Vous êtes sur la page 1sur 17

Magdalena Majewska

Analiza i interpretacja tekstw filozoficznych


Kulturoznawstwo
Rok 2
Platon Pastwo Ksiga pierwsza

1. WSTP
Z przypisw Witwickiego wiemy, e rozmowy przedstawione w pierwszej ksidze miay
miejsce w wito Trackiej bogini.

Sokrates z Glaukonem byli pomodli si do bogini, chc zobaczy uroczystoci, po

wszystkim chc wrci do miasta


Ujrza ich z daleka Polemarch, syn Kefalosa, uda si do nich. Namawia ich aby pozostali

na miejscu, a Glaukon i Sokrates po namowach postanawiaj zosta


W domu Polermacha i Lizajaszamy zastali
o Eutydema brata Polemarcha
o Kefalosa jego ojca
o Trazymacha z Chalkedonu, Charmantidesa z Pajanii i Klejtofona

2. ROZWAANIA NA TEMAT STAROCI

Pierwsz osob, ktra w domu Polemarcha wita Sokratesa jest Kefalos, z ktrym wdaje
si w rozmow na temat staroci
o Na pocztku Sokrates przyznaje, e bardzo lubi rozmawia z ludmi mocno

starszymi oni s bardziej dowiadczeni i od nich si mona uczy


Kefalos o swojej staroci: im bardziej widn przyjemnoci cielesne, tym bardziej rosn
podania i rozkosze zwizane z inteligentn rozmow, (dlatego zachca Sokratesa aby

czciej go odwiedza)
Witwicki w przypisie powtpiewa w spostrzeenia Kefalosa dotyczce wzmoenia jego
dyspozycji intelektualnych w zwizku z zanikiem poda i przyjemnoci cielesnych
o Zudzenie sprawnoci intelektualnej mona zachowa znacznie duej ni
zudzenie sprawnoci fizycznej, a modzi luzie pozwalaj starym tkwi w

zudzeniach
Kefalos zwraca uwag na to, e ludzie starzy dziel si na tych co narzekaj i tskni za
uciechami modoci (przykadem rwienicy Kefalosa) i na tych ktrych weseli to
wyzwolenie si ktre przynosi staro i dopuszczenie intelektu do gosu (Sofokles)

Kefalos ten swj wywd podsumowuje jednak stwierdzeniem, e duo zaley w tej
kwestii od charakteru czowieka bo i jeeli czowiek jest agodny i porzdny to i staro
mu tak bardzo nie dokucza

3. PRZYWIZANIE DO PIENIDZY

Sokrates zachwycony tym, co powiedzia Kefalos, zachca go do dalszej rozmowy. Teraz


zadaje mu pytanie czy przypadkiem na to jak agodnie przeywa czowiek swoj staro

ma wpyw jego majtek


Kefalos przyznaje, e pewnie wikszo osb uwaa, e on sam atwo znosi staro
poniewa posiada duy majtek. Jednak wedug niego jeeliby przyj, e czowiek
niebogaty ciko znosi staro to rwnoczenie mona stwierdzi, e ani czowiek
przyzwoity, ale biedny nie bdzie atwo znosi staroci, ani czowiek nieprzyzwoity, ktry
si wzbogaci nie bdzie znosi jej lekko. W tym miejscy Witwicki komentuje postaw,
pikne pogldy Kefalosa i odwouje si tutaj do stwierdzenia Platona o Kefalosie on
nie jest dorobkiewiczem. Uwaa on chciwo za przeszkod na drodze duchowej, a na

ludzi oddanych zarabianiu patrzy z pogard.


Nastpnie Sokrates pyta si Kefalosa ile z wasnego majtku odziedziczy a ile sam si
dorobi. I w tym miejscu Kefalos przyznaje, e nie gardzi majtkiem, i oczywicie do
szczcia potrzebny jest pewien majtek dlatego te najlepszy jest majtek
odziedziczony. Swoje pytania Sokrates tumaczy tym, e dla niego Kefalos wyglda na
osob przywizan do swojego majtku, a charakteryzuj si takim podejciem osoby,

ktre same si go dorobiy.


Nastpnie pada pytanie o dobro, jakie Kefalos wynis z posiadania majtku i tutaj jest
pewnego rodzaju powrt do kwestii staroci, bowiem Kefalos zaczyna opowiada, e
kiedy czowiek zaczyna myle o mierci zaczyna mie obawy przed Hadesem czyli
kar za przewinienia majce miejsce za ycia. I tutaj wanie przydaje si majtek, aby na
staro mc naprawi wyrzdzone krzywdy i regulowa niedotrzymane zobowizania. Z
tego wynika, e pienidze maj warto poredni, stanowi jedynie rodek do
zachowania sprawiedliwoci. Kefalos stwierdza jednak, e majtek przydaje si najwicej
jedynie przyzwoitemu i mylcemu czowiekowi poniewa on sprawiedliwie oceni

komu jest co winien i naprawi dziki majtkowi wyrzdzone krzywdy.


