Vous êtes sur la page 1sur 4

G. E.

Moore – Zasady Etyki


Przedmiot Etyki

- Zadanie etyki – rozważenie, która spośród możliwych odpowiedzi na pytanie: „jakie postępowanie jest
słuszne?” jest prawdziwą, oraz wskazanie racji, na których podstawie moglibyśmy rozstrzygać o prawdziwości
lub błędności naszych sądów, dotyczących charakteru ludzi, czy też wartości moralnej ich czynów.
- Nie wyczerpuje to jednak zakresu etyki.
- Zakres etyki – całokształt wszystkich prawd o tym, co jest wszystkim tego rodzaju sądom wspólne i
zarazem im tylko właściwe. Pytanie: Co wspólnego i im tylko właściwego posiadają sądy tego rodzaju?
- Wielu filozofów uważa, że zadanie etyki ogranicza się do badania „postępowania”, bo mówiąc, że
człowiek jest dobry lub zły, mamy jakoby na myśli to, ze dobrze bądź źle postępuje. Etyka = filozofia
praktyczna.
- Moore – ma zamiar używać terminu „etyka” w szerszym znaczeniu.
- „Etyka” Moore’a – zakres badań i ogólnych dociekań w sprawie, jakie rzeczy są dobre. Etyka jako
filozofia praktyczna jest ważna, ale dojść do niej możemy tylko odpowiadając na pytanie, co to znaczy „dobre”
i czym jest postępowanie.
- Dla badań etycznych niezbędną rzeczą jest wyliczenie wszelkich powszechnie prawdziwych sądów
etycznych, których treścią jest stwierdzenie, że rzecz jakaś jest zawsze dobra.
- „dobre” – oznacza cechę, która jest wspólna zarówno postępowaniu, jak i innym rzeczom. Jeśli
ograniczymy tego pojęcia do samego postępowania, to popełnimy błąd nawet w obrębie węższego pojęcia etyki
(jako filozofii praktycznej, znaczy się), bo nie będziemy wtedy wiedzieć, co to jest „dobre postępowanie”.
- Moore – zajmie się tu zagadnieniem: co jest dobre, a co złe. Pytanie to może mieć różne znaczenia:
1. Każde zdanie, wyrażające indywidualną pochwałę lub naganę dla ludzi czy rzeczy, jest pewnego rodzaju
odpowiedzią na to pytanie. W tym sensie na pytanie: „co jest dobre?” można dać wiele, bardzo wiele słusznych
odpowiedzi, np. zupa ogórkowa, tamta szkoła itd.
etyka nie zajmuje się faktami tego rodzaju (jak zupa, czy szkoła), faktami indywidualnymi. Nie jest
zadaniem badacza etyki dawanie wskazówek czy napomnień poszczególnym osobom.
2. Odpowiedzią na to pytanie mógłby być spis cnót, jak u Arystotelesa, np. zdanie: „Przyjemność jest
dobra.” Etyka powinna rozważyć takie sądy, ale tego rodzaju sądy stanowią osnowę kazuistyki, czyli pewnej
gałęzi etyki. Rozważania kazuistyki są bardzo szczegółowe (choć nie indywidualne, jak w punkcie1.), etyki zaś
– bardzo ogólne. Etyka i kazuistyka różnią się co do stopnia ogólności, a nie co do rodzaju. Kazuistyka – zdąża
do ustalenia, jakie czyny są dobre, bez względu na to, kiedy i gdzie zostają spełnione. Kazuistyka, nie
poprzestając na ogólnym prawie, iż miłosierdzie jest cnotą, musi dążyć do stopnia wartości różnych form
miłosierdzia – tworzy zatem część idealnego systemu etyki, który bez niej byłby niezupełny. Kazuistyka jest
ostatecznym celem badań etycznych, więc należy ją postawić na końcu naszych studiów.
3. Można to pytanie rozumieć w ten sposób, że pyta ono o treść wyrazu „dobry”. Czyli pytanie brzmiałoby
tak: „co znaczy dobry?” lub „co to jest dobry?”. To zagadnienie należy tylko do etyki, kazuistyka się tym nie
zajmuje. To zagadnienie będzie w tym artykule rozważone przede wszystkim.

CO ZNACZY DOBRY?
- Pojęcie, które oznaczamy terminem „dobry” oraz jego przeciwstawienie oznaczone terminem „zły”, to
istotnie jedyne proste przedmioty myśli wśród przedmiotów, należących wyłącznie do zakresu etyki. Nie
można, nie znając odpowiedzi na to pytanie, słusznie rozwiązywać zagadnienia etyczne. Póki nie zostanie
podana odpowiedź na to pytanie, niemożliwe jest właściwe uzasadnienie jakiegokolwiek sądu etycznego.
