Vous êtes sur la page 1sur 38

Europäisches Magazin SOWA 10.

August 2019

Aug
9

Richard Czarnecki, brytyjski zięć


Członka Wojskowej Rady Ocalenia
Narodowego przy Jaruzelskim
wpędza do grobu symbolicznego
Jarosława Kaczyńskiego na
Powązkach M12 Lechostwo
Kaczyńskich do spółki z nielegalnie
używającą w RP tytułu hrabini
europosłanką o żydoskim
pochodzeniu nazwiska po ojcu
Woźniakowski

Czy Kuchciński i
Kaczyński ze strachu
M12 WIGILIJNIE O
DWUWŁADZY
PDO251 STARA
PIOSENKA Miasteczko
Będzin PDO597 von
Stefan Kosiewski do
Ministra Ziobro
EGZEKUCJA PRAW
i DÓBR
audio: https://gloria.tv/audio/S8nCURTiigqF36E63Z8wfPuBz

Aug 9 Richard Czarnecki, ur. w ubogiej dzielnicy żydoskiej Londynu brytyjski zięć Członka Wojskowej Rady
Ocalenia Narodowego przy Jaruzelskim, wpędza do grobu symbolicznego Jarosława Kaczyńskiego na
Powązkach M12 Lechostwo Kaczyńskich do spółki z nielegalnie używającą w RP tytułu hrabini europosłanką o
żydoskim pochodzeniu nazwiska po ojcu Woźniakowski

STARA PIOSENKA Miasteczko Będzin w Polsce jest


i rynek w tej mieścinie PDO597 Julian Tuwim
Ordonka ZR von Stefan Kosiewski Do Ministra
Ziobro 20180804 ME SOWA mysowa 4 sie 2018

wideo: https://www.dailymotion.com/video/x5co7jb

- Czy Kuchciński latał do burdelu rządowym


samolotem bez prezerwatyw, czy helikopterem
bez zachowania procedur HEAD dla żydoskich
głów mafijnego państwa unijnego?

https://www.academia.edu/34066322/PARTIA_
KOMUNISTYCZNA_W_POLSCE._Struktury_
ludzie_dokumentacja

https://issuu.com/kulturzentrum
Europäisches Magazin SOWA 10. August 2019

Niedobrze się stało, że jednym z czterech recenzentów pseudonaukowej książki o partii żydokomunistycznej
w Polsce był Antoni Dudek, który za to tylko został wszak mianowany profesorem od historii i dostał bardzo
dobrze popłatne stanowisko państwowe (synekurę) w Instytucie Pamięci Narodu komisji ścigania Zbrodni
Przeciwko Narodowi Polskiemu,
że przesądził służebnie dla mafijnej
żydokracji: "teorie o spisku w
Magdalence są dziełem mitomanów".

Tak samo debilnie przesądzając


nieprawdę wbrew faktom, które każdy
obywatel RP może wygarnąć bezkarnie
takiemu skomunysynowi bez ogródek,
profesorowi od historii, fałszywemu
doktorowi prawa...; Dudek i Kaczyński,
przesądziło żydostwo o poprawności
prawnej najnowszych afer złoczyńców:
Szydło i Kuchciński, albowiem tego
właśnie Kaczyńskiego brat jednojajowy,
potulny na pozór ciamajda (melduje
wykonanie rozkazu, panie
przewodniczący!), Lech Kaczyński był
niezaprzeczalnie dla historii świata
nowożydnego osobiście przy
podpisywaniu spisku szurków
sutannowych, mundurowych i lwicy
laickiej korowców Michnika w
Magdalence, reprezentując per procura
tchórzliwego machera rzeczywistego,
Jarosława Kaczyńskiego, który musi
dlatego chociażby odejść z
Kuchcińskim, Witek i innymi ze
zajmowanego pospołu z kanaliami
popłatnego stanowiska w Sejmie; in spe
+1500 w przyszłym roku.

Wybielania złoczyńców bez


przystąpienia przez kryminalistów do
Sakramentu Pokuty w Akcie Lustracji
Antykomunistycznej populacji w PL,
tzn. po zadymieniu we wstępie
książki przez Piotra Dymela, Dyrektora
Archiwum Państwowego w Lublinie o
propagandowym wszak, oczywistym dla
każdego wyprowadzaniu - pic na wodę
- sztandarów (PZPR, WSI, SB, Zwiadu
Ludowego Wojska Polskiego Oddział we
Wrocławiu itd.), ażeby nie było

https://issuu.com/kulturzentrum
Europäisches Magazin SOWA 10. August 2019

anachronicznie w Magdalence żadnych zbrodniarzy żydokomunistycznych, żydostwo nadgorliwe (Dudek z


Dymelem), weszło ahistorycznie do odbytnicy żyda i pedała Kaczyńskiego w Magdalence, gdzie na fotkach
istotnie nie został uwieczniony gen. Janiszewski z GRU, kryty skutecznie latami przez Kaczyńskich z Wałęsą i
Michnikiem za równo w kale odbytnicy pederasty.

Piotr Dymel, powtórzył legendę ubecką bezmyślnie: "W styczniu 1990 r. odbył się XI Zjazd PZPR, na którym
została podjęta decyzja o zakończeniu działalności i rozwiązaniu partii, czego symbolicznym akcentem były
słowa ostatniego I sekretarza Mieczysława Rakowskiego o wyprowadzeniu z sali obrad partyjnego sztandaru",
s.9. Dlatego nie poleca się uwadze ludzi mądrych książki wydanej pod redakcją dra Dariusza Megiery,
podległego służbowo Dymelowi Dyrektora Oddziału w Radzyniu Podlaskim Państwowego Archiwum w
Lublinie.

Czy Kuchciński z Kaczyńskim odejdą dla picu z polityki przed wyborami 13 października?

zięć generała Hermaszewskiego, członka Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, obywatel Wielkiej Brytanii,
Richard Czarnecki, ur. w ubogiej dzielnicy żydoskiej Londynu, nie przeprosi córki Woźniakowskiego, Róży ur.
13 IV 1954 w Krakowie, działaczki fałszywej opozycji korowców, koleżanki Bronisława Wildsteina od Listy
Wildsteina (1952-) obdarzonego zaufaniem ciemnych sił, które dały mu bezinteresownie listę nazwisk
agentów ubecji przeznaczoną do ujawnienia w celu ściemnienia sprawy lustracji a przez to uniemożliwienia
dekomunizacji Polski, chorego ponoć na raka wg. własnego oświadczenia; która jako nie ukrywająca przed
Służbą Bezpieczeństwa wyniesionego z domu żydoskiego nazwiska Woźniakowska, ukończyła bez przeszkód
ze strony żydoubecji studia anglistyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim, po czym nie angażując się aktywnie
w działania Krakowskiej Solidarności, wyjechała jesienią 1981 r. na Zachód otrzymując na to zgodę i paszport
PRL w Biurze Paszportowym Komendy Milicji Obywatelskiej tak samo, jak Adam Zagajewski, który wyjechał z
Polski własnym volkswagenem porzucając pracę na uczelni, ażeby wydawać w Paryżu Zeszyty Literackie,
finansowany z tego samego źródła, co żydomasońska Kultura Giedroycia, co Kontakt w Paryżu wydawany
przez korowca Mirka Chojeckiego, który ewakuowany został przed stanem wojennym na Zachód na tych
samych warunkach, aby wydawać magazyn Kontakt przy pomocy zaprzyjaźnionego ze mną w czasach
młodości poetyckiej oraz niezależnej, kontestacyjnej i narodowej, patriotycznej opozycji demokratycznej w
stosunku do PRL-u, redaktora prowadzącego Macieja Piotra Prusa, który wyjechał z tego samego rozdzielnika
gen. Janiszewskiego z GRU, krytego latami przez Jarosława Kaczyńskiego z bratem Lechem (tymczasowo na
Wawelu) co i Jerzy Milewski wyjechał z Polski w tym samym celu operacyjnym, kapuś, konfident SB – TW
Franciszek, który kierował od 1982 do 1991 Biurem Koordynacyjnym NSZZ Solidarność za Granicą w Brukseli,
od stycznia 1991 szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego tzw. Polski po Magdalence, od listopada 1991
ministrer stanu w kancelarii prezydenta Lecha Wałęsy prowadzonej przez braci Kaczyńskich, od listopada 1993
sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej, 1995 Pełniący Obowiązki Ministra Obrony Narodowej,
https://pl.wikipedia.org/wiki/Jerzy_Milewski po 1995 znowu szef BBN, przy prezydencie Kwaśniewskim, TW

https://issuu.com/kulturzentrum
Europäisches Magazin SOWA 10. August 2019

Olek, szef Rady Nadzorczej Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych. Na Powązkach złożon opodal
symbolicznego grobu Jarosława Kaczyńskiego z wyrytymi w marmurze rycinami podobizn z nazwiskami i
stanowiskami państwowymi Lechostwa Kaczyńskich.
http://www.encysol.pl/wiki/R%C3%B3%C5%BCa_Wo%C5%BAniakowska-Thun

Stefan Kosiewski udostępnił link.


Moderator · 7 min
Na początku 2017 r. Boros-Burlingo
zgłasza się do Stowarzyszenia im. św.
Michała, zrzeszającego ofiary
wyłudzeń z wołomińskiej Kasy.
vk.com/video467751157_456239158
Jest gotowa opowiedzieć swoją
historię, choć przedstawia ją z
wygodnej dla siebie pozycji: ofiary, a
nie osoby zamieszanej w gigantyczne
oszustwo. Do stowarzyszenia kieruje
list, w którym opowiada o swojej
przeszłości.
https://vk.com/wall467751157_619
Jego treść znajduje się dziś w
prokuraturze. To dość chaotycznie
spisane podsumowanie 20 lat życia i
bliskich związków ze środowiskiem
przestępczym.

https://www.facebook.com/groups/229691487533367/permalink/651480492021129/

Przypisy:

1. "Róża Woźniakowska-Thun, ur. 13 IV 1954 w Krakowie. Absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego, Wydz.


Filologii Angielskiej (1979).

Od 1977 w SKS, 1978/1979 rzecznik SKS; pośredniczka w kontaktach SKS z zagranicznymi dziennikarzami oraz
działaczami zachodnich i polonijnych organizacji studenckich. Wielokrotnie zatrzymywana przez SB (w tym na
48 godz.) i przesłuchiwana. 25 X 1978 sygnatariuszka przygotowanego z inicjatywy Józefa Barana telegramu

https://issuu.com/kulturzentrum
Europäisches Magazin SOWA 10. August 2019

SKS do ONZ w sprawie łamania praw człowieka w PRL (z J. Baranem i Anną Krajewską). Współorganizatorka
krakowskich wykładów TKN. W VI 1979 współorganizatorka niezależnego biura prasowego podczas pierwszej
pielgrzymki Jana Pawła II do Polski (informowanie, poza bieżącymi wiadomościami z przebiegu wizyty
papieża, o celach i działalności opozycji demokratycznej w PRL). Współautorka Listu do episkopatu Czech i
Moraw w sprawie obrony prześladowanych członków Karty 77. 7-17 V 1980 uczestniczka głodówki
solidarnościowej z więzionymi działaczami opozycji, w tym z prowadzącymi protest głodowy w AŚ:
Mirosławem Chojeckim z Niezależnej Oficyny Wydawniczej NOWa i Dariuszem Kobzdejem z RMP.

20-31 VIII 1980 w areszcie domowym.

Jesienią 1981 wyjechała do Frankfurtu nad Menem. 1981-1991 przebywała w Niemczech i Nepalu. 1992-2005
dyr. generalny, następnie prezes Polskiej Fundacji im. Roberta Schumana, członek Narodowej Rady Integracji
Europejskiej przy Premierze RP i Zarządu Stowarzyszenia Francja-Polska. Od 2005 przedstawicielka Komisji
Europejskiej w Polsce. Od 2009 posłanka do Parlamentu Europejskiego z listy PO.
Ewa Zając". http://www.encysol.pl/wiki/R%C3%B3%C5%BCa_Wo%C5%BAniakowska-Thun Encyklopedia
Solidarności

https://ytcropper.com/cropped/xN5b610c99119bf

2. Jerzy Milewski (nie wiadomo, czy rodzina z gen. Milewskim, zastępcą Jaruzelskiego w PZPR, czy tylko
przypadkowa zbieżność żydoskich nazwisk z Milewska-Duda, matka prezydenta Andrzeja Dudy);

"Maszyny drukarskie wysyłane do solidarnościowego podziemia miały nadajnik umożłiwiający SB lokalizację


tajnych drukarni. Jednocześnie tym kanałem SB sprowadzała sprzęt elektroniczny objęty embargiem.

Zagraniczna pomoc dla „Solidarności”, jaka przechodziła m.in. przez monitorowane 24 godziny na dobę przez
SB Międzynarodowe Biuro Solidarności w Brukseli, kierowane przez Tajnego Współpracownika SB Jerzego
Milewskiego nigdy nie została oficjalnie rozliczona, chociaż oczywiście SB musiała wiedzieć, kto ile dostał i
gdzie schował szmal. Oczywiście dla wszystkich nie starczyło i dlatego jedni jakoś potem zmarnieli, podczas
gdy drudzy zaczęli, jak to się mówi, „rosnąć wraz z krajem”".

Po powrocie do Polski w styczniu 1991 objął stanowisko szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, od
listopada tego roku był ministrem stanu w kancelarii prezydenta Lecha Wałęsy (TW Bolek).

Po wyborach prezydenckich w 1995 i wyborze Aleksandra Kwaśniewskiego (TW Alek) powrócił do pracy w
Kancelarii Prezydenta na stanowisku szefa BBN. Pochowany na Powązkach, cmentarzu zasłużonych

"Na początku lat dziewięćdziesiątych oficyna BGW wydała książka pt. „Generał Kiszczak mówi prawie

https://issuu.com/kulturzentrum
Europäisches Magazin SOWA 10. August 2019

wszystko”. Główny milicjant PRL-u chwali się w niej, że brukselskie biuro Solidarności od pierwszego do
ostatniego dnia swojego istnienia było narzędziem Służby Bezpieczeństwa. Właśnie do brukselskiego biura
Solidarności napływał z całego wolnego świata sprzęt poligraficzny, który potem przemycany był do Polski i
trafiał do podziemia. Kiszczak ujawnił, że jego agenci w każdym kierowanym do podziemia sprzęcie
montowali mikronadajnik – niemożliwy do wykrycia przez konspiratorów a emitujący impulsy radiowe,
umożliwiające precyzyjne zlokalizowanie, w którym miejscu tak „zainfekowany” sprzęt się znajduje. Wszyscy
kontaktujący się ze strukturami zaopatrzonymi przez Brukselę – byli więc dla SB widoczni „jak na patelni”.

Okazało się, że Kiszczak nie tylko w


tym przypadku nie kłamał, ale
przyznawał się tylko do części
swojego sukcesu. Biuro brukselskie
nie tylko wysyłało sprzęt,
umożliwiający rozpracowywanie
opozycji, ale także realizowało
płynące z kraju zamówienia. Jak się
okazało – w dużej mierze były to
zamówienia składane przez SB.

