Vous êtes sur la page 1sur 12

JZEF ZIELISKI

CZY W POLSCE
ANARCHIZM
MA RACJ BYTU?

7
Zielona Gra 1998
2

CZY W POLSCE ANARCHIZM MA RACJ BYTU?


Dzi ju wszystkie warstwy spoeczne, wszystkie pisma w Polsce, wybitni mowie
nauki wydali sw stanowcz, bezwzgldn opini co do anarchistw.
Jeli jeszcze nie zawsze i nie wszyscy zowi rzecz po imieniu, jeli jeszcze czasami trzeba
czyta midzy wierszami, pochodzi to ze strachu przed odwetem lub zemst.
Rzd katuje, wiesza, rozstrzeliwa gorzej ni psw anarchistw, bez ledztwa i sdw, a
najkracowsze nawet pisma w kraju i za granic nie wyraaj sowa oburzenia, notujc
jedynie w kronice obojtnych wypadkw.
Niemal caa prasa polska, zaczynajc od "Sowa"1, a koczc na krakowskiej "Nowej
Reformie"2, identyfikuje anarchistw ze zodziejami, rabusiami, noowcami i innymi paso-
ytami spoeczestwa.
Nasze socjalistyczne pisma i odezwy uwaaj za konieczne, zmieszawszy ich z botem,
tpi wszelkimi sposoby.
Nasi jakoby bezstronni pisarze i filozofowie, stojcy na uboczu walki, przez pewien czas
dobrotliwie, z politowaniem umiechali si nad garstk rozszalaych dzieciakw - dzi za
wypowiadaj ju jasno, e anarchizm u nas to walka na myn rzdu i buruazji.
Czas wic wielki, aeby ludzie, znajcy bliej anarchizm, zapoznali bliej robotnikw, na
czym on si zasadza, dlaczego wszystkie partie tak go nienawidz, dlaczego odmawiaj mu
u nas prawa bytu.

Jakie s przeszkody do szczcia czowieka?


W dzisiejszym spoeczestwie nie ma szczliwego czowieka prcz chyba bezmylnych i
ogupiaych istot.
Gdziekolwiek zwrcimy si, wszdzie widzimy zy, smutek, al, trosk, gorycz lub
obaw. Milionowe rzesze pracujcego ludu jcz w niewoli kapitau. Cae swe ycie niemal -
od lat dziecicych do starczego uwidu - musi on harowa w warsztacie lub na roli, by
zaspokoi najprostszym pokarmem odek swj i rodziny. Dla niego trosk jest nawet
chleb powszedni.
On moe tylko marzy i ni o duchowych rozkoszach.
I ludzie jednak, co yj w dostatku, co wyzyskuj najmitw cierpi dzi i nie s szczli-
wi, i to nie tylko z obawy utraty swego mienia, z dzy coraz wikszego majtku.
Dwie s bowiem zapory do szczcia czowieka, do harmonii w wiecie: wasno i
wadza.
Wiemy tu wszyscy, e wszelka wasno, wszelki kapita pochodzi z rabunku, z kradzie-
y, z wyzysku pracy jednego nad drugim.
Wszyscy socjalici zgadzaj si, e pki wasno prywatna istnie bdzie, ndza nie
ustanie. Trzeba wic wasno prywatn znie, uspoeczni.
Ale gdy jedni chc odda j pastwu, tak jak ju dzi niekiedy oddaj koleje, kopalnie,
niektre fabryki - drudzy, tj. anarchici, nie chc ju nowego waciciela nawet pod postaci
pastwa, miasta lub gminy - pragn, aeby wszystkie dzisiejsze rodki produkcji stay si
wspln wasnoci jak soce i powietrze.
Gdy parlamentarni socjalici d do takiego ustroju spoecznego, w ktrym kady by
pracowa wedug swoich si i otrzymywa wynagrodzenie odpowiednie do swojej pracy -
socjalici - anarchici, nie chc by ani sdziami, ani taksatorami czyich si i owocw pracy,
gosz: "Niech kady pracuje wedug swych chci i zaspokaja wszystkie swe potrzeby".

1
"Sowo" - gazeta konserwatywna, ukazywaa si w Warszawie w latach 1882 - 1919.
2
"Nowa Reforma" - krakowski organ liberalnej buruazji.
3
Nie tyle jednak rni si socjalici od anarchistw pod wzgldem ekonomicznym - co do
uspoecznienia rodkw produkcji i zaspakajania potrzeb - ile w pogldach na drug wielk
przeszkod do szczcia czowieka - na wadz.
Ju niemal w kolebce niemowl staje si ofiar macierzyskiej wadzy. Ka mu spa, kiedy
otaczajcym potrzebny spokj; ka mu si mia, wywija rczkami, gdy to potrzebne dla
zaprezentowania si znajomym.
W dziecistwie i w wieku modocianym dziecko ulega musi nieustannie wadzy rodzi-
cielskiej. Nosi to nazw posuszestwa i uwaane jest za cel wychowania. Mao kto si
zastanawia nad tym, jak szkodliwe jest w swych skutkach owo amanie oporu, naginanie do
swej woli, zabijanie wszelkiej samodzielnoci i tresowanie w ulegoci.
W szkole znowu dziecko napotyka wadz, ktrej musi si podda; musi sucha, milcze
i tak myle, jak programy nakazuj. Zadaniem bowiem dzisiejszej szkoy jest wychowywa
ludzi na silne podpory obecnego buruazyjnego ustroju.
W yciu prywatnym i publicznym dzi niemal kady zmuszony jest sucha kogo i
czego wbrew swoim przekonaniom - albo jeli jest uprzywilejowany, jednoczenie im
rozkazywa.
Zamiast rozwija w peni wszystkie fizyczne i duchowe strony, zamiast y swobodnie i
rozkoszowa si szczciem i harmoni ogln - czowiek jest dzi niewolnikiem lub katem,
bratobjc lub wciekym zwierzciem.
Robotnik cierpi podwjnie: jest on ofiar kapitau - wyzysku, a zarazem i wadzy, poczy-
najcej si od licego apy fabrykantw werkmajstra, a koczcej na ministrach i monar-
chach.
A kobieta dzisiejsza czy nie jest najlepszym dowodem ucisku wadzy? Wszak cae ycie
ubiega jej w wieczystej zalenoci od czyjej woli i kaprysu!... Patrzc, do czego doprowadzi
wadza - panowanie czowieka nad czowiekiem, jak ona paczy charaktery, upadla, zabija
najszlachetniejsze uczucia, niweczy najwzniolejsze usiowania, - jake dziwi si mona,
e od dawna znajdowali si i coraz czciej znajduj si ludzie, pragncy znie wszelk
wadz tak jak wasno, walczcy by j unicestwi...
I to jest anarchizm!...
Tak! Anarchizm jest to stan spoeczny, bez rzdu, bez wadzy.
Ale faszem wierutnym, nikczemn potwarz jest mwi, e anarchizm - to bezad.
C si jednak dziwi?
Ludzie tak si przyzwyczaili do jarzma i knuta, do pisanych praw i rozkazw, e nawet
wyobrazi sobie nie mog, jak moe istnie i rozwija si spoeczestwo bez prawodawcw,
sdziw, wizie i milicji...

