Vous êtes sur la page 1sur 829

Redaktor naukowy

dr hab. Mirosław Bańko

Konsultacja
prof. Andrzej Markowski

Autorzy
Jan Grzenia, Hanna Jadacka, Anna Majewska-Tworek,
Małgorzata Marcjanik, Andrzej Markowski, Tomasz Piekot,
Edward Polański, Elżbieta. Wierzbicka, Ewa Wolańska, Adam Wolański,
Monika Z3Śko-Zielińska, Dorota Zdunkiewicz-Jedynak

Autorzy odpowiedzi cytowanych z Poradni Językowej PWN


Mirosław Bańko (MB), Jerzy Bralczyk (JB), Aleksandra Cieślikowa (AC),
Grzegorz Dąbkowski (GD), Krystyna Długosz-Kurczabowa (KDK),
Jan Grzenia (JG), Marek Laziński (MŁ)

Opracowanie redakcyjne
Mirosław Bańko (rozdz. 1,2,4-6, 10)
Aleksandra Kubiak-Sokół (rozdz. 3, 7, 8)
Lidia Wiśniakowska (rozdz. 9)
Polszc�zna
na co dzień

pod redakcją
Mirosława Bańko

WYDAWNICTWO NAUKOWE PWN


WARSZAWA 2006
Projekt okładki i stron tytułowych
Maryna Wiśniewska

Ilustracja na okładce
Images.com/Corbis

Redaktor techniczny
Maria Czekaj

Korekta
Dariusz Godoś - rozdz. 6, 9, 10
Aleksandra Kubiak-Sokó! - rozdz. 3, 7, 8
Katarzyna Sobolewska - rozdz. 1,2,4,5

ISBN- 13: 978-83-01-14793-8


ISBN -10: 83-01-14793-8

Wydawnictwo Naukowe PWN SA


00-251 Warszawa, ul. Miodowa 10
tel.: (0-22) 69543 21
faks: (0-22) 82671 63
e-mail: pwn@pwn.com.pl
www.pwn.pl
PRZEDMOWA

Sprawność komunikacyjna i świadomość językowa są szczególnie istotne


w życiu publicznym. To od nich w dużej mierze zależy nasz sukces zawodowy,
a wcześniej postępy w szkole i na studiach. Niestety, język komunikacji
publicznej trudniej opanować niż język używany w kontaktach prywatnych.
Tego pierwszego musimy się uczyć, wkładając w to pewien wysiłek, np. studiując
zasady ortografii. Ten drugi przyswajamy sobie bez widocznego wysiłku,
obcujemy z nim zresztą od urodzenia.
Języka publicznego trudniej też używać. Występuje on w różnych obszarach
życia, jest bardziej zróżnicowany i stawia przed nami większe wymagania. Każdy
rozumie, że ranga błędu popełnionego w oficjalnym piśmie lub przemówieniu
jest zupełnie inna niż błędu, który pojawił się w prywatnej rozmowie.
Wypowiedzi publiczne wymagają namysłu i dlatego podlegają bardziej
rygorystycznym ocenom normatywnym. Wypowiedzi prywatne natomiast są
spontaniczne, a oceny normatywne odgrywają w nich mniejszą rolę.
Nic dziwnego, że poradniki językowe dotyczą głównie języka komunikacji
publicznej. Polszczyzna na co dzień jest też poradnikiem, a jego cechą
wyróżniającą jest to, że obejmuje szeroki zakres zagadnień - od stylistyki,
przez gramatykę, retorykę, etykietę językową, ortografię i interpunkcję, aż po
opracowanie redakcyjne tekstu i strukturę różnych tekstów użytkowych.
Książka składa się z dziesięciu rozdziałów. Niektóre mają układ słownikowy,
gdyż podzielone są na hasła ułożone alfabetycznie; 'inne przypominają swoim
układem podręcznik. Jedne mają charakter wręcz instruktażowy (np. ostatni
rozdział, czyli wzornik tekstów użytkowych); inne przekazują w większym
stopniu wiedzę niż szczegółowe wskazówki gotowe do zastosowania w kon­
kretnych sytuacjach. Nawet w praktycznym poradniku nie można jednak uciec
od odrobiny teorii. Wiedza jest potrzebna jako podstawa praktycznych
umiejętności. Dzięki podbudowie teoretycznej praktyczne wskazówki można
dostosować do nowych sytuacji, które wciąż stwarza życie.
Polszczyznę na co dzień warto polecić wszystkim, którzy używają języka
polskiego w sferze publicznej: politykom i urzędnikom, działaczom społecznym
i pracownikom instytucji pozarządowych, sędziom i adwokatom, pisarzom i
redaktorom, dziennikarzom i publicystom, copywriterom i webmasterom,
VI Przedmowa

korektorom i adiustatorom,a także studentom,nauczycielom i uczniom szkół


licealnych. Z wyjątkiem przedostatniego rozdziału, czyli poradnika redaktora,
książka nie jest przeznaczona dla żadnej konkretnej grupy zawodowej,co można
by uważać za jej słabość. Prawda jest jednak taka, że poradników w rodzaju
Polszczyzna dla prawników (biznesmenów, posłów i senatorów itd.) - ujmujących
temat równie szeroko jak tutaj - po prostu nie ma,a nawet gdyby się ukazały,
zaspokajałyby potrzeby swoich odbiorców tylko w takim zakresie,w jakim ci
występowaliby w przypisanych im rolach społecznych. Tymczasem każdy,
niezależnie od wykonywanego zawodu, musi czasem wystąpić w innej roli, w
której będzie mniej pewnie się czuł językowo. Gdy np. przyjdzie nam wygłosić
mowę weselną, zredagować artykuł do firmowej gazetki albo zamieścić post na
forum internetowym,Polszczyzna na co dzień potwierdzi swoją przydatność.
Aby z pożytkiem korzystać z tej książki,warto przejrzeć jej obszerny spis
treści i pamiętać, że na końcu znajduje się indeks alfabetyczny. Prowadzi on od
poszczególnych pojęć do właściwych stron, przy czym pojęcia te na wskazanych
stronach są zwykle wyróżnione pogrubionym drukiem,co ułatwia dotarcie do
poszukiwanych informacji. Warto też podążać za odsyłaczami w tekście, które
podano kapitalikami, czyli małymi drukowanymi literami. Te same zagadnienia
bywają bowiem omawiane w różnych miejscach z różnych punktów widzenia
(np. dzielenie wyrazów jest obecne zarówno w zasadach ortografii, jak i w za­
sadach opracowania redakcyjnego tekstów, przy czym niektóre podziały
poprawne ortograficznie nie są zalecane w druku). Bywa i tak, że zagadnienia
omawiane szczegółowo w jednym rozdziale znajdują dopełnienie w innym (np.
od zasad językowego savoir-vivre'u odsyłacz prowadzi do następnego rozdziału,
gdzie przedstawiono zasady netykiety).
Większa część Polszczyzny na co dzień obejmuje materiały nowe,publikowane
tu po raz pierwszy. Jedynie rozdział ABC gramatyki obejmuje wybór tzw. haseł
problemowych, przejętych z Wielkiego słownika poprawnej polszczyzny PWN,
a rozdziały Zasady pisowni i Zasady interpunkcji pochodzą z najnowszego wydania
Wielkiego słownika ortograficznego PWN i na potrzeby niniejszej książki zostały
tylko nieznacznie zmienione pod względem redakcyjnym.
W niektórych rozdziałach wykorzystano odpowiedzi z Poradni Językowej
PWN (http://polszczyzna.pwn.pl!poradnia),związane tematycznie ze sprawami
omawianymi w kontekście. Pokazują one, jak wiadomości zawarte w książce
pomagają w rozstrzyganiu wątpliwości językowych,które miewamy niemal co
dzień. Odpowiedzi z poradni podpisane są inicjałami autorów, które rozwiązano
na stronie redakcyjnej.
Mamy nadzieję, że Polszczyzna na co dzień będzie książką często używaną do
celów edukacyjnych i praktycznych i że uzupełni istniejące już publikacje
poradnikowe i referencyjne,przede wszystkim rozmaite słowniki językowe PWN.

Mirosław Bańko
SPIS TREŚCI

Siedem kanonów stylu komunikatywnego 1


ABC stylistyki 33
ABC gramatyki 97
ABC dobrego mówcy 159
ABC grzeczności językowej 231
Zasady komunikacji internetowej 311
Zasady pisowni 347
Zasady interpunkcji 473
Poradnik redaktora 519
Wwry tekstów użytkowych 659
SZCZEGÓŁOWY SPIS TREŚCI

Adam Wolański
ROZDZIAŁ 1. Siedem kanonów stylu komunikatywnego, czyli jak
pisać, by nas czytano chętnie i powszechnie 1
Jasność stylu l
Prostota stylu 8
Zwięzłość stylu 10
Dynamiczność stylu 13
Konkretność stylu 18
Konstrukcyjność stylu 21
Stosowność stylu 26
Oprawa edytorska teksm 28

Dorota Zdunkiewicz-Jedynak
ROZDZIAŁ 2. ABC stylistyki 33
Estetyka wypowiedzi 33
Etyka komunikacji językowej 38
Formy wypowiedzi 43
Gatunki mowy 48
Kompozycja tekstu 50
Leksykalne środki stylistyczne 56
Odmiana mówiona języka 64
Składniowe środki stylistyczne 65
Słownictwo o ograniczonym zasięgu 73
Spójność teksm 75
Styl 77
Styl informacyjno-publicystyczny 79
Styl naukowy 81
Styl potoczny 84
Styl religijny 85
Styl urzędowy 88
Stylizacja 91
Szczegółowy spis treści IX

Hanna Jadacka, Dorota Zdunkiewicz-jedynak, Andrzej Markowski


ROZDZIAŁ 3. ABC gramatyki 97
Akcent 97
Akcent wyrazowy (97) Akcent zdaniowy (99) Zestroje akcentowe (99) Akcent skrótowców (100)
Zwyczaje akcentowe (101)
Daty 101
Imię i nazwisko 102
Imiona 103
Odmiana imion męskich - liczba pojedyncza (104) Odmiana imion męskich - liczba mnoga
(109) Męskie imiona nieodmienne (109) Odrruana imion kobiet - liczba pojedyncza (110)
Odmiana imion kobiet-liczba mnoga (111) Nieodmienne imiona kobiet (111) Podwajanie liter
w zakończeniach niekrórych imion żeńskich (111) Odimienne nazwy par małżeńskich (112)
Zasady tworzenia polskich imion zdrobniałych (112) Mitologiczne imiona greckie i łacińskie
(112) Imiona zwierząt (113)
Liczebniki 113
Liczebniki główne: dwa, trny, cztery (113) Liczebniki główne od pięciu wzwyż (114) Liczebniki
główne: tysiąc, milion, miliard, bilion (115) Liczebniki główne wielowyrazowe (116) Liczebniki
zbiorowe (117) Liczebniki ułamkowe (119) Liczebniki nieokreślone (120) Liczebniki
porządkowe (121)
Nazwiska 122
Odmiana nazwisk męskich - liczba pojedyncza (122) Odmian. nazwisk męskich - liczba mnoga
(131) Męskie nazwiska nieodmienne (133) Męskie nazwiska dwuczłonowe (134) Odnllana
nazwisk kobiet (135) Nazwiska kobiet nieodmienne (136) Dwuczłonowe nazwiska kobiet (136)
Tworzenie nazwisk odmężowskich i odojcowskich (136) Zasady pisowni nazwisk (137) Zasady
akcentowania nazwisk (139)
Nazwy miejscowe 140
Nazwy niezłożone (140) Nazwy złożone (143)
Nazwy mieszkańców 144
Nazwy męskie (144) Nazwy żeńskie (145) Odmiana (145) Pisownia (146)
Orzeczenie 146
Orzeczenie proste (146) Orzeczenie złożone (analityczne) (149)
Skrótowce 151
Rodzaje skrótowców (151) Akcent (152) Liczba i rodzaj gramatyczny skrótowców (152)
Odmiana (153) Składnia (153) Pisownia (154) Zapożyczenia (154)
Skróty 155
Użycie wielkich i małych liter (155) Zapis ostatniej litery skrótu (155) Użycie kropki w skrótach
(156) Skróty odnoszone do nazw występujących w liczbie mnogiej (157) Inne znaki (157)
Tytuły kobiet 157

Elżbieta Wierzbicka
ROZDZIAŁ 4. ABC dobrego mówcy 159
Argumentacja 159
Argumenty logiczne (159) Argumenty rzeczowe (161) Argumenty emocjonalne
.
(161)
Części wystąpienia 162 .
Czynności przygotowawcze 163
Dykcja 164
x Szczegółowy spis treści

Dyskusja 166
Rodzaje dyskusji (166) Sposoby perswazji (167) Umiejętność dyskutowani. (169)
Erystyka 167
Etos mówcy 170
Figury myśli 171
Apostrofa (171) Aitiologia (172) Porównanie (172) Pytanie retoryczne (172) Sprostowanie (173)
Niedopowiedzenie (173) Ironi. (173)
Figury słowne 174
Epitet (175) Anafora, epifora (175) Synonimia (175) Gradacja (175) Elipsa (175) Inwersja (176)
Funkcje wypowiedzi 177
Funkcja informatywna (177) Funkcja ekspresywna (177) Funkcja impresywna (177) Funlaja
prezentatywna (177) Funkcja fatyczna (178) FunkIja metajęzykowa (178) Funkcja magiczna
(178) Funkcja poetycka (178)
Kodeks dobrego mówcy 179
Kompozycja wystąpienia 180
Kompozycja oparta na chronologicznym następstwie członów (180) Kompozycja oparta na
dedukcji (wnioskowaniu od ogółn do szczegółu) (181) Kompozycja oparta na indukcji
(wnioskowaniu od szczegółn do ogółn) (181) Kompozyga oparta na porównaniu (182)
Kompozycja oparta na kompromisie (182)
Konspekt 182
Maksymy konwersacyjne 183
Manipulacja językowa 185
Mnemotechnika 187
Metoda porcjowdnia informacji (187) Metoda hierarchizacji informacji (187) Metoda skojarzeń
(187) Metoda przekodowywania (187) Metoda aktywnych powtórek (188)
Mowa 189
Mowa informaqjna (189) Mowa okolicznościowa (19O) Mowa agitaqjna (190)
Mówca 191
Dobry mówca (191) Mówca sądowy (192) Polityk (193) Wykładowca (194)
Narracja jako część wystąpienia 195
Okres retoryczny 195
Pamięciowe opanowanie tekstu 196
Perswazja 197
Początek mowy 200
Prezentacja 201
Przygotowanie wystąpienia 203
Publiczność 205
Relacjonowanie i opiniowanie faktów 206
Opinia (206) Relacja (207)
Retoryka 207
Retoryka a językoznawstwo (207) Retoryka a poetyka (208) Retoryka a logika (2OS) Działy
retoryki (2OS)
Spójność tekstu 211
Stereotyp językowy 212
Styl przemówienia 213
Szczegółowy spis treści XI

Styl (213) Poprawność stylu (214) Jasność stylu (214) Stosowność stylu (215) Ozdobność stylu
(216) Styl wysoki, średni i niski (216)
Środki audiowizualne 217
Środki stylistyczne 220
Trema 221
Tropy 222
Metafora (222) Metonimia (222) Synek<iocha (223) Animizacja (223) Personifikacja (223)
Antyteza (223) Oksymoron (223) Peryfraza (223) Hiperbola (223)
. Litota (224) Symbol (224)
Tytuł 224
Umiejętności mówcy 225
Wiedza mówcy 227
Zakończenie mowy 228

Małgorzata Marcjanik
ROZDZIAŁ 5. ABC grzeczności językowej 231
Akty zwrócenia się do odbiorcy 231
Deklaracje pomocy 233
Faux pas (gafa towarzyska) 234
Formuły rozpoczynające wystąpienia publiczne 235
Grzecznościowe powinności kobiety i mężczyzny 236
Grzeczność biznesowa 238
Grzeczność na ulicy 240
Grzeczność niejęzykowa 241
Grzeczność w mediach 242
Grzeczność w placówkach handlowych i usługowych 244
Grzeczność w publicznych środkach komunikacji 246
Grzeczność w relacjach ksiądz - parafianie 247
Grzeczność w relacjach nauczyciel - uczeń 248
Grzeczność w relacjach przełożony - podwładny 249
Grzeczność w stosunkach sąsiedzkich 250
Grzeczność w szpitalach, hospicjach, w domach opieki itp. 251
Grzeczność w windzie 253
Grzeczność wobec słabszych 253
Komplementy 254
Odmowa 256
Podziękowania 258
Polecenia 262
Powitania 264
Pożegnania 266
Prośby 268
Przedstawianie się, przedstawianie komuś kogoś 271
Przejście na ty 274
Przeproszenia 276
XII Szczegółowy spis treści

Pytania grzecznościowe 280


Repliki aktów grzecznościowych 282
Strategie grzecznościowe 284
Wyrazy współczucia 287
Dodatek: formy adresatywne 289
Unąd Prezydenta RP (290) Unąd premiera RP (290) Senat RP (291) Sejm RP (292) Służba
zagraniczna (292) Mministracja terenowa (293) Wyższe uczelnie, instytu<je naukowe
i badawczo-rozwojowe (293) Szkoły średnie (295) Szkoły podstawowe, gimnazja (295) Placówki
służby zdrowia (296) Apteki (297) Wojsko Polskie (297) Policja (299) Kościoły chrześcijańskie,
klasztory, domy zakonne (300) Prawo, sądownictwo (304) Firmy, przedsiębiorstwa (305) Media,
wydawnictwa (306) Twórcy (306) Harcerstwo (306) Uwagi ogólne doryczące form
adresatywnych (308)

Jan Grzenia
ROZDZIAŁ 6. Zasady komunikacji internetowej 311
Adres internetowy 311
Anonimowość 312
Blog 313
Czaty 314
Dyskusje internetowe 315
E-mail 316
Emotikony i ikony 319
Forum dyskusyjne 319
Grupa dyskusyjna 320
Hipertekst 321
Internet a inne media 322
Internetowe kanały komunikacyjne 323
Język w Internecie 326
Komunikacja internetowa 327
Komunikator internetowy 328
Konwersacja internetowa 329
Korespondencja internetowa 329
Netykieta 330
Pisownia internetowa 332
Polskie znaki w komunikacji internetowej 335
Post 335
Pseudonimy (nicki) 336
Publikowanie w Internecie 338
Skróty internetowe 339
Słownictwo internetowe 340
Sygnatura 341
SytUacje komunikacyjne w Internecie 342
Szukanie w Internecie 343
Szczegółowy spis treści XIII

Wielkie litery 344


Witryna internetowa 344

Edward Polański
ROZDZIAŁ 7. Zasady pisowni 347
1. Informacje wstępne 347
1. Podstawowe zasady pisowni polskiej 348
II. Oznaczanie samogłosek 349
2. Samogłoski ustne 349
3. Samogłoska nosowa ą 351
4. Samogłoska nosowa ę 352
5. Pisownia połączeń literowych o, e + spółgłoska nosowa 353
6. Pisownia grup spółgłoskowych ns, rs, nz 354
7. Zasady użycia liter i, j 355
III. Oznaczanie spółgłosek 358
8. Oznaczanie miękkości spółgłosek 358
9. Pisownia połączeń literowych 358
10. Zasady użycia znaków ż, rz 361
11. Zasady użycia znaków ch, h 362
12. Wahania w zakresie pisowni spółgłosek 364
13. Pisownia wybranych typów formacji słowotwórczych 365
14. Pisownia wybranych form deklinacyjnych 379
15. Pisownia wybranych form koniugacyjnych 380
IV. Wielkie i małe litery 382
16. Użycie wielkiej litery ze względów składniowych 382
17. Użycie wielkiej litery w poezji oraz ze względów graficznych 383
18. Użycie wielkiej litery ze względów znaczeniowych 385
A Wielką literą piszemy (385) B. Wielką literą można zapisać (397)
19. Użycie wielkiej litery ze względów uczuciowych i grzecznościowych
398
20. Użycie małej litery 399
y. Pisownia łączna lub rozdzielna 405
21. Uwagi ogólne 405
22. Pisownia zrostów typu lwipyszczek 407
23. Pisownia zestawień typu lwia paszcza 407
24. Pisownia wyrażeń typu dziko rosnący, lekko strawny, nowo otwarty 408
25. Pisownia zestawień typu artysta malarz, lekarz chirurg, pies przewodnik,
statek cysterna 409
26. Pisownia przymiotników złożonych typu jasnoniebieski, rolniczoprze­
mysłowy, dwuipółletni, przeszłoroczny 409
27. Pisownia połączeń z liczebnikiem pół 410
XIV Szczegółowy spis treści

28. Pisownia połączeń z liczebnikiem ćwierć 412


29. Pisownia łączna i rozdzielna wyrażeń przyimkowych 412
30. Pisownia przyimków złożonych 416
31. Pisownia wyrażeń typu ręka w rękę, sam na sam, od deski do deski 416
32. Pisownia formy zaimkowej -ń z przyimkami 416
33. Pisownia wyrazów z przedrostkami 416
34. Pisownia wyrażeń zaimkowych 418
35. Pisownia zaimków złożonych typu ten sam, taki sam 419
36. Pisownia wyrazu jak 419
37. Pisownia wyrazu indziej 419
38. Pisownia partykuł bądź, bodaj, byle, chyba, ci, co, lada, niech, niechaj,
no, oby, tak, tam, też, to, tu 419
39. Pisownia partykuł -że, -ż, -li, -ć 420
40. Pisownia spójnika że 420
41. Pisownia cząstek wyrazów -ąd, -ędy, -dziesiąt, -dziesty, -dzieści, -inąd,
-kolwiek, -kroć, -krotny, -krotnie, -mość, -nasty, -naście, -set 420
42. Pisownia końcówek -(e)m, -(e)ś, -(e)śmy, -(e)ście 421
43. Pisownia łączna cząstek -bym, -byś, -by, -byśmy, -byście 421
44. Pisownia rozdzielna cząstek bym, byś, by, byśmy, byście 423
45. Pisownia łączna partykuły nie 426
46. Pisownia rozdzielna partykuły nie 427
VI. Użycie łącznika 432
47. Pisownia wyrazów typu pseudo-Polak, eks-Amerykanin 432
48. Pisownia nazw miejscowości typu Bielsko-Biała, Świeradów-Zdrój,
'
Warszawa-Śródmieście 432
49. Pisownia nazwisk złożonych typu Mortkowicz-Olczakowa, Dołęga­
-Mostowicz 432
50. Pisownia przymiotników złożonych typu biało-czerwony 433
S 1. Pisownia z łącznikiem dwuczłonowych rzeczowników typu laska­
-parasol, kupno-sprzedaż, cud-dziewczyna 433
52. Pisownia połączeń wyrazowych z członami niby-, quasi- 434
53. Inne przykłady pisowni z łącznikiem 434
VII. Dzielenie wyrazów 436
54. Zasady dzielenia wyrazów 436
VIIi. Pisownia skrótów i skrótowców 439
55. Reguły skracania wYrazów 439
56. Skrótowce 443
A Oznaczanie odmiany skrótowców. Zasady ogólne (444) B. Pisownia skrótowców.
Zasady szczegółowe (444)
IX. Pisownia nazw własnych 445
57. Uwagi wstępne 445
58. Pisownia nazwisk Polaków - postaci historycznych 445
59. Pisownia obcych nazw własnych. Uwagi wstępne 445
Szczegółowy spis treści xv

60. Pisownia imion 446


61. Odmiana imion 447
62. Odmiana nazwisk. Uwagi ogólne 448
63. Odmiana i pisownia nazwisk żeńskich 448
64. Odmiana i pisownia nazwisk męskich 448
65. Nazwiska angielskie i francuskie 448
66. Odmiana na�isk angielskich i francuskich 449
67. Nazwiska niemieckie 451
68. Nazwiska włoskie 452
69. Nazwiska węgierskie 453
70. Odmiana i pisownia obcych nazw geograficznych 454
71. Zapisywanie słowiańskich nazw własnych zawierających swoiste
znaki łacińskie 455
72. Pisownia łacińskich nazw własnych 457
73. Pisownia greckich nazw własnych 458
A Transliteracja (458) B. Transkrypcja (459)
74. Zasady polszczenia imion i nazw greckich 459
X. Transliteracja i transkrypcja słowiańskich alfabetów cyrylickich 461
75. Uwagi ogólne 461
76. Transliteracja i transkrypcja współczesnego alfabetu rosyjskiego 462
A Transliteracja (462) B. Transkrypcja (463)
77. Adaptacja ortograficzna i odmiana rosyjskich nazw własnych 464
A Nazwy geograficzne (464) B. Nazwiska (464)
78. Transliteracja i transkrypcja współczesnego alfabetu ukraińskiego 467
A Transliteracja i transkrypcja (467) B. Uwagi szczegółowe do transkrypcji wyrazów
ukraińskich (467) C. Polszczenie ukraińskich nazw własnych (468)
79. Transliteracja i transkrypcja współczesnego alfabetu białoruskiego 469
A Transliteracja i transkrypcja (469) B. Uwagi szczegółowe do transkrypcji wyrazów
białoruskich (469) C. Polszczenie białoruskich nazw własnych (470)
80. Transliteracja i transkrypcja współczeSnego alfabetu bułgarskiego
471
A Transliteracja i transkrypga (471) B. Uwagi szczegółowe do transkrypcji wyrazów
bułgarskich (471)
81. Transliteracja i transkrypcja współczesnego alfabetu serbskiego 472
82. Transliteracja i transkrypcja współczesnego alfabetu macedońskiego
472

Edward Polański
ROZDZIAŁ 8. Zasady interpunkcji 473
I. Ogólna charakterystyka polskiej interpunkcji 473
1. Znaki interpunkcyjne i ich funkcje 473
2. Charakter.polskiej interpunkcji 474
II. Znaki interpunkcyjne 476
3. Znaki oddzielające. Uwagi ogólne 476
XVI Szczegółowy spis treści

4. Podstawowa funkcja kropki 476


5. Inne zastosowania kropki 477
6. Pomijanie kropki 479
7. Średnik 481
8. Przecinek 482
A. Przecinek pomiędzy zdaniami podrzędnymi i nadrzędnymi. Zasady ogólne (482)
B. Przecinek pomiędzy zdaniami podrzędnymi i nadrzędnymi. Zasady szczegółowe
(484) C. Przecinek pomiędzy zdaniami współrzędnymi połączonymi bezspójnikowo
(486) D. Zdania współrzędne spójnikowe. Reguły ogólne (487) E. Zdania
współrzędne spójnikowe. Reguły szczegółowe (488) F. Przecinek między częściami
zdania pojedynczego (489) G. Przecinek między częściami zdania pojedynczego
połączonymi spójnikowo (489) H. Przecinek a wyrażenia porównawcze (491)
I. Przecinek między częściami zdania pojedynczego połączonymi bezspójnikowo
(492) J. Wyrażenia wprowadzające i wtrącone (494)
9. Znaki prozodyczne, emotywne oraz znaki opuszczenia. Uwagi ogólne
497
10. Wielokropek 497
11. Myślnik 498
12. Pytajnik 502
13. Wykrzyknik 505
14. Dwukropek 507
15. Nawias 511
16. Cudzysłów 513
A Uwagi szczegółowe i zalecenia (514) B. Użycie cudzysłowu jako znaku cytowania
(514) C. Użycie cudzysłowu ze względów znaczeniowo-stylistycznych (515)
D. Zbiegnięcie się cudzysłowu z innym znakiem interpunkcyjnym (516)
III. Interpunkcja polska - podsumowanie 517

Ewa Wolańska, Adam Wolański


ROZDZIAŁ 9� Poradnik redaktora. Zasady opracowania edytorsko-
.
typograficznego tekstów w języku polskim 519
I. Zrozumieć typografię: pismo i tekst 520
1. Parametry typograficzne pisma i tekstu 520
A. Podstawowe fonny typograficzne pisma (520) B. Klasyfikacja krojów pism
romańskich (522) C. Stopień pisma (523) D. Układ typograficzny akapitu (525)
E. Dzielenie i przenoszenie wyrazów oraz pozostawianie wyrazów na końcu wiersza
(527)
2. Rodzaje pisma i wyróżnienia stosowane w tekście 528
A. Pismo proste (antykwa) (528) B. Pismo pochyłe (kursywa) (529) C. Pismo
półgrube (wytłuszczone) (530) D. Pismo rozstrzelone (rozspacjowane) (530)
E. Pismo mniejsze od pisma tekstu zasadniczego (531) F. Inicjały (532) G. Frakcje
(indeksy) (533)
II. Znaki specjalne pisma 534
l. Znaki wewnątrzwyrazowe i międzywyrazowe 534
A. Łącznik (dywiz) [ -] (534) B . Myslnik (pauza, półpauza) [--l (536) C. Apostrof
[ , ] (539) D. Kreska ukośna (ukośnik) [ / l (540) E. Spaga (odstęp) [ ] (541)
Szczegółowy spis treści XVII

F. Asterysk [ * l (543). G. Tylda [ � l (545) H. Strzałka [-->1 (545) 1. Punktory


(znaki wypunktowania) [ • l (546) J. Powtórzenie (ditto) [ • l (546)
2. Ideogramy (znaki niefonogramiczne) 547
A Paragraf [ § l (547) B. Procent [ % l (547) C. Promil [ %o l (547) D. Stopień [ o l
(548) E. Minuta, stopa [ , l (548) F. Sekunda, cal [ " l (548) G. Plus minus [ ± l
(549) H. Mnożenie [ X l (549) 1. Proporcja [ : l (549) J. Postęp arytmetyczny [ -;- l
(549)
3. Znaki stosowane w tekstach specjalistycznych 550 ,
A Matematyka (550) B. Chemia (550) C. Genealogia (551) D. Inne znaki (551)
4. Znaki literowe niestosowane w polskiej ortografii 551
III. Opracowanie edytorsko-typograficzne elementów tekstu 554
I. Imiona i nazwiska 554
2. Daty 554
3. Zapis czasu dnia 556
4. Jednostki miar, skala temperatury 556
5. Skróty 557
6. Cytaty (przytoczenia) 558
A Wyróżnienie graficzne cytatu (558) B. Ingerencje w tekst cytatu (wtrącenia,
opuszczenia, komentarze, wyróżnienia) (560) C. Określenie pochodzenia cytowa­
nego tekstu (561) D. Cytaty z poezji (562)
7. Dialogi w tekstach literackich 562
8. Monologi wewnętrzne 564
9. Teksty sceniczne 565
10. Teksty poetyckie i teksty piosenek 568
II. Wyliczenia 569
12. Wyrażenia liczbowe 571
A Liczby (571) B. Zapis liczb cyframi arabskirni (571) C. Zapis liczb cyframi
rzymskimi (573) D. Konwencje zapisu liczb (576)
13. Wzory matematyczne 579
A Zasady ogólne składania wzorów matematycznych (579) B. Skład wybranych
znaków matematycznych (581). C. Wzory jako elementy tekstu (586)
14. Wzory i równania reakcji chemicznych 587
A Zasady ogólne składania wzorów i równań reakcji chemicznych (587) B. Odstępy
we wzorach i równaniach reakcji (588) C. Wyróżnienia eleme�tów wzoróW (588)

. 589
IV. Opracowanie edytorsko-typograficzne części składowych publikacji
I. Kompozycja wydawnicza i podział tekstu publikacji 589
2. Tytulatura 591
3. Spis treści (rzeczy) 592
4. Dedykacja 595
5. Motto 596
6. Przedmowa 597
7. Wykazy użytych skrótów i innych oznaczeń oraz znaków graficznych
597
8. Tytuły partii tekstu 598
9. Kolumny publikacji 599
XVIII Szczegółowy spis treści

10. Pagina 600


A Pagina zwykła (paginacja) (600) B. Pagina żywa (602)

11. Numeracja i podpisy pod ilustracjami 605


12. Streszczenie obcojęzyczne 606
13. Tabele słowno-liczbowe 606
A. Główka tabeli (607) B. Boczek tabeli (608) C. Rubryki tabeli (610) D. Krój i
stopień pisma oraz linie stosowane w tabelach (612) (613)
E. Dzielenie tabel
F. Przypisy do tabel (613) G. Infonnacje o źródle danych wykorzystanych w tabeli
(614) H. Wykaz tabel (614)
14. Wykresy i schematy 614
15. Przypisy 616
A. Zasady ogólne redagowania przypisów (616) B. Przypisy rzeczowe (620)
C. Przypisy słownikowe (621) D. Przypisy bibliograficzne (622) E. Umiejscowienie
i układ graficzny przypisów (624)
16. Bibliografia załącznikowa 625
A Zasady ogólne redagowania bibliografii załącznikowej (625) B. Elementy opisu
(626) C. Opis bibliograficzny wybranych rodzajów dokumentów
bibliograficznego
(630) D. Interpunkcja, wyróżnienia typcgraficzne i układ graficzny bibliografii (631)
17. Przypisy i bibliografia w systemie "autor - numer" lub "autor - rok " 633
A System .autor - numer' (634) B. System .autor - rok" (634)

18. Indeksy (skorowidze) 637


A Zasady ogólne redagowania zapisów indeksowych (637) B. Zapis indeksowy
nazwy osobowej (638) C. Zapis indeksowy nazwy geograficznej (640) D. Zapis
rzeczowy (641) E. Zapis tytułów (644) F. Układ edytorski indeksu (644)
V. Szeregowanie alfabetyczne 646
A Zasady ogólne szeregowania (646) B. Szeregowanie nazw osobowych (648)
C. Szeregowanie tytułów (650)
VI. Znaki korektorskie 652
Bibliografia 658

Monika ZaSRa-Zielińska, Anna Majewska-Tworek, Tomasz Piekot


ROZDZIAŁ 10. Wzory tekstów użytkowych 659
Abstrakt 659
Bibliografia 662
Biogram 664
CV 666
Dedykacja 670
E-mail 672
Gratulacje 676
Handout 678
Identyfikator 682
Indeks 684
Instrukcja 686
Kondolencje 690
Konspekt 692
Szczegółowy spis treści XIX

Koperta 696
Laudacja 698
List 700
List do redakcji 704
List motywacyjny 706
Mowa pogrzebowa 71O
Mowa weselna 712
Nekrolog 714
Ogłoszenie 716
Opinia 718
Petycja 720
Pieczątka (pieczęć) 722
Poczta głosowa 724
Podanie 726
Podziękowanie 728
Poręczenie 730
Post internetowy 732
Pozdrowienia 736
Prezentacja 738
Protokół 744
Przeprosiny 748
Przypis 750
Referat 752
Referencje 756 _

Rozmowa kwalifikacyjna 758


Rozmowa telefoniczna 762
Skarga 764
SMS 766
Sprawozdanie 768
Sprostowanie 772
Streszczenie 774
Telegram 776
Ulotka reklamowa 778
Upoważnienie 780
Usprawiedliwienie 782
Wizytówka 784
Wypowiedzenie 786
Zaproszenie 788
Zawiadomienie 790
Zgłoszenie 792
Życiorys 794
Życzenia 798
Adam Wolański

Siedem kanonów stylu komunikatywnego,


czyli jak pisać, by czytano nas chętnie i powszechnie

Motna być znakomitym poetą, wydając tomiki wierszy w nakładzie kilkudziesięciu


egzemplarzy. Można być wybitnym naukowcem, czytanym zaledwie przez kilkaset osób
w skali całego globu. Trudno natomiast mówić o sukcesie zawodowym,. gdy czytelnicy
usypiają nad naszym artykułem w gazecie, nasze slogany i foldery reklamowe nie
wywołują spodziewanej reakcji, a nasze książki zalegają księgarskie półki. Krótko mówiąc,
spotykają nas same komunikacyjne niepowodzenia. Nie potrafimy zainteresować
odbiorcy naszym tekstem.
Tymczasem, jak uczy doświadczenie, czytelnika mogą zainteresować różnorodne
treści. Pod jednym wszakże warunkiem. Otóż muszą one być przedstawione w takiej
formie, jaką czytelnik lubi. Autor musi tak zorganizować wypowiedŹ i dobrać takie
językowo-stylistyczne środki ekspresji, aby odbiorcy chcieli się z treścią jego tekstu
zapoznać. To on bowiem ponosi pełną odpowiedzialność za komunikatywność swego
przekazu. Tekst staje się "przedmiotem transakcji" między nadawcą i odbiorcą, swoistym
produktem na sprzedaż. A klient - jak mówi stare powiedzenie - nasz pan.
współczesna stylistyka tekstologiczna, posiłkując się badaniami prowadzonymi na
użytek komunikowania masowego, reklamy i propagandy, określiła listę językowo­
-stylistycznych czynników, które sprawiają, że postawa odbiorcy wobec tekstu wyraża się
w dążeniu do poznania jego treści. W anglosaskiej refleksji o komunikacji czynniki te
"
określa się mianem "przyjaznych dla czytelnika (reader-friend/y). Do glównych,
empirycznie dowiedzionych, elementów stylu, które pobudzają w czytelniku zaintereso­
wanie tekstem, należą:
1. jasnoŚĆ (klarowność),
2. prostota,
3. zwięzłość,
4. dynamiczność,
5. konkretność,
6. konstrukcyjność,
7. stosownoŚĆ.
Oto siedem kanonów stylu komunikatywnego.

JASNOŚĆ STYLU
l. Jasność stylu polega na zachowaniu porządku w budowie tekstu. Poszczególne
jednostki kompozycyjne tekstu powinny łączyć się ze sobą w oparciu o kryteria
logiczne, takie jak: nadrzędność, podrzędność, współrzędność, krzyżowanie się,
2 Rozdział 1. Siedem kanonów stylu komunikatywnego

wynikanie, włączanie, kontrast itp. Istnieją też kategorie logiczne, które tworzą
skonwencjonalizowane opozycje w rodzaju: przyczyna - skutek, problem - roz­
wiązanie, teza - dowód, przesłanki - wniosek, część - całość itd.
Jasność stylu opiera się na naturalnej zgodności toku rozumowania z tokiem
wypowiedzi. Nie należy zatem rozwijać jednocześnie dwóch wątków (myśli), lecz
przedstawiać je w logicznej kolejności jeden po drugim, łącząc w spójną całość
znaczeniową. Nie wolno też pomijać pośrednich ogniw rozumowania. Jasności
sprzyja ponadto formułowanie zdań w szyku neutralnym (nienacechowanym),
właściwy dobór wyrazów oraz stosowanie słownictwa odpowiadającego możli­
wościom odbiorcy.

2. Podstawową jednostką kompozycji tekstu powinien być akapit. Każdy wątek


(myśl) powinien zostać rozwinięty w osobnym akapicie. Celem takiego rozdzie­
lania wątków na osobne akapity jest - rzecz jasna - pomoc czytelnikowi,
ułatwienie mu właściwego odczytania i zrozumienia tekstu. Przerwy akapitowe
powinny się pojawiać w pozycjach strategicznych z punktu widzenia organizacji
treści. Niepełny wiersz kończący akapit to sygnał dla czytającego, że autor dotarł
do końca określonego etapu swojej wypowiedzi. Wcięcie rozpoczynające nowy
akapit to zapowiedź zmiany scenerii, czasu, konfiguracji uczestników opisywanej
sytuacji lub też zmiany kierunku argumentacji tekstu.
Najlepszy w odbiorze jest akapit analityczny, który rozpoczyna się zdaniem
przewodnim (tematycznym), zawierającym pewne zasadnicze stwierdzenie.
Stwierdzenie to nadaje porządkujący sens szczegółowszym treściom rozwijanym
w kolejnych zdaniach, por.

W sierpniu 1909 roku kopalnie Harte'a nawiedził pożar - największy w historii kopalnictwa na
przestrzeni ponad pięćdziesięciu lat. Siła ognia była tak potężna, że szyby przypominały istne
czeluście piekielne, a płomienie przez pięć dni pustoszyły tereny kopalń, nie dając się opanować.
Wielu górników nie zdołano uratować, wydobywano tylko coraz to nowe zwęglone zwłoki.
Podsycany gazem ogień tak szalał, że ekipy ratownicze co chwila musiały się wycofywać. (D. Stee!)

We wzorcowo zbudowanym tekście prasowym pierwsze zdania wszystkich aka­


pitów analitycznych powinny ułożyć się w logiczny ciąg, odpowiadający szkie­
letowi treściowemu wypowiedzi. W czasach, kiedy czytelnik gazet ma mało czasu
na lekturę, przeczytanie kolejno pierwszych zdań poszczególnych akapitów
powinno dać mu szansę na zorientowanie się, o czym mówi dany artykuł.
Akapit syntetyczny zawiera zdanie główne ulokowane na końcu. Pełni ono
dwie ważne funkcje - semantyczną, pozwalającą autorowi spuentować dany
wątek (myśl), oraz kompozycyjną, dającą sygnał zakończenia danej jednostki
tekstu, np.

Wziąłem od niej słuchawkę i stanąłem tyłem do pokoju, wbijając wzrok w jasne deski
podłogowe, na których rozlewał się coraz głębszy mrok w miarę gaśnięcia świateł w sąsiednich
budynkach. Z mocno bijącym sercem odebrałem wiadomość Oscara, że znaleziono zwłoki
Jasona Warrena. W kawałkach. (H. Coben)
Jasność stylu 3

Akapit syntetyczny sprzyja budowaniu efektu zaskoczenia. Utrzymuje w napię­


ciu uwagę czytelnika, który z niecierpliwością czeka na rozstrzygnięcie kwestii,
śledząc w skupieniu wszystkie podawane szczegóły sprawy.
Akapit tranzytywny pozwala natomiast zamknąć daną jednostkę kompozy­
cyjną uogólnieniem i przejść do nowej partii, związanej jednak silnie z partią
poprzednią, np. w zakresie porządku chronologicznego lub przyczynowo­
-skutkowego.
O roli akapitów w tekście - zob. OPRAWA EDYTORSKA TEKSTU, s. 31.
O sposobach konstruowania akapitu - zob. też KOMPOZYCJA TEKSTU, s. 51-52.

3. Budowanie tekstu na zasadzie mechanicznego dodawania do siebie kolejnych


izolowanych zdań nie sprzyja jasności stylu. Tekst nie jest żyłką, na którą na­
wleka się koraliki jeden za drugim. Kolejne zdania muszą się łączyć w sensowną
całość w akapicie. Kolejne akapity muszą stanowić spójną całość w tekście.
3.1. Warunkiem koniecznym spójności tekstu jest jedność tematyczna sekwencji
wypowiedzeń; Polega ona na tym, że każde kolejne zdanie (akapit) musi zawierać
jakąś minimalną choćby cząstkę informacji, która została podana w jednym
z poprzedzających go zdań (akapitów). Siłą integrującą ciągi zdań jest zatem
ciągłość w przepływie informacji.
Każde żdanie podzielone jest na istotne z komunikacyjnego punktu widzenia
elementy informacyjne: punkt wyjścia, czyli temat, oraz rozwinięcie, czyli re­
mat. Tematem zdania jest to, czego dane wypowiedzenie dotyczy, np. osoba,
rzecz, stan rzeczy, wydarzenie, cecha. Człon rozwijający zawiera nowe elementy
informacyjne, odnoszące się do tematu.
Budowanie ponadzdaniowej struktury komunikatu językowego polega na
zespalaniu kolejnych zdań za pomocą tzw. progresji tematycznej, czyli prze­
kształcania się różnych elementów zdań poprzedzających w tematy zdań na­
stępujących. Obrazowo rzecz ujmując, można powiedzieć, iż tematy "podróżują"
między zdaniami, tworząc szlaki tematyczne uspójniające tekst. Można wyróżnić
trzy podstawowe typy progresji tematycznej:
a) prosta progresja linearna, polegająca na przekształcaniu rematu (lub jego
części) każdego poprzedniego zdania w temat zdania po nim następującego, np.
Piotr [f.J spotkał w ubiegłym tygodniu � [R!). Ta [Maria; Tz +- Rtl powiedziała mu
o klasowym spotluzniu [R21. Do spotkania [T, +- R,l tego miało dojść z okazji dziesiątej
rocznicy zdania matury [R,l. Eg%amin dojrzałości [T4 +- R,l był wówczas dla nich wszystkich
ogromnym przeżyciem.

b) progresja ze stałym tematem, polegająca na powtarzalności tematu pierw­


szego zdania w zdaniach kolejnych, np.
Piotr [T!l wszedł do pokoju. [piotr; T, +- Ttl Usiadł na fotelu. [Piotr; T, +- T1l Zapalił fajkę.
Po chwili [Piotr; T4 +- T tl rozłożył gazetę i zaczął ją czytać.

c) progresja z tematami pochodnymi derywowanymi od hipertematu, pole­


gająca na powtarzaniu w kolejnych zdaniach cząstki tematu nadrzędnego, np.
4 Rozdział l. Siedem kanonów stylu komunikatywnego

Ptaki z tego gatunku [HT] mają na głowie twardy pancerz, wypełniony gąbczastą substancją. Ich
upierzenie [ptaków; T1 +- HT] jest czarne. Głowy i szyje [ptaków; Tz ;- HT] są nagie. Ciężar
tych ptaków [T3 ;- HT] dochodzi do 14 kilogramów.

3.2. W zdaniu pojedynczym część tematyczna znajduje się zwykle na początku,


część rematyczna - na końcu. Na spójność tekstu ma zatem wpływ szyk wyrazów
w kolejno po sobie następujących zdaniach. Człon nawiązujący musi się znaleźć
w incipicie drugiego zdania, np.

Marek wyjechał na wakacje z dziewczyną. O wakacjach marzył już od dawna.

Widział w bramie budynku mężczyznę. Mężczyzna po chwili wyszedł z bramy na ulicę.

Jeżeli człon nawiązujący nie znajdzie się na początku drugiego zdania, cała
sekwencja może stracić spójność, np.

Widział mężczyznę w bramie budynku. Po chwili z bramy wyszedł na ulicę mężczyzna.

Czytelnik nie będzie całkowicie pewien, czy to ten sam mężczyzna, który stał
w bramie, wyszedł na ulicę.
3.3. Jednym z podstawowych sposobów uzyskiwania spójności tekstu jest stoso­
wanie powtórzeń leksykalnych dokładnych (tj. tych samych wyrazów i wyrażeń)
i niedokładnych (tj. synonimów, quasi-synonimów, omówień, wyrażeń opi­
sowych, wyrazów lub wyrażeń o węższym bądź szerszym zakresie znaczeniowym)
oraz stosowanie wyrazów należących do tego samego pola znaczeniowego, np..

Wczoraj w Warszawie policyjni antyterroryści zatrzymali mężczyznę podejrzanego o rozbój


z użyciem broni. MęŻC2)lzna nie stawiał oporu.

Jutro przyleci do Polski premier Francji. Szefuwi rządu będzie towarzyszyła grupa francuskich
biznesmenów.

Pojutrze rozpoczyna się wystawa gołębi pocztowych. Wiele rzadkich okazów pUlków będzie
można podziwiać przez trzy kolejne dni.

W godzinach rannych policjanci zatrzymali do rutynowej kontroli sarrwchód ciężarowy. Okazało


się, że w ciężarówce znajdują się karlOny z przemyconymi do Polski papierosami.lGerowcę TIR-a
zatrzymano do wyjaśnienia. Jego ciężarówka trafiła na policyjny parking.

3.4. Do środków spójności owych zalicza się też zaimki anaforyczne, odnoszące
się do osób, rzeczy, sytuacji itp., o których już była mowa, oraz podmiot do­
myślny wraz z odpowiednim zakończeniem formy osobowej czasownika, np.

Mężczyzna wszedł do pokoju. [Mężczyzna] Wyglądał na zmęczonego. Był on też najwyraźniej


czymś podenerwowany. Usiadł i zapalił papierosa.

3.5. Spójność tekstu wielozdaniowego zapewniają ponadto operatory między-


zdaniowe: spójniki (np. Ale ..., Toteż...), wyrażenia spójnikowe (np. Tak więc...,
Niemniej jednak ... ), przysłówki i inne rozwinięte grupy wyrazów (np. Następnie ...,
Potem ..., Podczas gdy ..., W tym samym czasie ..., Tymczasem ...) oraz tzw. modulanty
i wyrażenia przyimkowe (np. Przeciwnie ..., Rzecz jasna..., Co prawda..., Za to ... ,
Jasność stylu 5

W gruncie rzeczy jednak ..., W rzeczywistości bowiem .. ., Z drugiej strony natomiast ...).
Operatory sytuują się w incipitach kolejnych zdań tekstu jako sygnały bez­
pośredniego nawiązania w stosunku do wypowiedzeń wcześniejszych, np.

Połowa Polaków myli żywność ekologiczną z tzw. zdrową lub naturalną. A o/JnCZIlSem tylko
produkty ekologiczne mają certyfikat, któty gwarantuje, że zostały wyprodukowane bez
chemicznych środków ochtony roślin i nawozów. <"Rzeczpospolita")
Są jeszcze branże, w których nawet duże firmy nie dysponują zintegrowanymi systemami
zarządzania, chociaż większość już je ma: Wzwiqzku z rym rośnie szybko liczba kontraktów na
nowe wdrożenia w średnich przedsiębiorstwach. <"Rzeczpospolita")

Operatory międzyzdaniowe są związane z określonymi typami relacji logicznych,


m.in. wyliczaniem treści (np. Po pierwsze ..., Po drugie..., Na przykład...), uszcze-
góławianiem treści (np. Ścis1e mówiqc .., W szczególności ...), ustanowieniem relacji
.

wnioskowania (np. A więc.. .), ustanowieniem relacji przyzwolenia (np. Niemniej


jednak . . ) oraz przejściem z jednej mysli do drugiej (tzw. tranzycje, np. Tyle
. O•••,

Przechodząc do..., Reasumując ..., Konkludując ...) .


Operatorów międzyzdaniowych używa się również do zaznaczania związków
spójnościowych między akapitami, gdy te stanowią część większej całości
kompozycyjnej. Operatory sygnalizują wówczas, że pomiędzy akapitami zachodzi
określony typ relacji, np. uszczegółowienie, przeciwstawienie, ujawnienie się
skutku bądź przyczyny.
Nie każda sekwencja zdań musi koniecznie zawierać operatory międzyzda­
niowe, np.

Upadł. [W wyniku upadku] W podudziu Pojawił się ostty ból. [Tymczasem on] Nie miał przy
sobie komórki. [A] Wokół nikogo nie było.

Powyższy tekst pozbawiony operatorów międzyzdaniowych zawartych w na­


wiasach można uznać za całkowicie spójny, gdyż następstwo w czasie oraz relacja
przyczyna - skutek każą się domyslać, że ból pojawił się w wyniku upadku,
a ranna osoba chciała wezwać pomoc przez telefon komórkowy. Opuszczenie
operatorów, które nie są konieczne, nadaje zdaniom dynamikę oraz zwartość.
W pełni zrozumiałe i akceptowane są również wymiany dialogowe pozba­
wione wykładników relacji spójnościowych, np.

- Aniu, twoja komórka dzwoni.


- Biorę prysznic.
- W porządku.

Brak więzi formalnych w powyższym dialogu rekompensuje wiedza o świecie


i racjonalność ludzkiego działania. Odbiorca tekstu domyśla się, że osoba stojąca
pod prysznicem - jeśli nie jest to naprawdę konieczne - nie podejmie rozmowy
telefonicznej.
3.6. Więcej o spójności tekstu, jej aspektach i warunkach - zob. SPÓJNOŚĆ
.

TEKSTU, s. 75.
6 Rozdział l. Siedem kanonów stylu komunikatywnego

4. Pospolitym uchybieniem przeciw jasności stylu są zakłócenia w szyku wy­


razów w zdaniu. W języku polskim szyk wyrazów jest w znacznej mierze swo­
bodny, lecz nie całkiem dowolny. Wyrazy, które łączą się ze sobą w związki
wewnątrz zdania, powinny się znajdować jak najbliżej siebie. Rozdzielając zbyt­
nio składniki łączące się wzajemnie, utrudniamy zrozumienie wypowiedzi.
W szczególności podmiot nie powinien być nazbyt oddalony od orzeczenia, por.

LEPIEJ NAPISAĆ, NiŻ,


Wielkim powodzeniem cieszył się nowy Wielkim powodzeniem cieszył się wystawiony
spekuzkl dla dzieci, wystawiony w ubieg­ w ubiegłym tygodniu w budynku osiedlowego
łym tygodniu w budynku osiedlowego domu kultury nowy spektakl dla dzieci.
domu kultury.

Z kolei orzeczenie nie powinno być oddzielone zbytnio od swojego dopełnie­


nia, por.

LEPIEJNAPISAÓ NiŻ:
Widział dzieci bawiące się w piaskownicy. Wulział bawiące się w piaskownicy dzieci.

Rozwinięty imiesłów przymiotnikowy nie powinien stać między rzeczownikiem


a jego przydawką przymiotną, lecz po rzeczowniku, por.

LEPIEJ NAPISAÓ NIŻ:


Są to małe zwierzątka żyjące na pustyni. Są to małe żyjące na pustyni zwierzątka.

Szyk porzeczownikowy ma również przydawka przyimkowa, por.

LEPIEJ NAPISAÓ NIŻ,


Są to małe zwierzqtka o niezwykle wy­ Są to małe o niezwykle wydłużonym ciele zwie-
dłużonym ciele. rzątka·

Daleko posunięte zakłócenie neutralnego szyku wyrazów w zdaniu dopro­


wadza do znacznego przemieszania elementów treściowych, co w rezultacie
powoduje dwuznaczności. Widać to szczególnie w sytuacji, gdy podmiot oddziela
orzeczenie od jego określeń, np.

Tymczasem prosił bank o osobiste zgłaszanie się poszkodowanych. [Czy to ktoś prosił bank, czy
też, co bardziej prawdopodobne, bank prosił o osobiste zgłaszanie się poszkodowanych?]
W przychodni przyjmował wujek naszego przyjaciela. [Czy to wujek naszego przyjaciela
przyjmował w przychodni pacjentów, czy też wujek w przychodni przyjmował naszego
przyjaciela?)

Także nieprzemyślane umieszczenie w zdaniu okolicznika albo przydawki może


prowadzić do powstania naddanych znaczeń lub efektów komicznych, np.

Kilkakrotnie chore zwierzęta znaleziono na osiedlu. [Wtórny związek: kilkakrotnie chorel


Mamy i babcie wycierają wzruszone nosy. [Mimowolny efekt komiczny: wzruszone �)

o szyku wyrazów w polszczyźnie - zob. też SKŁADNIOWE ŚRODKI STYLISTYCZNE,


s.68-70.
Jasność stylu 7

5. Warunkiem jasności wypowiedzi jest taki dobór wyrazów i ich związków, aby
wyrażały one myśl jak najściślej, a jednocześnie w sposób jak najbardziej
zrozumiały. Trafny dobór wyrazów wynika przede wszystkim ze znajomości ich
znaczeń. Źle dobrane pod względem znaczenia elementy zdania często znie­
kształcają treść wypowiedzi, np.

Dzięki przegranej zawodI:tik odpadł z turnieju. [Dzięki powinno wskazywać przyczynę czegoś
korzystnegoj

Miejsce to cieszyło się zasłużenie złą sławą. [CieS.8YĆ się wymaga pozytywnej cechy]

Szymborska przekroczyło naroduwy RuhiRon jej poezja jest na wskroś europejska: [Przekroaryć
-

Rubikon znaczy 'powziąć nieodwołalną decyzję']

Trafny dobór słów polega również na wybieraniu takich synonimów, które są


odpowiednie w danym kontekście. Synonimy bowiem często różnią się zakresem
użycia i nie można ich stosować wymiennie. Tymczasem niewłaściwie wybrane
słowo utrudnia zrozumienie tekstu, a niekiedy wywołuje niezamierzony efekt
komiczny, np.

Doprowadził do zawarcia dwóch pokaźnych transakcji. [Zamiast: dużych, ważnychJ

Z oddali widać było jej wahające się piersi. [Zamiast: falujące, unoszące się]

6. Stopień trudności słownictwa powinien odpowiadać możliwościom percep­


cyjnym czytelnika. W tekstach kierowanych do masowego odbion;:y powinno się:
a) używać wyrazów rodzimych lub dobrze przyswojonych, a unikać obcych,
słabo przyswojonych, por. . '.

LEPIEJ NAPISAĆ: NIŻ:


odpowiedI:ti, stosowny, właściwy adekwatny
dwuznaczny, niejednorodny, mieszany ambiwalentny
cecha, właściwość atrybut
krańcowy, radykalny, skrajny ekstremalny
składnik, czynnik, element komponent
stale, nieprzerwanie, bezustannie permanentnie
wybitny, przodujący, wyróżniający się prominentny
podawać, oferować, proponować . serwować
widowiskowy, pokazowy spektakularny
tendencja, prąd, kierunek, skłonność trend

b) unikać fachowego słownictWa terminologicznego, por.


LEPIEJ NAPISAĆ: NIŻ:
pobił naruszył nietykalność cielesną
zaczął pracować nawiązał stosunek pracy
umowa wielostronna traktat multilateralny .
pieniądze środki płatnicze
8 Rozdział l. Siedem kanonów stylu komunikatywnego

c) unikać słownictwa archaicznego bądź wychodzącego z użycia, por.


LEPIEJ NAPISAĆ, NiŻ,
wielbiciel admirator
miłość, sympatia afekt
naprawdę, słowo daję dalibóg
poważanie, szacunek estyma
zgryzota, troska, kłopot frasunek
wrota, brama wierzeje
zawsze zawżdy

d) używać wyrazów i wyrażeń ogólnopolskich, a unikać regionalizmów, por.


LEPIEJ NAPISAĆ, NI:/;,
jagoda borówka (krak.), czarna jagoda (warsz.)
poziomka czerwona jagoda (poznań.)
wiadro kubełek (warsz.), węborek (poznań.)
płaski talerz miałki talerz (poznań.), płytki talerz (krak.)
czajnik sagan (krak.), herbatnik (poznań.)

PROSTOTA STYLU

l. Prostota stylu stanowi przeciwieństwo zawiłości, ozdobności i pretensjonal­


ności. Tekst napisany prostym stylem charakteryzuje się przede wszystkim
tokiem składniowym wiernie oddającym spontaniczny porządek opowiadania,
opisu czy rozumowania oraz takim doborem wyrazów, który jest w danej sytuacji
komunikacyjnej najbardziej naturalny. Wypowiedź sformułowana prosto nie
skupia uwagi czytelnika na swoim kształcie językowym, lecz wyłącznie przeka­
zuje określoną treść. A zatem styl prosty powinna cechować swoista "przezro­
czystość" środków językowych.

2. Nagminnym uchybieniem przeciw prostocie stylu jest zawiłość składniowa


zdań. Teksty dla masowego odbiorcy powinno się pisać krótkimi zdaniami, li­
czącymi od ośmiu do dwunastu wyrazów. Z jednym orzeczeniem można w zasa­
dzie łączyć najwyżej trzy, cztery określenia. Należy unikać zdań złożonych
podrzędnie. Jeśli tylko można, warto zamiast zdania złożonego podrzędnie sto­
sować zdanie złożone współrzędnie lub dwa zdania pojedyncze, por.

LEPIEJ NAPISAĆ: NIŻ,


Pułkownik przybył na Podole i natych· Pułkownik, gdy tylko przybył na Podole, ufor­
miast uformował wojska. mował wojska.
Jakiś człowiek pyta! o ciebie. Jego twarz Jakiś człowiek, którego twarz wydała mi się zna­
wydała mi się znajoma. joma, pytał o ciebie.
Marta przyniosła cukierki. Podzieliliś­ Marta przyniosła cukierki, które podzieliliśmy
my je sprawiedliwie między siebie. sprawiedliwie między siebie.
Wyjechał do Chicago. Tam wkrótce Wyjechał do Chicago, gdzie wkrótce poznał swoją
poznał swoją przyszłą żonę. przyszłą żonę.
Prostota stylu 9

3. Prostocie tekstu nie sprzyja stosowanie wyszukanych figur stylistycznych,


które nie wnoszą do wypowiedzi żadnych nowych treści, lecz służą jedynie pod­
niesieniu jej walorów estetycznych. Należy zatem unikać zbyt wielu przenośni,
metonimii i peryfraz, por.

LEPIEJ NAPISAĆ: NIŻ:


pokazała ładne, równe zęby nkazała perły zębów
przyszli z propozycją pokojową przynieśli gałązkę oliwną
spór między chrześcijanami a muzułma­ spór między krzyżem a półksiężycem
nami
Ignacy Krasicki twórca pierwszej polskiej powieści nowoczesnej
Gniezno stolica pierwszych władców piastowskich

4. Z prostotą tekstu szczególnie ostro kontrastuje pretensjonalność stylu, która


wynika z chęci kokietowania czytelnika tanimi środkami językowo-stylistycz­
nymi. Pretensjonalność stylu przejawia się w używaniu zbanalizowanych
metafor, oklepanych peryfraz oraz stosowaniu słownictwa niby-naukowego
i niby-wytwornego, por.

LEPIEJ NAPISAĆ: NIŻ:


ciemność kir nocy
deszcz ściana jesiennego płaczu
spotkała go zasłużona kara dosięgło go długie ramię sprawiedliwości
język angielski język Szekspira
Kraków gród Kraka
Zakopane zimowa stolica Polski
sposób zarządzania filozofia zarządzania
punkt widzenia optyka widzenia
uroczy urokliwy

5. W stylu prostym zaleca się tworzyć konstrukcje pozbawione formalnych wy­


znaczników negacji. Konstrukcje z morfemem "nie" są z reguły dłużej prze­
twarzane przez umysł niż te, które są takiej negacji pozbawione. Ponadto - jak
dowodzą badania psycholingwistyczne - w procesie komunikacji postawy pozy­
tywne wobec innych ludzi przeważają nad negatywnymi. Postawy pozytywne
traktuje się jako stan normalny. Wszelkie informacje negatywne zakłócają ten
stan. A zatem jeśli tylko można, należy pisać, jakie lub czym coś jest, a nie - jakie
lub czym nie jest, por.

LEPIEJ NAPISAĆ: NIŻ:


Tym razem był punktualny. Tym razem się nie spóźnił.
W dni wolne spał do południa. W dni wolne nie wstawał przed południem.
Na osiedlu było ciemno. Osiedle nie było dostatecznie oświetlone.
Wyniki gospodarcze są złe. Wyniki gospodarcze nie są optymistyczne.
Zastanawiał się, czy ma przyjść. Nie hył pewien, czy aby nie powinien przyjść.

Także wskazówki czy wręcz nakazy wyrażone w formie pozytywnej przynoszą


lepszy skutek perswazyjny. Zamiast pisać, czego odbiorca· nie powinien robić,
należy napisać, co zrobić powinien, por.
10 Rozdział 1. Siedem kanonów styln komunikatywnego

LEPIEJ NAPISAĆ: NIŻ:


Powinieneś takie informacje przyjmo­ Nie powinieneś reagować złością na takie infor­
wać ze spokojem. macje.
Do żłobka przyjmujemy tylko dzieci zdrowe. Do żłobka nie przyjmujemy dzieci chorych.

Konstrukcje negatywne, zakłócające równowagę komunikacyjną pomiędzy


nadawcą a odbiorcą, są lepiej zauważalne, skupiają bowiem uwagę na sobie.
Dlatego też czasem konieczne jest ich użycie w celu szczególnego podkreślenia
jakiegoś faktu. Zdanie Nie zapomnij wyłqczyć żelazka jest wyrazistsze niż Pamiętaj,
żeby wyłączyć żelazko, lecz może się spotkać ze złym przyjęciem ze strony
odbiorcy, który poczuje się strofowany jak uczeń.
Zasada wystrzegania się wszelkich form negacji dotyczy nie tylko zdań, lecz
także pojedynczych wyrazów. Prostota stylu wymaga, by pisać jakim ktoś (coś)
jest wprost, bez owijania w bawełnę, por.

LEPIEJ NAPISAĆ: NIŻ:


biedny niebogaty
bliski niedaleki
lekki nieciężki
ładny niebrzydki

Figura stylistyczna, polegająca na użyciu wyrazu o przeciwstawnym znaczeniu,


ale z przeczeniem (np. niedobry zamiast zły), nosi nazwę litoty. Pozwala złagodzić
lub zminimalizować wydźwięk słowa, które powinno się znaleźć w tekście, lecz
którego nadawca nie chce lub nie może z jakichś powodów użyć. Decydując się
na zastosowanie litoty, trzeba pamiętać, iż słowo zastępowane i słowo użyte
w zamian nie są równoznaczne. Niegłupi nie znaczy tyle co mądry (choć jest
określeniem pochlebnym) i na odwrót - określenie kogoś epitetem niemądry nie
musi oznaczać, że jest on skrajnym głupcem.

ZWI�ZŁOŚĆ STYLU

1. Zwięzłość stylu jest przeciwstawiana jego rozwlekłości. Polega na unikaniu


w tekście elementów językowych, które są zbędne ze względu na funkcję ko­
munikatywną wypowiedzi i nie pełnią w niej żadnych funkcji stylistycznych.
Zwięzłość stylu zwiększa się dzięki stosowaniu konstrukcji eliptycznych oraz
syntetycznych. Umiejętność zwięzłego - a zarazem jasnego - pisania jest oznaką
rzeczowości i stanowi dużą zaletę autora. Szekspir nazwał ją nawet " duszą
błyskotliwości" .

2. Elipsa polega na pominięciu w zdaniu lub w sekwencji zdań jakiegoś składni­


ka, który przy odbiorze daje się na ogół zrekonstruować na podstawie kontekstu.
Elipsa stwarza konstrukcję niekompletną z punktu widzenia składniowego, lecz
zamkniętą znaczeniowo, np.
Zwięzłość stylu 11

Matka chora. [Zamiast: Matka jest chora l

Piotr siedział na wprost Ewy, Marek obok. [Zamiast: Piotr siedział na wproSI Ewy, Marek obok
nieJ1

Piotr pali, a Marek nie. [Zamiast: Piotr pali, a Marek nM pali]

Piotr handluje używanymi samochodami. Wczoraj sprzedał dwa. [Zamiast: Piotr handluje
wjywa'!)lllli saTlWChodami. W<:zoraj sprzedał dwa SaTlWChodyl

Ewa widziała się z Markiem, ale zapomniała zapytać o zdrowie. [Zamiast: Ewa widziała się
z Markiem, ale zapomniała zapyroć go o zdrowiel
Chciałby coś zrobić, ale nie wie co. [Zamiast: Chciałby coś zrobić, ale nM wie, co zrobicl

Z elipsą na szeroką skalę mamy do czynienia w dialogach, np.

- Co jej kupiłeś?
- Książkę· [Zamiast: Kupiłem jej książkęl

Szczególnym typem elipsy jest figura stylistyczna zwana zeugmą. Polega ona na
podporządkowaniu ("związaniu") kilku równorzędnych gramatycznie elemen­
tów wypowiedzenia jednemu składnikowi zdania, zazwyczaj orzeczeniu. Pozwala
to nie powtarzać kilkukrotnie składnika wiążącego, np.

Przecie krytycy wyzwalają własne kompleksy, pisma własne interesy, publiczność własne gusta.
(M. Wańkowicz) [Por. to samo zdanie w wersji: Przecia krytycy wyzwalajq własne kompleksy, pisma
wyzwalają własne interesy, publiczność wyzwala własne gustol

Miejsce opuszczonego składnika wiążącego często zaznacza się w piśmie myśl­


nikiem, np.

Podstawę zrobiono z miedzianej blachy, a sam model - z aluminium.

Sejm rozpocznie pracę już dziś, Senat zaś - dopiero jutro.

W stylu zwięzłym elipsie powinny podlegać w szczególności:


a) określenia puste znaczeniowo, por.

LEPIEJ NAPISAĆ: NIŻ:


w mieście na terenie miasta
w maju w miesiącu maju
dziś, dzisiaj w dniu dzisiejszym
wieczorem w godzinach wieczornych

b) wyrazy nie wnoszące nowych informacji w powtórzeniach synonimicz­


nych i tautologiach, por.

LEPIEJ NAPISAĆ: NIŻ:


tafla wody mieni się tafla wody lśni, mieni się i gra barwami
dała mu siłę dała mu siłę, moc i potęgę
pochodzenie zjawiska geneza i .pochodzenie zjawiska
ranga zawodu prawnika prestiż i ranga zawodu prawnika
12 Rozdział l. Siedem kanonów stylu komunikatywnego

3. W stylu zwięzłym należy wystrzegać się wszelkich konstrukcji analitycznych,


w szczególności:
a) orzeczenia peryfrastyczne należy zamieniać na proste, gdy są z nimi
równoznaczne, por.
LEPIEJ NAPISAĆ; NIŻ;
starać się czynić starania
skończyć się dobiec końca
podróżować odbywać podróż
strzelić oddać strzał
zwyciężyć odnieść zwycięstwo
odpowiedzieć udzielić odpowiedzi
sprzedawać prowadzić sprzedaż
zepsuć się ulec zepsuciu
podziękować złożyć podziękowania

b) wielowyrazowe struktury analityczne z wyrażeniami przyimkowymi, które


nic albo prawie nic nie znaczą, należy zamieniać na konstrukcje prostsze, por.
LEPIE) NAPISAĆ; NIŻ;
czarny flamaster flamaster w kolorze czarnym
krótkotrwałe kłopoty kłopoty o charakterze krótkotrwałym
otworzyć drzwi kluczem otworzyć drzwi za pomocą klucza
zachowywać się godnie zachowywać się w sposób godny

c) wyrażenia złożone z rzeczownika i określającego go przymiotnika należy


zastępować wyrazami pojedynczymi (uniwerbizmami), o ile oczywiście pozwala
na to potoczne nacechowanie uniwerbizmów, por.
LEPIEJ NAPISAĆ; NIŻ;
poprawczak dom poprawczy
zerówka klasa zerowa
motorówka łódź motorowa
odrzutowiec samolot odrzutowy
parowiec statek parowy
kieszonkowiec złodziej kieszonkowy

d) peryfrazy, które stosuje się w tekście zazwyczaj, by nie powtarzać po raz


kolejny nazwy osoby czy nazwy geograficznej, należy zastępować pojedynczymi
synonimami lub po prostu zaimkami, por.
LEPIEJ NAPISAĆ; NIŻ;
Mikołaj Kopernik urodził się w 1473 Mikołaj Kopernik urodził się w 1473 roku. W la·
roku. W latach 1491-1495 późniejszy tach 1491-1495 późniejszy twórca lreliocentrycznej
astronom studiował w Akademii Kra· teorii budowy świata studiował w Akademii Kra·
kowskiej. kowskiej.

Zdjęcia do filmu kręcono w Rzymie. Zdjęcia do filmu kręcono w Rzymie. W Mieście


Tam również odbyła się również jego Siedmiu WzgÓl:Z odbyła się również jego światowa
światowa prapremiera. prapremiera.
Dynamiczność stylu 13

Bezwzględnie należy unikać wydłużających wypowiedź i na dodatek rażąco


błędnych wyrażeń lub zwrotów pleonastycznych, w których część podrzędna gra­
matycznie zawiera elementy treściowe występujące w wyrazie nadrzędI).ym, por.

NALEŻY NAPISAĆ, ANIE:


akwen akwen wodny
cofnąć się cofnąć się do ryłu
kontynuować kontynuować dalej
możliwości potencjalne możliwości
transmisja bezpośrednia transmisja
wrócić wrócić z powrotem

4. Dążność do zwięzłości często nie idzie niestety w parze ze zrozumiałością


i precyzją wypowiedzi. Elipsa elementów leksykalnych, które zawierają niezbęd­
ną informację, sprawia, że zdanie może się stać niejasne lub wręcz komiczne, np.

o tytuł najlepszych kanarków kształtnych i kolorowych walczyli warszawscy hodowcy.


[Zamiast: O tytuł zwycięzcy dkl najlepszego kanarka kształtnego i kolorowego walczyli warszawscy
hodowcy]
Piotrka bolał ząb i seplenił. [Zamiast: Piotrka bolał ząb i chłopiec seplenił]

Nauczyciele, stawiając za przykład wybitnych pisarzy, wpajają uczniom zasadę


mówiącą, iż -w bliskim sąsiedztwie nie powinno się powtarzać tych samych
wyrazów. Jednak w przypadku niektórych zdań wzięcie sobie tej zasady do serca
wpływa niekorzystnie na zrozumiałość i jednoznaczność wypowiedzi, np.

Powojenne władze uznały uratowanie bobra od zagłady za sprawę równie honorową, co żubra
i niedźwiedzia. [Zamiast: Powojenne władze uznały uratowanie bobra od zagłady za sprawę równie
honorowq, co uratowanie żubra i niedźwiedzia]
Tył najnowszego volkswagena przypomina nasze cinquecento. [Zamiast: Tył najnowszego
'IJOlkswagena przypomina tył naszego cinquecento]

Podobnie rzecz się ma z konstrukcjami syntetycznymi. Na przykład nie wszyst­


kie orzeczenia proste są równoznaczne z orzeczeniami peryfrastycznymi. Cza­
sami konstrukcje analityczne pozwalają przekazać odcień znaczeniowy, którego
nie ma forma prosta, np. fraza dokonywać obserwacji i czasownik obserwować,
mimo bliskoznaczności, nie są dowolnie wymienne.

DYNAMICZNOŚĆ STYLU

1. Dynamiczność stylu stanowi przeclwlenstwo statyczności. Zasadza się na


zmienności zdarzeń oraz uwydatnianiu ruchu i działania. Żywy tekst-pobudza
wyobraźnię i zainteresowanie czylelnika. Stopień dynamiczności tekstu zależy
w głównej mierze od formy podawczej tekstu, nasycenia go formami osobowymi
czasownika, rodzaju użytych w nim czasowników oraz długości zdań.
14 Rozdział 1. Siedem kanonów stylu komunikatywnego

2. Najbardziej dynamicznymi formami podawczymi tekstu są opowiadanie oraz


przytoczenie wypowiedzi w mowie niezależnej. Opowiadanie służy przedstawie­
niu pewnego następstwa zdarzeń rozwijających się w czasie, ukazuje zmienność
stanów rzeczy. Najważniejszym składnikiem opowiadania są zatem zdania z orze­
czeniem w formie osobowej wyrażającym czynność. Ujmowaniu zdarzeń w ich
rzeczywistym porządku chronologicznym - tj. najpierw czynność A, potem B itd. -
sprzyjają najbardziej zdania współrzędne łączone spójnikowo lub bezspójnikowo.
Przyjmuje się, iż minimalną sekwencję opowiadania tworzy struktura złożona
z dwóch takich zdań, chociaż oczywiście może ich być dużo więcej. Ich cechą
charakterystyczną jest to, że nie można zmienić ich szyku bez szkody dla treści, np.

Mężczyzna wypadł z okna i się zabił. [Co innego: Mężczyzna się zabił i wypadł z okna]

Dynamikę tekstu wzmaga ponadto całkowite wyodrębnienie z narracji wypo­


wiedzi (monologowych i dialogowych) przez podanie ich w mowie niezałeżnej.
Przytoczenia mają taką formę, jaką miałyby rzeczywiste wypowiedzi. Łączni­
kiem pomiędzy przytoczeniami a narracją są najczęściej wyrazy typu: powiedział,
rzekł, mówił, zapytał. Pozwalają one zidentyfikować osoby mówiące lub dodać
jakieś uwagi na temat okoliczności wypowiedzi, np.

- W dużych miastach zaczyna brakować wolnych numerów. Dzięki tym zmianom w stolicy
będzie ich więcej o 3 miliony - wyjaśnia Barbara Górska, rzeczniczka Telekomunikacji Polskiej
SA. ("Fakt")

- Szanowni panowie - odezwa! się książę. - Poważyłem się fatygować szanownych panów
w pewnym... nader ważnym interesie publicznym, który, jak to wszyscy czujemy, powinien zawsze
stać na straży naszych interesów publicznych... Chciałem powiedzieć... naszych idei... to jest...
Książę zdawał się być zakłopotany; wnet jednak ochlonął i mówił dalej:
- Chodzi o inte... to jest o plan, a raczej... o projekt zawiązania spółki do ułatwiania handlu...
- Zbożem - wtrącił ktoś z kąta.
- Właściwie - ciągnął książę - chodzi nie o handel zbożem, ale...
- Okowitą -- pośpieszył ten sam głos.
- Ależ nie!... O handel, a raczej o ułatwienie handlu między Rosją i zagranicą towarami, no...
towarami... Miasto zaś nasze, pożądane jest. ażeby się stało centrum takowego...
- A jakież to towary? - spytał przygarbiony hrabia. (B. Prus)

3. Nie sprzyjają dynamice tekstu takie formy podawcze, jak opis oraz przytoczenie
wypowiedzi w mowie zależnej. W opisie główną rolę odgrywają formy językowe
odpowiadające nieruchomości zjawisk, a więc rzeczowniki, przymiotniki,
imiesłowy przymiotnikowe w funkcji przydawek, przyimki (np. na, pod, w, z),
wyrażenia przyimkowe (np. na lewo, na prawo), przysłówki nazywające miejsce
(np. blisko, daleko, nisko, wysoko) oraz czasowniki nazywające stan (np. kwitnąć,
spac):

Sklep Mincla znałem od dawna, ponieważ ojciec wysyłał mnie do niego po papier, a ciotka
po mydło. Zawsze biegłem tam z radosną ciekawością, ażeby napatrzeć się wiszącym za szybami
zabawkom. O ile pamiętam, był tam w oknie duży kozak, który sam przez się skakał i machał
rękoma, a we drzwiach - bęben, pałasz i skórzany koń z prawdziwym ogonem.
Dynamicmość stylu 15

Wnętrze sklepu wyglądało jak duża piwnica, której końca nigdy nie mogłem dojrzeć z po­
wodu ciemności. Wiem tylko, że po pieprz, kawę i liście bobkowe szło się na lewo do stołu, za
którym stały ogromne szafy od sklepienia do podłogi napełnione szufladami. Papier zaś,
atrament, talerze i szklanki sprzedawano przy stole na prawo, gdzie były szafy z szybami, a po
mydło i krochmal szło się w głąb sklepu, gdzie było widać beczki i stosy pak drewnianych.
Nawet sklepienie było zajęte. Wisiały tam długie szeregi pęcherzy naładowanych gorczycą
i farbami, ogromna lampa z daszkiem, która w zimie paliła się cały dzień, sieć pełna korków do
butelek, wreszcie wypchany krokodylek, długi może na póhora łokcia. (B. Prus)

Wypowiedzi w mowie zależnej są całkowicie wtopione w narrację. Relacja myśli


bądź rozmowy wprowadzana jest jako zdanie podrzędne spójnikiem że, np.

Potem podniósł się adwokat Wokulskiego i oświadczył, że jego klient z powodu choroby
wycofuje się nie tylko z zarządu, ale nawet od udziału w spółce. (B. Prus)

Zastępca okręgowego inspektora pracy w Warszawie oświadczył, że prawa pracownicze są


w Polsce nagminnie łamane.

4. Stopień dynamiczności tekstu zależy od rodzaju używanych w nim czasow­


ników. Najbardziej dynamizują opowiadanie o zdarzeniach czasowniki dokonane
oznaczające czynność, działanie i ruch. Posuwają one szybko naprzód akcję,
uwypuklają jej poszczególne fazy bądź zmiany oraz ukazują momenty przełomowe.
Właściwości tego typu czasowników często wykorzystywał w Trylogii Henryk
Sienkiewicz. W Potopie czytamy na przykład:

Kmicic najechał nań tak blisko, że prawie trącili się kolanami, i nie odrzekłszy ni słowa,
wypalił mu w samo ucho z pistoletu.
Okrzyk zgrozy wyrwał się z piersi rajtarów, ale potężniej jeszcze zabrzmiał głos pana
Andrzeja:
-Bij!
I jako skała oderwana od opoki, tocząc się w przepaść, druzgocąc wszystko w biegu, tak i on
nmął na pierwszy szereg niosąc śmierć i zniszczenie. Dwaj młodzi Kiemlicze, podobQi do
dwóch niedźwiedzi, skoczyli za nim w zamęt.

5. Wszelkie opowiadanie o zdarzeniach zakłada istnienie wobec nich okres10-


nego dystansu czasowego. Wyrównaniu czasu opowiadania i czasu zdarzeń służą
formy czasu teraźniejszego wyrażające funkcje czasu przeszłego (praesens histo­
rieum), które to formy znacznie ożywiają i przybliżają należącą do przeszłości
akcję. Autorzy beletrystyki stosują praesens historicum do zdynamizowania nie­
zwykle dramatycznych scen, np.

Raptem od strony wykolejonego pociągu szarpią detonacje granatów. Ostrzejszy jazgot broni
maszynowej. "Co, Niemcy nacierają?" - plączą się pomieszane myśli, gdy nagle z ciemności na
wprost wypada postać jedna, druga, trzecia... Jerzy zrywa się na nogi, słyszy klątwę -po polsku.
Uciekają! Nagle, nie wie, jak to się stało, lriegnie za nimi. Potyka się, pada, wstaje, biegnie.
(R. Bratny)

Rzecki ubiera się w okamgnieniu i z piorunującą szybkością wypija herbatę, nie patrząc ani
na samowar, ani na służącego, który go przyniósł. Potem biegnie do sklepu jeszcze zamkniętego,
przez trzy godziny rachuje bez względu na ruch gości i rozmowY "panów" i pnnkt o dziesiątej
mówi do Lisieckiego:
16 Rozdział 1. Siedem kanonów stylu komunikatywnego

- Panie Lisiecki, wrócę o dIUgiej...


- Koniec świata! - mruczy Lisiecki. - Musiało trafić się coś nadzwyczajnego, jeżeli ten
safanduła wychodzi o takiej porze do miasta ... (R. Prus)

W newsach prasowych forma robi niesie z sobą więcej energii niż forma zrobił,
informacja, że ktoś kradnie, bardziej elektryzuje niż wiadomość, że już ukradł, por.

LEPIEJ NAPISAĆ, NIŻ,


Marsz protestacyjny rusza z placu Zam­ Marsz protestacyjny ruszył z placu Zamkowego
kowego i kieruje się pod Pałac Prezy­ i skierował się pod Pałac Prezydencki.
dencki.

6. Tekst jest tym bardziej dynamiczny, im rzadziej występują w nim czasowniki


w stronie biernej. Jeśli tylko można, w tekstach dla masowego odbiorcy należy
pisać, że ktoś coś zrobił, a nie, że coś jest lub zostało zrobione. Zarówno czy­
telnicy powieści sensacyjnej, jak i artykułu w gazecie codziennej wolą czytać
o żywych wykonawcach czynności niż o martwych obiektach ich działań, por.

LEPIEJ NAPISAĆ, NIŻ,


- Morderca przeniósł ciało z kuchni - Ciało zostało przeniesione przez mordercę
i ułożył na kanapie w salonie - powie­ z kuchni i ułożone na kanapie w salonie - powie­
dział porucznik Ryan. dział porucznik Ryan.

Wczoraj padł kolejny rekord na war­ Wczoraj został pobity kolejny rekord na warszaw­
szawskiej giełdzie. skiej giełdzie.

Strona bierna czyni obiekt, na który skierowana jest czynność, tematem wypo­
wiedzi. Wielu autorów uważa, że taka konstrukcja składniowa nadaje ich tekstom
określony ciężar gatunkowy, a nawet majestat. Tymczasem strona bierna zmniej­
sza zrozumiałość wypowiedzi i spowalnia jej dynamikę. Wszyscy zatem, którzy
chcą, by ich myśl była wyrażona prościej, ładniej i z większą siłą, powinni
używać - o ile się tylko da - strony czynnej, por.

LEPIEJ NAPISAĆ, NIŻ,


Narada jest o ósmej. Narada została zaplanowana na ósmą.

Namiętnym pocałunkiem rozpoczął się Namiętnym pocałunkiem został rozpoczęty jego


jego romans Z Marianną. romans z Marianną.

Strony biernej można użyć w tekście dla masowego odbiorcy tylko wówczas,
kiedy jest to naprawdę uzasadnione. Sytuacja taka pojawia się, gdy:
a) podmiot i dopełnienie mają tę samą postać w mianowniku i bierniku,
a użycie strony biernej pozwala uniknąć niejednoznaczności zdania, por.

LEPIEJ NAPISAĆ, NIŻ,


Gdańsk został pokonany przez Kraków. Kraków pokonał Gdańsk.
Hieny są zjadane przez lwy. Lwy zjadają hieny.

b) tematem wypowiedzi ma być obiekt czynności, nie jej sprawca, a dzięki


użyciu strony biernej tekst zyskuje właściwą strukturę tematyczno-rematyczną
(zob. JASNOŚĆ STYLU, s. 3-4) i jest spójny, por.
Dynamiczność stylu 17

LEPIEJ NAPISAĆ: NIŻ,


Zakład produkuje modne obuwie i ga­ Zakład produkuje modne obuwie i galanterię
lanterię skórzaną. Obuwie jest chęmie skórzaną. Młodzież chętnie kupuje obuwie.
kupowane przez młodzież.

Drugi tekst jest niespójny,można odnieść wrażenie,że w jego drugim zdaniu


mówi się o innym obuwiu niż w pierwszym. Zamiana zdania na stronę bierną
usuwa problem, ale jeszcze lepiej byłoby rozwiązać go w inny sposób, bez
uciekania się do konstrukcji biernej,np.

Zakład produkuje modne obuwie i galanterię skórzaną. Obuwie cieszy się popularnością wśród
młodzieży.

7. Dynamiczność stylu zmniejsza się ponadto, gdy czynności są wyrażane za


pomocą rzeczowników odczasownikowych (np. powrót, zakup), por.

LEPIEJ NAPISAĆ: NIŻ,


Jak wrócisz, zadzwoń do nas. Po powrocie zadzwoń do nas.

Pozwolił, żeby kupili samochód. Pozwolił na zakup samochodu.

8_ Dynamika stylu obniża się także wraz ze stosowaniem bezosobowych form


czasownika zakończonych na -no i -to, np. zrobiono, powiedziano, zawieziono. Do­
datkową wadą tych form jest to,że całkowicie eliminują informację o wykonawcy
czynności. Zamiast posługiwać się nieokreślonym rozpoczęto poszukiwania, warto
napisać,kto je rozpoczął. Nie dotyczY to oczywiście sytuacji,w których wyko­
nawca czynności jest nam nieznany lub wolimy, żeby pozostał nieznany czy­
telnikowi.
9. Tempo to szybkość, z jaką rozwija się opowiadanie o zdarzeniach. Teksty,
które przykuwają uwagę czytelników,wyróżniają się szybkim,żywym tempem.
Obecnie czytelnicy tak łatwo odrywają się od słowa pisanego, że aby ich za­
trzymać przy lekturze,trzeba umieć utrzymać w opowiadaniu żywy rytm skład­
niowy wypowiedzi. Zapewnia go naprzemienne stosowanie równoważników
zdań,krótkich zdań prostych oraz idań złożonych współrzędnie,składających
się co najwyżej z dwóch członów,np.

Na podwórku było ciemno jak w srudni. W żadnym z okien domu nie paliły się świada.
Usiłowałem przypomnieć sobie, gdzie dnkładnie biegnie ścieżka. Nie trwało to długo. Takich
rzeczy się nie zapomina. Jak umiejętności jazdy na rowerze. Pognałem przed siebie i coś rąbnęło
mnie w głowę. Zobaczyłem wszystkie gwiazdy i upadłem jak długi.
Kręciło mi się w głowie. Spojrzałem w górę. W słabym blasku księżyca zobaczyłem
huśtawkę. Jedna z tych zmyslnych drewnianych ozdób ogrodu. Nie było jej ru w czasach mojego
dzieciństwa i nie zauważyłem jej po ciemku. Zrobiło mi się słabo, ale czas odgrywał decydującą
rolę. Nazbyt energicznie zerwałem się z ziemi i o mało znów nie upadłem. (H. Coben)

Dynamikę opowiadania szczególnie uwydatniają konstrukcje pozbawione ele­


mentów gramatycznych wyrażających stosunki między poszczególnymi członami
wypowiedzi,a więc bezspójnikowe połączenia zdań w wypowiedzeniu złożonym
oraz pozbawiona operatorów międzyzdaniowych sekwencja wypowiedzeń,por.
18 Rozdział l. Siedem kanonów stylu komunikatywnego

LEPIEJ NAPISAĆ, NIŻ,


Upadł, złamał nogę. Pogotowie zabrało Upadł i złamał nogę. Następnie pogotowie 7.abrało
go do szpitala. go do szpi tala.

Na opuszczenie elementów spajających można tu sobie śmiało pozwolić, ponie­


waż odbiorca łatwo domyśli się stosunków pomiędzy częściami zdania lub
pomiędzy zdaniami na podstawie kontekstu sytuacji.

KONKRETNOŚĆ STYLU

l. Konkretność stylu, zwana też obrazowością, stanowi przeciwieństwo abstrak­


cyjności. Osiąga się ją, kreując za pomocą środków językowych taki obraz
rzeczywistości, który da się doświadczyć którymś ze zmysłów - zobaczyć, usły­
szeć, powąchać, dotknąć, posmakować. Na przykład w scenie rozpoczynającej
akcję Ogniem i mieczem Henryk Sienkiewicz odwołuje się do dwóch zasadniczych
typów doznań - wizualnych i akustycznych, por.

Skoro więc noc zapadła nad Omelniczkiem, nie było w tym nic dziwnego, że zaraz koło
opustoszałej stanicy pojawił się duch czy człowiek. Miesiąc wychynął właśnie zza Dniepru
i obielił pustkę, głowy bodiaków i dal stepową. Wtem niżej na stepie ukazały się inne jakieś
nocne istoty. Przelatujące chmurki przesłaniały co chwila blask księżyca, więc owe postacie to
wybłyskiwały z cienia, to znowu gasły. Chwilami nikły zupełnie i zdawały się topnieć w cieniu.
Posuwając się ku wyniosłości, na której stał pierwszy jeździec, skradały się cicho, ostrożnie,
z wolna, zatrzymując się co chwila.
W ruchach ich było coś przerażającego. Wiatr chwilami podmuchiwał od Dniepru,
sprawując żałosny szelest w zeschłych bodiakach, które pochylały się i trzęsły jakby przerażone.
Na koniec postacie znikły, schroniły się w cień ruin. W bladym świetle nocy widać było tylko
jednego jeźdźca stojącego na wyniosłości.
Wreszcie szelest ów zwrócił jego uwagę. Zbliżywszy się do skraju wzgórza, począł wpatrywać
się w step uważnie. W tej chwili wiatr przestał wiać, szelest ustał i zrobiła się cisza zupełna.

Wraz z rozwojem filmu - jako sztuki wizualnej - pisarze coraz częściej od­
woływali się w swych narracjach do zmysłu wzroku, którym człowiek przyjmuje
ponad 80 procent całej percypowanej informacji. Do mistrzostwa opanowali
technikę narracji unaoczniającej amerykańscy autorzy powieści kryminalnych:
Peter Cheyney, Dashiell Hammett czy Raymond Chandler. Stosowany przez
nich opis obiektów oraz opowiadanie o zdarzeniach zatrzymuje się na ich po­
wierzchni, tak jak czyni to ludzki wzrok. Spojrzenie, narzucając porządek ujmo­
wania rzeczy i sytuacji, sprawia, że poza jego zasięgiem pozostają abstrakcyjne
znaczenia, powiązania i zależności, wrażenia i odczucia, np.

Pokój zajmował cały front domu, sufit miał podparty belkami, a ściany pomalowane na
brązowo. Wisiały na nich kilimy. Podłogę pokrywał gruby różowy dywan, na który padało
trochę światła z dwóch stojących lamp z bladozielonymi abażurami. Na samym jego środku
usytuowane było duże, niskie biurko, a obok -- czarne krzesło z żółtą satynową poduszką. Na
biurku leżały porozkładane książki. (R. Chandler)
Konkretność stylu 19

Nie spuszczałem go z oka, sięgając wolną ręką po słuchawkę.


To nie wystarczyło. Miał mój rewolwer zbyt blisko. Chwycił go, a ja skoczyłem na niego.
Obrócił rewolwer w palcach. Wyrwałem mu go - za późno. Wypalił z odległości mniej
niż trzydziestu centymetrów od miejsca,
. w którym jestem najszerszy. Ogień poparzył mi
ciało.
Ściskając rewolwer w dłoniach, osunąłem się na podłogę zgięty w pół. Uh! wypadł z pokoju,
zostawiając za sobą otwarte dtzwi. (D. Hammett)

2. Obrazowość stylu jest wynikiem częstego występowania w tekście wyrazów


oznaczających nazwy osób, zwierząt, roślin oraz przedmiotów, np. mężczyzna,
pies, kwiat, stół. Zmniejsza konkretność tekstu użycie rzeczowników abstrakcyj­
nych oznaczających jakości, właściwości i stany, np. słodycz, gniew, pOVJTót. Leżą
one poza bezpośrednim ludzkim doświadczeniem - trudno byłoby "pokazać je
palcem ". Natomiast takie obiekty jak słodka czekolada, gniewny mężczyzna, POVJTa­
cająca skądś kobieta mieszczą się w kręgu codziennego, osobistego doświadczenia
człowieka.
Obrazowości tekstu sprzyja zatem unikanie rzeczowników abstrakcyjnych
utworzonych od przymiotników (np. rozrzutnośc) oraz rzeczownikowych nazw
czynności utworzonych od czasowników (np. wyjaztl), por.

LEPIEJ NAPISAĆ, NIŻ,


Zdumiewa mnie, jak on jest rozrzutny. Jego rozrzutność mnie zdumiewa.
Rodzice zgodzili się, żebyśmy wyjechali Rodzice zgodzili się na nasz wyjazd w góry.
w góry.

3. Obrazowość stylu intensyfikują wyrazy o mniejszym zakresie oznaczania od


innych wyrazów, tzn. ich hiponimy. Im wyraz szczegółowszy, tym cenniejszy dla
.
plastyczności tekstu, por.

