Vous êtes sur la page 1sur 364

Biologia atrakcyjności człowieka to pozycja naukowa adresowana przede wszystkim do badaczy Biologia atrakcyjności

Biologia atrakcyjności człowieka


uwarunkowań ludzkich preferencji i postrzegania atrakcyjności fizycznej człowieka, a zatem
do psychologów i biologów (w tym do antropologów biologicznych, ewolucjonistów, eto-
logów i ekologów behawioralnych). Jest to również wyśmienite kompendium wiedzy na
temat ludzkiej atrakcyjności dla studentów biologii, psychologii, antropologii fizycznej
i kulturowej, etnologii, socjologii, pedagogiki, medycyny (zwłaszcza estetycznej), filozofii
(zwłaszcza specjalizacji estetyka) oraz gender studies. Książka ta, napisana prostym, jasnym
człowieka
językiem będzie z pewnością fascynującą lekturą także dla wszystkich czytelników zaintere-
sowanych tą problematyką.
pod redakcją naukową
Przedstawiono tu wszystkie aspekty biologicznego znaczenia atrakcyjności człowieka oraz Bogusława Pawłowskiego
mechanizmów ewolucyjnych, które ukształtowały ludzkie preferencje względem cech dzie-
cięcych oraz morfologicznych cech ludzkiego ciała (wysokości, budowy i proporcji ciała
i twarzy oraz koloru skóry), a także zapachu i głosu u osób dorosłych. Szczegółowo omówiono
współczesną myśl ewolucyjną (mechanizmy doboru płciowego, sygnalizację biologiczną),
tak ważną dla zrozumienia zachowań i preferencji człowieka. Wskazano wiele uniwersalizmów
związanych z uznawaniem niektórych cech za atrakcyjne, a także zaproponowano ekologiczne
przyczyny odmiennych preferencji w różnych społeczeństwach i kulturach.

Książka ta jest dziełem zespołu autorów pracujących pod kierunkiem prof. dr. hab.
Bogusława Pawłowskiego, znanego i cenionego w świecie antropologa z Uniwersytetu
Wrocławskiego oraz Zakładu Antropologii PAN.

Cena 36,00 zł

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- WUW

wer. 3 indd.indd 1 2010-03-03 11:36:53


"IOLOGIAATRAKCYJNOyCICZOWIEKA
#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM
#1323#- W

Biologia_00.indd 1 3/1/10 7:28:11 AM


#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM
#1323#- W

Biologia_00.indd 2 3/1/10 7:28:11 AM


"IOLOGIAATRAKCYJNOyCI
CZOWIEKA
PODREDAKCJ–NAUKOW–
"OGUSAWA0AWOWSKIEGO

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_00.indd 3 3/1/10 7:28:11 AM


Recenzenci
prof. dr hab. Jan Strzałko
dr hab. Tomasz Szlendak, prof. UMK

Projekt okładki
Katarzyna A. Jarnuszkiewicz

Ilustracja na okładce
William Merritt Chase, Back of Nude © SuperStock

Redakcja i korekta
Dominika Cieśla-Szymańska

Redakcja techniczna
Zofia Kosińska

Redaktor prowadzący
Małgorzata Yamazaki

Skład i  łamanie
Pracownia DTP Aneta Osipiak-Wypiór

Podręcznik akademicki dotowany przez Ministra Nauki


  i Szkolnictwa Wyższego
© Copyright by Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego 2009

ISBN 978-83-235-1185-4

Wydanie I

Nakład 1000 + 50 egz.


Ark. wyd. 23,7, ark. druk. 20,25

Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego


00-497 Warszawa, ul. Nowy Świat 4
www.wuw.pl; e-mail: wuw@uw.edu.pl
Dział Handlowy WUW: tel. (48 22) 55-31-333;
e-mail: dz.handlowy@uw.edu.pl
Księgarnia
  internetowa: www.wuw.pl/ksiegarnia

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_00.indd 4 3/1/10 7:28:11 AM


Z biologicznego punktu widzenia antropocentryzm
jest tak samo szkodliwy jak wszelkie inne „centryzmy”
(w tym np. etnocentryzm) i dlatego książkę tę dedykujemy tym,
którzy odważyli się badać zachowania i preferencje człowieka
jako istoty podlegającej mechanizmom ewolucyjnym
tak samo jak wszystkie inne organizmy.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_00.indd 5 3/1/10 7:28:11 AM


#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM
#1323#- W

Biologia_00.indd 6 3/1/10 7:28:11 AM


Spis treści

Wstęp
O biologii atrakcyjności człowieka jako przedmiocie
badań naukowych 1
Bogusław Pawłowski

1. Atrakcyjność a mechanizmy doboru płciowego


i teoria sygnalizacji biologicznej 12
Dariusz Danel i Bogusław Pawłowski

1.1. W
 ielkość inwestycji rodzicielskich jako czynnik warunkujący międzypłciowe
zróżnicowanie mechanizmów doboru partnera 14
1.2. Mechanizmy doboru płciowego a alokacja energii 17
1.3. Ewolucja preferencji i atrakcyjnego ornamentu płciowego 18
1.4. Mechanizmy ewolucji męskich preferencji płciowych 37
1.5. Implikacje teorii doboru płciowego 38
1.6. Bibliografia 42

2. Biologiczne znaczenie atrakcyjności


cech dziecięcych 46
Irmina Sukiennik i Bogusław Pawłowski

2.1. Cechy morfologiczne kluczowe dla atrakcyjności fizycznej dzieci 48


2.2. Postrzegana atrakcyjność fizyczna jako stały atrybut dziecka 52
2.3. Atrakcyjność fizyczna dziecka jako biologiczny wskaźnik wieku 53
2.4. Warunkowa ocena atrakcyjności fizycznej dziecka 54
2.5. Biologiczne konsekwencje zróżnicowanej atrakcyjności dzieci 57
2.6. Uniwersalność reakcji emocjonalnej na cechy dziecięce 61
2.7. Podsumowanie 63
2.8. Bibliografia 64

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_00.indd 7 3/1/10 7:28:11 AM


VIII Biologia atrakcyjności człowieka

3. Wysokość i długościowe proporcje ciała a atrakcyjność


człowieka 66
Bogusław Pawłowski

3.1. Metody badań preferencji wysokości ciała u potencjalnego partnera seksualnego 68


3.2. Wysokość ciała mężczyzny a atrakcyjność 69
3.3. Wysokość ciała kobiety a atrakcyjność 75
3.4. Czynniki warunkujące preferencje wysokości ciała oraz realne wybory partnerów
ze względu na ich wysokość ciała 77
3.5. Hipotezy wyjaśniające atrakcyjność względnie wysokich mężczyzn 79
3.6. Wysokość ciała kobiety jako sygnał jej jakości biologicznej 98
3.7. Proporcje długościowe ciała a postrzegana atrakcyjność osobnika 101
3.8. Podsumowanie 103
3.9. Bibliografia 104

4. Atrakcyjność względnej masy i kształtu ciała 110


Małgorzata Rozmus-Wrzesińska i Bogusław Pawłowski
4.1. Metody badania atrakcyjności masy i kształtu ludzkiego ciała 112
4.2. Masa ciała jako potencjalny wyznacznik atrakcyjności osobnika 113
4.3. Wskaźnik taliowo-biodrowy (WHR) a atrakcyjność 123
4.4. Atrakcyjność kobiety jako wypadkowa względnej masy ciała i WHR 139
4.5. Atrakcyjność męskiej budowy ciała 142
4.6. Asymetria fluktuacyjna ciała a atrakcyjność fizyczna 145
4.7. Atrakcyjność kobiecych piersi w ujęciu ewolucyjnym 149
4.8. Podsumowanie 154
4.9. Bibliografia 155

5. Biologiczne znaczenie atrakcyjności twarzy 166


Dariusz Danel i Bogusław Pawłowski

5.1. Atrakcyjność twarzy a jej uśredniona morfologia 168


5.2. Symetria twarzy a jej atrakcyjność 172
5.3. Dymorfizm płciowy twarzy 176
5.4. Atrakcyjność skóry twarzy 184
5.5. Atrakcyjność twarzy a wyposażenie genetyczne osobnika 187
5.6. Czynniki warunkujące postrzeganie atrakcyjności twarzy 190
5.7. Podsumowanie 198
5.8. Bibliografia 200

6. Pigmentacja ciała i owłosienie a atrakcyjność fizyczna 206


Piotr Sorokowski

6.1. Metody badania atrakcyjności koloru skóry i owłosienia 208


6.2. Atrakcyjność koloru skóry 209
6.3. Biologiczne znaczenie atrakcyjności koloru włosów 214

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_00.indd 8 3/1/10 7:28:11 AM


Spis treści IX
6.4. Biologiczne znaczenie atrakcyjności koloru oczu 217
6.5. Warunkowe preferencje estetyczne koloru skóry, włosów i oczu 219
6.6. Biologiczne znaczenie atrakcyjności długości włosów u kobiet 220
6.7. Biologiczne znaczenie atrakcyjności włosów u mężczyzn 221
6.8. Biologiczne znaczenie atrakcyjności zarostu twarzy u mężczyzn 222
6.9. Biologiczne znaczenie atrakcyjności owłosienia ciała u mężczyzn 223
6.10. Podsumowanie 224
6.11. Bibliografia 226

7. Biologia atrakcyjności głosu i śmiechu 232


Dorota Gajda i Bogusław Pawłowski

7.1. Biologiczne podstawy wytwarzania głosu 234


7.2. Metody badania atrakcyjności ludzkiego głosu i śmiechu 243
7.3. Atrakcyjność i sygnalizacyjne znaczenie ludzkiego głosu 244
7.4. Ewolucyjne uwarunkowania zróżnicowania płciowego głosu i jego atrakcyjności 252
7.5. Atrakcyjność śmiechu i jego znaczenie w procesie doboru płciowego 254
7.6. Podsumowanie 256
7.7. Bibliografia 258

8. Biologia atrakcyjności zapachu ludzkiego ciała 262


Bogusław Pawłowski i Irmina Sukiennik

8.1. Fizjologiczne podstawy zapachu ludzkiego ciała 268


8.2. Metodologia badań atrakcyjności zapachu ludzkiego ciała 272
8.3. Biologiczne znaczenie atrakcyjności zapachowej człowieka 273
8.4. Warunkowe preferencje względem zapachu ciała 282
8.5. Wybór perfum i ich interakcja z naturalnym zapachem kobiety 283
8.6. Współwystępowanie zapachu i innych sygnałów seksualnych 284
8.7. Podsumowanie i kierunki przyszłych badań nad atrakcyjnością
zapachu człowieka 285
8.8. Bibliografia 288

Zakończenie
Atrakcyjność fizyczna człowieka jako multimodalny
sygnał biologiczny 293
Bogusław Pawłowski

Informacja o autorach 305


Summary 309
Indeks nazwisk 321
Indeks rzeczowy 339

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_00.indd 9 3/1/10 7:28:11 AM


#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM
#1323#- W

Biologia_00.indd 10 3/1/10 7:28:11 AM


Bogusław Pawłowski

Wstęp
Biologia atrakcyjności człowieka
jako przedmiot badań naukowych

Piękno ludzkiego ciała od wieków jest przedmiotem zainteresowania poetów, rzeźbia-


rzy, malarzy, ale także filozofów, a ostatnio antropologów i psychologów. Przeciętne-
go czytelnika może jednak nieco zdziwić fakt, że atrakcyjnością człowieka zajmują się
obecnie, i to z dużą pasją, również biolodzy, a wśród nich szczególnie ewolucjoniści,
etolodzy i ekolodzy behawioralni. Dla wielu humanistów, artystów czy nawet antro-
pologów kulturowych określenie „biologia atrakcyjności” może brzmieć enigmatycz-
nie i wydawać się wewnętrznie sprzeczne. Zgodnie z powszechnie panującymi opi-
niami, głoszącymi, że o „gustach się nie dyskutuje”, lub że piękno „leży w oku patrzą-
cego”, nie ma uniwersalnych reguł, jeśli chodzi o postrzeganie piękna ludzkiego ciała.
Ciągle jeszcze kształtowanie się kanonów atrakcyjności uważa się za kwestię związa-
ną ze specyfiką kulturową danego społeczeństwa czy trendami mody, a nie za zjawi-
sko, które miałoby jakieś podstawy biologiczne. Gdy jednak podziwiamy imponujący
ogon samca pawia, poroże jelenia, oryginalnie umaszczony pysk mandryla, koloro-
we upierzenie samca kaczki krzyżówki czy inne zadziwiająco barwne i kształtne, cu-
downe twory natury, trudno zaprzeczyć, że piękno to nie tylko kwestia „garnituru”
kulturowego. Badając reakcje samic pawia i ich decyzje rozrodcze na widok dużego
samczego ogona, zbudowanego z wydłużonych piór pokryw nadogonowych, na któ-
rych widoczne są symetryczne i intensywnie zabarwione oka (koncentryczne kręgi),
trudno się oprzeć wrażeniu, że ta cecha jest też cudem piękności dla samicy.
Czy jednak piękno danej cechy i często przemożne wrażenie, jakie robi ona na sam-
cach i  samicach danego gatunku, a  nawet na osobnikach innych gatunków (ludzi
też zachwyca na przykład ornamentacja niektórych ptaków), może być wystarczają-
cym powodem, dla którego dana cecha powstaje? To chyba mało prawdopodobne.
Bardziej realny natomiast jest scenariusz zakładający, że musiał istnieć jakiś specyficz-
ny, biologiczny powód zarówno pojawienia się danej cechy, jak i ukształtowania się
preferencji estetycznych w stosunku do niej. Akceptując uniwersalne dla świata oży-
wionego procesy ewolucji i rządzące nimi prawa, wypada zatem zastanowić się, jakie
cechy mogą być postrzegane jako bardziej lub mniej atrakcyjne i jakie jest ich znacze-

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_00.indd 1 3/1/10 7:28:11 AM


2 Biologia atrakcyjności człowieka

nie biologiczne również u gatunku Homo sapiens. Właśnie te najbardziej frapujące bio-
logów pytania o przyczyny różnych zjawisk dotyczących organizmów żywych dają
temu podejściu pewną przewagę nad postępowaniem przedstawicieli innych nauk,
którzy często ograniczają się zaledwie do opisu i nierzadko, z biologicznego punktu
widzenia, udzielają zbyt powierzchownych, a  czasem tylko pozornych odpowiedzi
na pytania o  genezę obserwowanych zjawisk. Holenderski etolog Niko Tinbergen
(1963) zaproponował rozpatrywanie pytania o pochodzenie danej cechy, w tym oczy-
wiście zachowania, niejako w czterech wymiarach (tzw. 4 pytania Tinbergena), a mia-
nowicie: 1) kiedy pojawiła się dana cecha w ewolucji danego gatunku, 2) kiedy i jak
w rozwoju osobniczym dana cecha się kształtuje, 3) jakie są fizjologiczne (proksymal-
ne, czyli bezpośrednie) przyczyny danego zachowania oraz 4) jakie były ewolucyjne
(ultymatywne, czyli funkcjonalne) przyczyny pojawienia się danej cechy. Ponieważ
z biologicznego punktu widzenia i w kontekście analizy atrakcyjności najistotniejsze
jest pytanie o ewolucyjną przyczynę postrzegania jakiejś cechy w aspekcie jej este-
tyki, w książce tej najczęściej będziemy się odwoływać właśnie do wyjaśnień ewolu-
cyjnych uwarunkowań postrzegania atrakcyjności różnych cech budowy ludzkiego
ciała, ale też takich cech, jak głos i zapach człowieka.
Co to jest jednak atrakcyjność i jak można ją zdefiniować? Oczywiście można od-
wołać się albo do określeń słownikowych, albo do różnych kanonów definiujących
piękno ludzkiego ciała, na przykład poprzez odpowiednie matematycznie ustalone
proporcje jego budowy, jak robili to starożytni filozofowie czy rzeźbiarze (np. Poli-
klet), a  później Dürer, bądź też uznać za atrakcyjne to, co za takowe uważają dyk-
tatorzy mody, media, koncerny kosmetyczne czy chirurdzy plastyczni. Samo słowo
„atrakcyjny” wywodzi się od łacińskiego atractio – „przyciągać”. Określa ono raczej
działanie czegoś, co jest atrakcyjne, a  nie precyzuje, jakie immanentne cechy musi
mieć obiekt, aby mógł „przyciągać”. Nie bez powodu jednak przymiotnik ten ozna-
cza, że obiekt, który jest nim opisany, charakteryzuje się pewną cechą, która działa
jako sygnał o względnie dużej sile przyciągania. Zgodnie z ewolucyjnym podejściem
natomiast taka „siła przyciągania” powinna mieć określone znaczenie biologiczne.
W książce tej jednak nie będziemy rozpatrywać różnych historycznych koncepcji
atrakcyjności ani debatować nad wyższością jednego kanonu piękna nad drugim. Przyj-
miemy operacyjną, eksperymentalnie wyznaczoną wykładnię atrakcyjności, w taki sam
sposób, jak to zrobiono w większości prac naukowych. Poziom atrakcyjności badanej
części ciała, jej kształtu, koloru czy zapachu, będzie określać po prostu ocena tak zwa-
nych obiektywnych sędziów, czyli grupy losowo dobranych osób. Uśrednioną ocenę
z reguły kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu sędziów można uważać za wystarcza-
jąco miarodajną ocenę atrakcyjności danej osoby czy jednej z jej cech morfologicznych.
Ocen dokonuje się zwykle na podstawie bezpośrednich obserwacji, zdjęć lub schema-
tycznych rysunków ludzkich postaci. Taki sposób określania atrakcyjności nie jest może
doskonały, ale jest wolny od jakiegoś arbitralnie (czy ideologicznie) ustalonego kanonu
piękna i ponieważ taką metodologię przyjmuje się w większości badań, umożliwia po-
równywanie wyników różnych badań oraz względnych ocen atrakcyjności w obrębie
badanej grupy. Niedoskonałość tej metody polega m.in. na tym, że poprzez uśrednienie
nie tylko redukowana jest rola indywidualnych preferencji estetycznych, ale też trudno
ocenić, jak bardzo kontrowersyjna czy nietypowa jest uroda danej osoby czy posiadanej

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_00.indd 2 3/1/10 7:28:12 AM


Wstęp 3

przez nią cechy. Na przykład osoba oceniona przez 10 sędziów skrajnie wysoko, a przez
innych 10 skrajnie nisko będzie miała przeciętną ocenę atrakcyjności (pomimo że budzi
skrajne reakcje), czyli tak samo jak ktoś, kogo 20 sędziów ocenia zawsze średnio1.
Rozwój współczesnych badań naukowych nad atrakcyjnością wiąże się przede
wszystkim z publikacją Walster i współpracowników (1966), którzy w sposób losowy
umawiali kobiety z mężczyznami (studentki i studentów Uniwersytetu w Minneso-
cie) na „randkę w ciemno”, a następnie oceniali, jakie cechy (np. męskość czy kobie-
cość, uległość, niezależność, inteligencja, podobieństwo postaw) wpływają na  zain-
teresowanie potencjalnym partnerem czy partnerką. Wbrew oczekiwaniom badaczy,
cechą tą okazała się właśnie atrakcyjność fizyczna obojga partnerów. W  kontekście
wyboru partnera przyćmiła bowiem wiele cech osobowości czy inteligencję badanych.
Chociaż poziom atrakcyjności jest pierwszym najważniejszym kryterium nawiązania
relacji z nowym partnerem, wydawałoby się, że wcale nie musi gwarantować trwa-
łości związku. Tymczasem późniejsze badania White’a (1980) wykazały, że po około
9  miesiącach „randkowania” pary odpowiednio dobrane pod względem atrakcyj-
ności fizycznej były bardziej zaangażowane w  związek. Takie wyniki badań wska-
zują na ewidentne znaczenie atrakcyjności fizycznej ze względu na dobór partnerów
nie tylko w kontekście pierwszego zauroczenia.
Osoby piszące oferty matrymonialne z reguły nie wspominają o mankamentach
swojego wyglądu. Jak ważna jest reklama pozytywnych, czyli atrakcyjnych cech,
w porównaniu z brakiem reklamy jakichkolwiek cech wyglądu, pokazują dane Lynn
i Shurgot (1984). Chociaż reklama atrakcyjności okazała się skuteczna w przypadku
obu płci, jednak kobiety zyskiwały na niej wyraźnie więcej niż mężczyźni. W stosun-
ku do tych kobiet, które nie wspominały o swoim wyglądzie w prasowym ogłoszeniu
matrymonialnym, te chętniej opisujące swoje ciało dostały średnio dwa razy więcej
ofert, czyli odpowiedzi na ogłoszenie (14,15 do 7,34). W przypadku mężczyzn różnica
była mniejsza (10,9 do 7,8). Oto ewidentny przykład, jak ważna jest reklama własnej
atrakcyjności fizycznej podczas poszukiwania partnera.
Atrakcyjność fizyczna jest jednak ważna nie tylko w  kontekście seksualnym.
Wskazują na to zarówno badania jej znaczenia pod względem tego, jak traktowane są
różniące się atrakcyjnością niemowlęta czy dzieci, jak i wiele badań z ostatnich 40 lat,
z których wynika, że wbrew wcześniejszym mniemaniom (znajdującym wyraz w wie-
lu maksymach bagatelizujących znaczenie atrakcyjności fizycznej) odgrywa ona istot-
ną rolę w interakcjach społecznych. Wiele badań wskazuje na przykład na to, że osoby
atrakcyjniejsze dostają lepszą pracę, odnoszą większy sukces zawodowy i w konse-
kwencji mają wyższe zarobki (metaanaliza: Langlois i in. 2000), dostają niższe wyroki
sądowe (Mazzella i Feingold 1994), łatwiej im przebrnąć przez kolejne etapy eduka-
cji, mają więcej przyjaciół i częściej udaje im się osiągać założone cele (np. Langlois
i in. 2000). Powodzi im się zatem generalnie lepiej niż osobom przeciętnym czy nie-
atrakcyjnym. Trudno zatem zarzucić tej monografii, że dotyka marginalnego proble-
mu, związanego jedynie z seksualną sferą życia ludzkiego.

1
  Oczywiście różnicę tę da się statystycznie zidentyfikować, porównując wariancje ocen w  pierwszym
i drugim przypadku.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_00.indd 3 3/1/10 7:28:12 AM


4 Biologia atrakcyjności człowieka

Nie bez powodu w ostatnich kilkudziesięciu latach znacznie zwiększyło się na-
ukowe zainteresowanie atrakcyjnością człowieka. W  powszechnie znanej bazie
naukowej WEB of Science (ISI Web of Knowledge), w latach 1965–2007 termin „atrak-
cyjność fizyczna” (ang. physical attractiveness) pojawił się aż w  1599 streszczeniach
artykułów (lub w tytułach i słowach kluczowych) opublikowanych w prestiżowych
czasopismach naukowych. Pierwszy duży wzrost liczby artykułów o  atrakcyjności
człowieka wystąpił w połowie lat 70. (po ukazaniu się Sociobiology: The New Synthesis
(Socjobiologia. Nowa synteza) Edwarda O. Wilsona [1975]), a następny na początku
lat 90., po publikacjach Davida Bussa z końca lat 80. i dzięki rozkwitowi stowarzysze-
nia naukowego Human Behavior & Evolution Society (HBES), skupiającego psycho-
logów ewolucyjnych i ekologów behawioralnych człowieka. Bardzo ważną publika-
cją, która przyczyniła się do integracji kilku dziedzin nauki (antropologii fizycznej,
psychologii, biologii ewolucyjnej) w  badaniach nad seksualnością i  atrakcyjnością
człowieka w  ujęciu adaptacjonistycznym, była również książka Donalda Symonsa
z 1979 roku Evolution of Human Sexuality (Ewolucja ludzkiej seksualności).
Chociaż autorzy poszczególnych rozdziałów tej książki odwołują się czasami
do różnych społeczeństw i  wskazują zarówno na powszechność różnych preferen-
cji, jak i  na specyficzne, często uwarunkowane ekologicznie kanony piękna, należy
podkreślić, że większość dotychczas przeprowadzonych badań dotyczy społeczeństw
zachodnich. Brak równowagi, jeśli chodzi o  ilość danych z  różnych kultur, jest nie-
wątpliwie pewną słabością ograniczającą możliwości uogólniania niektórych kano-
nów estetycznych ludzkiego ciała. Ciągle jednak przybywa danych z różnych, w tym
nawet zbieracko-łowieckich społeczeństw, które uzupełniają naszą wiedzę na temat
biologii atrakcyjności i które z reguły nie podważają dotychczasowych wyjaśnień pre-
ferencji estetycznych związanych z ludzkim ciałem. Biologia atrakcyjności związana
jest przede wszystkim z teorią uczciwej sygnalizacji, którą zajmiemy się szerzej w na-
stępnym rozdziale. Gdyby to, co postrzegamy jako atrakcyjne w związku z morfologią
ciała, nie było cenne dla odbiorcy z punktu widzenia jakiegoś aspektu biologicznego,
można by oczekiwać ogromnej zmienności kanonów urody na całym świecie, braku
zgodności w ocenie atrakcyjności danego osobnika w obrębie populacji i braku stan-
dardów piękna ludzkiego ciała. Moglibyśmy też zapomnieć o wyborach Miss (w tym
w szczególności Miss World). Tymczasem wiele badań wskazuje na wysoką zgodność
ocen atrakcyjności osobniczej (Feingold 1992, Langlois i in. 2000). Co ciekawe, zgod-
ność ta dotyczy ocen atrakcyjności (np. twarzy) dokonywanych zarówno przez doro-
słych, jak i przez dzieci. Co więcej, podobny konsensus w kwestii ocen atrakcyjności
twarzy obserwuje się zarówno w obrębie określonej grupy etnicznej, jak i w ocenach
międzykulturowych czy międzyetnicznych (Langlois i in. 2000). W tabeli W.1 przed-
stawione są wybrane wyniki metaanalizy uzyskane przez cytowanych badaczy. Auto-
rzy podają dwie miary jakości efektu, gdzie r „średni” oznacza zgodność ocen atrak-
cyjności dla konkretnej osoby między dowolnymi oceniającymi, natomiast r „efektyw-
ny” to miara jakości efektu dająca informację o tym, jaka jest ogólna zgodność ocen
(im większa zgodność, tym r jest bliższy 1,0). Langlois i in. (2000) uważają, że bardziej
miarodajnym wskaźnikiem zgodności oceny atrakcyjności jest właśnie „r” efektywny.
Wyniki te wskazują na dużą zgodność w  ocenie atrakcyjności twarzy we wszyst-
kich zbadanych układach. Oznacza to, że atrakcyjność twarzy, zarówno osobników

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_00.indd 4 3/1/10 7:28:12 AM


Wstęp 5

Tabela W.1. Wyniki metaanalizy dla zgodności ocen atrakcyjności w obrębie określonej kultury
oraz w badaniach międzykulturowych (na podstawie Langlois i in. 2000)

Ocena Liczba badań/liczba 95% CI


Typ oszacowania R
osobników (przedział ufności)

Dorośli w obrębie efektywny 0,90 0,89/0,91


jednej kultury 67/1684
średni 0,47 0,43/0,51

Dzieci w obrębie efektywny 0,85 0,83/0,86


jednej kultury 20/1182
średni 0,21 0,16/0,26

Dzieci, badania efektywny 0,94 0,93/0,95


międzykulturowe 9/12146
średni 0,71 0,70/0,72

Dzieci, badania efektywny 0,88 0,87/0,90


międzyetniczne 6/659
średni 0,54 0,48/0,59

dorosłych, jak i  dzieci, nie jest zależna od jakichś bardzo specyficznych osobistych
preferencji, od kultury czy nawet od przynależności etnicznej. Ma zatem charakter
uniwersalny, niedający się wyjaśnić lokalnymi kanonami piękna czy narzuconymi,
na  przykład przez media, trendami mody. Świadczy o  tym również fakt, że nawet
małe dzieci preferują te same twarze (np. dłużej się w nie wpatrują), które pod wzglę-
dem urody preferowane są też przez dorosłych i  to bez względu na to, czy twarze
te  należą do Europejczyków, Azjatów czy Afrykanów (Langlois i  in. 1987, Langlois
i in. 1991). Postrzeganie atrakcyjności wydaje się więc w podobnym stopniu uniwer-
salne, jak uniwersalne są ludzkie uczucia czy emocje (Ekman i Friesen 1969). Gdyby
kanony atrakcyjności miały arbitralne, kulturowe podłoże, można by zapytać, dlacze-
go nie zwraca się uwagi raczej na takie cechy jak łokieć czy łopatka. Z powodów ewo-
lucyjnych preferujemy raczej słodycze niż potrawy o gorzkim smaku i z tych samych
powodów zachwycamy się raczej piersiami, pośladkami czy nogami kobiety, a nie jej
nadgarstkami czy łokciami.
Powszechność znaczenia atrakcyjności fizycznej dla doboru partnera seksualnego
pokazał Buss (1989) w badaniach przeprowadzonych w 37 społeczeństwach (kultu-
rach). Również Lippa (2007) wykazał, że najbardziej stałą cechą w rankingu najważ-
niejszych cech u potencjalnego partnera w 53 badanych krajach (internetowe badania
na próbie około 200 tysięcy osób) była właśnie atrakcyjność fizyczna. Na tej podstawie
autor uznał, że o ile czynniki kulturowe czy społeczne mają większy wpływ na zna-
czenie różnych cech charakteru (np. uczciwość, poczucie humoru, zdolności komuni-
kacji werbalnej etc.) u idealnego partnera, o tyle czynniki biologiczne mają pierwszo-
rzędne znaczenie dla oceny atrakcyjności fizycznej.
Uniwersalny charakter preferencji estetycznych związanych z  ludzkim ciałem
nie znaczy, że w ocenach atrakcyjności nie istnieje zróżnicowanie międzyosobnicze.
Chociaż w wielu przypadkach trudno jest jednoznacznie ustalić, dlaczego dana osoba
ma takie a nie inne preferencje, wiele dotychczasowych badań umożliwiło odkrycie
pewnych czynników, które wpływają na ocenę atrakcyjności różnych cech fizycznych

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_00.indd 5 3/1/10 7:28:12 AM


6 Biologia atrakcyjności człowieka

u  potencjalnego partnera seksualnego. Odkrycie, że preferencje mają charakter wa-


runkowy, jest bardzo ważne, bo pozwala do pewnego stopnia przewidywać często
subtelne różnice w postrzeganiu atrakcyjności, nie tylko między różnymi grupami lu-
dzi czy osobnikami z jednego społeczeństwa, ale też zależne od wieku danego osob-
nika, fazy cyklu menstruacyjnego czy okoliczności.
Czynniki wpływające na postrzeganie atrakcyjności można podzielić najbardziej
ogólnie na środowiskowe i osobnicze. Do czynników środowiskowych należeć będą
warunki ekologiczne, w których żyją dane osobniki. Wiążą się one na przykład z do-
stępnością zasobów pokarmowych (ich miernikiem może być np. status społeczno-
-ekonomiczny osobnika) czy z ilością pasożytów, na które narażona jest dana popula-
cja. Do czynników środowiskowych zalicza się również pewne aspekty życia społecz-
nego związane z częstością występowania jakiejś cechy uważanej za atrakcyjną w da-
nej grupie. Przykładem może być tzw. „efekt kontrastu” (ang. contrast effect) (Kenrick
i in. 1993, Kenrick i in. 1994, Gutierres i in. 1999) oraz „efekt kopiowania” (ang. copying
effect) preferencji pewnego typu atrakcyjności od innego osobnika (Waynforth 2007).
W pierwszym przypadku mamy do czynienia z wpływem oglądania osób o określo-
nej atrakcyjności na to, w jaki sposób oceniamy atrakcyjność własną czy atrakcyjność
innej osoby, w  tym na przykład swojego obecnego partnera. W  drugim natomiast
to kwestia tego, w jakim stopniu na atrakcyjność danej osoby wpływa fakt, że podoba
się (lub może się podobać) ona innym osobom.
Mimo ogólnej zgodności co do ocen atrakcyjności określonych cech morfologicz-
nych, oczywiście płeć osoby oceniającej w naturalny sposób determinuje specyficzne
płciowo różnice preferencji estetycznych w stosunku do ciała ludzkiego. Inne znane
już cechy osobnicze, które mogą wpływać na ocenę atrakcyjności innych osób, w tym
potencjalnego partnera seksualnego, to:
a) wiek osoby oceniającej,
b) różne parametry budowy ciała, jak na przykład wysokość czy masa ciała,
c) stosowanie terapii lub antykoncepcji hormonalnej,
d) faza cyklu menstruacyjnego u kobiety i/lub poziom hormonów płciowych,
e) subiektywna ocena atrakcyjności własnej,
f) strategia seksualna, którą dany osobnik stosuje (np. częste związki krótkotermino-
we lub też związek długoterminowy),
g) wcześniejsze doświadczenia życiowe (w tym związane z silnymi przeżyciami czy
inicjacją seksualną),
h) pewne warunkowania preferencji we wczesnym dzieciństwie (forma imprintin-
gu),
i) posiadanie lub nieposiadanie partnera, jak również długość czasu bez kontaktu
z płcią przeciwną,
j) stan odżywienia czy wpływ różnych czynników ekologicznych lub ekonomicz-
nych (dotyczyć może na przykład preferencji co do ilości podskórnej tkanki tłusz-
czowej u potencjalnego partnera).

Są to zatem, oprócz psychologicznych, czynniki zarówno anatomiczno-fizjologiczne


(b–d), behawioralne (f–h), jak i ekologiczne (j). To, w jaki sposób wymienione powy-
żej czynniki mogą wpływać na postrzeganie atrakcyjności różnych cech fizycznych

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_00.indd 6 3/1/10 7:28:12 AM


Wstęp 7

u  potencjalnego partnera, omówione zostanie w  dalszych rozdziałach. Na przy-


kład, hipoteza bezpiecznego środowiska (ang. The Environmental Security Hypothesis)
zaproponowana przez Pettijohna i Tessera (1999) wydaje się wyjaśniać wpływ czyn-
ników ekologicznych (ekonomicznych) na fluktuacje preferencji w stosunku zarówno
do pewnych cech twarzy kobiety, jak i wielkości czy kształtu jej ciała. W trudniejszych
czy bardziej niepewnych ekonomiczne latach preferowane są twarze kobiet o mniej
dziecięcych cechach (mniejsze oczy, duża broda, węższe twarze) niż w  latach eko-
nomiczne bezpiecznych (Pettijohn i  Tesser 1999). W  latach „chudych” preferowane
też są kobiety wyższe, o większej masie ciała i o większym obwodzie w talii, a w la-
tach ekonomicznej prosperity – odwrotnie (Pettijohn i Jungeberg 2004). Chociaż ba-
dania te prowadzone były tylko w populacji amerykańskiej na aktorkach (1932–1995)
lub dziewczynach z  rozkładówek „Playboya” (1960–2000), dobrze pasują do różnic
preferencji opisywanych przez ekologów behawioralnych człowieka prowadzących
badania w różnych społeczeństwach żyjących w bardzo odmiennych warunkach eko-
logicznych (zob. rozdz. 4).
Wymienione powyżej czynniki najpewniej nie są jedynymi, które modyfikują
ludzkie oceny atrakcyjności fizycznej innych osobników. Z  pewnością przyszłe ba-
dania ujawnią jeszcze inne uwarunkowania postrzegania atrakcyjności, a  w  tym
również specyficzne geny determinujące do pewnego stopnia osobnicze preferencje
estetyczne. Warto jednak podkreślić, że niestety w literaturze psychologicznej nadal
rzadko uwzględnia się ekologiczne aspekty ludzkich preferencji i strategii zachowań.
Tymczasem biologowi marzyłoby się, aby teoretyczną platformą do badania strategii
ludzkich zachowań i preferencji estetycznych stało się podejście ewolucyjne. Niewąt-
pliwie w badaniach nad podłożem ludzkich zachowań i preferencji podejście takie po-
mogłoby zintegrować takie nauki jak antropologia, biologia reprodukcyjna człowieka,
psychologia, etnografia czy socjologia. Wydaje się, że dyscyplinami, które najlepiej
odzwierciedlają te oczekiwania, są psychologia ewolucyjna i ekologia behawioralna
człowieka.
Monografia ta dotyczy postrzegania atrakcyjności osobnika (morfologii, głosu czy
zapachu) tylko w kontekście relacji heteroseksualnych. Co więcej, zagadnienia poru-
szane w  tym opracowaniu dotyczą elementów ludzkiego ciała będących w  trakcie
badania w stanie statycznym. Poza elementami motoryki dziecięcej i głosu, którego
analiza ma inny charakter niż badania morfologii, rzadko będzie poruszany problem
atrakcyjności w odniesieniu do dynamicznych zmian ciała, na przykład związanych
z mimiką twarzy, sposobem poruszania się czy typem uśmiechu. Aspekty te dopie-
ro zaczyna się badać dokładniej. Pozwalają na to, opracowane stosunkowo niedaw-
no, techniki filmowej symulacji wykorzystujące metody schematyzacji budowy ciała
ludzkiego za pomocą punktów świetlnych i  odpowiednich programów kompute-
rowych (np. badania Browna i  in. 2005 nad atrakcyjnością sposobu poruszania się
w trakcie indywidualnego tańca). Również prace na temat postrzegania atrakcyjności
twarzy w zależności od dynamiki jej mimiki są ciągle na wstępnym etapie (np. Mor-
rison i in. 2007).
Niewątpliwie atrakcyjność różnych cech morfologicznych, zapachowych czy wo-
kalnych prezentowanych w tej monografii ma też związek z genami i wysokim współ-
czynnikiem odziedziczalności. Gdyby tak nie było, wiele koncepcji prezentowanych

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_00.indd 7 3/1/10 7:28:12 AM


8 Biologia atrakcyjności człowieka

w tej książce, na przykład hipoteza „ewolucji ucieczkowej” (ang. runaway hypothesis)


Fishera (1930), czy akcentująca najistotniejszy aspekt tej hipotezy i bardzo obrazowo
nazwana hipoteza „seksownego syna” zaproponowana przez Weatherheada i Robert-
sona (1979) lub hipoteza „dobrych genów” (zob. rozdz. 1), nie miałyby sensu, a anali-
za biologicznego znaczenia atrakcyjności byłaby dużo uboższa, jeśli w ogóle możliwa.
Jednak z drobnymi wyjątkami (należą do nich badania nad genami odpowiedzialnymi
za białka zgodności tkankowej, czyli MHC), szczegółowe genetyczne aspekty atrak-
cyjności i współczynników odziedziczalności różnych cech stanowiących biologiczne
sygnały, którym przypisuje się określone wartości estetyczne, nie będą w tej książce
omawiane. Nie będą również poruszane zagadnienia związane z wieloma czynnika-
mi środowiskowymi, które mogą w zasadniczy sposób wpłynąć na atrakcyjność dane-
go osobnika, jak na przykład czynniki prenatalne (spożywanie alkoholu przez matkę
w ciąży może drastycznie wpływać na wygląd i tym samym atrakcyjność dziecka),
pasożyty czy też czynniki paragenetyczne. Nie będziemy też zajmować się kwestią
różnych deformacji twarzy i innych części ciała, które niewątpliwie silnie wpływają
na oceny atrakcyjności dotkniętych nimi osób.
Zakres tematyczny niniejszej książki nie obejmuje również badań dotyczących bez-
pośredniej korelacji atrakcyjności i różnych cech behawioralnych związanych na przy-
kład z osobowością, inteligencją czy posiadanymi zasobami materialnymi. Opis roli,
jaką odgrywają one w kształtowaniu się preferencji estetycznych, będzie jednak poja-
wiał się w tym opracowaniu przy okazji rozważania konkretnych hipotez, w których
postuluje się związek wspomnianych cech z  markerami atrakcyjności fizycznej. Jak
już wspomniano, atrakcyjność fizyczna ma również ogromne znaczenie w pozasek-
sualnych relacjach społecznych, na których często skupiają się psycholodzy społecz-
ni. W  tej książce, kładącej nacisk na biologiczny wymiar atrakcyjności, zagadnienia
te będą poruszane stosunkowo rzadko. Nie będzie również mowy o zawikłanych me-
chanizmach neurobiologicznych czy też neuropsychologicznych aspektach percepcji
i  związanych z  nimi próbach ustalenia, z  czego wynikają i  jak, na poziomie neuro-
nów, kształtują się procesy postrzegania atrakcyjności poszczególnych cech czy osób.
W  ograniczonym stopniu zostanie także poruszone zagadnienie samoatrakcyjności,
które ma również ogromny wpływ na zachowania osobnika czy jego relacje społeczne
i może być związane z różnymi zaburzeniami (dysmorfiami), mogącymi prowadzić
do tak poważnych problemów natury medycznej, jak bulimia czy anoreksja.
Poza rozdziałem dotyczącym atrakcyjności niemowląt, która nie wiąże się z do-
borem płciowym, wszystkie pozostałe odnoszą się do atrakcyjności seksualnej sil-
nie związanej z wyborem partnera i reprodukcją. Z wyjątkiem wstępu, zakończenia
i rozdziału 1, pozostałe rozdziały mają dosyć podobną strukturę. Po wprowadzeniu
i ewentualnie zdefiniowaniu najważniejszych pojęć czy zagadnień, które będą w roz-
dziale poruszane, omówiona jest metodologia badań oceny atrakcyjności danej cechy,
a  następnie przedstawione są wyniki badań nad atrakcyjnością określonych warto-
ści danej cechy (np. wysokości ciała, symetrii twarzy czy koloru skóry). Kolejnym,
być może najważniejszym i najbardziej kontrowersyjnym zagadnieniem poruszanym
w tej monografii, są biologiczne przyczyny określonych preferencji estetycznych, czy-
li sygnalizacyjne znaczenie atrakcyjności danej cechy. Następnie omawiane są różne
czynniki, które mogą wpływać na zróżnicowanie ocen atrakcyjności. Dotyczy to tak

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_00.indd 8 3/1/10 7:28:12 AM


Wstęp 9

zwanych warunkowych preferencji, które związane są z międzyosobniczymi różnica-


mi oceny stopnia atrakcyjności określonych fizycznych cech człowieka.
Pomimo że metodyka badań atrakcyjności różnych cech jest dosyć podobna, opi-
sywana jest jednak w każdym rozdziale. Wynika to nie tylko z pewnych subtelnych
różnic między niektórymi metodami, ale głównie z  intencji, aby każdy rozdział tej
monografii mógł stanowić odrębną, niezależną od innych całość, w której poruszany
jest specyficzny aspekt atrakcyjności. Chciałbym zwrócić uwagę, że bardzo ważny
dla zrozumienia biologicznego znaczenia atrakcyjności jest rozdział 1. Przedstawiono
w nim teoretyczne, ewolucyjne podłoże zagadnień rozpatrywanych we  wszystkich
następnych rozdziałach oraz opisano najważniejsze biologiczne koncepcje i hipotezy
dotyczące doboru płciowego.
Długość poszczególnych rozdziałów odzwierciedla do pewnego stopnia inten-
sywność badań nad poszczególnymi aspektami atrakcyjności człowieka. Najbardziej
chyba eksplorowanymi zagadnieniami są atrakcyjność względnej masy, kształtu i wy-
sokości ciała oraz atrakcyjność twarzy. Zasadniczo mniej badań dotyczy atrakcyjno-
ści dzieci, rzadsze też, bo trudniejsze metodologicznie, są badania nad atrakcyjnością
zapachu czy głosu człowieka. Niestety ograniczona objętość tej monografii nie po-
zwoliła autorom na wyczerpujące przedstawienie poszczególnych zagadnień. Każdy
bowiem rozdział poświęcony określonym cechom fizycznym człowieka w  aspekcie
atrakcyjności i jej znaczenia mógłby właściwie stanowić odrębną monografię.
Książka ta dotyczy zatem znaczenia cech człowieka, które są istotne w ocenie jego
atrakcyjności i które są konkretnymi sygnałami biologicznymi, wobec czego mogą być
rozpatrywane w kontekście biologii ewolucyjnej. Wszystkie jej rozdziały łączy wspól-
na myśl: atrakcyjność to nie jedynie „okładka” (po której nie należy oceniać „książki”).
To coś znacznie ważniejszego i mam nadzieję, że zarówno wyniki badań naukowych, jak
i oparte na teoriach biologicznych argumenty przekonają o tym większość czytelników.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_00.indd 9 3/1/10 7:28:12 AM


10 Biologia atrakcyjności człowieka

Bibliografia
Brown, W. M., L. Cronk, K. Grochow, A. Jacobson, C. K. Liu, Z. Popovic and R. Trivers. 2005. Dance reveals
symmetry especially in young men. Nature 438: 1148–1150.
Buss, D. 1989. Sex differences in human mate preferences: Evolutionary hypotheses tested in 37 cultures.
Behavioral and Brain Sciences 12: 1–49.
Ekman, P. and W. V. Friesen. 1969. The repertoire of nonverbal behavior: Categories, origins, usage, and
encoding. Semiotica 1: 49–98.
Feingold, A. 1992. Gender differences in mate selection preferences: A test of the parental investment model.
Psychol. Bull. 112: 125–139.
Fisher, R. A. 1930. The Genetical Theory of Natural Selection. Claredon Press: Oxford.
Gutierres, S. E., D. T. Kenrick and J. J. Partch. 1999. Beauty, dominance, and the mating game: Contrast
effects in self-assessment reflect gender differences in mate selection, Personality and Social Psychology
Bulletin 25: 1126–1134.
Kenrick, D. T., D. R. Montello, S. E. Gutierres and M. R. Trost. 1993. Effects of physical attractiveness on
affect and perceptual judgments: when social comparison overrides social reinforcement. Personality
and Social Psychology Bulletin 19: 195–199.
Kenrick, D. T., S. L. Neuberg, K. L. Zierk and J. M. Krones. 1994. Evolution and social cognition: Contrast
effects as a function of sex, dominance, and physical attractiveness. Personality and Social Psychology
Bulletin 20: 210–217.
Langlois, J. H., J. M. Ritter, L. A. Roggman, and L. S. Vaughn. 1991. Facial diversity and infant preferences
for attractive faces. Developmental Psychology, 21(1): 79–84.
Langlois, J. H., L. A. Roggman, R. J. Casey, J. M. Ritter, L. A. Rieser-Danner and V. Y. Jenkins. 1987. Infant
preferences for attractive faces: Rudiments of a stereotype? Developmental Psychology 23: 363–369.
Langlois, J. H., L. Kalakanis, A. J. Rubenstein, A. Larson, M. Hallam and M. Smoot. 2000. Maxims or myths
of beauty? A meta-analytic and theoretical review. Psychology Bulletin 126: 390–423.
Lippa, R. A. 2007. The preferred traits of mates in a cross-national study of heterosexual and homosexual
men and women: An examination of biological and cultural influences. Archive Sexual Behavior 36:
193–208.
Lynn, M. and B. A. Shurgot. 1984. Responses to lonely hearts advertisements: Effects of reported physical
attractiveness, physique, and coloration. Personality & Social Psychology Bulletin 10: 349–357.
Morrison, E. R., L. Gralewski, N. Campbell and I. S. Penton-Voak. 2007. Facial movement varies by sex and
is related to attractiveness. Evolution and Human Behavior 28: 186–192.
Mazzella, R. and A. Feingold. 1994. The effects of physical attractiveness, race, socioeconomic status, and
gender of defendants and victims on judgments of mock jurors: A meta-analysis. Journal of Applied
Social Psychology 24: 1315–1344.
Pettijohn II, T. F., and A. Tesser. 1999. Popularity in environmental context: Facial feature assessment of
American movie actresses. Media Psychology 1: 229–247.
Pettijohn, T. F., and B. J. Jungeberg. 2004. Playboy playmate curves: Changes in facial and body feature pre-
ferences across social and economic conditions. Personality and Social Psychology Bulletin, 30: 1186–1197.
Symons, D. 1979. Evolution of Human Sexuality. Oxford University Press, Oxford.
Tinbergen, N. 1963. On aims and methods in ethology. Zeitschrift für Tierpsychologie 20: 410–433.
Walster, E., V. Aronson, D. Abrahams and L. Rottman. 1966. Importance of physical attractiveness in dating
behavior. Journal of Personality and Social Psychology 4: 508–516.
Waynforth, D. 2007. Mate choice copying in humans. Human Nature 18: 264–271.
Weatherhead, P. J and R. J. Robertson. 1979. Offspring quality and the polygyny threshold. The sexy son
hypothesis. American Naturalist 113: 201–208.
Wilson, E. O. 1975. Sociobiology. The New Synthesis. The Belknap Press of Harvard University Press: Cambridge,
Mass.
White, G. 1980. Physical attractiveness and courtship progress. Journal of Personality and Social Psychology 39:
660–668.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_00.indd 10 3/1/10 7:28:12 AM


#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM
#1323#- W

Biologia_00.indd 11 3/1/10 7:28:12 AM


1.1. Wielkość inwestycji rodzicielskich jako czynnik warunkujący międzypłciowe
zróżnicowanie mechanizmów doboru partnera 14

1.2. Mechanizmy doboru płciowego a alokacja energii 17

1.3. Ewolucja preferencji i atrakcyjnego ornamentu płciowego 18


■ 1.3.1. Hipoteza ewolucji ucieczkowej – arbitralne preferencje estetyczne
■ 1.3.2. Inne koncepcje nieadaptacyjnych preferencji estetycznych
■ 1.3.3. Atrakcyjność jako wskaźnik jakości biologicznej osobnika
● 1.3.3.1. Atrakcyjność w perspektywie doboru na „dobre geny”
● 1.3.3.2. Problem zaniku doboru płciowego
■ 1.3.4. Atrakcyjność jako wynik interakcji ewolucji ucieczkowej
i doboru na dobre geny
■ 1.3.5. Zyski bezpośrednie jako determinant atrakcyjności płciowej

1.4. Mechanizmy ewolucji męskich preferencji płciowych 37

1.5. Implikacje teorii doboru płciowego 39

1.6. Bibliografia 42

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_01.indd 12 2/26/10 4:52:24 PM


Dariusz Danel i Bogusław Pawłowski

1
Atrakcyjność a mechanizmy doboru
płciowego i teoria sygnalizacji biologicznej

Teoria ewolucji organizmów w  drodze doboru naturalnego kładzie nacisk przede


wszystkim na takie własności cech morfologicznych, behawioralnych czy fizjolo-
gicznych, które umożliwiają przetrwanie osobnika w środowisku i wydanie potom-
stwa. W takim ujęciu należy się spodziewać, że większość cech organizmów żywych
będzie miała wartość adaptacyjną, a natura w tym względzie powinna postępować
według zasad parsymonii (maksymalnej oszczędności) i nie tolerować marnotraw-
stwa i rozrzutności energetycznej. Organizmy żywe mają jednak wiele cech i charak-
teryzują się rozmaitymi formami zachowań, które nie tylko nie zwiększają szans na
przetrwanie, ale wręcz je redukują. Przykładów takich cech, zazwyczaj występują-
cych u płci męskiej, można odnaleźć wiele, zarówno u licznych gatunków bezkrę-
gowców, jak i kręgowców (Andersson 1994). Takie atrybuty, jak na przykład skom-
plikowane struktury pancerza niektórych chrząszczy, jaskrawe, ponadprzeciętnej
długości pióra, wybujałe i ciężkie poroża czy głośne i wyrafinowane popisy wokalne
różnych kręgowców, stały się przedmiotem szczególnego zainteresowania Darwina.
Na  podstawie swych obserwacji opisał proces warunkujący ewolucję takich cech,
który określił mianem doboru płciowego (Darwin 1960). Darwin zwrócił uwagę na
fakt, że dobór płciowy można z pewnym uproszczeniem analizować z dwóch punk-
tów widzenia. Pierwszy z nich oznacza procesy rywalizacji o partnera seksualne-
go, drugi natomiast dotyczy procesów wyboru jak najlepszego partnera do rozrodu
(zob. również Andersson 1994, Krzanowska i in. 1997). Oba procesy wiążą się z po-
wstaniem specyficznych cech (adaptacji1), których „celem” jest ostateczne zwięk-

1
  Termin „adaptacja” w biologii ewolucyjnej ma dwojakie znaczenie. Po pierwsze, odnosi się do procesu
modyfikacji określonego fenotypu pod wpływem doboru naturalnego. Prowadzi to do pojawienia się
takich cech, które ułatwiają silniejszą propagację genów osobnika mającego daną cechę w stosunku do
osobnika, który jej nie posiada. Drugie znaczenie związane jest z końcowym produktem procesu adaptacji,
tj. z  określoną cechą powstałą w  wyniku modyfikacji fenotypu, która przyczynia się do większego
rozprzestrzeniania się genów danego osobnika (Andrews i in. 2002). Mimo że cytowana definicja wiąże

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_01.indd 13 2/26/10 4:52:24 PM


14 Biologia atrakcyjności człowieka

szenie sukcesu reprodukcyjnego2 osobnika. Cel ten jest uniwersalny dla wszystkich
zwierząt, a adaptacje umożliwiające jego osiągnięcie są obiektem wielu badań nad
doborem płciowym również u Homo sapiens. U człowieka dobór ten  może być opar-
ty zarówno na świadomej, jak i podświadomej analizie różnych sygnałów płciowych
świadczących o rozmaitych aspektach jakości potencjalnego partnera seksualnego.
Te sygnały, które najsilniej oddziałują na wybory partnerskie, powinny stać się naj-
bardziej atrakcyjne i poszukiwane.

1.1. Wielkość inwestycji rodzicielskich jako czynnik warunkujący


międzypłciowe zróżnicowanie mechanizmów doboru partnera
Maksymalizacja sukcesu reprodukcyjnego jest celem wspólnym dla obu płci. Zarówno
samiec, jak i samica dążą do rozmnożenia się i pozostawienia po sobie jak największej
liczby potomstwa. Proces wyboru partnera do rozrodu powinien być zatem rozpatry-
wany w  kategoriach specyficznego przymierza, w  ramach którego przedstawiciele
obu płci współpracują ze sobą w związku z faktem posiadania wspólnego potomstwa,
dziedziczącego zarówno geny ojca, jak i matki. Jednakże, mimo wspólnego dla obu
płci celu, doboru płciowego nie można traktować jako wspólnoty interesów samca
i samicy (Krebs i Davies 2001, Dawkins 2003). Zarówno bowiem w trakcie zalotów,
jak i pod względem inwestycji w potomstwo występuje między płciami swoisty kon-
flikt interesów rozrodczych. W  perspektywie biologicznej konflikt ten będzie zwią-
zany z wykształceniem się u obu płci określonych mechanizmów doboru płciowego.
Polegają one na realizacji przez daną płeć zróżnicowanych strategii mających na celu
jak największe „wykorzystanie” drugiej płci do rozpropagowania swoich własnych
genów (Krebs i Davies 2001, Dawkins 2003).
Konflikt płci można dostrzec już na poziomie gamet, które u rozmnażających się
płciowo zwierząt znacznie różnią się wielkością i liczbą. Płeć żeńska wytwarza duże,
lecz stosunkowo nieruchome i  nieliczne makrogamety (komórki jajowe), których
cechą charakterystyczną jest obecność względnie dużych zapasów energetycznych
(substancji odżywczych) i struktur niezbędnych w procesach biosyntezy. Płeć męska
wytwarza natomiast bardzo liczne, ruchliwe, lecz o  wiele mniejsze i  jednostkowo
mało kosztowne mikrogamety – plemniki. Bez względu na przyczyny, które dopro-
wadziły do  dymorfizmu płciowego w  morfologii gamet (tzw. anizogamii), uwa-
ża się, że obserwowane między płciami zróżnicowanie pod względem nakładów
energetycznych na  produkcję komórek jajowych i  plemników mogło już na takim
poziomie warunkować powstanie konkurencji płciowej. Zakładając, że w  danych
warunkach samiec i samica dysponują taką samą ilością energii na wytworzenie ga-
met, liczba plemników wyprodukowanych przez samca znacznie przewyższy liczbę
komórek jajowych wytworzonych przez samicę. W konsekwencji plemniki jednego

„adaptację” z procesem doboru naturalnego, jest ona ważna również w kontekście doboru płciowego,
który jest de facto specyficzną formą doboru naturalnego.
2
  W polskiej literaturze przedmiotu funkcjonują wymiennie terminy „reprodukcyjny” i „rozrodczy”. W tej
publikacji używany jest najczęściej termin „reprodukcyjny”.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_01.indd 14 2/26/10 4:52:24 PM


1. Atrakcyjność a mechanizmy doboru płciowego i teoria sygnalizacji biologicznej 15

samca będą miały szanse zapłodnić dużą liczbę komórek jajowych różnych samic.
Reprodukcja samców będzie więc ograniczona liczbą możliwych do zapłodnienia
komórek jajowych. W takiej sytuacji i przy braku innych czynników modyfikujących
(np. gdy inwestycje samca w reprodukcję nie ograniczają się jedynie do wytwarza-
nia nasienia), płeć żeńska staje się „rzadkim bogactwem”, o którą płeć męska będzie
zmuszona konkurować. Jednocześnie u samic należy spodziewać się występowania
dużej wybiórczości względem samców (Andersson 1994, Krzanowska i  in. 1997,
Krebs i Davies 2001).
Obserwowane różnice pod względem liczby gamet męskich i żeńskich, jaka może
zostać wyprodukowana z określonej jednostki energetycznej, przyczyniły się do sfor-
mułowania tzw. reguły Batemana dotyczącej odmiennego zróżnicowania sukcesu
reprodukcyjnego wśród samców i  wśród samic (Bateman 1948). W  przypadku płci
żeńskiej powodem ograniczenia płodności nie są jedynie koszty i liczba komórek jajo-
wych. Na przykład u ssaków dodatkowe ograniczenia mogą wynikać z kosztów cza-
sowych i energetycznych związanych z trwającą często wiele miesięcy ciążą, supresją
owulacji podczas laktacji czy ściśle określonym czasowo okresem płodności. W sumie
wszystkie te czynniki prowadzą do ograniczenia ilościowego sukcesu reprodukcyj-
nego samic. W przypadku samców natomiast płodność z reguły nie jest ograniczona
przez produkcję spermy, a problemem jest jedynie dostępność receptywnych samic.
Na podstawie badań nad Drosophila melanogaster Bateman stwierdził, że wraz z kolej-
nymi kopulacjami z różnymi samicami sukces rozrodczy samca wzrastał, natomiast
zależności tej nie odnotowano w przypadku samic. Większa skuteczność rywalizacji
samca z  innymi samcami prowadzi do tego, że będzie miał on jednocześnie więcej
okazji do zapłodnienia samic, przez co zwiększy swój sukces reprodukcyjny wzglę-
dem innych samców. Efektem będzie większe zróżnicowanie sukcesu reprodukcyjne-
go wśród samców niż wśród samic (Bateman 1948)3.
W  szerokiej perspektywie rywalizacja o  partnera zależy od dwóch czynników,
które wpływając na tempo rozrodu, decydują o tym, która płeć konkuruje, a która
staje się obiektem konkurencji płci przeciwnej. Z jednej strony ważnym czynnikiem
sterującym rywalizacją o partnera są międzypłciowe różnice w dystrybucji dostępnej
energii na określone inwestycje związane z rozrodem. Wszystkie inwestycje w pro-
ces rozmnażania można określić jako całkowity wysiłek reprodukcyjny (ang. repro-
ductive effort). Dzieli się on na wysiłek rodzicielski (ang. parental effort), związany na

3
  Nowsze badania wskazują jednak, że również sukces rozrodczy samic może być do pewnego stopnia
związany z liczbą kopulujących z nimi samców. Dla istnienia takiej zależności istotne mogą być m.in.
mechanizmy pokopulacyjnej selekcji plemników. Na przykład nagromadzenie spermy od wielu samców
może sprzyjać wyselekcjonowaniu (przez rywalizację spermy lub specyficzne mechanizmy selekcji
nasienia przez samice) takich plemników, które zapewnią maksymalizację sukcesu reprodukcyjnego
samicy. Ponadto istotną rolę w  zwiększeniu sukcesu reprodukcyjnego samicy wraz z  kolejnymi
kopulacjami mogą odgrywać również korzyści materialne (zyski bezpośrednie; zob. niżej), jakie
samica, a  pośrednio jej potomstwo, mogą uzyskiwać od różnych partnerów (Simmons 2005). Synder
i  Gowaty (2007) zwracają również uwagę na błędy metodologiczne, którymi obarczone są oryginalne
badania Batemana. Autorzy podkreślają, że zastosowanie nowych metod badawczych i obliczeniowych
niedostępnych w czasach publikacji pracy Batemana pozwala na weryfikację otrzymanych przez niego
wyników.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_01.indd 15 2/26/10 4:52:24 PM


16 Biologia atrakcyjności człowieka

przykład z inwestycją w gamety czy w opiekę rodzicielską, oraz na wysiłek godowy


(ang. mating effort) związany z inwestycjami w zaloty (Krebs i Davies 2001). W sy-
tuacji, gdy jedna z  płci będzie obarczona większymi inwestycjami na urodzenie
i  wychowanie potomka, ograniczającymi możliwość dalszej reprodukcji, osobniki
płci przeciwnej będą konkurowały o  dostęp do niej i  o  możliwość kopulacji (Tri-
vers 1972). Choć zróżnicowane płciowo nakłady energetyczne na reprodukcję mogą
przyczyniać się do wykształcenia charakterystycznych dla danej płci mechanizmów
doboru płciowego, nie są jedynym warunkiem decydującym o zaistnieniu rywalizacji
o partnera. Niezwykle istotna jest również proporcja płci. Należy jednak zaznaczyć,
że w ujęciu doboru płciowego znaczenie ma tzw. operacyjny stosunek płci. W od-
różnieniu od względnej równowagi między ogólną liczbą samic i samców w danej
populacji (Krebs i  Davies 2001), operacyjny stosunek płci odzwierciedla stosunek
liczby samców do samic, zdolnych w danej chwili do rozrodu4 (Danchin i in. 2008).
Płeć pozostająca w mniejszości będzie bardziej cenna, a przez to stanie się automa-
tycznie obiektem konkurencji.
Dzięki powyższym różnicom międzypłciowym można doprecyzować tezę Dar-
wina o możliwości wyodrębnienia dwóch domen, w ramach których działa dobór
płciowy. W obu powstały specyficzne dla danej płci adaptacje umożliwiające, z jed-
nej strony, skuteczną rywalizację o partnera, a z drugiej – wybiórczość skutkującą
efektywnym doborem partnerskim. Pierwsza domena określana jest jako dobór
wewnątrzpłciowy (ang. intra-sexual selection), który działa wtedy, gdy rywalizacja
o dostęp do partnera zachodzi między przedstawicielami tej samej płci. Efektem ta-
kiej konkurencji, zazwyczaj silniej zaznaczonej u samców, jest ewolucja takich cech,
które zwiększają zdolność pokonania rywali w bezpośrednich starciach i uzyskania
pierwszeństwa w dostępie do samicy. Płeć, w obrębie której występuje intensywna
rywalizacja, charakteryzuje się więc wysokimi nakładami związanymi z wysiłkiem
godowym. Druga domena zwana jest doborem międzypłciowym (ang. inter-sexual
selection) często utożsamianym z  preferencjami płciowymi samic5. Samce, które są
chętniej wybierane przez samice na partnerów do rozrodu, wygrywają pośrednio
konkurencję z innymi samcami. Według niektórych hipotez proces ewaluacji poten-
cjalnych partnerów przez samice będzie związany z tymi atrybutami samca, które
umożliwią samicy odniesienie jak największego sukcesu reprodukcyjnego. Prefe-
rencje samic oparte na tej zasadzie będą zatem dotyczyły rozmaitych cech potencjal-
nego partnera zwiększających prawdopodobieństwo urodzenia oraz wychowania
większej liczby potomków o wyższej wartości biologicznej, czyli na przykład lepiej

4
  Na przykład w populacji jest 10 samców i 10 samic. Stosunek płci wynosi 1:1. Jeśli jednak w populacji 2
samice są w ciąży, a 3 są w wieku zbyt młodym, aby przystąpić do rozrodu, to operacyjny stosunek płci
wyniesie 2:1.
5
  W  rozważaniach dotyczących zasad działania doboru płciowego warto również wspomnieć, że
u  niektórych gatunków obserwowane jest zjawisko „odwrócenia ról płciowych”. W  ogólnym ujęciu
występuje ono wtedy, gdy tempo rozrodu samców jest wolniejsze niż samic, co sprawia, że liczba
dostępnych do rozrodu samców jest mniejsza niż liczba receptywnych samic. W takiej sytuacji to samce
stają się obiektem konkurencji i  zalotów samic (Andersson 1994, Krzanowska i  in. 1997). Zagadnienie
wybiórczości płciowej samców, które do pewnego stopnia jest również charakterystyczne dla naszego
gatunku, zostanie szerzej omówione w podrozdz. 1.4)

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_01.indd 16 2/26/10 4:52:24 PM


1. Atrakcyjność a mechanizmy doboru płciowego i teoria sygnalizacji biologicznej 17

odżywionych, zdrowszych czy też posiadających korzystniejsze w określonym śro-


dowisku geny (Krzanowska i in. 1997, Cartwright 2000, Krebs i Davies 2001, Dan-
chin i in. 2008).

1.2. Mechanizmy doboru płciowego a alokacja energii


Jak twierdził Darwin (1960), efektem zarówno doboru wewnątrzpłciowego, jak i mię-
dzypłciowego może być wytworzenie specyficznych adaptacji umożliwiających osią-
gnięcie maksymalnego sukcesu reprodukcyjnego. W perspektywie doboru płciowego
należy je traktować dwupłaszczyznowo. Z jednej strony, adaptacją są takie cechy mor-
fologiczne i behawioralne, dzięki którym posiadający je osobnik będzie postrzegany
jako atrakcyjny dla płci przeciwnej i  przez to będzie częściej wybierany do rozro-
du. Z drugiej strony, adaptacją będzie także zestaw cech umożliwiających wykrycie
i oszacowanie atrakcyjności osobnika oraz dokonanie na tej podstawie wyboru part-
nera (Gangestad i  Scheyd 2005). Czynnikiem ograniczającym powstawanie obu ro-
dzajów adaptacji mogą być jednak uwarunkowania energetyczne. Aby lepiej dostrzec
te ograniczenia, należy uświadomić sobie, że każdy organizm można traktować jako
jednostkę energetyczną, która gromadzi energię ze środowiska i przeznacza ją na róż-
ne procesy życiowe (czyli dokonuje jej alokacji) (Gangestad i  Scheyd 2005). Zasoby
energetyczne, którymi dysponuje organizm, nie są jednak nieograniczone. Stan taki
wymusza odpowiednią dystrybucję energii, jaką dysponuje osobnik, co zostało opi-
sane przez teorię historii życia (ang. the life history theory) (Stearns 1992). Główne zało-
żenia tej teorii wynikają z praw termodynamiki oraz z tzw. zasady alokacji, zgodnie
z  którymi określona porcja energii zużyta na jeden cel nie może być przeznaczona
na inny (Hill 1993). Organizmy żywe wykorzystują dostępną energię akumulowaną
w trakcie życia w różnych funkcjach życiowych, takich jak wzrost, obrona przed pa-
togenami, mechanizmy umożliwiające przeżycie oraz rozmnożenie się. Procesy te
często konkurują o  te same ograniczone zasoby energetyczne organizmu, dlatego
nie do uniknięcia są rozmaite fizjologiczno-morfologiczne ustępstwa i  kompromisy
(ang. trade-off) (Hill 1993). Ograniczenie zasobów dostępnej energii oraz konieczność
podtrzymywania różnych funkcji życiowych sprawiają, że dobór naturalny nie bę-
dzie „tolerował” nieograniczonego rozwoju określonych adaptacji osobnika (np. po-
zwalających na rodzenie zbyt dużej liczby potomstwa). Należy się więc spodziewać,
że najkorzystniejsze dla osobnika będzie posiadanie takich adaptacji, które pozwo-
lą mu na  optymalne lokowanie energii w  rozmaite procesy związane z  przeżyciem
i reprodukcją w taki sposób, który jednocześnie będzie maksymalizował jego fitness6.

