Vous êtes sur la page 1sur 38

1.

1
Wydawnictwo Grecja w Ogniu
Sierpie 2014
www.grecjawogniu.info

1. 2
Przedmowa

Moja dusza jest bluniercz wityni


w ktrej dzwony grzechu i zbrodni,
lubiene i przewrotne,
dononie rozbrzmiewaj buntem i rozpacz.

Sowa te napisane w roku 1920, daj nam zarys prometeuszowej osobowoci Renzo Novatore.

Novatore by poet niezalenego ycia. Uprzedzony wobec wszelkich wizw czy ogranicze,
pragn poda za kadym impulsem, ktry wraz z nim wzrasta. Chcia zrozumie wszystko i
dowiadczy wszystkiego - tego, co prowadzio w przepa jak i tego co wiodo do gwiazd. Aby
nastpnie w godzinie mierci roztopi si w nicoci, yjc intensywnie i heroicznie, tak by osign
penie swej mocy jako czowiek kompletny.

Syn biednego rolnika z Arcoli we Woszech, Abile Riziero Ferrari (Reno Novatore) prdko
da zna o swojej wielkiej wraliwoci i buntowniczoci. Kiedy jego ojciec nakaza mu ora pole,
uciek, kradnc owoce i kury, by nastpnie sprzedajc je, mg kupi ksiki, ktre czyta pod jed-
nym z drzew pobliskiego lasu. W ten sposb wyksztaci si i szybko rozwin swj smak dla non-
konformistycznych pisarzy. W nich znalaz powody dla swojej instynktownej niechci dla ucisku i
ogranicze, zasad i instytucji, ktre redukuj czowieka do form posuszestwa i wyrzeczenia.

Jako mody czowiek wstpi do anarcho-komunistycznej grupy Arcola, ale nie by zadowolony
z harmonii i limitw wolnoci na jak czekali z niecierpliwoci piewcy nowego spoeczestwa.
Jestem z wami w niszczeniu tyranii istniejcego spoeczestwa, powiedzia, ale kiedy dokona-
cie tego i zaczniecie budowa nowe, wtedy przeciwstawi si wam i wykrocz poza was

Do czasu pitnastych urodzin, Renzo w swojej poezji liczy si z opini kocioa. By nastpnie,
uwolniony i bez uprzedze, nigdy na duej nie zagrza ju miejsca w stadnym istnieniu jego wsi,
natomiast nader czsto odnajdywa si w konflikcie z obojgiem, czowiekiem i prawem. Zgorszy
swoj szacown rodzin, ktra zastanawiaa si czym zasuya sobie na takiego diaba...

...Novatore, ktry pod wpywem Baudelairea i Nietzschego, utwierdzony, e mamy potrzeby


i aspiracje, ktre nie mog by zrealizowane bez szkody dla potrzeb i aspiracji innych. W zwiz-
ku z tym musimy albo, wyrzec si ich i sta si niewolnikami, lub speni je i wej w konflikt ze
spoeczestwem, niezalenie jakiego rodzaju by ono byo, nawet jeli okrela si anarchistycznym.
Novatore :

Anarchia nie jest spoeczn form, lecz projektem indywidualizacji. adne spoe-
czestwo nie przyzna mi wicej ni ograniczon wolno i dobrobyt, ktry, przy-
znawany jest kademu z jej czonkw. Ale ja nie jestem bynajmniej z tego zado-
wolony i chc wicej. Chc wszystkiego tego, na co pozwala mi moja sia. Kade
spoeczestwo stara si ograniczy mnie do ogem respektowanych limitw, tego
co dozwolone i zabronione. Ale ja nie mog mie uznania dla tych limitw, bo nic
nie jest zakazane, a wszystko jest dozwolone, dla tych, ktrzy maj si i mstwo.

1. 3
Ze wzgldu na to, anarchia, ktra jest naturaln wolnoci jednostki zwolnionej z
ohydnego jarzma duchowych i materialnych wadcw, nie jest konstrukcj nowego
i stchego spoeczestwa. To rozstrzygajca walka przeciw kademu spoecze-
stwu- chrzecijaskiemu, demokratycznemu, socjalistycznemu, komunistycznemu,
itd., itp. Anarchizm jest odwiecznym konfliktem, niewielkiej mniejszoci arysto-
kratycznych outsiderw, przeciwko wszystkim spoeczestwom, ktre nastepuj po
sobie na scenie historii.

Byy to myli zawarte przez Novatore w Ill Libertario La Spezia, Liconoclasta Pistoia, oraz in-
nych czasopismach anarchistycznych. Idee te, miay na mnie znaczcy wpyw w czasie w ktrym
byem najlepiej przygotowany na ich przyswojenie.

Podczas I Wojny wiatowej Novatore odmwi walki za spraw, ktra nie bya jego wasn
i wyruszy w gry. Bystry, odwany, czujny, z pistoletem w pogotowiu, niweczy kad prb
pojmania go. Pod koniec wojny dezerterom udzielono amnestii, to te mg on powrci do swojej
wioski gdzie oczekiwali go jego syn i ona.

Miaem szesnacie lat i podjem si ucieczki z domu i porzuceniu studiw, uwalniajc si tym
samym od mojej mieszczaskiej rodziny, ktra czynia wszystko co byo w jej mocy by odwie
mnie od anarchistycznej dziaalnoci. Przejedzajc przez Saranze w drodze do Mediolanu, zatrzy-
maem si, aby pozna Novatore, majc w pamici jego artyku Mj bezbony indywidualizm.
Renzo przyby od razu na spotkanie razem z innym anarchist Lucherinim.

Spdzilimy razem niezapomniane godziny. Dugo dyskutowalimy, co pomogo rozjani


nieco moje dociekania i sytuowao mnie na najlepszej drodze w rozwizaniu wielu zasadniczych
problemw, ktre w tym czasie zaprztay moj gow. Powali mnie jego entuzjazm.

Jego prezencja bya imponujca. By redniego wzrostu o sportowej sylwetce i mia wysokie
czoo. Oczy byy pene energii i wyraay wraliwo, inteligencje i si. Mia ironiczny umiech,
ktry zdradza pogard jak darzy ludzi i wiat z wyyn swego ducha. Mia trzydzieci jeden lat,
ale ju otaczaa go aura geniuszu.

Po dwch miesicach tuaczki po Woszech z policj depczc mi po pitach, powrciem do


Arcoli by znw zobaczy Renzo. Ale Emma, jego ona, powiedziaa mi, e on rwnie by cigany
i e mog go zobaczy jedynie tej nocy w lesie.

Po raz kolejny ucilimy sobie dug dyskusj, podczas ktrej mogem uzna donioso jego
cech, jako poety, filozofa i jeszcze bardziej ni kiedykolwiek czowieka czynu. Ceniem si jego
intelektu i subteln wraliwo, jak u jakiego greckiego boga lub boskiej bestii. Rozstalimy si
definitywnie o wicie.

Oboje wiedlimy straszliwy ywot . Toczylimy otwart walk przeciw spoeczestwu, ktre
z przyjemnoci wtrcioby nas do wizienia. Renzo zosta zaatakowany w swoim mieszkaniu w
Fresonaro przez band uzbrojonych faszystw, ktrzy prbowali go zabi, na szczcie zdoa ode-
prze ich atak przy pomocy domowych granatw. Po tym zdarzeniu musia zachowa bezpieczn
odlego w stosunku do wsi.

Pomijajc fakt, e by banit, kamstwa na temat jego anarcho-indywidalistycznej idei, nieprze-


rwanie ukazyway si w wolnociowej prasie. Idc t sam drog co Renzo, wzbudzilimy gniew
teoretykw anarcho-komunizmu. Jeden z nich, profesor Camillo Berneri, opisa nas w padzier-
nikowym wydaniu Liconoclasty, w 1920 roku, jako Paranoicznych megalomanw, fascynatw
szalonej filozofii i dekadenckiej literatury, kiepskich naladowcw artystw spod znaku opium i
haszyszu

1. 4
Nie mogem odpowiedzie, poniewa w midzyczasie zostaem aresztowany i zamknity w
domu poprawczym. Niemniej jednak odpowiedzia Renzo, za nas obu i wzi tego mola ksiko-
wego, w ktrym trudno byo znale ducha i zapa prawdziwego anarchisty w obroty.

Ponad rok pniej zostaem tymczasowo zwolniony z wizienia, ale nie mogem zasign ad-
nej informacji co do pobytu Renzo. W kocu otrzymaem t straszn nowin, e zosta zabity.

Znajdowa si wtenczas w karczmie w Bolzenato, w pobliu Genui, wraz z nieustraszonym


illegalist S.P., kiedy grupa karabinierw przybya w przebraniu myliwych. Novatore and S.P.
natychmiast otworzyli ogie, a policja odpowiedziaa. Tragicznym pokosiem strzelaniny byo
dwch zabitych, Renzo i Maraciallo Lempano z karabinierw oraz jeden ranny policjant. Byo to w
1922 roku: dwa miesice przed faszystowskim marszem na Rzym.

Tak wic ten wielki i oryginalny poeta, ktry, wprawia swoje myli i uczucia w czyn, atakowa
parszywe stada owiec i ich pasterzy, zmar w wieku lat trzydziesty trzech. Pokaza, e ycie moe
by dowiadczane w intensywnoci, a nie w cigym oczekiwaniu, tak jak tego chc tchrzliwe
masy i rutyna.

Po jego mierci okazao si, e wraz z kilkoma innymi rzeczami, kamstwo szykowao ostatecz-
ne uderzenie w spoeczestwo i miao mu wydrze to co samo starao si negowa w jednostce. W
sdzie, gdzie byli sdzeni jego wsplnicy, rada prokuratorska uznaa jego odwage i nazwaa go
zagadkowym poczeniem wiata i mroku, mioci i anarchii, majestatycznym i zbrodniczym

Kilkoro przyjaci zebrao niektre z jego pism i pomiertnie opublikowali je w dwch tomach:
Above Authority (Al Disopra dellArco) and Toward the Creative Nothing (Verso il Nulla Creato-
re). Pozostae pisma zostay w rodzinie lub zaginy.

