Vous êtes sur la page 1sur 10

Miriam Jankowska

Politologia II rok. Tryb: zaocznie


Nr.albumu:359694

Proces demokratyzacji po 1989 roku w Polsce

Początek lat 80. w Polsce, a konkretnie narodziny wielkiego społecznego


ruchu, jakim była Solidarność był preludium do tzw. “jesieni narodów”, czyli
odzyskiwania pełnej suwerenności przez państwa demokracji ludowej. W Polsce
przełomem był z pewnością roku 1989. Przemiany wtedy zapoczątkowane
wprowadziły komunistyczną Polską Rzeczpospolitą Ludową na drogę społecznych,
politycznych i gospodarczych reform, czego zwieńczeniem było powstanie
demokratycznego państwa prawa, jakim jest Rzeczpospolita Polska.
Katastrofalna sytuacja gospodarcza kraju u progu 1989 i wzrost społecznego
niezadowolenia z rządów ekipy Jaruzelskiego skłoniły władze do rozmów z opozycją.
Przystąpiono do nich 6 lutego w Pałacu Namiestnikowskim. Obrady odbywały się
przy zamówionym specjalnie na tę okazję w fabryce mebli w Henrykowie okrągłym
stole, mającym być symbolem równości wszystkich uczestników rozmów.1 W Pałacu
Namiestnikowskim pracowano w 3 zespołach roboczych i licznych podzespołach,
jednak najważniejsze decyzje zapadały w gronie 42 osób zebranych
w podwarszawskiej Magdalence, gdzie równolegle toczyły się poufne spotkania
między przedstawicielami władzy (min. Kiszczakiem i Kwaśniewskim), a opozycją
(Wałęsa, Geremek, Kuroń, Michnik, Mazowiecki).2 Tam właśnie postanowiono
o przebiegu wydarzeń w Polsce w najbliższych miesiącach.
W wyniku rozmów prowadzonych w Magdalence i przy „okrągłym stole”
wynegocjowano przywrócenie do konstytucji Senatu jako drugiej izby parlamentu
i przeprowadzenie do tego organu państwa w pełni demokratycznych wyborów.
Wybory do Sejmu miały natomiast charakter kontraktowy, tzn. 65% miejsc w tej izbie
zarezerwowanych było dla PZPR-u i jego „pasów transmisyjnych”, pozostałe
1 Dudek Antoni, „Pierwsze lata III Rzeczypospolitej. 1989-2001”, wyd. Arkana Historii, Kraków
2005, ISBN 8386225645, str. 32
2 Dudek Antoni, „Pierwsze lata III Rzeczypospolitej. 1989-2001”, wyd. Arkana Historii, Kraków
2005, ISBN 8386225645, str. 33
mandaty miano obsadzić w wyniku demokratycznego głosowania. Do życia powołano
ponownie instytucję prezydenta, którego wybrać miało Zgromadzenie Narodowe. 3
Pierwsza tura wyborów parlamentarnych odbyły się 4 czerwca 1989 roku. Do
urn poszło 62,35% uprawnionych do głosowania.4 Biorąc pod uwagę, iż były to
pierwsze od 1947 roku wybory, w których można było wybrać pomiędzy
kandydatami obozu rządzącego, a opozycją, to frekwencję należy uznać za niską.
Ponad 1/3 wyborców została w domach. Można to uznać oczywiście za brak
doświadczenia z prawdziwą demokracją, należy jednak mieć na uwadze fakt, że
kandydaci w większości nie znali wówczas dobrze technik marketingowych
prowadzenia kampanii wyborczej i nie potrafili przyciągnąć wyborców do urn. Słaba
frekwencja w niczym nie umniejszyła jednak sukcesu Solidarności, która zdobyła
160 ze 161 miejsc w Sejmie i 99 w Senacie.5 Skala klęski kandydatów prorządowych
zaskoczyła nie tylko ekipę Jaruzelskiego, ale także samą Solidarność. Jej sukces
wyborczy znacznie przyspieszył proces demokratyzacji w Polsce, a jego symbolem
stało się powołanie 24 sierpnia Tadeusza Mazowieckiego na stanowiska Prezesa Rady
Ministrów.6
Parlament wyłoniony w wyborach kontraktowych nie miał naturalnie pełnej
społecznej legitymizacji do zmian ustrojowych demokratyzujących życie społeczno-
polityczne w Polsce, mimo to 29 grudnia 1989 roku dokonano zmian konstytucji.
Tzw. „nowela grudniowa” wprowadziła do ustawy zasadniczej zmiany o charakterze
symbolicznym, takie jak zmiana nazwy państwa z Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej
na Rzeczpospolitą Polską oraz przywrócenie usuniętej prze komunistów korony na
głowie orła w godle państwa.7 Z konstytucji znikł też zapis o sojuszu z ZSRR i
innymi krajami bloku socjalistycznego, a także artykuł o przewodniej roli PZPR-u.