6
  Termin fitness (ang.) w  ujęciu uproszczonym, odnoszącym się bezpośrednio do osobnika, można
rozumieć jako wskaźnik sukcesu reprodukcyjnego wyrażony w  odniesieniu do innych osobników
(tzw. względny sukces reprodukcyjny) (Dunbar 1982) lub, jeszcze prościej, jako zdolność do możliwie
wysokiej reprodukcji (Sperlich 1977). Dotychczas nie zaproponowano jego dobrego odpowiednika
w języku polskim, choć zwykło się używać terminu „dostosowanie” lub – rzadziej – „dopasowanie” bądź
„wartość przystosowawcza” (Krzanowska i in. 1997). Terminy te jednak nie oddają w pełni znaczenia
fitness i często budzą kontrowersje wśród naukowców.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_01.indd 17 2/26/10 4:52:24 PM


18 Biologia atrakcyjności człowieka

Korzystne może być na przykład posiadanie mniejszej liczby potomstwa, ale o lep-
szych parametrach zdrowotnych (Gangestad i Scheyd 2005).
Przedstawione zasady umożliwiają rozpatrywanie mechanizmów doboru płcio-
wego w kategoriach modelu zysków i strat. Określone fenotypy można więc traktować
jako jednostki realizujące określone strategie życiowe pozwalające im, po pierwsze,
przetrwać w  środowisku, po wtóre, zdobyć partnera i  po trzecie, urodzić i  wycho-
wać płodne potomstwo. Realizacja poszczególnych elementów tych strategii będzie
wiązała się z szeregiem kompromisów w alokacji energii mających swoje odzwiercie-
dlenie zarówno w morfologii, jak i w behawiorze samców i samic. Stan taki narzuca
specyficzną nomenklaturę, bliższą raczej naukom ekonomicznym niż biologicznym
(np. definiowanie modeli „zysków i kosztów” w wyborze partnera: Gangestad i Simp-
son 2000, Gangestad i in. 2005). Chociaż posługiwanie się w odniesieniu do organi-
zmów żywych, a szczególnie do człowieka terminami typu: wartość osobnika, jakość
partnerska, jakość biologiczna, inwestycje rodzicielskie lub zyski i straty wynikające
ze związku z partnerem, może wywoływać sprzeciw natury etycznej, to zalety metod
badawczych opartych w dużej mierze na modelowaniu matematycznym oraz precy-
zja i czytelność stosowanej terminologii powodują, że ich zastosowanie w przypadku
rozpatrywania zagadnień ewolucyjnych należy uznać za uzasadnione.

1.3. Ewolucja preferencji i atrakcyjnego ornamentu płciowego


Gdy rozpatruje się problem wyboru partnera seksualnego przez samice, istotne staje
się rozpoznanie, które cechy morfologiczne, fizjologiczne i  behawioralne mogą być
obiektem ich zainteresowań. Darwin (1960) wyróżnił trzy klasy cech dymorficznych
różniących samca i  samicę (zob. również Andersson 1994). Pierwsza z  nich, nazy-
wana „pierwszorzędowymi cechami płciowymi”, obejmowała gonady i  narządy
kopulacyjne, które są bezpośrednio związane z  aktem płciowym i  reprodukcją. Ce-
chy drugiego rodzaju, określane jako „drugorzędowe cechy płciowe” nie odgrywa-
ją bezpośredniej, mechanicznej roli w  procesie zapłodnienia. Ich znaczenie ujawnia
się podczas rywalizacji o partnera – posiadanie takiego rodzaju cech może znacząco
przyczynić się do uzyskania przewagi nad rywalami i zdobycia dostępu do samicy.
Przykładami tych cech są struktury służące do walki z rywalami lub ich odstrasza-
nia, jaskrawe ubarwienie, głośny repertuar wokalny, większe rozmiary ciała. Według
Darwina cechy te wyewoluowały jako efekt doboru płciowego, który często działał
w kierunku przeciwnym niż dobór naturalny. W skrajnej postaci mógł więc obniżać
szanse na przeżycie osobnika7. Trzeci rodzaj cech to „ekologiczne cechy płciowe”.
Są one stosunkowo mniej powszechne i co najwyżej pośrednio związane z funkcja-
mi rozrodczymi. W świecie zwierzęcym z reguły odzwierciedlają one różne dla obu

7
  Należy jednak zaznaczyć, że często rozgraniczenie między cechami pierwszo- i drugorzędowymi bywa
słabo zaznaczone. Zdarza się bowiem, że ta sama cecha pełni zarówno mechaniczną rolę w  procesie
zapłodnienia i jednocześnie ma znaczenie podczas rywalizacji wewnątrzpłciowej – na przykład budowa
penisa u  niektórych zwierząt umożliwia usuwanie nasienia rywali z  dróg rodnych samicy (więcej
o rywalizacji plemników: Birkhead i Hunter 1990, Birkhead i Parker 1997).

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_01.indd 18 2/26/10 4:52:25 PM


1. Atrakcyjność a mechanizmy doboru płciowego i teoria sygnalizacji biologicznej 19

płci adaptacje do zdobywania pożywienia. Przykładem mogą być komary, u których


dymorfizm płciowy dotyczący aparatu gębowego związany jest z przystosowaniem
samca do żerowania na kwiatach, a  u  samic do odżywiania się krwią. Powstaniu
ekologicznych cech płciowych początkowo może, lecz nie musi towarzyszyć dobór
płciowy. Samice mogą na przykład wybierać do rozrodu samce, które nie uszczuplają
zasobów pokarmowych samicy, natomiast niezwiązany z doborem płciowym będzie
dymorfizm płciowy wynikający na przykład z nieidentycznej ekspresji tych samych
genów u samca i samicy. Niewielkie różnice płciowe mogą jednak z czasem zwięk-
szyć się w drodze doboru naturalnego (Andersson 1994).
Zaproponowana przez Darwina i rozwijana później koncepcja doboru płciowego
dotyczyła szczególnie drugorzędowych cech płciowych. Rozwikłanie zagadki zwią-
zanej z  sensem istnienia u  samców wyolbrzymionego ornamentu płciowego, często
szkodliwego z punktu widzenia doboru naturalnego, oraz powstania u samic prefe-
rencji w stosunku do takiego ornamentu, jest jednym z najtrudniejszych problemów
teorii doboru płciowego (Andersson 1994, Krzanowska i in., 1997, Kokko 2001, Kokko
i  in.  2003). Już od czasów Darwina próbowano rozwiązać go na dwa sposoby. Pio-
nierem pierwszego z nich był sam Darwin (1960), który twierdził, że dobór między-
płciowy jest wyłącznie odzwierciedleniem preferencji w  stosunku do cech atrakcyj-
nych i jako taki nie prowadzi do adaptacji ekologicznych (czyli lepszego przystosowa-
nia do środowiska). Innymi słowy, jest obojętny lub nawet niekorzystny dla przeży-
walności potomstwa. Odmienne stanowisko prezentował Alfred Russel Wallace, który
twierdził, że dobór płciowy jest ekologicznie adaptacyjny i  oparty na „rozsądnych”
wyborach partnera, przynoszących korzyści w  perspektywie przyszłych pokoleń
i doboru naturalnego. Poglądy prezentowane przez obu autorów inspirowały kolejne
pokolenia ewolucjonistów. Mimo że od ich sformułowania upłynęło już sporo czasu,
część postulatów nie straciła na ważności, a wiele problemów pozostało nierozwiąza-
nych. Poniżej przedstawione zostaną główne współczesne koncepcje próbujące wy-
jaśnić preferencje „estetyczne” samic i  powstanie wybujałego ornamentu płciowego
u samców.

1.3.1. Hipoteza ewolucji ucieczkowej – arbitralne preferencje estetyczne


Sugerowany przez Darwina wybór określonego samca przez samicę tylko z  powodu
jego atrakcyjności budził wiele kontrowersji zarówno wśród jemu współczesnych, jak
i późniejszych badaczy (Cronin 1991, Andersson 1994). Rzeczywiście, z punktu widzenia
zdrowego rozsądku, bezsensowne wydaje się preferowanie samców obdarzonych eks-
tremalnie wykształconymi cechami płciowymi (np. samca pawia o ogromnym ogonie),
które nierzadko wiążą się zarówno z ogromnymi kosztami, jakie ponosi samiec na wy-
kształcenie i utrzymanie tej cechy, jak i ze zwiększonym ryzykiem, że stanie się on ofiarą
drapieżnika. Przeciwnie, to samce pozbawione cech, które przekazane potomstwu mogą
istotnie obniżyć jego przeżywalność, powinny być preferowane przez samice, a przez
to utrwalane przez dobór płciowy. Problem powstania preferencji samic w stosunku do,
wydawałoby się, cech silnie nieadaptacyjnych, oraz nieuwzględniania kosztów posia-
dania ekstrawaganckich cech płciowych był znaczną słabością teorii doboru płciowego
w formie zaproponowanej przez Darwina (Andersson 1994, Cartwright 2000).

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_01.indd 19 2/26/10 4:52:25 PM


20 Biologia atrakcyjności człowieka

Krytyka doboru płciowego opartego wyłącznie na preferencjach w  stosunku


do atrakcyjności samej w sobie znacznie jednak osłabła, gdy w 1930 roku Fisher sfor-
mułował koncepcję mechanizmu ewolucyjnego, który mógłby odpowiadać za powsta-
nie cech postrzeganych jako atrakcyjne. Podstawą koncepcji Fishera jest kowariancja8
między genami na wykształcenie określonej cechy oraz na preferencje płci przeciwnej
w stosunku do niej. Skutkiem tego procesu jest pojawienie się samonapędzającego się
mechanizmu, działającego na zasadzie dodatniego sprzężenia zwrotnego. Według Fi-
shera (1930) proces ten, nazywany po angielsku runaway process, a po polsku zwykle
procesem niekontrolowanym9, prowadzi do wytworzenia skrajnie rozbudowanego,
atrakcyjnego ornamentu płciowego u samców oraz silnych preferencji samic w stosun-
ku do niego. Ciągły rozwój cech epigamicznych10, prowadzący do osiągnięcia przez nie
dużych rozmiarów, będzie stopniowo obniżał przeżywalność samca. Na przykład nad-
miernie rozwinięty ogon stanie się przeszkodą w unikaniu drapieżników. Wyhamowa-
nie tempa dalszego wzrostu ornamentu i zatrzymanie całego procesu nastąpi dopiero
wtedy, kiedy znacznie zredukowana przeżywalność samca przeważy nad zyskami
związanymi z jego wysoką atrakcyjnością lub, niezależnie od związku z przeżywalno-
ścią, gdy zmienność genetyczna dla preferowanej cechy zostanie wyczerpana i dalsze
jej modyfikacje nie będą już możliwe11 (Fisher 1958; zob. również Kokko 2001).
Aby wykazać, że nie jest tautologią twierdzenie, iż dobór płciowy, działający
poprzez preferencje estetyczne samic, utrwala te cechy, które czynią samca atrak-
cyjnym, należy poczynić odpowiednie założenia. Po pierwsze, należy przyjąć, że
samce charakteryzują się zmiennością określonej cechy (np. długość ogona), która
jest dziedziczna. Po drugie, samice dokonujące wyborów samców cechują się rów-
nież dziedziczną zmiennością preferencji względem pożądanej cechy samca (w tym
wypadku ogona). Po trzecie, dzięki temu, że potomstwo dziedziczy geny zarówno
po ojcu, jak i po matce, oprócz allelu genu warunkującego rozwój określonej cechy
u samca rozpropagowany zostanie również odpowiedni allel genu, odpowiadający
za kodowanie preferencji tej cechy u  samic. Tak więc potomstwo będzie posiadało
geny determinujące zarówno rozwój określonej cechy, jak i  powstanie preferencji
w stosunku do niej. Ekspresja określonych genów będzie jednak występowała jedy-
nie u odpowiedniej płci.
W  sytuacji, kiedy rozkład zmienności preferencji samic odpowiada rozkładowi
zmienności prezentowanych przez samca cech warunkujących wybory samic, dobór
płciowy charakteryzuje się stabilnością, która nie prowadzi do rozwoju wybujałego
ornamentu płciowego. Stan równowagi zacznie się jednak zmieniać, kiedy samice,
z  różnych powodów, choćby losowych, zaczną wykazywać preferencje w  kierunku

8
  „Kowariancja” oznacza współzależność dwóch zmiennych.
9
  Trudno zaproponować dobry polski odpowiednik dla tego terminu. W  dalszej części tego rozdziału
używane będą również nieco bardziej obrazowe określenia, takie jak: proces lawinowy, proces łańcuchowy
lub proces/dobór ucieczkowy.
10
  Wyolbrzymione cechy płciowe powstałe jako wynik procesów doboru wewnątrz- i  międzypłciowego
(Krzanowska i in. 1997). W uproszczeniu można je utożsamiać z drugorzędowymi cechami płciowymi.
11
  Problem ten, zwany paradoksem tokowiska (ang. lek paradox), zostanie omówiony w dalszej części tego
rozdziału.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_01.indd 20 2/26/10 4:52:25 PM


1. Atrakcyjność a mechanizmy doboru płciowego i teoria sygnalizacji biologicznej 21

określonego wariantu cechy samca, na przykład, ogona o długości nieznacznie prze-


kraczającej średnią w populacji. Wtedy zwiększy się względna liczebność potomstwa,
które będzie miało zarówno:
• geny determinujące ekspresję „nowego” stopnia rozwoju cechy u płci męskiej,
• geny kodujące „nowe” preferencje określonego wariantu cechy samca u  płci żeń-
skiej.
Okoliczności takie spowodują, że samce posiadające pożądane cechy będą miały
zwiększone szanse na osiągnięcie wyższego sukcesu reprodukcyjnego i pozostawie-
nie po sobie liczniejszego potomstwa (Fisher 1930; zob. również Cartwright 2000,
Krebs i in. 2001).
U ludzi cechami, których stopień wykształcenia mógłby stanowić podstawę owe-
go samonapędzającego się mechanizmu działającego na zasadzie dodatniego sprzę-
żenia zwrotnego, są posiadanie silnie rozwiniętego mózgu oraz inteligencji. Według
Millera (2001) niektóre zdolności kognitywne (jak poczucie humoru czy uzdolnienia
artystyczne) podlegają działaniu doboru płciowego, choć same w sobie nie przynoszą
żadnych korzyści adaptacyjnych. Silne preferencje kobiet w  stosunku do artystycz-
nie uzdolnionych mężczyzn mogłyby zatem znacznie przyspieszać rozrost niezwy-
kle kosztownego energetycznie mózgu do dużych rozmiarów w porównaniu z masą
ciała. Jak jednak zaznacza Miller, koncepcję taką podważają dwa kontrargumenty.
Po  pierwsze, hipoteza Fishera nie zakłada kierunku ewolucji preferowanej cechy,
a  faktem jest, że u  kolejnych kopalnych gatunków rodzaju Homo następowało suk-
cesywne zwiększanie wielkości mózgowia. Po drugie, ewolucja w wyniku działania
doboru ucieczkowego powinna prowadzić do silnego dymorfizmu płciowego wiel-
kości mózgu. Brak różnic może wynikać z faktu, że dobór płciowy u ludzi ma cha-
rakter wzajemny szczególnie w przypadku związków długoterminowych (zob. pod-
rozdz.  1.4). Problemem jest jednak to, że wzajemny dobór płciowy nie jest zgodny
z oryginalną koncepcją doboru ucieczkowego, która zakłada, że to jedna płeć cechuje
się silnymi preferencjami w stosunku do atrakcyjnej cechy u płci przeciwnej. Dlatego
też bezpośrednie łączenie ewolucji mózgu i inteligencji z teorią doboru ucieczkowego
może być nieuzasadnione (Miller 2001).

1.3.2. Inne koncepcje nieadaptacyjnych preferencji estetycznych


Hipoteza doboru ucieczkowego Fishera (1930) w autorskiej wersji nie została for-
malnie zweryfikowana. W  późniejszych latach jednak szereg prac opartych na
technikach modelowania matematycznego potwierdził możliwość istnienia doboru
płciowego na zasadach opisanych przez Fishera (np.: O’Donald 1962, 1980, Lan-
de  1981, Kirkpatrick 1982, Seger 1985). Pewna niejasność Fisherowskiej koncep-
cji doboru płciowego dotyczyła jednak arbitralności w  pojawianiu się preferencji
samic względem określonych cech samca (Cartwright 2000). Choć faktem jest, że
sam autor zaproponował, iż powstanie preferencji w kierunku określonej wartości
cechy może być początkowo związane z  choćby minimalną, dziedziczną korzy-
ścią adaptacyjną wynikającą z posiadania takiej cechy (Fisher 1930), to możliwe są
również inne, nieadaptacyjne przyczyny powstania takich preferencji. Na przykład
Enquist i Arak (1993) zwrócili uwagę na problem rozpoznawania przez samice sam-

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_01.indd 21 2/26/10 4:52:25 PM


22 Biologia atrakcyjności człowieka

ców swojego gatunku. Autorzy wyszli z  założenia, że w  układzie percepcyjnym


występują specyficzne odchylenia powodujące wzmocnienia reakcji osobnika na
określone bodźce mające istotne znaczenie w procesach klasyfikacji obiektów. Jako
że liczba form przyjmowanych przez dany sygnał może być praktycznie nieskoń-
czona (np. obraz może zostać w różny sposób zmodyfikowany, zanim ostatecznie
trafi na siatkówkę), jest prawdopodobne, że pewne warianty bodźców będą zawsze
wywoływały silniejszą odpowiedź układu percepcyjnego. Autorzy, badając za po-
mocą sztucznych sieci neuronowych rolę mechanizmów rozpoznawania w ewolu-
cji sygnałów, wykazali, że u samców może następować ewolucja silnych sygnałów
w postaci wyolbrzymionych cech płciowych, które służą samicom do rozpoznawa-
nia ich jako osobników tego samego gatunku. Czynnikiem ograniczającym rozwój
określonej cechy jest zmniejszająca się zdolność przeżycia samca. Modele zbudowa-
ne przez autorów potwierdziły jednocześnie, że preferencje samic względem eks-
tremalnych cech samca mogły wyewoluować jako prosta konsekwencja potrzeby
rozpoznawania samców swojego gatunku (Enquist i Arak 1993). Również niektóre
badania przeprowadzane w  warunkach naturalnych (przegląd: Andersson  1994)
potwierdzają możliwość działania opisanych mechanizmów. Jest jednak mało praw-
dopodobne, by mechanizmy te były jedynym czynnikiem odpowiedzialnym za po-
wstanie silnych preferencji oraz ornamentów płciowych rozwiniętych w  stopniu
znacznie przekraczających ten, który wystarczyłby do prawidłowego rozpoznania
przedstawicieli własnego gatunku12 (Andersson 1994).
Nieco inne wytłumaczenie przedstawili Ryan i Rand (1990) oraz Ryan i in. (1990).
Autorzy analizowali mechanizm silniejszej reakcji samic na sygnały godowe sam-
ców żaby Physalaemus pustulosus, które odbiegały od średniej charakterystycznej dla
populacji. W badaniach wykazali, że zjawisko takie może być efektem doboru płcio-
wego opartego na odchyleniu reakcji układu sensorycznego (ang. sensory bias; sen-
sory exploatation). Zgodnie z  takim modelem samce mogą wykorzystywać istniejącą
już wcześniej skłonność do silniejszego reagowania samic na określone bodźce (Ryan
i in. 1990, Ryan i Rand 1990, Ryan i Keddy-Hector 1992). Powody pojawienia się od-
chyleń w preferencjach samic mogą być różne i niezależne od czynników związanych
z procesem rozmnażania się (Endler i Basolo 1998, Searcy i Nowicki 2005). Mogą one
na  przykład wynikać z  preferencji samic względem pokarmu o  określonym zabar-
wieniu (Rodd i  in.  2002), z  posiadanych przystosowań do rozpoznawania gatunku
(Enquist i Arak 1993) lub z lokalizowania ofiary podczas polowań (Proctor 1991, 1992).
Niezależnie jednak od przyczyny, cechą charakterystyczną opisywanego procesu jest
istnienie określonego „odchylenia sensorycznego” u  samic, zanim pojawi się odpo-
wiednia cecha u samca (Searcy i Nowicki 2005). Potwierdzenie hipotezy odchylenia
reakcji układu sensorycznego w ewolucji ornamentu płciowego wymaga więc prze-
prowadzania filogenetycznych analiz spokrewnionych gatunków w  celu ustalenia,
na jakim etapie ewolucji powstawało określone odchylenie preferencji samic i  czy

12
  Analogiczna koncepcja zakłada, że cechy dymorficzne mogą służyć do właściwego rozpoznania płci
w  danym gatunku. Również w  tym przypadku jest jednak mało prawdopodobne, by wyłącznie ten
mechanizm sterował rozwojem silnych preferencji względem nadmiernie (w stosunku do konieczności
rozpoznania płci) wyolbrzymionego ornamentu płciowego (Andersson 1994).

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_01.indd 22 2/26/10 4:52:25 PM


1. Atrakcyjność a mechanizmy doboru płciowego i teoria sygnalizacji biologicznej 23

poprzedzało ono  powstanie określonych cech płciowych u  samca (Maynard Smith


i  Harper 2003). Przeprowadzone dotychczas nieliczne badania testujące opisywany
mechanizm ewolucji ornamentu płciowego wydają się potwierdzać jego działanie.
Przykładem są prace badające zasady doboru płciowego u ryb z rodzaju Xiphophorus
(Basolo 1990, 1995a). Rodzaj ten obejmuje gatunki, u których samce mają wydłużoną
płetwę ogonową (mieczyki) oraz gatunki, w  których samce nie posiadają podobnej
struktury (platki). Mimo że wspólny przodek obu gatunków ryb nie posiadał cha-
rakterystycznie wydłużonej płetwy, badania wykazały, że samce platek, którym chi-
rurgicznie wydłużono ogon, były silniej preferowane przez samice swojego gatunku.
Podobne pojawienie się preferencji względem sztucznie zmodyfikowanego ogona
zauważono również u blisko spokrewnionego rodzaju Priapella (Basolo 1995b). Wy-
niki takie potwierdzają, że samice gatunków, w których samce nie posiadają miecza,
mają wcześniej ukształtowane preferencje w stosunku do tej cechy. Ewolucja męskie-
go ornamentu mogła więc przebiegać z wykorzystaniem odchyleń układu sensorycz-
nego u płci przeciwnej.
Z powodów braku możliwości przeprowadzenia analizy filogenetycznej preferen-
cji płciowych, a zatem z powodów metodologicznych, w przypadku człowieka trud-
no jednoznacznie wykazać istnienie doboru płciowego opartego na odchyleniu reakcji
układu sensorycznego. Ewentualnym przykładem są stwierdzone u  mężczyzn pre-
ferencje w stosunku do neotenicznych (dziecięcych) cech twarzy kobiet. Preferencje
te mogą odzwierciedlać wzmocnioną reakcję na ukształtowany w procesie ewolucji
mechanizm selekcji cech twarzy świadczących o młodości i wysokiej płodności kobiet
(Jones 1995; zob. również Thornhill i Grammer 1999 oraz rozdz. 5).
Przedstawione teorie nieadaptacyjnego doboru płciowego nie pozwalają jedno-
znacznie określić przyczyn pojawienia się wyolbrzymionego ornamentu płciowego
oraz preferencji estetycznych w stosunku do niego. Proponowane wyjaśnienia mogą
opisywać pewne stadium początkowe, które stanowiło podstawę i nadawało kierunek
ewolucji ekstrawaganckich cech płciowych samców i  preferencji tych cech u  samic.
W późniejszych stadiach jednak proces ten mógł zachodzić już zgodnie z modelem
ewolucji ucieczkowej, zaproponowanym przez Fishera, lub innym, opartym na zało-
żeniu adaptacyjnych wyborów partnerskich (Ryan i Keddy-Hector 1992, Krzanowska
i in. 1997, Maynard Smith i Harper 2003).

1.3.3. Atrakcyjność jako wskaźnik jakości biologicznej osobnika


Koncepcja „doboru ucieczkowego” Fishera zakładała możliwość występowania ekolo-
gicznie nieadaptacyjnych wyborów partnerskich. Dobór płciowy w takim przypadku
oparty byłby jedynie na arbitralnych preferencjach samic w stosunku do atrakcyjności
samców, a atrakcyjność sama w sobie pozbawiona byłaby wymiernego znaczenia bio-
logicznego. W takim świetle skrajnie odmienna jest koncepcja zakładająca, że dobór
płciowy jest procesem precyzyjnej oceny partnera przez pryzmat zysków, jakie można
osiągnąć ze skojarzenia się z osobnikiem o wysokiej jakości biologicznej.
Potencjalne korzyści można rozpatrywać w dwóch kategoriach:
• zysków genetycznych (pośrednich),
• zysków pozagenetycznych (bezpośrednich).

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_01.indd 23 2/26/10 4:52:25 PM


24 Biologia atrakcyjności człowieka

Zyski genetyczne (pośrednie) czerpie samica wtedy, kiedy dobór płciowy utrwala
takie cechy samca, które zapewniają sukces reprodukcyjny potomstwa dzięki dziedzi-
czeniu jego cech, zwiększających zdolność przeżycia i skuteczność rywalizacji o part-
nera seksualnego. Geny kodujące te cechy w uproszczeniu nazywa się „dobrymi ge-
nami” (Cartwright 2000, Krebs i Davies 2001, Gangestad i Scheyd 2005; zob. jednak
podrozdz. 1.3.3.2). W tym przypadku wybór partnera określany jest terminem doboru
pośredniego. Jej istotą jest genetyczna korelacja (np. z powodu plejotropii) między ce-
chą fenotypową preferowaną przez samice a cechami samca (niejako ukrytymi), które
przyczyniają się do lepszej jakości biologicznej potomstwa. Samice będą więc doko-
nywały biologicznie uzasadnionego wyboru, maksymalizującego ich fitness (Kokko
i in. 2003).
Zyski pozagenetyczne (bezpośrednie) osiąga samica w  sytuacji, kiedy dobór
płciowy opiera się na tych cechach samca, które w sposób bezpośredni przyczyniają
się do maksymalizacji fitness samicy. Cechami tymi mogą być na przykład zdolności
rodzicielskie samca i/lub jego zasoby (np. bogate w pokarm terytorium) zabezpiecza-
jące byt potomstwu i samicy. Proces doboru partnerskiego opartego na cechach bez-
pośrednio zwiększających jej życiowy sukces reprodukcyjny określany jest terminem
doboru bezpośredniego (Kokko i in. 2003).
Podział zysków na „genetyczne” i  „pozagenetyczne”, jakie może osiągnąć sa-
mica wybierając odpowiedniego partnera, choć stosunkowo przejrzysty, jest jedynie
pewnym uproszczeniem. Utożsamia ono „dobre geny” z  wysoką kondycją geno-
typową i  fenotypową osobnika, które zapewniają przeżycie i  reprodukcję. Atrybu-
tom tym niejako przeciwstawiane są cechy świadczące o dużych zasobach osobnika
wpływających na inwestycje rodzicielskie i  partnerskie. Zapewniają one korzyści
określane mianem „pozagenetycznych”. Sugeruje to brak związku osiąganych zys-
ków z wyposażeniem genetycznym partnera, co bardzo często nie jest prawdą. Nie-
wątpliwą zaletą omawianego podziału jest jego prostota. Należy jednak zaznaczyć,
że również cechy umożliwiające na przykład nagromadzenie odpowiednio dużych
zasobów pokarmowych mogą mieć znaczącą komponentę genetyczną. Na przykład
wykazano, że preferowany przez kobiety wysoki status społeczno-ekonomiczny
mężczyzny jest dodatnio skorelowany z inteligencją (Herrnstein i Murray 1994, Cha-
morro-Premuzic  2007), a  cecha ta jest silnie uwarunkowana genetycznie (Chamor-
ro-Premuzic  2007). Podobnie nieuzasadnione może być kategoryczne oddzielanie
koncepcji doboru ucieczkowego Fishera od teorii wskaźników jakości biologicznej
osobnika. W  rzeczywistości obie koncepcje mogą oddziaływać na procesy doboru
płciowego poprzez specyficzne interakcje pojawiające się w określonych warunkach
(podrozdz.  1.3.3.). Porównanie działania proponowanych mechanizmów doboru
płciowego przedstawiono na rycinie 1.1.
Aby wybór samca z dobrymi genami był trafny i zwiększał fitness samicy, powi-
nien być oparty na określonych rzetelnych sygnałach, informujących o wysokiej jako-
ści biologicznej samca. Zgodnie z  założeniami hipotezy dobrych genów, markerem
wartości samca może być ornament płciowy (Cartwright 2000). Pojawia się jednak
pytanie, dlaczego miarodajnym wskaźnikiem jakości osobnika ma być drugorzędo-
wa cecha płciowa, rozwinięta tak bardzo, że w ekstremalnych przypadkach upośle-
dza żywotność samca. Próbą odpowiedzi na to pytanie jest hipoteza upośledzenia

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_01.indd 24 2/26/10 4:52:25 PM


1. Atrakcyjność a mechanizmy doboru płciowego i teoria sygnalizacji biologicznej 25

Rycina 1.1. Uproszczony schemat mechanizmów doboru płciowego. Gwiazdkami oznaczono mechanizmy,
których rola adaptacyjna może zaznaczać się w kontekście redukcji ryzyka urodzenia niepłodnych mieszańców
międzygatunkowych (*) lub zwiększenia szansy znalezienia partnera płci przeciwnej (**). Szczegółowy opis w tekście.

(ang.  handicap principle)13 zaproponowana przez Zahaviego (1975, 1977), zgodnie


z którą sygnały informujące o jakości biologicznej osobnika charakteryzują się szcze-
rością i rzetelnością właśnie dlatego, że cechy te w  specyficzny sposób upośledzają
osobnika. Gwarancją uczciwości sygnału jest koszt, jaki ponosi osobnik wysyłający
informacje o swojej jakości. Dodatkowo, koszt ten musi być większym obciążeniem
dla osobnika nieuczciwie informującego o swojej jakości niż dla osobnika „uczciwe-
go”. Kolejnym warunkiem rzetelności sygnału jest występowanie logicznej zależności
między specyficznym rodzajem kosztu a  informacją przekazywaną przez dany sy-
gnał (Zahavi 1997). W przypadku męskiego ornamentu płciowego koszty mogą do-
tyczyć nakładów energetycznych na wytworzenie i utrzymanie rozbudowanych dru-
gorzędowych cech płciowych. W takim przypadku ornament płciowy informowałby
na przykład o zdolności zdobywania pokarmu (zob. również hipoteza upośledzenia

13
  W  piśmiennictwie polskojęzycznym (np. Krebs, Davies, 2001; Futuyma, 2008) jako odpowiednika
ang. handicap principle używa się najczęściej pojęcia „hipoteza (zasada) upośledzenia”, chociaż
poprawniejszy byłby termin „hipoteza obciążenia” (lub: „utrudnienia”). Słowo „upośledzenie” sugeruje
niższą jakość biologiczną osobnika, podczas gdy hipoteza zaproponowana przez Zahaviego sugeruje
coś zupełnie innego. Termin „obciążenie” wskazuje na to, że osobnik ma niejako dodatkowy (np.
morfologiczny) „balast”, którym jest obarczony, a pomimo to, gdy jego biologiczna jakość jest wysoka,
świetnie sobie radzi. (Za powyższą terminologiczną sugestię co do lepszego polskiego terminu dla zasady
Zahaviego dziękujemy profesorowi Tomaszowi Wesołowskiemu). Ze względu jednak na przyjęty już
dość powszechnie termin „hipoteza upośledzenia”, nim właśnie będziemy się posługiwać w tej książce.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_01.indd 25 2/26/10 4:52:25 PM


26 Biologia atrakcyjności człowieka

immunologicznego, s. 28). Rzetelnym potwierdzeniem jakości samca, utożsamianej


ze zdolnością unikania drapieżników, jest również sam fakt radzenia sobie w  co-
dziennym życiu z „upośledzeniem” związanym z posiadanymi cechami, które mogą
znacznie obniżać jego szanse przeżycia. Ponoszone łączne koszty powodują więc, że
tylko osobniki o wybitnej jakości genów są w stanie przeżyć i jednocześnie kosztow-
nie reklamować się za pomocą swojego ekstrawaganckiego ornamentu płciowego.
Stąd też samica, która wybiera partnera na podstawie konkretnej cechy (lub  zesta-
wu cech) o takim stopniu rozwoju, że staje się ona swoistym „upośledzeniem”, może
mieć pewność jego wysokiej jakości genetycznej, która zostanie przekazana potom-
stwu (Zahavi 1975, 1977).
Koncepcję Zahaviego (1975, 1977) może zobrazować sytuacja dwóch biegaczy, któ-
rzy jednocześnie zakończyli maraton, przy czym jeden z nich jest w typowym stroju
maratończyka, a drugi ma na sobie plecak wypełniony kamieniami. Zwycięstwo za-
wodnika dźwigającego w trakcie całego biegu dodatkowy ciężar niewątpliwie będzie
imponujące i potwierdzi jego znaczną przewagę nad rywalem (Cartwright 2000).
Zahavi nie sformułował jednak żadnego formalnego modelu, który dowodziłby
słuszności hipotezy upośledzenia (Andersson 1994, Gangestad i  Scheyd 2005).
W  pierwotnej wersji hipotezy upośledzenie było traktowane jako cecha stała, która
działa na zasadach filtru informującego o zdolnościach przeżycia. Jeśli osobnik żyje
z  wyolbrzymionym ornamentem, znaczy to, że ma wrodzoną dużą zdolność prze-
życia. Jakość osobników bez upośledzenia nie może natomiast zostać oszacowana
w kontekście doboru płciowego i dlatego są oni ignorowani (Zahavi 1975; zob. rów-
nież Ryan 1997). Zahavi (1977) zwrócił następnie uwagę na możliwość występowania
dodatniej korelacji między wyrazistością sygnału (ornamentu płciowego) a  jakością
osobnika. Ponadto postulowano, że upośledzenia ujawniają aktualną kondycję biolo-
giczną osobnika (ang. revealing handicap) – na przykład ornament płciowy sygnalizuje
aktualne zdrowie i odporność na pasożyty (Hamilton i Zuk 1982; zob. również: Gra-
fen 1990a, Andersson 1994, Ryan 1997, Krebs i Davies 2001).
Brak matematycznych modeli wspierających hipotezę upośledzenia w  pierw-
szym jej okresie spowodował, że spotkała się ona z ostrą krytyką. W kolejnych pra-
cach teoretycznych (np. Davis i O’Donald 1976, Smith 1976) starano się dowieść, że
dobór płciowy oparty na preferencjach samic względem samców o cechach upośle-
dzających ich żywotność nie jest w  stanie utrzymać się w  populacji i  w  kolejnych
pokoleniach będzie eliminowany (Andersson 1994). Jednakże Siller (1998) wykazał,
że oryginalny model Zahaviego teoretycznie może funkcjonować. Dyskusje doty-
czyły również zasadności założeń przyjmowanych w  modelowaniu kolejnych od-
mian hipotezy upośledzenia (Grafen 1990a, Andersson 1994). Swoistym przełomem
były publikacje Grafena, który odrzucając nieuzasadnione założenia wcześniejszych
modeli, udowodnił matematycznie, że zgodna z  hipotezą upośledzenia ewolucja
szczerego sygnału jakości osobnika (ornamentu płciowego) oraz preferencji wzglę-
dem niego może nie tylko istnieć, ale i utrzymywać się przez kolejne pokolenia (jest
to proces stabilny ewolucyjnie) (Grafen 1990a, 1990b). Jego zdaniem najbliższa ory-
ginalnej koncepcji Zahaviego jest koncepcja upośledzenia na zasadzie strategiczne-
go wyboru (ang. strategic choice handicap). Zgodnie z  nią osobnik sam „decyduje”,
na jakie upośledzenie, w odniesieniu do swojej jakości, może sobie pozwolić w kon-

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_01.indd 26 2/26/10 4:52:25 PM


1. Atrakcyjność a mechanizmy doboru płciowego i teoria sygnalizacji biologicznej 27

kretnych warunkach. Samica na podstawie analizy określonego poziomu upośle-


dzenia wnioskuje o jakości samca, który w optymalny sposób reklamuje ją w danej
„strategicznej” sytuacji. Model Grafena potwierdził, że zgodnie z sugestiami Zaha-
viego koszty rozwoju upośledzenia gwarantują jego uczciwość i powodują, że sam-
com nie opłaca się oszukiwać, a samicom opłaca się ufać reklamie jakości samców.
Grafen wykazał również, że koszty ponoszone na reklamę jakości są większe dla
samców o  niższej jakości. W  przeciwieństwie do założeń koncepcji warunkowego
upośledzenia, samce o słabszej jakości również mogą wykształcać ornament płcio-
wy, będzie to jednak dla nich bardziej ryzykowne oraz nieopłacalne (Grafen 1990a;
zob. również Dawkins 2003).
Kolejne prace nad teorią uczciwych sygnałów pozwoliły ją rozwinąć i doprecyzo-
wać. Na przykład Getty (2002) wykazał, że w odpowiednich warunkach koszty „au-
toreklamy” ponoszone przez osobnika wysokiej jakości mogą być takie same lub na-
wet wyższe niż osobników niższej jakości. Autor zwrócił uwagę, że zyski lub straty
związane z  wytworzeniem szczerych sygnałów świadczących o  jakości samca nie
powinny być podstawowym kryterium oceny jakości osobnika. Osobnikiem wysokiej
jakości jest ten, który wraz ze wzrostem o określony stopień intensywności nadawa-
nego sygnału (ornamentu płciowego) jest w  stanie najbardziej efektywnie zmaksy-
malizować swój fitness (Getty 2002, 2006). Podobny pogląd prezentuje Ryan  (1997),
który zwraca uwagę, że faktu posiadania przez samców kosztownego ornamentu nie
należy uważać za dowód żeńskich preferencji w  stosunku do dobrych genów. Aby
tak było, wybór samca o wysokim stopniu wykształcenia ornamentu płciowego musi
mieć korzystny wpływ na przeżywalność potomków czy też, bardziej ogólnie, na
maksymalizację fitness.
Weryfikacja hipotezy upośledzenia jest bardzo często głównym celem badań
nad biologicznym znaczeniem atrakcyjności człowieka. Badania te są opisane w kolej-
nych rozdziałach poświęconych konkretnym cechom składającym się na kobiecy i mę-
ski ornament płciowy. Poniżej zaprezentowano przykłady badań przeprowadzonych
na zwierzętach, których wyniki w istotny sposób przyczyniły się do rozwoju badań
nad doborem płciowym u ludzi.
Za klasyczny dowód słuszności hipotezy upośledzenia często uznaje się wyni-
ki uzyskane przez Petrie (1994). Autorka prowadziła badania na samcach i samicach
pawia (Pavo cristatus). Samce pawia mają ogromny ogon. Jest on dla nich niewątpli-
wym upośledzeniem, gdyż na przykład tygrysy często zabijają samce, łapiąc je za
długi ogon. Wcześniejsze badania (Petrie i in. 1991) dowiodły również, że ogon ma
duży wpływ na kojarzenie się pawi. Wśród samców istnieje znaczna zmienność pod
względem sukcesu godowego, a ponad 50% stwierdzonego zróżnicowania związana
jest z liczbą tzw. „pawich ok” znajdujących się na końcach piór ogona. Liczba „pawich
ok” u samca jest dodatnio skorelowana z liczbą samic, z którymi on się parzy (Petrie
i in. 1991). W badaniach, w których atrakcyjność samca została określona na podsta-
wie średniej powierzchni „pawich ok”, Petrie (1994) wykazała, że potomstwo atrak-
cyjnych samców charakteryzowało się lepszym rozwojem i większą przeżywalnością.
Badania te dostarczyły zatem mocnych dowodów na to, że preferując samce z upo-
śledzającym je ornamentem płciowym, samice mogą uzyskiwać genetyczne korzyści
adaptacyjne dla swojego potomstwa.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_01.indd 27 2/26/10 4:52:25 PM


28 Biologia atrakcyjności człowieka

Innym klasycznym potwierdzeniem możliwości kształtowania się doboru płcio-


wego na zasadzie preferencji fenotypowych sygnałów „dobrych genów” są bada-
nia Hamiltona i  Zuk (1982). Autorzy powiązali stopień wykształcenia ornamentu
płciowego z odpornością na pasożyty i zauważyli, że dobór płciowy faworyzuje te
samce, które mają ponadprzeciętne cechy epigamiczne i jednocześnie niski stopień
zainfekowania organizmu (Hamilton i  Zuk 1982). Powyższy proces jest zgodny
z  założeniami hipotezy dobrych genów, jeśli spełnionych jest kilka warunków. Po
pierwsze, odporność samca na pasożyty musi być w  pewnym stopniu dziedzicz-
na. Po drugie, fitness samca musi być ujemnie skorelowany ze stopniem zainfeko-
wania go przez pasożyty (zapasożyceniem). Po trzecie, również poziom rozwoju
ornamentu płciowego musi być ujemnie skorelowany z zapasożyceniem. W takich
warunkach preferencje samic względem samców cechujących się najwyższym stop-
niem rozwoju cech płciowych są tak naprawdę zakamuflowanymi preferencjami
względem dobrych genów samca, które zagwarantują potomstwu odporność na
pasożyty (Hamilton i Zuk 1982). Co więcej, w tym przypadku dobór partnera może
zachodzić również zgodnie z założeniami hipotezy upośledzenia. Mechanizm upo-
śledzającego wpływu ornamentu płciowego na jakość zdrowotną osobnika wyjaśnia
hipoteza upośledzenia immunologicznego (ang. immunocompetence-handicap) (Fol-
stad i  Karter 1992). Autorzy zainteresowali się endokrynologicznymi podstawami
sterującymi rozwojem ornamentu płciowego. Szczególną uwagę zwrócili na dwo-
jakie oddziaływanie androgenów, z  czym związany jest specyficzny kompromis
fizjologiczny. Testosteron bowiem wpływa stymulująco na rozbudowę ornamentu
płciowego, a  przez to na sukces rozrodczy samca, lecz jednocześnie wywiera nie-
korzystny wpływ na układ odpornościowy. Wynikające z tej immunosupresji kosz-
ty zdrowotne powodują, że jedynie osobniki o wyśmienitej jakości biologicznej są
w stanie je zbilansować i uczciwie reklamować się płci przeciwnej za pomocą zależ-
nego od testosteronu stopnia ornamentu płciowego (Folstad i Karter 1992). Podobny
mechanizm nie musi dotyczyć jedynie testosteronu, lecz może mieć zastosowanie
w każdej sytuacji, w której inne substancje chemiczne wywołują podobny dwojaki
efekt (Folstad i Karter 1992). Koncepcja upośledzenia immunologicznego może być
również dobrą ilustracją wspomnianej już reguły alokacji. Ograniczona pula energii,
jaką dysponuje organizm, wykorzystywana jest z jednej strony na ornament płcio-
wy, a z drugiej na utrzymanie w dobrej kondycji układu immunologicznego. W tej
dystrybucji energii hormony, jako biochemiczne przekaźniki informacji, mogą od-
grywać kluczową rolę (Wedekind i Folstad 1994).
Wyniki badań testujących założenia teorii doboru płciowego zależnego od pa-
sożytów (ang. parasite-mediated sexual selection) są jednak niejednoznaczne. Podczas
gdy część badań potwierdza ujemną korelację stopnia rozwoju ornamentu płciowe-
go ze  stopniem zainfekowania przez pasożyty, inne relacji takiej nie potwierdzają
lub nawet wskazują na jej odwrotny kierunek (Møller 1990, Folstad i  Karter 1992,
Andersson  1994, Møller i  in. 1999). Stan taki może wynikać z  różnych powodów.
Getty (2002) wykazał, że teoretycznie możliwa jest sytuacja, w której samce wysokiej
jakości będą miały więcej pasożytów. Może to nastąpić na przykład wtedy, gdy wy-
soka jakość samców pozwoli zniwelować szkodliwy wpływ większej liczby pasoży-
tów. Jednocześnie u samców niższej jakości podobny lub silniejszy negatywny efekt

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_01.indd 28 2/26/10 4:52:25 PM


1. Atrakcyjność a mechanizmy doboru płciowego i teoria sygnalizacji biologicznej 29

zdrowotny może zostać wywołany przez mniejszą liczbę patogenów (Getty 2002).


Inny czynnik, który może wpływać na otrzymywanie niejednoznacznych wyników,
ma naturę metodologiczną. Zarówno Getty (2002), jak i Møller i in. (1999) sądzą, że
określanie jakości samców jedynie na podstawie liczby pasożytów jest nadmiernym
uproszczeniem. Lepszym odzwierciedleniem dziedzicznej kondycji zdrowotnej
może być badany bezpośrednio stan układu immunologicznego danego osobnika.
Potwierdzają to badania przeglądowe, które wykazały silniejszą ujemną korelację
stopnia rozwoju ornamentu płciowego z takimi wyznacznikami kondycji immuno-
logicznej osobnika, jak poziom leukocytów czy immunoglobulin, niż tylko ze stop-
niem zapasożycenia (Møller i in. 1999). Autorzy zwrócili również uwagę na fakt, że
w badaniach nad wpływem pasożytów na stopień ornamentu płciowego analizuje
się często jedynie wybrane, pojedyncze gatunki patogenów. W rzeczywistości jednak
żywiciele mogą być zainfekowani jednocześnie przez wiele gatunków pasożytów,
a wtedy wyniki badań skupiających się na jednym z nich będą znacznie niedoszaco-
wane (Møller i in. 1999). W zgodzie z takim poglądem pozostają wyniki badań nad
genami głównego układu zgodności tkankowej (MHC) mającego zasadnicze zna-
czenie dla obrony immunologicznej osobnika (zob. podrozdz. 1.3.3.2.). Eksperymen-
ty przeprowadzone na myszach wykazały, że efektywność reakcji immunologicznej
osobników homozygotycznych i  heterozygotycznych może mieć związek z  liczbą
rodzajów atakujących je pasożytów. Heterozygotyczność wydaje się korzystniejsza
szczególnie w przypadku zakażeń wieloma rodzajami patogenów (Penn i in. 2002,
McClelland i  in. 2003). Wyniki takie są tym bardziej interesujące, że badania nad
zmiennością funkcjonalnie analogicznego rejonu genomu u człowieka prowadzone
są również w  kontekście ludzkich preferencji płciowych (np. rozdz. 5 i  7). Nieza-
leżnie jednak od rozmaitych zastrzeżeń, metaanaliza wyników przeprowadzonych
dotychczas badań potwierdziła występowanie względnie słabej, lecz istotnej staty-
styczne dodatniej zależności między odpornością na pasożyty a stopniem rozwoju
ornamentu płciowego (Møller i in. 1999).

1.3.3.1. Atrakcyjność w perspektywie doboru na „dobre geny”


Termin „dobre geny” odnosi się do genów, które zapewniają lepszą dziedziczną jakość
biologiczną osobnika i przyczyniają się do zwiększenia jego sukcesu reprodukcyjnego
czy ogólnie – maksymalizacji fitness. Samica dokonująca wyboru samca pod kątem
jakości jego materiału genetycznego będzie maksymalizowała również swój fitness
poprzez wspólne z nim potomstwo (Andersson 1994, Maynard Smith i Harper 2003,
Searcy i Nowicki 2005).
Opis mechanizmu doboru na „dobre geny” staje się jednak bardziej skomplikowa-
ny w sytuacji, gdy podejmuje się próbę bezpośredniego określenia optymalnej kon-
figuracji genetycznej, jaką powinien odznaczać się samiec, aby przyszłe potomstwo
charakteryzowało się jak najwyższym fitness (Mays i  Hill 2004, Kempenaers 2007).
Sugeruje się, że przedmiotem selekcji mogą być geny dwojakiego rodzaju. Z  jednej
strony mogą to być tzw. „dobre” allele, natomiast z  drugiej – allele kompatybilne
(Mays i Hill 2004, Piálek i Albrecht 2005, Kempenaers 2007).
Dobrymi allelami nazywa się takie wersje genów, które mogą przyczyniać się
do zwiększenia fitness osobnika bez względu na skład pozostałej części jego genomu

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_01.indd 29 2/26/10 4:52:25 PM


30 Biologia atrakcyjności człowieka

(Kempenaers 2007). Natomiast termin allele kompatybilne dotyczy tych genów, któ-
re umożliwiają zwiększenie fitness w specyficznym kontekście genetycznym, wespół
z innymi genami, które potomstwo dziedziczy od drugiego z rodziców. Maksymali-
zujące fitness współdziałanie genów dotyczy zarówno alleli znajdujących się w tym
samym locus, jak też alleli innych genów zlokalizowanych w  innych loci (Kempe-
naers 2007). Żadna z definicji nie precyzuje, poprzez jaki rodzaj cech, determinowa-
nych przez określone geny, ma następować wzrost fitness. W proces ten zaangażowa-
ne mogą być zarówno cechy zwiększające poziom atrakcyjności, jak i szanse przeżycia
osobnika czy też skuteczność w rywalizacji o partnera. W takim ujęciu jakość gene-
tyczna osobnika będzie więc określona przez wkład wszystkich alleli, które przyczy-
niają się do maksymalizacji fitness osobnika i jego potomstwa, bez względu na rodzaj
cechy, która jest przez nie determinowana14 (Kempenaers 2007).
Z perspektywy doboru płciowego trudno więc z góry jednoznacznie określić, ja-
kie konkretne geny powinien posiadać przyszły partner. Wybór partnera może doty-
czyć selekcji bezpośrednio na (Mays i Hill 2004):
• dobre geny (allele),
• kompatybilność genetyczną,
• heterozygotyczność partnera.
W pierwszym przypadku zyski będą osiągane poprzez związek z partnerem ma-
jącym określony „dobry” gen, który przekazany potomstwu przyczyni się do zwięk-
szenia jego fitness. W  takim modelu doboru płciowego należy spodziewać się kon-
sensu w preferencjach partnerskich, które będą skierowane w stronę osobników ce-
chujących się homozygotycznością względem „dobrych genów”. Innych preferencji
należy spodziewać się w przypadku, kiedy wybór partnera będzie związany z  do-
borem na kompatybilność genetyczną. Zakładając, że większe zróżnicowanie gene-
tyczne osobnika, objawiające się w postaci heterozygotyczności, jest bardziej korzyst-
ne w  ujęciu ogólnego fitness niż homozygotyczność (Brown 1997; przegląd badań:
Kempenaers 2007), należy przyjąć, że wybór partnera powinien być przeprowadzany
pod kątem genów zapewniających heterozygotyczność przyszłego potomka. Jako
że  obiektem poszukiwań będą potencjalni partnerzy posiadający geny kompaty-
bilne (Piálek i Albrecht 2005 proponują, ich zdaniem bardziej odpowiedni, termin:
„geny komplementarne”), trudno w  takim przypadku spodziewać się uniwersal-
nych preferencji płciowych. W trzecim z wymienionych modeli selekcji partnerskiej
obiektem preferencji mogą być osobniki, które cechują się heterozygotycznością per
se. W modelu tym jest jednak charakterystyczne, że korzyści związane z heterozygo-
tycznością partnera (np. jego większa odporność na choroby) nie zostaną przekazane
potomstwu15. Preferencje będą charakteryzowały się uniwersalnością, jednak zyski

14
  Warto również zauważyć, że podejście takie potwierdza przedstawioną wcześniej sugestię niestosowania
ostrego podziału na zyski genetyczne i  pozagentyczne, jakie możliwe są do osiągnięcia poprzez
związek z danym partnerem. Zgodnie z przedstawioną definicją jakakolwiek cecha mająca komponentę
genetyczną i  zwiększająca fitness w  sposób bezpośredni (np. inwestycje rodzicielskie) czy pośredni
(np. dziedziczna odporność immunologiczna) będzie wskazywać na ogólną jakość genetyczną.
15
  Zgodnie z pierwszym prawem Mendla (prawem czystości gamet) spośród pary alleli określonego genu
do gamety przechodzi tylko jeden allel.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_01.indd 30 2/26/10 4:52:25 PM


1. Atrakcyjność a mechanizmy doboru płciowego i teoria sygnalizacji biologicznej 31

wynikające z doboru heterozygotycznego partnera należy rozpatrywać w kategorii


zysków bezpośrednich, na przykład unikania zakażenia pasożytami w trakcie kopu-
lacji (Mays i Hill 2004).
Charakterystyczną cechą wymienionych trzech modeli preferencji płciowych jest
ich plastyczność, wynikająca ze zróżnicowanej efektywności poszczególnych strate-
gii wyboru partnera dla maksymalizacji fitness w określonych warunkach ekologicz-
nych, genetycznych i socjalnych (Qvarnström 2001). Jako że geny „dobre” dla okre-
ślonych warunków środowiska wcale nie muszą być najlepsze w innym, odmiennym
habitacie, preferencje samicy wybierającej partnera do rozrodu powinny skupiać się
na samcach odznaczających się takimi wskaźnikami fenotypowymi, które świadczą
o najlepszym przystosowaniu do konkretnego środowiska (szczególnie tego, w któ-
rym będzie rozwijało się potomstwo). W takim przypadku zmienność środowisko-
wa będzie czynnikiem zapewniającym plastyczność wyborów partnerskich. Moż-
liwe są jednak i  inne mechanizmy, które będą warunkowały dynamikę preferencji
względem partnera. Kiedy na przykład stwierdzana na poziomie populacji zmien-
ność genetyczna dostępnych partnerów jest mała, również zmienność genetyczna
potomstwa wynikająca z  doboru na kompatybilność genetyczną nie będzie duża
(Mays i Hill 2004). Jeśli jednak określona konfiguracja genetyczna może zapewniać
konkretne korzyści biologiczne, pojawienie się osobnika z odpowiednim zestawem
genów może skutkować powstaniem silnej selekcji na kompatybilność genetyczną.
Realizacja tych preferencji może również zwiększać częstość kopulacji pozapartner-
skich (Qvarnström 2001).
Dzięki rozwojowi technik badawczych wiemy coraz więcej na temat roli w  do-
borze płciowym zarówno „dobrych”, jak i  kompatybilnych genów. Badania prowa-
dzono na różnych gatunkach zwierząt, w tym również na ludziach. W pracach tych
często szczególną uwagę poświęca się genom głównego układu zgodności tkankowej
(ang. Major Histocompatibility Complex; MHC). Układ ten jest zaangażowany w obronę
immunologiczną organizmu i cechuje się bardzo dużym polimorfizmem genetycznym
u kręgowców (Zembala i Górski 2001, Mungall i in. 2003, Piertney i Oliver 2006). Wy-
konywane na różnych gatunkach badania dotyczące preferencji partnerskich opartych
na sygnałach zapachowych wykazują, że mechanizmy prowadzące do  zwiększenia
heterozygotyczności u przyszłego potomstwa mogą odgrywać istotną rolę w doborze
płciowym (Piertney i Oliver 2006, Kempenaers 2007, Roberts i Little 2008). Potwierdzo-
na została również selekcja skierowana bezpośrednio na heterozygotyczność partnera
(Roberts i Gosling 2003, Thornhill i in. 2003, Kempenaers 2007, Roberts i Little 2008).
Na szczególną uwagę zasługują przeprowadzone na ludziach badania dotyczące roli
zmienności genetycznej w kształtowaniu preferencji estetycznych opartych na bodź-
cach zapachowych, a  także morfologicznych markerach atrakcyjności twarzy oraz
skóry (przegląd: Roberts i Little 2008). Uzyskane wyniki są jednak niejednoznaczne
i nie pozwalają dokładnie ustalić, w jakim stopniu dobór płciowy u człowieka kształ-
towany jest przez selekcję ze względu na „dobre”, a w jakim na „kompatybilne” allele.
Oba te mechanizmy mogą mieć duże znaczenie. Wyniki badań dotyczących proble-
mów kształtowania się preferencji estetycznych w  stosunku do markerów wyposa-
żenia genetycznego partnera zostaną szerzej omówione w kolejnych rozdziałach tej
książki.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_01.indd 31 2/26/10 4:52:25 PM


32 Biologia atrakcyjności człowieka

1.3.3.2. Problem zaniku doboru płciowego


Zaproponowany przez Hamiltona i  Zuk (1982) model doboru płciowego opartego
na zyskach genetycznych wynikających z  przekazywania potomstwu dziedzicznej
odporności samca na pasożyty ma jeszcze jedną niezwykle istotną implikację. Do-
konywana przez samice nieustanna selekcja samców ze względu na ich określone
cechy (np. składające się na ornament płciowy) powinna przyczyniać się do stop-
niowego wyczerpywania się zmienności genetycznej tej cechy. W rezultacie proces
taki doprowadzi do stanu, w którym u wszystkich samców preferowane cechy wy-
kształcą się w  stopniu maksymalnym. W  takich warunkach dalszy dobór płciowy
oparty na określonej cesze samca zostanie pozbawiony selekcyjnego sensu (Kirk-
patrick i Ryan 1991, Andersson 1994, Rowe i Houle 1996, Cartwright 2000, Kotiaho
i  in. 2001, Tomkins i  in.  2004). Jeśli preferencje estetyczne kobiet skierowane są na
przykład na zdrowo wyglądającą skórę twarzy mężczyzn, której wygląd determi-
nowany jest przez określony zestaw genów (więcej w rozdz. 5), to stopniowe dzia-
łanie doboru płciowego doprowadzi do eliminacji zestawów genów warunkujących
mniej zdrowy wygląd skóry. W rezultacie trwającego wiele pokoleń doboru płcio-
wego mężczyźni staliby się identyczni zarówno pod względem wyglądu skóry, jak
i determinujących go genów. Jednocześnie cecha ta przestałaby spełniać rolę marke-
ra atrakcyjności mężczyzny. Tymczasem ciągle obserwuje się zmienność genetyczną
cech, które podlegają doborowi płciowemu. Zjawisko utrzymywania się zmienności
genetycznej cech będących obiektem doboru płciowego nazwano „paradoksem to-
kowiska” (ang. lek paradox).
Problem zachowania zmienności genetycznej jest szczególnie interesujący
w  przypadku tych gatunków, u  których samce po zalotach i  zapłodnieniu samicy
nie angażują się w dalszą opiekę rodzicielską, tj. gdy bezpośrednie zyski samicy są
małe. Okazuje się, że u tych gatunków, mimo stosunkowo silnej selekcji, dobór płcio-
wy w kolejnych pokoleniach wcale nie zmniejsza swojej siły, a zmienność genetyczna
samców jest w jakiś sposób utrzymywana. Wyróżnia się kilka mechanizmów, które
zapobiegają zanikowi zmienności genetycznej (Radwan 2008). Znaczenie może mieć
na przykład niestabilność środowiska. Labilność warunków środowiskowych spra-
wia, że dany genotyp jest optymalny jedynie w określonym miejscu i czasie. Gorsze
przystosowanie do określonego ekosystemu może powodować osłabienie preferen-
cji w stosunku do tego genotypu, czego konsekwencją będzie obniżenie jego fitness.
Zależności te są zgodne z  koncepcją doboru płciowego zaproponowaną przez Ha-
miltona i  Zuk (1982), w  której koewolucja żywiciela i  pasożyta wymaga ciągłego
doskonalenia się układu odpornościowego żywiciela tak, aby był w stanie zwalczać
nowe patogeny. W  takim przypadku faworyzowane będą przez dobór płciowy co-
raz to nowe genotypy umożliwiające bardziej efektywne funkcjonowanie układu
immunologicznego. Sytuacja taka uniemożliwia osiągnięcie genetycznego status quo,
co sprawia, że zmienność genetyczna determinująca jakość samca zostaje utrzyma-
na (zob. Cartwright 2000, Krebs i  Davies 2001, Tomkins i  in. 2004). Innym czynni-
kiem, zapobiegającym zanikaniu zmienności genetycznej w wyniku działania doboru
płciowego, są mutacje. W koncepcji opisującej ten mechanizm wychodzi się z bardzo
prawdopodobnego założenia, że ornament płciowy jest efektem ekspresji nie jedne-
go genu, lecz wielu współdziałających ze sobą genów. Prawdopodobieństwo wystą-

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_01.indd 32 2/26/10 4:52:25 PM


1. Atrakcyjność a mechanizmy doboru płciowego i teoria sygnalizacji biologicznej 33

pienia mutacji w jednym z wielu genów jest zaś odpowiednio większe niż w poje-
dynczym genie, co  może w  istotny sposób przyczyniać się do utrzymywania się
zmienności genetycznej (Lande 1981, Tomkins i in. 2004). Istotny może być również
związek stopnia rozwoju cech płciowych z kondycją osobnika (Rowe i Houle 1996),
dającą się zdefiniować jako ilość energii, którą może on przeznaczyć na wykształce-
nie cech zwiększających fitness (Tomkins i in. 2004). W takiej sytuacji należy się spo-
dziewać, że w gospodarkę dostępnymi zasobami oraz w wykształcenie kosztownych
energetycznie cech płciowych zaangażowana jest duża część genotypu, co dodatko-
wo wzmacnia rolę wszechobecnych mutacji w  utrzymaniu zmienności genetycznej
u samców (Tomkins i in. 2004).
Oprócz wymienionych, istnieją jeszcze inne mechanizmy odpowiedzialne
za utrzymanie zmienności genetycznej samców mimo trwającego doboru płciowego
(przegląd: Radwan 2008). Warto jednak zaznaczyć, że aby wyjaśnić paradoks tokowi-
ska, konieczne jest jednoczesne wykazanie, że obserwowana zmienność genetyczna
ma odzwierciedlenie w zmienności ostatecznego fitness osobnika (Radwan 2008).

1.3.4. Atrakcyjność jako wynik interakcji ewolucji ucieczkowej


i doboru na dobre geny
Hipotezę doboru ucieczkowego Fishera i hipotezę upośledzenia przedstawia się czasa-
mi jako dwa przeciwstawne mechanizmy sterujące doborem płciowym. Wyniki badań
przeprowadzanych na naturalnych (niemodelowanych komputerowo) populacjach
nie pozwalają jednak jednoznacznie wykluczyć żadnej hipotezy. Problemy wynikają
między innymi z kwestii metodologicznych. Aby jednoznacznie potwierdzić hipotezę
Fishera, należy wykazać, że istnieje zmienność genetyczna zarówno w preferencjach
samic, jak i  w  ornamencie samców, oraz że obie te grupy genów cechują się kowa-
riancją. Ponadto należy również wykluczyć, że preferowana cecha przyczynia się do
wzrostu fitness w  sposób inny niż jedynie poprzez swoją atrakcyjność (Kirkpatrick
i Ryan 1991, Krebs i Davies 2001). Warunki te są trudne do spełnienia w badaniach
na realnych, występujących w naturze populacjach. Przeprowadzane eksperymenty
potwierdzają hipotezę Fishera jedynie częściowo i  nie wykluczają wpływu innych
mechanizmów na otrzymywane wyniki (Kirkpatrick i  Ryan 1991, Andersson  1994).
W różnych populacjach gupików (Poecilia reticulata) potwierdzono preferencje samic
względem samców z atrakcyjnym intensywnym ubarwieniem (Houde 1988, Houde
i  Endler 1990). Ponieważ jednak ekspresja ubarwienia zależy też od obecności dra-
pieżników, trudno wykluczyć związek ubarwienia na przykład z żywotnością sam-
ców (Breden i Stoner 1987, Stoner i Breden 1988).
Podobny problem pojawia się również przy testowaniu hipotezy upośledzenia.
W tym przypadku także trudno jednoznacznie udowodnić, że preferencje w stosun-
ku do ekstremalnie rozbudowanych ornamentów odzwierciedlają preferencje w sto-
sunku do samców o dobrej kondycji, która jest dziedziczna. Analizując na przykład
wyniki badań, które potwierdzają, że preferencje samic względem ekstremalnych
cech płciowych samca są związane z selekcją partnerów cechujących się mniejszym
obciążeniem ze strony pasożytów (hipoteza Hamiltona-Zuk), należy zauważyć, iż
nie musi to wcale oznaczać, że samice wybierają partnerów jedynie ze względu na

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_01.indd 33 2/26/10 4:52:26 PM


34 Biologia atrakcyjności człowieka

możliwe zyski genetyczne (Kirkpatrick i  Ryan 1991). Istotną rolę mogą odgrywać
inne mechanizmy, na przykład takie, które pozwalają samicy, poprzez wybór odpo-
wiedniego, niezarażonego samca, uniknąć zarażenia pasożytami (hipoteza unika-
nia pasożytów; ang. parasite avoidance hypothesis: Freeland 1976, Borgia 1986, Borgia
i  Collis  1989). Zgodnie z  inną hipotezą wybór partnera mającego wyolbrzymione
cechy płciowe świadczące o niskim stopniu zainfekowania organizmu przez pato-
geny, może odzwierciedlać preferencje samic względem samca jako dobrego rodzica
(Hamilton 1990). Brak obciążenia pasożytami umożliwiałby samcowi efektywniej-
sze i  większe inwestycje rodzicielskie. Kształtowanie się preferencji samic jedynie
w  wyniku takiego mechanizmu wydaje się jednak mało prawdopodobne (Hamil-
ton 1990, Møller 1990), gdyż, jak uważają autorzy, po pierwsze, mogą istnieć inne,
lepsze sposoby, by oszacować kondycję przyszłego ojca (np. poprzez długotrwałą
obserwację osobnika pod kątem zdolności radzenia sobie w  ciężkich warunkach)
oraz, po drugie, wybujały ornament płciowy opiekuńczego ojca może skupiać uwa-
gę drapieżników.
Mechanizmy doboru płciowego zgodne z hipotezą ewolucji ucieczkowej lub z hi-
potezą upośledzenia nie muszą się jednak wykluczać. Możliwe, że oba mechanizmy
wzajemnie się uzupełniają (Iwasa i  in. 1991). Kokko (2001) oraz Kokko i  in.  (2002)
zwracają uwagę, że obie hipotezy powinno się rozpatrywać w ramach teorii historii
życia i na wyższym stopniu ogólności, odnosząc zyski genetyczne osiągane poprzez
dobór płciowy do ostatecznego fitness osobnika. Ich zdaniem w ogólnym ujęciu mak-
symalizacja fitness zależy od wielu różnych procesów, które odpowiadają zarówno
za zwiększenie szans na przeżycie osobnika, jak i  za maksymalizację reprodukcji.
W  związku z  tym teorii dobrych genów wcale nie muszą podważać wyniki wska-
zujące na ujemną korelację atrakcyjności z przeżywalnością. Jeśli inwestycje samca
w ornament płciowy obniżają jego przeżywalność, ale jednocześnie jego atrakcyjność
zapewnia mu wysoki sukces rozrodczy, to w ujęciu ostatecznego fitness, na który bę-
dzie składał się również sukces reprodukcyjny potomstwa, korzystny dla  samicy
może być wybór partnera nawet o  obniżonej przeżywalności. Dodatkowo modele
matematyczne wykazują również, że na kierunek zależności między stopniem roz-
woju ornamentu płciowego a żywotnością mogą wpływać pomijane przez wielu au-
torów koszty, jakie ponosi samica podczas wyboru samca (Kokko i in. 2002). Mogą
one wynikać z różnych przyczyn, takich jak strata czasu i energii na wybór optymal-
nego samca czy choćby większe narażenie na ataki drapieżników w trakcie godów.
Gdy koszty wyboru partnera są małe, przesadne preferencje płciowe samic mogą po-
wodować nadmierną inwestycję samców w zwiększenie swojej atrakcyjności za cenę
zmniejszonej przeżywalności. Obniżoną kondycję biologiczną najbardziej atrakcyjne
samce będą jednak rekompensować wysokim sukcesem rozrodczym. Kiedy jednak
preferencje samic będą silnie obciążone kosztem środowiskowym, staną się one mniej
wybredne. W  takim przypadku należy oczekiwać, że związek atrakcyjności samca
i  jego jakości biologicznej będzie skorelowany dodatnio. Atrakcyjność będzie więc
rzetelnym wskaźnikiem kondycji biologicznej osobnika („dobrych genów”), a dobór
płciowy będzie miał znaczenie adaptacyjne. Warte zauważenia jest również to, że
pomiędzy opisanymi skrajnymi stanami rola poszczególnych komponentów zmie-
nia się w sposób ciągły (Kokko i in. 2002). Konstruowane modele wskazują zatem, że

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_01.indd 34 2/26/10 4:52:26 PM


1. Atrakcyjność a mechanizmy doboru płciowego i teoria sygnalizacji biologicznej 35

bez względu na to, czy rozbudowany ornament płciowy samca jest preferowany ze
względu na przekazywaną kolejnym pokoleniom wysoką jakość genetyczną (hipote-
za dobrych genów), czy też wyłącznie ze względu na dziedziczną wysoką atrakcyj-
ność (hipoteza Fishera), samica poprzez uzyskane z różnych „źródeł” korzyści gene-
tyczne może maksymalizować sukces rozrodczy swój i potomstwa. W takim ujęciu
proces doboru płciowego Fishera nie tylko nie jest sprzeczny z teorią dobrych genów,
ale staje się jej elementem (Eshel i in. 2000, Kokko i in. 2002, Kokko i in. 2003).
Opierając się na ogólnym założeniu, że wybór partnera mający na celu maksy-
malizację fitness osobnika stanowi podłoże zarówno hipotezy Fishera, jak i hipotezy
dobrych genów, oraz, że oba modele doboru płciowego w swej istocie odwołują się
do zjawiska przekazywania genów rodziców potomstwu, Cornwell i  Perrett (2008)
przeprowadzili badania, w których analizowano odziedziczalność atrakcyjności twa-
rzy kobiet i mężczyzn oraz jednego z jej markerów – stopnia dymorfizmu płciowego16
(zob. rozdz. 5). W badaniach, które oparto na ocenach fotografii twarzy rodziców oraz
ich dorosłego potomstwa, postawiono w związku z tym hipotezę, że zarówno ogól-
na atrakcyjność twarzy rodziców, jak i takie związane z atrakcyjnością cechy, jak np.
zróżnicowany poziom dymorfizmu płciowego, są dziedziczone przez potomstwo.
Autorzy wykazali, że w przypadku córek ich atrakcyjność oraz wysoki stopień femi-
nizacji twarzy (kobiecego twarzowego ornamentu płciowego) jest skorelowany dodat-
nio z atrakcyjnością i feminizacją twarzy matek oraz z atrakcyjnością twarzy ojców.
W  przypadku mężczyzn natomiast wyniki wskazywały na związek maskulinizacji
twarzy (męskiego ornamentu płciowego) ojca z maskulinizacją twarzy jego dorosłego
syna. Brak związku atrakcyjności rodziców z atrakcyjnością twarzy syna tłumaczono
m.in. stwierdzaną w  wielu badaniach (zob. rozdz. 5) niejednoznacznością związku
postrzeganej atrakcyjności z maskulinizacją twarzy mężczyzn oraz kwestiami meto-
dologicznymi – badaniami objęto głównie małżeństwa (związki długoterminowe),
co mogło wykluczyć z analizy mężczyzn silnie zmaskulinizowanych, częściej niesko-
rych do angażowania się w  związki długoterminowe. Nie analizując bezpośrednio
kwestii, czy  atrakcyjność i jej składowe mają wartość ekologicznie adaptacyjną (hi-
poteza dobrych genów) czy też nie (hipoteza Fishera), autorzy wykazali, że szcze-
gólnie w przypadku kobiet istnieją dowody na to, że ewolucja ornamentu płciowego
może zachodzić zgodnie z zasadami zarówno mechanizmów doboru ucieczkowego,
jak i  doboru na „dobre geny”. Uzyskane wyniki wskazują bowiem, że atrakcyjność
rodziców w  przypadku kobiet lub cechy rodziców związane z  ornamentem płcio-
wym, takie jak feminizacja twarzy matki w przypadku kobiet i maskulinizacja twarzy
ojca w przypadku mężczyzn, są (w pewnym stopniu) dziedziczone przez potomstwo
(Cornwell i Perrett 2008).

