robi?
- Ja nie pytam Valisa. On, oni, sami mi mwi.
- Powiedz im, eby ci kazali nie kablowa.
- Na razie milcz. A skoro milcz, to zachowuj si tak, jakby wszystko byo normalnie.
- Pjdziesz na wspprac z Mission Fuck-Up - tak to wszyscy szyderczo nazywalimy - a gwarantuj ci, e Valis ju
nigdy si z tob nie skontaktuje.
- Musz to zrobi, nie mam innego wyjcia.
- Na mj temat te zoysz raport? - spytaem. - Na temat mojej twrczoci?
- Sami mog sobie przeczyta twoj twrczo. Wszystko jest opublikowane.
- Mgby puci farb o Pycie, zy moje, bo to jeszcze nie wyszo. Wiesz, o czym to jest.
- Przykro mi, Phil, ale moja ona i syn s dla mnie najwaniejsi.
- To ja po to si przenosiem do poudniowej Kalifornii.. - powiedziaem z gorycz.
- Phil, nie mog dopuci do tego, eby si dowiedzieli o Valisie. Przykro mi, ale to zbyt wane. Waniejsze ni ty, ja
czy ktokolwiek inny.
wiadomo, e mj bliski przyjaciel bdzie regularnie, za pienidze, donosi pachokom Ferrisa Fremonta, niezbyt mi
si podobaa. Kiedy sobie uzmysowiem, e Nicholas wie o mnie wszystko, co mona wiedzie, ogarno mnie dawice
i przytaczajce poczucie zagroenia.
- Jeli Valis istnieje, to ci obroni, jak sam mi dawno temu mwie - przypomniaem mu. - A jeli nie istnieje, to nie
musisz go chroni, a tym samym nie masz powodu kablowa. Tak czy inaczej powiniene im powiedzie, eby si wypchali.
W rzeczywistoci mylaem o sobie. W mojej dziaalnoci antywojennej nie byem a tak ekstremalny i nie
przewidywaem, ebym mia si zbytnio udziela w przyszoci, ale panowcom to by wystarczyo. A Nicholas by
poinformowany o wszystkim z najdrobniejszymi szczegami.
Wtedy zacz si pojawia pierwszy prawdziwy wyom w naszej przyjani. Nicholas niechtnie przyzna, e posiadane
przez PAN dane na jego temat s niewystarczajce, aby odmowa wsppracy zagrozia jego rodzinie i posadzie, widziaem
jednak, e polemizuje w tej kwestii nie tylko ze mn, lecz take z sob samym. Prawda bya taka, e nie mogem ju ufa
mojemu najdroszemu przyjacielowi Nicholasowi Bradyemu, ktrego znaem i kochaem od dawnych berkeleyowskich
czasw. apsy wykonali swoje zadanie: wbili klin midzy dwch mczyzn, ktry dawniej mieli do siebie cakowite zaufanie.
Zniszczenie naszej przyjani odzwierciedlao w skali mikro to co dziao si na wszystkich paszczyznach
amerykaskiego ycia pod rzdami F.F. Na podstawie tego, co przytrafio si nam, mona byo wyrobi sobie pogld, jak
straszliwe tragedie rozgrywaj si w caym kraju. Wemy na przykad modych artystw, ktrzy przychodzili do Progressive
Records, aby zaprezentowa swoje umiejtnoci wokalno-muzyczne. Pracownik wytwrni, ktry ich przesuchiwa, by
patnym agentem, ktry donosi na nich subom bezpieczestwa. Bez wtpienia to samo dziao si we wszystkich innych
wytwrniach fonograficznych. Wemy kolegw Nicholasa z pracy. Mieli teraz pord siebie - przynajmniej potencjalnie patnego informatora, ktry uzupenia swoje zarobki kosztem ich bezpieczestwa i wolnoci. A wszystko po to, eby may
Johnny mg i do ortodonty. Ale powd!
Prawdziwy motyw by oczywicie inny: Nicholas martwi si o wasn wolno i bezpieczestwo. A zatem transakcja
wymienna: naraa, a w kadym razie zamierza narazi, na szwank wolno i bezpieczestwo innych, aby uchroni siebie
przed utrat tych wartoci. Lecz gdyby wiele osb postpio tak samo, skumulowaoby si to w powszechne zagroenie. Dla
przykadu zamy, e dwch panowcw zwrcioby si do mnie z propozycj, abym donosi na Nicholasa. Wiedziaem ju, e
istnieje realna szansa, i on bdzie donosi na mnie. Jak bym w zwizku z tym zareagowa? Znalazbym si w znacznie gorszej
sytuacji i ich naciski mogyby okaza si skuteczne.
Wkrtce poszaby w ruch znana policyjna technika wzajemnego wygrywania ludzi przeciwko sobie: Lepiej zakapuj
Nicholasa Bradyego, zanim on zakapuje ciebie. Innymi sowy, musisz zniszczy swojego przyjaciela, zanim on zniszczy
ciebie. Napuciliby nas na siebie, a jedynym zwycizc byby Ferris F. Fremont. Policja stosuje te same numery od czasw
Medw i ludzie wci si na nie nabieraj. Po zoeniu pierwszego donosu, zwaszcza za pienidze, Nicholas do koca ycia
byby podatny na policyjny szanta. Policja podstawia mu ptl stryczka, a on dobrowolnie wsadza do niej gow. Wyprzedza
yczenia swoich przeladowcw. Gdzie si podzia czowiek, ktry wola zepsu karabin i zrezygnowa ze studiw, ni wbrew
swej woli uczestniczy w szkoleniu wojskowym? Wygldao na to e spyn do rynsztoka wygodnego mieszczaskiego ycia.
Nicholas mia teraz ciep posadk i wietne perspektywy na przyszo, ju nie wspominajc o wadzy nad ludmi. Tu krya
si przyczyna. Idealizm ustpi miejsca bardziej przyziemnym motywacjom: bezpieczestwu, wadzy i zapewnieniu bytu
rodzinie. Czas dokona na moim przyjacielu przeraajcej czarodziejskiej sztuczki. Nicholas nie kroczy ju ulic,
podpiewujc sobie stare piosenki marszowe z czasw hiszpaskiej wojny domowej. Co wicej, gdyby ktry z modych
22 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


artystw zgosi si do niego z takim tekstem, Nicholas miaby okazj bez wysiku zarobi sto dolarw.
- Powiem ci, co zrobi - przestrzegem Nicholasa - jeli bdziesz szpiclowa dla rzdu. Po pierwsze, zadzwoni do
szefostwa Progressive Records i ostrzeg ich. Po drugie, zaparkuj samochd przed waszym gwnym wejciem i kiedy
zobacz modych artystw idcych w stron budynku z gitarami, wielkimi nadziejami i absolutnym zaufaniem do ciebie,
zatrzymam ich i powiem im, e pac ci za...
- Psiakrew.
- Mwi serio.
- No to raczej nie mog tego zrobi.
Na jego twarzy odmalowa si wyraz ulgi.
- Masz racj. Nie moesz tego zrobi.
- Zgnoj mnie. Jest tak samo jak z tymi typami z FBI, ktry przyszli do mnie w Berkeley. Im chodzi o mnie. Zdajesz
sobie spraw, jakie mog by konsekwencje, jeli zaszkodz Valisowi?
- Valis moe zadba o siebie.
- Ale ja nie.
- W takim razie nie rnisz si od reszty z nas. Bo ja te nie mog.
Na tym skoczya si nasza rozmowa. Pyn z niej nastpujcy mora, ktrym nie podzieliem si z Nicholasem: jeli
zamierzasz kablowa na ludzi, nie zdradzaj si z tym nikomu. Rozmawianie tym ze mn byo bdem, poniewa natychmiast
zaczy nka wizje Nicholasa skadajcego na mnie donosy.
11
Tego wieczoru zadzwoni do mnie znajomy policjant.
- Wiele osb ma dostp do paskiego domu, prawda? - spyta.
- No, chyba tak.
- Dostaem cynk, ktry panu przekazuj. Kto ukrywa u pana prochy i tutejsze PAN o tym wie. Jak nas wyl, ebymy
je znaleli, to bdziemy musieli pana aresztowa.
- Chocia wiecie, e kto inny je ukrywa?
- Tak. Takie jest prawo. Niech pan je lepiej znajdzie i wyrzuci do kibla, zanim zrobimy nalot.
Spdziem reszt dnia na szukaniu narkotykw. W sumie znalazem pi dziaek w piciu osobnych miejscach, w tym
jedn w telefonie. Wszystkie zniszczyem, ale nie mogem mie adnej pewnoci, czy nie ma tego wicej. Poza tym osoba,
ktra podoya mi to cholerstwo, moga to zrobi jeszcze raz.
Nastpnego dnia przyszo do mnie z wizyt dwoje modych panowcw: smuky chopak w biaej koszuli, pciennych
spodniach i krawacie oraz dziewczyna w dugiej spdnicy. Mona ich byo wzi za mormoskich misjonarzy, ale oboje mieli
opaski PAN-u. Modzi panowcy byli najgorsi, wic widok moich goci nie zachwyci mnie. PAN-owskie mode kadry
stanowiy elazne rami tej instytucji.
- Moemy usi? - spyta radonie chopak.
- Jasne - odparem, nie ruszajc si. Mj znajomy gliniarz ostrzeg mnie w sam por.
Dziewczyna, ze skrzyowanymi ramionami usadowiona na sofie, powiedziaa:
- Mamy wsplnych znajomych. Nicholas Brady.
- A.
- Tak - podj chopak. - Jestemy jego znajomymi. Duo o panu mwi. Jest pan pisarzem, prawda?
- Aha.
- Nie przeszkadzamy panu w pracy?
Wcielona uprzejmo i dobre wychowanie.
- Nie.
- Napisa pan kilka wanych powieci - oznajmia dziewczyna. - Ubik, Czowiek na Wysokim Zamku...
- Czowiek z Wysokiego Zamku - poprawiem j. Sypna si: nigdy nie czytali nic mojego.
- Pan i pan Brady - stwierdzia dziewczyna - niewtpliwie pooylicie ogromne zasugi dla kultury masowej, pan swymi
opowiadaniami, on jako osoba, ktra wyawia obiecujcych muzykw. Czy to dlatego obaj mieszkacie w tym regionie, stolicy
wiatowego przemysu rozrywkowego?
- Orange County jest stolic wiatowego przemysu rozrywkowego?
- Poudniowa Kalifornia.
- No, atwiej jest tutaj pozna odpowiednich ludzi.
- Pan i pan Brady przyjanicie si od lat, prawda? - spyta chopak. - W Berkeley mieszkalicie w jednym pokoju.
- Aha.
- Potem on si tutaj przeprowadzi, a po kilku latach pan do niego doczy.
- No tak, jestemy dobrymi przyjacimi.
- Zechciaby pan podpisa pod przysig owiadczenie o lojalnoci politycznej Nicholasa Bradyego i jego ony?
Zupenie zaskoczony wykrztusiem:
- Co?
- Czy te nie zechciaby pan?
- Oczywicie, e tak.
- Poprosimy pana, aby pan przygotowa takie owiadczenie w cigu najbliszych kilku dni - powiedziaa dziewczyna. pomoemy panu zredagowa ostateczn wersj w naszej siedzibie. Zostawimy panu kilka wzorw, na ktrych bdzie si pan
mg oprze, wraz z podrcznikiem.
- Po co? - spytaem.
23 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


- Aby pomc paskiemu przyjacielowi.
- Dlaczego potrzebuje pomocy?
- Nicholas Brady ma podejrzan przeszo, sigajc czasw Berkeley - odpar chopak. - Jeli ma zachowa
zajmowane obecnie stanowisko, bdzie mu potrzebne wsparcie przyjaci. Jest pan gotw udzieli mu tego wsparcia, prawda?
Jest pan jego przyjacielem.
- Udziel Nicholasowi wszelkiego moliwego wsparcia i wszelkiej moliwej pomocy.
Mwic te sowa, poczuem instynktownie, e zapaem przynt, wpadem w jak niejasn policyjn puapk.
- Znakomicie - powiedziaa dziewczyna i umiechna si, po czym oboje wstali i skierowali si do wyjcia. Chopak
pooy plastikow teczk na stoliku do kawy.
- Paska wyprawka - wyjani. - Instrukcje, uyteczne wskazwki, wzory. Jest pan pisarzem, wic z pewnoci nie
bdzie pan z tym mia adnych trudnoci. Poprosimy pana, aby oprcz owiadczenia na temat swego przyjaciela sporzdzi pan
rwnie krtki zarys autobiograficzny, aby osoba, ktra bdzie czytaa paskie owiadczenie, troch o panu wiedziaa.
- Jakiego rodzaju zarys?
Teraz byem ju przeraony do gbi, nie miaem adnych wtpliwoci, e daem si wcign w puapk.
- To rwnie jest ujte w podrczniku - odpara dziewczyna, po czym oboje wyszli. Zostaem sam z czerwono-biaoniebiesk plastikow teczk. Usiadem, otworzyem teczk i zaczem przeglda broszur z instrukcjami, wydrukowan na
wysokiej jakoci byszczcym papierze. Widniaa na niej prezydencka piecz i faksymile podpisu F.F.F.
Szanowny obywatelu!
Zostae poproszony o napisanie krtkiego tekstu na temat, ktry znany jest Ci najlepiej: siebie samego! Zaley
wycznie od Ciebie, ktre sprawy uznasz za istotne, a ktre postanowisz pomin. Jednake zostaniesz zaklasyfikowany nie
tylko pod ktem tego, co zamiecisz, ale rwnie pod ktem tego, co pominiesz.
By moe o sporzdzenie krtkiego yciorysu poprosia Ci delegacja Twoich znajomych i ssiadw, Przyjaci
Amerykaskiego Narodu. By moe robisz to z wasnej inicjatywy. By moe zasugerowaa Ci to policja z Twojej dzielnicy,
majc na wzgldzie...
Przeszedem do broszury z instrukcjami, jak napisa owiadczenie o lojalnoci przyjaciela.
Szanowny obywatelu!
Zostae poproszony o napisanie krtkiego tekstu na temat, ktry jest Ci dobrze znany: Twojego bliskiego przyjaciela!
Zaley wycznie od Ciebie, ktre sprawy uznasz za istotne, a ktre postanowisz pomin. Jednake oddasz swemu
przyjacielowi najwiksz przysug, jeli potraktujesz swoje zadanie w sposb moliwie najbardziej wyczerpujcy. To, co
o nim napiszesz, pozostanie, rzecz jasna, wycznie do wiadomoci urzdu.
By moe o sporzdzenie tego owiadczenia poprosia Ci delegacja Twoich znajomych i ssiadw, Przyjaci
Amerykaskiego...
Podszedem do maszyny do pisania, wkrciem papier i przystpiem do komponowania zarysu autobiograficznego.
OWIADCZENIE
Ja, Philip Dick, bdc zdrowy na umyle i w miar zdrowy na ciele, pragn zoy zeznanie na okoliczno bycia
wysokim urzdnikiem organizacji zwanej przez jej wrogw Aramchekiem. Do organizacji tej nale od wielu lat. W trakcie
mego szkolenia dywersyjno-szpiclowskiego nauczyem si tak subtelnych i tak skutecznie znieksztacajcych rzeczywisto
technik kamstwa, e to, co mwi, jest pozbawione jakiejkolwiek wartoci dla sprawujcych wadz w tym - bdcym
obiektem naszej dziaalnoci - pastwie, St. Zj. Am. Poczyniwszy te niezbdne wyjanienia, sporzdz teraz owiadczenie na
temat mojego przyjaciela od czasw modoci, Nicholasa Bradyego, ktry, jeli mnie pami nie zawodzi, od wielu lat jest
tajnym stronnikiem i zwolennikiem linii politycznej Aramcheku, zmieniajc pogldy wraz z nieustannymi zmianami
w oficjalnej doktrynie Aramcheku, ktra musi nada za fluktuacjami doktrynalnymi w Chiskiej Republice Ludowej oraz
innych pastwach socjalistycznych, nie wyczajc ZSRR, jednego z naszych najznakomitszych rekrutw w walce przeciwko
Ludzkoci, ktr toczymy od czasw powstania naszej organizacji w redniowieczu.
By moe moje stanowisko stanie si janiejsze, jeli dodam kilka sw na temat Aramcheku. Organizacja ta, bdca
agend Kocioa rzymskokatolickiego, wyznaje zasad, e cel uwica rodki. Stosujemy zatem najszczytniejsze z moliwych
rodkw, nie troszczc si o cele, wiemy bowiem, e Pan Bg w swej nieskoczonej mdroci zaniesie tam, gdzie trzeba, kad
kul wystrzelon przez zwykego miertelnika. Przyjwszy tak perspektyw, stosujemy wszelkie dostpne nam fortele,
strategie i zasoby, dc do pomieszania szykw Ferrisowi F. Fremontowi, miociwie nam panujcemu marionetkowemu
tyranowi St. Zj. Am. Pozwol sobie poda jeden przykad. W czasach jego dziecistwa za pomoc szablonu odcisnlimy
nazw naszej organizacji w pycie chodnikowej opodal domu, w ktrym urodzi si nasz prezydent, chcc jak najmocniej wbi
mu do gowy fakt, e prdzej czy pniej DORWIEMY GO.
Podpisaem ten dokument, po czym przystpiem do analizy sytuacji, w ktrej si znalazem. Nie przedstawiaa si
najlepiej. Rozpoznaem t czerwono-biao-niebiesk plastikow teczk. By to synny zestaw I ty moesz zosta agentem, jak
to szyderczo nazywalimy - pierwszy krok w procesie przeksztacania obywatela w aktywnego czonka pastwowego systemu
wywiadowczego. Podobnie jak kontrola skarbowa, nie omijao to adnego obywatela. Tak si yo za F.F.F.
Gdybym nie dostarczy zarysu autobiograficznego i owiadczenia na temat Nicholasa, panowcy zoyliby mi kolejn
wizyt, lecz tym razem zachowywaliby si mniej uprzejmie. Gdybym dostarczy nie speniajcy oczekiwa raport o Nicholasie
i sobie samym, grzecznie zadaliby uzupenienia nadesanego materiau. Technik t po raz pierwszy zastosowali Pnocni
Koreaczycy na wzitych do niewoli Amerykanach: dostawae kartk papieru i owek z poleceniem, aby napisa o sobie, co
24 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


ci si podoba, bez adnych sugestii ze strony twoich stranikw. To zdumiewajce, jakie winiowie ujawniali o sobie
informacje, znacznie przekraczajce swym zakresem to, co zeznaliby pod presj. Kiedy przysza godzina donoszenia, czowiek
by najwikszym wrogiem siebie samego, kablem zacinitym wok wasnej szyi. Gdybym siedzia przy maszynie do pisania
wystarczajco dugo, powiedziabym im wszystko o sobie i Nicholasie, a kiedy skoczyby mi si zasb faktw, raczybym ich
szalonymi konfabulacjami, obliczonymi na przykucie uwagi - i zaskarbienie sobie podziwu - mojej publicznoci.
W czowieku tkwi katastrofalne pragnienie dogodzenia innym.
De facto niczym si nie rniem od tych wzitych do niewoli Amerykanw: byem jecem wojennym. Staem si nim
w listopadzie 1968 roku, kiedy F.F.F. zosta wybrany na prezydenta. Wszyscy nimi bylimy. Przebywalimy teraz w ogromnym
wizieniu, bez murw, ograniczonym przez Kanad, Meksyk i dwa oceany. Byli stranicy, klawisze, kable i gdzie na
rodkowym Zachodzie cela odosobnienia w postaci obozw internowania. Wikszo ludzi zdawaa si tego nie zauwaa. Nie
byo fizycznych krat i drutu kolczastego, nie popenili przestpstw, nie zostali aresztowani ani postawieni przed sdem, nie
spostrzegli zatem, e ich sytuacja ulega przeraajcej zmianie. By to klasyczny przypadek czowieka, ktry zosta porwany,
nie ruszajc si z miejsca. Poniewa nigdzie ich nie zabrano i poniewa sami wynieli now tyrani do wadzy, gosujc
w wyborach, wszystko wydawao im si w porzdku. Poza tym lekko liczc jedna trzecia z nich, gdyby miaa wiadomo,
w jakim yje systemie, uznaaby go za dobry pomys. Jak im powiedzia F.F.F., mona byo teraz doprowadzi do honorowego
zakoczenia wojny w Wietnamie, a w kraju do rozbicia tajemniczej organizacji Aramchek. Lojalni Amerykanie znowu mogli
swobodnie odetchn. Ich wolno czynienia tego, co im si kae, zostaa uratowana.
Ponownie zasiadem do maszyny i sporzdziem kolejne owiadczenie. Miaem wiadomo, jakie to wane, aby dobrze
si z tego wywiza.
DO AMERYKASKICH SI POLICYJNYCH
Ja, Philip K. Dick, nigdy was nie lubiem, a wamanie do mojego domu tudzie fakt, e skrztnie chowacie prochy
w moich gniazdkach i telefonie, mwi mi, e wy rwnie za mn nie przepadacie. Przy caej mojej, odwzajemnianej, antypatii
do was, jest kto, kogo jeszcze bardziej nie lubi, a mianowicie PAN NICHOLAS BRADY. Uwaam, e wy take powinnicie
zapaa do niego antypati. Pozwol sobie wyniszczy powody, dla ktrych tak sdz.
Po pierwsze, PAN NICHOLAS BRADY nie jest czowiekiem w zwykym sensie tego sowa. Zawadna nim (a
dokadniej, ku zaskoczeniu nas wszystkich pewnego dnia zawadnie) obca forma ycia pochodzca z innego ukadu
gwiezdnego. Przesanka ta daje asumpt do daleko idcych spekulacji.
By moe, zwaywszy na to, e param si zawodowo pisaniem fantastyki naukowej, wyobraacie sobie, e konfabuluj,
aby sprawdzi wasz reakcj. Mylicie si, drogie siy policyjne. Jake bym pragn, aby tak byo. Na wasne oczy widziaem,
jak PAN NICHOLAS BRADY da dowd na to, e dysponuje niezwykymi, nadprzyrodzonymi mocami, nadanymi mu przez
pozaziemski i pozaludzki byt zwany Valisem. Widziaem, jak PAN NICHOLAS BRADY przenika przez ciany. Widziaem, jak
topi wzrokiem szko. Pewnego dnia, tytuem demonstracji swych oszaamiajcych mocy, PAN NICHOLAS BRADY sprawi,
e na nie ogrodzonym pastwisku koo autostrady nr 91 zmaterializowao si Cleveland, po czym znikno, ku osupieniu
wszystkich oprcz nas. Kiedy przyjdzie mu ochota, PAN NICHOLAS BRADY znosi ograniczenia czasowo-przestrzenne.
Moe wrci do zamierzchej przeszoci bd przeskoczy o wiele stuleci w przyszo. Jeli zechce, moe przenie si
bezporednio na Alfa Centauri bd jakkolwiek inn...
Szlag trafi, pomylaem. Przerwaem pisanie. Moim zamiarem byo tak jaskrawe przerysowanie, aby panowcy nie
wierzyli mi ani przez sekund.
Zaczem si wic zastanawia nad chopakiem i dziewczyn, ktrzy przynieli mi zabjczy zestaw I ty moesz zosta
agentem. Podczas rozmowy specjalnie im si nie przygldaem, lecz obraz ich twarzy odcisn mi si w pamici. Dziewczyna,
pomylaem, cakiem-cakiem: ciemne wosy, zielone oczy, inteligentny wyraz twarzy, wiele lat modsza ode mnie. Wtedy mnie
to jednak nie zaniepokoio.
Wziem do rki czerwono-biao-niebiesk teczk i znalazem przyklejon do niej bia kartk z nazwiskami i numerami
telefonw dwjki panowcw. Ano, pomylaem, moe jest inne wyjcie z sytuacji. Moe nie musz zastosowa si do ich
da. Moe powinienem poprosi o pomoc w przygotowaniu tych owiadcze.
Kiedy opracowywaem w mylach strategi, jak powinienem przyj wobec czarnowosej dziewczyny z PAN-u,
zadzwoni telefon. By to Nicholas.
Powiedziaem mu, co si wydarzyo tego wieczoru.
- Zrobisz to? - spyta. - Napiszesz o mnie owiadczenie?
- No... - zaczem.
- To nie takie atwe, kiedy chodzi o ciebie samego, prawda?
- Kurde, stary, podkadaj mi w domu prochy. Znajomy gliniarz da mi cynk wczoraj wieczorem. Szukaem ich ca noc.
- Na mnie te co maj. Albo maj, albo co spreparuj, tak jak w twoim przypadku. Jedziemy na tym samym wzku,
Phil. Zdecyduj, co zamierzasz zrobi, ale jeli na mnie doniesiesz...
- Prosz mnie, ebym powiadczy o twojej lojalnoci wobec ustroju - przerwaem mu, ale wiedziaem, e ma racj.
W pewnym sensie wpadlimy do tego samego szamba. Metody nacisku byy te same.
Nicholas mia suszno, kiedy powiedzia: To nie takie atwe, kiedy chodzi o ciebie samego.
Sraj na nich, zasugerowaem mu kiedy.
Bardzo uyteczna rada... Teraz przysza kolej na mnie. I bya to rzecz bolesna. Wbijaa mi si gboko w dusz,
widrowaa, jtrzya, palia. I nie przychodzio mi do gowy absolutnie adne rozwizanie.
Oprcz takiego, eby zadzwoni do dziewczyny z PAN-u i sprbowa j omota. Zaleaa od tego moja wolno, moje
ycie. A take wolno i ycie Nicholasa.

25 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


12
Dziewczyna nazywaa si Vivian Kaplan. Zaczekaem godzin, aby na pewno zdya wrci do domu, po czym
wykrciem numer.
- Halo?
Przywitaem si, przedstawiem i wyjaniem, e pisanie owiadczenia o Nicholasie idzie mi strasznie opornie.
- Moe dlatego, e tak duo o nim wiem. Chyba wicej ni ktokolwiek inny. Trudno zdecydowa, co zamieci, a co
pomin. W kocu chciabym zosta pozytywnie sklasyfikowany.
Sdziem, e to ostatnie zdanie j przekona.
- Jestem pewna, e si pan z tym upora - odpara Vivian Kaplan. - Jest pan zawodowym pisarzem. Nawet gospodynie
domowe i mechanicy jako sobie radz.
- Moe moje problemy wynikaj wanie z tego, e jestem zawodowym pisarzem.
- Jak to?
- No, pisz fantastyk. Jestem przyzwyczajony do zmylania rnych rzeczy.
- Nie wolno panu nic zmyla w tych dokumentach, Phil.
- Niektre fakty z ycia Nicholasa sprawiaj wraenie czystej fantazji, sowo daj!
To j troch zmieszao.
- Tak?
- Kompromitacja, ktra zmusia go - zmusia nas troje - do wyjazdu z Berkeley i osiedlenia si tutaj. W wikszoci
trzyma te sprawy w najgbszej tajemnicy.
- Kompromitacja, tajemnica - powtrzya Vivian.
- Nie mg zosta w Berkeley. Czy wchodzioby w gr, eby pani przysza do mnie jeszcze raz i omwia ze mn t
spraw?
- Ale tylko na chwil - zastrzega si Vivian.
- Tylko eby pomc mi zacz - powiedziaem ucieszony. P godziny pniej may czerwony chevy II zaparkowa na
moim podjedzie. Wysiada z niego Vivian Kaplan, z torebk w doni i ubrana w krtki paszcz ze sztucznej skry. Wpuciem
j do rodka.
- Jestem pani naprawd zobowizany - zagadnem, posadziwszy j w salonie. Wziem od niej paszcz i powiesiem
w szafie.
Vivian wyja z torebki may notatnik i dugopis.
- Na czym polegaa kompromitacja pana Bradyego w Berkeley? Niech pan dyktuje, ja zaprotokouj.
Przyniosem z kuchni butelk wina, picioletniego Louis Martini.
- Dzikuj, nie pij - powiedziaa Vivian.
- Tylko na sprbowanie. To dobry rocznik.
- Jak na sprbowanie, to niech bdzie.
Nalaem nam obojgu wina. Puciem w tle muzyk i zrobiem kameralne owietlenie. Jednak Vivian chyba tego nie
zauwaya. Skupiona czekaa na to, co miaem do powiedzenia. Wina nawet nie tkna.
- Nicholas rozmawia z Bogiem - oznajmiem. Wytrzeszczya oczy i rozdziawia usta.
- To si zaczo jeszcze w Berkeley. Jako dziecko by kwakrem. Jestem pewien, e macie to w swoich archiwach.
Kwakrzy wierz, e Duch wity moe nawiedzi czowieka i mwi do niego. Przez cae ycie Nicholas czeka, a Bg ktry jest tosamy z Duch witym, zwaszcza dla trynitarianina, a obaj z Nicholasem jestemy trynitarianinami7 - przemwi
do niego. Kilka lat przed naszym wyjazdem z Berkeley, na pocztku lat szedziesitych, Bg przemwi do niego po raz
pierwszy.
Vivian nic nie notowaa, tylko suchaa.
- Od tego czasu Nicholas utrzymuje zaye stosunki z Bogiem. Rozmawia z nim tak samo jak my teraz ze sob
rozmawiamy.
- Chryste, to nie do wykorzystania - powiedziaa Vivian. - Nie mog tego umieci w raporcie.
- Zna pani inne osoby, ktre regularnie komunikuj si z Bogiem? Cae ycie Nicholasa obraca si wok tego.
Mwienie do Boga i suchanie Jego odpowiedzi to dla niego wszystko. Co zreszt zrozumiae. Chciabym by na jego miejscu.
Vivian odoya dugopis.
- Jest pan pewien, e nie jest psychicznie chory? Mnie to przypomina historie opowiadane przez wariatw.
- Powinna to pani zanotowa. Zdradz pani kilka rzeczy ktre Bg mu przekaza.
- Nic mnie to nie obchodzi! - zdenerwowaa si Vivian - To nie ma adnego podtekstu politycznego. Na co nam tego
typu informacje?
- Bg powiedzia, e spuci plagi na cay ten kram i zmyje go z powierzchni ziemi. Plagi z gatunku pynnych, sdzc po
tym, jak przedstawi spraw. Co z wod.
- Co za pierdoy!
- Owiadczy rwnie, jak si zdaje, e umieci na niebie tcz. Ju po fakcie, jako znak pokoju midzy Bogiem
a czowiekiem.
- Nie sta pana na nic lepszego? - spytaa cierpko Vivian.
- Mwiem pani, e mam kopoty z zapisaniem tego. Dlatego prosiem, eby pani do mnie przysza.
Usiadem na sofie obok niej i wziem do rki jej dugopis.
- Zapisz pierwsze zdanie. Nicholas Brady...
- cign mnie pan tutaj, eby mi opowiedzie o przeyciach religijnych paskiego przyjaciela? Nie moemy nic zrobi
7 Denominacja wymylona przez autora.

26 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


w sprawie przey religijnych. Bg nie ma w sobie nic antypastwowego. Nie figuruje na naszej licie. Nie ma pan dla mnie
nic innego?
- W Berkeley rozmawianie z Bogiem to kompromitacja. Nick by tam skoczony, kiedy zwierzy si z tego ludziom.
Przepdzili go jak zwierz.
- Czego mona si spodziewa po Berkeley? Sami ateici i komuchy. Nie dziwi mnie to. Ale tu jest Orange County. Tu
jest realny wiat.
- Chce pani powiedzie, e tutaj to nie stanowi problemu?
- Oczywicie, e nie.
Odetchnem z ulg.
- W takim razie Nicholas nareszcie jest bezpieczny.
- Phil, na pewno wie pan o Nicholasie inne rzeczy, ktre, rozumie mnie pan, ktre odsunyby te historie z Bogiem na
dalszy plan.
- Boga nie mona odsun na dalszy plan. Jest wszechmogcy i wszechwiedzcy.
.- Mam na myli w kontekcie charakterystyki politycznej, ktr prbujemy sporzdzi.
- Niech si pani napije wina - zaproponowaem, podajc jej kieliszek.
- Nie pij wina - odpara podnieconym tonem. - Ale przyniosam ze sob troch super trawki.
Otworzya torebk i zacza grzeba w rodku. Nie byem szczeglnie zaskoczony. To si zgadzao z moim obrazem
metod stosowanych przez suby bezpieczestwa.
- Potrzebuj pudeeczka do ugniecenia - powiedziaa. - I co paskiego w rodzaju karty kredytowej. To si nada.
Znalaza w portfelu wizytwk.
- Niech mi pani pozwoli zobaczy.
Wycignem do i Vivian pooya na niej lufk trawy. Zaniosem narkotyk do azienki, gdzie natychmiast zamknem
za sob drzwi. Wrzuciem marihuan do ubikacji i spuciem wod. Nie znajd w moim domu kontrabandy, a w kadym razie
tej lufki.
- Co pan robi? - zawoaa ostro Vivian zza zamknitych drzwi. Zacza si dobija. - Co pan zrobi?
Spuciem wod jeszcze raz, dla pewnoci, po czym niespiesznie otworzyem drzwi.
- Wyrzuci pan do ubikacji? - spytaa z niedowierzaniem.
- Tak.
- Dlaczego? Zreszt niewane. Stao si. Mam troch wietnego haszu, zapalimy sobie. Na szczcie przyniosam ze
sob fajeczk.
Wrcia do salonu. Poszedem za ni. Zdaem sobie spraw e z haszem nie pjdzie mi ju tak atwo. Nikt dobrowolnie
nie rozstanie si z haszem, zwaszcza po tym, co wanie zrobiem.
Vivian siedziaa na sofie, boso i z kolanami podcignitymi pod brod, i zapalaa w fajeczce ma porcj haszu.
- Prosz.
Podaa mi fajeczk, gdy poszed z niej dym.
- To najlepszy hasz, jaki miaam od miesicy. Mona naprawd odlecie.
- Nie chc w moim domu narkotykw.
- Nikt nie zobaczy.
- Jestem inwigilowany.
- Kady myli, e jest inwigilowany. Jaram od dwch lat i ani razu mnie nie przyskrzynili.
- Tak, ale pani jest panowcem.
- Dlatego to dla mnie jeszcze bardziej niebezpieczne. Wikszo panowcw nie bierze. To bardzo ryzykowne, by
w PAN-ie i jara. Mog to robi tylko wrd takich ludzi jak pan. To jeden z powodw, dla ktrych byam zadowolona, kiedy
mnie do pana przydzielili. Dlatego przyszam, kiedy pan zadzwoni, ebymy mogli sobie razem zajara.
- Ja nie bior.
- Oczywicie, e pan bierze. Wszyscy o tym wiedz. Jest pan jednym z najwikszych punw w Ameryce. Mona to
przeczyta w notach biograficznych do paskich ksiek. Wemy to, co Harlan Ellison napisa w Dangerous Visions. Mamy to
w trzech egzemplarzach. I wszyscy pana przyjaciele mwi, e pan bierze.
- To byo zmylone, eby nakrci sprzeda.
- Bierze pan. Ale mwmy sobie na ty, skoro ju razem jaramy, zgoda? - Skinem gow. - Oddawaj fajeczk. Teraz
moja kolej si sztachn.
Fajeczki nie mona tak atwo spuci z wod w ubikacji, wic oddaem j Vivian, ktra zacigna si gboko i twarz
jej poczerwieniaa.
Oddajc mi fajeczk, powiedziaa, krztuszc si:
- Po haszu dostaj chcicy.
- Aha. No.
- A ty dostajesz chcicy?
Sztachna si jeszcze raz. Oczy miaa szkliste i wzrok jej si rozmywa. Cae jej ciao wydawao si wiotkie, cudownie
odprone.
- Chodmy do sypialni - zaproponowaem..- Za chwilk. Jak skoczymy z haszem.
Dalej palia, teraz rytualnie, opieszale i z delektacj. Jej troski, jej zdenerwowanie kwesti mojego raportu
i wyrzuceniem przeze mnie lufki trawy - wszystko to si rozwiao.
Przysza pora, aby si odegra na tyranii politycznej, ktra mnie przeladowaa. Kiedy maa Vivian Kaplan zostanie
moj kochank, nie bd si musia wicej przejmowa moim raportem. Wziem j za rk, odoyem fajeczk na stolik
i postawiem Vivian na nogi.
- Zaywasz piguk? - spytaem, kiedy j prowadziem korytarzem do sypialni. Musiaem j podtrzymywa, eby si nie
27 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


osuna na cian.
- Oczywicie, e tak - odpara.
Odruchowo zacza rozpina bluzk, kiedy zblialimy si do otwartych drzwi sypialni. Nucca pod nosem
i umiechnita pod wpywem haszu wesza do rodka, a ja kopniciem zamknem za nami drzwi.
- Chwileczk - powiedziaem, gdy usiada na skraju ka i zacza zdejmowa spdnic. - Zaraz przyjd.
Wrciem do salonu, gdzie zostaa fajeczka. Ostronie woyem j do torebki Vivian i zasunem zamek - jeli wpadnie
policja i znajdzie narkotyk, nie bdzie wtpliwoci, do kogo on naley. Na przekr wysikom Vivian nie bd mogli mnie
zapuszkowa za posiadanie.
- Pospiesz si! - zawoaa Vivian z sypialni. - Zaczynam odpywa.
Kiedy wrciem, leaa naga na ku, a jej ubranie tworzyo stert na krzele przy stoliku z maszyn do pisania.
- Czasami po haszu chce mi si spa - powiedziaa. - Musz od razu zabra si do rzeczy, bo pniej jestem za bardzo
odleciana.
Kochalimy si. Pod koniec Vivian istotnie zapada w gboki, niczym nie zmcony sen. wietnie, mwiem sobie, gdy
szedem na palcach do azienki wzi prysznic, jestem teraz panem sytuacji - a nie ofiar. Ta dziewczyna nie bdzie mnie ju
wicej szpiclowaa. Zamieniem wroga w co jeszcze lepszego ni w przyjaciela: we wsplnika seksualnego.
Umyty wrciem do sypialni i zastaem Vivian pic pod kodr.
- Vivian - powiedziaem, szarpic j za rami - przynie ci co? Napijesz si czego?
- Jestem godna - wymamrotaa gosem cikim od snu. - Jak odlec, to zawsze jestem potem godna. Kiedy zaczynaam
pali hasz, zjadaam pniej wszystko, co miaam w lodwce. Poow kurczaka, pizz, dwa hamburgery, karton mleka...
Wszystko, co znalazam.
- Mog ci podgrza zamroon woowin w ciecie.
- Masz co zimnego do picia, pepsi czy co w ten dese?
Miaem puszk piwa bezalkoholowego Coors, ktr jej przyniosem. Vivian siedziaa w bielinie na ku i pia piwo.
- Co robisz, kiedy nie pracujesz dla PAN-u? - spytaem. - Znaczy, chyba nie cay czas wykonujesz dla nich zlecenia?
- Ucz si.
- Gdzie? Stanowy w Fullerton? Santa Ana College?
- Valentia High. Jestem w ostatniej klasie. W czerwcu zdaj matur.
- Chodzisz do oglniaka! - wyrzekem wstrznity. - Vivian... - Odebrao mi gos. Dygotaem ze strachu. - Ile ty masz
lat, do jasnej ciasnej?
- Siedemnacie. We wrzeniu skocz osiemnacie.
Chryste Panie! Wszystko zrozumiaem. Nieletnia. A seks z nieletni to przestpstwo. Tak samo cikie jak prochy nawet cisze. Wystarczy, e zgosi to policji. Automatycznie mnie aresztuj.
- Vivian - zazgrzytaem zbami - nie masz prawa ze mn spa. Nie wiesz o tym? - Zaczem gromadzi w jednym
miejscu jej ubranie. - Musisz std natychmiast i!
- Nikt nie wie, e tu jestem - odpara spokojnie Vivian. Dalej pia piwo. - Poza Billem.
- Co za Bill, do cholery?
- Chopak, z ktrym tu dzisiaj przyszam. Powiedziaam mu, e zadzwoni do niego, jak wrc do domu, eby wiedzia,
e nic mi si nie stao. Jestemy zarczeni.
Sytuacja mnie przerosa. Opadem bezwadnie na krzeso naprzeciwko niej i wpatrywaem si w ni tpo.
- On si nie pogniewa - stwierdzia Vivian. - Byleby na czas zoy raport. Tylko na tym mu zaley, na gromadzeniu
punktw. Mamy system norm i Bill zawsze przekracza norm. Jest najbardziej zaangaowanym panowcem w naszej grupie.
Dlatego go lubi. Jakby rwnoway moj, wiesz, obojtn postaw, jak oni to nazywaj. Mao mi zaley na punktach
i wyrabianiu normy. Po prostu lubi poznawa ludzi, ktrych nam przydzielaj.
A ja sam si w to wpltaem. To by mj pomys, mj podstp, zwabi dziewczyn wieczorem do domu pod jakim
pretekstem, eby si z ni przespa. Chciaem zrobi hop do ka, a wyldowaem na wiziennej pryczy. Cudownie. Co
powinienem teraz zrobi? Maj mnie, bez dwch zda. Wsppraca ze subami albo wizienie okrgowe, nie mam innego
wyboru. A w wizieniu okrgowym ludzie umieraj, zatuczeni pakami na mier. To jest na porzdku dziennym. Zwaszcza
winiowie polityczni.
Bd do koca ycia pisa raporty, powiedziaem sobie. I donosy na przyjaci. Jeli zadaj, ebym napisa ca
ksik o Nicholasie, bd musia si zgodzi. Vivian Kaplan ma mnie w garci. Chyba zostaem wrobiony, pomylaem nagle.
Ona mnie skusia. To dlatego wysyaj atrakcyjne mode dziewczyny; nieletnie, ktre nie wygldaj na nieletnie. Dziewczyny
z haszem, dugimi nogami i zachcajcym, niewinnym umiechem, ktre chtnie przyjad do ciebie pnym wieczorem bez
obstawy. Dziewczyny, ktrych numery telefoniczne widniej na tym cholernym zestawie donosiciela, wielkie jak byk. Rwnie
dobrze mogyby mie wypisane na czole Przele mnie.
- Wrmy do tej sprawy z Bogiem - powiedziaa Vivian rzeczowym tonem. Hasz przesta dziaa i razem z nim z Vivian
wyparowaa sodycz. - Nie moesz tego wykorzysta, Phil. Nie interesuje nas to, e Nicholas Brady rozmawia z Bogiem.
Chcielibymy si dowiedzie, czy podtrzymuje zwizki z Parti Komunistyczn z czasw berkeleyowskich, kiedy by aktywnie
zaangaowany politycznie. Mj zwierzchnik sdzi, e Brady zaatwi sobie prac w Progressive Records, eby mc dyskretnie
lansowa nowych lewicowych artystw. To ich staa metoda. Oczywicie sam Brady nie prowadzi adnej dziaalnoci. Jednak
musi utrzymywa kontakty z ludmi, ktrzy udzielaj mu instrukcji, choby tylko korespondencyjnie. Mgby czyta jego
korespondencj, prawda? W ten sposb partia sprawuje kontrol: poczt z Nowego Jorku, gdzie operuje KGB. W ten sposb
miejscowy rezydent jest powizany z Moskw i midzynarodow sieci planowania. Chcemy wiedzie, ktrzy
z zaangaowanych przez niego artystw s kryptokomunistami i od kogo otrzymuje polecenia. To s dwa zasadnicze kierunki...
- Nicholas chce po prostu zarobi par groszy - przerwaem jej znuonym tonem. - eby go byo sta na posanie
dziecka do ortodonty.
- Nie spotyka si z nikim z Nowego Jorku? Albo nie rozmawia przez telefon?
28 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


- Zacie mu podsuch, ja mam to gdzie...
- Gdyby mg dosta w swoje rce jego billing i sprawdzi, czy dzwoni do Nowego Jorku, to by...
- Vivian, nie zrobi tego.
- Czego?
- Nie bd szpiclowa Nicholasa. Ani nikogo innego. Spadajcie na drzewo. Zabieraj swj zestaw maego donosiciela
i zjedaj. Ju si dosy nasuchaem.
- Sporo na ciebie mamy - stwierdzia Vivian po chwili milczenia. - Sporo osb duo wie na twj temat.
- I co z tego? - odparem zrezygnowany i zmczony tym wszystkim, gotowy rzuci rcznikiem, cokolwiek miaoby si
sta. Istniay granice tego, co mogli mi zrobi.
- Czytaam twoje akta.
- No i?
- No i starczy tego na postawienie zarzutw, ktre daoby si udowodni w sdzie.
- I tu si mylisz - powiedziaem, ale to ja blefowaem, nie ona. Oboje o tym wiedzielimy. Zauwayem wyraz pewnoci
na jej twarzy.
- Chcesz, ebymy dobrali si do ciebie zamiast Nicholasa?
Wzruszyem ramionami.
- Da si to zaatwi - cigna. - Tak naprawd moemy zniszczy was obu, wasze ycia s ze sob splecione. Jak jeden
si wywrci, to automatycznie pocignie za sob drugiego.
- Tak powiedzia ci twj zwierzchnik w kwaterze gwnej PAN-u?
- Omawialimy spraw. W wikszej grupie.
- No to rbcie, co chcecie. Wiem ju o prochach, ktre mi tutaj podrzucacie. Znalazem je i zniszczyem. Dostaem
cynk.
- Nie moge znale wszystkiego.
- Jest tego nieskoczona ilo?
- Nie, ale osoba, ktra je ukrya...
Urwaa.
- Jeli on potrafi je ukry - odparem ze znueniem - to ja potrafi je znale. A jak znajd, to po sprawie. Tak jak
z trawk, ktr przyniosa. Panowiec, ktry pali trawk... To si nie trzyma kupy. Ty i twoja sakramencka fajeczka, Chryste
Panie, jak tylko wyja trawk, wiedziaem, e prbujesz mnie wrobi.
- Phil, ju od dawna mamy na ciebie a za duo. To, co zrobiam dzisiaj wieczr, to jest nic. e si z tob przespaam..
- Pozwl, e rzuc okiem na twoje prawo jazdy.
Przysza mi do gowy pewna myl. Moe Vivian wcale nie jest nieletnia. Minem j pdem i pobiegem do salonu.
Vivian pucia si za mn, prbujc mnie wyprzedzi, ale korytarz by za wski. Pierwszy dotarem do salonu i do jej torebki.
- Nie dotykaj tego! - wrzasna.
Zapaem jej torebk, daem z ni szpul do azienki i zamknem za sob drzwi na klucz. W uamku sekundy
wytrzsnem zawarto torebki na azienkowy dywanik.
Prawo jazdy dawao Vivian dziewitnacie lat. Nie bya nieletnia. A wic za t przynt policyjn nie byo side. Ten
problem z gowy. Uzmysowio mi to jednak, jak niewiele mnie dzieli od przepaci, jak niewiele brakuje, abym wpad
w otcha wiecznej zatraty.
Otworzyem drzwi azienki. Vivian nie byo nigdzie wida. Nadstawiem ucha i usyszaem jej gos gdzie w oddali.
Rozmawiaa w sypialni przez telefon.
Kiedy tam wszedem, odoya suchawk i zmierzya mnie wyzywajcym spojrzeniem.
- Mog dosta z powrotem moje rzeczy? - spytaa.
- Jasne. Le na dywaniku w azience. Sama sobie pozbieraj.
Towarzyszyem jej do azienki, gdzie uklka i zacza zbiera z podogi dokumenty, kosmetyki, portfel i rozmaite
drobiazgi.
- Co zrobia? Zadzwonia do PAN-u i powiedziaa, e plan nie wypali?
Vivian powkadaa wszystko z powrotem do torebki, wstaa z klczek, bez sowa posza do sypialni, aby woy buty,
wrcia do salonu po paszcz, po czym, zgromadziwszy wszystkie swoje rzeczy, cznie z fajeczk do haszu, otworzya drzwi
frontowe i posza podjazdem do swego samochodu.
Odprowadziem j. Noc bya ciepa i przyjemna. Miaem doskonay nastrj. Uniknem kolejnej policyjnej puapki.
- Jeszcze si zobaczymy, Phil - powiedziaa Vivian.
- Nie - odparem, otwierajc dla niej drzwi samochodu. - Nie mam ochoty wicej si z tob widzie. W ku ani gdzie
indziej.
- A jednak jeszcze si zobaczymy.
Vivian wsiada i zapalia silnik.
- Nic na mnie nie masz - stwierdziem. - Nic mnie nie obliguje do tego, ebym si z tob spotka.
- Spytaj mnie, co robiam, kiedy brae prysznic.
Patrzyem, jak spokojnie siedzi za kierownic.
- Ty...
- Schowaam tak, e nigdy nie znajdziesz.
Zacza szybko podciga szyb do gry.
- Co schowaa?
Zapaem za szyb, ale Vivian dalej krcia korbk. Pocignem za klamk, ale guzik by wcinity.
- Kokain - odpara.
Okno si zamkno, wrzucia bieg, samochd z rykiem szarpn do przodu i z piskiem opon skrci ostro w prawo.
29 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