3 Dudek Antoni, „Pierwsze lata III Rzeczypospolitej. 1989-2001”, wyd. Arkana Historii, Kraków
2005, ISBN 8386225645, str. 35-36
4 „Zachowania wyborcze społeczeństwa polskiego po roku 1989. Próba oglądu i analiza zjawiska”,
pod redakcją Agnieszki Karasińskiej-Metryki, Wydawnictwo Akademii Świętokrzyskiej, Kielce 2006,
ISBN 8371333102
5 Dudek Antoni, „Pierwsze lata III Rzeczypospolitej. 1989-2001”, wyd. Arkana Historii, Kraków
2005, ISBN 8386225645, str.57
6 Dudek Antoni, „Pierwsze lata III Rzeczypospolitej. 1989-2001”, wyd. Arkana Historii, Kraków
2005, ISBN 8386225645, str.75
7 Blok Zbigniew, „Transformacja jako konwersja funkcji wewnątrzsystemowych na przykładzie
Polski”, Wydawnictwo Naukowe UAM, Poznań 2006, ISBN 8323217068, str. 157
Usunięto także zdania o socjalizmie i gospodarce planowej.8 Równocześnie
przystąpiono do likwidacji stojących na straży reżimu instytucji państwowych. O ile
symboliczność nowelizacji z grudnia 1989 nie miała jeszcze bezpośredniego wpływu
na demokratyzację życia, to zmiany wprowadzone w kolejnych miesiącach można
już było uznać za przełomowe. Zlikwidowano Urząd do Spraw Wyznań, w 1990 roku
zniesiono cenzurę, milicję zastąpiono policją, a w miejsce znienawidzonej przez
Polaków Służby Bezpieczeństwa powołano Urząd Ochrony Państwa.9 W ślad za
zmianami ustawowymi szły roszady personalne. Stopniowo od wpływów na tzw.
resorty siłowe odsuwano osoby związane z ekipą Jaruzelskiego. 6 lipca, na wniosek
premiera Tadeusza Mazowieckiego, Sejm odwołał ze stanowisk ministrów Kiszczaka
i Siwickiego. Zastąpili ich odpowiednio K. Kozłowski i wiceadmirał P.
Kołodziejczyk10 Zmiany personalne szły jednak dalej i dosięgały wyższych stanowisk
z tym najważniejszym, czyli prezydentem włącznie. Wybrany na ten urząd 19 lipca
przez Zgromadzenie Narodowe generał Wojciech Jaruzelski nie oparł się fali
demokracji przechodzącej przez Polskę.11 27 września 1990 dokonano kolejnej
nowelizacji konstytucji, w myśl której nowego prezydenta miał wybrać naród
w powszechnych i bezpośrednich wyborach. Odbyły się one jeszcze w grudniu tego
samego roku i, zgodnie z przypuszczeniami, przyniosły zwycięstwo
przewodniczącemu Solidarności Lechowi Wałęsie.12 Najważniejsze stanowiska
zajmowali od tego momentu ludzie niezwiązani ze starym reżimem. Pierwszą fazę
przechodzenia od komunizmu do demokracji należało więc uznać za zakończoną.
Udało się ją zrealizować w wyniku porozumień przedstawicieli ustępującego reżimu
i niedawnej opozycji. Co ważne, zmiany zachodzące w Polsce udało się
przeprowadzić na drodze dialogu, bezkrwawo. Był to dowód odpowiedzialności
zarówno starych, jak i nowych elit politycznych. Aby proces transformacji w Polsce