Zanim jeszcze przejdziemy do rozwaania o przed chwil tutaj wspomnianej
sprawiedliwoci mona si przyjrze moralnoci Kefalosa, poniewa mwi on nawet na

wynagradzaniu szkd wyrzdzanych mimo woli, niewiadomie, co dobrze wiadczy o


jego postawie moralnej

4. POCZTEK ROZWAA O SPRAWIEDLIWOCI KEFALOS I POLEMARCH


a. Pierwsze pytanie Sokratesa o sprawiedliwo
Czy sprawiedliwo to tyle co prawdomwno i tyle co oddawanie jeeli kto od

kogo co wemie
Czy moe nawet to czasami bdzie sprawiedliwe a czasami nie? tutaj przykad

oddania czowiekowi ktry oszala broni


Wniosek: czyli to nie jest pene okrelenie sprawiedliwoci: zawsze mwi

prawd i oddawa co si wzio to okrelenie okazao si zbyt szerokie


Witwicki tumaczy, po co w ogle Sokratesowi pojcie sprawiedliwoci, na czym
ona polega, czym jest a czym nie jest, poniewa jest to potrzebne, aby jasno
myle, i w swoim yciu nie mie wtpliwoci co do tego czy dany czyn jest
sprawiedliwy czy nie

b. Sowa Simonidesa
W tym miejscy Polemarch mwi, e definiujc pojcie sprawiedliwoci naley
wierzy Simonidesowi na to Kefalos znajdujcy si w dyskusji pomidzy
Sokratesem a swoim synem (Sokratesowi przyzna racj a nie chciaby jej
odmwi swojemu synowi) wycofuje si z niej na rzecz zajcia si sub bo
jakby oddaje ustalanie granic tego pojcia modym, a on ju wystarczajco

przysuy si tej dyskusji. Polemarch przejmuje miejsce swojego ojca w dyskusji.


Polemarch odwouje si do zdania Simonidesa o sprawiedliwoci sprawiedliwie
jest oddawa kademu to co mu si winno
Sokrates mwi, e nie rozumie tego zdania i zadaje pytania
o Polemarch zgadza si, co do tego, e nie trzeba zwraca niczego, gdy
osoba, do ktrej ta rzecz naley jest nieprzytomna
Tutaj Polemarch podaje wasn interpretacj sw Simonidesa e przyjaciele
przyjacioom powinni wywiadcza jedynie dobro, a nigdy zo. A wrogom naley

si tylko co zego.
Sokrates podsumowuje te twierdzenia sprawiedliwo polega na oddawaniu
kademu tego, co mu si naley, tego co si komu winno (tutaj Witwicki
zwraca uwag e pojcie Winno oznacza powinno, ktra objaniona jest jako
obowizek pomagania dobrym, a szkodzenia wrogom)

c. Mtno pojcia sprawiedliwoci

Tak czy inaczej ju w tym miejscu Witwicki w komentarzu zwraca nasz


uwag na mtno pojcia sprawiedliwoci. I chocia kady si tym wyrazem
posuguje to nikt nie wie waciwie, co to jest i na czym polega ta zaleta.

d. Sprawiedliwo, jako umiejtno


Porwnujc sprawiedliwo do sztuki kucharskiej i sztuki lekarskiej, Sokrates
prbuje odnale komu, czemu i co oddaje sztuka nazywana sprawiedliwoci

sprawiedliwo jako umiejtno


W dalszych rozwaaniach czowiek sprawiedliwy, przyjmujc sprawiedliwo za
pewn umiejtno, znaby si na czym i byby w pewnym zakresie specjalist.
Ostatecznie okazuje si on fachowcem bez fachu bo sprawiedliwo nie
wytwarza adnych dbr, pomaga tylko zachowa, przechowa powierzone dobra
chwilowo nie uywane byaby wic to umiejtno mao powana.

e. Sprawiedliwo podczas wojny i podczas pokoju


Czas, w ktrym sprawiedliwy najlepiej moe wykonywa swoj powinno czyli

przydawa si przyjacioom a szkodzi wrogom jest walka i czas wojny.


Sprawiedliwo wedug Polemarcha w czasie pokoju przydaje si do interesw,
czyli w spkach czowiek sprawiedliwy bdzie dobrym i poytecznym
Splnikiem do spki pieninej, jednak jedynie wtedy gdy pienidze nie s
uywane.

f. Czy sprawiedliwo jest wana?


Sokrates zadaje pytanie czy przypadkiem sprawiedliwo to tylko co potrzebnego
do rzeczy niepotrzebnych, czyli tak naprawd nie jest niczym powanym?
g. Homer i sztuka zodziejska
Kolejne podejcie do sprawiedliwoci, jako umiejtnoci czy nie kada
umiejtno, i czowiek j posiadajcy potrafi dziaa zarwno zgodnie z ni jak i
do niej przeciwnie potwierdza to kilkoma przykadami, o straniku, bokserze,
zodzieju. Nawet Witwicki odwouje si w komentarzu to twierdzenia Platona,
jako e jedna i ta sama umiejtno czyni czowieka zdolnym do zachowa si

wprost sobie przeciwnych nie naley wic uwaa sprawiedliwoci za

umiejtno
Sprawiedliwo wedug Homera to sztuka zodziejska oczywicie skierowana na
dobro przyjaci a na szkod wrogw. Wpdzio to Polemarcha w nie lada
zakopotanie nie wie ju, co powiedzia, ale nie zgadza si z ostatnimi sowami

