Vous êtes sur la page 1sur 244

JANUSZ KORWIN-MIKKE U PROGU WOLNOCI Z POSOWIEM STANISAWA MICHAKIEWICZA Gdask 1995

U PROGU WOLNOCI Pisz te sowa do Ciebie, Obywatelu Rzeczypospolitej. Polakulewaku z wyksztacenia, ale Polaku-prawicowcu z tradycji. Do Ciebie pisz - by wyzwoli Tw dusz zduszon miliardami sw i obrazw narzuconych nie tylko przez partyjn pras, radio i telewizj. Pisz - by da Ci: Sowo. Wiesz bowiem, e w tym wszystkim jest co nie w porzdku - ale nie umiesz tego wyrazi, gdy nowo-mowa nie posiada na to sw - a jeli, to sowa te s ze, brudne. Takim brudnym sowem jest prawica. Przyznam, em by zaskoczony, gdy na jakim spotkaniu audytorium zareagowao zdziwieniem na informacj, e w jzyku polskim sowo lewica jest obcione ujemnie. Racj mia nieboszczyk dr Gebbels: wystarczy - jak z psami Pawowa - powtrzy dowolne sowo dostatecznie wiele razy w dodatnim kontekcie - a stanie si ono dodatnie! A przecie kady wie, e prawy czowiek, wycign prawic - to zwroty pozytywne, natomiast lewy facet, zrobi na lewo, zrobi lew rk, mie dwie lewe rce, lewizna itd. - ujemne. Nasz jzyk obroni si - a mimo to tysice podrcznikw, ksiek, suchowisk i filmw, gdzie czowiek lewicy jest nieodmiennie pozytywny, a prawicowiec negatywny - zrobio swoje. Ostatnio lewica - zarwno awangarda klasy robotniczej, jak i ta do niedawna podziemna - zacza lansowa haso: rozrnienie lewica - prawica - nic dzi ju nie znaczy... Oznacza to ch kapitulacji fortecy - przy zaoeniu wszake, e obrocy po wpuszczeniu wroga nadal bd wietnie wiedzie kto jest kto i swoich popiera - a my mamy - bro Boe - nie dostrzega rnic. Przegrali. Przegrali w praktyce i przegrali w teorii. Mao kto czyta szeregi uczonych sw produkowanych przez lewic. Co wicej: skoro chc zatrze rnic, to znaczy, e wiedz, e przegrali. Chc nas teraz jak Almanzor: podstpem. Nic z tego. Rnice midzy lewic i prawic

s jasne - i s widoczne. Jeli istniej Marsjanie - u nich te istnieje lewica i prawica, cho jeli maj trzy rce, to pewno inaczej si nazywa. Nie raz ju wyliczaem przeciwiestwa lewicy i prawicy. Nie bd si powtarza. Nie bd te twierdzi - jak czyni to niektrzy endecy e istnieje lewicowo-socjalistyczno-ydomasosko-inteligencki spisek, by doprowadzi do powstania Pastwa wiatowego, dobrotliwie rzdzonego przez intelektualistw, ktrego prototypem jest Szwecja. Nie, drogi Czytelniku! Nie ma adnego spisku! Prawda jest znacznie straszniejsza. Ci ludzie, gotujcy nam (i sobie) niewol pod paszczykiem pastwa dobrobytu wicie wierz, e dziaaj dla zbawienia Ludzkoci i szczcia Jednostki. I tym s groniejsi! Czy to znaczy, e trzeba ich odrni od nas, by wypali zakaone miejsca rozpalonym elazem? Nie! Co wicej - twierdz, e formacja lewicowa jest potrzebna, jest wrcz niezbdna - tak samo jak dzieci ze sw wraliwoci na krzywd niezbdne s w kadym spoeczestwie. Twierdz za to, e tak samo, jak nikt rozsdny nie pozwala rzdzi w swoim domu dzieciom, tak samo nie wolno lewicy dopuszcza do rzdw. Tu doszlimy do podstawowej rnicy midzy lewic i prawic. Wszystkie liczne cechy s jedynie jej konsekwencj. Lewica i prawica chc w gruncie rzeczy tego samego: chc dobra, chc szczcia, chc zdrowia dla siebie i blinich. Rnica polega na tym, e lewica jest krtkowzroczna. Lewica zachowuje si jak dziecko lub kobieta. One chc tego dobra ju, zaraz. To, e dobro tu i teraz spowoduje zo tam i potem lewicy nie obchodzi. Jest to ciekawe: lewica dysponuje potnymi mzgami, ktre powinny atwiej ni przyziemny umys prawicowca orlim wzrokiem dojrze te konsekwencje. Jednak te potne mzgi potrafi rwnie rozwija wymylne argumenty, byle oszuka samych siebie, e te konsekwencje nie zaistniej.

Intelektualici potrafi dokonywa celw kazuistyki, by przy pomocy najnowszych osigni nauki udowodni rzeczy, o ktrych faszywoci wie kada sprztaczka. Lewicowiec potrafi twierdzi, e jeli w rozwj dziecka w ogle nie ingerowa - to wyronie nie may neandertalczyk lecz wanie najlepiej rozwinity czowiek. Swoje dziecko oddaje przy tym do najlepszych szk - nie wywozi np. na bezludn wysp - i naprawd nie widzi w tym sprzecznoci! Wielu wspaniaych naukowcw byo przy tym obdarzonych umysem naiwnym jak dziecko. Albert Einstein lub lord Bertrand Russell (najmdrzejszy dure w Anglii) s klasycznymi przykadami. Ludzie ci - w praktyce zawodowej rozszczepiajcy wos na czworo podpisywali dowolne apele kierujc si wycznie uczuciem, bez kontroli rozumu. Ich nastpcy czyni to do dzi. Ich gosy witane s przez lewic z aplauzem. Gdy jednak w sprawach spoecznych zabieraj gos nie fizycy, matematycy, filolodzy lub chemicy - lecz fachowcy, np. socjobiolodzy - ju lewica gwide i woa: faszyzm nie przejdzie!. Albowiem wnioski wycigane pod kontrol Rozumu inne s, ni to, co swym uczuciem widzi lewica. Trudno si dziwi, e dla wielu czucie i wiara silniej mwi ni szkieko i oko mdrca - ale tu widzimy co wicej, widzimy chopcw z Goldinga Wadcy Much, ktrzy usiuj terrorem zabroni nam korzystania z Rozumu. Tak wic, drogi Czytelniku, musisz krytycznie uywa wasnego Rozumu - jeli dopucisz, by bieg on po utartych ostatnio szlakach zaprowadzi Ci do obozu lewicy. Moe ju jeste w jego obrbie: przyjrzyj si temu gmachowi. Oto kilka przykadw, gdzie lewica dziaajc w imi bliskiego interesu naraa nasz przyszo na szwank. Zaczn od drobiazgw, ilustrujcych metod: 1) Pomoc si nauce. do C wspanialszego! Ludzkoci ni C bardziej moe przyczyni Postpu zasilenie rzdowymi

pienidzmi uczonych, przebijajcych si ku wiatu Wiedzy! Jaki

postp! A jednak... A jednak! Gdy pienidze zamiast z funduszw wasnych lub prywatnych ofiarodawcw id z kasy pastwowej (lub zinstytucjonalizowanej) z wolna, z wolna, z wolna, miejsce badaczy rzeczywistoci zajmuj ci, co umiej ebra o dotacje. To jest nieuniknione: ten, kto 99 proc. czasu powica zabiegom o otrzymanie pienidzy uzyska ich wicej, ni ten, co swj czas traci na badania. Co wicej: ci, co daj pienidze, zaczynaj domaga si okrelonych bada - a wic to biurokraci, a nie uczeni, determinuj nauk. Z wolna hochsztaplerzy zaczynaj dominowa - i nauka lduje tam, gdzie jest obecnie, tj. na dnie: Zauwa! Ci sami ludzie, ktrzy auj, e zostaa wynaleziona energia jdrowa, ktrzy domagaj si zerowego wzrostu - domagaj si, by pastwo subsydiowao nauk w imi postpu! Nie, oni nie s wynajci - oni nie widz w tym sprzecznoci! 2) Pomoc dla przemysu. Budowa np. nowych miejsc pracy przez tworzenie pastwowej firmy lub nawet dotowanie prywatnej. Jakie to pikne! A jednak... A jednak pienidze na to skd musz i. ciga si je z tysicy przedsibiorstw, ktre wobec tego statystycznie mniej inwestuj - a zatem mniej tworz miejsc pracy. Kady ekonomista moe udowodni, e w kocowym efekcie powstanie mniej miejsc pracy i mniejszy dochd spoeczny ni gdyby rzd nie interweniowa. Jednak lewicowe dzieci widzi nowy zakad pracy i tysic zatrudnionych robotnikw - nie widzi, e w tysicu zakadach gdzie na prowincji nie przyjto po jednej osobie. Jeli nawet widzi - to nie kojarzy tych dwch faktw, tylko ochoczo bierze si za budow tysica stu nowych zakadw pracy... 3) Zasiki dla bezrobotnych! Wspaniaa rzecz! Dlaczego ludzie, nie z wasnej winy nie pracujcy, maj godowa? A jednak! Przyznawanie zasikw powoduje nie tylko to, e ludzie nawykaj do swej poniajcej roli. Najpierw zasiki dawane s hojnie powstaje wic kasta ludzi umylnie bezrobotnych (przynajmniej

formalnie, bo w rzeczywistoci czsto bior fors, a pracuj na lewo). Ci zawodowcy - (porwnaj z naukowcami) - zaczynaj z wolna wygryza prawdziwych bezrobotnych. Na to nie ma rady: prawdziwy bezrobotny zawodowiec. 4) Paca minimalna. Wspaniaa sprawa! Niech ludzie zarabiaj godziwie! A jednak! Pomimy ludzi, ktrzy sami potrafi znale sobie prac za np. 300 z - im ustawa o minimalnej pacy 300 z nie jest potrzebna. Ale co zrobi z takim, ktry ma dwie lewe rce - i ktrego za 200 z jeszcze by wzili ale za 300 ju nie. Musi i na zasiek dla bezrobotnych. Wszelako dziecina z lewego autoramentu sdzi, e ten, co ma prac za co najmniej 300 z ma j dziki ustawie - a powstajcego wrd upoledzonych bezrobocia nie kojarzy z ustaw o pacy minimum. Absolutnie! (Jest gorzej! Ten, co ma prac za 300 z, bez ustawy miaby pac 320 z. Przecie z czego trzeba paci zasiek owemu stworzonemu przez lewego wujaszka bezrobotnemu. Niechby to byo skromne 180 z. Wytworzyby on dobra dla spoeczestwa i wyrwnaby bilans; nie pracujc za 180 - czy 250 z - sam si demoralizuje, innym nie daje nic i powiksza inflacj). 5) Ubezpieczalnia! Genialny pomys! Dlaczego chory ma by pokrzywdzony? Pamy mu cao lub choby cz zarobkw! Jednak... A jednak! Wiesz, Czytelniku, co, nieprawda? Tak jest! Jest to samo, co z naukowcami, bezrobotnymi itd. Zdrowe byki na zawiadczeniach id robi fuchy, a prawdziwy chory ma kopoty. Jeli jest ciko chory, stoi w kolejce z setkami hipochondrykw (ktrym do gowy by nie przyszo wezwa lekarza, gdyby by on patny) - a jeli jest lekko chory, to nie dostanie zwolnienia. Kogo przecie trzeba uzna za symulanta w tej lawinie zwolnie! nie zdobdzie tak wspaniaych zawiadcze jak

Przy okazji tysice urzdnikw zajtych jest kontrol lekarzy, recept i zwolnie. Oczywicie, jeli mona oszuka lub przekupi lekarza, to na pewno tym atwiej przekupi urzdnika - sprawa jest wic beznadziejna, prosz lewicy. To wszystko byy drobiazgi. Drobiazgi??? To to zniszczenie moralnoci i mechanizmw spoecznych, nie mwic o ekonomicznychzakrzykniesz pewno, Czytelniku. A ja powiadam Ci: To s naprawd drobiazgi. Po pozbyciu si socjalizmu znikn w par lat. Lewica zaburza nam znacznie bardziej podstawowe mechanizmy. Takich jak te mgbym jeszcze podawa dziesitki. Pomwmy teraz o sprawach naprawd wanych. Lewica nieustannie narzeka, e nasza cywilizacja w swej nieznonej pruderii posuwa si do utosamiania wrcz moralnoci z moralnoci seksualn. Lewica atakuje to wciekle. Znw jednak nie przychodzi jej do gowy, e akurat nasza cywilizacja jest taka - i akurat nasza cywilizacja zdominowaa wiat - i e midzy tymi faktami moe by jaki zwizek przyczynowy!!! Tymczasem to wanie pozornie nierozumne spoeczestwo jest mdrzejsze od przemdrzaych intelektualistw. Najlepszym dowodem s ostatnie sukcesy prawicy. Lewica opanowaa szkoy i uniwersytety, pras i telewizj, parlamenty i senaty, radio i kino. Tabuny feministeklewicwek sczyy trucizn, ktr wymylay setki byskotliwych autorw, edukacjonistw i dziennikarzy. A prawica spokojnie produkowaa - dzieci. Przekazywaa im swe tradycje rodzinne. I na czyje w kocu wyszo? Spoeczestwo seksualna jest jest mdre. Spoeczestwo determinuje wie, e sfera dobr najwaniejsza. Pe bowiem

naturalny. We, Czytelniku, dowoln ksik z tego zakresu, a przekonasz si, e nawet paroprocentowa zmiana w doborze jakie cechy po kilku lub kilkunastu pokoleniach cakowicie przeobraa populacj. Std dobr ludzi w pary, sposb przekazywania cech

dziedzicznych dzieciom - jest na najdusz met najwaniejszym czynnikiem okrelajcym nasz byt. Zauwa! Ten sam lewak - najlepiej niedojrzay Czerwony, czyli, Zielony - bdzie broni okolic przed osuszeniem bot - bo paro procentowa zmiana wilgotnoci moe zakci lgi prukawki-botniarki. I ten sam lewak beztrosko twierdzi, e wszystko jedno, czy dzieci bd rosy w rodzinach, czy w komunach, czy kobiety bd monogamiczne, czy nie. Bdzie da rewolucji seksualnej, rewolucji obyczajw maeskich... Zupenie jak gdyby nie zakcao to naszego rodowiska naturalnego, jakim jest tradycja rodzinna!!! Jasne, e to dziecko, ktre w zapale bredzi. Ale te dzieci stanowi ustawy!!! Te dzieci podejmuj dziaania, ktre odbija si bd na nas tak, na NAS - za dwiecie i wicej lat! A ludzie pozornie odpowiedzialni wzruszaj ramionami: niech si dzieci bawi, ludzko nie ma wrogw. wytrzyma rne eksperymenty. Moe to i racja. Ale niech nie eksperymentuj na nas! Oto kilka konsekwencji lewicowych eksperymentw: 6) Fundusz alimentacyjny. Godny podziwu poryw serca! Dlaczego maj cierpie dzieci nieodpowiedzialnych ojcw? A jednak! Lewica tym dzieciom pomaga. Nie zdaje sobie jednak sprawy z tego, e dziki istnieniu systemu alimentw rodzi si dziesi lub wicej razy dzieci rwnie nieszczliwych. Rodzi si - gdy dziewczyny wiedz o dobrodziejstwie alimentw i nie dbaj o waciwy wybr partnera! Jest paradoksem, e troska o wygld ludzkoci spoczywa w rkach (rkach?) mczyzn - a troska o jej rozum w rkach kobiet. To one dobieray partnerw pod tym ktem: musi by silny, mdry i odpowiedzialny. Nieubagana selekcja eliminowaa dzieci tych kobiet, ktre o to nie zadbay. Obecnie kobieta moe mie dziecko z byle kim. Jeli jest to osobnik nie zainteresowany rodzin - bdzie paci, byleby by bogaty.

Moe i nawet nie by bogaty - pastwo za niego alimenty wyoy! Nie mwi, e kobiety wiadomie zachodz w ci z byle kim, najlepiej jednak bogatym! Skde znowu, s to rzadkie przypadki. Po prostu mniej na to zwaaj. A przesunicie o par procent w doborze jakiej cechy... Gdy pytamy, skd pijastwo wrd modziey, nie zapominajmy, e pijak miewa dawniej trudnoci w znalezieniu ony czy metresy. Teraz ma o wiele mniejsze. Narzekamy na nieodpowiedzialno modziey? Jest to modzie od nieodpowiedzialnych ojcw. Dzieci urodzone z tych zwizkw s naprawd nieszczliwe. Lewica stara si ratowa tysic tych dzieci - a produkuje nowe dziesi tysicy. Nie widzi zwizku midzy tymi aktami - przeto jedyn jej reakcj jest danie zwikszenia alimentw, przeduenia wieku alimentacyjnego itd. 7) Rozwody Oczywicie! Jak mona w ogle kwestionowa ten humanitarny akt? W krajach bez rozwodw dziesitki par cierpi i mczy si ze sob - dajmy im wolno! A jednak! Te pary uzyskuj wolno. Ale co z tymi, ktre dopiero si tworz? One - przynajmniej podwiadomie - wiedz, e maj furtk - a wic bd zawiera zwizki bardziej lekkomylnie. Std nastpne rozwody - ale i tragedie setek tysicy i milionw dzieci. Nie wiesz, Czytelniku, e z zawartych w Warszawie obecnie maestw rozpada si rednio wicej ni co drugie? To si dowiedz! Wiedz te, e jest to wynik ustawy rozwodowej. Nie jest efektem to, e si rozwodz - lecz to, e powstao tyle maestw, ktre rzeczywicie powinny si rozwie! Mona powiedzie: sami sobie s winni. Mona te wykopa dziur w chodniku i twierdzi, e ci, co w ni wpadn sami s sobie winni - i nawet hoduje si wskutek tego rasa bystrzejszych ludzi. Tylko nie tego oczekujemy od ustawodawcy! W dodatku: co z maonkami, z ktrych jedno myli, e zawiera zwizek dozgonny, a drugie myli, e

zawiera czasowy kontrakt? 8) A Rwnouprawnienie jednak! To jest kobiet jeden z w rodzinie. Wreszcie gdzie co bezspornego. Czemu jeden czowiek ma podlega dyktatowi drugiego? przykadw, endekw rozgrzeszam z tego, e widz w tym posuniciu spisek wymierzony przeciwko ludzkoci przez jej wrogw. Jest tak oczywiste, e adna organizacja majca dwie rwnouprawnione gowy nie moe sprawnie funkcjonowa - e fakt, i laureaci Nobla tego nie wiedz wydaje si po prostu niewiarygodny. A jednak tak jest. Ci ludzie tak wierz w dogmat o rwnouprawnieniu, e sprzecznych z nim faktw po prostu nie dostrzegaj. A w dogmat wierz, bo ludzie nauki s uczeni, e teoria im prostsza, tym lepsza; zrnicowanie ludzi komplikuje teori... Obcicie rodzinie gowy odbija si jednak - i tego lewicowa dziecina nie dostrzega niekorzystnie przede wszystkim na... kobietach. Wychodzi taka za m nie dbajc za kogo, pewna, e w razie czego prawo j obroni. Wobec tego stawia si hardo, prowokuje a wreszcie zdesperowany m nie wytrzymuje i tucze j na kwane jabko. Gdy grozi, e odwoa si do sdu, m spokojnie mwi, e po pierwsze wwczas poamie jej koci, a po drugie gdy pjdzie do wizienia, to ona straci na tym finansowo. I biedaczka milczy. To jest prawdziwa tragedia. Ta kobieta wpada w puapk. Gdyby wiedziaa, e bdzie musiaa by mowi posuszna, dugo wybieraaby takiego, co do ktrego nabraaby rozsdnej pewnoci, e jej nie skrzywdzi. I bardzo staraaby si o utrzymanie harmonii w rodzinie... Obecnie na niesnaskach cierpi dodatkowo dzieci - o ile s. Prawdziwie odpowiedzialny mczyzna bowiem dugo zastanawia si nad spodzeniem dziecka, nad ktrym potem nie ma kontroli. Nie moe on zdecydowa o kierunku jego ksztacenia (natomiast musi za nie paci), nie ma nad nim w zasadzie adnej wadzy. W Szwecji nawet uderzy smarkacza nie wolno, bo grozi proces sdowy!!! 9) Emerytury. To ju bezsprzeczne dobrodziejstwo wymylone

przez lewic. Kady paci skadk - a nawet jeli nie, to w Szwecji i tak o staro troszczy si nie musi... Tylko - co to ma wsplnego z rodzin? A jednak! Ma! Lewica nie dostrzega, e skoro ludzie mniej musz troszczy si o przyszo, to ronie rasa ludzi beztroskich. Mona powiedzie: beztroskie dzieci zatroszczyy si o swoj reprodukcj, o to, by w przyszych pokoleniach byo jak najwicej lekkomylnych... Co wicej, homo jednak jest oeconomicus. W normalnym spoeczestwie czowiek chcia mie dzieci motywowany wiadomym lub podwiadomym pragnieniem zapewnienia sobie staroci. Im wicej dzieci, im lepsze ich wychowanie, im s zdrowsze, im lepiej wyksztacone - tym wiksze prawdopodobiestwo, e staro bdzie dostatnia i szczliwa. Wprowadzenie przez lewic przymusowych ubezpiecze odwrcio wszystko. Emeryt jest od dzieci niezaleny - o tyle, o ile musi do nich dokada ze swej emerytury. A dokada musi, gdy dzieciom w wieku 25-45 lat - czyli wtedy, gdy najbardziej potrzebuj pienidzy na wychowanie wasnych dzieci - zabiera si dwie trzecie pienidzy na przysze emerytury... Tak wic homo oeconomicus wylicza sobie, e im mniej dzieci tym lepiej. Jak porzdny endek nie ma uwierzy, e to wszystko nie zostao zmontowane przez paru genialnych ydw w nowojorskiej wityni Cyrkla i Kielni? Przecie to naprawd wyglda na genialny spisek! W dodatku lewica uzyskuje drug rzecz: zmniejszenie si przyrostu naturalnego. Lewica nie lubi wielu dzieci, gdy wiele dzieci oznacza wiksz miertelno - czyli lepsz selekcj. Wiele dzieci oznacza te argumentuje nie tylko dziecina lewicy, ale i taki pozornie byskotliwy libertyn jak p. Jerzy Urban - zmniejszony dobrobyt. Dlaczego? Dlatego, e dochd dzieli si na wiksz liczb ludzi niepracujcych...

Nikt mi nie wmwi, e p. Urban czy lewicowy profesor nie jest w stanie zauway, e skoro zmniejszy si liczba dzieci, to w pokoleniu nastpnym na jednego pracujcego przypada bdzie jeszcze wicej niepracujcych - emerytowanych rodzicw-egoistw. Z tym, e to lewicowca nie obchodzi, bo to bdzie w nastpnym pokoleniu. Po nas choby potop? 10) Zabijanie podw. Kada kobieta powinna mie prawo do zawartoci swojego brzucha, nieprawda? Czy mona krpowa wolno jednostki? - woa dziecina lewicowa, wzywajc do sojuszu liberaw. A jednak! Ciekawe, e prawa do absurdu domagaj si wycznie ci, ktrym ju nie grozi wyskrobanie z ona matki... Miliony zamordowanych - milcz. Prosz popatrze. W staroytnym Rzymie ojciec rodziny mia prawo skaza wyrodne dziecko - nawet na mier. Dziecina lewicowa oburza si na ten barbarzyski zwyczaj... Tam decyzj podejmowa czowiek rozwany - i kara mierci ze dziecko. Dziecko, ktre zawinio. Tu decyzja podejmowana jest na podstawie kaprysu kobiety - a mier dosiga wszystkich: zdolnych i niezdolnych, witych i zbrodniarzy, zdrowych i chorych. Czyli aborty ze wszech miar s gorsze, ni ius necis ojca rodziny. A mimo to lewica uwaa aborty za dobro. I przez dugi czas liberaowie popierali to stanowisko: dopki nauka nie ustalia, e czowiek powstaje w chwili poczenia gamet. Od tej chwili, gdy wiadomo, e zygot bdzie mona utrzyma przy yciu bez matki - od tej chwili argument o prawach czowieka skania liberaw do opowiedzenia si przeciwko abortom. Zauwa: zwolenniczki abortw uywaj dwch argumentw: zarodek jest obcym ciaem, ktre kobieta ma prawo usun - oraz: zarodek jest wasnoci kobiety, ktra z nim moe zrobi, co chce. Nie widzisz w tym sprzecznoci? A co z prawami ojca - pytam?

O to lewica nie dba. Mona by odnie wraenie, e stara si ona przekaza jak najwicej decyzji kobietom. Mczyni myl zbyt precyzyjnie - przeto zbyt atwo znajduj luki w lewicowych ple-ple-ple. Nie, rwnouprawnienie kobiet, a jeszcze lepiej: matriarchat - to byoby znacznie lepsze. Lewica nie dba o to, e brutalizuj si kobiety zmuszone do podejmowania takich decyzji. Nie dba rwnie o rzecz zasadnicz: o pieko, jakie ustawa dopuszczajca zabjstwo dziecka tworzy matkom: dziki niej mczyzna moe kobiet szantaowa: Jak nie zrobisz skrobanki - to.... To - oczywicie - lewicy nie obchodzi. Nie zdaje sobie jednak sprawy, e dopuszczajc usankcjonowanie abortw, obnia szacunek dla ludzkiego ycia! Tadeusz Boy-eleski zgin z rk faszystw - ale mona powiedzie, e dosiga go Nemezis: on bowiem jest jednym z wielu twrcw Epoki Piecw (ju sysz krzyk oburzenia lewicy!). Na ten temat te mona jeszcze dugo. Rozumny czowiek widzi, e lewica robi niemal wszystko, co moe, by podkopa fundament naszego bytowania. Jeszcze rozumniejszy czowiek wie, e robi to ona po prostu z gupoty. Lewica chce dla nas dobrze. Niestety: nie ma tego dobrego, co by na ze nie wyszo. Jej dobrymi chciami solidnie wybrukowane jest pieko, ktre nam gotuje.

LUDZIE MYLCIE - TO NIE BOLI! Na wiecie dziwne dziej si rzeczy - a ja uparcie jak ta Kasandra woam: Ludzie! Przestacie patrze na to, co byo 50 lat temu; patrzcie na to, co dzieje si dzisiaj - i nazywajcie to waciwie! Zacznijmy od tego, e niejaki Karol Marx powiedzia, e socjalizm zostanie zbudowany w najwyej rozwinitych krajach wiata, gdzie podstawowe potrzeby bd ju zaspokojone. Powiedzia, do jasnej cholery - czy nie? Powiedzia rwnie, e aby zbudowa socjalizm, naley najpierw zbudowa demokracj. Powiedzia - czy nie? Czy w Rosji carskiej bya demokracja? Nie byo. Czy Rosja bya najwyej rozwinitym krajem kapitalistycznym? Te nie. Czy byy rozwinitymi kraje budujce socjalizm afrykaski? Nie byy - prawda? No to przestamy wierzy Wodzimierzowi E. L. Tljanowowi (ps. Lenin), e leninizm to twrcze zastosowanie marxizmu! Wielu prawicowcw bowiem w walce z socjalistami uatwia sobie robot zwalajc na nich wszystkie winy Lenina, Stalina i ich nastpcw. A od kiedy to Prawica tak wierzy Czerwonym?!? H? Tropmy dalej. Komunici obiecywali wsplno dbr - posunit a po wsplno on. Mio fizyczna - to bya dla nich czynno rwnie wana moralnie, jak wypicie szklanki wody. Czy tak to byo w Rosji?!? Nigdy! Poza garstk teoretyczek-rewolucjonistek reszta Rosjanek prowadzia w miar normalne ycie sexualne... ...a w krajach najwyej rozwinitych? Czy przypadkiem wanie wrd studentw Harvardu i Oxfordu stosunek sexualny nie jest czym jak wypicie szklanki wody? Maestwo - wg. bolszewikw - to mia by co najwyej cywilny kontrakt. Czy tak nie jest - wanie w najwyej cywilizowanych krajach Zachodu? Willi Brandt, Adolf Hitler, Olaf Palme i inni socjalici domagali si,

by pastwo ubezpieczao i zabezpieczao czowieka od koyski - po grb. Postulat ten zrealizowany jest... wanie na Zachodzie!! O dziwo mao kto o tym wie - w Zwizku Sowieckim ubezpieczenie NIE byo pene, a nawet ubezpieczenie od odpowiedzialnoci cywilnej nie byo tam obowizkowe (!!). Moe warto uwierzy socjalistom, e to istotnie nie byo tak; e to oni za leninizm-stalinizm ponosz tylko cz odpowiedzialnoci? I tym uwaniej przyjrze si temu, co dzieje si na Zachodzie? Praktycznie wszyscy antagonici Wolnego Rynku powiadaj w dyskusjach ze mn tak: Ta Paska gadanina jest bez sensu, bo przecie nawet w krajach nie-socjalistycznych na Zachodzie pastwo planuje, ingeruje w gospodark - i Wolny Rynek praktycznie nie istnieje! To zabawne - ale nikt nie wyciga z powyszej przesanki poprawnego wniosku: Skoro tak, to znaczy, e s to pastwa socjalistyczne. To troch tak, jak gdyby kto zobaczywszy latajcego kormorana upiera si, e dowodzi to, e ryby umiej lata - z uporem odmawiajc przyjcia do wiadomoci, e kormoran jednak nie jest ryb... To zabawne, by moe, ale socjalista Hitler zapowiedzia, e jak podbije Europ to zlikwiduje palenie papierosw. Wanie si to brutalnie - robi. Zapowiedzia te, e wprowadzi wegetarianizm (sam te by jaroszem - nie wiem czemu wegetarianie nie podaj Hitlera jako przykad, e dieta bezmisna prowadzi na najwysze stanowiska?) - i na razie socjalistyczna Europa walczy tylko z futrami... Poczekamy, zobaczymy! Ciekawym wskanikiem tego, GDZIE wanie budowany jest socjalizm, jest liczba ydowskich intelektualistw. Intelektualici uwielbiaj budowa socjalizm - a midzy intelektualistami ydzi nale do najwybitniejszych. Do roku 1924 towarzystwo budowao socjalizm w Moskwie majc nadziej, e opanuje on cay wiat (warto przeczyta

pamitniki Weisberga-Cybulskiego!); robiono to z entuzjazmem i radoci. Niestety, Jzef W. Dugaszwili zgasi ten szlachetny zapa, wzi si za budow socjalizmu w jednym kraju, zdradzi ideay Rewolucji wiatowej - a na domiar zego zacz przeladowa ydw!! Ju w 1976 roku poapaa si w nieporozumieniu Hanna Arendt, odmawiajc Sowietom prawa do nazywania si pastwem socjalistycznym, od tego czasu los Sowietw by przesdzony. Teraz najwaniejsza jest budowa socjalizmu w Stanach Zjednoczonych - i w caym wiecie. Dlatego wanie USA wbrew wasnym interesom wszdzie popieraj demokracj i postpowe reimy. Dlatego Stany walczyy o obalenie gen. Pinocheta w Chile, prez. Marcosa na Filipinach, a popieray np. Nelsona Mandel i Solidarno... Od parudziesiciu lat polityk amerykask coraz pewniej rzdzi to samo bractwo, ktre po raz pierwszy zdobyo wadz nad New w 1917. Tym razem ju nie bd tak naiwni. Nie zrobi pomyek, ktre doprowadziy do utraty wadzy w Niemczech w 1983 i w Rosji w 1924. Ale co by nie robili - ludzie patrz, licz - i czekaj. Patrz uwanie na to, czy wsplna Europa ma by socjalistyczna a la Maastricht - czy ma to by Europa Ojczyzn a la de Gaulle lub p. Thatcher? I patrz, kto si za czym opowiada. Powiadam raz jeszcze: nie chodzi tu o ydw, ale o ydoKomun! Poznaje si to najatwiej po tym, e ydo-Komuna nienawidzi rwnie pastwa Izrael!! Zdecydowanie woli postpowych Palestyczykw. Std powolne przeorientowanie si Stanw z poparcia dla Izraela na pozycj bardziej neutraln. Izrael? ...a, da mu si jako przey. Jednak pastwo to ma, w oczach ydo-Komuny, podstawowe wady: budowao socjalizm zbyt skromnie (a mogo przecie jak p. Saddam Hussejn, rewolucyjnie); po drugie: zaczo wanie powoln kvcrictacj socjalizmu; a po trzecie: dlaczego Izrael ma wzgldnie spokojne stosunki z Egiptem lub Arabi Saudyjsk - a ze z budujcymi

ustrj Sprawiedliwoci Spoecznej Irakiem i Syri?!? A? Nie ulegajmy wic przesdom i fobiom. Nawet sowa Lewica i Prawica czsto uywane s mylco. Ba! Zdarza si, (rzadko) e partia socjalistyczna proponuje liberalizacj, a liberalna (czsto) j kasuje. Patrzmy uwanie - bo jeli nie, to obudzimy si w Nowym Lepszym Socjalizmie budowanym przez rozmaitych bankrutw jak pp. Craxi, Mitterand i Suarez, ktrzy, wykopani z wasnych krajw, znajduj u nas podatny grunt dla swoich idei. Oczywicie: socjalizm europejski jest lepszy od moskiewskiego - ale lepszy samochd jest DROSZY... ...i dlatego tyle teraz dopacamy!

EUROPA Rozmaici socliberaowie, w tym brytyjscy, nienawidzcy pani Magorzaty Thatcher - nalegaj na szybkie utworzenie Wsplnej Europy. Wszyscy widz na wasne oczy, e role zupenie si ostatnio odwrciy: jeszcze kilka miesicy temu Polska bya traktowana jako partner, starajcy si usilnie o czonkostwo; obecnie wciga si Polsk do Europy nieomal na si, tworzc fakty dokonane i nie powiadamiajc naszych obywateli o skutkach podpisywanych porozumie. Poniewa w naszej partii, tj. w Unii Polityki Realnej, zdecydowanie przewaa ostrono wobec Europejczykw, wielu pyta: Czy wobec tego w ogle jestecie liberaami? Pora na wyjanienie. Libera jest czowiekiem starajcym si zwikszy wolno czowieka. Dlatego wszyscy liberaowie demokratyczni, konserwatywni i socjalni - byliby za zniesieniem w Europie kontroli na granicach. Byliby za tym, by - jak w chrzecijaskim redniowieczu - po Europie jedzio si bez ogranicze, a papiery mistrzowskie wydane w Hiszpanii uznawane byy w Polsce. Ta jednak Europa, do ktrej na si cign nas eurokraci z Brukseli, jest tej wolnoci zaprzeczeniem. Przede wszystkim w Europie redniowiecznej kady wadca bi wasn monet. Czasem faszowa j - zgoda; wwczas jednak jego poddani zaczynali rozlicza si w innych monetach, a faszywych zaczynali uywa wycznie do pacenia ksiciu podatku. Wolna konkurencja midzy pienidzem powodowaa naturalne ograniczenie faszerstw. Eurokraci wymogli - mimo protestw p. Magorzaty Thatcher, ktra przypacia to utrat posady - by w Europie istniaa jedna waluta, ecu. Mona postawi dolary przeciwko orzechom, e nie minie i 10 lat, a upadajcy reim europejski zacznie (jak pod koniec ery socjalizmu w Polsce) dodrukowywa masowo pusty pienidz. I o to wanie chodzi!

Po drugie: w Europie redniowiecznej kady wadca ustanawia wasny system podatkowy. I znw: znacznie zwikszao to wolno obywatelsk. Gdy ustanowi zbyt due podatki co bardziej przedsibiorczy poddani wynosili si do innych krajw i zbyt pazerny reim do szybko pada. Oczywicie pod koniec redniowiecza wadcy prbowali zabrania opuszczania kraju (i prbowali narzuca przymus rozliczania si w ich pienidzu po sztywnym kursie!), ale to byo tylko przeduanie agonii. Pastwa dajce wicej wolnoci w kocu zawsze triumfoway. Uwaga: dotyczy to rwnie Polski! Pocztkowo bya krajem wolnym i w Polsce osiedlali si Szkoci, Oldrzy, ydzi i przede wszystkim - Niemcy. Pod koniec - wystarczy przejrze Volumina legum - liczba zakazw wydawanych przez zbyt rzadko zrywane sejmy bya tak wielka, e Rosja Katarzyny II wydawaa si krajem wolnoci - przynajmniej tym, ktrzy (jak Wolter) nie przyjrzeli si rosyjskiej wsi. Ta wie rosyjska - bo przecie nie proletariat dostarczy pniej onierzy do przeprowadzenia tzw. rewolucji padziernikowej. I znw: wbrew p. Thatcher ustalono, e w Europie obowizywa bdzie jednolity system podatkowy. Mona z gry przewidzie, do czego to doprowadzi: wszystkie kraje bd paciy podatki na ogromne wiadczenia rozdzielane przez monstrualn biurokracj. Polak, utrzymujcy do tej pory na godowej pensji jednego polskiego urzdnika, przekona si, ile kosztuje urzdas ze Strasburga, ile kosztuje powielenie 55 zarzdze w 11 jzykach, ile kosztuje klimatyzacja w biurowych pomieszczeniach, a take: ile kosztuj zasiki dla bezrobotnych (a tak, bdziemy dokada do bezrobotnych Arabw pobierajcych francuskie zasiki - a bo co?) Dlatego domagam si - i domaga bd - by poszczeglne pastwa miay prawo do bicia wasnej monety i ustanawiania wasnych systemw podatkowych. Dokadnie tego obawiaj si eurokraci: gdyby tak zachodni przemys zacz si w szybkim tempie przenosi do Polski,

trzeba by obniy podatki - a w lad za tym mniej byoby do ukradzenia, mniej do dzielenia swoim klientom, mniej do wydawania na rozmaite socjalistyczne dziwolgi. W tym wic kryj si tajemnice przyspieszenia: oni boj si panicznie, e za dzie, za godzin w Polsce zostan z posad usunici Europejczycy (jeszcze z ery p. Edwarda Gierka, niekiedy), e Polacy przejrz na oczy i nie zechc sta si nowym (po NRD) poletkiem dowiadczalnym socliberalizmu. W NRD uniknito (?) kryzysu wpompowujc w kraj na dzie dobry 40 mld marek; nam nikt tego, na szczcie zreszt, nie obiecuje... Dlatego europejskie liberaw, instytucje jako finansuj propagandowe Ciemnogrodu i wydawnictwa zachwalajce europejsk wolno - i potpiajce nas, konserwatywnych reprezentantw ksenofobw. A tymczasem, kto chce cakowitego zniesienia ce w obydwie strony: Unia Polityki Realnej - czy, za przeproszeniem, Unia Wolnoci? Kto domaga si i domaga wolnoci dla bankw, z prawem do emisji nawet prywatnego pienidza: UPR - czy np. niesawnej pamici Kongres Liberalno-Demokratyczny? Prawda jest bowiem taka, e jest to istotnie ostatni dzwonek: lewica przegra wszdzie, ze Szwecj wcznie. Lewica natomiast ma 75 proc. w Parlamencie Europejskim - instytucji, ktr tradycyjnie nieufna wobec midzynarodwek prawica po prostu zlekcewaya. Dlatego wanie eurokraci domagaj si, by w cigu paru lat 80 proc. decyzji zostao przekazanych z rk suwerennych parlamentw Parlamentowi Europejskiemu. Ju powszechnie mwi si o tym, e zjednoczona Europa wyda wojn gospodarcz Stanom Zjednoczonym - co oznacza bdzie wysokie ca na import tanich samochodw amerykaskich, na przykad. Nie wiem jak Pastwo - ale ja osobicie nie mam ochoty wypowiada gospodarczej wojny Stanom Zjednoczonym. Ju raz Zjednoczona Europa wydaa wojn - i to prawdziw, a nie tylko gospodarcz - USA;

byo to w 1942 roku. Nie skoczyo si to najlepiej. Bya to zreszt te Europa socjalistyczna, z przymusowymi ubezpieczeniami dla robotnikw, z systemem emerytalnym... Wreszcie ostatni, delikatny aspekt: coraz wyraniej wida, e bdzie to Europa zdominowana przez Niemcy. Ostrzega przed nimi - i te poegna si z posad - brytyjski minister spraw zagranicznych p. Mikoaj Ridley. Ja tam nic nie mam przeciwko niemieckiej dominacji ale pamitam, e w XIX w. zaczo si od ycia w Pastwie Prawa, a po parudziesiciu latach Reichstag uchwali podatki (pacone take przez Polakw) na wykup ziemi z polskich rk. Bardziej realne jest jednak, e zjednoczona Europa uchwali, na przykad, i wszyscy musz sobie sprawi do samochodw laserowe, nie olepiajce, reflektory i dyfrakcyjne szyby (koszt: 2000 dolarw). Oni to, oczywicie, wytrzymaj. A my? - my przesidziemy si na hulajnogi! Jak wolno - to wolno! Nieprawda?

POLITYCZNE PRIORYTETY Polska polityka zagraniczna stoi w tej chwili w rozkroku. Sytuacja jest - co okae si dopiero za par lat, ale wtedy ju bdzie za pno dramatyczna. Trzeba przyjrze si dokadniej jej problemom. Podstawow przyczyn kopotw jest demokracja. Jeli lud ma decydowa o polityce, to musi wiedzie, co zrobi wybrani przeze przedstawiciele. Tym samym przedstawiciele ci musz z gry zadeklarowa, co bd robili - a tym samym potencjalny przeciwnik zna dokadne zamiary politykw. Kowalski obstawiajcy gracza w pokera nie domagaby si; by ten - cho przecie gra za pienidze Kowalskiego - konsultowa z nim swoje przysze decyzje (gdyby tre tych rozmw zna przeciwnik). A tak wanie czyni Lud w demokracji! Dziki temu Sowiety, Na pastwo anachroniczne, partnerem ale s na zarzdzane razie te autorytarnie, mogo przez dziesiciolecia wodzi za nos zachodnie demokracje. od nich. Bd ten jest nieusuwalny. Gdyby zamiast przedstawicieli kad decyzj podejmowa sam Lud w referendum, to konkurenci mogliby robic badania opinii publicznej (a krc si u nas rne niezalene instytuty, krc) - zna wynik nawet przed decyzj Ludu. Natomiast pastwo autorytarne moe z dnia na dzie obrci sojusze, bez koniecznoci przekonywania o tym kogokolwiek - tym samym ratujc pastwo, albo i pokj; jeli bowiem zachwianie rwnowagi moe doprowadzi do wojny np. Zachd uzyska zdecydowan przewag nad Wschodem - to jedno z pastw Zachodu odwracajc sojusze moe w cigu jednego dnia rwnowag przywrci - i wojny nie bdzie. W demokracji przekonanie obywateli tego pastwa, e powinno si zdradzi dotychczasowych sojusznikw albo trwa za dugo, albo wrcz jest niemoliwe. Dlatego wikszo wojen szczcie naszym demokracje - strzemy si tylko, by nie by bardziej demokratycznymi

prowadz pastwa demokratyczne - porwnajmy Ateny i Republik Rzymsk ze Spart i Rzymem za rzdw krlw, a nawet Cezarw; ciekawe, e w USA wszystkie wojny w XX wieku wszczynali Demokraci, a koczyli krwioerczy Republikanie. Polska powinna, oczywicie, mie polityk prowadzon autorytarnie. Problem polega na tym, e w dzisiejszych czasach przywdcy s czsto przekupni, okazuj si by agentami obcych mocarstw itp. - co si raczej dziedzicznym (prosz jednak popatrze na polskich krlw elekcyjnych) monarchom nie zdarzao... No, ale to marzenia; wrmy do realiw. Realia za s takie, e za rzdw p. prof. Krzysztofa Skubiszewskiego Polska trzymaa si w zasadzie tylko jednej opcji politycznej: Zachd. Wszystko zostao postawione na jedn kart - i ta karta nie wysza. NATO odrzuca nasz propozycj. Polska pozostaje bez adnego przymierza. Gwoli cisoci trzeba powiedzie, e p. Skubiszewski jeszcze jedn opcj w zanadrzu mia: Wyszehrad. Bya to suszna i naturalna koncepcja Midzymorza. Niestety, nadzieje na NATO spowodoway, e kraje te - podobnie jak przed poprzedni wojn - nie tworzyy sojuszu dostatecznie energicznie (i nadal nie tworz!). Jak Pastwo pamitaj, przecieki z amerykaskiej demokracji (na szczcie nieszczelnej) wskazuj, e Prezydent USA, Wilu Clinton i p.o. Prezydenta Rosji, Borys Jelcyn, zobowizali si nie dopuci do powstania bloku pastw rodkowo-europejskich - i robi to skutecznie. Musz mie dobrze ulokowanych w naszych gremiach agentw, gdy jest to przecie koncepcja naturalna i oczywista... Zamy, e pozbdziemy si tych agentw i Polska odzyska niezaleno polityczn (a Czechy, Sowacja, Wgry i inni - nie); co powinnimy robi? Odpowied brzmi: przede wszystkim - drogo si sprzedawa! Na to, by mc si sprzedawa, trzeba trzyma wszystkie opcje

otwarte. Nasi wielcy politycy mogliby si tego nauczy od pierwszejlepszej panny na wydaniu! Nie mona wic mwi: Nasz szans jest NATO; trzeba mwi: Moemy wej do NATO; rozmawiamy jednak o sojuszach rwnie i z Ssiadami za Wschodu! Mylimy te moe o utworzeniu wraz z Wyszehradem, Austri i Szwecj bloku pastw neutralnych... W tym celu trzeba - w demokratycznym wanie kraju - tak wychowywa uprzedze klas polityczn, by dla rozumowaa politycznych na zimno, bez Jest charakterystycznych amatorw.

oczywistym nonsensem tworzenie partii pro-rosyjskiej (podobnie jak nie istnieje partia pro-niemiecka, pro-amerykaska lub proMurzyska) - a padaj takie gosy! - ale trzeba Lud przygotowa psychicznie na moliwo takiego odwrcenia sojuszw. Dopki bowiem jest w Polsce demokracja, a Lud darzy Rosj lub Ukrain atawistyczn niechci, to NATO spokojnie moe traktowa nas jak psa, wiedzc, e i tak na gwizdnicie przylecimy do nogi - i jeszcze ogonem bdziemy merda. Technicznie biorc w polityce wschodniej moliwe s dwa sojusze: Moliwo pierwsza: WNP przestaje ostatecznie istnie; Polska graniczy wic z Bia Rusi, Litw i Ukrain. Wwczas mamy dwie opcje: albo sojusz z Rosj przeciwko tym pastwom i Niemcom (co jest ukadem trwaym, wielokrotnie przeze mnie opisywanym) - albo te (jeli w Rosji zwyci zwolennicy tradycyjnego sojuszu z Niemcami) odtworzenie Imperium Jagielloskiego z Litw, Bia Rusi i Ukrain, ktry - najlepiej wraz z Wyszehradem - miaby szans przetrwa midzy tymi potgami. Moliwo druga: Imperium Rosyjskie zostanie odtworzone. Wtedy, jeli chcemy unikn rozbiorw (a taka moliwo istnieje; p. Jacek Bartyzel na Kongresie Modej Prawicy w 1993 r. susznie wskaza, e pada nie tylko porzdek jataski, ale i wersalski!) musimy

zdecydowa komu si sprzeda... I znw: nie mog powstawa partie pro-rosyjskie lub pro-niemieckie, tylko jeden czynnik musi wytargowa dla Polski najlepsze moliwe warunki - bo Polska wtedy bdzie musiaa zosta pastwem satelickim. Jeli kto myli, e jaki sojusznik zachodni ruszy na pomoc Polsce zagroonej przez Niemcy lub przez Rosj - to myli si gboko. Zreszt: myli si niejako w prni, bo po prostu nikt z nami adnego sojuszu nie zawrze! Nikt nie chce na Zachodzie doprowadzi z powodu Polski do kolejnej wojny wiatowej. Raz Polsce udao si namwi na to Francj i Wielk Brytani - i tamtejsze koa polityczne zaklinaj si, e wicej si na to nabra nie dadz! Konkluzja jest krtka: musimy mie - po pierwsze - siln wadz zdoln do prowadzenia naszej nawy pastwowej (w tym rwnie do tumienia buntw i strajkw na pokadzie!); po drugie - polityk otwart na wszystkie azymuty, polityk prowadzon na zimno, bez przesdw, na podstawie wyrachowanej kalkulacji. Polityk realn.

OSTRZEGAM! Dyskusja o NATO nie jest dyskusj o przyszoci Polski, energia i zdecydowanie, z jakim dziaa NATO w Boni i Hercegowinie dobitnie pokazuj, e w konflikcie europejskim interwencja tego paktu raczej nie bdzie istotna. Dyskusja o NATO jest raczej dyskusj o charakterze naszej cywilizacji. Widzimy w niej dwie wielkie koncepcje: 1) NATO - jako Pakt Biaego Czowieka. W myl tej koncepcji do NATO ma zapisa si Rosja (bez swych azjatyckich kolonii, ale z Syberi), oczywicie wszystkie kraje Europy - i ma on broni nas przed zalewem rasy tej i Czarnej. Jest to koncepcja utrzymania Imperium Rzymskiego w caoci - przynajmniej do czasu, dopki fale imigrantw nie podmyj Imperium od wewntrz. 2) Podziau Imperium na Imperium Wschodu - i Imperium Zachodu. W myl tej koncepcji granica powinna siga tam, gdzie sigaa cywilizacja zachodnia. Do NATO powinny nalee Czechy, lsk i Wielkopolska (jeli kto chce zobaczy granic midzy cywilizacj Zachodu i Wschodu niech rzuci okiem na Schemat pocze sieci PKP - wystarczy!), by moe d i Warszawa - natomiast na pewno nie Biaystok i Siedlce. Tak zapewne patrz na sytuacj stratedzy. Nie pisz o politykach demokratycznych gosujcych w Parlamencie, bo jest to stado zabieganych szczurw, uwikanych w biece spory. Kilka wpywowych grup stara si sterowa ich poczynaniami - czego efekty s rne. Walka o NATO jest tylko przykadem, jak dziaaj mechanizmy polityki polskiej. Gdy si im przygldam ogarnia mnie zimna wcieko. Polska od kilku lat traci szans po szansie. Ju p. gen. Jaruzelski nie wykorzysta chyba dostatecznie paraliu, w jaki popad by Zwizek Sowiecki w okresie niemocy Breniewa. To, co nastpio potem, byo

jedn tragikomedi. Gdy po kolejnym akcie zapada kurtyna, na widowni rozlegy si miechy. Rano 14 stycznia 1994 r. na przykad usyszaem w jakiej stacji radiowej, e przystpienie do Partnerstwa dla Pokoju to sukces naszej polityki. Pan Bg jest cierpliwy: syszy i nie grzmi - acz solidne wyadowanie elektryczne dobrze zrobioby niektrym rozgoniom. Prawda kompletnie. Nie wiemy: celowo - czy przypadkiem. Ju dawno wyraaem wtpliwoci, czy cae MSZ pracuje dla nas - czy przypadkiem niektrzy urzdnicy nie pracuj dla Krla Prus? W kadym razie bierno MSZ wynikaa z niezdecydowania poprzednich kierownikw tego resortu. Pan Andrzej Olechowski, wiey szef, stpa po niepewnym gruncie - i, zdaje si, nie bardzo wiedzia, za jakie dwignie mona pocign. W dodatku - przy caym szacunku dla tego ekonomisty - umieszczanie na czele MSZ czowieka wymienionego na licie Macierewicza jako asa wywiadu, z pewnoci nie polepsza sytuacji Ministra SZ Rzeczypospolitej! Do akcji ruszy sam Pan Prezydent - i, trzeba przyzna, wykaza wiele energii - tyle, e byo ju grubo za pno. Rzuca wielkimi sowami, grozi, e nie podpisze Partnerstwa dla Pokoju, e nie pojedzie do Pragi. Tak te powinien by zrobi. Jednak ponisszy fiasko, ugi si, pojecha, podpisa - i jest to kompromitacja. Powtarzam: nie ma koniecznoci zapisywania si do NATO. Jeli jednak gromkim gosem tego si domagano, Partnerstwo dla Pokoju uznajc (susznie) za humbug - to potem nie naleao zwija chorgiewki! Gdy to mwiem na pewnym spotkaniu, pewien Suchacz spyta: Ciekawe: jak Pan prowadziby gr z tak sabymi kartami? Sabymi?? Nie ma sabej karty, gdy partnerzy graj napit gr! Ja postpibym dokadnie tak samo jak Stalin w 1939 roku: jest taka, e w tej sprawie nasze MSZ zaspao

rozpoczbym spokojnie rozmowy z Rosj nt. wejcia do systemu obronnego WNP! - Tak: wcznie z rozmieszczeniem na Ziemiach Zachodnich wyrzutni rakiet atomowych redniego zasigu! Teraz s dwie moliwoci: 1) Pakt Atlantycki, zaniepokojony t perspektyw, przyleciaby w dyrdy oferujc przyjcie do NATO - co byoby osigniciem celu w tej chwili nie osignitego. 2) NATO by nie zareagowao. Wwczas podpisujemy pakt z Rosj. Mamy zabezpieczon granic z Niemcami, a Rosja nie ma adnego interesu by nka swego lojalnego sojusznika. Okupacja jest zawsze b. kosztowna... W kadym razie: trzeba co wybra. Jak raz ju pisaem: by wybra - trzeba umie si sprzeda: kada panienka na wydaniu opanowaa t niezbyt skomplikowan dyplomacj: sucha ofert od jednego, drugiego, trzeciego konkurenta, wreszcie wybra jednego - i jemu ju by wierna. Czy to takie trudne??!? Niestety: Polsce znw grozi, e zostanie zawieszona w prni, midzy dwoma blokami. Z t tylko rnic, e przed wojn mielimy przynajmniej ukad z Entent; teraz na Zachodzie mwi si, e Polska kady ukad doprowadzia do klski - bo pewna swych sojusznikw prowokuje wrogw. I co w tym jest! Nawiasem piszc: by wej do NATO, trzeba si uzbroi. Kraje NATO wiedz, e jak dwa a dwa daje cztery, w dzie po przyjciu Polska poprosiaby o sprzt - za darmo lub na jakich niespotykanych warunkach kredytowych - jako przedmurze. Nie? Przecie dokadnie o to (o oddanie nam za darmo wyposaenia armii NRD) poprosilimy Bundesrepublik!!! A gdybymy tego nie otrzymali, to - jak susznie zauway pewien urzdnik Pentagonu, podobno sam p. Les Aspin - swj wysiek ograniczylibymy do postawienia na granicy wschodniej tabliczek: Uwaga: NATO. Nie wchodzi. Swego czasu na moje biurko dotara analiza konserwatywnej Heritage Foundation. Zalecenia dla

Prezydenta USA Clintona przed wyjazdem do Europy byy nastpujce (podaj wybirczo kilka): na szczyt Poprze NATO ofert w Brukseli: [Mowa o szczycie krajw pastw Ukadu

czonkowskich NATO w dniach 10-11 stycznia 1994 r.] partnerstwa byych Warszawskiego i do europejskich b. republik sowieckich - wykluczajc kraje tradycyjnie neutralne, jak Szwecja lub Szwajcaria; - Ogosi, e USA popr czonkostwo w NATO gwnych demokratycznych partnerw jak tylko bd oni gotowi do ponoszenia militarnej i finansowej odpowiedzialnoci za sojusz. - Sprzeciwi si uczestnictwu Ukrainy dopki Kijw nie bdzie honorowa swych midzynarodowych zobowiza do ratyfikacji Paktu START I (bez ogranicze) i Traktatu o Nierozprzestrzenianiu Broni Jdrowej. Zadeklarowa, e Ameryka nie zamierza uczestniczy militarnie w utrzymywaniu pokoju i operacjach humanitarnych nie majcych znaczenia dla jej ywotnych interesw narodowych. na spotkanie w Pradze: [Rozmowy w sprawie ukadu tzw. Partnerstwa dla pokoju z udziaem Prezydenta USA Clintona oraz przywdcw Polski, Czech, Wgier, Sowacji (11-12 stycznia 1994)] - zadeklarowa pragnienie USA by ujrze Polsk, Czechy i Wgry wchodzce do NATO, jak tylko bd do tego gotowe; - zaoferowa pomoc USA Polsce, Czechom i Wgrom w miar jak bd zmienia swoje narodowe struktury bezpieczestwa i siy zbrojne na odpowiadajce czonkostwu w NATO; na spotkanie w Moskwie: [Oficjalna wizyta prez. Clintona w Rosji w dniach 13-15 stycznia 1994 r.] - zadeklarowa pragnienie ujrzenia Rosji... (dalej j.w.);

- nie deklarowa adnych wsplnych z Prezydentem Jelcynem gwarancji bezpieczestwa dla Europy rodkowo-Wschodniej. Jak wida, polityka sugerowana przez Republikanw niewiele odbiega od robionej przez Demokratw; drogowskazem jest interes USA. Podobnie i my powinnimy prowadzi agresywn polityk opart o zimne wyrachowanie i egoizm pastwowy. Teraz pytanie: czy nasz Prezydent byby zdolny do prowadzenia takiej gry? Odpowied brzmi: Oczywicie! Pan Lech Wasa nie jest przecie gupszy od przecitnej panny na wydaniu - a znacznie bardziej stanowczy, gdy trzeba; majc dobrego doradc i wykonawcw - daby sobie rad... ...natomiast nie da sobie rady majc Rzd z premierem prowadzcym swoj polityk, Ministerstwem Spraw Zagranicznych opanowanym przez rozmaite mafie i masonerie, Parlamentem wtrcajcym si we wszystko, oraz Narodem nienawidzcym Pana Prezydenta, bo Ten, nie wiadomo po jak choler, zamiast zajmowa si sprawami oglno-pastwowymi, wtrca si w polityk wewntrzn, obiecywa, nie dotrzymywa, gada co Mu lina na jzyk przyniesie i w ogle politykowa w najgorszym sowa tego sensie. Mimo to lepszy jeden facet - ni 460 Einsteinw. Niestety: u nas Einsteinw mnogo, a kady chce wadzy. Rwnie: w polityce zagranicznej. Tymczasem w Rosji p. Borys Jelcyn ju pozby si kontroli Parlamentu nad polityk zagraniczn. Za jakie trzy lata w Niemczech obejm wadz narodowi socjalici. A u nas - d***kracja. Do d*** z t d***kracj! Jak sami nie zrobimy z tym porzdku - to inni zrobi z nami porzdek. jak w 1772 roku. I rwnie gadko. To ostatnie jest nawet jak pociech...