Tak wyjtkowy czowiek y i zmar - czowiek, ktry w moim poczuciu by mi najbliszy


w swoich ideach i aspiracjach. Sam siebie opisywa jako ateiste samotnoci. Chcia ujarzmi
niemoliwe i posi ycie niczym gorliwy kochanek. By dumnym zdobywc niemiertelnoci i
mocy, ktry chcia sprowadzi wszystko do maksymalnego blasku jego pikna.

Enzo Martucci

Nasza epoka jest epok dekadencji. Buruazyjno-chrzecijasko-plebejska cywilizacja dobia do


lepej uliczki swojej ewolucji ju dawno temu.

Nastaa demokracja !

Lecz pod tym faszywym blaskiem demokratycznej cywilizacji, wysze wartoci duchowe upa-
dy, zostay strzaskane.

Nieokieznan si, barbarzysk indywidualno, woln sztuk, geniusz i poezj, zlekcewao-


no, wymiano, oczerniono.

I nie w imi Ja, lecz zbiorowoci. Nie w imi tego wyjtkowego, lecz wanie spoecze-
stwa.

1. 5
W taki oto sposb chrzecijastwo - potpiajc pierwotn i dzik si dziewiczych instynktw -
zniszczyo ywotny, pogaski projekt radoci na ziemi. Demokracja - jego potomstwo - wielbiona
sama przez si, daa uzasadnienie tym zbrodniom, rozkoszujc si w ogromie ich wulgarnoci i
grozy.

Ju dawno bylimy tego wiadom !

Zdrowe i drce ciao ludzkoci chrzecijastwo bestialsko ugodzio zatrutym ostrzem; z mi-
stycznie brutaln pasj rozptao lodowat nawanice mroku, by przymi pogodny i uroczysty
triumf dionizyjskiego ducha naszych pogaskich przodkw.

W jeden chodny wieczr, zima nieodwracalnie opada na ciepe poudnie lata. To nie co in-
nego jak chrzecijastwo, ktre zastpio ttnic yciem, rzeczywisto Ja , t chimer boga,
mszczc si podstpnie na ziemskiej egzystencji i obwieszczajc samo siebie, nieprzejednanym
wrogiem radoci z ycia.

Wraz z chrzecijastwem ycie zostao strcone w aobie do straszliwych otchani, najbardziej


gorzkich wyrzecze; zostao zepchnite na zbocza lodowca rezygnacji i unicestwienia. Z tego
lodowca rezygnacji i unicestwienia zrodzia si demokracja. Zatem demokracja - matka socjalizmu
- jest cr chrzecijastwa.

II

Wraz ze zwycistwem demokratycznej cywilizacji, na piedesta zosta wyniesiony duchowy


motoch. Z jego zacitym anty-indywidualistycznymo-demokratycznym bytem, niezdolnym do
zrozumienia spowodowanej przez niego dewastacji wobec heroicznego pikna anty-kolektywi-
stycznego i twrczego Ja.

Buruazyjne ropuchy i proletariackie aby przyklaskujc sobie we wsplnej duchowej podoci,


pobonie przyjy komunie z kielicha dominacji, zawierajcego olizgy trunek tak wielu spoecz-
nych kamstw wrczonych kademu z nich przez demokracje.

Pie, ktr buruje i proletariat wznis na duchowej komunii, bya wsplnym i haaliwym
Hurra! triumfujcych i zwyciskich gsi.

I cho ich Hurra! buchno w dal wysoko i szalenie, ona - demokracja -wcisna plebejsk
czapk na ich czoa, ogaszajc - ponura i dzika ironio - rwne prawa... czowieka !

Wtedy te, orze, w swojej rozwanej wiadomoci, rozkadajc kolosalne skrzyda precyzyjniej
ni kiedykolwiek, wznis si - zniesmaczony t trywialn szopk - ku szczytom medytacji.

W ten oto sposb, demokratyczna g pozostaa krlow wiata, gospodyni wszechrzeczy,


imperialn kochank i suwerenem.

Lecz w midzyczasie co rozemianego zawiso nad ni - majc na myli socjalizm , jej jedyne-
go prawowitego syna - przesza tedy do ciskania kamieni i sw, w niskie, bagniste krainy, gdzie
rechotay ropuchy i aby, po to by wznieci materialistyczn burd, zdoln poprzez tytaniczn
wojn utorowa drog wspaniaym ideaom i duchowoci. Skutkiem tego w bagnach doszo w

1. 6
kocu do bijatyki. Stao si to w tak plebejskiej manierze i boto wzbio si na tak wysoko, e
obryzgao same gwiazdy.

W ten oto sposb, wszystko zostao skaone demokracj.

Wszystko!

Nawet to, co byo tu najlepsze.

Nawet to, co byo tu najgorsze.

Za rzdw demokracji, starcia, ktre rozgorzay pomidzy kapitaem, a prac, byy karowaty-
mi starciami, bezsilnymi duchami wojny , pozbawionymi wszelkiej treci, wyszej duchowoci i
odwanej rewolucyjnej wielkoci, zupenie niezdolne, by stworzy now koncepcj ycia, silniejsz
i pikniejsz.

Buruje i proletariat, cho cierali si w zagadnieniu klasy, wadzy i odka, cigle pozostawali
zjednoczeni we wsplnej nienawici wobec wszystkich wspaniaych duchowych wczgw, prze-
ciwko niezawisoci idei. Przeciwko wszystkim tym poraonym przez myl, wobec tych wszyst-
kich przeobraonych wyszym piknem.

Wraz z demokratyczn cywilizacj, zatriumfowa sam Chrystus.

Jako dodatek do raju w niebie, ubodzy na duchu otrzymali demokracj na ziemi.

Jeli zwycistwo bdzie niekompletne, socjalizm doprowadzi je do koca. W jego teoretycznej


koncepcji, zostao ono obwieszczone ju na dugo przed. A celem jego jest zrwnanie wszystkich
ludzkich wartoci.
Suchajcie, o modziecze duchy!

Wojna przeciw ludzkiej indywidualnoci , zrodzia si wraz z Chrystusem w imi boga, w imi
spoeczestwa i pod jego grob zostaa rozwinita, by doprowadzi j do koca pod sztandarem
socjalizmu, a w imieniu ludzkoci.

Jeli nie odkryjemy w midzyczasie, jak zniszczy te trzy absurdy, znane nam pod postaciami
niebezpiecznych widm, jednostka bdzie nieubaganie stracona.

Koniecznym jest, aby bunt Ja rozwin si, zwielokrotni, dopeni!

My - zwiastuny czasu - rozwietlilimy wprzdy latarni.

Rozpalilimy pochodnie myli.

Rozkoysalimy topr czynu.

I zostalimy zmiadeni.

Wytrceni z rwnowagi.

Wbrew temu nasze indywidualne zbrodnie musz sta si tragicznym obwieszczeniem, wiel-
kiej spoecznej nawanicy.

Wspaniaego i niemiosiernego orkanu, ktry roztrzaska wszystkie gmachy konwencjonalnych


kamstw, ktry wyrwie z zawiasami bramy hipokryzji, ktry zredukuje stary wiat do stosu gru-
zw i spopielonego rumowiska!

1. 7
Poniewa na owych ruinach boga, spoeczestwa, rodziny i ludzkoci , moe zosta poczta
cakiem nowa ludzka myl, kwitnca i uroczysta, ta nowa ludzka myl, ktra - na gruzach caej
przeszoci - wypiewa narodziny wyzwolonego czowieka: wolnego i wspaniaego Ja.

III

Chrystus by paradoksalnym nieporozumieniem Ewangelii. By on smutnym i pospnym zja-


wiskiem dekadencji, zrodzonym z pogaskiego znuenia.

Antychryst jest zdrowym synem wszystkich tych nienawistnych miakw, ktrych ycie w
skrytoci karmio podn piersi, przez okres dwudziestu i wicej wiekw chrzecijaskiego po-
rzdku.

Poniewa historia zatacza koo.

Poniewa wieczny powrt jest prawem, ktre rzdzi wszechwiatem.

To przeznaczenie wiata!

To o, wok ktrej ycie na powrt si staje.

Aby si utrwali.

Aby pieszy nazad.

Aby samo sobie przeczy.

Aby samo si realizowa.

Aby goni samo siebie.

By nie zgin.

Poniewa ycie to ruch, dziaanie.

Ktre ciga myl.

Ktre poda mylenia.

Ktre kocha myl.

To spacer, bieg, gonitwa.

ycie pragnie miesza w krlestwie idei.

Ale gdy kierunek jest niepraktyczny, wtedy, myl szlocha. Szlocha i rozpacza...

Wtedy znuenie czyni je sabym, staje si chrzecijaskie.

1. 8
Nastpnie bierze w rce ycie swojej siostry i stara si je wtoczy w dziedzin mierci.

Lecz Antychryst - duch najbardziej tajemnych i gbokich instynktw - przyzywa ycie z po-
wrotem do siebie, wykrzykujc jej bezlitonie: Zacznijmy raz jeszcze!

I ycie zaczyna si od nowa!

Poniewa nie chce umiera.

I jeli Chrystus symbolizuje zmczenie yciem, zmierzch myli: mier idei!

To Antychryst symbolizuje instynkt ycia.

Symbolizuje zmartwychwstanie myli.

Antychryst jest symbolem przyszej jutrzenki.

IV
Jeli dogorywajca, demokratyczna (buruazyjno-chrzecijasko-plebejska) cywilizacja dopnie
swego w zrwnywaniu ludzkich umysw, zaprzeczajc wszelkim wyszym duchowo warto-
ciom, ktre stoj ponad ni, to - na szczcie - nie uda si jej wyrwna rnic klasowych oraz
rnic uprzywilejowania i kasty, ktre- o czym ju nadmienilimy- pozostaj zwanione wycznie
w kwestiach odka.

Odkd- tak dla jednej jak i dla drugiej klasy- odek pozosta kluczow kwesti- odtd ko-
niecznym stao si ujawni to, wicej, koniecznym byo nada mu znamiona najwyszego ideau. I
socjalizm wszystko to zrozumia.