Liczni amerykańscy i
zachodnioeuropejscy ofiarodawcy,
do placówki kierowanej w Brukseli
przez Jerzego Milewskiego,
kierowali m.in. najnowocześniejsze
urządzenia łączności
elektronicznej. Także takie, które
były objęte wydanym przez
zachodnie rządy zakazem
eksportu. Zakazem dyktowanym
troską o to, by nowatorskie
technologie nie służyły Armii
Czerwonej i innym siłom Układu
Warszawskiego. Ofiarodawcy byli
oczywiście przekonani, że
pomagają Solidarności. Skutkiem
tego, że Jerzy Milewski i
przynajmniej część jego
współpracowników była agentami
PRL-owskich służb specjalnych, te
często nadzwyczajne dary trafiały
do rąk - prześladowców
Solidarności. A bardzo możliwe, że
także do rąk ich sowieckich
towarzyszy".
yelita.pl/artykuly/art/milewski-jerzy

3. Irena Lasota o działalności


Jerzego Milewskiego TW
"Franciszka" w Komitecie
"Solidarności" w Brukseli

Do której to Pani Red. mogłem,


współpracując na stałe z Radiem
Liberty/ Radio Wolna Europa w
Monachium, wydzwaniać z
Frankfurtu nad Menem nie
używając numeru kierunkowego,

https://issuu.com/kulturzentrum
Europäisches Magazin SOWA 10. August 2019

ponieważ mój numer telefonu we Frankfurcie (315429) osiągnąć można było latami po wykręceniu z PRL
kierunkowego do RFN (049) i do Monachium (089). Redaktor Stefan Kosiewski 9 sierpnia 2019. =====

Poniżej zamieszczamy tekst wywiadu, jakiego w 1992 roku udzieliła Expressowi Wieczornemu Irena Lasota na
temat zagranicznej działalności tajnego współpracownika Służby Bezpieczeństwa Jerzego Milewskiego
(nieżyjącego obecnie), w 1992 r. szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego w kancelarii prezydenta Lecha
Wałęsy (Red.)

Źródło: TW "Franciszek" w Komitecie "S" w Brukseli. Za: Tajemnica Biura Brukselskiego. Z Ireną Lasotą
rozmawia Aleksandra Zawłocka, Kulisy, Express Wieczorny z dnia 31 lipca 1992 roku.

ZDOBYĆ WŁADZĘ

Aleksandra Zawłocka: Kiedy poznała Pani Jerzego Milewskiego?

Irena Lasota: Tuż po 13 grudnia 1981 r. w Nowym Jorku. Starał się za wszelką cenę zdobyć w środowisku
emigracji jakąś władzę, choćby tylko na papierze. Z dużym rozbawieniem przyglądaliśmy się tym wysiłkom.

Najpierw zorganizował za granicą grupę delegatów na I Krajowy Zjazd "S". Wydał deklarację, że jest to jedyna
legalna władza "S" w tym momencie, ponieważ wszyscy siedzą. Został wybrany Przewodniczącym tej grupy,
pojechał do Waszyngtonu, próbował zdobyć pieniądze jako jedyny pełnomocny przedstawiciel ”S”. To mu się
nie udało.

W ciągu 2 tygodni czy miesiąca założył organizację "Solidarity International" - czyli Międzynarodówkę
Solidarystyczną, która składała się w dużej mierze z mało ciekawych ludzi. Trudno właściwie powiedzieć, co
robili poza wielkimi zebraniami, na których dyskutowano nad zupełnie nieistotnymi sprawami. Jednym z
celów "Solidarity International" miało być szerzenie ideałów "S" w Trzecim Świecie. Jako przewodniczący Jerzy
Milewski znów stawił się w Waszyngtonie i poprosił o pieniądze. I znowu go spławiono.

W marcu czy kwietniu '82 ktoś przyniósł nam ulotkę mówiącą, że w Polsce powstało "Oko" *). Na czele "Oka"
stoi Mieszko. "Oko" składa się z 4 oddziałów: północnego, południowego, wschodniego i zachodniego.
Wyglądało to trochę jak z bajki dla dzieci.

Z dużym rozbawieniem czytaliśmy ten tekst, pytaliśmy kogoś, do kogo mieliśmy zaufanie, czy to jest
fałszywka czy jakaś lipa. Ten człowiek powiedział nam, że jeśli w ciągu 48 godzin pojawi się druga ulotka
mówiąca o tym, że przedstawicielem „Oka” jest Milewski, to możemy obydwie ulotki wyrzucić do kosza.
Wiadomo będzie, że „Oko” zostało założone, żeby Milewski mógł być jego przedstawicielem. Nie upłynęły 24
godziny i rzeczywiście nadeszła taka ulotka. Milewski po raz trzeci udał się do Waszyngtonu i po raz trzeci nic
mu tam nie dano.

Dopiero latem 1982 w Oslo na zjeździe rozproszonych członków "S" odbyło się burzliwe zebranie, na które
Milewski przyniósł tekst od Bogdana Lisa. Lis pisał: „0 ile zdobędziesz zaufanie pozostałych grup, to
powinieneś zostać szefem", czy coś takiego. Kotłowało się przez dwa dni. Uczestnicy zjazdu udowadniali
Milewskiemu, że nie cieszy się żadnym autorytetem, w związku z tym nie powinien zostać szefem. W ostatniej
chwili wyciągnęli go Chojecki i Blumsztajn. I tak Jerzy Milewski został szefem Solidarności za granicą.

Wkrótce większość uczestników tego zjazdu odmówiła współpracy z Milewskim. Potem część środowisk
opozycyjnych w Polsce odmówiła przyjmowania pomocy płynącej z Biura Brukselskiego.

A.Z.: Z czego wynikała taka niechęć czy nieufność emigracji i podziemia wobec Milewskiego i jego biura?

I.L.: Powodem był sposób, w jaki działało to biuro. Wpadki. Niewytłumaczalne posunięcia polityczne.
Nielojalność Milewskiego wobec władz Solidarności. I ogólna atmosfera pracy.

MAŁY PRL W BRUKSELI

Biuro Brukselskie, zważywszy na sposób działania i atmosferę, wyglądało jak ekspozytura PRL za granicą. Dla

https://issuu.com/kulturzentrum
Europäisches Magazin SOWA 10. August 2019

mnie, obserwującej „S” z daleka, charakter działania biura bardzo odbiegał od tego, czym była Solidarność. Na
świecie powstało już wówczas kilkadziesiąt komitetów i organizacji spontanicznie wspierających "S", które w
ciągu kilku miesięcy zostały przez Biuro Brukselskie po prostu zlikwidowane. Czasami odbywało się to
dramatycznie. Czasami po prostu zniechęcano ludzi. Jerzy, Milewski próbował podporządkować sobie m. in.
Komitet Poparcia „S”, który powołaliśmy w Nowym Jorku. Kiedy mu się to nie udało, próbował interweniować
i rozwiązać nasz komitet. Zapomniał, że w demokratycznej Ameryce rozwiązać komitet może tylko sąd, który
go rejestrował lub jego członkowie.

W latach 1982-84 Biuro Brukselskie funkcjonowało jako biuro podróży Jerzego Milewskiego, który odwiedzał
kraje afrykańskie i południowoamerykańskie. Wynik tych podróży był żaden, nie licząc afery politycznej w
RPA, opisanej szczegółowo w „Kulturze” paryskiej.

ZAMYKANIE UST

A.Z.: Co z działalnością publiczną? Reprezentowaniem Solidarności np. na forum ONZ?

I.L.: Obserwowałam różne wystąpienia Milewskiego. Zagraniczni sympatycy „S” byli bardzo rozczarowani.
Pamiętam takie wydarzenie: rok '84. Genewa, Komisja Praw Człowieka przy ONZ. Milewski przyjechał tam z
Janem Zielonką. To był doradca Biura Brukselskiego. Przedtem pracował chyba w Instytucie Spraw
Międzynarodowych czy też w polskiej delegacji ONZ. Ja byłam tam z amerykańskim prawnikiem prof. Ewą
Brandley. Przywiozłyśmy dokumenty na temat łamania praw człowieka w Polsce: listy więźniów, grzywien,
listy zabitych, których śmierć nie została wyjaśniona. Milewski i Zielonka próbowali nas powstrzymać przed
przedstawieniem komisji tych dokumentów. Twierdzili, że tak ostre oskarżenia wobec władzy komunistycznej
w Polsce „nie leżą w naszym interesie.”

SPRAWA SŁOWIKA

Pod koniec '85 roku, tajnymi kanałami, przedostał się na Zachód Andrzej Słowik. Został odebrany przez
Chojeckiego i przekazany Milewskiemu. Następne tygodnie spędzał z Milewskim i Najderem.

Opowiadano mi, że Słowik zaraz po przyjeździe był po prostu sympatycznym, otwartym człowiekiem. Mówił
dużo o "S", ale nie miał żadnych sensacji do powiedzenia. Bodajże po 2 tygodniach Słowik, który nie mówił po
francusku ani po angielsku, spotkał się z przedstawicielem największej centrali związkowej w USA - AFL-CIO,
która wówczas najbardziej pomagała Polsce (1 mln dolarów, czy więcej, rocznie). Słowik mu powiedział, że
Tymczasowa Komisja Krajowa "S" już nie istnieje, że powstało Prezydium „S” i temu to Prezydium AFL-CIO
powinno przekazywać pieniądze.

Słowik razem z Milewskim udał się do Ameryki na Kongres Rady Nadzorczej AFL-CIO i powtórzyli te sensacje.
AFL-CIO podjęło uchwałę, że nadal wspiera polskich braci i siostry i deklaruje pomoc Prezydium NSZZ "S".

Kiedy się o tym dowiedziałam, napisałam dwa listy: jeden do TKK, drugi do AFL-CIO. Poinformowałam
Amerykanów, że TKK nadal istnieje, a o powstaniu Prezydium nic mi nie wiadomo. AFL-CIO przysłało
natychmiast odpowiedź - list dla TKK i Solidarności. Amerykanie pisali, że widocznie nastąpiła pomyłka w
tłumaczeniu. Oczywiście deklarują dalszą pomoc dla TKK.

A.Z.: Część działaczy wyszła z TKK i próbowała stworzyć Prezydium. Nikt tego jednak nie zalegalizował.
(Później utworzyli „Grupę Roboczą”) Andrzej Słowik sympatyzował z tą grupą. Niezrozumiałe jest natomiast
zachowanie Jerzego Milewskiego. Był przecież pełnomocnikiem TKK, którego istnieniu właśnie zaprzeczał.
Dlaczego?

I.L.: Można zakładać, że Słowik był niewinny, choć naiwny. Być może wierzył w szanse powstania i
zalegalizowania Prezydium. Jego rolę w tym całym zamieszaniu ukrywano do '89 roku, żeby mu nie
zaszkodzić. Moja interpretacja była taka: Służba Bezpieczeństwa jest gotowa aresztować TKK. Bardzo by
jednak nie chciała, żeby na miejsce TKK powstało spontanicznie jakieś nowe kierownictwo poza kontrolą SB.
Napisałam o tym w liście do Bujaka. Uprzedzałam, że moim zdaniem, SB szykuje się do zamknięcia TKK i
przygotowuje nowe kierownictwo. Może to się rozegrać już w ciągu najbliższych trzech miesięcy. I
rzeczywiście - po trzech miesiącach aresztowano Bujaka. Oczywiście nie jest to żaden dowód. Wydaje mi się
jednak, że "Solidarność" mogłaby wyjaśnić sprawę, czy Andrzej Słowik i Jerzy Milewski byli upoważnieni przez

https://issuu.com/kulturzentrum
Europäisches Magazin SOWA 10. August 2019

kogokolwiek do występowania na Kongresie AFL-CIO i decydowania o tym, kto jest legalną władzą
podziemnej Solidarności.

WSYPY I PUŁAPKI

W 1984 r. po raz pierwszy otrzymałam niepokojącą wiadomość z Polski, że offsety wysłane przez Biuro
Brukselskie miewają wmontowane mikronadajniki, które pozwalają bezpiece namierzyć sprzęt i drukarnie. W
1986 r. zaczęła się fala wpadek całych transportów organizowanych przez Biuro Brukselskie. W Świnoujściu
Służba Bezpieczeństwa przejęła transport wartości ok. 350 tys. dolarów. Dlaczego uporczywie organizowano
tak wielkie przerzuty, zamiast przesyłać sprzęt kilkoma kanałami w małych porcjach? Okazało się również, że
w transportach przejmowanych przez SB znajdowały się b. skomplikowane komputery. Podziemie nie
potrzebowało takiego sprzętu do składania gazet i książek. Te komputery objęte były zakazami COCOM-u,
zastrzeżone wyłącznie dla państw NATO. Służby specjalne najwidoczniej wpadły na pomysł, że najlepszym
sposobem do przemytu tego specjalistycznego sprzętu na Wschód jest udawanie, że transporty przeznaczone
są dla Solidarności. Potem wystarczało taki transport przejąć.

A.Z.: Kto był za to wszystko odpowiedzialny? Czy tylko Jerzy Milewski? Czy był jakiś system kontroli nad
Biurem Brukselskim?

I.L.: Przy całej dyskusji, która się toczy na temat Biura Brukselskiego dziwne wydaje się, że nie mówi się w
ogóle o 3 doradcach, którzy kontrolowali i uwiarygodniali Biuro Brukselskie wobec Zachodu. Doradcami byli
Zdzisław Najder, Krzysztof Pomian i Bohdan Cywiński. Słyszałam, że po pierwszych wpadkach transportów i
po tym jak "Żołnierz Wolności" opublikował notes Biura Brukselskiego, nie było żadnej zmiany warunków
pracy, śledztwa, prób sprawdzenia, jak to się dzieje. Dlaczego? To jest pytanie także do tych trzech osób.
Doradcy powinni wiedzieć o funkcjonowaniu tego biura, skoro je uwiarygodniali.

Sprawa wpadek sprzętu (co najmniej do '86 r.) w takiej samej mierze dotyczy Biura Paryskiego, organizacji
„Kontakt” i Mirosława Chojeckiego.

Wokół Brukseli rozsnuto zasłonę, mimo że jest sporo osób, które mogłyby coś na ten temat powiedzieć.

A.Z.: Kto jeszcze poza wspomnianymi trzema doradcami?

I.L.: Seweryn Blumsztajn przez wie1e lat współpracował bardzo blisko z Milewskim. Mnie również namawiał do
tego.

A.Z.: Była jeszcze droga szwedzka. I tu też często zdarzały się wpadki.

I.L.: Droga szwedzka była w dużej mierze finansowaną przez Biuro Brukselskie. Za transporty z południa
Szwecji odpowiedzialny był Marian Kaleta. Różne kontakty „Kontaktu” przebiegały przez Szwecję. Nie było to
towarzystwo słynące z trzeźwości. Kiedy się szykował duży transport, chodziły o tym opowieści po całej
Europie Zachodniej. Transporty wyładowywano książkami. Chodziło o to, żeby komputery się nie kiwały.
Książki zbierano od różnych wydawców. W związku z tym wiadomo było, gdzie, co i jak idzie. Jeżeli człowiek,
który nie potrafił zabezpieczyć transportu, któremu znika notes z biura i pojawia się potem w komunistycznej
prasie, jeżeli potem ten człowiek zajmuje się bezpieczeństwem państwa, to można mu pogratulować
kwalifikacji.

ZATRUTE KANAŁY

Nasilenie wpadek transportów Brukseli, Paryża natchnęły mnie w '88 i '87 r., żeby raz jeszcze przestudiować
aferę Bergu.

Afera Bergu miała miejsce w końcu lat 40. i na początku lat 50. Amerykanie dawali b. duże pieniądze, które
szły przez ośrodek w Bergu, głównie do IV i V Komendy WiN. Po 2 latach władze bezpieczeństwa to ujawniły.
Pisze o tym szczegółowo gen. Pożoga w książce "Siedem rozmów z Henrykiem Piecuchem". Afera polegała na
tym, że z jednej strony były 3 stronnictwa emigracyjne, które kontrolowały Berg, zabierały 30-40 proc.!
funduszy, wzbogacając przede wszystkim kasy swych organizacji. Z drugiej strony, kanał między Bergiem a
Polską służył do transferu pieniędzy i innych rzeczy w ręce bezpieki, która wtedy opanowała V Komendę WiN-

https://issuu.com/kulturzentrum
Europäisches Magazin SOWA 10. August 2019

u. Ten kanał był także bardzo pomocny w rozpracowaniu wszystkich istniejących jeszcze w Polsce siatek
konspiracyjnych.

Kanałami związanymi z Bergiem szły także raporty podziemia dla Amerykanów. Raporty te, jak ustaliła
komisja, były częściowo spisywane przez ubecję, częściowo przez wywiad wojskowy, a co jeszcze
obrzydliwsze, były preparowane na miejscu w Bergu. Analogia wobec tego, co działo się w latach 80-ych jest
porażająca. Ja sama wiem o preparowaniu w Paryżu raportu z Polski.

A.Z.: Kto preparował ten raport w Paryżu?