ONZ Genialny - przynajmniej jako pisarz - p. Stanisaw Lem napisa kiedy, e im wiksze gupstwo, tym wiksza szansa, e ludzie go nie zauwa... Wielu naszych publicystw niemiao napomyka, e moe by nie przesadza z t EWG - pardon: ju nie EWG tylko UE; niektrzy zastanawiaj si czy wchodzi do NATO (osobicie mimo wszystko wolabym wanie NATO...); jeszcze inni krytykuj poszczeglne organizacje ONZ - zwaszcza odkd Watykan odway si poskary na UNICEF. Mao kto jednak, zamiast zastanawia si nad celowoci zatrudniania dodatkowych pracownikw w ONZ, zastanawia si: po jak choler to-to w ogle istnieje, ile nas kosztuje i po co MY w tym uczestniczymy? Ja wietnie rozumiem, e prawdziw przyczyn, dla ktrej rzdy nadal utrzymuj przy yciu tego pokracznego bkarta traktatu jataskiego, jest mono utrzymania za pienidze podatnika pokanej liczby szpiegw pci obojga; gdyby rozwiza ONZ, szpiegw tych trzeba by utrzymywa za pienidze wywiadu - a ci cholerni cywile nie chc dawa na wojsko; na UNICEF, duraki, dadz... Zwracam wszelako uwag, e kto raz wejdzie na ciek dziaa podejrzanych, ten sam moe zosta nacity (vide: elazo i FOZZ). Inne pastwa maj wicej pienidzy na szpiegw - i wcale nie jest wykluczone, e nasi szpiegowie w ONZ ju od dawna pracuj dla kogo innego - oczywicie nic nie mwic o tym swoim szefom. Oczywicie, wszyscy oni zapewniaj na wycigi, e obecno Polski w ONZ (czytaj: ich obecno na licie pac ONZ) jest absolutnie konieczna. Ci, co nie pracuj dla wywiadu zapewniaj o tym jeszcze gorliwiej - to jasne; jednak tylko idiota pyta o zdanie osoby zainteresowane: to tak, jakby np. pyta nauczycieli, czy chc mie podwyszone pensje i obnione pensum. Opinie pracownikw ONZ

zostawmy wic na boku. Prawda o ONZ jest taka, e jest to instytucja najzupeniej niepotrzebna. Zajmuje si gownie braniem pienidzy od rzdw - i marnowaniem ich na rne sposoby. Najprostszy jest wariant zastosowany przez pewnego postpowego Murzyna - pardon: Afrykanina - ktrego w ramach klucza geograficznego mianowano szefem UNESCO. Facet ten 80% (!!) pienidzy wydawa na swj personel, hojnie pacc tym, co mwili, jak im zagra - a wywalajc z roboty oponentw. Miarka przebraa si, kiedy UNESCO zadao ni mniej ni wicej, tylko, by... wszystkie agencje wiatowe, szerzce oczywicie buruazyjny jad - podda kontroli UNESCO i stworzy w ten sposb jedno, optymalne, rdo jedynej prawdziwej informacji. Nazwano to Nowym adem Informacyjnym. Pechowo facio (nazywa si, o ile pamitam, MBowl) trafi z tym na epok p. Reagana, ktry upn pici w st, a przyjrzawszy si wydatkom czarnego apologety Ministerstwa Prawdy po prostu... zakrci kurek z pienidzmi. W lad za nim posza p. Thatcherowa - i po wycofaniu si dwch gwnych sponsorw UNESCO mocno przycicho, bo Sowieci dawali duo dobrych rad, ale mao prawdziwych pienidzy. UNICEF by skromniejszy: na potrzeby swej biuralicji wydawa tylko 52% funduszy. Jednak wanie akcja UNICEF-u z FAO pobia wszelkie rekordy, gdy przy okazji karmienia godujcych dzieci w Abisynii, okazao si, e administracja ONZ plus biurokracja etiopska pokny 99,4% pomocy, zostawiajc dzieciom 0,6%. Dzieci s mae, wic duo je nie musz. Znaczniejsza cz budetu ONZ idzie na operacje wojskowe. Te s znane - od pocztku do koca - ze znakomitej skutecznoci. Pierwsz bya Korea, gdzie wojska gwnie USA pod flag ONZ nie zdoay pokona czerwonego maniaka. JE Kim Il-Sunga, ktry rzdzi szczliwie do 1994 r. - i dopiero Jego mier wyzwoli Kore od postpu icie skomasowanego. Ostatni: Somali, gdzie znw wojska USA pod

flag ONZ z tryumfem wziy do niewoli przez pomyk personel ONZ, natomiast nie umiay znale i pokona p. gen. Aidida. W midzyczasie byy tak spektakularne akcje, jak wygonienie z Konga - a raczej: zamordowanie - innego czerwonego wataki, Patryka Lumumby, przy okazji czego zgin... Sekretarz Generalny ONZ (!). Wadz obj - i dziery do dzi - p. gen. Mobutu, Sese Seko, tj. Ojciec Narodu. Wynik to pozytywny - gdyby zapomnie o tym, e wojska ONZ zostay posane po to, by... p. Mobutu z Konga wanie wyrzuci. Za to gdy w Nigerii walczya o niepodlego Biafra, ONZ nie kiwna nawet palcem. Nie: nie dlatego, e Ibo byli chrzecijanami; dlatego by nie naruszy zasady nienaruszalnoci granic w Afryce... Wojska ONZ posano te m. in. na Cypr, by zapobiegy wojnie midzy Grekami, a Turkami i podziaowi Cypru. Przez pitnacie lat pracowicie zapobiegay - przy czym od strzaw zza wga zgino cznie wicej ludzi, ni na normalnej wojnie - a wojna i tak wybucha natychmiast, gdy tylko wojska si wycofay. Jak funkcjonuje ONZ w odniesieniu do mordw w Jugosawii - wszyscy wiedz. [Trudno o dobitniejsze potwierdzenie susznoci tez Autora jak wanie dziaalno wojsk ONZ w Jugosawii...] Gwnym zajciem ONZ jest jednak wygaszanie pompatycznych mw, kcenie si, czy przyj wizyt Dalaj Lamy, opracowywanie genialnych projektw Konwencyj Praw Maego Zwierzcia lub Konwencji o Walce z Narkomani - przy czym kiedy pastwa nie zainteresowane tymi bzdurami protestoway rozgonie - obecnie (z chwalebnym wyjtkiem Krlestwa Arabii Saudyjskiej) po prostu podpisuj - i nie wykonuj. Czasem dodaj do konwencyj jakie zastrzeenia - i dobrze jest, bo przecie dyplomatom nie zaley na tym, by postanowienia tych konwencyj byy wykonywane, tylko na tym, by Konwencje zostay podpisane! Za to bior pienidze!! Podejrzewam, e s patni od konwencji. A jeszcze oprcz tego gosuj. Dziki temu Luksemburg z

Katarem mog sobie przegosowa Japoni, a Nikaragua z Kostaryk Kanad. I fajnie jest, i demokratycznie - dopki np. Kanada nie rozpadnie si na 10 niepodlegych pastw. Prosz zauway, e po rozpadzie ZSRS sia gosu tych narodw raptem wielokrotnie wzrosa a Rosja nadal ma, jako Wielkie Mocarstwo - prawo veta. Na szczcie nikt si ju dzi nie przejmuje gosowaniami w ONZ... Nikt si nie przejmuje - ale wszyscy na to pacimy. S to setki milionw dolarw. Co prawda dumnych Lechitw sta na zrzutk po par dolcw na ten cyrk - ale nie sta nas na zwizany z tym zalew gupoty. Pamitajmy bowiem, e wielu naszych cakiem ebskich ludzi, zamiast pisa np. projekty ordynacji wyborczej, konstytucji czy innych praw - siedzi i wykca si Amerykacami o wakie konwencjach midzynarodowych. wiat wychodzi z Jaty - i pora na porzucenie tej pokraki, jak jest ONZ. Najlepiej by byo, by Polska zgosia wniosek o samorozwizanie si ONZ (zanim ONZ zbankrutuje). Jeli to si nie uda - nic straconego: do dzi istnieje sobie, o czym mao kto wie, Liga Narodw, i ma nawet chyba do dzi w Szwajcarii jaki paacyk. Zapomniano ja rozwiza - i tyle. By moe to samo bdzie z ONZ. Natomiast powinnimy wystpi z ONZ. Nie ma potrzeby omiesza si przebywaniem w tym podejrzanym towarzystwie - i w dodatku za to jeszcze paci. Szwajcaria do ONZ nie naley - i jako yje. Mam nawet wraenie, e cieszy si wikszym szacunkiem ONZ-u, ni Polska... Wystpmy - o ile nie chcemy, by dziaay demokratyczne pogldy nieboszczyka ks. Konarskiego: Przegosuj Ciebie - ale za to wiele razy Ty z innymi przegosujesz tamtych. Jacy Murzyni z Koreaczykami ka nam je paeczkami, potem my z Koreaczykami kaemy Murzynom jada ry zamiast manioku, a razem z Murzynami zmusimy Koreaczykw, by pili piwo. Prosz zauway, e kada strona odniosa z jakimi Arabami, Latynosami i w niewanych i miesznych sowa

dwa dyplomatyczne sukcesy - a tylko jedn porak! Dyplomaci dostan premi - ale czy my, Murzyni i Koreaczycy bdziemy szczliwsi?!? Ja sdz, e nie. Natomiast bez ONZ bdziemy na pewno zdrowsi. Na umyle. Czego wszystkim ycz. PS. Kto wie i pamita: nad czym ostatnio obradowao Zgromadzenie Oglne ONZ? I jakie decyzje ostatnio podjo? A Rada Bezpieczestwa?

ROZPAD Gdy rozpada si - czy aby si nie odrodzi? - Zwizek Sowiecki, mwiono, e - podobnie jak w przypadku Rosji Carskiej - rozpada si wizienie narodw. To samo zreszt mwiono o Cesarstwie-Krlestwie. Potem rozpada si Czecho-Sowacja - i znw przypisano to tendencji Jugosawi. Troch gorzej jest z Kanad. Kolebie si ona od dwch lat na krawdzi rozpadu. I znw: jako przyczyn wskazuje si frankojzyczny Quebec pomijajc jawnie socjalistyczny charakter Partii b Zuebekaskiej. No dobrze: ale dlaczego Kalifornia chce rozpa si na kilka stanw? Jeli temat to zbyt egzotyczny, to spytajmy inaczej: dlaczego na krawdzi rozpadu s obecnie Wochy? Ju nie tylko Padawice (Piemont, Genua, Lombardia, Florencja, Wenecja), ale nawet jaka gmina chce wystpi z Republiki i ogasza si Wielkim Ksistwem? W tym ostatnim przypadku chodzi zapewne o dochody ze znaczkw pocztowych i turystyki. Mona rwnie sprzedawa monety: niech koszt jej wybicia rwny bdzie 20 centom; jeli bdzie to moneta o wartoci 50 centw, a zechce ja mie jako ciekawostk co dziesity Ziemianin, to mamy ponad $100 mln dochodu; w podziale na 300 poddanych Wielkiego Ksicia - niezy grosz... A znaczki? Mona przecie drukowa na okrgo! Moim zdaniem pastwa rozpadaj si nie tyle wskutek rnic jzykowych czy kulturowych - lecz po prostu dlatego, e przestaj wypenia swoje funkcje. Pastwo (w sensie polszczyzny) to jest pewien organizm: skada si ze spoeczestwa (tzn. jego kultury), z zasad prawnych, oraz z aparatu ucisku (czyli pastwa w sensie zachodnio-europejskim: The do tworzenia si pastw narodowych. Podobnie i z

State, LEtat). Na to, by pastwo dziaao, system prawny musi by w miar zgodny z systemem kultury danego spoeczestwa - tak, jak system kostny musi by dopasowany do mini. Owszem: koci mona nieco skrci lub wyduy - ale w pewnych granicach; po ich przekroczeniu organizm staje si niezdolny do ycia. Wszystko to oczywicie zdaje si psu na bud jeli aparat ucisku uciska nie tych, co trzeba. Jeli ochronne mechanizmy atakuj nie obce komrki, lecz wasne - to mamy do czynienia z rakowaceniem organizmu. S te w organizmie komrki wyrodniejce - jest to, zauwamy, cakowicie normalne; jednak gdy organizm zamiast je izolowa sam je sztucznie rozmnaa (np. popierajc homosexualizm) - to nie przyczynia si to do zdrowia organizmu. Jeli energia zuywana jest gupio, jeli mzg dopuszcza by minie zanikay poprzez lenistwo - to organizm staje na krawdzi rozpadu. Rnica polega na tym, e - z punktu widzenia cybernetykispoeczestwo ma o jeden stopie swobody wicej, ni ywy organizm. Komrki naszego ciaa umieraj w zasadzie wraz z nim. Natomiast ludzie mog porzuci niesprawne pastwo i zmontowa w jego miejsce inne - lub po prostu wej w skad innych, lepiej zorganizowanych pastw. S to operacje zawsze bardzo bolesne. Jeli zachodz organicznie, niejako przez pczkowanie, straty mog by niewielkie (przykad aksamitnego rozwodu Czechw i Morawian ze Sowakami!). W innych przypadkach zachodz zazwyczaj nieprzyjemnie. Ciekawe przy tym, e ci sami ludzie, ktrzy z tak lekkoci mwi o moliwym rozpadzie Polski - byli przeciwko rozpadowi Czecho-Sowacji i s przeciwko rozpadowi Woch, cho w przypadku Polski byoby to chyba znacznie bardziej dotkliwe. Pastwa rozpadaj si jednak - a rozpadaj si dlatego, e

obecna, niemiociwie nam panujca, ideologia naszej cywilizacji nie odpowiada na podstawowe pytanie: A waciwie dlaczego pastwo miaoby trwa? Gdy mwio si (mniejsza o to, czy susznie!), e Wadza pochodzi od Boga - sprawa bya jasna: Wadca mia pewne obowizki - i odpowiednie do nich prawa. Gdy pastwo zostao nocnym stremmiao obowizek strzec Granic oraz Prawa i Porzdku. A teraz popatrzmy, jak si z tych zada wywizuje: 1) Granic nie strzee - midzy krajami UE stay si one zbdne. Bardzo dobrze - ale czy pastwa s uzbrojone na okoliczno, gdyby kto chcia dokona zmiany granic? Obawiam si, e nie; myl, e gdyby w tej chwili RFN zechciaa np. przyczy gminy Eupen i Malmedy, to Francuzi, rzecz prosta, nie chcieliby za nie umiera - tak samo, jak nie chcieli umiera za Gdask, ale: czy chcieliby w ich obronie umiera poddani krlestw wchodzcych w skad BeNeLuxu? A czy Francuzi chcieliby umiera gdyby RFN chciaa przyczy Alzacj i Lotaryngi? Bardzo wtpi! A Francja jest jednym z najbardziej pastwowo-narodowo wychowywanych spoeczestw Zachodu. Pomys, by Holender chcia umiera za cokolwiek (poza, by moe, klubem futbolowym) - jest po prostu mieszny. Prawo jest w Europie w powszechnej pogardzie. Masoneria naginaa je do swoich potrzeb tak, e przestao by zrozumiae dla ludzi. Mordercy s zwalniani z wizie po przecitnie 7.miu latach, kara mierci jest zniesiona, aferzyci chodz po wolnoci, normalni ludzie id do aresztu za spranie wasnego dziecka, za nazwanie yda ydem, za nieubezpieczenie swej wasnej osoby, za rzekome zgwacenie wasnej ony i za jazd wasnym samochodem bez pasw. Wystarczy? Co do Porzdku - takiego burdelu w prawie i na ulicach nie byo od niepamitnych czasw. A to punki lej skinw, a to skiny pal cudzoziemcw, a to homosexualici paraduj po gwnych ulicach ukazujc Jezusa Chrystusa w stosunku z Judaszem Iskariot. Bandyci

bezkarnie rabuj, a policja zajmuje si w tym czasie np. ochron praw mniejszoci. To wszystko jeszcze mona zapewne znie - ale w przypadku spokojnych mieszczan znad Padu doszo przeraajce uczucie, e oto okrada si ich z pienidzy. Do tej pory tumaczono, e te pienidze id na rozwj Poudnia. Teraz okazao si, e szy do kieszeni rnych Mafij - w tym: mafii skorumpowanych politykw. I zdaje si, e Republik Wosk szlag trafi. Co oby byo otrzewiajcym prysznicem dla innych, podobnych, pastw.

GORZKIE PRAWDY Pisz te sowa z poczuciem gorzkiej - ale satysfakcji. W dniu 3cim lutego 1995 caa Polska moga w gwnym wydaniu Wiadomoci zobaczy JE Jzefa kard. Glempa, ktry - z wyranym trudem, przeamujc wewntrzne opory i unikajc oka kamery - mwi rzeczy banalne, ale przecie od stu lat przemilczane przez lewicowe media. Mwi, e demokracja nie jest adn wartoci sam w sobie o ile nie suy dobru powszechnemu. I mamy t satysfakcj, e mwilimy to od wielu lat - wbrew nawet Ksitom Kocioa katolickiego i innych Kociow chrzecijaskich, ktrzy - ulegajc przemonemu prdowi gldzili o dobroczynnoci demokracji jako takiej. Maluczko, a przeczytalibymy w postsoborowym katechizmie, e Chrystus by Pierwszym Demokrat, a azarz zosta wskrzeszony przez Gosowanie Powszechne. Zwaszcza niektre Kocioy reformowane do daleko zaszy na tej drodze - w Szwecji np. tekst tumaczenia Biblii zatwierdzany jest przez Parlament w gosowaniu! Demokracja jest systemem zym i niewydajnym. Tam, gdzie ona dziaa, opiera si na oszustwie: elity polityczne wystawiaj swoich kandydatw, a motochowi pozwalaj mie satysfakcj, e bra udzia w gosowaniu. Jeli Lud zadowala si t przyjemnoci i nie chce stanowi praw wedle Swego gustu i rozumu, a dziki temu czuje si lepiej - to system czas jaki moe dziaa. Nie najlepiej - ale znonie. Jednak Ksidz Prymas powiedzia te, e i Prawo nie jest wartoci nadrzdn - jeli jest sprzeczne z dobrem powszechnym... Ta teza wymaga pewnego wyjanienia. Jeli Prawo dziaa, tzn. jeli jest w miar spjne, niesprzeczne i zgodne z Prawem Naturalnym to przestrzeganie Prawa jest obowizkiem. Takie Prawo oczywicie nie jest sprzeczne z dobrem powszechnym - a Praworzdno jest dla Prawicy wartoci; nie najwysz zapewne, ale wartoci samoistn.

Obecnie w Polsce mamy do czynienia z zupenie inn sytuacj. Prawo Polskie jest sprzeczne z Prawem Naturalnym w wielu punktach. Sprzeczno ta nie jest tak wielka, by naleao wzywa do nieprzestrzegania prawa - o nie! Z tym, e prawo obecnie jest sprzeczne wewntrznie, niespjne - a nawet te nieliczne przepisy, ktre s jasne i proste, te s amane. I to nie przez plebs, ale przez urzdnikw pastwowych wystpujcych ex officio!! W tym stanie rzeczy ten, co jawnie powiedziaby: Robi zamach stanu. Raz jeszcze zami Konstytucj - ktr na co dzie i co godzina amie si w tysicu miejsc w Polsce. Si wprowadz nowe, lepsze Prawo, ktrego przestrzeganie sprawi, e ycie stanie si lepsze. Ludzie uczciwi bd nagradzani, a mordercy, zodzieje i kamcy karani - zyskaby moje zdecydowane i entuzjastyczne poparcie. Ostatecznie od ponad 100 lat prawo w Polsce oparte jest o Kodeks Napoleoski, wprowadzony wanie dokadnie w ten sposb! A gdyby jeszcze ten kto zechcia wprowadzi nie tylko nowe Prawo, lecz nowy System tworzenia Prawa w sposb naturalny i ewolucyjny - czyli prawo w stylu brytyjskim - to mj entuzjazm signby szczytu. Niestety! Zamiast Wielkiego Czowieka, ktry odwayby si chcie - widzimy maego czowieczka, ktry krci, kamie i oszukuje; czepia si drobnych niecisoci w niedoskonaym prawie - a gdy trzeba (lub nie trzeba...) w ywe oczy twierdzi, e prawo mwi co innego, ni mwi; popiera karierowiczw i miernoty; owiadcza, e przestrzega Konstytucji - a na drugi dzie, e zamie prawo i bdzie dziaa niekonstytucyjnie - a wszystko po to, by jeszcze na rok chocia przeduy Sw kadencj, pozaatwia interesiki, ktre namota Jego totumfacki i jeszcze par milionw dolarw pozostawi Swym dzieciom. I jeszcze. I jeszcze. I jeszcze. Zamiast chirurgicznej operacji, po ktrej Polska by zacza zdrowie, czowiek ten najspokojniej zapowiada, e bdziemy przez par miesicy przeywali wstrzsy. Takie wstrzsy, aby odechciao nam si nawet myle, e mona Go nie wybra ponownie! I

przeywamy. Jutro Pan Prezydent owiadczy, e chce np. wystpi z ONZ. Cz Prawicy przyklanie - o naiwna: Pan Prezydent pobdzie tydzie na ekranach telewizorw - i powie, e mia na myli co innego i Swj cel osign. Albo zaproponuje ONZ-owi kompromis. Pan Lech Wasa myli, e im duej wystpuje na ekranie, im bardziej si miota - tym wiksz ma szans wygrania wyborw. By moe ma racj - ludzie s ogupieni do tego stopnia, e nie odrniaj kto chce ich dobra. Zreszt p. Lech Wasa wcale nie chce za: On tylko chce nadal jedzi za granic, mie duo telefonw, i yjc w luksusie nic nie robi - dokadnie tak, jak ycie prezydenta wyobraa sobie elektryk po szkole zawodowej. I na to byoby nas sta ale p. Lech Wasa gotw jest w tym celu potrzsn ca Polsk. I na to nie ma zgody! O czasy! O obyczaje! Senat to rozumie, Sejm widzi - a On cigle trwa! Trwa? On nawet drapuje si w tog Przyjaciela Ludu, notuje oczami, kto Mu sprzyja, a kto nie - i kadego, z ktrym si nie zgadza, prbuje usun ze stanowiska. Skca ze sob partie polityczne, wstrzsa Polsk, omiesza nas przed zagranic - tylko po to, by zwikszy szanse Swego ponownego wyboru. I zamiast walczy z demokracj, ktra Mu w gruncie rzeczy przeszkadza, publicznie wychwala jej zalety! O czasy! O obyczaje! W sprawie kandydatury p. Romualda Szeremietiewa na stanowisko Ministra Obrony Narodowej jeden z Panw: Prezydent lub Prezes Rady Ministrw - ewidentnie i celowo kamie! [Po odwoaniu w kocu 1994 r. (w nastpstwie tzw. obiadu drawahiego)]Jeden powiada, e ma tam z nagraniem - ale jej nie pokae, drugi twierdzi, e niczego nie powiedzia. Mamy kamc na jednym z wyszych Urzdw - i nic! Nikt nie domaga si wyjanienia tej sprawy - po prostu: nie ma jej - bo nikt nie bdzie mia z jej wyjanienia pienidzy. Jednoczenie reprezentanci Demokracji: Sejm i Senat -

omieszaj si uchwalaniem, e ich uchway s zgodne z prawem - jak gdyby to do nich naleaa Wadza Sdownicza! Zamiast postpi zdecydowanie i po msku: zdj ze stanowiska Osob w sposb jawny amic prawo przez nich ustanowione, zastanawiaj si nad kompromisem. Nie dziaa adne Prawo nie dziaa nic Dowodzi to, e demokracja w Polsce albo od pocztku nie miaa szans, albo omieszya si do tego stopnia, i prby jej kontynuacji s beznadziejne. W kadym za razie nie jest zdolny do sprawnej pracy aden Sejm: jak Polska ma oczekiwa, e Sejm obroni nas przed agresj zewntrzn, skoro Wysoki Sejm i Czcigodny Senat nie s w stanie obroni si same przed jednym czowiekiem majcym par procent, poparcia w spoeczestwie i adnej realnej wadzy - ale za to zdecydowanym walczy wszelkimi sposobami o swj stoek? Jedyn instytucj pastwa, ktrej zaley nie na formie tego pastwa, a na tym, by ono istniao, byo praworzdne i na tyle bogate, by utrzyma swj aparat - s Siy Zbrojne. Jest wojsko i policja. Im nie zaley na polityce tylko na tym, by na terenie objtym, wadztwem Rzeczypospolitej panowao Prawo i Porzdek, by polityka zagraniczna umiecia pastwo w jakim zdolnym do obrony sojuszu, a Siy Zbrojne miay do mocy, by sprosta wymaganiom obronnym i zaczepnym. Oczekuj wic, e Siy Zbrojne speni swj obowizek: odsun od wadzy skorumpowanych, oszalaych, ogupiaych, lub po prostu niezdolnych politykw - zarezerwowawszy dla nich 561 miejsc w dobrze strzeonym szpitalu psychiatrycznym; e zaprowadz jakie proste i sprawdzone Prawo; e oszuci bd si bali, a uczciwy czowiek bdzie chodzi z podniesion gow. Nowoczesna technika zna pojcie foolproof systemu odpornego na gupot. System Prawa musi by taki, by byo ono odporne na normaln w spoeczestwie porcj gupoty i egoizmu. Systemem takim jest Wolny Rynek, gdzie egoizm ludzki daje dobroczynne skutki spoeczne, a wszyscy maj interes, by wszyscy

dziaali uczciwie. Tym samym sami tego, z minimaln pomoc policji, pilnuj. I tylko taki system ma szans przetrwania na dusz met. Tego wic oczekuj.

DEMOGERONTOKRACJA Imigranci przyjechali amerykascy Europa. mwi o kontynencie, jest to jako z ktrego

Stara

Traktowane

okrelenie

sentymentalne. I odpowiada to dokadnie rzeczywistoci. Europa jest przeraliwie stara. Z jednej strony wydua si wiek ycia. Ludzie yj rednio dwa razy duej, ni sto lat temu! Z drugiej strony maleje liczba urodzonych dzieci. Proces ten ma charakter sprzenia dodatniego. Rozumowanie jest takie: nie mamy dzieci - bo nas na to nie sta. Jeli jednak mamy mao dzieci, to w nastpnym pokoleniu jeden czowiek ma na utrzymaniu wicej ludzi (z pokolenia swoich rodzicw) - a wic tym bardziej nie sta go na dzieci! Przyczyn tego, e nie sta nas na dzieci jest po prostu przeraliwy egoizm - a raczej krtkowzroczno plus jeszcze co - o czym za chwil. Przecitna rodzina w XX-wiecznej Europie (i w Ameryce) yje na poziomie wyszym, ni milioner w wieku X - i wyszym ni przecitny ksi w wieku XVIII - a przecie wtedy nie tylko milionerw sta byo na dzieci! Dlaczego teraz nas nie sta? Jedn z przyczyn jest demokracja. W demokracji racj ma wikszo i ma ona prawo obrabowa tych, co nie gosuj. Ja dzi gosuj - i w gosowaniu mog okra swoje dzieci, oraz dzieci wszystkich moich blinich - np. ustanawiajc, e w przyszoci emerytury bd dwa razy wysze (a dopaci si z zarobkw przyszych pokole). Mona uchwali np. deficyt budetowy - czyli zacign poyczk, ktr bd musiay spaca nastpne pokolenia. Zauwamy, e przy tym systemie nie warto mie dzieci: im wicej ma ich rodzina, tym wiksz cz dugu publicznego bdzie spaca!!! Drug przyczyn ubezpiecze. System emerytalny oznacza, e w formie skadki odbiera si (w jest owo jeszcze co. Jest to system

Polsce - pod przymusem - bardzo wielkie) pienidze. Pienidze te normalna rodzina zuyaby na wychowanie swoich dzieci - i to dobre wychowanie: takie, by dzieci dobrze zarabiay i mogy (i chciay!) rodzicw utrzyma na staro. Czowiek jest z tych pienidzy obrabowany - ale te nie musi ju mie dzieci, ktre by troszczyy si o na staro, gdy... ma zapewnion emerytur (pochodzc ze spodziewanego naturalnego. Skutki starzenia si Cywilizacji Biaego Czowieka s straszliwe. Przede wszystkim: rzdz staruchy. W monarchii, gdy umiera stary krl, z modym przychodzili nowi urzdnicy. W demokracji, zwaszcza biurokratycznej, zanim czowiek dochrapie si stanowiska, jest ju po 50-tce!! Gdzie te czasy, gdy czowiek majcy 25 lat bywa marszakiem, gdzie Wilhelm Pitt by premierem Wlk. Brytanii w wieku 23 lat! Gdy markiz de Lauzun uwaa si za zbyt starego do eniaczki majc 29 lat! Ale i czasy - przypomnijmy - gdzie wyjtkowo szanowano wiek sdziwy i na stanowiska senatorw, radcw, sdziw wybierano ludzi dowiadczonych. Modzi mieli wykonawstwo i wolno im byo hasa w stopniu wrcz dla dzisiejszego europejczyka niewiarygodnym starzy ustalali tylko pewne ramy. I nikomu jako nie przychodzio do gowy, by np. nakaza rycerzom przywizywa si postronkiem do konia (cho spadajc mona si byo zabi!!) - podczas gdy dzisiejsi neofaszyci zwani europejczykami ka nam zapina si pasami we wasnych samochodach. Pochodzi to std, e ludzie starzy si boj. A strach jest zym doradc. By i do przodu - trzeba ryzykowa! Starzy boj si ryzyka wanie. Jak tak dalej pjdzie, zlikwiduj w ogle samochody (rocznie na drogach Polski ginie 7000 osb...) - dla dobra ogu rzecz prosta! Tak, jak zlikwidowali w praktyce loty kosmiczne (w jakim kraju wolno sobie wybudowa prywatn rakiet?). rabunku!). Mona pokaza, jak krzywa wzrostu ubezpiecze adnie skorelowana jest z krzyw spadku przyrostu

W adnym chyba nie wolno. Argument jest taki, e prywatna rakieta mogaby si rozlecie. To prawda: jestem przekonany, e prywatne rakiety kosztowayby 50 razy mniej, ni pastwowe - ale rozwalayby si 10 razy czciej. No, i co z tego? Lecieliby nimi prywatni ochotnicy - a przypominam, e starcy rzdzcy wiatem przed laty nie omielali si narusza podstawy naszej cywilizacji: Chccemu nie dzieje si krzywda! Jak kto chce ryzykowa - jego sprawa! A, e taka rakieta moe spa i zabi ludzi? Moe! Rocznie ginie na drogach wiata ok. 200 000 osb - i jak na razie nie likwidujemy samochodw; czy wicej zginie od spadajcych rakiet??!? Gerontokracja od malekoci indoktrynuje dzieci, by nie zagroziy temu ciepeku: ju w przedszkolu uczy si, by nie ryzykowa, e najwaniejsze jest bezpieczestwo, zabezpieczenie, ubezpieczenie, bezpieka. Po to wanie istnieje np. przymus szkolny! Wadza starcw dobiega jednak kresu. Nowe pastwa Azji - tak, jak kiedy Hunowie - gdzie przyrost jest ogromny, ludzie modzi i energiczni, a wolny rynek zapewnia ogromne bogactwo, wkrtce zalej Star Europ i Ameryk. Oni ju j zalewaj - tak samo, jak Germanie i inni zaleli stare Imperium Rzymskie (gdzie zreszt cesarze, zdajc sobie spraw z niebezpieczestwa, prbowali edyktami zmusi kobiety do rodzenia dzieci, bezskutecznie...). Zalej - o ile modzi si nie zbuntuj i nie rozwal tego systemu. Zrozumienie tego pozwala inaczej spojrze np. na poczynania Kociow. Nawoywanie do rozrodczoci ma - by moe - znacznie waniejsze powody, ni ch pobierania pienidzy za chrzty, nieprawda? A czy niewiara w ycie pozagrobowe nie ma przypadkiem te wpywu na to, e ludzie tak panicznie boj si ryzykowa? Jednak adne nakazy prawne nie zmusz ludzi do podzenia dzieci. Ludzie musz tego chcie. W tym celu trzeba zniszczy najwiksze monstrum XX wieku: system ubezpiecze! Trzeba te zniszczy demokracj a przynajmniej uniemoliwi ludziom

zaciganie wikszoci gosw dugw na konto przyszych pokole. Jeli tego nie zrobimy, nasze dzieci bd niewolnikami, a potomkowie Chana Dyngiza bd poi konie w Sekwanie - pardon: lata w odrzutowych olstrach nad Wie Eiffla. PS. Dlaczego nie bd w nich lata nasze dzieci? Dlatego, e jest to niebezpieczne... Niedugo nawet prawa jazdy bdzie si wydawao dopiero od 19-go roku ycia... Waciwie ju si je tak wydaje: dolnym wiekiem jest 17 lat (za moich czasw: 15 - zwracam uwag, e od tego czasu samochody stay si bezpieczniejsze...), a dopiero po dwch latach bdzie si miao pene prawa, tj. wolno bdzie wozi innych!

CZECZENIA Wyobramy sobie, e od kilku lat rzdzi Rosj jaki w miar normalny, jak na Rosj, dyktator. Powiedzmy: car - nie taki dure, jak Jan Grony lub Piotr I, ale taki jak Katarzyna II. I oto ktrego piknego dnia 1993 roku, w Czeczenii (stanowicej skadow Imperium, w ktrej podbj woono wiele wysiku) jaka wataka oznajmia, e nie uznaje wadzy w Moskwie - i oto ogasza niepodlego. Najprawdopodobniej po dwch dniach w Groznym pojawiby si wysannik Cesarza, w asycie batalionu komandosw. Ludno, ktra niczego innego nie oczekiwaa, pokiwaaby tylko gowami i pogodzia si z sytuacj. Poza garstk fanatykw nikt by palcem nie ruszy, by poprze p. gen. Dochara Dudajewa (nikt; nawet ci, co liczyliby na posady w niepodlegej Czeczenii - bo oni umiej liczy!) P. Dudajew zwiaby (o ile by zdoa) na Seszele, Malediwy, lub do jakiego muzumaskiego pastwa, z ktrym Rosja byaby akurat w zych stosunkach - i porzdek zapanowaby w Groznym. Albo te, by moe Car doszedby do wniosku, e utrzymywanie tej kolonii jest nieopacalne - i sam narzuciby jej niepodlego, podobnie jak zrobili to Brytyjczycy w latach 60-tych i jak obecnie Piemont i Lombardia prbuj pozby si swych rwnie kosztownych sycylijskich i kalabryjskich kolonu. Tak czy owak: w obydwu przypadkach na ulicach najprawdopodobniej nie byoby ani jednego trupa. Tak bywa, gdy wadza jest mska, tzn. wie, czego chce. Co zrobia mikka demokratyczna wadza w Moskwie? Najpierw na deklaracj niepodlegoci Czeczenu w ogle nie zareagowaa. Potem zacza z jednej strony si oburza - a z drugiej bredzi, e uznaje prawo do samostanowienia, a e szanuje wol ludu Czeczenii itd. Wysyaa owiadczenia i napomnienia... ...a w midzyczasie wadza p. gen. Dudajewa krzepa, a ludzie

przyzwyczaili si do myli, e oto Moskwa de facto uznaa t wadz. Po ptorej roku Moskwa owiadczya, e duej tego tolerowa nie bdzie - co wszystkie pastwa na wiecie potraktoway z penym zrozumieniem i aprobat - dokadnie tak samo, jak postpiyby, gdyby p. Donald Tusk ogosi niepodlego Kaszub (z tym, e Kaszuby s proporcjonalnie duo wiksze od Czeczenii). Jednoczenie owiadczya, e do zgniecenia oporu wystarczy batalion komandosw. Nastpnie wysaa dwa puki pancerne, ktre poniosy na ulicach miasta sromotn porak. Dopiero potem posaa naprawd dwa bataliony komandosw... Towarzyszy temu obrzydliwy spektakl propagandowy. O tym, e tak naprawd to Rosja wkracza nie dla realizacji naturalnego interesu Imperium - lecz dla spenienia najbardziej ukrytych pragnie ludu Czeczenii, e po zajciu Czeczenii speni wol tego ludu - nie wyjaniajc, rzecz jasna, co zrobi, jeli lud bdzie przypadkiem - bo wcale nie jest to pewne - wola p. gen. Dudajewa od p. Prezydenta Jelcyna. Ot jest rzecz cakiem prawdopodobn, e zaleno od Moskwy jest dla Czeczenii korzystniejsza, ni rzdy p. gen. Dudajewa; jako Kurd na pewno wolabym rzdy Ankary od rzdw Demokratycznej Partii Kurdystanu, ktra o tak sam niepodlego wanie walczy. Niezalenie jednak od tego jest rzecz zrozumia, e wielkie Imperium nie moe tolerowa sytuacji, w ktrej dowolny kawaek moe si od niej odczy - bo przykad jest zaraliwy i grozi to destabilizacj: ci, co domagaj si niepodlegoci powinni pamita o przykadzie Jugosawii (i o rzeziach Ormian w okresie I wojny wiatowej - na przykad). Natomiast o poczynaniach Moskwy mona powiedzie tylko jedno: jeli kto by chcia zaogni sytuacj i wywoa wojn z tysicami trupw na ulicach, odnowi nienawi Czeczecw do Rosjan itd. itp. to nie mgby postpi lepiej. Kr po Moskwie niewtpliwe pogoski, e nieudolno p.

Prezydenta Jelcyna spowodowana jest tym, e jest On agentem USA albo masonerii - i dosta zadanie rozwalenia resztek Imperium. Tymczasem prawda jest chyba po prostu taka: panuje tam klasyczny demokratyczny burdel - i tyle. I e liczba trupw, gdy nie silnej wadzy, jest wielokrotnie wiksza, ni gdy rzdzi tyrania. I teraz pro domo sua: jeli kto uwaa, e w interesie Polski ley osabienie Rosji - i w tym celu niech Kaukaz krwawi, niech gin tysice Rosjan i Czeczecw - to niech tak po prostu powie! To bdzie uczciwie postawienie sprawy. By moe politycy demokratyczni nie chc nazwa rzeczy po imieniu - z powodw propagandowych; w porzdku. Ostatecznie Francuzi, Niemcy i Belgowie w XIX wieku, patrzc jak Polska krwawi w idiotycznych powstaniach, te nie zacierali rk, lecz z obudna trosk zachcali Dziaajcie! (a potem: Trwajcie! oczywicie niczego nie obiecujc). Jeli moskiewscy propagandzici wypisuj te swoje brednie to widocznie w oczach tzw. wiatowej opinii publicznej to si opaca. Jeli jednak kto naprawd wierzy, e Polska powinna pomaga Czeczenii, bo bo kady nard ma prawo do samostanowienia - to powinien si najpierw zastanowi, czy poparby taki sam postulat Murzynw w Ameryce, Polpotystw w Kambody - i Kaszubw w Polsce. O lsku, posiadajcym przecie przed wojn autonomi, a nawet wasny Sejm - nie zapominajc. Polityka musi opiera si na moralnoci. Jak susznie zauway ju Fryderyk Nietzsche, niemoralne jest, gdy sabi usiuj krzykiem co wymc na mocnych. A teraz czekamy na odpowied na pytanie: czy Rosja jest mocna?

PLUSZOWY MI? Melchior Wakowicz - pisarz, ktrego polityk uwaam za obrzydliw, ale ktry mia bardzo trafne oceny - spolszczy angielskie wishfullthinking na chciejstwo. Oznacza to postaw, w ktrej zamiast widzie rzeczywisto tak, jaka jest, staramy si usilnie widzie j tak, jak nam by si podobaa... W polityce jest to rzecz niesychanie niebezpieczna. Zwaszcza, gdy odnosi si do wielkiego mocarstwa... Tak wanie polityk uprawia od miesicy nasza prasa w stosunku do Rosji. Telewizja i gazety pene s opisw demonstracyj na Placu Czerwonym - gdzie przeciwko wojnie w Czeczenii demonstruje tysic (albo i 2000 osb); jak znam dziennikarzy, to naprawd byo ich 400... Pisze si, jak powszechnie popierane s deklaracje partii Wybr Rosji, ktra potpia integracj w Groznym i wzywa do uznania de facto niepodlegoci Czeczenii. I o tym, jak ichni Rzecznik Praw Obywatelskich p. Sergiusz Kowaljow (taki sam poyteczny idiota, jak p. prof. Tadeusz Zieliski, tylko jeszcze gupszy) stoi po stronie Czeczecw, co zapewnia Mu powszechny szacunek. Zapewne byoby niele, gdyby Rosja obecna bya krajem rwnie pacyfistycznym, jak USA w 1968 roku. Rzecz w tym, e jest to obraz nieprawdziwy! Podobnie jak w przypadku Wielkiej Brytanii interweniujcej na Falklandach Rosjanie w ogromnej wikszoci popieraj przywrcenie konstytucyjnego porzdku w Czeczenii (tak: Konstytucja Federacji Rosyjskiej - w odrnieniu do konstytucji b. ZSRS - nie daje republikom prawa ktr do tyle ogaszania pac, jak jest i na niepodlegoci!); niesprawna. ulicy jeli maj pretensje zarwno do w Prezydenta, to za to, e interwencja jest nieskuteczna, a armia, na Popularno zdobywa si Parlamencie, wojowniczymi

przemwieniami. Za mier rosyjskich onierzy tylko cz opinii publicznej obwinia rzd ogromna cz obwinia po prostu Czeczecw, ktrzy ich zabili - nb. nierzadko do okrutnie: grale nie patyczkuj si specjalnie ze znienawidzonymi najedcami! Z okazji Powstania Styczniowego (i Listopadowego) te zaistniaa w Rosji opinia bronica powstacw - zostaa jednak szybko zmieciona przez frakcj wojny: Puszkin z dum opiewa zdobycie Warszawy! Dokadnie to samo dzieje si obecnie w Rosji: ci, co nawouj do tego, by Polacy byli patriotami i popierali swoja armi, musz zrozumie, e w Rosji te s patrioci! Co wicej: my nie musimy wszystkich nadziei opiera na armii tym bardziej, e trudno oczekiwa, by Wojsko Polskie wygrao obecnie jak wojn. Natomiast Rosjanie jeszcze niedawno byli (a przynajmniej uwaali si za) drug wojskow potg wiata! W gospodarce, w sporcie nie maj sukcesw. Pokonanie choby i Czeczecw da motochowi tak potrzebn satysfakcj. Jak kto chcia mie w Rosji d***kracj - to ma. Niech tylko pamita, e Lud uwielbia, gdy jego armia przydeptuje gardo komu innemu. I jest to cakiem zdrowe uczucie! To elita powinna trzyma je w ryzach - i spuszcza ze smyczy tylko w razie politycznej potrzeby. W d***kracji smycz trzyma w zbach sam pies... Przestamy si oszukiwa! Casus Czeczenii wyzwoli w Rosjiczy tego chcemy, czy nie chcemy, na wybuch uczu narodowych p. i szowinistycznych. yrynowski twarz! Zwaszcza, gdy si jest w Unii Polityki Realnej. Za dziennikarze, z luboci wyolbrzymiajcy kady defetystyczny czy pacyfistyczny odruch czci Rosjan (ach, jake pragnlibymy, by zamiast Biaego Niedwiedzia na Kremlu rezydowa Izolowany jeszcze niedawno najbardziej Wodzimierz

wyrasta

ponownie

konsekwentnego

polityka... To przykre, ja wiem - ale rzeczywistoci trzeba spojrze w

Pluszowy

Mi!)

powinni

odpowiada

za

szerzenie szkod

faszywych interesom

wiadomoci

mogcych

wyrzdzi

istotn

Rzeczypospolitej! Jednoczenie Imperium Rosyjskie odradza si. Po Biaej Rusi kolej na Kazachstan, ktry podpisa by wanie z Rosj porozumienie o scalaniu armii obydwu pastw. Wyglda na to, e Polska w cigu najbliszych lat (a moe nawet miesicy) bdzie si musiaa zdecydowa: albo bdzie lojalnym sojusznikiem Rosji - albo wstpi do NATO (o ile Sojusz bdzie chtny - i zdolny do zapewnienia nam ochrony przed p. yrynowskim i Jewo kammand).

WOLNO CZY NIEPODLEGO? Od 1 grudnia 1991 r. Polska nie graniczy ju z Ukraisk SRR, lecz ze samoistn Ukrain. Jest to fakt z tych, jakie rzadko zdarzaj si w historii: tak, jak rzadko w biologu tworzy si nowy gatunek. Ukraicy poprzez naturalny Kocioa jzyka proces, nieco wspomagany i si przez w ssiada a (stworzenie ukraiskiego ukoronowali unickiego, literackiego) dostrzeganie wyodrbnili wsptworzenie nard

to powstaniem zdecydowanie

narodowego pastwa.

Wbrew pozorom nie wry to dobrze Ukraicom. Np. Hetyci mieli wasne pastwo - i po Hetytach znikn niemal wszelki lad. Natomiast istnieje i kwitnie nadal wiele narodw, ktre nigdy nie miay wasnego pastwa, np. Sowacy, Pasztunowie czy choby Cyganie. Rzecz w tym, e pastwo - to biurokracja, a biurokracja zabija swym mierdzcym oddechem wszystko, czego si dotknie. Pastwo jest, jak si wydaje, wbrew przekonaniom anarchistw niezbdne - ale na pewno trzeba pastwo trzyma z daleka od tak wanych bytw jak Jednostka Ludzka, Ludzko, Nard, Koci czy Rodzina. Std te synny Lord Acton twierdzi, e pomys, by narodowo tworzya sobie pastwo przeczy zasadzie nowoczesnej cywilizacji. Przekonalimy si o tym my: Polska pod zaborami to kraj ludzi uczciwie pracujcych, pielgnujcych z czci wasn kultur i jzyk (kto najlepiej przez tysiclecia przechowywa kultur i jzyk? ydzi i Cyganie - a prosz zobaczy jak wyglda III pokolenie Polakw w Chicago!) Polska niepodlega to nieszczsny wiek XVII i XVIII, to rwnie dzisiejszy upadek kultury, brak szacunku dla wasnego jzyka i narodowego obyczaju. Przekonaj si o tym i Ukraicy. No ale tumaczenie modoecowi, e za pi lat bdzie si z on kci i wyzywa, jest bez sensu - zwaszcza gdy jest nieprzytomny ze szczcia, a w takim wanie stanie s Ukraicy. Gdyby w dniu uzyskania przez Polsk

niepodlegoci, 7.X 1918, jaka Kasandra prorokowaa, e skoczy si to parlamentarnym baaganem, zamachem wojskowym, socjalizmem, Berez Kartusk, a wreszcie sromotn klsk wrzeniow z milionami ofiar i wpadniciem w szpony Stalina - to by j zapewne obrzucono botem, o ile nie kamieniami. [Za dzie odzyskania niepodlegoci podaje si 11 listopada 1918, tj. dat powierzenia przez Rad Regencyjna Krlestwa Polskiego dowdztwa nad Wojskiem Polskim oraz misji utworzenia rzdu powracajcemu z Magdeburga Jzefowi Pisudskiemu. Skoro jednak uznaje si ten akt, konsekwentnie trzeba te uzna legalno Rady Regencyjnej, ktra 7.10.1918 r. wydaa manifest Do Narodu Polskiego proklamujcy niepodlego Polski oraz zapowiadajcy powoanie rzdu reprezentujacego szerokie spektrum polityczne.] Tak wic: Ukraicy w ogromnej wikszoci chc niepodlegoci, Rosja si z tym godzi, Polska wita to z radoci (cho nie bez obaw, oczywicie), Biaoru przyjanie, Modawia entuzjastycznie (acz zaraz bdzie spr o Jedisan!). No, i wszystko gra. Ja chc tylko zaprotestowa przeciwko jednemu. Ukraiska prasa emigracyjna nieustannie mwi, e Ukraicy uzyskali 1 grudnia WOLNOS. Aaa - co do tego, to jeszcze poczekajmy z ocen! Prosz zauway, e np. Szkocja, Bawaria, Kaszuby czy Porto Rico nie s niepodlege. Nie jest te niepodlegy Ulster - i niektrzy Irlandczycy s z tego tak niezadowoleni, e a bomby rzucaj. Rwnie kultura szkocka poniosa na unii z Angli (i litewska na unii z Polsk!) wiksze straty, ni np. kultura chiska w skolonizowanym przez Portugalczykw Macao. Jednak WOLNO w Szkocji, w Macao, w kolonialnym Hongkongu itd. - jest znacznie wiksza, ni w niepodlegej Rumunii za Mikoaja Causescu czy w niepodlegej Chiskiej Republice Ludowej.

Rwnie - co nie do wiary dzisiejszemu Czytelnikowi, chowanemu na socjalistycznych bredniach pisanych przez sanacyjnych i komunistycznych pismakw - wolno w carskiej Rosji bya (od zniesienia paszczyzny, oczywicie) znacznie szerzej rozwinita ni w dzisiejszej Rzeczypospolitej Polskiej. Nie przypominam sobie, by wwczas eksporter ubiega si o jakow licencj lub inny kontyngent, nie przypominam te sobie, by mj pradziad (mam w domu jego prawo jazdy!) musia we wasnym samochodzie zapina pasy lub jedzi z apteczk - cho samochody byy wwczas bardziej zawodne, a wypadki czstsze. Prezydentem Ukrainy wybrano p. Leonida Krawczuka. Dla sprawy WOLNOCI na Ukrainie nie tyle grone jest, e to b. towarzysz awansowany na Jego Ekscelencj (ostatecznie Gustaw II Adolf by rewolucjonist napoleoskim - a rzdzi Szwecj niele i sprawiedliwie), ile ponad 60-procentowe poparcie, jakie otrzyma od Ukraicw, mogcych sobie przecie wyobraa, e w polityce wewntrznej oznacza to kontynuacj. Na pocztek p. Krawczuk zapowiedzia posyanie, jego ludzi (a ma ich 10 000, samych prawie byych towarzyszy) do kadej gminy, by pilnowali, aby nie powstay tam samodzielne republiki. Niby jest to suszne - praktyka jednak pokazuje, e gdy byy etatysta dostanie do rki narzdzia wadzy, to przestaje zachowywa si jak libera, a wraca do dawnych nawykw (by moe p. Ireneusz Sekua jest znakomitym liberalnym przedsibiorc - ale jestem pewien, e gdyby znw postawiono go na czele jakiego socjalistycznego ministerstwa, to postpowaby jak rasowy socja!). W dodatku: czym waciwie jest niepodlego? Dlaczego nie maj mie do niej prawa Gagauzi i Hucuowie oraz emkowie - kiedy raz przyjlimy zasad narodow? Czy jeli republika Pororui skada si z Aronii, Biuronii i Cytronii, z ktrych kada cz domaga si niepodlegoci - to republika ta jest niepodlega? Libera nie stawia sobie zazwyczaj takich pyta - chyba e w

ramach ciekawych wicze umysowych (Czym rni si niepodlego Indii AD 1990 od niepodlegoci Europy AD 1943? - Niczym. A niepodlego Kaszub od niepodlegoci Sowenii?...) Libera zastanawia si, czy WOLNO na Ukrainie wzrosa czy zmalaa. I patrzy nie tyle na kierowcw jedcych bez pasw, ile na liczb zarzdze i procent dochodu przechodzcego przez budet, pyta, czy istniej prywatne banki, prywatne szkoy i wizienia, czy s moe nawet - prywatne pienidze i czy policja (najlepiej te prywatna) sprawnie apie zodziei? Czy rzd ma prawo czowiekowi odebra jego wasno? Wkrtce sprawa si wyjani...

WIARA Wszystkim, ktrym na sercu ley, by w Polsce panoway dobre, chrzecijaskie obyczaje i boja Boa (ateistom wyjaniam, e gdy ludzie boj si kary Boej, to na policj trzeba wydawa o wiele mniej pienidzy) - przypominam, e krajem najbardziej religijnym (do dzisiaj Nowy Jork i San Francisco to wyspy socjalizmu w oceanie przyzwoitej, bogobojnej Ameryki) w naszej cywilizacji s Stany Zjednoczone Ameryki Pnocnej. Warto przeanalizowa, dlaczego tak si dzieje. Dwa najistotniejsze czynniki rzucaj si w oczy: 1) W USA miedzy poszczeglnymi wyznaniami panuje wolna konkurencja. 2) W USA obowizuje rozdzia Kociow od pastwa. Pierwszy czynnik jest wrcz zbawienny: wprawdzie jak grzyby po deszczu powstaj tam coraz nowe, wariackie wrcz sekty religijne (i znajduj zwolennikw - co wanie wiadczy o gbokiej i arliwej religijnoci Amerykanw!) - jednak zanikaj niemal rwnie szybko, jak si pojawiaj. To tam wanie - a nie w Polsce Ludowej, jak podejrzewali zawzici anty-komunici narodzi si Koci Polsko-Katolicki. Natomiast Kocioy oparte o prawdziw wiar - rozwijaj si spokojnie i rwnomiernie. W szczeglnoci Koci Rzymsko-Katolicki zyskuje z roku na rok coraz wicej wiernych - wbrew niechci, a nawet nienawici, jak budzi wrd sporej czci obywateli. Jako ciekawostk przypominam, e Wielebny Ryszard Neuhaus, czoowy ideolog kapitalizmu wrd Metodystw, przed dwoma laty nawrci si na katolicyzm; bardzo dobrze: podczas rozmowy z Nim w 1987 roku przekonywaem Go arliwie, e nie ma waniejszej sprawy, ni nawrcenie Watykanu na wiar w wolny rynek... O tym, e konkurencja dziaa zbawiennie, Czytelnikw NCz!-u przekonywa chyba nie musz: wszelkie odchodzenie od zasad religii powoduje wtedy od

razu... odpyw wiernych (o czym ostatnio przekona si Koci Anglikaski - po wywiceniu kapanek). Czynnik drugi utrwala pierwszy. Gdy rzd nie dotyka si Kociow, Kocioy nie mog nic uzyska od rzdu. Znika wiec potencjalne rdo korupcji i demoralizacji. Ja wiem, e cz Hierarchii wielu Kociow po cichutku marzy o wpywie na pastwo - podobnie jak wielu mczyzn marzy o rzeczach nieprzyzwoitych - ale marzenie jest grzechem lekkim... Jeli polityk umoliwi kapanom korumpowanie si, to popenia grzech ciki! Zajmujcy si polityk katolik w Polsce ma powany dylemat moralny: jako rzymski katolik i dobry blini powinien stworzy obywatelom jak najwicej szans na to, by yli w tej wanie wierze, ktra - jego zdaniem - zapewnia najwiksz szans Zbawienia. Z drugiej strony, jako polityk, powinien dba, by Koci katolicki mia jednak realn konkurencj. Trudno jest wytumaczy osiowi, e utrzymywanie wilkw jest korzystne dla utrzymywania jego gatunku ale taka jest prawda: bez konkurencji nastpuje wyrodzenie si wszystkiego wiatowego!); (o czym powinni pamita zbyt zwolennicy Pastwa Kontrw szczeglnoci wyrane zwycistwo

Reformacji w Polsce skoczyo si le - co poddaj pod rozwag politykom typu p. Henryka Goryszewskiego, twierdzcym, e jak caa Polska bdzie katolicka - to wszystko bdzie cacy. Ostanie lata dominacji Kocioa katolickiego i jego powizania z wadz przyniosy fatalne skutki - i dla Solidarnociowej wadzy (nie udmy si: powielanie przez p. Jerzego Urbana w milionowym nakadzie wszelkich - zwaszcza wstydliwie skrywanych - dotacji pastwowych dla Kocioa miao ogromny wpyw na wybory!), i dla Kocioa. Odpyw wiernych do innych wyzna (zw. do wiadkw Jehowy) jest spory, kocioy pustoszej, ofiary na tac malej. Jednak w Kociele Unickim, Prawosawnym, Ewangelicko-Augsburskim (luteranie) i Ewangelicko-Reformowanym (kalwini) te nie dzieje si dobrze. Ten

pierwszy by nazbyt czsto wykorzystywany jako narzdzie polityczne co powodowao, niestety, korupcj wiernych. Cerkiew z kolei, ze Swoimi wschodnimi tradycjami czoobitnoci wobec wadzy, w ogle nie pasuje do polskiego modelu obywatelskiego - i nie zapewnia Swym wyznawcom dostatecznego wsparcia moralnego. Bardzo le dzieje si w Kocioach protestanckich. Wybray one drog Wolnoci (jeszcze w czasach Maxa Webera uwaano Protestantw za obrocw Wolnoci, w tym i gospodarczej) - ale, i, niestety, Demokracji. Po oderwaniu si od Hierarchii Rzymu pady ofiar poszczeglnych rzdw. Ciekawe, e znacznie lepiej trzymay si w pastwach takich, jak PRL lub Niemcy hitlerowskie (gdzie nie miay adnych przywilejw) - ni w totalitarnych reimach jak NRD lub Szwecja, gdzie stay si (w NRD tajnie - w Szwecji jawnie) narzdziem pastwa... i utraciy zaufanie wiernych. Zjawisko nie dotyczy tylko NRD. Wszystkie te wiatowe Rady Kociow, Ruchy Ekumeniczne itp. s infiltrowane przez agentw KGB i lokalnych policyj. Co prawda: Jzef Mackiewicz uparcie twierdzi, e po Vaticanum II podobne zjawisko pojawio si i w Kurii Rzymskiej. Sprawa Kociow protestanckich jest aktualna, gdy rzdy S, zamiast odda Kocioom szybko wszystko, co Im zabrano - i skoczy z wszystkimi przywilejami - zezwoliy na wyszarpywanie po kawaku a w zamian daway zwolnienia od ca itp. Obecnie rzdy, kontynuujc strategi Urbana-abinskiego chc, zdaje si, rozcign te przywileje na inne Kocioy... Zanim nasza Wadzuchna kochana zdoa zdemoralizowa nawet Kwakrw i wiadkw Jehowy - trzeba stanowczo powiedzie: do tego! Do biskupw nowo-utworzonych sekt sprowadzajcych bez ca setki samochodw - ale te nie powinni tego robi dygnitarze (ani szaraczkowie!) Kociow o wielkiej tradycji. Pastwo nasze musi zaprzesta rujnujcej moralnie polityki Dziel i Rzd - stosowanej wobec Kociow. Nie powinno take bra

si za wyrwnywanie ich pozycji. Powinno wszystkim odda co ich - i przesta si wtrca. W sporze o katedry powinny decydowa zapisy notarialne i wyroki sdowe, a nie decyzje administracyjne - na przykad. Przesta si wtrca - to i wyznawcy poszczeglnych religij nie bd mieli pretensji do pastwa. Ale - dobry Boe! Jakie to trudne...

