Vous êtes sur la page 1sur 6

1. Panna zrodzi Syna.

Ach ubogi żłobie, Dla ludu całego


Cóż ja widzę w tobie? szczęśliwa nowina.
/Droższy widok niż ma niebo, Nam zaś radość w tej tu chwili,
W maleńkiej osobie/2x gdyśmy Pana zobaczyli
W szopie przy Betlejem, przy Betlejem.
Zbawicielu drogi,
Jakżeś to ubogi, 5. Betlejem miasteczko,
/Opuściłeś śliczne niebo, w Juda sławne będzie.
Obrałeś barłogi/2x Pamiętnym się stanie,
w tym kraju i wszędzie.
Czyżeś nie mógł Sobie, Ucieszmy się więc ziomkowie,
W największej ozdobie, Pana tegoż już uczniowie.
/Obrać pałacu drogiego, W szopie przy Betlejem, przy Betlejem.
Nie w tym leżeć żłobie/2x
3.
Na twarz upadamy, 1. Dlaczego dzisiaj wśród nocy dnieje,
Czołem uderzamy I jako słońce niebo jaśnieje?
/Witając Cię w tej stajence
Między bydlętami/2x Ref.: Chrystus, Chrystus nam się narodził,
Aby nas od piekła oswobodził.
Zmiłuj się nad nami
Obmyj z grzechów łzami 2. Dlaczego dzisiaj Boży Aniele,
/Przyjmij serca te skruszone Ogłaszasz ludziom wielkie wesele?
Które Ci składamy/2x
Ref.: Chrystus...
2
1. Bracia patrzcie jeno 3. Dlaczego gwiazda nad podziw świeci,
jak niebo goreje I przed Królami tak szybko leci?
znać, że coś dziwnego
w Betlejem się dzieje. Ref.: Chrystus...
Rzućmy budy, warty, stada,
niechaj nimi Pan Bóg włada. 4. Czemuż pasterze do szopy śpieszą?
A my do Betlejem, do Betlejem. I podarunki ze sobą niosą?
2. Patrzcie, jak tam gwiazda
światłem swoim miga! 4.
Pewnie do uczczenia GRFGFGFGFG
Pana swego ściga. 1. Do szopy, hej pasterze,
Krokiem śmiałym i wesołym Do Szopy, bo tam cud!
śpieszmy i uderzmy czołem; Syn Boży w żłobie leży,
przed Panem w Betlejem by zbawić ludzki ród.
3. Wszakże powiedziałem,
że cuda ujrzymy Ref.: Śpiewajcie Aniołowie,
Dziecię, Boga świata, pasterze, grajcie Mu.
w żłobie zobaczymy. Kłaniajcie się Królowie,
Patrzcie, jak biedne okryte, nie budźcie Go ze snu.
w żłobku Panię znakomite.
W szopie przy Betlejem, przy Betlejem 2. Padnijmy na kolana,
to Dziecię to nasz Bóg,
4. Jak prorok powiedział, Witajmy swego Pana;
wdzięczności złóżmy dług.
4. Gdy dziecina kwili, patrzy w każdej chwili,
3. O Boże niepojęty, kto Na dzieciątko boskie w żłóbku, oko Jej nie myli
pojmie miłość Twą?
Na sianie wśród bydlęty, 5. Panienka truchleje, a mówiąc łzy leje:
masz tron i służbę swą. O mój synu ! Wola Twoja, nie moja się dzieje