16
  W  uproszczeniu: przyjmuje się, że twarz o  morfologii wykształconej w  sposób typowo kobiecy jest
sfeminizowana, natomiast typowo męska morfologia twarzy świadczy o jej maskulinizacji. Postuluje się,
że – zgodnie z koncepcją upośledzenia immunologicznego (Folstad i Karter 1992) – zarówno feminizacja
twarzy kobiet, jak i maskulinizacja twarzy mężczyzn wskazują na wyższą odporność immunologiczną
osobnika, jako że cechy te zależne są od wysokich stężeń, odpowiednio, estrogenów i  androgenów.
Szczegółowy opis związku feminizacji i maskulinizacji twarzy mężczyzn i kobiet z atrakcyjnością oraz
omówienie biologicznego znaczenia stwierdzanych zależności można znaleźć w rozdziale 5.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_01.indd 35 2/26/10 4:52:26 PM


36 Biologia atrakcyjności człowieka

1.3.5. Zyski bezpośrednie jako determinant atrakcyjności płciowej


Proces doboru partnera w drodze selekcji bezpośredniej zachodzi wtedy, kiedy wy-
bory samców dokonywane przez samice przyczyniają się bezpośrednio do wzrostu
sukcesu reprodukcyjnego samicy (Kirkpatrick i Ryan 1991, Kokko i in. 2003). Na przy-
kład samice mogą preferować samce o ponadprzeciętnych zasobach oraz rozległym
terytorium i  mogące dzięki temu zapewnić potomstwu lepszą opiekę rodzicielską
i  dostateczną ilość pożywienia (zob. Reynolds i  Gross 1990, Andersson 1994). Inny
mechanizm umożliwiający osiąganie dodatkowych zysków bezpośrednich polega
na obniżeniu kosztów, jakie ponosi samica podczas doboru partnera. Istotna może być
bowiem ilość czasu i energii, jakie przeznacza się na poszukiwanie i ocenę atrakcyj-
ności samca, rywalizację z innymi samicami, a także ryzyko związane z zagrożeniem
ze strony drapieżników czy też unikanie zakażeń patogenami przenoszonymi drogą
płciową (Borgia 1986, Borgia i Collis 1989, Reynolds i Gross 1990).
Model ewolucji doboru płciowego oparty na zyskach bezpośrednich, nazywanych
również zyskami materialnymi lub niegenetycznymi, jest historycznie najmniej kon-
trowersyjny (Kokko i  in. 2003). Fakt osiągania wymiernych, bezpośrednich zysków
jest zgodny z intuicyjnym pojmowaniem doboru płciowego i nie podważa jego logiki
(w przeciwieństwie np. do hipotezy upośledzenia). Łatwo również wykazać, że spełnio-
ne są warunki gwarantujące efektywność takiego doboru, czyli utrzymanie zróżnicowa-
nia samców ze względu na cechy preferowane przez samice. Wystarczającym czynnikiem
gwarantującym taką zmienność mogą być losowo zróżnicowane warunki środowiska,
w jakich żyją samce. Przykładem są nieprzewidywalne różnice w dostępności do pokar-
mu, które mają istotny wpływ na rozmiar inwestycji rodzicielskich (Kokko i in. 2003).
Warto podkreślić także, że znaczenie zysków bezpośrednich w doborze partnera za-
uważalne jest również u człowieka. Potwierdzają to wyniki wielu badań wskazujących
na dużą rolę, jaką w preferencjach partnerskich kobiet odgrywa wysoka pozycja spo-
łeczna i dobra sytuacja materialna mężczyzn (przegląd: Barrett i in. 2002, Buss 2003).
Teoretycznie dobór bezpośredni może nawet prowadzić do powstania cech epiga-
micznych informujących o niedziedzicznej jakości (np. rodzicielskiej) danego samca,
a  zatem kształtować dymorfizm płciowy (Heywood 1989, Hoelzer 1989). Rola, jaką
w wyborze partnera odgrywają zyski bezpośrednie, wydaje się jednak zbyt mała, by
tłumaczyć zjawisko silnych preferencji samic w stosunku do ekstremalnie rozwinię-
tych ornamentów płciowych widocznych szczególnie u  gatunków poligamicznych,
u których inwestycje rodzicielskie samca są bardzo małe (Andersson 1994).
Zdaniem Reynoldsa i  Grossa (1990) uwzględnienie w  rozważaniach dotyczących
doboru płciowego szeroko pojętych zysków bezpośrednich (czas, energia, zasoby itd.),
może przyczynić się do wyjaśnienia paradoksu tokowiska. Autorzy zauważają, że dla
efektywności doboru płciowego niezmiernie ważna jest zmienność ostatecznej, całkowi-
tej jakości samców. W systemach, w których samce oferują zyski bezpośrednie, oprócz
jakości genetycznej istotną składową ostatecznej jakości samca są również czynniki po-
zagenetyczne. W takich systemach pojawia się większe zróżnicowanie jakości samców,
co daje podstawy do bardziej wydajnego doboru partnerskiego. Powinien on działać tu
efektywniej niż w systemach, w których samce oferują samicy jedynie zyski genetycz-
ne. W  tym przypadku, zgodnie z  paradoksem tokowiska, zmienność genetyczna po-

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_01.indd 36 2/26/10 4:52:26 PM


1. Atrakcyjność a mechanizmy doboru płciowego i teoria sygnalizacji biologicznej 37

winna stopniowo zanikać, a dobór płciowy stawać się coraz mniej efektywny. Reynolds
i Gross (1990) podważają jednak zasadność założenia, że „dobre geny” są jedynym zy-
skiem osiąganym przez samice gatunków, u których samce nie zapewniają inwestycji
rodzicielskich i partnerskich. Nie mniej istotne są również inne, pozagenetyczne powo-
dy wyboru partnera, związane na przykład ze wspomnianą już wcześniej redukcją na-
kładów energetycznych na poszukiwanie i ocenę samca czy choćby minimalizowanie
narażenia na drapieżniki lub pasożyty. Profity takie mogą przeważyć nad osiąganymi
w sposób bezpośredni korzyściami materialnymi czy też zyskami czerpanymi z opieki
rodzicielskiej zapewnianej przez samce u innych gatunków. Autorzy wnioskują więc,
że w wyniku działania całego spektrum rozmaitych czynników genetycznych i pozage-
netycznych, mającym pewne znaczenie w doborze płciowym, sumaryczna zmienność
jakości samców będzie wystarczająco duża, aby dobór płciowy stale się utrzymywał.

1.4. Mechanizmy ewolucji męskich preferencji płciowych


Zgodnie ze sformułowaną przez Triversa (1972) teorią inwestycji rodzicielskich, płeć, któ-
ra inwestuje więcej czasu i energii w urodzenie i wychowanie potomstwa, staje się obiek-
tem rywalizacji płci przeciwnej. Trivers (1972) określa inwestycję rodzicielską jako każdą
czynność osobnika, która podwyższa zdolność przeżycia potomka kosztem możliwości
inwestycji rodzica w  kolejne potomstwo. Należy zaznaczyć, że definicja ta jest bardzo
szeroka i nie klasyfikuje inwestycji ze względu na płeć rodzica. Terminem tym można na
przykład nazwać zarówno nakłady energetyczne ponoszone przez samice w czasie ciąży,
jak i koszty ponoszone przez samca podczas zdobywania pokarmu czy obrony potom-
stwa przed drapieżnikami. Jako że w większości przypadków to samica ponosi więk-
sze koszty związane z reprodukcją, które wpływają ograniczająco na jej tempo rozrodu,
opisywany dotychczas model doboru płciowego przedstawiony został z perspektywy,
w  której samice charakteryzują się selektywnością, a  samce rywalizacją o  partnerkę.
W odpowiednich warunkach jednak również samce będą charakteryzowały się wybiór-
czością, poddając efektywnej selekcji określone cechy samic. Czynnikami wpływającymi
na rozwój mechanizmów selektywności samców mogą być między innymi:
• różnice w płodności sygnalizowane przez różne cechy samicy, na przykład związa-
ne z wiekiem czy z profilem hormonalnym;
• odchylenia w operacyjnym stosunku płci, czyli gdy samce są w mniejszości lub gdy
prawdopodobieństwo spotkania samca przez samice jest niskie;
• międzypłciowe zróżnicowanie tempa reprodukcji związane z  tym, że rywalizacja
skupia się na płci reprodukującej się wolniej, na przykład wysokie inwestycje ro-
dzicielskie samca mogą ograniczać możliwość spłodzenia kolejnego potomka (Clut-
ton-Brock i  Vincent 1991, Clutton-Brock i  Parker 1992, Andersson 1994, Johnstone
i in. 1996, Kokko i Johnstone 2002, Geary i in. 2004)17.

17
  Warto również zauważyć, że poruszana tematyka jest bezpośrednio związana z  ewolucją układów
rozrodczych. W takim ujęciu problemy monopolizacji i kontroli dostępności do przedstawicieli płci będącej
w liczebnej mniejszości czy też do zasobów niezbędnych do skutecznego rozmnażania się i wychowywania
potomstwa będą oddziaływały zarówno na siłę, jak i kierunek doboru płciowego (Emlen i Oring 1977).

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_01.indd 37 2/26/10 4:52:26 PM


38 Biologia atrakcyjności człowieka

Modele matematyczne (Kokko i  Johnstone 2002) potwierdzają rolę opieki ro-


dzicielskiej w kształtowaniu się zjawiska wybiórczości płciowej u obu płci, a zatem
wskazują na istnienie wzajemnego doboru płciowego (ang. mutual mate choice). Dobór
ten jest premiowany, gdy wysoki fitness potomstwa zależy od synergistycznej opieki
rodzicielskiej samca i samicy. U gatunków, u których nie występuje opieka rodziciel-
ska lub zapotrzebowanie na nią może być zaspokojone przez jednego z rodziców, po-
jawienie się wzajemnego doboru płciowego jest mało prawdopodobne (Kokko i John-
stone 2002).
Możliwość pojawienia się wybiórczości samców, nawet w  systemach poli-
gynicznych, potwierdziły również inne modele matematyczne (Servedio i  Lan-
de  2006). Jednakże jednym z  warunków jest, aby preferencje samców dotyczyły
tych cech samicy, które mogą zwiększać fitness samca. Przy takim założeniu szcze-
gólnie atrakcyjne dla samców są te samice, które mają cechy świadczące o wysokiej
żywotności oraz płodności (Servedio i Lande 2006). Warto również zauważyć, że
z  teoretycznego punktu widzenia takie preferencje nie różnią się zasadniczo od
mechanizmu doboru na „dobre geny” opisanego w kontekście selektywności part-
nerskiej samic.
Konsekwencje regulacyjnego oddziaływania wymienionych czynników na
charakter doboru płciowego występują również u człowieka, u którego obie płcie
ponoszą istotne koszty inwestycji rodzicielskich (Geary 2000, Marlowe 2000, Geary
i in. 2004). Jednym z powodów, dla którego mężczyźni dokonują selekcji partnerki,
jest ryzyko strat, na jakie mogą się narazić, inwestując zasoby w wychowanie cu-
dzego dziecka. Podobnie biologicznie niekorzystny dla mężczyzny może być zwią-
zek z kobietą, która z różnych powodów ma ograniczoną płodność (np. jest w cią-
ży lub w okresie laktacji albo zakończyła już okres rozrodczy). Czynniki te, mimo
niewątpliwie większej u mężczyzn tendencji do krótkotrwałych związków seksu-
alnych (Buss i Schmitt 1993), determinują pojawienie się również u mężczyzn roz-
maitych adaptacji umożliwiających aktywną selekcję partnerki. Szczególną uwagę
będą oni zwracać na takie cechy kobiety, które mogą sygnalizować płodność, mło-
dy wiek wskazujący na wysoki potencjał rozrodczy czy też wierność seksualną.
Ponadto istotny wpływ zarówno na  siłę męskiej selektywności, jak  i  parametry
uzwględniane w atrakcyjności partnerki będzie miał zakładany typ związku. Na
przykład związki krótkoterminowe wiążą się z  relatywnie niskimi inwestycjami
rodzicielskimi mężczyzny, mniejsze znaczenie będą więc miały dla niego wska-
zówki wierności kobiety. Jednakże i w tym, i w długoterminowym typie związku
wskazówki świadczące o  płodności kobiety mają znaczenie priorytetowe (Geary
i in. 2004).
Ostateczny cel biologiczny, czyli maksymalizacja sukcesu reprodukcyjnego,
jest więc taki sam zarówno dla mężczyzny, jak i  dla kobiety. Jednak cechy, które
obie płcie będą ceniły i których będą poszukiwały u swoich partnerów płciowych,
oraz strategie doboru partnera mogą być i często są inne (Buss i Barnes 1986, Buss
i  Schmitt 1993). Szczegółowe przykłady obrazujące różnice międzypłciowe w  me-
chanizmach doboru płciowego oraz w roli poszczególnych cech w ocenie atrakcyj-
ności płciowej potencjalnego partnera lub partnerki przedstawiono w kolejnych roz-
działach tej książki.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_01.indd 38 2/26/10 4:52:26 PM


1. Atrakcyjność a mechanizmy doboru płciowego i teoria sygnalizacji biologicznej 39

1.5. Implikacje teorii doboru płciowego


Przedstawione koncepcje ewolucyjne dotyczące doboru płciowego opierają się w więk-
szości na wynikach badań różnych gatunków zwierząt. Nie oznacza to jednak, że
budowane na ich podstawie modele ekologiczne nie mają zastosowania w przypadku
Homo sapiens. Badania zasad rządzących rywalizacją o partnera u ludzi oraz mechani-
zmów sterujących wyborem partnera były przez wiele lat z różnych powodów zanie-
dbywane. Charakterystyczne jest jednak, że począwszy od 1979 roku, kiedy ukazała
się książka The Evolution of Human Sexuality (Ewolucja ludzkiej seksualności) Donalda
Symonsa, obserwuje się gwałtowny wzrost zainteresowania seksualnością człowieka.
Badacze (Buss i Barnes 1986, Buss 1989, Barber 1995, Thornhill i Gangestad 1996, Gan-
gestad i Simpson 2000, Geary i in. 2004, Danel 2008) poszukują odpowiedzi między
innymi na następujące pytania implikowane teorią doboru płciowego:
1. Jakie cechy morfologiczne, fizjologiczne i  behawioralne determinują wysoką
atrakcyjność kobiet i mężczyzn?
2. Czy posiadanie cech atrakcyjnych wiąże się z energetycznymi kosztami i obniżo-
ną przeżywalnością posiadacza tych cech?
3. Czy istnieje związek atrakcyjności mężczyzn i kobiet ze stopniem wykształcenia
dymorficznego ornamentu płciowego?
4. Czy cechy preferowane w  doborze płciowym są jednocześnie wskaźnikami do-
brego zdrowia, płodności, jakości genetycznej, stabilności rozwojowej i  innych
wskaźników fitness osobnika?
5. Jaka jest odziedziczalność atrakcyjności?
6. Czy istnieje międzypopulacyjna zgodność preferencji estetycznych?
7. Jakie znaczenie dla kobiecych preferencji płciowych mają cechy mężczyzny świad-
czące o  jego zasobach oraz skłonności do poważnych inwestycji rodzicielskich
i partnerskich, czyli jakie jest znaczenie selekcji bezpośredniej?
8. Jak zmieniają się preferencje płciowe w zależności od realizowanej strategii seksu-
alnej (długo- bądź krótkoterminowej) kobiet i mężczyzn?
9. Czy dobór płciowy u człowieka kształtuje się na zasadzie biologicznego bilansu
genetycznych i pozagenetycznych zysków i strat, jakie mogą wynikać ze związku
z danym partnerem?
10. W jaki sposób inne czynniki, na przykład zmieniająca się w czasie płodność kobie-
ty lub wysoka, w porównaniu z innymi, atrakcyjność osobnika, mogą modyfiko-
wać kryteria wyboru partnera i mechanizmy rywalizacji o niego?
Problematyka ujęta w powyższych pytaniach bezpośrednio nawiązuje do teorii
doboru ucieczkowego, hipotezy (ekologicznie) adaptacyjnego znaczenia atrakcyjno-
ści (hipotezy upośledzenia, „dobrych genów”) oraz teorii inwestycji rodzicielskich
(zysków bezpośrednich). Ewolucyjne zasady wyboru partnera opisywane przez te
koncepcje wspólnie kształtują charakter doboru płciowego mężczyzn i kobiet. W ta-
beli 1.1. w poszczególnych kategoriach przedstawiono schematycznie najważniejsze
cechy osobnika, które mogą być związane z doborem płciowym u człowieka. W rze-
czywistości mechanizmy doboru płciowego u obu płci są o wiele bardziej złożone
i zależne od wielu uwarunkowań. Ich omówieniu poświęcone są kolejne rozdziały
tej książki.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_01.indd 39 2/26/10 4:52:26 PM


40 Biologia atrakcyjności człowieka

Tabela 1.1. Uwarunkowania doboru płciowego u człowieka w kontekście strategii seksualnej z zaznaczeniem
różnic międzypłciowych

Kobiety Mężczyźni

Czynniki • Ograniczony okres reprodukcyjny • Praktycznie nieograniczony okres


determinujące • Wysokie koszty reprodukcji reprodukcji
charakter doboru (ciąża, laktacja) • Niskie koszty reprodukcji
płciowego • Wysokie koszty złego wyboru partnera • Względnie niskie koszty złego wyboru
partnera

Strategia Związek Związek Związek Związek


seksualna krótkoterminowy długoterminowy krótkoterminowy długoterminowy

Siła doboru WYSOKA WYSOKA NISKA WYSOKA

Przykładowe Markery „dobrych Markery wysokich Markery płodności, Markery płodności


najistotniejsze genów”, np.: inwestycji np.: oraz wysokiego
cechy przy a. maskulinizacja rodzicielskich, np.: a. feminizacja potencjału
ocenie jakości ■ twarzy • status społeczno- ■ twarzy reprodukcyjnego:
potencjalnego ■ głosu -ekonomiczny ■ zapachu a. feminizacja
partnera ■ zapachu • skłonność ■ budowy ciała ■ twarzy
do inwestycji b. wskaźniki płodnej ■ zapachu
■ budowy ciała
rodzicielskich fazy cyklu ■ budowy ciała
b. symetria
■ ciała b. wskaźniki płodnej
Markery wierności
■ twarzy Markery dobrych fazy cyklu
Dopasowanie genów: c. markery neotenii
partnera pod
Atrakcyjność per se: • symetria
względem cech Markery zdolności
(geny atrakcyjności ■ ciała
osobowości macierzyńskich
w ujęciu doboru ■ twarzy
Markery wierności
ucieczkowego)
Duża skłonność Dopasowanie
do zachowań partnera pod
seksualnych względem cech
osobowości

Dominujący Dobór Dobór Dobór Dobór


rodzaj doboru pośredni bezpośredni pośredni bezpośredni

Modyfikatory 1. Koszty czasowe i energetyczne w zdobyciu partnera:


preferencji a) siła doboru międzypłciowego
płciowych b) dostępność do „idealnego” partnera

2. Własna jakość biologiczna

3. Strategia seksualna

4. Zróżnicowanie puli potencjalnych partnerów pod względem jakości biologicznej


(im mniejsze zróżnicowanie, tym mniejsza rola doboru płciowego)

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_01.indd 40 2/26/10 4:52:26 PM


1. Atrakcyjność a mechanizmy doboru płciowego i teoria sygnalizacji biologicznej 41

Warto również zaznaczyć, że zastosowanie terminologii używanej w biologii ewo-


lucyjnej czy ekologii behawioralnej może przyczynić się do lepszego zdefiniowania
pojęcia „atrakcyjność” w odniesieniu do ludzkich preferencji estetycznych. Zgodnie
z teorią doboru płciowego atrakcyjne powinny być te cechy, które sygnalizują moż-
liwość maksymalizacji sukcesu reprodukcyjnego zarówno w wyniku doboru bezpo-
średniego, jak i pośredniego. Natomiast preferencje partnerskie powinny być adapta-
cjami pozwalającymi na poprawne odczytanie tego sygnału i  wybór optymalnego
partnera płciowego. Wiele współczesnych badań potwierdza przypuszczenie, że po-
dobnie jak w przypadku innych zwierząt, również u ludzi wybór partnera w istotnym
stopniu uzależniony jest od sygnalizacji biologicznej atrakcyjności i od zdolności pra-
widłowej percepcji i  wykorzystania informacji związanej z  obecnością ornamentów
płciowych.

PODZIĘKOWANIA
Autorzy składają serdecznie podziękowania prof. dr. hab. Jackowi Radwanowi za kon-
sultację i cenne uwagi dotyczące tego rozdziału.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_01.indd 41 2/26/10 4:52:26 PM


42 Biologia atrakcyjności człowieka

1.6. Bibliografia
Andersson, M. 1994. Sexual selection. Princeton University Press, Princeton.
Andrews, P. A., S. W. Gangestad and D. Matthews. 2002. Adaptationism – how to carry out an exaptationist
program. Behavioral and Brain Sciences 25: 489–504.
Barber, N. 1995. The evolutionary psychology of physical attractiveness: Sexual selection and human
morphology. Ethology and Sociobiology 16(5): 395–424.
Barrett, L., R. Dunbar and J. E. Lycett. 2002. Human Evolutionary Psychology (1st edition). Palgrave Macmillan,
New York.
Basolo, A. L. 1990. Female preference predates the evolution of the sword in swordtail fish. Science 250(4982): 808.
Basolo, A. L. 1995a. A further examination of a pre-existing bias favouring a sword in the genus Xiphophorus.
Animal Behaviour 50(2): 365–375.
Basolo, A. L. 1995b. Phylogenetic Evidence for the role of a pre-existing bias in sexual selection. Proc. R. Soc.
B 259(1356): 307–311.
Bateman, A. J. 1948. Intra-sexual selection in Drosophila. Heredity 2(3): 349–368.
Birkhead, T. R. and F.M. Hunter. 1990. Mechanisms of sperm competition. Trends in Ecology and Evolution
5: 48–52.
Birkhead, T. R. & G. A. Parker. 1997. Sperm competition and mating systems. In: Behavioural ecology: an
evolutionary approach (Krebs JR. Davies. NB. eds). Oxford: Blackwell; 121–145.
Borgia, G. 1986. Satin bowerbird parasites: a test of the bright male hypothesis. Behavioral Ecology and
Sociobiology 19(5): 355–358.
Borgia, G. and K. Collis. 1989. Female choice for parasite-free male satin bowerbirds and the evolution of
bright male plumage. Behavioral Ecology and Sociobiology 25(6): 445–453.
Breden, F. and G. Stoner. 1987. Male predation risk determines female preference in the Trinidad guppy.
Nature 329(6142): 831–833.
Brown, J. L. 1997. A theory of mate choice based on heterozygosity. Behav. Ecol. 8(1): 60–65.
Buss, D. M. 1989. Sex differences in human mate preferences: Evolutionary hypotheses tested in 37 cultures.
Behavioral and Brain Sciences 12: 1–49.
Buss, D. M. 2003. Psychologia ewolucyjna (1st edition). Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk.
Buss, D. M. and M. Barnes. 1986. Preferences in human mate selection. Journal of Personality and Social
Psychology 50(3): 559–570.
Buss, D. M. and D. P. Schmitt. 1993. Sexual strategies theory: an evolutionary perspective on human mating.
Psychological Review 100(2): 204–232.
Cartwright, J. 2000. Evolution and Human Behaviour. Darwinian Perspectives on Human Nature. (1st edition).
Palgrave, New York.
Chamorro-Premuzic, T. 2007. Personality and Individual Differences (1st edition). Blackwell Publishing,
Malden, Oxford, Carlton.
Clutton-Brock, T. H. and G. A. Parker. 1992. Potential reproductive rates and the operation of sexual selection.
The Quarterly Review of Biology 67(4): 437–456.
Clutton-Brock, T. H. and A. C. J. Vincent. 1991. Sexual selection and the potential reproductive rates of males
and females. Nature 351(6321): 58–60.
Cornwell, R. E. and D. I. Perrett. 2008. Sexy sons and sexy daughters: the influence of parents’ facial
characteristics on offspring. Animal Behaviour 76: 1843–1853.
Cronin, H. 1991. The Ant and The Peacock (1st edition). Cambridge University Press, New York.
Danchin, E., L.-A. Giraldeau and F. Cezilly. 2008. Behavioural Ecology. Oxford University Press, Oxford.
Danel, D. 2008. Stopień maskulinizacji twarzy męskich jako wskaźnik atrakcyjności w kontekście wybranych
parametrów jakości partnera w ocenie kobiet. Praca doktorska. Uniwersytet Wrocławski, Wrocław.
Darwin, K. 1960. Dobór płciowy. PWRiL, Warszawa.
Davis, J. W. F. and P. O’Donald. 1976. Sexual selection for a handicap: A critical analysis of Zahavi’s model.
Journal of Theoretical Biology 57(2): 345–354.
Dawkins, R. 2003. Samolubny gen. Wyd. II. Prószyński i S-ka S.A., Warszawa.
Dunbar, R. I. M. 1982. Adaptation, fitness, and the evolutionary tautology. W: Current Problems in Sociobiology
(pp. 9–28). Cambridge University Press, Cambridge.
Emlen, S. T. and L. W. Oring. 1977. Ecology, sexual selection, and the evolution of mating systems. Science
197(4300): 215–223.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_01.indd 42 2/26/10 4:52:26 PM


1. Atrakcyjność a mechanizmy doboru płciowego i teoria sygnalizacji biologicznej 43

Endler, J. A. and A. L. Basolo. 1998. Sensory ecology, receiver biases and sexual selection Trends in Ecology &
Evolution 13: 415–420.
Enquist, M. and A. Arak. 1993. Selection of exaggerated male traits by female aesthetic senses. Nature
361(6411): 446–448.
Eshel, I., I. Volvik and E. Sansone. 2000. On Fisher-Zahavi’s handicapped sexy son. Evolutionary Ecology
Research 2: 509–523.
Fisher, R. A. 1930. The Genetical Theory of Natural Selection. Claredon Press, Oxford.
Folstad, I. and A. J. Karter. 1992. Parasites, bright males, and the immunocompetence handicap. American
Naturalist 139(3): 603–622.
Freeland, W. J. 1976. Pathogens and the evolution of primate sociality. Biotropica 8(1): 12–24.
Futuyma, D. 2008. Ewolucja. Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa.
Gangestad, S. W. and G. J. Scheyd. 2005. The evolution of human physical attractiveness. Annual Review of
Anthropology 34(1): 523–548.
Gangestad, S. W. and J. A. Simpson. 2000. The evolution of human mating: Trade-offs and strategic pluralism.
Behavioral and Brain Sciences 23(04): 573–587.
Geary, D. C. 2000. Evolution and proximate expression of human paternal investment. Psychol. Bull.
126(1): 55–77.
Geary, D. C., J. Vigil and J. Byrd-Craven. 2004. Evolution of human mate choice. Journal of Sex Research 41(1):
27–42.
Getty, T. 2002. Signaling health versus parasites. The American Naturalist 159(4): 361–371.
Getty, T. 2006. Sexually selected signals are not similar to sports handicaps. Trends in Ecology and Evolution
21(2): 83–88.
Grafen, A. 1990a. Biological signals as handicaps. Journal of Theoretical Biology 144(4): 517–546.
Grafen, A. 1990b. Sexual selection unhandicapped by the Fisher process. Journal of Theoretical Biology
144(4): 471–516.
Hamilton, W. D. 1990. Mate choice near or far. Amer. Zool. 30(2): 341–352.
Hamilton, W. D. and M. Zuk. 1982. Heritable true fitness and bright birds: a role for parasites? Science
218(4570): 384–387.
Herrnstein, R. J. and C. Murray. 1994. The Bell Curve (1st edition). Free Press, New York.
Heywood, J. S. 1989. Sexual selection by the handicap mechanism. Evolution 43(1): 1387–1397.
Hill, K. 1993. Life History Theory and evolutionary anthropology. Evolutionary Anthropology 2: 78–88.
Hoelzer, G. A. 1989. The good parent process of sexual selection. Animal Behaviour 38(6): 1067–1078.
Houde, A. E. 1988. Genetic difference in female choice between two guppy populations. Animal Behaviour
36(2): 510–516.
Houde, A. E. and J. A. Endler. 1990. Correlated evolution of female mating preferences and male color
patterns in the guppy Poecilia reticulata. Science 248(4961): 1405–1408.
Iwasa, Y., A. Pomiankowski and S. Nee. 1991. The evolution of costly mate preferences. II. The „handicap”
principle. Evolution 45(6): 1431–1442.
Johnstone, R. A., J. D. Reynolds and J. C. Deutsch. 1996. Mutual mate choice and sex differences in choosiness.
Evolution 50(4): 1382-1391.
Kempenaers, B. 2007. Mate choice and genetic quality: A review of the heterozygosity theory. Advances in the
Study of Behavior 37: 189–278.
Kirkpatrick, M. 1982. Sexual selection and the evolution of female choice. Evolution 36(1): 1–12.
Kirkpatrick, M. and M. J. Ryan. 1991. The evolution of mating preferences and the paradox of the lek. Nature
350(6313): 33–38.
Kokko, H. 2001. Fisherian and “good genes” benefits of mate choice: how (not) to distinguish between them.
Ecology Letters 4(4): 322–326.
Kokko, H., R. Brooks, M. D. Jennions and J. Morley. 2003. The evolution of mate choice and mating biases.
Proc. R. Soc. B 270(1515): 653–664.
Kokko, H., R. Brooks, J. M. McNamara and A. I. Houston. 2002. The sexual selection continuum. Proc. R. Soc.
B 269(1498): 1331–1340.
Kokko, H. and R. A. Johnstone. 2002. Why is mutual mate choice not the norm? Operational sex ratios, sex
roles and the evolution of sexually dimorphic and monomorphic signalling. Philosophical Transactions of
the Royal Society B. 357(1419): 319–330.
Kotiaho, J. S., L. W. Simmons and J. L. Tomkins. 2001. Towards a resolution of the lek paradox. Nature
410(6829): 684.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_01.indd 43 2/26/10 4:52:26 PM


44 Biologia atrakcyjności człowieka

Krebs, J. R. and N. B. Davies. 2001. Wprowadzenie do ekologii behawioralnej. PWN, Warszawa.


Krzanowska, H., A. Łomnicki, J. Rafiński, H. Szarski and J. M. Szymura. 1997. Zarys mechanizmów ewolucji.
PWN, Warszawa.
Lande, R. 1981. Models of speciation by sexual selection on polygenic traits. Proc. Natl. Acad. Sci. USA 78(6):
3721–3725.
Marlowe, F. 2000. Paternal investment and the human mating system. Behavioural Processes 51(1-3): 45–61.
Maynard Smith, J. and D. Harper. 2003. Animal Signals. Oxford Unversity Press, Oxford, New York.
Mays, J. H. L. and G. E. Hill. 2004. Choosing mates: good genes versus genes that are a good fit. Trends in
Ecology and Evolution 19(10): 554–559.
McClelland, E. E., D. J. Penn and W. K. Potts. 2003. Major Histocompatibility Complex heterozygote
superiority during coinfection. Infect. Immun. 71(4): 2079–2086.
Miller, G. F. 2001. The Mating Mind. Vintage, London.
Møller, A. P. 1990. Parasites and sexual selection: Current status of the Hamilton and Zuk hypothesis. Journal
of Evolutionary Biology 3(5-6): 319–328.
Møller, A. P., P. Christe and E. Lux. 1999. Parasitism, host immune function, and sexual selection. The
Quarterly Review of Biology 74(1): 3–20.
Mungall, A. J., S. A. Palmer, S. K. Sims, C. A. Edwards, J. L. Ashurst, L. Wilming, i in. 2003. The DNA
sequence and analysis of human chromosome 6. Nature 425(6960): 805.
O'Donald, P. 1962. The theory of sexual selection. Heredity 17(4): 541–552.
O'Donald, P. 1980. Genetic model of sexual selection. Cambridge University Press, Cambridge.
Penn, D. J., K. Damjanovich and W. K. Potts. 2002. MHC heterozygosity confers a selective advantage against
multiple-strain infections. Proceedings of the National Academy of Sciences of the USA 99(17): 11260–11264.
Petrie, M. 1994. Improved growth and survival of offspring of peacocks with more elaborate trains. Nature
371(6498): 598–599.
Petrie, M., T. Halliday and C. Sanders. 1991. Peahens prefer peacocks with elaborate trains. Animal Behaviour
41(2): 323–331.
Piálek, J. and T. Albrecht. 2005. Choosing mates: complementary versus compatible genes. Trends in Ecology
and Evolution 20(2): 63–63.
Piertney, S. B. and M. K. Oliver. 2006. The evolutionary ecology of the major histocompatibility complex.
Heredity 96(1): 7–21.
Proctor, H. C. 1991. Courtship in the water mite Neumania papillator: males capitalize on female adaptations
for predation. Animal Behaviour 42(4): 589–598.
Proctor, H. C. 1992. Sensory exploitation and the evolution of male mating behaviour: a cladistic test using
water mites (Acari: Parasitengona). Animal Behaviour 44(4): 745–752.
Qvarnström, A. 2001. Context-dependent genetic benefits from mate choice. Trends in Ecology and Evolution
16(1): 5–7.
Radwan, J. 2008. Maintenance of genetic variation in sexual ornaments: a review of the mechanisms. Genetica
134(1): 113–127.
Reynolds, J. D. and M. R. Gross. 1990. Costs and benefits of female mate choice: Is there a lek paradox? The
American Naturalist 136(2): 230.
Roberts, S. C. and L. M. Gosling. 2003. Genetic similarity and quality interact in mate choice decisions by
female mice. Nature Genetics 35(1): 103.
Roberts, S. C. and A. Little. 2008. Good genes, complementary genes and human mate preferences. Genetica
132(3): 309–321.
Rodd, F. H., A. H. Kimberly, F. G. Gregory and T. B. Colette. 2002. A possible non-sexual origin of mate
preference: are male guppies mimicking fruit? Proc. R. Soc. B 269(1490): 475–481.
Rowe, L. and D. Houle. 1996. The lek paradox and the capture of genetic variance by condition dependent
traits. Proc. R. Soc. B 263(1375): 1415–1421.
Ryan, M. J. 1997. Sexual selection and mate choice. W: Krebs, J. R. and N. B. Davies (Eds.), Behavioural Ecology
(4th ed.). Blackwell Science, Oxford.
Ryan, M. J., J. H. Fox, W. Wilczynski and A. S. Rand. 1990. Sexual selection for sensory exploitation in the
frog Physalaemus pustulosus. Nature 343(6253): 66–67.
Ryan, M. J. and A. Keddy-Hector. 1992. Directional patterns of female mate choice and the role of sensory
biases. The American Naturalist 139: S4–S35.
Ryan, M. J. and S. A. Rand. 1990. The sensory basis of sexual selection for complex calls in the túngara frog,
Physalaemus pustulosus (sexual selection for sensory exploitation). Evolution 44(2): 305–314.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_01.indd 44 2/26/10 4:52:26 PM


1. Atrakcyjność a mechanizmy doboru płciowego i teoria sygnalizacji biologicznej 45

Searcy, W. A. and S. Nowicki. 2005. The Evolution of Animal Comunication. Reliability and Deception in Signaling
Systems. Princeton University Press, Princeton, Oxford.
Seger, J. 1985. Unifying genetic models for the evolution of female choice. Evolution 39(6): 1185–1193.
Servedio, M. R. and R. Lande. 2006. Population genetic models of male and mutual mate choice. Evolution
60(4): 674–685.
Siller, S. 1998. The epistatic handicap principle does work. Journal of Theoretical Biology 191(2): 141–161.
Simmons, L. W. 2005. The evolution of polyandry: sperm competition, sperm selection and offspring
viability. Annual Review of Ecology & Systematics 36: 125–146.
Smith, J. M. 1976. Sexual selection and the handicap principle. Journal of Theoretical Biology 57(1): 239–242.
Snyder, B. F. and P. A. Gowaty. 2007. A reappraisal of Bateman’s classic study of intrasexual selection
Evolution 61(11): 2457–2468.
Sperlich, D. 1977. Genetyka populacji. PWN, Warszawa.
Stearns, S. C. 1992. The Evolution of Life Histories (1st edition). Oxford University Press, Oxford.
Stoner, G. and F. Breden. 1988. Phenotypic differentiation in female preference related to geographic variation
in male predation risk in the Trinidad guppy (Poecilia reticulata). Behavioral Ecology and Sociobiology
22(4): 285–291.
Symons, D. 1979. The Evolution of Human Sexuality (1st edition). Oxford University Press, New York.
Thornhill, R. and S. W. Gangestad. 1996. The evolution of human sexuality. Trends in Ecology and Evolution
11(2): 98–102.
Thornhill, R., S. W. Gangestad, R. Miller, G. Scheyd, J. K. McCollough and M. Franklin. 2003. Major
histocompatibility complex genes, symmetry, and body scent attractiveness in men and women. Behav.
Ecol. 14(5): 668–678.
Tomkins, J. L., J. Radwan, J. S. Kotiaho and T. Tregenza. 2004. Genic capture and resolving the lek paradox.
Trends in Ecology and Evolution 19(6): 323–328.
Trivers, R. 1972. Parental investment and sexual selection. W: Campbell, B. (Red.), Sexual Selection and the
Descent of Man. Aldine Publishing Company, Chicago.
Wedekind, C. and I. Folstad. 1994. Adaptive or nonadaptive immunosuppression by sex-hormones. American
Naturalist 143(5): 936–938.
Zahavi, A. 1975. Mate selection – A selection for a handicap. Journal of Theoretical Biology 53(1): 205–214.
Zahavi, A. 1977. The cost of honesty. Journal of Theoretical Biology 67: 603–605.
Zahavi, A. and A. Zahavi. 1997. The Handicap Principle. A Missing Piece of Darwin’s Puzzle. Oxford University
Press, New York, Oxford.
Zembala, M. i A. Górski. 2001. Zarys immunologii klinicznej. PZWL, Wrocław.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_01.indd 45 2/26/10 4:52:26 PM


2.1. Cechy morfologiczne kluczowe dla atrakcyjności fizycznej dzieci 48

2.2. Postrzegana atrakcyjność fizyczna jako stały atrybut dziecka 52

2.3. Atrakcyjność fizyczna dziecka jako biologiczny wskaźnik wieku 53

2.4. Warunkowa ocena atrakcyjności fizycznej dziecka 54


■ 2.4.1. Postrzeganie atrakcyjności dziecka w zależności od jego płci
■ 2.4.2. Atrakcyjność dziecka w zależności od jego podobieństwa do osoby oceniającej

2.5. Biologiczne konsekwencje zróżnicowanej atrakcyjności dzieci 57


■ 2.5.1. Atrakcyjność dziecka a opieka rodzicielska
■ 2.5.2. Atrakcyjność dziecka a ocena jego kompetencji poznawczych

2.6. Uniwersalność reakcji emocjonalnej na cechy dziecięce 61

2.7. Podsumowanie 63

2.8. Bibliografia 64

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_02.indd 46 2/26/10 4:54:16 PM


Irmina Sukiennik i Bogusław Pawłowski

2
Biologiczne znaczenie
atrakcyjności cech dziecięcych

Powszechnie przyjmuje się, że atrakcyjność polega na przyciąganiu uwagi potencjal-


nego partnera przeciwnej płci w celu stworzenia związku seksualnego. I chociaż istot-
nie zazwyczaj atrakcyjność wiąże się ściśle z rozrodem, to u wielu gatunków również
poza okresem reprodukcyjnym pewne cechy mogą być postrzegane jako atrakcyjne,
pełniąc wówczas całkiem odmienną funkcję. Zgodnie jednak z biologicznymi koncep-
cjami sygnalizacji powinny mieć one określony cel biologiczny: wywoływać odpo-
wiednią reakcję innych osobników. Dla bardzo młodego zwierzęcia zdobycie partnera
seksualnego nie jest jeszcze istotne, nadrzędną sprawą jest dla niego uzyskanie ze stro-
ny dorosłych osobników opieki umożliwiającej mu osiągnięcie dojrzałości. Jest to bar-
dzo ważne dla wszystkich ssaków, a szczególnie dla człowieka, którego dzieciństwo
ze względu na rozwój dużego mózgowia jest znacznie wydłużone. Przez stosunkowo
długi okres dzieci są wręcz skazane na pomoc i opiekę dorosłych (głównie rodziców),
od których zależy ich przetrwanie. Pomoc rodziców, przejawiająca się w różnorakiej
formie – poświęcania dziecku swojego czasu i energii czy pozyskiwania rozmaitych
zasobów, nie tylko pokarmowych – nazywana jest inwestowaniem rodzicielskim (teo-
ria inwestycji rodzicielskiej; Trivers 1972). Obserwuje się znaczne różnice inwestycji
rodzicielskich w  zależności od dziecka. Na istnienie tych różnic ma wpływ zarów-
no czynnik rodzicielski (sytuacja społeczno-ekonomiczna rodziców oraz ich świado-
mość), jak i dziecięcy (np. płeć dziecka, kolejność urodzenia, czy jego cechy morfolo-
giczne). Z  ewolucyjnego punktu widzenia wykształcenie u  dziecka cech, które wy-
wołują pozytywne emocje u dorosłych i prowokują ich do podejmowania zachowań
rodzicielskich, jest szczególnie istotne. Na tym etapie życia atrakcyjność ma znaczenie
przede wszystkim w relacjach rodzic–dziecko lub szerzej: dorosły opiekun–dziecko.
Różny stopień atrakcyjności dzieci, a  zatem różny stopień wykształcenia cech
morfologicznych, których zadaniem jest przyciąganie uwagi i  wywoływanie odpo-
wiedniej reakcji osób dorosłych, może wiązać się z różną wartością biologiczną dziec-
ka. Zgodnie z teorią Triversa (1972) rodzice, aby zwiększyć swój sukces reprodukcyj-
ny, powinni różnicować swoje inwestycje w potomków, zależnie od ich biologicznej

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_02.indd 47 2/26/10 4:54:16 PM


48 Biologia atrakcyjności człowieka

jakości oraz potencjału reprodukcyjnego. Rodzice powinni lokować więcej energii,


zasobów i czasu w potomstwo wyższej jakości biologicznej. Jeżeli więc atrakcyjność
jest wskaźnikiem lepszej jakości, rodzice powinni więcej inwestować w  potomstwo
bardziej atrakcyjne fizycznie.
Cechy morfologiczne ciała mogą być bardzo dobrym wskaźnikiem jakości biolo-
gicznej osobnika, nie tylko w przypadku osób dorosłych, ale także dzieci. Osobniki
o wysokiej jakości biologicznej powinny mieć cechy morfologiczne postrzegane przez
innych jako atrakcyjne. Niektóre choroby genetyczne, upośledzenia czy anomalie roz-
wojowe (np. mikrocefalia, rozszczep podniebienia) powodują drastyczne obniżenie
atrakcyjności dzieci, ale nawet niska masa urodzeniowa czy dolichocefalia (wydłużo-
na głowa) znacząco modyfikują postrzeganą atrakcyjność dziecka (Kelley i in. 1996).
Jeżeli różny stopień atrakcyjności dzieci wiąże się z odmiennym inwestowaniem ro-
dzicielskim, to w tym kontekście atrakcyjność może pełnić ważną funkcję adaptacyj-
ną. Na przykład dziecko upośledzone lub chore, które najpewniej nie osiągnie dojrza-
łości, będzie uzyskiwać mniej zasobów od rodziców ze względu na swój obniżony
poziom atrakcyjności.
W  tym rozdziale przeanalizujemy czynniki wpływające na postrzeganą atrak-
cyjność dzieci, czyli przedstawimy cechy, które decydują o  tym, że niektóre dzieci
są bardziej, a inne mniej atrakcyjne. Zwrócimy uwagę na to, że postrzegany poziom
atrakcyjności twarzy dziecka jest jego cechą stałą i nie zależy od mimiki czy chwilowe-
go wyrazu twarzy. Następnie poruszymy kwestię związku atrakcyjności z wiekiem
dziecka i zastanowimy się, w jakim stopniu atrakcyjność może modyfikować percep-
cję wieku dziecka. Omówimy też inne istotne biologiczne konsekwencje atrakcyjności
dzieci (głównie niemowląt). Zastanowimy się także, w jaki sposób postrzeganie atrak-
cyjności jest warunkowe, a więc zależne od płci dziecka lub stopnia jego podobień-
stwa do dorosłego opiekuna. Analiza znaczenia atrakcyjności dzieci jest szczególnie
istotna dla relacji dorosły–dziecko. Dlatego przedstawimy najważniejsze konsekwen-
cje tej relacji związane zarówno z odmiennym ocenianiem, jak i odmiennym trakto-
waniem dzieci o różnym poziomie atrakcyjności fizycznej. Na koniec postaramy się
wykazać, że ewolucyjnie zakorzeniona reakcja emocjonalna na morfologiczne sygnały
dziecięcości pozostaje tak silna, że przenoszona jest także na inne stworzenia i rzeczy
wpisujące się w ramy przedstawionego schematu dziecięcości.

2.1. Cechy morfologiczne kluczowe dla atrakcyjności fizycznej dzieci


Lorenz (1943) sformułował hipotezę, zgodnie z  którą pewne cechy dziecięce mają
za  zadanie wywoływać u  dorosłych zachowania opiekuńcze. Co więcej, uważał,
że cechy te mogą działać jako swoiste supresory zachowań agresywnych w stosunku
do dzieci. Do tych cech, nazwanych potem dziecięcymi, zaliczył on: małe rozmiary,
pulchne ciało z relatywnie krótkimi kończynami i dużą głową, delikatną skórę, bez-
radne zachowanie – czyli niezgrabne ruchy i płacz. Innymi charakterystycznymi ce-
chami dziecięcymi są: względnie duże oczy, okrągłe policzki, wysunięte i  wysokie
czoło, krótka twarz, mały nos, usta i broda (Budykis 1981) (ryc. 2.1.). Tak zwany „sche-
mat dziecięcości”, łączony głównie z takimi przymiotnikami jak „słodki”, „śliczny”

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_02.indd 48 2/26/10 4:54:16 PM


2. Biologiczne znaczenie atrakcyjności cech dziecięcych 49

Rycina 2.1. Twarz


dziecka z wyraźnym
wysokim czołem,
dużymi oczami,
pulchnymi policzkami
i małym noskiem.
© Irmina Sukiennik

(ang. cuteness), ale też „bezbronny”, „słaby” (Sanefuji i in. 2007), wyzwala u dorosłych


instynkt opiekuńczy.
Spośród różnorodnych cech morfologicznych dzieci najbardziej rzucają się w oczy
charakterystyczne proporcje ciała. Względnie duża głowa ma związek z cefalo-kau-
dalnym typem rozwoju. Im młodsze dziecko, tym ta dysproporcja jest większa. Po-
strzeganie takich proporcji ciała jako atrakcyjnych wpływa na to, że młodsze dzieci
w większym stopniu wyzwalają zachowania opiekuńcze dorosłych, co wydaje się jak
najbardziej uzasadnione, skoro to one takich zachowań potrzebują najbardziej. Wraz
z rozwojem osobniczym ciało przyjmuje proporcje charakterystyczne dla osób doro-
słych i przestaje działać jak „wabik” wyzwalający czułość i gotowość opieki.
Innymi cechami wywołującymi rodzicielskie zachowania są na przykład nie-
zgrabny sposób poruszania się, niezdarność gestów i  ruchów, wysokie dźwięki.
Najbardziej jednak charakterystyczne cechy dziecięce ujawniają się w  morfologii
twarzy. Ich charakterystyczny układ wynika ze zróżnicowanego wzrostu i rozwo-
ju poszczególnych części twarzy w  trakcie rozwoju ontogenetycznego, podczas
którego zmienia się kształt oraz wielkość struktur tkanki kostnej i  tkanek mięk-
kich (Jones 1995). Od tego, kiedy wystąpią te zmiany, zależy, w jakim wieku dzieci
tracą swą dziecięcą morfologię czaszki i  przestają wyzwalać instynkt opiekuńczy
u dorosłych. Zmiany tkanki kostnej dotyczą zarówno mózgo-, jak i twarzoczaszki.
Podobnie jak u innych naczelnych, u człowieka neurocranium (mózgoczaszka) roz-
wija się szybko we wczesnej fazie rozwoju. Natomiast część twarzowa (okolice nosa
i  narząd żucia) osiąga maksymalne rozmiary później. Rezultatem takiego rozwo-
ju jest charakterystyczny „dziecinny” wygląd osobników młodocianych. Te same

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_02.indd 49 2/26/10 4:54:17 PM


50 Biologia atrakcyjności człowieka

cechy mogą w pewnym stopniu utrzymywać się do okresu dorosłości, co zdarza się
znacznie częściej u kobiet (Jones 1995; ryc. 2.2.). Za atrakcyjne uważane są twarze
kobiet oraz dzieci wykazujące wysoki stopień „udziecięcenia”, czyli neotenii1 (Ritter
i in. 1991, Jones 1995).
Lyon, Eadie i Hamilton (za Hrdy 2000) uważają, że ponieważ rodzice byli bar-
dziej skłonni inwestować w młodsze, a więc bardziej bezradne i wymagające więk-
szej opieki dzieci, to ich wrażliwość na cechy świadczące o młodym wieku stała się
swoistego rodzaju czynnikiem selekcyjnym faworyzującym występowanie tych cech
u dzieci w wyolbrzymionej formie. Jeżeli rodzice wykazywali określone preferencje
względem potomstwa, to bycie najbardziej „uroczym” dzieckiem istotnie poprawia-
ło szanse na pozyskanie znaczniejszej ilości zasobów oraz skupienie na sobie opieki
rodzicielskiej w większym stopniu niż reszta rodzeństwa. Podobnie jak w przypad-
ku doboru płciowego, który doprowadził do wytworzenia pawiego ogona, selekcja
rodzicielska przyczyniła się do wykształcenia charakterystycznych morfologicznych
wskazówek dziecięcości. W  toku ewolucji człowieka dzieci, którym udało się po-
zyskać opiekę rodzicielską, oraz rodzice, którzy wykazywali wrażliwość na cechy
dziecięce, odnosili więc większy sukces reprodukcyjny. W ten sposób poprzez ko-
lejne pokolenia, na zasadzie lawiny selekcyjnej, wzmacniane były zarówno okre-
ślone cechy morfologiczne dzieci, jak i  skierowane na nie rodzicielskie preferencje
(Hrdy 2000).
Powszechnie uważa się, że wszystkie dzieci są piękne, szczególnie dla swo-
ich rodziców. Jednakże nie wszystkie dzieci są przez dorosłych postrzegane jako
równie atrakcyjne. Noworodki i  niemowlęta różnią się stopniem „dopasowania”
do idealnych cech typologicznych dla tego etapu ontogenezy. Podjęto więc nauko-
we próby określenia, jaka kombinacja cech oceniana jest najwyżej pod względem
atrakcyjności. Badania z  zastosowaniem usystematyzowanych rysunków twarzy
dziecięcych jako jedne z pierwszych próbowały odpowiedzieć na pytanie o to, ja-
kie twarze uważane są za atrakcyjne (Sternglanz i in. 1977). Wykazały one, że jako
najatrakcyjniejsza postrzegana jest twarz charakteryzująca się dużym czołem i ocza-
mi. I chociaż potwierdziły hipotezę Lorenza na temat cech konstruujących model
dziecięcości, spotkały się ze zdecydowaną krytyką. Zarzucano im przede wszyst-
kim, że prezentują wyidealizowany model dziecięcości i w niedostatecznym stop-
niu odzwierciedlają rzeczywiste cechy dzieci (wykorzystywane w toku tych badań
rysunki nazywano „bodźcem supernormalnym”). Dopiero badania Hildebrandt
i Fitzgerald (1979a) z użyciem 60 fotografii niemowląt w wieku od 3 do 13 miesię-
cy, zostały uznane za wiarygodne. Wyniki tych badań potwierdziły, że za najład-

1
  Termin „neotenia” został zaproponowany pod koniec XIX w. przez J. Kollmana badającego meksykańską
salamandrę – aksolotla (Ambystoma mexicanum), która w trakcie rozwoju osobniczego nie przeobraża się
w osobnika dorosłego i w normalnych warunkach przez całe życie pozostaje w stadium larwalnym (nawet
po osiągnięciu dojrzałości płciowej). Obecnie proces neotenizacji, zachowania u  osobników dorosłych
cech charakterystycznych dla wcześniejszych stadiów rozwojowych (lub uzyskiwanie przez  osobniki
młodociane dojrzałości płciowej), uważa się za pedomorfię, która może pełnić ważne funkcje adaptacyjne.
W  przypadku człowieka, ale także niektórych innych ssaków, możemy mówić o  neotenii fizycznej,
behawioralnej czy psychicznej (Brin 1995). Dziecięce cechy morfologiczne u  człowieka najwyraźniej
przejawiają się w rysach twarzy.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_02.indd 50 2/26/10 4:54:17 PM


2. Biologiczne znaczenie atrakcyjności cech dziecięcych 51

k = –0,1

k=0

k = 0,1

Rycina 2.2. Twarz kobiety po transformacji ujemnej – odmłodzeniu, czyli neotenizacji (rysunek pierwszy)
oraz po transformacji dodatniej – postarzeniu (rysunek trzeci); na rysunku drugim widoczna twarz tej
samej kobiety przed transformacjami. Za: Jones 1995, s. 728. Po lewej stronie – siatki pokazujące
kierunek tranformacji.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_02.indd 51 2/26/10 4:54:17 PM


52 Biologia atrakcyjności człowieka

niejsze uważane są twarze dzieci, które charakteryzują się lorenzowskimi cechami.


Ciekawe było spostrzeżenie, że starsze dzieci lepiej odpowiadały temu modelowi
piękna niż młodsze. Mogło to być spowodowane większym zróżnicowaniem cech
morfologicznych twarzy, które wpływały na bardziej zróżnicowaną ocenę atrak-
cyjności najmłodszych dzieci. Ogólnie uważa się, że cechy twarzy, które reprezen-
tują bardziej młody wygląd, postrzegane są jako najbardziej atrakcyjne (Cunnin-
gham 1986).

2.2. Postrzegana atrakcyjność fizyczna jako stały atrybut dziecka


Aby atrakcyjność dziecka można było uznać za wyznacznik jego jakości biologicznej,
powinna być względnie stała, a zatem niezależna na przykład od mimiki czy chwi-
lowo wyrażanych przez dziecko emocji. Niezależność stopnia atrakcyjności dzie-
cięcej twarzy od jej wyrazu czy mimiki wykazana została przez Hildebrandt (1983).
Grupa 116  studentów biorących udział w  badaniu miała za zadanie ocenić atrak-
cyjność 24 niemowląt na zdjęciach, w  trzech, prezentujących różny wyraz twarzy,
ujęciach. Zdjęcia skategoryzowano wcześniej według schematu: negatywny, neu-
tralny lub pozytywny wyraz twarzy. Analizy wykazały, że choć pozytywny wyraz
twarzy w  pewnym stopniu podnosi ocenę atrakcyjności, to jednak nie jest jedno-
znacznym jej wyznacznikiem. Hildebrandt (1983) sprawdziła również, czy nieatrak-
cyjne dziecko z  pozytywnym wyrazem twarzy będzie lepiej ocenione niż dziecko
atrakcyjne, ale o negatywnym wyrazie twarzy. Okazało się, że dzieci, które ogólnie
zostały uznane za atrakcyjne, nawet na najgorszym zdjęciu (z negatywnym wyra-
zem twarzy) były oceniane wyżej niż nieatrakcyjne w najlepszych ujęciach (z pozy-
tywnym wyrazem twarzy). Co więcej, różnice w ocenie atrakcyjności dokonywane
przez studentów dla jednego dziecka były mniejsze niż dla różnych dzieci, innymi
słowy, studenci byli zgodni w  ocenie ogólnej atrakcyjności danego dziecka nieza-
leżnie od typu zdjęcia. Wnioskować więc można, że ogólna morfologia (specyficz-
na konfiguracja cech twarzy) ma większe znaczenie dla postrzeganej atrakcyjności
niż specyficzny wyraz twarzy danego dziecka (Hildebrandt 1983). Kilka lat póź-
niej Hildebrandt i Stern (1990) zaproponowały dwa pojęcia dotyczące atrakcyjności
fizycznej dzieci – tzw. atrakcyjność podstawową (ang. basic cuteness) i tymczasową
(ang. transient cuteness). Za podstawową atrakcyjność twarzy autorki badań uznały
atrakcyjność przyznawaną dziecku z neutralnym wyrazem twarzy, natomiast tym-
czasową atrakcyjnością nazywano spowodowane pozytywnym wyrazem twarzy
podwyższone oceny atrakcyjności lub spowodowane negatywną ekspresją oceny
obniżone. Wyniki prezentowanych badań nie wykluczają jednak, że wyraz twarzy
dziecka ma modyfikujący wpływ na ocenę atrakcyjności fizycznej. Power i współ-
pracownicy (1982) wykazali, że studenci dłużej przyglądają się zdjęciom dzieci
uśmiechniętych niż płaczących i przyznają im wyższe oceny pod względem atrak-
cyjności. Uśmiechnięta lub niezadowolona, skrzywiona twarz może modyfikować
poziom postrzeganej atrakcyjności, a  co za tym idzie, także postrzegane umiejęt-
ności dziecka. Jednakże pozytywny wyraz twarzy nie czyni sam przez się twarzy
atrakcyjną.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_02.indd 52 2/26/10 4:54:17 PM


2. Biologiczne znaczenie atrakcyjności cech dziecięcych 53

2.3. Atrakcyjność fizyczna dziecka jako biologiczny


wskaźnik wieku
Zależność dziecka od dorosłych opiekunów jest silnie związana z  jego wiekiem.
Im starsze dziecko, tym bardziej jest niezależne od matki czy rodziców i ma większe
szanse na przeżycie, gdy zostanie samo. Jeśli młodsze osobniki wymagają intensyw-
niejszej opieki, to powinny być wyposażone w  intensywniej działające atrakcyjne
bodźce wyzwalające zachowania opiekuńcze u  dorosłych. Można zatem postawić
hipotezę, że im młodsze dziecko, tym w ocenie dorosłych jest ono bardziej atrakcyj-
ne. Okazuje się, że kiedy opiekunowie dzieci nie są poinformowani o  wieku dzie-
ci, wnioskują o  nim na podstawie atrakcyjności fizycznej dziecka. Mniej atrakcyjne
dzieci postrzegane są jako starsze niż ich bardziej atrakcyjni rówieśnicy (Ritter i Ca-
sey 1996). Opiekunowie oczekują też, że mniej atrakcyjne dzieci (jako pozornie star-
sze), będą wykazywać bardziej zaawansowane zdolności poznawcze w porównaniu
z  bardziej atrakcyjnymi. Ritter i  in. (1991) również badali zależności między pozio-
mem atrakcyjności, percypowanym wiekiem oraz oczekiwaniami dorosłych wobec
sześciomiesięcznych dzieci. Wiek atrakcyjnych dzieci był prawidłowo percypowany
przez dorosłych, natomiast wiek dzieci nieatrakcyjnych był konsekwentnie zawyżany.
W związku z tym od dzieci postrzeganych jako starsze oczekiwano bardziej rozwinię-
tych umiejętności komunikacyjnych, poznawczych czy motorycznych. W  porówna-
niu z normalnie rozwiniętymi dziećmi, oczekiwania rodziców względem dzieci mniej
atrakcyjnych (pozornie starszych) były nierealistyczne i znacząco zawyżone. Od dzie-
ci bardziej atrakcyjnych, a  więc pozornie młodszych, nie oczekiwano zbyt dużych
kompetencji. Dzieci atrakcyjne były więc ogólnie lepiej oceniane, gdyż w tych samych
obszarach rozwoju otrzymywały lepsze oceny, a także były faworyzowane w porów-
naniu z mniej atrakcyjnymi (Ritter i in. 1991; tab.2.1.).

Tabela 2.1. Schemat wpływu poziomu atrakcyjności dziecka na oczekiwania i oceny dorosłych.
Kiedy dorośli nie są świadomi wieku dziecka, percypują go poprzez poziom jego atrakcyjności
fizycznej, sukcesywnie zawyżając wiek dzieci mniej atrakcyjnych, a przez to stawiając im wyższe
wymagania. W rezultacie dzieci mniej atrakcyjne oceniane są surowiej i uzyskują niższe oceny
w poszczególnych obszarach ewaluacji.

wysoka  ATRAKCYJNOŚĆ niska



młodsze dziecko  PERCYPOWANY WIEK starsze dziecko



mniejsze  OCZEKIWANIA większe


SUBIEKTYWNA OCENA 
wyższa  KOMPETENCJI DZIECKA
niższa

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_02.indd 53 2/26/10 4:54:17 PM


54 Biologia atrakcyjności człowieka

Wskazówką wieku dziecka mogą być także jego proporcje ciała. Kiedy odpowied-
nio do zmian towarzyszących normalnemu wzrostowi organizmu modyfikowano
proporcje ciała na przedstawionych do oceny sędziów szkicach sylwetek (proporcje
noworodka, dwulatka, sześciolatka, dwunastolatka i dwudziestopięciolatka), okazało
się, że kolejne modyfikacje wywoływały u dorosłych coraz słabsze reakcje opiekuńcze
(Alley 1983). Podobne wyniki uzyskano w badaniach (Alley 1981), w których modyfi-
kacjom poddano same proporcje morfologicznych cech głowy. Rysunki przedstawia-
ły głowę w różnych fazach rozwojowych en face i z profilu. Modyfikacje świadczące
o bardziej zaawansowanych rozwojowo proporcjach twarzowej do mózgowej części
głowy oceniane były jako mniej atrakcyjne.
Powyższe badania potwierdzają, że wysoka atrakcyjność wiązana jest z  młod-
szym wiekiem dziecka i w tym kontekście może świadczyć o tym, że preferowane są
dzieci młodsze. Jeżeli atrakcyjność dziecka ma być wyzwalaczem uczuć i zachowań
opiekuńczych u  dorosłych, to logiczne jest, że atrakcyjniejsze powinny być dzieci
młodsze (najbardziej potrzebujące opieki) oraz że z wiekiem efekt ten słabnie. Skoro
najbardziej atrakcyjne są najmłodsze dzieci, to rodzi się pytanie, czy dzieci urodzone
przedwcześnie, jako najmłodsze biologicznie, także będą wysoko (lub nawet wyżej)
oceniane na skali atrakcyjności fizycznej? Badania wykazują jednak, że wcześniaki
oceniane są niżej pod względem atrakcyjności. Dzieci urodzone w terminie uzyskują
lepsze oceny pod względem ogólnego wrażenia oraz zdolności funkcjonalnych i be-
hawioralnych od dzieci urodzonych o miesiąc za wcześnie (Maier i in. 1984). Wyniki
te wskazują, że preferencje względem młodszych dzieci dotyczą tylko dzieci urodzo-
nych w terminie, czyli po ciąży trwającej około 40 tygodni. Co więcej, im większe za-
burzenia rozwoju prenatalnego i im bardziej przyspieszony poród, tym niższe oceny
atrakcyjności. Być może jest tak dlatego, że jedynie dzieci urodzone w terminie mają
stosunkowo duże oczy i okrągłe główki, które wywołują reakcje emocjonalne zgod-
ne ze schematem dziecięcości. Przedwcześnie zakończony rozwój prenatalny zwykle
uniemożliwia pełne wykształcenie się cech lorenzowskich.

2.4. Warunkowa ocena atrakcyjności fizycznej dziecka


2.4.1. Postrzeganie atrakcyjności dziecka w zależności od jego płci
Istnieją dowody na to, że stereotyp piękna odgrywa większą rolę w przypadku kobiet
niż mężczyzn (Bax-Tal i Saxe 1976). Czy jednak taki sam efekt występuje również w przy-
padku oceny dzieci, a  w  szczególności niemowląt? Hildebrandt i  Fitzgerald  (1979b)
zaprojektowali serię eksperymentów, aby sprawdzić, czy postrzeganie atrakcyjności
dzieci przez dorosłych jest związane z postrzeganą lub faktyczną płcią dziecka. Bada-
cze użyli serii 60 zestandaryzowanych zdjęć dzieci w wieku od 3 do 13 miesięcy.
W pierwszym eksperymencie poproszono sędziów o przypisanie dzieciom płci.
Płeć dzieci została odgadnięta prawidłowo tylko w  połowie przypadków. Zgodnie
z hipotezami, płeć dzieci starszych częściej odgadywano prawidłowo niż płeć dzieci
młodszych. W drugim eksperymencie te same fotografie były też oceniane pod wzglę-
dem atrakcyjności, ale już przez innych sędziów. W  kolejnym eksperymencie sę-
dziowie mieli za zadanie ocenić stopień atrakcyjności niemowlęcia, znając jego płeć.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_02.indd 54 2/26/10 4:54:17 PM


2. Biologiczne znaczenie atrakcyjności cech dziecięcych 55

Okazało się, że niemowlęta płci żeńskiej otrzymywały podobne oceny atrakcyjności


bez względu na to, czy ich płeć została prawidłowo odgadnięta. Chłopcy byli nato-
miast znacząco lepiej oceniani, kiedy badani znali ich płeć. W  następnym ekspery-
mencie sędziom podano do wiadomości oceny atrakcyjności dzieci z poprzednich ba-
dań, prosząc o przypisanie im płci. W ten sposób sprawdzano, czy ocena atrakcyjności
wpływa na postrzeganą płeć dziecka. Okazało się, że ocena atrakcyjności nie ma wpły-
wu na przypisywaną dziecku płeć. Można interpretować to dwojako: albo istotnie po-
strzegana atrakcyjność nie wpływa na postrzeganą płeć, albo sędziowie nie zwracali
uwagi na oceny atrakcyjności przy podejmowaniu decyzji o płci.
W kolejnym eksperymencie sędziów proszono o przypisanie dzieciom płci oraz rów-
nocześnie o  ocenę ich atrakcyjności. Zakładano, że jeżeli ludzie podejmują decyzję
o przypisaniu płci dziecku na podstawie oceny jego atrakcyjności, to ci, którzy przypi-
sują dziecku wyższą atrakcyjność, będą bardziej skłonni uznać, że dziecko jest płci żeń-
skiej. Wynika to ze stereotypu, że niemowlęta żeńskie powinny być bardziej atrakcyjne
niż męskie. Istotnie, okazało się, że kiedy dziecko było oceniane jako atrakcyjne, częściej
przypisywano mu płeć żeńską. Co więcej, różnice w ocenach atrakcyjności pomiędzy
dziećmi, którym przypisywano płeć żeńską i męską były znacznie większe niż różni-
ce w ocenach atrakcyjności, kiedy wzięto pod uwagę ich faktyczną płeć. Jest to kolej-
ny dowód na istnienie stereotypu płci, skoro postrzegana płeć miała większy związek
z  otrzymywanymi ocenami atrakcyjności niż realna płeć dziecka. Natomiast, kiedy
w eksperymencie płeć dziecka została ujawniona, ocenę atrakcyjności dopasowywano
do stereotypu płci. A  zatem dziecko o  przeciętnej atrakcyjności będzie oceniane jako
mniej atrakcyjnie, gdy jest to dziewczynka. Badanie to potwierdza teoretyczne założe-
nia, że stereotyp działa silniej w przypadku kobiet i powoduje, że stosuje się wobec nich
ostrzejsze kryteria oceny (Hildebrandt i Fritzgerald 1979b). Inne badania (np. Condry
i Condry 1976, McKelvie 1993) również potwierdzają istnienie tej różnicy między płcia-
mi, czyli ostrzejszych kryteriów oceny atrakcyjności fizycznej w przypadku kobiet.
Istnieje jeszcze inny ważny aspekt związany z przypisywaniem dziecku określo-
nych kompetencji na podstawie wskazówek morfologicznych. Badania Rogersa i Rit-
ter (2002), w których użyto zdjęć dwunastu trzylatków, wykazały, że od dzieci z bar-
dziej zmaskulinizowanymi rysami twarzy oczekiwano bardziej męskich zachowań,
a od dzieci o bardziej sfeminizowanych rysach twarzy – bardziej kobiecych (dotyczy-
ło to zarówno chłopców, jak i  dziewcząt). Istotny jest fakt, że zdjęcia użyte w  tych
badaniach zostały dobrane pod względem podobnego poziomu atrakcyjności. Wska-
zuje to, że morfologiczne wskazówki mogą pełnić ważną (choć nieuświadamianą) rolę
w percepcji cech psychicznych dzieci.