Staem i patrzyem bezsilnie, jak moda funkcjonariuszka odjeda.
Gwno prawda, pomylaem. Kolejny blef, tak jak z nieletnioci. Ale... Skd mog mie pewno? Spdziem pod
prysznicem co najmniej pitnacie minut. Vivian Kaplan miaa pitnacie minut zupenej swobody, moga przez ten czas
schowa wszystko, co chciaa - schowa, pogrzeba w moich rzeczach, przeczyta moje teksty, sprawdzi, co gdzie jest...
Moga zrobi wszystko, na co miaa ochot. Przypuszczalnie pjcie ze mn do ka byo podstpem obliczonym na
odwrcenie mojej uwagi od zasadniczej sprawy. A zasadnicz spraw by fakt, e funkcjonariuszka rzdowa, ktra przedstawia
si jako taka i miaa subow opask, uzyskaa ode mnie niczym nie obwarowane pozwolenie na poruszanie si po moim
domu przez peen kwadrans, bez wiadkw. Bya u mnie cakowicie legalnie. Zaprosiem j. A wszystko po telefonie od
znajomego gliny, ktry mnie przestrzega.
Szkoda traci czas na przestrzeganie mnie, powiedziaem sobie w nie kontrolowanym przypywie rozpaczliwej
wciekoci. Jestem za mocno pieprznity. Nie sucham, co si do mnie mwi, dalej robi gupoty. Zapraszam ich do siebie.
Potem zamykam si na pitnacie minut w kabinie prysznica, pozwalajc im hasa po caym domu. Moga mi podoy nie
tylko prochy, ale nawet pistolet. Nie zatrzymam ju tego, stocz si na samo dno. Ofiara policyjnego podstpu, ktry zosta
przeprowadzony idealnie, bo ja odwaliem za nich wikszo roboty.
Przypumy jednak, e to kolejne kamstwo. Przypumy, e nie schowaa adnej koki. Dziaka koki jest mikroskopijna.
Mgbym szuka tygodniami i nie znale, a jeli nic nie ma, to doprowadz si do szalestwa, wpdz si w paranoidaln
psychotyczn gorczk, lecz nie znajd - nie znajd i nigdy si nie dowiem, czy byem par centymetrw od celu, czy te
kokaina nigdy nie istniaa. Jednoczenie, w kadej sekundzie dnia i nocy, bd czeka, kiedy wpadn gliny i mnie zgarn wywal dziur w cianie i natychmiast znajd kok. Dziesi lat kicia.
Nagle zmrozia mnie myl, e moe Vivian dzwonia, aby da sygna do akcji. Sygna, na ktry policja czekaa. Moe
Vivian daa im zna, e cz podoonych wczeniej narkotykw jest na swoim miejscu, e jeli wami si i zrobi rewizj, to
co znajd.
W takim razie moje dni - moje godziny - s policzone. Nie ma sensu szuka. Lepiej usi. Wr do domu i usid
sobie.
Tak uczyniem. Zamknem drzwi frontowe i usiadem na sofie. Po jakim czasie wstaem i wczyem radio. Znowu
usiadem. Suchaem publicznego wykonania koncertu fortepianowego Es-dur Beethovena, siedziaem, suchaem, czekaem,
nadstawiaem uszu, czy nadjeda samochd. To byo okropne przeycie. Czas rozciga si nieskoczenie. W kocu musiaem
i do kuchni i spojrze na zegar kuchenki gazowej, bo nie miaem nawet przyblionego pojcia, ktra jest godzina. Mina
godzina, potem dwie. Nikt nie przyjecha: adnych aut, adnego omotania do drzwi, adnej broni przeadowywanej na
pompk i mczyzn w mundurach. Tylko wczone radio i pusty dom, jeli nie liczy mnie.
Przesunem rk po czole. Byo gorce i mokre od potu. Poszedem do azienki po termometr, strzepnem
i zmierzyem sobie temperatur. 39,1: ze strachu i napicia dostaem gorczki. Moje ciao rozchorowao si od stresu, ktremu
byo poddawane, niesprawiedliwego i nie zasuonego, ale bardzo realnego. Vivian postpia bardzo sprytnie, e si zmya,
kiedy tylko mi o tym powiedziaa. Niezalenie od tego, czy mwia prawd. Gaz do dechy i rura. Jeli si tu znowu pokae, to
j zamorduj. Wie o tym. Nawet si nie zbliy.
Jeli wyjd z tego cay i zdrowy, powiedziaem sobie, to napisz o tym ksik. Sprbuj to jako przemyci do
powieci. eby inni wiedzieli. Osoba i postpek Vivian Kaplan przejd do historii. Obiecuj to sobie, eby mie motywacj do
dalszego ycia.
Nigdy nie przechod po pisarzu, jeli nie masz pewnoci, e si nie podniesie za twoimi plecami. Jeli spalisz go na
stosie, to sprawd, czy rzeczywicie nie yje. Bo jeli przeyje, przemwi. Przemwi w formie pisemnej, na zadrukowanej
stronie, ktr nieatwo jest zniszczy.
Ale czy ja yj? - zadaem sobie pytanie.
Czas pokae. Na razie czuem si tak, jakby zadano mi miertelny cios, gboko wbito kling. Bl by nie do
wytrzymania. Ale moe przeyj. Przeyem atak na swj dom. Przeyem bardzo wiele. Przypuszczalnie to te przeyj.
A wtedy PAN bdzie miao kopoty, zwaszcza Vivian Kaplan.
Powiedziaem to sobie, ale tak naprawd w to nie wierzyem. Byem przekonany, e PAN i ich szef Ferris Fremont
trzymaj mnie w garci. I sam zastawiem na siebie puapk - to byo najgorsze, to najbardziej bolao. Moja wasna
przebiego zdradzia mnie, wydaa w rce wroga. To byo trudne do zniesienia.
13
Gliniarze nie przyjechali. Cokolwiek kombinowaa Vivian Kaplan, rzecz rozesza si po kociach i mogem da sobie na
luz. Temperatura ciaa wrcia do normy, cinienie krwi przypuszczalnie te. Zaczem rozsdniej myle. Spytaem jednak
prawnika, jak si zachowywa w zwizku z podkadaniem mi przez policj narkotykw.
- Niech pan napisze list do brygady antynarkotykowej Orange County. Przedstawi im sytuacj.
- Czy oni...
- Dalej mog zrobi panu nalot, ale jeli znajd w archiwach paski list, powinni potraktowa pana z wiksz
wyrozumiaoci.
Nic si jednak nie zdarzyo. Znowu mogem spa w nocy. Vivian najwyraniej blefowaa. Zaczem zauwaa, e duo
si wok mnie blefuje. Wida policja upodobaa sobie t metod. Dziki niej podejrzany sam wykonywa czarn robot, jak
dowodnie pokazao moje zachowanie.
Takich jak ja jedz na niadanie, powiedziaem sobie. Mj pomys, aby zwabi Vivian i wytarza si z ni na sianie,
powanie nadwery we mnie wiar w moj taktyk. Straciem przekonanie, czy rzeczywicie ja i ludzie tacy jak ja koniec
kocw zwyci. Aby tak si stao, musiabym si wyleczy z gupoty.
Rzecz jasna, opowiedziaem o wszystkim Nicholasowi. Rzecz jasna, nie dowierza mi.
- Co zrobie?! - zawoa. - Przespae si z panwk, ktra miaa w torebce prochy? Chryste Panie! Gdyby dali ci pik
30 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


do metalu ukryt w ciecie, przeciby kraty, ale nie eby uciec z wizienia, tylko eby si do niego zakra. Chcesz, ebym
przynis ci ciasto? Rachel z ochot je upiecze. Pik zaatw sobie sam.
- Vivian wykrcaa mi tyle numerw naraz, e si zgubiem.
- Siedemnastoletnia dziewczyna wsadza inteligentnego dorosego mczyzn do wizienia. Mimo e on jest
superostrony.
- To nie byby pierwszy raz - stwierdziem zgodnie z prawd.
- Trzymaj si od niej z daleka - poradzi mi Nicholas. - adnych kontaktw. Umilaj sobie czas z dziwkami, jeli musisz.
Z kad, tylko nie z ni.
- Dobra - rzuciem rozdraniony.
Wiedziaem jednak, e jeszcze si zobacz z Vivian Kaplan. Ona mnie znajdzie. W starciu z wadzami bdzie nastpna
runda - moe nawet kilka. Dopki nie uznaj, e Nicholas i ja jestemy cakowicie unieszkodliwieni.
Zadaem sobie pytanie, czy rzekoma opieka, ktr Valis roztacza nad Nicholasem, obejmuje take mnie. W kocu
jechalimy na tym samym wzku: dwie wane stacje w sieci kultury popularnej, jak to ujli panowcy. Filary vox populi, e si
tak wyra.
Chyba jedynym podmiotem, do ktrego moglimy si zwrci w tej tyraskiej sytuacji, by Valis. Valis kontra F.F.F.
Ksi tego wiata - Ferris Fremont - i jego wrg z innego wymiaru, wrg, o ktrego istnieniu Fremont nawet nie wiedzia.
Pd umysu Nicholasa Bradyego. Prognoza nie bya zachcajca. Wolabym co lub kogo bardziej konkretnego. Ale lepsze to
ni nic. wiadomo istnienia takiego sprzymierzeca napawaa pewn otuch. Nicholas, podczas naszych zakonspirowanych
rozmw w cztery oczy, roztacza przede mn wizje zakrojonych na ogromn skal operacji Valisa i jego transcendentnych si
przeciwko okrutnej niewoli, w ktrej si znajdowalimy. To byo z pewnoci lepsze ni ogldanie telewizji, ktra wywietlaa
gwnie propagandowe fabuy wypiewujce peany na cze policji, wadzy w ogle, wojny, wypadkw samochodowych
i Dzikiego Zachodu. W filmach tych zwyciay proste cnoty. John Wayne sta si oficjalnym bohaterem ludowym Ameryki.
Po za tym nadawano cotygodniowe Rozmowy z czowiekiem, ktremu ufamy - Ferris F. Fremont siedzia
w owietlonej ogniem z kominka alkowie w Biaym Domu.
Nakonienie mas do suchania przemwie Ferrisa Fremonta stanowio niemay problem, poniewa prezydent potwornie
przynudza. Ludzie czuli si tak, jakby siedzieli na nie koczcym si wykadzie z jakiego specjalistycznego zagadnienia
ekonomicznego - i to byo wanie to, bo Fremont zawsze podawa statystyki podsunite mu przez poszczeglne resorty.
Wszystko wskazywao na to, e za jego pozbawion wyrazu osob krya si w Biaym Domu potna ekipa, nigdy nie
widziana, ktra nieprzerwanym strumieniem dostarczaa mu informacji na kady temat zwizany z jego rzdami. Fremont
najwyraniej nie uwaa tego za nieciekawe.
- Wytop elaza - mamrota, bdnie odczytujc poow sw z kartki - wzrs o trzy procent, wzbudzajc uzasadniony
optymizm w sektorze rolnym.
Zawsze miaem poczucie, e ponownie znalazem si w szkole, a kwestionariusze, ktre musielimy pniej wypenia,
wzmacniay to wraenie.
Lecz mimo e Ferris Fremont gra rol prezentera danych dostarczanych mu przez jego ekip, nie by marionetk. Kiedy
oddala si od scenariusza, ktry dla niego przygotowano, wychodzia na wierzch jego prawdziwa natura dzikiej bestii. Lubi to
robi, kiedy wchodziy na tapet sprawy zwizane z Ameryk i jej honorem. Miejscem, gdzie amerykascy chopcy strzegli
tego honoru, bya Azja Wschodnia, i Fremont nigdy nie przepuci okazji do wygoszenia jakiego zaimprowizowanego
komentarza na ten temat. W takich chwilach jego ziemista twarz nabrzmiewaa ponur determinacj i, jkajc si, wygasza
deklaracje nieprzejednania skierowane do wszystkich tych, ktrzy przemyli wali o wejciu w konflikt z potg amerykask.
Jeli uwierzy Fremontowi, mielimy tej potgi na kopy. Poowa czasu schodzia mu na ostrzeganiu nieokrelonych wrogw
naszego pastwa, eby z nim nie zadzierali. Z reguy przyjmowaem, e chodzi o Chiczykw, chocia rzadko widzia powd,
by wymieni ich z nazwy. Jako czowiek urodzony w Kalifornii, zarezerwowa dla Chiczykw specjalne miejsce w swoim
sercu. Jego sowa kazay podejrzewa, e Chiczycy policzyli nam zbyt drogo za pooenie torw kolejowych - sprawa,
o ktrej nie potrafi zapomnie, a zreszt honor by mu na to nie pozwoli.
By najgorszym mwc, jakiego w yciu syszaem, sowo daj. Czsto yczyem sobie, eby niewidzialna ekipa jego
komilitonw z Biaego Domu wyonia ze swych szeregw osob umiejc mwi i wydelegowaa j, aby dokoczya
wygaszanie przygotowanej dla Fremonta przemowy. Jeliby odzia t osob w odpowiednio dobrany prkowany garnitur
i krzykliwy krawat, niewielu ludzi zauwayoby rnic.
Te syntetyczne pogawdki nadawane byy przez wszystkie stacje telewizyjne w porze najwyszej ogldalnoci i mdrzej
byo ich sucha. Naleao to robi przy otwartych drzwiach frontowych, aby patrole panowcw mogy przeprowadzi
wyrywkowe kontrole. Rozdawali niewielkie kwestionariusze z rnymi prostodusznymi pytaniami na temat przemwienia
z danego dnia. Naleao zaznaczy waciwe odpowiedzi i wrzuci kwestionariusz do skrzynki na listy. Olbrzymia ekipa
w Biaym Domu skrupulatnie sprawdzaa odpowiedzi, aby si przekona, czy ludno rozumie to, co syszy. Mielimy
obowizek wpisa na kwestionariuszu swj numer ubezpieczenia spoecznego. Wadze ewidencjonoway dane na temat
obywateli wedug numerw ubezpieczenia spoecznego. Kademu zakadano teczk, w ktrej przechowywano przesane poczt
testy wyboru, nikt nie wiedzia, po co. Ocenialimy, e teczki musz by bardzo opase. Moe kwestionariusze zawieray
pytania puapki, tak jak cz K w Minnesota MultiPhasic badajca poziom prawdomwnoci.
Czasami pytania rzeczywicie sprawiay wraenie podstpnych i otwieray pole do odpowiedzi, ktre mogy cign na
nas kopoty.
Sia militarna Rosji w stosunku do wolnego wiata (1) maleje; (2) wzrasta; (3) pozostaje mniej wicej na tym samym
poziomie.
Rachel, Nicholas i ja, wsplnie wypeniajc kwestionariusze, naturalnie zaznaczylimy (2). Goszona przez wadze
ideologia stale podkrelaa wzrastajc potg Rosji i potrzeb podwojenia budetu zbrojeniowego przez wolny wiat w celu
dotrzymania kroku wrogowi.
Jednak dalsze pytanie kazao si zastanowi, czy to rzeczywicie jest waciwa odpowied.
31 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


Rosyjska technika jest (1) bardzo dobra; (2) przecitna; (3) typowo nieudolna.
Jeli zaznaczyby (1), to by wygldao, e komplementujesz komunistw. Odpowied (2) wydawaa si najlepsza, bo
przypuszczalnie bya zgodna z prawd, ale (3) byo tak sformuowane, e naleao sdzi, i kady prawomylny obywatel
powinien je bez zastanowienia zaznaczy. W kocu czego mona si spodziewa po zniewolonych sowiaskich umysach?
Oczywicie typowej nieudolnoci. To my jestemy bardzo dobrzy, nie oni.
Ale jeli rosyjska technika jest typowo nieudolna, to jakim sposobem (2) ma stanowi poprawn odpowied na
poprzednie pytanie? Jakim cudem kraj z typowo nieudoln technik sta si silniejszy od nas? Nicholas, Rachel i ja wrcilimy
do poprzedniego pytania i zmienilimy odpowiedzi na (1). Teraz nie kciy si ju z typowo nieudoln technik.
Cotygodniowy kwestionariusz zawiera wiele puapek. ZSRR, niby japoski zapanik, by zarazem durny i cwany, silny i saby,
z duymi szansami na zwycistwo i skazany na nieuchronn porak. My, mieszkacy wolnego wiata, mielimy tylko jedno
zadanie: nie ustawa w czujnoci. Temu suyo regularne wypenianie kwestionariuszy.
Rozwizanie powyszego dylematu poda nam tydzie pniej Ferris Fremont. Jakim sposobem nard z typowo
nieudoln technik sta si silniejszy od nas? Poprzez dziaalno wywrotow w naszym pastwie, poprzez zwodzenie
Amerykanw na manowce defetyzmu i podcinanie tym samym ich woli walki. Kolejny kwestionariusz zawiera pytanie na ten
temat:
Najwikszym wrogiem, ktremu musi stawi czoo Ameryka, jest (1) Rosja; (2) nasz bezprecedensowo wysoki poziom
ycia; (3) tajne elementy infiltrujce nasze spoeczestwo.
Wiedzielimy, e naley odhaczy (3). Jednak Nicholas by tego wieczoru w nieco wariackim nastroju. Chcia zaznaczy
(2).
- To nasz poziom ycia nas zgubi, Phil - powiedzia, puszczajc do mnie oko. - Zaznaczmy wszyscy (2).
- A ja ci mwi, e zgubi nas robienie sobie jaj z kwestionariuszami - odparem. - Oni traktuj te odpowiedzi powanie.
- Nawet ich nie czytaj - zaoponowaa Rachel. - Chc tylko sprawdzi, czy ludzie suchaj cotygodniowych przemwie
Fremonta. Jak mieliby przeczyta dwiecie milionw kwestionariuszy na tydzie?
- Czytanie maszynowe, komputer to robi - wyjaniem.
- Gosuj za zaznaczeniem (2) przy tym pytaniu - owiadczy Nicholas i tak uczyni.
Wypenilimy kwestionariusze do koca, po czym z inicjatywy Nicholasa poszlimy razem do skrzynki pocztowej, aby
wrzuci trzy ofrankowane koperty dostarczane przez rzd.
- Chc z tob porozmawia - powiedzia do mnie Nicholas, gdy tylko znalelimy si na zewntrz.
- Dobra.
Sdziem, e chodzi mu o kwestionariusze. Nicholasa zaprztao jednak co innego. Gdy tylko zacz mwi,
zrozumiaem, dlaczego zachowywa si tak dziwnie.
- Odebraem najbardziej zdumiewajc ze wszystkich dotychczasowych transmisj od Valisa - oznajmi ciszonym,
bardzo powanym gosem. - Zupenie mn to wstrzsno. To, co byo wczeniej... Zreszt opowiem ci. Znowu ukazaa mi si
ta kobieta. Siedziaa w nowoczenie urzdzonym pokoju dziennym, na pododze koo stolika do kawy. Miaa wok siebie
kilkunastu facetw, wszystkich ubranych w drogie garnitury ze wschodniego wybrzea, stroje czonkw establishmentu.
Mczyni byli modzi. Toczyli jak zaart dyskusj. Nagle kobieta, kiedy zdali sobie spraw z jej obecnoci, ona... - Urwa Wczya swoje trzecie oko, to z obiektywem zamiast renicy Skierowaa je na nich i, Phil, czytaa im w duszach. Wszystkiego
si o nich dowiedziaa: co zrobili i nie przyznaj si do tego co zamierzaj. Cay czas si przy tym umiechaa. Oni si nie
domylali, e kobieta ma to wszechwidzce oko i czyta w nich jak w ksice. Nie byo przed ni tajemnic, nie dao si przed
ni nic ukry. Wiesz, czego si o nich dowiedziaa?
- Powiedz mi.
- Byli spiskowcami. Zorganizowali wszystkie zamachy: na doktora Kinga, obu Kennedych, Jima Pikea, Malcolma X,
Georgea Lincolna Rockwella: szefa partii nazistowskiej... To wszystko ich sprawka. Phil, Bg mi wiadkiem, ona to
zobaczya. I kiedy na ni patrzyem, spyno na mnie zrozumienie, kim ona jest: sybill. Rzymsk sybill, ktra strzee
republiki. Naszej republiki.
Dotarlimy do skrzynki pocztowej. Nicholas zatrzyma si, odwrci do mnie i pooy mi do na ramieniu.
- Przekazaa mi, e widziaa ich i wie, co zrobili. I e odpowiedz za to. Fakt, e ich widziaa, gwarantuje to. Nie ma
sposobu, aby uniknli konsekwencji za to, co zrobili.
- A oni nie zdawali sobie sprawy z jej obecnoci.
- Nawet si nie domylali, e ich czyny s znane, e ona o nich wie. Nie przyszo im to do gowy, dalej dowcipkowali
i miali si jak paczka przyjaci, a ona obserwowaa ich tym trzecim okiem, okiem z obiektywem, i umiechaa si razem
z nimi. A potem oko z obiektywem znikno i znowu wygldaa jak zwyczajna osoba. Niczym si nie rnia od normalnych
kobiet.
- Jaki jest cel spisku?
- To wszystko kolesie Ferrisa Fremonta - odpar Nicholas chrapliwym gosem. - Bez wyjtku. Dano mi do zrozumienia,
zrozumiaem, e rzecz dzieje si w Waszyngtonie, w pokoju hotelowym, w luksusowym hotelu.
- Jezu. Wic tak, dostrzegam tu dwie odrbne informacje. Po pierwsze, nasza sytuacja jest gorsza, ni sdzilimy. Po
drugie, otrzymamy pomoc.
- O, ta kobieta nam pomoe, bez dwch zda. Mwi ci, stary, nie chciabym by w ich skrze. A oni dalej szczerzyli
ky i dalej si wygupiali. Myl, e im si udao. S w bdzie. Ju po nich.
- Mylaem, e raczej po nas.
- Nie, po nich.
- Musimy co zrobi?
- Ty chyba nie, ale... - Nicholas zawaha si. - Myl, e ja bd musia co zrobi. Myl, e si mn posu, kiedy
przyjdzie pora. Kiedy przystpi do dziaania.
- Ju przystpili do dziaania. Choby to, e ci powiedzieli. Jeli powiedz wystarczajcej liczbie ludzi, to bdzie
32 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


zupenie inna rozmowa. Jeli ludzie dowiedz si prawdy o tym, w jaki sposb obecny reim doszed do wadzy. Po trupach, po
trupach kilku spord najwybitniejszych postaci naszych czasw.
- To przeraajce.
- Jeste pewien, e ci si to wszystko po prostu nie przynio?
- To byo we nie - przyzna Nicholas. - Jeszcze nigdy mi czego takiego nie przetransmitowali. Phil, widziae, co si
stao tego wieczoru, wiesz, z Johnnym.
- Czyli to Ferris iFremont zleci zamachy.
- Tego dowiedziaa si sybilla, tak.
- Dlaczego wybraa akurat ciebie, eby ci to przekaza?
- Phil, ile trwa wydanie ksiki? Od momentu, kiedy zaczynasz pisa?
- Minimum ptora roku.
- To za dugo. Ona nie zamierza tyle czeka. Widziaem to po niej. Czuem to.
- A ile zamierza czeka?
- Myl, e w ogle. Myl, e dla nich planowanie i dziaanie to jedno i to samo. Planuj i dziaaj jednoczenie. Dla
nich pomyle, to zrobi. S form absolutnego intelektu, czystymi umysami. Ta kobieta to wszechwiedzcy umys, przed
ktrym nic si nie ukryje. Ciarki czowieka przechodz.
- Ale to bardzo dobra nowina.
- W kadym razie dla nas. Ju niedugo nie bdziemy musieli wysya tych sakramenckich kwestionariuszy.
- Wiesz, co powiniene zrobi? Powiniene napisa do Ferrisa Fremonta, e rzymska sybilla podejrzaa jego i jego
zbirw. Co wiesz o rzymskiej sybilli? W ogle co o niej wiesz?
- Sprawdziem dzi rano w Britannice - powiedzia Nicholas. - Jest niemiertelna. Pierwotna sybilla ya w Grecji. Bya
wyroczni boga Apolla. Potem strzega Republiki Rzymskiej. Napisaa kilka ksig, ktre otwierali i czytali, kiedy republice
grozio niebezpieczestwo. Myl teraz o tych duych, podobnych do Biblii ksigach, ktre pokazywali mi na pocztku, kiedy
zaczy si moje doznania. Wiesz, sybilla staa si wit postaci dla chrzecijan. Uwaali j za proroka, takiego jak prorocy
hebrajscy. Czuwajcego nad bogobojnymi, sprawiedliwymi ludmi, aby nie staa im si krzywda.
Wydawao si, e wanie tego nam potrzeba. Boskiej opieki. Straniczka republiki odpowiedziaa na wezwanie
z drugiego koca tunelu czasu, jak miaa w zwyczaju. W kocu czy Stany Zjednoczone nie byy przedueniem Republiki
Rzymskiej w linearnym czasie? Pod wieloma wzgldami tak. Odziedziczylimy rzymsk sybill. Bya niemiertelna, wic
kontynuowaa swoje dzieo po tym, jak Rzym znikn... znikn, lecz istnia dalej w nowych formach, z nowymi systemami
jzykowymi i nowymi zwyczajami. Lecz zasadnicza idea cesarstwa przerwaa: jeden jzyk, jeden system prawny, jedna
moneta, dobre drogi - i chrzecijastwo, w pniejszym okresie oficjalna religia Cesarstwa Rzymskiego. Po mrokach
wczesnego redniowiecza stopniowo odbudowalimy, a nawet rozbudowalimy to, co byo dawniej. Macki imperializmu
signy a do Azji Poudniowo - Wschodniej.
A Ferris F. Fremont jest naszym Neronem, pomylaem.
- Gdyby opublikowanie ksiki nie trwao tak dugo - odezwa si Nicholas - to uznabym, e Vais mnie poinformowa
po to, ebym powtrzy wszystko tobie i eby ty wykorzysta to jako pomys na fabu. Ale czynnik czasowy wyklucza t
hipotez... chyba e ju to zrobie.
Rzuci mi pene nadziei spojrzenie.
- Nie - odparem z ca szczeroci. - Nigdy nie wykorzystaem ani jednej rzeczy z tego, co mi powiedziae. Za bardzo
popieprzone.
- Ale w to wierzysz, co?
- Wierz we wszystko. Jak mi kiedy powiedzia agent FBI, ktry mnie maglowa: Wierzysz we wszystko, co ci
nagadaj.
- I nie moesz tego wykorzysta?
- To jest przeznaczone dla ciebie. Zwrcili si do ciebie, nie do mnie. Wic bierz si do roboty.
- Zabior si do roboty, kiedy dostan sygna. Bodziec aktywacyjny.
Wic dalej na to czeka. Czekanie musiao by dla niego trudne, ale z pewnoci atwiejsze ni konieczno
podejmowania decyzji, co i kiedy zrobi. Wystarczyo, e zaczeka, a bez adnych dziaa z jego strony przyjdzie sygna
i aktywuje wielowiekow istot, ktra w nim drzemaa.
- Jeli Valis zamierza usun Ferrisa Fremonta z urzdu - powiedziaem - to ciekawe, jak planuje tego dokona.
- Moe zsyajc na jego synw wady okooporodowe.
Parsknem miechem.
- Wiesz, z czym mi si to kojarzy? Jehowa kontra Egipcjanie.
Nicholas nie odpowiedzia na to. Szlimy dalej.
- Jeste pewien, e to nie Jehowa? - spytaem.
- Trudno jest udowodni negatywn tez, czyli e co czym nie jest.
- Ale czy powanie rozwaye moliwo, e to Jehowa? Bo jeli tak, to nie moemy przegra, a oni nie mog wygra.
- Ju po nich - orzek Nicholas.
- Wiesz, co ich czeka? Zakrzepy, wysokie cinienie, problemy z sercem, rak; ich samoloty bd spaday na ziemi;
owady zjedz ich ogrody; na powierzchni ich basenw na Florydzie zakwitnie zabjcza ple. Wiesz, co to znaczy prbowa
si postawi Jehowie?
- Nie mw mi. Ja tego nie robi. Za nic w wiecie bym tego nie zrobi.
- Bo nie ma w wiecie nic gorszego.
Nagle Nicholas pochyli gow i chwyci mnie mocno za rami.
- Phil... Widz tylko olepiajce karuzele ognia. Jak ja wrc do domu? - Strach spowodowa drenie jego gosu. Karuzele ognia, jak fajerwerki... Mj Boe, jestem praktycznie lepy!
33 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


Tak zacza si jego wewntrzna przemiana. C za zowrbny pocztek: musiaem odprowadzi go do domu, do ony
i syna, jakby by dzieckiem. Przez ca drog mamrota ze strachu, kulc si i trzymajc mnie kurczowo. W yciu nie
widziaem go takiego przeraonego.
14
Przez nastpny tydzie plamy ognia utrzymyway si, przesaniajc Nicholasowi widzenie, ale tylko w nocy.
Upoledzone zostao widzenie nocne. Lekarz, ktry go zbada, powiedzia mu, e to przypomina zatrucie alkaloidami
belladonny. Czy bra ostatnio duo rodkw antyalergicznych? Nie, odpar Nicholas. Po kilku dniach przesta chodzi do pracy.
Krcio mu si w gowie, a kiedy prbowa prowadzi samochd, rce mu dray i nie mia czucia w stopach. Lekarz
przypisywa to trucinie lub toksynie, lecz nie potrafi sprecyzowa, o ktr z tych moliwoci chodzi.
Zagldaem do Nicholasa codziennie. Jednego dnia zastaem go usadowionego przy stoliku, na ktrym stao kilka
buteleczek witamin, cznie z olbrzymim plastikowym flakonikiem witaminy c.
- Co to wszystko ma znaczy? - spytaem go.
Nicholas, ktry siedzia blady i zmartwiony, wyjani, e prbuje po swojemu wypuka toksyn z organizmu. Wyczyta
w swoich leksykonach, e witaminy rozpuszczalne w wodzie maj dziaanie moczopdne. Liczy na to, e jeli wemie ich
wystarczajco duo, to pozbdzie si byskajcych k poszarpanego, kolorowego ognia, ktre przeladoway go noc albo
kiedy mruga.
- Sypiasz w nocy? - spytaem.
- Nie - przyzna. - Nic a nic.
Prbowa zostawia wczone radio, nastawione na muzyk modzieow, ale po kilku godzinach muzyka nabieraa
gronych, zowieszczych tonw, a teksty ulegay groteskowym znieksztaceniom, wic musia wycza radio.
Lekarz podejrzewa, e to moe by zwizane z nadcinieniem. Robi te aluzje do ewentualnych narkotykw. Nicholas
nic jednak nie bra. Byem tego pewien.
- A jeli ju zasn - poskary si Nicholas drcym gosem - to mam koszmarne sny.
Opowiedzia mi jeden z nich. W tym nie Nicholas by zamknity w malekiej klatce u stp Koloseum w staroytnym
Rzymie. Po niebie latay olbrzymie skrzydlate jaszczury, ktre go szukay. W pewnym momencie wszystkie naraz go
zauwayy. Znurkoway i natychmiast zaczy otwiera drzwiczki klatki. Wzity w puapk, o wos od mierci, Nicholas mg
tylko prbowa odstraszy jaszczury sykiem. Wszystko wskazuje na to, e nalea do jakiego bliej nie okrelonego gatunku
maych ssakw. Rachel zbudzia go z tego snu, a on, czciowo przytomny, wysun jzyk i dalej sycza wciekle i nieludzko,
chocia, powiedziaa mi Rachel, oczy mia szeroko otwarte. Kiedy ju cakiem oprzytomnia, opowiedzia jej nieskadn
histori o tym, jak szed w stron jaskini, w ktrej mieszka, prowadzony przez swojego kota Charleya. Rozejrzawszy si po
pokoju, Nicholas zacz biadoli z przeraeniem, e Charleya nie ma. Jak on teraz znajdzie drog bez swojego kota, skoro jest
lepy?
Od tej pory cay czas mia wczone radio, nastawione na modzieow muzyk. A do czasu, gdy ktrej nocy usysza
jak radio mwi do niego. Wulgarnym, agresywnym jzykiem.
- Nicholasie, ty kutasie - mwio radio, naladujc gos popularnej wokalistki, ktrej ostatnia pyta wanie bya
puszczana. - Posuchaj, Nicholasie, ty kutasie. Jeste gwno wart i umrzesz. Ty nieudaczniku! Nicholasie, ty kutasie! Umrzesz,
umrzesz, umrzesz!
Sucha tego, siedzc na ku, zupenie rozbudzony. Tak, radio mwio Nicholasie, ty kutasie i gos rzeczywicie
przypomina gos znanej piosenkarki. Jednak, zda sobie spraw ze zgroz, to bya tylko imitacja. Gos by zbyt okrutny, zbyt
metaliczny, zbyt syntetyczny. Mechaniczna parodia jej gosu. Zreszt ta piosenkarka nie powiedziaaby czego takiego, a gdyby
powiedziaa, stacja by tego nie pucia. Sowa te skierowane byy wycznie do niego.
Po tej historii ju nigdy nie wczy radia.
W dzie bra coraz wiksze iloci rozpuszczalnych w wodzie witamin, zwaszcza C, a w nocy lea bezsennie, jego
myli goniy napdzane strachem, a przed oczami wiroway kolorowe piy tarczowe, zupenie zasaniajc drzwi. A gdyby tej
nocy zdarzya si jaka sytuacja awaryjna? Gdyby Johnny zachorowa? Nicholas nie zdoaby zawie go do szpitala. Gdyby
w ich bloku mieszkalnym wybuch poar, Nicholas przypuszczalnie nie trafiby do wyjcia. Ktrego wieczoru dziewczyna,
ktra mieszkaa na drugim kocu korytarza, poprosia go, eby zszed z ni na parter rzuci okiem na bezpieczniki. Zszed z ni
po zewntrznych schodach, lecz kiedy chwil pniej pobiega na gr, eby odebra telefon, bka si po omacku
w ciemnociach, spanikowany i zdezorientowany, a w kocu Rachel zesza mu na ratunek.
W kocu znalaz si w gabinecie psychiatrycznym, po raz pierwszy w yciu. Psychiatra zdiagnozowa u niego stan
maniakalny i przepisa mu leczenie wglanem litu. Oprcz witamin Nicholas faszerowa si teraz tabletkami wglanu litu.
Roztrzsiony i przestraszony, nie rozumiejcy, co si z nim dzieje, zamkn si w sypialni, nie majc ochoty - nie mogc nikogo widzie.
Nastpna tragedia, jaka na niego spada, przybraa posta ropnego i wronitego w ko zba mdroci. Nicholas nie
mia wyboru, jak tylko natychmiast umwi si na wizyt u doktora Kosha, najlepszego chirurga dentystycznego w rodkowym
Orange County.
Pentotal sodu przynis mu wielk ulg. Bodaj po raz pierwszy od trzech tygodni Nicholas cakowicie straci
wiadomo. Wrci do domu w dobrym nastroju, ktry si rozwia, gdy prokaina przestaa dziaa i w pozszywanej szczce
eksplodowa bl. Przez reszt dnia Nicholas lea, wiercc si i krcc. Przez ca noc bl by tak dotkliwy, e Nicholas
zapomnia o wirujcych piach tarczowych. Nastpnego dnia zatelefonowa do doktora Kosha i poprosi o rodek znieczulajcy.
- Nie daem panu recepty? - spyta Kosh zdziwiony. - Zadzwoni do apteki i poprosz, eby zaraz panu dostarczyli.
Przepisuj panu darvon-N. semka wrosa w uchw. Musielimy jakby... no, rozborowa uchw, eby powyciga kawaki
zba.
Nicholas siedzia z nasiknit torebk herbaty midzy szczkami i czeka, a goniec z apteki zadzwoni do drzwi.
34 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


W kocu rozleg si dwik dzwonka.
Wci otpiay z blu, Nicholas podszed do drzwi i otworzy je. Za progiem staa dziewczyna z gstymi czarnymi
wosami, tak czarnymi, e a mienicymi si granatowo. Miaa na sobie nieskazitelnie biay strj. Na jej szyi Nicholas zobaczy
zot koli, ze zot ryb zawieszon midzy ogniwami zotego acucha. Zafascynowany, hipnotycznie zapatrzony
w naszyjnik, Nicholas nie potrafi wydusi z siebie ani sowa.
- Osiem czterdzieci dwa - powiedziaa dziewczyna. Podajc jej banknot dziesiciodolarowy, Nicholas spyta:
- Ten naszyjnik... co to jest?
- Starodawny symbol - odpara, podnoszc lew rk, eby pokaza na zot ryb. - Uywany przez pierwszych
chrzecijan.
Trzymajc w rku pudeko z lekarstwem, Nicholas patrzy, jak dziewczyna odchodzi. Sta tam dalej jak sparaliowany,
a w kocu Rachel klepna go w rami, eby go przywrci do przytomnoci.
Lekarstwo umierzyo bl i po kilku dniach Nicholas sprawia wraenie, e jest z nim lepiej. Dalej jednak odczuwa
skutki zabiegu i pozosta w ku, eby odpocz. Piy tarczowe na szczcie znikny. Nie widzia ich od wizyty u doktora
Kosha.
- Chciaem ci poprosi o przysug - powiedzia ktrego dnia do Rachel wybierajcej si na zakupy do Alpha Beta. Mogaby mi kupi kilka wiec wotywnych i szklany wiecznik? wiecznik musi by biay, wiece te.
- Co to jest wieca wotywna? - zdziwia si Rachel.
- Taka krtka, gruba. Z takich, co si pal w kocioach katolickich.
- Do czego ci one potrzebne?
- Nie wiem - odpar szczerze Nicholas. - Chyba eby... si wyleczy. Musz wrci do zdrowia.
By teraz spokojniejszy, ale bardzo saby po zabiegu. W kadym razie wygldao na to, e odzyska spokj ducha. Lk,
dezorientacja i panika, ktre widzielimy na jego twarzy, nareszcie znikny.
Odwiedziem go tego wieczoru.
- Jak twoje oczy? - spytaem.
- Dobrze.
Lea na ku, w ubraniu, na stoliku obok pona biaa wieca wotywna.
Gdy zamknem za sob drzwi sypialni, Nicholas powiedzia wpatrzony w sufit:
- Phil, naprawd syszaem, jak mwili to w radiu. Nicholasie, ty kutasie, Nicholasie, ty kutasie, bez koca.
Tylko mnie o tym powiedzia.
- Jednoczenie wiem, e to niemoliwe, eby w radiu tak mwili. Dalej sysz w gowie ten gos. Mwi bardzo powoli,
bardzo natarczywie. Jakby kto prbowa mnie zaprogramowa. Rozumiesz? Zaprogramowa mnie, ebym umar. Demoniczny
gos. To nie by gos czowieka. Podejrzewam, e syszaem go wiele razy we nie, tylko nie zapamitaem. Gdybym nie
cierpia na bezsenno...
- Sam powiedziae, e to niemoliwe.
- Moliwoci techniczne istniej. Na przykad elektroniczne naoenie sygnau za pomoc maego nadajnika
umieszczonego bardzo blisko, powiedzmy w ssiednim mieszkaniu. Wtedy sygna nie dotarby do adnego innego odbiornika
oprcz mojego. Albo z przelatujcego nad nami satelity.
- Z satelity?
- Satelity s wykorzystywane na szerok skal do nielegalnego wprowadzania sygnaw na czstotliwociach
uywanych przez amerykaskie stacje radiowe i telewizyjne. Zawsze chodzi o treci podprogowe. U mnie z jakiego powodu
nastpi przeciek do wiadomoci, co nie byo przewidziane. Co pochrzanili podczas transmisji. W kadym razie cakiem mnie
to rozbudzio, czego na pewno nie mieli w planach.
- Kto miaby to robi?
- Nie wiem. Nie mam na to teorii. Pewnie jaka agenda rzdowa. Albo Sowieci. W dzisiejszych czasach po niebie lata
mnstwo tajnych radzieckich nadajnikw, ktre emituj na takie zaludnione obszary jak nasz. Nadaj wistwa, mieci,
pikantne sugestie i nie wiadomo co jeszcze.
- Ale skd twoje imi?
- Moe kady usysza swoje wasne imi. Michaelu, ty cwelu. Johnie, ty kutafonie. Nie wiem. Nie mam ju siy si nad
tym zastanawia.
Pokaza na wiec wotywn, ktra troch migotaa.
- To dlatego chcesz, eby si cay czas palia - powiedziaem ze zrozumieniem. - eby odpdzi...
- eby nie zwariowa.
- Nick, wyjdziesz z tego, nic ci nie bdzie. Wymyliem teori. Wirujce karuzele ognia wziy si z trucizn, toksyn,
ktre sczy ci do organizmu zaropiay zb mdroci. To, co syszae w radiu te. Miae silnie zatruty organizm, nie zdajc
sobie z tego sprawy. Teraz, kiedy ju ci usunli zb, organizm si oczyci i wyzdrowiejesz. Dlatego ju teraz czujesz si lepiej.
- A co ze zotym naszyjnikiem tej dziewczyny? I z tym, co powiedziaa?
- Jaki to ma zwizek ze spraw?
- Cae ycie czekaem, a zapuka do moich drzwi. Poznaem j, kiedy j zobaczyem. To bya ona, miaa na szyi to,
czego si spodziewaem. Musiaem j zapyta, co to jest. Nie mogem si od tego powstrzyma. Phil, ja zostaem
zaprogramowany, eby zada to pytanie. Takie byo moje przeznaczenie.
- Ale to nie byo nieprzyjemne, w przeciwiestwie do pi tarczowych i tego, co syszae w radiu.
- Nie - zgodzi si ze mn Nick. - To byo najwaniejsze dowiadczenie w moim yciu, jakby przebysk... - Umilk na
dusz chwil. - Nie wiesz, jak to jest, czeka rok za rokiem, zadajc sobie pytanie, czy to... czy ona kiedykolwiek si pojawi,
a jednoczenie wiedzie, e si pojawi. Prdzej czy pniej. A potem, kiedy si tego najmniej spodziewasz, ale najbardziej tego
potrzebujesz...
Umiechn si do mnie.
35 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


Dokuczliwoci w przewaajcej mierze ustpiy, ale powiedzia mi, e wci widzi w nocy kolory. Nie poszarpane
karuzele ognia, tylko niewyrane plamy unoszce si w powietrzu. Kolory zmieniay si wraz z jego mylami, wedug
okrelonego klucza. Kiedy w dugich, hipnogogicznych stanach poprzedzajcych zanicie myla o czym erotycznym,
mgawicowe plamy koloru robiy si czerwone. Kiedy wydawao mu si, e widzi Afrodyt, nag, pikn i piersiast. Kiedy
jego myli obracay si wok spraw religijnych, barwne plamy przechodziy w nieskazitelnie biae.
Skojarzyo mi si to z czym, co przeczytaem w Tybetaskiej ksidze umarych, z pomiertnym istnieniem w Bar-do
Tos-grol. Dusza napotyka w swej wdrwce rnobarwne wiata. Kady kolor symbolizuje inn bram ona, inn form
powtrnych narodzin. Zadaniem odeszej z tego wiata duszy jest unikanie wszystkich zych bram ona i dotarcie do
olepiajco biaego wiata. Postanowiem nie mwi o tym Nicholasowi. I bez tego mia wystarczajco poprzestawiane
w gowie.
- Phil - powiedzia - kiedy poruszam si midzy tymi rnokolorowymi plamami wiata, to czuj... To bardzo dziwne.
Czuj, jakbym umiera. Moe podczas zabiegu nastpio co miertelnego w skutkach. Ale nie boj si. To mi si wydaje,
wiesz... To mi si wydaje naturalne.
Naturalne to ostatnie sowo, ktre przyszoby mi w tym kontekcie do gowy.
- Masz jakie dziwne odloty, Nick.
Skin gow.
- Ale co si dzieje. Co dobrego. Myl, e najgorsze ju mino. Gos z radia, ktry ze mnie kpi i ordynarnie mnie
obraa, i piy tarczowe, ktre prawie mnie olepiay, to byo najgorsze. Czuj si lepiej z t wiec. - Pokaza na may, wski
pomie koo ka. - Dziwne... Nie byem nawet pewien, co znaczy sowo wotywny. Nie pamitam, ebym si nim
kiedykolwiek wczeniej posugiwa. Potrzebowaem akurat takiej wiecy i umiaem o ni poprosi, wiedziaem, e to jest
waciwe sowo.
- Kiedy wracasz do pracy?
- W poniedziaek. Oficjalnie jestem na bezpatnym urlopie. Ju nie na chorobowym. To byo straszne, kiedy prawie
olepem i krcio mi si w gowie jak diabli. Baem si, e to nigdy nie minie. Ale kiedy zobaczyem za progiem t dziewczyn
i symbol zotej ryby, wiesz, Phil, w greckiej religii orfickiej, okoo 600 roku p.n.e., pokazywali wtajemniczonemu zoty symbol
i mwili mu: Jeste synem ziemi i gwiadzistego nieba. Przypomnij sobie swoje narodziny. To ciekawe: Gwiadzistego
nieba.
- I przypomina sobie?
- Tego od niego oczekiwano. Nie wiem, jak to naprawd dziaao. Mia pozby si amnezji i zacz sobie przypomina
swoje wite pocztki. O ile dobrze zrozumiaem, o co chodzio w tych caych ceremoniach misteryjnych. To si nazywao
anamneza: zniesienie amnezji, blokady, ktra uniemoliwia przypomnienie sobie. Wszyscy cierpimy na t blokad. Jest te
anamneza chrzecijaska: pami o Chrystusie, Ostatniej Wieczerzy i Ukrzyowaniu. W anamnezie chrzecijaskiej
wydarzenia te s pamitane na takiej samej zasadzie jak zwyke zdarzenia z ycia. To wity wewntrzny cud wiary
chrzecijaskiej. To si dzieje za spraw chleba i wina. To czycie na moj pamitk. Czynisz to i natychmiast przypominasz
sobie Jezusa. Chleb i wino, przystpienie do komunii, sprowadzaj to wspomnienie.
- Dziewczyna powiedziaa ci, e ryba, symbol na zotym naszyjniku, to starodawny symbol chrzecijaski. Jeli wic
dowiadczysz tego, o czym teraz mwie, anamnezy, to przypomnisz sobie Chrystusa.
- Chyba tak.
- Mam wraenie, a waciwie teori, e ju wczeniej widziae czarnowos dziewczyn ze zotym naszyjnikiem.
Przyniosa ci lekarstwo z apteki. Zdarza ci si czasem zamwi do domu, prawda? Moe wic ju u ciebie bya. Albo moge j
widzie w aptece. Dorczyciele krc si po aptece, kiedy czekaj na zlecenie. Czasami nawet staj za lad. To by tumaczyo
szok rozpoznania, zwaszcza e bye jeszcze napany pentotalem sodu. Dj vu, wraenie powstae w warunkach wielkiego
blu i nie wywietrzaego jeszcze...
- Apteka, do ktrej zadzwoni - przerwa mi Nicholas - jest niedaleko jego gabinetu, czyli w Anaheim. Nigdy tam nie
byem. Nigdy u nich nic nie zamawiaem. Ja kupuj w aptece w Fullerton, koo gabinetu mojego lekarza rodzinnego.
Milczenie.
- No to nici z mojej teorii - stwierdziem. - Ale twoje fiksowanie si na naszyjniku w dalszym cigu mona wytumaczy
blem, stresem i dziaaniem pentotalu. Naszyjnik speni role obiektu fiksacyjnego, jak koyszcy si zegarek hipnotyzera. Albo
jak ten pomie wiecy. - Pokazaem na wiec wotywn. - A wzmianka o pierwszych chrzecijanach nasuna ci myl, eby
kupi wiec wotywn. Od zabiegu bye bardzo podatny na sugesti, prawie jakby znajdowa si w hipnotycznym transie.
Zawsze tak si dzieje.
- Jeste pewien?
- W kadym razie uwaam to wyjanienie za logiczne.
- Miaem to niesamowite uczucie, sowo daj, Phil, przez kilka minut po zobaczeniu naszyjnika miaem to
niewiarygodne wraenie, e znalazem si w staroytnym Rzymie, w pierwszym wieku naszej ery. Przysigam. Powiedziaa mi
o tym symbolu i to si natychmiast stao rzeczywiste, absolutnie rzeczywiste. Obecny wiat: Placentia, Orange County, USA,
wszystko znikno. Ale potem wrcio.
- Sugestia hipnotyczna.
Po chwili milczenia Nicholas podj:
- Jeli umieram...
- Nie umierasz.
- Jeli umr, kto albo co bdzie kierowao moim ciaem przez nastpne czterdzieci lat? To moja dusza umiera, Phil, nie
moje ciao. Odchodz. Co musi zaj moje miejsce. I co zajmie, jestem pewien.
Do sypialni wszed kot Nicholasa, Pinky. Wielki kocur wskoczy na ko i zacz pedaowa apkami, mruczc. Patrzy
na Nicholasa z uczuciem.
- Dziwnie wyglda ten twj kot - powiedziaem.
36 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


