Vous êtes sur la page 1sur 273

Zrozumie biednego

o dawnej i obecnej biedzie w Polsce

Pod redakcj Elbiety Tarkowskiej

Publikacja s f i n a n s o w a n a przez Komitet B a d a N a u k o w y c h (Projekt H 0 1 F 0 1 5 13)

Redaktor Maria Baltaziuk O p r a c o w a n i e typograficzne Zbigniew Wiktor Krakowiak

Ne pas dplorer, ne pas rire, ne pas dtester, mais compredre" Pierre Bourdieu

PODZIKOWANIA P o m y s badania, ktrego w y n i k i tu przedstawiamy, naley do profesor Julii Szalai, ktrej t drog serdecznie dzikujemy. Przeprowadzenie bada terenowych, opracowanie i publikacja w y n i k w byy m o l i w e dziki grantowi D a w n e i n o w e f o r m y ubstwa: styl ycia biednych rodzin", s f i n a n s o w a n e m u przez K o m i t e t Bada N a u k o w y c h , ktr e m u rwnie nale si podzikowania. D z i k u j e m y te Instytutowi N a u k o Czowieku z W i e d nia, ktrego grant Social History of Poverty in Central Europe: the Polish C a s e " (w r a m a c h S O C O Program) umoliwi n a m i uatwi o p r a c o w a n i e czci m a t e r i a w i p r z e p r o w a d z e n i e niektrych analiz. N a j s e r d e c z n i e j s z e podzikowania k i e r u j e m y do tych siedemdziesiciu d w c h a n o n i m o w y c h osb, ktre zechciay podzieli si z n a m i d o w i a d c z e n i a m i ich ycia. D z i k u j e m y te b a d a c z o m z Z a k a d u B a d a Polskiego T o w a r z y s t w a Socjologicznego, ktrzy zebrali dla nas te materiay. Autorki

Spis treci
WPROWADZENIE

Elbieta Tarkowska, Bieda, historia i kultura 9 Elbieta Tarkowska, Styl ycia biednych rodzin w przeszoci i w teraniejszoci: charakterystyka badania . . .26
BIEDA DAWNA I OBECNA

Elbieta Tarkowska, O dawnej i obecnej biedzie w Polsce . Elbieta Tarkowska, Bieda dawna i nowa: historie rodzin . Elbieta Tarkowska, Bieda popegeerowska . . . . Justyna Laskowska-Otwinowska, Czowiek stary w ubogiej rodzinie polskiej wsi wspczesnej
STRATEGIE TRWANIA I RADZENIA SOBIE Z BIED

49 61 90 118

Elbieta Tarkowska, wiat spoeczny ludzi yjcych w ubstwie 149 Hanna Palska, Ludzie w opiece". Przyjmowanie darw i zaciganie dugw jako element stylu ycia ubogich . 172
KOMENTARZ METODOLOGICZNY

Krystyna Lutyska, Bieda w rodzinie. Psychologiczny, spoeczny i kulturowy kontekst wywiadw z przedstawicielami trzech pokole 199
ZAKOCZENIE

Elbieta Tarkowska, W stron polityki spoecznej,


ANEKS: WYWIADY I HISTORIE RODZIN

. 233

Elbieta Tarkowska (opracowanie i redakcja), adnego dziecistwa nie miaam". Bieda w czasach PRL . . . 239 Hanna Palska, Joanna Sikorska, adnych, adnych moliwoci... Nie ma wyjcia z tej sytuacji..." Wielkomiejska bieda, uzalenienie i niemoc 250 Hanna Palska, Mnie si pogmatwao w tym pijanym moim yciu, pozagubiao..." Biografia skrcona" bezdomnego alkoholika 258 Bibliografia 7 262

WPROWADZENIE

Elbieta Tarkowska BIEDA, HISTORIA I KULTURA

O braku i potrzebie perspektywy przeszoci w badaniu biedy w Polsce Ubstwo, stanowice obecnie w Polsce jeden z najwaniejszych problemw spoecznych, jest czsto postrzegane, zwaszcza przez opini publiczn, jako zupenie nowe zjawisko, jako pochodna okresu transformacji - bezporedni efekt zapocztkowanych w latach 1989-1990 przemian w kierunku gospodarki rynkowej. Z kolei termin dawna bieda" kojarzy si - co najwyej - z lekturami szkolnymi ukazujcymi dziewitnastowieczn jeszcze bied i ndz ludu polskiego bd emigracj za chlebem", przeludnienie wsi i bezrobocie okresu midzywojennego. Na bied z czasw PRL nie ma w tym obrazie miejsca, i to z kilku powodw. Jedn z przyczyn tego stanu rzeczy jest ideologiczne embargo", jak to pniej okrelono (Kraczla 1992: 151), naoone w czasach PRL na problematyk ubstwa, bezrobocia i nierwnoci spoecznych. Dane na temat wczesnej biedy (nazywanej eufemistycznie niedostatkiem", gdy termin bieda" nie mia wwczas prawa istnienia w jzyku, jakim mwio si o wspczesnoci1), wyniki niektrych bada wwczas prowadzonych nie byy publikowane
1 Jak zwraca uwag Wielisawa Warzywoda-Kruszyska, w Polsce do 1989 roku termin bieda" nie pojawi si w tytule adnej publikacji na ten temat (Warzywoda-Kruszyska, Grotowska-Leder 1996: 68). Podobnie byo w innych krajach dawnego bloku socjalistycznego; o biedzie jako tabu w komunistycznych czasach pisze na przykad Julia Szalai (1995). Analogicznie w byej Czechosowacji oficjalnie przyjtym okreleniem biedy i biednych by eufemistyczny zwrot ludno o ograniczonych moliwociach konsumpcji" (Mare, Mony 1995).

w ogle lub tylko w pewnym zakresie" (Golinowska 1996: 350). Dobrym przykadem tych praktyk mog by utajnione wyniki bada przeprowadzonych na fali popadziernikowej odwily w roku 1956 na temat bezrobocia, czyli - jak to wwczas okrelano - lokalnych nadwyek siy roboczej". Opracowane w postaci maszynopisw w serii Zeszytw Zakadu Problemw Zatrudnienia IGS nie zostay opublikowane i nie zachoway si w caoci do naszych czasw (Mlonek 1996). Do szerszej opinii publicznej nie docieray prace, ktre z powodw cenzuralnych przez dugie lata byy znane jedynie z maszynopisu wskim krgom badaczy2, bd wyniki bada opublikowanych w maych nakadach, jak przejmujce studium Renaty Tulli o gospodarstwach osb samotnych (Tulli 1978). Niektre z prac powiconych biedzie w czasach PRL mogy ukaza si drukiem dopiero po przeomie 1989 roku, jak na przykad wyniki bada ubstwa Witolda Toczyskiego i wsppracownikw (Toczyski 1991). Ograniczenie bada biedy i utrudnianie publikacji ich wynikw przyczynio si do utrwalenia si w wiadomoci spoecznej obrazu Polski epoki realnego socjalizmu jako kraju pozbawionego takich problemw spoecznych, jak bieda, bezrobocie, gbokie nierwnoci spoeczne, trwaa marginalizacja. W ustroju sprawiedliwoci spoecznej biedy by nie mogo, a jak ju si zdarzya - to jako pozostaoci poprzedniego ustroju lub na zasadzie wyjtku, patologii, winy wasnej biednego. Dzi obraz ten, wizja PRL jako kraju, w ktrym nie byo biedy, jest podtrzymywany nie tylko przez zwolennikw ancien regime'u i krytykw nowego porzdku, i to nie tylko przez tych, ktrzy wobec trudnej teraniejszoci poddaj si nastrojom nostalgicznym i mechanizmom idealizacji przeszoci, ale i przez tych, ktrzy nie mieli okazji zetkn si z wczesn bied. Bya ona bowiem - w przeciwiestwie do obecnej biedy - niewidoczna; fakt ten ma rwnie istotne konsekwencje dla dzisiejszej oceny tamtych czasw. Jednym z celw wprowadzenia nowego porzdku po drugiej wojnie wiatowej miao by zniesienie niesprawiedliwoci spoecznej, niwelacja nierwnoci, awans spoeczny klas i grup upoledzonych. W okresie tym, jak pisze Janusz Zarnowski, obowi2 Dobrym przykadem moe by ukoczona w 1983 roku praca doktorska Piotra Gliskiego Ekonomiczne uwarunkowania stylu ycia", ktra z powodw cenzuralnych nigdy nie zostaa opublikowana (Gliski 1983).

10

zywaa zasada, e zrnicowanie [...] jest utrzymywane - przynajmniej w zaoeniu - w takich ramach, e ani skrajna ndza, ani znaczne bogactwo nie s moliwe. Rzeczywisto rnia si od zaoe i w praktyce zrnicowanie byo znaczne, ale opisana polityka przynosia pewne owoce: ndza nie bya widoczna, cho zakres niedostatku by szeroki..." (arnowski 1992: 241). Polityka pastwa w zakresie zatrudnienia, egalitaryzujca polityka pacowa oraz rozliczne dopaty do ywnoci, energii, czynszu itd. agodziy wczesn bied i sprawiay, e bya ona mniej widoczna, niemniej jednak jej nie likwidoway. W przeciwiestwie do tamtych czasw dzisiejsza bieda w Polsce jest dostrzegalna goym okiem. W sensie dosownym bieda wysza na ulic" w postaci bezdomnych okupujcych dworce kolejowe, ebrakw na ulicach miast, starych ludzi przetrzsajcych pojemniki na mieci w poszukiwaniu przydatnych jeszcze przedmiotw. Take cae zastpy dzieci i modziey dorabiajce kwestowaniem na rzecz innych potrzebujcych (najczciej dla chorych dzieci, wymagajcych kosztownych operacji i kuracji) s rzucajcym si w oczy wiadectwem ubstwa. Dzisiejsza bieda widoczna jest na wiele rnych sposobw. Ponadto - i jest to kolejny czynnik sprzyjajcy postrzeganiu biedy wycznie jako pochodnej okresu transformacji - w przeciwiestwie do czasw PRL, gdy bieda bya tematem tabu, obecnie staa si tematem publicznym, ktrego otwarte omawianie jest moliwe, a nawet staa si tematem medialnym. Cho prasa zadziwiajco mao uwagi powica temu problemowi, drastyczne przypadki eksmisji na bruk, trudnego ycia samotnych starych ludzi nie mogcych si utrzyma z niskich rent, przeraajcej biedy i degradacji w dawnych PGR-ach - to czste tematy reportay prasowych i telewizyjnych. Wreszcie, niezalenie od kwestii widocznoci, obecna bieda w Polsce znacznie rni si od biedy w czasach PRL, zarwno pod wzgldem zasigu, jak i charakteru, co wpywa na jej obecn widoczno i poniekd usprawiedliwia powszechn praktyk chwytania na gorco" przejaww tak zwanej nowej biedy i koncentracj zainteresowa na obecnych jej formach, bezporednich Przyczynach i skutkach. Cho szacunki tak dawnej, jak i nowej biedy rni si znacznie w zalenoci od zastosowanych miar, i to zarwno w odniesieniu do pocztku - punktu wyjcia procesw transformacji, jak i do jej przebiegu, wszyscy badacze zgodnie potwierdzaj, e w pocztkowym okresie transformacji, w latach 11

1989-1990, nastpi ponad dwukrotny wzrost zasigu ubstwa - podwoia si liczba osb uzyskujcych niskie lub bardzo niskie dochody i charakteryzujcych si nisk lub bardzo nisk konsumpcj (Beskid 1999: 40). Przyczyn tego by gwatowny wzrost bezrobocia, znaczne obnienie dochodw realnych i spoycia, likwidacja pastwowych dotacji i wiele innych zjawisk zwizanych z restrukturyzacj gospodarki. Tak znaczny wzrost biedy w latach 90. sprawi, e przesonia ona dawn, jeszcze PRL-owsk bied, i skierowa zainteresowania badaczy ku teraniejszoci. Take pewne charakterystyczne cechy nowej biedy przyczyniy si do tego, e jest ona postrzegana jako produkt przede wszystkim lub wycznie teraniejszoci. Jedn z takich cech jest cisy zwizek obecnej biedy z bezrobociem, ktrego skala w polskiej rzeczywistoci spoecznej jest rzeczywicie czym zupenie nowym, znanym jedynie z literatury piknej i przekazw historycznych dotyczcych dwudziestolecia midzywojennego i bezrobocia czasw Wielkiego Kryzysu. Druga wielka w tym stuleciu fala bezrobocia w Polsce, jak odnotowano w latach 50., nie istnieje w ogle w wiadomoci spoecznej; bezrobocie jest postrzegane jako zjawisko zupenie nowe. cisy zwizek bezrobocia z bied sprzyja ujmowaniu jej gwnie, lub nawet wycznie, w kontekcie przemian ostatniej dekady. Zakres, skala, widoczno i dramatyzm obecnej biedy, a take pewne zjawiska z ni zwizane, takie jak bezrobocie - wszystko to zatem sprzyja postrzeganiu ubstwa jako czego zupenie nowego. Dotyczy to nie tylko opinii publicznej czy mediw. Do takiego ujcia ubstwa przyczyniaj si te politycy, chtnie szermujcy argumentem biedy tych czy innych kategorii spoecznych (emerytw, rencistw, rolnikw) w doranej walce politycznej3. Takie prezentystyczne, aktualizujce ujcie biedy wzmacniaj te, chcc nie chcc, badacze, ktrzy zajli si przede wszystkim rejestracj na gorco" przejaww tak zwanej nowej biedy, co poniekd jest zrozumiae, zwaywszy na jej rozmiary, charakter i skutki. Rzeczywiste zapotrzebowanie na wiedz aktualn, szybko uzyskiwan, praktycznie zorientowan, przydatn w rozwizywaniu konkretnych problemw dobrze wspgra z ogln orientacj polskiej socjologii, zaangaowanej i wyczulonej na problemy
3 Wyrana polityzacja problemu biedy, instrumentalizacja dla celw biecej walki politycznej to zjawisko warte odrbnej analizy, na ktr nie ma tu miejsca.

12

otaczajcej rzeczywistoci, nastawionej nie tylko na poznawanie, ale i na praktyczn przydatno uzyskanej wiedzy, a wic skoncentrowanej na analizie tego, co si dzieje tu i teraz. Co charakterystyczne, inspiracje do historycznego pogbienia badania polskiej biedy pyn na og od badaczy z zewntrz. Pierwszym impulsem dla bada polskiej biedy w duszej perspektywie czasu by midzynarodowy projekt badawczy - prowadzone od 1995 roku, zainicjowane i kierowane przez Juli Szalai4, badania Social History of Poverty in Central Europ", ktre skoniy uczestnikw badania do spojrzenia w przeszo (Tarkowska, Sikorska 1998). Take rozpoczte w 1998 r. badanie Poverty, Ethnicity and Gender in Transitional Societies", kierowane przez Ivana Szelenyiego (Emigh, Szelenyi 1999) jest mocno zorientowane historycznie5. Z inicjatyw krajowych warto wspomnie zbiorowy tom dotyczcy pokrewnej problematyki, czyli Socjologi bezrobocia (Borkowski, Marcinkowski 1996), ktrego pierwsza cz dotyczy historii, i to zarwno historii koncepcji i bada (socjologia bezrobotnych" Znanieckiego i oryginalny przedwojenny dorobek badawczy Instytutu Gospodarstwa Spoecznego i Instytutu Spraw Spoecznych), jak i samego zjawiska bezrobocia w latach 30., a take w latach 50. Podobnie autorzy ksiki ycie codzienne bezrobotnych w regionie Grnego lska wspczesne problemy braku pracy pokazali na tle analogicznych zjawisk okresu midzywojennego (Hrebenda, Wdz 1992). Ciekawym przykadem historycznego pogbienia badanego zjawiska moe by ksika ebracy w Polsce (Marmuszewski, Bukowski 1995), przedstawiajca pionierskie na naszym gruncie badania zjawiska ebractwa. Wyniki wspczenie prowadzonych bada zostay
4 Koncepcja tych bada oraz pierwsze wyniki analiz zostay przedstawione w publikacjach zawierajcych materiay z konferencji midzynarodowego zespou badawczego (Szalai 1995a; Kusa 1997) oraz na amach czasopisma East Central Europ - L'Europe du Centre-Est" (por. Old and New Pouerty 1998). W badaniu tym ze strony polskiej brali udzia badacze z trzech orodkw: dzkiego (pod kierunkiem Wielisawy Warzywody-Kruszyskiej), katowickiego (pod kierunkiem Kazimiery Wdz) oraz warszawskiego (pod kierunkiem Elbiety Tarkowskiej). 5 W badaniach Social History of Poverty in Central Europe" moliwe byo tak dalekie cofnicie si w przeszo, jak daleko sigaa pami przedstawicieli trzech pokole rodzin yjcych w ubstwie, z ktrymi przeprowadzano wywiady: w przypadku najstarszych rozmwcw by to okres pierwszej wojny wiatowej. Z kolei w badaniu kierowanym przez Ivana Szelenyiego na temat etnicyzacji i feminizacji ubstwa w krajach naszego regionu, zakadana jest co najmniej (podkrelam: co najmniej) stuletnia perspektywa spoecznej i demograficznej historii badanych Przypadkw - spoecznoci dotknitych ubstwem (por. Emigh, Szelenyi 1999).

13

poprzedzone szkicami ukazujcymi to zjawisko w dziejach kultury europejskiej. Dlaczego, badajc wspczesn bied, warto siga do przeszoci? Zainteresowany wspczesn bied socjolog - inaczej ni historyk, ktry stosuje w swych analizach takie kategorie, jak ndza, ubstwo czy dostatek po prostu z chci wzbogacenia opisu historycznego; wydaj si one dostatecznie interesujce dla budowy obrazu przeszoci" (Topolski 1992: 10) - z kilku co najmniej wzgldw winien siga do przeszoci. Po pierwsze, bieda, jak kade zjawisko spoeczne, jest produktem zarwno teraniejszoci, jak i przeszoci. Take obecna tak zwana nowa bieda, zwizana z okresem przemian lat 90. jest zjawiskiem mocno zakorzenionym w przeszoci, zdeterminowanym nie tylko teraz podejmowanymi decyzjami politycznymi, przeprowadzanymi reformami, przemianami w spoecznej makroskali, ale take wydarzeniami historycznymi rnej natury, dawnymi procesami ekonomicznymi, spoecznymi, politycznymi. Na przykad ubstwo w byych PGR-ach, bdce jaskrawym, wrcz sztandarowym przykadem nowej biedy, jako bezporednia pochodna przeprowadzanych reform ustrojowych i ekonomicznych, jest jednoczenie bardzo dobrym przykadem zakorzenienia tej biedy w przeszoci - zarwno komunistycznej, jak i jeszcze dawniejszej (por. Tarkowska 1998; Palska 1998). Spraw t zasygnalizowaa Julia Szalai w programowym artykule Power and Poverty. Ukazaa tam, e upadek socjalizmu to take upadek systemu socjalistycznej zalenoci", majcy dramatyczne konsekwencje dla jednostek w nowej dla nich sytuacji, w ktrej s ponadto pozbawieni jakiegokolwiek kapitau. rdem biedy nie jest zatem rynek, lecz specyficzne dziedzictwo socjalizmu - waciwy socjalistycznemu porzdkowi system feudalnej zalenoci i podporzdkowania pastwu (Szalai 1995: 206-207). Rne formy ukrytego, niewidocznego w okresie PRL ubstwa ujawniaj si dzi w postaci trwaej marginalizacji. Na przykad tak dobrze opisane miejskie enklawy biedy w odzi (Warzywoda-Kruszyska, Grotowska-Leder 1998; Warzywoda-Kruszyska 1999), we Wrocawiu (Zalewska 1994, 1997) czy w miastach Grnego lska (Wdz 1994) nie powstay dzi ani wczoraj. Innym wyrazistym przykadem dziedzictwa przeszoci, bardzo przy tym istotnym z perspektywy obecnego, tak zwanego nowego ubstwa, jest poziom wyksztacenia spoeczestwa. Jak wiadomo, niskie wy14

ksztacenie jest obecnie w Polsce wyranym korelatem biedy: jak wynika z danych GUS-owskich, ubstwo na poziomie minimum egzystencji prawie wcale nie dotyka ludzi z wyszym wyksztaceniem (0,4%), gdy wrd rodzin, ktrych gowa ma wyksztacenie podstawowe i nisze, poniej minimum egzystencji yje 10,3% (Sfera ubstwa 1998: 20). To, e obecnie tylko 2% studentw pochodzi ze wsi i maych miast (Staszewski 1999), mona uzna za bezporedni pochodn okresu transformacji, ale fakt, e w 1997 roku tylko 2,2% ludnoci wiejskiej miao wysze wyksztacenie, a zaledwie 15,7% rednie (Zrnicowanie 1998: 47), to niewtpliwie efekt nie tylko i nie tyle teraniejszoci, co przede wszystkim przeszoci. Jest to dziedzictwo, ktre odcisno swj lad na obecnym ubstwie znacznej czci spoeczestwa. Oczywiste jest wic, e badajc bied i zwizane z ni zjawiska w wiecie postkomunistycznym, naley siga do przeszoci i w niej poszukiwa genezy wielu zjawisk wspczesnych, take tych postrzeganych jako nowe. Spojrzenie na obecn bied w Polsce w szerszej perspektywie czasowej wydaje si ponadto istotnym przyczynkiem do dyskusji na temat spoecznego, kulturowego i mentalnego dziedzictwa okresu realnego socjalizmu, co jest spraw cigle otwart i niedostatecznie zbadan. Po drugie, bieda - jak trafnie zauwaa wielu badaczy - nie tyle jest stanem, ile procesem, dziejcym si w czasie, trwajcym i zmieniajcym si, co powinno uczuli badaczy na czynnik czasu. Ma on istotny wpyw na charakter biedy, ktra nigdy nie jest jednakowa i jednolita, lecz zrnicowana pod wieloma wzgldami; zbiorowo biednych jest kategori bardzo niejednorodn. Obok gbokoci ubstwa, czyli stosowanej przez ekonomistw miary, ktra pokazuje, jak bardzo biedni s biedni" (Czepulis-Rutkowska 1996: 48), czyli jak gboki jest poziom doznawanych dePrywacji, jednym z podstawowych kryteriw zrnicowania biedy i biednych jest czas pozostawania w ubstwie, czyli fakt, czy jest to bieda przejciowa, krtkotrwaa, przeduajca si lub utrwalona - bieda chroniczna bd nawet midzygeneracyjna6. Czynnik czasu nie jest z pewnoci uchwytny tak bezporednio jak wskanik gbokoci ubstwa, czyli stopie deprywacji podstawowych Potrzeb. Jednak czas pozostawania w warunkach ubstwa ma
6 Jolanta Grotowska-Leder podstawowym tematem wielu prac uczynia czas trwania biedy (1998, 1999a, 1999b). Take Jan J. Rutkowski stosuje w swych analizach czynnik czasu jako kryterium rnicujce zbiorowo biednych (1998).

15

istotne ukryte, dalekosine konsekwencje, tak dla jednostek, jak i dla zbiorowoci. Rzeczywiste ubstwo - powiada Lidia Beskid - tworzy utrwalona sytuacja niskich dochodw czy niskiego spoycia, a nie fakt jednorazowego znalezienia si w takiej sytuacji. Trwao ubstwa niesie bowiem za sob degradacj cywilizacyjn, a w przypadku nieosigania nawet norm minimum egzystencji degradacj biologiczn gron szczeglnie dla populacji dzieci dotknitych takim ubstwem" (Beskid 1999: 45). Inny charakter ma bieda przejciowa, inny za przeduajca si, trwaa lub dziedziczna. Oczywicie te dwa wymiary - gboko ubstwa i czas jego trwania - s w pewnym stopniu wzajemnie powizane: bieda gbsza, zwizana z wikszymi niedoborami finansowymi ma tendencj do utrwalania si; z kolei przeduajca si bieda moe ulega pogbieniu. Warto odrbnie analizowa czynnik czasu midzy innymi ze wzgldu na kluczowy dla wspczesnego ubstwa, nie tylko w Polsce, problem trwaoci, czyli tak zwanej reprodukcji biedy, pozostawania w bdnym kole niedostatku i deprywacji, trwania i odtwarzania si w nastpnych pokoleniach mechanizmw wyrzucajcych cae kategorie udzi na margines ycia spoecznego, prowadzcych do ich trwaej marginalizacji i wykluczenia, a take do tworzenia si tak zwanej underclass, rozumianej jako efekt wielowymiarowej deprywacji. biedy skumulowanej, skoncentrowanej i utrwalonej7. Dramatyzm wspczesnej biedy nie zawsze polega na tym, e zagraa ona zdrowiu i yciu, jak to bywao w przeszoci, lecz czsto raczej na niebezpieczestwie utrwalenia si, przekazania nastpnym pokoleniom, czyli po prostu d z i e d z i c z e n i a sytuacji niedostatku ekonomicznego i towarzyszcych mu negatywnych zjawisk. Jan J. Rutkowski w pracy Welfare and the Labor Market in Poland. Social Policy during Economic Transition (Rutkowski 1998) wyodrbnia dwie kategorie polskich biednych, a kryterium wyodrbnienia jest wanie czas pozostawania w ubstwie. Przejciowo (temporary) biedni od ogu spoeczestwa rni si waciwie tylko niszymi dochodami, ale s zdolni do uczestnictwa w rnych formach ycia zbiorowego. Natomiast dotknici bied trwa (tzw. hard-core poof) rni si od reszty nie tylko niszymi dochodami, ale i kapitaem ludzkim (human capital), czyli umiej7 Niektrzy autorzy bardzo mocno cz underclass z bied skoncentrowan i utrwalon (por. Aponte 1990; Katz 1993). Skonna jestem podziela ten punkt widzenia (Tarkowska 1998).

16

tnociami, wiedz, motywacjami, postawami wobec pracy, stylem ycia, aspiracjami. Ten zesp czynnikw wyczajcych ich z uczestnictwa w yciu ekonomicznym sprawia, e ich bieda bywa dugoterminowa, nieraz permanentna lub nawet midzygeneracyjna (Rutkowski 1998: 64). Istnienie tej wanie kategorii trwale biednych i wykluczonych stwarza niebezpieczestwo wyonienia si polskiej odmiany underclass (Rutkowski 1998: 57), ludzi trwale zmarginalizowanych. Jest wic czynnik czasu istotnym elementem zrnicowania biedy w ogle, a obecnej biedy w Polsce w szczeglnoci. S i inne powody, dla ktrych warto uwzgldnia czynnik czasu i dziedzictwo przeszoci w badaniu biedy. Jest ona zjawiskiem zmiennym, jej spoeczne umiejscowienie, sposoby popadania w bied, jej formy, a wreszcie sposoby radzenia sobie z t sytuacj - sposoby trwania i drogi wyjcia - zmieniaj si wraz ze zmianami, jakim podlegaj spoeczestwa - i to jest kolejny powd, by nie ogranicza si do badania wspczesnych postaci biedy. Jej obecna specyfika ujawnia si w peni nie tylko na porwnawczym tle innych spoeczestw (do czego si chtnie odwoujemy, projektujc rne badania porwnawcze), ale i na tle jej form znanych z przeszoci. Wiele wic wzgldw przemawia za tym, by w badaniu obecnej biedy w Polsce, take tej nowej biedy bra pod uwag szersz perspektyw czasu i nie ogranicza si tylko do teraniejszoci.

O potrzebie kultury
Bieda to sytuacja i kultura"

Ryszard Kapuciski

Do badania tak zwanej nowej biedy, zwizanej z procesami restrukturyzacji gospodarki w wyniku przemian zapocztkowanych dziesi lat temu, socjologia polska przystpia z do ograniczonym zapleczem, nie tylko empirycznym, o czym ju bya mowa, ale take teoretycznym i metodologicznym, i to pomimo Wczeniejszej dugiej i bogatej tradycji bada w tej dziedzinie. Pocztki socjologicznych bada nad bied w Polsce sigaj bowiem pocztkw socjologii uniwersyteckiej w naszym kraju; to Wanie dziki ankietowym badaniom socjologicznym i zebranym Przez socjologw materiaom pamitnikarskim przedwojenna n17

dza, bezrobocie z czasw Wielkiego Kryzysu i emigracja za chlebem" zostay dobrze empirycznie udokumentowane i opisane (por. Borkowski, Marcinkowski 1996; Krako 1996), na tyle dobrze, e mog peni funkcj rda historycznego8. Okres PRL, gdy bieda w rnych jej postaciach i przejawach bya ideologicznym i politycznym tabu, miay konsekwencje nie tylko w postaci utrudnionych, ograniczonych, nie w peni otwarcie prowadzonych i nie zawsze publikowanych bada, ale i w postaci braku w polskiej socjologii otwartej, teoretycznej i metodologicznej dyskusji nad bied, koncepcjami jej ujmowania i sposobami badania. Gdy wic przez wiatow socjologi, antropologi, polityk spoeczn poczwszy od poowy lat 60. przetaczay si wielkie debaty na temat koncepcji biedy, kultury ubstwa, underclass, dependency culture, marginalizacji, social exclusion i wielu innych koncepcji, w Polsce a do pocztku lat 90. takie dyskusje nie miay prawa bytu lub toczyy si w bardzo ograniczonym zakresie9. Racj mia Roman Kraczla piszc w 1993 roku o braku rodzimej literatury socjologicznej zawierajcej bd to teoretyczne rozwaania na temat ubstwa, bd te prezentujcej rezultaty empirycznych bada" (Kraczla 1993: 10). Tak na dobre dopiero wraz z przemianami lat 90. pojawiy si analizy i omwienia koncepcji ubstwa (Toczyski 1991; Kraczla 1993; Warzywoda-Kruszyska, Grotowska-Leder 1996; Zalewska 1997), kultury ubstwa (Kraczla 1993; Kowalak 1998; Osiska, liwiska 1997), underclass i spoecznej marginalizacji (Wdz 1994; Frieske, Sikorska 1994; Warzywoda-Kruszyska, Grotowska-Leder 1996; Poawski 1997; Kowalak 1998), pojawiy si te odwoania i nawizania do dyskusji toczonych w socjologii amerykaskiej czy brytyjskiej. Cho bibliografia prac na temat biedy w Polsce szybko ronie, to jest ich jednak cigle zbyt mao, zwaszcza jeli chodzi o badania socjologiczne i perspektyw socjologiczn. Zdaniem Wielisawy Wa8 Na tych midzy innymi materiaach i badaniach oparta jest analiza ubstwa i dostatku w Polsce w okresie midzywojennym przeprowadzona przez Janusza arnowskiego (1992). 9 Nie wypowiadam si tu na temat ewentualnych dyskusji prowadzonych przez ekonomistw. W krgu socjologw, a zwaszcza antropologw, wyjtkiem bya ywa w latach 70. recepcja koncepcji Oscara Lewisa culture of poverty (por. Bohdziewicz 1973). Koncepcja ta bya wan kategori interpretacji we wspomnianej wczeniej pracy Piotra Gliskiego (1983) na temat polskiego ubstwa lat 70. Poniewa jednak praca ta ze wzgldw cenzuralnych nigdy nie zostaa opublikowana, owa interpretacja nie wesza do szerszego obiegu w polskiej socjologii zajmujcej si bied.

18

rzywody-Kruszyskiej, w Polsce przewaaj statystyczno-ekonomiczne badania nad bied i w zasadzie brakuje rozwaa dotyczcych tego, czym s biedni z socjologicznego punktu widzenia" (Warzywoda-Kruszyska 1998: 40). Rozwijajc t myl mona doda, e socjolog - podobnie jak antropolog, a w przeciwiestwie do ekonomisty - jest niejako zobowizany do poszukiwa spoecznej i kulturowej treci kryjcej si za niskimi lub bardzo niskimi dochodami jednostek i rodzin. Do jakich koncepcji teoretycznych i metodologicznych, do jakich propozycji badawczych mgby si taki badacz odwoa? Bieda, jak wiele innych poj i kategorii stosowanych w naukach spoecznych, jest pojciem wieloznacznym, niejasnym i nieostrym, okrelanym i mierzonym na wiele rnych sposobw. 2 ekonomicznego punktu widzenia sprawa jest stosunkowo prosta (a moe tak tylko si wydaje nie-ekonomicie?) i sprowadza si do wyboru jednej z wielu przyjtych miar i linii ubstwa10, takich jak najczciej stosowane minimum socjalne (uznawane przez niektrych bardziej za lini ostrzegawcz ni za granic samego ubstwa), oznaczajce koszyk dbr i usug niezbdnych do funkcjonowania w spoeczestwie, minimum egzystencji (czyli absolutne ubstwo), uwzgldniajce tylko najbardziej podstawowe Potrzeby, ktrych niezaspokojenie zagraa biologicznej egzystencji organizmu ludzkiego, jako okrelone ubstwo relatywne (np. na poziomie 50% wydatkw) czy jakie jeszcze inne miary. Ale bieda jest nie tylko zjawiskiem ekonomicznym, lecz czym o wiele bardziej zoonym, wielowymiarowym. Jest nie tylko kwesti niskich dochodw, lecz niedoborw i niedostatkw w wielu sferach zaspokajania potrzeb - w sferze zdrowia, edukacji, Uczestnictwa w kulturze, w yciu politycznym i w innych dziedzinach. Podkrela si dzi powszechnie kompleksowy, syndromatyczny charakter ubstwa; zoono i wielo wspdziaajcych czynnikw, ktrych podoem s niskie dochody, jest konstytutywnym elementem ONZ-owskiej definicji ubstwa. Oprcz niskich dochodw bierze si w niej pod uwag take stan zdrowia i poziom edukacji, upoledzenie w zakresie dostpu do wiedzy i komunikacji, niemono realizacji uprawnie politycznych i praw czowieka, potrzeb godnoci, zaufania i szacunku (Human Development Raport 1997: III).
10 W monumentalnej Polskiej biedzie Stanisawa Golinowska wymienia dziewi rnych miar biedy (Golinowska 1996a).

19

Z tych powodw niektrzy autorzy proponuj wyodrbni ubstwo rozumiane na sposb wszy, ograniczone do wymiaru ekonomicznego, oraz ubstwo w szerokim znaczeniu, obejmujce rne rodzaje wykluczenia - ekonomiczne, spoeczne, polityczne i ideologiczne - jednostek z udziau w spoeczestwie (Tovey, Haase, Curtin 1996: 14). T wielowymiarowo ubstwa dobrze oddaj takie kategorie coraz bardziej upowszechniajce si w analizach tych zjawisk i wypierajce termin ubstwo", jak wykluczenie lub marginalizacja. Zdaniem Kazimierza Frieskego, wanie wielostronna marginalizacja, czyli syndromatyczno zjawisk marginalizacji spoecznej", jest jednym z gwnych problemw spoecznych wymagajcych zdecydowanego przeciwdziaania (Frieske 1999a). Inni badacze wskazuj na wielowymiarow deprywacj, obejmujc niemono zaspokojenia potrzeb podstawowych, poywienia i ubrania, potrzeb zwizanych z mieszkaniem, jego jakoci, wyposaeniem, jak rwnie potrzeby samorealizacji (np. aktywnoci czasu wolnego) (Nolan, Whelan 1996: 62). Jak najbardziej suszna wydaje si coraz szerzej stosowana praktyka okrelania ubstwa jako syndromu cech (Jarosz 1999). Cho panuje dzi raczej powszechna zgoda co do tego, e ubstwo nie jest tylko kwesti niedoborw ekonomicznych, lecz czym o wiele bardziej zoonym, cho podkrela si jego wielowymiarowy i syndromatyczny charakter, w ktrym jest take miejsce na czynniki kulturowe, kulturowy wymiar ubstwa ma w badaniach biedy status niejasny, by nie rzec - wrcz podejrzany. Jestem w peni wiadoma, e podejmujc t kwesti, dotykam bardzo delikatnej sprawy. Jest to zwizane z pewn tradycj badania biedy, a przede wszystkim z uwikaniem niektrych kategorii badawczych (przede wszystkim Oscara Lewisa koncepcji kultury ubstwa, take kategorii underclass, zwaszcza w wersji tak zwanej kulturowej, okrelanej te - co znamienne - jako behawioralna) w kontekst aksjologiczny, w kwestie indywidualnej odpowiedzialnoci i winy biednego (synne blaming of the victim Williama Ryana), w kontekst osdu moralnego, a take typowe dla tego kontekstu powizanie biedy ze zjawiskami patologii spoecznej. Takie spojrzenie na biednego, gboko zakorzenione w amerykaskiej kulturze (Thomas 1994) i amerykaskiej tradycji badania biedy (Valentine 1970), jest zupenie nieobecne w Polsce, a take w innych krajach naszego regionu, gdzie raczej wspczuje si biednemu, ni go obwinia. Po czci moe to by zwizane z wartociami kultury tradycyjnej, po czci za ze 20

sposobem mylenia uksztatowanym lub utrwalonym w cigu ostatniego pwiecza, zgodnie z ktrym odpowiedzialno za pomylno lub bied jednostki jest spraw pastwa, rzdu, wadzy, a nie samego zainteresowanego. Bieda na og nie jest (jeszcze?) kwesti indywidualnej odpowiedzialnoci biednego11. Co przy tej okazji warto podkreli, postawa wspodczuwania i chci zrozumienia biednego wydaje si znacznie blisza oryginalnej koncepcji kultury ubstwa Oscara Lewisa ni kontekst winy, odpowiedzialnoci i osdu moralnego, w ramach ktrego koncepcja ta funkcjonuje i jest krytykowana. Oscar Lewis, ktry w 1959 roku po raz pierwszy uy terminu culture of poverty (Lewis 1959) i wielokrotnie do niego wraca, uszczegowiajc i i konkretyzujc sw koncepcj w odrbnych artykuach (Lewis 1970) i w przedmowach do publikowanych autobiografii czonkw yjcych w ndzy rodzin meksykaskich i portorykaskich, nigdy nie opracowa jednolitej i spjnej koncepcji kultury ubstwa, co niewtpliwie przyczynio si do wielu znieksztace i nieporozumie. Sam Lewis zreszt by tego wiadom, stwierdzajc we wstpie do La Vida, e sformuowanie "kultury ndzy" jest zwodnicze, czsto uywane i naduywane" (Lewis 1976: 48). Wyodrbniajc kultur ubstwa Lewis podkrela . e zaproponowana przez niego perspektywa kieruje uwag na co wicej ni tylko upoledzenie ekonomiczne. W jego ujciu kultura (subkultura) ubstwa to pewien wzorzec yciowy przekazywany z pokolenia na pokolenie", to pewien sposb ycia szczeglnie niezmienny i trway, przekazywany z pokolenia na Pokolenie na terenie poszczeglnych rodzin" (Lewis 1964: 25). "Jestem socjologiem - pisa Lewis w kolejnej pracy - sprbowaem wic uzna ndz i zwizane z ni cechy za kultur czy te, mwic cilej, subkultur o odrbnej budowie i zasadzie funkcjonowania, czyli za sposb ycia przechodzcy w rodzinach z pokolenia na Pokolenie" (Lewis 1976: 49). W koncepcji kultury ubstwa (ndzy) Zawiera si zarwno element przystosowania si biednego do sytuacji, w jakiej si znalaz, jak i jego reakcja na marginesow pozycj w rozwarstwionym, klasowym, wysoce zrnicowanym
11 Problematyk t podejmuje Dorota Lepianka w pracy powiconej rekonstrukcji stosunku spoeczestwa polskiego do biedy i biednych: jak wskazuje autorka, stosunek w jest ambiwalentny, zawiera bowiem zarwno element "Obwiniania" biednego, jak i uwzgldniania okolicznoci zewntrznych, od biedko niezalenych, wyjaniajcych mechanizm popadnicia w bied (Lepianka

21

spoeczestwie kapitalistycznym" (Lewis 1976: 51). Uwzgldnia wic Lewis (w przeciwiestwie do wikszoci jego kontynuatorw) strukturalny (obiektywny") kontekst biedy; bral pod uwag rne elementy tego kontekstu. Koncepcja jego jednak wpisaa si w pewn tradycj charakterystyczn dla kultury amerykaskiej, a polegajc na czeniu biedy z indywidualn odpowiedzialnoci, win, wymiarem i osdem moralnym. Susan Thomas w pochodzcych jeszcze z przeomu wieku, pierwszych znaczcych pracach na temat ubstwa dostrzega interpretacj jego przyczyn w kategoriach winy jednostek; konkretnym autorom, Robertowi Hunterowi i Jacobowi Riisowi, przypisaa wan rol w rozprzestrzenieniu si tej ideologii zarwno w wiadomoci spoecznej, jak i w nauce (Thomas 1994: 68). Ten typ interpretacji rde ubstwa znalaz take pniej wyraz w socjologicznych badaniach kultury klasy niszej, zwizanych z nazwiskiem Franklina Fraziera i reprezentowanych przez prace Nathana Glazera i Daniela P. Moynihana. Jak pokazuje Charles Valentine, autor bodaj najobszerniejszej i najbardziej wnikliwej analizy i krytyki koncepcji Lewisa, w tych pracach koncentrowano si na opozycyjnych wobec wartoci klasy redniej wzorach i zjawiskach, takich jak przemoc, przestpstwa, narkotyki, czc je z ubstwem (Valentine 1970). Przykadem tego podejcia moe by synna koncepcja disreputable poor Davida Matzy (Matza 1966). Na tle tych prac koncepcja Lewisa, wietnego znawcy biedy i problemw ludzi biednych, chccego w swych pracach udzieli im gosu" i przedstawi ich problemy przedstawicielom klasy redniej, bya, jak powiada Valentine, czym niezmiernie odwieajcym. Jednak jej recepcja i kontynuacja posza w kierunku wytyczonym tradycj. Konserwatywni uczniowie Lewisa, jak ich okrela William J. Wilson (1987), odwoujcy si do tej koncepcji skoncentrowali si prawie wycznie na cechach jednostek, na normach, wartociach, orientacjach i aspiracjach, otwierajc w ten sposb drog tym interpretacjom, ktre w normach i zachowaniach jednostek widz rdo ubstwa. W ten sposb stworzyli podstawy dla sdw oceniajcych jednostk, w jej zachowaniach dopatrujcych si przyczyn ubstwa. Cho Lewis nigdy nie twierdzi, e biedny jest winien swemu ubstwu, jego koncepcja ya ju swoim wasnym yciem i, co wicej, oddziaywaa na ksztat polityki spoecznej. Ten typ interpretacji, skoncentrowany na zachowaniach i postawach biednego, a w przeksztaceniach wartoci i mentalnoci 22

ludzi biednych widzcy gwne remedium na bied - zdaniem niektrych - odwraca uwag od problemw spoecznych i rzeczywistego reformowania spoeczestwa. Krytycy koncepcji kultury ubstwa i w ogle nurtu kulturowych interpretacji twierdz, e -mwienie o kulturze jest po prostu jeszcze innym sposobem "obwiniania ofiary", wzmacniajcym efekty dyskryminacji, a rnice kulturowe" to typowy umbrella term, zdolny pomieci Wszystko, od tradycji etnicznych danych spoecznoci po normy etyczne dotyczce pci, maestwa, wychowywania dzieci (Jencks 1992: 15-16), i jako taki niezbyt uyteczny. Jeli jest sens uwzgldniania czynnikw kulturowych w analizach ubstwa, to dlatego, e rnice kulturowe midzy biednymi a nie-biednymi s raczej konsekwencj ubstwa ni jego przyczyn (Jencks 1992:
16).

Spory wok koncepcji kultury ubstwa (a pniej take wok koncepcji underclass w jej wersji tak zwanej kulturowej) to spory o rol czynnikw kulturowych - w przeciwiestwie do czynnikw strukturalnych, systemowych, sytuacyjnych - w wyjanianiu ubstwa. U podstaw tych sporw ley nie tylko oddzielne postrzeganie obu tych sfer, ale i denie do przypisania jednej z nich - kulturze bd strukturze - roli gwnego lub nawet wycznego czynnika wyjaniajcego przyczyny powstania i/lub trwania biedy. Denie do jakiej postaci redukcjonizmu (kulturowego versus strukturalnego) jest osi tego sporu. Na uwag zasuguj te propozycje, ktre prbuj czy sztucznie wyodrbnione i wzajemnie sobie przeciwstawione punkty Rdzenia. Tak propozycj jest Williama J. Wilsona kategoria kolacji spoecznej (social isolation), pozwalajca na uwzgldnienie cech kulturowych jako istotnych dla zrozumienia zachowa Mieszkacw badanych przez niego miejskich skupisk biedy. Ma ona jednoczenie wyraa to, e kultura jest odpowiedzi na spoeczne przymusy i moliwoci" (Wilson 1987: 61) i e specyficzna kultura getta ubstwa jest odpowiedzi na strukturalne Przymusy i ograniczone moliwoci" (Wilson 1987: 137). Podobnie inny badacz biedy Herbert Gans uwaa, e w sporze Midzy interpretacj kulturow a strukturaln (sytuacyjn) prawda najpewniej ley gdzie porodku" i konieczna jest synteza Perspektywy kulturowej i sytuacyjnej (1996). Potrzeb poczenia niepotrzebnie rozdzielonych punktw widzenia podkrelaj te inni badacze (por. Frieske 1999a). Ide tego rodzaju syntezy dobrze oddaje haso wielokrotnie wypowiadane przez Ryszarda 23

Kapuciskiego, penice funkcj motta niniejszego fragmentu: Bieda to sytuacja i kultura"; Bieda jest sytuacj, jest waciwie kultur" (Kapuciski 1997a, 1998). Odnoszc te postulaty do prowadzonych w Polsce bada biedy, trzeba podkreli potrzeb kulturowego poszerzenia perspektywy; wczenia w obszar analizowanych zjawisk innych, obok ekonomicznych, elementw stylu ycia ludzi biednych. W tych sporach wok kulturowego wymiaru ubstwa pewna kwestia jest bardzo istotna, a mianowicie sposb rozumienia kultury. Sposb rozumienia kultury w badaniach biedy, w kontynuacjach i nawizaniach do koncepcji Oscara Lewisa nie ma wiele wsplnego z jego oryginaln szerok, antropologiczn koncepcj, obejmujc rne wymiary ycia jednostek i rodzin, ktre tworz ich specyficzny sposb ycia (way of life). Kultura w badaniach biedy czsto bywa sprowadzana do jednostkowych postaw i pogldw, ktre mona dowolnie zmienia i przeksztaca; staje si w ten sposb wrcz karykatur kultury" (Dean, Taylor-Gooby 1992: 32). Kultura ujmowana szeroko, antropologicznie - jako dorobek zbiorowy grupy, jako skadnik zewntrznej wobec jednostki sytuacji, a nie jako wska sfera wyboru i odpowiedzialnoci jednostek - nie mieci si w tym ujciu. W przeciwiestwie do tego typu recepcji koncepcji Lewisa, charakterystycznej dla amerykaskich i brytyjskich bada biedy, w polskiej tradycji socjologicznej koncepcja kultury ubstwa funkcjonuje w pierwotnym, szerokim, antropologicznym ujciu. W taki sposb bya ona stosowana w badaniach stylw ycia prowadzonych w latach 70. pod kierunkiem Andrzeja Siciskiego; takie szerokie rozumienie kultury towarzyszyo nam w prezentowanym tu badaniu dawnej i nowej biedy w Polsce. Na gruncie takiej szerokiej koncepcji kultury moliwa jest - w miejsce sporw o prymat tych czy innych czynnikw determinujcych bied - owa potrzebna i postulowana synteza perspektywy kulturowej i strukturalnej (sytuacyjnej). Uwzgldnienie kulturowego wymiaru biedy, jak rwnie odwoywanie si do koncepcji kultury ubstwa Oscara Lewisa (co jest praktyk czst w polskich badaniach biedy, por. Gliski 1983; Kraczla 1993; Zalewska 1996; Tarkowska 1996; Nowicka 1998; Osiska, liwiska 1999) nie jest i nie musi by tosame z koncentracj na systemach wartoci i na mentalnoci biednych ani z wyborem silnie aksjologicznie zabarwionej perspektywy, obwiniajcej biednego o sytuacj, w ktrej si znalaz. 24

Te dwa najoglniejsze zaoenia - dotyczce potrzeby uwzgldnienia duszej perspektywy czasu, przeszoci i historii, a take kulturowego wymiaru biedy - tkwiy u podstaw badania, ktrego Wyniki przedstawiaj autorki niniejszej ksiki.

Elbieta Tarkowska STYL YCIA BIEDNYCH RODZIN W PRZESZOCI I W TERANIEJSZOCI: CHARAKTERYSTYKA BADANIA

Oglna charakterystyka badania W maju 1995 roku w Budapeszcie z inicjatywy Julii Szalai i pod jej kierunkiem zawizaa si w celu badania spoecznej historii ubstwa w krajach postkomunistycznych midzynarodowa grupa badaczy rnych specjalnoci (byli to socjologowie, etnografowie, historycy, ekonomici, politycy spoeczni). Podczas inauguracyjnej konferencji badacze ci, pochodzcy z Chorwacji, Czech, Polski, Rumunii, Sowacji, Sowenii i Wgier, przedyskutowali i uzgodnili metodologiczne podstawy badania1. Podczas kolejnych dwu spotka (w Bratysawie w listopadzie 1996 i w odzi w grudniu 1997) przedstawiano i dyskutowano czstkowe wyniki bada (por. Kusa 1997)2. Biorcy udzia w midzynarodowym badaniu zesp polski skada si z trzech wsppracujcych grup, ktre przyjwszy wsplne zaoenia metodologiczne, przygotoway i przeprowadziy odrbne, cho metodologicznie bliskie badania. Byy to: kierowana przez Wielisaw Warzywod-Kruszysk grupa dzka, ktra badaa specyficzne wielkomiejskie skupiska biedy w odzi, grupa
1 Materiay z tej konferencji zostay opublikowane w tomie The Social History of Poverty in Central Europ. Working Papers (por. Szalai 1995a). Cz tekstw ukazaa si rwnie w specjalnym numerze czasopisma East Central Europe - L'Europe du Centre-Est" powiconym problemom Old and New Poverty in Post-1989 Central Europe (por. Old and New Poverty 1998). 2 Niektre materiay konferencji dzkiej zostay opublikowane w jzyku polskim w Kulturze i Spoeczestwie", 1998, nr 2 (specjalny monotematyczny zeszyt zatytuowany Bieda i cierpienie), cz z nich ukazaa si w angielskim tumaczeniu w Polish Sociological Review" 1999, nr 1.

26

katowicka, kierowana przez Kazimier Wdz, specjalizujca si W problematyce biedy w starym regionie przemysowym - na Grnym lsku, oraz grupa warszawska, ktrej badania w znacznj mierze (cho nie tylko) dotyczyy rodowiska szczeglnie istotnego z punktu widzenia niebezpieczestwa utrwalenia si 1 reprodukcji obecnej biedy w Polsce, a mianowicie dawnych PGR -w. Niniejsza praca zawiera wycznie wyniki bada przeprowadzonych przez grup warszawsk3. Wyniki bada zespow dzkiego i katowickiego zostay ju wczeniej opublikowane (por. Warzywoda-Kruszyska 1999; Wdz, cki 1998). Dwie cechy najdobitniej charakteryzuj specyfik midzynarodowego badania Social History of Poverty in Central Europe", a w tych ramach i naszego badania: po pierwsze, waciwa mu perspektywa historyczna, pozwalajca na ujcie obecnej biedy na tle jej przeszych form oraz na odsonicie tkwicych w przeszoci jej korzeni oraz mechanizmw sprzyjajcych zjawisku dziedziczenia biedy; po drugie, perspektywa antropologiczna (kulturowa), umoliwiajca gboki bezporedni wgld w indywidualne ludzkie losy. w dzieje rodzin i ich styl ycia, w konkretne problemy, jakim stawiali i stawiaj czoo ludzie yjcy w ubstwie, w spoeczny, kulturowy i subiektywny sens tych sytuacji. Bezporedni kontakt z rzeczywistymi, konkretnymi, aktualnymi problemami biednych rodzin oraz eksploracyjny charakter badania byy odpowiedni podstaw uzyskania pewnej wiedzy praktycznej, w tym formuowania wnioskw dla polityki spoecznej, co w przypadku badania takich problemw jak bieda wydaje si oczywistym skadnikiem procesu badawczego. Priorytety te, zarwno metodologiczne, jak i praktyczne, zapewnia oryginalna metodologia jakociowa. Jak ju wspomniaam, podstawowej wiedzy o obecnej biedzie w Polsce dostarczaj przede wszystkim oparte na wielkich prbach badania ekonomiczne i statystyczne, takie jak monumentalne Projekty badawcze przygotowywane w ramach Instytutu Pracy i spraw Socjalnych (por. Golinowska 1996a), GUS-owskie analizy Rnicowania poziomw konsumpcji gospodarstw domowych (por. Sfera ubstwa 1998), opracowania powstajce w krgu Banku wiatowego (por. Rutkowski 1998; Okrasa 1999), a w rabach socjologii badania surveyowe, przede wszystkim zespou
3Byo to badanie Dawne i nowe formy ubstwa - styl ycia biednych rodzin", sfinansowane przez KBN (grant nr 1H01F 015 13). Kierowany przez Elbiet Tarkowsk zesp badawczy skada si z nastpujcych osb: Justyna Laskowska-Otwinowska, Krystyna Lutyska, Hanna Palska, Joanna Sikorska.

27

kierowanego przez Lidi Beskid, od lat badajcego warunki ycia Polakw, w tym bied (por. Beskid 1999a). Dostarczaj one reprezentatywnej wiedzy niezbdnej do oglnej charakterystyki wspczesnej biedy w Polsce i najbardziej zagroonych kategorii ludnoci (dzieci, rodziny wielodzietne, bezrobotni, osoby z niskim wyksztaceniem, mieszkacy wsi i maych miast). Obok takiej wiedzy istnieje ogromne zapotrzebowanie na uzupeniajce, pogbione badania o charakterze eksploracyjnym dotyczce wybranych zjawisk i rodowisk, takie jak na przykad wspomniane wczeniej badanie ludzi ebrzcych (Marmuszewski, Bukowski 1995), bezdomnych (Kraczla 1993), spoecznoci permanentnego ubstwa" (Osiska, liwiska 1999), ludzi i rodowisk zmarginalizowanych (Frieske 1999c). Badania tego rodzaju (w tym rwnie prezentowane tu badania) ukazuj zjawiska jednostkowe, niemniej jednak wane, niekiedy w postaci ekstremalnej; odsaniaj to, co szczeglne i niepowtarzalne, zwracaj uwag na mechanizmy i zjawiska, do ktrych nie mona dotrze w trakcie masowych bada na wielkich prbach. Podobnie jak wspomniane przykady bada, Dawne i nowe formy ubstwa w Polsce" to badanie niereprezentatywne4, skoncentrowane na pogbionej analizie ograniczonej liczby celowo dobranych przypadkw rodzin yjcych w ubstwie. W jego konceptualizacji odwoywano si do wielu rnych tradycji i inspiracji badawczych, mieszczcych si na pograniczu trzech dyscyplin: socjologii, antropologii i historii. Inspiracje Zacznijmy od socjologii. Pomysodawc oryginalnej metody badawczej - case history of family - zaprezentowanej i dyskutowanej podczas pierwszego spotkania grupy badawczej w Budapeszcie w maju 1995 roku, by Daniel Bertaux. Jego metoda polega na rekonstrukcji historii rodzin, czyli odsanianiu trajektorii prowadzcych do biedy i jej reprodukcji przez midzygeneracyjny przekaz upoledzenia (Bertaux 1995). Podstaw badania s wywiady pogbione, ukierunkowane na przedstawienie dziejw rodzin i biografii jednostek, a przeprowadzane z przedstawiciela4 Albo raczej, jak twierdzi Daniel Bertaux, nie jest to reprezentatywno taka, jaka charakteryzuje badania ilociowe" na wielkich prbach.

28

mi kilku pokole w ramach jednej rodziny. Wspierajc si na Przykadzie losw jednej rodziny i odwoujc si do inspiracji antropologicznych (zwaszcza do Geertza postulatu opisu zgszczonego - thick description), Bertaux pokaza, e koncentracja na Jednym lub ograniczonej liczbie przypadkw (metoda case study) nie jest saboci, lecz odwrotnie - zalet badania, pozwala bowiem dotrze do naprawd istotnych mechanizmw. W badaniach tego rodzaju, powiada Bertaux, chodzi o inne rozumienie reprezentatywnoci ni w typowych badaniach socjologicznych przeprowadzanych na wielkich prbach: nie jest to reprezentatywno na poziomie morfologicznym", czyli na poziomie zewntrznego, powierzchownego opisu, lecz na poziomie "socjologicznym" - rzeczywistych relacji spoecznych (Bertaux 1981: 37). Paul Thompson, ktrego ksika The Voices of the Past. Oral History (1984) bya dla nas kolejnym rdem inspiracji, te Mwi o o specyficznej reprezentatywnoci kadej historii ycia. ..Kady przypadek historii rodziny - pisze Bertaux - jest maym zwierciadem, w ktrym odbija si proces oglnej zmiany spoecznej" (1995: 198). Zastosowana przez niego metoda jest szczeglnie Przydatna w badaniu biedy. Po pierwsze, dlatego, e zostaa Praktycznie zweryfikowana przez polityk spoeczn; zgszczony opis dobrze oddaje konkretne, rzeczywiste problemy spoeczne. Po drugie, dziki tej metodzie dao si sysze gos tych ludzi", ktrych problemy nie s dostrzegane ani syszane". Dziki tej Metodzie moliwe jest przyblienie problemw ludzi biednych; jak obrazowo powiada Bertaux, moliwe jest przebicie si przez szklan tafl dzielc biednych od bogatych" (1995: 198). Bertaux dotyka tu niezmiernie istotnej sprawy. Podobnie jak wielu badaczy biedy w wiecie wspczesnym i sytuacji biednego w spoeczestwie konsumpcji i nadmiaru, Bertaux podkrela pogbiajcy si podzia na dwa wiaty coraz bardziej si od siebie p a a j c e i izolujce: z jednej strony wiat biedy, z drugiej - wiat statku. Podzia ten sugestywnie przedstawia Ryszard Kapuciski, mwic wprost o dwu odmiennych kulturach i o dzielcej je przepaci: Spoeczestwa zamieszkujce nasz planet yj w dwch kontrastowo rnych kulturach: w kulturze konsumeryzmu - a wic luksusu, obfitoci, nadmiaru oraz/albo w kulturze ubstwa, tj. niedostatku wszystkiego, lku o jutro, pustego odka, braku szans i perspektyw. Granica midzy tymi dwoma kulturami (...) to najwaniejsza i najbardziej dramatyczna granica bielca dzi planet" (Kapuciski 1997: 151-152). Aktualno 29

tego podziau i zwizane z nim problemy dobrze oddaje tytu jednego z artykuw Zygmunta Baumana Zbdni, niechciani, odtrceni - czyli o biednych w zamonym wiecie (Bauman 1998). Socjologia w tej jakociowej wersji, jak reprezentuje midzy innymi Daniel Bertaux, socjologia maksymalnie bliska rzeczywistoci ycia i losu biednych, ma do spenienia szczeglnie wan rol we wzajemnym zblieniu si tych dwu wiatw, w przeamaniu - odwoajmy si znw do obrazowego zwrotu Ryszarda Kapuciskiego - kordonu sanitarnego obojtnoci" (1997: 153). Wiele elementw propozycji Bertaux jest wartych uwagi: rodzina jako podstawowa jednostka badania, postulat opisu zgszczonego, warto wiedzy konkretnej, nie pretendujcej do statystycznej reprezentatywnoci, natomiast istotnej z punktu widzenia odsaniania rzeczywistych problemw spoecznych, niezmiernie wic przydatnej dla polityki spoecznej, wreszcie kwestie etyczne, istotne w przypadku badania ludzi upoledzonych, zmarginalizowanych, biednych - czyli tych, ktrzy nie maj gosu". Podobne problemy, wane dla naszego badania, wystpoway rwnie w innych koncepcjach, ktre stay si dla nas rdem inspiracji. Drug socjologiczn inspiracj bada dawnej i nowej biedy w Polsce bya tradycja bada stylw ycia, prowadzonych w Polsce w latach 70. i 80. pod kierunkiem Andrzeja Siciskiego5. Cho nasze badanie nie moe si rwna z tamtym pod wzgldem intensywnoci i dugoci kontaktu z badanymi, a - co za tym idzie - pod wzgldem stopnia znajomoci badanych rodzin i ich problemw, dowiadczenia i dorobek tamtych bada byy dla nas ogromn pomoc, midzy innymi w konstruowaniu narzdzi badawczych (por. Siciski, Wyka 1988; Gliski 1989). Przydatna te bya tradycja oral history. Przykady pyta i problemw zawarte w .Aneksie" ksiki Paula Thompsona byy dla nas nieocenion pomoc i wskazwk w opracowywaniu scenariusza wywiadu i zestawu uwzgldnianych problemw, dostarczyy take przykadw pyta (Thompson 1984)6. Bliskie naszym zamierze5 Jest to badanie, ktrego poszczeglne fazy (problemy teoretyczne i metodologiczne, konceptualizacja, pierwsze przymiarki do empirii, wyniki bada, stosowane narzdzia) zostay znakomicie udokumentowane w szeciu ksikach opublikowanych w latach 1976-1988 (Siciski 1988). 6 Przedstawiony w .Aneksie" ksiki zakres zainteresowa Thompsona by bardzo szeroki; w zestawie pyta i problemw znalazy si i takie, jak: co to znaczyo by w dawnych czasach dzieckiem lub rodzicem; jak modzi ludzie spotykali si i chodzili ze sob; jak yli razem jako mowie i ony; jak znajdowali

30

niom okazay si te postulaty mikrohistorii, zwanej te niekiedy histori codziennoci i dowiadcze (Schultze 1996)7. Zbieno Perspektyw obu interesujcych nas dyscyplin, socjologii i historii, jest godna podkrelenia. Zwraca na to przed laty uwag Paul Thompson: Zarwno socjologowie, jak i historycy spoeczni - pisa - odkryli ostatnio, cho pod odmiennymi sztandarami, Warto retrospektywnych wywiadw pogbionych". W przypadku socjologii bya to metoda life history, w przypadku historii - perspektywa oral history (Thompson 1981: 289). Wszystkie wymienione tu perspektywy badawcze - case history of family Daniela Bertaux, stylu ycia Andrzeja Siciskiego i oral history Paula Thompsona - czy pewien wsplny punkt wyjcia, Wsplne inspiracje, czyli metoda zwielokrotnionych autobiografii Oscara Lewisa, zastosowana w badaniu biednych rodzin meksykaskich i portorykaskich przedstawianych w kolejnych ksikach amerykaskiego antropologa (Lewis 1959, 1964, 1970a, 1976). Cho Bertaux nie przywoa tego przykadu w zaprezentowanej w Budapeszcie konceptualizacji badania biednych rodzin, ta wanie antropologiczna inspiracja jego podejcia jest oczywista: w programowym tekcie sprzed blisko dwudziestu lat Pt. From the Life-History Approach to the Transformation of Sociological Practice pisa, e wicej ni z prac socjologicznych (mia na myli socjologi tak zwan ilociow) mona si dowiedzie o spoeczestwie z takich ksiek, jak monografie yjcych w ubstwie rodzin Oscara Lewisa (Bertaux 1981: 44). Do tej inspiracji odwoywali si take badacze z krgu Andrzeja Siciskiego, czemu najpeniejszy wyraz da Piotr Gliski w pracy doktorskiej Ekonomiczne uwarunkowania stylu ycia", w ktrej szczegowo omwi koncepcj Lewisa i zastosowa j do interpretacji rzeczywistoci polskiej lat 70. (Gliski 1983). Z kolei zgodnie z zaoeniami przyjmowanymi przez Paula Thompsona historia oralna, dajca moliwo wypowiedzenia si biednym, upoledzonym, niepimiennym, miaa by ekwiwalentem pisanych i publikowanych autobiografii (Thompson 1984: 4). Historia ustna, wspierajca si na metodzie wywiadw retrospektywnych umoliwia, jak to podkrela Thompson, badanie Przedstawicieli klas pracujcych, zwykego czowieka, dow spoPrac, jak j zmieniali; jaki mieli stosunek do pracy, pracodawcw i kolegw; jak Przeywali, odczuwali i radzili sobie bez pracy" (Thompson 1984: 78). 7 Julia Szalai w programowym tekcie pisaa o la petite histoire i potrzebie jej konfrontacji z Wielk Histori (Szalai 1995a).

31

ecznych, grup spoecznych o niskim prestiu, dzieci, kobiet, biednych, niepimiennych, przedstawicieli mniejszoci, osb nic nie znaczcych", ludzi nieznanych (Thompson 1984: 223; Dunaway 1991). W rezultacie oral history dostarcza materiaw podobnych do publikowanych autobiografii, tyle tylko, e dotyczcych ludzi, ktrzy na og nie pisz pamitnikw. Autorami autobiografii bywaj raczej przedstawiciele elit ni dow spoecznych. Technika wywiadu nagrywanego na tam magnetofonow przekracza to ograniczenie, dostarczajc ekwiwalentw autobiografii pisanych. Bdce inspiracj naszych bada perspektywy zarysowane w socjologii, historii i antropologii, czy denie do poszukiwania czowieka, ktry znikn za horyzontem usystematyzowanego badania struktur i procesw" (w historii) czy za tabelami wskanikw (w socjologii); czy zwrot ku czowiekowi, ku jednostce, ku zwykym maym ludziom" i ich maym wiatom przeywanym" (Hardtwig 1996: 27). We wszystkich pracach, do ktrych si odwoywalimy, silny jest wtek udzielania gosu - za pomoc proponowanej metody badawczej - rnym kategoriom upoledzonych, pozbawionych gosu, milczcych. Odnosi si to zwaszcza do ludzi biednych; to oni nale do tych, ktrzy milcz. Maria Bogucka, badajc ubstwo w Gdasku w XVI-XV1II wieku i wspierajc sw opini na wiadectwach innych historykw, stwierdzia, e ubodzy s najbardziej milczc grup w przeszoci" (Bogucka 1992: 71). Mona doda, e nie dotyczy to tylko przeszoci i historii. W podobny sposb Oscar Lewis charakteryzowa swych bohaterw. W Rodzinie Martinezw pisa: staraem si dopuci do gosu bohaterw, ktrych w inny sposb nie mona by sysze" (Lewis 1970a: 30). Podobnie w La Vida: Sprbowaem odda gos ludziom, ktrych syszy si rzadko. Chciaem tym samym umoliwi czytelnikowi wgld od wewntrz w sposb ycia powszechny w wielu ubogich, marginesowych grupach naszego spoeczestwa, ale nie znanych wikszoci czytelnikw klasy redniej, nie majcych okazji pozna go bd te po prostu nie dostrzegajcych faktu, e takie ycie istnieje" (Lewis 1976: 6-7). We wstpie do Sancheza i jego dzieci pisa: Przy pomocy magnetofonu mog mwi o sobie ludzie nie majcy wprawy w pisaniu, niewyksztaceni, nawet niepimienni i w naturalny, spontaniczny, wolny od zahamowa sposb opowiada o swoich obserwacjach i dowiadczeniach" (Lewis 1964: 8-9). Podobne zaoenia - by udzieli gosu 32

milczcym, przybliy ich problemy spoeczestwu - towarzyszyy opublikowanemu w ostatnich latach przez Pierre'a Bourdieu i jego wsppracownikw obszernemu zbiorowi wywiadw z ludmi zmarginalizowanymi, yjcymi w biedzie i w trudnych warunkach (Bourdieu i in. 1998). Nasze motywy byy podobne: da moliwo opowiedzenia o swym yciu ludziom yjcym w biedzie i ndzy, ludziom, ktrzy nie pisz pamitnikw, ludziom, ktrzy w ogle nie pisz8. Autorami pamitnikw przysyanych na tak liczne w czasach PRL konkursy rzadko bywali ludzie yjcy w skrajnej ndzy9; by uzyska relacje takich ludzi, trzeba byo skoni ich do rozmowy, ktra mogaby sta si ekwiwalentem spisanej autobiografii. Dokadnie takie byy zaoenia naszych bada. W oglnym postulacie, by odda gos ludziom, ktrych syszy si rzadko", czyli ludziom biednym i zmarginalizowanym, by skoni ich do przedstawienia swego ycia, dowiadcze, historii ich wasnymi sowami", spotykaj si zatem, jak widzimy, cele i zaoenia rnych nauk, z rnych perspektyw zajmujcych si bied i ludmi yjcymi w biedzie: socjologii, antropologii, historii. Taki jest najbardziej oglny kontekst badania dawnych i nowych postaci biedy w Polsce. W tych wywodzcych si z rnych dyscyplin inspiracjach warto zwrci uwag na zbieno stanowisk take w innych kwestiach, midzy innymi w eksponowaniu wymiaru jednostko8 Mona powiedzie, e postulat ten zosta w naszych badaniach zrealizowany w sensie dosownym: wrd naszych badanych byy dwa przypadki analfabetyzmu, o ktrym wiemy. Jeden z respondentw podpisa si krzyykiem na pokwitowaniu pienidzy otrzymanych w charakterze rekompensaty za udzielenie wywiadu. A oto zwierzenia drugiej osoby, kobiety dzi 65-letniej:,.Nieraz to mwi: Boe, czemu ja nie umiem czyta ni pisa - lepa jestem po prostu, tak mona Powiedzie. Nieraz tak by si gazet przeczytao czy co. A ja mogam si uczy jak dua bya. ale si wstydziam, e dorosa nie umiem czyta i z tego powodu nie Poszam do szkoy. Bo bya szkoa w G. dla takich, co nie umieli czyta i pisa. Ja niektrych kilka Iat znaam i si wstydziam... Najpierw wojna bya, a potem jak wiaam 12 lat to matka kazaa mi i do szkoy z tymi dziemi, a ja si wstydziam, e taka dua. Z tego powodu czowiek taki lepy i garbaty" (8/3 s. 3). [W nawiasie Podajemy numer wywiadu i ewentualnie stron.) 9 Pracujc w latach 70. nad zrnicowanymi stylami ycia Polakw niewiele znalazymy z Ann Paweczysk opublikowanych materiaw pamitnikarskich ilustrujcych poziom ycia poniej minimum warunkw egzystencji; byymy zmuszone odwoa si do innych materiaw, midzy innymi do reportau Hanny Krall (por. Paweczyska, Tarkowska 1978: 316 i nast.). Hanna Palska, doskonale zorientowana w zasobach polskiego pamitnikarstwa, znalaza rwnie niewiele tego rodzaju materiaw; jeden z nich przedstawia w artykule Self-development at Time of Distress (1997).

33

wego, konkretu, bezporedniego zwizku z rzeczywistoci, umoliwiajcego praktyczn przydatno uzyskanej wiedzy, a take - last but not least - w uwzgldnianiu etycznych problemw zwizanych z badaniem biedy. Podobne byy zaoenia i cele naszego badania, im podporzdkowane byy techniki zbierania danych. Metoda: trudnoci i korzyci Podstawow technik zbierania materiaw by wywiad swobodny ukierunkowany10, czyli wywiad nie zawierajcy standaryzowanych pyta, a zamiast nich - szczegowe dyspozycje, ktre badacz dostosowywa do sytuacji kadej rodziny, do kadego rozmwcy i do przebiegu kadej rozmowy. Wywiady byy rejestrowane na tamie magnetofonowej, a nastpnie przepisywane przez osoby przeprowadzajce badania. Byo wic to badanie trudne dla obu stron, wymagajce od badajcego wikszej ni w przypadku typowych bada socjologcznych uwagi, wyobrani, elastycznoci, a nade wszystko - umiejtnoci suchania. Od badanych, oprcz powiconego nam czasu (niekiedy wywiady trway wiele godzin) oczekiwano szczegowych, wyczerpujcych opowieci o przeszoci i teraniejszoci rodziny. Ze wzgldu na problematyk wywiadw, dotyczc w znacznej mierze przeszoci rodzin i biografii jednostek, proponuj je okreli terminem zapoyczonym od Paula Thompsona: retrospektywne wywiady pogbione (retrospectwe in-depth interoiews). Termin ten dobrze oddaje ukierunkowanie naszych wy-' wiadw na histori rodziny i biografi jej czonkw. Element biografii jest w nich, zgodnie z zaoeniami bada, bardzo istotny, nie byy to jednak wywiady biograficzne" w tym sensie, w jakim termin ten przyj si w socjologii. Stosowanie go do naszych bada mogoby budzi niepotrzebne nieporozumienia. W niektrych przypadkach wywiady w rodzinach przeksztacay si w wielogodzinne wywiady-rzeki, w trakcie ktrych relacjonowano ogromne fragmenty ycia, skomplikowane losy ludzkie, wielkie i mae, szczliwe i dramatyczne wydarzenia biografii wasnej i historii ycia rodziny.
10 Zastosowany w naszych badaniach typ wywiadu zosta szczegowo przeanalizowany przez Krystyn Lutysk w zamieszczonym w niniejszym tomie opracowaniu Bieda w rodzinie. Psychologiczny, spoeczny i kulturowy kontekst wywiadw z przedstawicielami trzech pokole.

34

Celem wywiadw byo jednoczenie diachroniczne i synchroniczne ujcie ubstwa, co niewtpliwie stanowio zadanie bardzo trudne, zarwno dla badacza, jak i dla badanego. Problematyka Wywiadw dotyczya wielu obszarw ycia codziennego jednostek i rodzin w przeszoci i wspczenie, takich jak: struktura rodziny mieszkajcej we wsplnym gospodarstwie domowym; sytuacja finansowa rodmy (praca, dochody, zakres i formy korzystania z pomocy innych osb i instytucji); warunki mieszkaniowe; konsumpcja dbr i usug (odzie, odywianie, higiena, zdrowie i choroba); ycie rodzinne (stosunki rodzinne, konflikty) oraz kontakty i wizi spoeczne: szersza rodzina, przyjaciele, ssiedzi, znajomi; rytm ycia i budet czasu: zajcia obowizkowe (praca, nauka, obowizki domowe - z uwzgldnieniem podziau wedug pci), formy odpoczynku, uczestnictwo w kulturze; ycie religijne, ycie Publiczne; wane (przeomowe) wydarzenia w historii rodziny (wojna, mier kogo bliskiego, przeprowadzka, utrata pracy) i inne. A poniewa zaleao nam na informacjach dotyczcych rnych faz biografii jednostek - dziecistwa, wchodzenia w samodzielne dorose ycie (zaoenie rodziny) i sytuacji obecnej - byo to potrjnie obszerne i trudne zadanie badawcze. Ze wzgldu na badanych - by nie narzuca im okrelenia biednych" - przeformuowalimy tytu badania na ycie codzienne rodzin znajdujcych si w trudnych warunkach dawniej i dzi", a wywiad zaczynano od takiego mniej wicej zagajenia: -Interesuje nas, jak dawniej yli i jak dzi sobie radz zwykli ludzie, zwyke rodziny yjce w trudnych warunkach, a jest ich Przecie wiele: czy zawsze byo tak trudno, jak sobie kiedy radzili, a jak radz sobie obecnie". Po wstpnej orientacji w strukturze rodziny i wsplnego gospodarstwa domowego badanego proszono o Przedstawienie historii jego ycia i dziejw jego rodziny z uwzgldnieniem najwaniejszych wydarze - i to byo punktem wyjcia rozmowy. Na jej zakoczenie proszono o porwnanie obecnej sytuacji z domem dziecistwa i z wczeniejszymi fazami ycia, a take o plany na przyszo, o oczekiwania i nadzieje. Podstawow jednostk naszego badania bya rodzina, co jest Praktyk powszechn w badaniach ubstwa o charakterze ekonorniczno-statystycznym. Cho ubstwo dotyczy jednostek, zwykle
11 Jak mona byo przewidzie, tylko cz badanych okrelaa siebie i swoj odzin jako biedn"; nasi rozmwcy czsto przedstawiali siebie jako przecitnych", rednich"; mwili: s od nas biedniejsi" (5/1).

35

badania koncentruj si na rodzinie i gospodarstwie domowym (Golinowska 1996a; Beskid 1992; Warzywoda-Kruszyska, Grotowska-Leder 1996). W rodzinie bowiem czy si pochodzce z rnych rde dochody, a nastpnie dokonuje si ich podziau w celu zaspokojenia zrnicowanych potrzeb poszczeglnych jej czonkw; rodzina jest jednostk, do ktrej adresowana jest pomoc spoeczna itd. Rodzina jest wic niejako naturaln" jednostk w badaniach. Koncepcje, ktre byy inspiracj naszych bada - Lewisa, Bertaux, Thompsona, Siciskiego - zawieray rwnie uzasadnienia, niekiedy bardzo wyrafinowane, potrzeby wyboru rodmy jako waciwej jednostki badania i koncentracji uwagi wanie na niej. Na przykad dla Oscara Lewisa, nawizujcego w swych pracach do paradygmatu antropologicznej szkoy kultury i osobowoci, rodzina bya podstawow jednostk badawcz ze wzgldw metodologicznych. Poniewa rodzina jest maym systemem spoecznym, moliwe jest zastosowanie w jej badaniu typowego dla antropologii podejcia holistycznego. Poniewa jest jednostk naturaln, opisujc j, widzimy jej czonkw takimi, jakimi s naprawd w yciu i w pracy. Wybr rodziny jako przedmiotu analizy czy ponadto pojciowe bieguny - kultur z jednej strony, jednostk ludzk z drugiej. W ten sposb, powiada Lewis, widzimy, jak kultura i osobowo s powizane w realnym yciu" (Lewis 1959: 17). Z kolei Daniel Bertaux, nawizujcy do teorii wymiany Marcela Maussa wskazywa na rodzin jako autopoietyczny system zoony z osb powizanych wzajemnymi zobowizaniami dawania i odwzajemniania darw raczej ni czystym interesem" (Bertaux 1995: 182). Take Pierre Bourdieu, badajc la misere du monde, wskazywa na potrzeb skupienia si na interakcjach w ramach tego spoecznego mikrokosmosu", jakim jest rodzina (Bourdieu 1998: 15)12. We wszystkich tych koncepcjach podkrelany jest i eksponowany diachroniczny z samej istoty charakter rodziny, przejawiajcy si w kumulacji w jej ramach rnego rodzaju zasobw, przekazywanych z pokolenia na pokolenie, uniemoliwiajcych jej wejcie na trajektori ubstwa, bd te odwrotnie - sprzyjajcych popadniciu w ubstwo, a nastpnie utrwaleniu si tej sytuacji. Rodzina w badaniach jakociowych to szczeglnie trudna
12 Jeszcze inn perspektyw ujcia rodziny dostarcza klasyczne dzieo Thomasa i Znanieckiego, do ktrego odwouje si Justyna Laskowska-Otwinowska w analizie sytuacji ludzi starych w ubogich wiejskich rodzinach (tekst zamieszczony w niniejszym zbiorze).

36

jednostka badawcza. Z postulatem koncentracji zainteresowa na historii rodziny i jej stylu ycia czy si sprawa zoonoci i rozlegoci problemu badawczego, wieloci zjawisk i problemw, ktrym jednoczenie trzeba powici uwag. Szczeglnie trudne byo w rnych etapach badania jednoczenie diachroniczne i synchroniczne ujcie rodziny: rekonstrukcja warunkw ycia, Potrzeb i sposobw ich zaspokajania w rnych fazach dziejw rodziny. Bieda jest zjawiskiem zoonym i zrnicowanym, podobnie zrnicowana jest populacja biednych. Cho w przypadku naszego badania nie wchodzia w gr sprawa reprezentatywnoci, w doborze rodzin staralimy si uwzgldni moliwie zrnicowane typy biedy, wyodrbnione na podstawie wczeniejszych analiz, dostpnych danych z bada, obserwacji, doniesie prasowych i innych. Wrd objtych badaniami 27 przypadkw rodzin byy Przykady nowej biedy, zwizanej z przeksztaceniami i reformami ostatniej dekady, a take dawnej biedy, mocno zakorzenionej w przeszoci, przedwojennej lub powojennej. Bralimy pod uwag bied wielkomiejsk, maomiasteczkow, wiejsk i popegeerowsk, a take ich zrnicowanie regionalne (np. w przypadku PGR -w nie tylko te z Polski Pnocnej, ale i te z terenw Polski Centralnej, zdaniem niektrych badaczy pozbawione specyficznej Podkultury pegeerowskiej, por. Samulak 1997)), a co za tym idzie - Problem wykorzenienia rodzin lub ich zasiedzenia w rodowisku lokalnym13. Uwzgldnilimy zwizek biedy z bezrobociem (w tym take z bezrobociem dugotrwaym), ale take fenomen working Poor- pracujcych biednych, ktrych zarobki nie s dostateczne dla utrzymania rodziny; bied poczon z chorob i niepenosprawnoci, a take z wielodzietnoci, samotnym rodzicielstwem (macierzystwem), samotnoci ludzi starych. Wrd badanych rodzin byo zarwno miejskie ubstwo dziedziczone" z pokolenia na pokolenie, jak i ubstwo rodzin miejskich w pierwszym Pokoleniu. Poszukiwalimy rnych postaci biedy, a wic rodzin Rnicowanych pod wzgldem gbokoci doznawanych deprywacji. Mielimy w naszej prbie rodziny yjce w ndzy, w strasznych warunkach, bez jednego caego sprztu w ndznej izbie, ale i takie, ktre (wprawdzie przy liczcej si pomocy rodziny, przede
13

Hipoteza na temat roli tego wymiaru bya istotnym elementem programowej Propozycji badawczej Julii Szalai; najpeniej zostaa przedstawiona przez zesp Kazimiery Wdz (Wdz, cki 1998).

37

wszystkim dziadkw - emerytw) jako wizay koniec z kocem". Uwzgldnilimy biografi bezdomnego, przypadek spauperyzowanej inteligencji, a take losy rodziny nieudanego bohatera naszych czasw", czyli yjcego obecnie w biedzie, zaduonego i spacajcego dugi bankruta, ktremu nie powioda si prba pracy na swoim", czyli dziaalno jednoosobowej firmy przewozowej. Ambicj nasz byo z jednej strony uchwycenie maksymalnie zrnicowanych postaci polskiej biedy, z drugiej - uwzgldnienie najwaniejszych czynnikw wspwystpujcych i wspdeterminujcych popadanie w bied i/lub trwanie w niej. Znalezienie rodzin speniajcych rne te kryteria byo zadaniem trudnym, niekiedy bardzo trudnym, ale - jak si okazao - moliwym. Interesowaa nas szczeglnie bieda popegeerowska jako specyficzny typ dziedzictwa przeszoci, przede wszystkim dziedzictwa postkomunistycznego. W tym zakresie wyniki bada przekroczyy nasze oczekiwania: okazao si bowiem ju po przeprowadzeniu wywiadw, e mamy w naszej prbie wikszy, ni oczekiwalimy, udzia rodzin z dowiadczeniem pegeerowskim. Dzieje kilku rodzin, ktre miay reprezentowa bied wiejsk (ale nie pegeerowsk) lub maomiasteczkow zawieray take jakie epizody pegeerowskie. W sumie okazao si, e dwanacie rodzin w naszych badaniach byo rodzinami w mniejszym lub wikszym stopniu zwizanymi w jakiej fazie ich dziejw z rolnictwem pastwowym. Badania terenowe zostay przeprowadzone zim 1997/1998 oraz wiosn 1998 roku przez dowiadczonych badaczy z Zakadu Bada Naukowych Polskiego Towarzystwa Socjologicznego; poprzedzono je przeprowadzonymi wczeniej, bo latem 1996 roku, badaniami pilotaowymi. Osoby badajce (nie chc nazywa ich ankieterami", bo ich praca nie miaa wiele wsplnego z przeprowadzaniem ankiety) zostay odpowiednio przeszkolone przez zesp autorski; w trakcie bada osoby te niejednokrotnie kontaktoway si z autorkami bada. Odpowiednich rodzin do badania poszukiwano z pomoc rnych instytucji, przede wszystkim orodkw pomocy spoecznej, ale take szk, szpitali, parafii, administracji mieszka (pomocnych we wskazaniu osb majcych powane problemy z opatami za czynsz); w kilku przypadkach wykorzystano dowiadczenia i kontakty z innych, wczeniej prowadzonych bada. Ciekawym metodologicznie przedsiwziciem byo przeprowadzenie kilku wywiadw w jednej rodzinie na wzr zwielokrot38

nionych autobiografii", czyli Rashomon-like technique Oscara Lewisa (1959: 17). Bya to metoda krzyujcych si relacji, Wzajemnie wzbogacajcych si i uzupeniajcych. Oscar Lewis Przeprowadza wywiady z wszystkimi czonkami wytypowanych do badania biednych rodzin: w naszych badaniach ograniczylimy si, z rnych wzgldw, w tym finansowych, do trzech Wywiadw w kadej badanej rodzinie, po jednym wywiadzie z przedstawicielem kadego z trzech pokole. Objcie badaniami trzech pokole zapewniao kluczow dla tego badania szerok Perspektyw czasu. Warunku tego nie udao si speni w jednej tylko rodzinie, gdzie wywiady przeprowadzono z trzema osobami Nalecymi tylko do dwu pokole, nie liczc nietypowych, cho zaplanowanych, przypadkw jednoosobowych gospodarstw domowych, samotnoci i bezdomnoci (byy 4 takie przypadki). Punktem wyjcia bada byy yjce w ubstwie rodziny osb w wieku 40 - 50 lat (rednie pokolenie), majcych dorose lub Prawie dorose dzieci: modsze pokolenie w naszym badaniu to ludzie 20 - 30-letni; doln barier wieku by przedzia 1 6 - 1 8 lat. Przedstawiciele najstarszego pokolenia okazali si na og ludmi Urodzonymi w okresie midzywojennym, a nawet wczeniej, dzi dajcymi 60 - 80 lat (najstarszy nasz respondent liczy 86 lat). Dylimy do tego, by w poszczeglnych rodzinach rozmwcami byy zarwno kobiety, jak i mczyni. Z rnych wzgldw w omiu rodzinach wywiadw udzieliy wycznie kobiety; w ogle kobiety czciej i chtniej opowiaday o rodzinie, jej dziejach, jej Rudnych obecnych warunkach. W sumie naszymi rozmwcami byo 50 kobiet i 22 mczyzn. Ta dysproporcja jest znaczca i wynika z kilku przyczyn. Przede wszystkim w kilku badanych rodzinach mczyzn W ogle nie byo, zdarzay si rodziny samotnych kobiet, w ktrych w kolejnych pokoleniach powtarza si taki wzr ycia (to by kawaler, ktremu nie chciaam robi przykroci, eby si ze mn oeni i powiedziaam, e bd dziecko chowa sama"; uniosam honorem"). W innych mczyzn nie byo, gdy odeszli (m znalaz sobie inn"; zapozna jak tam kobiet i emy si rozeszli), zostali wyrzuceni z domu po kolejnej awanturze spowodowanej pod wpywem alkoholu (tu wujek przyszed i si z nim [ojcem] bi, i powiedzia, eby zbiera si") bd zmarli (wyszam m, dzieciaki si snuy rok po roku, i w kocu i ten umar i zostawi mnie sam"). Trudno byo te liczy na rozmow z mczyznami alkoholikami. 39

Ale i w tych rodzinach, gdzie oboje maonkowie wsplnie zmagali si z bied, wywiadu czciej udzielay kobiety. Byo to uzasadniane ich lepsz orientacj w codziennych problemach rodziny i w ich rozwizywaniu. Ponadto mczyni wyranie unikali sytuacji wywiadu, by moe spowodowane byo to wstydem i skrpowaniem (wikszym ni w przypadku kobiet) warunkami, w ktrych si znaleli i na ktre nie maj wpywu. Za t hipotez przemawiaby fakt, e ci mczyni redniego pokolenia, ktrzy wzili udzia w badaniu, przejawiali wysok aktywno w celu polepszenia bytu rodziny: pracowali bd wykazywali innego rodzaju zaradno (skargi do wadz rnego szczebla pisywane przez jednego z ojcw rodziny, obecnie bezrobotnego) oraz odnosili niewtpliwe sukcesy (ktrymi si mogli pochwali) w postaci ksztacenia dzieci na poziomie szkoy redniej. Zebrane w trakcie badania materiay dotyczce 27 zrnicowanych przypadkw biedy to w sumie 72 obszerne wywiady (jako ciekawostk mona poda, e jeden z najduszych wywiadw trwa ponad pi godzin). Przepisane (wraz z zapisami obserwacji rodzin i komentarzami badajcych) wywiady te licz ponad 1400 nieznormalizowanych (wic de facto jest ich o wiele wicej) stron maszynopisu. Specyficzne dla naszego badania byo take to, e po zakoczeniu wywiadw w rodzinie wrczano badanym niedu sum pienidzy (50 z) jako rodzaj rekompensaty za powicony nam czas i wysiek; pienidze te byy niekiedy natychmiast wykorzystywane na zakup podstawowych produktw ywnociowych. Warto te doda, e kontakt z badanymi nie skoczy si wraz z zakoczeniem wywiadw, aczkolwiek nabra zupenie innego charakteru: pomocy rzeczowej i finansowej rodzinom znajdujcym si w najtrudniejszej sytuacji. Pienidze zebrane wrd uczestnikw seminarium powiconego biedzie, na ktrym prezentowane byy midzy innymi wyniki niniejszych bada, zostay przesane kilku rodzinom z wyjanieniem, e jest to dalsza rekompensata za czas i udzia w badaniu; sdzc z listw osb obdarowanych, zostay przeznaczone na najbardziej niezbdne wydatki: lekarstwa, wgiel, ywno. Cho badanie byo bardzo trudne, chwilami uciliwe, osoby przeprowadzajce wywiady14 wspominaj je jako dowiadczenie
14 Wywiady przeprowadzili: Robert Grudzie, Nina Jakubowska, Maria Jarosiewicz, Ewa Jdrzejewska, Justyna Laskowska-Otwinowska, Maria Lechowska,

40

Wyjtkowe w ich karierze ankieterskiej. Jedna z naszych najlepszych wsppracownic wielogodzinny wywiad z 70-letni kobiet z Zamojszczyzny, z pochodzenia Ukraink skomentowaa tak oto: .Blisko cztery godziny suchaam tego niezwykego yciorysu... Bya to niezwyka dla mnie rozmowa, dotykanie rk historii Polski" (21/k). Uzyskane materiay s bardzo rnej jakoci, jak to zwykle bywa; s wrd nich gorsze i lepsze, w zalenoci zarwno od osb Przeprowadzajcych wywiady, od bardzo wielu ich cech i umiejtnoci, jak i od samych badanych. Niektrzy z nich okazali si znakomitymi rozmwcami, dla innych z jakich powodw wywiad nie sta si bodcem do swobodnej, otwartej opowieci o wasnym yciu, rodzinie, jej problemach. Wszystkie bez wyjtku udane wywiady kilku badaczy wiadcz porednio o bardzo wanej roli badajcego w tego rodzaju badaniach i o jego wpywie na jako Uzyskanych danych, wpywie znacznie wikszym ni to zwykle bywa w badaniach socjologicznych. Wywiad by trudny dla obu stron, i dla badajcego, i dla badanego, nie tylko ze wzgldu na rozlego problemu badawczego, ale i na osobisty charakter rozmowy, angaujcy emocjonalnie obie strony, wymagajcy czasu, koncentracji uwagi, cierpliwoci, empatii i wielu innych umiejtnoci. W tym, co sprawiao trudno, kryy si jednoczenie gratyfikacje dla obu stron: dla badajcego - moliwo caociowego, pogbionego spojrzenia na badan osob, losy jej ycia i problemy, dla badanego - moliwo retrospetywnego ujcia wasnego ycia, moliwo refleksji, na ktr zwykle nie ma czasu15. Metodologiczna warstwa badania ze wzgldu na jej oryginalno (krzyujce si relacje, zwielokrotnione wersje dziejw tej samej rodziny, rne rekonstrukcje tych samych wydarze) od samego pocztku bya przedmiotem naszego szczeglnego zainteresowania, co znajdowao wyraz zarwno w publikacjach (Tarkowska 1996, 1997), jak i w dyskusjach toczcych si na konferencjach i seminariach. Problemy i trudnoci, jakie to badanie Powodowao, zwizane byy z takimi jego cechami, jak denie do
Justyna Moko, Ryszard Rogut, Joanna Sobolewska-Pyz, Anna Sianko, Elbieta Tomza, Magdalena Wglowska, Wiesaw Zajc, Robert Zydel. 15 Pisze o tym Krystyna Lutyska w tekcie bdcym komentarzem metodologicznym do naszego badania, zamieszczonym w niniejszym tomie. Na wiele Podobnych problemw wskazuj przedstawiciele empirycznej socjologii jakociowej (por. Gliski 1989; Wyka 1993).

