Vous êtes sur la page 1sur 113

Prof. dr med.

Antoni Kpiski

Psychopatie

Pastwowy Zakad Wydawnictw Lekarskich


Warszawa 1977

Spis treci:
Pojcie psychopatii a system wartoci Typ histeryczny Typ psychasteniczny Typ anankastyczny (obsesyjny) Typ epileptoidalny Typ impulsywny Typ paranoidalny (urojeniowy) Typ sadystyczno-masochistyczny Refleksje kocowe Posowie

Pojcie psychopatii a system wartoci


W psychiatrii wspczesnej terminu psychopatia uywa si rzadziej ni przed kilkudziesiciu laty. Nie oznacza to bynajmniej, jakoby problem ten sta si mniej aktualny w psychiatrii; psychopatw nie brak na wiecie, tylko nazywa si ich dzi inaczej. W psychiatrii istniej mody na pewne okrelenia i modne niegdy okrelenie psychopatia lub neuropsychopatia zastpuje si dzi czsto pojciem przewlekej nerwicy, nerwicy charakteru, dystonii wegetatywnej, utrwalonych zmian osobowoci, niedojrzaoci emocjonalnej itp. Prawdopodobnie ta zmiana w terminologii dokonaa si pod wpywem szk psychodynamicznych, ktre wiksz wag przywizuj do dynamiki rozwoju i wpyww rodowiskowych, podczas gdy dawniej popularne szkoy konstytucjonalne kady nacisk na niezmienno natury ludzkiej, wynik z dziaania czynnikw natury genetycznej. Na og niezmienno kojarzy si z wpywami genetycznymi, a zmienno z wpywami rodowiskowymi, gdy si wychodzi z nie cakiem susznego zaoenia, e rodowisko jest bardziej zmienne ni plan genetyczny. Tymczasem plan genetyczny jest raczej bardzo plastyczny, modeluje si pod dziaaniem rodowiska jedne geny zostaj zahamowane, a inne aktywowane. Natomiast rodowisko moe by mao plastyczne. Na przykad pewne normy spoeczne mog by zupenie nie dopasowane do zmienionych warunkw ycia, odczuwa si powszechnie ich nieaktualno, ale zmieni ich nie mona; dopiero gwatowny przewrt niszczy star struktur, a w miejsce jej tworzy now, na og lepiej dostosowan do zmienionych warunkw ycia. Cech ycia jest dialektyka zmiennoci i niezmiennoci. ycie polega na ustawicznej zmianie; wynika to choby z jego charakteru metabolicznego istoty ywe s tzw. ukadami otwartymi, tzn. istniejcymi dziki staej wymianie (metabolizmowi) energetyczno-informacyjnej ze rodowiskiem, bez swego rodowiska nie mog one istnie [autor przedstawi sw teori metabolizmu najpeniej w dziele: Melancholia.]. Z metodologicznego punktu widzenia jest wic bdem rozpatrywanie struktury i funkcji ywego ustroju niezalenie od jego rodowiska. Niestety, czsto musimy tak postpowa, gdy nie jestemy po prostu w stanie obj jednym spojrzeniem ywej jednostki i jej otoczenia. Wydzielamy j z caoci, gdy wydaje si nam, e jest ona w ten sposb atwiej dostpna obserwacji. Drugim bdem wynikajcym z niedoskonaoci umysu ludzkiego jest skonno do unieruchamiania lub wyraajc si drastyczniej zabijania przedmiotu obserwacji. Dziecko zainteresowane motylem stara si przede wszystkim go uchwyci, unieruchomi; poza chci posiadania i wadania odgrywa tu rol ciekawo, a ta jest lepiej zaspokojona, gdy przedmiot obserwacji ma si w rce, ma si nad nim wadz. Poza tym atwiej obserwowa przedmiot nieruchomy ni bdcy w ruchu. Obserwacja ruchu jest dalszym etapem naszego poznawania otaczajcego wiata, jest czym trudniejszym. Najpierw percepujemy wiat w jego formie niezmiennej, a dopiero pniej w zmiennej. Dziecko najpierw unieruchamia motyla, nieraz w sposb do okrutny, tj.

zabijajc go, a dopiero potem stara si zobaczy, jak on si zachowuje w ruchu; poniewa wtedy przedmiot obserwacji jest ju czsto martwy, nadaje mu ruch w sposb sztuczny, np. poruszajc motylem, machajc jego skrzydekami itp. Studia medyczne, zajmujce si obserwacj tak skomplikowanego przedmiotu, jakim jest czowiek, zaczyna si od obserwacji trupw (anatomia, histologia), wychodzc ze susznego zaoenia, e obserwacja przedmiotu w bezruchu (czyli umierconego, bo cech ycia jest ruch) jest atwiejsza ni przedmiotu w ruchu. W obserwacjach naszych blinich a one stanowi gwn tre naszego ycia psychicznego, gdy naszym rodowiskiem jest przede wszystkim rodowisko spoeczne staramy si te unieruchomi nasz przedmiot obserwacji. Ju przy pierwszym zetkniciu okrelamy go z pomoc rnego rodzaju skali wartoci: adny brzydki, mdry gupi, dobry zy, sympatyczny niesympatyczny, agodny gwatowny itp., jakby ten sam czowiek nie mg by raz adny, a raz brzydki, zalenie od stanu swych uczu i od tego, z jakim uczuciem kto na niego patrzy; raz mdry, a raz gupi, zalenie od trudnoci sytuacji, w jakiej si znalaz; raz dobry, raz zy itp. Kontakt z drugim czowiekiem wymaga jednak natychmiastowej orientacji, tj. przyjcia postawy do lub od; nie mona wobec drugiego czowieka przyj postawy neutralnej, gdy rodowisko spoeczne jest zbyt angaujce emocjonalnie, by mona by wobec niego obojtnym. Wprawdzie czsto si mwi: jestem w stosunku do niego obojtny, neutralny, bezstronny itp., twierdzenie takie jest jednak niezgodne z subiektywn rzeczywistoci. Wobec czowieka obojtnego, neutralnego ywimy w rzeczywistoci uczucia nieprzychylne, gdy staramy si traktowa go jako obojtny przedmiot, przej obok niego, unikn z nim kontaktu, przyjmujemy wic zasadniczo postaw od. Dlatego czowiek ju od najmodszych lat stara si sklasyfikowa otaczajcych siebie ludzi, by mc z miejsca do nich si zblia lub od nich ucieka. Ju niemowl do jednych osb wyciga rczki i si umiecha, a przed innymi w strachu si cofa i krzyczy. Kryteria klasyfikacyjne s bardzo rnorodne i zmieniaj si w cigu ycia, a take w zalenoci od sytuacji i aktualnych potrzeb danego czowieka. Gdy czowiek jest godny, to najmilsz dla niego osob jest ta, ktra da mu je itp. W klasyfikacji ludzi innymi kryteriami posuguje si lekarz somatyk, innymi psychiatra, inne stosuje pracownik aparatu wymiaru sprawiedliwoci, a inne artysta itp. Kryteria zale wic rwnie od celu, jaki przywieca naszemu zetkniciu z drugim czowiekiem. Klasyfikacja jest pierwszym krokiem w naszym poznawaniu otaczajcego wiata. Dziecko zbierajc muszelki na play stara si je poklasyfikowa wedug wielkoci, ksztatu, koloru itp. Kada nauka zaczyna si od systemu klasyfikacyjnego i czsto system ten wywouje najwicej dyskusji zwaszcza w naukach do modych i nie majcych dostatecznych podstaw teoretycznych. Klasyfikujc stawiamy na niezmienno ycia. Cecha klasyfikowania musi by wzgldnie niezmienna, trudno np. byoby klasyfikowa ludzi wedle ich wysokoci, gdyby si ona zmieniaa kadego dnia. Jeli wic klasyfikujemy danego czowieka i mwimy o nim to jest czowiek porzdny lub to jest ajdak, przystojny lub brzydki, bogaty lub biedny itp. to zakadamy niezmienno danej cechy, mimo e kto w jednej sytuacji moe si zachowa uczciwie, a w innej nieuczciwie, e dla jednych moe

by bogaty, a dla innych biedny, dla jednych pikny, a dla innych brzydki itp. Ewangelia w. Jana zaczyna si od sw: in principio erat Verbum (na pocztku byo Sowo). U ludw polinezyjskich dopiero nazwanie przedmiotu nadaje mu byt; gdy przedmiot nie ma nazwy, to dla nich nie istnieje. Magiczne dziaanie sowa polega midzy innymi na tym, e jest w nim sia fiat (niech si stanie). Po wpywem sowa mog w naszym obrazie otaczajcego wiata powsta przedmioty, ktre w rzeczywistoci w wiecie tym nie istniej. Nasz metabolizm informacyjny ma charakter spoeczny. Poniewa w komunikacji midzy ludmi sowo odgrywa najwaniejsz rol, wic spoeczny u czowieka oznacza, praktycznie spraw traktujc, sowny. Nasz obraz wiata jest zatem obrazem sownym, pojciowym. Istnieje w nim przede wszystkim to, co ma swoj nazw. W naukach, nawet cisych, istniao i prawdopodobnie nadal istnieje, tylko nie zawsze z tego zdajemy sobie spraw, wiele przedmiotw czysto sownych (pojciowych), ktre w rzeczywistoci nie istniej, ale za istniejce s uwaane, gdy istnieje sowo (np. w chemii i fizyce flogiston, eter). W psychologii i psychiatrii, a wic naukach, ktre zajmuj si przede wszystkim subiektywnym aspektem rzeczywistoci tj. tym, jak czowiek przeywa siebie i swj wiat sprawdzenie realnoci terminu jest nieraz bardzo trudne, gdy opiera si na subiektywnym obrazie rzeczywistoci. Sprawdzam za pomoc wasnego przeycia. Nigdy np. nie dowiem si, co oznacza mio, lk, nienawi, pikno itp., gdy sam tego nie przeyem. W takiej sytuacji atwo powstaj przedmioty sowne, tzn. istniejce wycznie dziki fiat sowa, stworzone przez sowo. Wskutek tych fikcyjnych przedmiotw psychologia i psychiatria sprawiaj nieraz wraenie nauk niezwykle tajemniczych i skomplikowanych, cho w rzeczywistoci powinny by proste i jasne, bo dotycz podstawowych spraw ludzkich. Tendencje klasyfikacyjne wynikaj z potrzeby porzdku. wiat, w ktrym si poruszamy, nie moe by chaotyczny, staramy si narzuci mu wasny porzdek, ktry jednak nie jest tylko wasny, ale te jest porzdkiem otoczenia. W metabolizmie informacyjnym cieraj si z sob porzdek wasny i porzdek otoczenia, obraz wiata jest wypadkow obu tych porzdkw. W bardzo rozmaity sposb mona klasyfikowa otaczajcy nas wiat. Rodzaj klasyfikacji zaley od aktualnej hierarchii wartoci, od tego, jaki jest cel naszego kontaktu z otoczeniem. Inaczej ludzi bdzie klasyfikowa malarz portrecista, inaczej psychiatra, inaczej milicjant itd. Kady z nich stawia sobie inne cele, stykajc si z ludmi, ma inn hierarchi wartoci. Te cechy ludzkie, ktre s wane dla milicjanta, mog by nieistotne dla artysty itp. W hierarchii wartoci psychiatry najwaniejsz spraw jest przynie pomoc w cierpieniach psychicznych tym, z ktrymi si on styka na gruncie zawodowym. Sowo psychopathia oznacza cierpienie psychiczne (pathos cierpienie). Powinno wic odnosi si ono do wszystkich pacjentw psychiatrycznych, ale odnosi si do tej grupy chorych, u ktrych cierpienie to utrwalio si od modych lat i nie wykracza jeszcze poza granice wsplnego wiata, tzn. nie ma charakteru psychotycznego. Popularna definicja psychopatii, podana przed laty przez jednego z wybitnych psychiatrw niemieckich Kurta Schneidera, podkrela ten moment cierpienia; psychopata to czowiek, ktry sam cierpi i (lub) u innych cierpienie wywouje; jego kolec psychopatyczny jest skierowany jednoczenie na wewntrz i na

zewntrz. Ale w definicji tej jest jednoczenie ujty zasadniczy cel psychiatrii to co jest najwaniejsze w hierarchii wartoci kadego psychiatry: badanie i leczenie ludzi, ktrzy sami cierpi i u swego najbliszego otoczenia cierpienia wywouj. Jak wspomniano, charakterystyczn cech odrniajc psychopati od innych cierpie psychicznych jest utrwalenie, niezmienno. Kolec psychopatyczny jest jakby skostniay, wymkn si on spod oglnego rytmu ycia: procesw niszczenia i budowy, rytmu mierci i zmartwychwstania. Dialektyka zmiennoci i niezmiennoci ycia jest z jednej strony nastpstwem rytmu mierci i zmartwychwstania, a z drugiej tendencji perseweracyjnych, tj. powtarzania stale tych samych struktur czynnociowych. W psychopatii tendencje perseweracyjne bior gr nad tendencjami do niszczenia i zmiany struktur czynnociowych. Tendencje perseweracyjne s czsto wynikiem organicznego uszkodzenia orodkowego ukadu nerwowego. Powstaje pytanie, w jakim stopniu psychopatia jest uwarunkowana takimi zmianami. W Polsce prof. Tadeusz Bilikiewicz by pierwszym, ktry zwrci na to zagadnienie uwag i jego, a take jego uczniw badania w wielu przypadkach psychopatii wykazay ewidentne zmiany organiczne orodkowego ukadu nerwowego. W ten sposb powstao pojcie charakteropatii, ktre w polskiej psychiatrii oglnie si przyjo. A zatem w psychopatii dialektyczna rwnowaga midzy zmiennoci ycia a jego niezmiennoci jest przesunita w kierunku niezmiennoci. Wskutek tego szczeglnie charakterystyczna dla ycia ludzkiego nieprzewidzialno, wynikajca z niezwykego u czowieka bogactwa struktur czynnociowych, w psychopatii ulega redukcji. Mona czsto trafnie przewidzie, jak psychopata w danej sytuacji si zachowa, gdy jego sposoby zachowania i przeywania czciej si powtarzaj ni u osb nie wykazujcych cech psychopatycznych. Element niezmiennoci istnieje jednak u kadego czowieka, ale w nie tak silnym stopniu jak u psychopatw. Dziki temu elementowi moemy ludzi klasyfikowa wedle rnych typw osobowoci. W tym ujciu psychopatie byyby tylko silniej zaznaczonymi i bardziej utrwalonymi rnego rodzaju wariantami typw osobowoci. Typ osobowoci jest tym, co ogranicza zakres moliwoci tworzenia rnorodnych struktur czynnociowych. Na przykad czowiek z natury niemiay nie bdzie si zachowywa w sposb pewny siebie, buczuczny itp. Choby nawet chcia by takim, to nie potrafi. Proces formowania decyzji uksztatowa si u niego w ten sposb, e z wielu moliwych sposobw zachowania wybiera on z reguy, nieraz automatycznie, sposoby charakteryzujce si niemiaoci i niepewnoci. Struktury czynnociowe przeciwstawne zostaj stumione, stanowi one jungowski cie psychiki danego czowieka, ktry moe ujawni si w marzeniach sennych, pod wpywem zamroczenia alkoholowego, w psychozach, a nawet w wyjtkowych sytuacjach. Czowiek zawsze niemiay okazujecie wwczas nadspodziewanie miay. Kada cecha ma swoj cech przeciwn. Cechy charakteru, osobowoci, a take cechy psychopatyczne skadaj si ze struktur czynnociowych o wikszym wspczynniku prawdopodobiestwa realizacji. Czowiek niemiay to taki, u ktrego struktury czynnociowe, charakteryzujce si niepewnoci i niemiaoci, zostaj atwiej zrealizowane ni struktury o przeciwstawnej charakterystyce.

Czowiek niemiay potencjalnie moe by bardzo miay, ale realizuje si w formie niemiaej. Istotn spraw jest tu decyzja, ktra struktura czynnociowa zostanie wybrana. To co zostanie raz zrealizowane, ma wiksze szans powtrzenia przy nastpnym wyborze, ni to co nie zostao wybrane. Kada decyzja ogranicza zakres moliwoci, gdy nastpna decyzja idzie czsto ladami poprzedniej (jest to proces okrelany w neurofizjologii jako torowanie). Rozpoczynajc parti szachw, mamy prawie nieograniczone moliwoci wykonania rnorodnych ruchw i kombinacji. Z kadym jednak ruchem moliwoci te si zmniejszaj, a w kocu zostaje tylko jedna: mat. Na to, e proces formowania decyzji ksztatuje si w okrelonym kierunku, dziki czemu zarysowuj si pewne cechy osobowoci, a inne pozostaj w ukryciu, bez wtpienia wpywa plan genetyczny, ale te warunki rodowiskowe, ktre mog wyklucza formowanie si innych decyzji, a wreszcie wpywa sama decyzja jak wspomniano, kada decyzja zmniejsza szans wyboru wariantu zachowania odrzuconego. Trzy wic czynniki wpywaj na ksztatowanie si naszej osobowoci: genetyczne, rodowiskowe i czynnik wolnej woli (decyzji). Ten ostatni sprawia, e jestemy do pewnego stopnia odpowiedzialni za to, co z siebie zrobilimy. Forma naszej osobowoci w pewnej mierze od nas samych zaley. Istniej rne podziay typw osobowoci i rne podziay typw psychopatii. Istnieje pewna zaleno midzy obu systemami klasyfikacyjnymi. Typologia osobowoci jest szersza, obejmuje ona rnorodne cechy zachowania si i przeywania ludzkiego. Typologia psychopatii natomiast jest nieco wsza, gdy koncentruje si na tych cechach, ktre s przyczyn cierpienia danego czowieka i (lub) jego otoczenia. Typologi psychopatii mona jednak traktowa jako swoist typologi zaostrzonych cech osobowoci. W kontaktach midzyludzkich konieczna jest szybka orientacja. Jak ju wspomniano, trzeba z miejsca okreli, z kim si ma do czynienia, gdy od tego zaley przyjcie postawy do lub od i wybr odpowiednich form zachowania si, ktre s najlepiej dostosowane do danej osoby. Jak ju wspomniano, hierarchia wartoci zaley od celw, jakie w danym kontakcie sobie stawiamy. Inaczej klasyfikujemy ludzi, gdy chodzi nam o mie spdzenie czasu, a inaczej, gdy zaley nam na dobrym wykonaniu pracy itp. Zadaniem psychiatry, jak i kadego lekarza, jest uly choremu w jego cierpieniach. W psychiatrii jednak w znacznie wikszym stopniu ni w somatycznych dyscyplinach medycyny pomoc ta sprowadza si do bezporedniego wpywu czowieka na czowieka; wpyw ten ma by, jak ju wspomniano, dodatni, przynoszcy ulg choremu; okrelamy go jako oddziaywanie psychoterapeutyczne. W psychiatrii wprawdzie dziki powstaniu psychofarmakologii moemy uly choremu za pomoc rnego rodzaju rodkw chemicznych, oddziaywanie psychoterapeutyczne pozostaje jednak w niej najwaniejsz czci terapii. Oddziaywanie psychoterapeutyczne musi by dostosowane do osobowoci pacjenta, w przeciwnym razie bowiem nie odniesie ono spodziewanego skutku. Inaczej musimy podej do psychastenika, a inaczej do histeryka, inaczej do schizoida, a inaczej do anankasty itp. Psychiatra musi szybko sklasyfikowa osobowo swego chorego i odpowiednio do tego w stosunku do niego si

zachowywa. Czsto przy pewnym dowiadczeniu robi to prawie automatycznie, nie zastanawiajc si zbytnio nad metod klasyfikacji. Ta atwo klasyfikacji wynika prawdopodobnie std, e psychiatra ma przewanie do czynienia z zaostrzonymi i utrwalonymi cechami osobowoci, u jego pacjentw typ osobowoci zmienia si w typ psychopatii. Istnieje wiele sposobw klasyfikowania ludzi wedle typu ich osobowoci. Wybr takiego czy innego systemu klasyfikacyjnego zaley od wielu czynnikw, nie zawsze obiektywnych i naukowych. Zaley np. od typu osobowoci badajcego. Zazwyczaj badajcy zwraca przede wszystkim uwag na te cechy osobowoci, ktre sam w nadmiarze posiada, a wic psychastenik na psychasteniczne, histeryk na histeryczne itp. Zaley te od tzw. ducha epoki. Do niedawna, bo jeszcze na pocztku biecego stulecia, w klasyfikacji psychopatii i typw osobowoci zwracano przede wszystkim uwag na cechy odbijajce od przecitnej normy. Stopie dziwactwa stanowi gwne kryterium klasyfikacyjne. Bya to jeszcze epoka, w ktrej normy i wzory spoeczne twardo si utrzymyway, nie mona ich byo bezkarnie ama. Wszelkie prby innego ycia, nie mieszczcego si w obrazie norm spoecznych, dziaay na otoczenie szokujco, czowiek taki zyskiwa sobie etykiet psychopaty. Od tego czasu w yciu spoecznym wiele si zmienio, autorytet norm spoecznych uleg wyranemu zachwianiu. Tolerancja na formy zachowania odskakujce od przecitnej normy staa si znacznie wiksza, gdy w ogle nie wiadomo, jaka jest ta norma. Dziwaczno przestaa odgrywa rol najwyszego kryterium klasyfikacyjnego, gdy nieraz trudno nawet okreli, co jest dziwaczne, a co nie jest. Poza tym zagszczenie spoeczne, tzn. ograniczenie wolnej przestrzeni czowieka, uzalenienie od wielu ludzi i instytucji, stae ocieranie si o drugiego czowieka itp., prawdopodobnie utrudnia powstawanie psychopatycznych dziwacznoci. Cechy psychopatyczne, jak si zdaje, bujniej rozwijaj si w spokojnych i ustabilizowanych warunkach spoecznych. W tzw. czasach gorcych (np. podczas wojny) psychopaci zaczynaj dominowa w spoeczestwie; jeden z klasykw psychiatrii, Ernest Kretschmer, wyrazi si, e psychopaci istniej zawsze, ale w czasach chodniejszych my bywamy ich ekspertami, a w czasach gorcych oni panuj nad nami. Psychopata musi mie wicej wolnej przestrzeni, by mg spokojnie swe dziwactwa hodowa. Dzi w terminologii psychologicznej i psychiatrycznej pierwsze miejsce, jeli chodzi o klasyfikacj typw osobowoci, zajmuje termin niedojrzaej osobowoci lub uczuciowej niedojrzaoci. Termin to trudny do zdefiniowania, gdy nie wiadomo, kiedy u czowieka proces dojrzewania si koczy; s tacy, co twierdz, e dopiero z chwil mierci. Nie wiadomo te, jakie cechy stanowi o dojrzaoci. Jako cechy niedojrzaoci psychicznej najczciej podaje si: przewag postawy bior nad daj, zwaszcza w sferze uczuciowej, oraz brak poczucia odpowiedzialnoci. Jak atwo si domyle, wybr wanie tych cech w znacznej mierze zaley od wspczesnych warunkw spoecznych. Utrudniaj one przyjcie postawy twrczej i wzicie na siebie penej odpowiedzialnoci. Dlatego przewaa dzisiaj postawa konsumpcyjna, a poczucie odpowiedzialnoci rozpywa si w gszczu powiza spoecznych i ekonomicznych.

Powysze uwagi maj uzmysowi fakt, i naukowa obiektywno systemw klasyfikacyjnych typw osobowoci i typw psychopatii jest spraw raczej problematyczn i nie mona odrywa jej od potrzeb i typu osobowoci badajcego, jak te od warunkw spoecznych, w ktrych on yje. W psychiatrii i w psychologii istnieje przytaczajca mnogo klasyfikacyjnych systemw osobowoci. Na og kady powaniejszy autor stara si stworzy swj wasny system. W codziennej jednak praktyce psychiatrycznej i psychologicznej (psychologii klinicznej) posugujemy si na og wsplnym i do jednolitym jzykiem, jeli chodzi o klasyfikacj osobowoci czy psychopatii. Ten pospolity system klasyfikacyjny jest zwykle zlepkiem rnych systemw bardziej naukowych i prawdopodobnie jest on najlepszy, gdy spenia swoj rol w codziennej praktyce psychiatrycznej czy psychologicznej. Dlatego przedstawiona tu prba klasyfikacji bdzie si przede wszystkim na nim opiera. Pominito natomiast prb przedstawienia pimiennictwa przedmiotu, gdy jej obfito przerasta moliwoci autora dokonania choby najbardziej skrtowego streszczenia* [Ksika ta zostaa napisana w ostatnich miesicach ycia ciko chorego autora.]. Zagadnienia te s zreszt rozpatrywane w kadym podrczniku psychologii i psychiatrii. Klasyfikacja naszych blinich dokonuje si jakby w dwch etapach. W pierwszym (ocena na pierwszy rzut oka) zwraca si uwag na oglny charakter ruchu danego czowieka, [Autor jak wynika z jego uwagi na marginesie tego miejsca rkopisu mia na myli gesty, mimik, mow. Zagadnieniem ekspresji czowieka zaj si w napisanym 1962 r. a nie wydanym dotychczas dziele pod roboczym tytuem Metoda badania psychiatrycznego (ukae si ono pod tytuem Poznanie chorego)] czy ruch ten jest zwrcony na zewntrz, czy to wewntrz (jungowska ekstrawersja i introwersja, bleulerowska postawa syntoniczna i autystyczna, kretschmerowski typ cyklotymiczny i schizotymiczny). W drugim etapie zwraca si uwag na hierarchi wartoci danego czowieka, na to co w jego yciu jest najwaniejsze, a wic na opini otoczenia u histeryka i psychastenika, nakazy i zakazy u anankasty (obsesyjny typ osobowoci), wasny wiat przey u schizoida, wiat otaczajcy u cyklotymika (syntonika) itp. Czowiek wyraa si swoim ruchem, ruchem w formie najszerszej obejmujcym wszelkie postacie zewntrznego zachowania si czowieka, a wic postaw ciaa, mimik, sposb wysawiania si, sposb ubierania si itp. Dowiadczony psychiatra czy psycholog kliniczny nieraz na podstawie tylko obserwacji postawy ciaa, mimiki, tonu gosu, sposobu ubierania si potrafi bardzo trafnie scharakteryzowa danego czowieka i nierzadko ta klasyfikacja, dokonana na pierwszy rzut oka, jest znacznie lepsza ni klasyfikacja tzw. naukowa, oparta na baterii rozmaitych psychologicznych testw osobowoci. Testy te nie s jednak pozbawione znaczenia; czsto zwracaj one uwag na cechy osobowoci wymykajce si spod bezporedniej obserwacji. W codziennej pracy praktyczniejsza jest jednak klasyfikacja na pierwszy rzut oka. Analogicznie jak w yciu kadego czowieka, pierwsza decyzja w zetkniciu si ze wiatem otaczajcym dotyczy przyjcia zasadniczej postawy emocjonalnej (do lub od), tak i w ocenie drugiego czowieka najpierw zwracamy uwag na to, jak

on postaw wzgldem nas zajmuje, identyfikujc czsto wasn osob ze wiatem otaczajcym danego czowieka. Jeli on wobec nas przybiera postaw wycofujc, to skonni jestemy przyj, e tak wanie postaw ma w stosunku do caego wiata. Hipoteza raczej bdna, gdy ten sam czowiek wobec jednych moe by syntonikiem, a wobec innych autystyczny. Na og jednak zasadnicze postawy emocjonalne powtarzaj si, ich wspczynnik perseweracji jest duy. I jeli u kogo obserwujemy przewag postawy od czy do, to przewaga ta wystpuje niezalenie od aktualnej sytuacji, cho o tej sytuacji nie powinno si zapomina przy prbach klasyfikacji osobowoci czowieka. Ta zasadnicza decyzja do lub od wpywa na ca motoryk czowieka i na jego stosunek do wiata otaczajcego. Przy dominacji postawy do czowiek jest zwrcony ku otaczajcemu go wiatu, wychodzi mu naprzeciw. Odczuwa, e ma woln przestrze przed sob, w ktrej moe realizowa swoje plany aktywnoci. Dlatego przewaaj u niego struktury czynnociowe zrealizowane nad potencjalnymi; czowiek taki jest realist, wspczynnik prawdopodobiestwa realizacji struktur czynnociowych jest u niego duy. Czowiek taki jest uczuciowo zwizany z otoczeniem, wspbrzmi z nim (syntonia), co daje wraenie ciepa, miego i swobodnego kontaktu. Niebezpieczestwo ekstrawertywnego stylu ycia polega na tym, e czowiek, za bardzo yjc otoczeniem, traci do pewnego stopnia swoj indywidualno, w skrajnych wypadkach moe doj do powstania osobowoci, ktr Erich Fromm w swych dzieach okrela jako marketing personality (osobowo rynkowa, to jest taka, w ktrej na pierwszy plan wysuwaj si cechy popularne w danym rodowisku spoecznym). Wedug Kretschmera przewaga postawy do wie si na og z kulist budow ciaa (pykniczn), ze skonnociami do choroby zawaowej i nadcinieniowej, cukrzycy oraz cyklofrenii. Na razie nie wiemy, dlaczego wanie taki typ budowy ciaa i pewne choroby somatyczne i psychiczne koreluj z przewag postawy do. Przy przewadze postawy od czowiek wycofuje si z kontaktw z otoczeniem, zamyka si w sobie przed wiatem otaczajcym. Jego wiat wewntrzny jest waniejszy od wiata zewntrznego. wiat zewntrzny nieraz suy jedynie jako teren, w ktrym realizuje si wasne plany i marzenia, nie ma si z nim kontaktu uczuciowego, granica midzy ja a wiatem otaczajcym jest czsto nie do przebycia, ludzie oddzieleni s od swego otoczenia szklan szyb, wieje od nich chd, nie stwarzaj ciepej atmosfery, typowej dla ludzi z krgu przeciwnego (cyklotymicznego, syntonicznego, ekstrawertywnego). Zasadnicza postawa emocjonalna odbija si na motoryce. Przy przewadze postawy do ruchy (gestykulacja, postawa, sposb mwienia, mimika itp.) s zgrane z sytuacj zewntrzn; dziki temu s harmonijne, nie ra. Tego typu zgranie ruchowe ze wiatem otaczajcym daje si obserwowa na og u wszystkich zwierzt, syntonia jest u nich regu, a nie tylko cech jednego z typw jak u czowieka. Natomiast przy przewadze postawy od ruchy s kanciaste, odstaj od otoczenia, nigdy nie s do niego w peni dostosowane, wyranie odczuwa si przedzia midzy dan jednostk a jej otoczeniem. Na utrwalenie si przewagi postawy do lub od otoczenia wpywa wiele

czynnikw, przede wszystkim natury genetycznej, a dalej wiele wczesnych czynnikw rodowiskowych; klimat uczuciowy lat dziecinnych atwo prowadzi do utrwalenia si jednej z tych postaw. Nie naley te zapomina, e midzy jednostk a jej rodowiskiem wytwarza si relacja typu bdnego koa, powodujc, e jedna z postaw ma wiksze szanse utrwalenia. Jeli u jednostki przewaa postawa do to na og jej otoczenie te tak postaw w stosunku do niej przyjmuje, co wzmacnia z kolei jej postaw do. Odwrotnie, przy przewadze postawy od otoczenie na og odsuwa si od takiego czowieka, co z kolei wzmacnia u niego te postaw. atwiej nawiza kontakt z osob z przewag postawy do; minusem tego typu kontaktw jest to, e s one na og do powierzchowne; czowiek taki zbytnio yje wiatem zewntrznym, by jego wiat wewntrzny mg si w peni rozwin i nabra cech penej indywidualnoci i oryginalnoci. Z ludmi z przewag postawy od znacznie trudniej jest nawiza kontakt, ale gdy uda si nam przeama pierwsze lody, gdy nabior oni do nas zaufania, wwczas nierzadko odsania si przed nami wiat przey niezwykle bogaty, nieraz powikany i skomplikowany. Psychiatra musi si broni przed odpowiadaniem t sam postaw na postaw chorego; odnosi si to do postaw negatywnych; jeli pacjent demonstruje wobec niego postaw od, nieraz wynik ze swoistoci badania psychiatrycznego, ktre zazwyczaj nie jest dla chorego przyjemnoci, to psychiatra nie powinien odpowiada analogiczn postaw (od), gdy to by pogbio przepa midzy nim a chorym, ale stara si przyj postaw do; dlatego w psychiatrii tak wane jest, by lekarz lubi swoich pacjentw i chcia si zawsze do nich zbliy. Drugi etap klasyfikacji jest znacznie bardziej skomplikowany. Kady bowiem czowiek ma inn hierarchi wartoci; hierarchia ta moe zreszt zmienia si z wiekiem i zalenie od warunkw rodowiskowych, jest wic czym znacznie bardziej zmiennym i rnorodnym ni przewaga postawy do lub od. Prawdopodobnie w jej genezie odgrywaj wiksz rol czynniki rodowiskowe ni genetyczne. Hierarchia wartoci odgrywa decydujc rol przy formowaniu si decyzji. Struktury czynnociowe stojce wysoko w hierarchii wartoci danego czowieka maj wiksze szans, by zosta wybrane w momencie decyzji, i one s przede wszystkim realizowane. Ich wspczynnik prawdopodobiestwa realizacji jest wikszy ni struktur stojcych niej w hierarchii wartoci. Nierzadko jednak si zdarza, e postpujemy cakiem przeciwnie, nibymy chcieli i za Owidiuszem powtarzamy: video meliora, proboque, deteriora sequor (widz i uznaj, co lepsze, ale postpuj gorzej). Istniayby wic w czowieku jakby dwie hierarchie wartoci, jedna idealna takim bym chcia by, a druga realna takim jestem naprawd. W formowaniu si decyzji waniejsz rol odgrywa ta druga hierarchia wartoci. Nieraz wytamy wol, by by dobrymi, szlachetnymi, odwanymi itp., a w ostatecznej decyzji wybieramy sposb zachowania przeciwny naszemu ideaowi. Proces formowania si decyzji jest zjawiskiem niezwykle skomplikowanym, tylko drobna jego cz dociera do naszej wiadomoci, odczuwamy to jako wahanie, wysiek woli itp. W wietle wiadomoci znajduje si te idealna hierarchia wartoci takimi chcielibymy si widzie. Ostateczny wybr struktury czynnociowej nie zaley jednak od czci wiadomej procesu decyzji w tym stopniu, co od tych jego

mechanizmw, ktre znajduj si poniej progu wiadomoci. Na skutek czstego powtarzania si wiele decyzji dokonuje si automatycznie, bez udziau wiadomoci; rwnie dziaanie podstawowych potrzeb biologicznych rozgrywa si najczciej poniej progu wiadomoci. Kto np. chce przesta pali, ten cel zajmuje aktualnie pierwsze miejsce w jego idealnej (wiadomej) hierarchii wartoci, ale dotychczas by on namitnym palaczem, tzn. gdy mia do wyboru zapali lub wstrzyma si od palenia, zawsze wybiera to pierwsze. W jego realnej hierarchii wartoci dziaajcej przewanie na zasadzie stale powtarzajcych si wyborw, a wic przewanie zautomatyzowanych i nie docierajcych nawet do wiadomoci pierwsze miejsce zajmowao palenie papierosw. Gdy czowiek taki zdecyduje z tych czy innych wzgldw rzuci palenie, dochodzi u niego do walki midzy idealn, tj. wiadom hierarchi wartoci a realn hierarchi, z ktrej czsto sam nie zdaje sobie sprawy. I zdarza si, e cho bardzo chce rzuci palenie, to jednak ostateczna decyzja jest zapali. Inny znw czowiek postanowi by dobry, altruistycznie nastawiony do innych ludzi, ale zawsze by on raczej egoist i sobkiem i mimo piknych zamierze takim nadal pozostaje, gdy realna hierarchia wartoci dziaa zwykle silniej od idealnej. Czowiek godny zajty innymi sprawami moe nie myle o godzie lub myl t stara si od siebie odsun. Co innego zajmuje naczelne miejsce w jego aktualnej, wiadomej hierarchii wartoci; w hierarchii realnej, podwiadomej najwaniejszym celem jest jednak zaspokojenie godu. I ostateczny wybr formy aktywnoci jest w kocu zdeterminowany przez podstawow potrzeb biologiczn. Gdyby w czowieku istniaa tylko jedna hierarchia wartoci, proces decyzji przedstawiaby si prosto, zwyciayby zawsze te struktury czynnociowe, ktre by miay wysz pozycj w hierarchii wartoci. Czowiek nie byby pascalowskim zbiegiem sprzecznoci, ale tworem monolitycznym, zblionym do dobrze zaprogramowanego automatu. W oglnym schemacie nerwic mona traktowa jako niemono dokonania wyboru, jak u Pawowowskiego psa, ktry nie mg zadecydowa midzy koem a elips. W przypadku nerwicy rozbieno midzy idealn a realn hierarchi wartoci staje si tak dua, i moe utrudnia dokonanie jakiegokolwiek wyboru. Dlatego cierpicy na nerwic ma czsto uczucia, e znalaz si w lepej uliczce, bez wyjcia, e krci si w koo i stoi w miejscu. Normalnie jednak midzy obu hierarchiami wartoci istniej powizania, jedna wpywa na drug. I ostateczna decyzja jest wynikiem dziaania obu. Dziki temu moemy wpywa na nasze wasne zachowanie i do pewnego stopnia ksztatowa je wedle naszej woli (idealnej hierarchii wartoci). Postpowanie czowieka nie jest tylko rezultatem jego nawykw, biologicznych potrzeb itp. czynnikw, ktre mieszcz si w realnej i w przewanej swej czci niewiadomej hierarchii wartoci, ale te wynika z jego wiadomych de, ideaw, modeli kulturowych itp., a wic idealnej (wiadomej) hierarchii wartoci. W uformowaniu si wiadomej hierarchii wartoci odgrywaj niema rol czynniki natury spoecznej i kulturalnej. Czowiek pod wpywem swego otoczenia spoecznego, odgrywajcego rol sprzenia zwrotnego (zwierciado spoeczne), koryguje wci swj system wartoci, stara si go udoskonali. I ten wiadomy, przewanie wyidealizowany obraz samego siebie w pewnym stopniu wpywa na

formowanie si decyzji, tak e nie s one wycznie automatyczne i niewiadome. Na tym polega wspdziaanie idealnej hierarchii wartoci z realn. Oceniajc samego siebie czowiek widzi przede wszystkim idealn hierarchi wartoci, ta jest bowiem wiadoma i tym samym dostpna introspekcji, natomiast czsto nie dostrzega swojej realnej hierarchii wartoci, gdy ta uplasowana jest po wikszej czci poniej progu wiadomoci, a tym samym introspekcji niedostpna. Natomiast obserwujc zachowanie si drugiego czowieka, widzimy przede wszystkim to, co on rzeczywicie wybiera, a nie to, co chciaby wybra, tj. jego realn hierarchi wartoci. Std bierze si tak czsta rozbieno midzy tym, jak ja sam widz siebie, a tym, jak widz mnie inni. Psychiatra stara si ujrze obie hierarchie wartoci, z rozmw z chorym zyskuje wyraniejszy obraz jego idealnej hierarchii wartoci, dziki temu nie patrzy zwykle tak krytycznie na swego pacjenta jak inni ludzie, ktrzy stykaj si przede wszystkim z jego realn hierarchi wartoci. Kierkegaard w sposb barwny i dosadny nastpujco okrela opisan rozbieno midzy idealn a realn hierarchi wartoci: Myliciel tworzy potn budow, cay system obejmujcy istnienie i histori wiata, obejmujcy wszystkie tym podobne rzeczy, a kiedy przyjrze si jego osobistemu yciu, odkrywamy ku naszemu wielkiemu zdziwieniu okropne i mieszne zjawisko: on sam osobicie bynajmniej nie zamieszkuje w tym ogromnym, wyniosym paacu, ale w szopie obok albo w psiej budzie, albo co najwyej w strwce. Jak atwo mona si domyle, u ekstrawertykw rozszczepienie midzy idealn a realn hierarchi wartoci jest mniejsze ni u introwertykw. Ekstrawertyk bardziej yje wiatem otaczajcym i jego hierarchia wartoci jest bardziej do niego dostosowana ni do introwertyka, ktry zamknity w sobie, oddzielony od otaczajcego wiata, swj niedosyt kontaktu z rzeczywistoci kompensuje budowaniem nieraz bardzo skomplikowanego i wyidealizowanego systemu wartoci, jakiemu nie jest w stanie sprosta w yciu codziennym. Midzy realnym a idealnym systemem wartoci istnieje rnica czasowa. Realny obejmuje odcinek przeszoci i teraniejszoci na wsprzdnej czasu, a idealny odcinek przyszoci. W idealnej hierarchii wartoci widzi si siebie w przyszoci, takim chciabym by, to dla mnie powinno by wane itp.; w realnej widzi si siebie w teraniejszoci i przeszoci: taki naprawd jestem, to byo naprawd dla mnie wane itp. W yciu musimy i stale naprzd, nie moemy zatrzyma si ani cofa, wysiek, nasz koncentruje si przede wszystkim na przyszoci. A poniewa wiadomo owietla to, co jest najtrudniejsze, co wymaga caociowego zaangaowania ukadu nerwowego, przeto odcinek przyszoci jest silniej owietlony ni przeszoci. Z przeszoci w wiadomoci utrzymuje si przede wszystkim to, co wie si z teraniejszoci i przyszoci. Wiele struktur czynnociowych dokonanych, a wic przeszych, na skutek powtarzania si ulega automatyzacji, przestaj one dociera do wiadomoci, natomiast otoczenie przede wszystkim na nie zwraca uwag choby dlatego, e s stare i e wci si powtarzaj. Dlatego czowiek czsto nie dostrzega tego, co widzi w nim otoczenie. Widzi on przede wszystkim swoj idealn hierarchi wartoci, cele, do ktrych chciaby zmierza, a czsto nie widzi swojej realnej hierarchii wartoci, tzn. kryteriw, wedle ktrych dokona takich a nie innych

wyborw, kryteriw uwarunkowanych jego genetyczn konstytucj, warunkami ycia i podjtymi decyzjami, od ktrych ju odwrotu nie ma, a kada dokonana decyzja, jak wspomniano, zawa zakres ludzkich moliwoci. Bogactwo systemw wartoci uzalenione jest od moliwoci tworzenia struktur czynnociowych. Wiksze wic jest ono u czowieka ni u zwierzt. Istnieje odwrotna korelacja midzy wspczynnikiem prawdopodobiestwa realizacji struktur czynnociowych a ich mnogoci. Gdy struktur jest raczej niewiele, prawie wszystkie maj szans realizacji, ich wspczynnik prawdopodobiestwa jest wysoki. Gdy ich jest bardzo wiele, jak u czowieka, u ktrego liczba ich przekracza prawdopodobnie najwysze wartoci astronomiczne, wwczas stosunek midzy strukturami zrealizowanymi a tylko potencjalnymi ukada si wyranie na korzy tych ostatnich, wspczynnik prawdopodobiestwa realizacji struktur czynnociowych jest niski. Dlatego obserwujc zwierzta, nie spostrzegamy u nich tych wewntrznych sprzecznoci, ktre na kadym kroku spotykamy u czowieka. yj one prawdopodobnie tylko jednym, realnym systemem wartoci. System wartoci zbudowany jest z wielu czynnikw. Mona by je podzieli na trzy warstwy: biologiczn, emocjonaln, spoeczno-kulturow. Warstwa biologiczna obejmuje to wszystko, co mieci si w pojciu biologicznego zaprogramowania, z czym czowiek przychodzi na wiat i czym tylko w nieznacznym stopniu moe kierowa. Mieszcz si tu dwa prawa biologiczne: zachowania wasnego ycia i ycia gatunku, i zalenie od ugruntowania si tych dwch praw w yciu jednostki moemy mwi o jej wikszej czy mniejszej dynamice yciowej. Zwykle warstwa biologiczna jest najsilniejsza i gdy dochodzi do starcia midzy poszczeglnymi warstwami, ona najczciej zwycia. Najwikszy filozof odczuwajc gd myli o chlebie, a nie o systemach filozoficznych. W kadym uwiadomionym zagroeniu ycia wystpuje lk przed mierci, choby w systemach wartoci danego czowieka inne wartoci byy od ycia waniejsze itp. Warstwa emocjonalna obejmuje nasz stosunek uczuciowy do otoczenia, przede wszystkim otoczenia spoecznego: co tu jest dla mnie najwaniejsze, czy kocha, czy by kochanym, czy ludzi mie u swych stp, czy kontakt z nimi traktowa jako swoist zabaw, czy te jako obowizek mniej lub bardziej przykry, czy ludzi akceptowa takimi, jakimi ich Pan Bg stworzy, czy stara si ich natur poprawi, czy traktowa ich jako swoiste instrumenty do zdobycia celu lub pokonania przeszkody stojcej nam na drodze, czy te podchodzi do nich z ciekawoci dziecka, w kadym z nich stara si zobaczy co nowego i ciekawego itp. W warstwie tej jednak decyduje uczuciowy stosunek do drugiego czowieka (przewaga postawy do lub od). Charakterystyczne dla tej warstwy hierarchii wartoci, jest tworzenie si kompleksw, jakby uczuciowych ognisk krystalizacyjnych, wok ktrych skupiaj si nasze relacje uczuciowe z otoczeniem. Jak w ogniskowej soczewki skupiaj si tu struktury czynnociowe i ulegaj swoistemu dla danego kompleksu wypaczeniu. Czsto taki kompleks tworzy si wok tzw. postaci znaczcej lub kluczowej z dziecistwa, a wic matki, ojca, kogo z rodzestwa itp.; stosunek uczuciowy do tych osb ksztatuje stosunki uczuciowe rozwijajce si w dalszym cigu ycia w kontaktach z otoczeniem spoecznym. W ten sposb czowiek widzi (w sensie

emocjonalnym) otaczajcy go wiat poprzez swj zwizek uczuciowy z wan osob z wczesnego okresu rozwoju. To promieniowanie uczu z ogniska kompleksu moe obejmowa cay wiat; zdarza si tak czsto z kompleksem uczuciowym w stosunku do matki bd odnosi si tylko do pewnej grupy osb lub do pewnych sytuacji (np. uczucia do matki mona przenosi na wszystkie kobiety, z ktrymi dany czowiek jest emocjonalnie zwizany; uczucia do ojca na swoich przeoonych lub na spoeczny system norm; uczucia do rodzestwa na wszystkich realnych i potencjalnych rywali w yciu itp.). Kompleks uczuciowy moe powsta w zwizku z jak sytuacj urazow z dziecistwa, np. z odrzuceniem uczuciowym przez jednego z rodzicw, poczuciem, e czowiek jest nie kochany, niepotrzebny, e na rodzicach nie mona polega, z poczuciem, e jest do niczego, e nic sam nie potrafi dokona itp. Takie utrwalone postawy uczuciowe wpywaj na proces formowania si decyzji. Wpyw ten dokonuje si przewanie poniej progu wiadomoci. Czowiek np. sam nie wie, dlaczego w ten sam sposb zrywa stale ze swoimi partnerkami erotycznymi lub dlaczego zawsze doprowadza do konfliktu ze swoim szefem. Dopiero analiza jego przey dziecicych moe wykaza, e jego stosunki z kobietami modeluj si na stosunku do matki, a stosunek do szefa jest odbiciem stosunku do ojca. Kompleksy tworz si w rnych okresach ycia, nie tylko w dziecistwie, i czsto wskutek utrwalenia postaw emocjonalnych wypaczaj one dalszy bieg ycia. Przykadem mog by ze maestwa, niepowodzenia w pracy, przeycia wojenne czy z obozw koncentracyjnych itp. Kompleks mona zaliczy do grupy zagadnie zwizanych z psychopati, gdy jego istot jest utrwalenie. Utrwalenie postaw uczuciowych ma znacznie wiksze znaczenie, gdy dokonuje si w dziecistwie, ni gdy wystpi w pniejszym ju okresie ycia. Utrwalona w dziecistwie postawa uczuciowa ma bowiem szans wpywania na znacznie wiksz liczb decyzji ni postawa uczuciowa utrwalona w pniejszym okresie ycia. Na skutek powtarzania si tych samych czynnikw dziaajcych na proces decyzji w kocu ich dziaanie ulega automatyzacji i dokonuje si poniej progu wiadomoci. Dlatego czsto dziwimy si, e wanie w ten sposb postpujemy, cho nieraz chcielibymy cakiem inaczej. Obie warstwy hierarchii wartoci biologiczna i emocjonalna mieszcz si przewanie poniej progu wiadomoci, odnosz si one bowiem do czasu przeszego; s to warstwy historyczne, przy czym historia moe siga poza pocztek ycia danej jednostki plan genetyczny, ktry mieci w sobie wysiek ewolucji caego wiata oywionego. Utrwalone s one dziki staemu powtarzaniu. Wybieramy wanie te formy interakcji z otoczeniem, bo tak wybierali nasi przodkowie ludzcy i zwierzcy i tak nauczylimy si wybiera w cigu pierwszych lat naszego ycia, gdy tworzy si nasz metabolizm informacyjny ze rodowiskiem. Ta hierarchia wartoci jest nam bardziej dana, ni przez nas wypracowana, trudno nam j zmieni, gdy tak silnie zwizana jest z nasz natur. Czowiek jednak nigdy nie jest cakowicie przez sw przeszo zdeterminowany, jego denie do nowej formy w przyszoci moe uwolni go w znacznej mierze od balastu przeszoci. Stary czowiek umiera, a rodzi si nowy. Nie wiemy, jak daleko siga wolno ludzka, w jakim stopniu czowiek moe wyzwoli

si z niewoli swego biologicznego dziedzictwa i wczenie nabytych stereotypw decyzji. W porwnaniu ze wiatem zwierzcym jest ona bardzo dua, co wynika z niezwykych u czowieka moliwoci tworzenia struktur czynnociowych, a tym samym moliwoci rnorodnych decyzji. Stopie bogactwa (wyposaenia w struktury czynnociowe) koreluje ze stopniem wolnoci, zwierzta obdarzone ubogim ukadem nerwowym nie maj duych moliwoci wyboru, ich zakres decyzji jest ograniczony i dlatego nie mog wyzwoli si spod utrwalonych genetycznie i we wczesnych okresach rozwoju systemw wartoci. Mog tylko w okrelony sposb zadecydowa, gdy innych moliwoci nie maj. To ograniczenie zakresu decyzji okrelamy zwykle pojciem instynktu, podkrelajc w ten sposb wyszo czowieka, gdy on tylko ma by szczliwym posiadaczem wolnej woli, czyli zdolnoci wiadomej decyzji, ktrej zwierzta rzekomo s pozbawione. Rnica midzy zwierztami a czowiekiem jest tu raczej ilociowej natury. Nie ma powodu przypuszcza, jakoby zwierzta byy cakowicie pozbawione wiadomej czci procesu wartociowania i decydowania; cz ta jest tylko bez porwnania mniejsza ni u czowieka. Z kolei u czowieka proces wartociowania i decydowania nie jest wycznie wiadomy, cakiem przeciwnie, znaczna jego cz dokonuje si poniej progu wiadomoci, na zasadzie rnego rodzaju automatyzmw; gboko przekonani jednak o wyszoci czowieka, na og nie okrelamy jego wyborw jako instynktowne. Zdolno wyboru jest zasadnicz cech wszystkich urzdze samosterujcych, zarwno technicznych jak i biologicznych. W urzdzeniach technicznych system wartoci, wedle ktrego dokonuj si wybory takiego czy innego sposobu zachowania si (struktury czynnociowej), jest zaprogramowany, tj. z gry przewidziany przez konstruktora. Natomiast w biologicznych urzdzeniach samosterujcych ksztatuje si on dziki dziaaniu pamici zarwno filogenetycznej (dziedzicznoci), jak i ontogenetycznej (dowiadcze nabytych w cigu jednostkowego ycia). Poza tym istnieje w nim cz nie zdeterminowana przeszoci gatunkow i indywidualn, pole wolnoci i nieprzewidzialnoci stykajce si z przyszoci. Pole to jest tym szersze, im wicej istnieje w danym ustroju moliwoci tworzenia struktur czynnociowych; tylko wwczas mog one oderwa si od konkretnoci ycia i swobodnie porusza si w czasie i przestrzeni. Tylko ukad nerwowy, wyposaony w duy potencja tworzenia struktur czynnociowych, moe pozwoli sobie na luksus oderwania si od konkretnych potrzeb ustroju, na przyjcie postawy abstrakcyjnej. Ta wanie moliwo oderwania si jest, jak si zdaje, istot wolnoci. Wydaje si, e pojcie systemu czy hierarchii wartoci naley do poj raczej abstrakcyjnych, nie zwizanych bezporednio z funkcjami ustroju. Przekonanie takie wynika z braku dostatecznych wiadomoci o funkcjonowaniu tego systemu. Na razie moemy tylko hipotetycznie zaoy, i taki system musi istnie, jeli istnieje proces decyzji. A proces decyzji, jak ju podkrelono, jest zasadnicz cech, kadego urzdzenia samosterujcego, a wic te kadej ywej komrki. Komrka decyduje, czy przyj dany bodziec, czy go odrzuci, czy przyspieszy, czy te zwolni swj metabolizm, czy wej w proces reprodukcji, czy jeszcze z tym zaczeka, itp.