4. On Ojcu równy w Bóstwie 6. Tylko nie płacz, proszę, bo żalu nie zniosę,
opuszcza niebo swe Dosyć go mam z męki Twojej, którą w sercu
A rodzi się w ubóstwie noszę
i cierpi wszystko złe
7. Dziecina się kwili, Matusieńka lili
5. Bóg, Stwórca wiecznej chwały, W nóżki zimno, żłóbek twardy, stajenka się
Bóg godzien wszelkiej czci, chyli.
patrz, w szopie tej zbutwiałej,
jak słodko On tam śpi. 8. Pokłon oddawajmy, Bogiem je wyznajmy
to Dzieciątko ubożuchne ludziom ogłaszajmy
6. Jezuniu mój najsłodszy,
Tobie oddaję się. 9. Niech je wszyscy znają, serdecznie kochają
O skarbie mój najdroższy, za tak wielkie poniżenie chwałę mu oddają.
racz wziąć na własność mnie.
10. O najmilszy Panie, waleczny hetmanie!
5. Zwyciężonyś mając rączki miłością związane
1. Hej w dzień narodzenia Syna Jedynego
Ojca Przedwiecznego, Boga prawdziwego, 11. Leżysz na tym sianie, Królu nieba, ziemi
Wesoło śpiewajmy, chwałę Bogu dajmy, jak baranek na zabicie za moje zbawienie
Hej kolęda, kolęda!
12. Pójdź do serca mego, Tobie otwartego
2. Panna porodziła niebieskie Dzieciątko, przysposób je do mieszkania i wczasu swojego.
W żłobie położyła małe Pacholątko.
Pasterze śpiewają, na multankach grają, 13. Albo mi daj swoje, wyrzuciwszy moje
Hej, kolęda, kolęda! tak będziesz miał godny pałac na mieszkanie
swoje
3. Skoro pastuszkowie o tym usłyszeli,
Zaraz do Betlejem czym prędzej bieżeli, 7.
Witając Dzieciątko, małe Pacholątko, 1. Mizerna, cicha, stajenka licha,
Hej, kolęda, kolęda! g C F
Pełna niebieskiej chwały.
6. B F d
1. Jezus malusieńki, leży wśród stajenki, Oto leżący, na sianku śpiący
Płacze z zimna, nie dała Mu matusia g C F (Czm6)
sukienki. W promieniach Jezus mały.

2. Bo uboga była, rąbek z głowy zdjęła, 2. Nad Nim anieli w locie stanęli
W który dziecię uwinąwszy, siankiem Je I pochyleni klęczą
okryła, Z włosy złotymi, skrzydłami białymi,
Pod malowaną tęczą.
3. Nie ma kolebeczki, ani poduszeczki,
We żłobie Mu położyła siana pod 3. Wielkie zdziwienie, wszelkie stworzenie
główeczki. Cały świat orzeźwiony;
Mądrość Mądrości, Światłość Światłości, by wyrwać z czarta niewoli,
Bóg - człowiek tu wcielony! nieszczęsne Adama plemię.

4. I oto mnodzy, ludzie ubodzy Nie było miejsca choć szedłeś,


Radzi oglądać Pana, ogień miłości zapalić,
Pełni natchnienia, pełni zdziwienia i przez swą mękę najdroższą
Upadli na kolana. świat od zagłady ocalić.