Sokratesa.
Polemarch jest ju jednie pewien i uwaa, e suszne jest jedynie twierdzenie,
e sprawiedliwo przynosi korzy przyjacioom a szkodzi wrogom

h. Kim jest przyjaciel a kim wrg


Co do ostatniego i pewnego wedug Polemarcha twierdzenia o sprawiedliwoci
trudno sprawia pojcie przyjaciela, w zwizku z ludzk omylnoci, co do

oceniania innych ludzi.


Polemarch mwi, e przyjaciele to ci ktrzy kademu wydaj si porzdnymi

ludmi. I wanie sowo Wydaj si sprawia t trudno.


W przypadku pomyki sprawiedliwy wyrzdzaby krzywd ludziom dobrym z
tym nie zgadza si Polemarch i jego czowiek sprawiedliwy ma szkodzi zawsze

tylko zym i zawsze ma pomaga dobrym


Przez to e mona niesuszne uwaa ludzi za przyjaci lub nieprzyjaci,
Sokrates z Polemarchem zmieniaj okrelenie sprawiedliwoci na czynienie
dobra przyjacielowi dlatego e jest dobry, a nieprzyjacielowi szkodzi dlatego e
jest zy

i. Szkodzenie, kwestia kary, kwestia wojny


Po chwili po nowych ustaleniach co do twierdzenia o tym czym jest
sprawiedliwo, Sokrates zadaje pytanie czy czowiek sprawiedliwy moe

komukolwiek szkodzi?
Pocztkowo Polemarch przystaje przy tym, e otrom i nieprzyjacioom trzeba
szkodzi, natomiast po kolejnych pytaniach Sokratesa, zgadza si z tym e
szkodzc innym, ludzie ci staj si gorsi. Przez to ludzie ktrym kto szkodzi

musz stawa si mniej sprawiedliwi.


I tutaj Witwicki komentuje e sprawiedliwy nie moe by zy dla nikogo czyli nie

moe nikomu szkodzi.


Witwicki zadaje pytanie jednak o kwesti kary, bo przecie sprawiedliwo
powinna w pewnych sytuacjach wymierza kary, a kara moe wydawa si zem,
czy te szkod dla tego, kto j ponosi. Odwouje si jednak do sw Platona ktry
powiedzia w Gofigiaszu sprawiedliwa kara nie jest adnym zem naprawd,

tylko jest pewnym dobrem, bo leczy dusz od za


Witwicki zwraca jednak nasz uwag na pewien problem w tej kwestii mianowicie
o sprawiedliwo w sytuacji wojny i dziaa wojennych.

j. Podsumowanie rozmowy z Polemarchem


Sprawiedliwy czowiek, to czowiek dobry, co nie szkodzi nikomu
Sokrates kieruje krytyk w stron Simonidesa i jego zdania wczeniej
wspomnianego. Mwi e jeeli kto mwi e sprawiedliwo do oddawanie
kademu tego co mu si winno, czyli czyni dobro przyjacioom a szkodzi

nieprzyjacioom jest po prostu niemdry bo nie powiedzia prawdy.


I Polemarch zgadza si ze wszystkim z Sokratesem
I wtedy Sokrates zwraca si do caej grupy skoro ju wywnioskowali, czym nie
jest sprawiedliwo i czym jest to czy moe kto inaczej byby w stanie da jakie
okrelenie, a wtedy.

5. DO GOSU DOCHODZI TRAZYMACH I KONTYNUUJE ROZWAANIA O


SPRAWIEDLIWOCI I NIESPRAWIEDLIWOCI

a. Oburzenie Trazymacha, podwaanie i krytykowanie metody Sokratesa


Platon opisuje e ju w trakcie rozmowy Sokratesa z Polemarchem Trazymach
chcia im przerwa i chcia zabiera gos lecz stopowali go siedzcy obok. Teraz w
sytuacji gdy nastpia pauza nie mg si powstrzyma przez atakiem na

Sokratesa
Trazymach wypowiada si z oburzeniem, jest zirytowany sposobem prowadzenia
rozmowy przez Sokratesa i owiadcza, e oczekuje konkretnej odpowiedzi.
Sokrates mimo odczuwania w stosunku do niego pewnego rodzaju strachu
odpowiada mu spokojnie i agodnie, aby ten nie by na nich zy, i jakby pomniejsza
siebie, mwic e on ze swoim towarzyszem rozmowy jedynie pobdzili w caym
procesie mylenia. Szukaj Sprawiedliwoci i bdz. Oczywicie przyznaje e
sprawiedliwo to sprawa cenna, istotna i wana, ale mwi te e moe nie ma siy
i zwraca si do caej grupy eby moe si nad nim litowali zdolni, anieli mieliby

si na niego gniewa (wida tu ironi w stron Trazymacha)