Jak anarchici walcz i toruj drog do przyszego ustroju?


Nieprawd jest, aeby zasad anarchistw byo "wszystko lub nic", e sdz oni, i
przeobraenie ustroju spoecznego moe si odby od razu jakby za dotkniciem rdki
czarodziejskiej.
Oni wszak stokro wicej ni inne odamy socjalistw uwzgldniaj duchow, psy-
chiczn stron czowieka, jego wychowanie, wykorzenienie tysicznych przesdw, za-
szczepienie i rozwj nowych uczu etycznych - a to wszystko nie moe by dzieem kilku
miesicy lub lat, a nawet jednego pokolenia, choby nawet zapady wszdzie dekrety tajne-
go powszechnego gosowania, choby nawet wadza naczelna przesza w rce czwartej
klasy...
Anarchici d te etapami do przyszego ustroju, stopniowo toruj drog..., ale id
drog prost, nie spuszczaj z oka swego ideau "znie wszelk wasno i wadz".
Nie myl i ten cel da si osign drog pokojow, za pomoc ustpstw i kompromi-
sw...
Walczc wprost z buruazj i rzdem - drog akcji bezporedniej - burz coraz to nowe
4
przeszkody, uszczuplaj przywileje swych wrogw, coraz wicej zbliaj si do swego
ideau nie paczc go i nie schodzc na manowce.
Dc do zniesienia wasnoci i wadzy, wszelkimi siami i sposobami staraj si w
czowieku wykorzeni dz posiadania i panowania nad blinim.
Nie jest bowiem walk o zniesienie wasnoci przenoszenie trzosu z pienidzmi od Pawa
do Gawa. Nie jest walk o zniesienie wadzy, gdy si odbierze j od jednej klasy ludzi, a
odda innej, skoro si samemu ubiega o urzd, choby w sejmie warszawskim.
Podwjne jest zadanie wszystkich anarchistw; walka o zniesienie wasnoci i walka o
zniesienie wadzy.
I socjalici wszystkich odcieni walcz o zniesienie wasnoci. Skoro jednak udz si oni,
e przez parlament zoony z wikszoci posw socjalistycznych (a widzimy jak do tego
daleko nawet w Niemczech i Francji), mona bdzie dekretami znie wszelk wasno
prywatn - anarchici uwaaj, e wywaszczenie oglne moe nastpi tylko drog czysto
rewolucyjn przez zorganizowany ekonomicznie proletariat - po wybuchu powszechnego
rewolucyjnego strajku ekonomicznego.
Lud pracujcy nie moe si spodziewa adnych ulg od pastwa i wadz zwierzchnich,
choby to bya republika i parlament, gdy nie uczucie sprawiedliwoci zmusza wyzyski-
waczy do ustpstw a prawodawcw do ich obrony - ale odgosy tysicznej rzeszy energicz-
nie domagajcej si chleba, jej grona postawa i wytrwao w walce.
W ostatnich czasach znakomita wikszo anarchistw zrozumiaa, e sporadyczna
walka jednostek przeciw fabrykantom i kapitalistom, choby najzacitsza i najenergiczniej-
sza, niewiele moe si przyczyni do osabienia kapitalistycznego ustroju - nie mwimy ju
nawet o jego obaleniu.
Dzi niemal wszyscy anarchici s zdania, e walczy skutecznie z kapitalizmem, z
buruazj mog jedynie zorganizowani najmici, czerwone syndykaty robotnicze, a jak u nas
nazywaj, zwizki robotnicze.
Naturalnie musz one cakiem si rni od angielskich trades-unionw, niemieckich i
austriackich zwizkw zawodowych, nie mwic ju o chrzecijaskich, tych3 i zubatow-
skich4. Musz by zawsze rewolucyjne, nosi charakter bojowy, charakter buntu robotnicze-
go.
O polepszenie swej doli, o kad ulg walcz oni z wyzyskiwaczami wprost - drog akcji
bezporedniej.
One nie prosz, ale narzucaj sw wol, zmuszaj do ustpstw. Bojkot, obstrukcjonizm,
sabota, manifestacje uliczne, strajk w jak najgroniejszej postawie - oto sposoby walki
robotnikw anarchistw, a nie karta wyborcza, petycje, lizanie ap posw i wycieranie
przedpokojw rzdowych.
Nie tyle wszake chodzi zwizkom robotniczym o dorane polepszenie doli najmitw, ile
o osabienie wroga, o zaprawienie si i przygotowanie do ostatecznej walki - do zburzenia
kapitalistycznego ustroju.
Nie tylko w zwizkach zawodowych anarchici zwalczaj ide wasnoci, ale wszdzie:
w rodzinie, w szkole, w warsztacie, na zebraniach.
Na kadym kroku otwieraj oczy naiwnym i lepym co do obudnych instytucji majcych
jakoby polepszy natychmiast los robotnikw: kas oszczdnoci, towarzystw przezornoci,
kas emerytalnych, itp.
Odcigaj od tych instytucji tak wysawianych przez liberaw choby dlatego, e rozwi-
jaj one w czowieku przywizanie do grosza - do wasnoci, e nie rozbudzaj w nim
ducha rewolucyjnego, lecz przeciwnie, przytumiaj go, odcigaj robotnika z drogi walki,