Szczeglnie dziaalno komrki nerwowej koncentruje si na procesie decydowania. Z wielu informacji do niej dochodzcych jedne przyjmuje ona, a inne odrzuca, przybiera pozytywn (depolaryzacja) lub negatywn (hiperpolaryzacja) wobec nich postaw; na setki informacji dochodzcych do komrki nerwowej z rnych receptorw i innych neuronw musi ona da jednoznaczn odpowied tak lub nie itp. Czy decyzje te s wynikiem tylko przypadku i opieraj si wycznie na dziaaniu prawa wielkich liczb (praw statystycznych), czy te ukadaj si wedle swoistej, a nam nie znanej hierarchii wartoci, obowizujcej ju na poziomie komrkowym? Dlaczego z tysicy sygnaw docierajcych w kadym momencie do siatkwki czy innej powierzchni receptorycznej tylko pewne docieraj do naszej wiadomoci, a inne zostaj z miejsca lub w drodze do wyszych orodkw nerwowych odrzucone? Mwimy, e do naszej wiadomoci docieraj sygnay dla nas wane, ale co oznacza sowo wany, od czego zaley, e jedne s bardziej wane, a inne mniej wane? Nie jest to nic innego, jak wanie hierarchia wartoci. Ona powoduje, e percepujemy otaczajcy nas wiat w okrelony sposb i w okrelony sposb na reagujemy. Potrafimy j do pewnego stopnia zmieni za pomoc rodkw chemicznych czy zabiegw neurochirurgicznych, ale dotychczas nie wiemy, na czym polega jej istota. Dopki nie poznamy mechanizmw neurofizjologicznych i neurochemicznych warunkujcych funkcjonowania systemu wartoci, system ten ma charakter hipotezy roboczej, koniecznej do wytumaczenia procesu decyzji. Do wiadomoci naszej docieraj decyzje i zwizane z nimi systemy wartoci dziaajce na najwyszym poziomie integracji, a wic obejmujce caociowo ukad nerwowy. Poziom caociowy powstaje jednak z poziomw niszych, obejmujcych aktywno tylko czci, a nawet pojedynczych komrek ukadu nerwowego, a to wszystko dzieje si poniej progu naszej wiadomoci. Poczucie wolnej woli naley do wiadomych aktw psychicznych, uwaamy, prawdopodobnie niesusznie, e jest ono atrybutem wycznie czowieka. W rzeczywistoci jednak w kadej decyzji, nawet tej dokonywanej na poziomie pojedynczej komrki, istnieje pewien margines nieprzewidywalnoci, margines swobody, ktry, jak si zdaje, nie da si uj w karby praw przyczynowych; moliwe, e rzdz tu prawa statystyczne, ale nie jest te wykluczone, e nawet na tym najniszym poziomie integracji dziaa jaki system wartoci dla nas zupenie nieznany i trudny do zrozumienia, gdy przyzwyczajeni jestemy do systemw globalnych, obejmujcych funkcje caego ustroju, docierajcych przynajmniej czciowo do naszej wiadomoci. Od naszych decyzji, a tym samym od naszego systemu wartoci zaley, jakimi si w cigu ycia stajemy, jak percepujemy otaczajcy nas wiat i jak na reagujemy. Kady czowiek inaczej swj wiat widzi i inaczej na reaguje, a wic naley przypuszcza, e dysponuje te innym systemem wartoci, gdy od niego zaley rodzaj decyzji. Wydaje si wic, e rnice midzy ludmi sprowadzaj si gwnie do rnic w ich systemach wartoci, wedug ktrych decyzje si formuj. A kada decyzja jest krokiem w okrelonym kierunku, jest wyobieniem drogi w nieskoczonym chaosie moliwoci tworzenia najrozmaitszych struktur czynnociowych.

Dlatego wydawao si celowe omawianie rnych typw osobowoci i psychopatii jako wynik utrwalenia si okrelonej hierarchii wartoci. Istniej rnego rodzaju decyzje i nie mona midzy nimi stawia znaku rwnoci; czym innym jest decyzja na poziomie neurofizjologicznym, a czym innym na poziomie psychologicznym; inny charakter ma decyzja zautomatyzowana, powstajca poniej progu wiadomoci (np. decyzje zwizane z aktem chodzenia, mwienia, pisania i innymi funkcjami zautomatyzowanymi), a inny decyzja wiadoma, tzw. akt woli. Wszystkie jednak rodzaje decyzji maj wspln cech, s aktami wyboru midzy przynajmniej dwiema moliwociami. By takiego wyboru dokona, musi istnie okrelony system (hierarchia) wartoci. To co znajduje si wyej w tej hierarchii, ma wiksze szans wyboru. Zdajemy sobie na ogl jasno spraw z tego, czym jest hierarchia wartoci na poziomie psychologicznym. Dla kadego z nas jedne sprawy s waniejsze od innych, ich wano zmienia si zalenie od sytuacji, ale s te pewne sprawy, ktre utrzymuj si stale na pierwszym miejscu w hierarchii wanoci. Gorzej ju jest z okreleniem hierarchii wartoci na poziomie funkcji zautomatyzowanych; dlaczego np. chodzc wybieramy wanie ten ruch nogi, a nie inny? Na og obowizuje tu zasada ekonomii, wybierane s ruchy najprostsze, najlepiej dostosowane do danej sytuacji. Jeli wybrane s ruchy zbdne, niecelowe np. chodzc kto jednoczenie wyrzuca ramiona, krci gow, nogi stawia do boku zamiast do przodu itp. to chd taki sprawia wraenie dziwacznego, niezwykego. To samo odnosi si do form zachowania si bardziej skomplikowanych, ale rwnie zautomatyzowanych, np. naszych reakcji emocjonalnych. Jeli kto np. mieje si, gdy trzeba raczej paka, lub na odwrt ma smutn min, gdy inni si wesel, jeli robi miny nie dostosowane do sytuacji, jeli jego mimika lub gestykulacja s zbyt skpe lub zbyt obfite, to jego zachowanie si sprawia na otoczeniu wraenie niezwykoci i dziwacznoci. Hierarchia wartoci w funkcjach zautomatyzowanych ksztatowaaby si zatem wedle zasady przystosowania do sytuacji. Wybierane byyby te formy aktywnoci (struktury czynnociowe), ktre najlepiej w danej sytuacji prowadz do celu. A wic w wypadku chodzenia ruchy, ktre najprostsz i najszybsz drog prowadz nas do okrelonego celu i ktre przeciwdziaaj sile cikoci; w wypadku reakcji emocjonalnych ruchy mimiczne, gestykulacyjne, sposb mwienia itp., ktre najlepiej wyraaj nasze wewntrzne przeycia, a te z kolei powinny by dostosowane do sytuacji zewntrznej. Zasada ekonomii polega na tym, e w trakcie ewolucji ontogenetycznej (rozwoju osobniczego) danej funkcji wszelkie zbyteczne, niecelowe struktury czynnociowe zostay wyeliminowane. Jeli tak si nie stao, wiadczy to zwykle o tym, e w jakim momencie rozwoju proces eliminacji zosta zahamowany. Zahamowanie takie moe by wywoane przez czynniki wewntrzne lub zewntrzne. Na przykad ruchy przy chodzeniu mog by niezrczne i mao sprawne na skutek wrodzonego zwichnicia stawu biodrowego lub noszenia zbyt ciasnego obuwia. Wybr odpowiedniej formy ruchowej w takich wypadkach musi uwzgldnia utrudniajce warunki wewntrzne (zwichnicie stawu) lub zewntrzne (ciasne obuwie). Kada decyzja ruchowa musi upora si z tym problemem. Jest to swego rodzaju kompleks, tylko na niszym

poziomie integracji. W yciu codziennym czsto rozpoznajemy charakterystyczne cechy osobowoci czy psychopatii danego czowieka na pierwszy rzut oka, z jego mimiki, gestykulacji, sposobu mwienia itp., a wic na podstawie funkcji przewanie zautomatyzowanych. Stale utrzymujcy si na twarzy grymas pogardy, zniechcenia, zatrwoenia, gniewu, sualstwa itp. pozwala nam nieraz z miejsca trafnie okreli sylwetk psychiczn danego czowieka. Analogicznie jak w wypadku funkcji lokomotorycznych przeszkoda wewntrzna czy zewntrzna wpywa na kad decyzj ruchow, tak i w wypadku reakcji emocjonalnych na skutek takich czy innych czynnikw natury wewntrznej i (lub) zewntrznej decyzje emocjonalne ulegaj zakceniu, wskutek czego maleje ich dostosowanie do sytuacji zewntrznej. Kompleks emocjonalny byby tak przeszkod, ktra interweniuje w kadorazowym procesie decyzji. Decyzja emocjonalna musi uwzgldnia sytuacj wewntrzn i zewntrzn ustroju; z rnych form ekspresji emocjonalnej wybrana zostaje ta, ktra najlepiej do obu sytuacji pasuje. Poniewa sytuacje te bez ustanku si zmieniaj, przeto na skutek powtarzania rycho ulegaj automatyzacji i tym samym wyczeniu z pola wiadomoci. Na og nie zdajemy sobie sprawy z tego, jakie miny robimy. Mona przypuszcza, e naczelne miejsce w hierarchii wanoci dotyczcej naszych reakcji emocjonalnych zajmuje ich stopie dostosowania si do sytuacji wewntrznej i zewntrznej (analogicznie jak w wypadku funkcji chodzenia). Funkcje zautomatyzowane powstaj na skutek powtarzania si okrelonych relacji ze rodowiskiem zewntrznym. Zasada ekonomii wymaga, by struktury czynnociowe, w tych relacjach zbyteczne i niepotrzebne, zostay w procesie ewolucji wyeliminowane. Gdy jednak w hierarchii wartoci na pierwszym miejscu pojawi si inny ni dostosowanie czynnik, np. zwichniecie stawu biodrowego lub ciasne obuwie w funkcjach lokomocyjnych, a jakie utrwalone uczucie (lku, nienawici, pogardy itp.) w reakcjach emocjonalnych, wwczas ten czynnik wpywa w sposb wyrany na formowanie si decyzji i kada decyzja musi przej przez t swoist przeszkod. Kada decyzja zostaje jakby naznaczona przez istniejcy kompleks emocjonalny, co odbija si na ekspresji uczu. Na podstawie powtarzajcego si ruchu emocjonalnego (wyrazu twarzy, gestu, postawy ciaa itp.) z atwoci nieraz moemy okreli, co u danej osoby zajmuje naczelne miejsce w jej hierarchii wartoci dotyczcej stosunku uczuciowego wobec otaczajcego wiata. To zapieke uczucie, kompleks itp. plasuje si na naczelnym miejscu w hierarchii wartoci i wpywa na proces kadej decyzji, zwaszcza dotyczcej zwizkw uczuciowych z naszym otoczeniem. Proces decyzji na poziomie neurofizjologicznym mona by przy obecnym stanie wiedzy w tej dziedzinie przedstawi nastpujco: decyzja neurofizjologiczna formuje si w dwch etapach; w pierwszym, analogowym, decyzje s niepene, jakby prbne, przebiegajce rwnolegle (analogowo) ze zmianami zachodzcymi w rodowisku wewntrznym i zewntrznym komrki nerwowej (potencja generacyjny wzrasta proporcjonalnie do siy bodca); w drugim etapie, cyfrowym, obowizuje prawo: wszystko lub nic, tj. jzyk dwjkowy tak lub nie; tutaj decyzja jest ju pena,

obejmuje ca komrk nerwow, i w pewnym stopniu niezalena od sytuacji zewntrznej i wewntrznej komrki; jest to ostateczna odpowied, ktrej ju adna zmiana sytuacji nie moe odmieni. Pierwszy etap mona traktowa jako przygotowanie do etapu drugiego. Nie potrafimy jednak wyobrazi sobie, na czym moe, polega hierarchia wartoci w formowaniu decyzji na poziomie neurofizjologicznym. Dlaczego raz komrka reaguje depolaryzacj, a raz hiperpolaryzacj swej bony komrkowej, dlaczego wanie taki a nie inny neurotransmiter jest przez ni wydalany, dlaczego na ten sam neurotransmiter moe ona zareagowa zupenie odwrotnie itp. Trudno przypuci, by rzdziy tu tylko przypadek i prawa statystyczne; decyzje pojedynczych komrek nerwowych w kocu tworz razem na og bezbdn decyzj sumaryczn, objawiajc si odpowiednim do sytuacji ruchem zarwno zewntrzustrojowym, jak wewntrzustrojowym. Warstwa spoeczno-kulturowa systemu wartoci odpowiadaaby najlepiej temu, co okrelono tu jako idealn hierarchi wartoci w przeciwstawieniu do hierarchii realnej, zbudowanej przede wszystkim z warstwy biologicznej i emocjonalnej. W tej trzeciej warstwie czowiek rzutuje si w przyszo, takim chciaby by, takie wyznacza sobie cele, to wydaje mu si w yciu najwaniejsze. Tu koncentruje si jego wysiek, by obraz realny dorwna idealnemu. Poniewa to, co najtrudniejsze, wymaga zwykle najwikszego wysiku i caociowego zaangaowania ukadu nerwowego, procesy decyzji zachodzce w trzeciej warstwie hierarchii wartoci, w przeciwiestwie do procesw pierwszej i drugiej warstwy, prawdopodobnie rozgrywaj si przewanie powyej progu wiadomoci. Wszystkie trzy warstwy hierarchii wartoci s z sob cile powizane i ostateczna decyzja jest cak decyzji powstaych w poszczeglnych warstwach. Ostateczna forma decyzji zaley jednak od warstwy spoeczno-kulturowej, ona nadaje jej ostateczn form, stanowi jakby jej opakowanie. Warstwy biologiczna i emocjonalna hierarchii wartoci s bardziej indywidualne, a warstwa spoeczno-kulturowa bardziej kolektywna. W tej warstwie, najbardziej powierzchownej, decyzja musi by tak sformuowana, by zostaa przyjta przez otoczenie spoeczne. Czowiek bowiem nie moe oderwa si od swego spoecznego otoczenia i choby w warstwach hierarchii wartoci dziaajcych gwnie poniej progu wiadomoci buntowa si przeciw spoeczno-kulturowej warstwie hierarchii wartoci, to jednak jego ostateczna decyzja musi t warstw uwzgldnia. W sposb jaskrawy fakt ten si uwidacznia, gdy czowiek dla jakiej ze swoich decyzji, wypywajcej z tzw. niskich pobudek, stwarza wznios motywacj, w ktr sam czsto wierzy. Czowiek moe si realizowa tylko przez swoj aktywno w wiecie otaczajcym, ktry jest przede wszystkim wiatem spoecznym. Chcc wic, by struktura czynnociowa potencjalna zmieniaa si w struktur zrealizowan na czym w istocie polega proces decyzji czowiek musi liczy si z warunkami przestrzeni (rodowiska spoecznego), w ktrej jego struktura potencjalna ma si zrealizowa, musi j dostosowa do warunkw rodowiska. Siebie te widzi na tle tego rodowiska, bez tego ta wikszo jego aktywnoci nie miaaby sensu. Dlatego w ksztatowaniu osobowoci odgrywa niema rol hierarchia wartoci otoczenia

spoecznego; z czasem pod wpywem kontaktw z tyme otoczeniem staje si ona wasn hierarchi wartoci danego czowieka; jest to tzw. proces internalizacji. Internalizacja dokonuje si przewanie w wietle penej wiadomoci. Trzeba zdawa sobie spraw z hierarchii wartoci reprezentowanej przez otoczenie, by mc j przyj lub odrzuci. Proces internalizacji nie jest bierny, ale czynny, trzeba samemu zadecydowa, co zasuguje na przyjcie, a co lepiej odrzuci z tego, co otoczenie czowiekowi demonstruje. Przebieg internalizacji moe dwojako przebiega: dana warto od pocztku moe by przez jednostk akceptowana, internalizacja przebiega wwczas bez wikszych oporw; warto ta moe by z pocztku przez jednostk odrzucana, pod naciskiem otoczenia jednostka j jednak przyjmuje, ale jest to tylko zewntrzna akceptacja, w istocie czowiek j odrzuca i z ni walczy, z czasem bunt sabnie i warto otoczenia staje si stopniowo wartoci danej osoby. Jest to tzw. postawa konformistyczna, polegajca w istocie na zakamaniu, pozornie bowiem z lku przed otoczeniem spoecznym akceptuje si to, co wolaoby si odrzuci. Z czasem kamstwo, zmuszajce do noszenia maski w stosunku do otoczenia, przestaje by kamstwem, czowiek akceptuje to, przeciw czemu dawniej si buntowa. W wypadku postawy konformistycznej decyzje przynajmniej w pierwszej fazie, zanim dojdzie do pogodzenia si z systemem wartoci otoczenia s wymuszone, dokonuj si pod presj otoczenia. Lk spoeczny jest gwnym czynnikiem, ktry determinuje przebieg procesu decyzji. Konformista nie ma odwagi przeciwstawi si otwarcie swemu otoczeniu spoecznemu. Gdy czowiek zdobdzie si na odwag i nie akceptuje ani wewntrznie, ani zewntrznie systemu wartoci narzuconego mu przez jego rodowisko spoeczne, wwczas mwimy o postawie buntowniczej. Niekiedy udaje si czowiekowi pokona presj otoczenia, zwaszcza w tych wypadkach, gdy poczy si on z innymi osobami demonstrujcymi postaw buntownicz. W grupie czowiek zawsze czuje si silniejszy. Wwczas z atwoci akceptuje si hierarchi wartoci tej grupy i walka rozgrywa si ju nie midzy jednostk a jej spoecznym otoczeniem, ale midzy dwiema grupami spoecznymi. Walka ta na og mocno jednoczy z sob czonkw grupy, a proces internalizacji przebiega szybciej i ze znacznie sabszymi oporami ni wwczas, gdy jednostka wystpuje sama wobec swego spoecznego otoczenia. Wszelkie rewolucyjne systemy wartoci rewolucyjne w sensie ostrego przeciwstawiania si utrwalonym spoecznym systemom wartoci na og atwo si przyjmuj i s bardzo emocjonalnie przeywane przez wyznawcw. System wartoci swej grupy odniesienia, tj. wspwyznawcw, staje si dla nich ide nad wartociow, gotowi s nieraz dla tej idei wszystko powici, nawet wasne ycie. Proces decyzji w takich wypadkach przebiega zatrwaajco gadko, nie ma nad czym si zastanawia, akceptowany (rewolucyjny) system wartoci jest jedynym moliwym. Znika tak typowe dla kadego czowieka wahanie i niepewno, wszystko w wietle tego nowego systemu staje si jasne i oczywiste. Jest to waciwie urojeniowe uproszczenie obrazu rzeczywistoci, redukujce niepokj zwizany zwykle z podejmowaniem decyzji. Nowy system wartoci jest pozornie bardzo silnie utwierdzony w wiadomoci

wyznawcy. Czsto wyznawca taki nie potrafi o niczym innym mwi ani myle, spala si w ogniu swej idei, zwrcony jest cakowicie ku przyszoci, ku nowemu wiatu, Jerozolimie wyzwolonej, rajowi ziemskiemu czy pozaziemskiemu, a przeszo, tradycj, nieraz brutalnie przekrela (np. rewolucja kulturalna w Chinach). Czy jednak w rzeczywistoci nowy system jest tak silnie ugruntowany w psychice wyznawcw? Ju sam fakt, e zajmuje on tak naczelne miejsce w wiadomoci wyznawcw, kae powtpiewa o sile jego utrwalenia. wiadomo bowiem zwraca si przede wszystkim w kierunku tego, co niepewne, trudne, wymagajce maksymalnego wysiku, a wic w teren mniej lub bardziej nieznany. Tam gdzie czowiek czuje si pewnie, atwo jego decyzje ulegaj automatyzacji i znikaj z pola wiadomoci. System wartoci, ktry zbyt silnie tkwi w wiadomoci, budzi zawsze wtpliwoci pod wzgldem swej siy utrwalenia. Proces decyzji nie jest bowiem wycznie wiadomy, raczej przeciwnie, w wikszej swej czci rozgrywa si on poniej progu wiadomoci i dziaa na podstawie systemw wartoci tylko czciowo uwiadomionych. Walka z tradycj, typowa dla wszelkich grup buntowniczych, jest poniekd dowodem przemawiajcym za saboci utrwalenia rewolucyjnego systemu wartoci. Systemy wartoci zwizane z tradycj, a wic z przeszoci, na og s silniej utrwalone w psychice wyznawcw ni system rewolucyjny, tylko dziaaj one przewanie ju poniej progu wiadomoci, tote wiadome i gwatowne nieraz przekrelanie tradycji jest proporcjonalne do ich dziaania podwiadomego. Nowy system opiera si na przyszoci, a stare systemy wartoci na przeszoci. Im bardziej chce si przeszo wymaza, tym zwykle jej dziaanie (przewanie podwiadome) jest silniejsze. Za sabym ugruntowaniem rewolucyjnych systemw wartoci przemawia te ich dalszy rozwj historyczny. atwo ulegaj one rozpadowi, gdy zostanie rozbita grupa wyznawcw, gdy zabraknie wodza, gdy sukcesy s zbyt nike itp. Do podtrzymania ognia wiary zwykle konieczna jest atmosfera walki. W atmosferze bowiem lku i agresji system rewolucyjny spenia rol integrujc, nadaje on sens walce, a wyznawcom dodaje odwagi do niej. Natomiast w atmosferze pokojowej to hiperintegrujce dziaanie systemu wartoci jest na og zbyteczne. To co jest moliwe do osignicia w penym zespoleniu z grup spoeczn i jej wodzem, jest przewanie niemoliwe dla pojedynczego czowieka. Nie moe on jawnie buntowa si przeciw obowizujcemu w jego rodowisku spoecznym systemowi wartoci. Musi go przynajmniej pozornie i choby czciowo akceptowa. rodowisko spoeczne jest bezwzgldne wobec kadego, kto narusza obowizujcy w nim system wartoci. Zwykle ludzi takich izoluje w wizieniu lub szpitalu psychiatrycznym. Zalenie od aprobaty rodowiska spoecznego ten sam czyn moe by raz karany wizieniem, a innym razem nagradzany. Przykadem jest mord i rabunek, ktre w czasach pokoju spotykaj si z siln dezaprobat spoeczn, a w okresie wojny s aprobowane i nawet nagradzane. Postawa buntownicza jest do typowa dla schizofrenii; chory na schizofreni nie moe strawi spoecznych systemw wartoci, przeciwstawia im swj wasny, moe czsto chaotyczny, ale prawdziwy. System ten czsto przybiera form idei nadwartociowej lub urojenia. W schizofrenii czowiek walk sw z systemem

wartoci otoczenia spoecznego zwykle przegrywa. Nikt jego systemu nawet nie bierze powanie, traktujc go jako objaw choroby, mimo e niejednokrotnie stoi on na wyszym poziomie ni obowizujce spoeczne systemy wartoci. Chory na schizofreni, podobnie jak wyznawcy rewolucyjnej hierarchii wartoci, przekrela sw przeszo, sw tradycj, rozpoczyna nowe ycie w psychotycznej postaci. Ma wstrt do tego, co jest za nim, przeszo jest dla niego rwnoznaczna z szar pustk i konformizmem, ma wraenie, e dopiero teraz, tj. w psychozie, naprawd si wyzwoli, e dopiero teraz jest wolny. Byoby oczywicie niepowane porwnywa wyznawcw rewolucyjnych systemw wartoci ze schizofrenikami, istniej jednak pewne analogie, prawdopodobnie wynikajce std, e zarwno jedni, jak i drudzy nie potrafili zinternalizowa istniejcych systemw wartoci i tym atwiej poddaj si nowym (rewolucyjnym) systemom, wypracowanym przez samego chorego, jak w schizofrenii, lub przez grup i jej wodza, jak u wyznawcw. W warstwie spoeczno-kulturowej hierarchia wartoci ma charakter spoeczny, bo nawet w tych wypadkach, gdy jest ona w wyranej sprzecznoci z istniejcymi w otoczeniu spoecznym systemami, nowa, rewolucyjna hierarchia wartoci nie jest tylko spraw jednostki, ale caej grupy, rewolucyjnej, przestpczej itp. Spraw jednostkow pozostaje ona w schizofrenii, ale z hierarchi wartoci jednostki nikt na og si nie liczy i odizolowanie poszczeglnego buntownika nie jest spraw trudn. W spoeczno-kulturowej warstwie hierarchii wartoci proces decyzji rozgrywa si gwnie w jasnym polu wiadomoci. Wydaje si, e fakt ten ma pewien wpyw na spoeczny charakter hierarchii wartoci i procesu decyzji. Po prostu w penej wiadomoci decyzja staje si za trudna, czowiek szuka wsparcia w swoim spoecznym otoczeniu, wybiera to, co jest spoecznie akceptowane. Decyzje w warstwie biologicznej i emocjonalnej w przewanej swej czci dokonuj si poniej progu wiadomoci, czsto cakiem automatycznie, czowiek nie czuje tu ciaru decyzji, nie zdaje sobie sprawy z jej wagi. Wszystko idzie tu sprawniej na zasadzie tradycji, tj. utorowania pewnych decyzji w cigu indywidualnego ycia. W warstwie spoeczno-kulturowej wybiega si w przyszo, wzory spoeczno-kulturowe s modelami, do ktrych staramy si dostosowa. Wejcie w przyszo wymaga odwagi i wysiku, dlatego wiadomo nie zostaje tu wyczona, decyzja dokonuje si powyej progu wiadomoci i dlatego szuka si tu wsparcia grupy spoecznej. My jest silniejsze i odwaniejsze ni ja. Spoeczny charakter hierarchii wartoci i procesu decyzji w warstwie spoecznokulturowej sprawia, e do pewnego stopnia zacieraj si indywidualne rnice. Gdyby czowiek zachowywa w peni sw indywidualno, wwczas klasyfikacja typologiczna byaby utrudniona, nie byoby ludzi podobnych do siebie, kady z nich yby w swoim indywidualnym wiecie. Tymczasem tak nie jest; nawet w psychozie wiat zachowuje pewne cechy wsplne dla danego krgu kulturowego i danej grupy spoecznej. Warstwa spoeczno-kulturowa hierarchii wartoci czy ludzi z sob, nie s ju sami, nale do ludzkiej wsplnoty, maj podobne systemy wartoci i podobnie przebiega u nich proces decyzji, z drugiej jednak strony rozdziela ich od siebie, stwarza granice midzy grupami ludzkimi o rnych systemach wartoci; w ten sposb tworzy si typologia systemw wartoci, ktra jest cile powizana z typologi osobowoci i psychopatii.

W swoim rodowisku spoeczno-kulturowym czowiek ma do wyboru wiele rnorakich systemw wartoci, dysponuje on nie tylko aktualnymi systemami, ale te tymi, ktre ju nale do historii, niemniej nadal mog dziaa zapodniajco na psychik ludzk. Wybr jednego z wielu systemw wartoci czy czowieka z grup system ten wyznajc. W dawniejszych czasach, gdy moliwoci komunikowania si midzy ludmi byy znacznie niniejsze ni obecnie, problem wyboru systemu wartoci nie przedstawia wikszych trudnoci. Ludzie bardziej skupiali si w jednym krgu, w ktrym panowa okrelony system wartoci (np. krg rodzinny, zawodowy, klasowy, religijny, patriotyczny itp.). To co nie odpowiadao danemu systemowi wartoci, byo zazwyczaj okrelane jako barbarzyskie, dzikie, prymitywne, heretyckie itp. W dobie wspczesnej dziki rozwojowi rodkw komunikacji, a take dziki rozwojowi nauk archeologicznych i etnograficznych ma si atwy dostp do rnych krgw kulturowych i do rnych systemw wartoci, jednoczenie wszdzie mona zanotowa dewaluacj dawniej obowizujcych systemw wartoci. Czowiek wic ma znacznie wiksz swobod wyboru systemw wartoci, a jednoczenie bardziej krytyczne do nich nastawienie. Jednoczenie nie ma tak silnej wiary jak dawniej w akceptowany przez siebie system wartoci. Wiara jest istotnym czynnikiem dla umocnienia systemu wartoci; gdy jej brak, system jest bardzo luno, bo tylko na zasadzie racjonalnej, zwizany z psychik danego czowieka; wiara jest czynnikiem emocjonalnym, ktry zespala system z ja. Wiara nadaje systemowi jego dynamiczn si w zdobywaniu czasu przyszego, poczucie, e w tym znaku przyszo zwyciymy. Bez niej przyszo staje si cakowicie tajemnicza i zatrwaajca. Lk atomowy, typowy dla naszej wspczesnej cywilizacji, jest przykadem utraty wiary w przyszo i wszelkie systemy wartoci. Jeli warunki spoeczne ukadaj si w ten sposb, e istniejce w spoeczestwie systemy wartoci ulegaj zachwianiu i ludzie przestaj w nie wierzy, to na zasadzie rwnowagi wikszego znaczenia nabieraj gbsze warstwy systemu wartoci, tj. warstwa biologiczna i emocjonalna. W przeciwiestwie do warstwy spoeczno-kulturowej, ktrej charakter jest kolektywny, warstwy te maj charakter indywidualny, u kadego czowieka inaczej si ksztatuj i zwrcone s w przeszo filogenetyczn i ontogenetyczn. Oczywicie kada decyzja jest krokiem ku przyszoci, zamienia j w teraniejszo i przeszo; to co potencjalne dziki decyzji, staje si czym rzeczywistym. Przyszo jest zawsze potencjalna, teraniejszo i przeszo rzeczywista. W warstwie biologicznej i emocjonalnej hierarchii wartoci decyzja formuje si na zasadzie zdobytego dowiadczenia, nawyku, perseweracji. Pierwsze miejsce w systemie wartoci zajmuj te struktury czynnociowe, ktre ju najczciej byy wyprbowane, ich wspczynnik prawdopodobiestwa realizacji jest najwikszy. Dlatego mwimy, e te dwie warstwy hierarchii wartoci zwrcone s ku przeszoci a raczej na niej si opieraj. Natomiast w warstwie najbardziej powierzchownej, tj. spoeczno-kulturowej, hierarchia wartoci opiera si na przyszoci, na wyimaginowanym obrazie wiata. Warstwa biologiczna i emocjonalna jakby mwi czowiekowi: trzymaj si mojego systemu wartoci, bo dotychczas si go trzymae i wszystko byo dobrze, a warstwa spoeczno-kulturowa: wierz w mj system wartoci, bo tylko w ten sposb

osigniesz szczcie w przyszoci. Warstwy biologiczna i emocjonalna dziaaj na zasadzie nawyku, decyzje powtarzajce si s najlepsze wanie dlatego, e si powtarzaj std bierze si ich automatyzacja i zepchnicie poniej progu wiadomoci. Warstwa spoecznokulturowa dziaa na zasadzie wiary: wierz, e dany system przyniesie mi szczcie; decyzja podjta wedle tego systemu daje najwiksze szans spenienia moich marze. Nie opieram si tu na przeszoci, ale na obrazie przyszoci. Jeli w warstwie biologicznej i emocjonalnej czynnikiem wspierajcym okrelony kierunek procesu decyzji jest liczba dokonanych analogicznych wyborw, to w warstwie spoecznokulturowej czynnikiem tym jest liczba wyznawcw tego systemu; im ich jest wicej, tym wiara jest na og silniejsza. Przyszo jest zawsze niepewna, zdobycie jej wymaga maksymalnego wysiku, std pene zaangaowanie wiadomoci i std denie do kolektywnego wysiku (my silniejsze ni ja). Nawyk jest czsto niewiadomy, wiara zawsze wiadoma. Nawyk opiera si bowiem na przeszoci, a wiara na przyszoci. Brak wiary powoduje, e trzecia warstwa (spoecznokulturowa) systemu wartoci rozpada si, nie ma ju ona siy mobilizujcej do stawienia czoa przyszoci, przyszo staje si grona i przeraajca, czowiek cofa si przed ni. Nie chce bra odpowiedzialnoci za swj los i za los swego spoecznego otoczenia, woli by wci niedojrzay, bra zamiast dawa, nie bra na siebie ciaru odpowiedzialnoci. Brak wiary rozbija ludzk wsplnot. Ta sama wiara ludzi czy, wiedz, o co walcz i e w tej walce mog na siebie liczy. Gdy w nic nie wierz, nic ich ju nie czy, czuj si osamotnieni, wyalienowani. Na og psychologowie i psychiatrzy s skonni rozpatrywa osobowo w paszczynie biologicznej i psychologicznej (biologiczna i emocjonalna warstwa hierarchii wartoci), a nie doceniaj nieraz paszczyzny socjologicznej (warstwa spoeczno-kulturowa hierarchii wartoci). Dwie pierwsze warstwy sigaj gbiej i s bardziej utrwalone ni warstwa trzecia (socjologiczna). A w klasyfikacji szuka si zazwyczaj tego, co siga gboko w struktur klasyfikowanych przedmiotw i co stosunkowo jest najmniej zmienne. Nie znaczy te jednak, by warstwa spoecznokulturowa systemu wartoci bya bez znaczenia dla formowania si osobowoci. Presja otoczenia spoecznego modeluje osobowo czowieka, wpywajc nieraz bardzo dotkliwie na proces formowania jego decyzji. Pod wpywem presji otoczenia czowiek niejednokrotnie zmienia si do tego stopnia, i trudno nam uwierzy, e mamy do czynienia z t sam osob. Obywatel porzdny i dobrotliwy w czasach pokoju, moe sta si okrutnym, brutalnym potworem w czasie wojny, rewolucji lub klsk ywioowych. dza mordu, stumiona w czasach pokojowych, w czasie wojny dziki aprobacie spoecznej zostaje u niego wyzwolona. Pod wpywem rnego rodzaju instytucji, ktrym czowiek musi si podporzdkowa, decyduje on wedle hierarchii wartoci tyche instytucji, postpujc nieraz wbrew sobie i tracc z czasem zdolno wasnej i niezalenej decyzji. Wiemy, jak bardzo wadza zmienia czowieka; staje si on czsto bezwzgldny, obojtny, bezuczuciowy. Pod wpywem wadzy zmienia si bowiem jego hierarchia wartoci, najwaniejsze staje si dla niego to, co wie si z zadaniami instytucji czy grupy, w ktrej wadz sprawuje. Wiemy, jak ludzie zmieniaj si pod wpywem wyznawanych przez siebie ideologii, trac nieraz wasne zdanie i zdolno wyraania

wasnego sdu, a ich decyzje s sterowane przez wodza lub przez grup, do ktrej przynale. Psychopatologia wyznawcw mogaby stanowi osobny rozdzia psychopatologii psychopatw. Wiemy te, jak zmienia si osobowo ludzka pod wpywem zmian spoeczno-kulturowych, np. u ludzi, ktrzy z jednego krgu kulturowego przechodz do innego. Gwatowne zmiany tego typu, np. przejcie z kultury tzw. pierwotnej do kultury tzw. nowoczesnej, mog spowodowa powan dezintegracj osobowoci, prowadzc nawet do psychoz, przewanie urojeniowych. W wirze przemian spoeczno-kulturowych, rnego rodzaju naciskw otoczenia osobowo czowieka traci swj stabilny charakter, a czasem zmienia si nie do poznania. Trudno nam powiedzie, co stanowi jdro osobowoci, jego cz najmniej zmienn, w kadym razie wydaje si, e warstwy biologiczna i emocjonalna s gbsze ni warstwa spoeczno-kulturowa. Z drugiej jednak strony wpywy natury spoeczno-kulturowej mog zmienia formy zachowania tak gboko tkwice w psychice ludzkiej, jak np. formy ycia erotycznego i wyadowania agresji. Trudno wic nieraz okreli, co jest warstw powierzchniow, a co warstw gbok. Czowiek jest tak silnie zwizany ze swoim rodowiskiem spoecznym, e nie mona odizolowa jego biologii od wpyww tego rodowiska, a ycie uczuciowe czowieka koncentruje si wok otoczenia spoecznego, tote oddzielanie warstwy emocjonalnej od spoeczno-kulturowej byoby zupen fikcj. Hierarchia wartoci, ktra z tych trzech warstw, jak si zdaje, jest zbudowana, tworzy integraln cao i nieraz trudno nawet okreli, co ma walor biologiczny, a co emocjonalny czy spoeczno-kulturowy. Rozrnienie tych trzech warstw ma znaczenie dla zrozumienia, jak bardzo skomplikowany jest proces decyzji. By decyzja zapada, musi by przedtem okrelone znaczenie wybranej struktury czynnociowej dla ustroju, tzn. musi by ona ustawiona w hierarchii wanoci; waniejsza jest wybrana, mniej wana odrzucona. Rne s jednak cele i znaczenia. Cel biologiczny, np. zaspokojenie godu, moe okaza si silniejszy od celu uczuciowego lub spoeczno-kulturowego. Ale proces decyzji moe te przebiega odwrotnie i cel biologiczny zostanie odrzucony na rzecz uczuciowego czy spoeczno-kulturowego, np. gdy godna matka rezygnuje ze swego poywienia, by nakarmi dziecko, lub gdy mimo godu czowiek nie tyka pokarmu, ktry w jego krgu kulturowym jest objty tabu. Czasem w sytuacjach konfliktowych, a jeszcze wyraniej sytuacjach granicznych, gdy czowiek jest w obliczu mierci, wyjawia on swoj prawdziw hierarchi wartoci. Na przykad w warunkach tzw. normalnych, moe on imponowa otoczeniu swoj ustabilizowan i spoecznie akceptowan hierarchi wartoci (dobry obywatel i dobry ojciec rodziny), a w warunkach niespokojnych, dezintegracji i lku zmienia si on nieraz w ludzk besti. Czy bestia ta tkwia w nim zawsze, tylko w czasach spokojnych bya stumiona przez lk spoeczny, a wydobya si na wierzch w czasach niespokojnych, pod wpywem lku przed mierci i dziki rozlunieniu hamulcw spoecznych? Czy te czowiek nie jest ani besti, ani anioem, ale zlepkiem rnorodnych i przewanie sprzecznych z sob form przeywania i zachowania si (struktur czynnociowych), ktrych wybr zaley od nawyku, okolicznoci zewntrznych i prawdopodobnie wielu czynnikw nie dochodzcych do naszej wiadomoci? W takim wypadku trudno by mwi o

osobowoci czowieka, gdy jego cech najbardziej charakterystyczn byaby zmienno, a ta jest antytez osobowoci. Jest to stare pytanie: czy czowieka przedstawi w formie posgu z twardego i trudno zniszczalnego materiau, czy te w formie oparu, ktry zmienia swe ksztaty i gsto, lub trzciny na wietrze si chwiejcej. Hierarchia wartoci, ktr czowiek wiadomie i podwiadomie sobie stawia, jest czynnikiem stabilizujcym zmienno ludzkiej natury, gdy ona wyznacza kierunek naszych decyzji. Ale ona sama te jest zmienna, ksztatuje si pod wpywem bardzo wielu czynnikw biologicznych, emocjonalnych i spoeczno-kulturowych, ktrych znaczenie nie zawsze da si jasno okreli. Ma ona swoje warstwy powierzchniowe, jakby na pokaz, i warstwy gbsze, ktre czowiek przed otoczeniem ukrywa albo sam dobrze nie zdaje sobie z nich sprawy. Ma ona swoje pola archaiczne, sigajce sw histori do pierwszych lat ycia, a prawdopodobnie te znacznie poza pocztek indywidualnego ycia, w pocztki ycia danego gatunku albo jeszcze dalej w pocztki ycia w ogle; ale ma te pola najnowsze, powstae na skutek aktualnej presji otoczenia i aktualnych potrzeb. Nie zawsze stare hierarchie wartoci zwyciaj w walce z nowymi; czasem bywa odwrotnie, cho teoretycznie spraw traktujc, starsze powinny silniej determinowa proces formowania decyzji, gdy maj za sob wiksze dowiadczenie, wicej decyzji ju dokonanych. Z codziennej obserwacji wiemy, jak najblisze aktualne rodowisko spoeczne (rodowisko rodzinne, rodowisko pracy) wpywa na ksztatowanie si hierarchii wartoci i tym samym osobowoci czowieka. Czowiek zmienia si pod wpywem maestwa, pod wpywem pracy itp. Mona nawet mwi o charakterystycznych cechach osobowoci zwizanych z prac, np. typ lekarza, ksidza, nauczyciela, rejenta, rolnika, marynarza itp. Analogicznie mona by okrela typy maeskie, w ktrych pewne cechy charakteru uksztatoway si w cigu lat dobrego czy zego poycia. Szersze otoczenie spoeczne, a wic krg kulturowy, do ktrego si naley, wyranie wpywa na ksztatowanie si hierarchii wartoci, a tym samym na osobowo czowieka. Pojcie charakteru narodowego nie jest, jak si zdaje, tylko czyst fantazj, ale wanie wyrazem tych wpyww, ktre zreszt przy duszym okresie dziaania mog odbi si na genotypie, gdy ludzie obdarzeni cechami aprobowanymi w danej grupie spoecznej maj wiksze szans prokreacji ni ci, ktrzy ich s pozbawieni. Inne cechy osobowoci s aprobowane przez grup wzgldnie zintegrowan i stabiln, a inne przez grup zdezintegrowan, labiln. I tak susznie Kretschmer zauway w czasach spokojnych my izolujemy i leczymy psychopatw, a w okresach burzliwych psychopaci nas izoluj w wizieniach. Jak ju wyej zaznaczono, decyzje powtarzajce maj wiksz szans realizacji ni decyzje odrzucane (zasada nawyku lub torowania). Nie jest to jednak regua bezwzgldna, zdarza si, e decyzje stale odrzucane w pewnych sprzyjajcych sytuacjach zostaj wreszcie realizowane. Otoczenie jest wwczas zaskoczone, e dany czowiek zachowa si w ten sposb, zupenie niezgodny ze swoj dotychczasow lini ycia i typem osobowoci. Jest to zwycistwo pokonanego i tumionego. Problem, jak si zdaje, sprowadza si do tego, e w ukadzie nerwowym nic nie ginie, e struktura czynnociowa odrzucona w momencie decyzji tkwi gdzie utajona, by ukaza si przy nastpnej okazji i sw obecnoci zakca harmonijno

przebiegu procesu decyzji. Im wikszej siy trzeba do stumienia przeciwstawnej struktury czynnociowej (przeciwstawnej do struktury wybranej i realizowanej), tym silniej bdzie si ona pojawia przy kadym nastpnym procesie decyzji. Warunki ludzkiego ycia, szczeglnie presja spoeczna, bardzo tumi ludzkie moliwoci zarwno w dobrym, jak i zym kierunku. Dynamika tych moliwoci jest na og dua i nie daj si one cakowicie zniszczy; tkwi gdzie gboko ukryte w czowieku, nieraz wystrzel w formie wybuchu, jak si to dzieje w schizofrenii, lub wyjd na powierzchni w sprzyjajcych warunkach (np. tendencja do zabijania w czasie wojny), w silnym podnieceniu emocjonalnym, gdy czowiek nie wie, co robi i mwi itp. W tych wypadkach istnieje zwykle wyrana sprzeczno midzy oficjaln a nieoficjaln hierarchi wartoci. Oficjalna to ta, ktr prezentujemy wiatu zewntrznemu i do ktrej staramy si nagi wszystkie nasze decyzje, tak by struktury czynnociowe zrealizowane mogy by akceptowane przez otoczenie. Nieoficjaln natomiast hierarchi wartoci chowamy gboko w sobie, czsto nie zdajemy sobie z niej w peni sprawy, a w adnym razie nie chcemy, by otoczenie o niej co wiedziao. Przy formowaniu si decyzji dochodzi zwykle do starcia si midzy oficjaln i nieoficjaln hierarchi wartoci. Czowiek taki jest wewntrznie zakamany, yje wedle dwch systemw wartoci: oficjalnego, na pokaz, i nieoficjalnego, jak najbardziej prywatnego i ukrywanego przed otoczeniem. Zintegrowanie systemw wartoci dziaajcych w czowieku jest zadaniem bardzo trudnym, zwykle przekraczajcym moliwoci czowieka, dlatego zawsze ma on w sobie tyle sprzecznoci. Czowiek dy jednak do scalenia siebie, do stworzenia porzdku i harmonii w swej egzystencji, a bolenie odczuwa wewntrzne rozbicie i wewntrzne sprzecznoci. Wewntrzne zakamanie jest najczciej najpowaniejsz przeszkod w tym deniu do wewntrznej harmonii. Czowiek musi mie odwag spojrze na samego siebie i nie ba si odsoni kamstwa, ktre w nim tkwi, a ktre jest wynikiem nie scalonych i z sob sprzecznych systemw wartoci. Psychiatra powinien swemu pacjentowi doda odwagi i uatwi mu szukanie prawdy o sobie, gdy wiele ze swego zakamania jego pacjent sam nie widzi. Oczywicie nie moe to by brutalne odsonicie prawdy, zreszt psychiatra nigdy nie powinien by pewien swej hipotezy co do struktury osobowoci swego pacjenta i jego hierarchii wartoci. Chodzi o to, by wsplnie z pacjentem mia odwag wyruszy w tak trudn podr, jak jest poznawanie ludzkiej natury. Podejmujc prb klasyfikacji natury czowieka, nie naley zapomina o jej nieoznaczonoci, tzn. o tym, e nie mieci si w najlepszym nawet systemie klasyfikacyjnym. Zawsze co z konkretnego czowieka wystaje poza ten system i nie mieci si w szufladce, do ktrej usiujemy go wtoczy. Nie ma czystych typw osobowoci, czystych typw psychopatii; klasyfikujemy do okrelonego typu na podstawie przewagi pewnej grupy cech, nie wykluczajc moliwoci istnienia u danej osoby cech z innej grupy klasyfikacyjnej. Typologia ma charakter ilociowy, a nie jakociowy. Kady czowiek mieci w sobie wszystkie typologie i one wcale jego nieoznaczonoci nie wyczerpuj. wiadczy o tym choby fakt, e wci powstaj prby typologiczne i wci dy si do ulepszania klasyfikacji. Na przykad okrelenie kogo jako ekstrawertyka, cyklotymika czy syntonika nie

oznacza, e nie ma on cech z grupy przeciwnej (introwertyka, schizotymika czy osoby autystycznej) cechy te s tylko sabiej zaznaczone, wystpuj jakby marginesowo w porwnaniu z cechami krgu cyklotymicznego. Cyklotymik moe mie swj bogaty wiat przey i wykazywa nawet pewne cechy rozszczepienne, np. urojeniowe, a schizotymik moe mimo braku penego kontaktu emocjonalnego ze swoim otoczeniem znajdywa przyjemno w yciu zewntrznym, zwaszcza we wadzy, i nieraz, podobnie jak cyklotymik, jest skonny do znacznych waha nastroju. Zreszt cyklofrenia i schizofrenia, a psychozy, ktre wedle Kretschmera stanowi szczytowy punkt continuum, cigncego si od normy (tj. cyklotymii lub schizotymii) poprzez psychopati (cykloidia i schizoidia) do psychozy (cyklofrenia i schizofrenia) nigdy nie przebiegaj w cakiem czystej postaci. Zwykle w jednej z nich jest nieznaczna, a czasem cakiem, wyrana (psychosis schizo-affectiva) domieszka psychozy z krgu przeciwnego. Klasyfikacja jest czym dynamicznym; okrela ona istniejce w czowieku tendencje i proporcje, jego moliwoci i to, co zostao z nich zrealizowane. Ostrych granic midzy jednym przedziaem klasyfikacyjnym a drugim nie ma. Naley o tym pamita, gdy w ten sposb oszczdza si sobie i swym kolegom niepotrzebnego wysiku na jaowe spory. Autorzy poszczeglnych systemw klasyfikacyjnych na og zdaj sobie dobrze spraw z nieoznaczonoci natury ludzkiej i granice ich klasyfikacji nigdy nie s dostatecznie ostre. Nieraz prowadzi to do pewnego pomieszania poj, gdy te same cechy osobowoci mog by zaliczane przez jednych jako typowe dla danego typu osobowoci, a przez drugich jako charakterystyczne dla innego typu. Twierdzenie, e hierarchia wartoci stanowi jakby jdro systemw klasyfikacyjnych ludzkiej typologii, jest moe uproszczeniem. Wydaje si jednak, e wpywajc na proces decyzji, najlepiej oddaje ona sposb, w jaki si czowiek realizuje w cigu swego ycia. Oczywicie pojcie osobowoci powinno oddawa te tkwice w czowieku moliwoci, ale jak dotd nie ma sposobu okrelenia struktur czynnociowych potencjalnych. Nie wiemy, co czowiek moe, do czego jest zdolny, wiemy natomiast w przyblieniu, jak ze swoich moliwoci skorzysta. Znamy struktury czynnociowe zrealizowane, ale nie znamy potencjalnych. Oczywicie s rne stopnie realizacji, realizacja w mylach, marzeniach, planach, realizacja w sowach i realizacja w czynach. Z chwil realizacji struktura, czynnociowa nabiera okrelonej formy; w fazie potencjalnej jest ona czym nieokrelonym, chaotycznym, nie wiadomo, co z niej wyniknie. Mona by tu doszukiwa si pewnej analogii z procesami zachodzcymi w pojedynczej komrce nerwowej. W pierwszej fazie decyzji komrkowej, tj. potencjaw generacyjnych dziaajcych na zasadzie analogowej, sytuacja jest niepewna, nie wiadomo, co z niej wyniknie, pobudzenie czy zahamowanie. W drugiej fazie decyzji komrkowej, tj. w fazie potencjaw iglicowych, dziaajcych na zasadzie rachunku binarnego (tak nie), czyli cyfrowej, sytuacja si wyjania, zapada ostateczna decyzja tak lub nie depolaryzacja bony komrkowej lub jej hiperpolaryzacja, pobudzenie lub hamowanie. W relacji do wiata otaczajcego najwiksz warto maj czyny, dalej sowa, a na ostatnim miejscu myli. Traktujc z tego punktu widzenia struktury czynnociowe,