- A przecież – UZASADNIANIE poszczególnych sądów, dotyczących oceny jest głównym zadaniem etyki
jako nauki systematycznej.
- Pytając o znaczenie słowa „dobry” Moorowi chodzi o ustalenie natury przedmiotu czy pojęcia, dla
oznaczenia którego termin „dobry” jest powszechnie używany.
- „Dobry” znaczy dobry. To cała odpowiedź Moore’a. pojęcia tego zdefiniować nie można.
- Zdania, dotyczące pojęcia „dobry”, są zawsze syntetyczne, nigdy analityczne  nikt nie może nam
narzucić jako aksjomatów, zdań: „przyjemność jest jedynym dobrem” itp.
- „Dobry” jest pojęciem prostym, podobnie jak „żółty” – tak jak nie można wyjaśnić komuś, kto nie zna tej
barwy, co to jest „żółty”, tak samo nie można w wypadku „dobry”.

1
- Definicje określające realną istotę przedmiotu czy pojęcia są możliwe jedynie w przypadku, gdy
rozważany przedmiot czy pojęcie jest czymś złożonym. np. można zdefiniować konia, bo posiada on różne
własności i cechy, które można wyliczyć, ale jego najprostszych składników zdefiniować, możemy je sobie
tylko przedstawić lub spostrzec.
- Można podać słowną definicję terminu „dobry”, czyli ustalić w jakim znaczeniu używany jest ten wyraz w
danym języku. ale Moore’owi nie o taką definicję chodzi.
- To, że słowo „dobry” nie da się zdefiniować sprawia, ze mniejsze staje się niebezpieczeństwo popełnienia
błędu w poszukiwaniu definicji „dobra”.
- Wyraz „dobro” – oznacza ogół wszystkich rzeczy, do których stosuje się przymiotnik „dobry”. Ogół
wszystkich rzeczy, do których słusznie stosuje się orzeczenie „dobry” – zakres pojęcia „dobro”.
- Jeżeli ta lub inna cecha w rzeczywistości niezmiennie przynależy rzeczom dobrym, to istotnie słuszne
będzie zdanie, iż cecha ta jest dobra. Jeśli więc rzeczy dobre są zarazem zawsze przyjemne, to przyjemność jest
dobrem.
- Można zdefiniować „dobro”, lecz nie można zdefiniować pojęcia „dobry”, bo jest ono pojęciem prostym i
należy do tych niezliczonych przedmiotów myśli, które same, jako nierozkładalne terminy graniczne, są
materiałem, z którego zbudowana musi być wszelka definicja.
- to nierozkładalne „coś” nadaje ten, a nie inny, swoisty charakter zawierającej je całości, która poza tym
może być podobna do innych rzeczy złożonych. „dobry’ oznacza jakość prostą i nie dającą się określić
(podobną jakością tego rodzaju jest „żółty)
- Etyka ma również na celu ustalenie tego, jakie cechy (jeśli takie istnieją) i własności, prócz jakości
„dobry”, przynależą wszystkim rzeczom dobrym. Ale ustalenie tych własności nie jest , jak mniema wielu
filozofów, definicją pojęcia „dobry”. Jeśli ktoś myśli, że własności takie są w rzeczywistości całkowicie i
absolutnie identyczne z definicją „dobry” – ten ktoś popełnia BŁĄD NATURALISTYCZNY ( czyli np.
utożsamianie doznania przyjemności z przedmiotem tego przeżycia).
- Etyka naturalistyczna musi stanąć wobec jednej z dwóch alternatyw (na przykładzie „przyjemność jest
dobra” i „dobre jest to, co jest pożądane”):
1. Jeżeli w definicji pojęcia „dobry” założymy, że jakość „dobry” jest identyczna z inną jakością, wówczas
jest rzeczą niemożliwą dowieść błędności innych definicji, ani też nawet odrzucić taką definicję.
2. Dyskusja może się okazać dyskusją czysto słowną. Gdy A mówi, że „dobry” znaczy „przyjemny”, a B, że
„dobry” znaczy „pożądany”, może się okazać, że obaj chcą powiedzieć przez to, że termin „dobry” przeważnie
bywa używany dla oznaczenia rzeczy przyjemnych lub pożądanych – takie rozważania nie wchodzą jednak w
zakres etyki. Etykę interesuje istota tego, co dobre, a nie sposób użycia tego słowa przez ludzi.