41

rekonstrukcji pewnej zoonej caoci spoecznej, jak jest rodzina, jej historia i jej styl ycia; jak bezporedni kontakt z yw rzeczywistoci spoeczn, badanie ludzi yjcych inaczej", kontakt z ludmi znajdujcymi si w trudnych sytuacjach yciowych, naruszajcych ich poczucie godnoci, rodzcych wstyd i upokorzenie. Wiele z tych problemw pojawia si we wszystkich badaniach terenowych i stanowi chleb powszedni" kadego antropologa pracujcego w terenie (Nowicka 1992). rdem szczeglnych trudnoci metodologicznych i technicznych, a take etycznych by fakt przeprowadzania kilku wywiadw w jednej rodzinie na ten sam temat. Krzyujce si relacje - kolejne opowieci o tym samym, czyli rne wersje ycia rodziny - skaday si na fascynujcy proces odsaniania si wielowarstwowej, zoonej rzeczywistoci, na proces stopniowego docierania do gboko ukrytej tkanki ycia rodzinnego, wypenionej i nasyconej emocjami i napiciami. W trakcie tego procesu badacz budowa sw wizj rodziny i jej dziejw jako swoistej wypadkowej relacji poszczeglnych osb. Relacje te byy niekiedy zgodne; czsto opowieci najmodszych czonkw rodmy, zwaszcza tych mieszkajcych nadal z rodzicami byy bardzo bliskie relacjom rodzicw (niekiedy nawet uzgadniane). Najciekawsze i najtrudniejsze byy przypadki odmiennych relacji i odmiennych interpretacji. Co badacz moe z tym zrobi, oprcz zarejestrowania odmiennych wersji, jak to robi Oscar Lewis konsekwentnie poprzestajcy na metodzie wielu narracji bliskiej filmowi Rashomon? Pewien wpyw na jako uzyskanych informacji mia fakt pobierania zasiku z pomocy spoecznej, wystpujcy w zdecydowanej wikszoci badanych rodzin. Pierwotnie fakt korzystania z takiej pomocy mia by kryterium doboru rodzin typowanych do badania. Zrezygnowalimy z tej zasady, poniewa nie zawsze w ten sposb trafiamy do najbiedniejszych (zwaszcza w przypadku biedy wiejskiej), a ponadto pomoc spoeczna bywa nieraz adresowana do pewnego typu biedy, biedy zwizanej z jak forma patologii, na przykad z alkoholizmem (pisze o tym m.in. Barbara Tryfan, 1994). Fakt korzystania z pomocy spoecznej okaza si w niektrych przypadkach pewnym ograniczeniem szczeroci wypowiedzi, zwaszcza jeli badajcy by postrzegany jako osoba urzdowa", skierowana do rodziny przez orodek pomocy spoecznej, a niestety niekiedy tak si dziao. Ch stworzenia lub podtrzymania opinii zgodnej z kryteriami, ktre orodek stosowa 42

przy przyznawaniu zasikw, moga mie wpyw na szczero badanych. W ten sposb mogy umkn informacje na temat nierejestrowanych dochodw, cho z drugiej strony temat pracy ..na czarno" czsto pojawia si w wywiadach jako zjawisko niezawinione przez pracujcych (prywaciarze rejestrowa nie chc"), lecz jako jedyna moliwo zarobkowania. Take inne fakty z ycia rodziny byway ukrywane przed badajcym, na Przykad kwestia naduywania alkoholu. Zona jednego z byych Pracownikw PGR, chtnie mwica o alkoholizmie brata, bratowej, innych czonkw rodziny, wrcz zaklinaa si, e m z pensji nigdy nie wypi ani kieliszka". Z relacji innych czonkw rodziny Wiemy natomiast, e on lubi wypi". By moe kobieta ta osaniaa ma w poczuciu lojalnoci, ale moe te chciaa odsun podejrzenie, e m przepija pomoc udzielan rodzinie? w kadym razie trzeba podkreli, e ewentualne (domniemane) zwizki badajcych z pomoc spoeczn miay niekiedy negatywny wpyw na badanie w postaci ograniczenia szczeroci wypowiedzi. Cz tych przemilcze i ukrywanych faktw ujawniaa si W toku dugich rozmw na inne tematy bd w czasie wywiadw z innymi czonkami rodziny. Jak dua jest to cz, oczywicie nie Wiemy. Mimo rozmaitych ogranicze, a take mimo stosowania przez niektrych badanych tak zwanego kamstwa obronnego (spraw t omawia Krystyna Lutyska we wspomnianym tekcie zamieszczonym w metodologicznej czci ksiki), ma si wraenie, e badajcy dotarli do niekiedy bardzo osobistej sfery przey i dowiadcze. Bezporedni kontakt, jaki w trakcie dugich wywiadw nawiza badajcy z badanym, sprzyja otwartoci i szczeroci; bywao, e badajcy stawa si powiernikiem w konkretnych, istotnych dla badanych sprawach. W wielu przypadkach zosta dopuszczony do prawdziwych tajemnic, do spraw wstydliwych, do trudnych dowiadcze i bolesnych przey, o jakich si w badaniach ankietowych zwykle ankieterom nie mwi, takich jak alkoholizm bliskich (rodzicw, wspmaonka, dziecka), jak przemoc w rodzinie (w bardzo niekiedy drastycznych przejawach), jak trag iczne dowiadczenia (porzucenie we wczesnym dziecistwie Przez matk, samobjstwo kogo bliskiego), nie mwic ju o takich zwykle ukrywanych sprawach, jak praca na czarno, kusownictwo, kradzie czy inne formy naduywania lub amania Prawa. Kontekst dugiej rozmowy skania do zwierze i w ich Wyniku byway ujawniane prawdziwe dramaty osobiste. Sucha43

jc, reagujc na nie, badajcy peni niekiedy funkcje terapeutyczne. Nie jest jednak terapeut, a uzyskan wiedz zamierza wykorzysta w celach poznawczych. Powstaje wic problem etyczny - instrumentalnego traktowania ludzi i ich najbardziej dramatycznych przey, trudnych dowiadcze. Jest to szerszy problem dotyczcy wszelkich bada zwizanych z bezporednim kontaktem z autentyczn rzeczywistoci spoeczn, z ywymi ludmi (a nie z wyrwanymi z kontekstu fragmentami ich wypowiedzi, jak to bywa w badaniach ankietowych), w caociowym kontekcie ich ycia (Nowicka 1992; Gliski 1989; Wyka 1993). Z problemem tym styka si w terenie kady antropolog. Ta sytuacja jest rdem powanych problemw, dylematw i wtpliwoci, zarwno metodologicznych, jak i etycznych: dwoisty charakter kontaktu z badanymi - formalny i nieformalny, badawczy i prywatny; etyczny dyskomfort powstajcy w sytuacji, ktrej elementem jest instrumentalne, dla celw badawczych, poznawczych, traktowanie innego czowieka. Podobnie jak inni badacze stojcymi przed podobnymi problemami uwaamy, e podstawow zasad jest w tej sytuacji stara si zrozumie. A take - nie zaszkodzi. Poniewa w tego rodzaju badaniach docieramy gboko do sfery prywatnoci, kwesti niesychanie donios staje si sprawa ochrony prywatnoci badanych przez zapewnienie im anonimowoci w przypadku publikacji danych z bada. Nie jest to wcale atwe przy badaniach typu case study, przy intensywnych, jakociowych analizach konkretnych przypadkw. Denie do tego, by badani nie mogli by rozpoznani - i by sami siebie nie rozpoznali w tekcie - wymaga rnych zabiegw kamuflujcych, przy czym do koca nigdy nie wiadomo, czy to si udao. Take ta sprawa bya obiektem przemyle zespou badawczego i specjalnie podjtych dziaa maskujcych rzeczywiste sytuacje i konkretne przypadki. Podsumowujc to dowiadczenie badawcze, jakim byo zastosowanie tej ciekawej, a przy tym pracochonnej i niezmiernie angaujcej metody badawczej, trzeba podkreli, e okazaa si ona niezastpionym - jak si zdaje - rdem wiedzy, ktrej uzyskanie w inny sposb byoby trudne lub niemoliwe. Rozmowa o yciu codziennym rodzin w przeszoci i w teraniejszoci pozwolia na takie zblienie i do sytuacji ludzi dotknitych ubstwem, i do skutkw realizowanej wobec nich polityki spoecznej, jakiego nie dostarczyoby adne badanie oparte na wielkich, reprezentatywnych prbach, gdzie za zbiorczymi danymi (bardzo

skdind potrzebnymi) trudno dojrze ywego czowieka z jego rzeczywistymi problemami. Badania pozwoliy nie tylko na rekonstrukcj dawnej i nowej biedy oraz na wyodrbnienie ich najbardziej charakterystycznych cech (co samo w sobie jest i interesujcym, i wanym poznawczo zadaniem), ale i na odsonicie mechanizmw popadania w bied, trwania w niej i radzenia sobie z ni, przekazywania wzorw bezradnoci bd zaradnoci z pokolenia na pokolenie (co jest doniosym problemem poznawczym i praktycznym). Badania Pozwoliy na ukazanie czynnikw spoecznych i kulturowych sprzyjajcych tym procesom, a zwaszcza trwaoci i reprodukcji biedy. Okazao si moliwe dotarcie do subiektywnego postrzegania sytuacji ubstwa, do systemw wartoci ludzi bied dotknitych, do ich sposobw mylenia, do swoistej filozofii yciowej, sprzyjajcej deniom do wydobycia si z biedy lub, przeciwnie, do utrwalenia si jej, a nawet dziedziczenia przez nastpne Pokolenia. Co dalej? Trudnoci zwizane z realizacj tego badania oczywicie nie skoczyy si wraz ze zgromadzeniem materiaw, wrcz odwrotne, mona powiedzie, e wanie wtedy si zaczy. Jak przekaza zgromadzon wiedz, przejmujce opowieci o cudzym losie i o cudzym yciu? W jaki sposb je przedstawia? Oscar Lewis sdzi, e przyjta przez niego metoda prezentacji "zwielokrotnionych autobiografii" pozwoli na uniknicie z jednej strony nadmiernego sentymentalizmu", z drugiej - ujcia zbyt brutalnego" (Lewis 1964: 8). Pierre Bourdieu we wstpie do bszernego zbioru wywiadw z biednymi i upoledzonymi La Wisere du monde zaleca, by nie uala si nad biednym, nie Wymiewa si z niego, ale stara si go zrozumie: Ne pas e p l o r e r , ne pas rire, ne pas detester, mais comprendre" (Bourdieu 1998: 10). Zrozumie biednego ... Denie do zrozumienia biednego", do Wypracowania postawy pozwalajcej unikn skrajnoci i puapek sentymentalizmu, nadmiernego dystansu czy uproszcze stereotypw, byo rwnie dewiz naszego badania. W przekazaniu jego wynikw kierowaymy si czsto powtarzanym przez adaczy rnych orientacji postulatem, by udzieli gosu ludziom 45

biednym, milczcym, rzadko si wypowiadajcym. Niech sami, swoimi sowami opowiedz o swoim yciu i jego problemach. By moe przyczyni si to, jak tego chcieli Oscar Lewis i Daniel Bertami, Zygmunt Bauman (1998a) i Ryszard Kapuciski, a z nimi wielu innych badaczy, publicystw, politykw, do zmniejszenia przepaci dzielcej biednych i nie-biednych. By moe przyczyni si do traktowania tych biednych ludzi i ich trudnoci z wikszym wspczuciem i dostarczy racjonalniejszej podstawy dla owocnej akcji spoecznej" (Lewis 1976: 7). Te zaoenia towarzyszyy zespoowi autorskiemu przy opracowywaniu materiaw zgromadzonych w trakcie bada, zarwno przy przygotowywaniu surowych" wywiadw do publikacji, przy opracowywaniu i interpretacji niepowtarzalnych przypadkw poszczeglnych rodzin, jak i przy przekrojowej analizie wybranych problemw codziennej egzystencji ludzi yjcych w warunkach ubstwa. Zebrane materiay byy analizowane przez kilka osb, a nastpnie wielokrotnie dyskutowane w cisym krgu zespou badawczego, a take podczas oglnopolskiego seminarium pt. Dawne i nowe ubstwo". Zapewnio to intersubiektywno naszych analiz, byo te pierwsz prb poddania naszej pracy krytycznej ocenie specjalistw.
* * *

Materiay zebrane w trakcie naszych bada ukazuj najwaniejsze i najbardziej charakterystyczne zjawiska obecnej biedy w Polsce. S to nastpujce problemy: Cigo i dziedziczenie biedy - rne postaci biedy w przeszoci (w tym w okresie Polski Ludowej) i mechanizmy jej trwania i odtwarzania si; Bezrobocie, a take zjawisko working poor - biednego pracujcego; Rne postaci feminizacji biedy z jednej strony, reakcji mczyzn na bied - z drugiej; Ubstwo ludzi starych; Ubstwo dzieci; Wielodzietno i jej zwizek z bied; Alkohol jako czsty korelat biedy; Strategie radzenia sobie z bied: otrzymywanie darw i zaciganie poyczek; 46

Pomoc spoeczna i jej rola w yciu biednych rodzin. Cay kompleks wymienionych tu czynnikw mona znale w rodowiskach popegeerowskich, ktrych bieda zasuguje na szczegln uwag zarwno badaczy, jak i praktykw. Problematyce tej powicone jest oddzielne opracowanie. Wymienione problemy stay si przedmiotem tekstw zgromadzonych w niniejszym tomie. Cho fragmentaryczne wyniki badana Dawne i nowe formy ubstwa" byy ju wczeniej publikowane i popularyzowane w rnych miejscach, niniejszy zbir Jest pierwsz wiksz i caociow publikacj, ktra na podstawie tego badania powstaa.

BIEDA DAWNA I OBECNA

Elbieta Tarkowska O DAWNEJ I OBECNEJ BIEDZIE W POLSCE

O dawnej i biedzie w Polsce sw kilka "Ubstwo nie byo wynalazkiem, nie ma metryki urodzenia. Wszystkie spoeczestwa okrelane mianem historycznych znaj Rnicowanie kondycji materialnej i stanu si fizycznych ludzi" Pisa Bronisaw Geremek w wiecie opery ebraczej" (Geremek 989: 17). O tym, e waciwie kade spoeczestwo ma swoich ubogich", pisaa te Maria Bogucka (1992: 71). Swoich ubogich Miao spoeczestwo polskie w rnych okresach dziejw; obszerna literatura historyczna ukazuje bied i yjc w biedzie ludno bd to przy okazji prezentacji pewnych procesw i zjawisk, takich jak rozwj miast czy dzieje rzemios, bd w studiach powiconych wycznie biedzie. W tej obszernej literaturze brak jest Jednak syntetycznej pracy, ktra przedstawiaby histori biedy Polsce i na ziemiach polskich. Najbardziej miarodajna ksika, czyli praca zbiorowa Ndza i dostatek na ziemiach polskich od redniowiecza po wiek XX, bdca zbiorem materiaw konferencji ktra odbya si w 1991 roku (Sztetyo 1992), jest dobr podstaw takiej syntezy, ale nie ni sam. Podobny charakter take teksty ofiarowane Bronisawowi Geremkowi, znawcy problematyki biedy i marginesu spoecznego w redniowieczu, zebrane w ksice Pauures et ches. Societe et culture du Moyen Age aux temps modernes (1992). (Zreszt obie wspomniane ksiki dotycz take drugiego bieguna na skali zamonoci, czyli bogactwa). Niniejszy tekst, odwoujcy si do tych prac, zasygnalizuje jedynie kilka takich spraw w dziejach biedy w Polsce, ktre wydj si istotne i inspirujce z perspektywy wspczesnoci.

Sprawa pierwsza, to kwestia biedy miejskiej i wiejskiej. Ze wzgldu na rolniczy charakter kraju bieda w Polsce zawsze miaa wiejski charakter. Cho wystpowao u nas zjawisko miejskiego pauperyzmu, a tak zwani ludzie wdrowni (Bystro 1947), nazywani te ludmi gocica" (Baranowski 1986), ludmi lunymi" (Assorodobraj 1966) bd ludmi zbdnymi" (Czarnowski 1956), przemieszczali si po drogach i gocicach, zjawiska te - jak wskazuje Bronisaw Geremek we wspomnianej ksice - miay inny wymiar spoeczny ni ich odpowiedniki w szybciej rozwijajcych si i modernizujcych krajach Europy Zachodniej i byy jak najcilej powizane z warunkami ycia na wsi. Chopskie zbiegostwo w czasach feudalnych, tak charakterystyczne dla tej czci Europy, zasilao zarwno biedot miejsk, jak i ludzi nalecych do marginesu spoecznego: Zdrowi i chorzy ebracy, muzykanci, zodzieje tworzyli margines spoeczny trudny do objcia organizacj wsi poddaczej" (Ihnatowicz i in. 1988: 254). Bya to szczeglna kategoria ludzi, wymykajca si wczesnym podziaom spoecznym: Ludzie ci, zwani w terminologii aciskiej vagantes, vagabundae, rustici vagi, licientosi lub nawet laici, po polsku za lunymi, swawolnymi, wagabundami, hultajami, wczgami, wasami, wagusami, bandosami itp., niezalenie od pochodzenia spoecznego nie mogli by zaliczani ani do stanu chopskiego, ani do adnego innego" (Baranowski 1986: 6). Cen za du swobod, z ktrej korzystali, byy bardzo trudne warunki ycia, bieda, a nawet ndza1. Rozwojowi miast na ziemiach polskich towarzyszy stay napyw najbiedniejszej ludnoci ze wsi i trwae zjawisko miejskiej biedy. Do najbiedniejszych w miecie naleay niektre kategorie rzemielnikw (np. w zawodach tekstylnych owe opisane przez
1 Rozrnienie midzy bied" a ndz", stosowane przez historykw, nie jest w peni przekadalne na miary ekonomistw. Wprawdzie definicja ndzy" jest nieco zbliona do koncepcji minimum egzystencji (taki stan bytowania ludzi, kiedy nie zostaj zaspokajane ich podstawowe potrzeby w zakresie wyywienia, odziey i mieszkania, w szczeglnoci za wyywienia, co niesie z sob wegetacj i wyniszczenie organizmu, podatno na choroby, zwikszon umieralno"), ale ju trudno znale ilociowo wymierny odpowiednik biedy, ktra jest takim stanem, w ktrym zaspokajane w taki czy inny sposb s potrzeby podstawowe, umoliwiajce czowiekowi przynajmniej reprodukcj jego siy yciowej niezbdnej dla okrelonego wydatkowania energii w yciu codziennym i pracy, lecz nie s w mniejszym czy wikszym stopniu zaspokajane potrzeby spoeczne umoliwiajce danej jednostce czy grupie ycie zgodne z przypisywanym jej spoecznie modelem konsumpcji" (Topolski 1992).

50

Mari Boguck tradycyjne doy", czyli przdki, grplarki i grplarze") (Bogucka 1992), handlarze, niewykwalifikowani pracownicy najemni, suba miejska i domowa, klientela szpitali i przytukw (Karpiski 1983), a take margines spoeczny, czyli rni "hutaje, zoczycy, wszetecznice" - by odwoa si do tytuu jednej z ksiek (Kracik, Roek 1986). Wraz z rozwojem przemysu nasili si te proces napywu ludnoci najuboszej ze wsi do miast; na ziemiach polskich apogeum tych procesw przypado na wiek XIX. Wie bya odsczana stale przez rozwijajcy si przemys miejski z najuboszego elementu, spord ktrego mogyby si ksztatowa najnisze warstwy spoecznoci wiejskiej" (Ihnatowicz i in. 1988: 518). Wedug szacunkw, w duych miastach, takich jak Warszawa, d czy Wrocaw, w drugiej poowie XIX w. yo do kilku tysicy ndzarzy. rdem [ich] utrzymania bywaa czasem nawet staa, ale bardzo nisko patna praca zarobkowa. Zbieracze koci, szmat i rozmaitych odpadkw w wielkich miastach naleeli do mniej Wicej ustabilizowanych w tej grupie. Mniej ustabilizowani byli ci, k t r z y utrzymywali si z doranych zarobkw przy sezonowych robotach budowlanych, przy kolei, najmowali si do wyadunku towarw z barek wilanych, wystawali w oznaczonych miejscach w miecie (np. w Warszawie koo kolumny Zygmunta i przy Pomniku Kopernika) w oczekiwaniu na jakiekolwiek zajcie" (Ihnatowicz i in. 1988: 514). Ludno wsi w rnych okresach dziejw Polski ya nie tylko w biedzie i niedostatku, ale i w skrajnej ndzy, na krawdzi egzystencji. Ukazuj to dla XIX wieku analizy statystyczno-demog r a f i c z n e przeprowadzone przez Juliusza ukasiewicza (1992). Wedug jego szacunkw, w latach 60. i 70. XIX wieku mniej wicej trzy czwarte ludnoci yjcej na ziemiach polskich zamieszkiwao na wsi; w Galicji jeszcze w 1900 r. 76,8% ludnoci utrzymywao si z rolnictwa. Byo to bardzo tradycyjne rolnictwo, nastawione na zaspokojenie potrzeb wasnych, tylko bardzo maa cz produkcji rolnej (25% w przypadku zb, 17% - ziemniakw) przeznaczona bya na sprzeda. Mieszkajca na wsi ludno bya bardzo biedna. Jak szacuje Juliusz ukasiewicz, w 1859 r. w Krlestwie Polskim ludno bezrolna stanowia 40% mieszkacw wsi, dalsze 35% to byli chopi maorolni. Tak wic co najmniej 75% ludnoci chopskiej yo w biedzie lub w ndzy. Polegaa ona na permanentnym niedoywieniu i zalenoci od urodzajw nie tylko poziomu ycia, ale wrcz samej egzystencji. Analiza wska51

nikw nieurodzaju (wyraajcych si w wahaniach cen zb i ziemniakw) oraz danych o miertelnoci wrd ludnoci wsi ukazuje bezporedni midzy nimi zwizek. Apogea nieurodzaju przypaday dokadnie na te lata (1831, 1847, 1855), w ktrych gwatownie wzrastay wskaniki miertelnoci. Dla ogromnej wikszoci spoeczestwa w badanym okresie - pisze autor - zasadniczy problem sprowadza si do tego, by przey do nastpnego roku. Zdecydowana wikszo ludnoci stale musiaa si broni przed mierci spowodowan godem lub dugim niedoywieniem" (ukasiewicz 1992: 185). To wanie z biednych, przeludnionych wsi rekrutowaa si emigracja zarobkowa, czego najlepsz dokumentacj stao si klasyczne dzieo Thomasa i Znanieckiego Chop polski w Europie i Ameryce (Thomas, Znaniecki 1976). Take w dwudziestoleciu midzywojennym bieda i ndza w znacznym stopniu dotyczyy ludnoci wsi. Najwiksze nasilenie biedy wystpio wwczas w dwu okresach: bezporednio po zniszczeniach pierwszej wojny wiatowej oraz w czasach Wielkiego Kryzysu. Wedug szacunkw Janusza Zamowskiego, w pocztkowym okresie po odzyskaniu niepodlegoci w ndzy znajdowao si kilkaset tysicy osb (margines spoeczny, bezrobotni w miecie, wyrobnicy i bezrolni na wsi), bieda natomiast miaa znacznie szerszy zakres i dotyczya kilku milionw osb (nisza warstwa robotnicza, bezrobotni, bezrolni). Z kolei w szczytowym okresie kryzysu w warunkach ndzy yo w miecie okoo miliona osb, podobnie jak ludzi yjcych w biedzie; na wsi natomiast biedni wynosili okoo czterech milionw osb, z czego milion y w gbokiej ndzy. Wynikaoby std, e bieda i ndza musiay obj od 2 do 5-6 min ludnoci, czyli w rnych okresach od kilku do kilkunastu procent ludnoci. Uwaam te szacunki za bardzo umiarkowane" - pisze Janusz arnowski (1992: 249). Jedn jeszcze spraw warto tu podkreli za Januszem arnowskim: cho bieda po pierwszej wojnie bya bied gbok, miaa ona charakter przejciowy. Zupenie inna bya natomiast bieda z czasw Wielkiego Kryzysu, ktr charakteryzowao przeludnienie wsi, miliony ludzi zbdnych", w tym modzie, w miastach wielu bezrobotnych, brak przy tym jakichkolwiek perspektyw na zmian tej sytuacji, brak nadziei. Bieda ta w znacznym stopniu miaa charakter przeduajcej si i trwaej kondycji; w przededniu drugiej wojny wiatowej bieda w Polsce nadal obejmowaa kilka milionw osb (arnowski 1992: 250). 52

Bieda w okresie PRL Jeszcze inny charakter miaa bieda w czasach PRL. Charakterystyczn cech biedy w latach 50., 60. czy 70. byo jej rozproszenie, zarwno w przestrzeni fizycznej, jak i spoecznej; zjawisko to scharakteryzowa Piotr Gliski w cytowanej pracy (1983). Pojawiaa si na wsi w wielodzietnych rodzinach robotnikw rolnych (tradycyjnie najgorzej zarabiajcych), wystpowaa te w miecie, w rodzinach robotnikw niewykwalifikowanych, samotnych emerytw i rencistw, samotnych matek, wrd rodzin patologicznych (alkoholizm), a take w rodzinach modej inteligencji, rozpoczynajcych samodzielne ycie. Ubstwo wizano z dysfunkcjami rodziny - z chorob, staroci, alkoholizmem i z wydarzeniami losowymi, gdy niskim dochodom towarzyszya jaka forma dezorganizacji ycia (Jarosz 1984; Frckiewicz 1983). Spoeczne i kulturowe rozproszenie biedy w owym czasie jest zjawiskiem, na ktre warto zwrci uwag. Spoeczna lokalizacja ubstwa w latach 60., 70. czy 80. przedstawiaa si nastpujco2: bieda dotyczya przede wszystkim emerytw i rencistw (np. W 1979 roku 40-50% rodzin emerytw i rencistw yo poniej mnimum socjalnego); bieda dotyczya pracownikw nalecych do najniszych kategorii dochodw (robotnicy rolni, pracownicy niewykwalifikowani); . bieda dotyczya rodzin wielodzietnych (np. w 1974 r. 60% dzieci yo w rodzinach nie osigajcych minimum socjalnego) lub modych rodzin, rozpoczynajcych dopiero samodzielne ycie; bieda dotyczya te gospodarstw samotnych matek, rodzin, W ktrych byli niepenosprawni, chronicznie chorzy, alkoholicy itd. (Frckiewicz 1983; Gliski 1983; Jarosz 1984). Ubstwo wczesne byo wic. nie tylko rozproszone w przestrzeni spoecznej, kulturowej i geograficznej, ale czsto miewao charakter przejciowy. Pojawiao si bowiem tylko w pewnych fazach ycia jednostek i rodzin: na pocztku cyklu rodzinnego i u jego kresu3. Charakterystycznym sposobem radzenia sobie z wczesn bied byo podejmowanie dodatkowych prac zarobkowych; liczne
Opieram si tu gwnie na ustaleniach Piotra Gliskiego (Gliski 1983). Podobne zjawisko wystpujce w byej Czechosowacji wskazuj obecnie te badacze czescy (por. Mare, Mony 1995).

te?

53

byy wwczas i szerokie moliwoci spienienia" swego czasu (dodatkowe prace, legalne i nieoficjalne, np. emeryci wynajmujcy si jako stacze" w kolejkach itd.). W efekcie wczesnej biedzie towarzyszya ciga presja braku czasu. Byo to tym bardziej dojmujce, i dla celw oszczdnociowych rozszerzaa si konsumpcja naturalna, tak zwana prosumpcja, co te pochaniao czas. Charakterystyczn cech stylu ycia ludzi biednych i biednych rodzin by wwczas chroniczny niedostatek czasu. Inn charakterystyczn cech ubstwa okresu socjalizmu pastwowego bya bardzo nieznaczna pomoc ze strony instytucji do tego powoanych. Jak to przekonujco ukaza w swych analizach Piotr Gliski, instytucje pomocy spoecznej odpowiaday tylko na nieznaczn cz potrzeb biednych rodzin. Jako charakterystyczn cech sytuacji wczesnych biednych trzeba te podkreli ogromny kontrast ich pooenia z oficjaln ideologi rwnoci, jednoci, awansu spoecznego i sukcesu. Bied czasw komunistycznych mona wic okreli nie tylko jako rozproszon i przejciow (czasow), bya to take bieda prywatna, nieoficjalna, niezinstytucjonalizowana. Rozmiary wczesnej biedy byy do znaczne. Szacowano na przykad, e w kocu lat 60. 20% ludnoci yje poniej minimum socjalnego (Tymowski 1973), w 1975 roku byo to ju 28% populacji (Rajkiewicz 1993: 52), a w kocu lat 80. - okoo 30% (Frckiewicz 1993: 43). W okresie 1978 - 1987 nastpi powany wzrost liczby yjcych w ubstwie, z 3,3 min do 8,6 min (Frckiewicz 1993: 42). Zdaniem Stanisawy Golinowskiej, Polska wesza w okres transformacji z jedn pit czci populacji yjcej w sferze zagroenia ubstwem (Golinowska 1996a: 351). Cho szacunki tego zjawiska s zrnicowane i czsto trudne dzi do weryfikacji, wida, e ubstwo byo w czasach PRL powanym problemem, ktrego zasig, skala i skutki nie byy wwczas ujawniane, a potem, w latach 90., gdy to stao si ju moliwe, zostao przesonite przez tak zwan now bied, jej gwatowny wzrost i dramatyczny charakter. Obecna nowa bieda" Obecna, tak zwana nowa bieda w Polsce jest pod wieloma wzgldami odmienna: inne sjej rozmiary, inna spoeczna lokalizacja, inne charakterystyczne cechy, inny wreszcie jest dzi styl ycia 54

ludzi biednych i strategie radzenia sobie z bied. I, co istotne, wicej o tej biedzie wiemy, jej otwarte badanie - przy pomocy rodkw finansowych z pastwowych instytucji - jest dzi w peni moliwe. Szacunki tej nowej biedy rni si znacznie w zalenoci od zastosowanych miar, i to zarwno w odniesieniu do pocztku punktu wyjcia procesw transformacji, jak i do jej przebiegu. Niezalenie od tych rnic wszystkie badania potwierdzaj, e w okresie 1989-1990, nastpi ponad dwukrotny wzrost zasigu ubstwa - podwoia si liczba osb uzyskujcych niskie lub bardzo niskie dochody (lub charakteryzujcych si nisk konsumpcj) (Beskid 1999: 40). Na przykad gdy w 1989 roku poniej Minimum socjalnego yo 14,8% osb, w 1990 roku byo ich ju dwa razy tyle - 31,2%, a w 1992 jeszcze wicej - 32,4% (Golinowska 1996: 353). Zwaszcza trudny by rok 1994, gdy wedug szacunkw Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych ponad poowa spoeczestwa (54%) ya poniej minimum socjalnego (Golinowska 1996: 356). Cho rnie interpretuje si dynamik ubstwa, jego zakresu i gbi w latach 90., badacze skonni s widzie lata 1993-1994 lub 1995-1996 jako okres zatrzymania si trendu Wzrostowego, po czym nastpio stopniowe obnianie si i wreszcie pewna stabilizacja stopy ubstwa. Zgodnie z analizami Lidii Beskid, charakterystycznymi cechami nowego ubstwa w Polsce byy u jego pocztkw: pojawienie si nowej grupy ubogich - bezrobotnych oraz gwatowny wzrost stopy ubstwa w tych kategoriach spoeczno-zawodowych, ktre przed rozpoczciem reform miay w 1989 roku najnisze odsetki yjcych poniej minimum socjalnego, a wic wrd pracownikw (11,8% w 1989 znajdowao si poniej minimum socjalnego, 41.2% w 1994), pracownikw uytkujcych gospodarstwa rolne (10,7% w 1989 i 51,0% w 1994) oraz rolnikw (19,8% w 1989 i 59, 5% w 1994 poniej minimum socjalnego) (Beskid 1999: 40). Obecn bied charakteryzuje te stosunkowo may wzrost ubstwa wrd emerytw i rencistw, poniewa ju w punkcie wyjcia odsetek emerytw i rencistw yjcych poniej minimum socjalnego by wysoki: 22,4% w 1989 i 38,6% w 1994 (Beskid 1999: 40). Zgodnie z badaniami Gwnego Urzdu Statystycznego najoglniejsze dane dotyczce polskiej biedy w 1997 roku przedstawiay si nastpujco: poniej minimum socjalnego yo 50,4% populacji, poniej minimum egzystencji - 5,4%, poniej relatywnego kryterium ubstwa (czyli 50% rednich wydatkw gospodarstw domowych) - 15,3% ludnoci, czyli ponad 5 min (Sfera ubstwa 55

1998:16). Niespena 6% populacji w skrajnym ubstwie i okoo 16% yjcych w relatywnym ubstwie to wskaniki, wok ktrych zatrzymay si i oscyluj rozmiary ubstwa w Polsce. Z danych tych wynika wic, e ubstwo stanowi przez cay okres transformacji jeden z najwaniejszych problemw spoecznych postkomunistycznej Polski. Charakterystyczne dla obecnego ubstwa jest wspistnienie nastpujcych czynnikw zwikszajcych prawdopodobiestwo bycia ubogim: (1) mody wiek, (2) bezrobocie (zwaszcza dugotrwae), (3) wielodzietno, (4) niski poziom wyksztacenia, (5) zamieszkiwanie na wsi lub w maym miecie. W populacji biednych nadreprezentowani s bezrobotni i ludno zwizana z rolnictwem. Najbardziej naraone na ubstwo s rodziny dotknite bezrobociem, zwaszcza dugotrwaym, o niskim poziomie wyksztacenia gowy rodziny, take rodziny wielodzietne oraz rodziny zamieszkae w maych miastach i na wsi, zwaszcza na obszarach o strukturalnym bezrobociu. Takie czynniki jak niskie wyksztacenie gowy rodziny lub wielodzietno sprzyjay ubstwu ju w czasach PRL i dzi s dogodnym podoem dla biedy. Nie jest nim natomiast w takim stopniu jak wwczas podeszy wiek. W przeciwiestwie do typowego dla lat 70. ubstwa ludzi starych, emerytw i rencistw, dzi ludzie powyej 65 roku ycia stanowi 5% populacji ubogich. Natomiast dzieci poniej 14 roku ycia to 30% tej populacji (Topiska 1996: 83), czego opinia publiczna wydaje si nie dostrzega. Tak zwane nowe ubstwo jest ponadto cile zwizane z bezrobociem i w konsekwencji z instytucjami pomocy spoecznej, ktrych kluczowa rola w agodzeniu skutkw ubstwa jest take nowym zjawiskiem w Polsce. Wraz z dugotrwaym lub chronicznym bezrobociem pojawia si te dugotrwae zwizanie z instytucjami pomocy spoecznej i grone zjawisko - dobrze znane ze spoeczestw zachodnich - puapki wiadcze socjalnych". W powizaniu ze specyficznym spoecznym i kulturowym dziedzictwem PRL jest to podoe sprzyjajce utrwaleniu si ubstwa i zwizanych z nim negatywnych zjawisk. W latach 70. czy 80. podejmowanie dodatkowych prac zarobkowych byo najczstsz form strategii radzenia sobie z bied; prowadzio to do nieustannego deficytu czasu czonkw biednych rodzin. Obecnie, w odmiennej sytuacji na rynku pracy, jest wiele yjcych w ubstwie rodzin, w ktrych nikt nie pracuje, ktre utrzymuj si z zasikw i w ktrych bardziej odczuwa si nadmiar 56

czasu ni jego brak. Nadmiar czasu bywa trudnym i destrukcyjnym dowiadczeniem (Tarkowska 1997a); w poczeniu z brakiem Perspektyw moe stwarza podatny grunt dla zachowa patologicznych, zwaszcza wrd modziey (alkoholizm, przemoc, przestpstwa). Trzeba jednak podkreli, e nadmiar czasu nie dotyczy wszystkich czonkw rodziny w tym samym stopniu - nie odczuwaj go na og kobiety, dla ktrych bieda znaczy zwykle zwielokrotnienie codziennych obowizkw zwizanych z zaspokojeniem podstawowych potrzeb rodziny. W przeciwiestwie do generalnie przejciowego charakteru ubstwa w czasach PRL (jak pisa we wspomnianej pracy Piotr Gliski - nie stwierdzono wwczas obecnoci trwale zmarginalizowanych grup ludnoci - lumpenproletariatu), dzi nabiera ono niekiedy cech trwaoci, a nawet staje si dziedziczne. Ma to Miejsce w tych rodowiskach, w ktrych trudnociom na rynku. Pracy i pozostawaniu poza nim przez duszy czas towarzyszy niski poziom wyksztacenia, wielodzietno i takie zjawiska patogiczne, jak na przykad naduywanie alkoholu. Powoujc si na dane Pastwowej Agencji Rozwizywania Problemw Alkoholowych Jan Rutkowski twierdzi, e 23-30% bezrobotnych to alkoholicy, a dalszych 65-70% regularnie naduywa alkoholu Gutkowski 1998: 63). Biorc midzy innymi ten czynnik pod uwag, odrnia on istniejce obecnie w Polsce ubstwo przejciowe, krtkotrwae, rokujce popraw sytuacji, od ubstwa Przeduajcego si i utrwalonego. Inne analizy statystyczne Potwierdzaj take wyran w Polsce tendencj do biedy dugoterminowej, chronicznej (Okrasa 1999). Wyniki niereprezentatywych bada socjologicznych, w tym take naszego badania, skazuj na pojawianie si w pewnych rodowiskach zjawiska dziedziczenia ubstwa (Zalewska 1997: 112; Zabocki 1999) lub Jakiem realn tego grob (Tarkowska 1998). Warto przy okazji spomnie, e zapraszajc w sierpniu 1999 roku politykw na Potkanie powicone przeciwdziaaniu biedzie, Lech Wasa 99: 60) trafnie wskaza na niebezpieczestwo jej dziedziczenia. Trzeba te powiedzie o wiejskim charakterze, nowej biedy, Przyczyn wiejskiej biedy s z jednej strony bieda i bezrobocie zwizane z likwidacj rolnictwa uspoecznionego, z drugiej - brak rolnictwa indywidualnego i niepacalno produkcji rolnej, Obok chronicznego bezrobocia czci byych pracownikw PGR-w zwraca uwag ukryte bezrobocie na wsi. Obecna bieda najwikszym stopniu dotyczy wsi i maych miasteczek, w naj57

mniejszym za zakresie - duych miast. Na przykad w 1997 roku 28,3% mieszkacw duych miast znajdowao si poniej minimum socjalnego (1,2% poniej minimum egzystencji), w miastach poniej 20 tys. mieszkacw odsetki te wynosiy odpowiednio 54,5% oraz 4,9%, a na wsi - 62,5% oraz 8,7% (Sfera ubstwa 1998: 21). Jak wskazywa w wielokrotnie cytowanym tu studium Piotr Gliski, w latach 70. i 80. ubstwo byo rozproszone w przestrzeni geograficznej i spoecznej. Obecnie zwraca uwag wielowymiarowa, lokalna i regionalna koncentracja ubstwa i zwizanych z nim negatywnych zjawisk. Dotyczy to zarwno wiejskiej, jak i miejskiej biedy. W starych centrach starych miast przemysowych, takich jak d czy Katowice, o zniszczonej infrastrukturze i substandardowych domach badacze zaobserwowali procesy powstawania underclass czy tworzenia si gett ubstwa (Wdz 1994; Warzywoda-Kruszyska, Grotowska-Leder 1998). Jeszcze wyraniej wida te procesy w dawnych osiedlach pegeerowskich. Wiejskie obszary dawnych PGR-w (gwnie na pnocno-wschodnich i pnocno-zachodnich obszarach Polski) i maych miast dotknitych likwidacj zakadw bdcych monopolist na lokalnym rynku pracy tworz spoecznoci permanentnego ubstwa" (Osiska, liwiska 1997). Trzeba te odnotowa zjawisko regionalizacji biedy. Czsto nowa bieda, zwizana z bezrobociem, dotyczy regionw, ktre ju przed przemianami lat 90. byy biedne; cigo tych procesw jest tam cakiem realna. Kumulacja wielu negatywnych zjawisk, takich jak towarzyszce ubstwu bezrobocie, niski poziom wyksztacenia, brak kwalifikacji, brak perspektyw dla modziey, ograniczone moliwoci mobilnoci przestrzennej, utrudniona komunikacja ze wiatem zewntrznym, wzgldna izolacja - wszystko to czyni realnym niebezpieczestwo odtworzenia si tej sytuacji w nastpnych pokoleniach. Biorc pod uwag najwaniejsze cechy nowej biedy, trzeba zaznaczy, e w porwnaniu z bied okresu PRL bieda ta jest skoncentrowana na pewnych obszarach, czsto przeduajca si, dugotrwaa lub nawet permanentna, a przy tym zinstytucjonalizowana, publiczna i widoczna. Ta ostatnia cecha, czyli widoczno, dotyczy przede wszystkim biedy miejskiej, ktra wysza na ulice w sensie dosownym - w postaci ludzi e b r z c y c h czy bezdomnych. Bied wiejsk jest trudniej zobaczy z racji takich czynnikw, jak rozproszenie przestrzenne sieci osadniczej 58

(w przeciwiestwie do miejskich skupisk), fakt posiadania ziemi, atwiejszy dostp do ywnoci, idealizacja wsi przez mieszczuchw (Jackson, Haase 1996) czy wreszcie wartoci kultury tradycyjnej preferujce skromny, oszczdny styl ycia (Laskowska-Otwinowska 1998).

Uwagi kocowe Podsumowujc t ogln rekonstrukcj, trzeba podkreli, e obecna bieda w Polsce rni si pod pewnymi wzgldami zarwno jej form znanych z przeszoci, jak i od postaci, jakie przybiera W innych krajach. Jednoczenie mona znale zjawiska wiadczce i o cigoci, i o podobiestwie polskiej biedy do procesw zachodzcych bd to w innych krajach postkomunistycznych, bd te w wiecie zachodnim. Obecna, czyli tak zwana nowa bieda trafia w Polsce niejako na Podatny grunt, zetkna si z takim podoem spoecznym, kulturowym i mentalnym, ktre sprzyja jej utrwaleniu si, odtworzegu w nastpnych pokoleniach - i jest to jej pierwsza wana cecha. Niepokojcy jest te fakt koncentracji biedy (i innych negatywa c h zjawisk) w pewnych regionach Polski (obszary pnocno-wschodnie i pnocno-zachodnie) i w pewnych wzgldnie Rolowanych rodowiskach spoecznych (miejskie enklawy, osiedla dawnych PGR-w). Na obszarach tych biedzie towarzysz zjawiska sprzyjajce jej utrwaleniu si: bezrobocie, wielodzietno, niski poziom wyksztacenia, pewna izolacja spoeczna Przestrzenna, brak perspektyw, zjawiska patologiczne, w tym alkoholizm. Wystpowanie syndromu tych zjawisk moe prowadzi do trwaej marginalizacji mieszkacw skupisk biedy i w rezultacie do powstania polskiej odmiany underclass. Bieda w Polsce, co raz jeszcze trzeba podkreli, ma przede szystkim wiejski charakter i pod tym wzgldem jest odmienna od biedy znanej z krajw Europy Zachodniej (z wyjtkiem Irlandii), zachowujc jednoczenie cigo z przeszoci. Okres PRL nie tylko nie przerwa tej cigoci, lecz jakby zakonserwowa" dawne struktury, zwaszcza poprzez rolnictwo uspoecznione. W pastowych gospodarstwach rolnych powstaa nisza pozwalajca przechowa wiele elementw kultury i mentalnoci dawnych wyrobnikw rolnych i robotnikw folwarcznych (Palska 1998). Polska bieda jest raczej bied ludzi modych ni rencistw oraz 59

emerytw i to upodabnia nas do krajw zachodnich, w ktrych sytuacja emerytw jest wzgldnie dobra. Z kolei zakres zjawiska working poor, czyli biedy ludzi pracujcych, ktrych zarobki nie wystarczaj na zaspokojenie potrzeb rodmy, czyni przypadek polski bliszym krajom postkomunistycznym. Take problem feminizacji ubstwa przedstawia si w Polsce odmiennie ni w krajach zachodnich: nie wystpuje u nas w szerszej spoecznej skali zjawisko nieletnich samotnych matek czy utrzymujcych si z zasikw welfare mothers. Polsk wersj feminizacji ubstwa charakteryzuje bieda pracujcych kobiet oraz rne formy nierwnoci i dyskryminacji kobiet, tak na poziomie makro - na rynku pracy, jak i wewntrz rodziny, gdzie wci silny jest model tradycyjnego podziau pracy i gdzie kobietom w warunkach ubstwa przybywa obowizkw. Materiay zebrane w naszych badaniach dobrze ukazuj te cechy obecnej polskiej biedy.

Elbieta

Tarkowska

BIEDA DAWNA I NOWA: HISTORIE RODZIN

Zrnicowanie biedy Charakterystyczn cech obecnej biedy w Polsce jest jej gbokie zrnicowanie. Podobnie jak sztuczn konstrukcj jest kategoria uoglnionego biednego", biednego w sensie oglnym" Baylin 1999), tak samo sztuczny byby obraz biedy jako czego Jednolitego, jako monolitu. Jednym z celw naszego badania byo denie do ukazania wieloci postaci i rnorodnoci odmian biedy. Zastosowano wiele kryteriw doboru rodzin, ktre miay zapewni dotarcie do tej rnorodnoci. Uwzgldnilimy wic bied wiejsk (w tym popegeerowsk) i miejsk (maomiasteczkow i wielkomiejsk), bied zwizan z bezrobociem, a z drugiej strony z niskopatn prac, z samotnym rodzicielstwem i z wielo- dzietnoci, z niepenosprawnoci, a take z dysfunkcjami rodziny i zjawiskami patologicznymi (alkoholizm, karalno). Pod- stawowym kryterium byo jednak rozrnienie midzy now bied, to znaczy bied ostatniej dekady, z zaoenia powizan z restrukturyzacj gospodarki i wprowadzanymi reformami, a bied ju wczeniej wystpujc w biografiach jednostek i w dziejach rodzin, bied dawn, zadawnion, utrwalon. Na temporalny wymiar biedy, o czym warto pamita, skada nie tylko przeszo i teraniejszo, ale i przyszo. Oprcz rozrnienia midzy bied dawn i now trzeba wic uwzgldni take bied zagraajc utrwaleniem si w przyszoci, a nawet dziedziczeniem, bied poczon z rezygnacj, poczuciem fatalizmu i brakiem perspektyw - z jednej strony, z drugiej za - cakowicie odmienny typ biedy, bied z nadziej", czyli tak, co do ktrej zasadnie mona przypuszcza, e stanie si w dziejach

61

rodziny krtkotrwaym, przejciowym epizodem. Take pod tym wzgldem yjce w ubstwie rodziny rniy si wyranie. Obok temporalnego wymiaru biedy, wprowadzajcego rozrnienie midzy bied dawn i now, krtkotrwa, przeduajc si i chroniczn, drugim podstawowym kryterium zrnicowania biedy i biednych jest gboko doznawanych deprywacji, wymierna ekonomicznie, ilociowo, w postaci tak zwanej luki dochodowej, ale take uchwytna jakociowo, przyjmujca na jednym kracu jak posta biedy pytkiej, na drugim za - skrajnej ndzy. Oczywicie te dwa wymiary - czas trwania ubstwa i jego gboko - s wzajemnie powizane: bieda przeduajca si lub chroniczna czsto jest take gboka, z kolei nowa bieda, zapowiadajca si na krtkotrwa, bywa jednoczenie pytka. Mona by pokusi si o skonstruowanie kontinuum, na ktrego kracach mieciyby si skrajne typy biedy. Z jednej strony byaby to pytka bieda dotknitych chwilowym bezrobociem ludzi posiadajcych zawd, kwalifikacje i inne zasoby, rodzin aktywnie i solidarnie zmagajcych si z niedoborami finansowymi. Z drugiej strony naleaoby umieci dramatyczne sytuacje biedy gbokiej. a wic na przykad chronicznego, wieloletniego braku pracy, staego zwizania z instytucjami pomocy, dezintegracji rodziny, rezygnacji i braku perspektyw. Dla kadej spord zbadanych przez nas rodzin daoby si znale odpowiednie miejsce na skali midzy tymi biegunami. W niniejszym tekcie ogranicz si do przedstawienia tylko kilku przypadkw historii rodzin, ilustruj cych skrajne - we wskazanych wymiarach - postaci biedy. Bda wic to przykady biedy dawnej i nowej, pytkiej i gbokiej, zwizanej z nadziej lub jej brakiem. Dzieje rodzin Jedno z pierwszych pyta wywiadu dotyczyo przeszoci - biografii osoby biorcej udzia w badaniu, dziejw jej rodziny, przodkw, sytuacji ekonomicznej w przeszoci. Odpowiedzi na te pytania byy na og krtkie, wrcz lakoniczne. Wyszam za m' dzieciaki si snuy rok po roku, i w kocu i ten umar i zostaw mnie sam" (1/1 s. 1) - tak strecia ponad dwadziecia lat swego ycia jedna z badanych. Inna rwnie skrtowo opisuje blisko pwiecze swego ycia: Tu si prac dostao, tu si jado, tu si oenio i czowiek dalej bied cignie, i tak" (8/3 s. 3). Rwnie 62

krtki jest yciorys jeszcze innej naszej rozmwczyni, kobiety dzi 60-letniej: Ja miaam 15 lat, jak poszam do PGR do roboty. Miaam 20 lat, jak wyszam za m. Poszy rok po roku dzieci" (4/3 s. 2). Zwykle opowieci naszych rozmwcw nie sigay poza Pokolenie dziadkw, a i ich wiedza na temat przeszoci rodzicw te bywaa niekompletna. Ich pami genealogiczna bya zdecydowanie krtka. Nie byo to dla nas zaskoczeniem, gdy zarwno Wyniki bada pilotaowych (por. Tarkowska 1996), jak i dowiadczenia innych bada prowadzonych na Sowacji w ramach tego samego midzynarodowego projektu badawczego Social History of Poverty in Central Europ" (Kusa 1997b: 27) pokazyway Zjawiska podobne: nieumiejtno opowiadania o przeszoci, zarwno rodmy, jak i wasnej, tendencja do maksymalnie skrtowego lakonicznego przedstawiania wasnego yciorysu, niewiedza na temat historii rodziny bd bardzo krtka pami historyczna1, bardzo czsto ograniczona do wasnych bezporednich dowiadcze. Ja dziadkw nie pamitam, w ogle ich nie znaam" 1 s. 1) - tumaczy na przykad 40-letnia kobieta przechodzc razu do opowieci o wasnym dziecistwie. Jako przykad genealogicznej wiedzy naszych badanych niech posuy nastpujca wypowied. Urodzona w 1955 roku kobieta tak odpowiada na pytanie o dzieje rodziny, o przodkw, dziadkw Pradziadkw": No, dziadek mj ... dziadka to tam w ogle nie Znam, bo z tego powodu, e dziadkowie zginli na wojnie ... Na drugiej wojnie, dziadek ten z mamy strony, ten dziadek by kolejarzem, pracowa w Niemczech i tam gdzie w Kessel czy Gdzie i by wypadek i on tam zgin po prostu, tam rodzice si wychowywali jako dzieci, bo nie mieli dziadka. No, a z ojca strony to wcale dziadka nie znam, bo po prostu to nie wiem, czy umar, czy jak, tak e jak ojciec ju, jak tata z mam si oeni, mymy doroli, dziadka nie byo, tylko babcia sama bya, wic nawet mymy si nie dopytywali o dziadka. No, a babcia jeszcze yje, ma lat, a druga babcia zmara dwa lata temu w wieku 80 lat, wic . Ju wszystko, co mog powiedzie o dziadkach i o babciach" 15/1 s. 1). Jest to do typowa odpowied; dopiero dodatkowe pytania lub zupenie inny kontekst dalszej rozmowy doprowadzay naszych rozmwcw do peniejszego obrazu przeszoci rodziny.
1

Na obecno podobnych zjawisk - braku pamici" i braku zakotwiczenia (przyszoci" wskazaa Hanna Palska w

pamitnikach chopskich z 1955 roku 1994:180), dostrzegajc w tym potwierdzenie analiz Jzefa Chaasiskiego (1966) o braku pamici historycznej w rodowisku wiejskiej biedoty.

Zwaszcza najmodsze pokolenie naszych badanych miao wyrane trudnoci z rekonstrukcj wiedzy o przeszoci rodziny. Na pytanie, skd wywodzi si rodzina" i co wie o swoich dziadkach, pradziadkach", niespena dwudziestoletnia dziewczyna, uczennica liceum odpowiada: Niezbyt duo o tym wiem. Wiem, e babcia, ta W. mieszkaa kiedy na tych terenach. No i raczej to byy tereny ukraiskie. No i mj tato jest takim w poowie Ukraicem, mona powiedzie. A co do tamtej babci, tak prawd mwic nie wiem ... To znaczy chyba mieszkali kiedy tutaj. Tak, i przeprowadzili si tam. Bo jednak nie pasoway im tutaj warunki, ale tak naprawd nie wiem za duo ... Wiem, e wywodz si, jak si nie myl, ze szczeciskiego" (21/2 s. 1). Tak zostay opisane korzenie rodziny i dramatyczne dowiadczenia starszych pokole zwizane z Akcj Wisa". Inna moda dziewczyna miaa wtpliwoci, co do skdind skomplikowanej, struktury rodziny ze strony ojca: Mama pochodzi ze redniej rodziny, a tata z troch biedniejszej ... Tata pochodzi z wielodzietnej, nawet bliniaki byy w rodzinie taty, dokadnie nie powiem, bo nie wiem, znaczy mieli jedn matk, a chyba trzech ojcw mieli2. A matula, to byo ich w rodzinie cztery rodzestwa, no i rodzice. Babcia i dziadek" (20/2 s. 1). Modzi ludzie3 waciwie nie byli w stanie wyj poza tego typu fragmentaryczn wiedz o rodzicach i o pokoleniu dziadkw, czsto ograniczon do miejscowoci, z ktrych si wywodzili i rodzaju wykonywanej przez nich pracy. Starsi ludzie chtniej i wicej opowiadali o przeszoci rodziny i o wydarzeniach wasnej biografii; bya to te na og wiedza bezporednia, oparta na wasnych dowiadczeniach i przeyciach. W bardzo szczegowych niekiedy, penych konkretw opowieciach znajdoway odbicie najwaniejsze wydarzenia dwudziestowiecznej historii Polski, a wic pierwsza i druga wojna wiatowa, gd na Ukrainie w latach 30., partyzantka w czasie drugiej wojny, apanki, roboty w Niemczech, obozy, powojenne przesiedlenia. Bardziej wspczesnych wydarze nie byo zbyt wiele. W jednej opowieci pojawi
2 Z wypowiedzi jej matki wynika, e byo inaczej: dziadek modej dziewczyny mia kolejno dwie ony, a z kad z nich po szecioro dzieci (20/1 s. 11). 3 Trzeba jednak doda, e niewiedza tego rodzaju charakteryzowaa nie tylko modych ludzi. Jedna z naszych badanych na przykad, kobieta 43-letnia nie wiedziaa, w jakim wieku zmar jej ojciec. Znaczce s jej odpowiedzi na pytanie pomocnicze W jakim wieku tata zmar?": Gdzie czterdzieci pi, czterdzieci sze. Ju teraz dziewi lat, jak nie yje, on teraz by mia szedziesit lat. To ort mia pidziesit jeden chyba" (8/1 s. 6).

64

si stan wojenny jako to wspominanego dzi z rozbawieniem Przeycia, gdy to stateczny rolnik, starszy czowiek zosta zatrzymany na 48 godzin, poniewa zgoliwszy wsy nie by podobny do zdjcia w dowodzie osobistym. W innej relacji wspomniano rok 1989 i zjednoczenie Niemiec, ktre bezporednio odbio si na yciu jednej z rodzin, uniemoliwiajc dalsze prowadzenie dziaalnoci handlowej. Mieszkacy dawnych osiedli pegeerowskich zapamitali najpierw grob zamknicia ich miejsca pracy, a potake sam proces likwidacji; podobnie pracownicy innych zamykanych zakadw. Oprcz wydarze wielkiej historii i wielkiej polityki, stanowicych punkty zwrotne w yciu jednostek i rodzin, przywoywana te bya la petite histoire, mikrohistoria ycia rodziny, znaczona przede wszystkim wanymi punktami cyklu ycia: narodzinami i mierci bliskich, zaoeniem rodziny, Podjciem pracy lub jej utrat, zmian miejsca zamieszkania. Dzieje yjcych dzi w ubstwie rodzin ukazuj rne warianty Procesw ruchliwoci spoecznej dokonujcych si na przestrzeni ycia trzech pokole: awansu ekonomicznego i spoecznego rodziny, jej degradacji i deklasacji bd trwania i odtwarzania si tej samej lub mniej wicej zblionej sytuacji, tak jak procesy te s widziane i interpretowane przez naszych rozmwcw. T rno- rodno konkretnych sytuacji i ich interpretacji dobrze oddaj spontaniczne porwnania warunkw ycia rnych pokole w przeszoci i w teraniejszoci: W dziecistwie nie byo dobre ycie - mwi mczyzna urodzony w 1916 roku w biednej wiejskiej rodzinie - nie mieli ojcowie na tyle, eby my yli w takich warunkach, ak yj dzieci dzi" (12/3 s. 6). Byo tak ciko, e jeszcze gorzej miaa moja mama, ni maj teraz moje dzieci" (10/1 s. 4) mwi kobieta urodzona w 1950 roku. W porwnaniu z moim dziecistwem one maj bardzo dobrze" (8/2 s. 8) - mwi o dziecistwie swych crek kobieta urodzona w 1972 roku. S te opinie odwrotne: Ciko jest bardzo teraz, ciko. W porwnaniu jak mnie byo, to byo mnie lej duo" (1/3 s. 62) - wypowied kobiety 60-letniej. Albo: Ja miaam lepiej ni moje dzieci miay"(2/ 1 s. 2) - mwi kobieta 43-letnia. Okres midzywojenny to dla wielu naszych rozmwcw, wywocych si z biednych wiejskich rodzin, bezrolnych lub maorolych, czsto przy tym wielodzietnych, okres skrajnej ndzy. Take wojna wie si z dowiadczeniem dotkliwego niedostatku i wyrzecze. Wreszcie trzeci okres w przeszoci, gdy nasi badani odczuwali rnego rodzaju ograniczenia i braki, to czasy PRL:

przede wszystkim okres biedy bezporednio powojennej, ale take lata 60. czy 70. Cho w przypadku kadej rodziny trajektoria biedy wygldaa inaczej, wsplne byo (z jednym czy dwoma wyjtkami dziejw rodzin dzi spauperyzowanych, a niegdy zamonych) dowiadczenie ubstwa w tym czy innym momencie historii rodziny. Mimo e w wielu przypadkach obecna bieda rodziny jest bezporedni pochodn przemian i reform lat 90. (jako nastpstwo na przykad procesu likwidacji rolnictwa pastwowego) bd nieoczekiwanych dramatycznych wydarze losowych, jakie miay miejsce w kilku ostatnich latach (zwykle bya to mier lub odejcie wspmaonka - jedynego ywiciela rodziny), nie zawsze mona powiedzie, e jest to bieda nowa". Zaprezentowane przypadki rodzin yjcych w ubstwie pokazuj, e klarowne rozrnienie midzy bied dawn" i now" nie jest ani atwe, ani zawsze moliwe. W nowych, zmienionych warunkach nie tyle powstaje nowa" bieda, co raczej ujawnia si i intensyfikuje bieda dawnaWydarzenia zachodzce w makroskali caego spoeczestwa lub w mikroskali ycia rodzinnego, zaamujce dotychczasow rwnowag rodziny, podoe sprzyjajce biedzie, jej rozwojowi i utrwaleniu znajduj w przeszoci rodziny, w rodzaju nagromadzonych zasobw - ekonomicznych, spoecznych, kulturowych - lub te nie znajduj w ogle odpowiednich warunkw. O przejciowym lub utrwalonym charakterze biedy w rodzinie, o sposobie jej przeywania i radzenia sobie z ni decyduje cay splot czynnikw makro- i mikrospoecznych, bdcych zarwno dziedzictwem przeszoci i skutkiem braku okrelonych zasobw, jak i efektem oddziaywania biecych wydarze. Zarysowane skrtowo historie kilku rodzin ukazuj z bliska splot efektywnych czynnikw i mechanizmw prowadzcych do rnych postaci biedy. Bieda gboka - dawna czy nowa? W yciu urodzonej w 1955 roku Grayny K. (rodzina 1) decydujce byy dwa wydarzenia losowe: mier ojca, gdy miaa 15 lat. i mier ma w 1997 roku. Ta pierwsza strata, mier ojca. kierownika miejscowej mleczami i lokalnego dziaacza partyjnego bya kocem beztroskiego i bezpiecznego, w miar d o s t a t n i e g o , a przy tym atrakcyjnego ycia. Dobrze byo, pki tata yt" (1/1 s. 1). By to tym bardziej dobry dla niej czas, gdy, jak p o w i a d a 66

dzi, tatu mnie nad ycie kocha" (1/1 s. 13). Po jego mierci rodzina znalaza si w bardzo trudnej sytuacji finansowej, skoczyy si te kolonie, wycieczki, zabawy, ktre ojciec organizowa i z ktrych jego rodzina korzystaa. Dla Grayny rozpoczo si trudne dorose ycie. Wiksz jego cz, bo dwadziecia kilka lat spdzia u boku znacznie od niej starszego ma, z zawodu Murarza, czciej podejmujcego si dorywczych zaj ni staej Pracy. Maestwu pomagali dziadkowie. Od nich Grayna dostaa bardzo skromne, pozbawione kanalizacji i innych udogodnie, niedue mieszkanie, w ktrym mieszka do dzi. Darowane Przez babk 5,5 hektara ziemi sprzedano, bo m nie mia gowy do gospodarstwa" (1 /1 s. 13). W codziennym yciu nie byo atwo, m duo obiecywa, a mao byo" (1/1 s. 14). Grayna mylaa Nieraz o rozwodzie, ale w kocu do tego nie doszo: nie mogam odej, bo m mnie nad ycie kocha" (1/1 s. 14); ponadto Przybywao dzieci. W cigu ponad dwudziestu lat maonkowie pochowali si dziewiciorga wasnych dzieci, wychowywali take dwie crki z jego pierwszego maestwa. Obowizki te nie Pozwoliy Graynie na prac zawodow mimo posiadania wyuczonego zawodu - ukoczonej szkoy gastronomicznej. Cho tak duej rodzinie nie byo atwo utrzyma si z nieregularnych zarobkw ma, prawdziwa katastrofa nastpia wraz z jego mierci. Grayna zostaa sama z siedmiorgiem dzieci na utrzymaniu, z ktrych najmodsze miao zaledwie kilka tygodni, a najstarszy syn - po szkole podstawowej, bez zawodu, bez praw do zasiku , podejmujcy si dorywczych prac, ale czciej naduywajcy alkoholu - liczy 21 lat. Rodzina zostaa prawie bez rodkw do ycia, utrzymujc si z niewielkiej renty po mu (niewielkiej ze zgldu na czste porzucenia przez niego pracy), zasiku rodzinko i okresowych zasikw z pomocy spoecznej. Dochody te w sumie wynosiy niespena 500 zotych miesicznie. Oprcz hodowania drobiu i uprawy maego ogrdka, bdcego podstaw wyywienia rodziny, Grayna podejmuje si wszelkiego rodzaju prac zapewniajcych dochd; s to najczciej sezonowe prace Polowe. Take crki pracuj zarobkowo w czasie wolnym od nauki szkole. Najstarszy syn przez pewien czas pracowa przy robotach melioracyjnych, gdy matce udao si znale mu i zaatwi t prac. Wszystko to nie wystarcza jednak na potrzeby tak duej rodziny, bardzo wic liczy si wszelka pomoc. Graynie pomagaj wszyscy; rodzina, czyli matka rencistka, dorose pasierbice, inni krewni; pomagaj znajomi (nauczycielka crek), a take nie67

znajomi (zdarzyo si, e otrzymaa 100 zotych - sum dla niej ogromn - od waciciela przypadkowo zatrzymanego samochodu). Pomagaj jej te instytucje: gminny orodek pomocy spoecznej, koci, szkoa. Mimo tej pomocy rodzina yje w bardzo trudnych warunkach. Pienidzy brakuje na wszystko-na ywno, odzie, opa, energi, opaty przedszkolne i szkolne, na wszystkim si te oszczdza - na jedzeniu, ogrzewaniu mieszkania, lekarstwach. Niedoywione dzieci, niedostatecznie ciepo ubrane, przebywajce w nie dogrzanych pomieszczeniach s szczeglnie podatne na choroby. Ostatniej jesieni czworo dzieci chorowao, z tego a troje przebywao w szpitalu z zapaleniem puc i innymi cikimi powikaniami. Kada choroba i zwizane z ni wydatki naruszaj i tak chwiejn, z trudem uzyskiwan rwnowag. Sama Grayna te jest osob schorowan, przepracowan i zmczon, nie traci jednak energii i nadziei. Si, pociech i odprenie znajduje w religii, codziennie uczestniczy w naboestwach. Ma pewne plany na przyszo: myli o uprawie zi na sprzeda, ma nadziej, e syn znajdzie prac, sama te ma zamiar intensywnie pracowa. Bdzie lepiej, bo crka jedna, co skoczy sm klas to ma nigdzie nie i. Powiedziaa, e z kilo kartofli by zjada surowych, eby nie i, bo tak jej ciko idzie, nie chce i do szkoy. No to zostanie z dzieciakiem, a ja tu po polach bd lata, bd na pewno robi" (1/1 s. 20). Odrbnym problemem wyciu rodziny K. jest alkohol, przewijajcy si jako stay element ycia niektrych jej czonkw. Jak m by i zarobi pienidze, to nie powiem, nieraz i przynis, to i ja wypiam" (1 /1 s. 28). Podobnie jak dawniej jej ojciec (tatu lubia wypi"), podobnie jak jej m i ona sama (,ja kiedy lubiam wypi, no pewnie, e si tam nie obalaam po ulicy"), obecnie po alkohol siga najstarszy syn, ktry mgby i powinien sta si podpor owdowiaej matki. Dobry dzieciak - mwi o nim matka - bo pomoe, nie powiem, ale jak dorwie gdzie z kieliszek, ju zapomniaby o domu, by usiad, a siedzia... Jest on okropnie gupi po wdce i ja nerwowo tak przeywam; ja nie powiem, moe ja nieraz le zrobiam, jak jeszcze y m" (1/1 s. 14, 22). Za ycia ojca, a potem ma, gdy rodzina jako sobie radzia, picie alkoholu traktowano jako zwyky, oczywisty element codziennoci, ubarwiajc ycie rozrywk. W warunkach skrajnego ubstwa naduywanie alkoholu stao si powanym zagroeniem dla zachowania tego niestabilnego stanu rwnowagi na krawdzi egzystencji, 68

jaki udaje si rodzinie uzyska dziki ogromnym wysikom Grayny i wspierajcych j osb i instytucji. Rodzina K. zostaa wybrana do badania jako wyrany przykad nowej biedy, zwizanej z niedawn mierci ma i ojca, jedynego ywiciela rodziny. Dzieje tej rodziny ukazuj, e sytuacja jest o wiele bardziej skomplikowana i e to, co kiedy byo bied czy tylko niedostatkiem, w dramatycznie zmienionej sytuacji rodzinnej i w nowych warunkach na rynku pracy przeksztacio si w skrajn, wielowymiarow ndz. Tak znaczne niedobory i szeroki zakres niezaspokojonych potrzeb s rzeczywicie czym nowym w tej rodzinie. Bo cho wprawdzie babcia Grayny wywodzia si z bidoty", to jednak dziadkowie dorobili si ziemi, pobudowali dom i przez wiele lat mogli pomaga dzieciom i wnukom. Take rodzice do mierci ojca dobrze sobie radzili. Nigdy nie korzystali z opiek - mwi Grayna o swej rodzinie. - Dopieroja zaczam korzysta" (1/1 s. 2). Obecna podatno na ekonomiczn degradacj jej rodziny spowodowana jest tym, e rodzina ta stana wobec zmienionych warunkw, zarwno domowych, rodzinnych, jak i zewntrznych, rynkowych, bez jakichkolwiek zasobw. cilej mwic, z jednym tylko rodzajem zasobu w postaci szerszej rodziny i rozbudowanych wizi rodzinnych, stanowicych decydujce oparcie, ratujcych w krytycznych momentach. I z obcieniem, jakim byo i jest w tej rodzinie przekazywane z pokolenia na pokolenie naduywanie alkoholu. Na kulturowy wymiar biedy rodziny skadaj si przede wszystkim te dwa elementy. Nowa bieda rodmy K. jest wic wielorako zakorzeniona w przeszoci, na jej obecny ksztat ma te wpyw wielodzietno i gospodarowanie samotnej kobiety. Jest wyrazistym przykadem feminizacji ubstwa po polsku, i to w wersji raczej dziewitnastowiecznej, gdy skutkiem splotu dramatycznych okolicznoci yciowych na zupenie do tego nieprzygotowan kobiet, niczym na Mart z powieci Elizy Orzeszkowej, spada cakowita odpowiedzialno za byt rodziny. Bieda gboka, utrwalona, bez nadziei W skrajnej ndzy yje mieszkajca na wsi rodzina Marii Cz. (rodzina 12), skadajca si z obojga rodzicw w wieku 40 i 43 lat oraz omiorga dzieci w wieku od 6 do 17 lat. Rodzina mieszka w bardzo zych warunkach, w maym, starym i ciasnym domku 69

bez kanalizacji i wygd. Mieszkanie jest bardzo zaniedbane, umeblowanie stare i zniszczone, sprzty zdezelowane i popsute. Rodzina ma mae gospodarstwo i nieduy kawaek ziemi (1,7 ha), przepisany na ma Marii przez tecia, ktry dziki temu mg uzyska rent. Mleko od wasnej krowy, drb, warzywa z ogrodu wspomagaj bardzo ograniczony budet gospodarstwa domowego. Jedyny stay dochd stanowi zasiki rodzinne; rodzina jest pod stal opiek gminnego orodka pomocy spoecznej, otrzymuje cigle odnawiane zasiki celowe i okresowe. Obecnie nikt w tej rodzinie nie pracuje zarobkowo; Maria, ktra pracowaa jako sprztaczka w szkole, przebywa na urlopie wychowawczym, przeduonym z powodu choroby dziecka. Jej m, ktry ukoczy rolnicz szko zawodowej, a pracowa te jako kierowca i murarz, od wielu lat nigdzie nie pracuje4; jest naogowym alkoholikiem. M wszystko umie zrobi, trzeba trynkowa, pytki uoy, tylko e nie pjdzie, wdka mu po prostu nie daa pj do pracy" (12/1 s. 6). Podejmowane prby leczenia odwykowego kocz si fiaskiem: M pije, by na odwykwce w tym roku, troszk to pomogo, tak nie pije, ale tam jak by to tak pi, e a... Na urlop jak przyjedali po dwch tygodniach, to nie przyjecha, bo podpadli we dwch, byli tacy pijani. Jak mia pienidze, to przez ogrodzenie przeskoczyli do sklepu z wdk, taka bya odwykwka, tyle e odpocz trzy miesice, pojad dobrze" (12/1 s. 7). W tej sytuacji cakowita odpowiedzialno za utrzymanie rodziny spoczywa na Marii. Do niej naley nie tylko opieka nad dziemi i obowizki domowe, ale take praca w ogrdku, gospodarstwie i w polu; do jej obowizkw nale kontakty z pracownicami pomocy spoecznej i starania o kolejne zapomogi. Utrzymuje te kontakty ze znajom zakonnic, od ktrej dostaje paczki z zagraniczn odzie dla dzieci. I w tej rodzinie problemem jest zdrowie; jedno z dzieci przez duszy czas ciko chorowao i przebywao w szpitalu; sama Maria cierpi na rne dolegliwoci i liczy na uzyskanie w niedalekiej przyszoci renty inwalidzkiej. Dzieci s jej radoci, darem od Boga"-, sdzi, e jej macierzystwo nie zakoczy si n omiorgu dzieciach. Maria pochodzi z biednej chopskiej rodziny, ojciec by chopem-robotnikiem, wychowa picioro dzieci. W domu byo bardzo skromnie, ale najedzenie nie mona byo narzeka, bo zawsze
4 Zdaniem ony jej m od piciu lat nigdzie nie pracuje, zdaniem najstarszego, szesnastoletniego syna okres ten jest znacznie duszy i wynosi 8-9 lat.

70

bya krowa albo dwie krowy, z pola zboe, mka na chleb, tak to byo, tylko z tymi opatami, jak si opacio, to wtedy brakowao. Ale przede wszystkim byo dobrze i wesoo, szanoway si, bardzo si szanoway, nie mogam si pniej przyzwyczai, bo nie byo tego po prostu" (12/1 s. 2). Rodzice ju nie yj, rodzestwo Utrzymuje kontakty. Dobrze si im wszystkim yje, w tej chwili Najgorzej chyba mnie" (12/1 s. 13). Jedna z bratowych pomaga Marii, zawsze zabierajc do siebie na wita czy na ferie szkolne dwoje lub troje dzieci. Zupenie inna jest rodzina ma, ktrej sposb ycia okrela alkoholizm tecia. Teciow czsto bi i ostatnio tak j pobi, e a Zrnara w szpitalu" (12/1 s. 2). Alkoholizm i przemoc wydaj si w tej rodzinie przekazywane z pokolenia na pokolenie, niemal odziedziczone". Mwi szesnastoletni syn Marii: Czasami tato mam bije ... Czasami si kc, jest awantura, ale przewanie to awantura, a my si wtedy boimy troch" (12/2 s. 3). Niepracujcy m Marii czsto jedzi do ojca i spdza w jego gospodarstwie sporo czasu. Take szesnastoletni syn czsto odwiedza dziadka (od ktrego prawie co tydzie dostaje jakie kieszonkowe); niekiedy mieszka u niego kilka miesicy, stamtd jedc do szkoy. Otwarta (jeszcze?) pozostaje sprawa stosunku chopca do alkoholu: czy przebywajc tyle czasu w towarzystwie ojca i dziadka Przejmie ich stosunek do alkoholu i przemocy? Sposb ycia rodziny Cz. okrela alkoholizm ma i jego rodziny Pochodzenia. Jest to podstawowy czynnik dezintegrujcy rodzin, degradujcy j materialnie i pod wszystkimi innymi wzgldami. Wedug opinii Marii, prac w zawodzie ma (murarka, tynkowanie), i to dobrze patn, atwo znale w okolicy; problemem jest niech ma do podjcia pracy. Nie ma szans na zmian tej sytuacji, skoro kuracja odwykowa nie powioda si, a bliski i czsty kontakt z ojcem-alkoholikiem wzmacnia zapewne te nawyki i zachowania. Maria traktuje alkoholizm ma jako stay Cement jej maestwa, jako los. Podobnie pracownice pomocy spoecznej, pocztkowo negatywnie nastawione do niepracujcego mczyzny, z czasem przestay zupenie bra go pod uwag. -One patrz na ma, jest silny, mody mczyzna, mgby Pracowa i wszystko, one te na to patrz, gdybym bya sama z dziemi to jest inaczej, a tu jeszcze jest, co moe pomc, bo widz, ani finansowo, ani tak... Ju teraz nie zwracaj uwagi na niego, nie ma sensu, bo to tylko na nas, na dzieciach si odbijao, datego nie zwracaj ju uwagi" (12/1 s. 14). 71

Bieda w tej rodzinie ma charakter trway, zupenie przy tym nie jest zwizana z przemianami ostatniej dekady. Oprcz determinujcej j choroby alkoholowej ojca rodziny warto zwrci uwag na rol kobiety - matki i ony - bdcej rzeczywist gow rodziny. Jest to kolejna wersja feminizacji ubstwa po polsku5, a przy tym przykad bardzo mocnego zwizania yjcej w ubstwie rodziny z instytucj pomocy spoecznej i penego od niej uzalenienia. Bez tej pomocy rodzina nie byaby w stanie przetrwa. Maria kocha swoje dzieci, stara si o zaspokojenie ich potrzeb. Problemem podstawowym jest przyszo dzieci - minimalne szanse wyrwania si z krgu ndzy i alkoholu bd te - przeciwnie - dalsze odtwarzanie w dorosym yciu tych patologicznych wzorw i zachowa, z jakimi zetkny si w dziecistwie. Bieda nowa, pytka, przejciowa Dzieje rodziny M. (rodzina nr 7) ukazuj rne postaci biedy w kolejnych okresach historii Polski. Dziecistwo i modo urodzonej w 1912 roku Zofii to przedwojenna skrajna ndza wielodzietnej (dziewicioro dzieci) rodziny robotnika rolnego, pracujcego w majtku. Take matka wynajmowaa si do pracy na dniwki. Warunki ycia byy bardzo cikie. W jednej izbie my mieszkali wszyscy, nas byo dziewicioro i dwoje rodzicw ...W tej jednej izbie to po dwoje, po troje razem si spao, rnie, na pododze si spao na somie ...Co byo, to si zjado, a co nie, to nie ... Nie ubrany czowiek chodzi... ata na acie, co zrobi, tak si chodzio, to by taki czas, e si jedno drugiemu nie dziwio ... Nie byo adnej pomocy, dawniej nie byo tak, jak dzisiaj, e mona gdzie si uda i czego dosta" (7/3 s. 1-2). Nauka zakoczona na drugiej klasie szkoy podstawowej, bardzo wczenie podejmowana praca zarobkowa dzieci, od szesnastego roku ycia suba po dworach. Moi rodzice poniewierali si, a my dzieci przy nich" (7/3 s. 1) - tak syntetycznie scharakteryzowaa ycie w domu rodzinnym 86-letnia dzi kobieta. Potem niezbyt udane m a e s t w o (on patrzy na siebie, nie na dzieci, ani na mnie, a wypi lubia", 7/3 s. 2), czworo dzieci. M nie mia staej pracy, rozwozi towary po
5 Moe to by wany i ciekawy przyczynek do dyskusji toczcych si midzy innymi wrd amerykaskich badaczy biedy na temat jej zwizkw z samotnym macierzystwem; tak zwane pene rodziny s przywoywane w tym kontekcie jako norma i wzr (por. Side 1996).

