Vous êtes sur la page 1sur 140

Piotr Jaroszyski

Europa Bez Ojczyzn?

Dom Polski Warszawa 2002

Copyright by Piotr Jaroszyski

Zdjcia: I str. okadki Dwr Turowa Wola, Stanisaw Markowski IV str. okadki - Anna Skorupska Korekta: Marek elazny

Skad, amanie i druk: EFEKT s.j. (22) 618 57 07

ISBN 83-916723-0-1

Wydawca: Dom Polski ul. Wandy 14/10, 03-949 Warszawa tel. (22) 672 90 47 e-mail: dom_polski@poczta.onet.pl

Od Autora

ktre powstaj w kontakcie ze suchaczem, tym z niewielkiego miasteczka, i tym z wielkiej metropolii, z Polski, z Ameryki, z Norwegii, z Niemiec... Aby powstay, nie wystar czy wiedza i przemylenia autora, potrzebne jest jeszcze pytanie, ktre pada z sali, umiech lub bl, wyraz niezrozumienia czy za enowania. Suchacz naprowadza autora na problemy, ktre s problemami realnymi, daje znak, e nie wszystko jest jasne, cie szy si, gdy pojmuje, a wreszcie nudzi si, gdy wywd jest mtny lub nie na temat. Ale suchacz nie zawsze wie, ten z omy i z Nowego Yorku, z Oslo i z Parya, e pytania, na ktre nie do czeka si odpowiedzi, zostay w duszy autora i e autor o nich dalej myli. A przychodzi czas, e dojrzej na tyle, aby o nich napisa, felieton, esej, artyku. Niektre stanowi mog nawet temat powanych wykadw akademickich. Taki charakter ma wanie ta ksika. Jest prb wyjanienia spraw trudnych, spraw, ktrymi yjemy, ale ktre mimo swej co dziennoci i nowoci, zakorzenione s w wielu paralelach cza sw minionych i znalazy swe odbicie w pogldach udzi mdrych. Europa i moja Ojczyzna, Polska, dawniej i dzi, wok tego tematu skupione s zawarte w niniejszej ksieczce teksty. By moe dla jednego bd odpowiedzi na nurtujce go pytania, dla
5

innego inspiracj do przemyle, kto inny signie jeszcze po dodatkow lektur, kto nie zgodzi si... A jednak problemy s ywe, dotycz nas, Polakw, musimy je podejmowa w szczerym i rzetelnym dialogu. Jeeli wok nas bdzie janiej, atwiej si odnajdziemy, w Warszawie i w Antwerpii, w Chicago i w Tychach. To jest najwaniejsze. Warszawa, 14 stycznia 2002 r. Piotr Jaroszyski

Europa bez Ojczyzn?

rzec, e pragnienie wejcia w krg oddziaywania kultury rdziemnomorskiej i czerpania penymi garciami ze skarbca cywilizacji aciskiej towarzyszyo nam od zarania na szej pastwowoci. Przez wiele dziesitkw lat (co nasilao si zwaszcza w okresach utraty niepodlegoci) marzylimy take o penym prawie do uczestnictwa w spoeczno-politycznym yciu suwerennych narodw Europy oraz o swobodnym partycypo waniu w kulturowo-gospodarczym dorobku Starego Kontynen tu. Sowem, chcielimy by zaliczani w poczet penoprawnych czonkw rodziny narodw europejskich. Jednak dzi coraz wy raniej wida, e Unia Europejska nie jest porozumieniem nie podlegych pastw ani Europ Ojczyzn. Nie s to te Stany Zjed noczone Europy, jest to natomiast nowy eksperymentalny twr, ktry z bezwzgldn skutecznoci kruszy tradycyjne atrybuty pastwowej suwerennoci (stanowienie prawa, sprawowanie wa dzy), a take samowystarczalnoci (wsplna moneta, wsplna ekonomia). Aspektem sabiej dostrzeganym jest wpyw Unii na rozkad europejskich kultur narodowych, ktre stanowiy prze cie najcenniejsze dziedzictwo Starego Kontynentu. Kreowanie nowego wzoru Europejczyka dokonuje si za pomoc destruk cji wiadomoci i redukcji potrzeby przynaleenia do wasnego narodu, czyli za cen zniszczenia wypracowanej wysikiem wielu pokole antenatw formy ycia narodowego, majcej zasadni7