mona za potencjalne uwaa te, ktre mieszcz si w obrbie wasnego wiata i nie wychodz na wiat zewntrzny (a wic uczucia, plany, marzenia, myli itp.), a za struktury zrealizowane sowa i czyny. Gdy si jednak spojrzy na proces decyzji od strony przeywajcej j jednostki, sformowane przeycie psychiczne, mimo e nie zostao jeszcze wyrzucone w wiat otaczajcy, ma ju charakter struktury czynnociowej zrealizowanej. Odczuwamy to najlepiej wwczas, gdy nad jak decyzj dugo si wahamy. Odczuwamy wtedy niepokj, wtpliwoci, wyobraamy sobie w alternatywie nastpstwa jej jednej moliwoci, a za chwil drugiej, nie moemy spa w nocy. W kocu jednak zapada decyzja, ju wiemy, co mamy zrobi i cho nic nie robimy, ogarnia nas spokj i determinacja. Kada decyzja jest wyznaczeniem okrelonej drogi; mimo e jeszcze nie zrobio si ruchu w tym kierunku, ju wiadomo, gdzie ma si i. Z drugiej jednak strony decyzje, ktre nie byyby w ten czy inny sposb realizowane w wiecie otaczajcym, przestayby by realne, stayby si fikcj, silnie przeywanym marzeniem itp. Tak wic pytanie, w ktrym miejscu struktura czynnociowa potencjalna przechodzi w struktur zrealizowan, pozostaje nadal bez odpowiedzi. Dla przeywajcego jest to moment ostatecznej decyzji, gdy sam sobie odpowiada tak lub nie. Dla obserwujcego jest to moment zewntrznej aktywnoci, a wic wyraenia decyzji w otaczajcym wiecie. Oceniajc charakter czy osobowo danego czowieka, oceniamy nie tyle jego samego, gdy to bywa przewanie niemoliwe choby ze wzgldu na nieznajomo jego potencjalnych struktur czynnociowych, co jego odbicie w otaczajcym wiecie, powstae przez wyrzucenie na zewntrz zrealizowanych struktur czynnociowych. Jak si zdaje, pojcie charakter oddaje dobrze to, co czowiek zostawia w swym otoczeniu; jaki lad, imprinting. Sam czowiek jest nieoznaczony; da si jednak okreli i oznaczy to, co wyrzebi on sw osob w otoczeniu, jaki lad po sobie zostawi. lad ten jest zazwyczaj trwalszy od samego czowieka, a nieraz siga w lata, nawet w wieki poza kres jego ycia. Kada realizacja siebie ma w sobie co z aktu twrczego, wymaga wysiku integracyjnego, odwagi, decyzji, odwagi wyrzucenia tego, co tkwi w rodku, w wiat zewntrzny, odwagi potrzebnej do obrony tego, co zostao na zewntrz wyrzucone itp. Sowa Horacego non omnis moriar (nie wszystek umr) mona by odnie do kadego czowieka, gdy kady czowiek realizujc siebie tworzy te wiat otaczajcy. I to co tworzy, jest dostpne naszej obserwacji, na tej podstawie okrelamy jego charakter czy osobowo. Dlatego moe cechy charakteru czy osobowoci wydaj si nam stae i niezmienne, mimo e czowiek jest w rzeczywistoci niestay i zmienny. Niezmienny jest lad, jaki w otaczajcej rzeczywistoci pozostawia, ale on sam jest zmienny. Dlatego proces decyzji wydawa si tak istotny dla zrozumienia struktury osobowoci. A poniewa wynik tego procesu zaley od hierarchii wartoci, ktra jest stosunkowo atwiejsza do okrelenia ni sama osobowo, moe suszne jest, aby rozwaania klasyfikacyjne dotyczce typw osobowoci zredukowa do analizy hierarchii wartoci. Jak starano si szczegowo przedstawi w ksice powiconej depresjom,

interakcja z otoczeniem, tzw. metabolizm informacyjny przebiega w dwch fazach. W pierwszej, filogenetycznie starszej i sterowanej przede wszystkim przez starsze czci mzgu (diencephalon, rhinencephalon), zapada decyzja co do postawy uczuciowej wzgldem otoczenia i poziomu dynamiki yciowej (nastroju). Decyzja ta zapada poniej progu naszej wiadomoci i tym samym jest od woli niezalena. W drugiej fazie, filogenetycznie modszej i sterowanej przewanie przez now kor mzgu (neocortex), zapadaj ju bardzo rnorodne decyzje dotyczce rnych form naszej interakcji w wiecie otaczajcym. Jeli pierwsza faza dotyczy przede wszystkim postawy do i od, to druga faza kieruje postaw nad, czyli tym, w jaki sposb dziaam na otoczenie, zostawiam w nim jaki lad, prbuj go przeksztaci na obraz i podobiestwo swoje. Obie fazy maj swoje hierarchie wartoci. W pierwszej fazie przedstawia si ona prosto. wiat ma warto dodatni lub ujemn. W pierwszym wypadku przyciga on i jest rdem przyjemnoci, w drugim odpycha, jest rdem przykroci. W pierwszym wypadku czowiek dy do ekspansji w wiat otaczajcy, przyjmuje postaw ekstrawertywn, syntoniczn, cyklotymiczn. W drugim wypadku zamyka si on w sobie, ucieka przed wiatem, przyjmuje postaw introwertywn, autystyczn, schizotymiczn. Stawiajc na wiat otaczajcy stawia si jednoczenie na drugie prawo biologiczne. Zachowanie gatunku zmusza, bowiem do ekspansji w tene wiat, zmusza do zespolenia si z nim. Mio gruje tu nad lkiem i nienawici. Gdy si ucieka przed wiatem otaczajcym, na pierwszy plan wysuwa si pierwsze prawo biologiczne. Zachowanie wasnego ycia staje si wartoci najwaniejsz, wiat otaczajcy budzi lk i nienawi, grozi on bowiem zniszczeniem. W pierwszej fazie hierarchia wartoci przedstawia si prosto: stawia si na wiat otaczajcy i na drugie prawo biologiczne lub na samego siebie i na pierwsze prawo biologiczne. Oceniajc ludzi, staramy si jak najszybciej zakwalifikowa ich do jednej z dwch zasadniczych klas: z przewag postawy do lub postawy od na klas ludzi ciepych, chccych si do nas zbliy, oraz na klas ludzi zimnych, od nas uciekajcych. Klasyfikacji tej dokonuje si, jak ju wspomniano, poniej progu wiadomoci, naley ona bowiem do pierwszej fazy interakcji z otoczeniem, a ta operuje poza zasigiem naszej wiadomoci i wolnej woli. Dlatego podzia na typ ekstrawertywny, cyklotymiczny, syntoniczny i introwertywny, schizotymiczny, autystyczny jest zasadniczy, na og najatwiejszy do przeprowadzenia, gdy dokonujemy go automatycznie, instynktownie, bez wikszego zastanawiania si, po prostu wyczuwamy dan osob jako nalec do jednej z dwch klas. W drugiej fazie metabolizmu informacyjnego hierarchia wartoci przedstawia si znacznie bardziej skomplikowanie ni w fazie pierwszej. Tutaj bowiem tworz si rnorodne formy interakcji z otoczeniem, ktre s tym bogatsze, im silniej rozwinita jest nowa kora mzgu (neocortex). Z wielkoci i rnorodnoci struktur czynnociowych wie si wielo i rnorodno decyzji, a tym samym systemw wartoci, wedle ktrych decyzje s podejmowane. Osobowo oczywicie nie zamyka si w systemie wartoci; w jej okreleniu wiele innych czynnikw odgrywa rol, np. szybko podejmowania decyzji (czyli szybko reakcji), sia i rwnowaga procesw pobudzenia i hamowania (co stanowi podstaw typologii Pawowowskiej),

przewaga procesw intelektualnych lub emocjonalnych itp. Wydaje si jednak, i system wartoci w typologii osobowoci jest spraw zasadnicz i e si wanie na nim warto skoncentrowa, prbujc zaklasyfikowa czowieka do jednej z klas typologicznych. Wydaje si te, e najpraktyczniej jest za podstawow klasyfikacj przyj t, ktr si oglnie stosuje w codziennej praktyce psychiatry i klinicznego psychologa, zdajc sobie spraw oczywicie z faktu istnienia wielu innych systemw klasyfikacyjnych. Jak ju wspomniano, ta praktyczna klasyfikacja mniej wicej pokrywa si z sob, jeli chodzi o podzia typw osobowoci i typw psychopatii; rnica midzy typem osobowoci a typem psychopatii ma charakter ilociowy, a nie jakociowy. W klasyfikacji tej bdziemy mwi o typach schizotymicznych, introwertywnych, autystycznych i o typach cyklotymicznych, ekstrawertywnych, syntonicznych. Podkrelono ju, e w tym podziale chodzi o zasadnicz postaw wobec otaczajcego wiata i e odnona decyzja zapada w pierwszej fazie metabolizmu informacyjnego. W drugiej fazie metabolizmu informacyjnego mog istnie rne hierarchie wartoci, ale sprbujemy ograniczy ich analiz do tych, ktre wystpuj wyranie w innych typach osobowoci czy psychopatii wedug podziaw stosowanych w praktyce psychiatrycznej i psychologicznej. Do typw takich nale: histeryczny, psychasteniczny, anankastyczny lub obsesyjny, epileptoidalny, paranoidalny, impulsywny, despotyczny, emocjonalnie niedojrzay itp. Podziay takie mona mnoy zalenie od cech osobowoci, ktre wysuwaj si na pierwszy plan. Trzy pierwsze typy osobowoci czy psychopatii (histeryczny, psychasteniczny, anankastyczny) s spotykane w praktyce chyba najczciej.

Typ histeryczny
Pojcie histerii naley do najstarszych w medycynie. Wywodzi si ono od sowa greckiego: histeron (macica). Z kocem ubiegego stulecia uywano w polskiej medycynie rodzimego terminu maciczno, ktrym okrela si dwie, waciwie odrbne grupy zagadnie: osobowo lub psychopati histeryczn i objawy konwersji histerycznej. Powizanie z macic wywodzi si ze staroytnoci, kiedy to uwaano, i choroba ta jest wywoana wdrowaniem macicy po caym ciele i zatykaniem przez ni rnych wanych otworw, skutkiem czego nie mogy z ustroju wydosta si ze wapory i fluidy. Do niedawna (koniec ubiegego stulecia) przewaa pogld, e zarwno objawy konwersji histerycznej, jak i osobowoci histerycznej wystpuj przewanie u kobiet. Obecnie w ramach rwnouprawnienia kobiety nie s pod tym wzgldem uprzywilejowane. Cho i dotychczas histeria kojarzy si bardziej z pci sab. Interesujcym zjawiskiem jest to, e od pocztku swego istnienia pojcie histerii zarwno w sensie typu osobowoci, jak i objaww konwersyjnych miao pejoratywne znaczenie. Okrelenie kogo jako histeryka uwaa si powszechnie za obraliwe. Prawdopodobnie pochodzi to std, i wbrew znanemu powiedzeniu mundus vult decipi (wiat chce by oszukiwany) ludzie na og nie lubi by wywodzeni w pole. Najwyraniej to wywiedzenie w pole wystpuje w objawach konwersyjnych. Niejednokrotnie najpowaniejsze autorytety medyczne czuy si dotknite tym, e pacjent, ktry demonstrowa si im jako przypadek organiczny, okaza si w kocu przypadkiem czysto funkcjonalnym, tj. rzekome zmiany organiczne byy histeryczn konwersj. Lekarz da si zwie objawom, da si naprowadzi na faszywy trop i jego niech do chorego jest w pewnym sensie zrozumiaa. Nie ma w tym winy chorego, gdy objawy jego nie s symulowane (tj. wiadomie udawane), ale wynikaj z nie uwiadomionych mechanizmw emocjonalnych. Lekarz stara si myle przyczynowo, nie zawsze mu si to wprawdzie udaje i po kilkudziesiciu, a nawet kilkunastu latach dawne przyczynowe analizy genezy choroby wydaj si nieraz mieszne, niemniej jednak irytuje si, gdy co wymyka mu si spod prby ujcia w zwizki logiczne. A tak si zwykle dzieje w wypadku histerii. Objawy histerii, a take cechy histerycznej osobowoci wymykaj si spod nacisku praw przyczynowych, s czym niespodziewanym, zaskakujcym, nieprzewidzialnym, trudno je sobie wytumaczy. Czowiek wobec nich czsto czuje si bezradny. Widzc objaw histerycznej konwersji lub histerycznego zachowania si, stoi si jakby wobec tajemnych si wydobywajcych si na zewntrz z najgbszych warstw czowieka. Prbujemy wprawdzie siy te w jaki sposb sobie tumaczy, dawniej dziaaniem demonw, dzi podwiadomych kompleksw, ktre w dobie obecnej speniaj rol redniowiecznych diabw. Dawniej w setkach wyda pojawia si Mot na czarownice, ktry stanowi autorytatywne wyjanienie tajemniczych objaww, dzi w tysicach wyda pojawiaj si psychoanalityczne dociekania nad tajemnic niewiadomego. Tajemnica pozostaje jednak tajemnic, budzi lk, gdy czowiek odczuwa, e sam nie jest wolny od tego, co u histeryka na zewntrz si

wydobywa. Moe nie bez przyczyny pozostaje fakt, e miano histerii (raczej niesusznie) przylgno do kobiet. Kobiety zawsze pozostan dla mczyzn czym tajemniczym, niepoznawalnym i nieodgadnionym. Wynika to moe std, e ich rozwj psychobiologiczny siga dalej ni rozwj mczyzn, obejmuje bowiem faz macierzystwa. Jeli w czasach inkwizycji masowo giny histeryczki na stosie (bo z nich przewanie rekrutoway si wczesne czarownice), to prawdopodobnie w ten sposb wyraaa si agresja nie tylko do si tajemnych i nieczystych i mski lk i nienawi w stosunku do kobiet, ale te potpienie zachowania typu histerycznego. Dzi nie pali si histeryczek na stosie, ale niech pozostaa. Negatywne nastawienie emocjonalne nie uatwia oczywicie analizy zjawiska i dlatego dobrze jest na wstpie kadego badania zda sobie spraw ze swego uczuciowego stosunku do badanego przedmiotu, by z gry zabezpieczy si przed emocjonalnymi wypaczeniami w percepcji przedmiotu. W objawach konwersji histerycznej najbardziej irytuje ich nieprawdziwo, nieautentyczno. Chory ma poraon rk czy nog, ale to nie jest prawdziwe poraenie, tj. powstae na skutek uszkodzenia okrelonych struktur anatomicznych. Chory nie moe porusza rk czy nog, podobnie jak w organicznym poraeniu, ale przyczyna jest inna, niepowana, jakie tajemnicze mechanizmy emocjonalne, podwiadome. Kto odczuwa bardzo silne ble, ale trudno uwierzy, e s to ble prawdziwe, autentyczne, gdy nie maj one podoa organicznego. W rzeczywistoci chory taki moe jednak nawet bardziej cierpie ni ten, ktry jest dotknity chorob organiczn. Analogicznie, cho moe mniej jaskrawo, przedstawia si sprawa z cechami osobowoci czy psychopatii histerycznej. Mwimy o histerycznej teatralnoci; histeryk robi wszystko jakby na pokaz, afiszuje si, wszystko u niego jest jakby o p tonu wyej. Mwi za gono lub za cicho, mieje si zbyt haaliwie, pacze zbyt demonstratywnie, ubiera si zbyt jaskrawo, uywa kosmetykw o zbyt ostrym zapachu lub kolorze. Jest to waciwie zy teatr, bo dobry polega na tym, e nie odczuwa si gry aktora, e jego ekspresja jest autentyczna, a w histerii uderzaj przede wszystkim fasz, nieprawdziwo i nieautentyczno. Przesada jest cech zego aktora, co piknie przedstawi Szekspir ustami Hamleta pouczajc wdrownych aktorw. Przesada jest cech histeryka. Obok teatralnoci cech znamienn histerycznego charakteru jest burzliwo. Jest to przysowiowa burza w szklance wody; byle gupstwo wywouje niewspmiern reakcj emocjonaln pozytywn lub negatywn. Rozpacz, pacz przechodz atwo w nieopanowan rado, mio w nienawi, zachwyt w obrzydzenie itp. Powd, czsto bahy, wystarcza do wywoania burzy emocjonalnej. Wydaje si, jakby rozpito midzy skrajnymi uczuciami i nastrojami u histerykw bya maa i dlatego dochodz oni atwo do ekstremalnych punktw biegunw uczuciowych. Czciowo ta burzliwo emocjonalna wynika z przesady; gdy kto przesadza, to zawsze jego ekspresja jest zbyt silna. Prawdopodobnie pewn rol odgrywa tu te niedojrzao emocjonalna; dzieci atwo przechodz z jednego stanu emocjonalnego do drugiego i osigaj ich ekstremalne bieguny. Dlaczego histeryk brzmi faszywie? Ten fasz odczuwa przede wszystkim

otoczenie i std prawdopodobnie bierze si niech do histerykw, ale te sam histeryk nieraz odczuwa wasn jakby nieprawdziwo, std bierze si moe jego ch zaczynania ycia na nowo, przekrelenia tego, co byo, a take wprawdzie znacznie rzadziej spotykana tendencja do podwjnego ycia, tzw. podwjnej osobowoci typu dr Jekyll i Mr. Hyde. Moliwe te, e tak typowa dla histerykw teatralna przesada wywodzi si rwnie z tkwicego w nich gboko poczucia nieprawdziwoci, nieautentycznoci. Obserwuje si bowiem w yciu codziennym, e ludzie tym silniejszy nacisk kad na ekspresj, im sabiej s wewntrznie przekonani o susznoci swego stanowiska. Sia ekspresji do pewnych granic wzrasta proporcjonalnie z si przeycia, a pniej stosunek midzy nimi staje si odwrotnie proporcjonalny, tzn. czowiek tym goniej krzyczy, im mniej go boli. Histeryk przesadnie manifestuje swoje uczucia, bo czasem sam w nie prawdziwie nie wierzy; czsto nie jest pewny, czy to s jego uczucia, czy z zewntrz narzucone, jakby kto inny w nim siedzia i nim kierowa. Na tym zreszt polega histeryczna dysocjacja. To wewntrzne histeryczne zakamanie pochodzi prawdopodobnie z niemonoci pogodzenia sprzecznych systemw wartoci. Dla histeryka mianowicie, podobnie zreszt dla psychastenika, pytaniem zasadniczym jest: jak mnie widz inni. Wok tego pytania koncentruje si ich wysiek ycia, pytanie to zajmuje pierwsze miejsce w hierarchii wartoci. Pytanie takie stawia sobie kady czowiek, zwaszcza w okresie formowania si autoportretu, a wic w modoci. Pytanie to jest cile zwizane z dziaaniem ukadu samokontrolujcego, sprzenia zwrotnego, dziki ktremu staramy si popatrze na siebie oczyma naszego otoczenia i pod wpywem takiego spojrzenia (zwierciada spoecznego) korygowa nasze plany aktywnoci. Jest to na pewno pytanie wane i zajmuje ono jedno z gwnych miejsc w hierarchii wartoci, jest bowiem cile zwizane z ukadem samokontrolujcym. Prawdziwa jednak problematyka czowieka, jak zreszt. kadej ywej istoty, nie moe polega wycznie na samokontroli. ywa istota jest ukadem samokontrolujcym, ale nie tylko nim. Ma ona wasne cele i zadania, tym bardziej skomplikowane, im wyszy poziom osigna w filogenezie, a funkcje samokontrolujce su tylko do sprawniejszego osignicia tych celw. Ustawienie wic problemu, ktry jest wprawdzie wany, ale tylko pomocniczy, na miejscu zasadniczego celu yciowego w hierarchii wartoci jest swoistym oszustwem w stosunku do samego siebie. Czowiek nie yje dla otoczenia, tzn. tak, by si otoczeniu podoba, ale yje dla siebie; opinia otoczenia ma wane dziaanie kontrolujce, ale nigdy nie moe zastpi celu ycia, moe mie jedno z pierwszych miejsc w hierarchii wartoci, jak np. w modoci, ale nigdy pierwsze miejsce. Gdy tak czynimy, okamujemy samych siebie. Zaprzeczamy wasnej indywidualnoci. Zasadniczy cel ycia, swoiste dla danego czowieka charisma, ktre powinno zajmowa pierwsze miejsce w jego hierarchii wartoci, zostaje zastpione ideaem wytworzonym przez otoczenie, a wic nie wasnym. Czowiek nie ma odwagi wystpi wobec wiata takim, jaki jest i jaki czuje si naprawd, a chce wystpi takim, jakim, jego zdaniem, pragnie go widzie otoczenie. Chce si zmieni w odbicie zwierciada spoecznego. Nigdy wszake tym odbiciem sta si nie moe. Jaka jego cz prawdziwa, czsto tajemnicza, nie mieszczc si w tym

wyidealizowanym obrazie wasnej osoby, jest wci spychana i tumiona. Rodzi si jakby druga, podziemna osobowo, ktrej czowiek taki sam si boi, gdy nie ma nad ni wadzy. Pod powierzchni cnotliwego dr Jekylla rodzi si potwr Mr. Hyde. Zarwno objawy konwersji histerycznej, jak i manifestacje charakteru histerycznego maj w sobie co z wulkanicznego wybuchu, co z gbi wydobywa si na wierzch. To co jest czsto dla samego chorego tajemnicze i niezrozumiae, nie ma on nad tym wadzy, gdy nie jest to scalone w jeden system wartoci. Oczywicie u kadego czowieka w mniejszym lub wikszym stopniu istnieje wewntrzne rozbicie, kady ma w sobie co z anioa i diaba zarazem, swego dr Jekylla i Mr. Hyde'a. Ta sprzeczno wewntrzna wynika prawdopodobnie ze sprzecznoci struktur czynnociowych i koniecznoci dokonania wyboru midzy dwiema wyczajcymi si moliwociami alternatywy. By jedna ze struktur moga by zrealizowana, jej przeciwstawna struktura (antyteza) musi by stumiona; by na zewntrz wyskoczy anio, diabe musi by w gb zepchnity, albo vice versa. Ale siy integracyjne tkwice w czowieku podobnie zreszt jak w innych ywych istotach, tylko u czowieka ze wzgldu na wielko potencjalnych struktur czynnociowych integracja jest bardzo trudna sprawiaj, e przeciwstawne tendencje tworz jak lepiej lub gorzej zintegrowan cao. Poczucie wewntrznej sprzecznoci jest te wynikiem aktywnoci samokontrolujcych. W kadym ukadzie samosterowniczym strumie sygnaw zwrotnych (sprzenie zwrotne) odgrywa rol korektora, ulepsza pierwotny plan aktywnoci. Wynika std, e to, co wasne, jest zawsze troch gorsze ni to, co pynie jako odbicie wasnej aktywnoci ze wiata otaczajcego. Model wasny jest gorszy ni model zwierciada spoecznego. W psychoanalitycznym schemacie psychiki model wasny odpowiadaby funkcjom id, a model zwierciada spoecznego funkcjom superego. Moje ja prawdziwe, instynktowne, pierwotne itp. jest gorsze w porwnaniu z ja spoecznym, tworzcym si pod naciskiem zwierciada spoecznego. Sama sprzeczno jest cech ludzkiej natury, prawdopodobnie gboko w niej tkwic, gdy czowiek zarwno wartoci wewntrzne, jak i zewntrzne przyjmuje w kategoriach antynomii (czarne biae). Jego obraz otaczajcego wiata, jak i wasnej osoby jest zawsze dialektyczny (teza antyteza, synteza). W histerii dochodzi do zachwiania tej swoistej dialektyki. Jednej strony medalu czowiek stara si nie widzie. Za wasn przyjmuje t, ktra jego zdaniem ma spoeczn aprobat, ja odbite w zwierciadle spoecznym, natomiast odrzuca to, co jest bardziej wasne i autentyczne, traktuje to jako obc, nieznan cz psychiki. Pacjenci Freuda, jak wiadomo, rekrutowali si przewanie z histerykw; moe ten fakt w pewnej mierze wpyn na wyolbrzymienie znaczenia podwiadomoci. Histeryk nie moe bowiem sobie poradzi z tym wszystkim, co nie mieci si w jego wyidealizowanym obrazie wasnej osoby, ktry ma zyska cakowit aprobat otoczenia, i zbyt wiele swoich spraw musi spycha poniej progu wiadomoci. yje jakby na wulkanie, bo stale co z gbi nieznanej i gronej moe wybuchn. Chciaby czsto ycie zacz na nowo, gdy czuje, e najbardziej istotna cz jego ja, znajdujc si poza wyidealizowanym obrazem, marnuje si, jest niewykorzystana. Czsto histerycy irytuj otoczenie tym, e nie potrafi dojrze prawdy ani o

sobie, ani o otaczajcym wiecie. Ich obraz wiata i samych siebie bywa czsto zafaszowany. Patologicznym przykadem takiego zakamania jest pseudologia phantastica. Nie jest to kamstwo, ale podwiadome znieksztacenie obrazu rzeczywistoci, bardziej zblione do urojenia ni do kamstwa. Tylko urojenie na og z miejsca jest przez otoczenie odbierane jako co niezgodnego z obrazem rzeczywistoci, a pseudologia phantastica jest jakby lepiej wmontowana w obraz rzeczywistoci, jest bardziej prawdopodobna ni urojenie i dlatego przez otoczenie bywa czciej przynajmniej z pocztku brana za prawd. W kontaktach z histerykami irytuje wic nieraz ich niemono ujrzenia prawdy. Moemy na rne sposoby udowadnia j, przytacza namacalne dowody; nic to nie pomaga; histeryk widzi zarwno siebie, jak i otaczajcy go wiat w specyficzny dla siebie sposb i nie moe sobie wyobrazi, e prawda moe inaczej si przedstawia. Moe np. uwaa siebie za najlepszego ma lub on i czuje si pokrzywdzony, gdy otoczenie nie podziela jego punktu widzenia. Podobnie nieraz uwaa si za najlepszego pracownika, cho w rzeczywistoci jest czsto najgorszym, najmniejsze sowa krytyki wywouj u niego oburzenie, poczucie krzywdy, niezrozumienia itp. Zafaszowania dotycz nie tylko obrazu wasnej osoby, cho w tym sektorze s najsilniejsze, ale te obrazu otaczajcego wiata. Jest to typowe dla histerykw wishful thinking, myl oni yczeniami. wiat jest taki, jakim chciaoby si, aby by, a nie taki, jaki jest rzeczywicie. Pragnienia staj si atwo rzeczywistoci. Normalnie czowiek dorosy odczuwa wyranie, a nieraz bolenie granic midzy marzeniem a rzeczywistoci, midzy struktur czynnociow potencjaln a zrealizowan. Dzieci, jak wiadomo, potrafi tak odda si swym marzeniom, e przez chwil ich wiat marze staje si wiatem rzeczywistym. Moliwe, e ten dziecinny brak granicy midzy struktur czynnociow potencjaln a zrealizowan jest nastpstwem niezwykle intensywnego tworzenia struktur czynnociowych, ktre w tym okresie ycia wystpuje, przy do nieduych moliwociach ich realizacji. Tworzce si niezwykle obficie struktury potencjalne nie mieszcz si jakby w wiecie wewntrznym dziecka i zostaj wyrzucone w wiat otaczajcy, ktry na moment zmienia si w wiat marzenia czy bani. Jest to jakby fikcyjna zmiana struktury potencjalnej w realizowan. Przy tak znacznej przewadze struktur potencjalnych nad zrealizowanymi, jak obserwuje si w dziecistwie i wczesnej modoci, wspczynnik prawdopodobiestwa realizacji struktur czynnociowych byby bardzo may. Chwilowe przyjmowanie marzenia za rzeczywisto zwiksza w sposb sztuczny ten wspczynnik (stosunek struktur czynnociowych potencjalnych do struktur zrealizowanych). Gdyby tego mechanizmu fikcyjnej realizacji nie byo, wwczas dynamika tworzenia struktur potencjalnych stawaaby si coraz sabsza, nie ma bowiem sensu tworzy w nadmiarze co, co nie ma adnych szans realizacji. wiat dziecka niezdolnego do marze na jawie (tzn. tak silnych, e staj si one prawie rzeczywistoci) byby niezwykle ubogi. Z wiekiem sabnie dynamika tworzenia potencjalnych struktur czynnociowych; tym samym dysproporcja midzy strukturami potencjalnymi a realizowanymi staje si mniejsza, nie ma potrzeby stwarzania fikcyjnej realizacji. Cho w pewnych sytuacjach, gdy rzeczywisto staje si szczeglnie cika do zniesienia, marzenia

mog nabra cech rzeczywistoci. Tworz si wwczas yczeniowe urojenia, np. winiowi wydaje si, e jest uaskawiony, nie kochanej kobiecie, e ma wielu adoratorw itp. Na tym zreszt polega spaczenie obrazu rzeczywistoci, jakie obserwujemy u histerykw. Chciaby by bardzo odwanym, dobrym, pracowitym, zdolnym, przystojnym, lubianym przez otoczenie itp. to s jego potencjalne struktury czynnociowe; niestety, rzeczywisto bywa nieraz odmienna. Histeryk nie moe jednak pogodzi si z granic, ktra istnieje midzy marzeniem a rzeczywistoci, midzy struktur czynnociow potencjaln a zrealizowan; wiadomo jego jest jakby za ciasna, by zmieciy si w niej te dwa, nieraz przeciwstawne obrazy wiata i wasnej osoby. Nagina on rzeczywisto do swego marzenia. Na tym polega jego atwo realizacji potencjalnych struktur czynnociowych; co u innego pozostaje marzeniem, u niego staje si rzeczywistoci. Czuje si dotknity czym do ywego, nie moe tego znie, wolaby nie y, przesta istnie, przynajmniej na moment i rzeczywicie traci przytomno, na chwil jest z ycia wyczony. Jest wcieky na blisk sobie osob, chtnie by j zabi, ale wie, e to byaby rzecz straszna, nie ominaby go kara i rzeczywicie rka, ktra zamierzaa si na t osob, staje si bezwadna. Kara si zrealizowaa. Czuje si pokrzywdzony przez otoczenie, nie zrozumiany, nieszczliwy, saby i chory i rzeczywicie staje si chory, ma ble, cierpi, ma wraenie, e lada chwila umrze. Nie kocha swego ma, chciaaby mie kochanka, ale do ma ywi wiele szacunku, wie, e nie potrafi go zdradzi, za ze myli wyznacza sobie kar, nie wyjdzie z domu i rzeczywicie nie moe wyj z domu, bo ogarnia j paniczny lk, uczucie dusznoci, zawroty gowy. Ma ju do swej ony, nudzi go, nie dorasta do jego poziomu, chciaby od niej odej i rzeczywicie dalsze ycie z t kobiet staje si niemoliwe, jest taka zaniedbana, nieatrakcyjna, brzydka, gupia, cho niedawno bya tak pikna, mdra, dobra itd. W domu wieczny nieporzdek, jedzenie ohydne, cho nie tak dawno dom ich by rozkoszn przystani. Nie przyjmuje zmiany swych uczu, on jest stay i niezmienny, zmienia si rzeczywisto itp., itd. Przykadw tego rodzaju zarwno z zakresu zachowania histerycznego, jak i histerycznej konwersji mona by przytoczy znacznie wicej. Analogiczne zjawisko atwego realizowania potencjalnych struktur czynnociowych obserwujemy w hipnozie. Tylko tu osob indukujc niezwyke formy zachowania i przeywania jest hipnotyzer. Ale w histerii te ma si czsto wraenie, e kto inny kieruje naszym postpowaniem, jaka tajemna sia, jaki demon, ktry w rodku siedzi, tajemnicze id i superego itp. Czowiek nie ma tu wadzy nad sob. Pod wpywem rozkazu hipnotyzera opadaj powieki, rka staje si bezwadna, traci si percepcj blu lub przeciwnie, bl staje si niezwykle dotkliwy, wystpuj rnego rodzaju zmiany wegetatywne, normalnie niedostpne dziaaniu naszej woli, np. przyspieszenie lub zwolnienie akcji serca, skurcz naczy krwiononych, tak e mona skr przebija, a nie pojawi si kropla krwi, lub odwrotnie, ich rozszerzenie, tak e wystpuj jak u witych stygmaty, itp. Hipnotyzer moe wywoa u swego delikwenta rnego rodzaju stany emocjonalne, mioci, zachwytu, wstrtu, lku, rozpaczy itp. Moe wywoa u niego zachowania typowe dla innych ludzi lub nawet zwierzt. Zahipnotyzowany bdzie zachowywa si jak wielki uczony, wity, zoczyca itp. lub jak pies, lew, kot, jak dziecko,

zakochany itp., itd. Sugestia hipnotyzera moe aktywowa dawno zapomniane zapisy pamiciowe, ktre w hipnozie odtwarzane s zazwyczaj z fotograficzn dokadnoci. Hipnoza ukazuje nam niezwyky zakres ludzkich moliwoci. Zasugerowane struktury czynnociowe zostaj zrealizowane, mimo e wiele z nich w normalnych warunkach nigdy by nie miao szans realizacji (np. kierowanie ukadem wegetatywnym, zapisami pamiciowymi itp.). Hipnoza daje nam czciowy wgld w problem realizacji tego, co w czowieku drzemie w formie potencjalnej. Mimo rozlegych bada dotychczas nie wiemy, na czym polega mechanizm realizacji potencjalnych struktur czynnociowych, ktry w hipnozie w sposb tak nieraz dramatyczny si ujawnia. Dziaa tu na pewno wpyw drugiej osoby. Wprawdzie mona te samemu w stan hipnotyczny si wprowadzi, jak np. czyni to derwisze z pomoc ekstatycznego taca, ale na og atwiej jest dokona tego z pomoc drugiej osoby (hipnotyzera). Dotykamy tu drugiej tajemnicy hipnozy, mianowicie wpywu drugiego czowieka. Z codziennego dowiadczenia wiemy, e wpyw czowieka na czowieka jest bardzo duy i e nie zamyka si on tylko we wzajemnych oddziaywaniach werbalnych czy manualnych. Ludzie wpywaj na siebie bez sw, bez wzajemnego dotykania. Bezsprzecznie w tym pozawerbalnym oddziaywaniu odgrywa rol postawa, gestykulacja, mimika itp., ale jak si zdaje, to te nie jest wszystko; wiemy, jak atwo uczucia i nastroje przenosz si z czowieka na czowieka, wiemy, jak pewne aktywnoci s nieraz bezwiednie naladowane itp. Wiemy, e jedne osoby sam sw obecnoci wnosz w otoczenie niepokj, a drugie spokj i poczucie bezpieczestwa. Nie wiemy tylko, na jakiej zasadzie to si dzieje. W hipnozie czowiek moe zmieni si nie do poznania. Pod wpywem sugestii hipnotyzera skromna niewiasta moe zachowywa si jak rozpustna kurtyzana, czcigodny obywatel jak chuligan, dorosy czowiek jak mae dziecko itp. Aktorstwo, charakterystyczne dla histerii, jest tu doprowadzone do zenitu. Odnosi si wraenie, e pod wpywem sugestii hipnotyzera rodz si jakby nowe osobowoci danego czowieka. Analogiczne uczucie mamy niekiedy w stosunku do histerykw. Nagle odsania si przed nami ich zupenie nowe, nieznane oblicze: anielica zamienia si w diablic, czowiek skromny w pyszaka, tchrzliwy w bohatera. Caa nasza koncepcja osobowoci zostaje zachwiana. Czowiek bowiem w histerii czy w hipnozie moe jakby zmieni swoj osobowo, sta si kim innym. Oczywicie moemy zmian t tumaczy aktywowaniem potencjalnych struktur czynnociowych, ktre w normalnych warunkach nie maj okazji wydobycia si na zewntrz. Mona te j tumaczy nag zmian maski; ycie ma zawsze w sobie co z teatru i wymaga noszenia maski i umiejtnoci aktorstwa. Ze aktorstwo histerykw sprawia, e otoczenie wyczuwa ich gr, histeryczny teatr, ktrego nie wyczuwa w stosunku do osb dobrze sw rol odgrywajcych. Obserwujc ycie ludzkie na duszej przestrzeni czasu widzimy nieraz, jak dany czowiek zmieni si psychicznie i fizycznie. Dawny astenik sta si pyknikiem, niemiay psychastenik zmieni si w miaego syntonika lub odwrotnie, czowiek peen werwy, radoci ycia i syntonii, sta si smutny, zamknity w sobie, izolujcy

si od ludzi. Wiemy, jak ludzi zmieniaj cikie przeycia, np. obozy koncentracyjne, przeycia wojenne, ze maestwo. Ludzie zmieniaj si pod wpywem pracy, roli spoecznej (honores mutant mores zaszczyty zmieniaj obyczaje, tj. czowieka) itp. W histerii i w hipnozie w sposb nieraz dramatyczny ujawnia si ta zmienno czowieka. I dochodzimy znw do pytania wyjciowego: czy natura ludzka jest zmienna i to co utrwalamy z niej w naszej koncepcji osobowoci czy charakteru jest niezmienne dziki przeciciu strumienia czasu w jednym punkcie, gdy jednak dokonamy wicej takich przekrojw, obraz osobowoci moe okaza si bardzo labilny; czy te jest ona mimo swej zmiennoci niezmienna, co w czowieku pozostaje zawsze takie samo i znajc czowieka od dziecka, mwimy: on ju taki by w modoci. Oddzielenie zmiennego od niezmiennego w czowieku jest niezwykle trudne, a czsto niemoliwe. Ujmujc spraw biologicznie, mona by problem ten przedstawi nastpujco: niezmienny jest plan genetyczny, ale plan ten zawiera rne moliwoci realizacji, tylko niektre z nich bd mie szans spenienia zalenie od warunkw interakcji ze rodowiskiem, z tego samego genotypu mog powsta rne genotypy. W okrelaniu typu osobowoci popeniamy czsto bd umiercenia, tj. dokonujemy przekroju w jednym punkcie czasowym, zapominajc o tym, e w innych punktach czasowych przekrj ten mg przedstawia si zupenie inaczej; nie uwzgldniamy wsprzdnej czasu, ktra jest wsprzdn zmian. W histerii i w hipnozie mamy okazj obserwowa zmiany na krtkim odcinku czasowym, co oczywicie uwypukla problem zmiennoci natury ludzkiej. To co dzieje si w hipnozie, w wikszoci wypadkw pokryte jest pniejsz niepamici, s to bowiem procesy rozgrywajce si poniej progu wiadomoci. wiadomo jakby nie jest zdolna pomieci tych wszystkich realizacji potencjalnych struktur czynnociowych, ktre mog si wydarzy w transie hipnotycznym. Co podobnego dzieje si w histerii. wiadomo histeryka jest pytka i obejmuje niewielk przestrze ycia psychicznego. Na skutek tego z trudem mieszcz si w niej struktury czynnociowe przeciwstawne. Histeryk nie moe by jednoczenie dr Jekyllem i Mr. Hydem, bo te dwie przeciwstawne struktury czynnociowe nie mieszcz si w jego wiadomoci. Tylko jedna z nich moe si w niej znale, druga zostaje zepchnita do podwiadomoci. Czowiek o szerszej i gbszej wiadomoci jest w stanie pomieci w niej dwie sprzeczne struktury czynnociowe. Odczuwa sprzeczno swojej natury, wie, e jest dobry i zy zarazem, mdry i gupi, e kocha i nienawidzi itd. Sprzecznoci jako mieszcz si w jego wiadomoci, nie musi ich spycha w niewiadomo. Histeryk le toleruje potencjalne struktury czynnociowe dlatego, e s one zwykle sprzeczne w stosunku do odpowiadajcych im struktur zrealizowanych (std wywodzi si znana koncepcja Jungowska cienia). Raz realizuje jedne, a raz drugie (przeciwstawne) struktury czynnociowe. Std pochodzi wraenie jego zmiennoci, teatralnoci, nieautentycznoci. Realizacja struktur potencjalnych zalena jest od hierarchii wartoci; ona decyduje, ktra struktura pozostanie potencjalna, a ktra moe zosta zrealizowana. Jeli u histeryka raz jedne, a raz przeciwstawne struktury s realizowane, to wiadczy to o tym, e posugiwa si on musi przeciwstawnymi hierarchiami wartoci. Zalenie od tego, ktra z nich znajduje si aktualnie w wiadomoci, realizuj si

odpowiednie struktury czynnociowe. Jeli hierarchia wartoci jest nastawiona na plus, to wiat jest pikny, pocigajcy, ludzie dobrzy i histeryk odpowiednio si zachowuje, jest miy, peen uroku, czarujcy itp. Gdy jednak znak hierarchii wartoci si zmieni, cay wiat zmienia swj obraz i z nim zmienia si te histeryk: czuje si pokrzywdzony, nieszczliwy, zy i odpowiednio si zachowuje, z anioa zmienia si w diaba. Oczywicie u kadego czowieka analogiczne zmiany hierarchii wartoci mona obserwowa, np. zalenie od waha nastroju. Nie przebiegaj one jednak tak dramatycznie jak w histerii. Rnego rodzaju hierarchie wartoci, niekiedy z sob sprzeczne, istniej obok siebie i zalenie od nastroju, stosunku uczuciowego do otoczenia, jedne z nich s silnie owietlone, a inne w cie si chowaj. W histerii hierarchia wartoci w danej sytuacji emocjonalno-nastrojowej nieaktualna zostaje zepchnita do podwiadomoci, w wiadomoci utrzymuje si tylko hierarchia wartoci aktualna. Dlatego nie ma tu ju wahania, potencjalna struktura czynnociowa musi by zrealizowana. Normalnie struktura nie zrealizowana, przeciwstawna tej, ktra zostaa wybrana do realizacji, dziaa hamujco na proces decyzji, a nieraz na sam akt realizacji. Czowiek w swej aktywnoci zewntrznej jest hamowany przez istniejce w nim przeciwiestwa. W ten sposb tworzy si synteza przeciwstawnych hierarchii wartoci. To co sprzeczne, swoista opozycja, nie znika ze wiadomoci i ma swj udzia w formowaniu wiadomej decyzji i ksztatowaniu zewntrznej aktywnoci. W histerii opozycja zostaje zepchnita do podziemi. Std tak typowe dla histerykw poczucie, e w rodku co nieodgadnionego w nich drzemie, std te czste poczucie krzywdy, e s przez otoczenie nie zrozumiani, nikt mnie nie rozumie, std te nie zaspokojone denie do szukania aprobaty otoczenia. Histeryk nie czuje si pewny swojej hierarchii wartoci, gdy gdzie gboko skrywa si system przeciwstawny, dlatego tak rozpaczliwie szuka aprobaty otoczenia, co o mnie ludzie pomyl staje si jego nkajcym pytaniem. Dla aplauzu otoczenia gotw jest swe ycie powici; brawurowa odwaga w obliczu mierci jest cech nierzadko u histerykw spotykan. W tym naraaniu si na mier dla poklasku otoczenia mona doszuka si te innego wtku, mianowicie pragnienia mierci, ktre nie jest u histerykw zjawiskiem rzadkim. Histeryk chciaby zniszczy drug stron medalu, swoj przeciwstawn hierarchi wartoci, sprzeczn z t, ktr na zewntrz stara si demonstrowa, a ktra czasem wbrew jego woli na zewntrz wybucha. Nie mogc pogodzi wewntrznych sprzecznoci, chciaby nieraz zniszczy siebie, przekreli jak ju wspomniano dotychczasow histori ycia i zacz j na nowo. Zamachy samobjcze czsto u histerykw si zdarzaj, dla nich te typowe s jasne stany pomroczne, w ktrych ludzie zapominaj swoj przeszo, nawet nazwisko i miejsce zamieszkania i zaczynaj nowe ycie jakby nowo narodzeni. Rwnie u histerykw zdarzaj si rnego rodzaju ucieczki z mniejszym lub wikszym zweniem wiadomoci (poriomania, fugi). Wydaje si, e rdo tego histerycznego instynktu mierci tkwi wanie w niemonoci pogodzenia z sob sprzecznych hierarchii wartoci; nie mieszcz si one w wiadomoci histeryka, ktra jest pytka, niezbyt rozlega. Zdolno akceptacji antynomicznej natury wiata wymaga pewnej dojrzaoci psychicznej. Dziecko, jak wiadomo, te nie umie pogodzi sprzecznoci otaczajcego

wiata i wasnej natury. Szczeglnie wyranie uwydatnia si to w jego stosunku do rodzicw. Nie moe przyj, by rodzice mieli jakkolwiek wad, gdy wwczas ich obraz zmieniaby si z biaego w czarny; byoby to zburzenie porzdku dziecinnego wiata, rodowisko macierzyskie przestaoby wwczas istnie. Obraz wiata u dziecka jest zafaszowany, gdy tego wymaga wczesny okres rozwoju, gdy moda istota musi by chroniona przed zem istniejcym w wiecie otaczajcym. rodowisko macierzyskie jest takim sztucznym rodowiskiem osaniajcym przed niebezpieczestwami ycia. W miar dorastania opuszcza si to rodowisko i wchodzi w wiat bardziej realny. W zwizku z tym przeksztaca si hierarchia wartoci, staje si ona coraz bardziej skomplikowana, gdy musi uwzgldnia sprzecznoci tkwice w naturze wasnej i w naturze otaczajcego wiata. wiadomo histeryka nie mieci tych sprzecznoci; to co sprzeczne z wyidealizowanym obrazem, jest zepchnite poniej progu wiadomoci. Za tym, e problem histerii polega na zbyt pytkiej wiadomoci, przemawiaby fakt, i w histerii tak czsto wystpuj rnego rodzaju zaburzenia wiadomoci, od cakowitej jej utraty, poprzez zwenia wiadomoci, amnezj, do histerycznego znieksztacenia percepcji (histeryk czsto widzi to, co chce widzie). Proporcjonalnie do zwenia pola wiadomego rozrasta si niewiadome. Histeryk yje jakby w jego cieniu, nigdy nie wie, co z niego moe na zewntrz wyskoczy. Psychika, w ktrej wiadomo w porwnaniu z niewiadomoci stanowi tylko pytk warstw, jest niepewn, jakby wulkaniczn, nigdy nie wiadomo, co i gdzie w niej wybuchnie. Dlatego u histerykw pogotowie lkowe jest zazwyczaj wiksze ni w innych typach osobowoci. Z t niepewnoci samego siebie wi si dwie cechy histeryczne; denie do jak najszybszej realizacji struktury czynnociowej potencjalnej i szukanie oparcia w otoczeniu spoecznym. Struktury zrealizowane daj zawsze wiksze poczucie pewnoci siebie ni struktury potencjalne. Struktura potencjalna pozostawia czowieka w stanie zawieszenia, oczekiwania, niepokoju; tak mogoby by, ale tak jeszcze nie jest, bo plan nie zamieni si w rzeczywisto, wszystko zawieszone jest w czasie przyszym. Gdy jednak plan si zrealizuje, wwczas wzrasta stopie pewnoci siebie, jest to zwycistwo nad wiatem otaczajcym, wzmaga si poczucie rzeczywistoci, bo to, co nie zrealizowane, jest zawsze mgliste, niepewne, zblione bardziej do marzenia ni do rzeczywistego faktu. Dla histerykw typowa jest atwo realizacji potencjalnych struktur czynnociowych. Dziki temu ich yciorysy bywaj nieraz niezwykle burzliwe i niezwyke, rzeczywisto miesza si w nich tak silnie z fantazj, e niejednokrotnie niepodobna jednego od drugiego odrni (Zagoba, Munchhausen itp.). Kada realizacja zwiksza poczucie pewnoci siebie, marzenie przeistacza si w rzeczywisto, niepewne zmienia si w pewne. Przez realizacj zostawia si lad w otaczajcym wiecie. Struktura czynnociowa potencjalna jest struktur wasn, nieraz intymn, wiat nie ma do niej dostpu, natomiast struktura zrealizowana staje si przez sam akt wyrzucenia na zewntrz czci otaczajcego wiata, wartoci ju nie indywidualn, ale wspln; dziki realizacji struktura czynnociowa wchodzi do ludzkiej wsplnoty. Dlatego histeryk szczeglnie dba o aplauz otoczenia, chce, by jego struktury czynnociowe byy przez nie aprobowane. Jak wiemy jednak, aprobata ta nie jest zjawiskiem zbyt czstym i otoczenie spoeczne dziaa jako silny korektor

