Vous êtes sur la page 1sur 6

mgr Paweł Mroczkiewicz

Recenzja książki: Tomasz Zarębski, Od paradygmatu do kosmopolis. Filozofia Stephena E. Toulmina,


Oficyna Wydawnicza ATUT - Wrocławskie Wydawnictwo Oświatowe, Wrocław 2005

Model racjonalności Stephena E. Toulmina:


argumentacja, nauka, historia

Filozofia Stephena Edelstona Toulmina – angielskiego teoretyka argumentacji i racjonalności, a


także filozofa nauki – nie była dotychczas na gruncie polskim obecna w stopniu na tyle dużym, aby
odzwierciedlić jej rzeczywiste znaczenie i historyczny wpływ 1. Warto przypomnieć, że Toulmin jest , obok
Perelmana i Olbrechts-Tyteca, jednym z pionierów współczesnej retoryki i jednym z głównych krytyków
racjonalności opartej na modelu formalno-logicznym. Późniejsi badacze racjonalości (Habermas,
Schnädelbach), a także twórcy studiów argumentacyjnych (Eemeren, Grootendorst, Walton, etc.),
odwoływali się właśnie do koncepcji Toulmina z The Uses of Argument (1958) i An Introduction to
Reasoning (1979) – choć nie zawsze przyjmowali ją bez zastrzeżeń i często z nią polemizowali. Inne prace
Toulmina wywarły w minionym stuleciu również duży wpływ na filozofię nauki oraz metaetykę. Książka
Tomasza Zarębskiego Od paradygmatu do kosmopolis. Filozofia Stephena E. Toulmina w sporej mierze
uzupełnia obszar dotychczasowej recepcji Toulmina, a także – dzięki odniesieniu idei Toulmina do
nowszych nurtów filozoficznych – w istotny sposób ją poszerza.

1
Najobszerniejszym opracowaniem filozofii Toulmina jest książka A. Motyckiej, Relatywistyczna wizja nauk.
Analiza krytyczna koncepcji T.S.Kuhna i S.E Toulmina, Wrocław Ossolineum, 1980. Oprócz tego opublikowane
zostały dwa artykuły: Od formy do funkcji: filozofia i historia nauki w latach pięćdziesiątych i obecnie, przeł. B.
Wiłkomirski, „Zagadnienia Naukoznawstwa” 1979 (59); oraz “Naukowe strategie i historyczna zmiana”, tłum. M.
Grabowska [w:] Racjonalność i styl myślenia, red. E. Mokrzycki, Warszawa Wyd. IFiS PAN,1992. Dopiero ostatnio
ukazała się po polsku pierwsza książka Toulmina, Kosmpolis, tłum. T. Zarębski, Wydawnictwo Naukowe DSWE
TWP, Wrocław 2005.
1
Od paradygmatu do kosmoplis jest próbą całościowego przedstawienia koncepcji racjonalności
angielskiego filozofa. Zarębski próbuje zaprezentować myśli Toulmina ukazując jej sukcesywny rozwój, a
zarazem wskazując na jej zasadniczą ciągłość i jednorodność w odniesieniu do różnych obszarów.
Wychodzi więc od racjonalności argumentacji (rozdział I), a następnie rozszerza ją na polu argumentów
naukowych i uzupełnia ewolucyjnym modelem rozwoju pojęciowego na przykładach zaczerpniętych z
historii nauki i filozofii nauki (rozdział II); na ostatnim zaś etapie przedstawia koncepcję Toulmina w
obszarze historii idei, a konkretnie w kontekście sporu o kształt i charakter kartezjańskiego
(“nowoczesnego”) intelektualnego dziedzictwa (rozdział III). Ten ostatni wymiar, jak podkreśla autor, ma
również swoje istotne reperkusje w obszarze filozofii społecznej.
Książka Zarębskiego zarysowuję więc koncepcję racjonalności Toulmina na trzech różnych, choć
w gruncie rzeczy powiązanych z sobą, poziomach: 1. racjonalności argumentacji (schemat uzasadniania i
model procesu decyzyjnego); 2. racjonalności nauki (zmiany pojęciowe zachodzące w nauce); 3.
racjonalność podstawowego obrazu świata (postulat zastąpienia modernistycznej racjonalności,
ponowoczesną rozumnością). Ów szeroko pojęty obraz świata nazywany jest przez Zarębskiego, za samym
Toulminem, terminem „kosmopolis”, który autor definiuje w następujący sposób: „Pojęcie kosmopolis,
wyrażające związek i paralelizm pomiędzy ludzkim myśleniem o porządku społecznym, a przyjętymi w
danej epoce obrazem świata i kosmosu” (s. 113). Jaki ma ono związek z teorią argumentacji? Ogólnie rzecz
biorąc taki, że jest ono z jednej strony wynikiem racjonalnych (w nieformalnym, Toulminowskim sensie)
debat polegających na wymianie racji, z drugiej zaś stanowi tło i wyznacza najogólniejsze ramy bardziej
szczegółowych dyskusji o charakterze zarówno naukowym, jak i społecznym.
Ponieważ teoria argumentacji – podkreśla to również Zarębski – stanowi u Toulmina sedno całej
dalszej koncepcji racjonalności, wymaga ona tutaj nieco bardziej szczegółowej uwagi. Otóż modele
racjonalności w ujęciu Toulmina podzielić można na dwa rodzaje: model logicznego paradygmatu
racjonalności oraz model substancjalny (nazywanego również jurysprudencyjnym). Model pierwszy ma
swoje źródło w starożytności i sięga początków logiki jako dyscypliny akademickiej. Charakteryzuje się
tym, że poprawność wnioskowań jest przede wszystkim zależna od formalnych właściwości wypowiedzi i
oderwana jest od szerszego pragmatycznego kontekstu. Ponadto konkluzje będące wynikiem przekształceń