MANIFEST REAKCJI Par sw gorzkiej prawdy powiedzie te trzeba tym, ktrzy od dziesitkw lat propaguj idea owiecenia spoeczestwa - jako panaceum na choroby cywilizacji. Caa nasza cywilizacja praktycznie zlikwidowaa analfabetyzm. Wicej: wszdzie obowizkowa jest szkoa powszechna, a w niektrych krajach obowizek ksztacenia trwa do 17-go roku ycia. Telewizja ogldana jest po kilka godzin dziennie. Ilo informacji, jak otrzymuje czowiek, przekracza - zdawaoby si - wielokrotnie t, jak otrzymywali nasi przodkowie. A oto skutki: narasta fala zdziczenia i barbarzystwa. Ludzie czytaj, owszem: gupstwa i horoskopy - i pisz, owszem: gupstwa i donosy. Czowiek zaczyna by traktowany jak rzecz - a proces ten si pogbia. W polityce rzdzi gupota - i speniaj si proroctwa Alexego de Tocqueville, e im bardziej owiecone staje si spoeczestwo cywilne, tym gbiej brnie ku barbarzystwu uczonego spoeczestwo nauki), polityczne. Jednoczenie spad presti (pracownika presti wiedzy, a wyksztaceniem si wrcz pogardza - po czci susznie, bo sprowadza si ono do wygaszania formuek oderwanych od ycia. Rne s tego przyczyny. Tu zatrzymamy si na owiacie. Najpierw opiszmy stan faktyczny. Stan jest ten zupenie inny, ni opisuj go Owieceniowcy. Przede wszystkim: czowiek posiada pi zmysw - najwaniejszym s oczy. Zmysami tymi czowiek NIEUSTANNIE odbiera INFORMACJE. Stronica ksiki niesie wiele informacji; ekran telewizyjny jeszcze wicej. Jednak zawsze czowiek z tymi otwartymi oczyma odbiera TYLE SAMO informacji: tyle, ile pada na zakoczenia nerww w siatkwce oka. Gdyby wic czowiek nie oglda fimu w TV, to widziaby twarze

swojej rodziny. I tak samo, jak obecnie odgaduje akcj filmu, odgadywaby z ich wyrazu pragnienia i potrzeby. Gdyby nie czyta gazet i ksiek, suchaby ich sw. I wiedziaby o nich znacznie wicej. Znacznie gorsze jest, e otrzymujemy informacje o wiecie Sztucznym - a nasze zmysy traktuj je tak, jakby byy ze wiata prawdziwego. Anna Karenina dla naszych babek bya czym ywszym, ni ssiadka - i, opakujc Karenin, nie dostrzegay, by moe nie mniejszych, problemw ssiadki. W nauce: otrzymujemy informacje o wiecie z teorii naukowych - a te teorie po jakim czasie okazuj si faszywe. Kosmonauta, ktry kierowaby si teori Ptolemeusza, raczej nie trafiby na Marsa - ale kierujc si teori Kopernika... tym bardziej by nie trafi (planety nie poruszaj si po koach, tylko po elipsach! Ptolomeusz bra na to poprawk...) Rwnie Newton, Keppler, a prawdopodobnie i Einstein nie przedstawiaj prawdziwego wiata - lecz pewien uproszczony model. I dlatego prawdziwy postp dokonuje si dziki tym, ktrzy nie wierz w teorie naukowe, wbrew nauce budowali latajce maszyny cisze od powietrza itp. Teraz krtka ocena tego stanu rzeczy: Nie jest tak, by ten postp sam w sobie by szkodliwy. Wielkie umysy potrafi nauczy si teorii Newtona - i podda j potem krytyce. Wielkie umysy potrafi obejrze film kryminalny - a potem znale czas, energi i wolne moce informacyjne, by zaj si losem ssiadw. Z drugiej strony wielu umysom nie trzeba nadmiaru swobody: teorii Einsteina i tak nie obal, wiec niech po prostu naucz si jej na pami: lepiej korzysta z bdnej, ale bliskiej prawdzie teorii, ni dziaa metod prb i bdw. Ta druga jest twrcza - ale nas nie sta na to, by wszyscy experymentowali!! Teraz pora na wnioski: 1. Zo nie ley w owiacie, ani w jej postpach. Nawet nie w jej powszechnoci. Zo ley w jej PRZYMUSIE - i w jej UNIFIKACJI.

Wszystkich uczymy tego samego - w dodatku nie pytajc, czy tego chc! Z t dyktatur egalitarystw - owieceniowcw naley skoczy. 2. Naley zdecydowanie zerwa z jednolitym typem szkolnictwa i z przymusem nauki. Nauka tylko wtedy bdzie ceniona, kiedy nie bdzie przymusowa - a jeszcze bardziej ceniona, kiedy trzeba bdzie za ni paci! 3. Musz powstawa rne typy szk, oferujce rn wiedz. Jest prawd, e np. teoria ewolucji pozwala lepiej opisa przemiany wiata biologicznego; jest jednak rwnie prawd, e w wielu umysach podwaa ona wiar w Boga - a jest te niewtpliw prawd, e spoeczestwo bez Wiary rozwija si bez porwnania gorzej. Wyjciem z biologii tego dylematu jest oczywicie statycznej a tylko umysy powszechne naprawd nauczanie

zainteresowane biologi i zdolne do krytycznego jej odbioru powinny by uczone teorii ewolucji! Nie ma adnego, najmniejszego powodu by dzieci w szkole podstawowej uczone byy Teorii Zbiorw, teorii Wzgldnoci lub Teorii Ewolucji. 99% umysw nie jest w stanie zrozumie Teorii Wzgldnoci; nauczyciele z wielkim wysikiem osigaj stan, w ktrym uczniowie wygaszaj formuki umoliwiajce udawanie, e t teori rozumiej. Miliony dziewczt udaj, e rozumiej Logarytmy, - a nauczyciele udaj, e im wierz. By wszystkich zmusi do odgrywania tego teatru Owiatowcy wprowadzili: przymus szkolny oraz premiowanie nauczycieli za wyniki oraz wspzawodnictwo midzy nimi. W efekcie aden si nie przyzna, e w jego klasie nikt nie rozumie Teorii Wzgldnoci - podobnie, jak za Stalina aden sekretarz ani lektor partyjny nie przyzna si, e towarzysze ni w zb nie rozumiej Materializmu Dialektycznego. Miliony nie rozumiej Teorii Wzgldnoci - i nie rozumiej Teorii Ewolucji (przecitny absolwent szkoy redniej jest przekonany, e Walka o Byt rozgrywa si pomidzy gatunkami

zwierzt!!). Wiedza ta nie jest do niczego potrzebna. Przeciwnie! Przecitnemu lenikowi nawet raczej przeszkadza. Przecitny czowiek ma wiedzie, e istniej odrbne gatunki - a wiadomo, e populacja sosen przechodzi specjacj i za 10 000 lat wyoni si z niej najprawdopodobniej dwa odrbne gatunki, raczej przeszkadza w odpowiedzi na pytanie: Panie Kowalski, to ile sosen jest w tym lesie?. Nie ma ani jednego efektu Teorii Wzgldnoci, z ktrym miaby do czynienia czowiek - nawet i kosmonauta! Mao komu potrzebna jest te wysza matematyka, ktr Owieceniowcy z upodobaniem mcz nasze dzieci. Oczywicie byoby to sensowne, gdyby w wyniku tego ich umysy rozwijay si lepiej - niestety, ju na pocztku stwierdzilimy, e jest odwrotnie! W dodatku te dzieci trac czas na nauk logarytmw - a nie umiej mnoy! Ucz si Teorii Ewolucji - a nie odrniaj sosny od wierka! Ucz si odrnia Imiesw Odczasownikowy Bierny od Czynnego - a nie umiej mwi ani streci ksiki! Ucz si teorii Wzgldnoci - a nie znaj porzdnie dynamiki i kinematyki! Wiedza staa si zbiorem nikomu niepotrzebnych faktw i teoryj; nic dziwnego, e jest w pogardzie. Modzie ucieka z darmowych szk - ale chtnie paci grube pienidze za kursy komputerowe, kroju i szycia i inne, na ktrych uczy si czego poytecznego. Jest to obraz klski. 4. Naley ten martwy system zlikwidowa. Tylko ci uczniowie, ktrzy samodzielnie dostrzegaj pewne niedokadnoci w podziale na gatunki powinni uczy si Teorii Ewolucji; tylko ci, ktrzy zainteresowani s Fizyk, powinni uczy si Teorii Wzgldnoci. Tylko ci; ktrzy s na tyle inteligentni, by poj, e dla spoeczestwa nie jest wane, czy Bg naprawd istnieje, a tylko czy ludzie w Niego wierz powinni zajmowa si tym problemem - albowiem przecitny czowiek rozumuje prosto: Boga niet - otca w mordu mona!. Tylko zawodowcom jest do czegokolwiek potrzebna znajomo Gramatyki:

podejrzewam, e ani Szekspir, ani Homer w ogle si jej nie uczyli - a przecie pisali! 5. Ludzie chc wierzy, chc umie odrnia sosny, strzela i majsterkowa - Owieceniowcy ucz ich pogardza tymi zajciami - i wlewaj do szk trucizn ateizacji i abstrakcji, potpienie dla wartoci i konkretu. 6. Umiejtno operowania abstrakcj, niezaleno myli, ch obalenia Autorytetu potrzebna jest tylko arystokracji ducha. Zwykli ludzie chc mie Autorytety, ktrym mogliby zawierzy. A kto naley do tej arystokracji? - ten, kto chce si uczy. A po czym pozna, czy kto chce si uczy? - po tym, e pokonuje trudnoci. Np. zamiast gania po boisku udziela korepetycji uczniom szkoy podstawowej, by opaci czesne w gimnazjum... Szkoy musz by patne. O ich programie decydowa musz rodzice - i wolna konkurencja miedzy szkoami. 7. Jedne szkoy produkowa bd technikw, umiejcych byskawicznie i sprawnie zrealizowa kady pomys, ktry wylgnie si w gowach fantastw - a inne, zapewne nieliczne (bo kogo sta na uczenie rzeczy mao poytecznych) produkowa I jedni i marzycieli, drudzy s pogardzajcych przyziemnymi technikami.

potrzebni! Niestety: i jednych i drugich mordujemy przymusowym pobytem we wsplnych szkoach. Naley te skoczy z koedukacj; wszdzie w wiecie lepsze wyniki osigaj szkoy dys-edukacyjne, potrafi z uczennic i uczniw wydoby te zdolnoci, ktre s waciwe dla ich pci. Rodzice wrc do systemw dys-edukcji z widoczn ulg. 8. Ostatnim aktem obecnej administracji szkolnej powinno by przygotowanie szk do prywatyzacji i decentralizaeji. W tym celu najkorzystniejsze jest rozdrobnienie. Zamiast sieci przedszkoli, odrywajcych dzieci od matek, czteroklasowe szkki podstawowe po wsiach, zniszczone za p. Edwarda Gierka; wsie i osiedla sta na

utrzymanie jednej nauczycielki - i rodzice zrobi to chtnie. Powinny one obj dzieci w wieku 5-8 lat. Uzupenieniem wyksztacenia podstawowego powinna by szkoa dla dzieci w wieku 9-12 lat. Dalej ju dziemi powinny zaj si zawodwki, technika, gimnazja i feminea - na pocztek te czteroletnie, koczce si ma matur. Absolwenci powinni i albo do dwuletnich licew, typu obecnej szkoy pomaturalnej lub te do odpowiednikw colledgw, dajcych tytu bakaarza (BA). Po prywatyzacji, ktra powinna nastpi moliwie szybko szkoy te, oczywicie odejd od tych regu: niektre skrc swj program do trzech - inne wydu do piciu lat; ta reforma potrzebna jest po to tylko, by rozbi zakrzepy ukad szkolny, by stworzy bardziej elastyczny punkt wyjcia. Istot reformy jest zmiana podejcia do wiedzy. Zrozumienia, e wiedza jest narzdziem. Lewica, ktra z tak niechci godzi si na dawanie ludziom pistoletw - pod przymusem wyposaa ludzi w wiedz, ktra jest od pistoletu znacznie niebezpieczniejsza! Wyposaa nie tylko tych, co s w stanie ja opanowa - ale i tych, ktrzy tego nie umiej, wiedz, e nie umiej - i NIE CHC. Co dalej? Prywatyzacja szk umoliwi znacznie zmniejszenie podatkw. Tak radykalna ich obnika (owiata - to prawie wier budetu - a przecie budet stanowi nie tylko podatki!!) spowoduje raptowny wzrost dochodw ludnoci - przy czym jest obojtne, w jakiej czci nastpi to poprzez spadek cen, a w jakiej poprzez wzrost zarobkw (uwaga: sferze budetowej trzeba bdzie podnie zarobki w takim samym procencie, w jakim wzrosn zarobki w reszcie gospodarki - co bdzie zreszt trudne do obliczenia, gdy zarobki s ukrywane - a poza tym zarobki w pienidzu nie stanowi jedynego rda dochodw obywateli). Majc te pienidze w kieszeni obywatele zaczn posya dzieci do prywatnych szk, najprawdopodobniej powstajcych w tych samych

budynkach szkolnych, co obecnie (ale niekoniecznie! Od czasu budowy niektrych zmienio si, by moe, zaludnienie okolicy - i optymalna lokalizacja jest inna; w dodatku wielko szk prawie zawsze NIE jest optymalna). Jest rzecz skdind ciekaw, e te same osoby, ktre godz si na to, by mieszkanie byo towarem (i nie obawiaj si, e ludzie bd mieszkali pod mostami) - nie chc si zgodzi na prywatyzacj szk szermujc argumentem, e niektrych nie bdzie sta na posyanie dzieci do szk. Najprawdopodobniej tak wanie bdzie - ale przecie dach nad gow jest - mimo wszystko - waniejszy dla dziecka, ni szkoa! Prawdziw przyczyn mentalnego oporu przed skasowaniem przymusu chodzenia do szkoy pastwowej jest przekonanie intelektualistw, e powinni oni mie kontrol nad tym, czego uczone s - nie ich przecie dzieci! Myl, e rodzice mogliby uczy dzieci czego, co oni nie uwaaj za suszne (lub, np. w ogle do szkoy nie posa!) - jest totalitarystom (bo to jest totalitaryzm w klasycznej postaci!) tak obmierza, e gotowi s oni doprowadzi do tego, e dzieci z godu bd umiera - a do szkoy bd musiay chodzi (co, podobno, tej zimy w niektrych galicyjskich, zwaszcza bieszczadzkich, szkoach ju miao miejsce). I dopki nie wyzbdziemy si tego nawyku do totalitaryzmu dopty nie rozwiemy problemu owiaty. Bo to idee rzdz wiatem a nie, wbrew zudzeniom marxistw, gospodarka!

KAPITALIZM? JAKIE TO PIKNE! Niektrzy ludzie wyobraaj sobie, e kapitalizm to kilka milionw oszklonych wystaw, sie bankw, autostrady i co tam jeszcze - aha: i na dodatek etyka protestancka. Tymczasem np. lat temu 300 na kontynencie amerykaskim nie byo nic z tych rzeczy - a panowa znacznie bardziej rozwinity kapitalizm. Nikt nie okrada Amerykanw z ich pienidzy na przymusowe ubezpieczenia - na przykad - a przybysze z Anglii wymieniali si na towary midzy sob i Indianami. I wanie na tym polega kapitalizm. Te wielkie szyby, banki etc. - to skutek istnienia w Ameryce kapitalizmu; gdyby Otto von Bismarck zamiast budowa Kathedersozialismus dopuci w Niemczech wolny rynek, to Anglicy zamiast do Massachussetts jechaliby do Prus: taniej, bliej i mniej Indian z tomahawkiem. Bliej rwnie do klientw: na tym polega przewaga np. Hongkongu nad Syberi (to dla tych, co wierz, i Ameryka przyciga ludzi obfitoci wolnej przestrzeni, a nie Wolnoci). W rezultacie wieowce Manhattanu stayby w Hamburgu, a nie nad Potomakiem. Gdy mowa o Wolnoci, lewica wrzeszczy, e kapitalizm to zodziejstwo - a jako przykad podaje, e Manhattan zaoono na ziemi kupionej od Indian za gar paciorkw. Oczywicie, tym, co mwi ta rozczochrana banda, nie warto si przejmowa, ale warto zauway, e wolnych rwnie hektarw dobrze ziemi byo w Ameryce e skay po to za znacznie Indianie wicej ni pojedynczych koralikw. Poniewa cena rzeczy jest wzgldna, przeto mona stwierdzi, kawa pewno Na oszwabili wyrb byli nowojorczykw, europejskich sprzedajc przepikny

jubilerw.

transakcji

Indianie

zadowoleni... skd wiem? Std, e w przeciwnym razie by si nie zamienili! Podejrzewam zreszt, e nie mieli oni adnych praw do tego gruntu - ot, po prostu przejedali sobie tdy, a e Blade twarze day

im za darmo co wieccego... ...e co? e dzi metr gruntu na Manhattanie setki tysicy razy zdroa, a paciorki istniay? - Aaa, to ju jest spekulacja? To jest ryzyko - nieodczne od kadej transakcji! Gdyby si - na przykad - okazao, e Indianie nosz w sobie - i s uodpornieni - na jak straszliw zaraz, od ktrej umieraj Blade twarze, to do dzi cena Manhattanu byaby niska, a ten pk paciorkw, pamitka po spotkaniu Pra-pra-pradziada Delewarw z Tajemniczymi Biaymi byby bezcenny! Liczy si tylko warto w chwili transakcji - a nie za minut! Odchodz od tematu - przepraszam. Ot lewacy uwaaj, e poniewa zniszczenie normalnoci, czyli kapitalizmu, zajo im prawie sto lat - to budowa kapitalizmu musi trwa tyle samo (tak si pocieszaj...) Tymczasem wystarczy po prostu NIE PRZESZKADZA! Gdyby dzi w nocy wybuchy zniszczyy wszystkie Urzdy Pastwowe, poza koszarami i posterunkiem policji; gdyby jakie bakterie poary tej samej nocy wszystkie Akty Urzdowe - to na drugi dzie w Polsce panowaby najnormalniejszy kapitalizm! Ja nie mwi, e byoby to najprzyjemniejsze do kapitalizmu przejcie - ale mwi, e jest to tak proste. Wystarczy nie przeszkadza - a ludzie ju sami zaczn raptownie zwiksza swj dobrobyt, w dodatku, niestety, uczciwie, tzn. zapominajc podzieli si swoim dobytkiem z Urzdnikami i reszt Aparatu Terroru. A Manhattan naprawd warto zobaczy - i zastanowi si, e powsta on - w odrnieniu od Kanau Woga-Don - z dobrowolnej i ochoczej pracy ludzi, z ktrych prawie kady na tym zarobi. Bo pracowa DOBROWOLNIE! Na tym polega pikno kapitalizmu!

BY KAPITALIST Lewicowi intelektualici tyle nakamali o kapitalizmie, e sam nie wiem, ktra bzdur najpierw prostowa? Czy t, e proletariusz jest sojusznikiem drugiego proletariusza, a naturalnym przeciwnikiem kapitalisty? Czy t, e kapitalici kochaj kapitalizm? Czy t, e w kapitalizmie bogatsi staj si coraz bogatsi, a biedni coraz biedniejsi? A moe t, e socjalizm to ustrj pokoju, a kapitalici nieuchronnie wywouj wojny o rynki zbytu? Wszystkie powysze twierdzenia, ktre Polakowi wbijano w eb przez lat ponad siedemdziesit, s cakowicie faszywe. Dla przykadu: w kapitalizmie nie ma granic celnych - wiec wojna o rynki zbytu jest bez sensu. Tu zajm si jednak do rozpowszechnionym mniemaniem, e w interesie proletariuszy ley obalenie kapitalizmu. Przede wszystkim zauway naley, i osoby nie posiadajce rodkw produkcji dziel si na dwie grupy; pierwsi chc otworzy w przyszoci jaki wasny interes - i w ich interesie ley raczej utrzymanie Tu kapitalizmu. Natomiast drudzy chc w pozosta pracownikami najemnymi. napotykamy zasadnicz sprzeczno rozumowaniu propagatorw socjalizmu. Z jednej strony robotnika uwaaj oni za co lepszego od przedsibiorcy. Z drugiej uwaaj za oczywiste, e robotnik, ktry nie zostanie kapitalist, jak pokrzywdzony, jest kim od kapitalisty gorszym. I w obydwu przypadkach maj racj! Kapitalist chce zosta ten, co lubi ryzyko. Duo zarobi - albo duo straci: oto dewiza rasowego kapitalisty. Natomiast pracownik najemny to ten, kto lubi zarobi swoje - bez ryzyka. Std kraj, w ktrym pracownicy najemni graj ostro w pokera, to kraj, w ktrym sztucznie stumiono warstw kapitalistw; kraj, w ktrym przedsibiorcy chc si masowo ubezpiecza - to kraj, w ktrym warstw kapitalistw sztucznie

zawyono

(ubezpieczenie

dobrowolne,

oczywicie

umoliwia

zostanie kapitalist nawet temu, kto nie ma do tego powoania). Tak wic z punktu widzenia socjalizmu, w ktrym to ustroju wartoci naczeln jest zabezpieczenie, pracownik najemny jest istotnie wyej w hierarchii. Z punktu widzenia kapitalizmu, gdzie wartoci cenion szczeglnie jest ch podejmowania ryzyka, wyej ceni si przedsibiorc i - nawet - spekulanta. Socjalici porednio uznaj przy tym, e hierarchia kapitalistyczna jest bardziej naturalna. Zajmijmy si wic wreszcie tymi pracownikami najemnymi, ktrzy nie chc zosta przedsibiorcami; dlaczego oni maj chcie kapitalizmu? Bo to, e chc, jest bezdyskusyjne: wystarczy sprawdzi, kto w XVIII i XIX wieku ucieka do kraju klasycznego kapitalizmu, czyli do Stanw Zjednoczonych bogaci przedsibiorcy, czy biedni najemnicy? Powodw jest kilka: a) Dzieci. Kademu moe trafi si zdolne dziecko. W kapitalizmie ma wszelkie szanse otwarte w socjalizmie zawsze bdzie pracownikiem najemnym (choby zostao profesorem uniwersytetu!). b) Pienidze. W kapitalizmie pracownik najemny zarabia o wiele wicej - przynajmniej w stosunku do cen. Przyczyn jest najoglniej to, e E. WEDEL wraz z ca, niele yjc rodzin, kosztuje mniej ni urzdnicy Ministerstwa Przemysu Lekkiego, urzdnicy Zjednoczenia Przemysu Cukierniczego itd. Poza tym WEDEL ma na oku tylko zysk, produkuje wiec taniej i lepsze rzeczy - podczas gdy urzdnicy staraj si, by fabryka produkowaa to, co jest lepsze zdaniem ich zwierzchnikw. A to wcale nie jest to samo! Warto tu nadmieni, e 85 proc. amerykaskich milionerw to ludzie, ktrzy dorobili si prac wasnych rk - zarobione pienidze, zamiast przepija i przejada, lokowali w nieruchomociach (ulubiona lokata Polakw - i wanie dlatego Polacy s drug, po ydach, najbogatsz grup etniczn w USA).

c) Mimo wszystko: pewno jutra. W kapitalizmie mona sobie kupi bezpieczestwo - w socjalizmie nikt nie jest zabezpieczony przed ingerencj rzdu i parlamentu. Wanie obecnie przekonuj si o tym polscy emeryci. Przedsibiorcy i pracownicy ju si o tym przekonali na wasnej skrze. d) Nierwno. Nie jest prawd, e ludzie lubi rwno - jak nas przekonuj o tym socjalici. Ludzie nie lubi, jak kto jest wyej od nich - ale jeszcze bardziej nie lubi, gdy kto tego niegodny jest traktowany jak rwny im. Bogacza sta na chodzenie w dziurawym swetrze; biedak musi bardzo uwaa by nie spa do niszej kategorii. Kto tego nie wie - nie zna ycia ludzi ubogich. To oni najbardziej ceni wszystko, co wyrnia ich od biedniejszych od nich; to oni najbardziej zazdronie strzeg swego statusu; to oni popieraj apartheid a przynajmniej sprzeciwiaj si ostro specjalnym przywilejom dla biednych, dla czarnych itp. To oni najbardziej kochaj kapitalizm i to oni gosowali na p. Ronalda Reagana i finansowali w duej czci jego kampani - podczas gdy Wall Street finansowao kolejno pp. Kubusia Cartera i Michaa Dukakisa. Ci ludzie wcale nie chc by kapitalistami (a czy zwolennicy rzdw prawa musz chcie by prawnikami??!?) - bo nie lubi wysiku moralnego, jakiego wymaga przedsibiorczo; chc jednak korzysta z przedsibiorczoci innych za obopln dobrowoln zgod. A socjalici chc im tego zabroni! Nie wiem tylko, czy nie gorsi s rozmaici zwolennicy kapitalizmu ludowego, rozdawcy akcyj po rwno kademu i inni tacy.. Przy tym s oni zazwyczaj zdumieni, e robotnicy nie popieraj ich pomysw! Tymczasem prosz postawi si w sytuacji robotnicy w jakich dzkich zakadach bawenianych. Przypumy, e zostanie wspwacicielk tych zakadw. Najprawdopodobniej jej gos nie bdzie si liczy na zebraniu akcjonariuszy (zwaszcza gdy fabryk obejmie przymusowy Zarzd Pozapastwowy). Ale jeliby si liczy - to jeszcze gorzej! Wwczas podejmuje ona decyzj, czy bawen kupi w Egipcie, czy w

Kazachstanie - a przecie ona si na tym nie zna, i ona wie o tym! Dlaczego ona, dobrze pracujca, uczciwa kobieta, ma ponosi konsekwencje tego, e zakup zrobiono w zym miejscu? Ona chce, by jej zarobki zaleay od jej pracy - a nie od koniunktury na rynkach. I to jest ten podzia pracy. W spoeczestwie otwartym jedni bior na siebie ryzyko - i maj do tego gwarantowane prawo, a drudzy chc unikn ryzyka - i te maj do tego prawo. Sprawa zmienia si w spoeczestwie zamknitym. Jednak to wanie socjalici, tworzc pojcie klasy, kad podwaliny pod ustrj kastowy. Nie przypadkiem w roku 1924 przywdca brytyjskich zwizkw zawodowych (i pniejszy pose z Labour Party) nawoywa, by rzd zakaza dzieciom robotniczym studiw, gdy najzdolniejsze jednostki zostaj wtedy lekarzami, inynierami itd. - a to cholernie osabia klas robotnicz... A w roku 1980 w Gdasku na artobliw odzywk p. Mieczysawa Jagielskiego, wicepremiera: Cze klasa robotnicza! - kto ze szpaleru odpar: To wy jestecie klasa robotnicza. My jestemy robotnicy! Tu naley doda: ...tylko do fajrantu. Po fajrancie ju nie jestecie robotnikami, tylko konsumentami - ale to ju inna historia.

NISKIE PODATKI Tylko kilka procent ludzi obdarzonych jest t iskr Bo, ktra czyni z nich Ludzi Twrczych. Cz z nich to artyci, ogromna wikszo to zwykli pracownicy (a tak: murarz te moe by twrczy!). Tych, co maj yk akurat do handlu lub przedsibiorczoci jest naprawd bardzo niewielu. Jeszcze mniej jest takich, ktrzy potrafi poczy wynalazczo z prowadzeniem wasnej firmy. Ale to oni wanie wytwarzaj wikszo dochodu narodowego. To Ford, Edison i inni tacy - stworzyli potg Ameryki. Oczywicie o wysiku dziesitkw milionw chtnych i zrcznych pracownikw nie zapominam - ale bez kierownictwa wygldaliby jak fabryka zarzdzana przez zwizek zawodowy. Czyli marnie. Wyobramy sobie, e produkuj np. buty. Mj koszt to 40 z, wszelkie podatki 30 z, a zysk 5 z na parze. Mam - a przynajmniej miaem, dopki nie zaczem si zajmowa t cholern polityk - umys raczej twrczy. Gdybym nad problemem produkcji posiedzia ze dwa miesice, to opracowabym tak metod robienia tych butw, e koszt spadby do 25 z. A to oznacza e mj zysk zwikszyby si czterokrotnie... Zaraz, zaraz: moim zyskiem ju zajby si fiskus! Przede wszystkim zamiast 21% zaczbym paci 45%. Po drugie, zwizki zawodowe zaraz by zaday udziau w MOIM przecie wynalazku: skoro zarabiam tyle - to niech podziel si z nimi! Tow. Janosik czai si u nas za kadym rogiem... Oglnie biorc: przy podatku progresywnym dwukrotne zwikszenie efektywnoci daje np. 15% wzrostu dochodu netto. Zupenie inaczej wyglda sprawa, jeli sw wynalazczo skieruj na formularze podatkowe. Te przysid fadw na dwa miesice - ale za to jeli uda mi si ukry przed Urzdem Skarbowym moje dochody

(a mtne przepisy pozwalaj to zrobi cakiem legalnie), to mj zysk netto bdzie parokrotnie wikszy! Dlatego wanie najmdrzejsi ludzie w naszym (i nie tylko naszym) kraju zamiast studiowa wiedz i technik id na Prawo. Dlatego na Uniwersytecie Warszawskim mamy co 300 studentw Prawa za darmo - i 1500 po 800 z. Bo to si opaca! Rwnie w USA liczba prawnikw bije wszelkie rekordy. W czasach Edisona, gdy USA rozwijay si w tempie 20% rocznie byo inaczej: najzdolniejsi modzi ludzie szli na Politechniki... lub po prostu majsterkowali u siebie. Zabawa w Policjantw i Zodziei uprawiana przez najtsze umysy kraju jest by moe pasjonujca i wana gospodarczo dla zmniejszenia bezrobocia. Byoby dobrze jednak policzy, ile ona kosztuje! Wyobramy sobie, e Ja Kowalski, zamiast traci czas na zabawy z fiskusem, opracowa nowa maszyn do produkcji butw. Powoduje ona, e ja bankrutuj, a 200 tysicy ludzi idzie na bruk - natomiast 40 milionw ma tasze buty. Jasio, oczywicie, nie zadowala si 40 milionami klientw - i za dwa lata ma ju imperium wiatowe pi razy wiksze od Baty. Jasio K moe zarobione pienidze zainwestowa w Polsce - lub nie. To jest jego sprawa. Jeli wyda w Polsce - tym lepiej. Jeli nie - to nie. Nie ma to wikszego znaczenia. Wane jest jedno: ludzie zaoszczdzili na butach troch pienidzy - wic mona im co sprzeda dodatkowo. Zwolnieni pracownicy spowoduj (w kraju normalnym tj. takim, ktrym nie trzs zwizki zawodowe) spadek ceny siy roboczej - dziki czemu spadaj ceny wszystkich towarw. Dziki temu sprzedamy ich wicej i w kraju, i za jego granicami. No - i nie zapominajmy o mnie! Straciwszy swj warsztat, wezm si za produkcj np. piek futbolowych. W tej dziedzinie wprowadz jak innowacj, obni koszta produkcji. To nie wszystko. Spadek cen wszystkich towarw umoliwi dalsze

obcicie pac wszystkim pracownikom (ale ich dochody realne rosn!!). Jednoczenie Sejm bdzie mg zmniejszy podatki, bo to, co planowa zakupie, nabdzie za mniejsz cen. Spowoduje to dalszy spadek cen, dalsz ekspansj gospodarcz - innymi sowy: rozwj kraju. Jeli policzy, e tempo rozwoju wyniosoby wwczas ponad 20% a w kraju typu USA nie przekracza 3% - to atwo policzy, za ile lat bymy byli pi razy bogatsi ni bez tej reformy. atwo to policzy, za ile lat dogonilibymy i przegonilibymy Stany Zjednoczone. Taiwan - o ile nie wprowadzi Demokracji - uczyni to na przeomie Milleniw. Ja nie twierdz, e Ja Kowalski by tego dokona. Bezwadno systemu jest ogromna. Jednak obnika podatkw i ich uproszczenie spowodowayby, e takich Jasiw byoby par tysicy. A to ju wystarczy, by uruchomi proces deflacyjny. Przez cay XIX wiek, wiek Najwikszego Rozkwitu Ludzkoci, panowaa wanie (o czym Najstarsi Ludzie nie pamitaj) DEFLACJA. Dzi natomiast Banda Czerwonych usiuje nam wmwi, e do rozwoju gospodarki potrzebna jest INFLACJA. Jest to oczywicie bzdura. Jednak bzdur ta podtrzymuj rzdy - by mie pienidze na utrzymanie urzdnikw. Ot: NA TO NAS NIE STA! Nie sta nas by rzdzili. Dajmy im doywotnio ich obecne pensje pod jednym warunkiem: nie bd si do niczego wtrca, nie bd nam doradza w gazetach, nie bd gosowa w wyborach... Mog natomiast dorabia w gospodarce. I zobaczycie Pastwo, jak Polska rozkwitnie!

OPTYMALNY SYSTEM PODATKOWY System podatkw jest kocem kadej nowoczesnej gospodarki. Z powodu pozornie niewielkich zmian podatkw paday cae imperia. Mona dokona gbokiej reformy pastwa zmieniajc tylko podatki wz. Jakim usprawiedliwieniem animatorw naszej reformy jest to, e od pierwszej wojny wiatowej ludzko coraz gbiej brnie w ciemnot i zacofanie. O nowoczesnej gospodarce niemal ju zapomniano i wikszo pastw wrcia do koncepcji utrzymywania si z dochodw krlewszczyzn, tj. domeny z dochodw pastwowej unikajc niepopularnego wymuszania podatkw od ludnoci. W Polsce proces ten zacz si od samych narodzin pastwa, uzyska instytucjonalne oparcie w zmianach po roku 1926 i przez dalszych 25 lat rozwija si systematycznie i nieprzerwanie. Rs procent znacjonalizowanych przedsibiorstw - i proporcjonalnie malao zainteresowanie pastwa podatkami. Do powiedzie, e od 1923 roku nie ukazaa si w Polsce ani jedna ksika o podatkach!!! (Nie licz tu podrcznikw, jak paci lub unika podatkw - chodzi mi o prace naukowe analizujce spoeczne skutki takiego lub innego systemu podatkw. Ostatecznym ciosem bya gomukowska ustawa znoszca podatek od wynagrodze. Pamitam, e wielu rozsdnych ludzi chwalio wwczas t pozornie racjonaln - ustaw. Istotnie: po co pastwo ma paci tysic zotych wicej - i potem ciga ten tysic jako podatek? Zbdna biurokracja! W ten sposb dokonao si ostateczne pomieszanie pastwa - organizacji terytorialnej, z pastwem - producentem. W wczesnych warunkach politycznych nikt nie przypomnia - o ile w ogle j zna! - klasycznej zasady, e kto paci podatki, ten ma gos w wyborach - oraz tego, e mona j odczytywa w dowoln stron. natomiast reformowanie pastwa bez sprecyzowanej koncepcji podatkw jest rwnoznaczne prbie cignicia konia przez

Przeoczono jednak i inny, zupenie oczywisty, zwizek: pastwo czerpice dochody od obywateli, dba, by obywatele byli zamoni; pastwo czerpice swoje dochody od przedsibiorstw zatrudniajcych owych obywateli dba o co dokadnie przeciwnego. I nie jest to niczyja zoliwo, woluntaryzm, bezduszno lub bdy kolejnych ekip - lecz bezwzgldna logika wybranego systemu podatkw. Sdz, e gdyby w roku 1963 Wadysaw Gomuka okaza najwiksz yczliwo dla rzemiosa i cakowicie znis rwnie podatki od gospodarki prywatnej - to dzi nie ocalaby ani jeden rzemielnik. Mimo wszystkich amacw urzdnicy wiedzieli, e w prywaciarz to dojna krowa. Czuli rwnie przez skr, e owe dochody z prywaty (pomijam ju nielegalne) s znacznie wysze, ni podaje to statystyka. I mieli racj, co wykazaem w szczegowej analizie (vide KURS, 16/85). Wyobramy sobie, e budet Poronii wyglda tak: WPYWY: z przedsibiorstw pastwowych 999 000, z podatkw 1000; WYDATKI: na amortyzacj i inwestycje w przemyle 998 000, na inne cele pastwowe 2000. Zud jest, e wpywy od osb prywatnych stanowi zaledwie 1 promil budetu; w rzeczywistoci stanowi 50%. Gdyby przemys pastwowy w Poronii by per saldo deficytowy, co jest cakiem prawdopodobne, pastwo z to przy takiej prezentacji malekie budetu, podatki mieszajcego produkcj, pozornie

pokryyby ponad 100% wydatkw (100% pastwowych plus deficyt)!!! Reforma redniowiecznych pastw polegaa na rozdzieleniu budetu domeny krlewskiej - od budetu pastwa. Dokadnie to samo musimy uczyni obecnie. Niestety, pomieszanie materii dotaro ju gboko do wiadomoci spoecznej. Nawet na konferencjach prasowych traktuj premiera i ministrw jako zarzdcw przemysu pastwowego! Doszo do tego, e gdy w gronie ekonomistw powiedziaem, i podatek dochodowy jest nonsensem - to potraktowano mnie jak dziwaka. A przecie jeszcze do roku 1908 podatek dochodowy

traktowany by (i susznie) jako sprzeczny z konstytucj USA - i Stany Zjednoczone cieszyy si prawie 20% stop wzrostu. Jej obecny spadek do o 2-3% jest bezporednim musimy wic skutkiem oderwa wprowadzenia wzrok od podatku dochodowego (w dodatku: progresywnego!). Jeli chcemy serio myle naprawie, nieszczsnej rzeczywistoci i sprbowa wprowadzi takie podatki, ktre generuj rozwj, a nie zastj. Mwic o podatkach zacz naley od szokujcego stwierdzenia: z punktu widzenia opodatkowanych system jest - w sensie statycznym zupenie obojtny; szkodliwe s natomiast zmiany systemu podatkowego! Jak pogodzi si z stwierdzeniem, e drobne zmiany podatkw niszczyy imperia? Sprzeczno jest pozorna. Wyobramy sobie zesp naczy poczonych. Jeli czerpiemy ze np. 20% wody, to niezalenie od miejsca, z ktrego j czerpiemy, poziom opadnie we wszystkich - i zawsze jest tak samo. Natomiast inaczej ksztatowa si bd wewntrzne przepywy w tym ukadzie - a maja one niebagatelne znaczenie. Przede wszystkim psychologiczne: gdy podatkiem karze si producenta - a nie nieroba - to wytwarza si przekonanie, e pastwo premiuje nierbstwo! (Pisz: karze si, gdy nie ma adnej rnicy midzy grzywn 100 z za ze zaparkowanie samochodu, a 100 z podatku progresywnego za napisanie zbyt duej liczby artykuw naukowych - i obywatele doskonale to czuj, uywajc analogicznych wyrae dla obydwu sytuacji). Jednak nie tylko psychologicznie: przepywy w ukadzie zwolna obi swoje kanay - i system stawiajcy przepywom zbyt due opory koroduje. Ponadto oglny ciar podatkw (do ktrego naley zaliczy koszt ich unikania!) nie jest - w odrnieniu od systemu ich pobierania - obojtny nawet statycznie. Tak wic optuj za zmian obecnego systemu. Przed prezentacj nowego musz jednak uzasadni owo wyrnione kursyw twierdzenie o obojtnoci systemu podatkw wzgldem indywidualnych portfeli.

Zaczn od przykadu. Jad na gied sprzeda samochd za 10 tysicy. Wedug prawa podatek - 10% - paci nabywca. Paci wic on 10 tysicy mnie i 1000 z Skarbowi Pastwa. Ostateczny efekt: jestem uboszy o samochd i bogatszy o 10 tys. z. Nabywca bogatszy jest o samochd i uboszy o 11 tys. z, Skarb zainkasowa 1000 z. Pomimy zmiana: oczywist paci niesprawiedliwo bdzie sprzedajcy, tego co podatku jest o i przypumy, e Sejm postanowi i od Nowego roku nastpi generalna podatek tyle sprawiedliwsze, e to on ma wicej pynnej gotwki. Jaki bdzie efekt tej rewolucyjnej zmiany? Kady bywalec giedowy odpowie, e - pominwszy uamkowe subtelnoci - aden!! Cena tego samego samochodu automatycznie wzronie do 11 tys. z, od czego JA zapac podatek. Efekt ostateczny: identyczny. Po namyle kady przyzna, e tak si stanie - i pokazuj to liczne przykady praktyczne (jak gdyby elementarne teorie wymagay jeszcze praktycznego potwierdzenia...) Mniej jest oczywiste, e dokadnie to samo dzieje si z kadym podatkiem. Wszystkie podatki rozpywaj si po caym spoeczestwie obciajc rwno jego czonkw; kto fizycznie zanosi je do kasy jest zupenie obojtne. Czy kady z nas zapaci po 100 z, czy te jestemy zwolnieni z podatku, za to 10 tysicy miesicznie paci piekarz (ktry oczywicie wlicza to w cen bochenka) rnicy nie czyni. W zasadzie. S bowiem niebagatelne rnice formalne - i psychologiczne. W pastwie autokratycznym wadca, ktry rozparcelowa domen i opodatkowa poddanych, nakada podatki wedug swoich potrzeb, miarkujc si jednoczenie, by ich zanadto nie wzburzy. W demokracji potrzeby pastwa s zazwyczaj wiksze (monarchowie mieli znacznie mniej urzdnikw) - ale ludno najchtniej nie paciaby podatkw w ogle. Std potrzeba oszukania obywateli. Stosuje si tu rne metody - od prowokowania konfliktw i apelowania do patriotyzmu - po ten

wanie genialny wynalazek: pobierania podatkw od producentw. Osiga si przy tym dwa cele: ludno oburza si nie na poborc podatkowego, tylko na piekarza - i ochoczo gosuje, by temu zdziercy podatek jeszcze podnie; gosuje wic dobrowolnie za tym, by opodatkowa siebie! Paradoksalne: im wikszy podatek od bochenka, tym wysze ceny, tym wiksza niech do piekarza i tym atwiej skoni ludzi, by gosowali za podatkiem na piekarza! Drug niebagateln korzyci jest to, e piekarz z piecem nie ucieknie - a wic pobra ode podatek atwiej ni od jakiego wczgi. Trudno si dziwi, e dzisiejsze sabe rzdy wybray t wanie atwiejsz drog. Od lat jednak niezmordowanie powtarzam, e chcc pyn szybko trzeba agiel ustawi na najwikszy opr! Droga po linii najmniejszego oporu nieuchronnie koczy si na mielinie lub na skaach. Druga korzy z koncentracji podatku na producentach bywa pozorna, ci bowiem te potrafi znale metody unikania podatku. Tu dochodzimy do rnicy midzy podatkiem naoonym i pobranym. Przypumy, e ustawa naoya na piekarza podatek 1000 z miesicznie. Przerzucenie go na konsumentw jest moliwe - ale grozi, e konsumenci kupi sobie paeczki i przerzuc si na ry. Piekarz wynajduje wic sposb kosztujcy go miesicznie 500 z - ale dziki niemu paci on do Skarbu tylko 100 z. Ostateczny efekt tego podatku: piekarz straci 600 z - Skarb zarobi 100 z... Charakterystyczne, e szacujc tzw. wydajno podatkow finansici licz koszty wasne uzyskania zotwki (pensje komornikw i urzdnikw izb skarbowych) - ale nie licz kosztw spoecznych. Moe to by apwka (i wwczas strat materialnych nie ma - ale za to postpuje demoralizacja) - a mog by bezporednie straty materialne w formie zmniejszenia produkcji lub pogorszenia jakoci. Straty s ogromne. Na konferencji Mt. Pelerin Soc. miaem przyjemno pozna p. Artura A. Shenfielda, ktry ongi by kontrolerem finansw kolonii

Korony. Opowiedzia mi, e kiedy w Hondurasie Brytyjskim podatki wynosiy ok. 10% i ciga je jeden urzdnik. Przed paru laty, lecc z Peru do Meksyku, mia przymusowe ldowanie w niepodlegym ju Belize. Po znajomoci zwiedzi stary urzd podatkowy: urzdnikw byo ponad czterdziestu (nie liczc filii), podatki dochodziy do 60% - ale suma wpyww do Skarbu bya mniejsza ni za czasw kolonialnych. Co, zapewne, skoni parlament Belize do podniesienia podatkw i rozbudowy urzdw skarbowych. Najwikszym kosztem systemu podatkowego jest jednak to, co nie zostao wskutek niego wyprodukowane. Gdy producent czego nie zrobi (bo ju mu si nie opaca), gdy nie zatrudni nowego pracownika, gdy zamiast wymyla genialny sposb organizacji pracy wymyla nowy, rwnie genialny, sposb wyprowadzenia w pole kontrolerw. Prosz sobie policzy, e przy przecitnym podatku dochodowym progresywnym obowizujcym w naszej cywilizacji (a w Waszyngtonie nie jest lepiej, ni w Warszawie) producentowi przecitnie siedem razy bardziej opaca si ukry poow dochodu ni wymyle sposb obnienia o poow kosztw produkcji! Jest wic cakiem naturalne, e najtsze umysy w Stanach Zjednoczonych i w Polsce nie id na politechniki lecz na prawo, po czym wynajduj - legalne lub nie metody obchodzenia podatkw. W Polsce specjalici od luk w naszym ustawodawstwie bior za swoje konsultacje ogromne kwoty - i to si ich klientom bardzo duo, opaca, bo taka Sama porada wic pozwala nieraz zaoszczdzi duo wicej. zmiana podatkw

pozwoliaby omiokrotnie powikszy innowacyjno gospodarki oczywicie nie natychmiast, bo zanim ci konsultanci przerzuciliby si na organizacj pracy... Przy okazji: ludzie ci maj interes w torpedowaniu takiej reformy. Natomiast z psychologicznego punktu widzenia obecny system podatkw ma inn wad: karze bogatych, a nagradza biednych. Wywouje to - zgubn dla ludzi - ch zostania biedniejszym, niby si

mogo. Jest to rwnie elementarne: jeli podatki gniot (wizualnie) biednych, to biednych, jest (wizualnie) coraz mniej, gdy dokadaj wysiku, by sta si coraz bogatsi; gdy, przeciwnie, podatkami okadamy bogatych, ci staraj si przynajmniej udawa biednych i nie dokadaj wysiku by si nadal bogaci. W efekcie spodeczestwo biednieje, gdy podatki gniot bogatych, a bogaci si, gdy gniot biednych. To oczywiste - tylko frazeologia socjalna przeszkadza nam ujrze t perspektyw. Pisaem: wizualnie - gdy w rzeczywistoci efekt ten jest w znacznej mierze pozorny. Ludzie udaj bogatszych lub biedniejszych w zalenoci od poytku, jaki z tego maj. Natomiast wspomniany efekt rozpywania si podatkw powoduje, e na dusz met rzeczywiste skutki tych systemw s identyczne, zakadajc oglny niezmieniony poziom podatkw. Inna sprawa, e rzdy czyni wiele, by do tego wyrwnania nie dopuci: gdy po zamieszaniu spowodowanym, powiedzmy, wprowadzeniem podatku dochodowego spoeczestwo wraca do normalnego rozmiaru dochodw parlamenty wprowadzaj podatek progresywny; gdy i to nie pomaga i naturalny - rozkad bogactwa odrasta jak gowa hydry - podnosz progresj. Doprawdy trudno dziwi si niektrym endekom podejrzewajcym, e kryje si za tym spisek dwunastu rabinw z nowojorskiej synagogi - tak zawzito przejawiaj rzdy w niszczeniu podstaw wasnego bytu. Ma to jednak naturaln granic. Typowym jest przykad progresji podatkowej w USA. Podawaem kiedy (w 1981 r.) w Polityce przykad ewolucji zarobkw gwiazd filmowych. Gdy nakada si na ni podatek 10%, honorarium z 20 tys. dol. ronie do 22 000. Gdy podatek ronie do 50% - gaa ronie do 40 000. Przed Reaganem podatki dochodziy do 98% - tote i apanae byy liczone w milionach. Za wszystko paci, oczywicie, nie gwiazdka, lecz widz - w cenie biletu do kina. Ciekawe, e z tego systemu niezadowoleni s wszyscy: zarabiajcy miliony nie zdaj sobie sprawy,

e ich kominy s skutkiem progresji podatkowej - i czuj si obrabowani ze swoich pienidzy. Zarabiajcy mao widz owe kominy brutto - i te czuj si pokrzywdzeni. Rzdy rozbudzaj w ten sposb zawi - i trzymaj si dziki rwnowadze zawici. System ten trzeba i mona zmieni. Naley przy tym wzi pod uwag trzy czynniki: 1) Oglna mas podatkw. Na Zachodzie fantastyczn karier robi prosta obserwacja Laffera: zerowa stopa podatku - to zerowy wpyw; ale i 100% podatku z dochodu to zerowy wpyw, gdy ludzie przestan produkowa. Elementarna analiza matematyczna poucza, e skoro s wpywy, to gdzie porodku musi by ich maksimum - i dalsze powikszanie stopy podatku powodowa bdzie ich zmniejszanie. 2) Sposb ich naoenia i cigania - co ma, jak ju pisaem, gownie wpyw na psyche - ale wpyw ogromny! 3) Prostot systemu, atwo kontroli i zapobieganie korupcji. Sprawa to niesychanie wana, gdy nawet najlepiej wyostrzony pod wiatr agiel nic nie da, gdy bdzie dziurawy. Warto te pamita o zapobieganiu degeneracji jeli chcemy by by on trway a, przypominam, to zmiany systemu s najgorsze dla podatnikw. System podatkowy ktry proponuj skada si z trzech tylko podatkw. Zanim omwi ich wady i zalety chc podkreli, e wszystkie pozostae i winny ulec likwidacji, Z gdy dziaaj antyprodukcyjnie demoralizuj spoeczestwo. przyjemnoci

zauwaam, e dziaania wadz id w tym kierunku (np. ostatnio znaczne zmniejszenie podatkw od spadkw i darowizn) lecz nie do szybko, jak na sytuacj gospodarcz. Wybrane podatki s najmniej niemoralne i szkodliwe ze wszystkich - z wyjtkiem jednolitego podatku konsumpcyjnego, ktry jest jednak technicznie niekontrolowalny. To, e niemoralno podatku idzie w parze z jego szkodliwoci nie jest przypadkiem - ale nie tu miejsce na te rozwaania. Przejdmy do meritum.