LEPIEJ NAPISAĆ, NIŻ,


róża kwiat
dąb dtzewo
jamnik pies
ciężarówka pojazd

Największy stopień szczegółowości, a co za tym idzie plastyczności tekstu, za­


pewniają nazwy jednostkowe (własne) oraz nazwy gatunkowe utworzone od nazw
.
marek lub nazwisk twórców (tzw. eponimy), por.

LEPIEJ NAPISAĆ, NIŻ,


spotkali się w »Bazyliszku» spotkali się w restauracji
palił marlboro palił papierosa
przyjechał fordem przyjechał samochodem
długa seria z kałasznikowa długa seria z karabinu

Zagadnienie szczegółowości nie odnosi się zresztą tylko do rzeczowników, lecz


także do czasowników, przymiotników i przysłówków, por.
20 Rozdział 1. Siedem kanonów stylu komunikatywnego

LEPIEJ NAPISAĆ, NIZ,


przyszedł, przyjechał, przyleciał, przy­ przybył
płynął
słony, kwaśny, przesłodzony niesmaczny
lawinowo, gwałtownie, biegiem, galopem szybko

4. Konkretność stylu zwiększa się dzięki opisywaniu osób, przedmiotów lub


zachowań wprost, a nie przez charakteryzowanie ich za pomocą przymiotników
i przysłówków, por.

LEPlEj NAPISAĆ, NIż,


Opadł na fotel i zakrył twarz rękami. Był zalamany.
Na dworze było minus trzydzieści Na dworze panował siarczysty mróz.
stopni.
Trzasnął drzwiami. Bardzo głośno zamknął drzwi.
Szeptał. Mówil ledwo dosłyszalnie.

S. Obrazowości tekstu sprzyjają porównania i przenośnie (metafory). Środki te


pozwalają doskonale przełożyć określone pojęcia abstrakcyjne oraz pewne nie­
uzewnętrzniane stany fizyczne i psychiczne człowieka na wrażenia zmysłowe.
Porównania umożliwiają bardziej konkretne wyrażenie pojęć abstrakcyj­
nych, por.

LEPIEJ NAPISAĆ, NIŻ,


Był głodny jak wilk. Był bardzo głodny.
Walczył jak lew. Walczył dzielnie.
Krzyczał jak opętany. Krzyczał przeraźliwie.

Metafory animistyczne i antropomorfizacyjne, które nadają zjawiskom abstrak­


cyjnym cechy zwierzęce lub ludzkie, mają olbrzymi walor wyobrażeniowy, np.
bieda piszczy (panuje, wkrada się, zaglqda w oczy); miłość budzi się (odzywa się
w czyimś sercu); rozpacz bierze (chwyta kogoś, targa kims). Animistyczny i antropo­
morficzny charakter pewnych określeń przymiotnikowych pozwala uniknąć sto­
sowania przymiotników o dużym stopniu ogólności, por.

LEPIEJ NAPISAĆ, NIŻ,


głucha wieś wieś oddalona od miasta
głupia sprawa sprawa kłopotliwa i przykra

Powyższy walor zapewmaJą także metaforyczne epitety uwypuklające pewną


charakterystyczną cechę zwierzęcia przenoszoną na człowieka lub na ludzkie
sprawy, por.

LEPIEJ NAPISAĆ, NIZ,


gołębie serce łagodne usposobienie
sokoli wzrok dobry wzrok
łabędzia szyja długa szyja
końskie zdrowie dobre zdrowie
ptasi móżdżek ograniczony umysł
Konstrukcyjność stylu 21

Z obserwacji przyrody powstały ponadto liczne czasowniki określające obra­


zowo zachowanie człowieka w pewnych sytuacjach. Jeśli ich na ogół potoczny
charakter nie stoi na przeszkodzie, można ich używać zamiast neutralnych, lecz
mniej obrazowych odpowiedników, pOf.

LEPIEJ NAPISAĆ: NIŻ:


gruchać okazywać sobie miłość
najeżyć się przybrać postawę obronną
stchórzyć stracić odwagę
uświerknąć przemarznąć
zbaranieć stracić orientację
zdębieć zdumieć się

6. Na obrazowość wpływa korzystnie stosowanie wielkości (miar i wag), które


odbiorca może odnieść do własnych doświadczeń. Na przykład czytelnik szybciej
skojarzy wielkość aparatu telefonicznego, jeśli napiszemy, że mieści się on
w dłoni, niż gdy podamy jego wymiary w milimetrach. Prędzej ogarnie moc
produkcyjną piekarni, gdy się dowie, że może ona dziennie wyprodukować pie­
czywo dla dziesięciu tysięcy mieszkańców, niż gdyby moc jej wyrażono w tonach
wyprodukowanego pieczywa.

KONSTRUKCYJNOŚĆ STYLU

l. Konstrukcyjność tekstu zakłada, iż będzie on zbudowany Vi· sposób precy­


zyjny, spójny i wyrazisty. Konstrukcyjności nie należy mylić z ozdobnością
opartą na wyszukanych figurach stylistycznych, które służą jedynie podniesieniu
walorów estetycznych wypowiedzi. Operacje tekstotwórcze służące konstrukcyj­
ności tekstu - przestawienie i powtórzenie - mają walor komunikatywny.

2. Operowanie miejscem w zdaniu, czyli inwersja zdaniowa, jest jednym z naj­


bardziej skutecznych zabiegów pragmatyczno-retorycznych. W tzw. szyku obiek­
tywnym część początkowa zdania stanowi punkt wyjścia (temat), a część końcowa
- rozwinięcie (remat), zob. JASNOŚĆ STYLU, s. 3-Ą:

Piotr m zakochał się w Annie [Rj.

Szyk taki nazywa się obiektywnym, gdyż postępuje od znanego do nieznanego,


ułatwiając tym samym odbiorcy zrozumienie tekstu. W tzw. szyku subiektyw­
nym - odmiennym od zwykłego - część rozwijająca (nieznana odbiorcy) pojawia
się na początku, końcową część zdania stanowi natomiast rzeczywisty punkt
wyjścia, np.

To w Annie [Rj zakochał się Piotr [Tj.


22 Rozdział 1. Siedem kanonów stylu komunikatywnego

Odejście od szyku obiektyvvnego w tekście tłumaczy się przede wszystkim


względami pragmatycznymi. W tekstach informacyjnych, podlegających szcze­
gólnie działaniu strategii ważności, aktualności i nowości, umieszczenie skład­
ników rematu w pozycji tematycznej związane jest z przekonaniem nadawcy
o najwyższej wartości informacyjnej tych elementów zdania dla czytelnika. Tłu­
maczy się to prosto: to, co odbieramy najpierw, najsilniej na nas oddziałuje, por.

LEPIEJ NAPISAĆ, NJZ,


Na występ dziecięcego zespolu tanecznego Osiedlowy dom kultury zaprasza w najbliższą
zaprasza w najbliższą niedzielę o godzi­ niedzielę o godzinie 20.00 na występ dziecięcego
nie 20.00 osiedlowy dom kultury. zespołu tanecznego.

Zagadnienie inwersji zdaniowej związane jest również z tzw. naturalnym szy­


kiem narracji. Zasadniczo rzecz ujmując, przyjmuje się, iż szyk naturalny opo­
wiadania bądź opisu odpowiada biegowi rzeczywistych zdarzeń lub kolejności
rzeczywistych elementów. Zapis naśladuje czasową i przestrzenną strukturę rze­
czywistości, np.

Najpierw weź szklankę i wsyp do niej trzy łyżeczki cukru, a następnie wlej 100 g jogurtu
naturalnego. [Fragment książki kucharskiej]
Za ołtarzem znajduje się krypta. [Fragment przewodnika turystycznego]

Odejście od szyku naturalnego ma walor retoryczny. Pozwala na dobitne zamk­


nięcie wypowiedzenia zaskakującym rozstrzygnięciem znaczeniowym, efektowną
puentą. Oczekiwanie czytelnika, który musi zapoznać się ze wszystkimi
składnikami linearnej struktury zdania, na nadejście określonego rozstrzyg­
nięcia wywołuje u niego silniejsze zaciekawienie, np.

Nim zapadła noc, wszystkie oddziały broniące miasta złożyły broń i się poddały. [Por. to samo
zdanie w układzie: Wszystkie oddziały broniące miasta zWżyły broń i się poddały, nim zapadła noc]

3. Powtórzenie to dwu- bądź wielokrotne wystąpienie określonego elementu


językowego w obrębie wypowiedzi albo jej fragmentu. Opartym na powtórzeniu
środkiem stylistycznym, który wzmaga wyrazistość zdań, jest paralelizm
składniowy. Polega on na co najmniej dwukrotnym użyciu tej samej struktury
zdania, często połączonym z powtórzeniem części elementów słownych. Para­
lelizm silnie uwypukla zdania oparte na przeciwstawieniu, wydobywa ich kon­
trasty treściowe, np.

I rzeczywiście dostał taką posadę, która posiadała jedną wielką zaletę, że nie wymagała pracy,
i jedną wielką wadę, że nie dawała trzech tysięcy rubli pensji. (B. Prus)

W powyższym zdaniu paralelizm składniowy został dodatkowo wzmocniony


przez powtórzenie tych samych wyrazów na początku obu zdań podrzędnych.
Paralelizm często występuje również jako czynnik porządkujący zdanie.
Zestawianie - zazwyczaj w "rytmie trójkowym" - analogicznie zbudowanych
konstrukcji składniowych pozwala na silniejsze scalanie zdań, np.
Konstrukcyjność stylu 23

Szedł i cicho śmiał się na widok [l] wyrobników, wiecznie czekających na robotę, [2] rze­
mieślników, którzy trudnią się łataniem starej odzieży, [3] przekupek, których całym majątkiem
jest kosz zeschłych ciastek, na widok [l] obdartych mężczyzn, [2] mizernych dzieci i [3] kobiet
niezwykle brudnych. (B. Prus)

Swoistą odmianą paralelizmu jest figura stylistyczna zwana anaforą. Polega ona
na powtórzeniu tego samego lub podobnego wyrazu, wyrażenia lub frazy na
początku kolejnych segmentów tekstu (akapitów, zdań, grup składniowych).
Anafora - jako środek spójnościowy - pozwala na płynne nawiązanie do wcześ­
niej podjętego wątku nie tylko w obrębie sąsiadujących zdań, lecz także
akapitów, np.

Na rynek wleciał jak piorun na nie osiodłanym koniu kozak bez czapki, w jednej koszuli,
z twarzą rozciętą mieczem i buchającą krwią. Wleciał, konia osadził, ręce rozkrzyiował
i, chwytając oddech otwartymi ustami, krzyczeć począł:
- Chmiel bije Lachiw! (H. Sienkiewicz)

Noc zapadła nad pustynią, a z nią nastała godzina duchów. Czuwający w stanicach rycerze
opowiadali sobie w owych czasach, że nocami wstają na Dzikich Polach cienie poległych, którzy
zeszli tam nagłą śmiercią w grzechu, i odprawują swoje korowody, w czym im żaden krzyż ani
kościół nie przeszkadza. Toteż gdy sznury wskazujące północ poczynały się dopalać, odmawiano
po stanicach modlitwy za umarłych. Mówiono także, ie one cienie jeźdźców, snując się po
pustyni, zastępują drogę podróżnym, jęcząc i prosząc o znak krzyża świętego. Między nimi
ttafiały się upiory, które goniły za ludźmi wyjąc. Wprawne ucho z daleka jui rozeznawało wycie
upiorów od wilczego. Widywano równiei całe wojska cieniów, które czasem przybliżały się tak
do stanic, że straie grały larum. Zapowiadało to zwykle wielką wojnę. Spotkanie pojedynczych
cieniów nie znaczyło również nic dobrego, ale nie zawsze należało sobie źle wróżyć, bo i człek
żywy zjawiał się nieraz i niknął jak cień przed podróżnymi, dlatego często i snadnie za ducha
mógł być poczytanym.
Skoro więc noc zapadła nad Ome/niczkiem, nie było w tym nic dziwnego, że zaraz koło
opustoszałej stanicy pojawił się duch czy człowiek. (H. Sienkiewicz)

W pierwszej sekwencji zdań opis wyglądu kozaka rozbija tok opowiadania.


Dlatego też, powracając do niego po fragmencie opisowym, autor nawiązuje do
poprzedniego zdania przez powtórzenie jego orzeczenia. Z kolei w drugim
fragmencie opowiadanie unaoczniające narratora zostało przerwane relacją
ogólną, z mową zależną wprowadzającą powszechną opinię. Funkcję nawiązania
spełniło tutaj powtórzenie określonego segmentu wypowiedzenia.
"
W tekstach retorycznych - pisanych zarówno "dla oka , jak i "dla ucha" -
anafora służy przede wszystkim uwydatnieniu sfery emocjonalnej wypowiedzi
oraz uwypukleniu jej motywu przewodniego, np.

Mówię wam, przyjaciele, ie pomimo zawiedzionych nadziei, miałem sen. Ten sen głęboko
tkwi w amerykańskim śnie.
Miałem sen, że pewnego dnia ten naród powstanie i zacznie żyć w zgodzie ze swym credo:
"Uważamy prawdy te 7.8 oczywiste, że wszyscy ludzie są stworzeni wolni".
Miałem sen, że pewnego dnia nawet stan Missisipi, pustynny stan prażący się w żarze
niesprawiedliwości i ucisku, przekształci się w oazę wolności i sprawiedliwości. Miałem sen, że
czworo moich dzieci będzie pewnego dnia żyło w kraju, gdzie ludzi nie sądzi się wedlug koloru
skóry, lecz według ich postępowania.
24 Rozdział 1. Siedem kanonów stylu komunikatywnego

Miałem sen.
Miałem sen, że pewnego dnia każda dolina zostanie wyniesiona, każde wzgórze i góra zostaną
obniżone, kręte drogi zostaną wyprostowane, a chwała Pana zostanie objawiona, i ujrzy to razem
wszystko stworzenie. To jest nasza nadzieja. To wiara, z którą wracam na Południe. (M. L.
King)

Anafora użyta w tej funkcji wymaga, by tekst mówił o rzeczach wielkich,


doniosłych. Zastosowanie jej w wypowiedzi o błahych sprawach będzie raziło
pretensjonalnością·
Znacznie rzadziej występuje w tekstach figura stylistyczna zwana epiforą,
która polega na powtarzaniu tego samego lub podobnego wyrazu, wyrażenia lub
frazy na końcu kolejnych segmentów wypowiedzi. Użycie epifory uwypukla
najczęściej sens wyrazowy związany ze słowem-kluczem, np.

Umarł król. Niech żyje król!


Kto ojczyźnie swojej służy, sam sobie służy. (P. Skarga)

W tekście wielozdaniowym epifory mogą stanowić - niczym refren w piosence -


istotny z punktu widzenia treści motyw przewodni o szczególnej wartości
ekspresywno-znaczeniowej, np.

Jestem radcą prawnym, pracuję w amerykańskiej kancelarii. PoliJyka mnie nie interesuje. Ciężko
haruję, dobrze zarabiam. Co miesiąc płacę takie podatki, że prawie pensja posła by się uzbierała.
Ale polityka mnie nie interesuje. Gospodarka ma silne fundamenty, moje oszczędności mają
wartość więc polityka mnie nie interesuje. Telewizję przestałem oglądać. Ale czytam gazety
i wiem, co się dzieje. Haruję, zarabiam, wieczorami bawię się z dzieckiem. Reszta mnie nie
interesuje. ("Gazeta Wyborcza")

o powtórzeniu jako środku stylistycznym - zob. też SKŁADNIOWE ŚRODKI STY·


LISTYCZNE, s. 67-68.

4. Przestawienia lub powtórzenia różnych elementów językowych (fonologicz­


nych, gramatycznych, leksykalnych) skonwencjonalizowały się w postaci
licznych figur stylistycznych uwydatniających konstrukcyjność tekstu:
a) aliteracja - powtórzenie jednakowych głosek lub zespołów głosek (za­
zwyczaj początkowych) w sąsiadujących ze sobą wyrazach w celu uwydatnienia
więzi znaczeniowych między upodobnionymi brzmieniowo i w ten sposób
wyodrębnionymi słowami, np.

Feministyczna felietonistka. (Tytuł artykułu)


Posługiwanie się poprawną polszczyzną jest podstawową powinnością polonisty. (Hasło)

b) anadiploza - rozpoczynanie zdania lub członu zdania wyrazem znajdują­


cym się na końcu poprzedniego zdania lub członu jako sposób rozwijania dal­
szego ciągu wypowiedzi, np.

Ale Petersburg, Petersburg był w tej historii elementem nowym, frapującym i na wskroś
oryginalnym. O. Pilch)
Konstrukcyjność stylu 25

c) anastrofa - powtórzenie w sąsiednich zdaniach tych samych wyrazów


w odwrotnym szyku, np.

Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. (A. Dumas)


Czas na wodę, woda na czas. (Slogan reklamowy firmy dostaczającej wodę dla firm)

d) diafora - powtórzenie w sąsiednich zdaniach lub członach zdania tego


samego wyrazu w odmiennym znaczeniu, co aktualizuje inne składniki
znaczeniowe obu wyrazów, np.

Człowieku, bądź człowiekiem.

e) dialyton - rozdzielenie zwykłego toku wypowiedzi przez powtarzanie tego


samego wyrazu lub grupy wyrazów, np.

Nie ma takiego kierunku, nie ma takiej epoki, nie ma takiej szerokości geograficznej, gdzie by
najlepsi ludzie nie walczyli o wolność słowa. (M. Wańkowicz)

f) homoioptoton - użycie w tym samym zdaniu lub w sekwencji zdań słów


mających jednakowo brzmiące końcówki, co tworzy pewien rodzaj rymu
gramatycznego wzmacniającego wyrazistość wypowiedzi, np.

Przybyłem. Zobaczyłem. Zwyciężyłem. (Cezar o bitwie pod Zelą)


Mówić, pisać, wywodzić umiemy, a czynić najmniej. (P. Skarga)

g) klimaks - powtórzenie w każdym kolejnym członie pewnego. istotnego


treściowo wyrazu występującego w członie poprzednim, w szczególności ostat­
niego wyrazu poprzedniego członu, co daje jednolity i podporządkowany
ostatecznej konkluzji wywód o narastającej sile argumentacji, np.

Po pierwsze, nikt nie czyta; jeśli czyta - to nie rozumie; jeśli rozumie - to natychmiast
zapomina. (S. Lem)

h) parechesis - użycie w bliskim sąsiedztwie wyrazów różniących się jedną


głoską lub kolejnością sylab, np.

Opowieści o powieści. (Tytuł zbioru szkiców literackich K. W. Zawodzińskiego)

i) paronomazja - powtórzenie w bliskim sąsiedztwie podobnie brzmiących


wyrazów (zarówno bliskich etymologicznie, jak i niezależnych) w celu
wydobycia zatartych związków, a także ustanowienia nowych, np.

Nigdy w dziejach wojen tak wielu nie zawdzięczało tak wiele tak niewielu. (W. Churchill
o lowikach walczących w bitwie o Anglię)
Tylko ludzie prości bywają naturalni w sposób naturalny. (A. Gide)

j) poliptoton - powtarzanie tego samego wyrazu, zazwyczaj rzeczownika, ze

zmianą jego formy, zwykle przypadka, np.

Człowiek człowiekowi wilkiem. (Plautus)


Ludzie ludziom zgotowali ten los (Z. Nałkowska)
26 Rozdział 1. Siedem kanonów stylu komunikatywnego

k) prosapodosis - powtórzenie tego samego wyrazu, wyrażenia lub frazy


(ewentualnie w zmienionej formie) na początku i na końcu zdania lub sekwencji
zdań, np.

Oko za oko, ząb za ząb.


Dobrzy ludzie są mniej dobrzy, a źli ludzie mniej źli, niż to się wydaje. (S. T. Coleridge)

Wszystkie przedstawione powyżej figury stylistyczne oparte na powtórzeniu


pełnią określone funkcje, mają charakter celowy. Należy zatem uważać, aby
w zdaniach nie dochodziło do - świadczących o nieudolności autora - nie­
celowych powtórzeń, które nie odgrywają żadnej roli komunikatywnej, a tylko
zakłócają odbiór tekstu, np.

Dokładne okoliczności zaginięcia obrazu nigdy nie zostały dokładnie wyjaśnione. [Niezręczne
użycie wyrazów pokrewnych słowotwórczo]

Opóźnienie nie niepokoiło go. [Niefortunne nagromadzenie sylab]

Także mercedesy odnosiły sukcesy. [Niezamierzony rym]

5. Konstrukcyjność stylu może być oparta nie tylko na przestawieniu i powtó­


rzeniu, lecz także na opuszczeniu. Figura stylistyczna zwana zeugmą, która
pozwala opuścić w zdaniu kilka orzeczeń i podporządkować równorzędne człony
nominalne jednemu tylko orzeczeniu, umożliwia swoiste gry słowne. Mogą one
polegać m.in. na zestawianiu pojęć użytych w znaczeniu dosłownym i przenoś­
nym bądź wyrazów konkretnych i abstrakcyjnych, por.

Doprowadziła do porządku swe ubranie i myśli.

Ojczyźnie oddali swą krew i młodość.

STOSOWNOŚĆ STYLU
1. Tekst realizuje zasadę stosowności (zwaną też zasadą decorum), jeśli istnieje
określona odpowiedniość między wyborem środków językowo-stylistycznych
a treścią wypowiedzi oraz jej potencjalnym odbiorcą. Nie pisze się niedbale
o sprawach poważnych ani uroczyście o marnych. Tekst publicystyczny nie
może razić kolokwialnością powieści rozgrywającej się w środowisku przestęp­
czym, a sprawozdanie z pokazu nowej kolekcji bielizny erotycznej nie może
brzmieć jak preambuła do konstytucji.

2. Stosowność w doborze elementów leksykalnych zakłada posługiwanie się


słownictwem najbardziej naturalnym w danym typie wypowiedzi. W szczegól­
ności oznacza to, że nie powinno się:
Stosowność stylu 27

a) stosować wyrazów i związków wyrazowych o charakterze oficjalnym


w opisie codziennych czynności, np.

W czasie przerwy udał się do stołówki, gdzie spożył rosół z makaronem.

b) stosować wyrazów i związków wyrazowych kolokwialnych


. lub potocznych
w tekście o charakterze oficjalnym, np.

Francuskich rolników wkurnyly propozycje Komisji Europejskiej i postanowili zaprotestować.

c) stosować współczesnych określeń w opisie dawnych realiów, np.

W okresie Sejmu Wielkiego Stanisław Staszic wspierał piórem opcję proreformatorskq.

d) stosować archaicznych określeń w opisie współczesnych realiów, np.

1ęli się wzajemnie oskarżać o złe przygotowanie zawodników do mistrzostw.

3. Stosowność wymaga od autora, aby był wiarygodny wobec czytelnika. Tworząc


powieściowe dialogi czy wprowadzając do reportażu prasowego cudze wypowie­
dzi ustne, nie należy zbytnio upiększać rzeczywistości. Jeśli chcemy stworzyć
prawdziwy portret bohatera powieści czy reportażu, pozwólmy mu mówić jego
własnym, zindywidualizowanym językiem. Uwzględnijmy w zapisie wszystkie te
cechy jego języka, które nie zaciemnią wypowiedzi i nie osłabią jej komuni­
katywności.
Potok składniowy żywej mowy większości osób - niezależnie od ich
wykształcenia - charakteryzują liczne wystąpienia równoważników zdań, zdań
eliptycznych, niepelnych, autokorekt, wreszcie anakolutów (zdań składniowo
niezharmonizowanych). Środki te w znakomity sposób wyzyskał w Lalce
Bolesław Prus:

- Bycza mina! - szepnął otyły marszałek wskazując okiem na Wokulskiego. - Szczeć na


głowie jeży mu się jak dzikowi, pierś upadam do nóg, oko bystre... Ten by nie ustał na
polowaniu!
- [ twarz, panie... dodał baron z fizjognomią Mefistofelesa. - Czoło, panie... wąsik, panie...
-

rruJła hiszpanka, panie. Wcale, panie... wcale... Rysy trochę, panie... ale całość, panie. ..

[Równoważniki]

Ja państwa prześladuję! ... - rzekł zmienionym głosem. - Czyliż znajdziecie sługę. . nie...
.

psa... wierniejszego ode mnie?... Od dwu lat o jedD.ym tylko myślę, ażeby usunąć wam z drogi
każdą przeszkodę.. [Autokorekta]
·

- Będę płacił z góry ... co pół roku - odpowiedział Wokulski lękając się, ażeby pan Tomasz
nie wydał pieniędzy zbyt prędko.
- I na to zgoda - rzekł pan Tomasz tonem wielkiej serdeczności. - Wszystkie zaś zyski -
dodał z lekkim akcentem - wszystkie zyski wyższe nad dwadzieścia procent, proszę cię, ażebyś nie
dawał mi ich do ręki, choćbym... błagał, rozumiesz?... ale żebyś dołączał do kapitału. Niech
rośnie, prawda?... [Anakolut]

Sposób wysławiania się postaci - ujawniający się w warstwie fonetycznej,


fleksyjnej, składniowej i leksykalnej ich języka - charakteryzuje bliżej środo-
28 Rozdział l. Siedem kanonów stylu komunikatywnego

wisko społeczne lub zawodowe, z którego się wywodzą, albo epokę historyczną,
w której żyją. Gdy na przykład wypowiada się chłop, można w jego wypowiedzi
zawrzeć elementy gwarowe, gdy mówi przedstawiciel określonego zawodu,
można w jego wypowiedzi pozostawić elementy żargonu zawodowego, a gdy
przemawia bohater powieści historycznej, jego język może być nasycony
archaizmami, np.

- Pocoście ich [dzieci] tyla narobili? - zrzędzi babcia Patryka. - Toż one nigdy żadnej
roboty nie znajdo! Zabraknie naszych rent, z głodu pozdychajo jak kundle w polu. ("Gazeta
Wyborcza")

- Starzyczku! Starzyczku! Pódźcie honym, bo tam jacyś panowie po naszym polu maruszą!
Z palikami tam chodzą i do zagonów je wbijają! Pędźcie honym, żeby ich poprzezywać!
(G. Morcinek)

Twarz Skrzetuskiego powlokła się śmiertelną bladością, ale się pohamował i rzekł:
- Mości panie... bym nie zapomniał, z kim mówię ...
Łaszcz wytrzeszczył oczy.
- Co to? grozisz aspan? aspan mnie? .. dla jednej gamratki?
- Ruszajże, mości strażniku, w swoją drogę! - huknął trzęsąc się ze złości stary
Zaćwilichowski.
- A wy chłYstki, szaraki, sługusy! - wrzeszczał strażnik. - Mości panowie, do szabel!
(H. Sienkiewicz)

Na koniec sprawa wyrazów i zwrotów dosadnych, nieprzyzwoitych i ordynar­


nych. Większość ludzi, kiedy wykipi im mleko, uderzą się w palec młotkiem lub
samochód zsunie się im z podnośnika, nie powie: O choroba! Żaden chłopiec,
podbiegając do któregoś z rodziców, nie powie, że jego siostrzyczka właśnie
wypróżniła się lub opróżniła kiszki. Dla wyrazów dosadnych, a nawet wulgarnych,
będących środkiem językowej ekspresji, jest miejsce w języku potocznym i w tych
tekstach pisanych, które oddają charakter żywej mowy, np. w partiach dialo­
gowych powieści i w niektórych reportażach. Nie powinno być dla nich miejsca
w języku oficjalnym, a zwłaszcza publicznym, zob. ESTETYKA WYPOWIEDZI,
s. 33-34.

OPRAWA EDYTORSKA TEKSTU

l. By tekst mógł zainteresować odbiorcę, musi najpierw zwrócić jego uwagę,


musi wyróżnić się spośród innych podobnych. Odwołując się ponownie do
metafory tekstu jako produktu na sprzedaż, można powiedzieć, iż sprawą równie
ważną, co jakość samego towaru, jest jego opakowanie. Dobrze zaprojektowane
opakowanie to takie, które przyciąga uwagę, opisuje najważniejsze cechy
produktu, budzi zaufanie i wywołuje ogólnie korzystne wrażenie.
W przypadku tekstów opakowaniem są wszelkie formuły tytułowe i zapra­
szające do lektury. W książkach jest to wyeksponowany na froncie okładki tytuł
Oprawa edytorska tekstu 29

publikacji oraz umieszczona z tyłu nota wydawnicza. W gazetach i czasopismach


funkcję tę spełnia nagłówek prasowy oraz wstępna część artykułu, tzw lead. .

2. Tytuł książki umieszczony na okładce automatycznie przyciąga wzrok od­


biorcy. Powinien być zatem wyrazisty i oryginalny. Stopień wyrazistości tytułu
zależy od jego długości oraz konkretności użytych w nim środków językowych.
Im dłuższy i bardziej abstrakcyjny, tym mniejsze szanse na zainteresowanie
czytelnika.

3. Zaproszenie do wnętrza książki stanowi nota wydawnicza z tylnej strony


okładki. W publikacjach niebeletrystycznych nota ta zawiera zazwyczaj infor­
mację o zawartości książki, charakterystykę przewidywanego adresata oraz
informację o autorze (autorach). Czasami zamiast noty umieszcza się na okładce
pozytywne opinie o książce w postaci wyimków z przedmowy honorowej lub
recenzji wydawniczej, napisanej przez znaną osobę, będącą autorytetem w danej
dziedzinie. Jej imię i nazwisko, wraz z należnymi tytułami, musi się oczywiście
znaleźć pod cytowaną opinią.
W popularnej książce literackiej na tylnej stronie okładki umieszcza się
zazwyczaj: krótkie streszczenie utworu, informację o autorze (często ze zdjęciem)
i tzw polecenie, czyli fragment pochwalnej recenzji podpisanej znanym nazwis­
.

kiem bądź sygnowanej tytułem popularnej gazety lub czasopisma.

4. Nagłówek prasowy składa się zazwyczaj z nadtytułu oraz wyróżnionego gra­


ficznie tytułu głównego. Nadtytuł powinien - w sposób neutralny stylistycznie -
wskazywać temat artykułu. Tytuł główny musi natomiast zarówno informować
o treści artykułu, jak i zachęcać do jego przeczytania. Dla zwrócenia uwagi
czytelnika i rozbudzenia w nim ciekawości stosuje się różnorakie zabiegi
formalne, takie jak:
a) gra formą graficzną, np.
Bez poLOTu. (Artykuł o liniach lotniczych LOT)

b) gra formą foniczną (rym, współbrzmienia, onomatopeje), np.


Bond stąd. (Artykuł o polskich serialach kryminalnych)

c) gra formą gramatyczną (zastosowanie końcówki ruchomej), np.


Wszyscyśmy z jednego pnia. (Artykuł o pochodzeniu języków europejskich)

d) zmiana składu słownego lub formy gramatycznej stałego związku wyra­


zowego, np.

Stracisz jak w banku. (Artykuł o niefrasobliwości bankowców; tytuł jest przekształceniem


por6wnania pewne jak w banku)
30 Rozdział l. Siedem kanonów stylu komunikatywnego

A2 przez mękę. (Artykuł o kłopotach z budową autostrady A2; tytuł jest przekształceniem
frazeologizmu droga przez mękę)

e) parafraza znanego tytułu (literackiego, filmowego, muzycznego itp.) lub


fragmentu utworu, np.

Jestem lekarzem na całe zło. (Wywiad z ministrem zdrowia; Jesteś lekiem na cale zło to tytuł
piosenki z repertuaru K. Prońko)
Odsetki trzymają się mocno. (Artykuł o finansach; Chińcyki trzymają się mowo!? to fragment
z pierwszego aktu Wesela S. Wyspiańskiego)

5. Zaproszenie do dalszej lektury artykułu prasowego stanowi tzw. lead (główka),


czyli wstępny akapit wyróżniony większą lub grubszą odmianą pisma. Należy
pamiętać, iż lead nie jest mechanicznie wyróżnionym pierwszym akapitem
tekstu. Komponuje się go po zakończeniu pisania tekstu głównego i - nie­
jednokrotnie odrzuciwszy chronologię - ujawnia się w nim najistotniejszą,
a zarazem najciekawszą informację z treści. Często czytelnika bardziej niż samo
wydarzenie interesują jego skutki. Powinny się one znaleźć w leadzie jako
najważniejsza informacja zapowiadająca, o czym szerzej piszemy w tekście. Lead
powinien liczyć nie więcej niż dwa, trzy zdania. Im jest krótszy, tym lepiej, może
nawet ograniczać się do jednego zdania.
Podając główną informację z tekstu, lead powinien być w miarę możliwości
zaskakujący. Można to osiągnąć, kiedy zawrze się w leadzie widowiskowy
szczegół oddający istotę sprawy, ciekawostkę, soczystą anegdotę, zaskakujące
porównanie, zestawienie szokujących faktów, kontrowersyjną wypowiedź
bohatera artykułu lub prowokujące pytanie, które zachęca do poszukiwania
odpowiedzi w tekście, np.

Biały kombinezon, zielone ochraniacze na buty, maska i gogle na twarz oraz gumowe rękawice­
tak wygląda teraz służbowy Strój każdego strażnika miejskiego przygotowanego na walkę z ptasią
grypą·

Aktorka słynie z tego, że lubi pf7-"d kamerą pokazywać biust. - Ciało to moje narzędzie pracy -
mówi. Zachęcamy: pracuj ciężej, pokaż więcej.

Czy blisko milion rodzin będzie moglo wykupić swoje mieszkania lokatorskie w spółdzielniach
za równowartość... biletu do kina?

6. Nierzadko klient, decydując się na zakup towaru, lubi wyjąć go z opakowania


i przyjrzeć się mu z bliska. Na nic więc najwymyślniejsze tytUły, noty i !eady,
jeśli wygląd naszego towaru nie wzbudza zaufania. Nieraz widzimy w księgarni
osobę, która chce kupić sobie "coś do poczytania". Wziąwszy do ręki książkę,
otwiera ją w kilku miejscach na chybił trafił i przygląda się poszczególnym
stronom. Częściej decyduje się na zakup książki, jeżeli zadrukowana powierzch­
nia strony ma dużo światła (w praktyce oznacza to dużą liczbę dialogów), niż
wtedy, gdy kolumna jest całkowicie wypełniona drukiem (co może znamionować
nieskończenie długie opisy przyrody). A zatem to nie treść i forma języko-
Oprawa edytorska tekstu 31

wa, lecz wygląd tekstu sprawiający wrażenie nudy i monotonii działa odstra­
szająco.
Aby nie wystraszyć potencjalnego nabywcy, autor i wydawca powinni zadbać
w szczególności o właściwą strukturyzację tekstu. Odbiorca oczekuje, że tekst
będzie podzielony na akapity i że te będą się pojawiały w "racjonalnych"
odstępach. Łatwiej mu zaakceptować akapit, który może ogarnąć wzorkiem, niż
taki, który wypełnia cały łam publikacji od brzegu do brzegu, tak że nie widać
jego końca. Właściwe operowanie długością akapitu zwiększa efektywność per-
'
cepcji tekstu.
Jednocześnie segmentacja tekstu na akapity jest formą organizacji treści.
Pojedynczy akapit stanowi integralną całość kompozycyjną, standardową porcję
informacji. Kolejne wcięcia akapitowe przygotowują czytelnika do zmiany linii
tematycznej tekstu, dając mu wskazówki co do struktury treści i tym samym
wspomagając procesy interpretacji.
W przypadku dłuższych tekstów - zarówno książkowych, jak i prasowych -
podział na akapity nie wystarczy, aby czytelnik mógł właściwie postrzegać relacje
między elementami jego struktury logiczno-treściowej. Czytelnika należy w jakiś
sposób ukierunkować co do preferowanego przez nadawcę odczytania większych,
ponadakapitowych fragmentów tekstu. Służy temu edytorskie wydzielenie takich
fragmentów i zaopatrzenie ich we własne, wyróżnione graficznie tytuły. Treści
wydzielone w taki sposób są łatwiej i szybciej interpretowane przez czytelnika.
Dodatkowym walorem stosowania śródtekstowych tytułów jest to, że w przy­
padku wybiórczej lektury tekstu czytelnik łatwiej odnajduje interęsujące go
treści.
Dłuższe artykuły prasowe dzieli się najczęściej na rozdzialiki poprzedzone
dwu-, trzywyrazowymi śródtytułami. Książki segmentuje się zasadniczo na roz­
działy opatrzone tytułami wewnętrznymi. W przypadku niezwykle obszernych
publikacji książkowych tworzy się hierarchiczną strukturę złożoną z takich
elementów tekstu, jak części, rozdziały, podrozdziały i paragrafy, z których
każdy poprzedzony jest swoim tytułem.
Edytorska segmentacja tekstu funkcjonuje jako rusztowanie dla leżącej u jej
podłoża struktury treści. Trzeba więc pamiętać, aby graficzna mapa tekstu nie
stała w sprzeczności z jego budową logiczno-treściową. Ideałem jest sytuacja,
w której między jednostkami obu struktur zawsze zachodzi odpowiedniość.

7. Przejrzystości tekstu sprzyja ponadto przestrzenność zapisu graficznego,


którą można wykorzystać w wielu typach piśmiennictwa. Na przykład w tekście
dydaktycznym, który zawiera wiele dłuższych wyliczeń, można stosować wy­
punktowania. W tekstach, które zawierają dużo liczb, wszelkie statystyki, dane
procentowe i wskaźniki najlepiej podawać w postaci tabel bądź wykresów
(liniowych, kołowych, słupkowych). W ten sposób można pomieścić na nie­
wielkiej przestrzeni wiele informacji, do których czytelnik ma natychmiastowy
32 Rozdział l. Siedem kanonów stylu komunikatywnego

dostęp. Poszczególne dane zyskują przy tym autonomię, co ułatwia ich


porównywanie, w linearnym tekście mocno utrudnione.
Często tekst wygląda przejrzyściej dzięki tzw. formom przytekstowym, jak
glosa marginalna czy ramka tekstowa. Formy te można z powodzeniem wyko­
rzystywać do prezentacji szczegółowych informacji, które nadmiernie skom­
plikowałyby wywód, gdyby stały się częścią tekstu głównego.

8. Na koniec ostatnia - co nie znaczy, że najmniej ważna - sprawa związana


z opakowaniem tekstu, czyli jego formą zewnętrzną. Otóż tekst musi być wolny
od wszelkich błędów językowych (fleksyjnych, składniowych, leksykalnych)
oraz błędów zapisu (ortograficznych, interpunkcyjnych, edytorskich). Nieprze­
strzeganie norm w tym zakresie szkodzi skuteczności komunikatu: utrudnia jego
zrozumienie, usposabia nieprzyjaźnie do jego autora. Co najgroźniejsze, odbiorca
- zamiast skupić uwagę na tym, co autor ma mu do przekazania - rozprasza się
i zwraca uwagę na jego nieporadność językową.

9. Więcej o szacie edytorskiej tekstu - zob. PORADNIK REDAKTORA, s. 519 i nn.


Dorota Zdunkiewicz-Jedynak

ABC stylistyki

Rozdział ten, podobnie do poprzedniego, poświęcony jest stylistyce, ale w odróżnieniu od


tamtego zorganizowany jest hasłowo, jak słownik. Jego zakres Jest szerszy, a cel nie tylko
czysto praktyczny. Nie jest to bowiem poradnik dobrego stylu - takiego, który można by
uznać za optymalny w większości codziennych sytuacji - ale systematyczny wykład
podstawowych pojęć stylistyki. Obejmuje nie tylko klasyczne tematy, takie jak odmiany
stylowe języka i środki stylistyczne, ale także zagadnienia związane z etyką wypowiedzi.

ESTETYKA WYPOWIEDZI

l. Każdy tekst (również użytkowy) powinien spełniać warunki, które pozwalałyby


ocenić jego autora jako osobę mającą dobry smak językowy. Walory estetyczne
wypowiedzi są wprawdzie sprawą dyskusyjną: odbiór tych samych tekstów przez
różnych czytelników czy słuchaczy bywa różny. Niezależnie jednak od różno­
rodności ocen estetycznych można wskazać cechy stylu, które mają wpływ na
pozytywny odbiór estetyczny tekstu (sprawiają, że jest on miły dla oka i ucha).
Są nimi przede wszystkim: obrazowość, oryginalność, bogactwo skojarzeń,
harmonia i stosowność użytych środków stylistycznych, obfitoŚĆ i różnorodność
stosowanych słów oraz konstrukcji składniowych, klarowna budowa poszczegól­
nych zdań i kompozycja całego tekstu. Ponadto w wielu tekstach dodatnie wrażenie
estetyczne wywołują najczęściej wyrazy zdrobniałe, pieszczotliwe, a także niosące
miłe skojarzenia (np. matka, słońce, dobro, światło). Za przejawy estetycznego
niedostatku uchodzą zaś: ubóstwo oraz nieporadność słownictwa i składni,
posługiwanie się wyrazami modnymi, utartymi, stereotypowymi zbitkami słów,
schematyczne ujmowanie myśli oraz epatowanie odbiorcy wulgaryzmami.

2. Wulgaryzmy to wyrazy, wyrażenia i zwroty, które w sposób ordynarny


nazywają intymne, a przez to objęte tabu obyczajowym czynności fizjologiczne
(trawienie, wydalimie, seks) oraz związane z nimi części ciała.
2.1. Autor każdego tekstu musi liczyć się z faktem, że pojawienie się wulga­
ryzmów w wypowiedzi publicznej u znacznej części użytkowników polszczyzny
wywołuje silne negatywne odczucia estetyczne. Z drugiej strony obserwuje się
współcześnie modę na posługiwanie się wulgaryzmami w życiu publicznym.
Z punktu widzenia estetyki wypowiedzi nie można zaakceptować tego, że wulga-
34 Rozdział 2. ABC stylistyki

ryzmy zmieniają zasięg społeczny: używają ich na przykład osoby, które trady­
cyjnie były raczej powściągliwe w stosowaniu wyrazów mocnych, np. dzieci,
dziewczęta, kobiety.
2.2. Trudno jest także z tej perspektywy przyklasnąć wulgaryzacji języka litera­
tury, filmu i mediów. Wprawdzie bywa tu ona funkcjonalna: w tekstach
literackich oddaje koloryt lokalny, uwiarygodnia język bohaterów lub narracji,
stanowi świadomą prowokację artystyczną, zwiększa komercyjną atrakcyjność,
w tekstach medialnych zaś - po sztywnej nowomowie PRL-u - jest sygnałem
autentyczności mówiącego, pozwala na luz, neutralizuje sytuacyjną oficjalność,
tworzy pozór prywatności. Z drugiej strony jednak wulgaryzacja języka
przyczynia się do zacierania różnic między kulturą wysoką a kulturą niską na
korzyść tej drugiej. Zalew wulgaryzmów jest także bezpośrednim powodem
zjawiska dewulgaryzacji: łagodniejsze wyrazy obsceniczne powoli w naszym
odczuciu tracą swój wulgarny charakter (np. kaznodzieja mówi o olewaniu Pana
Boga), w zamian zaś zyskują walor ludyczny lub nawet stają się wyrazem pozy­
tywnego wartościowania (np. znaczenie 'świetny, doskonały' oddawane jest bez
poczucia wulgarności za pomocą przymiotnika zajebisty). W efekcie wulgaryzmy
są dziś - ze szkodą dla estetyki tekstu - powszechnie wplatane bez żadnych
autorskich komentarzy (na przykład w postaci takich sformułowań jak: za

przeproszeniem lub brzydko mtńviąc), które wskazywałyby na to, że mówiący jest


świadomy ich stylistycznej dosadności.
2.3. Jest kilka racji, dla których nie powinno się używać wulgaryzmów w sytua­
cjach publicznych. Są one prawie zawsze:
a) przejawem agresywnego stosunku do rozmówcy lub do otaczającego świata
(ich użycie w wypowiedzi jest zwykle próbą prowokacji, wywołania awantury,
obrażenia kogoś);
b) dawaniem upustu silnym emocjom, nad którymi mówiący nie potrafi
zapanować (odreagowuje je za pomocą mocnego słowa);
c) przejawem braku kultury i ubóstwa słownikowego (dotyczy to zwłaszcza
wulgaryzmów używanych w funkcji przerywnika, wypełniacza pauz w wypowiedzi);
d) tanim chwytem, służącym szokowaniu wskutek naruszenia tabu obycza­
jowego.

3. Piękny styl jest pochodną poprawnego, czyli logicznego, myślenia. Jednym


z warunków napisania lub wygłoszenia tekstu udanego pod względem
estetycznym jest myślowa precyzja wywodu, przestrzeganie zasad logiki.
3.1. Nasze teksty, jeśli mają być piękne, nie mogą kryć błędów logicznych czy
myślowego i językowego niechlujstwa. Mankamenty takie obecne są na przykład:
a) w zdaniach z nielogicznie odwróconą hierarchią ważności, np. Każde
dziecko, a nawet dorosły by to zrozumiał;
b) w wypowiedzeniach, w których zastosowane są partykuły o sprzecznych
znaczeniach, np. Zdaje się, że na pewno papież odwiedzi Polskę w czerwcu;
Estetyka wypowiedzi 35

c) w zdaniach, w których użyto spójnika przeciwstawnego, podczas gdy


podane treści wcale nie są przeciwstawne, np. Patrzył na nas smutno, ale tęsknie;
d) w zdaniach, w których bez uzasadnionej przyczyny zastosowano spójnik
i wobec par wyrazów, z których pierwszy zawiera w swym zakresie znaczenio­
wym drugi wyraz, np. Pytanie o najważniejsze wartości w życiu człowieka stawiajq
sobie od wieków ludzie i etycy;
e) w zdaniach, w których doszło do riaruszenia zasady logicznego następstwa
czasu, np. Budynek fabryki został zamknięty, a każdy, kto proDował wejść na teren
dawnych zakładów, będzie ukarany.
3.2. W brakach dyscypliny myślowej ma źródło nadmierna, rozmywająca jego
sens rozwlekłość tekstu - używanie w nim nadmiernej liczby słów niepotrzeb­
nych, nic nie znaczących, w warstwie gramatycznej zaś nadużywanie konstrukcji
biernych, stosowanie wyrażeń o charakterze opisowym zamiast określeń
jednowyrazowych. Oto przykład:

Kierownictwo resortu, dokonując analizy wstępnych propozycji przemysłu maszynowego oraz


projektowanych pod wpływem imperatywów tegorocznego planu pewnych modyfikacji,
stwierdziło, iż w nadmiarze napływają propozycje dotyczące preferowania określonych typów
produkcji.

O podobnych wypowiedziach mówi się czasem potocznie, że jest to mowa-trawa


lub wata słowna. Określenia te dobrze oddają małą wartość estetyczną i komu­
nikacyjną podobnych przekazów - brzydkich, chropawych, nieprzyjemnych do
czytania i słuchania, tekstów o niczym, często tuszujących brak kompetencji czy
myślowy prymitywizm autora.
Autor zawsze powinien brać pod uwagę zwyczaje określające dopuszczalne
granice rozwlekłości tekstu. Są one różne w różnych stylach i typach tekstów:
zwykle bardziej rygorystyczne w wypowiedziach stylu naukowego (szczególnie
dziedzin ścisłych) i urzędowego; dające zaś więcej swobody piszącemu w prze­
kazach artystycznych, publicystycznych (ale nie w informacji prasowej) i nauko­
wych z zakresu humanistyki.
3.3. Szczególnymi językowymi śladami niedostatków logicznych w tekście są
niecelowe powtórzenia tej samej treści w różnych wyrazach jednego zdania, tzw.
pleonazmy i tautologie. Stoją one w sprzeczności z zasadą ekonomii i precyzji
myślenia, ostatecznie często prowadzą do niepotrzebnego gadulstwa. Przyczyną
ich powstawania jest głównie nieuwaga lub też niedostateczna znajomość
znaczenia wyrazu.
3.3.1. Pleonazm to związek wyrazowy, w którym człon gramatycznie podrzędny
częściowo powtarza treść wyrazu gramatycznie nadrzędnego, przez co staje się
przy nim zbędny. Przykładami konstrukcji pleonastycznych, a przy tym błęd­
nych są często spotykane w praktyce wyrażenia typu:

były ekspiłkarz, eksport za granicę, interesująca ciekawostka, końcowa pointa, ponowne


odnawianie się, potencjalne możliwości, przymusowe wygnanie, rok temu wstecz, tradycyjnym
zwyczajem, wernisaż wystawy, wzajemna kooperacja, wzajemna współpraca.
36 Rozdział 2. ABC stylistyki

Taki charakter mają też, często automatycznie odtwarzane, zwroty:

aktywnie uczestniczyć, cofnąć się wstecz, czynnie uprawiać sport, mieć słuszną rację, nadal
(w dalszym ciągu) kontynuować, powtórzyć znowu, wracać z powrotem.

Podobnie pleonastyczną naturę mają - spotykane głównie w tekstach urzędo­


wych - określenia czasu w rodzaju: miesiąc październik, godzina czasu, w dniu dzi­
siejszym. Z punktu widzenia estetyki wypowiedzi lepiej zastępować je prostszymi
wyrażeniami: październik, godzina, dzisiaj itp.
3.3.2. Ta utologia to połączenie wyrazów znaczeniowo tożsamych lub taka kon­
strukcja zdaniowa, w której człony gramatycznie niepowiązane ze sobą bez­
pośrednio, często oddalone, powielają dokładnie tę samą treść. Oto przykłady
błędnych konstrukcji tego rodzaju:

bilateralne stosunki dwustronne; jednocześnie, w tym samym czasie; klimat i atmosfera


(spotkania); nielegalny i niezgodny z prawem; ostentacyjnie, na pokaz; podwoić się i wzrosnąć
o [00%; twórczy i kreatyWny (człowiek); tylko same (zalety); wbrew pozorom, jak mogłoby się
wydawać; wiele licznych (wad); z kolei, następnie.

3.3.3. Niektóre pleonazmy mogą być użyte w tekście celowo i służyć przede
wszystkim emfazie, czyli podkreśleniu pewnych treści, wyeksponowaniu jakiegoś
istotnego, zdaniem mówiącego, elementu znaczenia wyrazu nadrzędnego,
emocjonalnemu zintensyfikowaniu wypowiedzi, np.

całkowicie ukończony, całkowicie wyeliminować, ciężko harować, kompletne fiasko, młoda


dziewczyna, słyszeć na własne uszy, ubogi żebrak, zupełnie pusty.

Znaczeniowa nadmiarowość jest uzasadniona także w sytUacjach, gdy zdanie bez


częściowego powtórzenia byłoby niejasne, niejednoznaczne, np. brać osobisty udział
(dziś można brać udział w czymś na odległość, na przykład w telekonferencji,
w operacji medycznej dzięki zastosowaniu nowoczesnej techniki).
Także tautologia może być używana przez autora świadomie jako środek
wzmacniający ekspresję wypowiedzi lub element rytmizujący tekst, dopełniający
wypowiedź jakimś członem symetrycznym (np. skonwencjonalizowane już
połączenia: tylko i wyłącznie, krótko i węzłowato).
3.4. Nieudolność myślenia może objawiać się zbytnią skrótowością wypowiedzi,
pomijaniem elementów informacyjnie ważnych dla toku rozumowania. Nie­
fortunny skrót oraz pominięcie ważnego elementu informacyjnego istotnie
zakłócają porządek logiczny zdania, a pozostawiając zbyt wiele domysłowi
odbiorcy, prowadzą nierzadko do niejasności lub nawet niezamierzonej śmiesz­
ności, np. Na centralnym placu miasta stanął postument Jana Pawła II - był jednym
z największych Polaków przełomu XX i XXI w.

4. W wypowiedzi ustnej estetyka wiąże się z dbałością o dźwiękową formę


przekazu. Nie można mówić o przestrzeganiu zasad estetycznych bez wymowy:
a) zachowującej właściwe tempo, tzn. niezbyt szybkiej, ale i nieprzesadnie
wolnej;
Estetyka wypowiedzi 37

b) starannej i wyraźnej, bez gubienia poszczególnych głosek;


c) z poprawnym akcentowaniem, zwłaszcza wyrazów, które wymagają innego
miejsca akcentu niż na przedostatniej sylabie;
d) z urozmaiconą linią melodyczną, ułatwiającą słuchaczowi zrozumienie
tekstu, i z uwydatnieniami intonacyjnymi treści ważnych.
Na obniżenie walorów estetycznych wypowiedzi w sytuacjach publicznych
wpływają:
a) obecność gwarowych cech fonetycznych, np. mieszanie grup spółgłosko­
wych kie, gie i ke, ge oraz wymowa li jako ty;
b) snobistyczna wymowa słów zapożyczonych, wzorowana na obcej
artykulacji, np. [kompjuter);
c) akcentowanie na 3. sylabie od końca wyrazów z regularnym akcentem
paroksytonicznym, np. na-uka zamiast na-u-ka; ka-pitan zamiast ka-pi-tan; e-pis­
kopat zamiast epis-ko-pat; m-ja-tyka zamiast bija-ty-ka, zob. też AKCENT, s. 97.

5. Estetyka tekstu pisanego przejawia się nie tylko w tym, co i w jaki sposób
językowo zostało ujęte, ale również w tym jaki kształt graficzno-formalny
,

przyjęło.
5.1. Odręczne pismo powinno być czytelne, a druk w komputeropisie - wyraźny.
Najlepiej, by tekst był drukowany jednostronnie. Dostępne dziś komputerowe
programy edytorskie pozwalają na opracowanie tekstu i pod tym względem
estetycznego: wyróżnienia graficzne towarzyszące wyliczeniu elementów, zróżni­
cowana czcionka, jeśli tylko używane z umiarem, służą eksponowaniu wybranych
myśli autora, ułatwiają lekturę tekstu, czyniąc jego strukturę przejrzystszą.
Kursywa pozwala czytelnikowi łatwo odnaleźć cytaty oraz użyte w ciągłym tekście
tytuły publikacji, które nie zostały ujęte w cudzysłów. Nie jest wskazane dla
estetyki wydruku stosowanie na jednej stronie zbyt wielu rozmiarów i typów
czcionek - tekst staje się wówczas mniej czytelny.
5.2. W wielu typach tekstów zamieszczane są schematy, rysunki i tabele, za­
wierające dane liczbowe. Ich prezentowanie w postaci graficznej, np. w formie·
słupkowych, kołowych czy trójwymiarowych wykresów przemawia do wyobraźni
czytelnika bardziej niż opis w tekście ciągłym. Wszystkie rysunki, tabele,
schematy itp. są pewnymi całościami, które muszą być czytelne bez konieczności
lektury tekstu zasadniczego. Dlatego właśnie powinny być opatrzone podpisami,
które pomogą czytelnikowi w interpretacji podanych cyfr czy obrazów. Dobrze
też, jeśli są numerowane (by łatwo było do nich odesłać). Z drugiej strony jednak
powinny być omówione w zasadniczym tekście: nie wystarczy powołać się na nie
przez zdawkową informację: Wyniki przedstawwno na rysunku nr.. . itp., ale trzeba
leszcze wyraźnie sformułować płynące z ich analizy wnioski, do których
czytelnik bez pomocy autora mógłby nie dojść.
S.3. Dla estetycznego wyglądu pracy w zapisie komputerowym należy prze­
Strzegać określonych zasad wprowadzania spacji, czyli odstępów przy znakach,
38 Rozdział 2. ABC stylistyki

szczególnie interpunkcyjnych, oraz jednolitego stosowania wcięć akapitowych.


Najczęściej znaki interpunkcyjne są z lewej strony bezpośrednio dołączone do
tekstu; natomiast z prawej - oddzielone spacją. Reguła ta nie dotyczy nawiasów
ani dywizów. Nawiasy dosuwa się bezpośrednio do tekstu znajdującego się
między nimi, a dywizy łączy się obustronnie z tekstem bez spacji.

ETYKA KOMUNIKACJI JĘZYKOWEJ

l. Podstawowa dla etyki komunikacji językowej jest kwestia prawdziwości


wypowiedzi. W powszechnym odczuciu mówienie prawdy nie tylko polega na
mówieniu rzeczy zgodnych z rzeczywistością, lecz zakłada wiarę mówiącego w to,
że jego słowa odzwierciedlają rzeczywistość (może się przecież zdarzyć, że ktoś
przypadkowo powie rzecz prawdziwą, a nie zmienia to faktu, że chciał oszukać).
Szczerość, prawdomówność nie jest jednak w komunikowaniu się sztuką dla
sztuki - często bywa jednym z podstawowych warunków fortunności niektórych
wypowiedzi. Nierespektowanie zasady prawdomówności (np. gdy mówiący nie
ma niezbędnych uczuć lub intencji) sprawia, że dana czynność, wykonywana za
pomocą mówienia wprawdzie zostaje spełniona, ale z nadużyciem. Przykładowo:
osoba, która składa komuś gratulacje, powinna żywić dla niego podziw lub
uznanie; ten, kto daje komuś radę, powinien być przekonany, że pewne postępo­
wanie będzie dla rozmówcy (a nie na przykład dla radzącego) rzeczywiście
najkorzystniejsze; osoba zadająca pytanie nie powinna znać na nie odpowiedzi
(wyjąwszy sytuację egzaminacyjną); ktoś, kto wypowiada obietnicę, powinien
mieć intencję dotrzymania słowa. W przeciwnym wypadku podobne wypowiedzi
są dla rozmówcy zwodnicze.

2. Chociaż w powszechnym odczuciu wypowiadanie zdań fałszywych jest naj­


większym grzechem przeciw zasadom etyki w komunikacji międzyludzkiej i in­
formacja niezgodna z prawdą jest zwykle wartościowana negatywnie, to
ostatecznie na ocenę etyczną całej wypowiedzi mają wpływ jeszcze inne czyn­
niki, np. pobudki, z jakich działa nadawca, a przede wszystkim chęć odbiorcy
usłyszenia prawdy. Od samej prawdomówności istotniejsza więc jest postawa
mówiącego: czy jest w tym, co mówi, delikatny czy brutalny, czy kieruje nim
egoizm, czy zdolny jest do empatii, czyli współodczuwania itp.
Pogwałcenie zasady prawdomówności może być motywowane grzecznością
(np. przekonywanie gości, że nie przeszkadzają, podczas gdy w rzeczywistości ich
wizyta nie jest nam na rękę, albo chwalenie prezentu, który nam się wcale nie
podoba). Uprzejmość, zasady dobrego wychowania nakazują, by utwierdzać
partnera w przekonaniu, że akceptuje się jego racje - z tego punktu widzenia
najlepiej byłoby się zawsze z rozmówcami zgadzać.
Dylemat wyboru pomiędzy grzecznością za cenę fałszu i wiernością własnym
przekonaniom za cenę nieuprzejmości pomagają rozwiązać w praktyce takie
Etyka komunikacji językowej 39

wyrażenia językowe, jak: do pewnego swpnia, nie do końca, niezupełnie. Ułatwiają


one mówiącemu ucieczkę przed jawnym odrzuceniem rozmówcy i przekazanie
niezgody w formie łagodniejszej, bardziej życzliwej. Warto ich używać, pamięta­
jąc jednak, że takie wyrażenia łagodzące nierzadko utrudniają lub wręcz unie­
możliwiają odbiorcy odczytanie naszych intencji. Zachowanie więc właściwych
proporcji między otwartością intencji a uprzejmością jest konieczne, choć
wymaga wielu wysiłków.

3. Zwykle uważa się, że właściwe użycie języka w wypowiedzi to użycie zgodne


z normą poprawnościową i stylistyczną danej odmiany języka. Biorąc pod uwagę
perspektywę etyczną, właściwe użycie języka trzeba rozumieć szerzej - objąć nim
także z jednej strony obowiązek nadawcy bycia szczerym (o czym napisano
wyżej), z drugiej zaś prawo odbiorcy do poczucia bezpieczeństwa w trakcie kon­
taktu językowego. Wszak zgodnie chyba z powszechną intuicją jako w pewnym
stopniu dewiacyjne odbierane są nie tylko wypowiedzi nieszczere (dotyczy to
stwierdzeń, obietnic, zamiarów, rad, pytań), ale i wypowiedzi narzucające po­
glądy.

4. Można sformułować kilka praktycznych rad, których zaakceptowanie pomoże


we właściwym pod względem etycznym używaniu języka w naszym komuniko­
waniu się z innymi ludźmi.
4.1. Najważniejszą grupę stanowią rady o charlikterze postulatów pozytywnych:
a) Mówić tak, by rozmówca czuł się akceptowany i bezpieczny (np. oszczędzać
rozmówcę, łagodząc kształt swoich wypowiedzi, nawet wtedy, kiedy trzeba mu
przekazać przykrą dla niego treść, wyrażać się "w rzeczy mocno, a w sposobie
łagodnie"). Nawet w chwilach gniewu szukać właściwego wyrazu swoich emocji
i stosować właściwą intonację (nie jest. właściwym wyrazem wyzwisko albo
przekleństwo, a właściwą intonacją nie jest wrzask).
b) Traktować rozmówcę podmiotowo, nieinstrumentalnie (myśleć o nim, po­
dejmować z nim kontakt ze względu na niego samego, a nie ze względu na to, jaki
jest, co może załatwić i czy może stać się bezwolnym narzędziem w naszych rękach).
c) Dawać rozmówcy możliwość przedstawienia 'jego racji (dopuszczać go do
głosu).
d) Mówić to, co się uważa za prawdę, chyba że przemilczenie lub nawet
kłamstwo są podyktowane naszym przekonaniem, że czynimy to dla dobra
rozmówcy.
e) Mówić tak, by ułatwić rozmówcy rozumienie, a więc poprawnie i z dbałością
o językową formę wypowiedzi, będącą też przejawem szacunku dla partIiera
dialogu.
f) Słuchać rozmówcy życzliwie, tzn. z dobrą wolą, nietendencyjnie, starając
się zrozumieć jego punkt widzenia.
g) Słuchać rozmówcy uważnie, niewybiórczo.
40 Rozdział 2. ABC stylistyki

4.2. Postulaty negatywne dadzą się przedstawić jako zakazy:


a) Nie znieważać rozmówcy. Nie traktować go pogardliwie i bez szacunku
(grubiaństwo, opryskliwość, uszczypliwość, kpiarstwo nie są z punktu widzenia
etyki komunikacji dobrymi sposobami przekonywania do swoich racji).
b) Nie stosować słów wulgarnych, które zazwyczaj niosą negatywny ładunek
emocjonalny, są wyrazem nie tylko negatywnego stosunku do rzeczywistości,
o której się mówi, ale i do słuchacza - wyrażają pogardę, służą poniżeniu od­
biorcy, są wyrazem agresji wobec niego (zob. ESTETYKA WYPOWIEDZI, s. 33-34).
c) Nie manipulować rozmówcą za pomocą otwartego kłamstwa, półprawd,
szantażu, pochlebstw.
d) Nie narzucać poglądów, a zwłaszcza nie zmuszać do odbioru komunikatu
wbrew woli odbiorcy.
e) Nie zrywać kontaktu językowego (w tym sensie nieetyczne jest ostentacyjne
wyjście studenta w trakcie wykładu czy przenvanie rozmowy przez trzaśnięcie
drzwiami i opuszczenie pokoju) i nie podejmować go z uprzedzeniami.
4.3. Wyjaśnienia i omówienia wymaga w szczególności pierwszy z podanych za­
kazów, dotyczący ochrony rozmówcy przed zniewagą, naruszeniem jego godności,
ochrony jego prawa do szacunku. Pogardę, lekceważenie, brak szacunku można
wyrazić:
a) środkami systemowymi, przede wszystkim za pośrednictwem określonych
wyrazów;
b) kontekstowo.
4.3.1. Słowa są w sposób systemowy wyrazem lekceważącego stosunku do roz­
mówcy, jeśli ich zastosowanie, niezależnie od kontekstu (od otoczenia słownego,
w którym występują, od nadawcy, odbiorcy i sytuacji), wskazują na takie właśnie
nastawienie nadawcy do odbiorcy. Systemowo więc pogardę lub lekceważenie
przynoszą w każdym kontekście na przykład wyrazy: dureń, imbecyl, konował,
kretynka, patafian, półgłówek, pismak, żabojad. Zdarzają się - i o tym trzeba pa­
miętać - takie sytuacje, w których słowa niosące systemowo nacechowanie
pogardliwe stają się wyrazem życzliwości, miłości lub pobłażania (por. Ty rruJj
mały łobuzie!). Generalnie jednak lepiej jest z punktu widzenia etyki wypowiedzi
unikać takich wyrazów.
4.3.2. Słowa wyrażają pogardę lub lekceważenie w sposób kontekstowy, jeśli ten
rodzaj stosunku nadawcy do odbiorcy ujawnia się wyłącznie w określonym
kontekście językowym lub pozajęzykowym. Kontekst językowy tworzą elementy
języka (słowa, związki frazeologiczne, formy gramatyczne itd.), które towarzyszą
danemu wyrazowi. Tak na przykład zasadniczo neutralny przymiotnik zwyczajny
uzyskuje nacechowanie lekceważące w zdaniu: Zwyczajny facet - bubek i tyle! Na
kontekst pozajęzykowy składa się cała sytuacja pozajęzykowa (czas i miejsce
powstania tekstu, osoba nadawcy z jego poglądami itp.), w której wyraz został
użyty. Przykładowo: rzeczownik pan na ogół pozwala wyrazić szacunek; użyty
jednak w zwrocie do księdza lub w odniesieniu do niego, przynosi element
Etyka komunikacji językowej 41

lekceważenia, jest wyrazem braku szacunku. O wpływie kontekstu na wartość


słów warto pamiętać, jeśli zależy nam na tym, by nasza wypowiedź nie wyrażała
lekceważenia ani pogardy dla odbiorcy.
4.3.3. Szacunek można wyrażać nie tylko w sposób czysto językowy, lecz także
przez dobór treści wypowiedzi, przede wszystkim przez respektowanie tabu
obejmującego pewne obszary życia. Oznaką braku szacunku, a nawet zniewagi,
jest na przykład wypowiadanie się o czynnościach fizjologicznych (o sprawach
związanych z wydalaniem, seksem itp.) osoby ważnej dla rozmówcy lub wprost
rozmówcy. Istotnym nakazem etyki wypowiedzi jest to, by w tekstach skierow!l­
nych do osób powszechnie szanowanych, np. starszych, pełniących ważne funk­
cje społeczne, a także w tekstach ich dotyczących unikać podejmowania tematów
objętych tabu obyczajowym.
4.3.4. Szacunek bywa przez nadawcę wyrażany poprzez zastosowanie stylu
odpowiedniego do sytuacji i osoby, o której mówi, lub do typu rozmówcy (brak
szacunku może się wiązać z wyborem stylu nieadekwatnego do sytuacji). W na­
szej kulturze przyjęte jest np., by o osobach i do osób poważanych, starszych,
o kobietach i do kobiet mówić, posługując się przynajmniej stylem neutralnym.
Sięganie po niższe rejestry stylistyczne - wyzyskiwanie w wypowiedzi elementów
potocznych, pospolitych, a z całą pewnością wulgarnych - zawsze jest odbierane
jako mniej lub bardziej lekceważące, znieważające czy wręcz obraźliwe (klient
w sklepie zapytany przez sprzedawcę: Na co się pan dzisiaj szarpnie? - miałby
prawo czuć się dotknięty). Powinni o tym pamiętać ludzie młodzi - co uchodzi
powiedzieć rówieśnikowi bez naruszenia jego godności, to niekoniecznie należy
komunikować osobie starszej: rodzicom czy dziadkom. Koledze można wyznać
bez konsekwencji dla etyki wypowiedzi: Spieprzyłem na klasówce trzy zadania czy
też: W pokoju jest totalny syf, ale rodzicom ktoś, kto ma dla nich szacunek, tak
powiedzieć nie powinien.

S. Pewne dziedziny ludzkiego porozumiewania się są szczególnie narażone na

naruszenie zasad etyki mówienia. Należą do nich przekazy o podstawowej funk­


cji informacyjnej oraz nakłaniającej (a więc takie, których celem jest wpływanie
na odbiorcę: na jego zachowania, trwałe postawy, przekonania, wyznawany
system wartości). Zwykle mówi się w tym kontekście o etycznej odpowiedzial­
ności w komunikowaniu publicznym - odpowiedzialności środowisk politycz­
nych i dziennikarskich.
Ze względu stopień jawności intencji oraz bezpośredni lub pośredni charakter
oddziaływania rozróżnia się zwykle wśród działań językowych, które mają wpły­
wać na odbiorcę, działania perswazyjne i manipulacyjne. Są one dostępne ro­
dzicom, politykom, dziennikarzom i in.
5.1. Perswazja ma charakter jawny, tzn. nadawca nie ukrywa swoich praw­
dziwych motywów, a ponadto próbuje wpłynąć na zmianę czyichś przekonań czy
postaw w sposób otwarty, bezpośredni. Gdy nie chcemy ukrywać swoich intencji,
mamy do dyspozycji najrozmaitsze środki:
42 Rozdział 2. ABC stylistyki

a) apele, czasem formułowane w 2. osobie i z wykorzystaniem trybu roz­


kazującego, np. Nie bądź obojętny, a czasem nie, np. Wszyscy do urn wyborczych!;
b) wyrażenia wskazujące przymus, konieczność, powinność, np. Powinnaś... ,
Musimy... , Trzeba... , Należy... ;
c) pragnienia, żądania, rozkazy i zakazy, wyrażone bezpośrednio, tj. za po­
mocą specjalnie do tego celu przeznaczonych środków językowych, np. Chcę,
żebyście zrobili... , Zabraniam ci... , Wejdziesz... , ZroD....
5.2. W działaniach językowych określanych jako manipulacja podmiot mówiący
stara się ukryć swoje intencje, zamaskować własne cele komunikacyjne
(najczęściej zresztą odbiegające od oczekiwań osób poddawanych manipulacji),
oddziałuje na odbiorcę często wbrew jego woli, tak aby ów nie zdawał sobie
z tego sprawy. Manipulacja może wyrażać się różnymi sposobami - najczęściej
przez:
a) kłamstwo, czyli świadome mówienie nieprawdy (często z myślą o własnej
korzyści);
b) przemilczenie czegoś, o czym powinno się powiedzieć (np. zatajenie
faktów, tendencyjny wybór tematu);
c) posługiwanie się eufemizmami (np. gdy o czyimś kiepskim intelekcie
powiemy: Okien nie trzeba zamykać, nie poleci);
d) hiperbolizację (np. nazwanie wielkim sukcesem niewielkiego w gruncie
rzeczy osiągnięcia);
e) wyzyskanie tej części znaczenia wyrazu lub zdania, która nie podlega
dyskusji, jest tylko sugerowana (np. w pytaniu: Kto odpowiada za stan polskiej
gospodarki? czasownik odpowiadać 'ponosić odpowiedzialność za swoje lub cudze
złe czyny' sugeruje niewypowiedzianą wprost, a milcząco założoną jako wspólna
dla nadawcy i odbiorcy negatywną ocenę polskiej gospodarki);
f) używanie zdań o małej wartości komunikacyjnej, na przykład ze względu
na ich ogólność (por. slogany: Każdy chce żyć w pokoju!, Zbudujemy lepszą przy­
szłość!).
5.3. Perswazję można traktować też jako pojęcie nadrzędne, a manipulację jako
rodzaj perswazji. O perswazji i manipulacji z punktu widzenia retoryki - zob.
MANIPULACJA n<;ZYKOWA, s. 185, PERSWAZJA, s. 197.

6. Częsta obecność obrazów i opisów agresji w mediach, zwłaszcza w telewizji,


pociąga za sobą konsekwencje w sferze komunikowania publicznego - jego
brutalizację. Elementy językowe służące wyrażaniu agresji - przede wszystkim
słowa, ale także ton, z jakim są wypowiadane, i podniesienie głosu - stają się
coraz częściej składnikami wypowiedzi osób publicznych, np. polityków, i spo­
sobem osiągania dominacji nad adresatem wypowiedzi. Niepokojące jest, że
agresywność - do niedawna uznawana za wartość w środowiskach pozostających
w konflikcie ze społeczeństwem - przekształca się dziś w pożądaną cechę osób
należących do społecznych elit, m.in. dziennikarzy i polityków.
Fonny wypowiedzi 43

7. Nowe technologie i techniczne środki przekazu informacji, na przykład


Internet, stwarzają dziś komunikacyjne problemy etyczne nowego typu - nie
chodzi już tylko o kłamstwo, o przemilczanie pewnych tematów, ale o spłycenie
informacji, która jest ceną zapłaconą za przyspieszenie ich obiegu. Ważna staje
się także kwestia komercjalizacji informacji - stąd nierzadki w mediach ton
sensacji, który przysłania prawdziwe ludzkie tragedie (zjawisko to, budzące
zastrzeżenia etyczne,obserwuje się zwłaszcza w telewizyjnych relacjach z miejsc
dotkniętych kataklizmami, atakami terrorystycznymi itp.). O tych problemach
etycznych powinni pamiętać szczególnie dziennikarze: atrakcyjność komunikatu
nie może przysłaniać prawdy (czasem bolesnej) o przedstawianych faktach.

FORMY WYPOWIEDZI

W tekstach wykorzystywane są rozne formy wypowiedzi, czyli sposoby jej


kształtowania. Mogą one być bezpośrednio związane z formą przekazu (ustną lub
pisaną) albo nie. Wśród tych ostatnich wyodrębnić można przede wszystkim
opis i opowiadanie.

l. W opisie nadawca koncentruje się na składnikach i właściwościach przed­


miotów, osób, przestrzeni itp. W tekstach artystycznych opis podporządkowany
jest celowi nadrzędnemu - służy wytworzeniu odpowiedniej atmosfery, jest
ekwiwalentem nastroju podmiotu mówiącego. Jest to tzw. opis poetycki, np.
Po małych, nadrzecznych łąkach rozpościerała się już rosa jak lśniący obrus, utkany z włókienek
mgły i światła. Na niebie rozprysły się gwiazdy w niewysłowionym ich mnóstwie i przepychu.
Zdawało się, że od nich urywają się niezmiernie małe, świecące cząsteczki i powoli, nikłymi
warstwami- zsypują się ku ziemi. Stały tam w przeźroczystym lazurze jakieś smugi dziwnie
oświetlone, śpiące w niebiesiech ciałka obłoków, drogi i znaki, kształty blasku niepojęte, nęcące
oczy i duszę. Z traw szerzyły się zapachy dojrzewających kwiatów, a od rzeki pociągał wilgotny,
mocny i miły odór rokit i wikliny. A wody wciąż szeptały... (S. Żeromski)

Opis poetycki, zastosowany w tekstach użytkowych, odbierany jest jednak jako


pretensjonalny.
1.1. W opisie przedmiotów autor powinien uwzględnić ich kształt, wielkość,
kolor, materi;łł, z którego są wykonane, powierzchnię, przeznaczenie. Konstru­
ując opis miejsca (obrazu, także krajobrazu), winien koncentrować się na
właściwym mu układzie przestrzennym oraz specyfice nastroju, który wywołuje;
przybliżać odbiorcy poszczególne jego fragmenty według określonego porządku,
np. od punktu centralnego ku oddalonym, z prawej strony do lewej, z góry do
dołu. W opisie sytuacji autor zobligowany jest uwzględnić jej miejsce, czas,
uczestniczące w niej osoby, ich zachowania i wypowiedzi.
1.2. Opis osób, czyli charakterystyka postaci, dotyczy sylwetki,ubioru,sposobu
poruszania się, mówienia, zachowania, gestykulacji, obejmuje wygląd twarzy
44 Rozdział 2. ABC stylistyki

(zarost, znamiona, blizny, kolor i oprawę oczu itd.). Oprócz wyglądu zewnętrz­
nego przedmiotem opisu człowieka jest jego osobowość: cechy charakteru, wady,
zalety, słabości itd. Opis osobowości człowieka może polegać na nazwaniu jego
cech, właściwych mu przeżyć wewnętrznych, a więc może być poprowadzony
w sposób jawny. Może też polegać na pokazaniu typowych zachowań lub
wypowiedzi, czyli być wprowadzonym pośrednio. Czasem opis postaci łączy oba
te elementy (np. ręce trzęsące się ze strachu, policzki zaróżowione ze zdenerwowania).
Ogół zabiegów mających na celu prezentację wyglądu i zachowania człowieka
to tzw. charakterystyka zewnętrzna. Zespół form wypowiedzi prezentujących
psychikę, światopogląd, postawę moralną określa się jako charakterystykę
wewnętrzną. Ta może przyjąć kształt: charakterystyki bezpośredniej, czyli
wprost, oraz charakterystyki pośredniej, czyli poprzez przytoczenie wypowiedzi
i opis zachowań charakteryzowanej osoby.
1.3. Specyficzną formą opisywania jest definiowanie. Typowa definicja, aby była
skonstruowana poprawnie, powinna mieć budowę dwuczłonową: definiowany
obiekt powinien być włączony do klasy nadrzędnej, zwanej genus proximum,
a następnie oddzielony od innych elementów tej klasy przez wskazanie jego
cechy odróżniającej (lub cech odróżniających), tzw. differentia specifica. Kiedy na
przykład definiujemy słowo wieloryb słowami największy ssak morski, zaliczamy to
zwierzę do klasy ssak (genus proximum) i wyróżniamy z niej za pomocą określeń
największy i morski (differentia specifica).
W praktyce oprócz typowej definicji o strukturze X to Y spotyka się objaś­
niające opisy (quasi-definicje) po zapowiedziach w rodzaju: czyli, to znaczy, to jest,
ewentualnie umieszczanych w nawiasie po wyrazie objaśnianym.
Niezależnie od sposobu definiowania (przez typowe definicje czy wyrażenia
objaśniające) należy unikać dwóch często w praktyce spotykanych błędów:
a) błędnego koła bezpośredniego, a więc objaśniania jakiegoś pojęcia za
pomocą niego samego, np. Środek ten przyśpiesza granulację, czyli granulowanie
tkanki podczas zasklepiania się rany;
b) błędu ignotum per ignotum, czyli objaśniania czegoś nieznanego za
pomocą innego nieznanego pojęcia, np. Gul to w demonologii muzułmańskiej istota
zajmująca miejsce między dżinem a człowiekiem albo Miedziany dach pokrył się
patyną, czyli grynszpanem.
Trzeba zaznaczyć, że błąd ignotum per ignotum jest zawsze zrelatywizowany do
zasobu pojęć i terminów znanych odbiorcy tekstu. Definicja zupełnie poprawna
dla specjalisty może być nie do przyjęcia w podręczniku szkolnym. Warunkiem
poprawności wszelkiego definiowania jest zatem dostosowywanie kształtu
definicji do wiedzy adresata.
Warto też zadbać o adekwatność formułowanych definicji - pamiętać, by nie
były za wąskie ani za szerokie. Przykładowo definicja terminu guano 'odchody
ptasie' jest zbyt szeroka, wymaga zawężenia: 'pokłady odchodów ptaków mor­
skich, tworzące się w klimacie suchym na wybrzeżach mórz podzwrotnikowych'.
Fonny wypowiedzi 45

1.4. Niektóre opisy mają charakter porównawczy. Porównywanie to pokazywa­


nie podobieństw i różnic między dwoma zjawiskami, obiektami itp. Specjalnymi
odmianami porównania są: kontrastowanie, które koncentruje się na różnicach,
i analogia, która skupia się na podobieństwach.
Dla logicznej poprawności tekstu ważne jest, by autor wyraźnie wskazał
odbiorcy podstawę porównania, a więc właściwie uzasadnił to, że dwa obiekty
rzeczywiście można ze sobą porównać, np. ze względu na przynależność do
wspólnej klasy nadrzędnej, podobne pochodzenie, funkcję, historię, kształt, kolor.
Na przykład porównywanie metafor w tekstach politycznych z metaforami
w słowniku myśliwskim może być bezcelowe. Pierwsze bowiem są elementem
tekstu i są żywe, drugie zaś są elementem języka i mają charakter sfrazeologi­
zowany.
Dla przejrzystości wskazane jest konsekwentne przestrzeganie jednej z dwóch
technik porównywania. Porównywanie blokowe (całościowe) polega na paralel­
nym, z zachowaniem identycznego porządku, przedstawianiu każdego z obiektów
osobno, np.

W wierszu tradycyjnym poszczególne zdania podzielone są �a wersy, a podział na nie jest


związany z równą liczbą sylab lub zestrojów akcentowych. Szczególne znaczenie w wersie mają
wyrazy znajdujące się na końcu wersów - połączone ze sobą rymami. Użycie kropek,
przecinków i innych znaków interpunkcyjnych jest podyktowane konwencjonalnymi regułami
pisowni. Wiersz opiera się na naturalnym rytmie wypowiedzi.
Wersyfikacja w wierszu współczesnym natomiast opiera się na zasadzie porządkowania
kształtu graficznego treści utworu. Rezygnuje się z rymu. Ogranicza użycie znaków
interpunkcyjnych i stosuje je, kierując się wyłącznie względami ekspresji. Świadome zakłócenia
rytmu są w poezji współczesnej mocnym środkiem wyrazu.

Porównywanie przemienne polega zaś na równoległym opisywaniu porówny­


wanych obiektów i charakteryzowaniu ich pod względem różnych cech, np.

W wierszu tradycyjnym poszczególne zdania podzielone są na wersy, a podział na nie jest


związany z równą liczbą sylab lub zestrojów akcentowych. Wersyfikacja w wierszu współczesnym
natomiast opiera się na zasadzie porządkowania kształtu graficznego treści utworu.
Szczególne znaczenie w wersie tradycyjnie zbudowanym mają wyrazy znajdujące się na
końcu wersów - połączone ze sobą rymami. W poezji współczesnej rezygnuje 'się z rymu.
W wierszu tradycyjnym użycie kropek, przecinków i innych znaków interpunkcyjnych jest
podyktowane konwencjonalnymi regułami pisowni. We współczesnej twórczości poetyckiej
ogranicza się użycie znaków interpunkcyjnych i stosuje je, kierując się wyłącznie względami
ekspresji.
Naturalny rytm wypowiedzi w dawnej poezji zastępowany jest świadomymi jego
zakłóceniami, które stają się mocnym środkiem wyrazu.

2. Opowiadanie to forma wypowiedzi służąca przedstawieniu odbiorcy jakichś


zdarzeń, które są ze sobą połączone związkiem przyczynowo-skutkowym. Można
przy tym przyjąć dla prezentowania zdarzeń porządek chronologiczny (w tekście
zgodny z ich naturalną kolejnością) lub nie. Ważnym elementem opowiadania
jest istnienie narratora, a więc skonstruowanej na użytek tekstu fikcyjnej osoby,
46 Rozdział 2. ABC stylistyki

która opowiada, przyjmując różne techniki prezentowania zdarzeń: od narracji


pierwszoosobowej (gdy mówi: spotkałem, widziałem itp.) po narrację trzeciooso­
bową (gdy w tekście bezpośrednio się nie ujawnia i używa form był, zrozumiał
itp.); od narracji prezentującej ograniczony zasób wiedzy o zdarzeniach do
narracji wszechwiedzącej.
Częstym językowym wyróżnikiem opowiadania jest stosowana w nim forma
czasu przeszłego. Pozwala ona wyeksponować dystans czasowy między momen­
tem formułowania wypowiedzi a czasem, w którym miały miejsce zdarzenia.
Wyjątek stanowi tzw. opowiadanie unaoczniające, które maksymalnie uplastycz­
nia opowiadane zdarzenia i w którym wykorzystuje się czas teraźniejszy,
tzw. praesens historicum, np. I wtedy rzucam się na kolana i błagam go, żeby mi
wybaczył. Zabieg taki nadaje wypowiedzi narracyjnej silniejszy walor ekspre­
sywny niż w analogicznych fragmentach narracyjnych z zastosowanym czasem
przeszłym, por. I wtedy rzuciłem się na kolana i błagałem go, żeby mi '1JJ'jIbaczył.

3. W wielu typach tekstów autorzy w sposób twórczy wykorzystują różne źródła,


zawarte w nich informacje o faktach i opinie.
3.1. Najczęstszą metodą przywoływania materiału źródłowego jest cytowanie, tj.
dokładne przytaczanie cudzych słów. W tekstach pisanych podczas cytowania
należy przestrzegać kilku zasad:
a) Początek i koniec przytaczanego fragmentu trzeba zaznaczyć cudzysło­
wem.
b) W przytoczeniu wolno opuścić jakiś fragment, ale pod warunkiem, że
ostatecznie nie wpłynie to na sens wypowiedzi oraz że zostanie to zaznaczone
wielokropkiem w nawiasie kwadratowym [...].
c) Wyróżnienia w cytacie, nie pochodzące od autora oryginału, powinny być
oznaczone zamieszczoną w nawiasie stosowną notatką.
d) Cytaty mają pomóc w udowodnieniu postawionej tezy, ale nie powinny
przesłonić toku myśli autora. Powinny więc być w miarę krótkie.
e) Cytaty muszą być dokładne, tzn. zgodne z oryginałem.
1) W cytowaniu poezji powyżej trzech wersów obowiązuje zastosowanie od
lewego marginesu wcięcia i wierne zachowanie spacji, wielkich liter oraz
wszelkich wyróżnień graficznych oraz znaków interpunkcyjnych. Przytaczając
tylko dwie - trzy linijki tekstu poetyckiego, możemy zapisać je w ciągu, a końce
wersów oznaczyć ukośnikiem l.
g) W cytowaniu poezji obowiązek użycia cudzysłowu ograniczony jest do
sytuacji, gdy cytat został wprowadzony w tekst ciągły z zastosowaniem
ukośników. W innym wypadku cudzysłów nie jest konieczny.
h) W tekstach naukowych po cytacie trzeba podać odniesienie do źródła -
może to być informacja w nawiasie bezpośrednio po tekście cytowanym albo
odnośnik do przypisu na dole strony lub na końcu rozdziału lub książki.
Więcej informacji o cytowaniu - zob. PORADNIK REDAKTORA, s. 558-562.
Formy wypowiedzi 47

3.2. Inną formą przywoływania cudzych myśli jest relacjonowanie, czyli


streszczanie. Najczęściej stosowany sposób streszczania oparty jest na odtwo­
rzeniu struktury oryginału. W streszczeniu należy pominąć przykłady, autorskie
dygresje, fragmenty powtarzające myśli jakiegoś innego odcinka streszczanego
tekstu. Pomocne w przygotowaniu streszczenia są wszelkie graficzne wyróżnie­
nia w tekście źródłowym, np. wytłuszczona czcionka, rozstrzelony druk. Na ogół
ważne są przytaczane w nim liczby, nośnikami ważnych treści są rzeczowniki
i czasowniki, zaś ocen - przymiotniki i przysłówki. Na takiej podstawie można
już odtworzyć strukturę streszczanego tekstu i przedstawić ją za pomocą nu­
merowanych punktów. Każdemu numerowi należy przyporządkować roboczy
tytuł, informujący o treści danego fragmentu: w ten sposób uzyska się coś na
ksztah planu. Jeśli każdy punkt zostanie rozwinięty w zdanie lub jego równo­
ważnik, powstanie streszczenie.
Inny typ streszczenia zbliżony jest raczej do komentarza. Podstawą selekcji
informacji jest w nim ocena ważności poszczególnych fragmentów streszczanego
tekstu. Używa się wtedy mowy zależnej (napisał, że... ; powiedział, że... ; zauważyła,
że... itp.) i nie jest się zobowiązanym do przestrzegania układu przyjętego
w tekście źródłowym.
Można powoływać się na jakiegoś autora w sposób nieformalny, np. w artykule
Wardzyńskiego albo w pracy Nowoslaw;kiej. Zawsze jednak w tym samym akapicie
(albo w przypisie do niego) trzeba wymienić źródło w sposób formalny, tj. przez
podanie imienia i nazwiska autora oraz pełnego tytułu opracowania. Nieele­
gancką manierą stylistyczną jest używanie w stosunku do osób - powszechnie
znanych formuł w rodzaju: pani Jarula, pan Konwicki. .

4. W tekstach mówionych podstawowymi formami wypowiedzi, które mówiący


mają do dyspozycji, są: dialog i monolog.
4.1. Dialog to zespół powiązanych ze sobą wYPowiedzi kilku osób na określony
temat. Charakterystyczna dla tej formy wypowiedzi jest przemienność ról na­
dawcy i odbiorcy - ta sama osoba występuje raz jako mówiący, raz jako słuchacz.
Nieumiejętne posługiwanie się dialogiem na co dzień wyraża się najczęściej
w niedopuszczaniu do głosu rozmówcy lub w niesłuchaniu go (są osoby,. które
rozmawiają tak, jakby nie słyszały argumentów wysuwanych przez rozmówcę).
W literackich tekstach epickich i dramatycznych dialogi spełniają trzy
podstawowe funkcje:
a) są elementem charakterystyki pośredniej osób;
b) posuwają naprzód fabułę, czyli przebieg wydarzeń;
c) powiadamiają o okolicznościach nie ukazanych na scenie lub nie
zrelacjonowanych przez narratora.
4.2. Monolog to samodzielna pod względem znaczeniowym i formalnym, ciągła
wypowiedź jednego nadawcy, na przykład podczas prelekcji, wykładu, prezenta­
cji. Może ona relacjonować wewnętrzne przeżycia podmiotu mówiącego bez
48 Rozdział 2. ABC stylistyki

obecności adresata. W utworze lirycznym nazywa się taką formę wypowiedzi


monologiem lirycznym, w utworze narracyjnym - monologiem wewnętrznym.
W komunikacji nieartystycznej forma monologowa dotyczy kwestii związa­
nych lub niezwiązanych z nadawcą, ale najczęściej jest kierowana do milczącego
słuchacza, np. w kazaniu, mowie pogrzebowej, wykładzie. W tym wypadku
potrzebny jest pewien umiar i zdrowy rozsądek: jeśli chcemy, by nas słuchano,
powinniśmy zachować społecznie przyjęte reguły długości monologu
- różne dla różnych gatunków. Na przykład referat nie powinien przekraczać
15-20 min, prezentacja powinna się zmieścić w granicach 20-30 min, wykład -
w 45-90 min, a podczas kontaktów towarzyskich długość wygłaszanych przez nas
partii monologowych winna być dostosowana do słuchaczy, ich możliwości
percepcyjnych i zainteresowania tematem.

GATUNKI MOWY

l. Kompozycja i styl tekstu nie są nigdy wynikiem wyłącznie inwencji jego


autora. Zawsze podlegają ograniczeniom gatunku, czyli ujętego w społeczne
konwencje wzorca konstruowania tekstów danego rodzaju. Innymi słowy,
tworząc teksty, trzeba zawsze mieć w pamięci określone schematy, według któ­
rych ludzie budują wypowiedzi określonego typu. Możemy nie uświadamiać
sobie ich istnienia, jednak w praktyce bez trudu się nimi posługujemy - uczymy
się ich jak słów i gramatyki języka.
Na gatunek mowy składają się cztery komponenty:
a) określona struktura, czyli podział na segmenty oraz kolejność i związki
między nimi (np. w rozprawce: wstęp, rozwinięcie, zakończenie; w liście urzę­
dowym: data, nagłówek, adresat, zwrot adresatywny, treść listu, formuła
pożegnalna, podpis, ewentualnie załączniki), zob. KOMPOZYCJA TEKSTU, s. 50;
b) typowe środki leksykalne i składniowe (np. używanie zdań podrzędnie
złożonych oraz terminów w tekstach rozpraw naukowych), zob. LEKSYKALNE
ŚRODKI STYLISTYCZNE, s. 56, i SKŁADNIOWE ŚRODKI STYLISTYCZNE, s. 65;
c) tematyka i sposób jej przedstawienia (np. tematem spowiedzi są zawsze
grzechy, a tematem zażalenia - zdarzenia, które nadawca uważa za krzywdzące
dla siebie);
d) podstawowe zastosowanie komunikacyjne, zwłaszcza kontekst życiowy,
w którym się teksty danego gatunku pojawiają; obraz nadawcy i odbiorcy, cel
komunikatu (np. homilia jest gatunkiem związanym z nabożeństwem i jej celem
jest objaśnienie sensu przeczytanego fragmentu Biblii, więc nauka religijna
wygłoszona przez księdza poza kontekstem liturgicznym, podczas szkolnej lekcji
katechezy, nie jest homilią).

2. Zwykle pojęcie gatunku mowy kojarzone jest z przekazami artystycznymi.


Wyróżnienie gatunków literackich wraz z ich podziałem na rodzaje literackie:
Gatunki mowy 49

lirykę, epikę i dramat opiera się na pewnych stałych cechach tekstów artystycz­
nych, widocznych w ich języku, budowie świata przedstawionego, sposobie
uzewnętrzniania się w nim podmiotu mówiącego. Dla liryki charakterystyczna
jest afabularność i obecność podmiotu lirycznego (lirycznego ja"), który
"
uzewnętrznia swoje przeżycia, doznania, emocje w formie tzw. monologu lirycz­
nego. Epika charakteryzuje się z kolei fabularnością i obecnością podmiotu
opowiadającego, usytuowanego na zewnątrz świata przedstawionego, tzw. narra­
tora. Dramatowi wreszcie właściwa jest dialogowość, brak podmiotu mówiącego
i komentarze odautorskie w postaci tekstu pobocznego, czyli didaskaliów. Na
ogół tekst artystyczny daje się rozpoznać jako liryczny, epicki lub dramatyczny
gatunek literacki: jest na przykład erotykiem, trenem, sonetem, powieścią,
nowelą, bajką, komedią.