Poj to wszystko, a poniewa by sprawnym- i w kocu, moe, praktycznie uytecznym-


hochsztaplerem, rozpyli trucizn swojej grubiaskiej doktryny rwnoci ( rwnoci wszy przed
witym majestatem suwerennego pastwa) do studzienek niewolnictwa, gdzie niewinno bogo
gasia swe pragnienie.
Ale owa trucizna, ktr socjalizm rozpyli, nie bya na tyle mocna by ktokolwiek, kto j skoszto-
wa, obdarzony zostaby heroicznymi cnotami.

Nie: nie bya to ekstremalna trucizna zdolna do dokonania cudu, ktry wywyszyby ludzki
umys - ktry by go przeobrazi i uwolni. Bya to raczej hybryda, rozrzedzona mikstura tak i
nie. Wcieka mieszanka autorytetu i wiary, pastwa i przyszoci

Tak wic, poprzez socjalizm, proletariacki motoch raz jeszcze zbliy si do buruazyjnej hoo-
ty, aeby razem zwrci si w stron horyzontu, z szacunkiem wyczekujc brzasku przyszoci!

A to dlatego, e socjalizm nie tylko nie by w stanie przeksztaci drcych rk niewolnikw w


obrazoburcze, bezlitosne i drapiene szpony, ale i przeistoczy podej chciwoci tyranw w gb-
sz i wysz cnot hojnoci.

Z socjalizmem, skorumpowany i lepki krg ulepiony na mocy chrzecijastwa i rozbudowany


przez demokracje nie zosta przerwany. Zamiast tego tym mocniej si zespoli.

1. 9
Socjalizm pozosta niebezpiecznym i niepraktycznym mostem pomidzy tyranem, a niewolni-
kiem; jako faszywe ogniwo zalenoci; jako dwuznaczno tak i nie z ktrych to utkana jest
jego absurdalna zasadnicza regua.

I raz jeszcze jestemy wiadkami miertelnego i obscenicznego artu, ktry nas tak oburza.
Widzielimy socjalizm, proletariat i buruazje, wsplnie, po raz wtry wstpujcych na orbity
najniszego duchowego ubstwa ku czci demokracji. Ale droga demokracjo- bdca wadz ludzi,
ktrzy rzdz przy pomocy paek- z mioci do ludzi zrodzona jak raz kiedy zaartowa Oscar
Wilde- to logiczne, e prawdziwie wolne duchy, wspaniali wczdzy idei, o wiele mocniej od-
czuj zdecydowan potrzeb posunicia si dalej, w skrajne rejony granic swego osamotnionego
ikonoklazmu, by wrd milczcej pustyni, przygotowa przeszkolone falangi ludzkich orw,
tych, ktrzy z furi wcz si do tragicznych obchodw spoecznego zmierzchu z zamiarami oba-
lenia demokratycznej cywilizacji, przy akompaniamencie swych stalowych szponw i zanurz je
w kocu w otchaniach zamierzchych czasw.

Kiedy w nabonych wityniach demokracji, buruazja uklka po prawicy socjalizmu, ta spo-


kojnie wycigna si na ou przewiadczenia, by ni swj absurdalny sen o pokoju. Ale proleta-
riusze, ktrzy utracili sw szczliw niewinno raczc si socjalistyczn trucizn, pokrzykiwali z
lewej strony, zakcajc niezmcony dotd sen idiotycznej i przestpczej buruazji.

Tymczasem, na wyej lecych wzniesieniach myli, wczdzy idei zwalczyli mdoci, oga-
szajc za to, co na podobiestwo grzmicego miechu Zaratustry odbio si zowrogim echem.

Aby wszelkie stare wartoci z mrokw czasu zostay pogrzebane, ludzk myl musiaby spe-
netrowa duchowy wiatr na wzr huraganu, zdolny wywindowa ywotno uszlachetnionych
instynktw ponownie w pene soce wieej myli.

Ale, oto nadesza pobudka, buruazyjne ropuchy zrozumiay, e jakie niepojte stworzenie,
nawouje z wysokoci, zagraajc ich pierwotnemu istnieniu. Tak: zrozumieli, e owa istota nad-
cigna z wyyn niczym gaz, ryk, groba.

Odgadli, e ten satanistyczny skowyt optaczych zwiastunw czasu, by zapowiedzi wcie-


kej nawanicy, rozptanej na skutek odnowionej woli kilku samotnikw, ktra eksploduj w
wntrznociach spoeczestwa by zrwna je z ziemi.

Nie zrozumieli jednak, (i nie zrozumiej tego nigdy, pty nie zostan zmiadeni) e to co
obeszo wiat byo potnym skrzydem wolnego ycia, w ktrego biciu rozbrzmiewaa mier
czowieka buruazji i czowieka proletariatu, poniewa wszyscy oni mogli by wyjtkowi i
powszechni rwnoczenie.
I to by powd, dla ktrego buruazja caego wiata zabia w swoje dzwony, wykonane z meta-
lu ukutego w faszywym idealizmie, wzywajc do masowej mobilizacji.

Zgromadzenie byo oglne...

Zebraa si caa buruazja.

Zgromadzili si wrd olizgego sitowia rosncego na trzsawisku wsplnych kamstw. Tam


wanie, w botnistej ciszy, postanowili wytpi proletariackie aby, swoich sugw i przyjaci.

1. 10
W tej okrutnej intrydze, wszystkie strony byy uwielbione w Chrystusie i demokracji.

Wszyscy byli apostoowie ab take opowiadali si za uczestnictwem. Wojna zostaa przes-


dzona i ksi czarnych mij pobogosawi bratobjcze armie w imi Boga, ktry rzek by Nie
zabijaj, w czasie gdy symboliczny wikariusz mierci poprosi sw boginie do taca na ziemi.

Wtedy to socjalizm- jako umiejtny akrobata i praktyczny ongler- uczyni krok naprzd. Sko-
czy na napity drut sentymentalnej spekulacji politycznej z czoem okalanym czerni, a ubolewa-
jc i lamentujc rzek w ten mniej wicej sposb: Jestem najzagorzalszym wrogiem przemocy.
Jestem wrogiem wojny, a take wrogiem rewolucji. Jestem wrogiem krwi.

A kiedy po kolejnych wypowiedzianych sowach o pokoju i rwnoci, o wierze i m-


czestwie, o ludzkoci i przyszoci, zaintonowa pie na motywach tak i nie, pochyli
sw gow i zaka.

Zaka Judaszowymi zami, ktre nie przypominay nawet umywania rk Piata.

I aby odeszy ...

Odeszy ku sferom ostatecznej ludzkiej podoci. Odeszy w stron bota okopw.

Odeszy...

A wtedy nadesza mier!

Pijana od krwi, odprawiaa na ziemi dziki taniec.

Przez pi dugich lat...

Dziao si to podwczas, kiedy wspaniali wczdzy ducha, zdjci zupenie nowym obrzydze-
niem, ponownie skierowali swe wolne ory na zawrotne wzniesienia w samotno ich odlegych
lodowcw, by tam mia si i ciska przeklestwa.

Nawet duch Zaratustry najautentyczniejszy kochanek wojny oraz najszczerszy przyjaciel


wojownikw- musia pozosta dostatecznie zdegustowany i pogardliwy, gdy kto posysza jego
woanie: Winilicie mi by z tych, ktrych oko ustawicznie wroga wypatruje - swego wroga. A w
niejednym z was rodzi si nienawi z pierwszego wejrzenia. Swego wroga szuka powinnicie,
swoj wie wojn o swoje myli! A gdy myl wasza polegnie, winna wasza rzetelno jeszcze
tryumf tego wici!

Ale niestety, heroiczne kazanie wyzwalajcego barbarzycy spezo na niczym.

Ludzkie aby nie wiedziay, ani jak odrni wasnego wroga, ani jak walczy za wasne ide-
e(aby nie posiadaj idei!)

Co wicej, nie rozpoznajc wasnych wrogw, ni swoich idei, walczyli w subie odkw
swych braci w Chrystusie, gwoli rwnym im w demokracji.

Walczyli midzy sob, ku uciesze swego wroga.

Abel, wskrzeszony, umar dla Kaina raz drugi.


Acz tym razem, z wasnej rki.

Dobrowolnie...

1. 11
Dobrowolnie, gdy mg si zbuntowa, lecz uleg i nie podoa...

Poniewa mg powiedzie: nie!

Bd tak!

Poniewa mwic: nie zyskaby si!

Poniewa mwic: tak, kamstwo mogoby sprawi, e uwierzyby w spraw o ktr wal-
czy.

Ale on nie by w mocy rzec tak lub nie.

On da za wygran!

Z tchrzostwa!

Jak zwykle!

Da za wygran...

Chyli si ku mierci!...

Nie majc pojcia czemu.

Jak zwykle.

I mier nadesza...

By odprawia na ziemi swj taniec przez pi dugich lat!

Balowaa na ten swj paskudny sposb w botnistych okopach kadego zaktku wiata.

Tacowaa obuta w pioruny...

To tacowaa, to si miaa...

To si miaa, to znw tacowaa...

Przez pi dugich lat!

Och! Jak trywialna jest mier, ktra taczy nie uskrzydlona ide.

Co za idiotyczna rzecz umiera, nie wiedzc dlaczego...

Widzielimy j kiedy taczya- t mier. A bya to czarna mier, pozbawiona przejrzystoci


wiata.

Bya to mier bez skrzyde!

Jake brzydk i wulgarn bya...

Jak niezgrabny by jej taniec...

1. 12
Ale pomimo tego taczya dalej!

A jak ich kosia -w tacu- wszystkich zbdnych i ca t wikszo. Wszystkich tych- prawi
wielki wyzwoliciel- dla ktrych pastwo zostao wymylone.

Ale na nieszczcie! Nie skosia wycznie ich...

mier- w celu pomszczenia pastwa- skosia take tych, ktrzy nie byli bezwartociowi, take
tych, ktrzy byli niezbdni!...

Ale ci ktrzy nie byli bezwartociowi, ci nie wywodzcy si z wikszoci, ci ktrzy polegli wy-
mawiajc nie! Ci bd pomszczeni.

Pomcimy ich.

Pomcimy ich poniewa s naszymi brami!

Pomcimy ich poniewa polegli z gwiazdami w oczach.