ANOWE Uyem tej szacownej nazwy dla najprostszego podatku od posiadanej powierzchni. Podatek ten byby take pacony przez organy i instytucje pastwowe, co umoliwioby ocen kosztw ich funkcjonowania. Podatek taki byby rwny - i to jest najwaniejsza rnica midzy nim a obecnym podatkiem gruntowym. Dzi bowiem inaczej paci si za dziak budowlan, a inaczej za roln, co powoduje oczywiste bdy w decyzjach ekonomicznych. Mniej oczywiste jest zniesienie katastru, tj. oceny wartoci ziemi (klasa gruntu). Obecny podatek oparty jest na zasadzie, i posiadacz lepszej ziemi powinien paci wicej. Zasada ta jest czciowo uwzgldniona w drugim podatku (za chwil) ale na razie przedyskutujmy jej skutki. Zmierza ona do zlikwidowania tzw. II renty rniczkowej, co powodowao, e cena ziemi I klasy mao rnia si od ceny ziemi klasy VIb. W efekcie trzeba byo wydawa administracyjne zakazy niszczenia ziemi wyszych klas, gdy inwestorowi nie robio to wielkiej rnicy. Powodowao to te sztuczn opacalno uprawy ziemi klas niszych, co prowadzio do niszczenia przyrody przez ekstensywne rolnictwo. Wprowadzenie anowego spowoduje rewolucyjn zmian w tych stosunkach tak rewolucyjn, e trzeba bdzie wprowadzi jednorazow kompensat od tych, co zyskaj dla tych, co strac. Warto ziemi klas najwyszych podskoczy do dziesitkw milionw za hektar (moe nawet wicej!), natomiast grunty klas niszych mie bd warto blisk zeru. Rezultatem bdzie powstanie intensywnego rolnictwa na maych dziakach wysokiej energii klasy. Oszczdzi na to mas i ludzkiej jedenie oraz po mechanicznej podatku. zuywanej chodzenie

ogromnych polach, co jest opacalne wskutek istnienia zrnicowania

Spowoduje te wysiki na rzecz podnoszenia klasy ziemi - obecnie - rolnik nie ma do tego dostatecznej zachty, gdy za kad melioracj idzie podwyka podatku. Ju obecnie mae, kilkunastoarowe dziaki potrafi dawa dochd wyszy, ni parohektarowe prymitywne gospodarstwa, sztucznie podtrzymywane przy yciu, na ktrych mozol si niepotrzebnie starzy ludzie. Mae jest pikne! Pamitajmy, e przy ekstensywnej uprawie rolnik nie moe wykorzysta mog ziemi rni waciwie. si Na przestrzeni wodne oraz kilkudziesiciu metrw warunki

(nachylenie stoku) nasonecznienie, ale rolnik orzcy kilkadziesit hektarw traktorem nie moe zasia tam rnych rolin, co byoby wydajniejsze. Rolnictwo amerykaskie zuywa - o ile pamitam dane p. prof Czesawa Mejro ponad 200 razy wicej energii na jednostk produktu ni meksykaskie i ta rozrzutna ekstensywna gospodarka utrzymuje si dziki subsydiom. Lepiej jest skoncentrowa produkcj na 1/3 areau z trzy razy wysz wydajnoci z hektara ni bezsensownie gania po polach ludzi i maszyny. Ogromn korzyci jest rwnie to, e cena gruntu wysokiej klasy byaby wysza ni warto budynku - a gruntw sabych: bliska zeru. Std wszelkie inwestycje koncentrowayby si na gruntach sabych automatycznie. Gdyby za taka inwestycja powstaa na gruntach dobrych to wida byaby bardzo potrzebna. Decydowaby o tym nie zafaszowany rachunek ekonomiczny. Podatek gruntowy oparty na katastrze jest typowym wymysem biurokracji. Aleksy de Tecqueville pisa: Wecie jakie absurdalne zarzdzenie; przekonacie si, e gdzie na pocztku ley jaka drobna potrzeba finansowa, dla ktrej administracja zrujnowaa normalne stosunki gospodarcze. Take i tu: kiedy przy poparciu uboszych gospodarzy (pod pretekstem sprawiedliwoci spoecznej) CK biurokracja zdoaa oboy podwyszonym podatkiem zamoniejszych chopw i do dzi pacimy rocznie setki miliardw za pokrycie

wczesnej dziury w budecie - bo saby rzd CK Monarchii nie umia narzuci sprawiedliwego podatku i poszed drog najmniejszego oporu. Nie przypadkiem: w 1789 roku... PODYMNE Byby to podatek od wartoci nieruchomoci - co miaoby skutek agodzcy ostro podatku poprzedniego. Miaby on te charakter uzupeniajcy - i w ogle jest bardzo dyskusyjny. O ile liberaa zachwyca jego logika, o tyle buntuje si przed nim dusza konserwatysty. Nie miaby on przy tym nic wsplnego z historycznym podymnym - poza faktem, e obydwa s od wartoci nieruchomoci. Proponowany podatek opiera si na pomyle Jerzego Forstera z 1933 roku. Pomysodawca w swej naiwnoci przedstawi go narodowosocjalistycznym wadzom i such o tym pomyle zagin. A pomys by zaiste rewolucyjny: kady sam okrela subiektywn warto swej nieruchomoci - i od tej wartoci paci jednolity liniowy podatek! W ten sposb waciciel staje si podmiotem gospodarki, sam j tworzy! Powstaje pytanie: a jak skoni ludzi, by nie zaniali wartoci swych dbr? Odpowied jest prosta, cho szokujca dla konserwatysty. Sejm uchwala pewien poziom konserwatyzmu, np. 40%; jeli pojawi si nabywca - a moe to by urzd pragncy wywaszczy posiadacza dla celw publicznych - gotw paci podatek od wartoci wyszej o 40% to moe on przymusowo t nieruchomo odkupi. Podatek taki zapewnia ochron wacicielom nieruchomoci przed niesprawiedliwym wywaszczaniem uwzgldniajc ich subiektywne oceny. Zamiast dramatw tworzy si gra. Kto, kto przywiza si do ziemi przodkw, ceni ja dwa razy bardziej ni inn - i (za opat) chroni si przed wywaszczeniem. Na cele inne w pierwszej kolejnoci pjdzie wasno kogo, komu jest wszystko jedno, gdzie mieszka. Z drugiej strony jeli ta nieruchomo jest bardzo potrzebna

na inne cele, to zostanie ona wywaszczona, ale waciciel nie moe si skary, gdy dosta sute odszkodowanie. rozkadu Prowadzi to do on intersubiektywnie suboptymalnego wasnoci; byby

optymalny gdyby poziom konserwatyzmu, czyli bariera ochronna malaa do zera - ale to prowadzioby do spekulacji, zbyt czstych zmian i wyzysku tych, co nie potrafi precyzyjnie wyceni rynkowej wartoci swojej posiadoci. Podatek ten jest pomocniczy: nie moe by duym obcieniem, by nie maskowa dziaania anowego; musi jednak by odczuwalny: rzdu miriady, tj. dziesiciotysicznej czci wartoci posesji. POGWNE Jak Pastwo susznie przypuszczaj, proponuj jednolity i rwny podatek od obywatela. Podatek taki jest jawnie niesprawiedliwy: ten, co nie pracuje dla spoeczestwa, powinien paci wicej ni zbijajcy majtek producent potrzebnych towarw. Poniewa jednak znaczna cz ludzi ma dokadnie odwrotne pojcie o sprawiedliwoci przyjmijmy rozwizanie kompromisowe, gdy jest najprostsze: jednakowe pogwne. Ten sprawdzony skdind historycznie podatek budzi silne sprzeciwy. Budzi zreszt sprzeciw szlachty I Rzeczypospolitej i zosta praktycznie zniesiony, co byo jedn z przyczyn jej upadku. Dlatego raz jeszcze powtrz tez o przerzucalnoci podatkw - i zilustruj j konkretnym przykadem. Przypumy, e w fabryce Alamakota pracuj Kowalski i Winiewski. Kowalski zarabia miesicznie 1000 z, a Winiewski 200 z. Kowalski paci 40% podatku a Winiewski nic (przykad jest do realistyczny). Tak wic Alamakota paci im 1200 z, a Skarb Pastwa ma z tego 400 z. Wyobramy sobie teraz, e rzd dokonuje istnej rewolucji wprowadzajc pogwne. Co si dzieje z zarobkami? W sensie statycznym - nic, co mona nawet zadekretowa, jeli kto nie wierzy w

mechanizmy samoregulacji: Kowalski zarabia bdzie 800 i paci 200 pogwnego. Winiewski: 400 - i takie pogwne. W sumie obydwaj, Skarb Pastwa i Alamakota dostan lub wypac dokadnie tyle samo!!! System taki jest jednak znacznie bardziej sprawiedliwy i moralny gdy, mimo wszystko, zasada ten ma wpyw na wadz, kto paci podatki dziaa nie tylko w sferze psychologicznej. Wpyw lobby przemysowego na rzd bierze si po czci std, e optycznie wpywy rzdu pochodz z podatkw od przedsibiorstw! Gdyby cao dochodw rzdu pochodzia z kieszeni obywateli, rzd znacznie bardziej troszczyby si o konsumentw! Ju dzi mona powiedzie, e gdy budety terenowe bd oparte o podatki od prywatnej przedsibiorczoci, to ludzie ci uzyskaj nadmierny wpyw na wadze. Rwny podatek - to rwny wpyw na wadze. Ma to rwnoway dziaanie anowego, dajcego wpywy posiadaczom. Jednak w sensie dynamicznym powrt do starej rwnowagi nie nastpi. Ju po paru tygodniach Alamakota dojdzie do wniosku e pracownikw niskokwalifikowanych ma we wzgldnym nadmiarze. O ile przedtem musiaaby pozby si piciu Winiewskich by zatrudni Kowalskiego - obecnie wystarczy dwch. Spowoduje to - identycznie, jak w przypadku anowego - gospodark lepiej kwalifikowanymi kadrami, uszczuplenie zatrudnienia (ktre dziki temu wzmocni wiecznie kulejce usugi!). Operacja zmiany podatku nie jest wic czysto formalna - a jeszcze wiksze zaburzenia powstan pomidzy fabrykami. Jeli Alamakota zatrudnia prawie samych Winiewskich, a Bergamuty prawie samych Kowalskich to Alamakota zbankrutuje dokadnie w taki sam sposb, jak zbankrutuje gospodarstwo o marnych ziemiach przy anowym. Wzronie cena wyksztacenia i pd do podnoszenia kwalifikacji. Niezadowolony moe by tylko lumpenproletariat, ktry do tej pory y z dorywczych nieopodatkowanych zaj. Kosztem tych, co pac

podatki. Obecnie obcienie statystycznie wynosi ok. 78%. Oznacza to e jeli kto zarabia 220 z, to mona przyj, e zarabia 1000 z, z czego paci do Skarbu Pastwa 780 z (z czego okoo poowy wraca w rnej formie do obywateli). Zwracam uwag, ze wyliczenia o Kowalskim i Winiewskim s jedynie pogldow fikcj. Rwnie dobrze mona byo przyj w tamtym przykadzie, e Winiewski zarabia 1200 z, paci 1000 z podatku, a Skarb Pastwa daje Alamakocie dotacj 100 z za utrzymywanie jego stanowiska pracy. Gdy pastwo jest jednoczenie przedsibiorc, wszelkie wyliczenia ekonomiczne trac sens. Realne jest natomiast globalne obcienie podatkowe. Obcienie to powoduje, e wprowadzenie pogwnego moe napotka przeszkody znacznie wiksze ni w Polsce szlacheckiej. Wyobramy sobie, e Zieliski zarabia owe 220 z; dziki wikszej wydajnoci systemu po reformie (zakadajc, e nie ruszamy sfery socjalnej) Zieliski otrzymywa bdzie 1100 z z czego na rk 270 z, a na spat podatku 830; Jak wida zakadam rwny podzia nadwyki. W zasadzie Zieliski powinien by zadowolony. Jednak obecnie w podatek jest przed nim ukryty i w oczy nie kole. Po wprowadzeniu pogwnego powstanie olbrzymi bodziec, by zracjonalizowa wydatki rzdu i to bdzie niesychanie korzystne, powstanie jednak rwnie bodziec, by unika fiskusa yjc na marginesie z dorywczych prac. Poradzenie sobie z mas takich lunych ludzi jest teoretycznie atwiejsze ni w redniowieczu - ale wcale nie proste. Jest to kluczowy punkt. Wszelkie unikanie pogwnego ma bowiem charakter dodatniego sprzenia zwrotnego. Powiedzmy, e przy obcieniu podatkiem 830, 1% obywateli bdzie skonionych si ukry. To drobiazg - ale oznacza to, e pogwne na pozostaych trzeba bdzie zwikszy o 8,30. Przy pogwnym 838,30 chtnych do unikania podatku - moe by ju wicej, obcienie si powiksza - i w kocu rozsadza system. Tak, jak rozsadzao kady system pogwnego znany

w historii. Co prawda czasem trwao to parset lat. Dlatego wic administracja musi z pocztku przyostrza jak w przykadzie z aglwk. Wymaga to wprowadzenia systemu podobnego do ustawy przeciwpasoytniczej ale dziaajcego dokadnie odwrotnie! O ile, ustawa przeciwpasoytnicza [Mowa o ustawie o postpowaniu wobec osb uchylajcych si od pracy przyjtej przez Sejm PRL w pierwszych miesicach stanu wojennego wprowadzajcej przymus zatrudnienia (pod kara obozu pracy) dla mczyzn.] oparta bya na przymusie pracy - o tyle trzeba tu wykorzysta ch do pracy. Podatki su bowiem do zaspokajania rnych potrzeb od prozaicznych chodnikw w miastach poczynajc. Osoby unikajce systemu podatkowego nie maj moralnego prawa korzysta z tych udogodnie. Pofantazjujmy sobie troch. Zamiast obozw pracy, gdzie pasoyci przebywaj pod nadzorem, naley przeciwnie: utworzy woln stref dla nierobw (a raczej szalbierzy). Musiaby to by kawa Polski, powiedzmy w Bieszczadach - w ktrym panowaaby cakowita swoboda (nie mona wykluczy, e np. anarchici chcieli by tam zamieszka dobrowolnie!). Przebywayby tam osoby nie pacce podatkw - a wrci mogyby dopiero po zapaceniu zalegoci. Na obrzeach byyby warsztaty pastwowe i prywatne, gdzie ludzie ci mogliby zarabia oraz sklepy, gdzie mogliby kupowa (z tym, e od wydawanych sum potrcaoby si zalegoci i nalenoci). Nikt nie byby do pracy zmuszany i jeli np. znajomi z zewntrz posyaliby im pienidze, to mogliby tam y latami. Jedni, by moe, wyldowaliby tam na stae, a inni powrciliby do spoeczestwa, ale ju cenic prac, ochron policyjn oraz inne dobra dostpne za podatki. Ale do artw. Skuteczniejszym rodkiem walki z unikaniem podatkw jest zmniejszenie strefy socjalnej. Gdy wydatki z tego funduszu znacznie spadn, to Zieliski bdzie mia inn perspektyw: zarobki 1100 z, z czego na rk 830 z (z tego jednak trzeba pokrywa leczenie, szkolnictwo ponadpodstawowe, wczasy w penej wysokoci

etc.) a podatku tylko 270 z. Jeli jeszcze wzi pod uwag, e ok.1/3 tego podatku zniknie, gdy tyle bdzie czerpane z anowego i podymnego - to podatek skurczy si do 15% zarobkw, co nie skania do zabawy w unikanie go! Rozwaania powysze nie dotycz oczywicie emerytw, rencistw i podobnych kategorii. Po prostu podniesie si im nominalnie renty o wysoko pogwnego. Mona rwnie przyj zaoenie, e powyej pewnego wieku emeryci pogwnego nie pac, co czyoby si z utrat gosu w wyborach (podobnie kardynaowie powyej pewnego wieku trac prawo elekcji). Otwart jest te kwestia, czy pogwne winny paci kobiety - bybym tego przeciwnikiem i z ciekawoci obserwowabym, jak feministki prbuj namwi kobiety, by w ramach rwnoci pci domagay si naoenia pogwnego na siebie! Mowa o kobietach nie pracujcych zawodowo, oczywicie. Podobnie mona rozwaa stopniowy wzrost pogwnego, by unikn gwatownego skoku w momencie osignicia dojrzaoci. Na zakoczenie: bdc konsekwentnym zwolennikiem spokoju i stabilizacji powtarzam postulat wprowadzenia zmian stopniowo: jeli np. reform rozkadamy na 4 lata, to trzeba co p roku zmniejszy o 1/8 stare podatki, a zwiksza o 1/8 docelowej wielkoci - nowe. Przedstawiony system naley - nie ukrywam - do najbardziej radykalnych. Teoretycy wiedz, e podatkowa naley nie produkty, lecz rodki produkcji - by zachca, a nie zniechca, do pracy. Nawet opodatkowanie rodkw produkcji kryje pewna grob: zniechca do racjonalnych inwestycji. Tu opodatkowane s rzeczy najbardziej trwale: ziemia, ludzie i nieruchomoci - ktre uciec nie mog - i nie bd (w przypadku ludzi) chciay, gdy przekonaj si, e mimo podatku dochody w Polsce s bardzo wysokie. A bd bardzo wysokie. Tak wysokie, e sumy opodatkowania, pozwalajce utrzyma normalne wydatki i spaca dugi (co nie powinno zabra wicej ni trzy-cztery lata) nie bd nadmiernie obciay obywateli.

Od siedemdziesiciu lat yjemy w systemie, w ktrym podatki nie odgrywaj znaczcej roli. W gospodarce pastwowej byy przekadaniem pienidzy z kieszeni w kiesze - przeto dziwi si trudno, e byy lekcewaone; w gospodarce prywatnej byy jawnym likwidatorstwem w stosunku do produkcji legalnej - a sadzc z objaww zewntrznych byy niczym dla prnie si rozwijajcej gospodarki nieofcjalnej. Ludziom w tym systemie uwida wyobrania podatkowa - nie potrafi wic zazwyczaj poj, jaki popd otrzymaaby gospodarka po wprowadzeniu tych trzech - i tylko trzech - podatkw. Oznaczaoby to zdjcie wszelkich ogranicze z gry - i nieustanny nacisk z dou. Pewne wyobraenie niech da fakt, e na pewno potrzebne byyby rodki policyjne, by powstrzymywa ludzi od pracy w niedziel! Nie wiem, kiedy dorwnalibymy tempem rozwoju Korei Pd., a poziomem ycia Szwajcarii - ale wiem, e za par lat, mimo spaty dugw, trzeba by po przejciowej, 2-3 letniej obnice) zacz podatki zwiksza - i to wydatnie. Pienidze trzeba by wydawa na jaki szlachetny cel - np. eksploracj kosmosu - nie przynoszcych krajowi materialnych korzyci. Byoby to konieczne nie tylko dla zdrowia obywateli (zagroonych odtuszczeniem), ile dla odsunicia groby zalewu imigracj zarobkow. Wizja szukania ratunku przed nadmiernym dobrobytem wydaje si dzi z perspektywy rozsypujcej si Polski jawn kpin. Jednak praktycy doskonale wiedz, e bogactwem firmy nie s tereny i maszyny - bogactwem jest jej organizacja. Porwnanie Hongkongu czy Tajwanu z maoistowskimi Chinami (tu i tu mieszkaj ci sami przecie Chiczycy) pokazuje to dobitnie. Marzenie to wic jest cakiem realne. Czy znajdziemy w sobie do siy woli, by je wciela w ycie?

WYSOKIE CENY Na pocztek rozpatrzmy przykad z ycia. Kraj, tak jak Polska oddzielony od reszty wiata barierami ce i niewymienialnej waluty, pewnego dnia znosi te bariery. Co si dzieje? Ceny zbliaj si do wiatowych, przy uwzgldnieniu kosztw transportu. Ziemniak we Francji moe by trzy razy taszy - ale koszt transportu powoduje, e nie opaca si go wie tam, gdzie jest droszy. Do wiatowych zbliaj si jednak rwnie ceny czynnikw produkcji: surowcw, energii i siy roboczej. W efekcie ceny towarw miejscowych szybko mog sta si wysze od wiatowych - tak, jak z ziemniakami. Nastpuje zdumiewajce zjawisko: przed miesicem towary z Zachodu byy luksusem - dzi to tandetne wiecideka, na ktre kady moe sobie pozwoli. Natomiast wyroby z lokalnych surowcw, wyroby solidne - staj si drogie. Liczyda z drewna mog by drosze od elektronicznego kalkulatorka. Jeli wadze zaczn interweniowa na rynku, jeli ustawy (np. kodeks pracy) bd przeszkadzay normalnym przemianom - moe doj do katastrofy gospodarczej. Jeli jednak panowa bdzie wolny rynek, nastpi proste zjawisko: cena siy roboczej bdzie spada - tak dugo, a towary krajowe stan si konkurencyjne wobec zagranicy. Oczywicie poza spadkiem pac nastpi racjonalizacja produkcji, wzrost wydajnoci itd. - oraz czynnik, o ktrym napisz w czci drugiej. Tu wana uwaga: niektrzy ekonomici - amatorzy mwi, e spadek pac nic nie da, gdy pace stanowi tylko par procent wartoci produktu. Ot na koszt wyrobu skada si koszt kapitau - ktry zreszt te jest w wikszoci wykonan kiedy prac! Dalej koszt surowca - ale wedug marksistw koszt wgla jako takiego jest zerowy, liczy si tylko koszt jego wydobycia, a wic praca ludzka. I wreszcie koszt energii -

jednak w koszcie prdu najwaniejszy czynnik to praca ludzka przy budowaniu zapory, przy produkcji cementu na zapor, przy produkcji stali na turbiny itd. Rwnie i bezporednio FSO moe liczy, e koszt pracy to tylko 3% wartoci samochodu. Ale w tych pozostaych 97% jest np. koszt zakupu opony. A W OPONIE TE TKWI LUDZKA PRACA podobnie jak w szybach, tapicerce i innych kupowanych przez FSO czciach. Poniewa obnika pac dotyczy bdzie wszystkich pracownikw nie tylko tych w FSO, ale i tego drwala, ktry rbie drzewo na stemple do kopalni, z ktrej pochodzi wgiel, ktrym pali si w elektrowni produkujcej prd dla wielkiego pieca wytapiajcego stal dla fabryki, robicej felgi kupowane przez FSO - przeto spadek ceny spowoduje prawie taki sam spadek cen naszych towarw. Dziki wspomnianej ju racjonalizacji produkcji ceny spadn jeszcze bardziej - a do punktu rwnowagi, w ktrym nasze towary stan si tasze od zagranicznych dopki pensje s nisze od zagranicznych! Polski producent odczuje to w ten sposb, e bdzie mg - w porwnaniu z pierwszym, szokowym okresem - naby mniej towarw zachodnich, ale wicej towarw krajowych. Tym samym bdzie mia lepiej ni przed obaleniem barier. No, a jeli kto bdzie chcia odywia si droszym masem francuskim, to troch dopaci i te bdzie mg (czego nie mg przed reform). Dotyczy to kadego producenta - rolnika i robotnika - pod warunkiem, e bdzie pracowa, a nie strajkowa. Tak nawiasem: z kryzysu nie mona wyj na zasadzie: albo wszyscy, albo nikt. Wychodzi mona pojedynczo, najpierw ci najpracowitsi i najzdolniejsi... I podejmujcy ryzyko. Bo poziom cen zaley te od stopnia bezpieczestwa. Jeeli kraj yje bezpiecznie - yje ndznie, kraj, w ktrym ludzie ryzykuj - raz zarabiaj miliony, a raz dokadaj do interesu, yj w staej niepewnoci jutra, taki kraj yje bogato. Kraj, w ktrym bezpieczestwo socjalne jest cakowite - zmierza do katastrofy. To wszystko przy

zaoeniu, e wadza nie interweniuje. Kada interwencja wadz podjta w najlepszej intencji, np. ratowania pacy minimalnej lub interesw producentw - moe spowodowa, e bdzie nam gorzej ni przed reform. Co zreszt widzimy. Teraz pora na wiczenie drugie. Przypumy, e elazna Kurtyna odcia nas od reszty wiata. Chcemy wyj z socjalizmu - co, oczywicie, jest moliwe np. kula ziemska jest odcita od reszty kosmosu, a ju par razy w historii wychodzia z socjalizmu. Pytanie, jakie mona sobie postawi (i ktre postawi implicite p. prof Stefan Kurowski w polemice ze mn) brzmi: Co to waciwie znaczy, e rosn ceny?! Przecie ich nominalny wzrost liczony w krajowym pienidzu nic nie znaczy! Moglibymy na kadym tysicu namalowa 2000, na pisetce tysic itp. - a ekonomia od tego by nie drgna. Po czym pozna, e jednak drgno? Odpowied brzmi: Po wzrocie odpowiedzialnoci! Wyobramy sobie, e mamy robotnika pracujcego motkiem. Wali on w gwodzie - i przecitnie raz na 10 razy psuje gwd. Taka ju technologia - i niewiele mona zmieni. Norma -1000 gwodzi dziennie. Robotnik dostaje dniwk 100 tys. z. Teraz zaczynamy wychodzi z socjalizmu. zaczynamy paci robotnikowi za kady wbity gwd 11.300 - ale za kady zgity paci grzywn 100.000 z!! I Robotnicy, rzecz jasna, bd protestowa. Bd protestowa zwizki zawodowe, czyli rzecznik interesw nieudacznikw. Natomiast dobrzy robotnicy szybko oblicz, e rednio zarobi dziennie nie 100, a 170 tysicy. Co wicej, zaraz si okae, e tak jako psuj dziennie nie 100, a tylko 95 gwodzi - i tak jako ten procent z tygodnia na tydzie spada! Od czego zarobki rosn nadal, i to bardzo szybko. Oczywicie na wolnym rynku taka operacja opacaaby si tylko wwczas, gdyby gwodzie byy ze srebra - faktem jest jednak, e gospodarka per saldo na tym zyskuje (mniej gwodzi si niszczy!). Gdyby wic w Rurytanii produkowano tylko gwodzie i chleb, i w obydwu dziaach zastosowano t - sztuczn - zagrywk, to gospodarka

by per saldo bardzo zyskaa! Na wolnym rynku premie akordowe s znacznie mniejsze - ale s. Dziki ich zastosowaniu nastpuje drugie korzystne zjawisko: li motkarze poszukaliby sobie innej pracy, np. w piekarni - a li piekarze by moe byliby dobrymi motkarzami. W socjalizmie natomiast klasycznym jest zjawisko, e mgr geologii pracuje w budownictwie lub jako handlarz w budce - bo system pac NIE ZMUSZA GO DO PRACY TAM GDZIE JEST ON NAJLEPSZY. W kapitalizmie zaczynaj si liczy zdolnoci - i nawet wyksztacenie. Oczywicie wyksztacenie te musi drogo kosztowa i dlatego w kapitalizmie facet, chccy otworzy budk lub zosta budowniczym, NIE pjdzie na geologi. Rwnie panienka szukajca ma nie pjdzie na studia ani do szkoy mczcej j logarytmami i wzorem na benzen, lecz raczej do szkoy, gdzie naucz ja jzykw, gry na fortepianie, piewu, dobrych manier, gotowania, cerowania, opieki nad dziemi, psychologii dziecka, elementw pielgniarstwa itd. - bo na takie wanie zdolnoci jest popyt. Rzecz jasna kobieta majca specjalne zdolnoci do geologii mimo to na geologi pjdzie. Ten cay proces musi zachodzi naturalnie. Rzd nie moe tu pomc - moe tylko nie przeszkadza. Moe te da kopa w tyek zwizkom zawodowym, ktre broni marnego grnika przed zostaniem dobrym handlowcem: Francik - czy ci to honor kninioki sprzedawa. Przed reformami stoi wic tylko jeden problem: jak przekona wyrzuconego przez bram po dwudziestu latach pracy pracownika, e za brama na pewno czeka lepiej patna robota. Gdzie? Nie wiadomo - czytaj ogoszenia. Kto to gwarantuje? Niewidzialna Rka Rynku. Szczeglnie trudno to robi, gdy t Rk si uprzednio zwizao. Wwczas narzeka si, e liberalizm nie dziaa. Zreszt by przekona, trzeba samemu w to wierzy. Niestety: aden rzd - ani p. Rakowskiego, ani p. Mazowieckiego, ani p. Bieleckiego, ani p. Olszewskiego - w t Niewidzialn Rk nie wierzy i

nie wierzy. Bo ona dziaa dobrze TYLKO wtedy, gdy jest cakowicie wolna. Nie istnieje rynek czciowo wolny a spoeczna gospodarka rynkowa dziaa rwnie dobrze, jak kwadratowe koo zbate. Jeszcze jedno: wiara w Niewidzialn Rk oznacza zlikwidowanie setek tysicy etatw w administracji oraz dla... ekonomistw. Nie dziwi si wic, e walcz z t ide do upadego.

BIEDA Wyobramy sobie, e jaki Autorytet Moralny - np. obecny Papie, ktry interesuje si sportem - owiadczyby, e jest skandalem, i w zawodach oprcz zwycizcw s te pokonani. To jest - dodaby niehumanitarne. Po czym zada, by we wszystkich zawodach sportowych skasowano ostatnie miejsce... Rzecz jasna w wiecie zapanowaoby pewne poruszenie, po czym zapadoby kopotliwe milczenie. Byliby pewnie tacy, ktrzy ochoczo podjliby si tworzy takie regulaminy zawodw sportowych, w ktrych nikt nie zajby ostatniego miejsca - wkrtce jednak daliby spokj, bo najwikszy zapa i szlachetno uczu nie wygraaby z logik. Skasowanie ostatnich miejsc jest logicznie niemoliwe. Warto, podstawow: Nie jest moliwa WYGRANA, gdy nie ma PRZEGRANEJ. S to dwie strony tego samego medalu. Tym niemniej s w wiecie Autorytety Moralne, ktre owiadczaj (nie czujc dokadnie tej samej miesznoci), e naley zlikwidowa w wiecie bied. e skandalem jest, i w wiecie opywajcym w dostatki i duszcym si od nadmiaru ywnoci - istniej biedni i istniej godni. Co najmieszniejsze: wrd tych komunistw znajduj si przedstawiciele chrzecijastwa, - wyznania ktre ongi twierdzio odwanie, e bieda jest cnot! Wicej! Nie dowierzajcy temu Warszawiacy mog pj na Krakowskie Przedmiecie i na kocielnym budynku przylegajcym do kocioa w. Anny zobaczy dumny napis: RES SACRA MISER. Bieda jest Rzecz wit! Walka z Rzecz wit? No-no! Co prawda, w wiecie, w ktrym Bg nie ma by surowym i sprawiedliwym sdzi, tylko przemiym stworzonkiem rodzaju by z tego fikcyjnego przykadu wynie rzecz

eskiego (jak chc Anglikanie) - wszystko jest moliwe... Teraz powanie - bo niektrzy traktuj to bzdurne haso powanie, i nawet robi z niego program polityczny. Poniewa podpisao si pod tym kup politykw europejskich, dwch prezydentw Stanw Zjednoczonych i nawet Kapani Chrzecijastwa to wypada potraktowa to powanie. Co prawda Wielki Przywdca Mao Ze-Dong powiedzia kiedy np. Faszystowskie okruciestwa rzdu Nixona wznieciy huraganowy pomie rewolucyjnego ruchu mas pracujcych Stanw Zjednoczonych - i trzeba byo to traktowa powanie tylko dlatego, e ten bawan rzdzi miliardem Chiczykw... Niestety: obawiam si, e w haso likwidacji biedy wierzy z miliard Biaych... Tymczasem likwidacja Biedy jest niemoliwa, bo Bieda jest rzecz wzgldn. Faceci zamieszkujcy podziemne wzy ciepownicze na osiedlu Wrzeciono w Warszawie lub w Nowym Jorku yj o Niebo lepiej od greckich krlw opiewanych w Iliadzie! Wida to np. po redniej dugoci ycia. W tamtych czasach wynosia ok. 20 lat!! Nic dziwnego: Boadycea miaa w paacu zim ok. 5C, a Ludwik XIV ok. 10C. Poywienie wygrzebywane ze mietnikw jest z reguy zdrowsze, ni redniowieczne (miejskie - na wsiach byo niby zdrowiej, ale... miertelno bya wysza na wsi!). Spaliny s, owszem, niezdrowe - ale zarazki Czarnej Ospy, Dumy i Cholery s jeszcze mniej zdrowe. Biedni Murzyni w RPA mieli wicej samochodw, ni redniozamoni Sowieci. I tak dalej. Gdybymy zlikwidowali (w obecnym pojciu) Bied w Polsce, i nawet najbiedniejszy miaby malucha, a najbogatszy tylko Poloneza - to niech matek do wydawania crek za posiadaczy maluchw, byaby dokadnie taka sama, jak niech matek dzisiejszych do wydania ich za mieszkacw slumsw. Co wicej: gdyby byy tylko te dwa rodzaje samochodw (i dwie kategorie zamonoci) to pomidzy nimi ziaaby przepa niesychanie trudna do przeskoczenia -

i towarzysko, i finansowo. Prosz zauway, jak droga bya Syrenka w egalitarnym spoeczestwie Ery Wielkiego Gawdziarza Ludowego, tow. Gomuki (ksywka: Wiesaw)! Dlatego postulat likwidacji Biedy to tylko inna forma dania Urawniowki. Kto raz postawi sobie takie zadanie, to bdzie Bied likwidowa i likwidowa - tak dugo, a wszyscy bd mieli rwne racje jedzenia w stowkach i przydziaow kufajk raz na dwa lata. Tymczasem w normalnym spoeczestwie rozkad bogactwa jest normalny - tak samo jak rozkad, powiedzmy, wzrostu. Walka z tym, e s bogatsi i biedniejsi przypominaoby walk o to, by pp. Wasa i Olechowski mieli po tyle samo centymetrw! Nie mwmy wic o Biedzie - lecz o rozpitoci bogactwa. U schyku ustroju elita metodami politycznymi powiksza swe bogactwa ponad miar (np. ustanawiajc degresywny podatek od wasnoci ziemskiej) - co wywouje reakcj w postaci dania urawniowki wanie. Tymczasem normalny rozkad jest zdrowy i waciwy. Ludzie biedni s spoeczestwu potrzebni. To z biedoty wywodz si jednokrotnie najwybitniejsi ludzie. Oni bowiem chc awansowa! Ucz si, pracuj - i awansuj. Bogatym - ju tak nie zaley... Dlatego spoeczestwo zoone z samych bogatych (tzn. ludzi, ktrzy staliby si bogaci w skali przyswojonej w dziecistwie) upadoby w cigu jednego pokolenia. To biedni najusilniej pracuj, s najlepszymi onierzami... Co, oczywicie nie znaczy, e naley dba o utrzymanie Biedy! Trzeba tylko po prostu z ni nie walczy! Na zakoczenie powiem rzecz szokujc: istnienie normalnego rozkadu Bogactwa (i Biedy, rzecz jasna) jest najbardziej potrzebne biednym! Bieda jest rzecz wzgldn. Czowiek porwnuje si z innym czowiekiem - i (z wyjtkiem jednej jedynej osoby na wiecie) nie ma takiego biedaka, ktry nie byby od kogo bogatszy. Pracuje ciko, yje ndznie - ale ma satysfakcj, gdy kto jeszcze mniej zdolny

pracujc ciko ma si jeszcze gorzej (lub kto zdolniejszy, ale leniwy, popadnie w ndz straszliw). Przy normalnym rozkadzie Biedy stosunkowo niewielkim wysikiem mona pi si stopie po stopniu w gr - pracujc i oszczdzajc (oczywicie: nie w s***alistycznym banku!). Prosz to porwna z beznadziejn rozpacz posiadaczy maluchw, ktrzy swoje wozy maj wprawdzie zagwarantowane, ale za to praktycznie nie maj szans przesi si na Polonezy (z przykadu wyej). A gdyby WSZYSCY mieli gwarantowane powiedzmy rednio: Uno? To by dopiero bya beznadzieja! Dziwi si Pastwo frustracji PZPR sprzed 10 lat - i ich chci wyrwania si z systemu uposae i przywilejw partyjnych?!? Walka z bied - to adnie brzmi jako haso. I, jak wszystkie chyba hasa Epoki D***kracji, nadaje si wycznie na mietnik. Mwicy to czowiek powinien si po prostu - wstydzi. To wszystko jest jasne i proste - tyle, e dzisiejsi ludzie ogupieni d***kracj i telewizj bezmylnie powtarzaj co odwrotnego. Gdyby chwil pomyleli... no, nie: w epoce telewizji i komputerw jeszcze myle?!?

PIENIDZ AGODZI OBYCZAJE (Jankesi) w ogle nie lubi Murzynw (..) i cigle mnie pytali o psy gocze, ktre mnie cigay i o bicie, jakie dostawaem. A przecie Miss Scarlett, nigdy w yciu nie dostaem bicia! Pani wie najlepiej, e pan Gerald nie pozwoliby nikomu podnie rki na Murzyna, ktry tyle kosztowa, co ja! (Margaret Mitchell, Przemino z wiatrem) W barbarzyskich dziedziczyo czasach dom, przedfenickich, znajdowali si w gdy nad dwoje wyraz

spadkobiercw

niewygodnej sytuacji. Albo jedno musiao si wynie, albo zabi drugie - albo musieli mieszka w nim razem, choby nie mieli ochoty. Odkd Fenicjanie wynaleli pienidze, dom si po prostu sprzedawao, a pienidze dzielono. Czasem dom - brao jedno - a drugiemu wypacao dol w gotwce. Trudno dzi nawet wyobrazi sobie trudnoci jakie mieli ludzie przed wynalezieniem pienidza - tak jak trudno wyobrazi sobie liczenie bez zera (a zero wynaleziono w wiele lat po narodzeniu Chrystusa...) Dalszym zyskiem z pienidza jest rynek. Mam opony - a brak mi przedniej szyby. Bez pienidzy musiabym szuka jegomocia, ktry akurat ma szyb, a brak mu opon - z minimaln szans. Teraz po prostu sprzedaj jak najdroej (czyli temu, komu opony s najbardziej potrzebne ) - i kupuj szyb (jak najtaniej - tj. od tego komu jest ona najmniej potrzebna). Bez pienidza to najsprawiedliwsze spoeczne rozwizanie byoby nie do znalezienia! (Tak nawiasem; gdy wymieniam opony na szyb - to nie pac podatku, natomiast sprzedajc opony i kupujc szyb powinienem teoretycznie - zapaci go dwukrotnie. Dlaczego nasz fiskus tpi racjonalne transakcje? Z zasadniczych powodw doktrynalnych: ideaem socjalizmu jest wsplnota pierwotna - a ta, jak wiadomo,

pienidza nie znaa. CBDO). Gdy w dawnych - i nie tylko w dawnych - czasach oblegano miasto, to obydwie strony byy w takiej samej sytuacji, jak spadkobiercy domu: wszystko - lub nic. Potem moliwy by ju kompromis: pacio si okup, by moe nawet wikszy, ni zysk ze spldrowania miasta - ale na pewno mniejszy, ni straty mieszkacw! Czasem jeszcze mniejszy - Obydwie strony starannie rozwaay szans upadku twierdzy, nadejcia posikw - i dochodziy zazwyczaj do rozsdnego rozwizania, co oszczdzao wiele wysiku i ratowao ycie wielu ludziom. A zadajmy sobie teraz pytanie: dlaczego w Wiekach rednich tak mao ludzi gino na polu walki? W bitwie pod Grunwaldem zgino bodaj czterdziestu polskich rycerzy - a bya to bitwa gigantyczna! Wiele mwi si o gbokim wpywie chrzecijastwa, o kodeksie rycerskim, o poszanowaniu si wzajemnym zawodowcw od miecza - ale gwna przyczyna bya prosta: za jeca brao si okup - i to zazwyczaj wysoki. Zabijanie rozbrojonego przeciwnika byo wiec nonsensem. Dzi, gdy z oburzeniem odrzucamy handel ludmi - jecw masowo si wyrzyna. Ciekawe, e mao kto dostrzega zwizek midzy tymi faktami. Handel ludmi jest dzi potpiony i nawet formalnie zakazany przez midzynarodowe konwencje. Ciekawe, e rwnie np. Adolf Hitler potpia te buruazyjne obyczaje - i na sposb swoicie moralnie czysty ludzi mordowa... Ja tam wol brudne obyczaje kupieckie. Podobnie z tak kontrowersyjnym problemem, jak zabijanie nienarodzonych dzieci. Ludzie, przecie za niemowlaka pac po pidziesit tysicy dolarw!! Mimo to Urzdnicy-Moralici nie dopuszczaj do tego niemoralnego handlu - natomiast zupenie nie przeszkadza im rze niewinitek! Jest to tak absurdalne, e niczym poza nienawici do wszystkich wynalazkw z epoki pniejszej ni wsplnota pierwotna (i ewentualnie wczesne niewolnictwo) nie mog sobie tego wytumaczy! Podobnie jest ze spraw wyboru lekarza. Szlachetni Moralici

domagaj si medycyny bezpatnej - co dao skutek dla ekonomisty oczywisty: ruin zawodu. Zajmijmy si jednak nie gospodark - lecz moralnoci. Ot - jak wiadomo - lekarz lekarzowi nierwny. Gdy opieka lekarska jest patna - do najlepszego lekarza idzie ten, kto ma najwicej pienidzy. W pastwie le rzdzonym nie jest wstyd by biednym - mwili Grecy - ale w normalnym pastwie wicej pienidzy paci ten, kto albo ma ich wicej (a wic wicej wyprodukowa dla spoeczestwa), albo wicej skonny jest wyda (bo nie kady dba jednakowo o swoje ycie!), albo ma wicej przyjaci gotowych za zapaci - innymi sowy: do drogiego medyka dostaje si czowiek przez spoeczestwo oceniony jako lepszy, lub ten, co bardziej tego potrzebuje. Z medycyn bezpatn pojawia si trudny problem, ktry w formie skrajnej mona uj tak: Najlepszy lekarz moe przyj jednego pacjenta - a porady jego potrzebuje koniecznie dwch. Ktrego w lekarz ma leczy? W efekcie przed gabinetem najlepszych lekarzy tworz si dugie kolejki - gdy mj kolega chcia zapisa si w czerwcu do spdzielczego kardiologa - dosta numerek na koniec sierpnia! Na niejakie szczcie istniej jeszcze apwki, prezenty itp. - tote kolega mj jeszcze yje. To byo do lekarza za - niewielkie - pienidze. Co si dzieje w przychodniach leczcych za darmo? A przecie jest jasne, e miejsc w kolejce do dobrego lekarza zajmuj osoby, ktre nie musz korzysta z jego usug. Ale jak im wytumaczy, e nie musz i do najlepszego lekarza - przecie darmowa opieka jest dla wszystkich! Jest to okropna niesprawiedliwo spoeczna - ale... jeszcze gorzej wyglda to z punktu widzenia lekarza! Stoi przed jego gabinetem dwch chorych - a przyj moe tylko jednego. Ot jest to niemal taka sama sytuacja, jak sytuacja lekarzy w Owicimiu dokonujcych selekcji: do gazu - czy do pracy dla IG Farbenindustrie?

Pisz: niemal - bo moralna sytuacja tego lekarza jest jeszcze gorsza!!! Tak - selekcjonujcy do gazu wiedzia, e nieszcznik skierowany do pracy ma nadal ponad 50-proc. szans mierci w kacecie. Tu natomiast, jeli jednemu z tych dwch pomoe - to go prawie na pewno uratuje! Dlatego lekarze nie chc by w tej - pozornie luksusowej sytuacji Pana ycia i mierci. Lekarz chce, by cen jego usug ksztatowao Prawo Poday i Popytu, dziki ktremu kolejka przed jego gabinetem jest dokadnie tak duga, jak wielka jest jego energia do pracy. Gdzie tam, oczywicie, s nieszcznicy, ktrych nie sta na jego usugi - i umr. Oddziela ich od nich sekretarka - oraz wiadomo, e pracuje na penych obrotach, gdyby za przyjmowa wg losowania, to umaroby wicej chorych (bo wrd wylosowanych byyby mniej cikie przypadki) - za ycie pacjenta ubogiego jest warte dla lekarza dokadnie tyle co ycie bogatego, i nie bdzie powica czterech milionerw, by uratowa trzech ebrakw (i traci, czas na czwartego, ktry tej opieki wcale nie potrzebuje). Prosz zauway, e wyczenie mechanizmu rynkowego daje fatalne skutki pomimo e decyzja jest cakowicie zdecentralizowana i zindywidualizowana (bo pozostawiona lekarzowi). W rzeczywistoci pienidz i tu si wciska, ratujc sytuacj. Lekarz rozumujcy jak czonek cywilizacji postfenickiej, bierze pienidze (nb. dziki temu bogaci pac za lekarza - ale ze szpitali itp. korzystaj ju za darmo, kosztem biednych - oto paradoks socjalizmu) - natomiast lekarz o sumieniu mimozy godzi si na rozwizanie pt. kolejka. Po czym moe ju miao nie wiedzie, e i tu istniej stacze gotowi za pardziesit lub parset tysicy odstpi swoje miejsce naprawd potrzebujcemu lub odpowiednio zaopatrzonemu w gotwk... Nastpny przykad XXwiecznego barbarzystwa - to bezpatne studia. Jak wiadomo ze statystyki, gros studentw wywodzi si z rodzin redniozamonych (co cakiem zrozumiae, gdy ojciec nie majcy do pomylunku, by

zapewni rodzinie przynajmniej redni standard, ma te zazwyczaj syna niezbyt rozgarnitego - lub te nie stwarza w domu klimatu sprzyjajcego rozwojowi intelektu). Dzieci biedakw id do pracy najczciej w wieku 17-tu lub 18-tu lat - i pac podatki na tych zamoniejszych od siebie!!! Socjalici prbowali przeciwdziaa temu, utrzymujc dla rwnowagi zanione pensje absolwentw, z wyzysku ktrych z kolei dopacao si do biedakw (ale czy do tych samych?). Jednake absolwenci - to nie frajerzy. Zamiast pracowa w zawodzie zaczli zakada butiki, fabryki - lub wyjeda za granic. Na to znw wymylono zakaz zatrudniania absolwentw (nawet jako prostych robotnikw!), zakaz wydawania im koncesji i zakaz wyjazdu za granic. Ta paraliujca ycie koncepcja ley obecnie w gruzach - ale za to kosztowne wyksztacenie marnuje si lub ucieka z kraju... Pomys, by za studia paci, i to rnie za rne, wedug Prawa Popytu i Poday, jako przyj si nie moe, cho podsuwa si decydentom elementarne rozwizanie: poyczki na studia. Student co semestr podpisywaby wekselek - oprocentowany, oczywicie - a gdyby po studiach chcia wyjecha - prosz bardzo, wolna droga! Jednak weksel to nie bliej nieokrelona wdziczno za wyksztacenie i egzekwowa go mona we wszystkich cywilizowanych krajach. Od razu oczyciaby si atmosfera. Uniwersytet w Pcimiu ksztaci absolwentw rozchwytywanych w USA? No, to czesne byoby tam bardzo wysokie, Skarb (lub ludzie prywatni!) robiliby wietne interesy na poyczkach dla zdolnych maturzystw - a podatnik nie musiaby do tego dopaca! Pan natomiast miaby pienidze na rozwj i nie musiaby ebra w Ministerstwie Zarzdzajcym Chodzeniem do Szk. Aleksy de Tocqueville, jeden z najwikszych historiozofw i socjologw, powiedzia: Im bardziej owiecone staje si spoeczestwo cywilne - w tym wikszym barbarzystwie grznie spoeczestwo polityczne. Co bymy powiedzieli o jegomociu wysoce zdolnym,

sprawnym i wyksztaconym, ktry wyczyby rozrzd w samochodzie i, dufny w swe umiejtnoci, rcznie wcza prd do wiec, wtryskiwa mieszank do cylindrw... Orzeklibymy bez wtpienia: wariat! Pienidz jest rozrzdem spoeczestwa. Umoliwia kierowanie ludmi tam, gdzie s najbardziej potrzebni. Gdy jednak pojawiaj si ludzie typu p. prof. Kurowickiego lub doc. Bugaja, domagajcy si wyczenia tego rozrzdu i przejcia na rczne sterowanie - to zamiast Wariaci! mwimy: Przedstawiciele postpowego kierunku w myli ekonomicznej. W naszym samochodzie wyczono motor - czyli zysk. Wyczono czciowo rozrzd - czyli pienidz. Wyczono kierownic - ktra stanowi ruchome ceny. A potem pretensje, e pojazd nie dziaa! Gdy wic dojdzie do jedzenia chrabszczy i ogryzania modych pdw lipy, pamitajmy o powiedzeniu Kisiela: To nie kryzys - to REZULTAT.

YC NA WASNY RACHUNEK Nie ma to jak na wsi! - rozmarzy si mj znajomy - powietrze czyste, trawa zielona, wiee mleko i jaja... Chleb mona sobie samemu upiec, winiaka ubi... Czym prdzej spytaem go, czemu jeszcze na wie nie wyjecha? Odpowied mglista bya i wykrtna - jasno z niej wynikaa jedno: ten czowiek nie mia pojcia, czemu wybra miasto. Niezalenie jednak od tego, czy wybr ludzi jest w wikszoci wiadomy czy podwiadomy, co na wpywa. Pomylmy, co? Jako zaoenie przyjmuj, ze wszelka gadanina: Na wsi jest obiektywnie lepiej, tylko niedoskonao ludzka nie pozwala tego dostrzec, nie nadaje si do dyskusji. Po ludzku lepiej ma cile okrelony sens: jeli mieszkacy Pcimia Dolnego przenosz si do Grnego - to lepiej jest w Grnym; zadaniem nauki nie jest robienie z biaego czarne, lecz badanie, dlaczego si przenosz (o ile w ogle warto si tym zajmowa, co wcale nie jest oczywiste!). Popularnym wyjanieniem bya kreacja mitu Miasto jest bardziej nowoczesne, postpowe, kulturalne... - itd. Chodzi, powtarzam o mit czyli to, co w powyszej charakterystyce odbiega od rzeczywistoci. Istotnie, ludzie ongi kupowali gorszy, brzydszy, droszy i mniej wygodny fotel - tylko dlatego, e by nowoczesny. By moe tumaczy to cz pdu ze wsi do miast. Na caym wiecie - poza najwyej rozwinitymi krajami obserwuje si t ucieczk. Cho jestem pozytywist stoj na wsplnym stanowisku z marksistami: tu musz gra rol potniejsze czynniki! Oczywicie cz tej ucieczki jest ekonomicznie uzasadniona - problem w wyjanieniu motyww pozostaej czci. Pomwmy jednak przepraszam za brzydkie sowo - o pienidzach. Od zarania dziejw rolnikw upiono - zaczo si wic im kalkulowa opacanie podatkw na utrzymanie zbrojnej druyny,

chronicej swoich chopw (a, w miar moliwoci, upicej obcych). Koszty zbroi byy bardzo wysokie - by moe proporcjonalnie wysze ni dzi cena bomby atomowej - ale per saldo to si opacio. A do czasw nowoytnych mniej wicej wiadomo byo ile ten koszt wynosi i kto go pokrywa. Przyszy jednak czasy Jana Maynarda Keynesa. Pastwa rezygnoway z waluty zotej, zaczy dowolnie manipulowa cenami, podatkami i pacami, z czego powsta niesamowity galimatias. Nie chc tu porusza generalnego problemu: polityki cenowej, wyjtkowo dla wsi niekorzystnej. Chc pokaza - znw nie poruszajc zagadnienia kosztw uprzemysowienia i jego sensownoci - jak te sumy wpywaj do miast i jak s spoytkowane. Mechanizm ich wypywu ze wsi zilustruj tylko w dwch przykadach: l. Haso Tania ywno dla ludnoci, brzmi zachcajco - a dla realizacji nie wymaga wcale drakoskiej kontroli cen. Najdemokratyczniejsze pastwa wiata przeprowadziy t operacj niejednokrotnie np. uchwalajc w imi tego hasa subwencjonowany import ywnoci. Ceny spaday wwczas automatycznie. W rzeczywistoci oznaczao to jednak, e wszyscy w formie takich czy innych podatkw wpacili po 500 zotych do skarbu pastwa dla pokrycia kosztw subwencji - a skorzystali na tym mieszkacy miast; jeli mieszczuchw jest 50% to operacja subwencja rwnowana byaby wyjciu z kieszeni kadego rolnika 250 zotych i wsadzenia do kieszeni mieszczanina 200 zotych. Brakujce do rachunku 50 zotych marnowao si na utrzymanie tych, co operacj wymylili i przeprowadzili: biurokratw. Podobnie zreszt jest na Zachodzie, gdzie pod naciskiem mas miejskich, parlamenty uchwalay minimalne ceny za mieszkania, kanalizacj itp. Gdybym paci nie 6 groszy a np. 40 groszy - to rnicy bym nie odczu, a kanalizacja staaby si zapewne rentowna i nie byaby w tak katastrofalnym stanie w jakim jest obecnie. Czy naley si dziwi, e ludzie wol mieszka w domu z

sedesem - ze wiadomoci, e do kadego pocignicia za sznurek dopaca kto chodzcy do wychodka? A teraz prosz sobie porwna koszt metra szeciennego ciepej wody z elektrociepowni, z kopotem, jaki na wsi sprawia jego otrzymanie. Podgrzaby Pan, Czytelniku, i targa wiadrem metr szecienny wody za 90 groszy? A przekaniki telewizyjne? Rozmieszczone s (i jest to suszne) w pobliu wielkich skupisk ludnoci, a wic odbir powinien by lepszy (pomijajc zakcenia, za co chop w kocu nie jest odpowiedzialny). Abonament za telewizyjny jest, zdaje si (nie wiem, bo nie mam telewizora), jednakowy dla wszystkich. W tym przypadku posiadacz le usytuowanego odbiornika dopaca do tego, by telewizji nie opacao si o niego dba...Nie mwi, e mam na to jaki sposb stwierdzam fakt: nawet w jakich drobiazgach chop dopaca do mieszczucha.(A moe wprowadzi abonament odwrotnie proporcjonalny od dystansu osi przekanika?) Dalej. Teatry i kina. Teatrw w miecie jest wicej ni na wsi nieprawda? - a chop idc do teatru musi dopaca koszt swojego dojazdu. Ot teatry s u nas deficytowe! Nie wiem, ile p. minister kultury, wyjmuje rocznie ze skarbu pastwa, na subwencje dla teatrw i kin - ale jest jasne, e dofinansowuje w ten sposb przede wszystkim mieszkacw miast. Lepiej za by tym, do kogo si dopaca... Tu znw refleksja. Po bilety (wzgldnie tanie przecie) czeka si nieraz caymi godzinami w kolejkach - lub marnuje czas caemu acuszkowi ustosunkowanych znajomych. W efekcie to subwencjonowanie sprowadza si do tego, e chop paci za to, by mieszczuch mia wystawa w kolejkach do kas! Dalej. Infrastruktura. Od lat - rwnie, a nawet zwaszcza z Zachodu - sysz, e np. kanalizacj musi finansowa pastwo, gdy dla kapitau prywatnego jest to inwestycja nieopacalna. Dlaczego? Ot dlatego, e opaty za korzystanie z niej s sztucznie

zaniane. 2. Haso Ochrona rodzimego przemysu te jest popularna. Jeli jednak cem oboy import traktorw, to cena ich idzie w gr - co znw oznacza przelew pienidzy z kieszeni uytkownikw traktorw do kieszeni ich producentw. Oczywicie moliwe s operacje odwrotne - acz w praktyce spotyka si je znacznie rzadziej. Nadmieni tylko, e z powodw doktrynalnych (chodzi m. in. o te 50 zotych...) przeciwny jestem wszelkim formom ce i subwencji - i wracam do tematu zasadniczego. Zacznijmy od miejskiej komunikacji. Co by o niej nie mwi lepiej jest jedzi ni chodzi; dowodzi tego fakt, e ludziska kln i tocz si do tramwajw. Nawet na jeden przystanek. Do komunikacji w mym miecie dopaca si rocznie miliardy zotych, co oznacza tysice zotych rocznie na jednego mieszkaca. Czy mona si dziwi, e chop chce uciec do miasta? Nie mona. Kady woli, by do niego dopacano ni by on sam do kogo dopaca! Poniewa komunikacja jest deficytowa, wadze nie maj interesu w jej rozwijaniu i czyni to wycznie pod naciskiem spoecznym. To samo tyczy zreszt owiaty, suby zdrowia i podobnych dziedzin. Innymi sowy: chop dopaca do tego, eby mieszczuch mia... marn komunikacj. W ten sposb mgbym niemal bez koca. Pora jednak na wniosek. Twierdz, e ludno ucieka do miast nie dlatego, e w miecie yje si w komforcie - a dlatego, e za w komfort paci wielokro zanion cen! Po diagnozie pora na recept. Sdz, e czas, bymy zaczli y na wasny rachunek. Do tego konieczne jest, by - po wpaceniu do skarbu pastwa sum niezbdnych na utrzymanie wojska i policji - oraz znacznie zredukowanej administracji centralnej - reszta dziaalnoci finansowana bya z podatkw lokalnych, gminnych i miejskich, pozostajcych w gestu lokalnych wadz.

Jest kwesti nalec do decyzji wadz miejskich, czy bilety tramwajowe zdroej do realnego kosztu - czy bd subwencjonowane. Jeli jednak bdzie si do nich dopaca - to z kieszeni samych podatnikw miejskich - i ten podatek bardzo wzronie. W kadym razie nie korzystajcy z tego dobrodziejstwa dopaca do nie bd. I to bdzie sprawiedliwe. Zdaj sobie spraw, e argument sprawiedliwoci nie przemawia do technokratw - cho powinien, gdy pojcie sprawiedliwoci powstao przez wieki w ten sposb, e oznaczano nim dziaania korzystne dla spoecznoci. Dla ciasnych umysw wylicz wic kilka praktycznych takiego systemu korzyci: l. Mona by znie upokarzajce ograniczenia meldunkowe. Wysoki (w porwnaniu z gminnym) podatek miejski automatycznie rwnoway korzyci i ogranicza napyw chtnych. Wtpicym przypominam, e wanie wysokie (i progresywne...) podatki miejskie doprowadziy do wyludnienia si Nowego Jorku i innych metropolii amerykaskich. 2. Wraz z draliwym problemem Kto do kogo dopaca znikyby podstawy bdnych decyzji gospodarczych. Dzi bowiem przemys cignie do miast, gdzie dysponuje sztucznie tani infrastruktur. Zamiast forsownej deglomeracji zwyky rachunek ekonomiczny doprowadziby np. do japoskiego systemu drobnych kooperantw po wsiach. Dlaczego chopo-robotnicy maj jedzi do roboty, gdy taniej i wygodniej robota moe przyj do nich? 3. Wadze lokalne zyskayby realne podstawy do zapowiedzianego w exposees rzdowych samorzdu. Nie mona w nieskoczono traktowa spoeczestwa jako grupy maych dzieci. Modzie za usamodzielnia si, gdy dostaje do rki wasne pienidze. Musimy - powtarzam si - y na wasny rachunek. Jeli grozi nam gd, a chop pracuje dwa razy ciej od robotnika - to musi zarabia trzy razy tle, by cigno to na rol dostateczn liczb

zaradnych i przedsibiorczych ludzi. Nie trzeba przy tym dekretowa; sam rynek ureguluje ten problem, znowu. Wystarczy, by administracja przestaa przeszkadza. Obecny system cigania od pracownikw pienidzy (od pracownikw, nie od obywateli: w ten sposb system podatkowy faworyzuje nierobw!) - a nastpnie przydzielania ich w formie dotacji, prowadzi do gigantycznego marnotrawstwa, gdy lepszy by ten, kto wicej - prawdziwych lub rzekomych - potrzeb spoecznych wymyli i plastyczniej (co niekoniecznie znaczy: do rki) przedstawi je dystrybutorom bogactw. Ci ostatni z natury rzeczy podatni s na argumenty mieszczan - zarwno industrialistw jak i biurokratw - gdy wrd nich mieszkaj. Nie przypadkiem te zazwyczaj znakomicie powodzi si krajom, ktre stolic przeniosy do maej mieciny (stolic Australii nie jest ani Sydney, ani Melbourne, podobnie z Kanad - a i Waszyngton nie by duym miastem; w miar jak obrasta w biurokracje pogarszaa si polityka gospodarcza Stanw Zjednoczonych...). Musimy y na wasny rachunek. Wasny garnuszek uczy bowiem gospodarnoci. A to ju jest co - moe nawet: wiele?

EKSPORT DLA KRLA PRUS Tekst niniejszy, opublikowany 18 wrzenia 1983 r. w tygodniku ad przytoczony zostaje w wersji cakowicie niezmienionej (wraz z oznaczonymi i nieoznaczonymi m.in. po to, aby udowodni, e: 1. nawet w latach stanu wojennego pomimo represji i cenzury moliwa bya w Polsce otwarta i konkretna dyskusja na tematy gospodarcze oraz, 2. jak w rzeczywistoci niewiele - pomimo upywu dwunastu burzliwych lat i szumnych deklaracji o upadku komunizmu i wprowadzeniu wolnego rynku - si w gospodarce zmienio... Dzi gosi si tez, i dobrobyt pastwa zaley od wielkoci eksportu. Eksportowa by y! - czytamy w nagwkach Eksportowa za wszelk cen - by spaci wiszce dugi i zdoby na import- syszymy. Nasi dziaacze gospodarczy dali si ogupi - przede wszystkim Zachodowi. To stamtd pochodzi nastpujcy styl sprawozda: Rurytanii udao si w III kwartale osign du nadwyk handlow (tzn. wicej wywie, ni przywie), lub: Ju trzeci rok z rzdu bilans handlowy Fuksemburga jest ujemny (czyli Fuksemburg wicej sprowadza, ni wywozi za granic). Tymczasem chwila namysu wystarcza, by uwiadomi sobie, e implikowane tymi stwierdzeniami wartociowanie jest absurdalne. Celem organizmu gospodarczego jest zapewnienie jego czonkom nie jak najmniejszej, lecz jak najwikszej iloci dbr! A zatem kada wywieziona za granic maszyna, bombka choinkowa, tona wgla, czy winia - to nie zysk, lecz strata. W zamian za w towar eksportujcy dostaje pienidze, ale nie s one celem ostatecznym. Gdybymy zobowizali si, e otrzymywanych ingerencjami pastwowej cenzury)

zza granicy pienidzy nigdy za granic z powrotem nie pucimy, to wszystkie banki wiatowe na wycigi zaczyby nam sprzedawa cae tony yenw, marek i dolarw - po kosztach produkcji plus par procent zysku... Pienidze s tylko po to, by uzyska za nie inne towary - teraz lub pniej (lub wczeniej, na kredyt). Ostatecznie wic wymienia si towary za towar (rwnie zoto!). Zysk handlowca pochodzi std, e rne towary maj rn subiektywn warto u rnych osb i caych narodw. Przypumy, e na polach Fuksemburga i Rurytanii rosn sobie Kwadratowe i Trjktne Bbelki. Koszt ich zasiania i zbioru jest taki sam. Jeli jednak Rurytaczycy Kwadratowe, wol to Bbelki Trjktne, stanie a si Fuksemburgijczycy eksport-import

opacalny, jeeli owa subiektywna rnica pokryje koszt transportu. Rzecz jasna - prdko oba narody dojd do wniosku, e prociej jest obsiewa pola w proporcji odpowiadajcej upodobaniom lokalnym - ale nie ze wszystkim da si to zrobi. Niektre przedmioty z uwagi na dostp do surowcw, talenty pracownikw itp., taniej robi si w Rurytanii - a inne w Fuksemburgu. Jeli rnica kosztw produkcji pokrywa koszt transportu - to zapewne rozwinie si obustronnie korzystny handel. To wszystko nastpi pod warunkiem, e rzdy obu pastw nie wprowadz jaki restrykcji - oraz, e poziom cen w obydwu krajach ksztatuje si swobodnie, zgodnie z prawem poday i popytu. Jeli tak nie jest, to moliwe s - a nawet nieuniknione - paradoksy. Moe si zdarzy, e handel rozwinie si - i bdzie dla obu stron nieopacalny. Jeli p. min. Krasiski wprowadzi w ycie zreformowane ceny, to opacalnym stanie si np. import do Polski cukru z Francji - i eksport do Francji polskich win! Widok wagonw z cukrem wymienianych na beczki z winem w tym kierunku jest dostatecznie absurdalny. [Zdzisaw Krasiski, minister d/s cen(!) w rzdzie gen. Jaruzelskiego (1982) zasyn stwierdzeniem o chrupicych

bueczkach,

ktrych

obecnoci

wwczas

niespotykan

zaowocowa miaa wprowadzona przeze reforma cenowa.] Prof. Aleksander Legatowicz zauway niedawno (Przegld Techniczny), e winnimy Bogu dzikowa, i istnieje cho jeden kraj kapitalistyczny - bo dziki temu wiemy, ile co kosztowa powinno. Istotnie: publikowano przed dziesiciu laty w naszej prasie przykad z jednego z ssiadujcych na poudniu pastw. Istniaa tam znakomicie prosperujca centrala HZ zajmujca si m.in. skupem za dolary hebanu, ktry nastpnie z zyskiem odsprzedawaa centrali handlu wewntrznego. Ta ya ze sprzeday tego cennego surowca fabryce ktra utrzymywaa si z produkcji gustownych hebanowych mebelkw. Sprzedawaa je innej centrali HW, ktra sprzedawaa je innej centrali HZ, ktra zarabiaa dla kraju cikie dewizy sprzedajc je kapitalistom. Z tym - e jak wykazaa analiza - wicej pacono za kilogram hebanu surowego, ni uzyskiwano za kilogram hebanu w meblu! Wykrycie tego byo moliwe, gdy kupno i sprzeda dao si przeliczy na dolary. Jeli jednak np. Rumunia zechce wymieni ceramiczne wyroby z Oltenii na mongolski kumys - to sprawa jest beznadziejna! Nikt nie dowie si, czy przypadkiem kumysu nie mona w Rumunii produkowa taniej, ni w Mongolii, gdy sowo taniej nie ma adnego sensu! Ceny w obydwu krajach s sztuczne, kurs lei do tugrika tako... W gruncie rzeczy naley czoo chyli przed niektrymi wbrew przedstawicielami naszego handlu zagranicznego, ktrzy

wszelkim przelicznikom zaatwiaj transakcje na nosa. Nie zawsze trafiaj - a wikszo woli nie ryzykowa: formalnie rzecz biorc ryzykuj wieloma latami wizienia. W tym stanie rzeczy trudno si dziwi, e handel (...) nie osiga przewidywanych rozmiarw. Teoretycznie metodologia (...) pozwala na takie wyliczenia. Trzeba mianowicie przeliczy wszystko na godziny pracy. Jednak w praktyce wyliczenie, ile w litrze kumysu tkwi pracy pastucha, ile

selekcjonera stada (oraz jego nauczycieli i tych, co budowali uczelnie, na ktrych selekcjoner si ksztaci - a take architekta, ktry te uczelnie projektowa itd) - jest beznadziejne - a i w teorii powstaj trudnoci gdy pastuch, selekcjoner, dojarka i architekt rwnie pij... kumys; a wreszcie powstaje pytanie, czy godzina pracy w klimacie mongolskim warta jest godziny pracy w Oltenii!! Nie musi przy tym dochodzi do skrajnoci. Transakcja moe by nawet opacalna i da zysk, np. 6%. Jednak zamiast jej mona byo zapewne zawrze inn transakcj dajc zysk 20%. Jest to relatywna strata, ktra nie zostanie zapisana w adnej ksidze buchalteryjnej. Wszystko to - oczywicie - przy optymistycznym zaoeniu, e te zyski dao si w ogle policzy! S to koszty, ktre oceniam na miliardy dolarw i rubli - pacone nie wskutek zej woli, niedbalstwa, korupcji lub oszustwa, lecz wskutek subiektywnej niemonoci zawarcia optymalnej transakcji. Zawrze jej nie mona, gdy nie sposb policzy, ktra jest optymalna... Tyczy to zwaszcza obrotw midzy krajami o niewymienialnej walucie i regulowanych cenach - ale rwnie na styku z krajami tzw. wolnego wiata. A take - o czym za chwil - transakcji midzy tymi ostatnimi. Powrmy do istoty handlu. Polega on na wymianie - o czym zapominaj nieraz nie tylko publicyci, lecz i praktycy gospodarczy. Szczeglnie gronie wyglda sprawa surowcw. Ot przy liczeniu opacalnoci transakcji, ceny surowca nie liczy si w ogle!!! Innymi sowy: gdy stoimy przed alternatyw - wymieni ton wgla na 100 dolarw - czy nie? - to wliczamy koszt wydobycia tej tony, jej transportu, ale nie liczymy kosztu wgla lecego w ziemi! Jest to bd podstawowy. Przypumy, e pod moim skrawkiem ziemi znajduje si milion ton wgla. Posiado ta warta jest wiele. Tyle, ile zaoferuje firma gotowa zapaci mi za pozwolenie wybrania caoci pokadu (lub za ca posiado minus cena takiej posesji bez wgla).