2
formalnych są prawdziwe w sposób nieodwołalny – o ile tylko przesłanki, z których wniosek wynika są
również prawdziwe. Model drugi oparty jest na modelach wypracowanych głównie przez prawo (przede
wszystkim prawo zwyczajowe) i przedstawia racjonalność jako proces dynamiczny, otwarty, który nigdy
nie osiągnie absolutnych, czyli logicznych „wzorców racjonalności”. Charakterystyczne jest dla niego to,
że nie ma w nim sztywnych, z góry ustalonych form dochodzenia do wniosku, a sam wniosek nie jest
prawdziwy w quasi-formalnym sensie, lecz jest prawomocny na mocy rzetelnego uzasadnienia.
Owe wzory racjonalności mają swoje zastosowanie – jest to moim zdaniem jedno z ważniejszych
ich zastosowań – jako modele procesu decyzyjnego. W logicznym modelu podejmowania decyzji
racjonalność postrzegana jest jako proces dochodzenia do konkluzji przy wykorzystaniu narzędzi logiki
formalnej. Istnieją więc tutaj jasne procedury formalne, wykorzystywane jako przesłanki wnioskowania, a
decyzja finalna jest odpowiednikiem logicznej konkluzji. O ile więc proces decyzyjny odpowiadać będzie
ustalonym regułom, i wnioskowanie to zostanie sprawdzone, ostateczna decyzja będzie stała i
nieodwołalna. Tymczasem model jurysprudencyjny otwiera dużo szersze spektrum rozumienia procesu
podejmowania decyzji i zawartej w nim racjonalności. Ogólna teoria argumentacji – z uwagi na swą
złożoność – może być pojmowana jako problematyka podmiotu podejmującego decyzje, i to zarówno w
przypadku osobistego podejmowania decyzji, jak i w przypadku wyjaśniania postępowania innych osób.
Logika formalna – jak zauważa za Toulminem Zarębski – nie wystarcza do rozstrzygnięcia
ważności argumentów zarówno w pewnych sferach życia, jak i w niektórych naukach (tzw. argumenty
niededukcyjne, oparte na prawdopodobieństwie, tezy przyjęte „na próbę” itd.), a co za tym idzie nie
wystarcza również do wyjaśnienia procesu podejmowania decyzji. Logiczny paradygmat racjonalności nie
znajduje tu pełnego zastosowania. Zarębski nie wskazuje tu wprawdzie wyraźnie, że przekonanie to ma
swoje źródło w filozofii późnego Wittgensteina, jest jednak niemal pewne, że Toulmin jako uczeń
Wittgensteina pozostawał pod jego wpływem (często stwierdzał to zresztą komentując swoje idee) i z
pewnością inspirował się pomysłami autora Dociekań filozoficznych przy budowie swojego modelu
argumentu.
Właśnie Wittgenstein chyba jako pierwszy najwyraźniej zdał sobie sprawę, że wobec takich
zjawisk jak pragmatyka językowa, teoria formalna jest nieadekwatna. Język nie jest u niego rozumiany jako