Poniewa umierajc, zaczerpnli yk soca.

Soca ycia, soca walki, soca idei.

VI
Co zmienia wojna?

Gdzie podziao si to heroiczne przeobraenie ducha?

Gdzie zawisy fosforyzujce tablice nowych ludzkich wartoci?

W ktrych to wityniach zoone zostay wite amfory o zotych pokrywach, te wietliste,


pomienne serca najwyszych i twrczych bohaterw?

Gdzie jest ta wietno wspaniaego i nowego poudnia?

Potworna rzeka krwi obmya wszelk przestrze i wyobia swym nurtem wszystkie drogi
wiata.

Przeraajce potoki ez odbiy si bolesnym echem w odmtach ziemi: gry koci i ludzkiego
trucha, wszdzie spalone, wszdzie przegnie od soca.

Mimo tego nic nie zostao przeksztacone, nic nie ewoluowao.

Buruazyjny odek jedynie czkn z sytoci, podczas gdy ten nalecy do proletariuszy zaka
od nadmiernego godu.

I tyle!

Z Karolem Marksem umys ludzki zstpi w jelita. Ryk, ktry daje si dzi posysze jest rykiem
odka. Nasza wola natomiast moe przeksztaci go w okrzyk umysu.

1. 13
W duchow nawanice.

W zawoanie wolnego ycia.


W burze z piorunami.

Nasz piorun zdolny jest zachwia posadami rzeczywistoci, wyway drzwi do nieznanej tajem-
nicy naszych pragnie naszych marze i da wiadectwo najwyszemu piknu wyzwolonego
czowieka. Albowiem jestemy szalonymi zwiastunami czasw.

Stosami.

Sygnalizatorami.

Znakami.

Pierwszym obwieszczeniem.

VII

Wojna!

Pamitasz j?

Co stworzya ta wojna?

Oto co stworzya:

Kobieta sprzedaa swe ciao i nadaa prostytucji miano wolnej mioci.

Czowiek, ktry lawirowa midzy fabrycznymi pociskami i gosi wzniose pikno wojny,
swoje tchrzostwo okrasza mianem:delikatnej przebiegoci i heroicznego sprytu

Ten, ktry od zawsze y w niewiadomoci haby, w tchrzostwie, w upokorzeniu, w obo-


jtnoci i mizernej rezygnacji, zorzeczcy najmniejszym przejawom zuchwaoci- ktrymi to
nieustannie pogardza, gdy sam nie by w stanie uchroni swojego brzucha od rozerwania na
strzpy przez bro , ktr w kamstwie fabrykowa za pody ks chleba.

Bowiem nawet ebracy ducha- ci ktrzy w celu ogrzania si nieprzerwanie trwali na zewntrz,
podczas gdy ta bardziej szlachetna cz ludzkoci przekraczaa prg pieka na ziemi- ci pokorni
i oddani sudzy swojego tyrana, ci niewiadomi oszczercy wyszych umysw, nawet oni, e tak
powiem, nie chcieli odchodzi.

Nie chcieli umiera.

Wili si, pakali, bagali, modlili!

Ale wszystko to na mocy niskiego instynktu, bezsilnej i zwierzcej samozachowawczoci,


ograbionej cakowicie z heroicznego ryku buntu, natomiast nie z kwestionowania wietniejszego
czowieczestwa o subtelnej gbi uczu i duchowym piknie.

1. 14
Nie, nie, nie!

Nic z tych rzeczy!

odek!

Wycznie ten zwierzcy odek!

Buruazyjny idea -proletariacki idea- odek!

Natomiast w midzyczasie nadesza mier...

Przyszo jej odprawia swj taniec na tym wiecie nieuskrzydlon adn ide.

I taczya...

To taczya, to si miaa.

Przez pi dugich lat...

I cho na granicach nieuskrzydlona mier taczya pijana od krwi, w domu, w witej apsydzie
wewntrznego frontu -w powszechnych dziennikach kamstw- cudowna moralno i material-
na ewolucja bya deklamowana i odpiewywana przez nasze kobiety z duchowych szczytw na
ktre wspiy si stopy naszych bohaterskich i chwalebnych onierzy. Tych, ktrzy polegli kajc,
nie wiedzc nawet dlaczego.

Ile to okrutnych kamstw, jak wiele ordynarnego cynizmu tych ponurych umysw demokra-
tycznego spoeczestwa i pastwa wymiotujcego w dziennikach

Kt pamita wojn?

Gdy kruki kruczay...

Kruki oraz sowy!

A tymczasem mier taczya!

Taczya nieuskrzydlona ide! Ide niebezpieczn, ktra wydaje owoce i zbiera plony. Taczy-
a...

Taczya i miaa si!

A jak ona kosia -taczc- tych zbdnych. Ca te wikszo. Tych dla ktrych wynaleziono
pastwo.

Lecz niestety! Dosiga nie tylko ich.

Skosia rwnie tych, ktrych oczy mieniy si promieniami soca, tych, ktrzy za swoich
uczniw obrali same gwiazdy!

1. 15
VIII

Gdzie ta epicka sztuka, sztuka heroiczna, sztuka doskonaa, ktr to obiecaa nam wojna?

Gdzie to wolne ycie, ten triumf wieego poranka, ten blask poudnia, ta uroczysta chwaa
soca?

Gdzie podziao si zbawienie od materialnej niewoli?

Gdzie ten, ktry daby pocztek piknej i gbokiej poezji, ktra kiekowaaby w tych tragicz-
nych i zatrwaajcych otchaniach krwi i agonii, odsaniajc nam t niem i bezlitosn tortur
ludzkiego umysu.

Kto pokrzepi nas dobrym sowem, przywoujcym jasny poranek po strasznej burzowej nocy?
Kto da wyraz temu znamienitemu sowu, ktre czyni nas wielkim niczym nasz smutek, czy-
stym w piknie i gbokim w czowieczestwie?

Kto jest, kto wci jest tym geniuszem, ktry wiedzia jak nagi si do mioci i wiernoci
ponad otwartymi ranami na ywym ciele naszej egzystencji, aby zebra z nich wszystkie szlachet-
ne zy tak, e najwspanialszy miech odkupicielskiego ducha byby w stanie wydrze szpony
godujcym potworom naszych minionych bdw, aeby da nam moliwo wzniesienia si
na pojcia wyszej etyki, gdzie, poprzez promienist regu ludzkiego pikna obmytego w krwi i
smutku, moglibymy wynie samych siebie, silni i majestatyczni- niczym strzaa napita na uku
woli- tak by zaintonowa najgbsze i subtelne melodie najwzniolejszych z naszych nadziei do
ziemskiego ycia.

Gdzie? Gdzie?

Nie widz go!

Nie czuj go!

Rozgldam si wok, ale widz wycznie prostack pornografie i faszywy cynizm...

Co najmniej powinnimy mie kolejnego Homera sztuki oraz Napoleona dziaa wojennych.

Czowieka, ktry posiadby sil do zmiecenia caej epoki w py i otworzenia nowej karty histo-
rii...

Jednak nic!

Wojna nie wydaa ani wielkich piewakw, ni wielkich wadcw. Wycznie ce upiory i
ponure parodie.

1. 16
IX

Wojna mina opukujc historie i czowieczestwo w zach i krwi, lecz epoka pozostaa niena-
ruszona.

Epoka rozkadu.

Kolektywizm zdycha, a indywidualizm nie zosta jak dotd uchwycony.

Nikt nie wie jak by posusznym, nikt nie wie jak rozkazywa.

Zwaywszy na to wszystko, wiedza jak y wolnym, to na chwile obecn jest otcha.

Otcha, ktra moe by wypeniona jedynie trupami niewolnictwa, jak i tymi wadzy.

Wojna nie moe wypeni tej otchani. Moe j jedynie uczyni przepastniejsz.

Ale czego wojna nie potrafi, musi dokona rewolucja.

Wojna uczynia ludzi bardziej brutalnymi i plebejskimi. Grubiaskimi i zarazem brzydszymi.

Rewolucja musi ich uczyni lepszymi.

Musi ich uszlachetni.

Na chwil obecn- posugujc si spoecznym argonem- staczamy si na dno miertelnej prze-


paci i nie ma ju wicej moliwoci by jako temu zaradzi

Samotna prba dokonania tego byaby zbrodni.

Nie wielk i szlachetn zbrodni.

Lecz trywialn. Zbrodni wicej ni bezuyteczn i prn. Zbrodni przeciw ciau i naszym
ideom.

Gdy my nie jestemy wrogami krwi...

Jestemy wrogami trywialnoci!

Pragniemy w tym penym blu wiecie zobowiza i niewolnictwa zburzy cig teoretycznych
i kontemplacyjnych rozwaa, tworzc w nim wyom dla brutalnych dziaa, przesiknitych
wol ycia i gorczk ekspansji.

1. 17
Na ruinach pobonoci i religii, pragniemy wznie kreatywn niezomno naszych dumnych
serc.

Nie jestemy wielbicielami idealnego czowieka spoecznych norm, przeciwnie jestemy


gosicielamikonkretnej indywidualnoci, jestemy wrogami spoecznych abstrakcji.

Walczymy o wyzwolenie jednostki.

O zapanowanie nad yciem.

O triumf naszej idei.

O zrealizowanie naszych marze.

I jeli nasze idee s niebezpieczne, to dlatego, e kochamy niebezpiecznie y.

I jeli nasze sny s szalone, to dlatego, e sami jestemy szaleni.

Lecz nasze szalestwo najwysz mdroci.

Lecz nasze idee ogniskiem ycia; nasze myli drogowskazami ludzkoci.

Czego wojna nie zrobia, dokona musi rewolucja.

Poniewa rewolucja to ogie naszej woli i potrzeba naszych samotnych umysw; to obowizek
wolnociowej arystokracji.

By stworzy nowe wartoci etyczne.

By stworzy nowe wartoci estetyczne.

By uspoeczni bogactwo materialne.

By zindywidualizowa bogactwo duchowe.

My - brutalni celebranci i namitni sentymentalici zarazem - rozumiemy i wiemy, e rewo-


lucja, to konieczno cichego smutku,, ktry dojrzewa na dnie, ale i potrzeba wolnych duchw
cierpicych na wysokociach.