- Błąd naturalistyczny – pomieszanie jakości „dobry”, która nie jest przedmiotem naturalnym, z
jakimkolwiek przedmiotem natury. To tak, jakby wypowiadając zdanie „cytryna jest żółta”, sąd ten
zobowiązywał nas do uznania, iż „cytryna” znaczy to samo, co „żółty”, lub że jedynie cytryna może być żółta.
A przecież cytryna jest tez kwaśna, a to przecież nie znaczy, że „kwaśny” znaczy „żółty”.
- Zdanie „przyjemność jest dobra” ma sens tylko wtedy, gdy „dobry” oznacza coś innego niż
„przyjemność”.
- „dobry” nie jest pojęciem złożonym. Można się o tym przekonać w sposób zupełnie oczywisty, jeśli
weźmiemy pod uwagę, iż bez względu na to, jaka jest przedłożona definicja, można zawsze postawić pytanie,
czy definiowany kompleks jest dobry sam w sobie. np. gdy uznamy, że termin „dobry” oznacza to, czego
pożądamy pożądać. Inna jest treść naszej świadomości, gdy myślimy o tym, co jest dobre, a inna, gdy myślimy
o tym, co jest pożądane.
- nie jest też tak, że termin „dobry” nie ma żadnego znaczenia (z tych samych, co wyżej powodów)
[ Teraz następuje długa i nudna analiza błędu naturalistycznego, który popełnił niejaki Bentham. Nie będę
jej streszczać.]
- Zadanie etyki (raz jeszcze) – nie samo formułowanie słusznych wyników, lecz również poparcie ich
właściwymi i słusznymi argumentami. Naturalizm nie podaje żadnych argumentów, tym mniej argumentów
słusznych, dla poparcia jakiejkolwiek zasady etycznej. Naturalizm przyczynia się do uznania za prawdziwe
twierdzeń błędnych.
- Istnieje pewien prosty, nie dający się zdefiniować i zanalizować przedmiot myśli. Etykę można określić
jako naukę, która bada ten przedmiot.
- Sądy etyczne mogą pozostawać w dwojakim stosunku do pojęcia „dobry”. Różnica pomiędzy tymi
rodzajami sądów znalazła wyraz w języku potocznym w przeciwstawieniu terminów „dobry jako środek” i
„dobry sam przez się”, „wartość rzeczy jako środka” i „wartość wewnętrzna”
2
- Twierdząc, że jakaś rzecz jest „dobra jako środek” – wypowiadamy sąd, dotyczący związków
przyczynowych, w jakich dana rzecz pozostaje z innymi, ustalamy bowiem to, iż będzie miała jakiś szczególny
skutek + że skutek ten będzie sam przez się dobry.
Ale trudne jest ustalenie sadów powszechnie prawdziwych, dotyczącą związków przyczynowych. Co zaś się
tyczy czynów (które są najczęściej przedmiotem sądów etycznych), to nie możemy zadowolić się
prawdziwością naszych powszechnych sądów, dotyczących związków przyczynowych, bo w tej dziedzinie nie
możemy nawet ustalić praw hipotetycznych, które by stwierdzały, że w jakichś ściśle określonych warunkach
jakiś czyn wywoła dokładnie taki skutek.
- Do poprawności sądu etycznego, dotyczącego skutków danego czynu potrzeba:
1. abyśmy wiedzieli, że dany czyn wywoła pewien określony skutek bez względu na okoliczności, w
których zostanie dokonany – a to jest niemożliwe. Nie mamy więc prawa wypowiadać czegoś więcej ponad
uogólnienie, że „ten skutek wynika, na ogół biorąc, z tego rodzaju czynu”, a i to będzie słuszne tylko wtedy,
jeżeli okoliczności, przy których czyn jest spełniony, będą na ogół te same.  Żaden z sądów etycznych,
stwierdzających, że czyn pewnego rodzaju jest dobry jako środek, prowadzący do określonego rodzaju skutku,
nie będzie prawdziwy powszechnie i ogólnie (dla każdej epoki).
2. abyśmy nie tylko wiedzieli, że czyn będzie miał jakiś jeden dobry skutek, lecz także byśmy mogli ustalić,
biorąc pod uwagę wszystkie rzeczywiste (i chyba możliwe) skutki czynu, iż suma dobra, przez ten czyn
osiągnięta, będzie większa, niż przy realizowaniu innego czynu, czyli ustalamy maximum dobra, jakie w
danych okolicznościach można osiągnąć – a to jest możliwe tylko w przybliżeniu i to dla ograniczonego okresu.