czy wpyw na ksztatowanie narodowej tosamoci. Taki proces zachodzi take w Polsce, ktra nie bdc formalnie czonkiem Unii, poddawana jest jednak jej oddziaywaniu, poniewa od kil ku lat ma status pastwa kandydujcego. Fazy niszczenia t o s a m o c i narodowej Aby zobaczy, na czym polega wpyw UE na wiadomo Polakw, warto najpierw dokona pewnej diagnozy stanu wia domoci przedunijnej, a wic tej, jaka bya udziaem Polakw po formalnym upadku ideologii komunistycznej. Trzeba bowiem wyranie stwierdzi, e UE nie jest pierwsz, ale kolejn faz procesu wynarodowiania Polakw. Zabory. Pierwsza faza miaa miejsce w okresie rozbiorw, kiedy to nard polski poddawany by, w zalenoci od zaboru, systematycznej germanizacji lub rusyfikacji. Wytwarzanie bd nawet samo kultywowanie tradycji oraz form kultury polskiej w jej rozmaitych przejawach byo Z A K A Z A N E , czego najjaskrawszym przykadem by zakaz mwienia po polsku w miejscach publicznych pod kar wyrzucenia ze szkoy, utraty pracy lub na wet uwizienia. Sia naszej kultury bya jednak tak wielka, e potrafia ze zwielokrotnion moc wybuchn na emigracji, by otworzy ochronny duchowy parasol nad rodakami w kraju, kt rzy z kolei pielgnowali ycie narodowe w domu i w gronie ro dzinnym (twierdz nam by kady prg"). Paradoksalnie, okres zaborw, wskutek tak potnego wzlotu naszej kultury, umocni wiadomo narodow Polakw. Komunizm. Pomijajc okresy wojen, ktre zmierzay do to talnej zagady naszego narodu, warto zwrci uwag na metody stosowane przez komunistw, poniewa ich wpyw odczuwany jest po dzi dzie. Komunici wprowadzili zakaz dotyczcy obec noci szeregu dzie artystycznych w yciu publicznym zarwno
8

w filmie czy w teatrze (zdjcie ze sceny Dziadw" A. Mickiewi cza), jak i w szkole czy w bibliotece publicznej (przykadem mog by tzw. prohibity, czyli ksiki zakazane); zakaz ten dotyczy rwnie obchodzenia wit (3 Maja, 11 Listopada), a take wy darze historycznych jak choby rocznica mordu w Katyniu. Instytucjonalnym wyrazem funkcjonowania najrozmaitszych zakazw bya cenzura. Ale obok zakazu pojawia si metoda bardziej wyrafinowana, jak byo ZAWASZCZANIE istotnych elementw naszej kul tury w celu zmiany ich znaczenia ideowego. Pewne wydarzenia, dziea czy osoby pojawiay si wprawdzie w yciu publicznym, ale ze zmienionym obliczem. Stosowanie tej metody obliczone byo nie na stosunkowo wskie grono ludzi wyksztaconych (zwaszcza w przedwojennych szkoach czy uniwersytetach), ale na masowego niezbyt wyksztaconego odbiorc, a przede wszyst kim na mode, pokolenie. Ci ostatni bowiem nie majc adnej skali porwnawczej nie mogli zorientowa si w dokonanej ma nipulacji. Filtr ideologii dziaa w ten sposb, e zbyt mocne ak centy polskie zatrzymywa, aby nie ujrzay wiata dziennego, inne natomiast odpowiednio deformowa. Szczeglnym polem manipulacji bya ekranizacja arcydzie naszej literatury. Kultura ludowa a kultura narodowa. Wiadomo, e pojcie narodu, czy chcemy czy nie, obejmowao w Polsce przez wiele wiekw przede wszystkim szlacht, poniewa szlachta bya zo bowizana do obrony granic, ale rwnie gwnie w jej rodo wiskach powstawaa tzw. kultura wysza obejmujca architektu r, muzyk, literatur, nauk. Ideologia komunistyczna nienawi dzia szlachty ukazujc jej przedstawicieli jako opojw i gnbicieli ludu, lud natomiast ukazywany by w barwach sielankowych. Zmieniono wic proporcje promujc tzw. zespoy ludowe i lu dowo jako gwny i jedyny przejaw kultury narodowej. Przy9