A zatem kada tona wgla warta jest milionow cz tej sumy (cilej: tony atwiejsze do wydobycia warte s wicej, a te ktrych wydobycie jest ekonomicznie nieopacalne s bez wartoci). Przypumy, e warto ta wynosi rednio 15 dolarw. Przypumy, e udao si obiektywnie przeliczy koszt wydobycia i transportu na $75. Jeli kosztu surowca nie wliczymy, to z woonych w interes $75 uzyskujemy $25, co daje cakiem przyzwoity zysk 33%. Jeli, jednak wliczymy owe $15, to wkadamy w business $90 - a uzyskujemy $10... Wydaje si, e bardziej opacalne byoby skierowanie grnikw do wyplatania wiklinowych koszykw (co te jest prac cik!) i innych zawodw, gdzie mona osign atwo 20% zysku od kapitau... Skd rnica? Rnic zapac nasze dzieci i wnuki! Po prostu: nie bd miay wgla! Innymi sowy: grnik nabywa si pylicy po to, by Polska w przyszoci bya biedniejsza - a nabywcy polskiego wgla byli za granic bogatsi! Przy tym zaoeniu oczywicie. Tak! Jeli oni swoich grnikw zwolni i przenios do zyskowniejszego zawodu, za po $100 kupi nasz wgiel to rnica pozostanie w ich kieszeni (a waciwie po wikszej czci w wglu zachowanym pod ziemi na czarn godzin). Dokadnie tak samo, jak bymy subwencjonowali eksport wgla - z tym tylko, e subwencja pynie w tym przypadku nie z kasy naszej, lecz naszych potomnych! Trudno oceni, czy to zaoenie jest realne. Trudno to w Polsce obliczy, gdy nie mamy rynku surowcw ani siy roboczej. Jeli domniemywam, e tak jest, to dlatego, e kraje, w ktrych ten rynek jako-tako funkcjonuje - swoje kopalnie wanie zamykaj. Jest wszake teoretycznie marginalna moliwo - e tam wydobycie nie jest opacalne - a u nas (wraz z kosztami transportu) jednak jest. Nie ma jednak chyba sposobu obliczenia tego. (Ustawa o kontroli publikacji i widowisk z dnia 31.VII.1981 r., art. 2, pkt 1 (Dz. U. nr 20, poz. 99; zm. 1983 r., nr 44, poz. 204)). Tu zahaczyem o problem subwencji eksportu - i zwizanych z tym restrykcji. Bardzo wiele

kapitalistycznych pastw prowadzi polityk popierania eksportu - a za to broni si przed subwencjonowanymi towarami. Jest to kompletny absurd. Rozpatrzmy to na przykadzie prez. Reagana, ktry doszed do prezydentury pod hasem obrony wolnego handlu (co powtrzy i w Williamsburgu) - ale jednoczenie naoy restrykcje na francuskie produkty rolne, europejsk i koreask stal, oraz japoskie tekstylia. Przypumy, e Japoczycy bez ogranicze sprzedadz USA swe perkaliki. Co za to otrzymaj? Dolary. Co z nimi zrobi? Jeli wyklej nimi ciany swych papierowych domw - to Amerykanie dostali perkaliki za darmo (jeli nie liczy kosztu druku banknotw). Mog oczywicie, kupi za dolary co np. w Finlandii - ale dopki pienidze te nie wrc do USA nic nie obchodzi to Amerykanw! Jedyne, co mog zrobi, to kupi za nie amerykaskie towary. Tak wic hamujc import z Japonii Reagan hamuje w istocie eksport amerykaski. Ze szkod dla obydwu pastw. No, dobrze ale Japoczycy sprzedaj taniej, gdy s subwencjonowani... No, to tym lepiej dla Amerykanw! Za t sam ilo tekstyliw Japoczycy dostan mniej pienidzy, a zatem kupi mniej indykw, kowbojskich kapeluszy i innych eksportowanych przez USA do Japonii towarw. Kady yen subwencji do jarda japoskiej tkaniny, to prezent od rzdu Japonii dla amerykaskiej gospodyni domowej. Natomiast prez. Reagan stara si t gospodyni zniszczy! Jest charakterystyczne, e tam, gdzie prezydent RR odstpi od swej zasadniczo wolnorynkowej koncepcji, tam ponis poraki. Przykadem moe by embargo na zboe do ZSRR, gdzie zosta przez wiceministra gospodarki radzieckiej pouczony... o dobroczynnym wpywie wolnego handlu i obecnie pod naciskiem farmerw sam przyszed do woza. Podobnie z walk z rurocigiem... Wskazuje to, e neoprawicowiec zalepi w Reaganie neoliberaa.

W gruncie rzeczy popenia on ten sam bd (...). Nie widzi, e tasza energia to oszczdnoci dla zachodu Europy - oszczdnoci, ktre mog zosta w razie czego przekute na armaty! Nie widzi, co gorsze, e rurocig dziaa w obydwie strony: nie tylko pompuje gaz z ZSRR, ale i pienidze do ZSRR. Groba zakrcenia kurka jest zatem obustronna, gdy zakadajc, e transakcja zostaa uczciwie wynegocjowana - wpywajce pienidze s dla Zwizku Radzieckiego warte wieej, ni gaz! Podobnie sprzeda Rosjanom pszenicy za zoto jest tym samym, co sprzeda Amerykanom zota za pszenic. Nie sprzedajc pszenicy zmniejszy prez. Reagan bochenek chleba w ZSftR - ale za to pozo-stawi tam zoto, za ktre mona kupi pszenic w Argentynie lub mikroprocesory w Lichtensteinie... Wolny handel przynosi zyski obydwu stronom. Teoretycznie, jeli czogi produkuje si taniej w Wlk. Brytanii, a samoloty w Argentynie, to - pominwszy wzgldy psychologiczne i moliwo sabotau - obu stronom opaca si prowadzi handel wymienny (lub inny) nawet podczas bitwy o Falklandy! Nie byyby to zdradzieckie knowania midzynarodwki burujw lecz racjonalne oszczdzanie wysikw robotnikw w obydwu krajach. Warto tu jeszcze zauway, e prez. Reagan uy argumentu, e dziki com restrykcyjnym uzyskuje dziesitki tysicy nowych miejsc pracy w amerykaskim wkiennictwie. Jest to wypisz-wymaluj argument woluntarystw z epoki stalinowskiej, gotowych postawi fabryk w szczerym polu dla zapewnienia miejsc pracy miejscowej ludnoci. W obydwu wypadkach koszt pacony jest przez cae spoeczestwo w postaci droszych produktw. Jak wida, odchylenia od zdrowego rozsdku s bardzo w skutkach podobne - niezalenie od lewicowej czy prawicowej motywacji. Tu doszlimy do kluczowego pytania: skoro: popieranie eksportu jest absurdem - podobnie jak restrykcje eksportowe - to

dlaczego stosuj je wszystkie niemal kraje wiata? Wyjaniem to obszernie w Kierunkach. Po prostu rzdy na caym nieomal wiecie znajduj si pod naciskiem lobby industrialnego. Czy to bdzie General Motors (to co dobre dla GM, jest dobre dla Ameryki...), czy gang z maszynwki - mechanizm jest ten sam. Zarwno przemysowcy, jak i robotnicy maj (pozorny przynajmniej) interes w utrcaniu konkurencji. Oni zarobi na tym 200 dolarw od samochodu (co si podzieli midzy zyski formy i wysze pace robotnikw) - a to, e konsument zapaci o 300 dolarw wicej, to ju ich nie obchodzi. Przy tym wszystkim robotnicy mog grozi demonstracjami, przemysowcy lokautem - a czym moe zagrozi rzdowi rozproszony po Stanach Zjednoczonych konsument? Interes jest oczywicie pozorny. By moe w robotnik zachapie cz owych 200 dolarw, ale zaraz cz tego zwrci kupujc sukienk dla ony, gdy jego koledzy z brany wkienniczej osignli take sukces w walce o zakaz importu tekstyliw. Per saldo spoeczestwo traci dokadnie tyle, ile obce rzdy chciayby z kieszeni swoich podatnikw dooy w postaci subwencji eksportowej. Pozostaje wszystko tu i jeszcze wdzie ciekawe mimo pytanie: dlaczego przemysu rzdy nie mimo naciskw postpi

racjonalnie? Podstawow przyczyn wymieniem: jeli milion ludzi straci po dolarze - to nikt tego nie zauway. Jeli tysic straci po 1000 dolarw - to gotowe zamieszki uliczne. Ale jest i inna: kademu rzdowi atwiej pobiera podatki od wielkich korporacji, ni od rozproszonych podatnikw. Ostatecznie ani GM, ani FSO nie wemie pienidzy i nie ucieknie do Argentyny - a do cigania od nich podatku starcza jeden urzdnik. Jak natomiast z owego miliona obywateli cign po 20 centw z zarobionego dziki japoskiej hojnoci dolara? Dlatego w kadym ustroju rzd, jeli nie ma do siy i autorytetu, by pobiera podatki bezporednio, zaczyna nieuniknienie preferowa interes wielkich producentw.

Wie si to z zagadnieniem ksigowania. Urzdnik widzi tylko i wycznie sumy w Skarbie Pastwa. Jeli dostrzee posunicie mogce przynie Skarbowi milion, to najprawdopodobniej wykona je, choby obywatele stracili wskutek tego 2 miliony (po 10 centw od ba). Niemal na pewno za zdecyduje si na nie, gdy obywatele jedynie nie zarobi wskutek niego dodatkowych 2 mln; nie bdzie zreszt w ogle tego wiadomy... Tymczasem w gospodarce makro obowizuje kryterium KaldoraScitovskyego: A jest sytuacj lepsz od B, jeli suma dobrobytu jednostek A jest wiksza ni w B. Od tej - pozornie oczywistej zasady wszystkie rzdy odchodz z rozmaitych powodw i pod rozmaitymi naciskami; polityka eksportowa jest tylko fragmentem wikszej caoci. To, e urzdnicy maksymalizuj majtek pastwowy, a nie narodowy wynika zreszt nie z teorii - a z tego, e ten drugi w ogle nie daje si zaksigowa. Pamitam zdziwienie urzdnika Stoecznej Rady Narodowej, gdy w 1967 bodaj roku, spytaem, czy mona by remont mostu Poniatowskiego przeprowadzi w czasie dwa razy krtszym. Odpar, e tak, lecz kosztowaoby to o ile tam wicej. Poruszya go propozycja, by policzy stracony czas i benzyn obywateli Warszawy i sprawdzi, czy si to przypadkiem spoecznie nie opaci? Zwolennicy eksportu argumentuj: nie mona bez ogranicze dopuci obcej konkurencji, gdy zabierze nam z kraju wszystkie pienidze. Jest to nieporozumienie: zabra mona tylko te pienidze, ktre s. Ford bdzie sprzedawa swe wyroby w Rurytanii, dopki Rurytaczycy bd mogli za nie paci tyle, co i gdzie indziej. Jednak Rurytaczykom niemal natychmiast zabraknie pienidzy, gdy nie bd zarabia ich w swoich fabrykach (bo ich, gorsze i drosze, pojazdy nie bd si sprzedawa). Zmusi to do obnienia cen rurytaskich aut proporcjonalnie do ich rzeczywistej wartoci, pocigajc za sob obnik by moe drastyczn - zarobkw pracownikw tych fabryk przy odpowiednio wikszym wzrocie oglnego dobrobytu. Niektrym

branom si to zrekompensuje - innym nie: spowoduje to zatem racjonalizacj zatrudnienia. Znaczna cz naszego przemysu hodowana jest sztucznie i rozziew midzy jego poziomem a redni wiatow musi si przy tym systemie protekcji powiksza z kadym rokiem. Im pniej rozpoczniemy racjonalizacj - tym wikszy bdzie wstrzs. Kto tego nie przyjmuje do wiadomoci ten - by moe podwiadomie - gosi: Apres nous le delugel... Po nas choby potop! Ostatnia sprawa: no dobrze, polityka eksportu za wszelk cen jest zgubna: ale mamy n na gardle, gdy musimy paci dugi? Przepraszam: biednych tym bardziej nie sta na nieopacaln dziaalno charytatywn na rzecz wierzycieli. Dugi paci si nie towarami, a pienidzmi, ktre trzeba cign z bezporednich podatnikw, gdy tylko to nie przestanie zakca optymalizacji gospodarki. Z tym, e wymaga to silnego i zdecydowanego na tward polityk rzdu. Zdzie postawienia na nogi tego, co jeszcze stoi na gowie. Nic nie poradz: innego wyjcia nie widz - nawet w formie wymarzonej przez wielu w formie ugody spoecznej. W kryzysie potrzebny jest mdry kapitan z odpowiednim autorytetem - a nie ulubieniec zaogi.

INTERES NARODOWY Na wielu spotkaniach suchacze pytaj mnie - ze szczer trosk w gosie jak pogodzi liberalny kapitalizm z ochron interesu narodowego? Chc zaznaczy, e motywy pytajcych zawsze s uczciwe, a pytanie jest wolne od sugestii: pytajcy po prostu chce wiedzie - i ma, rzecz jasna, do tego prawo. Moe warto tu doda jeszcze jedno: sowo narodowy jest czsto rozumiane w sensie amerykaskim, co na polski naley raczej tumaczy jako interes pastwowy - ale nie interes aparatu pastwowego, lecz interes spoecznoci mieszkajcej midzy Odr a Bugiem. Odpowied liberalnego konserwatysty jest prosta (i taka sama, jak na kade prawie pytanie): najlepsz obron jest Wolny Rynek... A poniewa chodzi tu o styk gospodarki z pastwem, przeto odpowied brzmi: naley cakowicie oddzieli woln gospodark od polityki. Niby wszyscy tak mwi (warto byo posucha np. agenta Solidarnoci w obozie liberalnym, p. Jana Krzysztofa Bieleckiego, zanim zosta by premierem!) - ale zobaczymy, jak to wyglda w praktyce. Powiedzmy, e p. Schmidt z Berlina przyjeda do Wolnej Polski (kiedy tak zbudujemy) z walizk marek i zgasza si do premiera, gdy chce kupi u nas jak fabryk. Co dzieje si dalej? Nic. Nie dostaje si do premiera, bo ten ma waniejsze sprawy na gowie (np. musi wraz z Rad Ministrw rozpatrzy 121-szy wariant konfliktu z jednym z ssiadw). Gescheftmensch dziwi si nieco, bo z tak sum marek w kadej Republice Bambuko przyjby go co najmniej krl - ale kieruje si do ministra przemysu. Tu drugie zaskoczenie przybysza z socjalistycznej RFN: takiego stanowiska nie ma!!! Krtkie badanie wykazuje, e z przemysem ma w Wolnej Polsce

co wsplnego minister gospodarki terenami i ochrony rodowiska. Ten wszelako interesuje si tylko tym, czy p. Schmidt nie chce rozbudowywa fabryki i bardziej zanieczyszcza, ni czyni to ona obecnie. Na pytanie, jak j kupi, minister odpowiada: Pogada z wacicielami i znika, gdy spieszy si do kochanki. Waciciel, szybko odnaleziony, odpowiada, e ma z niej milion dolarw rocznie - wic moe ewentualnie sprzeda za 7 milionw. Targ w targ - staje na 6 mln 450 tys. - przy czym p. Schmidt wie, e przepaci - ale ma pomys na uruchomienie tu zupenie nowej produkcji, dziki czemu osignie rocznego zysku 9,3 mln dol. - rzecz jasna, nie informuje o tym kontrahenta! Notariusz przy sprzeday uprzedza p. Schmidta, e w Wolnej Polsce pastwo nie ma prawa prowadzi adnego interesu - gdyby wic okazao si, e RFN lub RPA, lub jakiekolwiek inne pastwo woyo jak czstk kapitau w firm p. Schmidta, cz ta zostanie uznana za bezpask i natychmiast sprzedana komukolwiek na licytacji - a p. Schmidt nie bdzie mia nawet prawa pierwokupu! Tym samym - pozornie - cz polskiej wasnoci przesza w obce rce... Zauwamy jednak, e fabryka przedtem nie bya polska - lecz naleaa do ob. Kowalskiego. Wpyw rzdu WP na produkcj fabryki nie uleg najmniejszej zmianie. Nadal moe on w razie czego posa tam policj lub wojsko i nadal nie moe fabrykantowi nakaza produkcji czegokolwiek, bo zabrania mu tego konstytucja. Waciciel ma psi obowizek robi to, co (jego zdaniem) przynosi mu najwiksz korzy - i tyle. Jeli za idzie o wasno narodow, to zauwamy, e ulega ona powikszeniu. Fabryka ta warta bya 6 mln dolarw - zostaa za nabyta za 6.450 tys. Polskie spoeczestwo (chwilowo, co prawda, tylko ob. Kowalski...) wzbogacio si tym samym o 450 tys. USD!!! Zysk ten pochodzi z pomysu, jaki przyszed do gowy p. Schmidtowi.

Oczywicie,

sdzi

naley,

(jeli

kalkulacje

p.

Schmidta

poprawne!) warto tej fabryki wyniesie 8 mln dol. Innymi sowy: pomys p. Schmidta przynis wiatu 2 mln, z czego 1 mln 550 tys. zainkasowa pomysodawca, a 450 tys. p. Kowalski (za to, e mia fart: jego fabryka znalaza si akurat tam, gdzie pasowaa: a moe to nie fart, lecz intuicja, z jak kupowa kiedy teren?) Dodajmy, e p. Kowalski jest zachwycony; zawsze marzy, by by wacicielem browaru, a wanie by taki do kupienia za 6 mln 200 tys. dol., w Bawarii zreszt. P. Kowalski od dwch miesicy marzy o kupnie - c, skoro nikt za jego fabryk nie chcia da wicej ni 5.800... Teraz p. Kowalski wpaci z radoci 50 tys. dol. na zbony cel (np. na uzbrojenie Wolnej Polski lub na sierociniec) i wyjecha. Dodajmy, e jeli w WP panuje, nie daj Boe, podatek dochodowy, to minister finansw jest zachwycony, jeli nie - to rzdowi jest to, w gruncie rzeczy, obojtne. Oczywicie, moe si zdarzy, e rzd RFN zechce wywiera na p. Schmidta nacisk, by jako dobry obywatel zrobi w tej fabryce co szkodliwego dla Polski. Ten, najprawdopodobniej, odmwi, bo ma przecie swoje konkretne plany. By moe nawet, oburzony, zmieni obywatelstwo na polskie? Moliwe jednak, e ulegnie naciskowi (co prawda polski obywatel te moe pod naciskiem lub szantaowany szkodzi Polsce, ale tu o nacisk trudniej); co wtedy? Nic. Warto fabryki, nie wykorzystanej optymalnie, zaczyna spada. P. Schmidt albo zbankrutuje w konkurencji z drug tak sama fabryk, ktra stanie za potem - albo czym prdzej sprzeda (ze strat) fabryk ob. Winiewskiemu. I znw spoeczestwo zarobi. Przypumy jednak, e rzd RFN zechce wykorzystywa p. Schmidta do nacisku na rzd WP. I tu natnie si strasznie - poniewa, wanie wskutek rozdziau pastwa i gospodarki, rzd polski kompletnie nie interesuje si fabryk p. Schmidta, a na wszelkie groby, np. lockoutu, odpowiada: A we pan sobie t fabryk i wyjed nawet z ni na Now Gwine! Co, bezrobotni? U nas nie ma zasikw

dla bezrobotnych! Co najwyej spadnie troch cena siy roboczej, wskutek czego na pana miejsce, Herr Schmidt, pojawi si dziesiciu innych chtnych! To wszystko oczywicie, pod warunkiem, e ktokolwiek bdzie chcia z p. Schmidtem rozmawia! Bo o czym? O jego fabryce? Czy podatnik po to paci ministrowi, by ten zajmowa si prywatnymi sprawami - w dodatku obcego obywatela? A gdyby, odwrotnie, rzd RFN zacz szantaowa rzd WP, e jeli ten czego nie zrobi, to on zaszkodzi polskiej gospodarce? To wwczas rzd WP powie: Excellencjo, Paski Rzd zaszkodzi nie naszemu pastwu, lecz kilku fabrykantom, ktrzy nas mao... zaraz, zaraz: chcecie naoy co na produkty fabryki p. Schmidta? Przecie to WASZ obywatel! Ha, ha, ha, ha, ha!!! I cigle miejc si (po francusku) nasz minister spraw zagranicznych poegna swego koleg...

DO ROBOTY! Swego czasu - konkretnie w trzy godziny po swym przemwieniu sejmowyml3, w ktrym zadaem skasowania zasikw dla bezrobotnych, bdcych pasoytami - otrzymaem telegram od pewnej pani z Gliwic, nieznajomej zreszt. Pani ta wyrazia oburzenie z powodu nazwania Jej pasoytk - a przy okazji zapytywaa: co ma robi jeli nie moe otrzyma pracy w swoim zawodzie? Jest to reakcja TAK typowa, e wymaga odpowiedzi publicznej. Przede wszystkim nie widziaem nigdzie kwitu opaty na sum, za jak pani ta nabya na wasno jaki zawd. Zawodu w ogle si nie ma; w zawodzie si pracuje. Gdy si nie ma pienidzy, a nie ma si pracy w zawodzie wyuczonym, to pracuje si w innym. Po prostu. Gdyby Pani X wyldowaa na wyspie ju nie bezludnej; bo zamieszkanej przez Robinsona Crusoe - to nawet gdyby bya docentk od laserowych komputerw, nie domagaaby si pracy w swoim zawodzie - nieprawda? Gdyby ya w miasteczku, gdzie jest tylko apteka, ksigarnia, masarnia, piekarnia i koci - to ani od ksidza, ani od masarza nie domagaaby si utworzenia Orodka Komputerowego. Jednak ludno milionowych miast przywyka, e w typowych zawodach trwa nieustanny ruch: coraz to kto si zwalnia z pracy i miejsca jako si znajduj. Niestety, nie zawsze. Za w niektrych zanikajcych zawodach mona pracy w ogle nie znale. Co w takim przypadku robi normalny czowiek? Szuka sobie pracy w innym zawodzie. Gdy lekarz przyjeda do Ameryki, gdzie faszystowskie przepisy zabraniaj praktykowa polskim medykusom to najspokojniej w wiecie apie si np. za robienie tapicerki w samochodach - i jako nie czeka, a umrze z godu ani nie domaga si zasiku dla bezrobotnych. Tylko w Polsce panienka, za granic puszczajca si za par marek, domaga si utrzymania od pastwa i honorowo puszcza si za

darmo. Tylko w Polsce nasz obywatel zaatwia sobie za apwk lub po znajomoci rent inwalidzk - po czym idzie pracowa jako goryl u cinkciarza. Dlaczego? Dlatego, e Polacy s frajerami o mikkim sercu i lituj si nad cwaniakiem wierzc naiwnie, e Rzeczpospolita zapaci, bo jej zasoby s nieograniczone. Sformuowanie to jest, oczywicie, ze. Zasoby Rzeczypospolitej nie mog by nieograniczone z prostej przyczyny, e Rzeczpospolita w ogle nie ma zasobw: wszelkie dobra wytwarzaj wycznie ludzie. Przyjmijmy jednak, e w Rzeczypospolitej jest kilkudziesiciu facetw tak bogatych - bo np. bo odkryli sposb na wyzwalanie zimnej reakcji termojdrowej w zwykym koszu na mieci i wszystkie ich maszyny krc si za darmo - e mogliby utrzymywa ze swojej kiesy pozostae 40 milionw Polakw i parset Cyganw na dodatek. Czy powinni to robi? Ale skd! Jak susznie powiada Pan w Genesis: W pocie czoa swj chleb spoywa bdziesz! Mona dziecko wychowywa tak, by nic nie robio - ale paci si za to jego zwyrodnieniem. Tylko gupi ojciec tak wychowuje dziecko - a gupie rodziny pomau gdzie znikaj, gdy jaka dziewczyna wyjdzie za fajtap? Podobnie ci bogacze nie maj moralnego prawa dzieli si swym chlebem z leniami. Wasno to rwnie odpowiedzialno. Kto lekkomylnie rozdaje sw wasno, kto swoje dobra uywa na demoralizacj innych - winny jest powanego grzechu! Oczywicie, e mu wolno - to jest jego. Ale... Dlatego bogacze ci powinni zacz budowa Szklane Domy, kosmiczne rakiety, dziur na wylot poprzez Ziemi (bardzo ambitne zadanie!) - i zatrudnia przy tym innych obywateli. Niech pracuj i zarabiaj - NIC ZA DARMO! - oczywicie - powinni robi to, na co maj fantazj - a nie dopasowywa swoich projektw do kwalifikacji pracownikw. Niech si przekwalifikuj - oczywicie pacc za nauk

(co znw da zarobek instruktorom!) Gdyby Pani X w tym maym miasteczku daa od masarza, by przerobi swj zakad na Orodek Komputerowy - to nikt w miasteczku nie miaby wtpliwoci, e baba zwariowaa - lub te jest to okaz wyjtkowo egoistycznego tyrana. W kadym razie nie byoby wtpliwoci, e ona wyzyskuje tego masarza i doprowadzi go do ruiny. W wielkim miecie natomiast, poniewa stosunki s bezosobowe, ofiara tyranii jest niewidoczna. Osoba domagajca si stworzenia jej miejsca pracy wyzyskuje milion ludzi - od kadego po trosz. Zasada jest jednak taka sama. Dopiero gdy pasoytw jest zbyt wielu, ludzie niemoralni tj. nie kierujcy si zasadami, lecz pragmatyzmem) zaczynaj to dostrzega. Jeli Pani X nie tylko domaga si miejsca pracy w swoim zawodzie, ale uwaa, e w przeciwnym wypadku jestemy jej winni utrzymanie - to przestaje by namolnym tyranem. Staje si gronym wacicielem niewolnikw. Prosz zauway, e istota niewolnictwa ley w tym, e niewolnik musi utrzymywa swego pana. Glaucos musia pracowa na utrzymanie Katona - czy chcia, czy nie chcia. Ot dokadnie to samo ma miejsce w przypadku zasiku dla bezrobotnych! Tak jak 50 niewolnikw musiao pracowa na utrzymanie Katona, tak teraz 50 osb oddaje pod przymusem 2 proc. swojego (SWOJEGO!) zarobku, by utrzymywa Moj Drog (oj, drog!) Pani X. Pani X to jeszcze czowiek mgby utrzyma bo od setek tysicy lat utrzymujemy kobiety. Rwnie niewolnik w Rzymie nie buntowa si raczej przeciwko pracy dla Katona - natomiast z ca pewnoci by si zbuntowa, gdyby kazano mu pracowa za brata-niewolnika. C za ma powiedzie profesor uniwersytetu pracujcy wraz z kilkudziesicioma adiunktami, robotnikami i kim-tam jeszcze na utrzymanie jakiego kolesia spod budki z - przepraszam PPPP! piwem? Ja si zbuntowaem i od lat odmawiam pracy na pastwowej

posadzie - wanie po to, by nie paci. Za co cigali mnie w swoim czasie najemnicy tych kolesiw jak pasoyta spoecznego!!! XX wiek to nie tylko wiek Owiecenia, przymusowych ubezpiecze, agrw na Koymie, pasw bezpieczestwa itd. - ale rwnie wiek niewolnictwa na co dzie. Ot, takiego dwuprocentowego, rozwodnionego niewolnictwa. To tak mao, e nie wszystkim chce si buntowa. A ja wzywam: zerwijcie ludzie pracowici kajdany, walczcie o swoj wolno, nie dawajcie siepaczom z Izb Skarbowych nawet zotwki. Niech lenie pracuj na Was dobrowolnie - a nie Wy na nich pod przymusem! Od tego za, kto - pracowici czy lenie - bd panami lub niewolnikami, zaley przyszo Polski.

JAK DZIELI O sposobach prywatyzacji pisaem ja i nasi Koledzy ju tyle, e wydawa by si mogo, i przynajmniej w gronie naszych sympatykw i osb przychodzcych na nasze spotkania wszystko jest ju jasne. A jednak okazuje si, e wiele osb nadal nie rozumie - i to wanie nie szczegw, lecz samej istoty zagadnienia. Streszczam to raz jeszcze, dla wprowadzenia. Projekt (alternatywny do rozdania bonw prywatyzacyjnych) wyglda tak: 1. kady moe naby cay zakad (lub jego cz, czyli pakiet akcji) - z licytacji, 2. obywatele RP mog otrzyma na ten cel kredyt w potrzebnej wysokoci - przy wpacie 1% wartoci w gotwce, 3. kredytu udzielaj banki - przy czym otrzymuj na ten cel kredyt z NBP oparty o posiadane przez Skarb przedsibiorstwa, 4. nabywca z zyskw zakadu spaca procent bankowy - i jak, choby minimalna cz kredytu, 5. jeli nabywca nie paci, zakad jest mu odbierany tak, jak odbiera si nieopacany samochd na kredyt - i sprzedawany innemu nabywcy, 6. operacje te (pomijajc w 1%) odbywaj si cakowicie bezgotwkowo, 7. zgodnie z Ustaw 10% akcyj idzie na rozdawnictwo midzy ludnoci, 20% dla pracownikw (z 50% zniki) - a 30% akcji na Fundusz Ubezpiecze (pniej te rozsprzedawany w rce firm ubezpieczeniowych). Jest to jasne, proste i uczciwe. Nieustannie jednak spotykam si z pytaniem: a co z tymi, ktrych nie bdzie sta na zakup fabryki? Odpowied: Zakup akcyj lub caego zakadu to nie jest koniecznie dobry business. Gdy sprzeda jest z licytacji lub z przetargu, to przypomina to chopic gr w gazd; rysuje si na ziemi kresk i

rzuca

monet:

wygrywa

ten,

kto

rzuci

najdalej,

jednak

nie

przekraczajc linii; kto ja przerzuci - przegrywa! Tu mamy to samo. Kresk jest warto zakadu. Licytujcy oceni j subiektywnie - i padaj ceny coraz wysze. Wygran licytujcego jest rnica midzy wartoci, a sum ktr poda. Cakiem jednak moliwe, e przelicytuje on warto - i wtedy ponosi strat... Gdyby warto bya obiektywna i znana - zabawa nie miaaby sensu: istniaaby optymalna cena i kady obywatel (i cudzoziemiec) wiedziaby, ile warto da; gdyby da za mao, przebiby go inny. Kocowa groszy!. Warto jest jednak nieznana - a poza tym jeden waciciel potrafi z tego wanie zakadu wycign wicej, a inny - mniej. Tak wic warto zakadu ronie, gdy nabdzie go waciwa osoba. Oczywicie, moe to by narwaniec, ktry przelicytuje bezpodstawnie ale ten 1% od 10 miliardw to jednak jest jaka bariera przed wariatami... A co z tego maj ci, ktrzy zakadu nie nabd? To oczywiste: po pierwsze: caa warto przemysu wzronie, wic caa gospodarka zarobi (bdzie wicej taszych towarw) - gdy pastwo sprzeda si drogo (a nie po uwaaniu, jak obecnie) to bdzie paci nisze podatki! I to jest zysk tego, co nie chce ryzykowa. Pikno kapitalizmu polega bowiem na tym, e wolno w nim ryzykowa (i ryzyko si - cho nie zawsze! - opaca), ale te wolno nie ryzykowa i y jako pracownik najemny o staych dochodach, wysokich dziki temu, e inni ryzykuj i musz paci drogo (by gra, musz dorzuci prawie do kreski). Wydaje si to oczywiste - ale na kolejnym spotkaniu w Kielcach znw usyszaem: no dobrze, ale dlaczego jedni bd mieli - a inni faza wygldaaby zapewne: Daj 10.123.246.128 z (optymalna cena!) bez 50 groszy! - A ja 10.123.246.128 z bez 10

nie? To niesprawiedliwe! Ot, jak susznie zauwaa w. Tomasz z Akwinu, posiadanie to nie tylko przyjemno - ale i pewien obowizek. I wanie kapitalizm obowizek ten egzekwuje! W feudalizmie magnat mg prowadzi gospodarstwo le - ale chroniy go przepisy, majoraty, czasem Krl co dorzuci (by zasuony rd nie upad...) - i trwao to wiekami. W kapitalizmie le zarzdzany majtek bankrutuje po kilku miesicach wskutek bezlitosnej (i taka powinna ona by!) konkurencji! Nie litujmy si nad kapitalistami - dopki nikogo si nie zmusza, by zosta przedsibiorc (co wanie chc osign zwolennicy rozdania kademu po kilka akcyj...) By wyjani zysk tych, co nie zostaj wacicielami rozwamy inny, klasyczny, model podziau. Umiera Ojciec. Zostaj po nim: Piercionek, Rower, St i Taboret. Jak dzieci Anna, Bogdan i Celina maj to midzy siebie podzieli? Problem jest analogiczny do prywatyzacji. Mona, oczywicie np. wszystko sprzeda poza rodzin i pienidze podzieli po rwno. Mona wyda bony kapitaowe (prosz to zrobi - i zastanowi si, co si wwczas stanie!). Mona wda si w wieloletni proces sdowy, ktry skci dzieci. Jednak metoda waciwa znana jest od dawna i wyglda tak: Spadkobiercy spotkaj si u notariusza. Kady pisze na kartce papieru, ile dla niego wart jest ten przedmiot (bo np. Celina z rnych przyczyn wysoko ceni Piercionek). Po czym przed Notariuszem ley taka tabelka: P R S T Suma 1/3S F 1/3S-F Anna 105 * 50 * 30 21 * 201 67 * 101 * -34 Bogdan 110 * 45 25 9 189 63 0 +63 Celina 120 * 40 20 9 186 62 120 -58 Teraz Notariusz dzieli sprawiedliwie - cakiem mechanicznie:

przedmiot przypadnie temu, kto go ceni najwicej... Celina otrzyma Piercionek, za Anna pozostae przedmioty. Anna wycenia spadek na 201 Talarw - naley si jej 67; otrzymaa w naturze 101 T. - przeto wpaca do puli 34 T. Celina musi wpaci 58 T. Razem: 92 T. 8 pacimy Notariuszowi, 63 wypacamy Bogdanowi, ktry nie dosta nic, jako jego 1/3 spadku (na tyle go wyceni). Zostaje nadwyka 21 T, ktr dzielimy po rwno. W ostatecznym rozrachunku kade ze spadkobiercw otrzyma wic o siedem Talarw wicej, ni im si - jak sdz - naley. Rwnie Bogdan zyska na tym swoje 7 Talarw, jak wszyscy. Caa procedura moe przy dobrej pogodzie zaj pi minut... Jest jasna, przejrzysta i uczciwa. I dlatego wanie biurokracja, ktra lubi owi ryby w mtnej wodzie, nie lubi takich rozwiza. Podobnie sdy, adwokaci i inni tego nie lubi - bo s niepotrzebni... Dlatego ustawy wydawane przez Parlamenty zoone z prawnikw i urzdnikw s wbrew oczekiwaniom - przeraliwie zawie i niezrozumiae. Jeszcze jedno. Przypumy, e rodzina jest biedna i w swej pazernoci godzi si do procedury dopuci inne osoby. Przypumy, e jacy Obcy oferuj za Piercionek 150 T, za Rower 60 T, za St 35 T i za taboret 25 T i w ten sposb obrabuj rodzin ze spadku... No, to bierzemy te 270 T, po 90 T na ebka, kupujemy sobie lepszy Piercionek, Motorower, St i Fotel - i jestemy cali szczliwi! Mam nadziej, e teraz ju wszystkie wtpliwoci znikny? Z uwagi na spoeczn wag tego tekstu, Wydawca wyraa zgod na bezpatny jego przedruk w caej prasie krajowej.

PLON PLANU (Mowa o tzw. planie Balcerowicza, wicepremiera i ministra finansw w rzdach T. Mazowieckiego i J. K. Bieleckiego.) Systemy uzdrawiania gospodarki komponowane s pod ktem walki o wadz, a nie pod ktem skutecznoci. Przykad: dotacje na rolnictwo s nonsensem, ale utrzymuje si je w krajach Europy Zachodniej, bo rzd, ktry zaproponowaby ich zniesienie, przegraby wybory. Ot moe bogate kraje sta na utrzymywanie nonsensw, ale Polski nie sta. 1. Sytuacja nie jest tragiczna. Jest w niej kilka punktw wrcz jasnych. Np. obcokrajowcy przyjedajcy do Polski nie mog ju wykupywa wszystkiego za bezcen, bo ceny s porwnywalne z zagranicznymi. Podobnie Polak za granic nie musi ciska kadej 10centwki, a przyjedajcy do Polski nie moe podkupywa towarw tym, co tu pracuj. Ponadto pojawia si groba bezrobocia, jak i szansa na prywatyzacj - a bogactwo kraju wyranie wzroso, co wida po wystawach sklepowych. 2. Zwyka cen nie jest szkodliwa. Wrcz przeciwnie. Jeli sprzedaj chleb po 5000 zamiast po 3000, to zjadacz chleba jest biedniejszy o 3000, ale producent jest bogatszy o 3000! Bogactwo kraju nie zmalao od tego ani na jot! Przeciwnie: droszy chleb oznacza mniejsze jego marnotrawstwo - a wic zwikszony dobrobyt. Oznaczaoby te, e wicej pienidzy jest w rkach ludzi produktywnych. 3. Rzd jest zachanny. Z tych 3000 skarb pastwa zabiera ponad 2000 i rozdaje bezproduktywnym urzdnikom, bezrobotnym itp. osobnikom, tym samym niszczc produktywno spoeczestwa! 4. Spadek produkcji o 35 proc. nie musi by szkodliwy. Jeli przez lata krytykowao si pastwowe firmy twierdzc, e poowa z nich produkuje deficyt - to teraz zamknicie poowy z nich naleaoby

powita z radoci. 5. Niestety, adna nie zostaa zamknita, natomiast obniyy one produkcj - od czego, jak naley sdzi, efektywno wykorzystania maszyn i ludzi raczej nie wzrosa. adna rwnie nie wzmoga w sposb istotny produkcji - o, co zadba rzd nakadajc 500 proc. podatku na przyrost zarobkw. A przecie robotnik, ktry wykona dwa razy tyle, powinien dosta trzy razy wiksz wypat! 6. Tadeusz Mazowiecki obejmujc urzd premiera zapowiedzia, e zaprzestanie druku pienidzy. Niestety: ju na dzie dobry dodrukowa 1,5 bln! Gdy spoeczestwo przekno t klusk (pod pretekstem koniecznoci wypaty pensji biednym nauczycielom i lekarzom; o moliwoci natychmiastowej prywatyzacji tych dziedzin nikt - NIKT - w rzdzie nawet nie wspomnia!) - rzd si rozzuchwali. W styczniu 1990 r. w obiegu byo 9,5 bln tzw. zotwek, w kocu lipca 26,5 bln; rzd dodrukowa 200%. Inflacja w tym czasie te wynosia ok. 200%. Ostatnio prezes NBP poinformowa, e od stycznia do sierpnia zasoby pienidza papierowego i kredytowego powikszyy si z 26 do 100 bln z, czyli o 280% (a w kategoriach realnych o 34%, co oznacza, e nawis inflacyjny znw narasta); 34% z 280% to 95%, czysta inflacja wynosiaby wic 185%. 7. Inflacja powstaje tylko i wycznie wskutek drukowania przez rzd pienidzy - i kropka. adne nadmierne dania robotnikw nie spowoduj inflacji, gdy rzd nie dodrukuje pienidzy, by te dania speni! 8. Tak wic rzd kamie. Rzd nie walczy z inflacj, lecz powoduje inflacj. Po to za, by zdusi jej efekt, rzd zmontowa recesj. W normalnej gospodarce wolnorynkowej nie ma ani recesji, ani inflacji (vide: cay wiek XIX z wyjtkiem lat kryzysw). 9. Powodem paraliu jest system podatkowy. Rzd drukuje pienidze, poniewa nie potrafi cign ich od obywateli z braku rozsdnego systemu podatkowego. Obecny jest chorobliwy. Podatek

dochodowy, obrotowy, a zwaszcza wyrwnawczy to absurdy, ktre dobiy nie takie gospodarki jak nasza - bo np. niele przygiy i amerykask! Do tego dochodz horrendalne narzuty na ZUS, PZU, bezrobotnych itp. 10. Na szczcie, mao kto te podatki paci - i dlatego jako yjemy. Waciwie caa Polska yje nielegalnie lub na szaro: bogac si prywaciarze (umiejcy podatkw nie paci), przemytnicy (opacajcy celnikw), producenci (opacajcy urzdnikw apwkami) i caa masa ludzi dajcych sobie rad. 11. Na nieszczcie, o wiele atwiej oszuka prowadzc handel straganowy ni fabryk silnikw okrtowych - dlatego produkcj bior diabli, natomiast kwitnie drobny handel. Oto i caa tajemnica oraz wyjanienie dlaczego ludzie zamiast produkowa na du skal handluj na ma! 12. Rzd nie ma najmniejszego pojcia o tym, co dzieje si w kraju (a i za granic, np. w Wielkiej Brytanii, ok. 40% dochodu narodowego powstaje na czarno, bez wiedzy urzdu podatkowego...). Wbrew Rocznikowi Statystycznemu utrzymuj, e ok. 85% dochodu narodowego tworzy si u nas poza przemysem pastwowym (liczonym wraz z niezbdn administracj), a by moe jest to szacunek znacznie zaniony! 13. Nic w tym dziwnego, gdy nie ma adnego powodu, by Polska nie moga istnie w ogle bez przemysu. Wielu stwierdza, e w USA 60% ludzi pracuje w porednictwie i usugach (i procent ten bdzie rs). Wystarczy wic, by 8 milionw Polakw wyjechao na Zachd pracujc jako porednicy, przemytnicy itd., by kady utrzyma czteroosobow rodzin na poziomie amerykaskim! Nie mwi, e jest to podane - mwi, e jest to atwe i moliwe, zwaszcza wobec idiotycznych przepisw celnych, rozleniwienia ludzi Zachodu i innych czynnikw. Mnie wizja drugiej Irlandii nie pociga. 14. System finansowy kraju jest w miertelnym korkocigu. Im

wicej

ludzi

oszukuje

(lub

wynajduje

legalne

luki

systemie

podatkowym), tym wysze podatki musi nakada rzd. Im wysze podatki, tym wiksza zachta, by ich unikn - i koo si zamyka. Zrozpaczony rzd drukuje wic sobie pienidze. Postaram si, by par osb stano za to przed sdem. 15. Rzd w dalszym cigu jest socjalistyczny. Wida to po zasikach dla bezrobotnych odcigajcych ludzi od pracy (stary socja, p. Jacek Kuro, ma do dyspozycji - ostrzegam! - armi miliona sfrustrowanych ludzi!). Wida po ustpstwach na rzecz kolejnych grup pracowniczych (po kolejnych strajkach - dodrukuje si nowe biliony...). Nie darmo - i w por - ustpi z Ministerstwa Finansw p. Marek Dbrowski... 16. Rzd przy tym kropn si na pocztku w obliczeniach... - lub te od pocztku wiadomie nas okamywa. Prosz przeczyta gazety z przeomu lat 1989/90: p. Balcerowicz jedzi po wiecie i domaga si 1,5 mld dolarw na fundusz stabilizacyjny, by uratowa (nie wiadomo po co sztywny) kurs zotwki. jednak w (nie wiadomo po co sztywny) kurs okaza si pomyk, bo zamiast ratowaniem zotwki skupywaniem jej za dolary, p. Balcerowicz ratowa dolara skupujc go za zotwki i zgromadzi tych dolcw ok. 2,5 mld (nb: gdzie one s?). Prosz przy tym zauway - e po oficjalnym kursie suma 2,5 mld dolarw jest dziwnie zbliona do sumy dodrukowanych przez rzd zotwek (17,5 bln)! Innymi sowy, rzd za par milionw zotych (koszt papieru, farby i druku banknotw) wszed w posiadanie 2,5 mld naszych dolarw! 17. Bierut wydajc dekret o koniecznoci zdania wszystkich dewiz - i nasyajc Urzd Bezpieczestwa - nie osign nawet zblionych wynikw! 18. Pienidze s o 40% efektywniejsze, gdy s w rkach prywatnych, a nie w apach rzdu. 19. Jeli wic nie jest le, to jedynie dlatego, e reforma p.

Balcerowicza nie dziaa! Najlepszym dowodem na to jest fakt, i przemys pastwowy, gdzie mono kontroli jest wiksza, dziaa gorzej ni sektor prywatny, ktry moe oszukiwa na potg! Gdyby sektor prywatny paci wszystkie nalene podatki, to byby rwnie w stanie rozpaczliwym jak reszta. Polepszenie si sytuacji mona ewentualnie przypisa Ustawie o dziaalnoci gospodarczej za rzdw p. Rakowskiego, ale raczej oglnemu klimatowi sprzyjajcemu wolnej przedsibiorczoci, korupcji wrd celnikw i skarbowcw, utracie przez rzd kontroli nad gospodark - innymi sowy, tym samym czynnikom, ktre spowodoway, e po 10 latach wojny domowej bogactwo maronistanu (chrzecijaskiej czci Libanu) byo wiksze ni przed wojn; po prostu: rzd odczepi si od gospodarki. 20. Posunicia rzdu s absurdalne i mona to udowodni bez wnikania w meritum. Np. w lipcu 1990 r. rzd zmniejszy podatek obrotowy od towarw importowanych, po czym ponownie go zwikszy; jedno z tych zarzdze z pewnoci jest kretynizmem (i mam pytanie: czy przypadkiem obydwu nie podzi ten sam urzdnik, za kadym razem otrzymujc premi za pomysowo?). 21. Rozrasta si biurokracja. Wbrew zapowiedziom, urzdnikw przybywa, a nie ubywa. Sam rzd pozajmowa ju kilka dodatkowych budynkw, a planuje zaj dalsze. W terenie utworzono rejony administracyjne - znw kilkadziesit tysicy urzdnikw, czyli cae spore miasto zajte papierkow robot. S to miejsca pracy dla starej i nowej nomenklatury (ale te rejony to jedyne urzdy w terenie nie kontrolowane przez wadze samorzdowe i dlatego wanie rzd rozbudowuje ten szczebel!). 22. Nowa biurokracja jest godna. Starzy ju si nakradli i - od biedy - mogliby zacz rzdzi uczciwie (np. urzdnicy w Polsce przedrozbiorowej dopacali do swoich urzdw!). Nowi dopiero musz si nakra. 23. Ustawy i rozporzdzenia s mtne i niejasne, a dzieje si tak

wanie dlatego, by urzdnicy mogli si wzbogaci na interpretacji przepisw! Jest to sposb znany od tysicleci - i do skuteczny, bo za kadym razem ludzie drapi si w gow zastanawiajc si, jak znakomici prawnicy i wspaniali logicy mog koncypowa takie ze ustawy. 24. Szczeglnie niepokojca jest mtna i wielotorowa ustawa o prywatyzacji. Najwaniejsze jest w niej jedno postanowienie: akcje firm bd sprzedawane nie z licytacji lub przetargu, lecz po uwaaniu urzdnikw Agencji ds. Przeksztace Wasnociowych. Otwiera to nieograniczone pole do naduy - i o to wanie chodzi niektrym twrcom tej ustawy! 25. Przy tej okazji planuje si okradzenie emerytw. Jest to zodziejstwo na skal ca tryliona zotych. Komunici skadki obecnych emerytw i rencistw inwestowali w przemys, a wic obecnie nie wolno wszystkich akcji sprzeda, rozda lub poyczy, lecz ok. 30% trzeba przekaza na Fundusz Emerytalny i z dywidendy tych akcji! paci renty i emerytury! W przeciwnym razie obecni i przyszli emeryci (oraz rencici) znajd si na asce spoeczestwa. A przecie emerytura to nie udzielany z aski zasiek, lecz konkretna naleno zawinkulowana na Funduszu Emerytalnym. Ten Fundusz istnia tylko nominalnie (nawet nie formalnie) - obecnie chce si go cakowicie zlikwidowa! Charakterystyczne, e caa prasa codzienna przemilczaa apel RG UPR w tej sprawie! 26. Dla rwnowagi straszy si nas, e nigdy nie spacimy dugu zagranicznego - i rozpowiada na ten temat rozmaite nonsensy. Zaduenie zagraniczne wynosi 40 mld dolarw - czyli ca 2000 USD na pracownika. Nie ma adnego powodu, by takie zaduenie traktowa nazbyt powanie: Szwecja, USA i wikszo pastw maj 100% wiksze. Gdy nasza gospodarka zostanie sprywatyzowana w to zacznie pracowa o 16 proc. wydajniej ni amerykaska (a jeli jeszcze zmienimy system podatkowy, to pobije stop wzrostu USA

kilkakrotnie!) i spacimy ten dug bez wikszych trudnoci. Wnioski: naley natychmiast przystpi do przyspieszonych reform. Nie jestem zwolennikiem przydzielania akcji poprzez rozrzucanie ich z samolotu lub losowane na ruletce - ale s to systemy na pewno szybsze i znacznie sprawiedliwsze ni sprzeda po cenach ustalonych przez urzdnika! Prywatyzacja powinna by przeprowadzona na zdrowej podstawie (przyznawanie akcji zaogom lub ogowi ludnoci zdrow podstaw nie jest - ale 30% jako przeyjemy) i rozpocz natychmiast (na razie widzimy tylko przekazywanie fabryk spdzielniom pracowniczym, czyli negatywnie sprawdzony model jugosowiaski). Jednoczenie z przeksztaceniem (ustaw - a nie z woli zaogi lub jakiegokolwiek urzdnika!) zakadw w spki pracownicze, naley cakowicie zmieni sposb opodatkowania, podatkujc potencja, a nie dochody - tym samym karzc za nierbstwo, a nie za produkcj! Zwracam uwag, e projekt taki, opracowany na konkurs Instytutu Gospodarki Narodowej przez mj Instytut Socjo-Cybernetyki, zosta przez IGN przyjty i... nie ujrza wiata dziennego. Obecnie systemy podatkowe, rwnie na Zachodzie, to kompromis midzy kapitalizmem a socjalizmem i przyjmowanie ich w kraju doszcztnie przemacerowanym przez socjalizm jest nieporozumieniem.

WITTE I WASA W Rosyjskich impresjach Stanisaw Cat Mackiewicz opisuje synnego Sergiusza Witte. Jego pastwowa kariera rozpocza si w dniu, gdy jako dyrektor (prywatnych) Kolei Poudniowo-Zachodnich poleci ograniczy prdko cikiego pocigu wiozcego na Krym Aleksandra III i jego rodzin. Cesarz nadsany wysiad na stacji, gdzie oczekiwaa go dyrekcja i rzuci tylko jedno zdanie: Wszdzie wolno mi jecha z dowoln szybkoci, tylko nie na waszej kolei; wida dlatego, e jest to kolej ydowska. Po czym odszed. Do Wittego podszed teraz minister Posjet domagajc si spenienia woli cesarskiej. Na co Witte na cay gos: No, to krcie kark Cesarzowi na swoich kolejach. Ja na swojej krci karku Cesarzowi nie bd!. Na czym uci dyskusj. I do samego Krymu pocig Cesarza jecha z ograniczona prdkoci. Po urlopie Cesarz z rodzin wraca do Moskwy po kolejach pastwowych i maszynista mg rozpdzi pocig. Jednak rozgrzane szyny rozsuny si - i nastpia znana w literaturze straszliwa katastrofa. Rodzina cesarska wysza z tego cao, gdy Aleksander III, mczyzna wyjtkowego wzrostu, postury i siy, przez kilkadziesit minut sam podtrzymywa dach wagonu, ktry by j zmiady. Na pocztek naley z tej historyjki wycign kilka wnioskw: l. Nie wszyscy cesarze byli zdegenerowanymi sabeuszami; 2. W carskiej Rosji szanowano wasno prywatn - i nawet cesarz nie mg wymc zmiany decyzji; 3. Waciciele linii, Poljakov (yd, rzeczywicie!) nie wyrzuci swego dyrektora za jawne sprzeciwienie si woli cesarza; 4. ydzi byli dyskryminowani (np. tylko niewielu miao prawo mieszkania w Moskwie lub Petersburgu) - ale nikt nie broni im prowadzenia - w tym posiadania kolei, uwaanych w Rosji (do dzi!) za

przedsiwzicie strategiczne; 5. Koleje pastwowe s gorsze od prywatnych... Ale jedziemy dalej. Aleksander III te wycign wnioski: kaza mianowa Wittego ministrem kolei! Z tego powodu podnis si wrzask: biurokraci twierdzili, e taki awans czowieka bez waciwego czynu to demoralizacja, dworzanie przypominali, e Witte zapytany urzdowo, za co dosta order od krla Prus, odburkn: Poniewa to on dawa mi order, a nie odwrotnie - to jego spytajcie! i zosta w swoim czasie za krnbrno wywalony ze suby pastwowej... Tu wniosek 6: najwiksz karier robi ludzie wywaleni z pastwowych posad; ludzie: dajcie si wyrzuca! ... a na dokadk odmwi... Witte! Jako dyrektor kolei prywatnych mia 50 tys. rubli pensji rocznej - a pensja rzdowa to byo zaledwie 8000... (wniosek 7: wtedy te marnie pacono - liczc zapewne, e urzdnik dorobi sobie na apwkach). Jednak cesarz dopaci troch z prywatnej szkatuy - i Witte posad przyj. Potem zosta ministrem finansw - znakomitym zreszt. A po nieszczsnym 1905 roku premierem. Jak zauwaa Cat - Witte by z przekonania zwolennikiem monarchii absolutnej; parlamentem pogardza. Ale by zwolennikiem centralizacji decyzyj - odwrotnie, ni Karol Maurras, Micha Bobrzyski lub inni konserwatyci (w tym i ja). No, ale to jest typowe dla technikw - zwaszcza tych od kolejnictwa i telekomunikacji. Po co o tym pisz? Po to, by uzmysowi przepastn rnic miedzy monarchi, w ktrej wadca absolutny, nie muszc walczy o swoj pozycj, we wasnym interesie moe na wysze stanowiska wysuwa ludzie niepokornych, nieposusznych, upartych a demokracj, gdzie rzdzcy ludzi zdolnych usuwaj na bok lub wrcz morduj (jak np. Pisudski gen. Zagrskiego) - natomiast urzdy obsadzaj potakiewiczami. Od czego dziaanie aparatu pastwowego

staje si jedn seri katastrof. Mona wskazywa na takich, zacnych skdind, ludzi jak generaowie Felicjan Sawoj Skadkowski, czy Edward migy Rydz posusznych wykonawcw pozbawionych wasnej inicjatywy (co dobitnie wykazay lata 1936-39). Oczywicie stokro wyrazistszym przykadem s Sowiety, gdzie Stalin nieposusznych mordowa setkami, a posuszni na jego skinienie taczyli trepaka... Ciekawe, ale Hitler sta pod tym wzgldem od Stalina o wiele wyej - by moe dlatego, e by jednak w wojsku, podczas gdy Stalin tylko w seminarium prawosawnym. I to powoduje, e nie jestem w stanie zrozumie, jak niektrzy dzisiejsi konserwatyci mog popiera Pana Prezydenta Was: typowego demokrat, uprawiajcego prymitywn demagogi, przywdc zwizkowego, czowieka mwicego co innego jednym, a co innego drugim - a, co gorsza, otaczajcego si potakiewiczami wanie. Kto tylko w Kancelarii ma inne zdanie ni Szef, wylatuje z trzaskiem (a raczej: nie z trzaskiem wanie lecz tchrzliwie jest wymanewrowywany na boczny tor; najlepiej na bezterminowy urlop). By moe kto wierzy, e czowiek, ktry przez 50 lat mia takie wanie nawyki i maniery, stosowa takie metody i wybiera takich ludzi - po zdobyciu wadzy absolutnej nagle okae si kim zupenie innym. Ot ja przyznaj: Pod tym wzgldem jestem niewierzcy!

