Vous êtes sur la page 1sur 16

PROLETARIUSZE WSZYSTKICH KRAJÓW, ŁĄCZCIE SIĘ !

PROLETARIUSZE WSZYSTKICH KRAJÓW, ŁĄCZCIE SIĘ ! LUTY 2007 ROK B R Z A S K PISMO

LUTY 2007 ROK

B R Z A S K

PISMO KOMUNISTYCZNEJ PARTII POLSKI

ISSN 1429-8279

NR 02/180

UKAZUJE SIĘ JUŻ 16 LAT

CO JESZCZE MOGĄ …. ?

W sytuacji gdy po raz pierwszy komunistom wypada się zgodzić głośną ostatnio opinią Lecha Wałęsy o Prezydencie nasuwa się pytanie co jeszcze może zrobić nasz rząd.

Po:

rozpoczętej akcji zmiany nazw ulic uznanych za niesłuszne, nawet wbrew woli organów samorządowych na drodze administracyjnej, na liście ofiar jest też prezydent USA i rewolucja francuska.

pomyśle ministra Religii podziału pacjentów na dwie grupy, płacących tylko składki i dodatkowo płacących z to co już raz opłacili w zamian za szybsze i skuteczniejsze leczenie.

przyjęciu zaleceń UE dotyczących systematycznego zwiększania udziału biokomponentów w paliwach

i

uruchomienia ich produkcji w kraju a następnie wprowadzenie przez Z. Gilowską akcyzy czyniącą ich produkcję nieopłacalną. W efekcie tysiące rolników ma pola obsiane niezbywalnym rzepakiem, firmy planujące budowę instalacji w Polsce wstrzymują prace, a w przyszłości będziemy musieli sprowadzać je z zagranicy bo dodatki bio

w paliwach będą obowiązkowe.

ujawnieniu po raz pierwszy w dziejach nazwisk agentów i pracowników służb wywiadowczych w tzw. Raporcie Macierewicza.

żądaniu przez IPN przeglądu dokumentów Zakonu Krzyżackiego, znajdujących się w Niemczech.

zgodzie na budowę elementów tarczy antyrakietowej chroniącej USA i wystawiającej Polskę na cel numer jeden.

zwiększaniu kontyngentu wojskowego w Afganistanie.

Deklaracji ministra spraw zagranicznych, że Polska pragnie stać się najbliższym sojusznikiem USA i Izraela w Europie, brakuje tylko wykazu obiektów nadających się do wysadzenia, ale to może załatwić Macierewicz w następnym raporcie.

mianowaniu pana Szczygło ministrem obrony, a to ten który chciał urządzać imprezy związane z Katyniem pod oknami ambasady Federacji Rosyjskiej.

To tylko parę z ostatnich wydarzeń w kraju. Dlatego ogłaszamy konkurs dla czytelników na najbardziej „oryginalne” posunięcie które jeszcze może wymyślić PIS z koalicją. Rozstrzygnięcie w czerwcu 2007 roku. Nagrody nie przewidujemy.

B R Z A S K

nr 02/180

LUTY

2007

Antykomunizm współczesnej Polski

Pod takim tytułem opublikowany został w dniu 17 XII ub. r. następujący artykuł na łamach dziennika "RIZOSPASTIS" - organu KC KPG - napisany przez greckiego działacza Nikosa Seretakisa.

"Z okazji II-go Zjazdu Komunistycznej Partii Pol- ski, który odbył się w Dąbrowie Górniczej, znaleźliśmy się w Polsce. Sama idea odwiedzin tego kraju pobudza myśli, pamięć i refleksję. Przecież chodzi o kraj, wybrany przez imperializm jako słabe ogniwo socjalistycznego systemu w Europie.

Fakt, że "Solidarność” Wałęsy była szczodrze finansowana przez fundusze CIA lub fakt, że papież Jan Paweł II systematycznie współpracował z tym samym Urzędem w celu obalenia socjalizmu są przyznawane otwarcie dziś "bez strachu i patosu" ustami Richarda Alena - Radcy Narodowego Bezpieczeństwa oraz Ronal- da Reagana nie powinny być już żadna niespodzianką dla ogółu jak i dla renegatów komunizmu i antykomunistów, grup trockistowskich, itp. które miały jako sztandar przy- wódców "Solidarności'' w dziesięcioleciu lat osiemdziesi- ątych.

Warunki wściekłego antykomunizmu

We wszystkich byłych krajach socjalistycznych, antykomunizm stanowi regułę, jednak Polska ze swą nad- gorliwością bezapelacyjnie zajmuje pierwsze miejsce. Antykomunizm, konstytucyjnie zapewniono w artykule 13 Konstytucji, który przewiduje zakaz działania "partii politycznych i innych organizacji, których programy opierają się na totalitarnych metodach i sposobach działalności nazizmu, faszyzmu i komunizmu" który niszczy swobodę życia politycznego i atmosferę społecz- ną.

Niektóre fakty wywołują raczej obrzydzenie niż gniew. Tak jak na przykład fakt, że w Krakowie w latach dziewięćdziesiątych prawicowe władze zniszczyły (lub "przeniosły”, według oficjalnej terminologii) cmentarz żołnierzy radzieckich, którzy zginęli walcząc o wyzwo- lenie miasta i kraju! Oczywiście nie stanowi to nie- spodzianki ze strony sił, które również kilka lat temu za- stanawiały się poważnie nad wybudowaniem supermar- ketu na obszarze obozu w Oświęcimiu.

W pobliżu dworca kolejowego Kraków, można znaleźć zbezczeszczony pomnik robotników, którzy zostali zamordowani przez siły państwa burżuazyjnego podczas demonstracji w dniu 23 marca 1936r. Jeden krzyż, trzykrotnie wyższy od pomnika, stoi przed nim zawiadamiając” przypadkowego odwiedzającego: że były to "ofiary komunistycznej prowokacji".

2

W tej samej chwili gdy cokolwiek przypominającego ruch robotniczy i rewolucyjny zbezczeszcza się lub grozi zniszczeniem - buduje się postument tak jak Polskiego supernacjonalisty (i antysemity) Romana Dmowskiego /1864-1939/, który został wzniesiony niedawno w War- szawie, podczas gdy myśli się i mówi o wzniesieniu po- mnika Ronalda Reagana.

System polityczny Frankensteina

Antykomunizm, oczywiście, nie ogranicza się do przeszłości. Stanowi część politycznej - ideologicznej in- frastruktury, która jest wyjątkowo reakcyjna ponieważ stanowi wynik kontrrewolucji.

Bardzo niedawno została uchwalona Ustawa, która wyklucza z życia publicznego "tych wszystkich", którzy współpracowali z „tajnymi służbami". Liczy się, że lista osób, które będą zbadane dochodzi do 400.000 /!/, na- tomiast ci wszyscy, którzy zostaną uznani "winnymi" są zagrożeni zwalnianiem z pracy i wykluczeniem z wszel- kich stanowisk publicznych na okres 10 lat. Natomiast, wszyscy ci, którzy kandydują do zajęcia publicznych stanowisk i są urodzeni przed 1 sierpnia 1972 r. muszą zaopatrzyć się w świadectwa dobrej przeszłości. Dla ksi- ęży Kościoła Katolickiego – wyłączonych z państwowej „Lustracji”- Konferencja Biskupów przewiduje jedynie specjalną własną Komisję do zakończenia Świętej Eg- zekucji (lub badania).