72

sklepach; Zofia chodzia po posugach", praa, sprztaa, wynajmowaa si do wszystkich robt dajcych jakikolwiek zarobek. Dziecistwo i modo jej crki Anny, urodzonej w 1942 roku, to PRL-owska ndza i bieda, najpierw powojenna, a potem z lat 50. i 60. Nie byo takiego dziecistwa, jak inne dzieci miay, adnego dziecistwa nie byo" (7/1 s. 4) - tak podsumowaa Anna tamten czas, ktry dla wielu by okresem awansu spoecznego i wyrwnywania szans. Po ukoczeniu sidmej klasy rozpocza prac w charakterze sucej: pracowaam u takiej pani, sprztaam, zarabiaam sobie, pomagaam przy dzieciach ... pomagaam, 9otowaam, praam, robiam to, co byo konieczne" (7/1 s. 1, 2). A potem praktyka w prywatnym zakadzie krawieckim, ktrego Wacicielka odegraa decydujc rol w procesie awansu spoecznego i cywilizacyjnego Anny, stajc si jedn z najbardziej znaczcych osb w jej yciu. Inn wan osob by drugi m matki, bardzo dobry, przedobry czowiek ... by dla mnie jak ojciec", ktry da dom i zapewni opiek caej rodzinie. Wreszcie udane maestwo Anny, ale on te z bardzo biednej rodziny, nikt nam nie mg nic pomc, eby tak jako stan o wasnych siach, sami do wszystkiego musielimy doj, do wszystkiego, co teraz mamy, to sami doszlimy wasnymi rkami" (7/1 s. 6). Oboje pracowali, Wychowali troje dzieci, pobudowali dom, w ktrym teraz mieszkaj wraz ze star matk i z liczn rodzin jednej z crek. Z dwch emerytur i z dorywczych zarobkw ma (on tak umie wszystko zrobi, to idzie pomaga i co sobie dorabia", 7/1 s. 7) pomagaj znajdujcej si w trudnej sytuacji finansowej crce i jej rodzinie. Obecna sytuacja crki Elbiety, urodzonej w 1968 roku, to kolejny etap w historii ubstwa rodziny M. Jest to bieda jak najbardziej zwizana z procesami ekonomicznych przeksztace ostatniej dekady, spowodowana bowiem utrat pracy przez ma Elbiety w wyniku likwidacji jego zakadu. M od czterech lat nie ma staej pracy, najpierw pobiera zasiek dla bezrobotnych, bez Powodzenia poszukujc pracy, a od pewnego czasu rodzina rozpocza ycie na garnuszku" pomocy spoecznej. Elbieta, ekspedientka, przestaa pracowa po urodzeniu pierwszego dziecka, obecnie dzieci jest czworo (w wieku 6-10 lat), spodziewaj si pitego. Podstaw utrzymania rodziny s zasiki z pomocy spoecznej, dochody z nieformalnej pracy ma w ramach szarej strefy", pomoc rodzicw-emerytw oraz wasnej produkcji ywno - warzywa, owoce, drb wasnego chowu. Cho zasiki 2 Pomocy spoecznej okazay si nadspodziewanie due (po 945 73

zotych przez trzy miesice), mczca jest jednak zwizana z nimi generalna niepewno, uczucie zalenoci od nieprzewidywalnego obrotu wydarze: Dostaniemy t zapomog czy moe za dwa miesice nie dostaniemy, czy przyznaj, czy nie, czy bd fundusze na to. To jest wszystko w takiej niepewnoci" (7/2 s. 8). Pomoc finansowa instytucji traktowana jest przez maonkw jako rozwizanie chwilowe i wyjtkowe. Norm i punktem odniesienia jest dla tej rodziny praca wasna i zwizane z ni dochody. Przecie to nie jest ani moja wina, ani ma, e nie pracujemy, to jest takie ycie, takich rodzin s tysice, tak pozbawieni, ani pracy, ani pienidzy. Dawniej to chocia ten zasiek by, a teraz nie ma nic. Mama przecie nie bdzie nas utrzymywa, bo to byby wstyd dla nas, ona ju przepracowaa swoje, wstyd nas jest po prostu, eby nas utrzymywaa" (7/2 s. 3). Jest to bodaj jedyna wypowied spord zgromadzonych w naszych badaniach, ktra kwestionuje przyjmowanie przez dorose i usamodzielnione dzieci pomocy finansowej od starszego pokolenia, od rodzicw i dziadkw, emerytw i rencistw. Bardzo czsto spotykana w rodzinach yjcych w ubstwie, zwaszcza na wsi, pomoc taka na og jest uwaana za naturaln i oczywist, oczekuje si jej, a niekiedy nawet wymaga. Elbieta i jej m przejawiaj aktywno i zaradno; wzili w dzieraw kawaek pola, eby mie chocia ziemniaki". Planuj wzicie poyczki i otworzenie maego sklepu. Za 500 zotych kupili 20-letniego malucha i dowoc dzieci do szkoy oszczdzaj na kosztownych biletach autobusowych. Bieda w tej rodzinie jest pytka i wydaje si czym przejciowym, i to mimo dugiego, bo czteroletniego okresu pozostawania ma bez staej pracy - jest natomiast dorywcza praca i nieformalne, nierejestrowane dochody oraz dobrze rokujce poszukiwania staej pracy. Sytuacja ta nie doprowadzia do adnych zjawisk patologicznych, ktre mogyby sta si dogodnym podoem dla utrwalenia si biedy. Kluczem powodzenia tej rodziny, mimo przejciowego ubstwa, braku pracy i innych trudnoci, wydaje si jej spjno, silne wizi czce jej czonkw nalecych do rnych pokole, p o m a g a j c e przetrwa gorsze okresy w yciu. wiadcz o tym wypowiedzi wszystkich naszych rozmwczy. Najmodsza Elbieta: Jak jest zgoda w domu, to jest duo, czowiek jest mniej nerwowy, ma takie poczucie bezpieczestwa, e jest spokojny w domu, e nie ma pijastwa" (7/2 s. 10). Jej matka, Anna: Mam dobrego czowieka 74

za ma, to jest bardzo wane, gdybym trafia na kogo takiego, co by mnie pa bi, to by tak nie byo" (7/1 s. 11). I najstarsza, schorowana Zofia: Przy crce mam staro spokojn" (7/3 s. 6). Bieda nowa, pytka, przekazywana nastpnemu pokoleniu Przeszo i teraniejszo rodziny N. (rodzina 20) jest pod Wieloma wzgldami interesujca dla badaczy zjawisk ubstwa we Wspczesnej Polsce. Rodzina ta zostaa wybrana do bada jako Przykad ubstwa bdcego niewtpliwie pochodn transformacji: rodzina znalaza si bez rodkw do ycia wskutek likwidacji Pastwowego gospodarstwa rolnego, w ktrym Wadysaw, gowa rodziny, by przez wiele lat zatrudniony. Jest to rodzina wielodzietna (omioro dzieci w wieku od 2 do 19 lat, ponadto najstarsza crka, pozostajca na utrzymaniu rodzicw spodziewa si dziecka), w ktrej obecnie nikt formalnie nie Pracuje, a podstawowym rdem utrzymania by pocztkowo zasiek dla bezrobotnych (synna kuroniwka") w wysokci 340 Zotych i tak zwana mieszkaniwka" (90 zotych), a potem okresowe zapomogi z pomocy spoecznej - wynoszce okoo 500 zotych. ycie codzienne rodziny to nieustanne starania o zdobycie rodkw na zaspokojenie podstawowych potrzeb. Matka rodziny, Teresa dorabia, gdzie moe (nazywa si to pomoc ssiedzk"), uzyskujc za prac pienidze, ale czciej zapat w naturze (mleko, mietana, worek mki, kartofli itd.). M bezskutecznie szuka pracy (tak jak wjt kae, to on jedzie i nic, i nic, i nie ma", 20/1 s. 15). Wraz z najstarszym synem znajduj nieformalne Zatrudnienie, o czym dowiadujemy si nie wprost, ale poprzez rodzaj nabytkw sfinansowanych dziki ich zarobkom (np. kolorowy telewizor czciowo sfinansowany z tego, e syn komu "pomaga"). Wan pozycj w budecie rodziny stanowi produkty z przydomowego ogrdka i maego gospodarstwa; ich dogldanie i uprawianie nale do obowizkw ony. Dziki jej zapobiegliwoci i pracowitoci rodzina ma wasne miso, drb, mleko, nabia, Warzywa. Wraz z kupowanymi na kredyt dwa razy w tygodniu cile wyliczonymi zapasami chleba produkty te stanowi podstaw wyywienia caej rodziny. W domu nie ma godu dziki Nieustannej pracy i staraniom matki: No jak, taka rodzina pjdzie godna spacja sobie nie wyobraam tego, eby poszli godni spa 75

... Wol sama nie doje, i odpoczywa, ale wszystkich musz nakarmi" (20/1 s. 17). Rodzina yje w bardzo trudnych warunkach, w murowanym popegeerowskim baraku, z biec wod, ale bez czynnej azienki i w wielkiej ciasnocie (okoo 50 m2 na 10 osb). W zimie jest jeszcze trudniej, bo cz mieszkania zostaje wyczona z uytkowania ze wzgldu na koszty ogrzewania. ko stoi koo ka, pi si po dwoje, a nawet wicej: Ja pi z t mat dziewczynk- opowiada Teresa - i z tym chopczykiem, i te bliniaki ze mn na jednym tapczanie. I ja jeszcze pita!" (20/1 s. 15). Najgorsza jest jednak niepewno zwizana z mieszkaniem: rodziny nie sta na jego wykupienie na wasno, cho cisn ebymy wykupili". 1500 zotych potrzebnych na ten cel to dla rodziny N. suma niewyobraalna. Odzie pochodzi prawie wycznie z darw, a jeli si j kupuje, to w sklepach z uywan odzie. W domu jest nadmiar ubra, ich stosy zalegaj nieporzdnie na rnych sprztach, nie ma natomiast na przykad ciepych okry o odpowiednim rozmiarze, a przede wszystkim odczuwa si brak potrzebnego rozmiaru obuwia: jedyn par teniswek poyczaj sobie nawzajem matka i najstarsza crka. W ogle styl ycia rodziny charakteryzuje znaczna dysproporcja midzy poziomem i moliwociami zaspokojenia poszczeglnych potrzeb. Z jednej strony na przykad odczuwa si chroniczny brak pienidzy (Czasami zdarza si, chcesz jecha, czasami dzieciak chory, chcesz wezwa pogotowie, nie masz 5 tysicy zotych [50 groszy], by zapaci za telefon. Czasami na autobus zotwki nie ma, eby dojecha gdzie, czy do lekarza, czy po jakie leki, czy .. Czasami no nie ma, nie ma, nie ma ani, ani grosiczka", 20/1 s. 14). z drugiej strony w domu jest kolorowy telewizor; kupuje si podstawowe produkty na kredyt, a jednoczenie sprawia si stosunkowo drogie prezenty z okazji komunii bratanka. Bieda w rodzinie N. jest bied pytk i pen kontrastw. B i e r z e si to po czci z tego, e dopiero od kilku lat rodzina odczuwa ostre braki finansowe. Cho jest to bieda stosunkowo nowa, j e s t ona w sposb istotny zakorzeniona w przeszoci. Obecna b a r d z o trudna sytuacja rodziny jest konsekwencj caego splotu zoonych czynnikw makro i mikrospoecznych. Z jednej strony - likwidacja PGR-u, lokalnego monopolisty na rynku pracy, z drugiej - pewne zachowania i decyzje podjte przez czonkw 76

rodziny w przeszoci, take ich dotychczasowy styl ycia, w ktrym brakowao troski o przyszo. Oboje maonkowie wywodz si z biednych rodzin. Wadysaw Mia jedenacioro rodzestwa, w domu rodzinnym nie byo dla niego miejsca, co doprowadzio go do PGR-u, jak wielu innych synw z biednych chopskich rodzin tego pokolenia (urodzony W 1951 roku). Teresa, o dwa lata modsza, wysza z nieco zamoniejszego domu. Wprawdzie jej ojciec wychowa si w skrajnej ndzy, w rozwalajcej si jednoizbowej chaupce, w godzie i cikiej pracy od wczesnego dziecistwa, ale dziki ogromnej zapobiegliwoci i pracowitoci wasnej, a pniej take staraniem zony powikszy gospodark, dokupi ziemi, pobudowa kolejno dwa domy, postawi budynki gospodarcze. Spord jego czworga dzieci tylko jednemu synowi powodzi si obecnie dobrze - temu synowi, ktry o wasnych siach skoczy technikum grnicze i pracowa w kopalniach na lsku. Niedawno wrci w rodzinne strony jako czowiek zamony: prowadzi dwa sklepy, ma dwa samochody (w tym jeden dostawczy) i cignik. Drugiemu synowi naduywanie alkoholu przeszkadzao w stabilizacji; po wielu zmianach pracy i miejsca zamieszkania, przej w kocu gospodark po ojcu. Obie crki, obarczone bardzo licznymi rodzinami yj w trudnych warunkach: modsza, prowadzi wraz z mem gospodarstwo rolne, a starsza, Teresa, jest on bezrobotnego dzi byego pracownika PGR-u. Wiksz cz wsplnego ycia maonkowie przeyli w PGR-ach, wielokrotnie zmienianych w poszukiwaniu lepszych Warunkw ycia i pracy. Ten ziciu, to on w ogle nie myla. z PGR-u do PGR-u" (20/3 s. 19) - krytycznie ten brak stabilizacji cenia obecnie jego te. Przyczyn podjcia pracy w PGR-ze bya w tym przypadku, jak i w bardzo wielu innych, moliwo o t r z y m a n i a mieszkania. Wadysaw pracowa jako oborowy, a potem traktorzysta, Teresa pocztkowo zatrudnia si przy bykach", a gdy zaczy si rodzi dzieci (miaa ich dziewicioro, do tego trzy cie zakoczone poronieniami), pracowaa ju tylko porywczo, przy pracach sezonowych. Jedna pensja oborowego czy traktorzysty - powikszona o rne typowe dla rolnictwa pastwowego wiadczenia socjalno-bytowe i deputaty, dodatkowe doc h o d y i korzyci, oficjalne i nieoficjalne, legalne i nielegalne -wystarczaa na potrzeby rozrastajcej si rodziny. Inni czonkowie rodziny, take dzieci, dorabiali sezonowo. Pienidzy nie

brakowao, a nawet cz odkadano na ksieczk oszczdnociow, moliwe te byy inwestycje domowe. Nie byo takiego wielkiego dostatku - powiada dzi Teresa- ale mona byo wiza koniec z kocem" (20/1 s. 13). Maonkowie podjli raz, przed dziesicioma laty, prb gospodarowania na swoim", w wydzierawionym gospodarstwie. Zrobili to w sytuacji przymusowej, gdy Wadysaw zosta wyrzucony z pracy i ukarany sdownie za usiowanie kradziey omiu ton pegeerowskiej pszenicy. Prba ta nie trwaa dugo. Po kilku latach Wadysaw wyrobi sobie nowy dowd, w miejsce rzekomo zgubionego, w ktrym byy widoczne lady jego niefortunnej kariery pegeerowskiej, i rozpocz prac w innym PGR-ze. By to nie tylko kolejny zwrotny punkt w yciu rodziny, nie tylko decyzja niesychanie doniosa (jak doniosa, mona byo si ostatecznie przekona po kilku latach, gdy zlikwidowano PGR-y), ale i znaczca: wyraaa bowiem bardzo mocno akceptacj tego sposobu zdobywania rodkw do ycia i tego sposobu ycia, jaki oferowa PGR. Wszystko to si skoczyo wraz z likwidacja PGR-u w pocztkach lat 90., co stao si prawdziw katastrof dla rodziny N. Bya to nie tylko utrata jedynego rda dochodw, ale i zaamanie si caego dotychczasowego sposobu ycia. Rodzina okazaa si bezradna wobec wielu spraw ycia codziennego, ktre d o t y c h c z a s zaatwia, dostarcza i zapewnia PGR (transport, opa, tania karma dla wi - by poprzesta na kilku tylko przykadach). Nic przeto dziwnego, e czasy PGR-u wspomina si w tej rodzinie z prawdziw nostalgi. Codzienno rodziny charakteryzuje nieustajca troska o zaspokojenie podstawowych potrzeb, dorana zapobiegliwo w celu przetrwania. ycie rodziny toczy si w warunkach s k r a j n e j niepewnoci, dotyczcej podstaw egzystencji: n i e p e w n e i n i e j a s n e s dochody, jakimi bd dysponowali kadego miesica, niepewna sytuacja mieszkaniowa, niepewna przyszo. Jak te dzieci podrosn, to chyba do roboty i, no jak? No gdzie i, do ojca i? Ojciec sam o tam w biedzie, no czego i tam na gromad? Najlepiej tu by, eby mia pienidze, wykupiby, remontowa, czy co, eby ta [ciarna crka] posza sobie, eby pomau wyroli dzieci, ten do wojska poszed, eby si zaczepi, ta by ju moe skoczya sm klas, eby jaka robota bya, choby nawet na miejscu, choby przewala ziemi, kopa i przewala t ziemi eby zapacone dosta... Si boj, bo co dzie jest gorzej po prostu78

Co dzie jest gorzej. Myl, e gospodarz to da rad sobie, ale ju tutaj czowiek nie da sobie rady, jak zabraknie w ogle pienidzy, no nie wiem, moe opieka nie da zgin" (20/1 s. 22). Dorana, tymczasowa, krtkoterminowa orientacja rodziny jest sposobem przystosowania si do obecnej trudnej i niepewnej sytuacji. Takie nastawienie jest jednoczenie pochodn wielu lat Pracy i ycia w rodowisku, w ktrym niepotrzebne byo planowanie i mylenie dugofalowe, ktre nie wymagao odpowiedzialnoci, rozwizywao wiele problemw, uczc tym samym bezradnoci. Ten brak mylenia o przyszych konsekwencjach i w ogle o przyszoci wytyka crce i ziciowi ojciec Teresy: Sami nie zadbali, dzieci duo, winne ju byli tych dzieci trocha mniej, no i pomyle, co bdzie, dzieci dorastaj, moe tym dzieciom co czy co, co do kupy zoy. A oni nic. Nic i nic. Jest si yje dobrze na razie, a co bdzie kiedy, to nie mylao si" (20/3 s. 19). Dzieci w tej rodzinie nie wynios z domu rodzinnego ani Majtku, ani przygotowania do pracy. Nauk koczy si na szkole Podstawowej, dalsze ksztacenie uniemoliwiaj bariery finansowe, kulturowe i inne. Przykad dziewitnastoletniej crki, bez kwalifikacji i zawodu, niezamnej i spodziewajcej si dziecka ukazuje jakby zacztek procesu odtwarzania wzoru posiadania nieplanowanych dzieci i ycia z opieki". Zmarnowaa si" - powiada jej dziadek. Do zatoczonego mieszkania, w ktrym nie ma ju miejsca na wstawienie kolejnego dziecinnego eczka, do gromadki dzieci, ktre trzeba nakarmi i ubra, przybdzie jeszcze jedno. Podsumowujc przypadek tej rodziny trzeba podkreli kilka najwaniejszych cech zaobserwowanej w niej biedy: Cho badana rodzina moe by przykadem nowej" biedy, bezporednio zwizanej z przemianami zachodzcymi obecnie w Polsce, jest to jednoczenie bieda mocno zakorzeniona w PRL-owskiej przeszoci, doskonay przykad mentalnoci, kultury, stylu ycia wytworzonego w szczeglnym rodowisku pegeerowskim. W rodzinie tej na przestrzeni ycia dwu pokole dochodzi do zderzenia tradycyjnego chopskiego systemu wartoci - opartego ziemi, wasnoci, pracy, wyraajcego ideologi midzypokoleniowej cigoci - z wartociami specyficznej subkultury, Wytworzonej w rodowisku spoecznym PGR, ktr mona nazwa kultur doranoci i pasywnoci. Cywilizacyjny i ekonomiczny awans ojca zaamuje si w poddanej ekonomicznej degradacji rodzinie crki. 79

Szczeglnie trudna, wrcz dramatyczna jest sytuacja dzieci w tej rodzinie, ze wzgldu na brak jakichkolwiek perspektyw. Z niskim poziomem wyksztacenia i bez pracy nie maj moliwoci wyjcia z bdnego krgu ubstwa. Dziedziczenie biedy i zwizanych z ni zjawisk jest im niejako przypisane. Zwraca te uwag rola kobiety jako prawdziwej opoki w trudnej sytuacji rodziny. Teresa jest osob cae ycie bardzo ciko pracujc, obecnie nale do niej nie tylko dotychczasowe obowizki domowe (gotowanie, sprztanie, opieka nad dziemi) i nie tylko troska o zaspokojenie codziennych potrzeb bytowych caej licznej rodziny, ale i zdobywanie rodkw do ycia (poyczanie pienidzy, kupowanie na kredyt, starania o zapomogi), co wczeniej naleao do ma. Jest to kolejna wersja zjawiska zwanego feminizacj ubstwa. Trzeba te podnie problem alkoholizmu lub naduywania alkoholu, pojawiajcy si wielokrotnie, cho nie na pierwszym planie historii tej rodziny i nie w tak destrukcyjnej postaci, jak w innych rodzinach byych pracownikw PGR-w, z ktrymi zetknlimy si w naszych badaniach. Inn istotn cech stylu ycia rodmy N. jest wielka dysproporcja midzy wpywem wielkiej polityki" na jej ycie a kompletnym brakiem zainteresowania tych ludzi polityk i problemami spoecznymi w makroskali. I ten przykad nowej biedy ukazuje rol zarwno p r z e s z o c i , jak i czynnikw kulturowych, ktre okrelaj charakter obecnej biedy i sposoby radzenia sobie z ni. Dawna bieda, utrwalona w nowych warunkach Inn jeszcze wersj biedy przejawia rodzina P. (rodzina 8), od trzech pokole zwizana z rolnictwem pastwowym. Obecna bieda rodziny jest mocno zakorzeniona w przeszoci. Ludzie ci, mieszkajcy w jednej ze wsi pegeerowskich pnocno-wschodniej Polski wywodz si z biednej, maorolnej (par mrg) i wielodzietnej (dziewicioro dzieci) rodziny z s a n d o m i e r s kiego. Urodzona tam w 1933 roku Bronisawa nie miaa jeszcze 15 lat, gdy posza na sub. Musiaam i, bo w domu nie byo co je po prostu, wszystkie moje siostry pojechay w wiat... Marna musiaa chodzi po ludziach i zarobi" (8/3 s. 3). Podejmowaa si kadej pracy. Wojna sprawia, e nigdy do szkoy nie chodzia i jest 80

zupen analfabetk. Jej siostry i bracia maj dwie, a co najwyej cztery klasy, umiej jednak czyta i pisa. Bieda zmusia j do szukania miejsca do ycia i pracy poza rodzinnym domem. Gdy zaczto organizowa PGR-y, wraz z poow wsi tu przyjechaa. Tu si prac dostao, tu si jado, tu si oenio i czowiek dalej bied cignie, i tak" (8/3 s. 3). Za m Wysza z koniecznoci" (Nie, nie podoba si. Musiaam, co miaam robi"). M by robotnikiem na kolei, ona sprztaczk najpierw w szkole, potem w PGR-ze. Oboje naleeli do partii i do zwizkw zawodowych, bo kiedy trzeba byo, bo nic by z tej Pracy nie byo" (8/3 s. 10). Urodzio im si jedenacioro dzieci; Wielodzietno jest w tej rodzinie trwaym, odtwarzanym wzorem 7 tyle samo dzieci miaa jedna z jej sistr, liczne potomstwo ma te jedna z jej crek. Dzieci od wczesnego dziecistwa pomagay W pracy w polu. Do 15 lat to ze mn do burakw chodzili, a potem sami. Oni s przyzwyczajone do pracy" (8/3 s. 5). Dwie crki z licznej gromadki wyksztaciy si (same - jak podkrela matka - mnie nie byo sta ksztaci"), jedna ma rednie wyksztacenie, druga zaocznie skoczya prawo (ale obecnie nie pracuje, wychowujc mae dzieci). Pozostae dzieci ukoczyy szko podstawow. Jedna z crek, mieszkajca w dawnym osiedlu pegeerowskim Janina, ma siedmioro dzieci, pozostae po dwoje lub troje. Urodzona w 1955 roku Janina pamita dobrze bied rodzinnego domu. Ju w dziecistwie chodzia do PGR-u na zarobek". Podobnie jak jej rodzestwo. Do pilenia razem z matk si zabieralim, ktry wikszy ju zdoa z motyk chodzi, to zabierali si i szli, czy do kartofli zbierania, bo kiedy tak nie byo kombajnu. Trzeba byo i te kostki pozbiera, i te snopki popostawia, to zawsze te par zotych si przydawao" (8/1 s. 4). Maestwo w wieku 18 lat; podobnie jak matka, do lubu sza W ciy, ale odmiennie ni matka, nie aowaa wyboru towarzysza ycia. M podj prac w PGR-ze ze wzgldu na mieszkanie. Pracowa przy remontach, potem jako spawacz i mechanik. Ona nie pracowaa, on mnie nie kaza robi. Mwi, 'ja dam rad na was zarobi. ebymy we dwch robili, byoby lej, a on mwi, ty nie masz siy robi, nie bdziesz robi'" (8/1 s. 10). Pracowaa tylko dorywczo, na dniwki". danina dobrze wspomina czasy PGR-u, gdy m mia prac, a zarobki wystarczay na biece potrzeby i na inwestycje. Obecna bieda przypomina jej cikie czasy dziecistwa: Chyba to samo. Nic si nie zmienio. Stale bieda i bieda" (8/1 s. 10). 81

Rodzina mieszka w duym mieszkaniu w domu wybudowanym przez PGR tu przed jego rozwizaniem. Jego lokalizacja okazaa si puapk: Jak pobudowali te domki, to nas przenieli tutaj i od razu PGR si rozwiza. Teraz to zostalimy na lodzie. Do miasta daleko, o prac ciko. Jak PGR-y s bliej miast, to by si do pracy dojechao, a tutaj nie ma nawet mowy" (8/1 s. 9). Rodziny nie sta na wykupienie mieszkania, ma znaczne zalegoci w paceniu czynszu (okoo 2400 zotych). Janina uwaa, e skoro m przepracowa w PGR-ze dziewitnacie lat, to naley im si mieszkanie za darmo (8/1 s. 10). Warunki mieszkaniowe rodziny s dobre, jest bieca woda, azienka, tylko wszystko zaniedbane i brudne, wszdzie widoczna niegospodarno i niezaradno. Obecnie rodzina Janiny skada si z siedmiu osb: dwoje rodzicw i picioro dzieci w wieku od 2 do 19 lat. Najstarszy (23 lata), pracujcy syn niebawem si eni z oczekujc dziecka narzeczon; najstarsza crka ju si usamodzielnia. Dzieci, z wyjtkiem jednego z synw, potrzebnego w domu i w gospodarstwie (prawa rka" rodzicw), pokoczyy szkoy zawodowe: spawacza, lusarza, szko gastronomiczn, kursy OHP. Zaraz po ukoczeniu szkoy synowie zeszli na kuroniwk", bo nigdzie w okolicy pracy nie ma, a przed odbyciem suby wojskowej aden pracodawca nie chce modych mczyzn zatrud- : ni. Jedyna przyszo, jak przed nimi widzi matka, to tylko gdzie dalej wyjecha do miasta, do Warszawy czy gdzie i roboty \ szuka, bo tutaj nie ma" (8/1 s. 11). Sama Janina te podjaby jak prac, skoro dzieci ju odchowane", ale nie moe jej znale. Naley do osb, ktre o pomoc wstydz si prosi: Ja do opieki wstydziam si i, tylko musiaa skd si ona dowiedzie i sami przyjechali ...Od pocztku ja nie prosiam, bo czowiek nie bdzie si ponia, lepiej do roboty niech idzie. Teraz co miesic do nas przychodzi i kae podpisa te owiadczenie" (8/1 s. 12). Najstarsza crka Barbara (urodzona w 1972 roku), podobnie j ak matka i babka, w wieku siedemnastu lat zasza w ci i wysza za m. W jej yciu wicej jest jednak odmiennoci ni pod o- j biestw z losem matki i babki. Przede wszystkim w jej domu nie pije si alkoholu. Ja nie pij, m tylko jak jest okazja, ale nieduo, bo zaraz wymiotuje", (8/2 s. 7). Jest to ogromna rnica w stosunku do rodziny babki (dziadek mocno pi. Jak rent dosta, to dla babki odda, a reszt przepija" 8/2 s. 7), a p r z e d e wszystkim w stosunku do domu rodzinnego, gdzie oboje rodzice 82

naduywali alkoholu: Tylko gorzej, jak mama pita, bo tata si wtedy denerwowa i j tuk... Ona i teraz nieraz wypije, ale jak ja tam nieraz przyjd, to mwi, eby si troch zastanowia, bo z czego to wzi ... Mama jak miaa jakie pienidze, to sza do sklepu i zawsze sobie t butelk kupia" (8/2 s. 5). Opowie crki w nowym wietle ukazuje jej dom rodzinny, niegospodarno" i ..niezaradno" jej matki, o czym eufemistycznie mwia jej babka, najwyraniej ukrywajc prawd. W dziecistwie, jak wspomina Barbara, zaPGR-w", gdy ojciec jeszcze pracowa, byo wzgldnie, na chleb tam zawsze starczyo". Podobnie pamita dom dziadkw: Nie mona powiedzie, e w luksusie i bogactwie yli, ale na ten chleb i do chleba zawsze byo" (8/2 s. 2). Inaczej jest obecnie, gdy to Ju czasami to i trzeba y bez chleba" (8/2 s. 2). Take pocztki jej maestwa nie byy ze, m pracowa W PGR-ze, pensja wystarczaa na zaspokojenie potrzeb bytowych czteroosobowej rodziny. Kopoty zaczy si ju wkrtce, po rozwizaniu PGR-u: brak pracy, kuroniwka", przez pewien czas nierejestrowana praca w Warszawie. Znalezienie pracy jest gwnym celem i marzeniem obojga maonkw. No, eby bya tylko praca, przynajmniej dla jednego. I eby niedaleko, eby nie rozka taka, eby dzieci widzieli tego ojca i matk. Jak m Wyjedzie, to dzieci tskni za ojcem i mi jest ciko, bo wszystko na mojej gowie" (8/2 s. 11). Szanse pracy na miejscu s jednak bardzo mae, bo jeli praca jest, to chc ludzi z wyksztaceniem", a ponadto prywaciarze rejestrowa nie chc", zatrudniaj jedynie na czarno". Cho rodzinie Barbary yje si ciko, warunki ocenia jako o wiele lepsze ni w domu rodzicw. W porwnaniu z moim dziecistwem one maj bardzo dobrze" - mwi o crkach (8/2 s. 8). Gdy w domu rodzinnym spao si po troje, po czworo na Jednym ku, tu pi si oddzielnie; lepsze wyposaenie domu, uywany samochd. Gospodarno, porzdek, troska o rodzinne ciepo. Nawetjak proboszcz chodzi, to dziwi si, e ja pochodz z rodziny P. Mwi, e to niemoliwe. A ja mwi - moliwe, nie kady musi wychodzi le" (8/2 s. 11). Przyszo napawa jednak mod kobiet obawami, martwi si paszcza o przyszo crek: Na pewno bym chciaa, eby nie byo im gorzej jak nam. Dopki bdzie nas sta, to bd si uczy. A jeli nie, to nie wiem, nie ma teraz pracy, moe znajd jakiego chopaka te bez pracy i trzeba bdzie im pomc, ale z czego... Nie 83

widz dla nich przyszoci. Jak bdzie tak dalej, to nie" , (8/2 s. 12). Bieda w tej trzypokoleniowej rodzinie jest czym trwaym. Pochodzenie z biednych, wielodzietnych rodzin ograniczyo start yciowy kolejnych pokole; wielodzietno w powizaniu z kultur i stylem ycia dawnych PGR-w bya zasadniczym czynnikiem utrwalenia i przekazu biedy nastpnym pokoleniom. Bied pogbia i utrwala alkoholizm wystpujcy w pokoleniu starszym, a zwaszcza w rednim, gdzie oboje maonkowie pili, przy czym szczeglnie dramatyczny okaza si alkoholizm ony, i to zarwno w interpretacji jej crki, jak i jej matki. Obie kobiety dostrzegaj wielorakie tego konsekwencje dla caej rodziny, dla szans dzieci w przyszoci6. Likwidacja PGR-u i utrata pracy przez wielu czonkw tej rodziny, nalecych do rnych pokole, pogbia wczeniejsz bied i ograniczone moliwoci rodziny. Jednej z crek udao si wyrwa z kultury ubstwa"; brak pracy i brak perspektyw dla nastpnego pokolenia moe utrudni proces zahamowania dziedziczenia biedy i patologii w tej rodzinie. Bieda powracajca Jeszcze inny wariant przeksztace biedy w cigu ycia trzech pokole przedstawia rodzina W. (rodzina 2), mieszkajca w dawnej wsi pegeerowskiej w pnocno-wschodniej Polsce. Rodzina skada si z liczcej 43 lata matki i z dziewiciorga dzieci w wieku od 2 do 19 lat. Marta W. jest z zawodu pielgniark, obecnie bezrobotn. Przez pewien czas otrzymywaa rent zdrowotn (wykryto u niej nowotwr), obecnie cofnit. M, wieloletni pracownik fizyczny w PGR-ze, alkoholik, po kolejnej awanturze z udziaem wezwanego na pomoc brata ony zosta wyrzucony z domu i stracono z nim kontakt. Rodzina znajduje si w bardzo trudnej sytuacji, utrzymujc si z zasikw z pomocy spoecznej, ogrdka i maego przydomowego gospodarstwa oraz k o r z y s t a j c ze staej, intensywnej pomocy rodziny, zwaszcza rodzicw-rencistw, zamoniejszej siostry i innych krewnych. Marta sama pochodzi z wielodzietnej rodziny (dziewicioro
6 Jak sdzi matka Janiny, by moe alkoholizm crki stoi u podoa niepowodze szkolnych jej dzieci: A jej te dzieci si nie uczyli, tylko Basia si dobrze uczya i ta Ania troch, ale te chopcy to wcale nie chcieli. Nie wiem, czy dlatego, e tam alkohol by" (8/3 s. 7).

84

dzieci) robotnika rolnego, zwizanego z PGR-em prawie od samego Pocztku (w 1952 roku zosta do PGR skierowany z wojska) a do jego likwidacji. Ojciec jej, rocznik 1929, pochodzi z wiejskiej, bezrolnej rodziny. Jego z kolei ojciec zajmowa si sezonowo Wypalaniem cegie. Chleba suchego nie jadem - wspomina dzi dziecistwo stary czowiek. - Ojciec si tak postara, e byo Wszystko" (2/3 s. 5). To wszystko" jednak nie wystarczao i nasz rozmwca, podobnie jak i jego rodzestwo, w wieku dwunastu lat rozpocz prac u gospodarzy. Ziemi, ktr rodzice dostali W wyniku reformy rolnej, obj brat. Praca w PGR-ze, ktry dawa te mieszkanie, bya dobrym rozwizaniem problemw synw i crek tej rodziny. Czasy pracy w PGR-ze ojciec Marty syn te tycznie okrela w nastpujcy sposb: le nie byo, ale i dobrze nie byo" (2/3 s. 19). Utrzymanie licznej rodziny nie byo zadaniem atwym. W pamici naszego rozmwcy pozostaa cika, nigdy nie koczca si praca przy owcach. wit nie miaem, niedzieli" (2/3 s. 23, 26). Jego crka Marta, urodzona w 1955 roku, inaczej patrzy na tamte lata: Ja dziecistwo bardzo dobrze wspominam" (2/1 s. 15). Samodzielne ycie rozpocza w PGR, gdzie m pracowa jako mechanik. Pocztki maestwa byy dobre - z PGR-u dostali mieszkanie, uzyskali kredyty dla modych maestw. Ona pracowaa jako pielgniarka w PCK. Dobrze wspomina tamte czasy: Ja na- komun nie narzekam ... Mnie byo bardzo dobrze. Miaam prac, miaam wypat, e mi starczyo od wypaty do wypaty, nie? No i tak, i albo sobie mogam kupi meble, albo dzieciom brania. A teraz niestety. Tylko najedzenie wszystko. No. Tylko na Jedzenie wszystko" (2/1 s. 34). Jest to tym bardziej dotkliwe, e W czasach PGR-u ywno nigdy nie bya problemem: na kade dziecko dostawao si przydzia mleka po niszej cenie, tasze Pegeerowskie ziemniaki, tani pasz do hodowli. Wspominajc dobre pegeerowskie czasy zarwno Marta, jak i jej ojciec mwi te o wczesnych kradzieach, kusownictwie, wykorzystywaniu pegeerowskiego majtku. Mwi o tym wprost, jako o czym zwykym, normalnym, powszechnym: Kradli. Dzi kradn te. Kradli i bd kradli" (2/3 s. 28). Wtedy kusowali i teraz te kusuj. a teraz moe jeszcze bardziej jak kiedy" (2/1 s. 13). Ze wzgldu na liczne dzieci (cia prawie co rok) Marta przestaa Pracowa, ale jedna pensja ma wystarczaa na potrzeby rodziny. "Ja miaam lepiej, ni moje dzieci miay" - mwi dzi Marta (2/1 s. 2). Jej szesnastoletni syn te dobrze wspomina dziecistwo: 85

Wtedy byo lepiej. Sto procent. Inne czasy i lepsze byy" (2/2 s. 5). W porwnaniu z dniem dzisiejszym zarwno blisza, jak i dalsza pegeerowska przeszo rodziny wydaje si lepsza i atwiejsza. Ale tylko w wymiarze ekonomicznym. ycie rodziny, w ktrej m naduywa alkoholu i robi awantury nie byo dobre. Jak wspomina syn, kad wypat to on przepija". Nie byo to dobre maestwo. Lepiej bym zrobia, jakbym w ogle nie wychodzia [za m]. Miaabym wity spokj" (2/1 s. 20) - auje dzi Marta. Jej lub by swego czasu koniecznoci" - najstarszy syn urodzi si jeszcze przed lubem. Obecnie rodzina utrzymuje si z alimentw wypacanych z ZUS-u i z zasikw z pomocy spoecznej, docelowych (np. na zakup opau) i okresowych. Jest silnie zwizana z pomoc spoeczn; oparcie znajduje te w szerszej rodzinie - u rodzicw, licznego rodzestwa, dalszych krewnych. Jest to - podobnie jak w wielu innych rodzinach dawnych pracownikw PGR-w - prawdziwy klan rodzinny, wspomagajcy si w potrzebie. Odejcie ojca stao si czynnikiem spajajcym rodzin. Jak ojciec by - mwi syn - to na pewno [byo] gorzej" (2/1 s. 3). W rodzinie tej nie ma apatii ani poczucia fatalizmu. Dzieci ucz si w szkoach zawodowych. Ich perspektywy i plany na przyszo to wyjazd ze stron rodzinnych, a najlepiej - paszport i praca w Niemczech". Dzieje rodziny W. ukazuj typ biedy powracajcej. Jest to czsto spotykana, zapewne typowa trajektoria rodzin przez lata zwizanych z PGR-ami: od przedwojennej biedy i ndzy maorolnych i bezrolnych wielodzietnych rodzin, przez awans cywilizacyjny i ekonomiczny (ale niekoniecznie kulturowy) w rolnictwie pastwowym, po pewn degradacj ekonomiczn rodziny w wyniku likwidacji PGR-w. Rodzina W. bya silnie zwizana z rolnictwem uspoecznionym, zarwno ideologicznie (ojciec to mocno" partyjny dziaacz), jak spoecznie i kulturowo: PGR stanowi o c z y w i s t e ramy ycia codziennego, wyznacza drog typowej kariery modym ludziom: nie do miasta ani na roli, lecz tu obok rodzicw w PGR" (2/1 s. 9). Wraz z likwidacj PGR-w zarwno teraniejszo, jak i przyszo przestay by czym oczywistym, przechodzc w sfer niedostatkw, niepewnoci i zagroe. Win za to wszystko, za obecn bied, bezrobocie i inne negatywne zjawiska o t a c z a j c e j rzeczywistoci ponosz Solidarno", rzd, pastwo, a personalnie Lech Wasa i Leszek Balcerowicz. Krytyka polityki p a s t w a wobec PGR-w jest w tej rodzinie, podobnie jak w wielu innych rodzinach byych pracownikw, bardzo silna. 86

Bieda pytka, ciga, niepatologiczna, bieda z nadziej Do PGR-u w Koszaliskiem rodzin O. (rodzina 4) sprowadzia Powojenna bieda, brak ojca, ktry z wojny nie wrci, omioro dzieci. Matka pracowaa w PGR-ze jako dojarka, dzieci te od Wczesnych lat pracoway, eby se ten zeszyt kupi". Gdy dorosy, rozpoczy prac w gospodarstwie, jak crka Krystyna (rocznik 1938), ktra zatrudnia si w pegeerowskiej kuchni. Ja miaam lat, jak poszam do PGR do roboty. Miaam 20 lat, jak wyszam m. Poszy rok po roku dzieci" (4/3 s. 2) - tak skrtowo opisuje swoje ycie. M pracowa jako traktorzysta w PGR-ze, potem jako Palacz w gorzelni, przy dziewiciorgu dzieciach byo im bardzo ciko. Cieszyam si [z dzieci] - opowiada Krystyna - ale co z tego, jak bya bieda i nie byo co tym dzieciom dawa je, ani nic. Znikd adnej pomocy nie dostaam. Nikt mi nie pomaga. Mama te nie miaa z czego ... W domu si zostawiao dzieci i poszo do roboty. Co trzy godziny dyrektor mnie puci, abym zajrzaa do dzieci" (4/3 s. 4). Dla tej kobiety czas pracy i ycia w PGR-ze nie by atwy. Obecnie mieszka wraz z mem, trojgiem dzieci oraz narzeczon Jednego z synw i ich kilkumiesiczn creczk; w sumie w gospodarstwie domowym jest siedem osb. Jej renta i emerytura ma z trudem wystarczaj na potrzeby rodziny; nieustanne Poyczki i zakupy na kredyt s elementem codziennej strategii. Obecne trudne warunki nie s dla Krystyny niczym nowym. Nie Powiedziaabym, e jest lepiej. Przedtem, jak i teraz, to jest to samo" (4/3 s. 8). Jeden z jej synw, Zygmunt, urodzony w 1959 roku, ojciec Wielodzietnej rodziny (szecioro dzieci w wieku od 10 do 16 lat) od czasu likwidacji PGR-u, gdzie pracowa jako traktorzysta, z trudem radzi sobie finansowo. Pocztki maestwa nie byy ze. W SR tego [biedy] si nie odczuo. Kady mia dziak, ziemniaki, mleko darmo mia. Pasz kupiem na miejscu" (4/1 s. 5). Obecnie Jest o wiele trudniej, prac znalaz w podupadajcym, likwidowanym zakadzie, do ktrego trzeba daleko dojeda, podejmuje si Wszelkich prac dorywczych, ukoczy kurs palacza, by zwikszy Moliwoci znalezienia lepiej patnej pracy lub dodatkowych dochodw. Szesnastoletni syn pracuje w wakacje w dawnym majtku pegeerowskim; zarobione pienidze oddaje rodzicom. Bieda w rodzinie O. nie jest tak gboka, jak w innych badanych przypadkach. Przede wszystkim maonkom udao si wykupi na 87

wasno dom - co dla wielu rodzin z dawnych PGR-w jest czym znacznie przekraczajcych ich moliwoci finansowe. Rodzina O. miaa pewne zasoby finansowe z dawnych czasw w postaci dziaki, ktr sprzedano, by uzyska rodki na wykupienie domu. Jest w gospodarstwie stary samochd, wymagajcy cigych reperacji, ale nadal uyteczny. Jest wic bieda rodziny O. bied pytk, a gwnym jej rdem s niskie zarobki. Tak samo si je. Tak samo paci. Tylko si teraz za mao zarabia... Nieraz nawet na chleb nie ma co pooy" (4/1 s. 7). W przeciwiestwie do matki, ktrej w bardzo trudnej yciowo i finansowo sytuacji nikt i adna instytucja nie pomagaa, Zygmunt i jego ona od pewnego czasu korzystaj z pomocy spoecznej. Zpocztku to em si wstydzi - opowiada nasz rozmwca. - My emy przez duszy czas nie brali tej opieki Od nikogo, bo ja em si wstydzi. Ale opieka sama przyjechaa i prosia: napiszta, napiszta. No to kobita zacza pisa. I teraz tak dostajemy... Teraz si czowiek ju przyzwyczai. Gdy teraz kto przyniesie, to ju si nie wstydz, bo wiem, e dzieci ju nic nie maj" (4/1 s. 8). Co warto podkreli, w tej rodzinie to wanie opieka" paci za nauk jednego z synw w prywatnej szkole. W dziecistwie Zygmunt wraz z rodzestwem czsto pomaga w gospodarstwie zarwno rodzicw, jak i dziadkw. Rodzice gonili cay czas" do nauki, ale ze wzgldu na wad wymowy (jkanie) nie chcia si uczy dalej po ukoczeniu szkoy podstawowej. Ale zachca dzieci do dalszej nauki i ma wobec nich okrelone oczekiwania: eby poszli wyej ni ja. Bo ja mam tylko podstawowe, a oni... Mwi ja, tak dobrze im nauka nie leci, tak rednio... Syn poszed tam do szkoy prywatnej. A te te mwi, e bd szy dalej. Niech si ucz" (4/1 s. 15). Bieda w rodzinie O. towarzyszy kolejnym pokoleniom, obecnie jest to bieda do pytka. Likwidacja PGR-u, w ktrym trzy pokolenia tej rodmy yy i pracoway, a czwarte zamierzao wej na znan drog pegeerowskiej kariery zawodowej, nie bya dla tej rodziny a tak katastrof, jak dla wielu innych rodzin byych pracownikw. Cennym kapitaem okazay si w trudnej sytuacji zasoby wyniesione z dawnych czasw w postaci pewnego majtku (dziaka, wyposaenie domu w przedmioty trwae, samochd), gospodarnoci (gdy wszyscy ssiedzi kupowali anteny satelitarne z odpraw po likwidacji PGR-u, rodzina O. nie ulega tej pokusie), pracowitoci, aktywnoci na rzecz spoecznoci (dawniej czonkostwo w partii, obecnie dziaalno w Ochotniczej Stray Poar88

nej). Nie ma w tej rodzinie problemu alkoholowego; cho nasz rozmwca mwi si nie mwi, e si nie pije" (4/1 s. 10), picie alkoholu nie przybiera form patologicznych. Cho rodzina Zygmunta yje w trudnych warunkach, czyni nieustanne prby polepszenia tej sytuacji, wykazuje aktywno w poszukiwaniach sposobw poprawy. Dla tej rodziny czasy PGR-u, gdy tyle niezbdnych w yciu codziennym usug i dbr uzyskiwao si za darmo lub za p darmo, gdy o prac nie trzeba byo zabiega, bo bya na miejscu" i wszystkich zatrudniali", nie okazay si dowiadczeniem destrukcyjnym i szko bezradnoci. Sowo na zakoczenie Zgromadzone podczas naszych bada przypadki rodzin ukazuj rne postaci obecnej biedy, w rny sposb powizanej z przeszoci: jest bieda ciga, powracajca, ujawniajca si w nowych warunkach bd pogbiajca si, jest wreszcie bieda nowa. O tym, czy bieda w danej rodzinie pojawi si, ujawni lub Pogbi, czy stanie si kondycj przejciow czy te trwa, decyduje wiele czynnikw, a przede wszystkim rnej natury zasoby rodmy, jej kapita ekonomiczny, spoeczny i kulturowy. Gwnym zasobem, ktrym jednostki dysponuj, jest sie powiza rodzinnych dajca oparcie w trudnej sytuacji, pozwalajca Przetrwa, ale nie dajca moliwoci wyjcia z biedy. Wrcz odwrotnie - liczna z powodu wielodzietnoci rodzina jest wszak Czynnikiem sprzyjajcym ubstwu. Gwne deficyty ograniczajce moliwoci rodziny, zarwno przetrwania, jak i wyrwania si z krgu ubstwa, maj charakter kulturowy. S to, przede Wszystkim, niski poziom wyksztacenia i ograniczone kwalifikacje lub ich zupeny brak, co eliminuje z konkurencji na rynku pracy i sprzyja utrwaleniu si biedy. Czynnikiem szczeglnie sprzyjajcym przedueniu si i trwaniu biedy w rodzinie jest alkoholizm ' Problemy alkoholowe jej czonkw. Poprzez trwae oddziaywanie tych czynnikw dziedzictwo przeszoci ksztatuje obecn, take t tak zwan now bied w Polsce.

Elbieta Tarkowska BIEDA POPEGEEROWSKA

Wstp: dlaczego warto bada popegeerowsk bied Cho termin underclass zaledwie od kilku lat zadomowi si w polskiej socjologii, socjologowie wskazuj na dwa miejsca na spoecznej mapie Polski, w ktrych wida zalki formowania si lub niebezpieczestwo wyonienia si w przyszoci polskiej odmiany underclass. Pierwszym takim miejscem s skupiska biedy w starych, zaniedbanych centrach miast przemysowych, takich jak d, Wrocaw czy Katowice, z ich podupadajc infrastruktur i substandardowymi domami. Zaobserwowano tam zjawiska trwaej marginalizacji (getta ubstwa") oraz dziedziczenia ubstwa (Zalewska 1994, 1997; Warzywoda-Kruszyska, Grotowska-Leder 1998). Szczeglnym przypadkiem s stare dzielnice przemysowych miast Grnego lska, pooone w zniszczonym, zdegradowanym rodowisku, zaniedbane w czasach PRL, gdy budowano nowe osiedla nie remontujc starych. Dzi s to enklawy skumulowanego ubstwa" (Wdz 1994: 193), w ktrych czynnik kulturowy (odrbno etniczna ludnoci rodzimej) wzmacnia nawarstwione w przeszoci zjawiska sprzyjajce izolacji i marginalizacji mieszkacw. Kumulacja wielu negatywnych zjawisk moe tam prowadzi do wyonienia si jakiej postaci underclass. Drugim takim miejscem na spoecznej mapie Polski, gdzie rysuje si niebezpieczestwo powstania polskiej podklasy, sa osiedla dawnych PGR-w. Waciwie jedynym rodowiskiem koncentracji i bezrobocia, i ubstwa, przy stosunkowo m a y m zainteresowaniu opinii i odpowiednich urzdw, s bye PGR-y" - pisa kilka lat temu Pawe Polawski, w rodowisku popegeerows90

kim widzc kandydatw" do polskiej underclass (1997: 110-111). Z racji drastycznoci form ubstwa i strategii przetrwania podejmowanych przez ludno tam zamieszka stay si one w ostatnich kilku latach przedmiotem rosncej liczby bada, reportay, artykuw prasowych, programw telewizyjnych. Na niebezpieczestwo trwaej marginalizacji tych ludzi i uformowania si podklasy wskazuje wielu badaczy (Poawski 1997; Wilkin 1997; 1998; Gorlach 1998; Halamska 1998; Tarkowska 1998). W obu przypadkach, zarwno zaniedbanych osad robotniczych w miastach lskich, jak i byych osiedli pegeerowskich, obecna sytuacja mieszkacw jest wytworem kumulujcych si w przeszoci zjawisk, prowadzcych do ich obecnej wzgldnej izolacji, Ubstwa, rnych form degradacji i marginalizacji. W przypadku Miast lskich czynnik etniczny i odrbno kulturowa pogbiaj te zjawiska. W przypadku dawnych PGR-w take istotna, jeli nie decydujca, wydaje si przeszo tych zbiorowoci - ich sposb funkcjonowania w cigu kilku dziesitkw lat, a take specyficzna kultura (mwi si wrcz o subkulturze). Reformy polityczne 1 gospodarcze ostatniej dekady, w tym przypadku likwidacja nierentownego sektora pastwowego w rolnictwie, w dawnych PGR-ach natrafiy na warunki spoeczne i kulturowe sprzyjajce takim zjawiskom, jak bieda, przeduajca si, utrwalona, a nawet dziedziczona, trwae bezrobocie, brak perspektyw dla modego pokolenia i wiele innych negatywnych zjawisk. Cho likwidacja PGR-w staa si przyczyn obecnej biedy Wielu rodzin byych pracownikw, spojrzenie w przeszo ukazuje. e w dziejach tych rodzin bieda, rnego rodzaju ograniczenia, trudne warunki nie s czym nowym1. Opowieci nalecych do ronych pokole mieszkacw dawnych wsi pegeerowskich ukazuj bied w trzech okresach: bied midzywojenn, bied czasw PRL (w tym bied bezporednio powojenn) oraz tak zwan now bied, bied okresu transformacji. yjcy obecnie w trudnych Warunkach byli pracownicy dzisiejszej biedzie czsto przeciwstawij dawne dobre czasy sprzed likwidacji PGR-w, gdy to Wprawdzie nie byo luksusw, ale y si dao. Blisze przyjrzenie
Z bada przeprowadzonych we wsiach pnocno-wschodniej Polski wynika, e "Przewaajca cz rodzin ya w ubstwie take w poprzednim ustroju, jednak niewtpliwie sytuacja wikszoci pogorszya si (wj wyniku zmiany systemu politycznego" (Zabocki i in. 1999:81). Ze wzgldu na fragmentaryczne dane, jakimi dysponujemy, moemy tylko stwierdzi, e w badanych przez nas rodzinach bieda wystpowaa take za czasw Polski Ludowej.

91

si wczesnej ich codziennoci, tak jak zostaa zapamitana, ukazuje ycie bardzo trudne, pene ogranicze i wyrzecze w zakresie najbardziej podstawowych potrzeb. Bieda w byych PGR-ach zasuguje na uwag z wielu powodw. Przede wszystkim dotyczy licznej, cho rozproszonej (w okoo 6 tysicach osiedli) zbiorowoci. PGR-y w okresie prosperity zatrudniay okoo 500 tysicy pracownikw, co wraz z rodzinami tworzyo zbiorowo prawie dwumilionow (Wilkin 1997: 52). I cho znaczna cz byych pracownikw znalaza pniej zatrudnienie, cz uzyskaa prawo do rent i emerytur i nie wszyscy yj w biedzie, liczby te sygnalizuj skal zjawiska. Po drugie, bieda rodzin dawnych pracownikw PGR-w ukazuje splot zjawisk charakterystycznych dla obecnej biedy w Polsce, takich jak bezrobocie, wielodzietno, niski poziom wyksztacenia gowy gospodarstwa domowego, zamieszkiwanie na wsi bd w maym miecie (Golinowska 1996a; Sfera ubstwa 1998). Ukazuje te co wicej: kumulacj rnych form deprywacji, cigo biedy, swoiste jej dziedziczenie" z pokolenia na pokolenie, charakterystyczne postaci feminizacji ubstwa i rwnie charakterystyczne reakcje mczyzn na bied i bezrobocie, wielodzietno na bardzo wysokim poziomie, ubstwo dzieci, przyczyny i konsekwencje niskiego poziomu edukacji, wreszcie wan rol w yciu biednych rodzin instytucji pomocy spoecznej. Po trzecie, bieda w byych PGR-ach wydaje si wana nie tylko w kontekcie bada nad ubstwem i nie tylko w kontekcie bada nad przemianami polskiej wsi w warunkach transformacji. Jest wana take w perspektywie socjologicznego podsumowania realnego socjalizmu i jego dziedzictwa - spoecznego, kulturowego, mentalnego. PGR-y byy znamiennym wytworem systemu socjalistycznego, z tego punktu widzenia warta uwagi jest z a r w n o przeszo, jak i teraniejszo tych rodowisk. Niestety, p o d c z a s gdy teraniejszo, czyli pomiertne, e tak powiem, ycie PGR-W jest obiektem rosncego zainteresowania i wielu bada2, ich
2 Przykadem mog by liczne badania i analizy przedstawione podczas konferencji Teraniejszo i przyszo dawnych PGR-w. Modele, strategie i praktyka spoeczna", zorganizowanej w listopadzie 1996 roku w SGGW w Warszawie (Korab 1997), a take podczas konferencji o Wielkoobszarowych gospodarstwach rolnych, ich zaogach i nowych gospodarzach" zorganizowanej w grudniu 1997w IRWiR w Warszawie(Fedyszak-Radziejowska 1998). Por. rwnie Buchowski 1996; Halamska 1998; Zabocki i in. 1999 i in.

92

przeszo to - jak powiada Barbara Perepeczko - jedna z biaych plam dziejw PRL" (Perepeczko 1994)3. Dysponujemy obecnie raczej skromn wiedz na temat PGR-w jako specyficznego rodowiska spoecznego i kulturowego. Fakt ten sam w sobie intrygujcy moe zaprzta uwag badaczy: jakie byy przyczyny powstania tej biaej plamy"? Dopiero dzi, gdy PGR-y stay si przeszoci, wida, jak dotkliwa jest to luka. Podczas konferencji ..Teraniejszo i przyszoci dawnych PGR-w" Jerzy Wilkin mwi wrcz o uzupenieniu tej luki jako o obowizku wobec historii". Na szczegln uwag badaczy zasuguje specyficzna pegeerowska kultura czy te subkultura4, balangowa obyczajowo" (jak to nazywa Barbara Perepeczko), specyficzny styl ycia, nawyki mentalne uksztatowane w tym rodowisku. Kulturowe dziedzictwo PGR-w jest rdem problemw, wobec ktrych stanli mieszkacy dawnych osiedli pegeerowskich, w tym biedy, bezrobocia i innych negatywnych zjawisk. Nasze badanie, odwoujce si do dowiadcze i pamici ludzi, ktrzy niekiedy cae ycie spdzili w tym rodowisku, to jaki przyczynek do rekonstrukcji obrazu przeszoci. Rekonstruujc na podstawie materiaw z naszych bada socjologiczn przeszo PGR-w mam wiadomo fragmentarycznego, a by moe i upraszczajcego charakteru tego zadania. PGR-y rniy si w zalenoci od wielu czynnikw, midzy innymi od lokalizacji: czy znajdoway si na ziemiach zwanych niegdy odzyskanymi, czy w Polsce centralnej, co za tym idzie - byy to rnice midzy stanowic zaogi ludnoci napywow, bardzo zrnicowan, w maym stopniu zintegrowan, a ludnoci osiad, zakorzenion w spoecznoci lokalnej. Ponadto sytuacja P G R - w (i to nie tylko ekonomiczna), a wic sytuacja ich pracownikw i mieszkacw zmieniaa si w czasie; lata 70. to okres szczeglnej prosperity rolnictwa pastwowego (Dzun 1991: 119 i nast.). Tej zoonoci i zmiennoci nie sposb uwzgldni w peni w krtkim z koniecznoci opracowaniu.

3 Jerzy Wilkin mwi o marginalizacji" tego tematu przez socjologw, wskazujc na brak jakiejkolwiek wzmianki o PGR-ach w podrcznikach socjologii wsi i rolnictwa (Wilkin 1997, 1998). 4 Jej chyba najpeniejsz, wnikliw antropologiczn analiz przedstawia Anna Zadroyska w ksice Homo Jaber, homo ludens, konstruujc model przejciowy" kultury (1983).

93

Przeszo: drogi do PGR, motywy, korzyci Za komuny ... to to zboe jak las byo" (kobieta, lat 70, 21/3 s. 9) Referujc wyniki bada przeprowadzonych w czterech PGR-ach w poowie lat 60. Dorota Mycielska pisaa: Podjcie pracy w PGR najczciej nie byo wynikiem okrelonych kwalifikacji czy zamiowania do tej pracy, lecz rnego rodzaju koniecznoci, bd to spoeczno-politycznych (migracje wojenne, r e p a t r i a c j e i przesiedlenia), bd typu osobistego (nieumiejtno u o e n i a sobie ycia w inny sposb i wybranie drogi najmniejszego oporu ze wzgldu na atwo otrzymania w PGR pracy i mieszkania)" (Mycielska 1966: 187). Takie te byy drogi naszych badanych: do PGR-u zaprowadziy ich powojenne przesiedlenia (w tym w ramach Akcji Wisa"), skierowania ze suby wojskowej, migracje w poszukiwaniu lepszego ycia: z sandomierskiego - w biaostockie, spod Z a k o p a n e g o - pod Przemyl, z mazowieckiej ndzy - na Odzyskane". Urodzona w 1933 roku kobieta opowiada, e gdy po wojnie te PGR-) nastali, to potowa naszej wioski tu przyjechaa" (8/3 s. 4) Z opowieci badanych jasno wynika, e to bieda, a nieraz wrcz skrajna ndza, brak mieszka, trudnoci startu kieroway ludzi do PGR-w, i to nie tylko w latach 50., ale i pniej. Pracownicy rekrutowali si z biednych, wielodzietnych (omioro, dziesicioro, dwanacioro dzieci) rodzin, z maorolnych bd bezrolnych gospodarstw, w ktrych nie byo miejsca dla licznego rodzestwa lub ktre z innych powodw byy niedostpne. Sdownie to moe by i doszed (praw do gospodarstwa], ale ja mwi, e nie ma co si sdzi. Pjdziemy do PGR-u, mieszkania daj i bdziemy siedzie' (8/1 s. 9). Pracownicy PGR wywodz si z biedoty wiejskiej, z dawnych robotnikw folwarcznych, z niegdysiejszych w y r o b nikw dworskich, o ktrych ich dzieci i wnuki czsto mwi, e pracowali w PGR-ze"5. Opowieci z dziecistwa naszych najstarszych rozmwcw pokazuj bied i ndz ich rodzin pochodzenia.
5 Warto wspomnie o tym anachronizmie, czsto pojawiajcym si w wypowiedziach naszych badanych. Nazywanie przedwojennych majtkw ziemskich PGR-ami", podobnie jak dzisiejszych spek i gospodarstw utworzonych z dawnych PGR-w, wydaje si znaczce u ludzi, ktrych cale dowiadczenie yciowe zwizane byo z rolnictwem pastwowym. Ilustruje rol wiata PGR-w" (by uy terminu Jerzego Wilkina) w ich yciu i spojrzeniu na rzeczywisto.

94

gd i brak poywienia, odziey, obuwia (motywy jak z literatury piknej: trzewiki zakadane tu przed kocioem, jedyna para butw wzajemnie sobie poyczanych przez dzieci chodzce do szkoy na rne godziny), fatalne warunki mieszkaniowe, brak warunkw do nauki, praca zarobkowa od najmodszych lat. Nas byo duo, to nas ludzie na sub brali. Ja w domu prawie nic nie siedziaam ... I do szkoy chodziam, i krowy pasam, i suyam" (10/3 s. 4). Atrakcyjno PGR-w dla synw i crek z biednych, wielodzietnych rodzin polegaa przede wszystkim na tym, e daway one prac i mieszkanie. W latach 50., a take pniej moliwo uzyskania wasnego, choby najskromniejszego mieszkania bya Wartoci niezmiernie cenn. Wiele modych maestw decydowao si wwczas na takie rozwizanie ich yciowych problemw. "No to przyszlimy do PGR-u, bo to wie pani, mieszkania darmowe" (8/1 s. 1) - wspomina pocztki samodzielnego ycia kobieta Urodzona w 1955 roku, pochodzca z biednej, wielodzietnej rodziny. PGR-y daway ponadto moliwo pracy ludziom bez adnych kwalifikacji i z bardzo niskim wyksztaceniem; we wspomnianych badaniach Doroty Mycielskiej blisko poowa badanych miaa zaledwie wyksztacenie niepene podstawowe lub nawet i tego brak; ponad 54% stanowili robotnicy niewykwalifikowani (Mycielska 1966). Nasi badani starszego pokolenia mieli czsto wyksztacenie niepene podstawowe, zdarzay si wspomniane przypadki analfabetyzmu. Inn niewtpliw korzyci zwizania si z rolnictwem pastwowym bya moliwo pracy dla innych czonkw rodziny. My mieli tyle dzieci, to my pracowali oboje- mwi matka Wielodzietnej rodziny. - My nie mieli tak le, jak my w PGR Pracowali. Obydwaj my pracowali" (10/3 s. 4). Cho, jak podkrela Wodzimierz Dzun w swoim studium, rodziny pegeerowskie charakteryzowaa niska aktywno zawodowa, mierzona liczb osb niepracujcych przypadajcych na jednego pracujcego (w 1987 roku byo to 2,6 osb w rolnictwie pastwowym i 1,8 osb W rodzinach chopskich), cho rodziny czsto utrzymyway si z jednej pensji, to jednak niepracujce ony i dorastajce dzieci Z reguy podejmoway prace dorywcze, sezonowe, na dniwki. Dla kobiet, ktrym czste cie, porody i opieka nad licznymi dziemi Uniemoliwiay podjcie staej pracy, byo to rozwizanie wygodne. Robiam tak na dniwki. Na przykad braam sobie p bektara burakw do pielenia. Nam si opacio, bo wtedy duo 95

pacili, czy do niw do K. szam" (8/1 s. 9). Pracoway rwnie dzieci i modzie. Praca w PGR, od samego pocztku nie cieszya si spoecznym prestiem. Zarobki pocztkowo byy stosunkowo niskie, na przykad w latach 60. rednia paca w PGR bya o 10% nisza od redniej w gospodarce uspoecznionej (Dzun 1991: 119). Cho niewykwalifikowani robotnicy rolni, czyli znaczna cz zag pegeerowskich, zawsze naleeli do najniej zarabiajcych, to w latach 70. dokonaa si zasadnicza poprawa warunkw ich pracy, a zwaszcza pac, ktre w niektrych okresach byy stosunkowo wysokie6. Poczwszy od 1975 r. rednia paca w PGR-ach bya wysza ni w gospodarce uspoecznionej; w 1979 r. na przykad bya to rnica 10% na korzy pac pegeerowskich. Gwatowne pogorszenie sytuacji ekonomicznej PGR-w nastpio w 1983 roku. Zalet pracy w PGR bya dla pracujcych stao pracy i zarobkw oraz warunki pracy, czyli omiogodzinny dzie pracy, czas wolny, urlopy7, stay dopyw gotwki, mniej kopotw ni w gospodarstwie indywidualnym, wiksza swoboda osobista. I cho na przykad w latach 60. na Ziemiach Zachodnich byy moliwoci uzyskania wasnego gospodarstwa, to z bada Doroty Mycielskiej wynika, e tylko nieznaczna cz pracownikw (6%) braa pod uwag tak moliwo, a 62% w ogle nie mylao o opuszczeniu PGR-u (Mycielska 1966). Taki stosunek do pracy w PGR okaza si trway; w badaniach przeprowadzonych dwadziecia lat pniej pracownicy podobnie oceniali prac w gospodarstwie pastwowym, a ch pozostania w PGR wyrazio 72% z nich (Dzun 1991: 154, 167). Wspomniany wczeniej znamienny przykad prby pracy na swoim", w wydzierawionym gospodarstwie, po karnym zwolnieniu pracownika przyapanego na kradziey pegeerowskiego zboa, jest dobrym wiadectwem akceptacji i wyboru sposobu ycia zwizanego z rolnictwem pastwowym No bo po co mu ta
6 Wedug relacji naszych badanych, jedna pensja, na przykad oborowego czy traktorzysty okazywaa si wystarczajca do utrzymania licznej (8-10 dzieci) rodziny. Byo to zapewne moliwe dziki rnym dodatkowym dochodom, zarwno formalnym, jak i nieformalnym. 7 Nie dotyczyo to pracownikw zatrudnionych przy obsudze inwentarza ywego, ktrym w pamici pozostaa cika i niekoczca si praca. Cay czas praca. Nic si, cig pracy si nie zmienia. Tylko tyle, e kalendarz pokazywa, e byy wita" (21/1 s. 6). Jeden z wieloletnich pracownikw pracujcych przy obsudze byda, obecnie emerytowany, uj to zgrabnie: nie byo czasu na czas wolny" (2/3 s. 26).

96

gospodarka - krytykuje te, stary rolnik. - Bo w PGR mona i zasili troch, i tego, i tamto, i te 8 godzin podrobi i ma, i na dzieciaka ma, i na wszystko ma, i mleko daremne, i... t mietan winie pas ... Bo trzeba robi tu na gospodarce. A tu [w PGR], pojedzi na cigniku, 8 godzin odwali, forsa jest? -jest. A to ziarko winiom, to tam kosi kombajnem, to za gr wysypie, wieczorem nazbiera te 500 kilo czy i bez kopotu. Dobrze by byo, eby cae ycie" (20/3 s. 17, 19). Charakterystycznym elementem pegeerowskiego sposobu ycia by brak zwizania z miejscem pracy, powszechna praktyka czstej zmiany kolejnych PGR-w w poszukiwaniu lepszych warunkw ycia i pracy, lepszego mieszkania lub w wyniku konfliktw i narusze prawa. Dorota Mycielska nazywaa to maym stopniem zasiedziaoci mieszkacw"; podobny brak zakorzenienia okreliymy kiedy z Ann Paweczysk jako koczowniczy styl ycia (Paweczyska, Tarkowska 1978: 320). Niestabilno stylu ycia rodzin pracownikw PGR-w widoczna jest dobrze w materiaach zgromadzonych w naszych badaniach; jedna z rodzin w cigu dwudziestu lat maestwa siedmiokrotnie zmieniaa kolejne PGR-y. Praktyki tego rodzaju wystpoway nie tylko w PGR-ach na Ziemiach Zachodnich, gdzie pracowaa ludno napywowa, wykorzeniona ze swych rodowisk i sabo zintegrowana z now spoecznoci. Oto jak streszcza dowiadczenia dziecistwa i modoci urodzona w 1960 roku kobieta z Zamojszczyzny, w ktrej rodzinie bya duga tradycja pracy w majtkach ziemskich, jeszcze w charakterze robotnikw folwarcznych: 7 tak emy z PGR do PGR jedzili" (11/1 s. 2). W celu ilustracji tego zjawiska posumy si sugestywnym fragmentem z pewnego reportau, co pozwoli unikn dekonspiracji (poprzez nazwy miejscowoci) naszych badanych: O ktrym pegeerowskim mieszkaniu Aneta mogaby powiedzie: mj dom? Matka, Danuta ., bya cigle w drodze [...] W Miodoniszkach koo Wgorzewa Aneta zacza chodzi do szkoy. W Lakielach koo Drozdowa nauka jej nie sza. W Gawieciach koo Godapi te miaa kopoty. W Pogorzelu koo Kowali Oleckich psycholog skierowa j do szkoy specjalnej" (Grochowska 1997). Niestabilno zatrudnienia, powszechna praktyka przenoszenia si z jednego PGR-u do drugiego nie sprzyjaa integracji tych spoecznoci, a wrcz odwrotnie, pogbiaa ju istniejce problemy. Przeprowadzone w latach 70. w Koszaliskiem badania etnograficzne ukazyway rne formy dezintegracji mieszkacw 97

PGR-w, wzajemn wrogo, nieufno, konflikty (Zadroyska 1983). Trudnoci lat 90., bezrobocie, bieda, podziay na wygranych i przegranych stay si rdem dalszych procesw dezintegracyjnych, a take zjawisk patologicznych, co dobrze ukazuj badania prowadzone w ostatnich latach (Buchowski 1996; Wilkin 1997; Halamska 1998). O specyfice rodowisk pegeerowskich decydoway stosunki midzy zakadem pracy a pracownikami, odznaczajce si, jak to trafnie okrelono, monstrualnym paternalizmem" (Zychowicz, Jdryczka 1995). Charakterystyczn cech warunkw pracy w PGR-ach w caej ich historii by niesychanie rozbudowany system wiadcze socjalno-bytowych, uzupeniajcych na og niskie zarobki niewykwalifikowanych robotnikw rolnych, rne korzyci wymierne materialnie: bezpatne mieszkania zakadowe8 (najpierw skromne, a potem tym, ktrzy dobr prac zasuyli sobie" - lepsze, wiksze, w nowych blokach: mama za dobre sprawowanie dostaa mieszkanie", 11/1 s. 6), dziaki pracownicze, moliwo hodowli przyzagrodowej, rozmaite deputaty, zniki i udogodnienia (Dzun 1991: 123). Pracodawca dostarcza take wielu usug i urzdze niezbdnych w yciu codziennym: remonty mieszka, transport, obki i przedszkola dla dzieci, instytucje ycia kulturalnego. Bya to prawdziwie totalna opieka kolektywnego przedsibiorstwa" (Halamska 1998). Dostawalimy zboe ... Byo lepiej ... My dostawalimy mk, kartofle. Wszystko dostawalimy. Mleko" (10/3 s. 7) - wspomina 70-letnia kobieta, matka dziesiciorga dzieci (10/3 s. 7). Tanie ziarno do hodowli drobiu, wgiel na opa, drwa z pegeerowskiego lasu, dostarczone do domu przez pracownikw. Pegeerowskim traktorem mona byo za darmo obrobi wasn dziak, za co teraz trzeba paci; zakadowy cignik by rodkiem transportu dostpnym dla wszystkich: zawiz do odlegego kocioa lub w potrzebie do lekarza, a popsut lodwk do naprawy. W czasach niedoborw rynkowych pracownicy mieli pierwszestwo przy zakupie towarw uzyskanych ze sprzeday weny z hodowanych owiec. Opowieci naszych rozmwcw pene s tego rodzaju szczegw i przykadw udogodnie i przywilejw, ktre skoczyy si wraz z likwidacj PGR-u. Z tych opowieci wynika wprost,
8 Warunki mieszkaniowe pracownikw PGR i ich wyposaenie w dobra trwaego uytku, cho gorsze ni w miejskich rodzinach pracowniczych, byy lepsze ni rolnikw indywidualnych (Dzun 1991: 142).

98

e wana bya nie tyle i nie tylko sama praca, ile towarzyszce jej szerokie moliwoci, rozmaite wiadczenia i udogodnienia, czyli opiekuczy charakter zakadu" (Psyk-Piotrowska 1996). Oprcz formalnych wiadcze bya te caa sfera nieformalnych dochodw; oprcz legalnych uatwie i udogodnie byy te praktyki plegalne bd wrcz nielegalne, wspierajce si na specyficznym stosunku do wasnoci spoecznej (korzystanie z pastwowego, czyli niczyjego", kradziee, oszustwa). Nostalgicznie wspominajcy pegeerowsk przeszo byli pracownicy nieraz wprost mwi o dawnym dobrym i atwym yciu, kiedy mona byo skombinowa", zaatwi na lewo" czy po prostu ukra (Buchowski 1996). Opowiada ona byego pracownika: ruty przywiz i na lewo, to tam kupi, nie tak, to siak, i mia i pokarmi, i wszystko, a teraz nie. Cho i pro ruty i wszystkiego" (20/1 s. 22). Opowiadaj byli pracownicy: O kusownictwie: Zawsze przed witami, przed Wielkanoc to tak kusowali, e o Jezu ... Jak zapali, to zabrali tego szczupaka, sdem postraszyli i tyle byo" (2/1 s. 5). Wtedy kusowali i teraz te kusuj. A teraz moe jeszcze bardziej jak kiedy" (2/1 s. 13). Mieli siatki, dki, pani, nocami apali. To tak zwane byo niczyje. Niby PGR-u, ale PGR si tym nie interesowa w ogle" (2/3 s. 28). O kradzieach: Wasa powiedzia, e kiedy w PGR-ach za komuny wszyscy kradli. Dzi nie kradnie?... Kradli Dzi kradn te. Kradli i bd kradli. Miao pastwo i ludzie mieli. A dzi nie ma pastwo i ludzie nie maj. Co on nie wzi? Wzi tam worek zboa dla kur, to co to tam?... Nikt na handel Jak wzi, to dla siebie. Tam dla kur czy dla prosiaka, jak chowa. A gdzie na handel, to nie wiem. Moe i wozili. Ja tam nie widziaem" (2/3 s. 28). Kobieta z Zamojszczyzny porusza temat kradziey w kontekcie opowieci, jak to nowy waciciel dawnego PGR-u doceni" jej ma i zatrudni: Doceniono nas, nie kradlimy, pomimo e mona byo kra. Bo kradli. Ja si baam cae ycie wzi. I nie wziam. I m taki jest" (11/1 s. 58). O oszustwach: Za duo dojarki wody dolewali do mleka... Byli, byli takie ludzie, e nie patrzyli Do kany wiadro wody wlali, aby, aby woda bya biaa" (21/3 s. 30). Autorzy bada przeprowadzonych ju po likwidacji PGR-w wskazuj te na nisk etyk pracy, na ciche przyzwolenie na byle jak prac, pijastwo, kradziee, demoralizacj zaogi (Perepeczko 1994). 99

Od umiejtnoci korzystania z rnych moliwoci zaleao, zdaniem naszych rozmwcw, powodzenie rodziny. Jak kto by taki niezdara - mwi kobieta wychowana w PGR - to byt biedniejszy. A jak kto by bardziej zaradny, to i lepiej mu si powodzio" (2/1 s. 4). Wszystkie te moliwoci sprawiay, e mimo bardzo cikiej i uciliwej pracy PGR-y byy miejscem, w ktrym stopniowo osiedlay si cae wielodzietne, rozgazione rodziny. Pierwsi zatrudnieni w PGR-ze cigali braci, szwagrw, kuzynw. W rezultacie powstaway rozbudowane, wielopokoleniowe klany rodzinne, zamieszkae po ssiedzku. Ojca siostra w bloku dalej", babcia za cian", w ssiedztwie zarwno rodzina matki, jak i ojca (16/2 s. 8). Picioro nas [rodzestwa] tu mieszka. Tak jako usiedlimy w kupie koo mamy" (11/1 s. 55). Blisko rodziny, bardzo wana i pomocna w trudnych sytuacjach, w tym w warunkach ubstwa, jest jednoczenie czynnikiem wzmacniajcym negatywne zjawiska specyficznego PGR-owskiego stylu ycia i stosunku do rzeczywistoci. Jest bowiem elementem procesu swoistego dziedziczenia": miejsca do ycia, pracy, sposobu ycia charakterystycznego dla rodowiska pegeerowskiego. wiadczy o pewnym ograniczeniu horyzontu moliwoci do znanego wiata PGR-u. Dla modych ludzi wychowanych w tych warunkach oczywiste byo pozostanie w gospodarstwie pastwowym i podjcie tam pracy. W PGR duo roboty znajdziesz. Nie do miasta, ani na roli, lecz tu obok rodzicw w PGR" (2/1 s. 9). Sprzyja temu typowy dla rodzin pegeerowskich z jednej strony, a dla rodzin wielodzietnych z drugiej wzr wczesnego podejmowania pracy zarobkowej. Dzieci czternastoletnie mogy legalnie pracowa w PGR przy pracach sezonowych czy sprztaniu. Wielu n a s z y c h rozmwcw ma tego rodzaju dowiadczenia. Jeden z nich opowiada, jak to od dziesitego roku ycia pomaga matce z a t r u d n i o n e j w pegeerowskich oborach; jedna z kobiet pamita prac w PGR rozpoczt w wieku 15 lat. Matka opowiada o pracy w P G R j e s z c z e modszych dzieci: Oni jak chodzili pomaga, to sami zarabiali siebie. Do 15 lat to ze mn do burakw chodzili, a potem sami. Oni s przyzwyczajone do pracy" (10/3 s. 5). Wypowied d z i e w i t n a s toletniej dziewczyny: Zawsze wyszo si i zarobio, czasami brali do tego PGR-u, pamitam nas, jeszcze jak bylimy mniejsi i pomagalimy, to do zamiatania, to do sprztania tam w tym PGR zawsze par zotych, a tak no teraz, no nigdzie" (20/2 s. 13). Wzr ten regulowa ycie kolejnych pokole dorastajcych w t y c h 100

rodowiskach. Praca w PGR-ze zaraz po ukoczeniu szkoy Podstawowej wydawaa si czym oczywistym: Ten chopak sm skoczy, eby w PGR-ze, to by jak robot i grosz ten mia, cho dla siebie" (20/3 s. 20). PGR wytycza modym ludziom prost i atw drog yciowej kariery: Nie chcieli si dalej uczy, no to nie. Mia 18 czy 19 lat, poszed do roboty. Zarabia ju na siebie i w porzdku" (2/3 s. 21). Wczenie podejmowana praca zamiast dalszej nauki, brak aspiracji edukacyjnych zarwno ze strony rodzicw, jak i dzieci - wszystko to sprzyjao swoistemu dziedziczeniu" zawodu, czyli Prostej, niewykwalifikowanej pracy w PGR-ze oraz sposobu ycia Pracownika PGR - mieszkaca osiedla. Niewykwalifikowana praca w gospodarstwie pastwowym stanowia czsto granice horyzontu aspiracji i wyobrae dotyczcych przyszoci, tak rodzicw, jak i dzieci. W rezultacie spotykamy takie rodziny, w ktrych trzy kolejne pokolenia byy zwizane prac i miejscem zamieszkania z rolnictwem pastwowym. Dziedziczone byy te wzory ycia rodzinnego, a przede wszystkim wspomniana ju wczeniej typowa dla tych rodzin wysoka Wielodzietno, odtwarzana w kolejnych pokoleniach. Biedni Poszukujcy pracy w PGR-ach czsto sami wywodzili si z rodzin nie tylko biednych, ale i wielodzietnych. Wzr wielodzietnoci okaza si w rodzinach pegeerowskich trwaym wzorem rodowiskowym. Przeprowadzone przez Wodzimierza Dzuna analizy pokazuj, e przecitna liczebno rodzin pracownikw PGR bya najwysza w Polsce i wynosia 4,8 osb, gdy w rodzinach rolnikw indywidualnych - 4,0, w rodzinach robotniczych 3,3, a w rodzicach pracownikw umysowych - 2,9 osb. Rodziny liczce 6 i wicej osb stanowiy 32% pegeerowskich gospodarstw domowych, gdy dla ogu rodzin pracowniczych w Polsce odpowiedni odsetek wynosi tylko 3% (Dzun 1991: 124). Bo przewanie, w ogle si zdarza w PGR-ach wielodzietnych rodzin to jest bardzo duo" (11/1 s. 30) - mwi jedna z naszych badanych, matka omiorga dzieci, najstarsza z jedenaciorga rodzestwa, urodzona i wychowana w PGR. Wielodzietno na tak wysokim poziomie nie jest niczym niezwykym w rodzinach pegeerowskich, co pokazuj rne rda (por. Balcerzak-Paradowska i in. 1996; Markiewicz 1999; Zabocki i in. 1999). Cho PGR-y zlikwidowano ju dobre kilka at temu, w rodzinach byych pracownikw nadal przychodzi na wiat sme, dziewite czy dziesite dziecko. Wzr wielodzietnoci wydaje si w tym rodowisku trway. 101

Rodziny wielodzietne, dzi znajdujce si w bardzo trudnej sytuacji finansowej, w czasach dziaalnoci PGR-w te yy w biedzie. Raczej byy cikie czasy wtedy" - wspomina lata 60. i 70. nasza respondentka, urodzona w 1960 roku. - Misa emy nie jadali ... Bardzo bidowalimy. Czasem dobrzy ludzie byli, to tam co podrzucili ...A tak na co dzie to mielimy chleb, cukier, mleko, no i kartojle byy... A od wita, co niedziel, to by bigos, trzy niedziele pod rzd pamitam by bigos, kartojle, kopytka" (11 /1 s. 9). Urodzona kilka lat wczeniej kobieta pamita z domu rodzinnego wycznie bied: Nic si nie zmienio. Stale bieda i bieda. Bieda i w domu bya, i teraz" (8/1 s. 10). Inna kobieta, matka dziewiciorga dzieci: bya bieda i nie byo co tym dzicio dawa je ani nic" (4/3 s. 4). le nie byo, ale i dobrze nie byo" (2/3 s. 19)-wspomina czasy pegeerowskie inny rozmwca. Lepiej na og wspomina si pniejsze czasy, lata 70. czy 80., gdy to zarobki pracownikw PGR-w poczone z caym systemem wiadcze socjalnych, a take dodatkowych dochodw wystarczay na zaspokojenie potrzeb tak licznych rodzin. Jako sobie radziem - wspomina dobre czasy" ojciec szeciorga dzieci - i po prostu z jednej pensji ... Czy tam trzeba byo wicej czy mniej tych pienidzy, ale jako to szo" (21/1 s. 10). Zwaszcza w porwnaniu z obecn trudn sytuacj przeszo zyskuje na wartoci. Bez przerwy nalatujom na komun, ino komuna, a nam sie yo dobrzeLepiej sie yo jak teraz, teraz wiencyj biednych ludzi chodzi, duo wiencyj biednych, takich bezrobotnych, daleko nie potrzeba szuka" (16/3 s. 26). Uwalniajc od rnych trosk ycia codziennego PGR-y zdejmoway jednoczenie z pracownikw odpowiedzialno nie tylko za ich teraniejszo, ale i za przyszo. Prowadzio to do uksztatowania si charakterystycznego stylu ycia mieszkacw PGRzdominowanego przez dorano i tymczasowo, bez p r z e s z o c i i bez przyszoci9. Likwidacja PGR-w (co na mocy decyzji Sejmu z 19X 1991 roku dokonywao si w cigu nastpnych dwu lat, do 31 XII 1993 r o k u ) staa si kresem ycia pod opiek paternalistycznego z a k a d u , zaamaniem uksztatowanego w cigu wielu lat stylu ycia i specy-\ ficznej kultury.
9 Znakomicie styl ten opisaa Dorothy Nelkin analizujc warunki i sposb ycia sezonowych robotnikw rolnych w Stanach Zjednoczonych (Nelkin 1970); analogia z dowiadczeniem pegeerowskim narzuca si sama, por. Zabocki i in. 1999 Rossa 1999.

102

Teraniejszo dawnych PGR-w: stare i nowe problemy spoeczne Ju si wraca, ju si wraca ta sanacja"
(kobieta lat 70, 2 1 / 3 s. 7)

Poniewa PGR-y byy nie tylko miejscem pracy, ale i specyficznym rodowiskiem, miejscem ycia, miejscem zaspokajania pranie wszystkich potrzeb yciowych, wraz z ich likwidacj pracownicy stracili nie tylko prac i rodki do ycia. Zaama si ich cay dotychczasowy sposb ycia. Przez cae lata PGR-y peniy funkcje swoistego pastwa opiekuczego, ze wszystkimi pozytywnymi, a take negatywnymi tego konsekwencjami10; ich pracownicy i mieszkacy przyzwyczaili si do systemu rnych udogodnie, Przywilejw i korzyci wynikajcych z samego faktu pracy w takim Nakadzie. Pozbawieni pracy i rodkw do ycia (co przy niskich kwalifikacjach okazao si szczeglnie dramatyczne), bezpatnego Mieszkania, moliwoci dodatkowych zarobkw i dochodw, odcici - w sensie dosownym - od wiata wobec braku pegeerowskiego transportu, pozostawieni sami sobie, okazali si bezradni W nowej rzeczywistoci, nie radzili sobie z najprostszymi sprawami ycia codziennego. Strategie przystosowawcze wypracowane W cigu wielu lat pracy w rolnictwie pastwowym w nowej sytuacji okazay si bezuyteczne, a nawet dysfunkcjonalne (apiska-Tyszka 1993: 170). Paternalizm [...], nie spotykany gdzie indziej w takiej skali, zaowocowa nie tylko utrat jakiejkolwiek Przedsibiorczoci pracownikw, lecz uczyni z nich istoty niemal bezwolne" (Zychowicz, Jdryczka 1995: 200). Barbara Perepeczko Wymienia takie cechy uksztatowane przez warunki pegeerowskie, jak: ubezwasnowolnienie, wyuczona bezradno, egalitar n i pacowy, brak instynktu samozachowawczego, czyli w suicie etos bezradnoci yciowej" (Perepeczko 1994). Z kolei Maria bydlak opisuje syndrom pegeerowca", na ktry skada si niesamodzielno, bezwolno, czsto alkoholizm (Staszewski 1997) Jako mentalne dziedzictwo PGR-w. Ten kompleks czynnikw oprawia, e byli pracownicy PGR-w po ich likwidacji nie przejadali aktywnoci w poszukiwaniu nowych sposobw ycia, biernie czekajc na rozwj wypadkw i na cudze decyzje dotyczce Podstawowych spraw ich ycia (apiska-Tyszka 1993: 170;
10Ich opisu dostarcza artyku Marii Hirszowicz i Elbiety Neyman o znamiennym tytule Pastwo opatrznociowe i jego ofiary (Hirszowicz, Neyman 1997).

103

Buchowski 1996: 37)11. Jerzy Wilkin, autor pionierskich bada na temat gincego wiata PGR-w", sytuacj ludzi PGR-w", czyli dawnych ich zag interpretuje w kategoriach anomii, marginalizacji i wyuczonej bezradnoci (Wilkin 1997, 1998). Znaczna cz byych pracownikw (44% w badaniach Marii Mydlak) uwaa, e skoro pastwo zlikwidowao zakad pracy, to powinno teraz zapewni utrzymanie bezrobotnemu i jego rodzinie" (Staszewski 1997). Podobne postawy znajdujemy i w naszych badaniachOd oczekiwa da mi prac i ja bd pracowa" (21/1 s. 14) po takie oto zapowiedzi: Po prostu pojedziemy z dziemi do opieki i bdziemy pikietowa, siedzie po prostu- i prosz nas utrzyma" (21/1 s. 17). Stwierdzenie skoro rzd do tego tak doprowadzi' (6/1 s. 33) - jest argumentem na rzecz usprawiedliwienia nielegalnych form zdobywania rodkw do ycia, takich jak kusownictwo czy kradziee. Dawne osiedla pegeerowskie, charakteryzujce si pewn izolacj przestrzenn, ktrych mieszkacy na wiele sposobw byli uzalenieni od paternalistycznego zakadu pracy, to o b e c n i e skupiska ubstwa, bezrobocia (niekiedy dugotrwaego, a n a w e t dziedzicznego) i innych zjawisk pogbiajcych i utrwalajcych bied, utrudniajcych prby wyjcia z niej, takich j a k : n i s k i poziom wyksztacenia, wielodzietno rodzin, niskie aspiracje edukacyjne wobec dzieci, brak perspektyw dla modziey (co sprzyja zwaszcza rnym formom patologii), maa r u c h l i w o , utrudniona komunikacja ze wiatem zewntrznym, wrcz i z o l a c j a i marginalizacja przestrzenna, uruchamiajca samoczynnie mechanizmy dalszej izolacji i marginalizacji. Towarzysz temu rnego rodzaju zjawiska patologiczne (od udziau w szarej s t r e f i e poczwszy, przez niezmiernie rozpowszechniony alkoholizm, p przestpczo) oraz zaleno, czsto przeduajc si, od instytucji pomocy spoecznej. Przyjrzyjmy si kilku charakterystycznym problemom biedy popegeerowskiej i kilku cechom stylu ycia rodzin byych p r a c o w nikw yjcych dzi w ubstwie. Nowa bieda w wydaniu pegeerowskim czsto nie jest gboka egzystencjalne potrzeby s zaspokajane, cho na bardzo niskim poziomie. Na przykad w badanych rodzinach nie byo godu, byo
11 Pracownicy PGR-w przejawiali cechy, ktre Roman Kraczla przytacza jako sprzyjajce degradacji jednostki, w tym - popadaniu w ubstwo: wyuczone lub utrwalone postawy biernoci, zalenoci, bezsilnoci, fatalizm, obnione aspiracji dominacja rl przypisanych, zewntrzsterowno (Kraczla 1992: 158).

104

natomiast niedoywienie z racji stosowania maowartociowych Produktw (ziemniaki, kluski, placki, mleko p na p z wod). Dane z naszych bada s zbiene z wynikami systematycznych bada konsumpcji w rodzinach byych pracownikw PGR-w Jolanty Bemdt-Kostyrzewskiej, ktra pisze: Dzieci tych rodzin nie s godne, ale s dugotrwale niedoywione" (1997: 117). To Prowadzi w rezultacie do braku odpornoci i podatnoci na choroby. Czsto w rodzinach tych znajdujemy sytuacje bardzo chwiejnej rwnowagi, ktr moe zaama kady wypadek losowy, taki jak choroba, mier bd utrata pracy przez jedynego ywiciela. Nawet jednak tam, gdzie bieda nie ma tak dramatycznego Wymiaru jak gd, dugotrwae niedoywienie i zagroenie biologicznej egzystencji, jest ona grona ze wzgldu na cakiem Wyrane niebezpieczestwo utrwalenia si tej sytuacji, odtworzenia w nastpnym pokoleniu, czyli reprodukcji biedy, co moe Prowadzi do tworzenia si odizolowanych, utrwalonych enklaw biedy. W analizach underclass czy tak zwanego nowego proletariatu wskazuje si wanie na ow pytko biedy, ktra pozwala na codzienn egzystencj na bardzo niskim poziomie (Hirszowicz 1997). Destrukcyjna jest natomiast - co wielokrotnie byo w tej Pracy podkrelane - utrwalona sytuacja braku pracy i przeduajcej si zalenoci od pomocy spoecznej. Pomoc przyzwyczaja do korzystania z niej, przeciwdziaa aktywnoci i poszukiwaniom drg wyjcia z tej sytuacji. Obok pytkoci ubstwa trzeba wskaza na znaczn dysproporcj midzy poziomem i moliwociami zaspokajania poszczeglnych potrzeb: zakupom na kresk" i cigym niedoborom gotwki towarzyszy na przykad kolorowy telewizor czy nawet stary, zdezelowany samochd, pochodzcy jeszcze z lepszych czasw", z jednej strony brak okrelonego rozmiaru obuwia, z drugiej nadmiar odziey z darw, o ktr si nie dba. Jest to bieda Zupenie niepodobna do tej, ktr opisuj nasi badani nalecy do starszego pokolenia. Jedn z istotnych rnic pojawiajcych si W Wypowiedziach jest pomoc instytucjonalna, ktrej kiedy nie byo. To w dzisiejszych czasach jest lepiej troch jak kiedy ... pnczy pod wzgldem finansowym to nie powiem od razu, e jest lepiej, bo jest najgorzej w tej chwili. Ale lepiej jest po prostu z zdobywaniem tej ywnoci... Znaczy, jest lepiej - nie ma pracy, nie zginie z godu. Kto ci tam ratuje bardziej. Jest opieka na to, spoeczna" (11/1 s. 27-28). Sytuacj wielu byych pracownikw PGR-w charakteryzuje 105

trway brak pracy, ewentualnie prace dorywcze, czsto podejmowane na czarno", jednoczenie istnieje praca niskopatna, czyli polska wersja zjawiska working poor. Bezrobocie w Polsce jest jednym z najwaniejszych czynnikw ryzyka popadnicia w bied, zwaszcza gdy wystpuje w powizaniu z niskim wyksztaceniem, zamieszkiwaniem na wsi czy wielodzietnoci; cay ten zesp czynnikw wystpuje w dawnych PGR-ach. Poniewa PGR-y byy czsto jedynym pracodawc na lokalnym rynku pracy, w wyniku ich likwidacji byli pracownicy znaleli si w szczeglnie trudnej sytuacji ze wzgldu na pewn izolacj przestrzenn osiedli popegeerowskich, trudnoci komunikacyjne i dystans uniemoliwiajcy dojazdy do pracy poza miejscem zamieszkania. Przeszkod jest rwnie ich brak kwalifikacji i oglnie niski poziom wyksztacenia, a take bardzo wskie kwalifikacje (np. oborowego, dojarki) uniemoliwiajce podjcie innej pracy. To sprawia, e znaczna cz byych pracownikw pozostaje bez pracy, czsto jest to ju bezrobocie chroniczne12. Ci, ktrzy znaleli zatrudnienie oficjalne lub w ramach szarej strefy, c z s t o musz si zadowoli nisko patn prac, nie wystarczajc na utrzymanie licznej rodmy i w rezultacie skazani s na korzystanie z pomocy spoecznej. Wikszo naszych badanych marzy o pracy; brak pracy jest, ich zdaniem, gwn przyczyn biedy, znalezienie pracy jest sposobem na wyjcie z kopotw finansowych, nic przeto dziwnego, e praca jest tematem prawie kadej wypowiedzi: Bo eby ludzie mieli prac, to by kademu byo lepiej" (2/1 s. 34). Ludziom trzeba da prac, bo inaczej nic nie bdzie" (8/3 s. 10). Da mi prac i ja bd pracowa" (21/1 s. 14). Da tak, eby kady mia prac. Jak bdzie mia prac, bedzie mia pienidze" (2/3 s. 29) No,jedynie najgorzej to jedynie ta praca wanie... Z czego bdzie si y dalej, jak nie bd miaa pracy, nie. Bo z czego musz te dzieci utrzyma, wychowa, nie ... Przecie nie wierz, eby
12 W badaniach Jerzego Wilkina ponad 50% respondentw - byych pracownikw PGR-w pozostawao bez pracy ponad dwa lata (Wilkin 1997: 72), w badaniach Marii Halamskiej niektrzy byli pracownicy PGR-w pozostawali bez pracy siedem lat (Halamska 1998). Na zjawisko dziedziczonego bezrobocia" wskazuj autorki ksiki Rodziny wielodzietne w Polsce, opierajc si na badaniach typu case study wybranych rodzin (Balcerzak-Paradowska i in. 1997: 101). Z kolei Elbieta Psyk-Piotrowska mwi o bezrobociu rodzinnym" w byych PGR-ach (1998), a inni o biedzie dziedzicznej" (Szulist 1999; Zabocki i in. 1999).