3
te zwizki zawodowe - tak okrelano nieklasowe zwizki zawodowe.
4
Patrz Herman Rapaport "Anarchizm i anarchici na ziemiach polskich do roku 1914", Warszawa 1981, s.
283-284
5
godz poniekd z dzisiejsz ndz i ustrojem wyzysku...
Tak sam drog walcz anarchici o zniesienie wszelkiej wadzy, panowania czowieka
nad czowiekiem. Majc przed sob wci idea spoeczestwa, gdzie wszelka wadza
bdzie zniesiona, gorco wierzc w moliwo jego urzeczywistnienia - d oni wszelkimi
sposobami do przyspieszenia tej chwili, skrcaj, uatwiaj drog, walcz etapami, odnoszc
coraz nowe zwycistwa, coraz uszczuplajc wszelk wadz, osabiajc j zawsze i wsz-
dzie.
Pozornie niedaleko widzcym moe wydawa si, e osabiajc wadz jaki np. robotni-
czych organizacji dziaa si na ich szkod. Zapominaj ci naiwni, e organizacje robotnicze,
majce siln wadz na czele, surow dyscyplin i wszystko przewidujcy regulamin, jak
np. socjalno-demokratyczna niemiecka, tumi wszelk inicjatyw jednostek, zabijaj indy-
widualizm, nie mog si przyczyni do rozwinicia ducha rewolucyjnego. Wszak stojcy na
czele tych silnych jakoby, tj. z siln wadz organizacji, zazwyczaj powstrzymuje od gwa-
townej akcji przez strach o odpowiedzialno, przez obaw, e gniew i oburzenie ludu
przekroczy granice przez nie nakrelone.
Przez ograniczenie wadzy nawet w najradykalniejszych koach i stowarzyszeniach,
nawet w komitetach centralnych przez zniesienie samowadnych prezesw i sekretarzy -
duch rewolucyjny czonkw nie osabnie, przeciwnie, wzmoe si do niebywaej potgi i
upadn tamy rwcych si potokw.
Anarchici nie s bynajmniej wrogami organizowania si jak do wytwrczej pracy tak i
do walki z wrogami, ale s nieubaganymi przeciwnikami wszelkich dyrektyw, wypierania
si wasnej swej woli, inicjatywy i energii.
Do walki z wszelk wadz maj pole nader szerokie.
Nikt im nie wskazuje wroga, miejsca, chwili i sposobu walki, ale te nikt z ich towarzyszy
nie powstrzymuje si od niej, nie tumi ich zapau, nie gasi ich aru.
Kady dziaa i walczy odpowiednio do swego temperamentu, zdolnoci i uwiadomie-
nia.
Jedni pismem, sowem lub przykadem staraj si znie wszelk wadz w yciu pry-
watnym, obali dzisiejsz autokratyczn rodzin, dzisiejsze maestwa. Zamiast ojca - pana
wszechwadnego - chc da dziecku caym sercem kochajcego przyjaciela. Z niewolnicy, z
naonicy - ony - chc uczyni woln istot, nie frymarczc jak dzi swoimi wdzikami.
Drudzy energicznie bez ogrdek wystpuj przeciw dzisiejszemu szkolnictwu, przeciw
wadzy szkolnej. Sami pisz odpowiednie ksiki, sami zakadaj wzorowe szkoy wolne,
gdzie dziecko i modzie mogaby bez dyscypliny, bez kar i nagrd - w caej peni rozwija
swj umys, uczucia, wychowywa si na ludzi zdrowych, penych zapau, z silnym nieza-
lenym charakterem, z szerokimi ideami.
Inni prowadz walk antymilitarn. Nie chc jednak poprzesta na mniej lub wicej
gbokich reformach w wojsku lub na zastpieniu staej armii przez milicj narodow, ale
daj cakowitego zniesienia armii, buntuj onierza, rezerwist, rekruta, buntuj przeciw
wszelkiej wadzy wojskowej.
Bo armia, koszary - to szkoa kamstwa, obudy, okruciestwa, zabjstwa, grabiey. Bo w
wojsku choby najdemokratyczniejszym - jak w Szwajcarii przestaje si by czowiekiem,
staje si numerem, maszyn, bezduszn istot...
Inni jeszcze z caym zapaem walcz otwarcie z kocioem i religi - t niezdobyt jeszcze
fortec ciemnoty, najstraszniejsz szko obudy i pokory.
Wszak kada religia wpaja w czowieka wiar w jakiego boga, witoci, cuda, nadprzy-
rodzone zjawiska, ycie zagrobowe, niebo i pieko!... Wszak z gry mu narzuca jakie przy-
kazania, zasady moralnoci, pewniki, w jakie wtpi nie wolno!... Wszak ona godzi biedaka
i niewolnika z dzisiejsz ndz i jarzmem, obiecujc mu w nagrod po mierci wieczne
szczcie!...
Religia elaznym acuchem przykuwa robotnika do cikiej walki, do ktrej go zaprzg
6
kapitalizm...
Nie tylko jednak walcz oni o wyzwolenie spod ucisku kleru, ale o wytpienie samej
religii...
Anarchici - robotnicy buntuj si sami i buntuj swych towarzyszy przeciw obnianiu
ich godnoci i upokarzaniu przez fabrykantw, majstrw i podmajstrw. Wol straci
miejsce, narazi si na kary i wizienie, ale nie uginaj si przed wyzyskiwaczami, nie
przepraszaj ich, nie li ich stp.
Anarchici - inteligenci, gdziekolwiek losy ich rzuc, nie nosz te spokojnie swojej
obroy, ale buntuj si przeciw wszelkiej wadzy, choby to miao narazi ich stanowisko,
zmniejszy ich dochody, lub nawet skaza na ndz i sdy.
Anarchici - poeci, pieniarze, myliciele, pisarze i artyci wyraaj oburzenie na tera-
niejszy ucisk i niedol.
A najzapalesi, peni ognia modoci, walcz jeszcze groniej, ostrzejsz broni - stosow-
nie do chwili i miejsca. Dzi tu urzdzaj manifestacj uliczn, tam strajk rewolucyjny, jutro
rzuc bomb w paac carski a pojutrze moe wysadz w powietrze prefektur policji, hipo-
tek lub banki.
Oto dziaalno anarchistw - walka o zniesienie wasnoci i wadzy.