To polowanie na czarownice uzupełnia reakcyjny system polityczny, zawierający niesłychane ograniczenia

w organizacji partii i ich działalności. I tak, aby jakaś partia działała legalnie, musi jej udzielać zezwolenia Centralna Komisja Wyborcza. Warunkiem jest fakt, aby obieg jej środków finansowych odbywał się poprzez ra- chunek bankowy i co roku przekazywana była analitycz-

na relacja odnośnie jej środków finansowych do komisji

wyborczej, która przyjmuje je lub nie, warunkując dalszą działalność. Natomiast zabrania się partiom prowadzenia działalności gospodarczej, różnych wydań (np. gazet), z wyjątkiem biuletynu informacji partyjnej.

Klasa robotnicza i warstwy ludowe pod

obstrzałem

Żałosna jest także realizacja praw społecznych i sytuacji pracujących po 17 latach transformacji. Z dużą częścią ludności żyjącą poniżej granicy biedy. Gospodarka kapi-

B R Z A S K

nr 02/180

LUTY

2007

talistyczna rozwija się w dużym tempie, tak jak bez- robocie, które przekracza oficjalnie 15%. Natomiast mała własność w gospodarce chłopskiej - której udało się przeżyć podczas socjalizmu - została zniszczona w kapi- talizmie. Niedawno 23 górników /którzy pracowali na podstawie umów superkontraktowych!/ zapłaciło swoim życiem za rozwój kapitalistyczny.

Coraz większa liczba Polaków zmuszona jest do emigracji zagranicę, szczególnie lekarze, naukowcy, wy- kwalifikowani robotnicy. Zaostrza się problem zapew- nienia dachu nad głową i w wielu miastach wieczorami stacje kolejowe wypełniają się bezdomnymi.

Żałosne jest porównanie sytuacji pracującej matki w

socjalizmie i dziś, kiedy ciąża często oznacza zwolnienie z pracy. Wracając pamięcią wstecz przypomina się, że jednym z pierwszych postulatów "Solidarności" podczas strajków w 1989r. był trzyletni płatny urlop macierzy- ński. Jeżeli wygląda to wszystko przesadnie, może każdy zastanowić się jakim społeczeństwem było tamto, które - ze wszystkimi problemami, które może ktoś wskazać i krytykować - stworzyło warunki ażeby zostały stworzone

i uważane za realistycznie takie postulaty!

Walka klasowa nie ustaje

Wbrew stanowisku kierownictwa związków zawodowych

i ich rozdrobnienia /np. w przemyśle samochodowym w

Warszawie działa dwunastu organizacji związkowych/ wybuchają poważne walki ludzi pracy. Niedawno wy- buchł duży strajk pocztowców, podczas gdy także w in- nych gałęziach sytuacja jest napięta!

Na tle walk widoczne są interesujące i ewolucje w ruchu związkowym i robotniczym, jak np. założenie Pol- skiej Partii Pracy, z którą współpracowała KP Polski w poprzednich wyborach parlamentarnych

i tegorocznych lokalnych.

Partia ta założona została przez związkowców w kopalniach węgla i hutach metali w regionie Śląska, którzy odłączyli się od "Solidarności" pod ciężarem nie-

zadowolenia i narastających w kapitalizmie problemów. Początkowo założyli niezależne związki zawodowe i w trakcie rozwoju założyli podmiot polityczny. Partia ta

została założona w 2001r. i otrzymała ostateczną nazwę

w 2004r. wysuwając postulaty, które początkowo do-

tyczyły szczegółowych problemów tych gałęzi przemy- słu. W trakcie rozwoju zmieniało się jej oblicze na coraz bardziej lewicowe i wezwała KPP i inne małe partie do współpracy w wyborach 2005r. /90.000 głosów/. W tegorocznych wyborach lokalnych głosy tej koalicji po- większyły się do 135.000.

Jest ona przeciwna UE i prywatyzacji, występuje przeciw likwidacji stanowisk pracy. Żąda wycofania pol-

skich wojsk z Iraku, bezpłatnej Służby Zdrowia i bezpłat- nej oświaty, opieki państwowej nad antykoncepcją i aborcją. Przeciwdziała antykomunistycznym ośrodkom.

To znaczy wysuwa program ograniczony oczywiście, ale

idący w kierunku radykalnie lewicowym.

Z okazji zwolnienia 3 robotników z powodów zwi- ązkowych w styczniu 2006 r. z inicjatywy PPP została założona "Komitet Pomocy i Obrony represjonowanych Pracowników", w którym działają związkowcy /często wywodzący się z różnych związków zawodowych/, zwi-

ązki zawodowe i siły polityczne. Komisja działa filialnie

w dużej liczbie miast i za swój cel ma zorganizowanie

solidarności wśród ludzi pracy, ale także prowadzi działalność propagandową (np. wydaje materiały infor- macyjne dla emigrantów na temat prawa i warunków pracy w różnych krajach).

Równolegle mnożą się reakcje na zniszczenia po- mników, podczas gdy i ruch antywojenny rozwija się z intensywnym udziałem KPP. Uznając z najważniejsze wycofanie wojsk z Iraku, występuje przeciwko programom zbrojeń i zainstalowania baz amerykańskich w kraju. Przygotowują się manifestacje w dniu 17 grud- nia i demonstracja w dniu 17 stycznia, w dniu wyzwo- lenia Warszawy.

Wysiłki komunistów, sił ludowych, ludzi pracy w tym kraju zasługują z pewnością na największą możliwą uwagę i solidarność."

Tłumaczenie L.C.

Relacja z pobytu na Kubie

część pierwsza

W dniach 10-17 stycznia br. miałem przyjemność goszczenia na Kubie. Ten tygodniowy po- byt był okazją do dokładnego zapoznania się z sytuacją ekonomiczną i polityczną na Kubie, po- znania standardów życia jej mieszkańców oraz przekazania informacji o sytuacji w Polsce i Europie naszym przyjaciołom z Komunistycznej Partii Kuby (KPK). W tym miejscu wypada zło- żyć słowa szczególnej podzięki i wdzięczności za gościnność i pomoc jakie w trakcie całego pobytu była mi okazywana.

3

B R Z A S K

nr 02/180

LUTY

2007

Kuba ze względu na swoją historię, ustrój politycz- ny, a także położenie geograficzne jest bardzo nośnym tematem i przedmiotem wielu spekulacji, złośliwości, a nawet ataków. Jak często powtarzałem towarzyszom KPK, w Europie, a szczególnie w Polsce, bardzo dużo mówi się i pisze o Kubie, niestety w większości są to jed- nak same pomówienia i oszczerstwa. Właściwie w oficjalnych mediach można dowiedzieć się wszystkiego o Kubie, tylko nie prawdy. Jako naoczny świadek osiągnięć Rewolucji Kubańskiej zamierzam zdać w tym artykule prawdziwą relację na temat sytuacji na Kubie i odcza- rować ten kraj z fałszywego wizerunku jaki antykubańska propaganda mu narzuciła.

z

Historia i polityka

Historia Kuby, o czym niemalże wszędzie mi przy- pominano, jest kluczem do zrozumienia jej dzisiejszej rzeczywistości, rewolucji i narodowej walki o wyzwo- lenie i socjalizm. Słowa „wyzwolenie” i „socjalizm” na- bierają tu szczególnego znaczenia i są na Kubie niemalże synonimami. Rewolucja Kubańska nie oznaczała bowiem tylko zmiany ustroju i wprowadzenia szeregu oczekiwa- nych reform, ale była tożsama z narodowym wyzwo- leniem. Do dziś jest to powód prawdziwej dumy wszystkich Kubańczyków, którzy szczycą się, że sami wywalczyli wolność, wyzwolili się spod panowania naj- pierw hiszpańskiego, a potem amerykańskiego i zbudo- wali państwo solidarne, równe i sprawiedliwe.