8 Dudek Antoni, „Pierwsze lata III Rzeczypospolitej. 1989-2001”, wyd. Arkana Historii, Kraków
2005, ISBN 8386225645, str. 98
9 Blok Zbigniew, „Transformacja jako konwersja funkcji wewnątrzsystemowych na przykładzie
Polski”, Wydawnictwo Naukowe UAM, Poznań 2006, ISBN 8323217068, str. 157
10 Dudek Antoni, „Pierwsze lata III Rzeczypospolitej. 1989-2001”, wyd. Arkana Historii, Kraków
2005, ISBN 8386225645, str. 101
11 Dudek Antoni, „Pierwsze lata III Rzeczypospolitej. 1989-2001”, wyd. Arkana Historii, Kraków
2005, ISBN 8386225645, str. 68
12 Kawecki Arkadiusz, „Od plebiscytu do wyborów. Narodziny demokratycznego systemu partyjnego
społeczeństw regionalnych”, wyd. Adam Marszałek, Toruń 2006, ISBN 9788374414425, str. 161
zakończyć nie wystarczyło jednak tylko dogadać się z ustępującą władzą. Jednym
z zadań nowej ekipy rządzącej musiało być „upolitycznienie” społeczeństwa. Polacy
w większości nie zasmakowali prawdziwej demokracji, o samorządności nawet nie
wspominając. Bez zmiany ich mentalności trudno sobie było nawet wyobrażać
powstanie społeczeństwa obywatelskiego, tak charakterystycznego dla dojrzałych
zachodnich demokracji.
Usunięcie z konstytucji zapisu o przewodniej roli PZPR-u było początkiem
pluralizmu politycznego w Polsce. Prawdziwym symbolem przemian w tej materii był
styczeń 1990 roku, kiedy to w czasie swojego XI zjazdu Polska Zjednoczona Partia
Robotnicza przestała istnieć, a w jej miejsce utworzono Socjaldemokrację
Rzeczypospolitej Polskiej. Na jej lidera wybrano zaledwie 36-letniego Aleksandra
Kwaśniewskiego, natomiast sekretarzem generalnym Centralnego Komitetu
Wykonawczego został Leszek Miller.13 Ten wybór był z całą pewnością dowodem na
to, iż działacze PZPR-u, przynajmniej ci młodsi, w porę zauważyli, że partia głęboko
niedemokratyczna nie jest w stanie funkcjonować i zdobywać poparcia wyborców
w warunkach demokracji parlamentarnej. Rozwojowi życia partyjnego służyły
regulacje prawne (min. fakt, iż do założenia partii politycznej wystarczyło 15 osób)
oraz ordynacja wyborcza z 1991 roku. W tych korzystnych warunkach prawno-
politycznych do połowy lat dziewięćdziesiątych powstało w Polsce niemal 360 partii
politycznych.14 Nowe ugrupowania powstawały w bardzo szybkim tempie,
zważywszy, że w 1990 roku poziom upartyjnienia społeczeństwa wynosił w Polsce
zaledwie 0,1%.15 Oczywiście nie wszystkie partie polityczne były w stanie realnie
walczyć o zdobycie władzy, czy nawet uzyskanie mandatów w parlamencie. Duża ich
liczba nie podjęła działalności po zarejestrowaniu. Część z nich startowała
w wyborach, by wypromować swoją firmę lub zwrócić uwagę na ważny problem
społeczny. Powszechnie występowały tzw. „partie protestu” i „partie jednej kwestii”
eksponujące jeden konkretny problem. Ugrupowania takie rzadko zdobywały szersze
społeczne poparcie, jednak korzyścią wynikającą z ich funkcjonowania była
polityczna aktywizacja społeczeństwa.
13 Dudek Antoni, „Pierwsze lata III Rzeczypospolitej. 1989-2001”, wyd. Arkana Historii, Kraków
2005, ISBN 8386225645, str. 107-108
14 Blok Zbigniew, „Transformacja jako konwersja funkcji wewnątrzsystemowych na przykładzie
Polski”, Wydawnictwo Naukowe UAM, Poznań 2006, ISBN 8323217068, str. 165
15 Blok Zbigniew, „Transformacja jako konwersja funkcji wewnątrzsystemowych na przykładzie
Polski”, Wydawnictwo Naukowe UAM, Poznań 2006, ISBN 8323217068, str. 167
Testem dla partii i rodzącej się polskiej demokracji zarazem były pierwsze
w pełni wolne wybory parlamentarne przeprowadzone w oparciu o uchwaloną 28
czerwca 1991 roku przez Sejm ordynację wyborczą.16 Polacy do urn poszli 27
października tego samego roku przy zaskakująco niskiej frekwencji, która wyniosła
zaledwie 43,2 %17 Oznacza to, że ponad połowa Polaków pozostała w domach, mimo
że były to pierwsze od dwudziestolecia międzywojennego całkowicie wolne wybory.
Była to porażka polskiej demokracji, gdyż duża część społeczeństwa nie utożsamiała
się z żadną partią, pomimo iż o parlamentarne mandaty walczyli kandydaci aż 101
komitetów.18 Na wyborczą absencję wpływ miało też rozczarowanie rządami
solidarności, kłótniami w jej obozie oraz dotkliwe skutki gospodarczych przemian
w ramach tzw. „planu Balcerowicza”. Nowy parlament legitymował się więc niezbyt
silnym społecznym mandatem, był on jednak zdecydowanie silniejszy, niż ten
posiadany przez Sejm wybrany w wyborach kontraktowych z 1989 roku. Legislatywa
z 1991 mogła więc przystąpić do pracy nad nową konstytucją nie obawiając się
oskarżeń o komunistyczną przeszłość. Nie było to jednak łatwe. Brak progów
zaporowych w ordynacji wyborczej sprawił, że w parlamencie zasiedli
przedstawiciele aż 29 partii reprezentujący poglądy od skrajnie liberalnych do
socjaldemokratycznych.19 O kompromis nie było więc łatwo. Niemal każde
ugrupowanie miało swoją wizję ustawy zasadniczej. Pierwszym krokiem w kierunku
jej uchwalenia była „Ustawa konstytucyjna o trybie przygotowania i uchwalenia
Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej” z 23 kwietnia 1992 roku. Powoływała ona do
życia Komisję Konstytucyjną (46 posłów i 10 senatorów), a prawo do zgłaszania
projektu przyznano prezydentowi i 56 członkom Zgromadzenia Narodowego, które
miało uchwalić konstytucję większością 2/3 głosów. Następnie miała być ona
zatwierdzona w referendum20 Równocześnie zdawano sobie sprawę, że prace Komisji