- Zauwaye, jak si zmieni? Zaczyna ewoluowa. Nie wiem dlaczego. Nie wiem, w jakim kierunku.
Pochyliem si i pogaskaem kota. By duo spokojniejszy ni zwykle, z zachowania bardziej przypomina owc ni
kota. Jakby traci cechy misoercy.
- Charley - powiedziaem, przywoujc sen Nicholasa.
- Nie, Charley odszed - stwierdzi Nicholas, lecz natychmiast si zreflektowa. - Charley nigdy nie istnia.
- W kadym razie od jakiego czasu nie istnieje.
- Charley by zupenie inny ni Pinky. Ale obaj suyli mi za przewodnikw. Kady inaczej. Charley zna las. Bardziej
przypomina kota totemicznego, takiego, jakiego miaby Indianin.
Na poy do siebie, Nicholas mrukn:
- Naprawd nie rozumiem, co si dzieje z Pinkym. Nie chce ju je misa. Kiedy mu dajemy, zaczyna dre. Jakby
w jedzeniu misa byo co zego. Jakby Pinky by chory.
- Zdaje si, e przez jaki czas go nie byo?
- Niedawno wrci - stwierdzi Nicholas oglnikowo. Nie rozwin tej kwestii. - Phil, ten kot zacz si zmienia w tym
samym dniu, w ktrym po raz pierwszy zobaczyem piy tarczowe i musiae mnie odprowadzi do domu. Po twoim pjciu
leaem na sofie z oczami przykrytymi rcznikiem i Pinky wsta, jakby zrozumia, e co mi dolega. Zacz tego szuka. Chcia
zlokalizowa i uleczy chore miejsce, ebym poczu si dobrze. Chodzi po mnie i wok mnie, szuka i szuka. Wyranie
czuem, e robi to z troski o mnie, e mnie kocha. Nie znalaz chorego miejsca. W kocu umoci si na moim brzuchu i lea
tam, dopki nie wstaem. Nawet z zamknitymi oczami czuem, e dalej prbuje znale dolegliwo. Ale przy takim maym
mzgu... Koty maj naprawd mae mzgi.
Pinky lea na ku blisko ramienia Nicholasa, mruczc i patrzc na niego z przejciem.
- Gdyby tak umiay mwi - westchn Nicholas.
- Wyglda, jakby prbowa si z tob porozumie.
- O co chodzi? - spyta Nicholas kota. - Co chcesz powiedzie?
Kot dalej wpatrywa si w jego twarz z wyteniem. Nigdy nie widziaem u zwierzcia takiego spojrzenia, nawet u psa.
- Nigdy wczeniej taki nie by - stwierdzi Nicholas. - Przed t zmian. Przed piami tarczowymi. Przed tym dniem.
- Tym dziwnym dniem.
Dniem, pomylaem, kiedy ycie Nicholasa zaczo ulega przeobraeniu, w wyniku czego sta si saby i bierny, taki
jak teraz: gotowy zaakceptowa wszystko, co przyniesie los.
- Mwi - odezwaem si - e w ostatnich dniach, w epoce paruzji, w zwierztach nastpi przemiana. Wszystkie stan
si oswojone.
- Kto tak mwi?
- wiadkowie Jehowy, midzy innymi. Pokazali mi ksik, ktr prbuj ludziom wcisn. By tam obrazek, na ktrym
rne dzikie zwierzta leay obok siebie, ju nie dzikie. To mi przypomina twojego kota.
- Ju nie dzikie - mrukn Nicholas.
- Ty te sprawiasz podobne wraenie. Jakby wyrwali ci ky... C, pewnie istnieje jaki powd - zamiaem si.
- Par godzin temu zapadem w psen i nio mi si, e wrciem do przeszoci, na greck wysp Lemnos. Widziaem
zoto-czarn waz, ktra staa na trjnonym stole, i pikn kanap... By 842 rok p.n.e. Co si stao w 842 roku p.n.e.? To bya
epoka mykeska, okres wielkiej potgi Krety.
- Osiem czterdzieci dwa to cena za leki przeciwblowe. Kwota, a nie data. Pienidze.
Zamruga.
- Tak, byy te dwie zote monety.
- Dziewczyna powiedziaa do ciebie, Osiem czterdzieci dwa. - Chciaem, eby si skupi, oprzytomnia. - Pamitasz?
A w duchu powiedziaem: Wr, Nicholasie. Do tego wiata. Do teraniejszoci. Wr z tego innego wiata, do ktrego
uciekasz popychany przez bl i strach - strach przed wadzami, strach przed tym, co nas wszystkich czeka w tym kraju.
Musimy stan do ostatecznej rozprawy.
- Musisz walczy, Nick.
- To, co si ze mn dzieje, nie jest ze. Jest dziwne i zaczo si strasznie, ale to mino. Myl, e czego takiego si
spodziewaem.
- Przepuszczaj ci przez wyymaczk. Mnie by to zdenerwowao.
- Moe inaczej nie da si tego zrobi. Co my wiemy o tego rodzaju procesach? Nic. Kto z nas kiedykolwiek by
wiadkiem czego takiego? Myl, e dawniej tego rodzaju rzeczy zdarzay si czsto, ale teraz ju nie. Poza moim
przypadkiem.
Tego wieczoru wychodziem od niego zatroskany. Nicholas postanowi podda si temu, co si z nim dziao, i kropka.
Nikt, cznie ze mn, nie mg mu tego wyperswadowa. Niby d bez wiose puszczona z prdem, nie mia adnej kontroli
nad tym, dokd pynie, pozwala si nie nurtowi do przodu w jednostajn ciemno.
Sdz, e by to sposb na ucieczk od Ferrisa F. Fremonta i wszystkiego, co on symbolizowa. Szkoda, e ja nie
mogem postpi tak samo. Mgbym wtedy przesta si martwi, e uzbrojeni w nakaz rewizji panowcy wywa drzwi
i znajd podrzucone mi prochy, e Vivian Kaplan zoy u prokuratora okrgowego jak sfabrykowan skarg na mnie.
Kiedy Nicholas pooy si tej nocy do ka, jak zwykle stwierdzi, e nie moe zasn. Myli goniy mu coraz
szybciej, a wraz z nimi plamy koloru wyrzucane przez jego mzg w pmrok sypialni. W kocu wsta i poczapa boso do
kuchni po witamin C.
I wtedy dokona wanego odkrycia. Od pocztku zakada, e kapsuki w duej butelce, podobnie jak w poprzedniej,
maj sto miligramw zawartoci substancji czynnej. Tymczasem bya to witamina C o opnionym dziaaniu i jedna kapsuka
zawieraa nie sto, lecz piset miligramw substancji czynnej. A zatem Nicholas piciokrotnie przekracza dawk, ktr sobie
wyznaczy. Szybko obliczy, e przyjmowa ponad siedem gramw dziennie, plus inne witaminy. W pierwszej chwili go to
37 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


wystraszyo, ale wytumaczy sobie, e nic si nie stao, poniewa witamina C rozpuszcza si w wodzie, zostaje wydalona
z moczem w cigu dwudziestu czterech godzin i nie akumuluje si w organizmie. Jednak siedem gramw dziennie to niemaa
dawka. Siedem tysicy miligramw z gr! Niewtpliwie nasyci organizm. Doskonale, powiedzia sobie, to powinno
wypuka wszystko, co byo zwizane na poziomie komrkowym, cznie z wglanem litu; witamina C wychodzi tak samo
szybko jak wchodzi.
Wrci do ka, teraz ju troch przestraszony, pooy si na plecach i przykry kodr. wieca wotywna palia si na
stoliku po jego prawej rce. Gdy jego oczy przyzwyczaiy si do pmroku, zobaczy unoszce si w powietrzu plamy koloru,
ale umykay od niego coraz szybciej, gdy jego myli - maniakalne, jak powiedzia psychiatra - nabieray rozpdu. Uciekaj,
pomyla, tak samo jak moja gowa. Mj umys odlatuje razem z nimi.
Wok cisza. Po jego lewej Rachel...
Cz druga
Nicholas
15
...spaa gboko, niewiadoma, e co si dzieje. Pinky przysypia gdzie w salonie, przypuszczalnie na swoim
ulubionym miejscu na sofie, a w pokoju dziecicym Johnny spa smacznie w maym ku, ktre zastpio koysk.
W mieszkaniu panowaa absolutna cisza, jeli nie liczy dyskretnego buczenia lodwki w kuchni.
Mj Boe, pomylaem, kolory umykaj coraz szybciej, jakby osigay prdko ucieczkow; jakby byy wysysane poza
wszechwiat. Pewnie dotary na kraniec wiata i znikaj gdzie dalej. I moje myli razem z nimi? Zdaem sobie spraw, e
wszechwiat wywraca si na drug stron jak rkawiczka. To byo niesamowite uczucie i ogarn mnie potworny strach. Co
si ze mn dziao i nie miaem komu o tym opowiedzie.
Z jakiego powodu nie przyszo mi do gowy, eby obudzi on. Po prostu leaem i obserwowaem plamy
mgawicowego koloru.
Potem, gdy zamrugaem, dokadnie nade mn pojawi si pstrokaty prostokt. Wzmoona czynno fosfeniczna, zdaem
sobie spraw. Przyszo mi do gowy, e wyzwoliy j ogromne dawki witaminy C, ktre pochonem. Sam to wszystko
spowodowaem, prbujc si wyleczy.
Nienaturalnie pstrokaty prostokt mieni si i opalizowa w samym rodku mojego pola widzenia. Przypomina
nowoczesny obraz abstrakcyjny. Prawie potrafiem poda nazwisko artysty, ale tylko prawie. Byskawicznie, w przeraajcym
tempie permutacji, ktre w brany telewizyjnej nazywaj szybkim montaem, kadr wywaonych, proporcjonalnych kolorw
ustpi innemu kadrowi, rwnie estetycznemu. Na kade pi sekund przypadao ich co najmniej dwadziecia. Kady kadr,
kady abstrakcyjny obraz natychmiast ustpowa innemu. Caociowy efekt by oszaamiajcy. Paul Klee, powiedziaem sobie
z podnieceniem. Widz ca seri reprodukcji prac Paula Klee - a raczej prawdziwe obrazy, ca wystaw w galerii! Pod
wieloma wzgldami bya to najcudowniejsza i najbardziej zdumiewajca rzecz, jak zdarzyo mi si w yciu widzie. Mimo
strachu i niemonoci wyjanienia sobie tego zjawiska, postanowiem dalej lee i cieszy oczy tym spektaklem. Z pewnoci
nigdy wczeniej nie byo mi dane tego rodzaju dowiadczenie. Bya to niezwyka, a nawet wyjtkowa okazja.
Oszaamiajca prezentacja nowoczesnej grafiki abstrakcyjnej trwaa ca noc. Paul Klee ustpi miejsca Marcowi
Chagallowi, Chagall Kandinskyemu, a Kandinsky artycie, ktrego stylu nie rozpoznawaem. Zobaczyem dosownie
dziesitki tysicy grafik kadego mistrza po kolei... co po dwch godzinach zrodzio we mnie pewn refleksj. Ci wybitni
artyci przez cae ycie nie stworzyli tylu dzie. Byo to po prostu niemoliwe. Widziaem ponad pidziesit tysicy prac Paula
Klee, jakkolwiek przyznaj, e znikay tak szybko, i nie mogem wyranie uchwyci adnych szczegw, lecz miaem tylko
oglne wraenie punktw rwnowagi fluktuujcych w rnych obrazach, zmieniajcych proporcje ciemnych i jasnych kolorw,
zrcznych czarnych pocigni pdzlem, nadajcych harmoni czemu, co w przeciwnym razie nie zasugiwaoby na miano
wielkiej sztuki.
Miaem nieodparte wraenie, e chodzi o telepatyczny kontakt z jakim bardzo odlegym miejscem, e kamera
telewizyjna filmuje obrazy wiszce w jakim muzeum. Przypomniaem sobie, e muzeum w Leningradzie posiada pono
niezwyk kolekcj francuskiego malarstwa abstrakcyjnego, co nasuno mi wyjanienie, e radziecka ekipa telewizyjna raz po
raz filmuje dziea, po czym z ogromn prdkoci przekazuje obraz mnie, na odlego dziesiciu tysicy kilometrw. Hipoteza
ta bya jednak tak nieprawdopodobna, e nie mogem jej zaakceptowa. Bardziej prawdopodobne jest, e Sowieci
przeprowadzaj telepatyczny eksperyment, wykorzystujc zbiory abstrakcyjnych dzie jako materia przesyany na odlego
jakiej osobie, a ja z nieznanych przyczyn przechwyciem - czy jak to nazwa - ten eksperyment, przypadkiem nastroiem si
na t sam czstotliwo. Nadawcy nie chodzio o mnie, lecz mimo to widziaem t wspania ekspozycj nowoczesnej grafiki,
cae zbiory leningradzkie.
Ca noc leaem bezsenny i szczliwy, podczony do tego radzieckiego spektaklu, czy cokolwiek to byo. Kiedy
wzeszo soce, wci leaem wycignity na plecach, cakowicie przytomny, nie baem si, nie czuem niepokoju, zaywszy
omiogodzinnej kpieli w tych dynamicznych fluktuacjach eksplodujcych kolorw. Rachel wstaa i marudzc, posza
nakarmi Johnnyego. Kiedy sam podniosem si z ka, stwierdziem, e widz normalnie, oprcz tego, e gdy zamkn oczy,
to ukazuje mi si niezmienny, cakowicie stabilny fosfeniczny obraz tego, na co przed chwil patrzyem: sypialni, a moment
pniej salonu z regaami bibliotecznymi, stojakami na pyty, lamp, telewizorem, meblami. By nawet negatywowy Pinky,
picy smacznie na swoim ulubionym miejscu na kocu kanapy, obok negatywowego New Yorkera.
Dany mi jest nowy rodzaj widzenia, pomylaem. Nowy wzrok. Jakbym do tej pory by lepy. Ale nie rozumiem tego.
Zazwyczaj sadzaem on naprzeciw siebie i z najdrobniejszymi szczegami opowiadaem jej swoje nocne przeycia,
lecz nie tym razem. Byy zbyt... zagadkowe. Skd nadesza transmisja telepatyczna? Czy naleao w jaki sposb
odpowiedzie? Napisa do Leningradu i potwierdzi odbir?
38 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


Moe witamina C wpyna na procesy metaboliczne zachodzce w moim mzgu, spekulowaem. W kocu jest to kwas,
a zatem tak due jej iloci doprowadziy do zakwaszenia mzgu. Przy niskim pH procesy umysowe ulegaj przyspieszeniu,
poziom wzbudzenia neuronowego wzrasta. Moe zjawiska fosfeniczne, w postaci wielobarwnych grafik, byy efektem
szybkiego synchronicznego samowzbudzania neuronowego na nie uywanych dotd obwodach. W takim razie Leningrad nie
mia tym nic wsplnego. Wszystko miao swj pocztek w wewntrznych procesach zachodzcych w mojej gowie.
GABA,8 zdaem sobie spraw. Moje widzenia byy efektem gwatownego spadku poziomu GABA. Rzeczywicie
nastpia nowa aktywno neuronowa, na obwodach do tej pory zablokowanych. Dobrze, e jeszcze nie napisaem do
Leningradu.
Ciekawe, jakiego to rodzaju obwody neuronowe, pomylaem sobie. Przypuszczalnie z czasem si dowiem.
Nie poszedem tego dnia do pracy. Koo poudnia zjawi si listonosz. Chwiejnym krokiem zszedem po zewntrznych
schodach do rzdu metalowych skrzynek na listy, wyjem poczt i wrciem do mieszkania.
Kiedy kadem listy i ulotki reklamowe na stoliku w salonie, nagle spyna na mnie bardzo wyrazista intuicja
i powiedziaem do Rachel:
- Pojutrze przyjdzie list z Nowego Jorku. Jest bardzo niebezpieczny. Chc by tutaj, eby go mie, jak tylko zostanie
przyniesiony.
Przeczucie byo nieodparte.
- List od kogo? - spytaa Rachel.
- Nie wiem.
- Rozpoznasz go?
- Tak.
Nazajutrz nie byo adnej poczty, ale nastpnego dnia przyszo siedem listw, wikszo od terminujcych modych
muzykw, listy przeadresowane do mnie przez Progressive Records. Rzuciwszy okiem na koperty bez ich otwierania,
przeszedem do ostatniego listu. Widniao na nim moje nazwisko i adres, lecz nie byo adresu zwrotnego.
- To ten - powiedziaem do Rachel.
- Nie otworzysz?
- Nie.
Prbowaem wymyli, co powinienem zrobi z listem.
- Ja otworz - postanowia Rachel i uczynia to. - To tylko ulotka reklamowa - stwierdzia, kadc zawarto koperty na
stoliku.
Instynktownie, z nie znanych mi powodw, odwrciem gow, eby tego nie widzie.
- Reklama butw - sprecyzowaa Rachel. - Z firmy wysykowej. Nazywaj si Prawdziwy wiat. Ze specjalnym
obcasem, eby...
- To nie jest ulotka reklamowa. Odwr.
Odwrcia.
- Kto napisa z tyu swoje nazwisko i adres - powiedziaa. - Jaka kobieta. Nazywa si...
- Nie czytaj na gos! Nie chc zna jej nazwiska. Jeli mi przeczytasz, to zapamitam. Pjdzie do moich archiww
pamici.
- Pewnie jest dystrybutorem tych butw. Nick, nie ma si czym denerwowa, to tylko buty.
- Daj mi dugopis i ze trzy kartki papieru maszynowego, to ci poka.
Ja w tym czasie zastanawiaem si, co mam zrobi z t ulotk - fizycznie i w sensie przenonym. Ogarn mnie
miertelny strach, kiedy usiadem przy stoliku nad reklam butw, podczas gdy Rachel posza po dugopis i papier.
Musiaem przeczyta ulotk, aby j odszyfrowa. Pewne sowa, naoone wodnistoczerwono na czarne litery, odcinay
si od reszty, jakby byy wytoczone. Szybko przepisaem je na osobn kartk, ktr podaem Rachel.
- Przeczytaj, ale tylko dla siebie, nie na gos.
Wahajcym si tonem Rachel powiedziaa:
- Tu jest wiadomo dla ciebie. Zawiera twoje imi.
- Co ka mi zrobi?
- Chodzi o nagranie pewnego... To si wie z twoj prac, Nick. Chodzi o czonkw partii, ktrzy... Nic z tego nie
rozumiem - Twj charakter pisma...
- Czyli to do mnie, zwizane z moj prac w Progressive Records i nagrywaniem czonkw partii.
- Ale jak to moliwe? Przecie to jest normalna ulotka, wydrukowana w wielu egzemplarzach. Widziaam, jak
wyowie t wiadomo, wybierae sowa to tu, to tam... Te sowa rzeczywicie tam s, teraz ja te je widz, kiedy patrz na
ulotk. Ale skd wiedziae, ktre wybra?
- Inny kolor. S kolorowe, a pozostae normalne, czarne, bez koloru.
- Cay tekst jest czarny! - zaprotestowaa Rachel.
- Nie dla mnie. - Wci byem pogrony w trwonych, przytaczajcych mylach. - Szyfr od partii. Instrukcje
i nazwisko mojej szefowej, czy jak j tam nazwa. Napisane przez ni wasnorcznie na odwrocie. Mj oficjalny kontakt.
- Nick - szepna Rachel - to straszne. Czy ty...
- Nie jestem komunist - odparem zgodnie z prawd.
- Ale wiedziae, e to przyjdzie. I umiae to odszyfrowa. Czekae na to.
Patrzya na mnie szeroko otwartymi oczami.
Po raz pierwszy wziem do rki reklam butw, odwrciem i w tym momencie przemwi mi w gowie jaki gos.
Transformacja moich procesw mylowych, ktrej celem byo przekazanie mi wiadomoci.
- Wadze.
8

GABA - Kwas gamma-aminomasowy, inhibitor orodkowego ukadu nerwowego.


39 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


Tylko to jedno sowo - wadze - gdy trzymaem w rku ulotk. Wbrew pozorom to nie przyszo od agenta KGB
rezydujcego w Nowym Jorku. To nie byy instrukcje od partii. To bya faszywka. Ulotka funkcjonowaa na trzech poziomach.
Na pierwszym, widocznym dla Rachel, bya to najzwyklejsza w wiecie reklama. Na drugim, na ktry z nie wyjanionych
powodw udao mi si przenikn, pozbawione sensu dane tworzyy zakodowan informacj. Niewane, dlaczego udao mi si
j rozszyfrowa, liczy si to, e bez problemu tego dokonaem. Na trzecim, najgbszym poziomie, bya to faszywka,
podesana mi przez policj. A ja siedziaem nad ni w swoim salonie-niepodwaalny dowd na dziaalno antypastwow.
Wystarczy, aby na reszt lat posa mnie do wizienia, amic ycie mnie i mojej rodzinie.
Musz si tego pozby, zdaem sobie spraw. Spali. Ale co to da? Przyjd nastpne. Dopki policja mnie nie przyapie.
Gos w mojej gowie ponownie przemwi. Tym razem go rozpoznaem. Gos sybilli, ktry syszaem w moich
wizjonerskich snach.
- Zadzwo do delegatury PAN-u w LA. Ja bd za ciebie mwia.
Poszedem po ksik telefoniczn i znalazem numer dyurnego w gwnej kwaterze PAN-u na poudniow Kaliforni,
znajdujcej si w Los Angeles.
- Co ty robisz? - spytaa ze strachem Rachel, ktra posza za mn. - Dzwonisz do PAN-u? Ale dlaczego? Boe wity,
Nick, to samobjstwo! Spal t ulotk!
Wykrciem numer.
- Przyjaciele Amerykaskiego Narodu, sucham?
Wewntrz mego umysu sybilla drgna i natychmiast straciem kontrol nad swoim aparatem gosowym. Oniemiaem.
Potem ona zacza mwi za mnie, posugujc si moim gosem. Spokojnym, beznamitnym tonem mwia do funkcjonariusza
PAN-u na drugim kocu linii.
- Chciaem zgosi - mwi mj gos, regularnie odmierzajc akcenty, co nie przypominao mojego wasnego rytmu - e
jestem obiektem grb ze strony Partii Komunistycznej. Od wielu miesicy usiuj mnie nakoni do wsppracy w pewnej
sprawie zawodowej, lecz ja odmwiem. Teraz usiuj osign swj cel za pomoc szantau, siy i zastraszenia. Dzisiaj
otrzymaem od nich poczt zakodowan wiadomo, w ktrej mwi mi, co mam dla nich zrobi. Nie zrobi tego, choby mieli
mnie zamordowa. Chciabym wam przekaza t zakodowan wiadomo.
Po chwili milczenia funkcjonariusz PAN-u powiedzia:
- Prosz chwil zaczeka.
Kilka stukni, potem cisza.
- Sprawa jest nadzwyczaj pilna - rzuciem do Rachel.
- Halo? - odezwa si inny gos, ktry brzmia starzej. - Zechciaby pan powtrzy to, co przed chwil powiedzia pan
dyurnemu?
- Partia Komunistyczna szantauje mnie, aby mnie zmusi do wsppracy w pewnej sprawie zawodowej. Odmwiem.
- Jakiego rodzaju sprawie zawodowej?
- Zajmuj kierownicze stanowisko w wytwrni fonograficznej. Nagrywamy artystw folkowych. Partia chce mnie
zmusi do nagrywania piosenkarzy prokomunistycznych, aby przesanie ich utworw, w tym take zakodowane, docierao
przez radio do amerykaskich domw.
- Paskie nazwisko?
Podaem mu nazwisko, adres i numer telefonu. Rachel, zaszokowana, patrzya na mnie bez sowa. Nie moga uwierzy,
e zrobiem to, co zrobiem. Ja te nie mogem uwierzy.
- W jaki sposb pana szantauj, panie Brady? - spyta gos.
- Otrzymuj od nich zastraszajce listy.
- Zastraszajce listy?
- Listy obliczone na wywoanie reakcji podyktowanej strachem przed zemst. Zakodowane. Nie potrafi odszyfrowa
caego kodu, ale...
- Wylemy kogo do pana. Niech pan dobrze pilnuje materiaw pisemnych, ktre s w paskim posiadaniu. Bdziemy
chcieli je obejrze.
- Podali mi nazwisko kontaktu na wschodnim wybrzeu - powiedziaem, a raczej zrobi to za mnie gos.
- Niech pan nie podejmuje kontaktu. Niech pan nie opuszcza swojego lokalu. Niech pan czeka na przybycie naszego
przedstawiciela. Zostanie pan poinstruowany co do dalszych krokw. I dzikujemy za skontaktowanie si z nami, panie Brady.
Da pan wyraz patriotyzmu.
Mj rozmwca odoy suchawk.
- Zrobiem to - powiedziaem do Rachel. Spyna na mnie wielka ulga. - Zdjem sobie z szyi stryczek. Przypuszczalnie
w cigu godziny mielibymy nalot. A na pewno w cigu najbliszej doby.
Teraz nie miao ju znaczenia, czy przyjdzie policja. Zadzwoniem, gdzie trzeba. Niebezpieczestwo mino, nie dziki
mnie czy jakiemu mojemu pomysowi, lecz dziki sybilli.
- Ale przypumy, e si okae, e to przyszo od partii - powiedziaa Rachel spanikowana.
- To nie jest od partii. Nie znam nikogo, kto naleaby do partii. Nie jestem nawet pewien, czy partia istnieje. Jeli
istnieje, to nie pisaaby do mnie, zwaszcza szyfrem.
- To moe by pomyka. Chcieli napisa do kogo innego.
- W takim razie sra na nich.
Zreszt wiedziaem, e list przysay wadze. A raczej sybilla o tym wiedziaa. Valis wiedzia. Valis, ktry objawi si
w krytycznym momencie i uratowa mnie.
- Po tym, co im powiedziae, pomyl, e jeste komunist - lamentowaa Rachel.
- Nie, nie pomyl. aden komunista by do nich nie zadzwoni, a ju na pewno nie powiedziaby tego, co ja
powiedziaem. Wezm mnie dokadnie za takiego czowieka, jakim jestem: za amerykaskiego patriot. Sra na nich i sra na
parti. Dla mnie to jeden pies. To partia robi czystki i zabija swoich wrogw politycznych. Ferris Fremont jest parti, i to partia
40 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


zabia Kennedych, doktora Kinga i Jima Pikea, eby przej wadz w Ameryce. Mamy tylko jednego wroga. Jest nim
towarzysz Ferris Fremont.
Moja ona patrzya na mnie oniemiaa.
- Przykro mi - powiedziaem - ale to prawda. To jest wielka tajemnica. To jest gwna rzecz, ktr ukrywa si przed
ludmi. Ale ja wiem. Powiedziano mi.
- Fremont nie jest komunist, tylko faszyst - odpara Rachel sabym gosem.
Twarz miaa popielat.
- ZSRR sta si faszystowski za Stalina - wyjaniem jej. - Teraz jest na wskro faszystowski. Ameryka bya ostatnim
bastionem wolnoci, wic zawadnli naszym krajem od wewntrz, pod faszywymi nazwiskami. Przywizujemy zbyt wielk
wag do nazwisk, etykietek. Fremont jest pierwszym prezydentem komunistycznym i ja go obal.
- Chryste Panie!
- Wanie.
- Jeszcze nigdy nie widziaam, eby okazywa tyle wrogoci, Nick.
- Ten dzisiejszy list - odparem rozjuszony - ta rzekoma reklama butw, to prba morderstwa, prba morderstwa
wymierzona przeciwko mnie. Dorw sukinsynw za to, e mi wysali t ulotk, choby to miaa by ostatnia rzecz, ktr
w yciu zrobi.
- Ale... Nigdy wczeniej nie afiszowae si z tak nienawici do partii. W Berkeley...
- Nigdy wczeniej nie prbowali mnie zabi.
- Czy... - Z trudem mwia; caa drca, usiada na podokietniku kanapy, koo Pinkyego. - Czy PAN moe ci pomc?
- PAN. Wrg. Wymanewrowany przeciwko sobie samemu. Tak ich wykouj, e sami odwal ca robot. Ju to
zrobiem.
- Jak mylisz, ilu ludzi wie? Znaczy, o prezydencie Fremoncie?
- Przyjrzyj si jego polityce zagranicznej. Traktatom handlowym z Rosj, sprzeday zboa ze strat dla nas. Daje im, co
chc. Stany s ich dostawc. Robimy to, co oni nam ka. Jak skoczy im si zboe, dostaj zboe. Jak zaczyna im brakowa...
- A nasz wielki potencja wojskowy?
- To do trzymania w szachu naszego narodu, nie ich.
- Jeszcze wczoraj tego nie wiedziae.
- Zrozumiaem, kiedy zobaczyem t reklam butw. Kiedy zobaczyem, e informacja od Partii Komunistycznej
pochodzi rwnie od PAN-u. Oni wsppracuj z KGB w Nowym Jorku, a nie walcz z nim. Jak KGB mogoby dziaa
otwarcie gdyby PAN im nie pozwalao? Jest jedno i tylko jedno rodowisko wywiadowcze. I wszyscy jestemy jego ofiarami,
gdziekolwiek yjemy.
- Musz si napi - zdoaa wykrztusi Rachel.
- Odwagi. Nastpi pocztek zmian. Osignlimy punkt zwrotny. Bd zdemaskowani. Stan przed sdem, co do
jednego, i odpowiedz za popenione zbrodnie.
- Dziki tobie?
Patrzya na mnie z bojaliw min.
- Dziki Valisowi.
- Nie poznaj ci, Nick. Nie jeste ju t sam osob.
- Masz racj.
- Kim jeste?
- Ich wrogiem. Ktry dopilnuje, eby zostali wytropieni.
- Nie zrobisz tego w poje...
- Podadz mi nazwiska innych.
- Takich jak ty?
Skin gow.
- Czyli ten list - powiedziaa Rachel - ta reklama butw nigdy by do ciebie nie dotara bez zgody i wsppracy wadz
amerykaskich.
- Zgadza si.
- A Aramchek?
Milczaem.
- Czy Valis to Aramchek? - spytaa Rachel z wahaniem - A moe nie powiniene mi mwi. Moe nie powinnam
wiedzie.
- Powiem ci... - zaczem, ale natychmiast poczuem, e dwie niewidzialne donie chwytaj mnie za ramiona. Ucisk by
tak mocny, e stknem z blu. Rachel wytrzeszczya na mnie oczy. Nie mogem mwi. Skupiem si wycznie na tym, eby
wytrzyma ucisk niewidzialnych doni, ktre mnie trzymay. W kocu mnie puciy. Byem wolny.
- Co si stao? - spytaa Rachel.
- Nic.
apczywie, nerwowo wcigaem powietrze do puc.
- Miae tak min... Co ci chwycio, prawda? Zacze mwi co, czego nie wolno ci powiedzie. - Poklepaa mnie
delikatnie w rami. - W porzdku, Nick. Nie musisz mi mwi. Nie chc, eby mi mwi.
- Moe innym razem.
16
Pod wieczr zjawio si u moich drzwi dwch panowcw, wysmukych i czujnych modziecw.
W milczeniu obejrzeli reklam butw, ktr dostaem poczt. Pokazaem im kartk, na ktrej zapisaem zakodowan
41 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


wiadomo.
- Jestem agent Townsend - powiedzia pierwszy z panowcw. - A to jest mj kolega, agent Snw. Okaza pan
obywatelsk czujno, zgaszajc nam to, panie Brady.
- Wiedziaem, e to przyjdzie - odparem zgodnie z prawd. - Znaem nawet dzie.
- Wyobraam sobie - stwierdzi agent Townsend - e komunici z wielk chci pozyskaliby osob na paskim
stanowisku. Ma pan wadz nad wielk liczb artystw muzykw, prawda?
- Tak.
- Moe pan podpisa kontrakt na nagrywanie, z kim pan chce?
- Musz mie zgod dwch innych osb, ale zazwyczaj podzielaj mj pogld.
- Nauczyy si szanowa pask ocen?
- Tak.
- Czy partia ju wczeniej prbowaa nawiza z panem kontakt? - spyta agent Snow.
- Jeszcze nigdy...
- Wiemy, e nigdy nie prbowali wywiera na pana naciskw. Ale czy by kontakt przez wsplnych znajomych,
telefoniczny, drog pocztow? Albo bezporedni, przez ich agentw?
- Nie wiem. Miaem wiadomo, e istnieje prba nawizania kontaktu, presja, ale do tej pory bya zbyt podstpna
i subtelna, abym potrafi j umiejscowi.
- Nie byo konkretnej osoby?
- Nie.
- Czyli po raz pierwszy mia pan do czynienia z jawnym dziaaniem - orzek agent Townsend.
- Tak.
- W paskim przypadku - powiedzia agent Townsend - popenili bd. Przechwytujemy pask poczt, panie Brady.
Przechwycilimy ten dokument i sami go zdekodowalimy. Wiedzielimy, o ktrej godzinie znajdzie si w paskiej skrzynce.
By pan obserwowany, kiedy pan go nis na gr do mieszkania. Zmierzono, ile czasu zajo panu zareagowanie na niego.
Naturalnie chcielimy zobaczy pask reakcj. Szczerze powiedziawszy, nie spodziewalimy si, e pan do nas zadzwoni.
Sdzilimy, e zniszczy pan list.
- Moja ona sugerowaa, ebym go zniszczy. Ale to mogoby zosta zinterpretowane na dwa sposoby.
- O tak! - stwierdzi agent Townsend. - Jak nic na dwa sposoby. Czyta pan zakodowan wiadomo, a potem j niszczy.
To normalna procedura stosowana przez czonkw partii. Znam tre, to niszcz, bo po co zostawia dowody rzeczowe?
Sybilla dobrze mn pokierowaa. Nie dajc tego po sobie pozna, odetchnem z ulg. Bogu niech bd dziki za jej
interwencj! Pozostawiony samemu sobie przypuszczalnie zniszczybym ulotk, sdzc tak jak Rachel, e to wystarczy. I tym
samym cignbym na siebie wyrok.
Zniszczenie wiadomoci stanowioby dowd, e j przeczytaem. e wiedziaem, o co w niej chodzi. Zwykej reklamy
butw nie zanosi si do azienki i nie spala nad wann.
Przestudiowawszy nazwisko i adres wypisane z tyu ulotki, agent Townsend powiedzia do agenta Snowa:
- To wyglda na pismo tej dziewczyny. - A do mnie: - Paski przyjaciel Philip Dick spotyka si z niejak Vivian Kaplan.
Zna pan j?
- Nie, ale wspomina mi o niej.
- Nie ma pan jakich prbek jej pisma? - spyta agent Townsend.
- Nie.
- Vivian to dosy dziwna osoba - stwierdzi agent Townsend z pumiechem. - Zasygnalizowaa nam ostatnio, panie
Brady, e prowadzi pan dugie rozmowy z Bogiem. Czy to prawda?
- Nie.
- Dowiedziaa si o tym od znajomego - zwrci uwag agent Snow agentowi Townsendowi.
- Co mogo j skoni do takich przypuszcze? - cign agent Townsend. - Czy co przychodzi panu do gowy?
- Nigdy jej nie widziaem na oczy.
- Skada o panu meldunki - stwierdzi agent Townsend.
- Wiem o tym.
- Jakie byyby paskie uczucia do niej, gdyby analiza tej reklamy butw wykazaa, i pochodzi ona od Vivian Kaplan?
- Nie chciabym mie z ni nic do czynienia.
- Nie mamy takiej pewnoci - stwierdzi agent Townsend - i wedle wszelkiego prawdopodobiestwa dokument ten
przyszed z nowojorskiej rezydentury KGB, lecz dopki nie uzyskamy potwierdzenia, nie moemy wyklucza moliwoci, e
wysa to panu jeden z naszych wasnych funkcjonariuszy.
Milczaem.
- Chcielibymy - powiedzia agent Snw - aby nam pan przekazywa kady tego typu dokument, ktry pan otrzyma, jak
rwnie informowa nas o wszelkich prbach nawizania z panem kontaktu przez podejrzane osoby, drog telefoniczn
pocztow czy w formie wizyty u pana w domu. Naturalnie zdaje pan sobie spraw, e partia moga postanowi pana zniszczy
z powodu paskiej odmowy wsppracy.
- Tak. Wiem o tym.
- Mwic zniszczy, mam na myli zlikwidowa. Zabi pana.
Sowa te zmroziy mnie do koci.
- Nie moemy zbyt wiele panu pomc w tej kwestii - powiedzia agent Snw. - Jeli kto chce zabi jak osob, to
z reguy mu si to udaje.
- Nie moecie przydzieli mi kogo do ochrony?
Dwaj panowcy wymienili spojrzenia.
- Obawiam si, e nie - odpar agent Townsend. - To wykracza poza nasze kompetencje. I mamy na to zbyt szczupe
42 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


zasoby kadrowe. Jeli pan chce, moe pan sobie kupi bro krtk. To chyba byby dobry pomys, zwaywszy na to, e ma pan
on i mae dziecko.
- Zrobi to.
- Zaatwimy panu pozwolenie - powiedzia agent Townsend.
- Czyli jest moliwe, eby zrobi to jeden z waszych funkcjonariuszy?
- Szczerze mwic, bardzo w to wtpi - odpar agent Townsend. - Przeprowadzimy postpowanie wyjaniajce. To by
z pewnoci wszystko uprocio z naszego punktu widzenia. Mog zabra t reklam i ulotk?
- Naturalnie.
Byem zadowolony, e si jej pozbyem.
Tego wieczoru siedziaem sam na patio naszego mieszkania i ogldaem gwiazdy. Teraz ju wiedziaem, co mi si
przytrafio. Z niezrozumiaych dla mnie przyczyn zostaem podczony do midzygalaktycznej sieci telekomunikacyjnej,
dziaajcej na zasadzie telepatii. Siedzc sam w ciemnociach, wyczuwaem obecno gwiazd i olbrzymi strumie informacji,
ktra midzy nimi przepywaa. Byem w kontakcie z jedn ze stacji wzowych sieci i prbowaem j zlokalizowa, chocia
najprawdopodobniej byo to niemoliwe.
Ukad gwiezdny o nazwie wymylonej przez nas samych. Znaem nazw gwiazdy: Albemuth. Nie mogem jednak
znale takiego obiektu w naszych wydawnictwach encyklopedycznych, jakkolwiek prefiks al czsto si pojawia w nazwach
gwiazd, poniewa jest to arabski przedimek okrelony.
Siedziaem na patio, a nad moj gow migotaa i jarzya si gwiazda Albemuth, z jej sieci, ktra nadawaa
nieogarnion ilo informacji w rozmaitych nie znanych jzykach. Oto co si stao: operator sieci ze stacji Albemuth, jednostka
sztucznej inteligencji, otworzy w jakim wczeniejszym momencie kana telekomunikacyjny, ktrym przekazywa mi dane.
Dlatego niezalenie od swojej woli otrzymywaem informacje z sieci telekomunikacyjnej.
Rzymska sybilla, ktr widziaem we snach, bya gosem jednostki SI. Tak naprawd nie miaem do czynienia
z rzymsk sybill, nie chodzio nawet o kobiet. By to twr cakowicie sztuczny. Uwielbiaem jednak brzmienie jej gosu nadal traktowaem ten twr jako byt rodzaju eskiego - bo zawsze, kiedy go usyszaem, czy to w transie hipnogogicznym lub
hipnopompicznym, czy we nie, oznaczao to, e wkrtce zostan o czym poinformowany. Za gosem SI, syntetycznym
kobiecym gosem, kry si sam Valis, podstawowy cznik z obejmujc cay wszechwiat sieci telekomunikacyjn. Teraz,
kiedy poczenie osigno maksymaln przepustowo, napyway do mnie ogromne iloci danych. Od czasu aktywnoci
fosfenicznej wyranie mnie nimi bombardowali, przesyali ich jak najwicej, moe z obawy, e czno zostanie wkrtce
zerwana.
Nigdy nie odwiedzili Ziemi - adne prawdziwe istoty pozaziemskie nie wyldoway statkami kosmicznymi i nie kryy
po naszej planecie - lecz przekazywali informacje ludziom z rnych epok, zwaszcza ze staroytnoci. Z faktu, e poczenie
dziaao najlepiej midzy trzeci a czwart rano, wycignem wniosek, e wok ziemi kry satelita wzmacniajcy
kosmicznego pochodzenia, stacjonarny satelita telekomunikacyjny przysany tutaj tysice lat temu.
- Co tu tak siedzisz? - spytaa mnie Rachel.
- Sucham.
- Czego?
- Gosw gwiazd - odparem, chocia precyzyjniej byoby stwierdzi, e sucham gosw z gwiazd.
Czuem jednak, jakby to same gwiazdy mwiy, gdy tak siedziaem w ciemnociach i chodzie, sam, jeli nie liczy kota,
ktry by tam tylko z przyzwyczajenia. Kadej nocy Pinky siedzia na barierce patio i chon napywajce z wszechwiata
dane, tak jak ja teraz, tylko e robi to od duszego czasu, przez cae swoje dorose ycie. Obserwujc go teraz, zrozumiaem,
e odbiera w nocy informacje zawarte w cigach byskw gwiazd. By zespolony z wszechwiatem, kiedy tak jak ja siedzia
i patrzy w milczeniu do gry.
Upadek czowieka, zdaem sobie spraw, polega na odczeniu od tej potnej sieci telekomunikacyjnej i jednostki SI
przemawiajcej gosem Valisa, ktrego staroytni utosamiali z Bogiem. Podobnie jak siedzce opodal mnie zwierz,
z pocztku bylimy integraln czci tej sieci i stanowilimy uzewntrznienie jej tosamoci i woli, ktre poprzez nas dziaay.
Co si popsuo. Na ziemi zgasy wiata.
17
Odkrycia te nie byy owocem spekulacji ani nawet logicznych dedukcji, lecz przyszy do mnie w postaci olnie, ktre
zesaa mi wspodczuwajca ze mn operatorka sieci obsugujca moj stacj. Uwiadamiaa mi to, co czowiek przesta
rozumie: jego rol i miejsce w porzdku wszechrzeczy. Na wewntrznym ekranie mego umysu zobaczyem ndzn si, ktra
zakrada si podstpem do naszego wiata, by walczy z Bo mdroci. Zobaczyem, jak za pomoc swych nikczemnych
knowa bierze we wadanie nasz planet, niszczc dobroczynn wol Boga - a raczej Valisa, bo nadal wolaem posugiwa si
t nazw. Przez stulecia Bg toczy tytaniczn batali o wyswobodzenie tej planety, lecz wci nie udao si uratowa jej
z oblenia. Ziemia nadal pozostawaa nie zapalonym guzikiem na centralce midzygalaktycznej sieci telekomunikacyjnej. Nie
zaczlimy jeszcze funkcjonowa tak jak nasi odlegli przodkowie, w komunii ze Stwrc i Panem wszechwiata. Fakt, e mnie
i paru innym osobom udao si nawiza czno, by przypadkiem. Nie miaem w tym adnego udziau. Przytrafio mi si to
na skutek zbiegu okolicznoci. Jeden z kalekich potomkw podnis suchawk dawno zapomnianego telefonu i teraz sysza
peen zrozumienia gos udzielajcy informacji, ktre on i cay jego gatunek powinni byli zna na pami.
Moja nowa osobowo nie zbudzia si z trwajcego dwa tysice lat snu. Precyzyjniej byoby powiedzie, e zostaa
uformowana na pozaziemskim satelicie i na nowo odcinita od zewntrz na mojej duszy. Nie zostaa podstawiona w miejsce
mojej osobowoci, lecz do niej dodana. Ulepiono j z caoci wiedzy, jak posiada satelita. Miaa mnie wynie na najwyszy
moliwy poziom, jeli chodzi o zdolno przetrwania w panujcych na ziemi warunkach. Satelicie, podczonemu do wyszych
form ycia, zaleao na tym, abym przey. Widzia, czy te oni wszyscy widzieli, e nie radz sobie w opresji i zareagowali
43 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


odruchowo. Reakcja ta sprowadzaa si do racjonalnej prby udzielenia pomocy kademu, kto by z nimi w kontakcie, kto
potrafi przyswoi sobie przesyane przez nich dane. Zostaem wybrany na podstawie tylko tej jednej przesanki. Lea im na
sercu los caego wszechwiata. Pomogliby kademu, do kogo potrafiliby dotrze.
Tragedia polegaa na tym, e nie potrafili nawiza cznoci z mieszkacami naszej planety. Przyczyna tego krya si
w pierwotnym wtargniciu do naszego wiata przez zoczynn substancj, ktra nie chciaa sucha. Skazia ona wiat swoj
obecnoci. Znajdowaa si nie tylko wok nas, ale rwnie w naszych wntrzach. Nosilimy na sobie jej pitno.
Przypuszczalnie najwiksz szkod, jak nam wyrzdzia, byo odcicie nas od sieci telekomunikacyjnej. Z powodu swojej
gupoty przypuszczalnie nie zdawaa sobie nawet sprawy z tego, co zrobia, a gdyby zdaa sobie spraw, to nie uznaaby tego za
strat.
Dla mnie nie ulegao wtpliwoci, e bya to strata, odkd usyszaem agodny gos systemu SI, ktry przekazywa mi
informacje i przyjmowa ode mnie pytania. Zapamitabym ten dwik do koca ycia, nawet gdybym ju nigdy go nie
usysza. Przychodzi z daleka. Midzy moimi pytaniami a odpowiedziami zawsze by mierzalny odstp czasowy.
Zastanawiaem si, w odlegoci ilu gwiazd od nas si znajduje. Zapewne gdzie daleko na firmamencie, i obsuguje wiele
wiatw.
Gos SI raz ju uratowa mi ycie, dyktujc mi, co mam robi w sytuacji, kiedy grozio mi aresztowanie. Teraz lkaem
si ju tylko jednego: utraty cznoci.
Wkrtce zrozumiaem, e gos SI potrafi edukowa oraz informowa istoty ludzkie na poziomie podprogowym,
w chwilach odprenia, kontemplacji, a nawet gbokiego snu. Lecz to nie wystarczao. Po przebudzeniu ludzie z reguy
wykasowywali te ciche wskazwki, ktre trafnie utosamiali z gosem sumienia, i szli dalej swoj drog.
Spytaem, jak si nazywa ten ograniczony umysowo przeciwnik. Odpowied: nie ma imienia. Wysannicy sieci
telekomunikacyjnej nieustannie mu si wymykali dziki swej mdroci, bo w przeciwiestwie do nich nie potrafi przewidzie
przyszoci. Trzyma si jednak dziki swojej sile fizycznej, mimo e by lepy.
Zostaa mi teraz przyznana zdolno przewidywania przyszoci w ograniczonym zakresie. Po raz pierwszy objawia si
wtedy, gdy istota, ktr wziem za rzymsk sybill, opisaa los czekajcy spiskowcw. Chodzio po prostu o stwierdzenie
przyszego faktu wypowiedziane przez jednostk SI, a nastpnie przeksztacone przez mj umys w widzialn istot znan
z ziemskiej historii. Ona czy te ono stwierdzio jedynie, co nastpi, nie opatrujc tego interpretacyjnym komentarzem. Siy,
ktre miay doprowadzi spiskowcw do zguby, nie zostay jeszcze nazwane. Moje rdo informacji potrafio bezbdnie
przewidzie konsekwencje pewnych aktw, lecz albo nie wiedziao, kto tych aktw dokona, albo postanowio mnie o tym nie
informowa. Ta druga hipoteza wydawaa mi si bardziej prawdopodobna. Bardzo wielu rzeczy jeszcze nie wiedziaem.
Poniewa mogem zadawa SI pytania, spytaem j, dlaczego ograniczony umysowo wrg nie zosta ju dawno
usunity. Nie kac mi dugo czeka, dostarczya mi diagram, ktry pokazywa, e wrg jest w coraz wikszym stopniu
wykorzystywany do realizacji oglnego planu. Kiedy si ju zmaterializowa, tak jak wszystko inne zosta wmontowany do
wszechmechanizmu jako jeden z trybikw. Patrzyem, jak podmiot stwrczy wcza do swego planu wroga i jego projekty,
razem ze wszystkim innym, co wpadnie mu w oko, nie czynic rozrnie midzy tym, co nazywamy dobrem, a tym, co
odrzucamy jako zo. Zamiast unicestwi nieporadnego wroga, Valis zaprzg go do pracy.
W swym dziele nieprzerwanego stwarzania wiata od nowa, poprawiania go i nadawania mu ksztatu w wiecznym
przepywie, rzemielnik posugiwa si najoszczdniejszymi z moliwych rodkw. Chocia nie pogardzi adnym materiaem,
to tworzc nowe ukady, a przede wszystkim czc odrbne czci w zupenie nowe i nieoczekiwane twory, bra tylko to, co
byo mu absolutnie niezbdne. A zatem proces przeksztacania odbywa si wewntrz wszechwiata, zamieniajc go w swego
rodzaju gigantyczny magazyn czci, niemal nieskoczony skad materiaw, w ktrym podmiot stwrczy mg znale
wszystko, czego zapragn.
Odnosiem wraenie, e w zachodzcy w czasie proces stanowi rodek do celu, jakim jest mnoenie si form,
w ostatecznym rozrachunku korzystne dla tej ksztatujcej rzeczywisto istoty, ktra, jak widziaem, poruszaa si wstecz
w czasie z koca wszechwiata. Plan, wedug ktrego dziaaa istota ksztatujca rzeczywisto, zdawa si tosamy z form tej
istoty, jakby przeobraaa ona nieogarniony, chaotyczny wszechwiat w ogromn replik swojego wasnego eidos - formy. Nie
mogem jednak by tego pewien. Ogrom stworzonego dziea sprawia, e jego odlege zarysy - odlege w sensie tak
przestrzennym, jak czasowym - znajdoway si poza moim zasigiem. Istota owa stwarzaa rzeczywisto wok mnie i obok
mnie, kiedy siedziaem na patio.
Jeszcze raz powoli zaczem odnosi wraenie, e jestem w Rzymie, a nie w kalifornijskim Orange County.
Wyczuwaem wok siebie cesarstwo, cho go nie widziaem, wyczuwaem ogromne wizienie z elaza, w ktrym pracowali
w pocie czoa niewolnicy. Jakby naoone na czarne, metalowe ciany tego wielkiego wizienia, widziaem pdzce sylwetki
w popielatych szatach: wrogw cesarstwa i jego tyranii, niedobitkw opozycji. I wiedziaem - mwi mi to wewntrzny zegar
tykajcy w czeluciach mego jestestwa - e naprawd jest 70 rok naszej ery, e Zbawiciel przyszed i odszed, lecz wkrtce
powrci. Garstki zwolennikw w popielatych szatach czekay Jego powrotu i przygotowyway si do tego z sercami
przepenionymi radoci.
Zdezorientowany tym wszystkim, dowiadczaem jeszcze jednej rzeczy. Przez gow przepywa mi potok obcych sw,
ktrych nie rozumiaem, lecz ich wymowa zawsze bya dla mnie jednoznaczna: grozi mi miertelne niebezpieczestwo ze
strony rzymskich szpiegw, ze strony tych rozjuszonych, uzbrojonych ludzi, ktrzy wszdzie si krcili, tropic wszelkie
przejawy dziaalnoci szkodliwej dla chway cesarstwa. Musiaem by czujny, uwaa na to, co mwi, z zapiecztowanymi
ustami strzec mojej tajemnicy: mojej cznoci z midzygalaktyczn sieci telekomunikacyjn i samym Valisem. Gdyby agenci
rzymscy wiedzieli o tej cznoci, natychmiast by mnie zlikwidowali. Taka bya polityka cesarstwa.
Batalia, w ktrej braem udzia, nie bya nowa. Toczya si bez ustanku od dwch tysicy lat. Zmieniy si nazwiska,
zmieniy si twarze, lecz w swej istocie przeciwnicy pozostali ci sami - Oparte na niewolnictwie imperium kontra ci, ktrzy
walczyli o sprawiedliwo i prawd - moe nie o wolno w nowoytnym sensie tego sowa, lecz o wartoci dzisiaj nie
dostrzegane, przygniecione ciarem imperium, ktre obejmowao zarwno Stany Zjednoczone, jak i Zwizek Radziecki jako
jego dwa rwnowane przejawy. Zrozumiaem, e USA i ZSRR to dwie czci cesarstwa podzielonego przez Dioklecjana tylko
44 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