planw aktywnoci, co oczywicie hamuje przeksztacanie potencjalnych struktur w zrealizowane. Histeryk nie moe sobie jednak pozwoli na luksus magazynowania potencjalnych struktur czynnociowych; wiadomo jego jest zbyt pytka, by je pomieci, musi je wci realizowa. Dlatego dochodzi u niego do wypaczenia mechanizmw sprzenia zwrotnego. Otoczenie spoeczne nie hamuje realizacji potencjalnych struktur czynnociowych, nie koryguje ich, ale pobudza do aktywnoci. Histeryk musi mie swoje audytorium, ono pobudza go do aktywnoci, do aktorstwa. Czsto zupenie nie dostrzega on krytycznego spojrzenia otoczenia, ktre na innego czowieka podziaaoby hamujco, a u niego dziaa zwykle pobudzajco. Zdarza si, e histeryk jest tak pochonity swoj gr, tj. realizacj potencjalnych struktur czynnociowych, e zupenie nie dostrzega reakcji otoczenia. Wci mwi, mimo e ju dawno powinien zamilkn; mieje si, mimo e raczej trzeba by byo ju by powanym; plcze, cho jego pacz me robi ju wraenia; jest przekonany o aprobujcym stosunku otoczenia, podczas gdy wszyscy ju si z niego miej; obdarza dowodami swych uczu osoby, ktre adnych uczu do niego nie ywi, a jeli ywi, to raczej negatywne itp. U histerykw wic zawodzi tak wany mechanizm samokontroli, jakim jest odbir zwierciada spoecznego. Histeryk musi wci intensywnie realizowa samego siebie, inaczej nie wytrzymaby istniejcych w sobie sprzecznoci, jego wiadomo rozbiaby si pod naporem sprzecznych struktur potencjalnych, co zreszt nie tak rzadko si zdarza. By mc realizowa siebie, musi on zafaszowa dziaania sygnaw zwrotnych pyncych od spoecznego otoczenia, normalnie hamujcych i korygujcych plany aktywnoci. Na tym polega czsty konflikt i swoista tragedia histerykw; potrzebuj oni gwatownie aprobaty otoczenia i czsto wydaje im si faszywie, e swym zachowaniem j, zdobywaj, gdy tymczasem otoczenie ma ich wyranie dosy. Aprobata otoczenia jest koniecznym warunkiem nie tylko atwiejszego realizowania potencjalnych struktur czynnociowych, lecz take zmniejszenia poczucia niepewnoci. Aprobata otoczenia sprawia, e znika wahanie i niepewno, tak charakterystyczne cechy ludzkiej natury, proces decyzji przebiega sprawniej i szybciej. A nazbyt dobrze wiadomo, e czowiek z aprobat otoczenia, gdy jego ja przeksztaca si w my, dokonuje czynw, ktrych indywidualnie nigdy by nie popeni. Klasycznym przykadem jest mord, ktrego czowiek moe dokona bez wyrzutw sumienia, gdy ma za sob poparcie grupy spoecznej, jak w czasie wojny lub w dziaaniach wymiaru sprawiedliwoci. W histerii wic wytwarza si szczeglny ukad midzy jednostk a jej otoczeniem spoecznym. Histeryk jak dziecko musi realizowa swe potencjalne struktury czynnociowe. Jego wiadomo jest jakby za maa, by zatrzyma to, co nie da si w czyn zmieni. Do realizacji potrzebna jest jednak aprobata otoczenia, gdy przez realizacj to, co indywidualne, wchodzi we wsplnot ludzkiego wiata. Histeryk wic stara si nagi sw hierarchi wartoci do wymaga otoczenia, wzbudzi swym czynem aplauz otoczenia. Pod naciskiem otoczenia musi on jednak coraz wicej potencjalnych struktur czynnociowych spycha poniej progu wiadomoci. Jego podwiadomo pcznieje. Powstaj w nim jakby dwie osoby: jedna wiadoma, kierujca si oficjaln, aprobowan hierarchi wartoci, druga podwiadoma,

zbudowana z potencjalnych struktur czynnociowych, do wiadomoci nie dopuszczonych. Obie osoby (ja) nie s autentyczne, gdy nie obejmuj caoci psychiki, skadaj si jakby z jej powek. Ta nieautentyczno stwarza stan staej niepewnoci, histeryk musi wci potwierdza si w otoczeniu, gdy sam nie czuje si siebie pewien, sam nie wie, jaki jest naprawd, czy jak to ju okrelono dr Jekyllem, czy Mr Hyde'em, czy jedn, czy drug powk swej psychiki. Przewanie na zewntrz realizuje oficjaln hierarchi wartoci, t, ktra zyskaa spoeczne imprimatur. Ale potencjalne struktury czynnociowe zepchnite poniej progu wiadomoci te domagaj si realizacji, wyjcia na wiato dzienne. Na tym polega wulkaniczno psychiki histeryka. Od czasu do czasu musi co z tej drugiej, ukrytej czci jego ja na wierzch si wydoby. Te wybuchy potencjalnych i tumionych struktur czynnociowych zaskakuj otoczenie. Tym bardziej histeryk musi walczy o jego aprobat, by jego imprimatur objo nie tylko oficjaln hierarchi wartoci, ale te nieoficjaln. Podobnie jak dziecko, liczy on na tolerancj otoczenia dziecko rwnie czasem moe by ze i niedobre, mama mu wybaczy, w rodowisku macierzyskim nie moe spotka go krzywda. Histeryk te skrycie pragnie by traktowany jak dziecko, chce, by mu wybaczono jego wybuchy, jego drug stron medalu. Dlatego czsto u histeryka pojawia si poczucie krzywdy. Niestety bowiem rodowisko spoeczne czowieka dorosego nie jest rodowiskiem macierzyskim dziecka i stopie tolerancji w nim jest znacznie mniejszy. Dziki jednak pytkiej wiadomoci histeryk w takich wypadkach nie pamita realizowanej struktury czynnociowej, nie przyjmuje jej za swoj (to nie ja), znieksztaca jej obraz pamiciowy (patologiczny kamca), a w bardziej drastycznych wypadkach wiadomo w ogle ulega zakceniu (omdlenia, ataki wielkiej histerii, ataki pseudoepileptyczne, rnego stopnia zamroczenia, jasne stany pomroczne, fugi, amnezje itp.). W jakim sensie problem histerii jest zagadnieniem zahamowania rozwoju, niedojrzaej osobowoci; histeryk nie moe wyj ze wiata dziecka w wiat dorosych, ze rodowiska macierzyskiego, w ktrym nie bierze si penej odpowiedzialnoci za swoje czyny, do rodowiska dorosych, do ktrego przynalenoci pierwszym warunkiem jest wanie odpowiedzialno. Histeryk chce y na ulgowych, dziecicych papierach i dlatego kokietuje swoje rodowiska. Chce by lubianym, popularnym pupilem, pieszczotk maskotk, breloczkiem. Gotw gra rnego rodzaju komedie, by zabawi otoczenie. Realizacja potencjalnych struktur czynnociowych przychodzi mu atwo, gdy caa jego psychika jest nastawiona na szybk realizacj. Dlatego moe on odtwarza wiele rl, ktrych normalnie czowiek bez cech histerycznych nie potrafiby odtworzy, gdy zbyt serio traktuje on swoj prawdziw rol. Histeryk to mieje si, to smuci, to kocha, to nienawidzi, to jest anioem, to znw diabem, peen dostojestwa, to znw baznujcy, uwielbiajcy, a za chwil pogardzajcy istny kalejdoskop nastrojw, uczu, postaw wartociujcych itp. W tym teatrze rozmaitoci jest co z dziecinnego stosunku do ycia, wszystko dzieje si na niby, jest bardziej zabaw ni yciem na serio. Nawet mier przybiera formy teatralne i taneczne, traci sw powag i majestat. Histeryk czsto jak

dziecko nie zdaje sobie sprawy z tego, czym jest mier; jest dla niego rodzajem snu; atwo na mier si naraa (brawura histerykw, atwe usiowania samobjstwa itp.). Bezsprzecznie histerycy dodaj barwy yciu, dziki nim staje si ono bardziej urozmaicone i pene niespodzianek, traci swoj serioznost i powag. Z drugiej jednak strony traci te swoj autentyczno, staje si bardziej teatrem ni prawd. Wszystko sprawia wraenie makiety, sztucznoci, lepszej lub gorszej gry aktorskiej, staje si niepowane i w kocu nudne. ycie jest zabaw, ale te ma sw niezgbion powag, wynikajc z jego prawdziwoci. Granica midzy teatrem a prawd jest czsto nieuchwytna, ale wanie pomieszanie tych dwu elementw stanowi o uroku ycia. W histerii wyranie przewaa teatr i dlatego ycie w histerycznym ksztacie w kocu jest puste i bez treci. ycia nie mona traktowa zbyt serio staje si ono wwczas nie do zniesienia; nie mona te jednak nim si tylko bawi, gdy kada zabawa w kocu zmienia si w nud. Dodatni stron zabawy jest to, e wszystko w niej dzieje si na niby, dziki czemu mona wyprbowywa rne potencjalne struktury czynnociowe. Ale to samo stanowi take jej stron ujemn. wiat otaczajcy nabiera cech zabawki i czowiek sam dla siebie zabawk si staje. Zabawk mona manipulowa, robi z ni, co si zechce i stroi, i pieci, zaglda do niej do rodka, i zepsu, zniszczy, wyrzuci. U histerykw czsto mona obserwowa takie zabawkowe podejcie do otoczenia, a zwaszcza do innych ludzi. Histerycy s przecie specjalistami od manipulacji ludzkimi uczuciami, nastrojami, postawami itp. Ciesz si, gdy mog innymi ludmi kierowa, tzn. wprowadza ich w takie sytuacje, ktre oni sami wyreyserowali. Jak w teatrze lalek chcieliby oni pociga ludzi za sznureczki ich namitnoci, saboci, kompleksw i patrze na efekt swoich manipulacji. W psychoterapii indywidualnej i grupowej, gdy histeryk trafi na histeryka (tzn. pacjent odpowiednio dobierze si z terapeut), nieraz jestemy wiadkami takiego wzajemnego pocigania si za sznureczki. Terapeuta stara si manipulowa pacjentem, a pacjent terapeut. W yciu spoecznym s jednak sytuacje, w ktrych pewien stopie wolnoci manipulowania otoczeniem jest nieodzowny. Wszystkie funkcje sterownicze wymagaj takich zdolnoci; wdz, kapan, lekarz, nauczyciel musz wiedzie, jak pociga sznurki swoich podopiecznych. Dlatego cechy histeryczne s w tych rolach bardzo przydatne. Dobry polityk, m stanu, dowdca, nauczyciel, duchowny, lekarz, kupiec itp. musz by po trosze histerykami, by mc wywoywa u swych podwadnych czy klientw odpowiednie dla ich celw motywacje uczuciowe, musz oni umie gra na ludzkich uczuciach. W grupie histeryk dziaa raczej dezintegrujco; przez swj egocentryzm, ch zwrcenia uwagi na siebie, cige realizowanie nowych pomysw, ch manipulowania innymi stwarza on wok siebie atmosfer napicia, niepokoju, nigdy nie wiadomo, co nowego histeryk wymyli itp. W psychoterapii grupowej ekspansywni histerycy atwo mog rozbi ca grup terapeutyczn, dc do jej cakowitego zdominowania. Ale cechy histeryczne maj te jednak pozytywne znaczenie dla spjnoci grupy. Hierarchia wartoci histeryka opiera si na nawet przesadnym wyeksponowaniu otoczenia spoecznego (co o mnie inni pomyl). Przez to samo wzrasta znaczenie grupy w porwnaniu ze znaczeniem jednostki.

Histeryk atwo realizuje swe potencjalne struktury czynnociowe; pobudza to grup do aktywnoci, do wyadowania na zewntrz swych uczu, nastrojw, marze itp. Histeryk atwo moe pocign masy za sob. U histeryka zawsze drzemie duy potencja podwiadomego i stosunkowo atwo pozwala sobie on wyrzuci na wierzch nieco z tych si tajemnych drzemicych pod powierzchni wiadomoci. Te wulkany czy gejzery psychiczne mog wyzwala u innych czonkw grupy analogiczne tendencje do wyadowania si na zewntrz. W grupie niejednokrotnie, jak wspomniano, hamulce spoeczne sabn i czowiek, czujc jej poparcie, dokonuje nieraz czynw, ktre indywidualnie wstydziby si popeni. Std moe bierze si stare powiedzenie: senatores boni viri, senatus mala bestia (senatorzy dobrzy mowie, ale senat ze zwierzta). Histeryk wreszcie jest zgodnie z tym, co zostao ju powiedziane swego rodzaju mistrzem od maskowania si, manipulowania i tym podobnych aktywnoci, ktre w yciu spoecznym s nieraz nieodzowne. Brak poczucia odpowiedzialnoci, raczej do typowy dla histerykw, jest oczywicie cech spoecznie niekorzystn. Czonkowie grupy powinni by odpowiedzialni. Brak poczucia odpowiedzialnoci wnosi jednak do wspycia spoecznego co nieco z atmosfery dziecinnej zabawy, wszystko dzieje si na niby, co niejednokrotnie zwiksza dynamik grupy, atwiej powstaj nowe pomysy i prby ich realizacji. Zbytnia powaga zwykle przydusza aktywno Najwiksz moe tragedi osobist histeryka jest to, e nie osiga on celu swych de. Jego naczelnym hasem jest staranie si o aprobat otoczenia, by akceptowanym, podziwianym, lubianym, popularnym, itp. Osiga on jednak zwykle efekt odwrotny. Histerycy na og nie s lubiani przez otoczenie. W pierwszym kontakcie mog oni wzbudza zainteresowanie, szybko jednak ludzie nimi mcz si i nudz, maj ich dosy, zwaszcza gdy wykazuj oni silne cechy dominacji i tendencje do manipulowania innymi ludmi. Brak poczucia odpowiedzialnoci, wewntrzne zakamanie, przesadny teatr itp. cechy histeryczne w duszym obcowaniu staj si nieraz nad wyraz uciliwe, tak e histeryka wszyscy w kocu maj dosy. Osiga on efekt odwrotny od zamierzonego. Zamiast sympatii budzi nieraz antypati otoczenia. A nikt moe tak bardzo tej sympatii nie potrzebuje, jak wanie histeryk. Tylko ona bowiem moe pomc histerykowi scali przeciwstawne hierarchie wartoci: wiadom i podwiadom. Na zasadzie bdnego koa, im sympatia otoczenia mniejsza, tym silniej stara si histeryk j zdoby, na skutek czego wzrasta jego histeryczna ekspresja, ktra z kolei wpywa negatywnie na sympati otoczenia. Histeryk czsto nie moe oderwa si od nieprzychylnego sobie otoczenia spoecznego; im bardziej ono go odpycha, tym bardziej on stara si je sobie pozyska i sobie podporzdkowa. Poniewa jednak atwo okamuje sam siebie, stwarza wic sobie atwo obraz otoczenia spoecznego odbiegajcy od rzeczywistoci, a odpowiadajcy jego marzeniom. Tolerancja na samotno jest u histeryka na og maa. Oczywicie nigdy typy osobowoci nie wystpuj w czystej postaci i np. w mieszance histerycznoschizoidalnej tolerancja ta moe by do dua. Sama jednak konstrukcja osobowoci histerycznej wymaga silnego wsparcia w otoczeniu spoecznym. Trudno nawet wyobrazi sobie histeryka bez widowni. Jeli jest zmuszony do samotnoci, to wkrtce wypenia si ona postaciami wyimaginowanymi, przed ktrymi dalej moe

on swj teatr rozgrywa. Pewna niedojrzao emocjonalna, ktr charakteryzuj brak poczucia odpowiedzialnoci i traktowanie ycia troch na niby, sprawia, e histerycy raczej dugo zachowuj swoj modo. Starcze zdziecinnienie niejednokrotnie polega na zaostrzeniu si histerycznych cech osobowoci, ktre dawniej byyby bardziej przysonite, a pod wpywem organicznego odhamowania wysuny si na plan pierwszy. Analogiczne zaostrzenie si cech histerycznych spotyka si w innych zespoach psychoorganicznych, a take w ostrych nerwicach. Niekiedy psychozy endogenne (schizofrenia i cyklofrenia) zaczynaj si wystpowaniem histerycznych cech osobowoci. Niekiedy znw, nim jeszcze pojawi si zesp psychoorganiczny lub objawy neurologiczne, zmiana osobowoci w kierunku histerii jest pierwszym sygnaem procesu organicznego, np. guza mzgu. Histeryk jest stosunkowo odporny na ciosy, ktre czowiekowi ycie zadaje. Przy caej swej niedojrzaoci, chwiejnoci, zmiennoci jest on wic w gruncie rzeczy do twardy, ycie go atwo nie amie. Moe wynika to std, e traktuje on ycie, jak zaznaczono, troch na niby, e nie bierze go cakiem serio, e nie podejmuje penej odpowiedzialnoci za swoje czyny, nie czuje si kowalem swego losu; jeli dotykaj go klski, to nie jego to wina, ale otoczenia. Dlatego poczucie krzywdy jest u histerykw znacznie czstsze ni poczucie winy. Czowiek, ktry ma odwag wzi odpowiedzialno za samego siebie, na og szybciej si starzeje ni ten, ktry t odpowiedzialno przerzuca na otoczenie, los itp., a sam stara si zachowa postaw niewinnego dziecka. Nie wiemy, w jakim stopniu poczucie odpowiedzialnoci i troska przyspieszaj proces dojrzewania i starzenia si. Ale bardziej zabawowe i beztroskie podejcie do ycia wprawdzie zwalnia proces dojrzewania, lecz rwnoczenie te opnia proces starzenia si. Ludzie z natury pogodni, weseli, beztroscy duej na og zachowuj swoj modo ni ci, ktrzy zbyt serio traktuj ciary ycia, s nimi od pocztku przytoczeni, czuj si odpowiedzialni nie tylko za siebie, ale za wiat cay, chc nieraz wiat ten naprawi, co zwykle im si oczywicie nie udaje. Jest to grupa zagadnie wprawdzie odlega od problemu histerii i wie si bardziej z wrodzon dynamik yciow i z filozofi ycia, szczeglnie za z postaw despotyczn, ta bowiem szczeglnie przyspiesza procesy starzenia si (np. miadyc naczy mzgowych), niemniej jednak warto o tym tu wspomnie, gdy mowa o niedojrzaoci i modoci histerykw. Nakrelona tu problematyka histerii na pewno nie wyczerpuje caoksztatu zagadnie z tym typem osobowoci zwizanych [Prof. A. Kpiski poruszy szerzej zagadnienie histerii jako nerwicy take w dziele pt. Psychopatologia nerwic.]. Fakt, e typ histeryczny wystpuje w najrozmaitszych krgach kulturowych i w rozmaitych epokach, e s pewne epoki i pewne krgi kulturowe, w ktrych typologia histeryczna dominuje (jak si zdaje, redniowiecze byo takim okresem), a wrd narodw europejskich Polacy s zaliczani do histerykw (typ skirtotymny Brzezickiego) przemawia za tym, e cechy histeryczne s do powszechne i tkwi gboko w ludzkiej naturze, a pod wpywem czynnikw rodowiskowych mog one silniej si uwydatni. Zdarza si bowiem, e czowiek nie manifestujcy w yciu codziennym cech histerycznych nagle zacznie je przejawia w trudnej dla siebie

sytuacji. W takich wypadkach mona by mwi o histeryzacji osobowoci; jak ju wspomniano, moe ona wystpi w organicznych uszkodzeniach ukadu nerwowego, na pocztku psychoz endogennych, w ostrych nerwicach itp. Spotyka si j te w trudnych warunkach rodowiskowych, wobec ktrych czowiek czuje si bezradny i nie moe im sprosta. Niekiedy histeryzacja obejmuje cae grupy spoeczne, np. w czasie kataklizmw, zarazy, wojen, rewolucji itp. W sytuacjach takich czowiek zazwyczaj traci zdolno kierowania swoim losem, ma wraenie, e jak li jest miotany wichrem wydarze, wobec ktrych jest cakowicie bezsilny. Poczucie odpowiedzialnoci za siebie i za otoczenie w takich warunkach znacznie si obnia. Czowiek przerzuca odpowiedzialno z siebie na swe otoczenie. W zwizku z tym jego procesy decyzji trac autonomiczny charakter, decyduje tak, jak decyduj inni, ja jest zastpione przez my, wzrasta sugestywno, szukanie wodza, ktry jest namiastk ojca, czowiek atwo ulega nastrojom i postawom uczuciowym swego otoczenia. Niepokj, ktry towarzyszy tego rodzaju sytuacjom, pobudza do aktywnoci, wszelka aktywno rozadowuje bowiem stan wewntrznego napicia. Histeryzacja uatwia realizacj potencjalnych struktur czynnociowych. Pojawiaj si sposoby zachowania si, ktre w normalnych warunkach ulegy stumieniu, np. gwatowne manifestowanie uczu, zwaszcza o znaku ujemnym agresji, nienawici, lku. atwo te dochodzi do rnego rodzaju zwenia wiadomoci, czy to wywoanego umylnie, jak np. z pomoc alkoholu, narkotykw, ekstatycznego taca itp., czy te powstaego wskutek silnego napicia emocjonalnego. Zjawisko histeryzacji, wystpujce w sytuacji trudnej, zarwno uwarunkowanej wewntrznie (ostra nerwica, pocztek psychozy endogennej, zmiany organiczne orodkowego ukadu nerwowego), jak i zewntrzne (kataklizmy, wojny itp.), moe wskazywa na to, e jest to typ zachowania regresywnego. W trudnych sytuacjach bowiem czowiek z reguy wycofuje si do wczeniejszych form zachowania si, w ktrych czuje si pewniejszy, choby dlatego, e w tym wczesnym okresie ycia otaczao go rodowisko macierzyskie, ktre byo rkojmi bezpieczestwa. Gdy nie moemy sprosta jakiej sytuacji, dziecinniejemy. Dyrektor, ktry nie moe sobie poradzi z podleg mu instytucj, zoci si jak mae dziecko i staje si nieraz despotyczny, jak bywaj mae dzieci. Czowiek chory zachowuje si po trosze jak dziecko, gdy sam nie jest zdolny sprosta chorobie, szuka opieki otoczenia. Dlaczego przyjmujc postaw histeryczn czuje si czowiek pewniejszy? W postawie tej nie odczuwa si tak silnie ciaru odpowiedzialnoci za wasne decyzje, gdy ciar ten zostaje w znacznej mierze przesunity na otoczenie spoeczne. Nie ja, tylko oni s odpowiedzialni za mnie. Ten brak odpowiedzialnoci, charakterystyczny dla histerii, wynika z samego zachowania systemu wartoci. Histeryk co warto przypomnie nie ma wasnej hierarchii wartoci, a zasadniczo maje dwie, jedn pod otoczenie (co o mnie pomyl), drug podwiadom, chaotyczn i pen sprzecznoci, powsta ze stumionych struktur czynnociowych. Nie czuje si on odpowiedzialny za sw podwiadomo, to nie on decyduje, ale co, co w nim siedzi, jaka za sia itp. W jednym wic wypadku ciar odpowiedzialnoci jest przeniesiony na otoczenie, w drugim na

mechanizmy dziaajce poniej progu wiadomoci, a wic od jego woli niezalene. Ta czciowa dezintegracja psychiczna w pewnym stopniu uatwia przystosowanie si do trudnej sytuacji. Poczucie odpowiedzialnoci zmusza bowiem do konsekwentnego dziaania, a take w trudnych sytuacjach jest czsto niemoliwe. Histeryk postpuje tak jak jego otoczenie w ten sposb jego ja jest wzmocnione przez dziaanie grupy lub pod wpywem swych podwiadomych impulsw; wwczas moe wyadowa z siebie, to, co zostao stumione, nie ponoszc jednoczenie za to odpowiedzialnoci, gdy jest to poza zasigiem jego wiadomoci i wolnej woli. Zdolno formowania samodzielnej decyzji wymaga raczej znacznej dojrzaoci psychicznej. Trzeba wytworzy sobie do stabilny system wartoci, mie odwag przeciwstawi go otoczeniu i odrzuca te potencjalne struktury czynnociowe, ktre s z tym systemem sprzeczne, Moliwe, e w sytuacjach trudnych, awaryjnych, taka konsekwentna i odpowiedzialna linia postpowania nie zdaje egzaminu; moliwe, e lepsza jest wwczas linia postpowania bardziej przypadkowa, impulsywna, zmienna. W kadym razie jest to droga atwiejsza, gdy utrzymanie wasnego systemu wartoci mimo pitrzcych si trudnoci wymaga nieraz nie lada wysiku. Umiejtno waciwego podejcia do histerykw nie jest spraw atw. Przede wszystkim dlatego, e na dusz met dziaaj oni na nerwy sw teatralnoci, wewntrznym zakamaniem, brakiem odpowiedzialnoci, chci zwrcenia na siebie uwagi, nieobliczalnymi reakcjami itp. Histeryk bardzo tskni za afirmacj otoczenia i bardzo jej potrzebuje; jak dziecko chciaby przez otoczenie by przytulony, dopieszczony. Tej afirmacji nie mona mu odmawia, nie mona go odrzuca od siebie dlatego, e jest histerykiem, choby nieraz si miao na to ochot. Gdy histeryk czuje si bezpieczny i aprobowany, wwczas nie musi tak usilnie walczy o sympati otoczenia, dziki czemu cechy histeryczne nieco przygasaj. Czowiek aprobowany czuje si zazwyczaj silniejszy, jego autoportret si rozjania, atwiej mu przychodzi ustabilizowa wasny system wartoci, dziki czemu jego decyzje staj si bardziej wasne, pewniejsze i od waniejsze. Ta oglna zasada odnosi si te do histerykw. Musz oni mie poczucie aprobaty, akceptacji, musz czu si bezpieczni choby wobec jednego czowieka, swojego lekarza. Dalszym krokiem w leczeniu histerykw jest uczenie ich prawdy. Czujc wicej wiary w siebie, maj oni wicej odwagi spojrze bardziej obiektywnie na samych siebie. Dy si tu do rozszerzenia ich pola wiadomoci; okazuje si, e to co tumili, mog spokojnie na wierzch wydoby, e nie wywoa to spoecznego potpienia, podwjna hierarchia wartoci jedna na zewntrz, druga od rodka (podwiadoma) okazuje si niepotrzebna; istnieje moliwo ich scalenia. Przez rozszerzenie swego pola wiadomoci czowiek staje si bardziej odpowiedzialny, zaczyna rozumie, e to co dawniej uwaa za dziaanie tajemniczego i nieposkromionego alterego, nie jest w gruncie rzeczy tak tajemnicze i niezwyke, e mieci si w granicach ludzkich uczu, namitnoci i popdw. Ta akceptacja podwiadomoci jest elementem wanym w leczeniu histerii. Na niej opiera si metoda oczyszczania (katharsis), stosowana w rnych systemach psychoterapeutycznych. Oczyszczenie daje czowiekowi poczucie wolnoci, przywraca mu odwag do swobodnego decydowania i wiar we wasn hierarchi

wartoci. Wanym momentem w postpowaniu z histerykami jest zachowanie moliwie staej hierarchii wartoci. Histeryk jest zmienny i atwo przeskakuje z jednej hierarchii wartoci w drug, gdy adna z nich nie jest w nim ugruntowana. Zmienno ta dotyczy zarwno jego nastawie uczuciowych, jak i pogldw i sposobw zachowania si. Obcujc z histerykiem odnosi si wraenie, e jakby wyprbowuje on na otoczeniu rne, czsto przeciwstawne hierarchie wartoci. wiadomie, a co czciej, podwiadomie chce on jakby uwie swego partnera kontaktu, chce go oczarowa, zawadn nim i mc nim manipulowa, podobnie jak dziecko czasem chce zdoby swych rodzicw bez reszty, zwiza ich z sob stosunkiem symbiotycznym. Ot w kontaktach z histerykiem trzeba umie przeciwstawi si tym histerycznym czarom. Trzeba wobec histeryka zachowa spokj i by konsekwentnym, tak by czu on, i w lekarzu ma zawsze oparcie, ale e oparcie to nie jest zmienne jak jego wasna natura, lecz jest jak twardy grunt pod nogami. W kontaktach z histerykami czsto razi nas i irytuje ich skrzywienie w widzeniu siebie i otaczajcego wiata. adne dowody nie potrafi ich przekona, e ich obraz wiata i wasnej osoby nie jest prawdziwy. Gdy im si przytacza dowody na fasz tego obrazu, na wewntrzne zakamanie, pobudza to ich do wybuchw emocjonalnych (atakw histerycznych), w ktrych wyadowuj swe poczucie krzywdy. Dlatego pokazywanie histerykowi prawdy wprost w oczy wydaje si bezcelowe. Musi on do niej doj sam, stopniowo, co moliwe jest dziki temu, e jego partner kontaktu zachowuje wspomnian stabilno. Podobnie rodzice postpuj wobec rozkapryszonych dzieci; staraj si nie zwraca uwagi na ich humory. Stabilno nie jest rwnoznaczna z obojtnoci; jak dziecko zawsze w swych rodzicach odczuwa yczliwo, nawet gdy jest karcone, tak i histeryk musi t yczliwo wyczuwa w swym lekarzu. W pierwszej fazie leczenia histeryk jest czsto a zbyt skonny akceptowa hierarchi wartoci swego lekarza. Psychoanalitycy mieli najgortszych zwolennikw swych teorii wanie wrd wasnych pacjentw; to zreszt umacniao ich wiar w suszno tych teorii. Zapominali tylko o tym, e zmieniajc swych terapeutw, pacjenci te zwyke atwo zmieniali swe psychiatryczne credo. Z histerykw na og rekrutuj si najbardziej entuzjastyczni wyznawcy. Pacjenci histeryczni na og szybko chwytaj argon psychiatryczny swego lekarza, naladuj jego postawy, wyznaj jego pogldy. Czasem po kilku zdaniach wypowiedzianych przez pacjenta (histeryka) mona si zorientowa, u jakiego psychiatry leczy si on uprzednio. Czsto potrafi oni w sposb naukowy wytumaczy swoje objawy, znaj podstawow terminologi psychoanalityczn, jeli z psychiatrami tych kierunkw si zetknli. Opisuj swj przypadek fachowym jzykiem, nieraz ich interpretacje s bez zarzutu, ale w ich wypadku poznanie siebie nie przynosi spodziewanego efektu terapeutycznego. Delfickie gnothi se auton (znaj samego siebie) zawodzi. I czsto wanie z ich ust syszy si zdanie, e poznanie siebie w kocu nic czowiekowi nie pomaga, przynosi tylko smutek i rezygnacj. Jest to zagadnienie w psychoterapii niezwykle istotne, kada bowiem metoda psychoterapeutyczna zmierza do lepszego poznania siebie. Jeli poznanie to jest

bezefektywne, niepotrzebny jest wielogodzinny wysiek terapeutw i ich pacjentw. Wydaje si, e poszerzenie pola wiadomoci na tym bowiem polega poznanie siebie zawsze jest korzystne, choby nawet by to zabieg przykry i bolesny. Z biologicznego punktu widzenia wiadomo jest miernikiem stopnia rozwoju. Jest ona prawdopodobnie ladowa u istot niszych, a bardzo ju rozbudowana u czowieka. U czowieka te wykazuje ona rne stopnie rozwoju. Im jest ona szersza i gbsza, tym mdrzejszy jest dany czowiek. Moe ycie jego jest nieraz trudniejsze, ale za to na pewno bogatsze ni czowieka yjcego gwnie swoj podwiadomoci. By co weszo do wiadomoci, musi to co sta si przeyciem, tzn. angaowa ja, nie moe dziaa tylko peryferyjnie, czowiek to musi w sobie przetrawi. Przypomina si tu ewangeliczna opowie o siewcy. Ziarno jest to samo, ale na rny grunt pada; by dao owoc, musi pa na grunt yzny, w nim obumrze, by da pocztek nowemu yciu. Prawd o sobie czowiek musi przetrawi. Nie jest to proces atwy, ale tylko tego typu poznanie siebie, ktre jest jednoczenie silnym przeyciem, moe da efekty terapeutyczne. Tu dochodzimy do do istotnego problemu histerii. W jakim stopniu ten typ osobowoci broni czowieka przed si przeycia? Na og panuje przekonanie, e histerycy przeywaj burzliwie, ale pytko przysowiowa burza w szklance wody. Ju sam fakt, e szczeglnie atwo przechodz oni z jednego skrajnego nastroju czy uczucia do przeciwstawnego, moe przemawia za tym, i zbytnio w te przeycia emocjonalne si nie angauj, gdzie w rodku zachowuj belle indifference (urocz beztrosk), postaw obojtnego obserwatora, ktry czasem nawet z pewnym rozbawieniem oglda burz przez siebie wywoan. Gleba tu pytka i pod ni jest skaa, dlatego ziarno prawdy tak szybko w niej obumiera. Przedstawiajc typy osobowoci na tle systemw wartoci, wychodzilimy z zaoenia, e systemy te s czym dla czowieka najwaniejszym, wedle nich bowiem ksztatuje si proces decyzji, a tym samym zewntrzne zachowanie czowieka. Na og czowiek nie zdaje sobie w peni sprawy z wasnego systemu wartoci, choby dlatego, e znaczna jego cz znajduje si poniej poziomu wiadomoci. Od tej czci zale, decyzje autonomiczne i zautomatyzowane, tzn. te w ktrych czynnik wolnej woli nie istnieje, a ktre jednak odgrywaj wan rol w wymodelowaniu naszych form zachowania si i przeywania. Fakt, e w histerii ten system wartoci si nie wytwarza, e jest on niedorozwinity, e sprzeczne systemy wystpuj obok siebie (dr Jekyll i Mr. Hyde), e to co niewygodne, atwo jest spychane do podwiadomoci, e trzeba wci szuka oparcia w otoczeniu dla wzmocnienia niepewnego systemu wartoci to wszystko mogoby wskazywa, e histeryk yje jakby na ulgowej taryfie. System wartoci jest bowiem tym, co czowiek musi sobie stwarza w cigu ycia, i za to, co stworzy, musi ponosi konsekwencje. Bez systemu wartoci nie ma odpowiedzialnoci, bo za co ma czowiek odpowiada, jeli wasnego dekalogu sobie nie stworzy. Oczywicie nie jest cakiem tak, jakby histeryk by w ogle pozbawiony systemu wartoci; bez niego niemoliwe byyby adne decyzje, ani wiadome, ani niewiadome. Proces decyzji, jak wielokrotnie podkrelano, jest istotn funkcj ukadu nerwowego. Bez swoistej hierarchii wartoci ukad nerwowy nie mgby pracowa, tzn. decydowa. Nie wiemy jednak, na czym polega ten system wartoci

na poziomie neurofizjologicznym. Na drodze introspekcji potrafimy analizowa decyzje wiadome. Tych jednak histeryk jakby unika, przerzuca ciar decyzji na otoczenie lub na swoj podwiadomo. Jakby boi si rozszerzenia i pogbienia swojej wiadomoci. A wanie w tym kierunku zmierza kady proces psychoterapeutyczny. Dlatego histerycy stanowi tak trudny i na og niewdziczny materia do psychoterapii. Mimo pozornej podatnoci na ni, w rzeczywistoci s niezwykle oporni, wyczuwa si w nich, jak ju okrelono pod cienk powierzchni gleby tward ska. Co jest jednak t tward ska? Pewne zachowania typu histerycznego mona zauway u zwierzt wyszych. U zwierzt domowych spotyka si ci histeryczn, histeryczne ataki zego humoru. U zwierzt yjcych dziko mona obserwowa straszenie wroga, gdy zwierz puszy si i najea, chc one jakby sam postaw i min zmusi wroga do ucieczki. Rwnie w zalotach zwierzta odgrywaj cay teatr, w ktrym swym tacem, piewem, strojeniem pir chc oczarowa partnerk. Istot tego typu zachowania jest przybieranie maski, ktra ma wywrze podane wraenie na otoczeniu. Jest to swoiste strojenie min, robienie gby do wiata otaczajcego. W zasadzie to samo robi histeryk, tylko skala jego zachowania jest znacznie bogatsza. Tym teatrem stara si on podbi otaczajcy wiat, pokona go lub do siebie przycign. W celu zachowania ycia wasnego i ycia gatunku stosuje si tu pewnego rodzaju oszustwo, stara si wiatu otaczajcemu pokaza inne oblicze, wyda si mu pikniejszym, jak np. w zalotach, lub groniejszym, jak np. w walce. Za takie oszustwo mona by te uwaa mimikr, gdy zwierz upodabnia si do swego rodowiska, by uchroni si w ten sposb przed grocym mu niebezpieczestwem. Wydaje si wic, e t tward ska histeryka jest jego walka o przetrwanie. Przy tym chodzi tu zwykle o przetrwanie wasne; pierwsze prawo biologiczne jest waniejsze. U wikszoci histerykw prawdopodobnie w zwizku z ich niedojrzaoci emocjonaln na og nie dochodzi do penego rozwinicia potrzeb i postaw uczuciowych zwizanych z drugim prawem biologicznym. Histeryczki s czsto zimne seksualnie, cierpi na anorgazmi, uczucia macierzyskie s u nich pytkie, dziecko traktuj po trosze jak lalk i swoj zabawk, w zwizkach erotycznych bawi je przede wszystkim flirt, fakt, e s podziwiane, podboje itp. Mio atwo przeradza si u nich w ch dominowania. Podobnie histerycy te s zasadniczo zimni seksualnie, w mioci czsto szukaj zaspokojenia swoich ambicji (co kobieta, to nieprzyjaciel), fascynuje ich wicej zdobywanie partnerki ni jej posiadanie. Flirt jest waniejszy od mioci. Chc by podziwiani przez swe partnerki, a je z kolei traktuj troch jak przedmiot zabawy (laleczka, kociak). W stosunku do dzieci bywaj despotyczni lub beztroscy. Natomiast wyranie si zaznacza u histerykw przewaga pierwszego prawa biologicznego. Na og umiej oni zabiega o wasne interesy, nie daj si atwo skrzywdzi, czsto przejawiaj wyrany egoizm, nie lubi zbytnio si przemcza, wol innym rozkazywa, wol te mwi o swej pracy ni pracowa. Nieraz s ju tak zmczeni mwieniem, e na prac si im nie staje. Chc tanimi sposobami, bez wikszego wysiku zdoby poklask otoczenia. Pikne sowa, pikne stroje, pikne formy, a pod spodem czsto pustka. Pracuj zrywami, po krtkim zapale

(przysowiowy polski somiany zapa) z powrotem ogarnia ich lenistwo. Tak wic gdy uwaniej przypatrze si histerykom do wyranie rysuje si ich system wartoci. Mona by go streci w hale: przetrwa za wszelk cen, przy moliwie najmniejszym wysiku. Histeryk jak kameleon zmienia swe oblicze, raz jest taki, raz inny, byle utrzyma si na powierzchni, nie da si yciu pokona. Moe tego typu styl ycia jest z punktu widzenia adaptacji korzystny. atwiej bowiem zaadaptowa si do warunkw ycia realizujc rnego rodzaju formy zachowania, strojc jakby rne miny do wiata, ni trzymajc si tylko jednej. Teatr robiony pod publik, tj. z chci przypodobania si otoczeniu, te powinien uatwi wspycie z ludmi. Niestety, tragedi histeryka jest to, e jego marzenia si nie speniaj; chciaby bardzo by w peni zaakceptowany przez otoczenie (jak mnie ludzie widz jest, jak wiadomo, jego naczeln maksym), ale niestety, ludzie przewanie maj go dosy i od niego si odwracaj. To oczywicie na domiar nasila cechy histeryczne. Dlatego akceptacja jest szczeglnie wanym momentem w terapii histerykw. W wietle przedstawionych obserwacji styl histeryczny byby bardziej pierwotny, w pewnej mierze wystpujcy ju w wiecie zwierzcym, a u czowieka pojawiajcy si szczeglnie w sytuacjach trudnych, zagroenia, w ktrych czowiek czuje si bezradny (histeryzacja). Styl ten jest na og dowodem pewnej niedojrzaoci emocjonalnej. W hierarchii wartoci najwaniejsze staje si haso: przetrwa za wszelk cen. Haso, ktre godzi w godno czowieka.

Typ psychasteniczny
Psychastenik jest pozornie antytez histeryka. Gdy histeryk kocha teatr, chce byszcze, imponowa otoczeniu, by zawsze w centrum uwagi, to psychastenik chtnie by si zapad pod ziemi, ubra w czapk niewidk; mki przechodzi, gdy znajdzie si w centrum uwagi otoczenia; nie wie wwczas, co z sob zrobi, wszystko mu zawadza, wasne rce, nogi, wasny gos. Nie chce odbija si od otoczenia, ubiera si szaro, chciaby przej przez ycie nie spostrzeony, cho w gbi duszy marzy mu si wielki teatr, chciaby sta si kim wielkim, sawnym, czowiekiem, o ktrym wszyscy mwi, ale marzenia te gboko ukrywa. Histeryk atwo realizuje swe potencjalne struktury czynnociowe; zalenie od sytuacji zmienia si jak kameleon. Nie ma dla niego rzeczy niemoliwych, potrafi odegra rne role: zakochanego, pogniewanego, oburzonego, zachwyconego itp. Z jednej roli atwo przeskakuje do innej, choby jej przeciwstawnej. Wahanie u niego jest krtkie, decyzja zapada, nim zdy o niej pomyle. Nie znosi ciaru struktur czynnociowych potencjalnych, stara si je natychmiast realizowa, a gdy to niemoliwe, zostaj one zepchnite ze wiadomoci. Psychastenik natomiast wci si waha. Decyzja jest dla niego obarczona niezwykym ciarem odpowiedzialnoci, nieraz trzeba go w kocu z zewntrz popchn, bo sam by si nigdy nie zdecydowa. Gdy zdecyduje, nieraz auje swej decyzji, dugo nad ni rozmyla, robi sobie wyrzuty sumienia, chciaby j zmieni. Typow u niego cech jest esprit d'escalier (dowcip spniony, odpowied po niewczasie) dopiero na schodach przypomina sobie, co powinien, by powiedzie i jak si mia zachowa przed chwil w salonie. Realizacja struktur czynnociowych przychodzi mu niesychanie ciko. Jest zawsze niezadowolony ze swego wykonania, ze swej gry. Maska spoeczna go uwiera. System samokontroli jest u niego niezmiernie rozwinity, wci czuje krytyczne spojrzenie otoczenia na sobie; cokolwiek robi, wydaje mu si ze, niezrczne, wszyscy s lepsi od niego, on najgorszy. Trzeba mu stale dodawa odwagi i wiary w siebie. Przerost ukadu samokontrolujcego u psychastenika dziaa hamujco na aktywno i na proces decyzji. Struktury potencjalne ulegaj nieraz niezwykemu przerostowi, a zrealizowane s nike i z nich psychastenik jest przewanie niezadowolony. Skutkiem tego wspczynnik prawdopodobiestwa realizacji struktur czynnociowych jest u niego niski, podczas gdy u histeryka jest on wysoki. Dla psychastenika wszystko jest mao prawdopodobne, zbyt trudne, niemoliwe. Woli wycofywa si z ycia, ni i naprzd. Czsto ycie traktuje jako przykry obowizek, yje, bo si urodzi i musi y. Samo ycie niezbyt go pociga, cieszy go jedynie pochwaa otoczenia, ona dodaje mu wiary w siebie, ona moe zmobilizowa go do wysiku. Histeryk atwo wyadowuje swoje uczucia (burza w szklance wody). Psychastenik raczej dusi je w sobie. Czasem gdy zbyt wiele negatywnych uczu w nim si nazbiera, nastpuje wybuch. Otoczenie jest wwczas zdumione, e ten cichy i spokojny czowiek w tak gwatowny sposb si wyadowuje. W argonie psychia-

trycznym mwi si o kolcu stenicznym psychastenikw. Na og sprawiaj oni wraenie mikkich, ustpliwych, agodnych, s jednak pewne sektory ich psychiki, w ktrych s twardzi i nieustpliwi. Psychastenicy zazwyczaj maj swj wiadomy system wartoci, ale zwykle boj si go pokaza wiatu otaczajcemu. System ten jest czsto zbyt wyidealizowany i trudny do zrealizowania. Psychastenik dla witego spokoju woli nieraz przyjmowa systemy wartoci swego otoczenia, mimo e wewntrznie przeciw nim si buntuje. Odczuwa on lk przed otoczeniem spoecznym; potpienie spoeczne jest dla niego najwiksz kar, dlatego stara si dopasowa do swego otoczenia, by takim jak inni, nie odstawa, by nie zauwaonym, nie by ani pierwszym, ani ostatnim. Podobnie u histeryka, pytaniem najbardziej go mczcym jest co o mnie inni pomyl. Tylko o ile histeryka pytanie to pobudza do realizacji potencjalnych struktur czynnociowych, to psychastenika pytanie to wyranie hamuje, potencjalne struktury czynnociowe dusi on w sobie, a stara si realizowa tylko te, ktre s w peni przez otoczenie aprobowane. Dlatego odczuwa on wewntrzne zakamanie, gdy co innego nieraz myli, a co innego musi robi. U histeryka raczej otoczenie wyczuwa jego zakamanie, on sam czsto nie zdaje sobie z niego sprawy. W pracy histeryk jest zazwyczaj nieodpowiedzialny i unika wysiku, natomiast psychastenik bywa przesadnie odpowiedzialny, wyta swe siy do maksimum i ma wraenie, e wszystko co robi, le robi; nie ma wiary w siebie, otoczenie musi dodawa mu otuchy, wzmacnia jego autoportret. Psychastenicy w przeciwiestwie do histerykw s dobrymi pracownikami, mona na nich polega, s obowizkowi, ambitni, cisi i pokornego serca. Jeli w zwizkach erotycznych histeryka najwicej pociga samo zdobywanie partnera czy partnerki, to psychastenik wanie tego zdobywania najwicej si boi, nie dowierza swoim siom i swej atrakcyjnoci i zwykle raczej on jest zdobywany ni zdobywc. Czsto te w jego yciu erotycznym wystpuje dua rozbieno midzy marzeniem a rzeczywistoci; mio jego atwiej realizuje si w wiecie wyidealizowanym ni realnym. Pozostaje to w zwizku z typow dla niego trudnoci realizacji potencjalnych struktur czynnociowych. Ma on zawsze poczucie, e to co zostao zrealizowane, jest znacznie gorsze od tego, co tkwio w nim in potentia (w sferze moliwoci czy nadziei). Dlatego mio u niego pozostaje, czsto zamknita w sferze marze, a to co z niej udao mu si zrealizowa, przynosi nieraz rozczarowanie, niedosyt, a nawet wstrt, zwaszcza wwczas, gdy do realizacji mioci zosta w jaki sposb przymuszony. Nie tak rzadko si to zdarza, gdy jak wspomniano, jest on raczej zdobywany ni zdobywc. Ta postawa przymuszonego jest dla psychastenika do typowa i dotyczy nie tylko jego ycia erotycznego. Odnosi si nieraz wraenie, jakby on w ogle by do ycia przymuszony; yje z poczucia obowizku, rzadko ycie naprawd go cieszy, przyjemnoci s obarczone poczuciem winy, wiat go zbytnio nie pociga, gdy wci ma wraenie, i jego realizowanie si w tym wiecie jest jako faszywe, niedobre, zbyt wiele rozbienoci istnieje midzy strukturami czynnociowy mi potencjalnymi a zrealizowanymi. Histeryk, jak si zdaje, silniej trzyma si ycia ni psychastenik. Prawo zachowania wasnego ycia jest u histeryka naczeln zasad hierarchii wartoci, czego nie mona by powiedzie o psychasteniku; waciwie nie

wiadomo, co go przy yciu trzyma, chyba poczucie obowizku. Psychastenik jest czsto oderwany od ycia; lepiej czuje si przeciwnie ni histeryk wrd struktur czynnociowych potencjalnych ni wrd zrealizowanych. Wedug typologii Pawowowskiej czciej jest on typem myliciela ni artysty, tzn. procesy drugiego systemu sygnalizacyjnego przewaaj u niego nad procesami pierwszego systemu. Procesy drugiego systemu s dalsze od progu realizacji ni procesy pierwszego systemu. Potencjalna struktura czynnociowa, by sta si struktur zrealizowan, musi przej przez kocwki receptoryczno-efektoryczne uku odruchowego. U histeryka wszystko dzieje si jakby na obwodzie uku odruchowego, jego obraz wiata jest zazwyczaj zmysowy, a aktywno w wiecie gwnie ruchowa (tzn. wszystkie te formy aktywnoci, ktre wyranie manifestuj si w wiecie otaczajcym). Natomiast u psychastenika aktywno koncentruje si w rodkowym odcinku uku odruchowego, nie angaujc czsto kocwek receptorycznych i efektorycznych. Dlatego psychastenik jest bardziej typem myliciela ni artysty. Ta przewaga drugiego systemu sygnalizacyjnego nad pierwszym w psychastenii wie si z przewag struktur czynnociowych potencjalnych nad zrealizowanymi. Struktury potencjalne bowiem zajmuj centralny odcinek uku odruchowego, a struktury zrealizowane odcinki kracowe, receptoryczno-efektoryczne. Trudno decyzji jest wynikiem przecienia rodkowego odcinka uku odruchowego; gdy struktur potencjalnych jest zbyt wiele, trudno zdecydowa, ktr z nich wybra. Proces decyzji staje si uciliwy. Wahanie i niepewno staj si cechami takiego czowieka. Z wahaniem i niepewnoci wie si pewne cechy anankastyczne, ktre u psychastenikw nierzadko wystpuj. Typowe dla natrctw przeuwanie, powtarzanie tej samej czynnoci (sprawdzanie) wynika nieraz z trudnoci decyzji. Nie mogc podj samodzielnie decyzji, psychastenik nierzadko ucieka si do rytuau, do decyzji sobie narzuconej; niezalenie od swego stanu wewntrznego (tj. potencjalnych struktur czynnociowych) i sytuacji zewntrznej wykonuje to, co jest nakazane, co jest w jego mniemaniu koniecznoci ananke, choby to bya czynno zupenie bezsensowna. W czynnoci tej jednak zawiera si wiara w jej moc magiczn, e ona odczyni zo zwizane ze zbyt trudnym dla psychastenika procesem decyzji. Jak si zdaje, istniej zasadnicze rnice midzy psychasteniczn a obsesyjn sylwetk osobowoci, ale skonno do anankastycznych form zachowania si jest im wsplna. W zespoach anankastycznych charakterystyczny jest element perseweracji, ta sama myl, czynno, przeycia powtarzaj si wielokrotnie. Tendencje perseweracyjne mog wystpi przy trudnociach decyzji. Gdy nie mona zdecydowa si na t czy na tamt struktur czynnociow, moe zdarzy si, e zostanie wybrana struktura cakiem przypadkowa; sam fakt, e zostaa ona wybrana, sprawia, i wybr jej bdzie si stale powtarza. Przebia si ona bowiem przez opr procesu decyzji. Nierzadk cech psychastenikw jest upr; gdy raz wejd na jak drog, to ju trudno ich z niej sprowadzi, trzymaj si jej kurczowo, gdy cho droga ta moe by za, to jednak zwalnia ich z niepokojw i wtpliwoci decydowania. Tu wyranie uwidacznia si rnica midzy histerykiem a