brao to nastpnie formy karykaturalne i podatne byo na wy miewanie, rzecz jasna przez komunistycznych inteligentw. Nie wyrana mowa, rubaszno, niestaranno etc. kultura ludowa jako narodowa nie bya w stanie udwign ciaru wiadomo ci narodowej, ani te ukaza perspektyw jej rozwoju. Staa si skansenem, barwnym dodatkiem uwietniajcym akademie par tyjne lub mydlc oczy wizytwk dla Polonii jako dowd, e w PRL-u wadze troszcz si o narodow tradycj. Ale komuni ci tak mocno przekuli nasz wiadomo swoj ideologi walki klas, e po dzi dzie trudno o tym mwi, bez wywoywania antagonizmu, alw i pretensji, nie mwic ju o obraaniu si. Patriotyczne uczucia. Zawaszczona od wewntrz kultura polska przestaa budowa polsk tosamo, a tym samym au tentyczn wi spoeczn. Pod koniec lat 80. przecitny Polak by ju trwale niedouczony, cho wskutek wydarze politycz nych mia bardzo rozbudzone tzw. uczucia patriotyczne. To te uczucia podkarmiay nadziej na Polsk niepodleg, jaka po winna powsta po upadku bloku komunistycznego. Przeciwnik okaza si jednak przewrotnie inteligentny. Rozegra te uczucia z zimn krwi na swoj korzy. Uczucia pozbawione wiata rozumu (i wiedzy!) stay si wrcz kul u nogi, a poniewa na nich budowany by masowy patriotyzm, to rzecz jasna stosun kowo szybko ostyg, a nawet zacz by postrzegany przez masy jako zbyteczny anachronizm, ktry przeszkadza nam w wejciu do Europy". Gdy patrzymy na zdjcia z okresu Solidarnoci", strajkw, stanu wojennego, manifestacji, to a nie chce si wie rzy, e dzi jestemy dalej tym samym narodem, e podobnie czujemy i mylimy. Europa bez narodw. A co na to wszystko Europa? Model budowania wsplnej Europy" bliszy jest nie Stanom Zjedno czonym, ale zdaje si, e Kanadzie. S trzy istotne elementy, kt10

re charakteryzuj spoecznoci: narodowo, religia, rasa. Kultu ry narodowe Europy zaczy krystalizowa si przed ponad ty sicem lat, osigajc w wikszoci wypadkw swoj bardzo wy razist tosamo: kultura woska, angielska, niemiecka, francu ska etc. Rzecz ciekawa, kultura narodowa po osigniciu pewne go poziomu dojrzaoci, zdolna jest do trwania a nawet do roz woju, mimo niesprzyjajcych warunkw politycznych lub eko nomicznych. Jeeli wic dy si do zbudowania nowego spoe czestwa pozbawionego zrnicowa narodowociowych, to trzeba skuteczniej ni tylko przy pomocy polityki czy ekonomii zniszczy kultury narodowe. Dzieje si to w ten sposb, e kul tur narodow stanowic wielowiekow wasno jakiego spo eczestwa szpikuje si kulturami tzw. mniejszoci narodowych. Te ostatnie chroni si zapewniajc im wyjtkowo korzystne wa runki prawne, mocno dofinansowuje i promuje w mediach. Przedstawiciele mniejszoci narodowych dostajc wiatru w a gle, chtnie wychodz na przeciw takiej polityce, nie wiedzc, e s traktowani tylko instrumentalnie, jako sia rozkadowa wik szej kultury, wraz z ktr, jeli j rozbij, rwnie zgin. Nowe, masowe spoeczestwo. Kultury wiksze i mniej sze s ostoj zabezpieczajc suwerenno duchow nie tylko narodw, ale i poszczeglnych ludzi. Natomiast nowe spoecze stwo (tzw. zasoby ludzkie, human resources") ma by mas pozbawion w dalszej perspektywie zrnicowa narodowych i indywidualnych. Dlatego te miejsce kultur narodowych coraz skuteczniej zajmuje ponadnarodowa kultura masowa. Jej rozle gy wpyw umoliwiany jest najpierw poprzez szko, ktra w ra mach systemu edukacji publicznej nie wysila si ju na ideolo giczn dezinterpretacj w stylu marksistowskim, ale po prostu nie doucza. Dzieje i dorobek Zachodu, a take wasnego naro du traktowany jest skrtowo i po ebkach, z namaszczeniem na11