- Z tego co wiem, co widziałam - było to robione w „Kontakcie”. Znam nawet nazwisko jednego z autorów.
Sprawa Bergu i podobnych afer nie jest niczym nowym. Służby wywiadowcze bardzo lubią replikę swoich
udanych akcji. Berg był powtórzeniem afery Trustu, czyli Sawinkowa z 1918-19 roku. To także dotyczyło
przerzutów pieniędzy i sprzętu przez organizacji inspirowane przez GPU. Chodziło również o dezinformację.
Byli w to zresztą zamieszani Polacy.

A.Z.: Czy z tego, co Pani mówi, wynika, że Biuro Brukselskie było przynajmniej solidnie infiltrowane przez
tajne służby?

I.L.: Nie tylko z tego, co mówię, ale i z faktów wpadek oraz z dokumentów opublikowanych w prasie PRL, z
reprodukcji dokumentów w książce Henryka Piecucha "Pożoga".

A.Z.: A jaka była rola Jerzego Milewskiego?

I.L.: Uważam, że nikt nie zrobiłby gorszej roboty w Brukseli. Gdyby okazało się, że wynikało to nie tylko z
niekompetencji Jerzego Milewskiego, sprawa byłaby bardzo poważna. Dotyczyłaby świadomej dekonspiracji
struktur podziemnych. Trzeba pamiętać, że Biuro Brukselskie posiadało więcej informacji na temat
konspiracyjnej Solidarności, niż ktokolwiek, nawet w Polsce.

A.Z.: Czy jest możliwość sprawdzenia, w jaki sposób SB kontrolowała działalność Biura Brukselskiego?

I.L.: Odpowiedź znajduje się w aktach MSW, wywiadu i kontrwywiadu w Polsce. Obawiam się, że w niektórych
wypadkach - tylko w archiwum KGB.

Komisja Krajowa NSZZ „S” powinna wystąpić do MSW, wywiadu i kontrwywiadu o udostępnienie materiałów
dotyczących inwigilacji i infiltracji Solidarności.

*) Oko - wł. Oporu Ogólnopolski Komitet Oporu (OKO) – pierwsza ogólnopolska struktura podziemia,
powołana w styczniu 1982 r. przez członków Prezydium KK NSZZ „Solidarność” – Andrzeja Konarskiego i
Eugeniusza Szumiejkę. OKO zakończył działalność w kwietniu 1982 r. na skutek różnicy zdań wśród działaczy
"S", na kilka dni przed powstaniem Tymczasowej Komisji Koordynacyjnej (TKK). Konarski, który ze względu na
podejrzenia o kontakty z SB nie wszedł w skład TKK, doprowadził do powołania Międzyregionalnej Komisji
Oporu (MKO), struktury podziemnej kontrolowanej przez SB, konkurencyjnej dla TKK. W 1983 formalnie
ujawnił się i miał zaprzestać dalszej działalności związkowej - przyp. red.)

IRENA LASOTA jest politologiem, dyrektorem Institute for Democracy In Eastern Europe w Paryżu i Nowym
Jorku, wydawcą kwartalnika "Uncaptive Minds" oraz serii „Konfrontacje”. Była wybitnym działaczem polskiej
opozycji na emigracji, współzałożycielką Komitetu Poparcia Solidarności w Nowym Jorku. Raport Służby
Bezpieczeństwa z 1984 r. podawał: "Komitet pozostaje w dalszym ciągu najbardziej prężną organizacją
prosolidarnościową na terenie USA (...) Komitet, mimo słowa Solidarność w nazwie - jest skrajnie
antykomunistyczną organizacją polityczna, której celem jest przede wszystkim walka z reżymem PRL"...
http://suwerennosc.blogspot.com/2014/12/irena-lasota-o-dziaalnosci-jerzego.html

https://sowa-magazyn.blogspot.com/2019/08/richard-czarnecki-brytyjski-ziec-czonka.html

Aug
1

https://issuu.com/kulturzentrum
Europäisches Magazin SOWA 10. August 2019

czy Marcelina Witek (23) Mistrzyni Polski w rzucie oszczepem, to rodzina Bańki, Ministra Sportu, czy
przypadkowa zbieżność

audio: https://gloria.tv/audio/roFuesSwEYXb3mrd4f4hSHLCe
https://vk.com/photo467751157_456239843

Czy posłanka Elżbieta Witek (61), którą


prezes Jarosław Kaczyński wysunął 2015 r. na
pierwszą linię i powierzył jej stanowisko
rzecznika partii i szefa gabinetu politycznego
premiera w rządach Beaty Szydło oraz
Mateusza Morawieckiego, na które
bezceremonialnie wdrapał się kontrowersyjny
Marek Suski
https://vk.com/wall467751157_239

http://wyborcza.pl/politykaekstra/1,132907,18359427,belferka-kim-jest-elzbieta-witek.html

to rodzina z Marcelina Witek (23) Mistrzyni Polski w rzucie oszczepem, której Polski Związek Lekkiej Atletyki w
osobie dyrektora sportowego Krzysztofa Kęckiego bżydko rzucił ciężkie kłody pod smukłe i wysportowane
nogi utalentowanej dziewczyny, ażeby uwalić Ministra od Sportu, Witka Bańkę (34, ur. 3 października 1984 w
Tychach) sprintera, za opóźnioną na starcie politycznym interwencję Ministra Bańki na rzecz prawa i
sprawiedliwości w Polsce, po niepodjęciu interwencji na rzecz poprawy zaniedbanego nie tylko w skokach i
biegach zaplecza sportu narciarskiego w Polsce (casus: skoczek Jan Ziobro), czy jest to tylko przypadkowa
zbieżność żydoskich nazwisk?
https://www.facebook.com/kornelia.chojecka/posts/1829546760433903?comment_id=1829994527055793

Należało raczej sądzić, iż po śmierci Ireny Kirszensztajn nikt już nie może obżydliwie pijany leżąc na trawniku
przed hotelem olimpijskim domagać się, jak w tym wypadku od uroczej i najlepszej oszczepniczki w Polsce, a
już na pewno nie dyrektor sportowy PZLA krzysztof.kecki@pzla.pl ażeby mu przecudnie rzucająca oszczepem
niewiasta odpowiedziała na pytanie, na które Zbigniew Boniek nie znalazł do dzisiaj odpowiedzi po sromotnej
klęsce w Moskwie, gdzie Nawałka nawalił, a nowy trener Brzęczek do dziś nie posprzątał, nie odpowiedział
Narodowi Polskiemu na pytanie postawione przez debila administracyjnego w PZLA, którego nawiasem
mówiąc: jeszcze nic nie boli w obręczy barkowej, ani ciemieniowej i dlatego zdradził konkurencji piętę
Achillesa, stan zdrowia najlepszej i najpiękniejszej w Polsce zawodniczki przed Mistrzostwami Europy, czego
nie robi mężczyzna przecież tak samo, jak nie może głupi działacz domagać się od zawodnika, żeby mu
odpowiedział za przemądrzałego dyrektora sportowego, który mając do dyspozycji nieprzebraną kasę
państwową oraz cały zespół działaczy związkowych, lekarzy, masażystów itd. nie umiał sobie przeanalizować
obiektywnie na podstawie zebranych informacji z różnych źródeł, a następnie domagać się od innych
subiektywnego przecież tylko uzasadnienia w każdym wypadku przyczyn słabego startu w zawodach, czy
zmaganiach sportowych, w agonistyce, w której nie zawsze wygrywa najsilniejszy i najlepiej zbudowana/
przygotowany, ...bo do szczęścia w sporcie potrzebna jest jeszcze odrobina Woli Nieba!
https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=2259619994078186&id=100000906235880

patrz, na fejsbuku: Kornelia Chojecka – w obliczu wyzwania z użytkownikami Marian Kowalski i 6 innymi
użytkownikami.
4 godz. ·
SKANDAL! Marcelina Witek - najlepsza w Polsce, druga w Europie, a PZLA Polski Związek Lekkiej Atletyki
blokuje jej start na ME w Berlinie!
#IPPTV staje Murem za Marceliną! #MarcelinaDoBerlina

https://issuu.com/kulturzentrum
Europäisches Magazin SOWA 10. August 2019

piszemy maile do Ministra Sportu! Witold Bańka: kontakt@msit.gov.pl


DO DZIEŁA! https://www.facebook.com/kornelia.chojecka/posts/1829546760433903

https://vk.com/photo467751157_456239839

PDF: STARA PIOSENKA Miasteczko Bedzin w Polsce jest i Rynek w tej miescinie PDO597 Julian Tuwim
Ordonka ZR von S... by Stefan Kosiewski on Scribd

http://sowa.blog.quicksnake.pl/Studia-Slavica-et-Khazarica/STARA-PIOSENKA-Miasteczko-Bedzin-w-Polsce-
jest-i-rynek-w-tej-miescinie-PDO597-Julian-Tuwim-Ordonka-ZR-von-Stefan-Kosiewski-WIGILIJNIE-O-
DWUWLADZY-PDO251-Do-Ministra-Ziobro

https://www.spreaker.com/user/sowa-frankfurt/wigilijnie-o-dwuwladzy-pdo251-
do-ministr
wideo:
https://www.dailymotion.com/video/x5co7jb

radio: https://gloria.tv/audio/kC67uSCfHpcV2czxNvJmE2pjA

W. Szanowna Pani Prokurator Anna Czarnecka


Prokuratura Krajowa Biuro Prezydialne Warszawa
PK Ko1 I 434.2017
do wiadomości:
Minister Sportu i Turystyki Pan Wiesław Bańka
Oświadczenie Prezydium Polskiego Związku Narciarskiego (dalej: PZN, Związek),
zawieszone w
internecie na
stronie PZN jest
m.in. dowodem
przestępstwa
dokonanego na szkodę PZN, a co więcej
dowodem zbrodni popełnionej na Narodzie
Polskim przez Apoloniusza Tajnera we
warunkach recydywy, albowiem nie raz już
musiał ten nieszczęsny człowiek pożegnać się z
popłatnym stanowiskiem w PZN, natomiast nie
wyciągając żadnej nauczki ze swoich błędów,
przegranych, daje kolejny raz dowody, że nie
dorósł ani wcześniej, przed laty, ani obecnie do
zajmowanej pozycji społecznej i dlatego nie
rokuje na przyszłość nie potrafiąc na starość
odnieść się zwyczajnie, w normalny,
cywilizowany sposób do kulturalnych słów
rzeczowej krytyki zgłoszonych publicznie po
raz kolejny przez sportowca pod jego adresem.
https://pin.it/xutc5cl2trtif5

https://issuu.com/kulturzentrum
Europäisches Magazin SOWA 10. August 2019

https://www.pinterest.com/pin/452752568783398269/
Z tego także względu uprzejmie, przed opisaniem chuligańskiego charakteru oświadczenia podpisanego przez
Tajnera 15.01.2018 należy przypomnieć, że Ap. Tajner ustąpił już nie raz w przeszłości, albowiem po raz
pierwszy w 1990 r. odszedł z pozycji trenera kadry kombinacji norweskiej, którą prowadził bez najmniejszego
sensu przez 6 lat do klęski na olimpiadzie (odpukać!!!), żeby potem popróbować się z żoną sposobem
żydoskim w handlu detalicznym (sklep z butami i odzieżą), aby następnie, po 9-ciu chudych latach w
sklepikarstwie, wrócić na pozycję społecznego działacza PZN warującego przy kasie związkowej tylko po to,
by zatrudnić teatralnie i fatalnie na krótko słupa z Czech, który miał robić za trenera skoczków, na miejsce
którego (kiedy się wydało) wskoczył na chwilę Fijas, żeby po paru tygodniach zrobić miejsce wiceprezesowi
PZN Ap. Tajnerowi, aby ten jako trener kadry narodowej skoczków mógł bezczelnie blokować (uprawianym
przez siebie nepotyzmem) utalentowanym, młodym, polskim skoczkom narciarskim należące im się miejsce w
kadrze narodowej Polski osobą swojego, rodzonego syna, który obok słowiańskiego imienia otrzymanego na
chrzcie mógł jeszcze popisać się żydoskim imieniem, albowiem w skokach narciarskich Tomisław Leopold
Tajner (Leo, jak Bronsztajn, Trocki) nie odniósł w życiu żadnych sukcesów, niestety, przez parę lat był w kadrze
narodowej jedynie żywym dowodem istnienia w PZN sitwy żydoskiej, która podcinała zbrodniczo skrzydła
młodym talentom, polskim sportowcom, psuła Związek, nie pozwalała Narodowi Polskiemu na równoprawne
realizowanie się w zimowym sporcie. W 2004 r. Tajner zmuszony został po raz drugi do ustąpienia z pozycji
trenera kadry narodowej. W bżydkiej atmosferze skandalu rozstał się zatem po raz drugi ten typ spod ciemnej
gwiazdy ze sportem, po czym nieudanie popróbował szczęścia w polityce; raz wystartował, robił nieszczęśliwie
we wyborach do Parlamentu Europejskiego za kandydata z ramienia PSL-u. 2012 r. wydał drugi raz za mąż
swoją córkę Dominikę, która robi obecnie za czwartą z kolei żonę piosenkarza Michała Wiśniewskiego, o
którym wikipedia podaje za onetem, że nie sprawdził się, niestety (Michał Wiśniewski, Ich Troje) jako partner
w homoseksualnych związkach. Wiśniewski wychowuje obecnie Tajnerowi wnuczka, syna Dominiki Tajner,
którego ta wyniosła z poprzedniego związku, z mężczyzną.

„Oświadczenie Prezydium PZN” informuje o bezprawnym skreśleniu z Kadry Narodowej polskiego sportowca,
Jana Ziobro, dokonanym 15.01.2018 przez fikcyjne ciało kolegialne, bezprawne „Prezydium PZN”,którego
decyzje siłą rzeczy są także bezprawne i jako nieważne od samego początku, jak małżeństwa kościelne
zawarte przez nieuczciwe córki biskupów i księży rzymskokatolickich w złej wierze, w celu oszukania,
wyprowadzenia w pole uczciwego narzeczonego, wypatrzonego na figuranta przez ubecką firmę SWATKA;
tak przewodniczący Episkopatu Polski źle robi deprawując maluczkich opowiadaniem głupot, nieprawdy
utrzymującej, jakoby interes jednego, nielegalnego imigranta z drugiego końca świata muzułmańskiego
Naród Polski musiał przedłożyć w Polsce ponad Interes Narodowy Polski (Panie Jezu, wybacz debilom w
sutannach, żydobiskupom, albowiem głosić będą jeszcze większe debilizmy, gdyż noszą diabła pod sutanną,
buławę i cyrograf spisany z Kiszczakiem w Magdalence); w świetle prawa obowiązującego w Polsce Apoloniusz
Tajner jest po prostu taki sam ślepy, jak grzeszący bezkarnie żydobiskup, natomiast w obliczu deklaracji „Nie –
dla rasizmu w sporcie”, podpisanej przez Aeroklub Polski, Ligę Obrony Kraju i 66 związków sportowych w
Polsce, zawieszonej na stronie internetowej PZN, Tajnerowi i reszcie żydostwa robiącego za działaczy
sportowych w IV RP Jarosława Kaczyńskiego pomóc może jeszcze chyba tylko lekarstwo zrodzone w mądrej
głowie Założyciela sekty żydoskiej po Janie obmywającym ludzi z grzechów za Jordanem przed dwoma
tysiącami lat, który to Rabi Joszua napotkawszy na swojej drodze symulanta zbierającego drobne pieniążki od
naiwnych, nie na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy dla syna żyda i ubowca, Jurka Owsiaka, ale do własnej
sakwy przepadzistej aramejskim językiem mielącego przy tem zdrowaśki wydrwigrosza, splunął pod nogi w
piach pustynny przed takim, aby żółtą flegmą zmieszaną z piaskiem pomazać fałszywemu ślepcowi oczy,
które tamten natychmiast przetarł z obżydzenia naturalnego i przejrzał z miejsca na oczy w obliczu
Nauczyciela Prawdziwie Mądrego. Tako powiada się niniejszym: Bóg Zapłać, Panie Boże w Trójcy
Przenajświętszej Jedyny, że podpisując się pod tekstem deklaracji „Nie – dla rasizmu w sporcie” i wykonując
zalecenia Europejskiej Komisji przeciwko Rasizmowi i Nietolerancji odnośnie zwalczania rasizmu i
dyskryminacji rasowej w sporcie, przyjęło na siebie żydostwo robiące za niewidomych działaczy w sporcie,
obowiązek do wypełnienia – mówiąc za Romanem Dmowskim – obowiązek żydoski do budowania koalicji z
Polakami „przeciwko rasizmowi w sporcie poprzez promowanie współpracy wszystkich zainteresowanych
środowisk, a w szczególności sportowców, związków sportowych, kibiców i ich stowarzyszeń, klubów
sportowych i sponsorów, z udziałem mediów i administracji publicznej”.

