CZĘŚĆ PIERWSZA

Rozdział 1
Heideggera czytanie Nietzschego
W typowym, dzisiejszym ujęciu, to, co zostało tu powiedziane jest zwyczajnym
efektem naciąganej i jednostronnej, Heideggerowskiej metody egzegezy, która zdążyła
się już stać przysłowiową. W rzeczy samej, możemy, albo powinniśmy zapytać: Która
interpretacja jest prawdziwa: Czy ta podejmująca perspektywę, w której tkwi,
ponieważ sama ta perspektywa, ta zdolność patrzenia, ukazuje siebie jako znajomą i
oczywistą [wszystko tłumaczącą na mocy swej oczywistości – przyp. MK]?
Czy może ta (interpretacja), która w całości podważa powszechną perspektywę,
ponieważ niewykluczone, że – i w rzeczy samej właściwie – ta zdolność patrzenia nie
prowadzi do tego, co chce być zobaczone.

Martin Heidegger, Wprowadzenie do metafizyki

Bardziej niż bronić Nietzschego od interpretacji Heideggera, powinniśmy może oddać
go całego, przyjmując tę interpretację bez zająknięcia.

Jacques Derrida, O gramatologii

Przywłaszczając sobie jeden ze sławniejszych nagłówków Nietzschego, można
powiedzieć, że cały filozoficzny projekt Heideggera można ująć jako badanie
„Historii błędu”. Tym błędem jest metafizyka, którą Heidegger opisuje jako historię
zapomnienia Bytu. W tej narracji Nietzsche zajmuje miejsce o szczególnym
znaczeniu, co widać choćby po tym, że Heidegger opublikował więcej materiału o
Nietzschem (ponad 1200 stron specjalnie poświęconych interpretacjom Nietzschego)
niż o kimkolwiek innym w historii [filozofii – przyp. MK]. Najważniejsza myśl

Nietzschego objawia się Heideggerowi jako „skończenie metafizyki”; autor Bycia i
czasu odnajduje u Nietzschego najpełniejszy wyraz zapomnienia Bytu. Żeby Bycie
ocalić od tego zapomnienia, filozofia musi „przezwyciężyć metafizykę”, a pierwszym
krokiem w tym kierunku jest konfrontacja (Aus-einander-setzung) z myślą
Nietzschego, stanowiąca według Heideggera najdoskonalszy wyraz zapomnienia
Bycia.
Przedmiotem mojej analizy będzie konfrontacja Heideggera z Nietzschem,
obecna w trzech Heideggerowskich polemikach z myślą Nietzschego: uwagach
Heideggera dotyczących ogłoszenia przez Nietzschego śmierci Boga, odpowiedzi na
pytanie „kim jest Zaratustra?” oraz Heideggerowskiej interpretacji poglądów
Nietzschego na temat sztuki jako ukazujących, w sposób najbardziej wyrazisty
„przezwyciężenie” metafizyki poprzez wywrócenie Platona do góry nogami.
Wcześniej jednak poświęcę trochę miejsca rozważaniom na temat kilku zasadniczych
rozstrzygnięć metodologicznych leżących u podstaw interpretacji Heideggera.
Natomiast

w

rozdziale

drugim

poddam

krytyce

podejście

interpretacyjne

Heideggera i wrócę do wspomnianych rozstrzygnięć, by ocenić ogólną skuteczność
metody

Heideggera

zastosowanej

do

analizy

Nietzschego,

a

jednocześnie

zaproponuję kilka konkurencyjnych interpretacji. Sama analiza zajmująca większość
rozdziału pierwszego, ma przede wszystkim charakter egzegetyczny i czytelnikowi
należy się słowo wyjaśnienia na temat funkcji, jaką spełnia ona w moim wywodzie.
W rozdziale tym chcę, przez staranną egzegezę prac Heideggera poświęconych
Nietzschemu, okazać to, co wielu czytelników zakłada albo przyjmuje na wiarę,
powołując się na innych komentatorów lub krytyków Heideggera. Uważam, że w
pracy naukowej trzeba się dokładnie przyjrzeć temu, co Heidegger mówi, i wskazać
miejsca, w których jego interpretacja staje się dogmatyczna, przez co zarówno ja, jak i
wielu innych autorów uznaje ą za problematyczną.