16 Dudek Antoni, „Pierwsze lata III Rzeczypospolitej. 1989-2001”, wyd. Arkana Historii, Kraków
2005, ISBN 8386225645, str. 204
17 Dudek Antoni, „Pierwsze lata III Rzeczypospolitej. 1989-2001”, wyd. Arkana Historii, Kraków
2005, ISBN 8386225645, str. 220
18 Blok Zbigniew, „Transformacja jako konwersja funkcji wewnątrzsystemowych na przykładzie
Polski”, Wydawnictwo Naukowe UAM, Poznań 2006, ISBN 8323217068, str. 165
19 Blok Zbigniew, „Transformacja jako konwersja funkcji wewnątrzsystemowych na przykładzie
Polski”, Wydawnictwo Naukowe UAM, Poznań 2006, ISBN 8323217068, str. 165
20 Dudek Antoni, „Pierwsze lata III Rzeczypospolitej. 1989-2001”, wyd. Arkana Historii, Kraków
2005, ISBN 8386225645, str. 306
mogą trwać wiele miesięcy, a nawet lat. Niezbędne więc było uregulowanie prawne
zależności między organami państwa nie noszące piętna, co prawda nowelizowanej,
ale jednoznacznie kojarzącej się z okresem komunistycznym, Konstytucji z 1952
roku. W tym celu, 17 października 1992 roku, uchwalono tzw. „Małą konstytucję”,
wprowadzająca wiele elementów systemu opartego na trójpodziale władzy.21 Zerwanie
z konstytucyjnym dziedzictwem PRL-u miało nie tylko charakter symboliczny.
„Ustawa konstytucyjna z 17 października 1992 r. o wzajemnych stosunkach między
władzą ustawodawczą i wykonawczą Rzeczypospolitej Polskiej oraz o samorządzie
terytorialnym” określała liczbę posłów, senatorów, długość kadencji obu izb oraz
sposób ich skrócenia. Precyzowała miejsce prezydenta w systemie organów państwa i
jego kompetencje.22 „Mała konstytucja” wzmacniała ustrojową pozycję władzy
wykonawczej i wprowadzała w Polsce system oscylujący między parlamentarno-
gabinetowym, a prezydenckim. Nie była to ustawa pozbawiona wad, odegrała jednak
ważna rolę w procesach stabilizacji sytuacji politycznej i transformacji ustrojowej, a
doświadczenia w czasie jej funkcjonowania okazały się bezcenne przy uchwalaniu
obecnie obowiązującej Konstytucji.
Państwo demokratyczne, to państwo samorządne, takie, w którym władza jest
zdecentralizowana i pozwala społecznością lokalnym mieć wpływ na sprawy
bezpośrednio ich dotyczące. Polska Rzeczpospolita Ludowa była wypaczeniem tej
idei. Tadeusz Mazowiecki zdawał sobie sprawę, że brak zaangażowania
społeczeństwa w działalność polityczną była w okresie sprawowania przez niego
władzy palącym problemem. Stąd też premier dążył do przyspieszenia wyborów
samorządowych. Proces tworzenia struktur władz lokalnych nie mógł być jednak
zakończony w tak krótkim czasie, toteż Mazowiecki zarządził na 27 maja 1990 roku
wybory do rad gmin. Do urn poszło 42,27% osób uprawnionych do głosowania.
Wybory przyniosły zwycięstwo Komitetów Obywatelskich „Solidarność”, jednak
dobry wynik osiągnęły komitety lokalne zdobywając niemal 25% głosów.23
Wybory do rad gmin po raz kolejny rozczarowały niską frekwencją. Za ich