Historia doświadczyła (i doświadcza!) Kubę w spo-

sób wyjątkowy. Kuba jako ostatnia spośród wszystkich krajów Ameryki Łacińskiej wyzwoliła się spod koloniali- zmu. Stało się to dopiero w roku 1902 kiedy to prokla- mowano republikę Kubańską. Ważnymi postaciami w dwóch wojnach wyzwoleńczych (pierwsza 1868-1878 i druga 1985-1898) byli m.in. Polak Karol Rolow-Miałow- ski i narodowy bohater Kuby Jose Marti. Imperium hisz- pańskie zostało pokonane w 1898 roku przy udziale

USA, którzy następnie przejęli kontrolę wyspy

utrzymywali właściwie aż do zwycięstwa rewolucji w roku 1959. W wojnie z Hiszpanią Amerykanie kierowali się oczywiście tylko i wyłącznie własnym interesem. Stawką było zawładnięcie wyspą, która miała strategicz- ne znaczenie dla całego basenu morza karaibskiego i była źródłem cukru, owoców oraz posiadała bogate walory turystyczne – ważne zwłaszcza dla bogatych amery-

kańskich mieszczan. Amerykanie osiągnęli swoje. Przez następne 60 lat Kuba była półkolonią amerykańską za- rządzaną przez marionetkowe gabinety wykonujące dys- pozycje Waszyngtonu. Cała gospodarka przejęta została przez amerykańskich kapitalistów i obszarników, produk- cja uzależniona została wyłącznie od rynku USA. Gospodarka nastawiona na eksploatację rolną i szybkie bogacenie się obszarników doprowadziła, na drugim biegunie, do nędzy pozostałych, zwłaszcza nie białych

i którą

4

mieszkańców Kuby. Sytuacja pogłębiającego się rozwar- stwienia społecznego, dyskryminacji rasowej, nierówno- ści wobec prawa, ekonomii wstrząsanej licznymi kryzy- sami, brzemienna była w rewolucyjne, socjalistyczne idee. Człowiekiem, któremu udało się wcielić je w życie

był Fidel Castro. Po trwających 2 lata walkach partyzanc-

kich pokonał on uzurpatora Batistę i przy aplauzie

parciu całego narodu wkroczył tryumfalnie do Hawany. Obalenie Batisty oznaczało nie tylko ustalenie nowego porządku politycznego i nowych praw, ale przede wszystkim uzyskanie faktycznej niepodległości i nieza- leżności. Kubańczycy po raz pierwszy mieli własny nienarzucony przez nikogo rząd, który olbrzymią więk- szością popierali. Fakt ten jest niezwykle doniosły w historii Kuby i miał olbrzymie znaczenie dla jej dalszych losów.

i po-

i miał olbrzymie znaczenie dla jej dalszych losów. i po- Jose Marti (1853-1895) Rewolucję Kubańską ocenia

Jose Marti (1853-1895)

Rewolucję Kubańską ocenia się w bardzo różny sposób. Zapomina się jed- nak często o najważniej- szym, o tym że oznaczała ona obok wyzwolenia ekonomicznego, także wy- zwolenie polityczne – oznaczała niezależność, możliwość własnowolnego budowania państwowości. Drugim doniosłym zwyci-

ęstwem rewolucji są wszel- kie zdobycze socjalne, ekonomiczne i społeczne, które pomimo wielu niesprzyjających okoliczności osiągnięto wysiłkiem narodu i które stały się udziałem wszystkich Kubańczyków. Zanim jednak po kolei je omówimy na- leży powiedzieć w jakich to warunkach dokonywano nie- zbędnych reform, budowano przemysł i rolnictwo.

Uzyskanie władzy przez niezależnych rewolucjo- nistów i utrata wpływów na wyspie nie spotkały się z do- brym przyjęciem Waszyngtonu. Do dnia dzisiejszego traktują oni popierany przez naród rząd jak uzurpatorów i dążą wszelkimi dostępnymi środkami (w tym także ata- kami zbrojnymi i zamachami) do przywrócenia porządku przedrewolucyjnego. Wprowadzone reformy – nacjonali- zacja przemysłu i podział dużych własności ziemskich naraziły amerykańskie koncerny na duże straty, na co od- powiedzią była ekonomiczna i polityczna blokada Kuby.

Wrogie nastawienie USA trwa nieprzerwanie do dzisiaj i powoduje olbrzymie straty dla rozwoju Kuby. W przeszłości było też główną przyczyną kryzysów gospodarczych. Szczytowym momentem kryzysu był po- czątek lat 90-tych, kiedy to załamał się cały blok socjali- styczny w Europie, od którego to dostaw surowców Kuba była niemalże w stu procentach uzależniona.

Pomimo tych trudności, pomimo potężnemu wrogowi z którym Kubańczycy zmuszeni są ciągle wal-

B R Z A S K

nr 02/180

LUTY

2007

czyć, naród ten dzielnie broni swojej niezależności i co- dzienni udowadnia, że w walce tej odnosi sukcesy. Kuba- ńczycy dowodzą, że rewolucja socjalistyczna jest słusz- na, że jest korzystna dla całej społeczności. Potwier- dzenia tego widać w ekonomii, poprawiających się stan- dardach życia, urzeczywistnieniu państwa równego i sprawiedliwego.

Ekonomia

Kuba jest krajem rolniczym z rozwiniętym przemy- słem spożywczym, chemicznym, tytoniowym i usługami turystycznymi. Na wyspie nie występują w wystarcza- jącej skali bogactwa naturalne niezbędne do rozwoju przemysłu. W niewielkich ilościach wydobywa się:

węgiel, żelazo, miedź, nikiel. Z tego też względu Kuba

jest zmuszona importować technologie, środki transportu, maszyny i urządzenia, gdyż sama nie ma ich po prostu z czego wyprodukować. Dobra te kupowane są za dewizy pozyskiwane z rozwijanej turystyki oraz z eksportu cukru. Import produktów nowoczesnego przemysłu jest więc warunkiem niezbędnym do prawidłowego rozwoju kraju. Możemy więc sobie wyobrazić jakie szkody wy- rządziła Kubie polityka blokady gospodarczej i politycz- nej realizowana przez USA. Według słów Oskara Marti- neza Cordovesa wiceprzewodniczącego Departamentu Kontaktów Zagranicznych KC KPK roczne koszty tej blokady to ponad 4 mld dolarów. Mimo tych przeciwno- ści Kubie dzielnie udało się przezwyciężyć kryzys z lat 90-tych i dziś jest ona na szybkiej ścieżce rozwoju. W roku ubiegłym gospodarka Kuby wzrosła o 12,5% i był

to

największy wzrost spośród wszystkich krajów Amery-

ki

Południowej.

Kuba prowadzi dużą wymianę handlową z Chinami, Wenezuelą, Hiszpanią oraz niektórymi innymi krajami z Ameryki Południowej i Europy. Ponad połowa budżetu kraju przeznaczanych jest na liczne programy socjalne, edukację i opiekę medyczną. Znacznym obci- ążeniem dla budżetu jest problem demografii (w ostat- nich latach liczba mieszkańców Kuby wzrosła z 8 do 11 milionów) oraz migracji ludności wiejskiej do miast.

Gospodarka Kuby zorganizowana jest w sposób socjalistyczny. Nie ma bezrobocia, płace i ceny regulo- wane są urzędowo, przemysł, handel i usługi są państwo- we, istnieją wspierane przez państwo spółdzielnie rolne (cooperativy). Własność prywatna dopuszczona jest w produkcji rolnej i drobnym handlu i usługach. Podstawo- wym problemem, któremu poświęca się obecnie najwi- ęcej uwagi jest zaopatrzenie w żywność i pozostałe dobra konsumpcyjne oraz budownictwo mieszkaniowe. Dostar- czanie żywności odbywa się trzema drogami. Podstawo- we produkty (pieczywo, ryż, kasza, jajka, mleko, cukier,

sól, kawa, owoce i itp.) są powszechnie dostępne i tanie (np. bułka 0,05 peso, mleko 0,40 peso – zarobki około 300 peso). Towary te są reglamentowane – na książeczkę – w sposób zapewniający każdemu równy do nich dostęp.