tomiast opisywane s zakupy w supermakecie, wyprawa do kina, wyjazd na wczasy. Czowiek pozbawiony solidnego wyksztace nia humanistycznego nie posiada kryteriw umoliwiajcych mu rozpoznawanie, co jest czym. Wpada wic atwo w puapk ma sowych mediw, ktre umiejtnie rozbudzaj ciekawo, a za spakajaj j bezwartociow sieczk i plewami. Masowe media zawadny nie tylko spoeczestwami, one zawadny rodzi nami, dyktujc rytm dnia i poruszane tematy. Powstaje megaspoeczestwo powizane nie gbszymi przeyciami duchowy mi, ale wsplnymi odruchami fizjologicznymi. Wszystko to, co zawiera gbszy podkad wsplnoty ducha, a takimi s przeycia religijne i narodowe, ukazywane jest w wietle napitnowanej skrajnoci. Religia to F U N D A M E N T A L I Z M ! Nard to NACJO N A L I Z M ! Masy niech pozostan z dala od narodu i od wiary, niech zbij si w niezrnicowan magm, ktra sama nie wie, skd jest, kim jest i po co jest. Spoecznoci traktowane s jak zmieniajca si prognoza pogody, masowe media informuj, kim jestemy rano, kim w poudnie, a kim wieczorem; kim mamy by jutro, dowiemy si jutro. Obok polityki rozpuszczania wielkich narodw przy pomo cy mniejszoci narodowych, prowadzona jest rwnie akcja mie szania ras. Suy temu zakrojona na szerok skal polityka emi gracyjna, ktra wynika nie tyle z naturalnych ruchw migracyj nych, jakie zawsze miay miejsce w historii, ale w sztucznym pro wokowaniu takich ruchw. Temat ten jest tematem tabu, ktre go nie wolno porusza pod grob posdzenia o RASIZM. Tym czasem prowadzona jest w skali caego globu przyspieszona polityka populacyjna, gdzie nie tylko chodzi o zahamowanie pro cesu przyrostu ludnociowego, ale rwnie o wymieszanie naro dw i ras, ktre wskutek takiego wyreyserowanego rozdrobnie nia ulegaj istotnemu osabieniu, a wic staj si znacznie podat12