Jak zwalczaj w Polsce anarchizm?


Czy dla tak wszechstronnej, szeroko pojmowanej walki anarchistw jest jaki kraj, gdzie
by nie byo dla nich pola, gdzie by rzucone ziarna nie przyniosy plonu?
Gdziekolwiek istnieje wasno prywatna, gdzie kapitalizm zapuszcza korzenie - tam
walka o zniesienie wasnoci jest moliwa, konieczna, niezbdna?
Gdziekolwiek istnieje wadza, bez wzgldu na form - tam walka o jej zniesienie by
moe, by musi!...
Trudniej jest bez kwestii, niebezpieczniej walczy pod caratem ni w republice francu-
skiej, ale i czy narodowolcom w Rosji, czy pierwszym proletariatczykom w Polsce jeszcze
trudniej nie byo?
Niebezpieczestwo, przeszkody, trudna mozolna droga nie przeraa anarchistw.
Czy Polska, ktra w wiekach rednich przodowaa niemal cywilizacji, miaaby dzi by
gruntem tak jaowym i skalistym, a Polacy tak nieczuli na ucisk wadzy i kapitau, e pro-
paganda anarchistyczna przyj si w niej nie moe?... Czy ma sta ona niej od Czech,
Bugarii, Serbii, Argentyny?... Czy Polska od wieku rozszarpana ma by co do anarchizmu
w wyjtkowych warunkach, jak to przed laty utrzymywano odnonie do socjalizmu?...
Mona i trzeba walczy w Polsce z caratem, z moskalskimi - czynownikami albo ugodo-
w polsk buruazj, przyjmujc carskie ochapy wolnoci, ale wara jakoby kusi si na
propagand idei anarchistycznych!...
W Polsce demokratycznej z sejmem w Warszawie, z tajnym powszechnym gosowaniem
nie mona bdzie obej si bez wadzy, trzeba mie prawa, kodeksy, milicj, wizienia,
byleby polskie, a nie moskiewskie, przez polskich ministrw rzdzone!...
Dalej wic zwalcza w Polsce anarchizm...
I dni monopolu, polscy parlamentarni socjalici, nie mwic ju o polskich wsteczni-
kach rnego gatunku, jasno lub midzy wierszami pisz i gosz, e anarchizm w Polsce to
woda na myn carskiego rzdu i buruazji...
Uwiadamia wszechstronnie robotnikw o ucisku ekonomicznym, podnosi ich god-
no osobist, organizowa, buntowa przeciw wyzyskiwaczom, rozwija ducha rewolucyj-
nego, samemu i w pierwszym szeregu - to podug naszych socjalistycznych ortodoksw
dziaa na korzy caratu lub buruazji polskiej, bo si nie naley do sekty czy tam partii A,
B lub C.
Absurd czy judaizm?
Kto nie ze mn, choby by przede mn, choby by awangard rewolucyjnych socjali-
7
stw - wrogiem jest moim, a wic pracuje na korzy caratu i buruazji, a wic... naley go
zohydzi, oczerni, zbezczeci, usun jakim bd sposobem...
I ludzie - nawet inteligenci - jak papugi powtarzaj: "Anarchici to pgwki, to wariaci, to
gupie dzieciaki, to mali buruje, to zodzieje, opryszki... to prowokatorzy!...
Rzd skazuje ich na rozstrzelanie bez sdu, bez udowodnienia oskarenia - a nasi socjalici
mwi: "Jakie to gupstwo rzd czyni, to tylko bdzie dla nich reklam... Naleaoby wsa-
dzi ich do jakiej klatki, a z pewnoci wkrtce wyszumieliby si, wyleczyli ze swego
anarchizmu, albo i natychmiast pofrunli... do policji!..."
Cika, ciernista droga dla polskich anarchistw!
Takie jednak koleje przechodzi anarchizm i przechodzi jeszcze na Zachodzie - we Fran-
cji, Woszech i Hiszpanii.
Taki los spotyka wszystkie nowe przodujce idee!
A moe teraz tylko w Polsce - w czasach ostatnich - w chwili rewolucji, gdy carat si wali,
anarchistom naley zamilcze, wyrzec si swoich idei, i rka w rk ze zwalczajcymi ich
parlamentarnymi socjalistami?...
Jeli kiedy trzeba zagrzewa u nas do boju, podnosi ducha rewolucyjnego, to chyba
dzisiaj...
Jeli kiedy trzeba walczy u nas wprost i miao... kul, bomb, dynamitem... to chyba
teraz...
A czy to nie jest niemal gwnym zadaniem anarchistw?...
O! Wiem ja dobrze, sysz z daleka, jakie zarzuty, jakie uwagi zrobi mi polscy wsteczni-
cy, postpowcy lub socjalici! Wszyscy powiedz: "Ale u nas nie ma anarchistw, o jakich
wci prawisz, u nas w Warszawie (nie liczc kilku machajczykw) jest tylko banda podej-
rzanych modziecw - ydw rosyjskich - ktrzy bezmylnie rzucaj bomby to na hotel
Bristol, to na dom bankowy Szerszewskiego - albo ktrzy wymuszaj od osb prywatnych z
rewolwerem w rku pienidze na swoje orgie i bachanalie".
Nie czas i miejsce pisa dzi histori penym jeszcze ttnem bijcej rewolucji. Niedugo
jednak bdzie mona wyjani wiele niejasnych stron, obali ohydne potwarze i kamstwa.
Dzi ju przecie wszystkie buruazyjne warszawskie gazety powtarzaj: "Puszczono w
obieg odezw, podpisan przez warszawsk grup tzw. anarchistw-komunistw zawia-
damiajc, e ostatnie napady na konduktorw tramwajowych i na niektre mae fabryczki
zostay dokonane nie przez anarchistw, lecz przez zwyczajnych zodziei".
A wic ta banda podejrzanych opryszkw modziecw wyranie ogasza, e nie ma nic
wsplnego ze zwykymi zodziejami, e nie da pienidzy na rewolucyjn akcj (rewolwe-
ry, bomby) nawet od maych fabrykantw, ale tylko od ludzi posiadajcych rzeczywiste
kapitay, zebrane przez krwaw prac proletariatu.
Jakim wic prawem mona utosamia warszawskich anarchistw z pasoytami, zodzie-
jami, rabusiami?...
Jakim prawem posdza, e gotowi umierci niewinnych konduktorw dla zabrania im
torby z pienidzmi?
A czy nie tej samej taktyki trzymaj si teraz nasze partie socjalistyczne?
Zreszt nie mylimy wygasza tu teraz adnej apologii ani krytyki warszawskich anar-
chistw-komunistw - nie to jest dzisiaj naszym zadaniem.
Chcielibymy jedynie zasadniczo rozpatrzy, czy u nas w Polsce jest pole dla anarchizmu?