W przypadku zakupu ponad przypadający limit płaci się

wyższą cenę. Żywność bardziej luksusowa dostępna jest głównie w droższych sklepach po uprzednim wy- mienieniu peso na tzw. peso wymienne (1 peso wymien- ne ma umowną równowartość 1 dolara). Wymiana ta jest obowiązkowa dla wszystkich turystów. Dodatkowo lud- ność ma dostęp do taniego żywienia w zakładach pracy, a dzieci w szkołach, oraz do kupna żywności od drobnych

handlarzy ulicznych. Miesięczne obiady w szkołach kosztują 10 peso. Na Kubie nie ma zjawiska głodu, czy niedożywienia, co jest plagą takich wielkich krajów jak np. Brazylia, Argentyna. Świadczy to o słuszności i sku- teczności prowadzonej polityki, cokolwiek by o tym nie mówili piewcy porządków ćwiczonych przez Bank Światowy i Międzynarodowy Fundusz Walutowy właśnie

w Brazylii i Argentynie. Mówiąc jednak o problemie w zaopatrzeniu uczciwie powiedzieć trzeba że zwykłe sklepy poza podstawowymi towarami mało co oferują.

Można powiedzieć, że Kubańczycy mają źle zaopatrzone sklepy, za to pełne brzuchy – odwrotnie niż u nas. Z pew- nością należy poprawić zaopatrzenie w towary bardziej luksusowe, zwłaszcza mięso i tłuszcze zwierzęce, które

są drogie oraz w słodycze i żywność przetworzoną.

Jeśli zaś chodzi o budownictwo mieszkaniowe to

również widać ożywienie i dużą pracę którą się wykonuje

w celu poprawy. Rocznie oddaje się do użytku około

100.000 mieszkań. Problem wciąż jednak jest duży, bo większość ludzi mieszka w ciasnych przeludnionych i zaniedbanych mieszkaniach w centrum dużych miast. Robi się jednak wiele – obok budowy nowych domów, remontowane są także stare. Państwo wspiera także w budownictwie spółdzielnie pracownicze, powstaje też wiele domów opieki społecznej, zwłaszcza dla starców. Ciągle jednak na przydział mieszkania czeka się zbyt dłu- go. Nie funkcjonuje rynek wtórny. Mieszkań nie można sprzedawać – jest to zabronione przez prawo. Można je natomiast wymieniać.

Standardy życia, jeśli chodzi o zaopatrzenie w żywność i warunki mieszkaniowe wymagają poprawy. Robi się jednak co jest możliwe i poprawa następuje. Jak podkre- ślają sami Kubańczycy ich podstawowym celem nie jest jednak osiągnięcie standardów europejskich, czy amery- kańskich, a raczej stałe poprawianie warunków życia z priorytetowym uwzględnieniem podstawowych potrzeb każdego człowieka i sprawiedliwym dzieleniem osiąganego dochodu. Mają oni uzasadnione powody do dumy, bo udało im się zlikwidować ubóstwo i analfa- betyzm, zagwarantowali każdemu obywatelowi pracę, wysokie zabezpieczenia socjalne bardzo dobrą edukację i opiekę medyczną. Dokonali tego wszystkiego w niespe- łna 50 lat, gdy Europa na swój dorobek pracowała przez setki lat i to okupując swoje bogactwo kosztem takich krajów kolonialnych jak chociażby Kuba.

Ciąg dalszy w kolejnym numerze Brzasku.

5

Marcin Popiuk

B R Z A S K

nr 02/180

LUTY

2007

Kryzys Służby Zdrowia

Obiecywali zdrowie nie tylko dla bogatych. Rządy braci Kaczyńskich wyraźnie nie panują nad sytuacją w służbie zdrowia. A miało być tak pięknie. Na naszych oczach to widać:

Konieczność przebudowy systemu ochrony zdrowia jest rzeczą oczywistą dla każdego, kto musiał w ostatnich kilku la- tach skorzystać z usług powszechnej służby zdrowia. Znalazła się ona na progu załamania i nie jest w stanie zaspokoić po- trzeb zdrowotnych ludności polskiej. Na każdym kroku rozgry- wają się tragedię, gdy naszym bliskim, przyjaciołom, znajo- mym odmawia się z braku środków szpitalnego łóżka i leczenia”. Lali łzy politycy PiS-u w programie wyborczym tej partii w 2005 r.

I jak to oni mówili?

„Jak ognia boicie się Państwo podejścia do problemu głównego, do problemu wzięcia odpowiedzialności kon- stytucyjnej za zdrowie Polaków. Przeczytajcie wreszcie art. 68 konstytucji i powiedzcie obywatelom jak również, jak rozdy- sponujecie ich pieniądze pochodzące z obowiązkowej dzisiaj składki na powszechne ubezpieczenie zdrowotne. Powiedzcie wreszcie tym obywatelom, na co nas, państwo polskie, na co ten rząd stać. Ten rząd widocznie nie ma żadnego pomysłu ani odwagi żeby to powiedzieć” – tak grzmiał w Sejmie czołowy spec PiS-u od zdrowia, obecny wiceminister zdrowia Bolesław Piecha, gdy był w opozycji (9.12.2003 r.)

W swoim programie z 2005 r. PiS zapowiadał, że będzie dbać o zdrowie Polaków, także poprzez popularyzowanie zdrowego stylu życia, czyli lepszego odżywiania się, od sta- wienia papierosów, alkoholu i narkotyków. To chyba jedyne, czego możemy się po nich spodziewać.

Miał być kraj mlekiem i miodem płynący? A jak to wy- gląda? Komornicy w szpitalach, masowa emigracja zarobkowa, seks afery, dekomunizacja, deubekizacja, itp. Gdzie te fun- dusze, tanie państwo. 60 milionów przeznaczył Sejm, na budo- wę Świątyni Opatrzności (40 milionów w obecnym roku oraz 20 w ubiegłym roku) z funduszu emerytalnego. Nie zabrakło

pieniędzy na awantury wojenne w Iraku i Afganistanie. I nic, społeczeństwo nie protestuje. „Moherowe Berety” ojca Rydzy- ka powinny być zadowolone, jak również z ich emerytur i rent organizuje się różnego rodzaju awantury wojenne. Jest to po prostu eutanazja ludności polskiej.

Minister Religa w brew zapisom art. 68 konstytucji dąży do podziału społeczeństwa w zakresie dostępu do lecznictwa na „lepszych i gorszych” obywateli kraju. Ci co się dodatkowo opodatkują będą lepiej leczeni, pozostali mogą umierać. Jak wynika z ustaleń rządowych w tym roku nie będzie rewalory- zacji rent i emerytur. Mają być przyznane tylko jednorazowe kwoty pieniężne dla tych, którzy mają niskie emerytury, bądź renty. O to raj stworzony przez braci Kaczyńskich i ich partię z przybudówkami Samoobrony i LPR.

Aktualnie sensacja, goni sensacje w postaci dymisji ministrów obrony narodowej R. Sikorskiego i L. Dorna, najbli- ższych współpracowników premiera i prezydenta. W ciągu półtora roku ich rządów zmieniono 20 ministrów. Obecną radę ministrów można podzielić na: - ministrów wirtualnych, do których zaliczyć należy ministra spraw zagranicznych, budow- nictwa, skarbu państwa, gospodarki morskiej, ministrów me- dialnych w osobach prof. A. Leppera i mgr R. Giertycha

ministrów realnych w osobach ministrów MON, MSWiA, itp.

ministrów bezradnych w postaci Religi i Zyty Gilowskiej,

nie

którzy

wychodzi.