2.4.2. Atrakcyjność dziecka w zależności od jego podobieństwa


do osoby oceniającej
Z  ewolucyjnego punktu widzenia jednym z  największych problemów mężczyzn
związanych z  rodzicielstwem jest niepewność ojcostwa. W  przeciwieństwie do ko-
biet, mężczyźni nie mogą mieć całkowitej pewności, że dziecko, którym się opiekują,
jest rzeczywiście ich potomkiem oraz że inwestycja rodzicielska przyczynia się do ich
własnego sukcesu reprodukcyjnego, a nie do sukcesu reprodukcyjnego innego męż-

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_02.indd 55 2/26/10 4:54:17 PM


56 Biologia atrakcyjności człowieka

czyzny i rozprzestrzenienia jego genów. Ten ewolucyjny problem wymusił powstanie


interesującego rozwiązania adaptacyjnego. Najczęściej nie zdając sobie z tego sprawy,
mężczyźni są bardzo wrażliwi na wszelkie wskazówki świadczące o podobieństwie
dziecka do nich samych. W eksperymencie przeprowadzonym przez Platka i współ-
pracowników (2002) tak zmodyfikowano komputerowo twarze dzieci, aby  uzyskać
twarz podobną do twarzy badanych osób. Okazało się, że aż 90% mężczyzn deklaro-
wało gotowość ewentualnego zaadoptowania dziecka, które było komputerową mie-
szaniną ich własnych cech, a 85% uznało takie dziecko za najbardziej atrakcyjne spo-
śród kilku pokazywanych im zdjęć dzieci. Kobiety natomiast dużo dłużej przyglądały
się dzieciom i miały większe trudności ze wskazaniem jednej twarzy dziecka, które
zaadoptowałyby lub uznały za najbardziej atrakcyjne, a ich decyzje były mniej konse-
kwentne. Tylko 35% kobiet za najatrakcyjniejszą uznało twarz dziecka o ich własnych
cechach, czyli podobną do twarzy kobiety oceniającej i tyle samo brałoby pod uwagę
adopcję takiego dziecka. Istniejące różnice płciowe w reakcjach na twarze dzieci po-
twierdziło także badanie wykorzystujące metodę obrazowania za  pomocą rezonan-
su magnetycznego aktywnych regionów mózgu (Platek i in. 2004). Warto nadmienić,
że żadna z osób biorących udział w badaniu nie była poinformowana o efekcie podo-
bieństwa, który testowano w tych badaniach ani też świadomie nie zauważyła, że ten
efekt był podstawą ich wyborów. Co więcej, badani mężczyźni byli z reguły bardzo
zaskoczeni, gdy uświadomiono im, że wybrali twarz dziecka najbardziej podobną
do ich własnej. Jak widać na podstawie tych wyników, podobieństwo jest dużo bar-
dziej istotne w przypadku mężczyzn i znacząco modyfikuje ich postrzeganie atrakcyj-
ności dziecka. Z perspektywy ewolucyjnej może być to ważna adaptacja pozwalająca
uniknąć negatywnych efektów zdrady partnerki i ryzyka ponoszenia wysokich kosz-
tów rodzicielskich w stosunku do nie swojego dziecka. Podobne wnioski uzyskano
w innych badaniach (Volk i Quinsey 2002), w których brało udział 76 kobiet i 76 męż-
czyzn. Potwierdziło się, iż mężczyźni przywiązywali większą wagę do podobieństwa,
kobiety natomiast większe znaczenie przypisywały atrakcyjności oraz wskazówkom
świadczącym o zdrowiu dziecka.
Opisane badania Platka i  współpracowników (2002, 2003) są najbardziej znane,
ale nie tylko one poruszają tę kwestię. Przeprowadzając podobne badania, DeBru-
ine  (2004) uzyskała odmienne wyniki. Choć wykazała, że podobieństwo zwiększa
oceny atrakcyjności dziecka oraz wpływa na hipotetyczne decyzje dotyczące inwesty-
cji rodzicielskich, to nie znalazła różnic płciowych w pozytywnych reakcjach na twa-
rze dzieci zmodyfikowane pod kątem podobieństwa do oceniającego. Rozbieżność
wyników obu tych eksperymentów można przypisywać różnicom metodologicznym.
DeBruine (2004), w przeciwieństwie do Platka i in. (2002), zanim dokonała modyfi-
kacji pod kątem podobieństwa twarzy, odmładzała twarze osób dorosłych (uczest-
ników eksperymentu). Taki zabieg miał na celu utrzymanie niemowlęcego wieku
dziecka na zdjęciu po modyfikacji, gdyż po modyfikacjach twarzy dorosłego i  nie-
mowlęcia otrzymujemy twarz o cechach pośrednich, tak jak było w badaniach Platka
i in. (2002, 2003). Inne różnice obejmują zastosowanie u Platka i in. (2002) zdjęć mono-
chromatycznych, w przeciwieństwie do zdjęć kolorowych u DeBruine (2004) oraz róż-
nice w wieku dzieci, których zdjęcia wykorzystano w badaniach: niemowlęta (mające
od 3,5 do 6 miesięcy) (DeBruine 2004) i dwulatki (Platek i in. 2002). DeBruine sądzi,

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_02.indd 56 2/26/10 4:54:17 PM


2. Biologiczne znaczenie atrakcyjności cech dziecięcych 57

że nie tylko dla mężczyzn, ale także dla kobiet preferencja względem dzieci wykazu-
jących morfologiczne wskazówki podobieństwa mogłaby pełnić funkcję adaptacyjną.
Uważa ona, że choć problem niepewności ojcostwa nie dotyczy kobiet bezpośrednio,
to jednak dotyczy ich pośrednio poprzez ich synów. Krewne ze strony matki są na-
turalnie bardziej skłonne do inwestowania w nowego potomka, gdyż mają pewność,
że inwestują w swoje geny. Wrażliwość na morfologiczne wskazówki podobieństwa
i preferencje pod ich względem mogłyby jednak pełnić ważną funkcję adaptacyjną
w przypadku inwestowania w potomka ze strony syna (DeBruine 2004).
Jedno z najnowszych badań dotyczące tej tematyki (Bressan i in. 2009) potwierdza
wyniki DeBruine (2004), co więcej, wskazuje nawet na to, iż kobiety w większym stop-
niu niż mężczyźni wykazują preferencje wobec zdjęć dzieci o  twarzach podobnych
do  nich samych, skonstruowanych w ten sposób, że zdjęcia przedstawiane do oce-
ny sędziom stanowiły kompilację twarzy dziecka i  dorosłego. W  badaniach Bressan
i in. (2009) zastosowano pewnego rodzaju kontinuum podobieństwa, w którym zmo-
dyfikowane twarze były podobne do uczestnika w 25%, 40% i 50%. Zdjęcia te przed-
stawiano sędziom w trzech seriach do oceny pod względem atrakcyjności, jak również
chęci adopcji oraz stopnia, w jakim twarz wydaje im się znajoma. Ze względu na to, że
DeBruine (2004) w pierwszym rzędzie „udziecięcała” twarze uczestników, zanim pod-
dała je modyfikacjom z twarzą dziecka, otrzymane modyfikacje były mniej podobne
do uczestników, niż oczekiwano. W  jej badaniach żaden z  uczestników nie rozpo-
znał świadomie podobieństwa do siebie w przedstawionej mu twarzy dziecka, nato-
miast w badaniach Bressan i współpracowników (2009) prawie połowa uczestników
rozpoznała siebie w pięćdziesięcioprocentowej modyfikacji. W badaniach tych także
nie znaleziono znaczących różnic między ocenami atrakcyjności oraz chęcią adopcji,
co wskazuje na to, iż uczestnicy byli bardziej chętni do adopcji dziecka, które uważali
za atrakcyjne. Autorzy uważają, że podobieństwo jest prawdopodobnie czynnikiem
atrakcyjnym i preferowanym przez obie płcie, ale ze względu na to, iż kobiety ponoszą
większe koszty inwestowania rodzicielskiego niż mężczyźni, stopień podobieństwa
(a tym samym zwiększona atrakcyjność dla odbiorcy) silniej wpływa na wybory kobiet
niż mężczyzn.

2.5. Biologiczne konsekwencje zróżnicowanej atrakcyjności dzieci


Różna atrakcyjność fizyczna dzieci niesie ze sobą rozmaite konsekwencje w  postaci
modyfikacji zachowań osób dorosłych, w tym także rodziców, w stosunku do dziecka.
Badania wskazują, że ze względu na różnice w atrakcyjności  morfologicznej dzieci
mogą być odmiennie traktowane i stawia się im odmienne wymagania. Oczywiście
najważniejsze są konsekwencje opieki rodzicielskiej, jakiej dzieci doświadczają w naj-
wcześniejszych okresach życia.

2.5.1. Atrakcyjność dziecka a opieka rodzicielska


Badania interakcji między dzieckiem a dorosłym w kontekście fizycznej atrakcyjno-
ści przyniosły interesujące wyniki. Na przykład Langlois i in. (1995) przeprowadzili

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_02.indd 57 2/26/10 4:54:17 PM


58 Biologia atrakcyjności człowieka

badania interakcji w  parach matka–dziecko w  zależności od poziomu atrakcyjności


dziecka i wykazali, że zróżnicowana atrakcyjność dzieci ma związek z ilością i jako-
ścią opieki rodzicielskiej, jakiej dzieci doświadczają we wczesnych okresach życia.
Badacze nagrywali, a następnie szczegółowo analizowali zachowanie matek podczas
karmienia i swobodnej zabawy z dzieckiem tuż po urodzeniu (144 pary) oraz później,
ok. 3 miesiąca życia dziecka (115 par). Atrakcyjność noworodków oceniana była nie-
zależnie przez dwie grupy sędziów (studentów). Wykazano, że matki atrakcyjnych
noworodków częściej oddawały się czułym zabawom ze swoimi dziećmi w porów-
naniu z matkami dzieci mniej atrakcyjnych. Matki dzieci mniej atrakcyjnych częściej
angażowały się w  rutynowe czynności rodzicielskie i  nie poświęcały dzieciom tyle
czasu, jak matki dzieci atrakcyjnych. Co ciekawe, te same badania wykazały istnienie
różnic płciowych w tych zachowaniach. Zróżnicowanie zabaw i stopnia poświęcenia
się opiece nad dzieckiem w zależności od poziomu jego atrakcyjności było widoczne
tylko w przypadku chłopców. Dziewczynki atrakcyjne nie otrzymywały więcej uwagi
matki niż mniej atrakcyjne.
Różnicowanie opieki rodzicielskiej względem dziecka w  zależności od jego po-
ziomu atrakcyjności jest najczęściej nieświadome. Barden i in. (1989) badali poziom
satysfakcji z macierzyństwa i poziom opieki rodzicielskiej u pięciu matek dzieci z de-
formacją czaszki oraz pięciu matek zdrowych dzieci. Matki dzieci chorych, a  więc
o skrajnie niskiej atrakcyjności fizycznej, pomimo iż w kwestionariuszu oceniały swój
poziom satysfakcji z  rodzicielstwa wyżej niż matki dzieci zdrowych, to w  przepro-
wadzonym eksperymencie okazywały swoim dzieciom mniej czułości i zachowywa-
ły się w stosunku do nich w sposób mniej stymulujący. Ocenę sposobu zachowania
względem dzieci przeprowadzono, nagrywając interakcje matki i  dziecka w  trzech
sytuacjach: swobodnej zabawy z dzieckiem, próby zachęcenia dziecka do wydawa-
nia dźwięków i naśladowania zachowania dziecka. Następnie w odstępach dziesię-
ciosekundowych oceniano występowanie zachowań afektywnych. Tak jak zakładano,
matki dzieci z deformacją czaszki wykazywały mniejszą częstość zachowań opiekuń-
czych, na przykład rzadziej utrzymywały kontakt wzrokowy z  dzieckiem, rzadziej
się uśmiechały czy dotykały dziecka. Warto dodać, że autorzy znaleźli w tych bada-
niach dowody na potwierdzenie dwukierunkowej zależności w  obniżeniu częstości
zachowań afektywnych między matką a chorym dzieckiem. Zaobserwowali, że chore
dzieci dużo rzadziej wzmacniają i podtrzymują zachowania matki, na przykład rza-
dziej uśmiechają się w odpowiedzi na zachętę matki i nie utrzymują z nią kontaktu
wzrokowego. Stymulacja zachowań afektywnych w  relacjach z  dziećmi zdrowymi
zachodzi obustronnie (od matki do dziecka i od dziecka do matki), wzmacniając się
na  zasadzie dodatniego sprzężenia zwrotnego. Sama atrakcyjność fizyczna dziecka
może być jednak wystarczającym czynnikiem wpływającym na relacje między doro-
słymi a dziećmi. Potwierdzają to badania McCabe’a (1984), który przeprowadził ana-
lizę proporcji mózgoczaszki do twarzoczaszki dzieci z kalifornijskiego ośrodka opie-
kuńczego (w  wieku 3–6 lat), które fizycznie maltretowano. Próbą kontrolną w  tych
badaniach była grupa rówieśników, które nie doświadczyły maltretowania. Okazało
się, że dzieci maltretowane miały mniejsze proporcje mózgoczaszki do twarzoczaszki
w  porównaniu z  dziećmi, które nie doświadczyły fizycznych nadużyć. Dzieci mal-
tretowane miały wskaźnik proporcji głowy charakteryzujący dzieci starsze wiekiem.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_02.indd 58 2/26/10 4:54:17 PM


2. Biologiczne znaczenie atrakcyjności cech dziecięcych 59

Możliwe więc, że dzieci te są postrzegane jako starsze i w związku z tym ich opieku-
nowie stawiają im nierealistyczne dla ich wieku wymagania. Specyficzne proporcje
cech twarzy są najprawdopodobniej nieuświadamianą wskazówką i stanowiąc „błęd-
ny” sygnał na temat wieku dzieci, wpływają na stosowanie nieodpowiednich metod
wychowawczych. W  tym kontekście cechy morfologiczne nie byłyby same w  sobie
przyczyną maltretowania dzieci. Co więcej, uważa się, że dzieci, którym przeszaco-
wywano wiek na podstawie cech morfologicznych, mogły także otrzymywać mniej
opieki jeszcze przed dopuszczeniem się wobec nich agresji (McCabe 1984).
Inną ważną konsekwencją zróżnicowanego podejścia do dzieci w  zależności
od ich cech morfologicznych może być mniejsza lub większa chęć adopcji – kluczowej
na wczesnych etapach życia dziecka decyzji, która może determinować ilość i jakość
opieki rodzicielskiej doświadczanej w  całym okresie dzieciństwa. Okazuje się bo-
wiem, że nie tylko opisane już wcześniej podobieństwo dziecka do mężczyzny może
wpłynąć na decyzję o  adopcji. Volk i  współpracownicy (2005) analizowali wpływ
cech morfologicznych dziecka na decyzje adopcyjne. Zmodyfikowali komputerowo
zdjęcia dzieci (18- i 48-miesięcznych o przeciętnej masie ciała), tak aby prezentowały
wskazówki niskiej masy ciała, lub przedstawiali uczestnikom naturalne zdjęcia tych
samych dzieci. Uczestnicy badań (wzięły w nich udział 123 osoby, głównie studenci
psychologii) wyrażali mniejszą skłonność do adopcji dzieci ze zmodyfikowaną, obni-
żoną masą ciała niż dzieci o masie normalnej. Przyznawali także tym dzieciom niższe
oceny atrakcyjności oraz gorzej oceniali ich zdrowie (Volk i  in. 2005). Atrakcyjność
dziecka ma więc znaczny wpływ nie tylko na postrzeganie jego kompetencji, jest także
kluczowa w przypadku podejmowania decyzji o adopcji.
Do podobnego wniosku doszli Waller i  współpracownicy (2004), którzy badali
dzieci z płodowym zespołem alkoholowym (ang. Fetal Alcohol Syndrome, FAS). Zespół
ten wiąże się z  charakterystyczną morfologią twarzy: wąską szczeliną oka, wygła-
dzoną rynienką podnosową i wąską górną wargą. W tym przypadku morfologiczne
wskazówki są wizualnym sygnałem dysfunkcji kognitywnych i  behawioralnych
oraz upośledzenia wzrostu, który występuje u dzieci ze zdiagnozowanym syndromem
FAS. W tych badaniach 73 studentów psychologii miało za zadanie ocenić naturalne
zdjęcia piętnaściorga dzieci o prawidłowej morfologii twarzy oraz zdjęcia kompute-
rowo zmodyfikowane, tak aby prezentowały morfologiczną charakterystykę zespołu
FAS (łącznie 30 fotografii) pod kątem preferencji adopcyjnych, poziomu atrakcyjności
oraz stanu zdrowia. Pomimo iż uczestnicy badań nie zauważali różnic między zdję-
ciami naturalnymi a poddanymi manipulacji komputerowej, w bardzo krótkim czasie
decydowali, które dziecko woleliby adoptować. W eksperymencie najczęściej wybie-
rano dziecko o prawidłowej morfologii twarzy. Dzieci o niezmodyfikowanej twarzy
były też ocenianie jako bardziej atrakcyjne oraz zdrowsze.
Wpływ atrakcyjności dziecka na zróżnicowany poziom opieki rodzicielskiej
może mieć poważniejsze konsekwencje niż decyzja o adopcji. Interesująca jest hipo-
teza Harris (2006). Autorka ta uważa, że selekcję rodzicielską można uznać za proces,
który obok innych mechanizmów selekcji doprowadził do wykształcenia niektórych
cech człowieka (np. utrata owłosienia i kolor skóry w społeczeństwach europejskich
i azjatyckich). Jej zdaniem zróżnicowana atrakcyjność dzieci określana na podstawie
standardów obowiązujących w danej społeczności mogła nie tylko wiązać się ze zróż-

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_02.indd 59 2/26/10 4:54:17 PM


60 Biologia atrakcyjności człowieka

nicowaną opieką rodzicielską, ale nawet być przyczyną dzieciobójstwa w społeczeń-


stwach pierwotnych. Dzieciobójstwo jako metoda kontroli urodzeń dawała rodzicom,
w szczególności matce, możliwość podjęcia decyzji o zatrzymaniu lub pozbyciu się
dziecka. W ten sposób matki mogły wpływać na kierunek ewolucji niektórych cech.
Jeżeli urodzone dziecko pasowało do kanonów urody danej społeczności, matka
częściej decydowała się je zatrzymać. Kiedy natomiast dziecko z  jakichś powodów
nie było oczekiwane i do tego nie urzekało swoim wyglądem, istniało większe ryzyko,
że matka zdecyduje się go pozbyć. Chociaż uważa się, że selekcja rodzicielska doty-
czyła niewielkiego procentu urodzonych dzieci, przez tysiące lat ewolucji ten proces
mógł wpłynąć na obserwowalne zmiany w cechach morfologicznych Homo sapiens.

2.5.2. Atrakcyjność dziecka a ocena jego kompetencji poznawczych


Atrakcyjność fizyczna ma znaczący wpływ na postrzeganie kompetencji osób do-
rosłych. Dorośli, którzy odznaczają się bardziej atrakcyjnym wyglądem, oceniani są
jako bardziej inteligentni i zaradni oraz bardziej przyjacielscy w porównaniu z osoba-
mi mniej atrakcyjnymi (zob. rozdz. 5). Stephan i Langlois (1984) wykazali, że podobny
efekt dotyczy niemowląt. Sfotografowali dzieci z różnych grup etnicznych trzykrot-
nie w pierwszych dziewięciu miesiącach życia (po urodzeniu oraz w 3 i 9 miesiącu
życia), aby przeanalizować, czy w  tak wczesnych okresach życia działa stereotyp
„piękne jest dobre”. Następnie grupa sędziów – studentów (również niejednorodna
etnicznie) miała za zadanie określić atrakcyjność dziecka oraz przypisać mu cechy
związane ze zdrowiem, bystrością, uporem. Okazało się, że dzieciom bardziej atrak-
cyjnym przypisywano pozytywne cechy, na przykład były postrzegane jako mądrzej-
sze i  zdrowsze, a  nieatrakcyjne jako częściej sprawiające kłopoty rodzicom. Jedynie
pod względem oceny aktywności dziecka nie zauważono wpływu tego stereotypu.
Co więcej, wykazano, że atrakcyjność fizyczna jest lepszym predyktorem percypowa-
nych przez dorosłych kompetencji dziecka niż jego pochodzenie etniczne.
Chociaż badania jednoznacznie wykazują, że przy ocenie kompetencji dzieci
uwidacznia się stereotyp piękna, istnieją sposoby, aby zminimalizować jego wpływ.
Jak wykazały badania Wheelera i współpracowników (1986), mimo że studenci pod-
czas opisowej oceny kompetencji dzieci również ulegają wpływowi stereotypu pięk-
na, to szkolenie dotyczące sposobu przeprowadzania oceny oraz użycie zestanda-
ryzowanych testów diagnostycznych znacznie minimalizuje ten efekt. Studenci, po
odpowiednim przeszkoleniu dotyczącym sposobu kompleksowej oceny kompetencji
umysłowych dziecka, mieli za zadanie przeprowadzić ocenę 24 dzieci w wieku szkol-
nym (12 dziewczynek i 12 chłopców w wieku 7–10 lat), których zdjęcia zostały nie-
zależnie ocenione pod względem atrakcyjności. W każdej pojedynczej sesji ekspery-
mentu brało udział czterech studentów, którzy mieli za zadanie niezależnie od siebie
przeprowadzić ocenę dziecka. Przedstawiono im dokumenty oraz odpowiedzi dziec-
ka na pytania testów wraz z  rzekomym zdjęciem ocenianego dziecka. Dokumenty
dla wszystkich studentów w sesji były jednakowe, ale różniły się fotografią dołączo-
ną do dokumentacji (np. atrakcyjna dziewczynka, atrakcyjny chłopiec, nieatrakcyjna
dziewczynka, nieatrakcyjny chłopiec). Dzięki przeprowadzonemu wcześniej szkoleniu
sędziów nie stwierdzono istotnego wpływu stopnia atrakcyjności na ocenę zdolności

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_02.indd 60 2/26/10 4:54:17 PM


2. Biologiczne znaczenie atrakcyjności cech dziecięcych 61

tych dzieci. Gdy natomiast po zakończeniu testów poproszono tych samych sędziów
o bardziej złożoną, opisową ocenę kompetencji ocenianego wcześniej dziecka, bardzo
mocno uwidocznił się wpływ stereotypu piękna. Bardziej atrakcyjnym dzieciom przy-
pisywano zarówno wyższe kompetencje zdolności poznawczych, jak i pozytywne ce-
chy osobowości oraz zdolności społeczne. Badania te uświadamiają, jak ważną rolę
w ocenie kompetencji dzieci odgrywa odpowiednie przeszkolenie sędziów oraz stoso-
wanie zestandaryzowanych narzędzi diagnostycznych (Wheeler i in. 1986).

2.6. Uniwersalność reakcji emocjonalnej na cechy dziecięce


Pozytywna reakcja dorosłych na cechy dziecięce nie ogranicza się do małych dzieci.
Ludzie reagują pozytywnie także na młode zwierzęta (np. kocięta i  szczenięta)
oraz inne stworzenia wpisujące się cechami morfologicznymi w lorenzowski schemat
dziecięcości. Najprawdopodobniej to nasza słabość do bardzo młodych zwierząt spro-
wokowała wyselekcjonowanie przez człowieka takich właśnie cech. W  ten sposób
pojawiły się rasy psów i kotów, które przez całe życie utrzymują proporcje ciała cha-
rakterystyczne dla młodych osobników. Wpływ ewolucyjnie zakorzenionej reakcji na
cechy neoteniczne jest tak duży, że ma odzwierciedlenie także w projektach nowych
zabawek, na przykład pluszowego misia. Uniwersalna atrakcyjność cech dziecięcych
spowodowała zmiany w  wizerunku tej zabawki, czyli przyczyniła się do  „ewolucji
pluszowego misia” (Hinde i Barden 1985).
Pluszowe misie po raz pierwszy pojawiły się w sklepach na początku XX wieku
i  bardzo przypominały prawdziwe niedźwiadki – miały wydłużony pysk i  niskie
czoło. Jednakże ich fizjonomia z czasem uległa zmianie. Pluszowym misiom skróco-
no pyszczki, a  czoła podwyższono. Ewolucję kształtu pluszowego misia uważa się
za przykład cechy kulturowej, która pozostaje pod wpływem genetycznie uwarunko-
wanych preferencji. Końcowym etapem tego procesu jest miś o cechach, które „przy-
ciągają” nas do dzieci (ryc. 2.3.). Prawdopodobnie projektanci nowych „pokoleń” mi-
siów odpowiadali na oczekiwania klientów (rodziców, dziadków czy cioć i wujków),
jeśli więc na półkach zostawały tradycyjne misie, to w następnym roku projektowano
więcej „misiów dziecięcych”.
Morris wraz ze współpracownikami (1995) wykazał, że preferencje dzieci w wieku
4–8 lat nie są takie, jak ich rodziców. Okazało się, że tendencja do wybierania „dziecię-
cych” misiów wzrasta z wiekiem, a najmłodsze dzieci równie często wybierają misie
„realistyczne”. Stąd też uważa się, że ewolucję pluszowego misia wywołały preferen-
cje dorosłych, którzy kupowali zabawki dzieciom. Potwierdza to hipotezę, że cechy
dziecięce wpływają na reakcje osób dorosłych, ale nie innych dzieci. Dzieci, które same
jeszcze potrzebują opieki, nie preferują takich misiów. Misie z  cechami dziecięcymi
nie wyzwalają w nich zachowań opiekuńczych i nie są uważane za atrakcyjniejsze od
tradycyjnych.
Podobny do pluszowego misia proces ewolucji przeszła najbardziej znana postać
z filmów rysunkowych Walta Disneya – Myszka Miki. Ponadpięćdziesięcioletnia hi-
storia tej postaci ujawnia postępujące zmiany neoteniczne, choć oficjalnie wiek mysz-
ki się nie zmienia. Przez ten czas wielkość jej oczu wzrosła z  27% długości głowy

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_02.indd 61 2/26/10 4:54:17 PM


62 Biologia atrakcyjności człowieka

do  42%, a  długość głowy z  42,7% długości ciała do 48,1% (Gould 1999). Co więcej,
przez ten czas rysownicy zmienili także sylwetkę postaci. Ręce i nogi stały się grubsze
i krótsze poprzez obniżenie talii, co nadało im bardziej dziecięce proporcje. Przez cały
okres ewolucji swojego wyglądu Miki miał głowę kreśloną na planie koła, nie można
więc było bezpośrednio zwiększyć wypukłości czaszki. Aby osiągnąć ten efekt, stop-
niowo przesuwano uszy do tyłu, zwiększając ich odległość od nosa, przez co  czo-
ło stało się bardziej okrągłe, a  tym samym nabrało bardziej dziecięcego charakteru
(Gould 1999). Wraz z upływem czasu Miki przybierał także jednoznaczne cechy po-
staci pozytywnej. Walt Disney wraz ze swoimi rysownikami najprawdopodobniej
nieświadomie nadawał pozytywnym postaciom bardziej dziecinny wygląd, opierając
się na zakorzenionej ewolucyjnie sympatii ku cechom neotenicznym, jednocześnie
postarzając bohaterów negatywnych. Stąd też u  Mortimera, przeciwnika Mikiego,
głowa stanowi jedynie 29% długości ciała (u  Mikiego aż 45%), a  pysk jest bardziej
wydatny (80% długości głowy u Mortimera w porównaniu z 49% u Mikiego), nada-
jąc mu bardziej dorosły wygląd (Gould 1999). Nieuświadamiane przenoszenie reak-
cji emocjonalnych na obiekty obdarzone cechami dziecięcymi zostało tu tym samym
znakomicie wykorzystane.
Cechy dziecięce nie tylko wywołują szczególną reakcję emocjonalną dorosłych,
ale także modyfikują ich reakcje oraz zachowania. Skoro reakcja na cechy dziecięce po-
zostaje zakorzeniona w naszej naturze tak mocno, że jest przenoszona na inne obiekty
wykazujące cechy neoteniczne, można postawić hipotezę, że także zróżnicowanie wy-
magań oraz odmienne oceny zachowań ze względu na stopień neotenizacji może ule-
gać przenoszeniu. Niewykluczone na przykład, że rasy psów, które zostały przez
człowieka tak wyselekcjonowane, aby ich przedstawiciele zachowywali do  wieku
dorosłego cechy szczenięce, jak na przykład Yorkshire terrier, są ze względu na swoją
szczególną budowę inaczej traktowane. Zachowanie dorosłych psów takich ras jest
zwykle łagodniej oceniane niż przedstawicieli innych ras,
których szczenięta wyraźnie różnią się od osobników doro-
słych. Jednocześnie wymagania stawiane psom zachowują-
cym przez całe życie cechy neoteniczne są mniejsze i traktuje
się je ulgowo – jak „wieczne szczenięta”. Brak zaś odpowied-
niego wychowania (ułożenia) może odpowiadać w pewnym
stopniu za niepochlebne stereotypy dotyczące takich ras.
Oczywiście, przedstawiona tutaj w  uproszczeniu hipote-
za przenoszenia reakcji na obiekty charakteryzujące się
cechami neotenicznymi ma na celu raczej zasygnalizo-
wanie potencjalnych skutków ewolucyjnie zakorzenio-
nego mechanizmu niż  jednoznaczne wyjaśnienie tego
prawdopodobnie bardziej złożonego zagadnienia.

Rycina 2.3. Typowy pluszowy miś prezentuje cechy neoteniczne


– ma krótki, płaski pyszczek, względnie dużą głowę, wyraźne oczka
i spore policzki. © MaYa

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_02.indd 62 2/26/10 4:54:18 PM


2. Biologiczne znaczenie atrakcyjności cech dziecięcych 63

2.7. Podsumowanie
Stwierdzenie istotnego znaczenia atrakcyjności dzieci dla ich postrzegania przez oso-
by dorosłe dowodzi, że wizualne atraktanty pełnią ważną funkcję nie tylko w aspek-
cie reprodukcyjnym. Niezależnie od kontekstu, atrakcyjność pewnych cech ma z re-
guły duże znaczenie biologiczne. Wszystkie cechy morfologiczne, które mogą mody-
fikować traktowanie dziecka, zasługują na szczególną uwagę. Zachowanie dorosłych
w stosunku do dzieci (we wczesnych etapach życia) ma ogromny wpływ na rozwój
dziecka, w tym na kształtowanie się jego osobowości. Oczywiste jest, że największe
znaczenie ma stosunek najbliższych opiekunów, czyli zazwyczaj rodziców, ich opie-
ka i troska oraz inwestowanie w dziecko swoich zasobów. Niektóre przedstawione
w tym rozdziale wyniki badań wskazują, że atrakcyjne dzieci są czulej i bardziej po-
błażliwie traktowane przez rodziców, mają większą szansę na adopcję, mniejsze jest
też ryzyko, że będą maltretowane. Nie zawsze jednak daje się jednoznacznie wyka-
zać, że atrakcyjność dziecka istotnie wpływa na zachowanie rodziców i wielkość ich
inwestycji. Łatwiej byłoby wykazać rolę atrakcyjności dziecka, gdyby rodzice mieli
dużo dzieci, a  zasoby, którymi dysponują, byłyby bardzo ograniczone i  niewystar-
czające, aby inwestować jednakowo w nie wszystkie. W sytuacji, gdy w rodzinie jest
tylko jedno lub dwoje dzieci i przy względnej zasobności rodziców (jak jest z regu-
ły obecnie w kręgu kultury zachodniej), takie zróżnicowanie inwestycji w zależno-
ści od morfologicznych sygnałów biologicznej jakości dzieci może być albo  trudne
do stwierdzenia, albo po prostu nie występować. Atrakcyjność dziecka zależy od jego
płci i jest silnie związana z przypisywanym mu wiekiem. Na podstawie szacowanego
wieku i cech morfologicznych przypisuje się dziecku określone kompetencje umysło-
we i psychiczne, co może wpływać na wymagania dorosłych w stosunku do dziec-
ka.
W  rozdziale tym skupiliśmy się przede wszystkim na atrakcyjności fizycznej
we wczesnych etapach rozwoju człowieka, gdyż są one z ewolucyjnego punktu wi-
dzenia kluczowe dla przeżycia dziecka. Nie należy jednak zapominać, że atrakcyjność
fizyczna ma duże znaczenie także na dalszych etapach rozwoju. Rozszerzenie kontak-
tów społecznych w wieku szkolnym powoduje, że atrakcyjność fizyczna zaczyna mo-
dyfikować relacje w gronie rówieśników i choć jest to z całą pewnością ważny aspekt,
został tutaj pominięty ze względu na jego mniejsze znaczenie z perspektywy ewolucji
naszego gatunku.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_02.indd 63 2/26/10 4:54:18 PM


64 Biologia atrakcyjności człowieka

2.8. Bibliografia
Alley, T. R. 1981. Head shape and the perception of cuteness. Developmental Psychology 17(5): 650–654.
Alley, T. R. 1983. Growth-produced changes in body shape and size as determinants of perceived age and
adult caregiving. Child Development 54: 241–248.
Barden, R. Ch., M. E. Ford, A. G. Jensen, M. Rogers-Salyer and K. E. Salyer. 1989. Effects of craniofacial
deformity in infancy on the quality of mother-infant interactions. Child Development 60: 819–824.
Bax-Tal, D. and L. Saxe. 1976. Physical attractiveness and its relationship to sex-role stereotyping. Sex Roles
2: 123–133.
Bressan, P., M. Bertamini, A. Nalli and A. Zanutto. 2009. Men do not have a stronger preference than women
for self-resemblant child faces. Archives of Sexual Behaviour 38: 657–664. DOI 10.1007/s10508-008-9350-0.
Brin, D. 1995. Neoteny and two-way sexual selection in human evolution: Paleo-anthropological speculation
on the origins of secondary-sexual traits, male nurturing, and the child as a  sexual image. Journal
of Social and Evolutionary Systems 18(3): 257–276.
Budykis, C. F. 1981. Adult perception of infant appearance: A review. Child Psychiatry and Human Development
114(4): 241–255.
Condry, J. and S. Condry. 1976. Sex differences: A  study of the eye of the beholder. Child Development
47: 812–819.
Cunningham, M. R. 1986. Measuring the physical in physical attractiveness: Quasiexperiments on the
sociobiology of female facial beauty. Journal of Personality and Social Psychology 50: 925–935.
DeBruine, L. M. 2004. Resemblance to self increases the appeal of child faces to both men and women. Evolution
and Human Behavior 25: 142–154.
Gould, S. J. 1999. Niewczesny pogrzeb Darwina. Prószyński i S-ka, Warszawa, 255–267.
Harris, J. R. 2006. Parental selection: A third selection process in the evolution of human hairlessness and
skin color. Medical Hypotheses 66: 1053–1059.
Hildebrandt, K. A. 1983. Effect of facial expression variations on ratings of infants’ physical attractiveness.
Developmental Psychology 19(3): 414–417.
Hildebrandt, K. A. and H. E. Fitzgerald. 1978. Adults’ responses to infants varying in perceived cuteness.
Behavioral Processes 3: 159–172.
Hildebrandt, K. A. and H. E. Fitzgerald. 1979a. Facial feature determinants of perceived infant attractiveness.
Infant Behavior and Development 2: 329–339.
Hildebrandt, K. A. and H. E. Fitzgerald. 1979b. Adults’ perceptions of infant sex and cuteness. Sex Roles
5(4): 471–482.
Hildebrandt, K. A. and M. Stern. 1990. Infant physical attractiveness and facial expression: effects on adult
perceptions. Basic and Applied Social Psychology 11(4): 371–385.
Hinde, R. A. and L. A. Barden. 1985. The evolution of the teddy bear. Animal Behaviour 33: 1271–1273.
Hrdy, S. B. 2000. Mother Nature. Vintage, London.
Jones, D. 1995. Sexual selection, physical attractiveness, and facial neoteny. Cross-cultural evidence and
implications. Current Anthropology 36(5): 723–748.
Kelley, M. L. and T. L. Vannostrand and C. L. Shiflett. 1996. Maternal perceptions of and sensivity toward
very low birthweight infants with and without postnatal headmolding. Infant Mental Health Journal
17(4): 358–374.
Langlois, J. H., J. M. Ritter, R. J. Casey and D. B. Sawin. 1995. Infant attractiveness predicts maternal behaviors
and attitudes. Developmental Psychology 31: 464–472.
Lorenz, K. 1943. Die angeborenen formen moglicher arfahrung. Zeitschrift fur Tierpsychologie 5: 233–409.
Maier R. A. Jr., D. L. Holmes, F. L. Slaymaker and J. N. Reich, 1984. The perceived attractiveness of preterm
infants. Infant Behavior and Development 7: 403–414.
McCabe V. 1984. Abstract perceptual information for age level: A  risk factor for maltreatment? Child
Development 55: 267–276.
McKelvie, S. J. 1993. Perceived cuteness, activity level, and gender in schematic babyfaces. Journal of Social
Behavior and Personality 8(2): 297–310. 
Morris, P. H., V. Reddy and R. C. Bunting. 1995. The survival of the cutest: who’s responsible for the evolution
of teddy bear? Animal Behaviour 50: 1697–1700.
Platek, S. M., R. L. Burch, I. S. Panyavin, B. H. Wasserman and G. G. Gallup. 2002. Reactions to children’s
faces: Resemblance affects males more than females. Evolution and Human Behavior 23: 159–166.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_02.indd 64 2/26/10 4:54:18 PM


2. Biologiczne znaczenie atrakcyjności cech dziecięcych 65

Platek, S. M., S. R. Critton, R. L. Burch, D. A. Frederick, T. E. Myers and G.G. Gallup, 2003. How much
paternal resemblance is enough? Sex differences in the reaction to resemblance but not in ability
to detect resemblance. Evolution and Human Behavior 24: 81–87.
Platek, S. M., D. M. Raines, G. G. Gallup, F. B. Mohamed, J. W. Thomson, T. E. Myers, et. al. 2004. Reactions
to children’s faces: Males are more affected by resemblance than females are, and so are their brains.
Evolution and Human Behavior 25: 394–405.
Power, T. G., K. A. Hildebrandt and H. E. Fitzgerald. 1982: Adults’ responses to infants varying in facial
expression and perceived attractiveness. Infant Behavior and Development 5: 33–44.
Ritter, J. M. and J. H. Langlois. 1988. The role of physical attractiveness in the observation of adult-child
interactions: eye of the beholder or behavioral reality? Developmental Psychology 24(2): 254–263.
Ritter, J. M. and R. J. Casey. 1996. How infant appearance informs: Child care providers’ responses to babies
varying in appearance of age and attractiveness. Journal of Applied Developmental Psychology 17: 495–518.
Ritter, J. M., R. J Casey and J. H. Langlois. 1991. Adults’ responses to infant varying in appearance and
attractiveness. Child Development 62: 68–82.
Rogers, C. M. and J. M. Ritter. 2002. The power of perception: children’s appearance as a factor in adults’
predictions of gender-typical behavior. Social Development 11(3): 409–426.
Sanefuji, W., H. Ohgami and K. Hashiya. 2007. Development of preference for baby faces across species
in humans (Homo sapiens). Journal of Ethology 25: 249–254.
Stephan, C. W. and J. H. Langlois. 1984. Baby beautiful: Adult attributions of infant competence as a function
of infant attractiveness. Child Development 55: 576–585.
Stern, M. and K. A. Hildebrandt. 1984. Prematurity stereotype: Effects of labelling on adult’s perceptions
of infants. Developmental Psychology 20(3): 360–362.
Sternglanz, S. H., J. L. Gray and M. Murakami. 1977. Adult preferences for infantile facial features:
An ethological approach. Animal Behavior 25: 108–115.
Trivers, R. 1972. Parental investment and sexual selection. W: B. Campbel (red.) Sexual selection and descent
of man. Aldine–Artherton, Chicago.
Volk, A. and V. L. Quinsey. 2002. The influence of infant facial cues on adoption preferences. Human Nature
13: 437–455.
Volk, A. A., J. M. Lukjanczuk and V. L. Quinsey. 2005. Influence of infant and child facial cues of low body
weight on adults’ ratings of adoption preference, cuteness, and health. Infant Mental Health Journal
26(5): 459–469.
Waller, K. L., A. Volk and V. L. Quinsey. 2004. The effect of infant Fetal Alcohol Syndrome facial features
on adoption preference. Human Nature 15(1): 101–117.
Wheeler, P. T., G. R. Adams and E. C. Nielsen. 1986. Effect of a  child’s physical attractiveness on verbal
scoring of the Wechsler Intelligence Scale for children (revised) and personality attributions. The Journal
of General Psychology 114(2): 109–116.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_02.indd 65 2/26/10 4:54:18 PM


3.1. M
 etody badań preferencji wysokości ciała u potencjalnego
partnera seksualnego 68

3.2. Wysokość ciała mężczyzny a atrakcyjność 69


■ 3.2.1. Bezpośrednie badania preferencji wysokości ciała mężczyzn
■ 3.2.2. Preferencja płciowego dymorfizmu wysokości ciała między partnerami
■ 3.2.3. Pośrednie przesłanki atrakcyjności wyższych mężczyzn
■ 3.2.4. Czy zależność między wysokością ciała mężczyzny
i jego atrakcyjnością jest liniowa?

3.3. Wysokość ciała kobiety a atrakcyjność 75

3.4. C
 zynniki warunkujące preferencje wysokości ciała
oraz realne wybory partnerów ze względu na ich wysokość ciała 77

3.5. Hipotezy wyjaśniające atrakcyjność względnie wysokich mężczyzn 79


■ 3.5.1. Wysokość ciała mężczyzny jako sygnał jakości genów
● 3.5.1.1. Wysokość ciała a sprawność fizyczna mężczyzny
● 3.5.1.2. Wysokość ciała jako sygnał genetycznie uwarunkowanej
odporności immunologicznej organizmu
● 3.5.1.3. Pośrednie dowody sygnalizacji jakości genów przez wysokość ciała
■ 3.5.2. Wysokość ciała jako sygnał statusu społeczno-ekonomicznego mężczyzny
■ 3.5.3. Wysokość ciała jako sygnał innych pożądanych przez kobiety cech u partnera
■ 3.5.4. Wysokość ciała mężczyzn a sukces reprodukcyjny

3.6. Wysokość ciała kobiety jako sygnał jej jakości biologicznej 98

3.7. Proporcje długościowe ciała a postrzegana atrakcyjność osobnika 101

3.8. Podsumowanie 103

3.9. Bibliografia 104

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_03.indd 66 2/26/10 4:55:16 PM


Bogusław Pawłowski

3
Wysokość i długościowe proporcje ciała
a atrakcyjność człowieka

Wielkość ciała u zwierząt ma istotne znaczenie ekologiczne. Związana jest z rodzajem


i liczbą potencjalnych drapieżników zagrażających danemu gatunkowi, z typem diety,
metabolizmem, termoregulacją, lokomocją czy parametrami historii życia. Na przy-
kład u ssaków do takich ważnych parametrów strategii historii życia należą długość
trwania ciąży i laktacji, wiek, w którym osobnik rozpoczyna reprodukcję, oraz śred-
nia długość trwania życia (Peters 1983). Wszystkie te czynniki kształtowane są przez
dobór naturalny. Jednak międzypłciowe zróżnicowanie wielkości ciała w  obrębie
gatunku jest związane najczęściej z fizjologią rozrodu i z doborem płciowym. Istot-
ny przy tym jest system rozrodu i to, jak ważna u  danego gatunku jest rywalizacja
w obrębie płci oraz jakie znaczenie mają cechy epigamiczne związane z preferencjami
samicy lub samca w stosunku do określonych cech u potencjalnego partnera. Najważ-
niejszą komponentą wielkości ciała u człowieka jest jego wysokość i o postrzeganiu
atrakcyjności tej właśnie cechy będzie mowa w tym rozdziale (masa ciała i względna
masa ciała, czyli BMI omówione są w rozdz. 4).
Ekologiczne zróżnicowanie średniej wysokości ciała w różnych populacjach Homo
sapiens jest obecnie stosunkowo duże. Wysokość ciała afrykańskich Pigmejów Mbuti
z Republiki Konga wynosi średnio 144 cm, a Pigmejek 136 cm (za Eveleth i Tanner 1990),
natomiast najwyżsi są obecnie Holendrzy. W 1997 roku 19-letni Holendrzy mieli średnio
ponad 183 cm wzrostu, a Holenderki ponad 170 cm (Komlos i Breitfelder 2007). Bada-
nia na afrykańskich Nilotach (np. Dinka) wskazują, że nie są oni wyżsi od Holendrów,
średnia wysokość ciała mężczyzn to około 176 cm, a kobiet 169 cm (Chali 1995). Nie
znaczy to, że ludy te nie mają potencjału genetycznego, który w bardzo korzystnych
warunkach środowiskowych mógłby zostać w pełni zrealizowany i ich średnia wyso-
kość ciała przekroczyłaby u mężczyzn nawet 183 cm. W obrębie danej populacji może
jednak istnieć duża zmienność wysokości ciała, co szczególnie łatwo zaobserwować
we współczesnych społeczeństwach zachodnich. Na przykład przy średniej wysokości
ciała kanadyjskich mężczyzn w wieku 20–29 lat (badania z połowy lat 70.) wynoszą-
cej 177,6 cm odchylenie standardowe (SD) wynosi 7 cm. Oznacza to, że w przedziale

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_03.indd 67 2/26/10 4:55:17 PM


68 Biologia atrakcyjności człowieka

od 170,6 do 184,6 cm jest wciąż tylko 68,2% mężczyzn w  tej kohorcie wieku (Carter
i Heath 1990). Dla wielu różnych współczesnych populacji zachodnich to odchylenie
standardowe najczęściej mieści się właśnie w przedziale od 6 do 8 cm. Jest ono nato-
miast nieco mniejsze (od 4 do 6 cm) w innych populacjach (Carter i Heath 1990). Dla
kobiet zmienność jest nieco mniejsza, bo na przykład dla tej samej kanadyjskiej kohorty
wieku przy średniej wysokości ciała 163,6 cm SD wynosi 6,2 cm.
Zmienność ta nie wynika tylko ze zróżnicowania genetycznego (np. Ellis i in. [2001]
wykazali, że gen aromatazy CYP19 oraz różne haplotypy chromosomu Y związane są
z różną wysokością ciała), ale też środowiskowego, a w tym diety, stresów i infekcji
(Beard i Blaser 2002). Zróżnicowanie tej cechy może się natomiast wiązać z różnym po-
strzeganiem atrakcyjności osobnika w zależności od wysokości ciała. To, jak postrze-
gany jest osobnik o  określonej wysokości ciała, może mieć duże znaczenie dla  jego
interakcji społecznych czy seksualnych, a  nawet dla tak ważnej cechy biologicznej,
jak sukces reprodukcyjny.
Według wielu badań wysokość ciała to cecha morfologiczna bardzo istotna dla po-
strzegania męskiej atrakcyjności. Chociaż ma o wiele mniejsze znaczenie w przypadku
kobiet, może też wpływać na postrzeganie ich atrakcyjności i na pewno ma wpływ na
wielkość puli potencjalnych partnerów. W rozdziale tym omówione zostaną metody
badania atrakcyjności wysokości ciała potencjalnego partnera, hipotezy biologicznych
przyczyn atrakcyjności odpowiedniej wysokości ciała oraz wyniki badań nad zależ-
nościami między wysokością ciała osobnika a sukcesem reprodukcyjnym, ryzykiem
zachorowalności na różne choroby oraz inteligencją i statusem społeczno-ekonomicz-
nym (ang. socio-economic status, SES) . Przedstawione zostaną też preferencje związane
z tą cechą w zależności od strategii seksualnej osobnika czy fazy cyklu menstruacyj-
nego u kobiet. Ponieważ znaczenie wysokości ciała dla obu płci różni się zasadniczo,
atrakcyjność wysokości ciała i biologiczne znaczenie tej preferencji omówione zostaną
osobno dla mężczyzn i kobiet. W przypadku wymiarów długościowych oprócz samej
wysokości ciała istotne dla postrzegania atrakcyjności są też jego proporcje. Ponie-
waż jednym z najważniejszych komponentów całkowitej wysokości ciała jest długość
nóg, w rozdziale tym omówione zostaną także estetyczne preferencje w stosunku do
względnej długości nóg osobnika.

3.1. Metody badań preferencji wysokości ciała


u potencjalnego partnera seksualnego
Istnieje kilka metod badania preferencji wysokości ciała u  potencjalnego partnera.
Najczęściej stosowana jest metoda ankietowa, powszechnie używana w psychologii
(np. Hensley 1994, Shepperd i Strathman 1989, Jackson i Erwin 1992). W metodzie tej
można:
a) wypisać kilka przedziałów wysokości ciała (osobno dla mężczyzn i kobiet) i po-
prosić ankietowanych o wybranie preferowanej wysokości ciała,
b) zapytać o wysokość ciała, jaką powinien mieć idealny(a) partner(ka),
c) zapytać, jak wysokich partnerów mieli dotychczas badani lub też przygotować
krótką historyjkę z informacją o wysokości potencjalnego partnera seksualnego,

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_03.indd 68 2/26/10 4:55:17 PM


3. Wysokość i długościowe proporcje ciała a atrakcyjność człowieka 69

d) zapytać o minimalną i maksymalną akceptowaną wysokość ciała u potencjalnego


partnera (Salska i in. 2008).
Inny sposób to analiza ofert matrymonialnych, w których osoby dające ogłoszenie
piszą o  swoich preferencjach co do wysokości ciała poszukiwanego partnera (Lynn
i Shurgot 1984, Koestner i Wheeler 1988, Pawłowski i Kozieł 2002). Wiedząc z badań
antropometrycznych, jaki jest rozkład zmienności wysokości ciała w danej populacji
dla danej płci w określonej kohorcie wieku, łatwo ustalić, jaka jest najczęściej prefero-
wana wysokość ciała w kontekście populacyjnej zmienności tej cechy. Jeszcze innym
sposobem jest pokazywanie rycin sylwetek lub zdjęć mężczyzn i  kobiet w  parach,
w których różnią się oni wysokością ciała (Shepperd i Strathman 1989, Pawłowski 2003,
Fink i in. 2007). Metodą tą bada się co prawda głównie preferencje różnicy w wysoko-
ści ciała między badanym a jego/jej potencjalnym partnerem, ale znając na przykład
wysokość ciała badanego i wskazany procent różnicy w wysokości ciała między bada-
nym a partnerem(ką) na rycinie, łatwo ustalić preferencje wysokości ciała.
Inne dane, które można wykorzystać do ustalenia preferencji, mogą dotyczyć sa-
mego prawdopodobieństwa bycia w związku lub też liczby partnerów seksualnych
w życiu. W takim przypadku założyć można, że większe powodzenie u płci przeciw-
nej mają osoby o postrzeganej atrakcyjniejszej wysokości ciała. Jest to oczywiście bar-
dzo niedoskonała i tylko pośrednia miara w badaniach nad atrakcyjnością wysokości
ciała. Źródłem informacji na temat preferencji co do wysokości ciała u partnera mogą
być też dane demograficzne dotyczące tego, jaka jest szansa wejścia w związek mał-
żeński w zależności od wysokości ciała mężczyzny i kobiety (np. Murray 2000).
W  kontekście społecznego postrzegania wysokości ciała można wykorzystać
też inne dane. Na przykład o tym, jacy kandydaci na prezydenta zwyciężają w wy-
borach prezydenckich w zależności od wysokości ciała (Judge i Cable 2004), lub jak 
ludzie oceniają wzrost mężczyzn w  zależności od ich pozycji społecznej (Higham
i Carment 1992).
Należy jednak pamiętać, że badania preferencji wysokości ciała dotyczyć powin-
ny tylko tej cechy morfologicznej, a zatem przy założeniu braku różnic pod względem
innych cech. Dobór partnera jest bowiem o wiele bardziej złożonym procesem, w któ-
rym uwzględnia się wiele cech, a wysokość ciała w takim wyborze najpewniej nie ma
znaczenia decydującego.

3.2. Wysokość ciała mężczyzny a atrakcyjność


3.2.1. Bezpośrednie badania preferencji wysokości ciała mężczyzn
Wiele badań naukowych potwierdza, że mężczyźni względnie wyżsi w  określonej
populacji są postrzegani przez kobiety jako bardziej atrakcyjni niż mężczyźni o prze-
ciętnej wysokości ciała, a  tym bardziej niż niscy (Lerner i  Moore 1974, Gillis i Avis
1980, Feingold 1982, Shepperd i Strathman 1989, Jackson i Ervin 1992, Hensley 1994,
Salska i  in. 2008). Pierce (1996), który na podstawie kilkunastu niezależnych badań
dokonał metaanalizy, wykazał, że kobiety znacznie częściej poszukują wyższych męż-
czyzn. Potwierdzają to badania liczby odpowiedzi na męskie ogłoszenia matrymo-
nialne, które ewidentnie wskazują na większy popyt na wyższych mężczyzn i to za-

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_03.indd 69 2/26/10 4:55:17 PM


70 Biologia atrakcyjności człowieka

równo w badaniach amerykańskich (Lynn i Shurgot 1984), jak i polskich (Pawłowski


i  Kozieł  2002). W  obu badaniach wyżsi mężczyźni otrzymywali więcej odpowiedzi
na oferty matrymonialne zamieszczone w prasie, przy czym w badaniach Pawłow-
skiego i Kozieła (2002) zależność ta okazała się niezależna od wieku, wykształcenia
czy miejsca zamieszkania mężczyzny. Bogin (1988) podaje za Laskerem, że według
pośredników matrymonialnych również w Szanghaju wysokość ciała mężczyzny jest
pierwszą cechą braną pod uwagę przez kobiety szukające męża i  tylko zamożność
(np. własny dom) kompensuje kobiecie niski wzrost mężczyzny.
Badania prowadzone na sesjach „szybkich randek” (ang. speed dating lub hurryda-
ting), które polegają na dobieraniu się w pary w wyniku krótkich spotkań z kilkoma
(lub więcej) osobami płci przeciwnej w  trakcie zorganizowanej odpowiednio sesji,
również potwierdziły, że pożądaną męską cechą jest większa niż przeciętna wysokość
ciała (Kurzban i Weeden 2005). Badając mężczyzn, którzy studiowali na jednej z ame-
rykańskich uczelni jeszcze w  drugiej połowie XIX wieku, Murray (2000) wykazał,
że niżsi mężczyźni mieli mniejsze szanse na wejście w związek małżeński i że wysocy
wchodzili w  takie związki najwcześniej (szczególnie „uprzywilejowani” byli  ci  naj-
wyżsi, od 185 cm wzwyż), co wskazywałoby na zróżnicowaną wartość na rynku ma-
trymonialnym, a zatem zróżnicowaną atrakcyjność mężczyzn w zależności od ich wy-
sokości ciała. Na poziomie populacyjnym ciekawe jest również to, że procent kawa-
lerów wzrasta w populacji w okresach, gdy spada średnia wysokość ciała (przykład
USA między 1830 i 1930 rokiem, Murray 2000).
Należy podkreślić, że większość badań przeprowadzono na studentach (np. Hen-
sley 1994, Shepperd i Strathman 1989). Z biologicznego punktu widzenia w żadnym
wypadku nie dyskredytuje to jednak uogólnionych interpretacji wyników takich ba-
dań. Wynika to z faktu, że najintensywniejszy dobór partnerski w naszej ewolucyjnej
przeszłości (a w dużej mierze też i obecnie) dotyczył przede wszystkim osób w wieku
16–25 lat. Dlatego wyniki badań na osobach w tym przedziale wieku wydają się najbar-
dziej odpowiednie do analizy ludzkich preferencji w kontekście biologicznym. Wadą
takich badań może być natomiast wyselekcjonowana (nielosowa) próba młodych lu-
dzi o średnio wyższej inteligencji (studenci) niż przeciętna dla danej populacji.
Badając poligyniczne społeczeństwo w  Gambii, Sear (2006) wykazała, że wyso-
kość ciała mężczyzn była skorelowana z liczbą żon, których wysocy mężczyźni mieli
więcej. Trudno jednak ostatecznie stwierdzić, czy w tym przypadku wynika to z wyż-
szej atrakcyjności tych mężczyzn dla kobiet, zwłaszcza że w społeczeństwie tym ko-
biety w zasadzie nie mają wpływu na to, komu zostaną poślubione. Wydaje się też, że
wygląd fizyczny ma tam niewielkie znaczenie, bo zarówno mężczyźni, jak i kobiety
nie wymieniają żadnej cechy fizycznej jako jednej z  pożądanych u  partnera. Cechy
wyglądu w społeczeństwach żyjących w trudnych warunkach ekologicznych, wyma-
gających ciężkiej pracy w celu zdobycia pożywienia dla swoich dzieci, mają stosunko-
wo małe znaczenie.

3.2.2. Preferencja płciowego dymorfizmu wysokości ciała między partnerami


Badanie preferowanej przez kobiety różnicy wysokości ciała między partnerami umoż-
liwia nie tylko bezpośrednią ocenę preferencji określonego poziomu dymorfizmu

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_03.indd 70 2/26/10 4:55:17 PM


3. Wysokość i długościowe proporcje ciała a atrakcyjność człowieka 71

płciowego wysokości ciała (ang. sexual dimorphism in size, SDS; przy czym SDS = wy-
sokość ciała mężczyzny/wysokość ciała kobiety) między partnerami, ale też preferen-
cje wysokości ciała partnera. Na przykład, jeśli kobieta jest średniego wzrostu, a chcia-
łaby mieć partnera, który jest dużo od niej wyższy, to znaczy, że preferuje mężczyzn
o  bardzo dużej wysokości ciała w  danej populacji. Badania takie są możliwe szcze-
gólnie wtedy, gdy znane są średnie wysokości ciała mężczyzn i  kobiet w  populacji
oraz gdy znany jest przeciętny populacyjny poziom stopnia dymorfizmu płciowego
wysokości ciała. Wiadomo bowiem, że istnieją międzypopulacyjne różnice w  dy-
morfizmie płciowym, zarówno pod względem wysokości, jak i masy ciała. Na przy-
kład w Europie mężczyźni są średnio wyżsi od kobiet o około 8–9%, a w niektórych
afrykańskich społeczeństwach tylko o 4% (Holden i Mace 1999). Znane są różne hi-
potezy próbujące wyjaśnić przyczyny międzypopulacyjnych różnic pod względem
SDS. Postuluje się, że większy SDS może występować: a) w społeczeństwach poligy-
nicznych z powodu większej rywalizacji mężczyzn o kobiety (Alexander i in. 1979),
b)  gdy  względny udział kobiet w  zdobywaniu zasobów pokarmowych jest mały,
co  prowadzi do niższych inwestycji rodzicielskich w  córki (Holden i  Mace 1999),
c) a także gdy występuje niska dzietność i mała śmiertelność kobiet (w przeciwnym
wypadku, czyli gdy kobiety często rodzą, dla niskich kobiet większe jest ryzyko
śmierci na skutek powikłań okołoporodowych) (Guegan i  in. 2000), d) gdy kobiety
wcześnie dojrzewają (wiek menarche jest niski) w  społeczeństwach poligynicznych
i dlatego kobiety są względnie niższe, bo rosną krócej (Kanazawa i Novak 2005).
Odrębnym jednak zagadnieniem jest próba oceny kobiecych preferencji SDS
w kontekście wyboru partnera. Badania przy pomocy zdjęć lub rycin z parami, w któ-
rych występuje różny dymorfizm wysokości ciała między partnerami, wskazują,
że bardzo rzadko występują preferencje, w których mężczyzna jest partnerem niższym
od kobiety i że jednak najczęściej kobiety preferują mężczyzn, którzy są od nich wy-
żsi od 4% do 10%. Stosując tylko trzy konfiguracje SDS, Shepperd i Strathman (1989)
wykazali, że 95% kobiet preferowało mężczyznę wyższego od siebie, a 80% mężczyzn
partnerkę od nich niższą. Badacze zastosowali zdjęcia, na których mężczyzna był
w trakcie rozmowy z kobietą, która była albo niższa od niego o 5 cali (czyli ok. 13 cm),
takiego samego wzrostu albo wyższa od mężczyzny o 5 cali. Bardziej precyzyjne ba-
dania w tym względzie przeprowadził Pawłowski (2003), który analizował preferen-
cje co  do  stopnia dymorfizmu płciowego wysokości ciała między partnerami, gdy
SDS wynosił: 1,19; 1,14; 1,09; 1,04; 1,00; 0,96 (ryc. 3.1). W badaniach tych na 161 męż-
czyzn i na 363 kobiety w wieku od 19 do 50 lat (średnia wieku około 25 lat) ani jedna
osoba nie wybrała wariantu 0,96 (kobieta minimalnie wyższa od mężczyzny). Nato-
miast niemal 72% mężczyzn i 66% kobiet wybrało jedną z par, w których mężczyzna
był nieco wyższy od kobiety (SDS albo 1,04, albo 1,09). Podobne badania przeprowa-
dzono w Niemczech, Austrii i Wielkiej Brytanii (Fink i in. 2007) i uzyskano zbliżone
wyniki (odpowiednio w Niemczech: 70% i 65%, Austrii: 74% i 68%, Wielkiej Brytanii:
56% i 56%). Zarówno w badaniach Pawłowskiego (2003), jak Finka i współpracowni-
ków (2007) okazało się, że preferencja względem SDS zależała od wysokości ciała ba-
danych. Wyżsi mężczyźni i niższe kobiety preferowali większy stopień dymorfizmu
płciowego, a niżsi mężczyźni i wyższe kobiety – mniejszy. Pawłowski (2003) zależność
tę tłumaczy próbą zwiększenia puli potencjalnych partnerów i chęcią zdobycia part-

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_03.indd 71 2/26/10 4:55:17 PM


72 Biologia atrakcyjności człowieka

A B C
A B C

D E F
D E F
Rycina 3.1. Pary o różnym stopniu dymorfizmu płciowego (SDS) (od 1,19 – A do 0,96 – F) prezentowane w badaniach
dotyczących preferencji bycia w związku w zależności od SDS (za: Pawłowski 2003).

nera o takiej wartości cechy, która jest najczęstsza w populacji i dlatego świadczy o jej
wysokim dostosowaniu. Preferowanie wyższego partnera przez kobiety (SDS > 1,0)
nie jest ograniczone tylko do kręgu kultury zachodniej. Higgins i in. (2002) wykazali,
że aż 92,4% Chinek (więcej niż Brytyjek – 78,2%), wyraźnie preferuje związek z wyż-
szym partnerem. Badając oferty matrymonialne umieszczone w Internecie w Kalifor-
nii, Salska i in. (2008) również wykazali, że aż 89% Amerykanek (średni wiek 37,2 lata)

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_03.indd 72 2/26/10 4:55:17 PM


3. Wysokość i długościowe proporcje ciała a atrakcyjność człowieka 73

chce mieć partnera, który jest od nich wyższy (7% zaakceptowałoby partnera o tej
samej wysokości ciała, a tylko 4% niższego). Jednak już w badaniach ankietowych
młodszych kobiet (średni wiek 18,8 lat), ci sami autorzy stwierdzili, że 100% chcia-
łoby mieć wyższego partnera. Może to wskazywać albo na pewne okresowe trendy,
albo na to, że mające wysoki potencjał reprodukcyjny młode kobiety (przed nimi
ok. 30 lat płodności) są bardziej wymagające w stosunku do tej cechy u potencjalne-
go partnera.
Czy jednak te preferencje nie są związane z  istniejącym rozkładem wysokości
ciała mężczyzn i  kobiet w  danej populacji, a  zatem nie muszą świadczyć o  doborze,
tylko o losowym kojarzeniu się w pary pod względem tej cechy? Dokładna analiza dy-
morfizmu płciowego wysokości ciała par wskazuje jednak na działanie kierunkowe-
go doboru. Gdyby bowiem dobieranie się w pary było losowe, to jak wykazali Gillis
i Avis (1980), przy rozkładzie wysokości ciała mężczyzn i kobiet w badanej przez nich
populacji na 100 związków heteroseksualnych należałoby oczekiwać dwóch, w których
mężczyzna byłby niższy od kobiety. Tymczasem związek taki w badanej grupie wystą-
pił tylko 1 raz na 720 par. Sear (2006) wskazuje na to, że w populacji brytyjskiej, mał-
żeństw, w których żona jest wyższa od męża, jest 3,7%, czyli znacznie więcej niż 1/720.
Jednak ciągle jest to proporcja istotnie różna od losowego kojarzenia się (czyli ok. 8,5%
w badanej populacji) ze względu na wysokość ciała. Takie nielosowe kojarzenie się lu-
dzi ze względu na wysokość ciała nie jest jednak uniwersalne. Podobną analizę prze-
prowadziła też Sear (2006) na wiejskiej populacji w Gambii i okazało się, że aż w 10%
małżeństw żona była wyższa od męża. Nie odbiega to statystycznie od przypadkowe-
go kojarzenia się par ze względu na wysokość ciała. Zatem nie wszędzie istnieje kierun-
kowe kojarzenie się ze względu na różnicę wysokości ciała między partnerami.

3.2.3. Pośrednie przesłanki atrakcyjności wyższych mężczyzn


Na wyższy poziom atrakcyjności wysokich mężczyzn może wskazywać również to,
że im wyższy mężczyzna, tym ma ładniejszą partnerkę. Gdy Hensley (1994) porównał
wysokość ciała mężczyzn (N = 276) z wysokością ciała partnerów badanych przez nie-
go kobiet (N = 171) okazało się, że wysokich mężczyzn w tej drugiej grupie jest dwu-
krotnie więcej niż w  pierwszej. Wskazuje to na selektywne preferowanie przez ko-
biety wyższych mężczyzn. Podobne porównanie dla kobiet nie wykazało istotnych
różnic ze względu na wysokość ciała kobiety. Shepperd i Strathman (1989) wykaza-
li, że kobiety częściej umawiały się z wyższymi mężczyznami niż z tymi o średniej
lub niskiej wysokości ciała. Potwierdzają to także, co prawda przeprowadzone na ma-
łej próbie (47  kobiet), badania Pawłowskiego i  współpracowników (2008), którzy
wykazali, że  średnia wysokość ciała mężów (174 cm) kobiet o  atrakcyjniejszej twa-
rzy była istotnie większa niż dla tych o mniejszej atrakcyjności (170,5 cm). Przy czym
nie było to związane z tym, że atrakcyjniejsze kobiety były wyższe, wręcz przeciwnie,
średnio te pierwsze kobiety były nawet nieco niższe (161,4 cm) niż kobiety postrzega-
ne jako mniej atrakcyjne (163,5 cm). W świetle tych wyników teza Feingolda (1982),
że  wyżsi mężczyźni mają ładniejsze partnerki, wydaje się bardzo prawdopodobna.
Badając mężczyzn mających 42 lata (urodzonych w  jednym tygodniu w  1958  roku
w Wielkiej Brytanii) Nettle (2002b) wykazał, że liczba długoterminowych partnerek,

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_03.indd 73 2/26/10 4:55:17 PM


74 Biologia atrakcyjności człowieka

jakie miał dotychczas w życiu mężczyzna, była dodatnio skorelowana z jego wyso-
kością ciała. Ponieważ jednak zależność ta nie była liniowa (zob. podrozdz. 3.2.4.)
– bardzo wysocy nie mieli najwięcej partnerek – może to być dodatkowy pośredni do-
wód na większą potencjalną atrakcyjność mężczyzn o nieco większej wysokości ciała
niż średnia wysokość ciała mężczyzn w populacji dla danej kohorty wieku.
Badając amerykańskie nastolatki z lat 1966–1970, Sunder (2006) wykazał, że praw-
dopodobieństwo umawiania się na randki było u  chłopców wprost proporcjonalne
do ich wysokości ciała. Wskazuje to również na dodatnią zależność między wysoko-
ścią ciała chłopców a ich atrakcyjnością dla dziewcząt.
Buunk i współpracownicy (2008) wykazali też, że intensywność zazdrości o part-
nera może zależeć od wysokości ciała osobnika. Z powodu prawdopodobnie mniej-
szego ryzyka bycia zdradzonym i większych szans na znalezienie nowego partnera
(np. Nettle 2002b), kobiety o  średniej wysokości ciała i  wysocy mężczyźni są mniej
zazdrośni o partnera(kę) niż niscy mężczyźni oraz wysokie i niskie kobiety. Większa
pewność, że partner czy partnerka nie zdradzi, może być także pośrednim dowodem
atrakcyjności wysokich mężczyzn i  kobiet o  średniej wysokości ciała. Wynik Buun-
ka i in. (2008) wskazuje też, że wysokość ciała może wpływać na strategie zachowań
płciowych. Na przykład osoby o  mniej atrakcyjnej wysokości ciała mogą intensyw-
niej pilnować stałego partnera seksualnego, a te o atrakcyjnej wysokości ciała mogą
względnie częściej zmieniać partnerów (strategia ilościowa).
Czy jednak kobiety umawiające się z  wysokimi partnerami faktycznie uważają
ich za bardziej atrakcyjnych? Jak wykazują badania Shepperd i Strathman (1989), za-
leżność ta jest bardzo słaba. Sugerują też, że chociaż kobiety generalnie postrzegają
wysokich mężczyzn jako bardziej atrakcyjnych, gdy już umawiają się z nimi, bardziej
istotne zaczynają być dla nich inne cechy męskie (niezwiązane z tą konkretną cechą
morfologiczną) i dlatego sama wysokość ciała traci na znaczeniu. Cecha ta zatem wy-
daje się najistotniejsza przy pierwszym kontakcie i  w  kontekście nawiązania relacji
seksualnej, czyli jako swoisty wyzwalacz (ang. prime mover) ułatwiający samo powsta-
nie związku między partnerami.