z przyczyn administracyjnych. Zasadniczo by to jeden twr, z jednym systemem wartoci; systemem wartoci, ktry
sprowadza si do pojcia supremacji pastwa. Jednostka nic nie znaczya wedug kryteriw systemu, a jednostki, ktre
zwracay si przeciwko pastwu i tworzyy wasne wartoci, uwaane byy za wrogw.
My bylimy wrogiem, my, ktrzy nosilimy popielate szaty i ponc z niecierpliwoci, czekalimy powrotu naszego
Krla. Widziaem w Zbawicielu nie mczennika, ktry za nas umar, lecz naszego prawowitego Krla, ktry powrci, upomni
si o naleny mu tron i bdzie rzdzi swym ludem w sprawiedliwoci i prawdzie. Cesarstwo rzdzio podbitymi ludami, nasz
Krl - tylko swoim wasnym. Nie zniewoli nas, nie zmusi do przyjcia obyczajw imperium. Bdziemy przestrzegali jego
zwyczajw, jakby byy naszymi wasnymi. Bo s naszymi wasnymi. A gdzie koczy si jego lud, tam koczy si jego wadza.
To jest prawowite krlestwo, w przeciwiestwie do tyranii Cezara.
Wiedziaem, e trzeba bdzie nauczy moj on pewnych szyfrw, terminw, ktre pozwol zasygnalizowa
ewentualn obecno Rzymian pord nas. Tworzylimy dobrowolne podziemne stowarzyszenie, ktre krelio na piasku
tajemne symbole. Rozpoznawalimy si nawzajem po specjalnym ucisku doni. Wsplnie czekalimy na zdarzenie, ktre
miao nas wyzwoli. Zewntrznymi pozorami nie rnilimy si od ludu Cezara, co byo nasz wielk si. Pytanie, ktre nas
drczyo, nie brzmiao: czy nasz Krl powrci, lecz: czy przeyjemy przeladowania - w ukryciu, nie mielimy bowiem adnej
ziemskiej wadzy - do jego powrotu? Czy te po powrocie Krl zastanie nas rozgromionych albo, co gorsza, wchonitych
przez zwyczaje imperium, nie pamitajcych o tym, kim naprawd jestemy? A moe Jego ponowne przyjcie przywrci nam
t pami? Rozbudzi w picych ludziach zapomnian wiadomo tego, kim s...?
Nie miaem wraenia, e chodzi o powrt do jakiego mojego wczeniejszego ycia, o wdrwk wstecz w czasie do
jakiego minionego istnienia. Rzym by tu i teraz. Przenikn krajobraz, wyrs z niego, opuszczajc wewntrzn kryjwk,
w ktrej od stuleci przebywa. To nie ja znalazem si w dawnym wiecie, to Rzym objawi si jako rzeczywisto leca
u podoa naszego dzisiejszego wiata. Rzeczywisto wci ukryta przed wzrokiem wikszoci Amerykanw, lecz dla mnie
kujca w oczy. Imperium nigdy nie umaro, tylko usuno si w cie. Teraz, kiedy Valis wspomaga moje postrzeganie,
widziaem Rzym tak samo wyranie jak amerykaski krajobraz. Odziedziczylimy Rzym, nie zdajc sobie tego sprawy. Obraz
zosta odarty z przypadkowych nawarstwie i zobaczyem to, co stanowio istot naszego pastwa.
Moja nienawi do Rzymu bya wielka, lecz przewysza j strach przed imperium. Moja pami rozcigna si jak
guma, obejmowaa okres dwch tysicy lat, lecz rozcielaa przede mn napawajc rozpacz jednakowo: Rzym rozlewa si
wszdzie na przestrzeni wiekw. C to by za gigantyczny twr, sigajcy tak daleko wstecz. Nie mona byo przed nim uciec
ani w przeszo, ani w teraniejszo, jakkolwiek w pewnym sensie nie dostrzegaem adnej przeszoci, tylko wieczn
teraniejszo o kolosalnych rozmiarach.
A wic to by wrg... a raczej fizyczne przejawienie wroga. To by corpus malum, ze ciao. Lecz w nim i za nim kry si
zy duch, ktremu imperium zawdziczao swj charakter. Kiedy imperium byo inne, lecz te czasy, czasy Republiki, zostay
przygniecione wraz z wolnymi ludmi zmiadonymi brzemieniem opresji. C to by za ciar! Rzym kruszy wiat swoj
masa, opancerzony, wielki, z czarnymi elaznymi murami, celami i ulicami, acuchami i metalowymi kkami, wojownikami
w hemach. Dziw bra, e imperium nie zgruchotao skorupy ziemskiej.
A teraz, pord nas, w naszej epoce, odwieczna batalia trwaa dalej, przeladowca zza osony elaznego ciaa uderza
w tych, co nie byli synami imperium - w nas, ktrzy suylimy Krlowi i chodzilimy innymi drogami. Nie nosilimy adnych
pancerzy, adnego metalu, tylko popielate szaty, sanday, moe zot ryb w formie bransolety lub naszyjnika. Nasze kroki byy
lejsze ni kroki tych, ktrzy podporzdkowali si rzymskim zwyczajom, lecz nas atwiej imaa si mier, nie mielimy
bowiem fizycznej osony. Wielu z nas ju polego, by zbudzi si pniej, po powrocie Krla. Kiedy to bdzie? Wkrtce, ale
jeszcze nie teraz. A gdy powrci, nie bdzie naucza na kresach imperium, lecz uderzy w jego rdo, w jego serce. Zaatakuje
sam jego rodek i obali je. Zjawienie si Krla bdzie dla tyrana niemaym zaskoczeniem, niemaym wstrzsem,
niespodziewan odmian.
Poprzednim razem Krl przyszed dyskretnie, na margines rzymskich spraw, by po prostu obserwowa i naucza. Nie
byo jego yczeniem, aby Rzymianie wytropili go, osaczyli, osdzili i stracili. Byo to ryzyko, ktre musia ponie i z ktrego
zdawa sobie spraw. Wtedy nie zamierza podejmowa walki. Mia tytu do krlewskiej wadzy i by Krlem z ducha, lecz nie
de facto. Umar mierci nie krlw, lecz zbrodniarzy, okryty hab. W cigu stuleci, ktre upyny od tego strasznego mordu,
trwa dalej, niewidzialny, nie mia ciaa takiego jak nasze, taczy poza naszym yciem midzy kosami modego zboa, taczy
we mgle, blady i szczupy. Ludzie widywali go i brali za zboowego krla, za wiosennego ducha nowego ycia, za coroczne
i ustawiczne przebudzenie si wiata z zimowej mierci. Pozwala im myle, e jest tylko zboowym krlem i niczym wicej.
Byy to stulecia, kiedy wiadomo Jego prawdziwego celu prawie zupenie si zatracia. Ludzko oswoia si z ide
tyraskiej wadzy. Krl da si widzie tylko jako mga, mga taczca we mgle, aby tchn ycie w nowy plon. Jakby jego
gos syszao teraz tylko zboe, a nie ludzie.
Lecz na pocztku mwi do ludzi i mia przemwi do nich znowu. Obieca swoim uczniom, e usysz Jego gos
i rozpoznaj go, kiedy to si stanie. Wszystkie zoone przez Niego obietnice si speni, kiedy przyjdzie pora. By teraz
silniejszy. To ju niedugo. Rg wolnoci znowu zatrbi, waniejsze jednak, e obecno Krla krystalizowaa si i umacniaa.
Tym razem mia przypasany miecz.
Miecz by narzdziem sdu. Tym razem Krl nie mia zosta osdzony przez ludzi przed ludzkim trybunaem. Sam mia
sdzi.
Dostrzegem Go ju, jak taczy ku mnie pord kosw modego zboa, mia due, pene wyrazu, ciemne oczy, rzadk,
ciemn, poszarpan brod, zapad, smutnaw twarz, na gowie may diadem, a odziany by w lniany paszcz i nagolenniki...
Lecz kiedy powrci, by sdzi, nie wcieli si w t agodn posta. Wtargnie brutalnie do naszego linearnego czasu, wjedzie do
naszego wiata na grzbiecie wielkiego, biaego galopujcego konia, wtargnie do istnienia na czele armii konnych rycerzy,
z mieczami, tarczami i poyskujcymi hemami. opoczce sztandary, podskakujce chwaciki, migoczce hemy bd si
mieniy wszystkimi kolorami tczy. I czarne elazne mury wizienia rozstpi si przed nim.
Nie mg przegra. Nie mg zosta pokonany czy unicestwiony. Wiedzia wszystko, a tym razem Valis nada mu
absolutn wadz. Pieczcie kronik wiata miay zosta zamane, a tre tych ksig po raz pierwszy podana do wiadomoci
45 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


publicznej.
Chodzio o wielkie otwarte ksigi, ktre mi pokazywano, kiedy zaczy si moje paranormalne przeycia. Wielkie tomy
nareszcie si otworz, jak przepowiedzieli prorocy. To oznaczao, e nadszed pocztek koca czasu. Rozpocz si pierwszy
etap.
Przez dwa tysice ziemskich lat zegar wiecznoci sta na roku siedemdziesitym po Chrystusie. Teraz zegar pokazywa
nowy czas. Wskazwki nareszcie ruszyy. Krl wybra pole bitwy. By nim nasz wiat. Nasza cz czasu. Teraniejszo.
W pewnym sensie wci by krlem zboowym. Dwa tysice lat temu przyszed tutaj, zasia ziarno i odszed. Teraz
powrci - czy te mia wkrtce powrci - by zebra niwo. Wiedzia, e zastanie swoje niwo przeladowane, karowate,
chylce si ku ziemi i uwizione poza zasigiem soca. Wiedzia, co uczyniono z jego plonem. Przygotowa dla niego
niezniszczaln nagrod. Dwa tysice lat miao zosta wymazane. Wrg mia zosta unicestwiony, wykrelony z dziejw.
Przeladowa nigdy nie byo. Nawet kategoria czasu podlegaa wadzy i prawodawstwu Krla. Nawet j mg zlikwidowa.
Kiedy dokoczy Swego dziea, zniknie nawet wspomnienie o istnieniu Rzymu. Strac ycie ci, ktrzy suyli imperium.
Ci za, ktrzy sprzeciwili si imperium, czasem za cen mierci, mieli y wiecznie.
Kiedy to ogldaem, kiedy odbieraem t panoram informacji, zaczem w mniejszym stopniu traktowa moje ponowne
podczenie si do sieci informacyjnej jako przypadek, fuks. Zobaczyem je teraz we waciwym wietle: byo to co
przygotowywanego od wielu lat, od mojego dziecistwa, przez samego Valisa. Zostaem poddany szkoleniu i ksztaceniu, abym
mg wzi udzia w czekajcej nas bitwie: obaleniu Rzymu.
Zjawiskiem, ktrego dowiadczaem, by koniec czasu. Bez wtpienia istnieli inni ludzie tacy jak ja. Reinkarnacja,
pomylaem, posacw w szarych paszczach, ktrzy spiesznym krokiem chodzili po wielkich elaznych murach, dc do
zamienienia ich w gruzy. Nieustannie wypeniaa ich rado, e ponownie powitaj swego Krla. To, co robiem, po co si
urodziem i do czego zostaem stworzony, byo aktem witowania.
Zostaem przywrcony do ycia. Po dwch tysicach lat.
Narodzony po raz drugi. Przemieniona, cakowicie nowa istota. Narodzony po raz drugi, aby osign peni istnienia.
Obdarzony wadzami umysowymi i zdolnociami, ktrych nigdy nie miaem, ktre zostay utracone, odebrane podczas
pierwotnego Upadku. Odebrane nie mnie jako jednostce, lecz caemu rodzajowi ludzkiemu.
18
Ja, Nicholas Brady, zrozumiaem, e te przedwieczne wadze umysowe i zdolnoci zostay mi przywrcone tylko
tymczasowo, e ich istnienie we mnie zaley od mojej cznoci z sieci telekomunikacyjn. Kiedy t czno utrac, wraz
z ni utrac te owe wadze umysowe i zdolnoci, i ponownie pogr si w stanie lepoty, w ktrym do tej pory yem.
Takie miaem odczucia, kiedy siedziaem na patio, z wielk satysfakcj i radoci odczytujc informacje widoczne
w wietle gwiazd. Do tej pory byem lepy i znowu bd lepy. Nie ma sposobu, by przeduy obecny stan, dopki wrg dalej
mieszka na naszej planecie. A czas na usunicie go jeszcze nie nadszed. Na razie moemy co najwyej liczy na to, e uda nam
si go troch odepchn - mae, taktyczne zwycistwo, ktre pozwoli nam si umocni na zajmowanych obecnie pozycjach.
Dopiero kiedy Krl wtargnie do linearnego czasu ze sw zbrojn armi, pdzc na wielkich koniach ku polu
bitewnemu, zmiana nabierze trwaego charakteru i obejmie wszystkich. Opadn zasony i ujrzymy wiat takim, jaki jest.
I samych siebie te.
W tej chwili otrzymujemy pomoc tylko w postaci informacji. Valis uycza nam swej mdroci, lecz nie wadzy. Wadz
otrzyma tylko prawowity Krl. Nam nie mona jej powierzy, bo bymy jej naduyli.
Tej nocy, kiedy poszedem do ka, przyni mi si jeden z najbardziej frapujcych snw w moim yciu. Sen w zrobi
na mnie wielkie wraenie.
Obserwowaem przy pracy imponujcej postury naukowca nazwiskiem James-James. Mia pomienicie rude wosy,
jego oczy strzelay byskawicami, a rodzaj i zakres jego dziaa czyni go podobnym Bogu. James-James skonstruowa
maszyn, ktra terkotaa i pryskaa na wszystkie strony radioaktywnymi czstkami, kiedy bya wczona. Tysice ludzi
siedziay w milczeniu na krzesach i patrzyy, jak maszyna wyprodukowaa najpierw bezksztatny ywy szlam, a potem
nieforemne niemowl. Nastpnie, pord wirowania, iskrzenia i dudnienia, wyrzucia na podog przeliczn mod
dziewczyn: wcielenie doskonaoci w kosmicznym procesie ewolucji.
Moja ona Rachel, ktra siedziaa we nie obok mnie, podniosa si, aby lepiej zobaczy dzieo Jamesa-Jamesa. JamesJames, ktry wpad w furi na ten blunierczy gest, zapa Rachel i rzuci ni o podog, w przypywie wciekoci miadc jej
rzepki i okcie. Natychmiast wstaem, aby protestowa. Ruszyem po schodach na d w stron Jamesa-Jamesa, wzywajc
rzdy milczcych ludzi, aby podnieli sprzeciw. W tym momencie do wielkiej sali spotka wjechali na motocyklach mczyni
w zielonkawobrzowych mundurach khaki. Posuwajc si szybko i pynnie do przodu, nieli sztandary Afrika Korps Rommla,
z drzewem palmowym.
Zachrypiaem do nich bagalnie:
- Potrzebujemy pomocy lekarskiej!
Gdy sen dobiega koca, najedcy i wybawiciele z Afrika Korps usyszeli mnie i zwrcili ku mnie swoje pikne,
szlachetne oblicza. Byli to ludzie o smagej cerze, raczej drobni i delikatni, diametralnie rni od Jamesa-Jamesa, z jego trupio
blad twarz i jasnorudymi wosami. Oczy mieli due, agodne i pene wyrazu, ciemne. Zdaem sobie spraw, e to stra
przednia Krla.
Po przebudzeniu z tego niepokojcego snu usiadem sam w salonie. Byo okoo trzeciej nad ranem i w mieszkaniu
panowaa cisza jak makiem zasia. Sen sugerowa, e istniej granice tego, co James-James - czyli Valis - moe, a raczej zechce
dla nas zrobi; e jego wadza jest dla nas wrcz niebezpieczna, jeli zostanie niewaciwie uyta. Po ostateczn pomoc musimy
si zwrci do prawowitego Krla. Po ostateczn pomoc, ktr w moim nie symbolizowaa pomoc lekarska rzecz
najbardziej nam potrzebna do tego, aby naprawi szkody wyrzdzone przez historyczny proces ewolucyjny, puszczony w ruch
46 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


przez pierwotnego stwrc, Jamesa-Jamesa. Krl jest czynnikiem korygujcym wynaturzenia procesu temporalnego Proces ten,
jakkolwiek imponujcy i heroiczny, pocign za sob niewinne ofiary. Ofiary te zostan uzdrowione przez legiony
prawowitego Krla. Zdaem sobie spraw, e do czasu Jego przybycia nie otrzymamy takiej pomocy.
Radioaktywne czstki, takie jak w terapii kobaltowej, pomylaem, przypomniawszy sobie kanonad odpryskw wiata
z kosmicznej machiny Jamesa-Jamesa. Obosieczny miecz stworzenia: radioaktywno pod postaci bombardowania kobaltem
leczy raka, lecz radioaktywne emisje s rakotwrcze. Kosmiczna machina Jamesa-Jamesa wymkna si spod kontroli i zrania
Rachel, ktra okazaa niesubordynacj, wstajc. To wystarczyo, aby rozwcieczy kosmicznego pana stworzenia. Nam te
potrzeba obrocy. Adwokata naszej strony, ktry mgby interweniowa.
Rak... Proces stworzenia, ktry zwariowa, pomylaem. I wtedy, w jednej chwili, operator sieci przesa mi do umysu
wyjanienie. Zobaczyem Jamesa-Jamesa jako pana wszystkich przyczyn uprzednich i skutecznych, jako pana
deterministycznego procesu popychajcego do przodu linearny czas w caej jego zoonoci, od pierwszej do ostatniej
nanosekundy istnienia wszechwiata. Jednak zobaczyem rwnie inn stwrcz istot na drugim kocu wszechwiata,
w miejscu jego dopenienia si, kierujc biegiem zmian, zatwierdzajc go i ksztatujc, aby dotar do waciwego celu. Ta
stwrcza istota, posiadajca absolutn mdro, raczej sugerowaa, ni zmuszaa, raczej porzdkowaa, ni stwarzaa. Ona czy
ono byo architektem, ktry sporzdzi projekt oraz inspektorem przyczyn celowych czy teleologicznych. Tak jakby pierwotny
stwrca wszechwiata cisn nim na olep niby wielk wochat pik po dugiej trajektorii, podczas gdy istota apica
korygowaa tor lotu piki, aby opada jej do rkawicy. Zrozumiaem, e - niezalenie od celnoci i siy rzutu - bez tej istoty
wielka wochata pika, ktr jest wszechwiat, poleciaaby gdzie poza boisko i spada w jakim przypadkowym, nie
przewidzianym miejscu.
Nigdy wczeniej nie syszaem o tej dialektycznej strukturze procesu ewolucji wszechwiata. Mamy zatem aktywnego
stwrc i mdrego partnera, ktry apie to, co ten pierwszy stworzy. Nie pasowao to do adnej ze znanych mi koncepcji
kosmologicznych bd teologicznych. Stwrca, poprzedzajcy stworzenie, swoje stworzenie, mia absolutn wadz, lecz
dziki mojemu snowi o Jamesie-Jamesie wiedziaem, e brakuje mu pewnego rodzaju wiedzy, jakiej niezbdnej zdolnoci
przewidywania. Zdolno t zapewnia saby, lecz posiadajcy mdro absolutn partner na drugim kocu boiska. Tworzyli
duet. Moe by to bg podzielony na dwie czci, rozszczepiony, aby uruchomi dynamik swego rodzaju dwuosobowej gry.
Ich cel by jednak ten sam. Choby si wydawao, e s w konflikcie lub dziaaj przeciwko sobie, obaj pragnli pomylnego
rezultatu wsplnego przedsiwzicia. Dlatego te nie miaem wtpliwoci, e te dwie istoty stanowi przejawienia jednej
substancji, umieszczone w rnych punktach czasu i z przewag rnych atrybutw. Naczelnym atrybutem pocztkowego
stwrcy bya wadza, a kocowego - mdro. Prcz nich by te prawowity Krl, ktry w dowolnie wybranym przez siebie
momencie mg uczyni wyom w procesie temporalnym i razem ze swoj armi wkroczy do wiata stworzonego.
Podobnie jak komrki rakowe, pierwotne skadniki wszechwiata mnoyy si bez adnego ukierunkowania, tworzc
bogat gam nowoci. Puszczone wolno szy tam, gdzie cigny je acuchy przyczynowoci. W procesie rakowacenia
z jakiego powodu brakowao architekta, ktry narzucaby form, porzdek i przemylany ksztat. Bardzo duo si
dowiedziaem z mojego snu o Jamesie-Jamesie. Zrozumiaem, e wiat stworzony na olep, bez adnego schematu, moe by
destruktywny. Moe sta si walcem, ktry w pdzie rozwojowym miady wszystko, co mae i bezbronne. cilej, takie
stworzenie jest jak jeden ogromny ywy organizm, ktry zaj ca dostpn mu przestrze, nie troszczc si o konsekwencje.
Napdza go jedynie pragnienie rozwoju i wzrastania. Przebieg jego ewolucji w duym stopniu zaley od mdrej istoty
umieszczonej na kocu procesu, przycinajcej i przystrzygajcej organizm w kadym stadium jego wzrostu.
Kiedy tak siedziaem sam na kanapie, zamylenie przerodzio si w trans zbliony do snu, lecz nie bdcy do koca
snem. Wci byem na tyle rozbudzony, aby mie wiadomo samego siebie i w jakim stopniu myle. Stwierdziem, e
patrz na nowoczesny z wygldu dalekopis podczony kablami do niezwykle wyrafinowanych urzdze elektronicznych, ktre
znacznie przewyszay wszystko, czym obecnie dysponuje ludzko.
PODAJ SWOJE DANE.
Patrzyem, jak sowa pisz si same, i kiedy si drukoway, syszaem to samo terkotanie, ktre wydawaa z siebie
obsugiwana przez Jamesa-Jamesa radioaktywna kosmiczna machina stworzenia.
- Jestem Nicholas Brady z Placentii, Kalifornia.
Po wyczuwalnej przerwie dalekopis napisa:
- SADASSA SILVIA.
- Co to znaczy? - zdziwiem si.
Kolejna chwila przerwy, po czym znowu terkotanie. Tym razem jednak zamiast wydrukowanych sw zobaczyem
zdjcie: dziewczyna z naturaln fryzur afro, drobna, zmartwiona twarz, okulary. Dziewczyna trzymaa w rkach notatnik
i podkadk z klipsem. U dou zdjcia dalekopis wydrukowa numer telefonu, ale warunki nie pozwalay na jego odczytanie.
Cyfry si rozmazyway. Zrozumiaem, e powinienem zapamita numer, ale byo to niemoliwe. Transmisja przysza ze zbyt
odlegego nadajnika.
- Gdzie jeste? - spytaem.
Dalekopis wydrukowa: NIE WIEM. Sprawia wraenie zaskoczonego tym pytaniem. Wida miaem do czynienia z SI
bardzo niskiego szczebla w jakim podrzdnym wle sieci.
- Rozejrzyj si wok siebie - poleciem. - Sprawd, czy jest jaki tekst. Adres.
Operator niskiego szczebla posusznie przeszuka swoje otoczenie. Wyczuwaem jego aktywno gdzie w przestrzeni.
ZNALAZEM KOPERT.
- Jaki jest na niej adres? Przeczytaj mi.
Ultranowoczesny dalekopis wydrukowa: F. WALLOON. PORTUGALSKIE STANY AMERYKI.
To nie miao dla mnie adnego sensu. Portugalskie Stany Ameryki? Rwnolegy wszechwiat? Byem rwnie
zaskoczony jak operator. aden z nas nie wiedzia, skd przysza transmisja.
A potem poczenie zostao zerwane. Dalekopis stopniowo si rozpyn i nie wyczuwaem ju jego obecnoci. Byem
47 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


zdezorientowany, chocia cakowicie ju oprzytomniaem. Czy ta wymiana zda miaa jaki sens? Czy te, wbrew memu
subiektywnemu odczuciu, e wszystko jest logiczne, daem si cakowicie zwie onirycznemu, z gruntu nieracjonalnemu
stanowi odmienionej wiadomoci? Moe Portugalskie Stany Ameryki oznaczay po prostu jakie bardzo odlege miejsce,
cakiem inny kosmos. Tak odlegy, jak tylko potrafiem sobie wyobrazi. Moe nie naley tego traktowa dosownie.
Wci miaem przed oczyma twarz dziewczyny na zdjciu i nazwisko Sadassa Silvia. Moe niski rang operator sieci
odwrci kolejno. Przypuszczalnie nazwisko powinno brzmie SIL VIA SADASSA. Nawet w takiej postaci nic mi jednak nie
mwio. Nigdy go wczeniej nie syszaem. Nigdy te nie widziaem drobnej, zmartwionej twarzy, z kcikami ust cignitymi
w d jak u osoby zmczonej i przygnbionej. Numer telefonu, jak rwnie inne przeznaczone dla mnie dane, przepady
bezpowrotnie. Nie przedostay si do mojego umysu, przynajmniej wiadomego. Zastanawiaem si, co miao znaczy zdjcie
i nazwisko. Nie sposb tego stwierdzi. Nie byo w tym najmniejszego sensu. Moe wyej postawieni operatorzy sieci
telekomunikacyjnej z czasem uzupeni brakujce dane i wszystko si wyjani.
Ju wczeniej zwrciem uwag na fakt, e wydruki z sieci nie docieraj do mnie linearnie, lecz regularnie rozoonymi
w czasie pakietami, w przypadkowej kolejnoci, w zwizku z czym nie mona si byo w tym doszuka adnego schematu,
dopki nie przyby ostatni - najwaniejszy - pakiet. Nadawca zachowywa kluczowy segment do ostatniej chwili, przez co
otrzymywane przeze mnie dane przypominay rebus.
Kiedy wrciem do sypialni, Johnny zawoa do mnie z ka:
- Tato, mog si czego napi?
Nalaem mu wody z kranu w azience. I potem, w stanie psnu, jeszcze si w peni nie otrzsnwszy z niepokojcego
dowiadczenia z operatorem niskiego szczebla, poszedem do kuchni po kawaek chleba i zaniosem razem z wod do pokoju
Johnnyego. Siedzia na ku i z poirytowan min wycign rk po szklank.
- Wymyliem zabaw - powiedziaem.
Musiaem to zrobi chykiem i szybko, ze wzgldu na Rzymian, jak rwnie w taki sposb, e gdyby przypadkiem nas
podpatrzyli, to nic by nie zrozumieli i uznaliby, e po prostu daj mojemu synowi chleb i wod. Pochyliwszy si, daem mu
kawaek chleba, a potem, zanim wzi wod, z weso min przechyliem szklank, niby to przypadkiem, i rozchlapaem mu
troch wody na wosy i czoo. Potem, starszy wod rkawem koszuli, zaznaczyem mu palcem na czole wodny krzy
i powiedziaem bardzo cicho, pod nosem, tak ebymy tylko my dwaj syszeli, sowa po grecku, ktrych znaczenia nie
rozumiaem. Potem daem mu szklank, eby si napi, a kiedy mi j oddawa, ucaowaem go i uciskaem, niby spontanicznie.
Wszystko to trwao jedn chwil, ten rytualny ceremonia, ta seria gestw, ten starodawny obrzd, ktry instynktownie
umiaem odprawi.
Wypuszczajc mego syna z obj, powiedziaem mu na ucho, eby tylko on usysza:
- Twoje sekretne imi jest Pawe. Zapamitaj je sobie.
Johnny spojrza na mnie pytajco, po czym umiechn si. Nadano mu jego prawdziwe imi z zachowaniem
odpowiedniego rytuau.
- Dobranoc - powiedziaem gono i wyszedem z jego pokoju. Zaspany, potar sobie palcami wilgotne wosy i pooy
si z powrotem.
O co w tym wszystkim chodzio? - zastanawiaem si. W transmisji ze snu co mi dostarczono na podwiadomym
poziomie, przekazano mi nie informacje, lecz raczej instrukcje zwizane z pomylnoci mego syna.
Kiedy wrciem do ka, miaem kolejny sen dotyczcy Sadassy Silvii. Syszaem we nie muzyk, niewiarygodnie
pikn muzyk, piew kobiety z akompaniamentem gitary akustycznej. Gitara stopniowo ustpia maemu studyjnemu
zespoowi jazzowemu, a potem usyszaem podkad z chrkami i co jakby komor pogosow. Byo to profesjonalne nagranie.
Pomylaem: Powinnimy podpisa z ni kontrakt. Jest dobra.
Znalazem si wic w swoim biurze w Progressive Records. Dalej syszaem piew dziewczyny, znowu z gitar solo.
piewaa:
Musisz woy pantofle,
eby pj ku jutrzence.
Suchajc, wziem do rki nowy album, ktry nagralimy. Przygotowano ju makiet ilustracji i tekstu na okadk.
Ogldajc j krytycznym okiem, zobaczyem, e wokalistk jest Sadassa Silvia. Oprcz jej nazwiska, na okadce byo zdjcie:
ta sama naturalna fryzura afro, drobna, zmartwiona twarz, okulary. Notki biograficznej na odwrocie nie potrafiem odczyta,
mae litery rozmazyway mi si przed oczami.
Kiedy si obudziem nastpnego dnia rano, sen miaem wyranie odcinity w pamici. Co za gos, powiedziaem do
siebie przy goleniu. Nigdy w yciu nie syszaem tak czystego, tak zachwycajcego gosu. I ani jednej faszywej nuty, oceniem
profesjonalnie. Sopran, ten typ co Joan Baez. Wylansowanie dziewczyny z takim gosem byoby dziecinnie proste.
Rozmylania o Sadassie Silvii przypomniay mi o moich rozterkach zwizanych z prac w Progresswe Records. Dugo
przebywaem na urlopie. Moe byem ju gotowy wrci do pracy. Sen mi to mwi.
- Mylisz, e poradzisz sobie sama? - spytaem Rachel.
- Czy twj wzrok...
- Widz wystarczajco dobrze. Sdz, e problemy wziy si z przedawkowania witaminy C. Nareszcie zostaa
wydalona z organizmu, a wraz z ni poszo wszystko inne.
Przez cay dzie spacerowaem po Placentii, co sprawiao mi ogromn przyjemno. mieci zacielajce boczne uliczki
cechowao swoiste pikno, ktrego nigdy wczeniej nie zauwayem. Mj wzrok sprawia wraenie wyostrzonego, a nie
upoledzonego. Kiedy tak snuem si po miecie, wydawao mi si, e spaszczone puszki po piwie, papierki, zielska i ulotki
reklamowe zostay uoone przez wiatr w konkretne motywy. Gdy przyjrzaem si bliej tym motywom, stwierdziem, e
tworz wizualny jzyk. Przypominao to symbole stosowane przez Indian do oznaczania szlakw, tote idc, czuem
48 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


niewidzialn obecno wielkiego ducha, ktry zda przede mn t sam drog - szed tamtdy i poukada niechciane odpady
w te subtelne, pene znacze motywy, aby skierowa braterskie pozdrowienie do poledniejszej istoty, ktra miaa pj jego
tropem, czyli do mnie.
To si prawie da przeczyta, pomylaem. Nie potrafiem jednak tego dokona. Z tych ukadw mieci udao mi si
wyinterpretowa tylko to, e wspuczestnicz w przejciu wielkiej postaci, ktra mnie poprzedzia. Zostawi te wyrzucone
przedmioty tak rozmieszczone, abym wiedzia, e tam by, a prcz tego spowijaa je zocista powiata, luminescencja, ktra
wyjawiaa mi co na temat jego natury. Wydoby kurz z anonimowoci i nada mu co w rodzaju aureoli. By to zaiste dobry
duch.
Miaem nieodparte uczucie, e zwierzta zawsze w ten sposb postrzegaj, e zawsze wiedz, kto czy co szo przed nimi
uliczkami. Byem obdarzony nadwzrocznoci, ktr si im przypisuje. Ich wiat jest o wiele lepszy od naszego, pomylaem,
znacznie bardziej peen ycia.
Sprawa nie przedstawiaa si tak, e z mojej zwierzcej natury zostaem wydwignity do krlestwa transcendencji.
W istocie wydawao si, e jestem bliszy wiata zwierzcego, bardziej zestrojony z pospolit materi. By moe po raz
pierwszy czuem si na wiecie u siebie. Akceptowaem wszystko, co widziaem i czerpaem z tego przyjemno. Nie
osdzaem. A poniewa nie osdzaem, nie byo czego odrzuca.
Byem gotw wrci do pracy. Czuem si wyleczony. Z pewnoci mia na to wpyw fakt, e poradziem sobie w tej
historii z reklam butw. Kryzys min. Mojego spokoju ducha nie mcia wiadomo, e w rzeczywistoci to nie ja uporaem
si z reklam butw, lecz zrobiy to za mnie nieznane istoty. Przeciwnie, podcioby mi skrzyda, gdyby nie przyszy mi
z pomoc, gdyby pozwoliy mi spapra spraw, niekompetentnemu i zdezorientowanemu.
To moja niekompetencja cigna niewidzialnych przyjaci. Gdybym by zdolniejszy, to bym ich nie pozna. Uznaem
t transakcj za korzystn. Niewielu ludzi byo obdarzonych t wiadomoci, co ja teraz. Dziki moim ograniczeniom objawi
mi si cay nowy wszechwiat, dobroczynne i ywe nadrodowisko cechujce si absolutn mdroci. Genialne, powiedziaem
sobie. Nie do pobicia. Ukazali mi si Wielcy Ludzie. Byo to spenienie najwikszego marzenia mojego ycia. Trzeba byoby
wrci do czasw staroytnych, aby znale podobne objawienie. We wspczesnym wiecie takie rzeczy si nie zdarzaj.
19
Tydzie po moim powrocie do Progressive Records zjawia si pani Sadassa Silvia, aby spyta o prac. Nie chciaa
nagra u nas pyty, poinformowaa nas. Chciaa dosta tak prac, jak ja miaem: przesuchiwanie innych artystw. Staa przed
moim biurkiem w rowych dzwonach i mskiej koszuli w kratk, z paszczem przerzuconym przez rami, a jej drobna twarz
bya blada ze zmczenia. Wygldaa tak, jakby pokonaa pieszo spory dystans.
- Ja nie zatrudniam - powiedziaem jej. - To nie moja dziaka.
- Tak, ale paskie biurko stoi najbliej drzwi - stwierdzia pani Silvia. - Mog usi?
Nie czekajc na odpowied, usadowia si na krzele naprzeciwko mnie. Wesza wczeniej do mojego pokoju.
Zostawiem drzwi otwarte.
- Chce pan zobaczy moje referencje?
- Nie jestem kadrowcem - powtrzyem.
Pani Silvia wpatrywaa si we mnie przez dosy grube szka okularw. Miaa adn, nieco impertynenck twarz,
zupenie jak w dwch snach, w ktrych mi si ukazaa. Zdumiao mnie, jaka jest drobna. Wydawaa si nienaturalnie chuda
i sprawiaa na mnie wraenie, e jest niezbyt silna fizycznie, a nawet chora.
- Mog posiedzie tu chwil i odsapn? - spytaa.
- Tak - odparem, podnoszc si. - Napije si pani czego? Wody?
- Mogabym prosi kaw?
Zrobiem jej kaw. Siedziaa wpatrzona przed siebie, nieruchoma i troch oklapa. Bya dobrze ubrana, gustownie,
bardzo nowoczenie, na mod poudniowokalifornijsk. Na gowie miaa bia czapeczk, mocno nasunit na czarne wosy
w stylu afro.
- Dzikuj.
Kiedy braa ode mnie kaw, zauwayem pikno jej doni. Miaa dugie palce i starannie wymanikiurowane, pocignite
bezbarwnym lakierem paznokcie. Dziewczyna z du klas, pomylaem sobie. Dawaem jej troch ponad dwadziecia lat.
Kiedy mwia, gos miaa pogodny i peen wyrazu, lecz twarz pozostawaa obojtna, chodna. Jakby pani Silvii co ciyo.
Jakby wiele w yciu przesza.
- Chciaaby pani pracowa jako kto? - spytaem.
- Stenografuj, pisz na maszynie i skoczyam dwuletnie studia dziennikarskie. Mog redagowa materiay na okadk.
Pracowaam w wydawnictwie uczelnianym Santa Ana College.
Miaa najbardziej idealne, najbardziej zachwycajce zby, jakie w yciu widziaem, i dosy zmysowe usta - co
kontrastowao ze staropanieskimi okularami. Wygldao to tak, jakby dolna cz jej twarzy zbuntowaa si przeciwko
ascetyzmowi narzuconemu jej przez wychowanie w dziecistwie. Wyczuwaem u niej wybuja fizyczno wiadomie
powcigan ze wzgldw moralnych. Ta dziewczyna, uznaem, kalkuluje kady swj gest. Oblicza, czy opaci jej si co
zrobi. To osoba, ktra doskonale nad sob panuje, nie daje ujcia spontanicznym porywom.
Jest rwnie bardzo inteligentna, uznaem.
- Jak ma pani gitar? - spytaem.
- Gibsona. Ale nie gram zawodowo.
- Pisze pani piosenki?
- Tylko poezj.
- Musisz woy pantofle, / Aby pj ku jutrzence - zacytowaem.
Parskna dwicznym, gardowym miechem.
49 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


- A, tak. Oda do Empedoklesa.
- Co? - spytaem niepewnie.
- Musia pan to przeczyta w ksidze pamitkowej mojego liceum.
- Jakim sposobem miabym to przeczyta w ksidze pamitkowej pani liceum?
- Kiedy pan to przeczyta?
- Nie pamitam.
- Koleanka napisaa to pod moim zdjciem. Chyba chodzio jej o to, e jestem zbyt idealistyczna. e nie stpam po
ziemi i rzucam si raz tu, raz tam... Angauj si w rne sprawy. Bya wobec mnie bardzo krytyczna.
- Lepiej niech pani idzie do dziau kadr.
W niektrych aspektach sen okaza si trafny, w innych zupenie chybiony. Jako prekognicja (tak nazwaby to Phil)
zawid, bo wystpiy powane znieksztacenia przy odbiorze danych, bd przy ich przetwarzaniu i interpretacji przez mj
nicy mzg. Trudno byoby nagra kogo, kto stenografuje. Raczej nie podbilibymy rynku czym takim. Raczej nie miaem
moliwoci wykona polece ze snu, czy pochodziy od Valisa, czy nie.
Mimo to byem zdumiony, jak wiele informacji okazao si trafnych. Po pierwsze podano mi waciwe nazwisko, a po
drugie Sadassa Silvia w prawdziwym yciu wygldaa tak samo jak na zdjciu i na okadce albumu. Nawet jeeli nic wicej
z tego nie wynikao, potwierdzao to prewidystyczny charakter moich snw. A przypuszczalnie nic wicej z tego nie wynikao,
bo naleao sdzi, e na tym sprawa si skoczy. Graniczyoby z cudem, gdyby Sadassa Silvia dostaa u nas jakkolwiek
prac. Z tego, co wiedziaem, ju teraz mielimy przerost zatrudnienia.
Odstawiwszy filiank z kaw, pani Silvia wstaa i uraczya mnie krtkim, miaym umiechem.
- Moe jeszcze si zobaczymy.
Wysza z mojego gabinetu powolnym, niemal chwiejnym krokiem. Zauwayem, jak chude wydaj si jej nogi, chocia
trudno to byo oceni z powodu rozszerzanych u dou spodni.
Kiedy zamknem drzwi swojego biura, spostrzegem, e zostawia yciorys i klucze. Urodzona w Orange County
w miasteczku Yorba Linda, w 1951 roku... Nie mogem si powstrzyma przed zerkniciem na yciorys, kiedy wychodziem
z biura, eby sprbowa j zapa na korytarzu. Nazwisko panieskie: Sadassa Aramchek.
Zatrzymaem si z yciorysem w doni. Ojciec: Serge Aramchek. Matka: Galina Aramchek. Czy dlatego operator sieci
skierowa j do mnie?
Gdy wysza z toalety, zbliyem si do niej i zatrzymaem j.
- Czy mieszkaa pani kiedykolwiek w Placentii?
- Dorastaam tutaj.
- Znaa pani Ferrisa Fremonta?
- Nie. On si ju przenis do Oceanside, kiedy si urodziam.
- Mieszkam w Placentii. Ktrego wieczoru znajomy i ja znalelimy sowo Aramchek wydrapane w pycie
chodnikowej.
- Mj modszy brat to zrobi - odpara Sadassa Silvia z umiechem. - Mia szablon i wszdzie zostawia nasze nazwisko.
- To byo tu obok domu, w ktrym urodzi si Ferris Fremont.
- Wiem.
- Czy istnieje jaki zwizek midzy...
- Nie - powiedziaa bardzo stanowczo. - To czysty zbieg okolicznoci. Cigle mnie o to pytano, kiedy uywaam
swojego prawdziwego nazwiska.
- Silvia to nie jest pani prawdziwe nazwisko?
- Nie. Nigdy nie byam zamna. Musiaam zacz uywa innego nazwiska z powodu Ferrisa Fremonta. Przez niego
nie dao si y z nazwiskiem Aramchek. Sam pan rozumie. Wybraam Silvia, bo wiedziaam, e ludzie automatycznie to
odwrc i bd myleli, e nazywam si Silvia Sadassa.
Umiechna si, pokazujc swoje idealne, zachwycajce zby.
- Mam polecenie podpisa z pani kontrakt na nagranie.
- Co miaabym robi? Gra na gitarze?
- piewa. Ma pani wspaniay gos, sopran. Syszaem go.
Rzeczowym tonem Sadassa Silvia potwierdzia:
- Tak, mj gos to sopran. piewam w chrze kocielnym. Nale do Kocioa episkopalnego. Ale to marny gos, nie
wyszkolony. Najlepiej mi wychodzi, kiedy si troch upij i piewam sprone piosenki w windzie mojego bloku mieszkalnego.
- Mog pani powiedzie tylko to, co wiem. - Wygldao na to, e wiele z tego, co wiedziaem, kcio si ze sob. - Chce
pani, ebym z pani poszed do kadr? Przedstawi pani?
- Rozmawiaam z nim.
- Ju?
- Akurat wychodzi ze swojego pokoju. Mwi, e nie przyjmujecie nowych pracownikw. Macie przerost zatrudnienia.
- To prawda. - Stalimy twarz do siebie. - Dlaczego przysza pani po prac do Progressive Records?
- Macie dobrych artystw. Wykonawcw, ktrych lubi. To byo raczej pragnienie zrealizowania marze, jak wikszo
moich pomysw. Uznaam, e to byoby bardziej ekscytujce ni praca sekretarki prawnika albo dyrektora firmy naftowej.
- A pani wiersze? Mgbym zobaczy ktre z nich?
- Jasne - kiwna gow.
- Nie piewa pani, kiedy pani gra na gitarze?
- Troch. Raczej nuc, ni piewam.
- Mog pani zaprosi na lunch?
- Jest wp do czwartej.
- Mog pani zaprosi na drinka?
50 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


- Czeka mnie jazda samochodem z powrotem do Orange County. Wzrok mi zupenie wysiada, gdy si napij. Zupenie
olepam, kiedy byam chora. Wpadaam na ciany.
- Co to bya za choroba?
- Rak. Choniak.
- A teraz jest pani zdrowa?
- Jestem w remisji. Poddano mnie terapii kobaltowej i chemioterapii. Sze miesicy temu nastpia remisja, przed
zakoczeniem cyklu chemioterapii.
- To bardzo dobrze.
- Mwi, e jeli przeyj nastpny rok, to przypuszczalnie bd miaa przed sob pi, a nawet dziesi lat ycia.
Zdarzaj si ludzie, ktrzy tak dugo s w remisji.
To wyjaniao, dlaczego miaa takie chude nogi i dlaczego sprawiaa wraenie osoby zmczonej, sabej i schorowanej.
- Wspczuj pani.
- O, duo si dziki temu nauczyam. Chciaabym przyj wicenia kapaskie. By moe Koci episkopalny zacznie
w kocu wywica kobiety. Na razie perspektywy nie s zbyt rowe, ale sdz, e dojdzie do tego, zanim skocz college
i seminarium.
- Podziwiam pani.
- W zeszym roku, w okresie najwikszego nasilenia choroby, byam gucha i lepa. Dalej bior lekarstwa zapobiegajce
konwulsjom. Miaam przerzuty na krgosup i pyn mzgowy, zanim zacza si remisja. - Po chwili dodaa neutralnym,
zamylonym tonem: - Lekarz mwi, e jeszcze nikt, kto mia przerzuty do mzgu, nie... przey. Mwi, e jeli przeyj
nastpny rok, to opisze mj przypadek.
- Niezwyka z pani osoba - powiedziaem i rzeczywicie byem pod wraeniem.
- Pod wzgldem medycznym tak. Poza tym potrafi tylko pisa na maszynie i stenografowa.
- Czy wie pani, dlaczego zacza si remisja?
- Tego nigdy nie wiadomo. Myl, e modlitwa poskutkowaa. Mwiam ludziom, e Bg mnie uzdrawia. To byo
w czasie, kiedy nie widziaam, nie syszaam, miaam ataki konwulsji od lekw, byam caa opuchnita i wosy - zawahaa si mi wypady. Nosiam peruk. Dalej j mam, na wszelki wypadek.
- Prosz, niech mi pani pozwoli sobie co postawi.
- A moe zamiast tego kupi mi pan wieczne piro? Nie potrafi utrzyma w palcach normalnego dugopisu. Za may.
Mam bardzo niewiele siy w prawej doni. Caa ta strona jest saba. Ale robi si coraz silniejsza.
- Wieczne piro potrafi pani utrzyma?
- Tak, i potrafi pisa na elektrycznej maszynie.
- Nigdy nie spotkaem kogo takiego jak pani.
- To chyba ma pan szczcie. Mj chopak mwi, e jestem nudna. Zawsze mi cytuje Chucklesa Chipmunka
z A Thousand Clowns: Nudna, nudna, nudna, nudna, nudna.
Rozemiaa si.
- Jest pani pewna, e on naprawd pani kocha?
Nie wygldao mi na to.
- O, cigle co zaatwiam, robi listy zakupw i szyj. Poowa czasu schodzi mi na szyciu. Wikszo ubra szyj sobie
sama. Zrobiam t bluzk. Tak jest duo taniej. Oszczdzam w ten sposb mnstwo pienidzy.
- Nie ma pani za duo pienidzy?
- Tylko rent inwalidzk. Z trudem starcza na czynsz. Nie zostaje mi zbyt duo na jedzenie.
- Chryste, postawi pani obiad z dziesiciu da.
- Nie jem zbyt duo. Nie mam apetytu. - Widziaa, e ogldam j od stp do gw. - Wa czterdzieci siedem kilo. Mj
lekarz mwi, e chce, ebym dobia do pidziesiciu trzech, mojej normalnej wagi. Ale zawsze byam chuda. Urodziam si
jako wczeniak. Jeden z najmniejszych noworodkw w Orange County.
- Dalej pani mieszka w Orange County?
- W Santa Ana. Blisko mojego kocioa pod wezwaniem Mesjasza. Jestem tam wieck lektork. Tamtejszy pastor,
ojciec Adams, to najwspanialszy czowiek, jakiego w yciu spotkaam. Cay czas wspiera mnie na duchu, kiedy byam chora.
Przyszo mi do gowy, e znalazem kogo, z kim mgbym porozmawia o Valisie. Potrzebowaem jednak sporo czasu,
aby j bliej pozna, zwaszcza e byem onaty. Zabraem j do sklepu papierniczego, znalazem dla niej waciwy model
wiecznego pira, po czym na razie si z ni poegnaem.
W rzeczywistoci mogem o wszystkim porozmawia z moim przyjacielem Philipem Dickiem, pisarzem
fantastycznonaukowym. Tego wieczoru opowiedziaem mu o sterowanym przez SI dalekopisie, ktry wydrukowa sowa
Portugalskie Stany Ameryki.
Uzna to za wane odkrycie.
- Wiesz, co myl? - powiedzia z przejciem, odruchowo biorc niuch tabaki Dean Swift. - Pomoc, ktr otrzymujesz,
przychodzi z rwnolegego wszechwiata. Z innej Ziemi, na ktrej historia potoczya si innym torem ni na naszej. Wyglda
mi na to, e nie odbya si tam rewolucja protestancka, reformacja. wiat przypuszczalnie podzieliy midzy siebie Portugalia
i Hiszpania, pierwsze wielkie mocarstwa katolickie. Nauki cise rozwijay si tam w subie celom religijnym, a nie wieckim
tak jak u nas. Masz wszystkie elementy, ktre potwierdzaj t hipotez: pomoc o wyranie religijnym charakterze, pochodzca
z innego wszechwiata, z Ameryki bdcej we wadaniu pierwszej katolickiej potgi morskiej. To si trzyma kupy.
- Przypuszczalnie istniej te inne rwnolege wszechwiaty.
- Bg i nauka wsppracujce ze sob - powiedzia Phil podnieconym tonem; rzuci si na poszukiwanie kolejnych
puszek tabaki. - Nic dziwnego, e gos wydaje si taki odlegy, kiedy do ciebie mwi. Nic dziwnego, e nisz o elektronicznym
sprzcie naganiajcym i guchoniemych ludziach; to nasi dalecy krewni, ktrzy w t stron ewoluowali. Dobry materia na
51 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