3
formalny nośnik, którego jedynym zadaniem jest analizowanie rzeczywistości. Języków, czy też gier
językowych, jest wiele i każdy z nich pełni określoną funkcję. Może służyć do opisywania rzeczywistości,
ale także, wydawania rozkazów, zabawy, argumentacji oraz wielu innych rzeczy. Wbrew założeniom
logicznego paradygmatu racjonalności, nie istnieje żadne uprzywilejowane ani ustalone użycie języka, do
którego muszą się zastosować jego kompetentni użytkownicy. Według późnego Wittgensteina znaczenie
polega na użyciu słowa. Język jest podobny do skrzynki z narzędziami, gdzie każde narzędzie ma swoje
przeznaczenie i służy do czegoś innego. Zdania są więc narzędziami określonego użytku.
Wydaje się, że propozycja Toulmina wychodzi naprzeciw intuicjom Wittgensteina i uwzględnia
jego zarzuty. Znajduje to swój wyraz właśnie w jurysprudencyjnym paradygmacie racjonalności i modelu
argumentu substancjalnego. Struktura tego argumentu jest bardziej złożona niż klasyczne sylogistyczne
wzory. Składa się z sześciu elementów, którymi są: konkluzja lub roszczenie, czyli jednoznacznie wyrażona
teza, którą na żądanie oponenta należy odpowiednio uzasadnić; dane, czyli zdania zwykle stwierdzające
fakty, obserwacje, informacje czy wcześniejsze konkluzje, mające świadczyć o zasadności wysuniętej tezy-
roszczenia; gwarant [ang. warrant], czyli zasada lub reguła powiązania podanych informacji z wysuniętym
wnioskiem; wsparcie [backing], czyli zdanie wskazujące podstawy zasadności gwaranta, pokazujące,
dlaczego zasada wyrażona w warancie jest obowiązująca; współczynnik modalny [modal qualifier], czyli
przysłówek wyrażający (nieformalnie) stopień prawdopodobieństwa czy siły obowiązywania konkluzji;
oraz odparcie [rebuttal], czyli zdanie wskazujące na okoliczności, w których gwarant nie ma zastosowania,
a więc i konkluzja nie byłaby prawomocna (rozdział I. 3).
Zdaniem Toulmina zdecydowana większość argumentów ma właśnie formę substancjalną.
Wyjątkiem są argumenty nauk formalnych i czystej matematyki. Główny podział argumentów jest
podziałem między argumentami analitycznymi i substancjalnymi. „Argument przebiegający od danych do
konkluzji nazwiemy analitycznym wtedy i tylko wtedy, gdy wsparcie gwaranta, które go uzasadnia, zawiera
explicite lub implicite informację wyrażoną w samej konkluzji” (s.29). Substancjalny argument jest
natomiast negacją analityczności: ”wszystkie argumenty , które nie są analityczne są substancjalne” (s 30).
Ich substancjalność polega na tym, że konkluzja wykracza poza wiedzę zawartą w danych i we wsparciu