3.2.4. Czy zależność między wysokością ciała mężczyzny i jego atrakcyjnością jest
liniowa?
Preferowanie wysokich mężczyzn przez kobiety nie znaczy jednak, że atrakcyjność
mężczyzny wzrasta liniowo wraz z  jego wysokością ciała. Niekoniecznie bowiem
na przykład mężczyźni mający powyżej 200 cm wzrostu będą postrzegani przez więk-
szą część kobiet jako bardziej atrakcyjni od tych o wzroście 190 cm. Badania Graziano
i in. (1978) wskazują, że to raczej mężczyźni średniego lub tylko niewiele powyżej śred-
niego wzrostu są najbardziej atrakcyjni (5’9’’–5’11’’ w stopach i calach, czyli ok. 180 cm),
co wydaje się bardziej intuicyjne niż liniowa zależność między wysokością ciała a atrak-
cyjnością mężczyzny. Możliwe więc, że na podstawie badań Graziano i in. (1978) po-
stulować można „efekt sufitu” (ang. ceiling effect) dla poziomu atrakcyjności wysoko-
ści ciała mężczyzny. Po przekroczeniu pewnej wartości atrakcyjność nie  tylko już  się
nie zwiększa, ale może nawet spadać. Również badania Jacksona i Ervina (1992) wska-
zują, że  w  kontekście postrzegania zarówno atrakcyjności fizycznej, jak i  społecznej,

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_03.indd 74 2/26/10 4:55:17 PM


3. Wysokość i długościowe proporcje ciała a atrakcyjność człowieka 75

kobiety oceniały niżej względnie niskich mężczyzn (o  wzroście 5  stóp i  4  cale, czyli
ok. 165 cm) i nie różnicowały tych bardzo wysokich (6 stóp i 4 cale, ok. 195 cm) i tych
o średniej wysokości ciała w populacji (5 stóp i 10 cali, ok. 180 cm). Świadczyć to może
nie tylko o „efekcie sufitu”, ale też o tym, że tak naprawdę chodzi głównie o negatyw-
ną ocenę względnie niskich mężczyzn. Najbardziej pożądana przez   kobiety wyso-
kość ciała mężczyzny w amerykańskich badaniach Hensleya (1994) wyniosła 183 cm
(aż 32% kobiet wybrała tę  właśnie wysokość jako idealną dla potencjalnego partnera).
Podobnie według badań Camerona i in. (1977) aż 80% kobiet, które w ofercie matrymo-
nialnej precyzowały swoje wymagania co do wysokości ciała potencjalnego partnera,
poszukiwało mężczyzny mającego nie mniej niż 183 cm, a wszystkie chciały, aby był on
co najmniej 4 cale (ok. 10 cm) od nich wyższy. Dla amerykańskich studentek psycholo-
gii (średni wiek 19 lat) w badaniach Salskiej i in. (2008) średnia idealna wysokość ciała
partnera wyniosła 181 cm i było to o 5,5 cm więcej niż średnia wysokość ciała mężczyzn
dla badanej grupy. W innych badaniach, ale opublikowanych w tej samej pracy, Salska
i in. (2008), również analizując oferty matrymonialne umieszczone w Internecie (portal
Yahoo) przez kobiety z okolicy Los Angeles, stwierdzili, że średnia górna granica wy-
sokości ciała poszukiwanego mężczyzny wyznaczona przez kobiety wynosiła 191 cm
(75,3 cale). Podobnie 249 studentek w badaniach Salskiej i in. (2008) za najbardziej atrak-
cyjnych uznało mężczyzn o  wysokości ciała od 173 do 193 cm (wyżsi byli już  mniej
atrakcyjni). Potwierdza to, że zbyt mocno odbiegająca od średniej wysokość ciała męż-
czyzny nie musi być już atrakcyjna. Salska i in. (2008) potwierdzili jednak, że kobiety
preferują generalnie wyższych mężczyzn niż o średniej wysokości ciała w danej popu-
lacji. Dolna średnia dopuszczalna wysokość ciała mężczyzn poszukiwanych przez ko-
biety wynosiła 175 cm i była tylko niewiele mniejsza od średniej w badanej populacji
(ok. 179 cm). Średnia wysokość ciała badanych kobiet wynosiła 165 cm. Badania Net-
tle’a (2002b) na kilku tysiącach brytyjskich mężczyzn w wieku 42 lat wykazały, że naj-
więcej związków długoterminowych mieli wcale nie  najwyżsi mężczyźni (mierzący
ok. 200 cm) w badanej przez niego grupie. Przy średniej około 177 cm (SD = 6,8 cm),
najwięcej partnerek mieli zatem mężczyźni o wzroście około 181–183 cm. Nie bez po-
wodu we wszystkich wyżej wymienionych badaniach to wcale nie najwyżsi mężczyźni
okazali się najbardziej atrakcyjni i mieli największą liczbę partnerek w życiu.
W  badaniach Nettle’a  (2002b) zarówno mężczyźni mający poniżej 168, jak i  ci
o wzroście powyżej 186 cm częściej chorowali i byli niezdolni do pracy. Zbyt duża wy-
sokość ciała może się wiązać z różnymi chorobami (np. gigantyzm) i oznaczać de facto
niższy poziom adaptacji biologicznej. Nie tylko zresztą dla tej cechy, ale i dla innych
należałoby się spodziewać zależności w postaci krzywej dzwonowej.
Przedstawione wyżej wyniki uzyskane dzięki kilku różnym metodom badawczym
wskazują, że wysokość ciała mężczyzny ma wpływ na postrzeganie jego atrakcyjności
przez kobiety i że zależność ta nie ma charakteru liniowego.

3.3. Wysokość ciała kobiety a atrakcyjność


W przypadku postrzegania atrakcyjności kobiety na podstawie jej wysokości ciała
wyniki nie są tak jednoznaczne jak dla mężczyzn. Niektóre badania bowiem wskazują,

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_03.indd 75 2/26/10 4:55:17 PM


76 Biologia atrakcyjności człowieka

że wysokość ciała kobiety mieszcząca się w zakresie zmienności tej cechy w danej po-
pulacji nie ma znaczenia dla oceny jej atrakcyjności, a z innych wynika, że najatrakcyj-
niejsze są kobiety o średniej wysokości ciała. Albo więc brak tej zależności, albo można
ją przedstawić jako odwróconą literę U. Na przykład Lerner i Moore (1974) nie znaleźli
związku między wysokością ciała kobiety a jej atrakcyjnością. W badaniach Jackso-
na i Ervina (1992) jednak względnie niskie kobiety (4’10’’, czyli ok. 147 cm) oceniono
jako  mniej atrakcyjne niż te mające 5’4’’ (163 cm) czy nawet 5’10’’ (178 cm) wzro-
stu. Podobnie studenci amerykańscy w  badaniach Salskiej i  in.  (2008) za idealną
partnerkę uznali kobietę mającą średnio 167 cm (co tylko niewiele różniło się od
średniej 165 cm), a generalnie za atrakcyjne kobiety o wzroście między 152 a 178 cm.
Cameron i in. (1977) natomiast wykazali, że w ofertach matrymonialnych mężczyź-
ni poszukiwali kobiet niskich lub średniego wzrostu i to bez względu na wysokość
ciała poszukującego mężczyzny. Również w badaniach Shepperd i Strathman (1989)
niższe kobiety twierdziły, że miały więcej randek niż wyższe, co potwierdzałoby
odwrotną zależność między wysokością ciała kobiety a  jej atrakcyjnością. Jednak
w  tych samych badaniach mężczyźni, którzy oceniali na zdjęciach atrakcyjność
kobiety w  zależności od tego, czy była wyższa, jednakowego wzrostu czy niższa
od mężczyzny, z  którym rozmawiała, nie różnicowali atrakcyjności kobiety pod
względem jej wysokości ciała. Wynik ten wskazuje na brak dyskryminacyjnej roli
wysokości ciała kobiety dla mężczyzn. Wydaje się, że w takim przypadku bardziej
wiarygodne mogą być wyniki Shepperd i Strathman (1989) dotyczące liczby partne-
rów, których miały kobiety w zależności od własnej wysokości ciała. Niewątpliwie
z  ewolucyjnego punktu widzenia mężczyźni powinni być mniej wybredni i  zbyt-
nio nie dyskryminować kobiet, szczególnie w przypadku cechy, która nie informu-
je o  wieku kobiety czy jej płodności. Potwierdzają to wyniki Salskiej i  in. (2008),
którzy wykazali, że zakres akceptowanej wysokości ciała potencjalnej partnerki dla
mężczyzny jest znacznie większy niż zakres, jaki mają kobiety dla wysokości ciała
partnera. Wskazuje to ewidentnie na mniejsze znaczenie wysokości ciała kobiety na
rynku matrymonialnym.
W badaniach opartych na ilości odpowiedzi na oferty, jakie kobiety uzyskują w za-
leżności od ich własnej wysokości ciała (N = 617 kobiet) stwierdzono ujemną korelację
między liczbą zainteresowanych mężczyzn (kandydatów) a wysokością ciała kobiety
(Pawłowski i Kozieł 2002). W badaniach tych kontrolowano przy tym takie czynni-
ki jak stan cywilny, poziom wykształcenia, masę ciała, miejsce zamieszkania (duże
miasta lub małe miasta i wsie) czy wiek kobiety oraz to, czy kobieta w jakiś sposób
reklamowała swoją urodę. Zależność między wysokością ciała kobiety a jej potencjal-
ną atrakcyjnością dla mężczyzn okazała się więc istotna bez względu na  wszystkie
wymienione powyżej czynniki. Oczywiście przyczyną tego, że mężczyźni z reguły nie
poszukują partnerki, która jest od nich wyższa, może być albo jakiś powód biologicz-
ny, albo brak społecznej akceptacji (czyli pewien stereotyp i związane z tym ryzyko
ośmieszenia). W takim przypadku im wyższa jest kobieta, tym ma mniejszą pulę po-
tencjalnych partnerów, którzy są od niej wyżsi. Na przykład, na podstawie przepro-
wadzonych w latach 1996–1999 badań na 18-latkach z Warszawy (Palczewska i Niedź-
wiecka 2001), można ustalić, że aż ponad 97% 18-letnich chłopców jest wyższa od
18-latki, która w tej kohorcie wieku ma średnią wysokość ciała wynoszącą 165,5 cm.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_03.indd 76 2/26/10 4:55:17 PM


3. Wysokość i długościowe proporcje ciała a atrakcyjność człowieka 77

W  przypadku dziewczyny mającej 176 cm odsetek chłopców wyższych od  niej jest
znacznie mniejszy, bo wynosi około 60%. Tymczasem aż ponad 98% dziewcząt w wie-
ku 18 lat jest niższa od 18-letniego chłopaka o średniej wysokości ciała w tej kohorcie
wieku (178,4 cm). Odsetek takich dziewcząt spada do około 50% dla chłopca o wzro-
ście 165 cm. Jeśli zatem kobieta ma 180 cm wzrostu, to jest małe prawdopodobieństwo,
że na jej ofertę odpiszą mężczyźni mierzący mniej niż 180 cm, a mężczyzn mierzących
ponad 180 cm jest mniej niż wszystkich mężczyzn mierzących ponad 169 cm. W tym
sensie, w przeciwieństwie do wysokich mężczyzn, wysokie kobiety mają gorsze per-
spektywy na partnerskim rynku niż kobiety względnie niższe.
Na podstawie badań odpowiedzi na oferty matrymonialne Lynn i Shurgot (1984)
stwierdzili, że wysokość ciała kobiety nie ma wpływu na to, ile ofert otrzymywa-
ła kobieta. W  badaniach tych jednak autorzy mieli nie tylko mniejszą próbę kobiet
(N = 190), ale też nie kontrolowali tak ważnych czynników jak wiek czy stan cywil-
ny kobiety, które były kontrolowane w  większych badaniach Pawłowskiego i  Ko-
zieła (2002). Sunder (2006) natomiast wykazał, że wśród amerykańskich nastolatek
(lata 60. XX wieku) prawdopodobieństwo umawiania się na randki było największe
dla dziewcząt o wysokości ciała nieco mniejszej od średniej wysokości ciała dziewcząt
w tym samym wieku. Wskazuje to również na ich większą atrakcyjność.
W świetle powyższych badań ciekawe jest, dlaczego względnie wysokie modelki,
aktorki czy piosenkarki są uważane za bardzo atrakcyjne? Wydaje się jednak, że na-
wet te kobiety, aby były postrzegane jako atrakcyjne, powinny mieć wysokość ciała
mniejszą niż przeciętna wysokość ciała mężczyzn w danej populacji. Można też po-
stawić hipotezę, że wyższe modelki czy aktorki wyglądają na smuklejsze, a to wła-
śnie może być obecnie cechą silnie preferowaną w  społeczeństwach zachodnich
(i dodatkowo w pewnych zawodach) oraz że mają dłuższe nogi, a to cecha bardzo
ważna ze  względu na atrakcyjność, szczególnie gdy obserwuje się kogoś w  czasie
chodu czy biegu. Na pewno nie bez znaczenia są nieanalizowane w tej monografii
dynamiczne aspekty lokomocji czy generalnie całej motoryki (szczególnie gdy chodzi
o poruszające się z wielką gracją modelki). Co więcej, skoro to twarz jest ważniejszym
kryterium oceny atrakcyjności osobnika (zob. rozdz. 5), jako atrakcyjne będą postrze-
gane głównie te wysokie kobiety, u których wystarczającą rekompensatą jest bardzo
atrakcyjna twarz (i z reguły takie są właśnie modelki czy aktorki). Ogólne wrażenie
atrakcyjności powstaje bowiem najczęściej jako wypadkowa wielu cech morfologicz-
nych osobnika (zob. Zakończenie).
Podsumowując powyższe wyniki, można stwierdzić, że w kręgu kultury Zachodu
preferowane są najczęściej kobiety o średniej lub nieco niższej niż średnia wysokości
ciała w danej populacji.

3.4. Czynniki warunkujące preferencje wysokości ciała


oraz realne wybory partnerów ze względu na ich wysokość ciała
Preferencje określonej wysokości ciała potencjalnego partnera czy też określonego
płciowego dymorfizmu wysokości ciała niekoniecznie muszą mieć jednak odzwier-
ciedlenie w  rzeczywistych wyborach partnerskich. Można zatem postawić pytanie,

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_03.indd 77 2/26/10 4:55:17 PM


78 Biologia atrakcyjności człowieka

czy w życiu da się zrealizować swoje oczekiwania w stosunku do danej cechy (w tym
wypadku wysokości ciała) u  partnera. Badania kojarzenia się ludzi ze względu na
wysokość ciała wskazują na istnienie kojarzenia się wybiórczego dodatniego (ang. as-
sortative mating) pod kątem tej cechy (Spuhler 1982, McManus i Mascie-Taylor 1984).
Znaczy to, że względnie wyżsi mężczyźni mają też względnie wyższe partnerki. Za-
leżność ta jednak nie jest liniowa, bo na skrajach rozkładu wysokości ciała dla obu płci
kojarzenie przestaje być silnie wybiórczo dodatnie.
Niektórym osobom jest bardzo trudno zaspokoić oczekiwania własne w kontek-
ście wyboru partnera. W  badaniach Hensleya (1994) na przykład korelacja między
wysokością ciała mężczyzn niemających partnerki a wysokością ich wyidealizowanej
partnerki wynosiła 0,51, podczas gdy korelacja między wysokością ciała mężczyzn
mających partnerkę i jej wysokością ciała wynosiła tylko 0,25. Różnica między tymi
korelacjami była istotna statystycznie. Podobnie zresztą było dla kobiet i ich preferen-
cji co do wysokości ciała potencjalnego partnera, gdy nie były w związku lub gdy mia-
ły już partnera. Te same korelacje wynosiły odpowiednio 0,57 i 0,25.
Rozbieżność między preferencjami a  realnymi wyborami partnerów dotyczy
w zasadzie wszystkich cech związanych z atrakcyjnością. Można postawić hipotezę,
że rozbieżność ta powinna być mniejsza w przypadku osób o dużej atrakcyjności.
Ciesząc się dużym zainteresowaniem ze strony płci przeciwnej, osoby takie mają
większy wybór i dlatego łatwiej im zrealizować własne oczekiwania co do różnych
cech u potencjalnego partnera. Niedawno zaczęto badać to dokładniej i okazało się,
że w zależności od własnej atrakcyjności (walorów) różnią się wymagania w sto-
sunku do potencjalnego partnera. Zjawisko to nazwano preferencjami warunko-
wymi (ang. conditional preferences). Takie warunkowe preferencje dotyczą też wyso-
kości ciała. Pawłowski (2003) wykazał, że preferencje dymorfizmu wysokości ciała
między partnerami zależą od wysokości ciała wybierającej osoby. Zwrócił on uwagę
na adaptatywność takich właśnie warunkowych preferencji ze względu na: 1) po-
większoną pulę potencjalnych partnerów seksualnych i 2) zwiększanie szans repro-
dukcyjnych dzieci obojga płci, bo  wysokość ciała dzieci jest najsilniej skorelowa-
na ze średnią wysokością ciała rodziców (Tanner i in. 1970, Luo i in. 1998). Gdyby
bowiem bardzo wysoka kobieta miała dzieci z wyższym od niej o 9% partnerem,
to chociaż jej wysocy synowie mogliby odnieść w  przyszłości większy sukces re-
produkcyjny, wyższe od niej córki miałyby bardzo ograniczoną pulę potencjalnych
partnerów.
Podsumowując podrozdział 3.4., należy raz jeszcze podkreślić, że preferencja wy-
sokości ciała u potencjalnego partnera nie jest związana z jakąś bezwzględną, gene-
tycznie zaprogramowaną wartością (np. zawsze będą preferowani mężczyźni o wzro-
ście 185–190 cm). Plastyczność tej preferencji zależeć będzie od względnej wysokości
ciała mężczyzny w danej populacji. Jeśli wysokość ciała odzwierciedla na przykład za-
sobność rodziców (wskazuje zatem na optymalne warunki rozwoju), może się zwięk-
szać z pokolenia na pokolenie (trend sekularny), gdy zwiększa się zasobność społe-
czeństwa. Proces ten obserwuje się nie tylko w Europie (Garcia i Quintana-Domeque
2007). Generalnie zatem można postawić hipotezę, że za bardziej atrakcyjnych będą
uważani ci mężczyźni, których wysokość ciała jest większa niż przeciętna w  danej
populacji.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_03.indd 78 2/26/10 4:55:17 PM


3. Wysokość i długościowe proporcje ciała a atrakcyjność człowieka 79

3.5. Hipotezy wyjaśniające atrakcyjność względnie wysokich mężczyzn


Odpowiedź na pytanie, dlaczego kobiety preferują względnie wysokich mężczyzn,
jest złożona nie tylko z powodu wielu biologicznie istotnych czynników, które mogą
być związane z wysokością ciała, ale też dlatego, że znaczenie różnych mechanizmów
leżących u podłoża sygnalizacji biologicznej jakości osobnika poprzez wysokość ciała
może być zasadniczo inne w różnych warunkach ekologicznych i społecznych. Prefe-
rencja ta może wynikać z następujących, ważnych z biologicznego punktu widzenia,
powodów:
a) przewaga w fizycznej rywalizacji wewnątrzpłciowej oraz lepsza ochrona dla part-
nerki i jej dzieci w sytuacjach fizycznego zagrożenia;
b) wysokość ciała sygnalizuje „dobre geny” odpowiedzialne za skuteczne buforowa-
nie rozwoju i wzrastania organizmu w przypadku nieoptymalnych warunków śro-
dowiska (np. niedożywienie, choroby infekcyjne czy pasożytnicze), skorelowana
jest zatem z wysoką odpornością immunologiczną (możliwe, że sygnalizuje rów-
nież geny odpowiadające za wysoki poziom maskulinizacji);
c) wysokość ciała sygnalizuje optymalne, niezakłócone warunki rozwoju i w konse-
kwencji wysoki potencjał zdrowotny w przyszłości (w tym wypadku nie musi to
świadczyć o wysokiej jakości genów);
d) wysokość ciała sygnalizuje zdolności do uzyskania wysokiego statusu społeczne-
go (np. dzięki wyższej inteligencji), a  zatem do efektywniejszego pozyskiwania
zasobów;
e) wysokość ciała mężczyzny jest dodatnio skorelowana z jakąś inną, bardzo pożąda-
ną przez kobiety u partnera osobniczą cechą (np. sposób traktowania kobiet, opie-
kuńczość etc.); cecha ta nie musiałaby być warunkowana genetycznie.
Każda z zaproponowanych przyczyn ma wymiar biologiczny (chociaż w niektó-
rych przypadkach nie tylko biologiczny). Czasami cechy związane z  przyczynami
ujętymi w punkcie b) odnosi się do genetycznych, a te z punktu d) do „niegenetycz-
nych” korzyści, jakie odnosi kobieta. Podział taki wydaje się zbytnim uproszczeniem,
bo nie można zakładać, że szanse na osiągnięcie wyższego statusu społeczno-ekono-
micznego i możliwości skuteczniejszego pozyskiwania zasobów są niezależne od ge-
nów. Za wariancję osiągnięcia odpowiedniego poziomu edukacji odpowiada w ponad
50% czynnik genetyczny (Miller i in. 2001), a SES jest przecież dodatnio skorelowany
z  poziomem edukacji. Jakkolwiek w  mniejszym stopniu, uwaga ta dotyczyć może
też innych powodów, na przykład a) czy e), a zatem właściwie w każdej z przedsta-
wionych powyżej kategorii przyczyn preferowania przez kobiety wyższych mężczyzn
kobieta osiągać może jakieś (większe lub mniejsze) genetyczne korzyści dla swoich
dzieci.
Zaproponowane kategorie biologicznego podłoża atrakcyjności względnie wyso-
kich mężczyzn nie wykluczają się wzajemnie i mogą składać się na działanie wysoko-
ści ciała jako sygnału kompleksowego. Pytanie jednak, w przypadku której z wyżej
wymienionych potencjalnych przyczyn preferencji wysokości ciała partnera mamy
obecnie najwięcej przekonujących dowodów lub też znamy ewentualne mechanizmy
z  nią związane. Co więcej, konsekwencje wskazania jednego z  powyższych powo-
dów są istotne z punktu widzenia typu selekcji, który doprowadził do postrzegania

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_03.indd 79 2/26/10 4:55:17 PM


80 Biologia atrakcyjności człowieka

wysokich mężczyzn jako bardziej atrakcyjnych. Jeśli główny efekt preferencji więk-
szej wysokości ciała mężczyzn jest związany z ich większą fizyczną przewagą (a) lub
wyższym SES (d), to znaczy, że kluczową rolę odgrywa lub odgrywała rywalizacja
wewnątrzpłciowa. Jeśli natomiast to efekt wyższej biologicznej jakości wysokich męż-
czyzn związanej z ich stanem zdrowia, odpornością na czynniki zaburzające proces
wzrastania (a  zatem lepszym układem immunologicznym) (b), to preferencje, któ-
re obserwujemy, wynikają z  doboru epigamicznego. Czyli będzie to kwestia wybo-
ru mężczyzn z lepszymi genami przez kobiety. Najbardziej jednak prawdopodobne
jest to, że oba te  czynniki selekcyjne odpowiadają za obserwowane preferencje ko-
biet, przy czym w zależności od struktury społecznej czy kulturowo ukształtowanych
zwyczajów (w tym religii czy systemu politycznego), znaczenie tych dwóch typów se-
lekcji może być różne. Na przykład we współczesnych demokratycznych społeczeń-
stwach zachodnich znaczenie selekcji epigamicznej jest stosunkowo duże, a w społe-
czeństwach tradycyjnych i silnie patriarchalnych, w których raczej mężczyźni doko-
nują wyborów, a rodzice młodej kobiety decydują o tym, komu zostanie poślubiona,
epigamiczna selekcja związana z preferencjami i wyborami kobiet może mieć istotnie
mniejsze znaczenie.
Należy również zaznaczyć, że preferencje kobiet w stosunku do wysokości ciała
mężczyzn pojawiają się, gdy istnieje zróżnicowanie (odpowiednia wariancja) tej mę-
skiej cechy. Zanim omówione zostaną postulowane biologicznie przyczyny kobiecych
preferencji, należy też podkreślić, że popularne w naukach społecznych postulowane
powody ludzkich preferencji związane na przykład z kulturowo ukształtowaną rolą
płci, tradycją, dostosowywaniem się ludzi do względnie powszechnych wzorców pa-
nujących w danym społeczeństwie, są najczęściej echem czy odzwierciedleniem głęb-
szych przyczyn biologicznych. Świadczy o  tym między innymi uniwersalizm, czy-
li powszechność preferencji opisywanych nie tylko w tym rozdziale.

3.5.1. Wysokość ciała mężczyzny jako sygnał jakości genów


Generalnie można założyć, że ponieważ wyżsi mężczyźni są w stanie ponieść więk-
sze koszty związane z procesem wzrastania, wysokość ciała może być kosztownym
(a zatem uczciwym) sygnałem genetycznej jakości mężczyzny. Znaczenie tego sygna-
łu może być tym większe, im trudniejsze są warunki środowiskowe (np. ubogie za-
soby pokarmowe, wysokie ryzyko chorób infekcyjnych czy duża ilość ludzkich pa-
sożytów). Aby jednak wysokość ciała mogła być preferowana z powodu genetycznej
przewagi wyższych mężczyzn, jej zmienność powinna być również w dużym stop-
niu uwarunkowana genetycznie. Wiele badań wskazuje, że współczynnik odziedzi-
czalności dla wysokości ciała jest bardzo wysoki i w kilku krajach Europy waha się
od 0,87 do 0,93 dla mężczyzn i od 0,68 do 0,83 dla kobiet (Sliventoinen i in. 2003). Jed-
nak nie jest to uniwersalna wartość, bo na przykład dla Chińczyków ten współczyn-
nik wynosi tylko 0,65 (Li i in. 2004). Oczywiste, że w przypadku niemal wyrówna-
nych i do tego optymalnych warunków środowiskowych zwiększa się współczynnik
odziedziczalności (bo wtedy zmienność środowiskowa jest bardzo mała). Znanych
jest już  też co najmniej kilka genów odpowiedzialnych za wysokość ciała (np. Liu
i in. 2006). Najciekawsza jest jednak różnica wielkości tego współczynnika dla męż-

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_03.indd 80 2/26/10 4:55:17 PM


3. Wysokość i długościowe proporcje ciała a atrakcyjność człowieka 81

czyzn i  kobiet. Może wynika to z  faktu, że wysokość ciała mężczyzny jest cenniej-
szym sygnałem jakości genów niż wysokość ciała kobiety. Poniżej przedstawiono ce-
chy, które mogą być genetycznie związane z wysokością ciała, a które mogły (i mogą)
być istotnymi czynnikami doboru płciowego.

3.5.1.1. Wysokość ciała a sprawność fizyczna mężczyzny


Ponieważ wielkość ciała samców jest bardzo ważną cechą w  kontekście zarówno
doboru naturalnego, jak i płciowego, najpierw warto zwrócić uwagę na to, jakie ko-
rzyści fizyczne i fizjologiczne związane są z dużą, a jakie z małą wysokością ciała.
Innymi słowy, jak wysokość ciała może być związana z potencjalną przewagą w fi-
zycznej rywalizacji między osobnikami płci męskiej lub też być przydatna w fizycz-
nej ochronie potomstwa i zasobów. Wiadomo również, że takie elementy sprawności
fizycznej, jak na przykład siła mięśni, mają stosunkowo duży współczynnik odzie-
dziczalności (50–60%) (Silventoinen i in. 2008), dlatego sprawność fizyczna może być
rozpatrywana jako aspekt preferencji wielkości mężczyzny w kontekście „dobrych
genów”. W tabeli 3.1. przedstawiono wybrane korzyści z bycia niskim i z bycia wy-
sokim (Samaras 2007).

Tabela 3.1 Wybrane korzyści z bycia niskim i z bycia wysokim (na podst.: Samaras 2007).
Korzyści z bycia wysokim Korzyści z bycia niskim

większa siła (z różnymi tego pozytywnymi większy stosunek siły do masy ciała
konsekwencjami)

większa widoczność większa wytrzymałość

większa szybkość osiągana w sprintach szybszy czas reakcji


i w biegach średniodystansowych

większa prędkość pływania większa zwinność

większa skoczność i zasięg większa stabilność ciała (niższy środek ciężkości)


i mniejsze ryzyko uszkodzenia ciała na skutek
upadków

niższy poziom metabolizmu spoczynkowego mniejsze problemy z kręgosłupem


i niższe tętno (bólami pleców)

większa odporność na odwodnienie mniejsze ryzyko udarów słonecznych

Gdyby fundamentalne dla biologicznego znaczenia wyborów kobiet były cechy wy-
szczególnione w tabeli 3.1., należałoby postawić hipotezę, że z ewolucyjnego punktu
widzenia korzyści z bycia względnie wysokim mężczyzną przeważają jednak nad ko-
rzyściami z  bycia niskim (szczególnie w  aspekcie fizycznej rywalizacji wewnątrz-
płciowej). Oczywiście jest tak tylko w  kontekście zmienności wysokości ciała męż-
czyzn w określonej populacji dostosowanej do określonego typu środowiska (na przy-
kład inaczej może być u Pigmejów, a inaczej u wysokich Nilotów), a nie w aspekcie

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_03.indd 81 2/26/10 4:55:18 PM


82 Biologia atrakcyjności człowieka

porównań międzyetnicznych. Aby zatem w  określonych warunkach ekologicznych


wyżsi mężczyźni byli postrzegani jako bardziej atrakcyjni, to na przykład większa siła
i jej konsekwencje powinny być z ewolucyjnego punktu widzenia korzystniejszą czy
ważniejszą cechą uwzględnianą w kryteriach wyboru kobiety niż większy stosunek
siły do masy ciała.

3.5.1.2. Wysokość ciała jako sygnał genetycznie uwarunkowanej


odporności immunologicznej organizmu
Ostateczna wysokość ciała jest wypadkową wielu czynników biospołecznych (Ma-
scie-Taylor 1991), które mogą też wzajemnie na siebie wpływać (najważniejsze
z nich przedstawiono na rycinie 3.2.). Oprócz samych genów odpowiedzialnych za
proces wzrastania, bardzo ważne są również geny odpowiedzialne za odporność
immunologiczną organizmu, bo od nich zależy w dużym stopniu, jak wrażliwy jest
organizm na różne negatywne czynniki, które mogą zaburzać rozwój i wzrastanie
osobnika.
Jeśli mężczyźni postrzegani jako atrakcyjniejsi pod względem wysokości ciała
mają lepszy system immunologiczny, to należy oczekiwać, że już w okresie wczesnych
etapów ontogenezy (czyli w dzieciństwie) powinni być bardziej odporni na różne ne-
gatywne czynniki środowiskowe, które mogą zaburzać tempo wzrastania, a  także,
że jako dorośli są generalnie zdrowsi i dłużej żyją.

Rycina 3.2. Najważniejsze znane czynniki wpływające na proces wzrastania i warunkujące ostateczną
wysokość ciała. Pogrubione strzałki wskazują na to, że dany czynnik został dobrze zbadany i jest uznany
za bardzo istotny.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_03.indd 82 2/26/10 4:55:18 PM


3. Wysokość i długościowe proporcje ciała a atrakcyjność człowieka 83

A. Choroby w dzieciństwie a wzrastanie i ostateczna wysokość ciała


Nie tylko niedostatki pokarmowe, ale i częstość chorób czy różne patogeny w okre-
sach wczesnej ontogenezy mogą upośledzać proces wzrastania organizmu. Mogą
one  również osłabiać organizm w  taki sposób, że upośledzają różne mechanizmy
fizjologiczne w  późniejszym wieku. W  takim przypadku, zgodnie z  hipotezą Bar-
kera (1992), odpowiednia wysokość ciała wskazywałaby też na lepsze perspektywy
zdrowotne mężczyzny. Według tej hipotezy konieczność adaptowania się przez płód
do różnych trudnych warunków, o których wnioskować można na podstawie niskiej
masy urodzeniowej, ma często negatywne konsekwencje zdrowotne w późniejszych
okresach życia (np. większe ryzyko choroby wieńcowej, nadciśnienia, cukrzycy etc.).
W warunkach naturalnych organizm w całym okresie życia musi borykać się z różny-
mi drobnoustrojami chorobotwórczymi. Gdy wszystkie osobniki narażone są na takie
same czynniki chorobotwórcze (bakterie, pasożyty czy wirusy), osobnik o  lepszych
genach będzie w  stanie tak gospodarować zasobami energetycznymi organizmu,
że pomimo wysokiego stopnia zainfekowania będzie mógł utrzymać wysokie tempo
wzrostu i w efekcie osiągnie większą wysokość ciała. Może być jednak tak, że niektóre
osobniki są silniej, a  inne słabiej zainfekowane. Wiele badań potwierdza, że w  isto-
cie częstość i stopień zainfekowania w dzieciństwie wpływa na ostateczną wysokość
ciała. Beard i Blaser (2002) wręcz twierdzą, że choroby infekcyjne w dzieciństwie są
kluczowym środowiskowym czynnikiem wpływającym na obniżenie ostatecznej wy-
sokości ciała osobnika. Na przykład dzieci w Gwatemali, które bardzo rzadko miały
biegunkę (mniej niż 5% czasu), były potem o 3,5 cm wyższe od tych, które miały bie-
gunkę stosunkowo często (Martorell i in. 1975). Obliczono też, że w wioskach w Ban-
gladeszu każdy epizod biegunki w dzieciństwie powoduje spadek ostatecznej wyso-
kości ciała o 0,56 cm (Black i in. 1984). Danych potwierdzających negatywny wpływ
chorób infekcyjnych, którym towarzyszy biegunka, w  pierwszych 5 latach życia
na ostateczną wysokość ciała jest więcej. Inne choroby, na przykład przewlekła choro-
ba ziarniniakowa u dzieci również powoduje, że pomimo normalnej masy urodzenio-
wej jako dorośli takie osoby są bardzo niskie (Payne i in. 1983). Beard i Blaser (2002)
uważają również, że do zasadniczego wzrostu wysokości ciała na świecie przyczyniły
się przede wszystkim: a) warunki sanitarne zmniejszające ryzyko różnych infekcji,
a szczególnie spożywanie niezanieczyszczonej biologicznie wody oraz b) antybiotyki,
które powodują zmniejszenie ilości flory bakteryjnej w układzie pokarmowym u dzie-
ci. Ich zdaniem nawet naturalna flora bakteryjna w  układzie pokarmowym w  jakiś
sposób hamuje wzrastanie organizmu. Poza tym, że jest to związane z efektywnością
wchłaniania pokarmu w układzie pokarmowym, możliwe też, że część energii, która
przeznaczona jest na budowę grubszych ścian jelit i innych struktur układu pokarmo-
wego, może być wtedy wykorzystana na intensywniejszy proces wzrastania. Wpływ
antybiotyków na tempo wzrastania i ostateczną wielkość ciała potwierdzają nie tyl-
ko badania na zwierzętach hodowlanych (za Beard i Blaser 2002). Badania na dzie-
ciach mieszkających w Edynburgu wskazują, że te dzieci, które nie były zainfekowane
Helicobacter pylori, urosły między 7 a 11 rokiem życia o 1,1 cm więcej niż dzieci mające
tę bakterię (Patel i in. 1994). Wysokość ciała pod koniec okresu dzieciństwa wydaje się
najlepszym pojedynczym wskaźnikiem sposobu odżywiania i historii chorób w dzie-
ciństwie (Elo i Preston 1992).

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_03.indd 83 2/26/10 4:55:18 PM


84 Biologia atrakcyjności człowieka

Wiele danych związanych z wpływem różnych czynników na osiągnięcie ostatecz-


nej wysokości ciała wskazuje, że ta morfologiczna cecha może być ważnym sygnałem
biologicznym. Chociaż opisane zależności dotyczą obu płci, jednak to dla kobiet, które
ponoszą o wiele większe koszty reprodukcji niż mężczyźni (zob. rozdz. 1), wysokość
ciała mężczyzny jako sygnał dobrych genów będzie miała o  wiele większe znacze-
nie. Jeśli zatem kobieta wybiera partnera, to ze względu na jakość biologiczną bardzo
kosztownego (dla niej) potomstwa ważne może być dla niej, aby gwarantował odpo-
wiednie wyposażenie genetyczne determinujące odporność na choroby infekcyjne.

B. Zachorowalność i śmiertelność a wysokość ciała mężczyzn


Niska wysokość ciała może być oczywiście związana z różnymi zaburzeniami chro-
mosomalnymi (np. zespół Downa, zespół Russel-Silver), jak również takimi chorobami
jak cukrzyca, celiakia, przewlekła choroba nerek, wrodzona niedoczynność tarczycy,
zespół Cushinga, niedobory hormonu wzrostu (Wheeler i in. 2004). Niskorosłość może
więc być bardzo bezpośrednim wskaźnikiem stanu zdrowia osobnika. Wykluczając
jednak przypadki związane z zaburzeniami genetycznymi czy chorobami, których ob-
jawy są ewidentne i dotyczą całego zespołu cech, interesujące jest, czy wysokość ciała
może być wskaźnikiem bardziej subtelnych różnic w kondycji zdrowotnej mężczyzn.
Badania epidemiologiczne prowadzone głównie w  społeczeństwach zachod-
nich wskazują na związek wysokości ciała mężczyzny z  jego stanem zdrowia, ry-
zykiem zachorowalności na różne choroby oraz z  długością trwania życia. Wyniki
badań nie  są jednak jednoznaczne. Co więcej, jak podkreślano już wcześniej, także
w  przypadku różnic w  badaniach epidemiologicznych należy uwzględniać zmien-
ność w obrębie określonej homogenicznej populacji. A to dlatego, że gdy porównuje
się różne populacje (jak to robią np. Samaras i in. 2003), wyniki mogą być przeciw-
ne niż w obrębie względnie homogenicznej populacji. Na przykład średnio niżsi Ja-
pończycy żyją dłużej niż względnie wysocy Europejczycy. Bardziej zasadne wydaje
się porównywanie parametrów zdrowia mężczyzn w  obrębie określonej grupy et-
nicznej niż wprowadzanie zakłócającego efektu dodatkowych różnic genetycznych
związanych z  odmiennymi adaptacjami do różnych warunków środowiskowych.
Należy też pamiętać, że wysokość ciała może być tylko bardzo pośrednią przyczyną
różnic pod względem zachorowalności na różne choroby u mężczyzn oraz że istnieje
wiele istotniejszych czynników, na przykład typ diety czy styl życia, które w  dużo
większym stopniu wpływają na  przykład na częstość choroby wieńcowej niż sama
wysokość ciała. Wzrostowi średniej wysokości ciała Afroamerykanów towarzyszył
zasadniczy wzrost częstości choroby wieńcowej. Podobnie u Koreańczyków z Korei
Płd., u których w ciągu ostatnich 50 lat wzrosła średnia wysokość ciała, zasadniczo
(bo aż o 2800%) zwiększyło się występowanie chorób serca (Samaras 2007a). Jeśli cał-
kowicie nie podważa to znaczenia postrzegania atrakcyjności wysokości ciała w kon-
tekście zdrowia, to przynajmniej we współczesnych populacjach na pewno wskazuje
na nikłe znaczenie tego typu sygnalizacji.
Wiele badań wskazuje, że względnie niżsi mężczyźni częściej chorują i  umiera-
ją z  powodu niektórych chorób, na przykład układu oddechowego, krwionośnego
czy  z  powodu udarów mózgu. Na przykład duże epidemiologiczne badania nor-
weskie wskazują, że śmiertelność jest ujemnie skorelowana z wysokością ciała męż-

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_03.indd 84 2/26/10 4:55:18 PM


3. Wysokość i długościowe proporcje ciała a atrakcyjność człowieka 85

czyzn (Waaler 1984, Engeland i  in. 2003). Między 40 a 59 rokiem życia u  mężczyzn


o  wzroście 165 cm ryzyko zgonu było o  71% większe niż u  mężczyzn mających
182,5  cm. Było to  związane szczególnie z  chorobami układu krwionośnego i  odde-
chowego (Waler 1984). Silventoinen i in. (1999) również wykazali, że wyżsi Finowie
są zdrowsi, a Tuvemo i in. (1999), że u względnie wyższych poborowych w Szwecji
wykrywa się mniej chorób psychicznych i mięśniowo-szkieletowych niż u niższych
poborowych. Spadek zdolności kognitywnych z wiekiem jest też większy u niższych
mężczyzn (Abbot i in. 1998), a odpowiadać za to mogą gorsze warunki bytowe i stres
w dzieciństwie, które mają wpływ nie tylko na zmniejszenie wysokości ciała, ale też
na wzrost mózgowia (Abbot i  in. 1998). Również w  Korei Płd. u  mężczyzn w  wie-
ku 40–64 lat (średnia wysokość ciała: 168,3 cm) mających co najmniej 175 cm ryzyko
zgonu było o 10% niższe niż u tych mierzących co najwyżej 162 cm (Song i in. 2003).
Wyższa śmiertelność niższych mężczyzn wynika głównie z chorób układu oddecho-
wego (Leon i in. 1995, Song i in. 2003) i w dużym stopniu choroby wieńcowej (Bar-
ker i in. 1990, Hebert i in. 1993, Wannamethee i in. 1998, Kee i in. 1997). Jednak ani
w  przypadku badań Koreańczyków (Song i  in. 2003), ani Izraelczyków (Goldbourt
i Tanne 2002) nie znaleziono zależności między wysokością ciała mężczyzn i śmiertel-
nością z powodu choroby wieńcowej. Chociaż w dużych amerykańskich prospektyw-
nych badaniach „NHANES I” (dane zbierane od 1971 do 1975 roku) Liao i in. (1996)
wykazali, że ryzyko zawału serca, choroby wieńcowej oraz ogólnie ryzyko zachoro-
walności i umieralności z powodu chorób sercowo-naczyniowych jest ujemnie skore-
lowane z wysokością ciała u obu płci, to jednak przy kontroli wieku i wykształcenia
(czasu trwania edukacji), wysokość ciała nie miała znaczenia. Badając mężczyzn z XI-
X-wiecznego amerykańskiego college’u, czyli o tym samym poziomie wykształcenia,
Murray (2000) także nie stwierdził zależności między wysokością ciała i śmiertelno-
ścią. Ciekawe badania przeprowadzone przez Sear (2006) w  Gambii na wybranych
wiejskich populacjach, a zatem w zupełnie innych społeczeństwach niż zachodnie, nie
wykazały związku między wysokością ciała mężczyzn i śmiertelnością. Zależność ta
okazała się natomiast U-kształtna dla kobiet (w  porównaniu z  kobietami o  średniej
wysokości ciała, wyższa była śmiertelność kobiet wysokich i niskich).
Oczywiście, badając wpływ wzrostu na stan zdrowia, należy wykluczyć czynniki,
które mogą być silnie związane z wysokością ciała, a które mogą też mieć istotniejszy
wpływ na zachorowalność czy umieralność. Może być bowiem tak, że niżsi mężczyź-
ni mają średnio większe BMI (otłuszczenie) i to jest przyczyną ich częstszych proble-
mów zdrowotnych. Dlatego w badaniach zależności między ryzykiem zachorowalno-
ści a wysokością ciała należy zawsze kontrolować wiele innych czynników (tu: masę
ciała lub BMI).
U  niskich mężczyzn wyższa jest śmiertelność z  powodu udaru mózgu (Song
i in. 2003), chociaż w niektórych badaniach wykazano, że ryzyko to jest większe tyl-
ko dla mężczyzn mierzących poniżej 167,7 cm (Wannamethee i in. 1998) i na skutek
przyczyn zewnętrznych (Song i  in. 2003). Odwrotna, ale względnie słaba zależność
dotyczy natomiast nowotworów, szczególnie raka prostaty. Na przykład badania Fi-
nów (Sequoia i in. 2006) w wieku 50–69 lat, ale też wiele innych badań (za Sequoia
i in. 2006) wskazują, że ryzyko zachorowalności na raka prostaty jest większe dla wyż-
szych mężczyzn.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_03.indd 85 2/26/10 4:55:18 PM


86 Biologia atrakcyjności człowieka

Należy zwrócić uwagę na to, że większość podanych tu wyników dotyczy ba-


dań na mężczyznach powyżej 40 roku życia. Peck i  Vagero (1989) twierdzą jednak,
że na  zależność między wysokością ciała mężczyzn i  śmiertelnością nie wpływają
czynniki związane z SES w dorosłym życiu osobnika, ale że zależność ta ustala się już
w  młodości. To podwyższone ryzyko zachorowalności i  zgonu dla wielu jednostek
chorobowych u niższych mężczyzn faktycznie najczęściej przypisuje się czynnikom
działającym we wczesnym okresie ontogenezy (w  tym również w  okresie prenatal-
nym), które z  jednej strony powodują okresowe spowolnienie procesu wzrastania,
a z drugiej wpływają negatywnie na zdrowie osobnika (np. Song i in. 2003, Wanna-
methee i in. 1998).
Na podwyższone ryzyko zachorowalności niskich mężczyzn dodatkowo może
wpływać wyższy poziom stresu w  ciągu trwania życia. Na przykład już w  szkole
niżsi uczniowie są dwa razy częściej tyranizowani przez swoich rówieśników (Voss
i Mulligan 2000). Ich gorsze parametry zdrowia mogą wynikać także z trudniejszych
warunków społecznych, na które są skazani niejako post factum. Badania Szwedów
(Magnusson i in. 2005) wskazują, że 5-centymetrowy wzrost wysokości ciała związa-
ny jest z 9% redukcją ryzyka samobójstwa. Niżsi mają gorszą sytuację w rywalizacji
z wyższymi, średnio mniej zarabiają i mają większe trudności w zdobyciu partnerki.
Warunki takie powodują wyższy poziom stresu i w efekcie obniżenie odporności, czyli
wzrost ryzyka tych chorób, które wynikają z podwyższonego poziomu stresu i więk-
sze prawdopodobieństwo wcześniejszego zgonu. Być może z tych właśnie przyczyn
większy procent niższych mężczyzn pozostaje kawalerami. Ci natomiast, podobnie
jak rozwodnicy (wśród których niewchodzący w ponowny związek mogą być śred-
nio niżsi), żyją krócej (Podogrodzka 1992, Ebrahim i  in. 1995). W  takim przypadku
jednak sygnał związany z  wysokością ciała mógłby mieć charakter prospektywny,
czyli wskazywać na lepsze rokowania co do stanu zdrowia mężczyzny w przyszłości.
Tak jest na przykład, jeśli chodzi o preferowanie przez kobiety takich męskich cech,
które wskazują na większą szansę osiągnięcia wyższego statusu społeczno-ekono-
micznego przez mężczyznę w przyszłości.
Badania bliźniąt monozygotycznych, u  których niższy bliźniak częściej umierał
z  powodu choroby wieńcowej, wskazują, że za ujemną korelację między wysoko-
ścią ciała a tą chorobą odpowiadają też czynniki środowiskowe wpływające zarów-
no bezpośrednio na wysokość ciała, jak i na rozwój choroby wieńcowej (Silventoinen
i in. 2006).
Zależność między jakością życia mężczyzn (związaną z ich zdrowiem) a ich wy-
sokością ciała nie jest jednak liniowa. Badania brytyjskie (Christensen i in. 2007) wska-
zują, że szczególnie niską jakość życia mają osoby o wysokości ciała poniżej dwóch
odchyleń standardowych (< –2,0 HSDS, ang. height standard deviation scores) w badanej
populacji. U mężczyzn, którzy mają co najmniej średnią wysokość ciała, zależność ta
jest bardzo słaba i nie ma już istotnego klinicznego znaczenia.
Czy jednak długość trwania życia, tak jak i ryzyko nowotworu prostaty w star-
szym wieku są dobrymi argumentami przeciw lub za określonymi preferencjami ko-
biet w stosunku do wysokości ciała partnera? Wysoka jakość biologiczna w okresie
najwyższej płodności osobnika może być bowiem związana z negatywnymi konsek­
wencjami w późniejszym okresie życia, czyli gdy dobór naturalny nie działa już tak

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_03.indd 86 2/26/10 4:55:18 PM


3. Wysokość i długościowe proporcje ciała a atrakcyjność człowieka 87

silnie). Szczególnie ciekawy jest przypadek nowotworu prostaty, na który częściej


umierają wysocy mężczyźni. W tym przypadku mamy bowiem do czynienia z anta-
gonistyczną plejotropią, która de facto może wskazywać na wyższą „jakość biologicz-
ną” mężczyzn w okresie, kiedy ich płodność jest najwyższa (między 18 a 50 rokiem
życia). Rak prostaty częściej występuje u mężczyzn z wysokim poziomem testostero-
nu (T), która to cecha u młodych mężczyzn pomaga w rywalizacji wewnątrzpłciowej
i  może przynosić większe sukcesy seksualne i  reprodukcyjne. Na  przykład poziom
testosteronu u chłopców jest ujemnie skorelowany z wiekiem inicjacji seksualnej (Hal-
pern i in. 1994).

3.5.1.3. Pośrednie dowody sygnalizacji jakości genów przez wysokość ciała


Hipoteza „dobrych genów” tłumacząca atrakcyjność wysokich mężczyzn może
być  poparta również innymi pośrednimi dowodami. Na przykład Manning (1995)
wykazał ujemną korelację między wysokością ciała mężczyzny a  stopniem asyme-
trii fluktuacyjnej. Wskazuje to na większą stabilność rozwojową wyższych mężczyzn,
a zatem możliwe, że na wyższą jakość ich genotypu. Ta tylko „możliwość” wynika
stąd, że osobnicy o podobnej jakości genotypowej mogli być narażeni na bardzo róż-
ne warunki środowiska w  okresie rozwoju. W  takim przypadku większa wysokość
ciała danego osobnika nie musiałaby być sygnałem na przykład wyższej odporności
immunologicznej (w stosunku do innego, niższego osobnika), a tylko efektem braku
oddziaływania czynników, które zaburzają optymalny proces wzrastania.
Gdyby wysokość ciała mężczyzny nie była sygnałem jakichś pożądanych cech ge-
netycznych świadczących o jakości biologicznej osobnika, to przy wyborze partnera
krótkoterminowego, a  zatem partnera o  potencjalnie niskim zaangażowaniu rodzi-
cielskim, kobiety nie preferowałyby wysokich partnerów silniej, niż gdy wybierają
partnera długoterminowego. Badając preferencje kobiet w wieku 24–36 lat, Pawłow-
ski i Jasieńska (2005) stwierdzili, że kobiety będące w fazie cyklu, kiedy prawdopo-
dobieństwo zapłodnienia jest większe (między 5 a  14 dniem cyklu) istotnie częściej
preferowały względnie wyższych mężczyzn (ryc. 3.1 – A i B). Również kobiety, któ-
re preferowały różny poziom dymorfizmu płciowego, a zatem różną wysokość ciała
mężczyzny dla związku długo- i krótkoterminowego, wyraźnie częściej do związku
krótkoterminowego wybierały wyższych mężczyzn. Takich kobiet było dwukrotnie
więcej niż tych, które miały odwrotną preferencję. Uznaje się, że do związku krót-
koterminowego (przy dużym ryzyku braku późniejszych ojcowskich inwestycji ta-
kiego mężczyzny) kobiety wybierają mężczyzn o cechach świadczących o „dobrych
genach”. Potwierdza to też preferowanie przez kobiety będące w płodnej fazie cyklu
menstruacyjnego lub wybierające partnera do związku krótkoterminowego (przelot-
nego), takich cech twarzy potencjalnego partnera, które mogą sygnalizować jego ja-
kość genetyczną (zob. rozdz. 5).
Analizując wysokość ciała mężczyzny w kontekście dobrych genów czy zdrowia,
należy jednak pamiętać o problemie rozwojowego trade-off (zob. rozdz. 1). Organizm
może dysponować ograniczonymi zasobami energetycznymi i  dlatego jeśli musi
poświęcić wiele energii na długotrwałą „walkę” z jakimś czynnikiem chorobotwór-
czym (np. bakterie czy różne pasożyty), to może mu jej nie starczyć na odpowiednio
szybki proces wzrastania. Jeśli oczywiście ma bardzo dobre geny, takie obciążenie

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_03.indd 87 2/26/10 4:55:18 PM


88 Biologia atrakcyjności człowieka

wcale nie musi być czynnikiem upośledzającym proces wzrastania. Wyobraźmy so-


bie, że mamy ograniczoną kwotę, za którą nie jesteśmy w stanie kupić w tym samym
czasie i mieszkania, i nowego samochodu. Wtedy musimy podjąć decyzję o kupnie
tylko jednego z tych towarów. Jeśli jednak mamy dwukrotnie więcej pieniędzy (lep-
szy genotyp), wtedy kupienie domu nie musi się wiązać z rezygnacją z kupna samo-
chodu.

3.5.2. Wysokość ciała jako sygnał statusu społeczno-ekonomicznego mężczyzny


Poza sygnałem dobrych genów, związanych na przykład z  odpornością na różne
czynniki zaburzające proces rozwoju i wzrastania, wysokość ciała mężczyzny może
też być sygnałem statusu społecznego czy możliwości uzyskania przez mężczyznę
takiego statusu w  przyszłości. Byłby to dodatkowy powód atrakcyjności wyższych
mężczyzn. Cecha ta bowiem sygnalizowałaby również większe szanse wyższego
mężczyzny na dostęp do odpowiednich zasobów, gwarantujących kobiecie i jej dzie-
ciom bezpieczeństwo ekonomiczne i społeczne.
Gdy porównuje się różne hierarchiczne stanowiska w obrębie różnych zawodów,
występuje dodatnia zależność między wysokością ciała mężczyzny i jego pozycją za-
wodową. W książce opublikowanej już w 1915 roku Gowin (za Case i Paxson 2006)
wykazał, że w takich na przykład profesjach jak prawnicy, nauczyciele, pracownicy
kolei czy nawet wśród kleru mężczyźni zajmujący wyższe stanowiska byli  wyżsi.
W badaniu na dużych zbiorach danych amerykańskich i brytyjskich (Persico i in. 2004)
nie wykazano przy tym, aby istniała jakaś szczególna selekcja do zawodu pod wzglę-
dem wysokości ciała. Oznacza to, że wyżsi mężczyźni nie wybierają częściej zawo-
dów, które związane są z koniecznością dużej umysłowej kreatywności. Taki rezultat
jest jednak zaskakujący, gdyż nie jest zgodny z  wynikami wielu innych badań, do-
wodzących, że średnio wyżsi mężczyźni mają jednak większe szanse na osiągnięcie
lepszego wykształcenia i częściej pracują w zawodach, które mają wyższy społeczny
prestiż i związane są z wyższym SES (Bielicki i Waliszko 1992, Meyer i Selmer 1999,
Silventoinen i in. 2000, Nettle 2002b, Case i Paxson 2006).
Jak jednak wytłumaczyć dodatni związek między statusem społeczno-ekono-
micznym a wysokością ciała? Czy wynika on z  tego, że wyżsi mężczyźni rodzą się
w uprzywilejowanych grupach społecznych i mając lepsze warunki (np. dobre odży-
wianie i opiekę medyczną), stają się wyżsi, czy też odwrotnie, wyżsi osiągają większy
sukces zawodowy i łatwiej awansują do klas o wyższym SES? Badania Nettle’a (2002b)
wskazują, że ważniejszy jest pierwszy mechanizm. Okazuje się bowiem, że w bada-
niach brytyjskich SES ojca jest nieco lepszym predyktorem wysokości ciała danego
mężczyzny niż SES tego właśnie mężczyzny. Brak również związku między wysoko-
ścią ciała mężczyzny a różnicą między jego SES i SES jego ojca. Według Nettle’a głów-
ną determinantą wysokości ciała mężczyzny jest SES ojca (rodziny), a nie odwrotnie,
czyli że dzięki odpowiedniej wysokości ciała osiąga się odpowiedni SES. Najpewniej
jednak ten drugi mechanizm też wchodzi w grę i wskazuje na to wiele innych, omó-
wionych poniżej badań (np. Schumacher i Knussman 1979, Bielicki i Charzewski 1983,
Magnusson i in. 2006). Możliwe, że to, który z powyżej zasugerowanych mechaniz-
mów jest istotniejszy, zależy na przykład od typu stratyfikacji społecznej. W krajach,

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_03.indd 88 2/26/10 4:55:18 PM


3. Wysokość i długościowe proporcje ciała a atrakcyjność człowieka 89

gdzie rozwarstwienie społeczne jest (i  było) względnie niewielkie, związek między
wysokością ciała mężczyzny a  jego SES może być większy niż między wysokością
ciała jego ojca a SES.
Na podstawie badań poborowych Bielicki i Waliszko (1992) zaproponowali trzy
hipotezy wyjaśniające dodatnią korelację między wysokością ciała i dotychczas uzy-
skanym poziomem edukacji 19-letnich mężczyzn:
1. Hipoteza genów plejotropowych1, według której te same geny, które odpowiada-
ją za wysokość ciała, wpływają również na pewne cechy osobowości lub inteligen-
cję, która ułatwia awans społeczny.
2. Hipoteza „karty atutowej” (ang. trump card hypothesis), według której duża wyso-
kość ciała jest społecznie bardzo pozytywnie odbierana, a to związane może być
z większą atrakcyjnością czy też pewnością siebie lub asertywnością wysokiej oso-
by, a zatem z cechami ułatwiającymi wspinanie się po drabinie społecznej.
3. Hipoteza „trzeciego czynnika” (ang. third factor hypothesis), według której istnie-
je niemierzalny czynnik społeczny (np. jakość inwestycji rodzicielskich, ukryte
czynniki ekonomiczne), powodujący, że korelacja między poziomem edukacji
i wysokością ciała jest tylko uboczną konsekwencją jakiegoś trudno uchwytnego
czynnika środowiskowego.
Wydaje się, że hipotezy próbujące wyjaśnić wyższy SES wyższych mężczyzn po-
krywają się również z postulowanymi przyczynami dodatniej korelacji między wy-
sokością ciała mężczyzn a ich zarobkami w społeczeństwach zachodnich (np. Persico
i in. 2004).
Poniżej przedstawione są wyniki badań, które wspierają powyższe hipotezy
lub im przeczą.
Wyniki badań nad związkiem wysokości ciała osobnika z inteligencją nie są jed-
noznaczne. Judge i Cable (2004) na przykład stwierdzili, że istnieje dodatnia korelacja
między wysokością ciała a IQ (r = 0,26). Sama jednak inteligencja nie tłumaczy SES osob-
nika, bo przy kontroli IQ ciągle istnieje dodatnia zależność między wysokością ciała
a zarobkami. Chociaż Teasdale i in. (1991) stwierdzili też dodatnią korelację między
wysokością ciała i inteligencją, wykazali, że na sukces reprodukcyjny mężczyzn mają nie-
zależny wpływ obie te cechy. Nie znaleziono jednak istotnej korelacji między wysokością
ciała a inteligencją w innej dużej amerykańskiej próbie badanych (NLSY79) (r = –0,05).
Zależności tej nie potwierdza też metaanaliza przeprowadzona na wielu niezależ-
nych badaniach nad związkiem wysokości ciała z IQ (Wheeler i in. 2004). Na pewno
jednak w przypadku genetycznych zaburzeń związanych z niskim wzrostem istnieje
duże ryzyko niskiej inteligencji. Na 1074 znanych już w 2004 zaburzeń genetycznych,
którym towarzyszy niskorosłość, aż w 2/3 przypadków występuje jakieś upośledze-
nie umysłowe (wg bazy POSSUM, za Wheeler i  in. 2004). Takie niejednorodne wy-
niki nie  potwierdzają w  pełni hipotezy, że za preferencją wysokich mężczyzn kryje
się wyższy poziom inteligencji (przynajmniej jeśli chodzi o  mężczyzn, u  których

1
  W  oryginale hipoteza ta nazwana jest genetic linkage hypothesis, co znaczy „hipoteza sprzężenia
genetycznego”. Sprzężenie genów odnosi się jednak do położenia różnych genów na jednym chromosomie,
a  nie do wpływu danego genu na kształtowanie się różnych cech. Aby nie powtarzać niepoprawnej
terminologii użytej przez autorów, hipotezę tę nazwałem hipotezą genów plejotropowych.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_03.indd 89 2/26/10 4:55:18 PM


90 Biologia atrakcyjności człowieka

brak ewidentnych innych objawów jakiejś choroby genetycznej). Jeśli nawet badania
związku między inteligencją i  wysokością ciała nie są w  pełni jednoznaczne (może
to  być  też związane ze specyfiką badanej populacji), to wyniki badań związku po-
ziomu wykształcenia z wysokością ciała mężczyzn są stosunkowo jednolite. Zarów-
no badania polskie (Bielicki i Szklarska 2000), jak i szwedzkie (Magnusson i in. 2006),
brytyjskie czy amerykańskie (Case i  Paxson 2006) wskazują na dodatnią zależność
między wysokością ciała młodych mężczyzn a poziomem wykształcenia. Nie da się
tego w pełni wytłumaczyć ani różnicami SES rodziców, ani inteligencją, ani wzrostem
ojca. Wszystkie wymienione czynniki mają jednak wpływ (chociaż stosunkowo nie-
wielki) na dodatnią zależność między wysokością ciała mężczyzn i ich poziomem wy-
kształcenia.
Analizując fińskie bliźnięta, Silventoinen i in. (2000) doszli do wniosku, że w pew-
nym stopniu jednak te same geny wpływają na wysokość ciała i na osiągnięty poziom
edukacji. Zgadzałoby się to zatem również z  hipotezą plejotropii. Na dużych zbio-
rach danych amerykańskich i brytyjskich Case i Paxson (2006) faktycznie wykazały,
że za wyższy status ekonomiczny wysokich mężczyzn odpowiadają właśnie ich śred-
nio wyższe zdolności poznawcze i  to już nawet te zaobserwowane w  dzieciństwie.
Możliwe, że za dodatnią korelację wysokości ciała i zdolności kognitywnych odpo-
wiedzialny jest mechanizm fizjologiczny związany na przykład z hormonami tarczy-
cy, które z jednej strony stymulują wzrastanie, a z drugiej wpływają na rozwój neu-
ronalny (za: Richards i in. 2002). Inna hipoteza mówi o wpływie IGF (insulinopodob-
nych czynników wzrostu) produkowanych w wątrobie (za: Richards i in. 2002). Wciąż
nie ma jednak bezpośrednich dowodów potwierdzających te hipotezy, tym bardziej,
że nie we wszystkich populacyjnych badaniach wykryto zależność między wysoko-
ścią ciała i zdolnościami poznawczymi.
Wiele badań wskazuje na to, że wyżsi synowie są bardziej mobilni na drabinie
społecznej, co znaczy, że mają większe szanse na osiągnięcie wyższego poziomu edu-
kacji i  awansu społeczno-ekonomicznego w  stosunku do swoich ojców (Szklarska
i  in.  2007) czy swoich niższych braci (Schumacher i  Knussman 1979, Bielicki i  Cha-
rzewski 1983, Magnusson i in. 2006) i to bez względu na kolejność urodzenia. Tak jest
również dla  bliźniąt dizygotycznych (współczynnik pokrewieństwa [wp] = 50%),
a  nawet dla  bliźniąt mających te same geny (wp = 100%), czyli monozygotycznych
(Silventoinen i in. 2000). Badania te wskazują, że za obserwowane relacje między po-
ziomem edukacji i  wysokością ciała nie odpowiadają wyłącznie czynniki genetycz-
ne i często podkreślane środowisko rodzinne, czyli SES rodziców. To oznacza, że ani 
hipoteza 1 (o genetycznym związku wysokości ciała i edukacji), ani hipoteza 3, mówiąca
o „czynniku trzecim”, czyli jakimś niemierzalnym czynniku związanym ze zmienno-
ścią między rodzinami (Silventoinen i in. 2000), nie mogą w pełni tłumaczyć badanego
związku. Ta pierwsza, bo istnieje dodatnia korelacja między poziomem edukacji
a  wysokością ciała również w  parach bliźniąt monozygotycznych (MZ). Ta trzecia
natomiast, bo bliźnięta mają to samo środowisko rodzinne (chociaż ciągle mogą wcho-
dzić w grę zróżnicowane inwestycje rodzicielskie nawet w przypadku bliźniąt MZ).
Najbardziej prawdopodobna wydaje się więc hipoteza druga („karty atutowej”),
przy  czym nie  można jednak wykluczyć całkowicie ani czynników genetycznych,
ani ukrytych czynników zmienności między rodzinami.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_03.indd 90 2/26/10 4:55:18 PM


3. Wysokość i długościowe proporcje ciała a atrakcyjność człowieka 91

Case i  Paxson (2006) wykazały, że dodatniej korelacji między wysokością ciała


i  zdolnościami poznawczymi nie można wyjaśnić przez zróżnicowane traktowanie
wyższych dzieci w szkole. Jednak autorki te, w przeciwieństwie do Persico i in. (2004),
stwierdziły, że wyższe zarobki wyższych osób nie dadzą się wyjaśnić bez uwzględnia-
nia w analizie ich zdolności poznawczych, i to już gdy zdolności te badane są w dzie-
ciństwie. Bielicki i Szklarska (2000) wykazali, że w przypadku wykształcenia 19-latków
(poborowych), gdy pochodzą oni z rodzin o tym samym SES, ci wyżsi częściej uzy-
skiwali lepsze wykształcenie. Uznając za mało prawdopodobną hipotezę plejotropii
(chyba zbyt pochopnie), autorzy nie biorą jej pod uwagę w dyskusji nad możliwymi
przyczynami otrzymanego wyniku. Uważają również, że uzyskanej zależności nie da
się wytłumaczyć hipotezą „karty atutowej”, gdyż wybór drogi edukacyjnej po szkole
podstawowej (jeszcze w  czasach, gdy nie było gimnazjów) dokonywał się w  przy-
padku badanych poborowych około 15 roku życia (zresztą często przy aktywnym
współudziale rodziców w  tej decyzji), a zatem wtedy, gdy chłopcy jeszcze nie osią-
gnęli ostatecznej wysokości ciała. Autorzy zwracają jednak uwagę na  to, że istnieje
dodatnia korelacja między wysokością ciała w 14 roku życia a ostateczną wysokością
ciała osobnika i podkreślają, że już wtedy mogą występować różnice w pewności sie-
bie w zależności od wysokości ciała. Bielicki i Szklarska (2000) najsilniej przychylają
się jednak do hipotezy trzeciej, sugerując, że istnieją pewne trudno uchwytne w ba-
daniach różnice między rodzinami (np. zróżnicowane inwestycje rodzicielskie) nawet
w obrębie tej samej warstwy społecznej, które w zasadniczy sposób wpływają zarów-
no na proces wzrastania (np. z powodu lepszego odżywiania czy opieki zdrowotnej),
jak i na pomoc oraz motywowanie do osiągnięcia lepszej edukacji. Zaprezentowane
wyżej badania bliźniąt wskazują jednak, że związek wysokości ciała z  wykształce-
niem nie może wynikać wyłącznie z owego „trzeciego czynnika” różnicującego rodzi-
ny z tej samej warstwy społecznej.
Poszukując powodów, dla których wysocy są bardziej atrakcyjni, trudno też przy-
jąć „okrężny argument”, że szanse wyższych na awans społeczny związane są
z ich atrakcyjnością, bo wtedy nie znalibyśmy przyczyny, dla której ta właśnie cecha
miałaby być atrakcyjna. Niemniej jednak nie da się tego wykluczyć. Może bowiem
być  tak, że sama wielkość osobnika jako sygnał dobrych genów może wystarczać,
by wykształciła się preferencja estetyczna w stosunku do względnie wysokich męż-
czyzn. Konsekwencją tego, że wyżsi postrzegani są jako atrakcyjniejsi, są natomiast
ich lepsze relacje społeczne ułatwiające im równocześnie awans społeczny.
Chociaż istnieje kilka hipotez wyjaśniających, na czym może polegać przewaga
wyższych ułatwiająca im awans społeczny, brak definitywnych wyników wskazują-
cych na działanie jednego czynnika. Na przykład nie potwierdzono, żeby taki po-
tencjalny czynnik, który mógłby być atutem wyższych, jak poczucie własnej warto-
ści czy  pewność siebie, miał wpływ na zarobki. Biorąc pod uwagę wyniki kwestio-
nariusza poczucia własnej wartości Rosenberga (ang. The Rosenberg Self-Esteem Scale)
z 1980 roku dla amerykańskiej próby badanych, Persico i in. (2004) stwierdzili, że męż-
czyźni, którzy byli względnie wysocy już jako nastolatki, jako dorośli wcale nie zara-
biali więcej z powodu wysokiego poczucia własnej wartości, gdy byli nastolatkami.
Postrzeganie wysokości ciała jest być może obciążone dawno już ukształtowaną ewo-
lucyjnie (niebezpodstawną) asocjacją między wielkością ciała a „potęgą” czy „władzą”.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_03.indd 91 2/26/10 4:55:18 PM


92 Biologia atrakcyjności człowieka

Taki sposób percepcji i wynikające z niego normy społeczne dawałyby przewagę wyż-
szym i zwiększały ich pewność siebie (za Judge i Cable 2004). Tego rodzaju percepcyjne
„odchylenie” dotyczy zresztą wielkości różnych obiektów i jest ono dwukierunkowe
(większy jest cenniejszy, a cenniejszy jest postrzegany jako większy). Brian Mulroney,
który w 1988 został wybrany na przewodniczącego kanadyjskiej partii konserwatyw-
nej, postrzegany był jako wyższy po zwycięstwie w wyborach niż przed wyborami.
Odwrotnie było z  jego przegranymi rywalami, Broadbentem i  Turnerem (Higham
i Carment 1992). Znaczący jest też fakt, że od 1896 roku w wyborach prezydenckich
w  USA nie wybrano ani razu kandydata, który miałby wysokość ciała mniejszą niż
średnia wysokość ciała mężczyzn w amerykańskiej populacji (Judge i Cable 2004).
Faktem jest, że w  USA wyższe osoby uzyskują względnie większe zarobki. Ra-
shad (2008) na przykład wykazał, że różnica 10 cm w wysokości ciała związana była
z o 5,4% większym dochodem dla mężczyzn wszystkich ras w USA w latach 1984–2005.
Natomiast według analiz Judge i Cable (2004) przeprowadzonych na podstawie trzech
różnych dużych badań, wzrost wysokości ciała o jeden cal (czyli ok. 2,5 cm) oznacza
wzrost zarobków średnio od 728 do 897 dol. w skali roku. Według ich obliczeń oso-
ba mająca około 183 cm (72 cale) wzrostu zarabia średnio o 5525 dol. rocznie więcej
niż osoba mająca 165 cm (65 cali) wzrostu. Chociaż wpływ wysokości ciała na zarobki
był w trzech na cztery badaniach nieco większy dla mężczyzn, różnica w sile efektu
między płciami okazała się nieistotna (Judge i Cable 2004). Skoro wysokość ciała może
być postrzegana przez pryzmat pozycji społecznej, może to wskazywać, że w  pro-
cesie ewolucji powstały mentalne asocjacje silnego związku wielkości ciała z  rangą
osobnika obecnie określaną jako status społeczno-ekonomiczny. A  jeśli tak, wspiera
to hipotezę, że wyżsi mężczyźni są postrzegani przez kobiety jako bardziej atrakcyj-
ni, bo  wzrost wiąże się z  większą szansą mężczyzny na wyższą pozycję społeczną
(łatwiejszy awans społeczny), a  w  konsekwencji na lepsze zabezpieczenie zasobów
kobiecie i jej dzieciom.
Gdyby głównym czynnikiem w  hipotezie „karty atutowej” była większa pew-
ność siebie (Wilson 1968, Lechelt 1975) lub asertywność wyższych osobników, która
daje im większe szanse na awans społeczny i wyższe dochody, można by postulować,
że postrzeganie atrakcyjności tej cechy związane jest z korzyścią społeczną, jaką ta fe-
notypowa cecha niesie ze sobą. Persico i in. (2004) wykazali na przykład, że o tym,
jakie zarobki uzyskują mężczyźni, silniej decyduje to, jaką wysokość ciała mieli w wie-
ku 16 lat niż jako dorośli. Autorzy ci przypuszczają, że wyższe nastolatki charaktery-
zują się większą aktywnością społeczną czy sportową (ogólnie aktywnością pozasz-
kolną) i w ten sposób nabywają umiejętności, które w przyszłej pracy zawodowej dają
im  przewagę. Przy czym ani masa ciała, ani zdrowie badanych, ani wysokość ciała
ich ojca nie niwelują ujawnionego przez badaczy efektu.
Ponieważ SES skorelowany jest dodatnio z  inteligencją, jest on też związany
z  czynnikami genetycznymi. Przyjmuje się również, że czynniki genetyczne wpły-
wają zarówno na mobilność społeczną (awans społeczny), jak i na zdrowie osobnika
(Mackenbach 2005). Byłaby to jednak raczej forma selekcji pośredniej, w której awans
społeczny związany jest ze zdrowiem poprzez selekcję ze względu na czynniki de-
terminujące stan zdrowia osobnika, a  nie selekcję bezpośrednią związaną z  tym,
że awansują głównie zdrowe osoby.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_03.indd 92 2/26/10 4:55:18 PM


3. Wysokość i długościowe proporcje ciała a atrakcyjność człowieka 93

Z punktu widzenia postrzegania wysokich mężczyzn jako bardziej atrakcyjnych,


być może nie ma wielkiego znaczenia, który z przedstawionych powyżej dwóch głów-
nych powodów (genetyczny czy środowiskowy) jest najistotniejszy (Pawłowski 2000).
Bez względu bowiem na to, co leży u podstaw ponadśredniej wysokości ciała męż-
czyzny, kobiety, wybierając takich mężczyzn, mogą liczyć na jakiś zysk biologiczny.
Jeśli  za sygnalizowany wysokością ciała wyższy SES odpowiedzialne są w  jakimś
stopniu geny, to bardzo dobrze, ale w żadnym wypadku nie jest to warunek koniecz-
ny stojący za opisywanymi tu kobiecymi preferencjami.
Wyobraźmy sobie, że SES mężczyzny nie jest w  ogóle skorelowany z  jego wy-
sokością ciała. W  takim przypadku trudno byłoby mówić o  wewnątrzpłciowej ry-
walizacji mężczyzn, która byłaby związana ze wzrostem. Wtedy kobieca preferencja
wyższych mężczyzn byłaby związana raczej z ich wyższą biologiczną jakością wy-
nikającą albo z lepszych genów i wyższej odporności, lub też z zasadniczo lepszych
perspektyw (np. zdrowotnych) wynikających z  lepszego odżywiania już w  okresie
płodowym i później w postnatalnym progresywnym okresie ontogenezy. Gdyby wa-
runki matczyne i środowiskowe były dokładnie takie same, to różnice między męż-
czyznami wynikałyby tylko z  czynników genetycznych. Gdyby jednak te warunki
były zróżnicowane, to mężczyźni o  różnej wysokości ciała wcale nie musieliby się
różnić pod względem jakości układu odpornościowego. Różnice w ich wysokości cia-
ła wynikałyby z tego, że w okresie płodowym, czy też już w dzieciństwie, byli w róż-
nym stopniu narażeni na czynniki, które mogły ograniczyć wykorzystanie pełnego
potencjału genetycznego związanego z wysokością ciała. Do takich czynników należą
na przykład niedożywienie matki w czasie ciąży i laktacji, spożywanie przez nią alko-
holu lub innych używek, obecność drobnoustrojów zaburzających proces wzrastania,
czy niedostatki pokarmu (w tym makro- i mikroelementów) w okresie dzieciństwa.
Mając zatem na uwadze główne korelaty wysokości ciała i postulowane sygnały
biologiczne związane z tą cechą, można rozważać różne modele przyczyn większej
atrakcyjności wysokich mężczyzn. Na rycinie 3.3. przedstawiono dwa modele opisu-
jące współzależności między atrakcyjnością wysokości ciała oraz wyżej omówionych
czynników.
Modele te nie uwzględniają bezpośredniej kontrowersyjnej zależności między inte-
ligencją i wysokością ciała, która miałaby podłoże genetyczne. Mechanizmy tej współ-
zależności mogłyby być związane z genami plejotropowymi odpowiadającymi zarów-
no za wysokość ciała, jak i za inteligencję. Przy czym, jak wiadomo z badań bliźniąt
monozygotycznych, różne indywidualne (dla każdego z bliźniaków) czynniki środo-
wiskowe (ang. non-shared environment) mogą jednak wpływać na ostateczną wysokość
ciała i w konsekwencji na przykład na poziom wykształcenia. Współzależność może
być również związana z zasadą, zgodnie z którą większe zwierzęta mają też względnie
większe mózgowie (Jerison 1973). Zależność ta zatem może mieć podłoże genetyczne,
ale też może być modyfikowana przez czynniki środowiskowe wpływające na proces
wzrastania (zatem zarówno na wysokość ciała, jak i do pewnego stopnia na wielkość
mózgowia). U Homo sapiens zależność ta też wydaje się potwierdzona w obrębie ho-
mogenicznej populacji (np. Koh i  in. 2005). W  kontekście rozważań o  atrakcyjności
ciekawy jest również fakt, że korelacja ta jest silniejsza dla mężczyzn niż dla kobiet.
Na przykład, odpowiednio dla mężczyzn i kobiet r = 0,27 i 0,08 według Pakkenberg

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_03.indd 93 2/26/10 4:55:18 PM


94 Biologia atrakcyjności człowieka

Rycina 3.3. Dwa modele uwarunkowań postrzegania atrakcyjności wyższych mężczyzn.