psychastenikiem. Histeryk wci co nowego realizuje, wci na nowe drogi wkracza, gdy proces decyzji nie nastrcza mu trudnoci. Twrca pojcia psychastenii Janet dawa do szeroki zakres temu pojciu, uwaajc, e u podoa psychastenii ley incompletude, tj. jakby nie wykoczenie struktury osobowoci, co w dzisiejszej terminologii odpowiadaoby najlepiej osobowoci niedojrzaej. Jeli u histeryka niedojrzao osobowoci objawia si przede wszystkim brakiem poczucia odpowiedzialnoci i przewag bior nad daj w zwizkach uczuciowych, to u psychastenika przejawia si ona w niedorozwoju autoportretu. Psychastenik nie potrafi obiektywnie popatrze na siebie. Wprawdzie u histeryka obraz wasnej osoby bywa z reguy zafaszowany, to jednak na og jest on z niego zadowolony. U psychastenika rozdwik midzy obrazem wyidealizowanym wasnej osoby a realnym jest tak duy, e nie ma moliwoci pogodzenia obu obrazw z sob. Psychastenik chciaby by inny, ni jest w rzeczywistoci, jest stale z siebie niezadowolony i nawet aprobata otoczenia, na ktr jest szczeglnie uwraliwiony, nie zmienia jego dezaprobujcego nastawienia do wasnej osoby. Odnosi si wraenie, jakby jego ukad samokontrolujcy by nastawiony stale na nie, na krytyk. Trudno powiedzie, skd bierze si ten zbytni krytycyzm w stosunku do wasnej osoby, zwaszcza e nieraz psychastenicy s od dziecka aprobowani i chwaleni przez otoczenie. Nie da si wic tumaczy go zbyt surowym zwierciadem spoecznym. Wydaje si, e przyczyna tkwi w zbytniej rozbienoci midzy strukturami potencjalnymi a zrealizowanymi. Psychastenik jest jakby przytoczony swymi moliwociami, tak e cokolwiek uda mu si zrealizowa, jest zbyt nike i marne w porwnaniu z tym, co we wasnym mniemaniu mgby i powinien dokona. U kadego czowieka istnieje rozdwik midzy wyidealizowanym (potencjalne struktury czynnociowe) a realnym obrazem wasnej osoby (struktury zrealizowane). Rozdwik ten zmusza czowieka do staego poprawiania siebie; dziki niemu dokonuje si indywidualna ewolucja. U psychastenika jest on jednak za duy, tak e zamiast pobudza go do realizacji siebie, czsto go hamuje. W kontakcie z psychastenikami czsto odnosi si wraenie, e s oni przyhamowani. Otoczenie nieraz stara si ich rozhamowa, doda wiary w siebie. Nieraz miaoby si ochot ich upi i zobaczy, czy po pijanemu si nie rozhamuj i jak si wtedy bd zachowywa. Rzeczywicie psychastenicy pod wpywem alkoholu czsto si odhamowuj, staj si swobodniejsi i widz siebie w lepszym wietle. W terminologii Pawowowskiej mona by mwi u psychastenikw o przewadze procesw hamowania, a u histerykw o przewadze procesw pobudzenia. Obraz wasnej osoby tworzy si na zasadzie realizowania potencjalnych struktur czynnociowych. Musimy stale sprawdza si w dziaaniu na wiat otaczajcy. Bez tego nasz autoportret straciby cechy rzeczywistoci, odczuwalibymy wasn nierealno. W psychastenii zreszt nierzadkie s objawy depersonalizacji i derealizacji. Histeryk zbyt atwo siebie realizuje, std wraenie teatru, gry, zakamania. Psychastenik zbyt trudno si realizuje, std wraenie niedopowiedzenia, zatajenia, maski, pod ktr co nieznanego si ukrywa. ycie wymaga ustawicznej aktywnoci, trzeba wci wyprbowywa wasne moliwoci, sprawdza si w dziaaniu. Nie mona y tylko potencjalnymi

strukturami czynnociowymi, gdy taki styl ycia koczy si wybuchem potencjalne struktury czynnociowe zostaj wyrzucone na zewntrz i staj si psychotyczn rzeczywistoci chorego. Warto wspomnie, e sylwetka przedchorobowa w schizofrenii ma zwykle bardzo wyrane cechy psychasteniczne. Powstaje pytanie, dlaczego psychastenicy maj znaczne trudnoci w realizowaniu swych potencjalnych struktur czynnociowych? Skd bierze si u nich taka przewaga procesw hamulcowych? Trzeba by najpierw odpowiedzie na pytanie, co jest motorem ludzkiej aktywnoci. Z biologicznego punktu widzenia motorem tym s dwa prawa biologiczne: zachowania ycia wasnego i gatunku. W psychastenii prawa te maj sabsz moc oddziaywania. Psychastenik jest jakby luno z yciem zwizany. yje jakby na marginesie ycia, nie potrafi o ycie walczy, atwo poddaje si, nie potrafi te kocha. To sabe ufiksowanie si w yciu jest na pewno w znacznym stopniu uwarunkowane genetycznie, ale te czynniki rodowiskowe nie s bez znaczenia. Prawa biologiczne u czowieka s pod silnym naciskiem praw spoecznych i kulturowych, co moe wie si z tym, e u czowieka metabolizm informacyjny bierze gr nad metabolizmem energetycznym. Rnego rodzaju zesp czynnikw rodowiskowych moe wpyn na to, e czowiek traci stopniowo wiar w siebie, a z ni te swoje przywizanie do ycia. Zwizanie z yciem idzie w parze z wiar we wasne siy, z wiar, e wyjdzie si z walki z otoczeniem zwycisko. Autoportret i dynamika yciowa s z sob cile powizane. O tym wiadczy choby fakt, e wszystkie wahania nastroju, tj. dynamiki yciowej, przede wszystkim odbijaj si na autoportrecie. Trudno powiedzie, jakie warunki rodowiskowe dziaaj korzystnie, a jakie niekorzystnie na autoportret i dynamik yciow. Czasem zbyt dobre warunki, zbyt dugo utrzymujce si macierzyskie rodowisko wydelikacaj czowieka, odbieraj mu ch do ekspansji w wiat otaczajcy, choby z obawy, e nigdy nie bdzie tam tak dobrze i bezpiecznie jak w rodowisku macierzyskim. Ze warunki rodowiskowe, niedostateczna macierzysko rodowiska rodzinnego mog natomiast sta si przyczyn zaamania, utraty wiary w siebie, a z ni te chci do ycia. Psychastenicy s stosunkowo silniej uczuciowo zwizani z ojcem ni z matk (obserwacja ta jednak wymagaaby potwierdzenia na podstawie bardziej szczegowo przeprowadzonych bada). Zwizek uczuciowy z matk niejednokrotnie wyznacza koloryt emocjonalny dalszego ycia. Matka jest jakby reprezentantk otaczajcego wiata i im silniejszy jest z ni uczuciowy zwizek, tym silniejsza jest te wi z yciem. Ojciec natomiast jest reprezentantem normatywnej strony ycia i gdy z nim zwizek uczuciowy jest silny, to ta strona ycia bdzie u danego czowieka przewaa poczucie norm spoecznych, obowizku itp., a bezporednie powizanie z yciem bdzie stosunkowo sabe. S to jednake uoglnienia bardzo hipotetyczne. Nie dysponujemy jeszcze dostatecznie wyranym obrazem historii ycia ludzi nalecych do rnych klas typologicznych, by mona si kusi o stwarzanie typologii opartej na przekroju podunym (historii ycia), cho wanie taka typologia byaby najracjonalniejsza. Psychastenicy czsto bolenie odczuwaj brak zwizania z yciem. Skar si na chroniczny brak radoci ycia, na ycie z obowizku, na jego szaro, brak

przyjemnoci. Mio ycia jest na pewno cech, dziki ktrej ycie ma swj smak i barw. Trudno y, nie kochajc ycia. Psychastenicy s czsto wanie na takie jaowe ycie skazani. Jeli szukaj oni bardzo aprobaty otoczenia, to moe te dlatego, e aprobata ta pobudza ich do ycia. Poprzez popraw autoportretu wzrasta ich wiara w samych siebie, a dziki temu take ch do ycia. Psychastenia znaczy dokadnie sabo duszy (asthenos saby). Psychastenicy w trudnych sytuacjach yciowych nieraz jednak potrafi zachowa si bardzo dzielnie. W czasie wojny naleeli oni do najodwaniejszych onierzy. Potrafi oni uparcie walczy o sw hierarchi wartoci. Na czym wic ich sabo duszy polega? Odczuwaj oni lk przed ludmi, lk przed yciem, szukaj oparcia w otoczeniu, jego aprobaty, gdy sami nie czuj si siebie pewni. Jeli u histerykw potrzeba aprobaty (co o mnie pomyl) wynika z braku ustabilizowanego systemu wartoci, to u psychastenika jest ona nastpstwem sabego zwizania z yciem. Dwa podstawowe prawa biologiczne s sabo ufiksowane w naturze psychastenika. U histeryka dziaa sabo drugie prawo, nie jest on w peni zdolny do mioci, u psychastenika zawodz oba prawa. Std jego potrzeba szukania oparcia w otoczeniu. Jeli histeryk czsto zmienia swe hierarchie wartoci i ma ich jednoczenie kilka, to dlatego, e w gruncie rzeczy ich nie bardzo potrzebuje. Najwaniejszym dla niego bowiem problemem jest utrzyma si na powierzchni ycia za wszelk cen, a wic wyeksponowane jest pierwsze prawo biologiczne. Psychastenik nie ma tego uchwytu, jest on luno z yciem zwizany i na tym prawdopodobnie jego sabo psychiki polega. Dla niego systemy wartoci s wane, gdy nadaj sens jego yciu. Kto nie trzyma si ycia na zasadzie naturalnej, tj. obu praw biologicznych, ten musi trzyma si go na zasadzie sztucznych wartoci, jak poczucia obowizku, swego posannictwa, jakich ideaw itp. System wartoci odgrywa zasadnicz rol w formowaniu decyzji. Pobudza on do dziaania, tj. do zmiany potencjalnych struktur czynnociowych w struktury zrealizowane i od niego zaley wybr potencjalnych struktur czynnociowych do realizacji. Systemy biologiczne s zazwyczaj silniejsze od systemw spoecznych i kulturowych. Na przykad gd jest silniejszym czynnikiem w systemie wartoci ni formy towarzyskie zwizane z jedzeniem. U psychastenikw brak silnego powizania z yciem (sabe dziaanie obu praw biologicznych) powoduje sabo ich systemw wartoci, std saby u nich wspczynnik realizacji potencjalnych struktur czynnociowych (yj wicej marzeniami ni rzeczywistoci) i std ich trudnoci w podjciu decyzji. Ludzkie bowiem wahanie si cogito zwiksza si w miar oddalania si od pozycji zwierzcych, tj. biologicznych. Imperatywy biologiczne s twarde i bezwzgldne, czsto dziaaj na zasadzie automatyzmw, bez udziau wiadomoci. Stanowi one rdze ludzkiej osobowoci, tj. jej zasadnicz hierarchi wartoci. U psychastenikw ten rdze jest saby i dlatego nazwa jest trafna. O tej nazwie trzeba zawsze w leczeniu psychastenikw pamita. Pierwszym celem w kontakcie z psychastenikami jest stara si ich wzmocni. Wzmocni drugiego czowieka moemy przede wszystkim przez popraw jego autoportretu. Gdy czuje si on akceptowany przez otoczenie spoeczne choby to otoczenie stanowia tylko nasza osoba wwczas atwiej mu wyj naprzeciw wiata

otaczajcego, atwiej mu przeksztaca potencjalne struktury czynnociowe w struktury zrealizowane. Realizacja bowiem potencjalnej struktury w znacznej mierze zaley od prawdopodobiestwa jej akceptacji w otoczeniu spoecznym. Na og odrzucamy te struktury potencjalne, ktre maj mae szans akceptacji. Tylko struktury oparte na bardzo silnym systemie wartoci takim silnym systemem jest najczciej system biologiczny mog by realizowane nawet przy maym prawdopodobiestwie akceptacji. Psychastenik nie dysponuje silnym systemem wartoci i dlatego musi si opiera na akceptacji otoczenia. Dziki akceptacji zwiksza si wspczynnik prawdopodobiestwa realizacji potencjalnych struktur czynnociowych. To co dotychczas byo tylko in potentia, teraz czciowo przynajmniej ulega realizacji. Psychastenik dziki temu mniej zaczyna y marzeniem, a wicej rzeczywistoci. Akceptacja osabia hamujce dziaanie ukadu samokontroli. Czujc si akceptowanym czowiek staje si mniej krytyczny w stosunku do samego siebie, atwiej wyrzuca z siebie (realizuje) te struktury potencjalne, ktre by przy braku akceptacji zatrzyma w sobie. Realizacja wprowadza struktury czynnociowe z indywidualnego wiata w wiat wsplny. Jeli cokolwiek z naszych przey uzewntrznia si czy to w formie sownej, czy aktywnoci ruchowej, czy mimiki, gestu, dziaalnoci twrczej itp. to przez sam fakt uzewntrznienia przestaje by czym wycznie wasnym, a staje si wsplnym, wchodzi w ludzk wsplnot, staje si czstk noosfery, tj. rodowiska kulturowego czowieka, w przeciwstawieniu do biosfery, jego rodowiska naturalnego. Przed kad decyzj przeksztacenia potencjalnej struktury czynnociowej w zrealizowan musi by uwzgldnione prawdopodobiestwo jej akceptacji w ludzkiej wsplnocie. Z tego powodu metabolizm informacyjny ma zawsze charakter spoeczny. Nawet struktury czynnociowe par excellence biologiczne maj swoj opraw spoeczn. Wystarczy wspomnie, jak oprawa ta wpywa na formy przyjmowania pokarmu, ycia seksualnego itp. Poczucie, e jest si akceptowanym przez otoczenie, przenosi si na struktury czynnociowe w myl zasady jeli ja, to i moje, jeli ja jestem akceptowany, to akceptowane te bdzie to, co mwi, robi itd. Prawdopodobiestwo akceptacji wzrasta, a z nim prawdopodobiestwo realizacji. U psychastenikw wspczynnik prawdopodobiestwa realizacji jest may, wystpuje u nich znaczna przewaga potencjalnych struktur czynnociowych nad zrealizowanymi, co nie wpywa korzystnie na rozwj czowieka i w skrajnych wypadkach moe prowadzi do psychotycznego urealnienia. Napr potencjalnych struktur czynnociowych jest tak duy, e rozbijaj one granic oddzielajc wiat wewntrzny od zewntrznego i potencjalne struktury staj si rzeczywistoci psychotyczn. To jest nie realizuj si w przestrzeni jasnej, wsplnej wszystkim ludziom, ale w przestrzeni ciemnej, psychotycznej, ktra mimo i jest zewntrzna, nie jest wsplna, gdy to co zostaje do niej z wntrza wyrzucone, nie ma spoecznej oprawy, jest wartoci czysto indywidualn, a przez to dla otoczenia niezrozumia, inn. Dlatego w procesie decyzji wany jest moment obliczenia prawdopodobiestwa akceptacji przez otoczenie spoeczne. Bez tego prawdopodobiestwa struktura czynnociowa mimo swego uzewntrznienia nie nabiera charakteru, spoecznego. Metabolizm informacyjny traci

sw istotn cech, tj. swj spoeczny charakter. Informacja staje si cile prywatna i tym samym przewanie niezrozumiaa. Czowiek bowiem rozumie przede wszystkim to, co jest publiczne. Intymna, wasna cz znaku (informacji) jest dla niego przewanie niedostpna, poza tymi oczywicie informacjami, ktre s przez niego samego wytworzone. Nie uwzgldniajc wic prawdopodobiestwa akceptacji, czowiek jest skazany na dialog z samym sob, gdy nikt inny zrozumie go nie moe. Metabolizm informacyjny przestaje by wymian informacji, gdy wymiana ta staje si jednoosobowa. W tym ujciu mona psychoz traktowa jako przejciowe przerwanie komunikacji midzyludzkiej. Rozwaania powysze miay za cel uwiadomienie roli akceptacji spoecznej w yciu czowieka. Bez niej moe by zakcony, a nawet przerwany metabolizm informacyjny, ktry stanowi istotny atrybut ycia, zwaszcza ycia ludzkiego. Jeli swoist tragedi histeryka jest to, e jego najwiksze pragnienie ycia na og si nie spenia, nie jest on bowiem akceptowany przez otoczenie to psychastenik tego rodzaju tragedii, na szczcie, nie przeywa. Stosujc si jakby do ewangelicznej zasady kto si wywysza, ponion bdzie itd., otoczenie spoeczne ponia histeryka, a wywysza psychastenika. Moe w tym rnym stosunku rodowiska spoecznego do histerykw i psychastenikw zawiera si ukryta harmonia, ktra w cigu wiekw ewolucji wytwarza si midzy jednostk a rodowiskiem. Jak starano si tu przedstawi, histeryk ma swj punkt oparcia jest nim pierwsze prawo biologiczne, natomiast psychastenik jest tego punktu pozbawiony, jest on sabo z yciem zwizany, i gdy histeryk moe w kocu obej si bez aprobaty otoczenia, psychastenik nie moe. Psychastenicy s lubiani przede wszystkim za te cechy, ktrych pozbawieni s histerycy,a wiec za skromno, rzetelno, obowizkowo, pracowito. W spoeczestwie polskim przewaaj typy histeryczne i psychasteniczne. Polski typ histeryczny odpowiada najsilniej temu, co przed laty Brzezicki opisa jako typ skirtotymny (od gr. skirtao tacz); jest to typ w zasadzie szlachecki polskie zastaw si a postaw si polonez, Samosierra, szara uanw na czogi, polskie sejmikowanie, polskie liberum veto i tzw. polnische Wirtschaft, przedziwna mieszanina cnt i wad. Polski psychastenik to jakby typ polskiego kmiecia, cichy, spokojny, pracowity, nie wadzcy nikomu, czasem tylko swj steniczny kolec ukazujcy; wwczas poczciwy polski kmie przeraa obrazem Jakuba Szeli; jest uparty i twardy w cikich warunkach ycia. Ten dziwny rozkad naszego spoeczestwa na ludzi, ktrzy gadaj, i na tych, ktrzy pracuj, utrzymuje si przez wieki mimo zmian warunkw ycia, zmian ekonomicznych, ustrojowych itp. Byby to przykad trwaoci struktur spoecznych; mimo e czasy bardzo si zmieniy, model szlachecki i kmiecy spoeczestwa si utrzyma. Moe model ten zapewnia pewnego rodzaju rwnowag spoeczn: jedni pracuj, a drudzy byszcz i gadaj. Problem charakteru narodowego jest dotd spraw sporn jedni go uznaj, inni natomiast uwaaj za fikcj. Wydaje si, e warunki geograficzne, klimatyczne, ukady spoeczne i ekonomiczne itd. powoduj, e pewne cechy osobowoci s w danym rodowisku korzystniejsze z punktu widzenia adaptacji do tego rodowiska.

Ludzie obdarzeni tymi cechami maj wiksze szans prokreacji ni ludzie cech tych pozbawieni, tote z czasem genotyp (genetic pool) polaryzuje si w kierunku tych cech. Teoretycznie mona wic przyj istnienie charakteru narodowego, i to nawet opartego na swoistym genotypie. Jak jest naprawd, nie wiadomo; niektre narody, np. ydowski, wykazuj bardzo trwae, utrzymujce si przez wieki cechy charakteru, z drugiej jednak strony cechy te wyraniej ulegaj fluktuacji zalenie od tego, czy ludzie rzekomo obdarzeni tym charakterem narodowym yj w diasporze, czy w swym wolnym pastwie. Do pewnego stopnia analogicznie zmieniaj si narodowe cechy Polakw zalenie od tego, czy yj oni wrd swoich, czy wrd obcych. Nie jest rzadkim zjawiskiem, e Polacy, nieznoni i bezproduktywni wrd swoich, staj si zdyscyplinowani i twrczy wrd obcych, tak e nieraz dochodzi si do smutnego wniosku, i powinni oni raczej y w diasporze. Uwagi powysze maj charakter bardzo hipotetyczny; dotd brak odpowiednich naukowych obserwacji nie pozwala wypowiedzie si autorytatywnie na temat charakteru narodowego. Niemniej psychiatra musi zdawa sobie spraw z tego, w jakim rodowisku ludzkim pracuje, gdy w zalenoci od niego rne problemy midzy innymi te cechy osobowoci wysuwaj si na plan pierwszy. W Polsce psychiatra ma przewanie do czynienia z psychastenikami i histerykami, te bowiem dwa typy osobowoci z pewnoci w naszym kraju przewaaj. Mimo skrajnych rnic midzy obu typami osobowoci istnieje midzy nimi zasadnicze podobiestwo. Zarwno histerycy, jak i psychastenicy szukaj afirmacji otoczenia i zarwno jedni, jak i drudzy maj kopoty z wasnym autoportretem (jaki ja jestem). Oba problemy wiadcz o pewnej niedojrzaoci emocjonalnej. Dojrzao emocjonalna, jeli istnieje, wyraa si bowiem midzy innymi w pewnej niezalenoci od otoczenia czowiek dojrzay nie musi wci szuka oparcia w otoczeniu, ma on swoje zdanie, a take w zdolnoci moliwie obiektywnego i krytycznego spojrzenia na samego siebie czowiek dojrzay nie musi wci oglda si za potwierdzeniem siebie w otoczeniu. W zwizku ze wspomnianymi zasadniczymi podobiestwami midzy charakterem histerycznym a psychastenicznym podejcie psychoterapeutyczne do ludzi z obu krgw osobowoci ma wiele cech wsplnych. Zarwno jedni, jak i drudzy wymagaj afirmacji. Musz czu w lekarzu oparcie. Czasem on jest jedyn osob, ktra ich rozumie i nie odrzuca. Drugim problemem jest autoportret; zarwno jednych, jak i drugich naley nauczy umiejtnoci bardziej obiektywnego spojrzenia na samego siebie. Histeryk ma zwykle tendencje do niedostrzegania swoich wad, a psychastenik do ich wyolbrzymiania. Umiejtno obiektywnego spojrzenia na samego siebie naley do najtrudniejszych umiejtnoci ludzkich, wymagajcych duej dojrzaoci i yciowego dowiadczenia. Czowiek obdarzony tak umiejtnoci uwalnia si w znacznym stopniu od nacisku zwierciada spoecznego, staje si bardziej niezaleny i odwany w swych sdach i sposobach zachowania si. Jest to wany stopie w osigniciu ludzkiej wolnoci. Denie do wolnoci jest wielk si czowieka; wspominano ju o tym, jak sia ta, nie wyadowana, moe wyzwoli si w formie psychotycznej. Schizofrenia jest patologicznym zdobyciem wolnoci kosztem realnoci i w kocu niewoli ju nie w wiecie rzeczywistym, ale psychotycznym, powstaym dziki

projekcji tego, co najbardziej wasne i intymne, w wiat otaczajcy. Psychiatra, ktry stara si uczy swego pacjenta obiektywnego spojrzenia na samego siebie, broni go tym samym przed patologicznym znieksztaceniem rzeczywistoci. Wzmacnia te jego hierarchi wartoci, dziki czemu proces decyzji przebiega u takiego czowieka sprawniej. U histeryka wane jest rozszerzenie i pogbienie wiadomoci; musi on zmniejszy ciar procesw dokonujcych si poniej progu wiadomoci. U psychastenika natomiast wane jest zredukowanie balastu potencjalnych struktur czynnociowych i zwikszenie liczby zrealizowanych struktur czynnociowych. Psychastenik, ktry nabiera wiary w siebie, atwiej decyduje si na realizacj swych potencjalnych struktur, wspczynnik prawdopodobiestwa realizacji struktur czynnociowych wzrasta, dziki czemu staje on na gruncie bardziej realnym. wiadomo psychastenika jest zwykle przeciona potencjalnymi strukturami czynnociowymi, naley j troch odciy, zwaszcza e to, co w wiadomoci psychastenika zalega, jest zwykle dla niego przykre i wie si z negatywnym obrazem wasnej osoby. Gdy psychastenikowi uda si zwikszy liczb struktur czynnociowych zrealizowanych, wwczas zmniejsza si ciar jego wiadomoci, nabiera on wikszej wiary w siebie, proces decyzji staje si atwiejszy. By do tego doszo, psychastenik musi uwierzy w aprobat otoczenia, e to co zrealizuje, nie zostanie przez otoczenie odrzucone, potpione, wymiane itp. U psychastenika zrealizowane struktury s czsto obarczone poczuciem winy dotyczy to te struktur potencjalnych, ale w mniejszym stopniu ni zrealizowanych; aprobata otoczenia zmniejsza poczucie winy i tym samym zmniejsza ciar wiadomoci. U histeryka problem przedstawia si odmiennie, jego wiadomo jest stosunkowo pytka, zbyt atwo realizuje on swe potencjalne struktury czynnociowe. Naley dy u niego do rozszerzenia pola wiadomoci i jego pogbienia. Dziki temu realizacja potencjalnych struktur czynnociowych nie bdzie tak gadko przebiega. Histeryk zacznie odczuwa granic midzy swoim marzeniem a rzeczywistoci. Jego obraz otaczajcego wiata i wasnej osoby bdzie mniej zakamany. Jest to punkt moe najbardziej krytyczny w psychoterapii histerykw. Histeryk boi si prawdy i nieraz rozpaczliwie si przed ni broni. By mg on t prawd ujrze (rozszerzenie pola wiadomoci), musi mie poczucie silnego oparcia w otoczeniu (tj. w osobie terapeuty). Czowiek szuka wsparcia swych blinich przede wszystkim w tych sytuacjach, w ktrych sam czuje si niepewny. Prawdopodobnie dlatego jego przekonania dotyczce spraw metafizycznych (religijne), norm obowizujcych w stosunkach midzy ludmi (moralne, polityczne) itp. maj przewanie charakter grupowy. Przewiadczenie, e nie tylko ja jestem tego zdania w sprawach niejasnych i wtpliwych, bezsprzecznie dodaje siy temu przekonaniu. Ani histerycy, ani psychastenicy nie s pewni swego stanowiska. Niepewno ta ma jednak odmienne przyczyny u jednych i u drugich. U psychastenikw niepewno wynika z trudnoci decyzji. Oczywicie jest to powizanie przyczynowe typu kolistego, bo trudno decyzji jest z kolei nastpstwem niepewnoci. Ale nie mogc realizowa swych potencjalnych struktur czynnociowych, psychastenik jest wci jakby w prni zawieszony, nie moe sprawdzi sam siebie. Dlatego tak bardzo

potrzebne mu jest wsparcie otoczenia. Natomiast histeryk przez atwo realizacji potencjalnych struktur czynnociowych osiga pozorn pewno siebie, w gbi jednak nie czuje si pewny, dlatego te gorczkowo szuka aprobaty otoczenia. Nie znajduje jej jednak, gdy jego obraz otaczajcego wiata i wasnej osoby nie jest zgodny z opini otoczenia. Istnieje tu pewna analogia midzy postaw paranoika a histeryka. Prawda paranoika jest te niezgodna z prawd otoczenia i paranoik uporczywie walczy o ni, w jej obronie staje niekiedy przeciw caemu otoczeniu, chce przekona otoczenie o swojej racji. Histeryk te chce zdoby aprobat otoczenia dla swojej prawdy, czuje si pokrzywdzony, gdy jej uzyska nie moe. Rnica polega na tym, e prawda histeryka nie odbiega tak bardzo od prawdy otoczenia jak prawda paranoika. Histeryk wic ma wiksze ni paranoik szans przekonania otoczenia o swej racji. Ale moe wanie dlatego trudniej jest nieraz wyprostowa skrzywienie obrazu wiata i wasnej osoby u histeryka ni u paranoika. Niejednokrotnie paranoik prdzej uwierzy, e nie jest przeladowany przez rnego rodzaju kliki, ni histeryk, e nie jest najbardziej ze wszystkich pokrzywdzony, najbardziej przepracowany, najbardziej chory itp. Pewno paranoika co do wasnej prawdy jest na og wiksza ni histeryka i dlatego histeryk zwykle gwatowniej o ni walczy ni paranoik. Zazwyczaj bowiem walczy si najgorcej o to, o czym si nie ma cakowitego przekonania. Warto tu moe wspomnie o socjologicznych obserwacjach poczynionych na czonkach sekty wierzcej w rychy koniec wiata. Do dnia rzekomego koca wiata trzymali oni swoj prawd w tajemnicy, nie szukali nowych wyznawcw, uwaali si za wybranych, ktrzy jedyni z caej ludzkoci unikn zagady. Gdy w oznaczonym dniu do koca wiata nie doszo, nie stracili oni wprawdzie wiary w suszno swojej prawdy, ale od tego czasu zaczli gorliwie si reklamowa i szuka nowych wyznawcw. Paranoik jest przekonany o swojej prawdzie i na og nie musi tak usilnie o ni walczy jak histeryk. Histeryk nie jest jej pewien i dlatego wci szuka nowych wyznawcw. Moe dlatego midzy innymi tak atwo realizuje on swe potencjalne struktury czynnociowe, gdy chce przez to udowodni otoczeniu swoj racj. Teatr histeryczny jest czciowo dowodem w procesie histeryka o jego prawd. Z praktyki psychiatrycznej wiadomo, e zarwno objawy konwersji histerycznej, jak i cechy osobowoci histerycznej nasilaj si, gdy otoczenie nie akceptuje histeryka, gdy odrzuca go od siebie. Naley tu wyranie rozrni akceptacj objaww konwersji czy cech osobowoci od akceptacji osoby histeryka. Akceptacja objawu czy cechy osobowoci wzmacnia dany objaw czy cech w myl oglnej zasady, e kada akceptacja przez otoczenie zrealizowanej struktury czynnociowej wzmacnia jej dalsz realizacj. Natomiast akceptacja osoby histeryka mimo jej cech i objaww histerycznych osabia te cechy i objawy, gdy histeryk czujc, e jest aprobowany, nie musi ju tak silnie walczy o aprobat otoczenia. O tej rnicy czsto si zapomina w podejciu do histerykw; potpiajc ich cechy osobowoci i objawy konwersyjne, potpia si ich samych i odwrotnie, aprobujc ich, aprobuje si nieraz ich cechy osobowoci i ich objawy. Oczywicie na czowieka staramy si zawsze patrze caociowo, ale w tym

wypadku trzeba dokona pewnego rodzaju dysocjacji, oddzieli cao czowieka od jego objaww konwersyjnych i jego histerycznych cech osobowoci. Naley tu podkreli rnic midzy podejciem do psychastenikw a podejciem do histerykw. Psychastenik wymaga aprobaty nie tylko swojej osoby jako takiej, ale te swoich zrealizowanych, a take potencjalnych struktur czynnociowych, gdy aprobata struktury czynnociowej wzmacnia jej realizacj. Natomiast u histeryka nie ma potrzeby wzmacniania realizacji, i tak w wielu wypadkach przebiega ona zbyt atwo; dlatego dezaprobata dla jego pewnych struktur czynnociowych moe by korzystna. W ten sposb u psychastenika dymy do zwikszenia wspczynnika prawdopodobiestwa realizacji potencjalnych struktur czynnociowych, a u histeryka do jego zmniejszenia. Mwic jzykiem pawowowskim mona si wyrazi, e u psychastenika dymy do wzmocnienia procesw pobudzenia, a u histeryka do wzmocnienia procesw hamowania; formuujc to w terminologii psychoanalitycznej, mona powiedzie, e u psychastenika dymy do wzmocnienia procesw id, a u histeryka procesw superego. U psychastenikw na og nie obserwujemy zafaszowania obrazu rzeczywistoci zarwno wasnej, jak i otoczenia przynajmniej nie w tym stopniu, co u histerykw. Pewne, bowiem zafaszowanie istnieje chyba u kadego czowieka; wynika ono ju z wrodzonej uomnoci ludzkiej natury. U psychastenika zafaszowanie rzeczywistoci pochodzi gwnie z ciemnego autoportretu, z niedoceniania wasnych si i moliwoci, z lku przed realizacj potencjalnych struktur czynnociowych. Zarwno histerycy, jak i psychastenicy w widzeniu siebie i otoczenia potrzebuj wsparcia innych ludzi, sami czuj si jakby za sabi, by na wiat i na siebie spojrze wasnymi oczyma. Hierarchia wartoci odgrywa zasadnicz rol nie tylko w wyborze tego, co ma w wiat otaczajcy zosta wyrzucone, ale te tego, co ze wiata otaczajcego ma by przyjtej. Jednym sowem, steruje ona dwukierunkowym (na zewntrz i do wewntrz) strumieniem informacji. Ju na samym obwodzie uku odruchowego, bo w samych receptorach, dokonuje si selekcja; cz informacji zostaje odrzucona jako dla ustroju niepotrzebna. A wic ju na tym najniszym poziomie integracji czynnoci ukadu nerwowego dziaa system wartoci; niestety, dotychczas nie wiemy, na czym on polega, gdy tak daleko nasza wiadomo nie siga, obejmuje ona tylko najwysze poziomy integracji. A trudno nam sobie wyobrazi system wartoci, ktry nie znajduje si w polu wiadomego. Jeli wic histeryk widzi siebie i otaczajcy go wiat inaczej od nas i jeli nie mona go w aden sposb przekona o faszywoci jego spojrzenia, nie powinno nas to irytowa, gdy on sam nie zdaje sobie sprawy z tego zafaszowania, rozgrywa si ono poniej progu jego wiadomoci. I moemy mu jedynie pomc przez rozszerzenie jego pola wiadomoci. W sposb do gwatowny mona takiego zabiegu dokona w transie hipnotycznym, a w sposb bardziej agodny, ale za to trwalszy w rozmowach z chorym, w czasie ktrych czuje si on zrozumiany i akceptowany. Histerykowi wic bardzo pomocne jest delfickie gnothi seauton, ale musi to by prawdziwe poznanie siebie, sigajce gbiej ni pytka wiadomo histeryka. Naley pamita o tym, e u kadego czowieka istnieje mniejsza lub wiksza

rozbieno midzy wiadom i podwiadom hierarchi wartoci, o czym bya ju mowa. wiadomo jest na og bardziej dostosowana do wymaga wiata otaczajcego, a podwiadoma do wasnych potrzeb i celw, z ktrych nie zawsze czowiek zdaje sobie spraw, raczej czciej sam nie wie, czego najwicej pragnie i czego najwicej potrzebuje. Ta niewiedza jest gwn przyczyn, e stanowi on sam dla siebie zagadk. W tym sensie kady czowiek jest po trosze zakamany wewntrznie, ale to zakamanie osiga szczyty w histerii. A dzieje si tak dziki temu, e wiadomo histerykw jest wyjtkowo pytka i nierozlega. Dlatego te terapia histerykw powinna zmierza w kierunku jej rozszerzenia i pogbienia. W psychastenii wiadomo jest znacznie gbsza i rozleglejsza ni w histerii, choby dziki temu, e wikszo struktur czynnociowych nie ulega tu realizacji i zalega w wiadomoci w formie potencjalnej. Ale to zaleganie wywouje jakby przecienie wiadomoci, za duo mieci si w niej sprzecznych wtkw (np. typowy dla psychastenikw wysoki poziom aspiracji przy niskim poziomie wiary w moliwoci realizacji), co odbija si ujemnie na zachowaniu obiektywnoci widzenia wiata i wasnej osoby. Psychastenika naley te uczy prawdy o sobie, uczy oczywicie w sensie psychoterapeutycznym, tj. czowiek musi sam t prawd znale, nie mona mu jej gotowej poda, gdy prawda podana, a nie samodzielnie odkryta, z psychiatrycznego punktu widzenia nie ma adnej wartoci. Twierdzenie to odnosi si te do samych psychiatrw, musz oni prawdy psychiatryczne sami odkry, odkryte przez innych pozostaj dla nich zawsze obce; dlatego psychiatrii nie sposb si nauczy, trzeba j przey. To uczenie prawdy przebiega jednak u psychastenika w odwrotnym kierunku ni u histeryka. U histeryka dy si do obcienia wiadomoci przez jej rozszerzenie i pogbienie, u psychastenika dy si do jej odcienia przez realizacj potencjalnych struktur czynnociowych. Psychastenik bowiem czsto jakby si dusi pod ciarem sprzecznych i czsto dla siebie przykrych potencjalnych struktur czynnociowych. Gdy cz z nich zrealizuje, czuje si swobodniejszy. Nie naley udzi si nadziej, e psychastenika czy histeryka da si cakowicie zmieni, tzn. e pod naszym wpywem strac oni swe psychasteniczne czy histeryczne cechy osobowoci. Wielu entuzjastw psychoterapii uwaa, e przy stosowaniu odpowiednich metod i technik psychoterapeutycznych mona zmieni struktur osobowoci czowieka, i nawet sdz oni, e taki jest cel waciwy psychoterapii. Wydaje si, e psychoterapeuci ci cierpi, podobnie jak psychastenicy, na znaczne wygrowanie poziomu aspiracji, co moe podobnie jak u psychastenikw by wynikiem zalegania potencjalnych struktur czynnociowych. W psychiatrii bowiem moliwoci realizacji potencjalnych struktur czynnociowych w porwnaniu z innymi dyscyplinami medycyny klinicznej, np. z chirurgi, s niewielkie. Czowiek oczywicie w cigu swego ycia si zmienia i zmienia si jego osobowo, ale zasadnicza jej struktura raczej si utrzymuje od dziecistwa a do mierci. Dotyka si tu niezwykle trudnego zagadnienia dialektycznej zmiennoci i niezmiennoci natury ludzkiej. W kadym razie naley by bardzo ostronym i krytycznym w ocenie wasnych moliwoci zmieniania innych ludzi, gdy zbytnia wiara w takie moliwoci po prostu tylko omiesza psychoterapeut.

Typ anankastyczny (obsesyjny)


Jeli dla psychastenika i histeryka naczelnym pytaniem jest: co o mnie ludzie pomyl, powiedz itp., to dla czowieka o osobowoci anankastycznej lub obsesyjnej takim pytaniem jest: co ja powinienem, a czego mi nie wolno. Jak wiadomo, wsptwrczyni tzw. szkoy kulturowej w psychiatrii Karen Horney uwaaa to pytanie (I should) za problem osiowy neurotykw. Nie jest wykluczone, e jej pacjenci rekrutowali si przewanie z ludzi o anankastycznym typie osobowoci, analogicznie jak pacjenci Freuda rekrutowali si prawdopodobnie gwnie z histerykw. Psychiatra widzi natur ludzk poprzez pryzmat wasnej natury i natury swoich pacjentw. I jeli jest tyle rnych wiatopogldw psychiatrycznych, to wanie z tego powodu. Psychiatria bowiem nie tyle jest nauk, co przeyciem, przeyciem, ktre powstaje ze zderzenia si wasnej osoby z osob pacjenta. Czowiek o osobowoci anankastycznej (obsesyjnej) przypomina powierzchownie psychastenika; czsto te oba typy osobowoci myli si z sob. Jedni i drudzy s zazwyczaj niemiali, zamknici w sobie, maj due trudnoci z podejmowaniem decyzji, s czsto uparci, jedni i drudzy chcieliby by inni, ni s w rzeczywistoci. Jeli jednak u psychastenika gwnym wtkiem tematycznym wiadomoci jest brak wiary w siebie, to u anankasty jest nim potpienie samego siebie. Anankasta zbyt wyranie widzi zo w nim samym tkwice i dlatego boi si realizowa potencjalne struktury czynnociowe, by nie wyszo ono na wierzch. Dlatego te stwarza sobie okrutny gszcz nakazw i zakazw, ktre maj go przed tym zem uchroni, to zo odczyni, a jednoczenie s nieraz kar samemu sobie zadan. Skd bierze si to potpienie wasnej natury? Cechy osobowoci anankastycznej czsto wystpuj, a w kadym razie nasilaj si, podobnie zreszt objawy anankastyczne (natrctwa), w okresie pokwitania lub bezporednio przed tym okresem. Jest to okres, w ktrym, popd seksualny gwatownie wkracza do wiadomoci, czsto jeszcze w formie utajonej niepokoju, agresji, buntu. Ten niepokj seksualny stwarza w modym czowieku poczucie za; ma on wraenie, e co zego i tajemniczego tkwi w jego naturze, zaczyna ba si sam siebie, chciaby to zo w sobie zniszczy i stumi. Czowiek w sytuacji, ktrej nie moe w peni zrozumie i nad ni zapanowa, chtnie ucieka si do rodkw magicznych. One maj mu zapewni bezpieczestwo. rodki te polegaj na nakadaniu sobie rnego rodzaju kar, nakazw i zakazw, na umartwianiu si itp. S to ofiary dla odczynienia za. Popd seksualny, ktry jest wiadomym przeyciem drugiego prawa biologicznego, stanowi wan si pchajc czowieka podobnie zreszt zwierzta do ekspansji w wiat otaczajcy. Drugie prawo moe si zrealizowa tylko dziki tej ekspansji, gdy istot realizacji jest zczenie si z przedstawicielem wiata otaczajcego. Jeli jednak popd seksualny kojarzy si z niepokojem, poczuciem za i nieprzeniknionej tajemnicy, dochodzi do walki midzy sprzecznymi tendencjami: sia drugiego prawa biologicznego pobudza do ekspansji, a niepokj wywoany przez

aktywacj tego prawa dziaa w kierunku odwrotnym. Czowiek o osobowoci anankastycznej sprawia wraenie, jakby y sptany wizami, jakby hamulce byy u niego zbyt silne, jakby pancerz, ktry sobie sam naoy, mia lada moment pkn pod naporem popdu seksualnego, niepokoju, agresji i wszelkich spltanych uczu, ktre rodz si w okresie dojrzewania pod wpywem hormonalnego przestrojenia ustroju. Przestrojenie to u rnych osb rnie gwatownie przebiega. Jak si zdaje, wystpuje tu prawidowo tego rodzaju, e im napr popdu seksualnego jest silniejszy, tym silniejsze s hamulce, ktre mody czowiek sobie narzuca. Wydaje si te, e pewne elementy anankastyczne zarwno w zakresie cech osobowoci, jak i objaww nerwicowych wystpuj regularnie w okresie pokwitania, by z czasem znikn, gdy wytworzy si stan rwnowagi midzy popdem seksualnym a czynnikami hamulcowymi. Jeli koncepcja seksualnej genezy osobowoci anankastycznej jest suszna, to naleaoby j traktowa jako utrwalenie typowej dla okresu pokwitania walki midzy pobudzeniem seksualnym a rnego rodzaju czynnikami hamulcowymi. Anankasta sprawia wraenie czowieka, ktrego jedna sia pcha do przodu, a druga cignie do tyu. Na pewno te inne czynniki odgrywaj rol w genezie osobowoci anankastycznej. Dla tego typu osobowoci charakterystyczny jest element perseweracji, objawiajcy si powtarzaniem tych samych form zachowania si i przeywania mimo ich niedostosowania do sytuacji zewntrznej. Wystpuje on bardzo wyranie w zespole natrctw, gdy myli, czynnoci lub lki natrtne powtarzaj si z zatrwaajc uporczywoci. Co si tyczy cech osobowoci, to perserwacja nie wystpuje tak jaskrawo, niemniej powtarzanie si pewnych form przeywania i zachowania si jest tu te typowe. W dialektycznej sprzecznoci midzy zmiennoci a niezmiennoci natury ludzkiej i nie tylko ludzkiej, ale w ogle wiata oywionego perseweracja broni niezmiennoci. Dziki niej ywy ustrj dy uporczywie do swego celu niezalenie od zmian w otoczeniu i w nim samym. Perseweracja pomaga w stabilizacji, a przeszkadza w adaptacji. Adaptacja bowiem wymaga duej plastycznoci, a wic niezmiennoci. Ukad nerwowy wykazuje znaczne tendencje perseweracyjne. Kada komrka nerwowa ma swj wasny rytm wyadowa, ktry zmienia si pod wpywem impulsw do niej dochodzcych. Atak padaczkowy jest patologicznym objawem perseweracyjnych tendencji ukadu nerwowego. W organicznych uszkodzeniach orodkowego ukadu nerwowego tendencje perseweracyjne zwykle znacznie si nasilaj. Zarwno w nerwicy, jak i w osobowoci anankastycznej spotyka si nierzadko dyskretne objawy organicznego uszkodzenia ukadu nerwowego, jak i korelacje z padaczk. Nie jest wykluczone, e czynnik genetyczny, do istotny dla objaww i osobowoci anankastycznej, wie si z elementem perseweracyjnym. Przerost mechanizmw hamulcowych, typowy dla osobowoci anankastycznej, jest nie tylko wzmoon reakcj na budzcy si popd seksualny, ale moe te by uwarunkowany przeyciami z dziecistwa, ktre doprowadziy do nieproporcjonalnego rozrostu ukadu samokontroli (sumienie, superego). W okresie pokwitania z typow dla niego burz emocjonaln dziaanie ukadu samokontroli staje si silniejsza w myl zasady: im silniejsza akcja, tym silniejsza reakcja.

Ludzie typu anankastycznego odczuwaj silnie rozdwik midzy dusz a ciaem. Ciao kojarzy si im z grzechem, boj si jego tajemnicy i nieprzewidzianych reakcji. Niejednokrotnie staraj si je umartwia, chtnie by je zniszczyli, woleliby sta si istotami bezcielesnymi, uduchowionymi, ale to niestety si im nie udaje, bo wci napotykaj bunt wasnego ciaa. Ta ch poskromienia wasnej cielesnoci prowadzi ich do stosowania w yciu rnego rodzaju tabu. Nie poruszaj si oni swobodnie w otaczajcym wiecie z obawy, e taka swoboda wyzwoliaby ich ze tendencje, ktre usilnie w sobie tumi. Ten brak swobody jest ju widoczny w ich postawie ciaa, ruchach, sposobie mwienia, mimice itp. Sprawiaj wraenie skrpowanych, duszcych co w sobie, nieszczerych, obudnych itp. Nie uznaj spontanicznoci, gdy ta w ich przekonaniu moe doprowadzi do wyzwolenia si zych tendencji. Ich stosunek do ycia jest normatywny (obowizuj zakazy i nakazy). ycie jednak wymaga spontanicznoci, gdy bez niej nie mog istnie zwizki uczuciowe. Uczu nie mona nakaza sobie lub zakaa; podobnie te nastroje rodz si spontanicznie. ycie bez spontanicznoci jest yciem o stumionych uczuciach, yciem sztucznym, a nie prawdziwym. Anankasta nie dopuszcza moliwoci, by co mogo si dzia bez udziau jego woli, spontanicznie. Chce mie on peni wadzy nad samym sob, czsto te nad otaczajcym wiatem. Despotyzm jest dla niego do typowy. I dziwn zoliwoci losu wanie on cierpi najwicej z powodu objaww czy cech osobowoci, nad ktrymi nie ma adnej wadzy, gdzie jego wola jest zupenie bezsilna. Im bardziej walczy ze swymi objawami anankastycznymi (myli natrtne, czynnoci przymusowe, fobie), tym gwatowniej one wystpuj. Im bardziej chce zmieni swoj natur, zdusi zo, ktre jego zdaniem w nim tkwi, tym gorzej mu si to udaje. Anankasta stawia jakby na drug faz metabolizmu informacyjnego na swj rozum i wol, a lekceway pierwsz faz, z ktr zwizane jest nasze ycie uczuciowo-nastrojowe i jego caa spontaniczno. Pierwsza faza, jak to ju zostao wyjanione, wie si z postaw do i od, druga faza z postaw nad. Czowiek z cechami anankastycznymi chciaby zredukowa swe ycie do postawy nad, gdy boi si wasnych uczu i nastrojw, odczuwa w nich zo, ktre moe rozbi jego psychik. Chciaby on cakowicie rzdzi sob. Typowe dla tych ludzi jest niezadowolenie z samych siebie, chcieliby mie inn natur, by inni, ni s w rzeczywistoci. Oczywicie na og nie ma ludzi, ktrzy by byli cakowicie z siebie zadowoleni, zawsze istnieje rozbieno midzy ja idealnym, tzn. takim, jakim czowiek chciaby by, a ja realnym, tj. jakim jest naprawd. Ta rozbieno jest konieczna z punktu widzenia rozwoju. Czowiek bowiem musi wkada pewien wysiek w to, by zmieni si, by stawa si wci nowym, lepszym czowiekiem. Nie moe on jednak zaprzecza wasnej naturze, potpia si na kadym kroku musi przynajmniej czciowo akceptowa siebie. Tej wanie akceptacji brak anankacie. On siebie stale potpia. Potpia w sobie to, co jest w nim spontaniczne, co nie podlega rozkazom jego woli. Ma lk przed t czci psychiki, nad ktr nie ma wadzy, a wic przede wszystkim przed wasnym yciem uczuciowo-nastrojowym, lub uywajc stosowanej tu terminologii przed pierwsz faz metabolizmu informacyjnego. W stosunku do siebie ma on postaw wadcy, nienawidzi tego, co nie jest zgodne

z jego planem, co sprzeciwia si jego woli. Ta postawa despotyczna objawia si te w stosunku do otaczajcego wiata. Anankaci nale czsto do cichych despotw. Nie wyraaj gono swej woli, ale s poirytowani, gdy w wiecie otaczajcym dzieje si inaczej, niby oni to chcieli. Despotyzm jednak gwnie koncentruje si u nich na wasnej osobie. Pod tym despotyzmem kryje si zreszt dua doza autoagresji. Nieraz w yciu anankastw spotykamy si z wyjtkowo oschym klimatem uczuciowym lat dziecinnych. Stosunki w domu byy poprawne, ale brak w nich byo ciepa, pieszczoty, spontanicznoci. Czsto dziecko yo w zbytnich rygorach moralnych, w zbytnim nacisku: wolno, nie wolno, trzeba, powinno si. Kontakt zabawowy z rwienikami by saby. Czowiek taki od dziecka wzrasta w zbyt silnym nacisku zwierciada spoecznego, ktre tumio wszelk jego spontaniczno. Nasilenie cech i objaww anankastycznych w okresie pokwitania o czym bya ju mowa wie si z burzliwoci tego okresu ycia, burzliwoci, ktrej nakazy i zakazy nie s w stanie opanowa. Wszystko, co nie podlega rozkazowi woli, wydaje si anankacie ze, tam znajduje si jdro jego zej natury. Natomiast to, co jest posuszne woli, a wic porednio te naciskowi zwierciada spoecznego jest dobre. W ten sposb tworzy si pancerz, ktry czowieka dusi. Objawy anankastyczne, ktrych charakterystyczn cech jest wanie to, i woli nie podlegaj (nie mona zwalczy swych myli natrtnych, czynnoci przymusowych i fobii), s jakby buntem tej czci psychiki, ktra w yciu anankasty bya wci gwacona i tumiona. I jest dziwn zoliwoci natury, e wanie te sektory psychiki, ktre anankasta najwyej ceni, tj. wolicjonalne, zostaj w nerwicy natrctw jakby wyszydzone. mieszny staje si czowiek, ktry musi myle o tym, o czym nie chce myle, robi to, co dla niego samego jest bezsensowne, ba si tego, czego ba si nie ma najmniejszego sensu. Jest to swoista zemsta tumionego rozumem i wol. Anankasta sprawia czsto wraenie czowieka udrczonego. Na ustach ma umiech udrczenia, usta s zawsze cignite, surowe, nie rozchylaj si one w swobodnym umiechu do otaczajcego wiata. Czoo jest pobrudone w wyrazie troski, oczy cierpice, a nieraz twarde i bezwzgldne. Mwi on zwykle cicho, ale w sposb stanowczy, nie znoszcy sprzeciwu. Mowa jego jest delikatna, ale twarda, niekiedy dobywa si syk tumionej agresji i zoci; nieraz jest ona przesodzona, lukrowata i nieszczera. Ruchy s kanciaste, sztywne, brak im mikkoci i pieszczotliwoci, ktra jest wyrazem emocjonalnego zwizania ze wiatem otaczajcym. Anankaci s ludmi niezwykle rzetelnymi i obowizkowymi, ale bardzo trudnymi w codziennym wspyciu. Sama ich obecno zabija w otoczeniu spontaniczno, rado, bezporednio. ycie przy nich staje si cikie i nie do zniesienia. Jest to ycie pozbawione smaku i barwy, szare i smutne, w ktrym czowiek musi si ugina pod ciarem obowizku, a gdy tego nie czyni, jest zym czowiekiem. Anankaci s bowiem surowymi sdziami nie tylko dla siebie, ale te dla otoczenia. Jak sami stracili sw wolno pod naciskiem zwierciada spoecznego, tak w stosunku do innych ludzie speniaj rol surowego zwierciada. Nie s tolerancyjni i czsto przybieraj postaw ciotki, ktra siedzi na kanapie i ma za ze.