Tak to wygląda tworzona IV RP tworzona przez Kaczy- ńskich.

PS. Wśród dziennikarzy, komentuje się dymisję L. Dorna, ze stanowiska ministra spraw wewnętrznych i powo- łanie na jego miejsce krajowego prokuratora Kaczmarka, jako zapowiedź aresztowań wśród czołowych działaczy SLD, którym rzekomo Dorn się przeciwstawiał.

obiecują

„fantastyczne”

reformy

z

których

nic

J.Ł.

UWAGI DO UCHWAŁY II ZJAZDU KPP

opublikowanej na łamach nr 1/2007 "Brzasku", s. 4 Uchwała Zjazdu Partii jest najważniejszym dokumentem, wyznaczającym cele programowe i oceny polityczne na najbli- ższe cztery lata. W związku z tym powinna ona definiować podstawowe zadania Partii wewnątrz kraju i na arenie między- narodowej. Powinna wychodzić od oceny aktualnej sytuacji politycznej, społecznej i gospodarczej kraju oraz określać stan sił klasowych, sytuację polskiego świata pracy, przede wszystkim robotników, bezrobotnych, pracujących chłopów, inteli- gencji, polskiego proletariatu. Powinna być także przynajmniej skrótowo przedstawiona sytuacja międzynarodowego ruchu robotniczego, ażeby wskazać na wielkie internacjonalistyczne zaplecze polskiego ruchu robotniczego. Uchwała powinna konsolidować ludzi pracy do walki klasowej, politycznej, o prawa społeczne, powinna im wskazywać źródła ich siły, a także formułować cele, które są wyrazem ich obiektywnej sytuacji klasowo-socjologicznej i są formułowane w oparciu o teorię marksistowsko-leninowską. Niestety niczego takiego nie dostrzegamy w treści Uchwały II Zjazdu KPP, w jej poszczególnych akapitach. Już określenie podstawowego celu budzi liczne wątpliwości i pytania. „Celem KPP jest Rzeczpospolita niepodległa”. Jest to hasło powielane przez różne partie, w tym burżuazyjno-liberalne i konserwatywne, przez nacjonalistów i faszystów, przez rewizjonistów i oportunistów. Czym zatem różnią się komuniści od tych nurtów? Przede wszystkim klasowym podejściem. Już w "Manifeście Komunistycznym” klasycy sformułowali podstawowe hasło: Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się! A więc każde państwo, w tym także współczesne "niepodległe” państwo, nosi charakter klasowy. W tym miejscu powi- nno być sformułowane, że celem komunistów jest dążenie do obalenia „niepodległego" burżuazyjnego państwa (także jego form integracyjnych), a celem jest rewolucja socjalistyczna, w następstwie której powstanie wolne i niepodległe państwo

6

B R Z A S K

nr 02/180

LUTY

2007

socjalistyczne - państwo dyktatury proletariatu, w którym, dyktatura będzie stosowana wobec burżuazji a demokracja, wol- ność i niepodległość będą udziałem ludu pracującego. Należałoby w tym miejscu wskazać wyraźnie, że obecny porządek polityczny jest dyktaturą burżuazji - obcej i pol- skiej, posługującej się demokratycznym frazesem, która doprowadziła do upadku gospodarczego kraju, do wielomiliono- wego bezrobocia i zmusiła milionowe masy młodzieży do emigracji zarobkowej w charakterze taniej siły roboczej."Nie- podległa i wolna Rzeczpospolita” stała się satelitą amerykańskiego, NATO-wskiego i niemieckiego imperializmu i musi wysyłać swe kontyngenty wojskowe na brudną wojnę w Iraku. i Afganistanie. Będąc członkiem Unii Europejskiej Polska faktycznie utraciła suwerenność, o czym m.in. świadczy fakt, że 2/3 polskiego prawa ma swe źródła w Brukseli. „Celem KPP jest Rzeczpospolita praworządna”. Państwo i prawo mają charakter klasowy. Burżuazja już w połowie XX wieku stworzyła instytucje i gwarancje polityczno-prawne społeczeństwa obywatelskiego, wśród których ważne miejsce zajmowała praworządność. Burżuazyjna praworządność była i jest ważnym instrumentem sprawowania władzy w interesie przemysłowców, bankierów i wielkich obszarników. Kiedy jednak burżuazyjne panowanie było zagrożone,grupy kierow- nicze w najbardziej demokratyczny i praworządny sposób potrafiły wprowadzić stan wyjątkowy i przy jego pomocy „praworządnie” pacyfikować powstania robotnicze. Historia dostarcza tu licznych przykładów. Jednocześnie trzeba pamiętać, że współcześnie. „praworządne” i demokratyczne reżimy występują w mniejszości świata kapitalistycznego, większość z nich posługuje się dyktaturami i różnymi formami rządów autorytarnych, nie mających wiele wspólnego nawet

z burżuazyjną „praworządnością”. Praworządność może mieć charakter materialny i formalny, ta pierwsza nakazuje dochodzenie do prawdy material- nej, ta druga sprowadza praworządność do zgodności z suchymi procedurami. W warunkach hitlerowskiej „praworządno- ści” działały obozy śmierci. Angielska kolonialna „praworządność pozwalała i nakazywała administracji kolonialnej tłumić w najbardziej okrutny sposób powstania ciemiężonych i wyzyskiwanych narodów. A jednocześnie należy pamiętać, że An- glia była kolebką współczesnej demokracji liberalnej. Obecnie w Polsce w warunkach ”Czwartej Rzeczypospolitej” wprowadza się „praworządnie” systemowe ograniczanie i likwidację praw społecznych, nabytych przez świat pracy w po- przednich epokach, nie tylko w socjalistycznej Polsce. „Celem KPP jest Rzeczpospolita sprawiedliwa". Czy tak sformułowanym celem KPP przyciągnie robotników, bezrobot- nych i inne grupy wyzyskiwanego i ciemiężonego polskiego świata pracy? Ruch komunistyczny w ciągu ponad 150 lat funkcjonowania sformułował cały katalog celów bliższych i dalszych, strategicznych i taktycznych, narodowych i między- narodowych. Bliższymi celami komunistów jest walka z fałszywą świadomością polskiego proletariatu, narzuconej mu w ostatnich dziesięcioleciach, jest walka o miejsca pracy, jest budowanie najszerszego frontu antykapitalistycznego, jest rewolucja antykapitalistyczna i socjalistyczna oraz powstanie państwa socjalistycznego, które będzie instytucjonalnym i ustrojowym gwarantem nie w ogóle "sprawiedliwości", ale sprawiedliwości społecznej. Droga do tego musi prowadzić przez likwidację ustroju kapitalistycznego, bezrobocia, bezdomności i wielkich nierówności społecznych. Do ustroju socjalistycznego, w którym zniesione zostaną tak dające się we znaki plagi kapitalistyczne i w którym zapanuje zasada po- działu „każdemu według jego pracy”, a w dalszej perspektywie „każdemu według jego potrzeb" , w którym zniesiony zostanie wyzysk człowieka przez człowieka a praca stanie się prawem i honorem każdego obywatela. Dziś o sprawiedliwości mają usta pełne frazesów burżuazyjne ośrodki propagandowe, a „prawo i sprawiedliwość” stały się nawet głównymi elementami nazwy polskiej partii, która pod nacjonalistycznymi i chadeckimi frazesami prowadzi najbardziej liberalną i antyproletariacką politykę. Tymczasem sytuacja gospodarcza, socjalna i polityczna w Polsce jest bar- dzo napięta. Wbrew tej propagandzie państwo znajduje się w głębokim i stałym kryzysie, który ma charakter wszechogar- niający i obejmuje gospodarkę, sferę społeczną i politykę. Uwaga środków masowego przekazu skierowana jest na afery i tematy zastępcze, by odwrócić uwagę opinii publicznej od istotnych problemów narodu. Nie ma dnia bez wielkich, straj- ków i protestów buntujących się załóg istniejących jeszcze zakładów pracy. Strajkują, bądź grożą strajkiem generalnym, górnicy, służba zdrowia, nauczyciele. Protestują nawet policjanci. W Uchwale Zjazdowej powinno być wyrażone poparcie dla słusznej walki polskiego proletariatu, powinna, być okazana pomoc polityczna i moralna dla strajkujących. Powinien być tworzony szeroki front oporu. Kwestia ta powinna być także nagłośniona na arenie międzynarodowej, żeby strajkujący byli świadomi istnienia międzynarodowej solidarności proletariackiej.