 Sądy stwierdzające, że pewne rodzaje rzeczy maja dobre skutki:
a) Jest mało prawdopodobne, aby mogły być prawdziwe, jeśli stwierdzają, rzeczy takiego a takiego rodzaju
mają zawsze dobre skutki
b) Jeżeli zaś stwierdzają jedynie, że rzeczy takiego a takiego rodzaju mają, biorąc ogólnie, dobre skutki, to
nawet wtedy stosuje się słusznie jedynie do pewnych okresów historii.
- Istnieją tez sądy stwierdzające, ze pewne rodzaje rzeczy są „dobre same w sobie” – jeśli w ogóle są
prawdziwe, to są prawdziwe powszechnie. Tu „dobry” znaczy „dobry jako cel”
- Trzeba zdecydowanie odróżnić od siebie te dwa rodzaje sądów.
- Etyka może postawić, jako zasadnicze, tylko te dwa pytania (o dobro jako środek lub o dobro jako cel),
przy czym postawienie jednego nie jest równoznaczne z postawieniem drugiego.
- Twierdząc, że dany czyn jest najlepszą rzeczą, jaką możemy uczynić, stwierdzamy, że czyn ten, wzięty
wraz z jego następstwami, daje większą sumę wartości wewnętrznej, niż jakikolwiek inny czyn możliwy. 
twierdzić, że dana linia postępowania w danym wypadku jest absolutnie słuszna i obowiązująca = ustalić, ze
przez jej obranie urzeczywistni się więcej dobra (wzgl. mniej zła), niż przez wytknięcie innej linii czynu.
Orzeczenie to opiera się na sądzie, dotyczącym wartości następstw zarówno wybranego czynu jak i
odrzuconych czynów. Twierdzenie, że czyn będzie miał takie a takie następstwa, składa się z pewnej ilości
sądów, dotyczących związków przyczynowych.
- W odpowiedzi na pytanie, do czego mamy dążyć, także tkwią implicite sądy, dotyczące związków
przyczynowych – chodzi o osiągalność celu.
- Nie tylko wartość rzeczy, lecz i jej osiągalność jest zasadniczym warunkiem tego, aby dana rzecz była
słusznie obrana za cel działania.
 Wynika z tego, że ani sądy, dotyczące wyboru czynu, ani też sądy, ustalające cel czynów, nie są
czystymi sądami o wartości wewnętrznej.
- Odpowiedź na pytanie, co winniśmy czynić i do czego dążyć, wymaga uprzedniej odpowiedzi na dwa
pytania:
1.w jakim stopniu różne rzeczy posiadają wartość wewnętrzną?
2. w jaki sposób różne te rzeczy mogą być osiągnięte?
- wszelkie zagadnienia etyki, zwłaszcza praktyczne, wymagają rozwiązania tych kwestii, ale jakoś nikt się
tym nie zajmował, nikt nie przeprowadzał analizy tych pojęć i stąd różnice w poglądach etycznych.
- pytania bowiem : co posiada największą wartość wewnętrzną? i co będzie miało najbardziej wartościowy
wynik? – są od siebie różne.
- operowanie pojęciami, zawierającymi implicite pojęcie wartości wewnętrznej i pojęcie związku
przyczynowego, tak jakby zawierały one tylko pojęcie w.w. prowadzi do błędów.
- Pierwsze i właściwe zadanie etyki –określić jakie rzeczy i w jakim stopniu posiadają wartość
wewnętrzną. Nigdy nie zostało należycie podjęte i przeprowadzone.

3
- W etyce – dwa podstawowe zagadnienia – jakie rzeczy są dobre same przez się – podstawowe zagadnienie
etyki ; jakie rzeczy posiadają wartość jako środki do osiągnięcia dobra – drugie. Rozwiązanie pierwszego-
warunek rozwiązania drugiego.
- różnica między sądem o w.w. , a sądem o wartości rzeczy jako środka – sąd pierwszego rodzaju, będąc
prawdziwy w odniesieniu do danej klasy, jest prawdziwy w odniesieniu do całej klasy. Sądy te są więc
powszechne; rzecz wartościowa jako środek w jednym układzie warunków, może być szkodliwa w innym.