Ażeby żydostwa żerującego na sporcie nie posądził ktoś jeszcze, nie daj Bóg, nieopacznie o antysemityzm, czy
może i o antypolskie ciągotki, musi obecnie każdy z tych 66 prezesów, nie jeden Boniek z PZPN, chociażby
nawet z konikiem Greniem i babą Błasik (patrz, Dobry Boże na aferę związaną z robieniem działacza
żydoskiego za konika podgórskiego próbującego swoich sił w handlu zagranicznym biletami zawłaszczonymi

https://issuu.com/kulturzentrum
Europäisches Magazin SOWA 10. August 2019

w Związku, w PL, które nie poszły z winy miejscowej Policji przed meczem w Dublinie), a razem z ryżym kolegą
Blattera i Plattiniego, z opowieści o Alibabie, którą złapał katar, musi teraz, na bazie „Deklaracji Nie – dla
rasizmu w sporcie” przystąpić do zadeklarowanego budowania z Prawdziwymi Polakami w Polsce uczciwej
Koalicji przeciwko Dyskryminacji Polaków i Katolików wykonujących przed startem znak Krzyża św. w RP,
przez kryminalną postżydokomunistyczną dyktaturą ciemniaków, która jest rzeczą straszną, nie kuriozalną,
jak chciałby może pomyśleć sobie przez chwilę Minister Sportu i Turystyki, ur. zaledwie w 1984 r. w Tychach,
na południe od Czeladzi, młody człowiek - w terminologii Jarosława Kaczyńskiego - Witold Bańka, były
biegacz, który w czasach zakładania przeze mnie w Tychach NSZZ Solidarność w Zakładach Drzewnych nie był
jeszcze w Boskich Planach swoich własnych Rodziców, zatem nie należy się dziwić takiemu, że oniemiał na
widok dużo starszego ode mnie posła Kaczyńskiego, który załamany chorobą raka trzustki i straszną diagnozą
Doktorskiego Collegium Grupy Kopernika w Darmstadt, pod kierownictwem Kazimierza Wóycicickiego,
którego nie mam najmniejszego powodu szanować za cokolwiek. Bo, czy żerowanie, niczym sęp nad żywym
ciągle ciałem złożonego śmiertelną chorobą Jarosława Kaczyńskiego, przez tego typa z kolegami spod ciemnej
gwiazdy, jest godne szacunku? Albo podjudzanie przez tego Wóycickiego 25 lat temu rządu RFN do
wstrzymania pieniędzy przeznaczonych w budżecie państwowym na realizację Traktatu Polsko-Niemieckiego
z 17.06.1991 w zakresie wsparcia przyrzeczonego Traktatem dla Grupy Polskiej (organizacji takich, jak moja,
która dzięki antypolskiej robocie Wóycickiego nie otrzymała tego wsparcia) jak placówka oświatowa, Zakład
Pracy prowadzony przeze mnie, nauczający języka polskiego z własnych środków finansowych w trzech
szkołach państwowych. Czy ja miałbym takiemu żydostwu życzyć jeszcze źle za całokształt antypolski? A po
co marnować czas na starca, który mając 68 lat i doświadczenie szefa IPN w Szczecinie wyczyścił wszystkie
archiwa poubeckie na Pomorzu Zachodnim tak, żeby nikomu nie stała się krzywda, jak obecnie Wałęsie. Czy
można coś chcieć od takiego dobroczyńcy? Trzymaj mnie, Panie Boże z dala od tego, który dla nieszczęsnego
Kaczyńskiego chciałby samych złych rzeczy. Lecz Wałęsa, co innego: od dnia po katastrofie powietrznej w
okolicach Smoleńska 10.04.2010 życzy podobno Kaczyńskiemu pozostałemu przy życiu, po fatalnej rozmowie
telefonicznej braci przez telefon satelitarny, ażeby różaniec i modlitwa wyprowadziły jeszcze żyda i pedała na
ludzi. W medycynie modlitwa przestawia góry, oremus, oby prezes partii PiS przyszedł jeszcze, jak Mahomet
do Ministra Sportu i Turystyki z rewizytą. I żeby powiedział: Młody człowieku, rozpoznałem zrazu pod twoją
sylwetką fizyczną Zdrowego Ducha Narodu Polskiego, Elitę, Przyszłość, Sprawiedliwego, Intelektualistę, a nie
tylko ciało, które pedałowi wpaść w oko musiało, zachwycić muskulaturą nie przykrytą zwałami zbędnego
tłuszczu, albowiem Minister Bańka w rozmowie dla gazety Rzeczpospolita wyznał niedawno, że Kaczyński z
podziwem nieukrywanym dostrzegł w jego sylwetce wyłącznie ciało lekkoatlety męskiego, młodego człowieka
od biegania na średnie dystanse, 400, czy 800 metrów. W medycynie cuda się zdarzają, jak to się mówi,
połamani podnoszą się z mar, Królak wali ruskiego pompką od roweru, żeby mu drogi nie zajeżdżał, Szozda
nie jedzie na ustawkę pod Szurkowskiego, szurkom osuwa się grunt pod nogami, impotentom heteroseksualni
życzą stopy wody pod kilem; Kubicy nie pomogła ampuła z krwią jp2 utoczoną przez wampira dewocyjnego,
wzięli swojego do Williamsa, ma niby robić za Odźwiernego, czy Coś Podobnie Wielkiego, Zastępcę
Rezerwowego, mniej więcej, w Zespole Loży, za Dyrektora niepociumanego, jak Małysz robi za Dyrektora
niemowę, z kagańcem na buzi, bo mu prezes Tajner tak zalecił w Oświadczeniu bezprawnym z 15.O1.2018.
Zapisał niewypowiadanie się, zakaz puszczania pary z gęby, zabronił swobodnej odpowiedzi przy tablicy na
temat lekcji wpisany przez „chłopaka”, jak mniemał debil robiący za Dyrektora o sportowcu, który wpisał mu
się do Pamiętnika, Książki Życzeń i Zażaleń, do czego ma prawo każdy Polak i Katolik, który płaci swoje
składki na PZN, na Małysza i na Tajnera. I ma w Konstytucji RP zastrzeżoną konstytucyjnie wolność słowa.
Bezprawie i obżydliwość. Hańba do czwartego piętra na głowy mieszkających z biegunką biegających w
blokach czteropiętrowych bez windy, w których administracja zakręciła wodę ze względu za nabite liczniki
zgorszenia maluczkich samym chociażby tylko obnażaniem się przed młodym człowiekiem, niezapinaniem
rozporka przy mównicy.
„Zważywszy, że Powszechna Deklaracja Praw Człowieka proklamuje, iż wszyscy ludzie rodzą się równi w swej
godności i w swych prawach, i że każdemu człowiekowi przysługują wszystkie prawa i wolności w niej
wymienione, bez względu na jakiekolwiek różnice, w szczególności bez względu na rasę, kolor skóry i
pochodzenie narodowe…” , mówi Preambuła Deklaracji 68 w IV RP Jarosława Kaczyńskiego, tak teraz muszą
te wszystkie Tajnery, Kirszensztajny, Kalksztajny, Bońki usiąść z Polakami do budowania na siedząco Koalicji
Mądrych Ludzi na rzecz wolności i równości sportowców w sporcie, bez dyskryminowania Polaków
pochodzenia narodowego polskiego takich, jak Lewandowski ufarbowany po słowiańsku na blond, Stoch z
głową nakrytą po oczy czapką. Kot, w Krakowie był jeden, napadał na kobiety, mordował dla sportu
przekonany, że żydowi wszystko wolno, jak morderca Poznański, z Warszawy z matką Poznańska, Prokuratura
czy Sądownictwo w Poznaniu, dziewczyna tłumaczka zamordowana w mieszkaniu, przewożona taksówką
jako świeżo upolowane mięso, ludzina. Czy Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zadbał już może o
przeniesienie Pani Matki żydoskiego mordercy do rezerwy kadrowej? Nie czepiajmy się nazwisk, lecz gdyby

https://issuu.com/kulturzentrum
Europäisches Magazin SOWA 10. August 2019

nie odwołane ostatnio loty narciarskie, nie utrzymywałyby się z pewnością na szczycie kwalifikacji Pucharu
Świata te nazwiska, karta odwróciła się przecież dla Norwegów, Austriacy i Słoweńcy skakali lepiej od
Niemców i naszych, 23, 25 miejsce, żenada, sędziowie odwołali niedzielne skoki. Jeśli miałoby nie pójść po
myśli Tajnera, może odwołają Olimpiadę? Kto wie, żeby tylko słupki podnosiły się w notowaniach bandzie i
sitwie wytrenowanej przez Kiszczaka na polityków dla Polski, działaczy i trenerów.

W. Sz. Pani Prokurator


Anna Czarnecka
Prokuratura Krajowa
Biuro Prezydialne
dziękuję uprzejmie za przesłanie do Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim z datą 16.01.2018 r.
PK I Ko1 434.2017 dziewięciu kart mojej korespondencji elektronicznej, nadesłanej przeze mnie do Prokuratury
Krajowej pocztą elektroniczną dn. 6 stycznia 2018 r.
Prawdziwie szczerze powiem nie zapominając o tym, nie owijając w bawełnę, że przy dobrze zbudowanym,
umięśnionym, nagim ciele sportowca, doskonałego kształtu olimpijczyka greckiego, połyskującym skórą
natartą obficie oliwą, mógłby może jeszcze niejeden zięć prezesa Tajnera, czy prezes partii PiS, zatęsknić
nostalgicznie do miłości prawdziwej a czystej, godnej uczucia Sokratesa do Spartańczyka cudownej urody, dla
podkreślenia doskonałości kształtu której wypicie cykuty przychodzi staremu człowiekowi tak samo łatwo, jak
piosenkarzowi z czerwoną grzywą koguta przechylenie strzemiennego z czwartą żoną na odchodne, w
krzakach pod estradą.

Rzeczą straszną, niedopuszczalną, której sprawcą okazał się być człowiek, który jako trener Reprezentacji
Narodowej PZN dopuszczał się w
przeszłości czynów niegodnych,
jest złamanie prawa z pobudek
chuligańskich, a jest to niestety
mający reprezentować kolejny
raz Polskę na olimpiadzie
Apoloniusz Tajner, któremu
przed ostatecznym upadkiem
należy wspomnieć o świętej
zasadzie triady rządzącej
bajkopisarstwem : Do trzech razy
sztuka! Dwa razy upadł, nie
podniesie się już po trzeciej dymisji, nie wróci za Boga do kasy, koryta PZN.
Albowiem żadnym sposobem nie można przyjąć za niewinne, kuriozalne dziwactwo, błahostkę nieszkodliwą,
ewidentnych dowodów naruszenia prawa, które sprawca sam dostarczył na tacy strony internetowej PZN w
Oświadczeniu z datą 15 stycznia 2018, podpisane: Apoloniusz Tajner Prezes PZN. Bełkotem nieskładnym,
niefrasobliwością bezprzykładną, metodą szurków idących w zaparte, na dintojrę, nie zaś na spotkanie
publiczne z prawdą w majestacie prawa. Podstawowym, zasadniczym obowiązkiem zawodowym, za który
Nowoczesny Naród Polski wykłada pieniądze z budżetu państwa polskiego dłonią Ministra Sportu i Turystyki
rządu RP, łoży na pensję dla prezesa PZN, o boskim zaiste imieniu greckim Apoloniusz, akurat w tym
przypadku, powinno być działanie świetliste, niczym promienie idące od złotej tarczy Apollo, zgodnie z
Powszechną Deklaracją Praw Człowieka, przy zachowaniu powagi Sądu Rejonowego dla Krakowa
Śródmieścia, XI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego (Kraków ul. Przy Rondzie 7, 31-547
Kraków), który zarejestrował pod numerem KRS 121.124 tekst jednolity Statutu PZN nie po to przecież, żeby
prezes Apoloniusz Tajner naruszał swoją zbełtaną mową, żydoską gadką, postanowienia tego Statutu,
uznanego przez Sąd dla Krakowa Śródmieścia za zgodny z prawem obowiązującym w RP i na całym obszarze
państw członkowskich Unii Europejskiej.
A jeśli chcemy pozostać przy trzymaniu się prawdy, to musimy przede wszystkim zauważyć, iż w
Oświadczeniu podpisanym: Apoloniusz Tajner Prezes PZN, informuje się o tym, że „…Prezydium PZN podjęło
decyzję o skreśleniu Jana Ziobro ze składu Kadry Narodowej B w skokach narciarskich z dniem 15.01.2018”.
Tymczasem Statut PZN w żadnym swoim rozdziale, paragrafie, czy punkcie nie mówi o czymś takim, jak
„Prezydium PZN”, czy „Prezes PZN”, jest za to mowa w zapisach statutowych o Prezydium Zarządu PZN i
Prezesie Zarządu PZN, którego charakter określony został w p. 10 § 29 Statutu stwierdzającym, że „….Prezes
Zarządu Związku w stosunku do wszystkich pracowników, w tym Sekretarza Związku, pełni funkcję
Kierownika Zakładu Pracy w rozumieniu kodeksu pracy. Wynagrodzenie Prezesa ustalane jest w oparciu o
regulamin wynagradzania uchwalony przez Zarząd Związku i zatwierdzany przez Komisję Rewizyjną. We