Co anarchici w Polsce robi mog?


Rozpatrzmy najpierw epok rewolucji.
W styczniu ubiegego roku wybuchn w Polsce wielki niebyway strajk powszechny.
Kilkusettysiczny proletariat opuci prac, tysice wylego na ulic, cae ycie zamaro...
Gdyby wwczas byli w Polsce uwiadomieni anarchici, zrozumieliby, e naleao na-
tychmiast skorzysta z przeraenia buruazji i osupienia wadz - i zawadn rodkami
8
ywnoci, wzi w swe rce spichlerze, piekarnie, rzenie, myny, a potem banki, hipotek,
itp., a wiekopomny strajk ten przynisby stokro wiksze owoce. To samo odnosi si do
pniejszych strajkw i do strajku kolejowego. Wszdzie nie brako ducha rewolucyjnego,
ale miaej akcji rewolucyjnej, nie krpowanej wzgldami polityki.
Co mwi zreszt o przeszoci. Czy i teraz, kiedy rewolucja jeszcze w caej peni, czy
anarchici swymi czynami rewolucyjnymi, skierowanymi przeciw buruazyjnym instytu-
cjom, swoj energi nie mogliby przyczyni si do zrewolucjonizowania proletariatu i armii,
do obalenia caratu, do wielkich ustpstw ze strony polskiej buruazji?...
Dzi - w chwili rewolucji - nie sw, lecz czynw, odwagi, przykadu potrzeba!
Dzi maa iskra moe wznieci poar, jakiego w czasie pokoju setki pomieni nie wywoa-
j.
A gdy przycichnie rewolucja - czy to bdziemy mieli sejm w Warszawie, czy to po daw-
nemu carskie despotyczne rzdy - wielkie te zadanie otwiera si przed polskimi anarchi-
stami.
Jak teraz, tak i pniej trzeba bdzie zwalcza w Polsce patriotyzm, tak strasznie dzi
zakorzeniony.
Kady anarchista jest wrogiem carw i caratu, walczy z nimi na mier i ycie, ale nie ma
bynajmniej nienawici do Niemcw, ani do Rosjan. Gotw jest rwnie zacicie walczy z
krlem, prezydentem czy te rzdem polskim.
Dy on do szczliwej przyszoci, kiedy czowiek zrzuciwszy pta wszelkiej niewoli
bdzie mg rozwija si w kraju, w ktrym si urodzi, uczy dzieci w ojczystym jzyku,
rozkoszowa natur swej rodzinnej ziemi - ale nigdy nie nawouje proletariatu choby
chwilowo do zgody z innymi klasami polskiego narodu, do skupienia wszystkich si dla
zbrojnego powstania w celu wypdzenia najedcw.
Nie przez zgod klas, ale przez walk proletariat polski dy musi do zniesienia wyzy-
sku, wywaszczenia kapitau... do szczcia ludzkoci.
Ojczyzna jest matk dla panw i buruazji, a zawsze straszn macoch dla najmitw, dla
proletariatu.
"Precz wic z patriotyzmem, precz z tak ojczyzn"! - miao niech woaj polscy anarchi-
ci!
Cho nie mamy w Polsce ani polskiej armii, ani polskich uanw i kozakw, trzeba ju
dzi krzewi antymilitaryzm, tym bardziej, e dla anarchistw wszystko jedno, jakim jzy-
kiem odactwo porozumiewa si midzy sob i ze swoimi szefami.
Nie idzie im przecie o ulgi w kodeksie wojennym, o zniesienie sdw wojennych, o
zmian armii staej na milicj, ale o cakowite zniesienie wojny i armii.
Na kadym kroku winni zohydzi militaryzm, szerzy wrd nowobracw i onierzy
idee rewolucyjno-socjalistyczne, rozbudza mio dla prawdy, sprawiedliwoci i wolnoci.
Przekonaj ich, e w chwili stanowczej, kiedy rozlegnie si rozkaz "pal" w pier strajkuj-
cych, powinni podnie bro w gr, albo skierowa j... w stron wydajcego pode rozka-
zy.
A jeli sabej woli rekruci nie bd czu si na siach, aby pozosta w wojsku i prowadzi
rewolucyjn propagand, aby nie upa nisko w tym rodowisku kamstw, gwatu i zbrodni
- to namwi ich do dezercji.
Wszdzie i zawsze polscy anarchici woa bd z caej piersi: "Precz z armi choby
polsk! Precz z wszelkim militaryzmem!"
Najwiksz niemal przeszkod w Polsce do gruntownego uwiadomienia czowieka jest
klerykalizm - koci i religia. Nie ma chyba drugiego kraju na wiecie, gdzie by wolna myl
tak mao byy krzewiona, a religia tak silna, tak nietykalna, jakoby niezbdna dla szczcia
nie tylko analfabetw, ale i ludzi niby wyksztaconych, z dyplomem uniwersyteckim.
I dziwi si temu nie mona, skoro sami socjalici pisz broszury: "Ile si ksidzu naley
za luby i pogrzeby", wykazujc konieczno obnienia taksy obrzdkw kocielnych, skoro
9
nie omielaj si walczy przeciw religii. Dla nich jest to rzecz podrzdna, zwaszcza, e
mogaby narazi ich na utrat popularnoci przy wyborach. Wedug nich przy tajnym,
bezporednim, powszechnym gosowaniu - za lat kilkadziesit, jeli nie kilkaset - socjalici
dojd do wadzy, zadekretuj uspoecznienie rodkw produkcji, a wtedy - jak za uderze-
niem rdki czarodziejskiej - upadnie ciemnota i klerykalizm.
Anarchici za, uwaani powszechnie za utopistw, nie rachujcych si z adnymi wa-
runkami, uwaaj za konieczne ksztaci, rozwija, wychowywa nowych ludzi do przy-
szego ustroju - a przede wszystkim zerwa pta, w jakich religia wizi ludzko.
Nie o podniesienie moralnoci kleru chodzi anarchistom, nie o zmniejszenie taksy za