Otoczenie na og le toleruje takie zbyt krytyczne spojrzenie. Nie s te lubiani, cho cenieni za sw obowizkowo i swe niezaprzeczalne cnoty. Obsesj anankastw jest walka ze zem, przede wszystkim tkwicym w nich samych, ale te obserwowanym w otoczeniu. Fakt, e otoczenie ma w sobie tyle za, jest dla nich duym pocieszeniem, gdy czuj si dziki ternu lepsi od swych blinich. Jest w nich co z faryzeusza, ktry dzikuje Bogu, e nie jest tak zy jak celnik, bijcy si w piersi za swe grzechy. I nawet sami maj nieraz mgliste wyczucie, e s pobielanymi grobami, e pod wie biel ich fasady kryje si trupia zgnilizna. Nie mona bowiem bezkarnie potpia, tumi, depta swych uczu i namitnoci; gdy nie maj one moliwoci wydobycia si na zewntrz, ulegaj jakby procesowi gnicia, uczucia negatywne zaczynaj przewaa, mio zmienia si atwo w nienawi, wszystko jest spltane, chaotyczne. Pewien bowiem porzdek uczuciowy tworzy si w kontakcie ze wiatem otaczajcym. Dlatego w psychoterapii anankastw istotnym momentem jest umiejtno sprowokowania ich do wyadowania swych negatywnych uczu. Ze zdziwieniem stwierdzaj oni wwczas, moe pierwszy raz w yciu, e wiat przez to si nie zawali, e zo, ktre w sobie tumili, nie jest znw tak straszne, e czowiek jest zawsze mieszanin dobra i za, a nie tylko anioem. Nauczy anankast akceptowa siebie i by tolerancyjnym dla za, ktre w czowieku tkwi moe jest najwyszym osigniciem psychoterapii. Osobowo anankastyczna jest w pewnym sensie karykatur istniejcego u kadego czowieka problemu moralnego: walki dobra ze zem. Walka ta jest chyba specyficznie ludzk cech, cho nie mona z ca pewnoci wykluczy istnienia jej choby w formie ladowej u wyszych zwierzt. Mona u nich bowiem nieraz obserwowa sposoby zachowania charakterystyczne dla poczucia winy. Porzdek moralny stanowi najwysz form porzdku, jaki jest konieczny w stosunkach midzy ludmi. Czowiek musi w jaki sposb do tego porzdku si ustosunkowa. Normalnie jego hierarchia wartoci jest kompromisem midzy dobrem a zem tkwicym w ludzkiej naturze. Czowiek na og zawsze znajduje racje tumaczce jego ze 'skonnoci, a nierzadko potrafi je na dobre w swoich oczach przemieni. Anankasta jest zazwyczaj surowym moralist zarwno w stosunku do siebie, jak i otoczenia. Stara si zo z siebie wyrzuci, to zo przeszkadza mu w akceptacji samego siebie. Nieraz niszczc zo, niszczy i udrcza siebie. Chciaby te zo z otaczajcego go wiata wypleni. Wskutek istnienia za wiat nieraz wydaje si mu ohydny, chciaby go zniszczy, tak jakby nieraz chcia zniszczy siebie. U czowieka, u ktrego przewaa postawa do, wiat moe te nieraz by odpychajcy, ale przewanie jest pocigajcy. cz z nim czowieka rnego rodzaju zwizki uczuciowe. Nie otacza go pustka, lecz strefa uczu o mienicym si kolorycie. U anankasty od wczesnych lat ycia wytwarza si pustka midzy nim a wiatem otaczajcym; zamiast zwizkw opartych na uczuciach, wytwarzaj si zwizki oparte na poczuciu obowizku, zakazy i nakazy. Sprawdza si tu twierdzenie o braku granic w kolorycie uczuciowym midzy ja a otaczajcym wiatem. Pustka uczuciowa dotyczy nie tylko relacji do otaczajcego wiata, ale te do wasnej osoby. W stosunku do samego siebie anankasta take stosuje zasad obowizku, tj. postaw nad, chce rzdzi sob, a to co spod wadzy jego woli si wymyka, jest dla

niego zem. Wspomniano ju, e to zo w oczach anankasty koncentruje si na sprawach seksualnych. Jest to zrozumiae, gdy ten wanie sektor ycia wywouje u czowieka najwiksz mobilizacj uczu. Anankasta nie jest w stanie sprosta naporowi potrzeby uczucia, jego postawa nad ulega cakowitemu rozbiciu, czuje si bezsilny wobec tego, co dzieje si w jego wntrzu. Jest to tak, jakby czowieka przenie w inn sfer cinie. Pustka uczuciowa jest sfer o niskim cinieniu, a ycie erotyczne sfer o duym cinieniu uczuciowym. Tu postawa nad okazuje si zupenie niewystarczajca. Anankacie nie pozostaje nic innego, jak uczucia potpi, odrzuci od siebie jako dziaanie demona. ycie bez uczu jednak nie jest moliwe, stanowi one nie tylko u czowieka, ale prawdopodobnie te w caym wiecie zwierzcym pierwotny i zasadniczy sposb przeywania wasnego ycia. S pierwszym subiektywnym przejawem ycia. Istota ywa, ktra nie czuje, ktra nie ma choby ladowych powiza uczuciowych z otoczeniem, nie naley ju do wiata oywionego, jest martwa. A wic zasadnicze zaoenie anankasty, by y w poczuciu obowizku, jest z gruntu faszywe, jest niezgodne z prawami ycia. Jest to najwiksze kamstwo, jakie moe istnie w hierarchii wartoci. I kamstwo to koczy si wykpieniem czynnikw wolicjonalnych i racjonalnych. Anankasta, ktry w hierarchii wartoci na pierwszym miejscu stawia wol i rozum, staje si bezsilny wobec objaww, ktre s jawn kpin z woli i racjonalizmu. Czy moe by bowiem co przykrzejszego dla czowieka racjonalnego, ni uporczywe rozmylanie nad bezsensownym tematem, powierzanie bezsensownych czynnoci, banie si bezsensownych sytuacji! ycia nie mona oprze na kamstwie. Gdy system wartoci jest faszywy, to fasz ten w kocu nieraz bardzo zoliwie zemci si na czowieku. Kamstwo w histerii polega na zej ocenie rzeczywistoci zarwno wasnej, jak i otoczenia, w psychastenii na zbyt jaskrawym potpianiu samego siebie, co hamuje realizowanie potencjalnych struktur czynnociowych, a jednoczenie prowadzi do rekompensacyjnego idealizowania wasnej osoby (rozbieno midzy poziomem aspiracji a realizacji). W anankastii kamstwem jest negowanie swego ycia uczuciowego i prby zastpowania go yciem racjonalno-wolicjonalnym (zastpowanie pierwszej fazy metabolizmu informacyjnego faz drug). Prawda wymaga odwagi i dlatego kamstwo wystpujce w trzech opisanych typach osobowoci mona uwaa za wyraz braku odwagi. Ludzie ci boj si ycia, ale kady w inny sposb. Psychastenik boi si ycia, bo nie wierzy w siebie, z gry zakada swoj klsk. Histeryk boi si ycia, gdy nie jest zdolny do mioci, przewaa u niego pierwsze prawo biologiczne, a drugie ulega u niego atrofii. ycie w ujciu pierwszego prawa jest grone (zniszcz lub zostan zniszczony), dlatego tak rozpaczliwie odgrywa on rnego rodzaju komedie, by nie zosta pocignitym do odpowiedzialnoci. Anankasta boi si ycia, gdy nie ma on odwagi przyj zwizkw uczuciowych z otoczeniem, a uczucia s pierwszym i zasadniczym subiektywnym objawem ycia. Demonizujc je i potpiajc, przeczy on tym samym temu, co stanowi tre ycia; yje z drugiej rki, tj. wedle nakazw i zakazw swego otoczenia spoecznego. ycie jego jest puste, jaowe, sztuczne. ycie anankasty jest bolesne. Czsto na twarzy maluje si wyraz cierpienia, cichej udrki. Jest to swoisty ogrd samoudrcze. Wszelkie przyjemnoci maj

dla niego znami grzechu, przyjemnoci staje si drczenie samego siebie, ustawiczna walka ze swymi uczuciami, ktre s dla niego mow szatana, narzucanie sobie nieraz sprzecznych z natur zakazw i nakazw. Obowizkiem psychiatry jest stara si ten ciar ycia zmniejszy. Ciar ten wzrasta, im bardziej anankasta tumi swe negatywne uczucia. Uczucia negatywne u kadego czowieka wywouj spaczenie obrazu wiata i (lub) wasnej osoby. Im s one silniejsze, tym wiat wydaje si ohydniejszy, gdy przewaaj u danego czowieka mechanizmy projekcji, lub czowiek sam sobie wydaje si ohydniejszy, gdy przewaaj u niego mechanizmy introjekcji. U anankasty na og przewaaj mechanizmy introjekcji, za czym przemawia atwo, z jak internalizuje on nakazy i zakazy otoczenia. Dlatego drczenie samego siebie jest u niego procesem pierwotnym, a nienawi do wiata wtrnym. Wyzwolenie uczu negatywnych przynosi zwykle ulg anankacie, gdy dziki temu zo w nim tkwice staje si mniejsze. Ciar demonw zmniejsza si, zostaj one czciowo na zewntrz wyrzucone. Czsto wida wyran zmian w zachowaniu si anankasty, gdy troch za z siebie wyrzuci. Staje si on swobodniejszy, twarz jego jest mniej cignita w wyrazie cierpienia, zaczyna swobodniej i szczerzej mwi o sobie. W kontakcie z anankastami psychiatra musi umie rozadowywa ich tumion agresj, prowokowa ich do wybuchu. S ludzie, ktrzy atwiej ni inni cigaj na siebie agresj otoczenia. Czowiek po prostu nie boi si wyadowa na nich swych negatywnych uczu. Czsto s to ludzie, ktrych nie traktuje si zbyt powanie, ktrych stawia si niej od siebie. W wiecie ludzkim i zwierzcym obowizuje pecking order, dziobie si sabszego od siebie. Ot w kontaktach psychiatrycznych z anankastami dobrze jest wytworzy wraenie, e psychiatra pod jakimi wzgldami jest od nich sabszy; poczucie wyszoci pozwala im na wzgldnie swobodne dziobanie. Ekspresja wasnych uczu, i to negatywnych, ktre z natury s bardziej dynamiczne i przez otoczenie zwykle potpiane, przynosi du ulg choremu, zwaszcza e adna kara za to go nie spotyka, nie jest on za to odrzucony przez swego terapeut. Podobnie jak mae dziecko moe si zoci do woli, bo i tak mama go kocha. Pustka uczuciowa wok anankasty wynikajca std, e boi si on swe uczucia pokaza otoczeniu zostaje w ten sposb wypeniona, wprawdzie na razie uczuciami negatywnymi, ale ich znak atwo zmieni si moe na pozytywny, gdy chory nie jest za swj wybuch potpiony, wybuch ten jest potraktowany jako normalna, ludzka reakcja, gdy kady czowiek kocha i nienawidzi. Psychiatra w kontakcie z anankastami musi spenia rol piorunochrona emocjonalnego. Nie jest to zadanie atwe, gdy czowiek nie lubi by celem agresji. Niemniej jednak najlepiej jest, gdy tym celem staje si psychiatra. Chory ma wtedy najlepszy przykad, e jednak mona na zewntrz swe negatywne uczucia objawi, e w kocu nic strasznego si nie dzieje, gdy swe tajne demony wiatu ukae. wiat bowiem w osobie psychiatry jest tolerancyjny, spenia po trosze warunki rodowiska macierzyskiego, ktrego choremu w dziecistwie nieraz brakowao. Wyadowanie agresji umoliwia wejcie w kontakt uczuciowy z otoczeniem, zniesienie pustki uczuciowej, ktra chorego nieraz przez cae ycie otaczaa. Uczucia negatywne maj wiksz dynamik ni uczucia pozytywne i dlatego nawizanie kontaktu

uczuciowego z otoczeniem jest zazwyczaj atwiejsze poprzez ekspresj uczu negatywnych ni pozytywnych, ich sia penetracji jest wiksza. Jest to sytuacja pod pewnymi wzgldami podobna do tej, w ktrej chopcy musz si najpierw pobi ze sob, by si pniej zaprzyjani. Dziki wyadowaniu uczucia wchodz w przestrze wspln; to co byo dotychczas ukryte i tumione, staje si jawne, przestaje by wyczn tajemnic danego czowieka. Anankasta nie musi si ju ba zego, ktre w nim tkwi, bo to ze wydobyo si przynajmniej czciowo na zewntrz i tym samym stao si wspln, ludzk wartoci. W ten sposb pancerz, ktrym anankasta zasania swoje uczucia, zostaje rozbity. Chory odzyskuje wiksz swobod w ekspresji samego siebie, staje si bardziej spontaniczny, mniej stumiony. Dalszym krokiem w psychoterapii jest przejcie z uczu negatywnych na pozytywne. Lk przed uczuciami u anankasty obejmuje bowiem nie tylko uczucia negatywne, lecz te pozytywne. Czsto otoczenie chorego skary si, e po psychoterapii sta si on bardziej nieznony w codziennym kontakcie. Jest to wynik przeamania barier uczuciowych, chory anankastyczny atwiej swe uczucia wyraa, co nie zawsze przez otoczenie przyjmowane jest przychylnie. Anankasta nie jest jednak naadowany jedynie uczuciami negatywnymi, tylko uczucia te maj wiksz si penetracji. Po pierwszym wic okresie, gdy rzeczywicie moe on by przykry dla otoczenia na skutek ekspresji swych negatywnych uczu, przychodzi okres, w ktrym na zewntrz objawiaj si uczucia pozytywne. Stae tumienie swych uczu jest czym niezwykle nucym i wymaga duego wysiku. Dlatego anankaci chtnie stosuj rnego rodzaju wiczenia duchowe i umartwienia. Mono wyadowania uczu przynosi im zazwyczaj niezwyk ulg, co nawet w mimice si objawia; znika z twarzy typowe dla nich napicie i udrczenie. Jeli osobowoci anankastycznej towarzysz nerwicowe objawy anankastyczne, to nasilenie ich z reguy maleje, ich gwnym bowiem motorem s tumione uczucia. Wyzwolenie anankasty z pancerza tumicego ich ycie uczuciowe jest duym sukcesem terapeutycznym i rzeczywicie odnosi si wraenie, i ma si do czynienia z czowiekiem wyzwolonym. Niestety rzadko si to w peni udaje; skorupa, w ktrej yje anankasta, zwykle od lat dziecinnych a w kadym razie od okresu pokwitania jest ju tak stwardniaa, e cakowite jej rozbicie bywa na og niemoliwe. Nawet jednak chwilowa ulga, jak daje mono swobodnej ekspresji tumionych uczu, zasuguje na wysiek psychoterapeutyczny, chory bowiem widzi, e mona y inaczej, i cho wraca z powrotem do starych nawykw, wie ju, e nie jest to jedyny sposb ycia. Pozostaje jeszcze odpowiedzie na pytanie, jak pobudzi anankast do wyadowania tumionych uczu. Zwykle dochodzi do tego spontanicznie w czasie rozmw psychoterapeutycznych. Mwic coraz szczerzej o sobie, anankasta zaczyna, przeywa uczucia zwizane z omawianymi sytuacjami. Psychiatra staje si czsto osob zastpcz, ktra te uczucia na siebie ogniskuje (a wic matk, ojcem, partnerem seksualnym itp.). Chory ma mono przeycia na nowo caej sytuacji (odreagowanie) i wyadowania swych uczu, czego by zwykle pozbawiony w sytuacji pierwotnej, wwczas bowiem lk przed potpieniem spoecznym zmusza go

do tumienia i nieokazywania na zewntrz swych postaw emocjonalnych. Czyste typy osobowoci anankastycznej nie wystpuj czsto, zwaszcza w spoeczestwie polskim. Natomiast domieszka cech anankastycznych jest zjawiskiem raczej powszechnym. Jak atwo mona si domyle, czciej wystpuje ona przy przewadze postawy od, a wic u tych ludzi, ktrzy raczej uciekaj przed swym spoecznym otoczeniem i ktrych oddziela od niego pustka emocjonalna. U ludzi tych zwykle przewaa postawa nad, a ich ycie uczuciowe jest tumione; dotyczy to przede wszystkim schizoidw i psychastenikw. Pewne warunki rodowiskowe mog wpyn na uksztatowanie si cech anankastycznych osobowoci, a wic zbyt rygorystyczne normy spoeczne, potpianie ekspresji uczuciowej, racjonalno-wolicjonalny styl ycia itp. Epoka naukowo-techniczna, w ktrej yjemy, nie sprzyja swobodnej ekspresji uczu. ycie w rodowisku technicznym wymaga opanowania, kierowania si rozumem, unikania wybuchw emocjonalnych. Urzdzenia techniczne s dzi delikatne i nie mona wyadowywa na nich swych zych humorw. Od wspczesnego czowieka wymaga si przede wszystkim opanowania. Konieczno tumienia swych uczu nie zawsze wpywa korzystnie na rozwj osobowoci. Zduszone uczucia staj si chaotyczne i czsto niebezpieczne; gdy dojdzie do wybuchu, jest on nieraz nieobliczalny. Stae tumienie uczu nie pozwala na ich uporzdkowanie, nie moe si wytworzy ad serca, wany dla osignicia wewntrznej rwnowagi. Uczucia s gwnym czynnikiem ksztatujcym wewntrzn hierarchi wartoci. Gdy s one stale tumione, hierarchia ta si nie wytwarza i jest przyjmowana hierarchia z zewntrz, co jest zreszt do typowe dla anankastow; narzucaj oni sobie okrelon hierarchi wartoci i na si staraj si j realizowa; na tym midzy innymi polega ich udrczenie siebie. Czowiek tumicy swe uczucia traci w kocu rozeznanie, co lubi, a czego nie lubi, co jest pikne, a co brzydkie, co dobre, a co ze. yje tym, co wypada, co wolno, a czego nie wolno; wika si w gszczu przepisw, ktre wiat otaczajcy proponuje mu jako hierarchi wartoci. System wartoci musi by bowiem przez kadego indywidualnie wypracowany, a moliwe jest to jedynie przy istnieniu silnej motywacji emocjonalnej. Jeli jej brakuje, czowiek chwyta si rnych zewntrznych form, one staj si jego systemem wartoci, w ten sposb przestaje y tym, co w nim tkwi, ale yje z drugiej rki. Nie ma on ju wasnych przekona i wasnego zdania. Zasadnicza orientacja w wiecie otaczajcym jest domen pierwszej fazy metabolizmu informacyjnego, tj. naszego ycia uczuciowo-nastrojowego. Tu ksztatuje si zasadniczy system wartoci. Druga faza, racjonalno-wolicjonalna, jest jakby jej nadbudow, u czowieka wprawdzie niezwykle rozleg, ale nie mogc istnie samodzielnie bez fundamentu pierwszej fazy. Hierarchia wartoci oparta wycznie na drugiej fazie metabolizmu informacyjnego jest hierarchi sztuczn, ktr trzeba utrzymywa staym wysikiem woli. Tylko bowiem ycie uczuciowe daje systemowi wartoci potrzebn mu dynamik. Jeli dzi nierzadko obserwujemy, e ludzie nie maj wasnego zdania, wasnych przekona, e musz szuka odpowiednich przepisw, by wiedzie, jak si zachowa w pewnym stopniu jest to wynikiem ich zaburzonego stosunku uczuciowego do

otoczenia i ich tendencji do zredukowania ycia do paszczyzny racjonalnowolicjonalnej. Wyraenie ja powinienem jest bardzo wane w yciu, nadaje mu ono swoisty (normatywny) porzdek. Nie mona jednak ycia w tej formuce zamkn, porzdek ycia bowiem nie jest normatywny, ale dynamiczny, a wic przede wszystkim uczuciowy. ycie nie mieci si nawet w najlepszych i najmdrzejszych normach. Ludzie, ktrzy uginaj si pod presj spoeczn, zatracaj w kocu spontaniczno swego ycia, ich system wartoci staje si systemem wartoci otoczenia, trac oni sw autentyczno, yj, jak powiedziano, z drugiej rki, tym czego otoczenie da od nich. Ludzie tacy s zazwyczaj zakamani, gdy zawsze w rodku co si w nich buntuje przeciw narzuconemu z zewntrz porzdkowi. Nie maj jednak odwagi przebi pancerza, ktry ich uciska. Nie s to anankaci sensu stricto, ale pewne cechy ich osobowoci temu typowi odpowiadaj. Osobowo anankastyczna jest osobowoci, ktrej rozwj zosta zatrzymany na skutek zbyt silnej presji otoczenia. Nakazy i zakazy otoczenia stay si gwn treci przey tych ludzi. To co ich wasne, spontaniczne, zostao przez nich samych odrzucone, potpione, uznane za zo tkwice w ludzkiej naturze. Obowizek ma wielkie znaczenie w hierarchii ludzkich wartoci. Obowizek obowizkowi nie jest jednak rwny. Istniej obowizki, ktre s jakby kwintesencj ludzkiej natury, stanowi one prawdziwe charisma danego czowieka. Problem ten ostro wystpuje w schizofrenii. Niemniej w yciu kadego czowieka mona dostrzec tsknot za zasadniczym celem, dla ktrego wszystko byoby si gotowym powici. Ale s te obowizki narzucone, ktre spenia si wbrew wasnej woli, by nie narazi si opinii otoczenia; do nich to czowiek nagina si wbrew swym uczuciom i przekonaniom, tak jak anankasta nagina si do wykonywania rnych czynnoci przymusowych i nie moe oderwa si od myli natrtnych czy fobii. Jest to faszywe charisma, ktrego czowiek si chwyta, by nie y w pustce, by by aprobowanym przez otoczenie, by w chaosie swych przey dziki niemu stworzy pewien porzdek. W historii ludzkoci mamy a za wiele przykadw ulegania takim faszywym celom, dla ktrych ludzie nieraz powicali wasne i cudze ycie. Ludzie o osobowoci anankastycznej nie s lubiani przez otoczenie, gdy kady wyczuwa fasz przebijajcy z ich zachowania, mimiki i sposobu mwienia. Ludzie zreszt stanowi czstk przyrody i czuj si dobrze wrd tych, ktrzy cechy przyrody reprezentuj, a wic wrd takich ludzi, ktrzy maj w sobie duo spontanicznoci i indywidualnoci, gdy to s charakterystyczne cechy przyrody oywionej. Cech tych pozbawieni s anankaci. Ich wszystkie z trudem wypracowane dobre strony charakteru obowizkowo, rzetelno, powicanie si dla jakiego celu zwykle ra swoj sztucznoci. Ich cnoty s nudne i mczce. Ich hierarchia wartoci nie jest prawdziwa, jest sobie narzucona i z trudem realizowana. Wyczuwa si, e w gbi, poniej progu wiadomoci istnieje u nich inna, czsto sprzeczna z zewntrzn hierarchia wartoci, ale oni j tumi, uporczywie z ni walcz, odrzucaj j jako zo w czowieku tkwice. Zadaniem lekarza jest te gbsze warstwy psychiki na wierzch wydoby i ukaza choremu, e nie s one a tak straszne. W ten sposb staje si on bardziej autentyczny, mniej zakamany. Dlaczego anankasta wybiera w swym yciu drog przez mk, dlaczego z takim

uporem drczy samego siebie? Przypuszczalnie znaczn rol odgrywa tu walka z popdem seksualnym. Anankasta z trudem akceptuje swoje ycie i swoje potrzeby seksualne. Drugie prawo biologiczne jest dla niego tabu. Zjawisko to nieraz wyranie wystpuje w objawach anankastycznych, gdy np. dotknicie jakiegokolwiek przedmiotu czy drugiego czowieka grozi zabrudzeniem, a zabrudzenie to ma charakter kontaktu seksualnego. Anankaci gdy si spojrzy na ich biografi retrospektywnie w dziecistwie czsto nie lubi pieszczoty, s dziemi chodnymi, racjonalnymi. Oczywicie moe na taki stan rzeczy wpywa oscha atmosfera domowa, ale przyczyna moe te tkwi w zbyt wczesnej seksualizacji kontaktw uczuciowych. Kada pieszczota mianowicie staje si symbolem ycia seksualnego. Stosunek do ycia seksualnego nigdy nie jest jednokierunkowy; dziaaj w nim te siy odpychajce, seks jest otoczony atmosfer tajemnicy, grozy, grzechu. Wydaje si, e im popd seksualny w swej nagiej postaci jest silniejszy, tym silniejsze s te siy dziaajce w kierunku przeciwnym. U anankastw mona by wic myle o zbyt wczesnej seksualizacji ycia uczuciowego. Drugie prawo biologiczne obejmuje wiele form zachowania, z ktrych tylko raczej nieliczne maj wyrany charakter seksualny. U anankastw seksualizacja jest zbyt pena. Kade zblienie, jak wspomniano, kada pieszczota, czulsze sowo maj dla nich zabarwienie seksualne. Dlatego s oni tak oschli. Boj si zwizkw uczuciowych, staraj si kierowa tylko rozumem i wol, co jest oczywicie absurdem, jako sprzeczne z natur czowieka. Dotychczas nie dysponujemy dostateczn liczb obserwacji psychiatrycznych, ktre by pozwoliy nam na ustalenie, skd si u anankastw bierze ta seksualizacja zwizkw uczuciowych. Prawdopodobnie powstaje ona do wczenie, gdy przyszy anankasta ju w okres pokwitania wkracza z wyolbrzymion koncepcj seksu. Jest to dziwny paradoks natury czowieka, e drugie prawo biologiczne, ktre w caej przyrodzie jest prawdopodobnie rdem pikna i harmonii i ktre przeciwstawia si okruciestwu pierwszego prawa biologicznego, u czowieka jest tak czsto ujmowane jako co zego, grzesznego, jest otoczone nimbem tajemnicy i grozy. Czowiek, w przeciwiestwie do wiata zwierzcego, jakby niezbyt pewnie czuje si na gruncie drugiego prawa biologicznego. Pewniej czuje si w postawie nad, gdy moe rzdzi wiatem i go przeksztaca wedle swej woli. Moe zwizane jest to u niego z gwatownym rozwojem nowej kory mzgu (neocortex), struktury raczej specyficznie ludzkiej. A z dwch praw biologicznych nierzadko bardziej odpowiada mu pierwsze prawo, wedle ktrego ycie przedstawia si w formie bezwzgldnej walki. Typ anankastyczny mona by traktowa jako rezultat stumienia drugiego prawa biologicznego. Byaby to sytuacja nieco podobna do spotykanej w histerii. Tylko histeryk nie neguje tego prawa, nie uwaa go za ze, ale jest po prostu do mioci niezdolny, jakby do niej niedojrzay. Natomiast an kasta zbyt silnie odczuwa nacisk drugiego prawa biologicznego, i to w postaci ogooconej z jego naturalnego pikna dlatego tak uporczywie z nim walczy. ycie anankastw jest, jak powiedziano, szare, smutnej brak w nim radoci i umiechu. S to ludzie naprawd biedni, nie mog si wyrwa ze swego ogrodu udrcze ycie w poczuciu obowizku, i to obowizku nieraz sprzecznego z natur

czowieka, nie jest atwe: nigdy nie mona by sob, swobodnym i beztroskim. Jedyn ich radoci jest nieraz umartwianie siebie. Czsto ju na pierwszy rzut oka wida, e ludzie ci postawili na faszywy system wartoci, e mcz si z nim i nie mog si od niego wyzwoli. Faszywy system wartoci powoduje, e wszystkie decyzje staj si faszywe, co z kolei odbija si na zachowaniu danego czowieka. aden jego gest, wyraz twarzy, sposb mwienia itp. nie jest autentyczny, ale kady jest wymuszony, sztuczny; otoczenie na og z miejsca to wyczuwa i dlatego anankastw zwykle nie lubi. Gdy psychiatrze uda si przebi przez pancerz, ktrym anankasta dusi w sobie to, co tkwi w nim gboko, jest to wielki jego sukces i z radoci moe on obserwowa, jak zachowanie pacjenta staje si bardziej spontaniczne i prawdziwsze. Oczywicie nie uda mu si zmieni anankasty w inny typ osobowoci, ale cechy anankastyczne bd mniej nasilone, co na pewno dla chorego jest wielk ulg. Leczenie anankastw jest niezwykle trudne, trudno sprawia wanie przebicie si przez ich pancerz i wytrzymanie wybuchu uczu negatywnych. Jak wspomniano, wybuch ten jest jednak zwykle pierwszym zwiastunem wyzwolenia si z pet musz i powinienem, a wic pierwszym krokiem ku wolnoci. Wskutek tego, e anankasta dusi w sobie wszystko, co jest sprzeczne z jego fasad obowizku i cnoty, materia ten czciowo wiadomy, ale w wikszej swej czci podwiadomy ulega jakby stopniowemu gniciu. Zo przy duszone jest zawsze gorsze od za jawnego. Dlatego wydobycie tego materiau na wierzch jest procesem trudnym i bolesnym. Pomoc psychiatry jest tu nieodzowna. Sam chory nie miaby odwagi wej do swego wntrza; czujc oparcie i aprobat drugiego czowieka a przede wszystkim czujc, e nie zostanie potpiony atwiej przyznaje si on do swych tajonych myli i uczu. Jest to wielka katharsis; to co byo dotychczas jego najintymniejsz, skrztnie ukrywan przed wiatem, a nawet przed samym sob, czci psychiki zostaje wyrzucone na zewntrz, do wsplnego, ludzkiego wiata. Chory ju nie potpia siebie tak bezwzgldnie za zo tkwice w nim samym, bo zdaje sobie spraw, e jest ono skadow ludzkiej natury. Jego system samokontroli staje si agodniejszy, co z kolei zwiksza swobod aktywnoci. Z rnych typw osobowoci anankasta jest tym, ktry skazany jest na najwiksze cierpienia. Nauczy go zrozumienia wasnej natury i wikszej tolerancji wobec siebie samego jest wielkim sukcesem terapeutycznym. Nie jest to zadanie atwe, trzeba mie duo cierpliwoci, ale sukces terapeutyczny daje tu psychiatrze due zadowolenie, gdy widzi on, jak czowiek uwalnia si z pt sobie naoonych. Przymus (ananke) zostaje przeamany. Dziki temu czowiek ma przed sob otwart drog rozwoju.

Typ epileptoidalny
Typ epileptoidalny, opisany przez Kretschmera, a take przez Minkowsk i Zieliskiego, wykazuje pewne cechy charakterystyczne dla zmian charakteru wystpujcych czasem przy padaczce i std pochodzi jego nazwa, lecz nie zawsze ma on cokolwiek wsplnego z padaczk. Padaczka te nieczsto daje zmiany osobowoci okrelane jako epileptoidalne. Kretschmer wiza ten typ osobowoci z atletyczn budow ciaa, tzn. z przewag ukadu miniowego (typ mezomorficzny Sheldona). O ile pyknika charakteryzuje kulista budowa ciaa, leptosomika lub astenika poduna, to typ atletyczny kwadratowa. Ju sama budowa ciaa wskazuje na to, e s to ludzie nastawieni na dziaanie, na si mini. Maj w sobie co monumentalnego, cikiego, zwalistego. Te cechy cielesne koreluj z cechami psychicznymi. S to ludzie seriozni, bez poczucia humoru, zasadniczy; proces decyzji przebiega u nich z trudem, ale jeli ju co zdecyduj, to trudno ich z obranej drogi zawrci, id prosto przed siebie z niesychanym uporem. Perseweracja jest cech dominujc ich zachowania i przey psychicznych. Trzymaj si uporczywie jednego wtku mylowego, uczuciowego itp. S lepcy, wiskozni, co nierzadko doprowadza do irytacji ich otoczenie, gdy wci trzymaj si jednego tematu, mimo e sytuacja ju dawno si zmienia. Du sztuk w yciu jest zachowanie rwnowagi midzy zmieniajc si bez ustanku sytuacj otoczenia a wasnymi celami, ktre powinny by bardziej stae. Niekiedy moemy obserwowa, jak jakie zwierz, np. owad, uporczywie dy do swego celu, prbujemy go z jego drogi zawrci, a on po chwili kontynuuje marsz w swoim kierunku. Konsekwentne denie do celu umoliwia czowiekowi jego osignicie, daje mu szans zwycistwa nad otoczeniem. Z drugiej jednak strony brak elastycznoci powoduje, e taki czowiek staje si nie dopasowany do zmiennoci rodowiska i w kocu moe zosta przez nie zniszczony. Perseweracja, jak ju wspomniano, jest naturalnym rytmem ustroju. Komrki nerwowe, na ktre nie dziaaj informacje z zewntrz, bij wasnym rytmem. To samo prawdopodobnie dotyczy innych komrek ustroju. Ich rytm jest wci zakcany bodcami otoczenia. Poniewa aden ustrj nie moe y samotnie, z koniecznoci wic musi stworzy jaki kompromis midzy wasnym rytmem a rytmem otoczenia. Perseweracja jest przesuniciem rwnowagi w kierunku wasnego rytmu. W jakim stopniu izoluje to czowieka od otoczenia. Idzie on swoj drog, a otaczajcy go wiat swoj. Czowiek taki moe atwiej osign swoje cele, niekiedy te moe poprowadzi do celu jak grup. Dlatego wrd organizatorw i wadcw nierzadko spotykamy ludzi o cechach epileptoidalnych. Jednoczenie czowieka takiego ycie moe jednak atwo zama, postawi przed nim takie przeszkody, ktrych nie jest on w stanie pokona. W perseweracji poza uporem istotnym momentem jest powtarzanie tych samych struktur czynnociowych. Jest to wic zachowanie sprzeczne z ogln charakterystyk ludzkiego ukadu nerwowego, ktry wanie cechuj niezwyke moliwoci tworzenia rnorodnych struktur czynnociowych. Perseweracja z reguy

wystpuje wwczas, gdy ukad nerwowy jest uszkodzony czy to na skutek zniszczenia struktur morfologicznych, jak np. w organicznym otpieniu, czy na skutek wyadowania padaczkowego, czy te pod wpywem bardzo silnych stanw emocjonalnych. Wwczas czowiek, nie dysponujc normalnym zasobem struktur czynnociowych, musi realizowa wci te same struktury, nie zawsze do sytuacji dopasowane, np. czowiek z otpieniem powtarza te same sowa i zwroty, w silnym wzburzeniu uczuciowym tracimy jzyk w gbie i bekocemy jakie nie bardzo zrozumiae sowa; po ataku padaczkowym nieraz wystpuj stereotypowe czynnoci. Skd bierze si perseweracja u epileptoidw? Zdarza si, e idzie ona w parze z oglnym ubstwem struktur czynnociowych tak jak w oligofrenii. Tylko znikomy odsetek epileptoidw naley jednak do niedorozwinitych umysowo, a zdarzaj si wrd nich cho niezbyt czsto ludzie wybitnie zdolni. Jak si zdaje, problem tkwi w stosunku do wiata otaczajcego. Epileptoid chce by zawsze zwycizc, nie chce przegrywa i dlatego trzyma si kurczowo tych struktur czynnociowych, ktre jego zdaniem zwycistwo to mu zapewni, nie chce ryzykowa innych struktur czynnociowych, by nie ponie klski. Std wywodzi si zasadniczo epileptoidw; nie maj oni tej lekkoci, ktra stanowi o piknie ycia i jest istot zabawy. W zabawie bowiem wyprbowuje si jak najwiksz liczb moliwych struktur czynnociowych; im jest ich wicej, tym zabawa jest lepsza i nikt specjalnie nie przejmuje si tym, e jaka struktura zawiedzie w realizacji. Jak budowa fizyczna epileptoida bywa cika (jeli stoimy na gruncie konstytucjonalnej koncepcji Kretschmera, bo zdarzaj si osobowoci wyranie epileptoidalne. w innych typach budowy ciaa), tak i jego psychika jest cika, zasadnicza. Przypomina si troch typ anankastyczny; ludzie reprezentujcy go te nie maj zmysu humoru i wszystko traktuj zbyt powanie. Tylko u anankasty ciko jest wynikiem narzuconej sobie fasady, a u epileptoida okrelonej polityki yciowej, ktra wzdraga si przed tym, co niepewne i zmienne. W yciu spoecznym epileptoidzi mog czasem odgrywa pozytywn rol; dziki swojej cikoci stanowi oni element stabilizujcy, dlatego nierzadko osigaj oni kierownicze stanowiska. Jak mona si domyle, hierarchia wartoci epileptoidw ma te charakter stabilny i ciki. S to ludzie, jak okrelono, zasadniczy, nie uznajcy odstpstwa od swych regu. Trudno ich przekona, e nie maj racji w myl powiedzenia: mwi dziad do obrazu, a obraz ani razu. Czsto stwarzaj sobie wygrowany system wartoci, a wic wysokie ideay moralne, religijne, polityczne itp. Jak wiadomo, system taki nigdy nie moe by prawdziwy. Dlatego u epileptoidw spotyka si nierzadko oscylowanie midzy wznios hierarchi wartoci, a hierarchi uwzgldniajc najgorsze cechy ludzkiej natury. Z jednej strony uduchowione wzloty, mistycyzm, dewocja, a z drugiej okruciestwo, sadyzm, ycie rozpustne. Obu systemw trzymaj si kurczowo, przeskakuj z jednego do drugiego, zarwno w jednym, jak i w drugim s zasadniczy, chcc jakby doj do dna witoci i do dna zbrodni. Synteza sprzecznych tendencji tkwicych w czowieku wymaga pewnej lekkoci w traktowaniu wasnych struktur czynnociowych; trzeba je tak nagi do siebie, by cho sprzeczne, miay co wsplnego z sob. U epileptoida struktury czynnociowe s sztywne; gdy s sprzeczne, nie mona ich z sob pogodzi i dlatego

czsto wytwarzaj si u nich dwie hierarchie wartoci. Rne s sposoby przejcia przez ycie. Mona przej przez ycie krokiem lekkim, traktujc je po trosze jako zabaw, a mona te i przez nie krokiem cikim, gdzie kady ruch si liczy, gdzie zda si bezwzgldnie do swego celu, nieraz nie patrzc na to, co niszczy si po drodze. Sposb kroczenia zaley w pewnej mierze od pozycji spoecznej. Krok wadcy jest ciki, sowizdrzaa lekki. Epileptoidw mona by uzna za urodzonych wadcw, tylko nie zawsze maj oni czym wada. Ale postawa despotyczna jest dla nich do typowa. Nie licz si ze zmiennoci otoczenia, przy czym ycie ma zawsze w sobie co z igraszki i zabawy, id prosto przed siebie nie baczc, co si wok nich dzieje. To parcie naprzd, do celu, bez wzgldu na sytuacj otoczenia, uwidacznia si ju przy pierwszym kontakcie z epileptoidem. Na przykad w rozmowie nie zwraca on uwagi na to, o czym si mwi, ale uporczywie przedstawia swoj kwesti, czsto j powtarza, bo ma wraenie, e otoczenie go nie zrozumiao. Dlatego bywa nudny w towarzystwie. W pracy dy bezwzgldnie do postawionego sobie celu, nie zwracajc uwagi na trudnoci, a nieraz na bezcelowo wykonywanej pracy. Nawet w podaniu rki wyraa si ten upr w deniu do celu. ciska rk dugo i silnie, sprawiajc wraenie, e z jego ucisku czowiek nigdy si nie uwolni. W yciu seksualnym, gdy ludmi tego typu owadnie podanie, to ju nic nie widz przed sob, konsekwentnie i nieraz bezwzgldnie zmierzaj do swego celu, nie zwracaj uwagi na reakcje partnera, d tylko do zaspokojenia swego popdu. Ta uporczywo w deniu do wyznaczonego sobie celu powoduje, e epileptoidzi s przez otoczenie uwaani za ludzi nudnych, jako zawsze odstaj od otoczenia, gdy otoczenie jest zmienne, a oni niezmienni. Obchodzi ich wasny cel, a nie to, co si wok nich dzieje. ycie uczuciowe epileptoidw ma do charakterystyczne cechy. S na og spokojni, zrwnowaeni, nieatwo wyprowadzi ich z rwnowagi, ale gdy to si stanie, dochodzi u nich do spitrzenia afektw, Wybuchaj w sposb niesychanie gwatowny, w ataku zoci gotowi s niszczy wszystko wok siebie, widz wiat na czerwono. Uczucia czsto u nich zalegaj. Reakcja emocjonalna nie wystpuje od razu, tylko po duszym okresie utajenia. Musz jakby naadowa si uczuciem, a pniej dopiero nastpuje wybuch. Mona by si tu doszuka zaburze w pierwszej fazie metabolizmu informacyjnego. Normalnie faza ta stanowi przygotowanie do fazy drugiej, bez przerwy ulega ona ilociowym fluktuacjom zalenym od sytuacji wewntrznej ustroju i od sytuacji otoczenia. Koloryt emocjonalny zawsze oscyluje. U epileptoidw oscylacja ta zawodzi. Zmiana kolorytu emocjonalnego dokonuje si bardzo powoli, a gdy w kocu naronie do pewnego poziomu, nastpuje wybuch i przejcie do kolorytu przeciwstawnego. Cech pierwszej fazy metabolizmu informacyjnego jest to, e decyzje zapadaj do szybko, automatycznie, tego bowiem wymaga zmienno rodowiska zewntrznego i wewntrznego. U epileptoidw decyzje zapadaj wolno, w sposb lawinowy, dany stan powoli narasta, a w kocu dochodzi do wybuchu. Jest to mechanizm poniekd zbliony do padaczki, gdzie rytm patologiczny stopniowo obejmuje coraz wikszy obszar mzgu, a w kocu dochodzi do oglnego wybuchu. Rytm ten jest w znacznej mierze spontaniczny, niezaleny od sytuacji zewntrznej i

wewntrznej. Wyadowanie w padaczce dotyczy przede wszystkim sfery ruchowej, rzadziej zmysowej, i czy si z zaburzeniami wiadomoci, natomiast u epileptoidw obejmuje on sfer emocjonaln. Jak dotychczas, nie wiemy, na czym polega zaburzenie w procesie decyzji pierwszej fazy metabolizmu informacyjnego u epileptoidw, dlaczego decyzje zapadaj u nich ze znacznym opnieniem i nieraz w sposb wybuchowy. Jak wspomniano, mona by tu doszuka si pewnych analogii z padaczk. Fakt, e cechy epileptoidalne s niekiedy nastpstwem degradacji padaczkowej, przemawiaby rwnie za istnieniem jakich nieznanych nam bliej powiza midzy nimi a padaczkow dysrytmi bioelektrycznych czynnoci mzgu. Nie dysponujemy dostatecznie pewnymi danymi statystycznymi co do wystpowania dysrytmii bioelektrycznej u epileptoidw. Wydaje si jednak, e zarwno perseweracja, jak i charakterystyczny typ reakcji emocjonalnych u epileptoidw maj to organiczne. Leczenie chorych z cechami osobowoci epileptoidalnej nie jest zadaniem atwym. S to ludzie uparci, trzymajcy si twardo swoich stereotypw, na og wscy w swoich sferach zainteresowa. Trudno ich przekona, e na ycie mona popatrze w inny sposb. S zwykle silnie przekonani o susznoci swego stanowiska, nie wyczuwaj swego niedopasowania do otoczenia. Jedyn dodatni stron ich charakteru co si tyczy psychoterapii jest silna wiara. Jeli nabior zaufania do swego lekarza, wierz mu bezgranicznie. Wiara ta moe by wykorzystywana w procesie psychoterapeutycznym, zwaszcza gdy chodzi o korekcj systemu wartoci. Typowy dla epileptoidw upr sprawia, e ich systemy wartoci s sztywne, czsto niedostosowane do potrzeb ycia, czsto sprzeczne, o czym bya ju mowa. Pod wpywem psychoterapii mog oni nieco uelastyczni te systemy, zmniejszy tkwice w nich sprzecznoci, a to uatwia im ycie. Staj si mniej bezwzgldni w deniach do swych celw, atwiej adaptuj si do rodowiska. W leczeniu epileptoidw trzeba uzbroi si w du dawk cierpliwoci, trzeba liczy si z tym, e nasze argumenty czsto trafiaj w prni my swoje, a oni swoje. Rwnie ich zaleganie afektu i skonnoci do emocjonalnych wybuchw sprawiaj due trudnoci; w psychoterapii czsto dochodzi si do bolesnych dla pacjenta punktw, a takie dojcie moe u epileptoida spowodowa gwatowny wybuch. Epileptoidzi nieraz pozornie ulegaj lekarzowi, suchaj go, przyznaj mu racj, ale jak si pniej okazuje, dalej robi swoje. Nie trzeba te atwo da si zwie ich pozorn ulegoci. Lepiej nieraz wywoa u nich pocztkowo siln reakcj oporu, po ktrej czasem przychodzi wewntrzne przeksztacenie ich hierarchii wartoci. Potrzebuj oni wicej czasu, by si przekona, e nie mieli racji. W psychoterapii nigdy nie naley wywiera na pacjenta zbyt silnego nacisku, gdy na zasadzie prawa reakcji prowadzi to do wzrostu wewntrznego oporu. Specjalnie jednak jest to prawdziwe u ludzi z epileptoidalnymi cechami osobowoci; ich upr z natury rzeczy jest duy i wszelkie ataki go zwikszaj. Czasem pochwaa, aprobata itp. atwiej przeamuj upr chorego ni zdecydowane stanowisko. Wanym elementem w psychoterapii epileptoidw jest prba wyprostowania ich hierarchii wartoci, zwaszcza gdy utrudnia im ona ycie. Nie jest ich atwo przekona, e nie maj racji, musz doj do tego sami. Podobnie jak anankasta,

epileptoid yje w pancerzu, prawie nigdy nie czuje si swobodny, przygniata go cel, do ktrego uporczywie dy, przygniataj go te zasady yciowe, ktrych nigdy nie chce omin. Nauczenie epileptoida wikszej swobody ycia jest spraw niesychanie trudn, sprzeciwia si to bowiem jego konstrukcji psychicznej, cikiej i zasadniczej. Na og epileptoidia do rzadko wystpuje w czystej postaci, zwaszcza w naszym spoeczestwie, przewanie do czynienia mamy z rnymi jej domieszkami do innych typw osobowoci. To na og zmniejsza nasilenie cech epileptoidalnych. Najczciej epileptoidia idzie w parze z typem osobowoci anankastycznej, zreszt midzy tymi obu typami istniej pewne podobiestwa.

Typ impulsywny
Impulsywny typ osobowoci czy psychopatii charakteryzuje atwo wybuchw. Proces decyzji przebiega u tych ludzi gwatownie, wybuchowo. Nie ma na og dugiego wahania midzy przeciwstawnymi strukturami czynnociowymi. Tumaczy si ten sposb zachowania obnieniem mechanizmw hamulcowych ukadu nerwowego. Czsto te ten typ zmian osobowoci wystpuje jako nastpstwo uszkodzenia orodkowego ukadu nerwowego. Mechanizmy hamulcowe s bowiem delikatniejsze ni pobudzeniowi Jeli u epileptoidw decyzja formuje si wolno, a jak ju zapadnie, trzymaj si oni jej uporczywie, to u osb impulsywnych decyzja zapada szybko i jest do zmienna. W zwizku z tym rwnie i hierarchia wartoci nie jest zwykle ustabilizowana. atwo przechodzi si z jednej do drugiej zalenie od nastroju i warunkw otoczenia. Pod tym wzgldem ludzie o osobowoci impulsywnej przypominaj nieco histerykw. Granica midzy struktur potencjaln a zrealizowan podobnie jak u histeryka jest u osoby impulsywnej bardzo pytka. Nim czowiek taki pomyli, ju dziaa. Jeli jednak histeryk liczy si z opini otoczenia, to czowiek impulsywny na og lekce j sobie way, dlatego atwo popada w konflikty z otoczeniem. Dlatego osoby impulsywne czsto naraaj si na etykiet socjopatw, tj. ludzi nie umiejcych y w spoeczestwie, atwo popadajcych w konflikt z prawem. Hierarchia wartoci jest ha og ustalona u tych ludzi na zasadzie krtkich celw, przelotna zachcianka egoistyczna czy altruistyczna musi by natychmiast realizowana, inaczej wywouje ona silny niepokj, a nawet. wcieko. Tolerancja na niemono realizacji potencjalnych struktur czynnociowych jest u tych ludzi bardzo maa. Niekiedy ludzie ci odczuwaj do bolenie brak ustabilizowanej hierarchii wartoci, chcieliby by inni, ni s w rzeczywistoci, auj nieraz swych impulsywnych czynw, ale potrzeba dziaania i szybkiego reagowania bierze gr i mimo e chcieliby by inni, dalej krocz sw impulsywn drog. Gdy ich czyny spotykaj si ze znaczn dezaprobat spoeczn, pojawia si niekiedy poczucie winy, chcieliby oni zmieni swe postpowanie by inni, nie dziaa pod pierwszym impulsem. Poprawa jednak jest trudna, gdy decyzje czsto zapadaj poniej progu wiadomoci i trudno nimi wtedy kierowa. Leczenie psychopatw impulsywnych nie jest zadaniem atwym, wszelkie naciski o charakterze wychowawczyni zwykle przynosz ujemny skutek; im wikszy zewntrzny nacisk, tym wyraniejsza staje si impulsywno i wrogo do otoczenia. Naley raczej dy do wikszego ustabilizowania hierarchii wartoci; ludzie impulsywni czsto s z siebie niezadowoleni, moment ten naley wykorzysta i ukaza im dodatnie cechy ich charakteru. Moe to doprowadzi do wikszej stabilizacji zachowania. Proces decyzji stanie si nieco wolniejszy, gdy zahamuje go wytworzony dodatni obraz wasnej osoby. Impulsywno, jak wspomniano, wzrasta na ogl przy zwikszonym nacisku otoczenia. Dlatego niecelowe wydaje si stosowanie rnych rygorw i ogranicze, co w praktyce czsto si robi; pobudzaj one psychopat impulsywnego do dziaania

impulsywnego, do walki z tymi zaporami. Dlatego np. na og czciej ma si do czynienia z objawami takiego zachowania w wizieniach ni na wolnoci. Gdy zachowanie impulsywne nie moe sta si agresywne, wwczas pojawia si autoagresja. Ludzie tacy chtnie dokonuj rnego rodzaju samoskalecze: nacinaj yy na przegubach rk, nacinaj klatk piersiow yletk lub noem, poykaj ostre przedmioty itp. Psychopaci impulsywni s czsto ludmi dobrymi, o dobrym sercu, wraliwymi na ludzk krzywd, chtnie spieszcymi z pomoc. Wskutek swojej impulsywnoci naraaj si jednak otoczeniu spoecznemu i nierzadko bywaj z niego wykluczeni. Znaczny ich odsetek korzysta z opieki wiziennej, ktr trudno jak dotychczas uzna za najlepsz. W psychoterapii osb impulsywnych wane jest, by naleycie wykorzysta ich dobre skonnoci, dziki czemu ich autoportret poprawi si i czyny aspoeczne staj si rzadsze.