https://issuu.com/kulturzentrum
Europäisches Magazin SOWA 10. August 2019

wszystkich umowach zawieranych pomiędzy PZN a członkami Zarządu, PZN reprezentowany jest przez
przewodniczącego Komisji Rewizyjnej lub innego członka Komisji wskazanego przez Komisję Rewizyjną”.
Mamy zatem w przypadku Zarządu Związku do czynienia z Kierownikiem Zakładu Pracy, Prezesem Zarządu
PZN, który jest pracodawcą zgodnie z kodeksem pracy, ale odpowiedzialność za prawidłowość spisanych
umów o pracę, zawieranych przez Apoloniusza Tajnera, Prezesa Zarządu Związku, Kierownictwo Zakładu
Pracy zrzuca statutowo na Komisję Rewizyjną, która nie po to przecież jest na całym Bożym świecie, we
wszystkich zakładach pracy, związkach sportowych i stowarzyszeniach, klubach anonimowych złoczyńców,
żeby wyręczać Zarząd, kierownictwo Zakładu Pracy w prowadzeniu żmudnej, niewdzięcznej, bieżącej
działalności finansowej, zawieraniu umów, dokonywaniu zakupów materiałów biurowych, prowadzeniu
księgowości itp., albowiem Komisja Rewizyjna każdego Związku Narciarskiego na całym świecie nie jest
zatrudniana po to, żeby odwalała brudną, odpowiedzialną robotę za Apoloniusza Tajnera, ale Komisja
Rewizyjna od tego jest, jak sama nazwa na to wskazuje, żeby mogła dokonywać niezależnej rewizji
księgowości PZN, od kontrolowania podpisywanych przez Kierownictwo Zakładu Pracy umów o pracę, dzieło,
itp. jest Komisja Rewizyjna. I od przedkładania wyników swojej pracy na Walnym Zebraniu Członków, a nie
Tajnerowi na usługi, który tak ułożył sobie Statut PZN, że wali w człona, co każdy widzi, jak mawiał ksiądz
opisujący rysunek konia w encyklopedii.
Za prawidłowością przedstawionego przeze mnie przed chwilą rozumowania, przedstawionego powyżej w
sposób najbardziej prosty, wywalonego kawa na ławę jednakowo chyba dla idioty, kibola jak i dla Dyrektora
Departamentu Kontroli w Ministerstwie Sportu i Turystyki, Pana Jerzego Bazylewicza tel. (22) 2443 159 fax
(22) 2443 283 e-mail: dk@msport.gov.pl, przemawia 25-letnia praktyka (skromne doświadczenie
przewodniczącego polskiego stowarzyszenia w Niemczech) zdobyta/ nabyta w Republice Federalnej Niemiec
w kontaktach służbowych z Urzędem Finansowym RFN, jak zaświadcza aktualne zaświadczenie, tu kliknij,
obejrzyj sobie, Eugeniuszu!
Prezydium PZN reprezentowane przez Ap. Tajnera nie było uprawnione do podejmowania bezprawnej decyzji
o skreśleniu skoczka Jana Ziobro ze składu kadry narodowej, ponieważ § 7 Statutu PZN, złożonego w
Krakowskim Sądzie w imieniu Prezydium PZN przez Kancelarię Radców Prawnych Kozłowski Pisarkiewicz-
Firek sp.j. z datą 22.12.2016 http://www.pzn.pl/gfx/pzn/files/dokumenty/2017/statut_pzn_-_05.06.2017.pdf
w punkcie 2. 5) § 7, ujętym w Rozdziale II Cele, zadania i środki realizacji jednoznacznie stwierdza, że
mianowanie do Kadry Narodowej i „skreślanie ze składu Kadry Narodowej” nie należy do uprawnień Związku,
ani Prezydium PZN, ani Prezesa Zarządu PZN, ani Ap. Tajnera;
„…2. Do zadań Związku należy w szczególności:
5) przedstawianie propozycji składu kadry narodowej ministrowi właściwemu do spraw kultury fizycznej i
sportu…”.
Statut nie przewiduje po za tym ciała o nazwie „Prezydium PZN”, zatem kierowana przez Ap. Tajnera grupa
przestępcza, która skrzywdziła człowieka prostego, nie jest żadną statutową władzą Związku, vide: Rozdział V
Władze Związku § 15 Statutu PZN. Prezydium Zarządu PZN.
Prezydium Zarządu PZN to: prezes, wiceprezesi wybrani przez Zarząd Związku na swoim pierwszym
posiedzeniu (§ 26 5.) i Sekretarz Generalny Związku, powoływany i odwoływany przez Zarząd Związku na
wniosek prezesa Związku (§ 26 2.) Prezes i Sekretarz mogą pobierać wynagrodzenie za swoją pracę, inni
członkowie Prezydium Zarządu nie mają prawa do wynagrodzenia (§ 26 9.).
Prezes Apoloniusz Tajnner nie ma także prawa pobierania wynagrodzenia za pracę, którą wykonuje za niego,
jako Kierownika Zakładu Pracy, Komisja Rewizyjna, której zlecił tę niewdzięczną robotę na czarno. Zostawmy
na razie rozstrzygnięcie kontrolne w tej kwestii Komisji Ministerialnej. Należy oczekiwać, że Ap. Tajner nie
będzie zlecał w kolejnych Oświadczeniach bezprawnych niewypowiadania się przez członków PZN przed
Prokuratorem czy Policją.
Wchodząc natomiast bezprawnie w kompetencje Ministra Sportu i Turystyki, pana Witolda Bańki, i
podejmując za Ministra RP bezprawną, nieważną, decyzję, krzywdzącą prześladowanego nieludzko sportowca
przez sitwę rządzącą bezprawnie PZN, jak mnie banda żydoska zamelinowana w Tomaszowie Mazowieckim i
w Piotrkowie Trybunalskim, w strukturach Ministerstwa Sprawiedliwości oraz MSW prześladuje od 10 lat. A tu
dał tylko złoczyńca swojej ofierze asumpt do rzeczowej wypowiedzi sportowca, przy zachowaniu wysokiej
kultury języka polskiego, której niejeden fałszywy działacz żydoski może tylko pozazdrościć Polakowi i
Katolikowi.
Powiem Pani Prokurator na koniec tyle jeszcze, że nie chciałbym żadnemu wierzącemu w Pana Boga
człowiekowi życzyć niestosownego sąsiedztwa ludzi fałszywych i niegodnych, zajmowania miejsca z boku, w
ławce kościelnej. Chroń nas, Panie Boże przed głupimi cwaniakami.
Z Panem Bogiem
Z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski
https://gloria.tv/audio/kC67uSCfHpcV2czxNvJmE2pjA

https://issuu.com/kulturzentrum
Europäisches Magazin SOWA 10. August 2019

http://sowa.quicksnake.cz/NAROD-MA-PRAVO-SE-BRANIT/NA-BARANI-SKOK-prezes-Apoloniusz-Tajner-
PDO545-FO-von-Stefan-Kosiewski-SSetKh-O-roli-sufiksu-er-w-nazwach-typu-Cichower-Cwaniaker-Jawner

STARA PIOSENKA Miasteczko Bedzin w Polsce jest i Rynek w tej mi...

audio: https://gloria.tv/audio/roFuesSwEYXb3mrd4f4hSHLCe STARA PIOSENKA Miasteczko


Bedzin w Polsce jest i Rynek w tej miescinie PDO597
https://vk.com/wall467751157_241 Julian Tuwim Ordonka Zniweczona
Rzeczywistość von Stefan Ko... Pages: 43 Reads: 8
Published 19 minutes ago

KUKUŁKI PDO232 Czego nie powiedział Gugała o Kobylańskim FO...

żyd i sodomita is dead, Gugała nie żyje (nie uprawia już stosunków płciowych ze
zwierzętami) audio: http://gloria.tv/media/2PyF3zPNU76 KUKULKI PDO232
http://sowa.quicksnake.cz/Komisja-Bezstronna-ds-Ustalenia-Przyczyny-
Zamachow/... Pages: 59 Reads: 73 Published 9 days ago

NA FAKE PLANY DUDY I MORAWIECKIEGO BEZ AUDYTU ZEWNETRZ...

audio: https://gloria.tv/audio/8AkodyUUsiaKDiAwkZvy1QTaY NA FAKE PLANY


DUDY I MORAWIECKIEGO BEZ AUDYTU ZEWNETRZNEGO PDO596
http://sowa.blog.quicksnake.pl/Trybunal-Konstytucyjny/Legenda-Solidarnosci-Walcz...
Pages: 13 Reads: 203
Published 10 days ago

PDO595 FO SSetKh von Stefan Kosiewski 1993-2018 Polnischer Sc...

Ew. nieprawidlowosci Fundacja Jan Pietrzaka


https://gloria.tv/audio/7KsTCiqJNQ4MCxYRdRV4gQAdd 595 Prolegomena do
Odżydzania po Myśli prof. Feliksa Konecznego http://sowa.blog.quicksnake.pl/OSWIATA/Ew-
nieprawidlowosci-...

Pages: 32 Reads: 79

http://sowamagazyn.blogspot.com/2018/08/wdziecznosc-zoczyncy-glinskiego-dla.html

http://sowa.blog.quicksnake.pl/Studia-Slavica-et-Khazarica/STARA-PIOSENKA-Miasteczko-Bedzin-w-
Polsce-jest-i-rynek-w-tej-miescinie-PDO597-Julian-Tuwim-Ordonka-ZR-von-Stefan-Kosiewski-WIGILIJNIE-O-
DWUWLADZY-PDO251-Do-Ministra-Ziobro

Opublikowano 1st August 2018, autor: sowa

https://sowa-magazyn.blogspot.com/2018/07/czy-marcelina-witek-23-mistrzyni-polski.html

https://issuu.com/kulturzentrum
Europäisches Magazin SOWA 24. Dezember 2015

WIGILIJNIE
PDO251 Do Ministra Ziobro ZECh von Stefan Kosiewski FO CANTO DCLI

Written by sowa (») today at 08:05 in category Poetry, read: 50×

Radio: http://gloria.tv/media/LXZxUc6YLrh
Szanowny Panie Ministrze,
wypatrując gwiazdy dnia świata tego we Wigilię AD 2015 dziękuję Panu Ministrowi za
studzącą klarowność odpowiedzi udzielonej przez Szanownego Pana dziennikarzowi
krajowemu, na podanie do wiadomości publicznej na twitterze przez Pierwszego
Wiceprzewodniczącego Europejskiej Komisji, Pana Fransa Timmermansa korespondencji
skierowanej do Ministra Spraw Zagranicznych i Ministra Sprawiedliwości RP.
https://twitter.com/sowa/status/680008701810458624

– Na list odpowiem, kiedy się z nim zapoznam – na mądrość i rozwagę postawiły, dzięki Bogu,
nie do zgubnego pośpiechu pchające przecież słowa odpowiedzi doświadczonego już
polityka, budujące świadomego Czytelnika w
Polsce. https://www.facebook.com/nasza.czeladz/posts/97533108585674

Szopka - Weihnachtskrippe autor: MTVo2

https://de.scribd.com/skosiewski
Europäisches Magazin SOWA 24. Dezember 2015

– Nie uważam, żeby gremium zewnętrzne mogło nam coś narzucać, bo to mogło by
kolidować z naszym poczuciem dumy narodowej. Chrońmy naszą godność i suwerenność. Do
szczegółów odniosę się wtedy, kiedy zapoznam się z całością tego listu – powiedział Ziobro,
zaś my czytamy na onecie 24 grudnia 2015 r., albowiem nie ocenzurował bezprawnie
pożydeczny idiota tym razem słów Ministra rządu polskiego i Katolika na onecie, czy też w
tygodniku WPROST, w gazecie wyborczej Michnika i wszędzie tam na forum,
gdzie powszechnie cenzuruje bezprawnie kryptosyjonistyczne żydostwo wpisy
Polaka w internecie dewaluując tym samym wagę walki toczonej z cenzurą w
latach ’70 ub. wieku w Katowicach najpierw, przez śp. Kazika Switonia, potem
zaś dopiero przez tzw. Wolne Związki Zawodowe Borsuka i Wyszkowskiego na
Wybrzeżu Gdańskim, na którym gen. Czesław Kiszczak kierował
Kontrwywiadem Wojskowym PRL, zwalczając tak samo okrutnie jak i
perfidnymi metodami po Makabrze Grudniu 1970 każdy Głos Wolny Wolność
Zabezpieczający; niżej podpisany zwalczany był naówczas wyrokami Kolegiów Karnych w
Czeladzi i w Sosnowcu, w którym skazano także mnie wyrokiem Sądu Rejonowego w marcu
1978 r. (zanim poczęte zostało mniej, lub bardziej świadomie, drogą aktu płciowego, życie
byłego Ministra Borysa Budki w Czeladzi); za rzekome kopnięcie w pierś oficera Służby
Bezpieczeństwa, który jednocześnie robił w środowisku studenckim za studenta.

Skazano mnie za odwagę detabuizowania w żydoubeckim PRL-u


tematów istotnych dla Narodu Polskiego, które dzisiaj cenzuruje
żydostwo kryptosyjonistyczne w interesie układu z Magdalenki,
która to zmowa bandycka szurków nikczemnych dała podstawę
do stworzenia świata antypolskich mediów polskojęzycznych.
Wyjaśniam, że niestety nie mogę podać w tej chwili linku do
artykułu prasowego na temat prowadzonej przeze mnie walki za
czasów Gierka o odwagę publicznego mówienia WPROST o Sprawie godności człowieka i
obywatela, gwarantowanej wtedy obłudnie przez rząd PRL i Moskwę Układem
Międzynarodowym w Helsinkach, albowiem artykuł prasowy, opublikowany naówczas w
Krakowskim dwutygodniku Student, w którym Poeta Adam Zagajewski, kolega teścia
Prezydenta Andrzeja Dudy jak również Członek Grupy poetyckiej Teraz (pozdrawiam w tym
miejscu serdecznie Jurka Piątkowskiego, który owdowiał w tym roku w Niepołomicach a
licentia poetica CANTO; cantare, o es te mus tis en te, obliguje kolegów po piórze do
czynienia dygresji literackich); Jurka Kronholda z tej samej grupy także pozdrawiam, bo
mógłby się poczuć nie dotknięty. Adam Zagajewski opublikował w dodatku artystycznym
Młoda Sztuka m.in. moje
poema o charakterze
kontestacyjnej liryki
refleksyjnej, albowiem w
czasach Tuska administrator
opłacany przez Adama
Michnika ocenzurował
zeskanowany przeze mnie
artykuł, którym zamieścił pod
adresem http://ipn.blox.pl i
można tam jeno przeczytać
teraz, z woli ukrytego żyda:
Blog którego szukasz,

https://de.scribd.com/skosiewski
Europäisches Magazin SOWA 24. Dezember 2015

został skasowany przez właściciela lub zablokowany przez administratora.

Wyjaśniam zatem gwoli prawdy na marginesie niejako w nawiązaniu do tytułowej


Dwuwładzy, językiem prostym dla jasności, w Dniu Wigilijnym, jak prosta i czysta jest chyba
dla każdego żyda mowa bydła, które nie miele jęzorem po próżnicy w żydoskiej dzielnicy
Krakowa (Pogórzu a po ’45 całym mieście z Nową Hutą, nie na średniowiecznym Kazimierzu):
administrator opłacany dzisiaj przez byłego KOR-owca, syna Szechtera, szefa Komunistycznej
Partii Zachodniej Białorusi, który walczył ponoć z cenzurą żydokomunistyczną Listem
Otwartym do Kiszczaka parę lat jednak później, po Polakach za Gierka w partii i za
Słonimskiego w żydomasonerii, w której Michnik usługiwał za Sekretarza osobistego
Słonimskiego; zablokował w naszych czasach Czytelnikowi w Polsce dostęp do informacji,
którą uczyniłem w interesie społecznym rzeczą publiczną, aczkolwiek za to nikt nie zapłacił,
ażeby informacja prezeze mnie zawieszona zwiększała wejścia na serwery Michnika,
umożliwiała poczytnością w internecie zwiększanie liczby płatnych ogłoszeń w gazecie
wyborczej, której Wałęsa słusznie odebrał bezprawnie używany dla geszeftu jedynie znaczek
Solidarności.

Stefan Kosiewski
23 godz.

List Gończy za Chodorkowskim, Laureatem Nagrody


Lecha Wałęsy (100 000 USD)
Stefan Kosiewski: Nagroda LW2010 FO234 Dziwni Ludzie
Radio: http://shoud.io/8949
Czy ujawnienie najbardziej tajnej
Operacji Kontrwywiadu Wojskowego
w Polsce (kryptonim "Dziwni Ludzie")
zamknie bandycki okres tzw. Polski
po Magdalence?
http://sowa.blog.quicksnake.pl/Lech-Walesa/Stefan-
Kosiewski-Nagroda-Lecha-Walesy-2010-FO234-ZECh-
20130926-ZR-Dziwni-Ludzie

Russland erlässt internationalen Haftbefehl gegen


Chodorkowski - Ausland | STERN.de Einst war Michail Chodorkowski der reichste Mann
Russlands - bis er gestürzt und wegen Betrugs und Steuerhinterziehung verurteilt wurde.
Putin begnadigte ...
stern.de https://www.facebook.com/groups/151241774916534/permalink/1096961143677
921/

Rotfeld ustąpił dzisiaj z posady przewodniczącego polsko-rosyjskiej Rady ds. Trudnych,


albowiem zaczęły się schody w polityce: Moskwa ogłosiła List Gończy za Chodorkowskim,

https://de.scribd.com/skosiewski
Europäisches Magazin SOWA 24. Dezember 2015

laureatem Nagrody Wałęsy. I może się jeszcze i tak zdarzyć, że Jan Krzysztof Bielecki w Polsce
z Radkiem Sikorskim wręczając niedawno 100 tys. dolarów amerykańskich (nie oddanych w
tym celu przez tajniaków amerykańskich w pudełkach po butach, jak miało to miejsce we
wypadku opłacenia bandy czworga: Kwaśniewski, Miller, Szmajda, Siemiątkowski chyba
czwarty) za służalcze przekazanie oficerom CIA skrawka polskiej ziemi na Mazurach na filię
obozu koncentracyjnego Guantanamo; opublikowałem w tamtym czasie w internecie
odpowiedź rządu RFN otrzymaną przez Prezesa Polnisches Kulturzentrum e.V.; nie bądź
bezpieczny, poeta pamięta, możesz go zabić, narodzi się nowy, spisane będą czyny i
rozmowy, lepszy dla ciebie byłby świt grudniowy i sznur i gałąź pod ciężarem zgięta –
przytaczam z pamięci, w której oprócz Walca Miłosza i Dumy o hetmanie Rzewuskim i wielu
innych wierszy przeróżnych poetów, której to pamięci nie zablokuje ludzkości żaden
globalistycznie operujący administrator a w internecie nie zablokuje adresu w Rosji,
http://www.polonica.ru/node/92 który podaje się niniejszym nie tylko dla studentów
Polonistyki, bo trzeba studentom w Rosji wiedzieć, że Miłosz żył i napisał odnośny wiersz na
emigracji politycznej w Ameryce za Stalina, w 1950 r., kiedy Noblistka Szymborska, z domu
Rottermund pieła peany na cześć Parti Komunistycznej i Wodza Swiatowej Rewolucji
Październikowej dorabiając po nocach na boku (żyjąc na wiaderku z Włodkiem) pisaniem
obżydliwych donosów do ubecji na Bogu ducha winnego ks. Biskupa
Kaczmarka.