W modelu 1 w kółku są zależności, które mogły powstać stosunkowo dawno w ewolucji, a dodatkowe korzyści pojawiły się
później i nie można w nich upatrywać pierwotnych przyczyn postrzegania wysokich mężczyzn jako bardziej atrakcyjnych,
tak jak trudno te korzyści rozpatrywać na przykład u innych gatunków społecznych, u których duże samce cieszą się
powodzeniem u samic (komentarz w tekście).

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_03.indd 94 2/26/10 4:55:18 PM


3. Wysokość i długościowe proporcje ciała a atrakcyjność człowieka 95

i Voigt (za Koh i in. 2005) lub też w badaniach koreańskich (Koh i in. 2005): r = 0,37
i r = 0,24. Ponieważ niektóre badania wskazują, że wielkość mózgowia koreluje dodat-
nio ze zdolnościami kognitywnymi (np. Egan i in. 1995, Genovese 1995), można przy-
puszczać, że stąd wynika dodatnia korelacja między wysokością ciała a  poziomem
wykształcenia, i że szczególnie za różnice w poziomie wykształcenia (i ewentualnie
SES w  dorosłym życiu) między bliźniętami monozygotycznymi o  różnej wysokości
ciała odpowiada właśnie alometria między wielkością ciała i wielkością mózgowia.
Postulowane mechanizmy oczywiście nie wykluczają się i mogą w różnym stop-
niu wpływać na specyficzny „bonus” społeczny (edukacja i SES), jaki jest udziałem
względnie wysokich mężczyzn albo też przyczyniają się do swoistego „upośledzenia”
niskich.
Nie jest tutaj rozpatrywany model, w którym postuluje się, że przyczyną wszyst-
kich atutów i przewagi wysokich mężczyzn jest to, że są atrakcyjni (przystojni). Zało-
żenie takie jest bowiem sprzeczne z adaptacjonistycznym twierdzeniem, że cechy po-
strzegane jako atrakcyjne mogą sygnalizować biologiczną jakość osobnika. Warto za-
tem podkreślić, że pomimo czasami sprzecznych wyników badań na temat zależności
między wysokością ciała mężczyzny i wykształceniem czy też SES, ciągle nie możemy
wykluczyć żadnego z omawianych tu czynników. W różnych populacjach i różnych
warunkach ekologicznych priorytetowe czynniki działające na dodatnią zależność
między wysokością ciała i SES mężczyzny mogą się różnić. Z punktu widzenia bio-
logicznego podłoża atrakcyjności wysokich mężczyzn, najważniejsze jest jednak to,
że każdy z tych czynników działa w podobnym kierunku, tzn. że którykolwiek z nich
byłby sygnalizowany przez względnie większą wysokość ciała mężczyzny, zawsze
jest pożądany z punktu widzenia doboru partnera.

3.5.3. Wysokość ciała jako sygnał innych pożądanych przez kobiety cech u partnera
Właściwie brak badań na temat innych potencjalnych, nieomówionych wcześniej
związków wysokości ciała mężczyzn z takimi korzystnymi dla kobiet męskimi cecha-
mi, które mogłyby dodatkowo wyjaśniać biologiczne znaczenie preferencji estetycz-
nych kobiet w stosunku do wysokich mężczyzn. Cecha taka nie musiałaby być warun-
kowana genetycznie. Na przykład, agresja mężczyzn jest jednym z  postulowanych
korelatów wysokości ciała. Zważywszy na to, że w związku partnerskim wysoki po-
ziom agresji partnera z reguły nie jest pożądany przez kobiety, można zastanowić się,
czy preferowani przez kobiety wyżsi mężczyźni są mniej agresywni. Stereotyp „kom-
pleksu Napoleona” wydaje się wskazywać, że niscy mężczyźni są bardziej agresywni.
Badania Archera i Thanzami (2007) na młodych amerykańskich Indianach wskazują
jednak, że jest odwrotnie. W ich badaniach to wyżsi mężczyźni okazali się bardziej
agresywni.
Większość wymienionych wyżej powodów atrakcyjności wyższych mężczyzn
wcale się nie wyklucza. Może być jednak i  tak, że powód jest tylko jeden (np. do-
bre geny związane z odpornością organizmu i utrzymaniem trajektorii rozwojowej),
a  „bonus” społecznie pozytywnego postrzegania wysokich mężczyzn jest efektem
(a  nie przyczyną) ich większej atrakcyjności. Wystarczy jeden ważny biologiczny
powód, aby wysokość ciała osobnika stała się istotna w  kategoriach estetycznych

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_03.indd 95 2/26/10 4:55:18 PM


96 Biologia atrakcyjności człowieka

preferencji płci przeciwnej – oczywiście jeśli nie niesie on ze sobą zbyt wysokich po-
tencjalnych kosztów (np. czas poszukiwania, większe ryzyko, że atrakcyjny mężczy-
zna zdradzi i porzuci kobietę i dzieci dla innej partnerki etc.). W zależności od warun-
ków społecznych, inny z  wymienionych wyżej powodów może być najistotniejszy.
Ponieważ wydaje się, że u wielu ssaków wielkość samca jest biologiczną zaletą i daje
mu przewagę zarówno w rywalizacji z innymi samcami, jak i w kontekście doboru
epigamicznego (takie samce są częściej preferowane przez samice), można postawić
hipotezę, że ewentualna zależność między wysokością ciała mężczyzny a jego zdol-
nościami kognitywnymi ma o tyle znaczenie dla kobiety, o ile związana jest z szansą
osiągnięcia wyższego statusu społecznego i lepszego dostępu do zasobów.

3.5.4. Wysokość ciała mężczyzn a sukces reprodukcyjny


Jeśli wyżsi mężczyźni postrzegani są jako atrakcyjniejsi, to należałoby się spodzie-
wać, że dzięki większym szansom zdobycia partnerki osiągną średnio większy suk-
ces reprodukcyjny. Jak wykazał Pawłowski i in. (2000), prawdopodobieństwo posia-
dania przynajmniej jednego dziecka jest większe dla względnie wyższych mężczyzn
i jest tak w różnych kategoriach poziomu wykształcenia. Badając ponad 4000 mężczyzn,
stwierdzono również, że mężczyźni, którzy byli żonaci, nie różnili się dzietnością. Zna-
czy to, że mniejsze prawdopodobieństwo bycia ojcem nie wynika z niższej płodności
czy na przykład aktywności seksualnej niższych mężczyzn w związkach, tylko z faktu,
że niscy częściej nie mogą znaleźć partnerki. Selekcja polega zatem na częstszym wy-
kluczaniu niskich mężczyzn z reprodukcji (ma charakter negatywny). Podobny wynik
uzyskał Nettle (2002b) na kohorcie mężczyzn urodzonych w jednym marcowym tygo-
dniu w 1958 roku w Wielkiej Brytanii. Prawdopodobieństwo bezdzietności dla najniż-
szych mężczyzn (z pierwszego decyla rozkładu tej cechy) w tej kohorcie wieku było
istotnie większe niż dla pozostałych mężczyzn. Niemniej jednak, podobnie jak w bada-
niach Pawłowskiego i in. (2000), również w badaniach Nettle’a (2002b) nie było związ-
ku między liczbą dzieci a wysokością ciała. Co więcej, jeśli niscy mężczyźni mają inne
cechy pożądane przez kobiety (np. wyższe wykształcenie, które z  reguły zapewnia
wyższy SES), niejako kompensujące niski wzrost, to nie mają problemu ze zdobyciem
partnerki i z posiadaniem dzieci. Wykazali to Holl i in. (1991) w badaniach mężczyzn,
którzy jako niskorośli chłopcy byli pacjentami kliniki dla niskich dzieci. Mueller i Ma-
zur (2001), którzy badali oficerów w wojsku amerykańskim, także stwierdzili, że wy-
socy mężczyźni osiągali większy sukces reprodukcyjny nie dlatego, że mieli bardziej
płodne żony, tylko dlatego, że częściej wchodzili w drugie związki małżeńskie z młod-
szymi kobietami, z  którymi mieli kolejne dzieci. Zgodnie z  tymi badaniami, dobór
nie tylko działa przeciw niskim mężczyznom, ale też faworyzuje tych wysokich. Wynik
ten wydaje się bardziej wiarygodny niż na przykład wynik badania Nettle’a (2002b).
Jest tak po pierwsze dlatego, że Mueller i Mazur badali grupę homogeniczną zawo-
dowo (kontrolowali więc SES), a po drugie, ponieważ badali mężczyzn mających po-
nad 60 lat, a zatem takich, którzy zrealizowali swój potencjał reprodukcyjny już w po-
nad 90%. Jak podkreśla Nettle, być może badani przez niego mężczyźni, którzy mieli
dopiero po 42 lata, byli jeszcze za młodzi, aby definitywnie uznać, że nie ma związku
między sukcesem reprodukcyjnym mężczyzny a jego wysokością ciała.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_03.indd 96 2/26/10 4:55:18 PM


3. Wysokość i długościowe proporcje ciała a atrakcyjność człowieka 97

W  znacznie wcześniejszych badaniach Vetta (1975) wykazał jednak, że zależ-


ność między wysokością ciała mężczyzny i  liczbą jego dzieci nie jest liniowa, po-
nieważ ekstremalnie niscy i wysocy mężczyźni osiągają niższy sukces reprodukcyj-
ny. Analizując płodność mężczyzn, którzy byli studentami w  Harvard University
w  latach  1880–1912, Vetta uzyskał następującą nieliniową zależność dla ich liczby
dzieci: – 27,9865 + 0,3532 × wysokość ciała – 0,001016 × (wysokość ciała)2, zgodnie
z którą to mężczyźni o wysokości ciała nieco powyżej średniej (między 173 a 180 cm)
mieli największą dzietność. Przy czym w badanej grupie samotni mężczyźni mieli
172,9 cm wzrostu, bezdzietni żonaci – 173,1, a żonaci i mający dzieci – 173,7 cm. Po-
dobnie dla mężczyzn z Michigan (lata 50., XX wiek) Mitton (1975) wykazał, że naj-
większą dzietność uzyskiwali mężczyźni o  średniej (lub nieco powyżej) wysoko-
ści ciała. Płodność tych, którzy odchylali się od średniej o co najmniej 15 cm, była
o 10% niższa. W populacji tej wysokość ciała wyjaśniała jednak zaledwie 6% zmien-
ności sukcesu reprodukcyjnego. Podobną zależność (w kształcie odwróconej litery
„U”) między wysokością ciała a sukcesem reprodukcyjnym i w efekcie działania do-
boru stabilizującego w populacji z Papui Nowej Gwinei stwierdzili również Brush
i in. (1983).
Badania na niektórych populacjach afrykańskich też nie dają w  tym względzie
jednoznacznych wyników. Na przykład u  ludów !Kung San z  Północnej Namibii
(Kirchengast 2000) wyżsi mężczyźni mają więcej dzieci, ale w badaniach gambijskich
mężczyzn Sear (2006) wykazała tylko nieistotne statystycznie tendencje wzrostu licz-
by wszystkich posiadanych dzieci (bądź tylko dzieci przeżywających) z wysokością
ciała.
Sama dzietność jednak może być nie najlepszym miernikiem sukcesu reproduk-
cyjnego. Jak podkreśla Sear, istotniejszym wskaźnikiem jest to, ile dzieci przeżywa
do wieku rozrodczego. W Gwatemali na przykład nie wykazano związku między wy-
sokością ciała mężczyzn a bezdzietnością (Pollet i Nettle 2008).
To, jak względna jest zależność między wielkością ciała mężczyzny i dzietnością,
i jak silnie wiąże się ona z czynnikami albo ekologicznymi, albo społecznymi, obrazuje
porównanie między warunkami miejskimi i wiejskimi. U ludów Kavango w północ-
nej Namibii tylko w  warunkach wiejskich wyżsi i  masywniej zbudowani mężczyź-
ni osiągali większy sukces reprodukcyjny. Według Clarka i Spuhlera (1959) to efekt
złożonej zależności między statusem mężczyzny i  jego budową ciała. Po pierwsze,
łatwiejszy dostęp do zasobów pokarmowych takich mężczyzn powoduje, że ich żony
są lepiej odżywione i bardziej płodne. Po drugie, to młodsze i zdrowsze kobiety (a za-
tem te o wysokim potencjale reprodukcyjnym) preferują mężczyzn o wyższym statu-
sie, a więc tych wyższych. To zwiększa szanse na wyższy sukces reprodukcyjny wyż-
szych mężczyzn. Przeciwne wyniki uzyskano natomiast dla mieszkających w mieście
mężczyzn z Rundu w Namibii, dla których korelacja między wysokością ciała a dziet-
nością była ujemna (Kirchengast i Winkler 1995).
Jeśli zatem występują jakieś zależności między sukcesem reprodukcyjnym a wyso-
kością ciała mężczyzn, to najczęściej są zgodne z przewidywaniami. Co więcej, bada-
nia wskazują, że te różnice wynikają z większej atrakcyjności wyższych mężczyzn,
która zwiększa ich szanse na zdobycie partnerki, a nie z ich wyższej fizjologicznej
płodności.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_03.indd 97 2/26/10 4:55:19 PM


98 Biologia atrakcyjności człowieka

3.6. Wysokość ciała kobiety jako sygnał jej jakości biologicznej


W przypadku kobiet, podobnie jak i mężczyzn, niektóre korelaty wysokości ciała są
podobne, np. ujemna korelacja z ryzykiem zgonu z powodu chorób układu oddecho-
wego, krwionośnego czy udarów (Smith i in. 2000), a dodatnia zależność z wykształ-
ceniem, zarobkami czy SES. Narzuca się więc pytanie, czy wysokość ciała kobiety
nie może mieć takiego samego znaczenia biologicznego dla mężczyzny, jak wysokość
ciała mężczyzny dla kobiety. Okazuje się, że niekoniecznie, i  to nie tylko dlatego,
że te korelacje nie są tak duże. Po pierwsze bowiem mężczyźni, ponieważ nie ponoszą
dużych kosztów rozrodu, są zasadniczo mniej wybredni niż kobiety i nie chcąc tracić
okazji do rozrodu, nie muszą kierować się tak bardzo wysokością ciała potencjalnej
partnerki jako sygnałem „dobrych genów” czy statusu społeczno-ekonomicznego.
Po  drugie, dla mężczyzn o  wiele bardziej liczy się potencjał reprodukcyjny i  płod-
ność kobiety, a nie jej status społeczny czy inne potencjalne korelaty wysokości ciała.
Dlaczego zatem, jak to pokazano w  podrozdziale 3.3., mężczyźni preferują kobiety
o średniej wysokości ciała?
Nie wszystkie korelacje wysokości ciała ze zdrowiem są takie same dla kobiet
jak dla mężczyzn. Na przykład umieralność kobiet nie wiąże się liniowo z ich wyso-
kością ciała. Engeland i in. (2003) wykazali na populacji norweskiej, że taka ujemna
zależność między umieralnością i wysokością ciała występuje tylko u kobiet o wzro-
ście do około 160–164 cm. Dla wyższych kobiet zależność ta miała przeciwny kierunek
(im wyższe, tym wyższa śmiertelność).
Dobór płciowy związany z preferencją wielkości ciała u samicy danego gatunku
jest jednak zwykle efektem istnienia związku między wielkością samicy a jej sukcesem
reprodukcyjnym. Jeśli, tak jak zaobserwowano w większości współczesnych ludzkich
populacji, płodność kobiety nie zależy od jej wysokości ciała, to nie powinno się ob-
serwować jakiejś silnej kierunkowej preferencji mężczyzn co do wysokości ciała kobie-
ty. Oczywiście dotyczy to zasadniczej większości kobiet mieszczących się w pewnym
zakresie zmienności wysokości ciała, który nie wiąże się z jakąś ewidentną patologią,
taką jak na przykład karłowatość czy gigantyzm. Z  tego powodu, analizując biolo-
giczne podłoże atrakcyjności kobiet pod względem wysokości ciała, najprościej jest
omówić to, jak płodne są kobiety w zależności od wysokości ciała.
Jeśli wśród kobiet mających partnera wyższe kobiety osiągają mniejszy sukces re-
produkcyjny, może to oznaczać, że ich płodność jest niższa (np. z powodu niedoborów
niektórych hormonów płciowych) lub odznaczają się pewnymi cechami osobowości,
które nie sprzyjają realizacji ich potencjału reprodukcyjnego. Deady i Law Smith (2006)
stwierdzili, że wysokość ciała kobiety jest na przykład ujemnie skorelowana z chęcią
posiadania dzieci i planowaną liczbą potomstwa oraz dodatnio z planowanym wie-
kiem urodzenia pierwszego dziecka, a zatem z odkładaniem macierzyństwa na póź-
niej. Wysokość ciała okazała się również dodatnio skorelowana ze znaczeniem kariery
zawodowej dla kobiety. Deady i  Law Smith (2006) twierdzą, że jest to efekt wspól-
nego podłoża maskulinizacji wpływającego zarówno na proces wzrastania, a zatem
na względnie dużą wysokość ciała, jak i na bardziej męskie preferencje i zachowania
wysokich kobiet (w  tym obniżenie skłonności macierzyńskich). W  takim przypad-
ku preferowanie przez mężczyzn kobiet przeciętnego lub niskiego wzrostu byłoby

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_03.indd 98 2/26/10 4:55:19 PM


3. Wysokość i długościowe proporcje ciała a atrakcyjność człowieka 99

uzasadnione biologicznie. Jeśli natomiast nie ma takich różnic w  przypadku kobiet


mających już partnera, a  różnice w  dzietności wynikają z  tego, że kobiety wysokie
nie mają dziecka, bo trudniej im zdobyć partnera (podobnie jak to jest z niskimi męż-
czyznami), to bardziej prawdopodobne byłoby wyjaśnienie, że wysokie kobiety mają
niższy sukces reprodukcyjny z powodu ograniczonej puli potencjalnych partnerów.
Możliwe, że do pewnego stopnia odpowiadają za to albo stereotypy społeczne na te-
mat relacji wysokości ciała między partnerami, albo podwyższone wymagania kobiet
co do wysokości potencjalnego partnera, albo też wymagania mężczyzn, pragnących
mieć niższą partnerkę. Badania 42-letnich Brytyjek urodzonych w 1958 roku wskazują
na ujemny związek wysokości ciała z dzietnością (Nettle 2002a). Również dla kobiet
powyżej 45 roku życia (badania dotyczyły białych kobiet z  Wielkiej Brytanii, USA,
Kanady i Australii), czyli w zasadzie będących już poza okresem rozrodczym, Deady
i Law Smith (2006) stwierdzili, że przy kontroli wieku, wysokość ciała kobiety była
ujemnie skorelowana (r = –0,31) z liczbą dzieci i dodatnio z wiekiem urodzenia pierw-
szego dziecka (r = 0,36). Podobną ujemną korelację wysokości ciała zarówno z płodno-
ścią, jak i przeżywalnością dzieci dla kobiet z niskiej kasty (Jalari) w Indiach pokazali
Devi i in. (1985). Jednak są też badania wskazujące albo na brak zależności między
wysokością ciała kobiety a sukcesem reprodukcyjnym, albo na niższą płodność oraz
późniejsze rozpoczęcie reprodukcji kobiet bardzo niskich i bardzo wysokich. W bada-
niach fińskich kobiet urodzonych między 1946 i 1958, Helle (2008) nie wykazał związ-
ku między wysokością ciała i  sukcesem reprodukcyjnym. Podobne wyniki uzyskał
Mitton (1975) dla kobiet z Michigan w latach 50. XX wieku. Interesujące są natomiast
zależności między wysokością ciała kobiety a dzietnością w populacjach o naturalnej
płodności. U ludów !Kung San z Północnej Namibii niższe oraz lżejsze kobiety mają
więcej dzieci (Kirchengast 2000).
Sama dzietność jednak może być nie najlepszym miernikiem sukcesu reproduk-
cyjnego. Istotniejszym wskaźnikiem jest to, ile dzieci przeżywa do wieku rozrodczego.
Na przykład Sear i in. (2004) wykazali, że choć niskie kobiety w Gambii (gdzie w ba-
danym okresie kobiety na wsi miały średnio 7 dzieci) wcześniej rodzą pierwsze dziec-
ko, to osiągają mniejszy sukces reprodukcyjny od kobiet wyższych, których więcej
dzieci przeżywa. Podobną zależność w biednej populacji Indianek z Gwatemali (w la-
tach 1977–1979) stwierdzili Martorell i in. (1981). Charakterystyczne zresztą, że ta za-
leżność wiąże się ze specyficznymi dwiema historiami życiowej strategii reprodukcyj-
nej (Allal i in. 2004). Kobiety niższe szybciej dojrzewają, a zatem kosztem uzyskania
większej wysokości ciała mogą wcześniej rozpocząć rozród. Kobiety, które są wyższe,
dłużej rosną i dlatego dojrzewają nieco później i później też zaczynają rodzić dzieci.
Teoretycznie więc mogą w życiu urodzić mniej dzieci niż kobiety niskie, ale – według
niektórych badań – rzadziej rodzą martwe dzieci (Pollet i Nettle 2008) i łączna prze-
żywalność ich dzieci jest nieco większa (np. Sear i in. 2004). Dlatego ich sukces repro-
dukcyjny nie musi być mniejszy niż kobiet niższych. Zasadnicze różnice między nimi
zależą jednak od warunków ekologicznych, w których działają odmienne mechaniz-
my premiujące wyższe lub niższe kobiety. Gdy w trudnych warunkach środowiska
(mało zasobów pokarmowych) umieralność dzieci jest duża, wyższe kobiety mogą
mieć przewagę reprodukcyjną. Ponieważ w  tradycyjnych społeczeństwach niemal
wszystkie kobiety wychodzą za mąż, wpływ „sukcesu matrymonialnego” na sukces

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_03.indd 99 2/26/10 4:55:19 PM


100 Biologia atrakcyjności człowieka

reprodukcyjny nie ma większego znaczenia (Sear 2006). Natomiast gdy  warunki są


dobre i  śmiertelność dzieci jest bardzo niska, czynnikiem wpływającym na różnice
w sukcesie reprodukcyjnym między wysokimi i niskimi kobietami może być właśnie
ich szansa na rynku matrymonialnym, a  konkretnie większe trudności w  zdobyciu
partnera przez kobiety względnie wysokie (Pollet i Nettle 2008). Według tych samych
autorów tłumaczyłoby to różne wyniki dotyczące związku między sukcesem repro-
dukcyjnym a wysokością ciała kobiety, jakie uzyskali Nettle (2002b) i Sear i in. (2004).
Badania w  Gwatemali (Pollet i  Nettle 2008) wskazują, że bardzo niskie kobie-
ty narażone są na większe ryzyko urodzenia martwego dziecka i że z tego powodu
w populacji tej biologiczny fitness kobiet jest dodatnio skorelowany z ich wysokością
ciała. Związek między sukcesem reprodukcyjnym a  wysokością ciała kobiety może
być zależny od międzypopulacyjnych różnic średniej wysokości ciała kobiet. Należy
na przykład pamiętać, że Pollet i Nettle (2008) badali wiejskie populacje w Gwatema-
li, w których średnia wysokość ciała kobiet wynosiła zaledwie około 147 cm. Można
zatem postawić hipotezę, że istnieje pewien optymalny gatunkowy przedział wyso-
kości ciała dla kobiet, jeśli chodzi o  możliwości rozrodcze. Gdy w  jakiejś populacji
wysokość ciała spada poniżej tego poziomu (za wyjątkiem populacji ewolucyjnie do-
stosowanych do innych parametrów morfologicznych, jak Pigmeje), niższe kobiety
mogą uzyskiwać niższy sukces reprodukcyjny. Na przykład średnia wysokość ciała
Indianek z  Gwatemali badanych przez Martorellego i  współpracowników wynosi-
ła tylko 142,4 cm przy zakresie od 126,3 do 158,6 cm. Gdy jednak, tak jak w krajach
uprzemysłowionych, średnia wysokość ciała jest względnie duża, kobiety z dolnego
skraju rozkładu wysokości ciała (abstrahując od genetycznych chorób powodujących
niskorosłość) mogą ciągle znajdować się w przedziale gatunkowego optimum normy
wysokości ciała, a ich płodność nie musi być niższa.
Wiele zatem zależy od warunków środowiskowych i od średniej wysokości ko-
biet w danej populacji. To, że na preferencje estetyczne w stosunku do wysokości ciała
kobiety mogą mieć wpływ warunki środowiskowe, potwierdzają nawet wyniki ba-
dań Pettijohna i Jungeberga (2004), którzy wykazali, że w latach większej niepewności
ekonomicznej w USA (między 1960 a 2000) dziewczyny roku z „Playboya” były śred-
nio wyższe niż w latach ekonomicznej prosperity.

Podsumowując rozważania na temat znaczenia atrakcyjności odpowiedniej wy-


sokości ciała, należy zwrócić uwagę na to, że istnieje co najmniej kilka niewykluczają-
cych się biologicznych powodów kanonów atrakcyjności odnoszących się do wzrostu
mężczyzny. W zależności od okoliczności (ekologicznych czy kulturowych) waga po-
szczególnych powodów może być jednak różna. Może to być kwestia sygnalizacji do-
brych genów i odporności organizmu, inteligencji czy społecznej przewagi wyższych
mężczyzn związanej z  szansą na wyższy status społeczno-ekonomiczny. Jeśli męż-
czyźni są płcią bardziej ekosensytywną (podatną na wpływy środowiska), a wysokość
ciała jest jednym z  jej mierników, to zmienność tej cechy u  mężczyzn powinna być
większa i znaczenie tej cechy dla kobiet powinno być również większe. Jeśli średnia
wysokość ciała jest wypadkową wysokości ciała osobników o  różnych wartościach
kondycji biologicznej, trudno się dziwić, że kobiety będą jednak preferować mężczyzn
o większej wysokości ciała niż średnia dla danej populacji.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_03.indd 100 2/26/10 4:55:19 PM


3. Wysokość i długościowe proporcje ciała a atrakcyjność człowieka 101

Sukces reprodukcyjny mężczyzn albo jest dodatnio skorelowany z  wysokością


ciała, albo brak takiej korelacji. Istotne jest, że przy kontroli SES nie zaobserwowano
ujemnej zależności między tymi parametrami. Natomiast w przypadku kobiet zależ-
ność ta może przybierać różne kierunki. Zależy to od warunków środowiska i od tego,
czy większa część rozkładu wysokości ciała kobiet w populacji mieści się w gatunko-
wej normie (lub blisko jej optimum) dla tej cechy. Generalnie jednak wysokość ciała
kobiety ma małe znaczenie dla jej atrakcyjności.

3.7. Proporcje długościowe ciała


a postrzegana atrakcyjność osobnika
Podobnie jak sama wysokość ciała, również względna długość nóg, czyli ogólnie dłu-
gościowe proporcje ciała (stosunek długości nóg do wysokości ciała) są ważnym ele-
mentem wpływającym na postrzeganie atrakcyjności osobnika. Badania na odpo-
wiednio przygotowanych zdjęciach czy sylwetkach o  różnej długości nóg (ryc. 3.4.
– zob. plansza 1) wskazują, że najbardziej atrakcyjne są nogi o nieco większej względ-
nej długości niż średnia w populacji (Sorokowski i Pawłowski 2008). Wyniki uzyskane
przez cytowanych badaczy na polskiej populacji są podobne dla obu płci. Inne wyniki
uzyskali Swami i in. (2007), którzy badając Brytyjczyków stwierdzili, że o ile u kobiet
preferowane są dłuższe nogi, o tyle u mężczyzn preferowane są nogi krótsze. Swami
i in. w badaniach użyli jednak sylwetek, w których zmieniała się nie tylko długość nóg,
ale też na przykład względna wielkość genitaliów czy muskulatura klatki piersiowej
u mężczyzn. Badacze ci wyszli również z błędnego założenia, że kobiety mają względnie
dłuższe nogi niż mężczyźni i próbowali dowieść tezy, że ta różnica wynika z przeciwne-
go działania doboru płciowego na długość nóg u obu płci. Co więcej, użyli arbitralnych
proporcji, nie odnosząc się do zróżnicowania (i średniej) tej cechy w populacji, w której
preferencje te badali. Sorokowski i Pawłowski (2008) natomiast użyli zmodyfikowanych,
zaczernionych zdjęć prawdziwych osób o względnej długości nóg zbliżonej do średniej
tej cechy w populacji. Na zdjęciach tych nie było na przykład takich różnic w cechach
niezwiązanych z samą długością nóg, jak u Swamiego i in. (2007). Bodźce zostały też wy-
skalowane ze względu na średnią wartość badanej cechy w populacji (dla każdej płci
użyto 7 bodźców, zmieniając długość nóg o –15%, –10%, –5% oraz +5%, +10% i +15%
w stosunku do średniej dla populacji, zob. ryc. 3.4.). Wynik uzyskany przez Sorokow-
skiego i Pawłowskiego (2008) wydaje się też bardziej intuicyjny niż ten, który uzyskali
Swami i in. (2007). Trudno bowiem wyobrazić sobie, aby (jak stwierdzono w badaniach
Swamiego i  in.) preferencja dotycząca długości nóg była liniowa, czyli  że im krótsze
nogi u mężczyzn i dłuższe u kobiet (ale do jakiego stopnia?), tym osoba jest atrakcyjniej-
sza. Wynik Sorokowskiego i Pawłowskiego (2008) wskazuje, że zarówno zbyt krótkie
(już od –5%), jak i zbyt długie nogi (od +10% wzwyż) u obu płci były oceniane jako mniej
atrakcyjne niż nogi o nieco większej długości (+5%) niż przeciętna w populacji. Podobny
rezultat uzyskano, badając 3103 osób z 27 krajów (Sorokowski i Pawłowski 2008b). We
wszystkich badanych społeczeństwach sylwetki z  krótkimi i  ze zbyt długimi nogami
były oceniane jako mniej atrakcyjne. Standardy atrakcyjności względnej długości nóg
okazały się też w zasadzie niezależne od średniej populacyjnej.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_03.indd 101 2/26/10 4:55:19 PM


102 Biologia atrakcyjności człowieka

Chociaż powszechnie wiadomo, że względnie długie nogi uważane są za bardziej


atrakcyjne niż nogi krótkie, należy zadać pytanie, czy jest jakiś biologiczny powód
takich właśnie preferencji (czy kanonów estetycznych). Po pierwsze, osoby wyższe
mają też względnie długie nogi, zatem jeśli istnieje preferencja w stosunku do wyż-
szych mężczyzn, to również względnie długie nogi powinny być oceniane jako bar-
dziej atrakcyjne. Tłumaczenie to jednak trudniej zastosować do atrakcyjności względ-
nie długich nóg u kobiet. Po drugie, względna długość nóg może sygnalizować różne
choroby. Na przykład osoby z zespołem Klinefeltera i Marfana mają względnie bar-
dzo długie nogi, a  karły bardzo krótkie nogi. Poważnie zaburzona proporcja może
więc sygnalizować choroby genetyczne. Po trzecie, niedostatki pokarmowe w dzie-
ciństwie, a szczególnie w okresie prepubertalnym (przedpokwitaniowym), wpływają
silniej na wzrost długości nóg niż na wzrost wielkości klatki piersiowej. Krótkie nogi
zatem mogą sygnalizować na przykład niższą kondycję biologiczną lub niższy status
społeczno-ekonomiczny. Zgodnie z  hipotezą gospodarowania energią przez orga-
nizm, tylko osobnicy o bardzo dobrych genach będą mogli w trudniejszych warun-
kach środowiskowych utrzymać prawidłowy proces wzrastania. Badania wskazują,
że wśród osób o  względnie krótkich nogach w  stosunku do wysokości ciała (Kim
i in. 2003) lub tylko względnie krótkich podudziach (Huang i in. 2008) częściej odno-
towuje się demencję i chorobę Alzheimera. Po czwarte, z powodu presji selekcyjnych
działających w przeszłości człowieka, to osoby o względnie długich nogach były lep-
szymi biegaczami (Bramble i Lieberman 2004). Mogło to być ważne zarówno w kon-
tekście rywalizacji wewnątrzgatunkowej, jak i szansy ucieczki przed drapieżnikami.
Dlatego długonodzy mogli być premiowani w ewolucji, a taka adaptacja mogła być
również potem poddana doborowi płciowemu i w efekcie ukształtowała odpowied-
nie preferencje.
Dlaczego jednak w badaniach Sorokowskiego i Pawłowskiego (2008) to nie śred-
nie proporcje w  populacji zostały uznane za najbardziej atrakcyjne? Może to wyni-
kać z faktu, że średnia względna długość nóg w populacji uwzględnia też osobniki
o względnie krótkich kończynach, które mogą być związane z zaburzeniami w roz-
woju. Można sobie wyobrazić, że gdyby w danej populacji nie działały czynniki nega-
tywne, które u części osób spowalniają wzrost kości długich, to średnia populacyjna
względna długość nóg byłaby większa, a  zatem bardziej zbliżona do tej proporcji,
która u obu płci oceniona była jako najatrakcyjniejsza (+5%)2.
Jeśli względnie długie nogi postrzegane są jako bardziej atrakcyjne, rodzi się py-
tanie, czy osoby o takich długościowych proporcjach ciała osiągają też większy sukces
reprodukcyjny. Badania Chińczyków (Fielding i in. 2008), którzy ukończyli 50 rok ży-
cia, a zatem byli już poza okresem reprodukcyjnym (przynajmniej w przypadku ko-
biet), wykazały, że przy kontroli wieku, SES i  wykształcenia, kobiety o  względnie
długich nogach miały więcej dzieci. Zależność ta okazała się szczególnie silna dla ko-
biet pochodzących z  biedniejszych rodzin. Sugeruje to, iż dodatni związek między
długością nóg a dzietnością wynika raczej z doboru płciowego niż czynników fizjolo-
gicznych związanych z płodnością (Fielding i in. 2008). Ponieważ jednak stwierdzo-

2
  Dziękuję za tę sugestię dr. Krzysztofowi Kościńskiemu.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_03.indd 102 2/26/10 4:55:19 PM


3. Wysokość i długościowe proporcje ciała a atrakcyjność człowieka 103

no również, że zarówno większa względna długość nóg, jak i wysokość ciała kobiety
wiążą się z mniejszym ryzykiem poronień, wydaje się, że wpływ na mniejszą dziet-
ność kobiet o względnie krótkich nogach ma nie tylko dobór płciowy. W badaniach
tych nie stwierdzono jednak związku między względną długością nóg i dzietnością
dla mężczyzn.

3.8. Podsumowanie
Niewątpliwie wysokość ciała i względna długość nóg mają duże znaczenie w kon-
tekście oceny atrakcyjności osobnika w  dotychczas zbadanych populacjach. Cechy
te równocześnie związane są z wieloma czynnikami, które wpływają na ich ostatecz-
ne ukształtowanie się. Obok genów, istotny wpływ na proces wzrastania ma wiele
czynników środowiskowych (np. odżywianie czy choroby w  dzieciństwie). To jed-
nak, w jakim stopniu czynniki środowiskowe mogą zaburzać proces wzrastania, za-
leży też od genów warunkujących odporność immunologiczną organizmu i gospo-
darowanie zasobami energetycznymi. Dlatego cechy morfologiczne analizowane
w tym rozdziale mogą stanowić sygnał jakości biologicznej osobnika. Jak to pokaza-
no w  tym rozdziale, przypisywanie różnego stopnia atrakcyjności w  zależności od
wysokości ciała można wytłumaczyć preferencjami estetycznymi, które mają znacze-
nie biologiczne. Ze względu na międzypłciowe różnice w kosztach reprodukcji oraz
związanej z tym różnej dla obu płci strategii seksualnej i różnej intensywności rywa-
lizacji wewnątrzpłciowej, nie jest wcale zaskakujące, że znaczenie samej wysokości
ciała mężczyzny w kontekście atrakcyjności jest dużo większe niż znaczenie tej cechy
u kobiety.
Należy raz jeszcze podkreślić, że hipotezy związane z przyczynami preferowania
wyższych mężczyzn oraz kobiet o średniej wysokości ciała wcale się nie wykluczają.
Co więcej, w różnych populacjach różne czynniki mogą mieć nieco odmienną wagę
adaptacyjną dla różnych sygnałów kryjących się za odpowiednią wysokością ciała
czy względną długością nóg. Najczęściej jednak będą one związane z „dobrymi gena-
mi” u mężczyzn oraz z płodnością u kobiet.

PODZIĘKOWANIA
Serdecznie dziękuję za cenne sugestie, które przyczyniły się do znacznego ulepszenia
tego rozdziału, prof. dr. hab. Tadeuszowi Bielickiemu, prof. dr hab. Barbarze Hulanic-
kiej oraz dr. hab. Sławomirowi Koziełowi.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_03.indd 103 2/26/10 4:55:19 PM


104 Biologia atrakcyjności człowieka

3.9. Bibliografia
Abbot, R.D., L.R. White, G. Webster Ross, H. Petrovitch, K. M. Masaki, D. A. Snowdon and J. D. Curb. 1998.
Height as a  marker of childhood development and late-life cognitive function: The Honolulu-Asia
aging study. Pediatrics 102: 602–609.
Alexander, R. D., J. L. Hoogland, R. D. Howard, K. M. Noonan & P. W. Sherman 1979. Sexual dimorphism
and breeding systems in pinnipeds, ungulates, primates and humans. In Evolutionary biology and human social
behavior: an anthropological perspective (eds N.A. Chagnon & W. Irons), pp. 402–435. North Scituate,
MA: Duxbury Press.
Allal, N., R. Sear, A. M. Prentice and R. Mace. 2004. An evolutionary model of stature, age at first birth
and reproductive success in Gambian women. Proc. R. Soc. B 271: 465–470.
Archer, J., VanLal Thanzami. 2007. The relation between physical aggression, size and strength, among
a sample of young Indian men. Personality and Individual Differences 43: 627–633.
Barker, D. J. B. 1992. Fetal and Infant Origins of Adult Disease. BMJ Publishing Group, London.
Barker, D. J. P., C. Osmond and J. Golding. 1990. Height and mortality in the counties of England and Wales.
Annals of Human Biology 17: 1–6.
Beard, A. S., M. J. Blaser. 2002. The ecology of height. Perspectives in Biology and Medicine 45: 475–498.
Bielicki, T. and J. Charzewski. 1983. Body height and upward social mobility. Annals of Human Biology
10: 403–408.
Bielicki, T. and A. Szklarska. 2000. Are social-class differences in stature partly genetic ? A hypothesis revisited.
American Journal of Human Biology 12: 97–101.
Bielicki, T. and H. Waliszko. 1992. Stature, upward social mobility and the nature of statural differences
between social classes. Annals of Human Biology 19: 589–593.
Black, R. E., K. H. Brown and S. Becker. 1984. Effects of diarrhea associated with specific enteropathogens
on the growth of children in rural Bangladesh. Pediatrics 73: 799–805.
Bogin, B. 1988. Patterns of Human Growth. Cambridge studies in biological anthropology 3. Cambridge
University Press.
Bramble, D. M., Lieberman, D. E. 2004. Endurance running and the evolution of Homo. Nature 432: 345-352.
Brush, G., A. J. Boyce and G. A. Harrison. 1983. Associations between anthropometric variables and
reproductive performance in a Papua New Guinea highland population. Ann. Hum. Biol. 10: 223–234.
Buunk A. P., J. H. Park, R. Zurriaga, L. Klavina and K. Massar. 2008. Height predicts jealousy differently
for men and women. Evolution and Human Behavior 29: 133–139.
Cameron, C., S. Oskamp and W. Sparks. 1977. Courtship American style: Newspaper ads. The Family
Coordinator 26: 27–30.
Carter, J. E. L. and B. H. Heath. 1990. Somatotyping – development and applications. Cambridge Studies
in Biological Anthropology, Cambridge University Press, Cambridge–New York–Port Chester–
–Melbourne–Sydney.
Case, A., Ch. Paxson. 2006. Stature and status: height, ability, and labor market outcomes. NBER WORKING
PAPER SERIES Working Paper 12466http://www.nber.org/papers/w12466, National Bureau
of Economic Research.
Chali, D. 1995. Anthropometric measurements of the Nilotic tribes in a  refugee camp. Ethiopian Medical
Journal 33(4): 211–217.
Christensen, T. L., C. B. Djurhuus, P. Clayton and J. S. Christiansen. 2007. An evaluation of the relationship
between adult height and health-related quality of life in the general UK population. Clinical
Endocrinology 67: 407–412.
Chu, S., K. Geary. 2005. Physical stature influences character perception in women. Personality and Individual
Differences 38: 1927–1934.
Clark, P. and J. N. Spuhler. 1959. Differential fertility in relation to body dimensions. Hum. Biol. 31: 121–137.
Deady, D. K. and M. J. Law Smith. 2006. Height in women predicts maternal tendencies and career orientation.
Personality and Individual Differences 40: 17–25.
Devi, M. R., J. R. Kumari and C. R. Srikumari 1985. Fertility and mortality differences in relation to maternal
body size. Annals of Human Biology 12(5): 479–484.
Ebrahim, S., G. Wannamethee, A. McCallum, M. Walker and A. G. Shaper. 1995. Marital status, change in
marital status, and mortality in middle-aged. American Journal of Epidemiology 142: 834–842.
Egan, V., J. C. Wickett and Ph. A. Vernon. 1995. Brain size and intelligence: erratum, addendum, and correction.
Personality and Individual Differences 19: 113–115.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_03.indd 104 2/26/10 4:55:19 PM


3. Wysokość i długościowe proporcje ciała a atrakcyjność człowieka 105

Ellis, J. A., M. Stebbing and S. B. Harrap. 2001. Significant population variation in adult male height associated
with the y chromosome and the aromatase gene. The Journal of Clinical Endocrinology & Metabolism
86(9): 4147–4150.
Elo, I. T. and S. H. Preston. 1992. Effects of early-life conditions on adult mortality: A review. Population Index
58: 186–211.
Engeland, A., T. Bjørge, R. M. Selmer and A. Tverdal. 2003. Height and body mass index in relation to total
mortality. Epidemiology 14(3): 293–299.
Eveleth, Ph. B. and J. M. Tanner. 1990. Worldwide Variation in Human Growth. (2nd edition). Cambridge University
Press, Cambridge.
Feingold, A. 1982. Do taller men have prettier girlfriends? Psychol. Rep. 50: 810.
Feingold, A. 1992. Gender differences in mate selection preferences: A test of the parental investment model.
Psychol. Bull. 112: 125–139.
Fielding, R., C. M. Schooling, P. Adab, K. K. Cheng, X. Q. Lao, Ch. Q. Jiang and T. H. Lam. 2008. Are
longer legs associated with enhanced fertility in Chinese women? Evolution and Human Behavior
29: 434–443.
Fink B., N. Neave, G. Brewer and B. Pawłowski. 2007. Variable preferences for sexual dimorphism in stature
(SDS): Further evidence for an adjustment in relation to own height. Personality and Individual
Differences 43:2249–2257.
Garcia, J. and C. Quintana-Domeque. 2007. The evolution of adult height in Europe: A brief note. Economics
and Human Biology 5: 340–349.
Genovese, J. E. C. 2008. Head size correlates with IQ in a  sample of Hooton’s criminal data. Personality
and Individual Differences 44: 129–139.
Gillis, J. S., W. E. Avis. 1980. The male-taller norm in mate selection. Personality Social Psychol. Bull.
6: 396–401.
Goldbourt, U., D. Tanne. 2002. Body height is associated with decreased long-term stroke but not coronary
heart disease mortality? Stroke 33: 743–748.
Graziano, W., T. Brothen and E. Bersheid. 1978. Height and attraction: Do men and women see eye-to-eye?
Journal of Personality 46: 128–145.
Guegan, J. F., A. T. Teriokhin & F. Thomas 2000. Human fertility variation, size-related obstetrical performance
and the evolution of sexual stature dimorphism. Proc .R. Soc. Lond. B 267: 2529–2535.
Halpern, C. T., J. R. Udry, B. Campbell, C. Suchindran and G. A. Mason. 1994. Testosterone and religiosity as
predictors of sexual attitudes and activity among adolescent males: A  biosocial model. J. Biosoc. Sci.
26: 217–234.
Helle, S. 2008. A tradeoff between reproduction and growth in contemporary Finnish women. Evolution and
Human Behavior 29: 189–195.
Hensley, W. E. 1994. Height as a basis for interpersonal attraction. Adolescence 29: 469–474.
Herbert, P. R., J. W. Rich-Edwards, J. E. Manson, P. M. Ridker, N. R. Cook, G. T. O’Connor, J. E. Buring and
C. H. Hennekens. 1993. Height and incidence of cardiovascular disease in male physicians. Circulation
88: 1437–1443.
Higgins, L. T., M. Zheng, Y. Liu and C. H. Sun. 2002. Attitudes to marriage and sexual behaviors: A survey
of gender and culture differences in China and United Kingdom. Sex Roles 46: 75–89.
Higham, P. A. and D. W. Carment. 1992. The rise and fall of politicians: The judged heights of Broadbent,
Mulroney and Turner before and after the 1988 Canadian Federal Election. Canadian Journal of Behavioural
Science 24: 404–409.
Holl, R. W., H. Schroder and E. Heinze. 1991. Are short boys disadvantaged as adults – a  reevaluation
of 77 men with constitutional growth delay and (or) familial short stature. Deutsche Medizinische
Wochenschrift 116: 928–934.
Holden, C. & R. Mace 1999. Sexual dimorphism in stature and women’s work: A phylogenetic cross-cultural
analysis. Am. J. Phys. Anthropol. 110: 27–45.
Huang, T. L., M. C. Carlson, A. L. Fitzpatrick, L. H. Kuller, L. P. Fried and P. P. Zandi. 2008. Knee height and
arm span: A reflection of early life environment and risk of dementia. Neurology 70: 1818–1826.
Jackson, L. A. and K. S. Ervin. 1992. Height stereotypes of women and men: the liabilities of shortness for
both sexes. J. Social Psychol. 132: 433–445.
Jerison, H. 1973. Evolution of Brain and Intelligence. Academic Press, New York.
Judge, T. A. and D. M. Cable. 2004. The Effect of Physical Height on Workplace Success and Income:
Preliminary Test of a Theoretical Model. Journal of Applied Psychology 89: 428–441.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_03.indd 105 2/26/10 4:55:19 PM


106 Biologia atrakcyjności człowieka

Kanazawa, S. and D. L. Novak. 2005. Human sexual dimorphism in size may be triggered by environmental
cues. Journal of Biosocial Science 37: 657–665.
Kee, F., V. Nicaud, L. Tiret, A. Evans, D. O’Reilly, G. de Backer for the EARS Group. 1997. Short stature and
heart disease: nature or nurture? International Journal of Epidemiology 26: 748–756.
Kim, J., R. Stewart, I. Shin and J. Yoon. 2003. Limb length and dementia in an older Korean population.
J. Neurol. Neurosurg. Psychiatry 74: 427–432.
Kirchengast, S. 2000. Differential Reproductive Success and Body Size in !Kung San People from Northern
Namibia. Coll. Antropol. 24: 121–132.
Kirchengast, S. and E. Winkler. 1995. Differential reproductive success and body dimensions in Kavango
males from urban and rural areas in Northern Namibia. Human Biology 67: 291–309.
Koestner, R. and L. Wheeler. 1988. Self-presentation in personal advertisements: The influence of implicit
notions of attraction and role expectations. Journal of Social and Personal Relationships 5: 149–160.
Koh, I., M. S. Lee, N. J. Lee, K. W. Park, K. H. Kim, H. Kim and I. J. Rhyu 2005. Body size effect on brain
volume in Korean youth. Neuroreport 16: 2029–2032.
Komlos, J. H. and A. Breitfelder. 2007. Are Americans shorter (partly) because they are fatter? A comparison
of US and Dutch children’s height and BMI values. Annals of Human Biology 34(6): 593–606.
Kozieł, S. and B. Pawłowski. 2003. Comparison between primary and secondary mate markets: an analysis
of data from lonely hearts columns. Personality and Individual Differences 35: 1849–1857.
Kurzban, R. and J. Weeden. 2005. HurryDate: Mate preferences in action. Evolution and Human Behavior
26: 227–244.
Langlois, J. H., L. Kalakanis, A. J. Rubenstein, A. Larson, M. Hallam and M. Smoot. 2000. Maxims or myths
of beauty? A meta-analytic and theoretical review. Psychol. Bull. 126: 390–423.
Lechelt, E. C. 1975. Occupational affiliation and ratings of physical height and personal esteem. Psychological
Reports 36: 943–946.
Leon, D. A., G. Davey Smith, M. Shipley and D. Strachan. 1995. Adult height and mortality in London:
early life, socioeconomic confounding, or shrinkage? Journal of Epidemiology and Community Health
49: 5–9.
Lerner, R. M. and T. Moore. 1974. Sex and status effects on perception of physical attractiveness. Psychological
Reports 34: 1047–1050.
Li, M. X., P. Y. Liu, Y. M. Li, Y. J. Qin, Y. Z. Liu and H. W. Deng. 2004. A major gene model of adult height is
suggested in Chinese. Journal of Human Genetics 49:148–153.
Liao, Y., D. L. Mcgee, G. Cao and R. S. Cooper. 1996. Short stature and risk of mortality and cardiovascular
disease: negative findings from the NHANES I  epidemiologic follow-up study. J. Am. Coll. Cardiol.
27: 678–682.
Liu Y. Z., P. Xiao, Y. F. Guo, D. H. Xiong, L. J. Zhao, H. Shen, Y. J. Liu, V. Dvornyk, J. R. Long, H. Y. Deng,
J. L. Li, R. R. Recker and H. W. Deng. 2006. Genetic linkage of human height is confirmed to 9q22 and
Xq24. Hum. Genet. 119: 295–304.
Luo, Z. C., K. Albertsson-Wikland and J. Karlberg. 1998. Target height as predicted by parental heights
in a population-based study. Pediatr. Res. 44, 563–571.
Lynn, M. and B. A. Shurgot. 1984. Responses to lonely hearts advertisements: Effects of reported physical
attractiveness, physique, and coloration. Personality & Social Psychology Bulletin 10: 349–357.
Mackenbach, J. P. 2005. Genetics and health inequalities: hypotheses and controversies. J. Epidemiol. Community
Health 59: 268–273.
Magnusson, P. K., D. Gunnell, P. Tynelius, G. Davey Smith and F. Rasmussen. 2005. Strong inverse association
between height and suicide in a  large cohort of Swedish men: evidence of early life origins
of suicidal behavior? American Journal of Psychiatry 162: 1373–1375.
Magnusson, P. K. E., F. Rasmussen and U. B. Gyllensten. 2006. Height at age 18 years is a strong predictor
of attained education later in life: cohort study of over 950 000 Swedish men. International Journal
of Epidemiology 35: 658–663.
Manning, J. T. 1995. Fluctuating asymmetry and bodyweight in men and women: implications for sexual
selection. Ethol. Sociobiol. 16: 145–152.
Martorell, R., H. L. Delgado, V. Valverde and R. E. Klein. 1981. Maternal stature, fertility and infant mortality.
Human Biology 53: 303–312.
Martorell, R., J. P. Habicht, C. Yarbrough, A. Lechtig, R. E. Klein and K. A. Western. 1975. Acute morbidity
and physical growth in rural Guatemalan children. Am. J. Dis. Children 129: 1296–301.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_03.indd 106 2/26/10 4:55:19 PM


3. Wysokość i długościowe proporcje ciała a atrakcyjność człowieka 107

Mascie-Taylor, C. G. N. 1991. Biosocial influence on stature: A review. J. Biosoc. Sci. 23: 113–128.
McManus, I. C. and C. G. N. Mascie-Taylor. 1984. Human assortative mating for height: non-linearity and
heteroscedasticity. Hum. Biol. 56: 617–623.
Meyer, H. E. and R. Selmer. 1999. Income, educational level and body height. Annals of Human Biology
26: 219–227.
Miller, P., C. Mulvey and N. Martin. 2001. Genetic and environmental contributions to educational attainment
in Australia. Economics of Education Review 20: 211–224.
Mitton, J. B. 1975. Fertility differentials in modern societies resulting in normalizing selection for height.
Hum. Biol. 49: 189–200.
Mueller, U. and A. Mazur. 2001. Evidence of unconstrained directional selection for male tallness. Behav.
Ecol. Sociobiol. 50: 302–311.
Murray, J. E. 2000. Standards of the present for people of the past. Height, weight, and mortality among men
of Amherst College, 1834–1949. Demography 37: 511–521
Nelson, L. D. and E. L. Morrison. 2005. The symptoms of resource scarcity judgments of food and finances
influence preferences for potential partners. Psychological Science 16(2): 167–173.
Nettle, D. 2002a. Women’s height, reproductive success and the evolution of sexual dimorphism in modern
humans. Proc. R. Soc. B 269: 1919–1923.
Nettle, D. 2002b. Height and reproductive success in a cohort of British men. Human Nature 13: 473–491.
Palczewska, I. i Z. Niedźwiecka. 2001. Wskaźniki rozwoju somatycznego dzieci i młodzieży warszawskiej.
Medycyna Wieku Rozwojowego Supl. I, 2: 17–118.
Patel, P., M. A. Mendall, S. Khulusi, T. C. Northfield and D. P. Strachan. 1994. Helicobacter pylori infection
in childhood: risk factors and effect on growth. BMJ 309: 1119–23.
Pawłowski, B., R. I. M Dunbar and A. Lipowicz. 2000. Tall men have more reproductive success.
Nature 403: 156.
Pawłowski, B. 2000. The biological meaning of preferences on the human mate market. Przegląd Antropologiczny
– Anthropological Review 63: 39–72.
Pawłowski, B. 2003. Variable preferences for sexual dimorphism in height as a strategy for increasing the
pool of potential partners in humans. Proc. R. Soc. B 270: 709–712.
Pawłowski, B. and G. Jasieńska. 2005. Women’s preferences for sexual dimorphism in height depend on
menstrual cycle phase and expected duration of relationship. Biological Psychology 70(1): 38–43.
Pawłowski, B. and S. Kozieł. 2002. The impact of traits offered in personal advertisements on response rates.
Evolution and Human Behavior 23: 139–149.
Pawłowski, B., L. G. Boothroyd, D. I. Perrett and S. Kluska. 2008. Is female attractiveness related to final
reproductive success? Collegium Antropologicum 32: 315–319.
Payne, N. R., N. T. Hays, W. E. Regelmann, M. Sorenson, E. L. Mills and P. G. Quie. 1983. Growth in patients
with chronic granulomatous disease. J. Pediatr. 102: 397–99.
Peck, A. M. and D. H. Vagero. 1989. Adult body height, self perceived health and mortality in the Swedish
population. Journal of Epidemiology and Community Health 43: 380–384.
Persico, N., A. Postlewaite and D. Silverman. 2004. The effect of adolescent experience on labor market
outcomes: the case of height. 3rd version. PIER Working Paper 04–013.
Peters, R. H. 1983. The Ecological Implications of Body Size. Cambridge University Press, Cambridge.
Pettijohn, T. F. and B. J. Jungeberg. 2004. Playboy playmate curves: Changes in facial and body feature
preferences across social and economic conditions. Personality and Social Psychology Bulletin
30(9): 1186–1197.
Pierce, C. A. 1996. Body height and romantic attraction: A meta-analytic test of the male-taller norm. Social
Behavior and Personality 24: 143–149.
Podegrodzka, M. 1992. Zróżnicowanie umieralności według stanu cywilnego. Studia Demograficzne 3(109):
45–61.
Pollet, T. V. and D. Nettle. 2008. Taller women do better in a stressed environment: Height and reproductive
success in rural Guatemalan women. American Journal of Human Biology 20: 264–269. 
Rashad, I. 2008. Height, health, and income in the US, 1984–2005. Economics & Human Biology 6: 108–126.
Salska, I., D. A. Frederick, B. Pawlowski, A. H. Reilly, K. T. Laird and N. A. Rudd. 2008. Conditional
mate preferences: Factors influencing preferences for height. Personality and Individual Differences
44: 203–215.
Samaras, T. T. 2007. Human Body Size and the Laws of Scaling. Nova Science Publishers, Inc., New York.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_03.indd 107 2/26/10 4:55:19 PM


108 Biologia atrakcyjności człowieka

Samaras T. T. 2007a. Re: Association between height and coronary heart disease mortality: a  prospective
study of 35,000 twin pairs. Am. J. Epidemiol. 165: 113–114.
Samaras, T. T., H. Elrick and L. H. Storms. 2003. Is height related to longevity. Life Sciences 72: 1781–1802.
Schumacher, A. and R. Knussman. 1979. Are the differences in stature between social classes a modification
or an assortment effect? J. Hum. Evol. 8: 809–812.
Sear, R. 2006. Height and reproductive success. How a Gambian population compares with the west. Human
Nature 17: 405–418.
Sear, R., N. Allal, and R. Mace. 2004. Height, marriage and reproductive success in Gambian women.
Research in Economic Anthropology 23: 203–224.
Sequoia, J. S. P., M. E. Wright, P. McCarron, P. Pietinen, P. R. Taylor, J. Virtamo and D. Albanes. 2006.
A  prospective investigation of height and prostate cancer risk. Cancer Epidemiol. Biomarkers Prev.
15(11): 2174–-2178.
Shepperd, J. A. and A. J. Strathman. 1989. Attractiveness and height: the role of stature in dating preference,
frequency of dating, and perceptions of attractiveness. Personality Social Psychol. Bull. 15: 617–627.
Silventoinen K., E. Lahelma and O. Rhkonen. 1999. Social background, adult body-height and health.
Int. J. Epidemiology 28: 911–918.
Silventoinen, K., J. Kaprio and E. Lahelma. 2000. Genetic and environmental contributions to the association
between body height and educational attainment: A  study of adult Finnish twins. Behavior Genetics
30(6): 477–485.
Silventoinen, K., P. K. E. Magnusson, P. Tynelius, J. Kaprio and F. Rasmussen. 2008. Heritability of body size
and muscle strength in young adulthood: A study of one million Swedish men. Genetic Epidemiology
32: 341–349
Silventoinen, K., S. Zdravkovic, A. Skytthe, P. McCarron, A. M. Herskind, M. Koskenvuo, U. de Faire,
N. Pedersen, K. Christensen and J. Kaprio. 2006. Association between height and coronary heart disease
mortality: A prospective study of 35,000 twin pairs. American Journal of Epidemiology 163: 615–621.
Sliventoinen, K., S. Sammalisto, M. Perola, D. I. Boomsma, B. K. Cornes, Ch. Davis, L. Dunkel, M. de Lange,
J. R. Harris, J. V. B. Hjelmborg, M. Luciano, N. G. Martin, J. Mortensen, L. Nisticò, N. L. Pedersen,
A. Skytthe, T. D. Spector, M. A. Stazi, G. Willemsen and J. Kaprio. 2003. Heritability of adult body
height: a comparative study of twin cohorts in eight countries. Twin Research 6: 399–408.
Smith, G. D., C. Hart, M. Upton, D. Hole, C. Gillis, G. Watt and V. Hawthorne. 2000. Height and risk of death
among men and women: aetiological implications of associations with cardiorespiratory disease and
cancer mortality. Journal of Epidemiology and Community Health 54(2): 97–103.
Song, Y., G. Davey Smith and J. Sung. 2003. Adult height and cause-specific mortality: A large prospective
study of South Korean Men. An J. Epidemiol. 158: 479–485.
Sorokowski, P. and B. Pawłowski. 2008. Attractiveness of legs length in biological perspective. Evolution &
Human Behavior 29: 86–91.
Sorokowski, P. and B. Pawłowski. 2008b. Adaptive preferences for leg length in a potential partner: Report
from 27 nations. W: L. Costa, M Tommasi (red.). XIX Biennial Conference of the International Society for
Human Ethology – Abstracts, (s. 150). Clueb, Bologna.
Spuhler, J. N. 1982. Assortative mating with respect to physical characteristics. Social Biology 29: 53–66.
Sunder, M. 2006. Physical stature and intelligence as predictors of baby boomers’ very first dates. Journal of
Biosocial Science 38(6): 821–833.
Swami, V., D. Einon and A. Furnham. 2006. The leg-to-body ratio as a human aesthetic criterion. Body Image
3: 317–323.
Szklarska A., S. Kozieł, T. Bielicki and R. M. Malina. 2007. Influence of height on attained level of education
in males at 19 years of age. Journal of Biosocial Science 39(4): 575–582.
Tanner, J. M., H. Goldstein and R. H. Whitehouse. 1970. Standards for children’s height at ages 2 and 9 years,
allowing for height of parents. Arch. Dis. Childhood 45: 755–762.
Teasdale, T. W., D. R. Owen and T. I. A. Sørensen. 1991. Intelligence and educational level in adult males at
the extremes of stature. Human Biology 63: 19–30.
Tuvemo T., B. Jonsson and I. Persson. 1999. Intellectual and physical performance and morbidity in relation
to height in a cohort of 18-year-old Swedish conscripts. Hormone Research 52: 186–191.
Vetta, A. 1975. Fertility, Physique and Intensity of Selection. Human Biology 47: 283–293.
Voss, L. D. and J. Mulligan. 2000. Bullying in school: are short pupils at risk? Questionnaire study in
a cohort. BMJ 320: 612–613.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_03.indd 108 2/26/10 4:55:19 PM


3. Wysokość i długościowe proporcje ciała a atrakcyjność człowieka 109

Waaler, H. T. 1984. Height, weight and mortality. Acta Medica Scandinavica, Suppl. 679.
Wannamethee, S.G., A. Gerald Shaper, P. H. Whincup and M. Walker. 1998. Adult height, stroke, and coronary
heart disease. Am. J. Epidemiol. 148: 1069–76.
Wheeler, P. G., K. Bresnahan, B. A. Shephard, J. Lau and E. M. Balk. 2004. Short stature and functional
impairment. A systematic review. Arch. Pediatr. Adolesc. Med. 158, 236–243.
Wilson, P. R. 1968. Perceptual distortion of height as a function of ascribed academic status. Journal of Social
Psychology 74: 97–102.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_03.indd 109 2/26/10 4:55:19 PM


4.1. Metody badania atrakcyjności masy i kształtu ludzkiego ciała 112

4.2. Masa ciała jako potencjalny wyznacznik atrakcyjności osobnika 113


■ 4
 .2.1. Atrakcyjność fizyczna w zależności od BMI
■ 4.2.2. Biologiczne uwarunkowania atrakcyjności względnej masy ciała
● 4.2.2.1. Względna masa ciała jako sygnał zdrowia i płodności
● 4.2.2.2. Atrakcyjność względnej masy ciała w zależności
od warunków ekologicznych
● 4.2.2.3. BMI jako sygnał wieku potencjalnej partnerki
● 4.2.2.4. Strategia seksualna a postrzeganie atrakcyjności względnej masy ciała
u potencjalnej partnerki
● 4.2.2.5. Indywidualne uwarunkowania preferencji estetycznych
w stosunku do względnej masy ciała
● 4.2.2.6. Względna masa ciała jako czynnik selekcyjny
w społeczeństwach zachodnich

4.3. Wskaźnik taliowo-biodrowy (WHR) a atrakcyjność 123


■ 4.3.1. Atrakcyjność sylwetki ludzkiej ze względu na WHR
■ 4.3.2. Powstawanie preferencji kształtu ciała w ontogenezie człowieka
■ 4.3.3. Biologiczne przyczyny atrakcyjności niskiego WHR u kobiet
● 4.3.3.1. WHR jako sygnał wieku reprodukcyjnego kobiet
● 4.3.3.2. WHR jako sygnał poziomu hormonów płciowych kobiety i jej płodności
● 4.3.3.3. WHR jako sygnał zdrowia kobiety
■ 4.3.4. Ewolucyjne hipotezy wykształcenia się niskiego WHR u kobiet
■ 4.3.5. Hipotezy braku uniwersalności wysokiej atrakcyjności niskiego WHR u kobiet

4.4. Atrakcyjność kobiety jako wypadkowa względnej masy ciała i WHR 139

4.5. Atrakcyjność męskiej budowy ciała 142


■ 4
 .5.1. Wpływ względnej szerokości barków na atrakcyjność męskiej budowy ciała
■ 4.5.2. Ewolucyjne przyczyny zróżnicowanych preferencji w stosunku
do budowy męskiego ciała

4.6. Asymetria fluktuacyjna ciała a atrakcyjność fizyczna 145

4.7. Atrakcyjność kobiecych piersi w ujęciu ewolucyjnym 149


■ 4.7.1. Hipotezy dotyczące pojawienia się otłuszczonych gruczołów sutkowych
w ewolucji człowieka
■ 4.7.2. Wielkość kobiecych piersi a ich atrakcyjność
■ 4.7.3. Biologiczne znaczenie atrakcyjności piersi ze względu na ich wielkość

4.8. Podsumowanie 154

4.9. Bibliografia 155

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_04.indd 110 2/26/10 4:56:47 PM


Małgorzata Rozmus-Wrzesińska i Bogusław Pawłowski

4
Atrakcyjność względnej masy
i kształtu ciała

Homo sapiens charakteryzuje się nie tylko międzypłciowymi różnicami w ogólnej wiel-
kości ciała (rozdz. 3), ale też względnie dużym dymorfizmem płciowym pod wzglę-
dem zarówno ilości, jak i  dystrybucji tkanki tłuszczowej. Kobiety mają przeciętnie
więcej tkanki tłuszczowej, zwłaszcza podskórnej (Forbes 1987, Björntrop 1991a, Po-
wer i Schulkin 2008). U nieotyłych młodych kobiet tkanka tłuszczowa stanowi średnio
około 25%, natomiast u mężczyzn tylko 15% ogólnej masy ciała (Chumlea i in. 1981,
Cooke i  Naaz 2004). Średnia procentowa zawartość tłuszczu w  organizmie kobie-
ty o  normalnej masie ciała (BMI 20–25) jest porównywalna z  zawartością tłuszczu
u mężczyzn klasyfikowanych jako otyli (BMI > 30) (Power i Schulkin 2008). U zdro-
wych, płodnych kobiet podskórna tkanka tłuszczowa odkłada się głównie w  okoli-
cach bioder, pośladków i  ud, co powoduje powstanie typowo kobiecej, gynoidalnej
sylwetki ciała, często również potocznie określanej jako sylwetka typu „gruszka”
(Björntrop 1991a, b). Mężczyźni natomiast mają z reguły znacznie mniej tkanki tłusz-
czowej, a więcej tkanki mięśniowej. Odpowiednia ilość tkanki tłuszczowej jest szcze-
gólnie istotna dla płodności i zdrowia kobiety. Po pierwsze, tkanka ta jest rezerwu-
arem energetycznym, odgrywającym ważną rolę szczególnie w trakcie ciąży i laktacji,
w okresach niedostatków pokarmowych, które najprawdopodobniej nie były rzadko-
ścią w przeszłości i nawet obecnie często zdarzają się w niektórych rejonach świata.
Po drugie, co może ważniejsze, jej brak i nadmiar, a także jej rozmieszczenie wpływa
bezpośrednio na płodność kobiety. Tkanka tłuszczowa jest bowiem swoistym magazy-
nem estrogenów, poza tym znajduje się w niej aromataza, która powoduje przemianę
androgenów do estrogenów (Simpson i in. 1981, Achima i Flier 2000, Power i Schul-
kin 2008). Ponadto adipocyty produkują leptynę, czyli hormon, który reguluje apetyt,
ma wpływ na funkcjonowanie układu immunologicznego, rozwój kośćca oraz dojrze-
wanie płciowe (Power i Schulkin 2008). Dziewczynki o wyższym BMI mają prawdo-
podobnie wyższy poziom leptyny we krwi i w związku z tym dojrzewają wcześniej
niż ich rówieśniczki o niższym BMI (Lee i in. 2007). Stwierdzono również, że poziom
leptyny ma bezpośredni wpływ na płodność kobiet i pełni ważną rolę w folikuloge-

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_04.indd 111 2/26/10 4:56:47 PM


112 Biologia atrakcyjności człowieka

nezie, a potem w implantacji zapłodnionej komórki jajowej (Power i Schulkin 2008).