Na co Trazymach wybucha miechem i wytyka Sokratesowi posugiwanie si
ironi i zarzuca mu e nie chce odpowiada jasno na pytania. Na to Sokrates dalej

ironizuje mwic e to Trazymach jest tym mdrym


Posta Trazymacha od pocztku opisywana jest karykaturalnie. Porwnywany do
zwierzcia ktry swoim atakiem jakby chcia rozszarpa Sokratesa i wszystkim
przy nim zebranych. Nawet przez Witwickiego Trazymach porwnywany jest do
wilka, gdy Sokrates porwnywany jest do baranka, aczkolwiek chytrego,
sprytnego. Przytaczane jest tutaj rwnie powiedzenie greckie o tym e w starciu z
wilkiem, jeeli si go zauway pierwszym to bdzie si w stanie go pokona. Sam
Sokrates chocia mwi e przerazi go atak Trazymacha i patrzy na niego za
strachem to zobaczy go prdzej ni Trazymach jego, dlatego mona przewidywa

pewnego rodzaju wygran Sokratesa nad przeciwnikiem w dyskusji.


Trazymach oczekuje odpowiedzi na pytanie o sprawiedliwo, lecz nie chce aby
jedno sowo zastpowa drugim, chce jakiego innego objanienia istoty tej cechy.
Jednak z gry odrzuca wszystkie cechy sprawiedliwoci (ktre jej przysuguj,
cho nie wystarczaj o jej cisego okrelenia). Jego danie nie moe by suszne,
cechy przez niego wymienione s niezbdne do okrelania czym jest
sprawiedliwo ale nie s wystarczajce

b. Co ma na celu metoda rozmowy Sokratesa


Sokrates tumaczy Trazymachowi, e jego metoda ma jedynie na celu w

odpowiedzi podawa prawd


A gdy Trazymach si pyta co by byo gdyby poda lepsz odpowied rn od tych
ktrych zabroni chce wywyszy si nad Sokratesem, ale ten odpowiada e
jedyne co si stanie to bdzie si mg czego nauczy co uwaa za dobr okazj.
Na co Trazymach mwi e jeeli jego twierdzenie bdzie lepsze to oprcz tego e
Sokrates si czego nauczy to ma jeszcze zapaci (tutaj Glaukon mwi e jeeli
tak to wszyscy si zo dla Sokratesa, po czym wszyscy naciskaj na Trazymacha
aby w kocu udzieli odpowiedzi)

c. Sprawiedliwo wedug Trazymacha rozmowy rzdzie i yciu spoecznym


Byo wida e Trazymach jest pewny swojej odpowiedzi, i chcia zyska sobie
poklask. Krytykuje metod dyskusji Sokratesa e tak naprawd on nie rozmawia
aby uczy innych, ale sam si od nich uczy a potem si nawet nie odwdzicza. Na
co Sokrates zgodzi si e oczywicie uczy si od swoich rozmwcw i nigdy nie
szczdzi wdzicznoci w jego przypadku s to pochway, bo nie ma pienidzy. I

obiecuje pochwa, Trazymachowi jeeli ten da wyczerpujc, lepsz odpowied


Trazymach mwi: sprawiedliwe to nic innego jak tylko to co ley w interesie
mocniejszego (myli e ta definicja jest wietna i oczekuje pochway. Gdy jej nie

dostaje zarzuca Sokratesowi e ten nie chce chwali)


Sokrates chce pozna jak to twierdzenie rozumie sam Trazymach, bo on go jeszcze

nie rozumie. Zwraca mu uwag e jego ujcie jest zbyt obszerne.


O jak moc tu chodzi? Czy o fizyczn? wtedy Trazymach dalej krytykuje

Sokratesa e podchodzi do tej myli tak aby j podway i najgorzej okaleczy


Trazymach rozumie moc, jako rzd, tego kto sprawuje rzdy. W jego opinii kady
rzd ustanawia wasne prawa dla wasnego interesu, a potem ogasza e s one
sprawiedliwe dla rzdzonych, a niesprawiedliwym jest ten kto prawo amie. W
kadym pastwie sprawiedliwo polega na tym samym na interesie ustalonego

rzdu
Witwicki w komentarzu tumaczy rozumienie sprawiedliwoci przez Trazymacha,
e wedug niego sprawiedliwo jest umowna i narzucona w yciu spoecznym
przez tych ktrzy w tym pastwie rzdz bo oni maj si. Oni nazywaj (i
ka nazywa) sprawiedliwoci suchania praw, ktre sami ustanowili
dowolnie, kierujc si wzgldami na wasny interes. Sprawiedliwo to gotowo

do dziaania w myl interesw mocniejszego, ktrzy ma rzdy w rku a

zalena jest ona od formy rzdw, czyli jest umowna


Odpowied na to Sokratesa trzeba to rozpatrzy! W czyim interesie ley to co
sprawiedliwe, i czy w interesie mocniejszego?