Człowiek do którego chciałoby się mieć szacunek (Rotfeld) chociażby przez


to, że nie porzucił z podłego tchórzostwa przed pogardą człowieka
prostego odziedziczonego po ojcu nazwiska żydoskiego, nie zamienił
tradycji na propolskie: Szymański, Szczepański, Ziółkowski, Nowak-
Jeziorański, daleko nie szukając mimikry Kalksztajna. Rotfeld ustąpił, a
tylko Polacy i Katolicy nie wiedzą jeszcze we Wigilię, której nie wypatruję
już, a tylko patrzę na zegar w laptopie na listwie: jest pięć po piątej czasu
przestawionego, jeszcze nie wzeszła gwiazda dnia mojego, Panie Jezu
Chryste, jak ten czas leci, dzisiaj przyniosła mnie matka światu przed 62
laty nie pytając żydokomuny o zezwolenie na urodzenie protagonisty
Solidarności na żydoskiej Węgrodzie w Czeladzi, która tym samym dla
Zagłębia Dąbrowskiego, Jerozolimy Północy jest, czym Bałuty były dla
Bałut z których poeta pochodził o imieniu Zbyszek, którego poznałem dzięki Pani Ali a potem
poświęciłem wierszykiem pamięć o człowieku

AVE

poecie Zbyszkowi Dominiakowi,


w lutym 2002 r., kiedy go już nie ma

i zawsze przy mnie stój


rano, wieczór, we dnie, w nocy
bądź mi zawsze ku pomocy
bólu mój

http://www.zwoje-scrolls.com/zwoje31/text19p.htm

https://de.scribd.com/skosiewski
Europäisches Magazin SOWA 24. Dezember 2015

https://de.scribd.com/skosiewski
Europäisches Magazin SOWA 24. Dezember 2015

Szanowny Panie Ministrze,

https://twitter.com/sowa/status/679974000055955456

razem z gratulacjami z powodu ponownego objęcia przez Pana funkcji ministerialnej w


rządzie RP pragnę podziękować raz jeszcze po latach za to, że dzięki Pana osobistemu
zaangażowaniu się w podniesioną przeze mnie Sprawę dokonania wandalicznych zniszczeń
na cmentarzu żydowskim w Tomaszowie Mazowieckim Prokuratura Rejonowa w tym mieście
zechciała się jednak zainteresować moim zawiadomieniem o przestępstwie i umorzyła
Pismem z 29.12.2006 r. dochodzenie nie szukając winnych dokonania antyżydoskich
dewastacji, godzących w dobre Imię Polski w świecie tak samo, jak antypolski film Ida, czy
publiczne pochwały zbrodniczego systemu żydokomuny we Frankfurcie nad Menem przez
Jerzego Oskara Stuhra, syna żydoubeckiego prokuratora z Bielska, o którym
poinformowałem przed kilku miesiącami byłą Panią Minister Kultury a ta popełniła
przestępstwo zaniechanina nie przesyłając mojego zawiadomienia do prokuratury w Kraju.
Natomiast ta banda osobników o żydoskich nazwiskach, zamelinowany w strukturach
Ministerstwa Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych RP (Policja, Prokuratura i Sąd w
Tomaszowie Maz.) skazała mnie zaocznie, wyrokiem nakazowym z rażącym naruszeniem
prawa 1 sierpnia 2008 r. (wybierając przypadkowo, jak należy przyjąć nie posądzając nikogo
o obłęd) datę wybuchu Powstania Warszawskiego na ósmą już (8) dosiego roku (2016)
Rocznicę Antypolskiej Prowokacji Tomaszowskiej, w której osądzono prawem cadyka w

https://de.scribd.com/skosiewski
Europäisches Magazin SOWA 24. Dezember 2015

Polsce po Magdalence 62-letniego dzisiaj Polaka i Katolika przebywającego na stałe od stanu


wojennego na azylu w Niemczech, dziennikarza i Poetę Polski, nauczyciela, magistra o
kradzież dzieciom starej i bezwartościowej piłki do gry w piłkę nożną.

Tak jak w sprawie mojego zawiadomienia o zniszczeniach dokonanych na cmentarzu


żydowskim w Tomaszowie pozostawił chyba Pan Bóg Panu Ministrowi możność wystąpienia
o kasację nieludzkiego wyroku, który poczytuję sobie tak samo, jak wyrok z marca 1978 r. i
każdy jeszcze ew. zaszczyt ze strony żydostwa.

Prezes i Konsul

Wyjaśniam, że wspólnikiem zamieszanym


w Aferę Stuhra, związaną z haniebną
pochwałą przez tego osobnika w
Niemczech publicznie, zbrodniczego
systemu realizacji w Praxis marksizmu-
trockizmu-stalinizmu, za który ludzkość
zapłaciła niemożliwą wręcz do objęcia
wyobraźnią prostego człowieka liczbą
zamordowanych bez litości na całym
świecie blisko setki milionów ofiar była

https://de.scribd.com/skosiewski
Europäisches Magazin SOWA 24. Dezember 2015

nieszczęśnie Pani Kałuża, żona pracownika Deutsches Polen-Institut w Darmstadt, którą


osobiście znam od wielu lat jako wyśmienitą tłumaczkę pracującą także dla różnych instytucji
państwowych w Polce, której stopień odpowiedzialności za popieranie na miejscu zdarzenia
złoczyńcy winno wyjaśnić dla dobra rzeczy odrębne postępowanie.

Kałuża, nie z Czeladzi żaden z trzech braci z Będzińskiej, z których najstarszy najbardziej
chyba rzuca się w oczy i też nie ma mu kto powiedzieć, żeby przestał dla dobra Sprawy
szaleć, nie jest winny tego, że robi w Darmstadt (jeszcze nie w Zamku, a w starym budynku)
za człowieka publikującego w internecie każdą głupotę podpisaną przez antypolskiego
Kazimierza Wójcickiego, dra i dziennikarza podburzającego w swoim czasie rząd Kohla do
niewywiązywania się ze zobowiązań traktatowych, tzn. judzącego MSW niemieckie do
nieudzielania pomocy finansowej organizacjom Mniejszości Polskiej w RFN, lecz
namawiającego do przekazania wszystkich pieniędzy na konto polsko-niemieckich z nazwy,
organizacji żydoskich w RFN, których redakorem prowadzącym był wtedy Krzemiński w
Polsce a w Berlinie Basil Kerski, który dzisiaj robi za dyrektora Europejskiego Centrum
Solidarności w Gdańsku i nie ma mu kto powiedzieć, oprócz Ministra Sellina, żeby tak samo,
jak Rotfeld ustąpił ze zajmowanego stanowiska, nazwijmy to: dla dobra Sprawy.

Ambasador Marek Prawda, Prezes Stefan Kosiewski, Prof. Dieter Bingen

Ustąpić winni także niezwłocznie: wspomniany Wójcicki i jego kolega Prof. Dr. Bingen (nie z
Bingen, pięknego miasteczka nad Renem, bo on tylko nazwiska używa od tego miasteczka,
jak gdyby ktoś w Polsce nazywał się Bydgoszcz, albo Będzin, to też mogłoby dziwić nie
wtajemniczonych w zagadnienia onomastyki, której nie należy bynajmniej mieszać z
onanistyką biblijną, aczkolwiek obaj poza stopniami naukowymi: dr Wójcicki z praktyką

https://de.scribd.com/skosiewski
Europäisches Magazin SOWA 24. Dezember 2015

czyszczenia archiwum IPN po ubowcach Szczecina i Prof. Uni Viadrina Bingen, po latach
praktyki w jakimś instytucie niemieckim do spraw Europy Wschodniej (nie mieszać z tajnymi
służbami niemieckimi, czy izreaelskimi na Zachodzie Europy), robią od pewnego czasu za
pożydeczną Grupę Kopernika. A tak żenujące, Matko Boska są te ich podjudzania świata
polityki, że sięgając chociażby do ostatniego, z 11 grudnia 2015 zapytać należy, w interesie
Narodu Polskiego i państwa Rzeczypospolitej Polskiej (Rep. Federalnej także): czy oni nie
wiedzą doprawdy, co czynią? Czy z głupim się widzieli, że ośmielili się zatytułować wyraz
prywatnej Fascynacji Obłędem, tzn. podpisany przez obu osobników papier: Perspektiven
der deutsch-polnischen Beziehungen unter der PiS-Regierung/ Perspektywy stosunków
niemiecko-polskich pod rządami Prawa i Sprawiedliwości (po adiustacji).

Bo jeśli jeden z drugim nie robi za fałszywego proroka, który tak niewyraźnie gada po
francusku rymami, że wszystko idzie żydowi przypisać pod nazwą Nostradamus, to proszę
tylko posłuchać bredni, którymi dyskwalifikują się wszak oba, wyłączając na całe już chyba
życie z publicznego dialogu oświadczeniem przez nich sprokurowanym:

„Zur Bedeutung der deutsch-polnischen Beziehungen für die Zukunft der EU

Die EU ist in einer vielfältigen Krise. Zu den Konfliktpunkten gehören


– die Flüchtlingspolitik,
– die Östliche Partnerschaft mit dem Krieg in der Ukraine und dem schwierigen Verhältnis zu
Russland,
– die Euro-Krise mit der nach wie vor ungeklärten Frage des Verbleibs Griechenlands in der
Währungsunion,
– sowie das mögliche Ausscheiden Großbritanniens aus der EU, das die Desintegration des
Vereinigten Königreichs und weiteren Sezessionismus in West- und Südeuropa auslösen
kann…“. http://www.deutsches-polen-institut.de/politik/kopernikus-gruppe/arbeitspapier-
xxv-2/

Albowiem, czyż można na zdrowy rozum przyjąć w założeniu


dokumentu, za który płacone ma być ze środków publicznych, czy
darowizn odpisywanych od podatku (na jedno wychodzi), że na stosunki
polsko-niemieckie pod rządami PiS należy patrzeć z punktu widzenia Unii
Europejskiej, której jeszcze nie było przecież na świecie wtedy, kiedy
Konsul Szynka robił jeszcze w MSZ za chłopca do podsuwania
Genscherowi i Skubiszewskiemu traktatu do podpisania przed 25 laty? A
co ma Grecja, czy secesjonizm zapoczątkowany w Europie
bombardowaniem Jugosławii przez niemiecką artylerię NATO do
problemów, które Kazik, Mijal, kolega Szechtera przyniósł Narodowi
Albańskiemu razem ze separatyzmem
Fascynacji Obłędem Maoizmu? Czy
Wójcicki z Bingenem nie potrafią spojrzeć
na dezintegrację Wielkiej Brytanii z punktu
imperializmu loży szkockiej obediencji?

https://de.scribd.com/skosiewski
Europäisches Magazin SOWA 24. Dezember 2015

Czy nie lepiej nadal uprawiać tradycyjnie obrzędową propagandę


wielowiekowych stosunków kulturalnych obu narodów, jak przed
25 laty? Używać nazwiska Copernicus do łączenia, nie zaś do
judzenia przeciwko sobie Narodów i ludzi, dzielenia Europy na
Europę Dwóch Prędkości?

Manifestowane przez Bingena z Wójcickim poparcia dla


antypolskiej propagandy Komitetu Obrony Demokracji
firmowanego nazwiskiem Kijowski (od miasta Kijowa) jest wszak
tylko mającym posłużyć za podkładkę określonym kołom na
Zachodzie, jawnym szczuciem do ochłodzeniu stosunków polsko-
niemieckich pod rządami Merkel.

Maciej Kijowski robi za samozwańczego wodza KOD-owców w Polsce po Magdalence, w


której bezprawie państwa nie umie
ściągnąć z takiego alimentów na rzecz
dzieci, których napłodził pod wpływem
impulsów animistycznych, jak gwiazdy
na niebie (spoglądam na zegar, za 5 min
godz 7, a jeszcze gwiazda dzienna nie
wzeszła, nie rozświetla Od Wschodu
rozważań Solenizanta; Boże, prowadź!),
dzieli Polski Naród (ten Kijowski) wokół
sporu o to, ilu sędziów ma zasiadać w
Trybunale, który ma rozstrzygać o
czymś większością głosów. Bo co to za
większość, Boże miły, jeżeli koniec
końców nie liczy się żaden z
większością, albowiem wszędzie
decyduje głos mniejszości, obżydliwie
panosząc się i decydując za całość, za
społeczeństwo i za Naród Polski,
nowoczesny, autochtoniczny i
zasymilowany z polskim, pożydoski.

Zadymiają obżydliwie zadymiarze


prawdziwe problemy Człowieka i
Narodów, zamiast wyjaśnić cokolwiek.
Zamiast powiedzieć, jak Jezus Chrystus
w oczy prawdę żydoską: ten, co ma
będzie miał dużo więcej, a ten, który
nie ma, straci także gacie. Bogate
żydostwo będzie coraz bogatsze,
powiada przecież na Węgrodzie nie
tylko Kozera, natomiast biedniejszych będzie na świecie więcej od kamieni w polu, bo Merkel
nie stworzy przecież miejsc pracy na granicach dla tysięcy strażników i celników, bo jej nie
interesuje Traktat Polsko-Niemiecki o Przyjacielskiej Granicy Pokoju na Odrze i Nysie.

https://de.scribd.com/skosiewski
Europäisches Magazin SOWA 24. Dezember 2015

Szanowny Panie Ministrze,


rozmawiałem przed laty z Prezydentem Kwaśniewskim na płycie stadionu w Spale o pomyśle,
który naówczas zgłosiłem do Kancelarii Prezydenta, ażeby dla rozwiązywania Spraw
Trudnych, z którymi zawsze jeszcze w Europie Ojczyzn i Narodów trzeba będzie umieć sobie
częstokroć poradzić, erygować w tej właśnie Spale obok Tomaszowa, w pobliżu Ośrodka
Przygotowań Olimpijskich, Międzynarodowe Centrum Solidarności Europy Jutra, w
nawiązaniu może też trochę do tradycji przebywania okresowo w Spale cara Rosji ale i
perspektywistycznie, temu miała służyć moja idea Ośrodka Wielokulturowości, która
uzyskała poparcie szeregu Osobistości i Srodowisk nie tylko lokalnych, ale nie było dla
Sprawy klimatu politycznego.

MYKWA - Tomaszów Mazowiecki

autor: kulturzentrum

Przesyłając Panu Ministrowi życzenia świąteczne z uprzejmą prośbą o przekazanie w


serdecznej atmosferze Rodzinie, Najbliższym zamiast kolędy pozwolę sobie odczytać słowa,
do których melodię zechciała ułożyć i zaśpiewać rzecz na Dożynkach Prezydenckich w Spale

https://de.scribd.com/skosiewski
Europäisches Magazin SOWA 24. Dezember 2015

polska piosenkarka z Litwy, a tylkjo dlatego przeczytać, że nie ma niestety w sieci adresu do
tej piosenki, ale tu winę, jeżeli już, proszę przypisać mojej osobie.