Taka eksplikacja jest więc

niezbędnym elementem konfrontacji z Heideggerowską interpretacją Nietzschego:

po pierwsze bowiem ilustruje ona rozstrzygnięcia metodologiczne opisane w
pierwszej części tego rozdziału, po drugie zaś pozwala uzasadnić uwagi krytyczne,
które wysuwam w rozdziale drugim.
Zanim rozpoczniemy badanie, przydałoby się wspomnieć o jeszcze jednej
rzeczy odnośnie do mojego podejścia do Heideggera. Na najprostszym poziomie
wydają się istnieć dwa odmienne, choć wzajemnie powiązane podejścia do
interpretacji prac Heideggera poświęconych Nietzschemu. Można na nie patrzeć
przez

pryzmat

Heideggerowskiego

projektu

przezwyciężenia

metafizyki

i

przywrócenia Bycia z zapomnienia, a wówczas będą one mówić przede wszystkim o
samym Heideggerze, wobec czego wszelkie uwagi o filozofii Nietzschego mają
charakter wtórny i przypadkowy. Można też widzieć w nich egzegezę filozoficznego
dorobku Nietzschego. Mówilibyśmy wtedy głównie o Nietzschem i tylko pośrednio
o Heideggerze. Choć nie zawsze da się te dwie strategie czytania od siebie oddzielić,
będę raczej wykorzystywał tę ostatnią, czyli tę, w myśl której prace Heideggera na
temat Nietzschego dotyczą filozofii Nietzschego, nie Heideggera. Te omówienia będą
zatem krytycznym odczytaniem filozofii Nietzschego tylko na warunkach bycia jej
interpretacjami. W ten sposób posłużą za przykłady metody interpretacyjnej
Heideggera; wszelkie uwagi krytyczne dotyczące odczytania historii filozofii przez
Heideggera i jego projektu przezwyciężenia metafizyki odłożę na później. William J.
Richardson, jeden z najbardziej życzliwych komentatorów Heideggera, opowiedział
następującą anegdotę podczas swego „Wykładu Suarez” w 1965 roku na
Uniwersytecie w Fordham: „Kiedy Heidegger musiał zmierzyć się z krytyką swoich
interpretacji Kanta, po prostu powiedział: „może nie jest to najlepszy Kant, ale za to
świetny Heidegger”. Przedmiotem analizy nie będzie „świetny Heidegger” jako taki;
pytanie, które nas będzie interesować, brzmi raczej: czy interpretacja Heideggera daje
„dobrego Nietzschego”. Pytanie o filozofię Heideggera będzie lepiej postawione

tylko w tym momencie, w którym wyłowimy metodologiczne zasady stanowiące o
Heideggerowskiej hermeneutyce.
Metodologiczne rozstrzygnięcia Heideggera
Ogólnie rzecz biorąc, Heideggerowska interpretacja Nietzschego wynika z
trzech