sukces można jednak uznać początek politycznego przebudzania się lokalnych
21 Blok Zbigniew, „Transformacja jako konwersja funkcji wewnątrzsystemowych na przykładzie
Polski”, Wydawnictwo Naukowe UAM, Poznań 2006, ISBN 8323217068, str. 166
22 Dudek Antoni, „Pierwsze lata III Rzeczypospolitej. 1989-2001”, wyd. Arkana Historii, Kraków
2005, ISBN 8386225645, str. 306-307
23 Wikipedia, „Wybory samorządowe w Polsce w 1990 roku”. Dostępne online:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Wybory_samorz%C4%85dowe_w_Polsce_w_1990_roku.
społeczeństw. Polacy zaczęli rozumieć ideę samorządności. Mogli wreszcie realnie
wybierać ludzi odpowiedzialnych za rozwiązywanie konkretnych problemów ich
dotyczących. Nie ulegało wątpliwości, że proces decentralizacji władzy należy
kontynuować, chociażby po to, aby wypełnić przestrzeń społeczną pomiędzy
gminami a parlamentem. Ostatecznie reformę samorządów udało się przeprowadzić
rządowi premiera Jerzego Buzka. 1 stycznia zaczął obowiązywać trójstopniowy
terytorialny podział kraju, poza istniejącymi już gminami powołano powiaty i
województwa.24 Ideę samorządności, będącej podstawą nowoczesnej demokracji
wzmocniła ustawa z dnia 20 czerwca 2002 roku, która wprowadziła bezpośrednie
wybory na wójta, burmistrza i prezydenta miasta.25 Reforma Buzka pozwoliła
samorządom na współpracę pomiędzy gminami na wyższych szczeblach i obronę
wspólnych interesów kilku lokalnych społeczności. Bezpośredni wybór wójtów,
burmistrzów i prezydentów wprowadził personalną odpowiedzialność za
podejmowane decyzje. Sprzyja to procesowi demokratyzacji życia publicznego, gdyż
wzmacnia instytucję demokracji bezpośredniej i pozwala na upodmiotowienie
społeczności lokalnych. Proces decentralizacji władzy należy uznać za wyjątkowo
trafne posunięcie. Polacy chętnie kandydują w wyborach samorządowych, a lokalne
organy władzy nie boją się odpowiedzialności za powierzone im zadania. Sprzyja to
również sprawności podejmowania decyzji. Władze centralne nie muszą już bowiem
podejmować decyzji o załataniu przysłowiowej „dziury w jezdni” w małym
miasteczku. Zostawiają to w gestii organów samorządowych znacznie lepiej
znających i rozumiejących potrzeby lokalnych społeczności.
Po roku 1989 demokratyzacji uległo również życie gospodarcze Polski. Warto
zauważyć, że fatalna sytuacja gospodarki w latach 80. była jedną z przyczyn
podjętych z opozycją rozmów. Po wyborach do sejmu kontraktowego nowy rząd, a
konkretnie wicepremier i minister finansów Leszek Balcerowicz, rozumiał, że jak
najszybsze odejście od gospodarki centralnie sterowanej leży w interesie Polski.
Ustrój ekonomiczny PRL-u zwalczający własność prywatną był głęboko
niedemokratyczny. Już „nowela grudniowa” wykreśliła z Konstytucji zapis o
gospodarce planowanej. Podstawą ustroju ekonomicznego III RP miała być społeczna