W Polsce (i nie tylko w Polsce) rozpętana została histeria antykomunistyczna, która idzie w parze z postępującą faszyzacją

i dalszym ograniczaniem praw świata pracy i szerzej praw obywatelskich. Rosną zagrożenia wojną, nowego wyścigu

zbrojeń, w Polsce ma być zainstalowana (za przyzwoleniem większości burżuazyjnych partii) amerykańska kosmiczna „tarcza obronna”. Uchwała powinna wyraźnie artykułować te realne niebezpieczeństwa i organizować nie tylko świat pracy, cały ale naród (np. poprzez referendum) do walki z tymi nie- bezpieczeństwami. W Polsce zagrożone są także podstawy demokracji mieszczańskiej, narastają różne zagrożenia autory- tarne, kt6re wcale nie muszą przybierać jakiegoś nowego zamachu majowego, wojskowego. Odbywają się one za sprawą systematycznego "przykręcania śruby”, ograniczania praw politycznych, socjalnych i kulturalnych ludzi pracy. Rozwierają się nożyce między biedą a bogactwem, jest coraz więcej grup wykluczonych, bezdomnych, dla kt6rych jedyną „szansą” jest lumpenproletaryzacja, kryminalizacja bądź emigracja. Władzę sprawują partie, dla których idolami są bohaterowie silnej polityki.

7

B R Z A S K

nr 02/180

LUTY

2007

Analiza kilkunastu lat transformacji ustrojowej w Polsce wskazuje, że większość robotników, polskiego proletariatu i świata pracy coraz trafniej rozumie istotę obecnej demokracji, niepodległości, wolności i sprawiedliwości. Daje temu wy- raz w kolejnych wyborach do parlamentu, w których frekwencja jest znacznie poniżej 50%, co oznacza, że w procedurach demokratycznych nie jest respektowana podstawowa zasada każdej demokracji, mianowicie, że większość decyduje o spra- wach mniejszości. Ludzie pracy nie idąc do urn wyborczych dają wyraz rezerwie i ostrej krytyce mechanizmów burżuazyj- nej demokracji. Oznacza to, że partie burżuazyjne sprawujące władzę, obojętnie z prawej czy lewej strony parlamentu nie mają obywatelskiego mandatu i w rzeczywistości są one marionetkami głównie obcego kapitału. Sprawą Zjazdu i jego Uchwały powinna być ocena polityczna i działanie, jak dotrzeć do tych zdesperowanych i sfrustrowanych mas proletariac- kich i przekształcić je w rewolucyjną siłę. W naszym kraju ruch robotniczy jest niestety bardzo rozbity a świadomość polskiego proletariatu jest systemowo zafa- łszowana przez „Solidarność”, oportunistów i rewizjonistów, Kościół a także inne ośrodki burżuazyjne. Świadomość ta jest dodatkowo zafałszowana przez masowe i systematyczne” 'pranie mózgów” realizowane przez mass-media, przede wszystkim telewizję, znajdujące się głównie w rękach obcego kapitału. Dodatkowo kapitalizm w Europie doznał wyraźne- go wzmocnienia nie tylko w konsekwencji upadku "realnego socjalizmu" , także w rezultacie postępującej integracji europejskiej. Otwarcie granic ku Unii Europejskiej spowodowało masowy odpływ młodzieży, z reguły dobrze wykształco- nej, która na własną rękę szuka ratunku, podejmując każdą pracę w Anglii, Irlandii czy innych krajach zachodnich. W ten sposób osłabiany jest buntowniczy potencjał w Polsce, ale jednocześnie musi upłynąć wiele czasu, za mim ludzie ci włączeni zostaną do zorganizowanego proletariatu przez miejscowe organizacje zawodowe, komunistyczne itp. W związku z tym KPP powinna dać wyraz trosce o tę nową emigrację, szukać porozumień z innymi partiami komunistycznymi, wzmóc pracę organizacyjną w ośrodkach polskiej emigracji zarobkowej. Trzeba wskazywać na jedność celów krajowego i zagranicznego proletariatu. Słabość i rozbicie polskiego świata pracy jest także konsekwencją odebra- nia mu prawa bycia gospodarzem we własnym kraju. Ludzie pracy pozbawieni zostali własności społecznej, która została sprywatyzowana lub zmarnowana. Wielki majątek narodowy zbudowany wysiłkiem kilku pokoleń polskich robotników i inżynierów dostał się za bezcen w ręce obcych i rodzimych kapitalistów, a Polska stała się nową kolonią amerykańskiego i niemieckiego kapitału, jednocześnie robotnicy utracili w większości swe miejsca pracy i zostali niczym śmieci wyrzuceni na margines społeczny.

W tej sytuacji w Uchwale należałoby przynajmniej wspomnieć, że w okresie PRL lud pracujący był suwerenem, że kształtował porządki w kraju zgodnie z potrzebami i własnymi interesami. Należałoby także wskazać, że imperializmowi nie udało się wszędzie zniszczyć socjalizmu, że istnieją i rozwijaj się, choć w niezwykle trudnych warunkach embarga i międzynarodowej dyskryminacji, państwa socjalistyczne na Kubie, KRLD, Wietnamie, a przede wszystkim w Chińskiej Republice Ludowej. Należałoby z trybuny zjazdowej przekazać pozdrowienia i gratulacje tym bohaterskim partiom. komunistycznym i ludom tych krajów, które nie zdradziły socjalizmu i dumnie dzierżą jego sztandar. Świadczy to, że burżuazja i imperializm nie są wszechpotężne i są szanse nie tylko na obronę ale także na przejście światowego proletariatu do kontrofensywy. W Uchwale należałoby także przesłać pozdrowienia i życzenia zwycięskiej walki rewolucyjnej i antykapitalistycznej dla licznych partii komunistycznych i robotniczych na świecie, a przede wszystkim w Europie, które prowadzą nieustanną walkę o zwycięstwo proletariatu, o obalenie kapitalizmu i wprowadzenie socjalizmu. Nigdy nie złożyły one broni, nie pod- dały się, a niektóre z nich odnotowują ponownie wielkie sukcesy w walce o prawa socjalne i polityczne świata pracy we własnych krajach. Odbudowa rewolucyjnej świadomości polskiego proletariatu musi odbywać się nie na klęczkach, nie za pomocą lamen- tów i błagań, nie wlokąc się w ogonie haseł drobnomieszczańskich, lecz w oparciu o siłę polskiego i międzynarodowego proletariatu. Hasłem przewodnim tej walki powinno być ciągle aktualne wskazanie: Proletariusze wszystkich krajów, łącz- cie się! Burżuazja boi się tylko silnego i dobrze zorganizowanego proletariatu. Dlatego polski proletariat musi odrzucić fa- łszywych przywódców, narzuconych mu przez burżuazję „bohaterów", którzy powiedli go do walki o nieswoje cele kla- sowe. Musi mozolnie odbudowywać klasową tożsamość w oparciu o samoświadomość swych obiektywnych i subiektyw- nych interesów, w oparciu o teorię marksistowsko-leninowską i przy współdziałaniu z proletariatem Europy i całego świata. Takich treści brakuje niestety w Uchwale II Zjazdu KPP i to jest powód do niepokoju o dalszy kierunek rozwoju na- szej Partii.