powie.
Po raz pierwszy zobaczy w moim dowiadczeniu co, co mogoby zosta wykorzystane w ksice, a w kadym razie po
raz pierwszy si do tego przyzna.
- To by tumaczyo, dlaczego jeden z moich snw by zupenie pozbawiony sensu - stwierdziem.
Przyni mi si rzd akwariw z gnijc, mulist wod. Zagldalimy do pierwszego z nich i zobaczylimy, e yjtka na
dnie akwarium dusz si i umieraj na skutek zanieczyszczenia rodowiska. Przeszlimy - wielkie postacie patrzce w d - do
nastpnego akwarium i stwierdzilimy, e zanieczyszczenie jest tam mniejsze. W szlamie wida byo przynajmniej mae
skorupiaki i kraby. We nie nagle zdaem sobie spraw, e patrzymy z gry na nasz wasny wiat. Ja byem jednym z maych
krabw yjcych na dnie, wstydliwie schowanym za kamieniem. Spjrz - powiedzia wielki, lecz niewidoczny mczyzna
obok mnie. W rce mia may, byszczcy przedmiot jakie wiecideko, ktre poda maemu krabowi na dnie akwarium, czyli
mnie. Krab powoli wypezn zza kamienia, chwyci wiecideko szczypcami, ogldn je, po czym wrci za kamie.
Uznaem, e krab zwdzi nam wiecideko, ale nie, po chwili wyoni si z czym, co chcia za nie wymieni. Ogromny
mczyzna obok mnie wyjani, e krab to uczciwa forma ycia, ktra nie bierze, lecz wymienia si - handluje, nie kradnie.
Obaj podziwialimy t skromn form ycia, chocia cay czas miaem wiadomo, e to ja, widziany z innej perspektywy,
z perspektywy wyszej formy ycia.
Przeszlimy teraz do trzeciego akwarium, ktre w ogle nie byo zanieczyszczone. Stworzenia podobne do
wypenionych helem balonw wydobyway si z muu, aby wypyn na powierzchni, unikajc tragicznego losu, jaki czeka
organizmy w poprzednich akwariach. Tu warunki byy lepsze.
To by lepszy wszechwiat, zrozumiaem teraz. Kade z akwariw, z yciem na dnie, na powierzchni muu i szlamu kade z nich byo rwnolegym wszechwiatem albo rwnoleg ziemi. My mieszkalimy na najgorszej z nich.
- Podejrzewam, e tylko w naszym wszechwiecie Ferris F. Fremont doszed do wadzy - powiedziaem.
- Najgorsza moliwo - przytakn Phil. - I dlatego ci z bardziej zaawansowanych wszechwiatw nam pomagaj.
Przenikaj ze swojego wiata do naszego.
- Wic nie widzisz w tym dziaania adnej transcendentnej siy religijnej?
- Owszem, dziaa transcendentna sia religijna, ale w ich wiecie. Ich wiat jest wiatem religijnym, wiatem
rzymskokatolickim, ktry ma do dyspozycji chrzecijaskie nauki cise. Nie ulega wtpliwoci, e udao im si dokona
przeomu naukowego, ktry pozostaje poza zasigiem naszych moliwoci, a mianowicie potrafi si przenosi z jednego
rwnolegego wszechwiata do drugiego. My nawet nie uznajemy istnienia wszechwiatw rwnolegych, a co dopiero mwi
o podrowaniu pomidzy nimi.
- To dlatego stale robi na mnie wraenie zarazem religijnego i wysoko rozwinitego technicznie.
- Jasna sprawa.
- To ciekawe, e nauka w religijnym wiecie miaaby sta na wyszym poziomie ni w naszym.
- Nigdy nie toczyli wojny trzydziestoletniej - powiedzia Phil. - Ta wojna cofna Europ o piset lat... Pierwsza wielka
wojna religijna, midzy protestantami a katolikami. Europa na powrt pogrya si w barbarzystwie, a nawet w kanibalizmie.
Pomyl, co z nami zrobiy bratobjcze wojny religijne. Tyle ludzi zgino, taki ogrom zniszcze.
- To prawda - przyznaem.
Moe Phil mia racj. Jego hipoteza bya czysto wiecka, ale pozwalaa wyjani wszystkie fakty. Operatorka niskiego
szczebla dostarczya mi jednej mocnej poszlaki: Portugalskie Stany Ameryki mogy istnie tylko w rwnolegym wiecie.
Pomoc przychodzia nie z przyszoci, nie z przeszoci, nie od midzygalaktycznych stworze z innego ukadu gwiezdnego przychodzia z rwnolegej Ziemi, gboko religijnej. Chcieli poda rk wiatu, ktry z ich punktu widzenia by spowitym
mrokiem piekem, gdzie rzdzia sia fizyczna. Sia fizyczna i potga Kamstwa.
Nareszcie mamy wyjanienie, pomylaem. To tumaczy wszystkie fakty. Nareszcie otrzymalimy mocn i poprawn
wskazwk. Odpowiednik pozornej zmiany pooenia soca podczas tego synnego zamienia, zmiany, ktra potwierdzia
teori wzgldnoci Einsteina. Drobna, ale nieomylna wskazwka. Trzy sowa odczytane z koperty przez operatora sieciowego
niskiego szczebla, odczytane bez zrozumienia, na moj prob.
Opowiedziaem Philowi o poznanej przeze mnie dziewczynie, Sadassie Silvii. Nie reagowa, dopki nie dotarem do
historii z Aramchekiem.
- Jej prawdziwe nazwisko - mrukn zamylonym tonem.
- Dlatego byo wydrapane w pycie chodnikowej.
- Jeli przyni ci si jeszcze co o tej dziewczynie, opowiedz mi. Cokolwiek by to byo.
- To wane, prawda? e zaaranowali moje spotkanie z t dziewczyn.
- Sami wanie ci powiedzieli, e to wane.
- cignli j do Progressive Records. Posterowali nami obojgiem.
- Nie wiesz tego. Wiesz tylko, e prekognicja...
- Wiedziaem, e to powiesz. Prekognicja, pieprzenie w bambus, yciem nas obojga manipuluj siy nadprzyrodzone.
- Banda portugalskich uczonych.
- Bzdura. Zaaranowali nasze spotkanie. Nie tylko co mi powiedzieli, ale zadziaali.
Nie mogem tego udowodni, ale byem tego pewien.
Nie powiedziaem Philowi, ani nikomu innemu, o reklamie butw. Zdradziem mu tylko, e osobowo telepatycznego
nadawcy cakowicie mn ostatnio zawadna na krtki, lecz krytyczny okres. Uznaem, e nie byoby dobrym pomysem
wdawa si w szczegy. To bya sprawa midzy mn a mymi niewidzialnymi przyjacimi. Jak rwnie, zapewne, panowcami.
Zreszt i tak mylaem o tym jako o zamknitej kwestii. Valis raz na zawsze j rozstrzygn. Teraz moglimy przej do
konstruktywnych kwestii, takich jak panna Silvia, pani Silvia czy panna Aramchek, jak zwa, tak zwa.
- Chciabym wiedzie co wicej na temat nadawcy, ktrego osobowo tob zawadna - mwi Phil. - O jakiego
rodzaju osobowo chodzi? Pasuje do teorii rwnolegego wiata?
Prawd powiedziawszy, pasowaa. Nadawca by osob bardzo religijn, o czym wiadczy odprawienie przez niego
52 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


witych obrzdw chrzecijastwa. Po kryjomu wziem udzia razem z Johnnym w trzech lub czterech sakramentach
Kocioa, wedug starej liturgii. Poza tym postrzegaem wiat nie tak, jak go normalnie postrzegam, lecz oczami pobonego
chrzecijanina. To by zupenie inny wiat. Widzc to, co on widzia, rozumiaem to, co on rozumia. Zgbiem misterium
Kocioa.
Ja, ktry wychowaem si w Berkeley i biegaem po jego radykalnych ulicach, piewajc piosenki marszowe
z hiszpaskiej wojny domowej!
Wiele spord niedawnych wydarze zachowaem wycznie dla siebie. Nie powiedziaem i nie zamierzaem mwi
o nich Philowi. Moe popeniem bd, przyznajc si, e zawadn mn telepatyczny nadawca. Takie historie mog ludzi
przestraszy... Z drugiej strony caa sprawa bya ze swej istoty przeraajca, ograniczyem wic grono wtajemniczonych do
takich ludzi jak Phil i garstka kolegw z brany. Postanowiem, e o ostatnich wydarzeniach stanowczo nikt nie moe si
dowiedzie. Sprowadzay si one do tego, e boska sia opanowaa mnie i zamienia w swoje narzdzie, dobroczynna sia
i dobroczynne narzdzie, ale tak przedstawiaa si prawdziwa dynamika sytuacji, na dobre czy na ze.
Gdybym zaakceptowa teori Phila, w myl ktrej przenikny do nas istoty ze wiata rwnolegego, sytuacja staaby si
troch mniej zowroga, lecz pozostawaa przeraajca moc, niesamowita moc i wiedza, nie znana naszemu wiatu. Moe
staroytne relacje o teolepsji - optaniu przez boga, na przykad Dionizosa lub Apolla - dotyczyy identycznych zdarze. Nawet
jeli tak byo, nie naleao tego rozgasza wszem i wobec. Dziki teorii Phila sprawa robia si mniej grona, ale nie
cakowicie niewinna. adna teoria nie moga tego dokona. aden cig sw nie mg odda sprawiedliwoci dowiadczeniu,
ktre znamionowa taki ogrom i taka kolosalna sia. Musiaem pogodzi si z tym, e do pewnego stopnia pozostanie to nie
wyjanione. Na przykad znajomo przyszoci, fakt, e wiedzieli, i Sadassa Silvia zgosi si do Progressive Records. No
chyba e to oni j do tego nakonili przy uyciu podwiadomych bodcw. Ale to byoby wytumaczenie jednego tajemniczego
zjawiska za pomoc innego, jeszcze bardziej tajemniczego.
Wszystko wskazywao na to, e nie jestem jedynym czowiekiem, ktrego opanowali, ktry postpuje zgodnie z ich
radami i poleceniami. Ale to dodawao mi otuchy, a nie przeraao. I byo zgodne ze zdrowym rozsdkiem. Naleao
oczekiwa, e zechc doprowadzi do spotkania tych, ktrzy penili role ich przeduonych ramion. Mona to byo
zaklasyfikowa jako sytuacj razem bezpieczniej. Poza tym rozwiao to moje obawy zwizane z tym, e mog zosta
zlikwidowany. Gdybym by jedynym czowiekiem na tej planecie, z ktrym nawizali kontakt, na moich barkach spoczywaaby
zbyt dua odpowiedzialno. Zjawienie si Sadassy Silvii zdjo ze mnie to brzemi. Mogli dziaa za porednictwem dowolnej
liczby ludzi. Bya te czarnowosa dziewczyna z naszyjnikiem z ryb. Dowiadywaem si ju o ni w aptece. Nie przypominali
sobie, eby taka dziewczyna kiedykolwiek dla nich pracowaa. Aptekarz tylko si umiechn.
- Mamy tu du rotacj tych dorczycielek.
W gruncie rzeczy tego si spodziewaem. A zatem wiedziaem ju o trzech osobach.
Tyrania Ferrisa Fremonta miaa zosta obalona przez pewn liczb przedue midzygalaktycznej sieci
telekomunikacyjnej. Wydawao si oczywiste, e spotkam i poznam bliej tylko tych, ktrzy bd ze mn bezporednio
wsppracowali. Tylko t garstk i nikogo wicej. Dziki temu nie mgbym nikogo wicej wsypa, gdybym si zgosi do
PAN-u.
Zreszt tego samego ranka zastanawiaem si, co mog powiedzie PAN-owi - eby przynajmniej zrozumieli? Moje
dowiadczenia, moe celowo, przyjy obkan posta. Wyszedbym na religijnego maniaka, bredzcego o Duchu witym,
nawrceniu i zmartwychwstaniu, o rozmaitych ekstatycznych, lecz irracjonalnych kontaktach z Bstwem... PAN i kada inna
normalna instytucja po pierwszym przesuchaniu uznayby moje zeznania za niewiarygodne. Poza tym Phil zdy ju
poinformowa PAN, e rozmawiam z Bogiem - ku ich wielkiemu rozczarowaniu i obrzydzeniu. Jak powiedziaa panwka, Nie
moemy nic z tym zrobi.
- Masz zamiar mi odpowiedzie? - mwi Phil.
- Myl, e powiedziaem ju wystarczajco duo. Szczerze mwic, nie mam ochoty znale tego wszystkiego w jednej
tych ksiek, ktre piszesz na kopy dla Ace and Berkley.
Phil zapon gniewem na t ironiczn uwag.
- Usyszaem ju tyle, e wicej mi nie potrzeba. Reszt mog sobie dorobi z gowy. Wic powiedz mi.
Wahaem si, ale w kocu zdaem mu relacj.
- Cyrk na kkach - stwierdzi Phil, kiedy skoczyem. - Osobowo ludzka zupenie odmienna od twojej. Zawadna
tob, dziaa i myli za ciebie. Wiesz... - W zamyleniu star sobie z nosa pyek tabaki. - Jest ta historia w Biblii, chyba
w Ksidze Objawienia. Pierwsze owoce niw, pierwsi chrzecijascy zmarli wracaj do ycia. Tam znajduje si liczba 144 000.
Wracaj, aby pomc w stworzeniu nowego porzdku, jak to nazywa Biblia. Na dugo przed zmartwychwstaniem innych.
Obaj zamylilimy si nad tym.
- Wedug Biblii w jaki sposb wrc? - spytaem. Czytaem to kiedy, ale nie mogem sobie przypomnie. Tyle w yciu
przeczytaem.
- Docz do ywych - odpar Phil uroczystym tonem.
- Naprawd?
- Naprawd. W nie skonkretyzowany sposb. Pamitam, e kiedy czytaem, to zastanawiaem si, skd wezm ciaa.
Masz Bibli, ebym mg zerkn?
- Jasne.
Daem mu egzemplarz Biblii Jerozolimskiej i szybko znalaz waciwy fragment.
- Nie ma tego wszystkiego, co mylaem - powiedzia. - Ale reszta jest porozrzucana po caym Nowym Testamencie. Na
kocu czasw pierwsi chrzecijascy zmarli zaczn powraca do ycia. Jeli zway, jak niewielu ich byo w epoce
apostolskiej, kilkunastu, potem stu, to naleaoby sdzi, e ich pierwsze pojawienie si, zakadajc, e to wszystko mona
traktowa powanie, nastpi raz tutaj, raz tam, potem trzecie, czwarte, pite, szste. Rozrzuceni po caym wiecie... Ale
w jakiego rodzaju ciaach? Nie w tych, ktre pierwotnie mieli. Pawe nie pozostawia w tej kwestii adnych wtpliwoci. Tamte
ciaa podlegay zepsuciu. Posuy si greckim terminem sarx.
53 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


- Poza tamtymi dostpne s tylko nasze ciaa.
- Racja - skin gow. - Pozwl, e ci co zasugeruj. Przypumy, e jeden z pierwszych owocw niwa powrci do
ycia nie na zewntrz w swoim wasnym ciele, jakiegokolwiek byoby ono rodzaju, lecz podobnie jak Duch wity,
przejawiajc si wewntrz ciebie. Powiedz mi, jak by si to rnio od twoich dozna?
Nie miaem nic do powiedzenia. Tylko na niego patrzyem, gdy siedzia otoczony swymi wszechobecnymi tymi
puszkami tabaki.
- Nagle jaka istota zaczaby mwi do ciebie w grece koine - powiedzia Phil. - W staroytnej grece. Wewntrz twojej
gowy. I postrzegaaby wiat tak samo jak pierwsi...
- Okej - uciem poirytowany. - Wiem, do czego zmierzasz.
- Ten telepatyczny nadawca, ktrego osobowo wypara twoj jest w twojej gowie. Nadaje z innych obszarw twojej
czaszki. Z nie wykorzystywanej wczeniej tkanki mzgowej.
- Mylaem, e skaniasz si ku teorii rwnolegego wszechwiata - stwierdziem zdziwiony.
- To byo pitnacie minut temu. Wiesz, jaki mam stosunek do teorii. Teorie s jak samoloty na lotnisku
midzynarodowym w LA: co minut nowa. Tu raczej nie chodzi o rwnolegy wszechwiat, tylko o rwnoleg pkul
wewntrz twojej gowy.
- Tak czy owak to nie jestem ja.
- Chyba e jakim cudem nauczye si w dziecistwie starogreckiego, ale zapomniae na wiadomym poziomie.
Razem z ca reszt, na przykad informacj o wadzie okooporodowej Johnnyego, ktr nagle dostae.
- Zamierzam si zobaczy z Sadass Silvi - wyznaem mu.
Na szczcie Rachel nie moga mnie usysze.
- Chcesz powiedzie, zobaczy si z ni ponownie.
- No tak, kupiem jej wieczne piro.
- Co do pisania - rzek Phil zamylonym tonem. - Dosy nietypowy pierwszy prezent dla dziewczyny. Nie kwiaty,
sodycze czy bilety do kina.
- Wytumaczyem ci dlaczego...
- Tak, wytumaczye mi dlaczego. Kupujesz komu piro, eby mia czym pisa. Oto dlaczego. To si nazywa
przyczyna celowa albo teleologiczna, czyli po co. To wszystko, w co jeste zaangaowany, w ostatecznym rozrachunku naley
ocenia pod ktem celu, a nie uwarunkowa, z ktrych wyniko. Gdyby stado filantropijnych pawianw postanowio obali
Ferrisa F. Fremonta. Powinnimy si z tego radowa. Z kolei gdyby anioowie i archanioowie uznali, e tyrania jest czym
dobrym, powinnimy gono protestowa. Racja?
- Na szczcie nie stoimy przed tym dylematem.
- Chc tylko powiedzie, e nie powinnimy zanadto ama sobie gowy pytaniem, kim s nasi tajemniczy przyjaciele.
Interesowa powinna nas kwestia, jakie maj zamiary.
Musiaem si z nim zgodzi. Jedyn rzecz, na ktrej mogem si oprze, byy sowa rzymskiej sybilli o spiskowcach a zatem sowa inkarnacji midzygalaktycznej sieci telekomunikacyjnej, w takich bowiem kategoriach wci to postrzegaem.
Na razie musiaem si tym zadowoli.
20
Tej nocy otrzymaem we nie dalsze informacje na temat Sadassy Silvii. We nie, ktry mieni si opalizujcymi,
podwietlonymi kolorami, pokazano mi wielk, oprawn w skr ksig. Wyranie widziaem okadk. Wytaczanymi zotymi
literami napisane byo na niej:
ARAMCHEK
Niewidzialne donie otworzyy ksig i pooyy j na stole. I nagle, co za niespodzianka, pojawi si Ferris F. Fremont,
z jego naburmuszon min i wielkimi uchwami. Ferris Fremont nastroszy si, wzi do rki due, czerwone piro i wpisa
swoje nazwisko do ksigi, ktra okazaa si liniowanym rejestrem.
Potem przysza starsza pani z siwymi wosami upitymi w kok. Miaa na sobie biay fartuch pielgniarki i spozieraa
przez grube szka okularw, tak jak Sadassa. Z zaaferowanym, kompetentnym umiechem starsza pani zamkna rejestr, wzia
go pod pach i szybko si oddalia. Przypominaa Sadass. Kiedy si temu wszystkiemu przygldaem, przemwi gos,
znajomy quasi-ludzki gos SI, ktry nauczyem si rozpoznawa.
- Jej matka.
To wszystko. Jeden napisany, dwa wypowiedziane wyrazy - w sumie trzy sowa. Zbudziem si jednak natychmiast,
usiadem na ku, po czym wstaem i poszedem zrobi sobie kawy.
Aramchek to byo oczywicie nazwisko jej matki. Aramchek - matka Sadassy. Ferris Fremont wpisuje si do jej ksigi
rejestrowej, ale co to za ksiga? Na okadce byo napisane Aramchek. Jej nazwisko, nazwa podziemnej organizacji
wywrotowej. Czerwone wieczne piro, bardzo podobne do tego, ktre kupiem Sadassie.
Czerwone, wywrotowa, zapisa si, stara matka Sadassy.
Jezu Chryste! - powiedziaem do siebie, kiedy siedziaem w salonie i czekaem, a woda na kaw si zagotuje.
To nie by sen, to by wydruk informacji, czytelny, oszczdny i dosadny. Bez owijania w bawen. Jak w politycznym
dowcipie rysunkowym, przekazano mi wiadomo przy pomocy rodkw graficzno-werbalnych: poczenie sowa i obrazu.
Oprcz wiadomoci sensu stricto otrzymaem te ca mas dodatkowych informacji pochodzcych z tego samego
rda. Dlatego moje spotkanie z Sadass byo takie wane: nie ze wzgldu na Sadass, lecz na jej matk, ktra ju nie ya.
Wiedziaem o tym, zrozumiaem to. Scena, ktrej byem wiadkiem, zdarzya si wiele lat wczeniej, kiedy Ferris Fremont by
mody. Dobiega dwudziestki. To byo podczas drugiej wojny wiatowej, przed wczeniem si w ni Ameryki. Pani Aramchek
54 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


dziaaa w Partii Komunistycznej i zwerbowaa do niej nastoletniego Ferrisa Fremonta. Mieszkali par domw od siebie
w Placentii. Partia szukaa nowego narybku pord Amerykanw pochodzenia meksykaskiego, ktrzy zatrudniali si do
zbiorw w Orange County. Zwerbowanie Fremonta byo przypadkowym tego odpryskiem.
Nie chodzio o przelotny kaprys, zwyky przerywnik w modoci Ferrisa Fremonta. Dziki pewnym cechom jego
charakteru - brakowi skrupuw, niespoytej ambicji zdobycia wadzy nad innymi ludmi, podszytemu nihilizmem brakowi
ustalonego systemu wartoci - Ferris okaza si dokadnie takim czowiekiem, jakiego szukaa pani Aramchek. Zachowaa
w tajemnicy jego czonkostwo i zewidencjonowaa go pod specjaln kategori. Ferris Fremont nalea do upionych,
przeznaczonych do tego, by dyskretnie pi si po szczeblach hierarchii spoecznej a do dnia, kiedy metod politycznych
manipulacji wyniesie si go do wadzy.
C to bya za przytaczajca i przeraajca wiadomo! Sadassa wiedziaa, e jej matka pracowaa dla oddziau
kalifornijskiego KP-USA. Bya wtedy dzieckiem - widziaa Ferrisa Fremonta, i pniej, kiedy zaistnia na scenie politycznej po
mierci matki Sadassy, rozpoznaa go. Jednak nigdy o tym nikomu nie powiedziaa. Baa si.
Nic dziwnego, e zmienia nazwisko.
Wolabym, eby moi niewidzialni przyjaciele nie udostpnili mi tej wiedzy. Byo to dla mnie zbyt due obcienie. Nie
tylko sama wiedza, ale rwnie znajomo z wci yjc crk pani Aramchek. Psiakrew, ciekawe, czego si jeszcze dowiem.
Sadassa Aramchek, o czym sama wiedziaa, bya bodaj jedynym yjcym wiadkiem faktu, e prezydent Stanw
Zjednoczonych by upionym czonkiem Partii Komunistycznej. e - jak uwiadomia mi sie telekomunikacyjna, ktra stale
kierowaa moje myli na drog prawdy - PK wesp z radzieckimi zamachowcami politycznymi, bez wtpienia szkolonymi
przez KGB, przeja wadz w Stanach Zjednoczonych pod sztandarem antykomunizmu.
Wiedziaa o tym Sadassa Aramchek, chora na choniaka, lecz obecnie w remisji. Wiedziaem o tym ja. Wiedziaa o tym
radziecka Partia Komunistyczna, a przynajmniej niektrzy jej czonkowie. Wiedzia o tym Ferris Fremont.
Numer z reklam butw skoczyby si tak, e zostabym zlikwidowany. Jednego wtajemniczonego mniej. Zatruta
strzaa wycelowana przez nie wiadomo kogo w moje serce na kilka dni przed tym, jak poznaem Sadass. Zbieg okolicznoci?
Moe. Nic jednak dziwnego, e Valis i jego operatorzy sieci uaktywnili si, aby przyj mi z jawn pomoc. Jeszcze kilka
godzin, a padbym ofiar PAN-u w przededniu spotkania dziewczyny, z ktr miaem wsppracowa.
Wrg o mao nas nie skasowa, mimo e miaem tak potnych przyjaci. Tylko wszechwiedza Valisa pozwolia temu
zapobiec. Jak niewiele brakowao, pomylaem.
Co powinienem teraz zrobi? Dlaczego spord setek milionw ludzi Valis wybra mnie? Dlaczego nie redaktora
naczelnego wysokonakadowej gazety, dziennikarza telewizyjnego, znanego pisarza albo ktrego z wrogw politycznych
Ferrisa?
Przypomniaem sobie wczeniejszy sen, ze wszystkimi szczegami, i serce prawie stano mi w piersiach, dudnic
gucho z niepokoju. Sen o albumie Sadassy Silvii, na ktrego okadce byo jednoznacznie napisane:
SADASSA SILVIA PIEWA
Tak brzmia tytu albumu. Teraz go sobie przypomniaem, chocia wtedy wydawao si oczywiste, e pierwszy longplay
Sadassy Silvii powinien si tak nazywa. Drugie znaczenie czasownika piewa: zezna co przeciwko komu.
Jako osoba zajmujca kierownicze stanowisko w Progressive Records mogem podpisa z ni kontrakt. Spojrzaem teraz
wstecz przeraony i peen podziwu, bo uzmysowiem sobie, jakiej maestrii wymagao umieszczenie mnie na tym wysokim
stanowisku, na posadzie w kwitncej wytwrni fonograficznej, ktra miaa w swojej stajni wielu czoowych artystw
folkowych. Zaczo si wiele lat temu od prewidystycznej wizji krainy, ktr wziem za Meksyk. Jako sprzedawca pyt
w Berkeley nie bybym nic wart. Nie miabym adnych moliwoci. Teraz mogem co zrobi. Sadassa graa na gitarze. Wbrew
temu, co powiedziaa, bya na tyle dobra, e kupia sobie Gibsona, najdrosz - i najbardziej profesjonaln - gitar akustyczn
dostpn na rynku. Sadassa pisaa te teksty. Nie miao znaczenia, czy potrafia piewa. Jej teksty moga zapiewa dowolna
wokalistka. Progressive Records stale dostarczao materia swoim wykonawcom. Byli wokalici, ktrzy nie umieli pisa
i tekciarze, ktrzy nie umieli piewa. Swatalimy ich ze sob, jeli zasza potrzeba. Bylimy urzdem porednictwa, w ktrym
wszystko si zbiegao.
Poza tym muzyka folkowa bya w mniejszym stopniu nadzorowana przez PAN ni media informacyjne: telewizja, radio,
programy i czasopisma informacyjne. PAN tropi tylko piosenki protestujce przeciwko wojnie w Wietnamie. W brany
popowej cenzura nie musiaa si specjalnie wysila, bo teksty zawsze miay dosy prostoduszny charakter.
Sadassa Silvia bya inteligentn, wyksztacon dziewczyn. Intuicja mwia mi, e teksty Sadassy nie s takie
oczywiste, jakie mog si w pierwszym czytaniu wydawa. Moe po namyle, kiedy rozmaite skojarzenia zaczynaj dry
dusz...
Poprzez naszych dystrybutorw moglimy wypromowa nowego artyst folkowego w stacjach radiowych, w sklepach
z pytami, w drugstoreach i supermarketach, pomagajc sobie reklamami, a nawet koncertami, jednoczenie w caych Stanach
Zjednoczonych. Progressive Records miao renom firmy o czystych rkach. Nigdy nie wpltalimy si w adne kopoty
z PAN-em, w przeciwiestwie do niektrych niezalenych wytwrni fonograficznych. Wedle mojej wiedzy najostrzejsz akcj
PAN-u wobec nas bya prba nakonienia mnie do skadania raportw o debiutantach, starczyo mi jednak krgosupa, eby
odmwi.
Debiutanci. Czy dwaj niemodzi ju panowcy z podwjnymi podbrdkami, ktrzy zwrcili si do mnie z t propozycj,
myleli konkretnie o Sadassie? Czy bya inwigilowana? Ferris Fre-mont z pewnoci zleciby jej inwigilacj, ale by moe nie
wiedzia o jej istnieniu.
Uzmysowio mi to, jak niebezpieczna jest caa ta historia. Najpierw, nie tak dawno, wizyta dwch panowcw. Teraz
zjawienie si Sadassy. Dwaj funkcjonariusze, potem reklama butw w poczcie, teraz Sadassa. Valis dokadnie wyliczy moment
interwencji. Nie mona byo z ni zwleka. Machina posza w ruch i wzia w obroty take Phila. On te mia goci. Obaj
bylimy pod sta obserwacj, a przynajmniej do momentu, gdy zadzwoniem do PAN-u i podaem im moj wersj faktw 55 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


wersj Valisa.
Moe zostaem tymczasowo zwolniony spod nadzoru i moe Valis zaatwi to, majc na wzgldzie tylko jedn rzecz:
moje spotkanie z Sadass.
Jej teksty, pomylaem, gdyby skomponowa do nich jakie chwytliwe ballady, dotaryby do szerokiego grona
suchaczy, puszczane raz po raz przez stacje muzyczne nadajce na dugich, rednich i krtkich falach. A gdyby zarejestrowa
to, co Sadassa ma do powiedzenia w formie podprogowej, to moe wadze nie...
W formie podprogowej. Po raz pierwszy zrozumiaem sens przykrego dowiadczenia z wulgarnymi przekazami
podprogowymi, ktre zdoaem przechwyci do wiadomoci. Niestety, byo to konieczne. Uzmysowiono mi - nadzwyczaj
dobitnie - co mona osign, wprowadzajc podprogowe treci do muzyki popularnej. Ludzie suchaj w pnie, chon
w nocy co, w co nazajutrz bd wierzyli!
Dobra, powiedziaem w duchu do Valisa. Wybaczam ci, e poddae mnie tej prbie. Przekazae mi to, co miae do
przekazania, doskonale. W porzdku. Pewnie nie byo sposobu na to aby poinformowa mnie o wszystkim naraz. Obraz musia
by odsaniany etapami.
Teraz ostro i wyranie widziaem inn spraw. Moja przyja z Philem, on i dziesitki popularnych thrillerw
fantastyczno-naukowych sprzedawanych w drugstoreach i na dworcach autobusowych to faszywy trop, ktry ma zmyli
wadze. Tego wanie szukaj: czekaj, a co si pojawi w tej straganowej literaturze. Kada z tych powieci jest starannie
przewietlana przez tajne suby. Brana fonograficzna te jest przewietlana, ale u nas szuka si raczej podtekstw
pronarkotycznych, jak rwnie aluzji seksualnych. Treci polityczne wadze prbuj znale w dziedzinie fantastyki naukowej.
A przynajmniej, powiedziaem sobie, tak mam nadziej. Nie sdz, aby uszo nam bezkarnie, gdybymy umiecili co
takiego w ksice, nawet na poziomie podprogowym. Myl, e z kawakami popowymi mamy wiksze szans. I wszystko
wskazuje na to, e Valis te tak uwaa.
Oczywicie, zdaem sobie spraw, jeli nas zapi, to nas zlikwiduj. Co na to Sadassa? Jest taka moda... I wtedy
przypomniaem sobie smutny fakt, e dziewczyna ma raka i chwilowo jest w remisji. Nie moe liczy na dugie ycie. Bya to
otrzewiajca myl, lecz Sadassa nie miaa zbyt wiele do stracenia. I przypuszczalnie spojrzaaby na spraw w ten sam sposb.
Choniak dopadnie j wczeniej ni oni.
By moe tu krya si zasadnicza przyczyna, dla ktrej Sadassa zgosia si do pracy w firmie fonograficznej.
Podwiadomie wyczuwaa, e w wytwrni pytowej jej historia mogaby... - ale to byy ju czyste spekulacje. Operatorzy sieci
nie skierowali moich myli na te tory. Nie nakaniali mnie te do rozwaa, czy u Sadassy wywoano raka po to, aby j
popchn do upublicznienia posiadanej przez ni wiedzy. To mj wasny umys wdawa si w takie dywagacje. Wtpiem w to
jednak. Najprawdopodobniej nastpi zbieg okolicznoci. A przecie operator sieci powiedzia, e Bg umie zbudowa dobro
na zu. Rak by zy i Sadassa chorowaa na raka. Moe Valis zdoa zbudowa na tym co dobrego?
21
Nastpnego dnia poszedem do dziau kadr, gdzie uciem sobie pogawdk z Allenem Sheibem, ktry powiedzia pani
Silvii, e mamy przerost zatrudnienia.
- We j - powiedziaem mu.
- Na jakie stanowisko?
- Potrzebuj asystentki.
- Musz si skonsultowa z ksigowoci, Flemingiem i Tycherem.
- Zatrudnij j - powtrzyem. - Jeli to zrobisz, bd ci winien przysug.
- W interesach nie ma zmiuj si. Zrobi, co bd mg. Poza tym to ja jestem ci winien przysug. W kadym razie
sprbuj to zaatwi. Jak sobie wyobraasz zarobki?
- To nieistotne.
W kocu mogem j dofinansowa ze rodkw, ktre pozostaway w mojej gestii - z naszego nie deklarowanego
funduszu, z ktrego dawalimy rnym ludziom w ap. W naszej utajnionej ksigowoci Sadassa byaby na jednej licie
z rozmaitymi lokalnymi didejami. Nikt by si niczego nie dowiedzia.
- Chcesz, ebym przeprowadzi z ni rozmow kwalifikacyjn, sprawdzi, co umie, eby nie mylaa, e dostaje prac po
protekcji? - spyta Sheib.
- Dobry pomys.
- Masz jej numer?
Miaem. Daem go Sheibowi wraz z instrukcj, aby jej powiedzia, e ma si zgosi na rozmow kwalifikacyjn, bo
powsta wakat. Dla wszelkiej pewnoci, eby nie byo jakiej wpadki sam do niej zadzwoniem.
- Tu Nicholas Brady - powiedziaem, gdy podniosa suchawk. - Z Progressive Records.
- O, czybym co zostawia? Nie mog znale...
- Chyba mamy dla pani prac.
- O. No tak, ale ja zdecydowaam, e waciwie nie chc i do pracy. Zoyam podanie o stypendium w Chapman
College i ju po naszej rozmowie zawiadomili mnie, e je dostaam, wic mog teraz wrci na studia.
Nie wiedziaem, jak zareagowa.
- Nie przyjdzie pani na rozmow kwalifikacyjn?
- Prosz mi powiedzie, co to miaaby by za praca. Prowadzenie dokumentacji i pisanie na maszynie?
- Byaby pani moj asystentk.
- Co bym robia?
- Chodzia ze mn na przesuchania nowych wykonawcw.
- O.
Sprawiaa wraenie zainteresowanej.
56 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


- I moe wykorzystalibymy pani teksty.
- Naprawd? - Oywia si. - Moe daabym rad pogodzi studia z prac.
Miaem dziwne poczucie, e zanim do nas przysza, w prostocie ducha roia sobie Bg wie co na temat pracy, ktrej
moga si u nas spodziewa. Rozmowa ta zmienia moje wyobraenie o niej. By moe walka - skuteczna - z rakiem bya dla
niej dobr szko ycia. Nauczya j wytrwaoci, nieustpliwoci. Poza tym Sadassa miaa niewiele czasu na realizacj swoich
ambicji, na wycinicie z ycia tego, co chciaa z niego wycisn.
- Prosz, niech pani przyjdzie i omwi z nami spraw.
- No, waciwie czemu nie? W sumie powinnam... Miaam sen o waszej wytwrni.
- Prosz mi opowiedzie.
Zamieniem si w such.
- nio mi si, e ogldam sesj nagraniow przez dwikoszczelne szko. Mylaam sobie, jaka wspaniaa jest
wokalistka i byam pod wraeniem tych wszystkich profesjonalnych mikserw i mikrofonw. A potem zobaczyam okadk
albumu i okazao si, e to ja. Sadassa Silvia piewa, taki by tytu. Powanie.
Rozemiaa si.
Nie bardzo wiedziaem, co powiedzie.
- Kiedy si zbudziam - cigna Sadassa - miaam nieodparte przeczucie, e bd dla pana pracowaa. e sen by
dobrym omenem.
- No, na to wyglda.
- Kiedy mam przyj?
Zaprosiem j na czwart tego samego dnia. Wykombinowaem sobie, e w ten sposb bd j mg potem zabra na
kolacj.
- Miaa pani inne niezwyke sny? - spytaem pod wpywem nagego impulsu.
- Ten nie by szczeglnie niezwyky. Co pan rozumie przez niezwyky?
- Porozmawiamy o tym, kiedy pani przyjdzie.
Sadassa Silvia zjawia si o czwartej w jasnobrzowej kombinacji, tym swetrze i z kolczykami w postaci kek, ktre
pasoway do jej fryzury afro. Tak jak poprzednim razem miaa bardzo powan min.
Usiada naprzeciwko mnie w moim biurze i oznajmia:
- Kiedy tutaj jechaam, zadaam sobie pytanie, dlaczego pana interesuje, czy miaam niezwyke sny. Z polecenia mojego
psychiatry prowadz notatnik, w ktrym mam obowizek co rano zapisywa sny, zanim wyparuj mi z gowy. Robi to, odkd
zaczam chodzi do Eda, czyli prawie od dwch lat.
- Prosz mi opowiedzie.
- Chce pan wiedzie? Naprawd chce pan wiedzie? Dobrze, od trzech tygodni, to si zaczo w czwartek, mam
poczucie, e kto mwi do mnie we nie.
- Mczyzna czy kobieta?
- Kto pomidzy. To bardzo spokojny gos, melodyjny. Kiedy si budz, zostaje mi tylko oglne wraenie, ale jest ono
bardzo pozytywne. Gos jest bardzo kojcy. Zawsze czuj si lepiej, kiedy go usysz.
- Nie pamita pani ani sowa z tego, co mwi?
- Co zwizanego z moim rakiem. e nie wrci.
- O jakiej porze nocy...
- Dokadnie o wp do czwartej. Wiem to std, e mj chopak twierdzi, e prbuj odpowiada; znaczy, rozmawiam
z gosem. Mj chopak si budzi i twierdzi, e to jest zawsze o tej samej godzinie.
Zupenie zapomniaem o jej chopaku. No c, pomylaem, ja mam on i dziecko.
- Jakbym zostawia wczone radio grajce bardzo cicho. Nastawione na jak odleg stacj. Jedn z tych, ktre mona
zapa pno w nocy na krtkich falach.
- Niesamowite.
- Zgosiam si do Progressive Records - powiedziaa spokojnie Sadassa - z powodu snu, bardzo podobnego do tego
z wczorajszej nocy. Byam w cudownej, zielonej dolinie, w ktrej rosa bardzo wysoka trawa, gdzie na prowincji, rzekie
i przyjemne miejsce, a niedaleko bya gra. Nie szam po ziemi, tylko pynam w powietrzu, jakbym nic nie waya. Kiedy
byam blisko gry, zamienia si w budynek. Nad wejciem wisiaa tablica ze sowem PROGRESSIVE, ale wiedziaam, e
chodzi o Progressive Records, bo syszaam muzyk, nieprawdopodobnie pikn muzyk. Na jawie nigdy nie syszaam czego
podobnego.
- Susznie pani postpia, e posuchaa pani swego snu.
- Czy trafiam we waciwe miejsce?
Patrzya na mnie z wyteniem.
- Tak. Dobrze pani zinterpretowaa ten sen.
- Wydaje si pan pewien swego.
- E, co ja tam wiem? - odparem artobliwym tonem - Po prostu ciesz si, e si pani pokazaa. Baem si, e pani nie
przyjdzie.
- W cigu dnia bd miaa zajcia. Moemy robi przesuchania wieczorem? Inaczej bdzie ciko. Musimy dostosowa
harmonogram pracy do mojego rozkadu zaj.
- Nie jest pani zbyt wymagajca - zakpiem, troch uraony.
- Musz wrci na studia. Straciam tyle czasu, kiedy byam chora.
- Dobrze - odparem. Ogarny mnie wyrzuty sumienia.
- Czasami mam poczucie, e to przez rzd dostaam raka. Specjalnie zaaplikowali mi co rakotwrczego, ebym
zachorowaa. Tylko cudem przeyam.
57 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


- Dobry Boe!
A mn szarpno. Nie pomylaem o tym. Moe rzeczywicie tak byo, zwaywszy na wszystkie okolicznoci.
Zwaywszy na yciorys Sadassy. Zwaywszy na to, co wiedziaa, kim bya.
- Dlaczego mieliby to zrobi? - spytaem.
- Nie wiem. Faktycznie, dlaczego mieliby to zrobi? Jestem paranoiczk, zdaj sobie z tego spraw. Ale w dzisiejszych
czasach dziej si dziwne rzeczy. Dwaj moi znajomi zniknli. Myl, e wsadzili ich do tych obozw.
Zadzwoni telefon. Podniosem suchawk i usyszaem gos Rachel, drcy z podniecenia.
- Nick...
- Mam klienta.
- Widziae dzisiejsze LA Times?
- Nie.
- Id kupi. Musisz to przeczyta. Strona trzecia, prawa szpalta.
- Powiedz mi, o czym tam jest mowa.
- Musisz przeczyta. To tumaczy, skd si wziy twoje doznania. Prosz ci, Nick, id kupi. To naprawd wszystko
tumaczy!
- Dobra. Dzikuj. - Odoyem suchawk. - Przepraszam - zwrciem si do Sadassy. - Musz i po gazet.
Opuciem biuro i poszedem korytarzem do wielkich szklanych drzwi frontowych.
Chwil pniej miaem w rku egzemplarz Timesa i czytaem po drodze.
Na stronie trzeciej, na prawej szpalcie, znalazem nastpujcy artyku:
RADZIECKI ASTROFIZYK DONOSI O SYGNAACH RADIOWYCH POCHODZCYCH OD INTELIGENTNEJ
FORMY YCIA Emitowanych nie z przestrzeni kosmicznej, jak si spodziewano, lecz z miejsca pooonego blisko Ziemi.
Staem w holu i czytaem artyku. Najwybitniejszy radziecki astrofizyk, Georgi Moyashka, posugujc si systemem
poczonych ze sob teleskopw radiowych, zapa sygnay, ktre uwaa za wiadomie emitowane przez czujc form ycia,
miay bowiem charakterystyk, ktrej Moyashka si spodziewa. Wielkim zaskoczeniem byo jednak miejsce ich pochodzenia:
wewntrz Ukadu Sonecznego, a tego nikt, cznie z samym Moyashka, nie przewidywa. Ludzie od amerykaskiego
programu kosmicznego zdyli ju publicznie oznajmi, e sygnay bez wtpienia emitowane s przez stare satelity
wystrzelone na orbit, a potem zapomniane, lecz Moyashka by pewien, e sygnay s pochodzenia pozaziemskiego. Na razie
jemu i jego zespoowi nie udao si ich odszyfrowa.
Sygnay nadchodziy niewielkimi pakietami z ruchomego rda, ktre zdawao si okra Ziemi w odlegoci okoo
dziesiciu tysicy kilometrw. Znajdoway si w nieoczekiwanie wysokim pamie czstotliwoci zamiast na falach krtkich,
ktre nios na wiksz odlego. Wygldao na to, e mamy do czynienia z transmiterem duej mocy. Moyashka zwrci
uwag na jeden osobliwy szczeg, ktrego nie potrafi wytumaczy - sygnay radiowe docieray do nas tylko wtedy, kiedy
rdo znajdowao si nad ciemn czy te nocn stron ziemi; za dnia emisja ustawaa. Moyashka wysun hipotez, e
wchodzi w gr warstwa, ktr nazwa Heaviside.
Sygnay, chocia krtkotrwae, sprawiay wraenie gsto nasyconych informacj dziki swemu wyrafinowaniu
i stopniowi zoonoci. Co ciekawe, czstotliwo ulegaa okresowym zmianom, co jest charakterystyczne dla stacji
nadawczych, ktre chc unikn zaguszania, stwierdzi Moyashka. Ponadto jego zesp zupenie przypadkowo odkry, e
podczas emisji sygnaw w organizmach zwierzt przebywajcych w laboratorium w Pukowie zachodz niewielkie, lecz
regularne zmiany. Objto krwi fluktuowaa, a cinienie wzrastao. Moyashka przedstawi wstpn hipotez, e przyczyna
tkwi w towarzyszcym sygnaom radiowym promieniowaniu. Sowieci (konkludowa autor artykuu) planowali wystrzelenie
satelity, ktrego orbita przeciaby si z orbit krcego wok Ziemi transmitera, co pozwolioby zweryfikowa teori, e jest
to satelita pochodzenia pozaziemskiego. Mieli nadziej, e uda im si go sfotografowa.
Oddzwoniem do Rachel z telefonu wrzutowego w holu.
- Przeczytaem. Ale Phil i ja ju mamy swoj teori.
- To nie jest teoria, to s fakty - odpara Rachel zniecierpliwionym tonem. - W wiadomociach w poudnie te o tym
mwili. To prawda, nawet jeeli my to dementujemy, jeeli Stany Zjednoczone to dementuj. Znalazam haso o Moyashce
w twojej Britannice. Odkry aktywno wulkaniczn na ksiycu i jakie zjawisko na Merkurym. Nie zrozumiaam tego, ale
z pocztku ludzie za kadym razem mwili, e si pomyli albo zwariowa. Stalin przez lata trzyma go w obozie pracy
przymusowej. Jest bardzo ceniony. To filar rosyjskiego programu kosmicznego, a w radiu dzisiaj powiedzieli, e jest szefem ich
projektu KIP, Kontakt z Inteligencj Pozaziemsk. Stosuj telepati i w ogle. S kompletnie odjechani.
- Mwili w radiu, od jak dawna, zdaniem Rosjan, satelita nadaje?
- Dopiero niedawno zaczli odbiera sygnay. Nie wiedz, co si dziao wczeniej. Ale posuchaj: krtkie, intensywne
emisje wysokiej czstotliwoci, zawsze w nocy. Przecie zawsze odbierasz te obrazy i sowa okoo trzeciej nad ranem, prawda?
Wszystko si zgadza, Nick! Ty i Phil sami wymylilicie, e to moe by satelita orbitujcy wok Ziemi! Pamitam, e o tym
mwilicie!
- Nasza nowa teoria...
- Do cholery z wasz now teori! To jest najbardziej sensacyjna wiadomo wszech czasw! Mylaam, e nie bdziesz
mg usiedzie na miejscu z podniecenia!
- Nie mog usiedzie na miejscu. Tyrkn do ciebie pniej.
Odwiesiem suchawk i wrciem do biura, gdzie Sadassa Silvia siedziaa i czytaa czasopismo, palc papierosa.
- Przepraszam, e kazaem pani tak dugo czeka.
- Dzwoni telefon, kiedy pana nie byo. Uznaam, e nie powinnam odbiera.
- Zadzwoni jeszcze raz. Zadzwoni. Podniosem suchawk.
- Halo?
58 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


To by Phil. Usysza t wiadomo radiu. Tak jak Rachel, by bardzo przejty.
- Czytaem o tym w Timesie - poinformowaem go.
- Czy w artykule wspomnieli, e sygnay nadawane s na tych samych czstotliwociach UKF-u, na ktrych przesyany
jest nasz stereofoniczny dwik radiowy i telewizyjny? - spyta Phil. - Naukowiec z jakiego amerykaskiego laboratorium
kosmicznego mwi, e to waciwie wyklucza nasze wasne satelity, bo nasze nie nadaj na czstotliwociach komercyjnych.
Suchaj, Nick, on powiedzia, e sygnay bd zakcay odbir UKF-u i telewizji, wic by moe bdziemy musieli zniszczy
nadajnik. Ale pomylaem sobie - pamitasz, jak usyszae w radiu te kretynizmy, jakby kto do ciebie mwi? I wysnulimy
hipotez, e chodzi o satelit nadajcego z wiksz moc? Nick, to moe by to! Mwili, e to jest transmiter bardzo duej
mocy. A jeden z naukowcw, ktrzy komentowali to odkrycie, twierdzi, e to nie jest typowa transmisja radiowa, bo tu chodzi
o wskie, skoncentrowane wizki, cile nakierowane, a normalny transmiter emituje sygnay we wszystkich kierunkach
wszdzie z tak sam moc. Sygnay z tego satelity nie rozchodz si we wszystkich...
- Phil - przerwaem mu. - Mam tu kogo w tej chwili. Mog oddzwoni wieczorem?
- Jasne. Ale wiesz, Nick, to naprawd moe wszystko wyjania. Naprawd. Dochodzi u ciebie do transdukcji tych
nietypowych sygnaw pozaziemskich.
- Skontaktuj si z tob pniej, Phil - powiedziaem i odoyem suchawk.
Nie chciaem omawia tej sprawy przy Sadassie Silvii. Ani przy nikim innym. Chocia, pomylaem, niewykluczone, e
omwi j ktrego dnia z pani Silvi, kiedy nadejdzie waciwa pora; kiedy j wystarczajco wysonduj.
- Czy chodzi o artyku w Timesie, w ktrym jest mowa, e wizienia s rdem bogactwa? O t propagand na
rzecz pracy niewolniczej pod paszczykiem rehabilitacji psychologicznej? Osadzeni nie musz przebywa w zamkniciu,
marnujc bezczynnie cae lata ycia, zamiast tego mogliby... Zobaczmy, jak oni to ujli. Osadzeni mogliby pracowa na
wieym powietrzu, w cieple soca, ekipy robocze remontowayby slumsy, przyczyniajc si do odrodzenia tkanki miejskiej,
hipisi mogliby by uyteczni spoecznie, jak rwnie modzie nie mogca znale pracy... Miaam ochot napisa list do
redakcji: A kiedy umr z przemczenia i godu, ich zwoki bd uyteczne spoecznie, wrzuci si je bowiem do wielkich
piecw i przetopi na jake potrzebne kostki myda.
- Nie, to nie ten artyku.
- A wic ten o pozaziemskim satelicie?
Potwierdziem skinieniem gowy.
- Wymys Sowietw - orzeka Sadassa. - Albo to nasz satelita i nie chcemy si do tego przyzna. Satelita propagandowy,
z ktrego zalewamy Rosjan sygnaami podprogowymi. Dlatego nadaje na komercyjnych czstotliwociach radiowych
i telewizyjnych i zmienia czstotliwo transmisji w nieregularnych odstpach czasowych. Nard radziecki przez jedn sm
sekundy oglda obrazki, na ktrych szczliwi Amerykanie opychaj si arciem, tego typu idiotyzmy. Rosjanie o tym wiedz
i my o tym wiemy. Oni nadaj do nas z oficjalnie nie istniejcych satelitw i my robimy to samo im. Zestrzel go, szykuj si
do tego. Nie mam im tego za ze.
Brzmiao to przekonujco, poza tym, e w najmniejszym stopniu nie tumaczyo, dlaczego najwybitniejszy astrofizyk
Zwizku Radzieckiego miaby wystpi z takim owiadczeniem - Moyashka znowu naraa na szwank swoj reputacj,
twierdzc, e satelita jest pochodzenia pozaziemskiego. Wydawao si wtpliwe, aby tak dowiadczony naukowiec da si
wplta w spraw czysto polityczn.
- Naprawd sdzi pani, e taki synny naukowiec jak Georgi Moyashka... - zaczem, lecz Sadassa przerwaa mi swoim
agodnym, lecz stanowczym gosem, nie dawszy si zbi z tropu.
- Robi, co mu ka. Wszyscy radzieccy naukowcy robi i mwi, co si im kae. Odkd Topcziew zrobi w latach
pidziesitych czystk w Radzieckiej Akademii Nauk. By partyjnym politrukiem w Akademii, a potem jej oficjalnym
sekretarzem. Osobicie posa do wizienia setki najlepszych naukowcw w ZSRR. To dlatego ich program kosmiczny jest taki
kiepski, daleko z tyu za naszym. Nie udao im si nawet zminiaturyzowa czci. W ogle nie maj mikroukadw.
- Tak - odparem skonsternowany - ale w niektrych dziedzinach...
- Wielkie pomocnicze silniki rakietowe - zgodzia si ze mn Sadassa. - Dalej uywaj lamp! Przecitna japoska wiea
stereo jest bardziej zaawansowana ni czci uyte w radzieckim pocisku rakietowym.
- Przejdmy do kwestii pani posady.
- Dobrze.
Skina gow na znak, e uwaa to za rozsdny pomys.
- Nie moemy zbyt duo pani paci. Ale praca powinna by ciekawa.
- Nie potrzebuj duo. Ile to jest niezbyt duo?
Napisaem na kartce liczb i pokazaem jej.
- To rzeczywicie nieduo. Za ile godzin tygodniowo?
- Trzydzieci.
- Chyba powinno mi si uda jako to wcisn w mj rozkad dnia.
- Uwaam, e podchodzi pani do tego nierealistycznie - powiedziaem rozdraniony. - Za tak niewielk liczb godzin to
jest dobra paca, a pani nie posiada kwalifikacji. Tu nie chodzi o pisanie na maszynie i robot papierkow. To praca kreatywna.
Bd pani musia przeszkoli. Uwaam, e to dobra oferta. Powinna pani by z niej zadowolona.
- A co z opublikowaniem moich tekstw? I wykorzystaniem ich?
- Wykorzystamy je. Jeli oka si wystarczajco dobre.
- Przyniosam kilka ze sob. - Otworzya torebk i wyja z niej kopert. - Prosz.
Otworzyem kopert i wyjem cztery kartki papieru, pokryte wersetami zapisanymi niebieskim atramentem. Pismo
miaa czytelne, lecz chwiejne, na skutek choroby.
Przebiegem wzrokiem wiersze - byy to wiersze, nie teksty piosenek - lecz mylami byem przy tym, co wanie
powiedziaa. Niby e co zrobi Zwizek Radziecki? Zestrzeli satelit? Co wtedy stanie si ze mn? Skd przyjdzie pomoc?
- Przepraszam, ale nie mog si skupi. S bardzo dobre.
59 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