24 Blok Zbigniew, „Transformacja jako konwersja funkcji wewnątrzsystemowych na przykładzie


Polski”, Wydawnictwo Naukowe UAM, Poznań 2006, ISBN 8323217068, str. 186
25 Blok Zbigniew, „Transformacja jako konwersja funkcji wewnątrzsystemowych na przykładzie
Polski”, Wydawnictwo Naukowe UAM, Poznań 2006, ISBN 8323217068, str. 187
gospodarka rynkowa.26 Przedstawiony w październiku 1989 roku przez Balcerowicza
plan restrukturyzacji gospodarki przewidywał reformę finansów państwa, odzyskanie
równowagi budżetowej, wprowadzenie mechanizmów rynkowych i zmianę struktury
własnościowej gospodarki.27 17 grudnia 1989 roku do sejmu wpłynęły projekty 11
ustaw stanowiących rdzeń tzw. „planu Balcerowicza”. Prace w parlamencie trwały
zaledwie 2 tygodnie. Ustawy wprowadziły min. uwolnienie większości cen,
urealnienie oprocentowania kredytów oraz wprowadzenie wewnętrznej
wymienialności złotówki.28 Nowe reguły ekonomiczne były trudne do zaakceptowania
przez społeczeństwo, Pojawiło się niemal nieznane w PRL-u zjawisko bezrobocia.
Udało się jednak zdławić hiperinflację. Mimo licznych strajków rząd konsekwentnie
realizował „plan Balcerowicza”. Niewątpliwym sukcesem ekipy Mazowieckiego
była likwidacja monopolu gospodarczego państwa. Tylko w roku 1990 powstało 17,9
tys. nowych spółek prawa handlowego oraz aż 322 tys. zakładów osób fizycznych.29
Zwieńczeniem procesu demokratyzacji życia w Polsce był rok 1997.
2 kwietnia Zgromadzenie Narodowe przyjęło projekt konstytucji, który został
zatwierdzony w przeprowadzonym 25 maja referendum (za konstytucją opowiedziało
się 52,7% głosujących przy frekwencji 42,68%).30 Ustawa zasadnicza obowiązuje,
z kilkoma zmianami, do dnia dzisiejszego. Stanowi podstawę demokratycznego
ustroju Rzeczypospolitej Polskiej. Reguluje zależności między organami państwa
i urzeczywistnia prawa człowieka, takie jak wolność słowa, czy wyznania. Odcina się
nie niedemokratycznej Konstytucji PRL-u np. poprzez wprowadzenie zakazu cenzury
prewencyjnej. Uchwalenie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej było wynikiem
licznych kompromisów zawartych między głównymi siłami politycznymi. Część
badaczy uważa kompromisowość niektórych zapisów za jej słabość. Trudno jednak w
ogóle próbować podważać jej demokratyczność, o czym świadczy chociażby