obsugi religijne, ale o wyrwanie z mzgownic ludzi przesdu religii, ktra suy wszdzie
jako podpora wadzy i narzdzie ucisku.
Nie buruje wolnomylni, uznajcy konieczno wasnoci prywatnej i wadzy, ale anar-
chici oywieni szerokimi ideami winni s u nas w Polsce sowem i pismem zwalcza klery-
kalizm i religi, torowa drog myli wolnej.
Ju w onie matki nabywamy dziedzicznie niektre przesdy, a w yciu pomnaamy je
nowymi i w nich si umacniamy.
Nasz chop bezrolny - tak zreszt jak i w innych krajach, marzy we nie i na jawie o
posiadaniu kilku zagonw roli, choby tylko trzech morgw, choby za lichwiarsk poycz-
k, byleby tylko mie, posiada...
Nasz rzemielnik, robotnik fabryczny odmawia sobie i rodzinie chleba i powietrza, a
skada do kasy oszczdnoci lub kuferka zaoszczdzony z krwawej pracy grosz lub kupuje
los na loteri. Nienawidzi jakoby chlebodawcw, uwaa ich za ndznikw, wyzyskiwaczy,
a sam wszystkich rodkw uywa, by zasta choby maym majsterkiem, choby mie
jednego tylko pomocnika... robotnika, a wreszcie choby zosta tylko ze sta miesiczn
pensj... werkmajstrem, szefem warsztatu, a wic sug pracodawcy, donosicielem, wyzy-
skiwaczem swych braci...
Wolnomylny, radykalny student, rzucajcy gromy na zebraniach i w knajpie na rzd,
kler i buruazj, ledwie szko opuci, wypiera si swych modzieczych sw, staje si
spokojnym, wzorowym obywatelem kraju, szukajcym kariery, tytuw i orderw.
A jeli i nadal dla idei pracuje, to nie chce mu si by zwyczajnym pionkiem... stara si
by szefem, czonkiem dyrektywy, delegatem na kongres, kandydatem do parlamentu i
sejmu.
Zostawszy jednym z kierownikw partii, staje si lepym, bezkrytycznym obroc jej
programu, a wrogiem nie przebierajcym w rodkach wzgldem innych partii kracowych,
choby one nie mniej byy socjalistyczne.
Skazuje na autodafe, pod groz wykluczenia z partii zabrania czyta, kupowa wydaw-
nictw kracowszych od swoich. Gdy nie moe zby ich cakiem milczeniem, omiesza,
zohydza, a autorw stara si oddzieli niejako kordonem dla cholerycznych.
Polska kobieta z proletariatu - ona czy matka - zwykle zaklina ma i syna myle
jedynie o swej rodzinie, bogu, niebie i piekle, a nie zajmowa si jak polityk, strajkowa,
buntowa przeciw panom i rzdom.
Kobieta z tzw. inteligencji marzy o tym, by sprzeda si jak najlepiej, zosta czym prdzej
pani domu, rozkazywa subie i nosi wytworn toalet.
A jeeli i ktra w modoci gdzie het z dala od kraju, od swoich, zerwie z konwenansami
i y bdzie jak wolna istota, to tylko przez czas bardzo krtki studiw naukowych zagrani-
c. Wraca ona bowiem do rodziny by znw przywdzia mask, naoy sobie pta i ubiega
si o tytu "wzorowej ony i matki", jak tysice innych.
Na kadym kroku napotykamy w Polsce tysiczne przesdy, tamujce pochd naprzd.
Bardzo mao jest ludzi pojmujcych, i naley zwalcza w zarodku wszelkie denie do
wasnoci i wadzy.
Wyplenia te przesdy, ksztaci, rozwija w caej peni umys i upione dotychczas
10
uczucia. Wychowywa od kolebki dziecin na czowieka dnego wolnoci i zdolnego by
wolnym - to jest zadaniem anarchistw.
Przy takich bowiem ludziach nie ostoj si dzisiejsze buruazyjne instytucje, car zdoby-
tych okruchw nie odbierze, buruazja nie cofnie swych ustpstw, a w przyszoci ludzie
bd yli w szczciu i harmonii.
Starajmy si wic w Polsce - jak i kto gdzie moe - zwalcza przesdy, a zwaszcza co do
wasnoci i wadzy, zapoznawa jak najszersze koo z naszymi ideami.
Nie tylko przez wasne pisma, odezwy i broszury walczmy i owiecajmy, ale zabierajmy
gos wszdzie, gdzie mona, zarwno sowem jak i pismem. Zamieszczajmy swe prace
nawet w niesocjalistycznych pismach, byle niesprzedajnych i nierzdowych. Nie zapomi-
najmy bowiem, e ortodoksyjni socjalici am swych pism nigdy nam nie uycz, a na swych
zebraniach i kongresach do gosu nie dopuszcz. Zdrad jednak byoby z naszej strony,
gdybymy w czymkolwiek sprzeniewierzali si swym zasadom, oszczdzali buruazj i
dzisiejszy ustrj kapitalistyczny. Starajmy si, o ile nam tylko si i zdolnoci starczy, wpy-
wa na nasz literatur, zwaszcza ludow: pisa, tumaczy odpowiednie artykuy, dziea,
broszury, piosenki, poezj, utwory dramatyczne. Zbudmy, owiemy naszych modych
mistrzw pira, pdzla i duta, a zjawi si i w polskim jzyku dziea choszczce obud
zbawcw ludu polskiego i szydzce z zakorzenionych przesdw.
Wykazujmy ca hipokryzj naszych cnotliwych rodzin patriarchalnych, a gomy prawo
do mioci wolnej, nie uwiconej przez klech lub urzdnika cywilnego. Opuszczajmy
rodzicw, gdy ci chc sta na stray sprchniaej tradycji i pragn widzie w swych dzie-
ciach podpory wstrtnego ustroju kapitalistycznego.
Wstpujmy do stowarzysze ideowych (byleby nie partyjnych), do kek samoksztace-