3. Także przekazy użytkowe zawsze "wkładamy" w określone formy - gatunki


użytkowe. Niektóre gatunki są silniej utrwalone i poddane bardziej rygorystycz­
nym regułom konstruowania (np. protokół, instrukcja obsługi, raport policyjny,
list gończy), czasem wręcz skodyfikowane (np. świadectwo urodzenia, wypis
szpitalny, kwestionariusz osobowy, ustawa, regulamin, umowa najmu, testament
notarialny, pozew do sądu, umowa o pracę), zob. WZORY TEKSTÓW UŻYTKOWYCH,

s. 659 i nn. Inwencja autora w wypadku tych gatunków jest bardzo ograniczona.
Inne gatunki użytkowe dopuszczają wielość indywidualnych realizacji (np. roz­
prawa naukowa, list, expose, orędzie, homilia, list walentynkowy). Są i takie
gatunki, które dają bardzo dużą swobodę autorom, ponieważ są skonwencjona­
lizowane nieznacznie, oparte tylko na jednej dominującej cesże formalnej albo
znaczeniowej (np. modlitwa indywidualna, flirt). W ich wypadku najtrudniej
wymienić jakieś gatunkowe wyróżniki, są one bowiem ledwie wykrystalizowane.

4. Status niektórych gatunków nie jest prosty do określenia. Gatunki takie jak
reportaż lub esej wykazują z jednej strony wiele cech literackich, z drugiej -
użytkowych. Dlatego określa się je czasem mianem gatunków paraliterackich.
Spełniają one funkcje· przypisywane zwykle gatunkom użytkowym, ale
jednocześnie mają pewne cechy literackie (np. reportaże Hanny Krall).
We współczesnej literaturze często obserwuje się świadomą grę gatunkami
użytkowymi. Oto fragment wiersza Drobne ogłoszenia W. Szymborskiej, w którym
poetka wykorzystała twórczo gatunek użytkowy - ogłoszenie:

POTRZEBNA osoba
do opłakiwania
starców, którzy w przytułkach
umierają. Proszę
kandydować bez metryk
i pisemnych zgłoszeń.
Papiery będą darte
bez pokwitowania.
50 Rozdział 2. ABC stylistyki

Podobne eksperymenty, polegające na zacieraniu granic formalnych między


gatunkami literackimi i użytkowymi, mogą być akceptowane na gruncie litera­
tury. Odwrotne przykłady, czyli nawiązania do gatunków literackich w tekstach
czysto użytkowych, np. urzędowych, są stylistycznie rażące.

5. Elementem kompetencji językowej jest opanowanie dwóch zasadniczych


umiejętności, związanych z posługiwaniem się gatunkami mowy: tworzenia
tekstów poprawnie ukształtowanych pod względem gatunkowym i właściwej
kwalifikacji gatunkowej odbieranych przekazów.
O znaczeniu pierwszej sprawności przekonuje się każdy, kto np. wspaniale
głosi wykłady, a w rozmowie towarzyskiej czuje się niezręcznie. Przyczyną
w takim wypadku nie jest ani ubóstwo słownika, ani brak znajomości gramatyki,
ale właśnie nieumiejętność posługiwania się gatunkiem mowy, jakim jest roz­
mowa towarzyska.
Z kolei właściwe rozpoznanie gatunkowe przekazu pozwala odbiorcy
kształtować swoje oczekiwania. Nietrafue odczytanie cech gatunkowych - wyni­
kające bądź z niekompetencji odbiorcy, bądź z nieprzejrzystego ich zastosowania
przez nadawcę - zawsze skutkuje większymi lub mniejszymi zakłóceniami
w odbiorze komunikatu. Przywoływanym przez wielu autorów przykładem jest
reakcja słuchaczy nowojorskiego radia po nadaniu przez nie w 1938 r. słucho­
wiska science fiction o najeździe Marsjan na Ziemię· Zostało ono odebrane jako
reportaż, a nie gatunek fantastyki i to stało się źródłem masowej paniki.

6. Każdy tekst użytkowy powinien spełniać warunek czystości gatunkowej.


Eksperymenty w tym zakresie są domeną literatury i w zasadzie tylko tam oraz
w innych obszarach twórczości językowej (np. w reklamie) mogą być akcep­
towane. Gatunki literackie, w których na równych prawach występują cechy
właściwe różnym rodzajom literackim - tzw. gatunki synkretyczne - powstają
od czasów romantyzmu, kiedy to zerwano z klasycystycznym ideałem ga­
tunkowej czystości w literaturze.

KOMPOZYCJA TEKSTU

l. Jednym z ważniejszych warunków zrozumiałości każdego komunikatu


językowego jest jego klarowna budowa. Autor zobowiązany jest pomóc odbiorcy
w jej zrekonstruowaniu. Ponieważ sam jest najlepiej zorientowany w strukturze
swojej wypowiedzi, może dać wskazówki słuchaczowi czy czytelnikowi, by i on
był w stanie zauważyć poszczególne elementy konstrukcyjne.
1.1. Dobrze jest, jeśli w tekście znajdą się komentarze autorskie, dotyczące
budowy wypowiedzi, tj. uwydatniające związek między jej kolejnymi częściami
lub zapowiadające kolejną część. Taką funkcję mogą pełnić np. wyrażenia:
Kompozycja tekstu 51

Zacznę od. . , potem przejdę do..., a następnie powiem o... ; Chciałabym się teraz skupić
.

na... ; Mówiłem dotychczas o..., omówię teraz... ; Podsumujmy dotychczasowe usta-


lenia... ; Pora sformułować wnioski. .. ; Aby mówić o..., konieczne było zajęcie się naj-
pierw... ; Zanim przystąpię do..., muszę zatrzymać się na chwilę na... ; Dam przykład... ;
l inny przykład... ; l jeszcze parę przykładów... ; Można to ująć inaczej... ; Pozwólcie
powiedzieć to krócej... ; Powtórzmy... Inny rodzaj autokomentarza stanowią
kompozycyjnie wyodrębnione części tekstu, np. tytuł, motto, wstęp, posłowie,
spis treści, dołączone do tekstu przypisy, zestawy bibliograficzne. Wszystkie te
środki łączą poszczególne części wypowiedzi w jedną, spójną całość, stanowią
szkielet skomplikowan�j budowli.
1.2. Rozpoznanie ciągu słów i zdań jako jednego tekstu możliwe jest przede
wszystkim dzięki spostrzeżeniu granic tekstu: początku i końca. Zaznaczenie
ich jest obowiązkiem każdego twórcy tekstu nieartystycznego (użytkowego). Gdy
ich w tekście zabraknie, zatraca on wyrazistą, całościową strukturę i staje się
znaczeniowo rozchwiany, nabiera cech fragmentu. Eksperymenty w zakresie
wyznaczania granic tekstu właściwe są różnym konwencjom literackim (moda na
poetykę fragmentu występuje na przykład w literaturze romantycznej czy współ­
czesnej) .. W tekstach artystycznych eksperymenty takie są uzasadnione,
natomiast nie można ich polecać w tekstach użytkowych. Warto przy tym pa­
miętać, że sygnały początku i końca przybierają w różnych gatunkowo tekstach
różny kształt. Istnieją też takie, które są uniwersalne - wspólne dla wielu typów
tekstów - i mogą być przez każdego z łatwością wykorzystane.
Do uniwersalnych sygnałów należy na przykład występowanie na początku
i na końcu tekstu wyrażeń, których podstawową funkcją jest nawiązanie
kontaktu z odbiorcą. Dlatego kaznodzieje zwykle zaczynają homilię od zwrotu:
Umiłowani bracia i siostry, kończą zaś formułą Amen. Autorzy listów rozpoczynają
je zwrotami adresatywnymi w rodzaju: Kochana Ciociu, a kończą np. słowami
Całuję Cię. Rozmowę telefoniczną rozpoczynamy przywitaniePl: Dzień dobry,
Cześć itp., na zakończenie stosujemy zaś rozmaite formy· pożegnania.
Podobną funkcję spełniają wyrażenia bezpośrednio wskazujące początek
i koniec wypowiedzi (np. na początek, na końcu), tworzące coś na kształt ramy
tekstu.

2. Autor może dodatkowo ułatwić czytelnikowi rozpoznanie kolejnych elemen­


tów konstrukcyjnych tekstu, jeśli podzieli go na mniejsze części: przede
wszystkim na akapity, a w dłuższych tekstach - na paragrafy, rozdziały, pod­
rozdziały. W tekstach powyżej 3-4 stron maszynopisu warto ponadto zastosować
śródtytuły lub wyróżnienia graficzne (np. gwiazdki), rozdzielające poszczególne
części.
Akapit to tradycyjnie fragment tekstu pisanego, mieszczący się między
kolejnymi wcięciami wierszy. Dzisiaj, zwłaszcza w tekstach użytkowych, np.
w korespondencji urzędowej, stosuje się zamiast akapitów wciętych tzw. akapity
52 Rozdział 2. ABC stylistyki

blokowe, wyodrębnione przez zwiększenie odległości między nimi, a nie przez


wcięcie pierwszego wiersza. Więcej o układzie typograficznym akapitu - zob.
PORADNIK REDAKTORA, s. 525-527.
Akapit stanowi wydzieloną przez autora całość, nie tylko formalną, ale
i treściową. Obejmuje średnio 10-20 wierszy, co daje 3-4 takie jednostki na
stronie (liczby te mogą się jednak zmieniać zależnie od rodzaju tekstu). Dzieląc
tekst na akapity, należy pamiętać, że treściowo powinny się one ze sobą łączyć.
Dobrze jest, jeśli akapity są różnej długości. Ożywia to tekst oraz ułatwia
i uatrakcyjnia jego lekturę. Podział na akapity jest wskazany już w tekstach
przekraczających pół strony formatu A4.
Akapit można skonstruować na trzy sposoby:
2.1. Pierwsze zdanie akapitu może wyrażać ogólną myśl, a następne - być jej
szczegółowym rozwinięciem, np.

Termin realizm, tak często używany w filozofii, ma w niej różne znaczenia. W jednym oznacza
twierdzenie, że przedmioty fizyczne rue są li tylko naszymi wyobrażeniami. W tym rozumieniu
"realizm" przeciwstawia się idealizmowi, subiektywizmowi i najwięcej jest używany w filozofii
"
nowszej. Natomiast w drugim znaczeniu "realizm oznacza twierdzenie, że poza przedmiotami
fizycznymi, przedmiotami jednostkowymi, realne są gatunki, przedmioty ogólne. Jest to realizm
pojęciowy swoiście średniowieczny. Jego przeciwieństwem jest nominalizm. Od tamtego
realizmu różni się zasadniczo: tamten o realności gatunków albo nic nie twierdzi, albo jej wręcz
zaprzecza. (W. Tatarkiewicz)

2.2. Akapit, zwłaszcza w tekstach naukowych, może być zbudowany z przesłanek


kończących się wnioskiem, np.

Sztuka Giotta przez wiek cały była przedmiotem podziwu i naśladownictw. Z jego dzieł do
oschłej na ogół sztuki religijnej tego czasu wpłynęło dużo uczucia i ożywiło martwe alegorie.
W jego freskach dominikański brat zakonny Fra Angelico z Fiesole (1387-1455) szukał
natchnienia do swych opowiadań z życia świętych, barwnych i skąpanych w błękicie. Fra
Angelico należy jeszcze treścią, a w części i formą swego malarstwa do przeszłości, mimo że
okres jego dojrzałej twórczości przypadł na początek nowej epoki. Bywa tak często na przełomie
dwóch epok, że artyści żyjący przeszłością tworzą nadal w duchu tradycjonalnym, nie
spostrzegając, że obok nich powstają i kształtują się rzeczy nowe. a. Feldhorn)

2.3. We fragmentach opisowych często są stosowane akapity zawierające zdania


związane wspólnym tematem, podające kolejno nowe informacje o przedmiocie
opisu, np.

Mróz szczypał w policzki, ale w ciągłym ruchu nie odczuwaliśmy chłodu. Za parkanem,
w oddali, widniały unieruchomione parowozy, gdyż znowu rozpoczęły się strajki. Na drodze, po
drugiej stronie torów, mignęła futrzana czapka ojca. Szedł w grupie kilku mężczyzn, wśród
których można było rozpoznać tęgą sylwetkę Stiebłowa. (J. Brzechwa)

2.4. O sposobach konstruowania akapitu - zob. też SIEDEM KANONÓW STYLU


KOMUNIKATYWNEGO, s. 2-3. O roli akapitów w tekście - zob. OPRAWA
EDYTORSKA TEKSTU, s. 31.
Kompozycja tekstu 53

3. Każdemu gatunkowi można przypisać pewien wzór (plan), według którego


tekst danego gatunku powinien być budowany. Inną receptę można by podać na
skomponowanie podania, inną na napisanie sprawozdania czy zażalenia, inne
jeszcze zalecenia kompozycyjne byłyby właściwe w wypadku eseju, pracy dyplo­
mowej, listu itp., zob. WZORY TEKSTÓW UŻYTKOWYCH, s. 659 i nn. Obowiązkiem
każdego autora jest trzymanie się zasad kompozycyjnych związanych ·z poszcze­
gólnymi gatunkami, odstępstwa od nich mogą być bowiem źródłem nieporozu­
mień (gdy odbiorca nie rozpozna dobrze tekstu) oraz gaf (gdy np. student nie
uwzględni zasad kompozycyjnych podania w tekście skierowanym do dziekana).
Każdy tekst pisany, którego celem jest zaprezentowanie stanowiska lub po­
glądów autora, omówienie jakiegoś zagadnienia z jego punktu widzenia (np. szkol­
na rozprawka, praca dyplomowa, artykuł) budowany jest zwykle według następu­
jącego ogólnego planu:
a) wstęp - określenie celu pracy i krótka analiza tematu;
b) teza;
c) argumentacja przemawiająca za tezą, wsparta przykładami;
d) podsumowanie - wnioski.
3.1. Tym, co w pierwszej kolejności zwraca uwagę w tego typu tekstach, jest ich
tytuł. Czasem jest on narzucony (np. w szkole przez nauczyciela), innym razem
trzeba go wymyślić samemu. Chociaż zawsze jest umieszczony na początku
pracy, najlepiej sformułować go wtedy, gdy gotowa jest już jej wersja ostateczna.
Wysiłek włożony w jego obmyślenie jest opłacalny: atrakcyjność tytułu może
bowiem wpłynąć na to, czy czytelnik zainteresuje się tekstem, czy też zniechęci
się do jego lektury jeszcze przed przystąpieniem do niej. Zaletami tytułu są
prostota i zwięzłość. W tytułach artykułów prasowych można sobie pozwolić na

większą fantazję, a nawet dwuznaczność. Oszczędność słowa nie może jednak


zakłócić jasnego, pełnego określenia tematu, ponieważ tytuł jest zawsze wi­
zytówką tekstu.
3.2. Niezależnie od celu, jaki przyświeca autorowi (od tego, jaką tezę chce on
udowodnić), ważne jest dokładne sprecyzowanie tematu. Zbyt obszerne jego
ujęcie zawsze prowadzi do powierzchowności. Przystępując do pisania, warto
rozważyć, czy temat jest dla nas interesujący. Jeśli nie, lepiej jest doprecyzować go
w taki sposób, by wydał się nam rzeczywiście ciekawy, zadbać o to, aby podejście
cio niego było oryginalne. Piszmy więc nie o czYmś w ogóle, lecz o czymś z jakiejś
perspektywy.
3.3. Pierwsze próby zmierzenia się z tematem są zwykle nieuporządkowane.
Źródłem pomysłów i skojarzeń mogą być: nasze doświadczenia życiowe, obej­
rzane filmy i spektakle teatralne, obrazy malarskie, informacje encyklopedyczne,
dane statystyczne itp. Po zgromadzeniu pomysłów dobrze jest skontrolować; czy
zebrany materiał nie wymaga przeformułowania pierwotnego zamysłu ujęcia
tematu. Jeśli nie jest to potrzebne, można uporządkować notatki, połączyć je ze
sobą logicznie - według dostrzeżonych problemów, wreszcie - nadać poszcze-
54 Rozdział 2. ABC stylistyki

gólnym ich zbiorom robocze tytuły. Wszystkie tytuły utworzą roboczy konspekt
tekstu skrótowy, przygotowany w punktach zarys planowanej wypowiedzi. Tak
przygotowany plan jest oczywiście elastyczny. W trakcie pisania mogą nasunąć
się nowe pomysły, którymi będziemy uzupełniać to, co zostało zebrane podczas
gromadzenia materiału. Szczegółowe opracowanie schematu kompozycyjnego
(z punktami, podpunktami, a nie tylko formułami ogólnymi typu wstęp czy
zalwńczenie) pozwoli potem zbudować tekst o wyraźnie zarysowanej strukturze.
Najczęstszym błędem popełnianym przez niedoświadczonych autorów jest
konstruowanie tekstów, które są zlepkami przypadkowych myśli, związanych
wprawdzie z tematem, ale niewiążących się bezpośrednio ze sobą.
3.4. Wstęp każdego tekstu decyduje o pierwszym wrażeniu czytelnika - nastawia
go przychylnie lub niechętnie. Najważniejsze cele, o których powinien myśleć
w tej sytuacji autor, to:

a) odpowiednie przygotowanie czytelnika do lektury tekstu i odbioru tematu;


b) zainteresowanie go tematem, skupienie jego uwagi na pracy;
c) uświadomienie mu, czego może się spodziewać po lekturze.
Przestrzec wypada przed dwoma zasadniczymi błędami, które zdarzają się adep­
tom sztuki pisania: wstępem zbyt długim lub zbyt ogólnikowym.
Wstęp za długi w stosunku do zasadniczej części pracy wiąże się najczęściej
z odejściem od tematu. Pisanie rzeczy ogólnych może z kolei być odczytane jako
lekceważenie czytelnika. Niewskazane jest rozpoczynanie szkolnych rozprawek,
większych rozpraw (np. prac dyplomowych) i artykułów od stwierdzeń banal­
nych, komunałów w rodzaju: Wszyscy wiemy, że. . albo Już od najdawniejszych
.

czasów...
Jeżeli kłopot sprawia znalezienie pomysłu na wstęp, można zastosować któryś
z poniższych sposobów:
a) opowiedzieć historię, anegdotę, która zilustruje tezę autora;
b) zakwestionować powszechnie przyjęty pogląd;
c) zinterpretować cytat, który wiąże się z tematem;
d) posłużyć się oryginalnym przykładem, etymologią wyrazu, paradoksem.
3.5. Rozwinięcie tematu to wypełnienie naszkicowanego wcześniej konspektu
konkretami: przede wszystkim argumentacją i przykładami. Autor, świadomy,
do jakiej tezy chce przekonać czytelnika, musi zadbać o możliwie najskutecz­
niejszy dobór przytaczanych na jej poparcie argumentów i przykładów oraz ich
właściwą kolejność. Myśląc o doborze argumentów, powinien pamiętać, by dosto­
sować je m.in. do wykształcenia, wiedzy, doświadczenia życiowego, przekonań,
pozycji społecznej, płci, wieku i wyznania odbiorcy (w zależności od typu tekstu
elementy te trzeba uwzględnić w różnym zakresie).
Autor ma do dyspozycji różne techniki argumentacji: może odwoływać do
logiki, emocji, wiedzy i doświadczeń czytelnika.
3.5.1. Argumenty logiczne opierają się na zaproponowanych odbiorcy, uniwer­
salnych operacjach myślowych. Do tych operacji należą na przykład:
Kompozycja tekstu 55

a) metoda dedukcji - rodzaj rozumowania polegający na przechodzeniu od


sądów ogólnych do szczegółowych, które z nich logicznie wynikają;
b) metoda indukcji - rodzaj wnioskowania, w którym z przesłanek szcze­
gółowych wyprowadza się wnioski ogólne;
c) wnioskowanie przez analogię, czyli zestawienie - dzięki dostrzeganemu
podobieństwu - dwóch odmiennych zjawisk i wnioskowanie o jednym z nich
(np. abstrakcyjnym) poprzez odwołanie się do drugiego (np. konkretnego).
3.5.2. Argumenty emocjonalne odwołują się do pozytywnych lub negatywnych
uczuć odbiorcy: do jego wiary, strachu, współczucia, wstydu itp. Argumenty tego
typu powinny stanowić jednak tylko uzupełnienie argumentacji logicznej.
Konieczne jest zachowanie umiaru w ich stosowaniu: leży to w interesie nadawcy,
albowiem patos, egzaltacja przynoszą zwykle skutek przeciwny do zamierzonego.
3.5.3. Argumenty rzeczowe opierają się na obiektywnych faktach, danych sta­
tystycznych, opiniach autorytetów, wynikach ankiet oraz badań naukowych itp.
3.5.4. W dowodzeniu tez ważna jest przyjęta kolejność argumentów. Zwykle
uważa się, że pierwszeństwo mają argumenty najmocniejsze, jednak dla uzys­
kania dobrego efektu warto zachować ich kilka także na koniec toku argumen�
tacyjnego.
Skuteczność argumentacji jest też ściśle związana z liczbą podanych
argumentów, a także stopniem ich utrwalenia w świadomości odbiorcy. Zależ­
ność jest prosta: im więcej argumentów, tym dla argumentacji lepiej - niewska­
zane jednak jest koncentrowanie się na uzasadnianiu tez oczywistych.
Utrwalenie argumentu można uzyskać przede wszystkim przez jego powtarzanie
- najlepiej jednak nie wprost, lecz przez cykliczne powroty, nowe naświetlenie,
inny puukt widzenia, inne przykłady faktów, wydarzeń, filmów, tekstów
literackich, doświadczeń słuchacŻy i piszącego itp.
O argumentacji z punktu widzenia retoryki - zob. ARGUMENTACJA, s. 159.
3.6. Zakończenie pracy jest nie mniej ważne niż jej wstęp. Podobnie jak przy
redagowaniu akapitów początkowych można skorzystać z pewnych utartych
sposobów, np.
a) jeszcze raz przedstawić tezę swojego tekstu;
b) wyrazić swoją indywidualną opinię na dany temat;
c) zalecić jakiś sposób postępowania;
d) zamknąć tekst zgrabnym cytatem.
Niezależnie od wybranej, przez autora recepty na zakończenie powinno ono
w jakiś sposób łączyć się z początkiem tekstu - na przykład przez treść,
powtórzone obrazy, metafory, cytaty lub słowa kluczowe. Taki związek z częścią
wstępną pracy jest ważnym elementem nadawania jej wewnętrznej spójności,
kształtowania jako całości kompozycyjnie zamkniętej. Nie jest dobrze, jeśli autor
w tym miejscu tłumaczy się z niedostatków swojego tekstu. Nie robi to na ogół
dobrego wrażenia na czytelniku. Warto też wiedzieć, że ostatecznie często
pozostaje w jego pamięci właśnie to, co przeczytał na końcu.
56 Rozdział 2. ABC stylistyki

LEKSYKALNE ŚRODKI STYLISTYCZNE

1. Wyrazy są podstawowym budulcem każdej wypowiedzi, przede wszystkim


więc one nadają jej indywidualny, wyróżniający ją spośród innych charakter.
Oryginalność wypowiedzi uzyskuje się przez wprowadzenie do niej słów:
a) oficjalnych lub potocznych;
b) ekspresywnych lub emocjonalnie neutralnych;
c) częstych lub rzadkich;
.d) nowych, modnych lub wręcz przeciwnie - dawnych, przestarzałych;
e) dosadnych (wulgarnych) lub eufemizmów;
t) rodzimych lub zapożyczonych;
g) użytych dosłownie lub metaforycznie;
h) neologizmów, wyrazów poetyckich i in.
2. W tekstach użytkowych (nieartystycznych) dobór słów powinien być przede
wszystkim zgodny z normą i zwyczajem językowym oraz możliwie dokładnie
oddawać zamierzony sens wypowiedzi (tak, by powiedzieć słowami "wszystko, co
pomyśli głowa").
2.1. Precyzja w doborze słów opiera się na znajomości ich znaczenia. Za błąd
trzeba uznać np. użycie rzeczownika resentyment w znaczeniu 'tęsknota za czymś'
zamiast 'uraza żywiona do kogos'" albo rzeczownika bryza w znaczeniu 'fala
morska rozbijająca się o brzeg lub o burtę statku' zamiast 'wiatr wiejący nad
morzem, w dzień w kierunku lądu, w nocy w kierunku odwrotnym'. Najlepiej
używać tylko tych słów, których znaczenia jesteśmy pewni, a w sytuacjach
wątpliwych korzystać z odpowiednich słowników.
2.2. Odpowiedniość słowa wiąże się także ze stosownym do potrzeb komunika­
cyjnych oraz okoliczności wypowiedzi wyborem wyrazu spośród innych słów
znaczeniowo tożsamych lub bliskich. Nazywa się je synonimami albo wyrazami
bliskoznacznymi. Przydatne okazują się także hiperonimy (wyrazy·o zakresie
znaczeniowym szerszym od danego wyrazu, np. mebel w stosunku do fotela) oraz
hiponimy (wyrazy o zakresie znaczeniowym węższym, np. kot w stosunku do
ssaka). Dzięki zastosowaniu synonimów, hiperonimów i hiponimów można
uniknąć w tekście niezręcznych powtórzeń. Synonimy ponadto, gdy ich szereg
zawiera słowa o różnym nacechowaniu ekspresywnym, dają okazję do
stopniowania w wypowiedzi ładunku emocjonalnego, por. nieswój. - zmartwiony
- przygnębiony - załamany - zrozpaczony.
. Znajomość wyrazów o podobnym, szerszym lub węższym zakresie znacze­
niowym jest zawsze wykładnikiem sprawności językowej. W tekstach obecność
synonimów, hiperonimów i hiponimów jest przejawem bogacrwa indywidual­
nego stylu autora.
Leksykalne środki stylistyczne 57

Słowa są różne •••

Oto niektóre synonimy słowa fajny, do wykorzystania w sytuacjach, w których słowo to byłoby
niewłaściwe jako zbyt potoczne:
wspaniały bajeczny, boski, cudowny, fantastyczny, fenomenalny, genialny, imponujący, nie­
biański, nieziemski, olśniewający, piękny, przepyszny, przeświemy, pyszny, rewelacyjny, semy,
szampański, śliczny, świemy, w wielkim stylu, wymarzony, zachwycający, znakomity, zna­
mienity.

Źródło: Wielki słownik wyrazów bliskoznacznych PWN, 2005.

23. Pożytki płynące z bliskoznaczności nie powinny przysłaniać zagrażających


piszącemu niebezpieczeństw, których źródłem ona bywa. Trzeba pamiętać, że
wymienność poszczególnych bliskoznaczników jest ograniczona różnymi czyn­
nikami.
23.1. Są synonimy, których nie można użyć wymiennie ze względu dzielące je
niewielkie różnice znaczeniowe, np. sławetny 'ironicznie: taki, który cieszy się
nie najlepszą sławą' i sławny 'taki, który zdobył sławę'.
23.2. Wymienność synonimów może być ograniczona przez ich nacechowanie
stylistyczne, wyraźnie widoczne np. w parze czasowników biec (stylistYcznie
neutralny) i zasuwać (potoczny). Różnicy stylistycznej między synonimami
często towarzyszą odrębności w nacechowaniu ekspresywnym, por. kłamać
i łgać.
2.33. Ważnym elementem wpływającym na możliwość wymiennego stosowania
synonimów jest ich zdolność wchodzenia w związki z innymi wyrazami, czyli
łączliwość wyrazowa. Przykładem rozbieżności w zakresie łączliwości przy
zachowaniu podobnej treści mogą być przymiotniki rudy i ryży, odnoszące się do
tego samego koloru, ale mające odmienną łączliwość: drugi występuje tylko
z rzeczownikami oznaczającymi ludzki zarost lub ludzi o takim zaroście (ryże
włosy, ryża broda, ryży chłopak).

3. Funkcję podobną do synonimu pełni peryfraza. Jest ona wyrażeniem o cha­


rakterze opisowym, zastępującym pojedyncze wyrazy. Peryfrazami są np. brać
udział 'uczestniczyć'; dokładać starań 'starać się', w sposo'b oględny 'oględnie', (cos;
barwy niebieskiej '(coś) niebieskiego', (kwestie) natury terminologicznej '(kwestie)
terminologiczne'. Niektóre wyrazy, zwłaszcza czasowniki, szczególnie dobrze
nadają się do tworzenia konstfukci.i peryfrastycznych, np.
dokonać - oceny, otwarcia, podsumowania, zamknięcia i in. (por. ocenić, otworzy';,
podsumować, zamknąć)
odbywać - podróż, rozmowy, spotkania i in. (por. podróżować, rozmawiać, spotykać się)
prowadzić - działalność, handel, rozmowę, sprzedaż i in. (por. działać, handlować, rozmawiać,
sprzedawać)
udzielać - pomocy, rad, wsparcia i in. (por. pomagać, radzić, wspierać)
ulec - pogorszeniu, zepsuciu, zmianie i in. (por. pogorszyć się, zepsuć się, zmienić się)
58 Rozdział 2. ABC stylistyki

Używając peryfraz, warto zachować umiar w ich stosowaniu, a także liczyć się
z ich wartością stylistyczną. W przeważającej części są to konstrukcje typowe dla
wypowiedzi oficjalnych (por. przykłady wyżej), niektóre jednak mają charakter
ornamentacyjny i nacechowanie książkowe lub publicystyczne (np. mały kapral
'Napoleon Bonaparte', miasto nad Tamizą 'Londyn', królewska gra 'szachy'),
jeszcze inne zaś należą do eufemizmów, a więc służą łagodzeniu wypowiedzi
(np. gdy o niemłodej już kobiecie mówimy, że jest w wieku balzakowskim),
a niekiedy ukrywaniu prawdy (np. gdy krwawą rozprawę z przeciwnikami
politycznymi ktoś nazywa robieniem porządków).
Dzięki peryfrazom można uniknąć nużących powtórzeń, można odświeżyć
styl, ale można też mimo woli popaść w banał stylistyczny, gdyż wiele konwen­
cjonalnych peryfraz to językowe szablony będące odzwierciedleniem szablono­
wych myśli i stereotypów (np. ojciec literatury polskiej 'Mikołaj Rej'). Stosowanie
peryfraz wymaga ostrożności również z tego powodu, że nie zawsze są one
znaczeniowo tożsame z wyrazami, które chcielibyśmy nimi zastąpić. Na przykład
kłaść nacisk na coś nie ma takiego znaczenia jak naciskać coś, a mieć coś na uwadze
to nie to samo, co uważać.

Słowa są różne...
Niektóre peryfrazy są znane, inne - jeśli zacytować je poza kontekstem - mogą być rodzajem
poetyckiej zagadki. Czy wiesz, o kim lub o czym i dlaczego mówi się: Apostoł Narodów, białe złoto,
choroba św. Walentego, człowiek z blizną, dach świata,gród przemysła, Kraj Wschodzącego Słońca, Król
Słońce, królowa sponu, książę piekieł, lipski kantor, Miasto Siedmiu Wzgórz, ogród Europy, Palmira
Północy, Państwo Środka, polski Piemont, szósty kontynent, trzeci Rzym, Wielkie Jabłko, Zielona
Wyspa, iywe srebro?

Źródło: M. Bańko, Słownik peryfraz, czyli u!yTażeń omownych, PWN, 2002.

Słowa są różne...
Znajomość eufemizmów przydaje się w życiu publicznym. Zamiast zarzucić komuś kłamsrwo - co
jest dla obwinionej osoby ujmą na honorze i może pociągnąć za sobą skutki prawne - można użyć
jednego z wielu łagodzących zwrotów. Oto niektóre z nich: komuś brak szczerości, ktoś jest daleki od
prawdy, ktoś rozmija się z prawdą, ktoś nie informuje należycie, ktoś fantazjuje, koloryzuje, opowiada
bajki, czyjeś słowa sq niezgodne ze stanem faktycznym, czyjeś słowa odbiegają od rzeczywistości.

Źródło: A. Dąbrowska, Słownik eufemizmów, czyli w rzeczy moc,lO, w sposobie łagodnie, PWN, 2005.

4. Jednym z podstawowych wyróżników dobrego stylu w tekstach nieartystycz­


nych jest ich jednoznaczność. Elementami wypowiedzi, które w największym
stopniu o niej decydują, są wyrazy. Fakt powszechnej wieloznaczności wyrazów
(np. babka 'kobieta, ciasto, roślina', wiśnia 'drzewo, owoc', organizacja 'sposób,
w jaki coś jest urządzone, organizowanie czegoś, zespół osób') nie może utrud­
niać rozumienia zdań w konkretnych wypowiedziach, w których te wyrazy
Leksykalne środki stylistyczne 59

występują. Zdania muszą więc być budowane tak, aby odbiorca znalazł w kon­
tekście informacje wystarczające do jednoznacznej, zgodnej z intencjami na­
dawcy interpretacji każdego słowa.
Wieloznaczność może być wykorzystana celowo, jako chwyt stylistyczny, i to
nie tylko w tekstach artystycznych, szczególnie poetyckich, ale również wszędzie
tam, gdzie autorowi zależy na tym, by odbiorca postrzegał naraz różne znaczenia
wyrazu: w dowcipach, w tytUłach prasowych, w sloganach reklamowych, np.

Dlaczego zjedliście waszego misjonarza. Przecież był taki dobry? - Właśnie dlatego.
PKP - twoja kolej.

Na wieloznaczności opiera się często ironia, gdy na przykład nazywamy kogoś


brzydkiego pięknym, nudziarza uroczym człowiekiem, a wroga przyjacwIem. Pod
-

tymi pozytywnymi określeniami ukrywa się aluzyjnie, ale jakże jadowicie wy­
rażona ocena negatywna. Można ją odczytać dzięki spostrzeżeniu, że dosłowne
znaczenie wyrazów nie pasuje do ich kontekstu oraz do okoliczności użycia.

5. Niefortunnym zabiegiem dotyczącym doboru słów jest dostosowywanie ich


do panującej mody. Moda językowa przejawia się zwłaszcza w nadużywaniu
niektórych wyrazów kosztem ich synonimów, niekiedy precyzyjniejszych i sub­
telnie zróżnicowanych. Na przykład modny przymiotnik super pojawia się w róż­
nych kontekstach zamiast wyrazów atrakcyjny, inteligentny, ładny, przystojny,
smaczny, sympatyczny, życzliwy i in. Wyrazy modne stanowią zagrożenie nie tylko
dla indywidualnego stylu, ale także dla indywidualnego sposobu myślenia, stają
się bowiem źródłem myślowej inercji i banalizacji.
Przykładami wyrazów modnych, których w tekstach lepiej unikać i które
lepiej zastępować trafniejszymi bliskoznacznikami, są:
a) filozofia (np. filozofia zarządzania przedsiębiorstwem) - w wielu kontekstach
lepiej: zasada, technika, metoda, sposoo;
b) formuła (np. nowa formuła audycji) w wielu kontekstach lepiej: forma,
-

postać, kształt;
c) generacja (np. nowa generacja opon) w wielu kontekstach lepiej: typ, madel,
-

rodzaj;
d)kompleksowy (np. kompleksowa przebudowa stadionu ) w wielu kontekstach
-

lepiej: całościowy, całkowity, wszechstronny;


e) szeroki (np. szeroki dostęp do doOr kultury) w wielu kontekstach lepiej:
-

powszechny, wszechstronny, duży, różnorodny.

6. Stylistyczna Wartość wyrazu wiąże się często z jego pochodzeniem. Wyrazy


zapożyczone, szczególnie z języka łacińskiego, współtworzą książkowe nace­
chowanie tekstu. Nadają się do użycia w tekstach naukowych, a w każdym razie
przeznaczonych dla odbiorcy o większej erudycji. Jes1i natomiast zależy nam na
stylistycznej neutralności tekstu lub spodziewamy się czytelnika (słuchacza)
mniej wykształconego, lepiej zastosować polskie odpowiedniki wyrazów obcych,
60 Rozdział 2. ABC stylistyki

por. aparycja i powierzchowność, atrofia i zanik, inklinacja i skłonność, konkluzja


i wniosek, redundancja i nadmiar, rudymenty i podstawy, sanacja i uzdrowienie.

7. Do najbardziej kunsztownych leksykalnych środków stylistycznych, jakie


mamy do dyspozycji, należą porównania i metafory.
7.1. Porównanie to wyrażenie, w którym orzeka się o podobieństwie jednej
osoby, rzeczy, sytuacji itp. do innej i w ten sposób obrazowo charakteryzuje tę
pierwszą pod jakimś względem, np. Nogi miał długie, cienkie, jak od chmielu tyki
(A. Mickiewicz). Niektóre porównania oprócz opisowej pełnią też funkcję
ekspresywną (np. gdy twierdzimy, że coś jest białe jak śnieg, aby podkreślić, że
jest nieskazitelnie białe), inne zaś przekazują ocenę czegoś, zwłaszcza poprzez
ironię (np. coś pasuje do czegoś jak pięść do nosa).

Słowa są różne...
Porównania słuią przede wszystkim obrazowej, sugestywnej charakterystyce kogoś lub czegoś.
Wybór jest duży, nawet wśród porównań konwencjonalnych, np. chodzi ktośjak struty,jak błędny,
jak lew klatce, jak lunatyk, jak kołowaty,jak "okręcony, jak kaczka, jak (kań) w kieracie, jak błędna
owca, jak Marek po piekle, jak we śnie,jak zwierz w klatce,jak rak, jak na sznurku.
I Źródło: M. Bańko, Słownik porównań, PWN, 2004.

7.2. Metafora, czyli przenosma, to wyrażenie, w którym dochodzi do


zamierzonej zmiany znaczenia składających się na nie słów pod wpływem
kontekstu, w którym zostały użyte. Kontekst wyklucza dosłowne odczytanie
sensu wyrazów i zmusza odbiorcę do poszukiwania nowej interpretacji znaczenia
takiej całości, np. widzę ich w duszy teatrze (S. Wyspiański).
73. Metafory i porównania nie są - wbrew temu, jak się często uważa - środkami
stylistycznymi właściwymi tylko literaturze pięknej, pełniącymi funkcję zdob­
niczą. Spotykamy je również w niektórych tekstach użytkowych: w codziennych
rozmowach, w wypowiedziach retorycznych (np. przemówieniach), w tekstach
publicystycznych, naukowych i popularnonaukowych. W tych ostatnich pełnią
przede wszystkim funkcję poznawczą - pomagają opisać zjawiska abstrakcyjne
albo trudne do objęcia przez ludzki umysł w kategoriach znanych odbiorcy lub
łatwiejszych do wyobrażenia, a jednocześnie pobudzają wyobraźnię słuchacza lub
czytelnika. Zdarza się, że naukowcy nawet między sobą używają metafor, aby
sugestywnie opisać własności pewnych obiektów. Na przykład model atomu
Nielsa Bohra można uważać za metaforyczne rozszerzenie modelu planetarnego,
a białe karły, czarne dziury i niektóre inne pojęcia fizyki współczesnej to też
metafory służące ludzkiemu poznaniu.
7.4. Treści przenoszonych przez wyrażenie metaforyczne nie sposób zaprzeczyć,
a rzeczywistość przedstawiana za jego pomocą jest z natury uproszczona - te
cechy metafory czynią ją użytecznym środkiem perswazji. Na przykład trudno
Leksykalne środki stylistyczne 61

polemizować z oceną zawartą w przemówieniu pewnego ministra: Ruszył ekspres


z refomulmi gospodarczymi, gdyż ocena nie została wyrażona wprost, a mimo to
zdanie sugeruje odbiorcy, że reformy są przeprowadzane wyjątkowo szybko.
7.5. W wypowiedziach codziennych, potocznych spotyka się przede wszystkim
metafory skonwencjonalizowane:
a) zamknięte w przenośnych znaczeniach słów np. oczko (w robótce lub
w pierścionku), ucho (filiżanki, siatki), główka (szpilki, kapusty), żuraw (stu­
dzienny);
b) utrwalone w wyrazach pochodnych, np. najeżyć się od słowa jeż, zbaranieć
od baran, stchórzyć od tchórz, osowiały od sowa;
c) zawarte w stałych związkach frazeologicznych, np. kaczy cMd, łabędzi
śpiew, kipieć z gniewu, rzucać słowa na wiatr, zabić komuś ćwieka w głowę.
Wśród konwencjonalnych metafor można znaleźć m.in.:
a) animizacje - metafory nadające przedmiotom, zjawiskom natury i poję­
ciom abstrakcyjnym cechy istot żywych: ciśnienie skacze, kolory gryzą się i in.;
b) antropomorfizacje - metafory nadające zwierzętom, przedmiotom,
zjawiskom natury i pojęciom abstrakcyjnym cechy właściwe człowiekowi: inte ­

ligentne urządzenie, los się do kogoś uśmiechnął i in.;


c) hiperbole - inaczej wyolbrzymienia, używane jako środek ekspresji, np.
umierać ze zmęczenia, pękać ze śmiechu.
7.6. Przejawem stylistycznej sprawności jest jednak przede wszystkim umiejęt­
ność posługiwania się metaforami świeżymi, a więc tworzonymi indywidualnie.
Stwarzają one w oparciu o doświadczenia odbiorcy oryginalny obraz, stanowią
dla niego ciekawą zagadkę intelektualną. Dzięki temu nie tylko uatrakcyjniają
i zdobią tekst, ale też ułatwiają zrozumienie myśli piszącego. Konstruując
indywidualne metafory, trzeba pamiętać o kilku zasadach:
7.6.1. Podstawą metafory (a także porównania) może być podobieństwo kształtu,
barwy, przeznaczenia, budowy i in. Niezbędny jest jednak uchwytny dla od­
biorcy tekstu związek między zamierzonym znaczeniem wyrażenia metaforycz­
nego a utrwalonym w języku znaczeniem składających się na nie wyrazów. Jeśli
na przykład jakiś okres w historii kraju nazwiemy wiosną państwa, to zbudujemy
metaforę o czytelnej motywacji. Łatwo bowiem odwołać się do asocjacji, jakie
wiążą się z wiosną - porą roku postrzeganą jako czas narodzin, rozkwitania,
odradzania się, ale też niedojrzałości. Niektóre z tych asocjacji znajdują po­
twierdzenie w faktach językowych, np. we frazeologizmie wiosna życia 'młodość'.
7.6.2. "Metaforę - jak pisał Melchior Wańkowicz - należy dawkować, jak czosnek
"
w potrawie . To porównanie dobrze oddaje prawdę, że metafor trzeba używać
ostrożnie, tzn. oszczędnie - stosowane bowiem w zbyt dużym zagęszczeniu,
przeszkadzają odbiorcy w dotarciu do sensu wypowiedzi. Poza tym metafory
i porównania, które - zastosowane po raz pierwszy - wydawały się oryginalne
i odkrywcze, wskutek wielokrotnego powtarzania stają 'się banalne i oklepane.
"Pierwszy, kto porównał kobietę do kwiatu - powiedział Heine - był wielkim
62 Rozdział 2. ABC stylistyki

poetą, drugi cymbałem". Tę sentencję warto zapamiętać, aby nie nadużywać


metafor szablonowych, banalnych.

8. Jednym z wyznaczników bogactwa stylu jest swoboda w posługiwaniu się


epitetami, czyli określeniami przymiotnikowymi. Czynią one opis plastyczniej­
szym i dokładniejszym. Zobaczmy, ile straciłby oryginalny fragment prozy
Stefana Żeromskiego, gdyby pozbawić tekst epitetów:

Obdarte z liści, sczerniałe rokiciny żałośnie szumiały, zniżając pręty aż do samej ziemi.
Kartofliska, ściernie, a szczególnie role świeżo uprawne i zasiane, rozmiękły na przepaściste
bagna. Bure obłoki, podarte i rozczochrane, leciały szybko, prawie po powierzchniach tych pól
obumarłych i przez deszcz chłostanych. (S. Żeromski)

Rokiciny żałośnie szumiały, zniżając pręty aż do ziemi. Kartofliska, ściernie, a szczególnie role
rozmiękły na bagna. Obłoki leciały szybko, prawie po powierzchniach tych pól.

Można nie być miłośnikiem twórczości Żeromskiego, ale nie sposób zaprzeczyć,
że pierwszy opis jest sugestywniejszy od drugiego.

9. Ważnym składnikiem sprawności stylistycznej jest opanowanie zasad two­


rzenia wyrazów. Niefortunnie utworzone wyrazy są często wynikiem ulegania
modnym wzorom słowotwórczym lub analogii. Sprawny stylista może jednak
wykorzystać mechanizmy słowotwórcze języka do powoływania okazjonaliz­
mów, czyli wyrazów doraźnie tworzonych dla określonego celu. Słowotwórcze
eksperymenty w niektórych rodzajach tekstów, np. w felietonach i sloganach
reklamowych, tworzą bowiem oryginalny klimat i nadają wypowiedzi indywi­
dualne piętno:

Kiedyś podkłócaliśmy się. Kiedyś się jeszcze - na znacznie odleglejszym brzegu - dokłócimy.
(A. Drowicz)

10. Niebezpieczeństwem grożącym każdemu twórcy tekstu są tzw. paronimy,


czyli wyrazy różniące się nieznacznie brzmieniem, mające jednak różne pocho­
dzenie i różne znaczenie, np. formułować - formować, konserwatorium - konwer­
satorium, pośredni - posledni, zaadoptować - zaadaptować. Ze względu na
podobieństwo brzmienia paronimy są często mylone, stając się tym samym
przyczyną niezamierzonego komizmu, a nawet nieporozumienia. Mogą być
jednak też cennym źródłem twórczych pomysłów językowych, wykorzystywa­
nych w budowaniu figur stylistycznych - nie tylko w poezji, ale także na
przykład w reklamie i w tekstach prasowych, a zwłaszcza w tytułach:

Dużo lęków, mało leków. (Nagłówek w "Newsweeku")


Spisy i spiski. (Nagłówek w "Polityce")
Z Wartą warto. (Slogan reklamowy)
Leksykalne środki stylistyczne 63

Słowa są różne ••.

... niekiedy podobne, a o całkiem różnym znaczeniu. Trzeba uważać, żeby nie pomylić adapto­
wania z adoptowaniem, batutu z batutą, chemioterapii z hemoterapią, debetu z 'debitem, głoski ze zgłoskq, .

husarza z huzarem, jIWenaliów z jIWeniliami, kabzy z kabzq, lateksu z /enreksem itd. Nieuważnym
grozi też mimowolne zniekształcenie jednego z tych słów pod wpływem drugiego.

Źródło: M. Kita, E. Polański, Słuwnik paronmww, czyli wyrazów mylonych, PWN, 2004.

11. Jednym z warunków sprawnego posługiwania się językiem jest respektowanie


zakresu łączliwości wyrazów. Tak na przykład czasownik żywić może
występować w sąsiedztwie rzeczowników oznaczających uczucia złe (np. żywić
niechęć, nienawiść, urazę), ale raczej nie dobre (naruszałby jego łączliwość zwrot
żywić miłośc;' Nierespektowanie łączliwości wyrazów świadczy na ogół o nie­
dostatkach językowych nadawcy, w pewnych sytuacjach i.ednak może być
cennym środkiem stylizacyjnym. W reklamie pieluszek nietypowe połączenie
wyrazów pupa i przyjaciel zwraca uwagę odbiorców, a o to reklamodawcom
przecież chodzi:

Kajtuś by Libero - najlepszy przyjaciel dziecięcej pupy.

12. Warstwą słownictwa o szczególnych walorach stylistycznych są idiomy, czyli


stałe połączenia wyrazowe, zwłaszcza' nieprzetłumaczalne dosłownie na inne
języki..Lęk przed ich stosowaniem jest zwykle spowodowany brakiem pewności
co do ich znaczenia (dotyczy to zwłaszcza frazeologizmów spoza stylu
potocznego). Posługując się idiomami, trzeba pamiętać o kilku regułach ich
używania.
12.1. Stałe związki frazeologiczne mają utrwalony szyk oraz skład leksykalny.
Tylko w niewielkiej części idiomów dopuszczalna jest wymiana jedneg.o z kom­
ponentów na inny, znaczeniowo bliski, np. zaprzedać (oddać) duszę diabłu. Nie
należy' zatem stałych związków frazeologicznych zmieniać, w szczególności
skracać, wydłużać ani naruszać kolejności ich składników. Szczególnie podatne
na takie wymiany, i przez to niebezpieczne, są wyrażenia i zwroty o znaczeniach
podobnych, np. mieć znaczenie i odgrywać rolę (skąd błędne odgrywać znaczenie)
albo ponieść śmierć i odnieść obrażenia (skąd błędne ponieść obrażenia).
12.2. Stabilność idiomów polega nie tylko na skostnieniu ich składu i szyku, ale
również na utrwaleniu ich kształtu gramatycznego. Dla właściwego użycia
stałych związków frazeologicznych niezbędne jest więc respektowanie ograni­
czeń gramatycznych, zwykle dotyczących liczby rzeczownika (mówimy np. mieć
głos, a nie mieć glosy, nawet gdy chodzi o wiele osób). W niewielu związkach
dopuszczalne są alternatywne formy gramatyczne któregoś z komponentów, np.
popuścić cugle (cugli).
12.3. Celowe naruszenie stabilności związku frazeologicznego, zamierzone
odstępstwo od normy polegające na wymianie, dodaniu lub usunięciu jakiegoś
elementu albo skrzyżowaniu dwóch frazeologizmów (często o zbliżonym
64 Rozdział 2. ABC stylistyki

znaczeniu) może być czasem przejawem twórczego stosunku do języka, służyć


odświeżeniu wypowiedzi, konstruowaniu paradoksów, kontrastów, językowych
żartów itp. Jako przykład niech posłużą zaczerpnięte z reklam udosłownienia:

Okno bez kitu - Termoplast.


Nie przebieraj w środkach. (Reklama środka przeciwbólowego)

Na świadomą modyfikację związków frazeologicznych w tekstach artystycznych


lub reklamowych mogą sobie pozwolić tylko osoby o dużym wyczuciu
językowym. W tekstach o charakterze czysto użytkowym, szczególnie w wypo­
wiedziach o dominującej funkcji informacyjnej, bezpieczniej jest odtwarzać fra­
zeologizmy w ich standardowej postaci, zapisanej w słownikach.

13. Do środków stylistycznych odtwarzanych z pamięci należą teZ przysłowia,


aforyzmy, sentencje i porzekadła. W lapidarnej, zwykle jednozdaniowej formie
zamykają one treści moralizatorskie lub żartobliwe, ujmują prawdy filozoficzne,
psychologiczne albo moralne. Celowe modyfikacje przysłów, aforyzmów, sen­
tencji i porzekadeł stosuje się zwłaszcza w tekstach reklamowych i prasowych do
przyciągnięcia uwagi odbiorcy lub w celach perswazyjnych, np.

"Nestle" łagodzi obyczaje. [Por. Muzyka łagodzi obyczaje]


"
"Fortuna owocem się toczy. [por. Fortuna kołem się toczy]
Nowa miłość nie rdzewieje - Suzuki Swift. [Por. Stara miłość nie rdzewieje]

ODMIANA MÓWIONA JęZYKA


l. Jednym z ważnych czynników wpływających na językowy kształt wypowiedzi
jest forma jej przekazu - pisana lub ustna.
Pisanie daje czas do namysłu, a w efekcie pozwala na staranniejszy dobór
środków językowych. Zanim tekst trafi do rąk czytelnika, autor może wielo­
krotnie powracać do partii już napisanych, uzupełniać je, wprowadzać poprawki.
Tekstom pisanym obce są ograniczenia związane z możliwościami ludzkiej
pamięci. W przekazach pisanych procesy nadawania i odbioru komunikatu są od
siebie oddalone w czasie i przestrzeni - uniezależniają się więc od sytuacji,
w których wystąpiły.
Mówienie natomiast wiąże się z mniej uporządkowanym użyciem języka.
Długość wypowiedzi ustnej jest ograniczona przez zdolność ludzkiego umysłu do
percepcji i koncentracji. Mówienie powiązane jest z kontekstem: sytuacją, realiami
otoczenia, możliwością obserwowania reakcji rozmówcy (jego mimiki, gestów, po­
stawy ciała). Teksty mówione mają charakter ulotny, poza tym zwykle spontaniczny.

2. Typowe cechy odmiany mówionej języka, opozycyjne do właściwości odmiany


pisanej, wynikają z opisanych wyżej różnic w sposobie funkcjonowania komu-
Składniowe środki stylistyczne 65

nikacji mówionej i pisanej. Cechy te mają przede wszystkim charakter skład­


niowy - dotyczą budowy zdania. Równoległość myślenia i wypowiadania
powoduje, że w tekstach mówionych występuje wiele powtórzeń oraz
anakolutów (zdań gramatycznie wykolejonych), wypowiedzeń niedokończo­
nych (np. Odejdź, bo jes1i nie... ), a także autopoprawek, wprowadzanych przez
wyrażenia to jest, to znaczy, potocznie też znaczy i znaczy się (np. Miałem na mys1i
Ankę, znaczy moją drugą połowę).
Dominuje składnia charakteryzująca się nadmiarem spójników. Tok zdania
bywa przerywany wyrazami, które mają zapełnić luki powstałe w przekładzie
myśli na słowa. W zależności od indywidualnych przyzwyczajeń oraz kultury
językowej autora funkcję tę spełniają czasowniki (np. słuchaj, wiesz, że tak
powiem), rzeczowniki w wołaczu (np. panie, człowieku, stary, kochana), wulga­
ryzmy oraz inne wyrazy. W podobnej funkcji stosowane są także dźwięki
nieartykułowane, wtrącane w tok składniowy wypowiedzi (np. eee, aaaa).
Jedną z ważniejszych cech języka mówionego jest występowanie tzw. potoku
składniowego: w miarę nasuwających się myśli pojawiają się wyrazy, których
autor wypowiedzi nie porządkuje ani składniowo, ani logicznie, lc;!cz łączy jakąś
swoją nadrzędną intencją, zob. SKŁADNIOWE ŚRODKI STYLISTYCZNE, s. 73.
Silny związek wypowiedzi ustnej z kontekstem pozajęzykowym, sytuacją
towarzyszącą mówieniu przejawia się w dużej liczbie zaimków wskazujących (ten,
ta, to) i znacznej częstotliwości elips (np. Dzisiaj my, jutro u!y), zob. SKŁADNIOWE
ŚRODKI STYLISTYCZNE, s. 71.
Zastosowanie środków typOwych dla mówionej odmiany języka w tekstach
pisanych jest praktyką stylizacyjną w literaturze, gdzie służy najczęściej
.
imitowaniu komunikacji ustnej lub obrazowaniu procesu myślenia, np.

Czytam i czytam jedną modną książkę historyczną. Krwawa. Francuska. Le mi ją przyniósł.


Lubi. Mnie ona ciekawi i nudzi. Pomys1ałem, że szkoda, że oddałem dziś w korytarzu
przychodni Jadwidze z Aldoną Emmę. Bo niby pozbyłem się sporej torhy gratów i paki cudzych
i swoich pisań. Wzięły to na Hożą. (M. Białoszewski)

SKŁADNIOWE ŚRODKI STYLISTYCZNE

1. Podstawową jednostką informacyjną każdego tekstu jest zdanie. Składanie


słów w zdania służy logicznemu porządkowaniu treści oraz eksponowaniu treści
ważnych dla piszącego i skupianiu na nich uwagi odbiorcy. Powinno się więc
konstruować każde zdanie nie tylko poprawnie, ale również w taki sposób, aby
możliwie jak najlepiej oddawało intencję autora. Sposób zbudowania zdania ma
wartość stylistyczną nie mniejszą niż użyte w tekście słownictwo. Bogactwo,
oryginalność stylu widać w:
a) rodzaju i budowie zdań;
b) sposobach ich łączenia;
66 Rozdział 2. ABC stylistyki

c) ekspresywnym wykorzystaniu długości zdań;


d) zagęszczeniu i powtarzalności pewnych konstrukcji;
e) różnorodności zastosowanych środków konstrukcyjnych.

2. Na charakter ekspresji wpływa przede wszystkim długość zdań. Dobieranie


zdań krótkich i długich, stosownie do tematu oraz zamierzeń komunikacyjnych
nadawcy, to ważny element stylizacji tekstu. Zestawienie zdań zróżnicowanych
co do długości daje zawsze ciekawy kontrast i zapobiega znużeniu czytelnika.
2.1. Zdania długie, wielokrotnie złożone zwalniają tempo wypowiedzi, jednak nie­
rzadko także zaciemniają przekazywaną treść, utrudniają odbiorcy jej zrozumienie:

Odwaga może wyrodzić się w lekkomyślną i niemądrą brawurę, sprawiedliwość praktykowana


bardzo rygorystycznie, bez uwzględnienia komplikacji życia i okoliczności łagodzących
w różnych naszych wykroczeniach, staje się z czasem okrucieństwem i przykrywką dla
zadowolonej z siebie pychy sprawiedliwego; prawdomówność może być uprawiana jako
brutalność i niewrażliwość na ludzkie przykrości i cierpienia. (L. Kołakowski)

Zdania takie niosą w sobie ponadto niebezpieczeństwo rozchwiania poprawnej


budowy wypowiedzenia. Dlatego są pożądane w tekstach formułowanych przez
doświadczonych, wprawnych użytkowników polszczyzny oraz w wypowiedziach
adresowanych do odbiorców o większej sprawności językowej.
2.2. Zdania krótkie z kolei obdarzone są zwykle większym ładunkiem ekspre­
sywnym, dynamizują wypowiedź, np.

Sierpień. Wciąż jest. Co otworzę balkon, to wpadam w wielki dzień. Ludzie w koszulach,
bez marynarek. Ludzie w cienkich strojach idą Kredytową, nadchodzą, powiewają na słońcu
i w cieniu, rymi koszulami, kieckami, długimi włosami, i idą, idą. (M. Białoszewski)

Przekształcenie zdania dłuższego w krótsze jest zawsze zabiegiem stylizacyjnym,


dzięki któremu tekst staje się bardziej przejrzysty, a przekazany w. nim sens -
czytelniejszy. Zwróćmy uwagę, jak zwiększa się przejrzystość wypowiedzi, gdy
podane zdanie wielokrotnie złożone zamienimy na kilka krótszych i pod
względem budowy mniej zawiłych:

Inny świat ukazał się w 1951 roku w języku angielskim, z przedmową Bertranda Russela, lecz
bardzo długo torował sobie drogę do polskiego cZytelnika, gdyż ze względu na przedstawioną
w książce prawdę o sowieckim raju, istniał nieformalny zakaz nawet wspominania o autorze -
Herlingu·Grudzińskim - w tonie innym niż ośmieszający, lekceważący jego postawę i talent.

Ten sam tekst w nowej redakcji:

Inny świat ukazał się w 1951 roku w języku angielskim. Przedmową tekst opatrzył Bertrand
Russel. Tekst bardzo długo torował sobie drogę do polskiego czytelnika. Istniał bowiem
nieformalny zakaz nawet wspominania o autorze - Herlingu-Grudzińskim - w tonie innym niż
ośmieszający, lekceważący jego postawę i talent.
. A wszystko to z powodu przedstawionej
w książce prawdy o sowieckim raju.

3. Nieobojęmy dla tekstu jest sposób łączenia zdań: współrzędny lub podrzędny,
za pomocą spójników lub bezspójnikowo.
Składniowe środki stylistyczne 67

3.1. Zdania połączone współrzędnie za pomocą tzw. spójników łącznych (np. lub,
albo, i,oraz) dobrze sprawdzają się w tekstach, których treścią nie jest docho­
dzenie zależności między opisywanymi faktami czy zdarzeniami. Spójniki
przeciwstawne (np. a, natomiast, zaś; ale, lecz) dobrze oddają kontrastowanie.
Spójniki wynikowe (np. dlatego,więc,zatem,toteż,dlatego też) są użyteczne, gdy
trzeba wyrazić wnioskowanie.
3.2. Składnia zdań podrzędnie złożonych - łączonych spójnikami (np. że, bo,
ponieważ,aby,by, żeby) lub zaimkami względnymi (np. kto, co,kiedy,gdzie,jak,
jaki, który) - charakteryzuje się znacznym stopniem intelektualizacji. Jest więc
odpowiednia do formułowania takich fragmentów lub całych tekstów, w których
autor przedstawia jakieś rozumowanie i opisuje związki, np. relacje przyczyno"
wo-skutkowe. Tak jest m.in. w tekstach naukowych.

4. Dbałość o bogactwo stylistyczne oraz atrakcyjność tekstu każe unikać powtó­


rzeń wyrazów, a także powtórzeń konstrukcji składniowych. Polska składnia,
tak jak słownictwo, charakteryzuje się bogatą synonimią: tę samą myśl można
wyrazić w różnie ukształtowanych zdaniach. Na przykład sens wyrażony w zda­
niu Od silnego zapachu kwiatów bolała mnie glowa i ·nie moglem spać można
zamknąć w znaczeniowo równoważnych lub bliskich konstrukcjach:

Ponieważ zapach kwiatów był silny, bolała mnie głowa i nie mogłem spać.
Z powodu silnego zapachu kwiatów bolała mnie głowa i nie mogłem spać..
Zapach kwiatów był silny, więc bolała mnie głowa i nie mogłem spać.
Zapach kwiatów był silny, dlatego bolała mnie głowa i nie mogłem spać.
Zapach kwiatów był tak silny, że bolała mnie głowa i nie mogłem spać.
Zapach kwiatów był bardzo silny. Bolała mnie głowa i nie mogłem spać.

Korzystanie z dobrodziejstw synonimii składniowej jest dobrym zwyczajem


w redagowaniu wszelkich tekstów.
4.1. Stylistycznie atrakcyjnym zabiegiem składniowym są natomiast wszelkiego
rodzaju celowe powtórzenia wyrazów. Nagromadzone w jednym tekście (lub
jego fragmencie), mają silny walor ekspresywny. Mogą przybierać postać:
a) anafory - gdy powtórzony element znajduje się na początku kolejno po
sobie następujących jednostek składniowych, tzn. zdali czy fraz, np.: Nie wolno
nam życzyć sobie, by wszyscy byli doskonali. Nie wolno nam życzyć sobie, by nasz ideał
doskonałości był przez wszystkich uznawany albo Czyste pranie, czysta oszczędność!
(slogan reklamowy);
b) epifory - gdy powtórzony element jest umieszczony na końcu sąsiadu­
jących jednostek składniowych, np.: Każdy dorosły człowiek pragnie akceptacji.
I dziecko podobnie... pragnie akceptacji.
Trzeba być świadomym tego, że powtórzenia "usztywniają" budowę tekstu -
ich zastosowanie pociąga za sobą konieczność użycia w bliskim sąsiedztwie zdań
skonstruowanych według tego samego schematu, a więc. poszczególne części zda­
nia wy§tępują w nich w podobnej kolejności. Jest to tzw. paralelizm składniowy.
68 Rozdział 2. ABC stylistyki

Powtórzenia są stosowane zwłaszcza w poezji, jednak warto docenić też ich


walor perswazyjny: powtórzenie może z jednej strony służyć do eksponowania
w tekście treści ważnych, z drugiej strony - pełnić funkcję opóźniającą, gdy autor
poprzez powtarzanie słów opóźnia wprowadzenie jakichś treści i w ten sposób na
nich właśnie skupia uwagę czytelnika, zmuszając go do oczekiwania, np. Wynik
sprawdzianu okazał się całkiem, całkiem... pozytywny.
4.2. Przypadkowe powtórzenia wyrazów, będące wynikiem małej sprawności
językowej, nie wystawiają dobrego świadectwa piszącemu - najczęściej są zwią­
zane z ubogim słownictwem autora. Ostateczna redakcja tekstu powinna zawsze
uwzględniać korektę takich nieprzemyślanych powtórzeń. Następujące przy­
kłady pokazują, w jakim stopniu stylistyczne walory tekstu poprawia korekta
polegająca na usunięciu nieuzasadnionych funkcjonalnie powtórzeń:

Ucząc się, studenci muszą często korzystać z różnych podręczników. Nie wszystkie potrzebne
podręczniki można kupić w księgarni. W takiej sytuacji wielu studenufw korzysta z bibliotek.
Ucząc się, studenci muszą często korzystać z różnych podręczników. Nie wszystkie potrzebne
książki można kupić w księgarni. W takiej sytuacji wiele osoo korzysta z bibliotek.

O powtórzeniu jako środku stylistycznym - zob. też SIEDEM KANONÓW STYLU


KOMUNIKATYWNEGO, s. 22-26.

5. O kształcie stylistycznym tekstu decyduje w dużym stopniu szyk wyrazów,


czyli ich kolejność w zdaniu. Przyjęło się mówić, że szyk jest w polszczyźnie
zasadniczo swobodny. Swoboda to jednak nie dowolność - ograniczenia w szyku
są podyktowane względami formalnymi i treściowymi. Poniżej omawiamy
najważniejsze z nich.
5.1. Właściwy szyk wyrazów ułatwia zrozumienie wypowiedzi, ponieważ wska­
zuje fragment zdania, który nadawca uważa za informacyjnie naj istotniejszy. Jest
to czynnik szczególnie istotny w tekście pisanym, gdzie informacja naj­
istotniejsza z punktu widzenia celu komunikacji, bo nowa, jest zwykle umiesz­
czana na końcu zdania, por.

W pouiedziałek prezydent odleci do Stanów.


Prezydent odleci do Stanów w poniedziałek.

W tekście mówionym tę nową informację można wyeksponować za pomocą


akcentu zdaniowego i dlatego szyk zdania nie jest aż tak istotny.
5.2. W tekstach użytkowych, szczególnie gdy ich celem jest przekazanie jakiejś
informacji, wskazane jest przestrzeganie zasady bliskiego sąsiedztwa wyrazów
gramatycznie ze sobą powiązanych (określających i określanych), czyli zachowa­
nie szyku neutralnego. W tekstach artystycznych uzasadniony może być szyk
przestawny (inwersja), ale w tekstach użytkowych należy stosować go z ostroż­
nością. Po pierwsze bowiem, nie powinien on zakłócać percepcji tekstu przez
zatrzymywanie uwagi czytelnika na niezwykłej, nietypowej formie wypowiedzi.
Po drugie zaś, nie powinien prowadzić do rozchwiania budowy zdania, do utraty
Składniowe środki stylistyczne 69

związku pomiędzy podmiotem i orzeczeniem, podmiotem i przydawką, orze­


czeniem i dopełnieniem, jak stało się w zdaniu: Jest to samochód o krótkim - jak na
auto tej klasy - promieniu koła skręcania. Autor nie popełniłby błędu, gdyby
zachował szyk: Jak na auto tej klasy, jest to samochód o krótkim promieniu koła
skręcania.
5.3. Szczególnie zasługuje na uwagę połączenie rzeczownika z jego określeniem
przymiotnikowym. Pozycja przymiotnika w połączeniu z rzeczownikiem jest
regulowana przez ściśle określone zasady:
a) Jeżeli przymiotnik nazywa cechę przygodną przedmiotu (osoby), umiesz­
cza się go przed rzeczownikiem, np. uroczy zakątek, wysoki dom.
b) Jeśli przymiotnik nazywa cechę gatunkującą, często tworząc wraz z rze­
czownikiem wyrażenie o charakterze terminu, wtedy zajmuje pozycję po okreś­
lanym rzeczowniku, np. szkoła podstawowa, zdanie pojedyncze.
Dbałość o przestrzeganie opisanej zasady jest ważna zwłaszcza wtedy, gdy
zmiana szyku pociąga za sobą zmianę znaczenia całego wyrażenia, np. aktor
komiczny - komiczny aktor.
5.4. W tekście występują wyrazy (partykuły), które bezpośrednio nie wiążą się
z treścią poszczególnych zdań, np. dopiero, jeszcze, już, tylko, na pewno, chyba,
prawdopodobnie, nieomal, prawie, niestety, ewentualnie, naprawdę. Sygnalizują one
stosunek nadawcy do treści wypowiedzi (np. jego zdziwienie, niedowierzanie)
albo też stosunek treści zdania do rzeczywistości. Pozycja partykuł w zdaniu jest
określona: należy je umieszczać tuż przed wyrazem nazywającym przedmiot
refleksji autora, por.
<:;hyba Tomek tutaj był [nie ktoś inny].
Tomek chyba tutaj był [nie gdzie indziej].

5.5. W zdaniu obecne są słowa oddające wzajemne relacje między wyrazami:


spójniki, przyimki, zaimki względne. Dotyczą ich następujące zasady:
a) Spójniki przecież, więc, wszak, zatem z reguły umieszcza się między
zdaniami składowymi w zdaniu współrzędnie złożonym i po pierwszym wyrazie
zdania samodzielnego, nawiązującego· do poprzedniego kontekstu, np.
Byłem w tym kraju zaledwie kilka dni, więc wiele nie widziałem.
Byłem w tym kraju zaledwie kilka dni. Wiele więc nie widziałem.

b) Spójniki zaś i bowiem, zarówno w zdaniu składowym, jak i samodzielnym,


zaleca się umieszczać po ich pierwszym wyrazie lub jeszcze dalej, np.
Byłem w tym kraju zaledwie kilka dni, musiałem bowiem pilnie wracać do domu.
Byłem w tym kraju zaledwie kilka dni. Nagły wypadek zmusił nas bowiem do powrotu.

c) Zaimek który umieszcza się w zdaniu podrzędnym na pierwszym miejscu,


poprzedzając go co najwyżej przyimkiem, np.
Nie warto kupować samochodu, którego cena przekracza jego wartoŚĆ. [Nie: cena którego]
Nie lubi mężczyzn, z których żonami jest zaprzyjaźniona. [Nie: z żonami których]
70 Rozdział 2. ABC stylistyki

Równocześnie należy zadbać o jednoznaczne odniesienie zaimka, por. nie­


fortunnie sformułowanie: Jest 10 żądza wiedzy, która popycha nas do nowych
odkryć (nie wiadomo, czy żądza nas popycha, czy wiedza?). Wolne od niejedno­
znaczności byłoby np. zdanie: Jest to żądza wiedzy, popychająca nas do nuwych
odkryć.
5.6. Kolejność słów w zdaniu miewa związek ze znaczeniem wypowiedzi: źle
zaplanowany szyk wyrazów w wypowiedzeniu może stać się nośnikiem infor­
macji niezgodnej z zamierzeniami nadawcy, jak w pewnym ogłoszeniu pra­
sowym, w którym wystarczyłaby zmiana szyku, by nie było śmieszne:

Zatrudnię ludzi do sprzątnięcia biura i księgowego.


[Poprawnie: Zatrudnię księgowego i ludzi do sprzątnięcia biura]

5.7. O szyku wyrazów - zob. też SIEDEM KANONÓW STYLU KOMUNIKATYWNEGO,


s. 4, 6 i 21-22.

6. Zabiegiem konstrukcyjnym o walorach stylistycznych jest parenteza -


wprowadzenie do zdania składników ubocznych, niewiążących się ze zdaniem
formalnymi związkami składniowymi, podanych w nim jako dopowiedzenie.
Składniki takie służą do wprowadzenia treści drugorzędnych, np. autorskich
komentarzy o charakterze subiektywnym, czasem ironicznym. Mogą też uwy­
datniać jakiś człon wypowiedzenia lub kwalifikować emocjonalnie albo moralnie
zdarzenia, o których mowa. Często przyjmują kształt zdań wykrzyknikowych lub
pytajnych. Ponieważ logicznie rozbijają wypowiedź, zwykle są umieszczane
w nawiasie lub wydzielane myślnikami, np.

Decyzją odpowiednich władz (Władz?) drzewa musiały ustąpić miejsca drugiej jezdni. (S. Krusi

Przez uczucie - czy, jak pisał Mickiewicz, "czucie" - ludzka psyche odbiera sygnały
rzeczywistości wyższej, duchowej wprost, drogą zmysłów oraz intuicji, omijając "ślepy ",
abstrakcyjny i prowadzący na manowce rozum. (M. Piwińska)

7. W tekstach o silnym nacechowaniu ekspresywnym używa się zdań nazywa­


nych wykrzyknieniami. W piśmie zakończone są znakiem wykrzyknienia,
a w mowie ich kontur intonacyjny charakteryzuje się linią z fragmentami sil­
nych wzmocnień np.

Tak, nie powinniśmy o tym zapomnieć! Komu można dzisiaj zaufać?!

Zdania wykrzyknieniowe, czyli eksklamacje, są zawsze wyrazem emocjonalnego


zaangażowania nadawcy. Przydatne bywają zwłaszcza w tekstach, w których
patos i nacechowanie ekspresywne wydają się pożądanymi cechami stylistycz­
nymi, np. w niektórych typach przemówień, jak mowa pogrzebowa lub
przemówienia polityczne. Eksklamacje mogą przybierać kształt apostrofy (czyli
bezpośredniego zwrotu do osoby lub do spersonifikowanego pojęcia abstrakcyj­
nego) lub pytania (często pytania retorycznego), np.
Składniowe środki stylistyczne 71

Gdzie teraz jesteś Joanno, kiedy nie ma Cię wśród nas?!


Ojczyzno, są wśród nas tacy, którzy ciągle gotowi są oddać za ciebie życie!
O czasy, o obyczaje!

8. Nacechowaną ekspresywnie formą logiczno-składniowego ukształtowania wy­


powiedzi, zwłaszcza w części tekstu poświęconej argumentacji, jest antyteza.
Polega ona na ujęciu w jedną całość składniową treści przeciwstawnych. Anty­
teza jest bardzo lubiana przez twórców tytułów prasowych i sloganów rekla­
mowych, np. Taki mały, a jaki wielki, Wielki samochód dla małego biznesu (slogany
reklamujące samochody), Twój wybór - nasz kredyt (slogan reklamujący usługi
bankowe).

9. Środkiem składniowym kondensującym przekazywane treści jest elipsa. Po­


lega na pominięciu w zdaniu jednego członu składniowego, którego brak często
bywa sygnalizowany myślnikiem, np.

Jedni przyjechali z miasta, inni - ze wsi. [Pominięty człon: preyjechalil


Bez ludzkiego pędu do tego, co nowe, nie byłoby zmian w życiu pojedynczych ludzi, nie byłObY
..
- w życiu społeczności. [Pominięty człon: zmianl

9.1. Użycie w zdaniu elipsy wymaga zastosowania się do pewnych reguł. Częstym
błędem jest niewłaściwe użycie jednej formy rzeczownikowej lub zaimkowej
w połączeniu z dwoma przyimkami, rządzącymi różnymi przypadkami, np. przed
i po zebraniu albo z lub bez.niego. Przyimek przed łączy się z narzędnikiem,po zaś­
z miejscownikiem; z rządzi narzędnikiem, bez - dopełniaczem. W takich wy­
padkach elipsa jest wykluczona, a rzeczownik lub zaimek trzeba powtórzyć: przed
zebraniem i po zebraniu, z nim lub bez niego.
9.2. Podobnie należy postępować, gdy różne. czasowniki mają różne wymagania
składniowe, tj. łączą się z rzeczownikami w różnych przypadkach gramatycz­
nych: ich dopełnienia, choć znaczeniowo tożsame, ze względu na różnicę
w formie przypadka trzeba w zdaniu powtórzyć lub zastąpić odpowiednim
zaimkiem, np. Pokochał starszą od siebie o 10 lat Joannę i ożenił się z nią, a nie:
Pokochał i ożenił się ze starszą od.siebie o 10 lat]oanną.
9.3. Ostrożności wymaga łączenie spójnikami rzeczowników przy jednym
przyimku. Możemy powiedzieć po śniadaniu i po kolacji, jak również po śniadaniu
i kolacji, ale bezpieczniej jest powtórzyć przyimek, aby nie ryzykować błędu
takiego, jaki przydarzył się w zdaniu: Na podwórzu i oborze tego gospodarstwa
panował nienaganny porządek (poprawnie: Na podwórzu i w oborze... ).

10. Zdanie pytajne może służyć w tekście różnym celom stylistycznym: wy�
rażaniu emocji nadawcy lub oddziaływaniu na uczucia i przekonania odbiorcy.
Może też zapraszać do swego rodzaju dialogu z autorem, np.

Po co podróżujemy? Dlaczego lubimy podróżować? Wydaje się, że io niemądre pytanie, bo


każdy wie, dlaczego i po co. Jest je'dnakowoż wiele rzeczy, które wydają się oczywiste, a po
zastanowieniu takimi być przestają. Czy podróżÓwanie jest to zachowanie instYnktem wiedzione
72 Rozdział 2. ABC stylistyki

i co miałby to być za instynkt? Czy doznajemy satysfakcji stąd, że doświadczamy czegoś, co jest
po prostu nowe, że nowość jako tak. nas przyciąga? A jeśli tak jest, czy nie jest to dziwne
zadowolenie? (L. Kołakowski)

Zadawanie pytań, a następnie odpowiadanie na nie, może być praktyką


z powodzeniem stosowaną w konstruowaniu wykładów i prezentacji: prelegent
formułuje problem w postaci zdania pytajnego, a następnie omawia go,
odpowiadając na pytanie. Pytania bywają także osią konstrukcyjną artykułów
prasowych, np.

Skoro nie można walczyć z każdym, bijmy się przynajmniej o nasze dzieci. Czy to je ochroni?
Zapewne nie, bo przecież jest Internet, telewizja. Nie znaczy to, że musimy ułarwiać zadanie
tym, którzy na deprawacji młodego pokolenia chcą zarobić. Czy takie zakazy srwarzają
niebezpieczeństwo, że zaraz kilku najgorliwszych rozszerzy ograniczenia cenzury obyczajowej
na krytykę posłów, radnych czy prezydentów? Niebezpieczeńsrwo jest ogromne, łarwo tu
wskazać niektórych posłów. Co wtedy? Nie pozostaje nam nic innego, jak rzucić się do walki
z tymi cenzorami. ("Nowy Dzień")

Typem wypowiedzeń pytajnych, szczególnie przydatnym w kształtowaniu


tekstu, mogą być pytania retoryczne: wypowiedzi mające formę pytania,
w rzeczywistości jednak niewyraiające intencji pytajnej, np. Czyż służba ojczyźnie
nie jest obywatelskim obowiązkiem? Forma pytania ukrywa tu kategoryczność
przekazanego w ten sposób sądu. Pytania retoryczne mogą z powodzeniem pełnić
w dłuższych wypowiedziach funkcję wniosków lub argumentów, silnie
zabarwionych emocjonalnie, a przez to mających o wiele większą moc sprawczą
niż znaczeniowo podobne wypowiedzi oznajmujące. Dlatego właśnie można je
zalecić mówcom i dyskutantom jako skuteczną broń w odpieraniu ataków
przeciwnika. Zob. FIGURY MYŚLI, s. 171.

11. Tak jak można przypisać nacechowanie stylistyczne (np. potoczne,


książkowe, przestarzałe) wyrazom, tak barwa stylistyczna jest także własnością
niektórych konstrukcji składniowych, a w szczególności spójników, które
stanowią oś konstrukcyjną pewnych typów zdań. Za przestarzałe trzeba uznać
np. spójniki atoli, azaliż, li, przeto, za książkowe, erudycyjne - acz, aczkolwiek,
albuwiem, bowiem, aniżeli, iż, jeżeli, lecz, nadto, natomiast, względnie. Spójnik bo
może być stosowany tylko w tekstach o zabarwieniu potocznym. Stylistycznie
neutralne, a więc mające największy zakres użycia, są m.in. spójniki: a, ale, aż,
choć, dlatego że, i, jesli, że. Zob. też SŁOWNICTWO O OGRANICZONYM ZASIĘlGU,
s.73.

12. We współczesnych tekstach literackich spotyka się środki składniowe będące


rezultatem świadomego naruszenia normy językowej: anakoluty i potok skład­
niowy.
12.1. Anakolut to konstrukcja składniowa wykolejona, zbudowana bez
przestrzegania zasad formalnologicznych, np. Poza zdawkowymi informacjami
na temat katastrofy policja nabrała wody w usta (poprawnie np.: Policja przekazała
Słownictwo o ograniczonym zasięgu 73

zdawkuwe infornuu:je na temat katastrofy, po czym nabrała wody w usta). W wypo­


wiedziach artystycznych anakoluty mogą być środkiem stylistycznym imitują­
cym żywą mowę, ale w tekstach użytkowych - urzędowych, naukowych,
szkolnych i in. - należy ich unikać.
12.2. Potok składniowy to rozbudowane wypowiedzenie nie uporządkowane ani
logicznie, ani składniowo, w którym· nadrzędnym czynnikiem organizującym
jest jakaś ogólna intencja mówiącego, a granice między całościami składniowymi
są zatarte, np.

Wiesz, wczoraj na ulicy podchodzi do mnie taki facet, zupełnie mi nieznany, i nie wiadomo
dlaczego wita się ze mną serdecznie, w samym środku miasta witał się ze mną, osłupiałem, bo
nie znałem go wcale, a on rzucał mi się na szyję i mówił coś o latach szkolnych, o dawnych
latach, opowiadał o swojej żonie, dzieciach, a ja głupio się poczułem, nie wiedziałem, kto 10 jest.

Potok składniowy jest we współczesnej prozie stosowany celowo jako środek


stylizacyjny imitujący żywą mowę lub strumień świadomości (chodzi wtedy
o w miarę wierny zapis toku myśli bohatera).

SŁOWNICTWO O OGRANICZONYM ZASI�GU

l. Tylko pewną część zasobu leksykalnego polszczyzny stanowią wyrazy ne­


utralne, czyli takie, których można używać w każdym typie tekstów - zarówno
w kontaktach oficjalnych, publicznych, jak i w prywatnych. Do wyrazów
neutralnych należą na przykład rzeczowniki: człowiek, pies, dziecko, przymiotni­
ki: mały, drewniany, cichy, zielony, czasowniki: spać, chodzić, mówić. Znakomita
część słownika języka 'polskiego to wyrazy stylistycznie -nacechowane, których
zakres użycia z różnych powodów jest ograniczony. Poza swoim zakresem użycia
nie mogą być stosowane, chyba że usprawiedliwione jest to intencją stylizatorską.

2, Kolokwializmy (potocyzmy) to wyrazy i wyrażenia typowe dla stylu potocz­


nego w jego niższym rejestrze (zob. STYL POTOCZNY, s. 84), używane w bez­
pośrednich kontaktach osób pełniących równorzędne role społeczne, np. kumpel
'kolega', j»Zekręt 'oszustwo', dostać po ryju 'zostać uderzonym w twarz', uchlać się
'upić się', wiać 'uciekać', wleŹĆ 'wejść'. Stosowanie ich poza sytuacjami nie­
oficjalnymi najczęściej razi. Może bowiem zdradzać brak szacunku dla odbiorcy
tekstu lub być przejawem nieuprawnionego dążenia mówiącego do zniesienia
dystansu między uczestnikami komunikacji.

3. Kancelaryzmy to wyrazy i wyrażenia charakterystyczne dla języka przepisów,


instrukcji, poleceń urzędowych, regulaminów i innych tekstów o charakterze
kancelaryjnym lub prawnym, np. usługobiorca, użytkowanie, uiszczać, wstąpić
w związek małżeński. Stosowanie ich w pozostałych rodzajach tekstów jest błędem
stylistycznym.
74 Rozdział 2. ABC stylistyki

4. Profesjonalizmy to wyrazy i wyrażenia, których występowanie ograniczone


jest do komunikacji nieoficjalnej wewnątrz grup zawodowych. Najczęściej od­
noszą się one do realiów wykonywania zawodu lub innego zajęcia, np. aktorskie
haftować 'improwizować', lekarskie wirusówka 'choroba wirusowa', studenckie
opisówka 'gramatyka opisowa'. Posługiwanie się profesjonalizmami poza środo­
wiskiem zawodowym zawsze niesie ryzyko nieporozumienia. Zastosowanie ich
w dialogach tekstów fabularnych może jednak stanowić zabieg uwi!irygodniający
przedstawiony przez autora obraz grupy zawodowej.

5. Scjentyzmy (terminy) to wyrazy i wyrażenia o ścisłym znaczeniu naukowym


lub technicznym, np. immersja, izomorfizm, legastenia, metaloidy, organellum,
orogeneza. Ich zasięg występowania jest ograniczony do tekstów specjalistycznych
z danej dyscypliny wiedzy (np. artykuł naukowy, podręcznik) oraz oficjalnych
wypowiedzi jej przedstawicieli (np. wykład, referat). Nasycenie tekstu, także
naukowego, zbyt dużą liczbą terminów czyni go zawsze mało komunikatywnym.
Zasadą powinno być zachowanie umiaru.

6. Regionalizmy to wyrazy i wyrażenia, których występowanie jest ograniczone


do wypowiedzi mieszkańców pewnego regionu kraju, także wykształconych
mieszkańców miast, będących centrami tych regionów (np. Warszawy, Krakowa,
Poznania, Białegostoku).
Regionalizmy wyrazowe to często słowa związane z lokalną tradycją, np.
regionalną kuchnią, por. kresowe czenaki 'potrawa z warzyw duszonych w specjal­
nych, glinianych garnuszkach' lub wielkopolskie parzybroda 'zupa z kapusty
włoskiej'. Liczne regionalizmy są odpowiednikami wyrazów ogólnopolskich, np.
małopolskie strużyny 'obierki' lub wielkopolska petronelka 'biedronka'. Czasem te
same wyrazy mają regionalnie inne znaczenia niż w języku ogólnopolskim, np.
białostockie gościniec 'podarunek', małopolskie bańka 'bombka choinkowa',
małopolskie na polu 'na dworze', wielkopolskie góra 'strych'.
Regionalizmów lepiej unikać w ponadregionalnych kontaktach językowych,
a to ż dwóch powodów: po pierwsze, mogą utrudnić porozumienie; po drugie,
niektóre z nich, mimo powszechnego użycia w mowie mieszkańców regionu, nie
mieszczą się w normie polszczyzny wzorcowej, np. małopolskie ubierać w zna­
czeniu 'wkładać', por. ubierać spodnie.

7. Dialektyzmy (gwaryzmy) to wyrazy i wyrażenia, których użycie ograniczone


jest do tekstów użytkowników jakiejś gwary, a więc odmiany polszczyzny obsłu­
gującej komunikację językową na wsi. Często nazywają one elementy rzeczywis­
tości wiejskiej, dla których brakuje nazw w ogólnej odmianie języka.
Przypadkowe, nieświadome zastosowanie dialektyzmów w sytuacjach publicz­
nych (np. w oficjalnych przemówieniach, w wystąpieniach radiowych i tele­
wizyjnych) zdradza niedostatki sprawności językowej mówiącego, braki w jego
kompetencji językowej.
Spójność tekstu 75

Dialektyzmy z niektórych gwar zostały wchłonięte przez polszczyznę ogólną


i często nie są dziś postrzegane jako nacechowane gwarowo. Taki awans
językowy stał się udziałem - nie bez wpływu literatury - wielu wyrazów z gwary
podhalańskiej. Dotyczy to w szczególności słów związanych z naturalnymi
warunkami przyrodniczo-geograficznymi życia górali (np. turnia, siklawa, smrek),
z elementami ich stroju (np. kierpce,gunia) i realiów życia pasterskiego (np. żętyca,
oscypek, watra). Stosowanie ich poza ich naturalnym kontekstem nie jest
związane z ryzykiem popełnienia błędu stylistycznego.

8. Biblizmy to wyrazy, wyrażenia i zwroty, których źródłem jest Biblia, np.


faryzeusz, hiobowe. wieści, judaszowe srebrniki, matuzalerrwwe lata, złoty cielec, oddać
(sprzedac; coś za miskę soczewicy, umywać ręce. Zwykle ich zastosowanie w tekście
czyni go bardziej erudycyjnym, nadaje wypowiedzi charakter książkowy,
podniosły. Tylko niektóre biblizmy zyskały nacechowanie potoczne i często
nie są identyfikowane jako pochodzące z Biblii, np. cham.

9. Poetyzmy to wyrazy i wyrażenia spotykane w zasadzie tylko w stylu


artystycznym, np. grom 'piorun', goreć, konać, ronić, niwa. Zastosowanie ich poza
tym stylem wymaga wielkiej ostrożności, zwykle jest bowiem manieryczne
i pretensjonalne.

10. Archaizmy to wyrazy dawne, a więc takie, które wyszły z użycia w ogóle, np.
zalterować się 'zmartwić się', krynica 'źródło', lub w pewnych znaczeniach, np. siła
'wiele', zaćma 'ciemność', przytomny 'obecny'. Niektóre z nich należały kiedyś do
słownictwa czynnego najstarszego żyjącego dziś pokolenia (np. aeroplan, kajet), są
więc raczej wyrazami przestarzałymi. Zarówno jednak archaizmy w całym tego
słowa znaczeniu, jak i wyrazy przestarzilłe to słowa o wyrazistym nacechowaniu
stylistycznym i dlatego ich zastosowanie w' tekście zawsze zwraca uwagę od­
biorcy. Może podnosić rangę stylistyczną tekstu, czyniąc go bardziej pod­
niosłym, uroczystym, ale bywa także w pewnych okolicznościach postrzegane
jako wyraz rażącej maniery stylistycznej.
Od archaizmów i wyrazów przestarzałych trzeba odróżnić stylistycznie
neutralne historyzmy, czyli słowa, które wyszły z użycia z powodów poza­
językowych, wskutek zmiany warunków życia, np. giermek, jasyr, kolaska, pałasz,
szyszak. Ich zastosowanie jest niezbędne w opisie realiów epok minionych i nie
wiąże się z ryzykiem błędu stylistycznego.

SPÓJNOŚĆ TEKSTU
Podstawową własnością każdego tekstu, pożądaną zwłaszcza w wypadku tekstów
użytkowych, jest spójność znaczeniowa i formalna.
76 Rozdział 2. ABC stylistyki

l. Spójność znaczeniowa opiera się na trzech jednościach:


a) Każdy tekst powinien być o czymś (mieć jakiś temat), należy go więc
skonstruować według jakiegoś wewnętrznego planu, który odbiorca będzie mógł
odtworzyć, por. KOMPOZYCJA TEKSTU, s. 53.
b) Każdy tekst powinien być sformułowany przez jeden podmiot mówiący.
Nie musi to być jedna osoba - chodzi raczej o typ wiedzy, doświadczeń, cech
osobowości nadawcy. Zawsze w wypadku tekstu spójnego da się powiedzieć na
przykład, że nadawcą wypowiedzi jest osoba młoda lub starsza, mężczyzna lub
kobieta, ktoś emocjonalnie dojrzały lub niedojrzały, a nie w jednych partiach
taka osoba, a w innych - inna.
c) Każdy tekst powinien być adresowany do jednego odbiorcy. Nie chodzi
znów o konkretnego człowieka, lecz o wymagany typ i zakres wiedzy, doświad­
czeń itp. Założonym odbiorcą może być np. dziecko lub dorosły, specjalista
w danej dziedzinie lub laik.

2. Spójność formalna wyraża się przez pewne cechy zdań, następujących kolejno
po sobie w tekście. Wskaźniki tej spójności mogą być, w zależności od rodzaju
wypowiedzi, mniej lub bardziej widoczne, i tym samym ich odbiór może wy­
magać od czytelnika lub słuchacza mniejszego albo większego wysiłku: sto­
sunkowo niewielkiego np. w odbiorze tekstów adresowanych do dzieci i tekstów
informacyjnych z prasy codziennej, większego - w wypadku tekstów poetyckich
i naukowych.
Zbudowanie tekstu spójnego formalnie polega na tym, by kolejne zdania
powtarzały część informacji zawartej w zdaniach poprzednich - autor może po­
wtórzyć element najbliższy, sąsiadujący lub oddalony. Dzięki powtórzeniom,
a w konsekwencji niewielkiemu informacyjnemu nadmiarowi, powstaje w tekście
łańcuch powiązań: treść nowo komunikowana w jednym zdaniu, staje się w zdaniu
następnym punktem wyjścia do podania odbiorcy kolejnej porcji informacji, np.

Kiedy planujemy wizytę w szpilalII, powinniśmy zwrócić uwagę na kilka kwestii. Szpitale
funkcjonują według swoich, często niepisanych reguł. Nie należy się tam pojawiać
spontanicznie, bez uprzedzenia.

2.1. Konstruując teksty, mamy do dyspozycji całą gamę środków językowych


służących spójności. Są nimi przede wszystkim leksykalne środki spójności :
a) wyrażenia uwydatniające poszczególne elementy kompozycji tekstu,
pozwalające odbiorcy śledzić bieg myśli nadawcy, np.

na początku... ; na koniec... ; po pierwsze..., po drugie... ; zanim przejdę do..., zajmę się... ; z jednej
strony..., z drugiej strony.. . , zob. KOMPOZYCJA TEKSTU, s. 50-51.

b) powtórzenia dokładne, np.

Właśnie dzięki nadzwyczajnej zwięzłości pisane przez niego komunikaty są przyjmowane przez
redaktora dziennika. W dziennikach nie ma bowiem zbyl dużo miejsca. [Dodatkowym elementem
spajającym jest spójnik bowiem]
Styl 77

c) powtórzenia niedokładne: synonimy, hiperonimy (wyrazy o treści


ogólniejszej); zaimki on, ona, to i podobne, np.

Korzystnym elementem języka angielskiego jest zaimek "you". Wyraz ten jest stosowany wobec
wszystkich, bez wyjątku.

Stany Zjednoczone uchodzą za kraj nieograniczonych możliwości. Krążące legendy o możliwej


w nich zawrotnej karierze mają swoje podstawy w fascynacji przybyszów, przyjeżdżających tam w
poszukiwaniu szczęścia.

d) peryfrazy, czyli wyrażenia opisowe (zob. LEKSYKALNE ŚRODKI STYLIS­


TYCZNE, s. 57-58), np.
We Włoszech obserwuje się wśród mieszkańców południa i północy duże zróżnicowanie
obyczajów. Północna część kraju kwitnqcych cytryn pod względem zwyczajów bardzo przypomina
.
Niemcy.