niejsze na globalne sterowanie. Pary ten symbol kultury euro pejskiej jest dzi w poowie zamieszkay przez ludno arabsk. Toronto zdominowane jest przez przybyszw z Dalekiego Wschodu. Nastpuje stopniowe przemieszanie ludnoci pocho dzcej z rnych krajw i kontynentw. Dziki temu doprowa dza si do szybszego wykorzenienia i wyzucia milionw ludzi z ich wasnej kultury. Ofiar padaj przede wszystkim Europej czycy, ktrzy u siebie wyrzekaj si nie tylko swojej religii i naro dowoci, ale rwnie normalnej rodziny, w ktrej ramach mo na ocali przyszo i cywilizacj. Jak ocali nasz wiadomo narodow? Mimo tak trud nych przej Polacy zachowali jeszcze podkady tosamoci na rodowej, religijnej i rodzinnej. W coraz wikszym jednak stop niu odczuwamy, co to znaczy obca inwazja w mediach, w prze myle, w handlu, gdy spychani jestemy do roli pariasw. To jest dopiero pocztek, poniewa nieograniczone moliwoci zawad nicia Polsk, jakie otworzy zintegrowanie Polski z Uni, sprawi, e kompletnie si pogubimy, tracc cakowicie i nieodwracalnie nasz tosamo. W gr wchodz zwaszcza przysze pokolenia, ktre poddane zostan dalekosinemu procesowi przerabiania na wykorzenion mas, zlanych ze sob religii, kultur, narodw i ras. W Grecji takiego potwora zwano hybryd, po polsku m wiono ni pies, ni wydra". Wobec naukowo zaprojektowanych scenariuszy, systemu prawa i administracji, technologii rzdze nia pojedynczy czowiek jest praktycznie bezsilny, a im wik sza jest skala administracyjnego oddziaywania, tym wiksza bez radno, tym sabsza spoeczno. Trudno projektowa posunicia na dalsz met w adekwat nych do zagroe proporcjach. Mona natomiast i naley ucho dzi z pola raenia. Takim polem s masowe media pozostajce w rkach praktycznie anonimowych, ponadnarodowych korpo13

racji. wiadomo ugodzona ostrzem biecych wydarze" traci zdolno do refleksji i skupienia si na wasnym temacie. Trzeba wobec tego za wszelk cen chroni enklaw ycia rodzinnego, w ktrym promowane by musz rodzime wzorce kultury naro dowej i religijnej i to najwyszych lotw, a nie byle jakie. Trzeba walczy o wiadomo opart na wiedzy i wyksztaconej wrali woci. Trzeba zaszczepia ideay, ktre stanowi ostry kontrast z iluzjami masowego czowieka. Trzeba pamita o kolejnych pokoleniach, aby miay skal porwnania. Gdzie tylko mona t wanie wiadomo opart na najwspanialszych wzorach na szej kultury naley promowa i broni w skali instytucjonalnej (parlament, samorzd, szkoa, teatr etc). Powtrzmy za staro ytnymi, ktrzy w chwilach wyjtkowego zagroenia zwykli ma wia: tu ju nikt nie moe sta z boku. By ratowa wiadomo narodow nikt z nas nie moe sta z boku. W Europie musimy ocali ojczyzn.

Polityczna odpowiedzialno za nard


zastanawiamy si nad problemem politycznej odpowiedzialnoci za nard, to najpierw trzeba bliej okreli, K T O jest odpowiedzialny za nard, i czym jest sam NARD, za ktry politycy maj bra odpowiedzialno. W warunkach dzisiejszej demokracji kady dorosy obywatel danego pastwa jest politykiem. Ma bowiem prawo do udziau w gosowaniach, ktrych zakres dotyczy caego pastwa. Rw nie kady ma prawo do bycia wybranym na stanowisko pa stwowe, ktre jest stanowiskiem oglnopastwowym. Cho w nierwnym stopniu, ale wszyscy doroli obywatele s wsp odpowiedzialni za pastwo. Nierwno ta bierze si std, e nie kady posiada aktualn wadz, lecz ci tylko, ktrzy zostali wy brani. W ustroju monarchicznym krl stawa si wadc nie na dro dze wyboru, ale wskutek dziedzicznoci. Std wadca-monarcha by niczym ojciec narodu: jak dziecko nie wybiera ojca, tak pod dani nie wybieraj wadcy. Krlowi przez cae jego krlowanie przypadaa odpowiedzialno za nard. Nard oczekiwa od krla, e bdzie dobrym ojcem, nard mg prosi i baga, ale nie mg da, poniewa danie leao poza granicami jego prawnych moliwoci. Polska monarchia od czasw wolnej elekcji miaa inny cha rakter, poniewa krl by wybieralny. Ta wybieralno krla zbli15