Co ciekawe, niski poziom leptyny jest związany z częstszymi poronieniami. Wyda-
je się więc, że leptyna ma wpływ na rozwój płodu, jakkolwiek mechanizm i zakres
tego wpływu nie został jeszcze dokładnie poznany (Henson i Castracane 2006, Power
i Schulkin 2008). Po trzecie, ilość tkanki tłuszczowej u kobiety jest dodatnio skorelo-
wana z ilością tej tkanki u noworodka, a to może być związane z szansami jego prze-
życia (np. z mniejszym ryzykiem hypotermii) (Pawłowski 1998).
Ponieważ zarówno ilość, jak i rozkład tkanki tłuszczowej różnią się u kobiet i męż-
czyzn, można oczekiwać, że – tak jak w przypadku większości cech dymorficznych –
również względna masa i kształt ciała będą w istotny sposób wpływać na postrzeganie
atrakcyjności seksualnej. Nie bez powodu tak wiele kobiet w kręgu kultury Zachodu
stosuje różnego rodzaju diety oraz ćwiczenia wyszczuplające sylwetkę, a mężczyźni
korzystają z siłowni, aby zwiększyć masę mięśniową lub utrzymać prężną muskula-
turę ciała. Czy jednak faktycznie mężczyźni preferują bardzo szczupłe kobiety, a ko-
biety umięśnionych mężczyzn? W rozdziale tym odpowiemy nie tylko na to pytanie,
ale też przedstawimy wiele uwarunkowań, od których zależeć może postrzeganie
atrakcyjności budowy ciała kobiety i mężczyzny oraz, co najważniejsze, uzasadnimy
biologiczne podłoże tych preferencji. Na początku omówimy atrakcyjność względnej
masy ciała, przedstawianej najczęściej za pomocą wskaźnika zwanego BMI (ang. Body
Mass Index). Wskaźnik ten oblicza się, dzieląc masę ciała [kg] przez kwadrat wysoko-
ści ciała [m2] (jest to od dawna znany antropologom wskaźnik Queteleta). Następnie
przedstawiony zostanie wpływ kształtu ciała kobiety i  mężczyzny na atrakcyjność
fizyczną. Najwięcej uwagi poświęcimy badaniom dotyczącym atrakcyjności kształ-
tu ciała kobiety ze względu na rozmieszczenie tkanki tłuszczowej mierzonej wskaź-
nikiem taliowo-biodrowym, czyli stosunkiem obwodu talii do obwodu bioder (ang.
Waist-to-Hip Ratio, WHR). Zarówno w  odniesieniu do względnej masy ciała (BMI),
jak i  kształtu ciała, przedstawione zostaną biologiczne przyczyny określonych pre-
ferencji estetycznych tych cech budowy. Omówimy również znaczenie symetrii ciała
dla atrakcyjności oraz ewolucyjne aspekty atrakcyjności tak charakterystycznych dla
Homo sapiens otłuszczonych gruczołów sutkowych (kobiecych piersi) oraz otłuszczo-
nych kobiecych pośladków i ud.
W rozdziale tym nie będziemy jednak zajmować się poważnymi anomaliami bu-
dowy ciała związanymi na przykład z  chorobami genetycznymi, rozwojowymi czy
infekcyjnymi. Skoncentrujemy się głównie na tej zmienności względnej masy ciała
i jego kształtu, która nie jest uznawana za poważny osobniczy defekt biologiczny.

4.1. Metody badania atrakcyjności masy i kształtu ludzkiego ciała


Atrakcyjność masy i kształtu ciała można badać kilkoma sposobami:
1. Używa się bezpośrednich określeń przymiotnikowych podawanych w  ankiecie
– metoda stosowana w początkowych badaniach nad atrakcyjnością ciała ludzkie-
go ze względu na masę ciała. Ankietowani stwierdzali, że podobają im się kobiety
na przykład chude, szczupłe lub grube (Fallon i Rozin 1985, Rozin i Fallon 1988,
Harris i in. 1991).

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_04.indd 112 2/26/10 4:56:47 PM


4. Atrakcyjność względnej masy i kształtu ciała 113

2. Prezentuje się zróżnicowany materiał bodźcowy, na przykład rysunki (Singh 1993a, b,


1994a, b, c, Furnham i in. 1997, 1998), zdjęcia (Tovee i Cornelissen 2001, Henss 2000,
Rozmus-Wrzesińska i Pawłowski 2005), grafikę 3D (Smith i in. 2007) czy też film
(Fan i in. 2004, 2005), w którym zmienia się wybrane cechy ciała, na przykład tylko
masę ciała. Oczywiście bodźce konstruowane są tak, aby pozostałe cechy, na przy-
kład wysokość ciała czy twarz, które mogą mieć wpływ na ocenę atrakcyjności,
były niezmienione lub niewidoczne. Ankietowani albo wybierają sylwetkę, która
według nich jest najbardziej atrakcyjna, albo oceniają atrakcyjność każdej sylwetki
na określonej skali interwałowej (np. skali Likerta od 1 do 7; +/– 2).
3. Analizuje się cechy somatyczne kobiet lub mężczyzn uznawanych za pięknych,
a  więc uczestniczek i  uczestników konkursów piękności czy modelek. W  bada-
niach tych wychodzi się z założenia, iż na podstawie cech takich kobiet i mężczyzn
można wnioskować o preferencjach w stosunku do danej cechy w danej popula-
cji (Morris i in. 1989, Bivans 1991, Davison i Skay 1991, Singh 1993a, Katzmarzyk
i Davis 2001, Voracek i Fisher 2002, Pettijohn i Jungeberg 2005).
4. Można analizować ogłoszenia matrymonialne, a  konkretnie liczbę odpowiedzi
na ogłoszenia osób opisujących odpowiednie cechy morfologiczne, na przykład
masę ciała (Bereczkei i in. 1997, Pawłowski i Kozieł 2002).
Ponieważ analiza atrakcyjności budowy ciała powinna być niezależna od innych
cech (np. twarzy czy wysokości ciała), trudno przeprowadzać takie badania z udzia-
łem osób prezentowanych bezpośrednio.

4.2. Masa ciała jako potencjalny wyznacznik atrakcyjności osobnika


Postrzeganie atrakcyjności ludzkiego ciała ze względu na masę ciała zmienia się
w  zależności od epoki, jak i  rejonu geograficznego. Na przykład obecnie w  krajach
zachodnich występują inne preferencje, niż panowały w tym samym kręgu kulturo-
wym nawet w niedalekiej przeszłości (np. w XIX w.), inne też charakteryzują tradycyj-
ne społeczeństwa czy plemiona zbieracko-łowieckie. Współczesne badania wskazują
również, że status społeczno-ekonomiczny, kontekst doboru partnera czy nawet po-
czucie głodu lub sytości może mieć wpływ na postrzeganie atrakcyjności potencjalne-
go partnera ze względu na jego BMI.
Ponieważ istnieje dodatnia korelacja między wysokością i  masą ciała (Welon
i  in.  1976, Lee i  in. 2008), analizy atrakcyjności masy ciała należy dokonywać przy
kontroli wysokości ciała. Zupełnie inaczej bowiem będzie postrzegana na przykład
kobieta ważąca 65 kg, gdy mierzy ona 160 cm, a  inaczej, gdy ma 175 cm. Dlatego
podstawą badań dotyczących atrakcyjności masy ciała jest najczęściej wskaźnik BMI.
Zgodnie z powszechnie akceptowanymi normami przyjętymi przez WHO (Światową
Organizację Zdrowia) BMI poniżej 19 oznacza niedowagę, od 19 do 25 – normalną
masę ciała, od 25 do 30 – nadwagę, natomiast powyżej 30 – otyłość (WHO 1998).
Warto jednak zwrócić uwagę, iż BMI jest wskaźnikiem raczej masy ciała przy
kontroli wzrostu niż ilości tkanki tłuszczowej w organizmie. Wskaźnik ten może do-
starczać błędnych informacji na temat otłuszczenia zwłaszcza w  przypadku silnie
umięśnionych mężczyzn, u których korelacja pomiędzy BMI a procentową zawarto-

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_04.indd 113 2/26/10 4:56:47 PM


114 Biologia atrakcyjności człowieka

ścią tłuszczu w organizmie wynosi tylko 0,43 (Jacobson i in. 2003). W wielu badaniach
stwierdzono, iż korelacja pomiędzy ilością tkanki tłuszczowej a BMI jest niższa u męż-
czyzn (0,81) niż u kobiet (0,9) (Luke i in. 1997, Otte i in. 2000, Taylor i in. 2002). Ogólnie
jednak korelacja ta jest wysoka u obu płci, można więc uznać, że BMI jest w zasadzie
dobrym przybliżeniem ilości tkanki tłuszczowej.

4.2.1. Atrakcyjność fizyczna w zależności od BMI


W  pierwszych badaniach nad atrakcyjnością fizyczną w  zależności od względnej
masy ciała używano techniki opisowej, w której osoby ankietowane wybierały opis
idealnego, czyli według nich najbardziej atrakcyjnego partnera. Na przykład badani
wskazywali, czy partner powinien być chudy, o przeciętnej masie ciała, czy też z nad-
wagą (Fallon i Rozin 1985, Rozin i Fallon 1988, Harris i in. 1991). W badaniach tych
najczęściej wybierana była osoba szczupła, natomiast najrzadziej ta z nadwagą. Meto-
da ta jednak jest bardzo niedoskonała, ponieważ trudno dokładnie ocenić, jak badani
wyobrażają sobie osoby opisane w ankiecie różnymi przymiotnikami określającymi
ich względną masę ciała.
Inną, znacznie częściej stosowaną i uznawaną za lepszą, metodą są rysunki sylwe-
tek kobiet i mężczyzn (Singh 1993a, b, 1994a, b, c, 1995b, Singh i Luis 1995, Singh i Young
1995, Furnham i in. 1997, Furnham i in. 1998, Furnham i in. 2002, Furnham i in. 2003,
Furnham i in. 2005). Przedstawia się badanym sylwetki ludzi z niedowagą, normalną
masą ciała i nadwagą. W większości badań poziomu atrakcyjności zarówno mężczyzn,
jak i kobiet ze względu na masę ciała za najatrakcyjniejszą uznawano sylwetkę o nor-
malnej masie ciała (czyli o BMI ok. 20). Natomiast najniżej pod względem atrakcyjności
oceniano sylwetki z nadwagą, a sylwetki z niedowagą – jako pośrednie (Singh 1993a,
b, 1995b). Badania te przeprowadzano głównie w  krajach kultury zachodniej. Zaob-
serwowano w nich ciekawą międzypłciową różnicę w ocenie atrakcyjności kobiety ze
względu na jej masę ciała. Mężczyźni oceniali jako najatrakcyjniejsze sylwetki kobiece
o normalnej masie ciała, a kobiety – te z niedowagą. Autorzy (Singh 1993a, b, Furnham
i  in. 1997, Furnham i  in. 1998, Bergstrom i  in. 2004) stwierdzili, że wynik taki może
być efektem bardziej restrykcyjnego postrzegania przez kobiety własnego wyglądu,
zwłaszcza pod względem masy ciała, oraz lansowanego przez media kultu szczupłej
sylwetki. W niemieckich badaniach (Henss 1995), w których użyto tego samego mate-
riału bodźcowego, zaobserwowano jednak, że mężczyźni uważali za najatrakcyjniejsze
sylwetki kobiece z niedowagą, a za najmniej atrakcyjne te z nadwagą.
Thornhill i Grammer (1999) użyli zdjęć nagich kobiet sfotografowanych z przodu
i z tyłu. Badacze ci wykazali wysoką ujemną korelację między BMI a oceną atrakcyj-
ności, zwłaszcza gdy sylwetkę kobiecą pokazywano badanym z tyłu i trochę niższą,
gdy pokazywano ją z przodu. Należy jednak zwrócić uwagę, że ankietowani nie oce-
niali w tych badaniach sylwetek kobiecych ani o bardzo niskim, ani wysokim BMI,
oraz że zakres wskaźnika BMI był nie tylko bardzo wąski, ale też średnia pozostawała
blisko dolnej granicy normalnej względnej masy ciała (średnie BMI kobiet na  zdję-
ciach wynosiło 19,4; s.d. = 1,7).
Tovee i współpracownicy (1999, 2001, 2002), używając zdjęć 50 kobiet o znanym
BMI (twarze kobiet były zasłonięte), stwierdzili, że za najbardziej atrakcyjne uznano

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_04.indd 114 2/26/10 4:56:47 PM


4. Atrakcyjność względnej masy i kształtu ciała 115

Rycina 4.1. Zależność


między oceną atrakcyjności
a BMI kobiet
(Tovee i in. 1999).

sylwetki, których BMI zbliżone jest do 20, a więc do dolnej granicy normy (np. BMI = 20
ma kobieta ważąca 60 kg przy wysokości ciała 173 cm, lub ważąca 50 kg i  mają-
ca 158  cm). Stwierdzono również, że ocena atrakcyjności kobiety znacznie spada
wraz z obniżaniem się BMI i powoli, gdy BMI wzrasta powyżej 20. Zależność atrak-
cyjności kobiety od jej BMI przypomina odwróconą literę U  (szczyt BMI około 20)
niezależnie od tego, czy sylwetka jest oceniana z przodu, czy z boku (Tovee i in. 1999,
2001, 2002) (ryc. 4.1.).
Najniższe oceny przyznawane są sylwetkom anorektycznym (BMI poniżej 16)
oraz otyłym (BMI = 30 i powyżej). Należy jednak zwrócić uwagę na to, że kobiety te
oceniali studenci będący średnio w wieku 21 lat i studentki w wieku 22 lat (Tovee 1999,
2001, 2002). Tymczasem na podstawie ofert matrymonialnych Bereczkei i  in.  (1997)
stwierdzili, że 6% Węgrów w wieku średnio 38,4 lat (s.d. = 10,8) poszukiwało stosun-
kowo pulchnych (ang. plump) partnerek. Czasami rozbieżne wyniki ocen atrakcyjno-
ści kobiet pod względem ich masy ciała mogą zatem wynikać z tego, w jakim wieku
byli oceniający mężczyźni (Pawłowski 2000).
Wysoka atrakcyjność kobiet o BMI około 20, charakterystyczna dla współczesnych
społeczeństw zachodnich, nie jest jednak uniwersalna. W wielu plemionach w Afry-
ce, wśród rdzennych mieszkańców Australii (Aborygenów) czy w plemieniu Hadza
w Tanzanii za najbardziej atrakcyjne uznaje się kobiety z nadwagą (Westman i Mar-
lowe 1999, Marlowe i Wetsman 2001, Furnham i in. 2002, Marlowe i in. 2005). Podobną
zależność zaobserwowano u  Afroamerykanów, którzy za idealne uznawali kobiety
o wyższym BMI niż Euroamerykanie (Freedman i in. 2004). Ponadto preferencje do-
tyczące masy ciała zmieniały się w czasie. Jako przykład można podać kobiety malo-
wane przez Rubensa czy Tycjana, które – choć w ich czasach piękne – obecnie uznano
za otyłe (Singh 1993a). Ustalono też, że na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat wy-
raźnie zmniejszyła się względna masa ciała (BMI) uczestniczek konkursów piękności

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_04.indd 115 2/26/10 4:56:47 PM


116 Biologia atrakcyjności człowieka

w USA i modelek „Playboya” (Mazur A. 1986, Morris i in. 1989, Bivans 1991, Davison
i Skay 1991, Singh 1993a, Katzmarzyk i Davis 2001, Pettijohn i Jungeberg 2005, Voracek
i  Fisher 2002). Zaobserwowano również różnice preferencji dotyczących masy ciała
między mieszkańcami różnych krajów należących do kręgu kultury Zachodu. W kra-
jach biedniejszych, gdzie PKB (produkt krajowy brutto) przypadający na osobę jest
niższy, tak jak w Grecji czy na Węgrzech, większy procent mężczyzn może preferować
kobiety nie tak szczupłe jak te, które oceniają mężczyźni z  krajów o  lepszej sytuacji
ekonomicznej, jak na przykład Wielka Brytania (Swami i in. 2006a, Swami i in. 2007b).
Maisey i  współautorzy (1999) przeprowadzili badania, w  których kobiety oce-
niały atrakcyjność sylwetek 50 mężczyzn sfotografowanych z przodu, różniących się
BMI. Kobiety oceniały jako najatrakcyjniejsze sylwetki męskie o BMI zbliżonym do 20,
natomiast najniżej te o BMI 30 i powyżej. Jednak w przeciwieństwie do oceny sylwe-
tek kobiecych, BMI nie miał tak istotnego wpływu na ocenę atrakcyjności sylwetki
męskiej. Znaczny wpływ miał natomiast inny wskaźnik, o którym jest mowa w dal-
szej części rozdziału. Potwierdzają to wyniki badań Pawłowskiego i Kozieła (2002).
Stwierdzili oni, że liczba kobiet, które odpowiadają na oferty matrymonialne męż-
czyzn, nie zależy od masy ciała autorów ofert. Liczba mężczyzn odpowiadających na
oferty kobiet była natomiast istotnie ujemnie skorelowana z masą ciała kobiety, która
ogłoszenie złożyła i to niezależnie od jej wieku, stanu cywilnego, poziomu wykształ-
cenia czy wysokości ciała.

4.2.2. Biologiczne uwarunkowania atrakcyjności względnej masy ciała


Estetyczne preferencje związane z  normalną masą ciała i  z  tendencją w  kierunku
szczupłości w  kręgu kultury zachodniej można przynajmniej częściowo wyjaśnić
również czynnikami biologicznymi.

4.2.2.1. Względna masa ciała jako sygnał zdrowia i płodności


Badania medyczne wykazują, że zarówno nadmiar, jak i niedobór tkanki tłuszczowej
jest szkodliwy dla zdrowia obu płci. Osoby ze znaczną niedowagą, chore na anoreksję
(anorexia nervosa) cierpią na liczne poważne komplikacje zdrowotne i grupę tę charak-
teryzuje zwiększona śmiertelność (Deter i Herzog 1994). Zbyt niska masa ciała może
sygnalizować też inne stany chorobowe, na przykład AIDS czy różne typy nowotwo-
rów (Ludy i  in. 2005, Allard i  in. 2007). Ponieważ płodność kobiety zależy również
od odpowiedniej ilości tkanki tłuszczowej (Björntrop 1991a, Björntrop i  Rosmond
2000), znaczny spadek masy ciała i niska zawartość tkanki tłuszczowej, na przykład
u kobiet chorujących na anoreksję, powoduje nieregularne menstruacje, zanik owula-
cji i okresową niepłodność. Niska masa ciała również u mężczyzn powoduje zmniej-
szoną płodność. Jensen i  współpracownicy (2004) w  badaniach przeprowadzonych
na grupie 1558 młodych Duńczyków wykryli, że mężczyźni z niedowagą (BMI < 20)
mają o 28% niższą koncentrację plemników (liczba plemników w milionach/mililitr
nasienia) oraz o 36,3% niższą ogólną zawartość plemników w nasieniu w porównaniu
do mężczyzn o normalnej masie ciała (20 < BMI < 25). Również procent prawidłowych
pod względem morfologicznym plemników był niższy u mężczyzn z niedowagą niż
u tych z normalną masą ciała, różnica ta jednak była nieistotna statystycznie.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_04.indd 116 2/26/10 4:56:47 PM


4. Atrakcyjność względnej masy i kształtu ciała 117

Nadwaga, a  zwłaszcza otyłość (BMI większe od 30) związane są też z  wieloma


chorobami, jak choroby wieńcowe, nadciśnienie, cukrzyca typu II insulino-niezależ-
na, zawał, wylew, choroby woreczka żółciowego, zaburzenia snu oraz zaburzenia
oddechowe, nowotwór jelit, endometrium, piersi, prostaty (Pi-Sunyer 1993, Milligan
i in. 1997, NHLBI 1998, Gilmore 1999, Must i in. 1999). Podobnie jak znaczna niedo-
waga, również otyłość ma negatywny wpływ na płodność kobiet. Związana jest z nie-
regularnym miesiączkowaniem oraz zanikiem menstruacji, brakiem owulacji (zespół
policystycznych jajników), częstszymi komplikacjami w  czasie ciąży, zwiększonym
ryzykiem obumarcia płodu w późnym okresie ciąży oraz ogólnie zwiększoną śmier-
telnością zarówno matki, jak i płodu (NHLBI 1998).
Nadwaga i otyłość ma również negatywny wpływ na płodność mężczyzn. Sall-
­men i in. (2006) stwierdzili, że samo BMI mężczyzny może być związane z ryzykiem
niepłodności. Wyniki ich badań wskazują, że zwiększenie masy ciała mężczyzny
o 10 kg może redukować płodność aż o 10% i jest to niezależne od wieku mężczyzny.
W kilku badaniach (Jensen i in. 2004, Fejes i in. 2005, Kort i in. 2006, Sallmen i in. 2006)
stwierdzono u mężczyzn z nadwagą i otyłych mniejszą ilość plemników w ejakula-
cie (oligozoospermię) oraz mniejszą ich ruchliwość. Ponadto u mężczyzn z nadwagą
i otyłych zaobserwowano również zmiany hormonalne, które mogą być bezpośrednią
przyczyną zmniejszenia ilości i jakości plemników w ejakulacie (Hammoud i in. 2008).
Mężczyźni o BMI powyżej 25 mają obniżony poziom całkowitego (a często też wolne-
go) testosteronu, obniżony poziom gonadotropin oraz podwyższony poziom estroge-
nów (Jensen i in. 2004, Hammoud i in. 2008). Stopień spadku poziomu androgenów
jest proporcjonalny do stopnia otyłości u mężczyzn.
Stwierdzono również istnienie dodatniej korelacji pomiędzy BMI a  asymetrią
fluktuacyjną (FA – zob. podrozdz. 4.7.), czyli im wyższe BMI, tym większa asymetria
u kobiet (Milne i in. 2002). A zatem osoby o normalnej względnej masie ciała (BMI),
które postrzegane są jako najatrakcyjniejsze, są też względnie najzdrowsze, a to zna-
czy, że preferencje estetyczne mają jak najbardziej charakter adaptacyjny. Dlaczego
zatem w wielu społeczeństwach tradycyjnych, w czasach Rubensa, czy nawet jeszcze
60 lat temu w Europie za najbardziej atrakcyjne uważano kobiety o większej względ-
nej masie ciała?

4.2.2.2. Atrakcyjność względnej masy ciała w zależności


od warunków ekologicznych
Zróżnicowanie preferencji estetycznych w stosunku do względnej masy ciała kobie-
ty – zarówno w  tych samych społeczeństwach w  różnych okresach historycznych,
jak  i  między różnymi społeczeństwami – tłumaczy się najczęściej trendami mody
czy innymi aspektami kulturowymi, które są stosunkowo arbitralne i, wydawałoby
się, niezależne od czynników natury biologicznej. Chociaż nadmierna chudość w żad-
nym chyba społeczeństwie nie jest postrzegana jako bardziej atrakcyjna od normalnej
względnej masy ciała, to czasami za najbardziej atrakcyjne uznaje się kobiety o war-
tościach BMI nieco większych niż 25. Warto jednak zwrócić uwagę, że w  żadnym
ze  społeczeństw (również w  zbieracko-łowieckim) sylwetka kobieca o  BMI powy-
żej 30, a więc otyła, nie jest uznawana za atrakcyjną (Furham i Radley 1989, Furnham
i Baguma 1994, Sugiyama 2004).

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_04.indd 117 2/26/10 4:56:47 PM


118 Biologia atrakcyjności człowieka

Przypuszcza się, że ważnym czynnikiem kształtującym estetyczne preferencje


względnej masy ciała u  kobiet jest dostępność zasobów pokarmowych (Anderson
i in. 1992, Pawłowski 2000, Ember i in. 2005, Nelson i Morrison 2005). W warunkach
ekologicznych, w których istnieje duże ryzyko głodu lub występują względnie częste,
na przykład sezonowe, niedobory pokarmowe, magazynowanie większej ilości tkanki
tłuszczowej przez kobiety ma znaczenie adaptacyjne. Zwiększa to szanse donoszenia
ciąży i wykarmienia dziecka mlekiem matki. Ponieważ zarówno ciąża, jak i laktacja
wymagają dużych dodatkowych nakładów energetycznych, te kobiety, które mają re-
zerwy energetyczne w postaci odpowiedniej ilości tkanki tłuszczowej, odnoszą więk-
szy sukces reprodukcyjny. Okresowe niedobory pożywienia mogą także powodować
zmniejszoną płodność kobiet (Pawłowski 2000, Marlowe i Wetsman 2001). W takich
okolicznościach zatem za najatrakcyjniejsze mogą być uznawane kobiety o większej
względnej masie ciała. W  społeczeństwach tradycyjnych „pulchne” kobiety uważa-
ne są za atrakcyjniejsze (Smuts 1992). Mężczyźni Kipsigis (Kenia) nawet więcej pła-
cą za pulchne kobiety ich rodzicom (Borgerhoff-Mulder 1988). Podobnie może być
w przypadku mężczyzn, osoby grubsze mogą być uznawane za bardziej atrakcyjne,
ponieważ ich otyłość świadczy o zasobności i wyższym SES, jak na wyspach Samoa.
Natomiast w społeczeństwach, w których nie tylko nie cierpi się nawet na krótkie se-
zonowe niedobory pożywienia, ale jest się narażonym na nadmiar spożywanych kalo-
rii, nadmierne odkładanie tkanki tłuszczowej może być sygnałem niedostosowania do
danych warunków ekologicznych – zwłaszcza, że w tym przypadku nadmiar tkanki
tłuszczowej zmniejsza istotnie fitness osobnika. W efekcie za bardziej atrakcyjne uznaje
się w takich społeczeństwach kobiety i mężczyzn względnie szczupłych (BMI ok. 20).
Tovee i Cornelissen (2001) sądzą też, że może istnieć różne optimum względnej
masy ciała wpływające na zdrowie i długość życia w różnych populacjach. O ile w spo-
łeczeństwach zachodnich przy dużym dostępie pożywienia otyłość jest traktowana
jako choroba cywilizacyjna, która obniża kondycję fizyczną i zwiększa śmiertelność,
o tyle w populacjach, w których zasobów pokarmowych jest mało, większe zagroże-
nie zdrowotne (zwłaszcza dla kobiet) powoduje niedowaga. Swami i  Tovee  (2005a)
przetestowali tę hipotezę, badając preferencje co do względnej masy ciała (BMI)
u Brytyjczyków oraz w różnych grupach etnicznych i o różnym statusie społeczno-
ekonomicznym zamieszkujących Malezję. Okazało się, że na odmienne preferencje ze
względu na masę ciała ma wpływ nie pochodzenie etniczne, a status społeczno-eko-
nomiczny (ang. socio-economic status, SES). Gdy wzięto pod uwagę ten czynnik, oka-
zało się, że mężczyźni o wysokim SES z Wielkiej Brytanii i Malezji preferowali szczu-
plejsze kobiety niż mężczyźni o niskim SES. Również w przypadku oceny sylwetek
męskich przez kobiety zaobserwowano tę samą zależność (Swami i  Tovee 2005b).
Potwierdzono zatem, że dostępność zasobów pokarmowych może kształtować prefe-
rencje estetyczne w stosunku do względnej masy ciała i to nie tylko kobiet. Wydaje się,
że tym samym czynnikiem można tłumaczyć zmiany tych preferencji w czasie, łącznie
ze zmianami z ostatnich 60 lat w USA i w Europie, kiedy społeczeństwa te znacznie
się wzbogaciły.
Hipotezę o warunkowych preferencjach względnej masy ciała w zależności od po-
siadanych zasobów zdają się potwierdzać również inne ciekawe badania. Nelson i Mor-
rison (2005) stwierdzili, że subiektywne poczucie dotyczące posiadanych zasobów oraz

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_04.indd 118 2/26/10 4:56:47 PM


4. Atrakcyjność względnej masy i kształtu ciała 119

aktualne poczucie sytości ma wpływ na wybór partnera do romantycznego związku


ze względu na jego względną masę ciała. Wynik taki uzyskali, manipulując poczuciem
satysfakcji finansowej oraz poczuciem sytości u  osób uczestniczących w  badaniach.
Osoby, które określały wyżej swój status finansowy lub były w danym momencie syte,
wybierały sylwetki szczuplejsze jako bardziej atrakcyjne częściej niż osoby, które były
niezadowolone ze swojego statusu lub były głodne. Zdaniem autorów działa tu me-
chanizm psychologiczny wpływający na kształtowanie się preferencji dotyczących
względnej masy ciała u  potencjalnych partnerów. Swami i  Tovee (2006) również po-
prosili głodnych i sytych uczestników badań o ocenę serii fotografii kobiet o znanym
BMI. W badaniach tych potwierdzili wcześniejsze wyniki, że głodne osoby w porów-
naniu do sytych oceniają jako najatrakcyjniejsze kobiety o wyższej masie ciała. Ponadto
stwierdzili, że głodni oceniają bardziej pozytywnie kobiety z nadwagą i otyłe.

4.2.2.3. BMI jako sygnał wieku potencjalnej partnerki


Poza ekologicznym wyjaśnieniem postrzegania szczupłych kobiet jako atrakcyjnych
w społeczeństwach zachodnich, nie bez znaczenia jest preferowanie przez mężczyzn
bardzo młodych kobiet. Wiele badań wskazuje na to, że BMI kobiety w populacjach
zachodnich rośnie zarówno z  wiekiem (Han i  in. 1999, Shrewsbury i  in. 2005, Reas
i in. 2007), jak i z liczbą ciąż (Gigante i in. 2005). W brytyjskich badaniach longitudi-
nalnych (ciągłych) Lake i in. (1997) wykazali, że nawet między 16 a 33 rokiem życia
BMI wzrasta o  3,2–4,5 jednostki i  to niezależnie od BMI rodziców badanych osób.
W populacjach zbieracko-łowieckich zachodzi odwrotna relacja między wiekiem ko-
biet a  BMI. Kobiety mają najwyższą masę ciała tuż przed urodzeniem pierwszego
dziecka, następnie wraz z wiekiem i kolejnymi ciążami ich BMI zmniejsza się (Sugi-
yama 2004). Wobec czego mężczyźni w tych populacjach preferują grubsze kobiety,
ponieważ wskazuje to, że są one młodsze (Sugiyama 2004).
Nie bez powodu więc w przeprowadzonych w kręgu kultury zachodniej  bada-
niach nad percepcją wieku sfotografowanych sylwetek kobiecych o różnym BMI wy-
kazano, iż przedstawiciele obu płci oceniali kobiety o wyższym BMI jako starsze (Han
i  in. 1999). A  zatem również postrzeganie wieku jest skorelowane z  BMI. Jeśli więc
w społeczeństwach z narzuconą społecznie monogamią wybiera się stałą partnerkę na
bardzo długo, bardziej istotnym sygnałem niż stan płodności kobiety staje się jej po-
tencjał reprodukcyjny (ang. mate value), czyli to, ile lat będzie jeszcze zdolna do rodze-
nia dzieci. Niskie BMI u kobiety sygnalizowałoby jej młody wiek, a może również to,
że nie ma jeszcze dzieci, a zatem mężczyzna nie będzie musiał ponosić dodatkowych
kosztów rodzicielskich, łożąc na nie swoje dzieci, a preferowana przez niego kobieta
będzie mogła w przyszłości cały potencjał inwestycji rodzicielskich ulokować w jego
potomstwo. Co więcej, ponieważ w większości badań kobiety oceniane są przez bar-
dzo młodych mężczyzn, należy oczekiwać, że będą oni preferować charakterystyczne
dla ich rówieśniczek niskie BMI.

4.2.2.4. Strategia seksualna a postrzeganie atrakcyjności względnej masy ciała


u potencjalnej partnerki
Przedstawione czynniki warunkujące postrzeganie atrakcyjności osobnika ze wzglę-
du na masę ciała nie są jedyne. Schmalt (2006) postawił hipotezę, że na estetyczne pre-

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_04.indd 119 2/26/10 4:56:48 PM


120 Biologia atrakcyjności człowieka

ferencje względnej masy ciała u potencjalnego partnera może mieć wpływ również:
a) kontekst doboru partnerskiego, czyli czy dana osoba wybierana jest do związku
krótkoterminowego, czy długoterminowego oraz b) siła motywacji, czyli determi-
nacja w dążeniu do obranego celu, w tym wypadku zdobycia partnera seksualnego.
Według Schmalta (2006) silniej zmotywowani mężczyźni powinni zwracać większą
uwagę na cechy świadczące o  zdrowiu i  płodności kobiety, czyli za najatrakcyjniej-
sze uznawać kobiety o normalnej masie ciała. Podobnie powinno być w przypadku
mężczyzn wchodzących chętniej w związki krótkoterminowe, ponieważ ich partnerki
mogą być skazane na samotne wychowywanie dziecka. Mężczyźni stosujący krótko-
terminową strategię seksualną mogą uzyskać wyższy sukces reprodukcyjny, gdy będą
wybierać partnerki o  wyższej płodności w  danym momencie i  mające dobre geny
(Buss i Schmitt 1993). Faktycznie Schmalt (2006) w swoich badaniach stwierdził istnie-
nie silniejszych preferencji estetycznych w stosunku do kobiet o normalnej masie ciała
u mężczyzn o większej motywacji oraz chętniej stosujących strategię krótkoterminową
niż u mężczyzn o słabej motywacji czy stosujących strategię długoterminową. Wpływ
typu relacji na męskie preferencje estetyczne dotyczące względnej masy ciała u kobie-
ty potwierdzili też Swami i in. (2008). Stwierdzili oni, że mężczyźni częściej stosują-
cy strategię krótkoterminową oceniają jako najatrakcyjniejsze kobiety o niższym BMI
(czyli uznawane za bardziej atrakcyjne) w porównaniu do ocen przyznawanych przez
mężczyzn stosujących chętniej strategię długoterminową.

4.2.2.5. Indywidualne uwarunkowania preferencji estetycznych


w stosunku do względnej masy ciała
W krajach zachodnich nie brak również heteroseksualnych mężczyzn, którzy kobiety
z nadwagą i otyłe uznają za bardziej atrakcyjne (ang. fat admirers) niż kobiety o nor-
malnej masie ciała, a tym bardziej te z niedowagą (Swami i Furnham 2009). Uczest-
nicy tych badań oceniali przedstawione na rysunkach sylwetki kobiet również pod
względem zdrowia. Za najzdrowsze uznali te o normalnej masie ciała. Czy z ewolu-
cyjnego punktu widzenia można wytłumaczyć tak odmienne preferencje w krajach,
gdzie panuje kult szczupłej sylwetki? Po pierwsze, preferencje te wynikają być może
z tego, że większość tych mężczyzn była otyła, a więc oceniali oni jako atrakcyjne syl-
wetki podobne do swoich. Istnieje wiele dowodów na to, że ludzie uznają za atrakcyj-
ne osoby, które są podobne do nich pod względem ogólnej atrakcyjności (Berscheid
i  in.  1973), wysokości ciała (Suzanne i  Lepage 1988), atrakcyjności twarzy (Penton-
-Voak i in. 1999). Jest to tak zwany dobór wybiórczy dodatni. Po drugie, możliwe, że ta-
kie preferencje powstały w wyniku niedożywienia lub nadmiaru pożywienia w okresie
wczesnego dzieciństwa (Swami i Furnham 2009). Innym wytłumaczeniem może być
także to, że mężczyźni ci nisko oceniają swoje możliwości jako potencjalnych partne-
rów, w związku z tym znacznie obniżają swoje wymagania w stosunku do wielu cech
u potencjalnej partnerki (Little i in. 2001). Należy jednak pamiętać, że takie preferencje
są względnie rzadkie, dlatego niekoniecznie muszą mieć znaczenie adaptacyjne. Ewo-
lucja generuje bowiem zmienność (również preferencji), a dopiero późniejsze procesy
selekcyjne ujawniają adaptacyjność danego zachowania czy preferencji.
Wiele innych, niezbadanych jeszcze czynników socjoekologicznych może wpływać
na indywidualne preferencje estetyczne związane ze względną masą ciała osobników

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_04.indd 120 2/26/10 4:56:48 PM


4. Atrakcyjność względnej masy i kształtu ciała 121

płci przeciwnej (Anderson i in. 1992). Zaobserwowano na przykład imprinting (wdru-


kowanie) związany z  preferencją kobiet w  stosunku do twarzy potencjalnych part-
nerów seksualnych, które mają pewne cechy podobne do twarzy ojca (zob. rozdz. 5).
Nie wiemy, czy w niektórych przypadkach nie ma podobnego mechanizmu imprin-
tingu dla postrzegania atrakcyjności względnej masy ciała, tym bardziej, że  do  tej
pory nie przeprowadzono badań mających na celu ustalenie, kiedy dokładnie w onto-
genezie wykształcają się te preferencje. Innym czynnikiem może być mechanizm uwa-
runkowania określonej preferencji estetycznej pod wpływem cech morfologicznych
u partnera, z którym dana osoba miała pierwszy kontakt seksualny.

4.2.2.6. Względna masa ciała jako czynnik selekcyjny w społeczeństwach zachodnich


Jeśli osoby z  wysokim lub zbyt niskim BMI postrzegane są jako mniej atrakcyj-
ne w  niektórych społeczeństwach, to ciekawe, czy w  porównaniu do rówieśników
o  normalnej masie ciała osoby takie mają mniejsze szanse na efektywne zdobywa-
nie zasobów, partnerów i czy w związku z tym osiągają mniejszy sukces reproduk-
cyjny. Jak  wynika z  badań, w  kontekście społecznym i  matrymonialnym względna
masa ciała ma duże znaczenie, z reguły większe dla kobiet niż dla mężczyzn. Otyłe
Amerykanki zarabiają średnio o 12% mniej niż kobiety o średniej i niskiej masie ciała.
Otyli mężczyźni zarabiają tylko o 5% mniej niż ich nieotyli rówieśnicy (Pagan i Da-
vila  1997). Zgodnie z  innymi badaniami (Averett i  Korenman 1999), ten negatywny
efekt otyłości dla kobiet jest największy dla białych Amerykanek, które w stosunku
do ich nieotyłych rówieśniczek mają również mniejsze szanse zamążpójścia, a  jeśli
są zamężne, to  ich  mężowie zarabiają stosunkowo mało. Ci sami autorzy w  pracy
z 1996 roku stwierdzili, że negatywny wpływ otyłości u kobiet na ich szanse na za-
mążpójście dotyczy tylko tych kobiet, które miały wysoki BMI już w  wieku 16–24
lat, a nie tych, które stały się otyłe w późniejszym wieku. Nadmierna masa ciała za-
tem najbardziej obniża możliwości biologiczne i ekonomiczne młodych kobiet, a więc
będących w  wieku najsilniej związanym z  doborem długoterminowych partnerów.
Conley i  Glauber (2005) na podstawie badań na dużej amerykańskiej bazie danych
wykazali również, że przeciwnie niż w przypadku kobiet BMI mężczyzny nie ma zna-
czącego wpływu na jego SES, dochody rodziny ani na prawdopodobieństwo ożenku.
Co więcej, masa ciała u kobiet okazała się związana dodatnio z ryzykiem rozwodu,
separacji i owdowienia. W 2001 roku autorzy ci obliczyli, że wzrost BMI o 1% związa-
ny jest u kobiet ze spadkiem dochodu w rodzinie o 0,602%. Te konsekwencje względ-
nie dużej masy ciała w stosunku do wysokości mają wyraźnie charakter biologiczny,
bo związane są z szansą na znalezienie partnera (mogą więc wpływać na sukces re-
produkcyjny) oraz z ilością zasobów i jakością partnera, które mają wpływ na przy-
kład na poziom inwestycji w potomstwo. Bezpośredni ujemny związek otyłości i suk-
cesu reprodukcyjnego został ostatnio wykazany w  badaniach zarówno na fińskiej
(Jokela i in. 2007), jak i amerykańskiej populacji (Jokela i in. 2008). W badaniach fiń-
skich stwierdzono, że młode osoby (18 lat) zarówno z bardzo niskim, jak i wysokim
BMI miały po 21 latach (czyli mając 33–39 lat) średnio mniej dzieci niż ich rówieśnicy
o  normalnej masie ciała. Przy czym otyłość związana była z  32–38%, a  niedowaga
z 10–16% niższą dzietnością niż u osób o normalnej masie ciała. W większych, amery-
kańskich badaniach, w których oceniano też dzietność, ale po 23 latach (u osób w wie-

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_04.indd 121 2/26/10 4:56:48 PM


122 Biologia atrakcyjności człowieka

ku ok. 47 lat) uzyskano podobny wynik. Zarówno młodzi otyli mężczyźni (o 25%),


jak  i  młode otyłe kobiety (o  31%) mieli istotnie mniejsze szanse posiadania dziecka
przed 47 rokiem życia niż ich rówieśnicy o normalnej masie ciała. Co więcej, nawet
jeśli mieli już  jedno dziecko, to  szczególnie w  przypadku kobiet, prawdopodobień-
stwo poczęcia następnego dziecka też było dla nich znacznie mniejsze. Jokela i współ-
pracownicy (2007) twierdzą, że ta mniejsza dzietność otyłych wynika częściowo z ich
mniejszych szans na małżeństwo. Nie znaczy to, że osoby z nadwagą i otyłe nie mają
dodatkowo niższej płodności. Nawet bowiem przy uwzględnieniu tylko osób mają-
cych partnera, młodzieńczy BMI okazał się mieć wpływ na dzietność. Kobiety z nie-
dowagą, nadwagą i otyłe miały odpowiednio o 8%, 5% i 24% mniej dzieci niż kobiety
z  normalnym BMI. Odsetki dla mężczyzn były odpowiednio 4%, 8% i  29% (Jokela
i in. 2007). Badania (Zaadstra i in. 1993, Norman i Clark 1998, Jensen i in. 2004, Sall-
men i in. 2006, Hammoud 2008, Robker 2008) wskazują, że zarówno kobiety, jak i męż-
czyźni z nadwagą, a tym bardziej otyli, mają niższą płodność. Co ciekawe, jeśli cho-
dzi o zbyt niską względną masę ciała to – w przeciwieństwie do wyników fińskich
– mniejszy sukces reprodukcyjny dotyczył tylko mężczyzn z niedowagą. Należy przy
tym zaznaczyć, że w badaniach tych kontrolowano poziom wykształcenia, miejsce za-
mieszkania i pochodzenie etniczne.
Wyniki te wskazują na istnienie doboru negatywnego skierowanego głównie prze-
ciw osobom otyłym zarówno w Finlandii, jak i w USA. Dodatkowo działający dobór
negatywny na mężczyzn o zbyt niskim BMI i podobny dobór, ale tylko dla fińskich ko-
biet, ewidentnie wskazuje na działanie doboru stabilizującego, a zatem premiującego
osoby o przeciętnych (w normie) wartościach BMI. Zważywszy na stosunkowo wyso-
ką odziedziczalność BMI (przynajmniej dla populacji fińskiej) wynoszącą około 85%
(za Jokela i in. 2007), dobór ten może bardzo efektywnie doprowadzić do zmiany puli
genów związanych z możliwościami osiągania odpowiedniej względnej masy ciała.
Podsumowując rozważania na temat postrzegania atrakcyjności fizycznej osob-
nika ze względu na jej (jego) względną masę ciała, należy podkreślić, że jest ono bar-
dziej zróżnicowane zarówno międzykulturowo, jak w obrębie danej kultury w róż-
nych okresach niż większość omawianych w  tej książce osobniczych cech morfolo-
gicznych. Nie znaczy to jednak, że estetyczne preferencje co do masy ciała nie mają
uwarunkowań biologicznych. Po pierwsze, zbyt niska względna masa ciała związana
z dużą niedowagą nie jest uznawana za najatrakcyjniejszą cechę w żadnej kulturze. Po
drugie, ponieważ masa ciała jest cechą bardzo wrażliwą na warunki środowiskowe
związane z dostępnością pokarmu, „emitowany” przez tę cechę sygnał biologiczny
o adaptacyjności określonej masy ciała w danych warunkach będzie niósł nieco inną
informację o zdrowiu czy płodności kobiety. Po trzecie wreszcie, istnieje zasadnicza
różnica w znaczeniu względnej masy ciała u kobiet i u mężczyzn. Cecha ta ma wy-
raźnie większe znaczenie sygnalizacyjne u kobiet (informuje o potencjale reproduk-
cyjnym, płodności, zasobach energetycznych, które mogą być istotne w czasie ciąży
i laktacji) niż u mężczyzn. Te konsekwencje względnie dużej masy ciała w stosunku
do wysokości ciała mają istotny charakter biologiczny, bo związane są z  szansą na
znalezienie partnera (mogą więc wpływać na sukces reprodukcyjny) oraz z  ilością
zasobów i  jakością partnera, które mają wpływ na przykład na poziom inwestycji
w potomstwo. Nie bez powodu więc na temat atrakcyjności ze względu na masę ciała

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_04.indd 122 2/26/10 4:56:48 PM


4. Atrakcyjność względnej masy i kształtu ciała 123

i związanej z nią zawartości tkanki tłuszczowej przeprowadzono dużo więcej badań


naukowych i uzyskano wiele istotnych wyników dla kobiet niż dla mężczyzn.

4.3. Wskaźnik taliowo-biodrowy (WHR) a atrakcyjność


W  ocenie atrakcyjności budowy ciała kobiety ważna jest jednak nie tylko względ-
na masa ciała świadcząca w dużym stopniu o ilości tkanki tłuszczowej, ale też roz-
mieszczenie tej tkanki. Jak już wcześniej wspomniano, rozkład tkanki tłuszczowej jest
u człowieka zróżnicowany płciowo, a dymorfizm ten pojawia się w okresie dojrzewa-
nia płciowego. Kobiety mają większą ilość tkanki tłuszczowej w okolicy pośladków,
bioder i  ud, co powoduje powstanie sylwetki gynoidalnej. U  mężczyzn natomiast
występuje otłuszczenie w obrębie jamy brzusznej i górnych partii ciała – tak zwany
androidalny typ otłuszczenia (Björntrop 1991, Krischner i  Samojlik 1991, Zaadstra
i in. 1993, Mollarius i in. 1999). Chociaż od dawna wiedziano o tym dymorfizmie płcio-
wym i o głównym wskaźniku antropometrycznym mierzącym rozkład tkanki tłusz-
czowej, czyli o wskaźniku taliowo-biodrowym (WHR), dopiero na początku lat 90. XX
wieku Singh (1993a) zwrócił uwagę na duże znaczenie tego wskaźnika dla postrzega-
nia atrakcyjności budowy ciała. Jeszcze wcześniej Furnham i Radley (1989) również
stwierdzili, iż sylwetka kobieca typu „klepsydra” jest uznawana za atrakcyjną przez
obie płcie.
Wskaźnik taliowo-biodrowy (WHR, ang. Waist-to-Hip Ratio) to stosunek obwo-
du talii (mierzonego w największym wcięciu bocznym na tułowiu) do największego
obwodu bioder. Wskaźnik ten mieści się najczęściej w przedziale 0,6–1,0, przy czym
wskaźnik o wartości 1,0 wskazuje, że obwód talii jest równy obwodowi bioder. Średni
WHR kobiet jest znacząco mniejszy niż u mężczyzn. W społeczeństwach zachodnich
dla zdrowych kobiet przed menopauzą wskaźnik przyjmuje wartość 0,67–0,80, nato-
miast dla zdrowych mężczyzn 0,85–0,95 (Björntrop 1991a, Zaadstra i in. 1993, Molla-
rius i in. 1999, Singh 2002, Weeden i Sabini 2005, Grammer i in. 2005).

4.3.1. Atrakcyjność sylwetki ludzkiej ze względu na WHR


Singh (1993a, 1995b) w  celu przeprowadzenia badań nad preferencjami określonej
sylwetki kobiecej lub męskiej ze względu na WHR, stworzył serię rysunków kobiet
i  mężczyzn o  zmienianym wskaźniku (0,7; 0,8; 0,9; 1,0) z  uwzględnieniem ogólnej
masy ciała (niedowaga, masa ciała normalna, nadwaga) (ryc. 4.2). W ten sposób po-
wstało 12 rysunków sylwetek kobiecych o  WHR zmienianym poprzez modyfikację
szerokości talii (Singh 1993a) oraz 12 rysunków sylwetek męskich o WHR zmienia-
nym poprzez modyfikację szerokości bioder (Singh 1995b).
W  badaniu Singha (1993a) atrakcyjność fizyczną sylwetek kobiecych oceniali
Amerykanie pochodzenia europejskiego. Okazało się, że im niższy WHR, tym ko-
bieca sylwetka oceniana była jako bardziej atrakcyjna. Najwyżej oceniano sylwetkę
o normalnej masie ciała z WHR = 0,7, niżej tę z 0,8, natomiast sylwetkę z WHR = 1,0
uznawano za najmniej atrakcyjną. Zależność ta była taka sama również w obrębie syl-
wetek z niedowagą i z nadwagą – im niższy WHR, tym wyższa ocena atrakcyjności.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_04.indd 123 2/26/10 4:56:48 PM


1,0 (U10)

1,0 (N10)
0,9 (U9)

0,9 (N9)
0,8 (U8)

0,8 (N8)
0,7 (U7)

0,7 (N7)
WHR
WHR

III
II
I

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_04.indd 124 2/26/10 4:56:48 PM


1,0 (N10)

1,0 (O10)
0,9 (N9)

0,9 (O9)
0,8 (N8)

0,8 (O8)
0,7 (N7)

0,7 (O7)
WHR

WHR
III
II

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_04.indd 125 2/26/10 4:56:48 PM


1,0 (U10)

1,0 (N10)
0,9 (U9)

0,9 (N9)
0,8 (U8)

0,8 (N8)
0,7 (U7)

0,7 (N7)
WHR
WHR

III
II
I

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_04.indd 126 2/26/10 4:56:48 PM


II

Biologia_04.indd 127
WHR 0,7 (N7) 0,8 (N8) 0,9 (N9) 1,0 (N10)

III

#1323#- W

WHR 0,7 (O7) 0,8 (O8) 0,9 (O9) 1,0 (O10)

Rycina 4.2. Rysunki sylwetek kobiecych i męskich o zmienianym WHR (w rzędach) i BMI (w kolumnach) (Singh 1993a, 1995b).

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM

2/26/10 4:56:48 PM
128 Biologia atrakcyjności człowieka

Podkreślić jednak należy, że na oceny badanych silny wpływ miała kategoria wago-
wa. Bez względu bowiem na WHR, kobiety z nadwagą były ocenianie niżej niż kobie-
ta z WHR = 1 i o normalnej masie ciała. W przypadku oceny atrakcyjności sylwetek
męskich przez kobiety za najatrakcyjniejszą uznawały one tę o WHR = 0,9, natomiast
za najmniej atrakcyjną o WHR = 0,7 (Singh 1995b).
Badania nad preferencjami dotyczącymi atrakcyjności kobiet ze względu
na WHR, w których użyto rysunków, powtórzono w różnych krajach: USA, Wielkiej
Brytanii, Niemczech, Grecji, Indiach, Chinach, Gwinei Bissau, Indonezji, Ugandzie
(Singh 1993a, b, Singh 1994a, b, c; Singh i Luis 1995, Henss 1995, Furnham i in. 1997,
Schmalt 2006, Dixson i  in. 2007). We wszystkich potwierdzono wcześniejsze wyniki.
Im  niższy wskaźnik WHR, tym bardziej atrakcyjna sylwetka kobieca i  to zarówno
w ocenie mężczyzn, jak i kobiet, przy czym wskaźnik WHR = 0,7 uznawany był za naja-
trakcyjniejszy (Singh 1994a, b, c, Furnham 2002). Nie stwierdzono zatem zróżnicowa-
nia płciowego w postrzeganiu atrakcyjności fizycznej kobiet ze względu na WHR.
Zaczęto jednak zastanawiać się, czy wyniki uzyskane metodą rysunków sylwetek
są zgodne z  realnymi ocenami atrakcyjności kobiet. W  badaniach dotyczących per-
cepcji twarzy wykazano na przykład, że nawet bardzo dobrej jakości rysunki twarzy
mogą dawać odmienne wyniki niż zdjęcia twarzy, z których te rysunki zostały wyko-
nane (Leder 1996 za Henss 2000). Henss (2000) użył zatem w swoich badaniach mo-
dyfikowanych komputerowo zdjęć sześciu atrakcyjnych kobiet. Dla każdej fotografii
kobiety stworzył on za pomocą komputerowego morfingu dwie wersje o zmienianym
WHR. Na jednym talia była zwężana (WHR kobiety był mniejszy od oryginalnego),
a  na drugim – poszerzana (WHR większy od oryginalnego). W  ten sposób uzyskał
trzy zdjęcia każdej z kobiet z różnym WHR (ryc. 4.3. – zob. plansza 2).
W badaniach Henssa uczestniczyli młodzi mężczyźni i kobiety. Każde zdjęcie było
oceniane przez 10 kobiet i 10 mężczyzn. Podobnie jak Singh stwierdził on, że WHR ma
wpływ na ocenę atrakcyjności sylwetki kobiecej, przy czym kobiety o niższym WHR
uznawane są za najbardziej atrakcyjne. Potwierdził również, iż płeć sędziów nie ma
wpływu na ocenę atrakcyjności sylwetki ze względu na WHR. W wielu późniejszych
badaniach, w których jako materiału bodźcowego użyto modyfikowanych kompute-
rowo zdjęć kobiet (Streeter i McBurney 2003, Furnham i in. 2004, Rozmus-Wrzesińska
i Pawłowski 2005) lub też zdjęć różnych kobiet o różnym WHR (Tovee i in. 1999, Tovee
i in. 2001, Tovee i in. 2002, Brase i Walker 2004, Swami i Tovee 2005a, Tovee i in.  2006,
Swami i Tovee 2007) potwierdzono wpływ WHR na ocenę atrakcyjności.
Kolejnym problemem i w zasadzie zarzutem dotyczącym badań nad atrakcyjno-
ścią sylwetki ze względu na WHR był fakt, iż WHR jest wskaźnikiem, który oblicza
się na podstawie obwodów, natomiast na rysunkach czy też zdjęciach modyfikowa-
nych komputerowo mamy WHR w dwóch wymiarach, czyli tak naprawdę zmienia-
ne są szerokości, a nie obwody. Na przykład na zdjęciach z przodu nie jest widoczne
otłuszczenie pośladków. Tymczasem jest ono bardzo ważne, ponieważ stanowi sygnał
zgromadzonych zapasów energetycznych, które mogą zostać wykorzystane w trak-
cie ciąży czy laktacji w przypadku niedoborów pokarmowych. Ponadto w niektórych
społeczeństwach, na przykład u Hotentotów i Khoikhoi zamieszkujących południo-
wą Afrykę, istnieją preferencje związane ze steatopygią, czyli bardzo dużym nagro-
madzeniem tkanki tłuszczowej w okolicy pośladków (Hudson i in. 2008).

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_04.indd 128 2/26/10 4:56:48 PM


4. Atrakcyjność względnej masy i kształtu ciała 129

Fan i inni (2004) stworzyli sylwetki kobiece w trójwymiarowym obrazie. Zeska-


nowali sylwetki 31 kobiet za pomocą skanera ciała i stworzyli filmy z obracającymi
się sylwetkami kobiet o różnym WHR. W badaniach tych stwierdzono, że najatrak-
cyjniejszą sylwetką była ta o WHR 0,7. Podobne badania nad atrakcyjnością sylwetek
męskich ze względu na WHR przeprowadzili Fan i współpracownicy (2005). Również
w tym przypadku okazało się, że WHR wpływa na ocenę atrakcyjności, choć znacznie
słabiej (najatrakcyjniejsza sylwetka męska miała WHR = 0,8).
Natomiast Smith i inni (2007), którzy także użyli w swoich badaniach trójwymia-
rowych sylwetek kobiecych – stwierdzili jedynie nieistotny statystycznie trend ujem-
nej korelacji między WHR (w przedziale 0,64–0,84) a oceną atrakcyjności.
Jak wynika z powyższych badań, niezależnie od zastosowanych bodźców (rysunki,
zdjęcia dwuwymiarowe czy obrazy trójwymiarowe) WHR ma wpływ na atrakcyjność
sylwetki kobiecej. Uważa się, że wartość wskaźnika = 0,7 u kobiet jest naj-atrakcyjniej-
sza. Jednak w wielu badaniach zakres zmienności wskaźnika wynosił od 0,7 do 1,0,
a więc najmniejszy WHR był zarazem uznawany za najatrakcyjniejszy. Nie znaczy to,
że sylwetki o wskaźniku niższym niż 0,7 nie mogą być jeszcze atrakcyjniejsze. Nawet
sylwetki o wskaźniku tak niskim, że prawie nie obserwuje się go w rzeczywistości,
mogą być oceniane jako najatrakcyjniejsze. Rozmus-Wrzesińska i  Pawłowski (2005)
stwierdzili, że w przypadku zmiany WHR przez zmianę szerokości talii za najatrak-
cyjniejszą sylwetkę kobiecą uznawano tę o WHR = 0,6. Dixson i inni (2007) przepro-
wadzili badania wśród chińskich studentów. Brało w nich udział 320 kobiet i 311 męż-
czyzn, którym prezentowano rysunki kobiet o WHR zmienianym przez szerokość talii
w zakresie od 0,5 do 1,0 (co 0,1). W badaniach tych stwierdzono również, iż sylwetka
o WHR = 0,6 jest uznawana za najbardziej atrakcyjną, natomiast najmniej atrakcyjne
są sylwetki o WHR = 0,9 i 1,0. Natomiast Heaney (2000) użył rysunków Singha, do-
dał jednak rysunki kobiet o WHR = 0,5 i 0,6. Uczestnicy tych badań oceniali sylwetkę
0,5 jako najatrakcyjniejszą, 0,6 jako mniej atrakcyjną od poprzedniej, natomiast jako
najmniej atrakcyjną tę o WHR = 1,0. Furnham i in. (2002) w badaniach międzykultu-
rowych również stwierdzili, że mężczyźni z Ugandy oceniali sylwetkę o WHR = 0,5
jako najbardziej atrakcyjną, aczkolwiek Brytyjczycy oceniali jako najatrakcyjniejszą
sylwetkę o WHR = 0,7. W przypadku badań Furnhama istnienie tego rodzaju prefe-
rencji można wyjaśnić różnicami kulturowymi. Mężczyźni z  Ugandy uznawali syl-
wetkę z  nadwagą o  bardzo niskim WHR za najatrakcyjniejszą, ze względu na  ich
ogólne preferencje w  stosunku do grubszych kobiet. Zaznaczyć należy również,
że ta sylwetka kobieca powstała w wyniku połączenia szerokich bioder z wąską talią,
co stworzyło wrażenie, iż jest ona masywniejsza od pozostałych (Furnham i in. 2002).
W  przypadku innych wcześniej opisanych badań, w  których preferowano sylwetki
o WHR niższym od 0,7, a szczególnie od 0,65, wyjaśnieniem tych preferencji może być
hipoteza tzw. superbodźca (Gray i in. 2003), czyli wyolbrzymionej cechy. Oznacza to,
że jeśli istnieje preferencja w stosunku do sylwetek kobiecych o niskim WHR, to syl-
wetki z  ekstremalnie niskim WHR, niewystępującym normalnie w  populacji, mogą
być uznawane za jeszcze bardziej atrakcyjne.
Singh (1993a) przeanalizował również dane dotyczące wymiarów kobiet z rozkła-
dówek „Playboya” w latach 1955–1965 i 1976–1990 oraz z kobiet z konkursów pięk-
ności w  USA w  latach 1923–1987. Zarówno dziewczyny z  rozkładówek, jak i  zwy-

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_04.indd 129 2/26/10 4:56:48 PM


130 Biologia atrakcyjności człowieka

ciężczynie konkursów piękności miały WHR wynoszący około 0,7, mimo że kanony
dotyczące ogólnej masy ciała zmieniły się w ciągu tego okresu.
Stwierdzono również, że mężczyźni zauważają nawet mniejsze zmiany WHR
u  kobiet niż co 0,1. Rozmus-Wrzesińska i  Pawłowski (2005) zmieniali WHR co 0,05
i okazało się, iż mężczyźni przyznawali kolejnym sylwetkom kobiecym różne oceny
atrakcyjności. Natomiast w  badaniach Rempala i  Garvey (2007) mężczyźni oceniali
sylwetki dwóch kobiet, których WHR różnił się tylko o  0,02 (0,71 i  0,73). Sylwetkę
o niższym wskaźniku oceniano jako bardziej atrakcyjną i różnica ta była istotna sta-
tystycznie.
W  większości badań nad atrakcyjnością kobiecej budowy ciała ze względu
na WHR zmieniano ten wskaźnik poprzez modyfikację szerokości talii. Na jego zmia-
nę wpływają jednak dwie wartości: szerokość talii i bioder. Na fakt ten zwrócili uwa-
gę Tassinary i Hansen (1998). W swoich badaniach posłużyli się rysunkami sylwetek,
w których zmieniali systematycznie oba parametry. W obrębie trzech kategorii masy
ciała (niedowaga, normalna masa ciała, nadwaga), łączyli trzy rozmiary talii (wąska,
średnia, szeroka) z  trzema rozmiarami bioder (wąskie, średnie, szerokie), tak aby
otrzymać sylwetki z WHR wynoszącym 0,5; 0,6; 0,7; 0,8 oraz 0,9. Ankietowani oceniali
jako najatrakcyjniejsze sylwetki o wysokim WHR i normalnej masie ciała, natomiast
jako najmniej atrakcyjne te o niskim WHR i z nadwagą. Ponadto w obrębie każdej ka-
tegorii wagowej zaobserwowano dodatnią korelację pomiędzy WHR a atrakcyjnością,
czyli im wyższy wskaźnik, tym sylwetka oceniana była jako bardziej atrakcyjna. Wy-
niki te były zupełnie niezgodne z badaniami, w których zmieniano WHR tylko przez
modyfikację szerokości talii, co było spowodowane specyficzną współzależnością wy-
stępującą w serii Tassinary’ego i Hansena (1998). Wewnątrz każdej kategorii wagowej
i rozmiaru talii niski WHR mógł wynikać tylko z szerokich bioder. W takich warun-
kach niespodziewana dodatnia korelacja między WHR i atrakcyjnością jest przypusz-
czalnie wynikiem dobrze znanego faktu, że sylwetka z szerokimi biodrami jest mniej
atrakcyjna (Henss 2000). Sami autorzy również zwrócili uwagę, że dane z ich badań
wskazują na istnienie dwóch silnych efektów: pozytywnej korelacji między masą ciała
i rozmiarem bioder a postrzeganą płodnością oraz negatywnej korelacji między tymi
dwiema zmiennymi a atrakcyjnością. W późniejszych badaniach z wykorzystaniem
tych samych rysunków (Forestell i in. 2004) stwierdzono, iż sylwetki o małym i śred-
nim rozmiarze talii i bioder są preferowane znacznie częściej niezależnie od masy cia-
ła. Sylwetki o szerokich biodrach są natomiast najczęściej określane jako nieatrakcyjne
niezależnie od masy ciała. Nie zaobserwowano, jak w poprzednim badaniu, pozytyw-
nej korelacji pomiędzy WHR a atrakcyjnością, zauważono natomiast istnienie ogólnej
tendencji do uznawania sylwetki o WHR 0,7 za najatrakcyjniejszą. Zwrócono również
uwagę, iż w wypadku nadwagi istnieje tendencja do oceny sylwetek bardziej tubular-
nych (czyli z wyższym WHR) jako atrakcyjniejszych. Możliwe, że sylwetka o więk-
szym BMI i bardziej tubularna postrzegana jest jako bardziej atletyczna i w związku
z tym oceniana jako bardziej atrakcyjna (Forestell i in. 2004). W badaniach, w których
użyto zdjęć sylwetek kobiecych o  WHR zmienianym przez modyfikację szerokości
talii lub bioder, również stwierdzono, iż sylwetki o szerokich biodrach uznawane są
za nieatrakcyjne (Streeter i  McBurney 2003, Rozmus-Wrzesińska i  Pawłowski 2005;
ryc. 4.4.).