Powiedziaem to machinalnie, bez przekonania. Moe byy dobre, moe nie. Nie potrafiem myle o niczym innym
oprcz ponurych, przeraajcych sw, ktre powiedziaa, jej hipotezy na temat radzieckich zamiarw. Kiedy j ju
sformuowaa, hipoteza wydawaa si oczywista. Oczywicie, e nie ogranicz si do sfotografowania satelity. Nie pozwol,
eby pozaziemski pojazd kosmiczny, intruz w naszym zapitym pod szyj wiecie, nadawa trwajce uamek sekundy
komunikaty podprogowe do naszego narodu, naoone na nasze kontrolowane transmisje radiowe i telewizyjne. eby
faszerowa nas Bg wie jakimi zakazanymi informacjami.
Radio Wolne Alfa Centauri, pomylaem z gorycz. Radio Wolne Albemuth, jak to na wasny uytek ochrzciem. Jak
dugo wytrwacie, skoro was wytropili? Nie mog was dosign pociskiem rakietowym. Wystrzel satelit z gowic nuklearn
i po prostu was rozwal w oglnej eksplozji. Koniec ze skoncentrowanymi wizkami informacji. I koniec z moimi snami.
- Mog zabra te wiersze do domu? - spytaem Sadass. - ebym mg je przeczyta w spokojniejszych warunkach?
- Oczywicie. Hej, co pana tak zmartwio? - powiedziaa nagle. - Wiersz o choniaku? O to chodzi? Wikszo ludzi tak
na niego reaguje... Napisaam go, kiedy byam bardzo chora. To wida po treci. Nie spodziewaam si, e przeyj.
- Tak, to ten wiersz mnie tak rbn.
- Nie powinnam go bya panu pokazywa.
- To przejmujcy wiersz. Szczerze mwic, nie bardzo wiem, jak wiersz o osobie chorej na raka mona przerobi na
tekst piosenki. Z pewnoci byby to precedens.
Oboje prbowalimy si umiechn; adnemu z nas nie wyszo.
- Pozostae nie s takie ponure - zapewnia Sadassa. Wycigna rk i poklepaa mnie w do. - Moe uda si panu
wykorzysta ktry z nich.
- Jestem pewien, e je wykorzystamy.
Co za urocza, nieszczliwa dziewczyna, zmagajca si z tak cikim brzemieniem.
22
Rozmyliem si i nie zaprosiem Sadassy Silvii na kolacj. Zamiast tego zabraem si wczeniej z pracy i pojechaem
prosto do Orange County, do domu. Dalej cakowicie zaprzta mnie nowy problem, sprawa poruszona przez Sadass - caa
sytuacja budzia we mnie przeraenie i konsternacj.
W skrcie biorc, zaczem postrzega Valisa i operatorw sieci telekomunikacyjnej jako istoty boskie, co oznaczao, e
mier ich nie dotyczy. Nie mona wysadzi w powietrze Boga. Tymczasem moja ona i najlepszy przyjaciel kadli mi do uszu,
e moje rdo boskiej pomocy - satelita okrajcy Ziemi i emitujcy wizki informacji - zostao namierzone oraz e zostao
zapane na gorcym uczynku przez czoowego radzieckiego astrofizyka, ich wielkiego naukowego szpicla - ziemskiego
kosmogliniarza, uzbrojonego w teleskopy radiowe, antysatelity z gowicami bojowymi i nie wiadomo co jeszcze.
Cho pomys, e inteligentne istoty pozaziemskie z innego ukadu gwiezdnego umieciy na naszej orbicie jeden ze
swoich pojazdw kosmicznych i nadaway do nas zaszyfrowane informacje, by ekscytujcy, to redukowa nieskoczony byt do
skoczonego, podlegajcego zwyczajnym zagroeniom. Byt, ktry uznaem za wszechwiedzcy i wszechmogcy, mia zosta
zestrzelony z nieba. I razem z nim, uwiadomiem sobie, zniknie moliwo obalenia Ferrisa Fremonta. Kiedy Sowieci, bez
wtpienia korzystajcy z danych dostarczanych przez nasze bardziej wyrafinowane stacje detekcyjne, cign na ziemi satelit
pozaziemskich istot inteligentnych - PII - umr nadzieje wolnych ludzi w obu narodach.
Chyba e nie istnia zwizek pomidzy nowo wykrytym satelit a moimi doznaniami. Lecz, jak zwrcili ju uwag
Rachel i Phil, byby to zbyt duy zbieg okolicznoci. Zbyt wiele elementw pasowao do siebie.
Boe, pomylaem, od lat wykonywaem jego polecenia. Przeprowadziem si do poudniowej Kalifornii, poszedem do
pracy w Progressive Records - co ja zrobi, kiedy go zestrzel? Wok czego zbuduj swoje ycie? Ale potem pomylaem:
Moe Valis umieci na orbicie nastpnego satelit. Potrafiby to zrobi. Przy jego zdolnoci przewidywania przyszoci zna
zamiary Sowietw z duym wyprzedzeniem - a waciwie od samego pocztku. Nie da si go zaskoczy.
A moe si da.
Nie mona wykluczy, mwiem sobie, wlokc si prawym pasem za wielk ciarw, e satelita wypeni ju swoje
zadanie. Przekaza ju wszystko, co mia w swoich bankach danych. Ale przyzwyczaiem si do suchania jego gosu, tego
cudownego gosu SI, udzielajcego mi informacji, dodajcego mi otuchy, pomagajcego mi... Jak wiele zrobi dla Johnnyego,
jak wiele zrobi dla mnie. Pozbawiony tego...
Czy bd mia co, dla czego warto y, kiedy mi tego zabraknie? Czy kiedykolwiek miaem? Mj zwizek z Rachel nie
jest specjalnie szczliwy. Kocham swojego syna, ale tak rzadko go widuj. Praca jest dla mnie wana, ale nie a tak wana.
Mie co takiego jak to, sysze gos SI... Gorzej to straci, ni wcale nie mie. To takie bolesne.
Bl utraty, pomylaem; najwikszy bl, jaki istnieje. Mj przyjaciel wkrtce przestanie ze mn rozmawia. Ten dzie
zblia si wielkimi krokami, rwnie nieuchronnie jak to, e ZSRR przygotowuje si do wystrzelenia na orbit satelity
przechwytujcego. Oglnowiatowa tyrania wytropia wroga i teraz przystpuje do dziaania. Krci korb wielkiej, lepej
machiny.
Uwiadomiem sobie, e kiedy zlikwiduj tego satelit, to zlikwiduj tym samym mnie. Na nic si zda to, e zostaem
uratowany z puapki, jak bya przysana w licie reklama butw. Caa ta pomoc, caa wiedza i wskazwki, wszystkie porady
i lekcje - do kosza, na nic, koniec. I dotyczy to nie tylko mnie, lecz wszystkich, ktrzy pragnli sprawiedliwego spoeczestwa,
ktrzy pragnli by wolni. Tych, ktrzy syszeli gos SI i tych, ktrzy go nie syszeli: nasz los jest ten sam. Jedyny przyjaciel,
ktrego mielimy, wkrtce zostanie zgadzony, jakby nigdy nie istnia.
Czuem, e wszechwiat ulega rozkadowi, kiedy jechaem autostrad: czuem chd, chorob i ostateczn zatrat.
Zapewne, rozmylaem, mgbym prbowa przekonywa siebie samego, e dziki pomocy Valisa spotkaem atrakcyjn
i inteligentn dziewczyn... ktra ma przed sob ju bardzo niewiele ycia. Poznano nas ze sob akurat na czas, ebymy
zdyli wsplnie pj z dymem. Plany, nadzieje, marzenia - wszystko pjdzie z dymem. Fragmenty satelity, ktry przyby
tutaj, aby zosta zniszczony, tak samo jak my: urodzeni po to, by zosta wysadzeni w powietrze. Do cholery z tym wszystkim,
60 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


pomylaem zrozpaczony. Lepiej byo niczego nie zaczyna, niczego nie prbowa. Lepiej byo nie wiedzie, e jest pomoc,
nie wyobraa sobie, e istnieje szczliwsze ycie.
Kiedy zaatakujesz tyrani, musisz si spodziewa kontrataku. Bo i dlaczego nie miaaby kontratakowa? Czy ja, ktry
troch wiedziaem na temat jej natury, mogem si spodziewa czegokolwiek innego? Gowica nuklearna dla pozaziemskiego
satelity; rak dla Sadassy Silvii; gdyby puapka z reklam butw zadziaaa, wizienie dla mnie - wizienie albo mier.
Rozmylajc o tym wszystkim, nie zarejestrowaem - a moe zarejestrowaem, lecz byo mi wszystko jedno - e jadca
przede mn ciarwka zwolnia. Zapaliy si wiata stopu, lecz nie zauwayem tego. Dalej jechaem moim volkswagenem
garbusem i wpakowaem si prosto w przyczep, w wielki elazny zderzak ciarwki.
Nic nie usyszaem, nic nie poczuem - nie usyszaem huku, nie poczuem wstrzsu. Zobaczyem tylko, e przednia
szyba rozpryskuje si na miliard potuczonych denek butelek po coli - dziwny dese, niby oplatajca mnie gigantyczna
pajczyna. Pamitam, e pomylaem sobie: wpadem w pajczyn. Pniej zostan zjedzony. Pajczyna, ale gdzie jest pajk?
Poszed sobie.
Jaki pyn rozla mi si po szyi i klatce piersiowej. Bya to moja wasna krew.
23
Haas wok mnie by straszny. ko na kkach, wieziony po rampie, przypity pasami. Prbowaem odwrci gow,
ale nie miaem do si. Gosy, ruch. Jaka twarz spojrzaa na mnie z gry, twarz kobiety, usyszaem kobiecy gos. wiecia mi
latark w oczy i kazaa mi co zrobi. Nie mogem. Przykro mi, pomylaem.
- Jest pan w jakiej ubezpieczalni? - spyta natarczywie inny gos. - Na przykad w programie Blue Cross? Podpisze pan
ten formularz, jeli panu potrzymam? Tutaj jest dugopis. Moe pan podpisa lew rk, jeli pan chce.
Do cholery z wami wszystkimi, pomylaem.
Widziaem dwch goci z kalifornijskiej policji drogowej, w brzowych mundurach, stali troch z boku z notatnikami
i znudzonymi minami. Wzki, ka na kkach. Niskie, mode pielgniarki w krtkich spdniczkach i krucyfiks na cianie.
Facet z drogwki pochyli si i powiedzia:
- Niech pan nie pozwoli swojej firmie ubezpieczeniowej, eby naprawiali samochd. Z silnika cieknie olej. Blok jest
pknity.
- Dobrze - zdoaem wyszepta. Nic nie czuem, o niczym nie mylaem.
- Bd musia sporzdzi wniosek do kolegium, panie Brady - owiadczy policjant. - Za jechanie zbyt blisko innego
pojazdu i niedostosowanie prdkoci do warunkw jazdy. Zatrzymaem paskie prawo jazdy. Sprawdzamy je. Zaraz pana
wezm na blok operacyjny, wic zwrc prawo jazdy do szpitalnego depozytu. Bdzie razem z innymi paskimi rzeczami.
Portfelem, kluczami i pienidzmi.
- Dzikuj.
Funkcjonariusz oddali si. Leaem sam i mwiem sobie: rany boskie, rany boskie! Powinni do kogo zadzwoni,
pomylaem. Do Rachel. Powinni j zawiadomi. Musz im to powiedzie. Przypomnie im. Oni maj to gdzie. Ciekawe, co
to za szpital. Jechaem - dokd? Wanie przekroczyem granic Orange County. Nie dotarem do Placentii, do domu. Mwi si
trudno. Postanowiem skorzysta z jego rady. Nie pozwol im naprawia samochodu. Niech go wyceni i zlicytuj. Wisi mi, ile
za niego dostan. Wszystko mi wisi.
Dwie pielgniarki zaczy wawo pcha moje ko. Dwa podskoki, potem gadka jazda. Stop przy windzie. Stay obok
siebie, cae w umiechach. Ja patrzyem prosto w sufit. Miaem zaoon kroplwk. Picioprocentowy roztwr glukozy,
przeczytaem na etykietce. eby ya si nie zatkaa, uznaem.
Niesamowicie jasne biae wiato spyno na mnie z gry. To bya sala operacyjna. Naoyli mi mask na doln cz
twarzy. Usyszaem mskie gosy, ktre deliberoway. Iga wbia mi si w rami. Bolao. To bya pierwsza rzecz, ktr
poczuem.
Olepiajce biae wiata nagle zgasy jak polan wod wgielki.
Unosiem si nad pustynnym krajobrazem, ktry mieni si daleko w dole barwami w tonacji czerwono-brzowej.
W oddali zarys mesas. Wielka prnia, w ktrej byem zawieszony, w ktrej szybowaem bez wysiku.
Kto zbliy si do mnie. Daleko, za suchymi mesas. Niewidzialna obecno promieniujca mioci. To by Valis.
Rozpoznaem jego jestestwo. Rozpoznaem jego trosk, zrozumienie, pragnienie niesienia pomocy.
Nie paday midzy nami adne sowa. Nie syszaem adnych gosw, adnych dwikw, poza ustawicznym cichym
warczeniem, podobnym do wiatru. Dwiki pustkowia, pustyni, wielkich otwartych przestrzeni tego wiata. Wiatr i woda
pdz... ale nie wydaway si bezosobowe; wydaway si ywe, jakby byy czci Valisa. Jego emanacjami, rwnie dobrymi,
yczliwymi i kochajcymi jak on. Oywia mesas.
Valis spyta mnie bezgonie, czy mylaem, e o mnie zapomnia.
Powiedziaem: A jeli zastrzel satelit?
Nie ma znaczenia. To gwka szpilki. Za nim jest tylko wiato, pachta wiata, nie niebo.
Czy ju wyczerpaem limit?
Bez odpowiedzi.
W kocu tu wrciem, powiedziaem. Wiem o tym. Rozpoznaj to miejsce. Ju tu kiedy byem.
Urodzie si tutaj. Wrcie.
To jest mj kraj rodzinny, przytaknem.
Jestem twoim ojcem, rzek Valis.
Gdzie jeste?
Nad gwiazdami, odpar Valis.
Przybyem z gwiazd?
Tak. Wiele razy.
61 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


Czyli to byem ja? To ja przejem stery, kiedy listonosz przynis t reklam butw?
To bye ty, przypomniae sobie, kim jeste.
Kim jestem?, spytaem.
Kadym.
Zdumiony powtrzyem: Kadym?
Bez odpowiedzi, tylko fale mioci.
Co teraz zrobi?, spytaem.
Poprosie o to, eby ci zama, odpar Valis. I uleczy. To jest wanie to zamanie i uleczenie. Bdziesz przeistoczony.
I bd trwa dalej?
Ciepo jego mioci spowio mnie jak niewidzialny obok wiata. Valis odpowiedzia: I bdziesz trwa dalej. Nic nigdy
nie ulega zatracie.
Nie mog ulec zatracie?
Nie ma innego gdzie, gdzie rzeczy mogyby si przenie. Jest tylko to miejsce i my. Po wieczne czasy.
Zdaem sobie wtedy spraw, e Valis i ja nigdy nie bylimy rozdzieleni, tylko on do czasu do czasu milkn. Poczuem
si zmczony. Szybowaem nisko nad mesas i chciaem odpocz. Poczucie obecnoci Valisa zacierao si, jakby ode mnie
odchodzi. Pozosta jednak, niby lampa naftowa, w ktrej zmniejszono pomie, lecz jej nie zgaszono. Do tej pory jak dziecko
zakadaem, e jeli co przestaje by widoczne, to znaczy, e ju nie istnieje. Dla niemowlcia rodzice, ktrzy wyszli z pokoju,
przestaj istnie. Ale z wiekiem dziecko zaczyna rozumie, e rodzice dalej s, niezalenie od tego, czy ono moe ich widzie,
dotyka, sysze ich gosy. To jedna z pierwszych w yciu lekcji. Ale czasem lepiej jest nie przyswoi jej sobie do koca. Zatem
wiedziaem ju teraz, kim jest Valis. By moim ojcem, moim prawdziwym ojcem, ktrego rd raz po raz opuszczaem, aby
przyby na ten wiat, odej z niego, znowu powrci, w pocigu za jakim odlegym, nie widzianym, jeszcze nie pojtym
celem. By moe celem byo samo poszukiwanie. Zbliajc si ku niemu bardzo powoli, zrozumiaem to. Obalenie tyranii
Ferrisa Fremonta byo pewnym etapem, nie celem, lecz przeomowym momentem, po ktrym miaem dalej zmierza do
przodu. W jakim stopniu zmieniony, lecz przez mojego ojca, nie przez to, co uczyniem. Zrozumiaem bowiem, e to Valis
dziaa za moim porednictwem. Jemu naleaa si zasuga.
Jestemy rkawiczkami, pomylaem, ktre nasz ojciec zakada, aby urzeczywistni swoje zamysy. Co za rado by
czym takim, suy. By czstk wikszego organizmu: jego wysignikiem w przestrze i czas, w wiat przemiany. Mie
wpyw na t przemian - najwiksza rado ze wszystkich.
Mog udziela ci instrukcji bez satelity, powiedzia mi Valis mylami. Satelita jest tylko na pokaz, taka byszczca
zabawka. eby zrozumieli. Emitujc, wykonywa swoje zadanie: otwiera twj umys i umysy innych. Raz otwarte, umysy te
ju nigdy si nie zamkn. Kontakt zosta nawizany, ukad sieciowy zainstalowany. Ju tak pozostanie.
Czyli jestem podczony, pomylaem. Po wsze czasy.
Przypomniae sobie. Wiesz. Ju nigdy nie bdzie zapominania. Bd dobrej myli.
Dzikuj, powiedziaem.
Czerwonawe mesas, paska rwnina pode mn rozwiaa si, niebo si zamkno, a szum porywistego wiatru powoli
ucich.
Valis znik z mojego pola widzenia, jego twarz odwrcia si ode mnie, nastpia faza wcignicia. Tym razem nie
doznaem poczucia utraty, inaczej ni przedtem.
Syn Ziemi i gwiadzistego nieba. Stary rytua, objawienie dane uczestnikowi staroytnego obrzdu inicjacyjnego.
Wziem udzia w ceremoniach orfickich, na dnie mrocznych jaski, by nagle stan w pieczarze penej wiata, zobaczy zot
tablic, ktra przypomniaa mi o mojej naturze i mojej przeszoci: o podry przez przestrze kosmiczn z Albemuth, odlegej
gwiazdy, o wdrwce do tego wiata, podjtej po to, aby wsplnie uciec przed naszym krecim wrogiem. Wrg ten wkrtce
ruszy za nami w pocig i zakazi, zatru zaoony przez nas ogrd swoj obecnoci, swoimi odchodami. Zatonlimy
w szlamie; na poy zaniewidzielimy; zapomnielimy, dopki nam nie przypomniano. Dopki nie przypomnia nam orbitujcy
gos z pobliskiego nieba, umieszczony tam dawno temu na wypadek katastrofy, na wypadek urwania si ogniwa w acuchu
cigoci. Doszo do tej katastrofy i w tym momencie automatycznie uruchomi si gos. I poinformowa nas, najlepiej jak
umia, o tym, co kiedy wiedzielimy.
Jeli Rosjanom uda si sfotografowa satelit PII, najedc, to okae si on stary i podziurawiony. Kry tam od
tysicy lat. Ale czeka ich niespodzianka! Moe oni rwnie sobie przypomn... do czasu, gdy kreci wrg pozamyka im umysy
i znowu zapomn. Zostan zmuszeni do zapomnienia, gdy znieksztacony krajobraz, przesonity przez skaon atmosfer,
otumani ich zmysy i mzg, po czym znowu upadn, tak jak wczeniej.
Powtarzajce si cykle, powiedziaem sobie: powrt do przytomnoci na jaki czas, potem znw zapadnicie w sen. Ja
sam spaem tak jak inni, lecz si obudziem, czy te raczej zostaem celowo obudzony. Gos przyjaciela zawoa do mnie,
wdrujc pord anw modego zboa, nowego ycia, a ja usyszaem go i rozpoznaem. Gos ten nieustannie woa,
nieustannie prbowa nas obudzi, nas, ktrzy spalimy. By moe w kocu wszyscy si przebudzimy. Aby odnowi czno
z naszym macierzystym rodem za gwiazdami... Jakbymy nigdy nie odeszli.
Albemuth. Nasz pierwszy dom. Jestemy wczgami, wygnacami, wszyscy z nas, nawet jeeli o tym nie wiemy. Moe
wikszo z nas chce o tym zapomnie. Pamitanie - wiadomo naszego prawdziwego losu, naszej tosamoci - jest zbyt
bolesne. Uczynimy z tego miejsca nasz dom i nie bdziemy pamitali niczego innego. Tak jest atwiej.
Dobrodziejstwa niewiadomoci. atwiejsza droga. Zabjcza w skutkach: pozbawiwszy si pamici, padlimy ofiar
wroga. O nim te zapomnielimy, a on wyprzedzi nas i zaskoczy. Tak zapacimy cen.
Ju j pacimy.
24
Kiedy odzyskaem przytomno, leaem na intensywnej terapii i pielgniarka mierzya mi ttno. Czuem bl w klatce
62 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


piersiowej, miaem kopoty z oddychaniem. Maska tlenowa zakrywaa mi nos. I byem godny jak wilk.
- Jejku! - powiedziaa wesoo pielgniarka. - Alemy zmaltretowali nasz samochodzik!
- Co si mi stao? - zdoaem zapyta.
- Doktor Wintaub omwi z panem szczegy operacji. Kiedy zostanie pan przewieziony na sal pooperacyjn.
- Czy zawiadomilicie...
- Paska ona jest w drodze.
- Co to za miasto?
- Downey.
- Jestem daleko od domu.
P godziny po przeniesieniu mnie na gr do sali z dwoma kami przyszed doktor Wintaub, eby mnie zbada.
- Jak si pan czuje? - spyta, mierzc mi ttno.
- Strasznie mnie boli gowa.
Nie przypominaem sobie, ebym kiedykolwiek mia taki bl gowy. Dorwnywa mu tylko bl, ktrzy czuem tego
wieczoru, gdy Valis poinformowa mnie o wadzie okooporodowej Johnnyego. I wydawao mi si, e znowu gorzej widz.
.- Zosta pan ciko pokiereszowany. - Dr Wintaub odcign koc, aby obejrze opatrunki. - Zamane ebro przebio
puca. Dlatego musielimy otworzy klatk piersiow. Obawiam si, e pobdzie pan tutaj jaki czas. Uderzy pan o kierownic
i to byo przyczyn wikszoci uszkodze...
Nagle urwa.
- O co chodzi? - spytaem przeraony, e co odkry.
- Za minutk wrc, panie Brady.
Doktor Wintaub wyszed z sali. Zostaem sam ze swoimi mylami. Po chwili wrci z dwoma sanitariuszami.
- Zdejmijcie opatrunki - poleci. - I szyny. Chc obejrze ran.
Zaczli zdejmowa bandae, bardzo delikatnie. Doktor Wintaub obserwowa ich krytycznym okiem. Nic nie czuem,
adnego dyskomfortu, adnego blu. Tylko bl gowy nie ustpowa. Przypomina migren, w prawym oku migotaa siatka
niesamowicie intensywnego rowego wiata, pole rozmytego koloru powoli przesuwao si z lewa na prawo.
- Gotowe, panie doktorze.
Sanitariusze odstpili od mojego ka.
Doktor Wintaub podszed bliej. Poczuem, jak dotyka palcami mojej klatki piersiowej.
- Okoo dwch godzin temu zrobiem operacj - mrukn, po czym spojrza na zegarek. - Dwie godziny dziesi minut
temu.
- Mgby mi pan zajrze do oczu? - powiedziaem. - Tam jest bl.
Doktor Wintaub niecierpliwie zawieci mi lamp w oczy.
- Niech pan biegnie wzrokiem za wiatem - poleci. - Wodzenie w porzdku.
Uzna badanie wzroku za zakoczone i zwrci si do sanitariuszy:
- Zabierzcie go na radiologi i zrbcie mu kompleksowe przewietlenie klatki piersiowej.
- Mona nim rusza? - spyta jeden z nich.
- Tak, tylko bardzo ostronie - odpar doktor Wintaub. Zawieli mnie na radiologi i zrobili mi kilka zdj klatki
piersiowej, po czym wrciem do swojej sali. Czekajc na klisze rentgenowskie, zdoaem usi, aby przyjrze si swojemu
torsowi.
Przecinaa go twarda rowa linia. Cicie zablinio si.
Nic dziwnego, e doktor Wintaub chcia, aby natychmiast zrobi rentgena. Chcia wiedzie, czy uszkodzenia
wewntrzne rwnie s zagojone.
Niedugo potem weszo dwch nie znanych mi lekarzy i zaczli mnie bada. Mieli ze sob pielgniarki i sprzt.
Leaem, nie mwic ani sowa, wpatrzony w sufit. Bl gowy zacz mi przechodzi, za co byem wdziczny, i znowu
widziaem wyranie, jeli nie liczy rowej fosfenicznej powiaty. To, co zobaczyem na swoim torsie, w poczeniu ze
wiadomoci, co oznacza fosfeniczne wiato, pozwolio mi zrozumie sytuacj. Valis zaj si moim przypadkiem, podobnie
jak przypadkiem Johnnyego, najbardziej oszczdn z moliwych metod: normalna operacja chirurgiczna, a potem, pod
wpywem satelity i jego emisji, nienaturalnie szybkie gojenie. Najprawdopodobniej byem gotw do opuszczenia szpitala.
Pozostawa jednak problem lekarzy. Nigdy w yciu nie spotkali si z czym takim.
- Jak pan sdzi, kiedy std wyjd? - spytaem doktora Wintauba, gdy odwiedzi mnie po obiedzie. Siedziaem na ku
i jadem normalny posiek. Czuem si teraz zupenie dobrze. Doktor Wintaub to widzia. Nie wyglda na zadowolonego z tego
stanu rzeczy.
- Nasz szpital jest klinik uniwersyteck - powiedzia.
- Chce pan, aby studenci mnie obejrzeli.
- Zgadza si.
- Klatka piersiowa si zagoia?
- Cakowicie, o ile potrafimy to oceni. Ale musimy mie pana pod obserwacj. To moe by powierzchowne zagojenie.
- Czy moja ona zostaa zawiadomiona?
- Tak, jest w drodze. Powiedziaem jej, e operacja si udaa. Panie Brady, by pan ju kiedy operowany?
- Tak.
- Czy odnotowano znacznie przyspieszone tempo powrotu do zdrowia? Gojenia si tkanek?
Milczaem.
- Potrafi pan to wytumaczy, panie Brady?
- Wzmoone wydzielanie hormonw.
- Niemoliwe.
63 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


- Chciabym zosta wypisany. ebym mg pojecha dzi wieczr do domu z moj on.
- Wykluczone, panie Brady. Po tak powanej operacji...
- Wypisz si na wasn odpowiedzialno. Wbrew opinii lekarzy. Prosz mi przynie formularze.
- Nie ma mowy, panie Brady. Nie pjd panu na rk. Bdziemy pana badali, a si dowiemy, co si stao w paskim
organizmie po operacji. Kiedy pana tu przywieziono, puco byo prawie...
- Prosz mi przynie moje ubranie.
- Nie.
Doktor Wintaub wyszed z sali. Drzwi si za nim zamkny.
Wstaem z ka, aby przeszuka szaf i szuflady. adnych ubra oprcz szpitalnego fartucha. Woyem go na siebie.
Jeli bdzie trzeba, to wyjd w takim stroju. Ani doktor Wintaub, ani wadze szpitala nie mog mnie zatrzyma, skoro byem
zupenie zdrowy.
Nie ulegao wtpliwoci, e wyzdrowiaem. Czuem to fizycznie i miaem tego wiadomo w umyle, rwnie
nieodpart jak tego wieczoru, kiedy zorientowaem si, e Johnny ma wad okooporodow. Pozosta tylko praktyczny
problem, jak wrci do domu.
Wyszedem z sali i ruszyem korytarzem, zagldajc do otwartych sal, a znalazem tak, w ktrej nikogo nie byo.
Pacjenci wyszli troch pospacerowa po kolacji. Wszedem do rodka i otworzyem szaf ubraniow. Udao mi si znale
tylko wochate bambosze, jasn, kolorow sukienk z duym wyciciem na plecach i turban z pastelowego ptna. Lepiej
bdzie przebra si za kobiet, uzmysowiem sobie. Oni bd szukali mczyzny. Na szczcie kobieta, do ktrej naleao
ubranie, bya potnie zbudowana. Zmieciem si we wszystko, po czym zaoyem ciemne okulary, ktre znalazem
w szufladzie i wyszedem z powrotem na korytarz.
Nikt mnie nie zatrzymywa ani nie zagadywa do mnie, kiedy zdaem w stron schodw. Chwil pniej byem ju na
dole i wyszedem na parking. Teraz wystarczyo ju tylko usi na awce i obserwowa nadjedajce samochody, a zobacz
mavericka Rachel.
Znalazem awk troch z boku, usiadem i czekaem.
Po jakim czasie - mj zegarek znikn, albo zosta zniszczony podczas kraksy, albo znajdowa si w szpitalnym
depozycie - zielony maverick wawo wjecha na obwiedziony bia lini prostokt i wysiedli z niego Rachel i Johnny, oboje
roztrzsieni i rozmamani.
Gdy Rachel gnaa chodnikiem koo mojej awki, podniosem si i powiedziaem:
- Zmykajmy std.
Zatrzymaa si i spojrzaa na mnie zdumiona.
- Nie poznaabym ci - wydusia wreszcie.
- Nie chcieli mnie puci.
Ruszyem w stron samochodu, pokazujc jej rk, by sza za mn.
- Moesz wraca do domu? Znaczy, czujesz si wystarczajco dobrze? Lekarz powiedzia, e przeprowadzili powan
operacj na otwartej klatce piersiowej...
- Czuj si wietnie. Satelita mnie uzdrowi.
- Czyli za tymi twoimi doznaniami kryje si satelita.
- No - odparem, wsiadajc do samochodu.
- Rzeczywicie sprawiasz wraenie zdrowego, ale dziwnie wygldasz w tym ubraniu.
.- Moesz odebra moje osobiste rzeczy jutro - powiedziaem, zamykajc za sob drzwi samochodu. - Cze, Johnny przywitaem si z moim synem. - Poznajesz tat?
Patrzy na mnie z kwan i podejrzliw min.
- Satelita mg ci dostarczy lepsze ubranie - stwierdzia Rachel.
- On si tym nie zajmuje - odparem. - Trzeba sobie samemu znale. I tak zrobiem.
- Moe naleao zaczeka, a satelita co wymyli. - Wyjedajc z parkingu, rzucia mi ukradkowe spojrzenie. - Ciesz
si, e nic ci nie jest.
Gdy zmierzalimy w stron autostrady, pomylaem sobie, e otrzymaem instrukcje, kiedy byem w narkozie. Czyby
Valis zaaranowa wypadek, aby mc do mnie przemwi? Nie, Valis doprowadzi do mojego wyzdrowienia, aby mc dziaa
za moim porednictwem. Wykorzysta kiepsk sytuacj, aby wycign z niej co pozytywnego: najlepsz rozmow, jak
kiedykolwiek odbylimy i przypuszczalnie kiedykolwiek odbdziemy. Moja obecna wiedza jest nieskoczona, pomylaem.
Najwaniejsze elementy znajduj si na swoich miejscach. Rado z tego, e si odnalelimy, Valis i ja. Ojciec i syn znowu
razem. Po upywie milleniw. Wi odnowiona.
Jednak zrozumiaem rwnie inn rzecz, ktra nie bya pozytywna. Uwiadomiem sobie, e nie mamy szans obali
Fremonta. To byy mrzonki. Dziki mojemu stanowisku w Progressive Records moemy co zrobi. Moemy propagowa to,
co wiemy, w formie podprogowej na longplayu, zagrzebane w aranach i chrkach, zakamuflowane dziki moliwoci
dwukrotnego zapisu dwiku na tym samym ladzie, jak daway nam nasze miksery. Zanim policja nas dopadnie, moemy
przekaza to, co wiemy, Sadassa i ja, setkom, tysicom, a nawet milionom Amerykanw. Ale Ferris Fremont pozostanie
u wadzy. Policja nas zniszczy, sfabrykuje kontrdokumenty i kontrdowody. My znikniemy, a reim przetrwa.
A jednak warto byo to zrobi. Miaem co do tego absolutn pewno. Valis to uruchomi, a Valis nie mg si myli. Nie
doprowadziby do spotkania z Sadass, nie zasypaby mnie informacjami i poradami, gdyby gra nie bya warta wieczki. Nie
musielimy odnie cakowitego sukcesu. Wystarczao czstkowe zwycistwo, w pewnych rozsdnych granicach. Moe
zapocztkujemy proces, ktry liczniejsi i silniejsi od nas doprowadz kiedy do koca.
Wola Valisa nie wypeniaa si na Ziemi w stu procentach. Nasza planeta bya domen wroga, ksicia tego wiata. Valis
mg tylko dziaa w obrbie tego wiata, dziaa przy pomocy grupki ludzi, ktrzy mu pozostali. By tutaj parti mniejszoci,
64 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


zwraca si jako szmer agodnego
do jednego czowieka albo do garstki ludzi, z krzewu, we nie, podczas operacji.
Kiedy zwyciy. Ale nie teraz. Przecie jeszcze nie nasta koniec czasw. Koniec czasw nieustannie si zblia, a nigdy nie
nadchodzi, zawsze by blisko i wpywa na nas, ale nigdy si nie dokonywa.
Dobrze, pomylaem, zrobimy wszystko, co w naszej mocy. Z wiar, e gra jest warta wieczki.
Kiedy jechalimy autostrad, powiedziaem do Rachel:
- Poznaem pewn dziewczyn. Musz z ni wsppracowa. By moe tego nie zaaprobujesz, by moe nikt tego nie
zaaprobuje, ale to musi by zrobione. To moe zniszczy nas wszystkich.
Rachel, ktra prowadzia ostronie, spytaa:
- Valis ci to powiedzia?
- Tak.
- Rb to, co musisz robi - powiedziaa ciszonym, penym napicia gosem.
- Tak bdzie.
powiewu9

25
Nie rozmawiaem jeszcze z Sadass Silvi o jej matce. Ona sdzia, e nie mam adnych informacji na temat jej
przeszoci. To by pierwszy krok, ktry naleao poczyni - pomwi o pani Aramchek. Nakoni Sadass, aby powiedziaa mi
otwarcie, co Valis i sie telekomunikacyjna przelay do jej umysu ze swych bankw informacji. Inaczej nie moglimy ze sob
wsppracowa.
Uznaem, e najlepszym miejscem na rozmow bdzie dobra, spokojna restauracja. W ten sposb uniknlibymy
moliwoci, e podsucha nas rzdowa pluskwa. Zadzwoniem wic z pracy do Sadassy i zaprosiem j na kolacj.
- Nigdy nie byam w Del Reys, ale syszaam o niej. Maj tak kuchni jak w restauracjach w San Francisco. Jestem
wolna w czwartek wieczorem.
W czwartek wieczorem pojechaem po ni do jej mieszkania, zabraem j i wkrtce siedzielimy w boksie w gbi sali
jadalnej Del Reys.
- Co chce mi pan powiedzie? - spytaa, kiedy jedlimy saatki.
- Wiem o pani matce. I o Ferrisie Fremoncie.
- Nie rozumiem.
ciszywszy dla bezpieczestwa gos, rzekem:
- Wiem, e pani matka bya dziaaczk Partii Komunistycznej.
Oczy Sadassy otworzyy si szeroko za grubymi szkami. Wbia we mnie wzrok. Przestaa je.
- Wiem te - cignem - e zwerbowaa do partii Ferrisa Fremonta, kiedy mia niecae dwadziecia lat. Wiem, e
wyszkolia go na upionego, mia zrobi karier polityczn, nie przyznajc si do swoich prawdziwych pogldw i do swoich
prawdziwych afiliacji.
Nie zdejmujc ze mnie wzroku, Sadassa orzeka:
- Z pana rzeczywicie jest wariat.
- Pani matka nie yje, wic partia, Ferris Fremont, myli, e tajemnica nie moe si wyda. Ale jako dziecko widziaa
pani Fremonta ze swoj matk i podsuchaa pani wiele ich rozmw. Poza najwyszymi funkcjonariuszami partyjnymi jest pani
jedyn osob, ktra wie. To dlatego rzd prbowa pani zabi, aplikujc pani kancerogeny. Mimo e zmienia pani nazwisko,
odkryli, e pani yje i e pani wie. A w kadym razie podejrzewaj, e pani wie. Wic musi pani zosta zlikwidowana.
Sadassa, ktra zastyga z uniesionym do poowy widelcem, dalej wpatrywaa si we mnie w osupiaym milczeniu.
- Mamy razem pracowa - cignem. - Ta informacja zostanie nagrana na pyt, longplay folkowy, w formie
podprogowych danych tak rozoonych, aby po wielokrotnym suchaniu odbiorca podwiadomie przyswoi sobie przekaz.
Przemys fonograficzny dysponuje technikami, ktre to umoliwiaj. Robi to bez przerwy, chocia przekaz musi by prosty.
Ferris Fremont jest czerwony. Nic skomplikowanego. Jedno sowo w jednej piosence, jedno w nastpnej, gra osiem sw.
Rodzaj kodu. Dopilnuj, eby pyta podbia cay kraj. Zalejemy ni rynek, zrobimy pierwsze toczenie w ogromnym nakadzie.
Bdzie tylko jedno toczenie i jedna dystrybucja, bo jak tylko podprogowe dane zaczn przebija si do wiadomoci ludzi,
wadze wkrocz i zniszcz wszystkie...
Sadassa odzyskaa gos.
- Moja matka yje. Pracuje w kocielnych organizacjach dobroczynnych. Mieszka w Santa Ana. W tym, co pan mwi,
nie ma ani sowa prawdy. W yciu nie syszaam takich bredni - Wstaa, odoya widelec, wytara sobie usta serwetk; wy
dawaa si na pograniczu ez. - Jest pan zupenie odklejony Syszaam o pana wypadku na autostradzie. Mwili o tym
w Register. Musiay si panu klepki poprzestawia. Jest pan obkany. Dobranoc.
Szybkim krokiem wysza z boksu, nie ogldajc si za siebie.
Siedziaem sam w ciszy.
Nagle wrcia, stana koo mnie, pochylia si i powiedziaa mi do ucha ciszonym, ponurym gosem:
- Moja matka jest twardo stpajc po ziemi republikank i zawsze ni bya. Nigdy nie miaa nic wsplnego
z politycznym lewactwem, a ju na pewno nie z Parti Komunistyczn. Nigdy nie poznaa osobicie Ferrisa Fremonta, chocia
bya na wiecu na stadionie w Anaheim, gdzie przemawia, to bya jej najblisza styczno z nim. Jest zupenie zwyczajn
osob, przypadkiem noszc nazwisko Aramchek, ktre nic nie znaczy. Policja wielokrotnie j z tego powodu
przesuchiwaa. Chce pan j pozna? - Gos Sadassy ocieka furi. - Przedstawi j panu. Moe pan j spyta. To przez
mwienie takich idiotyzmw ludzie... Zreszt niewane.
Znowu wysza, lecz tym razem nie wrcia.
Nie rozumiem, pomylaem. Czyby kamaa?
9 1 Krl 19, 12, Pismo wite Starego i Nowego Testamentu, wyd. III poprawione, Wydawnictwo Pallottinum, Pozna-Warszawa 1980.

65 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


Wstrznity, jako skoczyem kolacj, majc nadziej, e Sadassa wrci, usidzie i odwoa to, co powiedziaa. Nie
wrcia. Zapaciem rachunek, wsiadem do mavericka i powoli pojechaem do domu.
Kiedy otworzyem drzwi mieszkania, Rachel powitaa mnie jednym amliwym zdaniem:
- Dzwonia twoja znajoma.
- Co mwia?
- Jest w La Paz Bar w Fullerton. Kazaa ci powtrzy, e posza tam na piechot z Del Reys i e nie ma pienidzy na
takswk, wic chce, eby wrci do Fullerton i odwiz j do domu.
- Dobra.
- Sdzisz, e ty i ona potraficie odsun Ferrisa Fremonta od wadzy? - zawoaa za mn Rachel sardonicznie. - Ty, ona
i Valis? Ten satelita?
Zatrzymaem si w drzwiach i odparem:
- Nie, nie sdz. Moe jak pomniejsz tyrani w innym wszechwiecie. Jakiego despotycznego wadc Ameryki
w rwnolegym wiecie, ktry nie jest taki zy jak nasz; ale w tym wiecie, tego tyrana - nie.
- Zazdroszcz ludziom z tamtego wszechwiata.
- Ja te.
Zszedem na d i pojechaem z Placentii do La Paz Bar przy Harbor Boulevard w Fullerton.
W La Paz Bar jest bardzo ciemno, i po wejciu do rodka nigdzie nie mogem zobaczy Sadassy. W kocu wyowiem
z pmroku jej drobn posta. Siedziaa sama przy maym stoliku w gbi sali. Na blacie leaa jej torebka, obok szklanki po
drinku i miseczki chipsw kukurydzianych.
Usiadem naprzeciwko niej i zaczem:
- Przepraszam za to wszystko, co powiedziaem.
- Nie ma za co. Takie mia pan zadanie. Po prostu nie wiedziaam, jak zareagowa, musiaam wyj z tej restauracji. Za
duo ludzi, za duy tok. Nie poinstruowano mnie, co mam odpowiedzie. Zaskoczy mnie pan.
- Czyli to jest prawda, co mwiem? O pani matce?
- W zasadzie tak. Tymczasem otrzymaam instrukcje. Wiem, co mam powiedzie. Pan ma tutaj siedzie, dopki nie
skocz mwi.
- Dobrze.
- T informacj otrzyma pan z satelity. Niemoliwe, aby pan si tego dowiedzia z innego rda.
- Zgadza si.
- Informacja, ktr mi pan przekaza, zidentyfikowaa pana jako czonka naszej organizacji, nowicjusza. Informacja ta
stanowi wstpny etap na drodze do zrozumienia sytuacji, ale nie oddaje caego obrazu rzeczy. Mam pana przenie na wyszy
szczebel wtajemniczenia w organizacji...
- Jakiej organizacji?
- Aramchek.
- Czyli Aramchek istnieje.
- Oczywicie. Dlaczego Ferris Fremont miaby marnowa poow czasu na prby zlikwidowania wyimaginowanej
organizacji? Do Aramcheku nale setki, moe tysice ludzi, tutaj i w Zwizku Radzieckim. Nie znam dokadnej liczby.
Satelita kontaktuje si z kadym z nas osobno, tote tylko satelita wie, ilu nas jest, jak rwnie gdzie i co mamy robi.
- Co to jest Aramchek?
- Wanie panu powiedziaam. Ludzie tutaj i w ZSRR, z ktrymi kontaktuje si satelita i udziela im informacji.
Aramchek to nazwa satelity. Jest pan czonkiem Aramcheku wcignitym do naszej organizacji z inicjatywy satelity. Zawsze
decyduje o tym wola satelity: dokadnie tak, jak byo z panem: zosta pan wybrany, wyselekcjonowany. My, pan, ja i inni,
jestemy ludmi Aramcheku, eksponentami zoonego umysu emanujcego z satelity, ktry z kolei otrzymuje instrukcje za
porednictwem sieci z planet ukadu Albemuth. Albemuth to poprawna nazwa gwiazdy, ktr my nazywamy Fomalhaut.
Stamtd si wywodzimy, ale umys zawiadujcy satelit nie przypomina naszego. A raczej - na chwil zawiesia gos - jest duo
bardziej od niego zaawansowany. To dominujca forma ycia na planetach ukadu Albemuth. My natomiast bylimy mniej
wyewoluowanymi organizmami. Dziesitki tysicy lat temu dano nam wolno i przenielimy si tutaj, aby zaoy koloni.
Kiedy pogrylimy si w nieprzezwycialnych trudnociach, wysano satelit, aby nam pomg, aby nas na powrt poczy
z ukadem Albemuth.
- Wikszo tego ju wiedziaem.
- Jest jedna rzecz, ktrej pan nie wie, a raczej nie zdaje sobie sprawy - cigna Sadassa. - Te wszystkie zjawiska,
ktrych jest pan wiadkiem, to transfer plazmatycznych, wysoko rozwinitych form yciowych z planet Albemuth via sie
telekomunikacyjna na satelit, a stamtd na powierzchni naszej planety. Formalnie biorc, Ziemia przeywa inwazj
z kosmosu. Tak naley okreli to, co si dzieje. Satelita prbowa to zrobi ju wczeniej, cile mwic, dwa tysice lat temu.
Wtedy si nie udao. Biorcy zostali zniszczeni i plazmatyczne formy ycia ucieky do atmosfery, zabierajc ze sob energi
biorcw. Pana samego spotkaa inwazja plazmatycznej formy ycia przysanej w formie energii po to, aby panem zawadn
i pokierowa pana dziaaniami. My, czonkowie organizacji, jestemy receptorami tych plazmatycznych form ycia przybyych
z macierzystych planet, jestemy jakby zbiorowym mzgiem; z tego si obecnie skadamy, co jest dla nas korzystne.
Przybywaj jednak w bardzo niewielkiej liczbie, aby nam pomc. Nie jest to inwazja masowa, lecz maa, bardzo selektywna.
Zosta pan wybrany jako receptor po dugotrwaym namyle. Ja rwnie. Bez tego optania nie mogoby nam si uda. By
moe i tak nam si nie uda.
- Co nam si nie uda?
- Obali Ferrisa Fremonta.
- Czyli to jest zasadniczy cel.
- Tak. - Skina gow. - Zasadniczy cel tutaj, w ograniczonej perspektywie tej planety. Sta si pan bytem zoonym,
66 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


czciowo ludzkim, a czciowo... no, oni nie maj nazwy. Poniewa skadaj si z energii, zlewaj si ze sob, rozdzielaj
i ponownie przybieraj swoj zoon form jako warstwa atmosfery ich macierzystych planet. To wysoko rozwinite duchy
atmosferyczne, ktre niegdy miay materialne ciaa. S bardzo starzy. To dlatego, kiedy zaczy si pana quasi-teoleptyczne
doznania, mia pan wraenie, e wzia pana w posiadanie osoba sprzed wiekw, ze wspomnieniami sprzed wiekw.
- Tak.
- Sdzi pan, e to jaki zmary czowiek, prawda? Ja rwnie tak sdziam, kiedy mi si to zdarzyo. Wyobraaam sobie
najrniejsze rzeczy, wyprbowaam wszelkie moliwe hipotezy. Valis pozwoli nam...
- Ja wymyliem to sowo - przerwaem jej.
- Otrzyma je pan. Zostao umieszczone w paskiej gowie. Wszyscy tak na niego mwimy. Oczywicie to nie jest imi,
tylko etykietka, analiza jego wasnoci. Valis daje nam troch czasu na sformuowanie teorii moliwych do przyjcia przez
nasze umysy, w celu zagodzenia wstrzsu. Kiedy jestemy gotowi, przedstawia nam prawd. To ciki cios, Nick, mwmy
sobie na ty, dobrze? - Skinem gow. - To ciki cios odkry, e Ziemia przeywa selektywn inwazj. Od razu rysuj si
w gowie makabryczne sceny, w ktrych insekty z Marsa, wielkie jak budynki, lduj i burz Golden Gate Bridge. Ale to, co si
dzieje teraz, nie ma z tym nic wsplnego. To jest dla naszego dobra. To inwazja selektywna, ostrona i rozwana, a jej jedynym
wrogiem jest nasz przeciwnik.
- Czy te plazmatyczne formy ycia odejd, kiedy Fremont zostanie usunity?
- Tak. Przybyli ju kilka razy w przeszoci, niosc nam pomoc i wiedz - przede wszystkim medyczn - i odeszli. To
nasi opiekunowie, Nick. Przybywaj, kiedy ich potrzebujemy, a potem wracaj do siebie.
- To si zgadza z tym, co ju wiem. - Zauwayem, e cay dygocz, jakby mi byo zimno. - Mog poprosi kelnerk,
eby przyniosa mi drinka?
- Oczywicie. Jeli starczy ci pienidzy, chciaabym jeszcze raz to samo. Margarit.
Zamwiem dwie margarity.
- Tak jest mi duo atwiej - powiedziaem, kiedy siedzielimy i popijalimy nasze koktajle. - Nie musz ci
przekonywa.
- Materia mam ju zredagowany.
- Jaki materia? - zdziwiem si, a potem zrozumiaem. Informacje podprogowe do umieszczenia na albumie
fonograficznym. - Mog rzuci okiem?
- Nie mam przy sobie. Dostarcz ci w cigu najbliszych kilku dni. Powinien si znale na pycie, po ktrej
spodziewasz si wysokiej sprzeday. Artysta dowolny, ale najlepiej jeden z najbardziej popularnych w waszej stajni. Dobrze
byoby, gdyby pyta staa si bestsellerem. To przedsiwzicie jest przygotowywane od lat, Nick. Od kilkunastu lat. Nie moe
spali na panewce.
- Jak brzmi tekst, z grubsza biorc?
- Zobaczysz. Jak przyjdzie czas. - Umiechna si. - Na pierwszy rzut oka wyglda niewinnie.
- Ale wiesz, co si za nim kryje?
- Nie, nie cakiem. Tekst opiera si na grze pomidzy sowem party i partia. Wyglda na to, e chodzi o imprez, ale
gdzie w tle sucha sowa prezydent, partia, komuch. Jakie zabawy typu imprezy dta.... Ten fragment potrafiam
rozszyfrowa, ale reszty nie. 10
- Jejku - rzuciem. Byem przeraony. Wiedziaem, e mona robi takie numery za pomoc techniki dwukrotnego
zapisu na tym samym ladzie.
- Ale ta pyta - powiedziaa Sadassa - ktr stworzy i wyda Progressive Records, zawiera tylko poow informacji.
W produkcji jest inna pyta. Nie wiem czyja i gdzie, ale Valis zsynchronizuje jej publikacj z wasz i dopiero informacje z obu
pyt zo si na caociowy przekaz. Na przykad piosenka z drugiej pyty moe zaczyna si od sw W tysic dziewiset
czterdziestym pierwszym, w tym roku Fremont wstpi do Partii Komunistycznej. Sama w sobie ta data nic nie znaczy, ale
dideje bd puszczali najpierw kawaek z pyty Progressive Records, a potem z tej drugiej i w kocu ludziom si to zleje
w jeden caociowy przekaz. Przypadek poczy ze sob dwie poowy w kolejnych stacjach.
- I skoczy si na tym, e ludzie bd chodzili ulicami i nucili Prezydent wstpi do partii w 1941 roku?
- Co w ten dese.
- Jeszcze co?
- Adam czeka na Ew.
- Sucham?
- Adam czeka na Ew. Chrki od czasu do czasu zmieni to na Aramcheka na Ew. wiadomie ludzie dalej bd
interpretowali sowa jako Adam czeka... ale na poziomie podwiadomym przyswoj sobie zmodyfikowan tre. To jest
podobny motyw jak w synnym...
- Wiem, co to za motyw. Podobny jak w synnym longplayu, ktry wci sprzedaje si w milionach egzemplarzy,
z chrkami: Palcie traw, palcie traw, wszyscy palcie traw.
Parskna swoim gardowym miechem.
- Wanie.
- Ferris Fremont wie o satelicie, prawda? - spytaem.
- Domylili si. Szukali satelity i teraz, jak wiadomo, Georgi Moyashka go zlokalizowa, we wsppracy z naszymi
stacjami kosmicznymi. USA i ZSRR wsplnie namierzyy satelit Aramcheka. Satelita, ktrego Moyashka wysya na orbit,
jest oczywicie uzbrojony. Przypadkowo wybuchnie, niszczc przy okazji satelit Aramchek.
- Da si wysa nastpnego satelit? Z Albemuth?
- To trwa tysice lat.
10W oryginale aluzja do utworu Beatlesw Come together (co znaczy pjdmy razem, ale te wsplnie przeyjmy orgazm), napisanego na potrzeby

kalifornijskiej kampanii wyborczej narkotykowego guru Timothyego Learyego.]