4
argumentu. Ogólnie można powiedzieć, że argument analityczny – w przeciwieństwie do substancjalnego –
nie wysuwa nowej, nieznanej dotąd tezy (rozdz. I. 5).
Istotne jest ponadto w tym ujęciu umieszczenie argumentacji w sferze komunikacyjnej i
uzależnienie jej ważności konkretnego kontekstu, tzn. od typu racjonalnego przedsięwdzięcia (dziedziny),
w którym wysuway tezy. Zarębski pisze: „Rodzaj gwaranta oraz jego stosowalność i ścisłość zależą od
dziedziny i forum, na którym przedstawiamy nasze argumenty, ponieważ różnymi regułami inferencji
posługujemy się w różnych rodzajach dyscyplin. Na przykład w naukach przyrodniczych funkcję
gwarantów pełnią , miedzy innymi prawa przyrody; w prawodawstwie ustawy , procedury i reguły prawne;
w medycynie –zebrane opisy diagnostyczne” (s. 22). Dodaje również, iż: ”Ze stanowiska
argumentacyjnego, które zajmuje Toulmin, niemożliwe jest oddzielenie samego rozumowania od ludzi,
którzy są jego podmiotami, od języka jakim się posługują ,od charakteru przedsięwzięcia , w którym
uczestniczą, jak również od kultury i epoki w której żyją” (s. 58).
Niewątpliwie również w powyższych myślach dopatrzyć się można wpływów Wittgensteina z
Dociekań. Świadczy o tym choćby fakt umieszczenia modelu racjonalności w praktycznej sytuacji
komunikacyjnej. Taki rodzaj pragmatyki językowej pokazuje, w jaki sposób język zależy od ogólnego
kontekstu, także kulturowego, zestawu dostępnych pojęć oraz intencji użytkownika. Wszystko to może
mieć wpływ na racjonalność osądów i kryteria ważności argumentu. Uczestnictwo w argumentacji nie jest
kwestią formalnej poprawności wnioskowania, a raczej polega na „substancjalnym” uzasadnianiu i
kwestionowaniu opinii, osądów, wniosków, racji czy decyzji.
Gdy chodzi o zastosowanie tej koncepcji do nauki (rozdział II), warto tylko nadmienić, że Adam
2
Grobler nazywa stanowisko filozoficzne Stephena E. Toulmina- instrumentalizmem – twierdząc, że
traktuje naukę jako narzędzie przystosowawcze człowieka do środowiska. Sam termin instrumentalizm ma
sugerować, że teorie naukowe są jedynie narzędziami przewidywania zjawisk, projektowania technologii
czy po prostu radzenia sobie człowieka w świecie. W kontekście rozważań Zarębskiego nie jest to jednak
określenie do końca adekwatne. Toulmin kładzie bowiem szczególnie duży nacisk na porządek racji, a nie
przyczyn. Porządek przyczyn stanowi jedynie kontekst, w obrębie którego wysuwanie pewnych racji jest

2
A.Grobler, Metodologia nauk wyd. Znak 2006, s. 259-260
5
możliwe, jednak bardzo ważnym czynnikiem jest u Toulmina wpływ, jaki mamy również na racjonalne
kształtowanie kontekstu, w którym działamy. Wydaje się więc, że nie do końca adekwatne jest rozumienie
Toulminowskiej filozofii nauki w kategoriach czysto instrumentalnych i przystosowawczych. Zarębski
przekonuje również – wbrew stanowisku Aliny Motyckiej 3 – że stanowisku Toulmina, choć przyczyniło się
do tzw. przełomu antypozytywistycznego, nie można jednak przypisać mu relatywizmu rozumianego w
tradycyjnym sensie (rozdz. II. 9).
Obszarem dopełniającym Toulminowską wizję racjonalności jest perspektywa historii idei
(rozdział III), a konkretnie refleksja nad charakterem kartezjańskiego dziedzictwa intelektualnego. Trzeci
rozdział wpisuje się więc w dyskusję nazywaną czasem „debatą postmodernistyczną”. Główną tezą
Toulmina jest tutaj postulat zastąpienia nowoczesnej (kartezjańskiej) racjonalności, modelem
ponowoczesnej rozumności [reasonableness], opartej na praktycznym, „substancjalnym” modelu.
Podejście Toulmina usiłuje więc znaleźć trzecią drogę pomiędzy stanowiskami akceptującymi w pełni
dziedzictwo nowoczesności (Habermas), a stanowiskami odrzucającymi je (Lyotard). Zarębski podkreśla,
za Toulminem, również wpływ przyjmowanej koncepcji racjonalności, czy też rozumności, na możliwy
kształt myślenia o porządku społecznym (kosmopolis).
Od paradygmatu do kosmopolis jest bardzo kompetentnym przedstawieniem filozofii Toulmina na
gruncie polskim. Książkę tę można potraktować jako ciekawe i rzeczowe wprowadzenia w problematykę
racjonalności – zwłaszcza problematykę filozoficznej argumentacji – jak również źródło wiedzy na temat
samego Toulmina. Model argumentacji może mieć ponadto zastosowanie w prakseologii, a mianowicie
rozważaniach dotyczących procesu podejmowania i uzasadniania decyzji, i to w kontekście różnych sfer
praktycznych, na przykład etyki biznesu. Będzie ona z pewnością interesująca dla filozofów oraz osób
zainteresowanych logiką nieformalną (teorią argumentacji), ale również – zwłaszcza z uwagi na rozdział III
– dla kulturoznawców.

3
A. Motycka, Relatywistyczna wizja nauk. Analiza krytyczna koncepcji T.S.Kuhna i S.E Toulmina, Wrocław 1980
6