BEZPIEKA SOCJALNA Ubezpieczenia spoeczne dziel si na dwie zasadnicze kategorie: dobrowolne i przymusowe. Przymusowe s - jak sama nazwa wskazuje - zwykym rabunkiem. Dobrowolne natomiast maj status czego na ksztat gry w trzy lusterka: niby jest to oszustwo, ale... W najlepszym przypadku ubezpieczenia oznaczaj, e raz Kowalski daje troch pienidzy Winiewskiemu - a raz odwrotnie, jak pecha ma akurat Winiewski. Jednak nawet w takim przypadku istnieje potrzeba utrzymania caej hordy urzdnikw, agentw i dyrektorw, ich biur, oklnikw i telefonw. Gdy ubezpieczenia s dobrowolne, mona powiedzie, e ostatecznie nikt nie likwiduje Toto-Lotka razem z kioskarzami, agentami i dyrektorami i jeli ludzie chc bawi si w hazard, to niech si bawi! Jeli s przymusowe - to usprawiedliwienie znika. Prosz sobie przedstawi to w taki sposb. Przychodzi do mnie p. Kwalski i powiada: ja lubi hazard, zaoymy si o milion, e jutro bdzie pada nieg! Normalna propozycja, nieprawda? A teraz inna sytuacja; Kowalski powiada: Zamy si o milion, e w cigu roku nie zamiesz nogi! Na co ja odpowiadam: OK, zgoda! Ale ja rzadko ami nog! Dobrze - mwi Kowalski w takim razie ty zapacisz 5000 jeli nie zamiesz - a ja tobie milion jeli j zamiesz! To wanie jest istota ubezpieczenia od zamania nogi. Prosz zauway, e gdybym to ja musia zapaci Kowalskiemu milion za zamanie sobie nogi, to hazardowy charakter ubezpieczenia ulegby drobnej zmianie: miabym interes, by nogi sobie nie ama. Jednak ubezpieczenie nieodmiennie dziaa w druga stron. Dlatego wanie ubezpieczenie przed poarem powoduje, e ludzie co roku podpalaj kilkadziesit chaup. Ubezpieczenie przed powodzi powoduje, e ludziska siej ytko tam, gdzie nikt rozsdny by tego nie zrobi. Ubezpieczenie przed kradzie powoduje, e chtniej zostawiamy drzwi

otwartych mieszka, samochodw. Mog si zaoy, e gdybymy zupenie losowo - wybrali poow Polski i (przymusowo) ubezpieczyli j przed zamaniem nogi, to w tej poowie przypadkw zama byoby wicej, ni w drugiej poowie. Gdyby premia wyniosa np. 100 milionw, to sprawa byaby oczywista. Jednak nawet wwczas, gdy premia nie pokrywa u przecitnego czowieka ceny blu i kopotw - to zawsze znajduj si tacy, ktrym si opaci. Dlatego obowizkowe ubezpieczenia od odpowiedzialnoci cywilnej to zachta do zabjstw (w dodatku kierowca mniej boi si, e sam ucierpi w tym wypadku, gdy jest przypity - pod przymusempasami!) i czowiek, ktry je wprowadzi powinien i do kryminau za sprowadzenie niebezpieczestwa katastrofy w znacznych rozmiarach jak powiada nasz poczciwy Kodeks Karny. Proponuje za to kary sigajce doywocia. Zupenie susznie. Nawet jednak, gdy do wypadku nie dochodzi, gdy to nie ja mam na to wpyw (np. ubezpieczyem dziecko od wypadku), to zawsze sytuacja jest obrzydliwa. Gdy bowiem premia jest wysoka, czowiek zapewne (nie wiem - nigdy do gowy nie - przyszo mi si ubezpieczy!) musi walczy z mylami: A gdyby tak mu si co stao - miabym miliard! Czy mona - zwaszcza pod przymusem - stawia czowieka w takiej sytuacji? Zreszt, czy nie znamy przypadkw podkadania bomb do samolotu, ktrym leci wysoko ubezpieczony np. tatu? Kto odpowiada za ycie jego i reszty pasaerw? Ten, co wymyli przymus ubezpiecze! Najkrcej idealnie mwic: ubezpieczenia s niemoralne, od gdy spaszczaj odpowiedzialno za swoje czyny - i spaszczaj ycie. Przy funkcjonujcych ubezpieczeniach wszystkiego, zawiadywanych przez Aniokw pracujcych za darmo, powstaaby sytuacja, w ktrej byoby mi dokadnie wszystko jedno, co zrobi: zahoduj sobie brzuszysko - dostan takie odszkodowanie, e wzrost szacunku spoecznego zrwnoway ten mankament wygldu.

Oczywicie

do

takiej

skrajnoci

nigdy

nie

dojdzie.

Dlatego

ubezpieczenie to nie aqua tofana, lecz lek osabiajcy i degenerujcy kade spoeczestwo. Jak kady system niemoralny, ubezpieczenia przymusowe przynosz niekorzystne skutki gospodarcze. Prosz sobie wyobrazi waciciela wszystkich statkw na wiecie. Czy miaby on interes w ubezpieczaniu ich? Oczywicie nie - bo odszkodowanie, jakie by dostawa, pochodzi by musiao z jego wasnych skadek, no i trzeba by byo opaci ubezpieczyciela. Jasne? Dobrze. Niech teraz w waciciel, umierajc, podzieli firm midzy trzech synw. Czy maj oni interes w ubezpieczeniu swej floty? Oczywicie dokadnie tak samo - nie! To samo dotyczy floty podzielonej miedzy stu czy tysic prawnukw, czy sto tysicy armatorw. Dlatego facet, ktry kaza polskie statki pastwowe ubezpiecza, jest po prostu szkodnikiem gospodarczym, przelewajcym pienidze podatnikw do kieszeni firm Lloyds - i tyle. Te powinien siedzie. Ubezpieczenie dobrowolne eruje na ludzkim strachu. Gdy kto posiada tylko jeden lub dwa statki - to boi si utraci wszystko i z tego strachu woli odda cz zyskw ubezpieczalni. Z jednej strony umoliwia to tchrzom udzia w yciu gospodarczym - a z drugiej strony zabiera im pienidze, pozostawiajc je odwanym, ktrzy si nie ubezpieczaj (oczywicie: nie wszystkim odwanym). Poniewa ycie ma si tylko jedno, przeto najwiksze pienidze robi wydrwigrosze ubezpieczajcy ycie i zdrowie, a take spokojn staro - co wida po imponujcych budowlach tych firm: rwnie warszawski Prudential jedyny przed wojn drapacz chmur wybudowaa woska firma ubezpieczeniowa! Sowa wydrwigrosz uyem zreszt w sensie opisowym: dopki jest to dobrowolne, nie wolno potpi sprzeday fioletowego balonika za cen trzy razy wysz ni normalna. Pastwo socjalistyczne natychmiast postanowio upastwowi (w

nowomowie nazywa si to uspoeczni lub znacjonalizowa) ten lukratywny interes. By moe wrd socjalistw s jacy idioci, nie majcy pojcia o ekonomii i wyobraajcy sobie, e jest to dla dobra ludu pracujcego miast i wsi. Podobnie myla Janosik - z t tylko rnic, e Janosik podobno co tam dawa biednym. W rzeczywistoci by to (i jest) po prostu zwyky, cyniczny rabunek, prowadzony przy uyciu przemocy (nieraz z uyciem broni). Najlepiej wiadczy o tym fakt, e ludzie chorzy na dziedziczne przypadoci, gwarantujce, e nie doyj 40 lat, te musz paci skadk emerytaln! A kto policzy sobie, ile by mia pienidzy pacc skadk na emerytur (43% od zarobku) przez 40 lat, gdyby skada w jakim rozsdnym banku, doliczy procent, i doda drugie tyle (poowa ludzi umiera przed osigniciem wieku emerytalnego!) - ten zdaje sobie spraw z rozmiarw rabunku. Na ubezpieczeniach spoecznych najgorzej wychodz ludzie biedni. Dla bogaczy 315 z miesicznie (tyle pacimy przecitnie na ubezpieczalni - nie na emerytur: na same leki i lekarzy) to nie pienidz - a gdy s chorzy i tak nie korzystaj z lekarza darmowego, lecz id do spdzielni lub prywatnie. Biednego sta tylko albo na skadk, albo na lekarza prywatnego. Paci wic pod przymusem skadk - i odtd jest niewolnikiem ministra zdrowia. Ten moe zabroni mu leczy si u pewnych lekarzy, moe zabroni mu zapisywania pewnych lekw - pod pretekstem, e pastwa na to nie sta A co go to obchodzi? Jego byoby sta - gdyby mia swoje pienidze! Wiek emerytalny dla mczyzn wynosi 65 lat - ale rednia ycia mczyzny to 63,5 roku. Ponad poowa umiera przed emerytur. Spytajmy: ktra poowa? Odpowied: wczeniej umieraj ludzie biedni i ciko pracujcy. Umieraj - a ich skadki przechodz na bogatszych i lej pracujcych, pobierajcych zreszt wysze emerytury... Zasiki dla bezrobotnych... Biedna kobieta pracujca za 200 czy

250 z paci 2 proc. swej krwawicy po to, by 180 dosta za nic jaki obibok, le lub cwaniak! Panowie socjalici nie maj nie tylko wstydu ale nawet litoci! Socjalizm polega na odbieraniu pienidzy mrwkom i przekazywaniu ich konikom polnym (np. ta kobieta musi paci te podatek na deficytowy Teatr Wielki Opery i Baletu!). Polska na drog socjalizmu wkroczya ju w 1918 roku (wadz zdoby - a waciwie otrzyma z rk trzech zdziecinniaych arystokratw - przywdca PPS-Frakcji Rewolucyjnej, Jzef Pisudski. Z Zamku Krlewskiego powiewa wwczas czerwony sztandar, a ustawodawstwo mielimy - jak susznie z dum podkrelaj polscy socjalici najbardziej postpowe na wiecie). Jest mi przy tym zupenie obojtne, czy przymus ubezpiecze wprowadzili naiwni fanatycy, czy cyniczni ajdacy: dopki nie zostanie on zniesiony w kadej dziedzinie, dopki pastwo bdzie rabowa wdowi grosz i uywa go na utrzymanie chmary urzdnikw i nierobw, dopki Polska nie zejdzie z tej wiodcej ku przepaci cieki - dopty nie uwierz, e co drgno. Ciekaw jestem, oczywicie, jak rzd liberaw [Mowa o rzdzie. I. K. Bieleckiego z Kongresu LilberalnoDemokratycznego] godzi w przymus ze swymi szczytnymi zasadami ale to ju jest sprawa ich sumie. Natomiast gdy kto nas rabuje, nie interesuje nas stan sumienia rabusia, bronimy si!

BOMBA ODBEZPIECZONA Przyznaj: pisz ten tekst pod wpywem emocji. Satysfakcj sprawia, e wszystko to, co pisz od lat, sprawdza si; to co przepowiadam do lat, np. w broszurze Ubezpieczenia (cztery wydania podziemne w latach 1978-1984) czyli nieunikniony upadek pastwowych powszechnych i przymusowych ubezpiecze - ju si rozpoczo. Za kilka lat, prosz to sobie dobrze zapamita, rozpocznie si upadek tego systemu w Szwecji, Niemczech, a nawet w Stanach Zjednoczonych. Bdzie to prawdziwy koniec socjalizmu, ustroju, ktry wyprodukowa najgorszy ze wszystkich przymus ubezpiecze. Emocj rwnie siln, jak moja wasna satysfakcja, poradzi jest z przeraenie. Jeszcze ciemniakw, i w w tej chwili potrafibym sobie

zaamaniem si tego systemu. Jednak, gdy patrz na rzdzcych nami ogle rzdzcych atlantyckimi demokracjami dyletantw, to pewien jestem, e sobie nie poradz. Konsekwencje za zaamania si systemu ubezpiecze bd - przynajmniej dla osb zainteresowanych - przeraajce. A konsekwencje te ujawni si w caej peni. System tkanki, jest ubezpiecze praktycznie jak rak przear Mona ju ca tkank jeszcze spoeczestwa. Usunicie tego raka, bez naruszenia ywej, zdrowej niemoliwe. jednak przeprowadzi t operacj z minimalnymi stratami. Za kilka lat gdy okae si, e system nie tylko nie ma pienidzy, ale jeszcze jest zaduony - na ratunek bdzie zbyt pno. Tyle na Zachodzie. U nas ju si to stao - i naley mwi nie o ratowaniu systemu, lecz o ratowaniu ludzi. System ubezpiecze musia trzasn, gdy mia trzy podstawowe wady: by przymusowy, zmonopolizowany, prowadzony przez pastwo. Jest rzecz oczywist, e gdy ktokolwiek - czy PZU z OC czy ZUS ma klienta bez starania si o, to bdzie klienta lekceway. Z punktu

widzenia urzdnika ZUS, kady emeryt i rencista to wydrwigrosz, uszczuplajcy jego kas. Z drugiej jednak strony, nie jest to jego kasa, lecz pastwowa. A zatem: niczyja. Tak wic ZUS i PZU nieustannie musz popenia dwa rodzaje bdw: l. przyznaj zbyt mae wiadczenia ludziom, ktrym si one nale; 2. przyznaj zbyt due wiadczenia tym, ktrzy podobaj si urzdnikowi wzbudzi znajomych). Jest oczywiste, e jedni dostaj zbyt niskie renty, poniewa nie ma pienidzy - a pienidzy nie ma, gdy inni wyudzili zbyt wysokie renty. Jest oczywiste, e w PZU jedni musz do remontu dopaci, a inni zbajtuj inspektora i jeszcze na wypadku zarobi. System ubezpiecze jest systemem z natury kryminogennym, a jego twrcy powinni wyldowa w kryminale pod wieloma zarzutami, od zachty do morderstwa, po sprowadzeniu niebezpieczestwa powszechnego. ubezpieczonych Zabjstwa domw, ubezpieczonych sianie na krewnych, podpalenie gruntach powodziowych, (by si podoba, mona po wrczy prostu, apwk, mie mona lito, mona wreszcie, wsplnych

przekupstwa lekarzy wydajcych zawiadczenia - to wszystko owoce niemoralnego systemu. A wszystko co niemoralne, musi kiedy le si skoczy - z definicji niemoralnoci (gdyby co koczyo si dobrze, nazywalibymy to moralnym). Poniewa nieudolnie. W miar upywu czasu, kiedy zaczo brakowa pienidzy, pastwo socjalistyczne przestawao niekiedy by dobrotliwe. Jak bowiem ptora roku temu pisa Aleksy de Tocqueville: Nie ma takiego ten niemoralny interes prowadzio pastwo socjalistyczne - to by on prowadzony na pocztku dobrotliwie i

okruciestwa, ani takiej niesprawiedliwoci, jakiej nie dopuciby si skdind agodny i liberalny rzd, gdy zabraknie mu pienidzy. A wanie rzekomo liberalnemu rzdowi zabrako pienidzy. Duo pienidzy. By moe, gdyby nie kontrola socjalistycznego parlamentu, rzd by jako sobie poradzi - w tym stanie rzeczy zosta jednak zapdzony w kozi rg. I bdzie ksa. Nie ma tu adnych wtpliwoci. Jeszcze par tygodni temu parlament na si wciska rzdowi nadzwyczajne uprawnienia. Wwczas p. Bielecki odpowiedzia, e takich uprawnie nie chce. Dzi grozi podaniem si do dymisji. Jeli ich nie dostanie? To nie zostao jasno powiedziane - ale chyba tak. Tak chwiejno niektrzy nazywaj dziecinad. Ja sdz, e nie jest to dziecinada, lecz uwiadomienie sobie, co naprawd rzd odziedziczy po sanacji, narodowych socjalistach, komunistach (rowych, spod znaku p. Mazowieckiego, mona tu pomin, oni ju niczego nie zepsuli - nie zdyli). Ot trzeba sobie uwiadomi, e zaduenie pastwa polskiego wobec emerytw i rencistw - to znaczy zobowizania, ktre pastwo na siebie przyjo - kilkadziesit razy przewysza zaduenie naszego pastwa wobec zagranicy! Inna ilustracja rozmiarw problemu: w 1990 roku, gdy wchodzi w ycie plan Balcerowicza, w styczniu podniesiono oprocentowanie do 40% miesicznie (!) W lutym byo bodaj 29%. Jednoczenie parlament przyzna kompensujce dodatki emerytom i rencistom. Wwczas ZUS, banki i poczta opniy wypat tych dodatkw o par lub parnacie tygodni. Suma, jak wwczas stracili emeryci, te wielokrotnie przekroczya pomoc zagranicy. W dodatku pomoc zagranicy z reguy bya poyczk, natomiast pienidzy zagrabionych starcom i inwalidom rzd nigdy nie odda - i nie odda. Jeli pp. Bagsik i Gsiorowski maj pj pod sd za to, e korzystali z opieszaoci naszych bankw i zagarnli 100 mln dolarw, to gdzie powinni wyldowa ci, co zagrabili prawie miliard? Zwracam uwag, e nasz kodeks wyranie mwi, i

(art. 120) zagarnicie mienia to przysporzenie sobie lub komu innemu korzyci majtkowej. Obecnie rzd zapowiada, e bdzie obcina rozmaite kategorie zasikw. Zwracam uwag, e wielokrotnie pisaem i mwiem: Kto godzi si na to, by wadza podnosia renty i emerytury - ten godzi si i na to, e bdzie je zmniejsza. Z tym e zapowied owa jest bezprawna. Opiera si na dwch podstawach: po pierwsze, motywuje to nie sprawiedliwoci, lecz brakiem pienidzy. To znaczy, e albo do tej pory wypacano zasiek niesprawiedliwie, albo w tej chwili niesprawiedliwie si go odbierze. Po drugie, robi si to kolektywnie. Odbiera si nie temu pseudorencicie, ktry wyudzi wiadczenia, jest tylko caej kategorii rencistw z lub emerytw. A co s winni ci, ktrym si naley? Jedynym wyjciem - na przyszo cakowite wyczenie pastwa biznesu ubezpieczenia - biznesu, ktre pastwo - z waciwym sobie talentem - doprowadzio do ruiny. Niestety, pastwo do tego stopnia nie ma pienidzy, e wanie dokonuje ostatecznego rabunku emerytw poprzez wyprzeda caoci majtku pastwowego. A przecie wpacane przez kilkadziesit lat skadki emerytw byy uywane do inwestowania w przemys pastwowy. Jaki on jest, taki jest - ale jest przecie co wart. Dlatego nie wolno sprzedawa zakadw pracy w caoci! Naley przeksztaci je - ustawowo i bez dyskusji - w spki kapitau pastwowego, a nastpnie ok. 30% przekaza na niezaleny od pastwa Fundusz Emerytalny. Z dywidendy od tych akcji naley wypaci renty i emerytury. Wwczas ju aden Sejm, Senat, czy inna demokratyczna instytucja nie bdzie moga wpakowa w to swoich brudnych paluchw. Nastpnie trzeba pozwoli ludziom w wieku przedemerytalnym bra z tego Funduszu akcje w zamian za rezygnacj z pastwowej emerytury (jeli kto chce, oczywicie!) - natomiast w stosunku do

emerytw naley to rozprzeda prywatnym firmom ubezpieczeniowym, tak jak zrobiono to w Chile za gen. Augusta Pinocheta. Wwczas pastwo przestawaoby by zainteresowane tym, by emerytom da jak najmniej - staoby si sprawiedliwym sdzi w sporze midzy prywatnym emerytem, a prywatna firm... Tak powinno by normalnie - i tak byo, dopki nie wtrcio si w to pastwo. Aha, dlaczego nie pozwoli na to emerytom? Dlatego, e Fundusz daje zyski rednie, a poszczeglne akcje mog zwykowa lub wrcz spada do zera: trudno za, by emeryt, obecnie ju nie uczestnik gry gospodarczej, mia dobre rozeznanie w biznesie. Przypominam zowieszczo, jak Kasandra: jeli pastwo rozprzeda wszystkie akcje, to emeryci bd zaleni tylko do aski paskiej. A aska paska na pstrym koniu jedzi... Emeryci odczuli ju tego przedsmak. To co nastpi, bdzie bez porwnania straszniejsze. Pozostao do katastrofy kilka - moe kilkanacie - miesicy.

TYGRYS I KOBIETY Na jednym ze spotka zadano mi pytanie o kobiety. Do tych pyta przywykem - ale to byo postawione w troch inny sposb. Chodzio o to, czy ja bym chcia - z uwagi na rosnce bezrobocie usun kobiety z pracy. Przy tym powinienem wzi pod uwag, e w Polsce 75% kobiet pracuje, bo musi. No, w to bezrobocie, to ja nie bardzo wierz - ale: niech tam! Przyjmijmy to jako zaoenie. Gdyby wic byo bezrobocie to czy ja bym wyda - jako, powiedzmy, dyktator - ustaw nakazujc zwolnienie jakiej czci kobiet z pracy? Ale si - dziki dziennikarskim uproszczeniom i zoliwej antypropagandzie - dorobiem opinii, co? W kadym razie czym prdzej wyjaniem, e nie jestem zwolennikiem stosowania centralistycznych metod sterowania gospodark. Dodaem, e czym innym jest postawienie rosncemu drzewu przegrody tak, by musiao prowadzi pie po dwch jej stronach - a czym innym rozdzieranie ywej gazi na dwie czci! Jest to zabieg brutalny i powanie okalecza drzewo - czsto je niszczy. Czym innym jest wic zmiana warunkw (lub nawet zakaz pracy kobiet) wydany na przyszo - a czym innym nakaz zwolnienia kobiet (czy kogokolwiek) z pracy! Jeli kto nie widzi zasadniczej rnicy midzy zakazem czego w przyszoci, a nakazem zmiany stanu obecnego - to nie rozumie ducha konserwatyzmu, ktry powinien by naturaln skadow mylenia konserwatywnego liberaa. Tak naprawd pytanie zmierza do wyjanienia pewnego faktu: we wszystkich waciwie znanych spoeczestwach kobiety s chronione przed pracami trudnymi, wymagajcymi duej siy lub duej inteligencji. Powierza si im prace wymagajce mozolnego dubania czynnoci z reguy powtarzalne.

Trzeba tu doda, e kobiety lubi - i to jest fakt niezaprzeczalny dosta szczegowe instrukcje i znajduj przyjemno w dokadnym wykonaniu - podczas kiedy mczyzna z reguy zyma si, gdy kto mu instrukcji udziela; on chce sam sobie pokombinowa! W efekcie cztery razy na pi przy pierwszych podejciach psuje materia - ale za pitym odkrywa jaki inny (lepszy obiektywnie - bd po prostu lepiej jemu pasujcy) sposb wykonania tej czynnoci. Oczywicie - jak susznie napisaa do mnie w uroczym licie p. Wanda z Puszczykowa - s i kobiety obdarzone takimi zdolnociami (i powinny je mc wykorzystywa!) - oraz s mczyni nie lubicy wysila mzgownicy na odkrywanie czegokolwiek, a skupiajcy si na dobrym, dokadnym wykonawstwie. I kady powinien pracowa w takiej dziedzinie, gdzie jego zdolnoci wykorzystywane s najlepiej. Uwaga! Nawet kamieniarz lub mieciarz mog pracowa bezmylnie - lub twrczo. Natomiast pytanie, dlaczego nie posya si kobiet do prac niebezpiecznych, jest le postawione. Zakada mianowicie, e w kadym plemieniu jaki mdry szaman po latach dowiadcze dochodzi do wniosku, e kobiet nie powinno si zatrudnia przy takich-to-a-takich pracach (a mczyzn przy innych) po czym wydawa odpowiedni dekret i od tej pory byt plemienia znacznie si poprawi, a w nagrod za wiekopomne odkrycie szamanowi przyznano prawo pierwszej nocy. W rzeczywistoci sprawa przedstawia si inaczej. Podobnie jak nikt nie wymyli np. jzyka, tak samo nikt nie wymyli podziau rl w rodzinie i spoeczestwie. Najprawdopodobniej pocztkowo na polowanie na tygrysa szablistego wybierao si wsplnie cae plemi, z kobietami wcznie. Jeli chciay. Jedne kobiety zostaway w pieczarach - inne szy na tygrysa. No, i te, ktre szy, tygrysy po prostu zjaday - oblizujc si, bo miso kobiece jest bardzo delikatne. A tamte przeyway. I miay

dzieci. Wychowywane tak samo, jak matki - i dziedziczce po nich te cechy charakteru, ktre dzi nazywamy kobiecymi. A pozbawione poywienia tygrysy szabliste wymary. Mczyni, ktrzy zostawali w pieczarze te przeywali - tyle e ich rodziny przymieray godem... W efekcie te plemiona, ktre przestrzegay podziau rl, ktry dzi nazywamy naturalnym rozmnoyy si i napeniy Ziemi - a inne gdzie tam wegetuj. Selekcja naturalna. Postpowcom odpowiadam, e naley na to uy argumentu: Tak byo dawniej. Obecnie ludzi jest na Ziemi za duo - a wic przeyje to spoeczestwo, ktre doprowadzi do mierci, a przynajmniej do bezpodnoci, jak najwikszej liczby kobiet. Kobiety wic naley posya na wojny (Izrael - ale stopniowo i Zachd) zatrudnia przy cikich pracach (najlepiej jako traktorzystki) oraz skania by dokonyway jak najwicej aborcyj (bo jest po tym dua szansa na bezpodno!). Tylko koniecznie - ale to koniecznie trzeba zmusi do przyjcia tego modelu wszystkie plemiona na Ziemi. W przeciwnym bowiem razie to, ktre nie posucha, opanuje Ziemi i raz jeszcze Wstecznictwo zatryumfuje nad Postpem. Ciekawe, po ktrej stronie barykady stan zwolennicy powrotu do Natury?

LEWY OBRONCA Obrona kobiet - zwaszcza kobiet pracujcych - jest wanym zadaniem nowoczesnego pastwa opiekuczego. Tysice mniej lub bardziej zdolnych urzdnikw setek rzdowych agend staraj si zarobi na awans wymylajc kolejne przepisy chronice kobiety pracujce - zwaszcza ciarne, bo jak wiadomo pd to co do usunicia z punktu widzenia Ministerstwa Zdrowia - ale Przyszo Narodu z punktu widzenia Ministerstwa Pracy i Polityki Socjalnej; w przyszoci bdzie albo pracowa (dajc przy sobie poy urzdnikom Departamentu Spraw Pracowniczych) albo zostanie bezrobotnym (dajc usprawiedliwienie dla pensyj Departamentu d/s Walki z Bezrobociem). Tak nawiasem: w tym wanie Ministerstwie rednia paca jest najwysza spord wszystkich resortw!!! Tak czy owak - motywy s niewane, grunt, e dziki temu kobiety otoczone s coraz lepsz opiek naszej kochanej IV Rzeczypospolitej. Popatrzmy, jak znakomicie to dziaa. Znajoma mej synowej chciaa zatrudni si sezonowo; na 1 (sownie: ptorej) miesica. Dziki dziaalnoci troskliwych opiekunw, kobieta przed przyjciem do pracy musiaa by przebadana przez lekarza (tak nawiasem: w domu wolno jej tyra 14 godzin na dob, czsto ciej ni w pracy - ale to jeszcze nie jest chronione; sdzi wszak naley, e w przyszoci i ta nienormalna sytuacja zostanie jako uregulowana - i np. mie to i owo z wasn on bdzie dopuszczalne wycznie za zezwoleniem odpowiedniego specjalisty). Lekarz stwierdzi, e kobieta jest w wietnej formie - tyle, e jest w drugim miesicu ciy. Znw nawiasem: sportswomenki dzi czsto specjalnie zachodz w ci na miesic-dwa przed wanymi zawodami: organizm kobiety w

drugim miesicu jest bardzo silny i wydajny! Tym niemniej szef firmy z przykroci odmwi jej przyjcia do pracy! Powd? Bardzo prosty! W trakcie pracy obywatelka pracujca ukoczyaby trzeci miesic ciy. Tym samym - nawet pracujc na umow-zlecenie - byaby objta ochron prawn. Konkretnie: staaby si wit krow, ktrej trzeba przeduy okres zatrudnienia, wypaca zasiki za (jake czst - i usprawiedliwion) nieobecno, utrzymywa na urlopie macierzyskim, paci od tego narzut na ZUS no, i liczy si z tym, e pracownica w okresie macierzyskim moe po raz drugi zaj w ci. Tak wic gwoli szczytnej idei ochrony praw pracujcych kobiet w ciy pani owa moe sobie zdycha z godu! Ewentualnie pj na zasiek dla bezrobotnych plus specjalny dodatek dla kobiet w ciy. Kandydatka na pracownic si wcieka - i powiedziaa, e ma tego do; ona napisze i podpisze zobowizanie, e za te ptora miesica si zwolni, e korzysta nie chce i nie bdzie! Przy wiadkach! U notariusza - jeli trzeba!!! Figa z makiem! W wietle chronicego kobiety prawa takie zobowizanie jest niewane! Mona je podpisa - a potem owiadczy, e jednak chce si korzysta z przywilejw. I pracodawca moe sobie tym zobowizaniem co najwyej podetrze to lub owo. Firma wic z alem, ale stanowczo, odmwia przyjcia jej do pracy. A zarobki w sezonie s tam b. wysokie... Nie wiem, w jakim stanie ducha jest obecnie ta pani. Jednak podobno przeycia matki odbijaj si wyranie na noszonym przez ni dziecku. W takim razie wyronie ze tgi choleryk! *** To, e przepisy wydawane przez pastwo szkodz tym, ktrych powinny chroni - to wiemy. Akcja wywouje reakcj - wszystko musi

si wyrwna. Jednak warto spyta Rzecznika Praw Obywatelskich: Jak mona odebra kobiecie cz jej praw? Prawo do zacigania zobowiza jej podstawowym prawem obywatela. Istotnie: w stosunku do kobiet stosowano i stosuje si nadal rne ograniczenia (nikt serio nie bierze tych baja o rwnouprawnieniu). Tym niemniej w polskiej tradycji prawnej nigdy nie ograniczano praw kobiet do dysponowania swoim dobrem osobistym. A zobowizanie, e si czego nie zrobi, jest wanie dobrem osobistym... Istnieje ostra granica, miedzy daniem kobietom innych praw ni mczyznom - a traktowaniem ich jak suk, mulic, czy krw, ktrych zobowiza, e nie wejd w szkod, te nie traktuje si powanie i przywizuje si je postronkiem! Mnie tam zreszt wszystko jedno: niech si twrca tego przepisu tumaczy przed kobietami. Ja tylko przypominam, e nie jest to przepis jedyny: kobieta nie moe np. majc przyznane alimenty, zrzec si ich za jak ryczatow sum, umoliwiajc np. zaoenie sklepiku z nabiaem... Tak dobrze si ni opiekuj!

KONSUMENTKI Jak wiadomo ulubionym gambitem Czerwonych jest wbicie ludziom do bw, e s ludmi pracy. Dla Czerwonego praca jest celem, jest czym w yciu najwaniejszym. Oczywicie dla normalnego czowieka praca jest rodkiem: murujemy ciany nie dlatego, e lubimy ka ceg na cegle, tylko po to, by mie dom - lub te dokona wymiany: kto zamieszka w tym domu, ktry ja wybuduj, a ja dostan pienidze, ktre wymieni na np. samochd. Celem jest zawsze dom, samochd, ubranie, jedzenie - lub ewentualnie pienidze, za ktre w przyszoci kupi co z tych rzeczy. S, oczywicie, ludzie, dla ktrych celem jest praca - ale to tak, jak gdyby dla kobiety celem maestwa byo zaoenie biaej sukni... Dla Czerwonych fabryka rubek istnieje po to, by ludzie w niej pracowali; dla normalnego czowieka fabryka jest po to, by wytwarza rubki. W konsekwencji Czerwoni buduj fabryki tam, gdzie jest sia robocza - normalni ludzie buduj fabryki tam, gdzie atwo dowie surowiec i atwo znale kupcw. S to dwa zupenie inne wiaty - i nie ma midzy nimi zrozumienia. Socjalici to po prostu grono niebezpiecznych wariatw, ktrym nie wolno dawa do rki niczego cenniejszego, bo zniszcz. By zwyciy socjalizm wystarczy, by ludzie zaczli patrze na siebie jako na ludzi pracy. Jeli w towarzystwie facet przedstawia mi si: Jan Kowalski, adwokat - to ju wiadomo, e to towarzystwo jest nieodwoalnie skazane na socjalizm! Spoeczestwo, w ktrym kady widzi siebie jako tokarza, jako szewca, jako lekarza prdzej czy pniej zgodzi si na to, by walczy o prawa czowieka pracy. Zacznie si rozszarpywanie kraju pomidzy sprzeczne interesy zwizkw zawodowych - i porzdek spoeczny prdzej czy pniej diabli bior. Na og wczeniej, ni pniej...

By si przed tymi broni w towarzystwie - czyli wrd osb decydujcych (w dawnych, dobrych czasach) o polityce - istnia zakaz rozmowy na tematy zawodowe. O pracy mwi si w pracy - a nie, do cholery, na przyjciu. Poznaj p. Kowalskiego - i chc wiedzie, czy owi on ryby, czy poluje, czy gra w bryda, czy w warcaby, czy w golfa, czy lubi brunetki, czy kocha konie i psy, czy sucha Brahmsa czy Mozarta i co sdzi o pogodzie (elazny temat w Anglii). Natomiast nie interesuje mnie, czy jest to chop, czy tokarz, czy wreszcie rzebiarz. Nie interesuje mnie nawet, ile on zarabia: gentleman o pienidzach nie mwi - gentleman pienidze ma. I tyle. Niestety: nawet w Krakowie nie istnieje ju towarzystwo - w tym sensie, w jakim o nim przed chwil pisaem. Mamy do czynienia z szar mas wyrobnikw - i nie ma znaczenia, e s to rzemielnicy w dziedzinie poezji, muzyki, adwokatury i innych szlachetnych zawodw. Wszyscy dalimy si Czerwonym sprowadzi do poziomu mrwekrobotnic. Nawet emeryci, cho nie pracuj, mwi gownie o swoich pienidzach... Czy jest jaka grupa, ktra si temu nie poddaa? Ktra mona by odzyska? W normalnym pastwie tak grup s kobiety! Kobiety z jednej strony rzdz wiatem: to one wybieraj sobie mczyzn, to one wychowuj mczyzn; cay wiat krci si wok kobiet. Kobiety staraj si stroni od brudnej pracy zawodowej. Kobiety wreszcie dokonuj zakupw... Tu jest pies pogrzebany! Gdy Czerwony mwi lekarzowi: Strajkuj! Dostaniesz podwyk! - to jego ona wrzeszczy: Tak! Ty dostaniesz! 200 tysicy wicej! Ale szewc te dostanie 200 tys. wicej - do czego Rzd doliczy 100 tys. na ZUS, 40 tys. na podatek, ile tam na popiwek - i w sumie ja za buciki zapac o 400.000 wicej! To moe podziaa - i czsto dziaao.

Dlatego wanie Czerwoni ze skry wychodz, by kobiety wcign w to samo bagno. By kobieta przestaa by kobiet - a staa si dziennikark, szwaczk, adwokatk, maszynistk, sekretark, a najlepiej traktorzystk... No dobrze: to se u ne vrati - ale reszta jest jak najbardziej w zasigu pp. Clintona, Pawlaka, Cimoszewicza i Papandreu - z zachowaniem proporcji rzecz jasna. W wyborach 19.IX1993 roku ponad 50% gosujcych na Uni Polityki Realnej - to byy kobiety. Gosoway tak - pomimo wrzaskw tzw. feministek, e UPR jest parti anty-feministw. Gosoway tak bo chciay y w normalnym kraju. Jak wiadomo bardzo wielu kobietom nie jest do twarzy w Czerwonym...

ZWIZKI W Fabryce Samochodw Osobowych na eraniu pracuje podobno ok. 10.000 osb. To sporo. Polonezami i Fiat-ami jedzi ponad 500.000 osb. To bardzo duo. Pracownik FSO ma interes w tym, by Polonez by moliwie drogi - i by nie trzeba byo szczeglnie namacha si przy jego produkcji. Kierowca i waciciel Poloneza ma interes w tym, by Polonez by moliwie tani - i by wykonany solidnie, wrcz: wymuskany. Pracownikw fabryczki korkocigw jest 7-miu. Uytkownikw korkocigw jest 10 milionw. Uytkownicy korkocigw chc, by korkocigi byy moliwie tanie i dobre. Pracownicy najchtniej sprzedawaliby kawaek pogitego drutu i rczk do samodzielnego sklejania (i tak odpada...) - w cenie drutu ze srebra. I tak dalej. Powstaje pytanie: Dlaczego 10000 producentw Polonezw, 30 producentw korkocigw, 20 producentw agrafek, 20.000 wytwrcw szyb, klamek, chleba... potrafi narzuci 10 sw wol 500 tysicom z uytkownikw Polonezw, milionom korzystajcych

korkocigw... 40 milionom zjadaczy chleba wreszcie? Odpowied pierwsza brzmi: Bo ci pierwsi s zorganizowani! atwo moemy sobie wyobrazi 10 tysicy robotnikw erania wychodzcych na ulic z kluczami francuskimi w rkach (i pod dowdztwem Poloneza (o wasnego mocy dyrektora!). Teoretycznie wicej uytkownicy pienidzy i Polonezw maj w rkach machin znacznie potniejsz: samego 87KM).Maj zapewne moliwoci, ni ci pracownicy. S przecitnie zapewne inteligentniejsi, a by moe i fizycznie silniejsi.

S jednak niezorganizowani. Nie potrafi sobie wyobrazi, by choby 100.000 wacicieli Poloneza na znak protestu przejechao... no wanie - gdzie? Przed URM-em? Przed FSO, protestujc przeciwko niskiej jakoci produktu tej zasuonej fabryki? Przed siedzib OPZZ lub NSZZ S? Czy przed Belwederem? A gdyby nawet si zebrali i przejechali, potrbili, pobyskali wiatami - to nikt by si tym nie przej; przejechali - no, to przejechali. I pojechali. I znw s rozproszeni. A zaoga FSO w kadej chwili znw moe wzi moty w donie... Gdybymy zorganizowali Zwizek Uytkownikw Polonezw, Zwizek Uytkownikw Korkocigw itd.- to mielibymy kilkaset miliardw Polakw (tak! kady obywatel naleaby do paru tysicy takich zwizkw!!), ktrzy by producentw roznieli w proch i w py. Tyle, e nie ma takiej moliwoci. Nikt nie widzi siebie jako czonka grupy spoecznej uytkownik korkocigu. Ustawiacz FSO widzi siebie jako robotnika FSO - a nie jako wdkarza, zjadacza chleba, konsumenta masa i pasztetowej, nosiciela bluzy z tergalu itp. Miedzy czonkami tych grup (z wyjtkiem, by moe, wdkarzy) nie istniej adne wizy... (Nawiasem piszc, ciekawe: czy gdyby wszyscy pracownicy Fabryki Wdek byli wdkarzami, to produkowaliby dobre i tanie wdki? Moim zdaniem: nie! O wiele bardziej opacaoby si im strajkami wymc ca ochronne na wdki, produkowa drogo wdki byle jakie, a samemu, z nadwyki, kupi choby i oclon wdk zagraniczn). ...natomiast wizy takie wytwarzaj si midzy kolegami z pracy. I naszym zadaniem musi by rozbicie tych wizw. Uwiadomienie temu ustawiaczowi, e jego najwikszym konkurentem i wrogiem nie jest ustawiacz Smith z Detroit, nie jest jego dyrektor, nie jest emeryt, lecz... kolega ustawiacz, ktry lepiej ustawia i jutro moe go wygry z roboty! Musimy tych ludzi napuci na siebie, skci ze sob, rozbi solidarno ludzi pracy tak pracowicie montowan przez

socjalistw. Dla ich (tj. nie socjalistw, lecz ludzi pracy!) dobra bowiem wwczas bd korzysta z wyzysku innych ludzi pracy: tych od korkocigw na przykad... To wszystko jasne: sia Szatana ley w organizacji ludzi pracy. Doskonale! Ale dlaczego przegralimy wybory? Przecie ludzie przy urnach byli sami, przed telewizorami ogldali programy wyborcze w rodzinie, a nie w gronie kolegw-zwizkowcw... Z tymi programami to nie cakiem tak, bo z bada wynika, e audycje te ogldao raptem 2%-5% telewidzw (!); reszta przeczaa si na inne kanay lub wyczaa odbiorniki. Tym niemniej kilka procent ludzi mimo wszystko myli? Tak. Ale maj spaszczon optyk. Wyobramy sobie, e na planecie Poronii mieszka taki gatunek istot, e rozmaici osobnicy konsumuj tylko jeden produkt: Kowalski jada wycznie chleb, Winiewski wycznie maso, Zieliski wycznie ryby. Natomiast pracuj - taki Poronny Kodeks Pracy - w piciu rnych fabrykach po 1,5 godziny. Np. Kowalski pracuje 1,5 godziny w piekarni, 1,5 w mleczarni, 1,5 w masarni, 1,5 w serowarni i 1,5 w miodosytni... O, wtedy Kowalski dbaby o to, by piekarze robili dobrze i tanio a pozwalaby si wyzyskiwa jako piekarz, mleczarz, masarz itd. Wprowadzenie na Poronii socjalizmu w ziemskiej postaci byoby trudne. Jeli jednak Kowalski pracuje w jednej fabryce, a rozmaitych przedmiotw kupuje tysice, to nie potrafi walczy o swoje dobro jako piekarza! I t obiektywn sytuacj wykorzystuj cyniczni socjalici. Dlatego wanie nie da si socjalizmu zwalczy pragmatycznie. Konieczne jest podejcie pryncypialne: zanegowanie praw ludzi pracy. Jest to trudne - ale nie niemoliwe. I trzeba mie nadziej. Bo bez tego - nie warto y.

1111 KAPITANOW Wszyscy mionicy talentu p. Cyryla N. Parkinsona - jeli kto nim nie jest, to tylko dlatego, e nie czyta Jego dzie - pamitaj na pewno z Jego najsynniejszej ksieczki Prawo Parkinsona esej z rozwoju instytucji politycznych. Ten zmary w 1993 r. ideolog brytyjskich Torysw przedstawi w nim - bogato ilustrujc to przykadami - taki, mniej-wicej, model. Oto powstaje szacowna i majca realny wpyw na wadz instytucja, np. parlament. Skoro ma ona wadz, to kady chce si do niej dopcha. Naciski s tak silne, e instytucja zaczyna si rozrasta. W pewnym momencie staje si ju tak wielka, e nie jest w stanie efektywnie prowadzi obrad - nie mwic ju o podejmowaniu rozsdnych decyzji. Co dzieje si wwczas? Bardzo, ale to rzadko, kto tak instytucj reformuje, zmniejszajc obsad do rozsdnych rozmiarw (co to s rozmiary nierozsdne? - w jednym ze Swych genialnych esejw prof Parkinson utrzymuje, e instytucja majca ponad tysic pracownikw w ogle ju nie potrzebuje zewntrznego wiata: ma tyle problemw z utrzymaniem samej siebie, e wszyscy pracownicy s zajci tym cakowicie...). Inna moliwo - to katastrofa okrtu prowadzonego przez 1111 kapitanw. Na og jednak wybierane jest rozwizanie inne. Oto w onie (czasem z zewntrz) niesprawnej instytucji pojawia si nowa instytucja - np. prezydium. Prezydium, jako organ sprawniejszy, w sposb zupenie naturalny przejmuje funkcje instytucji macierzystej, natomiast czonkowie tej ostatniej nawet nie zdaj sobie sprawy z tego, co si naprawd stao. Do instytucji pchaj si nowi kandydaci, a poniewa stracia ona istotne znaczenie nie ma adnego powodu, by zamyka przed nimi drzwi. W kocu instytucja zamiera lub pada, pozostawiajc swoim czonkom jakie-tam tytuy honorowe. Tyczy to zarwno parlamentw, jak i rzdw. Z tym, e rzdy, jako mniej liczebne, zwolna staj si waniejsze od swych

mocodawcw, parlamentw. Std taki nacisk na udzia w rzdzie - co mog Pastwo zaobserwowa i dzi. Std te rzdy ewoluuj znacznie szybciej - rzd Jej Krlewskiej Moci przechodzi opisan kuracj ju parokrotnie - a i teraz w jego obrbie funkcjonuje rzd waciwy - i rzd w szerokim sensie (jacy-tam ministrowie od spraw sportu czy zdrowia, ktrych si na prawdziwie wane narady po prostu nie wzywa). Jak to z tym jest obecnie w Polsce? Ot - moim zdaniem - zdarzyo si u nas typowe materyi pomieszanie. Zreszt nie tylko u nas: w bardzo wielu krajach, gdy parlament sta si nazbyt duy, zamiast budowania wewntrz jakiego mniejszego prezydium - np. Konwentu Seniorw - po prostu przekazano funkcje parlamentu rzdowi! Tym wanie mona wyjani pozornie absurdalne rozwizania. Bo przecie, na zdrowy rozum, jest absurdem, e projekty ustaw przygotowuje ciao wykonawcze, a nie ustawodawcze - a parlament co najwyej zatwierdza lub wprowadza jakie poprawki. Na zdrowy rozum jest te absurdem, e ministrowie s jednoczenie posami - jak moe pose sam siebie kontrolowa jako ministra?!! I po co w ogle jaka Rada Ministrw? - twr, gdzie minister kultury na rwni z ministrem wojny gosuj nad tym, co ma robi minister zdrowia?! Przecie nie do tego zostali powoani? Dzieje si tak, gdy Rada Ministrw po prostu przeja funkcje Prezydium Parlamentu. Rada Ministrw staa si ciaem ustawodawczym, a nie wykonawczym - co najlepiej wida po jej skadzie: c to za organ wykonawczy, gdy kady z ministrw jest z innej partii? Jak taki twr w ogle moe wykonywa jakakolwiek spjn koncepcj? Jednake, cho Rada Ministrw zajmuje si gwnie ustawodawstwem (czego smutnym skutkiem jest m.in. i to, e ministrowie stercz ponuro na obradach Sejmu i trac wysoko (? - no, wzgldnie wysoko...) opacany czas na wysuchiwanie - mniej lub

bardziej sensownych uzasadnie projektw - zamiast siedzie w biurze i pilnowa interesu, zapoznajc si tylko z gotowymi ju ustawami sejmowymi - to pozostay jej tradycyjnie niektre funkcje wykonawcze. Wprawdzie de facto wykonuj je zawodowi urzdnicy - ale od ministra oczekuje si, by sam te te funkcje urzdnicze peni. Ubocznym efektem tego jest wyranie widoczny fakt, i te projekty ustaw przedstawione przez Rad Ministrw niemal nieodmiennie s korzystne dla urzdnikw, dla aparatu pastwa, a nie dla nas, pastwa tego obywateli. Z tym baaganem trzeba co zrobi. Najprostsza propozycja to: - zredukowa Sejm do tych 120 posw, jak postuluje Program UPR; - odebra ministrom prawo pobytu w Parlamencie (poza ew. wezwaniem na interpelacj), uniemoliwi posom piastowanie tek ministerialnych, - odda Premierowi ster nad ministrami (lub przekaza to, jak w USA, Prezydentowi), skasowa dekrety Rady Ministrw, zastpujc je rozporzdzeniami Premiera kontrsygnowanymi przez waciwego ministra, posiedzeniom RM nadajc charakter wycznie informacyjny. Jeli jednak chcemy zastosowa znan w judo zasad: trzcina wygrywa, gdy ugina si na wietrze (w tym przypadku: dziejowym) to naley postpi odwrotnie: potraktowa Parlament, jako ciao elektorskie, wybiera rad ministrw w gosowaniu wikszociowym, natomiast waciwe stanowiska wykonawcze powierzy urzdnikom mianowanym przez rad ministrw lub te tzw. dzi ministrom stanu - czyli urzdnikom mianowanym przez p. Prezydenta i obecnie pracujcym w Jego kancelarii i... dublujcym prac normalnych ministrw. Jako ciekawostk mona zauway, e... taki wanie model panowa za komunistw, gdzie rol ministrw stanu speniali czonkowie PolitBiura - to wskazuje na uniwersalny trend w tym

kierunku: skoro tak dzieje si zarwno w Wielkiej Brytanii, jak i w PRL... Tak czy owak: na co trzeba si zdecydowa. Z przykroci zauwaam, e wielu posw - i to nawet tych, ktrzy najgoniej krzycz o koniecznoci przeomu - zamiast zdecydowanych rozwiza oddzielajcych wadz wykonawcz od ustawodawczej, zajmuje si doranym kompromisowym ataniem obecnej, niejasnej i sprzecznej konstrukcji, ktra wielokrotnie ju okazaa si niesprawna. Ba! Ale jak przekona np. PT Posw by dobrowolnie pozbawili si szansy zostania ministrem? Wszak teraz kady nosi buaw (p. Leszek M. nawet marszakowsk...) w tornistrze! Albo: jak ich przekona, by ograniczyli w przyszym Parlamencie liczb Posw i Senatorw - zmniejszajc tym samym szans wasnej reelekcji?!?? Moe przyjdzie Pastwu do gowy jaka genialna idea?!? Prosz o taki pomys w prezencie!

ZIEMIA Par dni temu w jednej z gazet przeczytaem biadolenia, e Niemcy to maj dwa porczne okrelenia: Vaterland, czyli Ojczyzna - i Heimat - taka maa ojczyzna, obejmujca najblisze ssiedztwo Niemca. Autor wywodzi to z tradycji, z podziau na landy, z rozbicia dzielnicowego - i z innych wanych socjologicznie i historycznie faktw. Mona by twierdzi, e Polska te miaa okresy rozbicia dzielnicowego; e oprcz tego miaa jeszcze rozbiory, ktre wywary na Polakach pitno prawie takie, jak podzia na Ossis i Wessis... ... tu dygresja: dlaczego 200 lat rozbiorw, ycia jednych Polakw w Rechtstaat, innych pod rzdami wschodniej, restrykcyjnej biurokracji, a jeszcze innych pod rzdami dobrotliwej, na og wasnej, biurokracji Cesarsko-Krlewskiej - mniej zrnicowao Polakw, ni p wieku podziau Niemiec na nrd-wek i RFN? Ciekawe, prawda? Ot odpowied jest taka, e Europa cay czas bya Europ chrzecijask, opart na wsplnych w gruncie rzeczy zasadach moralnych. Socjalizm to experyment bdcy zaprzeczeniem podstaw naszej cywilizacji. Nie ma z nim adnego kompromisu, nie ma adnej trzeciej drogi - pastwa Zachodu, ktre tego prbuj, przeywaj gospodarcz stagnacj i moralny upadek. Wracamy do gwnego nurtu. Nie wiem, czy b. NRD to dla Ossis Heimat czy Vaterland - podejrzewam, e ani jedno, ani drugie: Ossis od Wessis nie rni si obyczajowo ani kulturowo - tylko politycznie. Wiem natomiast, e mona by wymieni jeszcze dziesitki przyczyn, dla ktrych w Polsce nie uksztatoway si dwa odrbne pojcia Heimat i Vaterland - gdyby nie to, e takie pojcia istniej. S nimi Ojczyzna i Ziemia. Obywatel najpierw by obywatelem miasta lub obywatelem ziemskim (co do dzi moemy czyta, z umieszczonych dumnie na nagrobkach napisw) - a dopiero potem Poddanym Krla Polskiego lub

obywatelem Rz-plitej. Pose by posem Ziemi Chemiskiej lub Wielkopolski - a dopiero potem myla o dobru Krlestwa. Tak, e ten partykularyzm istnia - i nawet by nadmierny: np. posowie Wielkopolski przyjli jako swego wadc Gustawa szwedzkiego, wypowiadajc posuszestwo Janowi Kazimierzowi - w dodatku zrobili to w stylu przynoszcym im hab. Nawet ci Radziwiowie, ktrzy mieli istotne powody by odczy Litw od Korony, zarobili (susznie) na epitet zdrajcw. W kadym razie: nikt nie moe pisa, e pojcie ziemi w Polsce historycznie nie wystpuje! Inna sprawa, e od czasw rewolucji francuskiej, wszyscy nasi insurrekcjonici, spiskowcy i powstacy rozmaitych maci (z reguy masoni, karbonariusze e tutti quanti) usiowali, idc ladami Garibaldiego, niszczy t mio do wasnej ziemi, zastpujc j mioci do caej Ojczyzny. Niestety, ciko jest kocha co tak ogromnego i zrnicowanego, jak Ojczyzna: jeli uwielbiam gry, to nie chc, by kazano mi kocha i morskie wybrzee - skdind bardzo adn i mi okolic! Gdy duchowi spadkobiercy tych totalitarystw (nie mam wtpliwoci, e gdyby taki Ludwik Mierosawski dorwa si do wadzy, to zrobiby w Polsce pol-potyzm... na skal XIX wieku, oczywicie) objli xealne rzdy, doprowadzili kult Ojczyzny do absurdu. Mieli wadz, pienidze z podatkw, artystw gotowych za pienidze ple byle co (prosz porwna scenariusz obchodw rocznicy Powstania Warszawskiego zmajstrowany za ogromne pienidze przez p. Izabel Cywisk) - ale, co najwaniejsze, mieli miliony ludzi szczerze cieszcych si ze scalenia Ojczyzny. Ich uczucia byy haniebnie wykorzystywane przez Sanacj (i nie tylko przez Sanacj...) w walce o wadz. Wszystko na wiecie ma jednak swj koniec. Tak wykorzystywane spoeczestwa scyniczay kompletnie. Najwiksze pienidze robi si na wymiewaniu patriotyzmu - a winni s nie autorzy

tych

paskudztw

tylko

ci,

ktrzy

patriotyczn

tromtadracj

doprowadzili do tego, e wikszo ludzi woli sucha parodii wiersza ni wiersza samego! ! Powiedzmy jasno: jest to koniec. Pastwo gnoi wszystko, czego si dotknie - i zgnoio pojcie Ojczyzny. W rdle centralizmu: we Francji, we Woszech - coraz czciej mwi si o rozpadzie tych ojczyzn na prowincje. Kto widzia Bawari zalan dosownie biao-niebieskimi flagami (a to czarno-czerwono-te dziwactwo upychane jest po ktach) - ten zrozumie. Odrodzenie patriotyzmu musi i w parze z odrodzeniem mioci do Ziemi. Nie ma innej drogi: wpajanie patriotyzmu na si skoczy si znienawidzeniem tej sztucznoci. Czy jednak ktokolwiek z Warszawiakw przywizany jest do toczerwonej flagi? Czy kto - nie to, e gotw byby w jej obronie umrze, ale: czy daby 1 z za to, by Mazowsze miao wasn flag?? Ilu Wielkopolan wie, e biao-czerwona krata to nie chorgiewka startera przez pomyk pomalowana na czerwono - lecz flaga Wielkopolski? Jakie boje o ni toczono przed pruskim Parlamentem! A dzi? Doprowadzono to pojcie do ruiny. Trzeba je odradza. Historycy na prowincji, zamiast ple dyrdymay o Lechu, Czechu i Rusie, powinni bada wasne rda. Powinni stara si, by dokumenty Ksistwa Pockiego byy w Pocku - a nie w Archiwum Gwnym Akt Dawnych! I tak dalej. Zanim jednak je odrodzimy, musimy mie zdrowe pastwo, z zawodow armi. Jeli bowiem odrodzimy pojcie ziemi, a armi, jak w Jugosawii zorganizujemy z poborowych terytorialnych - to druga Jugosawia gotowa. Ju ssiedzi si o to postaraj!

SPALONY W wiatku pikarskim coraz czciej mwi si o zniesieniu przepisu o spalonym. Przypominam, e jeszcze do 1925 r. przed pikarzem otrzymujcym pik musiao by trzech przeciwnikw obecnie wystarcza dwch; by moe ograniczenie w ogle nie jest potrzebne (uzasadnia si je chci nakonienia futbolistw do gry skrzydami). Pomimy pikarsk specyfik. Wyobramy sobie, e FIFA podja w sprawie spalonego salomonow decyzj: niech rozstrzyga praktyka! O tym, czy trzeba mie przed sob dwch przeciwnikw ma decydowa konkretna sytuacja na boisku. Wszyscy normalni ludzie natychmiast popukaliby si w czoo, a z wadz FIFA nie zostaoby po miesicu nawet ladu (to znaczy: z tych jej czonkw, ktrzy za tym optowali!). Przecie wyobramy sobie, e jest fina Mundialu, stan 2:1 i w ostatniej minucie gola dla strony przegrywajcej strzela gracz, ktry otrzyma pik stojc sam na sam z bramkarzem! Przecie to byaby wojna! Oczywicie, wypowiedzie by si musiaa Komisja Sdziowska. Kady z jej czonkw otrzymaby (od przedstawicieli zainteresowanych pastw) oferty za kilka milionw dolarw, a przed oknami defilowayby uzbrojone watahy groc mierci kademu, kto podejmie niesprawiedliw decyzj. Oczywicie - winna temu wszystkiemu byaby FIFA, ktra zamiast rozstrzygn spraw przed zawodami, kunktatorsko i tchrzliwie wymigaa si od podjcia decyzji. A jaka decyzja byaby suszna? Wszystko jedno! By moe ze wzgldw technicznych byoby waciwsze, by spalony dziaa - a by moe nie. Ta rnica jest jednak drobna wobec rnicy midzy podjciem decyzji przed gr - a

podjciem jej po grze. Jak kady widzi przyczyn tego jest, e przed gr moemy dyskutowa obiektywnie, nie wiedzc, czy wyrwnujc bramk strzeli Urugwaj czy Honduras. Po meczu kada decyzja narusza ju czyje uczucia. Jest rzecz najzupeniej obojtn, czy ustalimy, e podatek od kupna samochodu paci nabywca - czy zbywca. Czowiek, ktry urodzi si w Poronii i zna prawo, wie, e kupujc samochd bdzie jeszcze oprcz tego musia zapaci podatek - i wcale przeciwko temu, e to paci on, a nie sprzedawca, nie protestuje (w rzeczywistoci gdyby Poronia znienacka uchwalia, e paci sprzedajcy - to ci po prostu wkalkulowaliby podatek w cen i... nic by si nie zmienio!) Gdyby natomiast kto wpad na piekielny pomys: Zawieramy transakcj. Wypacamy jej sum. Po czym zbiera si Sd Spoeczny i sprawiedliwie ustala, kto (z uwagi na sytuacj rodzinn, stan majtkowy i inne wane wzgldy spoeczne) powinien ten podatek zapaci - to wszyscy kupujcy samochody chodziliby wciekli i znerwicowani. Taki jest koszt prawa ustalanego ad hoc. Dlatego prawo musi by ustalane z gry, przed gr. Jest to elementarz polityki. Dlatego wanie wielkim szacunkiem ciesz si prawa stare. Do ustaw parlamentu mamy stosunek pogardliwy, gdy uchwalali je faceci zainteresowani ich skutkami. 70-letni sdzia Sdu Najwyszego ma znacznie wikszy autorytet, gdy myli On raczej o sdzie Boskim i osdzie Historii a nie o biecych korzyciach. Natomiast najwikszym szacunkiem cieszy si np. Kodeks Napoleona - nie dlatego, e by on jako wyjtkowo wspaniay, lecz po prostu dlatego, e nieboszczyk N. na pewno nie jest zainteresowany w rozgrywkach midzy - powiedzmy - pp. Geremkiem i Was. Dlatego suszne jest i waciwe, by rozgrywka ta toczona bya na podstawie regu ustalonych sto lat temu - a nie dzi, przez najzacniejszych nawet politykw

polskich. Niestety! Jak susznie (przed ponad stu laty zreszt...) napisa wiella Aleksy de Tocqueville: Im bardziej owiecone staje si spoeczestwo cywilne, tym bardziej brnie w barbarzystwo spoeczestwo polityczne. Politycy demokratyczni nie potrafi si powstrzyma, by nie uchwali nowych praw, oczywicie lepszych, jak to si mwi w nowo-mowie: lepiej dostosowanych do wspczesnej rzeczywistoci. Tylko ludzie nie bardzo chc tych praw sucha. Co to za prawo powiadaj - skoro ja sam mog je, w gosowaniu zmieni? Skoro mog je zmieni na bardziej dla mnie korzystne - a obecnie jest niekorzystne - to zapewne jest niekorzystne dlatego, e tamci faceci je sobie uchwalili. A niedoczekanie! Po czym zamiast pracowa zabiera si za podgryzanie. Klasycznym przykadem takiej koomyjki w Wielkiej Polityce bya sytuacja w Federacji STAMB (Saksonia Turyngia Anhalt Meklemburgia - Brandenburgia) zwanej dla niepoznaki Niemieck Republik Demokratyczn. Ot Parlament owej demokratycznej Republiki zabra si za uchwalanie ordynacji wyborczej... Na szczcie upodobania polityczne Niemcw s do stae, a przewidywania instytutw badania opinii publicznej - bardzo dobre (przypominam, e cay czas pisz o Niemcach!). Z bardzo duym prawdopodobiestwem mona wic zaoy, e jeli wybierzemy ordynacj A to wynik gosowania brzmie bdzie: (CDU - 25% mandatw, DSU 7%, liberaowie 10%, socjalici 40%, komunici 18%), a jeli ordynacj B, to: (CDU 43%, DSU 6%, liberaowie 15%, socjalici 25%, komunici 11%), a jeli ordynacj C, to... I tak dalej. Tym samym wynik gry zaley nie od gosowania, tylko od wyboru ordynacji! W dyskusji nad wyborem Ordynacji krzyuj si frazesy o Demokracji, o Rwnoci Szans, o postulacie Niezalenoci Pareto, o zasadzie Rwnej Wariancji, o unikaniu Paradoksu Mniejszoci itd. - a w rzeczywistoci

ledwo kto zaproponuje jak Zasad, to spece ze wszystkich partyj rzucaj j na komputery i po paru minutach wiedz, jaki bdzie wynik wyborw - po czym partia, ktra na tym by stracia, podnosi wrzask powoujc si np. na Arrowa Twierdzenie o Niemonoci, na Wol Ludu Pracujcego Miast i Wsi, czy jaki tak demagogiczny argument uznaj w tej chwili za waciwy. Czy w ten sposb mona osign sprawiedliwy rezultat? Oczywicie: Nie! Czy jest to wic sytuacja bez wyjcia? Oczywicie: Nie! Bd tkwi w tym, e Niemcy staraj si rozwiza ten problem sami - a przecie oni s tym zainteresowani! Nemo Iudex In Causa Sua! Ludzko ju dawno - bo przed nasza er - wynalaza sposb na rozwizanie tego typu trudnoci. Bierzemy jakiego Sdziego z powiatowego sdu, znanego z uczciwoci (s tacy, nawet w pastwach socjalistycznych). Nieufni mog doda mu jawnie do towarzystwa dwch tajniakw (jednego ze StaSi, jednego poyczy im min. Milczanowski), da $5000 na koszty i wyprawi do Ameryki z zadaniem znalezienia trzech studentw matematyki, socjologii, cybernetyki, teorii decyzji, teorii organizacji lub czegokolwiek - byle nic nie wiedzieli o politycznej sytuacji w STAMB. Da dwm z nich po $1000 za napisanie w cigu jednego dnia (bez kontaktu z nikim z zewntrz!) sprawiedliwego systemu wyborczego w Rurytanii (tu poda zaszyfrowane nazwy partyj dziaajcych w Rurytanii, w Burytanii oraz ordynacj Burytanii, do ktrej Rurytania si przycza). Premia $50.000 dla tego, kto opracuje zgrabniejsz ordynacj - a zdecyduje o tym trzeci student, ktry za to otrzyma premi $ 20.000. Po tym sdzia odbiera ostateczn, wybran wersj, sprawdza, czy nie ma jakiego bdu czysto technicznego, i w asycie tajniakw nadaje j faxem do Berlina. Koniec pracy.