Z Panem Bogiem
Wesołych Swiąt Bożego Narodzenia
Z Frankfurtu nad Menem czytał Stefan Kosiewski

http://gloria.tv/media/LXZxUc6YLrh

Wpadłam na sen do Tomaszowa


W barki znużoną głowę schować
A Thomas cud jak Miró we śnie
Miasto z ratuszem i wieżami
Czaruje barkę z Arkadami
Obitą złotem, podkowami

Ty, Panie, rękę tę poprowadź


Niechaj opasze ją Twój powab
Kredowym kołem i murami
Niechaj zachowa w sen przed nami
Bo nie jest trudno także w niebie
Zamienić coś, lub chociaż zechcieć

Wpadłam, jak w obłok czasem głowa


Kiedy ją trzeba uratować
A życia cud jak lampa we mgle
Czaruje arkę z arkadami
Maluje cienie z podcieniami
Poezji czarem, półsłowami

Sarenka smukłą skina szyję


Twój oddech muska mnie po rękach
Nie pozwól, Panie, by ten powiew
Przemykał tylko po piosenkach
Bo nie jest trudno także w niebie
Zamienić coś, lub chociaż zechcieć

24. 9. 2000

http://www.spreaker.com/user/sowa-frankfurt/wigilijnie-o-dwuwladzy-pdo251-do-ministr

Strafanzeige, art. 256 § 1. kk gegen Herrn Jerzy Oskar


Stuhr, Polen
Written by sowa (») 25. 9. in category law, read: 104×

https://de.scribd.com/skosiewski
Europäisches Magazin SOWA 24. Dezember 2015

poznać to być, uczestniczyć w akcie poznania Jeden Facet w sobotnie popołudnie 26


września 2015 odbiera jako własną manifestację przeciw najeźdżaniu Gesendet: Freitag, 25.
September 2015 18:41 An: 'Stefan Adrian'
adrian@filmfestival-goEast.de;
biuro.podawcze@pg.gov.pl; verwaltung@sta-
frankfurt.justiz.hessen.de; read on

art. 256 § 1. kk - Jerzy Oskar Stuhr dopuścił


się propagowania totalitarnego ustroju
państwa (komunizmu)

goEast Film Festival

21 września o 11:54 ·

https://sowafrankfurt.wordpress.com/2015/12/24/wigilijnie-o-dwuwladzy-pdo251-do-
ministra-ziobro-zech-von-stefan-kosiewski-canto-dcli/

http://sowa2.quicksnake.net/Poetry/WIGILIJNIE-O-DWUWLADZY-PDO251-Do-Ministra-
Ziobro-ZECh-von-Stefan-Kosiewski-FO-CANTO-DCLI

https://de.scribd.com/skosiewski
Europäisches Magazin SOWA 4. August 2018

Aug 2
Wdzięczność Glińskiego dla żydomasońskiej małżonki Paderewskiego (YWCA) z domu baronów ROSEN
PDO597 Studia Slavica et Khazarica von Stefan Kosiewski
20180804 Prokuratura Krajowa PK I Ko1 538.2018 Prok.
Szeleszczyk STARA PIOSENKA Egzekucja praw i dóbr

STARA PIOSENKA Miasteczko Będzin w Polsce jest i rynek w tej


mieścinie PDO597 Julian Tuwim Ordonka ZR von Stefan Kosiewski
WIGILIJNIE O DWUWŁADZY PDO251 Do Ministra Ziobro

sowa (») 30.07.2018 r. w kategorii Studia Slavica et Khazarica,


czytaj: 131×

audio: https://gloria.tv/audio/roFuesSwEYXb3mrd4f4hSHLCe

Prokuratura Krajowa Biuro Prezydialne


Pan Prokurator Sławomir Szeleszczyk

PK I Ko1 538.2018

Szanowny Panie Prokuratorze,

w zawieszonej przeze mnie 25 lipca 2018 r. na serwerze rosyjskim: m.vk.com/wall467751157_236 gawędzie


polskiej opatrzonej tytułem: "NA FAKE PLANY DUDY I MORAWIECKIEGO BEZ AUDYTU ZEWNETRZNEGO
PDO596 fraszka z Ogrodu Fraszek von SK Studia Slavica et Khazarica ZECh Prokuratura Krajowa potwierdziła
nieprawdę", tu kliknij, wysłuchaj całości: https://gloria.tv/audio/8AkodyUUsiaKDiAwkZvy1QTaY

1' - zauważyłem dowodowo, że "...zechciał Pan Prokurator m.in. popełnić przestępstwo potwierdzenia
nieprawdy, expressis verbis: "Potwierdzam wpływ korespondencji elektronicznej z dnia 15 lipca 2018 r. godzina
15.26., nadesłanej do Prokuratury Krajowej w dniu 12 lipca 2018 r.".
http://sowa.blog.quicksnake.pl/Trybunal-Konstytucyjny/Legenda-Solidarnosci-Walczacej-Autonomicznie-w-
Zwiazku-Socjalistycznych-Republik-Radzieckich-PDO596-FO-von-Stefan-Kosiewski-SSetKh-Prokuratura-
Krajowa-potwierdzila-nieprawde

2' - wspomniałem tam również o kolejnym


Piśmie Prokuratury Krajowej, wysłanym 23 lipca
2018 r., do którego odnosząc się dzisiaj rzeczowo
muszę z przykrością zauważyć, iż Pan Prokurator
potwierdził Pismem z 23 lipca br. nieprawdę we
warunkach recydywy uznając, że nadesłana
przeze mnie z datą 18 lipca 2018 korespondencja
"...ma ogólny charakter, w jej treści odnosi się
Pan do aktualnych wydarzeń społecznych i
politycznych...".

Następnie zaś, wychodząc już z przyjętego,


fałszywego punktu widzenia, orzekł Pan
Prokurator: "Z uwagi na powyższe brak
możliwości odniesienia się do jej treści lub
możliwości nadania jej właściwego biegu" oraz
poinformował mnie o złożeniu rzeczonej
korespondencji w Biurze Prezydialnym
Prokuratury Krajowej do akt o numerze jw.

Dziękując uprzejmie za szczerą, jak

https://issuu.com/kulturzentrum
Europäisches Magazin SOWA 4. August 2018

należy zakładać, informację o "braku możliwości odniesienia się" Biura Prezydialnego Prokuratury Krajowej
RP do wspomnianej korespondencji, w której wskazane było m.in. na możliwość działania w przeszłości
Kornela Morawieckiego i jego syna Mateusza Morawieckiego pod wpływem i bezpośrednim kierownictwem
sprawczym tzw. oficerów prowadzących ze Zwiadu Wojsk Ochrony Pogranicza Ludowego Wojska Polskiego
Oddziału we Wrocławiu, którzy budując dla obu Morawieckich fałszywe legendy rzekomych bohaterów
Solidarności Walczącej, umieścili tych swoich figurantów na decyzyjnych pozycjach w Rzeczypospolitej
Polskiej, państwie krypto syjonistycznego charakteru, utworzonym po Magdalence 1989 r. na miejsce PRL,
przez co doprowadzili do tego, że obecnie (4 sierpnia 2018 r. w tzw. Rzeczypospolitej Przyjaciół Andrzeja
Dudy) figuranci: Kornel i Mateusz Morawiecki, działając być może nawet i pod wpływem tych samych osób,
byłych oficerów prowadzących tajnych służb wojskowych Układu Warszawskiego z centralą w Moskwie,
przyłapani zostali in flagranti na zbrodni
stanu wyrażonej jawnie działaniem
nakierowanym na rzecz realizacji
polityki obcych ośrodków decyzyjnych
(Izrael, Waszyngton, Bruksela) przez to
chociażby m.in., że np.:
zatrudnili wysoce nieodpowiedzialnie
(Mateusz Morawiecki, sprawca) na
posadzie pełnomocnika premiera RP
wysoce kontrowersyjną osobę
rzekomego kierowcy o nazwisku Lesisz
(nie sprawdzonego dotychczas na
żadnym wariografie, po kilkuletnim
pobycie w Stanach Zjednoczonych, a
posiadającego dostęp do największych
tajemnic państwowych RP, jako
pełnomocnik premiera do spraw
rozwoju gospodarczego) oraz
demaskującego się otwarcie na
prowadzeniu propagandy na rzecz
Kremla (Kornel Morawiecki, sprawca),
m.in. przez liczne wypowiedzi o typie
szczekaczki propagandowej samobójcy
politycznego, wariata zaiste, które
mają na celu przykrycie kryminalnych
aktywności mafijnych Solidarności
Walczącej Kornela Morawieckiego
laurkami dla byłego KGB-owca Putina,
wystawianymi przez aktywistę
syjonistycznego z marca 1968 r. i
rzekomego antykomunistę, w
rzeczywistości zamelinowanego u
kochanki na czas obowiązywania w PRL
stanu wojennego starca jurnego, w celu
robienia przez niego obecnie, za
rzekomo niezłomnego przeciwnika tzw.
okrągłego stołu a zarazem zbrodniarza-
seniora, godzącego w najistotniejsze
interesy państwa. Vide: Rozdział XVII.
Przestępstwa przeciwko
Rzeczypospolitej Polskiej Dz.U.2017.0.2204 t.j. - Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny

audio: https://gloria.tv/audio/VU7nUfcvmSZE6M7aHtTpxWYjM

https://issuu.com/kulturzentrum
Europäisches Magazin SOWA 4. August 2018

Od: Nadzory <nadzory@warszawa.pr.gov.pl>


Wysłano: piątek, 3 sierpnia 2018 16:25
Do: skosiewski@gmail.com
Temat: Odpowiedź na pismo

W załączeniu przesyłam pismo z dnia 03.08.2018r. sygn. RP IV Ko


245.2017 - do wiadomości.

Magdalena Wiśniewska
Prokuratura regionalna w Warszawie
Wydział IV

Wobec powyższego stawiam rozważnie tezę, iż


Prokuratura Krajowa działając zgodnie z Kodeksem
etyki prokuratorskiej zawsze posiada możliwość
odniesienia się do zagrażającej bezpieczeństwu
państwa decyzji premiera Mateusza Morawieckiego
o ustanowieniu Zarządzeniem nr. 90 z dn. 1 czerwca
2018 Pełnomocnika Prezesa Rady Ministrów do
spraw rozwoju gospodarczego, chociażby dlatego,
że ten sam premier Morawiecki Zarządzeniem nr. 132 z dn. 27 lipca 2018 r.
zmienił już zasadniczo treść punktu 2 § 1. nadając mu brzmienie:

„2. Pełnomocnika powołuje i odwołuje Prezes Rady Ministrów.”,


zamiast:

"2. Pełnomocnikiem jest Cezariusz Lesisz".

PDF: https://vk.com/doc467751157_471844333

W uzasadnieniu postawionej tezy zauważam: premier Mateusz


Morawiecki nie przyznał się bezpośrednio do popełnienia błędu
dyskwalifikującego byłego bankstera (z dyplomem magistra historii, na
podstawie pracy magisterskiej o rzekomej działalności własnego ojca,
żyjącego w konspiracji z kochanką w Solidarności Walczącej), tzn. nie
wyznał grzechu uznającego de facto młodego Morawieckiego za
niezdatnego do kontynuowania działalności szefa rządu 40 mln państwa
unijnego w Europie, ale najwidoczniej zmiękła jednak rura kiepskim
cwaniakom żydoskim, szurkom z WSI itp., pazernym emerytom z tajnych
służb całego świata i z Bliskiego Wschodu, którzy dorabiając sobie do
emerytury ograbianiem emerytów RP za pomocą tzw. daniny
solidarnościowej premiera Mateusza Morawieckiego sytuują się na
marginesie społecznym, którego to marginesu wpływ na osoby wszystkich
dosłownie figurantów po Magdalence, kasujących na stanowiskach
kościelnych i państwowych III RP (premierów, ministrów itd.), stał się tajemnicą Poliszynela; zbyt głośno i
otwarcie mówi się powszechnie w Polsce o złej baletnicy, która powołała sobie z tylnego fotela kierowcę
Cezariusza Mirosława Lesisza na enigmatyczne, pełne egzotyki w nazwie stanowisko Pełnomocnika ds. rozwoju
gospodarczego premiera rządu RP, ponieważ nikt nie ujawni przecież rąbka masońskiej tajemnicy Grupy
Windsor przy spódnicy cioty Marty Kaczyńskiej, która nie zadała sobie w ostatnich dniach swojego życia
zasadniczego pytania, czy facet bez przygotowania ekonomicznego, ma znowu robić na chama za słupa
geszeftu typu ART-B Baksika i Gąsiorowskiego, który jest do zrobienia, jak zrobił młody mgr historii Mateusz
Morawiecki, za dyrektora w banku, udzielając hojną ręką szeregu dotacji bezzwrotnych na rzecz różnych osób
duchownych i fundacji (vide: ks. z Kanady popierany przez Borysa Budkę i Romana Giertycha na korytarzu
Sejmu i w postępowaniach Prokuratury we Wrocławiu), które po wpłaceniu działki mafijnej, solidarnościowej,
Walczącej, od Kasy otrzymanej z łaski słupa robiącego za dyrektora banku w porozumieniu i z nakazu odgórnie
mafijnego do kasy Solidarności Walczącej Kornela Morawieckiego mogły czuć się bezpiecznie a nawet pójść
na całego do wyborów do Sejmu i Senatu RP, jak poszedł z innymi do polityki piosenkarz Kukiz (skądinąd

https://issuu.com/kulturzentrum
Europäisches Magazin SOWA 4. August 2018

znany z plagiatu pieśni religijnej, śpiewanej przez Polaków i Katolików przy przystępowaniu do Eucharystii:
Pan Jezus już się zbliża, Jak ja was kurwy nienawidzę i inne typu podprogowego szlagiery żydoskie ogłupiające
każdego debila), po wpłaceniu 720 000 zł na tacę Solidarności Walczącej Kornela Morawieckiego, na spokojną
starość rzekomego walczącego, nie mającego być może nawet, jak dostrzeżony szofer rzekomy-pełnomocnik
premiera RP, prawdziwych uprawnień urzędowych do prowadzenia wywrotek czy chociażby spychaczy na
planowanej z .:Góry na 20 lat budowie dróg i mostów RP, na wynos do Lichtensteinu i Panamy, zysków z
budowania permanentnego.