Aczkolwiek jeli smutek, ktry urasta na dnie w cierpieniu, pragnie wzej z radosnym umie-
chem soca, wolne duchy cierpice na wysokociach nie chc duej zaznawa maostkowych
oskare skompromitowanego i prostackiego niewolnictwa otaczajcego ich zewszd.

Ludzkiego ducha podzieli mona na trzy nurty:

Nurt niewolnictwa, nurt tyranii, nurt wolnoci!

Ostatni z nich, musi te dwa pozostae za spraw rewolucji, rozsadzi i pogrzeba.

Potrzebuj do tego duchowego pikna, nauczenia biednych wstydu do swojej ndzy, a boga-
tych zaenowania swym majtkiem.

Wszystko to co zwane jest wasnoci materialn, wasnoci prywatn, wasnoci frag-


mentaryczn, musi sta si tym, czym dla jednostek jest soce, wiato, niebo, morze i gwiazdy.

I stanie si!
1. 18
Stanie si, poniewa my - ikonoklaci - zbezczecimy je!

Niezniszczalne s jedynie etyczne i duchowe wartoci.

One s prawdziw wasnoci czowieka. Nic poza nimi!

Reszta jest krucha! A wszystko co kruche zostanie zniszczone!

Dokona tego niezawisa potga Ja.

Heroiczna sia wyzwolonego czowieka.

Ponad kadym prawem, kad despotyczn moralnoci, kadym spoeczestwem, kad kon-
cepcj faszywego czowieczestwa...

Musimy ukierunkowa nasze denia, posuwajc rewolucj naprzd w stron anarchistycznej


zbrodni, ktra pchnie ludzko poza pastwo, poza socjalizm.

Ku Anarchii!

Poniewa wojna nie umoliwia ludziom uszlachetnienia si w mierci, mier oczyci krew
polegych.

Krew ta - jak i gleba ktra j tak zachannie spia - ka z podziemi do dzi!

Natomiast my, samotnicy, my nie jestemy bardami odka, lecz tymi, ktrzy nasuchuj
umarych; gosu umarych lamentujcych z podziemi!

Nawoywania nieczystej krwi, oczyszczonej w mierci.

Krwi upadych ez!

Paczu spod ziemi!

Krzyku krwi, wzywajcej rwnie i nas ku otchani...

Musimy uwolni j z tej niewoli!

Och, modzi grnicy, bdcie czujni!

Szykujemy pochodnie i liny.

Naley uyni glebe.

Ju czas! Ju czas! Ju czas!

Krew zmarych naley oswobodzi z jej lochu.

Jej pragnieniem jest wznie si z mrocznych czeluci, by rzuci si ku niebu i sign samych
gwiazd.

Albowiem gwiazdy ich przyjacikami.

Dobrymi siostrami, wiadkami ich mierci.

1. 19
Siostrami co noc goszczcymi swym wiatem na ich grobach, mwicymi:

Do jutra!...

A my - dzieci jutra - przybywamy dzi by powiedzie:

Ju czas! Ju czas! Ju czas!

Nadchodzimy w godzin przed witem...

W towarzystwie witu i ostatnich gwiazd!

A do stosu cia dokadamy kolejne...

Lecz wszystkie ze zotymi gwiazdami lnicymi w ich renicach!

Gwiazdami woajcymi:

Niech tchrzostwo pozostaych braci przeksztaci si w twrcze marzenie, w mciwy heroizm.

Poniewa w innym wypadku, nie zasuylibymy sobie na mier!

Jakie smutne musi by umieranie.

Bez nadziei w sercu... bez rozpalonego ogniska w gowie; bez marze w wiadomoci; bez zo-
tych gwiazd w naszych renicach!

***

Z podziemi ka krew cia - naszych cia.

Gono i wyranie syszymy ten pacz. Pacz odurzajcy nas blem i smutkiem.

Nie moemy i nie chcemy pozosta gusi na niego... My.

Nie chcemy go zignorowa, poniewa ycie uczy nas, e:

Kto guchy na woanie krwi, ten nie jest mnie godzien.

Poniewa krew moim winem, a mier tajemnic.

Wycznie suchajcym gosu umarych wyjawi zagadk mej wielkiej tajemnicy!

Na co my odpowiemy:

Poniewa sign gwiazd mog jedynie ci, ktrzy potrafi odpowiedzie na gos z otcha.

Zwracam si do ciebie, mj bracie!

Zwracam si do ciebie by powiedzie, e:

Jeli przyszo ci y wrd tych, ktrzy padaj w pkole na kolana, to zamknij w ciemnoci
oczy i skocz w przepa.

Tylko w ten sposb bdziesz w stanie obi si na najwysze szczyty i szeroko otworzy w so-

1. 20
cu swoje wspaniae renice

Nikt nie moe zosta orem, nie potrafic nurkowa.

Nikt nie moe wnie si na szczyty, nie potrafic zstpi w otcha.

W otcha smutku, na szczyty cierpienia.

Ponad zmierzchem wszelkich czasw, midzy dwoma rnymi pmrokami, wschodzi zupe-
nie nowy brzask.

W dziewiczym wietle tego wyjtkowego brzasku, obecna w nas otcha smutku musi poczy
si z cierpieniem yjcego w nas ora, celebrujc w wit tragicznym i podnym mariaem perma-
nentnego odnowienia.

Odnowienia osobistego Ja wrd kolektywnych nawanic i spoecznych huraganw.

Poniewa skazywanie si na wieloletni samotno jest kwesti witych, odnajdujcych w tym


boga. My za jestemy ateistycznymi dziemi samotnoci.

Samotnymi demonami bez wiadkw.

Na dnie pragniemy y autentycznoci smutku, na szczytach smutkiem marze...

By mc przey wszelkie bitwy, wszelkie poraki, wszelkie zwycistwa, wszelkie marzenia,


wszelkie momenty rezygnacji i nadziei, jak najintensywniej i zuchwale.

Chcemy zapiewa w socu; chcemy zawy na wietrze!

Poniewa nasz mzg to iskrzcy stos, ktrego wspaniay trzaskajcy ogie myli, ponie we
wciekych i radosnych katuszach.

Poniewa dziewiczo kadego witu, ogie kadego poudnia, melancholia kadego zachodu,
cisza kadej mogiy, nienawi kadego serca, szelest kadego lasu i umiech kadej gwiazdy, sta-
nowi tajemnicz nut sekretnej melodii naszych przepenionych witalnym entuzjazmem umysw.

Poniewa w gbi naszych serc rozbrzmiewa gos ludzkiej wyjtkowoci, gos tak wadczy i
energiczny, e wiele razy go syszc odczuwamy strach i przeraenie.

Poniewa gos ktry syszymy to gos Jego: skrzydlatego Demona naszych otchani.

XI

Jak dotd ustalilimy...

e ycie to smutek!

Nauczylimy si go jednak kocha, tak by mc ukocha ycie!

Mio do niego nauczya nas walki.

1. 21
A walka - samotna walka - daje nam rado ycia.

Nie jest naszym celem zatrzymywa si w poowie drogi

W pokrgu symbolizujcym antyczne tak i nie.

W niemocy ycia i mierci.

To krg socjalizmu, miosierdzia i wiary. A my nie uwaamy si za socjalistw...

Jestemy anarchistami. Indywidualistami, nihilistami, arystokratami.

Przybywamy z gr.

Z poblia gwiazd.

Przybywamy ze szczytw: by klnc i zorzeczy!

Przybywamy podpali las stosw, by owietli ziemi w noc poprzedzajc wielkie poudnie.

Stosw ktre bd pon, dopki nad morzem nie eksploduje majestatyczny ar soca. A jeli
to nie nastpi, nasze stosy bd nieustannie tragicznie skrzypie w ciemnoci wiecznej nocy.

Gdy kochamy wszystko co wielkie.

Jestemy wielbicielami wszelkich osobliwoci, inicjatorami wszelkiej wspaniaoci, twrcami


wszelkiego zachwytu

Tak: wiemy to!

Mierzycie rzeczy wielkie swoj miar dobra i za.

Lecz my yjemy poza dobrem i zem, bowiem wszystko co wielkie naley do pikna.

Nawet zbrodnia.

Nawet odmienno.

Nawet smutek.

Pragniemy by wielcy jak nasze zbrodnie!

By nie upodli ich sob.

Pragniemy by wielcy jak nasza odmienno!

By uczyni j wiadom.

Pragniemy by wielcy jak nasz bl!

By sta si godnymi.

Poniewa przybywamy ze szczytw. Z domu Pikna.

1. 22
Przybywamy podpali las stosw, by owietli ziemi w noc poprzedzajc wielkie poudnie.

Stosw, ktre bd pon do czasu majestatycznej eksplozji aru soca nad morzem.

Pragniemy uczci wito wielkiego ludzkiego cudu.

Pragniemy aby nasze umysy zadray w nowym nie.

Pragniemy aby ten tragiczny spoeczny zmierzch da naszym Ja troch kojcej i porywajcej
zarazem iskry uniwersalnego ognia.

Poniewa jestemy nihilistami spoecznych zjaw.

Poniewa syszymy gos woajcej z podziemi krwi.

Przygotowujmy liny i pochodnie, och modzi grnicy.

Przepa nas czeka. Skoczmy w ni w kocu: Ku kreatywnej nicoci.

XII

Nasz nihilizm nie ma nic wsplnego z chrzecijaskim nihilizmem.

Nie negujemy ycia.

Nie! My jestemy wielkimi burzycielami kamstw.

A kamstwem wszystko co uznawane za wite.

Jestemy wrogami witoci.

Wszak dla was witymi s prawo, spoeczestwo, moralno i wasze idee!

My - panowie i wielbiciele bezlitosnej siy i niezomnego pikna porywajcej idei - my, burzy-
ciele wszystkiego co powicone zanosimy si szataskim miechem , szeroko przy tym szcze-
rzc zby.

miejemy si!...

A miejc si napramy ciciwo naszej pogaskiej woli, po to by cieszy si nieprzerwanym


napiciem, wzdu prostej linii do penej integralnoci ycia.

Nasze prawdy krelimy miechem.