26 Dudek Antoni, „Pierwsze lata III Rzeczypospolitej. 1989-2001”, wyd. Arkana Historii, Kraków
2005, ISBN 8386225645, str. 98
27 Dudek Antoni, „Pierwsze lata III Rzeczypospolitej. 1989-2001”, wyd. Arkana Historii, Kraków
2005, ISBN 8386225645, str. 89
28 Dudek Antoni, „Pierwsze lata III Rzeczypospolitej. 1989-2001”, wyd. Arkana Historii, Kraków
2005, ISBN 8386225645, str. 90
29 Dudek Antoni, „Pierwsze lata III Rzeczypospolitej. 1989-2001”, wyd. Arkana Historii, Kraków
2005, ISBN 8386225645, str. 97
30 Blok Zbigniew, „Transformacja jako konwersja funkcji wewnątrzsystemowych na przykładzie
Polski”, Wydawnictwo Naukowe UAM, Poznań 2006, ISBN 8323217068, str. 187
obecność takich organów, jak Najwyższa Izba Kontroli, Rzecznik Praw
Obywatelskich, czy Trybunał Konstytucyjny.31 Konstytucja w pełni oddaje zasadę
trójpodziału władzy, która stanowi jedną z podstaw demokratycznego państwa prawa.
Pierwsze lata III Rzeczypospolitej były bardzo burzliwym okresem.
Przemianą ulegały niemal wszystkie aspekty życia politycznego, społecznego i
gospodarczego. Porozumienia „okrągłego stołu” stały się katalizatorem
demokratyzacji w Polsce. Demokracja rodziła się bólach. Trudno bowiem w ciągu
kilku lat zerwać z kilkudziesięcioletnim dziedzictwem państwa, które kpiło sobie z
podstawowych praw człowieka. Okres transformacji nie był oczywiście wolny od
błędów, afer i nadużyć. Trzeba niestety zaakceptować fakt, iż zjawiska te są na
początku przemian ustrojowych ceną, jaką trzeba zapłacić za wolność. Nie ulega
wątpliwością, że demokracja kuleje w Polsce jeszcze dziś. Niska, na tle innych
państw, frekwencja w kolejnych wyborach nie napawa dumą. Na usprawiedliwienia
wyborczej absencji Polaków można dać fakt, że np. państwa Europy Zachodniej
cieszą się demokracją znacznie dłużej, niż Polska i nie maja w swojej historii
kilkudziesięcioletniego okresu komunizmu. Podstawą demokracji jest wolność.
Paradoksalnie pokolenie Solidarności walczyło również o to, żebyśmy nie musieli w
wyborach brać udziału. Reasumując, demokracja została w naszym kraju
wywalczona. Od nas teraz zależy jak będziemy z niej korzystać i jakiej będzie ona
jakości. Przed politycznymi elitami i organizacjami pozarządowymi stoi teraz zadanie
nauczenia demokracji pokolenia urodzonego już w III Rzeczpospolitej Polskiej, a
więc nie pamiętającego głęboko antydemokratycznego PRL-u. Jeśli to zadanie uda się
zrealizować, to już niedługo jakość polskiej demokracji osiągnie wysoki poziom.

Miriam Jankowska

31 Dudek Antoni, „Pierwsze lata III Rzeczypospolitej. 1989-2001”, wyd. Arkana Historii, Kraków
2005, ISBN 8386225645, str. 97
Bibliografia:

Dudek Antoni, „Pierwsze lata III Rzeczypospolitej. 1989-2001”, wyd. Arkana


Historii, Kraków 2005, ISBN 8386225645

Blok Zbigniew, „Transformacja jako konwersja funkcji wewnątrzsystemowych na


przykładzie Polski”, Wydawnictwo Naukowe UAM, Poznań 2006, ISBN 8323217068

„Zachowania wyborcze społeczeństwa polskiego po roku 1989. Próba oglądu i


analiza zjawiska”, pod redakcją Agnieszki Karasińskiej-Metryki, Wydawnictwo
Akademii Świętokrzyskiej, Kielce 2006, ISBN 8371333102

Kawecki Arkadiusz, „Od plebiscytu do wyborów. Narodziny demokratycznego


systemu partyjnego społeczeństw regionalnych”, wyd. Adam Marszałek, Toruń 2006,
ISBN 9788374414425

Wikipedia, „Wybory samorządowe w Polsce w 1990 roku”. Dostępne online:


http://pl.wikipedia.org/wiki/Wybory_samorz%C4%85dowe_w_Polsce_w_1990_roku.