106

wszyscy a nie chcieli, nie, pracowa, przecie bo dziesitkw to by chciao, ale nie moe, nie. A z czego y trzeba" (6/1 s. 33). No, eby bya tylko praca, przynajmniej dla jednego" (8/2 s. 11). Gdy Pojawia si gdzie w okolicy praca, ludzie z dawnych PGR-w nie s konkurencyjni ze swoim brakiem kwalifikacji: skoczy podstawwk, ma ten kurs budowlany". Z kolei prywatni pracodawcy nie chc rejestrowa, oszukuj przy wypatach, nie s to - zdaniem badanych - dobre miejsca pracy. Aspiracje i marzenia dotyczce dzieci (a take lki i obawy) te s zwizane z prac. eby kade miao mieszkanie i dom. Dobr Prac. I eby zarabiali" (4/1 s. 15). Te bym chciaa, eby dla nich byo dobrze, eby gdzie prac podostawali" (s. 8/1 s. 14). Jeeli skocz szko, eby jak prac, eby jako mogli godnie pniej y, bo tak, jeeli tak bdzie jak teraz, co ich czeka? Skocz szko i co pniej? Ani w t, ani w t. I bez pracy to nie ma nic. Ani Przecie wiadomo, nie ma ani mieszkania, nie bdzie nic. Takie Wasanie si po ktach, no bo co wicej z ycia. eby miay te Upewnienie, nie, e jak skoczy t szko, eby mia jak prac" (6/1 s. 33). I ze wzgldu na problem bezrobocia i ze wzgldu na zjawisko niskopatnych prac i fenomen working poor rodziny te s niejako skazane na pomoc spoeczn. Nowe ubstwo popegeerowskie jest cile zwizane z instytucjami pomocy spoecznej. Ich doniosa rola w agodzeniu skutkw ubstwa jest czym nowym w Polsce, Podobnie jak przeduajca si zaleno od tych instytucji. Ta Zaleno jest szczeglnie dobrze widoczna w byych PGR-ach, w sposobie mylenia tych ludzi nie tylko o przyszoci, ale i przeszoci. W jednej z badanych rodzin nadzieje na przyszo Wizano z opiek", ktra moe nie da zgin"; co wicej, zasady Przyznawania zasikw, synnej kuroniwki" miay wpyw na cen wasnych dziaa w przeszoci. Jakbym wiedziaa - powiada jedna z naszych badanych - e bdzie kuroniwka, to bym Przedtem si zaczepia czy do dojenia, bo umiaam doi wszystko, si zaczepia, by byy dwie kuroniwki" (20/1 s. 21). Instytucje pomocy spoecznej, przynajmniej w niektrych przypadkach wydaj si peni funkcje dawnego paternalistycznego zakadu. Tak jak dawniej cao ycia rodziny zaleaa od monstrualnego paternalizmu" PGR-u, od dostpnoci jego infrastruktury, tak dzi zaley od pomocy spoecznej. Cytowana ju wielokrotnie wypowied: Moe opieka nie da zgin" (20/1 s. 22) credo yciowe, nadzieja i plan na przyszo dobrze oddaje 107

dramatyzm sytuacji matki wielodzietnej rodziny, udrczonej borykaniem si z trudami codziennoci, pozbawionej nadziei. Trwao takiej filozofii i postawy yciowej sprzyja reprodukcji biedy i rnych innych zwizanych z ni negatywnych zjawisk. Trzeba ponadto podkreli patologiczne konsekwencje wiata bez pracy" i zalenoci od pomocy spoecznej13 (tym bardziej, e pomoc spoeczna bywa nieraz adresowana nie tyle do rodzin biednych, ile patologicznych14), takie jak udzia w drugiej gospodarce, alkoholizm, kusownictwo, kradziee, kontakt z przestpczoci. Obok braku pracy bd pracy niskopatnej czynnikiem sprzyjajcym ubstwu w rodzinach byych pracownikw jest typowa dla nich wielodzietno. Jak wynika z danych GUS-owskich, w Polsce najwysze zagroenie ubstwem przej awiaj rodziny wielodzietne. W 1997 r. ponad 20,1% osb yjcych w rodzinach z czworgiem lub wiksz liczb dzieci znajdowao si poniej minimum egzystencji, a blisko 84,5% poniej minimum socjalnego, gdy dla ogu rodzin odpowiednie wskaniki wynosiy 5,4% i 50,4% (Sfery ubstwa 1998: 25). Wielodzietnoci w Polsce towarzyszy cay syndrom cech decydujcych dzi o podatnoci na ubstwo: niskie kwalifikacje gowy rodziny, bezrobocie, zamieszkiwanie na wsi i w maych miastach, niska mobilno przestrzenna. Suszna przeto wydaje si opinia rzecznika prasowego GUS Wiesawa agodziskiego, e w Polsce wielodzietno jest synonimem ubstwa" (Olczyk 1999). Wszystko to odnosi si w znacznej mierze do rodzin byych pracownikw PGR-w, gdzie zjawisko wielodzietnoci - j a k wczeniej wspomniaam - jawi si jako trway wzr rodowiskowy, odtwarzany w nastpnych pokoleniach. Matki i ojcowie wielodzietnych rodzin sami wywodz si z licznych rodzin; mona tu miao mwi o dziedzicznej wielodzietnoci", o przekazywanych nastpnym pokoleniom wzorach prokreacji. Cho niektre kobiety nie zamierzay mie tylu dzieci, cho przeraa je p e r s p e k t y w a nastpnej ciy, o kolejnych rodzcych si dzieciach mwi jako o losie, fatum, przeznaczeniu, na ktre nie ma si najmniejszego wpywu. Jako tak mi si to pltao, e co prace zapaam, to ju
13 Pisz o tym w tekcie wiat spoeczny ludzi yjcych w ubstwie (w niniejszym zbiorze). 14 Pisze o tym Barbara Tryfan (Tryfan 1994); podobne fakty odnotowaa Justyna Laskowska-Otwinowska w badaniach pt. Gd w kulturze tradycyjnej a wspczesne zjawiska ubstwa". Take nasi badani zwracali uwag na t spraw-

108

zaszam w cie" (11/1 s. 32) - tumaczy 36-letnia kobieta brak staej pracy od jedenastu lat. Znaczcy jest jzyk, jakim mwi si o narodzinach kolejnych dzieci: Jako sypnli sie jej dzieci" (11 /1 s. 2), dzieciaki si snuy rok po roku" (1/1 s. 1), poszy rok po roku dzieci" (4/3 s. 2), a tu znowu te dzieci tak wyskoczyli" (8/1). Nie ma mowy/) planowaniu rodziny. Na pytanie, czy dzieci byy Planowane", jedna z respondentek odpowiedziaa: same sie Poplanoway" (15/3 s. 12). Niektre kobiety mwi o wpadce", -Wypadku" lub alkoholu jako przyczynie urodzin kolejnego dziecka. Najczciej stosowan metod zapobiegania ciy jest jak Najdusze karmienie piersi. Szczeglnie trudna jest sytuacja kobiet - matek tych jedenaciorga, dziesiciorga czy omiorga dzieci. W warunkach ubstwa na nie spada caa troska o zaspokojenie codziennych potrzeb rodziny. Kobiety czsto przejmuj rol, ktra - zgodnie z tradycyjnym modelem podziau pracy w rodzinie - na og naley do Mczyzn i przez wiele lat zwizku maeskiego naleaa do Wspmaonka: zapewnienie rodkw do ycia. Gdy biedzie towarzyszy czy to bezrobocie gowy domu, dorywcza praca na czarno", czy te praca wprawdzie staa, ale niskopatna, nie Wystarczajca na zaspokojenie podstawowych potrzeb licznej rodziny, do kobiety czsto naley zdobycie brakujcych rodkw. "No ja musiaam, czy poyczy ja, czy poprosi gdzie ja, czy na ten kredyt musz ja, nikt wicej, tylko musz ja" (20/1 s. 16) - mwi 43-letnia ona byego pracownika PGR-u, obecnie bezrobotnego, matka dziewiciorga dzieci. Do on i matek naley zdobywanie Pienidzy, poyczanie, kupowanie na kresk". W warunkach Polskiej wsi, gdzie tradycyjny model podziau obowizkw domowych wedug pci jest nadal bardzo silny, zjawisko feminizacji ubstwa ma take taki wymiar. Szczeglnie obciona obowizkami domowymi, opiek nad modszym rodzestwem jest rwnie najstarsza crka w wielodzietnej rodzinie, ktra z racji tradycyjnego podziau rl [Ja byam jedna, a reszta to chopcy, to ja musiaam robi") przejmuje po matce obowizki opiekucze wobec modszego rodzestwa. Zakres i formy pracy najstarszej crki na rzecz rodziny s niekiedy ogromne. Jak dzieci [modsze rodzestwo] mamo na mnie woali, to mama si nie obraaa, bo ja wicej przy nich byam" (11/1 s.10) wspomina jedna z najstarszych crek" z wielodzietnej rodziny (dziesicioro rodzestwa). Z pieluch w pieluchy - mwi 109

inna. - U matki ja byam najstarsza to musiaam pra, bo jej nie byo, bo ona do roboty. Jakby nie liczy to z jej dzieci na swoje przeszam, bo zaraz [crk] miaam" (8/1 s. 9). Mona m w i wrcz o eksploatacji najstarszej crki. Jej obowizki wobec rodziny, wobec matki i modszego rodzestwa nabieraj nieraz charakteru powicenia i rezygnacji z wasnych planw yciowych. Wrciam tutaj, chocia auj, bo tam zaraz mi proponowano prace, bo miaam dobre wyniki... Ale wrciam tutaj ze wzgldu na taki list. Bo mama napisaa, urodzia si nastpna siostra ... No i mama taki serdeczny list napisaa, tak e j poaowaam jako ze strony crka, e oczywicie, musi dba i pracowa dalej, no, trzeba jej pomc ...Do dzisiaj auj" (11/1 s. 21 - 22). Bieda rodzin wielodzietnych to przede wszystkim bieda dzieci; jest to jedna z najbardziej charakterystycznych cech obecnej biedy w ogle, biedy rodzin byych pracownikw PGR-w w szczeglnoci. Z bada GUS-owskich wynika, e dzieci do lat 14 stanowi 1/3 zbiorowoci yjcej w skrajnym ubstwie czyli poniej minimum egzystencji, a prawie poowa tej zbiorowoci to osoby do dziewitnastego roku ycia (Sfera ubstwa 1998: 47)Bieda dzieci to wielowymiarowe upoledzenie; to niedoywienie, czste choroby, wczenie podejmowana praca zarobkowa, co odbywa si kosztem nauki, to take wiele rnych rezygnacji i ogranicze. Wczenie rozpoczynana praca zarobkowa i zabierajce czas obowizki domowe, wypierajc szko i nauk, s p r z y j a j dziedziczeniu ubstwa, dziedziczeniu sposobu ycia opartego na prostej niewykwalifikowanej pracy i poziomu aspiracji zamykajcych si na szkole podstawowej. Istotny jest zwaszcza nie dajcy adnych perspektyw zawodowych brak wyksztacenia i kwalifikacji. Praca zarobkowa dzieci to stay element strategii biednycn rodzin, niezalenie od tego, czy to dziecistwo przypadao na okres przedwojenny (suba u gospodarzy), czy na lata 50., 60. lub 70.. gdy to od czternastego roku ycia podejmowano sezonowe prace w PGR-ach, czy obecnie, gdy dzieci pracuj i zarabiaj u nowych gospodarzy dawnych PGR-w. Wspominajc obowizki z czasw dziecistwa, zarwno prac zarobkow, jak i prac w domu i w gospodarstwie nasi badani czsto uywali pewnego c h a r a k terystycznego zwrotu: dziecistwa to ja nie miaam", dziecistwo to takie byo, jak nie byo", adnego dziecistwa nie miaamBrak dziecistwa, zbyt wczenie podejmowane obowizki dorosego ycia, w tym praca zarobkowa, to jedna z charakterystycz110

nych cech kultury ubstwa w ujciu Oscara Lewisa. W warunkach Polskich nie jest osobliwoci lat ostatnich, przynajmniej na wsi, lecz trwalszym zjawiskiem towarzyszcym biedzie. Z rnych przyczyn - ogranicze finansowych, trudnoci komunikacyjnych, a nade wszystko barier kulturowych (takich jak utrwalony wzr wczenie rozpoczynanej pracy) - dzieci z dawnych rodzin pegeerowskich maj niewielkie szanse na zdobycie wyksztacenia wyszego ponad obowizkowy poziom szkoy podstawowej. Na og kocz edukacj na tym poziomie. Tak si zoyo, e zoylimy papiery - opowiada moda dziewczyna, Urodzona i wychowana w PGR - ale kaza nam tato zabra ich, bo no nie byo za co wyposay, ani ksiek kupi, ani ubra, i tak, eby i do takiej lepszej szkoy" (20/2 s. 4). Bardzo wiele dzieci z rodzin ubogich ma problemy z nauk, baczna ich cz objta jest programem specjalnym. Wiele takich Przypadkw znalazo si w naszych badaniach. Niedofinansowane wiejskie szkoy nie s w stanie podj si zwikszonych obowizkw wobec tych dzieci (por. Halamska 1998). Zakoczenie wyksztacenia modego pokolenia na tym samym Poziomie co rodzice, czyli na szkole podstawowej nie dajcej adnych kwalifikacji, sprzyja trwaemu wykluczeniu z rynku Pracy, a wic sprzyja reprodukcji biedy i zwizanych z ni innych negatywnych zjawisk. Jest to tym bardziej dotkliwe, i obecnie W Polsce wyksztacenie zabezpiecza przed bied i bezrobociem. Bieda w Polsce jest bezporednio zwizana z poziomem wyksztacenia gowy gospodarstwa domowego. Do najmniej zagroonych Ubstwem nale takie kategorie spoeczno-zawodowe, jak przedsibiorcy, emeryci i rencici oraz ludzie o wyszym poziomie Wyksztacenia. Ubstwo na poziomie minimum egzystencji prawie Wcale nie dotyka ludzi z wyszym wyksztaceniem (0,4%), gdy Wrd rodzin, ktrych gowa ma wyksztacenie podstawowe i nisze poniej minimum egzystencji yje 10,3%, a poniej minimum socjalnego - 63,2% (Sfera ubstwa 1998: 20). Aspiracje rodzicw dotycz gwnie pracy dzieci, a nie ich nauki. W tej sytuacji na szczegln uwag zasuguj zdarzajce si proedukacyjne aspiracje rodzicw. Mielimy w naszych badaniach kilka takich przypadkw, zwykle byy to rodziny, w ktrych mia ju miejsce jaki wczeniejszy epizod edukacyjny - komu Wczeniej udao si ukoczy szko redni lub zawodow. Moje ambicje s takie - powiada ojciec szeciorga dzieci, byy pracownik PGR, absolwent technikum - eby wszyscy, eby wszystkie 111

dzieci wyszli po redniej szkole" (21/1 s. 13). Ja chciaam, eby oni jakie lepsze szkoy pokoczyli" (8/1 s. 11). eby poszli wyej ni ja. Boja mam tylko podstawowe" (4/1 s. 15). Ja mam troch dzieci [szecioro] i trza ich wyuczy, eby nie zostali tak jak czowiek zosta bez niczego. Tylko trza im da na szko. I tu myl. e jest mi gorzyj i ciko mi jest, bo sie dzieci uczo. A ja ebym mia pienidz, fundusz, to by ... O, dzieci s zdolne, tylko ni majo z czego. Ni ma z czego szarpn" (23/1 s. 44). Nauka dzieci na poziomie ponadpodstawowym odbywa si dziki wielkim wyrzeczeniom rodziny, z cigle niedostateczna pomoc pastwa i organizacji pozarzdowych. Tu wanie powinna kierowa si pomoc finansowa - na stypendia dla uczcej si modziey, na opacenie internatw i biletw miesicznych na dojazdy do szk. Tego rodzaju pomocy jest cigle za mao. A ma ona gboki sens i to nie tylko dla samych dzieci, ale i dla ich rodzin. Z naszych bada wynika, e bieda rodzin, w ktrych dzieci ucz si ponad obowizkowym poziomem podstawowym, ma specyficzny charakter - jest pozbawiona apatii, bezradnoci, braku nadziei, ktre towarzysz wielu rodzinom yjcym w u b s t wie. Jeden z amerykaskich badaczy etnicznych gett biedy b a d a n i e spoecznoci dotknitej ubstwem podsumowa tak oto: Biednym brak podstawowej siy - nadziei" (Henry 1965). Wielu naszym badanym brak nadziei, boj si przyszoci, bo co dzie jest gorzej po prostu. Co dzie jest gorzej" (20/1 s. 22). Ksztacenie dzieci jest tak si, dajc nadziej, stwarzajc perspektywy na przyszo. Jest swoist dwigni wynoszc rodzin poza trudnapen niepewnoci i zagroe teraniejszo. Jest nade w s z y s t k o mechanizmem hamujcym proces dziedziczenia biedy. Aspiracje edukacyjne rodzicw s zwizane z chci zapewnienia dzieciom lepszego losu, eby poszy wyej". Co istotne, i co trzeba tu koniecznie podkreli, owi ksztaccy dzieci rodzice nie widz dla nich przyszoci w miejscu zamieszkania. D o s a d n a wypowied jednego z ojcw: Jak najdalej std ucieka" (21/1 s26), dobrze wyraa opinie innych byych pracownikw PGRktrzy w osiedlu i jego okolicy nie widz adnych perspektyw dla dzieci, obraz ich przyszoci jest zdominowany przez obawy, a nie nadzieje. Przyszo dzieci to wyjazd do miasta", do Warszawy, na lsk, do Niemiec. Zreszt, co trzeba uzupeni, take rodzice tych dzieci, ktre edukacj zakoczyy na poziomie podstawowym i nie mog zna112

le pracy, nie widz dla nich przyszoci w miejscu zamieszkania: -Dla tych modych to tylko gdzie dalej wyjecha do miasta, do Warszawy czy gdzie i roboty szuka, bo tutaj nie ma ... Mwi, eby tu si nie trzymali, eby wyjechali, bo oni tak si mnie trzymaj kurczowo, jakby beze mnie nie mogli da sobie rady. Oni by dali sobie rad, jakby wyjechali gdzie na budow, potem by zapoznali sobie kogo, z kim mona te ycie ukada, bo przecie to i czas, i pora" (8/1 s. 11, 14). Mieszkacy osiedli popegeerowskich wyranie odczuwaj przestrzenn marginalizacj, uwizienie w lokalnej przestrzeni, przypisanie do miejsca, co Jerzy Wilkin nazywa przyspawaniem do osiedli". Jest tojednym z czynnikw ich izolacji, barier wejcia na rynek pracy i elementem mechanizmu reprodukcji tej sytuacji W nastpnym pokoleniu. To do mieszkacw dawnych osiedli Pegeerowskich stosuje si w peni twierdzenie Zygmunta Baumana, e w wiecie globalizacji to wanie przypisanie do miejsca jest cech biednych, czynnikiem ich marginalizacji, wyczajcym ze wiata (Bauman 1998). Kolejnym istotnym problemem dawnych wsi pegeerowskich jest naduywanie alkoholu. Rozmiary tego zjawiska w rodzinach sncych w ubstwie - i to nie tylko w rodowisku popegeerowskim - s ogromne. Alkohol pojawia si niemale w kadej z ponad 70 relacji osb yjcych w ubstwie zgromadzonych w naszych badaniach. Oczywicie nie wszyscy pij, zdarzaj si ponadto rodziny programowo antyalkoholowe. Zawsze jednak znajdzie si kto pijcy, jeli nie na pierwszym planie historii rodmy, to gdzie w tle; jeli nie m, syn, ojciec czy brat, to dalszy krewny czy Powinowaty. Kobiety te pij. Naduywanie alkoholu jest staym elementem opowieci biograficznych ludzi yjcych w ubstwie, niezalenie od czasw, ktrych opowie ta dotyczya: czy bya to odlega przeszo okresu midzywojennego, lata wojny, okres PRL, czy obecne Przykady te mogyby by dobrym potwierdzeniem hipotezy Ocara Lewisa o roli alkoholu w kulturze ubstwa. Naduywanie alkoholu jest waciwie najwaniejszym, a nieraz jedynym, kryterium oddzielajcym "dobrych" i zych" mw, ojcw, synw. Ojca miaam wspaniaego, nie pi, naprawd by cudownym czowiekiem"; Tata by bardzo dobry ... nie by pijakim, nie bi nas, z domu nie wygania"; M nie pije - nie mam sw, eby powiedzie co na niego zego - bo nie jest alkoholikiem". Wystarczy nie pi, by zasuy na miano dobrego ma. 113

Pij ojcowie; opowieci dzieci, crek i synw pijakw nale do najbardziej dramatycznych: Jak sign pamici, to przede wszystkim pamitam, e miaam ojca pijaka, to chyba najgorsze wspomnienie, jakie mam, to to, jak ojciec przyszed pijany": (Ojciec] pi, awantury w domu robi, to ju takie awantury, e szyby powybijane, tu Boe Narodzenie, a my bez szyb, tekturami pozabijane okna, baagan" (16/1 s. 2). Jak ojciec przyszed na przykad napity to ju nie byo warunkw, eby si uczy ... Przychodzi pi z kolegami i potem do bjek dochodzio midzy kolegami a ojcem ... i potem jak bylimy wyganiani z domu, nie spalimy w domu nieraz, tylko spalimy u ssiadw, to u ciotki, to jeszcze..." (16/1 s. 5). Jedna z badanych okrelia si jako crka pijaka"-, tak jej zdaniem bya postrzegana w szkole i z tego powodu gorzej traktowana. Dzieci pijaka zawsze byy poniane w szkole. Ja odczuwaam, e o zawsze niszy stopie, chocia umiaam, ale postawi mi niszy stopie i po lekcjach si zostawao" (161 /1 s. 7). Opowieci ludzi yjcych w ubstwie pene s takich oto lakonicznych zwrotw: z takiego domu jestem, e ojciec pi"; tato lubi do kieliszka zagldn"; tata si rozpija"; ojciec to pi"; co wypat dosta [ojciec], to przyszed na wieczr pijany", kad wypat to on [ojciec] przepija". Bywa i inaczej: Mama czasem lubia wypi". Zdarza si, e oboje rodzice pij. , Pij mowie, pij inni mczyni w rodzinie dalszej i bliszej: Dziadek mocno pi, jak rent dosta, to dla babci odda, a reszt przepija"; wujek te nie stroni od kieliszka"; crka wysza za m za pijaka" - to tylko sygnay zjawiska przenikajcego gboko tkank ycia rodzinnego. Zreszt - kaden dzisiaj pije". Alkohol jest w rodowisku popegeerowskim (i nie tylko w nim) nie tylko zwykym elementem codziennego ycia, sposobem spdzania czasu, ale i swego rodzaju monet, jak si paci za re przysugiOpowiada o tym szeroko jedna z naszych badanych: Trzeba... kupi p litra, no bo trzeba komu tam da albo tam zapaci. Trzeba, kup, cho ni ma co tam na przykad, e po prostu za te p litra, to och, Jezu, e to nie kupi tej wdki, ale czasami to trzeba j kupi! Bo przyjedzie robi co, no czym? Forsy nie ma, no to na ten kieliszek go zaprosi, podzikowa. Czy to kartojle redli, czy tam co redli, czy zaora, o, paliwa nie sie daje do cignika, no to cho sie daje to takie a krwawe te p litra, eby to nie kupi, no czasami trzeba. Tojest zapata po prostu dla kogo" (20/1 s. 16). Ma wic alkohol rozliczne funkcje, jest staym elementem codziennoci. Z alkoholizmem zwizana jest przemoc w rodzinie, ktrej drastycznych przykadw dostarczaj nasze materiay. Potrafi 114

tato nieraz mam uderzy" - opowiada crka o ojcu, ktry lubi do kieliszka zagldn". Crka pijaka" mwi o ojcu, ktry by bardzo, bardzo agresywny, mame poniewiera czsto". Mowie bijcy ony, ojcowie zncajcy si nad dziemi, starsi bracia budzcy lk w modszym rodzestwie ... Naduywanie alkoholu jest trwaym elementem mskiej" kultury; trzeba jednak podkreli, e nie tylko mczyni pij. Cho naduywanie alkoholu towarzyszy biedzie, bezrobociu, trudnym sytuacjom nadmiaru czasu, braku perspektyw (nieraz jako ich Przyczyna, kiedy indziej jako sposb reakcji na nie), trzeba doda, e przecie nie wszyscy znajdujcy si w takich sytuacjach pij. Pracowici, zaradni i troskliwi ojcowie rodzin jako radz sobie z poczuciem bezradnoci i braku wpywu na teraniejszo i na Przyszo. Pomocne w tym bywaj plany i marzenia o lepszej Przyszoci dzieci i dziaania w kierunku ich spenienia. Cho naduywanie alkoholu w Polsce nie dotyczy tylko osiedli Popegeerowskich, w tych rodowiskach wystpuje w sposb Wyrany. Opowiada moda kobieta z tego rodowiska: Raz myMy zaartowali, e my wypijemy, a ty Martusia [creczka] bdziesz sprzta, to ona to bardzo przeya ... To ona si rozchorowaa, dostaa temperatur 40 stopni. Ona strasznie to Przeywa, prosi, eby tylko nie pi. U nas jest par ssiadw, ktrzy pij. Przepij ostatnie pienidze, a potem dzieci chodz i pacz. Moja ju chodzi do zerwki, to widzi, jak tam u innych rodzice le pijani, dzieci musz i do cioci czy do babci spa" (8/2 s. 7). Drastyczne przykady przynosz inne badania przeprowadzane w dawnych PGR-ach: Oburzenie powszechne wywouj ci Pijcy rodzice, ktrzy czyni to kosztem niedoywionych dzieci, a przypadki takie zdarzaj si" (Zychowicz, Jdryczka 1995: 212). Ten ponury obraz mona by uzupenia dalszymi mniej lub bardziej dramatycznymi przykadami trwaoci wzorw naduywania alkoholu przekazywanych w ramach rodzin z pokolenia na Pokolenie. Cho nie wszyscy pij i nie zawsze biedzie towarzyszy choroba alkoholowa czy jaka inna posta naduywania alkoholu a z drugiej strony zachowania takie towarzysz nie tylko biedzie), naduywanie alkoholu pozostaje trwaym elementem przyjmowanych, zwaszcza przez mczyzn, strategii radzenia sobie z trudnymi sytuacjami, w tym z bied15.

15 Problem ten ukazuje dobrze opracowana przez Hann Palsk biografia skrcona" bezdomnego alkoholika (w niniejszym zbiorze).

115

Sowo kocowe Wspczesna bieda w Polsce jest zjawiskiem zoonym. Nie ma jednej biedy - jest wiele jej postaci, zrnicowanych pod wzgldem gbokoci, czasu trwania, sposobw radzenia sobie z t sytuacjaPodobnie zrnicowana jest bieda dawnych osiedli pegeerowskich. Dyam tutaj do wydobycia podstawowych cech biedy wy' stpujcej w rodzinach byych pracownikw PGR-w, ale niekoniecznie do nich si ograniczajcej. Wydaje si bowiem, e w rodowisku pegeerowskim wystpuj w nasileniu zjawiska charakterystyczne dla wszelkiej obecnej biedy w Polsce. S to jednoczenie najwaniejsze problemy spoeczne zwizane z bied: 1. Niebezpieczestwo dziedziczenia" biedy, trwaej marginali' zacji prowadzcej do tworzenia si underclass. 2. Zwizane z powyszym ubstwo dzieci zagraajce p r z y s z e j kondycji spoeczestwa. 3. Brak perspektyw dla modziey, zarwno w sferze edukacji, jak i na rynku pracy; z niskim wyksztaceniem i bez pracy nie maja szans na uniknicie bdnego koa ubstwa; trudny start do samodzielnego ycia; podoe zjawisk patologicznych. 4. Feminizacja ubstwa w polskiej wersji zwizana z w i e l o dzietnoci, w rodowiskach popegeerowskich jest to w y s o k a wielodzietno. W mikroskali gospodarstwa domowego f e m i n i z a cja ubstwa to take przecienie kobiet dodatkowymi obowizkami, takimi jak zdobywanie rodkw do ycia. 5. Naduywanie alkoholu bdce prawdziw plag spoeczna. Dotyka ona przede wszystkim mczyzn, dla ktrych jest s p o s o bem reakcji na trudne sytuacje yciowe, ale pij te kobiety. wzrasta dramatycznie spoycie alkoholu wrd modziey i dzieciW rodowisku popegeerowskim (cho zapewne nie tylko tam) bywa to wzr dziedziczony. W tym opracowaniu, podobnie jak w innych zawartych w tym zbiorze, staraam si pokaza, e korzenie popegeerowskiej biedy tkwi gboko w przeszoci i to nie tylko w tym sensie, e c z badanych przez nas rodzin ya w ubstwie ju w czasach PRL. Obecna bieda wspiera si na wwczas uksztatowanych postawach, nawykach, mentalnoci; specyficzna kultura (czy te subkultura) PGR-w jest podoem kultury ubstwa w polskim wydaniu, a rodowisko byych PGR-w - miejscem k s z t a t o w a n i a si polskiej wersji underclass. 116

Mona by poszukiwa take gbszych korzeni nowej biedy, tkwicych w dalszej - jeszcze feudalnej - przeszoci form zalenoci (Szalai 1995) czy wynikajcych z trwaoci pewnych elementw chopskiej (paszczynianej, fornalskiej) kultury ubstwa i zalenoci (Palska 1998). Podsumowujc, jeli dzi syszy si opinie, e polska bieda jest zupenie odmienna od jej postaci znanych z krajw zachodnich i e W Polsce nie ma enklaw biedy skumulowanej, utrwalonej, a nawet dziedziczonej - underclass, to trzeba wspomnie o ludziach z byych PGR-w, od wielu lat bezrobotnych, yjcych w ubstwie i o ich dzieciach. By moe to jeszcze nie jest underclass, ale -ludzie PGR-w" znajduj si na najlepszej drodze do trwaej Marginalizacji. Ralf Dahrendorf kwestionowa swego czasu ujcie underclass Jako tworu wycznie miejskiego, etnicznie przy tym odrbnego16. Przykad dawnych PGR-w moe by potwierdzeniem tego, ukazuje bowiem, e przestrzenna koncentracja ubstwa, trwaa marginalizacja i powstawanie spoecznoci ubstwa permanentnego - to nie tylko zjawiska miejskie.

1 6 ,,Amerykaska podklasa nie jest cech charakterystyczn jedynie czarnej spoecznoci. U b s t w o n a w s i m a p o d o b n e k o n s e k w e n c j e [podkr. E. T.], a dotyczy w przewaajcej wikszoci biaych" - pisa (Dahrendorf

Justyna

Laskowska-Otwinowska

CZOWIEK STARY W UBOGIEJ RODZINIE POLSKIEJ WSI WSPCZESNEJ

Refleksja nad ubstwem pociga za sob potrzeb przemylenia pojcia opozycyjnego - dobrobytu. Czsto okazuje si, e bez tego rozwaania o ubstwie utykaj w martwym punkcie. Poniewa tylko pozornie wszyscy intuicyjnie wiemy o co chodzi z tym dobrobytem", kilka sw na pocztek powicam wanie temu zagadnieniu. W pracy Gender and Cooperative Conflicts Amartya Sen (1987) analizowa pojcie dobrobytu uksztatowane przez teori liberalnego kapitalizmu oraz konsekwencje posugiwania si nim przez kultur zachodni. Nikt wczeniej nie powici tyle uwagi temu zagadnieniu, co teoretycy bogactwa narodw1. Ekonomia zawdzicza im wprowadzanie najpierw do nauki, a nastpnie do potocznego mylenia skojarzenia dobrobytu z bogactwem i szczciem jednostki. Tak rozumiany indywidualizm, poparty tez o prawie do wolnoci osobistej, sta si fundamentem liberalizmu. Sen podkrela jednak, e dobrobyt w kadym rozumieniu, a wic take w rozumieniu ekonomii liberalnej, to pojcie k u l t u r o w e i posugiwanie si nim w odniesieniu do kultur opartych na innych
1 Sformuowanie natura bogactwa" uyte w 1776 r. przez Adama Smitha w tytule jego powszechnie znanej ksiki Badania nad natur i przyczynami bogactwa narodw (1954) moe by przedmiotem niemale filozoficznych rozwaa co do zmiennoci koncepcji naturalnoci. Powstaje pytanie, czy pojawienie si takiego sformuowania nie stao si momentem narodzin rozumienia bogactwa jako stanu naturalnego. Jeliby pocign dalej ten tok rozumowania, czy pojawienie si ksiki Smitha mona traktowa jako cezur midzy epoka wczeniejsz, kiedy stan ubstwa by powszechniejszy, ubstwo zatem mona byo traktowa jako naturalne", a epok wspczesn, czyli czasem dobrobytu kultury zachodniej.

118

wartociach ni kultura zachodnia, w ktrej postp spoecznyjest kojarzony z koniecznoci indywidualizacji dziaa ekonomicznych, jest cakowit pomyk. Rne kultury w rny sposb ksztatuj ludzk tosamo; rl spoecznych jest przecie niezwyka mnogo. Cech wspln za wikszoci kultur bardziej tradycyjnych ni kultura zachodnia jest znacznie silniejsze odniesienie tych rl do grupy. Azmartya Sen rozpatruje pojcie dobrobytu i ubstwa w kontekcie funkcjonowania jednostki w najbardziej podstawowej grupie - w rodzinie. Rodzina w kulturze tradycyjnej wywiera na swych czonkw tak silny wpyw, e - najprociej rzecz ujmujc - czsto nie orientuj si nawet, co ley w ich indywidualnym interesie, rozumuj natomiast w kategoriach dobrobytu rodziny. Dziaania podejmowane nie tylko dla wasnej korzyci maj charakter obowizujcy i s przez rodzin legitymizowane. Oczywicie moe te by tak, e cele indywidualne i rodzinne ze sob wspwystpuj i s realizowane jednoczenie. Z jakim typem rodmy: kolektywnym czy zindywidualizowanym, mamy do czynienia, najatwiej przekona si badajc podzia obowizkw i przywilejw midzy jej czonkami, wartociowanie prac, ktrymi si zajmuj, stosunek do wsplnych pienidzy oraz kto podejmuje decyzje, jednym sowem - ekonomiczn organizacj rodziny. Cechy i zjawiska na og traktowane jako kulturowe zostay w ten sposb uznane za stricte ekonomiczne. Tak perspektyw badawcz proponuje Sen w odniesieniu do wszelkich zagadnie ekonomicznych. Take w badaniach nad ubstwem ostatnie lata obfituj w podobne postulaty czenia spojrzenia ekonomicznego ze szczegow antropologiczn analiz kultury. Sen uwaa, e aspekt kulturowy w badaniach ekonomicznych by nader czsto pomijany, a dziaania ekonomiczne wewntrz rodziny wrcz nie dostrzegane, traktowane jako co naturalnego". Proponuje zatem, aby caociow aranacj prac w rodzinie potraktowa jako rodzaj technologii produkcji, wczajc w aspekt kulturowy do bada ekonomicznych. Literatura socjologiczna dysponuje speniajcym postulaty Sena dzieem, ktre odnosi si do organizacji ekonomicznej tradycyjnej polskiej rodziny chopskiej. Mowa o wielotomowej monografii Williama I. Thomasa i Floriana Znanieckiego Chop polski w Europie i Ameryce (1976). Przypomnienie pewnych zawartych w niej Ustale moe by pomocne dla autorki niniejszego tekstu, ktrego celem jest przyjrzenie si strategiom wspczesnych wiejskich 119

rodzin dotknitych ubstwem, ze szczeglnym uwzgldnieniem funkcji starszego pokolenia i roli osb starszych w biednej rodzinie. Organizacja ekonomiczna tradycyjnej chopskiej rodziny w Polsce Tradycyjna polska rodzina chopska jest grup spoeczn obejmujc wszystkich krewnych i powinowatych a do pewnej granicy - zwykle do czwartego stopnia pokrewiestwa. Rozpatrywa j trzeba jako organizm ywy, grup zmieniajc si zgodnie z tym, jak zmienia si jej skad. Wsplne pochodzenie decyduje wprawdzie o jednoci grupy, ale jej podstaw jest wi, zawizujca si w ramach kadego nowego pokolenia przez zawieranie zwizkw maeskich. Waciwy schemat przedstawiaby rodzin jako mnogo komrek, skadajcych si z grupy maeskiej i stosunkw promieniujcych od kadej z nich w kierunku innych grup maeskich i pojedynczych czonkw, w gr, w d, na boki oraz obejmujcych starsze, modsze i rwnolege generacje zarwno ze strony ma, jak i ony" - pisz Thomas i Znaniecki (1976: 98). rodek cikoci w takiej grupie rodzinnej spoczywa na najstarszej yjcej parze maeskiej, skupiajcej wok siebie najwicej dzieci i wnukw. Rodzice do pnego wieku graj zasadnicz rol w ksztatowaniu losw swych dzieci: we wprowadzaniu ich w ycie, przygotowaniu do pracy, wyposaeniu w momencie m a e s t wa, nawet pniej s pierwsz instancj, do ktrej dzieci mog zwraca si o pomoc. S, co prawda, uprzywilejowanymi przedstawicielami grupy jako caoci, ale rwnie ponosz przed grupa odpowiedzialno za swe czyny. Kiedy dzieci dorastaj, r o d z i n a sprawuje nadzr nad dziaaniami rodzicw w sprawach ekonomi cznych i w kwestii maestwa. Poprzez maestwo cz si dwie grupy rodzinne w jedn, na cile okrelonych zasadach. Rodzina udziela nowo polubionej parze pomocy w formie posagu, ktry otrzymuj obydwoje m o d z i Zwykle posag daj dzieciom rodzice. Jednak zdarza si, e d z i a d e k czy babka, brat czy wujek mog wyposay lub udzieli modym pomocy. Wedug Znanieckiego, fakt ten, podobnie jak to, e rodziny w osobach rodzicw i swatw dochodz do porozumienia w sprawie posagu, jest dowodem rodzinnej wsplnoty w a s n o c i 120

Posag nie jest zatem w peni wasnoci pary maeskiej, lecz pozostaje czci oglnej rodzinnej wasnoci w takim stopniu, w jakim maeska para pozostaje czci rodziny. Pomoc przybiera form posagu take dlatego, e para maeska, skadajca si przecie z czonkw dwch rodzin, musi odczy si od ktrej z nich, odczenie to nie jest jednak indywidualizacj, lecz raczej powikszeniem starych wizw rodzinnych o nowe. Symboliczn i zarazem realn ekonomiczn podstaw ycia takiej grupy rodzinnej jest ziemia przodkw", wsplna wasno i wsplny warsztat pracy. Rodzice s moralnie zobowizani wyposay dzieci najlepiej, jak ich na to sta, poniewa nie s wycznymi wacicielami, ale raczej zarzdcami dziedzicznej wasnoci - majtku rodziny. Na t wasno skadaj si gwnie posagi ojca i matki, nad ktrymi reszta rodziny zachowuje prawo kontroli. Posag nie ma zasadniczo na celu zapewnienia parze maeskiej rodkw do ycia, ale ma pomc jej w utrzymaniu si na tym samym poziomie spoecznym, na jakim znajduj si ich rodziny - ma nie dopuci do zdeklasowania. Dopki dzieci mieszkaj z rodzicami, dopty zaliczaj si do tej samej klasy, nawet jeli nie dysponuj adn wasnoci. Jeli jednak nie osid na gospodarstwie i rozpoczn wasne ycie, to przejd do klasy najemnikw. Ekonomiczn form, w ktrej wyraa si dno do uniknicia zdeklasowania, jest zawsze zaoenie przez nowo polubion par, czy te dla tej pary, wasnego przedsibiorstwa. Aby jednemu dziecku odda gospodarstwo w caoci, trzeba reszt wyposay. Czsto obowizkiem przynajmniej jednego z synw staje si bogaty oenek, ktry da moliwo spaty rodzestwa. Po spaceniu rodzestwa z trudem mona utrzyma si na roli bez posagu ony, jej rodzina z kolei, mogc temu zapobiec, nigdy nie pozwoliaby na ndzn wegetacj. Posag to nie tylko praktyczna Warto, ale take symbol znaczenia i solidarnoci rodzinnej. Musimy zatem pamita, jakie znaczenie miao zawarcie maestwa, gdy w gr wchodzio nie tylko zaoenie rodmy, ale rwnie zwizku produkcyjnego. Cech pierwszoplanow tak aranowanych zwizkw byo utosamienie interesu indywidualnego dziecka z interesem gospodarstwa. W kulturze tradycyjnej jedn z gwnych funkcji grupy krewniaczej jest nadawanie jednostce okrelonej pozycji spoecznej. Funkcja ta realizuje si w sferze doboru partnerw do maestwa. Zasad doboru jest spoeczna homogamia. czyli podobiest121

wo cech partnerw zwizku wedug kryteriw obowizujcych w danej spoecznoci. Kiedy w gospodarce chopskiej podstawowym kryterium by area ziemi. Stopniowo coraz wiksze znaczenie zaczto przykada do innej ni wasno kategorii ekonomicznej - do dochodu, rwnie posiadany kapita zacz gra du rol. Ju taki wstpny przegld pracy Thomasa i Znanieckiego pozwala wyowi kulturowe wyznaczniki ycia ekonomicznego tradycyjnej wsi polskiej. Mamy wic do czynienia z organizacj grupow, z symboliczn, ale te praktyczn wsplnot majtkow, z daleko posunit ingerencj szerokiej rodziny w sprawy ycia jej mniejszych komrek - pojedynczych, tak zwanych nuklearnych rodzin, z tradycyjn autorytarn postaw starszego pokolenia, czy wreszcie z traktowaniem poszczeglnych czonkw rodmy jako wspprzedsibiorcw. Konsekwencj takiej organizacji ycia jest uznanie okrelonych wartoci spoecznych za wartoci przewodnie. Jedn z nich jest rodzinna solidarno. Przejawia si ona zarwno w udzielaniu pomocy, jak i sprawowaniu kontroli nad czonkami grupy. Przy czym: [...] rodzinna solidarno, stopie udzielanej pomocy oraz sprawowanej kontroli nie powinien zalee od osobistego charakteru czonkw, lecz jedynie od rodzaju i stopnia pokrewiestwa" (Thomas, Znaniecki 1976: 99). Te i inne czynniki kulturowe ycia ekonomicznego dawnej wsi wiadcz ojej archaicznej organizacji, w ktrej solidarno grupowa wysuwa si na pierwsze miejsce przed jakkolwiek indywidualizacj, co Amartya Sen dostrzega we wszystkich archaicznych organizacjach spoecznych. We wspczesnej kulturze p r y m a t interesu wsplnoty nad indywidualnym dobrobytem wydaje si czynnikiem ograniczajcym. Jan Turowski w ksice Socjologia wsi i rolnictwa napicie midzy potrzebami jednostki a potrzebami wsplnot okrela wrcz mianem sprzecznoci: Jednym z gwnych problemw rodziny wiejskiej jest - formuowana przez wielu socjologw - sprzeczno midzy potrzebami gospodarstwa rolnego a potrzebami czy aspiracjami rodziny na nim gospodarujcej. Sprzeczno ta polega na tym, e rodzina prowadzca gospodarstwo rolne musi w mniejszym czy wikszym zakresie rezygnowa z potrzeb rodziny czy jakich indywidualnych aspiracji na rzecz rozwoju gospodarstwa i inwestowania w nie" ( T u r o w s k i 1992: 151).
* * *

122

Przyjrzyjmy si innym specyficznym rozwizaniom kuturowo-ekonomicznym tradycyjnej wsi polskiej. Dzieci nie posiadaj adnego kapitau, dopki go sobie nie wypracuj, ale maj nader istotn moliwo pracy na rzecz rodziny. Do czasu maestwa nie rozporzdzaj zarobionymi przez siebie pienidzmi, cho mog kontrolowa sposb ich wydatkowania i w razie nieporozumie odwoa si do reszty rodmy. Po lubie dziecko zarzdza wasnymi pienidzmi pod nadzorem rodmy oraz kontroluje poczynania ojca. Wyrczanie rodzicw w pracy i powierzanie im zarobionych pienidzy nie jest form pomocy, ale wynika z obowizku utrzymania i powikszania majtku rodzinnego, chyba e mody czowiek cakowicie oddzieli si ekonomicznie od rodzicw. Utrzymanie i pomoc rodzicom na staro to obowizek moralny. Dzieci mog nie by solidarne z rodzicami tylko w jednym przypadku - gdy ci grzesz przeciw duchowi rodzinnemu. Dopki yj rodzice, solidarno midzy rodzestwem ma raczej charakter poredni; zwizek midzy rodzicami i dziemi jest cilejszy ni midzy rodzestwem, poniewa ani jeden, ani drugi nie jest zwyczajnie stosunkiem osobistym, a rodzice reprezentuj ide rodziny" (Thomas, Znaniecki 1976: 102). Dlatego w konfliktach na og dzieci staj przeciw rodzestwu po stronie rodzicw. Jednak z chwil mierci rodzicw zacieniaj si stosunki midzy rodzestwem. S to waciwie najcilejsze stosunki rodzinne, jakie wwczas zostaj zachowane. Tak wic komrka spoeczna utworzona przez grup maesk, a skadajca si po mierci rodzicw z nieletnich dzieci, opiera si rozkadowi. Miejsce rodzicw zajmuj opiekunowie jako wyraziciele autorytetu rodziny. Pozostaj jednak poza ni. Starsze rodzestwo przyjmuje postaw autorytarn. I w tym przypadku, tak samo jak za ycia rodzicw, czonek starszego pokolenia ma prawo do sprawowania wadzy nad wszystkimi czonkami modszej generacji. Znaczca rola starszego pokolenia widoczna jest te w przypadku mierci jednego z rodzicw. Komrka rodzinna pozostaje wwczas w caoci i moe si spodziewa znacznej pomocy ze strony familii w wychowaniu dzieci i pracach gospodarczych. Uznajc realno rodzinnych wizw, kady czonek rodziny bierze na siebie odpowiedzialno za zachowania i pomylno innych. Duma rodzinna dotyczy przede wszystkim rodziny jako caoci, a jedynie na drugim planie jednostek. Kad jednostk klasyfikuje si przede wszystkim jako nalec do rodziny. Nikt 123

nie moe upa czy wybi si, do pewnego stopnia nie pocigajc ze sob rodmy. Rodzinna solidarno - zdaniem Thomasa i Znanieckiego (1976: 105) - wspiera gwnie sabych, ktrym rodzina nie pozwala stoczy si poniej pewnego minimalnego poziomu ycia, dla silnych natomiast staje si ciarem". Ziemia stanowi wasno rodziny - nie ma znaczenia, kto ni zarzdza, wane jest, aby robi to dobrze. Z biegiem czasu ojciec, bdc rzdc raczej ni wacicielem, musi ustpi przed synem, kiedy ten jest w stanie lepiej zarzdza. Zwyczaj ustpowania miejsca modszym jest zatem zakorzeniony w organizacji rodzinnej, a opinia grupy rodzinnej zmusza do tego ludzi starych, n a w e t jeli sami si przed tym wzbraniaj. Tego rodzinnego charakteru gospodarstwa rolnego nie naley tumaczy w ten sposb jak gdyby rodzina bya zwizkiem osb posiadajcych wspln wasno, sensu stricto. Uprawnienia i obowizki czonkw wobec tego gospodarstwa nie zale od adnych indywidualnych praw z tytuu wasnoci, ale od tego, jak bliski jest ich spoeczny stosunek wobec grupy. Ich udzia ekonomiczny jako czonkw grupy ma charakter spoeczny, z czego wynika ich spoeczne prawo do tego, aby grupa zapewnia im utrzymanie oraz z ich strony spoeczny obowizek, aby przyczyni si do egzystencji grupy. Gospodarstwo rolne jest materialn podstaw tego spoecznego zwizku, wyrazem jednoci grupy w wiecie ekonomicznym" (Thomas, Znaniecki 1976: 144). Ziemia stanowi zatem warto raczej spoeczn ni ekonomiczn. Ziemi nie naley nigdy zastawia hipotecznie, chyba e czonkowi rodziny. Oddanie obcemu ziemi w zastaw hipoteczny, a szczeglnie instytucji czy rzdowi, nie tylko pociga za sob niebezpieczestwo utraty ziemi, ale obnia jej jako. Ziemia w zastawie hipotecznym ju nie jest wasnoci nominalnego waciciela. Wasno obciona wierzytelnoci hipoteczn przechodzi do kategorii czysto ekonomicznej i traci ca sw warto symboliczn. Zachodzi tu sytuacja analogiczna do tej, z jak spotykamy si przy okazji kadej profanacji; sprofanowany przedmiot przechodzi do innej klasy i traci swj nadzwyczajny charakter witoci" (Thomas, Znaniecki 1976: 144). Produkty ludzkiej dziaalnoci wykazuj czciow niezaleno od idei wasnoci rodzinnej. Nie s przeznaczone wycznie do uytku rodziny jako caoci i w tym sensie s indywidualn, ale nie osobist wasnoci. Funkcja tej klasy wasnoci polega na uzupenieniu funkcji wasnoci ziemi, przez zapewnienie material124

Hej egzystencji grupy, a prawo kadego czonka rodziny do posiadania jakiej rzeczy dla siebie osobicie jest uwarunkowane realizacj tego podstawowego celu, okrela je take pozycja, jak zajmuje on w grupie. Gospodarz i jego ona s gwnymi dystrybutorami dbr: musz kademu da to, czego mu trzeba jako czonkowi grupy. Czonkowi rodziny, ktry pozostaje w domu, Przydzielaj tylko jego osobiste mienie, niezbdne do ycia. Midzy tych czonkw, ktrzy zakadaj nowe rodziny, dzieli si dobra konieczne nie tylko do ycia, ale rwnie do penienia funkcji Wacicieli nieruchomoci - oprcz ubra dostaj wyposaenie domu oraz pociel, inwentarz ywy i sprzt gospodarczy (Thomas, Znaniecki 1976: 147). Autorzy Chopa polskiego zajmuj si wartociami ekonomicznymi charakterystycznymi dla gospodarki tradycyjnej i ich transformacj w momencie rozpadu tej formacji gospodarczej. Po pierwsze, stwierdzaj, e nastpuje wwczas tak charakterystyczna dla stosunkw ekonomicznych typu kapitalistycznego indywidualizacja wartoci. Zindywidualizowanie polega na ilociowej ocenie wartoci ekonomicznych, co w praktyce oznacza uoglnienie wszelkich wartoci przez ich finansowe przeliczenie, oraz denie do zrobienia majtku albo powikszenia go. W zasadniczo odmiennej gospodarce tradycyjnej wartoci ekonomiczne maj charakter jakociowy - zale od spoecznie nadanej im wartoci, a powszechnie panujca postawa sprowadza si do zainteresowania warunkami ycia, nie za denia do bogacenia si. Wedug Bogusawa Gaskiego, to, jaki charakter ma przedsibiorstwo", ktre si prowadzi, wpywa na ksztat gospodarstwa domowego, i odwrotnie - spoeczna struktura gospodarstwa domowego ksztatuje sposb powadzenia przedsibiorstwa". W wypadku kultury tradycyjnej oznacza to wczenie treci spoecznych do wartociowania ekonomicznego, a nawet w wielu przypadkach podporzdkowuje ekonomi wartociom spoecznym. W stosunku do tradycyjnego chopa - rolnika nie mona zatem orzec, e bdzie on w sprawach swego gospodarstwa zawsze i tylko kierowa si Wzgldami ekonomicznymi" (Gaski 1963: 128). Za czasw Znanieckiego i Thomasa pienidz stanowi wzgldnie nowy na wsi polskiej rodzaj wasnoci. Jednak jego rola wzrastaa w miar przenikania nowoczesnych form ycia ekonomicznego do zbiorowoci chopskiej. Pocztkowo pienidze nie miay dla chopa charakteru kapitau, tylko bezporedniego i tymczasowego rodka zastpczego innych rodzajw wasnoci. Z pocztku nie 125

myla nawet o zysku, po prostu trzyma je w domu. A jeeli poycza je komu prywatnie, to bez doliczania procentu. Pienidze byy wasnoci rodzinn, analogicznie do wasnoci ziemi. Gwna zasada ich uytkowania polegaa na tym, e nie mogy zosta obrcone na adne indywidualne potrzeby czy przedsiwzicia, nawet przez krtki czas, ale musiay czeka, a nadarzy si okazja kupienia ziemi. Cz pienidzy, szczeglnie te pochodzce ze sprzeday byda, koni, wi czy drobiu, odkadano z przeznaczeniem na indywidualne potrzeby czonkw rodziny, zwaszcza po to, aby pomc nowoecom czy gwnemu spadkobiercy w spaceniu pozostaych czonkw rodziny. Stanowic prowizoryczny rodek zastpczy innych rodzajw wasnoci, pienidze byy indywidualizowane w zalenoci od ich pochodzenia i przeznaczenia. Istniaa te oglna tendencja, aby pienidze przechodziy od indywidualnego dysponenta do wasnoci rodzinnej. Jednak ju w czasach badanych przez autorw tradycyjne stosunki ulegay zmianie, a pienidze zaczy peni funkcj ilociowego przelicznika wartoci. Pojcie dochodu odnosz Thomas i Znaniecki do caorocznych produktw gospodarstwa rolnego, ale zwracaj uwag, e w gospodarce tradycyjnej produkty rolne nie byy przeznaczone na sprzeda i nie podlegay ocenie ilociowej. Miay suy po prostu utrzymaniu rodziny i dalszemu prowadzeniu gospodarstwa. Pozwalay na zaspokojenie potrzeb elementarnych, takich jak potrzeba poywienia, dachu nad gow, ubrania, opau. Do dzi moemy si spotka z niechci do wydawania na takie cele pienidzy. Sprzeda dochodu z gospodarstwa nie bya, co prawda, grzechem, ale w psychice chopskiej tkwio podwiadomie przewiadczenie, e nie jest to cakiem uczciwe, Istnieje bowiem inny sposb zuycia tego, co pozostaje po zaspokojeniu potrzeb rodmy i spenieniu obowizkw wobec gromady: wyywi sub, pomc ssiadom, utrzyma starych rodzicw czy czonkw rodziny z linii bocznej, podj goci. Dochd z produktw rolnych mona byo te obrci we wasno zwikszajc inwentarz ywy, doskonalc budynki, kupujc nowe narzdzia rolnicze, pniej pienidz zacz by potrzebny na przykad w celu pacenia podatkw. W czasach Znanieckiego i Thomasa starano si zatem, aby uzyskane ze sprzeday produktw naturalnych pienidze nie szy na ycie, ale na zaspokojenie innych potrzeb. Autorzy mog zaobserwowa paradoksaln sytuacj czasw transformacji kulturowej i ekonomicznej, gdy wzrost dochodu w gotwce oznacza 126

przez jaki czas obnienie poziomu ycia. Z czasem w systemie gospodarki tradycyjnej zacz si te pojawia inny rodzaj dochodu - uposaenie.
* * *

W zbiorowoci chopskiej w okresie gospodarki tradycyjnej, ktr opisuj Thomas i Znaniecki, nie mona byo zdoby osobistego majtku. W tym celu jednostka musiaaby nawiza stosunki ze wiatem zewntrznym. Zasadnicze znaczenie miao to, e rodzinna wasno bya najwysz form wartoci ekonomicznej, ostatecznym celem wszelkich zmian. Inne formy wasnoci mogy sta si wasnoci rodzinn, ale nie odwrotnie. To, e idea wasnoci w gospodarce tradycyjnej nigdy nie podporzdkowaa si idei dochodu, uniemoliwio potraktowanie wasnoci jako kapitau produkcyjnego. Sto lat pniej socjolodzy zajmujcy si wsi pisz: Najwaniejszym aspektem ewolucji gospodarstwa chopskiego jest jego Urynkowienie, zwane te utowarowieniem, to znaczy przejcie od samozaopatrzenia do wytwarzania dla anonimowego rynku" (Turowski 1992: 101). Urynkowienie jest motorem dalszych zmian. Jedn z nich jest oddzielenie gospodarstwa domowego od produkcyjnego; na przykad specjalizacja powoduje, e produkcja nie zapewnia gospodarstwu domowemu wszystkiego, co niezbdne, Przez co uzalenia je od zakupw na rynku, a wic i od pienidza, Poszukiwanie rde dochodu z kolei wprowadza chopa na oglny rynek pracy. Ekonomiczna strona ycia emancypuje si, odrywa od strony spoecznej. W nowym klimacie" kulturowym ewolucja wasnoci Ma dwie fazy: indywidualizacj i kapitalizacj. Problem awansu Wysuwa si na pierwsze miejsce, przed problem utrzymania si Przy yciu. W sprawach wasnoci ronie rola jednostki kosztem rodziny. Indywidualizacja jest naturalnym wynikiem uniezalenienia si od grupy pierwotnej. Jednostka wznosi si nie tylko Ponad rodzin, ale rwnie ponad wsplnot wsi. ..Kiedy wasno znajdowaa si w posiadaniu rodziny, a kwesta polegaa jedynie na tym, jak z niej wyy, jednostka nie rocia sobie pretensji do wasnoci [...]. Podstaw bytu jednostki bya grupa, jednostka moga jedynie pomc w zachowaniu tej podstawy. Ale sytuacja zmienia si cakowicie, kiedy czowiek sta si aktywnym czynnikiem modyfikujcym t podstaw" (Thomas, 127

Znaniecki 1976: 167). Oczywicie czonkowie rodziny mogli zachowywa solidarno w sprawach awansu, tak jak zachowywali j uprzednio w sprawach utrzymania si przy yciu. Denie do awansu nieuchronnie burzy jednak dawny typ solidarnoci. Rola, jak odgrywali indywidualni czonkowie rodziny w powikszaniu wasnoci, nie bya jednakowa, a kiedy zaczy rozlunia si wizy moralnej i rodzinnej solidarnoci, ci najzdolniejsi zaczli odczuwa rodzinny komunizm jako niesprawiedliwo. Jeszcze waniejsze znaczenie ma fakt, e rodzina jako cao moga awansowa tylko bardzo powoli, a po postpie dokonanym przez jedno pokolenie, nastpowaa regresja w nastpnym, kiedy zwikszaa si liczba grup maeskich [...]. Im wiksze pragnienie awansu i im szybszy sam postp, tym trudniej byo zachowa rodzinn form wasnoci" (Thomas, Znaniecki 1976: 167). Ewolucj przechodzi rwnie postawa chopa wobec dochodu. Z biegiem czasu indywidualny wysiek zmierzajcy do podwyszenia dochodu czyni z dochodu spraw indywidualn; nikt nie ma prawa domaga si udziau w nim - ani zbiorowo, ani nawet rodzina. Znaczenie zyskuje nowa warto, ktr moemy nazwa standardem ycia. Nie mona powiedzie, e idea standardu ycia obca bya chopskiej kulturze tradycyjnej, lecz gwny akcent w systemie jej wartoci kadziono na presti, wizany z posiadan wasnoci, w praktyce z iloci ziemi i inwentarza. Bogusaw Gaski (1963) w interesujcy sposb czy pojcie prestiu z wiejskim pojmowaniem zawodu rolnika. Wskazuje na naturalne wyanianie si pojcia prestiu z cigu rozumowania: rolnik to gospodarz, a gospodarz to waciciel ziemi. Rolnik to zatem waciciel gospodarstwa. Dopiero pozytywne wartociowanie dochodu pociga za soba nacisk na standard ycia, inaczej mwic - poziom ycia, poziom konsumpcji. Dochd staje si spraw indywidualn, z a c z y n a dawa jednostce poczucie siy i wyrnia j z jej e k o n o m i c z n e g o otoczenia. Jeszcze jednym wanym elementem zmiany kulturowej jest odniesienie standardu ycia do czasu przyszego, nie teraniejszego, poniewa jego sens tkwi raczej w moliwoci wydania ni w samym wydaniu pienidzy" (Thomas, Znaniecki 1976: 169)Jednostka ustala standard tego, co moe i czego dokona. W z r o s t standardu pociga za sob awans. Jednostka zwykle b i e r z e w rachub przewidziany wzrost swej ekonomicznej siy. Ekonomiczny standard ycia staje si wic ekonomicznym ideaem 128

ycia. Wzgldna pynno tego standardu, postulowana moliwo przejcia od jednego wyrazu tej siy do drugiego, wymaga przeliczenia kadej formy dochodu na pienidze" (Thomas, Znaniecki 1976: 169). Nie mamy bowiem okrelonych z gry i staych granic awansu, dymy do wzniesienia si ponad obecny stan. Zmiana dotyczy wic take tak wanego elementu wiatopogldu, jakim jest wartociowanie czasu. W kulturze tradycyjnej, Wysoko oceniajcej zaradno w codziennej walce z niedostatkiem, wystpuje pozytywne wartociowanie czasu obecnego, czyli teraniejszoci. Ekonomia kapitalistyczna natomiast ceni sobie oszczdno, gromadzenie kapitau z nastawieniem na przysze Przedsiwzicia gospodarcze i stay rozwj ekonomiczny. Wysoka Warto przypisywana jest przyszoci. rda nowych postaw naley szuka w stosunku jednostki do wiata znajdujcego si poza zbiorowoci swoich, stajcego si Jej rzeczywistym rodowiskiem ekonomicznym. W tym wiecie dominujcym rysem awansu ekonomicznego jest [...] progresywne przystosowanie si do wyszej i bardziej zoonej organizacji ekonomicznej"-stwierdzaj Thomas i Znaniecki (1976: 173). Jest to oczywisty element transformacji gospodarczej. Praca poza rodzin sprawia, e uznanie spoeczne kieruje si Wycznie do okrelonej jednostki, nie do caej rodziny, poniewa rodzina nie bierze udziau w uzyskaniu dbr. Im rozleglejszy jest Zasig stosunkw spoecznych jednostki, tym mniejsze znaczenie Ma pozycja rodziny jako rdo spoecznego uznania. Nowe wartoci maj w wikszoci charakter indywidualistyczny. Nastpuje oddzielenie potrzeb konsumpcyjnych od interesu rodziny. Co Wicej, jeli rozpada si wiejska wsplnota popierajca stare Modele wartoci, jednostce atwiej jest wyama si z solidarnoci rodzinnej. Oglne zaoenia bada ubstwa w rodzinie Dzieo Thomasa i Znanieckiego daje wgld w procesy zachodzce na polskiej wsi na przeomie XIX i XX w. I cho wspczesno, Po dowiadczeniach okresu pastwa socjalistycznego jest, oczywicie, bardzo odmienna, to tak obszerne przypomnienie fragMentw Chopa polskiego w Europie i Ameryce wydaje si jednak Mezbdne do wyjanienia wielu strategii ubogich rodzin wiejskich w latach 90. XX w. Zasady owych strategii, opisane przez same te 129

rodziny w badaniach Dawne i nowe formy ubstwa. Styl ycia biednych rodzin", wydaway si niekiedy zupenie niezrozumiae, nie pasoway do wspczesnego zindywidualizowanego systemu wartoci, co nasuwao podejrzenie ich anachronicznoci. To wanie przypuszczenie oraz sugestia Amartyi Sena, by wyjanienia niektrych strategii ubstwa szuka w tradycji kulturowej danych spoecznoci, stay si powodem ponownej, uwanej lektury obszernego dziea Thomasa i Znanieckiego. Take inni autorzy uzupeniaj obraz wsi w fazie przemian, konfrontujc spostrzegane przemiany z modelem tradycyjnym. Rozpoznanie [...] przemian, okrelenie paszczyzn i kierunku zmian wymaga odniesienia si czy nawet odwoania do modelu tradycyjnego gospodarstwa chopskiego. Analiza zmian, jakie w gospodarstwach chopskich dokonay si i d o k o n u j wspczenie, bez odniesienia do modelu a quo byaby niemoliwa" (Turowski 1992: 100). Dostrzegana jest zatem niezwyka y w o t n o tradycyjnego modelu gospodarowania, ktry przez ponad sto lat ewolucji nie zmieni si na tyle, aby przesta by staym punktem odniesienia. Aktualno (cho zmodyfikowanego) modelu kultury tradycyjnej na polskiej wsi jest niewtpliw specyfik kulturowa naszego kraju. Jest oczywiste, e w rnych kulturach zapobieeniu ubstwu w obrbie rodziny su rne dziaania. Inne dziaania p o d e j m i e kobieta w afrykaskiej rodzinie poligamicznej, gdzie kada z on ma na wasno ogrd majcy wyywi wycznie jej dzieci. I n a c z e j do problemu podejdzie ona pasterza, bdca wyczn wacicielk produktw mlecznych, ktrymi moe handlowa. I n a c z e j zachowa si kobieta majca dostp do nieformalnego r y n k u pracy. Ksztat rodziny z jednej strony oraz dostpno takich a nie innych rozwiza ekonomicznych bez wtpienia musz w p y w a na formy zaradnoci i ksztatowa rne kultury ubstwa". Aby nie zagubi si w tej rnorodnoci, naley podczas p o z n a w a n i a mechanizmw zapobiegania ubstwu przyj okrelon paszczyzn analizy. Amartya Sen proponuje rozpocz od b a d a n i a podziau pracy zwizanego z pci i wiekiem. Kolejny p r z e d m i o t analiz to stosunek do prac tak zwanych produkcyjnych - p r z y n o szcych dochd, i nieprodukcyjnych. Wpywa on na pozycj w rodzinie tego, ktry je wykonuje2. Mona na przykad s a m e m u
2 Z tym kulturowym aspektem ycia ekonomicznego wie si bardzo wany problem dyskryminacji pracy kobiet, zajmujcych si prac tak zwan nieproduk-

130

mao ceni prace, ktre si wykonuje, a przez to umniejsza sw rol w rodzinie. Bogusaw Gaski dostrzeg na przykad bardzo istotn zmian w wartociowaniu pracy dla potrzeb wasnych gospodarstwa domowego w efekcie pojawienia si na wsi pracy dla dochodu. Zmiana ta polega na obnieniu wartoci pracy na Potrzeby domu, traktowaniu jej takjak tak zwane domowe" prace kobiece. Posugujc si przesadn analogi mona powiedzie, e Praca wytwrcy [na domowe potrzeby - J. L.-O.l nosi tu ten sam charakter, co praca kobiety gotujcej posiek dla rodziny" (Gaski 1963: 128). Innym sposobem badania strategii gospodarczych rodziny, a wic rwnie strategii radzenia sobie z bied, jest analiza stosunkw decyzyjnych wewntrz rodziny, a take zachowa kooperacyjnych z jednej i zachowa konfliktowych z drugiej strony. Sen zwraca uwag, e w obrbie zachowa kooperacyjnych (traktowanych jako dodawanie do wsplnoty") i dziaa konfliktowych (podzia wsplnego mienia) naley bada, kto jest zaangaowany w jeden lub drugi rodzaj dziaa, kto i co konsumuje ze wsplnego dobra i kto podejmuje w tych sprawach decyzje. Stawia tez, e wszelkie legitymizowane nierwnoci w rodzinie su docelowo ochronie rodziny jako wsplnoty, co jest, oczywicie, twierdzeniem przeciwstawnym do zaoe liberalnej koncepcji ochrony jednostki. Dla zrozumienia strategii ekonomicznych wewntrz rodziny Wane jest badanie wszelkiego rodzaju legitymizacji dziaa ekonomicznych. Do rodziny nie mona przecie przykada zasad rynku, ktrego proste mechanizmy dziaaj na zasadzie ,co za co". Legitymizacja jednych, a pitnowanie innych zachowa to czynnik o charakterze kulturowym. Warto si jest dowiedzie, jak ksztatuje si poczucie tego na co si zasuguje", jaka jest wiadomo (nie tylko stan faktyczny) dobrobytu jednostki, kto Jest uwaany za wsppracujcego na rzecz dobrobytu rodziny. podsumowujc zatem: badanie ubstwa w rodzinie naley, wedug Sena, prowadzi trzytorowo: analizujc faktyczny stan posiadania rodziny, wiadomo wasnego dobrobytu oraz wiadomo dobrobytu innych czonkw rodziny. Wiele z tych sugestii mona odnie do materiau zebranego w badaniach Dawne i nowe formy ubstwa. Styl ycia biednych
tywn, uwaana za gorsz. Problem ten, jako zbyt obszerny, nie bdzie tu poruszany.

131

rodzin". Zajm si teraz rol osb starszych w tych rodzinach; analizowa j bd w perspektywie uaktywnienia konkretnych strategii pochodzcych, jak sdz, wprost z zasobw kultury tradycyjnej, a wic z przeomu XIX i XX w., lub tylko nieco zmodyfikowanych. Miejsce tradycji we wspczesnych strategiach zapobiegania biedzie na wsi: przykad samotnej staroci Pod koniec XX w. w okolicach Gorlic spotykamy rodzin skadajc si z dwch starych panien. Obie s ju staruszkami. Do niedawna w gospodarstwie pracowaa jeszcze trzecia siostra, jednak w pnym wieku wysza za m. W gospodarstwie dzieje si coraz gorzej - obie kobiety maj coraz mniej si, nad czym szczerze rozpaczaj. Jest to przykad nowej biedy - gospodarstwo jeszcze za czasw ycia ich rodzicw, a nawet pniej, gdy zostaa ju tylko matka, byo do zamone. Posiaday sporo ziemi (dokupowanej dziki kapitaowi zgromadzonemu przez dziadka, trudnicego si dodatkowo wyrobem ptna, o czym mwi z dum) oraz znaczny inwentarz. Zatrudniano nawet dwch parobkw. W systemie wsi tradycyjnej zatrudnianie kogo z zewntrz umieszczao rodzin w kategorii wyszej - miejscowych,pracodawcw. Mimo e kobiety nie uskaraj si na brak pienidzy, stanowczo uznaj swa sytuacj za z i ze smutkiem mwi o ubstwie. Ich opinii nie mona traktowa jak zwykego u t y s k i w a n i a starych i samotnych kobiet. S one ewidentnym przykadem tradycyjnego utosamiania wasnych interesw z interesem rodzinnego przedsibiorstwa. Powolna utrata zdrowia jest szczeglnie dotkliwa jako utrata si do pracy. Kiedy zdrowie podupada, podupada rwnie gospodarstwo, a zatem ycie staje si ubogie. Poniewa obniya si ich pozycja spoeczna, mwi, e ycie stao si teraz smutniejsze, brakuje im rwnie grupy rwieniczej. W systemie kultury tradycyjnej niezdolno do pracy ma take sw sankcj religijn. Jeli nie mona w majestacie obowizujcej normy spoecznej oraz w otoczeniu nastpcw, zapewniajcych przyszy dobrobyt gospodarstwa, odej na zasuony wypoczynek, to ywe moe by chopskie przekonanie, znane z l i c z n y c h relacji etnograficznych, e adnego chorowania nie byo. To by prawie wstyd"; kara boska go spotka, jak si w dzie pooy (Zadroyska 1983: 147). 132

Brak dzieci jest dla tych kobiet dotkliwy nie tylko ze wzgldw osobistych. W gospodarstwie brakuje nastpcw - nie ma komu odda ziemi, by mc przesta pracowa. Brak dziedzicw uniemoliwia przejcie na emerytur, gdy w ich przekonaniu oddanie ziemi do skarbu pastwa lub jej sprzeda (moe tylko na razie) nie Wchodzi w gr. Nawet dzieraw czci gruntw staraj si zaatwi wewntrz rodziny. Cz ziemi przepisay" ju, zreszt jedynie nominalnie, a nie faktycznie, na siostrzeca, ktry nawet nigdy nie by w tej miejscowoci. Dowodem, e w chopskiej kulturze tradycyjnej brak dzieci nie jest spraw osobist, lecz spoeczn i ekonomiczn, niech bdzie fakt pitnowania przez spoeczno lokaln bezdzietnych maestw, ktre nie adoptoway dzieci. Gwnym argumentem jest Wwczas moliwo zmarnowania si gospodarstwa pozbawionego dziedzica. Nie wiem, jak ocenia si brak dzieci w gospodarstwach bezennych, lecz dla samotnych kobiet niewtpliwie istnieje moliwo adoptowania czy choby wzicia na wychowanie" dziecka spokrewnionego lub osieroconego. Z niej wanie skorzystaa inna badana osoba z tej samej wsi, rwnie stara panna, ktra zaopiekowaa si nastoletni crk ssiadw, gdy ci przedwczenie zmarli. Decyzj t mona potraktowa jak przejaw zaradnoci, a wic jako strategi zapobiegania ubstwu. Pada bowiem retoryczne pytanie: po co miayby mieszka osobno i osobno ponosi Wydatki, podczas gdy wsplne zamieszkanie dawao z jednej strony moliwo wynajcia domu sieroty, co dostarczyo pienidzy na ycie, a take, co jest mocno podkrelane, na dalsz jej nauk. Stara kobieta natomiast w oczywisty sposb korzysta z opieki i pomocy modej dziewczyny w pracy. Przy zastosowaniu takiej strategii oba gospodarstwa nie tylko nie podupadn, ale Wrcz mog si skomasowa, wzmocni swj presti, co - jak ju nie raz byo wspominane - jest szczeglnie siln motywacj ekonomiczn dla tak zwanej tradycyjnej wsi3. Wspomniane wczeniej siostry nie skorzystay z takiego roz3 Takie strategie mona tumaczy rwnie na gbszym poziomie psychologicznym. Wydaj si one analogiczne do tak zwanych dziwnych maestw" wczasach zarazy, gdy masowo w wymierajcych okolicach zawierano maestwa midzy tymi, ktrzy jeszcze przeyli. Trudno jest rozstrzygn, co w takiej sytuacji byo waniejsze: potrzeba zabezpieczenia majtku przed zmarnowaniem si Przypadku mierci wszystkich majcych prawo do dziedziczenia czy egzystencjalna potrzeba zapewnienia cigoci ycia, wbrew traumatycznej sytuacji rozgrywajcej si wok.

133

wizania, co automatycznie ogranicza moliwo pomocy modszego pokolenia. Ambicj starych kobiet jest jak najrzadsze najmowanie kogo z zewntrz. Nie licuje to z ich pojmowaniem zaradnoci. Zreszt, co je napawa prawdziw zgroz, wrd ssiadw nie ma zbyt duo chtnych do pracy na roli. Modzi odchodz, jeeli nie ze wsi, jak za czasw komuny", to do bardziej intratnych i przede wszystkim lejszych robt. Rozpad rodmy posun si w tym przypadku bardzo daleko. Trzecia z sistr, ze wzgldu na pne zampjcie, rwnie nie ma dzieci. Ten wanie wtek jest najbardziej fascynujcym elementem naszej analizy. Stare kobiety bowiem nie wyraziy aprobaty dla zwizku siostry. Z ich punktu widzenia w ogle si on nie opaca", nie speni te funkcji prokreacyjnych. Zabrako im dodatkowych rk do pracy, skorzystaa jedynie obca rodzina. Cho ze wzgldu na maestwo otrzymuj pewn pomoc w pracach polowych od obecnej rodziny siostry, to jednak jest to sytuacja w ich odczuwaniu niejednoznaczna, jak sdz wanie ze wzgldu na brak dzieci jako prawdziwego cznika midzy obiema rodzinami. Czuj si chyba klientkami, a nie prawdziwymi partnerami dla tamtej rodziny. W rodzinie o typowej wymianie pokole aktywno gospodarcza jest do stabilna. Starsze pokolenie wraz z ubytkiem si zastpowane jest przez modsze. Wystpuj, co prawda, pewne zaamania, spowodowane choby podziaami majtkowymi midzy rodzestwem, jednoczenie jednak dziki maestwom dzieci przybywaj nowe rce do pracy. Fakt zampjcia ma wic nie tylko warto biologiczn i spoeczn, ale rwnie ekonomiczna - oywia dynamik gospodarstwa rodzinnego. Nastpstwo pokole dawao szans przejcia na spoczynek cakowity lub choby tylko czciowy w dowolnie wybranym przez starszych momencie. Tymczasem ,,gdy nie ma w domu dzieci, to czas jakby stoi w miejscu" - mwi respondentki. Od lat 70., gdy ustanowiono rolnicze emerytury, g o s p o d a r s t w o jednopokoleniowe nie musi oznacza dla gospodarzy pracy do koca ycia. Jednak czsto, jak widzimy, nie s to atwe d e c y z j e , zwaszcza gdy utosamia si wasny dobrobyt z dobrobytem gospodarstwa i na odwrt - jego upadek z wasnym ubstwemPrzykady z okolic Gorlic, rejonu przejawiania si postaw n a w e t jak na polskie warunki bardzo zachowawczych, ukazuj nam strategie walki z ubstwem czerpane wprost z rozwiza c h o p s kiej kultury tradycyjnej oraz lady prymatu interesu wsplnoty 134

nad interesem indywidualnym, co znajduje potwierdzenie w zej opinii o pnym maestwie jednej z sistr. Jak widzimy, norma ta nie jest ju jednak obligatoryjna - maestwo mimo naruszenia interesu wsplnoty rodzinnej dochodzi do skutku. Znajdujemy te oznaki pewnego indywidualizmu w badanej rodzinie. Siostry deklaruj podzia dochodw na cz wspln oraz czci Wycznie prywatne, czyli renty. Szukajc strategii radzenia sobie z ubstwem odnotowalimy cechy charakterystyczne dla rodziny w systemie tradycyjnym: Prymat pracy do pnego wieku nad innymi rozwizaniami, na Przykad emerytur, denie do zachowania, jak dugo si da, caoci gospodarki, nawet w przypadku racego ograniczenia jej funkcji ekonomicznych, potrzeb utrzymania wasnoci w rodzinie i wywizywania si z niezbdnych prac tylko siami rodziny. Adopcja rwnie jest dziaaniem na rzecz rodziny, cho oczywicie zabezpiecza jednoczenie dobrobyt jednostce. Staruszki, jak dugo si da, staraj si unika rozwiza instytucjonalnych. Dostaj Wprawdzie renty, ale dotychczas nie przyszo im do gowy skorzysta z zapomogi. Swoje ubstwo utosamiaj z upadkiem gospodarstwa. Wewntrz swej maej rodziny siostry dokonay podziau zada Jako kryterium przyjmujc wiek. Starsza ma prawo wykonywa Prace tak zwane lejsze - domowe, modsza zajmuje si pracami -mskimi". Jeeli widziao si te kobiety, to oczywiste jest, e w tym Wypadku norma bya rzecz nadrzdn nad stanem faktycznym, Nie do, e kobiety dziel zaledwie trzy lata, a obie maj ju dobrze po siedemdziesitce, to modsza jest od starszej wtlej sza, Wyglda na bardziej schorowan, nie moe si nawet wyprostowa. Wida wic, e zasady kooperacji nie wynikaj z nastawienia na wydajno, ale s ustalane z uwagi na normy Spoeczne wyznaczajce pozycje rnych czonkw rodziny wobec siebie. Obie kobiety dziki temu dobrze wiedz, na co zasuguj". Wreszcie, kwestia niesfornej siostry, ktra wbrew negatywnej opinii rodzestwa wysza za m, ujawnia, jak rozumiana jest Wsppraca na rzecz rodziny. Brak perspektyw rozrodczych tego zwizku, a wic fakt, i wi obu rodzin skoczy si wraz ze mierci zaledwie jednego pokolenia, sprawia, e maestwo to Jest traktowane jako bezmylna strata dla gospodarstwa. Ze Wzgldu na t strat siostra powinna bya zrezygnowa ze swych indywidualnych planw. Zamana zostaa norma tradycyjnego 135

wiatopogldu, w myl ktrej indywidualne spenienie mieci si w dziaaniach na rzecz dobrobytu rodziny4. Od doywocia" do emerytury

powinno

Anna Zadroyska zwraca uwag na czsto popeniany w literaturze naukowej bd traktowania ludzi yjcych w ubiegych epokach jako zupenie rnych od wspczesnych mieszkacw tych samych rejonw. Przepa spoeczna i kulturowa jest zudzeniem, twierdzi autorka Homo faber, homo ludens. Ludzie nie s bowiem zdeterminowani systemami gospodarczymi czy spoecznymi tak bardzo jak systemami kulturowymi. wiatopogld zmienia si znacznie wolniej ni uwarunkowania zewntrzne. Reguy kultury, ktra jest rdem wiatopogldu, na og pozostaj trwae i ujawniaj si w kadej sytuacji kulturowo istotnej. Czowiek dokonuje wyborw w ramach swojej kultury. K u l t u r a okrela mechanizmy organizacji i trwania, ale jest take gwna inspiracj przemian. Dziki temu rne okresy transformacji kulturowej mona ze sob porwnywa. Jeeli zatem w Polsce koca XX w. znalelimy niektre sposoby pojmowania ubstwa i mechanizmy walki z nim zaczerpnite z kultury tradycyjnej, ktra zgodnie z pobienym ogldem zanika po drugiej wojnie wiatowej, to z duym prawdopodobiestwem moemy zakada pokrewiestwo z rozwizaniami tamtego wanie systemu take innych strategii przeciwdziaania biedzie. Dla wspczesnego czowieka praca jest tym, co daje p i e n i d z e i okrela jego status spoeczny. Jednak rzadko utosamiamy si z prac, utosamienie takie jest nawet uwaane za swego r o d z a j u
4 Najbardziej drastyczny, znany mi z literatury etnograficznej przykad manipulacji indywidualnymi losami w imi dobra rodziny" zosta opisany przez Ann Zadroysk w ksice Homofaber, homo ludens (1983). Autorka w trakcie bada terenowych spotkaa si z nastpujcym przypadkiem. W pewnej wsi doszo do romansu midzy nieletnim chopakiem i niedorozwinit pann, ktra zasza w ci. Norma obyczajowa regulowaa w podobnych przypadkach tak sytuacje przymusem maestwa. Jednak w ocenie obu zainteresowanych rodzin maestwo tych dwojga byoby pozbawione sensu, gdy nie dawao perspektywy usamo; dzielnienia si, wobec czego rodziny musiayby stale im pomaga. Realna bya te groba rodzenia si kolejnych niedorozwinitych dzieci. Wobec tego uradzono, aby spraw odda do sdu, ktry skaza chopaka na trzy lata wizienia za uwiedzenie, pann za po porodzie oddano do zakadu dla umysowo upoledzonych. W ten sposb sytuacj uratowano" bez utraty honoru rodzin.

136

chorob. Dziaalno ekonomiczna w kulturze tradycyjnej, organizujc wszelkie sfery ycia jednostki, wyznaczajc jej funkcj spoeczn bya znacznie istotniejszym czynnikiem kulturotwrczym. Bya te sankcjonowana przez religi. Pytanie o istot dziaa ekonomicznych mogo by pytaniem o istot czowieka. Dlatego mechanizmy ekonomiczne poprzednich epok mogy odcisn tak silne pitno na kulturze, e ich lady przetrway w niej do dzi. Lata 90. w Polsce to okres masowej marginalizacji ludnoci Wiejskiej. Uboga ludno wiejska nie idzie z duchem nowych czasw5, gdy z samej istoty ubstwa wynika, e nie gromadzi kapitau i z trudem asymiluje wspczesne rozwizania ekonomiczne. Ubstwo hamuje, cho nie uniemoliwia, wszelki postp. Sdz zatem, e spotykane wrd biednych rodzin strategie Przetrwania musz si wiza z wyprbowanymi ju strategiami kultury tradycyjnej. Jedn z najbardziej zastanawiajcych strategii przetrwania na Wsi jest utrzymywanie gospodarstw rolnych i domowych z emerytur. S one deklarowane jako gwne rdo utrzymania6. Zjawisko to znane jest nie tylko badaczom, ale swym masowym wystpowaniem zwrcio te uwag opinii publicznej. Gazeta Wyborcza" w kwietniu 1998 roku zamiecia na swych amach artyku Pod znamiennym tytuem Emeryt lepszy od krowy (Fostakowska 1998). We wsi opisywanej w artykule ponad poowa rodzin yje z emerytur. Ze wzgldu na nieopacalno produkcji jest to jedyny stay dochd gospodarstw. Najnowszy miejscowy dowcip mwi o tym, e niegdy syn przejmujc ojcowsk gospodark klka i caowa ojca w rk, obecnie pyta tylko, czy do kompletu otrzyma te ojcowsk emerytur. Starzy oddaj modszym prawie wszystko: opacaj podatki, prd, reguluj dugi, kupuj wnukom
5 Wedug bada statystycznych z 1993 roku okoo 84 % gospodarstw, zarwno chopskich, jak i pracowniczo-chopskich, deklarowao trudnoci finansowe w comiesicznym budecie (Szwacka-Salmonowicz, Zieliska, 1996). 6 30,8% uytkownikw gospodarstw rolnych utrzymuje si gwnie z niezarobkowych rde utrzymania, z czego prawie poowa (45,9%) to emerytury. Jak pisz autorzy opracowania Systematyka i charakterystyka gospodarstw rolnych, przygotowanego na podstawie powszechnego spisu rolnego z 1996 roku, z ktrego zczerpnam powysze dane statystyczne: Jest to na tyle liczna grupa osb (...], e gdyby poziom dochodw z tego tytuu uleg zmniejszeniu, to gwatownie Urosaby w kraju liczba osb o dochodach na pograniczu ubstwa, a modsi spord tych uytkownikw wywieraliby nacisk na rynek pracy" (Dbkowski, kursa 1998: 124).

137

niezbdne rzeczy, dokadaj si do codziennego ycia. Zostawiaj sobie niezbdne minimum i staraj si wyy z tego, co wyhoduj w przydomowych ogrdkach. Tumacz, e im ju niewiele potrzeba, a modzi inaczej nie dadz sobie rady i gospodarstwo si zmarnuje, co gorsza, bez ich renty modzi si rozpij. Starsi wykonuj te mnstwo codziennych usug wobec modszego pokolenia, z ktrych chyba najistotniejsza i najbardziej oczywista" w naszym krgu kulturowym jest opieka nad dziemi. Masz dzieci, masz po co y [...]. Najpierw musisz nauczy ich wszystkiego, da jaki fach w rk i wiano, eby nie zaczynali tak jak oni od zera. Potem wnuki pomagasz chowa, bo modzi musz pracowa i mie troch czasu dla siebie" (Fostakowska 1998). Nam, uczestnikom takiej a nie innej kultury, takie stosunki mog na pierwszy rzut oka wydawa si naturalne", ale na przykad amerykascy dziadkowie mogliby uzna je za nieco egzotyczne. Wanie powszechno, naturalno" wyzbywania si przez starych ludzi prawie caego swego dochodu na rzecz modszego pokolenia kae zastanowi si nad sytuacj emerytw na wsi. Ta szczeglna strategia jest, obok ycia z ssiedzkich poyczek oraz z produkcji rolnej w przydomowych ogrdkach, trzecim z podstawowych sposobw walki z ubstwem. W badaniach Dawne i nowe formy ubstwa" potwierdzao si jej szerokie wystpowanie, dostrzeono te specyfik wiejskich strategii obrony przed ubstwem w porwnaniu z podobnymi strategiami stosowanymi w krgu innej kultury, w miecie. Trudno nie dziwi si tak masowemu przyjciu tej strategii przez starych ludzi na wsi, jeeli zna si dzieje i si procesw kulturowych tam zachodzcych, majcych na celu emancypacj starszego pokolenia od finansowego uzalenienia od modych. W kulturze tradycyjnej pozycja ludzi starych bya dwuznaczna. Teoretycznie powinni cieszy si szacunkiem i autorytetem w r d modych. Kultura oparta na tradycji deklarowaa szacunek dla posiadanego przez starych dowiadczenia, yciowej mdroci i pamici tego, co byo dawniej. Jednoczenie jednak inna podstawowa idea tej kultury - zorganizowanie swojego" wiata w krgu tych, ktrzy razem pracuj - stawiaa ludzi n i e d o n y c h poza owym krgiem. Rodzio to ambiwalentne uczucia: odrzucenia i zarazem sakralizacji. Ludzie starzy schodzili na druga stron czasu ludzkiego. Zbliali si do jego kresu. Przestawali wic stopniowo podlega normom czowieka. Zdobywali w swych spoecznociach autorytet opierajcy si na ich wiedzy i d o w i a d 138

czeniu oraz na moliwociach kontaktw z pozaziemskimi bytami. Nie obowizywaa ich praca. Obowizkiem ich natomiast bya mdro, jako wynik przebytego ziemskiego ycia i zbliania si do jednoci z duchami [...]" (Zadroyska 1983: 105). W praktyce czsto stary czowiek cieszy si szacunkiem tylko do momentu oddania gospodarstwa w rce modych, potem jego miejscem mia by koci, a wymagan aktywnoci modlitwa. Do dzi w konfliktowych sytuacjach na wsi syszy si, jak modzi mwi: Lepiej niech babcia idzie si pomodli!" W kracowych sytuacjach, a byo ich zastraszajco duo, starzy byli w przeszoci Wypdzani z domu i skazywani na los ebraka. Czsto te sami odchodzili z domw, do ktrych zaglda gd, aby prowadzc ebracze ycie odciy swoj rodzin. Niejednokrotnie zaopatrywali swych domownikw po powrocie ze wiata z napenionymi torbami. Chcc unikn najgorszego losu, starzy starali si jak najduej Pozosta gospodarzami, a po oddaniu gospodarstwa w rce modych, jak najduej w nim wydajnie pracowa. Prowadzenie domu, gotowanie, opieka nad dziemi byy wwczas ich zadaniem. Literatura etnograficzna ze wzgldu na stosunki midzy pokoleniami wyrnia trzy typy rodzin chopskich. Najstarszy typ zosta nazwany wysugowym. Sprowadza si do odoenia w czasie Przejcia tytuu wasnoci przez pokolenie synowskie. Modsze Pokolenie pozostawao w sytuacji niesamodzielnoci. Wsplnota trwaa a do rezygnacji najstarszych maonkw z kierowania gospodarstwem, co nie byo zwyczajowo okrelone w czasie i czsto wizao si dopiero ze mierci jednego z nich. Kolejny, najczciej spotykany typ rodmy wielopokoleniowej to typ zabezpieczajcy. W rodzinie takiej rezygnacja najstarszego Pokolenia z funkcji kierowniczych nastpuje po oenku dziedzica, Przy czym starzy odchodz na tak zwane doywocie (oznacza ono Ustalenie udziau w zbiorach), a czsto take prowadz odrbne gospodarstwo domowe, zachowujc wsplnot mieszkaniow. Najnowszym typem rodmy wielopokoleniowej jest typ usugowy. Zakada on niezaleno ekonomiczn pokolenia starszego od Pokolenia wiodcego, co jest moliwe wanie dziki emeryturom lub rentom, czyli dziki ubezpieczeniom i wiadczeniom pastwowym. Wielokrotnie taka wsplnota rodzinna suy jednak interesom pokolenia wiodcego, ktre jednoczenie jest zaangaowane w prace pozarolnicze, czciowo lub cakowicie. Charakterystyczny dla takiej rodmy jest brak uzalenienia midzy pokolenia139

mi i brak mechanizmw motywacyjnych obliczonych na potrzeb zabezpieczenia staroci. Bez wtpienia istnienie tego typu rodziny wywodzi si ze stosowania regu formacji kulturowej innej ni tradycyjna. Utrzymywanie si na wsi rodzin wielopokoleniowych jest zjawiskiem szczeglnym. Zaprzecza ono wspczesnej tendencji p r z e j cia od rodzin wielopokoleniowych do nuklearnych polegajcej na zaniku lub redukcji pewnych funkcji. W przypadku polskiej wsi rodzina wielopokoleniowa przeksztacia si w jedyny w swoim rodzaju sposb. Jak dostrzega Jan Turowski: przemiany w funkcjach rodziny rolniczej dowodz, i przeksztacenia nie maja charakteru jednokierunkowego, jak to ujmuje w sposb symplicystyczny teoria rodziny nuklearnej*" (1992: 141). Mimo oddzielenia si na przykad funkcji wychowawczych i nauki zawodu, ktre w duej mierze dokonuj si poza domem, mimo pracy poza wasnym gospodarstwem, rodzina wielopokoleniowa nie rozpada si. Wrcz przeciwnie - w rodzinach chopw-robotnikw j e s t wrcz gwarantem moliwoci wykonywania zawodu poza rolnictwem. Rwnie w rodzinach, w ktrych oboje maonkowie zatrudnieni s w przemyle, dziadkowie prowadz gospodarstwo domowe i wychowuj dzieci. W latach 70., gdy pracy w przemyle byo pod dostatkiem, mielimy do czynienia wrcz z odtwarzaniem si rodzin wielopokoleniowych na wsi. Oczywicie, dzi na wsi rodzina wielopokoleniowa nie jest to ju dawna rodzina p a t r i a r c h a l n a . w ktrej losy modych podporzdkowane byy g o s p o d a r s t w u rolnemu, a ich potrzeby zaspokajane przez utrzymanie i rozwijanie wsplnego gospodarstwa, jej racj bytu jest penienie funkcji usugowych wobec pokolenia wiodcego. Rola emerytury Na wsi polskiej proces modernizowania si sytuacji s t a r y c h ludzi przebiega bardzo dramatycznie. Rozwizania stosowane w kulturze tradycyjnej nie byy dla najstarszego pokolenia zbyt dogodne, wielokrotnie oznaczay wrcz ludzk tragedi. D z i a a n i a opinii lokalnej, majcej hamowa niesprawiedliwe p o c z y n a n i a modych, byy niewystarczajce. Ochrona pastwa, gdy dochodzio do rozpraw sdowych na tym tle, polegaa na i n g e r e n c j i w konkretne przypadki, nie moga da rozwizania w s k a l i masowej. 140

W czasach opiekuczego pastwa socjalistycznego wiadomo zej sytuacji starych ludzi narastaa lawinowo, wraz z postpujcymi przemianami kulturowymi. Jednak niemal do roku 1980 chopi polscy nie posiadali powszechnego zabezpieczenia emerytalnego. Biorc pod uwag oglne przekonanie, e jest to Palcy problem spoeczny, brak ustaw emerytalnych dla rolnikw Naley tumaczy wczesn specyficzn koniunktur ekonomiczo-polityczn. Nie bez przyczyny uwaa si, e ustrj socjalistyczny by powanym czynnikiem konserwujcym niektre anachroniczne struktury kulturowe. Jednak, ledzc zmagania ustawowe z lat 60. i 70., moemy dostrzec rosncy niepokj wadz o kondycj rolnictwa, fakt obniania si produkcyjnoci gospodarstw prowadzonych przez schorowanych, zniedoniaych starcw. W latach 70 wacicielami gospodarstw w 31,7% byli ludzie liczcy powyej 60 lat, a 10,5% powyej 70 lat. A do lat 90. modzie masowo odchodzia do miast. Jeeli dodamy do tego feminizacj zawodu rolnika, to zrozumiemy, e sytuacja na wsi w latach 70. musiaa Przedstawia si naprawd alarmujco (Tryfan, van Deen, Okuhiewicz 1997). Ustanowienie emerytur rolniczych byo istotnym krokiem W procesie emancypowania si" staroci na wsi. Do tej pory W rozmowach z emerytami wiejskimi syszy si pochwa Edwarda bierka za t wanie ustaw. wczesne wadze przywizyway do niej due nadzieje propagandowe. Postaray si nawet o zakrojone na szerok skal konsultacje w rodowisku wiejskim przed Uchwaleniem jej ostatecznej wersji. Mwio si, e bdzie to Prawdziwie wsplna ustawa wadz i spoeczestwa wiejskiego, realizacja sojuszu robotniczo-chopskiego. Wprowadzenie emerytalnego ubezpieczenia rolnikw indywidualnych spowodowao ogromn zmian w stosunkach midzygeneracyjnych. Zapewnio ludnoci w wieku emerytalnym pewien stopie niezalenoci ekonomicznej, okrelio ich status i pozycj w rodowisku, spowodowao wzrost prestiu w bliszym i dalszym otoczeniu. Kryteria, wedug ktrych mona byo otrzyma wiejsk emerytur, pocztkowo byy bardzo ostre. Lata 70. s okresem agodzenia tych wymaga (Tryfan 1993). Wreszcie w roku 1978 wesza W ycie satysfakcjonujca rodowisko wiejskie ustawa o zaopatrzeniu emerytalnym rolnikw i czonkw ich rodzin. Mimo e dawaa ona starszym ludziom szans spokojnej staroci, to Jednak a do lat 90. nie spowodowaa lawinowej wymiany pokole gospodarzcych na wsi. Przyczyn bya moliwo uzyskiwania 141

dodatkowych dochodw z pracy poza gospodarstwem, z c z e g o korzystao na og modsze pokolenie. Nie zapominajmy, e wikszo polskich rolnikw zaliczaa si wwczas do kategorii dwudochodowych. Dopiero utrata moliwoci zarobkowania poza rolnictwem i ujawnienie si na wsi na pocztku lat 90. bezrobocia na poziomie 1100 tys. osb znacznie przyspieszyy p r z e k a z y w a n i e gospodarstw na rzecz nastpcw, ktrzy utracili z a t r u d n i e n i e poza rolnictwem. Kontrast midzy naciskiem ze strony rodowisk wiejskich na ustanowienie zaopatrzenia emerytalnego, a niewykorzystaniem tej moliwoci a do lat 90., a nastpnie lawinowe jej wykorzystanie, ujawnia zasady kierujce aktywnoci ekonomiczn wsiJak ju zostao powiedziane, pocztkowo starzy nie przechodzili na emerytury, aby da modym moliwo zarobkowania poza rolnictwem; pniej, gdy okazao si, e emerytury s jedynym dostpnym rdem dochodu, masowo zaczto je pobiera. Jednak emerytury te nie su wycznie uprawnionym do nich, ale wsplnemu dobru caej rodziny. Kolejne motywacje dotyczce pozostawania na gospodarstwie, a pniej znacznie czstszego odchodzenia na emerytur opieray si na idei nie dobra indywidualnego, lecz dobra w s p l n o t o w e g o Na tak motywacj powouje si Barbara Tryfan, tumaczc niepopularno emerytur mimo obowizywania korzystnej ustawy z roku 1978 (Tryfan, van Deen, Okuniewicz 1997). Brano pod uwag interes caej rodziny sumujcej wszystkie z d o b y w a n e dochody w celu osignicia i utrzymania pewnego zaoonego standardu. Rwnie obecne oddawanie emerytur dzieciom nie ma cech indywidualistycznego podejcia do zagadnienia dobrobytu. Badane przez nas rodmy to przykady wizi rnego typu i rnych sytuacji yciowych. S to wic rodziny, w ktrych s t a r e i nowe pokolenie nie mieszka razem i nie prowadzi wsplnego gospodarstwa, lub rodziny co prawda mieszkajce razem, ale nie zwizane wsplnym warsztatem pracy, tak jak w m o d e l o w e j rodzinie w kulturze tradycyjnej. Nie zawsze wic transfer e m e r y t u r przebiega bezporednio. Spotykamy rne sposoby udzielania pomocy, na przykad pomoc okresow, jeli rodziny nie m i e s z k a j razem ,,Od dziadka to prawie zawsze co dostan, co tydzie. To niekiedy tam jad na kilka miesicy i z T. jed do szkoy... Czasem na 3-4 miesice"7. Sytuacja podobna, ale ukazujca
7 Rodzina zwizana z byym PGR-em, dziadek posiada wasn ziemi. Okolice Jasa.

142

bardzo charakterystyczne podejcie spoecznoci wiejskiej do pomocy8: ,,No to si wyjeda na te wakacje pomc, no bo dziadek ju ma par lat, babcia te par lat. To trzeba pomc. Dziadek zawsze co rzuci i pomoe ...To znaczy idzie mama szosami do babci, czasami tam do babci pojedzie. Co pomoe i dadz... Ale to czasami. Jak dziadek dostanie rent, to te musi spaca. Na utrzymanie gospodarki"9. W kilku przypadkach bya mowa o przejciu obowizkw Wychowawczych wobec jednego z wnukw, o wyposaaniu wnukw w konkretne rzeczy, bardzo czsto zwizane ze szko, lub W ubranie, o kupowaniu lub oddawaniu rnych przedmiotw gospodarstwa domowego dzieciom, nawet o wydzierawieniu kur na jajka". Zaopatruje si te dzieci w produkty spoywcze: ,,Dziadziu, ojciec ojca pomaga nam. Przywozi czsto mk, bo trzyma winie ... Ten, co o nas dba, ebymy z godu nie wyginli, co winie bi zawsze ... No, czasem mleka od tecia przywiezie m z K."w. Czasami pomoc przybiera form wzicia na siebie utrzymanie dorosego dziecka w okresie jego narzeczestwa, a take W pierwszych latach po zawarciu maestwa, aby modzi mogli si dorobi": bo od tamtego syna to ja ju adnych pienidzy nie bior, bo on ma dziewczyn i akurat teraz w lutym maj si 'baj to'"11. Do rodzicw zawsze mona te si zwrci o poyczk. Nota bene emeryci s poyczkodawcami nie tylko dla swoich dzieci, ale dla caej spoecznoci wioskowej jako jedni z nielicznych posiadajcych gotwk. W ten sposb wyania si w spoecznociach Wiejskich szczeglna kategoria ludzi zamonych - emeryci i rencici12. Dziki staemu dochodowi ich sytuacja yciowa jest ustabilizowana, reszta to wiat niepewnoci. Wiejscy informatorzy w zasadzie nie motywuj swoich zachowa majcych na celu pomoc modszemu pokoleniu, a jeeli
8 Na temat charakterystycznego rozumienia pojcia pomoc" w kulturze wsi Pisaam w artykule Gd w kulturze tradycyjnej i w yciu wspczesnej wsi polskiej Laskowska-Otwinowska 1998). Sytuacja jak wyej, wie z okolic Zamocia. 1 0 Sytuacja jak wyej, wie w okolicach Hrubieszowa. 11Pochodzenie rodziny wiejskie, ale zatrudnieni poza rolnictwem, modsze Pokolenie zwizane z PGR-em, okolice Suwak. 12Przy okazji innych bada na wsi usyszaam charakterystyczn definicj klas spoecznych w Polsce. Wedug tej definicji klasa najwysza to prywatna nicjatywa", klasa rednia to wanie emeryci i rencici, klasa najnisza to ci, co ju nie maj nic, ci na zasikach".