d. Nieomylno rzdu
Suszne ustanawianie prawa to znaczy we wasnym interesie, niesuszne to wbrew

swojemu interesowi
Sprawiedliwo to take suchanie ustanowionych praw przez rzdzcych i
spenia cokolwiek nakazuje rzdzcy
o Ale rzdzcy mog si myli i ustanawia prawa nie suce wasnym

interesom
I wtedy! Sprawiedliwo wymaga rwnie dziaania wbrew interesom rzdzcych
i mocniejszych gdy ci nakazuj co co jest przeciwne ich interesowi i tu mamy
sprzeczno

e. Wtrcenie Polemarcha i Klejtofona streszczenie dotychczasowych zaoe

Trazymacha
W momencie ujawnienia si tej sprzecznoci wtrcaj si Polemarch i Klejtofon
Polemarch twierdzi, e ta sprzeczno na rzecz jasna. Podaj w skrcie co
dotychczas ustanowi Trazymach
o Trazymach zgadza si, e rzdzcy niekiedy nakazuj co, co im na ze
wychodzi, a rzdzeni po sprawiedliwoci musz to robi
o Trazymach zaoy, e sprawiedliwo wymaga, aby robi to co rzdzcy
rozkazuj
o Trazymach zaoy te, e sprawiedliwe jest to, co ley w interesie
mocniejszego.
o I zgodzi si na to e nieraz mocniejsi rozkazuj wbrew wasnym
interesom, a sabsi i rzdzeni to robi
o Wniosek Polemarcha: na gruncie tych ustale interes mocniejszego nie
bdzie wcale bliszy sprawiedliwoci ni dziaanie wbrew jego interesom

f. Nieomylno wedug Trazymacha


Trazymach uwaa e rzdzcy nie myli si nigdy nieomylno co do wasnego

interesu naley do istoty rzdzcego


To twierdzenie nie jest ugruntowane w rzeczywistoci bo czowiek jest istot
omyln

Trazymach uwaa e rzd ktry si pomyli przestaje by rzdem mistrz si

nigdy nie myli, czowiek ktry si myli nie jest mistrzem


Trazymach uwaa e Sokrates ze zych zamiarw i braku lojalnoci zadaje mu tyle
pyta ktre prbuj podway jego zdanie

g. W czyim interesie powinien dziaa rzdzcy?


Teraz pod wtpliwo poddaje Sokrates twierdzenie e w istocie rzdzenia ley
dbanie o swj interes a nawet Witwicki w komentarzu podaje e przecie ten kto
rzdzi naprawd ten dba o interesy sabszych czyli rzdzonych. Z tego by
wynikao e kto jest sprawiedliwy przez co sucha rzdzcych to tak naprawd dba

o interesy rzdzonych
W dyskusji Sokrates stosujc odwoania do tego w czyim interesie dziaaj sternik
i lekarz dochodz do momentu gdzie zgadzaj si e Rzdzcy naprawd nie

dziaa we wasnym interesie tylko w interesie rzdzonych, sabszych


Witwicki w komentarzu mwi o rzdzcych naprawd (tego stwierdzenia uy
Sokrates) i o tym e pewnie gdy Platon o tym pisa musiao mu przyj na myl
pytanie Gdzie s ci rzdzcy naprawd?. Takowych nie ma, nie ma rzdzcych,

ktrzy nie patrzyliby na swj interes


Po tym gdy tak naprawd okrelenie tego co sprawiedliwe, porwnujc z
pocztkiem, stano na gowie, Trazymach zamiast dalej odpowiada zacz si
pyta czy Sokrates ma niak kpi z niego, e nie ma jak on to stwierdzi
rzdzcych naprawd. Trazymach mwi e s jedynie Pastuchowie i owce, a
rzdzcy naprawd nie istniej.

h. Co jest korzystniejsze sprawiedliwo, czy niesprawiedliwo?


W tych kpinach dochodzi do momentu gdzie Trazymach mwi e sprawiedliwo i
to co sprawiedliwe dla mocniejszego i rzdzcego jest interes, a dla rzdzonego i
poddanego szkoda; niesprawiedliwo wprost przeciwnie. Witwicki opisuje to i
Trazymach uwaa e sprawiedliwo to niby zaleta, ale tak naprawd, kto si ni
odznacza na kadym kroku traci, a na wierzch wychodz jedynie oszuci i

zodzieje.
Wspomina si tutaj o wadzy dyktatorskiej do ktrej dochodzi si po krzywdzie
ludzkiej ale jednoczenie dochodzi si majtku zbrodnia jest objawem siy a
sprawiedliwo jest kagacem, ktry silniejsi, zwycizcy, zbrodniarze nakadaj
ludziom sabszym z myl o wasnym interesie. Tak jest cho tak nie powinno

by.. W tym miejscy Witwicki komentuje e Platona boli to spostrzeenie,


chocia oparte jest na jego dowiadczeniu. Dlatego wypada od nowa przemyle
pojcie sprawiedliwoci, poj je inaczej i od fundamentw przebudowa ustrj
spoeczny, aby w nim nie decydowaa bezwzgldna walka o byt i nie wynosia na