rozstrzygnięć

metodologicznych,

stanowiących

konsekwencje

Heideggerowskich rozważań nad naturą myślenia. Pierwsze rozstrzygnięcie polegało
na zlokalizowaniu tego, co Heidegger nazywa „właściwą filozofią Nietzschego”, w
większości nieopublikowanym Nachlass, którego fragment ukazał się drukiem jako
Wola mocy. Heidegger pisze, że „'doktryną' myśliciela jest to, co zostało
niewypowiedziane w jego słowach”. W takim odczytaniu Nietzschego istnieje ważna
dwuznaczność Heideggerowskiej koncepcji „niewypowiedzianego”. Po pierwsze,
„niewypowiedziane” oznacza to, co, prosta sprawa, nie zostało wyrażone przez
Nietzschego w tekstach, które opublikował. Po drugie, odnosi się do tego, co nie może
być wypowiedziane w żadnej formie w obrębie tradycji zachodniej metafizyki, do
której Nietzsche należał. Wnioski Heideggera z każdego z tych dwóch sensów są
ukazane w jego rozprawie o Nietzscheańskim „niewypowiedzianym”. Po pierwsze,
pierwotność tego, co niewypowiedziane, ma uzasadniać skupienie się na Nachlass.
Jeśli to, co Nietzsche sam opublikował było tym, co powiedział, jego literackie
pozostałości,

Nachlass,

nie

niewypowiedzianym.

Heidegger

uważa,

że

pierwszeństwo ma to, co zostało niewypowiedziane, kiedy twierdzi, że Wola mocy – a
przez nią chodzi mu o „tekst”, który Nietzsche chciał opublikować pod tym tytułem,
a nie tylko książkę Wola mocy, która była skonstruowana przez (literary executors –
właścicieli pozostałości notatek po myślicielu...?) z jego zeszytów – jest „główną
bazą” Nietzschego (Hauptwerk), do której wszystkie opublikowane teksty stanowią
tylko

przedsionek

(Vorhalle).

[pokrętnie

napisane

zdania

tłumaczące,

że

Heideggerowi nie wystarczy to, co zostało opublikowane jako Wola mocy, ale również

reszta notatek myśliciela – Heidegger uważał, że kończy rozpoczęte dzieło
Nietzschego – przyp. MK]
Filozofia właściwa Nietzschego, fundamentalna pozycja, z której się
wypowiada […] we wszystkich pismach, które sam opublikował, nie
przybrała ostatecznej formy i nie była opublikowana w żadnej
książce, ani w ciągu lat 1879 – 1889, ani w późniejszym czasie. To, co
Nietzsche

opublikował

w

szczytowych

momentach

swojej

kreatywności było zawsze tylko tłem. […] Jego filozofia właściwa
była pozostawiona jako pośmiertna, nieopublikowana praca.
Drugim użyciem tego, co Heidegger uznał za esencję niewypowiedzianego w
tym, co myśliciel powiedział, może być zrozumiane na podstawie pojęcia
niepomyślanego. Po Tako rzecze Zaratustra, Heidegger mówi nam: „Nietzsche nigdy
nie opublikował tego, co naprawdę myślał”. Wszystkie jego opublikowane prace po
Zaratustrze są polemicznymi odpowiedziami na wydarzenie, jakim jest europejski
nihilizm. To, co Nietzsche naprawdę myślał można odnaleźć w jego Nachlass, a i tak
wszystkie myśli, które tam znajdujemy, mają postać tego, co niepomyślane.
„Niepomyślane w myśli filozofa nie jest brakiem spójności. To, co nie-pomyślane jest
tam w każdym aspekcie tylko jako nie-pomyślane. Im oryginalniejsza myśl, tym
oryginalniejsze jest to, co w niej niepomyślane” (WCT, s. 76). Jak później zobaczymy,
niepomyślane w refleksji Nietzschego jest tym samym, co pozostaje niepomyślane w
myśleniu zachodniej historii jako historii metafizyki: Prawdy Bycia. Głównym celem
Heideggera jest pokazanie Nietzschego jako zdolnego do podjęcia refleksji o
Prawdzie Bycia, która została przez niego niepomyślana jako kulminacja zachodniej
myśli jako metafizyki.

Posłowie:* nie tłumaczyłem przypisów ** pojawił się problem z drukowaniem z
Google Books, stąd jedna strona występuje jako dwa zdjęcia (mam nadzieję, że nie
kłopocze to Pani za bardzo)
Michał Krot

Sign up to vote on this title
UsefulNot useful