Zrozumienie nawiązań o charakterze znaczeniowym wymaga od odbiorcy pewnej


wiedzy: im nawiązania bardziej odległe, tym spostrzeżenie spójności tekstu jest
dla niego trudniejsze. Dlatego nadawca powinien się liczyć z obszarem wiedzy
wspólnym dla niego i odbiorcy oraz odpowiednio dostosować rodzaj nawiązań do
jego możliwości.
2.2. Każdy twórca tekstu ma do dyspozycji także gramatyczne środki
. spójności.
Należą do nich przede wszystkim:
a) spójl!iki, np. więc, zatem, ruztomiast, dlatego, np.
Bezpośredniość to cecha, którą w kontaktach z ludźmi cenię najbardziej. Nawmiast pouczanie
zawsze mnie irytUje.

b) paralelizm składniowy, czyli powtórzenie w sąsiadujących zdaniach tego


samego schematu, wypełnionego innymi słowami, np.
Ludność Filipin składa się z wielu różnych grup etnicznych. 50 procent to Filipińczycy
i Indonezyjczycy. ReszU. to Polinezyjczycy i Indowie. [powtórzony schemat: X to Y j Z].

Więcej o spójności tekstu - zob. SIEDEM KANONÓW STYLU KOMUNIKATYWNEGO,


s.3-5.

STYL

l. Styl to charakterystyczny sposób językowego ukształtowania wypowiedzi,


inwentarz cech językowych (wyrazów, konstrukcji składniowych, środków słowo­
twórczych, fleksyjnych, fonetycznych itp.), pełniących pewną funkcję i wyposa­
żonych w określoną wartość (stojący za nimi obraz świata, intencje komunikacyjne
itp.). Określony styl może być charakterystyczny dla konkretnego tekstu, zbioru
tekstów jednego autora lub pewnego rodzaju tekstów. Styl to zespół cech spójnych:
pozwalają one mówiącemu (piszącemu) stworzyć celową tekstową całość.
78 Rozdział 2. ABC stylistyki
_._----------

Jeśli z jakichś powodów preferujemy słownictwo obce, archaiczne, erudy­


cyjne, poetyckie, terminologiczne, modne lub potoczne, jeśli sięgamy po utarte
zbitki słowne, automatycznie odtwarzane klisze językowe albo przeciwnie -
nasycamy tekst indywidualnymi neologizmami, świeżymi metaforami, jeśli
posługujemy się zdaniami pojedynczymi i szykiem neutralnym albo przeciwnie -
zdaniami wielokrotnie złożonymi oraz szykiem przestawnym - zawsze poprzez
działania te nadajemy wypowiedzi określony kształt stylistyczny, zob. LEKSY­
KALNE ŚRODKI STYLISTYCZNE, s. 56, zob. SKŁADNIOWE ŚRODKI STYLISTYCZNE,
s.65.
Cechy stylistyczne pojawiają się zawsze jako rezultat swobodnego wyboru,
dokonanego w obrębie pełniących podobną funkcję elementów słownikowych
oraz gramatycznych - przeciwstawiają się tym samym cechom przypadkowym
lub wynikającym z konieczności ich stosowania. Nie jest więc elementem stylu
żadnego tekstu użytkowego ani to, że słowa się autorowi przypadkiem zrymują,
ani to, że są zapisane z błędami ortograficznymi wynikającymi z braków w edu­
kacji, ani to, że są zapisane według określonych reguł ortograficznych.
W tekstach artystycznych natomiast sposób zapisu, zgodny z ortografią albo
nie, może być elementem stylotwórczym - rzecz to znana z twórczości wielu
poetów, od Norwida po twórców współczesnych.

2. Konkretne wybory stylistyczne i w rezultacie językowa organizacja tekstu są


podyktowane różnymi czynnikami. Czynniki te to:
a) określona sytuacja mówienia;
b) temat wypowiedzi;
c) adresat wypowiedzi oraz rodzaj stosunków, jakie łączą z nim autora;
d) zamierzony cel komunikacyjny;
e) indywidualne skłonności autora, jego wrażliwość językowa, upodobania
oraz przyzwyczajenia estetyczne (tak powstaje styl indywidualny, np. pisarza lub
polityka);
f) mody, tendencje językowe, związane z poszczególnymi epokami histo­
rycznymi (np. styl barokowy) lub prądami umysłowymi (np. styl sentymen­
talny).
Wiele gatunków wypowiedzi dopuszcza ujawnianie się autora w podejmowa­
nych przez niego wyborach językowych (np. gatunki literackie, esej, felieton,
pamiętnik). Inne ograniczają taką swobodę (np. komunikat prasowy, curriculum
vitae, podanie, zażalenie). Te ostatnie wymagają nawet wykorzystania wybranych
- nie wszystkich, ale jednak ściśle określonych - elementów języka (wyrazów,
zwrotów, typów zdań itp.). Stosowanie więc własnego, rozpoznawalnego stylu
wypowiedzi jest atutem tylko w niektórych sytuacjach komunikacyjnych.
W innych - najczęściej oficjalnych - konieczne jest zrezygnowanie z językowej
odrębności na rzecz realizowania w tekstach wzorca gatunkowego, skuteczność
wypowiedzi jest bowiem wówczas warunkowana zachowaniem się mniej lub
Styl informacyjno-publicystyczny 79

bardziej szablonowym.Podręczniki stylistyki w odniesieniu do takich typowych,


schematycznych sposobów realizacji intencji komunikacyjnych w określonych
sytuacjach mówią o odmianach funkcjonalnych lub stylach funkcjonalnych
polszczyzny, zob. STYL INFORMACYJNO-PUBLICYSTYCZNY, s. 79, STYL NAUKO­
WY, s. 81, STYL POTOCZNY, s. 84, STYL RELIGIJNY, s. 85, STYL URZ:{lDOWY,
s.88.

3. Częstym niedostatkiem językowego ukształtowania wypowiedzi jest brak


jednorodności, brak zestrojenia poszczególnych składników, czyli hannonii sty­
listycznej. Powodem jej zakłóceń, czyli błędów stylistycznych, jest najczęściej:
a) niedostosowanie nacechowania stylistycznego słów do tematu wypowiedzi
(np. zastosowanie ekspresywnych wyrazów potocznych w dziennikarskim opisie
zdarzeń tragicznych);
b) nieuzasadnione łączenie w jednym zdaniu wyrazów przynależnych różnym
funkcjonalnym odmianom polszczyzny (np. używanie elementów z rejestru
ekspresywnego polszczyzny potocznej w wypowiedziach publicznych czy też
wyrazów oficjalnych w kontaktach bliskich i bezpośrednich);
c) niepotrzebna stylizacja językowa (np. archaizacja), występująca w sytua­
cjach, gdy kontekst jej nie uzasadnia, zob. STYLIZACJA, s.91.
Odmianami funkcjonalnymi języka polskiego szczególnie dziś ekspansywnymi
są style: potoczny i urzędowy. Często zdarza się, że ich elementy w sposób
niekontrolowany przez piszących, a więc przypadkowy, dostają się do tekstów
o innym nacechowaniu i są źródłem dysharmonii stylistycznej.

4. Naruszenie harmonii stylistycznej - rażące w tekstach użytkowych, będące


w nich często przyczyną komunikacyjnego niepowodzenia - w tekstach lite­
rackich bywa zabiegiem celowym, np. stanowi kunsztowny środek wyrażenia
ironii lub jest źródłem komizmu.

STYL INFORMACYJNO-PUBLICYSTYCZNY

1. Publicystyka to sfera komunikacji, zajmująca się omawianiem aktualnych


problemów życia publicznego, a więc społecznego, politycznego, gospodarczego
itp. Odmiana polszczyzny, używana w tym obszarze komunikacji, jest wewnętrznie
zróżnicowana, a w niektórych aspektach zbliżona do odmiany naukowej,
urzędowej, czasem artystycznej.Dość wyraźnie przeciwstawiają się w jej obrębie
dwie pododmiany stylowe: styl informacji i styl komentarza.

2. Styl informacyjny realizuje się najczęściej w garunkach prasowych (także


radiowych i telewizyjnych) o stosunkowo niedużer objętości. Są wśród nich
gatunki dobrze znane (np. wiadomość prasowa, notatka, wywiad, sprawozdanie,
80 Rozdział 2. ABC stylistyki

zapowiedź), są też nowsze, np. news (krótki tekst informacyjny, dotyczący zda­
rzeń sensacyjnych, niespodziewanych, nadzwyczajnych) oraz flesz (inaczej
sygnał, najkrótszy tekst informacyjny, często w formie równoważnika zdania,
zdania eliptycznego lub pojedynczego nierozwiniętego, przekazywany w serwisie
agencyjnym, dotyczący aktualnego wydarzenia o szczególnym znaczeniu).
Celem wypowiedzi informacyjnych jest powiadamianie o faktach i wyda­
rzeniach. Pożądane ich cechy to ścisłość, wierność, szczegółowość, a z drugiej
strony - zwięzłość. Nadawca prezentuje się w nich bezstronnie i bezosobowo.
Gatunki informacyjne cechuje więc mała ekspresywność, wykorzystywanie utar­
tych, szablonowych połączeń, oszczędność w manifestowaniu indywidualnych
cech stylowych.

3. Styl komentarza, czyli styl publicystyczny, realizuje się zwykle w dłuższych


gatunkach, takich jak artykuł, felieton, dyskusja, esej, komentarz prasowy,
reportaż.
W gatunkach publicystycznych ważniejsza od informacji jest interpretacja
i ocena, czasem krytyka, np. piętnowanie niedoskonałości życia publicznego.
Nierzadko celem nadawcy jest wpływanie na poglądy odbiorców, wywołanie
w nich określonych przeżyć (np. współczucia lub oburzenia), a nawet doko­
nywanie zmian w rzeczywistości społecznej (np. w publicystyce interwencyjnej,
inicjującej działanie sądów i innych władz różnych szczebli). Ze względu na takie
cele nadawca ma prawo otwarcie prezentować swoją obecność - zaangażowanie
w sprawę lub dystans do przedstawionego świata, może eksponować swoje
autorskie "ja", przede wszystkim przez bardziej indywidualny dobór środków
językowych, a także dbałość o środki literackiej ekspresji, ozdobny styl i in.
Styl publicystyczny w większym stopniu niż styl informacyjny jest otwarty na
elementy pochodzące z innych odmian funkcjonalnych, akceptowalne są w nim
pewne cechy stylu potocznego czy artystycznego. Nie razi w nim obecność wy­
razów o silnym zabarwieniu uczuciowym, czasem nawet dosadnych, a także
świeżych metafor oraz innych środków ornamentacyjnych, służących uatrakcyj­
nieniu tekstu, jak neologizmy czy innowacje przełamujące szablon frazeologiczny.
Nie rażą wykładniki takich kategorii stylistycznych, jak komizm, ironia, groteska.
W wielu gatunkach publicystycznych - zwłaszcza w felietonie - nie ma
żadnych stałych reguł kompozycyjnych. Autorowi przysługuje prawo znacznej
swobody w układzie treści.

4. Największym zagrożeniem stylistycznym czyhającym na adeptów sztuki


dziennikarsko-publicystycznej jest niedostrzeganie różnicy między opisanymi
wyżej dworna typami komunikacji dziennikarskiej, różniącymi się nie tylko
w zakresie swoich celów, ale i na płaszczyźnie języka. W praktyce spotykane są
teksty dziennikarskie, których autorzy mieszają elementy opisowe i oceniające -
utrudnia to czytelnikowi oddzielenie opisywanych faktów od komentarza.
Styl naukowy 81

Inną pułapką może być nastawienie się autora na żądnego sensacji odbiorcę
i schlebianie jego stylistycznym gustom, a także manipulowanie informacjami -
eksponowanie jednych faktów i przemilczanie innych, dostosowane do potrzeb
podmiotów politycznych, których rzecznikiem staje się w takiej sytuacji
dziennikarz. Zob. ETYKA KOMUNIKACJI Jt:ZYKOWEJ, s. 38.

STYL NAUKOWY

1. Styl naukowy to odmiana języka stosowana w tekstach, które prezentują wyniki


działań poznawczych człowieka (niekoniecznie autora). Styl naukowy nie jest
jednorodny - ta niejednorodność związana jest ze zróżnicowaniem przed­
miotowym i metodologicznym nauk (np. inny jest język fllologii, inny mate­
matyki czy medycyny); z właściwościami formy podawczej (inna jest komunikacja
naukowa ustua, inna pisemna); z cechami poszczególnych gatunków naukowych
(inny język ma artykuł, inny rozprawa, referat, koreferat, prezentacja, recenzja,
raport, streszczenie, esej, wykład, podręcznik, skrypt, encyklopedia, dyskusja,
panel itd.).
Ze względu na cel komunikacyjny w stylu naukowym można wyodrębnić
dwie zasadnicze pododmiany:
a) teoretycznonaukową, którą posługują się specjaliści między sobą;
b) popularnonaukową, którą porozumiewają się specjaliści z laikami.

2. Styl naukowy sensu stricto, czyli teoretycznonaukowy, charakteryzuje się


obfitością słownictwa intelektualnego, erudycyjnego i abstrakcyjnego. Za cha­
rakterystyczny jego wykładnik uważa się zwykle obecność terminów, czyli
wyrazów oznaczających pojęcia fachowe, np. asymptota, asyndeton, atetoza,
atmoliza, kontaminacja, parser, sylur. Czasem brzmią one jak wyrazy języka ogól­
nego, ale mają znaczenie specjalistyczne (np. stopa w naukach technicznych to
'wystająca część maszyny, służąca do jej przymocowania do podstawy').
Niektóre terminy, np. w matematyce, są ścisłe, inne, zwłaszcza w naukach
humanistycznych - nieostre, czasem nawet wieloznaczne. Stąd częsta potrzeba
objaśnienia w tekście, w jakim znaczeniu używa się danego terminu. Ważną
cechą współczesnych terminów naukowych jest ich internacjonalny charakter -
w wielu językach ich forma oraz znaczenie są tożsame, dzięki czemu
pokonywanie barier komunikacyjnych w nauce jest łatwiejsze.
W zakresie składni w tekstach teoretycznonaukowych dominują zdani�
wielokrotnie złożone, zwłaszcza podrzędnie złożone (tzw. hipotaksa), a człony
w obrębie zdań złożonych są znacznie rozbudowane. Dużo jest spójników i in­
nych wyrazów wskazujących na relacje, np. również, w zależności, zresztą, a więc,
clwc'by. Nasycenie tekstu naukowego złożonymi strukturami składniowymi
wpływa na jego intelektualizację.
82 Rozdział 2. ABC stylistyki

Założenie obiektywnego istnienia świata owocuje zdaniami bezosobowymi,


brakiem elementów nacechowanych ekspresywnie, obecnością sformułowań wyra­
żających dystans autora wobec przekazywanych przez niego treści, np. sy­
gnalizujących jego niepewność (Wydaje się, że ... , Można przypuszczać... itp.).
Częste są, zwłaszcza w naukach ścisłych, uzupełniające tekst oznaczenia
symboliczne oraz kody ikoniczne, a więc rysunki techniczne czy fotografie.

3. W stylu popularnonaukowym ujawniają się cechy drugorzędne tekstów ściśle


naukowych, a jako centralne występują takie, które właściwe są raczej tekstom
artystycznym lub publicystycznym. W tekstach popularnonaukowych uzasad­
nione jest więc sięganie po środki uaktywniające nie tylko intelekt odbiorcy, ale
także jego wyobraźnię. Można tu zrezygnować z terminów na rzecz wyrażeń
opisowych, stosować porównania i metafory. Metafora w stylu popularnonauko­
wym stanowi cenny środek interpretacji podawanej informacji, zob. LEKSYKAL­
NE ŚRODKI STYLISTYCZNE, s. 60-62.

4. Styl naukowy realizuje się przede wszystkim w gatunkach pisanych, wtórnie -


w mówionych. Najbardziej podstawowym pisanym gatunkiem naukowym jest
artykuł. Wywód podporządkowany jest w nim wyraźnie sformułowanej tezie.
Inna, większa rozmiarem - jest rozprawa: obszerna pisemna wypowiedź
naukowa, poświęcona omówieniu jakiegoś zagadnienia z określonego punktu
widzenia, w sposób pełny uwzględniająca stan wiedzy na dany temat, zawierająca
rozwiniętą argumentację. Jej szczególnym typem jest monografia: rozprawa
z dziedziny humanistyki, poświęcona jednemu wybranemu dziełu literackiemu,
jednemu pisarzowi, jednemu okresowi literackiemu, jednemu gatunkowi itp.
4.1. Rozprawa naukowa powinna się charakteryzować określoną kompozycją,
zob. KOMPOZYCJA TEKSTU, S. 50. Uporządkowany i logiczny tok wykładu
podkreślony jest przez wyraźne oddzielenie tekstu podstawowego od pobocz­
nego, mającego postać cytatów, odsyłaczy i przypisów, indeksów, aneksów za­
wierających podstawę materiałową pracy, wykazów skrótów i symboli oraz
zestawień danych w postaci tabel i wykresów. Kompozycja rozprawy naukowej
(w tym pracy licencjackiej i pracy magisterskiej) powinna odpowiadać nastę­
pującemu układowi treści:
a) spis treści - wykaz tytułów wszystkich części;
b) wstęp - wyjaśnienie celu badań, przegląd literatury, krytyczna ocena
dotychczasowych ustaleń w danej dziedzinie, omówienie badań autora na tle
dotychczasowych dokonań, wstępna hipoteza;
c) materiał badawczy - opis źródeł, metod oraz sposobów przeprowadzenia
badań;
d) analiza materiału - m.in. za pomocą schematów, tabel, wykresów;
e) zakończenie - streszczenie zasadniczych rozdziałów, wnioski z przepro­
wadzonych analiz, podsumowanie wyników badań oraz omówienie kwestii
Styl naukowy 83

dyskusyjnych, porównanie z pracami poprzedników, ocena znaczenia otrzyma­


nych wyników, sugestie dotyczące dalszych badań;
f) bibliografia - zestawiony w porządku alfabetycznym, według nazwisk
autorów, spis tekstów wykorzystanych przez autora rozprawy (o sposobie opra­
cowania bibliografii - zob. PORADNIK REDAKTORA, s. 625-636).
4.2. W naukach humanistycznych często spotykanym gatunkiem pisanym jest
esej. Jest to szkic krytyczny o charakterze naukowym (czasem bardziej lite­
rackim), refleksyjny i erudycyjny, dygresyjny (z licznymi odwołaniami do
różnych tekstów kultury). Swobodnie rozwija interpretację jakiegoś zjawiska,
eksponuje przy tym punkt widzenia autora i jego wkład intelektualny w przed­
stawione w tekście przemyślenia. Charakteryzuje się wyjątkową dbałością o ory­
ginalność przekazu. Intencją nadawcy jest pobudzenie odbiorcy do myślenia,
stąd ten ostatni zyskuje w eseju status partnera. Stałą cechą eseju jest kompo­
zycyjna swoboda, przełamywanie reguł, dążenie do formy otwartej i hybry­
dycznej, łączącej w sobie elementy narracji, dyskursu naukowego, żartu, parodii
i in. Często wykorzystywanymi w eseju środkami są obrazy poetyckie,
sformułowania paradoksalne, aforyzmy i elementy liryczne.

5. Mówione gatunki naukowe mają na ogół formę pierwotnie pisaną, a wtórnie


dopiero mówioną. Cechy właściwe odmianie pisanej realizują się w nich mniej
wyraziście.
Najbardziej rozpowszechnionym wśród uczonych gatunkiem mówionym jest
referat. W edukacji uniwersyteckiej i popularyzowaniu nauki ważną rolę odgry­
wają wykład i prezentacja (zob. PREZENTACJA, 201). Różnią się one przede
wszystkim wykorzystanym typem środków komunikacyjnych: w prezentacji są
to środki multimedialne (np. rzutniki pisma, odtwarzacze wideo, projektory
podłączane do komputerów), w wykładzie natomiast cała siła komunikacyjna
spoczywa na słowie mówionym.
Przygotowując się do wygłoszenia tekstu naukowego, należy pamiętać o kilku
zasadach:
5.1. Wystąpienie powinno mieć jasno określony, czytelnie sformułowany temat,
zob. KOMPOZYCJA TEKSTU, s. 53.
5.2. Wystąpienie powinno mieć jasny dla słuchaczy plan. Fragmenty odchodzące
od tematu rozbijają kompozycyjną przejrzystość tekstu i dlatego trzeba je
wprowadzać bardzo oszczędnie. Mogą się pojawiać tylko wtedy, gdy mówca
spostrzega znużenie słuchaczy i widzi potrzebę uatrakcyjnienia wypowiedzi
przez wprowadzenie lekkiego pod względem treści elementu, luźno związanego
z tematem (taką funkcję może spełniać anegdota).
5.3. Konieczne jest uświadomienie sobie, dla kogo przeznaczony jest wykład,
prezentacja, prelekcja: jakie wykształcenie i wiedzę na dany temat mają słu­
chacze. Zwłaszcza wystąpienie adresowane do osób mniej wykształconych w da­
nej dziedzinie wymaga od referenta starań, by materiał był przedstawiony
84 Rozdział 2. ABC stylistyki

przystępnie, na przykład z zastosowaniem obrazowych porównań i starannie


dobranych, klarownych przykładów.
5.4. Pomocne w odbiorze dłuższych wystąpień są z jednej strony różnego rodzaju
zapowiedzi typu: Teraz powiem państwu O.•. , Kolejnym punktem jest... , z drugiej zaś
- cząstkowe podsumowania przed przejściem do kolejnych partii.
5.5. Istotne jest, by mówić powoli i wyraźnie, umożliwiając słuchaczom
notowanie. Dziś coraz mniej akceptowane jest czytanie wykładu albo referatu.
5.6. Jeśli korzysta się ze środków wizualnych, należy pamiętać, że pokazywane
obrazy, np. slajdy, powinny tworzyć spójną całość. Trzeba zadbać o ich dobrą
jakość. W napisach powinno się unikać błędów ortograficznych i innych usterek,
a jeśli one się wkradną, nie należy na nich skupiać uwagi słuchaczy.
5.7. Prezentowane obrazy powinny być uzupełnieniem wypowiedzi. Nie może
ich być ani za dużo, ani za mało. Nie mogą, jeśli mają spełnić swoje zadanie,
zawierać nadmiernej liczby szczegółów. Konieczne jest zachowanie odpowied­
niego tempa w ich pokazywaniu - jeden powinien być prezentowany nie krócej
niż 10-15 sekund. Jeżeli zamieszczone na obrazie napisy mają być dla odbiorcy
czytelne, nie powinny zajmować więcej niż 5--6 wersów. Na ogół utrudniają
odbiór obrazy obficie zdobione i nadmiernie kolorowe.
5.8. Obraz nigdy nie może być pozostawiony bez komentarza, a każdy według
autora ważny szczegół powinien być wyraźnie wskazany.
5.9. Pomocne w odbiorze są rozdawane słuchaczom handouty. W zależności od
'
tego, jaki materiał zawierają, rozdaje się je przed wystąpieniem lub po nim (to
ostatnie jest uzasadnione, gdy handout zawiera streszczenie, a nie analizowany
podczas wystąpienia materiał egzemplifikacyjny). Zob. HANDOUT, s. 678.
S.lO. Obowiązkiem każdego prelegenta jest trzymać się wyznaczonego czasu
wystąpienia.
Więcej o wygłaszaniu tekstów - zob. ABC MÓWCY, s. 159 i nn.

STYL POTOCZNY

Styl potoczny to podstawowa odmiana funkcjonalna języka, znana wszystkim


i przez wszystkich najczęściej używana. Stosowana jest głównie do porozumie­
wania się w codziennych sytuacjach życiowych, chociaż niektóre jej elementy,
neutralne pod względem ekspresywnym, mogą pojawiać się w każdym komu­
nikacie językowym. Stylem potocznym posługujemy się przede wszystkim
w wypowiedziach ustnych (rozmowy przy stole, w sklepie, kłótnie, dowcipy itp.),
ale możemy go także stosować w niektórych gatunkach pisanych (np. w pry­
watnych listach, e-mailach, pamiętnikach, poradnikach).
Będąc tą odmianą polszczyzny, której uczymy się jako pierwszej, styl po­
toczny odpowiada naszym podstawowym potrzebom bytowym i komunikacyj­
nym. W nim utrwalony jest zdroworozsądkowy, budowany z perspektywy tzw.
prostego człowieka obraz świata.
Styl religijny 85

Słownictwo potoczne - w szerokim rozumieniu tego słowa - funkcjonuje


w dwóch rejestrach. Pierwszy, emocjonalnie neutralny, obejmuje 8000-10000
wyrazów, dotyczących różnych kręgów tematycznych, takich jak ciało człowieka
i jego funkcjonowanie, pożywienie, ubranie, dom, rodzina, stosunki między­
ludzkie, charakter człowieka. Drugi rejestr obejmuje wyrazy ekspresywne, często
żartobliwe, rubaszne, pospolite, a nawet wulgarne. Wyrazy z tego drugiego
rejestru powinny znajdować zastosowanie tylko w wypowiedziach nieoficjalnych.
Charakterystyczne cechy stylu potocznego dotyczą nie tylko słownictwa, ale
też odmiany wyrazów, ich budowy, wymowy oraz budowy zdań. Szczegółów nie
omawiamy tu, gdyż niniejszy poradnik dotyczy polszczyzny publicznej, a więc
oficjalnej. Trzeba jednak zauważyć, że współcześnie obserwuje się w wielu
obszarach komunikacji publicznej (literatura, media, polityka, język religijny)
ekspansję stylu potocznego, a szczególnie ekspresywnego słownictwa tej
odmiany. Jego obecność można usprawiedliwić, je�li elementy potoczne są
wprowadzane przez autorów tekstów świadomie, głównie w funkcji odświeżają­
cej. Otwarcie na język potoczny może być akceptowane we współczesnej
literaturze, a także w języku duszpasterskim Kościoła katolickiego, sięgającego
po II Soborze Watykańskim po język codziennej egzystencji człowieka.
Kolokwializacja wypowiedzi może być też uzasadnionym zabiegiem stylizacyj­
nym na gruncie retoryki politycznej, w której coraz częściej używa się elementów
potocznych z intencją uwiarygodnienia mówcy i zwiększenia siły perswazyjnej
jego wypowiedzi. Takie zabiegi zaleca się jednak tylko retorom o dużym
wyczuciu językowym. Mówcy mniej wyrobieni powinni podobnych praktyk
stylistycznych unikać, ponieważ mogą one prowadzić do stylistycznych
niezręczności lub być źródłem niezamierzonego humoru.
Zob. też ODMIANA MÓWIONA HlZYKA, s. 64.

STYL RELIGIJNY

l. Styl religijny to odmiana języka stosowana w wypowiedziach, których celem


nadrzędnym jest zanurzenie człowieka w rzeczywistości duchowej, kontaktowa­
nie go ze światem nadprzyrodzonym, opisywanie jego ludzkiej wizji, wreszcie
kształtowanie wiążącego się z nim systemu wartości i formułowanie nakazów
moralnych. Niektóre cechy tego stylu mają charakter uniwersalny, inne
specyficzny, związany z konkretnym wyznaniem.
W polszczyźnie można mówić przede wszystkim o chrześcijańskim języku
religijnym. Znajduje on wyraz w przekładach Biblii oraz w tekstach
liturgicznych, modlitewnych, kaznodziejskich i katechetycznych. Pewne jego
właściwości można odnaleźć także w tekstach z zakresu teologii, religioznawstwa,
psychologii religii. W tych jednak więcej jest wyróżników stylu naukowego.
Styl religijny realizuje się w różnych gatunkach religijnych. W Biblii są to
np. ewangelia, apokalipsa i przypowieść, w komunikacji właściwej współczesne-
86 Rozdział 2. ABC stylistyki

mu życiu Kościoła - pieśni religijne, modlitwy, teksty liturgiczne, kazania, nauki


rekolekcyjne, encykliki, bulle, listy pasterskie, proroctwa, akty sakramentalne,
egzorcyzmy, świadectwa religijne, spowiedź i in. Każdemu z tych gatunków
odpowiada określony wzór kompozycyjny.

2. Kolebką polskiego chrześcijańskiego języka religijnego i jego centrum stylowym


jest polski styl biblijny. Jest to pododmiana stylu religijnego, będąca zespołem
cech językowych powtarzających się przede wszystkim w różnych przekładach
Biblii i pozostająca w ścisłym związku ze stylem oryginału Pisma Świętego.
Wtórnie elementy stylu biblijnego wykorzystywane są w tekstach niereligijnych,
których autorzy chcą w ten sposób nadać swoim wypowiedziom charakter
podniosły. Najważniejszymi wykładnikami językowymi stylu biblijnego są:
a) w zakresie słownictwa i frazeologii - obecność nazw własnych związanych
z realiami biblijnymi, a także wyrazów pochodzenia semickiego (np. amen,
alleluja, rabbi), semickich symboli, alegorii i metafor (np. krzew winny), wreszcie
swoistych, utartych połączeń wyrazowych (np. syn marnotrawny, umywać ręce);
b) w składni - przewaga parataksy (zdań współrzędnie złożonych) nad
hipotaksą (zdaniami podrzędnie złożonymi), tzw. polisyndeton (rozpoczynanie
zdań od spójników i zaimków względnych, np. albowiem, tedy, wonczas, za­
prawdę), częste użycie zaimka dzierżawczego, stosowanego z szykiem przestaw­
nym, po rzeczowniku (np. Teraz synowie, słuchajcie mię, zważajcie na słowa ust
moich), przestawny szyk przydawki przymiotnikowej (np. krzak gorejący),
wprowadzanie wypowiedzi osób dwoma czasownikami (np. Jahwe po wtóre
skierował słowo do Jeremiasza, podczas gdy był on jeszcze zamknięty w dziedzińcu: Tak
mówi Jahwe, który uczynił ziemię i utworzył ją, trwale ją osadzając, Jahwe imię jego:
Wzywaj mię, a odpowiem ci i oznajmię ci rzeczy wielkie i niedostępne, których nie
znasz), wersetowy, paraleliczny układ zdań i członów składniowych (np. Bło­
gosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. Błogosławieni czystego serca,
albowiem oni Boga oglądać będą);
c) w zakresie stosowanych figur stylistycznych - parabole (opowiadania,
w których przedstawione postaci i zdarzenia są ważne nie ze względu na cechy
jednostkowe, ale jako przykłady uniwersalnych praw ludzkiej egzystencji),
pytania retoryczne, powtórzenia.

3. Język religijny w tekstach pozabiblijnych wykazuje podobne właściwości


stylowe jak w Biblii, ponadto zaś charakteryzuje się następującymi cechami:
a) szablonowość - stała struktura i stały schemat kompozycyjny, stały skład
leksykalny, powtarzalność pewnych wyrazów i formuł w różnych tekstach;
b) hieratyczność - obecność słownictwa podniosłego, przestarzałych form
gramatycznych i archaizmów leksykalnych, specjalnej metaforyki i symboliki;
c) symboliczność i metaforyczność - uwarunkowane charakterystycznym dla
religii typem poznania;
Styl religijny 87

d) swoiste słownictwo - np. dusza, grzech, szatan, bierzmowanie, chrzest,


sakrament;
e) specjalne znaczenia i asocjacje związane z wyrazami, inne niż w komu­
nikacji świeckiej - por. np. wyrazy chleb, owoc, pokarm, żniwa, kro1estwo, ojczyzna,
skała, szata, jasny, ciemny, czysry, nas7adować, służyć.

4. Współcześnie obserwuje się bardzo dynamiczne przemiany w polskim stylu


religijnym. Odmiana polszczyzny, tradycyjnie używana do opisu świata
nadprzyrodzonego, stała się w dużej mierze niezrozumiała. Dlatego tradycyjnie
odrębne sposoby mówienia o świecie: świecki i religijny coraz częściej
zastępowane są stylem łączącym elementy świeckie i religijne. Młodzi
użytkownicy stylu religijnego włączają do niego pojęcia popkulturowe i wyra­
żenia z młodzieżowego slangu. W konsekwencji zanika wyraźna dawniej
opozycja języka sacrum (wyłączonego z codziennej komunikacji, ograniczonego
do sytuacji religijnych) i języka profanum (codziennego, pospolitego).
Nierzadkie jest mieszanie elementów językowych należących do poziomu
wyższego i niższego. Język podniosły, wyszukany jest często dziś w Kościele
zastępowany językiem łatwym, potocznym, czasem wręcz pospolitym, prymi­
tywnym, a nawet wulgarnym (np. gdy kazn:odzieja mówi, że nie można mieć gdzieś
żyjących obok ludzi).
Dla osób przywiązanych do tradycji takie zabiegi stylistyczne pozostają
stylistycznym nadużyciem, a nawet traktowane są jako profanacja - świadczą
o tym choćby burzliwe dyskusje wokół świadectw religijnych składanych
w języku hip-hopu czy dyskusje wokół inicjatywy ewangelizacyjnej Przystanek
Jezus. Trzeba więc, podejmując podobne działania, pamiętać o przyzwyczaje­
niach użytkowników stylu religijnego, dla których tekst jest przeznaczony,
a przede wszystkim o tym, że wykorzystanie kategorii właściwych kulturze
masowej i charakterystycznego dla niej języka do mówienia o doświadczeniach
religijnych może przynieść w konsekwencji ich spłycenie. Ważna jest przy tym
autentyczność wypowiedzi religijnych: potoczność, elementy slangu młodzieżo­
wego w świadectwie religijnym nastolatka czy członka zespołu rockowego
brzmią wiarygodnie i nie rażą w tym samym stopniu, co w wypowiedzi
kaznodziejskiej czy katechetycznej kapłana.
Odnowa języka religijnego znajduje wyraz nie tylko w języku, ale
i w gatunkach komunikacji religijnej. Dostrzegalne jest to przede wszystkim
w najróżniejszych formach nauczania, takich jak katecheza, homilia, kazanie
i tzw. konferencja religijna. Nauka rekolekcyjna na przykład coraz częśCiej
odchodzi od formy monologowej, w której rola komunikacyjna wyznaczona
słuchaczowi sprowadzała się wyłącznie do słuchania, w kierunku rekolekcji
dialogowych, interaktywnych, w których słuchacz jest w całym tego słowa
znaczeniu partnerem - ma prawo głosu. Modlitwa, towarzysząca złożeniu wotów,
zamieszczana w księgach inskrypcyjnych sanktuariów, znajduje kontynuację
88 Rozdział 2. ABC stylistyki

w internetowych skrzynkach modlitewnych, zamieszczanych w chrześcijańskich


portalach w sieci. Język liturgiczny Kościoła pozostaje jednak bardziej stabilny.

5. Twórców tekstów nauczania religijnego trzeba przestrzec nie tylko przed


uleganiem wzorcom językowym kultury masowej, ale także przed takimi man­
kamentami stylu, jak szablonowość, przeładowanie teologiczną, obcą słucha­
czowi terminologią, ogólnikowość i pustosłowie, brak elementu egzystencjalnego
oraz negatywizm, czyli kierowanie uwagi słuchaczy na wartości negatywne, a nie
pozytywne.

STYL URZ�DOWY
l. Styl urzędowy to odmiana języka stosowana w wypowiedziach związanych
z formalnymi kontaktami społecznymi, służących regulowaniu zachowań
społecznych i egzekwowaniu realizacji przyjętych społecznie wzorów tych
zachowań. Nadawcami wypowiedzi urzędowych są instytucje, urzędy lub osoby
oficjalnie je reprezentujące, odbiorcami zaś - obywatele. Więź między nadawcą
i odbiorcą ma w tym wypadku charakter oficjalny, a instytucjonalny uczestnik
komunikacji wyraźnie dominuje.
Styl urzędowy funkcjonuje zasadniczo w dwóch pododmianach:
a) kancelaryjnej - typowej dla pism urzędowych;
b) prawnej - realizującej się w aktach normatywnych.
Do gatunków obsługujących odmianę urzędowo-kancelaryjną należą: listy
biurowe, listy handlowe, umowy, protokoły, monity, podania, reklamacje, skargi,
życiorysy, curricula vitae, listy motywacyjne i in. Gatunkami typowymi dla od­
miany urzędowo-prawnej są akty normatywne, czyli stanowiące prawo, np.
konstytucje, ustawy, dekrety, rozporządzenia, regulaminy, instrukcje, wytyczne.

2. Podstawową cechą stylu urzędowego jest standardowość. Znajduje ona wyraz


przede wszystkim w mniej lub bardziej szablonowej konstrukcji tekstu (np. uję­
ciu treści w formę paragrafów lub punktów, pozwalających łatwo odesłać
czytelnika do odpowiednich fragmentów) i w schematycznym doborze wyrazów,
w wyeliminowaniu słownictwa nacechowanego ekspresywnie i kolokwialnego na
rzecz specjalistycznego słownictwa z dziedziny prawa. W stylu urzędowym stan­
dardowość polega także na stosowaniu gotowych formularzy wniosków, umów
itp., które uzupełnia się tylko szczegółowymi danymi indywidualizującymi, np.
przez wpisanie nazwiska, numeru dowodu osobistego lub daty urodzenia.
Innymi wyrazistymi cechami stylu urzędowego są jego precyzyjność (elimi­
nowanie wieloznaczności jednostek słownikowych, wprowadzanie jednoznacz­
nych terminów specjalistycznych) oraz dyrektywność (liczne nakazy, zakazy
i pozwolenia, realizowane np. przez tryb rozkazujący i czasowniki musieć, po­
winien, trzeba, wolno, należy).
Styl urzędowy 89

Uderza wreszcie bezosobowy charakter wypowiedzi, przejawiający się np.


w użyciu czasownikowych form nieosobowych typu uprasza się, zawiadamia się
oraz wykonano, zrobiono. Czynności nadawcy są tu wyrażane za pomocą czasow­
ników w 3. osobie liczby pojedynczej, np. Dyrekcja przedsiębiorstwa akceptuje ...,
Sqd utrzymuje w mocy decyzję ... Odbiorcy są określani za pomocą zaimka kto, uży­
wanego w znaczeniu 'każdy, kto', np. Kto nie dopełnia ciążącego na nim obowiązku
meldunkowego, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny albo karze nagany.
Bezosobowość podkreśla formalną więź między uczestnikami aktu komunikacji.
Tylko w tekstach o charakterze urzędowym pojawiają się w nagłówku i przy
podpisie pieczątki - one decydują o urzędowej mocy tekstu. Posługiwanie się
nimi w tekstach nieurzędowych, na przykład w listach prywatnych, jest wy­
kroczeniem przeciw etykiecie i nadużyciem stylistycznym.

3. Redagowanie pism urzędowych wymaga podporządkowania się pewnym


rygorom kompozycyjnym i stylistycznym, zastosowania odpowiednich zwrotów
i wyrażeń.
3.1. Specyficżnie polską formą komunikowania urzędowego jest podanie. Składa
się ono z trzech części, wydzielonych odrębnymi akapitami:
a) część pierwsza to zwykle jednozdaniowa formuła, określająca przedmiot
składanej prośby, np. urlop, wydanie odpisu dokumentów;
b) część druga, najbardziej .rozbudowana, to uzasadnienie prośby, informu­
jące o okolicznościach towarzyszących zdarzeniom oraz przedstawiające
argumenty rzeczowe, które mają zdobyć nadawcy przychylność adresata;
c) część trzecia to standardowa formuła zawierająca prośbę o przychylność
(np. Uprzejmw proszę o pozytywne rozpatrzenie mojej pros'by), czasami rozbudowana
o podziękowanie (np. Z góry dziękuję za... ) oraz okazanie szacunku (np. Z wy­
razami szacunku albo Z poważaniem).
Podanie może być uzupełnione załącznikami, uwiarygodniającymi opisane
w nim fakty. Ważną rolę odgrywa w nim graficzny rozkład wszystkich
elementów, zob. PODANIE, s. 726.
3.2. Gatunkiem wypowiedzi pisemnej, regulującej stosunki między indywidual­
nymi obywatelami lub pomiędzy obywatelem i instytucją są urnowy - umowa
kupna-sprzedaży, najmu, dzierżawy, darowizny, ubezpieczenia, umowa o pracę,
o wykonanie pracy zleconej i in. Są one dokumentam1 prawnymi, więc najlepiej
sporządzać je z pomocą specjalisty od prawa, który zadba o to, by opis warunków
urnowy był precyzyjny i zapobiegał ewentualnym sporom, wynikającym z różnej
interpretacji. W każdej umowie powinny się znaleźć następujące elementy:
a) Tytuł dokumentu - Umowa o pracę, Umowa autorska itp.
b) Data i miejsce zawarcia urnowy.
c) Opis stron podpisujących umowę wraz z ich identyfikacją:
- dla osób indywidualnych: imię i nazwisko (ewentualnie z datą urodzenia),
miejsce zamieszkania, dane identyfikujące dokument tożsamości;
90 Rozdział 2. ABC stylistyki

- dla osób prawnych (instytucji): siedziba, adres, osoby fizyczne reprezentu­


jące (imię, nazwisko, stanowisko w instytucji).
d) Przedmiot umowy.
e) Omówienie warunków obowiązujących obie strony, ujęte w paragrafy,
punkty i podpunkty. Sankcje w wypadku niedotrzymania warunków umowy.
1) Informacja o aktach prawnych mających zastosowanie w kwestiach
nieuregulowanych umową oraz instytucjach rozstrzygających ewentualne spory
wynikłe między stronami.
g) Informacja o liczbie podpisanych egzemplarzy umowy.
h) Podpisy stron.
3.3. Po 1989 r. zmieniły się dokumenty składane przez osoby starające się o pracę.
Wśród nowych gatunków urzędowych znalazły się w związku z tym curriculum
vitae oraz list motywacyjny.
3.3.1. Curriculum vitae (CV) to rodzaj życiorysu. Odbiega jednak od życiorysu
tradycyjnego, mającego postać tekstu ciągłego, wzorowane jest bowiem na formie
anglosaskiej, w której nacisk położono na zwięzłość informacji i jej przejrzyste
rozmieszczenie na stronie, zob. cv, s. 666. Forma ta ma ułatwić adresatowi
odnalezienie informacji o autorze. Częstym błędem jest nadmierna szczegóło­
wość CV i mieszanie jego struktury z ciągłą formą tradycyjnego życiorysu.
3.3.2. List motywacyjny to list urzędowy, w którym osoba poszukująca pracy
informuje o swoich osiągnięciach, zainteresowaniach, ambicjach oraz oczekiwa­
niach wobec pracodawcy. Celem listu motywacyjnego jest atrakcyjne zaprezen­
towanie autora - jego doświadczeń zawodowych, wiedzy, umiejętności, zalet,
przydatnych w przyszłej pracy, podkreślenie jego sukcesów zawodowych oraz
cech osobowości, wreszcie opis motywacji starań o pracę. Przyjęte jest, by w
listach motywacyjnych, wyrażając chęć podjęcia nowej pracy, nie krytykować
jednocześnie dotychczasowego pracodawcy. Zob. LIST MOTYWACYJNY, s. 706.
3.4. Protokół to dokument zawierający relację z przebiegu zebrania, obrad itp.
oraz wnioski i uchwały obowiązujące jego uczestników. Do najważniejszych
wymagań stylistycznych tego gatunku należą: zwięzłość, precyzja sformułowań,
brak ozdób retorycznych oraz obecność szablonowych wyrażeń i zwrotów
w rodzaju: wolne wnioski, długa (ożywiona, krótka) dyskusja, otworzyć (zamknąć)
posiedzenie (zebranie), prowadzić zebranie (spotkanie), kierować obradami, ogłosić
przerwę w obradach, poddać wniosek pod głosowanie, zarządzić głosowanie, ogłosić
wynik głosowania, udzielić komuś głosu, odebrać komuś głos, otworzyć (prowadzić,
przerwać, zamknąc) dyskusję, poddać coś pod dyskusję, postawić (zgłosic) wniosek,
wystąpić z wnioskiem, opowiedzieć się za wnioskiem (przeciw wnioskowi), odrzucić
wniosek, wniosek upadł, wniosek przeszedł większością głosów, wniosek przeszedł przez
aklamację, zgłosić votum separatum, zatwierdzić (podjąć, powziąc) uchwałę, uchwalić
coś, postanowić coś, zapadła uchwała, wnieść poprawkę do protokołu, odczytać (podac)
porządek dzienny zebrania, przyjąć (zmienic) porządek dzienny zebrania. Forma
protokołu powinna być podporządkowana stałemu schematowi kompozycyjne­
mu, zob. PROTOKÓŁ, s. 744.
Stylizacja 91

4. Wskutek przemian politycznych i gospodarczych przełomu XX i XXI w.


wróciły do użytku zapomniane gatunki wypowiedzi urzędowych, np. akcje,
czeki, weksle, oferta, przetarg, negocjacje, porozumienie, ugoda. W związku
z powstawaniem nowych podmiotów gospodarczych pojawiły się nowe odmiany
gatunkowe umowy: umowa holdingowa i umowa leasingowa. Ostatnie lata przy­
niosły proces dostosowywania polskich wymogów stylistyczno-kompozycyjnych
do norm obowiązujących w Unii Europejskiej, którego konsekwencją jest
umiędzynarodowienie wzorców gatunkowych. Także korespondencja handlowa
coraz częściej opiera się na wzorach korespondencji obcojęzycznej (nie jest
przypadkiem, że dostępne na rynku księgarskim poradniki dotyczące tych
kwestii często są tłumaczeniami czy adaptacjami z języka angielskiego i nie­
mieckiego).
Prawdziwa rewolucja w redagowaniu pism urzędowych dokonała się w latach
90., gdy rozwój techniki spowodował, że korespondencja tradycyjna została
stopniowo zastąpiona przez elektroniczną. Komputery otworzyły- przed użyt­
kownikami nowe, znacznie większe możliwości, ale też pociągnęły za sobą
jeszcze większą standaryzację (korespondencja seryjna) oraz spowodowały
nasycenie dokumentów symbolami i kodami. Łatwość nanoszenia zmian
w tekście i druku spowodowała, że znikły z pism bezosobowe, nie identyfikujące
płci adresata, formuły alternatywne w rodzaju obywatel/obywatelka, aktualizowane
każdorazowo przez skreślenie odpowiedniego wyrazu. Odchodzi się zresztą od
bezosobowości - przejawem tego jest na przykład powrót do form adresatywnych
stosowanych przed wojną: pan albo pani.
Znacznie większa jest obecnie dbałość o estetykę pism kancelaryjno­
-urzędowych: do dobrego tonu należy prowadzenie korespondencji na papierze
firmowym z logo (znakiem) firmy, ważna jest też jakość wydruku.

5. Styl urzędowy dla wielu użytkowników polszczyzny ma charakter wzorcowy.


Nie należy jednak bezkrytycznie naśladować urzędowego sposobu wysławiania
się w każdej sytuacji publicznej. Wprowadzanie środków językowych właściwych
stylowi urzędowemu (np. posiada zamiast ma, konsumuje zamiast je) do innych
tekstów, zwłaszcza potocznych, jest źródłem stylistycznej dysharmonii i nie­
zamierzonego komizmu.

STYLIZACJA

l. Stylizacja językowa to w najogólniejszym znaczeniu kształtowanie wypowiedzi


według pewnego wzorca stylistycznego, a więc zgodnie z jego wymogami.
W praktyce termin ten jest odnoszony do tekstów artystycznych (rzadziej publi­
cystycznych), w których autor świadomie i jawnie wprowadza do swojej wy­
powiedzi, mającej własny, odrębny styl, elementy właściwe:
92 Rozdział 2. ABC stylistyki

a) cudzej indywidualnej wypowiedzi;


b) stylowi jakichś pisarzy, szkół, prądów lub gatunków literackich;
c) językowi określonych środowisk;
d) językowi jakichś epok;
e) innym stylom funkcjonalnym.
Celem zabiegów stylizacyjnych jest przede wszystkim oddanie klimatu epoki,
środowiska społecznego itp. Zabiegi te spełniają także funkcję kompozycyjno­
-strukturalną: pozwalają językowo zróżnicować podstawowe formy wypowiedzi
w tekście (np. gdy narracja jest pisana bez stylizacji, a dialogi z jej zasto­
sowaniem). Niektóre typy stylizacji są z powodzeniem wykorzystywane w celu
wywoływania podniosłego, czasem poetyckiego nastroju, np. dla podkreślenia
patosu opisywanej sytuacji. Stylizacja może mieć charakter prześmiewczy, służyć
celom satyrycznym lub też stanowić rodzaj zabawy, swego rodzaju popis
umiejętności językowych autora, który ze swobodą naśladuje pewien sposób
wypowiadania się.

2. Ze względu na to, co jest podstawą stylizacji, wyróżnia się różne jej rodzaje. Są
nimi: kolokwializacja, scjentyzacja, kancelaryzacja, archaizacja, dialektyzacja,
argotyzacja, profesjonalizacja, stylizacja literacka (w tym poetyzacja i stylizacja
biblijna).
2.1. Kolokwializacja to imitowanie stylu potocznego, szczególnie przez na­
sycanie tekstu elementami ekspresywnymi tej odmiany języka, np.

To siedzą, to lecą. Trzymać! się uczyć.


Jazda na imieniny.
W nich.
Mowa jak przez szybę. Trzeszczę.
Kotlecik, torcik. Latają w gębie. Zęby też.
(M. Białoszewski)

2.2. Scjentyzacja to wprowadzanie do tekstu elementów stylu naukowego,


szczególnie naukowej terminologii, np.

[. ] ocean jest wynikiem dialektycznego rozwoju: otO od swej postaci pierwotnej, od praoceanu,
..

roztworu leniwie reagujących ciał chemicznych, zdolał pod naciskiem warunków (to znaczy
zagrażających jego istnieniu zmian orbity), bez pośrednictwa wszystkich ziemskich szczebli
rozwoju, wiec omijając powstawanie jedno- i wielokomórkowców, ewolucję ros1inną i zwierzęc-<\,
bez narodzin systemu nerwowego, mózgu, przeskoczyć natychmiast stadium "oceanu
homeostatycznego". (S. Lem)

2.3. Kancelaryzacja to wprowadzanie do tekstu elementów stylu urzędowego.


Czasem towarzyszy jej rozbicie utrwalonych w tym stylu szablonowych połączeń,
np.

Urodzony? (tak, nie; niepotrzebne


skreślić); dlaczego "tak"? (uzasadnić); gdzie,
kiedy, po co, dla kogo żyje? z kim się styka
Stylizacja 93

powierzchnią mózgu, z kim jest zbieżny


częstotliwością pulsu? krewni za granicą
skóry? (tak, nie); dlaczego
"
" nie ? (uzasadnić)
(S. Barańczak)

2.4. Archaizacja to wprowadzanie do tekstu elementów językowych przesta­


rzałych, dawnych, współcześnie nieużywanych lub używanych rzadko i przez to
stylistycznie nacechowanych, np. w Starej baśni:

Albo to kości, rogu i kamienia nie dosyć? - rzekł stary Wisz wzdychając. - Był czas, że się ludzie
tym obchodzili i dobrze im z tym było... Jakeście wy a drudzy wędrowni podwozić zaczęli swoje
błyskotki, niewiasty nam popsuliście, chce im się ziarnek świecących na szyję i iglic gładkich,
i guzów, i wszystkich tych zabawek... bez których teraz żadna nie stąpi Q. Kraszewski)

Wzorzec stylistyczny minionej epoki, będący podstawą stylizacji, może być


przywoływany w różny sposób:
a) przez jego hipotetyczne odtworzenie, często dosyć dowolne, nie oparte na
faktach językowych, których w wypadku języka dawnych epok, np. średniowie­
cza, a tym bardziej czasów przedbistorycznych, po prostu brakuje (np. Stara baśń
J. Kraszewskiego);
b) przez wprowadzenie wybranych cech językowych, znanych z zachowanych
tekstów (np. Trylogia H. Sienkiewicza, której język jest wzorowany na
pamiętnikach J. Ch. Paska);
c) przez zastąpienie danego wzorca podobnym, choć jednak odrębnym
kodem językowym (np. wykorzystanie w celach archaizacyjnych gwar, w nich
bowiem utrwalają się często dawne wyrazy i formy gramatyczne; praktyka ta
znana była na przykład w okresie Młodej Polski, gdy w funkcji archaizującej
wykorzystywano gwarę podbalańską);
d) przez zniekształcenie wzorca stylistycznego danej epoki w wyniku
posługiwania się jego wykładnikami w sposób niezgodny z rzeczywistym stanem
dawnego języka (np. w utworach satyrycznych i parodystycznych).
Podstawowym celem archaizacji w tekstach literackich jest odtwarzanie
kolorytu opisywanej epoki. W tekstach nieartystycznych, np. retorycznych
i publicystycznych, elementy archaiczne mogą także stwarzać nastrój podniosły,
odświętny, uroczysty, podkres1ać patos opisywanych wydarzeń.
2.5. Dialektyzacja (stylizacja gwarowa) to wprowadzanie do wypowiedzi
gwarowych środków językowych, np. w Konopielce:

Jesienio gospodarze wstajo długo, po trochu, posmakować lubio. Jak by taki był co by widział
przez ściany i przez ciemno, to on by może i widział co gospodarze robio jak koguty w sieniach
odśpiewajo im trzecie pobudke. (E. Redliński)

Dialektyzacja może nie tylko wyzyskiwać elementy autentycznej gwary, lecz


również polegać na wprowadzeniu wyrazów i form przypominających słowa
i formy gwarowe. Zabieg stylizacji gwarowej, jeśli zastosowany jest tylko w dia­
logach, ma przede wszystkim podkreślić wiejskie pochodzenie bohatera lub też
94 Rozdział 2. ABC stylistyki

nadać opisywanym zdarzeniom odpowiedni koloryt lokalny. Czasem bywa


narzędziem parodii lub groteski.
2.6. Argotyzacja to naśladowanie gwar miejskich i środowiskowych. Słownictwo
środowiskowe nie tylko realistycznie oddaje wydarzenia akcji, czyni je bardziej
prawdopodobnymi, ale też nadaje utworom literatury lub ich fragmentom
wymowę humorystyczną, np. w Kwiatach polskich:

A polski bez jak pachniał w maju [. . .]!


Szofer nim maił swą taksówkę
Frajerów wioząc na majówkę,
Na trawkie, pUko, i muzykie;
Gnał na sto jeden, na rezykie;
A wiózł śmietankie towarzyskie.
(J. Tuwim)

2.7. Profesjonalizacja to naśladowanie gwar zawodowych. Zastosowana w dia­


logach, służy nadaniu przedstawianym postaciom cech realnych. Nierzadko jest
wyzyskiwana jako źródło komizmu, np.

Ślusarz był blady i nienawidził mnie. Uśmiechnął się drwiąco i powiedział: - Bez holajzy? lak ja
mam bez holajzy lochbajtel krypować? Żeby trychter był na szoner robiony, to tak. Ale on jest
krajcowany i we f1anszy culajtungu nie ma, to na sam abszperwentyl nie zrobię. (J. Tuwim)

2.8. Stylizacja literacka to świadome nawiązywanie do innego tekstu (jego


tytułu, treści, słownictwa, frazeologii, kompozycji i in.), do stylu innego autora,
do konwencji pisarskiej związanej z jakimś prądem literackim, oparte na zało­
żeniu, że odbiorca je zna i nawiązania do nich powinien zauważyć (np. Nie­
-Boska komedia Z. Krasińskiego jako nawiązanie do Boskiej komedii Dantego czy
monolog Kordiana na szczycie Mont Blanc jako nawiązanie do Wielkiej Impro­
wizacji z III części Dziadów). Zależnie od tego, co jest podstawą stylizacji
literackiej, czyli naśladowanym wzorcem stylistycznym, można mówić o różnych
jej odmianach, m.in. o srylizacji na język utworów poetyckich (poetyzacji) i o sty­
lizacji biblijnej.
Stylizacji literackiej mogą przyświecać rozmaite intencje. Może ona mieć
charakter satyryczny albo być wyrazem akceptacji danego wzoru stylistycznego.
Poniżej przedstawiamy niektóre rodzaje tekstów będących wynikiem stylizacji
literackiej.
2.8.1. Parodia to tekst naśladujący cudzy styl w celu ośmieszenia go. Jej
przedmiotem mogą być pojedyncze teksty, zwyczaje stylistyczne poszczególnych
pisarzy lub mówców, style szkół i prądów literackich, np.

Drodzy słuchacze i słuchawki!

Idąc za radą Wolnej Europy, postanowiliśmy, że należy zmienić nazwę Alei Jerozolimskich,
jako nazwy syjonistycznej, na Aleję Kairską.

Należy z całą stanowczością stwierdzić, że sytuacja uległa dalszej, znacznej poprawie.

I tak, dnia 13 marca 68 roku, wielka orkiestra Komendy, wykonała na pałki, przed pomnikiem
Mickiewicza, pierwszy koncert Moczarta. Entuzjazm i okrzyki wichrzycieli świadczące o wy-
Stylizacja 95

sokim poziomie wykonawczym zespołu spowodowały, że przy otwartej kurtyoie wystąpił zespół
mocnego uderzenia w mocach wojsk, który po trzech bitych godzinach zakończył częściowo
swój występ, powtarzając go w godzinach wieczornych także w innych częściach miasta.
(Parodia przemówienia W. Gomułki, zob. http://www.polskaludowa.com/dziwolagi/parodia_
Gomulki.hun)

2.8.2. Trawestacja to ośmieszająca przeróbka tekstu poważnego na komiczny,


zachowująca temat oraz kompozycję pierwowzoru, ale przekształcająca jego pod­
niosły, patetyczny styl w styl niski, pospolity. Na trawestacji starożytnego eposu
bohaterskiego opiera się np. Monachomachia Ignacego Krasickiego, w której
naruszenie obowiązującej w poetyce klasycznej zasady decornm, tj. odpowied­
niości formy i treści (pisanie stylem podniosłym o kwestiach błahych i śmiesz­
nych), zastosowanie kontrastu między rangą bohaterów a sposobem ich
zachowania, jest źródłem komizmu i służy celom prześmiewczym:

"Bracia najmilsi! Ach, cóż się to dzieje?


Cóż to za rozruch u nas niesłychany?
Czy do piwnicy wkradli się złodzieje?
Czy wyschły kufle, gąsiory i dzbany?
Mówcie. - CokolWiek bądź, srodze boleję;
Trzeba wam pokój wrócić pożądany..."
Wtem się zakrztusił, jęknął, łzami zalał;
Przeor tymczasem w kubek wódki nalał.
(I. Krasicki)

2.8.3. Pastisz to rodzaj literackiej zabawy, w zamyśle autora doskonała imitacja


akceptowanego przez niego stylu jakiegoś tekstu, pisarza lub prądu literackiego,
pozbawiona intencji satyrycznej czy prześmiewczej. Za przykład może posłużyć
fragment naśladujący styl Jana Kochanowskiego:

Już pola pełne Źfzałej gorącości


I reż się stroi w śrybrne kłosiki,
Słońce bez wszelkiej przypieka lutości,
Świerszcze mu łają, jak dworne muzyki.
(K. Wyka)

3. Wykładniki różnego rodzaju stylizacji językowej mogą mieć charakter


zastępczy, np. środki kolokwialne mogą być użyte w celu dialektyzacji wy­
powiedzi, a elementy gwarowe w celu jej archaizacji.
W praktyce spotyka się dwie metody przetwarzania wzorca stylistycznego,
będącego podstawą stylizacji. Po pierwsze, stylizacja może objąć wszystkie piętra
języka, od fonetyki po składnię. Po drugie, może objąć tylko najbardziej
wyraziste cechy naśladowanego stylu, zazwyczaj jego charakterystyczne słow­
nictwo.
Hanna Jadacka, Dorota Zdunkiewicz-Jedynak, Andrzej Markowski

ABC gramatyki

Rozdział ten zawiera wybrane hasła problemowe Wielkiego słownika poprawnej pol­
szczyzny PWN te, które dotyczą najbardziej kłopotliwych zagadnień gramatyki polskiej,
-

często będących przyczyną wahań i błędów językowych. Uzupełnieniem haseł są py­


tania i odpowiedzi wybrane z intemetowej Poradni Językowej PWN, zob. http://pol­
szczyzna.pwn.pl/poradnia. Materiał z Poradni został zestawiony z hasłami słownika w taki
sposób, aby pokazać, jak słownik pomaga. w rozwiązywaniu codziennych problemów
językowych, które stwarza życie.

AKCENT

Akcent w języku polskim polega na wyróżnieniu pewnego odcinka tekstu przez


silniejsze wymówienie, czyli zwiększenie siły wydechu. Z tego powodu nosi
nazwę akcentu ekspiratorycznego, czyli wydechowego. Przycisk może padać na
jedną sylabę w wyrazie - mówimy wtedy o akcencie wyrazowym, lub na okreś­
lony wyraz w zdaniu - mówimy wtedy o akcencie zdaniowym.

l. Akcent wyrazowy. Zdecydowana większość wyrazów polskich ma akcent na


drugiej sylabie od końca (akcent paroksytoniczny), np. błahy, dwunasty, górno­
lotny, hierarehill, igła, kaprysić, lawiruwać, niewyszukany, pięćdziesiąt, piśmidło,
podlotek, prawicowy, przedyskutować, solidarnie, weteran. Jednak norma wzorcowa
wymaga, aby pewne leksemy czy grupy leksemów - ze względu na budowę,
etymologię czy tradycję wymawiania, miały akcent odmienny, wyjątkowy. Zale­
cenie to obejmuje następujące klasy wyrazów:
1.1. Czasowniki mające w swoim składzie cząstki ruchome (w formach czasu
przeszłego i trybu warunkowego) są akcentowane tak, jakby w ogóle nie miały
końcówek osobowych (czas przeszły)i morfemów trybu, a mianowicie:
a) na trzeciej sylabie od końca (akcent proparoksytoniczny), kiedy występują
w l. i 2. os. lm. czasu przeszłego, np. gra-li-śmy, wy-ko-na-li-ście, oraz w formach
trybu warunkowego: w liczbie pojedynczej i w 3. os. lm., np. na-ry-so-wał-bym,
prze-Iw-nał-byś, wy-stą-pil-by, na-u-czy-li-by;
b) na czwartej sylabie od .końca, kiedy są w 1. lub 2. os. lm. trybu
warunkowego, np. po-dzi-wia-li-byś-my, na-ma-lo-wa-li-byś-cie.
W normie potocznej akcentowanie paroksytoniczne omówionych typów form
czasownikowych jest dopuszczalne.
98 Rozdział 3. ABC gramatyki

1.2. Rzeczowniki, które zapożyczyliśmy z łaciny lub za jej pośrednictwem,


zakończone na -ika II-yka, w normie wzorcowej akcentujemy na trzeciej sylabie
od końca w mianowniku oraz w tych formach fleksyjnych, które mają równą mu
liczbę sylab, np. M. a-stro-nau-ty-ka, ba-lis-ty-ka, bo-ta-ni-ka, cy-ber-ne-ty-ka, e-ty­
ka, ga-lak-ty-ka, ge-o-fi-zy-ka, lek-ty-ka, lin-gwis-ty-ka, pe-da-go-gi-ka, po-li-ty-ka,
po-lo-nis-ty-ka, pro-ji-lak-ty-ka; C. lp. a-slro-nau-ly-ce, ba-lis-ty-ce, bo-ta-ni-ce, cy­
ber-ne-ty-ce, e-ty-ce, ga-lak-ty-ce, ge-o-fi-zy-ce, lek-ty-ce, lin-gwis-ty-ce, pe-da-go-gi­
ce, po-li-ty-ce, po-lo-nis-ty-ce, pro-ji-lak-ty-ce. Jeżeli formy deklinacyjne są dłuższe
niż mianownik, akcentujemy je na sylabie przedostatniej; dotyczy to narzędnika
lm.: bo-ta-ni-ka-mi, e-ty-ka-mi, ga-lak-ty-ka-mi, lek-ty-ka-mi, po-li-ty-ka�mi, po-lo­
nis-ty-ka-mi. W normie potocznej dopuszczalne jest akcentowanie na przed­
ostamiej sylabie wszystkich form tych wyrazów, łącznie z mianownikiem.
Określenia osób związanych z dyscyplinami o nazwie zakończonej na
-ika II-yka, np. cybernetyk, geofIZYk, gramatyk, tradycyjnie akcentujemy na trzeciej
sylabie od końca w D. lp. oraz w tych wszystkich formach fleksyjnych, które są
mu równe co do liczby sylab, np. D. lp. cy-ber-ne-ty-ka, N. cy-ber-ne-ty-kiem, Ms.
cy-ber-ne-ty-ku, M.lm.cy-ber-ne-ty-cy, D.lm.cy-ber-ne-ty-ków, Ms. lm.cy-ber-ne-ty­
kach. W pozostałych formach deklinacyjnych, tzn. w mianowniku i celowniku
liczby pojedynczej oraz w narzędniku liczby mnogiej akcent pada na
przedostamią sylabę: ma-te-ma-tyk, ma-te-ma-ty-ko-wi, ma-te-ma-ty-ka-mi. Do­
puszczalne jest jednakże akcentowanie tych wyrazów także na sylabie przed­
ostatniej, choć jest to mniej tradycyjne.

Z Poradni Językowej PWN


Na którą sylabę przypada akcent w wyrazie mot:yka? Moja nauczYcielka uważa, że na 3. od końca.
CzY to prawda?

Wśród rzeczowników zakończonych na -ika, -yka akcent na trzeciej sylabie od końca mają rze­
czowniki obcego pochodzenia, przede wszYstkim nazwy dyscyplin naukowych: LOgika, mateMA­
tyka i in. Słowo mot:yka ma pochodzenie słowiańskie, dlatego akcentuje się w nim sylabę t:y. (MB)

1.3. Rzeczowniki jednosylabowe, poprzedzone cząstką arcy-, eks-, wice-, mają


akcent na końcowej sylabie (oksytoniczny), np. arcymistrz (oboczny do arcy­
mistrz), wicekról, eksmąi:.
1.4. Wyrazy złożone z dwusylabowego liczebnika głównego oraz cząstek -kroć,
-sta, -set mają taki akcent jak bez tych cząstek, czyli na trzeciej sylabie od końca,
np.czte-ry-sta, sie-dem-kroć, o-siem-kroć, sie-dem-set, o-siem-set, dzie-wżęć-set. Takie
same reguły akcentowe obowiązują w formach fleksyjnych wyrazów odmien­
nych, np. czte-ry-SlU, sied-miu-set, dzie-wię-ciu-set. Jedynym wyjątkiem jest N.
czte-ry-sto-ma, akcentowany paroksytonicznie.
1.5. Spójniki połączone z ruchomymi końcówkami osobowymi czasownika (-śmy,
-ście) oraz morfemami trybu warunkowego mają akcent na trzeciej sylabie od
końca, np. a-byś-my, że-byś-cie, je-że-li-by, jeś-li-by, po-nie-waż-by.
Akcent 99

1.6. Pojedyncze rzeczowniki obcego pochodzenia, zwyczajowo akcentowane na


trzeciej sylabie od końca, np. ko-mi-tet, mak-si-mum, mi-ni-mum, pre-zy-dent,
Rzecz-po-spo-li-ta (na wzór res-pu-bli-ca), u-ni-wer-sy-tet. Współczesna norma
dopuszcza już jednak w tych wyrazach akcent paroksytoniczny w mianowniku.
W pozostałych formach deklinacyjnych akcentujemy zawsze sylabę przedostat­
nią. Wszystkie zapożyczenia o charakterze cytatów wymawiamy zgodnie ze
zwyczajem obowiązującym w języku-źródle, np. francuskie wyrazy emploi,joyer,
tournee, vinaigrette [amplła, fłaje, tume, winegret], mają akcent na ostatniej
sylabie (oksytoniczny).

2. Akcent zdaniowy. Polega on na wyróżnieniu całego wyrazu w wypowiedzeniu


przez wzmocnienie artykulacyjne sylaby akcentowanej tego wyrazu. W języku
polskim silny akcent pada na pierwszy wyraz w zdaniu lub (jeszcze mocniejszy)
na ostatni wyraz. W związku z tym należy tak porządkować składniki treści, aby
na końcowym miejscu stał wyraz najważniejszy. Tej eksponowanej pozycji nie
powinny zajmować wyrazy pomocnicze, niesamodzielne czy drugorzędne pod
względem znaczeniowym. Preferowany układ to: Spotkaliśmy się wieczorem na

koncercie, nie: Wieczorem na koncercie spotkaliśmy się, nie: Spotkaliśmy się na


koncercie wieczorem. Przesunięcie akcentu na inny niż ostatni wyraz jest
uzasadnione tylko wtedy, kiedy chcemy w ten właśnie sposób wyróżnić pewien
element treści, np. Ten pałac był z a w s z e ich własnością; taka wymowa nie jest
jednak naturalna.

Z Poradni Językowej PWN


Wiadomo, że na początku zdania używamy dłuższych fonn zaimkowych (mnie, tobie, ciebie),
a wewnątrz zdania (z wyjątkiem sytuacji, kiedy są one pod akcentem) - krótszych. A jakiej formy
powinniśmy użyć w zdaniu złożonym po spójniku? Przykładowe zdanie: "Powiedział, że jest
"
. a, a mnie/mi się ona wcale nie podobała .
bardzo ładn

Trudno mi sobie wyobraziĆ; aby w przytoczonym przykładzie akcent nie padał na zaimek, lilatego
użyłbym w nim formy mnie, a nie mi. Odnosząc się jednak ogólnie do pytania, muszę powiedzieć:
owszem, po spójniku może wystąpić nieakcentowana fonna zaimka, jeśli akcent pada na następny
wyraz lub jeden z następnych (zaimek jest wówczas tzw. proklityką). Oto przykłady (formę
"
akcentowaną wyróżniam wersalikami): "Zostawiałam drzwi przymknięte, bo mi Nffi dał kluczy
(P. Siemion), "Ja nie wrzasnąłem, bo mi GŁOS odjęło ze strachu" (A. Sapkowski), "Genek ciągle
"
krzyczy, żebym tyle nie czytała, bo mi się w GŁOWIE miesza (Wysokie Obcasy). Ostatni
przykład jest ciekawy o tyle, że cztery kolejne fonny wyrazowe (licząc od spójnika) nie mają w nim
samodzielnego akcentu, lecz tworzą jeden zestrój akcentowy z następującym po nich rzeczow­
"
nikiem. Gdyby istniało słowo "bomisięwgłowie , to miałoby taki sam akcent jak jego składniki
zapisane osobno w cytowanym zdaniu. (MB)

3. Zestroje akcentowe. Część wyrazów jednosylabowych nie ma własnego akcen­


tu, lecz stanowi całość wymawianiową z wyrazem poprzedzającym (enklityki) lub
następującym (proklityki).
100 Rozdział 3. ABC gramatyki

3.1. Enklitykami są:


a) jednosylabowe formy zaimków osobowych: ci,cię,go,ich,im,ją,je,jej, mi,
mu, nas, was oraz zaimek zwrotny się, występujące najczęściej po czasownikach,
np. przeczytam ci,proszę cię,trzymajcie go,zaprośmy ich,wyjaśnij im,odprowadź ją,
mówiłem jej, przebacz mi, doradzę mu, odwiedźcie nas, pozdrawiamy was,
urzqdziłbym się,spodziewalibyśmy się;
b) jednosylabowe formy czasowników zaprzeczonych, np. nie bądź (głupi),nie
grasz, nie jedz, nie krzycz, nie wiem.
3.2. Proklitykami są:
a) partykuła przecząca nie w połączeniu z dwusylabowymi lub dłuższymi
formami czasownika, np. nie pomagaj, nie potępiajmy, nie przychodzą, nie zapo­
mnimy,nie żądajcie;
b) przyimki jednosylabowe, np. do sądu, ku przyszłości, na podobieństwo, nad
ranem, od maja, pod miastem, przed wschodem, przy wiosłach, u rodziców, za wol­
ność.
Wyjątkowy charakter mają połączenia przyimków z zaimkami jednosylabo­
wymi - akcent pada w nich na przyimek, a jeżeli jest on dwusylabowy - na sylabę
końcową, np. bez nich,do was, od niej,przed nią, beze mnie, koło mnie, poza mną,
przede mną, przeze mnie. Przyimki również mogą być akcentowane w kilku
utartych zwrotach, np. coś za coś, krem na dzień, nic po tym, patrzeć spode łba, trzy
po trzy,we dnie i w nocy, wrócić na noc, wyjechać na wieś, wyjść za mąż.

Z Poradni Językowej PWN


Chciałam zapytać, gdzie powinno się stawiać zaimek zwrotny się. Chodzi mi przede wszystkim
" "
o się na końcu zdania. Np. "Po 3 dniach poddali się ("...się poddali ). Czy ma ono przypisane
slale miejsce?

Zaleca się umieszczanie się przed czasownikiem, nie zaleca się stawiania się na końcu zdania. Są to
jednak zalecenia, nie reguły, muszą zatem ustąpić regułom, gdy te są z nimi sprzeczne. Silna
regula mówi, że nie wolno umieszczać się w pozycji akcentowanej, ponieważ słowo to jesl tzw.
enklityką (przyłącza się akcentowo do poprzedniego wyrazu). Stąd wynika w szczególności, że się
"
nie może się pojawić na początku zdania. I dlatego mówimy "Obudź się (nie "Się obudź"), mimo
że końcowa pozycja się nie jest polecana.
Jeśli chcemy położyć akcent na się, [O musimy je zamienić na mhie, np. "Spójrz na siebie". (MB)

4. Akcent skrótowców.
4.1. Skrótowce literowe (BBWR, PSL, SGH, TNW, ZChN), nieliczne grupowce
(Pafawag) i niektóre skrótowce mieszane (SGPiS) mają akcent na ostatniej sy­
labie (oksytoniczny): be-be-wu-er, pe-es-el, es-gie-ha, te-en-wu, zet-cha-en, pa-fa­
wak, es-gie-pis.
4.2. Prawie wszystkie grupowce (POLFA, RAFAKO, TORKAT, ZAMECH),
rodzime i obce głoskowce dwusylabowe (OBOP, PESEL, ZAiKS, ZBoWiD) oraz
Daty 101

skrótowce mieszane (Arged, Cepelia) mają regularny polski akcent, tzn. na


drugiej sylabie od końca, np. POLFA, RAFAKO, TORKAT,ZAMECH,OBOP,
PESEL, ZAiKS, ZBoWiD, Arged, CEBOS, Cepelia. Podobnie akcentujemy
dwusylabowe i dłuższe postaci fleksyjne wszystkich skrótowców odmiennych,
np. Be-be-wu-e-ru, Ce-bo-su, Ku-lu (KUL-u), O-bo-pu (OBOP-u), Pe-se-Iu
(pESEL-u),Ro-pu (ROP-u), Spa-ti-fu (SPATiF-u),Za-me-chu.

5. Zwyczaje akcentowe. W powojennej polszczyźnie dają się zauważyć dwie·


tendencje akcentuacyjne, w ostatnich latach wyraźnie przybierające na sile:
5.1. Wypowiedzi wielu dziennikarzy, parlamentarzystów i polityków, zwłaszcza
mniej sprawnych językowo, charakteryzuje przesuwanie akcentu pewnych
wyrazów na pierwszą sylabę; można to zauważyć w różnego rodzaju referatach
programowych, oświadczeniach, w wypowiedziach na konferencjach prasowych,
np. Podpisanie umowy między naszymi krajami ma ogromne znaczenie gospodarcze,

polityczne i kulturalne; O zajęcie starwwiska w tej sprawie poprosiliśmy przedstawi­


cieli komitetu strajkowego. Taki sposób wymawiania, motywowany na ogół
względami emocjonalnymi, nie jest godny polecenia.
5.2. W środowiskach dbających o staranną wymowę dochodzi niekiedy do
znacznego powiększenia liczby wyrazów akcentowanych na trzeciej sylabie od
końca (nie można tu wykluczyć hiperpoprawności). W związku z tym należy
przypomnieć, że norma wzorcowa nie zaleca akcentu proparoksytonicznego (na
trzeciej sylabie od końca) przy wymawianiu następujących grup wyrazów:
a) atmosfera, kapitan, oficer, wizyta-ponieważ nie pochodzą one z łaciny
klasycznej;
b) biblioteka,episkopat,liceum,muzeum,panaceum ponieważ zapożyczyliśmy
-

je wprawdzie za pośrednictwem łaciny, ale są one akcentowane w tym języku


paroksytonicznie, na drugiej sylabie od końca;
c) boisko,nauka,prawnicy,różnica,bijatyka,pijatyka - ponieważ są to wyrazy
polskie. (HJ)

DATY

Polskie zwyczaje językowe dotyczące zapisywania daty są następujące:


a) Kolejność składników: oznaczenie dnia, miesiąca, roku.
b) Sposób oznaczenia: dzień i rok - cyfry arabskie; miesiąc - cyfry arabskie
lub cyfry rzymskie, lub pełna nazwa.
c) Interpunkcja: jeżeli miesiąc jest oznaczony cyframi rzymskimi, nie
stawiamy kropki ani po nich, ani po poprzedzających je cyfrach arabskich; jeżeli
natomiast miesiąc jest oznaczony cyframi arabskimi, stawiamy kropkę po nich,
jak również po cyfrach oznaczających dzień; po oznaczeniu dnia (cyframi
arabskimi) poprzedzającym słowne określenie miesiąca nie stawiamy kropki.
102 Rozdział 3. ABC gramatyki

Poprawne zapisy: 17. 09. 1939 r.; 4 VI 1992 r.; 30 stycznia 1997 r.
Odczytywanie miesiąca w dacie wymaga zawsze użycia dopełniacza (nieza­
leżnie od sposobu zapisu), np. dwudziesty szósty czerwca (nie: czerwiec; jest to skrót
wyrażenia dzień czerwca) tysillc dziewięćset siedemdziesiątego czwartego roku. Z kolei
sposób odczytania dnia podlega następującym ograniczeniom kontekstowym:
a) w odpowiedzi na pytanie Który dziś jest? podajemy liczebnik oznaczający
dzień w formie mianownikowej, np. drugi września;
b) w odpowiedzi na pytanie kiedy?, którego? (to jest, to było, to będzie) podajemy
liczebnik oznaczający dzień w formie dopełniaczowej, np. piętnastego lipca, jede­
nastego listopada, dwudziestego dziewilItego lutego, chyba że jest on poprzedzony przy­
imkiem przed (wtedy ma formę narzędnika, np. To było przed trzynastym grudnia lub
po (wtedy ma formę miejscownika, np. Będziecie u nich po pierwszym sierpnia?).
Przyjęty od kilkunastu lat sposób zapisu, zaczynający się od oznaczenia roku,
potem miesiąca, a na końcu dnia, jest praktyczny tylko przy datowaniu pism
urzędowych, oficjalnych. Ułatwia to ich segregowanie, m.in. z wyzyskaniem
automatów, a następnie przechowywanie. W tekstach nieoficjalnych (prywat­
nych, literackich) można nadal stosować tradycyjny sposób zapisu. Zauważmy
przy tym, że daty zawierającej rok na pierwszym miejscu nie da się odczytać, jeśli
jest składnikiem zdania (ze względu na to, że po polsku czytamy od lewej do
prawej, a nie odwrotnie), por. Postanowiliśmy się spotkać zaraz po 1997.02.24. Zob.
też PORADNIK REDAKTORA, s. 554--555. (HD

Z Poradni Językowej PWN


Jaka jest poprawna pisownia daty: dzień-miesiąc-rok czy rok-miesiąc-dzień? Jaka jest podstawa
prawna (nie znalazłam nic na ten temat w ustawie o języku polskim)?

Format daty (jak by powiedział informatyk) jest w pewnej mierze dowolny, ale powinien być
zgodny z rodzajem tekstu, w którym występuje. W zwykłych tekstach piszemy np. 20 marca 2003 T.
(nie20 marzec 2003 T.) albo 20.03.2003 T. Niektórzy wolą miesiąc zapisywać cyframi rzymskimi:
20 III 2003 T. - kropki wówczas można pominąć, a niektóre wydawnicrwa poprawnościowe
rwierdzą wręcz, że ich pozostawienie byłoby błędem. Kto lubi i ma na to miejsce, może skrót T.
rozwijać do pełnego słowa: 20 marca 2003 roku. A kto nie lubi skrótów, może napisać po prostu 20
marca 2003 albo 20.03.2003 - tak też wolno.
"Wyjąwszy szczególne wypadki, takie jak wymogi komputerowego przerwarzania danych lub
zasady urzędowe i prawne, nie należy stosować innych znaków do oddzielania poszczególnych
składników daty (np. dywizów: 1-1-1995) ani też stosować innego szyku niż: dzień, miesiąc, rok"
- czytamy w Wklkim słuwniku ortografICznym PWN, s. 121. (MB)

IMI� I NAZWISKO
Zgodnie z polską tradycją językową imię należy umieszczać przed nazwiskiem,
np. (jestem) Marta Grzywacz,Jacek Kurski,Joanna Szczepkowska,Jerzy Zelnik (nie:
Grzywacz Marta, Kurski Jacek, Szczepkowska Joanna, Zelnik Jerzy). Dotyczy to
Imiona 103

także nazw ulic, tabliczek na gabinetach, biletów wizytowych, np. (ulica) Józefa
Hallera, Zofii Kossak-Szczuckiej (nie: Hallera Józefa, Kossak-Szczuckiej Zofii);
(doktor) Krystyna Czuba, Aleksy Pytel (nie: Czuba Krystyna, Pytel Aleksy); (ksiądz)
Jan Twardowski, Arkadiusz Nowak (nie: Twardowski Jan, Nowak Arkadiusz).
Odwrócenie tego porządku, tzn. przyjęcie kolejności nazwisko + imię,
jest zalecane tylko wtedy, gdy mamy do czynienia z jakimś zbiorem osób,
uporządkowanym alfabetycznie według pierwszej litery nazwiska, takim jak
bibliografia, katalog wystawy, lista osób wytypowanych na staż zagraniczny, lista
płac, skład komisji, np. Axentowicz Teodor, Boznańska Olga, Cybis Jan, Fałat
Julian, Gierymski Aleksander, Kossak Juliusz, Malczewski Jacek, Podkowiński
Władysław, Rapacki Józef, Rodakowski Henryk, Wierusz-Kowalski Alfred, Wyspiań­
ski Stanisław, Ziomek Teodor.
Umieszczenie imienia po nazwisku w innych sytuacjach językowych jest
rażącym błędem. Zob. też PORADNIK REDAKTORA, s. 554. (H])

IMIONA

1. Imiona obok nazwisk, pseudonimów i przezwisk tworzą oddzielną klasę nazw


własnych. W stosunkach nieoficjalnych właśnie imię może reprezentować całą
nazwę osobową. Wśród imion spotykanych w polskich tekstach można wyróżnić
.
trzy kategorie:
a) imiona polskie, np. Stanisław, Bogumiła, Bronisław;
b) imiona spolszczone, np. Monika, Klaudia, Natalia, Dominik;
c) imiona obce zachowane w brzmieniu i pisowni oryginalnej.
Współcześnie utrwala się w języku polskim zwyczaj pozostawiania imion
obcych w oryginalnej postaci brzmieniowej. Przykłady spolszczenia dotyczą
imion osób dobrze znanych, utrwalonych w historii kultury europejskiej, np.
Józef Haydn, Tomasz Mann, Piotr Curie, Franciszek Liszt, Fryderyk Engels.
Sposób odmiany zarówno imion polskich, jak i obcych oraz spolszczonych jest
uzależniony od ich rodzaju gramatycznego oraz od brzmienia ostatniej głoski
w imieniu i przypomina wzory odmiany analogicznych rzeczowników pospolitych.
Pewną osobliwość we fleksji imion polskich i spolszczonych stanowi na de
odmiany rzeczowników pospolitych postać wołacza. W liczbie pojedynczej żywa
jest, zwłaszcza w polszczyźnie mówionej, tendencja do używania w tej funkcji form
M. lp., a więc: Bogumił! Jakub! Basia! Maciek! Teresa! Joanna! Małgosia! Tomek!
W staranniejszej, w tym pisanej, odmianie języka polskiego wskazane jest jednak
stosowanie tradycyjnej formy wołacza: Bogumile! Jakubie! Basiu! MacRu! Tereso!
Joanno! Małgosiu! Tomku!
Jeżeli imię jest poprzedzone przydawką, należy zawsze używać formy tra­
dycyjnej: Panie Bogumile! (nie: Panie Bogumił.') Drogi Bogumile! Panie Jakubie!
(nie: Panie Jakub!) Kochany Jakubie! Pani Basiu! Droga Basiu! Panie MacRu! (nie:
Panie Maciek!) Miły MacRu! Pani Tereso! Szanowna Tereso! Pani Joanno!
104 Rozdział 3. ABC gramatyki

Najmilsza Joanno! Pani Małgosiu! Kochana Małgosiu! Panie Tomku! (nie: Panie
Tomek!) Drogi Tomku!
W niezdrobniałych kobiecych imionach o temacie zakończonym na -l (np.
Adela, Maryla, Tekkl, Aniela) wołacz może przybierać równolegle końcówki -o
i -u: Adelo! albo Adelu! Teklo! albo Teklu! Marylo! albo Marylu! Anielo! albo
Anielu! Podobne imiona zdrobniałe na ogół uzyskują w wołaczu końcówkę -u:
Alu! Melu! Helu!

Z Poradni Językowej PWN


Czy możliwe jest nadanie dziecku imienia dwuczłonowego, pisanego z łącznikiem (np. Hubert­
-Jan)? Zauważyłam, że pisownia taka jest przyjęta w krajach Unii Europejskiej. Czy w Polsce inne
zasady dotyczą pisowni nazwisk dwuczłonowych (np. Świda-Zięba), czy też można te zasady
zastosować także dla imion? W jakich słownikach szukać informacji na ten temat?
W różnych krajach (językach) różne są zwyczaje używania imion. Niektórzy imiona łączą
(Gianpaolo,Annenuzrie), inni używają kreski (Anna-Maria). W polskiej tradycji przyjęło się np., że
można używać imienia .rozszerzonego· (Jan Kanty, Andrzej Bobala). Nie jest jednak w polskim
zwyczaju używanie imion rozdzielonych kreską .(tzw. dywizem). Stąd też imię (imiona?) rypu
Hubert-Jan uznałbym za co najmniej dziwaczne, nieco pretensjonalne i (zwłaszcza) za odbiegające
od naszych godnych kultywowania tradycji. GB)

2. Odmiana imion męskich - liczba pojedyncza.


Męskie imiona polskie w liczbie pojedynczej nie sprawiają na ogół większych
kłopotów fleksyjnych. Znacznie więcej wątpliwości dostarczają imiona pocho­
dzenia obcego, tym bardziej że męskie imiona obce przejęte w postaci orygi­
nalnej wykazUją we współczesnym języku polskim tendencję do nieodmienności.
Stąd często spotykane formy np. dopełniacza: Pablo Picassa, Jimmy Cartera, Willy
Brandta. Nie jest to jednak praktyka godna aprobaty. Imiona obce, także w wersji
oryginalnej, należy, jes1i to tylko możliwe, włączać do typów deklinacyjnych
właściwych rzeczownikom polskim, na zasadach ogólnie przyjętych, to jest
biorąc pod uwagę fonetyczne zakończenie imienia.
2.1. Imiona męskie odmieniane według de klina cji rzeczownikowej.
A. Imiona męskie odmieniane według deklinacji męskoosobowej.
a) Imiona zakończone na spółgłoskę miękką (-ś, -ź, -ć, -dź, oń) lub głoskę -l, -j
oraz na samogłoskę -o poprzedzoną którąś z wymienionych spółgłosek, np.
polskie: Andrzej, Franio, Bodzio, Bartłomiej, Kornel,· Gucio, Tadzio, Maciuś, Józio,
Kazio oraz obce: Stanley [urym. StanIej], Charles [wym. Szarl], Wasilij, Emile [urym.
Emil], Paul [urym. Pol], Pablo odmieniają się analogicznie do męskoosobowych
rzeczowników pospolitych o takim zakończeniu (np. dziadzio, wuj):
Wz ó r:
M. Bartłomiej Stanley Wasilij Paul wuj
DB. Bartłomieja Stanleya Wasilija Paula wuja
c. Bartłomiejowi Stanleyowi Wasilijowi Paulowi wujowi
N. Bartłomiejem Stanleyem Wasilijem Paulem wujem
Ms. Bartłomieju Stan/eyu Wasiliju Paulu wuju
Imiona 105

Wzór:
M. Tadzio dziadzio
OB. Tadzia dziadzia
C. Tadziowi dziadziowi
N. Tadziem dziadziem
Ms. Tadziu dziadziu

UWAGA
1. W imionach o postaci oryginalnej, w których końcowa część imienia ma
wymowę różną od pisowni, np. Charles [urym. Szarl], Emile [urym. Emil],
końcówkę fleksyjną oddziela się od zasadniczej części imienia apostrofem, np.
Wzór:
M. Chllr/es [� Szarl] Emi/e [� Emil]
OB. Chllr/es'a ['lIrym. Szaria] Emi/e'a [� Emila]
C, Chllr/es'owi ['lIrym. Szarlowi] Emilowi]
Emi/e'owi ['llrym.
N. Chllrles'em ['lIrym. Szarlem] Emile'em [� Emilem]
Ms. Chllr/es'u ['llrym. Szarlu] Emi/e'u [� Emilu]

2. Zastępowanie formy mianownika polskich męskich imion zdrobniałych typu:


Stasio (Stas), Kazio, Rysio (Rys), Bodzio, Czesio, Edzio, Gucio, Jasio (fas), Krzysio
(KrzyS), Miecio,Józio wołaczem: Stasiu, Kaziu, Rysiu, Bodziu, Czesiu, Edziu, Guciu,
Jasiu, Krzysiu, Mieciu, Józiu, np. Józiu jest chory, jest charakterystyczne dla pol­
szczyzny regionalnej: południowej i zachodniej, i w jej ramach dopuszczalne.
b) Imiona zakończone na głoskę historycznie miękką: -c, -dz, -sz, -ż (także
zapisywane jako -rz), -cz, -dż, np. polskie: Tadeusz, Kazimierz, Arkadiusz, Wło­
dzimierz, Łukasz, Wawrzyniec, obce: Georges [wym. Żorż] odmieniają się tak·jak
męskoosobowe rzeczowniki pospolite o takim zakończeniu (np. murarz):
Wzór:
M. Kazimierz murarz
OB. Kazimierza murarza
C. Kazimierzowi murarzO'Wi
N. Kazimierzem murarzem'
Ms. Kazimierzu murarzu

UWAGA
W imionach o postaci oryginalnej, w których końcowa część imienia ma wy­
mowę różną od pisowni, np. Georges, końcówkę fleksyjną oddziela się od za­
sadniczej części imienia apostrofem:

Wzór:
M. Żorż]
Georges ['llrym.
OB. Georges'a ['llrym. Żorża]
C Georges'owi [� Żorżowi]
N. Georges'em [� Żorżem]
Ms. Georges'u ['llrym. Żorżu]

c) Imiona zakończone na spółgłoskę -k, -ch, -g, a także samogłoskę -o po­


przedzoną którąś z wymienionych spółgłosek, np. polskie: Patryk, Wojciech,
106 Rozdział 3. ABC gramatyki

Henryk, Michałek, Jarek, FrydeJyk, Roch, Jacek, JasRo, obce: Heinrich [wym.
Hajnrich], Jacques [wym. Żak], Domenico [wym. Domeniko] przyjmują końcówki
analogiczne do męskoosobowych rzeczowników pospolitych o takim zakończe­
niu (np. muzyk):
Wzór:
M. Patryk Domenico muzyk
DE. Patryka Domettica muzyka
C. Patrykowi Domenieowi muzykowi
N. Patrykiem Domenikźem muzykiem
Ms. Patryku Domenicu muzyku

UWAGA
1. W imionach o postaci oryginalnej, w których końcowa częsc ImIenia ma
wymowę różną od pisowni, np. Jacques, końcówkę fleksyjną, z wyjątkiem
narzędnika, oddziela się od zasadniczej części imienia apostrofem:
Wzór:
M. Jacques [urym. Żak]
DE. Jacques'a [urym. Żaka]
C. Jacques'owi ["'1Y"" Żakowi]
N. Jakiem [urym. Żakiem]
Ms. Jacques'u ["'1Ym. Żaku]

2. W imionach obcych, w których spółgłoska k jest zapisywana przez literę c (np.


Domenico), zachowujemy tę literę we wszystkich przypadkach z wyjątkiem
narzędnika (Domenikiem, nie: Domeniciem).
d) Imiona zakończone na pozostałe spółgłoski twarde: -s, -z, t -d, -f, -w, -p,
- ,

-b, -1', -ł, -n, -m oraz samogłoskę -o poprzedzoną jedną z wymienionych


spółgłosek, np. polskie: Klemens, Krzysztof, Ferdynand, Melchior, Gustaw, Michał,
Jan, Jakub, Hieronim, Hipolit, obce: John [wym. Dżon], William ['ll!Y1II. Łyliam],
Truman,]ean [wym. Żan], Philippe ['ll!Y1II. Filip], Maurice [wym. Moris], Vincenzo
[wym. Winczenco], Thomasso [wym. Tomaso], Benito, odmieniają się jak
męskoosobowe rzeczowniki pospolite o takim zakończeniu (np. kelner):

Wzór:
M. Jakub Jean [urym. Żan] kelner
DE. Jakuba Jeana [urym. Żana] kelnera
C. Jakubowi Je01wwi twym. Żanowi] kelnerowi
N. Jakubem Jeanem ["'1Ym. Żanem] kelnerem
Ms. Jakubie Jeanie [urym. Żanie] kelneme

UWAGA
W imionach o postaci oryginalnej, w których końcowa częsc imienia ma
wymowę różną od pisowni, np. Philippe [wym. Filip], Pien'e [wym. Pier]
końcówkę fleksyjną, z wyjątkiem miejscownika, oddziela się od zasadniczej
części imienia apostrofem:
Imiona 107

Wzór:
M. Philippe [<trym. Filip] Pierre [-urym. Pier]
DR Philippe'a [urym. Filipa] Pierre'a [-urym. Piera]
C. Philippe'owi twym. Filipowi] Pierre'owi [-urym. Pierowi]
N. Philippe'em [-urym. Filipem] Pierre'em [<trym. Pierem]
Ms. Philippie [-urym. Filipie] Pierze [-urym. Pierze]

2. Według omawianego wzoru fleksyjnego odmieniają się imiona zakończone na


-eo typu Romeo. W miejscowniku jednak pozostają nieodmienne:

Wzór:
M. Romeo
DR Romea
C. Romeowi
N. Romeem
Ms. Romeo

3. Imiona Apollo, Bruno, Iwo, Rugo odmieniają się z dodatkowym elementem


tematycznym -in dla imienia Apollo, -on � dla imion Bruno, Hugo, Iwo, czyli:

Wzór:
M. Apollo Bruno Hugo Iwo
DR Apollina Brunona Hugona Iwona
C. APollinowi Brunonowi Hugonowi Iwonowi
N. Apollinem Brunonem Hugonem Iwonem
Ms. Apollinie Brunonie Hugonie Iwonie

Odmiana z pominięciem tego elementu, np. Bruna, Ruga, a także


pozostawienie tych imion w postaci nieodmienionej (np. szkoła imienia Hugo
Kołłątaja) jest niepoprawne.
Nazwa własna Apollo jako nazwa amerykańskiego statku kosmicznego
odmienia się inaczej niż imię Apollo, Apolla, Apollu itd. Mówimy więc: poezje
Apollino Korzeniowskiego, ale: załoga Apolla 8.
B. Imiona męskie odmieniane według deklinacji żeńskiej
Imiona męskie zakończone w mianowniku na -a, np. polskie: Barnaba,
Bonawentura, Kosma, obce: Sasza, Grisza, Kola, Tonda w liczbie pojedynczej
odmieniają się jak rzeczowniki rodiaju żeńskiego (np. kobieta, ciocia):

Wzór:
M. Barnaba kobieta Zbynia ciocia
OB. Barnaby kobiery Zbyni cioci
C. Barnabie kobiecie Zbyni cioci
B. Barnabę kobietę Zbynię ciocię
N. Barnabq kobiel<[ Zbynią ciocią
Ms. Barnabie kobiecie Zbyni cioci
108 Rozdział 3. ABC gramatyki

r---------------------------.--···--------------- -·--------·-·----------·······-·--- 1

Z Poradni Językowej PWN

i Jak odmieniamy dwuczłonowe imiona francuskie typu Jean-Pau/? Slownm nazw własnych nie daje
, odpowiedzi: jest Jean-Paula, Jean-Paulu (Belmondo), ale Jeana-Luca, Jeanem-Lukiem (Godard).
Inicjały tych imion też z dywizem piszemy !J.-P. Be/mondo)?