aa nasz ustrj do demokracji, a sam krl stawa si jakby pre zydentem. Poniewa nie wszyscy mieli prawo wyborcze, a tylko szlachta, to nasza demokracja bya demokracj szlacheck, krl za wybrany by nie na kadencj, ale doywotnio. Zasada wybie ralnoci jednak sprawiaa, e midzy krlem a wyborcami do chodzio do oboplnej umowy. Wskutek tego wyborcy mieli pra wo da dopeniania umw, a nawet w krytycznej sytuacji krla odwoa. Krlem mg zosta kady szlachcic, a wic szlachcie przysugiwao nie tylko czynne, ale i bierne prawo wy borcze. Prawo takie nie przysugiwao mieszczanom, ktrzy w swej znacznej czci byli obcokrajowcami (zwaszcza po na jazdach tatarskich w X I I I w. do miast polskich sprowadzono Niemcw), nie przysugiwao ydom, ktrzy tworzyli swoj za mknit spoeczno, nie przysugiwao ludowi, ktry wwczas nie posiada aspiracji oglnopastwowych. Prawa szlacheckie opieray si przede wszystkim na gotowo ci i obowizku zoenia ofiary z majtku i ycia w obronie Oj czyzny. To by podatek wyszy od paszczyzny i tym motywo wano nierwno praw i przywilejw. Gdy dzi mowa jest o politycznej odpowiedzialnoci za na rd, to obejmuje ona swym zakresem wszystkich obywateli da nego pastwa, poniewa wszyscy doroli obywatele posiadaj bierne i czynne prawo wyborcze, mog wybiera i mog by wybrani. Jednak od czasw Rewolucji Francuskiej i Ameryka skiej pojcie narodu coraz czciej utosamiane jest z pojciem spoeczestwa, a spoeczestwo - to zbir obywateli. Nard przestaje by pojciem etnicznym czy kulturowy, ale jest coraz bardziej pojciem politycznym. Poniewa zmianie ulega tradycyjne pojcie wadzy i narodu, wic i zmieni si musi pojcie odpowiedzialnoci. W Polsce zbiego si kilka rnych tradycji politycznych, ro dzimych i obcych. Mamy tradycj monarchiczn, ale opart na
16

wolnej elekcji. Mamy tradycj zaborcz i okupacyjn, w ramach ktrej pastwo istotnie byo nakierowane na dobro obcych, a na rd by odpodmiotowiony, czyli pozbawiony w caoci lub cz ci swych politycznych praw. Mamy tradycj komunistyczn, w ktrej nastpio odpodmiotowienie warstwy szlacheckiej i ary stokratycznej, odwrcono ukad spoeczny do gry nogami", awansowano lud", a zdegradowano panw" (politycznie i za wodowo). Ale panem" dla nowej gry byy wadze sowieckie. A wreszcie dzi nastpia kolejna zmiana: wadze w Polsce usu nie patrz na panw" z Brukseli i z Waszyngtonu. Co wicej, gra, ktrej przodkowie walczyli z obszarnikami i kuakami, dzi niejednokrotnie wystpuje w roli jeszcze wikszych posiadaczy ni zwalczani przez ni przeciwnicy polityczni. Tym samym ru na w gruzy pewna ideologia, ktra opieraa si na pojciu spra wiedliwoci spoecznej". Walka o wadz okazaa si zwyciska, ale o sprawiedliwo - okazaa si kamstwem. Musimy pamita, e ewolucja autentycznie polskiej myli politycznej biega w kierunku nie okradania jednych przez dru gich, czy zemsty jednych na drugich za doznane krzywdy, ale w kierunku upodmiotowienia caego narodu. Upodmiotowienie to miao polega na uszlachetnieniu warstw nie nalecych do tej pory do szlachty. Zrwnanie praw wiza si miao z przej ciem obowizkw w skali caego pastwa i narodu, a take uzna niem wielkich ideaw szlacheckich. Taki wymiar cywilizacyjny miaa wanie Konstytucja 3 Maja. Adam Mickiewicz na wyka dach z Uteratury sowiaskiej (2, XVII) mwi: Szlachta stawaa si w wieku X V I I I coraz bardziej zamknit w sobie kast. Te raz postrzeono to niebezpieczestwo: sejm nie idc na lep ro zumowa X V I I I wieku, nie majc zamiaru rwna klas w d, chcia, przeciwnie, nobilitowa mieszczan i chopw". Cig ten uszlachetnianie caego spoeczestwa zosta jednak prze rwany, bo Konstytucj zniesiono i nastpiy dalsze zabory a do
17