Typ paranoidalny (urojeniowy)


Do grupy osobowoci lub psychopatii paranoidalnej zaliczamy te osoby, ktre maj na og nieufny stosunek do otoczenia spoecznego i ktre atwo tworz konstrukcje urojeniowe. Otoczenie spoeczne jest dla tych ludzi zawsze tajemnic; nigdy nie wiedz, jakie w nim siy dziaaj, jakie machinacje s dokonywane, mogce im zaszkodzi. Analogicznie jak w schizofrenii, wiat spoeczny u nich dzieli si na ja i oni. Stosunek bezporedni: ja ty, my wy jest u nich sabo wyksztacony. S to ludzie samotni, zdani tylko na siebie. W dziecistwie i modoci niejednokrotnie brak im byo kontaktw zabawowych. Stosunek do ycia maj oni niejednokrotnie mechanistyczny. Wszystko rozgrywa si po trosze jak w teatrze lalek. W ich mniemaniu ludzie s pocigani niewidocznymi nitkami i jak ich si pociga, tak si zachowuj. Mona na nich w rnoraki sposb wpywa, wywiera rnorodne naciski, tak e w kocu postpuj, jak chce czowiek od nich silniejszy i nimi sterujcy. Czowiek ten stara si te odpowiednio wpywa na czowieka o paranoidalnych cechach osobowoci, ale ten jest za mdry, by jego gry nie przejrze. Ten tajemniczy On jest rdem niepokojw; nigdy nie wiadomo, co wymyli, jaki nowy sposb znajdzie, by podej naszego pacjenta. On chce go zniszczy, skompromitowa, a gdy urojenia s ju bardziej usystematyzowane, dziaa na niego zymi siami, zym spojrzeniem, truciznami, promieniami itp. U niektrych ludw, tzw. pierwotnych, ludzie dotychczas odczuwaj paniczny lk przed zym spojrzeniem. W czasie wojny czy walk religijnych, czy te politycznych wrogowie stopniowo trac cechy ludzkie, tylko knuj i przemyliwaj, jakby zaatakowa i zniszczy swoich przeciwnikw. Jest to typowy przykad urojeniowej projekcji, w ktrej wasne nastawienia uczuciowe wywouj deformacj obrazu wroga. Istot wypacze obrazu rzeczywistoci, przede wszystkim spoecznej, jakie obserwujemy u psychopatw poranoidalnych, a w mniejszym stopniu u ludzi z cechami osobowoci paranoidalnej, jest faszywy stosunek uczuciowy do otoczenia spoecznego. Najczciej pod fasad urojeniow kryje si lk przed ludmi. Czsto patrzy si na nich w gr, jak w dziecistwie, s oni znacznie potniejsi, wicej mog ni w rzeczywistoci. Ich wiat jest inny, oni wicej wiedz, knuj spiski, kieruj ludmi jak marionetkami. wiat spoeczny przepeniony lkiem traci nieraz swe cechy osobowe. Ludzie w tym wiecie przestaj by ludmi z ich wzlotami i upadkami, sabociami i objawami siy, staj si niedostpni, niezrozumiali, nastawieni na jeden cel, jak np. zniszczenie osoby o cechach paranoidalnych, dokonuj rnych machinacji, nigdy nie wiadomo, co z ich strony moe spa na czowieka. Stosunki midzy ludmi musz opiera si na pewnej dozie wzajemnego zaufania; lk znacznie obnia zaufanie do ludzi. Jestemy w staym pogotowiu, e co zego z ich strony spotka nas moe. Lk idzie w parze z uczuciami agresywnymi, uczucia te s rzutowane w wiat spoeczny, to ludzie mnie otaczajcy

wci co zego przeciw mnie knuj. ycie wrd ludzi wymaga noszenia maski, nie mona by zawsze szczerym, czsto trzeba udawa uczucia, ktre s zaprzeczeniem tego, co w rodku si czuje. Maska jest niejednokrotnie rdem lku przed ludmi, boimy si ludzi w masce, gdy nie wiemy, co pod ni ujrze moemy, nie mamy do takich ludzi zaufania, gdy nie moemy dotrze do ich wntrza, zobaczy ich prawdziwych motyww. Wydaje si nam, e pod mask kryje si wrogie do nas nastawienie. Lk powoduje zaostrzenie egocentrycznej struktury wiata. Pod wpywem lku czowiek czuje si samotny wobec otaczajcego wiata, wszystko wok zmierza do jego zniszczenia i unicestwienia. wiat nie jest mu przychylny, ale wrogi. A on czuje si jak cigane zwierz, na ktre zewszd czyha zasadzka. Do nikogo nie mona si zbliy, gdy nie wiadomo, czy wanie ten czowiek nie okae si wrogiem. Ludzie wok tylko myl o tym, jak by nas pognbi i zniszczy; w ten sposb stajemy si centraln figur wiata. Lk skraca perspektyw naszego widzenia otaczajcego wiata. Normalnie ukada si ona w skomplikowan sie relacji z otoczeniem jedni ludzie s blisi, inni dalsi, jedni przyjani, inni obojtni lub wrodzy. W lku wiat otaczajcy naciska na nas, chce nas zniszczy, jestem tylko ja i wrogo do mnie nastawiony wiat. Jak czowiek dochodzi do tego, e otaczajcy wiat staje si dla niego wrogi? Bezsprzecznie wpyn na to mog niekorzystne warunki rodowiskowe. Zdarza si taki ukad stosunkw spoecznych, e ze strony otoczenia spoecznego stale czyha niebezpieczestwo, e jeden drugiemu jest wilkiem. Etnografowie opisuj spoecznoci ludw tzw. pierwotnych, ktre yj w staym lku przed otoczeniem, wci si spodziewaj, e ze strony innych ludzi co zego spotka ich moe, czy to w formie rzucenia uroku, czy te bezporedniego ataku. A obok yj spoecznoci majce due zaufanie do innych ludzi i nie wykazujce cech paranoidalnych. W okresach niespokojnych wojen, rewolucji, gwatownych zmian spoecznych, klsk ywioowych czsto obserwuje si narastanie nastawie urojeniowych. Wok siebie wszy si wroga, wrg czuwa. Wrg pozbawiony jest cech ludzkich, jedynym jego celem jest zniszczenie nas. Niejednokrotnie szuka si koza ofiarnego, ktry jest przyczyn nieszczcia. Lk wyzwolony przez niekorzystn sytuacj krystalizuje si jakby na pewnych ludziach, ktrych uwaa si za przyczyn za. Forsuje si tez, e ich machinacje doprowadziy do nieszczcia. Czowiek, ktry przeszed w yciu wiele zawodw, ktry dozna od ludzi wielu przykroci, moe by skonny do lkowego podejcia; otaczajcy go ludzie przedstawiaj zawsze potencjalne niebezpieczestwo sprowadzenia na jego gow nieszczcia. Czowiek, ktry wychowa si samotnie, ktry mao mia w dziecistwie kontaktw zabawowych, moe przez cae ycie wykazywa nieufny stosunek do innych ludzi i zachowa dziecinny sposb patrzenia na nich, tj. do gry, wskutek czego w jego oczach nieproporcjonalnie wzrasta ich potga. Czasem znw ludzie nie mog przyzwyczai si do maski, bez ktrej nie mona, niestety, porusza si wrd ludzi. W stosunku do ludzi zachowuj zbyt wiele dziecinnej naiwnoci, bezporednioci i ufnoci, co oczywicie naraa ich na czste rozczarowania, tak e w kocu ich ufno zmienia si w uoglnion nieufnoci Niekiedy ludzie nie wytrzymuj bliskiego kontaktu z sob, przeraa ich tajemnica

drugiego czowieka, ktra przy duym zblieniu jaskrawiej wystpuje. U ludzi takich zwizki erotyczne wyzwalaj nastawienia urojeniowe, najczciej urojenia zazdroci. Poczucie winy sprawia, e w otoczeniu widzimy tylko sdziw, ktrzy znaj nasze ukryte przewinienia. Typowym przykadem jest tu kompleks onanistyczny, gdy ma si wraenie, e wszyscy wok wiedz o naszym naogu. Na og kady czowiek co ukrywa przed swym otoczeniem, ma swoje sprawy, ktrych nie chciaby nikomu wyjawi. Na zasadzie projekcji, gdy sam co ukrywam przed otoczeniem, mam rwnoczenie wraenie, e otoczenie co ukrywa przede mn. Zaufanie, istotne w stosunkach midzy ludmi, zostaje nadwtlone. System wartoci ludzi z osobowoci paranoidaln lub psychopatw paranoidalnych opiera si na zasadzie: jestem atakowany, musz si broni. Dla nich wiat jest wiatem walki, a wic zasadza si na pierwszym prawie biologicznym. Obraz wiata wytworzony na postawie drugiego prawa biologicznego jest bardziej przychylny i agodny. Drugie prawo biologiczne czy nas z otoczeniem spoecznym, a pierwsze raczej od niego oddziela. Czowiek z cechami paranoidalnymi czuje si w wiecie samotny, musi walczy z wrogami, by nie zosta przez nich zniszczony. W psychoterapii ludzi z cechami paranoidalnymi istotnym momentem jest wanie przejcie z pierwszego na drugie prawo biologiczne. Gdy odczuj oni, e wiat ich otaczajcy, to nie tylko teren zacitej walki, ale e te istnieje ludzka yczliwo i ch wzajemnej pomocy, to na og ich napicie urojeniowe ulega osabieniu. Stopniowo odzyskuj oni zaufanie do ludzi, nie wszyscy ju wok s wrogami. Pozyskanie sobie zaufania paranoika nie jest moe spraw tak trudn, jakby si z pozoru zdawao. Nieatwo bowiem y w staym przekonaniu, e wszyscy s wrogami; paranoik szuka bratniej duszy, pragnie zetkn si z kim, do kogo miaby pene zaufanie, tylko lk przed ludmi go przed tym hamuje. Dlatego gdy wyczuje on w swoim partnerze, np. w lekarzu, yczliwo, szczero, bezporednio, to niekiedy kurczowo chwyta si tej osoby, jest to bowiem jedyny czowiek, ktremu moe zaufa. Dalszym krokiem w psychoterapii jest prba przeksztacenia systemu wartoci. Pacjent musi nabra przekonania, e obraz wiata oparty wycznie na pierwszym prawie biologicznym jest faszywy, e ycie to nie tylko walka o przetrwanie, w ktrej sabsi gin, ale te dno do zczenia si z otoczeniem, do stworzenia ludzkiej wsplnoty. Ludzie nie czyhaj jeden na drugiego, by si wzajemnie pore, ale te si kochaj i spiesz sobie z pomoc. Ludzi nie trzeba si tylko ba, ale te mona mie do nich zaufanie. Paranoik jest zazwyczaj czowiekiem bardzo nieszczliwym, choby dlatego, e czuje si samotny we wrogim wiecie i wiat ten jest dla niego terenem rnych tajemniczych machinacji, wobec ktrych czuje si bezsilny. Jeli walczy ze wiatem otaczajcym, to walka ta ma zwykle charakter beznadziejny, nie ma bowiem szans wygrania z przewaajc liczb wrogw. Pociech dla niego bywa idea, ktra mu przywieca, bd sprawiedliwo, wielkie odkrycie naukowe w rodzaju perpetuum mobile lub uniwersalnego leku, bd te swoista koncepcja filozoficzna itp.; dla tej idei gotw jest znosi ponienia, jakie spotykaj go ze strony otoczenia. Wspycie z psychopat paranoidalnym nie jest atwe, yje si z nim stale w

cieniu podejrzenia. Nigdy nie wiadomo, co za nowe pomysy w jego gowie si wylgn, ktre rzekomo maj bez reszty wyjani tajemnice otoczenia. Sytuacja jest oczywicie lepsza, gdy si pozostaje poza grup wrogw i przeladowcw chorego. Psychopaci paranoidalni na zasadzie kontrastw maj ludzi, do ktrych czuj pene zaufanie, ale ci te nie powinni by zbyt pewni swej pozycji, gdy atwo z bahych lub niewiadomych przyczyn mog znale si w grupie przeladowcw. Nastawienie paranoidalne zwraca nam uwag, jak wane jest w stosunkach midzy ludmi wzajemne zaufanie, jak trudno jest y z ludmi, co do ktrych nie czujemy si pewni. Czowiek le toleruje niepewno, dy do tego, by teren, po ktrym si porusza, by moliwie jasny, nie mia ciemnych plam niewiadomego. Tymczasem drugi czowiek jest zawsze niepoznawalny, moemy snu tylko hipotezy o tym, jaki on jest naprawd. Poruszajc si w rodowisku ludzkim, zawsze jestemy skazani na niepewno; trzeba mie zasb zaufania do innych ludzi, by mc z nimi y, gdy nigdy nie jestemy w stanie ich naprawd pozna, zawsze z ich strony spotka nas moe co nieoczekiwanego. A maska, jak ludzie nosz, by zagodzi spoeczne tarcia, zwiksza tylko niepokj zwizany z tajemnic drugiego czowieka. Jak mapy sprzed wiekw, gdy ludzie nie znali jeszcze wielu ldw i mrz, zapeniay si w miejscach nie poznanych baniowymi tworami fantazji, tak i postacie ludzi zmieniaj si pod wpywem uczu i fantazji. Paranoik jest czowiekiem, ktry silniej odczuwa tajemnic drugiego czowieka. Normalnie zadowalam) si zewntrznym obrazem rzeczywistoci, nieraz wystarcz nam pozory, jakie drugi czowiek stwarza, nie martwimy si zbytnio tym, co jest w nim, w rodku. ycie spoeczne zmusza nas do pewnej powierzchownoci w stosunkach midzyludzkich. Dopiero gdy zaczniemy zastanawia si, co naprawd si kryje pod pozorami zewntrznego zachowania si, budzi si w nas niepokj, gdy nie jestemy w stanie rozszyfrowa drugiego czowieka. Zaczyna dziaa fantazja, ktra przy lkowym nastawieniu do ludzi atwo wytwarza grone nieraz obrazy. Ciekawe jest to, e dla paranoika licz si tylko fakty. Na og nie stara si on wyjani sylwetki psychologicznej czowieka, ktry jest jego rzekomym wrogiem, ale przytacza szereg faktw, ktre o jego wrogoci maj wiadczy. Sposb rozumowania paranoika ma zawsze w sobie co z procesu sdowego, licz si tylko fakty. Czsto koncepcja ycia i stosunkw spoecznych osoby z cechami paranoidalnymi ma wyrany charakter faktograficzny; odnosi si w kocu wraenie, e nie s to ludzie, ale marionetki, odpowiednio poruszane za pomoc tajemnych nici. Kade wydarzenie jest odpowiednio zaaranowane, przemylane, zaplanowane. Nie ma tu miejsca dla przypadkowoci, spontanicznoci, dziaania ludzkich namitnoci itp. wiat paranoika jest zimny, wszystko w nim jest z gry ukartowane. W wiecie takim nie ma zjawisk przypadkowych, wszystko ma swoje przyczyny, wszystko jest z gry zaplanowane, wszystko czy si w logiczn cao. Jeli kto do takiego czowieka si umiecha, to ma w tym jaki cel ukryty, jeli spotka go jaka przykro, to jest dla niego oczywiste, i stanowi on okrelony punkt w planie jego zniszczenia itp. Lk nieraz zaostrza nasze widzenie wiata, ale jest to jakby wiato spolaryzowane, w ktrym wszystko widzi si w okrelony sposb, mianowicie jako grob dla wasnej osoby. W osobowoci paranoidalnej mona si doszuka wielu elementw typowych dla

schizofrenii. Ale jeli w schizofrenii dochodzi do rozbicia psychiki, to tu raczej do jej scalenia. Pod wpywem naporu zego wiata paranoicy staj si jakby bardziej zwarci, nastawieni w jednym tylko kierunku, ich cele s jasno wyznaczone, z uporem do nich d. Uporem swym przypominaj nieraz epileptoidw. Ich systemy wartoci s nienaruszalne, stabilne, w myl aciskiej zasady pereat mundus, fiat iustitia (niech wiat zginie, byle stao si zado sprawiedliwoci). ycie czowieka, jak zreszt wszystkich ywych istot u czowieka tylko ze wzgldu na wielo struktur czynnociowych problem ten wystpuje znacznie wyraniej stale waha si midzy integracj a dezintegracj. Czowiek musi nieraz wkada wiele wysiku w zachowanie porzdku swych procesw wiadomych, gdy porzdek procesw rozgrywajcych si poniej progu jego wiadomoci nie wymaga ju wiadomego wysiku, co wcale nie oznacza, e nie wymaga adnego wysiku. Jeli schizofrenia jest skrajnym zachwianiem rwnowagi w kierunku dezintegracji, to paranoja w kierunku hiperintegracji. Czste w schizofrenii zespoy urojeniowe mona traktowa jako swoist reakcj obronn na rozpoczynajc si dezintegracj. W wypadku osobowoci i psychopatii paranoidalnej nie mamy na razie dostatecznych dowodw na to, by traktowa hiperintegracj, znamienn dla tych typw osobowoci, jako reakcj obronn przed dezintegracj. Nie jest jednak wykluczone, e tak jest w rzeczywistoci. Lk przed otoczeniem spoecznym, stanowicy prawdopodobnie osiowe przeycie ludzi tego typu, wskazuje na niemono poradzenia sobie z sob i otoczeniem. Twarde trzymanie si w takich wypadkach wytknitego celu broni przed cakowitym rozbiciem psychiki. Jeli czowiek w sytuacji zagroenia lub w sytuacji dla siebie zupenie niejasnej ma jasno wyznaczony cel przed sob, choby najbardziej bezsensowny, daje mu to poczucie siy, nie czuje si zagubiony i bezradny. Zwiewne nastawienia urojeniowe s czym zwyczajnym zarwno w yciu indywidualnym, jak i spoecznym. Nigdy nie jestemy w stanie pozna bez reszty (o ile takie poznanie jest w ogle moliwe) ludzi, z ktrymi wchodzimy w rnego rodzaju zwizki zalenoci. Fakt, e kto jest od nas zaleny, a jeszcze bardziej, e my od kogo zaleymy, wymaga raczej jasnej koncepcji danej osoby. Nikt bowiem nie chce zalee od kogo zupenie mu nie znanego ani te kierowa kim zupenie mu nie znanym. Tego rodzaju sytuacja po prostu zmusza czowieka do tworzenia koncepcji urojeniowych, tj. do rzutowania wasnych pragnie, nastawie uczuciowych na osob, ktr w rzeczywistoci znamy bardzo powierzchownie; wystarczy jej jedna wypowied, jeden czyn, grymas twarzy itp., by ju koncepcja bya gotowa. Czowiek nie toleruje wok siebie nieznanego. Moe zreszt nie tylko czowiek wystarczy zaobserwowa, jak pies czy kot skrztnie bada nowy tren. rodowisko spoeczne, bdce gwnym rodowiskiem czowieka, ma znacznie wicej miejsc nie zbadanych ni zbadanych, co zreszt wynika z samej natury czowieka, ktra nigdy nie jest bez reszty poznawalna. Te miejsca biae zapeniaj si strukturami urojeniowymi. Poza tym ycie spoeczne zmusza nas do noszenia maski, a z ni wie si zawsze niepokojce pytanie, co si pod ni kryje, jaki ten czowiek jest naprawd. Na to wic pole, mgliste i niejasne, czowiek atwo rzutuje swoje wasne uczucia i to co sam wobec blinich czuje, im przypisuje. Poniewa jednak midzy

ludmi nie tylko mio panuje, wic i obraz blinich nieraz jest w kolorach zgoa przykrych wymalowany. A koloryt ten wcale moe nie odpowiada rzeczywistoci. Niepewno w stosunkach midzy ludmi powoduje, e zawsze w nich czaj si rnego rodzaju podejrzenia; zawsze spodziewamy si, e co zego z drugiego czowieka moe wyskoczy, mamy si na bacznoci, gdy nigdy nie wiemy, co pod mask si kryje. W ten sposb w stosunkach spoecznych zawsze tai si pogotowie lkowe, ktre wybucha nieraz w sposb gwatowny w czasach niepewnych, przepojonych lkiem. W yciu spoecznym istniej rne stopnie znajomoci drugiego czowieka. Na og zna si lepiej ludzi z tego samego krgu rodzinnego, zabawowego, pracy, a gorzej ludzi przynalecych do szerszego krgu spoecznego lub nalecych do innej grupy spoecznej, lub te oddzielonych od nas dystansem wadzy (zarwno w gr, jak i w d). Im znajomo drugiego czowieka sabsza, tym atwiej na og wytwarza si urojeniowe pogotowie, tj. tym atwiej rzutuje si na bia plam nieznanego wasne nastawienia uczuciowe. Jest zjawiskiem codziennym, e ludzi stojcych znacznie wyej od nas w hierarchii wadzy lub te znacznie niej atwo posdza si o ze nastawienie, rnego rodzaju knowania i machinacje. Ludziom wyrosym w innych tradycjach kulturowych, nalecych do innych grup spoecznych przypisuje si nieraz najbardziej fantastyczne cechy. Klasycznym przykadem s ydzi, ktrzy mieli szczcie od tysicy lat nalee do mniejszoci narodowych i y w gettach. Gdy chory na schizofrenie zaczyna nagle w swym najbliszym otoczeniu odkrywa rne niezwyke cechy, swoje prawdziwe oblicze, jestemy tym faktem zaskoczeni i traktujemy to odkrycie jako urojenie. Gdy jednak tego samego rodzaju odkrycia dokonujemy w stosunku do reprezentantw obcych nam grup spoecznych, wwczas traktujemy je nie jako urojenie, ale jako czciow prawd lub najwyej jako uprzedzenia rasowe, narodowe, religijne, polityczne itp. W yciu spoecznym tolerancja na urojenia jest wiksza ni w yciu indywidualnym. W yciu indywidualnym bowiem kontakty midzy ludmi s blisze (face face naprzeciw siebie), a wic znajomo drugiego czowieka powinna by wiksza i dlatego tworzenie si urojenia jest czym bardziej patologicznym ni w yciu spoecznym, gdzie dystans midzy ludmi jest wikszy i operuje si bardziej hipotezami ni rzeczywistoci. Moliwe, e pogotowie urojeniowe ma pewne znaczenie dla konsolidowania si grup spoecznych. Ludzie nalecy do tej samej grupy s nam znani, jestemy ich pewni; na zasadzie kontrastu tym bardziej odcinamy si od ludzi przynalecych do innych grup spoecznych, s oni nieraz dla nas terra incognita (sfer nieznan), nie czujemy si wobec nich pewni i na nich atwo rzutujemy wasne lki i agresje. Zdarza si jednak, i nawet wrd ludzi sobie bliskich, np. czonkw tej samej rodziny, tworz si nastawienia urojeniowe. Brat brata staje si niepewny, a ojciec syna. Takim tragicznym przykadem s wojny domowe, ktre jak wiadomo, s zwykle najokrutniejsze. Tutaj czynnikiem rozczajcym ludzi przepaci braku zaufania staje si cel. Czowiek sucy innemu celowi staje si automatycznie wrogiem. Hiperintegracja, o ktrej wspominano, w skali spoecznej wymaga bezwzgldnego oddania si celowi (ideologii). Podobnie jak w yciu indywidualnym,

ratunkiem przed dezintegracj staje si hiperintegracja. W okresie niepewnoci, lku, rozbicia starych systemw wartoci, nagromadzenia uczu negatywnych itp., gdy caa struktura spoeczna si chwieje, atwo dochodzi do hiperintegracji, tworz si grupy o jasno wyznaczonym celu. Tu ju odgrywa rol nie znajomo drugiego czowieka, ale kolor munduru. I nawet znajc kogo dobrze i bdc z nim powizany rnorakimi wizami uczuciowymi, traktuje si go jako wroga, gdy nie jest on wyznawc tej samej idei. Ideologia staje si nadrzdnym systemem wartoci, ktremu wszystko si podporzdkowuje. Cech przyrody oywionej jest jej niezwyka rozmaito, szczeglnie u czowieka cecha ta jest specjalnie wyranie zaznaczona, co wynika z jego bogactwa struktur czynnociowych. Nie ma dwch ludzi identycznych, bo nawet blinita jednojajowe rni si midzy sob na skutek polaryzacji cech (jedno np. staje si dominantne, a drugie submisyjne), a podobiestwa midzy ludmi s do powierzchowne. Wszelkie te typologie naley traktowa cum grano salis (z rozwag, niezbyt zobowizujce). Przy tej olbrzymiej rnolitoci form morfologicznych i funkcjonalnych mona obserwowa zarwno w wiecie zwierzcym, jak i u czowieka denie do jednolitoci. Inny budzi agresj swego spoecznego otoczenia; gdy urodzi si wrd zwierzt albinos, zostaje on zwykle zadziobany lub poarty przez swych wspplemiecw. W ludzkim yciu spoecznym to, co inne, jest najczciej z miejsca potpione wanie dlatego, e jest inne. Problem varius czy alienus jest newralgicznym punktem psychiatrii, ktremu mimo wysikw dotychczas nie umiemy zapobiec. Wystarczy inny krj ubrania, inny sposb zachowania si przy stole, odmienny sposb wyraania si, by zosta z grupy wykluczonym. Dlatego moe ludzie nieraz atwo przyjmuj narzucone sobie hierarchie wartoci, gdy dziki temu czuj si wczeni w spoeczn grup. Czuj si szczliwi, gdy mog maszerowa wsplnie z towarzyszami broni, wymachujc jednakowo nogami i rkami i piewajc t sam pie. S zczeni t sam ide, s tacy sami jak inni. Kto nie jest z nimi, jest przeciw nim. Rnorodno zmienia si w jednolito. Moliwe, e czowiek odczuwa zbyt bolenie rnorodno swojej wasnej natury, nie moe pogodzi tkwicych w niej sprzecznoci i jednolito, choby z zewntrz mu narzucona, jest dla niego wybawieniem. Wojny domowe s, jak wspomniano, niezwykle okrutne. Morduj si czonkowie tej samej rodziny. Narzucony system wartoci staje si silniejszy od wizw rodzinnych. Moliwe jednak, i na okruciestwo wojen domowych wpywaj te inne czynniki, wanie to, e tocz si one midzy ludmi yjcymi z sob latami za miedz, zwizanymi wzajemnie zwizkami rodzinnymi. W tym wypadku zblienie, a nie oddalenie, jest czynnikiem wzmagajcym urojeniowe pogotowie. Zbyt bliski dystans spoeczny sprzyja narastaniu uczu nie zawsze o znaku dodatnim, silne hamulce spoeczne nie pozwalaj na og na zbyt gwatown manifestacj negatywnych nastawie uczuciowych w stosunku do najbliszych. Uczucia zalegaj, podobnie jak u epileptoidw. Wojna domowa jest doskona okazj do wyadowania tego, co w sobie nieraz latami si tumio. Akceptowany system wartoci usprawiedliwia agresj w stosunku do tych, ktrzy systemu tego nie zaakceptowali. W wypadku wojny domowej nienawi jest pierwotna, tkwia ona w ludziach, tylko nie mieli odwagi jej na zewntrz ujawni. W wypadku wojny zwykej

nienawi jest wtrna, wyzwala j sama sytuacja wojenna, w ktrej ludzie dziel si automatycznie na wrogw i towarzyszy broni. Gdy wojna minie, mog z powrotem by w stosunku do siebie obojtni, zachowa dawny dystans. Ciekawe jest, e zjawisk spoecznych o charakterze wyranie urojeniowym nie traktuje si na og jako takie. My moe by obdne, ale ja nie. Moliwe, e dla wzrostu spoistoci grupy, dla zacienienia wizi grupowej, dla rnicowania si spoeczestwa w oddzielne grupy konieczne jest istnienie pogotowia urojeniowego, dziki niemu bowiem rozdziela si rodowisko spoeczne na rnorodne ugrupowania, a wi w obrbie grupy wzrasta. Im bowiem wiksza agresja do tego, co inne, tym wiksza identyfikacja czonkw grupy midzy sob. Spoisto osiga si kosztem izolacji od otoczenia, od tego, co do grupy nie przynaley. Dominacja celu, ktra jest szczeglnie charakterystyczna dla zespow urojeniowych, bardzo uatwia konsolidacj grupy, a izolowanie si od tych, co tego celu nie wyznaj, i wrogie do nich nastawienie wzmacnia granice midzy grupami. W wielomiliardowym spoeczestwie komrek, z ktrych zbudowany jest ludzki czy zwierzcy organizm, te tworz si granice midzy grupami komrek pracujcych nad tym samym celem, mimo e wszystkie komrki jednoczy ten sam cel, zawarty w planie genetycznym. Cel oglny zostaje jednak rozbity na szereg celw szczegowych i tu komrki skupiaj si w swoiste spoecznoci, oddzielone od siebie zwykle tkank czn. W spoeczestwach nie tylko ludzkich, lecz te zwierzcych, a prawdopodobnie rwnie rolinnych, wystpuje wyranie problem granicy. Agresja na to, co nie mieci si w obrbie granicy, co jest inne, jest zjawiskiem do powszechnym. Dziki niej wzrasta spjno tych, ktrzy przynale do tego samego znaku. Cech przyrody oywionej jest indywidualno, nie ma dwch jednostek identycznych. Ta indywidualno jest jednak jakby zbyt wielkim obcieniem dla jednostek; cz si one z sob w grupy o podobnych celach funkcjonalnych, antagonizm z jednostkowego zmienia si w grupowy, co nie naley do tej samej grupy, jest obce, inne, cho w rzeczywistoci inno moe nie by wiksza ni midzy poszczeglnymi jednostkami. Ale w grupie konsoliduj si cele, jej efektywno jest wiksza ni jednostki. Odnosi si wraenie, jakby przyroda oywiona nie moga pogodzi z sob dwch sprzecznych tendencji: do indywidualnoci i do masowoci. Wszystko w przyrodzie oywionej dzieje si na wielk skal, jak by powiedzia Zagoba kup, moci panowie, a z drugiej strony wszystko jest indywidualne, jeden przedstawiciel wiata oywionego jest rny od drugiego. Moe dlatego jednostki tak atwo cz si we wsplnoty. Indywidualno jednostkowa zostaje przeksztacona w indywidualno grupow. W wiadomoci czowieka ju wyranie walcz dwie sprzeczne tendencje do zachowania wasnej indywidualnoci i do scalenia si z grup. Czowiek chce by sob, buntuje si, gdy amie si jego wolno decyzji, gdy zmusza si go do naginania do woli innych, z drugiej jednak strony nie chce by samotny, pragnie by razem z innymi, czu tak, jak inni czuj itp. Kompromisowym wyjciem midzy obu sprzecznymi tendencjami jest wsplna grupa. W grupie czowiek moe wyrazi pewne swoje indywidualne tendencje, ktrych nie miaby odwagi wyrazi w pojedynk, a jednoczenie grupa broni go przed cakowit utrat wasnej

indywidualnoci, do ktrej by doszo, gdyby mia si zespoli z caym ludzkim spoeczestwem. Trudno nawet sobie wyobrazi oglnoludzkie spoeczestwo, nie rozbite na rnorodne grupy. Historia ludzkoci poucza nas a nazbyt nieraz dobitnie o tym, do jakich antagonizmw, nieraz okrutnych i bezsensownych, prowadzi rozbicie ludzkiej wsplnoty na rnorakie grupy i tworzenie si granic midzy grupami. Ale moliwe, e wanie to jest jedyny sposb wyjcia ze sprzecznoci midzy indywidualnoci a zbiorowoci. Na granicy wzrasta pogotowie urojeniowe, gdy poza ni ludzie s inni, nieznani, nie wiadomo, co w nich si czai. W obrbie tej samej grupy duch wsplnoty zwycia nad nieufnoci. Dlatego te, gdy tolerujemy pogotowie urojeniowe jako zjawisko normalne midzy czonkami rnych grup spoecznych, traktujemy je jako zjawisko patologiczne w obrbie tej samej grupy spoecznej. Norma socjologiczna staje si patologi indywidualn. Pogotowie urojeniowe nie jest wartoci sta ani w yciu spoecznym, ani w indywidualnym. Ci sami ludzie, ktrzy w okresie wojny obdarzeni s najgorszymi cechami charakteru i ktrzy czyhaj na nasze ycie na kadym kroku, w okresie pokoju staj si nieraz miymi i atrakcyjnymi ssiadami. W yciu indywidualnym pogotowie urojeniowe narasta z niewiadomych nieraz powodw i ten sam czowiek, do ktrego mielimy wczoraj pene zaufanie, nagle w naszych oczach staje si tym, ktry przeciw nam spiskuje, ktry chce nas zniszczy itp. Jak si to dzieje, e ludzie, ktrzy nas otaczaj, zmieniaj tak swoje oblicza wczoraj ich twarze byy przychylne i przyjacielskie, a dzi s wrogie, wczoraj im wierzylimy, a dzi nie mamy do nich Zaufania. To co wczoraj wydawao nam si ich prawdziwym obliczem, dzi jest mask, pod ktr ukrywaj oni swe niecne w stosunku do nas zamiary. wiat spoeczny jest naszym gwnym rodowiskiem, powinien wic mie wzgldnie stabiln struktur. Gdzie tu jest prawda, gdzie konsekwencja? Jak tu si przedstawia nasz rachunek prawdopodobiestwa? Trudno byoby nam y, gdybymy nie byli pewni, e jutro bdzie wieci soce, e ziemia nie bdzie drga pod naszymi stopami, e bdziemy mieli zapewniony dopyw powietrza itp. A tu, gdy chodzi o ludzi, z ktrymi yjemy, nie wiemy, co jest prawd, a co faszem, co oni naprawd o nas myl, jakie s ich prawdziwe w stosunku do nas intencje, czy nie udaj tylko naszych przyjaci, czy ich yczliwo nie jest tylko mask, czy nas nie zdradzaj, zachowujc pozory mioci itp. Nasz rachunek prawdopodobiestwa zawodzi. Nie wiemy, na co liczy, czego si trzyma, jestemy skazani na sta niepewno. Jest to jeden z paradoksw ycia ludzkiego, e ten sektor otaczajcego wiata, z ktrym najwicej si stykamy, od ktrego najbardziej jestemy uzalenieni, tj. sektor spoeczny, jest jednoczenie sektorem najmniej pewnym, sektorem, co do ktrego najtrudniej stworzy sobie rachunek prawdopodobiestwa, i przysowiowa beczka soli nieraz nie wystarczy, by drugiego czowieka pozna. Dlatego gdy inne relacje ze wiatem otaczajcym ulegaj w wielu sektorach automatyzacji, czowiek nie zastanawia si nad tym, jak ma chodzi i wykonywa szereg codziennych, prostych czynnoci; to jego stosunki z drugim czowiekiem s zawsze niepewne, znajduj si zawsze w centrum wiadomoci, nie ulegaj automatyzacji. Gdy rachunek prawdopodobiestwa nie jest tu nigdy pewny.

Moliwe, e czowiek jest panem stworzenia i moe swoj postaw nad realizowa w rnych odcinkach otaczajcego wiata, moe doprowadzi do tego, e w tych odcinkach szans nieprzewidzianego staj si minimalne, ale nigdy nie jest on panem stworzenia w stosunku do drugiego czowieka; tu dwch panw styka si z sob i nigdy nie wiadomo, co z tego spotkania wyniknie. Wszelki rachunek prawdopodobiestwa zawodzi. A jest to sektor ycia, ktry nas najbardziej emocjonalnie angauje, nasze uczucia pozytywne i negatywne bowiem koncentruj si gwnie wok innych ludzi. To te nie wpywa korzystnie na tworzenie si rachunku prawdopodobiestwa. Rachunek musi by zawsze jak najmniej uczuciowy, uczucia bowiem atwo zmieniaj znak rachunku z dodatniego na ujemny i odwrotnie, to co wczoraj byo czarne, dzi jest biae. Dlatego w stosunkach z ludmi skazani jestemy na cig improwizacj, na stae niespodzianki, rachuby nasze s tak czsto ponne. Zmienia si zarwno nasz stosunek uczuciowy do nich, jak i ich do nas. Moe to jest klsk czowieka, e gdzie ma on najwicej kontaktw ze wiatem otaczajcym, tj. z innymi ludmi, tam porusza si najmniej pewnie. A niepewno jest zawsze bodcem do tworzenia fikcyjnych obrazw rzeczywistoci. Drugi czowiek moe nam pomc, uratowa nas z nieszczcia, ale moe nas te zniszczy, zagraa bezporednio lub porednio naszemu yciu, moe ograniczy nasz wolno i swobod dziaania. Nigdy nie jestemy pewni, co nas spotka nawet od stosunkowo najbliszej nam osoby. Moe wyjtkiem s tu postacie rodzicw, gdy jako dzieci yjemy w przewiadczeniu macierzyskoci rodowiska i nie bierzemy w rachub moliwoci krzywdy ze strony najbliszych, cho i takie si zdarzaj. Szybko jednak gromadz si urazy ze strony otoczenia spoecznego; pierwsze pojawiaj si w przedszkolu, szkole, ze strony rwienikw; wiadomo, jak dzieci potrafi by okrutne. Stopniowo nawet rodzice staj si krzywdzicielami. Im czowiek wchodzi bardziej w ycie, tym bardziej wzrasta liczba urazw ze strony spoecznego otoczenia. Jak ju wspomniano, dwie postawy s specjalnie naraone na tego rodzaju urazy: postawa zbytniej ufnoci, a wic zachowanie dziecicej koncepcji rodowiska macierzyskiego, i postawa nieufnoci, gdy w kadym wszy si wroga. W pierwszym wypadku czowiek wystawia si na urazy, gdy ycie nie pieci, w drugim swoj postaw prowokuje negatywne nastawienie otoczenia do siebie. W pierwszym wypadku rachunek prawdopodobiestwa w stosunku do rodowiska spoecznego jest zbyt optymistyczny, co w kocu musi prowadzi do rozczarowa. W drugim wypadku natomiast rachunek ten jest zbyt pesymistyczny, wskutek czego czowiek jakby ciga na siebie nieszczcia, ktrych si spodziewa. Zadaniem rnego rodzaju urzdze spoecznych jest wzmocnienie rachunku prawdopodobiestwa w stosunkach midzy ludmi. Ju w najbardziej pierwotnych grupach spoecznych powstaj rnego rodzaju kodeksy moralne. Ludzie s zobowizani do ich przestrzegania i dziki temu zachowanie otoczenia spoecznego jest bardziej przewidywalne. Niepewno w stosunku do drugiego czowieka koncentruje si na sektorze moralnym jego zachowania, gdy wanie w tym sektorze ludzkiej dziaalnoci najatwiej dozna krzywdy i niesprawiedliwoci. Niepewno jest rdem pogotowia lkowego. W stosunkach z naszym otoczeniem spoecznym musimy z miejsca zdecydowa si na przyjcie okrelonej

postawy (do lub od). Gdy wybierzemy postaw do, wwczas zawsze pozostaje cie niepewnoci; na pewno nie wiemy, jaki ten czowiek w przyszoci naprawd si okae; musimy by czujni, nie moemy pozwoli sobie na to, by nasze stosunki z ludmi ulegy automatyzacji, jak to si dzieje w innych sektorach ycia. Gdy wybierzemy postaw od, to z gry zakadamy, e co zego ze strony innych ludzi spotka nas moe i odpowiednio si zachowujemy. W wikszoci wypadkw kontaktujc si z innymi ludmi nie mamy pojcia, z kim mamy do czynienia. Poznanie bowiem drugiego czowieka naley do najtrudniejszych zada poznawczych i prawdopodobnie nigdy nie moemy go w peni osign. Gdy stworzymy sobie jakikolwiek system urojeniowy, tzn. gdy niewiadome zapenimy wasnymi strukturami, przede wszystkim wasn projekcj uczuciow, wwczas nasza, niepewno maleje, ju wiemy, z kim mamy do czynienia, cho nasza wiedza jest urojona. Naley si dziwi, jak atwo wydajemy kategoryczne sdy o innych ludziach na podstawie najbahszych przesanek. Wystarczy plotka, zasyszana i nie sprawdzona opinia, pierwsze wraenie, sowo lub gest danego czowieka, by ju o nim urobi sobie zdanie, nierzadko dla niego krzywdzce. Im stosunki uczuciowe w grupie s gorsze, tzn. im bardziej dominuj w niej negatywne uczucia nad pozytywnymi, tym atwiej opinie staj si krzywdzce. Decydujcym bowiem momentem w formowaniu obrazu drugiego czowieka jest wasne nastawienie uczuciowe do niego. Pogotowie urojeniowe jest wic zjawiskiem normalnym w yciu indywidualnym i zbiorowym. W wypadku osobowoci czy psychopatii paranoidalnej granice normalnoci zostaj przekroczone. Pogotowie urojeniowe staje si tak silne, e utrudnia normalne wspycie z ludmi, obraz wiata spoecznego ulega tak znacznemu wypaczeniu, e nie moe ju by akceptowany przez otoczenie. Czowiek taki widzi wok siebie tylko spiski, machinacje, zowrogie manipulacje, wiat spoeczny staje si skomplikowan maszyn, urzdem, ktry zmierza do jego zniszczenia. Obraz wiata spoecznego traci sw najbardziej charakterystyczn cech, mianowicie koloryt emocjonalny; staje si bezduszny, bezwzgldny, zmierza rnymi krtymi drogami do swego celu. Jak wspomniano, dla paranoikw dominacja celu jest cech charakterystyczn. Dla wyznawanej przez siebie idei gotowi s nieraz wszystko powici. Ot wida tu wyranie, jak sw wasn cech osobowoci rzutuj oni na otoczenie spoeczne to nie oni, ale otoczenie spoeczne dy bezwzgldnie do celu i traktuje innych ludzi jak marionetki, ktre trzeba odpowiednio za pomoc rnych sznurkw porusza. Dla histeryka ycie spoeczne ma te co z teatru marionetek, bardzo, jak opisano, lubi on za sznurki pociga, manipulowa ludmi, ale robi to gwnie dla zabawy, w celu zwrcenia uwagi na siebie. Paranoik ca spraw teatru ycia traktuje znacznie powaniej, dla niego nie jest to zabawa, ale rzeczywisto, ktra mu zagraa. Czuje si oplatany nimi rnych intryg, ale nie jest w stanie temu przeciwdziaa. wiat spoeczny go osacza i nim manipuluje. U histeryka to manipulacyjne podejcie do otoczenia spoecznego wynika przede wszystkim z pytkoci zwizkw uczuciowych z otoczeniem. Mona bowiem spokojnie manipulowa tym, do czego nie ywi si silniejszych uczu. Manipulacja stosuje si przede wszystkim do przedmiotw martwych, z ktrymi powizania uczuciowe s

zwykle sabsze ni z istotami ywymi, a zwaszcza z innymi ludmi. U paranoikw uczucia s na og bardzo silne, ale czsto sprzeczne, ambiwalentne, zwykle nie moe on sobie z nimi poradzi. I rwnie nie moe on sobie poradzi z yciem uczuciowym innych ludzi, w obronie przed jego tajemnic przyjmuje on obraz wiata spoecznego polegajcy gwnie na dziaaniach machinacjach i manipulacjach. Neguje on w ten sposb istnienie tego, co jemu najbardziej dokucza i z czym zarwno u siebie, jak i u otoczenia nie moe sobie poradzi, mianowicie ycia uczuciowego. Obraz urojeniowy nie tworzy si wwczas, gdy staramy si zrozumie ycie uczuciowe drugiego czowieka; wtedy jego czyny i sposoby zachowania si staj si nam janiejsze, pogotowie urojeniowe maleje. U histeryka fikcyjny obraz rzeczywistoci spoecznej wynika z pytkoci uczu; u paranoika z ich zbytniej dynamiki. Dynamika uczu powoduje, e obraz spoecznej rzeczywistoci ulega zazwyczaj silnemu wypaczeniu, tym silniejszemu, im uczucia s bardziej dynamiczne. W histerii uczucia s sabe i wypaczenie rzeczywistoci te na og niewielkie, tak e przez otoczenie nie jest ono zazwyczaj traktowane jako urojeniowe. Dlatego poznanie samego siebie jest szczeglnie wanym momentem w leczeniu ludzi zarwno z krgu histerycznego, jak i paranoidalnego. Musi to by jednak poznanie szczere, prawdziwe, w ktrym czowiek rzeczywicie dy do prawdy, a nie do jej namiastki. Najlepiej, jeli mona w historii ycia pacjenta uchwyci moment, gdy po raz pierwszy zaczyna on faszowa obraz rzeczywistoci; wwczas wyaniaj si zazwyczaj emocjonalne problemy, ktre do tego sfaszowania doprowadziy. Niestety jednak nie zawsze to si udaje. Paranoik wierzy w swj system wartoci i nieraz gotw dla niego wszystko powici, histeryk patrzy na niego troch z przymrueniem oka i dlatego atwo swoje prawdy zmienia. Prawda urojeniowa ma charakter niezwykle trway, nic jej zmieni nie potrafi. Dochodzimy tu do problemu bardzo trudnego, mianowicie prawdziwoci naszego obrazu wiata. Dlaczego raz oceniamy go jako prawdziwy, a raz jako faszywy? Wiemy, jak bardzo zmienia si on w zalenoci od naszych nastrojw i uczu, jak silnie wpywa na niego opinia otoczenia. Waciwie zmienno jest jego cech najbardziej charakterystyczn, a prawda przecie powinna by niezmienna. Paranoik razi nas swoim przekonaniem, e prawd t znalaz i e uparcie si jej trzyma, adne perswazje nie pomagaj. Gdy normalnie nigdy nie jestemy w stanie prawdy osign, tylko do niej si zbliamy, jest ona celem, do ktrego dymy, ale nigdy nasz wasnoci. Gdy nam si wydaje, emy j osignli, powinnimy by bardzo ostroni, poniewa wanie to przewiadczenie moe by pierwsz oznak urojenia. Nasze widzenie otaczajcego wiata i nas samych z natury rzeczy jest problematyczne. Wci nowe stwarzamy modele rzeczywistoci zarwno wasnej, jak i otaczajcego wiata i zmieniamy je, gdy s one wyranie z t rzeczywistoci niezgodne, a take pod wpywem naszych uczu, nastrojw i sdw otoczenia. Im ukad nerwowy dysponuje wikszymi moliwociami tworzenia struktur czynnociowych, tym wicej modeli moe on wytwarza i tym wiksze istniej szans, e modele te dokadniej oddaj rzeczywisto. Prawdopodobnie dlatego obraz wiata czowieka jest prawdziwszy ni obraz wiata zwierzcia. Nigdy jednak nie jest

on cakowicie prawdziwy; prawda odgrywa rol asymptoty, do ktrej si zbliamy, ale nigdy jej osign nie moemy. Patologia urojeniowego mylenia polega na tym, e probabilistyczne podejcie do rzeczywistoci zostaje zastpione pewnoci, co moe by swoist reakcj na poczucie niepewnoci, swoist hiperintegracj. Jest to w zasadzie zaprzeczenie mierci, ktra stanowi istotny element ycia jedne struktury gin, by w ich miejsce powstaway nowe. Stare modele rzeczywistoci skazane s na zniszczenie, bo inaczej w ich miejscu nie mogyby powsta nowe. W zespoach urojeniowych i w osobowociach typu urojeniowego zostaje zakcony ten typowy dla ycia rytm mierci i zmartwychwstania. Paranoik jakby boi si mierci swoich modeli rzeczywistoci, kurczowo si ich trzyma, wskutek czego nie mog powsta nowe modele. Pozorna pewno zastpuje prawdopodobiestwo. W tym kurczowym trzymaniu si jednego modelu rzeczywistoci mona si dopatrze lku przed ni. Podobnie w grach czowiek kurczowo trzyma si wyznaczonej cieki, gdy poza ni widzi swoj zgub. Im sytuacja jest mniej pewna, tym usilniej czowiek trzyma si utartej drogi. Klasycznym przykadem jest twarde obstawanie przy dogmatach i rytuaach w tej dziedzinie ycia, w ktrej ludzka pewno jest najmniejsza, bo dotyczcej absolutu. Dla paranoikw charakterystyczn cech jest lk przed wiatem spoecznym. Nie czuj si oni w nim pewnie i ich utarta droga prawdy jest obron przed poczuciem niepewnoci i zagroenia. Gwnym rodowiskiem czowieka, jak podkrelono, jest jego rodowisko spoeczne. Ono zabezpiecza jego ycie zwaszcza we wczesnych okresach rozwoju (rodowisko macierzyskie), ale ono te jest potencjalnym rdem najwikszych zagroe. adne bowiem inne rodowisko nie jest tak grone, jak rodowisko ludzkie; w nim kryj si zo, okruciestwo, tendencja do pozbawienia wolnoci itp. Czowiek nigdy wic nie moe by pewny tego, co ze strony drugiego czowieka go spotka. adne rodowisko nie jest tak niepewne, jak rodowisko ludzkie. Moe otoczy ono czowieka opiek i trosk, ale moe te ono go cakowicie zniszczy. Widzielimy, jak histeryk na rne sposoby stara si zdoby przychylno tego rodowiska. Paranoik boi si go i dlatego tak uporczywie trzyma si swej urojonej prawdy. Ekspansja w wiat otaczajcy wymaga pewnego kredytu zaufania; czowiek musi wierzy, e wiat otaczajcy go nie zniszczy, e bdzie mg w nim wyprbowa swoje potencjalne struktury czynnociowe. Dziki temu wyprbowaniu coraz bardziej zblia si on do poznania wiata. Gdy jednak nastawiony jest do wiata lkowo, wwczas lk paraliuje swobod i spontaniczno jego aktywnoci; kurczowo trzyma si on swojej prawdy, boi si wyprbowywa inne modele rzeczywistoci. Rozmawiajc czy obcujc z paranoikami odnosimy wraenie, e ich spojrzenie na wiat jest bardzo zwone. Nie dostrzegaj oni niczego poza swoj prawd. Natomiast to, co jest w zasigu ich prawdy, widz oni niesychanie ostro. Znana jest ich zadziwiajca pami i spostrzegawczo, gdy chodzi o tematyk zwizan z ich urojeniowym systemem. Natomiast to, co znajduje si poza granicami ich prawdy, nie dociera czsto do ich wiadomoci. Wyranie odczuwa si tu