W imionach dwuczłonowych możemy odmieniać obydwa składniki, ponieważ jest to złożenie


elementów współrzędnych, a poza tym ich odrębność jest wyraźnie zaznaczona W praktyce
językowej dość wyraźnie przeważają formy z nieodmienianym członem pierwszym, a
odmienianym drugim. W związku z tym obydwa sposoby należy uznać za poprawne, przy czym
pierwszy bardziej jest zgodny z duchem polszczyzny, która jest językiem fleksyjnym, drugi ma
mocniejsze oparcie w zwyczaju językowym. Można wobec tego wybierać. Ja preferuję
odmienianie obydwu składników. I
� � ����:��
J
Inicjały tych imion piszemy z dywizem, t k jak p dano w przykł _____ __ . , _
__

2.2. Imiona męskie odmieniane według modelu przymiotnikowego.


Imiona męskie zakończone na samogłoski -iI-y, np. polskie: Ambroży, Idzi,
Antoni, Metody, Gerwazy, Eustachy, Innocenty, Jacenty, obce: Jerry [wym. Dżery],
Henry, Anthony [UJYm. Antony], Giovanni [wym. Dżiowani], Luigi [wym. Luidżi],
Harry [wym. Hary] uzyskują w liczbie pojedynczej końcówki fleksyjne jak
przymiotniki (np. tani, uroczy):
W z ó r:
M. AnlOni tani Ambroży uroczy
OB. Antoniego Ulniego Ambrożego uroczego
C. Antoniemu taniemu Ambrożemu uroczemu
NMs. Antonim tanim Ambrożym uroczym

UWAGA
1. Postaci imion typu: Ignac, Ksawer, Marcel, Aleks oraz ich odmiana
rzeczownikowa: Ignaca, Ksawera, Marcela, Aleksa itd. zamiast form Ignacy,
Ksawery, Marceli, Aleksy i poprawnej odmiany przymiotnikowe;: Ignacego,
Ksawerego, Marcelego, Aleksego itd., są błędem.
2. W imionach, w których wygłosowe -i jest poprzedzone spółgłoską l, należy
pamiętać o wymianie miękkiego l' w mianowniku na l twarde w dopełniaczu,
bierniku i celowniku, np. DB. Marcelego (nie: Marceliego), c. Marcelemu (nie:
Marceliemu).

Z Poradni Językowej PWN

Mam nieustające wątpliwości dotyczące odmiany imion i nazwisk obcych. Tym razem gnębi
mnie wątliwość, czy imię Joe należy odmieniać, czy też pozostawiać nieodmienne. Wydaje mi się,
że kiedyś słyszałam o zaleceniu nieodmieniania tego imienia, ale - o ile pamiętam - w Przygodach
Tomka Sawyera jest mowa o Joem. Z kolei w Korpusie Języka Polskiego znalazłam wyrażenie
"
"w wykonaniu Joe Cockera . Co zatem robić z tym Joe(m)? Jak rozwiązać problem Joe(go)?
Imię Joe odmienia się jak nazwisko Poe: Joego i Poego, JlJe1nu i Poemu - i tak dalej. Nazwiska
pisarza można też nie odmieniać, jeśli towarzyszy mu odmienione imię, np. Edgara AUana Poe.
Imiona 109

Z Nowego słownika poprawnej polszczyzny (s. 1694) dowiadujemy się, że dopuszczalne jest też
nieodmienianie innych nazwisk O wyraźnie obcym brzmieniu, jes1i używane są z odmienionym
imieniem, tytułem lub innym okres1eniem. Słownik nie informuje, czy dopuszczalna jest
odwrotna praktyka, tzn. pozostawianie nie odmienionego obcego imienia przy odmienionym
nazwisku, np. rwUrczość Henry Millera albo - jak w Pani przykładzie - w wykonaniu Joe Cockera.
Jednak życie już tę praktykę sankcjonuje w wypadku niektorych imion. Zresztą, jeśli chodzi
o imię Joe, wymieniony wyżej słownik podaje wprost: ,,odm. jak przym., DB. Joego, C. Joemu,
NMs. Joem, mad. ndm". (MB)

3. Odmiana imion męskich - liczba mnoga.


W mianowniku lm. imiona męskie zawsze, niezależnie od tego, jak się
odmieniają w lp., przyjmują końcówkę -llWie, np. MaciejtlWie, GrzegorzllWie,
AntonitlWie, JerztlWie, BonawenturllWie, JunoszllWie.
Imiona męskie zakończone na -a, np. Jarema, Bonawentura, Kosma
(odmieniane w lp. jak rzeczowniki rodzaju żeńskiego), w liczbie mnogiej, także
w przypadkach zależnych, uzyskują końcówki fleksyjne typowe dla deklinacji
męskiej, a więc: M. BonawentuTllWie, DB. Bonawenturów (nie: Bonawentur);
Kosma -M. KosmtlWie, DB. Kosmów (nie: Knsm) itd.
Imiona męskie zakończone na -i/-y (odmieniane w lp. jak przymiotniki)
w liczbie mnogiej, poza mianownikiem, zachowują odmianę przymiotnikową,
np. D. Ignacych, Gerwazych.
W imionach pochodzenia obcego występujących w postaci oryginalnej
rzadko używa się form liczby mnogiej, ale są one możliwe do utworzenia na
zasadach wyżej omówionych.
Mianownik liczby mnogiej polskich imion męskich wykazuje zróżnicowanie
stylistyczne form. W praktyce językowej dla większości tych imion obserwuje się
możliwość używania dwóch form: obok omówionej wyżej, występującej w sta­
rannej, zwłaszcza pisanej, odmianie polszczyzny, formy z końcówką fleksyjną
-llWie, np. Andrzejkowie, Mac1wwie, EligiuszllWie, Emi1llWie, Grzegorzowie,Jackowie,
JędrzejllWie, KrzysztoftlWie, można używać drugiej, typowej dla stylu potocznego,
formy z końcówką -e lub -y/-i, np. te Andrzejki, Emile, Grzegorze, Jacki, Jędrzeje,
Krzysztofy .
Formy liczby mnogiej polskich imion męskich (zdrobniałych i niezdrobnia­
łych) mogą odnosić się do par małżeńskich. Należy jednak pamiętać o tym, że
W takim wypadku dopuszczalna jest jedynie forma z końcówką -llWie, a więc

Pawłowie, Zbyszkowie, Czesławowie (nie: Zbyszki, Pawły, Czesławy).

4. Męskie imiona nieodmienne.


W polszczyźnie nieodmienne pozostają imiona obce zakończone na głoski, które
zwykle nie występują w zakończeniach ani rzeczowników, ani przymiotników
polskich, np. Radu [wym. Radu], Fran\;ois [wym. Frasła], mogą być nieodmie­
niane imiona zakończone na akcentowaną samogłoskę, np. Andre [wym. Andre],
Rene [wym. Rene] .
110 Rozdział 3. ABC gramatyki

UWAGA
Imiona typu Louis [UJYm. Luij, Vincent twym. Węsaj mogą pozostać nieodmienne
lub w przypadkach zależnych, uzupełnione o spółgłoskę, uzyskiwać końcówki
fleksyjne analogiczne do imion zakończonych na tę spółgłoskę, np.:

Wzór:
DB. Louisa [<rym. Luisa] Vincenta [1'Ym. Węsata]
C. Louisowi [<rym. Luisowi] Vincentowi [u!y,n. Węsatowi]
N. Louisem [<rym. Luisem] Vincentem [U!)Im. Węsatem]
Ms Louisie twym. Luisie] Vincencie [u,ym. Węsacie]

5. Odmiana imion kobiet - liczba pojedyncza .

Jedyną grupę imion żeńskich, które w polszczyźnie się odmieniają, stanowią


imiona zakończone na samogłoskę -a. Do tej grupy należą przede wszystkim
imiona polskie i spolszczone, w mniejszym stopniu - obce, zachowane w ory­
ginalnym brzmieniu. Sposób ich odmiany zależy od jakości głoski poprze­
dzającej wygłosowe -a.
5.1. Imiona, w których wygłosowe -a jest poprzedzone spółgłoską miękką: oś, -Ź,
-Ć, -dź, -ń lub głoskami: -l, oj, np. Aniela, Tekla, Alicja, Rozalia, Ania, Basia,
Mania, Lodzia, Madzia, Rózia, Kazia, Kasia, odmieniają się jak analogiczne
rzeczowniki pospolite rodzaju żeńskiego (np. kolacja, lala):

Wzór:
M. Aniela lala
DCMs. Anieli lali
B. Anielę lalę
N. Anielą lalą

5.2. Imiona, w których wygłosowe -a jest poprzedzone spółgłoską historycznie


miękką: -c, -dz, -sz, -ż (także zapisywane jako orz), Ocz, -dż, np. Róża, Natasza,
Dasza, Zuzsa [UJYm. Żużaj, odmieniają się jak analogiczne rzeczowniki pospolite
rodzaju żeńskiego (np. kasza, róża):

Wzór:
M. Natasza kasza
DCMs. Nataszy kaszy
B. Nataszę kaszę
N. Nataszq kaszq

5.3. Imiona, w których wygłosowe -a jest poprzedzone spółgłoską: ok, -g, -ch, np.
Halinka, Jadwiga, Ludwika, Franciszka, Bożenka, Baśka, odmieniają się jak
analogiczne rzeczowniki pospolite rodzaju żeńskiego (np. studentka):

Wzór:
M. Halinka stude/uka
D. Halinki studentki
CMs. Halince studentce
B. Halinkę studentkę
N. Halinką stutkntką
Imiona 111

5.4. Imiona, w których wygłosowe -a jest poprzedzone pozostałymi spółgłoskami


twardymi: -s, -z, -t, -d, -f, -w, -p, -b, -r, -I, -n, -m, np. Kama, Wanda, Dorota,
Balbina, Bogumiła, Eliza, Teresa, Dobrawa, odmieniają się jak analogiczne
rzeczowniki pospolite rodzaju żeńskiego (np. skała, kosa):

W z ó r:
M. Teresa kosa
D. Teresy kosy
CMs. Teresie kosie
B. Teresę kosę
N. Teresą kosą

6. Odmiana imion kobiet - liczba mnoga.


W liczbie mnogiej imiona żeńskie uzyskują końcówki fleksyjne analogiczne do
odpowiadających im ze względu na zakończenie rzeczowników pospolitych
rodzaju żeńskiego, a więc Kamila jak lala, Ania jak kania, Bronisława jak mewa
itd.

7. Nieodmienne imiona kobiet1


Nieodmienne pozostają w polszczyźnie wszystkie imiona kobiece zakończone na
głoskę inną niż -a. Są to imiona pochodzenia obcego w wersji oryginalnej, np.
Nelly [flrym. Neli], Catherine ['llrym. Katrin], Annemarie [� Anmari], Mireille
['llrym. MirejJ.

8. Podwajanie liter w zakończeniach niektórych imion żeńskich.


Imiona takie jak Marzena, Bożena, Kamila, Izabela spotyka się czasem z po­
dwojoną literą (w wymowie - głoską) kończącą temat fleksyjny, a więc w formie:
Marzenna, Bożenna, Kamilla, Izabella. Nie są to formy zalecane, brzmią dość
pretensjonalnie i nie zawsze mają oparcie w oryginale. Powyższa uwaga
oczywiście nie dotyczy takich imion, jak Anna, Zuzanna, Hanna, w których
musi wystąpić podwojone n.

Z Poradni Językowej PWN


Po latach ui;ytkowania swojego imienia napotkałam na problem - jak je odmieniĆ? Czy ktoś coś
powierza Arletcie czy ArIecie? To pierwsze wydaje mi się bardziej poprawne z punkm widzenia
logiki, ale ta druga forma jest łatwiejsza do wymówienia i jakoś ładniej wygląda.

Od Arletta pochodzi forma Arletcie, od Arleta - Arlecie. Jako ArIetta (a nie ArIeta) powinna Pani
używać tej pierwszej, jeśli nie chce Pani wprowadzać innych w błąd.
Podobny problem mają Wioletty i Wiolety, przy czym m możliwa jest jeszcze pisownia z po­
czątkowym V zamiast W, co daje w sumie cztery możliwości.
Gdyby tak pisały się wszystkie kobieny (!), to autorzy słowników imion. zacieraliby ręce z radości. (MB)
112 Rozdział 3. ABC gramatyki
------ ------ -���-------_.__.��._.._..._._..._-_.__._._--

9. Odimienne nazwy par małżeńskich.


Tylko od polskich lub spolszczonych imion męskich można tworzyć nazwy par
małżeńskich. Najpowszechniejszym sposobem ich formowania jest dodanie do
mianownikowej postaci imienia męskiego (niezdrobniałego lub zdrobniałego)
w M. lm. końcówki -owie: Januszowie, Krzysiowie, Markowie, Sławkowie,
Zdzis7wwie, Tadziowie. Za przestarzałe, wychodzące z użycia należy uznać
tworzenie nazw par małżeńskich przez dodanie do niezdrobniałej postaci
imienia mężczyzny przyrostka -ostwo: Januszostwo, MarkoslWo, Tadeuszostwo,
Zdzislawostwo. Tak utworzony rzeczownik odmienia się analogicznie do
rzeczownika pospolitego państwo i nie ma liczby mnogiej. Wymaga on przydawki
i orzeczenia w liczbie mnogiej: Nasi JanuszoslWO pojechali do sanatorium.

10. Zasady tworzenia polskich imion zdrobniałych.


W sytuacjach potocznych polskie imiona oficjalne często zastępowane są
zdrobnieniami i spieszczeniami, bogatszymi od imion metrykalnych w nace­
chowanie stylistyczne i emocjonalne, np. Basia, Dzidka, Ziutek.
Utworzenie form pochodnych od imion oficjalnych możliwe jest przez
wykorzystanie kilku modeli słowotwórczych:
a) przez skrócenie imienia, tj. odcięcie części głosek wchodzących w jego
skład, np. Irena --> Rena, Karolinka --> Linka, Iwonka -> Inka;
b) przez wymianę spółgłoski twardej w formie podstawowej na miękką
w formie pochodnej, np. Bożena -> Bożenia, Dorota --> Dorocia, Marta -> Marcia;
c) przez modyfikację formy fleksyjnej imienia, np. ukształtowanie imienia
żeńskiego na wzór męskiego i na odwrót: Hanuś, Stasiunia, Ewuś, Piotrunia,
Maryś, Zbynia, bądź użycie formy liczby mnogiej zamiast pojedynczej: moje
kochane Leszeczki, Stasinki;
d) przez dodanie do formy podstawowej przyrostka, np. Janeczek, Tadeuszek,
Sylwunia, Piotruś.
Możliwe jest także korzystanie z innych, jednostkowych sposobów tworzenia
imion zdrobniałych. W tym wypadku normy gramatyczne ustępują zwyczajom
środowiskowym, a nawet rodzinnym. W zasadzie nie ma imion zdrobniałych źle
utworzonych.

11. Mitologiczne imiona greckie i łacińskie.


Podstawową dla imion mitologicznych - greckich i łacińskich jest ich
spolszczona forma i pisownia zgodna z polską tradycją. Często zwłaszcza imiona
greckich postaci mitologicznych występują w kilku wariantach, z których czasem
tylko jeden jest odmienny, np. A chilles albo Achil, Menelaos albo Menelaus, albo
Menelaj, Artemida (D. Artemidy) albo Artemis (ndm), Temida (D. Temidy) albo
Temis (ndm), Pallada (D. Pallady) albo Pallas (ndm), Odyseusz albo Odysej, albo
Odys.
Liczebniki 113

12. Imiona zwierząt.


Imiona zwierząt odmieniają się według odpowiednich wzorów deklinacyjnych.
Należy jednak pamiętać o tym, że osobną formę wołacza mają wyłącznie imiona
zdrobniałe (Azorku! Puszku! Misiu.'). Wołacz imion niezdrobniałych jest równy
mianownikowi: Azor, do nogi! (DZJ)

LICZEBNIKI

l. Liczebnik jest jedną z pIęCIU odmiennych części mowy (wespół z cza­


sownikami, rzeczownikami, przymiotnikami i zaimkami), wskazującą liczbę
obiektów (ludzi, zwierząt, rzeczy, zjawisk) czy ilość substancji oraz kolejność
(następstwo) poszczególnych obiektów w jakimś systemie, zbiorze, ciągu. Na
podstawie kryterium znaczeniowego wyodrębniamy liczebniki: g ł ó w n e (np.
jeden, piętnaście, trzysta, miliard), z b i o r o w e (np. czworo, jedenaścioro, siedem­
dziesięcioro),u ł a m k o w e (np. pół,trzy CIlWarte,jedna trzecia,dziewięć siedemnas­
tych), p o r z ą d k o w e (np. czwarty, dwunasty, trzydziesty ósmy, dziewięćsetny),
m n o ż n e (np. podwójny, poczwórny),w i e l o r a k i e (np. dwojaki, pięciorakł)

Do liczebników należą też wyrazy, które nie podają dokładnej liczby przed­
miotów, lecz tylko określają ją w sposób przybliżony, ogólnikowy, szacunkowy;
są to liczebniki nieokreślone (dużo, kilkanaście, mało, moc, mnóstwo, niewiele,
odrobinę,parę,trochę, wiele).
Wątpliwości normatywne związane z używaniem liczebników dotyczą wy­
mowy, odmiany i składni. Informacje o poprawnej wymowie liczebników zostały
podane przy konkretnych hasłach, tu dokonujemy tylko przeglądu problematyki
fleksyjnej i składniowej ze względu na cechy gramatyczne poszczególnych klas,
co pozwala wyodrębnić: liczebniki główne jednowyrazowe (określone); liczeb­
niki główne wielowyrazowe; liczebniki zbiorowe; liczebniki ułamkowe;
liczebniki nieokreślone; liczebniki porządkowe.

2. Liczebniki główne: dwa, trzy, cztery.


2.1. Odmiana. Liczebnik jeden, -a, -o ma odmianę przymiotnikową (przez
przypadki i rodzaje). Formy liczby mnogiej (jedni,jedne), spotykane w tekstach,
znaczą 'niektórzy, pewne osoby'.
Zapisowi cyfrowemu 2 odpowiadają cztery oddzielne formy: dla rodzaju
męskiego nieosobowego i dla rodzaju nijakiego dwa, np. dwa buty, dwa oparcia,
dla rodzaju żeńskiego - dwie, np. dwie bransoletki, a ponadto oboczne formy
męskoosobowe: dwaj sportowcy II dwóch sportowców. W kolejnych liczebnikach tej
grupy utrzymuje się oboczność form męskoosobowych, tzn. trzej II trzech; czterej
II czterech, natomiast dla pozostałych rodzajów jest jedna, wspóhia forma, tzn.
trzy,cztery. Liczebniki 2, 3, 4 mają swoistą deklinację, z wymianami głoskowymi
charakterystycznymi dla określonych przypadków, takimi np. jak stwardnienie
114 Rozdział 3. ABC gramatyki

spółgłoski wygłosowej w żeńskiej odmianie liczebnika dwa: M. dwie, D. dwóch,


C. dwom itd.
2.2. Składnia . Wszystkie liczebniki tej grupy (oprócz form męskoosobowych
dwóch, trzech, czterech) tworzą związki zgody z z rzeczownikami, np. jeden pomoc­
nik, dwie himalaistki, trzej bojówkarze, cztery polecenia; formy dwóch, trzech, czterech
tworzą z wyrazami określanymi związki rządu.
Podmioty połączone związkiem zgody mają orzeczenie zależne od liczebnika,
np. Jeden senator protestował; Dwie biegaczki trenowały, natomiast podmioty two­
rzące związki rządu - orzeczenie w lp., które w formach czasu przeszłego i trybu
warunkowego ma rodzaj nijaki, np. Pięciu wiolonczelistów wróciło z konkursu
z nagrodami .

.. _._...._................_-_._.._._._-_. .... _._-_... . ._- ... 1


.. ......._... ...... ······················__··__········· · ········---·

Z Poradni Językowej PWN I


Najwyraźniej gubię się w składni, w której występują liczebniki. Które z poniższych zdań są I
poprawne: "Państwo, w którym obowiązują dwa lub więcej systemów prawnych" czy "Państwo, w !
którym obowiązują dwa lub więcej systemy prawne"? Podobnie: "Dwa lub więcej państw I
członkowskich może (mogą)... "? A może żadne z tych zdań nie jest dobre? I

jI
Konstrukcji typu dwa lub więcej nie da się użyć tak, aby nie budziła zastrzeżeń. Daną treść można
wyrazić inaczej, np.: "Państwo, w którym obowiązują dwa systemy prawne lub więcej (domyślnie:
systemów prawnych)" . Proponuję więc obejść problem albo... zmienić liczbę systemów. Zdanie
"
I "Państwo, w którym obowiązuje pięć lub więcej systemów prawnych nie stwarza bowiem
problemów. (MB)
L . . _ _____

3. Liczebniki główne od pięciu wzwyż.


3.1. Odmiana. Liczebników należących do tej grupy jest najwięcej; odmieniają
się one przez przypadki i rodzaje, ale zróżnicowanie rodzajowe ogranicza się
tylko do przeciwstawienia form męskoosobowych wszystkim pozostałym (forma
męskoosobowa mianownika jest tożsama z formą dopełniacza pozostałych
rodzajów).
Liczebniki od pięciu wzwyż przyjmują końcówki swoiste dla tej części mowy.
Pewne trudności może sprawiać tworzenie narzędnika liczebników 5-90; ma on
albo końcówkę -u, np. z siedmiu, dwunastu, dziewięćdziesięciu, albo końcówkę -oma,
np. z ośmioma, dwudziestoma, osiemdziesięcioma. Wybór spośród tych końcówek
jest w zasadzie dowolny, tylko w użyciach liczebników bez określeń rzeczowni­
kowych wymagana jest końcówka -oma, np. Z pięcioma nie wygrasz.
W odmianie liczebników 20, 200, 500, 600, 700, 800 i 900 obowiązuje fleksja
wewnętrzna; pierwsza część złożenia przybiera końcówkę·u we wszystkich przy­
padkach zależnych oprócz biernika rodzaju niemęsoosobowego, np. dwudziestu,
sześciuset, pięciuset.
3.2. Składnia. Jeżeli liczebniki tej grupy mają formę mianownika, dopełniacza
lub biernika, tworzą z rzeczownikami określającymi związki rządu (rząd do­
pełniaczowy), np. dwunastu przysięgłych, trzydzieści kreacji, sto przywidzeń; jeśli
Liczebniki 115

jednak są użyte w celowniku, narzędniku lub miejscowniku - tworzą związek


zgody: dwunastu przysięgłym, dwunastoma przysięgłymi, o dwunastu przysięgłych.
Orzeczenie przy liczebnikach jednowyrazowych od pięciu wzwyż ma formę
lp., a w czasie przeszłym i trybie warunkowym przybiera rodzaj nijaki.
Rząd dopełniaczowy i orzeczenie wip; r. n. można uznać za najbardziej
charakterystyczne cechy składniowe liczebnika. Ponieważ do tego wzoru włącza­
my najwięcej leksemów liczebnikowych, daje się zauważyć wyraźna tendencja do
uznania go za wyłączny. Duża część błędów składniowych powstających przy
używaniu liczebników w tekstach bierze się stąd, że modele najczęstszych po­
łączeń zaczynają uchodzić za jedynie poprawne. Jednak konstrukcje typu Trzy
ekspedientek było krańcowo wyczerpanych; Cztery biegaczki czekało na sygnał startera
nie przestają być rażącymi błędami.
Jeśli podmiot liczebnikowy łączy się z orzeczeniem imiennym, orzecznik
rzeczownikowy ma formę narzędnika, orzecznik przymiotnikowy i imiesłowowy
- dopełniacza lub mianownika, przy czym ostatnia struktnra jest możliwa przy
podmiocie niemęskoosobowym i orzeczeniu usytuowanym przed liczebnikiem,
por. Sześciu polonistów zostało dziennikarzami; Jedynie dziewięć rozwiązań było
właściwych; Osiem makiet zostało już wykonanych; Dziesięciu pracowników zostało
uhonorowanych, ale: Zrozumiałe było tylko pięć przykładów; Komfortowe było tylko
dziesięć przekazanych nam pokoi.
Okreslenie podmiotu liczebnikowo-rzeczownikowego, odmieniane jak przy­
miotnik, może mieć formę dopełniacza, jeśli występuje po liczebniku, np. Trzy­
dzieści tych uczestniczek zostało już zaznajomionych z regulaminem konkursu;
w pozostałych użyciach - formę dopełniacza lub mianownika, np. Naszych sie­
dem studentek zostało wytypowanych do rozgrywek finałowych; albo: Nasze siedem
studentek zostało wytypowanych do rozgrywek finałowych.

Z Poradni Językowej PWN


Które ze sformułowań jest prawidłowe i dlaczego: Pierwsze II pierwszych pięć osób, które
"
zadzwoni II zadzwonią, otrzyma II otrzymają nagrodę"?

Rozważmy na początek prostsze przykłady: �ierwszych pięć osób otrzyma nagrodę" albo �ierwsze
pięć osób otrzyma nagrodę". Mamy tu dwie możliwości, ale gdyby liczebnik główny występowa!
przed porządkowym, pozostawałaby tylko jedna: Pięć pierwszych oso'b otrzyma nagrodę".
"
Wprowadzenie zdania podrzędnego nie zmieni form wyrazów w zdaniu głównym, można się jedynie
wahać, czy które zadzwoni", czy ,,które zadzwonią". Ponieważ zdania podrzędne tego typu
"
zasadniczo wchodzą w związek zgody z poprzedzającym je rzeczownikiem, opowiadam się za drugą z
tych możliw�i. A zatem: ,,Pierwszych pięć osób, które zadzwonią, otrzyma nagrodę" albo
Pierwsze pięć osób, które zadzwonią, otrzyma nagrodę", albo .Pięć pierwszych osób, które
"
zadzwonią, otrzyma nagrodę". (MB)

4. Liczebniki główne: tysiąc, milion, miliard, bilion.


Mają one odmianę rzeczownikową i rząd dopełniaczowy. W większości kon­
tekstów charakteryzuje je typowa składnia liczebnikowa, tzn. orzeczenie w lp.,
116 Rozdział 3. ABC gramatyki

a w czasie przeszłym i trybie warunkowym - w rodzaju nijakim, np. Tysiąc osób


pielgrzymowało do sanktuarium. Odstępstwa od tej zasady (tzn. zachowanie związ­
ku zgody między liczebnikiem a orzeczeniem) są dopuszczalne wtedy, gdy:
a) orzeczenie poprzedza liczebnik, np. Zamieszkał tu tysiąc emigrantów z Kur­
dystanu;
b) liczebnik oznacza liczbę jednostek miary, np. Milion ton pszenicy został
przeznaczony na zapasy;
c) liczebnik jest użyty w liczbie mnogiej, np. Trzy tysiące kibiców czekały na

swoich ulubieńców.
W zdaniach zawierających liczebniki tysiąc, milion, miliard w liczbie mnogiej,
bez poprzedzających liczebników głównych, omawiane leksemy przestają być
wykładnikami ilości i przejmują funkcję liczebników nieokreślonych o znacze­
niu 'dużo, mnóstwo, wiele', np. Tysiące osaD opowiedziało się przeciwko lokalizacji
elektrowni atomowej; Miliony turystów zwiedziło Luwr; Miliardy bakterii atakują źle
przechowywaną żywność.
Omawiane liczebniki do typowych form związku z orzeczeniem, stroną
bierną i określeniem przymiotnikowym dołączają jeszcze (jako trzecią)
konstrukcję połączoną związkiem zgody z liczebnikiem, np. Te miliony ludzi
zostały perfidnie oszukane.

5. Liczebniki główne wielowyrazowe.


5.1. Odmiana liczebników wielowyrazowych wymaga w zasadzie deklinowania
wszystkich elementów składowych, np. Tym wydziałem interesuje się ośmiuset
siedemdziesięciu trzech kandydatów; Uciekli stamtąd razem z trzema tysiącami
siedmiuset pięćdziesięcioma mieszkańcami miasta. Ze względów praktycznych pewne
składniki liczebników wielowyrazowych mogą nie być odmieniane, np. Opowie­
działem o tysiąc dwieście osiemdziesięciu siedmiu wychowankach tej placówki. Nie
możemy jednak nigdy rezygnować z odmiany następujących członów liczebni­
ków wielowyrazowych:
a) dwóch ostatnich (np. Inwestor dysponuje t r z e m a t y s i ą c a m i akcji;
Podarowaliśmy książki czterysta d z i e w i ę ć d z i e s i ę c i u d w o m wyróżniają­
cym się uczniom. Rozmawiano z tysiąc sześćset s i e d e m d z i e s i ę c i o m a
o ś m i o m a członkami załogi; Ulgi podatkowe przyznano d w u S t u c z t e r ­
d z i e s t u płamikom;
b) liczebników oznaczających dziesiątki i jednostki, niezależnie od ich
miejsca w układzie dziesiętnym (mogą to być wielokrotności tysięcy, milionów
czy miliardów), np. Tłum przyglądał się dziewięćset d w u d z i e s t u c z t e r e m
demonstrującym bezrobotnym; Dowiedzieliśmy się o c z t e r e c h t Y s i ą c a c h
p i ę c i u s e t s z e ś ć d z i e s i ę c i u s i e d m i u skargach, złożonych na nowego
dyrektora przedsiębiorstwa (nie: o cztery tysiące pięćset sześćdziesięciu siedmiu).
Każdy składnik znajdujący się po składniku już deklinowanym, również wymaga
odmiany, np. Na wiecu obiecano ośmiu tysiącom siedmiuset pięćdziesięciu zebranym
Liczebniki 117

podjęcie odpowiednich regulacji prawnyc/! (nie: ośmiu tysiącom siedemset pięćdziesię­


ciu); Zawiadomiono o dwóch milionach stu ofiarach klęski ekologicznej (nie: o dwóch
milionach sto ofiarach); Administrowanie trzema tysiącami osiemdziesięciu hektarami
lasów wymagało niemałych nakładów (nie: trzema tysiącami osiemdziesiąt); Sześciu
milionom jedenastu tysiącom narodzin towarzyszył lekarz położnik (nie: sześć milionów
jedenastu tysiącom).
W praktyce więc nieodmienne mogą pozostawać co najwyżej niektóre
liczebniki oznaczające setki oraz wyrazy oznaczające pojedyncze tysiące, miliony,
miliardy.
S.2. Składnia liczebników wielowyrazowych zależy prawie bezwyjątkowo od
wymagań gramatycznych ostatniego elementu; tylko w liczebnikach zakończo­
nych na jeden o formie rzeczownika oraz orzeczenia przesądza przedostatni
składnik, np. Siedemdziesiąt trzy studentki wyjechały na praktykę zagraniczną (jak
trzy studentki); Osiemdziesiąt dziewięć kobiet wymagało. hospitalizacji (jak dziewięć
kobiet); Czterystu jedenastu interesantów obsłużył bank tamtej środy (jak jedenastu
interesantów); Pięćdziesięciu jeden harcerzy zdobyło odznaki sprawnościowe (jak
pięćdziesięciu harcerzy).
Formy męskoosobowe dwaj, trzej, czterej nie mogą być składnikami
liczebników złożonych; w tej funkcji używane są wyłącznie formy dwóch, trzech,
czterech, np. Zgłosiło się trzydziestu dwóch doboruwych tancerzy (nie: Zgłosili się
trzydziestu dwaj doboruwych tancerzy; nie: Zgłosili się trzydzieści dwaj doborowi
tancerze).
Wyrazy tysiąc, milion, miliard w liczebnikach wielowyrazowych przyjmują
takie formy gramatyczne jak rzeczowniki, np. dwa t y s i ą c e, pięć t y s i ę c y,
siedem m i I i o n ó w. Nawet w połączeniu z liczebnikami dwa, trzy, cztery cały
liczebnik może się łączyć z orzeczeniem tak jak liczebniki powyżej pięciu, np.
Dwa tysiące zakładników zginęło w tym obozie.

Z Poradni Językowej PWN


Która forma jest poprawna: a) J!j czterdzies1lmUl jeden osobami, b) z czterdziestoma i jedną osobq?

Poprawne są obie, ale za lepszą należy uznać pierwszą, drugie wyraźenie ma charakter cokolwiek
sztuczny (mogłoby też być z czterdziestmna osobami i jedną), a używane często zostanie pewnie
uznane za manieryczne.
Muszę jeszcze dodać, że przykład pierwszy może w wystąpić w dwu wariantach: z czterdziesumza
jeden osobami i z czterdziestu jeden osobami. aG)

6. Liczebniki zbiorowe.
6.1. Podobnie jak liczebniki główne, wskazują one na liczbę obiektów (osób,
zwierząt, przedmiotów). Są używane zamiast liczebników głównych, jeżeli łączą
się z:
a) niektórymi rzeczownikami mającymi tylko liczbę mnogą (pluralia tan­
tum), np. czworo ust, pięcioro skrzypiec, dziesięcioro wrót;
118 Rozdział 3. ABC gramatyki

b) rzeczownikami rodzaju nijakiego oznaczającymi lStOty młode, których


nazwa kończy się na -ę, np. troje źrebiąt, czworo piskląt, pięcioro dziewcząt, jede­
naścioro kacząt;
c) rzeczownikami nazywającymi obiekty występujące w parach, np. dwoje
oczu, uszu, rąk;
d) rzeczownikami lub zaimkami odnoszącymi się do grup osób różnopłcio­
wych, np. kilkoro uczestników, nas czworo, oboje rodzice, jedenaścioro wycieczkowi­
czów.
W języku polskim liczebniki zbiorowe są również używane w kilku tra­
dycyjnych zwrotach frazeologicznych, np. doktor obojga praw, dziesięcioro przy­
kazań, Królestwo Obojga Sycylii.
6.2. Odmiana liczebników zbiorowych opiera się na wzorze rzeczowników
rodzaju nijakiego, przy czym temat przypadków zależnych (oprócz biernika) jest
rozszerzony o spółgłoskę -g- (M. dziewięcioro, D. dziewięciorga, C. dziewięciorgu, B.
dziewięcioro, N. dziewięciorgiem, Ms. dziewięciorgu).
Grupa liczebników zbiorowych jest nieliczna, obejmuje bowiem odpowied­
niki liczebników głównych od jednego do dziewiętnastu, liczebników głównych
oznaczających równe dziesiątki od dwudziestu do dziewięćdziesięciu, dwa
liczebniki nieokreślone: kilkoro, kilkanaścioro oraz liczebnik oboje (obydwoje).
W strukturach wielowyrazowych co najmniej ostatni element musi mieć
postać liczebnika zbiorowego, np. Na promie zmieściło się jeszcze trzydzieści sześcioro
rozbitków. Również słowne odpowiedniki dziesiątek mogą mieć formę liczebni­
ków zbiorowych, np. Dwadzieścioro troje turystów przyglądało się monumentalnej
budowli; nie mogą jej natomiast mieć słowne odpowiedniki setek, gdyż nie ma
ich w polskim systemie językowym, por. Dwieście siedemdziesięcioro pięcioro za­
wodników defilowało na stadionie.
6.3. Składnia liczebników zbiorowych występujących z rzeczownikami jest
prawie taka sarna jak liczebników głównych od pięciu wzwyż. Różnica między
nimi polega tylko na tym, że liczebniki zbiorowe łączą się ze swoimi okreś­
leniami w związki zgody w celowniku i miejscowniku, podczas gdy liczebniki
główne łączą się tak jeszcze w narzędniku, np. C. Podarował pamiątki pięciu
uczniom - pięciorgu uczniom; Ms. Mys1ę o pięciu uczniach - pięciorgu uczniach, ale N.
Kieruję pięcioma uczniami - pięciorgiem uczniów.
Liczebniki zbiorowe występujące z zaimkami rzeczownymi mogą być
używane w dwóch typach połączeń: a) my troje, ci czworo, U1Y oboje (związek
zgody) albo: b) nas troje, ich ośmioro (związek rządu). Konstrukcje typu a) łączą się
z orzeczeniem w lm., np. Ci troje pierwsi wpadli na ten pomysł, konstrukcje typu
b) - w lp., np. Nas dwoje umiało to zastosować w praktyce; Ich czworo załatwiło sobie
stypendia już wiosną.
We współczesnym języku polskim liczebniki zbiorowe są używane coraz
rzadziej. Wiele z nich można zastąpić kontekstami zawierającymi wyraz para, np.
dwie pary nożyc, cztery pary spodni. W grupie nazw istot młodych bardzo popu-
Liczebniki 119

larne są rzeczowniki z przyrostkiem -ak, nie wymagające liczebników zbio­


rowych (jako męskie), np. dwa kurczaki, trzy źrebaki, siedem kociaków, pięć cie­
laków. Nawet w zdaniach z wyrazem dziecko, mającym bardzo regularne związki
z liczebnikami zbiorowymi, np. mieć dwoje, troje, pięcioro dzieci, pojawiają się
rzeczowniki odliczebnikowe dwójka, czwórka, siódemka (dzieci), uchylające ko­
nieczność używania omawianych połączeń. Wszystkie te konstrukcje są po­
prawne, ale usuwanie liczebników zbiorowych z tego typu kontekstów najpierw
wyraźnie ogranicza ich frekwencję, a później prowadzi do automatycznego
zwiększenia zakresu użycia liczebników głównych, por. niepoprawne połączenia:
siedem sań, czternaście nożyc, osiemnastu pracowników - siedem pań i jedenastu panmv.
Norma wzorcowa współczesnej polszczyzny preferuje połączenia z liczebnikami
zbiorowymi, tzn. siedmioro sań, czternaścioro nożyc (lub: czternaście par nożyc),
osiemnaścioro pracownikmv - siedem pań i jedenastu panmv, m.in. z powodu ich
wyrazistości znaczeniowej.

Z Poradni Językowej PWN


Które wyrażenie jest poprawne: wycieczka dla dwóch osób czy Wycieczka dla dwojga osób?
Liczebnik zbiorowy użyty z rzeczownikiem męskoosobowym jest sygnałem, że płeć danych osób
jest różna. Na przykład dwoje studentów to grupa obejmująca co najmniej jednego studenta i jedną
studentkę. Natomiast dwóch studentów to dwie osoby nieokreslonej płci, najprawdopodobniej
mężczyźni.
Pani jednak pyta o połączenie z rzeczowńikiem osoba, który jest żeński, nie zaś męskoosobowy.
Dlatego jedyną poprawną konstrukcją jest wycieczka dla dwóch osób. Można też powiedzieć
wycieczka dla dwojga, co brzmi bardziej romantycznie. (MB)

7. Liczebniki ułamkowe.
7.1. Podają one liczbę obiektów (przedmiotów) lub ilość substancji w wiel­
kościach niecałkowitych, np. jedna czwarta zbiormv, ćwierć kilograma, pół godziny,
półtorej doby, dwa i pół metra.
7.2. Odmiana. Liczebnik pół jest nieodmienny, półtora ma formę rodzajową
żeńską półtorej, np. półtorej karafki (nie: półtora karafki, nie: półtorej kubeczka),
a połączenia typu trzy czwarte,pięć siódmych, cztery i trzy ósme należy odmieniać tak
jak kolejne liczebniki główne (tu: trzy,pięć, cztery) oraz porządkowe (tu: czwarte,
siódme, ósme), np. Zostało mi jeszcze trzy czwarte deseru; Nie zostało nawet pięciu
siódmych dawnych pałacmv i dworkmv; Cztery i trzy ósme kilograma marchwi
przedszkole zużywa na jeden obiad.
7.3. Składnia. Liczebniki ułamkowe wymagają określenia rzeczownikowego
w dopełniaczu; najczęściej jest to dopełniacz liczby pojedynczej, np. ćwierć tortu,
półtora antałka, cztery siódme długości, trzy i pół metra. Jednak te liczebniki, które
określają wielkość mniejszą od jedności (z wyjątkiem pół), np. trzy piąte, cztery
jedenaste, siedem dwudziestych, mogą się także łączyć z określeniem w D. lm. -
struktUra ilościowa wyznacza wtedy nie część obiektu, lecz część zbioru obiek-
120 Rozdział 3. ABC gramatyki

tów, np. dwie trzecie autostrad, trzy czwarte mostów, siedem ósmych wyborców. Jeżeli
w grę wchodzi 50% jakiegoś zbioru, nazywa go rzeczownik połowa, np. Po­
dziękowania złożyła już połowa obdarowanych dzieci. Jedynym wyjątkiem jest po­
łączenie przed półtora rokiem, w którym formę gramatyczną rzeczownika narzuca
przyimek (por. za półtora miesiąca, nie: za półtora miesiąc; po półtora tygodnia, nie:
po półtora tygodniu; na półtora dnia, nie: na półtora dzień).
Przydawki liczebników ułamkowych mają zawsze formę r. n. (Spędzili u nich
całe pół dnia). Orzeczenie występuje na ogół w lp., w czasie przeszłym i w trybie
warunkowym w rodzaju nijakim. Dopuszczalna jest forma lm. orzeczenia przy
ułamkach złożonych m.in. z liczebników głównych dwa, trzy, cztery, np. Trzy
czwarte maturzystów wybrało (albo wybrały), pierwszy temat.
W liczebnikach wielowyrazowych, złożonych z liczebnika głównego i ułam­
kowego, o formie składniowej określenia rzeczownikowego decyduje człon
ułamkowy, nie zaś - liczebnik główny, np. Przyniosłam dwa i trzy czwarte kilo­
grama truskawek (nie: . . dwa i trzy czwarte kilogramy); Przebywał na placówce tylko
.

trzy i pół miesiąca (nie: trzy i pół miesiące); Samolot spóźnił się aż sześć i pół godziny
(nie: sześć i pół godzin). Wyjątkami są połączenia z rzeczownikiem raz, w których
dostosowuje on swoją formę do liczebnika głównego, np. Zbudowaliśmy werandę
trzy i po? razy (nie: raza) szybciej niż nasi rodzice. Por. hasła ćwierć, po?, półtora
w słownikach poprawnej polszczyzny PWN.

8. Liczebniki nieokreślone.
8.1. Oznaczają one liczbę osób, zwierząt, rzeczy, zjawisk lub ilość jakiejś sub­
stancji w sposób orientacyjny, szacunkowy, niedokładny, przybliżony, np. dużo,
kilka, mało, masa, miliony, mnóstwo, moc, niemało, niewiele, parę, szereg, trochę,
tysiące, wiele. Niektóre z nich są wyrazami nieodmiennymi, np. dużo, mało, trochę,
pewna część ma odmianę typową dla liczebników głównych od pięciu wzwyż, np.
kilka, kilkanaście, kilkaset, wiele, a te, które w swojej pierwotnej, podstawowej
funkcji są rzeczownikami, np. masa, moc, szereg zachowały odmianę
-

rzeczownikową; tę samą odmianę mają liczebniki tysiąc, milion, miliard, używane


w liczbie mnogiej w funkcji liczebników nieokreślonych o znaczeniu 'mnóstwo,
wielkie (szacunkowo podane) ilości', np. tysiące przyjaciół, miliony robotników,
miliardy zysków. Dwa złożenia liczebnikowe z elementem kilka, np. kilkanaście,
kilkadziesiąt, mają fleksję wewnętrzną: kilkunastu, kilkudziesięciu.
Pewna część liczebników nieokreślonych ma w mianowniku i w bierniku
formy zróżnicowane rodzajowo, np. kilka, parę, wiele.
8.2. Składnia liczebników nieokreślonych jest taka sama jak liczebników
głównych od pięciu wzwyż, np. Wielu studentów zdobyło już pracę. Kilka koleżanek
wyjechało nad Morze Czarne. Niewiele spraw udało mi się załatwić bez zbędnej straty
czasu. Dyrygowałem kilkunastoma muzykami w amatorskiej orkiestrze.
Nie wszystkie nowe liczebniki nieokreślone, będące z pochodzenia rzeczow­
nikami, mają już typową składnię liczebnikową; niektóre łączą się w związki
Liczebniki 121

składniowe typowe dla rzeczowników. Jednym z sygnałów gramatycznych


świadczących o tym, że proces uliczebnikowienia (numeralizacji) wyrazu już się
dokonał, jest właśnie występowanie w typowo liczebnikowych kontekstach
składniowych, tzn. z orzeczeniem w liczbie pojedynczej rodzaju nijakiego.
Zjawisko to dobrze ilustrują użycia wyrazu szereg w funkcji liczebnika nie­
określonego, np. Szereg osoo nie umiało się dostosować do nowej sytuacji ekonomicznej
(nie: nie umiał); Szereg zebranych właściwie oceniło swadę polemiczną dyskutantów
(nie: właściwie ocenił). Jeżeli ten wyraz jest użyty w pierwotnym użyciu
rzeczownikowym, zachowuje wymagania składniowe tej części mowy, np.
Pierwszy szereg żołnierzy zajął miejsca naprzeciwko trybuny honorowej (nie: zajęło
miejsca). Proces numeralizacji zaczyna obejmować również rzeczowniki moc,
część, większość.

9. Liczebniki porządkowe.
Zasady o d m i a n y i s k ł a d n i liczebników porządkowych są takie same jak
przymiotników, por. Drugi pianista wybrał koncert e-moll. - Lepszy pianista wybrał
koncert e-moll. Przedstawiono nam trzeciego piłkarza świata. - Przedstawiono nam
znakomitego piłkarza; z jednym tylko wyjątkiem: formy męskoosobowe mogą
przyjmować wyrazy pierwsi, drudzy, trzeci, czwarci; rzadkie są liczebniki po­
rządkowe piąci, szóści, siódmi itd.; analogiczne określenia form żeńskich tworzone
są zupełnie regularnie. Wątpliwości może budzić forma i odmiana liczebników
wieloczłonowych (np. przy podawaniu roku). Postać liczebników porządkowych
mają tylko dwa ostatnie określenia (najczęściej dziesiątek i jednostek); one też
odmieniają się przez przypadki, np. Mamy rok tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiąty
szósty (nie: Mamy rok tysięczny dziewięćsetny dziewięćdziesiąty szósty); JózefPiłsudski
zmarł w tysiąc dziewięćset trzydziestym piątym roku (nie: Józef Piłsudski zmarł
w tysięcznym dziewięćsetnym trzydziestym piątym roku); Ten projekt badawczy zostanie
zrealizowany w roku dwutysięcznym lub dwa tysiące pierwszym (nie: dwutysięcznym
pierwszym). Pozostałe składniki mają formę liczebników głównych i nie podlegają
odmianie, chyba że w zapisie cyfrowym mamy zero, wtedy odmieniamy tylko
jeden (niezerowy) składnik, np. Rozgromiliśmy Krzyżaków pod Grunwakkm w
tysiąc czterysta dziesiątym roku; W tysiąc dziewięćset dwudziestym roku decydowały się
losy naszej niepodległości.
Niepoprawne jest dopisywanie końcówek fleksyjnych po cyfrach rzymskich
lub arabskich. Napiszemy: To było w V w. p.n.e. (nie: V-tym, nie: V-ym); Syn
uczęszcza do 5. klasy (nie: S-tej, nie: S-ej). Nie należy stawiać kropek po liczeb­
nikach porządkowych oznaczonych cyframi rzymskimi. Po cyfrach arabskich
piszemy kropki, chyba że cyfry oznaczają:
a) godziny (bez minut), np. Przyjdziemy o godzinie 18 i pójdziemy razem do teatru;
b) dni miesiąca, po których jego nazwa jest podana słowami, np. Masz czas do
11 listopada;
c) numer strony w opisie bibliograficznych, np. Por. s. 98 i nast. (HJ)
122 Rozdział 3. ABC gramatyki

Z Poradni Językowej PWN


Chodzi mi o zasady użycia kropki po liczebnikach (np. UJ/a 70.). Czy wobec tego w sformułowaniu
7 lipca, po cyfrze 7 należy postawić kropkę (7. lipca)?
Kropka po liczebnikach porządkowych (ściślej biorąc, po liczbach odpowiadających takim
liczebnikom) nie jest obowiązująca, stawiamy ją tylko wtedy, gdy jej brak mógłby nasuwać mylną
W szczególności nie umieszcza się kropki w datach
interpretację, że chodzi o liczebnik główny.
UJla 70. to zwyczaj godny
po liczbie wskazującej dzień. Stawianie kropki w sformułowaniach typu
poparcia, może bowiem zapobiegać pisaniu UJw 70·te, co jest niezgodne ze współczesną normą.
I
(MB)
I
. . ............. _ .. .. ..__...... .J
. . _. . _.. __
_ ..... .

NAZWISKA

Nazwiska, obok imion, pseudonimów i przezwisk, tworzą oddzielną klasę nazw


własnych. W stosunkach oficjalnych lub półoficjalnych samo nazwisko może
reprezentować nazwę osobową, choć bardziej eleganckie jest, nawet w sytuacjach
oficjalnych, używanie go łącznie z imieniem. W języku polskim tradycyjnie
przyjęty jest szyk: imię plus nazwisko. Szyk odwrotny stosowany jest w różnego
typu wykazach, spisach alfabetycznych. W innych wypadkach postrzegany jest
jako oznaka braku wykształcenia, obycia towarzyskiego. Z punktu widzenia
norm poprawnościowych należy go uznać za błędny.

l. Odmiana nazwisk męskich - liczba pojedyncza.


Wymagania polskiej fleksji nakazują, o ile tylko jest to możliwe, włączanie
nazwisk, w tym także obcych, do modeli deklinacyjnych właściwych rzeczowni­
kom pospolitym. Podstawą wyboru odpowiedniego wzoru fleksyjnego jest,
zarówno dla nazwisk rodzimych, jak i obcych, postać fonetyczna zakończenia
nazwiska, a ściślej jego ostatnia głoska (nie litera!). Tak więc nazwiska zakoń­
czone na spółgłoskę oraz samogłoskę -a lub -o w liczbie pojedynczej odmianiają
się jak rzeczowniki, nazwiska zaś zakończone na samogłoski -i, y, e przyjmują - -

wzór odmiany przymiotnikowej.


Wśród form fleksyjnych nazwisk - w odróżnieniu od innych rzeczowników­
bardzo rzadkie są użycia wołacza, chociaż teoretycznie możliwe jest jego
utworzenie. Ma to być może związek z faktem, że w polskiej kulturze zwracanie
się do kogoś po nazwisku nie jest zbyt grzeczne. Jeśli jednak okoliczności tego
wymagają, należy, używając polskich, męskich nazwisk, pamiętać o konsekwen­
cjach stylistycznych. Tradycyjna forma wołacza, np. Rogiewiczu, Nowaku, bywa
lekko pretensjonalna, czasem podniosła, utożsamienie zaś jej z postacią
mianownikową nazwiska (panie Rogiewicz, panie Nowak) jest bardzo potoczne.
1.1. Nazwiska męskie odmieniane według deklinacji rzeczownikowej.
A. Nazwiska męskie odmieniane według deklinacji męskoosobowej (4 grupy):
a) Nazwiska męskie zakończone na spółgłoskę miękką: ·ś, ·ć, ·ź, ·dź, -ń oraz
-l, oj, np_ polskie: Świrgoń, Orloś, Bugaj, Piechal, Kiść; obce: Montaigne [wym.
Nazwiska 123

Mąteń a. Monteń], Nagy [uym. Nodź], Barany [U1Ym. Barań], Andrić, Beneśić
[uym. Beneszić], Hemingway [uym. HemilJgłej, rzad. Hemingłej], Koda� ['lt1Y"I­
Kodaj], Berkeley [uym. Berklej], Zoll [wym. Col], Linie ['lt1Y"I- Litl], Broglie [uym.
Broj], Tołstoj, odmieniają się analogicznie do męskoosobowych rzeczowników
pospolitych o takim samym zakończeniu (np. dziadunio).
Ten sam model odmiany mają nazwiska zakończone na -o, poprzedzone
jedną z wyżej wymienionych głosek (ź, ć, ś, dź, ń, j, l), np. polskie: PUzio, Cyzio,
obce: Pirandello [uym. Pirandello], Uccello [uym. Uczello], Boccaccio [uym.
Bokaczjo], Badoglio [wym. Badoljo], d'Annunzio [U1Ym. Danuncjo].

Wzór:
DB. Kiścia Montaigne'a Hemingwaya Uccella dziadunia
C. Kiściuwi Montaigne'owi Hemingwayowi Uccellowi dziaduniowi
N. Kiściem MOIllaigne'em Hemingwayem Uccelkm dziaduniem
Ms. Kiściu Montaigne'u Hemingwayu Ucce"u dziaduniu

UWAGA
1. W nazwiskach, w których w wygłosie występuje niewymawiana samogłoska e,
np. Little [�. Litl, Montaigne ['lt1Y"I- Mąteń a. Monteń], Gable ['lt1Y"I- Gebl],
Doyle [wym. Dojl], Broglie [U1Ym. Broj], Braille [�. Brajl], Corneille [uym.
Kornej), końcówkę fleksyjną oddziela się od oryginalnej postaci nazwiska
apostrofem:

Wzór:
DB. Gabk'a BrailJe'a Broglie'a Dayk'a
C. Gabk'owi Brailk'owi Broglie'owi Doyle'owi
N. Gabk'em Brailk'em Broglie'em Doyk'em
Ms. Gabk'u Brailk'u Broglie'u Doyk'u

2. Odmieniając nazwiska polskie dwu- lub więcejsylabowe, w których wygłosowe


spółgłoski -ń, -ć są poprzedzone samogłoską e (zachodzi to w zakończeniach -eń,
-ec), w przypadkach innych niż mianownik opuszcza się e, jeśli tak jest w rów­
nobrzmiących rzeczownikach pospolitych: Kwiecień D. Kwietnia (nie: Kwie­
-

cienia), bo kwiecień
D. kwietnia; ale: Kamień- D. Kamienia (nie: Kamnia), bo
-

kamień - D. kamienia.
W nazwiskach niemających odpowiedników wśród rzeczowników pospoli­
tych o zachowaniu lub opuszczeniu e w przypadkach zależnych decyduje tradycja
odmiany, np. Woleń - D. Wolenia, ale: Stępień - D. Stępnia.
W jednosylabowych nazwiskach na -eń, -eć samogłoska e zostaje w odmianie
zachowana, np. Bień - D. Bienia, Kmieć - D. Kmiecia.
3. Nazwiska polskie zakończone na -el, jeśli tylko w równobrzmących z nimi
rzeczownikach pospolitych tracą w odmianie samogłoskę e, odmieniane są
z opuszczeniem jej w przypadkach zależnych, np. Wro'bel D. Wro'bla (nie: -

Wro'bela), bo wro'bel D. wro'bla; Dekiel- D. Dekla (nie: Dekiela), bo dekiel- D.


-

dekla.
124 Rozdział 3. ABC gramatyki

W nazwiskach Polaków o postaci nietożsamej z rzeczownikiem pospolitym


najczęściej w przypadkach zależnych zachowuje się e, np. Lelewel- D. Lelewela;
Korbel - D. Korbek
W nazwiskach pochodzenia obcego na -el o zachowaniu lub opuszczeniu e w
odmianie decyduje najczęściej stopień adaptacji nazwiska do języka polskiego.
Tak więc nazwiska mające na gruncie polskim dłuższą tradycję, jak Hegel, Wedel,
Mendel, także: Havel, na ogół tracą w odmianie e: Hegel - D. Hegla, Wedel - D.
Wedla, Mendel- D. Mendla, Havel - D. Havla.
W odmianie nazwisk nie dość ugruntowanych w polskiej tradycji językowej,
najczęściej zachowuje się e, np. Orwell - D. Orwella, Fernandel - D. Fernandela,
Cromwell - D. Cromwella, Kinkei - D. Kinkela.
Wyjątek stanowią nazwiska francuskie, w których ostatnia sylaba jest
akcentowana, np. Claudel ['llrym. Klodel]. Zawsze zachowujemy w ieh odmianie
samogłoskę e: Claudel- D. Claudela, Ravel - D. Ravela.

Z Poradni Językowej PWN


Jak poprawnie należy odmieniać nazwisko &meł?

Problem z odmianą podanego nazwiska polega na tym, iż w przypadkach 7.ależnych może


dochodzić do oboczności objawiającej się wypadaniem głoski e. Głoska ta jest ruchoma
w zakończeniu dwu- i więcejsylabowych nazwisk Polaków, które mają formę identyczną
z rzeczownikami pospolitymi, np. Wrooeł, do Wroola. W nazwiskach obcych natomiast
·
e opuszczamy tylko wówczas, gdy są one znane od dawna lub często używane, np. Hegel tUJ -

Hegla, Havel - tUJ Havla, a i to nie zawsze, np. Fernantkl


tUJ Ferrumdela. W związku z tym, że
podane warunki nie zostały spełnione, odmieniamy: Boneł, tUJ Bortela, ku Bortełowi, z Bortelem,
o Bortelu. (JG)

b) Nazwiska męskie zakończone na spółgłoskę historycznie miękką, a więc -c,


-cz, -dż, -sz, -ż (także zapisywane jako rz), np. polskie: Przybysz, Mazowiec,
Bohomolec, Drowicz, Magdziarz, obce: Toeplitz ['llrym. Teplic], Delaroche ['lI!Ym.
Delarosz], Leibniz ['lI!Ym. Lajbnie], Nitsch ['lI!Ym. Niez], Savage ['lI!Ym. Saważ],
Lelouch ['lI!Ym. Lelusz], Mackintosh ['lI!Ym. Mekintosz], Lodge ['lI!Ym. Lodż], tworzą
II grupę deklinacyjną nazwisk (por. piekarz).

Wz ó r:
DB. Staszica Leilmiza piekarza
C. Stasziarwi Leilmizuwi piekarzuwi
N. Staszicem Lt.ibnizem piekarzem
Ms. Staszicu Lt.ihnizu piekarzu

UWAGA
1. W nazwiskach, w których w wygłosie występuje niewymawiana samogłoska e,
np. Delaroche ['lI!Ym. Delarosz], Savage ['lI!Ym. Saważ], Lodge ['lI!Ym. Lodż],
w zapisie końcówki fleksyjne oddzielamy od oryginalnej postaci nazwiska
apostrofem:
Nazwiska 125

Wzór:
DB. Delaroche'a Savage'a Lodge'a
C. Delaroche'owi Savage'owi Lodge'owi
N. Delarache'em Savage'em Lodge'em
Ms. Delarache'u Savage'u Lodge'u

2. W nazwiskach polskich zakończonych połączniem -ec w przypadkach


zależnych e zostaje opuszczone, jeśli w tożsamym brzmieniowo rzeczowniku
pospolitym jest opuszczane, np. Lipiec - D. Lipca (nie: Lipieca), bo lipiec - D.
lipca; Malec - D. Malca (nie: Maleca), bo malec - D. malca.
W nazwiskach niemających odpowiedników wśród rzeczowników pospoli­
tych o zachowaniu lub opuszczeniu e w odmianie decyduje swojskość lub obcość
nazwiska, np. Wujec - D. Wujca, Janiec - D. Jańca, Pawelec - D. Pawelca, ale:
Perec - D. Pereca.
W jednosylabowych nazwiskach na -ec zawsze w odmianie zachowujemy e,
np. Stec - D. Steca.
c) Nazwiska męskie zakończone na spółgłoskę -k, -g, -ch (żapisywane jako
litera h lub dwuznak ch), np. polskie: Stańczyk, Syryjczyk, Pieróg, Pach, Bodych,
Pawlak, Szczepanik, Walczak, Ostroróg, obce: Spock [-uryn!. Spok], Signac [wym.
S-iniak], Remarque [U1)Im. Remark], Lebesgue [wym. Lebek], Locke [-uryn!. Lok],
van Gogh [-uryn!. wan Gog], Young [-uryn!. JaIJk, rzad. Jank], Offenbach [U1)Im.
Ofenbach], Bessmertnych, Maetternich [U1)Im. Meternich], odmieniamy jak
analogiczne męskie rzeczowniki pospolite (np. rolnik).

Wzór:
DE. Syryjczyka Spocka Signaca Remarque'a rolnika
C. Syryjczykowi Spockowi Signacowi Remarque'owi rolnikowi
N. Syryjczykiem Spockiem Signakiem Remarkiem rolnikiem
M•. SyryjczYku Spocku Signacu Remarque'u rolniku
W. Syryjczyku Spocku Signacu Remarque'u rolniku

UWAGA
1. Odmieniając nazwiska polskie dwu- lub więcejsylabowe, w których wygłosowa
głoska -k jest poprzedzona samogłoską e, zawsze opuszczamy tę samogłoskę
w przypadkach zależnych, gdy jest ona opuszczana w równobrzmiących rze­
czownikach pospolitych, np. Dudek - D. Dudka (nie: Dudeka), bo dudek - D.
dudka; Wołek- D. Wołka (nie: Wołeka), bo wołek - D. wołka.
W pozostałych nazwiskach, jak w wypadku nazwisk zakończonych na -ec, -eć,
-eń, o opuszczeniu lub zachowaniu e w odmianie decyduje tradycja. Najczęściej
jest ono opuszczane, np. Peszek- D. Peszka, Goncarek - D. Goncarka.
W jednosylabowych nazwiskach na -ek zawsze zachowujemy w odmianie e,
np. Rek - D. Reka, Skrzek - D. Skrzeka.
Także nazwiska jednosylabowe typu Mech zachowują w swej odmianie e,
nawet jeśli tożsame z nimi brzmieniowo rzeczowniki pospolite odmieniają się,
tracąc w przypadkach zależnych e: Mech - D. Mecha, chociaż mech - mchu.
126 Rozdział 3. ABC gramatyki

2. W nazwiskach obcych, w których spółgłoska k jest w piśmie oddawana przez


literę c, np. Mauriac ['lI!)Im. Moriak], Signac ['lI!)Im. S-iniak], lub połączenie liter
-que, np. Remarque ['lI!)Im. Remark], Braque ['lI!)Im. Brak] zapis formy nazwiska
w narzędniku odpowiada jego brzmieniu, a więc: Mauriac - N. Mauriakiem (nie:
Mauriaciem), Signac - N. Signakiem (nie: Signaciem), Remarkiem (nie: Re­
marque'em), Brakiem (nie: Braque'em).
d) Nazwiska zakończone na spółgłoskę twardą (b, p, d, t, w, J, m, n, r, s, z, ł),
np. polskie: Kot, Szczygieł, Kamas, Kabat, obce: Kaiser ['lI!)Im. Kajzer], Denikin,
Jespersen, Kry/ow, Racine [�m. Ras-in], La/ayette [�m. Lafajet], Laplace [wym.
Laplas], Voltaire [�m. Wolter], Oniegin, Barysznikow odmieniają się jak męskie
rzeczowniki deklinacji twardotematowej (np. student).
Ten sam wzór odmiany mają nazwiska niesłowiańskie zakończone na
samogłoskę -o poprzedzoną spółgłoską twardą (b, p, d, t, W,J, m, n, r, s, z, ł), np.
Canaletto, Tasso, Valentino, Belmondo.
Wzór:
DB. Kala Canaletta Tassa Racine'a KJyłowa studenta
C. Katowi Canakttowi Tassowi Racine'owi Kryłnwowi studentowi
N. Kotem Canalettem Tassem Racine'em Kryłnwem studentem
Ms. Kocie Canaletcie Tassie Racinie KJyłowie studencie

W podobny sposób traktujemy nazwiska francuskie zakończone na spół­


głoskę lub na samogłoskę, po której jednak występuje nie wymawiana, to jest
oddawana wyłącznie w piśmie, spółgłoska, np. Rimbaud ['lI!)Im. Rembo], Manet
['lI!)Im. Mane], Camus [�m. Karni], Lorrain [�m. Lorę], Lavoisier [�m.
Lawuazje], Maritain [wym. Maritę], Massenet [wym. Masene], Cham/ort [wym.
Szamfor].
W takich nazwiskach w przypadkach zależnych w wymowie uwzględniamy tę
niesłyszalną w mianowniku spółgłoskę: DB. Camusa [�m. Kamisa], C. Camusowi
[wym. Kamisowi], DE. Maneta [wym. Maneta], C. Manetowi [wym. Manetowi],
DE. Cham/orta ['lI!)Im. Szamforta], C. Cham/ortowi [wym. Szamfortowi).

UWAGA
1. W nazwiskach obcych zakończonych na -o, które jest poprzedzone podwójną
spółgłoską twardą (p, b, d, t, w,J, m, n, r, s, z), np. Canaletto [wym. Kanaletto],
Tasso [wym. Tasso], w miejscowniku przed końcówką -e zmiękczeniu ulega tylko
druga głoska, a cała grupa spółgłoskowa nie ulega w wymowie uproszczeniu:
Canaletto - Ms. Canaletcie [�m. Kanaletcie, nie: Kanalecie], Tasso - Ms. Tassie
[�m. Tassie, nie: Tasie].
2. Miejscownik nazwisk zakończonych w wymowie spółgłoską -l, oddawaną
w piśmie przez połączenia liter -oe, -au, -aw, -ow, -owe, np. Monroe [�m.
Monroł], Longfellow ['lI!)Im. LOl)kfeloł], Landau ['lI!)Im. Landał], Shaw ['lI!)Im. Szoł],
Marlowe [wym. Marloł] przyjmuje postać mianownika, tzn. o Shaw, o Landau itd.,
i w takim wypadku pożądane jest poprzedzenie nieodmienionego nazwiska
Nazwiska 127

odmienionym imieniem, tytułem lub innym wyrazem, np. o Bernardzie Shaw,


o profesorze Landau itd.
W nazwiskach zakończonych na -oe, np. Monroe, żywa jest tradycja ich
odmiany przymiotnikowej (np. doktryna Monroego). Z uwagi na stopień jej
rozpowszechnienia należy ją uznać za równie poprawną jak odmiana rzeczowni­
kowa.
3. Nazwiska polskie zakończone na -ąb, -eł, -ol, np. Kocioł, Kozieł, JaTZ4b, mogą
odmieniać się w dwojaki sposób:
a) bez wymian głoskowych właściwych analogicznym rzeczownikom
pospolitym: Kocioł- D. Kocioła, Kozieł - D. Kozieła, Jarząb- D. Jarząba;
b) z zachowaniem wymian: Kocioł - D. Kotła, Kozieł- D.l<iJzła,Jarząb- D.
Jarzęba.
Drugi z podanych sposobów odmiany uchodzi za mniej staranny. Należy
pamiętać, że w nazwiskach jednosylabowych dopuszczalny jest tylko pierwszy
z podanych wyżej modeli odmiany, np. Dąb- D. Dąba (nie: Dęba, nie: Dębu).
4. Nazwiska rosyjskie na -ow, -ew, -in w przypadkach zależnych powinny być
akcentowane zgodnie z polskim zwyczajem językowym, tj. na przedostatniej
sylabie od końca, np. Barysznikowa [urym. Barysznikowa, nie: Barysznikowa],
Winogradowa [urym. Winogradowa, nie: Winogradowa], Niekrasowa [urym. Nie­
krasowa, nie: Niekrasowa], Puszkina [urym. Puszkina, nie: Puszkina], Rasputina
[urym. Rasputina, nie: Rasputina], Bestużewa [urym. Bestużewa, nie: Bestużewa],
Bierdiajewa [urym. Bierdiajewa, nie: Bierdiajewa].
Za nieuzasadnioną należy uznać ich odmianę według wzoru przymiotniko­
wego, tak jak w języku rosyjskim, np. Romanowego, o Romanourym itd.
S. Nazwiska polskie zakończone na -ów, np. Józ'ków, odmienia się z zachowaniem
wymiany o : ó (D. Józ'kowa, C. Józ'kowowi itd.).
6. Nazwiska na -er, podobnie jak rzeczowniki pospolite (np. 'kelner, szwagier),
odmieniają się z zachowaniem -e- ruchomego lub - rzadziej - bez e ruchomego,
np. Romer - D. Romera, Mahler [urym. Maler]- D. Mahlera, Kromer- D. Kromera,
Weber - D. Webera, ale: Szuster- D. Szustra.
O sposobie odmiany decydują różne czynniki, przede wszystkim: stopień
utrwalenia nazwiska w języku polskim, zwyczaj językowy.

Z Poradni Językowej PWN


Jak odmienia się nazwisko Majcher? W celowniku Majcherowi czy Majchrowi? Wydaje się, że
pierwotna (z niemieckiego?) forma była bez e ruchomego, a dopiero później przez analogię
pojawiło się e ruchome, ale czy na pewno? Która z form jest porawna, a może poprawne są obie?

Majcher w znaczeniu 'nóż' gubi e w przypadkach zależnych: majchra, majchrowi, majchrem,


majchrze. Nazwiska polskie o zakończeniu -er zwykle jednak zachowują e we wszystkich
przypadkach, np. Kromer- Kromera, Weber - Webera (ale wyjątkowo: Szuster - SZUSIra). W związku
z tym można zalecać odmianę: Majchera, Majcherowi itd., która ma ponadto i tę zaletę, że oddala
skojarzenie z równobrzmiącym rzeczownikiem pospolitym, pochodzącym z gwary złodziejskiej.
(MB)
128 Rozdział 3. ABC gramatyki

7. W zapisanych nazwiskach obcych z niemym elementem fonetycznym w wy­


głosie, np. Barthes [urym. Bart], Descartes [wym. Dekart], Laplace [wym. Laplas],
końcówki fleksyjne oddzielamy od oryginalnej postaci nazwiska apostrofem.
Tylko w miejscowniku ich postać graficzna jest tożsama z brzmieniową: DB.
Barthes'a [urym. Barta], Laplace'a [wym. Laplasa], C. Barthes'owi [wym. Bartowi],
Laplace'owi [urym. Laplasowi], N. Barthes'em [urym. Bartem], Laplace'em [urym.
Laplasem], Ms. Barcie (nie: Barthesie), Laplasie (nie: Laplace'e).
8. Nazwiska zakończone na spółgłoskę oznaczaną w piśmie przez podwójną
literę, np. Weissmann [wym. Wajsman], Weiss [urym. Wajs], Neumann [urym.
Nojman], Heinemann [urym. Hajneman], Beckett [wym. Beket], Schumann [urym.
Szuman], Durrenmatt [urym. Direnmat], Waldorff [urym. Waldorf], zachowują tę
podwójność liter w pisowni, lecz nie w wymowie, np. Becketcie [urym. Bekecie,
nie: Beketcie], Mannie [urym. Manie, nie: Mannie], Durrenmatcie [urym.
Direnmacie, nie: Direnmatcie], Weissie [wym. Wajsie, nie: Wajssie].
B. Nazwiska męskie odmieniane według deklinacji żeńskiej (4 grupy):
a) Nazwiska zakończone na -a po spółgłosce miękkiej: ś, ź, ć, dź, ń i po
głoskach -j lub -I, np. polskie: Cies7a, Okrzeja, Kania, Kasia, Kilrdela, Zieja, obce:
Goya [wym. Goja], Borgia [wym. Bordżja], Campanella [urym. Kampanelia],
Coppola [urym. Kopola], Zola, przyjmują wzór odmiany żeńskich rzeczowników
miękkotematowych (np. niania, szyja).

Wzór:
DCMs. Goi Zoli Kani niani szyi
B. Goyę Zolę Kanię mamę szyję
N. Goyq Zolą Kanią nianią szyją

b) Nazwiska męskie zakończone na samogłoskę -a poprzedzoną spółgłoską


historycznie miękką: c, cz, dz, dż, sz, ż (także zapisywane jako rz), np. Bończa,
Dymsza, Rajca, tworzą wzór odmiany analogiczny do pospolitych rzeczowników
żeńskich grupy II (np. taca, tarcza).

Wzór:
DCMs. Bończy Dymszy Rajcy tacy tarczy
B. Bończę Dymszf Rajcę tacf tarczę
N. Bończq Dymszą Rajcą tacq tarczą

c) Nazwiska męskie zakończone na samogłoskę -a oraz słowiańskie (w tym


polskie) nazwiska zakończone na -o, w obu wypadkach poprzedzone spółgłoską
-k, -g, -ch (zapisaną jako litera h lub dwuznak ch), np. Religa, Szajnocha, Sinko,
Loska, Pociecha, Chodźko, Szewczenko, Ortega, Żwirko, Żiżka, Gonzaga, Huizinga,
odmieniamy według III deklinacji żeńskiej (np. matka).

Wzór:
D. Religi Żiżki Żwirki matki
CMs. Relidze Żiżce Żwirce mlltce
B. Religę Żiżkę Żwirkę matkę
N. Religq Żiżkq Źwirkq matką
Nazwiska 129

d) Nazwiska męskie zakończone na samogłoskę -a poprzedzoną spółgłoską


twardą: b, p, d, t, W, f, z, s, T, ł, m, n, np. polskie: GembaTa, Wojtyła, Zawada,

Kuźma, Pawlina, obce: Gambetta, Neruda, BaTbaTossa, Waza, O'Hara, oraz na­
zwiska słowiańskie zakończone na --o poprzedzone spółgłoską twardą (b, p, d, t, w,
f, z, s, r, ł), np. Sidło, Lato, Kopyto, Różyłło, odmieniają się jak pospolite rze­
czowniki rodzaju żeńskiego grupy IV (np. bona).
Wzór:
D. Gambetty Nerudy Wojtyły Laty Kopyty bony
CMs. Gambetcie Nerudzie Wojtyle Lacie Kapycie bonie
B. Gambetlę Nerudę Wojtyłę Latę Kopytę bonę
N. Gambellq Nerudą Wojtyłq Latq Knpytq boną

UWAGA
W nazwiskach obcych zakończonych na -a, które poprzedza podwójna spół­
głoska twarda (p, b, d, t, w, f, m, n, T, s, z), np. Gambetta ['lQY1II. Gambetta,
BarbaTossa [wym. Barbarossa], w miejscowniku przed końcówką -e zmiękczeniu
ulega tylko druga spółgłoska, a cała grupa spółgłoskowa nie ulega w wymowie
uproszczeniu: Ms. Gambetcie ['lQY1II. Gambetcie, nie: Gambecie], Ms. Barbarossie
[wym. Barbarossie, nie: Barbarosie].
1.2. Nazwiska męskie odmieniane według deklinacji przymiotnikowej.
Według modelu przymiotnikowego należy odmieniać większość nazwisk
zakończonych na samogłoski -i, -y, -e.

A. Nazwiska męskie zakończone na głoskę -i, np. polskie: JankuwSki, Bielicki,


obce: Brodski, Komenskj ['lrym. Komenski], Radetzky ['lrym. Radecki], AndTeotti,
Vivaldi, Verdi, Zanussi, Torricelli ['lrym. Toriczelli], Brunelleschi ['lrym. Bruneleski],
BacciaTelli ['lrym. Bacziarelli], Rossini ['lrym. Ros-ini], uzyskują podczas odmiany
końcówki fleksyjne analogiczne do przymiotników rodzaju męskiego o temacie
fleksyjnym zakończonym na spółgłoskę miękką (np. tani).
Wzór:
OB. Janllowskiego Ratktzkiego Verdiego Torricellego taniego
C Janllowskiemu Ratktzkiemu Verdiemu Torricellemu taniemu
NMs. Jankowskim Ratktzkim Verdim Torricellim tanim

UWAGA
l. Nazwiska wschodniosłowiańskie na -ckij, -skij, -ckoj, -skoj, np. Ruckoj, Bo­
gorodckij, traktujemy w odmianie tak, jakby były zakończone na -cki, -ski, a więc:
D. Ruckiego, BogoTodckiego.
2. W pisowni nazwisk zakończonych na -i po spółgłosce -I w przypadkach
zależnych przed samogłoskami -i wypada, a miękka głoska -l' ulega stwardnieniu,
przechodząc w -l, np. Torricelli D. Torricellego (nie: Torricelliego), Botticelli D.
- -

Botticellego (nie: Botticelliego) itd.


3. W nazwiskach pochodzenia słowiańskiego, w których wygłosowe -i jest oddane
przez literę y, np. Dobrovskj, Chomsky, Kandinsky, Radetzky, KomelIskj, w przy­
padkach zależnych zachowujemy zapis zgodny z polską tradycją, a więc:
130 Rozdział 3. ABC gramatyki

Wz ór:
OB. Chomskiego Komenskiego Kamlinskiego
C. Chomskiemu Komenskiem" Kandinskiem"
NMs. Chomskim Komenskim Kandinskim,

albo pozostawiamy w odmianie pełną formę graficzną nazwiska, a końcówki


dopisujemy po apostrofie w dopełniaczu, celowniku i bierniku, np. DE.
Chomsky'ego, Kandinsky'ego, C. Chomsky'emu, Kandynsky'emu. W narzędniku
i miejscowniku stosujemy zapis zgodny z wymową: NMs. Chomskim, Kandinskim.

Z Poradni Językowej PWN

Chciałabym się dowiedzieć, jak odmieniać nazwisko Chomsky: D. Chamsky'ego, C. Chomsky'emu,


B. Chomsky'ego, N. Chomsky'im, Msc. Chomsky'im, W. Chomsky czy Chamskiego, Chomskiemu,
Chomskiego, Chomskim, Chomskim, Chamsky, czy jeszcze jakoś inaczej? A liczba mnoga: Chomscy -
jak Kuwalscy? A przy okazji, globalniej rzecz ujmując, jakie są reguły odmiany nazwisk
zakończonych na -y?

Nazwiska zakończone na -y odmieniają się jak prrymiomiki, np. Batory, Batorego, Hardy,
Hardy'ego, Valiry, Valiry'ego. Nie powinno to sprawiać większego problemu, trudność dotyczy
ortografii - używać apostrofu, czy nie?
W nazwiskach słowiańskich apostrofu nie stosujemy, np. Czerny, Czemego, w węgierskich
podobnie: Ady,. Adyego, w nazwiskach niesłowiańskich końcówkę oddzielamy apostrofem
(Hardy'ego, Valiry'ego), z wyjątkiem narzędnika i miejscownika, w których końcowa głoska
nazwiska i początkowa końcówki się zlewają: z Hardym, o Valirym.
Nazwiska obywateli państw niesłowiańskich zakończone w wymowie na -ski, -cki możemy
zapisywać dwojako, z apostrofem lub bez niego: OB. Chomsky'ego a. Chomskiego, C. Chomsky'emu
a. Chamskiemu, NMs. Chamskim, lm. M. Chomscy. Przewagę zdobywa zapis bez apostrofu. (JG)

B. Nazwiska męskie zakończone na samogłoskę -y, np. polskie: Borowy, Żelazny,


Konieczny, obce: Walezy, Batory, Budionny, Salisbury ['ll!Ym. Solzbery], Scudery
['ll!Ym. Skuderi], Medveczky ['ll!Ym. Miedwiecki], uzyskują podczas odmiany koń­
cówki . fleksyjne analogiczne do przymiotników rodzaju męskiego o temacie
fleksyjnym zakończonym na spółgłoskę twardą (np. trudny).

Wz ór :
OB. Batorego Żelaznego Salislntry'ego trudnego
C. Batoremu Żelaznemu Salisbury'emu trudnemu
NMs. Batorym Żelaznym Salisburym trudnym

UWAGA
1. W nazwiskach niesłowiańskich typu Salisbury, Perry, Debussy, Scudery
końcówki fleksyjne oddzielamy od oryginalnej postaci nazwiska apostrofem.
Nie dotyczy to miejscownika i narzędnika:

OB. Kennedy'ego Debussy'ego Perry'ego


[U»I1Il. Kenediego] [U»I1Il. Debis.iego) [urym. Periego]
C. Kennedy'emu Debussy'emu Perry'emu
[U»I1Il. Kenediemu) ["rym. Debis-iemu] [U»I1Il. Periemu)
Nazwiska 131

NMs. Kennedym Debussym Perrym


[<rym. Kenedim, ["/lDI1IL Debis-im] [U1Ym. Perim]
a. Kenedim]

2. W nazwiskach węgierskich typu Horthy [trym. Horti] końcówek fleksyjnych


nie oddziela się apostrofem, np. M. Horthy [trym. Horti], D. Horthyego [U1Y11I.
Hortiego], C. Horthyemu [trym. Hortiemu], NMs. Horthym [trym. Hortim].
Zasada zachowania mianownikowego -y przed końcówkami dalszych przypad­
ków nie dotyczy nazwisk węgierskich spolszczonych, np. Batory, Rakoczy, a więc:

M. Batory Rakoczy
DB. Ba/(JTego Rakoczego
C. Ba/(JTemu Rakoczemu
NMs. Batorym Rakoczym

3. Słowiańskie nazwiska Węgrów zakończone na -szky, -czky zachowują w mia­


nowniku formę oryginalną, natomiast w przypadkach zależnych uzyskują postać
spolszczoną, np.

M. Methleczky
DB. Methleckiego
C. Methleckiemu
NMs. Me®eckim

C. Nazwiska męskie zakończone na samogłoskę -e, w piśmie oddawaną przez


różne litery lub ich połączenia (-e, -ee, -eu, -ais), np. Dante, Reszke, Wende, Rilke,
Liure [Litre], Mallarme [Malarme], Rabelais [Rabie], Resnais [Rene] są od­
mieniane jak przymiotniki w rodzaju nijakim (np. trudne). Różnica dotyczy
narzędnika i miejscownika: w tych przypadkach nazwiska mają końcówkę
fleksyjną -em (nie jak przymiotniki -ym):
Wzór:
DB. Dantego Linrego[<rym. Litrego] trudnego
C. Dantemu· Linremu [<rym. Litremu] trudnemu
NMs. Dantem Liurem [�. Litrem] trudnym (!)

UWAGA
W nazwiskach, w których samogłoska -e jest w piśmie oddana przez połąc;zenie
liter -ais, np. Resnais [wym. Re�e], Rabelais [U1Y11I. Rabie], Beaumarchais [trym.
Bomarsze], oddzielamy końcówki fleksyjne od oryginalnej postaci nazwiska za
pomocą apostrofu:

Wzór:
DB. Rabelais'go [<rym. RabIego] Resnais'go[<rym. Renego]
c. Rabelais'mu[�. RabIemu] Resnais'mu[<rym. Renemu]
NMs. Rabelais'm[U1Ym. Rablem] R�ais'm[<rym. Renem]

2. Odmiana nazwisk męskich - liczba mnoga.


Nazwiska są czasem używane w odniesieniu do większej liczby osób. Stosowana
Wówczas forma liczby mnogiej odnosi się do wszystkich członków jednej
132 Rozdział 3. ABC gramatyki

rodziny, określonej liczby jej reprezentantów (np. braciaJabłonowscy) albo też par
małżeńskich.
W liczbie mnogiej męskie nazwy osobowe mogą odmieniać się tylko według
dwóch wzorów deklinacyjnych: rzeczownikowego męskoosobowego i przymiot­
nikowego rodzaju męskiego.
2.1. Nazwiska odmieniane według modelu rzeczownikowego.
Odmianę rzeczownikową mają wszystkie nazwiska zakończone w M. lp. na
spółgłoskę lub na samogłoskę -a, -e, -o, np. polskie: Wajd a, Mach, Sidło, Szafra­
niec, obce: Montgolft$r [urym. Mągolfje], Romanow, Brandstaetter [urym. Brant­
szteter] Lumiere [urym. Limier].
,

Uzyskują one w M. lm. końcówkę -owie i odmieniają się analogicznie do


rzeczownika psycholog w lm. (psychologowie).
Wzór:
M. Pociechowie Mowgolfierowie Lumwre'owie psychologowie
DE. Pociechów Montgolfierów Lumiere'ów psychologów
C. Pociechom Montgolfierom LumiBre'om psychologom
N. Pociechomi Montgolfierami Lumiere'ami psychologami
Ms. Pociechach Mowgolfierach Lumiere'ach psychologach

Współcześnie coraz powszechniejszy jest zwyczaj pozostawiania w liczbie


mnogiej obcych nazwisk opisywanego typu bez odmiany. Dotyczy to sytuacji,
gdy stojący przy nazwisku rzeczownik pospolity jednoznacznie wskazuje na to,
że nazwisko odnosi się do większej liczby osób. Z uwagi na praktykę językową
w tym zakresie należy ten zwyczaj usankcjonować i za poprawną uznać np. formę
mianownika lm.: bracia Lumiere (obok bracia Lumiere'owie). Bez rzeczownika
bracia obowiązuje tylko postać mianownika z końcówką fleksyjną -owie.
Możliwość nieodmieniania tego typu nazwisk nie dotyczy nazwisk polskich.
Poprawne są tylko formy: bracia Nowa/uJwie (nie: bracia Nowak), Piotr j Paweł
Strzelczykowie (nie: Piotr i Paweł Strzelczyk). Tak samo jest z nazwami par
małżeńskich. Poprawna jest tylko forma: państwo Bralczykowie (nie: państwo
Bralczyk), Zofia i Jan Pociejowie (nie: Zofia i Jan Pociej).
UWAGA
Nazwiska rosyjskie zakończone na -ow, podobnie jak w liczbie pojedynczej, mają
odmianę rzeczownikową, zatem odmiana wzorowana na rosyjskiej - przymiot­
nikowa jest błędna, np.
Wzór:
M. Romanowowie (nie: Romanowie)
DE. Romanowów (nie: Romanowych)
C. Romanowom (nie: Romanowym)
N. Romanowami (nie: Romanowymi)
Ms. Romanowach (nie: Romanowych)

2.2. Nazwiska odmieniane według modelu przymiotnikowego.


Nazwiska odmieniające się w liczbie mnogiej według wzoru przymiotnikowego
tworzą trzy grupy:
Nazwiska 133

1. Nazwiska męskie zakończone w M. lp. na -i po przyrostkach -sk-, -ck-, -dzk-,


np. Ciechowski, Sawicki, Zawadzki, w M. lm. uzyskują odpowiednio końcówki
-scy, -ccy, -dzcy: Ciechowscy, Sawiccy, Zawadzcy.
2. Nazwiska męskie zakończone w M. lp. na -i bez poprzedzającego przyrostka,
np. Conti, Pini, Boni, mają w M. lm. końcówkę rzeczownikową -owie, jednak
w przypadkach zależnych uzyskują końcówki typowe dla deklinacji przymiotni­
kowej.

Wzór:
M. Contiowie Boniowie
OB. Contich (nie: COnMw) Banieh
C. Contim Banim
N. Ccntimi Banimi
Ms. Cantich Bcmich

3. Nazwiska męskie zakończone w M. lp. na -y, mające postać przymiotników,


np. Lepszy, Mały, Małolepszy, Żelazny oraz zakończone na -ou!y, np. Słodou!y,
Sadou!y, w M. lm. przybierają końcówkę przymiotnikową: Lepsi, Mali, Żelaźni,
Małolepsi, Słodowi, Sadowi.
Nazwiska na -y, różne od przymiotników, mają w M. lm. końcówkę
rzeczownikową -owie, np. Gajcy - M. lm. Gajcowie, I). Gajcych; Batory - M.
lm. Batorowie, D. Batorych; Polony - M. lm. Polonowie, D. Polonych.
UWAGA
Współcześnie coraz powszechniejszy jest zwyczaj pozostawiania w liczbie mno­
giej obcych nazwisk opisywanego typu bez odmiany. Dotyczy to sytUacji, gdy
stojący przy nazwisku rzeczownik pospolity jednoznacznie. wskazuje na to, że
nazwisko odnosi się do większej liczby osób. Z uwagi na praktykę językową
w tym zakresie należy ten zwyczaj usankcjonować i za poprawną.uznać np. formę
D. lm.: ród Conti (obok ród Contich). Bez rzeczownika ród - obowiązuje tylko
postać D. z końcówką fleksyjną -ich. Możliwość nieodmieniania tego typu
nazwisk nie dotyczy nazwisk polskich. Poprawne są tylko formy: bracia Słodowi
(nie: bracia Słodowy), Adam iJan Lepsi (nie: Adam iJan Lepszy). Tak samo jest z
nazwiskami par małżeńskich. Poprawna jest tylko forma: państwo Małolepsi (nie:
państwo Mało/epszy), Maria i Antoni Żelaźni (nie: Maria i Antoni Żelazny).

3. Męskie nazwiska nieodmienne.


Niektóre nazwiska obce ze względu na ich fonetyczne zakończenie nie dają się
włączyć do żadnego z wzorców polskiej fleksji - ani rzeczownikowej, ani przy­
miotnikowej. Do takich należą:
3.1. Nazwiska zakończone dźwiękiem, którego w polszczyźnie w ogóle nie ma,
np. podobnym do -la: Dubois [U!JI11I . Dibła], Maurois [uym. Morła], Benoit [U!JI11I.
Benła], Lacroix [urym. Lakrła]; -i: Becu [U!JI11I. Beki]; -e: Richelieu [uryn/o Riszelie];
3.2. Nazwiska zakończone dźwiękiem spotykanym wprawdzie w języku polskim,
ale tylko na początku i w środku wyrazu, np. -u: Papandreu, Nehru [U!JI11I. Nero],
134 Rozdział 3. ABC gramatyki

Decroux ['ll>}'m. Dekru], Rembreanu [wym. Rembrjanu], Giraudoux [wym. Żirodu],


Antonescu [wym. Antonesku];
3.3. Nazwiska zakończone na akcentowane -o, np. Boileau [wym. Bualo], Rousseau
['ll>}'m. Ruso], Watteau [wym. Wato], Vigo (wym. Wigo], Clemenceau [wy11l.
Klemaso], Cocteau [wym. Kokto], Hugo [wy11l. Igo a. Ugo].
Takie nazwiska pozostają nieodmienne. Ze względów stylistycznych lepiej
jest używać ich łącznie z odmienionym imieniem, tytułem lub innym okreś­
leniem.
Wśród nazwisk odmiennych, zwłaszcza o mniejszym zakresie użycia, jest
grupa takich nazw osobowych, w których obcość brzmienia powoduje w praktyce
językowej wyraźną tendencję do nieodmienności. Należą do nich nazwiska
zakończone na:
a) samogłoskę -e, np. Eliade, Moltke, Rabe/ais ('ll>}'m. RabIe], Montesquieu [wY11l.
Monteskje];
b) samogłoskę -i, np. Medici [wym. Mediczi], Pavarotti, Mackenzie [wym.
Makenz-i], Pahlawi, Carracci [wym. Karraczczi], Dali;
c) samogłoskę -o, np. Pronaszko, Sidło, Ariosto, Caravaggio (wym. Karawa­
dżio];
d) nie wymawianą spółgłoskę w nazwiskach francuskich akcentowanych na
ostatnią sylabę, np. Becaud ['ll>}'m. Beko], Boulez ['ll>}'m. Bule], Monet ['ll>}'m. Mone],
Foucault [wym. Fuko], Rimbaud [wym. Rembo a. Rębo], Gauguin [wym. Gogę],
Gabin [wym. Gabę].
Zwyczaj ten można tolerować. Konieczne jest jednak zastrzeżenie, że
nieodmienność nazwiska wymaga używania wraz z nim odmienionego imienia,
tytułu lub innego określenia.

4. Męskie nazwiska dwuczłonowe.


Polskie męskie nazwiska dwuczłonowe to połączenia właściwego nazwiska
z dawnym przydomkiem, herbem szlacheckim, zawołaniem bojowym lub pseu­
donimem legionowym, partyzanckim, literackim.
Jeżeli nazwisko mężczyzny składa się z dwóch części, np. Nowak-Jeziorański,
Kaden-Bandrowski, Sęp Szarzyński itp., to obie części są odmieniane według
wzorców deklinacyjnych zgodnie z zasadami obowiązującymi w nazwiskach
jednoczłonowych. Wyjątek stanowią polskie nazwiska złożone, w których
pierwszy człon jest nazwą herbu lub zawołaniem bojowym, np. Korwin-Mikke,
Korab-Brzozowski, Lubicz-Zaleski, Pobóg-Malinowski.
W takim wypadku może on pozostać nieodmienny, np.