143

spotykamy refleksj na ten temat, to wyraana jest w formie wykrzyknikowej: przecie to mj dzieciak", nie mog da dziecku si zmarnowa", a na temat ewentualnej pomocy odwrotnej, ze strony dzieci: ,,ona ju mi nie moe pomc, bo ona ju nie ma z czego, nie, to jest lo g ic zn e". Wydaje si, e pomoc s t a r s z e g o pokolenia traktowana jest jako co oczywistego a nawet obowizujcego. W jednym przypadku stara kobieta ze wsi zamanifestowaa sw indywidualistyczn (w sensie nadawanym przez liberaln myl ekonomiczn) postaw wobec emerytury: crka tam posza po zapomog, to oni jej powiedzieli, e jak mieszkasz z matk, to matka ci daje rent. Jak ja si wkurzya, ja tam posza, a milicj na mnie wezwali Ja powiedziaam, e ja si milicji nie boj, ja prawd mwi, co macie do moich pienidzy. Ja si zapracowaam na te rent"13. W rzeczywistoci informatorka stale w s p o m a g a finansowo swoje dzieci. Manifestacja prywatnoci s k i e r o w a n a bya do urzdnikw reprezentujcych wiat zewntrzny" i miaa pomc zagodzi z sytuacj crki. W zebranym materiale znajdujemy trzy zdecydowane deklaracje traktowania emerytur jako indywidualnej wasnoci. Wszystkie wypowiedziane w miecie. W przypadku rodziny mieszkajcej w maym miecie w poudniowej Polsce crka deklaruje, e matka ma due potrzeby, wic ona nawet nie prosi jej o pomoc. Mona by t sytuacj tumaczy na przykad skceniem rodziny. Jednak badania nie ujawniaj tego. Co wicej, babka u t r z y m u j e j e d n e g o z dorosych, lecz bezrobotnych wnukw. I w tym przypadku, podobnie jak w przypadku opisanych wczeniej starych k o b i e t wiejskich, spotykamy si ze zdecydowan deklaracj, e p a c c utrzymaniem za opiek, niejako go zatrudnia. Podana m o t y w a c j a oraz oglny ton tej wypowiedzi sugeruj swego rodzaju prywatna transakcj midzy babk a wnukiem, nie ma ona jednak charakteru strategii typowej dla rozwiza wielopokoleniowej rodziny tradycyjnej. Dwa pozostae przypadki deklaracji emerytury jako prywatnej wasnoci pochodz z duego miasta. W jednym z nich g o s p o d a r s two domowe skada si z trzech kobiet: babki, crki i wnuczki oraz kilkuletniego prawnuka. Najmodsza kobieta nie pracuje i j e s t utrzymywana z emerytury babki i renty matki. Z tego te p o w o d u nie otrzymuje wiadcze spoecznych. Mimo e starsze k o b i e t y nie
13

Bya pracownica PGR-u, okolice Suwak.

144

majc innego wyjcia godz si na t sytuacj, najmodsza stwierdza, e przecie nie maj obowizku jej utrzymywa. Sytuacja finansowa tej rodziny wydaje si dwuznaczna, niesprawiedliwa, na pewno jest rdem konfliktu. Indywidualistyczne podejcie do dochodw niejako od wewntrz rozsadza t rodzin. Kolejny przypadek dotyczy warszawskiej rodziny skadajcej si z dobrze sytuowanego dziadka oraz dwojga rodzicw z dziemi, z ktrych jedno jest kalekie. Dziadek bardzo intensywnie wspomaga finansowo ca rodzin. Matka czsto stara si o rnego rodzaju wiadczenia ze wzgldu na kalectwo dziecka. W jednej z takich sytuacji usyszaa od urzdniczki, e powinna wnie spraw do sdu o alimenty ze strony dziadka, co jest przecie moliwe w naszym systemie prawnym. Propozycja urzdniczki wywoaa jej ogromne oburzenie. Nie wyobraaa sobie takiej ingerencji w prywatn wasno dziadka, ale take uwaaa, e skrzywdziaby w ten sposb swego dobroczyc. Z jej reakcji Wynika wic, e traktuje pomoc dziadka jako dobrodziejstwo z jego strony, nie za jako co oczywistego. Uwagi kocowe Amartya Sen proponuje w badaniach biednych rodzin zwraca Uwag na podzia obowizkw i przywilejw midzy jej czonkw, Wartociowanie prac, ktrymi si zajmuj, stosunek do wsplnych pienidzy oraz na to, kto podejmuje decyzje, jednym sowem - na ekonomiczn organizacj rodziny (Sen 1987). Istotne jest te Pytanie o to, jaka jest legitymizacja takich, a nie innych dziaa ekonomicznych. Postawienie tych pyta pozwala rozpozna, z jakim typem rodzin mamy do czynienia, z jakim rodzajem ubstwa W tej rodzinie, a take jakie rozwizania w walce z nim zostan Przez t rodzin zaakceptowane w ramach danej kultury. W omawianym projekcie gwnym przedmiotem bada byy Wanie rodziny. Duo wic moglimy si dowiedzie na temat organizacji ekonomicznej tych rodzin, zarwno o ich zrnicowaniu typologicznym (rne typy rodzin), przestrzennym (wie a miasto), strukturalnym (nowe a stare ubstwo). Zebrany przeze mnie materia mia za zadanie odpowiedzie, jakie s czynniki uprawomocniajce niektre ze strategii stosowanych do walki z bied. Legitymizacji tej upatrywaam w istnieniu rnych formacji kulturowych ywych jeszcze na wsi polskiej. Szerokie przypomnienie 145
Zrozumie bied

organizacji kultury tradycyjnej dao nam odpowied na niektre pytania. Moliwe stao si te uchwycenie niektrych zjawisk okresw transformacji kulturowej, zarwno socjalistycznej (zmiana typu rodziny z wysugowego na usugowy), jak i epoki odradzajcej si gospodarki rynkowej (indywidualistyczny stosunek do emerytur). Odpowied na pytanie, co legitymizuje transfer emerytur od ludzi starych ku wsplnocie rodzinnej, jest bardzo prosta. Uprawomocnienie ley w charakterystycznym dla chopskiej kultury tradycyjnej traktowaniu rodziny jako wsplnoty ekonomicznej: A i ta ciotka bya i tej niby ciotki brat, B. te. Sze lat lea tamj pokrcony, znaczy sparaliowany ... Byli razem tak: tatu z mamusi, ju ja byam z bratem, ta ciotka B. i jej brat B., co lea sze lat pokrcony ... i tatusia brat, by starym kwalerem, tam cay czas by i tatusia matka... Mamusia musiaa i tatusia matk, bo jeszcze niewidom miaa, jedno szklane oko byo, jedno w ogle byo jakie i wszystkich tyle mamusia musiaa chowa"14. Dalej informatorka opowiada dugo, jak dzielono si obowizkami w miar moliwoci wszystkich tych chorych, starych i kalekich osb. Cao jej refleksji mona podsumowa sowami z innego wywiadu: Razemmy pracowali, razemmy z tego yli"15. Henri Mendras (1997) okrela organizacj charakterystyczn dla kultury tradycyjnej jako grup domow". Jest to zesp osb zwizanych wspln gospodark, nakierowan na zaspokajanie potrzeb tego zespou, przd wszystkim potrzeby przeycia. W ramach gospodarstwa ksztatuj si sposoby organizacji ycia i pracy, wsplnie, podejmowane s decyzje produkcyjne oraz dotyczce dodatkowych rde utrzymania. Wi rodzinna w zakresie spraw materialnych jest bardzo widoczna. Takie wanie cechy tej organizacji wydaj si szczeglnie przydatne do walki z ubstwem. Chcc zrozumie specyfik wszelkich zjawisk zachodzcych na wsi, w tym zjawiska biedy, naley mie na uwadze wiele rnych mechanizmw, jednak jednym z podstawowych cigle p o z o s t a j e dopasowywanie" do zmieniajcej si sytuacji struktur charakterystycznych dla kultury tradycyjnej. W opisach organizacji ycia wiejskiego traktowanie rodziny jak jednego organizmu jest szczeglnie podkrelane. Organizm ten, mimo wielu koniecznych uwspczenie, wydaje si funkcjonowa w istocie niezmiennie,
14 15

Rodzina z okolic Eku. Rodzina z okolic Chema.

146

co daje powody, aby sdzi, e stanowi jedn ze struktur dugiego trwania". Ale i to moe by nie do koca zrozumiae, jeli bdziemy traktowa elementy kultury tradycyjnej jako swego rodzaju przeytki, bez zrozumienia, e wie jest nadal i moliwe, e w pewnym stopniu zawsze bdzie - specyficzn formacj gospodarcz i kulturow. Opisany zestaw cech grupy rodzinnej odpowiada zarwno ludnoci typowo rolniczej, ktrej jedynym deklarowanym rdem Utrzymania jest wasne gospodarstwo, jak i ludnoci o mieszanych rdach dochodu. Warto w tym miejscu zwrci uwag, e Wedug danych statystycznych ludnoci utrzymujcej si wycznie z wasnych gospodarstw jest obecnie w Polsce zaledwie 5 min (Sulimowski 1992). Jednak pojcie utrzymywania si wycznie 2 pracy na wasnym jest bardzo nieprecyzyjne. W tradycji pracy Polskiego rolnika dorabianie na cudzej ziemi byo zawsze istotnym sposobem zdobywania dodatkowych funduszy. Wspczesna wie to take ludno w zasadzie nierolnicza, to znaczy posiadajca gospodarstwa w formie szcztkowej, zatrudniona w rolnictwie lub poza nim, rwnie utrzymujca si z zasikw i pomocy spoecznej. Do tej kategorii zalicza si wikszo byych pracownikw PGR-w. Ubogie rodmy nale czsto bd do tej ostatniej grupy, bd wywodz si spord ludnoci dwudochodowej. Najbardziej klasycznym przykadem przystosowania jednej z zasad kultury tradycyjnej - wsplnotowego traktowania wszelkich dochodw - jest transfer emerytur do wewntrz" rodziny, dak mwi bohaterowie cytowanego artykuu Anny Fostakowskiej z Gazety Wyborczej", a take nasi badani, ma to suy Utrzymaniu rentownoci gospodarstwa. Wartoci nadrzdn jest dobrobyt rodziny jako caoci, ktry ma by zapewniony przez inwestowanie w gospodark. Takie rozwizanie nie ma wic nic Wsplnego z postrzeganiem dobrobytu i szczcia jednostki w duchu liberalizmu. W naszych badaniach nad ludnoci szczeglnie dotknit Ubstwem czsto mamy do czynienia z rodzinami posiadajcymi ju tylko szcztkowe gospodarstwa, czsto te jest to ludno Wykorzeniona - przesiedlona z dala od rodzin. Jest to, zreszt jak Sdz, jeden z gwnych czynnikw ich ubstwa. W tych wypadkach transfer emerytur nie jest tak bezporedni. Przeszkod jest bd oddalenie, bd upadek gospodarstwa. Jednak starsze Pokolenie nadal, na rne sposoby i w stopniu adekwatnym do Wasnego stanu majtkowego, wspomaga pokolenie modsze. 147

Jak wic funkcj w systemie rodzinnym spenia pomoc ludzi starszych? Znaniecki uwaa, e jedn z podstawowych funkcji szeroko widzianej rodziny tradycyjnej jest zapewnienie utrzymania staego standardu ycia, a jeeli to moliwe - podjcie dziaa majcych na celu awans spoeczny. Starzy staj si wic swego rodzaju stranikami pozycji spoecznej modych, a w sytuacjach skrajnych bior na siebie obowizek zapewnienia prostego przetrwania. Czasami maj te moliwo bycia stranikami awansu. Jak moglimy zaobserwowa, strategie walki z ubstwem maj swe uprawomocnienia, na wsi polskiej w duej mierze oparte na normach kultury tradycyjnej w sposb bezporedni lub przyjmujce ju formy przetworzone, dostosowane do zmieniajcych si warunkw kulturowych i ekonomicznych. Jednak transformacja ku wspczesnym rozwizaniom kapitalistycznym w zasadzie si nie dokonuje16. Wie stosuje stare rozwizania w sposb niemal mechaniczny, bezrefleksyjny, co moe by dowodem ich ywotnoci w spoecznoci wiejskiej. Aktywna rola ludzi starych w strategiach walki z bied podkrela ich wan pozycj w organizacji ubogich rodzin, a jednoczenie utrwala znaczenie tradycyjnych norm, w myl ktrych materialna wi rodzinna bya wartoci podstawow. Transfer emerytur w rodowisku wiejskim ukazuje nam take na szerszym tle zmiany kulturowej mechanizmy kooperacyjne i konfliktowe wewntrz rodziny, na ktre Amartya Sen zwraca szczegln uwag. Siedzc mechanizmy przekazywania majtku, funkcje zabezpieczajce w rodzinie, walk wsi o przyznanie emerytur, a wic o uniezalenienie si ludzi starych od modego pokolenia, a po czasy dzisiejsze z charakterystycznym oddawaniem emerytur do wsplnego koszyka", moemy dostrzec, jak zjawisko konfliktowe w typie rodziny wysugowej - konieczno utrzymania czowieka starego w rodzinie - ewoluowao ku rozwizaniom neutralnym rodziny usugowej, w warunkach dzisiejszych przemian przybierajc form kooperacji pokole we wsplnej strategii przetrwania. Ten zakres dziaa kooperacyjnych bdzie szczegln cech kultury tradycyjnej polskiej wsi, nawet jeeli znajdziemy w polskich wiejskich strategiach przetrwania elementy wsplne rnym kulturom ubstwa".
16 Potwierdza to fakt, e tylko w jednym przypadku spotykamy si na wsi z korzystaniem z moliwoci poyczania pienidzy z banku w formie debetu na koncie bankowym, podczas gdy poyczanie od rodziny lub ssiadw wystpuje masowo.

STRATEGIE TRWANIA I RADZENIA SOBIE Z BIED

Elbieta Tarkowska WIAT SPOECZNY LUDZI YJCYCH W UBSTWIE

Rodzina, ssiedzi, znajomi A ja nie wiem, dlaczego to taka nienawi si zrobita midzy ludmi" (rencista, 50 lat, 23/1 s. 16) Przedmiotem niniejszego rozdziau jest wiat spoeczny ludzi yjcych w ubstwie, ich kontakty ze rodowiskiem lokalnym i jego instytucjami i formy uczestnictwa w yciu zbiorowoci. Skoncentruj si tu na rekonstrukcji sposobw funkcjonowania biednych rodzin i biednych ludzi w ich rodowisku, i to zarwno w rodowisku formalnym, w wiecie instytucji, jak i w rodowisku nieformalnych wizi i kontaktw - tak, jak s one Przedstawiane przez naszych rozmwcw, jak s przez nich Postrzegane i odczuwane. Podstaw zarwno koncepcji kultury ubstwa, jak i koncepcji underclass jest zaoenie, e kontakty spoeczne i formy uczestnictwa w yciu spoecznoci ludzi yjcych w ubstwie s odmienne od odpowiednich zjawisk w innych rodowiskach, od stylu ycia main stream spoeczestwa. Warto zweryfikowa t hipotez i zastanowi si, czy naszych badanych dotycz jakie formy Marginalizacji. Warto te zapyta, jakie moliwoci radzenia sobie z bied i jakie perspektywy wyjcia z trudnej sytuacji stwarza 149

ludziom yjcym w ubstwie i ich rodzinom bezporednie rodowisko, formalne i nieformalne. Czemu sprzyja oddziaywanie rodowiska - reprodukcji biedy i uksztatowaniu si jakiej formy underclass czy wyrwaniu si z bdnego koa ubstwa i zalenoci? Rola rodowiska lokalnego w yciu biednych rodzin jest, co oczywiste, inna w rodowiskach miejskich, inna w wiejskich, a jeszcze inna w odizolowanych przestrzennie i spoecznie osiedlach popegeerowskich; inna w przypadku osb zatrudnionych, inna bezrobotnych czy rencistw; inna w przypadku rodzin, zwaszcza wielodzietnych z ich rozbudowanymi i zoonymi potrzebami, inna osb samotnie zmagajcych si z bied. Niezalenie jednak od tych skdind bardzo istotnych rnic - a nasze badania ukazuj bied zrnicowan na wiele sposobw - uwag badacza zwraca, co warto ju na wstpie zaznaczy, pewien oglny, powtarzajcy si, wsplny wzr polegajcy na znacznym stopniu wyczenia czonkw biednych rodzin ze r o d o w i s k a spoecznego, i to zarwno tego bliszego, jak i dalszego, ponadlokalnego. Dla stylu ycia osb yjcych w ubstwie c h a r a k t e r y s tyczne s ograniczone kontakty z innymi ludmi i ze wiatem instytucji. Jedn z cech stylu ycia badanych rodzin jest ich bardzo maa mobilno przestrzenna w yciu codziennym, swoiste przywizanie do miejsca, w ktrym yj i ograniczony zasb d o w i a d c z e spoza miejsca zamieszkania. W rodzinach yjcych na wsi c z s t o jest to wzr trway. Codzienne obowizki w gospodarstwie zwizane z inwentarzem ywym czy fakt posiadania maych dzieci ogranicza niegdy moliwoci wyjazdu poza miejsce zamieszkania; dzi gwn przeszkod jest brak pienidzy. P r z y w i z a n i e do miejsca zamieszkania jest widoczne zwaszcza w d a w n y c h osiedlach pegeerowskich, ktrych oddalenie i pewn izolacj przestrzenn wzmacniaj trudnoci komunikacyjne. eby cho autobus chodzi do miasta rano i wieczorem" - marz nasi badaniBariery komunikacyjne maj wielowymiarowe skutki: u t r u d n i a j nauk dzieci, uniemoliwiaj znalezienie pracy, ktrej w m i e j s c u zamieszkania brak, a take wpywaj na ksztat stosunkw ze wiatem zewntrznym, z ludmi i z instytucjami. Pod tym wzgldem materiay zebrane w naszych b a d a n i a c h mog by dobrym potwierdzeniem tych koncepcji, ktre w i ubstwo z rnymi postaciami wykluczenia i marginalizacji. 150

z osabieniem kontaktw spoecznych i zanikiem uczestnictwa W yciu spoecznoci (por. Dean, Tayor-Gooby 1992: 112). Brak zwizkw z instytucjami szerszego spoeczestwa, brak uczestnictwa w yciu spoecznoci to charakterystyczne cechy kultury ubstwa w ujciu Oscara Lewisa (1970). Na tle rnych postaci marginalizacji i wyklucze szczeglnej roli nabiera rodzina i wizi rodzinne. Na podstawie naszych bada mona rwnie mwi o swoistej -hipertrofii rodziny" w yciu ludzi ubogich, o zamkniciu si w krgu rodziny z jednej strony, o ograniczonych kontaktach spoecznych i ograniczonym wiecie instytucji, z ktrymi stykaj si czonkowie biednych rodzin - z drugiej. W tych obu wymiarach styl ycia ludzi yjcych w ubstwie wydaje si odbiega od przyjtych norm i praktyk stosowanych w szerszym spoeczestwie. Szeroka rodzina, sie rozgazionych powiza rodzinnych jest Podstawowym rodowiskiem ycia ludzi yjcych w biedzie, niczym w biednych meksykaskich i portorykaskich rodzinach sportretowanych w ksikach Oscara Lewisa. Rola rodziny jest tym znaczniejsza, i ubstwo w Polsce dotyka przede wszystkim rodzin wielodzietnych. Zdarza si - zwaszcza w rodowisku Wiejskim, a jeszcze czciej popegeerowskim, gdzie wielodzietno jest w pewnym sensie dziedziczona", powtarza si w kolejnych Pokoleniach przekazywana i odtwarzana jako trway wzr - e Pokolenia licznego rodzestwa tworz wielkie, rozgazione rodziny, prawdziwe klany. I ta wanie szersza rodzina - rodzestwo, rodzice, dziadkowie - to gwne, niekiedy jedyne oparcie w trudnej sytuacji; wielu badanych twierdzi, e w potrzebie mog liczy Wycznie na pomoc rodziny; ich kontakty towarzyskie na og ograniczaj si do ram rodmy; wszelkie wita i uroczystoci maj charakter prawie wycznie rodzinny; jakiekolwiek wyjazdy Poza miejsce zamieszkania maj zwykle na celu odwiedziny u dalszej lub bliszej rodziny. Szeroka, rozgaziona rodzina jest Podstaw radzenia sobie w warunkach niedostatku i biedy; brak rodziny (rzadki przypadek bycia jedynakiem) lub jej dezintegracja z tych czy innych powodw (w jednej z badanych rodzin zerwane Wizi midzy rodzestwem byy konsekwencj patologii rodziny i rozdzielenia ich w dziecistwie - cz dzieci wychowywaa si W domach dziecka) - czyni sytuacj ubstwa szczeglnie trudn. 151

W dominujcej roli rodziny kryje si pewien paradoks, dobrze znany badaczom biedy. Biedne rodziny czsto dotykaj zjawiska patologiczne, przede wszystkim alkoholizm, obecny niemal w kadym badanym przez nas przypadku, jeli nie w teraniejszoci rodmy, to w jej przeszoci, jeli nie na pierwszym planie dziejw rodziny, to z pewnoci gdzie w gbszym tle. Zdarzaj si te przemoc, maltretowanie on, zncanie si nad dziemi, gbokie konflikty i zadawnione urazy, nie mwic ju o zwykych" ktniach, stanowicych codzienno wielu rodzin. Wszyscy ze wszystkimi si kcimy" [23/2 s. 18) - mwi o swojej rodzinie jedna z badanych, moda dziewczyna. Mimo tak wielu negatywnych zjawisk, mimo zych dowiadcze w yciu naszych badanych rodzina jest wartoci najwysz, a sie powiza rodzinnych w ramach rozszerzonej rodziny stanowi dominujc, a niekiedy jedyn paszczyzn wizi i kontaktw ludzi yjcych w ubstwie, ich jedyne niekiedy oparcie w trudnej sytuacji. Ludzie yjcy w ubstwie, jak wynika z ich wypowiedzi, mog liczy na rodzin, ale na og ju nie na ssiadw, i to z kilku powodw. Przede wszystkim dlatego, e w spoecznociach dotknitych bezrobociem i ubstwem (na przykad w byych PGR-ach) wszyscy s tak samo biedni - tu kady taki sam bidny, jak i ja" (11/3 s. 20). Zwracanie si o pomoc, na przykad finansow, byoby bezprzedmiotowe. Ale take w przypadku innego rodzaju problemw na ssiadw liczy nie mona, bo jest to wiat wrogi, ludzie nieyczliwi, a nawet zawistni. W ten sposb czsto charakteryzuj swe otoczenie byli pracownicy PGR-w. Szczeglnie tu w M. - zwierza si niespena czterdziestoletnia kobieta, ktra cae swe ycie spdzia w PGR-ach - s ludzie bardzo zazdroni i bardzo - mog tak nazwa, jeeli to jest midzy nami- podli. Bardzo takie, nieswoje ludzie ... Nie wiem, moe gdzie jest takie miejsce, e. ludzie jeden drugiemu pomogo. Tu - nie. Tutaj dzieci pienidzy poyczaj - poyczy ci, ale przyjdziesz ju za 2-3 dni - musisz paka. Bo ju cae rodowisko wie. I dzieci si w szkole wstydz" (11/1 s. 35). Kobieta ta, matka omiorga dzieci wspomina, jak to ssiedzi w bloku przeprowadzili ca akcj ze zbieraniem podpisw wcznie przeciw przydzieleniu mieszkania jej rodzinie, wielodzietnej, a wic z istoty swej uciliwej. Jej c h a r a k t e r y s t y k a otoczenia opiera si na zych dowiadczeniach; ssiadw po-

152

strzeg jako nieyczliwych i skconych. Jeden drugiego napuci chce" (11/1 s. 40). W innych wypowiedziach ssiedzi przedstawiani s w podobny negatywny sposb, a dotyczy to zwaszcza dawnych osiedli pegeerowskich. Materiay obecnie zebrane niejako potwierdzaj w ten sposb ustalenia Anny Zadroyskiej z lat 70., ukazujce wczesny wiat spoeczny PGR-w jako wiat konfliktw i wrogoci (Zadroyska 1983). Zjawiska te s dobrze widoczne teraz, po likwidacji PGR-w, obok bezrobocia, biedy i innych problemw, Wobec ktrych stano wiele rodzin byych pracownikw. Maria Halamska w raporcie z bada Spoeczne problemy osiedli popegeerowskich" (1998) opisuje, e wewntrzne zrnicowanie tych spoecznoci i wyrany podzia na wygranych i przegranych Przyczyniy si do wzrostu konfliktw, zawici, wzajemnej wrogoci. Tak rozpowszechnione dzi, zwaszcza w dawnych osiedlach Pegeerowskich, korzystanie z pomocy spoecznej bywa kolejnym rdem wzajemnej niechci, a nawet wrogoci. Trzeba jednak doda, e ten sposb postrzegania bezporedniego otoczenia ssiedzkiego odnosi si nie tylko do dawnych PGR-w i nie tylko do ssiedztwa na wsi. Nasi miejscy badani te czsto opowiadali o poczuciu obcoci w rodowisku ssiedzkim, o nieyczliwoci, a w najlepszym przypadku obojtnoci ze strony ssiadw. Jednak to przede wszystkim w dawnych PGR-ach stosunki ssiedzkie Przedstawiane s jako ze. Mieszkacy wsi skar si na ssiadw: Tu nie chc ludzie jeden drugiemu poyczy pienidzy" (21/1 s.17). Kiedy ja pani powiem to byo przyjemniej. I te ssiady byli yczliwe... A teraz jeden drugiego to by w yce wody utopi" (23/1 s. 15). Teraz to so ludzie takie, wie pani. Na wsi ni masz, to ci nie Pomoe" (23/1 s. 16). Jak chopak kupi motor to kurcz paliwo co raz spuszczali, a w kocu mu cukru -jakmy zamykali na klucze - to cukru mu ze zoci wsypa. Wzi i koniec i motor... No takie so ludzie, widzi pani, na wsi teraz. A ja nie wiem dlaczego to taka Nienawi si zrobia midzy ludmi" (23/1 s. 16). Podoba mi si ycie w miecie - mwi moda mieszkanka wsi. - Chocia jest drogie to ycie, ale jednak jest inna atmosfera, ludzie wydaje mi si, s bardziej yczliwsi. I tak nie zwracaj uwag na to, kto jak wyglda czy jak kto si zachowuje. Jednak w miecie jest inaczej. jest lepiej" (21/2 s. 4). 153

Inaczej sdzi yjca w trudnych warunkach mieszkanka wielkomiejskiego osiedla, ssiedzi nie wydaj sie jej yczliwi: Musz powiedzie, e tutaj s bardzo nieprzyjemni ludzie, zarozumialikady wpatrzony w siebie, nie s skorzy do pomocy, jakby wiedzieli jak, to by pani jeszcze podtopili, a jak by si pani lepiej powodzio od nich, to ju w ogle byoby, wie pani, nadmiar szczcia" (18/1 s. 22). Mona by przytoczy wicej wypowiedzi wiadczcych o braku zaufania, poczuciu dezintegracji, konfliktach i zych s t o s u n k a c h midzyludzkich lub po prostu o ich braku kontaktw i braku zainteresowania otoczeniem. Jedna z naszych badanych, mieszkanka maego miasta, na pytanie o kontakty z ssiadami odpowiedziaa: Nie, nie ubie tego, azi po budach, tam jedynie to do moji bratowy ide tak tam na p godzinki, a tak nie lubie azi po budach" (15/3 s. 19). Inna, na pytanie o zainteresowanie sprawami miasteczka, w ktrym yje, odpowiedziaa te n e g a t y w n i e : Raczej wie pan co, nie. Raczej ja jestem zwolenniczk siedzenia w domu, zajmowania si wasnym domem, wasnymi dziemi ... Raczej ja si tym nie interesuj tak, ebym chodzia i dociekaa, si dopytywaa czy usiada w okno i patrzya, co kto robi, tak jak pjd do miasta, to sporadycznie widz, co si dzieje, ale ebym specjalnie lataa za tym, to nie" (15/1 s. 26). Cho zapewne rne s przyczyny krytycznej oceny ssiadw czy braku z a i n t e r e s o w a nia otoczeniem, faktem pozostaje ograniczony zakres kontaktw z osobami nie nalecymi do rodziny. Zaobserwowana dezintegracja przez wielu naszych b a d a n y c h tumaczona jest w charakterystyczny sposb: trudno dzi l i c z y na innych, bo w przeciwiestwie do dawnych dobrych czasw" ludzie zamknli si w domach, mniej si spotykaj, mniej rozmawiaj. Wtek idealizacji przeszoci w ogle, a w s z c z e g l n o c i tego jej wymiaru, ktry dotyczy kontaktw midzyludzkich, pojawia si w wielu opowieciach ludzi w rnym wieku, zarwno o s b starszych, jak i nalecych do redniego pokolenia. Przyczyna atrofii wizi midzyludzkich s oglniejsze zmiany c y w i l i z a c y j n e (rola telewizji, zabierajcej czas i zamykajcej w domu), a take niedostatek i braki finansowe zmuszajce do nieustannego poszukiwania dochodw, absorbujce czasowo i nie s p r z y j a j c e kontaktom midzyludzkim: Kady jaki taki zaszyty w tym domu, nigdzie nie wychodzi" (7/1 s. 10). Wyidealizowany o b r a z 154

przeszoci ukazuje dobrze, czego brak odczuwa si w teraniejszoci: Kiedy to tak bardziej to wszystko rodzinne byo, w rodzinie wszystko ... teraz jest wicej pogo za pienidzem, za pienidzem. Cigle wszystkim brak pienidzy, ile by nie byo, zawsze brak. Kady si stara tylko sobie. Nie ma takiej ... yczliwoci midzy tymi. Nie to, e tam bliziutko w rodzinie, ale dalej. Kady si stara jako tylko sobie i sobie wszystko. Nie ma takiej serdecznoci jak kiedy bya, midzy ludmi, midzy nawet ssiadami, midzy znajomymi" (5/1 s. 21) - wypowied kobiety w rednim wieku. Podobne s obserwacje mieszkanki dawnej wsi pegeerowskiej: teraz to kady tylko sobie, nie. Sobie, nie wicej ... Ju si nie podzieli z drugim, nie, no bo po co. Aby dla siebie, nie. eby si mia czym pokaza, nie. Co si dorobi, co ma, nie. Co inni obchodz" (6/1 s. 35). Take sytuacja finansowa rodziny ma wpyw na utrzymywanie lub brak kontaktw z innymi. Jeli mona wnioskowa na podstawie naszych niereprezentatywnych bada, ograniczenie kontaktw dotyczy przede wszystkim rodzin yjcych w skrajnym ubstwie, ktremu towarzyszy jaka dodatkowo obciajca i komplikujca sytuacj okoliczno, na przykad alkoholizm ktrego z czonkw rodziny, poczucie braku perspektyw i beznadzieja. Tam, gdzie bieda jest pytsza i, jak si zdaje, ma charakter przejciowy, udaje si zachowa jakie skromne formy kontaktw towarzyskich. W kocu si wyrzekniemy wszystkiego i co nam zostanie z tej tradycji? Czowiek by musia siedzie w domu i cakiem gnunie" (5/1 s. 15) - jest to opinia ludzi w rednim wieku, przeywajcych przejciowe - jak si zdaje ~ trudnoci finansowe; bieda w tej rodzinie jest pytka, zwizana Wycznie z bezrobociem, brak jakiejkolwiek patologii, s pomysy i dziaania w kierunku zmiany tej sytuacji. Jako jedna z przeszkd w kontaktach towarzyskich, w odwiedzinach u znajomych czy krewnych wymieniany jest, obok braku pienidzy, fakt posiadania maych dzieci. Raczej nie (wyjedamy), siedzimy w domu, w niedziel idziemy z dziemi na spacer pochodzi troch tam do parku gdzie si da, bo stwierdzilimy, e dzieci s mae, broj, a komu w domu po co maj Przeszkadza, broi co, kto ma by nerwowy, to s nasze dzieci" (15/1 s. 27). W efekcie rnych zjawisk opisywanych przez naszych bada155

nych powstaje pewien mechanizm samowykluczenia, samoograniczenia kontaktw towarzyskich, wrcz otwarcie wyraana filozofia domatorskiego ycia codziennego: lepiej jak si siedzi w domu" (2/1 s. 11, kobieta 43-letnia, mieszkajca na wsi), lub ycia ograniczonego do krgu rodziny: My tam nie chodzimy nigdzie, tylko tu do swoich dzieci chodzimy teraz" (15/3 s. 9, starsza kobieta z maego miasta). Albo: Nigdzie nie chodzimy, chyba e z koleank sie umwimy ... No a tak, to rozrywek adnych" (17/1 s. 25) - wypowied urodzonej w 1960 roku mieszkanki wielkiego miasta. W wypracowaniu tej swoistej postawy wobec ycia kumuluj si i wzmacniaj si wzajemnie rne czynniki: centralna warto rodmy, konieczno skupienia wszystkich wysikw na zaspokajaniu jej codziennych potrzeb bytowych, a jednoczenie negatywna ocena wiata zewntrznego powizana z przewiadczeniem, e niedobory ekonomiczne uniemoliwiaj jakiekolwiek kontakty: nie sta na przyjmowanie goci, nie sta te na odwiedziny u innych, bo z pust rk si nie pjdzie". Nigdzie si nie wychodzi, ycia towarzyskiego adnego nie mamy, nikt do nas nie przychodzi, my nigdzie nie chodzimy" (18/1 s. 17) - tak skrtowo okrelia ycie codzienne swej rodmy mieszkajca wwielkomiejskim osiedlu kobieta w rednim wieku, bezrobotna, prowadzca gospodarstwo domowe wraz ze star matk, emerytk i niepracujc doros crk, ktra wychowuje mae dziecko. T syntetyczn charakterystyk mona by odnie do stylu ycia wielu innych rodzin yjcych w ubstwie, zarwno w miecie, jak i na wsi. Brak pienidzy nie tylko ogranicza ycie towarzyskie, ale wrcz uniemoliwia wyjcie z domu: Ja rzadko wychodz z domu, od tego trzeba zacz - opowiada yjca w wielkim miecie kobieta 47-letnia, bezrobotna. - No gdzie bd chodzi? No gdzie? Po sklepach? Pienidzy nie mam. No gdzie? Tak szwenda si, eby po prostu se i, bo musze zabi czas, czy mi w domu le ...Ni ma po co lata" (22/I s. 69). Niesychanie dramatyczna jest wypowied innej kobiety, 47-letniej sprztaczki, samotnie wychowujcej troje dzieci: Gdyby si miao troszk pienikw, to by si wyszo na spacer czy tam na loda czy jak ... a kto nie ma pienidzy, to ... to nam przykro jest chodzi po ulicy" (14/1 s. 24). Bieda zamyka w domu w sensie jak najbardziej dosownym156

Skutkiem tej sytuacji s pene goryczy sowa modego czowieka z rodziny od dwu pokole zwizanej z PGR-em: Ja nigdy nigdzie nie bytem" (2/2 s. 34), lub pene buntu innego: Ja jestem czsto zy, jestem po prostu zy, bo nie mam tego, czego potrzebuj i na przykad jakbym chcia kogo zaprosi do domu, to jest mi wtedy gupio, bo tu nie ma odpowiednich warunkw" (14/2 s. 4). Jeden mieszka w dawnym PGR, drugi w duym miecie; obaj ostro odczuwaj zwizane z bied ograniczenia ich wiata spoecznego, zwaszcza gdy porwnuj wasn sytuacj z sytuacj rwienikw. Oczywicie tego rodzaju dowiadczenia nie dotycz tylko modziey, take ludzie starzy dotkliwie odczuwaj podobne ograniczenia: Do mnie nikt nie przychodzi - skary si 65-letnia rencistka, mieszkajca kolejno u kilku crek - boja ich ni woam, bo ja nie mam mieszkania i warunkw, eby co zrobi. Oni wiedz o tym" (8/3 s. 9). Dla modziey wynikajce z biedy zamknicie w domu to przeszkoda w kontaktach z rwienikami. Dla ludzi starych oznacza zagroenie samotnoci. Zetknlimy si take w naszych badaniach z zastanawiajcymi przykadami zamykania si w domu - z odmow uczestniczenia w wycieczkach szkolnych czy w bezpatnych koloniach ze strony dzieci z biednych rodzin. Chopaki to nie chc nigdzie jecha -mwi ojciec wielodzietnej rodziny mieszkajcej w dawnej Wsi pegeerowskiej. - Ze szkoy tam maj wyjazdy. Nie chc, oni wol w domu. Mwi, e wol w domu" (4/1 s. 12). Niezalenie od przyczyn (brak odpowiedniego ekwipunku i odziey, trudnoci w kontaktach z rwienikami, wstyd i skrpowanie bied, poczucie ponienia i wykluczenia czy jakie negatywne wczeniejsze dowiadczenia), faktem pozostaje wycofywanie si z tych form aktywnoci, ktre mogyby poszerzy horyzonty i wzbogaci zasb dowiadcze modych ludzi. Cho bieda badanych rodzin postrzegana jest na og jako nie Przez nich zawiniona (winna jest wadza", pastwo", rzd", Poszczeglni politycy wymienieni z imienia i nazwiska), towarzyszy jej poczucie wstydu, upokorzenia i ponienia. Wstyd powiedzie, e grosza nie mam" - przyznaje ojciec wielodzietnej rodziny opowiadajc, jak to w deszczu jecha do pracy na rowerze, bo zabrako mu pienidzy na autobus, a ssiadom wstydzi si do 157

tego przyzna. Inna nasza rozmwczyni, matka wielodzietnej rodmy z dawnego PGR-u, szczegowo opowiedziaa o wstydzie zwizanym z bied i o ukrywaniu jej przed nieyczliwymi ssiadami: Dzieci nie wynioso z domu nic, co by mogli wynie na temat biedy w domu. Bo do tego so nauczone - w jakim stopniu majo rozmawia. I ja nie pokae! Wie pani, nie pokae po sobie, e mi jest ciko. Do ludzi nie pjd. Nie powiem ludziom" (11/1 s. 40). wiat spoeczny w warunkach biedy jest wic - z wyjtkiem rozgazionej sieci powiza rodzinnych - wiatem obcym, jeli nie wrogim. Oczywicie, jak zawsze mona by przytoczy przykady ssiedzkiej zgody i pomocy. Uderza jednak obraz zerwanych kontaktw i nieyczliwego otoczenia, przed ktrym naley ukrywa swe problemy i zamyka si w domu. Ten typ zawenia wiata spoecznego, samoograniczenia i samowykluczenia, marginalizacji i automarginalizacji to wany problem dla polityki spoecznej zorientowanej nie tylko na teraz, na rozwizywanie biecych trudnoci, ale i na dziaania nastawione bardziej perspektywicznie. W naszych badaniach bowiem odnotowalimy przykady przekazywania modemu pokoleniu postawy wycofania, co moe mie istotne konsekwencje dla funkcjonowania dotknitych bied jednostek i rodzin w przyszoci. Zagraa im trwaa marginalizacja.

wiat instytucji w yciu biednych rodzin Moe opieka nie da zgin" (kobieta, 43 lata, matka wielodzietnej rodziny z byego PGR-u) Rola wiata instytucji w yciu rodzin dotknitych ubstwem rwnie jest ograniczona, jednak z pewnymi wyjtkami. Wana instytucj jest opieka" lub gmina" (czyli Gminny Orodek Pomocy Spoecznej). S te inne liczce si instytucje lub wane osoby ze rodowiska lokalnego. Przede wszystkim jest to szkoa, niekiedy poszczeglni nauczyciele, w przypadku rodzin wychowujcych dzieci w wieku szkolnym. Pewna cz pomocy dla biednych rodzin przychodzi za porednictwem szkoy: doywianie dzieci, 158

bezpatne internaty, dofinansowanie wycieczek i kolonii, paczki witeczne. Szkoa i zwizane z ni obowizki dzieci (a take rodzicw) to czsto gwna, a niekiedy jedyna, wi rodziny ze wiatem zewntrznym, narzucajca pewne standardy, wymuszajca okrelone zachowania. W ten sposb szkoa oddziauje nie tylko na dzieci, lecz na ca rodzin. Cho wydatki zwizane z nauk dzieci (zakup podrcznikw i niezbdnego ekwipunku, opaty za Komitet Rodzicielski i inne) spdzaj sen z powiek wielu rodzicom, roli szkoy jako instytucji przeciwdziaajcej wykluczeniu i agodzcej skutki biedy nie sposb przeceni, zwaszcza w rodowiskach wiejskich, a szczeglnie popegeerowskich. Dotyczy to take innych instytucji powoanych do opieki nad dzieckiem, czego wymowny przykad mielimy w naszych badaniach. Jedna z rodzin wychowuje dziecko z zespoem Downa i lokalne Koo Dzieci Niepenosprawnych stao si cznikiem caej rodziny ze wiatem zewntrznym, poprzez kontakty z rodzinami majcymi podobne problemy czy poprzez moliwoci wyjazdw na turnusy rehabilitacyjne. Wan instytucj bywa te parafia, wan rol odgrywaj ksia czy zakonnice z pobliskiego klasztoru. Ich oddziaywanie jest jednak bardzo zrnicowane, w zalenoci od osoby ksidza, jego aktywnoci, pomysowoci i wraliwoci na sprawy ludzi yjcych w ubstwie1. Nasi badani opowiadaj o ksiach, ktrzy nie bior opat za pogrzeb czy chrzest od rodzin znajdujcych si W szczeglnie trudnej sytuacji finansowej i yciowej. Opowiadaj o ksiach, ktrzy chodzc po koldzie odmawiaj przyjcia Pienidzy od biednych. Opowiadaj o organistach, ktrzy zostawiaj opatek biednym rodzinom, nie pobierajc za to adnych opat: Nie szkodzi, e pani nie ma, ale ksidz i tak w tym roku kaza zostawi opatek bez pienidzy" (1/1 s. 19). Ale s i inne Przykady. Stara kobieta, z niewielkiej emerytury wychowujca dwoje dzieci zmarej crki, a ponadto utrzymujca bezrobotnego syna, opowiada, jak to ksidz po koldzie chodzi, mwia mu o trudnociach, ale nie zainteresowa si" (13/1 s. 13). Wrd instytucji jako obecnych i jako pomocnych w rozwizywaniu biecych problemw ycia codziennego ludzi yj1 Pisze o tym Hanna Palska w tekcie Pomoc Kocioa katolickiego w wypowiedziach ludzi yjcych w warunkach ubstwa" (Palska 1999a).

cych w ubstwie bardzo wan rol odgrywa lokalny sklep i przychylno jego waciciela bd sprzedawcy, umoliwiajcego zakupy na kresk", na zeszyt". Ten rodzaj nieformalnego kredytowania stanowi stay element strategii radzenia sobie z niedoborami finansowymi przez biedne rodziny2. Warto podkreli szczegln rol lokalnego sklepiku jako instytucji wiadczcej wan pomoc biednym rodzinom - jest to pomoc, ktra pozwala przetrwa. Bieda w Polsce nie zawsze jest zwizana z bezrobociem; zwaszcza w rodzinach wielodzietnych czy rodzinach samotnych matek zarobki za wymagajc jedynie niskich kwalifikacji prac sprztaczki czy robotnika rolnego nie wystarczaj na zaspokojenie codziennych potrzeb rodziny. Take te rodziny zgaszaj si o pomoc do wyspecjalizowanych instytucji. Pomijajc ju to, e sam fakt pracowania, staych dochodw i trwaego zwizku z instytucj pracy ma istotny wpyw na styl ycia rodziny, na samopoczucie jej czonkw, a zwaszcza gowy rodziny, trzeba podkreli, e zakad pracy to take kolejne miejsce wsparcia w trudnych sytuacjach, a koledzy z pracy niejednokrotnie udzielaj pomocy bdcym w potrzebie. Spord instytucji obecnych w yciu biednych rodzin trzeba take odnotowa Urzd Pracy jako miejsce, w ktrym bezrobotni wycznie si rejestruj; we wsiach popegeerowskich pojawia si .Agencja", czyli Agencja Wasnoci Rolnej Skarbu Pastwa, rozdajca kolonie czy wiadczca innego rodzaju pomoc dla dzieci byych pracownikw zlikwidowanych PGR-w. Warto te wspomnie o instytucjach nieobecnych w yciu badanych. Nie pojawiaj si waciwie - z nielicznymi wyjtkami - organizacje pozarzdowe, z ktrych cz zajmuje si w s z a k pomoc ludziom biednym. Wspominany bywa PCK jako rdo uywanej odziey, bardzo zreszt zej jakoci (oni w PCK myl, e jak czowiek bidny ... to ju byle co wemie" (11/1 s. 40) Z wyjtkiem dyskoteki oraz kina, do ktrego nieraz chodz d z i e c i w ramach zaj szkolnych, w opowieciach dotyczcych teraniejszoci nie pojawiy si bodaj adne instytucje ycia k u l t u r a l n e g o . Niektrzy natomiast wspominaj wycieczki do teatru, zabawy
2 Pisze o tym szczegowo Hanna Palska w tekcie Ludzie w opiece", zamieszczonym w niniejszym zbiorze.

160

i imprezy organizowane przez zakady pracy w czasach ich modoci, przypadajcej na lata 60. czy 70. Dzi pytania o tego rodzaju dowiadczenia kwitowano miechem lub - zdarzao si - paczem. Gdy jest telewizja - powiedziaa wprost jedna z naszych rozmwczy - chodzenie do kina to wyrzucanie pienidzy". Nie s te obecne w yciu badanych adne organizacje czy partie polityczne z wyjtkiem zakadowej Solidarnoci" organizujcej wakacje dla dzieci pracownikw. Cho wielu z nich w przeszoci naleao do partii (naleaam, bo pracowaam" - mwi kobieta z dawnego PGR-u), obecnie gwna forma ich aktywnoci politycznej to uczestnictwo w wyborach, eby byo lepiej". I wyrobione zdanie na temat tych politykw, ktrzy doprowadzili do bezrobocia i likwidacji PGR-w: te, co PGR-y polikwidowali to bym powywiesza" (2/3 s. 28) - mwi wieloletni, dzi emerytowany pracownik rolny. Gdy nikt w rodzinie nie pracuje, a i nawet gdy pracuje, ale niskie zarobki nie wystarczaj na utrzymanie licznej na og rodmy, najwaniejsz instytucj w yciu biednych rodzin jest opieka". Ukazuj to wyranie wypowiedzi naszych badanych, w ktrych sama instytucja pomocy spoecznej, jej pracownicy, tryb uzyskiwania pomocy i zwizane z tym odczucia i opinie zajmuj znaczne miejsce. Przede wszystkim generalnie pozytywnie jest oceniany sam fakt istnienia tego rodzaju instytucji, ktrej dawniej" nie byo, a ktra pozwala przetrwa najtrudniejsze sytuacje. Tego rodzaju pozytywnym ocenom towarzyszy jednak gboka krytyka rnych aspektw funkcjonowania orodkw pomocy spoecznej. Opieka" to nie tylko pomoc rzeczywicie ratujca w krytycznych sytuacjach, to jednoczenie wstyd i upokorzenie, to poczucie cakowitej zalenoci od instytucji, ktrej dziaanie czsto jest przy tym postrzegane jako arbitralne i niesprawiedliwe. To take oglna niewiedza na temat zasad udzielania i otrzymywania pomocy. Pamitajc o zasadniczo pozytywnej ocenie tej pomocy, finansowej i rzeczowej, jak biedne rodziny otrzymuj z gminy, warto zatrzyma si na krytycznej warstwie ocen i opinii osb z niej korzystajcych. K r y t y k a ta dotyczy zarwno oglnych zasad funkcjonowania tej instytucji, jak i drobnych, konkretnych spraw. Po pierwsze, kontakt z instytucj pomocy to wstyd, upokorzenie, ponienie dla ludzi, ktrzy mogliby i chcieliby pracowa, ale 161

nie mog dosta pracy. Znalezienie si w takiej sytuacji odbierane jest jako niesprawiedliwo i krzywda. Dla modych ludzi, tak jak dla mnie i dla tych po mnie, tych ludzi teraz, to jest tragedia - mwi 38-letnia kobieta z dawnego PGR-u, matka omiorga dzieci, podejmujca si rozmaitych prac sezonowych. - eby i do gminy, a tam ciko dosta te par zotych. Bo teraz wiadomo - musz wszystkie przej komisje, wywiady-niewywiady. Mnie to jest wcale niepotrzebne. A ja si tam czuj, jak tam zachodz - jak kaleka. Mwi pani szczerze. Czuj sie jak poamana kaleka, e ja przyszam jak ebrak ebra. A przecie ja mam rce, nogi, mogabym pracowa. A jak nie ma pracy? To co ja zrobi?" (11/1 s. 29). Dla takich ludzi upokarzajca jest ju sama sytuacja proszenia o wsparcie: Trzy razy si wahaam tam wej. Nie wiedziaam, co mam mwi, pomimo e nie jestem gupim czowiekiem ... Tak e tam szam - to mwi szczerze, pod Bogiem, e zanim tam weszam do gminy, musiaam z siebie wszystkie poty wyla. A wiedziaam, co powiedzie, bo wiem, e nie mam pienidzy, wiem, po co id" (11/1 s. 36). O podobnych odczuciach mwi 47-letnia kobieta z duego miasta, samotnie wychowujca troje dzieci; poniewa pensja sprztaczki nie wystarcza na utrzymanie rodziny, zmuszona jest zwraca si o pomoc: Jak pjd tam, to tyle przeywam, e co strasznego" (14/1 s. 14). Nie wszyscy tak odbieraj kontakt z instytucj pomocy. S ludzie, ktrzy si wstydz po prostu pj. Nie bd mieli, ale nie polez, nie pjd po prostu" - mwi miody, 25-letni czowiek z rodziny borykajcej si z trudnymi warunkami, brakiem pracy, dugami. - Ja uwaam, e jak daj, to trzeba bra, a jak bij, to ucieka. Tak najlepiej" (21/2 s. 22). Mona tylko doda, e w przeciwiestwie do matki, bardzo wysoko zaduonej w opatach za czynsz i czynicej rozpaczliwe prby wydostania si z tej sytuacji, mody czowiek dotychczas nie musia zabiega o p o m o c z odpowiedniej instytucji. Dla wielu osb szczeglnie trudny by pierwszy kontakt z instytucj pomocy. Z pocztku to em si wstydzi - mwi o j c i e c wielodzietnej rodmy z dawnego PGR-u, o zarobkach nie wystarczajcych na potrzeby caej rodmy. - My emy przez duszy czas nie brali tej opieki. Od nikogo, boja em si wstydzi. Ale opieka sama przyjechaa i prosia: napiszta, napiszta.. No to 162

kobita zaczta pisa. I teraz tak dostajemy. Jak ksidz te prosi, Jak byli te dary, to przysza kobita si pyta, e ksidz mwi, eby przyj ... Mwi, mnie jako to wstyd i. Ale jak sam prosi, to id'. No i tak braa. Teraz si czowiek ju przyzwyczai. Gdy teraz kto przyniesie, to ju si nie wstydz, bo wiem, e dzieci ju nic nie maj" (4/1 s. 8). Podobne byy pierwsze kontakty z pomoc spoeczn innej rodziny z dawnego PGR-u: Ja do opieki wstydziam si i, tylko musiaa skd si ona dowiedzie i sami przyjechali - mwi 43-letnia kobieta, matka wielodzietnej rodziny. - Od pocztku ja nie prosiam, bo czowiek nie bdzie si ponia, lepiej do roboty niech idzie. Teraz co miesic do nas przychodzi i kae podpisa te owiadczenie" (8/1 s. 12). Wypowiedzi te dobrze ilustruj ewolucj postaw wobec wiadczonej pomocy - od niechci do korzystana z niej, od pocztkowego wstydu i niezgody na zaklasyfikowanie do kategorii ludzi biednych po stopniow rezygnacj i swego rodzaju akceptacj sytuacji nie samodzielnoci ekonomicznej i zalenoci od instytucji pomocy spoecznej. Bo instytucje pomocy spoecznej to rdo poczucia zalenoci i niepewnoci co do jednego z najistotniejszych wyznacznikw ycia codziennego - rozmiarw dochodw, jakie rodzina ma do dyspozycji. Przeduaj [zasiek) albo na trzy miesice, pniej tam na dwa - ale jak im si tam podoba - to przedu mi ten na trzy czy na p roku. To ju zaley od gminy - co oni tam do mnie, jakby co czuli- co zego, e moe pij, moe co tam te pienidze na marne id - no raczej bya ostatnio u mnie pani ta, to nic mi tu nie zarzucia - z gminy. Tak e to zaley tylko wycznie od gminy" (11/1 s. 29). Do opisu sytuacji zostaje zaraz doczony znaczcy komentarz: Jak oni z takimi rodzinami postpuj". O podobnej niepewnoci mwi inne osoby z biednych rodzin: To jest tak, e Ja od nich dostaj te pienidze, natomiast nigdy nie wiem, czy uda si to duej" (18/2 s. 8) - wypowied modej niepracujcej kobiety. Niepewno, ale i nadziej zdradza rwnie 70-letnia kobieta z trudem utrzymujca si z niewielkiej renty: No nie Wiem, jak teraz mi dadz, nie, raz kiedy tam dadz, nie" (14/3 s. 15). W wietle wypowiedzi ludzi korzystajcych z pomocy instytucji wida, e jest ona kolejnym rdem niepewnoci charakteryzujcej ich ycie. Pomoc przyznawana przez gmin" to nie tylko rdo niepew163

noci, w opinii naszych badanych jest to rwnie w i a d e c t w o niejasnoci i zupenej arbitralnoci decyzji: Jakby chcieli, to mogliby pomc. A jak nie chco, to co? Dobre i tyle, co pomogo" (11/3 s. 21). Pomoc przyznawana przez gminne orodki to w odczuciu ludzi yjcych w ubstwie sfera ogromnych niesprawiedliwoci; najbardziej skrtowo okrelia je jedna z naszych badanych (z d a w n e g o PGR-u): Bo w gminach nie bior ubodzy ludzie" (11/1 s. 41). W wypowiedziach ludzi yjcych w ubstwie, zwaszcza (cho nie tylko) z dawnych PGR-w, mona znale podobne przewiadczenia i opinie: Jak bogatym to daj, a biednemu to nawet na chleb nie dadz" - mwi kobieta z dawnego PGR-u. - S tacy, co po dwa sklepy maj ijeszcze z opieki dostaj" (8/3 s. 2, 10). Badani przytaczaj wiele konkretnych przykadw wiadczcych o niesusznych i niesprawiedliwych decyzjach instytucji pomocy spoecznej: Nam sie nie naley, a takim rodzinom sie naley, ktrzy majom takie dochody i dostawjom. Na przykad mnie nie sta, ebym sza se do okulisty i ebym kupia okulary, bo sabo widz" (16/1 s. 19) - wypowied kobiety z dawnej wsi pegeerowskiej. Bior [zapomogi] tacy ludzie, e nieraz si pakao ... Bo dostawaam te ptora miliona, a ssiadka jechaa, co ju miaa i video, i pytki, i samochd - jak to mwi tyn czento. A ja zawalaam rowerem - mrz nie mrz - po te ptora miliona. To mnie tak serce si nieraz krajao - mwi - Boe kochany, czy ja jestem winna, e nie mam pracy? A dzieci moje to inne od tej ssiadki, co s? I ona te dostawaa zapomog, a oboje pracowali, co mnie nieraz wkurzao" (11/1 s. 29) - opowiada matka wielodzietnej rodziny z dawnego PGR-u. Temat wasnej krzywdy i niesusznie przyznanej komu innemu pomocy finansowej powraca wielokrotnie w jej wypowiedziach: Nie dostaam [zapomogi] z braku pienidzy. Pomimo tego, e syszaam, e byli pienidzeDostali ludzie-ja nie dostaam. No, bo usyszaam - e ja bidy nie mam. e ja si dobrze prowadz ... Dlatego, e jak ta pani tu przysza, e byo czysto, byo posprztane? e nie byo popiou, e nie byo upin tak jak u innych ludzi?" (11/1 s. 38). Wypowied ta, obok poczucia niesprawiedliwoci rodzcego si u klientw pomocy spoecznej, ilustruje jeszcze inny fakt, zdaniem naszych rozmwcw do czsty, a mianowicie praktyk przyznawania zasikw tym, ktrych bieda uzewntrznia si w postaci zaniedbania, 164

brudu, niegospodarnoci, a niekiedy take patologii. Od samego rana ju som napici i oni i onym opieka piniondze daje, od samego rana som napici i to stojom caymi dniami i onym opieka daje. On nigdzie nie pracowa i dostanom, ale na wdk ... takiemu co potrzebuje opieka nie da, a takim da - skary si stara kobieta z dawnej wsi pegeerowskiej. - Dostano ci, co na ulicy chodzom od rana i pijom, nie. Przypadkowo znam tak babci starsz, ona nie yje, ju ten jej syn nie yje, oni dostali odzie i piniondze dostawali, a syn w yciu nigdzie nie pracowa. No a na pewno, gdyby moje dzieci miay, to by nie prosiy o nic, gdyby ich byo na wszystko sta. A niektrzy wytykaj, bo samochd, tego kaszelka maego co majom malucha, muszom mie, a jak dziecko zachoruje, oni musz w kadej chwili z nim jecha" (16/3 s. 26-27). Przydzielanie zapomg i zasikw, podobnie jak rozdawanie darw w postaci uywanej odziey, przydzielanie robt interwencyjnych czy przyjmowanie do pracy, to - zgodnie z wielokrotnie Wyraanymi opiniami naszych badanych - dziedzina, w ktrej licz si wycznie nieformalne kontakty i ukady, rozmaite -dojcia" i znajomoci. wiat spoeczny w warunkach biedy - czy tylko biedy? - jawi si jako zbudowany z nieformalnych wizi i ukadw, korzystny wycznie dla swoich". Chodziam nieraz tam do opieki, prosiam nieraz, to wie pani oni daj takim ludziom, ktrym s praktycznie niepotrzebne pienidze. Boja sama zauwayam, to wszystko jest zrobione po cichu, nie tak jak powinno by. A jakby byo, jakby oni si faktycznie przeszli zobaczyli jak ludzie yj, to oni by si za gow zapali jakby obadali" (10/1 s. 4) - opinia kobiety w rednim wieku z maego miasta. Tu do pomocy jak si pjdzie, przyjedaj w futrach, wasnymi samochodami podjedaj, tych co naprawd potrzebuj, odrzucaj ich. Tu na kadym kroku jak pani nie ma znajomoci, to nikt pani nie pomoe, nic" (18/1 s. 23) - wypowied kobiety w rednim wieku, mieszkajcej w duym miecie. Inna z kolei Uwaa, e uywana odzie z darw jest najpierw rozprowadzana Wrd swoich", a do ludzi potrzebujcych pomocy trafiaj ubrania gorsze, przebrane, ktrych nikt nie chcia. Po prostu majo lepsze rzeczy, ale to nie ze rodowiska, zza terenu Z. nikt nie dostanie dobrych rzeczy. Wszystko na terenie Z." (11/1 S. 48). Pomoc udzielana potrzebujcym jest rdem zawici, poczucia niesprawiedliwoci i wasnej krzywdy, a take wzajemnych oskar 165

e. Przez pewien czas pomoc crce pomagaa, dostawaa z pomocy pienidze. Nie wiem, komu przeszkadzao, e poszli naplotli, anonimowy telefon, naplotli, e my na Bg wie czym pimy i opieka nawet nie sprawdzaa i zabraa crce te pienidze. Nie przysza ta pani i nie sprawdzia, czy naprawd jest tak, jak kto powiedzia" (18/1 s. 11). Wypowiedzi tego rodzaju (a mona by ich przytoczy wicej) zasuguj na odrbn i pogbion analiz. Ujawniaj si w nich rozmaite stereotypy, zasady podwjnej moralnoci (samochd drugiego kuje w oczy, wasny jest jak najbardziej uzasadniony i nie powinien pozbawia prawa do pomocy spoecznej), przewiadczenie o decydujcej roli kontaktw nieformalnych, rozmaitych doj" i chodw" (z ktrych dobrze jest korzysta samemu, natomiastle, gdy inni korzystaj). Pamitajc, e jest to rekonstrukcja funkcjonowania instytucji pomocy spoecznej przez osoby z niej korzystajce, trzeba zwrci uwag na wyaniajce si z tych wypowiedzi dezintegrujce oddziaywanie wiadczonej pomocy. Podatnym gruntem dla atmosfery podejrze i wzajemnej nieufnoci jest oglna niewiedza na temat moliwoci uzyskania pomocy, o czym mwio wielu naszych badanych: Nie wiedziaam, gdzie si uda, nikogo nie prosiam o pomoc" (4/3 s. 5). Nigdy nie korzystaam, nigdzie nie chodziam i nie chodz, ani nie wiem, gdzie si obrci, i nie lubi, prosz pani, tak chodzi i baga, trudno" (7/3 s. 7). Ja tam nie wiem, gdzie i i tam nigdzie nie chodz" (14/3 s. 16). Zwraca uwag generalna niewiedza na temat form pomocy, zasad jej przyznawania i sposobw jej uzyskiwania. Do wyjtkw nale osoby umiejce si porusza w tej szczeglnej dziedzinie, jako zorientowane w przysugujcych im uprawnieniach i wiadczeniach. S to wieloletni klienci pomocy spoecznej o dugim dowiadczeniu wzajemnych kontaktw, tacy jak matka dziecka z zespoem Downa czy wychodzcy z alkoholizmu bezdomny 3. W ocenach trybu przyznawania zasikw dominuj stereotypy, nieufno, poczucie krzywdy, zawi i podejrzliwo w stosunku
3 Por. opracowana przez Hann Palsk biografia Mnie si pogmatwao w tym pijanym moim yciu, pozagubiao..." Biografia skrcona" bezdomnego alkoholika, zamieszczona w niniejszym zbiorze.

166

do innych klientw pomocy spoecznej. Otrzymywan pomoc ocenia si przede wszystkim i najczciej ze wzgldu na stopie zaspokojenia wasnych potrzeb danej osoby czy rodziny, nie odnoszc jej do formalnych zasad i regu jej przyznawania (ktrych na og si nie zna). Dlatego te ocena ta jest czsto negatywna; zasiki zwykle agodz tylko cz niedostatkw rodzin yjcych w ubstwie: Jak do opieki idzie [crka] to panie ji dadz, co trzy miesiunce ka przyj i jeszcze wielkie halo, bo u ni ni ma za duo piniendzy, to dadz par, 150 zotych czy 200, to co to jest, panie, no niech pan powie. To jest za mao, bo przecie dzieci rosn i do szkoy chodzi jeden i drugi, to potrzebuje ... Choby co miesic by jej dali tak zapomog ze dwie stwy, to by jej troch pomogli, panie, bo inacy to ja nie wiem co, bo czowiek tu si wykoczy sam, bo taka jest prawda, panie" (15/3 s. 23). Jak wspomniaam na wstpie, niezalenie od caego splotu negatywnych emocji i reakcji towarzyszcych dziaalnoci orodkw pomocy spoecznej wrd ludzi biednych pozytywnie ocenia si sam fakt przyznawania pomocy, choby bya ona niedostateczna. Ja uwaam, e jest dobrze, e jest taka pomoc" (22/2 s. 22) - mwi niektrzy wprost. Zwaszcza ludzie starsi, porwnujcy obecne rozwizania z czasami przedwojennymi, doceniaj zarwno kuroniwk", jak i pomoc wiadczon przez opiek". To byo trudno za tamtej Polski, bardzo trudno, nie byo pracy, wyjcia adnego - wspomina przedwojenne czasy 80-letni dzi rolnik. ~ Nie byo pracy, tak nie mieli w miecie pracy, te bya ndza na te biedote, nie byo to co dzi, e bezrobocie [tzn. zasiek dla bezrobotnych] czy kuroniwka czy opieka spoeczna, tego w ogle nie byo. Dzi ju przynajmniej jest ta opieka spoeczna. Niepenosprawni czy starzy, chorzy co maj, ile ma to ma, ale co jest" (12/3 s. 1-2). Take porwnanie z PRL-owsk przeszoci wypada na korzy obecnych czasw: To w dzisiejszych czasach jest lepiej troch jak kiedy - mwi yjca w biedzie kobieta urodzona w 1960 roku, ktra dziecistwo i cae dorose ycie przeya W PGR-ach. - Znaczy pod wzgldem finansowym to nie powiem od razu, e jest lepiej, bo jest najgorzej w tej chwili ... Po prostu -ja mwi na temat rodzin tych uboszych, co godowali kiedy - tak jak ja ze swego gniazda pamitam. Znaczy, jest lepiej - nie ma 167

pracy, ale nie zginie z godu. Kto ci tam ratuje bardziej. Jest opieka na to, spoeczna" (11/1 s. 27-28). Niezalenie od krytyki samej instytucji, ktrej dziaanie c z s t o wydaje si niesprawiedliwe i oparte na niejasnych z a s a d a c h , niektrzy jej podopieczni pozytywnie oceniaj konkretne osoby, a przede wszystkim pracownice pomocy spoecznej, ktre s a m e aktywnie wyszukuj potrzebujcych: przychodz same panie z opieki", pytaj o potrzeby, robi to pismo" i daj mi pienikiJak mam duo dugu w sklepie, to pomagaj na sklep, jak mam w sklepie na bieco, to znowu na szko te pomog, tak e u nich mam du ostoj, mona powiedzie, bo mi pomog" (12/1 s.7) - opowiada matka wielodzietnej rodziny. Ona ["pani z opieki") dba o wszystkich, nie tylko o mnie, o wszystkich ktrzy tu potrzebuj pomocy, jak kto straci prac czy co, jak potrzebuje, to te dosta, tak, bardzo pomagaj. W tej chwili, w tym roku powiedziaabym, e jeszcze lepiej ... Bo w tamte lata tak wicej patrzyy na to, e m tego [nie chce pracowa i pije - E.T.], a jak by na tej odwykwce i to wszystko, ju teraz nie zwracaj uwagi na niego, bo nie ma sensu, bo to tylko na nas, na dzieciach si odbijao, dlatego nie zwracaj ju uwagi i powiedziaa, e z tych list ostatnich to ja miaam najwicej pienikw" (12/1 s. 14). Ta bardzo pochlebna ocena dziaalnoci pracownikw s o c j a l n y c h pochodzi od osoby, ktra wraz z rodzin znajduje si w s z c z e g l n i e dramatycznej sytuacji; byt wielodzietnej rodziny yjcej w skrajnej ndzy w peni zaley od instytucji pomocy. Niektre osoby korzystajce z pomocy spoecznej dostrzegaj trudnoci niezalene od samej tej instytucji, zwizane z duym zakresem potrzeb danej spoecznoci i niedostatecznymi w skali gminy rodkami: U nas gmina biedna" (6/3 s. 13) - mwi kobieta z dawnego PGR-u w Koszaliskiem. Pomaga pomagaj, tylko eby mieli wicej funduszy i mogli wszystkim na tyle pomc, na ile potrzeba tej pomocy" (5/1 s. 9) - wypowied mieszkanki m a e g o miasta z pnocnej Polski. W opiece to te nie daj tak czsto pinidzy, to tak nie dawaj czsto, bo w opiece oni te maj swoich, maj tyle narodu, ja ich rozumiem - opowiada stara kobieta z duego miasta, wdziczna, e dostaa ton wgla. - To by skarb, bo ju miaam koniec wgla" (14/3 s. 33). Przedmiotem krytyki osb korzystajcych z pomocy s p o e c z n e j bywaj te konkretne sprawy, takie jak wyolbrzymiona administ168

racja", zwaszcza przy zmianie rodzaju przysugujcego zasiku (bo to trzeba zrobi te 10 piecztek ja, 15 m, e nie mamy adnej pracy", 7/2 s. 7); niedostateczne uwzgldnienie sezonowoci potrzeb, zwaszcza zwikszonego zapotrzebowania na pomoc w zimie (opa), gdy moliwoci dorobienia (np. przy rnych pracach sezonowych) s bardzo ograniczone. Krytykowana bywa taka forma pomocy jak bezpatne kolonie dla dzieci; niektre dzieci same nie chc na nie jecha, co powinno by wanym sygnaem wiadczcym bd to o jakoci tej formy pomocy ( te dzieciaczki s takie rne tam" - stwierdza jedna z matek, 14/1 s. 15), bd te o trudnociach dzieci z rodzin ubogich w kontaktach z rwienikami, spowodowanych niemiaoci, wstydem, brakiem dowiadcze. Jest to te jaka forma wykluczenia czy samowykluczenia z ycia zbiorowego, ktrej naleaoby przeciwdziaa. Podsumowujc ten fragment rozwaa, naley zwrci uwag na znaczenie instytucji pomocy spoecznej w yciu biednych rodzin. Rola ta jest wiksza w pewnych rodowiskach (np. we wsiach popegeerowskich), w pewnego typu rodzinach (rodziny wielodzietne) czy w pewnych sytuacjach (bezrobocie, alkoholizm w rodzinie). Jest to liczca si pomoc w zaspokajaniu codziennych potrzeb bytowych rodziny; cho dostarcza niepewnoci, zdecydowanie jest punktem oparcia i podstaw nadziei na przyszo. Jedna z naszych badanych, matka wielodzietnej rodziny z dawnego PGR-u, wyrazia t nadziej bardzo mocno: Moe opieka nie da zgin". W zgromadzonych materiaach widoczne jest bardzo cise zwizanie niektrych rodzin z instytucj pomocy spoecznej i poleganie wycznie na niej, tak w teraniejszoci, jak i w odniesieniu do przyszoci. Niekiedy ma to charakter postawy roszczeniowej, jak ta oto wypowied ojca wielodzietnej rodmy z dawnego PGR-u: Po prostu pojedziemy z dziemi do opieki i bdziemy pikietowa, siedzie po prostu - i prosz nas utrzyma" (21/1 s. 17). Postawom tego typu towarzyszy sprecyzowane zdanie na temat przyczyn biedy i bezrobocia: odpowiedzialny za to jest rzd, wadza, pastwo, Solidarno" i poszczeglni politycy, przywoywani z nazwiska. Wedug mieszkacw dawnych osiedli pegeerowskich winnymi obecnej trudnej sytuacji ekonomicznej ich rodzin s ci, ktrzy doprowadzili do likwidacji PGR-w. eby nie ten Wasa, to wszystko by byo w porzdku. Byaby praca, 169

byyby PGR-y. Tyle ludzi, co teraz roboty nie maj. Boe zlituj si" (8/3 s. 7) - mwi 65-letnia kobieta, matka jedenaciorga dzieci, przez wiksz cz ycia zwizana z PGR-em. Rzd wini za to - powiada inna kobieta, matka omiorga dzieci, ktra cae ycie spdzia w PGR - e powinni - a szczeglnie powinni wgldn na tych ludzi, co najubosze ... I niech tak w rzdzie pomyli kto. I przyjdzie tu zobaczy, jak tu si yje. Ja uwaam, obwiniam, nie gmin, nie same siebie - boja nic nikomu nie jestem winna - nie ludzi, nie pani, jedynie rzd obwiniam. I nie wiem, do jakiego czasu bd obwinia, ale chodz na gosowania, gosuje. Jak najlepiej eby byo. Ale pracy, da ludziom pracy. Tu jest wszystko bez pracy" (11/1 s. 40-41). Inni natomiast nie bior nawet udziau w wyborach, protestujc przeciwko tym, ktrzy maj wszystko" i nie troszcz si o biednych: Za kadym razem chodziam na wybory - mwi 60-letnia kobieta mieszkajca w maym miecie - a teraz panu przyznam si, e nie byam, bo mnie ju zgniewali i teraz tak samo ci, co zrobili I znowu sobie dali premie po czterdzieci milionw ... A my co, gorsze?" (15/3 s. 21). Podobnie inna kobieta, 70-letnia rencistka z duego miasta, z trudem utrzymujca si z 250 zotych renty: No to powiem panu szczerze, e tym razom nie byam na tych wyborach. Bo, mwi, nie pjd, wie pan co, nie e tego, ale tak szczerze panu powiem, to mwi, oni wszyscy mjd wszystko, a my, czy kto by tam, ja panu powiem szczerze, czy kto si czuje. e czowiek nieraz ni ma chleba, nic ... Taka byam za, e nie poszam, nie. O t jedn mniej, jedn wicej to nie zuboej i nie poszam. Ale to zoliwie zrobiam, bo mwi nie, nie, mwi, oni sa tak bogaci, maj wszystko, a ten czowiek musi by stale w dugach" (14/3 s. 31). Przyjrzenie si rodowisku, w jakim yj ludzie biedni i roli instytucji pomocy spoecznej w zaspokajaniu ich potrzeb - tak jak j postrzegaj sami zainteresowani - prowadzi do wniosku, e pomoc wiadczona przez rne osoby i instytucje pozwala przetrwa rodzinom znajdujcym si w najgorszych warunkach, ale nie daje szans na wyjcie z krgu ubstwa. Tak to obrazowo uja jedna z naszych badanych: To si przeywa, a nie yje" (22/1 s. 47). Polityka spoeczna - zrekonstruowana na podstawie wypowiedzi ludzi yjcych w ubstwie - jest zdominowana przez dziaania 170

dorane, ratownicze, niewtpliwie niezbdne, ale niewystarczajce. W daleko mniejszym stopniu - w wietle danych z naszych bada - pomoc spoeczna nakierowana jest na dugofalowe cele perspektywiczne, na przeksztacanie aspiracji, zachowa, umiejtnoci i moliwoci ludzi yjcych w ubstwie oraz ich dzieci. Dzieje biednych rodzin ujte w duszej perspektywie kilku dziesitkw lat ukazuj dopiero si zarysowujcy lub ju zagraajcy proces odtwarzania si w kolejnych pokoleniach takich samych wzorw ycia rodzinnego (np. wielodzietnoci na wysokim poziomie omiorga - dziesiciorga dzieci), takich samych sposobw radzenia sobie z trudnociami (alkohol, agresja, przemoc), takich samych aspiracji edukacyjnych (lub raczej ich braku, bo kocz si one na szkole podstawowej) i zawodowych (prosta niewykwalifikowana praca bd przyuczenie do zawodu). Tylko niewielka cz dzieci z ubogich rodzin uczy si w szkoach zawodowych i w technikach; zupenie wyjtkowo niektrzy rodzice i niektre dzieci myl o wyszych studiach, a wszystko to odbywa si ogromnym wysikiem finansowym rodziny. Wanie wwczas pomoc finansowa pastwa liczy si szczeglnie: To jest wie pani, dla takich rodzin, gdzie sie dzieci uczo, i duo jest tych dzieci, i czowiek nie moe da rady. To jest co dobrego, no co dobrego. Bo tylko z tego czowiek jeszcze liczy, e co dzieciom da" (23/1 s. 29) - mwi wiejski murarz, rencista, ojciec wielodzietnej rodziny. Oscar Lewis (1970) wskazywa na apati, bezradno, brak nadziei, ycie z dnia na dzie jako na psychospoeczne korelaty kultury ubstwa. Trzeba mocno podkreli, e nie znajdujemy ich w biednych rodzinach inwestujcych w nauk ponadpodstawow dzieci. Ich bieda ma szczeglny charakter; nie towarzyszy jej apatia, bezradno czy beznadzieja jak w wielu innych rodzinach yjcych w ubstwie, zwaszcza w osiedlach popegeerowskich czy w miejskich skupiskach odtwarzajcej si z pokolenia na pokolenie biedy. Powinna z tego wynika istotna wskazwka dla polityki spoecznej, aby wzmocni wszelkie dziaania zorientowane proedukacyjnie. Ksztacenie dzieci otwiera perspektyw na lepsz przyszo, a take zmienia trudn teraniejszo.

Hanna Palska LUDZIE W OPIECE". PRZYJMOWANIE DARW I ZACIGANIE DUGW JAKO ELEMENT STYLU YCIA UBOGICH

Tylko uprzedzajc w dawaniu jestemy wolni"


Georg Simmel

Analiza pogbionych wywiadw retrospektywnych przeprowadzonych w Polsce na przeomie 1997/1998 w 27 ubogich rodzinach pozwala sformuowa wniosek, e dary i poyczki stanowi dla wielu z tych rodzin sposb na przetrwanie, s niezbdnym rdem utrzymania. Codzienne wysiki zmierzajce do tego, by poyczy albo otrzyma pienidze, lub rodki niezbdne do ycia, wpywaj na kondycj psychiczn, spoeczn i etyczn biednych ludzi. Zostan tutaj ukazane rne sposoby zacigania dugw i przyjmowania darw oraz rne skutki spoeczne, psychiczne i etyczne tych dziaa.
* *

W literaturze socjologicznej wiele miejsca powicono analizie mechanizmw wykluczania i marginalizacji, to jest sytuacji, w ktrej system pozbawia ludzi moliwoci rwnoprawnego" uczestniczenia w podstawowych instytucjach porzdku spoecznego lub - jak chc to widzie niektrzy - w ktrej oni sami si tej moliwoci pozbawiaj 1 . Jedn z gwnych form tego uczest-

1 Chodzi mi o te teorie, ktre wi fakt popadania w bied z win biednego (porMurray 1996; Gilder 1988; Matza 1966).

172

niczenia jest samowystarczalno ekonomiczna: samodzielne zarabianie i wydawanie pienidzy. Ludzie z rnych powodw pozbawieni dochodw z wasnej pracy - wrd tych powodw wskazuje si na og bezrobocie, samotne macierzystwo, wielodzietno, chorob i staro - prbuj znale inne, spoecznie akceptowane lub spoecznie dopuszczalne drogi zdobywania rodkw do ycia. Mona przyj, e w obronie przed ostateczn marginalizacj szukaj drg utrzymania si" w normalnym" spoeczestwie. Z badanych wypowiedzi wynika, e nie bior pod uwag drogi przestpczej - marginalizujcej per se, a take drogi ebraczej - rwnie silnie stygmatyzujcej spoecznie (por. Niedwiedzki 1995). Istniej dwie spoecznie akceptowane drogi zdobywania dbr i pienidzy poza systemem pracy: przyjmowanie darw i zaciganie dugw (przy penej - rzecz jasna - dobrowolnoci poyczkodawcy lub darczycy). Mamy wic do czynienia z sytuacj, ktra nie wymaga ekonomicznej ekwiwalentnoci (dar) i tak, ktra t ekwiwalentno zakada (poyczka). Jednak w wietle teorii wymiany spoecznej - od Marcela Maussa (1973) i Georga Simmla (1975) poczynajc, a koczc na koncepcji Petera Blaua (1975) - kady dar wymusza" ekwiwalenty psychologiczne i etyczne (ktre mog, cho nie musz przyj w ostatecznoci form ekonomiczn). Wszelkie kontakty midzy ludmi opieraj si na schemacie dawania i brania" - pisa Simmel. Uczestniczenie w systemie wymiany jest bowiem naczeln regu trwania spoeczestwa (Simmel 1975: 485), w ktrym istniej uniwersalne struktury wzajemnoci" bdce podstawami ycia spoecznego - gdyby z kolei przywoa Claude'a Levi-Straussa (1970, 1973). Takie mylenie przywiodo socjologi do skrajnej interpretacji daru - powiada si, e czysty dar jest w ogle niemoliwy wobec istnienia wzajemnoci, zwrotu, rewanu czy dugu". (Neyman 1995: 288 i nast.). Niemono natychmiastowego rewanu, niemono adekwatnego odwzajemnienia jest dla jednostki powanym obcieniem. Przyjcie daru - i z powodu braku ekwiwalentu - odroczenie daru zwrotnego - implikuje wic rne formy uzalenienia: od uzalenienia ekonomicznego poczynajc, a na gbokim moralnym podporzdkowaniu koczc (Simmel 1975: 486 i nast.). Nie oznacza to jednak, e dug nie implikuje innych ni 173

ekonomiczne konsekwencji dla kogo, kto go zaciga: poyczka - w perspektywie teorii wymiany - take jest darem, poniewa darem jest w pewnych okolicznociach samo jej udzielenie lub odroczenie zwrotu. Mwic metaforycznie: k a d y d a r j e s t p o y c z k ( b o w y m a g a w z a j e m n o c i ) , a k a da p o y c z k a d a r e m , gdy jest (proto)typowym aktem spoecznej wymiany. Posugujc si dalej jzykiem przywoanej teorii, mona okreli biednych mianem niepenowartociowych partnerw wymiany", albo wrcz mwi o braku partnerstwa w wymianie (Peter Blau pisze tu o transakcjach unilateralnych, prowadzcych do rnicowania si statusw uczestnikw wymiany; por. Kempny, 1988: 189). W tym miejscu naley zrobi nastpujce zastrzeenie: ot, wydaje si, e dar - tak jak chc go rozumie teoretycy daru - moe zaistnie wtedy, i wtedy te moe zaistnie Simmlowska wdziczno, gdy jest przez odbiorc" w ten sposb definiowany. W kontekcie naszych analiz nasuwa si przypuszczenie, e zasiki z pomocy spoecznej - z ktrych masowo korzystaj badani - nie s na og rozumiane jako dar, ktry wymaga jakiej formy ekwiwalentnoci, lecz czsto jako dug, jaki spoeczestwo ma wobec nich (wobec ludzi pozbawionych pracy lub w inny sposb przez spoeczestwo zaniedbanych). W socjologii wiele miejsca powica si ostatnio spoecznej i etycznej sytuacji darczycw: wadza bogatych" ma si przejawia w moliwoci poniesienia straty (por. Bauman 1996; Neyman 1995). Rzadko kto pyta jednak, co si dzieje z ludmi z drugiego koca aktu obdarowywania", to jest permanentnie obdarowywanymi, dla ktrych dar stanowi na og warunek przetrwania. Podczas rozpatrywania uwarunkowa i konsekwencji ycia w biedzie odpowied na pytanie o stan ducha", o sytuacj etyczna obdarowanych jest przyjmowana jako oczywista. Nie oznacza to jednak, e nie mona odnale inspiracji teoretycznych, na przykad w rozwaaniach Floriana Znanieckiego lub Jzefa Chaasiskiego, a w ostatnich czasach Jacka Tarkowskiego czy Winicjusza Narojka (chodzi tu o rne formy relacji oparte na uzalenieniu: klientelizm, paternalizm, reifikacja). Innego typu inspiracji mona poszukiwa w teorii resentymentu.
* * *

174

Zamierzam dalej odpowiedzie na pytanie o to, czym charakteryzuj si wizi spoeczne, ycie codzienne i na czym polega spoeczna identyfikacja tych, ktrzy zale od darczycw. Jakie stosuj strategie ekonomiczne, psychiczne i spoeczne, aby ochroni si przed cakowitym wykluczeniem, trwajc jednoczenie w zalenoci od pomocy innych. Typowa, powtarzajca si w wielu przypadkach droga wiedzie od zasiku dla bezrobotnych, staego lub doranego zasiku z pomocy spoecznej (dar), poniewa pienidzy tych nie wystarcza nawet na zaspokojenie podstawowych potrzeb, ludzie zacigaj rnego typu poyczki (dug), gdy i to rdo jest niewystarczajce, poszukuj e si pomocy w rodzinie, u ssiadw lub / i w instytucjach takich jak Koci lub szkoa (znowu dar); wszystko po to, by Wreszcie doczeka si staego zasiku z pomocy spoecznej i odda dug. Cay mechanizm cyklicznie si powtarza. wiat spoeczny ludzi yjcych w ten sposb jest daleki" i bliski" jednoczenie. Oddala si, bo aby utrzymywa wizi - choby towarzyskie - trzeba obdarowywa innych" (Nigdzie dosownie nie chodzimy... adnych goci nie prosimy, bo nie mamy na to" (18/1), ale jednoczenie przymusowo" si przyblia, nie mona zerwa wizi, bo grozi to cakowit utrat rda daru lub poyczki, pytana o kontakty towarzyskie z ssiadami pitnastoletnia dziewczyna odpowiada: przewanie to si chodzio do ssiadki w pomocy, jeli byo brak pienidzy mama przewanie chodzia, eby poyczy, eby wzi i co kupi do jedzenia" (1/2). Jej matka zapytana o to, czy interesuje si yciem miasteczka odpowiada: nie interesuj si. Chyba, e jak tam bym si dowiedziaa, e ksidz czy kto tam daje" (1/1). Jak powiedziaam, poyczanie i staranie si o zasiki jest jednym z gwnych elementw aktywnoci ekonomicznej ludzi ubogich. Podczas gdy ludzie normalnie" pracujcy kieruj swoj aktywno na czerpanie moliwie wysokich dochodw z pracy zarobkowej, to ubodzy w tym samym czasie wkadaj wysiek organizacyjny, nierzadko bardzo czasochonny i wyczerpujcy W zdobycie pienidzy lub dbr w inny sposb. Energia organizacyjna, rytm ycia w duym stopniu s zdeterminowane staraniem si o zasiki, zapomogi, udzia w doranej pomocy ssiedzkiej, za k t r otrzymuje si pac w naturze", zdobywaniem darw 175

z instytucji charytatywnych, zaatwianiem" darmowego ywienia i ... p o s z u k i w a n i e m r d e p o y c z a n i a . Sytuacj badanych dodatkowo komplikuje fakt, e po 1989 roku znaleli si w nowej sytuacji. Nie oznacza to, e w starym ukadzie - przynajmniej niektrzy - nie cierpieli niedostatku, nie poyczali, nie starali o dary. Jednak w nowych warunkach jest inaczej: powstay inne instytucje, obowizuj inne sposoby poruszania si w wiecie spoecznym. Marek Zikowski pisa niedawno: powstaj nowe instytucje spoeczne, uprzednio cakowicie obce, bd znane jedynie porednio [...]. Zmienia si dziaanie jednostek, kategorii i grup spoecznych, powstaj nowe wzory zachowania, mylenia i wartociowania, nowe strategie przystosowawcze i nowe sposoby radzenia sobie z rzeczywistoci" (Zikowski 1997: 33). Ta reorientacja, a moe dezorientacja w rwnym stopniu dotyczy ludzi yjcych w wiecie przyjmowania darw". W wywiadach znajdujemy bogaty materia empiryczny ukazujcy, jak t now rzeczywisto oswajaj", jak o niej mwi, jak wpywa to na ich ycie. W jaki sposb w nowych warunkach prbuj zachowa (pozyska) zaufanie i szacunek spoeczny. W podjtej analizie interesuje mnie zarwno sam akt darowania i przyjmowania daru oraz poyczania i zacigania dugu, jak i spoeczny kontekst, to jest miejsce tego aktu w szerszym mechanizmie obiegu dbr i wartoci.

Poyczanie
Najszczliwsze s soboty i niedziele. A wie pani dlaczego? Bo aden komornik, upomnienie nie przyjdzie. Wtedy nie chodz"

(z wywiadu 22/1) Gdyby uy jzyka teorii wymiany, poyczka jest form daru o cile okrelonych, ekonomicznych warunkach wymiany. Oczywicie, w takiej wymianie uczestnicz nie tylko biedni: nowoczesne kredytowanie jest w Polsce instytucj coraz bardziej powszechn i z danych wynika, e najwicej takich kredytw zacigaj 176

ludzie bogaci. W tym miejscu chodzi jednak o takie poyczki, ktre - co naley mocno podkreli - su zaspokojeniu elementarnych potrzeb yciowych. Sytuacja poyczania w polskiej kulturze jest sama przez sie sytuacj zakcajc porzdek spoeczny (dobry zwyczaj: nie poyczaj", XIX w.; zapa dugi, bdziesz jak drugi", XVIII w.). Z analizowanych wypowiedzi wynika, e zaciganie dugu ma miejsce tylko w obliczu rzeczywistej koniecznoci2. Badani czsto dziel swoje otoczenie (innych ludzi) na zaduonych i niezaduonych oraz na tych, od ktrych mona poyczy, i tych, ktrzy nie poyczaj. Nawet jzyk wypowiedzi pokazuje, jak bardzo umysy ludzi zajte s" myleniem o poyczaniu. Zaciganie dugw jest trudn decyzj i jest trudne do przeprowadzenia, potem z kolei spata dugw jest wyjtkowo trudnym przedsiwziciem. O zaciganiu dugu mwi badani: wpada w dugi", narobi dugw"-, zrobi dug"] bra poyczk", poycza"; zacign poyczk"; stara si poyczy"; poycza co", poycza od kogo", i na kredyt", bra kredyt", dawa na kresk"3, bra na kresk", kupowa na kresk"; bra na krech"; i na krech"; musie poycza", mc poyczy", chcie poycza". Potem przychodzi faza bycia w dugach" okrelana jako: mie dugi"; by w dugach", mie zalegoci"; zalega"; siedzie na poyczkach"; mie poyczk"; siedzie w poyczkach", siedzie na dugach". Kocowy etap tego acucha to oddawanie dugw: wyj z dugw", odda
2 We wspomnieniach z dziecistwa niektrych badanych osb bardzo silna jest pami poyczania w przeszoci: tata z mam poszli i my godni, bo gdzie tam poszli, to gdzie tam poszli, gdzie, eby poyczy, to wsplnie szli tam, eby poyczy. Jak przynieli ten chleb i to, to emy dopadali do tego stou, wszyscy, pamitam" (14/1). 3 Na kresk", na krech" jest kolokwialnym okreleniem nieformalnego kredytowania, zwaszcza w sklepie, restauracji. W polszczynie najstarszy zachowany zapis takiego uycia pojawi si w Zwierciadle Mikoaja Reja i pierwotnie oznacza karb, nacicie, znaczek robiony przez wierzyciela na oznaczenie wielkoci zacignitego dugu (Somnik polszczyzny XVI wieku, 1966, M.R. Mayenowa Iredj, tom XI, Wrocaw-Warszawa-Krakw-Gdask, Ossolineum). Najczciej uywane w znaczeniu pi na kreski" (na rejestr, na borg, na kredyt, por. Samuel Bogumi Linde, Sownik jzyka polskiego, t. 2, Warszawa 1994, Wydawnictwo Gutenberg-Print). Poniewa czsto wielko dugu oznaczano kred na cianie, zwrotu na kresk" uywano wymiennie z rzadszym na kred".