67 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


Wpatrywaem si z ni osupiay.
- I jeszcze nie...
- Jeden jest w drodze. Przybdzie tutaj dugo po tym, jak wszyscy yjcy dzisiaj ludzie poumieraj. Satelita Aramchek,
ktry znajduje si obecnie na naszym niebie, orbituje od czasw wielkiego imperium egipskiego, od czasw Mojesza.
Przypominasz sobie poncy krzew?
Skinem gow. Znaem olepiajcy efekt aktywnoci fosfenicznej: przejawienia nigdy nie wygasajcego ognia. Przez
dugi czas pomagano nam w walce przeciwko niewolnictwu. Lecz teraz dni satelity byy policzone. Rosjanie mogli wystrzeli
satelit w cigu... Nagle zdaem sobie spraw, e przypuszczalnie ju czeka w kosmodromie jako ostatni czon rakiety.
Wszystko na swoim miejscu. Pozostaje ju tylko zaprogramowa trajektori lotu.
- Start - powiedziaa Sadassa, jakby czytaa mi w mylach - nastpi pod koniec tygodnia. I wtedy satelita umrze. Napyw
pomocy i informacji ustanie.
- Jak moesz to mwi z takim spokojem?
- Zawsze jestem spokojna. Nauczyam si spokoju. Od wielu miesicy wiemy, e to nas czeka. Mamy wszystkie
informacje, ktrych nam potrzeba, wszystkie, ktre mielimy otrzyma. To powinno wystarczy. Satelita Aramchek dotrwa do
koca swojej misji. Na Ziemi jest wystarczajco duo plazmatycznych form yciowych, eby...
- Nie sdz, eby nam si udao.
- Ale nagramy pyt.
- O tak. Moemy zacz jutro. Nawet dzisiaj, jeli chcesz. Mam par pomysw co do wykonawcw. Dobrych artystw,
ktrych i tak planowalimy wyda i wylansowa.
- wietnie.
- Dlaczego w czasach staroytnych wybra sobie na rozmwcw ydw?
- Byli pasterzami yjcymi pod goym niebem, a nie mieszczanami odcitymi od gwiazd. Byy dwa krlestwa, Izraela
i Judy. Valis zwrci si do Judy, rolnikw i pasterzy. Zauwaye, e operatora sieci lepiej sycha, kiedy wieje wiatr od
pustyni?
- Zastanawiaem si nad tym.
- To, co odbieramy, to s sygnay pararadiowe, otulina falowa sygnau radiowego, wic kiedy przekaz radiowy zostanie
zdekodowany, jest pozbawiony sensu. To dlatego doktor Mo-yashka nie potrafi odczyta instrukcji przesyanych z satelity na
Ziemi. Sam sygna radiowy to tylko poowa caej informacji. Gwatowna aktywno fosfeniczna, ktrej od czasu do czasu
dowiadczasz, zwaszcza kiedy emituje osobowo plazmatyczna, jest wzbudzana przez promieniowanie, nie przez sygna
radiowy. Ten typ promieniowania jest u nas nieznany. Poza reakcj fosfeniczn jest niezauwaalne, a tylko osoba odbierajca
dowiadcza reakcji fosfenicznej. U innych organizmw mog wystpowa zmiany objtoci i cinienia krwi, ale na tym koniec.
- Fakt, e staroytni ydzi nie mieszkali w miastach, nie mg by jedynym powodem, dla ktrego ich wybrano.
- Nie, to nie by jedyny powd. Dziki temu atwiej byo nawiza z nimi czno. Staroytna Juda tak si sytuowaa
wobec tyraskich imperiw jak my wobec Ferrisa Fremonta. Stanowili ostatni nie zasymilowany odam ludzkoci, nie
splamiony wadz i majestatem. Zawsze walczyli z tym czy innym imperium. Zawsze dyli do niepodlegoci, wolnoci
i indywidualizmu. Byli awangard nowoytnego czowieka, sprzeciwiajc si przytaczajcej jednorodnoci Babilonu, Asyrii
i przede wszystkim Rzymu. Byli wobec Rzymu tym, czym my jestemy wobec Rzymu dzisiaj.
- Ale nie zapominaj, co si stao w 70 roku naszej ery, kiedy zbuntowali si przeciwko Rzymowi. witynia zburzona,
ich nard zdziesitkowany i rozproszony po wieczne czasy.
- Boisz si, e to si powtrzy teraz.
- Tak.
- Ferris Fremont zniszczy nas niezalenie od tego, czy go zaatakujemy, czy nie. Pod koniec tygodnia zestrzeli satelit
Aramchek za porednictwem radzieckiej techniki. Tymczasem panowcy prbuj namierzy wszystkie podwjne osobowoci
stworzone przez satelit, takich ludzi jak ty i ja, Nick. Std zestawy Zosta agentem, std wzmoony nadzr policyjny. Nie
wiedziae, czego szukaj, kiedy do ciebie przyszli, ale oni wiedzieli.
- Czy zapali ju wielu z nas?
- Nie wiem. Rzadko si ze sob kontaktujemy... tak jak ty i ja teraz. Ale mwiono mi, e poowa organizacji zostaa
wytropiona i zlikwidowana. Zabijaj nas, kiedy nas znajd, a nie wsadzaj do wizienia. Czsto zabijaj nas tak, jak prbowali
to zrobi ze mn: za pomoc toksyn. W rzdowych arsenaach znajduj si bardzo silne toksyny przeznaczone do walki
z wewntrznym wrogiem. Nie zostawiaj w organizmie adnych ladw. aden lekarz medycyny sdowej nie potrafi ustali
przyczyny mierci.
- Ale ty przeya.
- Nie spodziewali si, e Valis mnie uzdrowi. Miaam przerzuty w caym organizmie, kiedy wkroczy do akcji i mnie
wyleczy. W cigu jednego dnia po byam zdrowa. Znikny wszystkie komrki rakowe, nawet w rdzeniu krgowym i mzgu.
Lekarze nie mogli znale ani ladu raka.
- Co si z tob stanie po zniszczeniu satelity?
- Nie wiem, Nick - odpara spokojnie. - Pewnie znowu zachoruj. A moe nie. Moe uzdrowienie przez Valisa jest
trwae.
Jeli nie, pomylaem, to u mnie powrc uszkodzenia narzdw klatki piersiowej, ktre powstay podczas wypadku
samochodowego. Nic jednak nie powiedziaem.
- Co ci najbardziej przeraa w tej caej sytuacji? - spytaa Sadassa. - Inwazja? Bo ja...
- Koniec satelity.
- Czyli nie przestraszye si tego, co si z tob stao? Z tob i ze mn?
- Nie. To znaczy, przestraszyem si, bo zaskoczyo mnie to. I nie rozumiaem tego. Ale to by pozytywny strach, bo
uratowa mnie przed policj.
- Przysano ci co poczt.
68 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


- Tak.
- Potrafi wykry przybliony obszar objty zmasowan emisj danych. Wiedzieli, e transmisja jest skierowana do
kogo w twojej okolicy. Przypuszczalnie wysali, to znaczy policyjni kryptografowie, przypuszczalnie wysali podobny
materia do wszystkich mieszkacw twojego bloku i ssiednich. Co z nim zrobie?
- Zadzwoniem do PAN-u. Ale to nie byem ja, to byo... - Zawahaem si, bo nie wiedziaem, jak to nazwa.
- Wgielek - powiedziaa Sadassa.
- Co?
- Tak nazywam plazmatyczny twr we mnie: wgielek. To jest opis, nie imi. On przypomina jajeczko bladego,
zimnego ognia. arzcego si yciem tutaj. - Dotkna swego czoa. - To dziwne, mie go w sobie, ywego i nie widzianego.
Ukrytego we mnie, tak samo jak jest ukryty w tobie. Inni nie mog go zobaczy. Jest bezpieczny. Wzgldnie bezpieczny dodaa po chwili.
- Czy jeli zostan zabity, to on umrze razem ze mn?
- Jest niemiertelny. - Wpatrywaa si we mnie przez jaki czas. - Tak samo jak ty, Nicholasie. Odkd wgielek wtopi
si w ciebie, stae si istot niemierteln. Trwasz razem z nim. Kiedy twoje ciao zostanie zniszczone i on je opuci, zabierze
ci ze sob. Nie zostawi nas. Poniewa dalimy im oboje mieszkanie i schronienie, zabior nas ze sob w wieczno.
- Nagroda?
- Tak. Za to, co zrobilimy, czy raczej prbowalimy zrobi. Oni ceni wysiek, staranie, na rwni z osigniciem celu.
Bior pod uwag zaangaowanie, intencje. Wiedz, e nasze moliwoci s ograniczone, e moe nam si nie uda. Moemy
jedynie sprbowa.
- Ty te uwaasz, e nam si nie uda.
Sadassa w milczeniu popijaa swoj margarit.
26
Pod koniec tygodnia wadze radzieckie oznajmiy, e doszo do tajemniczej eksplozji na pokadzie satelity
przechwytujcego, ktry zosta wystrzelony w celu sfotografowania satelity PII Sia wybuchu zniszczya oba satelity.
Przyczyna potnej eksplozji bya nie znana, lecz podejrzewano, e ma to zwizek z ukadem paliwowym radzieckiego satelity.
Doktor Moyashka zarzdzi dogbne ledztwo.
Tylko dwa zdjcia satelity PII zostay przesane na Ziemi, zanim zosta zniszczony. Co zaskakujce, okazao si, e by
podziurawiony i przypuszczalnie czciowo uszkodzony przez deszcze meteorytw. Naley z tego wnioskowa, stwierdzi
doktor Moyashka, e satelita PII pokona znaczn odlego w przestrzeni midzygwiezdnej, zanim zosta schwytany przez
pole grawitacyjne Ziemi. Hipotez, e by to bardzo stary satelita, od dawna krcy po orbicie, odrzucono jako nienaukow
i niezgodn z zasadami marksizmu-leninizmu.
To by byo na tyle, powiedziaem do siebie, ogldajc materia na ten temat w wiadomociach telewizyjnych. Zestrzelili
Boga, a raczej gos Boga. Vox Dei, pomylaem. Znikn ze wiata.
W Moskwie na pewno jest wielkie wito.
C, pomylaem ze smutkiem, dobiega koca pewna wielka epoka w dziejach ludzkoci. Nic nas nie poinstruuje, na
niebie nie ma nic, co by nas pocieszyo, kiedy jestemy przygnbieni, co by nas podnioso na duchu i podtrzymao przy yciu,
co by uleczyo nasze rany. W Waszyngtonie i Moskwie mwi: Czowiek nareszcie osign doroso. Nie potrzebuje
paternalistycznej pomocy. Innymi sowy: Zlikwidowalimy t pomoc i zamiast niej my bdziemy rzdzi, nie oferujc
adnej pomocy. Bdziemy brali, a nie dawali, rozkazywali, a nie byli posuszni, mwili, a nie suchali, odbierali ycie, a nie
dawali je. Zabjcy rzdz teraz bez adnych przeszkd. Marzenia ludzkoci stay si puste.
Tego wieczoru, kiedy Rachel, Johnny i ja, plus nasz kot Pinky, leelimy razem na naszym duym ku w sypialni,
pojawio si wiato koloru bladej bieli i zaczo wypenia pokj.
Wycignity na moim kocu ka zdaem sobie spraw, e nikt oprcz mnie nie widzi bladego wiata. Pinky spa,
Rachel spaa, Johnny chrapa przez sen. Tylko ja, przytomny, widziaem, jak wiato si powiksza, widziaem, e nie ma
adnego rda, e nie jest nigdzie zlokalizowane. Rwnomiernie wypeniao ca przestrze i nadawao kademu
przedmiotowi niezwyk wyrazisto. Co to jest? Zastanawiaem si i schwyci palie gboki lk. Poczuem si tak, jakby do
pokoju wesza mier we wasnej osobie.
wiato zrobio si tak jasne, e rozrniaem kady szczeg wok siebie. pica kobieta, chopczyk, podrzemujcy
kot - wszyscy sprawiali wraenie wygrawerowanych albo namalowanych, nie mogcych si poruszy, bezlitonie obnaonych
przez wiato. Ponadto co patrzyo na nas z gry, a my leelimy jakby na dwuwymiarowej powierzchni. Co, co
przemieszczao si i korzystao z trzech wymiarw, obserwowao istoty ograniczone do dwch wymiarw. Nie byo gdzie si
schowa. wiato, bezlitosne spojrzenie, byo wszdzie.
Jestemy osdzani, uzmysowiem sobie. wiato przyszo bez ostrzeenia, aby nas obnay, i teraz sdzia bada kadego
z nas. Jaki wyda werdykt? Doznanie mierci, mojej wasnej mierci, byo przejmujce. Czuem si tak, jakbym by
przedmiotem nie oywionym, zrobionym z drewna, wyrzezan i pomalowan zabawk... Wszyscy bylimy wyrzebionymi
zabawkami w oczach sdziego, ktry spoglda na nas z gry i mg podnie kadego z nas z malowanej powierzchni, kiedy
tylko zechcia.
Zaczem si modli, w duchu. A potem na gos. Modliem si, osobliwa rzecz, po acinie - ktrej nie znaem wypowiadaem zwroty i cae zdania, bagajc, by mnie oszczdzono. Tego chciaem. O to prosiem raz po raz, w wielu
jzykach, w kadym jzyku: aby sdzia mnie przepuci i pozwoli i dalej.
Blade, jednorodne wiato powoli zgaso i pomylaem sobie: to dlatego, e zestrzelili satelit. Dlatego. mier wlaa
si, aby wypeni pustk. Kiedy ycie ulegnie zniszczeniu, to, co pozostaje, jest bezwadne. Jestem wiadkiem powrotu mierci.
Nastpnego dnia Rachel zauwaya, e Pinky wyglda na chorego. Siedzia bez ruchu, a w pewnym momencie gowa
69 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


mu opada i uderzya o podog, jakby ogarno go potworne znuenie. Ujrzawszy go, zrozumiaem, e umiera. mier przysza
po niego, nie po mnie.
Zawiozem go do lecznicy dla zwierzt Yorba Linda. Tamtejsi weterynarze zdiagnozowali u Pinkyego tumor. Operowali
go, kiedy ja wracaem do domu. Przypuszczalnie potrafimy go uratowa, powiedzieli mi na odjezdnym, widzc, jaki jestem
zrezygnowany, ale nie daem si oszuka. Oto co zostao zainaugurowane dla caego wiata. Na pierwsz ofiar wybrane
zostao oczywicie najmniejsze ze stworze.
P godziny po moim powrocie do domu zadzwonia jedna z weterynarzy.
- To rak - powiedziaa mi. - Nastpia cakowita dysfunkcja nerek, ustaa produkcja uryny. Moemy go z powrotem
zszy i przeyje tydzie, ale...
- Jest jeszcze pod narkoz?
- Tak, jest jeszcze rozkrajany.
- Pozwlcie mu umrze.
Rachel, ktra staa obok mnie, zacza paka. Mj przewodnik, pomylaem. Nie yje. Tak jak Charley. Spjrz na siy
tego wiata, ktre szalej teraz bez adnej kontroli.
- Te zoliwe guzy musiay si od jakiego czasu powiksza - mwia pani weterynarz. - Kot ma niedowag, jest
odwodniony i...
- Zmar ubiegej nocy - rzuciem.
Zabrali go zamiast mnie, pomylaem. Mnie, Johnnyego albo Rachel. Moe sam tego chcia. Moe wiedzia
i zaofiarowa siebie.
- Dzikuj - powiedziaem. - Wiem, e zrobilicie wszystko, co w waszej mocy. Nie mam pretensji.
Satelita znikn z naszego wiata, a wraz z nim uzdrawiajce promienie, podobne do promieni niewidzialnego soca,
ktre si czuje, lecz nie widzi si go i nie uznaje jego istnienia. Soce z uzdrowicielskimi skrzydami.
Lepiej bdzie nie mwi o tym Sadassie, uznaem. A przynajmniej o przyczynie mierci Pinkyego.
Tego wieczoru, kiedy myem w azience zby, nagle poczuem na ramieniu stanowcz, siln do: ucisk przyjaciela.
Sdzc, e to Rachel, odwrciem si. Nikogo nie zobaczyem.
Utraci swoj zwierzc form, uzmysowiem sobie. Nigdy nie by kotem. Istoty nadprzyrodzone maskuj si jako
zwyke stworzenia, aby y pord nas, aby nas prowadzi i kierowa nami.
Tej nocy nio mi si, e orkiestra symfoniczna gra symfoni Brahmsa, a ja czytam tekst z okadki pyty. Na kocu
pojawio si imi:
Herbert
Mj dawny szef, pomylaem. Ktry zmar lata temu na zawa serca. Ktry mnie nauczy, co znaczy poczucie
obowizku. Wiadomo od niego dla mnie.
Po imieniu pojawia si w tym samym miejscu piciolinia z katgutu, ktra wygldaa na wcinit w mikki papier
picioma pazurami. Podpis Pinkyego. W kocu Pinky nie umia pisa. Mj dawny szef, ktry tak wiele mnie nauczy i ktry
nie yje, odrodzi si jako Pinky? Aby znowu mnie poprowadzi, a potem odej, tak jak przedtem? Kiedy nie mg ju zosta
duej... list poegnalny od niego czy od nich, wszystko jedno. Od mojego przyjaciela. W kadym razie przeprowadzi mnie
przez wiele lat ycia. Wspksztatowa mnie, a potem umar.
wie, Panie, nad jego dusz, pomylaem we nie, i suchaem symfonii Brahmsa, puszczanej w kabinie odsuchowej
w University Music - kabinie numer trzy, za ktr wiele lat temu tak czsto zmieniaem papier toaletowy w ubikacji, co
naleao do moich obowizkw. A przecie on by tutaj przed chwil, jego stanowcza do z sympati ciskaa mnie za rami.
W poegnalnym gecie.
W Progressive Records zaczy si sesje nagraniowe nowego longplaya - umieszczonej ju wczeniej w katalogu pyty,
na ktrej miay si znale informacje podprogowe na temat Aramcheku. Uzyskaem od szefostwa firmy zgod na to, eby da
mj materia zespoowi Playthings. Playthings to bya nasza najpopularniejsza nowa grupa. Martwio mnie tylko, e mog
zosta poddani represjom, kiedy wadze wykryj treci podprogowe. Naleao tak to zaaranowa, aby zdj z nich wszelkie
podejrzenia. Z nich i z wszystkich innych osb w Progressive Records.
Sporzdziem wic seri obszernych notatek, z ktrych wynikao, e decyzja dotyczca nagrywanych przez Playthings
utworw zostaa podjta przeze mnie jednoosobowo, e to ja zamwiem i zredagowaem teksty, e zesp nie mia adnego
wpywu na to, ktre teksty zapiewa, i nie mia prawa ich modyfikowa - potrzebowaem prawie dwch tygodni cennego czasu,
aby zapewni im bezpieczestwo, ale byo to konieczne. Oboje z Sadass zgodzilimy si co do tego. W przeciwnym razie
zesp czekayby bardzo dotkliwe represje. Miaem potworne wyrzuty sumienia, e wpltuj w to Playthings, sympatycznych
ludzi, ktrzy nikomu le nie yczyli. Kto jednak musia nagra t pyt, jaki modny zesp. Kiedy skoczyem
przygotowywanie dokumentacji, obejmujcej podpisany przez czonkw zespou list, w ktrym protestowali energicznie, e
teksty piosenek nie pasuj do ich imageu, byem w miar pewien, e wyjd z tego cao.
Ktrego dnia, kiedy siedziaem w biurze i suchaem wstpnych nagra do albumu - ktry mia by zatytuowany Lets
Play! - odezwa si mj telefon komunikacji wewntrznej.
- Jaka moda dama do pana, panie Brady.
Sdzc, e to wokalistka, ktra chce, eby j przesucha, powiedziaem recepcjonistce, eby j do mnie przysaa.
Wesza dziewczyna z krtkimi, czarnymi wosami i zielonymi oczami, umiechajc si do mnie.
- Dzie dobry - powiedziaa.
- Dzie dobry - odparem, wyczajc nagrania do Lets Play! - Czym mog suy?
- Jestem Vivian Kaplan - przedstawia si, siadajc. Dopiero teraz zauwayem opask PAN-u i poznaem j. To bya
panwka, o ktrej opowiada mi Phil, ta, ktra chciaa, aby napisa moj charakterystyk polityczn. Co ona tu robi? Na moim
70 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


biurku sta jak byk przenony magnetofon Ampex z tam, na ktrej nagrane byy wstpne wersje kawakw do Lets Play! Na
szczcie zdyem wyczy, zanim Vivian Kaplan cokolwiek usyszaa.
Usiadszy, poprawia spdnic, po czym wyja notatnik i dugopis.
- Ma pan znajom, ktra nazywa si Sadassa Aramchek - powiedziaa. - Istnieje organizacja wywrotowa o nazwie
Aramchek. Satelita stacjonarny, ktrego wanie zestrzelili Sowieci, te by czasem nazywany satelit Aramchek. - Zerkna
na mnie znad notesu, w ktrym co zapisywaa. - Nie dostrzega pan w tym zdumiewajcego zbiegu okolicznoci, panie Brady?
Milczaem.
- Chce pan zoy dobrowolne owiadczenie?
- Jestem aresztowany?
- Nie, bynajmniej. Bezskutecznie prbowaam uzyska owiadczenie o paskiej lojalnoci politycznej od kilkorga
paskich znajomych, ale adnemu z nich nie zaley na panu w takim stopniu, eby spenili moj prob. Przeprowadzajc
wywiad rodowiskowy na paski temat, natrafilimy na t osobliwo, sowo Aramchek pojawiajce si raz po raz
w zwizku z panem...
- Jedyn rzecz, ktra czy mnie z tym sowem, jest fakt, e Sadassa tak si nazywa z domu.
- Nie ma pan nic wsplnego z organizacj Aramchek ani z satelit?
- Nie.
- W jaki sposb pozna pan pani Aramchek?
- Nie mam obowizku odpowiada na te pytania.
- A jednak ma pan. - Vivian Kaplan wyja z torebki czarn legitymacj subow; a wic autentyczna funkcjonariuszka
policji. - Moe pan porozmawia ze mn tutaj, w swoim biurze, albo uda si ze mn do centrum. Co pan woli?
- Mog zadzwoni do mojego adwokata?
- Nie. - Vivian Kaplan pokrcia gow. - To nie jest ledztwo przeciwko panu, na razie. Nie postawiono panu jeszcze
adnego zarzutu. Prosz mi powiedzie, w jaki sposb pozna pan Sadass Aramchek.
- Przysza tutaj w poszukiwaniu pracy.
- Dlaczego pan j zatrudni?
- al mi jej byo, ze wzgldu na jej niedawne zmagania z rakiem.
Vivian Kaplan zapisaa to sobie.
- Wiedzia pan, e ona w rzeczywistoci nazywa si Aramchek? Ostatnio przedstawia si jako Silvia.
- Mnie podaa nazwisko Silvia.
Tu na pewno nie minem si z prawd.
- Zatrudniby j pan, gdyby pan zna jej prawdziwe nazwisko?
- Nie. Chyba nie. Nie jestem pewien.
- Czy oprcz stosunkw subowych cz z ni pana take stosunki osobiste?
- Nie. Jestem onaty i mam dziecko.
- Widziano was razem w restauracji Del Reys oraz w La Paz Bar, jedno i drugie w Fullerton. Raz w Del Reys
i szeciokrotnie w La Paz Bar, wszystko w ostatnim okresie.
- Serwuj tam najlepsze margarity w caym Orange County.
- O czym rozmawiacie, kiedy idziecie do La Paz Bar?
- O rnych sprawach. Sadassa Silvia...
- Aramchek.
- Sadassa jest pobon episkopaliank. Prbowaa mnie nawrci na swoje wyznanie. Ale mwi mi wszystkie kocielne
plotki, co mnie odstrcza.
To rwnie bya prawda.
- Nagralimy wasz ostatni rozmow w La Paz Bar - poinformowaa mnie Vivian Kaplan.
- O! - przestraszyem si, prbujc sobie przypomnie, o czym mwilimy.
- Co to za pyt zamierzacie wyda? - spytaa Vivian Kaplan. - Rozmawialicie o tym z duym zaangaowaniem. Nowy
longplay Playthings.
- To bdzie nasz nowy hit. - Czuem, e pot wystpuje mi na czoo, a puls gwatownie przyspiesza. - Wszyscy
w Progressive Records o tym rozmawiaj.
- Pan dostarczy teksty do tej pyty?
- Nie. Tylko materiay dodatkowe, nie same teksty.
Vivian Kaplan wszystko zapisywaa.
- To bdzie genialna pyta - dodaem.
- No, tak mona by sdzi z tego, co mwilicie. Ile egzemplarzy zamierzacie wytoczy?
- Mamy nadziej sprzeda dwa miliony, ale pierwsze toczenie wyniesie tylko pidziesit tysicy. eby sprawdzi, czy
album chwyci.
W rzeczywistoci planowaem trzykrotnie wikszy nakad.
- Kiedy moe nam pan udostpni egzemplarz?
- Nawet nie mamy jeszcze oryginau.
- W takim razie tam?
- No, tam moglibymy wam da wczeniej.
Przyszo mi do gowy, e mgbym jej da tam bez materiau podprogowego. Po prostu nie wgralibymy cieki
z zakazanymi dwikami.
- Po zapoznaniu si z materiaem dowodowym - powiedziaa Vivian Kaplan - doszlimy do wniosku, e ma pan romans
z pani Aramchek.
- Moecie sobie wsadzi w dup wasze wnioski.
71 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


Vivian Kaplan przygldaa mi si przez jaki czas, po czym zapisaa w notatniku kilka sw.
- To wycznie moja sprawa - stwierdziem.
- Co na to paska ona?
- Nie ma nic przeciwko.
- Czyli wie?
Nie umiaem znale na to odpowiedzi. Daem si zapa w puapk jzykow, z ktrej nic jednak nie wynikao. Byli na
zupenie bdnym tropie. Maj nie t pik, pomylaem. Niech z ni biegn nie do tej bramki. wietnie.
- O ile moemy to stwierdzi - oznajmia Vivian Kaplan - cakowicie zerwa pan ze swoj lewack berkeleyowsk
przeszoci. Czy tak jest w istocie, panie Brady?
- Tak jest w istocie.
- Czy zechciaby pan zoy owiadczenie o lojalnoci politycznej pani Aramchek, ebymy to mieli w aktach? Skoro
pan j zna i rozmawia z ni na wiarygodnej stopie?
- Nie.
- Mamy do pana wielkie zaufanie, panie Brady, jeli chodzi o paski patriotyzm.
- I susznie.
- Dlaczego rezygnuje pan z okazji do utwierdzenia nas w tej opinii? To by nam praktycznie pozwolio zamkn pask
spraw.
- Niczyja sprawa nie jest nigdy zamknita.
- No to przynajmniej odoy na pk.
- Przykro mi. - Odkd pomocnik PII zastpi moj wol, kamanie przychodzio mi z trudem. - Nie mog speni waszej
proby. To, czego ode mnie chcecie, jest ze i niemoralne. Wanie takie rzeczy niszcz nasz tkank spoeczn. Wzajemne
szpiclowanie si przez przyjaci jest najbardziej szkodliw ze wszystkich potwornoci, ktre Ferris Fremont wyrzdzi
wolnemu wczeniej narodowi. Moe to pani zapisa, panno Kaplan, i umieci w moich aktach. Albo jeszcze lepiej, naklei na
mojej teczce jako moje oficjalne owiadczenie do was wszystkich.
Vivian Kaplan rozemiaa si.
- Wida uwaa pan, e ma pan bardzo dobrego adwokata.
- Uwaam, e bardzo dobrze oceniam sytuacj. A teraz, jeli pani skoczya, prosz wyj z mojego biura. Mam tamy
do przesuchania.
Wstajc, Vivian Kaplan spytaa:
- Kiedy dostarczy nam pan tam?
- Za miesic.
- Czy to bdzie tama matka?
- Mniej wicej.
- Mniej wicej nas nie satysfakcjonuje, panie Brady. Musimy mie tam matk.
- Oczywicie. Co tylko pani sobie yczy.
Po chwili wahania Vivian Kaplan dodaa:
- Jeden z paskich inynierw dwiku da nam cynk przez telefon. Powiedzia, e na jednej ze cieek s jakie dziwne
rzeczy.
- Hmmm.
- To wzbudzio w nim podejrzenia.
- Ktry inynier dwiku to by?
- Chronimy anonimowo naszych informatorw.
- Zupenie susznie.
- Panie Brady - rzucia Vivian Kaplan zniecierpliwiona - pragn pana niniejszym poinformowa, e jestemy bardzo,
bardzo bliscy decyzji o aresztowaniu pana i pani Aramchek, jak rwnie caej paskiej firmy i wszystkich blisko z panem
zwizanych osb, paskiej rodziny i przyjaci.
- Dlaczego?
- Mamy powody sdzi, e na albumie Lets Play! znajd si wywrotowe treci, umieszczone tam przypuszczalnie przez
pana i pani Aramchek oraz by moe inne osoby. Na razie jednak przyjmiemy roboczo, e nasze podejrzenia s mylne.
Sprawdzimy pyt przed jej wypuszczeniem i jeli nic nie znajdziemy, bdzie pan mg j wyda zgodnie z harmonogramem
i rozdystrybuowa wedug planu. Lecz jeli po analizie znajdziemy jakiekolwiek...
- Kurtyna opada.
- Sucham?
- elazna kurtyna.
- Co pan chce przez to powiedzie, panie Brady?
- Nic. Po prostu mam do tej caej podejrzliwoci, caego tego szpiclowania i wszystkich tych oskare. Wszystkich
tych aresztowa i morderstw.
- Jakich morderstw, panie Brady?
- Mam na myli konkretnie prby zamordowania mnie.
Parskna miechem.
- Ma pan silnie neurotyczn osobowo, jak wskazuje posiadana przez nas charakterystyka. Za duo si pan martwi. Wie
pan, co pana zabije, jeli w ogle? Zabawianie si z t ca Aramchek w paskim wieku. Podczas ostatnich bada medycznych
mia pan podwyszone cinienie. To byo kiedy zosta pan przyjty do szpitala w Downey po...
- Podwyszone cinienie krwi wzio si z tego, e...
Urwaem.
- Tak?
72 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


- Niewane.
Vivian Kaplan odczekaa chwil, po czym powiedziaa ciszonym, spokojnym gosem:
- Nie ma pan ju satelity do pomocy, panie Brady. Oni si do niego dorwali.
- Wiem. Chodzi pani o satelit PII? Tak, Rosjanie go wysadzili. Widziaem w telewizji.
- Jest pan teraz sam.
- Co pani chce przez to powiedzie?
- Pan rozumie, co chc powiedzie.
- Wcale nie - wydusiem.
Kamanie sprawiao mi wysiek, ogromny wysiek. Dokonywaem gwatu na sobie samym. Ledwo byem do tego
zdolny.
- Mylaem, e oficjalne stanowisko Stanw Zjednoczonych w kwestii satelity brzmi, e... Co to za brednie syszaem?
Porzucony nasz wasny satelita czy co w tym rodzaju. Nie z przestrzeni kosmicznej. Zom. Nasze wasne stare sygnay
powracaj do nas.
- To byo, zanim Zwizek Radziecki go sfotografowa.
- A, wic teraz stanowisko si zmienio.
- Wiemy, co to by za satelita.
- W takim razie jak moglicie go zniszczy? C za pomieszany umys mg wyda rozkaz jego zniszczenia? Nie
rozumiem was. Wy nie rozumiecie mnie i ja nie rozumiem was. Dla mnie jestecie obkani.
Urwaem. Powiedziaem za duo.
- Chce pan, aby pozaziemski byt rzdzi pana umysem? Rozkazywa panu? Chce pan by niewolnikiem...
- A pani za kogo si uwaa, pani Kaplan? Tym wanie jest PAN, band robotw, ktrzy lepo wykonuj rozkazy i lepo
zmuszaj wszystkich, ktrzy nie zostali jeszcze zapani w sie, eby tak jak oni stali si robotami speniajcymi wol
przywdcy. I to jakiego przywdcy!
- Do widzenia, panie Brady - powiedziaa Vivian Kaplan i drzwi si za ni zamkny. Posza.
Wanie zacisnem sobie ptl na szyi, pomylaem. Tak samo jak Phil, te z pomoc Vivian Kaplan. Ta kobieta posiada
dar nakaniania ludzi do tego rnymi sposobami. Phil sam wykaza inicjatyw, ja daem si sprowokowa, ale efekt ten sam.
Mam nadziej, e pac jej dobr pensj, pomylaem. Zasuguje na to. Kadego potrafi wcign w puapk.
Maj teraz na mnie wystarczajco duo, eby w kadej chwili uzyska nakaz aresztowania, uzmysowiem sobie. Ale
zawsze mieli wystarczajco duo. To niczego nie zmienia. Nagrali nasz rozmow w La Paz Bar. Maj wszystko, czego im
potrzeba. A przepisw kodeksu postpowania karnego, gwarancji konstytucyjnych i tak si ju nie przestrzega. W takich
sprawach zawsze powouj si na wzgldy bezpieczestwa narodowego. Wic do cholery z tym. Ciesz si, e powiedziaem,
co powiedziaem. Nie straciem niczego, co nie byoby ju stracone.
Prawie wszystko zostao zaprzepaszczone, pomylaem. Teraz, kiedy nie ma ju satelity.
Wewntrz mojego umysu drgn wgielek. Poczuem jego obecno. Wci y, wci mieszka we mnie. Ukryty przed
zagroeniami: bezpieczny.
Nie byem zupenie sam. Vivian si mylia.
27
Spotkaem si z Sadass w gaju pomaraczowym w Placentii. Szlimy razem, trzymajc si za rce i rozmawiajc
ciszonymi gosami. Moe nagrywali to, co mwilimy, moe nie. Tak czy owak musielimy porozmawia. Musiaem j na
bieco informowa.
Najpierw jednak chciaem j o co zapyta.
- Satelita zestrzelony - powiedziaem po drodze - ale od czasu do czasu wci co widz, naoone i w kolorze, jakby
satelita dalej do mnie transmitowa. - Wszystko, co mi do tej pory pokazywano, byo dla mnie zrozumiae, w kadym razie po
wystarczajcej analizie, tego natomiast nie potrafiem zgbi. - To si wie z...
Urwaem. To si wie z Pinkym, chciaem powiedzie.
Obecnie ukazyway mi si drzwi, o proporcjach, ktre Grecy nazywali zotym prostoktem, uwaanym przez nich za
doskona form geometryczn. Bardzo czsto widywaem te drzwi, oznaczone literami greckiego alfabetu, rzutowane na
zblione do nich ksztatem struktury naturalne: stojak pod sownik, bazaltowy blok, sekretarzyk. Pewnego razu, ku mojemu
osupieniu, zobaczyem Pinkyego, ktry napiera na drzwi od drugiej strony, eby wej do naszego wiata, lecz by inny ni
przedtem: znacznie wikszy, groniejszy, niby tygrys, a przede wszystkim tryskajcy yciem i zdrowiem.
Zrelacjonowaem Sadassie, e widziaem zarys drzwi, a ona suchaa uwanie, kiwajc gow. Na koniec powiedziaem
jej, co migno mi za drzwiami: statyczny krajobraz nocny, spokojne czarne morze, niebo, wybrzee wyspy oraz, ku mojemu
zaskoczeniu, nieruchoma posta nagiej kobiety, ktra staa na piasku blisko wody. Rozpoznaem t kobiet: bya to Afrodyta.
Widziaem zdjcia jej greckich i rzymskich posgw. Proporcje, pikno i zmysowo nie pozwalay si pomyli.
- To, co widzisz - odpara rzeczowo Sadassa - jest ostatnim, gasncym obrazem mioci, oddalajcym si od ciebie po
znikniciu satelity. Czym w rodzaju powidoku.
- Mj zmary kot tam jest.
- To drugi brzeg. Drugi kraj, od ktrego jestemy teraz odcici. Bdziesz go widzia jeszcze przez kilka dni, a potem
zniknie i na tym koniec: ju nic nigdy nie zobaczysz. - Prychna gorzkim miechem. - To tak jak po wyczeniu telewizora.
Obraz blaknie, zanim cakowicie zganie.
- To bardzo pikne. Idealna rwnowaga. - Przypomniaem sobie wtedy wczeniejsze grafiki abstrakcyjne, aktywno
fosfeniczn, ktra zapocztkowaa proces przejmowania mojego umysu przez wyszego rzdu umys satelity. - Nie mog
opdzi si od myli, e musi istnie jaka droga na tamt stron.
- Jest droga.
73 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


- Jaka? - spytaem, a potem przypomniaem sobie o Pinkym. - A, rozumiem, o co ci chodzi.
- Afrodyta bya bogini podnoci, nie tylko mioci - powiedziaa Sadassa. - Ja te je widz, Nicholasie. Ja te widz
drzwi, przez ktre nie moemy przej. Widz statyczny krajobraz, do ktrego nie moemy dotrze. Tam znajduje si rdo
ycia. Niegdy kryo po naszym niebie. Jest to pozostao przesania, jakie zoy w nas satelita, zanim zosta zniszczony,
jego poegnanie z nami wszystkimi. Abymy pamitali, abymy je zachowali w sobie. Poegnanie i obietnica.
- Nigdy nie widziaem czego tak piknego.
Nagle Sadassa zmienia temat:
- Co zrobisz w sprawie Vivian Kaplan? To jest problem, ktrym musimy si teraz zaj.
- Damy im tam bez materiau podprogowego. To ich na jaki czas zadowoli. Potem zaczniemy toczy pyty. Ka
wytoczy kilka pyt z oryginau bez materia podprogowego i przeka im jeden egzemplarz. Reszt cenzuralnych
egzemplarzy bd trzyma w biurze, wic jeli si wami i je ukradn, uzyskaj potwierdzenie, e daem im to samo, co
publikujemy. Wreszcie skoczymy na gbok wod i zaczniemy wysyk pyt z materiaem podprogowym. Wtedy usidziemy
wygodnie i zaczekamy na przyjcie policji. Bd jedzili od stacji do stacji i od sklepu fonograficznego do sklepu
fonograficznego, konfiskujc pyty, ale moe troch ich si uratuje i zostan puszczone, zanim to si stanie. I oczywicie nas
aresztuj, nas i nasze rodziny, a potem zlikwiduj. To nie ulega najmniejszej wtpliwoci.
- Tak - powiedziaa Sadassa.
- Niepokoi mnie jednak, e ju jestemy w puapce. Oni wiedz, co robimy. Wiedz o pycie. A w kadym razie wiedz,
e powstaje pyta, w zwizku z ktr planujemy jak akcj polityczn. Chc, eby pyta zostaa nagrana. Chc, eby zostaa
wyprodukowana, aby j przesucha i ustali jej tre. Robimy to, czego od nas oczekuj. No, moe nie. Moe nie s pewni domylaj si i spekuluj, graj na wyczucie. Policja jest taka zakamana. Moe nie byo adnego inyniera dwiku, ktry da
im cynk przez telefon. Moe nie nagrali naszej rozmowy w La Paz Bar. Moe wiedz tylko, e Lets Play! to nasz najbardziej
obiecujcy najnowszy album, e zainwestowalimy w niego duo czasu i wysiku, wic z natury podejrzliwa mentalno
policyjna kae im obra brutaln drog, zada tamy, zada egzemplarza przed dystrybucj, zamiast kontrolowa spraw
normalnymi metodami.
- Sdz, e kami. Blefuj. Na pewno jest to prawdopodobna hipoteza. Powinnimy kontynuowa.
- Jeli si teraz zatrzymamy, to nas nie zabij.
- Kontynuujmy.
- Wiedzc, e nie mamy szans ucieczki?
W milczeniu skina gow.
- Myl o Johnnym - powiedziaem. - Valis kaza mi go namaci i w ogle... a nawet nada mu tajemne imi.
Podejrzewam, e to imi zginie razem z nim, i to niedugo.
- Jeli Valis kaza ci to zrobi, to twj syn przeyje.
- Jeste pewna?
- Tak.
- Mam nadziej, e si nie mylisz.
- By moe Valisa nie ma z nami w tej chwili, ale w kadym z nas...
- Wiem. Poczuem kiedy, jak si we mnie poruszy. Nowe ycie w moim wntrzu. Ponowne narodziny... Narodziny
zesane z gry.
- To jest wieczne. Czego wicej moglibymy sobie yczy? Jestemy z tym stopieni. Jeli twoje lub moje ciao ulegnie
zniszczeniu, wgielek ucieknie do atmosfery i nasza wasna iskierka uleci razem z nim. Tam si w kocu zbierzemy, jako jedna
istota, zawsze razem. A do powrotu Valisa. Wszyscy: ty, ja, caa reszta. Ilukolwiek by nas byo.
- Okej. To brzmi zachcajco.
- Pozwl, e ci o co zapytam - powiedziaa Sadassa. - Ze wszystkiego, co pokaza ci satelita, co byo... Nie wiem, jak
to uj.
- Ostateczn wizj rzeczywistoci?
- Tak. Najdogbniejsz. Wnikajc najdalej. Bo kiedy tob zawadnie, mwi ci tak wiele na temat wszechwiata.
- Przez jaki czas postrzegaem wszechwiat jako yw istot.
- Tak.
Skina refleksyjnie gow.
- A my bylimy jej czci. Bardzo dziwne przeycie, trudno je wyrazi. Jak ul pszczeli, miliony pszcz
komunikujcych si ze sob na ogromne odlegoci za pomoc kolorowych wiate. Desenie wiata, przesyane tam
i z powrotem, a my gboko wewntrz tego wszystkiego. Nieustanne sygnay i odpowiedzi od... no, od pszcz czy co to byo.
Moe to byy gwiazdy albo ukady gwiezdne organizmw obdarzonych wiadomoci. W kadym razie to sygnalizowanie
trwao cay czas, desenie cay czas si zmieniay i syszaem buczenie albo co podobnego do dwiku dzwonu, emitowane
przez wszystkie pszczoy unisono.
- Wszechwiat jest wielkim zbiorowym umysem. Ja te to widziaam. Przedstawiono nam ostateczn wizj
rzeczywistoci, abymy wiedzieli, jak ona naprawd wyglda w porwnaniu z tym, jaka si tylko wydaje.
- I we wszystkich pszczoach, kiedy przesyaj sobie nawzajem sygnay na due odlegoci, zachodzi proces mylowy.
A zatem caociowy organizm myli w ten sposb. Co pozwala mu koordynowa i synchronizowa wszystkie elementy,
rwnie na wielkie odlegoci, celem ich zaprzgnicia do wsplnego dziea.
- Wszechwiat jest ywy - powiedziaa Sadassa.
- Tak, jest ywy.
- Pszczoy zostay mi opisane jako stacje nadawczo-odbiorcze w sieci. Kada si rozwietlaa, kiedy transmitowaa.
Sdz, e kolory odpowiaday ustalonym z gry czstotliwociom widma wietlnego. Ogromny wszechwiat stacji nadawczoodbiorczych, ale, Nicholasie, czasami wiele z nich, za kadym razem innych, nie wiecio si. Byy przejciowo nieczynne. Ale
dalej obserwowaam rozwietlone stacje, ktre odbieray transmisje z tak wielkich odlegoci... Takie odlegoci liczy si chyba
74 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


w parsekach.
- To byo pikne. Mienicy si dese wiate utworzony przez czynne stacje.
- Ale w ten ukad wkrado si co, co zgasio niektre stacje. Zlikwidowao je, tak e ju nigdy si nie zawieciy.
I zajo ich miejsce, jakby zostay przykryte ptnem.
- Ale w ich miejsce powstay inne stacje. Tam, gdzie trudno si byo tego spodziewa.
- Ta planeta nie odbiera ani nie nadaje - powiedziaa po chwili Sadassa. - Nie liczc garstki z nas, kilku tysicy spord
trzech miliardw, kierowanej przez satelit. A teraz ju nie ma kto nami kierowa, wic zgasnlimy.
- A do przybycia satelity zastpczego.
- Czy widzielimy rodzaj mzgu?
- Mnie to bardziej przypominao mapi gaj z wszdzie powciskanymi kolorowymi guzikami.
Jej analogia bya dla mnie za cika: wszechwiat jako gigantyczny mzg, mylcy.
- Pokazano nam wspania rzecz - cigna Sadassa. - Zobaczy wiat z tego uprzywilejowanego punktu widzenia, tego
najwyszego punktu widzenia. Powinnimy to sobie ceni. Nawet jeli wszystkie stacje tego lokalnego regionu czy sektora
zostan przesonite i przestan wieci, powinnimy zapamita ten widok. Satelita zapewni nam ostateczny wgld w natur
rzeczy. Synapsy w ywym mzgu. I nazwa, ktr nadajemy jego funkcjonowaniu, jego wiadomoci siebie i jego licznych
czci... - Umiechna si do mnie. - To dlatego zobaczye posta Afrodyty. Wanie to utrzymuje tryliony stacji w harmonii.
- Tak, to byo zharmonizowane mimo tak wielkich odlegoci. Bez uycia przymusu, na podstawie powszechnej zgody.
A koordynacj wszystkich stacji nadawczo-odbiorczych nazywamy Valisem: Rozlegym Aktywnym ywym Inteligentnym
Systemem. Nasz przyjaciel, ktry nie moe umrze, ktry przebywa po tej stronie grobu i po drugiej. Jego mio, pomylaem,
jest potniejsza od imperiw. I niewyczerpana.
Sadassa chrzkna.
- Kiedy spodziewasz si mie tam?
- Pod koniec miesica.
- A orygina?
- Najpierw tama matka, potem orygina. To nie potrwa dugo, jak ju bdziemy mieli tam. Ja w tym ju nie bior
udziau. Moja rola si skoczy, kiedy tama bdzie przygotowana i zatwierdzona.
- Bd gotw na to, e w kadej chwili mog si zjawi i skonfiskowa ktr z matryc - powiedziaa ponuro Sadassa. W samym rodku produkcji.
- Przygotujemy troch matryc bez materiau podprogowego, moe skonfiskuj akurat jedn z tych. Moe szczcie
bdzie po naszej stronie.
- Wszystko bdzie zaleao od tego, ktr matryc skonfiskuj, z materiaem podprogowym czy bez.
Miaa racj. A na to nie mielimy wpywu. Oni zreszt tez.
- A tak przy okazji - powiedziaa Sadassa - chc, eby mi yczy powodzenia. W ostatni dzie miesica mam umwion
wizyt u lekarza. eby sprawdzi, czy dalej jestem w remisji.
- ycz ci tyle powodzenia, ile go jest na wiecie.
- Dzikuj. Jestem dosy zaniepokojona. Dalej trac na wadze. Jako nie mam apetytu. Spadam do czterdziestu szeciu
kilo. A teraz, kiedy satelita ju nie istnieje...
Umiechna si do mnie smutno.
Objem j ramieniem, przytuliem. Bya lekka i krucha jak ptaszek. Pocaowaem j, po raz pierwszy. Zareagowaa na
to stumionym miechem, dobywajcym si gboko z garda, prawie parskniciem, i przycisna si do mnie.
- Aresztuj twojego przyjaciela Phila - powiedziaa Sadassa. - Tego, ktry pisze science fiction.
- Wiem.
- Czy gra jest warta wieczki? Zniszczy jego karier razem z twoj?
Jak rwnie, pomylaem, jego ycie...
Cz trzecia
Phil
28
Razem z moim, pomylaem. Nicholas i ja razem bdziemy wcha kwiatki od spodu, jeli nie zrezygnuje ze swego
projektu. Niezbyt przyjemna perspektywa.
- Mylisz, e warto? - spytaem go. - Zniszczy siebie, rodzin i przyjaci?
- To musi by zrobione.
- Dlaczego? - Byem w trakcie pisania powieci, najlepszej z dotychczasowych. - Nicholasie, co jest w tekstach, ktre
dajecie na pyt?
Siedzielimy razem na trybunach stadionu w Anaheim i ogldalimy mecz Angels. Wanie rzuca Nolan Ryan. To by
wietny mecz. Druyna z Pittsburgha spieprzya duo piek. Mj ostatni mecz baseballowy, pomylaem z gorycz, pocigajc
z butelki yk piwa Falstaff.
- Informacje, ktre w kocu doprowadz do utraty wadzy przez Fremonta - odpar Nicholas.
- adne informacje nie potrafi tego dokona. - Nie miaem zbytniej wiary w sowo pisane bd mwione; nie byem do
tego stopnia naiwny. - A poza tym policja nigdy wam nie pozwoli wyda tej pyty. Przypuszczalnie o wszystkim wiedz.
- Najprawdopodobniej. Ale musimy sprbowa. By moe wie tylko ta jedna panwka, ta fanatyczka Vivian Kaplan.
By moe podja ten trop z wasnej inicjatywy, dla jakich swoich prywatnych celw. By moe jej podejrzenia nie mieszcz
si w obszarze zainteresowania policji.
75 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