5. Długo czekali, długo wzdychali, 2. Gdy lisy mają swe nory


Aż niebo rozgorzało, i ptaki swoje gniazdeczka
Piekło zawarte, niebo otwarte, dla Ciebie miejsca nie było,
Słowo się Ciałem stało. musiałeś szukać żłóbeczka.
A czemuż, Jezu, na świecie,
6. Hej ludzie prości Bóg z wami gości tyle łez, jęków, katuszy?
skończony czas niewoli. Bo nie ma miejsca dla Ciebie,
On daje siebie chwała na Niebie w niejednej człowieczej duszy.
i pokój ludziom dobrej woli.
Nie było miejsca choć szedłeś,
7. Oto Maryja, czysta lilija, ogień miłości zapalić,
Przy niej staruszek drżący i przez swą mękę najdroższą
Stoją przed nami, przed pastuszkami świat od zagłady ocalić.
Tacy uśmiechający.
3. Nie było miejsca, choć chciałeś
8. Radość na Ziemi Pan nad wszystkimi Ludzkość przytulić do łona
roztacza blask poranny. I podać z krzyża grzesznikom
Przepaść zawarta, upadek czarta, Zbawcze, skrwawione ramiona.
zstępuje Pan nad Pany. Nie było miejsca, choć zszedłeś
Ogień miłości zapalić
9. Śpi jeszcze senne Dziecię promienne I przez swą mękę najdroższą
w ciszy ubogiej strzechy Świat od zagłady wybawić.
na licach białych, na ustach małych
migają się uśmiechy Nie było miejsca choć szedłeś,
ogień miłości zapalić,
10. Jako w kościele, choć ludzi wiele, i przez swą mękę najdroższą
cisza pobożna wieje świat od zagłady ocalić.
oczy się roszą, dusze się wznoszą
płyną w serca nadzieje 4. Nie było miejsca, choć chciałeś
Wszystkim otworzyć swe Serce
11. Lulaj Dziecino, lulaj ptaszyno I kres położyć miłośnie
nasze umiłowanie Ludzkiej nędzy, poniewierce.
gdy się rozbudzi, w tej rzeszy ludzi A dzisiaj, czemu wśród ludzi
zbawienie nam się stanie Tyle łez, jęku, katuszy,
Bo nie ma miejsca dla Ciebie
8. W niejednej człowieczej duszy.
1. Nie było miejsca dla Ciebie,
w Betlejem w żadnej gospodzie. Nie było miejsca choć szedłeś,
I narodziłeś się Jezu, ogień miłości zapalić,
w stajni w ubóstwie i chłodzie. i przez swą mękę najdroższą
Nie było miejsca choć szedłeś, świat od zagłady ocalić.
jako Zbawiciel na ziemię,
9. Jako Panu naszemu.
1. O gwiazdo Betlejemska,
zaświeć na niebie mym. 2. My zaś sami z piosneczkami
Tak szukam Cię wśród nocy, Za wami się śpieszmy,
tęsknię za światłem Twym. I tak tego, maleńkiego,
Zaprowadź do stajenki, Niech wszyscy zobaczmy:
Leży tam Boży Syn, Jak ubogo narodzony,
Bóg - Człowiek z Panny świętej, Płacze w stajni położony,
dany na okup win. Więc go dziś ucieszmy.

2. O nie masz Go już w szopce, 3. Naprzód tedy, niechaj wszędy


nie masz Go w żłóbku tam? Zabrzmi świat w wesołości,
Więc gdzie pójdziemy Chryste? Że posłany nam jest dany
gdzie się ukryłeś nam? Emmanuel w niskości!
Pójdziemy przed ołtarze, Jego tedy przywitajmy,
Wzniecić miłości żar, Z aniołami zaśpiewajmy
I hołd Ci niski oddać: Chwała na wysokości!
to jest nasz wszystek dar.
4. Witaj, Panie, cóż się stanie,
3. Ja nie wiem; o mój Panie, Że rozkosze niebieskie
któryś miał w żłobie tron, Opuściłeś a zstąpiłeś
Czy dusza moja biedna Na te niskości ziemskie ?
milsza Ci jest, niż on. Miłość moja to sprawiła,
Ulituj się nade mną, błagać Cię By człowieka wywyższyła
kornie śmiem, Pod nieba emipryjskie.
Gdyś stajnią nie pogardził,
nie gardź i sercem mym. 5. Twoje państwo i poddaństwo
Jest świat cały, o Boże
4. Czy zamieszkasz w tym sercu, Tyś polny kwiat, czemuż Cię świat
Zbawco mój i Panie, Przyjąć nie chce, choć może?
Gdzie nędzniejsze ni w stajni "Bo świat doczesne wolności
znajdziesz tam posłanie? Zwykł kochać, Mnie zaś w złości
Ulituj się nade mną, Ściele krzyżowe łoże".
nad stworzeniem Twoim, 6. Trzej Królowie, monarchowie
Jakoś stajnią nie wzgardził, Wschodni kraj opuszczają
nie gardź sercem moim. Serc ofiary z trzema dary
Tobie Panu oddają
10. "Darami się kontentuje,
1. W żłobie leży, któż pobieży Bardziej serca ich szacuję
G h a7 D7 G Za co niebo niech mają"
Kolędować Małemu?
G a D7 11.
Jezusowi, Chrystusowi, 1. Wesołą nowinę, bracia słuchajcie,
G h a7 D7 G h e A D
Dziś nam narodzonemu? Niebieską Dziecinę ze mną witajcie.
h E7 a
Pastuszkowie przybywajcie,
D7 G H7 e D G e A D
Jemu wdzięcznie przygrywajcie, Ref: Jak miła ta nowiną! Mów, gdzie jest ta
h G a D7 G Dziecina?
h e A7 D /Uziębnie nam dzieciątko,
Byśmy tam pobieżeli i ujrzeli. niebieskie pacholątko./2x
Przynieś proszę siana,
2. Bogu chwałę wznoszą na wysokości, w główkę, pod kolana
pokój ludziom głoszą duchy światłości. /Maleńkiemu dzieciątku,
Boskiemu pacholątku./2x
3. Panna nam powiła Boskie Dzieciątko, A Józef mąż zacny,
pokłonem uczciła to Niemowlątko. na dzieciątko baczny,
/Wziąwszy sianka niewiele,
4. Którego zrodziła, Bogiem uznała, w żłobeczku mu pościele./2x
i Panną, jak była, Panną została. A zaś bydląteczko, wół i ośląteczko,
/Parą swą nań chuchali,
5. Królowie na wschodzie już to poznali dzieciątko zagrzewali./2x
i w Judzkim narodzie szukać jechali. Witaj królewiczu! niebieski dziedzicu!
/Bądź pochwalon bez miary, za twe niezmierne
6. Gwiazda najśliczniejsza ich oświeciła, dary./2x
do szopy w Betlejem zaprowadziła. laj laj laj laj