nia, stowarzysze studenckich, uniwersytetw ludowych - wszdzie, gdzie drga ycie,
gdzie ludzie maj si ksztaci i wyrabia...
A wnomy wszdzie zapa modzieczy, dz szukania prawdy, denia naprzd i
naprzd...
Nie pozwalajmy, aeby w miejsce dawnych artykuw wiary, dawnego katechizmu
wprowadzono nowe "credo", now ewangeli, nowy katechizm choby i czerwony... Zasad
nasz jest wolna dyskusja, swobodna wymiana myli, wzajemna tolerancja, a nie sekciarski
program i reklama handlarska dla tej lub owej firmy partyjnej.
Uniwersytety ludowe dzi u nas istniejce musz z gruntu si zmieni, sta si ogni-
skiem, gdzie proletariat mgby rzeczywicie si rozwija, samodzielnie myle, wyrabia
si woli i charakter.
A gdy siy i rodki pozwalaj, zacznijmy zakada szkoy wolne mieszane, gdzie dziatwa
i modzie wolna od regulaminw, niedorzecznych programw i ucisku wadzy, rozwija
si bdzie moga w caej peni swobody, szczcia, wzajemnej przyjani.
Wypleni przesdy, ksztaci, rozwija jest wanym, niezbdnym zadaniem anarchistw
- niech jednak nikt nie myli, abymy przez to usuwali na plan drugi walk z kapitalizmem,
czynn i nieustann walk o zniesienie wasnoci, o uspoecznienie rodkw produkcji.
Zadanie to jednak pierwszorzdnej wagi naley do caego proletariatu, do wszystkich w
Polsce najmitw.
Rol tzw. inteligentw jest zapoznawa nasz polski lud roboczy z najskuteczniejszymi
sposobami walki proletariatu zagranic, z jego deniami, zwycistwami i zawodami,
wyczuwa ttno bijcego ycia, wysuchiwa szmery nowych zbliajcych si potokw...,
sowem i pismem pouwiadamia o tym polskich robotnikw.
My powtarzamy tylko haso "Midzynarodwki":
"Wyzwolenie robotnikw bdzie dzieem samych robotnikw". Opierajc si na realnym
yciu, na faktach z lat ostatnich gosimy: "Zniesienie wasnoci, wyzwolenie spod jarzma
kapitalizmu da si osign jedynie przez robotnicze bojowe zwizki zawodowe, przez
akcje bezporedni i przez rewolucyjny strajk powszechny".
11
Dziwne zapewne wyda si niektrym, e za zadanie anarchistw uwaamy rozwj,
ksztacenie czowieka, wyplenianie przesdw. Powiedz nam oni, e to zadanie i post-
powcw i nawet narodowych demokratw.
Z drugiej za strony wielu uczonych znachorw spoecznych orzeknie, i anarchici
burz tylko bezmylnie, i szeregiem zamachw, rabunkw i kradziey chc znie wa-
sno i wadz, zaprowadzi raj na ziemi.
Wydawanie takich sdw przez polskich i rosyjskich augurw jest nieuctwem albo te
wiadomym faszowaniem faktw.
Anarchici we Francji np. wzili bardzo czynny udzia w walce ideowej wywoanej
spraw Dreyfusa5, w zakadaniu i rozwoju uniwersytetw ludowych, w propagandzie
antyklerykalnej i antyreligijnej, w propagandzie antymilitarnej, w ruchu syndykalistycznym
- sowem wszdzie, gdzie nastrczaa si sposobno walczenia ze wstecznictwem, z uci-
skiem wadzy i potgi kapitau.
A tymczasem francuscy marksici z Guesdem na czele uwaali za stosowne trzyma si z
dala od owego potnego ruchu podczas sprawy Dreyfusa. Niemniej obojtnie jeli nie
wrogo odnosili si do uniwersytetw ludowych, do walki z klerykalizmem i religi, nawet
do ruchu zawodowego i do gied pracy, a w ostatnich czasach i do propagandy antymilitar-
nej.
Wedug prawdziwych niby marksistw trzeba jedynie walczy o zdobycie wadzy poli-
tycznej przez proletariat, a skoro j czwarty stan posidzie, wszystko si zmieni, przekszta-
ci na skutek odpowiednich dekretw.
Anarchici nie yj abstrakcj, ale yciem realnym. Zwalczani s i nienawidzeni przez
tzw. marksistw, gdy wykazuj ca bezpodno walki parlamentarnej, spaczenie przez
nich socjalizmu rewolucyjnego.
Anarchici nigdzie nie bior sobie w monopol owiaty i ksztacenia ludu, uwiadamiania
proletariatu, ale te nigdy nie uchylaj si od wzicia udziau w walce, jeli tylko ta skiero-
wana jest przeciwko dzisiejszemu ustrojowi spoecznemu.
W Polsce nastrcza si dla nich szerokie pole pracy, bo niewola straszna, a ciemnota
wielka. Szyderstwa i drwiny, potwarze i kamstwa, wizienie i szubienice idei nie zabij,
rozwoju jej nie powstrzymaj!
Sabi i gnuni, tchrze lub rzdni sawy i wadzy, przyjechawszy nad Wis, wezm
rozbrat z anarchizmem, a moe nawet gromy na rzuca bd dla pozyskania popularnoci.
Mocni duchem przecie, do gbi przekonani i odwani, znajd wiele do roboty zarwno
w Polsce jak i w Rosji.
Dzi zwaszcza, w epoce rewolucji pracy jest ogrom. Gdy carat chwieje si u podstaw, z
ca energi i mona wprost na wroga i jego sualcw... Dzi jednak nie mona, nie
naley zuywa drogocennych si na walk bratobjcz z socjalistami. Wszak i oni zwalczaj
dzi Dum, rozbijaj wyborcze spotkania, a tym samym osabiaj wiar ludu w owo pana-
ceum - "tajne, powszechne gosowanie".
Idmy nie za nimi, nie pod ich sztandarem, ale rwnolegle przeciw wsplnemu wrogowi