- Wszystkie podejrzenia mieszcz si w obszarze zainteresowania policji.
- Nasz dostojny prezydent by upionym Partii Komunistycznej.
- Potrafisz to udowodni czy te jest to zwykle pomwienie?
- Zamieszczamy na pycie nazwiska, daty, miejsca i Bg wie co jeszcze. Wystarczy, eby...
- Ale nie potrafisz tego udowodni. Nie masz adnych dokumentw.
- Znamy szczegy. A w kadym razie zna je osoba, ktra ze mn wsppracuje. Znajd si na pycie, w formie
podprogowej.
- I zalejecie tym Ameryk.
- Zgadza si.
- I pewnego ranka wszyscy si zbudz, piewajc Fremont jest czerwony, Fremont jest czerwony, lepszy martwy
Fremont ni czerwony i tak dalej. Bd chralnie piewali materia podprogowy.
Nicholas skin gow.
- piew z miliona gardzieli - wyzoliwiaem si dalej. - Z pidziesiciu milionw. Dwustu milionw. Lepszy martwy
ni czerwony, lepszy...
- To nie jest art - przerwa mi Nicholas ostro.
- Nie, to nie jest art. W gr wchodzi nasze ycie. Nasze kariery i nasze ycie. Rzd sfaszuje dokumenty obalajce
twoj tez, jeli w ogle zwrci uwag na to oszczerstwo.
- To nie jest oszczerstwo. Fremont zosta przeszkolony jako agent Moskwy. To byo potajemne przejcie wadzy przez
Sowietw, bezkrwawe i nie zauwaone. Mamy fakty.
- Jeju - powiedziaem, gdy zacz do mnie dociera sens sw Nicholasa. - Nic dziwnego, e w Zwizku Radzieckim nie
sycha adnej krytyki pod jego adresem.
- Uwaaj, e jest wietny.
- W takim razie zrb to.
Nicholas ypn na mnie.
- Zgadzasz si? Dlatego musiaem z tob o tym porozmawia. Kazaa mi.
- Powiedziae Rachel?
- Jeszcze nie, ale powiem.
- Johnny bdzie mia innych rodzicw. - I kto inny bdzie musia napisa wielk amerykask powie
fantastycznonaukow, pomylaem. - Zrb to i zrb to dobrze. Wytocz milion tego cholerstwa. Dwa miliony. Wylij
egzemplarz do kadej stacji radiowej w Ameryce. Wylij do Kanady, Europy i Ameryki Poudniowej. Sprzedawaj po
osiemdziesit pi centw. Rozdawaj w supermarketach. Za wysykowy klub fonograficzny i oferuj j za darmo w promocji.
Rozno od drzwi do drzwi. Masz moje bogosawiestwo. Wprowadz ten materia do mojej nowej powieci, jeli chcesz.
- Nie, tego nie chcemy.
- Valis kaza ci to zrobi? On tob kieruje?
- Valisa ju nie ma. Trafia w niego gowica jdrowa. Trafia w jego gos.
- Wiem. Brakuje ci go?
- Bardziej ni potrafi wyrazi. Ju nigdy nie usysz operatora sieci ani jego samego, do koca ycia nie usysz
adnego z nich.
- Poczciwy stary Moyashka - zaartowaem.
- To musi by wspaniae: jeste najwybitniejszym astrofizykiem w kraju i zestrzeliwujesz sobie z nieba rne obiekty.
Obiekty, ktrych znaczenia nie pojmujesz. Pod pretekstem komunikowania si z nimi.
- Ale i tak masz informacje na temat Fremonta.
- Tak, mamy informacje na temat Fremonta.
- Naleysz teraz do Aramcheku.
Zgadem, do czego odnosi si to jego my, do jakiej organizacji.
Nicholas skin gow.
- To zaszczyt ci zna - powiedziaem.
- Dzikuj - odpar Nicholas, po czym doda: - Vivian zoya mi wizyt.
- Vivian? - zdziwiem si, a potem sobie przypomniaem. - W jakiej sprawie?
- W sprawie pyty, ktr wydajemy.
- Czyli wiedz. Ju wiedz.
- Dostarcz jej niekompletne nagranie, bez treci podprogowych. Zobaczymy, czy to ich zaspokoi na wystarczajco
dugi czas, ebymy zdoali wyda to, o co chodzi.
- Przyjd i zabior matryce.
- Niektre bd cenzuralne.
- Wezm wszystkie.
- Liczymy na to, e zabior waciw.
- Nie macie szans.
- Moe nie.
Nicholas nie dyskutowa ze mn.
- Atak Don Kichota na reim - podsumowaem. - Nic wicej. Ale zrbcie to. Co za rnica? I tak nas wszystkich
dopadn. A kto wie, moe jaki panowiec posucha i przebudzi si do rzeczywistoci. Na jaki czas. Z tymi sprawami nigdy nie
wiadomo... Czasami jaka idea chwyta i nikt nie wie dlaczego. Zreszt i tak posunlicie si za daleko, eby si teraz wycofa,
prawda? Wic zrbcie to, i zrbcie to dobrze. Kiedy w PAN-ie bd suchali pyty, moe materia podprogowy zapisze im si
w podwiadomoci i to ju wystarczy. Musz przesucha pyt, eby wiedzie, co zrobilicie. Nawet jeeli na tym si to
skoczy...
76 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


- Ciesz si, e nie masz mi za ze, e cign ci za sob na dno - powiedzia Nicholas.
Poda mi rk i ucisnlimy sobie donie.
Po wygranym przez Angels meczu Nicholas i ja opucilimy razem stadion. Wsiedlimy do jego zielonego mavericka
i doczylimy do mnogoci samochodw, ktre manewroway, eby wyjecha na State College. Po chwili jechalimy do
Placentii.
Wyprzedzi nas duy, niebieski samochd, a jednoczenie wz policyjny bysn za nami kogutem.
- Ka nam si zatrzyma - powiedzia Nicholas. - Co robimy?
Kiedy stanlimy przy krawniku, drzwi niebieskiego samochodu si otworzyy i wyskoczyli z niego umundurowani
funkcjonariusze specjalnej jednostki ledczej PAN-u. Po chwili jeden z nich sta z nami przed maverickiem i przystawia
Nicholasowi pistolet do gowy.
- Nie rusza si! - poleci gliniarz.
- Nie ruszam si - odpar Nicholas.
- O co tu... - zaczem, ale umilkem, kiedy poczuem na ebrach luf subowego pistoletu.
Kilka sekund pniej Nicholasa i mnie wsadzono do nie oznaczonego niebieskiego forda. Drzwi zatrzasny si
i zablokoway elektronicznie. Samochd wczy si do ruchu i wykona pkole. Zmierzalimy do gwnej kwatery PAN-u na
Orange County - obaj o tym wiedzielimy. Gliniarze nie musieli nam tego mwi.
- Co zrobilimy? - spytaem, kiedy wjedalimy do podziemnego garau.
- Dowiecie si - odpar gliniarz, pokazujc, ebymy wysiedli.
Dalej mieli wycignite spluwy i wygldali na wrednych, penych nienawici pomylecw. W yciu nie widziaem
twarzy tak powykrzywianych nienawici.
Kiedy wysiedlimy, Nicholas powiedzia do mnie:
- Myl, e nas ledzili na stadion.
Na stadion, pomylaem ze strachem. Chcesz powiedzie, e potrafi nagrywa rozmowy na stadionie, podczas meczu
bejsbolowego? W tym tumie?
Zaczli nas prowadzi zawilgym, mrocznym betonowym tunelem, pod biura na parterze. Po rampie doszlimy do
windy, postalimy tam chwil, po czym wsiedlimy do niej. Ktry z gliniarzy nacisn guzik i chwil pniej znalelimy si
w jasno owietlonym holu z nawoskowanymi parkietami, z ktrego zabrano nas do duego biura.
W rodku, z ponurymi minami, siedzieli lub stali Vivian Kaplan i kilkoro innych panowcw, w tym wysokiej rangi
oficer policji z galonami i zotym acuchem.
- Bd z wami szczera - powiedziaa Vivian Kaplan, blada na twarzy. - Zaoylimy panu urzdzenie rejestrujce
dwik, Nicholasie, kiedy stalicie obaj w kolejce do kasy. Nagralimy ca wasz rozmow podczas meczu.
Wysoki funkcjonariusz policji stwierdzi chrapliwym gosem:
- Wydaem ju rozkaz, aby Progressive Records zostao zlikwidowane, a majtek skonfiskowany. adna pyta nie
zostanie wyprodukowana ani wydana. Koniec, panie Brady. I wanie trwa akcja zwinicia tej caej Aramchek.
Nicholas i ja milczelimy.
- Zamierza pan umieci na pycie materia podprogowy, stwierdzajcy, e prezydent Fremont jest agentem
amerykaskiej Partii Komunistycznej? - spytaa Vivian niedowierzajcym tonem.
Nicholas milcza.
- e - powiedziaa z dreniem. - Co za obd! Co za perwersja! Ten wasz ndzny satelita... Teraz ju go nie ma, na
zawsze znikn. Przyapalimy go na przemycaniu treci podprogowych do programw telewizyjnych w porze najwyszej
ogldalnoci, ale mia za ma moc, eby obj naraz wiksze obszary. Nigdy czego takiego nie powiedzia. To on wam
nagada tych bzdur? On wam kaza to zamieci?
- Nie mam nic do zeznania - odpar Nicholas.
- Wyprowadcie go na zewntrz i rozstrzelajcie - polecia Vivian Kaplan.
Wpatrywaem si w ni ze zgroz.
Wysoki funkcjonariusz policji prbowa j mitygowa:
- Mgby nam powiedzie...
- Nie ma nic, czego bymy nie wiedzieli.
- Dobrze.
Oficer policji da znak. Dwaj panowcy wzili Nicholasa pod pachy i wyprowadzili z pokoju. Nie odezwa si ani nie
obejrza za siebie. Patrzyem, jak wychodz, bezsilny i sparaliowany.
- Niech go pani sprowadzi z powrotem - bagaem Vivian, z ktr przeszlimy wprawdzie na ty, ale nie chciaem jej
kompromitowa przy innych, eby jej nie rozsierdza - to powiem pani wszystko, czego si od niego dowiedziaem.
- On ju nie jest czowiekiem - odpara Vivian. - Satelita nim steruje.
- Satelity ju nie ma!
- W jego gowie zostao zoone jajko - stwierdzia Vivian. - Pozaziemskie jajko. On suy za gniazdo. Zawsze ich
zabijamy, kiedy ich zapiemy, zanim z jajka co si wylgnie.
- Tego te? - spyta jeden z panowcw, pokazujc na mnie pistoletem.
- On nie naley do Aramcheku - orzeka Vivian. A do mnie: - Darujemy panu ycie, Phil. Opublikujemy pod paskim
nazwiskiem ksiki, ktre sami napiszemy. Przygotowywalimy je od kilku lat, ju istniej. Pana styl jest atwy do
naladowania. Pozwolimy panu wystpowa publicznie, aby mg pan potwierdzi, e to pana ksiki. Chyba e woli pan
zosta zastrzelony?
- Zastrzelcie mnie. Banda sukinsynw.
- Ksiki zostan opublikowane - cigna Vivian. - Stopniowo bdzie si pan w nich zblia do punktu widzenia
establishmentu, z ksiki na ksik, a w kocu dojdzie pan do przekona, ktre bdziemy mogli zaaprobowa. Pierwsze
77 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


powieci wci bd zawieray niektre z pana wywrotowych pogldw, ale poniewa zaczyna si pan starze, ludzi nie
zdziwi, e nie jest pan ju taki radykalny.
Wytrzeszczyem na ni oczy.
- Czyli cay czas planowalicie mnie zwin.
- Tak.
- I zabi Nicholasa.
- Tego nie planowalimy. Nie wiedzielimy, e jest sterowany przez satelit. Nie ma wyboru, Phil. Pana przyjaciel nie
jest ju...
- Vivian, niech mi pani pozwoli porozmawia z Nicholasem, zanim go zabijecie. Ostatni raz.
- Bdzie pan potem z nami wsppracowa? Jeli chodzi o pana ksiki?
- Tak - odparem, chocia nie miaem takiego zamiaru. Prbowaem odroczy egzekucj Nicholasa.
Vivian podniosa ze stou walkie-talkie i powiedziaa do mikrofonu:
- Wstrzyma egzekucj Nicholasa Bradyego. Na razie zabra go do celi.
Walkie-talkie zatrzeszcza w odpowiedzi:
- Przykro mi, pani Kaplan, ale ju nie yje. Chwileczk, jeszcze sprawdz... Tak, nie yje.
- Dobra, dzikuj. - Do mnie powiedziaa spokojnym tonem: - Za pno, Phil. Policja ma zasad nie zwleka...
Rzuciem si na ni, prbujc uderzy j w twarz. W moim umyle fantazja wypara rzeczywisto. Wyobraziem sobie,
e uderzyem j w twarz, prosto w usta, poczuem, jak zby pkaj i rozsypuj si na kawaki, poczuem, jak jej nos i koci
policzkowe ulegaj zmiadeniu. Ale to byo marzenie, pragnienie, nic wicej. Panowcy natychmiast obskoczyli mnie ze
wszystkich stron, oddzielili od niej, zaczli bi. Kolba pistoletu hukna mnie w gow i pokj wok mnie - razem
z marzeniem - rozwia si.
29
Odzyskaem przytomno nie w ku szpitalnym, lecz w celi wiziennej.
Usiadem, od stp do gw przeszyty blem. Wosy miaem zlepione krwi. Nie udzielili mi adnej pomocy lekarskiej,
ale byo mi wszystko jedno. Nicholas nie y, a Rachel i Johnny, ktrzy nie byli niczemu winni, na pewno zostali ju zgarnici.
Progressive Records nie istniao. Wytwrni wdeptano w ziemi, zlikwidowano, zanim pyta zdya ujrze wiato dzienne.
Koniec z wielkim przedsiwziciem, pomylaem. Koniec z pomysem obalenia policyjnej tyranii przez garstk ludzi.
Nawet, pomylaem, z pomoc Valisa.
Mj przyjaciel nie yje. Przyjaciel, ktrego miaem prawie przez cae ycie. Nie ma ju Nicholasa Bradyego, ktry
wierzyby w wariactwa, nie ma ju Nicholasa Bradyego, ktrego mona by sucha, z ktrym mona by spdza przyjemnie
czas.
I nie mona tego naprawi. adna sia, aden wyszy byt nie przybdzie, aby przywrci porzdek. Tyrania bdzie
trwaa dalej. Ferris Fremont pozostanie u wadzy. Nie osignito niczego oprcz mierci niewinnych ludzi.
A ja ju nigdy nie napisz ksiki, uzmysowiem sobie. Wszystkie zostan za mnie napisane przez wadze - de facto ju
zostay napisane. Ci, ktrzy ledz moj twrczo i wierz w to, co mam do powiedzenia, bd suchali gosu anonimowych
sugusw z waszyngtoskich biur, ludzi w modnych krawatach i drogich nowoczesnych garniturach. Ludzi podszywajcych si
pode mnie. Stworze, ktre bd skutecznie naladoway mj styl, syczc jak we.
I nie ma dla mnie ratunku, pomylaem. adnego.
Do celi wiziennej weszo dwch policjantw. Obserwowali mnie na ekranach wewntrznej sieci telewizyjnej.
Zobaczyem zamontowan na suficie kamer i zdaem sobie spraw, e czekali, a odzyskam przytomno.
- Prosz z nami.
Ruszyem z nimi korytarzem, powoli, z trudem przezwyciajc bl. Prowadzili mnie kolejnymi korytarzami, a
ujrzaem z przodu podwjne drzwi z napisem KOSTNICA.
- eby pan mg zobaczy na wasne oczy - powiedzia jeden z policjantw, naciskajc dzwonek.
Chwil pniej staem i patrzyem na zwoki Nicholasa Bradyego. Nie byo wtpliwoci, e nie yje. Strzelili mu
w serce, dziki czemu nie byo problemw z rozpoznaniem rysw twarzy.
- Dobra, z powrotem do celi - rzuci jeden z gliniarzy.
- Po co mi go pokazalicie? - spytaem w drodze powrotnej.
aden z gliniarzy nie odpowiedzia.
Siedzc w celi, zdaem sobie spraw, e wiem, po co mi pokazali zwoki Nicholasa. Chcieli mi udowodni, e to jest
wszystko realne - co zrobili z nim, co zrobi ze mn, co przypuszczalnie robili z innymi. To nie by fotomonta, ktry mia
mnie wystraszy, lecz okrutna rzeczywisto. Tym razem policja nie kamaa.
Jednak, pomylaem, moe cz organizacji Aramchek przetrwaa. To, e dopadli Nicholasa, nie oznacza, e dopadli
wszystkich.
mier ludzi to straszna rzecz, pomylaem. mier dobrych ludzi jest jeszcze gorsza. Tragedia dla wiata. Zwaszcza
niepotrzebna mier.
Na jaki czas zapadem w psen, obolay i zrozpaczony, wci w szoku po utracie przyjaciela. Z transu wyrwao mnie
wejcie do celi Vivian Kaplan. Miaa w rce szklank, ktr mi podaa.
- Burbon - powiedziaa. - Jim Beam. Bez sody.
Wypiem. Co mi szkodzi? To by prawdziwy burbon - pachnia i smakowa jak trzeba. Od razu lepiej si poczuem.
Vivian usiada na pryczy naprzeciwko mnie. Trzymaa w rku plik papierw i wygldaa na zadowolon z siebie.
- Macie wszystkich - odezwaem si.
- Zamknlimy wytwrni fonograficzn, zanim zdyli nagra tam. Pooylimy ap na materiale, ktry zamierzali
wgra. - Odczytaa z zapisanej na maszynie strony - Impreza to party. I jeszcze jeden: Adam czeka na Ew, eby zbawi
78 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


wiat. Jaki surrealizm. A potem chrek piewa Aramchek zbawi wiat. Nie uwaa pan, e to troch prostackie? Bez
przesady!
- Zadziaaoby.
- Gdy podczas imprezy dta gra orkiestra - zacytowaa szyderczym tonem. - Ciekawe, ktre z nich to wymylio. I oni
zamierzali zala rynek tymi bzdurami. Moe wpynoby na podwiadomo ludzi. My te posugujemy si t technik, ale nie
tak na chama.
- I do innych celw.
- Chce pan zobaczy maszynopis swojej nastpnej ksiki?
- Nie.
- Ka j panu przynie. Dotyczy inwazji istot z kosmosu, ktre gwac umysy Ziemian. Nazywa si Gwaciciele
umysw.
- Chryste.
- Podoba si panu tytu? Jak to si mwi, jeli spodoba si panu tytu, to bdzie pan zachwycony ksik. Te ohydne
stworzenia przybywaj z przestrzeni midzygwiezdnej i wpezaj ludziom do gw jak robaki. S naprawd okropne. Przylatuj
z planety, na ktrej cay czas panuje noc, ale poniewa nie maj oczu, myl, e cay czas jest dzie. Jedz ziemi. Naprawd s
robakami.
- Jaki jest mora tej ksiki?
- To powie czysto rozrywkowa, bez morau. To znaczy, ona... Zreszt niewane.
Domyliem si, jaki jest mora. Ludzie nie powinni ufa stworzeniom rnym od nich samych: wszystko, co obce,
z innej planety, jest nikczemne i odraajce. Czowiek to jedyny nie skaony gatunek. Musi samotnie stawi czoo wrogiemu
wszechwiatowi... przypuszczalnie pod wodz swego wspaniaego Fhrera.
- Czy ludzko zostaje ocalona przed tymi lepymi robakami? - spytaem.
- Tak. Przez Rad Najwysz, ktra skada si z genetycznie ulepszonych ludzi, sklonowanych z pewnego arystokra...
- Przykro mi, e musz to pani powiedzie, ale ju to wczeniej wymylono. W latach trzydziestych i czterdziestych.
- Ksika podkrela zalety rodzaju ludzkiego. Mimo swego jawnie sensacyjnego charakteru, to dobra powie. Zawiera
cenne przesanie.
- Zaufanie do przywdztwa. Czy arystokrata, z ktrego sklonowana zostaa Rada Najwysza, nazywa si Ferris
Fremont?
Vivian odpara po chwili wahania:
- Tak, pod pewnymi wzgldami przypominaj prezydenta Fremonta.
- To koszmar. - Zakrcio mi si w gowie. - Przysza tu pani, eby mi o tym powiedzie?
- Przyszam, eby panu powiedzie, jak bardzo mi przykro, e Nicholas umar, zanim zdy pan z nim porozmawia.
Moe pan za to porozmawia z kobiet, z ktr konspirowa, Sadass Aramchek. Zna j pan?
- Nie, nie znam.
- Chce pan z ni pomwi?
- Nie.
Dlaczego miabym chcie z ni rozmawia?
- Moe pan jej powiedzie, jak umar Nicholas.
- Zastrzelicie j?
Vivian skina gow.
- Porozmawiam z ni - oznajmiem. Dawszy znak stranikowi, Vivian stwierdzia:
- Dobrze. Bdzie lepiej, jeli to pan j poinformuje, e Nicholas nie yje. Jeszcze o tym nie wie. Moe pan jej rwnie
powiedzie...
- Powiem, co bd chcia.
- Moe pan jej powiedzie - cigna Vivian nie zmieszana - e kiedy pan skoczy z ni rozmawia, j te zastrzelimy.
Po upywie dziesiciu do pitnastu minut - nie miaem pewnoci, bo zabrali mi zegarek - drzwi celi otworzyy si
i stranicy wprowadzili drobn dziewczyn w okularach z grubymi szkami i z naturaln fryzur afro. Miaa powan
i nieszczliw min, kiedy drzwi si za ni zamkny.
Wstaem chwiejnie na nogi.
- Pani Aramchek? - spytaem.
- Co z Nicholasem?
- Nicholas zosta zabity.
Pooyem donie na jej ramionach i poczuem, e si sania. Nie zemdlaa jednak ani nie krzykna. Skina tylko
gow.
- Rozumiem - wykrztusia sabym gosem.
- Niech pani usidzie.
Pomogem jej doj do pryczy.
- Jest pan pewien, e to prawda?
- Przykro mi. Widziaem go. To prawda. Wie pani, kim jestem?
- Pan jest Phil, pisarz fantastycznonaukowy, wieloletni przyjaciel Nicholasa. Mwi mi o panu. No c, pewnie ja jestem
nastpna w kolejce. Do rozstrzelania. Zawsze rozstrzeliwuj albo truj czonkw Aramcheku. Bez procesu, ju nawet nie robi
przesuchania. Boj si nas, bo wiedz, co mamy w rodku. Po tym, co ju przeszam, nie czuj strachu. Nie sdz, eby pana
zastrzelili, Phil. Chc mie pana ywego, eby pan dla nich pisa gwniane powieci pene prorzdowej propagandy.
- Zgadza si.
- Zamierza pan z nimi wsppracowa?
79 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


- Nie pozwol mi pisa gwnianych ksiek. Ju je za mnie napisali. Dadz tylko moje nazwisko na okadk.
- To dobrze - powiedziaa Sadassa, kiwajc gow. - To znaczy, e panu nie ufaj. A to le, kiedy ufaj, le dla pana, dla
paskiej duszy. Nie ycz panu, aby si pan kiedykolwiek znalaz po tamtej stronie. Jestem z pana dumna.
Umiechna si do mnie, jej oczy za okularami byy pene ycia i ciepa. Poklepaa mnie w do. Uspokajajco.
Wziem j za rk. Bya taka maa, palce takie cienkie. Niewiarygodnie cienkie. I liczne.
- Gwaciciele umysw - powiedziaem. - Tak brzmi pierwszy tytu.
Sadassa wytrzeszczya na mnie oczy, a potem, ku mojemu zaskoczeniu, parskna gonym szczerym miechem.
- Naprawd? No, jak wida, mona zaufa komitetom. Sztuka w Ameryce. Tak jak sztuka w ZSRR. wietna sprawa,
naprawd wietna sprawa. Gwaciciele umysw. Genialne.
- Po tej nie ukae si ju wiele moich ksiek. Sdzc po opisie, ktry usyszaem od Vivian Kaplan. Co za fabua! lepy
robak przywdrowa z...
- Clark Ashton Smith - powiedziaa natychmiast Sadassa.
- Oczywicie. Jego typ prozy. Poczony z pogldami politycznymi Heinleina.
Teraz ju oboje si mialimy.
- Poczenie Clarka Ashtona Smitha z Robertem Heinleinem! - Sadassa dusia si ze miechu. - Bomba. Gwarantowany
bestseller. A nastpna... Niech si zastanowi... Mam, Phil. Bdzie si nazywaa Podziemne miasto gwacicieli umysw, tylko
tym razem bdzie napisana w stylu...
- Cykl - przerwaem jej. - W pierwszym odcinku gwaciciele umysw przybywaj z przestrzeni kosmicznej. W drugim
wygrzebuj si spod powierzchni Ziemi. W trzecim...
- Powrt do podziemnego miasta gwacicieli umysw.
- Przenikaj spomidzy wymiarw, z innej epoki. W czwartym odcinku gwaciciele umysw przybywaj
z rwnolegego wszechwiata. I tak dalej.
- Mgby by pity, w ktrym archeolog znajduje staroytny grb, otwiera wielk trumn i wypadaj z niego wszyscy ci
straszni gwaciciele umysw i od razu lec rn umysy wszystkich tubylcw, a potem rozpezaj si i rn wszystkie umysy
w Kairze, a stamtd rozprzestrzeniaj si na cay wiat.
Zdja okulary i wytara sobie oczy.
- Dobrze si pani czuje?
- Nie. Boj si, bardzo si boj. Nie znosz wizie. Przesiedziaam kiedy dwa dni w wizieniu, bo nie zgosiam si,
jak dostaam mandat za parkowanie. Rozesali za mn list goczy. Miaam wtedy mononukleoz. Wanie wyszam ze szpitala.
Tym razem wanie zacza mi si remisja od choniaka. No, ale wyglda na to, e tym razem nie id do ciupy.
- Przykro mi.
Nie wiedziaem, co innego mgbym powiedzie albo zrobi.
- Niech si pan nie przejmuje. Jestemy niemiertelni, wszyscy z nas. Valis przyzna nam niemiertelno, a ktrego
dnia przyznaj wszystkim. Na razie tylko my j mamy... Pierwsze owoce, tak si to nazywa. Wic nie auj a tak bardzo.
Dzielnie walczylimy. Dobrze si spisalimy. Od pocztku bylimy skazani na porak, Phil. Od pocztku bylimy bez szans,
ale to nie nasza wina. Mielimy tylko pewne informacje, ktre powinny byy zaatwi spraw. Ale dopadli nas, zanim... wie
pan. Zanim zaczlimy dziaa. A bez satelity. - Wzruszya ramionami z nieszczliw min. - Znowu nie ma kto nas chroni.
- Nicholas powiedzia... - zaczem, ale ugryzem si w jzyk, bo oczywicie cela bya na podsuchu, a nie chciaem,
eby wadze wiedziay, e w stron Ziemi zmierza nastpny satelita, o czym poinformowa mnie Nicholas. Ale potem
przypomniaem sobie, e zdradzi mi to na stadionie, wic i tak wiedz. Ale moe uszo to ich uwagi, pomylaem, i nie
odezwaem si.
Wszed stranik.
- Dobra, panno Aramchek. Pora ju i.
Umiechna si do mnie.
- Niech im pan nie mwi, jakie chamowate s ich ksiki. Niech sami si o tym przekonaj na wasnej skrze.
Pocaowaem j w usta, a ona przycisna si do mnie na chwil mocno i czule. Potem znikna. Drzwi celi zamkny si
ze zgrzytem i brzkiem.
30
Z pniejszych zdarze wielu nie pamitam. Co mi koacze, e Vivian Kaplan zajrzaa do mnie, eby mnie
poinformowa o tym, e Sadassa Aramchek zostaa rozstrzelana, podobnie jak wczeniej Nicholas, ale nie jestem tego pewien.
Jeli tak byo, to wyparem to ze wiadomoci, zapomniaem i nie wiedziaem, e to si stao. Ale pniej zdarzao mi si, e si
budziem w nocy i widziaem panowca, ktry mierzy z pistoletu do drobnej postaci i w tych chwilach jasnoci byem pewien,
e Sadassa nie yje, e powiedziano mi o tym, tylko nie mogem sobie tego przypomnie.
Dlaczego miabym chcie to pamita? Dlaczego miabym chcie o tym wiedzie? Co za duo to niezdrowo, mawiam
sobie czasami w formie krzyku rozpaczy, dlatego e wkroczyem w regiony przekraczajce moj wytrzymao - to by jeden
z nich. Jako zniosem mier mojego przyjaciela Nicholasa Bradyego, ktrego znaem i kochaem przez wikszo ycia, ale
nie mogem si pogodzi ze mierci dziewczyny, ktr tylko raz widziaem na oczy.
Umys to dziwne ustrojstwo, ale ma swoje racje. Umys jednym spojrzeniem ogarnia nie przeyte ycie, nie spenione
nadzieje, pustk i cisz tam, gdzie powinien by zgiek i mio... Nicholas i ja ylimy dugo i wiele dokonalimy, ale Sadassa
Aramchek zostaa zoona w ofierze, zanim umiechno si do niej szczcie, zanim zdya poy i sta si kim.
Nicholasowi i mnie zabrali cz ycia, ale jej ukradli cao. Moim obowizkiem byo teraz usun z pamici fakt, e j
poznaem, przypomnie sobie, e kiedy Vivian Kaplan spytaa, czy chc porozmawia z Sadass, powiedziaem nie zamiast tak.
Mj umys sta przed cikim zadaniem takiego zrewidowania przeszoci, abym mg y dalej, lecz nie wywizywa si
z tego zbyt dobrze.
80 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


Jeszcze w tym samym miesicu zabrano mnie z celi i postawiono przed obliczem sdziego, ktry spyta, czy przyznaj
si do pitnastu zarzutw zdrady stanu. Miaem wyznaczonego przez sd obroc, ktry doradzi mi przyznanie si do winy.
- Nie przyznaj si - powiedziaem.
Proces trwa tylko dwa dni. Mieli wielkie puda nagranych tam, niektrych autentycznych, w wikszoci
sfabrykowanych. Siedziaem, nie protestujc, mylaem o wionie i powolnym kwitnieniu drzew, jak to uj Spinoza:
najpikniejsza rzecz na wiecie. Proces zakoczy si stwierdzeniem mojej winy i skazaniem mnie na pidziesit lat wizienia
bez moliwoci zwolnienia warunkowego. To by oznaczao, e wyjd na wolno dugo po mierci.
Dano mi wybr pomidzy osadzeniem w pojedynczej celi a czym, co nazwali terapi przez prac. Terapia przez
prac polegaa na tym, e z ekip innych winiw politycznych wykonywao si roboty publiczne. Nasze konkretne zadanie
polegao na wyburzaniu starych budynkw w slumsach Los Angeles. Pacono nam za to trzy centy dziennie. Ale przynajmniej
widzielimy soce. Wybraem to rozwizanie. To byo lepsze ni gniedenie si w celi jak zwierz.
Wywoc na taczkach potuczony beton, mylaem sobie: Nicholas i Sadassa s martwi i niemiertelni, a ja nie jestem
martwy i nie chc by niemiertelny. Jestem inny ni oni. Nie ma we mnie nic wiecznego, co yoby dalej, kiedy umr albo
zostan zabity. Nie udzielono mi przywileju syszenia gosu operatora sieci, gosu, o ktrym Nicholas tak czsto mwi, ktry
tak wiele dla niego znaczy.
- Phil - powiedzia nagle jaki gos, wybijajc mnie z zamylenia - przerwij robot i chod zje drugie niadanie. Mamy
p godziny.
To by Leon, mj kumpel, ktry pracowa rami w rami ze mn, byy hydraulik aresztowany za rozprowadzanie jakich
odbitych na powielaczu ulotek, ktrych by autorem - co w rodzaju jednoosobowego buntu. Moim zdaniem by
najodwaniejszy z nas wszystkich, hydraulik pracujcy w piwnicy na powielaczu, bez gosw z nieba, ktre udzielayby mu
instrukcji. Mg si kierowa tylko swoim sercem.
Usiedlimy razem i podzielilimy si przydziaem kanapek. Smakoway niezgorzej.
- Bye kiedy pisarzem - powiedzia Leon z ustami penymi kiebasy, chleba i musztardy.
- No.
- Naleae do Aramcheku? - spyta, przysuwajc si do mnie.
- Nie.
- Wiesz co o nich?
- Dwoje moich przyjaci naleao.
- Nie yj?
- Tak.
- Czego naucza Aramchek?
- Nie wiem, czy naucza. Troch wiem, w co wierzy.
- Powiedz mi - poprosi Leon, wcinajc kanapk.
- Wierz, e nie powinnimy skada naszego ycia u stp ziemskich wadcw. e jest najwyszy ojciec w niebie, za
gwiazdami, ktry nas prowadzi. Jemu i tylko jemu jestemy winni nasz lojalno.
- To nie jest idea polityczna - stwierdzi Leon z obrzydzeniem. - Mylaem, e Aramchek to jest organizacja polityczna,
wywrotowa.
- Bo jest.
- Ale to nie jest idea polityczna, tylko religijna. Mwi o tym od piciu tysicy lat.
Musiaem przyzna mu racj.
- W kadym razie - powiedziaem - tym jest Aramchek: organizacj kierowan przez najwyszego ojca niebieskiego.
- Mylisz, e to prawda? Wierzysz w to?
- Tak.
- Jakiego jeste wyznania?
- adnego.
- Dziwny z ciebie facet. Czy ludzie z Aramcheku sysz tego najwyszego ojca?
- Syszeli. I kiedy znowu usysz.
- A ty go syszae?
- Nie. auj tego.
- Mwi si, e to wywrotowcy. Prbuj obali Fremonta.
- To prawda.
Skinem gow.
- ycz im powodzenia - powiedzia Leon. - Moe nawet bybym gotowy rozprowadza dla nich ulotki z powielacza.
Chrapliwym, konspiracyjnym tonem wymrucza mi do ucha:
- Mam troch ulotek zakopanych w ogrodzie za domem, w ktrym mieszkaem. Pod duym rododendronem, w puszce
po kawie. Gosiem sprawiedliwo, prawd i wolno. - ypn na mnie. - Zainteresowany?
- Bardzo.
- Oczywicie najpierw musimy si std wydosta. To jest najtrudniejsza cz. Ale pracuj nad tym. Wymyl sposb.
Mylisz, e Aramchek mnie wemie?
- Tak. Myl, e ju ci wzili.
- Bo sam daleko nie zajd. Potrzebuj pomocy. Mwisz, e twoim zdaniem ju mnie wzili? Przecie ja nigdy nie
syszaem adnego gosu.
- Twj wasny gos jest tym gosem, ktry syszeli od wiekw. I na ktry czekaj.
- Ale numer! - ucieszy si Leon. - Jeszcze nikt mi tak nie powiedzia. Dzikuj ci.
Przez jaki czas jedlimy w milczeniu.
- Czy wiara w tego niebieskiego ojca co im daa? - spyta Leon.
81 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


- W tym wiecie nie, moe w tamtym.
- W takim razie powiem ci co, czego moe nie chcesz sysze. Gdyby twoi przyjaciele z Aramcheku tu byli, to te bym
im powiedzia. To nie ma sensu, Phil. To musi by w tym wiecie.
Leon pokiwa energicznie gow, a jego pobrudon twarz przenikna stanowczo. Stanowczo biorca si
z dowiadczenia.
- Zyskali niemiertelno - wyjaniem. - Zostaa im przyznana za to, co zrobili, a nawet za to, co bezskutecznie
prbowali zrobi. Moi przyjaciele w tym momencie istniej. Zawsze bd istnieli.
- Chocia ich nie widzisz.
- Tak. Zgadza si.
- Najpierw musi by co tutaj, Phil. Tamten wiat nie wystarczy.
Nie przychodzio mi nic do gowy. Czuem si pogruchotany i wty, zuywszy cay zapas argumentw podczas tego
wszystkiego, przez co przeszedem. Nie potrafiem mu odpowiedzie.
- Bo tutaj dzieje si cierpienie - cign Leon. - Tutaj dzieje si niesprawiedliwo i wsadzanie do wizie. Na przykad
my dwaj. Potrzebujemy tego tutaj. Teraz. - Nie miaem na to odpowiedzi. - Moe im to pasuje, ale nam?
- Ja... - zaczem. Wiedziaem, e ma racj.
- Przepraszam - powiedzia Leon. - Widz, e kochae dwjk swoich przyjaci i e ci ich brakuje, i moe migaj
gdzie po niebie, polataj tu i tam, s duchami i s szczliwi. Ale ty, ja i trzy miliardy innych ludzi nie jestemy szczliwi,
i dopki tutaj si nie zmieni, to nam nie wystarczy, Phil; nie wystarczy. Mimo najwyszego niebieskiego ojca. Musi co dla nas
zrobi tutaj, i taka jest prawda. Jeli wierzysz w prawd... Taka jest prawda, Phil, i kropka. Bezlitosna, nieprzyjemna prawda.
Siedziaem w milczeniu ze spuszczon gow.
- O co chodzi z tym, e ludziom z Aramcheku ostronie i w wielkiej tajemnicy wkadaj do gowy co, co wyglda jak
pikne srebrne jajko? Mog ci nawet powiedzie, ktrdy wchodzi: szlakiem wzrokowym do szyszynki. Dziki promieniom
wysyanym podczas wiosennej rwnonocy. - Zarechota. - Osoba, ktrej to zrobi, czuje si tak, jakby bya w ciy, nawet jeli
jest mczyzn.
Zdziwiony, e to wie, odparem:
- Nastpuje wylg jaja, kiedy nosiciel umiera. Jajo pka i staje si yw plazmatyczn istot, ktra bytuje w atmosferze
i nigdy...
- Wiem to wszystko. I wiem, e tak naprawd to nie jest jajo. To taka metafora. Wiem wicej o Aramcheku, ni ci si
przyznaem. Widzisz, Phil, byem kiedy pastorem.
- O.
- Ta historia o umieszczanym w kadym z nich srebrnym jaju, ktre rozwija si, pka i gwarantuje niemiertelno, to
jest w Biblii, Phil. Jezus mwi o tym kilka razy narone sposoby. Widzisz, Mistrz wyraa si tak, eby namiesza w gowach
maluczkim. Tylko jego uczniowie mieli to zrozumie. A raczej wszyscy rozumieli, ale prawdziwy sens znali tylko uczniowie.
Pieczoowicie strzegli tajemnicy ze wzgldu na Rzymian. Sam Mistrz lka si i nienawidzi Rzymian. Mimo ich wysikw
Rzymianie wszystkich ich zabili i prawdziwy sens si zatraci. Mistrza zreszt te zabili... Ale o tym pewnie wiesz. Tajemnica
zatracia si na prawie dwa tysice lat. Ale teraz wraca. Dzisiejsi modzi ludzie, Phil, maj wizje, a starzy maj sny.
- W Nowym Testamencie nie ma nic o srebrnych jajach.
- Pera - powiedzia Leon z emfaz. - Drogocenna pera. I skarb zakopany w polu. Czowiek sprzedaje wszystko, co ma,
eby kupi to pole. Pera, skarb, jajo, zaczyn, ktry zakwasza wszystko: to s szyfry na to, co si stao z dwjk twoich
przyjaci. I ziarnko gorczycy, ktre jest takie malekie, ale wyrasta z niego wielkie drzewo, na ktrym siadaj ptaki, ptaki na
niebie, Phil. I u Mateusza, przypowie o siewcy, ktry wychodzi w pole... niektre ziarna padaj na drog, niektre na miejsca
skaliste, niektre midzy ciernie, ale posuchaj: Niektre pady na yzn ziemi i wyday plon. Za kadym razem Mistrz mwi,
e takie jest krlestwo, krlestwo, ktre nie jest z tego wiata.
Zainteresowa mnie.
- Mw do mnie jeszcze, pastorze Leonie - powiedziaem artobliwie, lecz byem zafascynowany.
- Nie jestem ju pastorem, bo to nie ma sensu. Ale podam ci jeszcze jeden przykad, gdzie Jezus o tym mwi. Twoi
przyjaciele, ktrzy umarli, s teraz jedn, a nie dwiema odrbnymi istotami. Powiedzieli ci to, zanim umarli?
- Tak. Nicholas wyjawi mi, e wszyscy czonkowie Aramcheku zlej si w jedn zoon form yciow. W kolektywn
egzystencj, ktra nadejdzie.
- To jest z Jana, rozdzia dwunasty, wers dwudziesty czwarty. To idzie tak: Jeeli ziarno pszenicy wpadszy w ziemi
nie obumrze, zostanie tylko samo, zamiast samo czytaj samotne, ale jeeli obumrze, przynosi plon obfity, zamiast plon
obfity czytaj kolektywne ycie. I dalej: Ten, kto kocha swoje ycie, traci je, a kto nienawidzi swego ycia na tym wiecie,
zachowa je na ycie wieczne. 11 Widzisz? W kadym przypadku co maego: skarb, ziarnko gorczycy, ktre jest najmniejsze
z wszystkich ziaren, siewca siejcy w yznej glebie, ziarno pszenicy, co jest umieszczane w ziemi, to tajemny symbol
pierwszych chrzecijan oznaczajcy ludzk gow, mzg, umys; to co ronie, a si wykluje, zakwitnie, zostanie wykopane
albo zakwasi wszystko, i wtedy przynosi ycie wieczne: krlestwo, ktrego nikt nie moe zobaczy. O tym mwili twoi
przyjaciele z Aramcheku, przypuszczalnie nie wiedzc o tym. To im si przydarzyo, zanim umarli i doprowadzio ich do ich
obecnego pomiertnego stanu.
- Czyli wszystkie przypowieci Chrystusa musz zosta zdekodowane?
- Tak - odpar pastor Leon. - Mistrz twierdzi, e mwi zagadkami, eby ludzie z zewntrz nie zrozumieli. Mateusz
trzynacie amane przez trzynacie.
- A ty wiesz, e to, co powiedzia, jest prawd.
- Tak.
Osupiay, niczego nie rozumiejcy, zaczem:
11 J 12, 24-25.

82 / 83

Philip K. Dick - Radio wolne Albemuth


- A jednak...
- A jednak mwi, e nienawidzenie tego wiata i zapominanie o tym wiecie nie wystarczy. Praca musi by wykonana
tutaj. Pozwl, e ci o co zapytam. - Przyglda mi si natarczywie starymi, lecz przejrzystymi oczami. - Gdzie Mistrz
naucza? Gdzie wykonywa swoj prac?
- Na tym wiecie.
- Sam widzisz. - Leon wrci do swojej kanapki. - Te kanapki z kadym dniem s coraz bardziej niewiee - mrukn. Powinnimy zoy skarg. Te czerwono-biao-niebieskie panie nie powinny sobie tak pozwala. Robi si leniwe.
Kiedy skoczyem je, wyjem mj jedyny papieros i ostronie go zapaliem.
- Mog dosta poow? - spyta Leon.
Zamaem papieros na p i daem jedn cz przyjacielowi. Jedynemu przyjacielowi, jakiego miaem, po tym, jak inni
odeszli. Staremu ekspastorowi, ktry tak przekonujco mi pokaza, e wszystko, co zrobilimy, Nicholas, ja i Sadassa Silvia,
byo pozbawione sensu. Czowiekowi, ktry, jakby przemawia w imieniu samego Valisa, przynis mi prawd.
- Jakie rzeczy pisae? - spyta Leon.
- Dalej pisz - odparem artobliwie.
Rzdowe podrbki moich ksiek zaczy si ju ukazywa. Policja - przypuszczalnie z inicjatywy Vivian - dbaa o to,
eby przysyano mi egzemplarz kadej z nich.
- Jak ty to robisz?
- To atwe, kiedy zna si metod.
Leon pochyli si i trci mnie w bok.
- Popatrz. Dzieci nas obserwuj.
I rzeczywicie, zza pordzewiaego ogrodzenia z siatki drucianej, wewntrz ktrego pracowalimy, grupa dzieci w wieku
szkolnym gapia si na nas z fascynacj i strachem.
- Hej, dzieciaki! - wrzasn do nich Leon. - ebycie nie skoczyy tak jak my. Rbcie wszystko, co wam ka,
syszycie?
Dzieci dalej si gapiy.
Jedno z nich, starszy chopiec, miao przenone radio na tranzystorach. Leon i ja syszelimy omoczc muzyk
rockow, ktra wylewaa si z malekiego goniczka. Prezenter, miejscowy didej z Los Angeles, bredzi co z podnieceniem
o nastpnym kawaku z nowej pyty, ktry ju podbi listy przebojw, w wykonaniu grupy rockowej Alexander Hamilton,
kapeli z San Francisco, ktra w tym okresie bya na topie.
- No to lecimy z koksem - grzmia prezenter, kiedy banda dzieciakw gapia si na nas, a my niemiao
odwzajemnialimy spojrzenie. - Alexander Hamilton z Grace Dandridge w utworze Impreza to party. Dobra, Gracie, zasuwaj!
Muzyka rykna z goniczka. Usadowiony z moj kanapk, zgarbiony i znuony, usyszaem sowa, ktre pyny do
nas przez gste od smogu poudniowe powietrze:
IMPREZA to PARTY,
Wic odkryjmy karty.
Gdy podczas imPREZY
DTA gra orkiestra.
Czar PAR, TY i JA dajemy PREZenty,
KOMU CHcemy zagldn w rejestra.
Leon odwrci gow, by spojrze na mnie z odraz.
- To jest to! - zawoaem.
- To jest co?
- Da, dali to do nagrania innej wytwrni. I ju wyszo, ju jest przebojem. W takim razie...
Zrobiem rachunek, na podstawie tego, co wiedziaem o przemyle fonograficznym. To musiao by niemal w tym
samym czasie, uzmysowiem sobie. Kiedy Progressive Records przygotowywao tam, inna wytwrnia, inny zesp, inni
czonkowie Aramcheku, pod kierunkiem satelity, przygotowywali inn.
Dziaania Nicholasa speniy rol zasony dymnej. Byy wpisane w plan, ktrego nikt z nas nie widzia ani nie rozumia.
Kiedy go rozstrzeliwali, jego i Sadass, a mnie wsadzali do wizienia, Alexander Hamilton, najbardziej popularna grupa
rockowa w kraju, nagrywaa ten sam materia dla Arcane Records. Progressive Records nie miao w caym swoim katalogu
nikogo, kto dorastaby do pit Alexandrowi Hamiltonowi.
Nagle muzyka przestaa gra. Zapada cakowita cisza. Potem zacz si inny kawaek, tym razem instrumentalny.
Najwyraniej pierwsza rzecz, ktra wpada ludziom z rozgoni w rk.
Pomyka, uzmysowiem sobie. Didej mia zakaz puszczania Impreza to party. Zapomnia o otrzymanych od wadz
instrukcjach. Ale pyty zostay wytoczone, pomylaem, wytoczone i rozesane, a niektre z nich puszczone, przynajmniej
przez chwil. Rzd za pno podj dziaania przeciwko Arcane Records.
- Syszae to? - spytaem Leona.
- Ten szajs? Nie sucham radia. W domu, zanim mnie aresztowali, miaem wielki zestaw kwadrofoniczny, wart ze trzy
tysice dolarw. Ten cham jest dla dzieci, uwielbiaj to.
Dzieci dalej na nas patrzyy. Na dwch winiw politycznych, w ich oczach starcw, steranych, brudnych
i przegranych, jedzcych drugie niadanie, teraz w milczeniu. Radio na tranzystorach grao dalej. Jeszcze goniej. A wiatr
przynis dwik z radioodbiornikw wczanych gdzie indziej. Przez dzieci, pomylaem. Przez dzieci.

83 / 83