Należy zatem zapytać, czy figurant Cezariusz Mirosław Lesisz, robiąc za słupa pełnomocnika premiera RP
(przyuczył się chociaż w Stanach Zjednoczonych do kierowania spycho-kopiarką typu białoruśka), albowiem
pozostając w tej chwili osobą spaloną na starcie, do odwołania w każdej chwili, przed odwołaniem premiera
Mateusza Morawieckiego, zgodnie ze Zarządzeniem 132 premiera RP, tj. poprawką z 27 lipca br. do
Zarządzenia nr. 90 z 1 czerwca br., ma dostać może za swoje życiowe zadanie zepchnięcie do przepaści
politycznej całej ekipy panującej beztrosko dogorywającego z piętnem Kaina Jarosława Kaczyńskiego? Czy
tylko durniom tak się wydaje, że bank prywatny, zachodni, skompromitowany przez nich na światowym i
polskim rynku, robieniem w nim za słupa Mateusza Morawieckiego, musi zmienić sobie we wrześniu 2018 r.
nazwę na "SANTANDER" kosztem kilkudziesięciu milionów złotych, ażeby ani mgr Mateusz Morawiecki, ani
robiący u niego za podwładnego w przeszłości dr. Zbigniew Kękuś, ani żaden inny nie musiał ponosić kosztów
zamiany wielu tysięcy pieczątek firmowych spółek z O.O., klientów okradzionego z powagi banku. Za
wymianę setek milionów druków i druczków, papierów firmowych, przekazów pocztowych na nowe, z nową
nazwą SANTANDER. Przywołaną do Polski zacieraniem śladów po czynnościach kryminalnych nieudolnego
złoczyńcy na fotelu dyrektora globalistycznego banku w Polsce.
twitter.com/sowa/status/1025253135151968256

Lech Wałęsa 1 sierpnia 2018 r., jako wygadany nieuk po


zawodówce, odwołał się na łamach nieomal wszystkich gazet
w Polsce hasłem masońskim jasnym dla kumających.: Bracie
Kaczyński, do przyzwoitości homoseksualnej cioty Marty
Kaczyńskiej 1 sierpnia 2018, w 10 rocznicę haniebnego
skazania mnie zaocznie, przez sitwę żydoską w Tomaszowie
Mazowieckim, wyrokiem nakazowym Sądu Rejonowego za
rzekomą kradzież dzieciom starej, zniszczonej,
bezwartościowej piłki do gry w piłkę nożną, albowiem
przeczuł chyba Lechu w prostocie ludycznej, nasz były kolega
związkowy, że skoro zapowiadane było ze wszech stron
oficjalnie, że Jarosław Kaczyński uda się jeszcze w lipcu br. z
powrotem do Wojskowej Kliniki Medycznej przy ul. Szaserów,
natomiast nie udał się, nie przyjechał po niego z nowymi
kulami poważny gen. dywizji a zarazem śmieszny, między
nami mówiąc, prof. nauk medycznych, ażeby nie dokonać
prostego w końcu zabiegu wstawienia trupowi chodzącemu
protezy metalowej w kolano, to chodzi po prostu o to, że
figurant Jarosław Kaczyński jest już tą jedną, chorą nogą tam,
gdzie stał nad przepaścią piekielną w tupolewie Lech
Kaczyński trzymając słuchawkę telefonu satelitarnego w
dłoni. I może sobie podać dłoń były współpracownik KOR-u z
byłym współpracownikiem KOR-u Wildsztajnem, który
pogodził się odważnie, po męsku z tym, że będzie musiał
wnet odejść z tego świata, oczyszczanego ze śmiecia
wszelkiego, w opinii zmarłego na białaczkę. I mógłby w zasadzie red. Wildsztajn zacząć pisać za tamtego
Testament Jarosława Kaczyńskiego, gdyby zechciał pozostawić po trockistowskim koledze bezpotomnym coś
namacalnego, dla kiwających się nad grobem rzymskokatolickim trzech rabinów rewizjonistycznych i dwóch
neokatechumenalnych żydobiskupów reformowalnych, jak zaskakujący permanentnie świat nowinkami
Bergoglio, który odkrył dzisiaj, że Przykazanie Boże Mojżesza z Góry Synaj NIE ZABIJAJ trzeba będzie
przepisać jota w jotę z kamiennych tablic do Nowego Testamentu Kościoła Rzymskokatolickiego, Katechizmu
Kościoła Rzymskokatolickiego dla porządku heretyckiego, podobnie jak trzech biskupów żydokatolickich i
jeden rabin kiwało się ślicznie, ekumenicznie nad grobem niewierzącego żydokomunisty Geremka, poległego
z udziałem kobiety świadka, która miała załapać się przypadkiem zupełnie na okazję, czy egzekucję, dintojrę,

https://issuu.com/kulturzentrum
Europäisches Magazin SOWA 4. August 2018

jak Inka w przypadku Ministra Dębskiego; kiwać mogą się po żydosku nad przepisywaniem najlepszych
kawałków z Kochanowskiego Trenów, wskazywanych im cienką laseczką (jadem) ze srebrną rączką na końcu,
czy przy wydłubywaniu rodzynków z chały żalów nagrobnych po śmierci tegoż Kochanowskiego, albowiem
zaskoczeni wiadomością o nieodżałowanej jeszcze śmierci Jarosława Kaczyńskiego, na infekcję
przedoperacyjną goleni lewackiej, nie wezmą przecież Polacy i Katolicy żadnemu za Złe, ze smutnych .:Braci,
nie poinformowania zgodnie z Ustawą o dostępie do informacji publicznej o podbramkowym stanie zdrowia
dogorywającego na raka trzustki, jak wyznał światu Stonoga, szefa PiS-u, którego prawdziwy doktor żydoski i
gen. dywizji leczył rzekomo na łękotkę chemioterapią.

I miał nawet zoperować w lipcu 2018 r., żeby tamtemu wstawić do


kupionego przez ojca Mundka za równowartość jednego tysiąca
dolarów, cudzego domku na Żoliborzu, dwie całkiem nowe kulki
ortopedyczne, winien być jednak uznany przez dra Faustusa
tajnego radcy, J.W. Goethe, jeżeli nie za wierzchołek zbrodniczej
organizacji Putina, KGB, bezprawnie zainstalowanej na miejsce
PRL bandycką zmową złoczyńców, cyrografem spisaną z diabłem
wcielonym w gen. MO Kiszczaka w Magdalence, to przynajmniej za
część tej wielkiej, globalistycznej siły, która wiecznie gadając o
czynieniu dobra, robi tylko sobie i swoim dobrze, syjonistycznie,
nepotycznie. http://safari.blox.pl/2018/08/porzucil-dla-kochanki-
zone-z-dwojgiem-malych.html

https://issuu.com/kulturzentrum/docs/janusz_wlodyka_spor_o_powstanie_warszawskie_nowy_p
Niebopolitycznie mówiąc w pidżen szprache rusisz: może se premier Mateusz Morawiecki odwołać już w
każdej chwili, na podstawie Zarządzenia 132 premiera Rady Ministrów z 27 lipca 2018 r. Cezariusza Mirosława
Lesisza z popłatnego stanowiska pełnomocnika premiera RP ds. rozwoju gospodarczego (chociażby za to, że
ten figurant opłacany za nic, jako pełnomocnik premiera nic jeszcze te facto chyba nie zrobił, nie słychać wszak
w Biuletynie Informacji Publicznej o żadnej decyzji służbowej Mirosławiusza (niczewo nie zdjełał, uchodi,
durak; uwaga czytelna i zrozumiała nie tylko w Klubie Moskiewskim, dla emerytowanego płka Diewiatowa,
pozdrawljaju, czołowego niebopolityka. Aluzju panjał? Tu link do Progresyjnej Moskwy, Buduszczjewo:
https://vk.com/wall-159535746_521

Jaroslaw kaczynski w tunelu poznawczym pdo316 z ziemi polskiej do polski zr zech von stefan kosiewsk to
website
https://issuu.com/kulturzentrum/docs/jaroslaw_kaczynski_w_tunelu_poznawc

Szanowny Panie Prokuratorze,

stawiam tezę II (rzymskie): Prokurator


Generalny Pan Minister
Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro
działając zgodnie z Kodeksem etyki
prokuratorskiej ma możliwość
wniesienia o kasację krzywdzącego
mnie wyroku, wydanego z rażącym
naruszeniem prawa 1 sierpnia 2008 r.
w rocznicę wywołania przez Józefa
Retingera (Bilderbergi w przyszłości);
patrz: toczące się działania kontrolne
w Prokuraturze Okręgowej w
Piotrkowie Trybunalskim i w
Prokuraturze Rejonowej w
Tomaszowie Mazowieckim; wrzuć w
google: piłka, kasacja wyroku,
kosiewski, żydoska banda w
strukturach ministerstwa.

https://issuu.com/kulturzentrum
Europäisches Magazin SOWA 4. August 2018

Ale nie wiadomo jeszcze, czy wobec stchórzenia przez lekarzy, którzy boją się ruszyć tchórza śmierdzącego na
całego, ze względu na możliwą utratę synekur, niesłusznie piastowanych stanowisk przy brzęku noszonych do
parady orderów orła białego, blaszek i tytułów przyznawanych do próżnej sławy wtajemniczonych; nie
wiedzieć, czy może liczyć młody Morawiecki za samo tylko nowe brzmienie treści Zarządzenia nr. 90, na Akt
Łaski i poparcie ze strony osoby obywatela niesłusznie skazanego przed 10 laty bezprawnym wyrokiem
nakazowym z debilnego oskarżenia przez żydoską bandę o kradzież dzieciom bezwartościowej piłki do gry w
piłkę nożną. Emigranta politycznego od stanu wojennego, w Niemczech żyjącego 36 lat już, jeśli mądry
człowiek nie ugania się na starość dla picu i pijaru za piłką, niczym durnie: Tusk z Bieleckim swego czasu, który
za prezesa państwowego banku robiąc dawał lekką ręką, debil, po 100 000 zł rocznie z niczyjego, bo
państwowego na prywatną Nagrodę Instytutu Lecha Wałęsy, z którego Mieczysław Wachowski nie został
jeszcze rozliczony przez Prokuraturę, za dorocznie rozdawaną żydostwu z całego świata, ostatnio chyba żonie
porzuconej przez kochasia, jak matka braci Kaczyńskich i matka Mateusza Morawieckiego z dzieckiem, 100
tys. dolarów danych wdowie po byłym wysokim urzędniku państwowym Federacji Rosyjskiej, Niemcowie,
któremu zachciało się spacerów nocnych na oczach Kremla z uroczą kochanką, nadesłaną uczynnie na tę
jedną, zabójczą noc z Ukrainy akurat w stanie wojny, jak na Ministra Sportu, poprzednika Witolda Bańki z
Tychów na stanowisku beztroskim w Polsce, nie zastrzeloną dla łatwego zatarcia śladów przy okazji, nie
sprzątniętą jako jedyny świadek, bo i po co? Jako jedyna osoba, która widziała sprawcę, dintojrę na własne
oczy i przeżyła, opuściła bezpieczna do grobowej deski teren Federacji Rosyjskiej, czy RP po odsiadce swojego.

A Minister Sprawiedliwości RP wie przecież o tym bardzo dobrze, kiedy mówi się o poparciu dla niego, po
wykazaniu się zaangażowaniem na rzecz Kasacji
Bezprawnie Wydanego Wyroku, jak przed laty
zadziałał na rzecz podjęcia dochodzenia przez tę
samą Prokuraturę Rejonową w Tomaszowie Maz.,
jak chociażby w sprawie sprofanowania
miejscowego Cmentarza Żydowskiego,
wykręcających się od wszczęcia dochodzenia,
rzekomym "ogólnym charakterem" moich
Zawiadomień. Albo tym, że nie jestem Strona w
sprawie okradzenia notarialnego lokatorów
pierwszego bloku zbudowanego przez braci W.,
którzy najpierw (dla pierwszego miliona) sprzedali
mieszkania z przynależną do nich częścią piwniczną,
a potem wydzielili sobie z powierzchni sprzedanych
piwnic miejsce na sklep, sprzedany oddzielną
umową notarialną, dla której załatwili sobie od
swoich ci bracia W. (budowlańcy, milionerzy dzisiaj,
rekiny transformacji ustrojowej lokalnie), dostały u
Urzędu drugie księgi wieczyste.

Złożyłem zawiadomienie także o braku kasy


fiskalnej w obu sklepach mięsnych Jednego Faceta
(tu odwołujemy się do rzeczywistości poetyckiej,
m.in.: Adam Zagajewski, Sklepy mięsne), kiedy to
każdy taksówkarz w PRL zmuszony został centralnie
do zakupienia takowej, kasy fiskalnej; zakupiłem
naówczas mięso na dowód, w jednym z tych
sklepów, ale paragonu nie dostałem niestety, bo nie
mieli w kasie sklepu mięsnego właśnie kasy fiskalnej.
Czy są może gdzieś Mistrzostwa, na których można
z takim barachłem obiektywnie, w prawdzie wygrać?
Z Panem Bogiem
Z Frankfurtu nad Menem czytał Stefan Kosiewski

https://gloria.tv/audio/roFuesSwEYXb3mrd4f4hSHLCe

https://vk.com/photo467751157_456239843

https://issuu.com/kulturzentrum
Europäisches Magazin SOWA 4. August 2018

https://ytcropper.com/cropped/xN5b610c99119bf

http://job.blox.pl/2018/08/zydowin-Bielewicz-
zadymia-u-nie-innego.html

STARA PIOSENKA Miasteczko Będzin w Polsce jest


i rynek w tej mieścinie PDO597 Julian Tuwim
Ordonka ZR von Stefan Kosiewski WIGILIJNIE O
DWUWLADZY PDO251 Do Ministra Ziobro

Stefan Kosiewski commented on an


article.
2 min ·Tamara Czartoryska domaga się dla Polski PDO585
audio: https://gloria.tv/audio/ZEuUMF7kgF943RA1FjjVDapiW
Egzekucja dóbr i praw RP https://vk.com/wall467751157_198
Stefan Kosiewski ZR do BP Prokuratura Krajowa https://sowafrankfurt.wordpress.com/…/tamara-czartoryska-
d…/
Zarys Estetyki Chazarów Studia Slavica et Khazarica
Wiech http://sowa.typepad.com/…/jaroslaw-
kaczynski-ma-do-uzupe%C5…
20180615 Magazyn Europejski SOWA
http://sowa.blog.quicksnake.pl/…/ZDRADA-STANU-
Mateusz-Moraw…
O św. Jacku z pierogami i płaszczu św. Marcina
PDO357 http://sowa.blog.quicksnake.pl/…/O-sw-
Jacku-z-pierogami-i-p…
Do Ministra Sprawiedliwości RP Zbigniewa Ziobro
Recycled from PDO153 Palimpsest FO42 von Stefan
Kosiewski ZECh
audio:
https://gloria.tv/audio/6qv1y3o6wVqy4hHbt8sJgK2ZS
20160710 Magazyn Europejski SOWA Uploaded by
Stefan Kosiewski on Jul 10, 2016
PDF: https://de.scribd.com/…/O-sw-Jacku-z-
pierogami-i-plaszczu-s…
Tamara Czartoryska dla Polski PDO585 Egzekucja
dóbr i praw Stefan Kosiewski Prokuratura Krajowa
Wiech Do Ministra Sprawiedliwości Ziobro PDO153 O
św. Jacku św. Marcina PDO357 20180615 ME SOWA
https://vk.com/wall467751157_197
PDF: https://de.scribd.com/…/Tamara-
Czartoryska-dla-Polski-PDO58…

Gliński: powrót portretów Paderewskich


do muzeum w Warce to moment
symboliczny
Portrety Ignacego Jana Paderewskiego i
jego małżonki Heleny trafiły w czwartek
do Muzeum

im.…kultura.onet.pl https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=2103010936406726&id=59888365
6819469

https://issuu.com/kulturzentrum
Europäisches Magazin SOWA 4. August 2018

Tamara Czartoryska dla Polski PDO585 Egzekucja dobr i praw Stef...

Tamara Czartoryska domaga się dla Polski PDO585 Egzekucja dóbr i praw RP
https://vk.com/wall467751157_198 Stefan Kosiewski ZR do BP Prokuratura Krajowa
https://sowafra...
Pages: 34 427 views

http://debilis.blox.pl/2018/08/Wdziecznosc-zloczyncy-Glinskiego-dla-
masonskiej.html

https://ytcropper.com/cropped/hi5b6076cfc958a
http://sowa-magazyn.blogspot.com/2018/07/czy-marcelina-witek-23-mistrzyni-polski.html

« Sitwa żydowska w Polsce kasuje: ojciec Dudy przez ...

czy Marcelina Witek (23) Mistrzyni Polski w rzucie oszczepem, to rodzina Bańki, Ministra Sportu, czy
przypadkowa zbieżność
Czy posłanka Elżbieta Witek (61), którą prezes Jarosław
Kaczyński wysunął 2015 r. na pierwszą linię i powierzył jej
stanowisko rzecznika partii i szefa gabinetu politycznego
premiera w rządach Beaty Szydło oraz Mateusza
Morawieckiego, na które bezceremonialnie wdrapał się
kontrowersyjny Marek Suski

http://sowa.blog.quicksnake.pl/Studia-Slavica-et-
Khazarica/STARA-
PIOSENKA-
Miasteczko-
Bedzin-w-Polsce-
jest-i-rynek-w-tej-miescinie-PDO597-Julian-Tuwim-Ordonka-ZR-von-
Stefan-Kosiewski-WIGILIJNIE-O-DWUWLADZY-PDO251-Do-Ministra-
Ziobro

Opublikowano 2 days ago, autor: sowa

https://issuu.com/kulturzentrum