Nasz pasj krelimy krwi.

miejemy si!...

miejemy si penym zdrowiem i czerwonym miechem nienawici.

1. 23
miejemy si penym smutkiem i wieym miechem mioci.

miejemy si!

miejemy si, lecz jednoczenie z ca powag pamitamy o pozostaniu prawymi potomkami i


godnymi spadkobiercami wielkiej wolnociowej arystokracji, ktrej szataskie porywy pobrzmie-
waj dotd w aktach straceczego heroizmu i falach poezji, ariach, rapsodiach bez suflerw.

Nasz mzg jest iskrzcym stosem, ktrego trzaskajcy ogie myli, ponie w radosnych katu-
szach.

Nasz umys to samotna, nieustannie kwitnca, pogodna oaza, ktrego sekretna muzyka zawo-
dzi pokrtn melodi naszej skrzydlatej tajemnicy.

W naszym umyle woaj wszelkie grskie wiatry; w naszym ciele krzycz wszelkie morskie
nawanice; wszelkie Nimfy Za; nasze sny to autentyczne niebiosa zamieszkae przez porywajco
dziewicze muzy.

Jestemy prawdziwymi demonami ycia.

Prekursorami czasu.

Pierwszym zwiastunem!

Nasz yciowy entuzjazm odurza nas si i pogard.

Uczy nas gardzi mierci.

XIII

Udao si nam dzi wznieci tragiczne obchody wielkiego spoecznego zmierzchu.

Czerwonego zmierzchu.

Zachodzce soce krwawi.

Lk na wietrze pulsujco trzepocze skrzydami.

Skrzydami czerwonymi od krwi; od mierci skrzydami czarnymi!

Pikno zamieszkuje ogrd ycia, s nim czoa bohaterw ukoronowane girlandami kwiatw.

Wolne duchy wanie cisny swoimi piorunami przez mrok.

Pierwsze zwiastuny ognia: pierwsze sygnay wojny!

Nasz epok miad koa historii.

Demokratyczna cywilizacja obraca si w popi.

1. 24
Buruazyjno-plebejskie spoeczestwo upada na zawsze, nieubaganie!

Faszyzm jest tego najlepszym i niezbitym dowodem.

By to udowodni, wystarczyoby si cofn w czasie i spojrze na histori.

Lecz nie jest to konieczne!

Rzeczywisto jest wystarczajco wymowna!

Faszyzm to nic innego jak konwulsyjny i okrutny spazm plebejskiego spoeczestwa, jaowa i
wulgarna ideologia, gnojca tragicznie zatopiona w bagnie wasnych wad i kamstw.

On - faszyzm - obchodzi te swoje bachanalia z poncymi stosami i nikczemnymi, krwistymi


orgiami.

Lecz w mrocznym trzasku jego wciekego ognia nie tli si ani jedna iskra ywioowego, kre-
atywnego ducha; natomiast krew, ktra przelewa si by zosta przeobraona w wino, ktr pre-
kursorzy czasu w milczeniu gromadz w czerwonych kielichach nienawici, stanie si heroicznym
napojem czcym wszystkich potomkw spoecznego smutku w powoaniu do mrocznej celebra-
cji zmierzchu.

Wielcy prekursorzy czasu s brami i przyjacimi dzieci smutku.

Smutku ktry walczy.

Smutku ktry wzrasta.

Smutku ktry tworzy.

Wemiemy tych nieznanych braci za rk, by wsplnie ruszy przeciw wszystkim nie od-
mowy, by wsplnie wspi si ku wszystkim tak afirmacji; ku nowemu, duchowemu witu; ku
nowym poudniom ycia.

Poniewa jestemy wielbicielami ryzyka; brawurowi we wszelkich przedsiwziciach, pogrom-


cy niemoliwego, propagatorzy i inspiratorzy wszelkich de!

Poniewa ycie jest deniem!

Po negujcej celebracji spoecznego zmierzchu, zaczniemy czci Ja: wielki szczyt penego i
autentycznego indywidualizmu.

Tak, by ju nigdy wicej nie zatriumfuje noc.

Tak, by ju nigdy wicej nie osaczy nas ciemno.

Tak, by majestatyczny ogie wschodzcego soca, wiecznie okala ldy i morza swoj uczt
wiata.

1. 25
XIV

Faszyzm jest przeszkod zbyt ulotn i bezsiln by powstrzyma bieg ludzkiej myli, ktra
rozsadzi wszelkie tamy i przelewajc si poza wszelkie granice pobudzi napotkanych na swojej
drodze ludzi do dziaa.

Faszyzm jest uomny, poniewa jest jedynie brutaln si.

To istota pozbawiona ducha; to noc pozbawiona witu.

Faszyzm to inna twarz socjalizmu.

Oboje s ciaami pozbawionymi ducha.

XV

Socjalizm to materialna sia dziaajca w cieniu dogmatu, przemieniajca i rozkadajca si w


duchowe nie.

Faszyzm eruje na duchowym nie, dc - nieszcznie - do osignicia materialnego tak.

Oba tak samo odarte z wiadomoci.

S przewitem w czasie; odwlekaniem sprawy!

S reakcyjne i konserwatywne.

S krystalizujcymi si skamieniaociami, ktre zostan zmiecione przez nieubagany dyna-


mizm przemijajcej historii.

Na polu moralnych i duchowych wartoci, ci dwaj wrogowie s sobie rwni.

Powszechnie wiadomo, e wspsprawc i ojcem odpowiedzialnym za narodzenie si faszy-


zmu jest sam socjalizm.

Gdy, kiedy nard, kiedy pastwo, kiedy demokratyczne Wochy, kiedy buruazyjne spoe-
czestwo telepao si od blu i agonii w chropowatych i silnych rkach proletariackiej rewolty,
gdyby tedy socjalizm nie przeszkodziby podle w zadaniu ostatecznego ciosu -tracc przy tym
resztki rozumu na wasne yczenie- faszyzm z pewnoci nigdy by si nawet nie narodzi, ani tym
bardziej przetrwa.

Lecz niedony kolos pozbawiony rozumu pozwoli sobie wzi udzia - z obawy przed ide-
owymi wagabundami, mogcymi cign powstanie na nieoczekiwane tory - w najwulgarniejszej
grze, ponurej konserwatywnej litoci i faszywej, ludzkiej mioci.

1. 26
Tak wic buruazyjne Wochy zamiast umiera, trway w najlepsze...

Tak narodzi si faszyzm!

Poniewa faszyzm to niedorozwinita i zdeformowana kreatura zrodzona z niedonej mioci


socjalizmu do buruazji.

Jeden z nich to ojciec, druga za to matka. Lecz adne nie chce wzi za niego odpowiedzialno-
ci.

By moe uwaaj swe dziecko za zbyt potworne.

Moe dlatego nazywaj go bkartem!

I dlatego si na nich mci.

Jest na tyle wstrtny, e rodzi si buntujc si przeciw ojcu i ubliajc matce...

I by moe ma ku temu powd...

Lecz my uczynimy z niego histori.

Dla historii i dla prawdy, nie dla siebie.

Dla nas - faszyzm - to trujcy grzyb doskonale rozwijajcy si w zgniem sercu spoeczestwa.
Tyle nam o nim wystarcza.

XVI

Jedynie wielcy intelektualni tuacze mog - i musz - sta si duchow osi wok ktrej obraca
si burzliwa rewolucja, ktra postpuje osnuwajc wiat mrokiem.

Krew aknie krwi.

Historia stara to jak wiat!

Nie

Prba zmienienia tego - ktrej podejmuje si socjalizm - byaby bezuyteczn i prn zbrodni.

Musimy skoczy w otcha.

Musimy odpowiedzie na gos zmarych.

Gos tych, ktrzy polegli z wielkimi, zotymi gwiazdami w swych renicach.

Niezbdnym okazuj si pielegnacja gleby

By zwolni krew z podziemi.

Krew ktrej pragnieniem jest sign gwiazd.

1. 27
Ktra pragnie spon wrd dobrych sistr, lnicych i odlegych, wrd sistr ktre widziay
ich mier.

Zmarli, nasi zmarli mwi:

Poleglimy z gwiazdami w oczach.

Poleglimy z promieniem soca w naszych renicach.

Poleglimy z sercami nabrzmiaymi od marze.

Poleglimy z pieni najpikniejszej nadziei w umyle.

Poleglimy z ogniem idei w naszym mzgu.

Poleglimy...

Jake smutna musiaa by mier innych zmarych - nie naszych zmarych - bez tego wszystkie-
go w mzgu, w umyle, w sercu, w oczach, w renicach!

Och polegli, och polegli! Och nasi polegli! Och lnice pochodnie! Och ponce latarnie! Och
trzaskajce stosy! Och polegli...

Oto i jest, wstpujemy w pmrok.

Tragiczne obchody wielkiego spoecznego zmierzchu zbliaj si.

Nasz wielki umys otwiera si na wspania wiato z podziemi, och zmarli!

Poniewa my rwnie posiadamy gwiazdy w naszych oczach, soce w renicach, marzenia w


sercu, pie nadziei w umyle, idei w mzgu.

Tak, my te, my te!

Och polegli, Och polegli! Och nasi polegli! Och pochodnie! Och latarnie! Och stosy!

Syszelimy wasze rozmowy w ceremonialnej ciszy naszego gbokiego mroku.

Mwilicie:

Chcielimy wznie si ku niebu wolnego soca...

Chcielimy wznie si ku niebu wolnego ycia...

Chcielimy wznie si tam, gdzie niegdy spoglda swymi przenikliwymi oczyma pogaski
poeta:

Gdzie wielkie myli si rodz i


yj wrd ludzi jak nietykalne dby; gdzie zstpuje pikno przywoane przez czystych poetw
i w spokoju zamieszkuje wrd ludzi; gdzie mio tworzy ycie i napawa radoci!

Gdzie ycie ttni radoci i rozwija si ze sw wspaniaoci w penej harmonii...

Po to, za ten sen walczylimy, za ten wspaniay sen umieralimy...

1. 28
A nasz walk nazwano zbrodni.

Lecz nasza zbrodni naley odbiera jako przejaw tytanicznego mstwa, jako prometejsk
prb wyzwolenia.