177
11 - Zrozumie bied

dug", spaci dug"; poregulowa dugi", usun poyczk", spaci poyczk", spaci na kresk", by na kocu jednak zdarzyo si to, co si zwykle w badanych rodzinach zdarza i, by trzeba byo - jak to okreli jeden z badanych - przyj na dug z powrotem" i wtedy znw trzeba: ba si dugu", obawia si zalegoci"; ba si poycza", w kocu musie poycza". Dla analizowanych wypowiedzi charakterystyczne jest trwae poczucie zagroenia - obawa przed skutkami zaduenia i - jeli to tylko moliwe - unikanie poyczek. By w dugach oznacza zalee od innych, y na czyj rachunek, w poczuciu niepewnoci. Lk jest tym wikszy, e zacigane dugi na og nie maj pokrycia lub maj pokrycie niewystarczajce: my si bay poycza, eby my potem nie mogy odda, albo co" (26). Czasem badani boj si nie tylko niewypacalnoci, ale spoecznego odium dotykajcego tych, ktrzy si z umw nie wywizuj. Boj si take rzeczy prozaicznej - nie odda dugu oznacza, e kolejna poyczka nie bdzie ju moliwa: Gorzejjak przyjdzie termin, to trzeba odda, to wicej ju nie poycz" (8/1); Jak nie mam, to mi to dadz, bo wiedz, e oddam" (10/2). Poczucie zagroenia wzmaga permanentn zaleno od innych, o czym niej. Istniej rne formy zacigania dugw, oglnie mona je podzieli na zaduenie u ludzi" i zaduenie w instytucjach. Zaduenie u ludzi". Wymiana koleeska - instytucja zanikajca Jak wspomniaam, w analizowanych wypowiedziach wiat spoeczny dzieli si na przyjazny i nieprzyjazny: w tym pierwszym s ludzie, od ktrych mona poyczy; w drugim ci, ktrzy nie poyczaj: biedni lub niechtni - mniej wani (Niektrzy tacy - auj, a niektrzy tacy, e dadz", 2/2). Jeli ciotka Jolka ma - opowiada chopak, ucze technikum - to da, to nie ma problemu, to poyczy, albo cokolwiek pomoe, no ciotka Goka to jest taki bardziej dusigrosz, ma, ale powie, e nie ma... matka, jeeli ma, to mi da, do ojca si par razy prbowaem zwrci, to zawsze mwi, e nie mia" (22/3). Badani, pytani o poyczki, podkrelaj czsto, e poyczaj 178

tylko w rodzinie. Poyczka od bliskich jest bezpieczna, nie pociga za sob wielu przykrych konsekwencji psychologicznych i spoecznych, a w przypadku niespacenia - prawnych. Chroni przed plotk, zwalnia z przykrego napicia zwizanego z uzalenianiem si od obcych. Dobrze te wiadczy o wiziach rodzinnych: Ja poyczam od swoich" (2/1) - mwi z dum pytana o poyczki respondentka. Kto inny odpowiada: Ja pjd do swojej mamy, to jak nie ma, to ona pjdzie do swojej, ale zawsze poycz, albo brat, albo szwagry, wicej to emy brali od jej brata, bo zawsze zarabia dobrze, to zawsze poyczy ( 4 / 1 ) . Poyczanie od ssiadw i znajomych jest z wielu wzgldw trudne: nie tylko dlatego, e trudniej jest prosi o poyczk osoby z zewntrz rodziny, ale dlatego, e na og ludzie z najbliszego otoczenia s w podobnym lub tylko nieco lepszym pooeniu. Wielu badanych podkrela, e kiedy, gdy si wszystkim lepiej powodzio, ludzie poyczali czciej i chtniej: No jak trza byo, to si tam przedtem o ..Jak si pracowao jeszcze, to tam jeden do drugiego polecia, to tam poyczy par zotych" 1 1 / 3 ) ; Jako nie byo grosza, czy kto zachorowa, to pobiegam do dalszych ssiadw, czy do znajomych i poprosiam o pieniki, nie odrnwili, a skoro wziam swoje od razu poleciaam z podzikowaniem i oddaam" ( 1 / 3 ) . Dzi natomiast wszyscy s w podobnej sytuacji: a kto tu pani pomoe, jak tu teraz kady taki bidny jak ja?"; nie ma tu gdzie poyczy. Naprawd, czasem czowiek a pacze, bo nie ma skd na mleko poyczy dziecku" (10/2); raczej rzadko ktry co poyczy. Sami raczej nie maj, jak i wszdzie brakuje pienidzy"

(2/2).

Poyczka koleeska bya w przeszoci do trwa instytucj Wzajemnego wsparcia. Zwyczaj ten, mocno zakorzeniony w stylu ycia PRL, trafnie oddawao powiedzenie poycz stwk do pierwszego". Nieliczni tylko badani mwi, e wzajemne koleeskie poyczki do pierwszego" s jeszcze moliwe (mam koleank, jedn, drug, to jako tak ratujemy si nawzajem", 14/1; Ja komu uycz zotwk czy dwie poycz.. .ja sama id i tam do tej koleanki... masz t stw, wystarczy ci stwa?"). Osoby, ktre czsto badani wskazuj jako rdo ewentualnych Poyczek to rencici i emeryci, oni jedynie - na przykad w spoecz179

noci byego PGR-u lub w spoecznoci wiejskiej - maj pewny, comiesiczny dochd. Badani wskazuj starszych ludzi o niskich, lecz pewnych dochodach jako osoby, od ktrych mona prbowa poyczy pienidze: Tu nikt nie dosta, to tylko taka babcia na rencie" (20/1); Jeszcze tu mam takie ssiadki, rencistka jest To babcia na rencie jest, to babcia zawsze ma" (23/1); Poyczym i to czsto ... od tych najbogatszych. Tutaj jest duo rencistw, na przykad oboje maj po 5 milionw [500 zotych], a na dwch ludzi 10 milionw [1000 zotych] to oni nie przejedz" (8/1). W maych wiejskich spoecznociach objtych bezrobociem pewny dochd ma take ksidz i nauczycielka: To najwyej ta nauczycielka, jak czasem poszam do nauczycielki, to poyczyam, na komuni teraz to poyczyam 500 tys. [50 zotych], te jeszcze tej kobiecie nie oddaam" (20/1). Poyczanie pienidzy od ssiadw, w najbliszym otoczeniu moe si czy z przykroci, naraeniem na plotki. Niektrzy wyranie wskazuj na utrat spoecznego szacunku i upokorzenie. Poyczy ci- skary si wielodzietna kobieta - ale przyjdziesz ju za 2-3 dni - musisz paka. Bo ju cae rodowisko wie. I dzieci si w szkole wstydz" (11/1). Jedn z respondentek ssiadka zapytaa w obecnoci osb postronnych, czy nie trzeba jej kolejnej poyczki: I to i to nie w zej wierze, ale czowiekowi i to to wtedy jak kleszcze by w eb dali ...jo wol, kurcze pieczone, nie je i nie i" (22/1). Z punktu widzenia pomniejszania kosztw psychicznych i spoecznych najlepiej jest wic poycza w instytucjach do tego powoanych, to jest tam, gdzie wystpuje si anonimowo lub zaciganie poyczki jest instytucjonalnie sformalizowane. Jest to jednak bardzo trudne w przypadku osb nie umocowanych" w systemie pracy. W badaniach odnotowano jeden przypadek, gdy respondentka chwali sobie moliwo posiadania konta debetowego. Jako salowa ma bardzo niskie zarobki i nie ma od kogo poycza, a jednak: nam dali te przelewy do banku, toja sobie id, jak mi brakuje na przykad w poowie miesica ... to ja id po prostu robi sobie debet, bo ja nie mam skd wzi" (10/1). Korzysta wic z moliwoci zaduenia si w instytucji. Tu nie trzeba nikogo prosi, ujawnia przed kim swoj sabo, jednak konsekwencje niewypacalnoci" s daleko bardziej powane. 180

Zaduenie w instytucjach. ycie na kresk - instytucja wstpujca Najmniej sformalizowana wrd instytucji poyczkodawczych" jest forma brania na kresk" w lokalnym sklepie, ktra - do pewnego stopnia - take ma charakter przysugi koleeskiej lub wymiany ssiedzkiej. Sprzeda na kredyt nie jest tu w sposb administracyjny zinstytucjonalizowana, a sprzedajcy podejmuje ryzyko na wasn rk. Taka wymiana wynika jednake z koniecznoci ekonomicznej (nie tylko kupujcego, ale take sprzedajcego), nie za tylko z racji wspczucia czy chci niesienia pomocy. Tylko stosujc rne sposoby kredytowania mona w rodowisku ludzi ubogich utrzyma swj sklep4. Badani rnie oceniaj sklep, w ktrym bior na kresk", czasem jako miejsce obce - niechtne (Jak nam zabraknie to idziemy na krech. No, ale nieraz namnie chce da" (10/2); czasem jako swoje - przyjazne. Niej mieszka - opowiada staruszka z wielkiego miasta - ten pan, co ma sklep ... Dzisiaj poszam i mwi: <panie szefie, id z prob, bo ju mi pieniki si skoczyy, a mi si papier [skoczy]*, - we pani wicej, to bdzie pani miaa na cay miesic spokj' ...no to sobie pi wziam, no to znw ostatniego, wie pan Jak dostan t rent pniej, tak atam te dziury" (14/3). Wielu badanych chwali sobie t form pomocy: mam bardzo dobrze ze sklepem zaatwione, pac raz na miesic, tak e chleb to normalnie ja czy dziewczyna idziemy i bierzemy, czy brak mi cztery bochenki czy pi. A potem jak wezm id, oddaj, no to chleb bez niczego bior" (1/1). Branie" na kresk w sklepie wynika z okrelonej specyfiki ekonomicznego rytmu ubogich: umoliwia wywizywanie si z rnych staych opat (czynsz, energia elektryczna). Lepiej mie dug nieoprocentowany (sklep) ni oprocentowany (czynsz): patnoci regularnie, eby tych procentw nie paci i bior w sklepie na krech, 4 miliony [400 zotych] siga prawie co miesic" (4/3). Ubodzy ludzie na og wystrzegaj si kredytw i poyczek
4 Jestem wytrzymay. Czsto wydaj - jak to si mwi - towar na krech. Zawsze pienidze wracaj i to mi przysparza klienteli" - mwi waciciel sklepu, respondent w badaniach Sukcesy transformacji" prowadzonych przez Wojciecha Zaborowskiego w latach 1997-1999.

181

bankowych, nie potrafi porusza si w nowoczesnych instytucjach, boj si niewypacalnoci, rat, wysokiego oprocentowania: nie byoby po prostu z czego spaca, strach bra" (9/li2); Poyczki si baam bra, bo, bo si baam zawsze" (22/1). Zwykle spata takiego dugu wie si z rnymi kopotami: poszem na te raty bez yrantw, bo z yrantem to si baem. Bo znw jak si rat nie paci, to przyjdzie upomnienie i tam. Pniej przychodz i gadaj" (4/1); czowiek, jak nie ma pinidzy, to si boi zainwestowa, poyczy ... bo jak potem to nie wypali, to jak si z tego wyjdzie" (7/2). Jedna z respondentek tak rozwaa zakup niezbdnego sprztu domowego na raty: nie pozwol sobie na to, ebym jeszcze wiedziaa, e nikt nie zachoruje ... i co, przyjdzie mi komornik albo zabierze, albo wstydu si najem, jeszcze wikszy procent do pacenia" (1/1). Ci, ktrzy regularnie pracuj, korzystaj - gdy tylko to moliwe - z poyczek w funduszu zakadowym: po usuniciu poyczek mam trzy miliony dwiecie tysicy, trzysta dwadziecia, trzysta trzydzieci, ale zawsze mam poyczki ...na remont mieszkania te na trzy lata wziam ... wydaam na ycie i jest ciko" (14/1). Nieliczni tylko myl o tym, eby wzi kredyt na rozwinicie wasnej dziaalnoci gospodarczej: mylelimy, e moe jeszcze nie w tym roku, ale na drugi rok, wziliby my jak poyczk i taki may sklep tu otworzy, moe by si to opacio, bo tak to naprawd wyjcia nie wida" (7/2). Dug w instytucjach przyjmuje najczciej form zaduenia za opaty czynszowe, dostawy gazu, energii. Jest to swego rodzaju zaduenie przez zaniechanie" (nie opaca si rachunkw i dug narasta). Badani bardzo boj si takich zalegoci. W wikszoci stawiaj te opaty w hierarchii wydatkw na pierwszym miejscu: na to musi starczy" (6/1); nie mamy zalegoci, ja ju tak d do tego, bo dla mnie dug to jest naprawd. Ja wolaabym chleb ze szmalcem czy suchy zje, a dugi musz mie poregulowane" (1/3). Nie wiem jak to bdzie - mwi kto inny - rachunek za wiato ley, za gaz ley, cigle jestem z tym wszystkim opniona, ju z gazem mam trzy miesice opnienia" (3/1). Ludzie obawiaj si oczywicie realnych skutkw takiego zaduenia: wyczenia prdu, gazu, eksmisji: Gazu nie mom od ... Po prostuj ju nie chc chodzi i prosi si... poprosiam, eby do 182

szesnastego poczekali, to wpac znw z bezrobocia, no to nie poczekali do szesnastego, tylko dziwitego przyszli i zdjli licznik ... przychodzi na przykad na pani ten nakaz i przychodzi na przykad wycieczka ze szkoy ...Co pani wtedy robi?... Powie pani dziecku, e pani nie ma?" (22/1). T r w a n i e w d u g a c h . Dla ycia ubogich rodzin charakterystyczne jest trwanie w dugach, nieuchronno bycia w dugach. Dugi si cign", niektrzy nawet wspominaj sytuacj zaduenia rodziny w dziecistwie. Istnieje przewiadczenie, e gdy raz wpadnie si w dugi, to ju si z nich nie wychodzi, dlatego badani tak boj si poycza. Jest w tym jaki element mylenia magicznego, cho take bardzo silny realizm ekonomiczny. Raz zacignity dug jest jak zacignita na szyi ptla", jest nieunikniony (Jak ju si zaduya, to ciko byo wrci9/1i2). Czsto opisywany jest mechanizm zacigania dugu, by spaci poprzedni: na okrgo siedz w poyczkach, jednej oddalam 200, znowu poyczyam, znowu 200 od drugiej, nie oddaam, jeszcze tu od ssiada poyczyam 100 tysicy [10 zotych). Teraz to na okrgo siedz po ludziach" (1/1); Jestem cigle na poyczkach... jak zapac jedno, to w drugim miejscu luki s" (3/1); I trzeba byo poyczy, eby odda za chleb, bo si chleb brao" (1/2; Jak si wemie t wypat, to kobita do sklepu przychodzi zanie ... Ale tylko odda p. A p si zostanie i znowu to ronie. I z tej opieki jak dostajemy, to te tak ... I zawsze brak, i zawsze brak" (4/1)5. Odda si dugi i tylko siedzie i paka" (4/3) - powiedziaa jedna z respondentek. Wychodzenie z dugw jest jak wchodzenie na wysok gr": w tej chwili pac regularnie, ale miaam zalegoci na 10 milionw [1000 z]. Bo te pracowaam jak mogam - w nocy, o pnocy, eby jako to spaci ... wasnymi siami spaciam te 10 milionw w cigu paru miesicy. Tak e wyszam na cao ... u ludzi tyto nawlekaam. Tyto, przy burakach. Gdzie si dao w polu. Przychodziam dziewita w nocy" (11/1).

5 Bo jeeli ja nie zapac, to sklepowa jakim kontem nie moe mi pniej pokry, ebym ja moga przyj na ten dug z powrotem. Ja musz na ten czas odda dug, na ktry ona chce. Bo ona wie dokadnie, e w gminie jest dwudziestego patne". (11/1).

183

Aby wyj z dugu, oddaje si nawet cenne rzeczy do lombardu: na zastaw, czy na co, to si po prostu zanosi ... dobrze tam obrczk pamitam na zaduenie, te na mieszkanie sprzedaam, bo ty miaam n na gardle" (22/1)6. Czasem z ulg przyjmuje si umorzenie dugu: Jedynie co pastwo uchwalio, wanie ta agencja, e te raty nam umarzaj - to dla nas jest bardzo duo. Bo te 5 min musiaam szuka bliej listopada, nie wiem - gow o mur, eby ich znj. Musiaam w lecie pracowa, eby na zim odoy" (11/1). Innym razem takim koem ratunkowym" jest dodatkowy zasiek z opieki spoecznej na spat dugw, co take daje szans na rwnowag finansow przynajmniej na pewien czas: przychodz te same panie pyta si, na co mi potrzeba, czy mam dugi w sklepie, czy co, to one robi to pismo i moje zarobki donosz i daj mi pieniki. Jak mam duo dugu w sklepie, to pomagaj na sklep" (12/1). Trwanie w dugach jest wielkim obcieniem psychicznym, wielu badanych mwi o towarzyszcym im lku, o zdenerwowaniu, zym samopoczuciu, chorobach (Jestem wci podminowana, zdenerwowana" (3/1); czuj si tak, jakbym miaa ze sto lat, cika, nic mi si nie chce ... mam tak depresj", 18/2). ycie na kredyt, w stanie permanentnej niewypacalnoci powoduje konflikty i napicie w rodzinie: ojciec ... to zawsze przeklina, a to niedobrze, bo to mae dzieci sysz" (20/2); to by pierwszy powd ktni maeskich, bez skrupuw poycza pienidze od przyjaci, ja miaam wielkie opory" (24). W badanych przypadkach, gdy wemiemy pod uwag zarwno realn sytuacj materialn, jak i konteksty kulturowe i psychologiczne, dugi s nieuchronne. W jzyku ekonomistw mona tu mwi o puapce zadueniowej: zawsze dug jest wprzodzie" i aby go spaci, trzeba zacign nastpny. Jednak zaciga si dugi wczeniej ni siga po dary, poyczanie bowiem stwarza przynajmniej pozr wypacalnoci, tym samym - pozr niezalenoci.

6 Jest to jedyny odnotowany przypadek; wydaje si, e lichwa, poyczanie na procent nie jest w polskich warunkach powszechnie praktykowane, gdy na przykad poyczki na procent s staym elementem kultury ekonomicznej ubogich chopw meksykaskich (por. Lewis 1964, 1970a).

184

Przyjmowanie darw Ja na sobie nic swojego nie mam..."


(z w y w i a d u 1/1)

Wyrywkowa analiza frekwencyjna badanych materiaw wykazaa, e czasownik dosta (dostawa) wystpuje w nich z du czstotliwoci. Pewne nadwyki frekwencyjne wyrane s take w przypadku czasownikw wzi", bra" i dawa". Bo te i wiat przedstawiony w wypowiedziach badanych jest wiatem brania, dawania i dostawania; nie za zarabiania, sprzedawania, kupowania. Ten wiat sytuuje si poza rynkiem". Niepotrzebni ludzie dostaj (bior") niepotrzebne ju nikomu rzeczy. Dostaj te pienidze, ktre pozwalaj im przetrwa biologicznie, ale nie pozwalaj wzi udziau w wiecie Wielkiej Wymiany. D a r y o d l u d z i " . Badane osoby - zwaszcza kobiety - opowiadajc swoj biografi zauwaaj czsto, e nie dostay z rodzinnego domu nic na pocztek", kiedy wchodziy w dorose ycie (co na og w polskich warunkach sprowadza si do braku tradycyjnej wyprawy): takie marzenie: gdyby rodzice co z domu dali, przynajmniej pozostawili w tym domu, ten pocztek, to moe by si dao co na pocztku ... A tak to si gonio to wszystko" (22/1). Ten brak zwyczajowego daru - nie tylko w opinii tej respondentki - w sposb symboliczny zapocztkowa ycie w ubstwie, uniemolwi potem normalne samodzielne funkcjonowanie7. Jednak to do rodzicw zwracaj si badani najpierw z prob o pomoc w bardzo trudnych sytuacjach: z pomocy to bym moga liczy na ... moe na rodzicw. Jakby co tam tego, to by mi pomogli. Bo tak to nie, tu nie ma ssiadw adnych" (11/1). "Dostaje si" te od innych krewnych: no to, czy bracia, czy od... przewanie to tak od rodziny, nie ...e tam ciotki, tam, jak nie, to rnoja siostra" (6/1). W rodzinie otrzymuje si doran pomoc, ale podobnie jak W przypadku poyczania trudno polega na tym, e szersza rodzina jest na og take uboga. Najbardziej powszechn form
7 Ja nie dostawaam posagu" (1/1); Nikt nam nie mg nic pomc, eby tak Jako stan o wasnych siach" (7/1); Posagu nie miaam. Mymy si dorabiali wszystkiego sami... nikt mi nic nie da" (10/1) i wiele innych.

185

wzajemnego wsparcia wrd bliskich jest dziedziczenie odziey" przez dzieci: si dostaje, na przykad ta siostra, co przysza, to ja nie kupuj, bo ona ma trzy crki. I dostaj to, co dostaj" (22/1); kiedy dawaam moim siostrom, no to one teraz pooddaway, no bo ja mam mniejsze ... Albo swoje rzeczy daj, no tak, tak jest, na takiej zasadzie" (6/1). Potrzebne coraz to innej osobie przedmioty zmieniaj waciciela, kr - obiegaj wszystkich, ktrym si jeszcze mog przyda. Najblisza rodzina najbardziej wspiera dzieci; badani mwi, e ich dzieci czasem dostaj jakie pienidze, drobne prezenty od najbliszych: dziadkw, ciotek. Jedna z badanych kobiet z ulga wysya co roku kilkoro ze swej semki dzieci do rodziny brata: kadego roku bierze, tak e bratowa ich cigle bierze, eby byo mi lej na wita czy ferie zimowe, dwch, trzech" (12/1). Czasem pomoc otrzymywana w rodzinie czy si z rnymi formami wymiany, oparta jest na w z a j e m n e j p o m o c y : idzie mama czasami do babci, czasami do babci pojedzie. Co pomoe i dadz. I si czeka tak. A znowu skd pienidze bd, albo co takiego" (11/2); id prawnuczki tam pilnowa... albo mi stwk dadz, 'albo no to we sobie to, czy to>" (14/3). Bezzwrotna pomoc od ssiadw lub znajomych jest rzadka (owoce to tam - jak mwi - chodz na wie i mi ludzie daj" (11/1); koleanki mam bardzo dobre. Jakie buty czy jaki paszcz maj dobry, czy jakie dla dzieciakw bluzeczki, czy co, to zawsze mi... ktra pomoe" (10/1). Na og pomoc koleeska lub ssiedzka podlega silnej normie wzajemnoci, dary otrzymywane poza rodzin od pojedynczych osb zwykle zmuszaj do rewanu. Fakt ten potwierdza przypuszczenie, i w przyjtym tu rozumieniu pomoc ssiedzka jest darem, dlatego istnieje tak silna presja przygotowania daru zwrotnego (choby nawet to, co daje si w rewanu, miao niewielk warto materialn): troch nam ta facetka, nieduo - eby nie mylano, e nie wiadomo co, ta facetka nam, jej crka jedzi do Woch. Tak jak zaczli chopaki jej troch pomaga, no to tam spodnie daa, sweter daa ...to jest taka wymiana pomocy mnie si wydaje" (21/1); ze szpitala dostaam tak duo od pani doktr, tam te tyle od znajomych z E., trzeba byo wynagrodzi, no to ja im woziam to to to tamto, eby podzikowa chocia" (20/1) (respondentka ma prawdopodobnie na myli plony z wasnej dziaki). 186

D a r y z g m i n y . Wikszo badanych rodzin korzysta z pomocy opieki spoecznej (gminy). Cho kontakt z t instytucj nierzadko bywa trudny - przykry, upokarzajcy (o czym niej), to jednak istnieje pewne moralne i psychiczne samoprzyzwolenie na korzystanie z tego typu pomocy. Ten rodzaj pomocy - w opinii wikszoci badanych - po prostu im si naley. W tym sensie nie jest traktowany jako dar, tylko jak rodzaj zobowizania pastwa wobec nich. Dlatego problem ten - cho w badanych wywiadach pierwszorzdny - omwi pobienie. Zwaszcza mieszkacy byych PGR-w i pracownicy duych pastwowych zakadw pracy pamitaj system z poprzedniej epoki, w ktrym dostawanie" (deputatw, paczek witecznych, tak zwanych bezzwrotnych poyczek, okolicznociowych zasikw, bezpatnych wakacji) byo regu ekonomiczn, ekwiwalentem zarobkowym. Jak byy tamte czasy - wspomina samotna matka - to faktycznie, mona byo wicej gb wyywi, szczerze mwi. Bo si poszo do komitetu partyjnego, dostao si trzy stwki, z rady zakadowej, z funduszu socjalnego si dostao, prawda? Dostao si" (22/1). Dostawao si" nie tylko zapomogi, lecz take prawdziwe prezenty: byo dobrze, dostawali zim po trzydzieci konserw, dzieci dostaway paczki na zim, wtedy bya trzynastka, teraz tego nie ma, rne talony na wita" (7/2). Pracownikw opacano czciowo w naturze, co z czasem sprawio, e przywizali si silnie do tego sposobu wynagradzania (Palska 1998). Formy wynagradzania w naturze stwarzay - jak mona sdzi - szczeglny ukad zalenoci, istotnie bowiem Wspieray stosunki paternalistyczne i ograniczay zdolno do ekonomicznego mylenia i niezalenego postrzegania wasnego losu8. Po 1990 roku sytuacja si zmienia. Zmieniy si te rda zasikw, a sposoby starania si o te zasiki zaczy podlega nowym reguom. Wyran trudno sprawia niektrym poruszanie si w gszczu formularzy i przepisw, inni za dobrze posiedli t umiejtno. Jeden z badanych chce si nawet uciec do skrajnej formy protestu, w PRL bezprawnej: ona pisaa i razem mymy
8 Mieszkanka byego PGR tak wspomina dyrektora, ktry zadba o to, by jej rodzina otrzymaa stosowne mieszkanie, na ktre - jak twierdzi - zasuyli oboje z mem": Dba o ludzi i o winie, tak, e ludzie mieli co je" (I/1).

187

si podpisywali, e po prostu pojedziemy z dziemi do opieki i bdziemy pikietowa, siedzie po prostu i - prosz nas utrzyma" 21/1). Niektrzy chwal sobie pomoc z opieki spoecznej, gdy - jak twierdz - jest bardziej opacalna ni niskopatna praca: Ja wyobraam sobie, jak ja siedz na miejscu w domu, 270 odbior miesicznie i rowerem si przejad - to mam na tym zysk, nie?" (11/1). Na og jednak badani mwi o zalenoci od kaprysu" opieki, arbitralnoci i przypadkowoci przyznawania zasikw oraz o ich niewystarczajcej wysokoci9: Jak im si podoba, to przedu mi ten na trzy [miesice] czy na p roku ...to zaley tylko wycznie od gminy. Jak oni z takimi rodzinami postpuj"', wicej tam nie pjd ... nie pjd wicej do opieki. Ja si po prostu nie bd poniaa" (17/1). Ludzie korzystajcy z pomocy orodka podlegaj szczeglnej spoecznej kontroli, ich poczucie prywatnoci jest silnie naruszone: eby i do gminy, a tam ciko dosta te par zotych. Bo teraz wiadomo, musz wszystkie przej komisje, wywiady nie wywiady ...ja si tam czuj, jak zachodz, jak kaleka ... e ja przyszam jak ebrak ebra ... A jak nie ma pracy - to co ja zrobi?" (1/1)Kontrola jest tym silniejsza, im wiksze zachodzi podejrzenie, e nie wydaje si pienidzy na ywno a na przykad na uywki: Przyjeda pani, ta co ma W. dawniej bya z J. pani10, ... one patrz na ma, jest silny, mody mczyzna, mgby pracowa i wszystko" (12/1); No nie wiem, jak pjd tam, to tyle przeywam, e co strasznego ...jako tak nie mog zrozumie, e pracuj i e nie mog sobie poradzi" (14/1)11. Wielu badanych zauwaa, e zasiki s zbyt niskie, eby si z nich utrzyma: uwaaam i uwaam dalej, e dostaj za mao ...
9 Pisze o tym Elbieta Tarkowska w tekcie wiat spoeczny ludzi yjcych w ubstwie, zamieszczonym w niniejszym tomie. 10 W kilku wypowiedziach zwraca uwag uywana w rnych przypadkach zalenych forma pani" na okrelenie osoby zajmujcej si dystrybucj pomocy (gminnej, kocielnej). Jest w tym jaki rodzaj estymy, nazewnictwo rodem z Miosierdzia gminy: z opieki bya ta pani, spisaa nasz, to dostan dziesitego, nie wiem ile - dziesitego co dostan" (20/1); te panie pytay jaka jest sytuacja, co jak" (18/1) i wiele innych. 11 Badany mczyzna, ojciec kilkorga dzieci czuje si z powodu tej kontroli upokorzony: korzystam z opieki spoecznej i cay czas mi zarzuca, e a - na piwo si ma, na wdk si ma, o tak, o takie telepanie ... prosz bardzo, prosz da mi prac, nikt nie chce, nikt nie chce dojedajcego!" (21/1).

188

szczeglnie prosiabym na te zim ...to okres jest taki, e najgorzej trzeba przey go. Bo nie mapracy. Ja ju nie mam gdzie wyj. Na polu w lecie zarobi" (11/1). Pomoc spoeczna jest okazjonalna, niepewna; nie daje poczucia bezpieczestwa, trwaoci: dostaam, rok przedtem dostaam, rok, nie, potem po roku dostaam znowu, nie, bo bya, jaki czas bya, taka jaka przerwa dua" (14/3). Niektrym duma nie pozwala szuka tego rodzaju wsparcia: nigdzie nie chodziam i nie chodz, ani nie wiem, gdzie si chodzi i nie lubi - prosz pani - tak chodzi i baga, trudno ... kady ma jak godno, eby chodzi o talerz zupy dla dzieci ..." (7/2); nigdy przed nikim na kolana nie padaem i nie padn" (2/3)12. Dary z Kocioa. Zwolnienie z ofiary jako d a r . Koci jest z jednej strony rdem wsparcia (czerpania pomocy z" Kocioa, por. Dyczewski 1996), ale z drugiej, uczestnictwo w nim czy si z powanym obcieniem materialnym (dawania na" Koci). Pomoc Kocioa podlega wic specyficznym reguom wymiany. Wi ze wsplnot parafialn jest saba, tak jak wszystkie inne szersze wizi spoeczne. Czsto fakt izolacji spoecznej wzmaga izolacja przestrzenna. Na og jednak - przynajmniej tak mwi badani - problem sprowadza si do braku pienidzy, ktre s potrzebne, by bra - tak jak inni - udzia w yciu religijnym. Obecno w kociele czy si z drobnymi wydatkami, na ktre nie mona ju sobie pozwoli, a take z posiadaniem odwitnej odziey. Czsto te - zwaszcza na wsi - niedzielnej mszy towarzyszy jaka forma jarmarku (wiksze jarmarki towarzysz kocielnym odpustom); a jej trwaym elementem jest zbieranie datkw ..na tac". Koci wszake utrzymywany jest przez wiernych. Badani dobrze rozumiej t rol czonkw Kocioa. Aby z Kocioa" bra, trzeba te na Koci" dawa. Rodzina dotknita bezrobociem take daje na tac": Nieraz rzucamy na t tac na

12 Inne dorane formy pomocy z gminy to na przykad doywianie w szkoach lub kolonie dla dzieci: dwch chodzi do szkoy do J. i tam dostaj obiady, maj opacone, opieka spoeczna im opaca i tu czwrka chodzi do podstawowej na wsi, to maj drugie niadanie" (12/1); ze szkoy na wita te daj ...i na te wita te kazali, ebym przyniosa rachunek na 155 zotych, to oni daj pieniki, zwracaj, Jak si przyniesie rachunek".

189

obiady na te dzieci biednych. Zawsze czowiek rzuci 2 zote ... zawsze wychodzimy jeszcze z tego zaoenia, e s od nas biedniejsi" (5/1). Taki symboliczny dar jest w jakim sensie znakiem przynalenoci: nie da" oznacza tyle, co zdefiniowa si jako ubogi, nie da oznacza zrezygnowa z udziau w wymianie i tym samym z obecnoci we wsplnocie. Istniej jednak powaniejsze formy pieninych zobowiza wobec Kocioa. Kosztuj sakramenty, ktre s podstaw bycia czonkiem Kocioa (chrzty, luby, pogrzeby). Paci si w kociele co aska", to jest tyle, ile mona da, lecz istniej nieformalne taryfikatory" i wierni traktuj to jako oczywiste zobowizanie wobec Kocioa. Czasem wic zawieszenie przez koci patnoci lub zwolnienie z nich, traktowane jest przez ubogich jako powana zapomoga. Ksidz, co mog powiedzie - opowiada wielodzietna kobieta - dwoje dzieci mi ochrzci bez zotwki, nie chcia i teraz, jak m umar [za pogrzeb], zotwki nie wzi" (1/1). Regularn form zbirki na Koci stanowi coroczne roznoszenie wigilijnych opatkw i duszpasterskie odwiedziny ksiy u parafian po witach Boego Narodzenia poczone ze zbieraniem datkw - chodzenie po koldzie. Tu take maj miejsce korzystne dla biednych zwolnienia z opat. W kilku wypowiedziach widoczny jest al i rozgoryczenie. Niektrzy wyranie czuj si zaniedbani, moe nawet odrzuceni przez Koci. Nasuwa si jednak przypuszczenie, ktre dotyczy przynajmniej kilku badanych przypadkw, e ludzie rozluniaj kontakt z Kocioem dlatego, e nie speniajjego nakazw. Czsto bieda idzie w parze z patologi" spoeczn rozumian jako ycie niezgodne z dogmatami (nieformalne zwizki, posiadanie tylko lubu cywilnego, samotne macierzystwo). Kocioa si wtedy unika (Ja nie mogam z pocztku chodzi do spowiedzi, no jak tamten by onaty m, z tamt mia lub, to jak ja mogam i do spowiedzi?", 1/1). W kilku badanych przypadkach al i rozgoryczenie lub zupena nieobecno Kocioa wydaj si znaczce. Na przykad w wywiadzie przeprowadzonym w rodzinie J. Koci w ogle si nie pojawia (por. Palska 1999b). yj tam samotne kobiety, ktrych wielokrotne macierzystwo czy si czasem z przypadkowym ojcostwem. Korzystanie z pomocy Kocioa czy si z przynalenoci do 190

wsplnoty i podlega specyficznym reguom wymiany. Warunki tej wymiany s okrelone: za pomoc obowizuje norma wiernoci. N a d m i a r y i d e f i c y t y . Pomoc, ktr ludzie otrzymuj z rnych rde, jest niekompletna: jednych rzeczy dostaj za duo, innych za mao. Najwicej dostaj odziey (Ja na sobie nic swojego nie mam" (1/1) - mwia z paczem jedna z respondentek). I tu warto uczyni uwag natury bardziej oglnej. Lektura przedwojennych pamitnikw bezrobotnych, robotnikw rolnych, chopw, gromadzonych przez Ludwika Krzywickiego i Jzefa Chaasiskiego przekonuje, e brak odziey - zaraz po braku ywnoci - by najwiksz bolczk yjcych w biedzie autorw. Obecnie nowoczesny masowy przemys lekki wytwarza gigantyczne iloci przedmiotw: tekstyliw, obuwia, tkanin, ktrych wiat bogatych" nie jest w stanie zuy i wchon, i ten nadmiar - w poczuciu dobrze spenionego obowizku - bogaci oddaj biednym. W badanych tekstach mwi si nie o pojedynczych rzeczach, lecz o workach otrzymywanej odziey. Paradoks polega na tym, e ubodzy nierzadko nie maj moliwoci, by wszystkie te chciane i niechciane rzeczy naleycie wykorzysta. Jednak - prawdopodobnie ze strachu przed wikszym jeszcze niedostatkiem - przyjmuj wszystko, co im si trafia (przynajmniej ciar kupowania ubra jest w jaki sposb zredukowany). W jednym z domw zalegaj ogromne iloci niewykorzystanych rzeczy z darw: odziey to jest Jest, aby wyj, aby gdzie wyjecha, to maj, w tych szafach troch poszuka i zawsze si znajdzie" (20/2). Na og zdarza si tak, e jeden rodzaj czy rozmiar garderoby Wystpuje w nadmiarze, innych rzeczy brakuje: najbardziej to ta malutka nadostawaa ja nic w zasadzie nie kupuj dzieciom. Taki co cztery lata ma dzieciak, to ja ju jak mog i ceruj, i atam, nie ma co zakada" (1/1). W domu, gdzie jest mnstwo ubra, no, ale obucie, teraz po prostu nie maj dziewczyny ... My z Ani tym si dzielimy [teniswki]. A dziewczynki do szkoy te nie maj" (20/1). Tylko niektre osobiste rzeczy trzeba kupi, tego w darach nie ma: "Od kogo nie wezm rajstop ...no to takie rzeczy od czasu do czasu trzeba sobie kupi" (4/3). Nie wszyscy ubodzy lkowo przyjmuj odzie potrzebn i niepotrzebn. Niektrzy odmawiaj przyjcia rzeczy w zym stanie, co dowodzi by moe, e nie odczuwaj fundamentalnych brakw W tym wzgldzie: w J.jest PCK, to czasem jad ... eby by ciuch Porzdny ...to mwi pani, taki ciuch przywieli wilgotny, mokry 191

i jeszcze 30 tysicy cegieka za to, e pani sobie ciucha wybierze brudnego i wilgotnego" (10/2); Raz crka pisaa do ksidza, to takie ciuchy przysali, e niech sami sobie chodz" (8/3). Mamy tu do czynienia z sytuacj odrzucenia daru, realn i symboliczn odmow: niezgod na przyjcie daru deprecjonujcego, ktry przez sw nisk jako rzutuje na samoocen obdarowywanych. U d z i a w k r e n i u darw. P r e z e n t y i dary. Uroczystoci zwizane z przyjmowaniem sakramentw, o czym bya wyej mowa, maj swoje przeduenie w organizowaniu okolicznociowych przyj (chrzciny, wesela, stypy, komunie), na ktre zwyczajowo zaprasza si przynajmniej najblisz rodzin. Wie si to z koniecznoci przygotowania jedzenia, picia i - w wikszoci przypadkw - kosztownych podarunkw. Oto jak opisuje komuni swego syna pracownica w byym PGR-ze, ktra na przyjcie zaprosia osiem osb: na tyle ludzi nas sta byo zrobi, a i tak ile poszo i to milion poszed. Ogrek kupi i pomidor, no mietana swoja, jajka swoje, misko swoje, ryby kupiam, tam tort, ciasta trzy kawaki, cztery znaczy, ryby kupne, jedny kiebasy, drugiej kiebasy, trzeciej kiebasy. Boczek swj, bigos swj i milion zotych poszed. I to 500 musiaam poyczy". Podczas takiej uroczystoci gocie - zwaszcza rodzice chrzestni - zwyczajowo obdarowuj dziecko. Istnieje okrelony katalog prezentw, ktre wypada" wwczas przygotowa i ktrych spodziewa si dziecko przyjmujce sakrament: zoty medalik, rower, zegarek, magnetofon13. Od chrzestnej - opowiada dalej wyranie zawiedziona matka Filipa - dosta Filip magnetofon, du bombonier, skarpetki i sodyczw troch. I kwiaty, o te, co w kociele. A od chrzestnego ... ten brat, o taki pijaczysko, to dosta kapot wycierakow, dresy ... niezadowolony, bo myla, e moe te od chrzestny zegarek, a od chrzestnego tort... ta kapotka to jest stara, a to taki chrzestny, e niby brat ... Dzieciak czeka, nawet sto tysicy nie da"14.

13 Czasem jest to jedyna kosztowna rzecz, jak si w yciu dostao: ten zegarek pniej, nie wiem, czy brat, czy moe tata, nawet pniej sprzeda, bo te troch wynosi z domu i sprzedawa, to bardzo mnie to bolao. Brat potem te by taki te potem zacz - co tam, co widzia u mnie, to mi podbiera potem, kto wie czy go nie sprzeda, tak e tym zegarkiem nacieszyam si tylko jeden dzie" (14/1). 14 Komuni robi, ale bardzo skromnie. Chrzeni i dziadkowie... Bigos robi. robi gobki... robi paszteciki, przyjedaj z prezentami chrzestni" (11/1).

192

eby by czonkiem wsplnoty, na ktr skadaj si szersza rodzina i wybrane osoby spoza rodziny, naley nie tylko przyjmowa dary, ale i obowizkowo obdarowywa innych. W opisywanej rodzinie doszo w zwizku z tym do dramatycznej sytuacji: odebrano dziecku jego prezent, by obdarowa inne dziecko. Oto co opowiada dalej cytowana kobieta, ktrej syn zgromadzi podczas przyjcia okoo 60 zotych: Musielim od tego dzieciaka wzi te pienidze, musiaam od niego wzi, cho becza i jeszcze dosta lanie, musiaam wzi, bo za tydzie miaam komuni u tego brata, u ktrego ja byam chrzestn i te pienidze musiaam wzi, bo ja te kupiam dresy, bluz ze spodniami, liczny zegarek, du bombonier i te kwiaty kupiam podobne do tych... on tak kupi, ja te taki wydatek musiaam zrobi" (20/1). Inni respondenci w podobny sposb widz konieczno uczestniczenia w obiegu darw". Jeden z badanych, cho rodzina cierpi rzeczywisty niedostatek, tak opowiada o weselu syna: byo ze 60 osb ... troch pienidzy zebrali, troch prezentw zebrali ... Kosztowao par zotych... Syn, jak si mia dooy, jak nie mia z czego, my si oboje z on musielimy si dooy" (11/3). Jaka jest regua prawa i interesu, ktra [...] sprawia, e przyjty podarunek jest obowizkowo odwzajemniany?" - mona w tym miejscu powtrzy pytanie Maussa (1973: 214), gdy sytuacja ywo przywodzi na myl Maussowski Szkic o darze. Take odpowied nasuwa si podobna. Mona sdzi, e udzia w obiegu darw za wszelk cen" stanowi desperacki odruch obronny przed ostatecznym wykluczeniem. Nie bra udziau w wymianie, take we wspczesnej kulturze polskiej, oznacza tyle, co podj ryzyko utraty podstaw spoecznego zakorzenienia. Dar - obligacja do obdarowywania, przyjmowania daru i przygotowania daru zwrotnego - jest jednym z pierwotnych, podstawowych sposobw wczania si ludzi w ycie zbiorowe i korzystania ze zwizanych z tym uprawnie. Mona te sdzi, e w tradycji organizowania wystawnych przyj i przygotowywania kosztownych prezentw jest jaki pogos szlacheckiego zastaw si, a postaw si", ale - wyraam tutaj gbokie przekonanie - jest to jednoczenie symboliczny akt potwierdzenia trwaoci rodziny i swego miejsca w rodowisku lokalnym. Warunkiem zachowania caoci i trwaoci wsplnot jest udzia w wymianie darw. Ludzie broni si wic, aby nie zosta do koca Wykluczonymi, aby zachowa przynajmniej symboliczne wsparcie 193

rodziny, aby de faco zachowa swoj tosamo. Trudno nie doszukiwa si tu analogii do mechanizmw obowizujcych w archaicznych spoeczestwach badanych przez Marcela Maussa (1973), Claude'a Levi-Straussa czy Bronisawa Malinowskiego (1980, 1981). Sia ceremoniau jest w gruncie rzeczy si instynktu samozachowawczego wsplnoty (por. Kempny 1988: 40 i nast). Zagadnieniu przekazywania darw i jego znaczenia w polskiej kulturze powicone s take nieliczne polskie prace etnograficzne (por. Szubertowa 1950/1951; Zambrzuska-Kuchanowicz 1977, 1983, 1980; Maj 1986; Maj, Zambrzuska-Kuchanowicz 1985; Fijak 1981; Drozdowska 1965), w ktrych silnie podkrela si wsplnototwrczy charakter obrzdowego daru. W jednej z tych prac przypomniano, szczeglnie w tym kontekcie znaczc, etymologi sowa dar: od dare - nawizywa stosunek, relacj (Maj 1986). Spord prac socjologicznych warto tu przywoa analizy Piotra Gliskiego dotyczce wymiany jako mechanizmu przystosowawczego w PRL (Glislti 1983). Tak bezwarunkowej wymianie nie podlegaj prezenty okolicznociowe, zwizane z kalendarzem spoecznym. Czasem mechanizm krenia tych darw regulowany jest osobn umow. Umowie podlega na przykad wzajemne wycofanie si z przygotowywania prezentw gwiazdkowych lub imieninowych, zwizanych z kalendarzem spoecznym: Jej ju powiedziaam, eby nie kupowaa, bo ona te ma swoje dzieci i wyda na te prezenty ..., pniej szuka si tych pienidzy. My nie bdziemy nic kupowali, mwi - ty te nie kupuj" (8/3). Prezenty okolicznociowe: imieninowe, urodzinowe, witeczne nie podlegaj wic mechanizmowi wymiany darw w stopniu, o ktrym wyej. Ludzie ubodzy dostaj dary, a nie dostaj prezentw: prezenta? w yciu, ja nawet nie wiedziaam, e istniej" (9/li2). Zwaszcza dzieci podkrelaj, e nie dostaj prezentw okolicznociowych. Chopiec, ktry od niedawna otrzymuje w szkole zawodowej niedue wynagrodzenie, pytany, na co wyda swoje pienidze, odpowiedzia: kupiem na gwiazdk prezenty. To dla Izy, bo mama nie ma pienidzy, tam lalk, klocki" Pytany o prezenty dla niego odpowiedzia: nigdy nie dostawaem" (2/2). wiat darw nie jest zatem wiatem prezentw. Prezenty okolicznociowe, prezenty-niespodzianki wrcza si w wiecie bogatych natomiast prezenty zwizane z sakramentami religijnymi s czci potlaczu, zaproszeniem do wsplnoty i oznaka 194

przynalenoci do niej, a w przypadku ludzi yjcych w warunkach ubstwa - desperackim aktem w obronie przed ostateczn marginalizacj . D a r y z n i e b a " . Ludziom ubogim spadaj czasem dary z nieba". Wielu z nich czeka na jakie niespodziewane zdarzenie, odmian losu lub choby chwilow jego popraw. W istocie, czasem zupenie nieoczekiwanie trafia si jakie ekstra-wsparcie; traktowane jako szczliwy traf, wielkie przeycie: Jak jechaam do crki - opowiada cytowana wielokrotnie kobieta - zatrzymaam, czy mnie wemie bez pienidzy, dojechaam doD. i kierowca, elegancko by ubrany, takswk [samochodem] audi... wyj 100 zotych, ja mylaam, e to jest 100 tysicy [10 zotych], poszam do sklepu, prosiam o smalec, koncentrat pomidorowy i mwi, wezm makaron, reszt zostawi, ebym miaa za co jedzi do dziecka i do ma. Sklepowa mi wydaje i wydaje, ja mwi, co pani mi wydaje', a ona mwiprzecie pani mi dawaa milion'. Kierowca mi da na pocztek 'dzieciakowi na mleczko-. Moe i jeszcze by dopomaga, ale czy ja miaam gow pyta. ebym przynajmniej cho numery spisaa, aleja normalnie zgupiaam" (1/1). Rwnie nieoczekiwany dar stanowiy pienidze zebrane przez autorki prezentowanych tu bada i wysane niektrym respondentom w nagrod za udzia w trudnym i wanym badaniu socjologicznym". Oto jak reagoway nagrodzone osoby: szam poyczy pienidze ... U szam jakie 150 metrw od domu i listonosz dojecha do mnie i da pienidze ... Z radoci pakaam i od razu kupiam wgla ... i oddaam dugi" (fragment listu do organizatorw badania); Chyba Pastwo co przeczuwaj na odlego, poniewa takie byy mi pienidze potrzebne, bo zachoroway wszystkie dzieci, nagle listonosz mi przynis... Nawet popakaam si ... Kupiam lekarstwa i wszyscy wrcili do zdrowia" (fragment kolejnego listu do organizatorw badania). Najtrudniej wyleczy z marze" dzieci. To one czekaj najduej na szczliwy traf, niespodziank. Cytowany wyej kilkunastoletni chopak tak opowiada o swoich prbach dorobienia jakich ekstra-pienidzy": ,ja kolduj z bratem ... dostajemy troch ciasta, pienidzy ... wszyscy daj, nikt nie wygania" (2/2). Innym razem ten sam chopak prbowa dorobi" w miecie, W ktrym si uczy. Oto jak skoczya si ta przygoda: pomagaem z Radkiem tam w sklepie, ale nie zapacili... bo si nie zapytalimy, czy zapac, tak szybko emy pomogli... przyszlimy i 'moe 195

pomc, nie?. No i emy towar nosili do sklepu ... i do widzenia i poszlimy sobie" (2/2)15. Wrd czekajcych na cud znajduj si t a k e p o s z u k i w a c z e skarbw", ktrzy zajmuj si gromadzeniem i wykorzystywaniem rzeczy znajdowanych na mietnikach. mietnik jest miejscem pozbywania si nadmiaru przez bogatych i uzupeniania braku dbr przez biednych: zbdne rzeczy znajduj popyt wrd zbdnych ludzi. Poszukiwanie dbr na mietniku jest przejawem spoecznej zaradnoci, stanowi konsekwencj systemowego marnotrawienia" zasobw w efektywnociowej" poniekd cywilizacji wspczesnej. mietnik staje si w coraz wikszej mierze jedynym dostpnym rynkiem" dla ludzi zmarginalizowanych, a uczestnictwo w tym rynku samo przez si wzmacnia proces wykluczania. Do poszukiwaczy skarbw naley jedna z naszych rozmwczy, ktra codziennie odwiedza okoliczne mietniki w poszukiwaniu cennych lub przydatnych rzeczy: ile razy, jak wychodz z psem, to ja robi rund po trzech mietnikach... ten dywan, te dwa ka wzilimy, znalazam dwie garsonki dla siebie, palto w dobrym stanie i mwi uczciwie, e to bior, bo nawet sobie pani nie wyobraa, kiedy kto z zamraalnika wyrzuci zamroone udka z kurczaka, miaymy na pi obiadw ... nie wiem, czy pani uwierzy, e ko jest ze mietnika" ( 1 8 / 1 ) . Cho jest d u m n a z wynikw swoich poszukiwa, tajemnica pochodzenia znalezionych przedmiotw jest skrztnie skrywana: nie przyznaymy si, e to ze mietnika, bo to wstyd".

Zakoczenie Analiza zgromadzonych materiaw wykazaa, e p o y c z a n i e i staranie si o dary jest w yciu rodzin ubogich gwnym obszarem aktywnoci ekonomicznej i jednoczenie jednym z g w n y c h wymiarw ich stylu ycia, silnie bowiem determinuje ycie co15 Jego rwienica opowiada o swojej wycieczce do miasta: Jedziymy pilnowa dziecka, ale za to miaam za darmo nocleg, wyywienie, w ogle miaam co chciaam ... byo super w Gdasku, naprawd pikne miasto i ciesz si, e pojechaam i e mam tak wspania przyjacik, e mnie zabraa".

196

dzienne - jego rytm, tempo, kontakty z szerszym otoczeniem spoecznym, stosunki w rodzinie, itd. W poszukiwaniu wyjcia z opresji ekonomicznej badani nie bior pod uwag dwch innych (nie)moliwych drg zdobywania rodkw do ycia: przestpczej (nie wyobraam sobie, ebym rk [wycign po cudzej", 21/1) i ebraczej (nikt ze mnie nie wydusi, ebym posza kogo prosi, nie!", 11/1), gdy skazaliby si tym samym na wykluczenie, przed ktrym - czego dowodz zgromadzone dane - pilnie si broni. Codzienne zabieganie o to, by trwa" na kredyt i denie do tego, e kiedy przerwie si zaldty krg zalenoci, wyznacza ramy ich dziaania. Ludzie tkwicy czasem przez lata w puapce zadueniowej chc zachowa pozory samowystarczalnoci, ale poczucie zagroenia jest - jak mona sdzi - szczeglnym udziaem tej zbiorowoci. Wyranie ujawniaj si te skutki uzalenienia od otrzymywanych wiadcze spoecznych (welfare dependence syndrome). Wynik podjtych analiz wskazuje te na silne przywizanie badanych do regu wzajemnoci: spacanie dugw, rewan. Udzia w systemie krenia darw wzmaga poczucie zakorzenienia spoecznego. Respektowanie normy wzajemnoci jako regulatora spoecznych zachowa, denie do rwnowagi, a wic do obdarowania darem zwrotnym - zwaszcza w przypadkach definiowanych przez samych zainteresowanych jako obdarowanie - stanowi bardzo silny imperatyw (por. Frieske 1999b). Bycie darczyc - choby tym, ktry zostawia 50 groszy na kocielnej tacy - pozwala sytuowa si po stronie prawomocnej" czci spoeczestwa. Bdne koo marginalizacji wyranie napdzane jest przez bdne koo niespenionego" cyklu wymiany. Zawsze komu ma si co do oddania, zawsze ciy niespacony dug, niezwrcony dar... By moe zaciganie poyczek i przyjmowanie darw naley w polskich warunkach traktowa jako trway element kultury Ubstwa?

KOMENTARZ METODOLOGICZNY

Krystyna Lutyfiska BIEDA W RODZINIE. PSYCHOLOGICZNY, SPOECZNY I KULTUROWY KONTEKST WYWIADW Z PRZEDSTAWICIELAMI TRZECH POKOLE

Rozdzia ten skada si z czterech czci. W pierwszej przedstawi oglne tezy i zaoenia jako wstp do opartych na materiaach empirycznych rozwaa zawartych w czciach nastpnych. Omwi te metod wywiadw swobodnych, porwnujc j z metod wywiadw kwestionariuszowych, ze szczeglnym uwzgldnieniem problemu interakcji. Trzeba zaznaczy, e przedstawione zaoenia i tezy teoretyczne oparte s przede wszystkim na wnioskach wypywajcych z bada metodologicznych z 1997 r. (Lutyska 1998) i z bada nad bied w rodzinie z 1998 r. (Tarkowska 1996); odnosz si zatem gwnie do sytuacji konkretnych bada prowadzonych w Polsce. Jednak cz wnioskw i interpretacji ma charakter oglny. W czci drugiej opisz i oceni uzyskane materiay empiryczne oraz poka, w jaki sposb byy prowadzone wywiady swobodne w badaniach dotyczcych biedy w rodzinie - to jest jak je aranowano", jakie trudnoci mieli ankieterzy, jak byli identyfikowani przez respondentw i w jakich rolach" wystpoway badane osoby. W czci trzeciej bdzie mowa o zachowaniach i emocjonalnych przeyciach badanych rodzin yjcych w kulturze ubstwa", ze szczeglnym uwzgldnieniem problemu przemilcze i kamstwa obronnego"; zajm si rwnie problemem osb trzecich w tego typu wywiadach. Wreszcie w czci czwartej bd si staraa wykaza, jak bardzo uwarunkowane kulturowo byy reakcje ankieterw na warunki i styl ycia badanych osb i ich rodzin. 199

Oglne tezy i zaoenia. Interakcja w wywiadzie swobodnym i kwestionariuszowym Gwn metod stosowan w badaniach na temat biedy w rodzinie by wywiad swobodny. Naley on do technik zwizanych z badaniami jakociowymi. Bardzo oglnie mona go scharakteryzowa nastpujco: interrogacja bezporednia, brak kwestionariusza ze standaryzowanymi pytaniami, dobr badanych celowy, forma rozmowy, prowadzony jest w celu ustalenia typologii i zjawisk, ktre mona bada jakociowo", a nie za pomoc analiz statystycznych. Jest szczeglnie przydatny w badaniach monograficznych okrelonych grup i zagadnie, w maych badaniach o charakterze eksploracyjnym; moe take suy do opracowania narzdzia o silniejszym stopniu standaryzacji i pomaga w interpretacji danych uzyskanych w wywiadach kwestionariuszowych. Ilona Przybyowska (1978) wymienia pi rodzajw wywiadw socjologicznych wyrnionych ze wzgldu na stopie standaryzacji. S to: - wywiad swobodny mao ukierunkowany, - wywiad swobodny ukierunkowany, - wywiad swobodny ze standaryzowan list poszukiwanych informacji, - wywiad kwestionariuszowy o mniejszym stopniu standaryzacji, - wywiad kwestionariuszowy o wikszym stopniu standaryzacji. Wywiad zastosowany w badaniach nad bied w rodzinie jest wywiadem swobodnym ukierunkowanym. M a on n a s t p u j c e cechy (por. Przybyowska 1978): - pytania badacza dotycz zagadnie szczegowych - s to dyspozycje do wywiadu, nie musz by rozstrzygnite w przypadku kadej jednostki badania; - nie ma listy przygotowanych pyta - mog by wzory pyta; - pyta jest duo - s szczegowe, przede wszystkim otwarte, zindywidualizowane ze wzgldu na osob badanego; - sposb zapisu jest rejestrujcy, moe by nagrywany; - zachowania badajcych s silnie zindywidualizowane, dostosowane do badanego. 200

Interesujce mog by pewne szersze i bardziej pogbione porwnania midzy wywiadem swobodnym ukierunkowanym (ktry stosowano w omawianych badaniach) a wywiadem kwestionariuszowym o wikszym stopniu standaryzacji (ktry stosuje si na przykad w badaniach opinii publicznej). I jeden, i drugi traktuj jako interakcj midzy badajcym i badanym w okrelonych warunkach psychologicznych, kulturowych, spoecznych i historycznych, to jest w okrelonym czasie (Lutyska 1993). Mona wymieni nastpujce rnice midzy wywiadem kwestionariuszowym o wikszym stopniu standaryzacji (symbol K) a wywiadem swobodnym ukierunkowanym (symbol S): Dobr r e s p o n d e n t w lub badanych: K - Losowy, kwotowy itp. S - Celowy (dobr badanych wedug okrelonych kryteriw). Pytania: K - Najczciej zamknite, czciowo z bardzo du iloci alternatyw do wyboru, wydrukowane w kwestionariuszu do wywiadu; powinna te by szczegowa instrukcja, jak naley zadawa poszczeglne pytania. S - Otwarte, brak kwestionariusza, badajcy maj tylko dyspozycje i oglny wykaz pyta badacza. Forma z a d a w a n i a pyta i z a p i s y w a n i a odpowiedzi: K - Ankieter odczytuje pytania z kwestionariusza (robi to wraenie odpytywania" respondenta), zapisuje lub zaznacza odpowiedzi, ewentualnie od razu koduje. S - Forma rozmowy, badajcy ma pytania w pamici, odpowiedzi s nagrywane na tam magnetofonow, z ktrej nastpnie trzeba je spisa, ewentualnie badajcy zapisuje lub stenografuje wypowiedzi badanego. Tematyka wywiadu: K - W badaniach opinii (np. w badaniach CBOS-u) tematyka wywiadu moe by bardzo rna, wielostronna, rozproszona, ankieter przeskakuje" z tematu na temat. Respondent nie moe skupi si na jednej sprawie, poniewa w nastpnym pytaniu pyta si go o zupenie co innego. Zmusza to ankietowanego do koncentracji uwagi, do duego wysiku umysowego, czasem wywouje uczucie zaenowania, jeli respondent nie wie nic lub mao wie o danym problemie. 201

S - Tematyka na og jest jednolita - bardzo czsto zwizana z yciorysem badanego lub jego fragmentem. Badany moe si skupi, pogbia i rozwija dany temat prawie w dowolny sposb, nie jest krpowany pytaniami zamknitymi, koniecznoci rozpatrywania nieznanych mu alternatyw itp. Dugo wywiadu i interakcji: K - Wywiad stosunkowo krtki (optymalnie powinien trwa od 30 do 45 minut, cho najczciej trwa duej, na og jednak nie przekracza 2 godzin). Zatem: interakcja midzy ankieterem a respondentem jest stosunkowo krtka, mona nawet mwi o jej przelotnoci", ankieter moe tylko pobienie, wyrywkowo obserwowa respondenta i jego otoczenie, najczciej w ogle nie ma na to czasu i nie ma takiego obowizku. S - Wywiad dugi, nieraz wielogodzinny, czasami nawet par spotka w tym samym domu z rnymi przedstawicielami danej rodziny, moliwy take nocleg u badanych osb, a wic - duga interakcja, moliwo poznania i obserwacji przez badajcego nie tylko badanego, ale i jego rodziny, ssiadw, mieszkania, warunkw ycia, caego otoczenia. Zachodzi podobiestwo do sytuacji w wywiadzie etnograficznym, etnologicznym lub rodowiskowymIstniej dobre warunki do poznania si obu partnerw interakcji i wzajemnego oddziaywania ze wszystkimi zwizanymi z tym konsekwencjami (Zawistowicz-Adamska 1948; Wyka 1993). Styl, sposb p r o w a d z e n i a wywiadu. Wym agania stawiane ankieterom i badajcym: K - Badacz wymaga od ankieterw prowadzenia wywiadw (to jest zadawania pyta i zapisywania odpowiedzi) w sposb ujednolicony, standardowy - takie te wzory przedstawia si w podrcznikach dla ankieterw. Obecnie, jak wynika z bada metodologicznych prowadzonych w latach 90. (Lutyska 1998), ankieter podczas pracy w terenie dy do tego, aby odpowiedzi respondentw byy krtkie, rzeczowe, konkretne. Jak wynika ze wspomnianych bada, ankieterzy preferuj dzi wywiady p r o w a d z o n e w stylu twardym i w sposb oficjalny. Nie d te do k o n t a k t w i rozmw na tematy osobiste. S - Badacz wymaga od badajcego zindywidualizowanych sposobw prowadzenia wywiadw - nie moe by w tym z a k r e s i e podrcznikw czy szczegowych instrukcji; sposoby te w duym stopniu zale od osobowoci poszczeglnych badajcych. T e o r e 202

tycznie biorc badajcy powinien dy do tego, aby wypowiedzi badanego byy szerokie", opisujce - kiedy dana osoba odchodzi od tematu - badajcy musi to tolerowa, musi te by cierpliwy, nie moe badanego pogania", przerywa mu itp. Powinien natomiast w sposb delikatny naprowadza go na spraw, o ktr w danym momencie chodzi. Wywiad winien by prowadzony jak rozmowa, w stylu mikkim"; badajcy nie moe by oficjalny", cae spotkanie powinno mie charakter towarzyski". Obserwuje si te, e w trakcie wywiadw swobodnych czciej ni podczas kwestionariuszowych dochodzi do rozmw na tematy prywatne" - w przypadku pewnych kategorii badanych wywiad czciej rwnie zmienia si w wywiad o charakterze terapeutycznym. Wiarygodno respondenta i badanego: K - Ankieter w czasie stosunkowo krtkiego wywiadu musi polega na sowach respondenta, rzadko kiedy ma mono wykry, e ankietowany nie podaje prawdziwych informacji. Dopiero za pomoc specjalnych bada weryfikacyjnych, kontrolnych oraz rnych analiz mona wnioskowa o wartoci danych uzyskiwanych w badaniach kwestionariuszowych. S - Badajcy poprzez obserwacj w czasie dugiego wywiadu moe kontrolowa badanego, na przykad porwnujc urzdzenie jego mieszkania z tym, co mwi o dochodach. W przypadku wywiadw swobodnych mona take przekona si, czy dana osoba mwi prawd i czy czego nie zataja przez porwnanie jej wypowiedzi z wypowiedziami i opiniami innych czonkw tej rodziny, na przykad na temat jakich wydarze, spraw rodzinnych itp. Oczywicie, pewne sprawy, o ktrych badany nie chce mwi, tak jak w wywiadzie kwestionariuszowym, mog nigdy nie zosta ujawnione, ale w wywiadzie swobodnym istnieje wiksza szansa, e badani sami si wygadaj". T r u d n o c i , z ktrymi w czasie wywiadu stykaj si obaj czonkowie interakcji: K - Ankieter moe mie trudnoci z tak zwan aranacj wywiadu, a w czasie trwania samego spotkania musi bardzo uwaa, aby zadawa pytania cile wedug instrukcji. W zwizku z tym atwo moe si znuy, a po przeprowadzeniu pewnej liczby takich samych rozmw - take znudzi i zacz popenia bdy. Natomiast respondent moe odczuwa zmczenie wywoane du liczb pyta, pytaniami dla niego niejasnymi lub trudnymi" itp.; 203

moe take odczuwa ca sytuacj wywiadu jako naruszenie jego prywatnoci. S - Jest to wywiad bardzo trudny i mczcy dla badajcego, musi on bowiem wykaza si wieloma umiejtnociami, midzy innymi: umiejtnoci nakaniania badanego do rozmowy, do mwienia o sobie, do szerokich wypowiedzi (jednoczenie pilnujc, aby nie odbiega on od tematu), umiejtnoci obserwowania, indywidualizowaniem pyta w zalenoci od rozmwcy, cierpliwoci, empati i innymi (na przykad rozumieniem tego, co mwi badany w swoim nieraz specyficznym jzyku, slangu, gwarze). Szczeglne trudnoci mog sprawia wypowiedzi niektrych badanych charakteryzujce si brakiem rzeczowoci, sowopotocznoci"; pewne osoby nie potrafi te uoglnia rnych spraw. Dla badanego wywiad ten te moe by uciliwy ze wzgldu na dugo jego trwania, konieczno przypominania sobie pewnych faktw z przeszoci i ich oceny itp. Jednoczenie wraz ze wspomnieniami mog wystpowa u badanych rne silne emocje - przyjemne i przykre. Od badanego wymaga si zatem: duego wysiku intelektualnego (przypominanie, ocena) i radzenia sobie z rnymi emocjami. Nie wszyscy badani mog si wykaza zdolnoci refleksyjnego spojrzenia na jeden problem z perspektywy na przykad caego ycia. Traktowanie wywiadu przez respondenta, badanego: K - Interakcja jest krtka, a - jak wynika ze wspomnianych bada metodologicznych (Lutyska 1998) - obecnie ankieterzy bardzo czsto przeprowadzaj wywiady w sposb oficjalny i wystpuj w rolach wanych urzdnikw". Dlatego w rodowiskach ludzi mniej wyksztaconych, uboszych czy na wsi - wywiad jest na og traktowany jako sytuacja urzdowa" (jaka kontrola), niejasna, czasami mao przyjemna, naruszajca poczucie prywatnoci badanych. S - Interakcja jest duga, inny styl prowadzenia wywiadw ni w wywiadzie kwestionariuszowym, a wic istnieje dua szansa, e badajcy da si pozna jako zwyky" czowiek (nie urzdnik") z takimi samymi dowiadczeniami yciowymi jak badani. Wywiady swobodne, prawdopodobnie czciej ni wywiady kwestionariuszowe, mog by traktowane jak spotkania towarzyskie, moliwo wygadania si" itp. Z pewnoci poczucie naruszania 204

prywatnoci moe take wystpowa, ale po paru godzinach rozmowy prowadzonej w przyjemnej atmosferze powinno ustpi. Draliwo" wywiadu i emocjonalne zaangaowanie ankieterw i badajcych: K - W czasie wywiadw kwestionariuszowych respondenci mog wykrca si" od odpowiedzi na draliwe dla nich pytania w rny sposb - choby uciekajc do odpowiedzi typu trudno powiedzie". Od ankieterw wymaga si, aby byli obiektywni i sprawni. Wyniki bada metodologicznych (Lutyska 1998) pokazuj, e ankieterzy w latach 90. na og w czasie wywiadw nie interesuj si osobami ankietowanymi, s obojtni i postpuj w myl zasady: zaatw spraw i wyjd. Respondenci s prze nich traktowani niejako partnerzy", ale jako przedmioty", ktre maj dostarczy okrelonych informacji. S - W wywiadzie swobodnym trudno jest badanemu uciec" od spraw draliwych - wychodz one niechccy" w czasie duszych wypowiedzi na rne tematy. Badajcy natomiast, spdzajc z badanym wiele godzin, si rzeczy o wiele bardziej ni w badaniach kwestionariuszowych angauje si emocjonalnie, przejmuje si losem badanego i jego rodmy, wspczuje mu, denerwuje si itd. Wywiad ten bardziej ni kwestionariuszowy moe by draliwy" rwnie dla obu stron (to jest wywouje rne emocje i ze strony badanego, i ze strony badajcego), ale wydaje si, e o wiele czciej ma charakter partnerski" - przynajmniej w drugiej czy kocowej fazie. Metody, materiay i prowadzenie wywiadw Metody, materiay i ich ocena Informacje, na podstawie ktrych przygotowaam to opracowanie, pochodz z dwch rde: pierwsze to wywiady swobodne z osobami biednymi" prowadzone w jednej rodzinie z przedstawicielami trzech pokole, a drugie - dla moich celw zasadnicze - to pewien rodzaj metodologicznych ankiet do ankieterw". Wywiady byy nagrywane, a nastpnie przepisywane z tam magnetofonowych przez badajcych. Niektre z nich byy bardzo dugie - po przepisaniu liczyy po kilkadziesit, a nawet wicej 205

stron maszynopisu. Kady badajcy musia sam znale rodzin odpowiadajc warunkom, ktre wyznaczy badacz (biedna", trzypokoleniowa, zamieszkaa w miejscowoci okrelonego typu, reprezentujca star" lub now" bied itp.). Badajcy czsto mieli due trudnoci ze znalezieniem odpowiedniej rodziny (bdzie otym mowa dalej), a nastpnie bardzo duo czasu zajmowao im przepisanie wywiadu z tamy. Jako wywiadw jest rna. Jedne z nich, jak wida z maszynopisw, byy prowadzone dobrze, co wiadczy o tym, e pewne osoby daway sobie rad nawet z bardzo trudnymi" badanymi, inne natomiast s gorsze, poniewa niekiedy nie uzyskiwano odpowiedzi nawet na podstawowe pytania badacza. Jednak oglnie biorc, wikszo wywiadw dostarczya odpowiedzi na postawione pytania i przyniosa interesujce informacje. W ankietach do ankieterw" badajcy odpowiadali na okrelone pytania dotyczce warunkw, w jakich odbyway si wywiady, i reakcji wasnych oraz badanych osb na rne tematy i sprawy. Badajcy otrzymali przed badaniami okrelone dyspozycje, wedug ktrych mieli obserwowa i opisywa sytuacj wywiadu, zachowania badanych i osb trzecich oraz wasne przeycia, emocje i trudnoci. Zdaj sobie spraw, e materiay zawarte wankietach do ankietera" mogy by czasami pisane pod badacza" - badajcy nie chcieli przedstawia siebie w zym wietle. Takich przypadkw byo chyba jednak niewiele, poniewa badajcy (zwaszcza niektrzy) otwarcie pisali rwnie i o swoich bdach. Trzeba jednak zauway, e o ile same wywiady byy na og bardzo obszerne, o tyle odpowiedzi na ankiet do ankietera" byy czasem krtkie i niepene. Byo to zapewne zwizane z tym, e badajcy nie wszystko zdoali zaobserwowa, chocia jest bardziej prawdopodobne, e niektrzy z nich nie potraktowali tej ankiety tak powanie, jak samych rozmw z badanymi. Otrzymaam wic materiay nie zawsze jednakowo obfite i pene. Wydaje si jednak, e s one wartociowe, przynosz bowiem informacje, ktre dotychczas w Polsce tylko niewielu badaczom udao si o t r z y m a (midzy innymi o wewntrznych przeyciach ankieterw w czasie wywiadw), na przykad w badaniach Andrzeja Siciskiego (Siciski 1988; Gliski 1989). Ogem miaam wic do dyspozycji 69 wywiadw z caej Polski przeprowadzonych z pojedynczymi osobami oraz 27 metodologi206

cznych ankiet do ankieterw" dotyczcych poszczeglnych zbadanych rodzin. W 14 ankietach opisano rodziny mieszkajce na wsi, w 8 - w maych miastach i w 6 - w duych miastach (Warszawa, Pozna, d, Nowa Huta). Z moich analiz wyczyam rodzin Cyganw ze wzgldu na ich specyficzne tradycje i obyczaje. Cztery wywiady przeprowadzono z osobami yjcymi samotnie; w ich przypadku ankiety do ankietera" byy bardzo krtkie, a jednej w ogle nie otrzymaam. Warto rwnie wspomnie o jeszcze jednej sprawie bardzo charakterystycznej dla omawianych bada, a mianowicie o stosunku zespou badawczego do badanych. Widoczne to byo zarwno w pewnych poczynaniach badaczy, jak i w sferze emocjonalnej. Przede wszystkim kierownik grantu, Elbieta Tarkowska uznaa, e ze wzgldu na trudne warunki yciowe respondentw badajcy po zakoczeniu rozmowy maj dawa kadej gowie rodziny" po 50 z. Niespodziewany podarunek by przyjmowany z duym zadowoleniem. Nastpnie po zakoczeniu caych bada grono badaczy zrobio w swojej instytucji zbirk pienidzy, a sum, ktr uzyskano, wysano przed Boym Narodzeniem do szeciu badanych rodzin. Od kilku osb otrzymano listy z podzikowaniami . Niekiedy ju samo czytanie uzyskanych materiaw - przynajmniej niektrych - wywoywao u badaczy silne emocje i uczucia litoci, wzruszenia, przykroci, a take zdumienia sprowadzajcego si do pytania Jak mona tak y?". Byo to zupenie inne dowiadczenie ni wtedy, kiedy czyta si i analizuje odpowiedzi respondentw z wywiadw kwestionariuszowych, cakowicie oderwane od ich biografii. Przypominao raczej c z y t a n i e pamitnikw nadesanych na konkurs. Materiay te daj bowiem moliwo caociowego, pogbionego spojrzenia na badan osob, na jej ycie i problemy. Podczas czytania nasuway si take rne skojarzenia z wasn sytuacj i dowiadczeniami oraz porwnania dotyczce ycia w rnych rodowiskach kulturowych: wasnych i badanych. Trudnoci zwizane z aranacj i prowadzeniem wywiadu dotyczyy czsto mczyzn w sile wieku, ktrzy byli podpici, niesympatyczni czy niegrzeczni. Jeden z badajcych napisa, e podczas spotkania z takim wanie rozmwc, bardzo si zdenerwowa i zacz robi bdy, inni stawali si w takich sytuacjach 207

spici" i sztywni". W kilku przypadkach przyznali si rwnie, e musieli zmieni dyrektywy badacza, na przykad kolejno poruszanych problemw (pyta badacza), pewnych pyta nie mogli zada itp. W jednym przypadku osoba badajca przeprowadzia wywiad u siebie w domu, a nie w mieszkaniu badanego, ze wzgldu na sytuacj rodzinn tej osoby (nie chciaa, aby w spotkaniu bray udzia osoby trzecie). Due trudnoci mg te sprawia niekiedy badajcym jzyk, jakim mwili badani - by to na og jzyk ludzi niewyksztaconych i nie nawykych do duszych wypowiedzi. Badani przerywali swoje opowiadania w p zdania, powtarzali si, gubili wtki, nie wiadomo byo, o kim mwi, nie umieli si wysowi itp. Czasami mwili jakim argonem lub gwar. Suchanie takich wypowiedzi, a potem ich przepisywanie, byo bardzo mczce. Postrzeganie badajcych przez badanych W kilku przypadkach (wedug zapisw badajcych w co najmniej piciu) badane rodziny traktoway badajcych jak urzdnikw. Z metodologicznych bada, na ktre si stale powouj (Lutyska 1998) wynika, e w czasie wywiadw kwestionariuszowych prawie wszyscy ankietowani identyfikowali ankietujcych z urzdnikami, z wadz", z urzdami kontroli" czy porednictwa pracy". Dziao si tak midzy innymi dlatego, e sami ankieterzy grali role urzdnikw". W przypadku bada na temat biedy w rodzinie przeprowadzajcy wywiady czsto uchodzili za pracownikw opieki spoecznej" lub jakiej instytucji nadrzdnej nad gminnym orodkiem pomocy spoecznej. (Std te ukrywanie swojej sytuacji materialnej, o czym bdzie mowa dalej). Przyczyn takich identyfikacji byo czasami powoanie si badajcego na kogo z Gminnego lub Miejskiego Orodka Pomocy Spoecznej lub poinformowanie, skd uzyskao si adres. I chocia badajcy zawsze przedstawia si jako wsppracownik Zakadu Bada Naukowych Polskiego Towarzystwa Socjologicznego lub Polskiej Akademii Nauk - badani nie zmieniali tych identyfikacji. Kilka przykadw: Respondentka zgodzia si na wywiad czc moj osob z pracownikami opieki spoecznej ... Mwia o swoim ubstwie bez zaenowania ... Uwaaa mnie za osob pracujc w OPS ... 208

miaam poczucie, e pomimo moich wyjanie respondentka liczy na wymierne dla siebie rezultaty mojej wizyty" (wywiad na wsi). Mimo tumaczenia, jak respondentki dowiedziay si, e dostaam adres z GOPS do koca byy przekonane, e reprezentuj jakie wysze zwierzchnictwo z Warszawy nad gminnym orodkiem. Zwracay si do mnie o interwencj w konkretnych sprawach (zepsuty piec). Czuam, e jestem odbierana jako osoba urzdowa" (wie). Traktowany byem jako pracownik opieki spoecznej i w ten sposb przedstawiony pasierbicy. Nie protestowaem" (wie). Badajcy starali si rnymi sposobami przeciwdziaa traktowaniu ich jako urzdnikw. Mwiono wic przede wszystkim o celu bada (badanie historii rodzin", badanie ycia codziennego", zbieranie informacji o ludziach yjcych w trudnych warunkach", emerytach" itp.). Wszyscy badajcy starali si te zachowywa w sposb bezporedni i sympatyczny. Nawizywali rwnie do pewnych dowiadcze terenowych. Jeden z badajcych przedstawia siebie jako zwykego czowieka", ktry sam by bezrobotny i ktrego ona te nie ma pracy; inna osoba wystpowaa w roli skromnej studentki dorabiajcej wywiadami". Wydaje si, e w porwnaniu z ankieterami przeprowadzajcymi wywiady kwestionariuszowe badajcy w tych badaniach starali si traktowa badanych jak partnerw". (Tak przynajmniej niektrzy z nich pisali w ankietach). Mimo stara ze strony badajcych mona jednak sdzi, i wiele wywiadw odbywao si nie tyle moe w atmosferze oficjalnej, urzdowej, co w sytuacji, w ktrej badany by przekonany, i badajcy jest jednak przedstawicielem urzdu mogcego mie wpyw na jego ycie. (O sztucznoci" atmosfery wywiadu pisze na przykad przeprowadzajca wywiady etnografka, ktra z poprzednich bada dobrze znaa badan rodzin. Zauwaya ona, e od pocztku wywiadu zaprzyjaniona z ni kobieta zacza mwi do niej per pani"). Wydaje si jednak, e w miar trwania rozmowy atmosfera poprawiaa si, chocia w kilku przypadkach badane rodziny do koca pozostay pene nieufnoci do bada i do osoby przeprowadzajcej wywiady. Oto dwa drastyczne przykady: Bardzo dugo przedstawiaam si, pokazywaam listy, pisma, opowiadaam o celu bada i w kocu przekonaam do rozmowy ... Kiedy pan K. zada mi pytanie, czy oni s wylosowani, nie 209
- Zrozumie bied

pozostao mi nic innego jak potwierdzi to". To zdecydowao 0 zgodzie na wywiad; po wywiadzie poprosiam o wskazanie adresu sotysa (potwierdzenie pobytu) - wtedy ona mego gwnego respondenta bardzo prosia o dyskrecj, aby nikogo nie informowa, w jakim celu byam u nich, a najlepiej w ogle nikomu nie mwi, u kogo byam". (Bya to bardzo liczna rodzina na wsi, yjca wedug osoby badajcej nie tylko w biedzie, ale i w okropnym baaganie i nieporzdku". Trudno wytumaczy te obawy ony badanego - chyba tylko nieufnoci w stosunku do obcego" i niezrozumieniem celu bada; by moe take jak specyficzn sytuacj tej rodziny we wsi). Pani K. bya bardzo zaniepokojona moj wizyt. Do rozmowy przekonywaam j duszy czas ... W rozmowie czsto okazywaa zniecierpliwienie, krzyczaa na mnie. Cho wydawao si, e lody zostay przeamane, nastpnego dnia dowiedziaam si, e moja wizyta ... wywoaa w niej wielki niepokj. Podobno skarya si ssiadom, e bez jej wiedzy zapisaam j do jakiej sekty, bo jak inaczej wytumaczy fakt, e daam jej pienidze. Jej niepokj moe tumaczy fakt, e przed laty miaa kopoty w sdzie, poniewa nielegalnie zatrudniaa kilkunastoletni dziewczynk, ktra ulega wypadkowi" (wywiad na wsi, osoba samotna).

Stosunek badanych do bada i do osb przeprowadzajcych wywiady Badani bardzo rzadko interesowali si samymi badaniami i to nie tylko ze wzgldu na ich oglnie biorc niski poziom wyksztacenia. Prawdopodobnie bowiem ich stosunek do wywiadu - mimo wyjanie - by wyranie okrelony przez identyfikacj badajcych jako osb zwizanych z instytucj opieki spoecznej". Jeden z przeprowadzajcych wywiady na wsi napisa jednak, e caa rodzina bya zainteresowana badaniem, dopytywano si, komu i czemu maj suy i czy moe co pomog ludziom", a inny - te na wsi - stwierdzi, e jego respondentka - stara kobieta cay czas si dziwia, na co komu potrzebne takie historie". Z przykadw tych wynika, jak mona sdzi, e przynajmniej niektrym rodzinom yjcym w kulturze ubstwa (Lewis 1964) trudno sobie w y o b r a z i 210

cele instytucji naukowych, ktre le daleko poza ich wasnymi dowiadczeniami. A jeli ju kto przejawia zainteresowanie t spraw, to przede wszystkim z punktu widzenia ewentualnych wasnych korzyci. Oglnie biorc, badajcy twierdz jednak, e mimo wizania ich z opiek spoeczn" stosunek do nich badanych i caych rodzin by na og dobry i yczliwy. Z ankiet do ankieterw" wynika, e w 29 przypadkach badani byli uprzejmi, chtni, mili, kto nawet poczu si wyrniony itp. Tylko w czasie nielicznych wywiadw (w okoo 6) spotkano si z niechci, niecierpliwoci, brakiem uprzejmoci itp. Dobry stosunek do badajcych przejawia si midzy innymi w poczstunkach. W co najmniej 22 przypadkach badajcy byli czstowani kaw, herbat, ciastem, kanapkami, a nawet obiadem, bigosem. Byway te przypadki, e gospodarze tumaczyli si, e nie maj czym poczstowa.