unicestwienia pastwa. Bez niepodlegego pastwa niemoliw jest rzecz realizowanie wasnej myli polityczno-cywilizacyjnej. Od tego czasu wpadamy z koleiny w kolein, miotajc si bez wasnej wizji pastwa i narodu. A dochodzi do sytuacji, w kt rej nard nie zastanawia si nad tym, jaki ustrj byby dla niego najlepszy, lecz, o zgrozo, pod ktrym okupantem lub koloniza torem bdzie nam lepiej. Takie, gorzkie dla nas uwagi sformuo wa Hans Frank, ktry rzdzi z nadania Hidera Generaln Gu berni. Pisa: Jak stwierdzono, ludno - szczeglnie w Galicji wykazuje sta skonno do przeprowadzania porwna mi dzy tym, co otrzymuje obecnie, a tym, co dawali jej bolszewicy. Ten prymitywny nard, ktremu zaley mniej lub bardziej na egzystencji fizycznej, nie za na urzeczywistnianiu jakichkolwiek ideaw politycznych, osdza dziaalno wadz niemieckich wedug tego, co od nich otrzymuje." Szkoda tylko, e Hans Frank nie mwi przy tej okazji o bezwzgldnym tpieniu jednostek i ro dowisk polskich, ktre miay ambicje posiadania wasnego, nie podlegego pastwa o rysach zarwno sprawiedliwych, jak i szla chetnych, pastwa rnego i od hiderowskich Niemiec, i od bol szewickiej Rosji.
1

Musimy nieustannie wraca do myli o Polsce u jej podstaw cywilizacyjnych, dla ktrych znale trzeba odpowiednie ramy polityczne (uwzgldniajce specyfik czasw). To jest zadanie pokole yjcych na progu I I I Tysiclecia. Bez takich podstaw nie bdzie pastwa i nie bdzie narodu. A pamitajmy: naleymy do narodu, ktry przez ssiadw by niejednokrotnie skazywany na mier (Jan Pawe I I ) , nasze pastwo w cigu ostatnich 200 lat cieszyo si tylko przez 21 lat niewtpliw niepodlegoci, nie mamy ugruntowanej cigoci mylenia i dziaania w katego riach narodu wolnego. Natomiast unicestwianie narodu i demon ta pastwa, to praktyka obejmujca 4/5 naszych dziejw na
18

przestrzeni ostatnich dwch wiekw. Wpywa to nie tylko na sposb funkcjonowania organw pastwowych, ale na spoecz n, mentalno i obyczajowo. Wraca musimy do pyta fundamentalnych. Czym jest nard jako podmiot odpowiedzialnoci politycznej? Warto zwrci uwag na trzy aspekty. Nard nie jest tylko spoeczestwem i nie moe by redukowany tylko do masy (elektoratu, podatnikw i konsumentw). Pojcie narodu zawiera nastpujce aspekty: personalistyczny spoeczestwo skada si z osb (ac. per sona" osoba), ktrych cel ycia wykracza ponad doczesno polityczn; finalistyczny (ac. finis" cel) poszczeglne oso by s poczone jakim dobrem, ktre jest dla nich wsplnym celem ycia razem w jednym pastwie; pokoleniowy nard jest cigiem pokole; czy si z tym wdziczno dla pokole przeszych i odpowiedzialno za pokolenia, ktre nadejd. Polityczna i ideologiczna deformacja narodu dokonuje si wanie w tych trzech punktach. Gdy chodzi o aspekt personalistyczny, to deformacja polega na zredukowaniu czowieka-osoby do wymiaru czowieka-obywatela. A przecie to nie to samo, by czowiekiem i by obywa telem. Kady obywatel jest czowiekiem, ale bycie czowiekiem, to co wicej ni bycie obywatelem. Obywatel jest tym, czym czyni go pastwo, obywatel moe pracowa, moe zoy poda nie o paszport, moe gosowa, musi paci podatki, musi mie dowd osobisty, musi w wieku lat 7 i do szkoy. Czowiek myli, kocha, odczuwa, wierzy, bo jest czowiekiem, z tym przychodzi na wiat, to jest jego, ludzkie, niezalenie od pastwa, w ktrym mieszka. Gdy pastwo roci sobie pretensje do myli, mioci i wiary czowieka, jest to pastwo totalitarne, pastwo, ktre istot nie przekracza swoje kompetencje, ktre przy pomocy wadzy chce zawaszczy co, co ode nie pochodzi i do czego osta19