Poniewa jestemy wrogami wszelkiej materialnej dominacji i duchowej unifikacji.

Poniewa ponad wszelkim zniewoleniem i dogmatami, dostrzegamy swobodny i nagi taniec


ycia.

A nasza mier musi nauczy was pikna heroicznego ycia!

Och polegli, och polegli! Och nasi polegli...

Syszymy wasz gos...

Syszelimy wasze rozmowy w ceremonialnej ciszy naszego gbokiego mroku.

Gbokiego, gbokiego, gbokiego!

Poniewa jestemy wraliwi.

Nasze serce pochodni, nasz umys latarni, nasz mzg stosem!...

Jestemy ucielenieniem ycia!...

Jestemy brzaskiem spijajcym ros z kielichw kwiatw.

Kwiatw, ktrych janiejce korzenie zatapiaj si w mroku ziemi.

Ziemi, ktra pia wasz krew.

Och polegli! Och nasi polegli!

Wasza krew pacze, wasza krew grzmi, chce si uwolni z tego lochu by rzuci si ku niebu, by
sign gwiazd!

Te odlege i lnice siostry, ktre widziay wasz mier.

Std my - duchowi tuacze, ideowi samotnicy - pragniemy naszym wolnym i wielkim umy-
sem, szeroko rozpostrze skrzyda w socu.

Pragniemy uczci spoeczny zmierzch, zmierzch tego buruazyjnego spoeczestwa, tak by


czarna noc staa si czerwona od krwi.

Poniewa dzieci witu musz narodzi si z krwi... Poniewa potwory mroku musz zosta
przez wit zabite...

Poniewa nowe indywidualistyczne idee musz pocz si ze spoecznej tragedii...

Poniewa nowy czowiek musi zosta wykuty w ogniu!

Jedynie z tragedii, ognia i krwi narodzi si moe autentyczny Antychryst czowieczestwa i


myli.

1. 29
Prawdziwe dziecko ziemi i soca.

Z dymicych ruin rewolucji musi powsta Antychryst, by wskrzesi dzieci nowego witu.

Poniewa antychryst jest tym, ktry przybywa z otchani by wznie si ponad wszelkie grani-
ce.

Jest nieprzejednanym wrogiem krystalizacji, unifikacji, zachowawczoci!

Jest on tym, ktry wyprowadzi ludzko przez tajemn jaskini nieznanego, do wieczystej na-
ocznoci nowych rde ycia i myli.

My natomiast - wolne duchy, ateistyczni samotnicy, demony nieuchwytnych pustkowi - ju


dzi sami zmierzamy ku najwyszym szczytom.

Gdy z nami, wszystko musi zosta doprowadzone do swych granic.

Nawet nienawi.

Nawet przemoc.

Nawet zbrodnia!

Poniewa Nienawi daje si.

Przemoc burzy.

Zbrodnia oywia.

Okruciestwo tworzy.

A my pragniemy burzy, oywia i tworzy!

Poniewa wszystko co chorowicie wulgarne, musi zosta przezwycione.

Poniewa wszystko co yje musi by wielkie. Poniewa wszystko co wielkie naley do pikna!
A ycie winno by pikne!

XVII

Zabilimy obowizek, tak by nasze gorce pragnienie wolnego braterstwa stao si w naszym
yciu czym heroicznym.

Zabilimy miosierdzie, poniewa jestemy zdolnymi do wielkiej mioci barbarzycami.

Zabilimy altruizm, poniewa jestemy wielkodusznymi egoistami.

Zabilimy filantropijn solidarno, tak by czowiek odkry swoje najskrytsze Ja i odnalaz

1. 30
si w Wyjtkowoci.

Poniewa zrozumielimy. ycie ma do kalekich kochankw. Ziemia zmczona jest drepta-


niem wielkich mas chrzecijaskich karw.

A w kocu dlatego, bo my rwnie zmczeni jestemy tymi parszywymi brami, niezdolny-


mi do pokoju ani wojny. Sabymi w nienawici i mioci.

Jestemy zmczeni i zraeni.

Tak, zupenie zmczeni; bez reszty zdegustowani!

Lecz wtem sycha gos zmarych...

Naszych zmarych!

Gos krwi woajcej z podziemi!

Krwi, ktra pragnie wyzwoli si z tego lochu i rzuci si ku niebu, by sign gwiazd!

Gwiazd, ktre - bogosawic im - iskrzyy w ich renicach gdy ginli, przemieniajc ich rozma-
rzone oczy w olbrzymie tarcze zota.

Poniewa oczy polegych - naszych polegych - s tarczami zota. S lnicymi meteorami, ktre
sw wieczn wdrwk wskazuj nam drog.

Drog bez koca, drog do wiecznoci.

renice zmarych artykuuj nam dlaczego ycia, odsaniajc nam sekretny ogie poncy w
naszym misterium. Misterium skrywanego tak, e nikt, a do teraz go nie zaintonowa...

Lecz dzi zmierzch czerwony...

Zachd soca spowity krwi...

Zbliamy si do tragicznych obchodw wielkiego spoecznego zmierzchu. Dzwony historii


wybijaj nadejcie brzasku nowego dnia.

Do, do, do!

Nadesza godzina spoecznej tragedii!

miejc si bdziemy niszczy.

miejc si bdziemy podpala.

miejc si bdziemy zabija.

miejc si bdziemy wywaszcza.

A spoeczestwo upadanie.

Ojczyzna upadanie.

Rodzina upadnie.

1. 31
Wszystko upadnie po narodzeniu si wolnego czowieka.

Czowieka nauczonego przez zy i smutek dionizyjskiej sztuki radoci i miechu.

Nadesza godzina, by skpa wroga we krwi.

Nadesza godzina, by obmy krwi nasze umysy.

Do, do, do!

Poeta zamieni lir na sztylet!

Filozof zamieni analizy w bomb!

Rybak zamieni wioso w potny topr.

Grnik przybdzie z dokuczliwych jaski mrocznych kopal, uzbrojony w lnice elazo.

Rolnik zamieni opat na wojenn wczni.

Robotnik zamieni mot na kos i tasak.

I naprzd, naprzd, naprzd.

Ju czas, ju czas - ju czas!

Spoeczestwo upadnie.

Ojczyzna upadnie.

Rodzina upadnie.

Wszystko upadnie po narodzeniu si wolnego czowieka.

Naprzd, naprzd, naprzd, och radoni burzyciele.

Poniej czarnej krawdzi mierci podbijemy ycie.

Ze miechem!

I uczynimy je naszym sug.miejc si!

I bdziemy je kocha miejc si!

Odkd jedynymi powanymi ludmi s ci, ktrzy potrafi dziaa ze miechem.

Take nasza nienawi si mieje...

Czerwony miechu. Naprzd!

Naprzd, do obalenia kamstw i zjaw!

Naprzd, do penego zdobycia indywidualnoci i ycia!

1. 32
Moje Maksymy

Bg: Wymys chorej fantazji. Mieszkaniec starczych i bezsilnych mzgw. Kompan i pocieszy-
ciel duchw urodzonych w niewoli. Piguka dla obstrukcyjnych umysw. Marksizm dla sabych
serc.

Czowieczestwo: Abstrakcyjne sowo z negatywn konotacj, przez dugi czas w mocy, na


krtko w prawdzie. Obsceniczna maska wymalowana na podej twarzy przebiegych karierowi-
czw w celu zdominowania zastpw sentymentalnych idiotw i kretynw.

Pastwo: Suba karna dla wp-inteligentnych, chlew gupoty. Kirke ktra przeksztaca jej
poplecznikw w psy i winie. Prostytutka dla rzdzcych, alfons wobec obcych. Dzieckoerca,
szkalujcy rodzic, przemiewca bohaterw.

Rodzina: Zaprzeczenie mioci,ycia i wolnoci.

Socjalizm: Dyscyplina, dyscyplina; posuszestwo, posuszestwo; niewolnictwo i ignorancja,


w ciy z wadz. Buruazyjne ciao groteskowo utuczone przez nieokrzesane chrzecijaskie
monstrum.

Organizacje, organy ustawodawcze i zwizki: Kocioy dla bezsilnych. Lombardy dla sk-
pych i sabych. Wielu ich czonkw zostaje spodzonych w pasoytniczy sposb na plecach entu-
zjastycznych i naiwnych towarzyszy. Niektrzy przyczaj si by szpiegowa. Inni, najbardziej
szczerzy, doczaj by skoczy w wizieniu, skd mog obserwowa ca t tchrzliw reszt.

Solidarno: Odraajcy otarz wykorzystywany przez zdolnych komediantw wszech rodza-


ju, dla podkrelenia ich kapaskiego talentu do przewodzenia masom. Jej beneficjenci pac nie
mniej jak 100%-owym upokorzeniem.

Przyja: Bogosawieni ci, ktrzy pili z tego kielicha, bez koniecznoci uraenia lub zatrucia
ich dusz. Jeli istnieje cho jedna taka osoba, zachcam j do wysania mi jej zdjcia. Jestem pewien
spoglda wtem na twarz idioty.

Mio: Mistyfikacja ciaa i uomno ducha. Choroba psyche, atrofia mzgu, osabienie serca,
uszkodzenie zmysw, poetyckie bajdurzenie na skutek, ktrego jest si dziko otumanionym od
dwch do trzech razy dziennie, tylko po to by wyczerpa to cenne, acz gupie ycie jeszcze szyb-
ciej. A jednak wolabym umrze z mioci. To jedyne oszustwo, po Judaszowym, ktre moe zabi
pocaunkiem.

Czowiek: Paskudna plwocina suebnoci, tyranii, fetyszyzmu, strachu, prnoci i ignorancji.


Najwiksza obraz jak mona popeni przeciwko osu jest nazwa go czowiekiem.

Kobieta: Najbardziej brutalne ze zniewolonych zwierzt. Najwiksza ofiara wlokca si po zie-


mi. I, zaraz po mczynie, najbardziej odpowiedzialna za swoje problemy. Chciabym wiedzie,
co chodzi jej po gowi kiedy j cauj.