Prosz zwrci uwag na prostot i tajno procedury. Zamiast tygodni ktni, wzajemnego poniania, zapeniania tysicy ton papieru gazetowego argumentami za i przeciw - po dwch dniach mamy sprawiedliw ordynacj wyborcz. Warunek: osoby j tworzce musz by niezainteresowane sytuacj w STAMB. Delegujcy sdziego Parlament musi postanowi z gry, e niezalenie od tego, jaka ordynacja bdzie przesana, zostanie ona przyjta bez adnej dalszej dyskusji. Niestety: sprzedajnym politykom demokratycznym wcale nie zaley, by w pastwie rzdziy Honor, Prawda i Sprawiedliwo. Oni chc, by woda bya mtna, by moc w niej zaatwia swe brudne partyjne interesiki. Jak pisa jeden z potencjalnych deprawatorw naszego narodu, Szymon Konarski: Raz ty zostaniesz przegosowany ale jutro, da Bg, przegosujesz innych! I jest robota dla polityka! Poza tym Lud - a raczej jego przedstawiciele - s cholernie zazdroni o swoj Suwerenno. Krl Hiszpanii, Nawarry, Gaskonii, Obojga Sycylii, Nowej Grenady, Peru, Argentyny i paruset innych krajw mg by odda swoj spraw pod arbitra Papiea i niczego si nie ba. Mg to te uczyni np. p. August Pinochet. Natomiast polityk demokratyczny boi si tego panicznie - bo a nu si okae, e jeden szary, niezaangaowany czowiek lepiej rozwizuje problemy ni cay Parlament - i co wtedy! Ludzie mog wpa na pomys ograniczenia Parlamentu - a wtedy: egnajcie diety! egnajcie delegacje subowe! egnaj poklasku tumw... Ta sama sprawa dotyczy rwnie Polski. Lewica a to chce odwlec wybory - a to przyspieszy. Centrum zawsze odwrotnie (nie ma sztabu analitykw, wic tylko instynktownie: Na odwrt!). Prawica co pokrzykuje o zasadach - ale skd czowiek z ulicy ma wiedzie, czy nie s to przypadkiem zasady dobrane nie przypadkiem, lecz akurat dla Prawicy korzystne? A ja powiadam: do tej szopki! rda Prawa szukajmy w naszej

tradycji, w Rozumie, w zbiorowym dowiadczeniu ludw naszej cywilizacji - a nie w biecych zachciankach tumw lub w interesach grup politycznych. Dobrze jest te mie w kraju grup ludzi nie zainteresowanych polityk biec, lecz wanie generalnymi zasadami, o ktrych trzeba myle zanim dojdzie do konfliktu (std nasz postulat powoania Rady Stanu). Pytam: czy nasz Parlament wreszcie zrozumie, e trzeba si samoograniczy? atwo byo da tego od komuny - i, co ciekawe Oni zaczli to robi! Natomiast Neo-komuna w najlepsze rozwija radosn twrczo ustawow. Jeli pp. Senatorowie i Posowie tego nie rozumiej - to w kocu zrozumiej to proci, zwyczajni ludzie. Tylko oni, zamiast mwi i pisa - po prostu trzasn pici. I tu p. Wasa ma racj... A ja tylko zacieram rce: I co powiecie, Panowie Demokraci, gdy ludzie wikszoci gosw powiedz, e Demokracji nie chc?

KARA SMIERCI: DLACZEGO JESTEM ZA? Moim odruchem byo zawsze by przeciw. W tej sprawie szczeglnie. Moje serce i instynkt s ostro nastawione przeciwko stosowaniu kary mierci. Mj rozum jest jednak ZA - a w sprawach publicznych zwykem posugiwa si rozumem a nie emocjami. Obecnie trwa w tej sprawie dyskusja. Zapamitali demokraci wywodz, e fakt, i prawie 2/3 ludnoci wypowiada si za kar mierci (KS), mona i naley zignorowa. Przeciwnicy KS potrafi w jednym zdaniu zarzuci jej obrocom, e powoduj si nisk zemst - i, e bez szkody mona by KS zastpi np. doywociem, ktry jest gorsz kara dla zbrodniarza. Na dyskusji w warszawskiej Radzie Adwokackiej jeden z przeciwnikw KS wspomnia los Rudolfa Hessa z autentyczn mciw radoci. Bardzo pragn zosta przekonany, e nie mam racji. Jak na razie jednak argumentom, ktre poniej przedstawi, przeciwstawia si wycznie emocje. Pora na nieco chodnego rozsdku. Zaznaczam, e z przyczyn etycznych dopuszczalno KS ograniczam do zbrodni popenionych z premedytacj - a z powodw technicznych: do morderstw. Wyobramy sobie, e buduj szpital. Jeli jest to dua budowa, to mog by niemal pewien, e podczas tej budowy wystpi wypadki, w ktrych zginie - wedug oceny PZU - rednio 5 osb. Czy to jest powd, by zaniecha budowy szpitala? Oczywicie: Nie. Choby dlatego, e szpital po skoczeniu uratuje znacznie wicej osb. Przypumy jednak, e nie chodzi o szpital, lecz o lini kolejow? Odpowied te brzmi: nie. W spoeczestwie cenicym nade wszystko ycie ludzkie przy dziaajcym wolnym rynku podjte bd tylko takie decyzje, ktre per saldo uratuj wicej ludzi ni zabij. Nawet jednak w braku takiego dowodu ludzie nie zaprzestan budowy

kolei,

samochodw

lub

promw

kosmicznych...

Tak

nawiasem:

konsekwentne przestrzeganie zasady: ycie ludzkie jest ponad wszelk cen doprowadzioby do zupenego zahamowania postpu (a nawet prokreacji, gdy cia i pord te s zagroeniem ycia!!!) - i doprowadzioby ludzko do wegetacji na maszynach puco-serce. System linii kolejowych daje spoeczestwu niebagatelne korzyci gospodarcze - co przy okazji podnosi zdrowotno i ratuje ludzkie istnienia. Dokadnie tak sam rol peni system prawa karnego. Jest oczywiste, e sie linii kolejowych ogranicza moj wolno - np. wolno szwendania si, gdzie chc. Na szyny mog wej - ale ryzykujc utrat ycia... Identycznie z prawem: wolno mi je przekroczy - ale ponoszc odpowiednie ryzyko. Zarwno system kolei jak i system praw winny by konstruowane tak, by t swobod ogranicza w stopniu minimalnym (ten warunek w obydwu przypadkach nie jest dzi speniony!) ale nie znaczy to, e s zbdne. Tak samo jak koleje porednio oszczdzaj ycie ludzkie - tak samo i prawo chroni ycie ofiar. Ofiar, ktre na og naley aowa bardziej ni ich mordercw - ale to ju inna sprawa. Dlatego uwaam prawo za dyscyplin cile techniczn, a na system sdownictwa patrz jak na zwyky mechanizm. Im bardziej jest on bezosobowy - tym lepiej; Temida ma zawizane oczy! Ofiary tych systemw dziel si na dwie kategorie: wiadome i przypadkowe. Pierwsze nie spdzaj mi snu z powiek: jeli kto wiadomie kadzie gow na szynach - to jego mier jest kwesti jego sumienia, a nie mojego. Podobnie, jeli kto planuje morderstwo wiedzc, e grozi za nie KS. Wie, co robi - i al mi raczej jego ofiary (cho bywaj sytuacje odwrotne, niesychanie dramatyczne!) Tak nawiasem: zwolennicy KS uywaj argumentu Drcej Rki (e niby potencjalny zabjca w ostatnim momencie moe si zawaha, wspomniawszy KS); nie bardzo w to wierz - ale wiem, e zawodowi zodzieje starannie kalkuluj przestpstwo w zalenoci od ustawowego

zagroenia: nie widz powodu, dla ktrego zabjstwo z premedytacj miaoby by wyjtkiem. Bez wtpienia istnienie obydwu systemw pociga te za sob ofiary przypadkowe. Samochd rozbity na przejedzie, kobieta, ktra we mgle zbdzia na tory, wykolejenia, zderzenia... Nie ma jednak systemw idealnych - a ci, co chc stworzy system doskonay, buduj zazwyczaj dom niewoli: prosz przypomnie sobie falanstery Karola Fouriera. To samo dotyczy i systemu sdownictwa: trzeba sobie miao powiedzie, e ofiary niewinne bd. Odrniamy dwa poziomy: twrcy systemu - i jego uytkownika. Budowniczy autostrady - jeli jest czowiekiem mylcym - wie, e tworzy maszyn do zabijania ludzi; nie powstrzymuje go to jednak. Mimo to kady kierowca zamiast zamkn oczy i mwi fatum, ma obowizek uniknicia zbkanego na szosie przechodnia. Podobnie i sdzia nie moe powiedzie, e ofiary by musz, a Bg rozpozna niewinnych - lecz musi ze wszystkich si minimalizowa liczb bdw. Jednak ten, co decyduje o utrzymaniu lub zniesieniu KS nie moe patrze na spraw z optyki sdziego - lecz minimalizowa ogln liczb ofiar w spoeczestwie i dlatego nie moe bra pod uwag opinii sdziego, ktry widzi problem jednostronnie, liczc posanych na szafot - ale nie liczy tych, ktrzy dziki KS nie zostali zamordowani; powtarzam do znudzenia: opinia zainteresowanych jest zawsze opini spaczon!! To wszystko jest banalne. Mona by si wic zgodzi z opini wyraon w telewizyjnej dyskusji: Zrbmy experyment: zniemy na 5 lat KS - i zobaczymy, czy liczba morderstw wzronie! Mona tu stosowa dwa kryteria. Jedno: jeli liczba morderstw wzronie rocznie o 5, ale zaoszczdzi si 7-miu kani - to zmiana bya opacalna. Mona jednak argumentowa, e ycie ofiar winno by cenione i chronione wyej - i wwczas nawet minimalny przyrost morderstw byby wynikiem negatywnym. Z kolei w tej dziedzinie may

przyrost jest statystycznie niesprawdzalny... Zamiast wic prowadzenia wtpliwych eksperymentw na ywym ciele spoeczestwa skorzystajmy z szansy przeprowadzenia pewnego eksperymentu mylowego. Jest to znacznie tasze. Ot przeciwnicy KS argumentuj - susznie - e jest to kara straszliwa. Zrbmy zaoenia, e (podobnie jak z innymi reliktami barbarzyskiej przeszoci, jako to: honor, wolno podrowania bez paszportu, wolno handlu, prawna pozycja mczyzny etc.) rozstajemy si z kar mierci. Od 1 lipca nie obowizuje. Zamiast niej orzeka si 25 lat. Zgodnie z twierdzeniem przeciwnikw KS ma to nie spowodowa wzrostu liczby morderstw. Teraz mj argument: przychodz 2 lipca i proponuj: Zniemy za morderstwo kar 25 lat wizienia i wprowadmy zamiast niej 15 lat!! Jeeli rezygnacja ze straszliwej kary i zastpienia jej 25-letnim (lub doywotnim) wizieniem nie spowoduje wzrostu liczby morderstw to tym bardziej nie powinna tego spowodowa zwyka redukcja zagroenia latami wizienia! Rozumujc dalej ad absurdum - co jest jedn z najsilniejszych znanych w logice metod dowodu - mona twierdzi, e i kolejna redukcja do 5-ciu lat - a nastpnie do 1 dnia wizienia rwnie nie spowoduje przyrostu morderstw!! To rozumowanie - ktre uwaam za nie do obalenia - wcale nie osabia argumentw przeciwnikw KS!!! Ukazuje tylko, e s to argumenty wywodzce si z ducha anarchii. Cakiem moliwe, e anarchici maj racj i sam system moralny spoeczestwa, bez pomocy prawa pastwowego, samo jest wystarczajcy! reedukuje lub By moe spoeczestwo powstrzyma, wyizoluje

potencjalnych mordercw. Przyznaj jednak, e boj si cakowitego zniesienia kary za morderstwo. Po prostu: boj si! Spoeczestwo jest zasadniczo bardzo zdrowe - ale zawsze znajd si w nim jednostki wyjtkowe, cakowicie

pozbawione sumienia, sabo powizane ze spoeczestwem. S wrd nich mizantropi - i odwrotnie, mionicy Czowieka gotowi dla Jego dobra wyrn poow ludzkoci. S myzogyni, jak Kuba-rozpruwacz. S zapewne i tacy, co nienawidz mnie. A spord nich zapewne cz powstrzymywana jest przez obaw przed szubienic. Boj si wic bardzo zniesienia kary za morderstwo. Zagodzenia tej kary boj si troch mniej - tym niemniej te si boj, bo rozmaici mordercy mog - nie bez pewnych szans - liczy na amnestie, trzsienia ziemi, skrcenia kar, bunty w wizieniu, wojny itp, wydarzenia. Moja obawa jest czysto rozumowa. Z usposobienia jestem ryzykantem i sytuacj opisan w nowelce Mwi Moskwa... [Sciencefiction Mikoaja Araka: na jeden dzie znosi si wszelkie kary za morderstwa i zabjstwa.] przyjbym z zainteresowaniem, uzbroiwszy si naleycie. Jednak ten nieszczsny rozum... Prosz wic mnie przekona, e nie mam racji - a z najwiksz rozkosz przycz si do przeciwnikw kary mierci. Na razie jednak z cikim sercem opowiadam si - za!

KREW NA ULICACH Jak Pastwo wiedz jestem upartym optymist. Jednak uczciwo nakazuje mi wyzna, e mimo nadal optymistycznego nastroju zauwaam w obecnej sytuacji niepokojce symptomy. Niedawno mina dwusetna rocznica cicia na gilotynie Ludwika XVI - krla Francji, ktry zawini, podobnie jak p. Mikoaj II, nadmiern ustpliwoci wobec czerwonej haastry. Warto wic powici chwil historycznym analogiom. Ot sytuacja we Francji bya wwczas mniej wicej zbliona. Na pardziesit lat przed rewolucj pojawi si niejaki Adam Smith. - Facet ten - podobnie jak w naszych czasach Fryderyk von Hayek przekonywa ludzi i rzdy, i najlepszym sposobem gospodarowania jest wolny rynek. Spotykao si to pocztkowo z kpinkami, potem z oporami podwiadomoci wychowywanej w duchu etatyzmu (Pastwo to ja mawia Krl-Soce...) wreszcie si udao: waciwie wszyscy zgodzili si, e wolny rynek, to jest to! Wszyscy zaczli mwi o wolnym rynku z wczesna Lewic wcznie, a nawet na czele. Co oni przez to rozumieli - to ju inna sprawa. Krl zmieni go prowadzi na gr niezdecydowanie. merkantylist. Najpierw Sytuacja mianowa w wyniku premiera wolnorynkowca - potem, pod wpywem naciskw ludnoci, tradycyjnego mianowania pierwszego nie poprawia si specjalnie, gdy reformy nie byy konsekwentne - w wyniku mianowania drugiego rozpoczo si gwatowne spoywanie resztek rezerw pastwowych. Przy pierwszym zaamaniu sytuacja staa si grona. Niepewne kierownictwo polityczne dopio dziea. Francja spyna krwi, komuna rnej maci wicia tryumf (do dzi zreszt wituje si rocznice tych barbarzyskich mordw!). A co si dzieje tu i teraz? Wszyscy mwi o Wolnym Rynku. P.

prof Milton Friedman przyjmowany jest z honorami nie tylko w Warszawie, ale i w Pekinie. Zasady wolnego rynku uznaj socjalici z PPS, socjaldemokraci z SdRP i z ROAD-u, a nawet komunici z powstaej niedawno osobnej partii (nawet nie znam jej nazwy ale takowa istnieje). Rwnie Wolno jako taka nie schodzi ludziom z gby - kady sobie wyciera w/w gb serwetk z napisem Wolno. Czasem nawet jest to Wolno nasza i wasza. A teraz popatrzmy na konkrety: - walczca o wolno i samorzdno Rada Miasta St. Warszawa ustanowia solidne restrykcje dla ludzi pragncych zosta takswkarzami - a take dla tych, co ju s takswkarzami, - walczcy o wolno i wolny rynek demokratyczni liberaowie zaczynaj swe rzdy od podniesienia ce i podatkw, - walczcy o wolno i swobod drobni producenci, - czyli rolnicy - domagaj si od pastwa dodatkowych ce, a take sztywnych cen na produkowane przez siebie artykuy rolne, - walczcy o wolno i niezaleno Litwini rozpoczynaj od ustanowienia posterunkw celnych na granicy z Polsk - ale i z Biaorusi, a take od zakazu sprzedawania w sklepach towarw ludziom obcym, - walczcy o wolno i wasno Rosjanie konfiskuj obywatelom ich wasno - czyli 50- i 100-rublowe banknoty. Byoby ciekawym porwnanie wasnoci majtkw skonfiskowanych podczas rewolucji padziernikowej - i obecnie! - walczcy o wolny rynek czescy liberaowie ustawiaj pki co na granicy z Polsk dodatkowych celnikw, - walczce o wolny rynek i kapitalizm kraje cywilizacji atlantyckiej ustanawiaj zakazy zatrudniania u siebie obcych obywateli. Innymi sowy: liberalizm kwitnie nam gwnie w gazetach. Natomiast w dziennikach ustaw widzimy dokadnie co odwrotnego. Bardziej moe niepokojce s inne symptomata. Sowo Wolno

nader czsto mylone jest z anarchi. Gdy dwadziecia kobiet ukada si na szosie prowadzcej do bazy wojskowej, to jest to uznawane za demonstracj ich wolnoci (a to, e wojsko nie moe do swojej bazy wjecha to ju, rzecz jasna, adnym ograniczeniem nie jest). Gdy tysic demonstrantw przez dwie godziny blokuje gwn ulic - to jest ich Prawo do Wolnoci - a to, e 10 tysicy innych ludzi nie moe ta ulic przejecha - to nikogo nie obchodzi. Tamto to Zwykli Ludzie - a my walczymy o wolno Bojownikw o Wolno! Armia i policja s rozkadane od wewntrz i zewntrz. S atakowane moralnie - i w efekcie policjant boi si strzeli do bandziora. Skoro za nie wolno mu strzeli do bandziora bez krzyknicia trzy razy Stj, Urzd Ochrony Pastwa i oddania strzaw ostrzegawczych (uwaga: rekord wiata w wyciganiu spluwy z kabury i oddaniu celnego strzau do wierdolarwki to 22 setne sekundy!) - to w ogle boi si wyj i patrolowa ulice. Wojsko uczone jest, e ma walczy o pokj - a nie np. o suszn spraw, bezpieczestwo granic lub przywrcenie rwnowagi midzynarodowej. Wojsko oduczyo si strzela - gdy ile lat wczeniej popierao tych, co strzelali do niewaciwych osb. W zwizku z tym istnieje powana obawa, e gdy w przyszoci bdzie musiao walczy z motochem zagraajcym yciu i zdrowiu mieszkacw - to po prostu wzruszy ramionami i zachowa neutralno. Jak za wiadomo od dawna, do tego, by zatryumfowao zo wystarczy obojtno ludzi dobrych... Co, oczywicie, nie znaczy, e siy zbrojne skadaj si wycznie z aniow - natomiast znaczy, e sama instytucja jest dobra. Na co oczywistym dowodem jest to, e w wiecie istniej wycznie pastwa posiadajce armie - za pastw bez si zbrojnych waciwie si nie spotyka. Gdyby wojsko byo rzecz z, dominowayby te drugie. Podobna sytuacja istniaa wanie we Francji. Krl nie chcia wydawa rozkazu strzelania do demonstrantw - po czci z powodu

wasnych skrupuw moralnych, po czci z obawy, e zaraeni humanitaryzmem onierze mogliby odmwi. No, i doczeka si gilotyny. Sytuacja po rewolucji z trudem usprawiedliwiaaby nazw rewolucja buruazyjna. Wasno konfiskowano, wolnoci produkcji nie byo, wadze rewolucyjne w ramach wolnoci ustanawiay ca lub zakazy przywozu, sztywne ceny pastwowe na mk i inne towary, zakazy i nakazy pracy - innymi sowy zamordyzm by jak za Ludwika XIV, tyle, e wsparty terrorem. Francja otrzsna si z tego dopiero po parudziesiciu latach. Tak naprawd: dopiero wwczas, gdy rzd Thiersa rozstrzela komunardw w 1870-tym. Ja w dalszym cigu podtrzymuj tez, ktr napisaem w 1979tym roku (w komentarzu do wydanej przez Oficyn Liberaw znakomitej ksiki Aleksandra Trzaski-Chrzszczewskiego Przypywy i odpywy demokracji): Polska wrci do normalnoci dopiero po pewnym katharsis. Te musi pola si krew na ulicach. Rzecz w tym, e jeli przeom nastpi wczeniej, to krwi bdzie mao lub waciwie w ogle. Jeli za pozwolimy chamom i socjalistom umocni si na pozycjach - to walka bdzie bardzo krwawa. Pora wic naprawd o przyspieszenie.

PERSONIFIKACJA Ten tekst jest przyczynkiem do dyskusji o istocie rnicy pomidzy teori - a polityk praktyczn. Przyczyn, dla ktrych monarchie trwaj duej i dziaaj skuteczniej, ni demokracje i inne takie, jest dwie: - po pierwsze: monarchia oznacza jednoosobow wadz i odpowiedzialno. Dziki temu decyzje mog by podejmowane szybko - i s odpowiedzialne. Krl Rurytanu, decydujc si na wojn wie, e ryzykuje dziedzictwem, ktre przejdzie na dzieci i wnuki - i wie, czym ryzykuje, jeli wojny nie wypowie. W kadym razie: ryzykuje swoim. Poddani ryzykuj tylko tyle, e zostan poddanymi kogo innego - i ten inny te zaprzysignie przestrzega ich ustalone od wiekw prawa i przywileje. Natomiast prezydent Poronii dokadnie odwrotnie: sam ryzykuje niewiele, bo kraj nie jest jego wasnoci, a on z kas moe zwia (tu Hitler by, trzeba przyzna, uczciwy: nie zwia) - natomiast obywatele zostaj przez ludow wojn na og solidnie podniszczeni finansowo... - po drugie: ludno kraju wie, komu jest poddana. Kady konserwatysta wie, e tego czynnika nie wolno lekceway. Ogromna wikszo ludzi potrafi lubi i szanowa Karola V lub Zygmunta Augusta (lub ich nie lubi - lecz nie lubi osobnika odzianego w purpur, przed ktrym schylaj gowy najwiksi magnaci jest prostemu czowiekowi bardzo trudno!). Natomiast niewielu tylko potrafi kocha rzeczy abstrakcyjne! Dlatego o wiele atwiej znale ludzi gotowych umiera za Krla ni za Republik. atwo sobie wyobrazi, e nieprzyjaciel moe olepi mojego Krla i zgwaci moja Krlewn (jak to uczyni np. Bolesaw Chrobry z ksiniczk kijowsk) - i dlatego w ich obronie warto wyty siy. Natomiast gwat zadany Republice... e komu, prosz? Co si tej waszej Republice stao? e kto inny jest jej prezydentem? I tak si

zmieniali co kilka lat... e zamiast Prezydenta jest Krl? No, i dobrze: przynajmniej popatrzymy na koronacj! e Krl mwi obcym jzykiem? Jagieo, Batory, Walezy, Waza, August Mocny i inni te nie mwili po polsku - a czy kady obecny Prezydent dobrze mwi po polsku? To, e nie wybra Go nasz Sejm? Ten Sejm? Ci zodzieje? Zobaczymy, czy wybrany przez kogo innego nie bdzie lepszy!! Oszukujc Skarb w monarchii okrada si kogo Krla, konkretnie. Okradajc Skarb Rzeczypospolitej nie okrada si nikogo - a raczej miliony osb (w tym i siebie!). To si jako rozpywa. Podobnie: ordynatorzy w RFN bez skrupuw oszukiwali ubezpieczalni na 700.000 DM - ale nie oszukaliby pacjenta na 2000!! Wadza uosobiona jest wadz ludzk. Czowiek przywyk do ycia wrd ludzi, a nie wrd abstraktw - std tylko cz ludzi gotowa jest walczy o abstrakty, jak np. o Sprawiedliwo, o Wolno... Inni nie robi tego nie dlatego, e s li - tylko dlatego, e nie umiej sobie tych abstraktw wyobrazi! Oddadz ostatni koszul, by wyrwna krzywd Kowalskiego - ale nie dadz stu zotych na walk o Sprawiedliwo jako tak!! Gdy narzekamy, e LTPR nie jest masowo popierana pamitajmy o tym prostym zjawisku! Pamitajmy, e 40% obywateli RP nie jest w stanie zrozumie treci Wiadomoci TV! Pamitajmy, e wprawdzie Puk Preobraenski na danie Dekabrystw skandowa Niech yje Konstytucja! - ale tylko dlatego, e oficerowie powiedzieli im, e Konstytucja to jest ona ksicia Konstantego!!! To samo zjawisko dziaa jednak i w drug stron! Dziwimy si czsto, e ludzie uparcie nie chc walczy z Komunizmem, czy Socjalizmem. Nie chc - z dokadnie tych samych powodw. Kapitalici s indywidualni. Gdy Kowalski (a jeszcze lepiej: Rotstein!) skrzywdzi przy wypacie Winiewskiego - sprawa jest jasna. O wiele trudniej zmobilizowa ludzi do zrozumienia krzywdy, jak

odnosz np. emeryci przez to, e wielu rencistw wyudzio swoje renty. Rencista Zieliski zarobi - a gdzie jest pokrzywdzony? Ludzie po prostu nie rozumiej tego, e UPR nie znosi Socjalizmu. Mog zrozumie, e zwalczamy pp. Jaruzelskiego i Cioska, przyjmuj do wiadomoci, e zwalczamy pp. Kuronia i Michnika - ale wyrnikiem ich jest to, e nale do jednej szajki - a nie, e maj takie same pogldy!! Std dopiero po tym, jak pp. Jaruzelski i Michnik zaczli si wzajemnie wychwala, ludno zacza (z oporami) przyjmowa do wiadomoci, e jest to jeden lewicowy gang. To, e Jzef Pisudski bi si z Sowietami niemal automatycznie czyni ze przeciwnika Czerwonych! Pogldy Pisudskiego? Ale: kto to zrozumie! To samo dotyczy sprawy p. Kukliskiego - i podobnych. Wane: przeciwko komu dziaa, a nie: czy postpowa susznie! I dopki p. Jarosaw Kaczyski bdzie gromi pp. Kuronia i Cioska, dopty dla poowy spoeczestwa bdzie On (w przeciwiestwie do oceniajcego kadego czowieka z osobna, wg. aktualnych pogldw, Janusza Korwin-Mikke) zawzitym wrogiem Czerwonych. Nawet, gdyby domaga si cakowitej urawniowki, sprawiedliwoci spoecznej, wsplnoty on, upastwowienia fabryk - a dla szybkiego skoczenia z Czerwonymi i urzeczywistnienia tych ideaw zada wprowadzenia czerezwyczajki!

UWAGA: FASZYZM! Z mieszanin satysfakcji i niepokoju chc przypomnie

Czytelnikom, i moje prognozy co do rozwoju politycznej sytuacji w Polsce niestety si sprawdzaj. Nie mam zamiaru zajmowa si popularnymi obecnie kawiarnianymi rozwaaniami, ktrych Autorzy dodaj do siebie lub odejmuj elektoraty partyj i partyjek w wyborach prezydenckich [Chodzi o wybory prezydenckie 1995 r.]; jest to totalny bekot, w dodatku zaciemniajcy sens dokonujcych si w naszym yciu politycznym przemian. Zajm si procesami trwaymi. Trwaym jest proces porzdkowania sceny politycznej. Mamy na niej obecnie: a) Prawic, skadajc si z Unii Polityki Realnej (wraz z wchodzc w jej skad autonomiczn Parti Republikask odcinajc si od nadmiernej ekspozycji katolicyzmu w polityce) i innych partyj Porozumienia Stronnictwa 11 Listopada (Partii Konserwatywnej, Republikanw p. Partii prof. Chrzecijaskich Demokratw, Stronnictwa Ludowo-Chrzecijaskiego, Narodowo-Demokratycznego), Religi, czciowo niektrych stronnictw narodowych (w tym Unii SpoecznoNarodowej), czciowo (1/5) Unii Wolnoci, ok. poowy ZChN oraz czci PC, SdRP i RTP. Do jej krystalizacji potrzeba rozpadu partyj stojcych okrakiem na barykadzie. b) Lewic, skadajc si z UP, PPS, SLD i 3/5 Unii Wolnoci (przypominam, e sama UD naleaa do trzech (!!!) Midzynarodwek: Socjalistycznej, Demokratycznej i Liberalnej). Powstanie jednolitego obozu socjaldemokratycznego, ktry otwarcie przyznaby si do chci wzicia odpowiedzialnoci Do za Polsk e wg bardzo Sopockiej rozjanioby Pracowni ycie Bada polityczne. powiedzie,

Spoecznych 60% obywateli uwaa Jacka Kuronia (w rzeczywistoci bdcego pogldami na lewo od p. Aleksandra Kwaniewskiego) za

przedstawiciela Prawicy (o co wanie chodzi rozgrywajcemu socjaldemokracji, p. prof Bolesawowi Geremkowi). c) faszyzujce Centrum... tu od razu wyjaniam, e przez faszyzm nie rozumiem bro Boe socjalizmu narodowego a la Adolf Hitler - lecz normalny faszyzm w stylu woskim. W warunkach polskich skada si na: socjalizm i interwencjonizm w gospodarce, matczyne traktowanie obywatela i rodziny, syndykalizm i walka o czowieka pracy, Wilno). Do tego Centrum zaliczy naley: 1. Sekretariat Ugrupowa Centro-Prawicowych plus reszta PC, RdR i RTR. 2. Odcinajce si od wolnego rynku ugrupowania narodowe, w tym narodowosocjalistyczna frakcja ZChN. 3. Solidarno 4. PSL, coraz bardziej zbliajce si do Centro-Prawicy i KPN-u. 5. KPN Wszystkie te partie nie rni si zbytnio programami (o ile je maj, oczywicie). Brakuje im tylko Wodza. O ile mi wiadomo p. Lech Wasa chciaby otrzyma poparcie tych formacji w Swych staraniach o reelekcj - a nawet, gdyby nie startowa, stan na czele tej formacji i krytykowa z dowolnych pozycji rzdzc centro-lewicow koalicj (bo nie ulega dla mnie wtpliwoci, e po wyborach prezydenckich i - obiecanych przez p. Kwaniewskiego wgierskiej przedwczesnych SLD plus parlamentarnych UW; mwi dojdzie si te do o koalicji: Lewica etatystyczny nacjonalizm, otwarta katolicko i lekki odruchowy anty-semityzm, i wreszcie marzenia o Imperium (Lww,

porozumieniu pp. Geremka i Wiatra, zakadajcym sojusz socjalliberalny ju po wyborach prezydenckich, gdy istnieje obawa, e UW mogaby w nowych wyborach spa do roli marginalnej). Gdyby tak si stao, do stawki doszlusuje przynajmniej cz BBWR (przypominam, e

w Niemczech cz konserwatystw, zmylona hasami o silnej wadzy, w pierwszych o sowach dwch Winstona latach popara e Adolfa Hitlera; jest zapomniaa Churchilla, dyktator

wszechpotny, bo siedzi na tygrysie; nie moe jednak z niego zsi, bo zostanie poarty). Moliwe jest jednak, e pojawi si tam inny Wdz (Romuald Szeremietiew?) Jaki bdzie tego efekt? Jestem realist. O ile Lewic obliczam na ok. 40% gosw, to Prawica moe liczy na 25-30%. Jest to jednak bez wikszego znaczenia, bo w Parlamencie (o ile utrzymamy d***kracj) rzdzi bdzie to wanie faszyzujce Centrum! To ono - groc zawarciem koalicji raz z Lewic raz z Prawic bdzie wymusza korzystne dla siebie rozwizania, szerzy swoj propagand i obsadza kluczowe stanowiska. Dla tego elektoratupolitycznie niezbyt wyrobionego - za kadym razem bdzie politycznie wiarygodne (raz bowiem pomacha chorgiewk narodow - a raz upomina si o prawa czowieka pracy). Natomiast Lewica nie moe zawrze porozumienia z Prawic - tym samym obydwie te formacje zostan zmarginalizowane. Jeli Konstytucja nie zapewni silnej pozycji Prezydenta, ktry przypadkiem okaza si moe czowiekiem z charakterem (przypominam, e p. Ronald Reagan wygra wybory samotnie - na 20 lat przed objciem wadzy przez Prawic) - to zelizg Polski w kierunku tak rozumianego faszyzmu jest nieunikniony. Obym si myli.

LITERACI Stary dowcip gosi, e aby zosta za czasw Bieruta czonkiem Zwizku Literatw Polskich trzeba byo wyda co najmniej jedn ksik i dwch kolegw. Odsuwajc arty na bok naley jednak zauway, e w dawnych dobrych czasach, gdy telefony nie byy tak rozprzestrzenione, za podsuch na nich i owszem - na to, by donie trzeba byo umie pisa. Anonimu - zwaszcza zawierajcego nazwisko podejrzanego - nie da si nasmarowa pismem obrazkowym. Z tego punktu patrzc nie naley si dziwi, e Wadza Ludowa walczya z analfabetyzmem, za najwikszy procent agentw i zwykych donosicieli by wanie wrd intelektualistw. Jest to ukad wrcz naturalny i konieczny - tym bardziej, e taki literat pisze znacznie ciekawsze (artystycznie) donosy. Poza agentami wrd intelektualistw zawsze byo peno zwolennikw Lewicy - z powodw, o ktrych pisaem ju wielokrotnie. Monopol ten by strzeony zazdronie - do tego stopnia, e odkryem ze zdumieniem, e w synnej bibliotece British Museum (gdzie m.in. szkoli si Karol Marx) w sali gwnej znajduj si wszyscy postpowi pisarze, z autorem Dawida Copperfilelda na czele - natomiast Kipling (znany reakcjonista, anty-feminista, militarysta itd.), zosta wyrzucony do jednej z sal bocznych; odnie mona wraenie, e Wielka Brytania wstydzi si tego pisarza. Jest jednak zastanawiajce, jak lewicowi intelektualici solidarnie si nawzajem wspieraj. Su do tego organizacje typu Pen Club bdce swoist Midzynarodwk - lub, jak kto woli, masoneri - dla piszcych. Tam ustala si, kto jest swj, a kto nie. Niewtpliwe dobra jest Konopnicka oraz Mickiewicz (ale tylko do czasw dojrzaoci; Ksigi Pielgrzymstwa Polskiego ju s podejrzane!). Sienkiewicz jest, oczywicie, zy. Kryteria s nie cakiem ostre - ale orientacja jest jasna.

W stalinizmie kryteria byy ustalane przez urzdnikw, co czasem prowadzio do zamieszania. Jednak i bez urzdnikw dzielni intelektualici wiedz, kto jest dobry, a kto zy. Gdy w latach 60-tych aden urzdas nie sysza jeszcze o Socjo-biologii, rewelacji w naukach biologicznych i spoecznych, kilku pseudo-uczonych (tzn. pracownikw nauki) wystpio na amach {Polityki} z tez, e tej reakcyjnej nauki do Polski nie dopuszcz. I nie dopucili!! Do dzi!!! W efekcie ucze polski miota si midzy niedoskona teori ewolucji tak, jak Pan Darwin stworzy a kreacjonizmem; to ostatnie b. denerwuje postpowych pracownikw nauki - ale przynajmniej potrafi to nazwa Ciemnogrodem i maj spokj. Socjo-biologia stwarza im dysonans Po poznawczy: czy co, co sprzeczne itd. latach jest z nauk nie Ciemnogrodu, moe by postpowe, skoro przecie jest reakcyjne??? 1956-tym, 70-tym, 81-szym urzdnicy zakazywali Sienkiewicza - a Owieceni byli przeciw niemu i robili co mogli, by Go zohydzi w oczach Czytelnikw. Bezskutecznie zreszt: inynieria dusz ludzkich ma swoje, na szczcie, granice. Teraz stosuj lepsz technik: zapomnie Sienkiewicza, niech yje porno! Na razie pozostamy w krgu piszcych tradycyjnie. W tej dziedzinie te istniay dwie podstawowe hierarchie: postpowa i komunistyczna - ktre to - w miar jak realny socjalizm odchodzi od Ideaw Prawdziwego Socjalizmu - staway si odmienne. Rnie si to w rnych krajach ukadao: w niektrych przewag mieli zimni biurokraci z Moskwy, coraz bardziej anty-semiccy; w niektrych proydowscy intelektualici z Nowej Jerozolimy - pardon: Nowego Jorku. Dobrzy byli pisarze, ktrych w rodzinnych krajach nikt nie czyta (poza intelektualn wierchuszk, by moe) - ale ktrzy byli postpowi: Jan Steinbeck, np. - dopki nie popar swego kraju w wojnie VietNamskiej; gdy popar, dla komunistw sta si Wrogiem Sowietw, a dla Postpowych - wstrtnym militaryst (gdyby protestowa przeciwko USArmy, byby bohaterem; gdyby protestowa przeciwko Armii

Sowieckiej, zostaby zbyty milczeniem: przez komun cenzuralnym, przez Postpowcw zakopotanym). Dobrzy byli: Jan-Pawe Sartre i jego ona (jak jej tam byo?) - co prawda komunistom nie podobao im si, e na staro Sartre przeszed by do trockistw - ale zawdy to te Lewica. Tak samo znakomita poetka francuska Elza Triolet (pewno pseudonim?) i jej m, jeszcze znakomitszy poeta (jak mu to byo?) i jeszcze wybitniejszy czonek francuskiej KomPartii. Wydawano tych francuskich pisarzy w nakadach, na jakie w rodzinnym kraju nie mogli liczy. Ale: od czego jest Midzynarodwka? Od tego, by marnym pisarzom, za granic nadawa ogromn mark; nie ma obawy: za granic ich nie rozdemaskuj czonkiem (z uwagi na trudnoci przekadu...) Partii Komunistycznej!). Dobre - ba, znakomite! - byy filmy Passoliniego (facet by zodziejem, pedaem i Woskiej Dopiero niedawno dowiedziaem si natomiast, e ulubiona aktorka Passoliniego, p. Vannessa Redgrave (chyba pseudonim?) to agentka Midzynarodwki Trockistowskiej. To, e szmirus Marek Chagall zosta wybitnym malarzem dlatego, e by ydem i bolszewickim komisarzem w Witebsku - to oczywiste. O dziwo, nie odegray tu roli walory osobiste: znakomita pisarka Izabella Czajka Stachowicz (te zreszt ydwka) pisze o Chagallu z niekamanym obrzydzeniem... Nigdy tylko nie mogem zrozumie, dlaczego postpowi literaci tak nienawidzili Waltera Disneya, czynic ze wrcz czowieka odpowiedzialnego za artystyczn deprawacj modego pokolenia. I dopiero teraz, gdy dowiedzielimy rzeczywicie Jednego si, e kapowa on do FBI na swych kumpliMiki by tylko komunistw, zrozumiaem, e Myszak Miki i pies Huckelbury to twory beztalencia... nadal nie gdyby przynajmniej czy homosexualist... jednak rozumiem: Czerwoni wyczuwali - czy te majc wtyk w FBI wiedzieli, e Disney kapuje - a nie rozgaszali tego z oglnej niechci do lustracji?

ZIELONI I NIEBIESCY Od samego pocztku swego istnienia Lewica wysuwaa program owiatowy. O ile Prawica twierdzia, e wiedz naley podawa tylko tym, ktrzy tego pragn, a ci, co uwielbiaj y w ciemnocie i zacofaniu, powinni w nim y suum bonum cuique, o tyle Lewica tumaczya, jakie to szczcie spotka Ludzko, gdy opierajcych si i wrzeszczcych nieborakw porwie si si z Pieczar Ciemnoci i wyniesie na Jasne wiato Wiedzy. Lewica do wadzy si dorwaa - i ciko dowiadczona Ludzko moga ju tylko z przeraeniem zamyka oczy - hale tam! Rce od cz oderwano przemoc i kaganek owiaty podtykano pod same powieki, czasem rzsy osmalajc. Od tej pory parobek od wide, majcy dotd tylko jeden problem: jak zarobi na p litra? - budzi si nocami z krzykiem, gdy Syriusz zblia si do Ziemi z prdkoci 6 mln km na godzin - i ani chybi za parset milionw lat si zderzymy. Jego za dziewczyna chlipaa w kcie, nie wiedzc tak na pewno, czy egzystencja wyprzedza esencj, czy te nie (czytelnikom, ktrzy zapomnieli, podpowiadam: wyprzedza, ale nic z tego nie wynika). Ludzie wzili w rce nie tylko wasny, lecz cudzy los, np. przerywajc ycie swoich dzieci u samego zarania lub te gosujc w wyborach powszechnych, dziki czemu moje losy zaczy zalee od tego parobka od wide. Innymi sowy, zaczo by nowoczenie albo i jeszcze gorzej. Nie da si ukry, e Lewicy udao si wla w obywateli (od tej pory ju nie ludzi, a obywateli) sporo wiedzy. Dziki temu rozkwity w gazetach domu. Myliby si jednak ten, kto by sdzi, e obywatele stali si dziki temu wycznie biern mas, podatn na obrbk ideologiczn za rubryki pt. horoskopy, p. Daeniken zacz osiga milionowe nakady, a latajce talerze stay si gociem w kadym

pomoc prasy, szk i uniwersytetw. Ludzie stali si twrczy! Przypomnijmy raz jeszcze cele Lewicy. Ludzie powinni by dziki owiacie - oderwani od tak przyziemnych spraw, jak arcie, picie i kopulacja - a zwrceni twarzom ku celom wyszym. Nie powinni zajmowa si te zyskiem, nie powinni mie, powinni by. Powinni te by bezinteresownie. Ow jadc pocigiem stwierdziem z ca stanowczoci, e swj cel Lewica osigna: wszystkie ciany oraz cz budynkw upstrzona jest napisami: RTS Tude-Raus, Legia ch..., Wisa-k... itp. Wbrew pozorom, napisy te nie wiadcz tylko o tym, e Lewicy udao si wszczepi Ludowi szlachetn sztuk pisania. wiadcz take o tym, e nasza modzie jest absolutnie bezinteresowna (bo nikt jej za to nie paci, natomiast patn prac modzie wykonuje, zgodnie z zaleceniem Lewicy, niechtnie i z obrzydzeniem). Poza samo-si-realizacj poprzez pisanie na potach, modzie demonstruje wielk ofiarno w walce o Ideay (bo jadc na obcy stadion mona mie solidnie rozbit gow), a take przywizanie do wartoci abstrakcyjnych, gdy kolor szalika nie ma poza symbolicznym - innego realnego znaczenia. Z pewnym niepokojem mona tu zauway, i w chylcym si ku upadkowi cesarskim Rzymie zachodziy kubek w kubek takutekie procesy: upado normalne ycie polityczne; nikogo nie interesoway spory popularw i optymatw - natomiast prawdziwymi stronnictwami politycznymi zawodnikw, byli zieloni i niebiescy, i od koloru ubiorw moja bodaje wonicw rydwanw... Niestety:.

nauczycielka historii zapomniaa mi powiedzie, do ktrego stronnictwa nalea ostatni cesarz Rzymu... Podobno Polska przeywa obecnie kryzys gospodarczy. Nie uwierz w aden kryzys ani adn bied dopty, dopki modzie bdzie nadal tak romantycznie idealistyczna - zamiast w pocie czoa pracowa na kawaek schabowego z odrobin kapusty. Niestety, wbrew

Rocznikowi statystycznemu, coraz wicej jest ludzi majcych sporo pienidzy i wolnego czasu. Tam moe spoeczestwo wychowywa sw arystokracj - zdeprawowanych zastpuj modzi. Gdy natomiast w sodkim nierbstwie i idealizmie pograj si szerokie warstwy spoeczne zamiast si dorabia to nieuchronnie nadciga nieszczcie. Oczywicie: szalikowcy nie s jedynymi idealistami w Polsce. Mamy np. rozmaitych ekologw, cierpicych na brak gotwki, ktrzy zamiast zarabia, wol protestowa przeciwko arnobylowi lub tamie w Czorsztynie. Ja zreszt jestem peen podziwu dla nich - lecz podziw ten tylko wtedy byby realny, gdyby pacili (lub odsiadywali) naoone na nich kary. Anarchista pracujcy w pocie czoa, by z zarobionymi pienidzmi pojecha protestowa - i uczciwie zapaci grzywn - to byby kto. Gdy kolejni ministrowie zachcaj ich do protestw, zapewniajc, e wos im z gowy nie spadnie, mj podziw spada w okolice zera. Ekologowie przy tym trzymaj si mocno, cho nale do rnych orientacji. Na przykad pewna pani oburzya si, e wyzwaem niektrych ekologw od faszystw, a przecie ona nie jest faszystk ani lewaczk. Ot Hitler te by wegetarianinem i te popiera ochron przyrody. Oczywicie: nie wynika z tego, by pani ta bya faszystk! Pytanie brzmi: czy gotowa jest skaza mnie na grzywn za noszenie koucha lub futrzanej czapki? Jeli tak - to pani ta jest niebezpieczna. Jeli nie, to w porzdku, ale w takim razie ja nie o Niej pisaem, wic o co si obraa?? A - notabene - produkcja sztucznych futer cholernie niszczy rodowisko naturalne!!!

DZIENNIKARZE Socjalizm wytwarza swoist warstw cwaniacko-dwuznacznoaferalno-biurokratyczn a czonkowie tej warstwy, dodatkowo zwizani wsplnym obecnie zagroeniem, doskonale si rozumiej i umiej wykorzystywa nadal istniejcy system urzdolenia lepiej od nieudacznych jego reformatorw (udaczni, po prostu, w ten system nie wchodz!). Nie wyjania to jednak, dlaczego dziennikarze i publicyci, niemal bez wyjtku s na usugach tej mafii? Dlaczego jej porednio sprzyjaj? Przecie nie wszyscy s przekupieni - a powstaj pisma niezalene; mona by przeto mniema, e odwane pisma niezalene powinny wygra w wolnej konkurencji? Tak si jednak nie dzieje. Co wicej: na Zachodzie z Japoni (?!?) wcznie, dziennikarze zazwyczaj s zwolennikami komuny, tj. tego samego kompleksu - nazwijmy go rowym. Dlaczego?!? Odpowiedzi jest kilka. Po pierwsze: zwyke przekupstwo. dziennikarz woli zarobi wicej i bezpiecznie - ni ryzykowa konflikty. No - ale nie kady! Po drugie: dawniej dziennikarz to by poduczony chopiec do roznoszenia gazet - i uczy si z ycia, e bogaci s na og dobrzy, a biedacy to czsto zodzieje. Dzi dziennikarz to czowiek wyksztacony... na komunist; czyta w lekturach szkolnych, e bogaci to zodzieje, a biedacy to ludzie szlachetni (dzisiejszy dziennikarz amerykaski wie rwnie, e kowboje byli li, a Indianie szlachetni skd wie? Z lektury Karola Maya, ktry nigdy nawet w Ameryce nie by; miliony przodkw tych dziennikarzy, w tym oskalpowani, przewracaj si w grobach ze zgryzoty...). Po trzecie: dziennikarz ten, majc wyksztacenie i dyplom, chtnie przychyla ucho do teoryj, e zarobki i pozycja spoeczna powinny zalee od dyplomu i znajomoci - a nie od pracy i zdolnoci!!

Po czwarte: dziennikarz ten nie po to si uczy, by jego wiedza zostaa zmarnowana! Nauczy si, e Indianie byli szlachetnymi ofiarami Bladych Twarzy - i bdzie ten slogan upowszechnia, choby by (a jest!) z gruntu faszywy. Warto tu jeszcze zauway, e przecitny czytelnik te nie lubi odchodzenia od stereotypw (jakie melodie lubimy najbardziej? - te, ktre ju syszelimy, nieprawda?) ten, kto pisaby prawd, tj. i ogromna cz Indian zwalaa ca robot na swe squaw, a sami ganiali po prerii, by apa kogokolwiek, skalpowa i z upodobaniem torturowa - ten publicysta traciby czytelnikw... Ciekawe: nawet ci, ktrzy np. ze zgroz powitaliby chorych na AIDS w swoim ssiedztwie, wol czyta banialuki o tym, jakie korzyci daje humanitarne traktowanie HIV-owcw - i jacy li s ci, ktrzy protestuj!! Po pite: ten dziennikarz po to uczy si rnych rzeczy, by ludzi poucza! On chce ich pouczy! On ma poczucie Misji! Jak dotd - OK. Jednak po jakim czasie dziennikarz taki spostrzega ze zgroz, e ludziska i owszem: artyku o szkodliwoci noszenia futer, przeczytaj, pokiwaj gowami... a futra nadal nosz i nawet kupuj; czy taki sfrustrowany dziennikarz nie moe zacz si domaga, by pastwo miao prawo zakaza noszenia tych dowodw bestialstwa, tych skalpw zdartych z yjcego jeszcze zapewne tygrysa???! To wszystko nie miaoby takiego znaczenia, gdyby nie reakcja odbiorcw. Ot ludzie kupuj gazet, by wanie zosta pouczonym. Co komu z gazety prowadzonej przez liberaw? Nic! Dziennikarz taki nie odpowie na pytanie, np. jakie akcje kupi na giedzie? - tylko radzi nieodmiennie: Rb Pan, jak Pan uwaasz, natomiast wspczesny dziennikarz postpuje inaczej: doradza konkretnie i praktycznie: kup Pan akcje Tixi-Fixi! To nic, e jest to bzdura, bo gdyby dziennikarz ten wierzy we wasn rad, to zamiast pisa artyku za milion kupiby akcje, by zarobi sto milionw... I za Boga by tego sekretu nie zdradza!!! To nic - ale czytelnik chce konkretu, chce czu,

e Wielki Brat nad nim czuwa, e o nim myli, e mu doradza! Jak powiedzia Owidiusz: Vulgus vult decipi - ergo decipiatur. Nasz klient - nasz pan: chc by oszukani - to oszukujemy. Dziennikarz nie jest gupi, by pisa, e jaki problem sam si rozwie na rynku, lub te, e jego czytelnicy domagaj si interwencjonizmu pastwowego, to zwykli niedouczeni durnie. Ludzie wierz w horoskopy - to drukujemy im horoskopy, cho prywatnie uwaamy to za Ciemnogrd (ciekawe przy tym, e wiele gazet, walczcych z Kocioem i jego przesdami, bez najmniejszej enady drukuje obok np. wanie horoskopy). Dziennikarstwo jest tylko fragmentem oglnej prostytucji wiedzy, nieuniknienie pojawiajcej si w demokracjach. Syszaem o uniwersytecie (i to w Europie, w kulturalnych pono Niemczech, w Republice Federalnej, w Hamburgu, na ktrym zbuntowali si studenci i zamiast wykadu normalnej ekonomii zadali wykadu ekonomii marksistowsko-keynesowskiej: Senat uczelni, po krtkim uporze, ustpi - zdajc sobie przecie spraw, e uczy podopiecznych sterty bzdur (bo w przeciwnym przypadku umieciby t ekonomi od razu w programie, no nie?). Gdy brak arystokracji, dziennikarz musi schlebia instynktom motochu i lub suy Nowej Klasie czerpicej z tego niebagatelne korzyci materialne, to si po prostu opaca. Dobry pienidz jest wypierany przez pienidz gorszy, a idee trudne w odbiorze - przez prostackie recepty ad usum delphini. Nawet jzyk staje si coraz prostszy - no, chyba e dziennikarz pisze dla elity: wwczas wiadomie uywa argonu po to, by prosty lud nic z tego nie zrozumia. Kocz ju. Dziennikarze musz suy Nowej Klasie, bo taka jest ich natura w Demokracji. Dlatego wanie demokracje tak szybko padaj - i bd pada - w historii Ludzkoci. A jeli zgranym gganiem przeduy si czas upadania - to upadek bdzie tym gwatowniejszy. Oznak jego nadejcia jest upadek wiary w to, co pisz dziennikarze i

publicyci. Swego czasu w Rzeczypospolitej przeczytaem wypowied Szefa Pentoru. Wyrazi on w niej opini, e na szczcie partie nie maj pienidzy - bo gdyby miay, to zamawiayby badania... a wiadomo, e wynik zaley od postawienia pytania, wic otrzymayby wyniki takie, jakie by chciay. To szczere wyznanie prowokuje do pytanie: czy cakowita rozbieno tych instytutw badania opinii z wynikami np. wyborw wynika ze sposobu formuowania pyta - i kto w takim razie je formuuje i dlaczego? A take: kto wierzy tym sondaom?