wspomnian atmosfer procesu sdowego, w ktrym te wszystko koncentruje si na sprawie, inne rzeczy s niewane, sdzia przerywa, gdy wiadek zacznie o nich mwi, to nie dotyczy sprawy. Reflektor wiadomoci sdowej koncentruje si na sprawie. To samo u paranoika koncentruje si on wok swej urojonej prawdy. Na og wszystkie sprawy o silnym podbarwieniu uczuciowym maj zdolno skupiania na sobie caego pola wiadomoci. Na tym polega wiadomy kompleks, gdy w wypadku kompleksu niewiadomego jego tre nie dociera do wiadomoci, przynajmniej w formie jawnej. To wic zogniskowanie wiadomoci na prawdzie urojeniowej wiadczy o jej niezwykym adunku emocjonalnym. Dlatego w psychoterapii paranoikw bezcelowe jest przekonywanie chorego, e nie ma on racji. Natomiast celowe jest zanalizowanie sytuacji emocjonalnej, ktra ley u podoa jego prawdy. Zalenie od utrwalenia si patogennej postawy uczuciowej nastawienie urojeniowe moe by mniej wicej stae lub wybucha wwczas, gdy chory wejdzie w sytuacj analogiczn do tej, ktra po raz pierwszy wyzwolia nastawienie lkowe do wiata spoecznego i spowodowaa skrystalizowanie si urojenia. Nastawienia urojeniowe mog wic by zwiewne lub utrwalone i rozbudowane w systemy. W wypadku osobowoci i psychopatii urojeniowych mamy przewanie do czynienia z okresowymi nastawieniami urojeniowymi, wynikajcymi z przejciowego nagromadzenia uczu negatywnych. Stae jest natomiast pogotowie urojeniowe, tzn. gotowo do reagowania nastawieniem urojeniowym w sytuacjach emocjonalnie trudnych. Zdarza si wprawdzie, e na tle tego pogotowia rozwinie si z czasem utrwalony system urojeniowy mwimy wwczas o urojeniowym rozwoju osobowoci ale wypadki tego typu nie s czste, przynajmniej w porwnaniu z czstoci wystpowania pogotowia urojeniowego. Pogotowie urojeniowe to jakby staa postawa obronno-zaczepna wobec wiata spoecznego, ktry zawsze moe okaza swe grone oblicze. Nie ma, jak si zdaje, czowieka, ktry by nigdy nie mia nastawie urojeniowych w stosunku do swego otoczenia. Teren ycia spoecznego jest niepewny i ta niepewno prowokuje do nastawie urojeniowych. Czowiek, na ktrego przeoony spojrzy zym okiem przynajmniej tak mu si wydaje atwo fakt ten interpretuje w sposb urojeniowy. Doszukuje si przyczyn rzekomego zego nastawienia przeoonego, w czym niemao pomocne jest wasne poczucie winy. Rwnie w stosunku do naszych podwadnych atwo nastawiamy si urojeniowo, tu te wanym czynnikiem aktywujcym jest poczucie winy. Paszczyzna pochya kontaktw z otoczeniem spoecznym specjalnie predysponuje do nastawie urojeniowych, co jest zrozumiae, gdy poznanie drugiego czowieka w tej paszczynie jest ograniczone na skutek wypaczenia proporcji. Zbytnie oddalenie od drugiego czowieka rwnie sprzyja urojeniowym znieksztaceniom. Wiadomo, ile urojeniowych koncepcji tkwi w pogldach na ludzi, ktrych nie mielimy okazji bezporednio pozna, a wic na wrogw politycznych, narodowych, religijnych, ideologicznych itp. Nieraz po bliszym poznaniu dziwimy si, e w ten sposb ich ocenialimy. Zbyt bliski dystans te niekiedy wyzwala nastawienie urojeniowe, klasycznym przykadem s tu urojenia zazdroci. Przyzwyczajeni jestemy do pewnego dystansu w stosunku do ludzi; gdy dystans ten

zostanie przekroczony, jak w stosunkach erotycznych, czsto tracimy mono wzgldnie obiektywnego spojrzenia na drugiego czowieka. Nie widzimy go w caoci, tak jak nie widzimy caoci obrazu, gdy zbyt blisko niego staniemy. Poza tym zwizek erotyczny wyzwala szereg uczu negatywnych obok pozytywnych. Niepewno wasnej roli seksualnej, lk przed pci przeciwn (czstszy u mczyzn ni u kobiet), urazy do ojca czy do matki rzutuj si na stosunki do partnera seksualnego i mog prowadzi do urojeniowych nastawie. Czsto nastawienia te tumione s w normalnym yciu, a zostaj wyzwolone pod wpywem alkoholu lub silnych napi emocjonalnych. W osobowoci paranoidalnej skonno do reagowania nastawieniami urojeniowymi jest wiksza ni w przecitnej populacji, a u psychopatw paranoidalnych wystpuje ona jako cecha dominujca. Objawy urojeniowe traktuje si na og jako wiadczce o psychozie. Nawet popularne powiedzenie, e kto mwi od rzeczy co moe oznacza, e mwi w sposb nielogiczny (rozkojarzony) lub e produkuje urojenia jest czstym dowodem choroby psychicznej, tj. psychozy. Czowiekowi nie wolno bezkarnie wyj z okrelonego porzdku metabolizmu informacyjnego; jego obraz wiata, cho znacznie rny u kadego czowieka, musi si trzyma okrelonych rygorw spoecznych. Jedne z nich s ponadczasowe i ponadprzestrzenne, obowizuj w rnych epokach i krgach kulturowych, a inne tylko w danej grupie spoecznej. Pogldy czonkw innych krgw kulturowych mog wic wyda si nam urojeniowe, mimo e w danym krgu za takie nie s uwaane. O tym fakcie powszechnoci nastawie urojeniowych nie powinnimy zapomina w naszych kontaktach z paranoikami, niezalenie od tego, czy bd to ustalone i usystematyzowane urojenia, jak w zespoach urojeniowych, czy mniej lub bardziej zwiewne nastawienia urojeniowe, jakie zdarzaj si u psychopatw paranoidalnych i w paranoidalnych typach osobowoci. Chory powinien czu, e jego urojeniowe pogldy nie s traktowane jako mieszne dziwactwo, ale jako jeden, cho rzadki, sposb widzenia rzeczywistoci. Musimy zrozumie, e urojenie dla chorego jest zwykle najwysz prawd; gdy t prawd z miejsca przekrelimy, utracimy tym samym kontakt z chorym. Oczywicie bdem jest przyznawanie racji choremu; zreszt zwykle wyczuje on od razu fasz naszego stanowiska. Najlepiej trzyma si probabilistycznego sposobu widzenia rzeczywistoci. Urojeniowy sposb jej widzenia ma te swoje, cho nike, prawdopodobiestwo. Paranoik, jak wspomniano, nie trzyma si zasady prawdopodobiestwa, ale zasady pewnoci. Jeli uda si nam zmieni pewno na prawdopodobiestwo, mniej zacicie broni on swego urojeniowego spojrzenia na rzeczywisto. Drugim krokiem w psychoterapii paranoikw jest dojcie do genezy ich urojeniowych nastawie. Zwykle kryje si pod nimi lk spoeczny, wynikajcy z nagromadzenia uczu negatywnych do rodowiska spoecznego i z niemonoci zrozumienia zbyt wielu spoecznych sytuacji. Zmniejszenie lku zwykle uatwia zrozumienie sytuacji, dziki czemu urojeniowe nastawienie sabnie. Charakterystyczn cech paranoikw niezalenie od tego, czy wykazuj oni utrwalone zespoy urojeniowe, czy tylko urojeniowe nastawienia, jak w psychopatiach paranoidalnych i w paranoidalych typach osobowoci jest utrata zaufania do ludzi. Odbudowa tego zaufania jest najwyszym zadaniem

terapeutycznym. Psychiatra musi tu dziaa przez samego siebie, chory przede wszystkim musi do niego nabra zaufania. Z paranoikiem naley postpowa szczerze, nie okamywa go, szanowa jego urojeniowe pogldy, ale jednoczenie zachowywa wasne, nie posugiwa si mask, gdy jej fasz paranoik z miejsca odkryje. Paranoik odsania przed nami inny sposb widzenia rzeczywistoci, nieraz niezwyky i oryginalny. Dziki temu psychiatra nie powinien by ograniczony w widzeniu rzeczywistoci; od swoich pacjentw uczy si on, e rzeczywisto moe mie rne oblicza. Mona te sta na stanowisku, e rozmowy z paranoikami nic nie daj, e s strat czasu, e jedynie warto stosowa somatyczne metody leczenia, wic przede wszystkim leki obniajce napicie lkowe. Rzeczywicie, leki te daj nieraz dramatyczne efekty w ostrych zespoach urojeniowych, ale tam gdzie mamy przede wszystkim do czynienia ze wzrostem pogotowia urojeniowego, i to trwajcym od modych lat ycia pacjenta, efektywno psychofarmakologii nie jest dua. W psychopatiach i osobowociach paranoidalnych psychoterapia jest metod wyboru. Objawy z grupy paranoidalnej stawiaj nas wobec wielu interesujcych zagadnie. Przede wszystkim charakter metabolizmu informacyjnego jest spoeczny w sensie oglnoludzkim, jak te mniejszych grup odniesienia. Wyamanie si spod jego spoecznego charakteru zawsze grozi powstaniem uroje. W naszym widzeniu otaczajcego wiata, zwaszcza wiata spoecznego, nie moemy by zbyt pewni, nasza prawda o wiecie jest problematyczna, gdy odejdziemy od rachunku prawdopodobiestwa i co uznamy za prawd bezwzgldn, atwo moemy zosta posdzeni o urojenie. Lk spoeczny czsto znajduje si u podoa nastawie i systemw urojeniowych. ycie spoeczne jest rdem rnego rodzaju lkw. Maj one swe pozytywne znaczenie, gdy dziki nim czowiek uczy si respektowa normy spoeczne. Dawka lku spoecznego nie moe by jednak zbyt dua, gdy hamuje to ekspansj w wiat otaczajcy i prowadzi do znacznego nieraz wypaczenia obrazu rzeczywistoci. W nastawieniach i zespoach urojeniowych czowiek nierzadko odkrywa swj cel ycia, swoje charisma i jest mu wierny. Ale jest to najczciej cel faszywy i fikcyjny. Niekiedy uchwycenie si celu urojeniowego jest rekompensat za niemono znalezienia w yciu celu rzeczywistego. Wskazuje to na to, jak wane w yciu jest posiadanie celu. Ludzie o cechach osobowoci paranoidalnej i paranoidalni psychopaci na og nie demonstruj wyranych celw i systemw paranoidalnych, ale yj w staym pogotowiu paranoidalnym, wiat otaczajcy czyha na nich i co przeciw nim stale spiskuje. Objawy urojeniowe s, jak si zdaje, lepiej zrozumiae, gdy traktuje si je jako continuum od normy do wyranej patologii. W najszerszym ujciu urojeniem jest wszystko to, co nie odpowiada rzeczywistoci. Niestety, nie ma czowieka, ktrego obraz wiata i wasnej osoby byby bez reszty prawdziwy. Obraz ten zawsze jest w mniejszym lub wikszym stopniu wypaczony. Wane jest, by umie to wypaczenie pod wpywem rodowiska spoecznego skorygowa, by nie trzyma si go uparcie. A upr jest cech paranoikw. Istotn spraw w leczeniu ludzi z osobowoci paranoidaln, psychopatw paranoidalnych, a nawet tych, ktrzy demonstruj

wyrane zespoy urojeniowe, nie jest wykazywanie im nieprawidowoci ich pogldw, ale zwikszanie ich zaufania do otoczenia spoecznego, a tym samym zmniejszanie lku spoecznego, ktry stanowi podoe paranoidalnych objaww i nastawie. Jak ju wspomniano, postawa wobec paranoika powinna by szczera, bezporednia; nie naley wymiewa jego urojeniowych nastawie i koncepcji, tylko traktowa je jako prawdy indywidualne, nie odpowiadajce powszechnym mniemaniom. Nie naley te zapomina, e zesp urojeniowy stwarza swoisty, cho nieprawdziwy porzdek; w wielu wypadkach broni on przed chaosem i lkiem dezintegracyjnym. Dlatego te nie jest dobrze w pierwszej linii go atakowa. Lepiej wyj od rozumienia uczu, ktre do tego zespou doprowadziy, stara si je ujawni i stopniowo rozadowa. Dojcie do tego, skd wzi si lk przed ludmi gdy on najatwiej doprowadza do urojeniowych reakcji nie jest zadaniem atwym. Samo ju wszake dochodzenie do rda tego lku zmniejsza zazwyczaj nastawienie urojeniowe, zwikszajc jednoczenie ufno do otoczenia. Przedstawione tu uwagi nie wyczerpuj bogactwa tematyki nastawie i objaww urojeniowych; cz problemw zostaa omwiona w ksice powiconej schizofrenii.

Typ sadystyczno-masochistyczny
Psychopata sadystyczno-masochistyczny naley do tych ludzi, ktrzy czerpi przyjemno z zadawania cierpienia sobie lub (i) innym ludziom. Mamy wic tu do czynienia z zaburzeniem istotnego systemu wartoci, mianowicie odczuwania przyjemnoci i przykroci. Przyjemne staje si to, co dla wikszoci ludzi, a take zwierzt jest przykre. Freud wywodzi to przeksztacenie systemu wartoci z tego okresu dziecistwa, w ktrym po raz pierwszy obok przyjemnoci biologicznej pojawia si przyjemno spoeczna. Obie czsto id na przekr sobie. Na przykad dziecku moe by przyjemniej oddawa mocz czy stolec do pieluszek, ale tego typu zachowanie wywouje nieprzyjemno spoeczn, potpienie ze strony rodzicw. Po raz pierwszy dochodzi do zderzenia midzy normami biologicznymi a spoecznymi. Walka ta prowadzi do zadawania cierpie zarwno sobie, jak i otoczeniu. Otoczenie przez narzucenie norm i zakazw staje si nienawistne, zadanie mu cierpienia staje si przyjemnoci. Poniewa normy te hamuj zazwyczaj odruchy ciaa, wic i wasne ciao staje si nienawistne. Postawa sadystyczno-masochistyczna wystpuje najwyraniej w stosunkach seksualnych, ktre teoretycznie spraw traktujc powinny by najwikszym rdem przyjemnoci. Tu jednak uczucia negatywne nagromadzone wok seksu i wasnego ciaa powoduj, e zadowolenie czerpie si nie z cielesnych przyjemnoci, lecz z zadawania cierpienia wasnemu ciau lub ciau partnera. Zadawanie cierpienia nie musi odnosi si wycznie do sfery cielesnej, moe ono polega na zadawaniu cierpie psychicznych. T skonno do cierpitnictwa wasnego i cudzego mona rwnie nieraz obserwowa w innych postaciach psychopatii, jak np. anankastycznej, psychastenicznej, paranoidalnej. S to psychopatie, w ktrych przewaa postawa od otoczenia i sam ten fakt powoduje, i zasada przyjemnoci jest czsto zastpiona zasad przykroci. Zamiast szuka przyjemnoci, czowiek szuka przykroci; znajduje j yjc w ogrodzie udrcze. Przyjemno dla tych ludzi ma zawsze co z zatrutego rda; dopiero gdy jest skaone cierpieniem, zostaje uwolnione od brzemienia grzechu. W czystej postaci psychopatia sadystyczno-masochistyczna wystpuje raczej rzadko, natomiast czsto stanowi ona domieszk do innych typw osobowoci. Zakca ona normalny przedzia midzy przyjemnym a przykrym i sprawia, e rado ycia staje si nieraz udrk. Ludzie tacy nie potrafi si z niczego naprawd cieszy, bo nawet rado z cierpienia cudzego i wasnego jest zwykle obarczona u nich poczuciem winy. Skaenie przyjemnoci przykroci, ktra w skrajnych wypadkach przybiera form odwrcenia znakw przyjemno mianowicie ma tutaj znak ujemny, a przykro dodatni wiadczy moe o duym zakceniu relacji ze wiatem spoecznym. Pewna doza sadyzmu i masochizmu tkwi w samych zakazach i nakazach spoecznych. Czowiek musi niejednokrotnie rezygnowa z wasnego

szczcia dla dobra ogu, a gdy jest w pozycji wyszej, wymaga tego od swoich podwadnych. ycie spoeczne zmusza do cierpienia i im bardziej jest rygorystyczne i mniej tolerancyjne, tym wicej bdzie tego cierpienia zadawa jednostkom. Aprobata otoczenia staje si nieraz wiksz przyjemnoci od bardziej pierwotnej biologicznej przyjemnoci. Dlatego problem sadyzmu i masochizmu wystpuje po raz pierwszy w dziecistwie, gdy dochodzi do pierwszego i zwykle silnego starcia midzy potrzebami biologicznymi a spoecznymi. Czowieka nie da si zamkn w hierarchii wartoci przyjemnoci i przykroci biologicznej; moe one s najwaniejsze, ale czsto przerasta je nadbudowa innych wartoci o charakterze spoecznym i kulturowym. Moe doj do tego, e pierwotna skala wartoci zostaje przeinaczona na wtrn i wwczas biologiczna przyjemno staje si przykroci, a jej zwalczanie przyjemnoci. Ten wypaczony system wartoci atwo rzutuje si na otoczenie i wwczas zadawanie cierpienia otoczeniu staje si rdem rozkoszy. Nie bez znaczenia jest tu stosunek uczuciowy do otoczenia spoecznego. Gdy jest on negatywny, atwiej przenie na otoczenie spoeczne swj przeistoczony system wartoci. Zadawanie cierpienia innym staje si przyjemnoci. Zjawisko to wystpuje wyranie w klasycznym sadomasochizmie, dotyczcym zwizkw erotycznych. Pod warstw seksualnego podania znale tam mona wiele uczu o znaku negatywnym, nienawici do siebie i do partnera. Leczenie tego typu zbocze osobowoci, polegajcych na wywrceniu zasadniczej hierarchii wartoci: przyjemne przykre, nie jest zadaniem atwym. Ludzie ci w kocu trac rozeznanie w tym, co dla nich jest przyjemne i przykre. A jest to kategoria zasadnicza w yciu zarwno zwierzcym, jak i ludzkim. S to ludzie, u ktrych normalny przedzia midzy przykroci a przyjemnoci uleg zatarciu, moliwe, e pod wpywem zbyt silnego naporu norm spoecznych w dziecistwie. W rozmowach z takimi chorymi naley bardzo ostronie przeprowadza analiz ich konstrukcji przey przyjemnych i przykrych. Stopniowo mona doj do ich zasadniczego, tj. biologicznego przedziau, ktry si zatar i przeinaczy pod wpywem rnorodnych bodcw rodowiskowych. W ten sposb stopniowo dochodz oni sami do odrnienia biologicznej bazy od nadbudowy, ktra t baz znieksztacia. Nadbudowa staje si mniej wana i mog oni wrci do zasadniczego rozrnienia midzy przykrym a przyjemnym, co stanowi rdze ycia. Bieguny przyjemnoci i przykroci s przeciwstawnymi biegunami subiektywnego aspektu ycia. Sadomasochizm wykazuje, e ta przeciwstawno nie jest tak absolutna, e cierpienie wasne, jak i cudze, moe by rdem przyjemnoci. Zdarza, si to szczeglnie tam, gdzie uczucia s silne i ambiwalentne, a wic przede wszystkim w zwizkach erotycznych. Moe nawet doj do tego, e do penego orgazmu potrzebne jest zczenie obu zasadniczych postaw emocjonalnych do i od, jak to si dzieje w mordzie z lubienoci (Lustmord). W yciu codziennym czciej spotykamy si z namiastkami postawy sadystyczno-masochistycznej. S to ludzie, ktrzy maj talent do zadrczania siebie i otoczenia i w tym udrczeniu znajduj przyjemno. W psychoterapii dymy do przywrcenia normalnej dialektyki przyjemnoci i przykroci. Staramy si wyrwa chorego z jego ogrodu udrcze. Nie wiadomo, w jakim stopniu tendencje

sadystyczne i masochistyczne tkwi w kadym czowieku, przewanie w ukryciu, a wyzwalaj si w sytuacjach, w ktrych ich spoeczne potpienie nie jest tak silne, np. w czasie wojen, rewolucji, walk o wadz, w instytucjach penitencjarnych, a do niedawna w szpitalach psychiatrycznych itp. Niestety, agresja w stosunku do sabszego czsto nabiera cech sadystycznych. Mona by si nieraz zastanawia, czy sadyzm nie jest cech gboko tkwic w czowieku. A masochizm nieraz idzie z ni w parze. Patrzc na histori ludzkoci, atwo moemy ulec przeraeniu, e bardzo wiele w czowieku od najwczeniejszych okresw rozwoju ukrywa si okruciestwa, sadyzmu, skonnoci do zncania si nad sabszym. Ludzka wymylno w wyszukiwaniu tortur wydaje si nieograniczona. Wspczesna historia ludzkoci (ostatnich wojen) raczej nie wskazuje na to, jakoby to ludzkie okruciestwo w miar rozwoju cywilizacji malao. Dzieci bywaj nieraz okrutne. Sny maj czsto charakter sadystycznomasochistyczny. U zwierzt drapienych z reguy wystpuj tendencje sadystyczne (typowym przykadem jest zabawa kota z mysz), nie osigaj one jednak tego apogeum, co u czowieka. Czerpanie zadowolenia nierzadko o podbarwieniu seksualnym z zadawania cierpienia innym stworzeniom wydaje si czowiekowi czym ohydnym i bezsensownym, a jednak gdy si jest wobec siebie absolutnie szczerym, co nie jest tak atwe, to nie tak trudno odkry w samym sobie gdzie gboko ukryte pokady sadyzmu i masochizmu. Bo jak agresja idzie w parze z autoagresj, tak sadyzm z masochizmem. Rozwaajc genez uczu pozytywnych i negatywnych, wysunito koncepcj, e uczucia negatywne wywodz si z pierwszego prawa biologicznego, a pozytywne z drugiego. S w yciu pikno i mio, ale te brzydota, sadyzm nienawi, ch niszczenia. Moe sadomasochizm jest wyrazem tych gboko tkwicych w czowieku tendencji; hamulce spoeczne na og z wyjtkiem niektrych okresw historii tumi tkwice w czowieku sadystyczne skonnoci. Tylko w wyjtkowych okresach historii mog one swobodnie na wierzch si wydoby. Sadomasochizm nie zawsze zreszt przybiera form fizycznego zncania si. Jego formy mog by bardziej subtelne i na pierwszy rzut oka niedostrzegalne. Mona kogo niszczy psychicznie pogard, ponianiem, wynajdywaniem tortur moralnych itp. Jednoczenie mona siebie w rny sposb moralnie zadrcza. Psychiatra nierzadko moe spotyka si z takimi ukadami, zwaszcza w zwizkach erotycznych. Odnosi si nieraz wraenie, e ludzie ci zwizani s specjalnymi, sadomasochistycznymi wizami i fakt, e mog si wzajemnie zadrcza, jest tym czynnikiem, ktry ich najbardziej czy. Uczucia przyjemne cz nas ze wiatem otaczajcym, a uczucia przykre zwizek ten przerywaj. Przedzia midzy przyjemnym a przykrym nie zawsze jest jednak ostry. Bl moe mie przyjemny odcie, a rozkosz odcie bolesny. Moliwe, e u niektrych ludzi to zachodzenie pola przyjemnego na pole cierpienia jest wyraniejsze i moe wanie ci ludzie najwiksz satysfakcj z kontaktw ze wiatem otaczajcym uzyskuj w relacjach sadystyczno-masochistycznych. Wiele spraw zasadniczych dla ludzkiego ycia osania wci dla nas tajemnica, typowym przykadem jest dobr naturalny, o ktrym niewiele potrafimy powiedzie.

Do takich spraw naley te odczucie blu i cierpienia i przeciwstawne mu odczucie przyjemnoci i rozkoszy. Odczucie przyjemnoci i przykroci u kadego czowieka inaczej si ksztatuje, inn ma dynamik, walory. Wartoci kulturowo-spoeczne wczenie si tu mieszaj z wartociami biologicznymi, tak e oddzielenie warstwy biologicznej od spoeczno-kulturowej jest zazwyczaj niemoliwe. Przyjemne czy przykre jest to moe jedna z najwaniejszych decyzji czowieka. Jest to decyzja rozgrywajca si przewanie poniej progu wiadomoci, do wiadomoci dociera jej efekt kocowy. Naley ona do pierwszej fazy metabolizmu informacyjnego, w ktrej kontakt z otaczajcym wiatem i wntrzem ustroju jest znacznie bardziej bezporedni ni w fazie drugiej. Od decyzji tej zaley oglny ton emocjonalny, stosunek uczuciowy do otoczenia, a porednio te hierarchia wartoci. Mimo e ycie nasze jest pasmem cierpie i radoci, przykroci i przyjemnoci, blw i rozkoszy, to jednak nie potrafimy uchwyci istoty zasady przyjemnoci i przykroci. Z codziennego dowiadczenia wiemy, e pasmo przyjemnoci i przykroci rnie jest utkane. S rzeczywicie ludzie, u ktrych i tego, i tamtego jest po trosze; s tacy, u ktrych wyranie wicej w ich pamie ycia przykroci ni przyjemnoci. S wreszcie tacy, u ktrych te podstawowe i ju jakby si zdawao nie dajce si rozbi elementy psychologiczne, jakimi s przyjemno i przykro, ulegaj dziwnym przeistoczeniom: to, co przykre, staje si przyjemne, i na odwrt. Sadomasochizm jest zaburzeniem trafiajcym w podstawowy, subiektywny przedzia ycia, ktry zapewne istnieje nawet na najwyszych szczeblach rozwoju filogenetycznego. W przyrodzie oywionej nie ma jednak ostrych przedziaw. Przyjemno miesza si z przykroci, bl z rozkosz. I czowiek zamiast ucieka przed cierpieniem, nieraz go szuka, znajduje swoist przyjemno w udrczaniu siebie, nie mwic ju o udrczaniu swoich blinich. Tendencja do zadawania cierpienia innym i samemu sobie jest jedn z najdziwniejszych cech ludzkich, godzi ona w jak zasadnicz logik natury i waciwie trudno znale dla tej tendencji jakie wytumaczenie. Psychopatia sadystyczno-masochistyczna naley do skrajnych wypadkw, do rzadko spotykanych. Interesujce jest to, e koncentruje si ona wok zachowania i przey seksualnych, a wic tych, ktre normalnie powinny by rdem rozkoszy. Tu jednak przeycie rozkoszy seksualnej ulega dziwnemu wypaczeniu i jest ono jaowe bez domieszki cierpienia zadawanego drugiej osobie lub samemu sobie. Prawo zachowania gatunku stanowi niezwyk si w przyrodzie, istoty ywe s tu wprowadzone w akt twrczy, ktrego istoty i znaczenia nie jestemy jeszcze w stanie w peni zrozumie. Burza afektywna, pomieszanie sprzecznych nieraz uczu, reakcje nie przewidziane itp. towarzysz temu bezporedniemu zetkniciu si z twrczymi siami przyrody. U kadego czowieka jednak istniej jakby lady sadystyczne i masochistyczne, ktre mog wyzwala si pod wpywem sprzyjajcych okolicznoci, np. lku wywoanego zagroeniem ycia lub poczucia wadzy. W pierwszym wypadku ycie redukuje si do pierwszego prawa biologicznego: zniszcz lub zostan zniszczony, co wyzwala nieraz rozpaczliw tendencj do niszczenia wszystkiego, co by mogo rzekomo naszemu yciu zagraa. W wypadku denia do wadzy opr otoczenia, ktre naszej wadzy podda si nie chce, budzi w

nas wcieko, ch zniszczenia i okrutnej zemsty nad nieposusznym. Tym nieposusznym moe by, wasna osoba, wtedy nie mona, jej podporzdkowa wasnym planom i ideom, czowiek wwczas znca si nad samym sob. Tendencje sadystyczno-masochistyczne nale do cech ocenianych najbardziej negatywnie. Wprawdzie w kadym krgu kulturowym istniej swoiste wentyle dla sadyzmu i masochizmu, polegajce na czciowym przynajmniej wyadowaniu tumionych tendencji sadystyczno-masochistycznych. Takimi okresami wyadowania s z reguy wojny, ale i w czasach pokoju istnieje niemao sytuacji, w ktrych mona tendencje te wyadowa. Tendencje sadystyczno-masochistyczne mog by wyadowane biernie, np. przez przygldanie si scenom tego typu. Popularno pewnych widowisk, np. meczw bokserskich, walki bykw, walki kogutw, niektrych widowisk cyrkowych, mona tumaczy midzy innymi skonnoci do wyadowania tumionych uczu sadystyczno-masochistycznych. W leczeniu ludzi z tendencjami sadystyczno-masochistycz-nymi wane jest dojcie do genezy tych trudnoci. Najczciej ma si do czynienia z pozostaociami sadomasochizmu dziecicego, ktry mona uzna za zjawisko normalne. W takich wypadkach nie znikaj dziecice sposoby przeywania i reagowania, ale staj si utrwalonymi cechami osobowoci. Czsto sadomasochizm idzie w parze z drug cech dziecistwa, tj. z despotyzmem. Sadomasochizm byby wic objawem pewnej niedojrzaoci emocjonalnej (infantylizmu). Znacznie rzadsz grup stanowi sadomasochizm wyniky z deformacji drugiego prawa biologicznego, o czym ju bya mowa. Tutaj problem terapeutyczny jest znacznie trudniejszy, gdy maksymalne przeywanie przyjemnoci uzalenione jest od obecnoci w przeyciach elementw sadystyczno-masochistycznych. A zasadniczy stereotyp dynamiczny przyjemne przykre jest trudny do odksztacenia zwaszcza wtedy, gdy dotyczy erotycznej strony ycia. W sadomasochizmie infantylnym nieraz wystarczy wzmocnienie hamulcw spoecznych, przeniesienie tendencji sadystycznoma-sochistycznych na paszczyzn sown. Czowiek swobodnie moe wygada swoje okruciestwa, dziki czemu zmniejsza si jego wewntrzne napicie. Rozwj rodkw masowego przekazu sprawi, e czowiek wspczesny od najmodszych lat styka si z rnymi objawami sadyzmu i okruciestwa. Raczej naley wtpi, czy wpywa to korzystnie na rozwj jego osobowoci. Z drugiej strony jednak w rnorodnych epokach i krgach kulturowych popyt na widowiska sadystyczne by zawsze duy i ju od dziecka ludzie z nimi si stykali. Moe to miao by swoistym przygotowaniem do walki o ycie. Naley wszake zaznaczy, e rnego rodzaju prby wychowania modych ludzi na sadystw, choby z okresu hitlerowskich Niemiec, koczyy si na og fiaskiem.

Refleksje kocowe
Jak ju wspomniano, pojcia niedojrzaej osobowoci, niedojrzaoci uczuciowej, infantylizmu emocjonalnego stay si modne we wspczesnej psychiatrii i psychologii. Wpyno na to, jak si zdaje, wiele czynnikw natury spoeczno-kulturowej. Nie wiemy wprawdzie, jak okreli osobowo dojrza, ale na og przyjmuje si za kryteria dojrzaoci zdolno wzicia odpowiedzialnoci za siebie i swych najbliszych, zdolno eksternalizacji swoich tendencji twrczych, przewag dawania uczu nad ich braniem. Wspczesne warunki naszej cywilizacji utrudniaj przyjcie odpowiedzialnoci za siebie i za otoczenie, utrudniaj te wyadowanie tendencji twrczych, postawa konsumpcyjna wyranie przewaa nad postaw twrcz, wreszcie negatywny nieraz stosunek uczuciowy do otaczajcego wiata powoduje, e bior przewaa nad daj. Czowiek nie jest skonny do obdarzania uczuciami pozytywnymi wiata, ktry jest mu obojtny, a nawet wrogi. Jedn z cech wczesnodziecicego zachowania si jest despotyzm. Rozkazy maego dziecka musz by natychmiast spenione, inaczej reaguje ono paczem lub zoci. A gdy te wybuchy emocjonalne nie pomog, wpada w marazm (do czsto obserwowany w obkach). Cechy despotyczne na og do szybko znikaj, na co w duej mierze wpywa kontakt z rwienikami. W zabawie raz si jest na grze, a raz na dole (rzdz i jestem rzdzony). U jedynakw i u dzieci pozbawionych kontaktw zabawowych cechy despotyczne utrzymuj si duej i mog sta si utrwalonymi cechami osobowoci. Despotyzm wystpuje w innych grupach psychopatycznych, jak np. w anankastycznej i epileptoidalnej. Wwczas nie tyle wywodzi si on z infantylnych cech osobowoci, co z charakterystycznego dla tych typw psychopatii uporu. Upr, jak ju wspomniano, jest cech wan w utrzymaniu ycia. W yciu codziennym despoci s uciliwi zarwno dla siebie, jak i otoczenia. Dla siebie, gdy na skutek swego despotyzmu stale musz zwalcza opr otoczenia. Niekiedy konieczno staej walki z otoczeniem prowadzi do zbytniego obcienia ukadu krenia. Miadyca naczy mzgowych i wiecowych jest, jak si zdaje, czstym zjawiskiem u typw despotycznych. W leczeniu psychopatw despotycznych istotnym momentem jest wiksze uelastycznienie osobowoci. Stopniowo mona psychopat despotycznego nauczy rezygnowania z wasnego stanowiska i nietraktowania kadej frustracji w osigniciu wytknitego sobie celu jako yciowej klski.

*
Stykajc si z czowiekiem, staramy si uchwyci jego cao, stworzy sobie w jak najkrtszym czasie jego jakby portret czy karykatur. Takie caociowe spojrzenie uatwia nam orientacj w stosunku do danego czowieka (przyjcie postawy do lub od), uatwia nam te przewidywanie jego reakcji. Nie jestemy postawieni wobec

niewiadomego, nasz rachunek prawdopodobiestwa jest tym pewniejszy, im nasza charakterystyka danego czowieka jest trafniejsza. Typologia ludzka tworzya si spontanicznie, ze wzajemnego poznawania si ludzi. Kady czowiek obdarzony jest swoistym zmysem psychologicznym, ktry rozwija si w kontaktach z ludmi i w miar nabierania dowiadczenia yciowego. Klasyfikacje naukowe s tu zjawiskiem jakby wtrnym, utwierdzaj one lub modyfikuj to, co czowiek zdobywa dziki swemu osobistemu dowiadczeniu. wiat ludzkich przey i sposobw zachowania si jest niezwykle bogaty i zasadniczo nie da si go uj w jakie formy klasyfikacyjne, gdy zawsze czowiek moe zaskoczy czym nowym i niezwykym i wszelkie podziay klasyfikacyjne s dla niego za ciasne. Poza tym istotnym zagadnieniem jest dialektyka zmiennoci i niezmiennoci czowieka. Wszelka klasyfikacja opiera si na zasadzie niezmiennoci, a tym samym niezgodna jest z natur rzeczywistoci, ktrej istot jest zmienno i niezmienno. Dlatego typy osobowoci czy psychopatii naley traktowa, nie tyle jako wierne obrazy pewnych grup ludzkich, ale jako tendencje rozwojowe, ktre mog rozwin si lub zosta stumione. U jednego czowieka wystpuj na og tendencje z rnych typw osobowoci czy psychopatii. Pod wpywem przey linia rozwojowa moe ulec rnego rodzaju zmianom, osobowo takiego czowieka zmienia si. Niezmienno jest charakterystyczn cech psychopatii. Jeliby wykona film z caego ycia czowieka, to bymy widzieli, jak wszystko w nim si zmienia zarwno formy morfologiczne, jak i funkcjonalne. Psychopatia na takim filmowym ujciu ycia czowieka przedstawiaaby si jako zatrzymanie zmiennoci. Pewne cechy nie ulegayby zmianie, mimo e wszystko inne zmieni si ju zdyo. To utrwalenie si w jakiej charakterystycznej formie zachowania si czy przeywania przeszkadza w procesie adaptacji, ktry wanie wymaga staej zmiennoci. Trudno odpowiedzie na pytanie, dlaczego pewne cechy nie ulegaj zmianie; znajc dan osob na duszej przestrzeni czasu, widzimy, e wystpoway ju one w dziecistwie. Natomiast inne cechy osobowoci z wiekiem i przeyciami wyranie ulegaj przeksztaceniom. Kade utwierdzenie jest zuboeniem; z wielu moliwych sposobw zachowania si i przeywania zostaje wybrany ten, ktry ma ju utorowan drog. W organicznych uszkodzeniach ukadu nerwowego czsto mona obserwowa uporczywe trzymanie si pewnych stereotypw zachowania si i przeywania. Stereotypy te powtarzaj si nieraz niezalenie od sytuacji zewntrznej i wewntrznej ustroju (perseweracja). Ta stereotypowo zachowania si i przeywania wynika z ubstwa struktur czynnociowych. Z uszkodzeniem ukadu nerwowego idzie w parze zuboenie w moliwociach tworzenia nowych form przeywania i zachowania si. Udoskonalenie metod badawczych, zwaszcza elektroencefalografii i pneumoencelografii, pozwala nam w wielu wypadkach psychopatii wykry dyskretne zmiany organiczne ukadu nerwowego. Trudno nam na razie powiedzie, w jakim stopniu zmiany te warunkuj cechy psychopatyczne. Mona jednak przypuszcza, e te dyskretne zmiany organiczne mog przyczynia si do atwiejszego utrwalania si pewnych stereotypw zachowania i przeywania.

Kontakt ze wiatem otaczajcym pobudza czowieka, jak zreszt te inne ywe istoty, do wyprbowania rnych form aktywnoci (struktur czynnociowych). Normalnie struktury te powinny wci si zmienia zalenie od sytuacji zewntrznej i wewntrznej ustroju. Szczeglnie u czowieka, u ktrego moliwoci tworzenia struktur czynnociowych s prawie nie ograniczone, zmienno ta jest cech charakterystyczn. Niemniej jednak w pewnych sektorach ycia czowiek jakby boi si wyprbowywania nowych struktur czynnociowych i z uporem trzyma si starych, czujc si w nich pewniejszy i bezpieczniejszy. Wanym czynnikiem hamujcym tworzenie si nowych struktur czynnociowych jest silne pobudzenie emocjonalne. Silne uczucia, zwaszcza o znaku ujemnym, gdy ich dynamika jest wiksza, z reguy paraliuj, a w kadym razie osabiaj tworzenie si nowych struktur czynnociowych. W genezie psychopatii nierzadko mona doszuka si silnych i utrwalonych negatywnych postaw emocjonalnych. One jakby wypaczaj drog rozwoju danego czowieka, hamuj swobod tworzenia struktur czynnociowych, sprawiaj, e trzyma si on uparcie starych drg, zamiast szuka nowych. Na psychopati mona spojrze caociowo, staramy si wwczas scharakteryzowa sylwetk danego czowieka, lub fragmentarycznie, w tym wypadku staramy si uchwyci zasadniczy konflikt (kompleks) danego czowieka, ktry przypuszczalnie spowodowa skrzywienie linii rozwojowej. Rodzajw kompleksw, utrwalonych negatywnych postaw uczuciowych jest bardzo wiele i u kadego psychopaty zesp czynnikw emocjonalnych inaczej si ksztatuje. Jeden odczuwa przez cae ycie pustk uczuciow, ktra otaczaa go w dziecistwie. Wypacza to jego stosunek do ludzi, izoluje si on od nich, staje si zimny, lub przez cae ycie szuka ciepa rodowiska rodzinnego, ktrego nie zazna w dziecistwie, i czuje si pokrzywdzony, gdy go zazwyczaj nie znajduje. Inny od najmodszych lat nastawia si na walk i rywalizacj, chce by zawsze najlepszy. Przez cae ycie zeraj go ambicje. U innego znw nastawienie negatywne do otoczenia przybiera form staego popadania z nim w konflikty, nieprzestrzegania norm spoecznych itp. Jest to jakby utrwalona postawa modzieczego buntu. Niemiao, do czsta w wieku modzieczym, moe ulec utrwaleniu, czowiek taki przez cae ycie jest niepewny siebie i niemiay. Konflikty z rodzicami, z rodzestwem mog rzutowa na dalsze koleje ycia, sta si psychopatycznym modelem pewnych ukadw spoecznych. Stosunek konfliktowy do matki czsto rzutuje na stosunek uczuciowy do kobiet, z ktrymi zostay nawizane zwizki erotyczne, a stosunek konfliktowy do ojca na osoby, od ktrych czowiek jest zaleny itp.

Posowie
Psychopatie prof. Antoniego Kpiskiego s ostatnim dzieem jego ycia; pisa je o czym wiadomo dokadnie od 5 marca do 6 maja 1972 r. Nastpnie pozosta mu tylko miesic aktywnoci ograniczonej rygorami kocowego etapu dramatycznej hospitalizacji przed nieubagan mierci. Tracc siy fizyczne, ale w peni zachowujc sw fenomenaln pami i bystro umysu, prof. Kpiski w bezmiarze coraz wikszych cierpie, w swych ostatnich tygodniach wrci do kontrolnej lektury monografii przedostatniej, tj. Lku, a nastpnie zamierzy retusze Psychopatii; zdoa tylko doprowadzi podtytuy do poowy tekstu Lku. Piszcemu to posowie pracownikowi Kliniki Psychiatrycznej Akademii Medycznej w Krakowie udzieli wskazwek dotyczcych dalszej, formalnej pracy nad ineditami oraz ich doprowadzania do druku. W Psychopatiach, obecnie wydanych, od adiustatora pochodz tytuy rozdziaw, przypisy, zabiegi takie, jak ujednolicenie terminologii, przekady zwrotw obcojzycznych, konieczne retusze stylistyczne itp. Powstrzymano si przy tym od przesadnego spolszczania sownictwa, czego prof. Kpiski susznie nie lubi; zwyk posugiwa si stylem naturalnym, a nie ksikowym. Zawsze dba o przystpno swych prac; ukadajc system podtytuw, wyraa pragnienie, aby zostay one skadane w druku na marginesach, jak gosy. Wprowadzenie tak szczegowej hierarchii podtytuw w tej ksice, skoro prof. Kpiski nie zdy ich nawet rozpocz, uznano za sztuczny ju w tej sytuacji zabieg i zrezygnowano z ich uoenia. Czciowo tylko zostay one dodane we fragmentach Psychopatii, przewanie skrconych i opublikowanych w tygodnikach Kultura i ycie Literackie. Psychopatie s jednym z najbardziej zwartych i przejrzystych kompozycyjnie dzie prof. Kpiskiego. Autor adresowa t ksik nie tylko do psychiatrw, lekarzy innych specjalnoci, psychologw, socjologw, prawnikw, tudzie do studentw, lecz take do szerszego krgu czytelnikw niespecjalistw. Dlatego pisa, jak zwykle, stylem potoczystym, w doborze sownictwa unika nadmiaru terminologii hermetycznej, zwaszcza semantycznie mglistej, nie stroni od obrazowych porwna, zbliajcych ku wyobrani trudn tematyk, a czasem celowo nawet siga do tonu perswazji i powtarza pewne istotne myli; powtrzenia te mog uderza specjalistw przedmiotu, lecz niespecjalistom w znacznym stopniu uatwiaj lektur. Wydajc Psychopatie podobnie jak inne inedita prof. Kpiskiego z pietyzmem starano si t ksik przygotowa. Autor zosta uznany powszechnie za klasyka w zakresie naukowo-eseistycznej twrczoci psychiatrycznej, tote do jego prac wydawanych pomiertnie zastosowano metody postpowania edytorskiego przyjte w edycjach dzie klasycznych. Nawet recenzje wydawnicze wykonano pod ktem tych metod, nikt bowiem nie miaby roci sobie prawa do jakichkolwiek zmian wbrew intencjom Autora, a tym bardziej do zmian subiektywnych, mogcych wypywa z dogmatycznego nieraz nastawienia niektrych, czsto kontrowersyjnych

teorii i szk w psychiatrii. Dziea prof. Kpiskiego wychodz zreszt w swej problematyce daleko poza cise granice tematyki psychopatologicznej. Autor co wymaga podkrelenia czerpa inspiracje z wieloletnich wasnych obserwacji tysicy chorych i analizy ich biografii psychicznych, a take z rozmaitych dzie, wrd nich literackich oraz filozoficznych; przy tym z rezerw, rozsdkiem i krytycyzmem odnosi si do rnych, nieraz, jak si z biegiem czasu okazuje, przemijajcych nowinek i md w psychiatrii; w kilku miejscach Psychopatii, np. w zwizku z wysuwanymi przez siebie wskazwkami psychoterapeutycznymi, prof. Kpiski expressis verbis sygnalizuje to swoje powcigliwe stanowisko. Tym wicej zatem, jak si od lat potwierdza, zyskuje zaufania czytelnikw. W Psychopatiach prof. Kpiski opisa ich rne typy, raczej zbiene z odpowiednimi typami osobowoci: schizotymicznej, introwertywnej, artystycznej oraz cyklotymicznej, ekstrawertywnej, syntonicznej. Typw psychopatii prof. Kpiski nie potraktowa w izolacji zreszt prawie wcale nie ma w rzeczywistoci czystych, wzorcowych przedstawicieli tych typw lecz porwnywa je wzajemnie. T problematyk zaburze osobowoci osadzi na mocnym, szerszym gruncie obserwacji reagowania, dozna, postaw i zachowa we wspyciu midzy ludmi. W pewnym stopniu posuy si w Psychopatiach sw znan teori metabolizmu informacyjnego, w wikszym swoistymi zaoeniami teoretycznymi zwizanymi z relacj midzy osobliwociami opisywanych typw a systemem i hierarchi wartoci. Tym podstawom teoretycznym powici rozdzia wstpny. Prof. Kpiski nie wyczerpuje tematu rozlegego i zawiego i nie przytacza w sposb sformalizowany, kompilacyjno-monograficzny mnstwa szczegw i pogldw z obfitej literatury dotyczcej osobowoci, jej zaburze oraz konstytucjonalizmu. Prezentujc wasne widzenie przedmiotu, tym przejrzyciej ukazuje czytelnikowi istot rnic midzy poszczeglnymi typami. Wrcz prowokuje do banalnego, lecz nie drugorzdnego pytania, czy jest moliwe stworzenie typu idealnego. Nasuwa si odpowied przeczca, przy czym nadzieje zwizane z opracowaniem i programowaniem kodu genetycznego na razie musimy zaliczy do science fiction. Prof. Kpiski daje zreszt na wspomniane pytanie odpowied poredni, rzeczow i realistyczn, e wbrew mniemaniu niektrych psychoterapeutw i psychoanalitykw, z zapaem i mozoem szukajcych nowych drg skutecznej terapii, nie da si niestety ani psychoterapi, ani adnym innym sposobem radykalnie zmieni osobowoci czowieka; mona j najwyej nieco zmodyfikowa, np. odhamowa emocjonalnie psychastenika, co ju samo przez si jest wielkim osigniciem w praktyce psychoterapeutycznej. Nie byoby wic naleycie uzasadnione entuzjazmowanie si moliwociami i nadziejami zwizanymi z efektami psychoterapii w usuwaniu ujemnych cech patopsychicznych, nie miaaby te jednak uzasadnienia dewiza pesymistyczna: quod ab initio vitiosum est, non potest tractu temporis convalescere (co od pocztku jest wadliwe, nie moe uleczy si z upywem czasu). Za niezmiernie istotny warto uzna fakt, e lektura Psychopatii uatwi wielu czytelnikom wgld w ich postpowanie wasne. Dziki temu ksika ta podobnie

jak inne dziea prof. Kpiskiego peni w znacznej mierze rol terapeutyczn. Oczywicie pamita trzeba o tym, e zwaszcza niefachowcy, czytajc podobne analizy psychiki czowieka, atwo przypisuj sobie mnstwo wyczytanych cech i waciwoci; pod tym wzgldem ksika wymaga percepcji umiarkowanej i obiektywnej. Proporcje midzy poszczeglnymi rozdziaami odpowiadaj obserwacjom ludzi i ycia. Prof. Kpiski najwicej miejsca przydzieli typom histerycznemu i psychastenicznemu, analizowanemu w opozycji do poprzedniego, gdy one wanie nale do najczciej spotykanych w spoeczestwie polskim. Wrd pozostaych typw bliej zaj si paranoidalnym (urojeniowym), niewtpliwie ze wzgldu midzy innymi na jego interesujce to spoeczne oraz pokrewiestwo z wzowymi zagadnieniami psychoz. Analiza typw osobowoci i psychopatii w ujciu prof. Kpiskiego z pewnoci uatwi czytelnikom lepsze zrozumienie motyww reagowania i postpowania rnych ludzi w ich codziennym yciu, co z kolei moe si przyczyni do pewnego zagodzenia napi w grupach spoecznych. Tematyka ta w ujciu prof. Kpiskiego bdzie z pewnoci przedmiotem wnikliwych i interesujcych, fachowych interpretacji. W tym miejscu jednak naley si jeszcze ograniczy tylko do dalszych, podstawowych z edytorskiego punktu widzenia uwag informacyjnych. Przypomnienia mianowicie wymaga, e przed mierci prof. Kpiski ujrza gotow tylko Psychopatolog nerwic (1972), korekt pierwszego wydania Schizofrenii (1972; wyd. 2: 1974) i korekt Rytmu ycia (anotogia ta ukazaa si w dniu mierci prof. Kpiskiego, 8 czerwca 1972 r.; wyd. 2: 1973), a ponadto przygotowa do druku maszynopis Melancholii (1974) i studium Z psychopatologi ycia seksualnego (1973). Z pozostawionych tekstw pomiertnych opracowano do druku monografi Lk (1977) oraz dwa niedugie studia: Kierunki humanistyczne w psychiatrii i Wstp do psychiatrii. Autor pozostawi take Metod badania psychiatrycznego (napisan w r. 1962; tytu tymczasowy), tj. dzieo dotyczce w zasadzie form wyrazu (ekspresji) czowieka, a wic suce poznaniu jego psychiki. Do koca gdy take w Psychopatiach prof. Kpiski wyraa przekonanie, e poznanie drugiego czowieka nie tylko nie jest w peni moliwe, lecz take atwo wpada si w kategoryczne sdy o innych ludziach na podstawie nieraz bahych, nieistotnych czy zudnych, drobnych przesanek. Twrczo prof. Kpiskiego uzyskaa rozlegy i przychylny rezonans. Wikszo publikacji powiconych jego pracom wymieniono w zestawieniu biograficznym w monografii Lk. Dziea prof. Kpiskiego pogbiaj wiedz o sytuacji psychicznej oraz spoecznej czowieka w niemiertelnym obiegu przyrody; Psychopatie natomiast kieruj uwag czytelnikw gwnie na moliwo i potrzeb lepszej, realistycznej oceny rnych typw ludzi oraz dostpno skuteczniejszej terapii osobowoci i agodzenia udrcze i psychicznego szamotania si. Gwnym bowiem kryterium oceny dziaalnoci lekarza byo zawsze dla prof. Kpiskiego pytanie, co i w jakim stopniu przynosi ulg choremu. Jan Masowski