1. 33
Biografia

Abele Ricieri Ferrari znany pod


pseudonimem Renzo Novatore, urodzo-
ny 12 maja 1890 roku we woskiej miej-
scowoci Arcola w regionie Liguria, wy-
chowa si w ubogiej chopskiej rodzinie.
Nie mogc zaadoptowa szkolnej dyscy-
pliny, uczestniczy w zajciach pierwszej
klasy gimnazjum tylko kilka miesicy,
by wkocu porzui je raz na zawsze.

Cho ojciec zmusi go do pracy na


farmie, jego silna wola i pragnienie
wiedzy uczyniy z niego filozofa samo-
uka jak i poet. Jako modzieniec Renzo
eksplorowa literature spoza granic
naoonych przez system edukacji, sycc
si pracami Pisacanego, Salgariego, Cat-
taneoego, Barilliego, Tostoja, e Caval-
lottiego i wielu innych obstajcych przy
krytycznym sposobie mylenia. Jego
region Liguria, w owych czasach peen
anarchistycznych kek i bojownikw.

Jako buntownik z powoania, szyb-


ko wsikn w to rodowisko, tak, e
w krtkim odstepie czasu zetkn si z
samym anarchizmem i jego teoretykami.

Odkry dziea Malatesty i Kropot-


kina, ale take Ibsena i przede wszyst-
kim Nietzschego, ktrego potem mia
w zwyczaju czsto cytowa. Aczkolwiek filozofem, ktry gownie wpyn na sposb mylenia i
ycia Novatorego by bez wtpienia Max Stirner.

Zosta olniony przez teorie Stirnera, szczeglnie jego koncepcj indywidualizmu jako elewacji
ego; najwyszy cel dla jednostki, ktra egoistycznie okrela si mianem jedynego.

Tak wic, poczwszy od 1908, uwaa si za anarchoindywidualiste, z silnymi naleciaociami


nihilizmu.

W 1910 roku zosta oskarony o podpalenie miejscowego kocioa i spdzi trzy miesice w
wizieniu, jednak jego udzia w podozeniu ognia nigdy nie zosta dowiedziony. Rok pniej,
poszed na pare miesicy na katorge, poniewa policja ciga go za kradziez i rozbj. W dniu 30
wrzenia 1911 roku, policja aresztowaa go za wandalizm. W 1914 roku zacz pisac do anarchi-
stycznych gazet.

Jego styl, bardzo agresywny i pozbawiony romantyzmu oraz moralitetu, mog by kojarzony
z futuryzmem; stylem literackim, ktry pojawi si na pocztku XX wieku, ktrego celem byo

1. 34
zerwanie z maniera ubiegego wieku i da pocztek nowemu stylowi odpowiadajcemu wielkim
przemianom w nowym wiecie.

Novatore uwaa prace najemn tylko jako bardziej wyrafinowan form niewolnictwa i zwyk
mawia widzc wyczerpanego, pokrytego potem i kurzem robotnika: To jest czowiek?! Uwaa
tez std, e jego przyrodzonym prawem jest ekpriopracja bogatych dla zapewnienia sobie niezbd-
nych rzeczy do codziennego przetrwania jak i uycie wobec nich siy, co nie stanowio dla niego
najmniejszego problemu. Tak prezentowaa si jego osobista filozofia.
Pniej pisa- Nie jestem ebrakiem[...]sigam wycznie po to do czego upowania mnie
moja sia.

Zosta powoany do wojska w 1912 roku, acz szybko zwolniono go z nieznanych przyczyn.
Wochy przystpiy do Pierwszej Wojny wiatowej kolejno w 1915 roku i 1919 roku, ostatnim roku
konfliktu, nawet wczeniej zwolnieni ze suby onierze zostali na powrt powoani w wietle
cikich strat jakie odniosych Wochy.

Podczas gdy wielu anarchistw postanowio udzieli swego wsparcia dla tej zbiorowej rzei,
on zdezerterowa ze swojego puku w dniu 26 kwietnia, 1918 roku, za co w odpowiedzi trybuna-
u wojskowego zosta skazany na mier za dezercje i zdrada stanu 31 padziernika. Opuci sw
wiosk i uciek, propagujc dezercj i zbrojne powstanie przeciwko pastwu. Kiedy dowiedzia
si o wydanym na niego wyroku i, e policja dostaa zezwolenie na zastrzelenie go, napisa list do
swego przyjaciela Tintino Rasi:

Bracie, mj ywot zdoby w tych dniach najwspanialsze i radosne obszary


bytu. Spoeczestwo ktrego nienawidze, wydao na mnie wyrok mierci. Trwam
teraz peen intensywnej tsknoty za kad minut, kad chwil mojego ycia; i
ten przytaczajcy krzyk rozsadza mnie od rodka: chc y, musz y, bd y,
wanie teraz kiedy zostaem przeklty. Bd cierpliwie czeka za przybyciem tej w
krwii zbroczonej hieny; Stan si potworem dzikoci...

Novatore by podwczas onaty i z dwjk dzieci. Kiedy w ostatnich miesicach 1918 roku
jego modszy syn zmar, Novatore powrci do domu, ryzykujc aresztowanie wycznie po to by
poegna mae zwoki. Potem ponownie znikn.

Latem 1919 roku, Wochami wstrzsaa fala licznych protestw, strajkw i lokalnych powsta
przeciwko katastrofalnej polityce rzdu, cikim policyjnym represjom, wysokim kosztom utrzy-
mania i niedoli pracownikw. W maju 1919 roku, miasto La Spezia przeszo w kontrole samo-
zwaczego Komitetu Rewolucyjnego, ktry odpiera policyjne i buruazyjne siy przez kilka
tygodni. Mimo, e bdc indywidualist, Novatore (dalej uciekinier) by na pierwszej lini tego
komitetu, gdy wierzy, e najwaniejsz rzecz na chwil obecn jest rozpali rewolucyjny ogie
wrd ludzi i rozpocz radykalny bunt przeciwko tzw status quo. Mawia- Czekacie na rewolu-
cj! Dobrze wic! Moja rozpocza si dawno temu! Kiedy bdziecie gotowi- Boe, co za zwoka!- Z
przyjemnoci docze do was! Ale kiedy wy si zatrzymacie ja bd kontynuowa mj szalony i
triumfalny pochd w kierunku wielkiego i wziosego podboju Nicoci!

W dniu 30 czerwca 1919 roku Novatore ukrywa si w chacie pooonej w pobliu miasta
Serzana. Pewien rolnik sprzeda go wkocu policji. Skazano go na dziei lat wizienia, ale zosta
wypuszczony podczas oglnej amnestii kilka miesicy pniej.

Czasy byy nadal niespokojne, niskie klasy wspierane przez radykalne skrzydo Partii Socjali-
stycznej dalej wierzyy w rewolucje sowieckiego stylu.

Novatore ponownie przystpi do anarchistycznego ruchu i jego walk, biorc udzia w wielu
insurekcyjnych przedsiwziciach. W 1920 roku, policja aresztowaa go i innych buntownikw
ponownie, podczas nieudanej prby zbrojnej napaci na dyspozytornie broni w koszarach miasta

1. 35
Val di Formola. Kilka miesicy pniej by ju wolny i uczestniczy w kolejnym insurekcyjnym
projekcie, ktry niestety zosta udaremniony na skutek kapusia. Ten plan, legenda mwi, e oso-
bicie opracowany przez Novatore, mia na celu przej wojskow fortyfikacj La Spieza i fregaty
marynarki zakotwiczone w porcie.

Niestabilna politycznie i socjalnie sytuacja we Woszech, a take niepokoje klasy redniej, fabry-
kanci i wielcy waciciele ziemscy, doprowadziy do spotgowania faszystowskiego ruchu Musso-
liniego: pocztkowo byy to bandy naganiaczy penicy funkcj antysocjalistw i amistrajkw, by
potem sta si prawdziw polityczn si. Szybki sukec zosta osignity przez zastosowanie silnej
konserwatywnej polityki i obietnicy stabilnej i wietlanej przyszoci dla narodu.

Latem 1922 roku, trzy ciarwki pene lokalnych faszystw(niektre rda podaj, e byli
to policjanci po subie)zatrzymay si przed domem Novatore, gdzie mieszka ze swoj on i
jego synem. Faszyci okryli dom, lecz Novatore uy przeciwko nim granatw rcznych, dziki
czemu by w stanie uciec. Po raz kolejny zszed do podziemia, acz tym razem ju na zawsze. Dajc
jasno do zrozumienia, e nie ma dla niego ju miejsca w tym spoeczestwie, Novatore mia dwa
wyjcia: przyczy si do faszystowskiego ruchu i zosta spokojnym obywatelem, kolejn owc
pord innych owiec-lub-uciec do Francji jak uczynio to wielu jego towarzyszy. Novatore wybra
tzecie rozwizanie: zosta bandyta i renegatem, walczcym na skraju kadej spoecznoci wycz-
nie o siebie. Naturalnie porzucenie swojej ony, syna i towarzyszy byo dla niego trudnym wybo-
rem, ale jego anarchizm by z gatunku tych autentycznych i spjnych. W lecie 1922 roku doczy
do gangu synnego rabusia o anarchistycznych inspiracjach: Sante Pollastro, ktry by poszukio-
wany przez policj jako wrg publiczny mimo jego modego wieku.

W dniu 29 listopada 1922 roku, Novatore i Sante Pollastro udali si do tawerny w Teglia, w
pobliu Genoi. Trzech karabinierw(woska policja wojkowa) podzya tam za nimi. Kiedy dwaj
anarchici chcieli j opuci, karabinierzy zaczli strzela.

Ostatecznie ta szybka wymiana ognia przyniosa mier Novatore i chorzemu. Inny z karabi-
nierw zosta ranny, podczas gdy sam Sante Pollastro, bez szwanku, dokona udanej ucieczki z
tawerny.

Po przeszukaniu ciaa Novatore detektywi znaleli jakie faszywe dokumenty, pistolet Brow-
ning z dwoma penymi magazynkami, jeden rczny granat i piercie z ukrytym zbiorniczkiem
wypenionym mierteln dawk cyjanku. Lepiej by martwy, ni yjc w niewoli bd by roz-
strzelanym przez faszystw.

1. 36
1. 37
Renzo Novatore

1. 38