- Pogłąd Moore’a – istnieje bardzo wiele różnych rzeczy, posiadających w.w., tak jak istnieją rzeczy złe
same w sobie; większość natomiast rzeczy jest obojętna etycznie. Rzeczy należące do tych klas mogą wchodzić
w skład całości, której inne składniki mogą należeć do różnych klas,przy tymta całość może również jako
całość posiadać w.w.  wartość takiej całości nie pozostaje w żadnym stałym stosunku do sumy wartości
składników, czyli wartość całości niekoniecznie musi być równa sumie wartości składników.
- Stosunki między takimi składnikami a ich całością:
a) Istnienie każdego z czynników jest tu koniecznym warunkiem istnienia wartości, którą posiada całość –
można wyróżnić stosunek między środkiem do osiągnięcia jakiejś rzeczy wartościowej a samą rzeczą
wartościową:
- składnik rzeczy wartościowej, w przeciwieństwie do środka, jest sam częścią rzeczy, w stosunku do której
jest zarazem koniecznym warunkiem istnienia.
- konieczność istnienia środka, warunkująca istnienie rzeczy wartościowej, jest innego rodzaju – jest to
konieczność naturalna, przyczynowa. Przy innych prawach natury ta sama rzecz mogłaby istnieć, ale mogłoby
nie istnieć to, co teraz jest warunkiem koniecznym jej istnienia. Istnienia środków nie posiada w.w., w
przeciwieństwie do istnienia składników rzeczy wartościowych. Istnienie środka jest warunkiem koniecznym
istnienia tego, co posiada większą w.w.
 konieczność, która wiąże składnik i całość, jest zupełnie niezależna od praw natury. Wartość wewnętrzną
przypisujemy istnieniu całości, istnienie całości zawiera istnienie części.
b) Istnienie części może samo przez się posiadać nie większą wartość, niż istnienie środka. sama rzecz
posiadać bowiem będzie tę samą wartość w tych czy innych okolicznościach, niezależnie od tego, czy będzie
częścią mniej czy bardziej wartościowej całości. Może tworzyć bardziej wartościowe całości, gdy istnieją
rzeczy, które w odpowiednich okolicznościach będą z nią w odpowiednim stosunku, lecz sama w. w. tej rzeczy
nie ulegnie zmianie.
- Moore chce nadać temu stosunkowi całości do części nazwę, terminy adekwatne – CAŁOŚĆ
ORGANICZNA (BĄDŹ JEDNOŚĆ ORGANICZNA, STOSUNEK ORGANICZNY) , tylko trzeba im
odebrać znaczenie obecne.
- „Całość” – musi obejmować wszystkie swe części i żadna część składowa nie może być przyczyną całości,
ponieważ nie może być swoją własną przyczyną. W pojęciu stosunku wzajemnej zależności przyczynowej nie
tkwi więc żadne założenie co do wartości rzeczy, tym stosunkiem związanych. Stosunek wzajemnej zależności
nie może zachodzić między częścią a całością. Zależności przyczynowe występują między dwiema częściami
jednej całości.
- pojęcie części nigdy nie obejmuje analitycznie ani całości, do których część należy, ani innych części tej
całości. Trzeba więc odrzucić tezę, że część nie może mieć żadnej treści i znaczenia w oderwaniu od całości.
- termin „organiczny” w znaczeniu Moore’a – używa go on dla oznaczenia faktu, że jakaś całość posiada
wartość wewnętrzną, różną pod względem wielkości od sumy wartości swych części. Nie będzie natomiast
przesądzał o jakimkolwiek związku przyczynowym między częściami a całości.
 w tym znaczeniu, stosunek całości organicznej do jej części jest jednym z najważniejszych stosunków,
jakie ma zbadać etyka.
PODSUMOWANIE:
- Cechą charakterystyczną etyki jest nie to, ze bada twierdzenia, dotyczące zachowania ludzkiego, lecz to,
ze rozważa tw. dotyczące tych cech rzeczy, które oznaczamy terminami „dobry” i „zły”
- Cecha ta, wyznaczająca zakres i przedmiot etyki, jest sama prosta i nie da się określić
- Wszystkie twierdzenia dotyczące stosunku tej cechy do innych rzeczy , dzielą się tylko na dwa rodzaje:
stwierdzają bądź to, w jakim stopniu rzecz jakaś sama w sobie posiada tę cechę, bądź tez związek przyczynowy
między dana rzeczą a inną, która tę cechę posiada
- Rozważając stopniowanie, w jakim różne rzeczy tę cechę posiadają, trzeba wziąć pod uwagę fakt, że
całość może posiadać ją w stopniu różnym od arytmetycznej sumy jej części.