ZNOW 3 MAJ... ...i znw, jak co roku, bdziemy wiadkami nachalnej propagandy tej daty jako wita Demokracji. Poniewa i ja pisz o tym co roku, przeto przypominam tylko krtko, e Konstytucja 3-go Maja wprowadzia m.in.: - monarchi dziedziczn. Tym samym koczya z idiotyczn woln elekcj krla, ktry w rzeczywistoci by tylko doywotnim prezydentem - mniej wicej tak, jak Pierwsi Sekretarze w Sowietach czy np. Korei Pn., pokazujcej, e midzy tymi formami demokracji nie ma wielkiej rnicy (ani Sobieskiemu, ani Stanisawowi Augustowi nie udao si wprowadzi dziedzicznej monarchii - i na pewno nie uda si to Kim Ir Senowi, demokracja, nawet ludowa, ma swoje przesdy, a ssiedzi nie pi...). Polski krl nosi przy tym koron tylko po to, by mg jak rwny z rwnym rozmawia z namaszczonymi monarchami poza tym Polska bya zarwno de nomine jak i de facto Rzeczpospolit. - ograniczenie prawa gosu wycznie do posesjonatw; szlachtahoota tracia prawo gosu, co jest najzupeniej suszne - tyle, e cakowicie anty-demokratyczne. Pytam krtko: kto z tysicy durniw lub cwaniakw, ktrzy w TV i na trybunach wychwalaj Konstytucj 3-go Maja, omieli si zaproponowa wprowadzenie dzi w ycie jej postanowie? Wprowadzenie Konstytucji moliwe byo tylko w drodze zamachu stanu - o czym te si dzieci w szkoach nie uczy: Sejm zawizano pod lask konfederacji (co skdind zwolennicy Konstytucji zwalczali - ale chodzio o zawieszenie veta), a posw opozycyjnych po prostu o posiedzeniu nie zawiadomiono. Z tej to przyczyny Konfederacja Targowicka powoywaa si na zamanie legalizmu, prawa i zwykej przyzwoitoci. Tym niemniej w atmosferze powszechnej obojtnoci (szlachta

miaa na gowie waniejsze sprawy - zwaszcza zwalczanie gronych band najedajcych dwory, egzekwowanie niewykonalnych wyrokw sdowych) Konstytucja uzyskaa sporo zwolennikw - zwaszcza, oczywicie, wrd posesjonatw, ktrzy ju nie musieliby kupowa kresek u golcw wiszcych u ich klamek. Ci ostatni, wciekli, stanowili wikszo - ale ju bez wikszego znaczenia. Tymczasem poprzedniego dwory ociennych Rzecz ta murem jest stany w obronie porzdku. obrzydliwa. Monarchowie

bronicy ludowadztwa przeciwko Monarchii?? - jednak zrozumiaa: pastwo jest tym silniejsze, im sabszych ma ssiadw: Poniewa za powszechne wrd szlachty prawo gosu, wolna elekcja itd. czyniy Polsk beznadziejnie sab w porwnaniu z ssiadami - przeto ssiedzi zawarli porozumienie majce gwarantowa utrzymanie demokracji w Polsce... W czasach dzisiejszych sytuacja jest jeszcze bardziej dramatyczna. W XVIII wieku Polska, jako monarchia dziedziczna, prdzej czy pniej (bo nie za sabego Stanisawa Augusta, zapewne!) staaby si rwnym partnerem dla ssiadw. Polska, ktra dzi wprowadziaby ustrj autorytarny, niekonieczne nawet najlepsz z tych ustrojw monarchi - staaby si w cigu kilkunastu lat przerastajcym ssiadw o gow lub dwie. O ile wic wwczas Polska tylko dogoniaby inne pastwa obecnie staaby si dla nich miertelnym zagroeniem. Albo inne pastwa stayby si beznadziejnie zacofane - albo by te ich elity obaliyby obecnie skorumpowan warstw cwaniakw-demokratw (czyt. zodziei) i wprowadziy taki sam ustrj u siebie. Dlatego obecny establishment Zachodu i Wschodu zwalcza bdzie w Polsce ustrj autorytarny z si znacznie wiksz, ni wite Przymierze - a ma te mniej skrupuw. Tak, jak popierali Solidarno (ktra zachowaa socjalizm rozbijajc autorytarne szcztki komunizmu), tak teraz popiera bd

UW i w ogle wszystkie partie demokratyczne - nawet SLD. Saba Polska, rzdzona przez ogupiony lud pod wodz przekupnych demokratw. ktrym wystarczy milionem dolarw przed nosem pomacha - oto cel ich najprostszy. Partie domagajce si ustroju autorytarnego jak np. UPR - bd zwalczane, omieszane na wszelkie sposoby. Zreszt: wystarczy da par dolarw ich przeciwnikom: polecamy Fundacj im. Maurycego Schumanna, rdo finansowania. Ciekawe tylko, jak si czuje ta opacana przez przeciwnikw Polski Targowica? Bo to, e masy popieraj demokracj - tak samo, jak szlachta-hoota (i nie tylko hoota!) w ogromnej wikszoci popieraa Targowic - to zrozumiae. To poparcie skoczy si - bo s to ludzie krtkowzroczni, ale patrioci - gdy np. Polska wprowadzi jak form autorytaryzmu, a obce wojska, jak w Somalii, na przykad, zainterweniuj by przywrci demokracj. Ale jak zachowaj si wwczas dzisiejsi demokraci? Czy p. Mazowiecki w takim przypadku by, jak Branicki, przyjmowa od nich medale - czy, jak Rzewuski, grozi samobjstwem i pisa mieszne memoriay do ONZ-u? Myl, e to drugie. Co wcale nie poprawia mu humoru...

TELEKOMUNIZACJA Po lekarzy, urzdnikach czy zapisuj zdrowotnociowych, nam legalne kontrolujcych po naszych

lekarstwa,

urzdnikach

transporto-wociowych, czy jedzimy w pasach i z ganicami, wzili si za nas telekomunici. Sprawdzaj, czy automatyczne sekretarki, telefaxy i inny elektroniczny szmelc odpowiada naszym standardom. Nikt jako nie pisze otwarcie, e urzdnicy z odpowiedniego resortu te chc po prostu bra apwy od rozmaitych Panasonicw za szybsze wystawianie papierka o homologacji; mwi si tylko o koniecznoci nowoczesnoci i dorwnania Europie. Europa - to znaczy eurokraci z EWG - ujednolicia wanie rednic prezerwatyw, wic - wydawaoby si - powinna rwnie ujednolici standardy telesekretarek. A tu - nie: okazuje si, e Panasonic, Telefunken, Philips, a nawet - o zgrozo - Sony, mog sobie spokojnie sprzedawa w Rzymie, Paryu i Londynie, a nawet w Berlinie - i jako tam pasuj i nie psuj sieci. Tylko w Polsce s to wyroby nie sprawdzone i trzeba je raz jeszcze homologowa. Mam tu propozycj jeszcze inn. Zamiast sprawdza, czy te gadgety nadaj si do naszych sieci, niech Instytut Telekomunizacji askawie sprawdzi, czy nasza sie telefonw pasuje do tych gadgetw. Bo moe to j trzeba przerobi? Dalej - samochody nadajce si do jazdy w ojczynie Henryka Forda, absolutnie nie s zdatne - zdaniem specw od transportu i komunikacji - do jazdy po drogach polskich: olepiaj, zbyt wyranie oznajmiaj, e hamuj i skrcaj - no, jednym sowem, trzeba je popsu, by byy dobre dla nas. Proponuj wic, by rwnie amerykaskie spuczki przerabia wg polskich norm, tzn. powinny mie ze uszczelki, aby woda czysta i ywa leciaa z powrotem do rzek, podratowujc rodowisko. Krtko piszc - w ostatnim podrygu neosocjalici spod znaku p.

Bieleckiego zafundowali nam kolejn porcj tego, co przez ca kadencj nazywali liberalizmem - i zapamitajmy to sobie! Przypominam przy okazji kilka innych poprzednich wyczynw, z ktrych najcelniejszym byy te absurdalne pasy bezpieczestwa w samochodach i cay pakiet towarzyszcych temu ustaw. Jak Pastwo pamitaj, polemizowaem z tym ostro, ze szczegln zjadliwoci biorc na zb jednego faszyzujcego oficera z odpowiedniego wydziau KG PP, ktry zaklina si, e wskutek wprowadzenia tych jawnie faszystowskich (ju nie chc napisa brzydziej: socjalistycznych) ustaw spadnie liczba wypadkw. Tymczasem wanie policja (pewno ten sam wydzia...) ogosia, e wypadkw w ostatnim okresie byo o poow wicej ni w analogicznym okresie roku ubiegego. To pewno znw przesada policja zawsze rozdyma statystyki, by dosta wicej pienidzy na walk z wypadkami i przestpczoci! - jednak o adnym spadku mowy nie ma. Dlaczego miaby by spadek?!? Gdy jestem zapity pasem, to czuj si bezpieczniej, a wiec jed bardziej ryzykownie. By moe wskutek tego zginie mniej kierowcw - ale na pewno zginie wicej pieszych. Proponuj wic zamiast nakazu zapinania pasw wprowadzi nakaz noszenia kaskw przez przechodniw! Przy okazji: nawet nasi sympatycy mwi czasem: nie omieszajmy si walk z takim drobiazgiem, jak pasy bezpieczestwa! Ciekawe: Gdyby Najjaniejszy Sejm wyda nakaz, by kady nosi na szyi fioletow wsteczk - to czy bybym mieszny, walczc z tym niedorzecznym przecie - przymusem?!? Mnie chodzi o zasady, a nie o to, e zginie pardziesit osb wicej czy mniej! Mnie si wydaje, e ten, kto twierdzi, e sprawa pasw bezpieczestwa jest mieszna i niewana, powinien najpierw trafi pod sd za obraz Parlamentu - bo przecie w takim razie wydanie nakazu jazdy w pasach jest te spraw mieszn i niewan. Dlaczego wtedy zajmowanie si pasami nie zostao potraktowane jako rzecz mieszna i niegodna uwagi

Najjaniejszego, najwyszego Organu Ustawodawczego?!? Podobnie byo rok wczeniej - za sprawa Ora. Nasz ptak herbowy mia za spraw Czerwonych (tak, pisudczykw!) wstawione na skrzyda gwiazdki picioramienne, uwielbiane przez masonw. Prawica zadaa skasowania tych gwiazd. Po wielkich dyskusjach Sejm zgodzi si na skrcenie dwch ramion taki kompromis midzy gwiazd a koniczynk. I znw: paday oskarenia przeciwko Prawicy, e zajmuje si sprawami niepowanymi; jeli to niepowane to czemu Lewica tak si o te cholerne gwiazdy wykcaa, a? Nie moga to ustpi i zgodzi si np. na mieczyk Chrobrego? Skoro symbole s, zdaniem Lewicy, niewane?

WJSKO NIECO ODNOWIONE W roku 1990 przeniesiono w stan spoczynku 39 generaw WP. Pozostao 85-ciu. Co tu istotne: redni wiek generaa obniy si do 54 lat. Przypominam: w armii izraelskiej onierz - genera, czy nie genera - ju od dziesiciu lat jest na emeryturze. Sporej i zasuonej. A take opacalnej dla pastwa - gdy w przypadku wojny decyzje trzeba podejmowa byskawicznie - a do tego najlepsi s modzi. Podejmowa je trzeba odwanie - a do tego najlepsi s modzi. Co wicej: w dzisiejszych czasach trzeba szybko wprowadza nowoczesn technika w tym najlepsi s modzi. Jeli tego nie zrozumiemy - bdziemy mieli armi w sam raz zdoln do wygrania bitwy pod Verdun, a lotnictwo, nowoczeniejsze, do wygrania (samodzielnie!) Bitwy o Angli. O Flocie nie pisz, po prostu trzeba mie na czym pywa... Zaczyna si to zreszt od samego pocztku. Do szk oficerskich bierze si modzie po maturze. Tym samym gubi si ogromn ilo chopakw, ktrzy musz i do licew. Tam, na jednego chopaka przypada siedem dziewczt. Poniewa za, jak wiadomo, z kim przestajesz, takim si stajesz, modzieniec po przejciu przez szko kompletnie si na onierza nie nadaje. Raczej na malarza. Prosz pamita, e przed wojn te brao si ludzi z matur - ale wtedy matur zdawao si majc lat 17, a nie 19! Jest jasne, e jeli kto powanie myli o karierze generaa, to musi mie matur - ale z tego powodu nie naley odwala dziesitkw tysicy takich, ktrzy nie naucz si wzoru trotylu lub iperytu, a mimo to znakomicie umiej si nim posugiwa. Nie dojd wyej kapitana - no, to nie dojd. Natomiast wielu takich, co dojd, bo maj wspania wiedz ogln, zupenie nie sprawdza si w wojsku. No i ten zawyony wiek... w rezultacie redni wiek naszych oficerw jest taki, e rednio za rok wszyscy by w Izraelu przeszli na

emerytur - to otrzymamy obraz naszego wojska. Wielkim plusem jest, oczywicie to, e nowe kierownictwo niczego niemal nie ukrywa - i mona o tym pisa. Ale - jakby powiedzieli artylerzyci - gasnoci si wojny nie wygra; wana jest gromko... Dodam jeszcze, e w ub. roku odeszo z wojska a 8000 oficerw. Na pewno nie wszyscy wyjechali do RPA... Na wiermilionow armi - to duo. Po czci jest to tylko usprawiedliwione przewidywanym zmniejszeniem siy uderzeniowej wojsk przewidzianych Kart Parysk i Dokumentem Wiedeskim. Trzeba jednak pamita i o plusach: odesza gwnie kadra zasiedziaa w biurach, a przed modymi oficerami otworzyy si szanse... mam tu pytanie: czy aby nie szanse zamiany zdrowej pracy na poligonie na prac przy czarnej kawie i papierosach? By moe mantycz niepotrzebnie - bo 53% tych, co odeszli, to pukownicy i podpukownicy - co istotnie otwiera drog awansu. W zasadzie oficer, ktry co roku nie awansuje - powinien by raczej usuwany z wojska, ni zatrzymywany: bo staje si zgorzkniaym tetrykiem. Jednak patrz na to wszystko z trosk, gdy nasze wojsko zawsze byo oczkiem w gowie konserwatywnych liberaw... Walczylimy o jego dobre imi i waciw kondycj w 1978 roku - tym bardziej musimy to robi teraz, gdy pacyfici i inni lewacy podstpnie prbuj t wspania (in spe...) machin rozmontowa. Przede wszystkim ryba psuje si od gowy. Planowana jest pieriestrojka organizacji wojska. Ministrem ma zosta cywil, a dla zawodowego wojskowego zarezerwowano tradycyjn nazw Generalny Inspektor Si Zbrojnych... Sk w tym, e ma to by sztabowiec. Tymczasem kwalifikacje dowdcze i sztabowe s przeciwnego rodzaju: dowdca ma mie fantazje i stara si wyldowa o jeden most za daleko - szef sztabu ma go hamowa (tak, jak sdzia hamuje zapdy prokuratora). Oznacza to wic, e w razie czego wojsko zostanie bez dowdcy tout court, bo

przecie trudno wyobrazi sobie, by zacz t machin dowodzi cywilminister... Wydaje si, e powinno by odwrotnie: wojsko powinno mie jakiego Dyktatora, ktry przejmowaby wadz w odpowiednim momencie z rk wadz cywilnych. A Minister - ten sobie moe by urzdnikiem. Natomiast Szef Sztabu pracowaby na dwie strony: opracowywaby plany na yczenie Dyktatora, za meldowa o potrzebach Tu strategicznych do Ministrowi. budetu Minister pilnowaby, obcitego by w pienidze wpyway do waciwych dziaw. dochodzimy wojskowego porwnaniu z rokiem poprzednim. To skandal! Zamiast da pienidze wojsku, by zoyo jakie zamwienia, i stworzyo miejsca pracy - daje si zasiki bezrobotnym!!! Pan Jan Rokita, znany pacyfista, zaciera rce, pewien swej poselskiej nietykalnoci. Susznie! Kiedy jednak posem by przestanie... By moe zreszt sam bdzie gorzko aowa, gdy - co nie daj Bg - objawi si realne skutki Jego dziaalnoci. Tu dochodzimy do sowa demokracja, ktre stao si w wojsku fetyszem, jak niegdy socjalizm. Pomys, by 460 facetw, z ktrych poowa nie odrnia armaty od haubicy i modzierza od kota kuchni polowej, decydowao o podziale sum na wojsko - jest poroniony. Parlament ma okreli tylko jedno: ile moemy i chcemy wyda na wojsko. Na tej podstawie Prezydent powinien okreli, ile idzie na fundusz osobowy (czyli, po prostu, na od) - a podziaem reszty musi zaj si wojskowy fachowiec, czyli w Szef Sztabu. Minister za peniby rol oka i ucha Parlamentu, donoszc o wszelkich nieprawidowociach. To on przeto powinien raczej nazywa si Inspektorem. Co do demokratyzacji... Generalicja zastrzega si, e rozumie przez to (nie wiem dlaczego?) praworzdno, a nie gosowanie nad rozkazami - jednak sowo to ma inne znaczenie i atwo moe to doprowadzi do nieporozumie, zwaszcza na fali demokratyzacji w

cywilu. Tymczasem nie wolno miesza dwch porzdkw! W cywilu potrzebne s prawa - a wewntrz nich pena dowolno, waciwie anarchia; w wojsku niezbdna jest struktura cile hierarchiczna. Wszelkie Rady onierskie s bez sensu: zawodowy onierz nie powinien radzi lecz (jeli mu si nie podoba) zoy abszyt ew. przej do konkurencyjnej armii (by moe nawet innego pastwa!). Oczywicie z odpowiednim okresem wymwienia suby. Demokraci mwi o armii ludowej - obecnie zauwayem niepokojce zjawisko gaworzenia o armii narodowej. Niestety jeli to to samo (a w dodatku irytuje niektrych naszych wspobywateli) armia ludowa zazwyczaj si rozazi w pole, armia narodowa debatuje nad kierunkami polityki zagranicznej, za armia obywatelska urzdza sobie wiece i gosowania. Ja chc mie armi zawodow. Chc mie onierzy, ktrym dobrze pac, ktrzy skadaj przysig (na okrelony czas) - i maj do honoru, by jej dotrzyma. W zwizku z tym nie ycz sobie, by armia wpajaa komukolwiek wartoci narodowe (bo ja wiem, czy onierzom nie przyjdzie wtedy do gowy, by dla dobra narodu przesta wykonywa rozkazy?) ani ksztatowaa postawy propastwowe (bo znw nie ma gwarancji, e onierze dla dobra pastwa nie wyrn poowy narodu). A Wojsko ma wykonywa wszystkie zgodne z prawem rozkazy. Jeli podwadny uzna rozkaz za sprzeczny z prawem - ma zada wydania rozkazu na pimie. Jeli uzna, e jest to sprzeczne nie tylko z prawem, ale i z podstawami etyki - moe odmwi wykonania rozkazu (ze wszystkim konsekwencjami). Biada jednak przeoonemu, ktry by postawi subalterna w takiej sytuacji! Natomiast wojsko powinno wpaja onierzom typowy etos onierski: honor, wierno danemu sowu, braterstwo broni itd. Nie bd tego wylicza - ani niech nikt nie ukada tu jaki miesznych kodeksw zawodowych. Wojsko ju wie, co ma zrobi! Jeli powstan jakie korporacje oficerskie z wasnymi formalnymi kodeksami honorowymi, albo wytworzy si jakie bu-shi-do - to bardzo dobrze!

Nie jest natomiast dobrze, gdy nieustannie podkrela si (choby sama nazw ministerstwa!) e wojsko zajmuje si tylko obron. Walczce wojsko musi mie wolne rce do ataku. Armia amerykaska przegraa w Wietnamie dlatego, e nie wolno jej byo przekroczy granicy z Wietnamem pnocnym; to musi demoralizowa. Musimy mie armi agresywn, zdoln do dziaa zaczepnych. Niestety! Zamiast tego wojsko zajmuje si midleniem liczb nie majcych sensu (np. procent wydatkw na badania naukowe zaley od mary i popiwku - a nie od iloci lub jakoci bada!!). Wojsko staje si klubem intelektualistw, specjalistw od rnych nauk - tylko nie od niszczenia i zabijania. Tego ostatniego sowa ju dawno nie syszaem a przecie niszczenia potencjau raczej nie da si oddzieli od zabijania ludzi. Przykre - ale mwmy jak mczyni. I takiego jzyka wanie mi w wojsku brak.

GORZAKA Liberaowie s wrogami wszelkich monopoli, a ju zdecydowanie: monopoli pastwowych. Tak: zniesiemy monopol spirytusowy! Nie od razu. Na pocztku obniymy ceny wdki o poow. Zapowiemy obniki co miesic. Gdy za rok - ptora cena zbliy si do rynkowej - zniesiemy monopol. Dlaczego nie od razu? Bo te bdziemy potrzebowa pienidzy w okresie przejciowym! Oni podnosz ceny na wdk co par miesicy - za kadym razem tumaczc, e chc walczy z pijastwem! Kamstwo ! Po kadej podwyce cen wdki spoycie oficjalne po paru tygodniach przewysza poprzednie - a do tego dochodzi coraz wiksza liczba melin i bimbrowni. Oni podnosz cen wdki wycznie po to, by marnowa nasze pienidze. Zarwno w Rosji (i carskiej i sowieckiej) jak i w Polsce wpywy z wdki stanowiy 1/3 dochodw pastwa!! Oni kami bezczelnie, e cena monopolowa chroni przed jeszcze wikszym pijastwem. Nieprawda!!! Im wysze ceny, tym bardziej urzdnikom, kelnerom, knajpiarzom - opaca si, by ludzie pili. I pij. I pij. Pij - bo picie drogiego napoju to oznaka dobrobytu. Gdyby wdka bya po 2 tysice za p litra, piliby j tylko menele, ktrzy teraz pij denaturat i brzozow. Oni kami, e to pijacy daj t 1/3 dochodw. Nieprawda!! To ty dajesz - nawet jeli tego nie pijesz! Jeli kumpel ma ci zrobi fuch - i pytasz o cen, to on odpowiada: Dasz na flach - i zaatwione. To kto paci? On - czy ty?!? Teraz inaczej. Twj kolega pracuje w fabryce za 3 miliony miesicznie. Milion wydaje na wdk. Gdyby wypita przeze wdka kosztowaa tylko 200 tys. - to czy on zgodziby si pracowa za 2.200

tys.? Zgodziby si! Czy mgby da wicej? Nie! Dlaczego nie? Z tych samych powodw dla, ktrych w tej chwili nie moe da wicej i dosta 3.800 tys.? Nie moe - bo s inni chtni do pracy za 3 mln. A wtedy bd chtni za 2.200.000... Proste? Tak wic to nie on paci za t gorzak. To pacimy my wszyscy bo przecie t podwyk pacy producent dolicza do ceny wyrobu. Do tego dochodzi: narzut na ZUS, podatek, popiwek i zwikszone zasiki. Gdyby wdka staniaa - staniaoby wszystko! Monopolowa cena ytniej - to po prostu podatek naoony na nas wszystkich. A Oni , e to tylko pijacy pac i gdy im brakuje pienidzy, to mwi Nie podniesiemy podatkw, tylko cen siwuchy. Nich ci brzydcy pijacy pokryj rachunek! A ty nie masz odwagi si sprzeciwi. Jeli pijesz. Jeli nie pijesz to pewno mylisz: dobrze, e to ja nie pac! Teraz ju wiesz, e jeste oszukiwany? Szczegln cen za monopol pac nie pijacy, lecz ich rodziny. Gdyby gorzaka bya tania - pijak przepijaby tylko drobn cz zarobkw. Tak jest w normalnym kraju, gdy stworzy si w nim hydr pod nazw: Monopol Spirytusowy. W kraju socjalistycznym jest jeszcze gorzej! W kadym pastwie jest jaki uamek procenta ludzi o chorobliwie sabej woli. Tam zapij si lub zapaj na mier - i tyle. W socjalizmie - nie! Gdy taki ju stoczy si na dno - to na twj koszt jest leczony! Ty - pod przymusem (patrz: Ubezpieczenie) pacisz za postawienie go znw na nogi! Po to, by znw mg pi i dawa zyski gangsterom z Monopolu. Rwnie Ty (pod przymusem) pacisz za jego rodzin! Kobiety o tym wiedz - wic nie boj si wychodzi za pijakw. I rodz nastpnych klientw Monopolu! To wszystko jest tak

pomylane, by da Im jak najwiksze zyski. Bo to nie Monopol je zgarnia! Monopol jest oboony takim podatkiem obrotowym, e jeszcze pastwo do (w statystyce!) dopaca!!! Naiwnych, ktrzy w to uwierz, chyba nie ma - ale Oni kami odruchowo. Taki maj nawyk. Ale my nie od macochy. My odkradamy swoje! Caa Polska jest obecnie pokryta sitw, okradajcych pastwo, by mie na gorza. To nie s normalne gangi - gangi nie toleruj pijakw! To s sitwy. I ludzie je toleruj, bo rozumiej, e czowiek musi wypi - no, a po cenie monopolowej uczciwego nie sta! Gdy obniymy cen spirytusu, ludzie nie bd umierali od picia denaturatu, salicylu i metylu. Producenci denaturatu to przecie zwykli truciciele! Denaturat zniknie, bo zwyky spirytus bdzie taszy, a rektyfkowany tylko troch droszy. By moe, podobnie jak Brazylia, bdziemy mogli przej na czyste, nie smrodzce, paliwo spirytusowe. Przy tej cenie benzyny mogoby by od niej tasze. Wwczas zamiast sprowadzania drogiej ropy, kupimy od chopw yto i kartofle. I kierowcy bd zachwyceni, i chopi. Skoczy si bimbrownictwo - bo i po co? A jak kto bdzie umia zrobi lepsz wdeczk wedug rodzinnej receptury - to niech robi! Wolny rynek! Skoczy si przetrzymywanie w wizieniach nieszczsnych staruszkw biorcych na siebie win za dzieci i wnuki... Policja odetchnie. Zamiast afer polegajcych na sprowadzaniu do Polski wdki, Polska stanie si jej gigantycznym eksporterem! Miliony ludzi bd wywozi i przemyca za granic nasze wyroby. Na bazie taniego spirytusu rozkwitn znw prywatne wytwrnie wdek gatunkowych - i podbij cay wiat! Skoczymy kamstwem! z Monopolem! Skoczymy z gigantycznym

Jeli jeszcze masz jakie wtpliwoci, jeli jeszcze Im wierzysz to pomyl przez chwil: Najstarszy monopol spirytusowy wprowadzia... Kto? Rosja. Efekt? Gdzie pije si najwicej? W Rosji... Druga bya Polska. Kto jest na drugim miejscu? Dzikuj! Precz z Monopolem, wynalazkiem Szatana!!

SKOCZY Z NARKOMANI! Poniewa otrzymuj listy od Czytelnikw proszcych o

wyjanienie mego stosunku do narkomanii - i zawiadamiajce, e jest to sabo rozumiane przez spoeczestwo - wyjaniam raz jeszcze: Motorem narkomanii jest ogromny zysk: narkotyk w Warszawie kosztuje 200 razy wicej ni w Zotym Trjkcie! Rnica cen bierze si z zakazu - gdyby nie zakaz wynosiaby 10% i nikt poza aptek, by si takim zarobkiem nie zainteresowa. Gdy potrzeba jest silna, a rnica cen wielka - nikt i nic zjawiska nie zwalczy. Amerykanie wydaj dziesitki miliardw na walk z narkomani - i w efekcie narkomanw jest tam coraz wicej. Niemcy za okupacji grozili kar mierci za nielegalny handel misem - a miso mona byo dosta wszdzie, bo dziki temu zysk by kilkakrotny. A co przy przebiciu 200 razy? Dealer daje wic czowiekowi kilka dziaek za darmo - i gdy ten (zwaszcza dziecko!) wpadnie w szpony naogu, to ju musi kupowa. U niego - bo innego dealera nie zna, a w wolnej sprzeday narkotyku nie ma. Skd dziecko wemie na to cikie pienidze? Najprostszy sposb to wcign w nag picioro dalszych klientw - i kupowa narkotyki za procent od sprzeday. Tamci za tworz dalszy acuszek. I w ten sposb narkomania musi si szerzy - podobnie jak szerzy si alkoholizm za czasw Prohibicji w USA. Alkoholizm - i demoralizacja. I korupcja w policji, ktra dostaje od rzdu cikie pienidze i ogromna wadz na walk z narkomani - od mafii jeszcze wiksze pienidze pocztkujcej konkurencji...) Jest to oczywiste - podobnie jak to, e musimy zwikszy wadz ojcw nad dziemi; jak to, e wicej matek powinno by w domu i wychowywa dzieci; jak to, e szkoy musz by znw prywatne; gdy w takiej szkole pojawi si narkomania, rodzice natychmiast zabior dzieci za nie apanie jej (tylko ew.

- i szkoa splajtuje. Natomiast szkoy pastwowe s w USA (i zaczynaj by w Polsce) po prostu punktami dystrybucji narkotykw wg wyej opisanego wzoru. Jest to oczywiste. Nie mona jednak zapomina o jeszcze jednym aspekcie sprawy. Jeli Polska zniesie kontrol narkotykw, to powstan u nas legalne ju wytwrnie amfetaminy oraz przetwrnie heroiny przemycanych natychmiast na Zachd. I to jest w porzdku. Przy okazji Polacy bd na tym robi jakie pienidze. Jednak wielu zagranicznych narkomanw, zamiast czeka, a im dealerzy zaczn (drogo) sprzedawa towar, przyjad na pewno sami do Polski, by pa na miejscu! Tak samo jed zreszt obecnie do Bhutanu i Nepalu. Ma to aspekt pozytywny - oni musz co je i gdzie spa, wic przywioz ze sob pienidze, ktrych nie wydadz na podr (do Polski bliej!) i na narkotyki (bo bd tanie). Jednak midzy nimi bd rwnie puny najgorszego sortu - tacy, co to poo si byle gdzie, i zrobi byle co, byle dosta dziak. I bdzie ich - to trzeba otwarcie powiedzie - duo; raczej w tysicach, ni w setkach. Co prawda oznacza to po jednym punie na miasteczko - ale wiemy z dowiadczenia, e zamiast si tak rozmieci, ulokuj si w centrach wielkich miast - gdzie bd doskonale widoczni. I jest to znw wysoce korzystne! Czego najbardziej brak Polakom, to poczucia dumy narodowej. Mamy wyuczon czoobitno w stosunku do kadego Zachodniaka, z Amerykaninem na czele. Tysice obszarpanych Niemcw, Francuzw i Amerykanw, mijanych ze wstrtem, wytworzy w polskich dzieciach przekonanie: Boe, jacy obrzydliwi s ci Europejczycy! Jaki ja jestem wspaniay, e nie pam, nie ulegam naogom. Ja jestem lepszy od tamtych durniw, ktrzy le na ulicy. Tylko to wytworzy barier psychologiczn chronic przed narkotykami. Jeli bowiem narkotyki s tym czym, co zaywaj wysi

kulturowo Zachodniacy - to trudno i darmo: szczeniaki bd mapowa! Telewizja powinna pokazywa takie obrazki; powinna pokazywa mier narkomana - w jego wymiocinach i drgawkach - tak, by ludzie czuli; to nie jest romantyczne - to jest wstrtne! Oczywicie z braku goci z Zachodu mona pokazywa wasnych narkomanw - mamy ich jednak bardzo mao... Ci ludzie nie bd dawa narkotykw naszym dzieciom - bo niby po co? Ju prdzej im ukradn! Gdyby si jednak znalaz taki dobry wujaszek, co chce da zatruty cukierek - albo gdyby kto chcia narkotyki reklamowa - to trzeba kara surowo! Wtedy opanujemy to marginalne ju zjawisko - bo przecie facet nie miaby w tym interesu: po co wic miaby ryzykowa wizieniem?!??? I tu jeszcze jedna uwaga: ci narkomani nie bd musieli kra, bo narkotyki bd tanie. Gdyby jednak popenili jakie przestpstwo, naley ich bezwzgldnie kara - tak samo, jak zdrowych zreszt. Nie przejmowa si wrzaskami, e w celi umr z godu narkotycznego; po pierwsze: nie umr - a po drugie: co nas to obchodzi! Czowiek nie moe by traktowany ulgowo, tylko dlatego, e sam si wprowadzi w stan, w ktrym grozi mu mier z powodu zastosowania bardzo agodnego rodka, jakim jest izolacja. Czy gdyby zodziej przed aresztowaniem pokn bombk, ktra wybucha w nim po zamkniciu w celi - to bymy go nie zamknli? Trzeba zamkn - i niech wybucha! Jednego zodzieja mniej - i to on si zabi, a nie my jego: volenti non fit iniuria! [Chccemu nie dzieje si krzywda ] (tak nawiasem: takie podejcie skoczyoby radykalnie plag poykw w wizieniach). Obawiam si, e miasta, obecnie ju zakazujce picia na ulicach, wydadz zakaz wylegiwania si na chodnikach - co mocno osabi efekt szkoleniowy. Ale i na to jest sposb: prowadzi wycieczki do takiej noclegowni dla narkomanw - wybra trzeba oczywicie najbardziej smrodliwa nor - i nawet paci im za to! Oni za to kupi sobie wicej narkotykw - i bardzo dobrze: wczeniej umr!

Wszelkie cackanie si z narkomanami, wszelka lito jest tu szkodliwa. Narkomania musi by w Polsce zwalczona. W ten sposb zniknie w cigu roku-dwch. Co nie znaczy, e nie bdzie poszczeglnych narkomanw i goci z zewntrz - ale zniknie jako zjawisko. Bo zniknie jej poywka: Pienidze!

JAK ZOSTRC KOMUNIST? Znane powiedzenie brzmi: By zatriumfowao zo, wystarczy obojtno ludzi dobrych. Jeli wic zachowujemy si biernie, to najprawdopodobniej nie tylko dopucimy do triumfu komunizmu w swojej okolicy; najprawdopodobniej sami staniemy si komunistami. Przepis na to jest bardzo prosty. Przede wszystkim naley pozwoli, by uywano w naszej obecnoci argumentw kolektywnych. Mwi si: Chcemy, damy... Mwi si: Nard polski nie godzi si... Mwi si: Spoeczestwo da.... Oczywicie, samemu mona da demagogicznie tego typu sformuowa - pod warunkiem, e si wie, i jest to bzdura. Nawet i wwczas przyciga pozostaje tego groba, e nasz mzg A zacznie odruchowo typu argumentacj. wwczas zaakceptujemy

argumenty naszych przeciwnikw. Rzecz jasna nie jest tu niezbdne uywanie sw: Nard, spoeczestwo itp. Wystarczy sam kolektywizm. Gdy kto powiada: Wszystkie dzieci s nasze - to pozornie nie wymienia bytu kolektywnego. Wszelako nie ma chyba wtpliwoci, e gdy wszystkie dzieci s nasze, to moje dzieci nale do ob. Kowalskiego i ob. Winiewskiego oraz od miliona innych (by moe lepszych ode mnie!) opiekunw - ale nie do mnie! Gdy sami zgadzamy si, e instytucje pastwowe mog ingerowa w ycie rodzinne - np. pod pretekstem bicia ony lub dzieci, bez skargi obywatela - no to ju komunici zdoali przeama podstawowy bastion wolnoci: Rodzin. To prawda, e dziki ingerencji pastwa par dzieci w Polsce zostaje uratowanych od zych rodzicw. Ale za to parnacie milionw ma gorsze warunki ycia w swojej rodzinie, bo rodzice nie czuj si pewnie, bo nie czuj si odpowiedzialni za wybr szkoy, programu nauczania, metod wychowawczych itp. I to jest prawdziwy,

niedostrzegalny przez reporterw, dramat. Pastwowa opieka... Mj Boe! Dzieci odbierane rodzicom w Szwecji pod pretekstem pobicia. (W domu dziecka okazao si, e dziecko nie byo bite - ma rzadk chorob objawiajc si siniakami; dziecka nie oddano rodzicom, bo byli to ubodzy imigranci z Polski i zwrot rodzicom mgby spowodowa u dziecka wstrzs psychiczny) Rodzestwo (w Polsce, 4 osoby), ktre utracio w katastrofie oboje rodzicw - i ktre, mimo godwki protestacyjnej brutalnie rozdzielono (najmniejsze do domu maego dziecka, wiksze do domu redniego dziecka - itd., zgodnie z biurokratycznym kryteriami). Precz z Komun! Dalej, gdy ju zgodzilimy si na kolektywizm, trzeba jeszcze zgodzie si na demokracj. Jak trzewo zauway Karol Marks, demokracja jest niezbdnym warunkiem do wprowadzenia komunizmu. Demokracja (najlepiej: ludowa, ale niekoniecznie) oznacza podporzdkowanie si woli wikszoci. Wikszo kae nam np. jedzi w pasach bezpieczestwa lub otwiera prywatny warsztat midzy 10 a 18 (mimo, e mnie najlepiej si pracuje midzy 8 a 16). Wikszo kae nam pracowa, w soboty lub zakazuje pracy w soboty, podczas gdy w normalnym kraju jedne fabryki pracuj w soboty, a inne nie - i co to komu szkodzi? Co to kogo w ogle obchodzi? Gdy ju mamy demokracj, trzeba koniecznie zgodzi si na zawe haseka pomocy dla biednych. Normalny czowiek nie pozwoli sobie zabra 3 milionw miesicznie na pensj dla jakiego urzdnika, ktry popija herbat. Jeli jednak zadamy utworzenia Stanowiska Do Zwalczania Bezrobocia lub do Urzdu Opieki nad Bezdomnymi Dziemi - to kto oprze si szantaowi moralnemu? Dzieci chcesz Pan zagodzi wrzeszcz wwczas socjalici. Godzimy si. Jestemy ubosi o 3 miliony, z czego i w najlepszym dzieci, przypadku natomiast 1,5 za mln idzie na bezrobotnych bezdomne drugie ptora

komunici uzyskaj janczara, ktry bdzie dobrowolnie wychowywa

dzieci i bezrobotnych na klientw komunizmu - bo przecie oni wszystko zawdziczaj socjalizmowi, nieprawda? To jeszcze nie wszystko. By zbudowa komunizm, naley kategorycznie konsumpcja. Wszelka myl, e produkcja fabryk, zwaszcza pastwowych, suy obywatelom - jest zbrodni. To obywatele s po to, by fabryki miay komu sprzedawa swe przodujce wyroby. Wane nie jest dobro obywateli, lecz dobro przemysu. Obywatele mog sobie chodzi w apciach, byle wskanik rozwoju przemysu pi si w gr. Pewien kopot polega na tym, e wprawdzie przemys moe opaci wojsko, policj itd. - ale jednak ogromna wikszo obywateli nie pracuje w wojsku ani w policji - a oni gosuj! Mogliby wic ktrego dnia wpa na pomys, by ten przemys wzi pod but i kaza mu pracowa na swoje potrzeby. By temu zaradzi komunici wymylili specjalny twr - Czowieka Pracy. Czowiek Pracy to mniej wicej 1/3 czowieka (pracujemy 8 godzin na 24!). Czowiek Pracy nie ma odka, mzgu i innych czci ma tylko rce. Ot Czowiek Pracy nie domaga si, by wszystko byo jak najtasze, czego domagaby si normalny czowiek, lecz by wszystko byo jak najdrosze, bo Czowieka Pracy nie interesuj wydatki - jego interesuj jego zarobki, a one tym wysze, im wysze s ceny. Dalej ju idzie prosto. Przy kadym gosowaniu apelujemy do Ludzi Pracy. Ludzie pracy gosuj, strajkuj, protestuj itd. - jak im si zagra. Socjalici zawsze apeluj do Czowieka Pracy, dbaj o jego interes, a to e Czowiek po pracy musi konsumowa tandetne wyroby uprzywilejowanych Ludzi Pracy - to ju nie wina socjalistw przecie? Oni przecie nawouj do zwikszenia produkcji!! Ta recepta na budow komunizmu dziaa niezawodnie - w Europie, w Ameryce i na Marsie (gdzie ju chyba wykoczono odrzuca wszelk myl, e najwaniejsza jest

cywilizacj). By temu zapobiec, naley zdoby si na heroizm: powiedzie, e mamy w d... Ludzi Pracy i ich wymagania. e los Ludzi Ubogich nic a nic nas jako ustawodawcw i pracodawcw nie interesuje (a jak s naprawd biedni, to niech udadz si do parafii lub ebrz na ulicach prywatnie. Oczywicie nie damy im umrze z godu). e wikszo jest z reguy gupsza od mniejszoci, a jednostka jest waniejsza od kolektywu. Czy zdobdziemy si na taki heroizm?

OD AUTORA Wielki pisarz rosyjski, Jan Bunin w jednej ze swych ksiek (waciwie: w pamitnikach) napisa, e bolszewicy zmienili cyrylic na gradank - i on tym ohydnym alfabetem nie napisze ani sowa, a take nie bdzie czyta tego, co oni po barbarzysku wypisuj. Doskonale rozumiem to uczucie! Trzeba bowiem doda, e postpowa gradanka nie tylko wykasowaa jery, jory i jatie (m.in. chodzi o niem spgosk) - ale i dokonaa komasacji liter. W efekcie jedna litera (f) peni rol np. greckiej fi i greckiej thety co daje niesamowite wraenie. Kto zna rosyjski, ten wie, e Teodor to jest Fiodor, a Tomasz Ateczyk to po prostu Afinskij Foma. To troch tak, jakby w polszczynie literze przypisa jeszcze jedn funkcj np. ch; prawda, jaka oszczdno na miejscu i literze? Co prawda, na nasze szczcie, alfabetu nam nie zmieniono (Cesarz, w odrnieniu od bolszewikw, poddanym narodom nie narzuca alfabetu) - ale postpowcy zdoali dokona kilku zmian w naszej pisowni. Nie a tak radykalnych, jak bolszewicy - ale zawsze. Gdy swoje niewczesne pomysy ogosia pastwowa instytucja pn. Polska Akademia Literatury, nawet spokojny i otwarty na postp Julian Tuwim wyszed by z nerw i owiadczy, e ani mu si ni przestrzega tych idiotycznych przepisw ortograficznych - i bdzie pisa, jak chce. Biurokraci literatury nie dali jednak za wygran. W czyich rkach byo koniec-kocw Ministerstwo Owiaty i Wychowania Publicznego? Kto rzdzi - przed wojn - Zwizkiem Nauczycielstwa Polskiego? Zawsze przecie takie Rzeczypospolite bd, jakie ich modziey chowanie! A tu jeszcze trafia si wojna, wadz objli postpowcy, e tak rzekn, instytucjonalni - no, i uywanie jedynie susznej pisowni stao si obowizkowe. Dalej ju poszo prosto... Mnie jednak - jak i kadego, kto czuje ducha jzyka - a trzsie.

Bo, np. mwimy deska - desce i noga - nodze (a nie noce!). Naley wic nadal pisa, jak Duch Jzyka kae, biedz i mdz (bo biegn i mog) - a nie robi drobne chamskie uproszczenia. Jeli kto chce oszczdza papier to prosz: wprowadzimy dzet (np. jak rosyjskie lub gotyckie 3) ale nie kaleczmy jzyka! Bo potem dziwimy si, e dzieci nie potrafi zrozumie regu ortografii! Sposb, w jaki powstaway te cudaczne instytucje (PAU i PAL) - to osobny rozdzia. W kadym razie Uczeni Mowie poprawili nam jeszcze pisowni w parunastu punktach. Np. z tajemniczych powodw zamiast puhar kazali pisa puchar (po czesku, sowacku, ukraisku i wgiersku jest przez samo h!) - tu mamy strat litery; moe chodzio o analogi do puchu lub puchacza? Zupenym i oczywistym jest pisanie Jakb przez u. Konsekwentnie trzeba by napisa o Jakubinach, Jakubitach i Jakubianie. Nie wiem, co kierowao Uczonymi Mami: jako postpowi Europejczycy powinni stara si powstrzyma nasz zwizek z kultur acisk - a nie dopasowywa Jakba do plebejskiego Kuby. (Nb. po rosyjsku Koba pisze si przez o, a nie przez u). Moe po prostu byli pijani? A moe zaoyli si midzy sob, e zrobi taki kretynizm a Polacy posusznie bd pisa, jak im si kae, bo to nard nawyky do tego, by bezmylnie robi tak, jak ka ci na grze? Jest, by moe, maniactwem w sytuacji, gdy walczymy o Konstytucj, o Wolno, o Wasno, o Sprawiedliwo - rozprasza siy na walk z drobn w kocu korekt ortografii. Zreszt niektre zmiany wprowadzane w 1936-tym s zupenie sensowne. Rzecz nie w tym. Rzecz w uzurpacji. Nasz jzyk przez cae prawie Tysiclecie rozwija si zupenie niele bez pomocy Uczonych Mw podobnie zreszt jak wszystkie jzyki wiata. Ludzie zapisywali dwiki przy pomocy standardowych liter, niektrzy wpadali na rne pomysy, niektre z tych pomysw upowszechniay si i przyjmoway - i powstawa jzyk. Jzyk ten tolerowa odchylenia zarwno w mowie

(dialekty) jak i w pisowni (obocznoci). Wanie ta rnorodno to moliwo rozwoju jzyka. Jeli zgodzimy si, e kade odejcie od jedynego wzorca to bd - to zamykamy drog przed nowymi, by moe lepszymi, pomysami. Ludzie sami, bez przepisw, stosuj si do standardw - bo tak jest wygodnie. A czasem si nie stosuj - bo myl, e tak jest lepiej. Tak wic bunt przeciwko sanacyjno-komunistycznym poprawkom do ortografii to nie tylko nostalgia za Tradycj, nie tylko ch powrotu do logiki jzyka (w paru miejscach naruszonej) - ale i obrona rnorodnoci. Mona protestowa przeciwko uniformizmowi piszc Nu w bhu - a mona i inaczej. Gdy w latach 60-tych jedni protestowali przeciwko szarzynie zakadajc na szyj acuch lub budzik - ja zakadaem muszk. I w taki sam sposb protestuj w sprawie ortografii. Prosz o wybaczenie tego nieszkodliwego przecie (pozornego) dziwactwa. Janusz Korwin-Mikke

POSOWIE Janusza Korwin-Mikke zauwayem po raz pierwszy na pocztku lat 80-tyeh, kiedy to w Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich, na Uniwersytecie i w wielu innych miejscach odbyway si rozmaite dyskusje. Panowaa tam atmosfera rewolucyjnego chaosu i wanie w takiej atmosferze pojawia si starannie ubrany dentelmen z muszk, ktry jednak nie tylko strojem odrnia si od otoczenia. Kiedy bowiem wikszo deklarowaa zgodnie o podmiotowoci spoeczestwa czy godnoci pracy albo pomstowaa na komunistw dentelmen w mwi o, jakich podatkach, o jakich ubezpieczeniach, o wasnoci prywatnej, co to - horribile dictu! - ma by lepsza od spoecznej; o wolnym rynku i podobnie mao porywajcych sprawach. Co prawda o takich sprawach pisywa te w Tygodniku Powszechnym (gdzie te czasy?!) Stefan Kisielewski, ale i on przecie - w odrnieniu od autorw snistych wypracowa o podmiotowoci - uwaany by wycznie za... felietonist. Tote i podczas tych dyskusji na wystpienia Korwina reagowano rosncym zniecierpliwieniem i irytacj, no bo jak e tu sucha o jakich podatkach, o jakiej gospodarce, kiedy frazesy o podmiotowoci tak przyjemnie echtay uszy. Ku memu zaskoczeniu jego jednak ani to zniecierpliwienie, gosu. Zwrcio to moj uwag, bo rzadko mona byo wtedy w Polsce spotka czowieka, ktry odwayby si i pod prd powszechnych nastrojw i nie dostraja si do wikszoci. Do takiego heroizmu cywilnego zdolni s albo maniacy, albo ludzie dobrze wiedzcy, czego chc i co mwi. Do ktrej grupy nalea Janusz Korwin-Mikke - na to pytanie nie potrafiem jeszcze odpowiedzie. Pozostao tylko wraenie czowieka obdarzonego wyjtkow odwag cywiln. ani objawy irytacji wcale nie konfundoway i cierpliwie, z elazn logik wyjania swoje, dopki nie odebrano mu

W par miesicy po ogoszeniu stanu wojennego znalazem si w obozie dla internowanych w Biaoce, gdzie okazao si, e Janusz Korwin-Mikke siedzi w ssiedniej celi nr 18. Poznalimy si bliej w najblisz niedziel, na Mszy w., odprawianej w barakowej wietlicy przez ks. Jana Sikorskiego, kiedy to Korwin przekaza mi znak pokoju ze sowami: pax tibi Staszku. Pniejsze wizienne dyskusje, toczone ze zwolennikami socjalizmu z ludzk twarz uwiadomiy mi, e mam do czynienia z czowiekiem, ktry wie czego chce, ktry swoje cele i swj program ma dokadnie przemylany, z czowiekiem wprawdzie zdeterminowanym, ale bez ponurego doktrynerstwa, przed ktrym chroni go do rzadkie wrd politykw poczucie humoru. Tak rozpocza si nasza przyja. Przez nastpnych siedem lat dziaalimy ju - jak by to okreli prokurator egzekwujcy surowe prawa stanu wojennego- wsplnie i w porozumieniu cho przecie oddzielnie. Janusz Korwin-Mikke kierowa podziemn Oficyn Liberaw, wydajc ksiki Fryderyka von Hayek-a, Jerzego Gildera i innych, nieznanych kompletnie polskiej publicznoci gigantw wspczesnej myli liberalnej, a ja, w swoim wydawnictwie Kurs - Miltona Friedmana, Gwidona Sormana i Davida Berglanda. By to okres niesychanie owocny, chocia z pozoru mao efektowny. Kolporta podziemny dziaa wcale sprawnie, dziki czemu nakady ksiek mogy osiga cakiem przyzwoity w tych warunkach poziom. Taka Rewolucja konserwatywna w Ameryce Sormana rozesza si byskawicznie w nakadzie 5 tys. egzemplarzy! Jacy nieznani ludzie te ksiki kupowali, czytali je, poszerzali swoje horyzonty, i wiadomo tego wynagradzaa udrk cikiej pracy w prymitywnych warunkach i w staym poczuciu zagroenia. Ta praca dostarczaa te jeszcze jednej satysfakcji. Oto mogem przekona si, e jeden czowiek moe wiele zdziaa nawet w warunkach niesprzyjajcych, jeli tylko przywieca mu jaka idea. Zgadzao si to w stu procentach z goszon przez Korwina zasad, e

czowiek jest kowalem swego losu. W tym wanie okresie mogem naocznie przekona si, e Janusz Korwin-Mikke postpuje zgodnie z goszonymi przeze zasadami, a skoro jemu si udaje, to znaczy, e te zasady s realne, suszne i poyteczne, a zatem warto je krzewi i warto ich broni. To przewiadczenie skonio nas do cilejszego wspdziaania i tak doszo do utworzenia Ruchu Polityki Realnej, ktrego przywdc zosta oczywicie Janusz Korwin-Mikke, a wrd zaoycieli - obok nieodaowanej pamici Stefana Kisielewskiego - znalaz si rwnie niej podpisany. W Deklaracji zapisane zostao m.in. czy nas przekonanie o koniecznoci zastpienia czym innym demagogicznych hase, ktrych realizacja podcina korzenie naszej cywilizacji. (...) Uwaamy, e istniej pewne niezbywalne prawa przynalene jednostce, rodzinie i narodowi - oraz zasady niezbdne do rzdzenia pastwem. (...) Wszystkie te sfery: jednostk, rodzin, nard - a take religi i moralno spoeczn - uwaamy za pierwotne wzgldem pastwa, ktre winno im suy zgodnie z wyksztaconymi przez wieki reguami. (...) Uwaamy, e spoeczestwu jest potrzebny kady czowiek i tylko on ma prawo uznawania, co jest dla niego dobre. Dy bdziemy do przywrcenia zdrowej rodziny, ktra zostaa przez rujnujce moralnie ustawodawstwo wadzy doprowadzona dziemi do niemocy, usunicia si damy przede wszystkim przywrcenia pojcia gowy rodziny przywrcenia antyrodzinnego rodzinie nad oraz ustawodawstwa. Bdziemy przeciwstawia

dziaalnoci biurokracji i uwiadamia nard, e przez utosamianie go z pastwem i sztucznie popieranie traci z wolna swoj tosamo. Bdziemy domaga si radykalnej zmiany systemu owiaty, nauki i kultury oraz penego Przede ktre wycofania wszystkim przez wieku si za pastwa z dziaalnoci naturalnych sabszym gospodarczej. mechanizmw, przywrcenia

pozwalay

znacznie

gospodarczo pastwom kwitn materialnie i duchowo. (...) Chcemy

wic poczy nasze wysiki. Wierzymy gboko, e jest szansa. Mimo upywu niemal dziesiciu lat od napisania tej Deklaracji ani jeden z postulatw si nie zestarza. Przeciwnie - nabray one niepokojcej aktualnoci. Autorem tych sw jest Janusz Korwin-Mikke. Ale w roku 1989, roku okrgego stou mao kto o tym sysza. Wikszo bya zafascynowana okrgostoow transakcj, dokonan midzy traccymi ideologiczn busol komunistami, a reprezentantami spoeczestwa. Szczegw tej transakcji nie znamy do dnia dzisiejszego i kto wie, czy poznamy je kiedykolwiek. Jedno jest pewne: nas przy tym nie byo. I oto w najwaniejszej dla przeksztacenia ustroju dziedzinie - w gospodarce - postulaty strony spoecznej wypady nadzwyczaj mizernie: jaka indeksacja plac i dochodw jakie zwikszenie roli samorzdw w zakadach pracy jaka kontraktowa demokracja jaka Europa... Intelektualna gra urodzia programow mysz. adnego konkretnego programu transformacji ustrojowej, tylko jego namiastka w postaci skleconych naprdce hase. Bez faszywej skromnoci, ale i bez faszywej pokory, dziki pracy intelektualnej, wykonanej w okresie, gdy bylimy wyrobnikami idei konserwatywno-liberalnej, moglimy podsumowa okrgy st ocen, wg. ktrej socjalici moskiewscy przekazali wadz socjalistom europejskim, a1e socjalizm pozosta. Autorem tej, jake bulwersujcej wwczas, ale jake trzewej i trafnej z perspektywy kilku lat oceny by - jak utrzymywano w krgach zblionych do Gazety Wyborczej - kontrowersyjny i niepowany przedstawiciel folkloru politycznego pod obcasy. Janusz Korwin-Mikke kandydowa wwczas bez powodzenia do Senatu. Bez powodzenia - bo nie ubiega si o zrobienie sobie z p. Lechem Was fotografii, bdcej wtedy biletem wstpu na polityczne salony. Janusz Korwin-Mikke. No c czowieka, ktry salonowemu towarzystwu pokazuje trupa w szafie, towarzystwo bierze

Ale i to, zdawa by si mogo, desperackie posunicie wynikao z u1ubionej przez niego definicji polityki. W odrnieniu od notorycznych konformistw, goszcych, e polityka jest sztuk kompromisw i zgodnie z ta definicj podkadajcych si kadorazowym monym tego wiata, Janusz Korwin-Mikke twierdzi, e polityka jest sztuk unikania kompromisw; a ju z pewnoci unikaniem wchodzenia w ukady bdce zdrad ideaw i zasad, faryzejsko nazywane kompromisami. Warto o tym pamita po tylu straszliwych zawodach, uczynionych milionom ludzi, ktrych zaufania naduyto w okrutny i cyniczny sposb. Nie majc tedy wstpu na salony wadzy, moglimy jedynie obserwowa i komentowa grub kresk p. Tadeusza Mazowieckiego i jej skutki, obron majtku po rozwizanej PZPR przez posa Adama Michnika w kontraktowym Sejmie (napisaem wtedy - a by to rok 1990 - e p. Michnik jest politykiem przewidujcym, bo ju dzi broni stanu posiadania swego przyszego sojusznika) i postpujcy tego rozkad Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego, mandatariusza

spoeczestwa ktry mia dokona przeomu, a tymczasem gni od rodka, stopniowo przeerany korupcj i uatwionym dostpem do zasobw pastwa. Pastwa, w ktrym wanie zakadano podwaliny nowego ustroju - republiki bananowej, oznaczajcej kapitalizm dla wybranych i ndzny socjalizm dla reszty. Ale nie ograniczylimy si wycznie do obserwowania i komentowania. W grudniu 1990 roku Rada Gwna UPR przyja program gospodarczy, zakadajcy przeprowadzenie reprywatyzacji i prywatyzacj sektora pastwowego, uregulowanie emisji pienidza i reformy ubezpiecze z spoecznych (projekt utworzenia Funduszu Emerytalnego prywatyzowanych przedsibiorstw, zmniejszenie

podatkw i reform systemu podatkowego, eliminowanie ingerencji rzdu w gospodark i redukcj aparatu biurokratycznego, reform Si Zbrojnych i policji, a nawet - denominacj. Dzisiejszy stan pastwa, a zwaszcza stan finansw publicznych, jest nastpstwem. tego, e nie

udao si zrealizowa tego programu. Programu, ktrego autorem gwnym jest Janusz Korwin-Mikke. W roku 1989 nie gosowa na niego prawie nikt, ale ju w roku 1991 na UPR pado 250 tys. gosw. Stworzyo to moliwo wejcia do rzdu trzem posom UPR: Andrzejowi Sielaczykowi, Lechowi PruchnoWrblewskiemu i Januszowi Korwin-Mikke. Ta symboliczna wrcz reprezentacja zaznaczya w Sejmie swoj obecno nie tylko przemwieniami, ale i konkretnymi inicjatywami. Warto wspomnie przynajmniej o trzech: projekt ustawy reprywatyzacyjnej, o ktr walczy Lech Pruchno-Wrblewski i ktra dwukrotnie (!) zostaa odrzucona przez Sejm o przewadze ugrupowa reformatorskich i ktrej odmwi poparcia Pan Prezydent, projekt wikszociowej ordynacji wyborczej (jednomandatowe okrgi i gosowanie w dwch turach), ktr - niestety! - tylko posowie SLD trafnie rozszyfrowali jako dekomunizacyjn bez uycia tego sowa, no i wreszcie - uchwa lustracyjn z 28 maja 1992 roku. Wiele mwiono o dekomunizacji czy lustracji, ale jako tak si skadao, e najgoniej mwili o tych sprawach ci politycy, ktrzy akurat utracili wadz dajc mono wykonania tego przedsiwzicia. aden z wielkich klubw parlamentarnych przez prawie 3 lata od upadku komunizmu nie podj sprawy lustracji, a uczynili to posowie 3-osobowego koa Unii Polityki Realnej, a konkretnie pose Janusz Korwin-Mikke. Mam nadziej, e wszyscy pamitamy ten dzie, kiedy na jedn chwil opady maski, kiedy spontanicznie utworzya si zaskakujca koalicja grubej kreski. Byoby dobrze, gdybymy nie zapomnieli, kto zdoby si na odwag zdarcia tych masek. ebymy nie zapomnieli, e t odwag wykaza polityk z zasadami, ktry wie, czego chce, ktry nie lka si gosi tego otwartym tekstem, i ktry dotrzymuje sowa Janusz Korwin-Mikke. Stanisaw Michakiewicz

Teksty zawarte w niniejszej ksice opublikowane byy w nastpujcych czasopismach: Gazeta Polska (1993,1995), Literatura (1981), ad (1983,1988), Najwyszy Czas! (19901995), Najwyszy Czas! - BIS (1993-1994), Nowy wiat (19911992), Poradnik Handlowca (1994), Przegld Tygodniowy (1990, 1991, 1993), Tygodnik Demokratyczny (1989), Wprost (19911992).

Spis treci U progu wolnoci Ludzie mylcie - to nie boli! Europa Polityczne priorytety Ostrzegam! Bezpieka socjalna Bomba odbezpieczona Tygrys i kobiety Lewy obroca Konsumentki Zwizki 1111 kapitanw Ziemia ONZ Rozpad Gorzkie prawdy Demogerontokracja Czeczenia Pluszowy mi Wolno czy niepodlego? Wiara Manifest reakcji Kapitalizm? Jakie to pikne! By kapitalist Niskie podatki Optymalny system podatkowy Wysokie ceny Bieda Pienidz agodzi obyczaje

y na wasny rachunek Eksport dla krla Prus Interes narodowy Do roboty! Jak dzieli Plon planu Witte i Wasa Kara mierci: dlaczego jestem za? Krew na ulicach Personifikacja Uwaga: faszyzm! Literaci Zieloni i niebiescy Dziennikarze Znw 3 maj... Telekomunizacja Wojsko nieco odnowione Gorzaka Skoczy z narkomani! Jak zosta komunist? Od autora Posowie

Chcesz dowiedzie si wicej? CZYTAJ oglnopolski tygodnik prawicowy PISZEMY O WSZYSTKIM, CO INNI WOL POMIN MILCZENIEM LUB ZNIEKSZTACI