M. Sęp Szarzyński Pobóg-Malinowski


OB. Sępa Szarzyńsk;'go Poboga a. Pobóg-Malinowskiego
C. Sępowi Szarzyńskiemu Pobogowi a. Pobóg-Malinowsk;'mu
N. Sępem Szarzyńskim Pobog;'m a. Pobóg-Malinowskim
Ms. Sępie Szarzyńskim Pobogu a. Pobóg-Malinowskim
Nazwiska 135

W złożonych nazwiskach obcych oba człony odmieniają się zgodnie z re­


gułami odmiany nazwisk jednoczłonowych, np.

M. Perry-Johnson
DB. Perry'ego-Johnsona
C. Perry'emu-Johnsonowi
Ms. Perrym-Johnsonie

5. Odmiana nazwisk kobiet.


Jedyną grupę kobiecych nazwisk odmiennych stanowią te, które zakończone są
samogłoską -a, będącą zarówno wykładnikiem żeńskości, np. Kowalska, Sawicka,
Zawadzka, Nadoina, jak i zakończeniem nazwiska męskiego, np. Rokita, Masina
[U!Y11t. Maz-ina a. Mas-ina, Cegiełła. Modelami deklinacyjnymi są dla nich
przymiotniki i rzeczowniki rodzaju żeńskiego.
A. Nazwiska żeńskie z przyrostkami -ska, -eka, -dzka, -na oraz -owa, np.
Rembelska, Chojnacka, Sieradzka, Dymna, Mazurowa, zarówno w lp., jak i lm.
odmieniają się według modelu przymiotnikowego (np. ładna, niska).

Wzór:
M. Rembelska Mazurowa (siostry) Rembelskie Mazurowe
D. Rembelskiej Mazurowej (sióstr) Rembelskich Mazurowych
C. Rembelskiej Mazurowej (siostrom) Rembelski", Mazurowym
B. Rembelską Mazurowq (siosny) Rembelskie Mazurowe
N. Rembelską Mazurawq (siostra",,) Rembelski",i Mazurowymi
Ms. Rembelskiej Mazurowej (siostrach) Rembelskich Mazurowych

UWAGA
Tworząc nazwiska kobiet od polskich nazwisk męskich o postaci przymiotnika,
np. Żelazny, Mądry, Ufny, należy pamiętać o zwyczaju używania takich nazwisk
w odniesieniu do kobiet także w formie bez wymiany końcówki -y na -a, będącej
wykładnikiem żeńskości, oraz o tendencji do nieodmienności tych nazwisk, gdy
odnoszą się one do kobiety. Można więc powiedzieć: pani Mądry, pani Ufny (obok
równie poprawnej: pani Mądra, pani Ufna) itd. W takiej jednak sytUacji należy
zawsze używać razem z nazwiskiem odmienionego imienia lub słowa identyfi­
kującego płeć, np. wyrazu pani.
B. Pozostałe nazwiska kobiet zakończone na -a (w tym nazwiska odojcowskie na
-ówna, -anka oraz odmężowskie na -ina, -yna), np. Puzynina, Bereowa,
Marszałówna, Kanianka mają odmianę rzeczownikową analogiczną do odmiany
żeńskich rzeczowników pospolitych zakończonych na -a (np. wdowa).

M. Mniszkówna Puzynina wdowa


D. Mniszkówny (nie: Mniszkównej) Puzyniny (nie: Puzynine)) wtltnry
CMs. Mniszkównie (nie: Mnisgkówne)) Puzyninie (nie: Puzyninej) wdowie
Bo Mniszkównę (nie: Mniszkówną) P,�inę (nie: Puzyniną) wdowę
N. Mniszkówną Puzyniną wdową
136 Rozdział 3. ABC gramatyki

6. Nazwiska kobiet nieodmienne.


Większość nazwisk kobiecych tożsamych brzmieniowo z nazwiskami męskimi
pozostaje nieodmienna. Dotyczy to zarówno nazwisk polskich, jak i obcych za­
kończonych na:
a) spółgłoskę, np. Sand [wym. Sat a. Sam], Seymour [wym. Sejmur], Tumer
[wym. Terner a. Tarner], Piaf, Marszałek, Kieniewicz, Zykun, Bacewicz;
b) samogłoskę -i, np. Negri, Ghandi [wym. Gandi], Saloni;
c) samogłoskę -y, np. Bovary [wym. Bowari], Kennedy [wym. Kenedi];
d) samogłoskę -o, np. Garbo, Dejneko;
e) samogłoskę -e, np. Reszke, Moltke.
Lepiej jest używać ich razem z odmienionym ImIeniem lub słowem
pozwalającym zidentyfikować płeć, np. z wyrazem pani (najsławniejsze role Grery
Garbo; filmy z Polą Negri; piosenki Tiny TUrneT; wystąpienie pani Reszke; kariera
młodej Dejneko).

7. Dwuczłonowe nazwiska kobiet.


Polskie nazwiska dwuczłonowe kobiet są najczęściej połączeniem nazwiska pa­
nieńskiego i odmężowskiego. Pierwszym członem powinno być zawsze nazwisko
rodowe, np. Maria Skłodowska-Curie (nie: Curie-Skłodowska).
Poszczególne człony we wszystkich nazwiskach kobiet odmieniają się według
zasad odmiany nazwisk jednoczłonowych, np.
Wzór:
M. Jankowska-Cies1ak Kolenda-Zalewska
D. Ja7Ikowskiej-Cies1ak Kolendy-Zalewskiej
C. Jankowskiej-Cies1ak Kolendzie-Za/ewskiej
B. Jankowskq-Cies1ak . Kolendę-Zalewskq
N. Jankowskq-Cies1ak Kolendą-Za/ewskq
Ms. Jankowskiej-Cies1ak Kokndzie-Zalewskiej

Jeśli oba człony są nieodmienne, np. Erwina Ryś-Ferens, należy poprzedzić je


odmienionym imieniem lub słowem sygnalizującym żeńskość, np. wyrazem pani
(Sukcesy artystyczne pani Nowak-Fredro).

8. Tworzenie nazwisk odmężowskich i odojcowskich.


System języka polskiego stwarza możliwość utworzenia od części polskich lub
spolszczonych nazwisk męskich form używanych w odniesieniu do córek i żon.
Sposób ich tworzenia jest uzależniony od zakończenia nazwiska męskiego.
Nazwiska żon są tworzone za pomocą przyrostka -owa dla nazwisk zakończonych
spółgłoską oraz -ina/-yna dla nazwisk zakończonych samogłoską -a, np. Zajdel -
Zajdlowa, Mniszek - Mniszkowa, Sapieha - Sapieżyna, Skarga - SkaTŻyna,
Manteuffel [wym. Mantojfel] Manteuf/lowa, Skucha - Skuszyna.
-

Nazwiska córek mężczyzn o nazwiskach I grupy są tworzone za pomocą


przyrostka -m.vna, zaś II grupy przyrostkiem -anka: ZajdlUwna, Kucm.vna, Man­
teufflm.vna, Sapieżanka, Skarżanka, Skuszanka.
Nazwiska 137

Za pomocą przyrostka -anka tworzone są także nazwiska odojcowskie od


nazwisk zakończonych na -g, -go, -ge, co pozwala uniknąć niemiłego dla ucha
zakończenia -gówna, np. Hartwig - Hartwigowa, ale: Hartwiżanka (nie:
HartwigÓ'Wna); Kolago - Kolagowa, ale: Kolażanka (nie: Kolagówna); Lange -
Langowa, ale: Lanżanka (nie: LangÓ'Wna).
UWAGA
We wschodniosłowiańskich nazwiskach kobiet - zarówno panien, jak i mężatek,
zakończonych na -owa, np. Sołtykowa, nie zamienia się tego zakończenia na
-owowa czy -owówna. (Błędne są formy: Soltykowowa, Sołtykowówna). Podobnie
nazwiska żon i córek, zakończone na -ina, np. Puszkina, nie otrzymują typowo
polskich przyrostków tworzących nazwiska kobiece. Za błędne trzeba zatem
uznać żeńskie postaci tych nazwisk w formach: Puszkinowa, Puszkinówna
(poprawnie: pani Puszkin, panna Puszkin).
Kobiece nazwiska odmężowskie i odojcowskie wychodzą z użycia, w tekstach
często zyskują nacechowanie stylistyczne: są potoczne. Używając ich, należy
pamiętać zarówno o konsekwencjach stylistycznych, jak i zasadach ich odmiany,
o których pisano wyżej.

9. Zasady pisowni nazwisk.


Los nazwisk obcych w zakresie pisowni jest różny. Jedne zachowują oryginalną
postać ortograficzną, inne, pisane oryginalnie w alfabecie innym niż łaciński,
podlegają transkrypcji, jeszcze inne wreszcie występują w dwóch obocznych
postaciach: oryginalnej lub spolszczonej.
9.1. Nazwiska obce zachowujące oryginalną postać ortograficzną.
Liczną grupę nazwisk tworzą te, których zapis jest zgodny z oryginałem, np.
Strauss, Thackeray, Harrison, Joule, van Gogh,Andriolli, Lothe, Toth, Eiffel, Bunsch,
Gluck, Schopenhauer.
Przyczyną zachowania oryginalnej pisowni są przede wszystkim trudności
spolszczenia wynikające najczęściej z obecności w ich wymowie dźwięków
obcych systemowi fonetycznemu języka polskiego (np. w nazwisku Kriiger
dźwięku ii) oraz utrwalona tradycja w zakresie ich zapisu. Świadectwem ich
adaptacji do języka polskiego jest to, że utworzone od nich wyrazy pochodne -
przymiotniki - często zapisywane są zgodnie z regułami ortografii polskiej, a więc
np. Byron - Bajronowski, Pasteur - Pasterowski, Schiller - Szylerowski, Bismarck -
Bismarkowski.
Podob
, nie jest z zapisem terminów z zakresu fizyki, utworzonych od nazwisk
obcych, np. Hertz - herc, Coulomb - kulomb,Ampere - amper, Ohm - om, Watt - wat.
9.2. Nazwiska zapisywane w postaci oryginalnej lub spolszczonej.
Wśród nazwisk mających w zapisie postać oboczną można wymienić między
innymi: Chopin - Szopen, Voltaire - Wolter, HavliCek - Hawliczek, Komensky -
Komeński, Moliere - Molier, Rousseau - Russo, Washington - Waszyngton, Balzac -
Balzak, Shakespeare - Szekspir.
138 Rozdział 3. ABC gramatyki

Pewien kłopot może sprawiać spolszczony zapis nazwisk Słowian piszących


alfabetem łacińskim. Dopuszczalne jest zastępowanie oryginalnych liter $, c, f
przez polskie dwuznaki sz, cz, rz (np. JurCie albo Jurczicz), oraz litery z przez ż.
Zamiast czeskich i słowackich a, t, i,j, ił oraz v można pisać a,e,i,y,u, a literę v

zastąpić przez w. W nazwiskach serbsko-chorwackich, np. Gundulić zachowuje


się oryginalne zakończenie -ić. (Zapis Gundulicz jest zatem błędny, choć w przy­
padkach zależnych zapiszemy Gundulicia, Gunduliciowi itd.).
9.3. Nazwiska obce zapisywane w transkrypcji fonetycznej.
Osobną grupę nazwisk tworzą nazwiska rosyjskie, białoruskie, ukraińskie, buł­
garskie, macedońskie i serbskie pisane w oryginale alfabetem innym niż łaciński,
np. Szoloclww,Gonczarow,Gogol,Paustowski,Botew,Kolas,Mohylnycki,Naływajko.
Ich zapis w języku polskim może być dokonywany na trzy sposoby:
a) poprzez ścisłą transliterację, tzn. oddawanie określonej litery zawsze tą
samą literą alfabetu łacińskiego bez względu na odpowiadające jej brzmienie;
b) poprzez transkrypcję biblioteczną, tzn. oddawanie w przybliżeniu brzmień
obcych z wykorzystaniem polskiego systemu ortograficznego;
c) poprzez transkrypcję wydawniczą uwzględniającą polszczenie pewnych
brzmień, a także zakończeń nazwisk.
Zob. ZASADY PISOWNI, s. 461-472.

Z Poradni Językowej PWN


Proszę o wyjaśnienie zasady pisowni nazwisk np.
�I'
Chopin, de Gaulle, Shahespeare. Zadaję 10
pytanie, ponieważ spotkałem się z pisownią Chopin i Szopen na tej samej ulicy. Podobno jest to
poprawnie, tak jak i Szek.pir. Natomiast Degol już nie.

Jeśli na tej samej ulicy jest napisane raz Chopin, raz Szopen, to niezbyt dobrze to świadczy
o gospodarzach miasta. Mimo że, oczywiście, obie te formy są poprawne.
To samo dotyczy Szekspira, Woltera, Waszyngtona i wielu innych znanych ludzi, których
nazwiska mogą być pisane po polsku, inaczej niż w oryginale. Ale nie ma reguły, która by kazała
polszczyć wszystkie znane nazwiska ani inne obce nazwy własne. Można jedynie zauważyć, że
nazwiska postaci współczesnych polszczone są rzadziej niż dawniejszych. Prawdopodobnie
przyczyną jest fakt, że trafiają one do nas w formie pisanej, drukowanej, a nie jak dawniej -
głównie w mówionej. (MB)
._-_._-----_._---_._-------_._------'

9.4. Zapis nazwisk łacińskich i greckich.


Problem z pogranicza ortografii i słowotwórstwa stanowi kwestia graficznej
postaci nazwisk łacińskich i greckich. Przyjmuje się zasadniczo ich pisownię
zgodną z ustaloną tradycją polską, np. Horacjusz (obok Horacy), Wergiliusz (obok
Wergili),Ajschylos (obok Eschyl), Owidiusz,Cyceron.
Tylko w tekstach naukowych stosowany jest ich zapis zgodny z oryginałem,
np. Horatius, Cicero,Aischylos.
Inaczej traktuje się nazwiska neołacińskie zakończone na -ius, np. Sarbievius,
w których zwykle pozostawia się zakończenie -ius. Wyjątek stanowią nazwiska
o utrwalonym zakończeniu -iusz (-jusz), np. Knapiusz, Kartezjusz.
Nazwiska 139

9.5. Zapis nazwisk polskich.


Nazwiska polskie znanych postaci historycznych żyjących przed XIX w. zapisuje
się zgodnie z zasadami dzisiejszej ortografii. Zapisujemy zatem Mikołaj Rej (nie:
Rey), Tadeusz Rejtan (nie: Reytan).
Nazwiska osób żyjących w wieku XIX i XX piszemy zgodnie z ich oryginalną
pisownią, np. Władysław Reymont (nie: Rejmont), Jerzy Giedroyć (nie: Giedrojc),
Aleksander Gieysztor (nie: Giejsztor).
9.6. O pisowni nazwisk - zob. też ZASADY PISOWNI, s. 44S i nn.

10. Zasady akcentowania nazwisk.


Problemy akcentowe dotyczą nazwisk pochodzenia obcego. Zasadniczo należy je
akcentować tak jak w języku, z którego pochodzą, np. Pompidou [�. Pompidu],
Lindenherg [wym. Lindenberk].
a) W nazwiskach francuskich akcent pada zawsze na ostatnią sylabę, np.
Maginot [�. Mażino], Barbusse [wym. Barbiis], Cousteau [�. Kusto], Cezanne
[�. Sezan].
b) W nazwiskach czeskich, słowackich, łużyckich akcent spoczywa na
pierwszej sylabie, np. Havlićek [�. Hawliczek], Cilinski [wym. Cziszinski].
c) W nazwiskach angielskich i niemieckich akcentowana jest sylaba rdzenna,
w praktyce oznacza to pierwszą sylabę, np. Ehrenberg [wym. Erenberk], Hamilton
[wym. Hamilton], Luksemburg [wym. Luksemburk].
Istnieje grupa nazwisk obcych do tego stopnia zaadaptowanych do języka
polskiego, że dopuszczalna jest nie tylko ich polska pisownia, ale również
akcentowanie zgodne z zasadami języka polskiego, to jest na przedostatniej
sylabie, np. [wym. Molier a. Molier], [�. Wolter a. Wolter].
Należy pamiętać o tym, że wszystkie nazwiska pochodzenia obcego, jeśli
tylko się odmieniają, w przypadkach innych niż mianownik uzyskują akcent na
przedostatniej sylabie, jeśli liczba sylab jest większa niż w mianowniku. Ta
zasada dotyczy także nazwisk pochodzenia rosyjskiego, np. [wym. Oniegina, nie:
Oniegina], [wym. Potiomkina, nie: Potiomkina], [wym. Szukszyna, nie:
Szukszyna], [wym. Suworowa, nie: Suworowa], [wym. Turgieniewa, nie:
Turgieniewa]. Jeżeli liczba sylab formy nazwiska w narzędniku i miejscowniku
jest taka sama, jak liczba sylab w mianowniku, to pozostaje akcent taki, jak
w mianowniku, czyli rip. w nazwiskach francuskich na ostatniej sylabie: M.
Valery [�. Waleri], Debussy [wym. Debis-i], Beaumarchais [wym. Bomarsze] -
NMs. Valerym [wym. Walerim], Debussym [�. Debis-im], Beaumarchais'7Ii
lutYm. Bomarszem]. W nazwiskach anglosaskich typu Kennedy [�. Kenedi]
dopuszczalne jest w formach narzędnika i miejscownika oprócz wymowy zgodnej
Z powyższą zasadą [�. Kenedim], akcentowanie na przedostatniej sylabie
lutYm. Ke nedim]. (DZJ)
140 Rozdział 3. ABC gramatyki

NAZWY MIEJSCOWE

1. Ta grupa nazw własnych, obejmująca wszelkiego rodzaju obiekty geograficzne


(kontynenty, państwa, krainy, regiony, miasta, osady, wsie, góry, rzeki, jeziora,
morza i oceany, dzielnice, ulice, place i inne wyodrębnione tereny, np. Azja,
Albania, Saksonia, Śląsk, Grodno, Puszcza Mariańska, Maciejowice, Tatry, Nil,
Wigry, Bałtyk, Pacyfik, Mokotów, ul. Cieszkowskiego, pl. Lelewela, Cmentarz
Łyczakowski) budzi wiele wątpliwości normatywnych, przede wszystkim w za­
kresie odmiany i pisowni.

2. Problem zakresu odmienności rozstrzygamy podobnie, jak w odniesieniu


do nazw osobowych, tzn. zalecamy odmianę wszystkich określeń rodzimych
(poza paroma nietypowymi użyciami, o których niżej) oraz tych obcych, które
dadzą się włączyć do polskiego systemu deklinacyjnego. Jednak wybór
właściwego wzorca odmiany nazwy geograficznej może napotkać trudności
dotyczące określenia liczby i rodzaju gramatycznego. Nielatwo ustalić rodzaj
gramatyczny nazw występujących tylko w lm. (pluralia tantum), np. Pieniny,
Sudety, a także liczbę gramatyczną nazw zakończonych na -e, np. Międzylesie,
Międzyzdroje, Końskie, oraz -y, np. Kasprowy, Charzykowy, Rydultowy, a jest to
przecież istotne przy wyborze końcówek przypadków zależnych, zwłaszcza
dopełniacza. Pewną pomocą może być odwołanie się do tradycji lokalnej (pisanej
i ustnej). Niekiedy jednak trzeba dopuścić dwojakie rozstrzygnięcie poprawnoś­
ciowe, aby uniknąć rozwiązania arbitralnego (D. lm. BieszczadIlBieszczadów).
Kłopotów przybywa, jeśli nazwa jest w naszym języku zupełnie obca lub mało
przyswojona. Niemożność przedstawienia przekonujących argumentów, prze­
mawiających za określonym rozwiązaniem, prowadzi do rezygnacji z odmiany,
przy czym skala tego zjawiska jest znacznie większa niż w obrębie nazw
osobowych.
Ponieważ nazwy geograficzne w zasadzie nie odmieniają się przez liczby,
wątpliwości fleksyjne sprowadzają się do wyboru modelu deklinacyjnego oraz
końcówek poszczególnych przypadków. Zależy to od budowy samej nazwy oraz
od liczby, w której ona występuje.

3_ Nazwy niezłożone występujące w liczbie pojedynczej (singularia tantum) mogą


mieć fleksję przymiotnikową lub rzeczownikową.
3.1. Według deklinacji przymiotnikowej odmieniają się nazwy rodzime tożsame
z przymiotnikami, np. Biała, Mokra, Sucha, lub mające budowę przypominającą
przymiotnik (imiesłów bierny), np. Kasprowy, Limanowa, Zakopane.
Nazwy na -y odmieniają się jak przymiotniki rodzaju męskiego (M. Kasprowy,
D. Kasprowego, C. Kasprowemu itd.), nazwy na -a - jak przymiotniki żeńskie
(MW. Biała, DCMs. Białej, BN. Białą), nazwy na -e - jak przymiotniki rodzaju
nijakiego, z tą jednak różnicą, że w N. i Ms. jest końcówka -em, nie -ym (MBW.
Nazwy miejscowe 141

Zakopane, D. Zakopanego, C. Zakopanemu, NMs. Zakopanem). Ostatnia zasada


dotyczy tylko nazw samodzielnych, nie zaś - podrzędnych składników nazw
złożonych. Nazwę regionu Krakowskie (pisaną wielką literą) odmieniamy w N.
i Ms. Krakowskiem,ale przymiotnik krakowskie (pisany małą literą) jako określenie
rzeczownika (dawne województwo krakowskie) ma w N. i Ms. formę (wojewódz­
twem, o województwie) krakowskim. Podobnie: w Kieleckiem, w województwie
kieleckim; w Lubelskiem, w regionie lubelskim; w Poznańskiem, w województwie
poznańskim.
Włączanie nazw o budowie przymiotnikowej do omawianego modelu
odmiany nie jest bezwyjątkowe. Takie określenia, jak Częstochowa, Jablonna,
Jeziorna,Włoszczowa, Wschowa, mimo oczywistego podobieństwa do przymiot­
ników, odmieniają się jak rzeczowniki żeńskie, np. M. Jeziorna, Wschowa; D.
Jeziorny, Wschowy, CMs. Jeziornie, Wschowie, B. Jeziornę, Wschowę, N. Jeziorną,
Wschową, W. Jeziorno, Wschowo.
3.2. Większość nazw rodzimych i obcych odmienia się według deklinacji
rzeczownikowej. Przypisanie do określonego rodzaju zależy od zakończenia
wyrazu, tzn.:
a) Nazwy zakończone na spółgłoskę (w obcych liczy się wersja wymawiana)
mają na ogół rodzaj męski, przy czym jeżeli jest to spółgłoska twarda (oprócz -k,
-g, -ch, -l), np. Biskupin, Dublin, Peloponez, Rogów, Rzym, Sopot, Ursus, Wawer­
obowiązuje twardotematowy wariant odmiany (z Ms. na -'e), np. MB. Rogów, D.
Rogowa, C. Rogowowi, B. Rogów, N. Rogowem, MsW. Rogowie, a jeżeli jest to
spółgłoska miękka, np. ń, ś, ć, stwardniała c, cz,sz, rz,ż oraz k, g, ch, l, np. Radzyń,
Toruń, Brześć, Zamość, Sierpc, Rawicz, Małogoszcz, Kalisz, Zgierz, Chociebuż,
Gdańsk, Brzeg, Wałbrzych, Supras1 - nazwa odmienia się jak rzeczowniki
miękkotematowe (z miejscownikiem na -u), np. MB. Toruń, D. Torunia, C.
Toruniowi, N. Toruniem, MsW. Toruniu.
Odmianę miękkotematową mogą też mieć niektóre rzeczowniki na -m, -w,
np. Bytom - Bytomia, Okocim - Okocimia, Oświęcim - Oświęcimia, Radom -
Radomia, Stradom - Stradomia,]arosław - Jarosławia, Wodzisław - Wodzisławia,
Wrocław - Wrodawia.
Dopełniacz w deklinacji męskiej może przybierać końcówkę -a lub -u; jej
wybór zależy od tradycji, budowy i genezy wyrazu. Zakończenie -a jest typowe
dla większości niezłożonych nazw polskich, np. Brześcia, Krakowa, Lublina,
Małogoszcza, Torunia, Wrocławia, Zamościa, Zgierza, a także dla kilkunastu nazw
obcych, na ogół dawno przyswojonych, np. Paryża, Berlina. Większość nazw
obcych przybiera w D. lp. końcówkę -u, np. Bostonu, Innsbrucku,Iranu,Kamerunu,
Kairu, Londynu, Madrytu, i ją właśnie należy uznać za typowy wykładnik
fleksyjny tej kategorii rzeczowników. Odmiana nazw złożonych jest poddana
innym regułom (por. niżej).
b) Rodzaj żeński mają wszystkie nazwy rodzime i obce zakończone na -a, np.
Ałma Ata, Atlanta, Komańcza, Medyka, Mszana, Ochota, Polska, Praga, Reda,
142 Rozdział 3. ABC gramatyki

Rossa, oraz nieliczne nazwy rodzime zakończone na spółgłoskę, zwykle miękką


lub stwardniałą, np. Bydgoszcz, Chodzież, Choroszcz, Radość, Trzebież, Żmudź,
wyjątkowo - twardą, np. Gołdap, Kołbiel, Panew. Wszystkie nazwy żeńskie
zakończone na spółgłoskę odmieniają się według modelu miękkotematowego.
Nazwy żeńskie na -ea, np. Bazylea, Galilea, Gwinea,Judea, Korea, Nicea, -ua,
np. Genua, Nikaragua, Papua, -oja, np. Zawoja, -eja, np. Chaldeja, mają w do­
pełniaczu końcówkę -i: Bazylei, Genui, Zawoi, Chaldei (nie: Bazyleji, Genuji,
Zawoji, Chaldeji). Nazwy rodzime na -ia mają również końcówkę -i w dopeł­
niaczu, np. Jastarnia, Radunia - Jastarni, Raduni, obce natomiast - końcówkę -ii,
np. Dania, Gambia, Etruria, Kalifornia, Karelia - Danii, Gambii, Etrurii, Kalifornii,
Karelii.
e) Według deklinacji nijakiej twardotematowej odmieniamy rodzime i obce
(spolszczone) nazwy zakończone na -o, oprócz -k(o), -g(o), -ch(o), np. Grodno,
Kladno, Krosno, Berno, Drezno (wyjątki - nieodmienne Lenino, Borodino),
natomiast według deklinacji miękkotematowej odmieniamy rodzime nazwy na
-e, np. Kociewie, Opole, Podhale, Podole, Polesie, Zabrze, Zaosie, oraz nazwy
(rodzime i obce) na -k(o), -g(o), -ch(o), np. Brzesko, Busko, Kongo, Maroko,Jerycho.
Nazwy niezłożone mające formę liczby mnogiej (pluralia tantum) odmieniają
się według wzoru niemęskoosobowego. Dopełniacz liczby mnogiej może
przyjmować końcówkę -tń.v, np. Andy - Andów, Kordyliery - Kordylierów, Rozłogi
- Rozłogów, Sudety - Sudetów, przybierać formę bezkońcówkową, np. Ateny -
Aten, Druskienniki - Druskiennik, Inflanty - Inflant, Łużyce - Łużyc, Palmiry -
Palmir, Pyry - Pyr, Saloniki - Salonik, Suwałki - Suwałk, Teby - Teb, Winiary -
Winiar. W razie potrzeby formy bezkońcówkowe mogą mieć dopełniacz z tzw.
e ruchomym, zwłaszcza gdy temat kończy się na grupę spółgłoskową, np. Helsinki
- Helsinek, Laski - Lasek, Marki - Marek, Powązki - Powązek, Strzelce - Strzelec.
Liczba mnoga wielu nazw obcych jest im przypisana arbitralnie, mimo że
w języku, z którego pochodzą, mają liczbę pojedynczą (Helsinki, Saloniki).
Reguły stosowania apostrofu w odmianie obcych nazw geograficznych są
takie same jak reguły dotyczące imion i nazwisk.

Z Poradni Językowej PWN

Zwracam się z zapytaniem odnośnie odmiany nazwy Bieszczady. Winno być Bieszczadów czy
Bieszczad? Słownik dopuszcza obie wersje, jednak ze względów historycznych wydaje się, że
jedynie pierwsza jest właściwa.
Od średniowiecza zarówno Beskidy jak i Bieszczady występowały w dwóch obocznych formach:
Bwszczad (formalnie liczba pojedyncza, która oznaczała zbiorowość) i Bieszczady (plUTale tantum).
Od Bieszczad tworzono liczbę mnogą Bieszczady i wtedy dopełniacz brzmiał Bieszczadów (jak
układ - układy - układów). Natomiast Bieszczady (plurale tantum) odmieniają się jak sanki - SQ11ek,
Karpaty Karpal, Tatry - Talr i dopełniacz brzmiał Bieszczad. Obydwie formy dopełniacza są
-

zatem właściwe ze względu na różną w średniowieczu postać liczby: liczba mnoga albo plurale
tantum. (AC)
Nazwy miejscowe 143

4. Nazwy złożone. Ze względu na budowę można wśród nich wyodrębnić trzy


typy struktur:
a) z ł o ż e n i a, z elementem spajającym -0-, np. Białobrzegi, Białogóra,
Czarrwlas, Krasnobród, Nowogródek, Siedmiogród, Starobielsk, Starogard, Tarnobrzeg,
Tarrwpol;
b) z r o s t y (bez elementu spajającego), np. Babimost, Białystok, Jasnepole,
Krasnystaw, Rzeczpospolita;
c) z e s t a w i e n i a, mające postać konstrukcji współrzędnych (pisanych
z łącznikiem), np. Borne-Sulinowo, Czechowice-Dziedzice, Golub-Dobrzyń, Kędzie­
rzyn-Koz1e, Kobyle-Gródek, Ruciane-Nida, Skarżysko-Kamienna, lub podrzędnych
(pisanych bez łącznika), np. Biała Podlmka, Górna Wolta, K alwario Zebrzydowska,
Lipce Reymontowskie, Olszynka Grochowska, Radziwiłłów Mazowiecki, Stoczek
Wanniński, Sucha Beskidzka, Śląsk Cieszyński, Wysokie Mazowieckie, Zalesie Dolne,
Żelazowa Wola.
Typem strukturalnym wyodrębniającym się wyraźnie w nazwach obcych jest
klasa rzeczowników z elementem -burg, np. Fryburg, Hamburg, Johannesburg,
Magdeburg, Orenburg, Oranienburg, Petersburg, Salzburg, Strasburg, Wilrzburg.
Nazwy obce oraz rodzime złożenia słowotwórcze odmieniają się jak
rzeczowniki niezłożone, tzn. bez fleksji wewnętrznej (Salzburg, Starobielsk - D.
Salzburga, Starobielska), natomiast odmiana zrostów i żestawień jest trudniejsza,
gdyż podlegają jej oba człony (wyjątek - Babimost), np. Białystok - Białegostoku,
Biała Podlaska - Białej Podlaskiej. Składniki zrostów i zestawień odmieniają się
tak jak pojedyncze wyrazy: przymiotniki według deklinacji przymiotnikowej,
rzeczowniki według deklinacji rzeczownikowej. W mniej starannej odmianie
polszczyzny daje się zauważyć tendencja do nieodmieniania członu pierwszego w
nazwie Rzeczpospolita.
Zestawienia złożone z dwóch przymiotników (Sucha Beskidzka) mają
odmianę przymiotnikową, np. Biała Podlaska, DCMs. Białej Podlmkiej, nie:
Białej Podlaski. Oba człony nazwy Wysokie Mazowieckie odmieniają się jak
Zakopane, tzn. w N. i Ms. mają formę Wysokiem Mazowieckiem. Nieodmienianie
pierwszego członu zestawienia jest rażącym błędem.
Na wybór końcówki D.lp. wpływają następujące okoliczności:
a) końcówka -a pojawia się częściej w odmianie nazw rodzimych, np.
Międzyborów - Międzyborowa, Nowogrodziec - Nowogrodźca, Nowogródek -
Nowogródka, ale przybiera ją także duża liczba nazw obcych z elementem -burg,
np. Hamburg - Hamburga, Magdeburg - Magdeburga, Salzburg - Salzburga,
W'iirzburg - Wilrzburga;
b) jeżeli człon określany złożenia (zrostu) jest rzeczownikiem pospolitym,
lukim jak bród (Krasnobród), brzeg (Kołobrzeg), chód (Międzychód), dwór (Nowo­
dwór), gród lub gard (Carogród, Nowogród, Siedmiogród, Starogród, Tarnogród,
Białogard, Starogard), las (Czarnolas), staw (Krasnystaw), stok (Białystok), wół
(Ryczywół), to cała nazwa ma w D. lp. końcówkę -u, jak drugi element złożenia
144 Rozdział 3. ABC gramatyki
------- ---_...._------

lub zrostu, pOL brzeg - brzegu, Kołobrzegu; gród - grodu, Nowogrodu; las - lasu,
Czarnolasu itd.; od tej zasady mamy dwa wyjątki: Mrzygłód Mrzygłoda i
-

Tarnobrzeg - Tarnobrzega.
Złożenia mające formę Im. przybierają w D. najczęściej końcówkę -ów,
również ze względu na wymagania gramatyczne drugiego członu, np. brzegi -
brzegów, Białobrzegóu'; zdroje - zdrojów, Międzyzdrojów. Nazwy Lipce, Piekary,
Ustrzyki mają dopełniacz bezkońcówkowy, tzn. Lipiec, Piekar, Ustrzyk.

5. Rodzimej nazwy geograficznej nie należy odmieniać tylko wtedy, kiedy


poprzedza ją odpowiedni rzeczownik pospolity, np. w urzędowych sformułowa­
niach: mieszkańcy wsi Zator, na jeziorze Wigry, do wyspy Uznam (ale: w Zatorze, na
Wigrach, do Uznamu).
Zakres nieodmienności nazw obcych jest dużo większy. W postaci
mianownikowej pozostawiamy często rzeczowniki zakończone na akcentowane
i nieakcentowane -u, -o, np. Baku, Peru, Acapulco, Bordeaux, Borneo, Chicago,
Colorado, Idaho, Kilimandżaro, Monte Carlo, Monte Cassino, Ohio, Palermo, San
Domingo, Sorrento, Tokio, zakończone w wymowie na -e, np. Belize, Chile,
Miednoje, Saint-Tropez, na -i, np. Batumi, Capri, Delhi, Haiti, Miami, Missisipi,
Soczi, na -y (wymawiane [i] lub ryJ), np. Berkeley, Calgary, New Jersey, Nancy.
Rezygnujemy nawet z odmiany wielu rzeczowników zakończonych w wymowie
na spółgłoskę, które można by z łatwością włączyć do polskiego systemu
deklinacyjnego, np. Aachen, Baden-Baden, Bonn, Buenos Aires, Caracas, Green­
wich, Grenoble, Gross-Rosen, Las Vegas, Lilie, Melbourne, Ravensbriick. Wszystkie
nazwy nieodmienne mają rodzaj nijaki. (HD

NAZWY MIESZKAŃCÓW
Nazwy mieszkańców (kontynentów, państw, krain, regionów, prowincji, miast,
wsi, dzielnic i planet) tworzymy następująco:

1.Nazwy męskie.
1.1.Przez dodanie do podstawy słowotwórczej, którą jest najczęściej nazwa
miejscowa, wyspecjalizowanych przyrostków, tzn.
a) -anin (przy podstawach obcych -janinll -ianin), np. Afryhanin, Rosjanin,
Łużyczanin, Podolanin, Małopolanin, Galicjanin, kijowianin, opolanin, maciejowi­
czanin, żoliboJ'zanin, Marsjanin, Wenusjanin, Ziemianin;
b) -czyh, np. Angolczyk, Baskijczyh, Duńczyk, hanowerczyh, Galilejczyk, Kana­
dyjczyk, Kreteńczyk, Kubańczyk, Macedończyh, malborczyk, salzbuJ'czyk, Wenezuel­
czyk;
c) -ak, np_ Austriak, Bośniah, Kujawiak, olsztyniak, Podlasiak, Polak, poznaniak,
Prusak, Sybirak, Ślqzak, Warmiah;
Nazwy mieszkańców 145

d) -ec, np. Niemiec, Słm.veniec, Ukrainiec, Zaporożec;


e) -in, np. Białorusin, Gruzin, Litwin, Rusin, Żmudzin;
Wyjątkowo można też wyodrębnić w nazwach mieszkańców izolowane
przyrostki -ata (Azjata), -ik (Anglik), -uk (Poleszuk), -ysz (Łotysz).
1.2. Przez odcięcie końcowej części podstawy słowotwórczej (bezprzyrostkowo),
np. Abchaz ( +- Abchazja), Belg ( +- Belgia), Etrusk ( +- etruski), Kałmuk ( +­
Kałmucja), Kaszub ( +- Kaszuby), Kurd ( +- Kurdystan), Malgasz (+- malgaskl),
Norweg ( +- Norwegia), Rumun ( +- Rumunia), Słowak ( +- Słowacja), Turek ( +­
Turcja), Turkmen ( +- Turkmenistan).
Przyrostki -anin i -in zmiękczają końcową spółgłoskę tematu (Kraków +­
krakowianin, Litwa +- Litwin). Przy tworzeniu nazw mieszkańców miast można
różnicować stylistycznie niektóre derywaty: wybór przyrostka -anin daje
strukturę neutralną, przyrostka -ak potoczną (łomżynianin - lomżyniak).
-

Przyrostek -ak nie występuje w nazwach miast niepolskich.

Z Poradni Językowej PWN


Która z form jest poprawna: warszawiak czy warszawianin?
Warszawiak to słowo trochę potoczne, a przy tym bardzo warszawskie, por. charakterystyczne dla
gwary warszawskiej wyrazy na -ak: schaboszczak,fordziak i in. Warszawianin to forma neutralna,
reprezentująca najbardziej produkrywny model tworzenia nazw mieszkańców miast, por.
gdańszczanin, kielczanin, zakopianin i. in. (MB)

2. Nazwy żeńskie.
Przez dodanie przyrostków -ka, -anka do:
a) męskich nazw mieszkańców, np. Abchaz ..... Abchazka, Austriak .....
Austriaczka, Fin ..... Finka, Holem1er ..... Holenderka, Kaszub ..... Kaszubka, Norweg
..... Norweżka, Polak ..... Polka, Rumun ..... Rumunka, Szkot ..... Szkotka, Węgier .....
Węgierka� W10ch ..... Włoszka, Egipcjanin ..... Egipcjanka, kijowianin ..... kijowianka,
.Koreańczyk ..... Koreanka, rzymianin ..... rzymianka, wilnianin ..... wilnianka,
lrambrowUinin ..... zambrowianka; derywacji towarzyszą wymiany głoskowe na
granicy formantu i tematu;
b) nazw geograficznych: Irlandia ..... Irlandka, Ukraina ..... Ukrainka, Wietnam
..... Wietnamka;
c) przymiotników od nazw geograficznych, np. angielski ..... Angielka, belgijski
..... Belgijka, chilijski ..... Chilijka, duński ...... Dunka, laotański ..... Laotanka; cząstka­
tki ulega przy tym ucięciu.
Jednostkowy przyrostek -Ynka można wyodrębnić w nazwie Greczynka.

3. Odmiana.
Wybór modelu deklinacyjnego dla nazw mieszkańców uzależniamy od ich
budowy, tzn.
146 Rozdział 3. ABC gramatyki

3.1. Odmianę derywatów z przyrostkiem -anin wzorujemy na deklinacji


rzeczownika pospolitego dworzanin - D. lm. dworzan, analogicznie: gdańszczan,
paryżan, Słowian, wrocławian; jeżeli są to rzeczowniki na -(k)anin - korzystamy
z wzoru salezjanin - D. lm. salezjanów, podobnie: Afrykanów, Amerykanów,
Meksykanów.
3.2. Wzorem odmiany dla nazw mieszkańców na -ak może być deklinacja
rzeczowników wojak, jedynah, np. Bośniak, M. lm. Bośniacy, D. lm. Bośniaków.
3.3. Nazwy na-ec odmieniamy jak rzeczowniki kupiec, skazaniec, np. Niemiec, M.
lm. Niemcy, D. lm. Niemców.
3.4. Modelami odmiany dla nazw z przyrostkiem -czyk mogą być rzeczowniki
olimpijczyk, pitagorejczyk, np. londyńczyk, M. lm. londyńczycy, D. lm.londyńczyków.
3.5. Nazwy bezprzyrostkowe również możemy odmieniać jak analogiczne
rzeczowniki pospolite. M. lm. tych rzeczowników ma typowe końcówki osobowe
-iII-y, np. Chorwaci, Holendrzy (według wzoru: studenci, koledzy), lub -owie, np.
Belgowie, Kurdowie, Mongołowie, N01wegowie (według wzoru: królowie, posłowie).
Derywaty miękkotematowe mają M. lm. na -e, np. Kurpie, Łotysze, Malgasze.
Wybór końcówki -ill-y wymaga uwzględnienia typowych wymian głoskowych:
Czech: Czesi, Francuz: Fratuuzi, N01Weg : Norwedzy, Rumun: Rumuni, Słowak:
Słowacy, Szkot: Szkoci, Turek: Turcy, Węgier: Węgrzy.

4. Pisownia.
4.1. Małą literą należy pisać nazwy mieszkańców miast, wsi, osad, osiedli i dziel­
..... Łódź, ojcowianin
nic miejskich: łodzianin Ojców, wolborzanin +- Wolbórz,
maciejowiczanin +- Maciejowice, bałucianin +- Bałuty, oksywiak ..... Oksywie,
mokotowianin +- Mokotów.
4.2. Wielką literą należy pisać nazwy mieszkańców planet (Marsjanin, Wenusja­
nin, Ziemianin), kontynentów (Australijczyk, Azjata), krajów (Bułgar, Chilijczyk,
Karel), krain historycznych (Alzatczyk), prowincji (Sas, Bawar), dzielnic kraju
(Podhalanin, Ślązak). (HI)

ORZECZENIE

Orzeczenie jest najważniejszą częścią zdania, za pomocą której informuje się


(orzeka) o czynności, stanie lub cesze, np. Chirurg operuje; Dziadek zasnął;
Właściciel sklepu jest niezwykle uprzejmy.
Ze względu na strukturę wyróżnia się: orzeczenie proste (czasownikowe)
i orzeczenie złożone (analityczne).

l. Orzeczenie proste jest formą osobową czasownika, połączoną bezpośrednio


z podmiotem, np. Architekt projektuje; Statek wpłynął do portu; Słońce zaszło. Cechy
gramatyczne podmiotu, takie jak liczba i osoba, są przejmowane przez orze­
czenie; w czasie przeszłym i w trybie warunkowym ma ono ponadto końcówkę
Orzeczenie 147

rodzajową, także uzgodnioną z rodzajem podmiotu, np. Samochód przyspieszył;


Marynarze odpoczywają; Ty musisz wytrwać; Oni pomogli potrzebującym; Polka
dostała nagrodę; Instruktor tańca pokazał nową figurę.
1.1. Forma orzeczenia przy podmiocie z elementem liczebnikowym zależy i od
wskazywanej liczby, i od typu liczebnika, a mianowicie:
1.1.1. W połączeniach z liczebnikami jeden, jedna, jedno orzeczenie ma formę lp.,
w czasie przeszłym i trybie warunkowym zróżnicowaną rodzajowo, np. Jeden
górnik ocalał; Jedna ekspedientka odpowiadała fachowo; Jedno dziecko uniknęła
infekcji.
1.1.2. Jeżeli w składzie podmiotu są liczebniki główne 2-4, tworzące· związki
zgody z wyrazami określanymi, orzeczenie ma formę liczby mnogiej, np. Dwie
(trzy, cztery) turystki zeszły ze szlaku. Taką samą składnię mają wszystkie liczebniki
główne wielowyrazowe, zakończone na dwa, trzy, cztery, np. Sto dwadzieścia trzy
pasażerki ·narzekały na niewygody.
1.1.3. Jeżeli w składzie podmiotu są liczebniki tworzące związki rządu z wy­
razami określanymi, np. liczebniki główne 2, 3, 4 przy rzeczownikach męsko­
osobowych: dwóch studentów, trzech dziennikarzy, czterech sportowców, oraz
niezłożone liczebniki główne od pięciu do dwudziestu jeden, liczebniki
zbiorowe, ułamkowe i nieokreślone, to orzeczenie przybiera formę liczby poje­
dynczej, a w czasie przeszłym i w trybie warunkowym ma ponadto wykładnik
rodzaju nijakiego, np. Czterech aktorów kłaniało się zachwyconej publiczności;
Jedenastu piłkarzy pomys1nie przeszło badania antydopingowe; PięcWro podróżnych
rozprawiało ze znawstwem o architekturze baroku; Trzy czwarte zebranych było
zaproszonych przez prezesa; Wielu akowców nie doczekało rehabilitacji.
1.1.4. Orzeczenie w liczbie mnogiej można dopuścić (jako oboczne) tylko przy
ułamkach złożonych, m.in. z liczebników dwa, trzy, cztery, np. Dwie trzecie
uczestników konferencji mówiły (lub: mówiło) po francusku.
1.2. Wątpliwości poprawnościowe dotyczące struktury orzeczenia wiążą się
bardzo często z użyciem podmiotu szeregowego w zdaniu. Ogólna zasada, jaką się
przyjmuje dla tego typu połączeń jest następująca: o r z e c z e n i e p r z y p o d ­
m i o c i e s z e r e g o w y m m a f o r m ę l i c z b y m n o g i e j. Ta reguła jednak
nie wystarcza, aby radzić sobie z właściwym doborem postaci orzeczenia przy
bardzo różnych strukturalnie podmiotach złożonych. Pomocniczo można się
kierować następującymi wskazówkami:
1.2.1. Jeżeli składniki podmiotu są połączone spójnikami (łącznymi) i, oraz -

orzeczenie ma formę liczby mnogiej. Tylko wtedy, gdy wszystkie części pod­
m iotu są rzeczownikami abstrakcyjnymi mającymi ten sam rodzaj gramatyczny,
dopuszczalne jest orzeczenie w lp., np. Orkiestra i dyrygent zajęli już swoje miejsca
tlClscenie; Profesor z' jego asystent pracują nad nowym podręcznikiem; Umiejętność
obserwacji oraz autentyczne zafascynowanie polityką skłoniły go do ubiegania się
O mandat poselski; ale: Biologia i medycyna interesowały. go od wielu lat albo: Biologia

i medycyna interesowała go od wielu lat.


148 Rozdział 3. ABC gramatyki

1.2.2. Liczba pojedyncza orzeczenia jest dopuszczalna także wtedy, kiedy orze­
czenie stoi przed podmiotem; jednak w wypadku podmiotów różnorodzajowych
przy orzeczeniu w czasie przeszłym lub w trybie warunkowym, połączenia takie
nie są zalecane. Przykłady: Pisze do nas ciocia oraz jej sąsiadka; Wraca już
akompaniator i solista. Zamiast Zaprosiła nas na niedzielę przyjaciółka i kuzyn należy
jednak powiedzieć lub napisać Zaprosili nas na niedzielę przyjaciółka i kuzyn (aby
nie powstało niezręczne składniowo połączenie: Zaprosiła nas... kuzyn).
1.2.3. Orzeczenie w lp. dopuszcza się także przy podmiotach połączonych spój­
nikami albo, lub, czy, ani..., ani, przy czym pozostają w mocy wszystkie
zastrzeżenia i ograniczenia podane wyżej, np. Długi spacer lub wysiłek fizyczny
ułatwi (lub: ułatwią) ci odzyskanie równlYWagi; Ani wykładlYWca, ani najlepszy ze
słuchaczy nie wziqł (albo: nie wzięli) pod uwagę innej możliwości; ale: Ani rzecznik
praw obywatelskich, ani opozycja parlamentarna nie wystąpili przeciwko tej decyzji
(nie: nie wystąpił, nie: nie wystąpiła).

,----------_._---_._----- . . _---
. - - - --_._ - -- - .. __ ._--_.-.__.._.__ ._-_.-_ .._----�.._�

Z Poradni Językowej PWN


Jeśli dobrze rozumiem to, co pisze o orzeczeniu Nowy słuwnik poprawnej polszczyzny PWN, zdanie
"
"Mama lub tata pójdą do kina jest poprawne. Jednak mnie wydaje się ono niepoprawne, bo
przecież do kina pójdzie tylko jedno z nich, więc orzeczenie powinno być w liczbie pojedynczej.
Czy mam rację? ,

Gdyby tylko zdania postaci "Mama lub tata pójdzie", z orzeczeniem w liczbie pojedynczej, były
i
poprawne, to nie można by podobnej treści wyrazić w czasie przeszłym. Ani bowiem zdanie I
" "
"Mama lub tala poszedł nie jest poprawne, ani "Mama lub tata poszła . W tej sytuacji liczba !
i mnoga okazuje się ratunkiem: "Mama lub tata poszli". Można oczywiście powtórzyć orzeczenie: I
"
"Mama poszła lub tata poszedł , ale ta wersja jest trochę dłuższa.

,E��;;�;:���:�� ����7iB; � � : ::��: m�: t�


Dodajmy, że gdyby orzeczenie znajdowało się przed podmiotem, powinno występować w liczbie i

J
odZajem ąsied iegO rz zownl szła ub ta

1.2.4. Przy podmiocie szeregowym, którego składniki są połączone przyimkiem


z, orzeczenie może mieć i formę lp., i formę lm. Wybór taki ma jednak
konsekwencje znaczeniowe: użycie lp. sugeruje, że składnik podmiotu stojący
przed przyimkiem jest z jakichś powodów ważniejszy; użycie lm. zrównuje pod
względem hierarchi c z n y m obie czę ści podmiotu, np. Król Bel g i i
z małżonką udał się n a koncert do filharmonii; Przedstawicielka MEN-u
z dziekanem wręczali najlepszym absolwentom dyplomy z wyróżnieniem.
1.2.5. Liczba pojedyncza jest jedyną dopuszczalną formą orzeczenia, kiedy
składniki podmiotu są rozbite, np. Książę udał się, podobnie jak jego świta, na spacer
po Starym Mieście.
1.2.6. Jeżeli podmiot jest uzupełniony przez dopowiedzenie (rozwijające jego
treść), formę orzeczenia uzgadnia się z samym podmiotem, np. Mała Konstytucja,
główny akt prawny ostatnich lat, nie rozstrzygnęła wszystkich kwestii ustrojlYWych (nie:
nie rozstrzygnął). Ten rodzaj zależności nazywamy zgodą gramatyczną.
Orzeczenie 149

o tym, jaki jest układ hierarchiczny składników podmiotu, przesądza auto­


matycznie szyk - właściwy podmiot stoi na pierwszym miejscu. Jeżeli jednak
w dopowiedzeniu są wyrazy będące jednoznacznymi określeniami płci wy­
konawcy (wykonawców) czynności, orzeczenie ma rodzaj zgodny ze wskazaną
płcią, np. Głowa państwa niemieckiego, prezydent Roman Herzog, przemawiał w
Parlamencie Europejskim (nie: przemawiała). Ten rodzaj zbieżności cech grama­
tycznych nosi nazwę zgody realnoznaczeniowej.
Takie struktury nie są jednak zalecane w normie wzorcowej. Nieznaczne
przeredagowanie zdania, np. nadanie mu postaci: Prezydent Roman Herzog, szef
państwa niemieckiego, przemawiał w Parlamencie Europejskim, pozwala uniknąć
konfliktu między zgodą gramatyczną a realnoznaczeniową.
1.2.7. Jeżeli jeden ze składników podmiotu jest rzeczownikiem męskoosobowym,
orzeczenie przy takim podmiocie musi mieć również formę męskoosobową, np.
Młoda aktorka i jej partner zebrali zasłużone brawa. Orzeczenie męskoosobowe
użyte w zdaniu mimo braku rzeczownika męskoosobowego wśród członów
podmiotu sygnalizuje niejednorodność jego składu (najczęściej oznacza to
podmiot zawierający nazwę osoby płci żeńskiej oraz zwierzęcia), np. Dziewczynka
i niesforny źrebak biegali wokół dworku.
1.2.8. Jeżeli na podmiot szeregowy składają się różne zaimki osobowe, to
orzeczenie przy takim podmiocie występuje w lm., przy czym:
a) ma ono formę 1. os., jeżeli częściami podmiotu są zaimki ja lub my, np.
My i wy zgodziłyśmy się/zgodziliśmy się od razu. Ani ja, ani on nie umieliśmy... ;
b) ma formę 2. os., jeżeli w składzie podmiotu nie ma zaimków ja, my, są
natomiast zaimki 0', U1)I, np. Ty i on potrzebowaliście... ; Wy i one U1)Ibrałyście/
U1)Ibraliście... ;
c) ma formę 3. os. tylko wtedy, kiedy podmiot złożony tworzą zaimki on, ona,
ono, oni, one, np. lon, i one chcieli pozostać na prowincji; Ani ona, ani
. oni nie mogli
sfinansować tego przedsięwzięcia.
1.2.9. W zdaniach bezpodmiotowych oraz z podmiotem w dopełniaczu
orzeczenie ma zawsze formę lp. oraz rodzaj nijaki, np. Nie starczyło nam czasu;
Chciało im się tańczyć z radości; Zapasów ubywało w niepokojqcym tempie.

2. Orzeczenie złożone (analityczne) jest wyrażone najczęściej za pomocą


rzeczowników i przymiotników (rzadziej: imiesłowów, zaimków, liczebników,
czasowników w bezokoliczniku), połączonych z podmiotem w sposób pośredni,
tzn. za pomocą czasowników być, bywać, stać się, stawać się, zostać, zrobić się.
Wszystkie one pełnią funkcję czasowników posiłkowych; część orzeczenia
lItworzonego za ich pomocą nazywamy ł ą c z n i k i e m, a część orzekającą coś
O podmiocie - o r z e c z n i k i e m.
Forma gramatyczna orzecznika zależy przede wszystkim od tego, jaką jest
częścią mowy, a mianowicie:
2.1. Orzecznik rzeczownikowy występuje w narzędniku, np. Tadeusz jest
dermatologiem, chyba że w zdaniu brak łącznika lub użyte są wyrazy to, oto -
150 Rozdział 3. ABC gramatyki

wtedy orzecznik ma formę mianownika, np. To wasza ostatnia szansa; [Kim są jego
rodzice?] Ojciec dyplomata, matka pianistka; Kasiu, Krzysztofie - oto moja
nauczycielka fIZYki.
W języku mówionym orzecznik mianownikowy może cechować wypowiedzi
ekspresywne typu: Jesteś oszust i złodziej! lub formuły prezentacyjne, np. Jestem
Adam Troskolański.
2.2. Orzecznik przymiotnikowy, którego funkcję może pełnić sam przymiotnik,
zaimek, imiesłów przymiotnikowy, liczebnik porządkowy, mnożny i wieloraki,
występuje na ogół w mianowniku, np. Iwona jest przes7iczna; Nasz syn jest
prawdomówny; Obaj bracia stali się bardzo odpowiedzialni. Formy narzędnikowe,
spotykane w literaturze pięknej aż do dwudziestego wieku, są dziś traktowane
jako przestarzałe, np. Była młodą i ładną, lecz za mąż nie uryszła (B. Prus, "Lalka" ).
Orzecznik przymiotnikowy ma formę narzędnika tylko w wyjątkowych, nie­
typowych konstrukcjach, np.
a) przy łączniku o postaci imiesłowu lub rzeczownika odczasownikowego, np.
Będąc młodym, energicznym i zdolnym, szybko zasłużył na awans; Bycie opanowanym
to wielka zaleta polityka;
b) jeżeli łącznikiem jest bezokolicznik w funkcji podmiotu, np. Wspaniale być
zdrourym;
c) w zdaniach bezpodmiotowych, np. Jak się jest mądrym, to się jest uczciurym;
Nie warto być obłudnym.

Z Poradni Językowej PWN


Czy poprawne jest wyrażenie: przyjmować roś (np. życie) takim, jakim ono jest czy raczej takim, jakie ono jest?

Wymienione konstrukcje zawierają tzw. orzecznik przymiotnikowy: jakim jest oraz jaki jest.
W jego użyciu widać tendencję do odchodzenia od narzędnika do mianownika, tak więc dawne
"
"Panna była kapryŚną" dziś występuje w formie "Panna była kapryśna . Choć obie wymienione
przez Pana konstrukcje możoa znaleźć we współczesnych tekstach, druga z nich (ta z mia­
nownikowym jakie) jest częstsza. Ją też uważam za bardziej godną polecenia. (MB)

2.3. Szczególną postacią orzeczenia złożonego jest o r z e c z e n i e m o d a l n e.


Składa się na nie jeden z czasowników modalnych (tzn. wyrażających subiek­
tywny stosunek mówiącego do treści własnej wypowiedzi) oraz konotowany
bezokolicznik, np. pragnę uryjechać.
Orzeczenia modalne mogą tworzyć trzy rodzaje wyrazów:
a) czasowniki typu chcieć (porozmawiac), móc (wybieracJ, musieć (startowac),
raczyć (zauważyc), zamierzać (kandydowac);
b) czasowniki nieosobowe, mające tylko dwie formy koniugacyjne (3. os. lp.
czasu teraźniejszego i przeszłego), np. godzi się (wspomniec), należy (podkres7ic),
urypada (podziękowac);
c) leksemy nieodmienne (nazywane też czasownikami nietleksyjnymi), uży­
wane w funkcji czasowników, np. można (wyjaśnic), niepodobna (zapomniecj, nie
sposob
' (odmówic), trzeba (naprawiej, warto (przeczytacj.
Skrótowce 151

Przy orzeczeniach złożonych z czasowników grupy b) i c) nie występuje


formalny podmiot; modalność pozwala jednak dopatrywać się tu ukrytego
podmiotu osobowego, por. Czy powinniśmy przyjąć to zaproszenie? - Nie wypada!
Odpowiedź jest przekładalna na konstrukcję z formą osobową, np. Nie, raczej nie
powinniśmy. (H})

SKRÓTOWCE
l. Skrótowce są swoistą klasą derywatów utworzonych z kilkuwyrazowych nazw
instytucji, przedsiębiorstw, firm, urzędów, organizacji, stowarzyszeń itp. przez
odcięcie pewnych składników całej nazwy. W języku polskim skrótowce składają
się z początkowych liter, głosek lub pierwszych sylab nazw wyjściowych
(rozwiniętych). Derywaty te funkcjonują w polszczyźnie pisanej i mówionej.
Charakter części składowych oraz sposób wymawiania pozwalają wyodrębnić
następujące rodzaje skrótowców:
1.1. L i t e r o w c e (skrótowce literowe) - złożone z pierwszych liter wyrazów
tworzących oficjalną, rozwiniętą nazwę; litery te wymawiamy osobno, np. ADM
[wym. a-de-em] � Administracja Domów Mieszkalnych, BBWR [wym. be-be-wu-er]
- Bezpartyjny Blok Wspierania Reform (dawniej też: Bezpartyjny Blok Współpracy z
Rządem), BGŻ [wym. be-gie-żet] - Bank Gospodarki Żywnościowej, KBN [zt!Ym. ka­
be-en] - Komitet Badań Naukowych, NBP [zt!Ym. en-be-pe] - Narodowy Bank
Polski, SGH [wym. es-gie-ha] - Szkoła Główna Handlowa, UPR [wym. u-pe-er] -

Unia Polityki Realnej.


1.2. Gł o s k o w c e (skrótowce głoskowe) - złożone z pierwszych liter nazwy
rozwiniętej, czytanych (wymawianych) łącznie, jako suma głosek, np. BIG [wym.
bik] - Bank Inicjatyw Gospodarczych, EBOR [wym. ebor] - Europejski Bank
Odbudowy i Rozwoju, KUL [zt!Ym. kul] - Katolicki Uniwersytet Lubelski, MEN
[wym. men] - Ministerstwo Edukacji Narodowej, NIK [wym. nik] - Najwyższa Izba
Kontroli, OBOP [zt!Ym. obop] - Ośrodek Badania Opinii Publićznej, PESEL [wym.
pesel] - Powszechny Elektroniczny System Ewidencji Ludności, SPAM [wym. spam]
- Stowarzyszenie Polskich Artystów Muzyków. Skrótowce głoskowe powstają
wyłącznie od nazw, których przynajmniej jeden środkowy wyraz zaczyna się
na samogłoskę.
1.3. Gr u p o w c e (sylabowce, skrótowce sylabowe) składają się z grup głosek (na
ogół - pierwszych sylab) pozostałych po odcięciu części wyrazów pełnej nazwy,
np. POLFA - Polska Farmacja, PAFAWAG [zt!Ym. pafawak] - Państwowa
Fabryka Wagonów, RAFAKO - Raciborska Fabryka Kotłów, Torkat - Tor
Katowicki, ZAMECH - Zakłady Mechaniczne.
1.4. S k r ó t o w c e m i e s z a n e mają strukturę niejednorodną; można wśród
nich wyróżnić: a) literowo-głoskowe, np. CBOS [wym. ce-bos] - Centrum Ba­
dania Opinii Społecznej, SGPiS [wym. es-gie-pis) - Szkoła Główna Planowania
i Statystyki; b) literowo-grupowe, np. PZKol [wym. pe-zet-kol] - Polski Związek
152 Rozdział 3. ABC gramatyki

Kolarski, TAKON [wym. ta-kon]- Targi Artykułów Konsumpcyjnych; c) głoskowo­


grupowe, np. PAGED [urym. pa-get] - Polska Agencja Eksportu Drewna,
POLMOS [urynz. pol-mos] - Polski Monopol Spirytusoury; d) (nieliczne) gru­
powo-literowo-głoskowe, np. ARGED [wym. ar-get] - Artykuły Gospodarstwa
Dornowego.
1.5. S k r Ó t o w c e z ł o ż e n i o w e, w skład których wchodzi cały wyraz okreś­
lany i część wyrazu określającego, np. Amerbank (Bank Amerykański), Inwestbank
(Bank Inwestycyjny). Wzorem dla tych skrótowców są konstrukcje obce.
Najbardziej znane użytkownikom języka polskiego są analogiczne formacje
rosyjskie, np. gensek, politbiuro, rednacz, choć niewątpliwie oddziałują i modele
typu Bundesbank. Takie derywaty są odczuwane jako zbędne w języku polskim
i kwalifikowane jako niepoprawne.

2. Akcent. W postaci hasłowej (mianownikowej) większość skrótowców akcen­


tujemy tak, jak inne wyrazy polskie, tzn. na drugiej sylabie od końca. Dotyczy to
wszystkich głoskowców, większości grupowców oraz części skrótowców miesza­
nych, tj. głoskowo-grupowych: PAGART [urym. pagart], PAGED [urym. paget],
ZELMOT [urym. zelmot]. Na ostatnią sylabę pada akcent skrótowców literowych,
np. PWST [urym. pe-wu-es-te], oraz mieszanych: literowo-grupowych, np. PZKol
[urym. pe-zet-kol], i literowo-głoskowych, np. SGPiS [wym. es-gie-pis]; jednak
najnowsze takie derywaty mają już akcent na przedostatniej sylabie, np. CBOS
[urym. cebos]. Jedynym grupowcem akcentowanym na ostatniej sylabie jest
PAFAWAG [wym. pafawak]. Pov.'Yższa zasada obowiązuje w odniesieniu do
określeń mianownikowych oraz biernikowych równych mianownikowi.
Pozostałe przypadki zależne wszystkich skrótowców akcentujemy na
przedostatniej sylabie.

3. Liczba i rodzaj gramatyczny skrótowców. Ustalenie liczby i rodzaju


gramatycznego skrótowców dokonuje się w dwojaki sposób:
3.1. Przez wskazanie wyrazu nadrzędnego w nazwie rozwiniętej i nadanie skró­
towcowi jej cech gramatycznych, np. KBN ma lp. i r. m. jak wyraz Komitet (Badań
Naukowych), WSiP - Im. i r. nmos., jak wyraz WydawnictWa (Szkolne i Peda­
gogiczne);
3.2. Przez nadanie skrótowcom swoistych cech gramatycznych, zgodnie z nastę­
pującymi zasadami:
a) zakończone w wymowie na spółgłoskę, np. MEN, UPR, ZAlKS, WAT
[wym. men, u-pe-er, za-iks, wat], mają rodzaj męski;
b) zakończone w wymowie na akcentowane -e, -i, -o, -u mają rodzaj nijaki, np.
PZE, EBl, CFO, CDU [wym. pe-zet-e, e-be-i, ce-ef-o, ce-de-u];
c) zakończone w wymowie na akcentowane -a mają rodzaj żeński lub nijaki,
np. AK [urym. a-ka], SGH [wym. es-gie-ha]- r. Ż. lub r. n.; PTTK [wym. pe-te-te­
ka]- tylko r. n.; AGH [urym. a-gie-ha] r. Ż. lub rzad. r. n.; RPA [urym. er-pe-a]­
tylko r. ż.;
Skrótowce 153

d) zakończone na nieakcentowane -a mają rodzaj żeński, np. Cepelia [�m.


cepelia, Copia [wym. copia], Desa [�. desa], ELTA [� elta], FIFA [�.
fifa], Hakata [�. hakata], LETTA [�. letta], UNRRA [�m. unra], YMCA
[wym. imka].
Jeżeli rodzaj skrótowca został ustalony na podstawie wymowy, przypisuje mu
się tym samym liczbę pojedynczą.
3.3. Wybór metody ustalania liczby i rodzaju skrótowców wiąże się z kwestiami
stylistycznymi - w polszczyźnie starannej, oficjalnej, pisanej korzystamy raczej
ze sposobu pierwszego; sposób drugi znamionuje polszczyznę potoczną,
mówioną. W związku z tym należy unikać ustalania na podstawie wymowy
cech gramatycznych tych skrótowców, które są derywatami od nazw obiektów
szczególnej rangi, np. RP (Rzeczpospolita Polska; [ta er-pel, nie: [to er-pe)).

4. Odmiana. O włączeniu poszczególnych skrótowców do odpowiedniej


deklinacji decyduje ich wymowa, a mianowicie:
4.1. Zakończenie spółgłoskowe (SPATiF, KPN, UPR, NOT) przesądza o od­
mianie skrótowca według wzoru rzeczownikowego męskiego nieżywotnego;
wybór deklinacji miękkotematowej lub twardotematowej, li także stosowanie
wymian spółgłoskowych i samogłoskowych regulują te same zasady, co przy
odmianie rzeczowników pospolitych; niektórych skrótowców nie odmieniamy
w ogóle, np. ZSRR; mówimy: [rozpad zet-es-er-er], nie: [zet-es-er-er-u];
4.2. Zakończenie w wymowie na -e, -i, -o, -u (KGB, PC, EWG, PWST, WSP,
PTE, WSI, PKO, PZU) oraz akcentowane -a (SGH, PTTK) przesądza
o nieodmienności;
4.3. Zakończenie w wymowie na -a nie akcentowane decyduje o odmianie według
modelu rzeczownikowego żeńskiego (DESA, POLFA, YMCA).

Z Poradni Językowej PWN


Czy i w jaki sposób można odmieniać skrót SMS? Jak należy go akcentować? Czy pisownia esemes
jest poprawna? Czy w mowie potocznej można używać czasownika esemesowac?

Słowo SMS jest odmieniane: SMS-a, SMS-em, SMS-re itp. Akcentujemy je jak skrót PKS, na
ostatniej sylabie. O autobusie PKS mówi się też peKAes, z akcentem na przedostatniej sylabie, ale
nie słyszeliśmy, by ktoś mówił esEMes.
Czasownika esemesowoć oczywiście można używać potocznie, gdyż normy języka potocznego są dość
łagodne. W reklamie jednego z operatorów telefonii komórkowej czytamy jednak: "Dzwonis? i
SMS-njesz, skąd chcesz!". Reklamodawca wybrał formę SMS-ować prawdopodobnie z obawy, że
8.lemesować mogłoby nie być natychmiast rozpoznane jako pokrewne skrótowi SMS. (MB)

.
5. Składnia. Ustalenie liczby i rodzaju skrótowca wpływa na cechy gramatyczne
jego okresleń w zdaniu oraz na formę orzeczenia. W celu uniknięcia błędów
-należy przyjąć konkretną liczbę i konkretny rodzaj we wszystkich użyciach de­
'rywatu w danym tekście. Przyjęcie - w wersji staranniejszej - rodzaju nijakiego
:dla skrótowca PWN wymaga ujednolicenia jego zastosowań składniowych, np.
154 Rozdział 3. ABC gramatyki

PWN wydało, dzisiejsze PWN itp.; podobnej konsekwencji wymaga ustalenie


rodzaju żeńskiego skrótowca UPR, np. radykalna UPR; UPR zaproponowała;
siedziba warszawskiej UPR.

6. Pisownia. Skrótowce piszemy najczęściej wielkimi literami bez kropek, np.


BIG, CDU, FSO, MON, PGR, USA. Zasada ta nie dotyczy przyimków
i spójników występujących w nazwie rozwiniętej - zapisujemy je małymi lite­
rami, np. KNiT - Komitet Nauki i Techniki. Z polskich dwuznaków cz, dz, rz, sz
pozostawiamy tylko pierwszą literę, np. PCK - Polski Czerwony Krzyż, IMiD -
Instytut Matki i Dziecka, RP - Rzeczpospolita Polska, URPO - Urząd Rzecznika
Praw Obywatelskich, SGH - Szkoła Główna Handlowa. Wyjątkami są: pozo­
stawiany regularnie dwuznak ch, np. ZChN, CM T, ChRL, oraz jednostkowe
stosowanie dwuznaku dz (DzURP - Dziennik Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej) i sz
(WSzW - Wojewódzki Sztab Wojskowy). Niektóre skrótowce można pisać również
małymi literami (oprócz pierwszej). np. CPLiA lub Cepelia, COPIA lub Copia,
PAGART lub Paga11, RAFAKO lub Rafako. Formy przypadków zależnych
zapisujemy następująco:
6.1. Końcówka -u następuje po łączniku, jeśli cały skrótowiec jest napisany

wielkimi literami; bezpośrednio po temacie, bez łącznika - jeśli skrótowiec jest


napisany małymi literami, np. PSL-u, Pekaesu.
6.2. Końcówki Ms. lp. odmiany twardotematowej - z dodanym po łączniku -z,
jeśli skrótowiec kończy się na -r lub -d, np. BBWR, Ms. (o) BBWR-ze; IMiD, Ms.
(o) IMiD-zie, z dodaniem po łączniku -i w celu zaznaczenia miękkości spółgłoski
poprzedzającej, np. PIW, (o) PIW-ie.
6.3. Skrótowce zakończone na -t piszemy w miejscowniku małymi literami
(z wyjątkiem pierwszej), np. NOT, Ms. (o) Nocie, PAT, Ms. (o) Pacie, PAGART,
Ms. (o) Pagarcie.

Moje pytanie dotyczy skrótów grzecznościowych. Dlaczego skrót WP (Wielmożna Pani) piszemy
bez kropek?

Skrótowce - nie tylko WP, ale też np. PAN i USA - z zasady piszemy bez kropek. Do 1957 roku
ortografia pozostawiała nam swobodę wyboru: kto chciał, pisał z kropkami, kto nie chciał -
pomijał kropki. Dzisiaj wyboru nie ma, a doslawienie kropki jest traktowane jako błąd.
Nawiasem mówiąc, WP to nie tylko Wielmożny Pan i Wielmożna Pani, ale także Wojsko Polskie,
Wydawnictwo Poznańskie, a nawet Wyścig Pokoju (za Słownikiem skrótów i skró/owcÓ'lv J. Pod·
rackiego, PWN, 1999). (MB)

7. Zapożyczenia. W tekstach polskich używa się też skrótowców obcojęzycz­


nych; są to na ogół literowce, rzadziej - głoskowce. Nie ma ogólnej reguły
rozstrzygającej o ich wymowie; jedne wymawiamy na sposób polski, np. ISBN
[wym. i-es-be-en] - International Standard Book Number, USA [wym. u-es-a]
Skróty 155

United States oj America, HIV [zrym. hif] - Human Immunodeficiency Virus, NATO
[wym. na-to]- North Atlantic Treaty Organization, PIT [zrym. pit] - Personal Income
Tax; inne, np. literowce CIA [wym. si-aj-ej] - Central Intelligence Agency, ECU
[wym. ekii] - European Currency Unit, IBM [zrym. aj-bi-em] - International
Business Machines, oraz głoskowce UNESCO [wym. ju-nes-ko] - United Nations
Educational, Scientific and Cultural Organization, AIDS [zrym. ejts] - Acquired
Immune Deficiency Syndrom, UNICEF [wym. ju-ni-sef] - United Nations
International Children's Emergency Fund - na sposób angielski.

8. Trudno przecenić przydatność skrótowców - są to ekonomiczne, bardzo


wygodne składniki wypowiedzi. Jednak ich nadużywanie (zwłaszcza tych mniej
znanych) może zakłócić odbiór tekstu. (HJ)

SKRÓTY
1. Skrót jest to litera lub połączenie kilku liter pochodzące z często używanych
i znanych wyrazów, stosowane w piśmie do zapisywania tych wyrazów, ale
odczytywane w formie pełnego wyrazu, który zastępują w tekście pisanym.
Skrótami są na przykład zapisy p., s, zł, inż., lp., m.in. będące graficznymi
symbolami wyrazów pan, sekuńda, złoty, inżynier oraz połączeń liczba pojedyncza,
między innymi. Przy odczytywaniu tekstu zawierającego skróty są one zawsze
wymawiane jako pełne wyrazy, czyli na przyktad zdanie zapisane jako: "Wystą­
pienie doc. Nowaka trwało 20 min, po czym nastąpiła przerwa", odczytujemy:
Wystąpienie docenta Nowaka trwało 20 minut, po czym nastąpiła przerwa.
Wyjątkowo, w polszczyźnie potocznej można odczytywać skróty itp., itd. jako
[itepe], [itede] (choć w języku starannym należy je odczytywać jako i tym podobne,
i tym podobnie; i tak dalej).

2. Zasadniczą kwestią poprawnościową związaną ze skrótami jest ich pisownia.


Obowiązują tu następujące zasady.
2.1. Użycie wielkich i małych liter. W zasadzie skróty polskie zapisuje się
małymi literami (oczywiście użycie skrótu na początku zdania wymaga rozpo­
o�ęcia go od wielkiej litery). Wielkie litery stosuje się jedynie w skrótach mię­
dzynarodowych używanych w polszczyźnie, np. A (amper), Au (złoto), UMa (Ursa
Maior == Wielka Niedźwiedzica), P.T. (pleno titulo == z zachowaniem należytych
�tuł6w). Są to albo skróty nazw używanych w naukach przyrodniczych, albo
ttadycyjne skróty łacińskie. Pewne skróty składają się z połączenia małych
l wielkich liter, np. hPa (hektopaskal).
ł.2. Zapis ostatnie; litery skrótu. Skróty polskie kończą się w zasadzie spół­
Iłoską, np. gruz. (gruziński), iron. (ironiczny, ironicznie), oprac. (opracowanie, opra­
�tfWał). Zapis typu: gru., ironi., opraco. jest błędny. Wyjątkowo zapisuje się
I!lImogłoskę na końcu pewnych skrótów zapożyczonych, np. ha (hektar), a (ar),
or� w skrótach o. (ojciec) i a. (albo).
156 Rozdział 3. ABC gramatyki

Jeżeli skrót kończy się samogłoską miękką oddawaną w piśmie przez literę
i po literze oznaczającej spółgłoskę twardą, to tej miękkości nie oznacza się
w zapisie odpowiednią literą z kreseczką. Piszemy więc: mies. (miesiąc), nie: mieś.,
godz. (godzina), nie: godź., os. (osiedle), nie: oś. Jeżeli jednak spółgłoska miękka jest
oddana przez literę z kreseczką, to pozostaje ona w zapisie skrótu, np. żeń.
(żeński).
2.3. Użycie kropki w skrótach.
2.3.1. Stawiamy kropkę:
a) po skrócie, którego ostatnia litera nie jest jednocześnie ostatnią literą
skracanego wyrazu lub formy wyrazowej, np. p. (pan), inż. (inżynier), przyp.
(przypis), rub. (rubel), do dr. Nowaka (doktora), z mgr. Kowalskim (magistrem).
UWAGA
Zasada ta nie dotyczy skrótów nazw jednostek miar, wag, rodzimych jednostek
monetarnych, skrótów nazw jednostek i obiektów nauk przyrodniczych;
b) po ostatniej literze skrótu polskiej nazwy kilkuwyrazowej, której drugi lub
kolejny człon zaczyna się od spółgłoski, np. ds. (do spraw), cdn. (ciąg dalszy
nastąpi). Stawianie kropek między poszczególnymi literami takiego skrótu (np.
c.d.n.) jest błędem;
c) po każdej literze skrótu wielowyrazowego, którego drugi lub kolejny człon
rozpoczyna się od samogłoski, np. p.o. (pełniący obowiązki), p.n.e. (przed naszą
(nową) erą). W skrótach obcych nazw wielowyrazowych zawsze stawiamy kropki
po każdej literze (niezależnie od typu litery rozpoczynającej drugi i następne
wyrazy), np. op. cit. (opus citatum albo opere citato = dzieło cytowane albo w dziele
cytowanym), p.m. (post meridiem = po południu), e.i. (eo ipso = tym samym).
2.3.2. Nie stawiamy kropki:
a) w skrótach zawierających ostatnią literę wyrazu skracanego, np. dr (doktor),
płk (pułkownik), wg (według).
UWAGA
Jeśli słowo typu dr lub mgr jest skrótem od formy innej niż mianownikowa,
używanej w odniesieniu do mężczyzn, to piszemy je z kropką na końcu, gdyż
ostatnia litera skrótu nie jest wówczas ostatnią literą pełnej formy wyrazowej, np.
do mgr. Zaręby znaczy 'do magistra Zaręby'. Zapis do mgr Zaręby (bez kropki)
znaczy: 'do magister Zaręby' i odnosi się do kobiety.
b) w skrótach nazw jednostek miar, wag, rodzimych jednostek monetarnych
oraz w skrótach stosowanych w matematyce, fizyce, w symbolach pierwiastków
chemicznych, gwiazdozbiorów, np. cm, min (minuta), kg, gr (grosz); cos, log, R
(rentgen), v (prędkośc); Pb (ołów), Hg (Tlęc); Per (Perseusz), Sgr (Strzelec).
Postawienie bądź pominięcie kropki w skrócie jest istotne, gdyż w pewnych
wypadkach rozstrzyga o znaczeniu skrótu i warunkuje jego właściwe odczytanie.
Na przykład skrót t (bez kropki) oznacza tona, zaś t. (z kropką) - tom, por.
Przywiózł 3 t książek ( trzy tony) i Przywiózł 3 t. książek ( trzy tontY). Skrót br.
= =

znaczy bieżqcego roku, a b.r. - bez roku (wydania).


Tytuły kobiet 157

Jeżeli skrót zakończony kropką kończy zdanie, to ta kropka jest także kropką
kończącą to zdanie; nie stawiamy wtedy nigdy dwóch kropek, np. To kosztuje 75 dol
Jeżeli zdanie powinien kończyć inny znak interpunkcyjny, to go stawiamy nie­
zależnie od kropki kończącej skrót, np. To kosztuje 75 dol.?,To kosztuje tylko 5 dol.!
Na końcu zdania oznajmującego nie zaleca się umieszczać skrótu, który jest pisany
bez kropki, gdyż wówczas kropka - znak interpunkcyjny kończący zdanie - może
zostać mylnie odczytana jako kropka należąca do skrótu, np. Ta bluzeczka kosztuje
78 zł., lepiej: Ta bluzeczka kosztuje 78 złotych. albo 78 zł kosztuje ta bluzeczka.
2.4. Skróty odnoszone do nazw występujących w liczbie mnogiej (zazwyczaj
nazw osób) zapisujemy następująco:
a) skróty jednoliterowe - przez podwojenie tej litery z końcową kropką, np.
pp. Kowalscy,00. paulini,ss. urszulanki;
b) skróty wieloliterowe - przez podwojenie całego skrótu, z kropkami lub bez
kropek, w zależności od zapisu konkretnego skrótu w lp., np. inż. inż. Kowalski i
Nowak,dr dr Malinowski i Wiśniewski;
UWAGA: W takich wypadkach stosowane są też zapisy: inż. Kowalski i inż.
Nowak, dr Malinowski i dr Wiśniewski i drowie Malinowski i Wiśniewski.
c) Pewna liczba skrótów ma zapis nietypowy: zawierają w środku myslnik .
(np. z-ca = zastępca) lub inne znaczki, np. oC ( stopni Celsjusza).
=

2.5. Inne znaki. W skrótach polskich powinno się unikać znaków nieliterowych;
najczęściej chodzi tu o ukośną kreskę między literami. Nie powinno się więc na
przykład pisać: d/s, lecz ds.; nie: Włochy k/Warszawy, lecz Włochy k. Warsza�;
nie: Frankfurt n/Odrą,lecz Frankfurt n. Odrą. Wyjątkiem są tu skróty nazw typów
statków (zapożyczone z języka angielskiego), np. M/s, S/s (statek motorowy;
parowiec).
UWAGA
Istnieją (nieliczne) skróty o pisowni podwójnej lub nie do końca ustalonej, np.
k.k. lub kk. ( kodeks karny),ldz. lub l.dz. ( liczba dziennika). (AM)
= =

TYTUŁY KOBIET

Nazwy należące do tej grupy były do niedawna tworzone od nazw męskich za


pomocą przyrostków: -ka,np. malarz - malarka,kierownik - kierawniczka,prezes -
prezeska, -ini II-yni, np. dozorca - dozorczyni, gospodarz - gospodyni, mistrz -
mistrzyni, sprzedawca - sprzedawczyni, wychowawca - �chowawczyni, oraz -owa,
np. królowa,cesarzowa w znaczeniu 'władczyni', nie zaś 'żona króla, cesarza'.
Jednak nie wszystkie tytuły męskie stały się podstawami słowotwórczymi
nl\zw żeńskich. Na przeszkodzie stanęły względy językowe, np. trudności
fonetyczne (tłumaczymy nimi np. brak nazwy adiunktka), oraz brak akceptacji
społecznej dla takich· określeń jak chirurgini, laryngolożka. W polszczyźnie
ostatnich dziesięcioleci nazwy żeńskie z wykładnikiem -ka zostały uznane za
mało oficjalne, lekceważące, nie licujące z powagą, rangą i pozycją społeczną
Wskazywanych osób. Nastąpił masowy odwrót nawet od określeń już przyjętych,
158 Rozdział 3. ABC gramatyki

typu d,yrektorka, kierowniczka, profesorka, na rzecz wyrażeń pani dyrektor, pani


kierownik, pani profesor. W postaci żeńskiej pozostały już tylko nazwy zawodów
tradycyjnie wykonywanych przez kobiety, np. aktorka, malarka, nauczycielka,
pisarka, albo uchodzących za mało atrakcyjne, o niewysokiej randze społecznej,
np. ekspedientka, fryzjerka, sprzątaczka. W dzisiejszej polszczyźnie nie ma żadnej
nazwy prestiżowego stanowiska, stopnia czy tytułu naukowego, która miałaby
żeńską formę słowotwórczą. Ostatecznym kryterium rozstrzygającym o używaniu
lub nieużywaniu nazwy żeńskiej jest możliwość jej stosowania w bezpośredniej
formule adresatywnej (pani + tytuł, stanowisko, np. premier, mecenas, doktor).
Jeżeli tytuł wchodzi w skład takich formuł - musi mieć formę męską!
Posługujemy się zatem odpowiednimi określeniami w formie męskiej, np.
premier, minister, ambasador, rektor, docent, magister, doktor, profesor, i za pomocą
imienia lub wyrazu pani zaznaczamy, że przysługują one kobiecie. Tytułów
takich nie odmieniamy; w zdaniach łączą się one z przydawką przymiotną
i orzeczeniem w rodzaju żeńskim, np. Pani rektor wyznaczyła termin sesji
egzaminacyjnej; Delegacja bwłomskich parlamentarzystów została przyjęta przez naszą
panią ambasador w Mińsku; Minister Barbara Blida wypowiedziała się pozytywnie
o programie rozwoju budownictwa. Wyjątkowo można użyć męskiej formy
przydawki, jeśli umieszczamy ją po imieniu i nazwisku kobiety, np. Stanowisko
to poparła Hanna Suchocka, były premier.
Przyrostek -owa, za pomocą którego można łatwo urabiać nazwy żeńskie, nie
nadaje się już dziś do tworzenia tytułów kobiet, gdyż wyspecjalizował się w zna­
czeniu 'żona', np. dyrektorowa 'żona dyrektora', zgodnie z wzorem Nowak ->

Nowakowa. Jedynym wyjątkiem jest krawcowa, która nie znaczy 'żona krawca'.
Tylko w gwarach natomiast można spotkać użycia typu doktorowa w znaczeniu
'kobieta lekarz' (doktor).
O tytułowaniu kobiet zależnie od zawodu i stanowiska - zob. też FORMY
ADRESATYWNE, s. 289-310. (H})

Z Poradni Językowej PWN


W Związku Harcerstwa Polskiego po raz pierwszy w jego historii wybrano na funkcję Naczelnika
ZHP kobietę. Pojawiła się wątpliwość:
- druhna naczelnik

- druhna naczelniczka?

Zdecydowanie druhna naczelniczka. Tytuły i stopnie harcerskie mają długą tradycję symetrii
rodzaju i płci. Druga zwrotka jednej z najważniejszych pieśni obrzędowych zaczyna się przecież
od słów "Mówiłaś druhno komendantko". Nie jestem pewien, ale pieśń powstała chyba
w drużynie żeńskiej, a potem została przejęta przez całe harcerstwo, tak że dziś tylko chłopcy
śpiewają: "druhu komendancie".
Druhna naczelnik brzmi sztucznie. Co prawda nazwy stanowisk administracyjnych w połączeniu
z tytułem pani pozostają w rodzaju męskim (por. pani minister), a nawet nie tworzą form żeńskich
w innych użyciach (por. minister zdecydowała), ale dla tytułów harcerskich, które maja długą
tradycję tworzenia nazw żeńskich, warto zrobić wyjątek. Oczywiście naczelnik ZHP może
pozostać w formie męskiej jako nazwa funkcji, tak jak w nadesłanym pytaniu. (MŁ)
Elżbieta Wierzbicka-Piotrowska

ABC dobrego mówcy

Każdy, kto ma wystąpić publicznie, wygłaszając krótszą lub dłuższą mowę, lub tylko
zabrać głos w dyskusji, znajdzie w tym rozdziale to, o czym warto wiedzieć, zanim wypowie
się pierwsze słowo. Hasła ułożone w porządku alfabetycznym zawierają wiedzę z dziedziny
retoryki, przekazywaną z pokolenia na pokolenie od ponad dwóch i pół tysiąca lat i wciąż
wzbogacaną o nowe Pomysły. Czytelnik znajdzie tu zarówno informacje przydatne
w przygotowaniach do wystąpienia, jak również rady dotyczące zachowania się w trakcie
przemówienia, wykładu czy prelekcji. Sztuki mówienia można się bowiem nauczyć. Wy.
starczy poznać zasady perswazji, sposoby argumentowania i odpowiedniego dobierania
słów, a później dostosować je do własnej osobowości, aby móc przemawiać interesująco
i skutecznie przekonywać słuchaczy.

ARGUMENTACJA

Po przedstawieniu głównej tezy wystąpienia mówca powinien przedstawić prze­


konujące argumenty na jej poparcie, tak ukształtowane myślowo, aby oddziałały
skutecznie na odbiorcę i w najprostszy sposób trafiły do jego przekonania.
Ważne jest zarówno racjonalne dowodzenie przedstawionej tezy, jak też po­
budzanie uczuć odbiorcy, który powinien aprobować słowa mówcy i być do nich
pozytywnie nastawiony.
W każdym wypadku argumenty powinny być jednak dostosowane nie tylko
do tematu wypowiedzi, ale również do możliwości słuchaczy. Dlatego tak ważne
lest odpowiednie wybranie sposobu argumentacji spośród tych, które zostały
opracowane przez teoretyków retoryki. Nie wszystkie są godne polecenia. Są
wśród nich zarówno chwyty uczciwe, jak i nieuczciwe, oparte na zasadach lo­
gicznego rozumowania, jak i wykorzystujące słabości odbiorcy. Wszystkie jednak
można podzielić na trzy typy:
a) argumenty logiczne;
b) argumenty rzeczowe;
c) argumenty emocjonalne.

1. Argumenty logiczne stosowane w wystąpieniach publicznych polegają na


ptzedstawieniu wnioskowania dedukcyjnego lub indukcyjnego, prowadzącego do
.tezy, która jest prezentowana przez mówcę. Te dwa sposoby wyciągania wnios­
ków są charakterystyczne dla myślenia każdego człowieka, toteż pokazanie, że
160 Rozdział 4. ABC dobrego mówcy
----.
---_ . .__._..._------

prowadzą do racji przedstawionej przez mówcę, jest najlepszym dowodem na to,


że racja ta jest słuszna.
1.1. Wnioskowanie dedukcyjne w wystąpieniach jest zwykle oparte na enty­
memacie, czyli wnioskowaniu ze zdania, które zawiera jakąś prawdę ogólną i ze
względu na swoją oczywisrość jest pomijane przez mówcę (przesłanka większa),
oraz ze zdania przytoczonego w wystąpieniu (przesłanka mniejsza), w którym
powtarza się jeden z członów przesłanki większej w kontekście związanym
z tematem mowy. Człon ten jest obecny także we wniosku. Przykładem takiego
entymematu jest przyroczone niżej wnioskowanie:

i. Przesłanka większa (opuszczona, gdyż zawiera prawdę ogólną, powszechnie uznawaną): Każdy
proszek, który dobrze pierze, jest wart kupienia.
ii. Przesłanka mniejsza: Prezentowany proszek dobrze pierze.
iii. Wniosek: Prezentowany proszek jest wart kupienia.

Przesłanka większa może być także punktem wyjścia całego wystąpienia, na


przykład poświęconego chorobom dzieci z ubogich rodzin. W takim wypadku
stwierdzenie, że dzieci z ubogich rodzin chorują, jest już zawarte w temacie,
zapowiedzianym przez mówcę lub organizatorów spotkania:

i. Przesłanka większa (opuszczona, gdyż zawiera znaną odbiorcom prawdę ogólną): Dzieci
z ubogich rodzin chorują.
ii. Przesłanka mniejsza: Chorują ci, którym brakuje witamin.
Hi. Wniosek: Dzieciom z ubagich rodzin brakuje witamin.

Decydując się na entymemat, mówca musi orientować się, jaką wiedzę i prze­
konania mają słuchacze, żeby opuszczona przez niego przesłanka większa
rzeczywiście zawierała stwierdzenie oczywiste dla odbiorców. Nie musi przy tym
wyjaśniać, co jest w jego rozumowaniu przesłanką większą, a co mniejszą. Każdy
słuchacz będzie to wiedział po usłyszeniu zdania zawierającego przesłankę
mniejszą i wniosek, np. Prezentowany proszek spiera każda plamę, więc jest wart
kupienia; Ponieważ chornją ludzie, którym brakuje witamin, dzieciom z ubogich rodzin
musi brakować witamin.
1.2. Wnioskowanie indukcyjne polega na dochodzeniu do prawd ogólnych na
podstawie faktów jednostkowych. Mówcy stosujący ten typ wnioskowania
przedstawiają najpierw różne sytuacje związane z poruszanym tematem, aby
następnie wykazać, że wszystkie one są potwierdzeniem tezy wysuniętej w koń­
cowej części wystąpienia. Oczywiście, im więcej faktów zostanie przytoczonych
we wstępnej części, tym lepiej. Rodzajem argumentacji opartej na indukcji jest
też tzw. rozumowanie statystyczne, czyli przedstawianie danych liczbowych, na
podstawie których jest później formułowana teza ogólna.
Wnioskowanie indukcyjne jest chętnie stosowane przez mówców, gdyż
utrzymuje słuchaczy w większym napięciu, a poza tym często pobudza ich do
samodzielnego wyciągnięcia wniosku. Jeśli odbiorcy uświadomią sobie, że coś
sprawdziło się i tu, i tam, i jeszcze gdzie indziej, to rozumując przez analogię,
Argumentacja 161

sami dojdą do wniosku, że sprawdzi się i u nich. W ten sposób teza wystąpienia
staje się dla nich o wiele cenniejsza niż gdyby została im narzucona przez pre­
legenta na początku wystąpienia.

2. Argumenty rzeczowe wspomagają zwykle argumentację opartą na wniosko­


waniu logicznym, która zawsze była uważana za naj rzetelniejszą i najuczciwszą.
Do najbardziej przekonujących argumentów rzeczowych należą:
a) opisywanie faktów;
a) przytaczanie danych liczbowych dotyczących prezentowanego tematu;
c) przytaczanie wypowiedzi świadków lub uczestników przedstawianych
zdarzeń.
Dla słuchaczy istnienie osób lub przedmiotów o cechach potwierdzających gło­
szoną tezę jest zwykle wystarczającym dowodem na to, że teza ta jest prawdzi­
wa. W przemówieniach można przywoływać je albo wymieniając ich nazwę,
np. Przykład PQ11ugalii pokazuje, że wano wstąpić do Unii Europejskiej, albo opisując
za pomocą relacji lub narracji. Rodzajem argumentacji rzeczowej jest także
powoływanie się na źródła oraz cytowanie.