czoo zbrodniarzy.
Trazymach nazywa Sokratesa arcynaiwnym, poniewa sprawiedliwo si mniej
opaca ni by niesprawiedliwym. Nawet w stosunku do interesw pastwo
sprawiedliwo si nie opaca przykad podatkw (sprawiedliwy wpaca wicej,
niesprawiedliwy mniej, a gdy mona co zyska to sprawiedliwy nic nie dostaje a
niesprawiedliwy duo zyskuje). Mwi rwnie e nawet w przypadku penienia
publicznego urzdu to sprawiedliwy wicej traci, bo nie ma czasu zadba o wasne
dobra, o wasne gospodarstwo i ono si marnuje, a przez to e jest sprawiedliwy to
niczego nie dostanie z publicznych pienidzy, dodatkowo zaczynaj tak osob
nienawidzi krewi i znajomi, bo sprawiedliwy nie chce im oddawa przysug

wbrew sprawiedliwoci. A u niesprawiedliwego wrcz przeciwnie.


Trazymach mwi rwnie o niesprawiedliwoci najdoskonalszej czyli o dyktaturze
ta czyni najszczliwszym tego ktry si dopuci niesprawiedliwoci, a
skrzywdzonych () skazuje na ndz ostatni. Czemu najdoskonalsza? Bo gdy
kto si dopuszcza zagarnicia jakiego dobra w maej skali to spadaj na niego
najgorsze obelgi. Ale gdy kto wemie pienidze obywateli, ich samych podbije i
zamieni w niewolnikw to spadaj na niego gratulacje i wyrazy uwielbienia. Kto
rzuca obelgi na niesprawiedliwo, nie czyni tego z obawy przed wyrzdzeniem

krzywdy, lecz z obawy przed jej dowiadczeniem


Trazymach podsumowuje i chce ju odej ale zebrani go zatrzymuj
o krzywda i niesprawiedliwo robiona jak si naley jest oznak wikszej
mocy i jest czym bardziej szlacheckim i paskim ni sprawiedliwo. I to
potwierdza pierwsze zdanie Trazymacha e sprawiedliwo to nic innego
jak tylko interes mocniejszego, a sprawiedliwe jest to, co mu suy i ley w
jego interesie

i. Sprzeciw Sokratesa jego opinia co jest bardziej suszne rnice w pojmowaniu


korzyci pyncych ze sprawiedliwoci i niesprawiedliwoci midzy Sokratesem a

Trazymachem.
Sokrates nie zgadza si z t pesymistyczn albo realistyczn wizj Trazymacha i
chce, aby ten przekona wszystkich

W komentarzu Witwicki opisuje rnice w zdaniach o tym co si bardziej opaca


sprawiedliwo czy niesprawiedliwo, gdy Sokrates zapewnia e wierzy w
poytek pyncy ze sprawiedliwoci.
o Po pierwsze wedug Trazymacha korzyci i krzywdy wypywajce ze
sprawiedliwoci czy te niesprawiedliwoci maj wymiar materialny. A u
Sokratesa maj one wymiar niematerialny.
o Po drugie Trazymach odnosi si do sytuacji rzeczywistej i do
rzeczywistych rzdzcych, a nie jak Sokrates, ktry odwouje si do wiata
idealnego, nierzeczywistego, wiata idei? (np. rzdzcy naprawd)

j. Kwestia pacy dla rzdzcych


Kady rzd patrzy za tym co najlepsze dla tego kto rzdowi podlega i jest
przedmiotem jego stara. Ale urzdw nikt nie chce sprawowa dobrowolnie tylko
daj pensji. Dlatego kada umiejtno poytek, poniewa oprcz umiejtnoci

samej w sobie posiada umiejtno zarobkowania..


Sokrates uwaa e idealni rzdzcy myleli by wycznie o dobru rzdzonych, a
nie o wasnym poytku. Ale i tak naleaoby ich opaca aby nie ginli z godu.
Czyli ci co maj ochot rzdzi powinni pobiera opat, albo powinni dostawa
pienidze, albo cze, albo ewentualnie ponosi kar gdyby nie rzdzili lub gdyby
rzdzili ze zych powodw (czyli np. dla pienidzy). Ludzie dobrzy nie chc
rzdzi dla pienidzy, ani dla zaszczytu. Ale take za hab uchodzi samemu

garn si do rzdu, naley czeka a przyjdzie konieczno.


A jak przytacza Witwicki dzi urzdy publiczne ludzie piastuj dla pienidzy i
zaszczytw, s to ludzie li, ambitni, prni, zodzieje. Ludzie dobrzy powinni
bra si za rzdzenie z poczucia obowizku i z obawy aby rzdy nie trafiy w rce

ludzi gorszych
Sokrates definitywnie nie zgadza si z Trazymachem e to co sprawiedliwe jest w
interesie mocniejszego,

k. Dalsze rozwaania na temat co si bardziej opaca bycie sprawiedliwym czy

niesprawiedliwym?
Sokrates pyta Glaukona co on uwaa na temat wczeniej przedstawionego przez
Trazymacha zdania, e niesprawiedliwo si bardziej opaca. Odpowiada e ma
wraenie e jednak ycie sprawiedliwe bardziej si opaca. Trazymach dalej uwaa
e doskonaa niesprawiedliwo przynosi wikszy poytek ni doskonaa
sprawiedliwo. Witwicki tutaj zwraca nasz uwag na to e Trazymach ceni tylko

rozum i si, a nie bawi si w skrupuy moralne.