Aranacja wywiadw i trudnoci zwizane z ich prowadzeniem: poszukiwanie badanego Jedn z wikszych trudnoci, napotykan przez badanych na samym pocztku bada, byo znalezienie rodziny, z ktr mona by przeprowadzi wywiad. (Przypominam, e badacz wymaga, aby rodzina bya biedna, trzypokoleniowa itd.). Jak si okazao, spenienie tych wszystkich warunkw byo bardzo trudne i jedni badajcy radzili sobie z tym lepiej, a inni gorzej. Wikszo badajcych (jak wynika z ich zapisw w okoo 20 przypadkach) szukaa odpowiednich rodzin z pomoc miejskiego lub gminnego orodka pomocy spoecznej. (Nie zawsze jednak urzdnicy tych orodkw, mimo dokumentw z Zakadu Bada Naukowych Polskiego Towarzystwa Socjologicznego i z Instytutu Filozofii i Socjologii PAN, w ktre byli zaopatrzeni badajcy, spieszyli im z pomoc; przynajmniej w dwch przypadkach odnosili si do nich z niechci i nigdy nie mieli czasu"). Badajcy szukali rwnie odpowiednich rodzin z pomoc innych instytucji, takich jak szpitale, szkoy, u sotysw, w Wydziale Rolnictwa w Urzdzie Wojewdzkim, w stowce pomocy spoecznej, w parafiach, w Stowarzyszeniu Ojca Pio, w Fundacji Pomocy Rodzinom i Pomocy dla Niepenosprawnych, w spdzielni mieszkaniowej 211

(szukano tych, ktrzy zalegaj z czynszem), w noclegowni dla bezdomnych. Mimo korzystania z pomocy tak licznych instytucji i osb poszukiwania nie zawsze koczyy si sukcesem. Byy na przykad osoby, ktre zwiedziy" kilka wsi, zanim znalazy odpowiedni rodzin. Trafiay si te odmowy. (Ile byo ich w rzeczywistoci i dlaczego odmawiano nie wiadomo, poniewa nie zawsze badajcy opisywali takie fakty). Z jednej ankiety do ankietera" wynika jednak, e kandydat na badanego nie zgodzi si na rozmow, poniewa badajca powoaa si na jego znajom. (Jeli chodzi o powoywanie si na znajomoci, bywao te inaczej: kobieta, ktra nie chciaa zgodzi si na wywiad, poniewa skojarzya go z wywiadem z telewizji na temat ycia ludzi w byych PGR-ach, w kocu wpucia badajc do domu, gdy ta ostatnia wymienia nazwisko jej znajomej z Gminnego Orodka Pomocy Spoecznej). Czasami trzeba byo te dugo namawia ludzi na wywiad, w kilku przypadkach pomoga informacja o pienidzach, ktre maj dosta po spotkaniu, czstowanie dzieci cukierkami, przekonywanie (osoby starszej), i podczas rozmowy da sobie rad" itp. Na marginesie mona doda, e z przyjmowaniem pienidzy te bywao rnie: pewna badana nie chciaa ich przyj, poniewa sdzia, e s to wasne pienidze ankieterki, a inna uznaa, e wrczenie jej 50 zotych oznaczao zapisanie do jakiej sekty. Niektrzy badajcy twierdzili, e najtrudniej byo znale chtnych do rozmowy wrd przedstawicieli najstarszego pokolenia. Jednoczenie najczciej osoby najstarsze wiekiem najbardziej cieszyy si z wizyty ankietera: czuy si bowiem opuszczone, chore, a w czasie wywiadu mogy z kim pogada, wyali si. Osoby najmodsze wiekiem natomiast na og chtniej godziy si na wywiad, ale bardzo czsto byy mao rozmowne, lakoniczne itp. Z niektrymi z nich wywiady byy bardzo trudne i krtkie - nie mona byo nawiza z nimi kontaktu. By moe badani z najmodszego pokolenia najmniej mieli do powiedzenia w rozmowie na temat biedy w rodzinie, nie pamitali wiele i nie interesoway ich te problemy. By moe take niektrzy wrd nich najbardziej wstydzili si na przykad warunkw mieszkaniowych i ycia w biedzie, a moe po prostu nie umieli sformuowa i wyrazi swoich myli i opinii ze wzgldu na niskie wyksztacenie i brak zainteresowa histori swoich rodzin oraz nastawieniem tylko na dzie dzisiejszy. 212

Moe byy te inne przyczyny. Na przykad jedna z badajcych w ten sposb opisaa swoje trudnoci podczas wywiadu (w Warszawie) z modym respondentem: Znam do duo modych chopcw i na ogl nie mam szczeglnych trudnoci w kontaktach z nimi. Gwnie to dzieci z mojej rodziny i dzieci moich przyjaci i znajomych, a wic z inteligenckiego rodowiska ... W rozmowie z P. miaam chwilami... wraenie obijania si o mur. Wobec jego milczenia i dugich przerw sama formuowaam zdania, ktre on potwierdza". Badany i jego rodzina w czasie wywiadw swobodnych Emocje i zachowania badanych. Przemilczenia i kamstwa W czasie kadego wywiadu - bezporedniej interakcji midzy pytajcym a odpowiadajcym - badani doznaj rnych emocji. Mog one by wywoywane zarwno kontaktem z zupenie obc im osob, jak jest ankieter, jak i tematyk rozmowy, poruszanymi w niej problemami, rodzajem pyta. W czasie wywiadw swobodnych dotyczcych biedy w rodzinie emocje te i przeycia badanych w bardzo wielu przypadkach mogy by szczeglnie intensywne, prawdopodobnie przede wszystkim ze wzgldu na problematyk bada. Dotykaa ona bowiem spraw bardzo osobistych i przykrych dla badanych, spraw ich rodziny, yciowych niepowodze i klsk. Badajcy zdoali odnotowa (ewentualnie wynika to z samych materiaw) rne emocje badanych, objawiajce si w paczu, zdenerwowaniu, wybuchach zoci, wzruszeniu, zaenowaniu, milczeniu itp. Na przykad pewien mczyzna w wieku rednim, ktry wstydzi si swych warunkw mieszkaniowych (brud, ciasnota), by z tego powodu niechtny rozmowie i niecierpliwy. Kobieta, ktra wszystkie swoje nieszczcia przypisywaa chorobie, bya zawstydzona, lakoniczna, czsto odpowiadaa nie wiem". Inni badani (rodzina bezrobotnych na wsi) mwili o swoim ubstwie (cho traktowali ten stan jako co przejciowego i niezawinionego) ze skrpowaniem i wstydem. Modemu chopakowi byo bardzo przykro, kiedy opowiada o cikich warunkach materialnych swojej rodziny i o tym, e jego ojciec odszed z domu. Nie zawsze jednak badani wstydzili si swego ubstwa i nie213

szcz. Czasami kobiety mwiy otwarcie i bez skrpowania o pijastwie mw, o tym, e ci mowie nic im nie pomagaj, o swoich kochankach, o nielubnych dzieciach, o dugach, trudnej sytuacji materialnej itp. W czasie wielu wywiadw (jeli nie podczas wszystkich) badani w pewnych momentach bardzo wzruszali si, a nawet pakali. Silne wzruszenie obserwowano u nich wtedy, kiedy opowiadali 0 swoich maestwach i ich rozpadzie, o mierci najbliszych i chorobach, o latach dziecistwa i modoci. Na przykad osiemnastoletni chopak rozpaka si odpowiadajc na pytanie, czy odwiedzaj go koledzy. (W mieszkaniu nie ma warunkw do przyjmowanie goci). Kilka kobiet popakao si opowiadajc o alkoholizmie swych mw czy dorosych synw i o samotnym wychowywaniu dzieci. Respondentka z duego miasta miaa zy w oczach, kiedy j zapytano, jak czsto w dziecistwie myto si u niej w domu. Stara kobieta z maego miasta szlochaa opowiadajc, e jest chora, a dorose dzieci nie opiekuj si ni i zaniedbuj. Pakano te wspominajc dziecistwo, zmare matki czy przy takich pytaniach, jak: czy jako dziecko dostawaa prezenty?" lub czy obecnie chodz do kina?". Na pacz zbierao si te niektrym badanym, kiedy mwili o ludziach, ktrzy im w yciu pomogli, na przykad o nauczycielce w szkole dziecka. Bardzo silne zdenerwowanie i zo ujawniay si u niektrych osb, kiedy bya mowa o bezrobociu i obecnej sytuacji ekonomicznej rodziny i kraju. Pewien emerytowany pracownik bardzo zdenerwowa si mwic o Wasie oraz o likwidacji PGR-u, ktremu powici cae swoje ycie. W innym wywiadzie stara kobieta rozpakaa si twierdzc, e politycy nie pamitaj o ludziach biednych", a w jeszcze innym, starsza wiekiem kobieta ze wsi, ktra tskni za czasami PRL-u" - te bardzo stanowczo z gniewem stwierdzia i wszyscy teraz [niesusznie) potpiaj komun". Wrd tych wszystkich emocji i przey badanych osb, opisanych w ankietach dla ankieterw", najwaniejsze s emocje zwizane z deniem do ukrywania przed badajcymi pewnych faktw, wydarze czy opinii, ktre wedug badanych kompromituj ich lub mog im zaszkodzi. Z tego powodu obserwowano takie zachowania osb badanych, jak wahanie si, kamanie, przemilczanie, przyciszanie gosu, wymigiwanie si od odpowiedzi, udzie214

lanie odpowiedzi wykrtnych, nie na temat" lub typu trudno powiedzie". Zjawisko to jest znane w badaniach socjologicznych. O kamstwie obronnym" pisaa Maria Ossowska (1985), a w odniesieniu do bada kwestionariuszowych (a zwaszcza do pyta tak zwanych draliwych) zajmowa si tym problemem Andrzej Rostocki (1992: 198). Wedug tego ostatniego ... respondent sigajcy po kamstwo obronne, ktre ma go chroni przed natarczywoci badacza, w rwnym stopniu broni wasnej godnoci, jak i zagroonej ludzkiej kultury" (Rostocki 1992: 48). W przypadku bada na temat biedy w rodzinie - w ktrych badanymi byli ludzie yjcy w bardzo trudnych warunkach materialnych, bezrobotni i pochodzcy nieraz ze rodowisk o bardzo niskim poziomie wyksztacenia, czasami z tak zwanego marginesu spoecznego - sprawa kamstwa obronnego" jest niezwykle wana. Piszc o problemach zwizanych z mwieniem nieprawdy bd zatajaniem pewnych spraw przez respondentw podczas wywiadw kwestionariuszowych zwrciam uwag (Lutyska 1998), e obecnie przyczyny tego zjawiska s inne ni w czasach Polski Ludowej - dawniej ich to byo czsto polityczne, a teraz raczej ekonomiczne. W przypadku jednak wywiadw swobodnych problem ten, jak sdz, staje si jeszcze bardziej widoczny i zoony, zwaszcza e pewne kamstwa czy przemilczenia ujawniay si dopiero w trakcie rozmw z innymi czonkami tej samej rodziny. Kilka przykadw: Chocia wywiad przebiega w miej atmosferze, badajca odnosia wraenie, e rozmwczyni (kobieta ze redniego pokolenia) co ukrywa. Kiedy magnetofon by wczony, nie mwia nic o swoim nowym partnerze, dopiero po jego wyczeniu powiedziaa, e mieszka z czowiekiem, ktry jest jej kolejn yciow pomyk" (poprzednio miaa ju ma pijaka). Kobieta ta zataia dwa fakty: e bya alkoholiczk i e miaa intymne kontakty z mem swojej crki. O faktach tych powiedziaa jej crka w kolejnym wywiadzie, przy ktrym zreszt matka asystowaa. Po wywiadzie z crk, w ktrym wyszy na jaw kompromitujce j fakty, matka tumaczya si, e: o paru rzeczach zapomniaa" i e zi zmusza j do tego". Podczas wywiadu (na wsi) z doros crk, ktrej matka podpowiadaa gestami za plecami przeprowadzajcej wywiad - odbya si nastpujca rozmowa: 215

Ankieterka: Jak czsto [w rodzinie] kpiecie si?" Badana: przewanie jeden raz na tydzie, a my myjemy si codziennie, dwa razy na dzie lub trzy". A: Jak czsto myjecie zby?" B: Codziennie". A: Czy myjecie rce przed posikami?" B: Tak". A: Jak czsto zmieniacie pociel?" B: Co dwa tygodnie". A: ,A bielizn?" B: Co dzie". A: ,A czy oszczdzacie na rodkach czystoci?" B: Tak". Wedug opinii badajcej, badana odpowiadaa tak jak trzeba", wedug pewnych okrelonych wzorw (lansowanych take w telewizji), poniewa wstydzia si przyzna, e podstawowe zasady higieniczne w jej rodzinie nie s przestrzegane - by moe midzy innymi z tego powodu, e nie sta ich na mydo i proszki do prania. Badajca napisaa: Respondentka o swoim yciu opowiadaa tak, e ... dao si wyczu, e nie do koca mwi prawd. Respondentka nie wspominaa o alkoholizmie ani u siebie, ani w domu rodzinnym. Gdy j o to spytaam, stwierdzia, e taki problem nie istnieje, a ona pija tylko przy wikszych okazjach". Natomiast z wywiadu z crk wyniko, e i matka, i ojciec s alkoholikami, co respondentka (crka) wyjawia ze skrpowaniem". Natomiast respondentka - matka obgadaa" podczas wywiadu obie swe dorose crki, a zwaszcza jedn, o ktrej powiedziaa, e w jej domu jest bieda i brud, a ona sama jest niezaradna i bierna (wywiady w byym PGR-ze). M badanej kobiety zarabia na boku". Badajca dowiedziaa si o tym mimochodem" podczas rozmowy i od innych ludzi (wywiad na wsi). Badana podaa, e nie ma emerytury i mieszka tylko z mem. Tymczasem z rozmowy wyniko, e mieszkaj z nimi rwnie dwaj doroli synowie i e ona sama kupuje co drugi dzie pi chlebw. Wedug badajcej kobieta nie chciaa si przyzna, e yje w lepszych warunkach ni sama o tym opowiadaa (wywiad na wsi). Badana (pokolenie rednie) wedug opinii przeprowadzajcej wywiad koloryzowaa rzeczywisto", mwia jak do radia". 216

chciaa pokaza si z lepsze] strony". W rozmowie z synem wyszo na jaw, e sytuacja rodziny jest o wiele gorsza ni w opowieci matki; ona sama zreszt gdy tylko po wywiadzie dostaa pienidze, natychmiast pobiega do sklepu i kupia mk. Natomiast nikt z badanych w tej rodzinie nie powiedzia, e syn dostaje stypendium 150 zotych miesicznie w OHP; ankieterka dowiedziaa si o tym w orodku pomocy spoecznej (wywiad na wsi, byy PGR). Badane: matka i crka, zataiy, e crka dorabia opiekujc si staruszk-ssiadk. Wygadaa si dopiero babcia w kolejnym wywiadzie (wywiad w Warszawie). Badany stary czowiek stara si pokaza od jak najlepszej strony. Badajca zanotowaa: Szczytem wszystkiego bya leca na kach pociel zmieniana na pewno na wita Boego Narodzenia, a on mi wciska, e ona zmieniaj 3, 4 razy w tygodniu". Kdy jednak ankieterka przysza do tej samej rodmy na drugi dzie, zastaa inn sytuacj: Wiedzieli, e przyjd, a nie posali ek, [moe] - domyla si badajca - abym zobaczya ich bied, ktra moe skoniaby kogo do udzielenia pomocy, jeli opowiem, co widziaam" (wywiad na wsi, byy PGR). W czasie wywiadu moda kobieta tylko oglnikowo mwia o swoim yciu i przyszoci. Dopiero kiedy odprowadzaa przeprowadzajc wywiad do przystanku autobusowego rozgadaa si i powiedziaa, e jest w ciy, ojciec dziecka przebywa w wizieniu, a ona czeka na zasiek (wie, byy PGR). Jak wynika z tych i innych przykadw, sprawy, na temat ktrych badani woleli w czasie wywiadw milcze lub udzielali kamliwych wypowiedzi, mona podzieli na nastpujce grupy: 1. Sytuacja materialna badanego lub jego rodziny - najczciej starano si przedstawia j jako cik, bardzo trudn. Dlatego te nie ujawniono zarwno legalnych (stypendia, zapomogi) dochodw, jak i nielegalnych", czyli nigdzie nie rejestrowanych prac i dorywczych zarobkw, specjalnie uwidaczniano bied w mieszkaniu" (na przykad nie sprztnito mimo informacji o wizycie ankietera) lub w domu i jego otoczeniu itp. Z bada tych wynika, podobnie jak to stwierdziam w przypadku bada kwestionariuszowych (Lutyska 1998), i obecnie jedn z waniejszych przyczyn kamstwa obronnego" jest obawa, e ankieter oceni sytuacj ekonomiczn danej rodmy jako dobr" i odpowiednie urzdy" czy instytucje pomocy spoecznej cofn zapomog, zasiek dla 217

bezrobotnych itp. Czyli - oglnie biorc - obawiano si, e standard yciowy rodziny obniy si jeszcze bardziej. By moe czasami rwnie badani nie mwili o pewnych sprawach, poniewa uwaano, e pewne rzeczy nale si" ludziom w ich pooeniu (zasiek, zapomoga, stypendium) i e jest to sytuacja naturalna", o ktrej nie warto wspomina. 2. Sprawy osobiste i rodzinne dotyczce gwnie przykrych przey i wydarze - takie jak nieudane zwizki i maestwa, alkoholizm wasny i w rodzinie, bicie on i dzieci, pobyt w wizieniu i wiele innych (w tym take dugi, niedojadanie, brak pienidzy na podstawowe potrzeby). Dla wielu badanych byy to sprawy bardzo przykre i wstydliwe, o ktrych nie chciano mwi obcej osobie. Byy jednak i takie osoby, dla ktrych nie byo to krpujce - co mona midzy innymi tumaczy yciem w kulturze ubstwa, faktem, i sprawy te byy dla nich czym zupenie naturalnym", o czym pisz obszerniej dalej. Jeli to przypuszczenie jest suszne, mona zatem sdzi, e w wywiadach swobodnych prowadzonych z ludmi bardzo biednymi problem naruszenia prywatnoci" respondenta, tak wany dla metodologw zorientowanych humanistycznie, w tym przypadku mia chyba mniejsze znaczenie ni w badaniach kwestionariuszowych. W tych ostatnich bowiem respondenci musz odpowiada na okrelone zamknite pytania, atmosfera wywiadu jest czstokro bardzo oficjalna - podczas gdy w wywiadach swobodnych badani mog mie poczucie wikszej swobody, braku przymusu i waciwie mwi tylko o tym, co chc ujawni. (Inna rzecz, e w czasie narracji niektrzy z nich niechccy ujawniaj rne draliwe kwestie). 3. Poczucie ycia w biedzie". Jest to sprawa bardzo zoona. Oczywicie, prawdopodobnie dla wszystkich badanych mwienie o niedojadaniu, godzie, dugach, braku podstawowych ubra i innych rzeczy zapewne nie naleao do przyjemnoci. Dla jednych jednak byo to szczeglnie przykre (std pacz przy takich stwierdzeniach, jak na przykad te, e nie chodzi si do kina, nie dostawao si prezentw w dziecistwie, nie mona w domu przyj kolegw, a take udzielanie kamliwych odpowiedzi, na przykad na pytania o przestrzeganie zasad higieny). Badani ci zapewne mieli poczucie swej innoci" w naszym konsumpcyjnie nastawionym spoeczestwie, zwaszcza jeli czerpi wzory ycia" z telewizyjnych reklam. (Na przykad z reklam dotyczcych 218

past do mycia zbw, proszkw do prania, jedzenia, ubrania, sprztu elektronicznego itp., na ktre to rzeczy oni nie mog sobie pozwoli). Odnosi si jednak wraenie, e dla wielu innych badanych ycie w biedzie" jest czym naturalnym i dlatego, jeli co zatajaj lub kami (zarwno jeli chodzi o sprawy osobiste, jak i o sytuacj materialn), to nie czyni tego z zaenowania, lecz eby co zyska". ycie w biedzie" jest pewnym sposobem na ycie i jak pisze Oscar Lewis (1964) wie si z kultur ubstwa, ktra jest nie tylko stanem ekonomicznego niedostatku, dezorganizacji ... jakiego braku" - ale posiada rwnie jak wasn struktur racjonaln, mechanizm obronny, bez ktrego czowiek biedny z trudem mgby dawa sobie rad". Kultura ubstwa ma dla tych, ktrzy nale do jej krgu, waciwe przepisane sposoby postpowania i wyrniajce spoeczne i psychologiczne skutki" (Lewis 1964: 25). I chocia Lewis pisa o kulturze ubstwa w Meksyku i to ju kilkadziesit lat temu, sdz, e rwnie w Polsce lat 90. te jego spostrzeenia s aktualne i mona mwi 0 jakiej polskiej odmianie tej kultury (por. take Lewis 1964: 28). A jeli poczy to zjawisko z postawami roszczeniowymi ludzi yjcych w okresie postkomunistycznej transformacji, to mona obserwowa, e ludzie yjcy w biedzie nie zawsze wstydz si tego i d do jakiej radykalnej zmiany (na przykad otrzymania staej pracy). yj z dnia na dzie, uwaaj, e jako to bdzie", zawsze kto" (pastwo?) im pomoe, nie maj wikszych ambicji i by moe w jakim sensie, jest im z tym dobrze". Ukrywanie pewnych faktw, na przykad dochodw, a otwarte mwienie o wasnym ubstwie - jest wanie ich sposobem na ycie. Wydaje si take, e w kontekcie tych rozwaa ostre stwierdzenie Andrzeja Rostockiego (1992) o obronie wasnej godnoci respondenta poprzez kamstwo obronne" nie moe by odnoszone do wszystkich badanych osb w rozmaitych badaniach, rnymi metodami i w odmiennych okolicznociach. Osoby trzecie w wywiadach swobodnych W czasie 69 indywidualnych wywiadw osoby trzecie uczestniczyy w 32 (44,9%), z pewnoci nie byo ich w 17 (24,6%), a w przypadku 20 wywiadw (30,5%) badajcy nie podali informacji na ten temat. By moe w czasie tych 20 spotka byy dzieci 219

albo te dorose osoby trzecie asystoway badanym tylko przez pewien czas. Wydaje si, e osoby trzecie towarzyszyy badanym gwnie z nastpujcych powodw: Przyczyny psychospoeczne, a przede wszystkim ciekawo. Temat wywiadu dotyczy caej rodziny, a zatem jej poszczeglni czonkowie mogli by bardzo zainteresowani tym, co ich najblisi mwi o nich samych i o caej rodzinie. Sytuacja mieszkaniowa. Badane rodziny czsto byy bardzo liczne, a mieszkania mae, przy czym ogrzewany by na przykad tylko jeden pokj. Obyczaje i tradycje w okrelonych rodowiskach lokalnych. Wikszo wywiadw odbywaa si na wsi, gdzie zawsze, jak wynika z bada kwestionariuszowych, procent uczestnictwa osb trzecich w wywiadach jest duo wyszy ni zwaszcza w wielkich miastach. (Z ostatnich bada metodologicznych wyniko nawet, e procent obecnoci osb trzecich na wsi wynis 90%, w maych miastach - 77%, a w tak zwanych wielkich miastach - 35% (Lutyska 1999). W analizowanych tutaj badaniach w dwch przypadkach przeprowadzono rozmowy jednoczenie z dwoma czonkami rodziny: jeden wywiad z dwiema siostrami, a drugi - z crk i z matk. W obu przypadkach, jak stwierdzili badajcy, osoby trzecie nie day si usun z pokoju, w ktrym odbywaa si rozmowa, i odpowiaday na przemian z waciwym badanym lub wyprzedzay jego odpowiedzi. Zreszt i w innych wywiadach rwnie dochodzio do takich sytuacji, z tym e nie zawsze byo tak przez cay czas spotkania, ewentualnie osoby trzecie rzadziej si wtrcayOto kilka przykadw: W rodzinie (due miasto) byo dwch dorosych synw. W czasie wywiadu z jednym z nich, matka - mimo e osoba przeprowadzajca wywiad cigle j wypraszaa - wchodzia do pokoju i przysuchiwaa si. By rwnie obecny brat badanego. Mimo e badajca nie planowaa z nim wywiadu, drugi syn wyranie tego oczekiwa i jak napisaa byo nie do pomylenia, eby go pomin". Matka modej kobiety z jej koleank siedziay cay czas podczas przeprowadzania wywiadu w przedpokoju i podsuchiway. Badana, mimo e bya z tego powodu niezadowolona, nie miaa 220

ich gdzie wyprosi, poniewa mieszkanie skadao si tylko z maego pokoju i przedpokoju. Wywiad na wsi z szesnastoletni crk. Badajca zanotowaa: Niektre odpowiedzi sugeruje matka, nie tylko przez podpowiedzi, ale rwnie znaki i gesty pokazywane za moimi plecami. Trudno prosi o opuszczenie pokoju, gdy w mieszkaniu do dyspozycji omiu domownikw (obecnych siedmiu) jest tylko jeden pokj i kuchnia". Na pocztku wywiadu (wie) z kobiet ze redniego pokolenia by obecny dorosy syn. Po jego wyjciu matka zacza opowiada o kopotach, jakie przeywa w zwizku z jego rnymi sprawkami. Potem przysza pasierbica, matka speszya si, wypchna j za drzwi, badajcy przerwa wywiad. Cay czas w mieszkaniu okoo 25 m2 powierzchni byy obecne dzieci oraz wchodziy i wychodziy ssiadki. Wywiad odbywa si w kuchni (wie w Biaostockiem). Osoby trzecie (dorose i mae dzieci) stale wchodziy, przysuchiway si, wtrcay i poprawiay odpowiedzi, na przykad przy pytaniach o stosunki rodzinne, potrawy itp. Kobieta staraa si je wyprasza. W wywiadzie na wsi bra udzia m badanej. W jego drugiej czci odpowiada razem z on, przechwytywa jej odpowiedzi, dopowiada, mwi wicej ni ona. Przy wywiadzie ze starsz kobiet na wsi cay czas by obecny jej m nieprzychylnie nastawiony do bada. Zachowywa si niegrzecznie - ona uspokajaa go mwic: cicho, cicho". M zoci si, czasem przeczy jej wypowiedziom lub je zaostrza. Na podstawie zapisw badajcych mona sdzi, i w co najmniej piciu wywiadach uczestniczyli pijani mowie lub podpici doroli synowie, ktrzy wtrcali si i denerwowali odpowiadajce kobiety. Rwnie krcce si i czasem paczce dzieci przeszkadzay w rozmowach. Na og - wedug zdania badajcych - badani nie byli zadowoleni z obecnoci osb trzecich, nawet jeli nie wtrcay si do rozmowy. Czasem tylko ich obecno bya konieczna, jak na przykad w przypadku starszej kobiety, ktra bardzo le syszaa i musiaa pomaga jej crka. Wydaje si jednak, e w badaniach prowadzonych metod wywiadw swobodnych rola osb trzecich jest nieco inna ni w badaniach kwestionariuszowych, podczas ktrych cz respondentw ze rodo221

wisk wiejskich i gorzej wyksztaconych jest zadowolona z obecnoci rodziny w czasie spotkania z ankieterem. Czonkowie rodziny niekiedy pomagali im odpowiada na trudne, zamknite pytania dotyczce spraw, o ktrych czsto nic nie wiedzieli lub na temat ktrych nie mieli adnych opinii. Nawet sama ich milczca obecno pomagaa respondentom odnale si w niecodziennej, czsto bardzo oficjalnej sytuacji wywiadu, cho zawsze rwnie osoby trzecie peniy take okrelone funkcje kontrolne (w zalenoci zreszt od tego, kim byy dla respondenta) (Lutyska 1993, 1999). W przypadku bada prowadzonych metod wywiadw swobodnych i dotyczcych nie rnych spraw oglnych, ale bardzo konkretnych i znanych badanym - jak na przykad ycie codzienne w ich rodzinie - pytania nie byy trudne. Natomiast wielu badanych nie miao ochoty, aby ich wypowiedziom przysuchiwali si i kontrolowali je inni czonkowie rodziny. Ci ostatni bardzo byli zainteresowani ich wypowiedziami. Nieco te inaczej ni podczas wywiadw kwestionariuszowych przedstawia si w tym przypadku problem opinii zbiorowych - rodzinnych, ktre powstaway przy pewnych pytaniach, kiedy w rozmowach uczestniczyy osoby trzecie. W omawianych badaniach prawdopodobnie czonkowie rodzin uzgadniali rwnie pewne opinie czy fakty (np. nieujawnianie dodatkowych zarobkw), ale jeli chodzi o wspomnienia z przeszoci, nie byo to ju takie proste. Badani - poza kilkoma przypadkami wsplnych wywiadw lub bardzo nachalnych podpowiedzi - na og nie poddawali si sugestiom osb towarzyszcych, nie chcieli ich pomocy" i bardzo przeszkadzaa im kontrolna funkcja czonkw rodziny. By moe pozytywne znaczenie miao rwnie zachowanie badajcych, ktrzy podczas wywiadw swobodnych starali si stworzy mi, przyjazn atmosfer - a w kadym razie dalek od oficjalnej, ktr obecnie czsto mona obserwowa podczas wywiadw kwestionariuszowych. Wydaje si, e w czasie dugo trwajcych wywiadw swobodnych na temat biedy w rodzinie badani w pewien sposb przyzwyczajali si do obecnoci badajcych i mieli wiksze moliwoci - nawet przy osobach trzecich - wypowiada swoje indywidualne opinie i opowiada o sobie.

222

Badajcy podczas wywiadw swobodnych. Odmiennoci kulturowe i partnerstwo Sdz, i doznania i przeycia wielu badajcych w czasie wywiadw swobodnych, zwaszcza jeli ich tematyka dotyczy biedy w rodzinie, s nieco inne ni ankieterw w czasie bada kwestionariuszowych. Emocje, ktrych doznawali przynajmniej niektrzy z uczestniczcych w tych badaniach, byy oparte na duszej obserwacji, z wielu przyczyn mogy te by gbsze. Na stosunek badajcych do badanych mog mie wpyw, jak si wydaje, dwie sprawy. Pierwsza z nich to rnice rodowisk kulturowych, z ktrych si wywodz dwaj czonkowie interakcji (badany i badajcy), a druga - to wzajemna relacja badacz-badany. O wpywie rnic kulturowych midzy ankieterami a respondentami w badaniach kwestionariuszowych pisaam we wspominanym tu wielokrotnie artykule (Lutyska 1998, 1999). Znaczenie tego czynnika moe by w tym przypadku jeszcze wiksze, zwaywszy na fakt, i wikszo badanych yje w polskiej odmianie kultury ubstwa. Natomiast osoby przeprowadzajce wywiady naleay do ludzi jako dajcych sobie rad w obecnej rzeczywistoci, posiaday na og wysze wyksztacenie, miay te odmienne dowiadczenia yciowe, tradycje i wymagania kulturalne. W zwizku z tym badajcy mogli zauwaa takie sprawy, na ktre nie zwrciliby moe uwagi rozmawiajc na przykad z inteligentami, i reagowa na nie. O wzajemnych relacjach badacz-badany pisali w ostatnich latach niektrzy polscy socjologowie, przede wszystkim Anna Wyka (1993), Andrzej Siciski (1988; Siciski, Wyka 1988) czy Zygmunt Gostkowski (1992), zwracajc szczegln uwag na problemy partnerstwa, wzajemnoci czy podmiotowoci respondentw (por. take Rostocki 1999). W czasie dugich, swobodnych wywiadw badani rwnie oddziauj na badajcych (jak na przykad w badaniach etnograficznych czy etnologicznych), ci ostatni mog si zmienia pod wpywem badanych, zaczyna zachowywa si jak oni itd. Czy w omawianym badaniu to zjawisko wystpio, czy te interakcja midzy badajcymi a badanymi w wywiadach swobodnych bardziej przypominaa interakcj w wywiadach kwestionariuszowych, podczas ktrych w wielu 223

przypadkach ankietowanych traktuje si raczej jak przedmioty czy skrzynki" z informacjami? Badajcy w analizowanych badaniach przede wszystkim zwracali uwag na wygld domu, badanego i jego warunki mieszkaniowe. Opisywali gwnie i nieraz bardzo krytycznie wszystko to, co wydawao im si niedobre, niewaciwe, brzydkie, niehigieniczne itp. W 11 przypadkach badajcy zwrcili uwag na ciasnot oraz may metra domw i mieszka (przy duej liczbie domownikw), ich zaniedbanie, uszkodzenia (zerwany dach, zepsuty piec) itp.; w 9 przypadkach napisali o braku podstawowych mebli; w 14 - o brudzie, nieporzdku, baaganie (nie posane ka, nie zmyte naczynia, miecie, zaduch itp.); w 7 - o braku azienki lub ubikacji w mieszkaniu* w 6 - o prymitywnej kuchni; w 12 - o zimnie i wilgoci (mieszkania byy nie opalane mimo zimy, jedna z osb badajcych spaa u badanej rodziny w nieopalonym pokoju przy dwudziestostopniowym mrozie); w 5 przypadkach - o brudnym ubraniu i zaniedbaniu badanego lub jego dzieci. Jedynie w kilku przypadkach badajcy ze zdziwieniem stwierdzili, e w mieszkaniu - mimo widocznego ubstwa - byo czysto i porzdnie. Oto kilka przykadw szerszych opisw domw lub mieszka badanych osb i ich rodzin: Wie na Rzeszowszczynie: Dom, w ktrym mieszka M.C. wraz z rodzin ju z zewntrz przedstawia si smutno, szaro i brudno. Dookoa boto okropne ... kilka metrw od domu stoi buda, ktra nazywa si ubikacj ... Okna bardzo brudne ... brudne zasony. Widok oglny domu jest przeraajcy ... W mieszkaniu zaduch trudny do wytrzymania, pomieszczenia nie wietrzone chyba ca zim ... Z powodu brudu nie byam w stanie przyj poczstunku [herbaty w niedomytej szklance]". W mieszkaniu badanej rodziny w duym miecie, zamieszkanym przez babci, matk, crk i dziecko tej ostatniej, osoba badajca czua dziwny zapach i zaduch. W czasie rozmowy zorientowaa si, e niektre meble, zabawki dziecka i ubrania pochodz ze mietnika, skd zabiera je jedna z respondentek". Wywiad na wsi w Lubelskiem: Pierwszy kontakt by zaskoczeniem dla obu stron [wie pooona gboko w lesie] ... Z domu [nieforemna brya z dobudwkami] wybiega gromada ludzi [rodzina skadaa si z wielu osb, w tym szecioro dzieci]... Dawno nie 224

byam w takim baaganie, zarwno koo domu, jak i wewntrz. Powydzierana gbka z poduszek na krzesach, nie obudowany zlew, na pododze resztki linoleum - koszmar! Nie bd opisywa stroju gospodyni ani pozostaych mieszkacw, ale czego podobnego nie widziaam - szok! ... Wspczuam crce suchajc, ile kilometrw dziennie musi pokonywa pieszo, aby mie szans na lepszy los ni jej ojciec. Nie mogam jednak do koca przekona si do jej rodzicw (tata to mj rwienik) - wszystko w tym mieszkaniu wskazywao nie tylko na bied, ale i na brak elementarnego poczucia estetyki, zamiowania do porzdku. Skromna, wiekowa meblocianka w pokoju i tylko jedna wersalka, tu gdzie byam, pozwolia przypuszcza, co si moe dzia ... w sypialni ... Musiaam skorzysta z ubikacji - na zewntrz. Wszystkie, jakie widziaam w dawnym ZSRR, byy w znacznie lepszym stanie". Wywiad na wsi w Bieszczadach: Dwie stare siostry mieszkaj w 150-letniej chaupie ... Wyposaenie mieszkania jest fatalne ... W kuchni nie byo choby jednego nie rozpadajcego si krzesa. Panuje brud. Zepsute sprzty gospodarstwa domowego. Budynki gospodarcze zaniedbane ... Obie siostry pi w kuchni w jednym ku ... biaa izba - nie uywana ... nie ma azienki ... zepsuty telewizor i pralka ...". Wszystkie te opisy wiadcz, jak sdz, o tym, e osoby badajce tak ostro (moe czasem nawet histerycznie?) reagoway na ze warunki mieszkaniowe, a zwaszcza brud, ze wzgldu na wasne wzory kulturowe i wyobraenia, jak obecnie powinni mieszka ludzie i jak przestrzega higieny. Natomiast warunki te i brud dla wielu badanych mogy by czym zwykym i do czego przywykli od lat. Jednak nawet bardziej wyranie ni na niedostatki i brud w mieszkaniach badajcy reagowali na inne sprawy, a przede wszystkim na sposb ycia badanych. Dostrzegali oni osoby i rodziny, ktre wzbudzay ich sympati ze wzgldu na ich cechy charakteru i styl ycia. Pisali na przykad: miy, artujcy dziadek", yczliwa, optymistycznie nastawiona do ycia kobieta, a przy tym energiczna, z poczuciem humoru", sympatyczna rodzina, zgodna, miy m, dobre stosunki z ssiadami, porzdek" czy respondentka zaradna i pozbawiona postaw roszczeniowych". Wbardzo wielu przypadkach wspczuli oni badanym i, jak napisa jeden z badajcych, dogbnie poruszaa" ich bieda 225

i cikie ycie. Wspczuli jednak przede wszystkim ludziom starym, chorym, samotnym matkom, onom alkoholikw oraz tym rodzinom, ktrym - mimo ich stara - wiedzie si bardzo le, brakuje nawet na jedzenie i ubranie. Jedna z badajcych tak opisaa pewien wywiad: Wywiad by dla mnie trudny w dwch momentach - kiedy respondentka powiedziaa, e niekiedy nie ma co do buzi woy i e owoce [dobrze] zapychaj [pusty odek], przypomniay mi si jabka, ktre miaam w torbie, a ktre chciaam wyrzuci, bo mi byo ciko; drugi trudny dla mnie moment to wypowied [respondentki], e niedziela rni si od innych dni tym, e nikt nie przyjdzie po dugi". Paka mi si zachciao" (wywiad w duym miecie). W kilku przypadkach badajcy byli tak poruszeni tym, co zobaczyli i usyszeli, e wychodzc od badanych postanawiali, i musz im zorganizowa jak pomoc. Przypomina to troch dylemat opisany przez Jolant Lisek-Michalsk (1996), ktra prowadzia badania w domu dla starcw i nie wiedziaa w pewnym momencie, czy ma by obiektywnym badaczem czy pocieszycielka i przyjacielem starych ludzi, ktrzy potrzebowali konkretnej pomocy. Najczciej jednak widok biedy badanych rodzin, poczony z ich biernoci, rezygnacj i wyczekiwaniem na pomoc od innych, nie tylko porusza, ale i zoci badajce osoby. Jedna z nich napisaa o tym krtko, ale dobitnie: Mj stosunek do ubstwa [badanej] rodziny - w s p c z u cie p o m i e s z a n e ze z o c i , z n i e c i e r p l i w i e n i e m . Nie powinni mie na przykad tyle dzieci" (wywiad na wsi w Koszaliskiem). Nastpne dusze fragmenty wypowiedzi badajcych, wedug mego zdania, rwnie wiadcz o tym, i przyczyny ich zoci" wywoanej sposobem ycia badanych osb s uwarunkowane kulturowo. Zwaszcza kobiety oceniay badanych wedug w z o r w obowizujcych w swoich wasnych rodowiskach spoecznych: Respondentka zaniedbana okropnie, brudny szlafrok, b r u d n e tuste wosy, ziemista cera (bardzo duo pali) ... ma konkretny zawd, jest krawcow, myl, e przy odrobinie chci mogaby y lepiej. Dziwne, e odniosam wraenie, e swoj sytuacj t r a k t u j e jako zupenie co normalnego. Jeden m wariat, drugi wariat; 226

w kocu dziecko z przygodnym mczyzn. Grekiem. Pytam, jakie widzi wyjcie z sytuacji - odpowiada z umiechem, e napisze do Grecji o alimenty i to rozwie jej problemy" (wywiad w maym miecie). Historii respondentki wysuchiwaam jako czego normalnego, aczkolwiek nieprawdopodobnego ... rnica wieku powodowaa, e nie mogam identyfikowa si z ich losami, suchaam yczliwie, z ciekawoci, ale czego nie mogam zrozumie do koca. Byo to odkrywanie rzeczywistoci, o ktrej dawno zapomniaam ... znaam j z lat 50. i nie mogam w to uwierzy, e to miao miejsce w kilkanacie lat pniej. Odniosam wraenie, e respondentka nie bardzo zdaje sobie spraw, na jakim wiecie yje i e ona sama moe mie wpyw na swoje ycie ... ona niby nie jest bierna, prbuje co robi, aby jej dzieciom byo lepiej, ale jest gboko przekonana, e kto ma obowizek pomaga takim ludziom jak ona... ona sama nie jest niczemu winna!!!" (wywiad na wsi, dawny PGR). Brud, baagan, mnstwo ubra [z darw] rzuconych, nie pranych itd. Rodzina z PGR-u, ktrej nigdy nie chciao si pracowa, teraz czekaj tylko na pomoc. Respondentka w ciy z chopcem w areszcie. yj z dnia na dzie. Maj dziak, mieli kuroniwk, zupeny brak odpowiedzialnoci i zastanowienia si nad jutrem. Chtnie pij. Czstuj mnie bimbrem. Mwi: Jako to bdzie". Bierno modej kobiety, brud, baagan, postawa: nic mi si nie chce" - badajca dziwia si: Przecie to moda kobieta, nie tak bardzo schorowana, powinna moim zdaniem szuka wyjcia z tej sytuacji, a w tym celu nie robi nic". Na lub crki wyszykowaa" mieszkanie, wyklejajc tapet ciany we wzorze las ze zwierztami", na co si zapoyczya. Widok to niecodzienny, a na pododze sterty brudnych naczy, puszek po piwie itp." Badajca bya tym wszystkim zaszokowana (wywiad w maym miecie). Czasami inne wartoci kulturowe czy odmienne wzory postpowania w okrelonych sytuacjach doprowadzay do powstawania napi midzy badajcym a badanym. Oto bardzo charakterystyczna, samokrytyczna zreszt wypowied pewnej osoby na temat jej rozmowy z matk guchoniemego dziecka: Pojawia si napicie midzy mn i moj, rozmwczyni, kiedy mwimy o dziecku. Ja wyobraam sobie, co by nie robiono w mojej 227

rodzinie lub wrd moich przyjaci, gdyby zdarzy si podobny wypadek i chocia tego nie mwi - daje si to pewno wyczu w moim gosie i zachowaniu. Matka dziecka jakby broni si, e za mao robi w tej sprawie ... Jest na przykad moliwo wszczepienia implantu ... nie wiem, czy rodziny na to nie sta, czy z innych powodw" (wywiad w duym miecie). Zetknicie si ludzi wychowanych w kulturze inteligenckiej" i akceptujcych wspczesne modele zaradnoci i aktywnoci" (badajcy) z osobami yjcymi w kulturze ubstwa (badani) nie zawsze zatem sprzyja wytwarzaniu si poczucia wizi, partnerstwa czy wczuwaniu si" i wchodzeniu" badaczy do b a d a n y c h rodowisk. Sposb ycia wielu badanych by dla badajcych nie do zaakceptowania; by dla nich i zbyt obcy", i zbyt irytujcy w dzisiejszych trudnych warunkach, w ktrych - wedug obowizujcych wzorw - kady musi walczy o swj byt, a nie c z e k a biernie na pomoc. Tylko czasami badajcy starali si identyfikowa z badanymi, ale rzadko im si to udawao. Oto - na zakoczenie - dwie charakterystyczne wypowiedzi na ten temat: Podczas trzech wywiadw nie czuam dystansu [wobec badanej rodziny)... Interesoway mnie ich odpowiedzi. Podchodziam do tego [wywiadu] z pewnym entuzjazmem. Bardzo rzadko (jednak] identyfikowaam si z nimi, raczej wtedy, gdy analogie byy uderzajce, na przykad dziedziczenie ubra czy podrcznikw ... po starszym rodzestwie ... nie czuam si wstrznita niektrymi wypowiedziami ... chyba nie czuam si obca. [Myl, e] kady kto znalazby si w ich pooeniu, yby tak samo w regionie o tak wysokim wskaniku bezrobocia. Ale jednak..." (wie, byy PGR). Jaka to pogodna rodzina - napisaa z ironi inna osoba po przeprowadzeniu wywiadw w duym miecie. - R e s p o n d e n t k a uwaa, e naley do biednych. Podkrela, e daje sobie rad i trzeba dawa sobie rad. Jednoczenie opowiada o n i e u d a n y c h staraniach w opiece, o korzystaniu bez oporw z pomocy tecia i matki. I ona, i te [drugi respondent] s zadowoleni z ycia, na nic nie narzekaj, uwaaj, e jest dobrze. Na tle p o w s z e c h n y c h narzeka - to zadziwia. Daj temu wyraz w czasie wywiadu, by moe za czsto... Sama [bowiem] czuam si spita i skrpowana"

228

Podsumowanie W opracowaniu tym, opierajc si na materiaach uzyskanych w trakcie dwch bada prowadzonych metod wywiadw kwestionariuszowych i wywiadw swobodnych, staraam si pokaza rnice wystpujce w procesie badawczym na etapie zbierania informacji. Moim celem nie byo udowodnienie wyszoci jednej czy drugiej metody, lecz pokazanie ich niektrych psychologicznych, spoecznych i kulturowych uwarunkowa i uwika. Wywiad socjologiczny bowiem, zarwno kwestionariuszowy, jak i swobodny, wedug koncepcji, na ktrej si opieram (Lutyski 1994; Lutyska 1993), stanowi pewnego rodzaju interakcj midzy ankieterem a respondentem - czy midzy badajcym a badanym - w okrelonych warunkach psychologicznych, spoecznych, kulturowych, historycznych itd. W zwizku z tym szukaam midzy tymi dwoma typami wywiadw podobiestw i rnic wynikajcych z tej interakcji, zwizanych z odmiennoci techniki (np. sposb prowadzenia wywiadu, jego dugo, rodzaj pyta i odpowiedzi) oraz ze spraw skupienia si na jednym lub wielu problemach. Zaoenia przedstawione na pocztku weryfikowaam nastpnie na materiale uzyskanym w badaniach prowadzonych metod wywiadw swobodnych na temat biedy w rodzinie. Z bada tych wyniko, e badani yjcy w kulturze ubstwa (trzeba podkreli, e bya to bardzo specjalna kategoria badanych wybranych przez badacza, a nie prba reprezentacyjna) przeywali podobne emocje i doznawali analogicznych obaw, co respondenci w badaniach kwestionariuszowych (te zreszt w wielu przypadkach nalecy do kategorii ludzi gorzej sytuowanych i mieszkajcych na wsi). Zwizane to byo przede wszystkim z identyfikowaniem ankieterw jako urzdnikw (najczciej wizanych z gmin, porednictwem pracy, opiek spoeczn itp.), ktrzy maj za zadanie co sprawdzi i z tego powodu mog zaszkodzi" badanym, przedstawiajc na przykad sytuacj materialn ich rodzin jako dobr". (A taka ocena mogaby pozbawi ich pomocy uzyskiwanej od rnych instytucji). Dlatego te stosunkowo czsto w wywiadach swobodnych, rozmawiajc na przykad o dochodach rodziny, posugiwano si kamstwem obronnym" lub milczano, ktre to zachowania s zreszt wedug 229

Oscara Lewisa (1964), jednym z mechanizmw obronnych ludzi yjcych w kulturze ubstwa. Drug przyczyn emocji i obaw badanych byo poczucie naruszania prywatnoci wywoane przede wszystkim niecodzienna wizyt obcego" w ich wasnym domu (czy mieszkaniu) i zadawaniem przez niego pyta na tematy bardzo osobiste i intymne. Wystpowao to w obu badaniach, ale szczeglne znaczenie miao podczas wywiadw swobodnych na temat biedy w rodzinie. Trzeba jednak pamita, e chocia dla czci badanych mwienie o osobistych nieszczciach, biedzie, dugach itp. byo bardzo przykre, inni opowiadali o tym spokojnie, uwaajc, e wszystko, co im si wydarzyo, jest normalne" i naturalne i e jako to bdzie". Trzecia przyczyna tkwia w relacji badacz-badany". W czasie wywiadw swobodnych badajcy raczej nie traktowali badanych jak skrzynki z informacjami", lecz starali si rozmawia z nimi jak z partnerami", sama atmosfera wywiadu bya te czciej mniej oficjalna ni podczas wielu wywiadw kwestionariuszowych. Rzadziej rwnie wystpoway obawy typu a czy ja potrafi odpowiada?", poniewa podczas wywiadw swobodnych nie byo pyta zamknitych, pyta o wiedz. Uzalenienie respondenta od ankietera czy badanego od badajcego wystpowao jednak wyranie w obu typach bada. Warto te zwrci uwag na postawy roszczeniowe chyba wikszoci badanych, ktre byy rwnie przenoszone na sytuacj wywiadu i na badajcego - niektrzy mogli Uczy, e spotkanie z tym ostatnim przyniesie im wymierne korzyci. Rola osb trzecich podczas wywiadw swobodnych bya - jak si wydaje - nieco inna ni podczas wywiadw kwestionariuszowych. W tych ostatnich bowiem, w rodowiskach biedniejszych, na wsi osoby trzecie byy przez badanych na og mile widziane, pomagay im - cho i kontroloway - stanowiy milczce o p a r c i e dla respondenta maltretowanego" przez ankietera pytaniami zamknitymi i o wiedz, powstay rodzinne opinie zbiorowe. Podczas wywiadw swobodnych badani nie chcieli asysty o s b trzecich, cho osoby te bardzo pragny uczestniczy w tych rozmowach. Poniewa w danej rodzinie przeprowadzano trzy wywiady z przedstawicielami rnych pokole, ciekawo osb trzecich bya jeszcze intensywniejsza, zwaszcza e p o s z c z e g l n i badani mogli wygada si na temat rnych ukrywanych spraw 230

lub powiedzie co o nich samych. Te rozbiene opinie i wypowiedzi czonkw rodziny oraz osb trzecich na temat poszczeglnych wydarze lub ludzi, wzajemne obgadywanie si" itp. byo bardzo charakterystyczne dla tego typu bada. Przynioso te due korzyci badaczowi, ktry nie dowiedziaby si o pewnych sprawach drog bezporedniego zadawania pyta. Osoby przeprowadzajce wywiady swobodne, jak mona sdzi, przeyway wiksze stresy ni ankietowani podczas bada kwestionariuszowych, w czasie ktrych obecnie wielu z ankieterw wykonuje sw prac do mechanicznie i nie interesuj ich problemy respondentw. W badaniach nad bied w rodzinie badajcy w czasie dugotrwaych spotka obserwowali nieraz bardzo trudne warunki ycia badanych, wysuchiwali ich smutnych opowieci i przeywali silne emocje: od gbokiego wspczucia do zoci i irytacji na badanych ze wzgldu na ich bierno, roszczeniowy stosunek do ycia, niezaradno itp. W badaniach tych bardzo wyranie mona byo dostrzec rol rnic spoeczno-kulturowych midzy badajcymi i badanymi. Wikszo bowiem nieraz bardzo ostrych reakcji badajcych na przykad na brud w mieszkaniach czy styl ycia badanych, trzeba tumaczy faktem, i w czasie tych spotka zetknli si ze sob ludzie z dwch wiatw", dwch rnych rodowisk kulturowych. Badajcy reprezentowali tak zwan kultur wysz i dzisiejsze modele ycia, a badani - polsk odmian kultury ubstwa z jej specyficznymi wzorami, wszystkimi powikaniami i konsekwencjami. Z sytuacjami takimi stykamy si zreszt nie tylko w czasie bada socjologicznych, lecz take w yciu codziennym i mog one te wywoywa rne reakcje z obu stron, a czasem nawet konflikty (np. Hacza 1996). Warto si zatem zastanowi, czy sytuacja wywiadu socjologicznego jest a tak bardzo nienaturalna" i sztuczna", jak twierdz dzi niektrzy socjologowie. Za t tez przemawiaj takie zjawiska, jak wystpujca niekiedy bardzo ostra relacja podlegoci" badanego wobec badacza oraz silne odczuwanie przez respondentw rnych obaw zwizanych z domniemanym zagroeniem" ich sytuacji yciowej (a zwaszcza materialnej) ze strony ankietera oraz z rzeczywistym naruszeniem prywatnoci. Badajcy natomiast - przynajmniej w czasie wywiadw swobodnych - nigdy nie bdzie wolny od rnych emocji i stresw zwizanych z odnoszeniem pewnych wydarze, stylu 231

ycia czy wzorw, ktrymi kieruje si badany, do wzorw swego wasnego rodowiska kulturowego. Warto te mie na uwadze koncepcj wywiadu jako wymiany" (Groves 1989). Badajcy otrzymuje od badanego potrzebne mu informacje (to jego zysk"), ale i badanemu wywiad nie przynosi wycznie samych strat" (to jest rnych obaw, naruszenia prywatnoci itp.). Zyskiem" czy korzyci" dla badanego moe by zarwno jego nadzieja, e wizyta osoby przeprowadzajcej wywiad (nawet, jeli jest ona identyfikowana jako urzdnik) moe mu nie tylko zaszkodzi", lecz i pomc, przynie konkretne korzyci (na przykad zaatwienie zapomogi, otrzymanie pienidzy za udzia w badaniach itp.), jak i oczekiwanie, e spotkanie to bdzie okazj do wygadania si czy wyalenia. (Tego typu oczekiwania mog pojawia si zwaszcza u ludzi starych, samotnych, nieszczliwych z rnych wzgldw i w tych przypadkach funkcja terapeutyczna czy nawet towarzyska" wywiadu odgrywa wan rol). Do tego typu interpretacji bazujcych na koncepcji wywiadu jako wymiany" skaniaj mnie opisane wyej zachowania niektrych badanych w czasie wywiadw swobodnych.

ZAKOCZENIE

Elbieta Tarkowska W STRON POLITYKI SPOECZNEJ

Wspczesna bieda w Polsce jest zjawiskiem zoonym i zrnicowanym. Nie ma jednej biedy - jest wiele jej postaci, odmiennych pod wzgldem gbokoci, czasu trwania, sposobw radzenia sobie z ni. Inna jest bieda wiejska, inna zlokalizowana w wielkich miastach, gdzie w substandardowych domach i dzielnicach powstaj prawdziwe getta biedy, inna wreszcie jest bieda dawnych osiedli pegeerowskich. Bieda wielodzietnych rodzin rni si od biedy samotnych starych ludzi z trudem utrzymujcych si z niskich rent i emerytur; bieda rodzin, w ktrych nikt nie pracuje, jest odmienna od biedy pracujcych kobiet, ktrych niskie zarobki nie wystarczaj na utrzymanie rodziny. Zrnicowane postaci biedy wymagaj te zrnicowanych form walki z ni; dziaania polityki spoecznej musz by precyzyjnie kierowane do konkretnych adresatw: bezrobotnych, pracujcych biednych, dorabiajcych dzieci, modziey, kobiet, rodzin wielodzietnych, rodzin z problemem alkoholowym i innych. Na szczegln uwag polityki spoecznej zasuguj rodziny byych pracownikw PGR-w, ktrzy nie umieli odnale si w nowej sytuacji. W rodowisku tym nastpuje kumulacja wielu czynnikw sprzyjajcych popadaniu w bied i utrwaleniu si tej sytuacji, wcznie z midzypokoleniowym jej przekazem. Spord dwu podstawowych czynnikw okrelajcych bied - j e j gboko i czas trwania - znaczenie szczeglne ma obecnie ten drugi czynnik, czyli niebezpieczestwo biedy dugotrwaej, chronicznej, a nawet dziedzicznej. W pochodzcych sprzed kilku lat analizach ekonomici zwizani z Bankiem wiatowym opisywali ubstwo w Europie rodkowej 233

jako pytkie i przejciowe" (shallow and transient) (Milanovi 1996: 66). Podobnie charakteryzowano now polsk bied jako relatywnie pytk: nie ma w Polsce duej liczebnie grupy, ktra byaby zepchnita na margines, tworzc odrbn podklas ludzi skrajnie ubogich" (Topiska 1996: 76). Autorzy bada ICDC twierdzili: Mimo ostrego wzrostu ubstwa jak dotd brak dowodw, e w tym regionie pojawio si trwae ubstwo i powstaa tzw. underclass, o ktrej mona powiedzie, e zostaa dotknita wielostronn deprywacj" (ICDC 1996: 99). Odmiennie charakteryzuj ubstwo w Polsce ekonomici z Banku wiatowego pod koniec lat 90. Podkrelajc gbokie zrnicowanie populacji ubogich, Jan Rutkowski wyodrbni z jednej strony przejciowo biednych, z drugiej - trwale biednych. Deficyty kapitau kulturowego sprawiaj, e bieda czci ubogich bywa dugoterminowa, chroniczna lub nawet midzygeneracyjna, stwarzajc niebzpieczestwo wyonienia si kategorii trwale wykluczonych i zmarginalizowanych - polskiej odmiany underclass (Rutkowski 1998: 64, 57). Przejawy biedy dugoterminowej i chronicznej w Polsce dostrzega inny autor Banku wiatowego - Wodzimierz Okrasa (1999). Analizy te s zbiene z tym, co wczeniej, niekiedy na podstawie niereprezentatywnych bada i fragmentarycznych danych, twierdzili socjologowie. Wskazywali, e jedn z cech obecnej biedy w Polsce jest tendencja do jej utrwalania si, e nabiera ona charakteru biedy dugotrwaej lub chronicznej. Na podstawie bada terenowych pisano o dziedziczeniu biedy (Zalewska 1997: 112), wskazywano na niebezpieczestwo powstania underclass [Wdz 1994; Poawski 1997; Gorlach 1998; Halamska 1998; Tarkowska 1998). Take wyniki bada surveyowych daj podstawy do wniosku o znacznym stopniu dziedziczenia w Polsce zarwno uprzywilejowania ekonomicznego, jak i upoledzenia (Zaborowski 1998: 75-76). Podsumowujc rezultaty badania Polacy '95" Wadysaw Adamski i Andrzej Rychard pisali wprost: W Polsce reprodukuje si relatywnie czciej margines biedy ni bogactwa. Dziedziczone jest raczej upoledzenie ni spoeczne uprzywilejowanie" (Adamski, Rychard 1998: 376). Mocnym wsparciem hipotezy o dziedziczeniu biedy s analizy Henryka Domaskiego (2000) dotyczce hierarchii i barier spoecznych w Polsce lat 90. Zaskakujce by moe niektrych badaczy zjawisko utrwalenia 234

si, a nawet dziedziczenia biedy w Polsce spowodowane jest tym, e obecna tak zwana nowa bieda trafia na podatny grunt sprzyjajcy tym procesom. Ten podatny grunt to kulturowe dziedzictwo realnego socjalizmu najpeniej widoczne w dawnych PGR-ach. To wizka cech takich, jak wzr wczenie rozpoczynanej pracy zarobkowej, brak moliwoci, a czsto te aspiracji edukacyjnych, ycie pod opiek paternalistycznego zakadu pracy, zdejmujcego poczucie odpowiedzialnoci za wasne decyzje, trway wzr wielodzietnoci, naduywanie alkoholu i wiele innych. Przeciwdziaanie takim wzorom, stwarzanie warunkw sprzyjajcych przeksztacaniu takiego stylu ycia jest szczeglnie trudne, niemniej jednak konieczne w celu zapobieenia procesom trwaej marginalizacji ludzi z dawnych PGR-w i ksztatowania si polskiej underclass. S i inne problemy zwizane z bied wymagajce aktywnego przeciwdziaania: ubstwo dzieci zagraajce przyszej kondycji spoeczestwa, w tym kondycji zdrowotnej; bieda dzieci to niebezpieczestwo dziedziczenia tej sytuacji; brak perspektyw dla modziey ze rodowisk skoncentrowanego ubstwa, zarwno w sferze edukacji, jak i na rynku pracy; bez wyksztacenia i kwalifikacji nie maj szans na uniknicie bdnego koa odtwarzajcego si ubstwa; feminizacja ubstwa w rnych postaciach: nierwnoci w makroskali - na rynku pracy i w mikroskali gospodarstwa domowego, gdzie kobiety w wikszym stopniu ponosz ciar ubstwa (zwielokrotnione obowizki, nadmiar zaj, chroniczny brak czasu); naduywanie alkoholu, bdce prawdziw plag spoeczn, czsto pojawia si w rodzinach yjcych w ubstwie, prowadzc do pogbienia biedy, degradacji rodziny i skutecznie blokujc moliwoci wyjcia z tej sytuacji. Adresatami polityki spoecznej skoncentrowanej na przeciwdziaaniu biedzie powinny by w pierwszej kolejnoci wskazane wyej kategorie: dzieci, modzie, kobiety, osoby z problemem alkoholowym. Polityka spoeczna, ktrej oddziaywanie dostrzegamy obecnie w yciu biednych rodzin, ma przede wszystkim charakter interwencyjny, ratowniczy - jest bezporedni reakcj na potrzeby 235

rodzin znajdujcych si w trudnych warunkach. Jest bardzo potrzebna, ale niewystarczajca. W daleko mniejszym stopniu polityka spoeczna jest nastawiona aktywizujco i perspektywicznie - w kierunku stwarzania biednym moliwoci, przede wszystkim nauki i pracy, oraz przeksztacania ich aspiracji. Inwestowanie w nauk dzieci i modziey, stypendia, bezpatne internaty, finansowanie biletw miesicznych na dojazdy do szk - to dziaania bardzo potrzebne, zwaszcza na wsi, a szczeglnie w dawnych osiedlach pegeerowskich; jest ich cigle zbyt mao. Jak wynika z naszych bada, rodziny, w ktrych dziecko uczy si na poziomie ponadpodstawowym, przejawiaj szczeglny typ biedy: jest to bieda z nadziej". Zupenie inna jest atmosfera w rodzinach, w ktrych dorastajce dzieci nie ucz si, a dorose nie pracuj; prowadzi to do rnych zjawisk patologicznych (zagraajcy alkoholizm, przypadkowe macierzystwo), pogbiajc trudnoci rodziny. Tworzenie nowych miejsc pracy, zwaszcza na terenach dawnych PGR-w, to kolejne bardzo potrzebne dziaanie. Nasi badani na og chcieliby pracowa, tyle tylko, e poszukuj pracy szczeglnej - nie wymagajcej specjalnych kwalifikacji, dostpnej (trudnoci komunikacyjne) i opacalnej. Wysoka wielodzietno rodzin yjcych w ubstwie (a nieraz w ndzy) to kolejny problem dla polityki spoecznej. Typowa dla rodzin pegeerowskich czsta w tym rodowisku wielodzietno na poziomie omiorga czy dziesiciorga dzieci przetrwaa likwidacj rolnictwa pastwowego i w wiele lat po zamkniciu PGR-w w rodzinach byych pracownikw przychodzi na wiat sme, dziesite czy dwunaste dziecko. Dzieci te s na og nieplanowane, niekiedy poczte pod wpywem alkoholu czy przemocy. I cho perspektywa kolejnej ciy przeraa przepracowane i schorowane kobiety, waciwie jedynym stosowanym przez nie rodkiem antykoncepcyjnym jest jak najdusze karmienie piersi. Kobiety te i ich rodziny potrzebuj pomocy. Warto doda, e cia bardzo modych dziewczt jest w zgromadzonych przez nas materiaach czstym powodem zawierania zwizku maeskiego (koczcego si nieraz rozwodem); zdarzaj si zwizki nieformalne i samotne macierzystwo. Trudno powiedzie, w jakim stopniu zjawiska te wyraaj oglniejsze trendy zachodzce w kulturze wspczesnej, w jakim s zwizane 236

ze rodowiskami charakteryzujcymi si mniejszym rygoryzmem moralnym (tak opini miay bye PGR-y, por. Zychowicz, Jdryczka 1995), w jakim za odnosz si do kultury ubstwa w wydaniu polskim. Zgromadzone w naszych badaniach materiay ukazuj miejsce i rol rnych instytucji pomagajcych biednym. Najwaniejsz instytucj jest lokalny orodek pomocy spoecznej, szkoa, niekiedy parafia. Prawie wcale nie ma natomiast organizacji pozarzdowych, co powinno da do mylenia. Interesujcy jest stosunek badanych do instytucji pomocy spoecznej i do udzielanej pomocy, ktr traktuje si jako obowizek pastwa: skoro pastwo polikwidowao zakady pracy, powinno da prac lub utrzymywa bezrobotnych; skoro niskie zarobki nie wystarczaj na potrzeby duej rodziny, obowizkiem pastwa jest jej pomc. Bieda jest bowiem, zgodnie ze sposobem mylenia uksztatowanym bd utrwalonym w cigu ostatniego pwiecza, spraw pastwa, rzdu, wadzy, a nie jednostki. Win i odpowiedzialnoci za bied konkretnych jednostek i rodzin obarcza si pastwo. I konsekwentnie otrzymywan pomoc ocenia si w odniesieniu do potrzeb jednostki i rodziny oraz do poziomu ich zaspokojenia. Warto te podkreli, e klienci pomocy spoecznej na og nie s dobrze zorientowani w przysugujcej im pomocy. Dominuje niewiedza, stereotypy, nieufno, poczucie zalenoci, przekonanie o dowolnoci i niesprawiedliwoci decyzji, zawi w stosunku do innych otrzymujcych pomoc. Dobrze widoczne s tu niezamierzone skutki udzielanej pomocy w postaci funkcji dezintegrujcych. Mimo tych negatywnych zjawisk, sam fakt istnienia instytucji pomocy spoecznej jest bardzo dobrze oceniany, jako ostatnia deska ratunku" w trudnych sytuacjach. Ludzie dobrze pamitaj, e ani przed wojn, ani w czasach PRL nie byo podobnej instytucji. Jej powoanie i dziaalno jest postrzegana jako jedna z dobrych stron obecnych czasw. Koczc te uwagi warto powrci raz jeszcze do kluczowej sprawy, czyli do kwestii utrwalenia si, a nawet dziedziczenia biedy. Dziaania polityki spoecznej na rnych szczeblach winny by nakierowane na przeamanie rnego rodzaju dziedziczenia, przede wszystkim niskiego poziomu wyksztacenia, zamykajcego mode pokolenie w sferze ubstwa, poza rynkiem pracy i w kr237

gu oddziaywania instytucji pomocy. Jest tu zarwno miejsce dla odgrnie podejmowanych projektw rzdowych (na przykad w ramach przeciwdziaania bezrobociu czy degradacji o b s z a r w popegeerowskich), dla inicjatyw wadz lokalnych, jak i ogromne pole dziaania dla organizacji pozarzdowych i dla wszelkich instytucji i jednostek dziaajcych na szczeblu lokalnym.

ANEKS:

W Y W I A D Y I

HISTORIE

R O D Z I N

Elbieta Tarkowska (opracowanie i redakcja) ADNEGO DZIECISTWA NIE MIAAM" BIEDA W CZASACH PRL Wywiad nr 7/1 z Ann M., ur. 1942 r.

Dzieje rodziny A n n y M. u k a z u j rne postaci biedy w k o l e j n y c h okresach historii Polski. Dziecistwo i m o d o j e j matki, u r o d z o n e j w 1912 roku, to p r z e d w o j e n n a ndza wielodzietnej (dziewicioro dzieci) rodziny robotnika rolnego, z a t r u d n i o n e g o w m a j t k u . N a u k a k o c z o n a w drugiej klasie szkoy p o d s t a w o w e j , w c z e s n a praca dzieci, w y n a j m o w a nych do suby po dworach. Moi rodzicie poniewierali si - p o w i a d a m a t k a A n n y - a my dzieci p r z y nich". Dziecistwo i m o d o A n n y , u r o d z o n e j w 1942 roku, to p o w o j e n n a , a p o t e m P R L - o w s k a bieda w latach 50. i 60., z ktrej stopniowo, w i e l k i m w y s i k i e m , dziki w a s n e j pracy i p o m o c y d w u w a n y c h o s b - mistrzyni krawieckiej A n n y i o j c z y m a - rodzina si w y d o b y w a a . To wreszcie, w s p c z e s n a bieda rodziny crki p. A n n y , z w i z a n a z b e z r o b o c i e m zicia w w y n i k u likwidacji j e g o zakadu pracy. U t r z y m u j ca si w y c z n i e z zasikw z p o m o c y spoecznej (i z n i e f o r m a l n e j pracy w r a m a c h szarej strefy") wielodzietna rodzina crki (czworo nieletnich dzieci, s p o d z i e w a j si pitego) p r z e j a w i a a k t y w n o i z a r a d n o ; b i e d a ta j e s t pytka i w y d a j e si by c z y m p r z e j c i o w y m w historii rodziny. E w o l u c j a z m i e n i a j c y c h si f o r m biedy w rodzinie M. p r z e j a w i a j e d n a k p e w n e c e c h y w s p l n e , charakterystyczne dla sytuacji u b s t w a niezalenie od k o n k r e t n e g o okresu historycznego i specyficznych u w a r u n k o w a . * * Pytanie: C h c n a m w i Pani na szczer r o z m o w o yciu, o rnych faktach, ktre Pani utkwiy w pamici, z a r w n o tych miych, o ktrych si

239

chce pamita, j a k i takich bardziej przykrych, bo i takie przecie w yciu b y w a j . Na pocztku chc Pani prosi o o p o w i e d z e n i e mi o s w o i m d o m u rodzinnym, o Pani dziecistwie. Jeeli pamita Pani, to m o e c o f n i e m y si n a w e t do dziadkw. Prosz Pani o t a k s w o b o d n szczer r o z m o w . O d p o w i e d : M o j a m a m a p r a c o w a a w P G R ' , a tatu z m a r j a k j a m i a a m d w a latka, tak t e j a ojca nie pamitam. M a m a j a k m o g a tak nas c z w r k w y c h o w a a nie pracujc, tylko tak j a k to d a w n i e j si mwio, chodzia na posugi, p r a a u kogo, z a r a b i a a , e b y n a s utrzyma. Nie mielimy s w o j e g o mieszkania, mieszkalimy w w y n a j t y c h mieszkaniach. B y a j e d n a izba, w tej j e d n e j izbie b y a m a m a i n a s c z w r k a . J a k brat n a j s t a r s z y j u p r a c o w a , on p r a c o w a w Gamracie, o e n i si i p o s z e d na s w o j e , drugi brat w y j e c h a po skoczeniu s z k o y z a w o d o w e j na lsk do kopalni i tam zosta. N a j m o d s z y brat i ja bylimy z mam. M a m u s i a mnie p o s a a p o szkole p o d s t a w o w e j n a p r a k t y k d o krawiectw a p r y w a t n i e , t o j kosztowao, musiaa co paci, b o co si w p a c a o , e b y ta o s o b a mnie p r z y j a . D o s t a a m si do takiej pani, b y a b a r d z o w y m a g a j c a i to o n a w p r o w a d z i a mnie w ycie, w d o m u nie mia kto mnie c z e g o nauczy, ani g o t o w a n i a , ani sprztania, no, takich p o d s t a w o w y c h rzeczy, niczego. T a p a n i tak j a k b y p o d j a si mojego w y c h o w a n i a . P.: Ile Pani miaa lat j a k trafia do tej pani? O.: Po sidmej klasie, czternacie lat miaam, m o e to nie tak z a r a z byo, bo j e s z c z e p r a c o w a a m u takiej pani, sprztaam, z a r a b i a a m sobie, p o m a g a a m p r z y dzieciach. W domu rodzinnym byo n a m b a r d z o ciko, y l i m y tylko z tego, co m a m a zarobia, po prostu c h o d z i a m w j e d n e j sukience, p r z e r a b i a a m a m a ze trzy razy, e b y to miao w y g l d . J e s z c z e t a pani, ktra mnie p r z y j a , p a t r z y a , j a k i m a si w y g l d , j a k i e ubranie, a tu nie b y o za co, m a m a nie m i a a na to, e b y do tego miasta, bo to w miecie ta p a n i mieszaa. T a m z a c z a m t p r a k t y k i tam u niej z d a a m e g z a m i n czeladniczy, ona z a w s z e m i p a r g r o s z y p a c i a j u pniej, p o z d a n i u e g z a m i n u czeladniczego. U niej p r a c o w a y m y od rana, od s i d m e j to do p n y c h godzin, n a w e t do s m e j wieczorem, tam nie b y o nic, ani n i a d a n i a ani nic, tylko o s w o i m j a k to c z o w i e k mia, to co byo, co m o n a byo wzi, z w y k bueczk z marmoladk, nie sta n a s byo na nic. P.: Miaa Pani trzech b r a c i ? O.: Tak, ten najstarszy si usamodzielni, oeni si, poszed do ony, drugi te w K., nie byo tu warunkw, eby mama nas wychowaa, no bo j a k ? P.: Ile lat mieli bracia j a k opucili d o m ? O.: Ten n a j s t a r s z y b y po wojsku, a ten drugi j a k s k o c z y s z k o

Chodzi o majtek, ktry dopiero w czasach PRL zosta przeksztacony w PGR.

240

z a w o d o w , robi w J. i z a r a z w y r u s z y po szkole, p a m i t a m , p a k a , bo to j e d n e bucita mia, te d r e w n i a k i j e s z c z e i w t y m p o j e c h a za tym chlebem, p n i e j j a k s i j u na tej kopalni usamodzielni, to on mi co tam p o m a g a , j a k i e buty mi kupi, p a m i t a m to dobrze, j a k mu troszk b y o lepiej, to troszk mi tu p o m a g a . W tym mieszkaniu, ktre w y n a j m o w a l i m y , to nie b y o nic, to b y stary domek, p o k r y t y d a c h w k , tam b y o d w c h lokatorw, j e d n a izba po j e d n e j stronie, d r u g a po drugiej, w tej d r u g i e j m i e s z k a j a k i pan, a my z a j m o w a l i m y m n i e j s z izb z tych, co b y y . B y tam st, d w a ka, ja s p a a m z mam, a ten brat n a j m o d s z y osobno, tyle byo. W i c e j nic, a d n e j azienki, nic kompletnie, to b y o m i e s z k a n i e w y n a j t e , za to si pacio, a m a m a c a y c z a s p r a c o w a a , u ludzi p r a a , to w a n i e n a z y w a o si posugi, n a p o s u g i p n i e j j e s z c z e mnie w c i g a dopki j a nie p o s z a m d o tej p a n i n a p r a k t y k uczy si tego z a w o d u k r a w i e c k i e g o te tam u tych p a p o m a g a a m , g o t o w a a m p r a a m robiam to co byo konieczne. P o c z t k o w o m i e s z k a l i m y w J., p o t e m m a m a w y n a l a z a to m i e s z k a n i e w G., tu b y a m a a s t a j e n k a , p n i e j mielimy krwk. J a j u w t e d y chodziam d o s z k o y p o d s t a w o w e j , a j e s z c z e j a k t o b y y d a w n i e j p r z y d r o g a c h t e r o w y , t o j a m u s i a a m j e s z c z e p r z e d szko, chcc i na t s m do B., m u s i a a m t k r o w i n napa, e b y m y to mleko m i e l i w tych r o w a c h j p a s a m . P a s t w i s k a nie byo, p o prostu p r z y d r o g a c h si p a s o , biegusiem tam k r w k n a p a s a m i biegusiem ino do szkoy, p a s te brat n a j m o d s z y . Z tego, tak si w y c h o w a l i m y . Do studni si chodzio w zimie b a r d z o d a l e k o po w o d , s t r a s z n i e d a l e k o taki potok by, m a m i e trzeba o. w o d nanie, j a k w p a d a z tych posug, to co tam musiaa mie. P.: Z t e g o potoku w o d ? O.: Tak. z tego potoku si nosio na takich s z e l k a c h j a k d z i p a m i t a m . Do w s z y s t k i e g o ta w o d a z potoku, do j e d z e n i a i tej krowince te. O p a z lasu, tak my nosiy, tego te nie zapomn, dzieciom c z a s e m o p o w i a d a m , j a k my nosiy ten chrust, na plecach si nosio, w takich nosidach. Mamusia w i z a a takie nosida, nosio si tam na koniec tej wioski, e b y na opa byo tego d r z e w a , bardzo byo ciko w t e d y y, ciko to n a m byo. P.: Czy j a k Pani zacza chodzi do szkoy, to ten n a j s t a r s z y brat by jeszcze w domu? O.: No tak, by, p o c z t k o w o p r a c o w a w G a m r a c i e w J., d o s t a tam prac, p n i e j p o s z u k a sobie t d z i e w c z y n , b i e d a bya, nie b y o na co si oglda, tak e on p o s z e d , a l e p o m a g a to on n a m nie p o m a g a , te mieli ciko, mieszkali w takim domku. P.: A lata szkolne j a k Pani w s p o m i n a ? O.: P o c z t k o w o c h o d z i a m w J. do szkoy, bo m i e s z k a l i m y w J., c h y b a d w i e klasy, w y n a j m o w a l i m y tam mieszkanie, p n i e j j a k w y p r o w a d z i l i -

241

m y si na w i e do G. to do B. do s z k o y chodziam, no i trzeba b y o si uczy, tyle mi zostao. N i e b y o te takich w y m i e n i t y c h tych rzeczy, e b y byo c z y s t e staralimy si, o to m a m a d b a a . M y c i e to o d b y w a o si na boisku": to b y a taka s t a j e n k a p r z y b u d o w a n a z t k r o w , to b y o takie boisko" i tam mylimy si. J a k d o r a s t a a m to te w s z y s t k o tam si robio w takich s z a j l a c h , taka balia. T a k mylimy si w lecie i w zimie tak samo, nie b y o na to w a r u n k w e b y inaczej, bo i z d e b k a b y a malutka, s t a n o tylko to j e d n o k o m a m y i brata i b y a taka d u a kuchnia k a f l o w a , tyle byo n a s z e g o . P.: J a k P a n i spdzaa w o l n y czas, o ile taki by? O.: T e g o w o l n e g o c z a s u nie b y o za wiele, bo b y a ta krowa, trzeba b y o j rano napa, p n i e j p o szkole t o m a m y nie byo, b y a n a tych p o s u g a c h a j a k nie, to trzeba byo tego d z i a d a , chrustu nanie, bo trzeba b y o o p a u n a z i m nazbiera. N i e b y o takiego d z i e c i s t w a j a k inne dzieci miay, a d n e g o d z i e c i s t w a nie byo. J u p n i e j j a k m a m a w y s z a drugi raz za m, moja mama, za takiego w d o w c a , ktry tu m i e s z k a w tym domu, ja m w i a m mu dziadzio, to dopiero m y m y troszk odyli, bo on mia tego p o l a k a w a e k , te w s z y s t k i e z a b u d o w a n i a b y y p o d som, tu g d z i e ten ogrdek, to b y domek, te malusieki b u d y n e k g o s p o d a r c z y , te p o d s o m i tak j a k o p r z y tym dziadziu. P.: Ile Pani miaa lat j a k m a m a w y s z a drugi raz za m ? O.: No, j u c h y b a w t e d y s k o c z y a m praktyk, to m i a a m okoo osiemnacie lat. Dlatego w y s z a za m, bo n a m b y a bieda, no nie b y o s k d p i e n i d z y , a ten d z i a d z i o p r a c o w a w rafinerii, mia rent, nie emeryturk, mia t rencink, i z tego m y m y s i z n o w u u t r z y m y w a l i i z tego g o s p o d a r s t w a , ta krwka, w i n k a . P r z e p r o w a d z i l i m y si tu do niego, d o tego d o m u starego. B y a tylko j e d n a kuchenka malutka, te b y piec k a f l o w y i j e d n a izba, a l e d u a izba, i w tej izbie to ja z b r a t e m no i m a m a z tym m e m ; takie b y y warunki. T e b y a s z o p a taka d o b u d o w a na, to te b y y takie warunki higieniczne, ustp na polu, a w nocy, no to b y a taka sie, nie b y o p o d g tylko gliniana, taka ziemia, no to tam si po prostu z a a t w i a o , w nocy, a ubikacja, taki ustp b y na polu. P.: A w o d a ? O.: N i e byo, tak s a m o z p o t o k a na tych s z e l k a c h si nosio. D z i a d z i u b y chory, mia te lata, j a k m a m a w y s z a z a tego d z i a d k a . P.: To z n a c z y e on by d u o starszy od m a m y ? O.: Tak, d u o starszy, d z i a d z i u z m a r j a k mia 72 lata, a m a m a p r z e y a z nim, no m o e z 10 lat. B y a b a r d z o d u a rnica wieku, no mwi, e m a m a w y s z a z a niego z e w z g l d u n a t bied, e b y n a m troch polepszy, b y o no, b a r d z o ciko, no nikt nie p r a c o w a , co m a m a m o g a za te posugi mie, c z a s e m od kogo p r z y n i o s a troch j e d z e n i a , to tyle, to pamitam, n a w e t nie chc wspomina, j a k byo.

242

P.: A czy pamita Pani j a k i e wita r o d z i n n e ? O.: P a m i t a m s w o j komuni, nie wiem, nie p a m i t a m s k d m a m a w z i t a d l a mnie tak krciutek sukienk, j a k n a tamte c z a s y b y a m a d n i e ubrana. M a m a z a p r o w a d z i a mnie d o kocioa, b y o b e z chrzestnych, bez p r e z e n t w , bez a d n e j w d o m u uroczystoci, b y a t a k a komunia, e p r z y s z o si z kocioa, p r z e b r a si c z o w i e k , bo s z k o d a b y o tego buta, no bo byo szkoda, trzeba b y o s z a n o w a . Tyle, e k s i d z na plebanii zrobi n a m k a w c z y k a k a o i buki, to b y a strasznie d u a uroczysto. To tyle b y o mojej p i e r w s z e j komunii, a w i t to nie pamitam, e b y to takie b y y j a k dzi, e si w s z y s c y z e j d , nie, nigdy nie mielimy wit, nie b y o na nic n a s sta, no nie byo. Ojca to ani ja nie p a m i t a m ani j a , ani ten n a j m o d s z y brat te nie p a m i t a . D z i e c i s t w o m i a a m w a n i e takie. P.: C z y z tego okresu zapamitaa Pani j a k i e w a n e w y d a r z e n i a , p r z y j e m n e czy przykre? O.: B y t y takie burze", p a m i t a m j a k m a m a w y s z a z a m, j a j u w t e d y p o z n a a m s w o j e g o o b e c n e g o ma, ten n a j m o d s z y brat te si uwin, p o s z u k a sobie d z i e w c z y n y i te nie byo g d z i e m i e s z k a a j u m i a a m n a j s t a r s z crk, B a s i i p r o s z pani, tak byo, e mnie w y r z u c o n o z tego domu. P.: D l a c z e g o ? O. : No dlatego, e ten brat z t o n chcia koniecznie tu w e j . Dugo nie o d z y w a l i m y si do siebie, to takie rodzinne kopoty, a l e mnie to na c a e y c i e zostao. M p r a c o w a j e s z c z e , n i e j a k o sanitariusz tylko j a k o stolarz, z a b r a mnie do s w o i c h rodzicw z m a y m d z i e c k i e m T a m te b y d o m stary, te j e d n a izba. te tylko glina, p a m i t a m ten dzie, b y o B o e Ciao, m i a a m macierzyski, to do p r a c y nie chodziam, nie b y o warunkw, e b y dziecko w y k p a , ani w o d y , ani n a w e t g a r c z k a , takie byli ludzie, tam b y o strasznie i to d z i e c k o d o s t a o w s z a w i c y i choroby, i w kocu ja se myl, z m a r n o w a d z i e c k o nie d a m . P r z y s z a m do tego ojczyma, do tego d z i a d z i a tutaj i ten brat m j n a j m o d s z y ustpi i p o s z e d do ony, a ten dziadziu, to z n a c z y o j c z y m z a s t r z e g sobie, e on chce by ze m n j u d o mierci. P.: Czyli on by dobry? O.: B a r d z o dobry, t o b y p r z e d o b r y czowiek, j a k j a s w o j e g o ojca nie z n a a m , to ten b y dla mnie j a k ojciec. P.: Ile miaa Pani lat j a k w y s z a za m ? O.: 22 lata, nie, 21, m tak samo. P.: J a k dugo znalicie si? O.: Ze d w a lata znalimy si, a l e on te z b a r d z o biednej rodziny, nikt n a m nie mg nic pomc, e b y tak j a k o s t a n o w a s n y c h siach, s a m i do

243

w s z y s t k i e g o musielimy doj, do w s z y s t k i e g o , co teraz m a m y , to s a m i d o s z l i m y w a s n y m i r k a m i No w i c wrcilimy tu ponownie, a ten o j c z y m n a m to zapisa, ten stary domek, g d z i e mieszkalimy, no i ten k a w a e k pola, co w tej chwili mamy, on sobie zastrzeg, e on chce j u by z n a m i M o j a m a m a b y a p r z y mnie j u te d o m i e r c i J a k ten o j c z y m j e s z c z e y , to n a m troch d o p o m a g a , b y a j e s z c z e ta stajenka, to byo te p o d som, m p r a c o w a , t o troch poyczki, j a te p o tym macierzyskim poszam do pracy. P.: To po kolei, ile Pani ma dzieci? O.: Troje, a l e w tym momencie n a s z e j r o z m o w y b y a tylko ta n a j s t a r s z a crka, B a s i a , ona si urodzia w 66 roku. P.: W d o m u czy w szpitalu si rodzia? O.: W d o m u si rodzia, m p r z y w i z p o o n do domu, nie b y o n a s sta na to, e b y sobie c z o w i e k p o z w o l i i do szpitala. T a k byo, no nie w i e m a l e tak, p i e r w s z e d z i e c k o urodzio si w domu, w s z y s t k o byo dobrze, b e z kopotu. P.: Ile Pani miaa lat j a k urodzio si dziecko pierwsze? O.: 23 l a t a T e p a m i t a m ten mj p o r d w domu, no, w w y c h o w a n i u d z i e c k a m mi nie p o m a g a , bo b y non stop w delegacjach, rano wyjeda. P.: G d z i e m w t e d y p r a c o w a ? O.: P r a c o w a w S., g d z i e b y a j a k a robota, to tam musia j e c h a , do G. Stale d o tych p o c i g w musia d o d n i a w s t a w a , p o c z w a r t e j n a w e t . B y o mi b a r d z o ciko te z tym dzieckiem, b a r d z o ciko. Pniej chodzia do szkoy, nie p o w i e m b o si d o s y d o b r z e uczya, p o s z a d o liceum m e d y c z n e g o s k o c z y a to liceum, p r a c o w a a w szpitalu na o d d z i a l e d l a n i e m o w l a k w , w tej chwili p o w o d z i j e j si dobrze, tamtej crce si p o w o d z i dobrze. J e j m te p r a c u j e w ZOZ-ie j a k o sanitariusz, a o n a j e s t pielgniark w p r z y c h o d n i m a j j e d n o dziecko. Z a d w a lata z a s z a m w c i z t d r u g crk, w a n i e z El, t crk urodziam w szpitalu, te m a nie b y o p r z y mnie, p r a c o w a , j e s z c z e te nie p r a c o w a w t e d y w szpitalu. Rok p n i e j urodzia si n a j m o d s z a , A g n i e s z k a , j e s z c z e si urodzia w tym s t a r y m domu, a tu z a c z l i m y to b u d o w a ten, w ktrym teraz m i e s z k a m y . P.: Ta n a j m o d s z a si urodzia w d o m u ? O.: Nie, w szpitalu. W t e d y nie mielimy n a w e t tej pralki Frani, tylko t rczn, to p a m i t a m j a k na polu p r a a m pieluszki, to na tym si p r a o te pieluchy. Do p r a c y i to dziecko, i p r z y tej budowie, oboje z m e m m y m y to postawili. N a j p i e r w b y y te sutereny i j u j a k miaa, ile ona m i a a latek, j a k m y m y w e s z l i d o tych d w c h i z d e b e k ? N i e b y o podg, nie b y o te

244

niczego, my si s t a m t d [ze starego d o m u ] usunli, bo si j u walio; tam nie byo j u w a r u n k w , e b y tam mieszka. P.: A j a k ukadao si Pani m a e s t w o ? O.: No, nie p o w i e m dobrze, nie narzekam, nie pi, w tej chwili te nie pije, d o b r y czowiek, nie m o g p o w i e d z i e , e z a z n a a m c z e g o z e g o z e strony ma, bo cho z tej strony b y o dobrze. P.: T e r a z p o r o z m a w i a j m y o o b e c n y c h w a r u n k a c h , j a k teraz si Pani yje? O.: No w tej chwili, to mwi, e b y nie p o m a g a tej crce, musimy p o m a g a , musi si kupi opa, te dzieciska trzeba do tej s z k o y , z a w s z e trzeba kupi a to j a k i e buty, j a k i e palto. W tej chwili j e s t troszk lej, bo m a m t emerytur troszk w i k s z j a k ten zasiek, b o tego z a s i k u b y o d w a i co. P.: Pani bya na zasiku? O.: Tak, na zasiku d l a bezrobotnych od 92 roku do tego roku. Dopiero w tym roku od listopada p r z e s z a m na emerytur. A tak, to m j a k g d z i e mg, on tak umie w s z y s t k o zrobi, to idzie, p o m a g a i co s o b i e d o r a b i a iz tego, no bo z czego. Pola co m a m y - 90 arw, k r o w y nie m a m y , w i n k i te nie, bo nie ma na c z y m c h o w a . Te opaty i tak, j a k m w i . M a m y w o d w domu, t u j a k a j e s t , t o j e s t , a l e j e s t azienka, j e s t si g d z i e umy, j e s t g d z i e si. J a k w i t a t o w s z y s c y p r z y j d , chocia tych dzieci j e s t a l e t o cieszy. P.: T e r a z j e s z c z e o dzieciach, co robi? O. : Ta crka na grze, co mieszka, to o n a s k o c z y a s z k o z a w o d o w h a n d l o w , p r a c o w a a w sklepie, p n i e j po m a c i e r z y s k i m urodzia drugie d z i e c k o i j u do p r a c y nie p o s z a i te lata si j u takie zrobiy, e j u nie p r z y j t o j e j do pracy, po urlopie macierzyskim, a l e to tak z n o w u co rok m i a a dzieci, a m j e j p r a c o w a w hurtowni c h y b a s p o y w c z e j i to p o s z o w rozsypk, bo b y na zasiku, a l e teraz straci j u z a s i e k . No to j e s t , tak j a k mwi, c o m o e m y t o radzimy, g o w a d o gry, e b y j a k o t o pcha, e b y si nie da. T a s t a r s z a t o j u m w i a m tam si nie p o m a g a . P.: G d z i e ona m i e s z k a ? O.: Ona w J., m a j s w o j e m i e s z k a n i e w bloku. M o e l e p o w i e d z i a a m , e si nie p o m a g a , te ziemniaki, czy co, z a w s z e co si im d a j e , no bo z a w s z e co tam si d a j e . T e j crce, co tu mieszka, to j e s t j e j ciko, b a r d z o ciko. P.: Prosz powiedzie, j a k tu u Pani j e s t , k t o sprzta, kto Pani p o m a g a ? O.: J a j e s t e m p o operacji n a kobiece s p r a w y d w a lata temu, p o tej operacji, crka ta n a j m o d s z a j e s t teraz troszk w o l n i e j s z a , bo do tej s z k o y idzie tylko w pitek i sobot, j e s t te p a r dni w domu, to na j e j g o w i e

245

j e s t utrzymanie porzdku, a reszt, no to tak, m mao p o m a g a bo tak j a k mwi, p r z y j d z i e lato, to e b y b y o tych p i e n i k w wicej, e b y co p o m c i ten opat kupi to musi dorobi. Pali si wglem, trotami i d r z e w e m j e s t tam p o s k a d a n e . C i k a praca, bo to j u na mnie, po tej operacji dugo nie m o g a m robi, a l e p o t e m j u z a c z a m i lepiej si czuj. A ma, e b y mia c z a s na te s w o j e roboty, z a w s z e , o, kto o co poprosi i te l e w e " pieniki si znajd. P.: O w a r u n k a c h m i e s z k a n i o w y c h - ile tu p a s t w o m a c i e pokoi? O.: T u g d z i e m y m i e s z k a m y j e s t d w a pokoje, kuchenka i azienka, w o d m a m y w domu, ciep te, j a k tak p o m a u na tych n o g a c h s t a w a l i m y , to p o y c z k m w z i w pracy, t o j a w z i a m p o y c z k j a k p r a c o w a a m j e s z c z e d o tego z a w s z e co u s z y j . P.: A w a n i e ma Pani teraz klientki? O.: J u teraz nie, ludzie tak nie m a j p i e n i d z y , k a d y sobie co tam kupi w s z m a t e k s i e " , no a l e j e s t , no nie p o w i e m z a w s z e tam sobie dorobi co t a m W tej chwili nie m a m b o j u j e s t p o sezonie, zima, a l e j a k p r z y j d z i e lato, to j e s z c z e sobie co dorobi. M a m m a s z y n , to sobie co tam u s z y j i z a w s z e co tam j e s t , no i d z i e c i o m uszyj, przerobi, e b y do tej s z k o y s z y j a k dzieci, t o z a w s z e d u o p o m a g a , b o z a w s z e co tam p o s z y j e m y , p o p r z e r a b i a m y . Dzieci, t o z n a c z y w n u c z k a n a w a k a c j e w y j e d a a d o Holandii, bo z a b r a a j ciocia, to tyle d z i e c k o byo, a tak, to w domu. Ja te nigdy nigdzie nie w y j e d a a m , n i g d y i nigdzie. N i e sta nas na to, nie m o e m y sobie pozwoli, tak by si p r z y d a o m o e do sanatorium, a l e j e s z c z e nie. Sanatorium nie j e s t takie drogie, tylko trzeba koo tego pochodzi, p o z a a t w i a sobie, a po operacji to na p e w n o m o n a zaatwi. Tak, w a n i e w tym c z a s i e bo j a k lato p r z y j d z i e to j u nie, a l e nic nie planuj, bo z n o w u w lutym ta crka urodzi, trzeba by. P.: Konflikty j a k i e s w rodzinie? O.: A g d z i e ich nie m a ? To w a n i e tak j e s t , mwi, o s z c z d z a j m y wiato, a to z n o w u co innego, a l e s t a r a m y si tak w miar, nie tak, e b y sobie zoliwie, no nie j e s t tak, e b y m y sobie do oczu skakali, j a k o tak j e s t , e m o n a w y t r z y m a , z r e s z t j a z crk si b a r d z o lubimy, m y l e nie j e s t le. S a m f a k t , e si oddzielnie g o s p o d a r s t w o p r o w a d z i t o j u j e s t mniej konfliktw p r z e z to. J a k tylko w y s z a za m, to r a z e m byo, a l e p o t e m b y o tak, e on chce z j e co inne, ja to co m a m a i tak si o d c z y l i m y i ojciec kupi im tam na g r nie kuchenk, tylko takie reszo, j a k n a m g a z pocigli - to na tym sobie tam gotuje. P.: A d a w n o j u gaz m a c i e P a s t w o ? O.: No, j u p a r lat, p a r lat, to j e s t w y g o d a , no p e w n i e , nie tak j a k te popioy co si nosio.

246

P.: w i a d c z e duo Pani paci miesicznie? O. : No d u o pacimy, w i a t a pacimy, do d w u milionw si paci, a g a z to tak 8 0 0 [80 zotych], z a l e y j a k i miesic, 9 0 0 [90 zotych), no to na d w i e rodziny, a l e t o j a pac. P.: Starcza p i e n i k w na opaty biece? O.: Tak, to si musi opaci, to si pilnuje, g a z , wiato, p o d a t e k z pola, to si musi opaca, to j e s t n j p i e r w s z e do z a p a c e n i a z a w s z e . P.: Prosz powiedzie czy spoeczno w s i y j e j a k i m t a k i m y c i e m w e w n t r z n y m wsi, czy j e s t c o takiego? O.: Nie, w ogle nie. P.: A ssiedzi? O.: Z s s i a d a m i d o b r z e si y j e , a l e tak, e b y j a k i e co si d z i a o na w s i to nie ma tego, nie u d z i e l a j si, k a d y j a k o taki z a s z y t y w t y m d o m u , nigdzie nikt nie w y c h o d z i . D a w n i e j to b y o lepiej, bo w i c e j tych ludzi g d z i e p r z y s z o , teraz nikt do nikogo nie c h o d z i P.: A j a k b y Pani odniosa s w o j sytuacj do s s i a d w . Pani lepiej si w i e d z i e ni s s i a d o m ? J a k m o e Pani to oceni? O.: J a w i e m ? No, n a p r z y k a d tu m j ssiad m a m a m i e , bo nie pracuje, nie w i e m c z y nie chce, c z y te m o e nie m a pracy, j a w i e m ? No, k a d y n a poziomie ma, m a j ludziska, p o w i e d z i a a b y m e nie ma takich rnic, k a d y si stara j a k moe. Mnie si z d a j e , e e b y c z y s t o byo, t o j u j e s t co. P.: J a k Pani odnosi si do tych osb, ktre prosz o p o m o c na ulicach? J a k i e j e s t Pani z d a n i e n a t e m a t pracy na c z a r n o " ? O.: J a k id c z a s e m p r z e z miasto, to w i d z takich, s ludzie, ktrzy w y c i g a j p i e n i d z e tak nachalnie, bo m o n a z a u w a y takich, co to klczy, t w a r z y nie podniesie, p a t r z y tak prosto, to mi si w y d a j e troch tak, no s ludziska, co n a p r a w d w i d z , e im ciko, bo c h y b a by nie m a r z i nie s t a tak nie ubrany j a k k i e d y z a u w a y a m w s a m y m sweteruniu, n o a l takiego c z o w i e k a . P r z y c h o d z te t u d o w s i d o domu, ci R u m u n i w i e pani, j a k m a m i m o g im da, to im d a j , d a j im K i e d y p o p r o s i l i e s g o d n i macie zjedzcie, p o s z a m z r o b i a m kanapki, z c z y m m o g a m to im zrobiam i w i d z i a a m , e byli g o d n i bo z j e d l i B y i taki p r z y p a d e k , e s s i a d k a im zrobia k a n a p k i a oni w y r z u c i l i Cl co do mnie przyszli, to b y taki j a k i uomny, w i d z i a a m e oni n a p r a w d potrzebowali pomocy, bo by za k a w a k i e m chleba tak d a l e k o nie p r z y s z e d . P.: C z y m o e m y p o r w n a lata dziecistwa - powiedziaa Pani, e byo b a r d z o ciko - z o b e c n y m i s w o i m i w a r u n k a m i , to j a k by Pani p o r w n a a ? O.: To si n a w e t nie da, s a m o to, e c z o w i e k ma g d z i e mieszka, m i e s z k a j a k ludzie m i e s z k a j , usi sobie w i e c z r c z y cokolwiek, w t e d y

247

to nie b y o g d z i e , nie byto, n a w e t si c z o w i e k w s t y d z i , j u dorastaam, to w s t y d b y o c z o w i e k o w i tak k a si z d o r o s osob, to byo takie, no a l e c z o w i e k musia, p r z e d s w o i m bratem si c z o w i e k musia wstydzi, bo w i e p a n i to b y o maciupekie ta izba, k a d y s i ociera o drugiego. T a k i e byo to moje dziecistwo, a d n e g o d z i e c i s t w a nie miaam. T a k s z c z e r z e mwic, to dopiero j a k w y s z a m za m, to pomalutku, pomalutku dopiero d o c h o d z i a m d o siebie. M a m d o b r e g o c z o w i e k a z a ma, t o j e s t b a r d z o w a n e , g d y b y m trafia na kogo takiego, co by mnie p a bi, to by tak nie byo. P.: P o m y l m y , czy tak r o z m a w i a j c o w s z y s t k i m nie p o m i n y m y czego w a n e g o w Pani yciu; c h c i a a b y m aby ten obraz" Pani ycia by w miar najpeniejszy. O.: J e s z c z e m o e b y m d o d a a , e j a k w y c h o d z i a m z a m, t o c a e moje w y p o s a e n i e lubne i ubranie do lubu zrobia mi w a n i e ta p a n i u ktrej j a p r a k t y k o w a a m . T e g o c z o w i e k a t o nie zapomn, t o b y n a p r a w d dobry c z o w i e k . Ona mnie w p r o w a d z i a w ycie, c a y c z a s mi to mwia, e b y s z u k a c z o w i e k a , e b y k i e d y b y o w a m dobrze", b o w i e d z i a a , e z biednej rodziny pochodz. P r a k t y k o w a y ze mn takie panienki, ktrym si p o w o d z i o , m o e nie tyle bogatych, co ich b y o sta, a o n a w i e d z i a a , co mnie nie sta, to mi p o m a g a a , a l e stale mi to mwia, e b y tylko to b y o czysto, n a c z y s t o t o j u b y a uczulona t a p a n i P.: C z y m i a a Pani pniej j e s z c z e k o n t a k t z ni? O.: M i a a m j e s z c z e dugi c z a s y a , j a j u p r a c o w a a m , w y s z a m z a m n a w e t i p r a c o w a a m j u , t o czsto tam d o niej z a g l d a a m J a k miaa d u o pracy, t o j e j p o m a g a a m o n a mnie z a t o w a n i e cenia, a j a chciaam j e j si c z y m o d w d z i c z y po prostu, bo mi p o m o g a i to duo, w p r o w a d z i a mnie w to y c i e od p o d s t a w , od higieny, w d o m u nie mia kto tego zrobi. P.: J a k a bya Pani p i e r w s z a praca, gdzie Pani p r a c o w a a ? O.: N a j p i e r w to c h o d z i a m na te p o s u g i a po skoczeniu tej p r a k t y k i u niej, p r a c o w a a m w spdzielni krawieckiej, d o s t a a m prac, pracow a a m tam a do rozsypki tego z a k a d u w 92 roku, no i co tam miaam, p r a c o w a a m w d o m u dziecka, a l e to c h y b a tylko ze trzy miesice, j a k nie m o g a m p r a c y znale, a l e p n i e j j u p r a c o w a a m w j e d n y m z a k a d z i e . Z a d o w o l o n a b y a m z tej pracy, a dyrektor c h y b a ze mnie te. Spdzielnia si r o z w i z a a i straciam prac, nie m o g a m w t e d y p r z e j na rent, nie m i a a m w t e d y pienidzy, m o e nie p i e n i d z y , a l e nie s t a r a a m si o t rent, m y l a a m m o e j a k o si zmieni ten c z a s i d o c z e k a a m si, bo w y s z y t e u s t a w y , e m o n a w c z e n i e j p r z e j n a t emerytur i j u j e s t spokojnie. P.: W y s o k m a Pani e m e r y t u r ?