5
Alfred Dreyfus (1859-1935), francuski kapitan sztabu generalnego (pochodzenia ydowskiego), faszywie
oskarony o szpiegostwo na rzecz Niemiec. Sd wojenny zdegradowa Dreyfusa i skaza go na doywotnie
zesanie. Pod naciskiem opinii publicznej zosta uaskawiony, a w 1906 na danie parlamentu zrehabilito-
wany i przywrcony do suby w stopniu majora. Spraw Dreyfusa wykorzystaa reakcja francuska do
rozptania antysemityzmu oraz do ataku na rzd republikaski i na demokracj w ogle. W obronie stana
postpowa opinia publiczna. Sd wojskowy uniewinni na pocztku 1898 r. waciwego przestpc Ferdy-
nanda Esterhazego. Z listem otwartym do prezydenta wystpi wwczas znakomity pisarz francuski Emil
Zola. W licie tym oskary on Ministerstwo wojny, sztab generalny i sd wojskowy o to, e wiadomie
skazali niewinnego i zwolnili przestpc. Za t "obraz" sd skaza pisarza na rok wizienia, ktrego unikn
wyjedajc do Anglii. Sprawa Dreyfusa bya odbiciem ostrej walki w obronie elementarnych praw demo-
kratycznych.
12
- caratowi i buruazji!
Niech zwoje naszego czarnego sztandaru splot si z ich czerwonym, i niech z piersi
wszystkich rozlegnie si okrzyk:
Precz z wszelkim uciskiem, precz z niewol! Niech yje wolno!

18 marzec 1906 r., Pary.

Przemwienie dr Jzefa Zieliskiego na zebraniu publicznym w Paryu.

RED RAT
http://red-rat.w.interia.pl
e-mail: red_rat@interia.pl
Artur Wyrwa, skr. poczt. 39, 65-182 Zielona Gra 5
koperta + znaczek za 1,20z = katalog Red Rat