W dalszej rozmowie Trazymach mwi e sprawiedliwo to jedynie szlachetna
wada, naiwno. Niesprawiedliwo natomiast nie jest objawem zego charakteru a
jest objawem zaradnoci, a tych ktrych sta na doskona niesprawiedliwo
dyktatorzy s rozumni i dobrzy, i przynosz poytek jeeli si to tylko nie
wyda

l. Ocena postawy i przekona Trazymacha

Sokratesa dziwi to jak stanowczo Trazymach kadzie niesprawiedliwo po stronie


dzielnoci i mdroci, a sprawiedliwo po stronie przeciwnej. Okrela jego
stanowisko twardym okrelenie to tumaczy Witwicki, ktry mwi e Sokrates
zauway Trazymacha jako osob ktr ciko bdzie przekona, bo brakuje im
wsplnego gruntu czyli postawy moralnej. Mimo to Sokrates sprbuje porwna
dwa typy ludzkie o rnym poziomie moralnym czyli czowieka dobrego i
czowieka zego.

m. O zazdroci w sprawiedliwoci i niesprawiedliwoci


Sokrates i Trazymach dochodz do porozumienia w kwestii e czowiek
sprawiedliwy nie zazdroci innym ludziom sprawiedliwym, jedynie tych
niesprawiedliwych chce przewysza swoj sprawiedliwoci; czowiek
niesprawiedliwy natomiast zazdroci wszystkim i sprawiedliwym i

niesprawiedliwym, wszystkiego chce mie wicej, chce wszystkich przewysza


Trazymach jednak dalej sdzi e czowiek niesprawiedliwy jest mdry i dobry a
sprawiedliwy nie jest ani mdry ani dobry ale i to stanowisko Sokrates ma

zamiar podda zmianie


Snujc porwnania do osb muzykalnych i niemuzykalnych (ktry z nich jest
mdry a ktry gupi) Sokrates zaczyna zapdza Trazymacha w kozi rg. Mdro
przyrwnuje do dobroci a nastpnie pokazuje e czowiek dobry i mdry nigdy nie
bdzie chcia posiada wicej ni kto do niego podobny, tylko wicej ni
niepodobny, kto jemu przeciwny. A zy i gupi zazdroci i sobie podobnym i
przeciwnym. Tym samym ju widzimy e Sokrates obali twierdzenie Trazymacha,
ten z wielkimi oporami, ociga si i mocno poci ale ostatecznie zgodzi si z
Sokratesem. Po wypowiedziach Trazymacha moemy zauway e si poddaje,

zaczyna si nudzi i ma do, koczy mu si cierpliwo.


Dalej Sokrates chce doj do tego e sprawiedliwo to co mocniejszego ni
niesprawiedliwo

n. Niesprawiedliwo dzieli a sprawiedliwo rodzi zgod


W grupie niesprawiedliwo wywouje poczucie krzywdy, nienawi, walki
wewntrzne i prowadzi do rozamw, a sprawiedliwo rodzi zgod i przyja.
Przez rozamy spowodowane niesprawiedliwoci grupie, grupie tej obnia si
sprawno w dziaaniu czyli jej moc. Nawet gdy zaobserwujemy e dwje

niesprawiedliwych co zdziaao razem to stao si tak tylko dlatego e musiaa w

nich tkwi jeszcze jaka sprawiedliwo.


Witwicki w tym miejscy jednak pokazuje pewn niespjno tego mylenia,
bowiem dopki dziaa na przykadzie grup, to nie wida aby niesprawiedliwo
cechujca jak jednostk zaszczepiaa w niej rozterk wewntrzn i obnia jej
sprawno w dziaaniu. Witwicki wskazuje e widocznie ju w tym momencie
Platon rozumie e sprawiedliwo jednostki ludzkiej jako pewien ad wewntrzny
pod rozkazami rozumu i std mowa o osobliwej rozterce i o niemocy czowieka
niesprawiedliwego

o. Kto jest szczliwszy czowiek sprawiedliwy czy niesprawiedliwy?


Celem tej rozmowy jest odnalezienie odpowiedzi na pytanie jak naley waciwie

y
Sprawiedliwo jest swoist zalet duszy, bez ktrej dusza le dziaa, a dusza le
dziaajce Wedug Witwickiego musi by nieszczliwa i ndzna bowiem po
grecku dobrze dziaam znaczyo tyle co jestem szczliwy, a le dziaa

znaczyo tyle co by nieszczliwym


Naley jednak tutaj przypomnie ze w rozumieniu Trazymacha sprawiedliwo to
nie zaleta, ale szlachetna naiwno. Czyli cay dowd sprowadza si do tego, kto
uwaa sprawiedliwo za zalet, a niesprawiedliwo za wad, ten bdzie
szanowa ludzi sprawiedliwych a gardzi niesprawiedliwymi. Jak mwi Witwicki
ten dowd przekona przekonanych, ale nikogo nie nawrci