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_04.indd 130 2/26/10 4:56:48 PM


4. Atrakcyjność względnej masy i kształtu ciała 131

a)

b)

Rycina 4.4. Zdjęcia sylwetek kobiecych o modyfikowanym komputerowo WHR poprzez zmianę a) szerokości talii;
b) szerokości bioder (Rozmus-Wrzesińska i Pawłowski 2005).

W  przyszłych badaniach (również międzykulturowych) nad atrakcyjnością syl-


wetki kobiecej oprócz szerokości talii i bioder powinny być również brane pod uwa-
gę inne cechy antropometryczne, które są ściśle związane z WHR i jego znaczeniem
biologicznym oraz ukształtowaniem sylwetki typu klepsydra. Cechy te to: szerokość,
kształt i kąt nachylenia miednicy, uwypuklenie i kształt pośladków, kształt talii i brzu-
cha, ukształtowanie talii i bioder w stosunku do szerokości barków i klatki piersiowej,
stosunek długości tułowia do długości nóg, ale również zależna od proporcji ciała
wydajność biomechaniczna (Sugiyama 2004).
Badane preferencje co do kształtu ciała kobiety w społeczeństwach współczesnych
to niejedyne źródło informacji o atrakcyjności WHR kobiety. Na podstawie różnych
historycznych źródeł (np. dzieła sztuki, literatura), można również badać te preferen-
cje w przeszłości. Hudson i Aoyama (2007) w badaniach, w których analizowali WHR
figurek japońskich z  okresu Jomon (16500–2500 p.n.e.) stwierdzili, iż pierwiastkiem
żeńskim w tych figurkach jest właśnie WHR. Większość figurek miała WHR równy

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_04.indd 131 2/26/10 4:56:49 PM


132 Biologia atrakcyjności człowieka

lub niższy od 0,7 (70,32 %), co wskazuje, że w badanym społeczeństwie preferowano


niski WHR u kobiet.
Singh i in. (2007) przeanalizowali również dzieła literatury brytyjskiej z XVI, XVII
i XVIII wieku oraz starożytną literaturę hinduską i chińską. Stwierdzili, że nawet auto-
rzy z różnych okresów historycznych i kultur, opisując piękno kobiecego ciała, często
odnosili się do wąskiej talii i krągłych bioder. Jednak w badaniach, w których oblicza-
no WHR kobiet z obrazów Rubensa stwierdzono, iż średnio miały one WHR = 0,77,
a więc wyższy od uznanego przez Singha za idealny, aczkolwiek mieszczący się w za-
kresie normy dla kobiet (Swami i in. 2007a).

4.3.2. Powstawanie preferencji kształtu ciała w ontogenezie człowieka


Zarówno mężczyźni, jak i  kobiety mają określone preferencje estetyczne dotyczące
kształtu ciała kobiety. Pojawia się jednak pytanie, w jakim okresie życia czy na jakim
etapie rozwoju osobniczego powstają te preferencje. Gdyby były wrodzone, należało-
by oczekiwać, że da się je zaobserwować już w pierwszym roku życia dziecka. Jeśli zaś
nie są wrodzone, to w jakim okresie ontogenezy się pojawiają? W badaniach Connolly
i in. (2004) nad atrakcyjnością sylwetek ludzkich ze względu na WHR uczestniczyło
285 chłopców i 226 dziewcząt ze szkół podstawowych i średnich w Australii. Oceniali
oni atrakcyjność sylwetek kobiecych i męskich na rysunkach Singha (1993a, b; 1995b).
W  badaniach tych stwierdzono, że dzieci sześcioletnie nie różnicują ocen atrakcyj-
ności przyznawanym sylwetkom ze względu na WHR. Preferencje wyższego WHR
u  mężczyzn zaczynają się kształtować u  dziewcząt i  chłopców około 10 roku życia
i rozwijają się w kierunku preferowania sylwetki męskiej o WHR = 0,9. Warto zauwa-
żyć, że w wieku około dziesięciu lat zaczyna się u chłopców adrenarche, czyli wzrost
wydzielania androgenów, co jest związane z rozwojem drugorzędowych cech płcio-
wych w trakcie pokwitania i może wpływać na postrzeganie atrakcyjności seksualnej
(Connolly i  in. 2004). Jeżeli chodzi o  preferencje dotyczące niskiego WHR u  kobiet,
zaczynają się one kształtować w  wieku 12 lat u  obu płci i  w  wieku 15 lat są iden-
tyczne jak u dorosłych – jako najatrakcyjniejsza oceniana jest sylwetka o WHR = 0,7,
a  najmniej ta o  WHR = 1,0. Preferowanie niskiego WHR u  kobiet pojawia się więc
w okresie dojrzewania płciowego, wówczas, gdy zaczyna odkładać się tkanka tłusz-
czowa w okolicach pośladków, bioder i ud, a ciało dziewczyny zaczyna wyglądać ty-
powo kobieco.

4.3.3. Biologiczne przyczyny atrakcyjności niskiego WHR u kobiet


Względna uniwersalność atrakcyjności niskiego WHR u  kobiet wskazuje, że cecha
ta stanowi cenny sygnał biologiczny i ma duże znaczenie w kontekście doboru part-
nera. Jednym z  ważnych problemów adaptacyjnych, jakie mieli podczas ewolucji
mężczyźni, było oszacowanie jakości potencjalnej partnerki seksualnej lub tego, w ja-
kim stopniu może ona zapewnić realizację ich potencjału reprodukcyjnego. Biolo-
giczna wartość kobiety jest determinowana przez wiele cech, na przykład wiek wska-
zujący na potencjał rozrodczy, profil hormonalny i związaną z tym płodność, a tak-
że przez odporność na choroby. W wielu badaniach epidemiologicznych wykazano,

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_04.indd 132 2/26/10 4:56:49 PM


4. Atrakcyjność względnej masy i kształtu ciała 133

iż jedną z cech fizycznych, która może być indykatorem tych właśnie cech u kobiety,
jest WHR.

4.3.3.1. WHR jako sygnał wieku reprodukcyjnego kobiet


WHR kobiet ulega istotnym zmianom wraz z wiekiem (Bartali i in. 2002). Dziewczyn-
ki do okresu dojrzewania mają taki sam WHR jak chłopcy i wynosi on od 0,85 do 0,95
(Singh 2002). W czasie pokwitania estrogeny wpływają na zmiany w obrębie kobiecej
miednicy, które powodują, że staje się ona relatywnie szersza, co jest jedną z przyczyn
zwiększenia obwodu bioder (Babuccu i in. 2004, Leong 2006). Rozmieszczenie tkanki
tłuszczowej zmienia się również w  sposób typowo płciowy. Tkanka tłuszczowa za-
czyna odkładać się w dolnych partiach ciała, pośladkach i udach, czyli w tak zwanym
regionie gluteo-femoralnym, przestaje natomiast gromadzić się w obrębie talii (Björn-
torp 1997, Singh 2002). W efekcie zmian w rozkładzie tkanki tłuszczowej warunko-
wanych przez estrogeny, powstają typowe krągłości charakterystyczne dla gynoidal-
nego rozmieszczenia tkanki tłuszczowej (Björntorp 1991a, b, 1997, 2000). Z powodu
relokacji tkanki tłuszczowej WHR kobiety po menopauzie znów staje się podobny
do męskiego. Dzieje się tak ze względu na zakończenie funkcjonowania jajników i za-
sadniczy spadek produkcji estrogenów, a tym samym obniżenie ich proporcji wzglę-
dem androgenów. Prowadzi to do zwiększonego odkładania się tkanki tłuszczowej
w obrębie talii i w efekcie do wzrostu WHR (Björntrorp 1997, Kirchengast i in. 1999,
Pasquali 2006). WHR jest więc dobrym wskaźnikiem wieku rozrodczego kobiety. Po-
nadto, z oczywistych powodów, w trakcie ciąży kobiety mają wyższy wskaźnik WHR.
Również w  trakcie laktacji oraz u  kobiet, które wcześniej rodziły, wskaźnik ten jest
wyższy niż u kobiet, które nie rodziły nigdy (Tonkelaar i in. 1990). Estrogenowa kura-
cja zastępcza u kobiet po menopauzie powoduje, że ich WHR istotnie się obniża.

4.3.3.2. WHR jako sygnał poziomu hormonów płciowych kobiety i jej płodności
Wskaźnik taliowo-biodrowy jest również dobrym indykatorem statusu hormo-
nalnego kobiety. Wysoki WHR u  kobiet związany jest z  większą aktywnością wy-
dzielniczą nadnerczy, co z kolei wiąże się ze zwiększonym wydzielaniem korty-
zolu oraz zmniejszeniem wydzielania hormonu wzrostu i  kobiecych hormonów
płciowych (Björntorp 1995, Björntorp 1997). Zmniejszenie wydzielania estroge-
nów powoduje, że zwiększa się stosunek testosteronu do estrogenów, co z  kolei
jest przyczyną relokacji tkanki tłuszczowej i  większego odkładania się jej w  obrę-
bie talii i  narządów wewnętrznych (Björntorp  1995, Björntorp  1997). W  wielu ba-
daniach stwierdzono, że kobiety chorujące na zespół policystycznych jajników
(PCOS), które mają z tego powodu niski poziom estrogenów we krwi i są bezpłod-
ne, mają wyższy WHR niż zdrowe kobiety w tym samym wieku (Kirchengast i Hu-
ber 2004, Villuendas i in. 2005). PCOS jest związany również z otyłością (BMI > 30)
pacjentek, jednak niektóre kobiety chorujące na PCOS mają normalną masę ciała, na-
tomiast ich WHR jest znacznie wyższy (Kirchengast i Huber 2004). Ponadto zaobser-
wowano, iż u kobiet chorujących na PCOS, u których zastosowano kurację estroge-
nowo-progesteronową, WHR maleje po jakimś czasie, natomiast BMI się nie zmienia.
Jasieńska i in. (2004) stwierdzili, że kobiety o niskim WHR (wąskiej talii) i większym

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_04.indd 133 2/26/10 4:56:49 PM


134 Biologia atrakcyjności człowieka

biuście mają wyższy poziom 17-ß-estradiolu w  porównaniu do kobiet o  wysokim


WHR i małym biuście.
Mężatki o  wyższym WHR mają problem z  zajściem w  ciążę, a  te, którym się
to  uda, zachodzą później niż te o  niższym WHR (Furnham 1997). Kobiety biorące
udział w  programie sztucznego zapłodnienia mają mniejsze szanse zajścia w  ciążę,
jeśli ich WHR jest wyższy niż 0,8 (Zaadstra i in. 1993). Częstość udanych sztucznych
zapłodnień jest istotnie wyższa u kobiet o niskim WHR (od 0,7 do 0,79) niż u kobiet
o wyższym wskaźniku (0,8 i powyżej) niezależnie od ich BMI (Wass i in. 1997).
Badania Bosinskiego i in. (1997) wskazują, że kobiety transseksualne mające wyż-
szy poziom testosteronu wolnego, mają wyższy WHR zarówno obwodowy, jak i sze-
rokościowy, przy czym znacząco wyższy jest u nich obwód i szerokość talii, natomiast
obwód bioder jest podobny jak w grupie kontrolnej kobiet. W badaniach, w których
kobiety transseksualne zażywały przez dłuższy czas testosteron, zaobserwowano
również, iż po trzech latach stosowania tej terapii, ich WHR i obwód talii były istot-
nie wyższe w  stosunku do okresu przed terapią (Elbers i  in. 1997). Kobiety o  wyż-
szym wskaźniku mają mniej regularne cykle, a  także więcej cykli bezowulacyjnych
niż te o niższym WHR (Moran i in. 1999, Van Hoof i in. 2000). Stwierdzono również,
że WHR zmienia się w trakcie cyklu menstruacyjnego u kobiet. W czasie owulacji jest
on istotnie niższy niż w pozostałych fazach cyklu (Singh 2002). Wyniki badań wska-
zują zatem, że uznawane za bardziej atrakcyjne kobiety o niższym WHR są bardziej
płodne niż kobiety o wyższych wartościach tego wskaźnika.

4.3.3.3. WHR jako sygnał zdrowia kobiety


Badania epidemiologiczne wskazują, że WHR kobiety jest również dobrym wskaź-
nikiem ogólnego stanu zdrowia. Otłuszczenie wisceralne (w  obrębie narządów we-
wnętrznych, w  okolicy talii) istotnie zwiększa ryzyko zachorowań (Singh 2002,
Weeden i Sabini 2005, Grammer i in. 2005). Stwierdzono, że wysoki WHR, a zwłasz-
cza duży obwód talii, zwiększa ryzyko zachorowania na cukrzycę typu II, nadciśnie-
nie tętnicze, wylew krwi do mózgu, choroby woreczka żółciowego oraz naczynio-
wo-sercowe, a  także dyslipidemię (Freedman i  in. 1999, Paccaud i  in. 2000, Berber
i in. 2001, Dobbelsteyn i in. 2001, Doll i in. 2002, Huang i in. 2002, Jee i in. 2002, Bert-
sias i in. 2003, Constanza i in. 2004, Hu i in. 2004, Rosenthal i in. 2004). Większość tych
chorób jest  związana z  ogólnym otłuszczeniem organizmu mierzonym przez BMI
i występuje u osób z nadwagą i otyłością, jednak WHR, a zwłaszcza obwód talii, wy-
daje się lepszym bioindykatorem zapadalności na te choroby (Dobbelsteyn i in. 2001,
Lai i Ng 2004). Uważa się, że w przypadku kobiet wartość wskaźnika WHR wyższa
niż  0,85 oraz obwód talii wyższy niż 85 cm znacząco zwiększają prawdopodobień-
stwo zachorowania na wymienione choroby (Singh 2002, Yalcin i in. 2005).
Kobiety cierpiące na depresję mają także wyższy WHR, co związane jest z pod-
niesionym poziomem kortyzolu we krwi (Brown i  in. 2004). Ponadto wiele innych
zaburzeń psychicznych u kobiet, złe samopoczucie, nastrój melancholijny wiąże się
z wysokim WHR (Rospond i in. 2000 za Singh 2002). U kobiet w okresie przedmeno-
pauzalnym wysoki WHR jest również dobrym wskaźnikiem ryzyka zachorowania
na nowotwory piersi, endometrium, a  także jajników (Sonnenschein i  in. 1999, Ol-
son 2000, Canoy i in. 2004, Modugno 2004).

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_04.indd 134 2/26/10 4:56:49 PM


4. Atrakcyjność względnej masy i kształtu ciała 135

Choroby powodowane przez takie pasożyty, jak leiszmania trzewna i przywrzyca,


które często występują w krajach o niskim poziomie rozwoju ekonomicznego i są dość
częste na kontynencie afrykańskim, wpływają na funkcję wątroby i powodują powięk-
szenie obwodu brzucha, a zatem wzrost WHR. Nie obserwuje się natomiast wzrostu
BMI osób chorych. Pasożyty te nie powodują natychmiastowej śmierci swoich żywi-
cieli, jednak zmniejszają ich biologiczny fitness (za Singh 2002). Palenie papierosów
i  nadużywanie alkoholu również wpływa na zwiększenie WHR (Sakurai i  in.  1997,
Han i  in. 1998, Akbartabartoori i  in. 2002, Singh 2002). Ponadto byłe palaczki mają
wyższy WHR od kobiet, które nigdy nie paliły (Akbabartoori i in. 2002, Jee i in. 2002).

4.3.4. Ewolucyjne hipotezy wykształcenia się niskiego WHR u kobiet


Jak wskazują powyższe dane, WHR jest istotnie skorelowany zarówno ze zdrowiem,
jak i płodnością u kobiet. Większość wymienionych chorób to choroby cywilizacyjne
związane z  otłuszczeniem organizmu, które w  dużym stopniu wynika z  nadmiaru
łatwo dostępnego pożywienia. Jednak w  historii ewolucyjnej Homo sapiens częściej
cierpiał na niedobory pokarmowe niż nadmiar pożywienia. W tym przypadku rów-
nież WHR, a konkretnie otłuszczenie pośladków i ud, mogło grać bardzo ważną rolę.
Przede wszystkim mogło sygnalizować zasoby tkanki tłuszczowej, dostępnej w trak-
cie ciąży i  laktacji w  razie niedoboru pożywienia (Huss-Ashmore 1980, Cant 1981).
Lipoliza zachodząca w tkance tłuszczowej podskórnej znajdującej się na biodrach jest
jednak znacznie mniejsza niż w przypadku tkanki tłuszczowej na brzuchu czy w pier-
siach. Ten zapas energii najczęściej wykorzystywany jest pod koniec ciąży i w trakcie
laktacji (Björntrop 1987).
Jeżeli otłuszczenie pośladków i  ud jest istotnym wskaźnikiem zasobów energe-
tycznych kobiety, przydatnych w czasie w ciąży i laktacji przy niedoborach pokarmo-
wych, dlaczego ta płciowo dymorficzna cecha nie powstała też u innych gatunków
naczelnych? Poza hipotezami, że to dobór płciowy ukształtował taką właśnie żeń-
ską cechę u Homo (np. Alexander 1971, Low 1979) istnieją hipotezy, według których
odkładanie dodatkowych ilości tkanki tłuszczowej u kobiety jest adaptacją związaną
z innymi specyficznymi cechami, które pojawiły się w ewolucji człowieka. Cechą tą
może być na przykład wzrost kosztownego energetycznie, względnie dużego mózgo-
wia u rozwijającego się ludzkiego płodu i we wczesnych okresach rozwoju postnatal-
nego (Arsuaga i Carretero 1994, Ridley 1995, Leong 2006, Lassek i Gaulin 2006, 2008a).
Na przykład Lassek i Gaulin (2006) postulują, że duże dodatkowe ilości tkanki tłusz-
czowej w okolicy bioder i ud u kobiet to ewolucyjny efekt dużego zapotrzebowania
rosnącego mózgu ludzkiego na wielonienasycone kwasy tłuszczowe (np. omega-3,
kwas dokozaheksaenowy [DHA]), których jest więcej właśnie w tej tkance tłuszczo-
wej niż na przykład w tkance tłuszczowej brzucha. Kwasy te w czasie zaawansowanej
ciąży i laktacji miałyby być stopniowo wykorzystywane do budowy dużego mózgo-
wia. Lassek i Gaulin (2008a) niedawno również wykazali, że kobiety o niskim WHR
oraz ich dzieci osiągają lepsze rezultaty w  testach poznawczych. Według autorów
wynika to właśnie z większych zapasów wielonienasyconych kwasów tłuszczowych,
które kobiety takie mają w tkance tłuszczowej w okolicy bioder i dlatego w okresie
ciąży i laktacji matki zapewniają lepszy rozwój neuronalny swoim dzieciom.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_04.indd 135 2/26/10 4:56:49 PM


136 Biologia atrakcyjności człowieka

Hipotezy te jednak nie tłumaczą, dlaczego zapasy tkanki tłuszczowej gromadzą


się właśnie w okolicach ud i pośladków. Pawłowski (2001) zaproponował hipotezę,
że otłuszczenie pośladków i ud u rodzaju Homo może być związane z dwunożno-
ścią oraz z biomechaniczną efektywnością lokomocyjną kobiet w czasie zaawan-
sowanej ciąży i laktacji. Stabilność dwunożnych organizmów zależy od położenia
środka ciężkości. U człowieka środek ten znajduje się w płaszczyźnie pośrodkowej
(strzałkowej) nieco powyżej panewek stawu biodrowego (poniżej pępka). Aby za-
pewnić odpowiednią stabilność lokomocyjną, środek ten powinien znajdować się
stosunkowo nisko. Wtedy poruszanie się jest też mniej kosztowne energetycznie
(Pawłowski 2001). W czasie ciąży i laktacji kobiety mają jednak dodatkowe obcią-
żenie powyżej środka ciężkości i z przodu głównej płaszczyzny czołowej, w któ-
rej znajduje się ten środek. To powoduje, że lokomocja staje się trudniejsza i bar-
dziej kosztowna energetycznie. Należy pamiętać, że w przeszłości ewolucyjnej czy
nawet obecnie w  społeczeństwach zbieracko-łowieckich kobieta musi aktywnie
zbierać pokarm również w  bardzo zaawansowanej ciąży i  gdy opiekuje się nie-
mowlęciem. W warunkach naturalnej płodności okresy te stanowiły pokaźną część
życia. Ewolucja mogła więc premiować kobiety o dużej efektywności motorycznej
i zdolności do pracy (np. zbieractwa) cały czas. W takiej sytuacji jedną z adapta-
cji morfologicznych mogło być obniżenie środka ciężkości poprzez zwiększenie
otłuszczenia pośladków i ud, a zatem symetrycznie względem dodatkowego ob-
ciążenia w  trzecim trymestrze ciąży czy też noszonego na  rękach niemowlęcia.
W  badaniach empirycznych stwierdzono, iż położenie środka ciężkości u  kobiet
jest ujemnie skorelowane z  obwodem ud (r = –0,21; p = 0,02), czyli im  grubsze
uda, tym niżej położony środek ciężkości. Ponadto istnieje dodatnia korelacja po-
między WHR a środkiem ciężkości u kobiet (r = 0,28; p = 0,002), czyli im niższy
jest WHR, tym niżej jest położony środek ciężkości (Pawłowski i Grabarczyk 2003).
Wyniki tych badań wskazują, że powstanie tak specyficznej cechy dymorficznej
u  Homo sapiens, jaką jest WHR, mogło być związane z  koniecznością obniżenia
środka ciężkości. Zgodnie z  hipotezą Pawłowskiego (2001) mogło to nastąpić
dopiero u  samic rodzaju Homo. Dopiero bowiem u  Homo nastąpiło wydłużenie
kończyn dolnych (czyli gdy pojawił się typ lokomocji taki, jak u  współczesnego
człowieka) oraz  zasadnicze powiększenie się mózgowia, a  zatem zwiększenie
wielkości płodu, i co za tym idzie, wzrost ciążowego obciążenia. Dodatkowe ilości
tkanki tłuszczowej w okolicach pośladków, bioder i ud (zatem poniżej środka cięż-
kości) byłyby więc skutkiem przyjęcia postawy wyprostowanej i dużych rozmia-
rów płodu. Hipoteza ta nie wyklucza całkowicie dodatkowej funkcji tkanki tłusz-
czowej w okolicach pośladków i ud, jaką może być zapas energetyczny w czasie
ciąży lub laktacji w  trudnych warunkach pokarmowych. Można zaproponować
jeszcze inną hipotezę powstania talii u  samic Homo. Możliwe, że ze względu na
nieallometrycznie (czyli inaczej, niż należałoby oczekiwać na podstawie tej za-
leżności u innych naczelnych) duży rozmiar płodu (w trzecim trymestrze) w sto-
sunku do wielkości ciała matki u człowieka, dobór mógł premiować bardzo niski
stopień otłuszczenia brzusznego u kobiet, a zatem powstanie talii. W tym wypad-
ku byłby to wymóg możliwości wygospodarowania w czasie ciąży większej prze-
strzeni w jamie brzucha.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_04.indd 136 2/26/10 4:56:49 PM


4. Atrakcyjność względnej masy i kształtu ciała 137

4.3.5. Hipotezy braku uniwersalności wysokiej atrakcyjności niskiego WHR u kobiet


Na podstawie wyników przeprowadzonych badań można by uznać, że w toku ewolu-
cji wykształciły się preferencje związane z niskim WHR u kobiet. Tymczasem w bada-
niach plemion zbieracko-łowieckich, wolnych od wpływu kultury zachodniej, takich
jak plemię Hadza z Tanzanii, Matsiguenka z Peru czy Shiwiar z Ekwadoru, stwierdzo-
no, że preferowany jest w nich wysoki WHR u kobiet (Furnham i Baguma 1994, Yu
i Shepard 1998, Wetsman i Marlowe 1999, Marlowe i Wetsman 2001, Sugiyama 2004).
Istnieje kilka hipotez wyjaśniających takie właśnie preferencje.
1. Jednym z możliwych uzasadnień tej odmienności jest to, iż sylwetka o wyższym
WHR (gdy WHR modyfikowany jest przez zmianę szerokości talii) jest uznawana
za tęższą, czyli o większym BMI (Rozmus-Wrzesińska i Pawłowski 2005). Jak wia-
domo, w populacjach niezindustrializowanych preferowane są kobiety o większej
masie ciała. Związane to jest z ich statusem społecznym oraz z posiadanymi przez
nie większymi zapasami tkanki tłuszczowej, które są istotne w przypadku okreso-
wego braku pożywienia. (zob. podrozdz. 4.2.2.3.). A zatem w przypadku plemion
zbieracko-łowieckich to masa ciała, czyli odpowiednia ilość tkanki tłuszczowej,
a nie jej rozmieszczenie, będzie oznaką płodności kobiety.
2. Kobiety o większym WHR mają wyższy poziom testosteronu, co może być sko-
relowane z większą predyspozycją do rodzenia synów (Manning i in. 1996, 1999).
W plemionach pierwotnych płeć męska jest bardziej pożądana u potomstwa. Jed-
nak Tovee i współpracownicy (2001) nie potwierdzili zależności między WHR ko-
biety a wtórnym stosunkiem płci. Badaniami objęto 458 kobiet (wszystkie plano-
wały mieć dzieci) – zmierzono ich WHR i następnie po narodzinach zestawiano
płeć dziecka z wcześniejszą wartością wskaźnika. Uczestniczki badań były w wie-
ku 22–35 lat (średnia 29,5; s.d. = 3,1 lat), wszystkie były zdrowe i  w  momencie
pomiaru nie stosowały doustnej antykoncepcji hormonalnej. W grupie 217 kobiet
urodziło córki, a 241 urodziło synów. Średni WHR przed zapłodnieniem u kobiet,
które urodziły chłopców wynosił 0,799 (s.d. = 0,532), natomiast tych, które uro-
dziły dziewczynki 0,80 (s.d. = 0,508). Stwierdzono więc, że wyższy WHR nie jest
skorelowany z większą predyspozycją do rodzenia synów.
Można jednak podać jeszcze jeden powód – kobiety o  wyższym WHR, a  więc
też  wyższym poziomie testosteronu, są silniejsze i  bardziej wytrzymałe, co jest
istotne w  przypadku ciężkiej pracy fizycznej, jaką wykonują kobiety w  plemio-
nach zbieracko-łowieckich (Cashdan 2008, Wetsman i  Marlowe 2001). Marlowe
i współpracownicy (2005) stwierdzili, że w plemieniu Hadza w Tanzanii preferen-
cje dotyczące sylwetek kobiecych o wysokim WHR mogą być związane z prezen-
towaniem tych sylwetek na rysunkach tylko z przodu. W tego rodzaju prezenta-
cji uwidocznione są biodra, ale nie widać pośladków, natomiast faktyczny WHR
to wskaźnik oparty na obwodach, w których brane są pod uwagę także pośladki.
Jeśli więc w  danej kulturze istnieją preferencje związane z  dużymi, wypukłymi
pośladkami i w związku z tym z niskim WHR, to rysunki czy zdjęcia przedstawia-
jące sylwetki z przodu mogą nie być odpowiednimi bodźcami w takich badaniach.
Autorzy przeprowadzili badania, w których Amerykanie i mężczyźni z plemie-
nia Hadza oceniali rysunki sylwetek kobiecych o różnym WHR modyfikowanym
wielkością pośladków, ale przedstawionych z boku. Amerykanie za najatrakcyj-

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_04.indd 137 2/26/10 4:56:49 PM


138 Biologia atrakcyjności człowieka

niejszą uznali sylwetkę o  WHR 0,65, natomiast mężczyźni Hadza nawet o  niż-
szym WHR (0,6). Co więcej, mając dane dotyczące preferencji ze względu na WHR
widziany z  przodu i  z  boku dla obu tych populacji, Marlowe i  Wetsman (2005)
obliczyli, jaki jest najbardziej preferowany faktyczny WHR. Amerykanie najbar-
dziej preferowali WHR = 0,79, natomiast mężczyźni z Hadza WHR = 0,68. A za-
tem w tym społeczeństwie zbieracko-łowieckim w istocie preferowane są kobiety
o jeszcze niższym WHR niż w krajach zachodnich.
3. Inną hipotezę przedstawił Sugiyama (2004), który zmierzył obwody talii i bioder
kobiet z plemienia Shiwiar z Peru i na tej podstawie obliczył ich WHR. Średnia
wartość WHR kobiet w  tej populacji (0,89) była znacznie wyższa niż obserwo-
wana w populacjach zachodnich, a zakres zmienności wynosił 0,81–1,02. Zakres
ten  był znacznie wyższy w  porównaniu do zakresu występującego u  młodych
kobiet w  społeczeństwach zachodnich (0,68–0,80). Wyższy zakres kobiecego
WHR w  społeczeństwach zbieracko-łowieckich może być spowodowany więk-
szą liczbą ciąż, zainfekowaniem pasożytami oraz dużą ilością włóknistych pokar-
mów w  diecie. Mężczyźni z  plemienia Shiwiar preferują więc sylwetki kobiece
o  WHR niższym niż średnia w  populacji, jednak wysokim w  stosunku do pre-
ferencji mężczyzn z  krajów zachodnich. Sugiyama stwierdził na tej podstawie,
że  w  przypadku badań międzypopulacyjnych, zwłaszcza w  plemionach odcię-
tych od innych kultur, należy przy badaniu atrakcyjności kształtu ciała kobie-
ty zawsze uwzględniać zmienność WHR w  populacji. Warto również zwrócić
uwagę, że w badaniach plemion zbieracko-łowieckich wykorzystywano rysunki,
w których modyfikowano WHR za pomocą zmiany szerokości talii, która w tych
populacjach jest znacznie większa niż w społeczeństwach zindustrializowanych
(Sugiyama 2004). Być może w społeczeństwach zbieracko-łowieckich mężczyźni
zwracają większą uwagę na zmiany szerokości bioder. Cecha ta świadczy bowiem,
po pierwsze, o zgromadzeniu większego zapasu tkanki tłuszczowej, co jest istot-
ne w przypadku okresowych braków pożywienia, a po drugie, o ukształtowaniu
miednicy i wielkości kanału rodnego, co jest związane z przeżywalnością około-
porodową zarówno dziecka, jak i matki i wpływa bezpośrednio na fitness kobiety.
W przypadku społeczeństw zachodnich szerokość czy obwód talii, a  właściwie
otłuszczenie w jej obrębie, może być związane ze stanem zdrowia i statusem hor-
monalnym kobiety (Jasieńska i in. 2004, Rozmus-Wrzesińska i Pawłowski 2005).
Jak  podkreślają Rozmus-Wrzesińska i  Pawłowski (2005), szerokości (obwody)
bioder i  talii niosą zatem inny sygnał biologiczny, a  to, który z  tych sygnałów
jest ważniejszy i kształtuje preferencje estetyczne w danej populacji, może zale-
żeć od  warunków ekologicznych (np.  występowania okresów niedożywienia).
Rozważając międzypopulacyjne różnice w postrzeganiu atrakcyjności kobiecego
WHR, należy również pamiętać, iż preferencje te wykształcają się dopiero w okre-
sie pokwitania (Connolly i in.  2002). Jeśli mężczyźni uwrażliwiają się na bodźce
charakterystyczne dla  danej populacji, to ich preferencje będą zgodne z rozkła-
dem danej cechy w grupie, w której żyją. Ponadto dość ciekawy wydaje się fakt,
że preferencje mężczyzn przybywających z populacji „pierwotnych” do krajów
zachodnich po pewnym czasie stają się podobne do preferencji mieszkańców tych
krajów (Singh 2002).

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_04.indd 138 2/26/10 4:56:49 PM


4. Atrakcyjność względnej masy i kształtu ciała 139

4. Pawłowski i Dunbar (2005) na podstawie badań ankietowych kobiet we Wrocła-


wiu stwierdzili, że WHR przed zajściem w ciążę ma wpływ na urodzeniową masę
ciała dziecka. Wiadomo, że urodzeniowa masa ciała jest ważnym predyktorem
przeżywalności noworodka i to nie tylko w społeczeństwach tradycyjnych. Ponie-
waż rokowania dla noworodków o  niskiej masie ciała są zawsze gorsze, każda
cecha kobiety, która jest predyktorem masy urodzeniowej jej dziecka, może być
uznana za cechę wskazującą na jej biologiczny fitness. Pawłowski i Dunbar (2005)
wykazali, że przedciążowy WHR kobiety jest ujemnie skorelowany z masą uro-
dzeniową jej pierwszego dziecka, a zatem niski WHR może świadczyć o większym
kobiecym fitness. Ponadto stwierdzili oni również, że u kobiet o małej masie ciała
(mniejszej niż 54 kg) WHR nie ma wpływu na urodzeniową masę ciała dziecka,
natomiast znaczny wpływ ma BMI, podczas gdy u kobiet dużych, o masie ciała
równej 54 kg lub więcej, zaobserwowano, że istotny jest właśnie WHR, a nie BMI
kobiety. Jeśli takie zróżnicowanie występuje w populacjach zachodnich, możliwe,
że w plemionach zbieracko-łowieckich, dla których charakterystyczne są okresy
niedoboru pożywienia i w których większość kobiet jest niskiego wzrostu, to wła-
śnie BMI jest lepszym predyktorem późniejszej masy urodzeniowej noworodków
(a tym samym ich przeżywalności i ogólnego zdrowia). Właśnie dlatego BMI jest
lepszym wskaźnikiem fitness takich kobiet niż WHR i mężczyźni z tych plemion,
oceniając atrakcyjność kobiety, zwracają większą uwagę na masę ciała potencjalnej
partnerki.
Rozmieszczenie tkanki tłuszczowej, mierzone przez wskaźnik WHR, ma zatem
istotny wpływ na ocenę atrakcyjności sylwetki kobiet: za najbardziej atrakcyjne uzna-
wane są kobiety o WHR niższym od lokalnej średniej.

4.4. Atrakcyjność kobiety jako wypadkowa


względnej masy ciała i WHR
Wyniki przedstawionych badań wskazują, że zarówno względna masa ciała (BMI),
jak  i  rozmieszczenie tkanki tłuszczowej (WHR) są istotne w  ocenie atrakcyjności
kobiety. Tovee i  in. (1997, 1998, 1999) zakwestionowali jednak znaczenie wskaźnika
WHR pod tym względem. Zwrócili uwagę, że w badaniach nad WHR każda zmiana
tego wskaźnika zmienia również postrzeganą masę ciała (BMI) kobiety. Na przykład,
gdy poszerzana jest talia i wzrasta WHR, powoduje to również wzrost BMI. W przy-
padku zmiany WHR poprzez modyfikację bioder, obserwuje się natomiast zależność
odwrotną (Tovee i in. 1998, 1999, Bateson i in. 2008). W badaniach takich trudno jest za-
tem rozstrzygnąć, co jest ważniejsze w ocenie atrakcyjności kobiety – BMI czy WHR.
Ponadto zwrócono również uwagę, że materiał bodźcowy, w którym WHR zmie-
niane jest w szerokim zakresie, jak na przykład na zdjęciach użytych do badań przez
Streeter i McBurney (2003) (od 0,5 do 1,2), oceny, jakie przyznawano sylwetkom o bar-
dzo niskim i wysokim WHR, mogą być wynikiem ich nienaturalnego wyglądu (Ba-
teson i  in. 2008). Bateson i  in. (2008), stwierdzili że korelacja między atrakcyjnością
a postrzeganym realizmem sylwetek jest bardzo silna i wynosi 0,7. Autorzy ci uwa-
żają zatem, że arbitralne zmienianie szerokości talii lub bioder i tworzenie sylwetek

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_04.indd 139 2/26/10 4:56:49 PM


140 Biologia atrakcyjności człowieka

o szerokiej zmienności WHR, bez odniesienia do jego realnego rozkładu w populacji,


może prowadzić do błędnych wniosków.
Tovee i  in. (1999) użył zupełnie innego materiału bodźcowego. Zrobił zdjęcia
z przodu pięćdziesięciu różnym tak samo ubranym kobietom, którym wcześniej wy-
konano pomiary antropometryczne i  dla których obliczono BMI i  WHR. Twarz ko-
biet na zdjęciach została zakryta tak, aby nie miała wpływu na ocenę atrakcyjności.
BMI kobiet mieścił się w zakresie od poniżej 15 do powyżej 30, reprezentowały więc
one praktycznie całą zmienność tej cechy w populacji – od sylwetki wychudzonej, ano-
rektycznej aż do otyłej. Zakres WHR wynosił od 0,68 do 0,98. Okazało się, że istnieje
wyraźna nieliniowa zależność między BMI a  atrakcyjnością (zob. podrozdz. 4.2.1.).
W  przypadku WHR zaobserwowano słabszą negatywną zależność pomiędzy tym
wskaźnikiem a  oceną atrakcyjności. Używając metody wielokrotnej regresji, stwier-
dzono, że BMI wyjaśnia 73% wariancji ocen atrakcyjności przyznawanych przez sę-
dziów, podczas gdy WHR tylko 2,3%. BMI jest więc ważniejszy w ocenie atrakcyjno-
ści. Zmniejszenie zakresu zróżnicowania BMI ocenianych sylwetek (Tovee i in. 2002)
potwierdziło, że BMI wpływa na ocenę atrakcyjności bardziej niż WHR. W badaniach,
w których oceniano trójwymiarowe sylwetki kobiece, również stwierdzono, iż ogólna
masa ciała jest bardziej istotnym czynnikiem w ocenie atrakcyjności sylwetki kobiecej
(Fan i in. 2004, Smith i in. 2007). Szczególnie silną korelację zaobserwowano między
procentową ilością tkanki tłuszczowej, obliczoną na podstawie czterech pomiarów fał-
dów skórno-tłuszczowych (mierzonych na bicepsie, tricepsie, pod łopatką oraz nad
kością biodrową) a atrakcyjnością (Smith i in. 2007).
W badaniach przeprowadzonych na innych populacjach uzyskano podobne wy-
niki (Tovee i  Cornelissen 2001, Tovee i  in. 2006, Swami i  Tovee 2005a, 2007, Swami
i in. 2006a, Swami i in. 2006b, Swami i in. 2007b, Swami i in. 2007c). Ponadto stwier-
dzono, że niezależnie od tego, czy sylwetka kobieca na zdjęciu jest pokazana z przo-
du czy z profilu, BMI nadal pozostaje ważniejszą cechą w ocenie atrakcyjności (Tovee
i Cornelissen 2001, Swami i Tovee 2007).
Tovee i in. (1998) podważyli też znaczenie WHR w ocenie płodności kobiet. Zwró-
cili oni uwagę na to, że kobiety chorujące na anoreksję, pomimo iż są niepłodne i ich
BMI jest znacznie poniżej normy (< 17), mają taki sam WHR jak zdrowe, płodne ko-
biety. W takim przypadku zatem to BMI jest lepszym indykatorem płodności kobiety.
Blackwell i  Sugiyama (2008) zakwestionowali badania, w  których stwierdzono,
iż WHR odgrywa mniej istotną rolę niż BMI. Stwierdzili, że w materiale bodźcowym
w badaniach zespołu Tovee’ego (np. Tovee i Cornelissen 2001; Tovee i in. 1998, 1999,
2006) eliminowano większość zróżnicowania WHR, jaka jest obserwowana w rzeczy-
wistych populacjach. Uczestnicy badań oceniali bowiem tylko sylwetki kobiet, któ-
re były w okresie płodnym.1 W badaniach Blackwella i Sugiyamy (2008) mężczyźni
oceniali atrakcyjność 12 sylwetek męskich i  żeńskich z  przodu i  z  tyłu, w  różnych
kategoriach wiekowych: przedpokwitaniowym (5–9,5 lat), wczesnopokwitaniowym

1
  Warto też zwrócić uwagę na to, że w badaniach zespołu Tovee’ego wykorzystano zdjęcia kobiet w pozycji
z  szeroko rozstawionymi nogami (czyli takiej samej jak mężczyzn na rycinie 4.5), a  zatem w  takiej,
w której ze względu na specyficzne ułożenie ud względem bioder, trudniej jest ocenić szerokość bioder
i która dlatego nie wydaje się najlepsza do oceny atrakcyjności sylwetki pod względem WHR.

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_04.indd 140 2/26/10 4:56:49 PM


4. Atrakcyjność względnej masy i kształtu ciała 141

(13–15,5) i późnopokwitaniowym (16–18 lat). Materiał bodźcowy został zaczerpnięty


z Atlasu rozwoju dzieci, który powstał na podstawie badań longitudinalnych przepro-
wadzonych w latach 1949–1970 w Wielkiej Brytanii. W trakcie tych badań dzieci foto-
grafowano i mierzono co 6 miesięcy. Wysokość sylwetek była standaryzowana, aby
nie wpływała na ocenę atrakcyjności, twarz została usunięta. W sylwetkach przedsta-
wianych z przodu zamaskowano drugorzędowe cechy płciowe. Na podstawie badań
stwierdzono, że niski WHR u kobiet oceniany jest jako bardziej atrakcyjny. Ponadto
WHR okazał się bardziej istotnym czynnikiem w ocenie atrakcyjności niż BMI, jakkol-
wiek oba te wskaźniki miały wpływ na ocenę atrakcyjności. Jeśli brane były pod uwa-
gę tylko sylwetki dziewcząt w wieku 13 lat i powyżej (a więc w okresie rozrodczym),
BMI okazywał się ważniejszym wskaźnikiem w  ocenie atrakcyjności niż WHR. Po-
nadto stwierdzono, że WHR bardziej wpływa na ocenę płci oglądanych sylwetek, na-
tomiast BMI na ocenę wieku.
Co ciekawe, w badaniach, w których analizowano wymiary aktorek filmów por-
nograficznych oraz modelek z rozkładówek, stwierdzono, iż aktorki do filmów wy-
bierane są raczej pod kątem niskiego BMI i wyższego WHR, natomiast w przypadku
modelek pozujących do zdjęć ważniejszy okazuje się niski WHR i sylwetka typowo
kobieca (Voracek i Fisher 2006). Prawdopodobnie preferencje różnią się w zależności
od tego, czy prezentowana kobieta jest w ruchu czy też nie.
Aby rozwiązać problem dodatniej korelacji między WHR i BMI w badaniach wy-
korzystujących rysunki lub zdjęcia kobiet, którym zmieniano WHR (i w konsekwen-
cji BMI), oraz kwestię czy to zmiana WHR (a nie tylko BMI) wpływa na oceny atrak-
cyjności kobiet, ciekawe badania przeprowadzili Singh i Randall (2007). Porównywali
oni atrakcyjność kobiet, którym operacyjnie zwężono talię, przeszczepiając im tkankę
tłuszczową z  brzucha w  okolicę pośladków. W  ten sposób zasadniczo zmniejszono
im WHR, nie zmieniając lub zmieniając tylko w niewielkim stopniu BMI. Okazało się,
że takie kobiety na zdjęciu po operacji oceniano jako bardziej atrakcyjne niż na zdjęciu
przed operacją. Badania te wykazały zatem bezsprzecznie, że WHR ma jednak istotne
znaczenie dla oceny atrakcyjności kobiety (Singh i Randall 2007).
Na podstawie wielu badań można zatem stwierdzić, że zarówno BMI, jak i WHR
wpływają znacząco na ocenę atrakcyjności kobiety, przy czym jeśli uwzględni się
w  pełni zróżnicowanie WHR w  populacjach ludzkich, staje się on bardziej istotny
w ocenie atrakcyjności.
Jak podkreśla Singh i Singh (2006), rozpatrywanie atrakcyjności kobiecej budowy
ciała pod względem WHR bez wzięcia pod uwagę ogólnego otłuszczenia jest nieuza-
sadnione. Samo BMI, bez uwzględnienia dystrybucji tkanki tłuszczowej, czyli WHR,
nie jest natomiast cechą wykazującą dymorfizm płciowy, ani też dobrym wskaźnikiem
sygnalizującym okres rozrodczy kobiety (Singh i Singh 2006). Co więcej, przeciwnie
niż u  mężczyzn (Shimokata i  inni 1989), w  badaniach longitudinalnych wykazano,
iż zmiany masy ciała nie mają wpływu na kobiecy WHR, co oznacza, że kobiety tyją
równomiernie w talii i w biodrach. Jeśli jednak WHR jest wskaźnikiem, którego war-
tość nie zmienia się pod wpływem zmian ogólnej masy ciała i który jest tak dobrym
indykatorem płodności, dlaczego niepłodne kobiety chorujące na anoreksję mają ni-
ski WHR? Niski WHR u kobiet wynika po pierwsze z budowy szkieletu, a konkretnie
miednicy, a  po drugie – z  rozmieszczenia tkanki tłuszczowej. W  przypadku kobiet

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_04.indd 141 2/26/10 4:56:49 PM


142 Biologia atrakcyjności człowieka

bardzo wychudzonych nie można mówić, że WHR jest wynikiem takiego a nie innego
rozkładu tkanki tłuszczowej, gdyż mają one znikomą ilość tej tkanki. Skutkiem tego
sylwetka anorektyczek o niskim WHR jest wynikiem raczej budowy szkieletu (Gram-
mer i in. 2005, Singh 2006). Bardzo interesujący jest fakt, iż u chorujących na anoreksję,
które w czasie terapii zaczynają tyć, tkanka tłuszczowa zaczyna odkładać się w ob-
rębie pasa, co powoduje automatyczny wzrost WHR (Mayer i in. 2005). W związku
z tym niski WHR anorektyczek nie jest zaprzeczeniem korelacji między WHR a płod-
nością kobiety.
Należy również zwrócić uwagę, że kobiety palące mają wysoki WHR przy nor-
malnym BMI, ponadto byłe palaczki mają średnio wyższy WHR w stosunku do ko-
biet, które nigdy nie paliły (Sargeant i in. 2001, Akbartabartoori i in. 2005). Jak wiado-
mo, palenie wpływa zarówno na zdrowie, płodność kobiet, jak i na zdrowie ich dzieci.
Wskaźnik WHR jest więc również w tym wypadku lepszym bioindykatorem zdrowia
i płodności kobiet.
Ocena atrakcyjności budowy ciała kobiety jest zatem wypadkową ogólnego
otłuszczenia ciała mierzonego przez BMI (lub jakikolwiek inny wskaźnik mierzący
otłuszczenie) oraz kształtu ciała mierzonego przez WHR.

4.5. Atrakcyjność męskiej budowy ciała


Znanych jest wiele dowodów na to, że budowa ciała może w istotny sposób wpływać
na postrzeganie atrakcyjności fizycznej kobiety. Ciekawe zatem, czy istnieją preferen-
cje estetyczne również w stosunku do budowy męskiego ciała. Chociaż podobnie jak
w przypadku kobiet, sylwetki męskie o normalnej masie ciała oceniane są jako naj-
atrakcyjniejsze, generalnie jednak ani masa ciała, ani WHR nie mają tak dużego zna-
czenia. Może zatem istnieją inne cechy morfologiczne, które istotnie wpływają na oce-
nę atrakcyjności mężczyzny?

4.5.1. Wpływ względnej szerokości barków na atrakcyjność


męskiej budowy ciała
W klasycznych już badaniach Singh (1993b) stwierdził, iż sylwetki męskie o WHR = 0,9
uznawane są za najatrakcyjniejsze. Jednak w  serii rysunków męskich stworzonych
przez Singha wystąpiła silna współzależność wskaźnika taliowo-biodrowego (WHR)
i barkowo-biodrowego (SHR). Zmiana WHR w sylwetkach męskich polegała na mo-
dyfikacji szerokości bioder, co bezpośrednio wpływało też na zmianę SHR. Przy użyciu
zmodyfikowanych bodźców Singha, Szmajke (2004) wykazał, że atrakcyjność sylwe-
tek męskich zależy głównie od SHR, a nie od WHR. W ocenie kobiet sylwetka męska
o szerokich barkach (wysokie wartości SHR) była uznawana za najbardziej atrakcyjną
i to niezależnie od masy ciała i WHR.
Wskaźnik SHR odzwierciedla proporcje budowy górnej części ciała, która z  re-
guły jest znacznie silniej rozbudowana u  mężczyzn. W  badaniach nad atrakcyjno-
ścią męskiej sylwetki badacze używają też innych wskaźników niż SHR (Dijkstra
i  Buunk  2001, Szmajke 2004, Hughes i  in. 2004, Buunk i  Dijkstra 2005). Są to WSR

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_04.indd 142 2/26/10 4:56:49 PM


4. Atrakcyjność względnej masy i kształtu ciała 143

(Waist-to-Shoulder Ratio), czyli stosunek najwęższej szerokości talii do szerokości barków


(Dixson i in. 2003) oraz WCR (Waist-to-Chest Ratio), czyli szerokość talii do szerokości klatki
piersiowej zmierzonej pod pachami (Swami i Tovee 2005b, Honekopp i in. 2007). Warto-
ści tych wskaźników też mogą świadczyć o sylwetce typowo męskiej, tzw. V-kształtnej,
czyli o  szerokich barkach lub szerokiej klatce piersiowej w  stosunku do szerokości
bioder. Przeciwnie niż dla SHR, w przypadku wskaźnika WSR i WCR to niskie warto-
ści świadczą o typowo męskiej sylwetce.
W wielu badaniach wykazano, iż kobiety uznają mężczyzn o szerokich barkach
lub klatce piersiowej za najbardziej atrakcyjnych (Dixson i  in. 2003, Szmajke 2004,
Fan  i  in. 2005, Swami i  Tovee 2005b). Takie same wyniki uzyskano, przeprowadza-
jąc badania wśród Chińczyków (Dixson i in. 2007). Ponadto stwierdzono, iż typowo
męska, V-kształtna sylwetka ma większy wpływ na postrzeganie atrakcyjności męż-
czyzn niż ogólna masa ciała mierzona przez BMI (Fan i in. 2005, Swami i Tovee 2005b,
Swami i Tovee 2008). Swami i Tovee (2005b) przeprowadzili badania, w których atrak-
cyjność 50 mężczyzn o zakrytych twarzach (ryc. 4.5. – zob. plansza 3), sfotografowa-
nych z przodu, oceniały kobiety z Malezji i Wielkiej Brytanii. Na podstawie wyników
stwierdzili, iż kobiety z obu krajów oceniały sylwetki o mniejszym wskaźniku WCR
(szerszej klatce piersiowej w  stosunku do talii) jako bardziej atrakcyjne. Wskaźnik
BMI miał mniejszy wpływ na oceny atrakcyjności niż WCR.
Stwierdzono również, iż kobiety preferują umięśnione męskie sylwetki, czyli
o tak zwanej mezomorficznej budowie ciała (ryc. 4.6.), przy czym najbardziej atrak-
cyjne umięśnienie jest tylko nieco większe niż przeciętne (Dixon i in. 2003, Frederick
i in. 2005).
Odmienny wynik uzyskał jednak w  swoich badaniach Strzałko (2003). Bazując
na Atlasie Sheldona, użył on do badań trzech skrajnie zbudowanych męskich sylwetek:
ekstremalny mezomorf – umięśniony (oznaczenie w nomenklaturze Sheldona – 171),
ekstremalny ektomorf – szczupły (117) i ekstremalny endomorf – z przewagą tkanki
tłuszczowej (711). Pozostałe 6 sylwetek były mieszane, to znaczy każde 2 sylwetki miały
przewagę konkretnego typu Sheldonowskiego, ale zawierały również domieszki po-
zostałych dwóch typów; ich oznaczenia były następujące: 262, 343, 226, 335, 533, 622.
Atrakcyjność fizyczna sylwetek oceniana była przez 184 kobiety w wieku 20–30 lat,

Rycina 4.6. Rysunki sylwetek męskich o różnym stopniu umięśnienia (za: Frederick i in. 2005).

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_04.indd 143 2/26/10 4:56:50 PM


144 Biologia atrakcyjności człowieka

o różnym stanie cywilnym i poziomie wykształcenia. W badaniach tych za najbardziej


atrakcyjną została uznana sylwetka z przewagą ektomorfii, a nie typowo mezomor-
ficzna. Warto również zwrócić uwagę, że sylwetki oceniane jako najatrakcyjniejsze
były zbliżone do sylwetki zawierającej według Sheldona równy wpływ poszczegól-
nych typów. Były to w kolejności sylwetki o numerach: 335, 262, 353, 533. Stwierdzono
również, że niezależnie od poziomu wykształcenia, miejsca zamieszkania czy stanu
cywilnego kobiety oceniały jako najatrakcyjniejszą sylwetkę o przewadze ektomorfii,
czyli 335. Na podstawie tych wyników można stwierdzić, że kobiety preferują trochę
umięśnione, ale względnie szczupłe sylwetki męskie.
Mężczyźni uważają, że kobiety oceniają umięśnione ciała męskie jako najatrakcyj-
niejsze (Frederick i in. 2005, Frederick i in. 2007). Frederick i in. (2005) przeanalizowali
zdjęcia sylwetek męskich przedstawionych w  czasopiśmie kobiecym („Cosmopoli-
tan”), dwóch czasopismach męskich („Men’s Health” i „Men’s Fitness”) oraz w cza-
sopiśmie specjalistycznym dla kulturystów („Muscle & Fitness”). Celem było zba-
danie, czy istnieją różnice w  umięśnieniu tych sylwetek ze względu na preferencje
czytelników danych czasopism. Okazało się, że sylwetki męskie w  czasopismach
dla mężczyzn są znacznie bardziej umięśnione niż w  czasopiśmie kobiecym. Tan-
tleff-Dunn (2002b) również stwierdziła, że zdaniem mężczyzn, kobiety i  mężczyźni
uznają za idealną sylwetkę męską o szerszej i bardziej umięśnionej klatce piersiowej
niż w rzeczywistości.
Stwierdzono również, iż podawany wiek inicjacji seksualnej czy liczba partnerów
seksualnych są skorelowane z męskim SHR. Mężczyźni o wyższym wskaźniku są bar-
dziej promiskuityczni i wcześniej rozpoczynają życie płciowe niż ci o mniejszym SHR
(Hughes i  Gallup 2003, Hughes i  in. 2004). Analizując amerykańskie dane (3rd  Na-
tional Health and Nutrition Examination Survey) mężczyzn w  wieku 18–49 lat, Lassek
i Gaulin (2008b) wykazali, że dobrym morfologicznym predyktorem liczby partnerek
seksualnych, jaką mieli w danym roku mężczyźni, jest stosunek szczupłej masy ciała
(bez tkanki tłuszczowej) do BMI. Dane te wskazują w pewnym stopniu na preferen-
cje kobiet w stosunku do mężczyzn posiadających wymienione cechy morfologiczne
i potwierdzają atrakcyjność zarówno wysokiego SHR, jak i względnie dużej (w sto-
sunku do zgromadzonej tkanki tłuszczowej) masy mięśniowej.
Jak wynika zatem z przeprowadzonych badań, za najbardziej atrakcyjnych uzna-
wani są mężczyźni o względnie szerokich barkach w stosunku do bioder i o umiarko-
wanym umięśnieniu całego ciała.

4.5.2. Ewolucyjne przyczyny zróżnicowanych preferencji


w stosunku do budowy męskiego ciała

Z ewolucyjnego punktu widzenia postrzeganie przez kobiety jako atrakcyjnych męż-


czyzn o względnie szerokich ramionach i umiarkowanym umięśnieniu można wyja-
śnić tym, że taka sylwetka wiąże się z odpowiednio wysokim poziomem androgenów.
W czasie dojrzewania testosteron wpływa na rozwój szkieletu w obrębie pasa barko-
wego, powodując rozrost barków (Kaspersk i in. 1997). Testosteron wpływa również
na rozwój masy mięśniowej (Bhasin i in. 1996, Bhasin i in. 2001). Honekopp i współ-

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_04.indd 144 2/26/10 4:56:50 PM


4. Atrakcyjność względnej masy i kształtu ciała 145

pracownicy (2007) potwierdzili, że mężczyźni o szerszej klatce piersiowej i bardziej


umięśnieni mają również wyższy poziom wolnego testosteronu we krwi. Wykaza-
li  też, że  istnieje dodatnia korelacja między kondycją fizyczną a  typowo męską bu-
dową ciała i  atrakcyjnością. Należy jednak pamiętać, że wysoki poziom testostero-
nu wiąże się również z wysokim poziomem agresji, co może powodować, podobnie
jak  w  przypadku atrakcyjności twarzy męskiej (zob. rozdz. 5), że kobiety preferują
mężczyzn średnio lub delikatnie umięśnionych.
Preferencje kobiet mogą być też zależne od fazy cyklu menstruacyjnego. Bada-
nia Little i in. (2007) na kobietach w wieku 17–35 lat wykazały, że oceniały one jako
bardziej atrakcyjnych mężczyzn o sylwetce zmaskulinizowanej (o szerszych barkach
i bardziej umięśnionej) tylko w późnej fazie folikularnej i w czasie owulacji. Dotyczy-
ło to jednak tylko wyboru partnera do związku krótkoterminowego. W  przypadku
wyboru partnera do związku długoterminowego nie zaobserwowano takiej zależno-
ści (Little i  in. 2007). Autorzy stwierdzili również, że kobiety ogólnie oceniają zma-
skulinizowane sylwetki męskie jako bardziej atrakcyjne, a także, iż postrzeganie wła-
snej atrakcyjności ma wpływ na preferencje kobiet. Kobiety uważające się za bardziej
atrakcyjne preferowały bardziej umięśnione sylwetki męskie.
W przypadku atrakcyjności męskiej budowy ciała należy zwrócić uwagę, że brak
jest badań międzypopulacyjnych, zatem wyniki znanych badań ograniczają się tylko
do kręgu kultury zachodniej. Ponadto w społeczeństwach zachodnich kobiety często
zwracają większą uwagę na status społeczno-ekonomiczny mężczyzny i  jego inteli-
gencję niż na atrakcyjność fizyczną. Dlatego w faktycznym wyborze partnera prefe-
rencje dotyczące męskiej budowy ciała są często drugorzędne.

4.6. Asymetria fluktuacyjna ciała a atrakcyjność fizyczna


Cechą, która może mieć wpływ na postrzeganie atrakcyjności ludzkiego ciała, jest
stopień asymetrii fluktuacyjnej (ang. fluctuating asymmetry, FA). Asymetria fluktuacyj-
na to losowe różnice między wartością danej cechy po lewej i  prawej stronie ciała.
FA różni się od tzw. asymetrii kierunkowej (ang. directional asymmetry, DA), która jest
stałą tendencją do posiadania przez zasadniczą większość ludzi nieco większej war-
tości danej cechy po jednej, ale zawsze tej samej stronie ciała (zob. też rozdz. 5). Niski
poziom asymetrii fluktuacyjnej ciała może świadczyć albo o tym, że osobnik rozwijał
się w  optymalnych warunkach środowiska, albo że przy istnieniu różnych czynni-
ków mogących zakłócać jego rozwój osobniczy (np. niedożywienie, choroby) dany
organizm był w stanie utrzymać stabilność rozwojową i w efekcie jednakowo rozwi-
nąć dwie antymery ciała. Mniejsza FA (czyli większa symetria) może więc sygnali-
zować lepsze geny i  dużą stabilność rozwojową, pomimo wpływu niekorzystnych
warunków środowiska (Møller 1993, 1997) (zob. rozdz. 1). FA może też sygnalizować,
że dany osobnik jest w danym momencie zdrowy i że ryzyko zarażenia się od niego
jakimiś chorobami infekcyjnymi jest niższe.
Nie do końca jest jasne, czy osobnicza zmienność w FA jest efektem wpływu ge-
nów per se, czy też jest wynikiem genetycznej zmienności w wielu loci genowych, któ-
re wpływają na osobniczą kondycję biologiczną, która z  kolei wpływa na mniejszą

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_04.indd 145 2/26/10 4:56:50 PM


146 Biologia atrakcyjności człowieka

wrażliwość organizmu na różne negatywne czynniki, mogące zaburzać idealny bi-


lateralny rozwój. Bez względu jednak na to, jaki jest mechanizm generujący między-
osobniczą zmienność w  poziomie asymetrii fluktuacyjnej, można założyć, że osoby
o mniejszej asymetrii fluktuacyjnej ciała powinny być oceniane jako bardziej atrakcyj-
ne i uznawane za bardziej pożądanych partnerów seksualnych.
FA ciała mierzy się, porównując wielkość tej samej (bilateralnej) cechy po pra-
wej i  lewej stronie ciała. Mogą to być na przykład takie cechy, jak długość i  szero-
kość małżowiny usznej, szerokość łokcia, nadgarstka, kolana, stopy (Livshits i Koby-
liansky 1989) lub długości palców rąk od 2 do 5 (Manning 1995, Benderlioglu i Nel-
son  2004). Ponieważ FA obliczona na podstawie jednej cechy jest mało miarodajna,
najczęściej oblicza się FA dla osobnika na podstawie analizy stopnia asymetrii kilku
bilateralnych cech ciała.
W wielu badaniach potwierdzono, że FA ma wpływ na ocenę atrakcyjności osob-
nika. Jednak wyniki dotyczące atrakcyjności ciała ludzkiego ze względu na asymetrię
fluktuacyjną, podobnie jak w przypadku twarzy, nie są jednoznaczne. Badając szeroko-
ści stóp, dłoni, nadgarstków i łokci u kobiet, Tovee i in. (2000) obliczyli najpierw wskaź-
niki asymetrii dla każdej cechy oraz ogólny wskaźnik FA dla każdej kobiety. Za pomocą
modyfikacji komputerowej stworzyli zdjęcia symetrycznych sylwetek kobiet. Następ-
nie kobiety i  mężczyźni oceniali atrakcyjność 20 rzeczywistych i  20 symetrycznych
sylwetek kobiecych na zdjęciach. W  eksperymencie, w  którym ankietowani oceniali
atrakcyjność każdej z sylwetek na zdjęciach w skali od 1 (najmniej atrakcyjna) do 10
(najbardziej atrakcyjna), nie stwierdzono zależności pomiędzy FA a ocenami atrakcyj-
ności sylwetek kobiecych. Natomiast gdy badani mieli za zadanie wybrać spośród po-
kazywanych im sylwetek tę, która jest bardziej atrakcyjna, istotnie częściej wskazywa-
li sylwetkę bardziej symetryczną. Wydaje się więc, że w zakresie badanej zmienności
(czyli u zdrowych osób) poziomu FA, rola symetrii w postrzeganiu atrakcyjności syl-
wetki kobiecej jest jednak znacznie słabsza niż rola BMI czy WHR (Tovee i in. 2000).
Rhodes i in. (2005) również przeprowadzili badania nad preferencjami dotyczą-
cymi atrakcyjności twarzy i sylwetki kobiecej i męskiej ze względu na FA, dymorfizm
płciowy i poziom antropometrycznego uśrednienia. Przy oszacowaniu asymetrii syl-
wetek posłużyli się takimi samymi pomiarami, jak Tovee i in. (2000). Wyniki potwier-
dziły słaby wpływ FA na postrzeganie atrakcyjności fizycznej zarówno kobiet, jak
i mężczyzn, przy czym autorzy stwierdzili silną dodatnią zależność między cechami
dymorficznymi i uśrednieniem a atrakcyjnością.
Rhodes i Simmons (2007) dokonały metaanalizy wpływu FA ciała na postrzeganie
jego atrakcyjności. Badaczki zwróciły uwagę na stosunkowo częsty błąd metodolo-
giczny w pracach nad FA, polegający na tym, że z obliczonej asymetrii fluktuacyjnej
nie eliminuje się asymetrii kierunkowej (DA). Rhodes i  Simmons (2007) obliczyły,
że  wpływ symetrii ciała na postrzeganie atrakcyjności jest generalnie stosunkowo
mały (na podstawie 26 niezależnych badań efekt wielkości tego wpływu wyniósł tyl-
ko 0,14). Jest on dwukrotnie mniejszy niż wpływ FA twarzy na postrzeganie jej atrak-
cyjności (0,30). Co ciekawe, FA okazała się czynnikiem wpływającym na postrzeganie
atrakcyjności ciała tylko w przypadku kobiet ocenianych przez mężczyzn.
Duże znaczenie FA całego ciała dla postrzegania atrakcyjności osobnika wykazali
jednak ostatnio Brown i in. (2008), którzy użyli w badaniach zeskanowanych trójwy-

#1323#- WUW - TRESC CHRONIONA PRAWEM AUTORSKIM


#1323#- W

Biologia_04.indd 146 2/26/10 4:56:50 PM


4. Atrakcyjność względnej masy i kształtu ciała 147

miarowych sylwetek kobiecych i męskich. Na podstawie 24 bilateralnych cech obli-


czono stopień FA dla każdej sylwetki. Usunięto również cechy, które mogłyby wpły-
wać na ocenę atrakcyjności, takie jak kolor skóry, twarz, włosy. Następnie atrakcyjność
sylwetek męskich oceniało 50 kobiet, a sylwetek kobiecych – 37 mężczyzn. Okazało
się, że istnieje silna negatywna korelacja między atrakcyjnością a FA – im osoba jest
bardziej symetryczna, tym wyżej oceniana jest jej atrakcyjność. Ponadto charaktery-
styczne dla danej płci wielkość ciała i  cechy sylwetki były oceniane jako atrakcyjne
i negatywnie korelowały z FA. Oznacza to, że w przypadku kobiet sylwetki bardziej
kobiece, czyli o mniej masywnej (umięśnionej) klatce piersiowej, niższym WHR, więk-
szym biuście, o mniejszej wysokości ciała były bardziej symetryczne i oceniane jako
atrakcyjniejsze. Natomiast mężczyźni o