8

Zbigniew Wiktor Wrocław, 15. II. 2007r.

B R Z A S K

nr 02/180

LUTY

2007

B R Z A S K nr 02/180 LUTY 2007 9

9

B R Z A S K

nr 02/180

LUTY

2007

B R Z A S K nr 02/180 LUTY 2007 10

10

B R Z A S K

nr 02/180

LUTY

2007

B R Z A S K nr 02/180 LUTY 2007 11

11

B R Z A S K

nr 02/180

LUTY

2007

B R Z A S K nr 02/180 LUTY 2007 12

12

B R Z A S K

nr 02/180

LUTY

2007

B R Z A S K nr 02/180 LUTY 2007 Problemy lokalne 13

Problemy lokalne

13

B R Z A S K

nr 02/180

LUTY

2007

Krośnieński lokaj burżuazji

Po raz drugi społeczeństwo poparło w wyborach samorządowych obecnego prezydenta Krosna Piotra Przytockiego. Wygrał on w pierwszej turze wy- borów. Przypomnijmy, jakie to „inwestycje” prze- prowadził obecny prezydent jeszcze w pierwszej kadencji, aby w Krośnie żyło się lepiej i w dostatku.

Pierwszymi "inwestycjami" młodego prezy- denta było postawienie przed swoimi oknami hiper- marketu Lidl, "przyjaznego dla robotników". Wtedy też Lidl przedsięwziął chytrą decyzję. Wytypował

ludzi, którzy mieli później pracować i wysyłał ich na praktyki na kasie. Po skończonym dniu przy-

wieziono ludzi do Lidla i kazano im

rozpakowywać towar. Pracowali do godziny 23, tak,

że cały dzień "byli na nogach". Wiele kasjerek nie

wytrzymało i odeszło.

Następnym "genialnym posunięciem" prezy- denta (Piotra Przytockiego) było wybudowanie Mc $. No przecież musi być, Rzeszów ma, to, dlaczego Krosno ma nie mieć. Smutnym było to, że kilka dni po otwarciu wykryto pałeczki salmonelli. Ale Po- wiatowy Inspektor Sanitarny kontrolujący to ścierwo niczego nie wykrył. Wniosek nasuwa się sam, dla- czego tak się stało.

Kolejną "inwestycją" Krosna miało być wy-

nieodpłatnie

budowanie oczyszczalni ścieków. Wygrała ją firma, która później zbankrutowała, tak, że komornik siadł

na

tym "majątku”. Piotr Przytocki miał swój udział

w

tym, ponieważ to on zatwierdził późniejszego

"bankruta". Najgorszym było to, że Unia Europejska dopłacała część inwestycji a część musiało zain- westować Krosno. Wtedy, gdy "inwestowano" w oczyszczalnię kurs € był niski. Aby nie stracić unij- nych dotacji podatnicy krośnieńscy musieli pokryć różnicę tzn. dopłacić do inwestycji.

Przytocki jakoś się niczym nie przejął i nadal niszczy Krosno. Przykładem może być wy- budowanie za jego kadencji kolejnych hipermarke-

tów jak: Lider Price, Biedronka. Jeżeli chodzi o Biedronkę to sprawa była taka, że przed otwarciem

na polu od bardzo rana czatowała krośnieńska hołota

- niczym za PRL-u. Wejścia pilnowali ochroniarze, aby nie doszło do tratowania się, gdy hołota ruszy po otwarciu hipermarketu. Przytocki przyzwyczaił już społeczeństwo krośnieńskie do odruchów Pawło- wa. Obecnie jest już drugi sklep Biedronka w Krośnie.

Niestety jak dla lokaja burżuazji na razie pewna inwestycja nie doszła do skutku. Chodzi o „urodzeniu” na posiadłości Krośnieńskich Hut Szkła kolejnego dziecka o imieniu Tesco. KHS zostały

wybudowane w 1923 r. Jest to najstarsza huta szkła

w Europie a być może na świecie. Pracowało tam

ponad 800 ludzi. Kompleks hut znajduje w różnych

dzielnicach. Gangsterski plan Przytockiego polegał na przeniesieniu produkcji z KHS I na KHS III i zwolnieniu części ludzi z "jedynki". Reszta prze- niosłaby się na "trójkę" a część ludzi pracowałaby za 3 zł na godzinę w nowym obozie pracy. Ten plan nie powiódł się, ponieważ ludzie wreszcie zrozumieli,

że jeżeli zostanie zlikwidowana huta to stracą pracę.

Dlatego też pierwszy burżuj Krosna jak na razie dał sobie spokój z postawieniem Tesco. Ale Huta i tak zwija żagle i przenosi się na "trójkę". Konserwator

zabytków uważa, że kilka obiektów na terenie daw- nego zakładu nr 1 Krośnieńskich Hut Szkła podlega ochronie konserwatorskiej. Trwają uzgodnienia w tej sprawie. Tesco jest zainteresowane kupnem działki

po zamkniętym zakładzie nr 1 Krośnieńskich Hut Szkła, która znajduje się między ul. Niepodległości i Grodzką. Aby jednak powstał tam sklep wiel- kopowierzchniowy, musi się zmienić przeznaczenia terenu – z przemysłowego na handlowo-usługowy. Procedura ta wymaga zmian w dokumentach zwi- ązanych z planowaniem przestrzennym. Rada Miasta poprzedniej kadencji po wielu dyskusjach dokonała odpowiednich zmian w Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego Miasta. Odpowiednie zmiany muszą zostać do- konane jeszcze w drugim dokumencie - Miejsco- wym Planie Zagospodarowania Przestrzennego. Zgodnie z ustawą o planowaniu przestrzennym do- kument ten musi zostać uzgodniony z wojewódzkim konserwatorem zabytków. Według Antoniego Bosa- ka z krośnieńskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Przemyślu, wpis do rejestru zabytków z 1988 r. obejmuje całą działkę po byłym zakładzie nr 1 KHS, a w sentencji wpisu znaj- dują się dwa obiekty: pałacyk rodziny Kaczkow- skich wzniesiony w 1904 r. (w drugiej połowie XX w. funkcjonował tam Zakładowy Dom Kultury Krośnieńskich Hut Szkła) oraz okoliczny park. Pała- cyk z parkiem znajduje się w prywatnych rękach - nieruchomość kupił od huty prywatny przedsiębior-

ca z Rymanowa. Antoni Bosak twierdzi też, że w do-

datkowej ewidencji rejestru są wpisane jeszcze dwa obiekty: budynek administracji KHS (znajduje się przy wjeździe na teren starej huty) oraz budynek sta-

14

B R Z A S K

nr 02/180

LUTY

2007

rej hali z elementami konstrukcji dachu (pochodzą z lat 30. XX wieku, były z nich zbudowane dachy dawnych hangarów na krośnieńskim lotnisku) i dwoma kominami. Ale to jeszcze nie koniec. Przed- stawiciele Regionalnego Ośrodka Badań i Doku- mentacji Zabytków w Rzeszowie dokonali oględzin obiektu i stwierdzili, że ochronie powinien podlegać dawny staw i drzewa przy pałacu Kaczkowskich. Antoni Bosak proponuje podzielić teren na dwie strefy: konserwatorską i współczesną. - W pierwszej prowadzone byłyby działania zachowawcze. W dru- giej można byłoby realizować nowe inwestycje. Kon- serwator podaje przykłady wykorzystywania obiek- tów zabytkowych do celów komercyjnych: - W Krośnie jest to dawna Lnianka przy ul. Pużaka. W Łodzi w obiektach dawnej Fabryki Poznańskiego powstał obiekt handlowo-usługowy. Takie rozwiąza- nia są zalecane przez konserwatorów - przekonuje.