7. Znaleźli to Dziecię i Matkę Jego. 13.


Tam idźcie, znajdziecie Syna Bożego!
1. A cóż z tą Dzieciną będziem czynili,
Jak miła to nowina!
Już wiemy, gdzie Dziecina. braciszkowie mili, co się nam kwili?
Wszyscy tam pobieżymy i ujrzymy. /Zaśpiewajmy Mu wesoło
12. i obróćmy się z Nim wkoło. /2x
Pomaluśku Józefie, pomaluśku proszę,
/Widzisz że ja nie mogę, Hoc hoc hoc hoc!
idąc tak prędko w drogę/2x
Wyrozumiej proszę, 2. czy bez Matuleńki płacze dziecina
wszak widzisz co noszę,
/W mym żywocie mam Boga, więc ja do miłego zaprośmy syna
przeto mi przykra droga/2x mamama do dziecięcia
Bo już czas naschodzi,
że się już narodzi. utul tego płacz panięcia
/Którego mi zwiastował Anioł,
gdy mię pozdrawiał/2x mamam ładada ładadada
A tak myślę sobie, i chcę mówić tobie,
/O gospodę spokojną, 3. Podobno Dzieciątko, że głodne płacze,
mnie w taki czas przystojną/2x.
dlatego tak z nami nierade skacze.
Bo teraz w miasteczku i lada domeczku,
/Trudno o kącik będzie, Więc ja Mu dam kukiełeczkę
gdy gości pełno wszędzie./2x
Już nam czas godzina, wielka to nowina, i masełka osełeczkę.
/Stwórcę świata porodzić,
ten nas ma z Bogiem zgodzić./2x La la la la!
Choć pałac ubogi, ale klejnot drogi,
/Niebo, ziemia i morze, 4. Albo Pacholęciu w dudki zagrajmy
ogarnąć go nie może./2x
i na piszczałeczkach rozweselajmy.
Mój Józefie drogi, toć to ten mróz srogi,
Li li li li, moje dudki,

skacz Robaczku,mój malutki.

Li li li li!

5. Już ci nie chce płakać Dziecina dłużej,

ale ukojone oczęta mruży.

Więc Go włóżmy w kolebeczkę,

zaśpiewajmy Mu piosneczkę.

Lu lu lu lu!

6. Pókiż tego będzie? Dość tego dzieci,

a czemuż nie idzie spać drugi, trzeci?

Dosyć osioł i wół beczy,

budzą Dziecię, nie do rzeczy.

Spać, spać, spać, spać!