6. PODSUMOWANIE ROZMOWY PRZEZ SOKRATESA

Koczc dyskusj Sokrates mwi, e jego kolacja nie bya dobra, co mona rozumie,

jako e samemu Platonowi nie smakoway wywody Sokratesa po mowie Trazymacha


Sokrates si przyznaje, e odszed od definiowania sprawiedliwoci a po prostu duo o
niej mwi. I chocia przed chwil sam mwi, e sprawiedliwy czowiek to czowiek
szczliwy, to teraz mwi, e jak dugo nie wie dokadnie, czym jest sprawiedliwo to nie

moe by przekonany, e daje ono szczcie.


Witwicki ca rozmow interpretuje nie, jako polemika Platona z sofistami, ale jego
rozmowa z samym sob

Z DRUGIEJ KSIKI:

Trazymach sposb, w jaki pojmuje sprawiedliwo nie opiera we wasnych


przekonaniach, ale opiera je na tym, e w historii ludzie posiadajcy wadz i klasy
rzdzce istotnie wymylay pojcia i wzorce sprawiedliwoci dla wasnych celw i tym
si kierujc rzeczywicie korzystniejsze jest postpowanie niesprawiedliwe ni

sprawiedliwe
Przekonania Platona, co do sprawiedliwoci w pastwie:
o Sprawiedliwo w pastwie polega na tym, aby kady zna swoje miejsce (w
pastwie ludzie dziel si na trzy klasy w zalenoci od tego, jaka cz duszy w
nich dominuje)
o Sprawiedliwo nie naley do tej czy innej klasy, ani nie jest cech stosunkw

midzy klasami, lecz jest cech funkcjonowania caoci spoeczestwa


Sprawiedliwo duszy: zaley od tego czy kada cz duszy wykonuje swoje funkcje.
Sprawiedliwo nie naley jednak do tej czy innej czci duszy czy ich wzajemnego
stosunku, ale od ich caociowego uporzdkowania
o Dwa problemy: jaki czowiek moe by uznawany za sprawiedliwego? W jaki
sposb mona ustanowi sprawiedliwe pastwo?
o Czowieka sprawiedliwego rzadko mona spotka poza sprawiedliwym pastwem,

a sprawiedliwe pastwo nie moe istnie, jeeli nie ma sprawiedliwych ludzi


o Niektrzy ludzie, np. przyszli wadcy s poddani wychowaniu w sprawiedliwoci
Platon wraca do pytania o uzasadnienie sprawiedliwoci, a pytanie to zadali Glaukon i
Adejmant. Platon w tym celu porwnuje przeciwne sobie stanowiska czowieka
sprawiedliwego i despotycznego, (ktry okazuje si skrajnie niesprawiedliwy) i
przedstawia trzy argumenty, aby wykaza, e ycie sprawiedliwe daje wicej szczcia ni
ycie niesprawiedliwe
o Primo: czowiek niesprawiedliwy nie ustanawia adnej kontroli nad swymi
podaniami, wic jego pragnienia nie maj granic, s nieograniczone, wic nie
mona ich zaspokoi i czowiek ten bdzie zawsze niezadowolony
o Duo: tylko filozofowie potrafi przeciwstawi przyjemnoci rozumu
przyjemnociom nieograniczonych podliwoci i zmysw, tylko oni znaj,
bowiem obie strony tego przeciwiestwa
o Trio: przyjemnoci intelektu s prawdziwe, natomiast to, co czowiek podliwy
uznaje za przyjemno, jest tylko brakiem cierpienia i niewygody, a w najlepszym

razie s one znacznie mniej rzeczywiste nie to, czym rozkoszuje si rozum
Ale autor mwi, e to nie dobre argumenty, bo powodzenie trzeciego zaley po czci od
argumentw dotyczcych idei i zarzuca, e Platon pomija wiele realnych przyjemnoci
cielesnych. Argument drugi jest po prostu faszywy w ramach wasnej koncepcji Platona
przyjemnoci zwizane z niepohamowanymi podaniami nie s znane filozofowi w

wikszym stopniu ni czowiekowi ulegajcemu zmysom znane s rozkosze rozumowego


opanowania. W pierwszym argumencie Platon wyciga bdny wniosek, e czowiek
ulegajcy zmysom bdzie zawsze niespeniony i niezadowolony i bdzie skazany na

uczucie niezadowolenia.
Podsumowanie: jednym ze rde pomyki u Platona jest uznanie sprawiedliwoci i dobra
za nazwy idei co oznacza natychmiast utrat jednej istotnej cechy sprawiedliwoci dobra
- e oznaczaj one nie to co jest tylko to co by powinno (czasami to co by powinno jest,
ale czciej go nie ma). Sens zawsze posiada pytanie dotyczce okrelonego przedmiotu,
stanu rzeczy, ale sprawiedliwo i dobro nie s ani przedmiotem ani stanem rzeczy, o
ktre mona w ten sposb sensownie pyta.