3. Argumenty emocjonalne polegają na odwoływaniu się do sfery uczuciowej


słuchaczy, wywoływaniu w nich emocji pozytywnych (kiedy mówca wypowiada
tezę, która jest przez niego prezentowana jako słuszna) oraz negatywnych (kiedy
wypowiada racje zasługujące według niego na odrzucenie). Jeśli argumenty
emocjonalne są wsparciem dla argumentów logicznych lub rzeczowych, mowa
zyskuje na wartości, jeśli jednak mówca korzysta wyłącznie z argumentów
emocjonalnych, słuchacze - nawet jesli w trakcie wystąpienia popierali głoszone
tezy - po zakończeniu mowy tracą pewność, że mówca miał rację.
Wśród argumentów emocjonalnych najwięcej jest bowiem takich, które
można uznać za niewystarczające lub nieuczciwe. Jeśli mówca mówi o przestęp­
cach Kocham ich, więc zasługują na szczególne traktowanie, to nie jest to argu­
mentacja przekonująca odbiorców. Podobnie jest z wywoływaniem przez mówcę
.5trachu lub litości u słuchaczy, które to uczucia mają pomóc w przekonaniu ich
.do prezentowanej tezy. Najczęściej mówca przekazuje wówczas przejaskrawiony
ob\"az nieszczęść lub niebezpieczeństw i stara się, aby słuchacze czuli, że płynące
'! nich zło jest zagrożeniem także dla nich, np. Ta choroba zabiła już tysiące osoo -
tv każdej chwili może to spotkać także ciebie lub twoich najbliższych; Eksperymenty
"akie prowadzą nieuchronnie do samozagłady ludzkości; Program polityczny moich
'ł1ponentów przewiduje obniżenie zarobków i emerytur. Ludzie nie będą mieli za co żyć,
:b,dq umierać z choroo i z głodu.
)r Stosując argumenty emocjonalne, mówca musi być bardzo ostrożny, aby nie
'pl'zekroczyć granicy miedzy retoryką, której głównym celem jest głoszenie prawdy,
:11 erystyką, w której chodzi o skuteczne przekonywanie przeciwnika do własnej
%1l\cj i bez względu na to, czy jest ona prawdziwa, czy nie, zob. ERYSTYKA, s. 167.
162 Rozdział 4. ABC dobrego mówcy

Przykłady zastosowania różnych typów argumentów w wystąpieniach publicznych

Argumenty logiczne
Każdy morderca zasługuje na śmierć, bo prawo natury i prawo ludzkie wyraźnie o tym świadczą.
Otóż Klodiusz jest mordercą, bo dowodzą tego świadkowie, jego zachowanie się i okoliczności
zbrodni. Więc Klodiusz powinien ponieść karę śmierci. (Cyceron)

Honor nasz powinien polegać na służbie, komu zaś służymy, to wypisane jest w ostatnim słowie
naszej odznaki. Służymy Ojczyźnie, a służba jest niczym innym, jak słuchaniem praw przez
Ojczyznę dla Ojczyzny ustanowionych. (Józef Piłsudski, przemówienie wygłoszone w czasie
"
posiedzenia Kapituły "Virtuti Militari , 20 I 1920 r.)

Argumenty rzeczowe
Utrzymywane przez nas na przestrzeni wieków kontakty dynastyczne, handlowe i polityczne były
bogate i zróżnicowane. Jeden z mych bardzo dalekich przodków, król Kanut, był siostrzeńcem
waszego króla Bojesława Chrobrego. Najsłyniejszy pretendent do brytyjskiego tronu, Bonnie
Prince Charle, urodził się z polskiej matki, wnuczki króla Jana Sobieskiego. (Królowa Elżbieta II,
przemówienie w Sejmie RP, 3 IV 1996 r.)

Byliśmy pierwsi, którzy powiedzieli Hitlerowi "nie!". Polacy wtedy w 1939 r. osamotnieni - tak
to czuli, tak to pamiętają - byli porzuceni przez świat, wydani na łup agresji, barbarzyństwa,
o jakich do tamtego czasu historia Europy nie miała wyobrażenia. (Aleksander Kwaśniewski,
przemówienie na Westerplatte podczas uroczystości obchodów 60 rocznicy wybuchu II wojny
światowej, l IX 1999 r.)

Argumenty emocjonalne
Pomyślcie, jak bezbronny jest Kościół! Dlaczego? Bo bierze z miłości Chrystusowej i chce ją wam
dać! My nic innego nie mamy wam do dania, tylko miłość Bożą, z której rodzi się życie i świętość.
(Kardynał Stefan Wyszyński, kazanie wygłoszone w Gnieźnie, 24 IV 1%6 r.)

Witając Państwa, mam głęboką świadomość tego, jak wiele nas łączy: spotykamy się przecież
w imię wspólnej miłości do prawdy, dzieląc troskę o dalsze losy nauki w Polsce. (Jan Paweł II,
mowa wygłoszona do rektorów polskich uczelni, 2 I 1996 r.)

CZęŚCI WYSTĄPIENIA

W każdym dłuższym wystąpieniu da się wyodrębnić trzy części: wprowadzenie


(nazywane też wstępem), rozwinięcie i zakończenie.

1. Wprowadzenie powinno:
a) zapoznać słuchaczy z tematem wystąpienia;
b) zachęcić słuchaczy do wysłuchania mowy, a przynajmniej życzliwie ich do
niej usposobić przez okazanie im szacunku i uznania oraz podkreślenie wagi
tematu;
c) skoncentrować uwagę słuchaczy na mówcy i jego słowach, najlepiej przez
odwołanie się od razu na początku do głównej myśli wystąpienia i przedstawienie
jego wstępnej oceny, a także przez niespodziewane efekty lub zaskakujące pomysły.
We wstępie można także podać plan całości wystąpienia.
Czynności przygotowawcze 163

2. Rozwinięcie powinno zawierać trzy elementy: opowiadanie, argumentowanie


i zbijanie zarzutów.
2.1. Opowiadanie jest szczegółowym opisem tego, co ma stanowić punkt wyjścia
rozważań mówcy. Powinno być interesujące, barwne i przekonujące. Można do
niego wprowadzać mowę niezależną, czyli przytaczać czyjeś słowa, zawsze jednak
musi być ono oparte na logicznie powiązanych faktach, żeby było wiarygodne.
2.2. Argumentowanie jest rzeczywistym wkładem intelektualnym mówcy do
tematu. Opowiadając, odtwarza on zdarzenia lub myśli, argumentując zaś, staje
się twórcą czegoś nowego. Zob. ARGUMENTACJA, s. 159.
2.3. Zbijanie zarzutów może następować po przedstawieniu własnych argumen­
tów za głoszoną tezą, poprzedzać je albo być z nim równoczesne. W każdym
wypadku mówca staje się w tym momencie uczestnikiem wyimaginowanego
dialogu z przeciwnikiem, wyprzedza jego mowę, zbijając zawczasu jego
kontrargumenty.

3. Zakończenie powinno być podsumowaniem całości wystąpienia, ale


jednocześnie dobrze jest, jeśli stanowi nawiązanie do wstępu. Można w nim
jeszcze raz powtórzyć najważniejsze argumenty przemawiające za prezentowaną
tezą lub zaapelować do uczuć słuchaczy. Za najlepsze zakończenie uważa się
takie, które wywiera silne wrażenie na odbiorcach, wywołując w nich
wzruszenie, litość, oburzenie lub złość. Mówca może wykorzystać w tym celu
pytania retoryczne, przysłowia lub złote mysli.

CZYNNOŚCI PRZYGOTOWAWCZE

Wystąpienie publiczne ma coś wspólnego ze spektaklem teatralnym lub kon­


certem, dlatego bardzo ważną rolę odgrywają w nim tzw. czynności przygotowaw­
cze, składające się na oswajanie miejsca zarówno przez mówcę, jak i przez jego
słuchaczy.
Bywalcy fIlharmonii znają doskonale rytuał dostrajania instrumentów przez
członków orkiestry tuż przed koncertem. Dźwięki towarzyszące tym czynnoś­
ciom tworzą dobrze znany publiczności szmer, który przygotowuje ją do sku­
pienia uwagi na muzyce, mającej za chwilę wypełnić salę koncertową.
Mówca, zanim zacznie swoje wystąpienie, też wykonuje czynności przygo­
towawcze: wymienia kilka słów z organizatorami spotkania, poprawia mikrofon,
układa na stole kartki z notatkami, sprawdza działanie urządzeń audio­
w izualnych. Ważne jest, aby czynności tych nie wykonywał nerwowo, powinien
zachować spokój; nawet jeśli okaże się, że coś nie działa. Gdyby zaś jego wzrok
spotkał się ze wzrokiem uczestników spotkania, zajmujących swoje miejsca,
nie może okazywać chłodu, ale powinien patrzeć z aprobatą, a nawet przyjaźnie
uśmiechnąć się do swoich potencjalnych odbiorców. Czynności przygotowawcze
164 Rozdział 4. ABC dobrego mówcy

są bardzo ważne, gdyż uświadamiają gromadzącym się słuchaczom obecność


mówcy, a jemu pozwalają oswoić miejsce, w którym za chwilę zacznie prze­
mawiać.
Bywa jednak i tak, że koncert zaczyna się od pojawienia się na scenie wir­
tuoza, zajęcia przez niego miejsca przy fortepianie i od razu rozpoczęcia pierw­
szego utworu, a wystąpienie publiczne - od wejścia mówcy na podium
i wypowiedzenia przez niego początku przygotowanej mowy. Czas na czynności
przygotowawcze ogranicza się wówczas do kilku lub co najwyżej kilkunastu
sekund, jakie mówca ma do wykorzystania przed zabraniem głosu. W żadnym
wypadku nie powinien tego czasu zmarnować i po zajęciu swojego miejsca nie
powinien przystępować natychmiast do wygłaszania przygotowanego tekstu.
Dobrze jest najpierw ogarnąć wzrokiem słuchaczy oraz znaleźć jakieś szczegóły
w miejscu wystąpienia, które sprawią, że stanie się ono bliskie mówcy. Może to
być wiszący zegar, który przypomina o mijającym czasie, okno, które uświadamia
istnienie innego świata niż ten wyznaczony przez sytuację, żyrandol, wisząca
paprotka, wieszak, czy jakaś zwykła rysa na ścianie, na której będzie można
zatrzymać wzrok w czasie mówienia. Takie oswajanie miejsca nie może trwać
dłużej niż kilka sekund, czasami może być przedłużone chrząknięciem, które
dodatkowo skupia uwagę na osobie mówcy.

Czy wiesz, że.•.

W starożytności, zgodnie z zasadami retoryki, mówca wznosił rękę do góry, co miało zwrócić na
niego wzrok publiczności, i dopiero po kilku sekundach trwania w tym geście opuszczał dłoń
i zaczynał swoją przemowę. Dziś sposób ten nie jest zalecany, ponieważ jest odbierany jako
podkreślanie swojej wyższości przez mówcę. Może być zastosowany co najwyżej w stosunku do i
I
publiczności dziecięcej lub młodzieżowej, ale także w takim wypadku mówca woli zazwyczaj
I
zwrócić na siebie uwagę odbiorców innymi środkami.
·---· ___ J

DYKCJA

1. W czasie wygłaszania mowy ważna jest dykcja, czyli sposób wymawiania


głosek, wyrazów i zdań. Mówca powinien mieć dobrą dykcję, to znaczy:
a) wymawiać dźwięki języka poprawnie, bez naleciałości gwarowych i z dużą
starannością;
b) akcentować wyrazy zgodnie z obowiązującą normą, zob. AKCENT, s. 97;
c) stosować akcent zdaniowy, który powinien być podporządkowany
przekazywanym treściom i celowi perswazyjnemu;
d) modulować głos, zmieniając jego ton, wysokość i głośność w zależności od
potrzeb oratorskich;
e) dostosowywać tempo mówienia do sytuacji, typu odbiorców i celu
perswazyjnego.
Dykcja 165

2. Każdy człowiek ma charakterystyczny głos,ale nie każdy głos jest równie


dobrze odbierany przez audytorium. Głos wysoki wprowadza podenerwowanie
wśród słuchaczy,niski jest bardziej wiarygodny i budzi zaufanie. Mówca po­
winien więc starać się mówić głosem zniżonym,dotyczy to zwłaszcza kobiet,
mających z natury wyższy głos.

3. Ważny jest także akcent zdaniowy,czyli wyodrębnianie szczególnie ważnego


wyrazu w zdaniu - albo przez głośniejsze wypowiedzenie go,albo przez za­
stosowanie takiego szyku zdania,w którym zajmuje on pierwsze lub ostatnie
miejsce. Wyraz akcentowany w zdaniu jest łatwiej zapamiętywany przez
słuchaczy,wywołuje jednak dodatkowe skojarzenia,toteż trzeba sobie zdawać
sprawę z tego,że dzięki akcentowi zdaniowemu można powiedzieć coś więcej,
niż wynika ze znaczenia użytych w zdaniu wyrazów. Z akcentem zdaniowym jest
związana epifora, dzięki której wyraz znajdujący się pod akcentem zdaniowym
jest kilkakrotnie powtarzany przez mówcę,zob. FIGURY SŁOWNE, s. 175.

4. Oprócz akcentu istotny jest czas wymawiania poszczególnych głosek. Dobre


wrażenie robi na słuchaczach przedłużanie pierwszej spółgłoski w wyrazie,gdyż
sugeruje większy namysł mówiącego,źle jest natomiast odbierane przedłużanie
ostatniej sylaby, traktowane jako objaw agresji. Przedłużanie przez mówcę
akcentowanej sylaby w wypowiadanych słowach ma wydźwięk pouczający i przez
to nieco nużący, natomiast dłuższe wymawianie sylaby przedakcentowej -
intryguje publiczność,która jest wówczas bardziej zainteresowana tym,co słyszy.

S. Mówca musi też panować nad tempem mówienia. Jego oddech powinien być
regularny,nie może mu zabraknąć powietrza na wypowiedzenie zdania do końca.
W tym celu należy umiejętnie planować w wystąpieniu krótkie. pauzy prze­
znaczone na oddech,które nie mogą jednak zakłócać toku wypowiedzi. Krótką
przerwę można zrobić przed wypowiedzeniem orzeczenia, między imieniem
l nazwiskiem osoby, którą wymieniamy,oraz przed spójnikami i zaimkami
wprowadzającymi zdanie podrzędne. Należy zdawać sobie sprawę z tego,że na
tekście wypowiadanym po pauzie słuchacze są bardziej skoncentrowani,dlatego
warto robić pauzy przed wypowiadaniem słów ważnych, ila których mówcy
zależy bardziej niż na innych.

[".
"Trzeba więc wiedzieć, kiedy np. mówić podniesionym głosem, kiedy ściszonym, a kiedy
normalnym; poza tym - jakiej kiedy użyć tonacji; kiedy wysokiej, kiedy niskIej i kiedy
pośredniej, a także - jaki dostosować rytm do poszczególnego przedmiotu wypowiedzi".
(Arystoteles)
..
166 Rozdział 4. ABC dobrego mówcy
_...._....__.____ ..· _...__._---_.......·_...._ _
. _--_... ·_.00_._-

DYSKUSJA

l. Dyskusja to wymiana zdań na określony temat, przebiegająca w sposób


uporządkowany, w której uczestnicy wypowiadają swoje poglądy, uzasadniają je
i mimo różnicy zdań starają się dojść do porozumienia. Może mieć charakter
dialogu lub następujących po sobie monologów wypowiadanych przez jej
uczestników. Bardzo często w monologu takim pojawia się tzw. dialog we­
wnętrzny, czyli odpieranie przez mówcę przewidywanych kontrargumentów
i tym samym tworzenie podobnego dramatyzmu, jaki jest charakterystyczny dla
dialogu.

2. Już w starożytności uważano, że istnieją dwa rodzaje dyskusji w zależności od


celu, jaki przyświeca dyskutantom. Według Arystotelesa cele te to:
a) dążenie do prawdy;
b) pokonanie oponenta.
Przykładem pierwszego typu dyskusji są dialogi platońskie, w których Sokrates
zadaje swoim partnerom pytania, aby po namyśle oddzielili iluzję od faktów
i opierając się na rzetelnych argumentach, natrafili na trop prawdy. Drugi typ
dyskusji jest często porównywany do walki, nie chodzi w nim bowiem o prawdę,
ale o wygraną.
Dziś wyróżnia się więcej rodzajów dyskusji. Najważniejsze z nich to debata,
panel, forum, burza mózgów, pertraktacje, okrągły stół.
2.1. Debata to taka wymiana zdań, w której dyskutanci wypowiadają dłuższe
monologi, gdyż mają już wyrobioną opinię na dany temat, a ich celem jest
wyłącznie zaprezentowanie własnych racji i ewentualne przekonanie do nich
pozostałych uczestników dyskusji.
2.2. Panel to dyskusja toczona przez specjalistów lub polityków, której
przysłuchuje się audytorium zgromadzone w miejscu, gdzie się odbywa wymiana
zdań, lub przed telewizorami.
2.3. Forum to dyskusja, w której biorą udział nie tylko bezpośredni dyskutanci,
uznane autorytety, ale także zebrana publiczność, zadająca pytania, komentująca
prezentowane tezy i formułująca zarzuty pod adresem uczestników dyskusji.
2.4. Burza mózgów to dyskusja, w której biorą udział osoby kompetentne w danej
dziedzinie wiedzy i bez wchodzenia w starcia polemiczne wspólnie gromadzą
argumenty przemawiające za jakąś tezą lub przeciwko niej.
2.5. Pertraktacje to dyskusja, która ma doprowadzić do osiągnięcia jakiegoś
praktycznego celu, nawet wówczas, kiedy żadna z prezentowanych racji nie
zwycięży, a dyskutanci są zmuszeni przyjąć rozwiązanie kompromisowe.
2.6. Okrągły stół to nazwa dyskusji niepublicznej, w której biorą udział przed­
stawiciele organów władzy i opozycji, mająca na celu wypracowanie kompromisu
w jakiejś sprawie ważnej dla całego społeczeństwa.
Erystyka 167

3. Sposoby perswazji stosowane przez dyskutantów nie rozmą się od tych


wykorzystywanych w przemówieniach, jednak fakt, że mówiący i słuchacz
najczęściej zmieniają się co chwilę rolami, sprawia, że ważnymi środkami
stosowanymi w dyskusji są pytania, np. Co o tym sądzisz?, oraz zdania nawiążu­
jące bezpośrednio do wypowiedzi rozmówcy, np. Ryby nie mają głosu. A może
- -

mają, tylko go nie słyszymy. Poza tym innych cech oczekuje się od uczestników
dyskusji niż od mówców. Dyskutanci powinni umieć szybko uchwycić sens tego,
co powiedział przeciwnik, i momentalnie zareagować na jego wypowiedź. Ważna
jest także umiejętność improwizacji i błyskawicznego odpowiadania na argu­
menty przedstawiane przez innych uczestników dyskusji -nie tylko w sposób
rzeczowy, ale w razie potrzeby dowcipny lub ironiczny.

4. Umiejętność dyskutowania jest ważną sztuką we współczesnym SWleCle,


przydatną nie tylko osobom biorącym udział w życiu publicznym, np. posłom,
senatorom i politykom. Z dyskusją w formie ustnej często stykamy się w pro­
gramach telewizyjnych i radiowych. Umiejętność wypowiadania swoich opinii,
przekonywania innych, jest ważna także na co dzień.
Od uczestników dyskusji wymaga się przestrzegania pewnych reguł. Są to
reguły dotyczące zarówno zachowania się wobec pozostałych dyskutantów,
przestrzegania zasad dobrego wychowania, poszanowania innych, jak również
sposobu wypowiadania się, doboru argumentów w sporze, sposobu wymiany racji
i przekonywania do własnej tezy.

Krótki kodeks uczestnika dyskusji


l. Pamiętaj zawsze o grzeczności i szacunku dla swoich rozmówców. Wysłuchaj ich racji, nie
przerywaj im i zachowaj kolejność wypowiadania się.
2. Trzymaj się tematu, który jest przedmiotem dyskusji.
3. Nie bądź gołosłowny, uzasadniaj każdą sformułowaną przez siebie tezę. Przytocz odpowiednie
Ilrgumenry, które powinny być przekonujące.
4. Dbaj o poprawność swoich wypowiedzi i o właściwy dobór środków językowych (np.
w oficjalnej dyskusji unikaj wyrazów i wyrażeń potocznych, posługuj się polszczyzną ogólną).
W żadnym razie nie używaj wulgaryzmów, przekleńsrw, wyrazów obraźliwych i dosadnych.
5. Wyrażaj się jasno, zwięźle i w sposób uporządkowany. Unikaj gadulsrwa, rozwlekłości,
chaotyczności wypowiedzi.
6. Staraj się przekonać drugich, gdyż istotą dyskusji jest spór, przekonywanie do głoszonych przez
Niebie racji. Jeśli Ci się to nie powiedzie, uszanuj opinię innych.
7. Wypowiadając swoją opinię, nie skupiaj się tylko na sądach negatywnych. Pamiętaj, że
prawdziwa krytyka polega na wskazaniu zarówno tego, co złe, jak i tego, co dobre.

ERYSTYKA

l. Równolegle z retoryką rozwijała się już w starożytności erystyka, zwana też


sofistyką, czyli sztuka prowadzenia sporów. Najważniejszą różnicą między re-
168 Rozdział 4. ABC dobrego mówcy

toryką i erystyką są intencje nadawcy - w retoryce chodzi o przekonanie do


prawdy za pomocą rzetelnej argumentacji, w erystyce - o pokonanie przeciwnika
w dyskusji metodami czasami wątpliwymi etycznie, np. przy wykorzystaniu
różnych foneli lub słabych punktów w przedmiocie sporu.

2. Stosowanie chwytów erystycznych usprawiedliwia się często, mimo ich nie­


lojalności wobec słuchaczy, jeśli służą słusznej sprawie, na przykład mają prze­
konać odbiorców do czegoś, co ma służyć dobru ogółu, czyli także im samym.
Jest to oczywiste wykorzystywanie słabości odbiorców w celu osiągnięcia celu
perswazyjnego, ale na tym często polegają sukcesy mówcy. Musi on być na tyle
odpowiedzialny, aby decydując się na chwyt erystyczny, zdawał sobie sprawę
z konsekwencji, jakie taka decyzja ze sobą niesie zarówno dla słuchaczy (można
narazić ich na szkody wywołane przyjęciem niewygodnej dla nich racji), jak i dla
niego samego (uczciwy mówca czuje się źle, jeśli musi wykorzystywać chwyty
erystyczne, może też zniechęcić do siebie słuchaczy, jeśli odkryją jego
nielojalność).

3. Należy pamiętać o tym, że szanujący się mówca nie stosuje argumentacji


erystycznej w celu oszukania lub poniżenia audytorium. Zdarza się jednak, że
znając słuchaczy, wykorzystuje ich uprzedzenia, gusta lub zwykły brak wiedzy na
jakiś temat po to, aby przekonać ich do prezentowanych poglądów, które w jego
przekonaniu są dla nich korzystne. Inaczej musiałby najpierw przekonać ich do
pozbycia się uprzedzeń, zmiany gustów, przekazać im niezbędną wiedzę i dopiero
wtedy przekonywać już w sposób lojalny do własnych racji. Na ogół brakuje na to
czasu i z tego właśnie powodu argumenty erystyczne są bardzo częste w mowach
polityków, w wystąpieniach zachęcających do wzięcia udziału w akcjach
charytatywnych oraz w prezentacjach reklamowanych produktów.

4. Argumenty erystyczne przydają się także jako hipotetyczne kontrargumenty,


przytaczane w mowie po to, aby je odrzucić. Nie jest bowiem dobre przytaczanie
kontrargumentów rzeczowych ani logicznych, gdyż łatwo mogą osłabić
prezentowaną tezę. Najefektowniejsze jest w takim wypadku wykorzystanie jako
przewidywanych zarzutów argumentów erystycznych, gdyż są one zawsze
możliwe do zbicia i nigdy nie budzą sympatii słuchaczy. Warto je więc poznać,
żeby w swoich wystąpieniach móc świadomie ich unikać lub świadomie je
wykorzystywać.

5. A oto wybrane argumenty erystyczne wraz z ich łacińskimi nazwami, które


stały się znakami pewnych negatywnych zachowań językowych, oraz uwagi na
temat ich stosowania.
5.1. Argumentum ad baculum (argument odwołujący się do kija, nazywany
powszechnie argumentem siły) polega na zastraszeniu słuchaczy, którym mówca
mówi wprost lub tylko sugeruje, że spotka ich coś złego z jego strony, jeżeli nie
Erystyka 169

przyznają mu racji. Może to być groźba użycia siły fizycznej, środków przymusu
lub innego rodzaju szykany, które mają być wywołane przez mówcę.
Argument ten jest często stosowallY w kontaktach bezpośrednich, w dys­
kusjach lub w negocjacjach. O wiele rzadziej wykorzystują go mówcy przema­
wiający do licznego audytorium, gdyż tracą wówczas szacunek w oczach słuchaczy.
Nikt nie lubi być bowiem przekonywany w sposób, który może być usprawiedli­
wiony tylko w sytuacjach, kiedy mowę wygłasza na przykład dowódca do żołnierzy
(Jeżeli nie postąpicie tak, jak mówię, wjs1ę was na pierwszą linię frontu), przełożony do
podwładnych (Jeżeli nie uwzględnią Państwo moich racji, obniżę Państwu pensję),
nauczyciel do uczniów (Każdy, kto zrobi inaczej, dostanie jedynkę). Jednak nawet
w takich wypadkach satysfakcja mówcy jest znikoma, gdyż ma świadomość tego,
że nie potrafił naprawdę przekonać słuchaczy do głoszonych poglądów.
Argument siły jest bardzo skuteczny, ale skuteczność jego jest krótkotrwała.
Słuchacze, którzy mają inne poglądy niż mówca, pozornie tylko zostają przez
niego przekonani - po ustaniu zagrożenia szykanami będą postępować jak
dawniej, ci zaś, którzy uważali podobnie jak mówca, czują się obrażeni sposobem,
w jaki próbował ich nakłonić do przyjęcia poglądów, z którymi i tak się zgadzali.
W każdym wypadku autorytet mówcy musi ucierpieć, jeśli stosuje on ten typ
argumentacji.
Z argumentem kija nie należy jednak mylić sytuacji, kiedy mówca pozornie
tylko grozi, w rzeczywistości zaś informuje słuchaczy o grożących im kon­
sekwencjach odrzucenia głoszonej przez niego racji - albo ze strony natury
(Jeżeli nie przestaniecie palić, zachorujecie na raka płuc), albo ze strony innych osób
(Każdy, kto nie postąpi zgodnie z głoszonymi przeze mnie zasadami, narazi się na
r:aplacenie grzywny). Takiej argumentacji nie można nazwać erystyczną.
5.2. Argumentum ad personam (argument odwołujący się bezpośrednio do osoby)
polega na ośmieszaniu przeciwnika, Wytykaniu mu rzeczywistych i rzekomych
wad, co ma przekonać słuchaczy, że ktoś taki jak oni nie może mieć racji. Jest to
chwyt uważany za równie naganny, co argument siły. Stosowany bywa w dwojaki
oposób:
a) Mówca wprowadza do swej mowy fikcyjnego przeciwnika głoszonych
przez siebie poglądów i wykpiwa go przed słuchaczami przez ośmieszanie jego
wad. Tok rozumowania jest wówczas następujący: przeciwnik mówcy ma wady,
jest więc godny potępienia, więc jeśli słuchacze będą mieli przeciwne poglądy niż
mówca, też będą godni potępienia.
b) Mówca wytyka różne wady słuchaczom i łączy je z poglądami przeciwnymi
do głoszonych. Tok rozumowania jest wówczas następujący: macie wady, więc
przypuszczam, że macie też poglądy przeciwne do głoszonych przeze mnie -
Wystarczy, że zmienicie poglądy, a wady też znikną i przestaniecie być godni
potępienia.
Drugi z tych sposobów, stosowany często w sporach bezpośrednich, może
doprowadzić do wzajemnego obrażania się dyskutantów. Słuchacze, jeśli poczują
170 Rozdział 4. ABC dobrego mówcy

się obrażeni przez mówcę, też mogą zareagować obraźliwymi słowami pod jego
adresem albo odejść, nie wysłuchawszy mowy do końca. Mówca stosujący argu­
rlUmtum ad personam prawie nigdy nie osiąga sukcesu.
5.3. Argumentum ad misericordiam (argument odwołujący się do litości) polega
na wzbudzeniu w słuchaczach uczuć litości i współczucia w celu skłonienia ich
do przyjęcia tezy prezentowanej w wystąpieniu. Jeśli mówca w mniej lub bardziej
jawny sposób wywołuje w odbiorcach nieuzasadnioną litość nad sobą samym,
postępuje nieuczciwie, jeśli jednak chodzi mu o litość wobec kogoś, kto rzeczy­
wiście na to zasługuje, stosuje argument emocjonalny.
5.4. Argumentum ad populum (argument odwołujący się do upodobań ludu) jest
uważany za demagogię, gdyż polega na rozbudzeniu egoizmu narodowego lub
rasowego, odwoływaniu się do przesądów i stereotypów w celu pozyskania
słuchaczy do poglądów lub postaw prezentowanych przez mówcę.
5.5. Argumentum ad vanitatem (argument odwołujący się do próżności) polega
na wykorzystywaniu wysokiego mniemania słuchaczy o sobie, aby skłonić ich do
przyjęcia prezentowanych racji. Zwroty, które są wykorzystywane przy tego
rodzaju argumentacji, to np.: Jako ludzie inteligentni, zgodzą się Państwo z tym,
że... ; Jako fachowcy nie mogą Państwo nie uznać, że... Po takim wstępie można
wypowiedzieć własny pogląd w nadziei, że słuchacze zjednani komplementami,
nie zdecydują się na jego odrzucenie.
5.6. Argumentum ad verecundiam (argument odwołujący się do onieśmielenia
wobec autorytetów) polega na powoływaniu się na zdanie znanych i cenionych
przez słuchaczy osób, które rzekomo pasuje do poglądów prezentowanych przez
mówcę. Publiczność, skrępowana uczuciami czci i szacunku do wymienionych
autorytetów, często nie kwestionuje tez mówcy, aby nie narazić się na zarzut
zarozumialstwa. Typowe zwroty towarzyszące tego typu argumentacji to: Już
starożytni Rzymianie twierdzili, że... ; Podobnie uważał .. (tu nazwisko autorytetu);
.

To, co mówię, zgadza się z... (tu nazwisko autorytetu).


5.7. Argumentum od hominem (argument dostosowany do człowieka, z którym
toczy się spór) polega na tym, że do poparcia swego stanowiska mówca
wykorzystuje racje strony przeciwnej. Chcąc np. przekonać słuchaczy do
zorganizowania wystawy sztuki współczesnej, mówca powołuje się na ich słowa
wypowiadane wcześniej, że wystawy są potrzebne, pomija jednak ich krytyczny
stosunek do malarstwa abstrakcyjnego.
5.8. Argumentum ad ignorantiam (argument odwołujący się do niewiedzy
odbiorcy) polega na stwierdzeniu, że przeciwnik nie potrafi podać kontrdowodu
tezy, którą chce się mu narzucić.

ETOS MÓWCY
Etos mówcy to pojęcie związane z dużym autorytetem, jakim cieszy się osoba
wypowiadająca się publicznie na jakiś temat. Samo słowo etos oznacza całoksztah
Figury myśli 171

norm regulujących zachowanie się członków danej społeczności i przyjętą przez


nich hierarchię wartości. W odniesieniu do mówcy podkreśla jego wysokie
morale i związane z tym oczekiwania wiedzy, umiejętności pięknego wysławiania
się, poprawności językowej, a przede wszystkim przestrzegania zasad etycznych.
Przez sam fakt pojawienia się przed audytorium niejako na kredyt przypisuje się
mówcy te cechy. Aby.nie zawieść zaufania słuchaczy, mówca nie powinien:
a) wypowiadać się o czymś, na czym się nie zna;
b) popełniać błędów językowych;
c) świadomie lub nieświadomie wprowadzać słuchaczy w błąd.
Powinien natomiast:
a) oprócz wiedzy specjalistycznej mieć wiedzę ogólną;
b) mówić z dobrą dykcją - głośno i wyraźnie, właściwie rozkładając akcenty;
c) być przekonanym o prawdziwości i słuszności głoszonych przez siebie
racji;
d) umieć zjednać sobie przychylność słuchaczy swoją postawą, wyglądem,
barwą głosu itp.

Czy wiesz, że •••

Nazwanie kogoś mówcą niekoniecznie jest dziś związane z oceną pozytywną. Bywają mówcy
dobrzy i źli, bywają utalentowani i marni, jednak jeśli o kimś powie się, że jest prawdziwym
mówcą, powinien odebrać to jako komplement. Od starożytności mówca był traktowany jako
ktoś, kto ma moc przekonywania, co mogło być wynikiem nabytych umiejęmości władania
słowem, ale także wewnętrznych zalet charakteru i postawy moralnej; czyli właśnie tego, co
składa się na etos mówcy. Ora/or est vir bonus pisali starożytni, co znaczy: M6wca jest człowiekiem
-

prawym.

FIGURY MYŚLI
Do najważniejszych i naj skuteczniejszych środków stylistycznych stosowanych
w wystąpieniach należą figury myśli, które jako konstrukcje semantyczne służą
intelektualnemu, emocjonalnemu i estetycznemu porządkowaniu przekazywa­
nych treści. Ich liczba jest praktycznie nieograniczona, ale do najczęściej stoso­
wanych należą: apostrofa, aitiologia, porównanie, pytanie retoryczne, sprostowanie,
niedopowiedzenie, ironia.

l. Apostrofa to bezpośredni, uroczysty zwrot do audytorium lub do osób nie­


obecnych, do zmarłego, także do Boga, do muzy, upersonifikowanej idei, oj­
czyzny, kraju, miasta w celu wywołania silniejszego wrażenia na słuchaczach.
Apostrofy towarzyszą najczęściej argumentacji emocjonalnej. Stosując je,
mówca stara się wywołać w słuchaczach pozytywne uczucia. Zwroty do słuchaczy
lub do osób i idei cenionych przez odbiorców służą zjednaniu sobie audytorium
172 Rozdział 4. ABC dobrego mówcy

przez mówcę, pokazaniu, że odbiorcy uznają te same wartoscl, nawet jeśli


niektóre argumenty mówcy nie są przez nich akceptowane.

2. Aitiologia polega na postawieniu przez mówcę pytania i samemu udzieleniu


na nie odpowiedzi, np. Zobaczyłeś żebraka? Daj mu jałmużnę lub Kto popełnił błąd?
Oczywiście członkmvie komisji. Aitiologia zwykle ożywia mowę, sprawia, że
prezentowane przez mówcę tezy są bardziej obrazowe. Wymaga jednak zastoso­
wania specjalnej intonacji i modulacji głosu, charakterystycznej dla dialogu.
Pytanie powinno być przez mówcę wypowiedziane głośniej, tak aby odbiorcom
wydawało się, że jest kierowane do nich, odpowiedź zaś - ciszej i wolniej, ale
w sposób zdecydowany.
Aitiologia jest często stosowana jako efektdwny wstęp do części argumenta­
cyjnej wystąpienia. Mówca odpowiada wówczas na pytanie, które sam sobie
zadaje, np. Dlaczego o tym mówię? Ponieważ pojawił się taki pogląd: tolerancji
światopoglądowej nie będzie albo Czy mi się to opłaciło? Nie sądzę (fragmenty
wystąpień sejmowych).

3. Porównanie to takie zestawienie wyrazów, które uwydatnia właściwości


opisywanych postaci, zjawisk, przedmiotów itp. przez wskazanie cech wspólnych
z innymi postaciami, zjawiskami, przedmiotami itp.; zestawieniu takiemu służą
najczęściej łączniki: jak, jakby, niby, niczym, na kształt, np. Biegli, jakby ich kto
gonił. W języku polskim istnieje wiele utartych porównań, używanych
w określonych sytuacjach, np. głodny jak wilk, milczeć jak groD, żyć jak u Pana
Boga za piecem. Przywołane w wystąpieniu zwiększają jego obrazowość, ale
jednocześnie mogą zbytnio kojarzyć się ze stylem potocznym, niezbyt
wyszukanym. W niektórych sytuacjach zwiększa to zaufanie do mówcy, który
staje się w ten sposób bliższy odbiorcom, gdyż odwołuje się do tych samych
skojarzeń, co oni. Zawsze jednak jego autorytet zwiększa się, jeśli używane przez
niego porównania są trafnie dobrane, niebanalne i jeśli odbija się w nich jego
indywidualny styl mówienia.

4. Pytanie retoryczne (nazywane także erotezą) to takie pytanie, które zadaje


mówca nie po to, aby uzyskać na nie odpowiedź, ale po to, aby wyrazić prawdy
oczywiste lub znane słuchaczowi. Następujące przykłady pochodzą z wystąpień
.
senatorów RP:

Czy 10 jest misja, czy to jest po prostu realizowanie upodobań politycznych ludzi, którzy
odpowiadają za media?
Czegóż można oczekiwać od ludzi, którzy są z nadania politycznego, różnorakiego, ale z nadania
politycznego?

Powtarzanie pytań retorycznych, ich nagromadzenie, jest chwytem często


stosowanym w przemówieniach, zwłaszcza w homiliach i kazaniach, np.
Figury myśli 173

Kto zrozumie młodego człowieka, który błądzi?


Kto wesprze go, pocieszy, kto poda mu pomocną dłoń?
Kto wskaże mu drogę?

S. Sprostowanie to retoryczny sposób wycofania się z wypowiedzianej przez


mówcę myśli i zastąpienia jej inną, najczęściej za pomocą zwrotów takich jak:
Przepraszam, co też ja mówię albo Nie to chciałem powiedzieć. Figura ta nie powinna
być stosowana zbyt często, gdyż zdradza niezamierzone pomyłki mówcy, jego
brak pewności, sprawia, że słuchacze muszą wracać myślami do tego, co już
zostało przez nich zaakceptowane i - co gorsza - odrzucać pogląd, który zdążyli
zaaprobować. Sprostowanie jest jednak konieczne, jeśli mówca powiedział coś, co
nie jest prawdą. Słuchacze doceniają wówczas to, że przyznał się do błędu, ale
rodzi się w nich pytanie, dlaczego zdarzyło mu się pomylić, co może podważyć
ich zaufanie do kolejnych wypowiadanych przez niego kwestii.

6. Niedopowiedzenie polega na zasugerowaniu odbiorcom przez mówcę, że nie


wszystko zostało przezeń powiedziane; przejawia się np. w nagłym urwaniu
wypowiedzi lub używaniu wyrażeń dwuznacznych. Stosowanie tej figury zawsze
budzi w słuchaczach uznanie. Takie pominięcie jakiejś myśli musiało mieć
bowiem jakieś przyczyny, z jakichś powodów nie mogła ona zostać wypowie­
dziana, ale mówca mimo przeszkód dał odbiorcom klucz do jej odczytania.
Dzięki temu mogą dopowiedzieć sobie w myślach to, co nie zostało wyrażone
wprost. Ważne jest więc, aby niedopowiedzenie zostało przez słuchaczy zauwa­
żone i żeby odczuli satysfakcję, że potrafią je uzupełnić. Istnieje wiele językowych
sposobów wprowadzania niedopowiedzenia. Oprócz intonacji i charakterystycz­
nego zawieszenia głosu mówcy często używają swoistych dla tej figury zwrotów,
np. Nic już nie powiem, ale... ; Reszty domys7ą się Państwo sami; Spuśćmy na to zasłonę
milczenia.

7. Ironia w wystąpieniu pojawia się wówczas, kiedy mówca udaje, że jest inaczej,
niż sądzi, tworząc w ten sposób sprzeczność między zewnętrznym, dosłownym
sensem swojej wypowiedzi a jej ukrytą intencją. Dzięki temu może zdystansować
się do powszechnie uznawanych sądów lub tez prezentowanych przez innych.
Decydując się na wypowiedź ironiczną, mówca powinien dobrze panować nad
własnym głosem, gdyż ważną rolę odgrywają w niej intonacja i tempo mówienia.
Ważny jest także odpowiednI dobór słów, który pomaga odbiorcom odkryć, że
mają do czynienia z tą figurą retoryczną.
Ironia najczęściej pojawia się w mowach polemicznych, odnosi się bowiem
zawsze do czyichś słów lub działań, zdarza się też w prelekcjach naukowych.
Poprzez ironię mówca może zdemaskować fałsz lub przemilczenie ważnych
według niego faktów, np. Któż zrozumie ten dowód? Jakież to wszystko jasne! Jakież
przekonujące!
174 Rozdział 4. ABC dobrego mówey

Przykłady zastosowania niektórych figur myśli w wystąpieniach publicznych

Apostrofa
Żołnierze Września! Wszyscy bojownicy o wolność!

Zaznaliście goryczy klęski, z którą nigdy nie pogodziliście się. Doświadczyliście też we własnym
życiu nieszczęść, poniżeń i dramatów w obliczu dwóch bezlitosnych totalitaryzmów, które wtedy
osaczały Polskę: hitleryzmu i stalinizmu. (Aleksander Kwaśniewski, przemówienie na
Westerplatte podczas uroczystości obchodów 60 rocznicy wybuchu II wojny światowej, 1 IX
1999 r.)
Magnificencjo Rektorze, Czcigodny, Wielkoduszny i Sławny Senacie, Szlachetni i Jaśnie
Oświeceni Panowie, Najłaskawsze Panie, Szlachetny Panie Dziekanie i Wielce Rozumna Wysoka
Rado, Dostojni Łaskawcy i Szanowni Goście, i Ty - po trzykroć Czcigodny Doktor7'" Honoris
Causa! (Laudacja prof. dr. hab. Jerzego Limona z okazji nadania tytułu Doktora Honoris Causa
Uniwersytetu Gdańskiego Panu Andrzejowi Wajdzie, 21 III 2005 r.)

Porównanie
Naród zrzucał z siebie pamięć żołnierskiej pracy tysiąc osiemset sześćdziesiątego trzeciego tak jak
to dziecko, spieszące do zrzucenia krótkich chłopięcych spodenek. (Józef Piłsudski, przemówie­
nie wygłoszone na posiedzeniu Kapituły "Virtuti Militari", 22 I 1920 r.)

Myśmy nie pszczoły miodonośne, miękkie, które padają martwe, gdy ginie ich matka-królowa.
Społeczeństwa ludzkie są raczej jako te republikańskie mrówki pracowite, skrzętne, cierpliwe,
wytrwałe, niezwyciężone, które choćby deptane, gniecione stopą przechodnia, wciąż kroczą
naprzód drogą przeznaczenia i wznoszą swój kopiec. (Ignacy Jan Paderewski, mowa z powodu
śmierci Henryka Sienkiewicza, 27 XI 1916 r.)

Pytanie retoryczne
Czymże był ten człowiek? Czymże był ten syn ukochany, po którym Ojczyzna zbolała tak gorzko dziś
płacze? (Ignacy Jan Paderewski, mowa z powodu śmierci Henryka Sienkiewicza, 27 XI 1916 r.)

Jak w ciągu parunastu minut można coś oryginalnego powiedzieć o wielkim artyście kina i teatru?
(Laudacja prof. dr. hab. Jerzego Limona z okazji nadania tytuhL Doktora Honoris Causa
Uniwersytetu Gdańskiego Panu Andrzejowi Wajdzie, 21 III 2005 r.)

Czy czasami nie przyjmiemy ustawy, w wyniku której ktoś, kto nazywa się Szwarc, nie będzie
musiał, po wejściu jej w życie, zmienić nazwiska na Czarny. (Poseł Maciej Manicki, głos
w dyskusji nad Ustawą o języku polskim, 22 VII 1999 r.)

FIGURY SŁOWNE

Mówca powinien znać i umieć zastosować w swoim wystąpieniu najważniejsze


figury słowne, czyli takie zestawienia wyrazów, w których słowa zyskują nowy
sens albo jedno z nich przykuwa szczególną uwagę odbiorców. Ważne jednak,
żeby figury słowne służyły jakiemuś określonemu celowi, gdyż w przeciwnym
razie stają się niepotrzebnymi ornamentami mowy, za którymi nie kryją się
żadne myśli. Do najważniejszych figur słownych wykorzystywanych w wystą­
pieniach publicznych należą: epitet, anafora, epifora, synonimia, gradacja, elipsa
oraz inwersja.
Figury słowne 175

l. Epitet to wyraz (najczęściej przymiotnik) pełniący w tekście funkcję określającą


wobec rzeczownika, nazywający właściwości ludzi, rzeczy, zjawisk itp. Epitety
stosowane w wystąpieniach publicznych bywają neutralne i służą wówczas wy­
łącznie większej obrazowości stylu, gdyż nazywają cechy obiektywne przedstawia­
nych zjawisk: kolory, ksztahy, wymiary itp., np. Ros� tam wielkie, rozłożyste dęby,
niższe od nich krzewy z kolorowymi kwiatami i soczysta, zielona trawa. O wiele częściej
jednak mówca używa epitetów oceniających, za pomocą których przekazuje słu­
chaczom swój pozytywny lub negatywny stosunek do tego, o czym mówi. Ty­
powe epitety nacechowane pozytywnie, których używają mówcy, to: ciekawy,
interesujący, godny zaufania, wartościowy, prawdziwy, wszechstronny, europejski itp.,
najczęściej stosowane w wystąpieniach publicznych epitety nacechowane negatyw­
nie to: naganny, oburzający, zatrważający, poruszający; dziwny, przesadny, prowin­
cjonalny itp.

2. Anafora to powtórzenie tego samego słowa lub wyrażenia na początku


kolejnych zdań w celu podkreślenia jakiejś myśli, epifora zaś to powtórzenie tego
samego słowa lub wyrażenia na końcu kolejnych zdań. Figury te zwiększają
rytmiczność wypowiedzi, pomagają też słuchaczom oddzielić od siebie kolejne,
przekazywane przez mówcę myśli. Odbiorcy zwracają szczególną uwagę na
powtarzane słowo, które staje się dzięki temu słowem-kluczem w wystąpieniu.
Zarówno anafora, jak i epifora były często stosowane w kazaniach i homiliach
wygłaszanych przez Jana Pawła II, np.

Tutaj, w Krakowie, spędziłem większość lat mojego życia [ .]. Tutaj też doznałem łaski
..

powołania kapłańskiego w trudnym okresie życia Narodu [ .]. Tutaj też w katedrze wawelskiej
..

otrzymałem konsekrację biskupią...

3. Synonimia polega na umieszczaniu w kolejnych partiach wygłaszanego tekstu


synonimów, czyli wyrazów tożsamych znaczeniowo lub bliskoznacznych, w taki
sposób, że ich znaczenie uwypukla się lub rozmywa. Przykładem nich będzie
fragment wystąpienia poselskiego, w którym zostały użyte synonimy: mówić,
rozprawiać, gadać:

Przedstawiciele ministerstwa mówili wczoraj o podatkach. Rozprawiali przez cały dzień i nic
z tego nie wynikło. Gadali bez ładu i składu, jakby nie zależało im na tym, żeby uchwalić tę
ustawę·

4. Gradacja to umieszczanie w kolejnych zdaniach lub okresach słów lub


wyrażeń w taki sposób, aby odzwierciedlały nasilanie się jakiejś cechy lub jej
słabnięcie. Następujący przykład jest fragmentem wystąpienia przedstawiciela
związku zawodowego:

Poruszył pan tę sprawę nie bez powodu. Chciał pan w ten sposób namówić nas do wystąpienia
przeciwko dyrekcji. Powiem wprost - pan jątrzy zupełnie niepotrzebnie.

S. Elipsa to opuszczenie wyrazu w zdaniu, bez którego traci ono swoją spójność
gramatyczną, ale dzięki kontekstowi zachowuje spójność semantyczną. W nastę-
176 Rozdział 4. ABC dobrego mówcy

pującym fragmencie wystąpienia poselskiego uzupełniony na podstawie kontek­


stu wyraz ujęto w nawiasy kwadratowe:

Słowo może się stać ciałem wtedy, kiedy określony wariant rozwoju sytuacji wybierze rząd
i otrzyma dla tego wariantu wsparcie większości parlamentarnej. Dopiero wtedy [należy] mówić
o decyzji. Nie od razu.

6. Inwersja to zmiana szyku na nienaturalny, ale za to wydobywający lub


uwypuklający przekazywane treści. Korzystając z tej figury, mówca powinien
połączyć ją z odpowiednim akcentem zdaniowym, żeby słuchacze zrozumieli cel
takiego zabiegu retorycznego. Przykładem może być zdanie pochodzące z dys­
kusji parlamentarnej: Jak złu zapobiec, kiedy nie jest jeszcze za późno, należało
wcześniej się zastanowić, które dopiero po zaakcentowaniu słów złu i wcześniej staje
się zrozumiałe dla odbiorcy.

7. Zob. też LEKSYKALNE ŚRODKI STYLISTYCZNE, s. 56, SKŁADNIOWE ŚRODKI


STYLISTYCZNE, s. 65.

Przykłady wykorzystania niektórych figur słownych w wystąpieniach publicznych

Epitet
W ciężkich walkach, krwawymi ofiarami żołnierze wszystkich Brygad wyrwali nienawistnym
losom to, czegośmy nie mieli jeszcze, wychodząc na wojnę honor żołnierza polskiego, którego
bitność i wewnętrzna dyscyplina nie podlega już nigdzie żadnej wątpliwości. (Józef Piłsudski,
rozkaz na drugą rocznicę wojny, Kolonia Dubniaki, 6 VIII 1916 r.)

Anafora
Przez słowo naród powstaje do życia, przez słowo budzi się on do wiary, przez słowo utrwala swój byt,
swe istnienie. (Ignacy Jan Paderewsk� mowa z powodu śtnierci Henryka Sienkiewicla, n XI 1916 r.)

Epifora
I wtedy nieraz zmęczony dzikimi warunkami podziemnej walki, zazdrościłem wam gorąco
szczęścia walki... (Józef Piłsudski, przemówienie wygłoszone na posiedzeniu Kapituły "Virtuti
Militari ",
22 I 1920 r.)

Synonimia
Jakże trzeba być spokojnym, przytomnym i wyrozumiałym dla ludzi, dla ich chwilowych
popędów, porywów i namiętności! (Kardynał Stefan Wyszyński, kazanie wygłoszone w Gnieźnie,
24 IV 1966 r.)

Gradacja
Tylko w oparciu o takie motywacje, w oparciu o dążenie do zapewnienia Polsce pomyślności w jej
rozwoju, powiem więcej - jej wielkości, można dążyć do naprawy Rzeczypospolitej. (Lech Kaczyń­
ski, przemówienie z okazji przyjęcia zwierzchnictwa nad siłami zbrojnymi, Warszawa, 23 XII 2005 r.)

Elipsa
To "Solidarność" i "wiatr od morza ", które zmieniły oblicze kraju. To nasza pokojowa rewolucja
i opór wobec stanu wojennego. Aż po "Okrągły Srół". (Lech Wałęsa, wystąpienie w Sejmie RP,
25 XI 1991 r.)
Funkcje wypowiedzi 177

FUNKCJE WYPOWIEDZI

Każda wypowiedź pełni jakieś funkcje wyznaczone jej przez mowlącego:


informatywną, ekspresywną, impresywną, prezentatywną, fatyczną, metajęzyko­
wą, magiczną lub poetycką (często więcej niż jedną). To, która z nich w danym
fragmencie wystąpienia jest najważniejsza, z�eży od intencji mówcy.

l. Jeśli mówcy zależy przede wszystkim na przekazaniu informacji, używa takich


środków językowych, które pełnią funkcję informatywną. Mogą to być słowa
o wyrazistym, łatwym do odczytania znaczeniu. Odsyłają one słuchaczy do okreś­
lonych fragmentów rzeczywistości, np. słowo deszcz odsyła do określonego zja­
wiska atmosferycznego, a słowo szybko nazywa sposób, w jaki wykonywana jest
dana czynność.

2. Jesli mówca oprócz tego, że przekazuje informacje, chce wyrazić swój stosunek
do tego, o czym mowa, wybiera środki językowe o funkcji ekspresywnej. Mogą
to być słowa zabarwione emocjonalnie: zdrobnienia, np. opowiadanka, ploteczki,
lub zgrubienia, np. ptaszydła, mięcho, papierochy, przymiotniki i przysłówki
w stopniu najwyższym, np. najlepszy, najuczciwszy, wykrzykniki, np. o Boże, ojej,
do licha. Funkcję ekspresywną pełnią także wyrazy i wyrażenia zawierające ocenę,
np. partykuły oczywiście, na pewno, chyba, możliwe, pytania retoryczne, np. Któż
z was wierzy w słowo pisane?, a także . środki fonetyczne, np. przedłużenie
samogłoski: Aaale numer! lub zaakcentowanie któregoś z wyrazów w zdaniu.

funkcję
3. W każdym wystąpieniu najważniejsze są środki językowe pełniące
impresywną. Polega ona na tym, że mówiący wpływa swoim mówieniem na
uczucia, poglądy i działania słuchaczy. Funkcję tę w sposób najbardziej
wyrazisty pełnią zdania rozkazujące, np. Weźcie to sobie do serca!, Niech państwo
nie czekają! oraz formy wołacza, np. Panie generale... , Wysoka Izbo!, lecz trzeba
przyznać, że każde wyrażenie językowe jakoś wpływa na odbiorcę: na jego dzia­
łania, przekonania lub wolę. Z funkcją impresywną w jej różnych odmianach
mamy też do czynienia w hasłach politycznych i reklamowych. Rodzajem funkcji
impresywnej jest bowiem perswazja, nieodłączny· składnik każdej mowy.

4. Występując publicznie, każdy powinien pamiętać, że wypowiadane przez


człowieka słowa zdradzają jego cechy charakteru, światopogląd, pochodzenie,
wykształcenie, stosunek do bliźnich, do prezentowanych tez i do języka. Środki
językowe bowiem, oprócz innych funkcji, pełnią też funkcję prezentatywną,
polegającą na tym, że mówiący niezależnie od własnej woli przekazuje za
pośrednictwem tworzonego tekstu informacje o sobie. Ten, kto występuje pub­
licznie, powinien w związku z tym pamiętać o właściwym doborze słów, sposobie
akcentowania i wymawiania głosek, tempie wypowiedzi i jej intonacji.
178 Rozdział 4. ABC dobrego mówcy

5. Niektóre fragmenty wystąpienia pełnią przede wszystkim funkcję fatyczną.


Dotyczy ona kontaktu między nadawcą a odbiorcą i polega na tym, że dzięki
użyciu pewnych słów lub wyrażeń można nawiązać kontakt językowy z inną
osobą, a potem podtrzymywać go lub przerwać. Funkcję tę pełnią formuły
powitania i pożegnania (np. Witam Państwa; Dzień dobry Państwu; Do widzenia)
oraz wszelkie inne obecne w wypowiedzi wyrazy, wyrażenia i zwroty służące
nawiązywaniu i podtrzymaniu komunikacji (np. jak Państwo wiedzą; niech sobie
Państwo wyobrażą; słuchajcie). Zdarza się, że całe fragmenty wypowiedzi
dotyczące pogody czy stanu zdrowia nie mają na celu przekazania informacji,
a jedynie rozpoczęcie rozmowy, np. w zdaniach typu Zrobiła się ładna pogoda.

6. Jeśli mówca koncentruje się na zjawiskach językowych, jego wystąpienie pełni


funkcję metajęzykową. Polega ona na tym, że za pomocą pewnych słów i wy­
rażeń należących do języka można przekazywać informacje o samym języku:
o jego budowie, działaniu i znaczeniu wchodzących w jego skład wyrazów.
Funkcję tę pełnią nie tylko terminy językoznawcze, np. rzeczownik, podmiot,
wyraz,zdanie, ale także takie wyrazy, jak: kłamstwo,prawda i inne. Pełnią ją także
zdania, w których pytamy o znaczenie jakiegoś wyrazu, np. Co znaczy słowo
deliberacja"?, w których precyzujemy znaczenie jakiegoś wyrażenia, np. Kocie
" "
łby" to rodzaj nawierzchni dróg, albo wypowiadamy się na temat języka, nie zaś
świata, np. "Kot" to rzeczownik rodzaju męskiego. Funkcja metajęzykowa jest więc
najważniejsza w tych fragmentach mowy, w których mówca wyjaśnia znaczenie
używanych terminów lub precyzuje ich znaczenie, np.

Czym jest kultura? Kultura jest wyrazem człowieka. Jest potwierdzeniem człowieka. Człowiek ją
tworzy - i człowiek przez nią tworzy siebie. (Fragment homilii Jana Pawła II)

7. Jeśli mówcy zależy na tym, aby za pomocą wypowiadanych słów wpłynąć na


otaczający go świat, stwarzając w nim nowe sytuacje i eliminując stare, używa
środków pełniących funkcję magiczną. Mogą to być wszelkiego rodzaju zaklęcia,
przekleństwa, a także życzenia, np. Niech ich kule biją!; Oby was nigdy nie spotkały
takie nieszczęścia!; Sto lat!; Zdrowia, szczęścia i wszelkiej pomys1ności! Funkcję tę
pełnią także eufemizmy, czyli wyrażenia i zwroty używane zamiast słów, których
mówiący nie chce wprowadzać do swojej wypowiedzi ze względów kulturowych,
estetycznych lub cenzuralnych (np. gdy zamiast powiedzieć, że ktoś coś ukradł,
mówi, że sobie przywłaszczył).

8. Jeśli o jakimś fragmencie wystąpienia mówi się, że mówca użył w nim środków
o funkcji poetyckiej, oznacza to, że w jego wypowiedzi pojawiły się ciekawe
zabiegi formalne: powtórzenia, gry słów, metafory i inne środki stylistyczne.
Funkcja ta polega bowiem przede wszystkim na zestawianiu wyrazów w taki
sposób, aby wywoływały efekt zaskoczenia i dostarczały wrażeń estetycznych.
Właściwa jest nie tylko tekstom literackim, ale także tekstom reklamowym czy
żartom słownym. Duże znaczenie ma także we wszelkiego rodzaju wystąpieniach
publicznych, zwłaszcza oficjalnych.
Kodeks dobrego mówcy 179

Przykłady realizowania wybranych funkcji wypowiedzi w wystąpieniach publicznych

Funkcja infcmnarywna
Dziesięć lat temu w sierpniu roku 1980 rozpoczął się w gdańskiej stoczni słynny strajk, który
doprowadził do powstania pierwszego w krajach komunistycznych niezależnego związku
zawodowego [.. ]. Byłem wtedy o dziesięć lat młodszy, byłem nikomu poza kolegami w stoczni
.

nieznany, byłem też trochę szczuplejszy. Miało, przyznam, to znaczenie. Otóż, wyrzucony wtedy
z pracy za wcześniejsze próby zorganizowania robotników do walki o ich prawa przeskoczyłem
płot i wróciłem do stoczni. Tak to się zaczęło. (Lech Wałęsa, przemówienie w Kongresie USA,
15 XI 1989 r.)

Funkcja ekspresywna
Urodziłem się po wojnie, ale podobnie jak wszyscy Polacy powojennych pokoleń, czuję wielkość,
a także gorycz i rozpacz Września oraz następnych wojennych lat. (Aleksander Kwaśniewski,
przemówienie na Westerplatte podczas uroczystości obchodów 60 rocznicy wybuchu II wojny
światowej, l IX 1999 r.)

Funkcja impresywna
Zwracam się do Was, Rodacy, abyście mimo wszystkich zawodów raz jeszcze uwierzyli. Mamy
zmienić Polskę, ale bez Was jej nie zmienimy. A zmienić ją koniecznie trzeba. (Lech Kaczyński,
orędzie wygłoszone przed Zgromadzeniem Narodowym z okazji zaprzysiężenia na Prezydenta
RP, 23 XII 2005 r.)

Fu,lkcja fatyczna
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Niebawem miną trzy lata od podpisania konkordatu. (Tadeusz
MazowieCki, przemówienie w Sejmie RP, 3 vn 1996 r.)

Funkcja metajęzykowa
Drugi efekt to złamanie istoty pojęcia .nazwa własna". Nazwa własna ma to do siebie, że jest
własna i jej tłumaczenie na inny język jest z punktu widzenia filologicznego, być może, nie do
końca słuszne. (Iwona Śledzińska-Katarasińska, wystąpienie sejmowe w sprawie Ustawy o języku
polskim, 22 VII 1999 r.)

Funkcja poetycka
Na tej wierze oparte jest tysiąclecie chrześcijańskiej kultury naszego narodu. Narodu
doświadczonego w swej historii tak dotkliwie, że nierzadko w strofach swoich poetów skarży
się skargą, która jest straszna, i modli się modłami, od których .bieleje włos - jak pięknie
powiedziano na pogrzebie Księdza Jerzego. (Edward Wende, mowa oskarżycielska w procesie
o zabójstwo ks. Jerzego Popiełuszki, Toruń, 30 I 1985 r.)

KODEKS DOBREGO MÓWCY


Zasady, którymi powinien kierować się dobry mówca, są omówione obszerniej
w innych hasłach tej części książki. Tu zbieramy najważniejsze z nich.
l. Występuj tylko wtedy, kiedy masz coś naprawdę do powiedzenia.
2. Każde. wystąpienie przygotowuj wcześniej, wypunktowując jego główne tezy.
180 Rozdział 4. ABC dobrego mówcy

3. Nadawaj swoim mowom krótkie, przyciągające słuchaczy tytuły.


4. Rozwijaj temat zgodnie z przyjętym schematem kompozycyjnym.
5. Mów wyłącznie na temat.
6. Nie wypowiadaj żadnej tezy, której nie potrafisz uzasadnić dobrze dobranymi
argumentami.
7. Nie stosuj argumentacji nielojalnej (sofistycznej).
8. Mów w sposób jasny, precyzyjny i uporządkowany.
9. Od czasu do czasu wtrącaj jakąś dygresję, anegdotę, ciekawą historyjkę lub
złotą myśl.
10. Nie zanudzaj słuchaczy nadmiarem szczegółów.
11. Mów poprawnie. Błędy językowe mogą zepsuć najlepiej przygotowaną
treściowo mowę.
12. Mów zrozumiale, unikaj wyrazów, które mogą być niejasne dla odbiorcy.
13. Pamiętaj, do kogo i o czym mówisz. Dostosuj słownictwo i środki językowe
do słuchacza i tematu wypowiedzi.
14. Pamiętaj o starannej wymowie, modulacji głosu, mimice i gestykulacji.
Właściwy ton i trafny gest w sposób istotny decydują o powodzeniu lub niepo­
wodzeniu mówcy.
15. Utrzymuj kontakt wzrokowy ze słuchaczami. Nawet jeśli swoją mowę odczy­
tujesz, odrywaj co jakiś czas wzrok od kartki, kierując go w stronę audytorium.
16. Jeśli ilustrujesz swoje wystąpienie środkami audiowizualnymi (slajdy, wideo,
komputer), pamiętaj o komentowaniu tego, co pokazujesz.

KOMPOZYCJA WYSTĄPIENIA

Na kompozycję wystąpienia składają się:


a) ustalenie kolejności, w jakiej mówca będzie przytaczał przygotowane
wcześniej argumenty, przykłady i dygresje;
b) wybór momentu, w którym zostanie przez niego zaprezentowana główna
teza wystąpienia;
c) podjęcie decyzji co do długości i zawartości wprowadzenia, rozwinięcia
i zakończenia mowy.
Istnieje wiele wzorów kompozycyjnych krótkich przemówień. Jedni nazywali
je modelami lub postaciami, inni wariantami, jeszcze inni bardziej poetycko -
partyturami przemówień.

1. Kompozycja oparta na chronologicznym następstwie członów


Jest to najprostsza kompozycja wystąpienia, w czasie którego myśli mówcy są
przedstawiane w takiej kolejności, w jakiej przychodzą mu do głowy. Łączy je
jedynie temat, czasami tworzą ciąg przyczynowo-skutkowy lub logiczny, brak
w nich natomiast nawiązań do innych niż sąsiadujące ze sobą fragmentów prze-
Kompozycja wystąpienia 181

mówienia. Kompozycja taka nie przewiduje momentu zakończenia mowy, gdyż


jest wyliczanką kolejnych spraw lub argumentów. Z tego też powodu może trwać
bardzo długo albo zostać zakończona wcześniej, niż było to zaplanowane. Mówca
decydujący się na taki wariant kompozycyjny musi jednak zdawać sobie sprawę
z tego, że słuchacze, koncentrując się na kolejnych punktach wystąpienia, nie
będą pamiętać tego, co zostało powiedziane wcześniej, i że całość może się wyda­
wać nużąca przez brak punktu kulminacyjnego mowy. Ważnymi środkami języ­
kowymi w takim wariancie kompozycyjnym są następujące wyrażenia i zwroty:

Po pierwsze..., po drugie ..., po trzecie...


Kolejnym zagadnieniem, które chciałbym (zamierzam) omówić, jest ...
Warto jeszcze pomyśleć o...
Trzeba następnie zastanowić się, czy...
Poza tym ..•

Oprócz tego jest jeszcze...

2. Kompozycja oparta na dedukcji (wnioskowaniu od ogółu do szczegółu)


Kompozycja' taka przewiduje przedstawienie we wstępie jakiejś ogólnej prawdy
z użyciem słów: Ogólnie rzecz ma się tak a tak . ; Powszechnie sqdzi się, że .. ; Każdy
.. .

wie, że... itp. Następnie przeciwstawia się tej prawdzie własne lub cudze
doświadczenia i ze zderzenia ich z przedstawioną wcześniej prawdą' ogólną
wyciąga się wnioski. Końcowe podsumowanie całości rozumowania nie zależy
bezpośrednio od prawdy ogólnej wymienionej we wstępie, ale przez cały czas
mówca stara się pamiętać o jej wpływie na tok jego argumentacji. Zwroty i wy­
rażenia, używane przez mówcę w końcowej części wystąpienia opartego na tym
wariancie kompozycyjnym, to m.in.:

Wynika z tego, że nie zawsze... (nie wszędzie...) jest tak, jak...


Trudno więc zgodzić się z tym, co powszechnie się sądzi na temat.. .

Widać, że pogląd przedstawiony we wstępie trzeba zweryfikować i .. .

Rzeczywistość nie potwierdza tego, że...

3. Kompozycja oparta na indukcji (wnioskowaniu od szczegółu do ogółu)


W tym wariancie kompozycyjnym mówca najpierw przedstawia fakty pozwala­
jące na sformułowanie problemu, a następnie przeprowadzona przez niego
analiza licznych przypadków doprowadza go do wyciągnięcia wniosku, który
te fakty uzasadnia. Kompozycja taka wymaga dużego zdyscyplinowania
od słuchaczy, ktorzy najważniejszą tezę usłyszą dopiero na końcu przemówie­
nia, kiedy będą już nieco zmęczeni. Mimo to kompozycja oparta na indukcji
jest często stosowana w wystąpieniach naukowych, jest też popularna w kazno­
dziejstwie. Zwroty charakterystyczne dla końcowej części takiego wystąpienia,
to np.:

Biorąc pod uwagę przytoczone przykłady, trzeba stwierdzić, że...


Wszystkie omówione fakty wskazują na to, że...
Każdy z omówionych przypadków prowadzi do wniosku, że ...
182 Rozdział 4. ABC dobrego mówcy

4. Kompozycja oparta na porównaniu


Jest to kompozycja typowa dla przemówienia, w którym przeciwstawione są sobie
dwa różne stanowiska. Najpierw mówca przedstawia temat, a następnie referuje
jakiś punkt widzenia dotyczący poruszanych kwestii oraz punkt widzenia prze­
ciwny do poprzedniego, uzasadniając oba obszernie. W zakończeniu nie opo­
wiada się ani za jednym, ani za drugim, lecz za czymś zupełnie innym. Typowe
frazy, których używa mówca w takim przemówieniu, to:

X twierdził, że...
y oponował, wskazując na...
Ani X, ani Y nie mieli racji.
Nie mogę opowiedzieć się za jednym ani drugim poglądem, lecz...
Odrzucając oba stanowiska, sądzę, że...

5. Kompozycja oparta na kompromisie


Kompozycja ta, w której również pojawiają się dwie przeciwstawne tezy, różni się
od poprzedniej tym, że nie muszą być one uzasadniane. Mówca wydobywa z nich
bowiem coś, co je łączy, tworząc w ten sposób własny pogląd, który uzasadnia
w kolejnym fragmencie swojej mowy, a w zakończeniu postuluje jego przyjęcie.
Typowe zwroty i wyrażenia, których używa mówca w tego rodzaju przemówie­
niu, to:

W obu przedstawionych poglądach jest coś wspólnego.


Wydaje mi się, że obydwa stanowiska mają punki styczny.
Być może w tym jest rozwiązanie.
W tym kierunku winny iść nasze poszukiwania.

KONSPEKT

l. Każdy mówca czuje się pewniej, jeśli ma ze sobą ściągawkę, którą może
wykorzystać w czasie wystąpienia. Prelegenci na konferencjach naukowych
bardzo często decydują się na spisanie tekstu całego referatu i odczytanie go
słuchaczom. Wystąpienie traci jednak wówczas cechy prawdziwej mowy. O wiele
lepiej wypada referent, który tylko od czasu do czasu zerka do kartki, a większą
część tekstu wypowiada bez zaglądania do notatek. Nie jest też dobrze, jeśli ma
tych kartek zbyt dużo - powinien starać się na jednej stronie zmieścić to, co jest
mu potrzebne do wygłoszenia całości. Pod tym względem najlepiej służy mówcy
konspekt, czyli zapisany w punktach plan wystąpienia. Spełnia on trzy bardzo
ważne funkcje:
a) W trakcie przygotowywania konspektu mówca porządkuje swoją prze­
mowę - zauważa, którym tezom poświęcił zbyt dużo uwagi, a którym za mało,
sprawdza, czy kolejność zagadnień przeznaczonych do omówienia jest właściwa,
czego brakuje, a z czego można zrezygnować.
Maksymy konwersacyjne 183

b) W trakcie opanowywania tekstu wystąpienia konspekt ułatwia jego zapa­


miętanie dzięki odniesieniom wzrokowym do poszczególnych punktów kon­
spektu.
c) W trakcie wygłaszania mowy konspekt pozwala mówcy szybko zoriento­
wać się, w jakim punkcie wystąpienia się właśnie znajduje, co już powiedział, a co
jeszcze zostało do omówienia; zwiększa to jego pewność siebie, zmniejsza tremę
i w efekcie ułatwia słuchaczom odbiór mowy.

2. Nie istuieje żaden uniwersalny wzór konspektu, jednak dobrze przygotowany


konspekt powinien charakteryzować się kilkoma niezbędnymi cechami:
a) Powinien zawierać temat wystąpienia i jego tytuł. Dzięki temu mówca
będzie pamiętał, żeby podać go we wstępie swojej mowy, a w czasie trwania
wystąpienia zbytnio od niego nie odchodzić.
b) Najlepiej, żeby był podzielony na trzy części podobnie jak mowa: wstęp,
rozwinięcie i zakończenie.
c) Powinien odzwierciedlać wybrany przez mówcę schemat kompozycyjny,
np. dedukcyjny, indukcyjny, porównawczy.
d) Poszczególne punkty i podpunkty konspektu powinny być ułożone
tematycznie; ważne, żeby każdy z nich zachowywał swoją odrębność.
e) Powinien być dostosowany do indywidualnych potrzeb mówcy, np. za­
wierać wskazówki pomocne w trakcie wystąpienia, takie jak: Teraz pokaż wykres!;
Podnieś głos!; Kilka kroków w lewo!; Tablica!; Zroo trzy oddechy!; Zaakcentuj tę mys7!
Mówcy, którzy zapominają, że w czasie wystąpienia trzeba co jakiś czas ogarniać
wzrokiem publiczność, mogą zaznaczyć w konspekcie po każdym punkcie, żeby
spojrzeć na słuchaczy.
f) Powinien zawierać cytaty, jeśli mówca przewiduje ich umieszczenie
w swoim wystąpieniu, gdyż w wypadku przytaczania cudzych słów słuchacze
z większym szacunkiem odnoszą się do słowa pisanego.
g) Pomocne jest zaznaczanie poszczególnych jego punktów różnymi kolora­
mi, np. jednym kolorem tych, które są niezbędne i których nie można pominąć,
innym natomiast tych, które zawierają dodatkowe racje i z których w razie braku
czasu można zrezygnować.

MAKSYMY KONWERSACYJNE

l. Mówca musi przez cały czas swojego wystąpienia pamiętać o czterech


'
maksymach: jakości, ilości, relewancji i sposobu, które określają konieczną
współpracę nadawcy i odbiorcy w czasie powstawania każdej wypowiedzi.
1.1. Maksyma jakości zobowiązuje nadawcę do mówienia tylko tego, co jest
według niego prawdziwe, a słuchaczom daje pewność, że nie zostaną świadomie
wprowadzeni w błąd.
184 Rozdział 4. ABC dobrego mówcy

1.2. Maksyma ilości każe nadawcy przekazywać tylko tyle informacji, ile jest
niezbędne, a słuchaczom pozwala sądzić, że mówca powstrzyma się od zbędnego
gadulstwa i że nie będzie zanudzał ich niepotrzebnymi szczegółami, z drugiej
trony zaś - że nie pominie żadnej informacji, która jest konieczna do osiągnięcia
celu, jaki przyświecał jego wystąpieniu.
1.3. Maksyma relewancji (odpowiedniości) zobowiązuje mówcę do trzymania
się tematu, a słuchaczy utwierdza w przekonaniu, że wszystkie fragmenty wy­
stąpienia są podporządkowane jego celowi (nawet jeśli słyszą dygresję pozornie
odbiegającą od tematu, mają prawo sądzić, że się mylą i że w jakiś sposób jest ona
związana z tym, o czym jest mowa).
1.4. Maksyma sposobu każe mówcy wyrażać się przejrzyście, unikać dwuznacz­
ności i używać poprawnego języka, a słuchaczy zmusza do wysiłku mającego na
celu zrozumienie słów użytych w wystąpieniu, gdyż zakładają oni, że mówca robi
wszystko, żeby jego wystąpienie było jasne, zwięzłe i uporządkowane.

2. Naturalna współpraca słuchaczy z mówcą polega na tym, że obie strony starają


się być w stosunku do siebie ufne - słuchacze przez cały czas trwania wystąpienia
zakładają, że mówca będzie uczciwy, nie będzie niepotrzebnie się rozwodził
i będzie w sposób zrozumiały dla nich rozwijał temat, a mówca wierzy, że tego
właśnie oczekuje od niego publiczność i stara się spełnić jej oczekiwania.

3. Maksymy konwersacyjne bywają jednak przez mówców łamane. Jeśli jest to


robione w sposób niejawny, mówca traci zaufanie słuchaczy, którzy przestają
wierzyć jego słowom, okazują mu swoje lekceważenie, manifestują niechęć lub
czasem wrogość w stosunku do jego osoby. Jeśli jednak mówca łamie którąś
z maksym w sposób jawny, wykorzystując konwencjonalne zwroty przewidziane
w.takich sytuacjach, słuchacze rozumieją, że przekazuje im wówczas pewne treści
nie wprost i starają się odebrać je zgodnie z jego intencją. A oto przykłady
konwencjonalnych zwrotów, które łamią poszczególne maksymy konwersacyjne,
sygnalizując przekazywanie określonych treści dodatkowych:
a) Zdanie o strukturze "czasownik to czasownik" (np. Odjadą to odjadą,
Wybierzecie to wybierzecie) narusza maksymę ilości przez powtórzenie tego samego
czasownika. Sygnalizuje, że to, o czym mowa, nie obchodzi mówiącego i nie jest
według niego ważne.
b) Zdanie Kaktus mi tu wyrośnie, jes1i .. narusza maksymę jakości przez jawne
.

powiedzenie nieprawdy (niemożliwe, żeby komukolwiek kaktus wyrósł na dłoni).


Służy wyrażeniu przekonania, że to, co zawiera zdanie następujące po słowie jes1i;
nie może być prawdą.
c) Zdanie Ładną mamy dzisiaj pogodę, jako reakcja na czyjąś wypowiedź,
narusza maksymę relewancji, ponieważ jest jawnie niezwiązane z tematem.
Sygnalizuje, że zdaniem nadawcy wypowiedź była z jakichś powodów nie­
stosowna.
Manipulacja językowa 185

d) Zdanie Można pęc ze śmiechu, jako zawierające formę fleksyjną niezgodną


z normą językową, narusza maksymę sposobu. Służy wyrażeniu opinii, że to, co
zostało przed chwilą powiedziane lub pokazane jako śmieszne, wcale śmieszne
nie jest.
Zamierzonym łamaniem maksymy sposobu jest też takie użycie związku
frazeologicznego, że pasuje on do tematu wypowiedzi zarówno przy metaforycz­
nym, jak i przy dosłownym rozumieniu wyrazów wchodzących w jego skład, por.
zdanie Furtuna kołem się toczy, wypowiedziane w wystąpieniu na temat motory­
zacji. Ten rodzaj gry językowej, oparty na celowym wprowadzeniu dwuznacz­
ności, służy wywołaniu dodatkowych skojarzeń i przekazaniu dzięki temu treści
niewyrażonych wprost, np. informacji, że bezpieczeństwo kierowcy zależy od
dobrych opon. Ważne jest przy tym pobudzenie intelektualne słuchaczy, którzy
są zadowoleni, jeśli wykryją dwuznaczność w tekście wystąpienia.

4. Oprócz czterech wymienionych maksym konwersacyjnych każde wystąpienie


wymaga zastosowania maksymy grzeczności, która każe nadawcy i odbiorcy
uszanować partnera i uwzględniać w komunikacji etykietę językową. Zob. ABC
GRZECZNOŚCI reZYKOWEJ, s. 231 i nn.

MANIPULACJA JĘ:ZVKOWA

l. Manipulacja językowa to świadome wykorzystywanie bogactwa środków


językowych do projektowania i niejawnego przekazywania odbiorcy takiego
obrazu rzeczywistości, w którym mieszczą się tylko poglądy i oceny wygodne dla
nadawcy. Manipulację językową określa się także jako wykorzystywanie środków
językowych w celu wpływania na stan mentalny bez świadomości odbiorcy lub
jako nieetyczne wykorzystyWanie przewagi nadawcy do instrumentalnego lub
przedmiotowego traktowania odbiorców.

2. Niezależnie od definicji manipulacja językowa jest czymś sprzecznym z istotą


języka, którego bogactwo powinno być wartością i służyć wartościom. Jest także
sprzeczna z etosem mówcy, dlatego - chociaż doraźnie może się okazać skuteczna
- w efekcie sprawia, że mówca traci swoją wiarygodność.

3. Większość typowych zabiegów służących manipulacji językowej jest bardzo


łatwa do wykrycia przez inteligentnego słuchacza. Są jednak wynajdywane wciąż
nowe sposoby niejawnego wpływania na odbiorcę, aby projektowany przez
nadawcę obraz świata przyjął on jako swój własny. Ci, którzy to robią, najczęściej
pozostają autorami anonimowymi. Należą do nich twórcy tekstów reklamowych
i haseł propagandowych, nieznani z imienia i nazwiska, dziennikarze podpisu­
jący się często tylko inicjałami lub pseudonimem pod swoimi artykułami praso-
186 Rozdział 4. ABC dobrego mówcy

wymi, autorzy prospektów i broszur promocyjnych, których tożsamości nigdy


nie poznamy.

4. Chociaż z manipulacją językową spotykamy się na co dzień, nie da się stworzyć


zestawu środków językowych, które mogłyby zostać uznane za pełniące na stałe
funkcję manipulacyjną. Zyskują ją bowiem dopiero w zestawieniu z rzeczywis­
tością, do które; się odnoszą, stosunkiem świata projektowanego przez nadawcę
do tej rzeczywistości oraz miejscem, jakie nadawca chciałby w projektowanym
przez siebie świecie wyznaczyć odbiorcy. Można jednak wskazać wyrazy i spo­
soby łączenia wyrazów, które są najczęściej stosowane w manipulacji językowej,
a mianowicie:
a) wyrazy zawierające wyraźną ocenę pozytywną lub negatywną nazywanego
zjawiska, którą nadawca narzuca odbiorcy, np. głupota, kłamstwo, morderstwo,
naiwność, pomyłka;
b) zaimki: my, nasz oraz czasowniki w 1. osobie liczby mnogiej, które
stwarzają wrażenie tożsamości poglądów i celów nadawcy oraz odbiorcy, np.
Idziemy do urn wyborczych; Wybieramy lepszą przyszłość;
c) wypowiedzenia tak zbudowane, że nie da się im zaprzeczyć i przez to
wydają się zawsze prawdziwe, np. Dla Polski, czyli dla siebie;
d) wyrazy należące do języka grupy społecznej, wiekowej, zawodowej itp., do
której należy odbiorca, np. słowa używane przez młodzież w tekście skiero­
wanym do młodych ludzi, zdrobnienia w tekście skierowanym do dzieci, terminy
fachowe w tekście adresowanym do znawców danej dyscypliny wiedzy;
e) zwroty i wyrażenia podkreślające szacunek nadawcy do odbiorcy np.
Szanowni Państwo; Jako wybitni znawcy zagadnienia rozumieją państwo, że...
Wymienione środki bardzo często pojawiają się w języku polityki oraz
w reklamie. Ich obecność w komunistycznych tekstach propagandowych była
traktowana jako jedna z najważniejszych cech nowomowy, czyli języka wytWo­
rzonego przez władzę państw totalitarnych. Trzeba jednak pamiętać, że te same
środki mogą być stosowane bez nieuczciwych intencji. Dzieje się tak wówczas,
kiedy nadawca nie wykorzystuje ich do zniewalania odbiorcy, ale do przeko­
nywania go do słusznych według niego poglądów przez podanie trafnie dobra­
nych argumentów za prezentowaną tezą.

5. Zob. też ETYKA KOMUNIKACJI J.eZYKOWEJ, s. 42.

I Czy wiesz, że
r-:------- --- ------------- - - ---- -- - -- ----------- ----- - ------------ -
.•.

I Słowo manipulacja (z łac. manipułus 'naręcze; wiązka') oznaczało dawniej czynność wykonywaną
ręcznie, zwłaszcza czynność precyzyjną, wymagającą zręczności i umiejętności. Potem, używane
i w liczbie mnogiej, zaczęło oznaczać także sposób prowadzenia lub załatwiania jakichś spraw,
i porządek wykonywania lub przebieg czynności, zwłaszcza urzędowych. Dziś manipulacja jest
I terminem zabarwionym negatywnie i oznacza przede wszystkim nieuczciwe wpływanie na cudze
i poglądy, działania, naginanie, przeinaczanie faktów w celu osiągnięcia własnych korzyści_
L____________________________________________________________ J
Mnemotechnika 187

MNEMOTECHNIKA

Mnemotechnika to technika sprawnego i efektywnego zapamiętywania, znana


już w starożytności, przydatna w pamięciowym opanowywaniu tekstu przemó­
wienia. Współczesna mnemotechnika, korzystając z osiągnięć psychologii, pro­
ponuje stosowanie sześciu metod, które są uważane za najskuteczniejsze
w zapamiętywaniu tekstu.

1. Metoda porcjowania informacji. Tekst, który trzeba zapamiętać, powinien


zostać przez uczącego się podzielony na części, z których każda będzie zapa­
miętana jako pewna całość, mająca swoją wewnętrzną strukturę, swój początek,
środek i koniec. Potem wystarczy tylko zaznaczyć w konspekcie ich kolejność,
aby odtworzyć bez trudu całe przygotowane wcześniej wystąpienie.

2. Metoda hierarchizacji informacji. Jest oczywiste, że nie wszystkie informacje


przekazywane w wystąpieniu są równie ważne. Ucząc się tekstu przemówienia na
pamięć, trzeba przede wszystkim wybrać to, co jest w nim nąjważniejsze, a na­
stępnie połączyć z tymi pierwszoplanowymi informacjami inne, mniej ważne,
potem dołączyć do nich takie, które w najgorszym razie można nawet pominąć.
Jeżeli w taki sam sposób zostaną uporządkowane przykłady, które mają być
wykorzystane w czasie wystąpienia, oraz inne jego elementy, to powstanie siatka
ważności, która powinna być zapamiętywana zgodnie z ustaloną wcześniej
hierarchią·

3. Metoda skojarzeń. Skojarzenia to najważniejszy sposób, w jaki mózg zapa­


miętuje nowe informacje. Mnemotechnika pomaga tylko w wywoływaniu takich
skojarzeń, porządkowaniu ich i łączeniu w serie. Ucząc się tekstu na pamięć,
najlepiej więc skojarzyć jego elementy ze stałą listą słów albo umieścić w stałym
układzie miejsc w przestrzeni. Można tekst wystąpienia skojarzyć z podróżą
dookoła świata, tak aby poszczególne jego części wiązały się z określonymi
krajami lub miejscowościami, można nałożyć go w myślach na jakąś banalną
opowieść, można wreszcie mieć stały zestaw tzw. kołków, czyli słów odpowiada­
jących kolejnym liczbom lub Jiterom alfabetu, i w wyobraźni łączyć to, do czego
się odnoszą, z odpowiednimi fragmentami tekstu.

4. Metoda przekodowywania. Metoda ta jest ściśle związana z metodą skojarzeń,


gdyż pozwala wykorzystać to, co uczący się ma już zakodowane w pamięci.
Nakładanie nowego tekstu na coś, co jest znane, pozwala bowiem zapamiętać
najmniej prawdopodobne informacje. Wykorzystanie istniejącej struktury jest
pomocne zwłaszcza przy zapamiętywaniu trudnych nazw, nazwisk, liczb i skom­
plikowanych terminów. Wielocyfrowe liczby lub serię danych statystycznych
można zapamiętać, układając wierszyk, którego kolejne słowa mają taką liczbę
188 Rozdział 4. ABC dobrego mówcy

liter, jaka ma być zapamiętana. Jeśli np. mówca chce z pamięci przytoczyć dane
statystyczne dotyczące liczby urodzin z kilku ostatnich lat w jakiejś miejscowości
- wynoszące kolejno: 1393, 1383, 1358, 1338 - zapamiętuje, że dwie pierwsze
cyfry dają liczbę 13, co nie jest takie trudne, natomiast ostatnie dwie cyfry każdej
z liczb może zakodować w formie prostego wierszyka, którego każdy wers ma po
dwa słowa liczące tyle liter, ile wskazują dwie ostatnie cyfry z kolejnych lat, np.

Przecudna noc, 93
gwiazdek moc, 83
blask księżyca 58
nas zachwyca. 38

Można też zapamiętać litery składające się na nowe terminy, łącząc je z po­
czątkowymi dźwiękami znanej struktury zdaniowej, np. muzycy anglojęzyczni
uczą się nazw linii w zapisie nutowym, recytując: Every Good Boy Does Fine.
Znane jest także zdanie Czemu patrzysz żabko zielona na głupiego fanfarona, które
składa się z wyrazów, zaczynających się od tych samych liter, co nazwy kolejnych
kolorów w widmie światła: czerwony, pomarariczowy, żółty, zielony, niebieski,
granatowy, fioletowy. W taki sarn sposób można zapamiętać serię nazw ważnych
w wystąpieniu publicznym.

5. Metoda aktywnych powtórek. Metoda ta jest zgodna ze starą prawdą, że


wielokrotne powtarzanie ułatwia zapamiętanie, a materiał niepowtarzany szybko
znika z pamięci. Według zasad mnemotechniki najlepiej jest głośno powtarzać
tekst, nadając mu charakterystyczny tylko dla niego rytm. Dobrze jest także
powtarzać tekst, wykonując jednocześnie jakieś czynności, które będą się potem
kojarzyły z jego poszczególnymi fragmentami, czyli połączyć metodę aktywnych
powtórek z metodą skojarzeń.

Czy wiesz, że ..•

Mnemotechnika zrodziła się już w starożytności i odgrywała bardzo ważną rolę wobec braku
wszechobecnego dziś druku. Ówcześni retorzy starali się wypracować pewne reguły ułatwiające
posługiwanie się pamięcią w przygotowaniu i przy wygłaszaniu przemówie". Podawali również
pewne rady praktyczne. Radzili dłuższą mowę dzielić na części (ale nie mechanicznie) i uczyć się
partiami. Podkreślali fakt, iż odczytując mowę w trakcie uczenia się, należy ją czytać pewnymi
całostkami i że dobrze jest powtarzać je półgłosem, utrwalając w ten sposób lepiej w pamięci.
Wskazywali również na konieczność systematycznego powtarzania i na to, że nie należy ufać tzw.
świeżej pamięci. Wszystkie te wskazówki są aktualne do dziś.
Mowa 189

MOWA

Mowa to dłuższa wypowiedź na jakiś temat, skierowana do licznego zgroma­


dzenia. Często jest nazywana pnemówieniem lub wystąpieniem publicznym.
Jest zawsze podporządkowana jakiemuś celowi perswazyjnemu, który decyduje
o jej kompozycji, słownictwie i sposobie wymawiania poszczególnych słów.
W zależności od celu perswazyjnego rozróżnia się mowy informacyjne, okolicz­
nościowe i agitacyjne.

1. Mowa informacyjna jest podporządkowana funkcji informatywnej, jednak nie


ma na celu prostego przekazywania faktów. Od mówcy oczekuje się, że je od­
powiednio dobierze, uporządkuje i dokona interpretacji. Powinien także sprawić,
aby stały się zrozumiałe dla odbiorców, zainteresowały ich i przede wszystkim,
aby wyciągnęli z nich wnioski zgodne z intencją wystąpienia. Ważne jest przy
tym, aby przynajmniej część przekazywanych informacji została przez odbiorców
zapamiętana. W tym celu mówca ilustruje je ciekawymi przykładami, opisuje
słowami zrozumiałymi dla audytorium, czasami definiuje niezrozumiałe ter­
miny. Mówca wygłaszający mowę informacyjną powinien pamiętać o tym, aby:
a) ograniczyć liczbę informacji na tyle, aby mogły zostać przyswojone przez
słuchaczy;
b) pogrupować fakty, o których mówi, nadając każdej z grup wyrazisty tytuł
lub charakterystykę;
c) w miarę możliwości wzbogacić wystąpienie o pokaz, prezentację lub inne
środki audiowizualne.
Główne rodzaj mów informacyjnych to: przemówienia definiujące, mowy
instruktażowe oraz sprawozdania ustne. .
1.1. Mowa definiująca ma na celu wyjaśnienie istoty jakiegoś pojęcia z punktu
widzenia odbiorców. Czasami już sam tytuł sugeruje ten typ mowy, np. Podatek
dochodowy - co to takiego?; Wszystko na temat mieszkań hipotecznych; O istocie
testamentu wspólnego. Odbiorcy oczekują po takich przemówieniach, że dowiedzą
się z nich nie tylko tego, co oznacza wymieniony w tytule termin, ale przede
wszystkim - w jaki sposób wiąże się z ich życiem, pracą lub rodziną. Przemówie­
nia definiujące nie zawierają więc typowej klasycznej definicji omawianego ter­
minu, ale opis jego desygnatu, obrazowe wyjaśnienie, czym się on charakteryzuje,
oraz przykłady ilustrujące jego przydatność w życiu. Bardzo ważną cechą
przemówień definiujących jest zawarta w nich ocena omawianego pojęcia.
Słuchacze, kierując się zasadą autorytetu lub społecznego dowodu słuszności,
wiedzą po wysłuchaniu takiego przemówienia, czy podatek dochodowy jest czymś
pozytywnym czy negatywnym społecznie, czy chcą mieć mieszkanie hipoteczne,
czy będą chcieli w bliższej lub dalszej przysżłości sporządzić testament wspólny.
1.2. Mowa instruktażowa służy przekazaniu słuchaczom informacji dotyczących
wykonywania przez nich pewnych czynności. Język używany przez mówcę
190 Rozdział 4. ABC dobrego mówcy

pOWInien być W takiej mowie jasny i obrazowy, dostosowany do poziomu


odbiorców. Najlepiej jest, jeśli przekazywanym słowom towarzyszy pokaz. Mowa
instruktażowa powinna mieć kompozycję opartą na chronologicznym następ­
stwie członów, dzięki czemu niezbędna wiedza jest słuchaczom przekazywana
krok po kroku, faza po fazie. W takiej samej kolejności będą oni po wysłuchaniu
mowy reprodukować owe kroki. Zadaniem mówcy jest więc nie tylko przekazać
informacje, ale spowodować, aby zostały przez nich zapamiętane i powtórzone
w takiej samej kolejności, jak w czasie wystąpienia. Czasami mówca wykorzystuje
w związku z tym niektóre metody stosowane w mnemotechnice, np. łączy czyn­
ności, o których mówi, z kolorami, porami dnia, różnymi nastrojami.
1.3. Sprawozdanie ustne to przemówienie porządkujące i interpretujące in­
formacje zgromadzone na prośbę jakiejś grupy osób. Przykładami takiego
wystąpienia są: referaty przedstawiające przebieg i wyniki przeprowadzonych
badań, sprawozdania z prac organizacji społecznych i politycznych, a także prac
podejmowanych w jakimś okresie przez firmy lub urzędy. Mowy takie powinny
mieć kompozycję opartą na chronologicznym następstwie członów. Dobrze jest
także, jeśli są ilustrowane wykresami lub tabelami, prezentowanymi na tablicy,
na handoutach rozdawanych odbiorcom lub wyświetlanymi w postaci slajdów.

2. Mowa okolicznościowa jest podporządkowana funkcji ekspresywnej, gdyż


najważniejsze jest w niej wyrażanie przez mówcę swoich uczuć oraz oddziały­
wanie na uczucia odbiorców. Mowy takie są wygłaszane z okazji różnych uro­
czystości, takich jak jubileusz, nadanie komuś tytułu, otwarcie zjazdu lub
sympozjum, narodziny, zaślubiny lub pogrzeb. W każdym wypadku mówca musi
w swoim wystąpieniu wyrazić nastrój panujący wśród zebranych. Najlepiej zro­
bić to bez przesadnego patosu, prostymi słowami, bardzo oszczędnie stosując
środki stylistyczne. Zamiast epitetów, które niektórzy mówcy w nadmiarze sto­
sują w mowach okolicznościowych, lepiej jest przywołać jakieś zdarzenie, które
świadczy o zaletach jubilata, lub podać wybrane fakty z życia zmarłego,
ukazujące jego pozytywne cechy charakteru. Dobrze jest, jeśli mówca wplecie
w takie przemówienie wątek osobisty lub nada ton osobisty całej mowie (nie
eksponując jednak nadmiernie własnej osoby), a także jeśli zacytuje jakiegoś
poetę lub filozofa. Na użytek mów okolicznościowych każdy powinien mieć
własny zestaw takich cytatów i złotych myśli. Czasami za całą mowę wystarczy
trafnie przywołany fragment wiersza, który można co najwyżej uzupełnić
krótkim komentarzem nawiązującym do odbywającej się uroczystości.