- Z naszej strony nie ma blokowania inwestycji, musimy wypełniać zadania ustawowe – mówi kon- serwator zabytków. - Zwykle szuka się rozwiązań korzystnych dla stron. To dobre i korzystne rozwi- ązanie dla miasta, kultury i handlowców – dodaje Antoni Bosak. Najprawdopodobniej problem wziął się z nieprecyzyjnego wpisu do rejestru zabytków - obejmuje on całą nieruchomość po zakładzie nr 1 Krośnieńskich Hut Szkła. Według nieoficjalnych in- formacji trwają prace, aby Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego sprecyzowało wpis i ograniczyło go tylko do pałacyku i parku. Obie strony umowy kupna-sprzedaży nieruchomości czekają na rozwiązanie sprawy. Zarówno huta, jak i Tesco podtrzymują swoje plany. Nikt jednak nie wie, kiedy zakończą się wszystkie procedury i ruszy budowa hipermarketu.

Kolejnym przedsięwzięciem jest wybudowa- nie rzeszowskiej filii Centrum Handlowe "Full Mar- ket". Jest to kolejny obóz pracy w Krośnie. Najgor-

List do redakcji

Szczecin 12.12.2006 r.

Jestem członkiem Komunistycznej Partii Polski w Szczeci- nie prawie od jej początków, a poprzednio Związku Komunistów Polskich „Proletariat". Bardzo martwię się tym, że nasza partia nie jest kompletnie widoczna na arenie politycznej naszego kraju i z tego po- wodu nie może propagować swoich szlachetnych idei. Lecz z drugiej strony nie ma się czemu dziwić, gdyż przy tej ilości członków żadna partia nie może sprawnie działać. Jednakże widzę rozwiązanie tej sytuacji w pewien dosyć prosty sposób.

15

szym jest to, że market ma „dach hiszpański” tzn. taki jak hala w Katowicach, w której zdarzył się wy- padek. Został on budowany po tragedii w Katowi- cach, czyli nie wyciągnięto z tej tragedii żadnych wniosków.

Najbezczelniejszym posunięciem marionetki burżuazji jest powolny upadek krośnieńskiego szpi- tala. Wybudowany jeszcze w okresie PRL-u Woje- wódzki Szpital Specjalistyczny w Krośnie nie tak dawno święcił swoje wspaniałe chwile (8 miejsce chirurgii w Polsce). Więc trzeba było go zgnoić, ponieważ był za dobry - przynosił zyski. Jak? W prosty sposób. Były prezes porobił spółki matki i

prał w nich brudne pieniądze. A dług szpitala wynosi ok. 40 milionów zł. Nie ściągną go od byłego

prezesa ponieważ ten załatwił sobie

Pomimo zgody na zmniejszenie płacy przez pielęgniarki i zawieszeniu ustawy 203 dług nie spada a kolejne zmiany na stołku prezesa nic nie dają. Więc wasal burżuazji poszedł dalej i zgodził się na wydzierżawienie dla szwedzkiej firmy me- dycznej sztucznej nerki i dializ. "Inwestycja" ta po- legałaby na wybudowaniu obok szpitala budynku gdzie pracowałaby sztuczna nerka. Szpital krośnieński tak na prawdę straciłby kontrolę nad dializami. I w tym przypadku nie obeszło się bez protestów. Protestowali krośnieńscy ludzie w spra- wie tej decyzji. Ale nic z tego. Fatalnej decyzji dla szpitala nie da się już cofnąć. W głosowaniu był remis (głosowała rada szpitala - 6 osób). Ostatnie słowo w przypadku nie rozstrzygnięcia należy za- wsze do prezydenta.

Teraz prawicowe gówno może być z siebie dumne, jakie inwestycje poczyniono za jego kaden- cji. Tak, twoje miejsce jest na śmietniku historii lo- kaju burżuazji!!!!

Łukasz Lorens

żółte papiery.

Pierwszy krokiem powinno być powołanie okręgowych instancji w każdym z województw. W większości woje- wództw już istnieją, ale powinno się zlikwidować te białe plamy, które jeszcze są. Istniejące instancje okręgowe powinny zająć się powoła- niem kół w każdym ze-swoich powiatów. Te koła nie muszą być duże, wystarczy aby liczba ich członków wyniosła minimum potrzebne do ich założenia. Następnie powołane koła w każdym z powiatów powinny zejść do swoich gmin i tam także powołać koła. Jeżeli gminy miałyby możliwości w powołaniu kół w podległych sobie miejscowościach, wtedy byłoby to wprost idealnie. Stosując prostą arytmetykę mogę dowieść, że nasza partia mogłaby posiadać minimum 6000 członków, gdyby w każdej gminie miała po 3 ludzi. Gmin w Polsce jest

B R Z A S K

nr 02/180

LUTY

2007

ponad 2000. Trzech ludzi w każdej gminie to ponad 6000

członków. Gra naprawdę warta świeczki. Partia o takiej li- czebności już zyskałaby spore znaczenie w polityce. Drugim pozytywnym efektem tego działania byłoby roz- propagowania idei Komunistycznej Partii Polski wśród szerokiej rzeszy społe-

czeństwa, gdyż moglibyśmy dotrzeć z nimi do gmin,

nawet do najmniejszych miejscowości. Nie sama liczba członków ma znaczenie. Potrzebni są też sympatycy, których nie zdobędzie się, znajdując się w za- mkniętym gronie. Dlatego rozwinięcie struktur w podany powyżej sposób przysporzy nam także sympatyków.

A wtedy będzie można już pomyśleć o startowaniu w wy-

borach parlamentarnych i samorządowych z własnej listy i

wypłynięcie na szerokie wody polityki naszego kraju. I wtedy będzie dopiero możliwość wcielania idei naszej par-

tii w życie.

Janusz Cichy

a

wcielania idei naszej par- tii w życie. Janusz Cichy a 16 W dniu 21 stycznia 2007

16

W dniu 21 stycznia 2007

W wieku 74 lat

Zmarła Towarzyszka

TERESA

KOWALCZYK

Zasłużona działaczka ruchu

komunistycznego

i robotniczego

Cześć Jej Pamięci !

OKW KPP WARSZAWA

Teksty publikowane wyrażają opinie autorów i nie za- wsze są zgodne z poglądami redakcji. Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych, zastrzega sobie prawo do redagowania nadesłanych tekstów i nadawania im tytułów.

Artykuły i inne materiały w formie elektronicznej można przesyłać poprzez e-mail na adres:

brzask@o2.pl

Redaguje kolegium:

Beata Karoń, Krzysztof Szwej – redaktor naczelny, Marian Indelak Korespondencję prosimy przesyłać tylko na adres:

Komunistyczna Partia Polski Skr. Poczt. 154 41-300 Dąbrowa Górnicza Adres redakcji: ul. Łączna 30

41.303 Dąbrowa Górnicza

Opłatę za „Brzask” należy wpłacać poprzez konto ban- kowe partii z dopiskiem „Za Brzask”

NUMER KONTA KPP PKO BP S.A. Oddz. I Dąbrowa Górnicza 28 1020 2498 0000 8202 0183 3995