248

O.: Na rk bior 5,5 miliona, to p o r w n y w a do m o j e g o zasiku, to nie m a co. P.: Na zasiku bya Pani przez j a k i dugi czas? O.: Od 92 do 97 roku. P i e r w s z y z a s i e k to b r a a m j a k i e 8 0 0 [80 zotych], a m o e nie cae, bo to j e s z c z e b y y nie te n o w e p i e n i d z e , stare byy, a p n i e j stopniowo p o n a d milion do tych 2 milionw z k a w a k i e m i tak stano na t y m tak z rok p r z e d t moj emerytur, to m i a a m j u 3 miliony [300 zotych], to b y a p o d w y k a d l a t y c h ktrzy s p r z e d emerytur, ktrzy s p e n i a j ten warunek. To c h y b a w s z y s t k o p o w i e d z i a y m y , nic s z c z e g l n e g o w tym yciu nie byo, to d z i e c i s t w o to j a k p a n i mwi, b y a ta biedota, g d z i e to c z o w i e k mg by, b y y te z a b a w y , bo to b y y z a b a w y d a w n i e j , nie d y s k o t e k i a z a b a w y , no t o j a k s i nie b y o w co ubra, no nie b y o si w co ubra, e b y g d z i e by. M a m a mi p o z w o l i a do kina, to te g o d z i n y b y y w y z n a c z o n e i trzeba b y o p r z y j na t godzin, nie b y o tam m o w y , e si spni, a l e to b y o raz na j a k i czas, to nie b y o n a tyle, e b y sobie m o n a n a co pozwoli. B y y d z i e w c z y n y , moje koleanki, ktrym si lepiej p o w o d z i o , t o c z o w i e k si w s t y d z i , b o j a k j a m i a a m j e d n p e r k a l o w sukienk na w i t a i na p o w s z e d n i dzie, nie b y o w c z y m si w y b i e r a . To w s z y s t k o , a j a k si co j e s z c z e p r z y p o m n i to porozmawiamy. W y w i a d p r z e p r o w a d z i a Maria L e c h o w s k a 12 g r u d n i a 1997 roku

Hanna Palska, Joanna Sikorska ADNYCH, ADNYCH MOLIWOCI... NIE MA WYJCIA Z TEJ SYTUACJI " WIELKOMIEJSKA BIEDA. UZALENIENIE I NIEMOC (historia rodziny S. nr 18)

Wprowadzenie. P r e z e n t u j e m y t u przykad feminizacji biedy. W w i e l k i m miecie s p o t k a l i m y trzy pokolenia s a m o t n y c h kobiet y j c y c h w w a r u n k a c h ubstwa. B a b k a Stanisawa (ur. 1916), m a t k a K r y s t y n a (ur. 1944) i crka M a r z e n a (ur. 1972) m i e s z k a j r a z e m w d w u p o k o j o w y m niewielkim mieszkaniu, r a z e m te w y c h o w u j r o c z n e g o syna M a r z e n y i prowadz wsplne gospodarstwo domowe. Rodzina nie d o w i a d c z a absolutnego godu lub b e z d o m n o c i . Nie j e s t to te rodzina wielodzietna, co w w a r u n k a c h polskich z w y k l e w i e si z marginalizacj materialn. Bieda pogbiaa si tutaj s u k c e s y w n i e w trzech kolejnych pokoleniach, bieda - chciaoby si powiedzie - troch na yczenie". W y r a n i e u j a w n i a j si tu skutki uzalenienia od o t r z y m y w a n y c h w i a d c z e s p o e c z n y c h ( w e l f a r e d e p e n d e n c e syndrome): apatia, niemoc, r e z y g n a c j a . W r d c z y n n i k w w y w o u j c y c h ten stan rzeczy z n a j d u j e m y z a r w n o chorob, n i e p e n o s p r a w n o , b r a k pracy, j a k i dezorganizacj rodziny i s a m o t n e m a c i e r z y s t w o z w i z a n e z w c z e s n y m w d o w i e s t w e m (przypadek Stanisawy) lub z r o z p a d e m m a e s t w a w w y n i k u a l k o h o l i z m u i p r z e m o c y w rodzinie (przypadek Krystyny i Marzeny). N a w a r s t w i a n i e si w s z y s t k i c h tych c z y n n i k w w czasie p o w o d u j e trwanie w s u b s t a n d a r d o w y c h w a r u n k a c h m i m o p o d e j m o w a nia rnych prb c o d z i e n n e j zaradnoci w s p r a w a c h b y t o w y c h . W r d s t o s o w a n y c h strategii z a r a d c z y c h szczegln u w a g z w r a c a g r o m a d z e n i e i w y k o r z y s t y w a n i e rzeczy z n a j d o w a n y c h na mietnikach. m i e t n i k j e s t m i e j s c e m p o z b y w a n i a si n a d m i a r u przez b o g a t s z y c h i uzupeniania b r a k u d b r przez biednych: z b d n e rzeczy m a j popyt w r d z b d n y c h ludzi. P o s z u k i w a n i e dbr n a m i e t n i k u j e s t p r z e j a w e m spoecznej zaradnoci u r u c h a m i a n e j w o d p o w i e d z i na s y s t e m o w e m a r n o t r a w s t w o z a s o b w w e f e k t y w n o c i o w e j poniekd cywilizacji w i e l k o p r z e m y s o w e j . m i e t n i k staje si w coraz wikszej m i e r z e j e d y n y m d o s t p n y m r y n k i e m " dla z m a r g i n a l i z o w a n e g o s e g m e n t u s t r u k t u r y spoecznej,

250

a uczestnictwo w tym rynku s a m o przez si w z m a c n i a proces w y kluczania. S p o s b f u n k c j o n o w a n i a o m a w i a n e j t u b i e d n e j rodziny j e s t tego przykadem. N i s k a e m e r y t u r a Stanisawy, zasiek p r z e d e m e r y t a l n y o t r z y m y w a n y przez Krystyn oraz zasiki z p o m o c y spoecznej i o t r z y m y w a n e nieregularnie b a r d z o niskie alimenty na dziecko .Marzeny s s t a y m o f i c j a l n y m r d e m s k r o m n e g o d o c h o d u rodziny. K r y s t y n a w n o s i d o d o m o w e g o budetu d o d a t k o w y z a r o b e k z nierejestrowanej p r a c y ( p o m o c w prowadzeniu d o m u chorej ssiadki). Ponadto kobiety o t r z y m u j c z a s e m stare ubrania z Kocioa i od z n a j o m y c h , a Krystyna p r z y n o s i do d o m u rzeczy znalezione w mietnikach; s one ptrzebne albo m o g si przyda w przyszoci. Z w y p o w i e d z i Krystyny: W tej chwili ja d o s t a j te 3 3 0 0 ( 3 3 0 zotych], m a m a m a 6 3 0 0 [630 zotych] emerytury, crka nie pracuje z e w z g l d u na to, te dzieciak nie k w a l i f i k u j e si do p r z e d s z k o l a ... s d p r z y z n a crce tylko 50 zotych miesicznie a l i m e n t w ... komorne, wiato, g a z , f a k t , te z r o b i y m y sobie k a b l w k , luksus, w i c 4 miliony [400 zotych] z tego odchodzi tych opat. P o z a tym chopiec nie umie na nocniczek woa, p a m p e r s y to w i a d o m o ile. M w i p a n i uczciwie za g r o s z e m si g o n i i g r o s z e m pogania. N o niby k o l e t a n k a crce d a j e p o s w o i m dziecku ciuszki, p r z e z p e w i e n c z a s p o m o c crce p o m a g a a , dos t a w a a z pomocy pienidze. N i e w i e m komu p r z e s z k a d z a o , t e p o s z l i naplotli, a n o n i m o w y telefon, naplotli, te my B g wie, na c z y m pimy i opieka n a w e t nie s p r a w d z a a i z a b r a a crce te p i e n i d z e " . Historie ycia trzech kobiet s k a d a j si na histori p o s t p u j c e j degradacji materialnej rodziny. Stanisawa. M a osiemdziesit d w a lata, o d 1956 roku j e s t w d o w . Losy j e j rodziny od pokole z w i z a n e s ze stolic. Ojciec by t r a m w a j a r z e m , m a t k a z a j m o w a a si c z w r k dzieci [Moi rodzice b a r d z o d o b r z e t y l i z e s o b . . . Ojciec niele z a r a b i a n a t r a m w a j a c h , p r a c o w a , b o p r a c o w a , a l e koniec z kocem w i z a o si ... m a m a j a k o tak komb i n o w a a , te z a w s z e byo w p o r z d k u i o w o c e b y y ... c a y m i k o s z a m i k u p o w a a y w n o , ubranie, w ogle b y o dobrze"). W s z y s t k i e dzieci zostay w y k s z t a c o n e w sposb p r e d y s p o n u j c y je do p r a c y w handlu, rzemiole i w y k w a l i f i k o w a n y c h z a w o d a c h robotniczych. Stanisawa skoczya szko h a n d l o w . Cae j e j z a w o d o w e ycie z w i z a n e byo z h a n d l e m (przechodzc w 1966 roku na e m e r y t u r bya k i e r o w n i k i e m duej ksigarni). W 1939 roku w y s z a za m , w miesic pniej w y b u c h a w o j n a . W czasie o k u p a c j i w r a z z m e m z a j m o w a a si h a n d l e m na bazarze, w 1944 roku urodzia creczk. Rodzinie udao si przetrwa p o w s t a n i e i exodus popowstaczy. M j m t - w s p o m i n a Stanisawa - b y b a r d z o dobry c z o w i e k i z a r a d n y i dobry, ani nie pi, ani nie pali, tylko b y chory, mia raka". G d y

251

c r k a m i a a j e d e n a c i e lat m Stanisawy z m a r i odtd kobieta prowadzia s a m o t n e ycie. S t a n i s a w a pracowaa w handlu, w i c j e j dzie pracy w y d u a si do g o d z i n w i e c z o r n y c h : crka c h o d z i a do szkoy, klucz na s z y i miaa, p r z y c h o d z i a d o d o m u J a g o t o w a a m , w s z y s t k o s z y k o w a a m i tak j a k o c z o w i e k sobie radzi". S t a n i s a w a o p o w i a d a , e przed laty b a r d z o d u o czytaa, znaa w s z y s t k i e ksigarskie nowoci, zgromadzia te s p o r biblioteczk. W m i e s z k a n i u , w k t r y m m i e s z k a do dzi, bya w i a d k i e m n i e u d a n e g o ycia m a e s k i e g o crki ( J a k crka w y c h o d z i a z a m, p o s t a w i a m tak ciank z p y t pilniowych, zrobiam m a kuchenk, a im zrobiam pokj, e b y to oddzieli"), p o t e m w n u c z k i . Od kilku lat kobieta j e s t ciko chora: przebya w krtkim czasie trzy z a w a y serca. J e d n a k p o m a g a w w y c h o w y w a n i u p r a w n u k a , m a r t w i j los najbliszych, o d d a j e s w o j e m e r y t u r do w s p l n e j k a s y i j a k m o n a sdzi, c z u j e si w a n a i potrzebna (Dla mnie by w y s t a r c z y o , a l e ja m u s z si dzieli, my w s z y s t k o r a z e m s k a d a m y i w s z y s t k o r a z e m dzielimy, w j e d n y m g a r n u s z k u si gotuje dla w s z y s t k i c h , w s z y s t k o razem, tak osobno, to b y o b y za ciko, a r a z e m wsplnie, to j a k o idzie"). Stanisawa j e s t o s o b o p a n o w a n , spokojn, m o n a myle, e n a j s p o k o j n i e j s z w rodzinie. W j e j opowieci przeszo m i e s z a si z teraniejszoci: staro i n i e p o k o j e materialne agodz w s p o m n i e n i a z przeszoci, g d y y m - m i m o t r u d n y c h c z a s w - czua si k o c h a n a i bezpieczna. S p e c j a l n y c h burz nie byo, spokojne b y o ycie, z a w s z e p r o w a d z i o si takie normalne spokojne y c i e a d o mierci ma. P n i e j s t a r a a m si, e b y d z i e c k o w y j e c h a o , crka si troch r o z e r w a a , to z k o l e a n k p o s z a sobie na spacer, to spokojnie w s z y s t k o byo, a d n y c h w y s k o k w w yciu nie m i a a m nie piam, nie p a l i a m spokojne y c i e p r o w a d z i a m d l a t e g o tak si j e s z c z e trzymam". Krystyna. J e s t j e d y n c r k Stanisawy. Urodzia si w 1944. K o c h a n i e - o p o w i a d a - z d z i e c i s t w a p a m i t a m b a r d z o wiele, ojca m i a a m w s p a n i a e g o , nie pi, n a p r a w d b y c u d o w n y m c z o w i e k i e m ... B y m a g a z y n i e r e m z z a w o d u ... M a j c j e d e n a c i e lat straciam ojca ... M a m a b y a b a r d z o dobra, a l e musiaa o d 11.00 d o 19.00 p r a c o w a , kluczyk na s z y i w i e s z a a i j a k o d z i e c k o b i e g a a m po p o d w r k u " . Z opowieci d o w i a d u j e m y si, e w dziecistwie kobieta przechodzia c h o r o b H e i n e g o - M e d i n a , ktra zostawia po sobie trway lad w postaci j e d n e j krtszej nogi. M a t k a dbaa o to, by K r y s t y n a nie miaa o b o w i z k w w i k s z y c h ni inne dzieci, eby bya z a d b a n a , taka, j a k inni" ( M a m a tak s t a r a a si, e b y m tylko z a j a si lekcjami, e b y m j a k o t s z k o m o g a s k o c z y . . . s t a r a a si, e b y dzieci si ze mnie nie miay, e c h o d z g o r z e j ubrana ... j a nie odczuam, e b y si d z i e c k o z e mnie miao, c z y e b y m b y a g o r z e j ubrana c z y niechlujna, nie o d c z u a m tego zupenie, n a w e t po mierci

252

tatusia"). Stanisawa w y r a n i e oszczdzaa" crk: w y r c z a a j , nie obarczaa troskami, rozpieszczaa. P o skoczeniu szkoy h a n d l o w e j Krystyna p r a c o w a a j a k o s p r z e d a w ca. Mieszkaa z matk, ale z a r o b i o n y m i p i e n i d z m i nie m u s i a a zasila d o m o w e g o budetu, m o g a spenia s w o j e k a p r y s y . M a m a o c z y w i c i e nie z a b i e r a a mi tych p i e n i d z y - o p o w i a d a - zbieraam, p n i e j m a m a mi d o o y a i kupiam sobie p i e r w s z e w yciu f u t e r k o z biaych b a r a n w " . Krystyna przyznaje, e dobrze zarabiaa, bo za s p r z e d a d e f i c y t o w y c h t o w a r w braa od k u p u j c y c h apwki, co w g o s p o d a r c e p e r m a n e n t n y c h n i e d o b o r w byo do p o w s z e c h n f o r m d o r a b i a n i a " przez ludzi p r a c u j c y c h w handlu ( m i a a m b a r d z o dobrze, bo to w t e d y wiertarki, to i t a m to b y o za granic w y w o o n e , w i c k a d y , kto p o t r z e b o w a , to t r o s z e c z k odpala, e b y mc d o s t a ... w t e d y z a c z o mi si niele p o w o d z i , w i c z a c z a m sobie zbiera n a nastpne f u t e r k o " ) . S y t u a c j yciow Krystyny b a r d z o pogorszyo i s k o m p l i k o w a o n i e u d a ne m a e s t w o . P o k o c h a a przystojnego m c z y z n , ktry trzy lata n a r z e c z e s t w a przesiedzia w wizieniu (na pytanie o p o w d K r y s t y n a o d p o w i a d a : p o prostu nie chciao mu s i p r a c o w a , chodzi i n a c i g a ludzi"). M b d c w wizieniu w z i r o z w d z p o p r z e d n i on, o c z y m Krystyna w y c h o d z c z a m nie wiedziaa. Z m a nie m i a a m a d n e g o p o y t k u ... T a k s i kry, e b y w s p a n i a y m c z o w i e k i e m J a k z a s z a m w ci, a w a n t u r y , w y k r z y k i w a , p r z y c h o d z i p i j a n y , k r z y c z a : -jak ci kopn w bebech, to nie urodzisz, b y p o t w o r n y " . M nie chcia p r a c o w a , kama, okrada o n i teciow. Do dzi w s z y s t k i e kobiety w s p o m i n a j j a k o n a j b a r d z i e j d r a m a t y c z n e zdarzenie w historii rodziny sytuacj, g d y po kolejnej d o m o w e j a w a n t u r z e trzyletni M a r z e n k z a w i e z i o n o z 40-stop n i o w g o r c z k do szpitala, a lekarze orzekli rozstrj n e r w o w y dziecka. Krystyna w y s t p i a o rozwd. O n a m i a a cztery latka j a k si r o z e s z l i m y - m w i . - M a m a si ni o p i e k o w a a , j a j e d z i a m d o p r a c y . . . p r a c o w a a m w sklepie m e t a l o w y m ... P r a c o w a a m od 9 . 0 0 do 17.00. M a m a b y a z dzieckiem... P n i e j crka si r o z c h o r o w a a . . . M i a a w sobie j a k i e takie lki, lekarze stwierdzili, e to z o s t a o po tamtych z y c h latach". P o d o b n i e j a k Stanisawa j e d y n a c z k Krystyn, t a k K r y s t y n a Marzen, rozpieszczaa i chronia przed przykrociami: D o b r z e s i c h o w a a , ubieraa s i tak, j a k mnie b y o sta, r a c z e j c z o w i e k nie z j a d , a d a dziecku". Krystyna p r z e p r a c o w a a w h a n d l u 31 lat, j e d n a k kilka lat t e m u j e j zakad pracy r o z w i z a n o , a ona o t r z y m a a zasiek dla b e z r o b o t n y c h , tak z w a n y p r z e d e m e r y t a l n y , c o oznacza, e g d y osignie w i e k e m e r y t a l n y , o t r z y m a p r z y s u g u j c j e j e m e r y t u r . Musi j e d n a k czeka j e s z c z e rok. Kobieta cierpi na w i e l e d r o b n y c h i p o w a n i e j s z y c h chorb: r e u m a tyzm, c u k r z y c a , nerwica, schorzenia drg r o d n y c h , migrena. T w i e r d z i j e d n a k , e m u s i k a d e g o dnia ciko p r a c o w a : g o t o w a , robi z a k u p y , o p i e k o w a si w n u k i e m (codziennie z d z i e c k a pranie, a to d z i e c k o

253

w y k p a , a to to, a to to, w i e pani, to j e s t c a y d z i e chodz"). Z w y p o w i e d z i S t a n i s a w y d o w i a d u j e m y si te, e Krystyna za opat o b s u g u j e chor ssiadk; codziennie te w y c h o d z c na s p a c e r z p s e m o d w i e d z a okoliczne mietniki w p o s z u k i w a n i u c e n n y c h lub przydatnych rzeczy: ile razy, j a k w y c h o d z z psem, to ja robi rund po trzech mietnikach... ten d y w a n , te d w a k a wzilimy, z n a l a z a m d w i e g a r s o n k i d l a siebie, p a l t o w d o b r y m stanie i m w i uczciwie, e to bior, bo n a w e t sobie p a n i nie w y o b r a a , k i e d y kto z z a m r a a l n i k a w y r z u c i z a m r o o n e u d k a z kurczaka, m i a y m y n a pi o b i a d w " . C z a s e m Krystyna chodzi take p o dary d o kocioa. Ciesz j rne z n a j d o w a n e t a m niespodzianki. J e s t p o g o d n a , gadatliwa, zabiega, j a k potrafi najlepiej, o to, by w s p l n a c o d z i e n n o bya bardziej znona, j e s t na swj zbieraczy" sposb zapobiegliwa. N a r a s t a j e d n a k j e j al do crki, ktra nie pracuje: J e j si nie chce, za ostatnie p i e n i d z e p o s z a na kurs komputerowy, skoczya, m i a a chodzi z a prac, nie p o s z a , p o t e m cia, teraz si tumaczy, e o n a nie m o e ze w z g l d u na dziecko. I tak c a e d n i e j si z a j m u j i m a m a dzieckiem, mogaby, j e j si p o prostu nie chce". M a r z e n a . Urodzia si w 1972 roku. P y t a n a o dziecistwo mwi: J a k s i g n pamici, t o p r z e d e w s z y s t k i m pamitam, e m i a a m ojca pijaka, to c h y b a n a j g o r s z e wspomnienie, j a k i e mam, to to, j a k ojciec p r z y s z e d p i j a n y . Potem rodzice si rozeszli, p r z e z dugi c z a s nie utrzymyw a a m kontaktu z ojcem". Na pytanie o w c z e s n s y t u a c j f i n a n s o w a rodziny, odpowiada: n i e b y a taka n a j g o r s z a nigdy nie b y o u n a s wielkich luksusw, e b y m y miay cudownie, natomiast, j a k d l a takiego dziecka, u w a a m , e byo zupenie d o b r z e i j a k w tej chwili z p e r s p e k t y w y patrz, to u w a a m , e to b y a taka r e d n i a przecitna rodzina ... le b y w a o dopki b y ojciec". W 1986 roku M a r z e n a skoczya szko p o d s t a w o w , p o t e m zasadnicz szko krawieck. P r b o w a a n a u k i w t e c h n i k u m p e d a g o g i c z n y m , ale j przerwaa: t a k a b y a m obojtna, nauka mi nie sza, z a c z o si robi tak d z i w n i e krucho, m o e j a b y a m starsza, m i a a m w i k s z e potrzeby, w y d a w a o mi si, e tych p i e n i d z y cigle brakuje". Chciaa m i e w a s n e pienidze, w i c posza do pracy i j e d n o c z e n i e do odzieowego t e c h n i k u m w i e c z o r o w e g o , ktre w 1993 roku s k o c z y a (w t y m s a m y m roku zdaa matur). T r u d n o u n i k n p o r w n a n i a z d o w i a d c z e n i e m matki, g d y M a r z e n a o p o w i a d a histori s w o j e g o m a e s t w a . W y s z a za m w 1995 roku za m c z y z n , ktry dobiega trzydziestki, by z z a w o d u d e k a r z e m i mia j u j e d n o m a e s t w o za sob. W rok po lubie M a r z e n a urodzia synka. O p o w i a d a o s w y m maestwie: w c z a s i e c i y no . . . j e s z c z e si mn z a j m o w a , a l e j a k i si zrobi zupenie inny, d o p r a c y g o absolutnie nie cigno ... J a k o to w s z y s t k o z a c z o si p s u ... on p o p r a c o w a tydzie w j e d n e j pracy, rzuca j . . . s z e d d o j a k i e j f i r m y p o p r a c o w a tydzie, g r a

254

trzy tygodnie i z a w s z e rzuca prac, p i e n i d z y b y o m a o . . . w s z y s t k o b y o na mojej g o w i e " . Po lubie zamieszkali w p o d w a r s z a w s k i e j m i e j s c o w o c i u matki ma. W d o m u nie byo w y g d , kanalizacji, a p o n i e w a t e c i o w a bya ciko chora, M a r z e n a musiaa z a j si p r o w a d z e n i e m d o m u . Przychodzio j e j to z t r u d e m i coraz czciej w y m y k a a si do d o m u rodzinnego, gdzie z c z a s e m na powrt zamieszkaa. Stosunki z m e m ukaday si coraz gorzej: chodzi, p o y c z a od ludzi pienidze, bra j a k to si m w i na krech" i p o t e m mia niby o d d a w a , mnie mwi, e z a p a c i " . W 1996 roku M a r z e n a w y s t p i a n a j p i e r w o alimenty, p o t e m o rozwd. W lipcu 1997 roku r o z w d otrzymaa. J e d n a k dalej nie m o e u w o l n i si od byego m a , ktry n k a j wizytami, k o n t r o l u j e w y d a t k i i y j e w przewiadczeniu, e r o z w d by tylko d z i a a n i e m p o z o r n y m przep r o w a d z o n y m po to, by o t r z y m a w i k s z e w i a d c z e n i a socjalne. M a r z e n n i e p o k o j i m c z te wizyty, b a r d z o le przesza ci i pord: cierpi p r a w d o p o d o b n i e n a g b o k depresj. W s z y s t k i e dziaania w y d a j j e j si za trudne, j e s t z m c z o n a i przygnbiona, czsto rozdraniona, boi si n a j m n i e j s z e g o w y s i k u : P o dziecku te nie d o s z a m do siebie absolutnie, c z u j si tak, j a k b y m m i a a ze sto lat, cika, nic mi si nie chce ... p r z e w a n i e to tak b y m siedziaa, bo mi s i nic nie chce, m a m tak depresj, tu mi le, tam mi niedobrze, po co si b d ruszaa". P y t a n a o potrzeby kulturalne i z a i n t e r e s o w a n i a o d p o w i a d a : J e d y n e o c z y m m a r z to o d p r y si, a j e s z c z e o c z y m marz, e b y p o o y si i c a y d z i e przelee, n a w e t nie k i w n palcem, nie z a j m o w a si dzieckiem, e b y p o prostu o d p o c z " (wczeniej s a m a p r z y z n a j e , e nie z a j m u j e si g o t o w a n i e m , j e d y n i e sprzta w d o m u i po czci o p i e k u j e si s y n e m ) . B y a m s z c z l i w a - o p o w i a d a - j a k w i t a miny, roboty duo, a oglnie z tych w i t radoci a d n e j nie byo. Choinka bya. a l e nie d l a nas, tylko dla dziecka". Na sugesti, e w tej sytuacji w a r t o p j do pracy, M a r z e n a dugo i zawile t u m a c z y j a k t r u d n y j e s t r y n e k pracy. T w i e r d z i te, e nie m o e zostawi dziecka pod opiek babki i matki: Ja nie m o g na ni liczy po prostu, to j e s t c z o w i e k strasznie beztroski, ona n a w e t z p s e m j a k b y w y s z a , to p j d z i e sobie z tym p o r o z m a w i a , z t a m t y m p o r o z m a w i a ... Z kolei babci na tyle nie m o g z o s t a w i absolutnie z dzieckiem. Niestety kobiety w takim stanie i w takim w i e k u absolutnie nie z o s t a w i a si z takim r o z b r y k a n y m d z i e c k i e m Z j e d n e j strony b a a b y m si ze w z g l d u na to, e m o j a matka j e s t taka nieodpowiedzialna, a z drugiej strony niestety d z i e c k o nie n a d a j e si d o o b k a " . P a m i t a j c , e przed kilkoma laty kobieta potrafia j e d n o c z e n i e p r a c o w a i uczy si eksternistycznie z d o b r y m s k u t k i e m , m o n a przypuszcza, e dzisiejsz inercj M a r z e n y w y w o a szok p o p o r o d o w y i porozw o d o w y (centralny p r o b l e m e m o c j o n a l n y stanowi dla niej konflikt z byym m e m ) . S y m p t o m y gbokiej depresji s t u t a j n a j z u p e n i e j czytelne.

255

M a r z e n a d e f i n i u j e si i j e s t d e f i n i o w a n a j a k o leniwa; w j e j w y p o w i e d z i u j a w n i a si w i e l k i e przygnbienie i niemoc, s a m a bez p r z e k o n a n i a broni si przed o s k a r a j c y m j wiatem. J a k powiedziaam, cierpi p r a w d o p o d o b n i e na gbokie z a b u r z e n i a l k o w o - d e p r e s y j n e , nie bez znaczenia s tu te z a p e w n e w z o r c e rodzinne: silna o p i e k u c z o babki i matki osabia j e j w o l dziaania, s p r z y j a chorobie. W a r t o w t y m m i e j s c u postawi p r o b l e m natury oglnej. Bieda idzie na og w parze z wielodzietnoci, lecz p o s i a d a n i e j e d n e g o dziecka w w a r u n kach u b s t w a m o e d a w a trudne d o przewidzenia skutki, c h o b y przez fakt, e o b s e r w u j e o n o w y r z e c z e n i a m a t k i n a j e g o korzy (tym bardziej w i d o c z n e , im gbsza j e s t bieda). U t r w a l a si w i c mylenie, e tak m u s i by". W o p i s y w a n e j rodzinie z n a j d u j e m y kilka pokole j e d y n a k w : Krystyna, Marzena, Daniel (matka S t a n i s a w y te bya j e d y n a c z k , cho o n a s a m a m i a a rodzestwo). Podobnie j a k kiedy Krystyna i Marzena, rwnie m a y Daniel t r a k t o w a n y j e s t w y j t k o w o . M i m o e w d o m u y j e staruszka po trzech przebytych zawaach, lepsze kski s tylko dla dziecka. W d l i n a to d l a m a e g o to j e s t z a w s z e - o p o w i a d a M a r z e n a - bo o n j e s t n a p i e r w s z y m miejscu, babcia d o s t a j e fyoa, moja m a m a d o s t a j e f i j o a , dla niego z a w s z e musi by na w s z y s t k o , my m o e m y nic nie j e , j a k i e zielsko, a on musi mie". Wsplna codzienno. W straszliwie z a g r a c o n y m m i e s z kaniu p a n u j e trudny do w y t r z y m a n i a z a d u c h . W p r z e d p o k o j u pitrz si stosy gazet, pude, p a n u j e b a a g a n trudny do opisania" - tak o p i s a n o mieszkanie, w k t r y m y j trzy kobiety. B a a g a n j e s t - w j a k i m stopniu - odbiciem ich s t a n u d u c h a : strategia w s z y s t k o m o e si p r z y d a " j e s t - j a k m o n a m y l e - n a j b a r d z i e j l k o w o d m i a n strategii przetrwania. Kobiety y j wic w r d z g r o m a d z o n y c h rzeczy, ktrymi zostay obd a r o w a n e lub znalazy je na mietniku, i g o d z si ze s p o k o j e m na s u b s t a n d a r d higieniczny: np. w w a n n i e nie m o g si k p a ( troch si z a p y c h a , w i c tam si staramy w ogle nie m y " - m w i Marzena). P o d s t a w o w y d o c h d , a wic p o d s t a w egzystencji czterech osb, stanowi e m e r y t u r a staruszki. M w i p a n i - s k a r y si Krystyna - g d y b y nie d a j Boe, b o m a m a j e s t p o trzech z a w a a c h , g d y b y si co z m a m stao, mnie te 3 3 0 0 [330 zotych] nie starczyoby na komorne". W d o m u j a d a si b a r d z o skromnie. O p o w i a d a o tym Krystyna: w sobot, w niedziel ... o b i a d j e s t m o l i w s z y , a tak w tygodniu z u p k ugotuj, kupuj apki kurze, e b y s m a k by, e b y to nie b y o takie bezpciowe, na tym gotuj zupk, chleba do tego i j e s t obiad". J a k powiedziano, w a r t o c i o w e j e d z e n i e j e s t k u p o w a n e tylko dla dziecka. Kontakty spoeczne trzech kobiet s b a r d z o ograniczone. Nie m a j szerszej rodziny. Kiedy spotykay si z koleankami, p r z y j m o w a y goci. Z czasem, g d y ich s y t u a c j a materialna ulegaa pogorszeniu, ich ycie

256

t o w a r z y s k i e zaczo zamiera. N i g d z i e d o s o w n i e nie c h o d z i m y ... a d nych g o c i nie prosimy, bo nie m a m y na to" - m w i K r y s t y n a . W s z y s t k i e trzy kobiety p r z y z n a j , e a t m o s f e r a w d o m u j e s t niedobra. C z s t o w y b u c h a j konflikty, n a r a s t a j w z a j e m n e pretensje, w z a j e m n e oskarenia ( n a j m n i e j s z y udzia w tych w a n i a c h ma b a b k a S t a n i s a w a ) . M a r z e n a tak o p o w i a d a o sytuacji w rodzinie: A t m o s f e r a nie j e s t s z c z e g l na. M o j a babcia m a j u 8 2 lata, j e s t kochan osob, a l e w i e k robi s w o j e , z a c z y n a si robi taka troch z o l i w a , p o z a tym w y m a g a w s z y s t k o , such traci ... M o j a matka - trzeba to p r z y z n a , e j e s t o s o b s t r a s z n i e d e n e r w u j c , o n a w e d u g mnie t o j e s t d z i w n a kobieta . . . J a z a p e w n e nie j e s t e m te anioem, tym bardziej, e j u ostatnio p o tych p r z e j c i a c h i j e s z c z e j a k w i d u j m o j e g o k o c h a n e g o b y e g o ma, j e s t e m k b k i e m n e r w w , na p e w n o nie j e s t z n w tak sodko, w tej chwili u n a s w domu". Zakoczenie. W b a d a n e j rodzinie z a o b s e r w o w a n o p o w o l n y p r o c e s degradacji materialnej. T r z y kobiety solidnie u m o c o w a n e " w systemie pracy y j w w a r u n k a c h ubstwa. M u s z k o r z y s t a z p o m o c y spoecznej, z p o m o c y ssiedzkiej i z p o m o c y Kocioa. G r o m a d z rzeczy ze mietnikw. A n a l i z u j c s y t u a c j rodziny, j a k o n a j w a n i e j s z e m o n a s f o r m u o w a n a s t p u j c e wnioski dotyczce p r z y c z y n biedy w tej rodzinie: po pierwsze, kobiety r e p r e z e n t u j c e trzy pokolenia s s a m o t n y m i m a t k a m i , co w polskich w a r u n k a c h j e s t t r w a y m c z y n n i k i e m m a r ginalizacji; po drugie, w d r u g i m i trzecim pokoleniu d e z i n t e g r a c j a r o d z i n y i r o z w d nastpiy z p o w o d u a l k o h o l i z m u m a i s t o s o w a n e j przez n i e g o przemocy; po trzecie, a d n a z kobiet nie ma staej pracy z a r o b k o w e j ; niska e m e r y t u r a , zasiek dla b e z r o b o t n y c h czy zasiek z p o m o c y s p o e c z n e j p o z w a l a j przey, ale n a j c z c i e j s p y c h a j starych e m e r y t w , b e n e f i c j e n t w w e l f a r e i dzieci p o z o s t a j c e na ich u t r z y m a n i u na p o z y c j p o n i e j p o v e r t y line"; po czwarte, m i d z y p o k o l e n i o w a r e p r o d u k c j a biedy d o p r o w a d z a do j e j utrwalenia, lecz take p o w o d u j e - j a k w p r z y p a d k u n a j m o d s z e j kobiety, w c h o d z c e j p o t e n c j a l n i e na r y n e k pracy z p r z y g o t o w a n i e m z a w o d o w y m - grone z j a w i s k o z w a n e w e l f a r e d e p e n d e n c e s y n d r o m e i p o g b i a j c si marginalizacj. J a k o g w n e rdo biedy m o n a w s k a z a fakt, e m o d a k o b i e t a z e r e d n i m w y k s z t a c e n i e m , z kilkuletnim s t a e m p r a c y i... z p o d w j n p o m o c do dziecka nie chce (nie m o e ! ) p r a c o w a i nie ma a d n y c h dochodw.

Hanna Palska MNIE SI POGMATWAO W TYM PIJANYM MOIM YCIU, POZAGUBIAO..." BIOGRAFIA SKRCONA" BEZDOMNEGO ALKOHOLIKA (przypadek rodziny Z. nr 25)

Biografie b e z d o m n y c h k r y j w sobie j e d n a k o w t a j e m n i c : ludzie g d z i e urodzeni utracili kiedy s w e miejsce, c z a s e m tracili je wielokrotnie. B e z d o m n y j e s t c z o w i e k i e m z m a r g i n a l i z o w a n y m n i e j a k o do koca". M o n a straci: prac, pienidze, bliskich, z w y k l e j e d n a k z o s t a j e w a s n y adres, m i e j s c e n a ziemi. B e z d o m n y m t o ostatnie t w o r z y w o t o s a m o c i " z o s t a j e odebrane. P o w s t a j e pytanie o p o w d utraty tego miejsca. W opisyw a n y m p r z y p a d k u p o w o d e m by alkoholizm. W y w i a d z b e z d o m n y m zosta p r z e p r o w a d z o n y w kwietniu 1998 roku w noclegowni dla b e z d o m n y c h m c z y z n w L. R e s p o n d e n t udzieli go chtnie, by z a i n t e r e s o w a n y badaniami, pyta, c z e m u o n e su. P o d c z a s r o z m o w y czsto ulega w z r u s z e n i u , n a w e t paka.
* * *

J a n urodzi si w 1935 roku na W o y n i u . Ojciec by o f i c e r e m K o r p u s u O c h r o n y Pogranicza, p o t e m k o m e n d a n t e m p o w i a t o w y m policji, m a t k a p r o w a d z i a d o m . Mia c z w o r o rodzestwa. G d y w y b u c h a w o j n a , rodzina przedostaa si do Polski centralnej, u n i k a j c w ten s p o s b sowieckich represji. W czasie o k u p a c j i ojciec trudni si h a n d l e m . Z n a j o m o n i e m i e c k i e g o uatwia m u przetrwanie, umoliwiaa te d o r a n p o m o c p a r t y z a n t o m . Ucieczka z ziem z a j t y c h przez Z S S R i utrata d o b y t k u to jedno z najwczeniejszych wspomnie Jana. W o j n a rozpocza - ale w c a l e nie z a k o c z y a - proces spoecznej degradacji rodziny. Po w o j n i e ojciec nadal trudni si h a n d l e m , p o t e m dzierawi g o s p o d a r s t w o rolne, a w s t a r s z y m w i e k u p r a c o w a w mleczarni. J e g o p r z e d w o j e n n a przeszo zostaa ukryta. J e d n a k w d o m u p i e l g n o w a n o wartoci patriotyczne, a J a n w s p o m i n a czasy s w e g o dzie-

258

cistwa i w c z e s n e j modoci j a k o n a j s z c z l i w s z y o k r e s w yciu. T a k np. o p i s u j e c o d z i e n n e p o w r o t y ojca, ktry mia s p r y s t y w o j s k o w y k r o k " : J a k tatu szed, t o m a m a j u s y s z a a , m w i -o, j u ojciec idzie-. N o i z a c h w i l puk, puk - ojciec wchodzi. Z a w s z e puka, w i t a s i z m a m , u c a o w a l i si i tak si e g n a l i czule [pacz]... b a r d z o si kochali, s z a n o w a l i i mama duo pomagaa". Rodzice p l a n o w a l i dla syna karier m e d y c z n (dwoje r o d z e s t w a zmaro, dwie siostry u k o c z y y studia), ale J a n nie g a r n si do n a u k i : m i a e m warunki, mono, p r a w d a , uczenia s i ... a j u p n i e j po z a b a w a c h z a c z l i m y chodzi z kolegami no i j a k m w i p o p i j a w d k " . J a n o p o w i a d a histori s w e j rodziny, w p i s u j c j w polsk histori n a r o d o w . W o j n a polsko-bolszewicka 1920 roku, w ktrej b r a u d z i a ojciec; agresja s o w i e c k a w 1939, w y w z k i na Syberi, repatriacje, k t r e d o t k n y wielu c z o n k w rodziny; lk i w a l k a o przetrwanie w Polsce L u d o w e j , czego szczeglnie dotkliwie d o w i a d c z y a j e g o najblisza rodzina. W i e l k a historia j e s t tem dla maej historii rodzinnej. J a n z n a w i e l e historycznych szczegw, zna te d r o b i a z g o w o losy rodziny, o k t r y c h z zapaem opowiada. J e g o historia z a c z y n a si rwa", a o p o w i a d a n i e g m a t w a , g d y w tok narracji w c z a o p o w i e o w a s n y m d o r o s y m j u yciu. D o w i a d u j e m y si z tej opowieci, e J a n uczy si przez d z i e w i lat. Z d o b y t a k z w a n m a matur, p o t e m p o m a g a ojcu w g o s p o d a r s t w i e . By d w a lata w w o j s k u . M a j c 27 lat oeni si, zosta o j c e m trzech s y n w . W j e g o m a e s t w i e le si wiodo. Po latach n i e u d a n e g o p o y c i a (trudno w y w n i o s k o w a z opowieci, j a k d u g o to trwao) d o s z o do rozwodu. J a n m w i , e p r z y c z y n by j e g o alkoholizm, cho w c z e n i e j m y l a inaczej i o b w i n i a on o rozkad m a e s t w a . Niewiele m w i o s w o i m yciu r o d z i n n y m . J e g o historia y c i a " j e s t o p o w i a d a n a j a k o historia picia", bo w a n i e picie d e t e r m i n o w a o w s z y s t k i e inne z d a r z e n i a , a d o utraty d o m u wcznie. N a pytanie, kiedy zacz pi, o d p o w i a d a : J u p r z e d pjciem d o w o j s k a , j a k n a tej d z i e r a w i e , j a k m y z tat byli, n o t o tak co niedziela. T y d z i e to tak b y w p o r z d k u , no bo praca, p r a w d a , a l e niedziela... to trzeba si napi... P n i e j w w o j s k u ...to k a d a p r z e p u s t k a c z y w y j c i e na miasto, to si w y c h o d z i o po to, e b y s i napi. P n i e j tak j a k w d o m u moich r o d z i c w nie b y o wdki, t o j a si s t a r a e m e b y w d k a bya, m o e p r z y j d z i e j a k i kolega i k a d e w y d a r z e n i e , a to w p r a c y , a to... n a g r o d si d o s t a o no to trzeba wypi, n a g r o d y s i nie d o s t a o no to trzeba wypi. N i e r a z . . . n a prezent d l a o n y trudno m i b y o p r z e z n a c z y p e w n sum, a l e na alkohol nigdy mi nie b y o s z k o d a " . Z c z a s e m J a n coraz g o r z e j si czu i coraz t r u d n i e j sobie radzi z o b o w i z k a m i : I z a c z y p r z y c h o d z i takie momenty, e napiem s i to 1 po prostu na drugi d z i e nie w s t a j , nie id do pracy, bo nie j e s t e m w stanie ... napiem si i d a l e j leaem, p n i e j w s t a w a e m do sklepu,

259

s z e d e m p i . . . P n i e j z m i a n y pracy, a to b y o p r z e z alkohol, no ja to d z i wiem". W czasie t r w a n i a m a e s t w a J a n pracowa j a k o robotnik w hucie szka, a p o t e m w kopalni siarki. o n a z c z a s e m take podja prac z a r o b k o w . W a l c z y a o rodzin: prosia: nie pij, co robisz, p r z e z to m a m y mniej p i e n i d z y , no i na z d r o w i u p o d u p a d n i e s z , p n i e j co b d z i e : p r a c stracisz', no p n i e j z m i a n a p r a c y " . Niewierny, kiedy dokadnie maestwo si skoczyo, d o w i a d u j e m y si j e d y n i e , e to J a n wystpi o rozwd. W y j e c h a te w p o s z u k i w a n i u kolejnej pracy do W. Mieszkaa t a m j e g o siostra, ktra z a o p i e k o w a a si na stale j e d n y m z s y n w J a n a . P o m a g a a te j e m u s a m e m u . Z d a w a a sobie z a p e w n e s p r a w z p o s t p u j c e j deg r a d a c j i brata. J a k to j u si zanosio, e nie b d z i e m y r a z e m - o p o w i a d a J a n - ... z a b r a e m j e d n e g o s y n a r e d n i e g o i p r z y j e c h a e m do W., tu si p r z y j e m do b u d o w l a n k i i siostra mnie z a m e l d o w a a . . . Jeli si nie miao meldunku, to s i p r a c y nie mogo dosta ... M a m a i tata y l i [mieszkali w w c z a s niedaleko W.], no to d z i e c i a k chodzi do szkoy, po prostu go w y c h o w a l i , siostrze to nie p r z e s z k a d z a o , bo m o g a s w o b o d n i e chodzi do p r a c y ... a ja to w hotelu". M i e s z k a j c w hotelu robotniczym, ucieka te s p o d kontroli rodziny: P r z y j e d a o si na niedziel, no to dopki si nie n a p i e m to j e s z c z e rodzicw o d w i e d z i e m , albo b y e m mniej napity, no to w y m w k i , a z m e j strony p r z y r z e c z e n i a . . . Poumierali. P a n B g ich zabra, a j a dopiero d o s z e m d o wniosku, e j a k nie p r z e s t a n pi, t o w y m a r n i e j , z a m a r z n g d z i e , albo mnie s a m o c h d p r z e j e d z i e , albo p o c i g " . O p a m i t a n i e przyszo w r a z z u p a d k i e m k o m u n i z m u : praca bya tylko dla tych, ktrzy mogli pracowa, p o z a m y k a n o hotele robotnicze (komun a upada, p r a c a si skoczya"). W i e c z n i e p i j a n y czowiek nie m i a j u oparcia w systemie, ktry go do p e w n e g o stopnia chroni. Zacz si w yciu J a n a etap biografii b e z d o m n y " : droga przez rne placwki p o m o c y spoecznej, od M O N A R U p o c z y n a j c . W t y m okresie J a n zdefiniow a si j a k o alkoholik, to j e s t zacz s z u k a p o m o c y t a m , gdzie sdzi, e p o m o g mu si z a l k o h o l i z m e m upora. J e d n a k e dalej pi: p o s z e m na ulic M . " Bya t o k o l e j n a p o M O N A R Z E p l a c w k a p o m o c y spoecznej, d o ktrej trafi i gdzie p r a c o w a w stolarni. A l e te piem". D o p i e r o po kilku latach tuaczki i p o s t p u j c e j s z y b k o degradacji z d r o w o t n e j , nastpi m o m e n t z w r o t n y w biografii J a n a : tak si napiem, e rano o b u d z i e m si koo k a n a k u ze s z t y w n y m i rkoma i nogami, nie m o g e m si p o d n i e i z a w i t a a mi taka m y l e j e l i nie p r z e s t a n pi, to zgin. No nie p o w i e m , e umr, tylko zdechn". Nie chcia j u pi. Z a c z a si t r u d n a droga walki z c h o r o b a l k o h o l o w . Trafi do s c h r o n i s k a dla alkoholikw. R o z p o c z leczenie. W czasie udzielania w y w i a d u nie pi j u ptora roku. J a n dzieli dzi s w e ycie z i n n y m i m i e s z k a c a m i n o c l e g o w n i dla b e z d o m n y c h m c z y z n . M i m o n a z w y j e s t t o m i e j s c e , ktre o r g a n i z u j e nie tylko nocleg, ale take rytm dnia j e g o m i e s z k a c w . R y t m ten w y z n a c z a

260

g r a f i k dyurw, posikw, sprztania, itp. Niewiele j e s t m i e j s c a na prywatno. Codziennie rano dyurni w s t a j w c z e n i e j : k u p u j chleb, p r z y g o t o w u j niadanie. M c z y n i b e z takiego w s p l n e g o porozumienia, b e z a d n y c h ktni" k o l e j n o k o r z y s t a j z j e d y n e j azienki. N o to p n i e j o sidmej, no to m a m y p r z e z tego d y u r n e g o p o d a n y p o s i e k ... i p r a k t y c z n i e po spoyciu n i a d a n i a no to p o k o j e ... g o d z i n a 12.30 no to d y u r n y idzie p o obiad, w s z y s c y mniej w i c e j n a 13.00 n a s p o y c i e posiku p r z y c h o d z i m y . . . n o telewizor m a m y . . . no o 2 2 . 0 0 normalny d z i e p r a c y si koczy i choby n a w e t kto chcia oglda, to nie... niedziela j e s t takim dniem, e m o n a t e l e w i z j d u e j p o o g l d a " . J a n o t r z y m u j e rent 3 0 2 zote, z czego 7 5 % w p a c a co m i e s i c k i e r o w n i k o w i orodka. Korzysta z r n y c h ulg i zasikw, na p r z y k a d na leczenie, z a k u p ubra, w y j e d a n a w e t w gry na w i t a j a k o o p i e k u n i n n e g o p o d o p i e c z n e g o opieki spoecznej. Dobrze p o r u s z a si w wiecie opieki spoecznej. U w a a , e o t r z y m u j e w y s t a r c z a j c p o m o c , nie m a w i k s z y c h potrzeb.
* * *

ycie o p o w i e d z i a n e przez J a n a n a z w a a m biografi s k r c o n " : kilkadziesit lat z tego ycia to o k r e s w y c z o n y " przez picie. T e r a z , g d y j e s t t r z e w y s z u k a w strzpach przeszoci j a k i e g o p u n k t u zaczepienia. Chciaby przekreli s w e ycie dojrzae i n a w i z a c z n o ze w i a t e m sprzed okresu w i e l k i e g o p i c i a : A d z i tak j a k teraz t o ... rodzina mi s i rozleciaa, no to p i e r w s z c z n o t tak, no to z siostrami r o d z o n y m i n a w i z a e m , o d n o w i e m t o j u troch, one w i e d z , e j a nie p i j . . . J a tego w s z y s t k i e g o nie m o g naprawi, nie j e s t e m w stanie, a l e m o e pomau, bd, chc p o m a u p o j e c h a d o s y n w , b o d a j d o nich". Cech charakterystyczn wypowiedzi Jana jest szczero w mwieniu o c h o r o b i e alkoholowej. M o n a m y l e , e j e s t to szczero w y u c z o n a " na meetingach A A : w i a d o m a analiza r n y c h z d a r z e w biografii, pod k t e m w p y w u c h o r o b y a l k o h o l o w e j na te zdarzenia. O s t a t n i w y r a n c e c h a n a l i z o w a n e g o w y w i a d u j e s t p o g o d z e n i e si z losem i rado ycia. Potrzeby J a n a s niewielkie: b e z n i e c h c i m w i o yciu w noclegowni: ceni k a d y dzie, k a d chwil p r z e y t na trzewo. Jedyne zmartwienie Jana spowodowaa wiadomo o pijastwie jednego z s y n w - tego, k t r y m o p i e k o w a a si j e g o rodzina. Nie chce, by syn powtrzy ycie ojca: s t a r a m si B o g a przeprosi za to, co w yciu narobiem i... modliem si o to, e b y mj s y n p r z e s t a pi, j e l i to m o l i w e " .

BIBLIOGRAFIA

A d a m s k i W . , R y c h a r d A., 1998, Zakoczenie, czyli g w n i e o d y n a m i c e kontestacji i p a r t y c y p a c j i w p r o c e s a c h z m i a n y ustrojowej, w: W. A d a m s k i (red.), P o l a c y '95. A k t o r z y i klienci transformacji. W a r szawa, IF1S PAN. A p o n t e R., 1990, Definition of the Underclass: A Critical A n a l y s i s , w: H. G a n s (red.), Sociology in America, N e w b u r y Park, Sage. A s s o r o d o b r a j N., 1966, Pocztki k l a s y robotniczej. Problem rk roboczych w p r z e m y l e polskim epoki s t a n i s a w o w s k i e j . W a r s z a w a , P W N . B a l c e r z a k - P a r a d o w s k a B., G r a n i e w s k a D., K o a c z e k B., G o g o s z D., 1997, R o d z i n y wielodzietne w Polsce. T e r a n i e j s z o i p r z y s z o . W a r s z a w a , IPiSS. B a r a n o w s k i B., 1986, L u d z i e gocica w X V I I - X V I I I w.. d, W y d . dzkie. B a u m a n Z., 1996, D a r i w y m i a n a , w: Z. B a u m a n , Socjologia, Pozna, Z y s k i S-ka. B a u m a n Z., 1998, Zbdni, niechciani, odtrceni - czyli o biednych w z a m o n y m wiecie, Kultura i S p o e c z e s t w o " , nr 2. B a u m a n Z., 1998a, Work, Consumerism a n d the N e w Poor, B u c k i n g h a m - P h i l a d e l p h i a , O p e n University Press. B e r n d t - K o s t y r z e w s k a J., 1997, P r z e m i a n y w w y b r a n y c h elementach w a r u n k w bytu rodzin wiejskich z w i z a n y c h z rolnictwem p a s t w o w y m w : K . K o r a b (red.), L u d z i e i ziemia p o u p a d k u p e g e e r w . A n a l i z a socjologiczna i ekonomiczna. W a r s z a w a , W y d a w n i c t w o S G G W . B e r t a u x D . , 1981, From the Life-History A p p r o a c h to the Transformation of Sociological Practice, w: D. B e r t a u x (red.), Biography a n d Society. T h e L i f e History A p p r o a c h in the Social Sciences, Beverly Hills, Sage. Bertaux D., 1995, C a s e Histories of Families as a Method in Poverty Research, w: J. Szalai (red.), T h e Social History of Poverty in Central

262

Europ. Working Papers, Budapest, M a x W e b e r F o u n d a t i o n f o r t h e S t u d y of Social Initiatives. Beskid L., (red.), 1992, Warunki y c i a i k o n d y c j a P o l a k w na p o c z t k u z m i a n s y s t e m o w y c h . W a r s z a w a , IFiS P A N . Beskid L., 1999, Oblicze u b s t w a w Polsce, w: L. Beskid (red.), Z m i a n y w yciu Polakw w gospodarce rynkowej, Warszawa, Wydawnictwo IFiS PAN. Beskid L., (red.), 1999a, Z m i a n y w y c i u P o l a k w w g o s p o d a r c e r y n k o w e j . W a r s z a w a , W y d a w n i c t w o IFiS P A N . Beylin M., 1999, B i e d n y w s e n s i e o g l n y m G a z e t a W y b o r c z a " , 12 lipca. Blau P.M., 1975, W y m i a n a spoeczna, w : W . Derczyski, A . J a s i s k a - K a n i a (red.), Elementy teorii socjologicznych. M a t e r i a y do d z i e j w w s p c z e s n e j socjologii zachodniej, W a r s z a w a , P W N . B o g u c k a M., 1992, U b s t w o w Gdasku. Przdki, grplarki i g r p l a r z e ( c z e s a c z e ) w X V I - X V I I I w., w: Pauures et riches. Societe et culture du M o y e n A g e a u x temps m o d e m e s . M e l a n g e s offerts a B r o n i s a w Geremek a l'occasion de son soixantieme anniversaire, W a r s z a w a , W y d . Naukowe PWN. B o h d z i e w i c z A., 1973, Prba analizy i krytyki k o n c e p c j i s u b k u l t u r y n d z y O s c a r a L e w i s a " (maszynopis). B o r k o w s k i T., M a r c i n k o w s k i A. (red.), 1996, Socjologia bezrobocia. W a r s z a w a , Interart. Bourdieu P. i in., 1998, La M i s e r e du monde, Paris, Editions du Seuil. B u c h o w s k i M., 1996, K l a s a i kultura w okresie transformacji. Antropologiczne studium p r z y p a d k u spoecznoci lokalnej w Wielkopolsce. Berlin, Centr M a r c Bloch. B y s t r o J. S., 1947, Kultura ludowa, W a r s z a w a , T r z a s k a , Evert i M i c h a l ski. C h a l a s i s k i J., 1966, Wstp, w: J. Chaasiski, M o d e pokolenie c h o p w w s i Polski L u d o w e j , W a r s z a w a , L S W . C z a r n o w s k i S., 1956, L u d z i e z b d n i w subie przemocy, w: S. C z a r n o w s k i , Dziea, t. 2, W a r s z a w a , P W N . C z e p u l i s - R u t k o w s k a Z., 1996, Mierniki u b s t w a p r z y z a s t o s o w a n i u kryterium minimum egzystencji, w: S. G o l i n o w s k a (red.), P o l s k a bieda. Kryteria. Ocena. P r z e c i w d z i a a n i e , W a r s z a w a , IPiSS. D a h r e n d o r f R., 1993, N o w o c z e s n y konflikt spoeczny. E s e j o p o l i t y c e wolnoci. W a r s z a w a , Czytelnik. D b k o w s k i W., Kursa L., 1998, S t a t y s t y k a g o s p o d a r s t w i n d y w i d u a l n y c h

263

w e d u g cech i r d e utrzymania ich u y t k o w n i k w , w: S y s t e m a t y k a i c h a r a k t e r y s t y k a g o s p o d a r s t w rolnych, W a r s z a w a , G U S . D e a n H., T a y l o r - G o o b y P., 1992, D e p e n d e n c y Culture. T h e Explosion of a Myth, N e w Y o r k , H a r v e s t e r - W h e a t s h e a f . D o m a s k i H., 2000, Hierarchie i bariery spoeczne w latach 90." (maszynopis). D r o z d o w s k a W . , 1965, ycie rodzinne i s s i e d z k i e m i e s z k a c w a z a n o w a , Prace i Materiay M u z e u m A r c h e o l o g i c z n e g o i E t n o g r a f i c z n e g o w odzi", Seria Etnograficzna, nr 9. D u n a w a y D. K., 1995, T h e Oral Biography, B i o g r a p h y " t. 14, nr 3. D y c z e w s k i L., 1996, T e o r e t y c z n a i p r a k t y c z n a rola Kocioa Katolickiego w w a l c e z u b s t w e m w: S. G o l i n o w s k a (red.), P o l s k a bieda. Kryteria. Ocena. P r z e c i w d z i a a n i e , W a r s z a w a , IPiSS. D z u n W . , 1991, P a s t w o w e G o s p o d a r s t w a Rolne w rolnictwie polskim w latach 1 9 4 4 - 1 9 9 0 , W a r s z a w a , I R W i R P A N . E m i g h R., Szelenyi I. (red.), 1999, Poverty, Ethnicity and G e n d e r D u r i n g M a r k e t T r a n s i t i o n " (maszynopis). F e d y s z a k - R a d z i e j o w s k a B., (red.), 1998, W i e l k o o b s z a r o w e g o s p o d a r s t w a rolne, ich z a o g i i n o w i g o s p o d a r z e , W a r s z a w a , I R W i R P A N . Fijak Z., 1981, A n a l i z a s y s t e m u w y m i a n y d a r w w e w s i O d r o w n a Podhalu, Z e s z y t y N a u k o w e UJ, Prace Etnograficzne", z. 14. F o s t a k o w s k a A., 1998, Emeryt lepszy od k r o w y , Gazeta W y b o r c z a " , 11 kwietnia. Frckiewicz L., 1983, S f e r y niedostatku. W a r s z a w a , IWZZ. Frckiewicz L., 1993, U b s t w o j a k o problem w okresie transformacji gospodarki, w: L. Frckiewicz (red.), U b s t w o j a k o problem polityki spoecznej, Katowice, Uniwersytet lski. Frieske K. W . , 1999a, Marginalno s p o e c z n a - normalno i patologia, w: K. W. Frieske (red.), Marginalno i p r o c e s y marginalizacji. W a r s z a w a , IPiSS. Frieske K. W., 1999b, Gos w d y s k u s j i na seminarium D a w n e i n o w e u b s t w o w Polsce", W a r s z a w a , IFiS PAN, 8 czerwca. Frieske K. W . , (red.), 1999c, Marginalno i W a r s z a w a . IPiSS. Frieske K. W., Sikorska J., 1994, M a r g i n a l i z a c j a oficjalnego p o r z d k u spoecznego, w: K. W. (red.), W biegu czy w z a w i e s z e n i u ? L u d z i e zmian. W a r s z a w a , IS UW. procesy marginalizacji, - partycypacja: pobocza Frieske, W. M o r a w s k i i instytucje w procesie

264

Gaski B. 1963, Chopi a z a w d rolnika. S t u d i a z socjologii wsi. W a r s z a w a , PWN. G a n s H. J., 1996, From Underclass" to Undercaste": S o m e Obseruations A b o u t the Future of the Post-Industrial E c o n o m y a n d its M a j o r Victims, w: E. Mingione (red.), Urban Poverty a n d the Underclass. A R e a d e r , O x f o r d , Blackwell Publlshers. G e r e m e k B., 1989, w i a t o p e r y ebraczej". O b r a z w c z g w i n d z a r z y w literaturach europejskich X V - X V I I wieku, W a r s z a w a , PIW. Gilder G., 1988, B o g a c t w o i ubstwo, W a r s z a w a , O f i c y n a Liberaw. Gliski P., 1983, E k o n o m i c z n e u w a r u n k o w a n i a stylu ycia. R o d z i n y miejskie w Polsce w latach s i e d e m d z i e s i t y c h " (maszynopis). Gliski P., 1989, Z d o w i a d c z e j a k o c i o w y c h b a d a stylu ycia, w: A. Suek, K. N o w a k , A. W y k a (red.). P o z a g r a n i c a m i socjologii ankietowej. W a r s z a w a , UW i PTS. G o l i n o w s k a S., 1996, U b s t w o w Polsce w p i e r w s z e j p o o w i e lat d z i e w i dziesitych. S y n t e z a w y n i k w bada, w : S . G o l i n o w s k a (red.), P o l s k a b i e d a K r y t e r i a Ocena. P r z e c i w d z i a a n i e , W a r s z a w a , IPiSS. G o l i n o w s k a S. (red.), 1996a, Polska bieda. K r y t e r i a O c e n a P r z e c i w dziaanie, W a r s z a w a , IPiSS. Gorlach K., 1998, Gos w dyskusji, w: B. F e d y s z a k - R a d z i e j o w s k a (red.), W i e l k o o b s z a r o w e g o s p o d a r s t w a rolne, ich z a o g i i n o w i g o s p o d a r z e , Warszawa, IRWiR PAN. G o s t k o w s k i Z., 1992, R e s p o n d e n t j a k o p e n y c z o w i e k w b a d a n i a c h s u r v e y o w y c h , w: Z. G o s t k o w s k i (red.), A n a l i z y i p r b y technik b a d a w czych w socjologii t. IX, W a r s z a w a , IFiS P A N . G r o c h o w s k a M., 1997, N a j e d n y m wzku, Gazeta W y b o r c z a " , 2 7 lutego. G r o t o w s k a - L e d e r J., 1998, T r w a o statusu biednego: temporalne a s p e kty biedy, Kultura i S p o e c z e s t w o " , nr 2. G r o t o w s k a - L e d e r J., 1999a, T h e P e r m a n e n c e of Poor Status: T h e Temp o r a l A s p e c t s of Poverty, Polish Sociological Review", nr 1 (125). G r o t o w s k a - L e d e r J., 1999b, D y n a m i k a biedy (jak d u g o j e s t si klientem p o m o c y spoecznej?), w : W . W a r z y w o d a - K r u s z y s k a (red.), (y) N a marginesie w i e l k i e g o miasta. d, IS U. G r o v e s R. M., 1989, Survey Errors a n d Survey Cost, N e w York, W i l e y a n d Sons. H a l a m s k a M., 1998, S p o e c z n e p r o b l e m y osiedli p o p e g e e r o w s k i c h " (maszynopis). H a c z a A., 1996, S w o i i obcy w b a d a n i a c h na wsi, Kultura i S p o e c z e s t w o " , n r 1.

265

H a r d t w i g W., 1996, Historia codziennoci dzisiaj. Bilans krytyczny, w: W. S c h u l z e (red.), Historia spoeczna. Historia c o d z i e n n o c i Mikrohistoria. W a r s z a w a , V o l u m e n . H e n r y J., 1965, White P e o p l e ' s Time, Colored P e o p l e ' s Time. Of Hope, Achievement, a n d T i m e in the L o w e r Classes, Trans-action", t. 2, nr 3. Hirszowicz M., 1998, Spory o p r z y s z o . K l a s a . Polityka. Jednostka, W a r s z a w a , IFiS PAN. Hirszowicz M., N e y m a n E., 1997, P a s t w o o p a t r z n o c i o w e i j e g o ofiary, Studia Socjologiczne", nr 3. H r e b e n d a A., W d z J., 1992, y c i e c o d z i e n n e bezrobotnych w regionie Grnego l s k a W a r s z a w a . H u m a n Development Report, 1997, H u m a n Development Report UNDP, O x f o r d , O x f o r d University Press. I C D C , 1996, Z b a d a I C D C UNICEF n a d u b s t w e m w krajach Europy r o d k o w e j i Wschodniej, w: S. G o l i n o w s k a (red.). Polityka s p o e c z n a w o b e c u b s t w a . Ujcie p o r w n a w c z e , W a r s z a w a , IPiSS. I h n a t o w i c z l., M c z a k A., Zientara B., a r n o w s k i J., 1988, S p o e c z e s t w o polskie o d X d o X X wieku. W a r s z a w a , KiW. J a c k s o n J. A., H a a s e T., 1996, D e m o g r a p h y a n d the Distribution of Depriuation in Rural Ireland, w: C. Curtin, T. Haase, H. T o v e y (red.), Poverty in Rural Ireland. A Political Economy Perspective, Dublin, T h e O a k Press. J a r o s z M., 1984, Nierwnoci spoeczne. W a r s z a w a , KiW. J a r o s z M., 1999, Problemy s p o e c z n e Polski okresu transformacji s y s temowej, w: J . M u c h a (red.). S p o e c z e s t w o polskie w p e r s p e k t y w i e c z o n k o s t w a w Unii Europejskiej, W a r s z a w a , W y d a w n i c t w o IFiS P A N . J e n c k s C., 1993, Rethinking Social Policy. Race, Poverty, a n d Underclass, N e w York, H a r p e r Perennial. K a p u c i s k i R., 1997, Lapidarium III, W a r s z a w a , Czytelnik. K a p u c i s k i R., 1997a, P r z e z w i a t d o K a t o w i c , Gazeta W y b o r c z a " , 1 8 - 1 9 padziernika. K a p u c i s k i R., 1998, O n o w e j mapie w i a t a , Gazeta W y b o r c z a " , 10 listopada. Karpiski A., 1983, Pauperes. O m i e s z k a c a c h W a r s z a w y X V I i X V I I wieku. W a r s z a w a , P W N . Katz M. B., 1993, R e f r a m i n g the U n d e r c l a s s " Debate, w: M. B. Katz (red.), T h e U n d e r c l a s s " Debate. V i e w s f r o m History, Princeton, Princeton University Press. K e m p n y M., 1988, W y m i a n a i s p o e c z e s t w o . O b r a z r z e c z y w i s t o c i

266

s p o e c z n e j w ujciu w s p c z e s n y c h socjologicznych i antropologicznych teorii w y m i a n y , W r o c a w , O s s o l i n e u m . K o r a b K.. (red.), 1997, L u d z i e i z i e m i a po u p a d k u p e g e e r w . A n a l i z a socjologiczna i e k o n o m i c z n a W a r s z a w a , W y d a w n i c t w o S G G W . K o w a l a k T., 1998, Marginalno i m a r g i n a l i z a c j a spoeczna. W a r s z a w a , IPS UW. Kracik J., R o e k M., 1986, Hultje, z o c z y c y , w s z e t e c z n i c e w d a w n y m K r a k o w i e . O marginesie s p o e c z n y m X V I - X V I I I wieku, K r a k w , W y d a w n i c t w o Literackie. Kraczla R., 1992, Miejskie ubstwo. W s t p n e z a o e n i a teoretyczno-metodologiczne b a d a w miastach Grnego l s k a w: K. W d z , K. C z e k a j (red.), S z k o a c h i c a g o w s k a w s o c j o l o g i i T r a d y c j a m y l i s p o e c z n e j i w y m o g i w s p c z e s n e j socjologii empirycznej, K a t o w i ce-Warszawa, U-PTS. Kraczla R., 1993, B e z d o m n i w miastach lskich, w: K. W d z (red.), W krgu u b s t w a Prba a n a l i z y p s y c h o s p o e c z n y c h a s p e k t w z j a w i s k a Katowice. K r a k o N., 1996, Instytucjonalizacja socjologii w Polsce 192G-1970, Warszawa, Wydawnictwo Naukowe PWN. K u s a Z. (red.), 1997, P a s t a n d Present Pouerty, Bratislava, Institute f o r Sociology - S P A C E . K u s a Z., 1997b, Social History of Poverty in Slovakia. Fina R e p o r t " (maszynopis). L a s k o w s k a - O t w i n o w s k a J . , 1998, G d w kulturze t r a d y c y j n e j i w y c i u w s p c z e s n e j wsi Prba a n a l i z y m a t e r i a w t e r e n o w y c h w p e r s p e k t y w i e p o r w n a w c z e j , Kultura i S p o e c z e s t w o , nr 2. L e p i a n k a D., 1999, T h e Polish People and t h e Poor - the S o c i e t y ' s Perception of and A t t i t u d e s t o w a r d s t h e I m p o v e r i s h e d " ( m a s z y n o p i s ) . L e v i - S t r a u s s C., 1970, Antropologia strukturalna. W a r s z a w a , PIW. L e v i - S t r a u s s C . , 1973, W p r o w a d z e n i e d o twrczoci M a r c e l a M a u s s a , w : M. M a u s s , Socjologia i antropologia, W a r s z a w a , P W N . L e w i s O., 1959, F i v e Families: Mexican C a s e Studies in the Culture o f Poverty, N e w Y o r k , Basic B o o k s . L e w i s O., 1964, S a n c h e z i j e g o d z i e c i A u t o b i o g r a f i a rodziny m e k s y k a s kiej, tum. A. F r y b e s o w a , W a r s z a w a , PIW. L e w i s O., 1970, T h e Culture of Pouerty, w: O. Lewis, Anthropological Essays, New York, Random House. L e w i s O., 1970a, R o d z i n a M a r t i n e z w . y c i e m e k s y k a s k i e g o chopa, t u m . J . Oldzka, W a r s z a w a , PIW.

267

L e w i s O., 1976, N a g i e y c i e (tytu oryg. La Vida. A Puerto Rican Family in the Culture of Poverty], t. 1 - 2 , tum. Z. Kierszys, W a r s z a w a , PIW. L i s e k - M i c h a l s k a J., 1996, Relacje badacz b a d a n y w d o m a c h opieki s p o e c z n e j " (maszynopis). L u t y s k a K., 1993, S u r v e y e w Polsce. Spojrzenie socjologiczno-antropologiczne. W a r s z a w a , IFiS PAN. L u t y s k a K., 1998, Strategie" i p o s t a w y w s p c z e s n y c h ankieterw a r e a k c j e i n o w e o b a w y respondentw, Ask", nr 7. L u t y s k a K., 1999, A n k i e t e r z y , respondenci, o s o b y trzecie. Kulturowo-spoteczne u w a r u n k o w a n i a z a c h o w a i p o s t a w uczestnikw w y w i a d w k w e s t i o n a r i u s z o w y c h , w: H. D o m a s k i , K. L u t y s k a , A. W. Rostocki (red.). Spojrzenie na metod. Studia z metodologii b a d a socjologicznych. W a r s z a w a , W y d a w n i c t w o I F i S P A N . L u t y s k i J., 1994, M e t o d y b a d a spoecznych. d, T N . apiska-Tyszka K., 1993, Bezrobocie w gminie wiejskiej, w: R. Borowicz, K. apiska-Tyszka (red.), Syndrom bezrobocia. Warszawa, IRWiR PAN. u k a s i e w i c z J., 1992, W p y w u r o d z a j w n a p o z i o m y c i a s p o e c z e s t w a p o l s k i e g o w latach 1 8 2 0 - 1 8 6 0 , w: J. Sztetyo (red.), N d z a i dostatek n a ziemiach polskich o d r e d n i o w i e c z a p o w i e k XX, W a r s z a w a , S e m per. M a j M., 1986, Rola d a r u w o b r z d z i e w e s e l n y m W r o c a w , O s s o l i n e u m . M a j M., Z a m b r z u s k a - K u c h a n o w i c z A., 1985, O b r z d o w a w y m i a n a dar w w kulturze ludowej, Etnografia Polska", t. 29, z. 1. M a l i n o w s k i B., 1980, Z w y c z a j i zbrodnia w spoecznoci dzikich, w: B. M a l i n o w s k i Dziea, t. 2, W a r s z a w a , P W N . M a l i n o w s k i B., 1981, A r g o n a u c i Zachodniego Pacyfiku, w: B.Malinowski, Dziea, t. 3, W a r s z a w a , P W N . M a r e s P., M o z n y I, 1995, Poverty in the Czech Republic:Transformation or Transition, R e s e a r c h Paper, F o u n d a t i o n for R e s e a r c h on Social T r a n s f o r m a t i o n , Praha. M a r k i e w i c z W., 1999, 100 n a j b i e d n i e j s z y c h P o l a k w , Polityka", nr 41. M a r m u s z e w s k i S., B u k o w s k i A. (red.), 1995, e b r a c y w Polsce, K r a k w , B a r a n i Suszczyski. M a t z a D., 1966, The Disreputable Poor, w: R. Bendix, S. M. Lipset (red.), Class, Status, a n d P o w e r . Social Stratification in C o m p a r a t w e Perspectiue, N e w York, T h e Free Press. M a u s s M., 1973, S z k i c o d a r z e . Forma i p o d s t a w a w y m i a n y w spoeczestwie a r c h a i c z n y m w: M. M a u s s , Socjologia i antropologia. W a r s z a w a , PWN.

268

M e n d r a s H., 1997, Elementy socjologii, W r o c a w , S i e d m i o r g . Milanovi B., 1996, Income, Inequality a n d Poverty During the Transition: a Survey of the Euidence, w: S. G o l i n o w s k a (red.), Social Policy T o w a r d s Poverty, Comparatiue Approach, W a r s z a w a , IPiSS. M l o n e k K., 1996, T r a d y c j e b a d a bezrobocia w Polsce - z a g a d n i e n i a metodologiczne, w: T. Borkowski, A. M a r c i n k o w s k i (red.). Socjologia bezrobocia, W a r s z a w a , Interart. M u r r a y C., 1996, T h e Emerging British Underclass, w: R. Lister (red.), Charles Murray a n d the Underclass. T h e Deueloping Debate, L o n d o n , T h e I E A Health and W e l f a r e Unit. Mycielska D., 1966, Problemy y c i o w e p r a c o w n i k w P a s t w o w y c h Gosp o d a r s t w Rolnych, Kultura i S p o e c z e s t w o " , nr 3. Nelkin D., 1970, Unpredictability a n d L i f e S t y l e in a Migrant L a b o r Camp, Social Problems, t. 17, nr 4. N e y m a n E., 1995, S o w a d a r o w a n e , s o w a o darze, w: E. T a r k o w s k a (red.); P o w r o t y i kontynuacje. Z y g m u n t o w i B a u m a n o w i w d a r z e . W a r s z a w a . IFiS PAN. Niedwiedzki D., 1995, Zosta e b r a k i e m w: S. M a r m u s z e w s k i , A. B u k o w s k i (red.), ebracy w Polsce, K r a k w , B a r a n i S u s z c z y s k i . N o l a n B., W h e l a n C. T., 1996, Resources, Depriuation a n d Poverty, O x f o r d , C l a r e n d o n Press. N o w i c k a E., 1992, E t y c z n e problemy u p r a w i a n i a antropologii, w: E. T a r k o w s k a (red.), Socjologia a a n t r o p o l o g i a S t a n o w i s k a i kontrowersje, W r o c a w , W i e d z a o Kulturze. N o w i c k a E., 1998, Biedni w p a a c u - bogaci w chatynce. O b i e d z i e i b o g a c t w i e R o m w w Polsce, R e s Publica N o w a " , nr 4 (115). O k r a s a W . , 1999, W h o A v o i d s a n d W h o E s c a p e s f r o m Poverty during the Transition? W a s h i n g t o n , T h e W o r l d B a n k . O l c z y k E., 1999, Strach p r z e d bied, Rzeczpospolita", 27 sierpnia. Old a n d N e w Poverty, 1998, Old a n d N e w Poverty i n P o s t - 1 9 8 9 Central Europe, East Central Europe - L ' E u r o p e du C e n t r e - E s t - E i n e w i s s e n s c h a f t l i c h e Zeitschrift". Special Issue, vol. 2 0 - 2 3 , p a r t s 3 - 4 , (1993-1996). Osiska K., liwiska A., 1997, Spoecznoci permanentnego u b s t w a w: G. Babiski, J. Much, A. Sadowski (red.), Polskie b a d a n i a n a d mniejszociami kulturowymi. Wybrane z a g a d n i e n i a Biaystok, Filia U W . O s i s k a K., l i w i s k a A., 1999, Spoecznoci p e r m a n e n t n e g o u b s t w a : tosamo kulturowa o r a z p e r c e p c j a kultury polskiej i stratyfikacji

269

spoecznej, w: J. M u c h a (red.). Kultura dominujca j a k o kultura obca, Warszawa, Oficyna Naukowa. O s s o w s k a M., 1985, Normy moralne. P r b a systematyzacji, W a r s z a w a , PWN. Palska H., 1994, N o w a inteligencja w Polsce L u d o w e j . w i a t przeds t a w i e i elementy rzeczywistoci. W a r s z a w a , IFiS PAN. Palska H., 1997, Self-development at the time of distress (History of my life" - the d i a r y of a courageous woman), w: Z. K u s a (red.), P a s t a n d Present Poverty, Bratislava, Institute for Sociology - S P A C E . Palska H., 1998, B e z n a d z i e j n y proletariusz" w pamitnikach. Kilka u w a g o niektrych kulturowych u w a r u n k o w a n i a c h n o w e j biedy, Kult u r a i S p o e c z e s t w o " , nr 2. Palska H., 1999a, Pomoc Kocioa katolickiego w w y p o w i e d z i a c h ludzi y j c y c h w w a r u n k a c h ubstwa, w: H. Palska, J. Sikorska, E. T a r k o w s k a , Spoeczna historia u b s t w a w Europie r o d k o w e j : przyp a d e k polski. W y b r t e k s t w - w y w i a d y i interpretacje" (maszynopis). Palska H., 1999b, C o ja m o g a m p r z e y z tymi dzieciakami, z t bied, z tym z d r o w i e m . . . ? " Feminizacja biedy po polsku. R o d z i n a J . " , w: H. Palska, J. Sikorska, E. T a r k o w s k a , Spoeczna historia u b s t w a w E u r o p i e r o d k o w e j : p r z y p a d e k polski. W y b r t e k s t w - w y w i a d y i interpretacje" (maszynopis). Pauures, 1992, Pauures et riches. Societe et culture du M o y e n A g e a u x temps modernes. M e l a n g e s offerts a B r o n i s a w Geremek a. l'occasion d e son soixantieme anniversaire. W a r s z a w a , W y d a w n i c t w o N a u k o w e PWN. P a w e c z y s k a A., T a r k o w s k a E., 1978, S t y l e y c i a j e d n o s t e k i rodzin, w: A . Siciski (red.). Styl y c i a . P r z e m i a n y w e w s p c z e s n e j Polsce, Warszawa, PWN. P e r e p e c z k o B., 1994, W stron n o r m a l n o c i R e f l e k s j e z b a d a n a d p r y w a t y z a c j P a s t w o w y c h G o s p o d a r s t w Rolnych, Wie i Rolnictwo", nr 3 - 4 . Poawski P., 1997, Kulturowe z n a c z e n i e underclass. Spr o s e n s terminu a p o l s k a transformacja, w: K. W. Frieske (red.). Ofiary sukcesu. Z j a w i s k a marginalizacji s p o e c z n e j w Polsce, W a r s z a w a , IS U W . P r z y b y o w s k a I., 1978, W y w i a d s w o b o d n y z e s t a n d a r y z o w a n list p o s z u k i w a n y c h informacji i moliwoci j e g o z a s t o s o w a n i a w socjologii Przegld Socjologiczny", t. X X X . P s y k - P i o t r o w s k a E., 1996, P o s t a w y p r a c o w n i k w b y y c h PGR i d z i e r a w c w w o b e c p r z e m i a n w rolnictwie, Wie i Rolnictwo", nr 2.

270

Psyk-Piotrowska E., 1998, Bezrobocie i p a u p e r y z a c j a r o d o w i s k d a w nych PGR w Polsce, Wie i Rolnictwo", nr 3. R a j k i e w i c z A., 1993, Minimum socjalne w o b e c p r o c e s w p a u p e r y z a c j i , w: L. Frckiewicz (red.). U b s t w o j a k o problem polityki spoecznej, Katowice. Rossa J., 1999, W y m i a r y marginalizacji, P r o b l e m y Polityki Spoecznej", nr 1. Rostocki A., 1974, P y t a n i a d r a l i w e w w y w i a d z i e s o c j o l o g i c z n y m w: Z. G o s t k o w s k i (red.), Z metodologii i metodyki socjologicznych b a d a terenowych, z. 3, W a r s z a w a , IFiS PAN. Rostocki A., 1992, K a m s t w o obronne w ujciu M. O s s o w s k i e j a e t y c z n e problemy w y w i a d u k w e s t i o n a r i u s z o w e g o w socjologii, w: Z. G o s t k o w ski (red.), A n a l i z y i p r b y technik b a d a w c z y c h w socjologii, t. IX, W a r s z a w a , IFiS PAN. Rostocki A., 1999, Socjologia a p r y w a t n o , Przegld Socjologiczny", t. XVIII, nr 1. R u t k o w s k i J. J., 1998, W e l f a r e a n d the L a b o r M a r k e t in Poland. Social Policy during Economic Transition, W a s h i n g t o n , D.C.: T h e W o r l d B a n k . S a m u l a k T., 1997, P G R w otoczeniu g o s p o d a r s t w i n d y w i d u a l n y c h (na p r z y k a d z i e czci z i e m b y e j Ordynacji Zamojskiej), w: K. K o r a b (red.), L u d z i e i z i e m i a po upadku p e g e e r w . A n a l i z a socjologiczna i ekonomiczna, W a r s z a w a , W y d a w n i c t w o S G G W . S c h u l z e W. (red.), 1996, Historia spoeczna. Historia c o d z i e n n o c i Mikrohistoria. W a r s z a w a , V o l u m e n . S e n A., 1987, G e n d e r a n d Cooperative Conflicts, W i d e r W o r k i n g Papers", n r 18. S f e r a ubstwa, 1998, S f e r a u b s t w a w Polsce (w w i e t l e b a d a gosp o d a r s t w d o m o w y c h , 1997), Studia i A n a l i z y Statystyczne", W a r s z a wa, GUS. Siciski A. (red.), 1988, S t y l e y c i a w miastach polskich (u progu k r y z y su), Wrocaw, Ossolineum. Siciski A., W y k a A., 1988, B a d a n i a r o z u m i e j c e " stylu y c i a : narzdzia, W a r s z a w a , IFiS PAN. Side R., 1996, K e e p i n g W o m e n a n d Children Last. A m e r i c a ' s W a r on the Poor, N e w York, Penguin Books. S i m m e l G., 1975, Wdziczno, w: G. S i m m e l , Socjologia, W a r s z a w a , PWN. Smith A., 1954, B a d a n i a n a d natur i p r z y c z y n a m i b o g a c t w a n a r o d w t. 1 - 2 , W a r s z a w a , P W N .

271

S t a s z e w s k i W., 1997, G d z i e j a , s i e r o t a d o sklepu?, Gazeta W y b o r c z a " , 1 9 - 2 0 kwietnia. S t a s z e w s k i W . , 1999, W i e d z a w i e omija, Gazeta W y b o r c z a " , 1 3 - 1 4 marca. S u l i m o w s k i J., 1992, W z o r y e g z y s t e n c j i ludnoci w i e j s k i e j w Maopolsce, W a r s z a w a , I R W i R PAN. Szalai J., 1995, P o w e r a n d Pouerty, w: J. Szalai (red.), T h e Social History of Pouerty in Central Europe, W o r k i n g Papers, B u d a p e s t . Szalai J. (red.), 1995a, T h e Social History of Poverty in Central Europe, W o r k i n g Papers, Budapest, M a x W e b e r Foundation. Sztetyllo J. (red.), 1992, N d z a i dostatek na z i e m i a c h polskich od r e d n i o w i e c z a p o w i e k XX, W a r s z a w a , Semper. S z u b e r t o w a M., 1950/1951, D a r y i w i a d c z e n i a o b r z d o w e , Prace i Materiay Etnograficzne", t. 8 - 9 . Szulist S., 1999, Ja, wieniak, Gazeta W y b o r c z a " , 12 lutego. S z w a c k a - S a l m o n o w i c z J., Zieliska J., 1996, Hierarchia p o t r z e b y w n o c i o w y c h w 1993 r. na tle p o t r z e b w 1986 r., W a r s z a w a , I R W i R PAN. T a r k o w s k a E., 1996, D a w n e i n o w e f o r m y u b s t w a w n o w e j p e r s p e k t y w i e (oraz kilka u w a g o innych badaniach), w: Wobec kultury. Problemy antropologa, dzkie Studia Etnograficzne", t. X X X V . T a r k o w s k a E., 1997, Social History of Poverty in Central Europe as an Anthropological R e s e a r c h (Comments a n d Questions), w: Z. K u s a (red.) P a s t a n d Present Poverty, Bratislava, Institute for Sociology - S P A C E . T a r k o w s k a E., 1997a, N i e r w n a d y s t r y b u c j a c z a s u - n o w y w y m i a r z r n i c o w a n i a s p o e c z e s t w a polskiego, w: H. D o m a s k i , A. R y c h a r d (red.). Elementy n o w e g o adu, W a r s z a w a , W y d . IFiS PAN. T a r k o w s k a E., 1998, U b s t w o w b y y c h PGR-ach. W p o s z u k i w a n i u d a w n y c h r d e n o w e j biedy, Kultura i S p o e c z e s t w o " , nr 2. T a r k o w s k a E., Sikorska J., 1998, Social History of Poverty: Polish Experiences a n d R e s e a r c h Perspectiues, East Central Europe - L'Europe du Centre-Est - Eine w i s s e n s c h a f t l i c h e Zeitschrift". Special Issue, vol. 2 0 - 2 3 , parts 3 - 4 ( 1 9 9 3 - 1 9 9 6 ) . T h o m a s S., 1994, From the Culture of Poverty to the Culture of Single Motherhood: T h e N e w P o v e r t y P a r a d i g m W o m e n and Politics", nr 14 (2). T h o m a s W. I., Znaniecki F., 1976, Chop polski w Europie i A m e r y c e , t. 1, Warszawa, LSW. T h o m p s o n P., 1981, L i f e Histories a n d the A n a l y s i s of Social Change, w:

272

D. Bertaux (red.), B i o g r a p h y a n d Society. T h e L i f e History A p p r o a c h in the Social Sciences, Beverly Hills, Sage. T h o m p s o n P., 1984, T h e Voice of the Past. Oral History, O x f o r d , O x f o r d University Press. T o c z y s k i W. (red.), 1991, Natura i k w e s t i a ubstwa, G d a s k - W a r s z a w a , O r o d e k Bada Spoecznych. T o p i s k a I., 1996, U b s t w o w Polsce na p o d s t a w i e b a d a B a n k u w i a t o w e g o , w: S . G o l i n o w s k a (red.), Polska bieda. Kryteria. Ocena. Przeciwdziaanie, W a r s z a w a , IPISS. Topolski J., 1992, N d z a , ubstwo, dostatek j a k o kategorie teoretyczne w badaniu historycznym i ich w a r t o e k s p l a n a c y j n a , w: J. Sztetylo (red.), N d z a i dostatek na ziemiach polskich od r e d n i o w i e c z a po w i e k XX, W a r s z a w a , Semper. T o v e y H., H a a s e T., Curtin C., 1996, Understanding Rural Poverty, w: C. Curtin, T. Haase, H. T o v e y (red.), Poverty in R u r a l Ireland. A Political Economy Perspectiue, Dublin, O a k T r e e Press. T r y f a n B., 1993, W i e j s k a staro w Europie, W a r s z a w a , I R W i R PAN. T r y f a n B., 1994, Ubstwo rodzin wiejskich w w i e t l e b a d a empirycznych, Wie i Rolnictwo", nr 3 - 4 . T r y f a n B., D e e n v a n B., O k u n i e w i c z J., 1997, U b e z p i e c z e n i a spoeczne w rolnictwie Niemiec i Polski, W a r s z a w a , I R W i R PAN. Tulli R., 1978, J e d n o o s o b o w e g o s p o d a r s t w a d o m o w e , W a r s z a w a , IFiS PAN. T u r o w s k i J., 1992, Socjologia w s i i rolnictwa, Lublin, N o r b e r t i n u m . T y m o w s k i A., 1973, Minimum socjalne. M e t o d y k a i p r b a okrelenia. Warszawa, PWN. Valentine C. A., 1970, Culture a n d Poverty. Critique a n d Counter-Proposals, C h i c a g o - L o n d o n , T h e University of C h i c a g o Press. W a s a L., 1999, W y s t p i e n i e p r e z y d e n t a L e c h a W a s y o t w i e r a j c e konferencj, Kronika", z. 5, W a r s z a w a , Instytut L e c h a W a s y . W a r z y w o d a - K r u s z y s k a W., 1998, Wielkomiejscy b i e d n i - f o r m u j c a si underclass? P r z y p a d e k klientw p o m o c y spoecznej, Kultura i Spoeczestwo", nr 2. W a r z y w o d a - K r u s z y s k a W. (red.), 1999, (y) Na marginesie wielkiego miasta. d, IS U. W a r z y w o d a - K r u s z y s k a W., G r o t o w s k a - L e d e r J., 1996, Wielkomiejska b i e d a w okresie transformacji (zasikobiorcy p o m o c y spoecznej). d, IS U.

273

W a r z y w o d a - K r u s z y s k a W., G r o t o w s k a - L e d e r J., 1998, Concentration of Poverty in Polish L a r g e Cities (the e x a m p l e of d), East Central E u r o p - L ' E u r o p e du Centre-Est - Eine w i s s e n s c h a f t l i c h e Zeitsch.rift". Special Issue, vol. 2 0 - 2 3 , parts 3 - 4 ( 1 9 9 3 - 1 9 9 6 ) . W i l k i n J., 1997, P r z e k s z t a c a n i e sektora P G R - w w Polsce w opinii w a d z lokalnych i m i e s z k a c w osiedli p e g e e r o w s k i c h w: K. Korab (red.), L u d z i e i ziemia po upadku p e g e e r w . A n a l i z a socjologiczna i ekonomiczna, W a r s z a w a , S G G W . W i l k i n J., 1998, P r z e k s z t a c a n i e p a s t w o w y c h g o s p o d a r s t w rolnych - p r o c e s y racjonalizacji i marginalizacji, w: B. F e d y s z a k - R a d z i e j o w s k a (red.). W i e l k o o b s z a r o w e g o s p o d a r s t w a rolne, ich z a o g i i n o w i g o s p o d a r z e , W a r s z a w a , I R W i R PAN. W i l s o n W. J., 1987, T h e Truy Disaduantaged. The Inner City, the Underclass, a n d Public Policy, Chicago, University of C h i c a g o Press. W d z K., 1994, Underclass w starych dzielnicach p r z e m y s o w y c h miast Grnego l s k a w: I. M a c h a j , J. Styk (red.), Stare i n o w e struktury s p o e c z n e w Polsce, t. 1, Lublin, U M C S . W d z K., cki K., 1998, N o w e i stare u b s t w o na G r n y m lsku (Ubstwo w rejonie p o g r a n i c z a kulturowego), Kultura i Spoeczestw o " , nr 2. W y k a A., 1993, B a d a c z spoeczny w o b e c d o w i a d c z e n i a , W a r s z a w a , IFiS PAN. Zabocki G.. S o b c z a k M., Piszczek E., K w i e c i s k a M., 1999, U b s t w o na terenach wiejskich pnocnej Polski, T o r u , W y d . U M K . Z a b o r o w s k i W., 1998, S t a r a i n o w a struktura s p o e c z n a - aktorzy zmian, w: W . A d a m s k i (red.), Polacy '95. A k t o r z y i klienci transformacji. W a r s z a w a , IFiS PAN. Z a d r o y s k a A., 1983, H o m o f a b e r i homo ludens. Etnograficzny szkic o p r a c y w kulturach t r a d y c y j n e j i w s p c z e s n e j , W a r s z a w a , P W N . Z a l e w s k a D., 1994, S f e r a u b s t w a we Wrocawiu, Acta Universitatis Wratislaviensis", nr 1549. Z a l e w s k a D., 1997, Ubstwo. Teorie, badania, W r o c a w , U n i w e r s y t e t Wrocawski. Z a l e w s k a D. (red.), 1996, Kultura u b s t w a - kultura p r z e t r w a n i a , W r o c aw, Uniwersytet W r o c a w s k i . Z a m b r z u s k a - K u c h a n o w i c z A., 1977, Spoeczna i kulturowa f u n k c j a daru, Prace Etnograficzne", z. 10. Z a m b r z u s k a - K u c h a n o w i c z A., 1980, Z w y c z a j o w e f o r m y w s p y c i a spoecznego. Studium w s i O w s i s z c z e na lsku Opolskim, Krakw. Z a m b r z u s k a - K u c h a n o w i c z A., 1983, O moliwociach a n a l i z y w y m i a n y d a r w . Zeszyty N a u k o w e UJ, Prace Etnograficzne", z. 18. Z a w i s t o w i c z - A d a m s k a K., 1948, Spoeczno w i e j s k a d, PISS.

274

Zikowski M., 1997, O rnorodnoci teraniejszoci ( P o m i d z y tradycj, spucizn socjalizmu, n o w o c z e s n o c i a p o n o w o c z e s n o c i ) , Kultura i Spoeczestwo", nr 4. Zrnicowanie, 1998, Z r n i c o w a n i e w a r u n k w y c i a ludnoci w Polsce w 1997 r W a r s z a w a . G U S . Z y c h o w i c z Z., J d r y c z k a M., 1995, W s p c z e s n y w i z e r u n e k d a w n e j w s i p e g i e e r o w s k i e j , w: I. M a c h a j , J. S t y k (red.). S t a r e i n o w e struktury s p o e c z n e w Polsce, t. 2, Lublin, U M C S . a r n o w s k i J., 1992, B i e d a i dostatek 1 9 1 8 - 1 9 3 9 , w: J. Sztetyo (red.). N d z a i dostatek na ziemiach polskich od r e d n i o w i e c z a po w i e k XX, Warszawa, Semper.