3. Mowa agitacyjna jest podporządkowana wyłącznie funkcji impresywnej.


Ponieważ ma pobudzić słuchaczy do działania, powinna się zacząć od wzbu­
dzenia ich zainteresowania tym, o czym mówi mówca, i skupieniu na tym ich
uwagi. Dobrze jest także we wprowadzeniu wywołać w odbiorcach pozytywne lub
negatywne emocje, które zwykle pomagają w podjęciu kroków mających na celu
Mówca 191

czynienie dobra lub naprawienie zła. Początek mowy agitacyjnej powinien więc
być zaskakujący - można zacząć od jakiegoś poruszającego przykładu, zdjęcia lub
fragmentu filmu. Dopiero potem należy w sposób zdecydowany omówić problem
i uzasadnić, że dotyczy on także słuchaczy. Najlepiej wskazać negatywne skutki
przedstawianego stanu i zaproponować rozwiązanie problemu. Dopiero na końcu
mówca wzywa słuchaczy do podjęcia działania. Najlepiej, jeśli będzie to zwięzły,
ale sugestywny apel, po którym powinno nastąpić zakończenie mowy.
Środki językowe najczęściej wykorzystywane w końcowej części mowy
agitacyjnej to:
a) tryb rozkazujący, np. Zgłoście się jeszcze dziś do... ; Sprawdź jak najszybciej...;
Odwiedź nas, a przekonasz się, że... ;
b) forma proszę z bezokolicznikiem, np. Proszę nie zwlekać i jeszcze w tym
miesiącu złożyć wniosek o... ; Proszę kupić,.. ;
c) czasowniki modalne typu powinieneś, musisz lub bezosobowe typu: trzeba,
należy;
d) czasowniki oznaczające radzenie lub polecanie czegoś, użyte w 1. osobie,
np. Radzę Państwu natychmiast zgłosić się do... , Polecamy nasze ośrodk� można z nich
skorzystać w każdym momencie...

MÓWCA
l. Mówcą zostaje się ze względów zawodowych, społecznych, politycznych, nauko­
wych lub religijnych. W zależności od tego, co jest motywem wygłaszania przez
niego mowy, mówcę nazywa się prelegentem, refeI:entem, komentatorem, wykła­
dowcą, kaznodzieją, przemawiającym politykiem lub wygłaszającym homilię księ­
dzem. Nie da się wskazać uniwersalnej recepty na dobre wystąpienie publiczne,
gdyż ma ono różne funkcje w zależności od tego, kto jest jego autorem i w jakim
celu je wygłasza. Wiadomo jednak, czego oczekuje się od dobrego mówcy.

2. Dobry mówca powinien:


a) być kompetentny;
b) kierować się ogólnoludzkimi wartościami etycznymi, takimi jak dobro lub
prawda;
c) mieć dobrą dykcję;
d) nie popełniać błędów językowych;
e) dbać o swój wygląd zewnętrzny.
Wszystkie te cechy składają się na wiarygodność mówcy, którą współcześni
odbiorcy cenią sobie najwyżej. Prócz tego dobry mówca powinien być życzliwie
nastawiony do słuchaczy, nawet jeśli mają odmienne poglądy niż on, powinien
być pewny siebie i nie zdradzać oznak tremy (chociaż czasami w ten sposób
zjednuje sobie przychylność słuchaczy). Powinien także być tolerancyjny,
192 Rozdział 4. ABC dobrego mówcy

cierpliwy, konsekwentny w dążeniu do celu, ciekawy świata i ludzi, odważny,


nieprzejednany, a przed publicznością umieć się pokazać od najlepszej strony.
"Wymagamy od naszego mówcy nie tylko wyjątkowych zdolności oratorskich,
ale również wszelkich zalet charakteru" - pisał Kwintylian. Także współcześnie
pewne cechy charakteru są niezbędne, aby występować publicznie.
Zob. też UMIEJJ;TNOŚCI MÓWCY, s. 225, WIEDZA MÓWCY, s. 227.

3. Dzisiejszy mówca powinien przede wszystkim mieć świadomość tego, kim jest
jako autor wystąpienia - politykiem, naukowcem, prawnikiem, księdzem,
nauczycielem, przedstawicielem firmy czy może jeszcze kimś innym. Od tego
zależy w dużym stopniu, jakimi cechami powinna odznaczać się jego mowa, a tym
samym - o czym powinien pamiętać, przygotowując się do wystąpienia.
3.1. Mówca sądowy to adwokat, prokurator lub oskarżyciel posiłkowy. Wygłasza
on swoją mowę w określonym momencie toczącego się procesu, jest związany
odgórnie narzuconą tematyką i koniecznością uzasadniania swoich racji obowią­
zującymi przepisami prawa.
Ze względu na określone miejsce wystąpień, jakim jest sala sądowa, określoną
publiczność (sędziowie, oskarżeni, świadkowie i obecni na sali widzowie), strój
(toga), mówcy sądowi mają mniejsze możliwości wykorzystywania w czasie swo­
jego wystąpienia środków pozawerbalnych. Ich zadanie polega przede wszystkim
na przekonaniu sędziów, w drugiej kolejności mają oddziałać na obecną widow­
nię. Mniejszy wpływ ma też mówca sądowy na kompozycję swojego wystąpienia.
Typowa mowa sądowa musi obejmować:
a) przedstawienie stanu faktycznego;
b) omówienie sytuacji prawnej;
c) przywołanie dowodów oskarżenia (mowa oskarżycielska);
d) polemika z dowodami oskarżenia (mowa obrończa).
Bywają lepsi i gorsi mówcy sądowi. W dużym stopniu zależy to od ich wiedzy
i umiejętności. Każdy z nich powinien:
a) kierować się obowiązującymi w społeczeństwie zasadami moralnymi,
z których najważniejsze to dobro i prawda;
b) na pierwszym miejscu stawiać człowieka, którego oskarża lub broni, a nie
popełnione przez niego przestępstwo;
c) tak przygotować swoje wystąpienie, aby wynikało z niego, że jest dosko­
nałym znawcą prawa;
d) odzwierciedlać w swoim wystąpieniu logiczne myślenie - analiza zdarzeń
i przepisów prawnych powinna być oparta na zasadach logiki formalnej;
e) rekonstruować zdarzenia, które są przedmiotem rozprawy sądowej, w taki
sposób, aby udowadniały winę oskarżonego (prokurator) lub świadczyły o jego
niewinności bądź zmniejszały jego odpowiedzialność za popełnione czyny
(adwokat);
f) być dobrym psychologiem - rozumieć innego człowieka, umieć wczuć się
w jego psychikę;
Mówca 193

g) oskarżając lub broniąc człowieka, odwoływać się do określonej sytuacji


społecznej lub politycznej, która wpłynęła na jego postępowanie;
h) mówić z dobrą dykcją, używać jasnego, obrazowego i poprawnego języka;
i) umieć nie tylko mówić, lecz również przemilczać;
j) znać literaturę, kulturę, historię, aby odwołując się do, tradycji, budzić
w odbiorcach pozytyWne lub określone negatywne skojarzenia;
k) umieć wygłosić swoją mowę, a nie odczytywać, co najwyżej sięgając do
kartki w celu przywołania odpowiednich numerów paragrafów, na które się
powołuje.
3.2. Polityk powinien być skoncentrowany na funkcji perswazyjnej swoich
wystąpień. Pozyskuje bowiem słuchaczy do siebie jako do przedstawiciela
określonej partii, a tym samym do określonego programu. Często od jego mowy
zależy poparcie dla konkretnego ugrupowania politycznego. W przemówieniu
polityka powinny się znaleŹĆ:
a) odwołania do wartości wyznawanych przez słuchaczy, takich jak patriotyzm,
humanitaryzm, wolność, tolerancja, określone zasady moralne (w ten sposób
tworzy się nić porozumienia między słuchaczami i politykiem, który powinien
jednak uważać, żeby nie stosować argumentum od populum, zob. ERYSTYKA, s. 170);
b) jednoznaczne określenie jego postawy politycznej (ktora uzasadnia
głoszone przez niego racje, dodatkowo wsparte przez trafnie dobrane argumenty
rzeczowe);
c) dyskusja z poglądami przeciwników politycznych, którzy mogą się znaleźć
także wśród słuchaczy (nigdy nie jest uzasadnione stosowanie przez polityka
argumentum ad personam, nawet jeśli argument taki zastosują wobec niego
słuchacze, zob. ERYSTYKA, s. 169-170);
d) obietnice, które nie mogą być gołosłowne i muszą być później spełnione
(dzięki temu polityk zyskuje wiarygodność i autorytet);
e) prosty język, wzbogacony odrobiną patosu i odpowiednią gestykulacją,
zadowalający odbiorcę wykształconego, ale zrozumiały także dla odbiorcy nie­
wykształconego (najczęściej jest używany przez polityków tzw. styl średni, zob.
STYL PRZEMÓWIENIA, s. 216-217).
Nie bez znaczenia jest miejsce wystąpienia. Politycy wygłaszają swoje mowy
w różnych sceneriach - na wiecach, w salach konferencyjnych, w klubach,
w studiu telewizyjnym itp. Ważne jest, aby starali się nie przemawiać zza biurka
lub katedry, żeby nie tworzyć bariery między swoją osobą i publicznością.
Najlepiej, jeśli mogą mówić, stojąc bezpośrednio przed słuchaczami.
W miarę możliwości polityk nie powinien odczytywać swojego wystąpienia,
ale całkowicie lub w znacznej części wygłaszać je z pamięci (w ten sposób
zwiększa się jego wiarygodność - słuchacze wiedzą, że mówi to, co naprawdę
myśli, że nie przekazuje tekstu napisanego przez kogoś innego). Dobrze
odbierane jest również, jeśli polityk przez chwilę zastanowi się nad wyborem
odpowiedniego słowa, gdyż widać, że stara się jak najlepiej wyrazić swoją myśl.
194 Rozdział 4. ABC dobrego mówcy

3.3. Wykładowca powinien być skoncentrowany na funkcji informatywnej wy­


głaszanego tekstu. Najważniejsza jest w jego wystąpieniu przekazywana wiedza,
w mniejszym stopniu perswazyjność. Może wygłaszać swoją mowę ex cathedra,
stojąc za biurkiem lub za stołem - dystans, jaki w ten sposób tworzy się między
nim a słuchaczami, jest podkreśleniem dystansu między wiedzą, którą repre­
zentuje mówca a niewiedzą, która charakteryzuje audytorium. Wygląd mówcy
nie jest w czasie wykładu istotny (często naukowcy nie dbają ani o strój, ani
o fryzurę) - ważne jednak, żeby pasował do powagi tematu (wykładowca nie
powinien ubierać się niedbale ani ekstrawagancko). Za najlepszych wykładow­
ców uważa się tych, którzy mają osobowość i charakterystyczny tylko dla nich
styl bycia. W każdym wypadku jednak wykładowca powinien zachowywać się
skromnie - nie okazywać swojej wyższości słuchaczom, ale jednocześnie
uświadamiać każdym swoim gestem i słowem potęgę wiedzy, którą przekazuje.
A oto najważniejsze rady dla mówcy przygotowującego wykład:
a) Należy tak skonstruować wystąpienie, aby widać było, że wykładowca jest
znawcą prezentowanej tematyki.
b) Kompozycja wykładu powinna być podporządkowana wnioskowaniu
logicznemu - indukcyjnemu (od szczegółu do ogółu) albo dedukcyjnemu (od
ogółu do szczegółu).
c) Na początku wystąpienia można postawić hipotezę, którą po przeprowa­
dzeniu dowodzenia przyjmuje się lub odrzuca.
d) Najważniejsze miejsce w wystąpieniu powinna zajmować argumentacja -
żadna teza nie powinna pozostać bez uzasadnienia.
e) Można podawać różne możliwe kontrargumenty wobec głoszonych racji,
aby udowodnić, że są niesłuszne, i odrzucić je.
f) Nie powinno się nakłaniać słuchaczy do przyjęcia głoszonych racji -
z przytoczonych argumentów musi jasno wynikać, że racje te są nie do odrzu­
cema.
g) Można korzystać ze słownictwa specjalistycznego, terminologii fachowej
oraz słownictwa charakterystycznego dla stylu naukowego.
h) Dobrze jest, jeśli wykładowca mówi z zaangażowaniem, pokazując, że to,
o czym mówi, jest dla niego samego na tyle zajmujące, że warto poświęcić temu
czas i siły.

-----------------

Czy wiesz, że ..•

Mówca to - według słownika - "człowiek wygłaszający mowy, przemówienia, krasomówca".


Kiedyś był to rodzaj zawodu, którego zdobycie poprzedzały lata nauki w specjalnych szkołach
retoryki. Współcześnie mówcą jest nazywany każdy, kto wypowiada się dłużej na forum
publicznym. Mówcą można być dobrym lub złym, przy czym ocena ta bywa wyrażana różnymi
określeniami, np. prawdziwy mówca, wyśmienity mQwca, mamy /IIQwca.
Narracja jakó część wystąpienia 195

NARRACJA JAKO CZĘŚĆ WYSTĄPIENIA


Oprócz przedstawianych tez w dobrym wystąpieniu powinno pojawić się nieco
fabuły. Może to być jakaś historia ilustrująca prezentowaną tezę, anegdota lub
dygresja dotycząca zdarzeń przeszłych lub przyszłych, opowiadanie o własnych
przeżyciach lub przygodach. Nie musi to być koniecznie narracja pierwszo­
osobowa, można przecież tok myśli ubrać w formę dialogu. Wplatając narrację do
wystąpienia, należy wziąć pod uwagę kilka poniższych uwag.

1. Mowa bezpośrednia zawsze ożywia tekst. Zamiast mówić: Minister oświadczył,


że może z nami rozmawiać lepiej użyć mowy niezależnej : Minister oświadczył: Mogę
z wami rozmawiać.

2. Opowiadając o zdarzeniach minionych, należy używać form czasu teraźniej­


szego, które ożywiają relację, np. Był rok 1981. Wychodzę z domu i słyszę krzyki.
Zdarzenia, o których opowiada się w czasie teraźniejszym, stają się bliższe
słuchaczom, ·czują się oni tak, jakby byli ich bezpośrednimi świadkami.

3. Fragment wystąpienia, w którym mówca decyduje się na narrację, powinien


być wygłaszany lekko zniżonym głosem, bez patosu, w tempie charakterystycz­
nym dla rozmowy z przyjacielem. Mówca powinien w takim momencie zmienić
się z trybuna w gawędziarza, aby po opowiedzeniu anegdoty lub historyjki znów
stać się trybunem.

4. Narracja też ma służyć celowi perswazyjnemu, dlatego opowiadane zdarzenia


powinny być trafnie dobrane i wspomagać argumentację. Słuchacze z całego
wystąpienia często najdłużej pamiętają właśnie taki fragment, w którym ciekawie
zrelacjonowano jakieś zdarzenie.

s. Osoby często występujące publicznie powinny mieć przygotowanych kilka


historii do opowiedzenia, które pasują do różnych tematów. Mogą się przydać,
jeśli mówca będzie musiał nagle rozładować napięcie lub zmniejszyć znużenie
odbiorców.

OKRES RETORYCZNY
1. Za podstawową jednostkę retoryczną uważano od najdawniejszych czasów tzw.
okres retoryczny, czyli rozbudowaną, skomplikowaną i kunsztowną strukturę
stylistyczno-składniową. Okres to jedno wieloczłonowe zdanie lub kilka zdań
ściśle ze sobą powiązanych treściowo, wyrażających określoną mys1, ideę, często
opartych na jednej figurze retorycznej, wygłaszanych z odpowiednią rytmiką
głosu. Jego istotą było pobudzanie zainteresowania w słuchaczach, do których
196 Rozdział 4. ABC dobrego mówcy

najpierw docierały treści poboczne, a dopiero na końcu główna kwestia, której


były one podporządkowane.

2. Okres retoryczny to zdanie wieloczłonowe tak zbudowane, że zdania podrzędne


poprzedzają w nim zdania nadrzędne lub są umieszczone w ich środku, np.

I chociaż zmieniają się czasy, chociaż na miejscu dawnych podkrakowskich pól stanął ten
potężny kombinat, chociaż żyiemy w epoce zawrotnego rozwoju wiedzy o świecie materialnym
i takiego też rozwoju techniki, ta podstawowa prawda o życiu ducha ludzkiego, która wyraża się
poprzez krzyż, nie odchodzi w przeszłość, nie dezaktualizuje się, nie staje się wczorajsza. (Jan
Paweł II)

Takie zawieszenie informacji, która wraca do odbiorców ruchem kolistym, gdyż


na końcu pojawia się oczekiwany fragment zdania nadrzędnego, przerwanego
wcześniej serią zdań podrzędnych, jest wspomagane odpowiednią rytmiką okresu
retorycznego. Jego poszczególne człony powinny być bowiem mniej więcej
równej długości.

3. Okres retoryczny jest uważany za wyróżnik tzw. stylu wysokiego, zob. STYL
PRZEMÓWIENIA, s. 216. Współcześnie unika się go w przemówieniach, gdyż jest
trudny w odbiorze i nieco sztuczny. Czasami może się jednak przydać, zwłaszcza
kiedy mówcy zależy na uwypukleniu jakiejś myśli. Dzięki okresowi retorycz­
nemu, dobrze skonstruowanemu i przede wszystkim wypowiedzianemu z odpo­
wiednią dykcją, mówca może o wiele łatwiej osiągnąć cel perswazyjny. Po środek
ten powinien sięgać jednak tylko w wystąpieniach oficjalnych, do tego wyłącznie
w mowach okolicznościowych, propagandowych lub agitacyjnych, np.

Jeśli zaufaliśmy kandydatowi, jeśli jesteśmy zdecydowani poprzeć go, jeśli nie przeszkadza nam
to, że kiedyś należał do innej formacji, jeśli widzimy w nim przyszłego przewodniczącego naszej
partii, oddajmy na niego głos, bo zasłużył na nasze zau:funie, na nasze poparcie, bo wierzymy, że
będzie godnie nas reprezentował, bo po prostu warto na niego głosować. (Anonimowy uczestnik
spotkania wyborczego)

PAMH�CIOWE OPANOWANIE TEKSTU

1. Przemówienia można się nauczyć jak wiersza - przez powtarzanie i zapa­


miętywanie kolejnych zdań z charakterystycznymi tylko dla niego wyrazami,
szykiem i intonacją. Jeśli w czasie tak przygotowanego wystąpienia mówca
zapomni jakiegoś słowa, powinien zastąpić je synonimem. Jest to jednak możliwe
tylko wówczas, kiedy zapomniana zostanie jedynie forma słowa, a jego treść
w postaci pojęcia tkwi w świadomości mówcy.
Jeżeli zostanie zapomniane nie tylko brzmienie słowa, ale także przekazy­
wana przez nie treść, wówczas pozostaje wypełnienie luki jakąś dygresją wybraną
z zasobu przechowywanego w pamięci przez każdego mówcę, prawdą ogólną,
ciekawostką pasującą do tematu lub wyrażeniem odwołującym się formalnie do
Perswazja 197

wypowiedzianych przed chwilą kwestii, a w rzeczywistoscl zajmującym czas


potrzebny na przypomnienie sobie przez mówcę ciągu dalszego, np. Nie jest to
zagadnienie proste, jak państwo zauważyli... ; Zajmowano się tym zagadnieniem od
dawna, więc to, co powiedziałem, jest w spOSOD oczywisty. . Po takim wtręcie pamięć
.

na ogół powraca do normy.

2. Słowa, które znikają z pamięci mówcy na skutek napięcia towarzyszącego


wystąpieniu publicznemu, zwykle nie pasują do jego osobowości lub stylu
mówienia. Ktoś, kto często wygłasza mowy, bez wcześniejszego przygotowania
tworzy spójny tekst, wykorzystując wypróbowane środki językowe: ulubione
wyrazy wprowadzające nową myśl, konstrukcje składniowe, które są odpowied­
nie do każdego tematu, ciekawe przerywniki itp. Jeśli ze względu na poruszany
temat mówca musi włączyć do tego zestawu nowe, nie używane wcześniej słowa,
powinien zapisać je na kartce, do której w każdej chwili może zajrzeć.

3. Lepszym sposobem niż uczenie się na pamięć przygotowywanego tekstu jest


zapamiętanie jego ogólnego planu, który w czasie wystąpienia będzie wypełniany
na gorąco różnymi środkami językowymi, służącymi do przekazania sensu
poszczególnych fragmentów. Mówca, który zdecyduje się na tę metodę, powinien
przede wszystkim przygotować wcześniej cały tekst, następnie podzielić go na
części, z których każda musi być odrębną całością z wewnętrznym porządkiem
kompozycyjnym. Potem trzeba nadać każdej części roboczy tytuł, łatwy do
zapamiętania, i połączyć ją z jakimś uczuciem, które mówcy towarzyszy przy jej
wygłaszaniu - entuzjazmem, dumą, oburzeniem, litością itp. Wystarczy w· ten
sposób zapamiętać kolejność pojawiających się części tematu i towarzyszących
im uczuć, aby nie zgubić się w trakcie wygłaszania mowy. Warto tez przed
wystąpieniem przygotować w myślach zestaw ciekawostek i dygresji pasujący do
tematu, które będą wypełniać czas potrzebny do pobudzenia zainteresowania
słuchaczy i rozładowywania własnego napięcia.

4. Metoda zapamiętywania planu całości jest bardzo skuteczna także wtedy, kiedy
mówcy brakuje czasu na przygotowanie się, gdyż o konieczności wygłoszenia
mowy dowiedział się zbyt późno. Powinien wtedy w myślach podzielić na części
to, co ma do przekazania słuchaczom, i zapamiętać układ uczuć towarzyszący
takiej segmentacji tekstu. W zasadzie większość przemówień improwizowanych
poprzedza taka myslowa praca, która w efekcie zapewnia mówcy sukces.

5. Zob. też MNEMOTECHNIKA, s. 187.

PERSWAZJA

l. Perswazja to namawianie kogoś do czegoś, odradzanie komuś czegoś lub


przekonywanie kogoś o czymś. W retoryce jest to pojęcie, któremu została
198 Rozdział 4. ABC dobrego mówcy

podporządkowana cała sztuka wysławiania się. Każda mowa musi mieć swój cel
perswazyjny, czyli służyć przekonaniu słuchaczy do głoszonych przez mówcę tez.
Muszą być przy tym spełnione dwa warunki: po pierwsze, głoszone tezy w prze­
konaniu mówcy powinny pozostawać w zgodzie z prawdą; po drugie, odbiorcy
muszą mieć wolność wyboru pomiędzy przyjęciem głoszonych tez a ich odrzu­
ceniem. Istnieją różne typy perswazji, zależne od celu, jaki przyświeca mówcy.
Najważniejsze z nich to przekonywanie, nakłanianie i pobudzanie.
1.1. Przekonywanie to sytuacja, w której mówiący chce wywrzeć pozytywny
wpływ na poglądy słuchaczy, skłonić ich do przyjęcia tezy według mówiącego
lepszej niż ta, którą dotychczas uważali za własną. Ten typ perswazji jest
charakterystyczny dla wystąpień naukowych, w których cel perswazyjny dotyczy
sfery intelektualnej.
1.2. Nakłanianie to sytuacja, w której mówiącemu chodzi o pozyskanie dla
jakiegoś poglądu lub zespołu poglądów jak największej liczby zwolenników.
Nakłanianie może być jawne lub ukryte, uczciwe lub nieuczciwe, czasami
nieszkodliwe, czasami jednak przynoszące szkody. Świadome dążenie mówcy do
tego, by słuchacze przyjęli proponowane im cele perswazji bez względu na ich
własne przekonania, zakłada bierność intelektualną odbiorców lub ich zniewo­
lenie oparte na autorytecie praktycznym lub moralnym. W wypadku nakłaniania
jest zwykle więcej niż jeden odbiorca, a nakłaniający nie zawsze ma uczciwe
intencje i potrafi nakłaniać nawet do tego, do czego sam nie jest przekonany.
Jeżeli nakłanianie dotyczy doktryn politycznych, nosi miano propagandy.
Jeśli dotyczy zakupu określonych produktów, mówi się o reklamie. Jeśli zaś
przedmiotem nakłaniania są pewne twierdzenia dotyczące interpretacji otacza­
jącej nas rzeczywistości, działanie takie nazywa się dydaktyką.
1.3. Pobudzanie to sytuacja, w której mówiącemu chodzi o doraźne zjednanie
słuchaczy do jakiejś sprawy czy poglądu. Nie zależy mu jednak na całkowitym
przekonaniu odbiorców, lecz na skłonieniu ich do takiego działania, jak gdyby
byli przekonani. Każde pobudzanie jest agitacją, opartą na autorytatywnym i su­
gestywnym dobieraniu słów prowadzących do wywołania oczekiwanej reakcji.
M. Korolko w Sztuce retoryki tak pisze o tego typu perswazji:

Agitować można w celu zmobilizowania uczestników do jakiejś doraźnej akcji, w celu


zwerbowania członków do organizacji itp. Najstarszą formą agitacji jest przemówienie wiecowe;
na wiec (niekoniecznie masowy) przychodzą ludzie nie po to, aby dać się przekonać, ale po to,
by usłyszeć dobitnie sformułowane hasła, których sami nie umieli przedtem wyrazić, ale które
już w nich istniały nie całkiem uświadomione.

2. Cel perswazyjny jest niezbędnym elementem każdego wystąpienia publicz­


nego. Musi ono czemuś służyć - przekonywać, nakłaniać lub pobudzać do
działania. Mówca musi przez cały czas swojego wystąpienia pamiętać o tym, po
co występuje. Celowi perswazyjnemu jest bowiem podporządkowana kompozy­
cja, styl i argumentacja, zastosowane w przemówieniu. W retoryce mówi się
o trzech funkcjach perswazji - powinna ona uczyć, poruszać i zachwycać, co jest
Perswazja 199

wyrażane trzema łacińskimi bezokolicznikami: docere, movere, declarare. W prak­


tyce oznacza to, że mówca powinien w swojej mowie przekazywać informacje,
odwołując się do uczuć i woli słuchaczy, a także sprawiając mu przyjemność
estetyczną przez stosowanie różnego rodzaju środków i figur retorycznych.

3. Cel perswazyjny mówca osiąga najszybciej, jeśli w swojej mowie podporząd­


kuje się wymienionym niżej zasadom perswazji, wynikającym z praw rządzą­
cych ludzką naturą i życiem społecznym.
3.1. Zasada sympatii brzmi: mów w taki sposób, żeby wzbudzić sympatię
słuchaczy. Jeśli słuchacze są nastawieni pozytywnie do mówcy, chętniej przyjmą
jego poglądy za słuszne. Dobrze jest w związku z tym, jeśli mówca nawiąże nić
porozumienia ze słuchaczami, znajdzie coś, co go z nimi łączy - może miejsce
zamieszkania, może wspólne studia lub podobne doświadczenia życiowe.
3.2. Zasada wzajemności brzmi: tak dobieraj argumenty, żeby słuchacze czuli
się obdarowani i zobowiązani do rewanżu. Zasada ta jest często stosowana
w wystąpieniach promujących jakiś towar. Jeśli odbiorcy otrzymują promocyjne
darmowe egzemplarze czegoś, czują się zobowiązani do kupienia czegoś innego
już po cenie normalnej. W wielu wystąpieniach mówcy stosują zasadę wzajem­
ności także w stosunku do przekazywanych tez. Starają się przekonać odbiorców
do wielu poglądów, ale w pewnym momencie redukują swoje oczekiwania.
Chodzi o wzajemne ustępstwa - skoro mówca zrezygnował z czegoś, słuchacze
też mogą zrezygnować z części własnych przekonań na rzecz tych proponowa­
nych przez mówcę.
3.3. Zasada społecznego dowodu słuszności brzmi: staraj się pokazać, że to, co
proponujesz, jest powszechnie akceptowane. Odbiorcy - kierując się przekona­
niem, że im więcej osób tak postępuje, tym większe jest prawdopodobieństwo, iż
postępowanie to jest słuszne - chętniej zgodzą się z poglądami przyjętymi
wcześniej przez innych.
3.4. Zasada konsekwencji brzmi: mów tak, żeby słuchacze podjęli publiczne
zobowiązanie dotyczące swojego przyszłego postępowania. Zgodnie z tą zasadą
mówca stara się, aby słuchacze wyrazili poparcie tez głoszonych przez niego,
wypowiadając się w dyskusji lub podpisując petycję. Trudniej będzie im się
dzięki temu wycofać, gdyż niedotrzymywanie słowa jest w naszej kulturze
potępiane, a poza tym opłaca się być konsekwentnym i nie zmieniać zbyt często
zdania. Stosując zasadę konsekwencji; nie należy jednak wykorzystywać ery­
stycznego argumentu ad hominem, zob. ERYSTYKA, s. 170.
3.5. Zasada autorytetu brzmi: osoby cieszące się autorytetem u słuchaczy łatwiej
osiągają cel perswazyjny. Zgodnie z tą zasadą bardzo często organizatorzy spot­
kania proszą o wygłoszenie prelekcji osoby znane, popularne lub takie, które
dzięki swojemu doświadczeniu i wiedzy budzą większy szacunek. Mówcy,
którym łatwiej przekonać odbiorców, to aktorzy, piosenkarze, fachowcy -
naukowcy zajmujący się danym zagadnieniem, lekarze wypowiadający się
200 Rozdział 4. ABC dobrego mówcy

w sprawach zdrowotnych. Czasami wystarczy, że mówca ma jakieś znamiona


autorytetu, np. garnitur i krawat, a już łatwiej mu przekonać audytorium. Może
to być nawet pozorny autorytet - np. aktor grający rolę lekarza lub naukowca
będzie słuchany z taką samą uwagą, jak prawdziwy lekarz lub naukowiec.
3.6. Zasada limitu brzmi: łatwiej przekonać do tego, co jest przedmiotem
pożądania, gdyż ilość tego jest limitowana. Zasada ta dotyczy nie tylko towarów,
ale także informacji. Zgodnie z zasadą limitu mówca powinien dawać do zro­
zumienia słuchaczom, że część przekazywanych przez niego informacji jest
przeznaczona tylko dla wybranych, do których dzięki wysłuchaniu prelekcji
należą także słuchacze. Zasada ta jest również wykorzystywana w promocjach,
które ogłasza się jako trwające tylko przez określony czas i obejmujące ogra­
niczoną ilość towaru. Odbiorcy takich ogłoszeń starają się nie przegapić okazji
i kupują promowany towar, ciesząc się, że zmieścili się w limicie.

4. Zob. też ETYKA KOMUNIKACJI JĘZYKOWEJ, s. 41-42.

POCZĄTEK MOWY

1. Przygotowując przemówienie lub dłuższą wypowiedź, które mają być


wygłoszone publicznie, należy położyć szczególny nacisk na pierwsze wypowia­
dane zdania. Powinny one przyciągać uwagę publiczności i wzbudzić jej zainte­
resowanie dalszym ciągiem.

2. Początek przemówienia ma spełnić kilka funkcji:


a) doprowadzić do nawiązania kontaktu między mówcą i publicznością;
b) zainteresować słuchaczy osobą mówcy i tematem wystąpienia;
c) przygotować słuchaczy do wysłuchania przemówienia.
Warto, aby mówca powitał zebranych, przedstawił się, wspomniał coś o włas­
nych doświadczeniach i kwalifikacjach związanych z poruszanym tematem,
które upoważniają go do zabierania głosu w danej sprawie.

3. Sposób rozpoczęcia przemówienia zależy od: poruszanego tematu, rodzaju


publiczności, wiedzy i umiejętności mówcy oraz celu perswazyjnego wystąpienia.
Istnieje wiele sposobów rozpoczynania mowy. Najważniejsze z nich wymienione
są niżej.
3.1. Początek z efektami specjalnymi. Można zacząć wystąpienie od podania
jakiegoś frapującego faktu, przytoczenia cytatu lub powołania się na poczynione
przez kogoś interesujące uwagi na dany temat. W każdym wypadku musi to być
informacja zdumiewająca, ekscytująca, kontrowersyjna lub niezwykła z innych
powodów. Chodzi o to, aby odbiorcy, usłyszawszy początek mowy, z niecierpli­
wością czekali na jej dalszy ciąg. Efekt taki mówca osiąga nie tylko dzięki prze-
Prezentacja 201

kazywanym treściom, ale także dzięki .odpowiedniej modulacji głosu i umie­


jętności nieokazywania tremy lub zwykłego zażenowania z powodu nowej
sytuacji, w jakiej się znalazł. Nic dziwnego, że na takie rozpoczęcie przemówienia
może się zdecydować tylko doświadczony mówca, który od razu potrafi dobrać
odpowiedni ton głosu i okazać pewność siebie. Musi także wiedzieć dużo na
temat publiczności, dzięki czemu może odwołać się do jej wiedzy i oczekiwań.
3.2. Początek zapowiadający temat. Najczęściej spotykanym i najmniej ryzy­
kownym początkiem mowy jest przedstawienie jej tematu oraz głównych tez.
Nawet jeśli temat jest znany słuchaczom z wcześniejszych zapowiedzi, jego
powtórzenie jest dobrym sposobem przygotowania audytorium do wysłuchania
mowy, gdyż skupia uwagę odbiorców na tym, co będzie przedmiotem wy�
stąpienia.
3.3. Początek z autoprezentacją. Mówca, który może się spodziewać, że jest
osobą zupełnie nieznaną słuchaczom, często decyduje się na to, aby zacząć swoje
wystąpienie od krótkiej autoprezentacji - mówi o swoim związku z tematem,
ewentualnych osiągnięciach w dziedzinie, której dotyczy wystąpienie, oraz o tym,
dlaczego znalazł się przed publicznością w tym dniu właśnie on, a nie ktoś inny.
Szczególnie dobrze nastrajają słuchaczy informacje o prowadzonych przez mówcę
badaniach w danej dziedzinie, zwłaszcza jeśli zaraz na początku dowiedzą się
o związanych z nimi problemach i skutecznym zmaganiem się z nimi. Takie
rozpoczęcie wystąpienia zbliża słuchaczy do mówcy i jeśli nic nie stanie na
przeszkodzie, od razu zos,tanie nawiązany kontakt między nimi.
3.4. Początek odwołujący się do okoliczności spotkania. Jeszcze innym
sposobem na rozpoczęcie mowy jest wyjaśnienie genezy spotkania. Pierwszymi
wypowiedzianymi przez mówcę słowami po powitaniu zebranych są wówczas
zwroty typu: Spotkaliśmy się tutaj, aby... , Zostałem zaproszony, al!Y
... Następne
zdania mogą opisywać sytuację, która sprawiła, że wystąpienie jest warte
wysłuchania, gdyż ma wyjaśnić sprawy ważne dla zebranych lub dla środowiska,
z którego pochodzą.

PREZENTACJA

1. Prezentacja to rodzaj wystąpienia publicznego, którego osią kompozycyjną jest


seria wyświetlanych na ekranie lub na ścianie fragmentów tekstu, rysunków,
zdjęć, wykresów, a czasami także fragmentów filmu, ułożonych wcześniej w od­
powiedniej kolejności w komputerze. Przy wystąpieniu ilustrowany:ri:J. środkami
audiowizualnymi tekst wypowiadany przez mówcę jest główną częścią wystą­
pienia - przykłady i rysunki są tylko jej uzupełnieniem. Przy prezentacji od­
wrotnie - wyświetlany na ekranie tekst oraz ilustracje stanowią punkt wyjścia
wystąpienia, a słowa wypowiadane przez mówcę są jedynie dodatkiem do pre­
zentowanych pomocy audiowizualnych.
202 Rozdział 4. ABC dobrego mówcy

2. Można przygotować prezentację na arkuszach folii i wyświetlać je na ekranie


za pomocą zwykłego rzutnika optycznego. Coraz popularniejsze są jednak pre­
zentacje multimedialne, które przygotowuje się za pomocą specjalnych pro­
gramów komputerowych, a pokazuje przy użyciu projektora multimedialnego,
podłączonego do komputera. Tego rodzaju prezentacje są zwykle atrakcyjniejsze
dla słuchaczy, gdyż tekst można w nich łatwo połączyć z obrazem, wprowadzić
efekty animacji, a po podłączeniu do komputera głośników - także efekty
dźwiękowe. Łatwość osiągania efektów multimedialnych, mieszania kolorów,
czcionek itp. sprawia, że w niektórych prezentacjach forma zaczyna dominować
nad treścią i zamiast ułatwiać słuchaczom odbiór tego, co mówca ma im do
powiedzenia, w rzeczywistości stanowi utrudnienie. Trzeba więc zachować umiar
w korzystaniu z możliwości, które dają programy komputerowe, i podporząd­
kować formę prezentacji celom wypowiedzi.

3. W podręcznikach dla użytkowników programów służących do sporządzania


prezentacji można zwykle znaleźć nie tylko informacje techniczne, ale też
praktyczne porady dotyczące wyboru kolorów, wielkości czcionek, ilości tekstu
na stronie itp. Radzi się np., aby stosowanie ciemnego tła ograniczyć do
prezentacji komputerowych i pokazów tradycyjnych slajdów formatu 3S mm, a
przy korzystaniu z folii zrezygnować z tła w ogóle. Można też spotkać się z opinią,
że pismo szeryfowe (np. Times) wygląda poważniej niż bezszeryfowe (np. Arial)
i że w związku z tym wybór czcionki powinien zależeć od wagi zagadnień, które
będą pokazywane. Niezależnie od szczegółów należy się zgodzić z tym, że między
formą prezentacji a jej treścią powinna istnieć harmonia, tak więc schemat
prezentacji, który sprawdził się w promocji nowej serii kosmetyków jakiejś
firmy, niekoniecznie będzie odpowiedni do przedstawienia jej wyników
finansowych.

4. Typowa prezentacja - tradycyjna czy multimedialna - składa się z kilkunastu


lub kilkudziesięciu arkuszy folii albo slajdów. Pierwszy z nich powinien
zawierać imię i nazwisko jej autora oraz tytuł. Na następnych mogą się pojawić
główne tezy wystąpienia oraz argumenty przytaczane na ich poparcie. Ostatni
slajd może być opatrzony napisem "Koniec prezentacji" lub zawierać motyw,
który ją rozpoczynał, dzięki czemu powstaje coś w rodzaju ramy kompozycyjnej
całego wystąpienia.

5. Tekst wygłaszany przez mówcę pOWInIen być komentarzem do kolejnych


slajdów. Może zawierać ciekawostki związane z poszczególnymi fragmentami
prezentacji oraz własną ocenę mówcy dotyczącą tego, co stanowi treść wystą­
pienia. Dobrze jest, jeśli w miejscu przeznaczonym na tekst wygłaszany przez
mówcę jest przewidziana w prezentacji wolna klatka (pusty slajd), dzięki czemu
na ekranie nie ma wtedy żadnego tekstu rozpraszającego uwagę słuchaczy.
Przygotowanie wystąpienia 203

6. W czasie wygłaszania prezentacji mówca powinien stać nieco z boku, tak aby
mógł widzieć zarówno wyświetlany materiał, jak i widownię. Część tekstu
z ekranu powinien odczytywać, część może pozostawić do przeczytania odbior­
com, ważne jednak, żeby dać im na to wystarczającą ilość czasu. Warto też
używać pilota do zmieniania slajdów.

7. Po wyświetleniu ostatniego slajdu mówca powinien powiedzieć jeszcze coś od


siebie lub podziękować słuchaczom za uwagę i ewentualnie zachęcić ich do
dyskusji.

8. Zob. też PREZENTACJA, s. 742.

PRZYGOTOWANIE WYSTĄPIENIA

Praca nad każdym wystąpieniem publicznym musi się zacząć od uświadomienia


sobie jego tematu i wszystkiego, co mówcy się z nim kojarzy: zdobytej wcześniej
wiedzy, przeczytanych książek, obejrzanych filmów lub programów telewizyj­
nych, wspomnień dawnych wydarzeń lub rozmów, przysłów lub innych utartych
powiedzonek.
Jest oczywiste, że tylko wtedy można mówić, kiedy się coś wie. Chociaż
wiedza nie jest czymś wrodzonym i trzeba ją zdobyć, to jednak zdobywanie
wiedzy na temat, który ma być przedmiotem wystąpienia, nie jest nigdy pracą
rozpoczynaną od zera. Na etapie retorycznej inwencji (zob. RETORYKA, s. 208-
209) trzeba ją nie tyle zdobywać, ile wydobywać z dawniejszych zasobów, przy­
woływać z pamięci to, co może się przydać. Dopiero później następuje
rzeczywista praca nad przygotowaniem wystąpienia. Składają się na nią niżej
wymienione etapy.

1. Zawężenie tematu. Polega ono na wyborze tego, co może zainteresować


słuchaczy i co dla mówcy jest w temacie interesujące, a także na dostosowaniu
wybranych wątków do przewidzianego czasu wystąpienia.

2. Sporządzenie bibliografii. Najlepiej skorzystać z dostępnych w Internecie


katalogów Biblioteki Narodowej lub bibliotek uniwersyteckich albo wybrać się
do najbliższej biblioteki, w której można znaleźć literaturę na dany temat.

3. Zapoznanie się z literaturą przedmiotu. W zależności od tego, czy mamy


dużo, czy mało czasu na przygotowanie wystąpienia, należy przeczytać wszystkie
pozycje umieszczone w bibliografii albo tylko niektóre - najlepiej te, które mają
tytuł podobny lub identyczny z tematem wystąpienia, te, których autorów zna­
my, a przede wszystkim te, które są dostępne.
204 Rozdział 4. ABC dobrego mówcy

4. Sformułowanie głównej tezy lub tez wystąpienia. Tezy powinny być jasno
postawione i zgodne z przekonaniami mówcy. Na tym etapie mówca może też
przypomnieć sobie tezy, które formułowali inni, a następnie poszukać argumen­
tów za ich odrzuceniem.

5. Dobranie trafnych argumentów na poparcie głównych tez wystąpienia.


Powinny to być argumenty rzeczowe i logiczne, czasem emocjonalne, nigdy
natomiast - erystyczne.

6. Przygotowanie kontrargumentów. Są one potrzebne nie tylko na wypadek


dyskusji, ale również do nadania wystąpieniu wewnętrznego dramatyzmu przez
stworzenie pozorów dyskusji z potencjalnymi przeciwnikami.

7. Dobranie cytatów, anegdot, ciekawostek i dygresji, które mają uatrakcyj­


nić wystąpienie. Mówca ma je w pamięci lub wie, gdzie je znaleźć - w specjalnym
notatniku albo w słownikach, księgach cytatów, przysłów i skrzydlatych słów,
które powinny znajdować się w podręcznym księgozbiorze mówcy.

8. Wybór schematu kompozycyjnego wystąpienia. Schemat powinien być tak


dobrany, żeby osiągnąć zamierzony cel, a jednocześnie nie zanudzić słuchaczy.

9. Wybór stylu. W zależności od tematu, typu publiczności i własnych moż­


liwości mówcy może to być styl wysoki, średni lub niski. Każdy styl wymaga
wykorzystania nieco innych środków językowych, zwłaszcza słownictwa,
ewentualnych epitetów, metafor i innych tropów stylistycznych, które muszą
pasować nie tylko do wybranego stylu, lecz również do tematu i przewidzianej
formy prezentacji, zob. STYL PRZEMÓWIENIA, s 213.

10. Dobór środków audiowizualnych ilustrujących wystąpienie. Są one zawsze


atrakcyjnym dodatkiem do wygłaszanego tekstu i jeśli to tylko możliwe, należy je
wykorzystywać, pamiętając, żeby były dobrze dopasowane do tematu, typu
publiczności i żeby zbytnio nie rozpraszały uwagi słuchaczy.

11. Sporządzenie pisemnego konspektu wystąpienia. Ma on być pomocny


mówcy w czasie wystąpienia, dlatego powinien wyszczególniać kolejne kwestie,
które mówca zamierza poruszyć, ważniejsze argumenty, których zamierza użyć,
oraz momenty, w których planuje on skorzystać ze środków audiowizualnych,
opowiedzieć anegdotę, wykonać jakiś gest, np. zawiesić głos lub zrobić kilka
kroków stronę słuchaczy.

12. Sformułowanie tytułu. Tytuł powinien być zwięzłą, a przede wszystkim


atrakcyjną zapowiedzią tematu wystąpienia, nie może być przy tym ani mylący,
ani zbyt ogólny.
Publiczność 205

13. Pamięciowe opanowanie całości lub części wystąpienia. Nawet jeśli mówca
ma zamiar odczytać swoje wystąpienie z kartki, powinien niektórych jego frag­
mentów nauczyć się na pamięć.

PUBLICZNOŚĆ
l. Wystąpienie publiczne wymaga obecności publiczności, która nie jest tylko
biernym odbiorcą wygłaszanego tekstu, ale współtworzy go swoimi reakcjami na
słowa mówcy, takimi jak skupienie, kręcenie się, śmiech, oklaski, okrzyki, gesty
aprobaty (machanie rękami, wznoszenie palców ułożonych na ksztah litery V
itp.) lub dezaprobaty (grożenie pięścią, odwracanie się tyłem do mówcy, rzucanie
w jego kierunku różnymi przedmiotami).

2. Poświęcając swój czas na wysłuchanie mowy, publiczność ma określone


oczekiwania w stosunku do mówcy:
a) merytoryczne - chce dowiedzieć się czegoś na dany temat (oczekuje od
mówcy przede wszystkim wiedzy, bez względu na to, kim on jest);
b) personalne - chce poznać mówcę, jego kompetencje, kwalifikacje, do­
świadczenie, poglądy itp. (oczekuje od mówcy, że jest osobą interesującą, której
warto wysłuchać);
c) estetyczne - chce usłyszeć mowę dobrze wygłoszoną, ciekawie skompo­
nowaną, zawierającą trafnie dobrane środki językowe (oczekuje od mówcy
stosowania efektów głosowych, odpowiedniej gry słów i gestów).
Mówca powinien dołożyć starań, aby spełnić przynajmniej częściowo te
oczekiwania. Ważne są jednak także jego oczekiwania w stosunku do publicz­
ności, do której jest skierowany cel perswazyjny jego mowy. Przez cały czas
trwania wystąpienia mówca powinien więc obserwować reakcje słuchaczy. Waż­
ne jest, aby ich uwaga była skupiona na wypowiadanych przez niego słowach.
Istnieje siedem technik skupiania uwagi publiczności, które mówca może
zastosować w dowolnym momencie swojego wystąpienia. Należą do nich:
a) zwiększenie dynamiki wystąpienia;
b) skupienie się na konkretach;
c) zrobienie kilku kroków w stronę publiczności;
d) wprowadzenie elementu sensacji;
e) zawieszenie głosu;
f) wprowadzenie elementu humorystycznego;
g) uświadomienie ważności poruszanych kwestii.

3. Ważne jest także nawiązanie przez mówcę kontaktu z publicznością. W tym


celu mówca powinien zająć miejsce oddalone od audytorium o kilka metrów lub
znajdujące się wyżej, aby wszyscy mogli go nie tylko słyszeć, ale także widzieć.
206 Rozdział 4. ABC dobrego mówcy
---_.- --_._----.._-------_._._-----------

Po wejściu na podium nie powinien zaczynać od razu swojej mowy, ale ogarnąć
wzrokiem słuchaczy w taki sposób, aby z jego oczu emanowało ciepło, a nie
wrogość lub strach. Dopiero wtedy może zacząć swoje wystąpienie - najlepiej od
zwrotu grzecznościowego skierowanego do słuchaczy, np. Szanowni Państwo... ,
Drodzy Goście... , Koleżanki i Koledzy.. " przy czym poszczególne osoby lub grupy
osób należy wymieniać w kolejności odpowiadającej ich pozycji. W żadnym
wypadku nie należy być wobec słuchaczy wyniosłym ani fałszywie skromnym;
najlepiej zachowywać się w sposób naturalny. Zawsze pierwsze zdania tekstu
zasadniczego mowy powinny być wypowiadane trochę ciszej, z lekkim wahaniem
i pozorną niepewnością, aby pobudzić ciekawość audytorium. W czasie wystą­
pienia mówca powinien starać się nie odrywać wzroku od sluchaczy na dlużej niż
jest 10 niezbędne, aby zajrzeć do notatek; nie powinien też wpatrywać się wciąż
w jedną osobę, najlepiej powoli wodzić wzrokiem po audytorium.

4. Sposób mówienia powinien być tym prostszy, im większe jest audytorium.


Zawsze jednak należy dostosowywać go do poziomu słuchaczy. Powinni om
czuć, że nawet jeśli mówca nie jest jednym z nich, to mógłby nim być.

"Jeśli mnie ktoś zapyta, jaki styl języka uważam za doskonały, odpowiem, że ten, w którym
człowiek przemawiający do 500 osób różnego pochodzenia i na różnym poziomie, wyjąwszy
idiotów i wariatów, będzie zrozumiany". (D, Defoe)

RELACJONOWANIE I OPINIOWANIE FAKTÓW

l. Przedstawiając własną opinię na jakiś temat, mówca nie powinien ograniczać


się do stwierdzenia, że coś mu się podoba lub nie. Opinia powinna odwoływać się
do kryteriów wspólnych mówcy i słuchaczom, żeby ci ostatni mogli pod
wpływem wystąpienia zmienić swój pogląd na daną sprawę albo przeciwnie -
utwierdzić się w przekonaniu, że ich zdanie na dany temat, inne niż prelegenta,
jest bardziej uzasadnione. Formułując opinię, mówca powinien odpowiedzieć na
trzy pytania:
a) Czy to, co opiniuje, odpowiada prawdzie?
b) Czy to, co opiniuje, jest pożyteczne?
c) Czy to, co opiniuje, odpowiada wzorcom przyjętym społecznie?
Odpowiedź na każde z tych pytmi musi być następnie uzasadniona za pomocą
dobrze dobranych argumentów.
Formułowanie opinii wymaga od mówcy użycia specjalnych zwrotów i wy­
rażeń służących wprowadzaniu do tekstu własnego zdania. W każdym języku
istnieje ich sporo. W języku polskim należą do nich m.in. Moim zdaniem.. ,;
Według mnie... ; Uważam, że... ; Sądzę, że... ; Moja opinia na ten temat jest...
Retoryka 207

2. Relacja - nazywana w zależności od sytuacji raportem, sprawozdaniem,


streszczeniem lub opisem - podobnie jak opinia wymaga rzetelności i wyklucza
fikcję. Mówiący nie może pominąć żadnego z faktów składających się na re­
lacjonowaną całość. Przytaczając je, może co najwyżej dodać własną opinię na ich
temat, ale tak, aby zawsze pozostawała w cieniu relacjonowanych zdarzeń. Naj­
lepszym sposobem na skonstruowanie dobrej relacji jest sporządzenie konspektu,
czyli wypunktowanie treści w postaci haseł, które potem są rozwijane w czasie
wystąpienia.

RETORYKA

1. Retoryka to sztuka pięknego mówienia. Powstała ponad dwa i pół tysiąca lat
temu na greckiej agorze, ale obecna jest w naszym życiu także dziś. Kiedy ktoś
zamierza wygłosić dłuższą lub krótszą mowę albo tylko zabrać głos w dyskusji,
korzysta z zasad wypracowanych przed laty przez retorów. Czasami robi to
świadomie - tak układa w myślach tekst, aby był podporządkowany któremuś
z przewidzianych w retoryce układów kompozycyjnych, rezygnuje z dłuższych,
zbyt rozbudowanych zdań, pamiętając o wskazówkach dotyczących jasności sty­
lu, wplata w swoją wypowiedź pytania retoryczne lub krótkie anegdoty nie w do­
wolnym momencie, ale w takim miejscu, które zostało wyznaczone przez reguły
danego gatunku wypowiedzi.
Bywa jednak i tak, że zupełnie nieświadomie stosujemy różne chwyty reto­
ryczne, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Obcowanie z tekstami tworzonymi
w różnych okresach naszej historii, z literaturą piękną, z publicystyką, udział
w dyskusjach, a także nauka w szkole przyzwyczaiły nas bowiem do tego, że
pewne sposoby mówienia są lepsze, to znaczy bardziej przekonujące, piękniejsze,
łatwiejsze do zapamiętania od innych. Innymi słowy - są skuteczniejsze.
Chodzi więc o to, aby występując publicznie, przekonać słuchaczy do tego, co
według mówcy jest dobre i warte zaakceptowania. Aby to osiągnąć, najlepiej
skorzystać ze sposobów wypracowanych przez retorykę.

2. Retoryka a językoznawstwo. Retoryka nie jest nauką o języku, ale sztuką


praktycznego wykorzystywania środków językowych. Żeby dobrze przemawiać,
nie trzeba poznawać budowy języka, trzeba jednak umieć się nim swobodnie
posługiwać: mieć bogaty zasób słownictwa, umieć tę samą myśl wyrazić różnymi
środkami językowymi, używać języka pod każdym względem poprawnego. Każ­
dy mówca powinien więc zapoznać się z obowiązującą normą językową, wiedzieć,
jakie błędy są najczęściej popełniane przez innych, sprawdzać znaczenie nie­
znanych wyrazów w słowniku. W swojej podręcznej biblioteczce powinien mieć
koniecznie słownik języka polskiego, słownik poprawnej polszczyzny, słownik
frazeologiczny, słownik wyrazów bliskoznacznych oraz słownik synonimów
i antonimów języka polskiego.
208 Rozdział 4. ABC dobrego mówcy

3. Retoryka a poetyka. Retoryka zajmuje się tekstami wygłaszanymi i skiero­


wanymi do konkretnego odbiorcy, w dodatku zwykle pisanymi prozą, a nie
wierszem. Przedmiotem poetyki są natomiast teksty poetyckie, dziś najczęściej
pisane i do tego z myślą o odbiorcy ponadczasowym, często wyidealizowanym,
nieznanym twórcy. Poeta, pisząc wiersze, wykorzystuje przede wszystkim
funkcje ekspresywną i poetycką spośród tych, które mogą pełnić środki językowe
(zob. FUNKCJE WYPOWIEDZI, s. 177), dla retora natomiast najważniejsza jest
funkcja impresywna. Żeby dobrze przemawiać, trzeba jednak poznać różne
środki stylistyczne, także te charakterystyczne dla poezji, trzeba wiedzieć, kiedy
mogą być stosowane i jaki efekt wywołują w słuchaczach. Warto także znać na
pamięć wybrane cytaty z literatury polskiej i światowej, w tym także z poezji.
W swojej podręcznej biblioteczce mówca powinien mieć podręcznik poetyki
i stylistyki, księgę cytatów oraz słownik skrzydlatych słów.

4. Retoryka a logika. Retoryka nie opisuje technik argumentacji, ale wyko­


rzystuje je w praktyce. Żeby przekonać słuchaczy do czegoś nowego, mówca musi
odwoływać się przez cały czas do ich wiedzy i przekonań, które już wcześniej
zaakceptowali, prowadzić ich takim tokiem rozumowania, który nie jest im obcy,
który stosowali wcześniej w różnych sytuacjach życiowych. W retoryce nazywa
się to odwoływaniem do miejsc wspólnych nadawcy i odbiorcy. Takimi miej­
scami wspólnymi są m.in.: stawianie hipotezy, przywoływanie przykładów,
stosowanie indukcji, dedukcji oraz wykorzystywanie różnych praw logicznego
myślenia, na których opiera się nasza kultura. W swojej podręcznej biblioteczce
mówca powinien więc mieć podręcznik logiki, z którego powinien przeczytać
rozdziały dotyczące wnioskowania logicznego i argumentacji.

S. Działy retoryki. Retoryka składa się z pięciu działów, które odpowiadają


pięciu etapom pracy nad tekstem wystąpienia publicznego. Są to kolejno: in­
wencja, dyspozycja, elokucja, memoria, pronuncja.
5.1. Inwencja. Pierwszy etap pracy nad tekstem obejmuje wynajdywanie tematu
i przedmiotu, który będzie poruszony przez mówiącego. Czasami temat
wystąpienia jest dany z góry - może być wywołany przez jakieś wydarzenie
polityczne (np. wybory prezydenckie, powstanie ugrupowania politycznego,
zjazd członków jakiejś partii), zdarzenie z życia rodzinnego (np. ślub, urodzenie
się dziecka, chrzciny, śmierć), okoliczności zawodowe (np. promocja jakiegoś
produktu przez firmę, konferencja), wreszcie imprezy towarzyskie (np. urodziny,
imieniny, spotkanie koleżeńskie). Na etapie inwencji mówca musi uświadomić
sobie nie tylko to, o czym będzie mówił, ale także wybrać odpowiedni styl i rodzaj
mowy, wynaleźć właściwe sposoby argumentacji i toposy wiążące się z danym
tematem oraz zastanowić się, do jakich uczuć słuchaczy będzie się można
odwołać w trakcie wygłaszania mowy. Można więc powiedzieć, że na inwencję
jako na pierwszą część tworzenia wypowiedzi składa się:
Retoryka 209

a) wyszukanie i sprecyzowanie tematu, na który się będzie mówić, i wstępne


sformułowanie własnego zdania na wybrany temat;
b) przewidzenie ewentualnych zarzutów i wcześniejsze przygotowanie argu­
mentów na ich odparcie;
c) zgromadzenie w myślach lub zapisanie w postaci notatek faktów, zdarzeń,
postaci fikcyjnych oraz rzeczywistych, które zamierza się przywołać w swojej
mowie jako ilustracje prezentowanej tezy.
Inwencja obejmuje więc czynności wstępne, nie związane jeszcze bezpo­
średnio z układaniem tekstu wypowiedzi, ale wymagające myślowego ogarnięcia
spraw, które zostaną w nim poruszone. Pominięcie tego etapu pracy nad prze­
mówieniem może doprowadzić do często spotykanej sytuacji, w której ktoś
mówi dla samego mówienia, nie trzyma się tematu, a z jego wypowiedzi nic nie
wynika.
5.2. Dyspozycja. Drugi etap obejmuje zasady łączenia w spójną całość skata­
logowanych i dobranych w inwencji dowodów, sentencji i argumentów. Czyn­
ności składające się na dyspozycję są więc - mówiąc inaczej - komponowaniem
wypowiedzi. W dyspozycji nie chodzi jednak wyłącznie o poprawność formalną,
np. przestrzeganie kolejności poszczególnych części wystąpienia, takich jak:
wstęp, rozwinięcie i zakończenie, ale także o taki porządek różnych fragmentów
mowy, aby wywoływała ona określone emocje, np. wzruszenie, litość albo
niechęć, a nawet nienawiść. Ważne jest, jak mówca zacznie swoje wystąpienie,
w którym miejscu zdecyduje się na przedstawienie głównych tez, jaki wybierze
rodzaj argumentacji, kiedy rozładuje powagę mowy zabawną dygresją i jakie
będzie zakończenie mowy.
5.3. Elokuc;a. Trzeci etap pracy nad przemówieniem obejmuje językowo­
-stylistyczne opracowanie tekstu. Przez wieki ten etap pracy nad tekstem był
uważany za najważniejszy. Już w średniowieczu stał się pomostem łączącym
retorykę z poetyką, dał też początek dzisiejszej stylistyce, a jego bogactwo
wykorzystywali pisarze wszystkich epok. Elokucja powinna być podporządko­
wana głównemu celowi, jakim jest przekonanie słuchacza, ale ważne jest w niej
także przestrzeganie przez mówcę czterech zasad wysłowienia: zasady popraw­
ności, zasady jasności, zasady stosowności i zasady ozdobności.
5.3.1. Zasada poprawności wymaga od mówcy posługiwania się językiem
zgodnym z normą, czyli wolnym od błędów. Żadne przemówienie zawierające
błędy językowe nie może być bowiem ocenione pozytywnie. Mówca, który
popełnia błędy, jest odbierany jako człowiek niekulturalny, ośmiesza się w oczach
innych, a mowa taka, choćby najlepsza treściowo, nie odnosi zamierzonego
skutku.
5.3.2. Zasada jasności wymaga przejrzystości wypowiedzi. Jej przestrzeganie
wymaga od mówcy trafnego doboru środków językowych (słów, form i kon­
strukcji gramatycznych), unikania sformułowań niejasnych, nieprecyzyjnych,
wyrazów niezrozumiałych, o ograniczonym zasięgu terytorialnym, społecznym
210 Rozdział 4. ABC dobrego mówcy

czy zawodowym (regionalizmów, wyrazów środowiskowych, terminów nauko­


wych), nadmiaru wyrazów zapożyczonych, zbyt skomplikowanego szyku,
rozwlekłości lub - odwrotnie - przesadnej zwięzłości. Mówca musi mówić
tak, żeby nie tylko można go było zrozumieć, ale tak, aby musiało się go zro­
zumieć.
5.3.3. Zasada stosowności, nazywana także "taktem retorycznym" , decyduje
o właściwym i celowym doborze i użyciu środków retorycznych w zależności od
tematu, jaki jest poruszany, i od typu słuchaczy. Mówca powinien pamiętać,
o czym mówi i do kogo mówi, by odpowiednio do tego kształtować swoją
wypowiedź. Musi on tak posługiwać się chwytami stylistycznymi, aby osiągnąć
zamierzony cel. Zgodnie z zasadą stosowności należy unikać z jednej strony
środków językowych zbyt potocznych, z drugiej zaś - zbyt wyszukanych czy
zmanierowanych.
5.3.4. Zasada ozdobności wymaga od mówcy takiego użycia tropów i figur
retorycznych, aby mowa była estetyczna. W zależności od potrzeby styl po­
winien być bardziej lub mniej nasycony ozdobnikami. Warto pamiętać, że cza­
sami tekst wypowiedziany najprostszym stylem robi na słuchaczach największe
wrażenie.
5.4. Memoria. Czwarty etap pracy nad tekstem obejmuje pamięciowe opano­
wanie tekstu przemówienia. Odpowiadający mu dział retoryki często nosi nazwę
mnemoniki, gdyż nie dotyczy sposobów wykorzystywania pamięci naturalnej,
ale wyłącznie technik uaktywniających pamięć sztuczną. Niektóre prawa rządzą­
ce nią znano już bardzo dawno. Podkreślano, że najlepiej zapamiętuje się:
a) to, co ze szczególną wyrazistością i mocą odzwierciedliło się w umyśle;
b) to, co "zadomowiło się" w nim, wiążąc się z dawniej nabytymi doświad­
czeniami czy wiadomościami;
c) to, co było wielokrotnie powtarzane.
Zgodnie z pierwszym prawem z okazji rocznic lub doniosłych wydarzeń łapano
na rynku dzieci i sprawiano im tęgie lanie, aby na całe życie pamiętały ów dzień.
Metoda była skuteczna, gdyż zapamiętaniu sprzyja wrażenie, jakie danej infor­
macji towarzyszy. Im jest silniejsze, tym zapamiętanie będzie lepsze.
Drugim po silnym wrażeniu warunkiem operatywnego zapamiętywania jest
skojarzenie tekstu, który trzeba zapamiętać, ze znanymi wcześniej sytuacjami
lub obrazami. Takie kojarzenie jest podstawową aktywnością umysłu. Należy
w związku z tym nakładać nowe informacje na te, które już się w umyśle
"
"zadomowiły , np. kolejne argumenty przypisywać poszczególnym palcom u ręki,
porom roku, dniom tygodnia. Pomysłów w tym zakresie jest mnóstwo - należy
dostosować je do indywidualnych doświadczeń mówcy.
Trzecie prawo dotyczy znanej prawdy, że wielokrotne powtarzanie ułatwia
zapamiętanie, a materiał nie powtarzany szybko znika z pamięci.
W pamięciowym opanowaniu tekstu wystąpienia mogą być też pomocne
metody wykorzystywane w mnemotechnice, zob. MNEMOTECHNIKA, s. 187.
Spójność tekstu 211

5.5. Pronuncja. Ostatni etap pracy nad tekstem to jego wygłoszenie zgodnie
z obowiązującymi zasadami wymowy. Jest ono sprawdzianem wszystkich
dotychczasowych wysiłków mówcy, włożonych w tekst na poprzednich etapach.
W klasycznej retoryce wymieniane były takie elementy składające się na pro­
nuncję, jak czysta dykcja (wymowa staranna, nienacechowana regionalnie ani
dialektalnie, zgodna z normami wymawianiowymi języka ogólnego), odpowied­
nia modulacja głosu, frazowanie wymowy, pauzy. Ważna jest również postawa
mówcy, mimika, gestykulacja, czyli tzw. mowa ciała. Ruchy rąk, a także całego
ciała muszą być jednak bardzo oszczędne. Trzeba panować nad emocjami, gdyż
przesadna gestykulacja, zbyt gwałtowne ruchy mogą przeszkadzać w odbiorze
mowy. Dobranie właściwego tonu i trafnego gestu może czasem decydować
o powodzeniu lub niepowodzeniu mówcy.

Czy wiesz, że ••.


l
Mówcy średniowieczni na etapie inwencji posługiwali się czymś w rodzaju kwestionariusza, który
jeszcze dziś jest stosowany na przykład przez dziennikarzy. Zawiera on siedem pytań: kto?, co?,
gdzie?, kiedy?, za pomocą czego?, w jaki sposób?, dlaczego? Trzeba na nie odpowiedzieć, żeby
wiadomo było, o czym się mówi i jaka jest wstępna ocena omawianej sprawy.

SPÓJNOŚĆ TEKSTU
l. Każde wystąpienie mówcy jest związane z określoną sytuacją komunikacyjną,
dotyczy określonego tematu i musi być uporządkowaną wewnętrznie całością.
Najważniejszym sposobem takiego uporządkowania jest przestrzeganie zasad
spójności tekstu, które dotyczą zarówno przekazywanych w tekście treści, jak
i jego budowy gramatycznej. Jeśli zasady te zostaną uwzględnione, powstaje tekst
spójny.

2. Spójność tekstu polega na tym, że tworzące go wypowiedzenia są ze sobą


powiązane znaczeniowo i formalnie. Najważniejszym warunkiem spójności
tekstu jest trzymanie się tematu. Wszystkie fragmenty wystąpienia powinny być
w jakiś sposób związane z tym, czego ono dotyczy. Wyznacznikiem spójności jest
z kolei styl, który musi być dostosowany zarówno do tematu, jak też do
indywidualnych cech językowych mówcy, poziomu słuchaczy i sytuacji, w której
jest wygłaszana mowa. Wykładnikami językowymi tekstu spójnego są:
a) wyrazy spajające tekst: spójniki, partykuły, przysłówki i wyrażenia przy­
imkowe, niektóre czasowniki np. ale, i, zatem, raczej, nawet, poprzednio, następnie,
po pierwsze, po drugie, powiedzmy, prawdę mówiąc;
b) ten sam czas gramatyczny w kolejnych zdaniach tekstu, opisujących to
samo zdarzenie, np.
212 Rozdział 4. ABC dobrego mówcy

Poeta spotkał się ze swoimi czytelnikami w klubie. Czekali tam na niego od czwartej, bo nie
pamiętali, o której ma przyjechać.

c) podmiot domyślny, który jest znakiem związku tematycznego ze zdaniem


poprzednim, np.

Kierowca zahamował gwałtownie. Na szczęście zdołał zatrzymać się przed przejściem dla
pieszych.

d) zaimki, występujące w kolejnych partiach tekstu zamiast wyrazów użytych


wcześniej, np.

Wybory odbędą się w tym roku wcześniej niż zwykle. Trzeba się do nich dobrze przygotować.

e) powtórzenia wyrazów w sąsiadujących ze sobą zdaniach, zarówno


dokładne, polegające na użyciu tego samego słowa (por. pierwszy przykład
poniżej), jak i niedokładne, polegające na użyciu synonimu, wyrazu o zbliżonym
znaczeniu, wyrazu o szerszym lub węższym zakresie albo peryfrazy, tj. wyrażenia
opisowego, omówienia (por. drugi i trzeci przykład poniżej):

Zaprosiliśmy pana prezydenta na spotkanie z przedstawicielami naszej organizacji. Nie było to


spotkanie byle jakie, ale spotkanie dotyczące spraw istotnych dla naszego regionu.

Spotkaliśmy przed szkołą psychologa. Mężczyzna przyglądał się wychodzącym uczniom, jakby
kogoś wypatrywał.

Powaga śmierci ciąży nad tą salą. Zbrodnia, jaka się zdarzyła, a zwłaszcza groza katuszy i męczarni,
jakie zostały zadane człowiekowi, wymagają szczególnego potraktowania.

f) nawiązania słowne, zarówno formalne, polegające na użyciu wyrazów po­


krewnych słowotwórczo (por. pierwszy przykład poniżej), jak i znaczeniowe,
polegające na użyciu wyrazów należących do tego samego pola znaczeniowego
(por. drugi przykład niżej):

W okolicy kilka osób hodowało pszczoły. No cóż, pszczelarstwo to częste zajęcie wśród rolników.

Dopiero po dwunastej zaczęła się prawdziwa zabawa. Wszyscy tańczyli, śpiewali, zapominając
o świecie. Wspan� nastrój nie opuszczał uczestników imprezy aż do rana.

Więcej o spójności tekstu, zwłaszcza w związku z szykiem wyrazów - zob.


SIEDEM KANONÓW STYLU KOMUNIKATYWNEGO, s. 3--4.

STEREOTYPJ�ZYKOWY

l. W czasie wystąpień publicznych ważne jest odwoływanie się do wspólnej


wiedzy, doświadczeń oraz zwyczajów mówcy i słuchaczy. Bardzo często ułatwiają
to zadanie stereotypy językowe, czyli utrwalone w języku schematyczne obrazy
pewnych fragmentów rzeczywistości, wyolbrzymiające i uogólniające ich cechy
uznane za typowe w jakimś momencie rozwoju danej społeczności i wartościu-
Styl przemówienia 213

jące je pozytywnie lub negatywnie. Wystarczy wypowiedzieć słowo, aby wiadomo


było, jaka ocena jest z nim związana, ale trzeba też uważać, aby stereotypu nie
przywołać nieświadomie. Dlatego właśnie mówca powinien wiedzieć, w jakich
słowach i wyrażeniach kryją się stereotypy językowe i przez cały czas swojego
wystąpienia panować nad ich celowym i mimowolnym przywoływaniem.

2. Stereotypów jest w każdym języku bardzo dużo. Dotyczą one zwierząt


(np. stereotyp przebiegłego lisa), roślin (np. stereotyp płaczącej wierzby), przed­
stawicieli różnych narodowości (np. stereotyp skąpego Szkota), mieszkańców
regionów i miejscowości (np. stereotyp warszawiaka, zaradnego życiowo cwania­
ka) oraz zawodów (np. pozytywny stereotyp robotnika i negatywny policjanta).
Wszystkie one sprzyjają tworzeniu uproszczonego opisu rzeczywistości, opartego
na subiektywnym, często nieprawdziwym jej wyobrażeniu. Stereotypy mogą więc
nie tylko ułatwiać kontakty międzyludzkie; ale także znacznie je utrudniać.

3. Jeśli audytorium nie jest jednolite pod względem środowiskowym, mówca


powinien zwrócić szczególną uwagę na te fragmenty swojej mowy, w których
przedstawiciele jakiejś grupy społecznej mogą się poczuć dotknięci wypowie­
dzianym słowem, przywołującym stereotyp niepochlebny dla nich, a pozytywnie
nastawiający do innej grupy. Dotyczy to zwłaszcza tych stereotypów, które łączą
się z uprzedzeniami, z wiedzą przejmowaną bezkrytycznie z potocznego obiegu.

4. Należy także unikać stosowania chwytU erystycznego, zwanego argumentum ad


populum (zob. ERYSTYKA, s. 170). Przekonywanie do własnej racji przez odwo­
ływanie się do'stereotypów narodowych, religijnych lub rasowych nie przynosi
mówcy splendoru.

5. Wypowiedzi, w której zostały wykorzystane stereotypy językowe, nie da się


zrozumieć bez kontekstu kulturowego. Tylko odbiorca dobrze znający tradycję
kUlturową jest w stanie dopowiedzieć sobie to, co nie zostało powiedziane wprost
przez autora tekstu. Stereotypy są bowiem częścią językowego obrazu świata,
który przyjmujemy, poznając język ojczysty.

STYL PRZEMÓWIENIA

1. Stylem nazywa się określony sposób wyrażania myśli i uczuć za pomocą


języka, celowe dopasowanie wypowiedzi do tematu, okoliczności, osobowości
autora i oczekiwań odbiorców. Najważniejsze kryterium w ocenie stylu mówcy
dotyczy więc trafności wyboru środków językowych, jakich używa w swo­
ich wystąpieniach. Najczęściej wymieniane zalety stylu to jasność, zwięzłość,
stosowność, precyzyjność, oryginalność, barwność, sugestywność, natomiast
214 Rozdział 4. ABC dobrego mówcy

najczęstsze wady stylu to rozwlekłość, zawiłość, mejasnosc, pretensjonalność


(zob. SIEDEM KANONÓW STYLU KOMUNIKATYWNEGO, s. l i nn.).
Językowymi wykładnikami stylu wystąpienia są zawsze efekty wyborów,
jakich dokonał mówca, czyli:
a) słownictwo określonego typu: konkretne lub abstrakcyjne, nacechowane
ekspresywnie lub neutralne, rodzime lub obce;
b) stopień nasycenia tekstu określonymi typami wyrazów: neologizmami,
archaizmami, regionalizmami i dialektyzmami, terminami związanymi z okreś·
loną dziedziną wiedzy;
c) typ wypowiedzeń: pojedyncze lub złożone, rozwinięte lub nierozwinięte,
podrzędne lub współrzędne, zdania lub równoważniki zdań.
d) stopień nasycenia tekstu określonymi typami konstrukcji składniowych:
z formami bezosobowymi czasownika (należy rozumieć, rozumiano, trzeba rozumieć
itp.), z rzeczownikami odczasownikowymi (podporządkowanie, postanowienie,
niepalenie itp.), z wyrażeniami wtrąconymi (prawdę mówiąc, jednym słowem itp.),
z przewagą strony (są wykonane, został napisany itp.).
Każdy wybór spośród środków, jakimi dysponuje język, powinien zależeć od
indywidualnych cech języka mówcy, wynikających z jego charakteru, statusu
społecznego, erudycji oraz wrażliwości na słuchaczy, których możliwości
odbioru są bardzo zróżnicowane.

2. Styl, jakim wygłaszana jest mowa, musi zawsze charakteryzować się czterema
cechami: poprawnością, jasnością, stosownością i ozdobnością. Od czasów
starożytnych są one uważane za podstawowe zalety wysłowienia.
2.1. Poprawność stylu. Najważniejszą umiejętnością, którą każdy mówca
powinien opanować perfekcyjnie, jest sprawność językowa. Od ćwiczeń
językowych zaczynała się nauka w każdej szkole oratorskiej. Mowa, w której
pojawiają się niepoprawne konstrukcje składniowe, formy wyrazów niezgodne
z normą, nieuzasadnione innowacje frazeologiczne, słowa użyte w innym
znaczeniu niż obowiązujące w języku, źle akcentowane wyrazy i niewyraźnie
wymawiane głoski, wywołuje efekty niezamierzone przez mówcę - irytuje lub
śmieszy słuchaczy i zawsze kompromituje mówcę. Zanim mówca stanie przed
publicznością, powinien więc koniecznie nadrobić braki w edukacji językowej -
zapoznać się z zasadami normy językowej, nauczyć się wypowiadać pełnymi
zdaniami, poprawnymi pod względem składniowym, wzbogacić swoje słownie·
two, tak żeby móc skorzystać w razie potrzeby z synonimów lub homonimów,
wyćwiczyć poprawne i wyraźne wymawianie poszczególnych głosek. Powinien
także znać najczęściej używane archaizmy, neologizmy, regionalizmy - wiedzieć,
kiedy i gdzie należy lub wypada ich użyć, a w jakich sytuacjach należy tego
unikać. Takie wyczucie językowe jest niezbędne mówcy - oczekują tego
słuchacze i czują się zawiedzeni, jeśli mówca nie okazuje się mistrzem słowa.
2.2. Jasność stylu. Przez jasność stylu należy rozumieć takie ukształtowanie
Styl przemówienia 215

treści wystąpienia, które czyni je zrozumiałym dla odbiorcy. Przy wyborze środ­
ków językowych mówca musi więc pamiętać o odbiorcy, o jego ogólnej wiedzy
o świecie, a zwłaszcza o jego znajomości słownictwa określonego typu. Ten sam
tekst może być w pełni zrozumiały dla pewnego kręgu odbiorców, a niezrozu­
miały dla innych.
Jasność stylu osiąga mówca głównie dzięki prostocie wypowiedzi, czyli dobo­
rowi środków językowych najbardziej naturalnych. Na jasność stylu składa się:
a) wykorzystywanie słownictwa ogólnego, zrozumiałego dla wszystkich
użytkowników języka;
b) nieużywanie terminologii fachowej, zapożyczeń i wyrazów abstrakcyjnych,
jeśli nie jest to niezbędne;
c) stosowanie możliwie prostej składni - w większości zdań pojedynczych,
niezbyt rozwiniętych oraz współrzędnie złożonych, unikanie zdań wielokrotnie
złożonych, eliptycznych oraz szyku przestawnego;
d) niezbyt częste wykorzystywanie takich środków stylistycznych, jak
przenośnia, metonimia, hiperbola, oksymoron, kalambur, za to częste stosowanie
epitetów; zwiększających obrazowość wypowiedzi, a także powtórzeń, podkreś­
lających treści, które mówca uważa za ważne.
Styl jasny charakteryzuje się poza tym zwięzłością, która jest przeci­
wieństwem rozwlekłości. Zasadza się na unikaniu elementów językowych zbęd­
nych w danej wypowiedzi, nie pełniących w niej żadnej określonej funkcji. Aby
styl wystąpienianiożna było nazwać zwięzłym, mówca powinien unikać anali­
tycznych struktur językowych, określeń pustych znaczeniowo oraz niepotrzeb­
nych powtórzeń.
2.3. Stosowność stylu. Stosowność stylu jest uważana za jego nadrzędną zaletę.
Polega na dopasowaniu sposobu mówienia do rodzaju perswazji, celu
wystąpienia, jego okoliczności oraz tematu. Chodzi o to, aby styl używany przez
mówcę był pod każdym względem odpowiedni, tzn. żeby:
a) nie zawierał wyrazów i wyrażeń niedopasowanych do siebie pod względem
nacechowania emocjonalnego lub stylistycznego (np. wyrazy zabarwione nega­
tywnie nie mogą łączyć się z wyrazami nacechowanymi pozytywnie, rzeczowniki
oznaczające wzniosłe uczucia nie powinny natomiast tworzyć związków z okreś­
leniami potocznymi);
b) nie był zbyt poważny, jeśli są poruszane sprawy błahe;
c) odzwierciedlał pozytywne lub negatywne nastawienie mówcy do
poruszanego tematu (np. o rzeczach nagannych należy mówić w sposób poka­
zujący oburzenie, o czynach zasługujących na pochwałę - w sposób wyrażający
podziw i zadowolenie, o sprawach poważnych - poważnie, o zdarzeniach śmiesz­
nych - z domieszką komizmu, o sprawach niejasnych - powściągliwie i z dys­
tansem);
d) licował z pozycją zawodową lub społeczną mówcy, z jego tytUłami
i doświadczeniem (innego stylu powinien używać profesor, a jnnego przed­
stawiciel subkultury młodzieżowej, nawet jeśli mówią na ten sam temat);
216 Rozdział 4. ABC dobrego mówcy

e) pasował do wieku i wyglądu mówcy, jego ruchów, barwy głosu i cha­


rakterystycznej mimiki (np. mówca w starszym wieku, w eleganckim, tradycyj­
nym ubraniu nie powinien używać słownictwa potocznego ani młodzieżowego,
mówca nerwowy, gwahowny powinien unikać zwrotów mających na celu uspo­
kajanie publiczności, mówca mówiący wysokim głosem nie powinien używać
zwrotów patetycznych, a mówca mówiący głosem cichym nie powinien stosować
apostrof i wykrzykników).
Stosowność stylu tworzy właściwą atmosferę wśród słuchaczy. Może to być
nastrój powagi lub filozoficznej refleksji albo atmosfera serdeczności i bliskości.
2.4. Ozdobność stylu. Styl wystąpień publicznych nie może być pozbawiony
takich konstrukcji językowych, które świadczą o jego niepowtarzalnej estetyce.
Są to różnego typu tropy i inne środki stylistyczne, którymi w mniejszym lub
większym stopniu jest nasycona każda mowa (zob. ŚRODKI STYLISTYCZNE,
s. 220). Dzięki nim mówca może oddziaływać na słuchaczy w trojaki sposób:
informując ich, wzruszając oraz zachwycając. Na ozdobność stylu składa się jego:
blask, wdzięk, pomysłowość, rytm, bogactwo środków językowych, dowcip,
płynność wywodu, urozmaicenie w doborze słów oraz zróżnicowanie konstrukcji
składniowych. Od stopnia ozdobności zależy w retoryce uznanie stylu za niski,
średni lub wysoki.

3. Styl wysoki, średni i niski. Przygotowując każde wystąpienie publiczne,


mówca powinien w zależności od tematu, okoliczności i typu odbiorców wybrać
jeden z trzech wymienionych stylów. Charakteryzują się one większym lub
mniejszym stopniem ozdobności w zakresie słownictwa oraz szyku zdań, na­
gromadzeniem lub ubóstwem środków stylistycznych oraz bardziej lub mniej
wyszukaną rytmizacją tekstu.
3.1. Styl niski, zwany też prostym, odznacza się jasnością i skromnością, a przede
wszystkim oszczędnością w stosowaniu różnego rodzaju środków stylistycznych.
Jest wykorzystywany głownie w celach dydaktycznych. Najważniejszą jego
funkcją jest informowanie, w mniejszym stopniu oddziaływanie na słuchacza.
Wybór stylu niskiego nie oznacza dopuszczenia błędów językowych, można
jednak stosować w nim mniej wyszukane słownictwo, krótsze zdania i prostsze
konstrukcje składniowe.
3.2. Styl wysoki, zwany też wzniosłym, odznacza się dużą ozdobnością, sporym
nagromadzeniem środków stylistycznych, wyszukanym słownictwem i skom­
plikowaną budową zdań. Jest wykorzystywany w mowach o wielkiej wadze,
zachęcających do wzniosłych czynów lub opiewających ważne wydarzenia. Dziś
jest stosowany rzadko, gdyż sprawia wrażenie sztucznego i przez to nie jest
dobrze odbierany przez słuchaczy.
3.3. Styl średni, zwany też umiarkowanym, odznacza się umiarkowaniem, jeśli
chodzi o ozdobność i dlatego przez teoretyków retoryki był uznawany za ideał
"
"sztuki dobrego mówienia , wymagający szczególnego wysiłku intelektualnego
Środki audiowizualne 217

i umiejętności dostosowania się do audytorium. Zarówno dawniej, jak i dziś


jest on najskuteczniejszy w każdej sytuacji, w której trzeba publicznie zabrać głos.

wiesz, że •..

Styl - z łac. srilus (gr. stylus) to pierwotnie nazwa rylca,. którego używano w starożytnym Rzymie do
pisania na tabliczkach powleczonych woskiem. Rzymianie posługiwali się obydwoma jego
końcami: ostry żłobił znaki na woskowej powierzchni, a tępy wycierał je, gdy trzeba było coś
poprawić. To, co dziś nazywamy stylem, starożytni nazywali genus dicendi (dosł. 'rodzaj
mówienia'). Pierwotnie zatem styl był wyrazem jednoznacznym, dopiero potem dokonało się
przen,iesienie jego znaczenia na zasadzie metonimii na ćwiczenie pisemne, sposób pisania,
następnie na ukształtowanie językowe tekstu zarówno pisanego, jak i mówionego. W wieku
XVII-XVIII znaczenie słowa styl zaczęło odnosić się także do 'sposobu wykonania', najpierw
dzieł sztuk plastycznych i muzyki, później wszystkich wytworów ludzkich.

ŚRODKI AUDIOWIZUALNE

l. Każde wystąpienie może być wzbogacone dodatkowymi materiałami


ilustrującymi temat dzięki zastosowaniu środków audiowizualnych, czyli .urzą­
dzeń służących do prezentowania tekstu, obrazu lub dźwięku w taki sposób, żeby
jednocześnie docierał do wszystkich słuchaczy. W ten sposób wystąpienie staje
się atrakcyjniejsze dla słuchaczy i łatwiejsze dla mówcy. Prezentowane przez
niego zdjęcia, wykresy, schematy, fragmenty filmów itp.:
a) pobudzają zainteresowanie słuchaczy, przykuwając ich uwagę bardziej niż
wypowiadane przez mówcę słowa;
b) sprawiają, że wystąpienie jest łatwiejsze do zapamiętania, gdyż pamięć
wzrokowa działa u człowieka sprawniej niż słuchowa;
c) zmniejszają wysiłek mówcy, który nie musi tłumaczyć wszystkich zawiłych
kwestii;
d) dają dodatkowe zajęcie mówcy, który operuje rękoma i ciałem w sposób
naturalny, wykonując czynności służące czemuś konkretnemu, dzięki czemu
zmniejsza się jego zdenerwowanie wystąpieniem;
e) wspomagają pamięć mówcy, wyznaczając kolejne punkty jego wystąpienia.

2. Trzeba pamiętać, że środki audiowizualne nigdy nie zastąpią słów mówcy,


mogą tylko dodatkowo zilustrować prezentowane treści. Należy ich 'używać tak,
aby nie rozproszyć uwagi słuchaczy, nie zerwać' kontaktu między mówcą i audy­
torium i dodatkowo nie utrudniać odbioru mowy. Dlatego wszelkie pomoce
wzrokowe i słuchowe powinny być:
a) dostosowane do tematu wystąpienia i prezentowanych w nim treści;
b) jednoznaczne, związane treściowo z wystąpieniem;
c) proste i łatwe w odbiorze;
218 Rozdział 4. ABC dobrego mówcy

d) wystarczająco duże i głośne, aby były widoczne i słyszalne z każdego


miejsca na sali;
e) prezentowane na tyle dhlgO, aby odbiorcy mieli szansę przyjąć ich treść.

3. Mówca korzystający ze środków audiowizualnych powinien zająć taką pozycję,


aby słuchacze w dalszym ciągu widzieli go i słyszeli, w żadnym wypadku nie
powinien odwracać się plecami do widowni. Powinien także sprawnie posłu­
giwać się wybranymi przez siebie środkami, unikając niebezpieczeństw, na jakie
może się przy tej okazji narazić.

4. Najczęściej wykorzystywane środki audiowizualne są wymienione mzeJ.


Stosując którekolwiek z nich, mówca powinien zdawać sobie sprawę z tego, jakie
mają one zalety i jakie wady.
4.1. Tablica. Najstarszym środkiem audiowizualnym wykorzystywanym przez
mówców jest tablica, na której umieszcza się rysunki, wzory, omawiane
przykłady itp. W czasie wystąpień publicznych stosuje się dwa rodzaje tablic:
tablicę szkolną (ścieralną) i tablicę z wymiennymi arkuszami papieru.
4.1.1. Tablica szkolna, przystosowana do tego, aby pisać na niej kredą, oraz jej
udoskonalona wersja - biała tablica, po której pisze się specjalnymi flamastrami,
wymagają od mówcy umiejętności jednoczesnego mówienia i pisania lub
rysowania. Musi on wygłaszać swoją mowę w pozycji bocznej, patrząc raz na
słuchaczy, raz na tablicę, co nie jest łatwe, zwłaszcza jeśli tablica znajduje się na
wprost widowni. Umiejętność tę mają dobrze opanowaną tylko nauczyciele.
Mówcy mniej wprawni powinni postarać się, aby tablica została ustawiona nieco
z boku, tak aby w żadnym momencie, mówiąc, nie byli zwróceni plecami do
słuchaczy. Dodatkowym kłopotem jest konieczność ścierania tablicy, chociaż
czasami przydaje się to, gdyż w każdej chwili można poprawić błędy lub
udoskonalić narysowany schemat.
4.1.2. Tablica z wymiennymi arkuszami papieru, tzw. flipchart, ma podobne
zastosowanie do tablicy szkolnej, ale jest chętniej używana przez mówców jako
pomoc w czasie wystąpienia. Jej główną zaletą jest to, że można wcześniej zapisać
na arkuszach papieru tekst lub nanieść rysunki i w ten sposób nie tracić czasu na
pisanie w czasie wystąpienia. Wadą tablic z wymiennymi arkuszami jest ich
wielkość, zbyt mała dla dużych grup (można je zastosować tylko w niewielkich
salach mieszczących od 15 do 20 osób).
4.2. Handouty to materiały wydrukowane zawczasu na komputerze lub powie­
lone na kserokopiarce, rozdawane słuchaczom w czasie wystąpienia. Można na
nich umieścić przykłady, wykresy, schematy, tabele itp. Handouty są bardzo
dobrymi pomocami wzrokowymi, gdyż pozwalają słuchaczom śledzić tok
rozumowania mówcy. Przygotowując je, trzeba pamiętać o kilku zasadach:
a) Handouty nie powinny zawierać całego tekstu wystąpienia, gdyż słuchacze
przeczytają je, zanim mówca skończy swoją mowę, i stanie się ona dla nich mniej
interesująca.
Środki audiowizualne 219

b) Handouty powinni otrzymać wszyscy słuchacze, nie można więc przygo­


tować ich za mało.
c) Nie należy rozdawać handoutów z wyprzedzeniem, powinny dotrzeć do
słuchaczy w tym momencie, w którym będą potrzebne.
d) Dobrze jest poinformować słuchaczy, która część rozdanych materiałów
będzie omawiana, aby mogli wykonywać polecenia mówcy.
e) Najlepiej rozdać słuchaczom kartki z ogólnym zarysem każdego
przykładu, prosząc o uzupełnienie go o własne notatki.
Opis struktury handoutu i przykłady realizacji - zob. HANDOUT, s. 678.
4.3. Magnetofon i inne odtwarzacze głosu pozwalają ilustrować wystąpienie
nagranym wcześniej tekstem lub muzyką. Tego typu ilustracja daje zawsze po­
zytywny skutek. Mówca powinien jednak przygotować się zawczasu do wykorzy­
stania nagrań. Kasetę trzeba wcześniej przesłuchać i poddać korekcie, a wybrany
materiał przekopiować na osobną kasetę. Dzięki temu uniknie się rozpaczliwego
szukania właściwego urywka tekstu, co nawet w magnetofonach z licznikiem
taśmy może stanowić spory problem. Trzeba także sprawdzić, czy natężenie
dźwięku odtwarzacza i jego ostrość są wystarczające i czy nagranie będzie sły­
szalne w każdym miejscu sali. W dużych pomieszczeniach, gdzie występuje
pogłos, echo może całkowicie uniemożliwić odbiór osobom siedzącym w tylnych
rzędach. W każdym wypadku nagrania powinny być odpowiednie do tematu
prezentacji, aby niepotrzebnie nie rozpraszały publiczności.
4.4. Projektory różnego typu pozwalają wyświedać na ekranie lub na ścianie
tekst bezpośrednio z książki, slajdy, folie i filmy z taśm filmowych lub kaset
wideo.
4.4.1. Episkop to projektor tekstu znajdującego się na materiale nieprzezroczys­
tym, np. na stronie książki. Pozwala wyświedać tekst oraz ilustracje bez
konieczności przenoszenia ich na folie.
4.4.2. Rzutnik folii to popularne i łatwe w obsłudze urządzenie pozwalające
wyświedać tekst oraz ilustracje z przezroczystych folii, które mówca musi
zawczasu przygotować. Elementy wyświedanego obrazu mówca powinien
wskazywać długopisem lub ołówkiem, wodząc nim bezpośrednio po folii, a nie
po ekranie - dzięki temu można widzieć stale widownię i nie zasłaniać ekranu
ręką. Do wskazywania elementów obrazu na ekranie najlepszy jest wskaźnik
laserowy. W czasie przerw w prezentacji folii powinno się wyłączać rzumik,
a przed przejściem do konkluzji należy definitywnie wyłączyć urządzenie.
4.4.3. RzUtnik slajdów (przeźroczy) to urządzenie pozwalające na wyświetlanie
zdjęć z małoobrazkowych slajdów. Przydatne jest np. w czasie wystąpienia
ilustrowanego reprodukcjami dzieł sztuki lub zdjęciami przedstawiającymi
widoki miast, utrwalonymi techniką fotograficzną. Używając rzutnika slajdów,
mówca powinien pamiętać o kilku zasadach:
a) Należy sprawdzić przed wystąpieniem, czy slajdy są ułożone we właściwej
kolejności i właściwej pozycji (nie na odwrót i nie do góry nogami).
220 Rozdział 4. ABC dobrego mówcy

b) Pokazując wybrane elementy slajdu, należy posługiwać się wskaźnikiem,


a nie palcem - w przeciwnym razie sylwetka mówcy przesłoni rzucany obraz,
stwarzając komiczne wrażenie.
c) Slajdy powinny być ułożone w rozsądnym porządku. Dobrze jest zacząć od
pokazania planu ogólnego czy mapy, aby następnie przejść do bardziej
szczegółowych obrazów. Omawiając konkretny obiekt, mówca powinien pokazać
jego elementy w logicznej kolejności, tak aby słuchacze nie zgubili się w jego
wywodach.
d) Nie należy przesadzać z liczbą slajdów. W