rcznie nie ma prawa. Kady czowiek jest o niebo kim wicej ni tylko obywatelem. W aspekcie finalistycznym bd moe polega na tym, e li czy si tylko dobro osobiste, co prowadzi do egoistycznej walki jednostek (liberalizm), lub liczy si tylko dobro wadzy, a ww czas obywatele traktowani s przede wszystkim jako masa po datkowa, konsumpcyjna, elektoralna (komunizm). Tak pojty cel wypacza zarwno sens ycia poszczeglnego czowieka, jak i wa ciwy wymiar ycia spoecznego. Bdy powysze nie tyle wyni kaj ze saboci ludzkich, jak zaborczo czy zachanno, ale s one natury ideowej. Mylne s zaoenia lece u podstaw pa stwa i prawa. Totalitaryzm wyrasta z utopii, a ta jest dzieem ludz kiej myli. W aspekcie pokoleniowym licz si tylko ci, ktrzy aktualnie yj (zapomnijmy o przeszoci", po nas choby potop"); na stpuje przekrelenie przeszoci i ycie na koszt przyszoci. A przecie tak jak dawne pokolenia odeszy, tak odejd i obec ne. Wiele za z tego, co posiadamy dzi, zawdziczamy wycz nie tym, ktrzy byli przed nami. Ci, ktrzy przyjd po nas, bd albo nam wdziczni, albo bd z naszego powodu rozgoryczeni. Nie ucieknie si od swojego miejsca w cigu pokole, za to miej sce trzeba bra odpowiedzialno. W momencie gdy mamy do czynienia z ustrojem zwanym demokratycznym, polityczn odpowiedzialno za nard, pono si sam nard. Brzmi to moe banalnie, ale w praktyce ycia poli tycznego banalnym nie jest. Albowiem odpowiedzialno ta jest bardzo zrnicowana. Sam udzia w wyborach ma wymiar poli tyczny, taki wymiar posiada rwnie wybr (kogo, wybieram), a wreszcie polityczny charakter ma bycie wybranym, tak aby udwign skal odpowiedzialnoci. Patrzc na polityczne realia w Polsce moemy w pewnym uproszczeniu powiedzie tak: zasiadajc przed telewizorami po20

litykuj wszyscy, ale tylko poowa bierze udzia w wyborach, 1/ 10 zastanawia si nad sensownym wyborem, a 1/100 wybiera dobrze. Po wyborze proporcje wygldaj, nastpujco: 1/100 wybranych potrafi by odpowiedzialna, reszta zaatwia interesy prywatne, partyjne i midzynarodowe. Pastwo i nard schodz na plan dalszy... do nastpnych wyborw. Pytanie dotyczce politycznej odpowiedzialnoci za nard, staje si coraz bardziej pytaniem o odpowiedzialno za demo ralizowany nard i narodowej odpowiedzialnoci za zdemorali zowanych politykw. Co i jak w dzisiejszych warunkach mona ocali? Stan, w jakim si znajdujemy, nie wzi si znikd. Nie mona bowiem zbagatelizowa tego, e okres zaborw, okupacji, obcych rzdw przyczynia si nie tylko do kolonialne go wyzysku terytoriw, ale nade wszystko do demoralizacji lu dzi. Donosicielstwo, apwkarstwo, spiski przybieraj rozmiary zastraszajce. Ani nard nie jest wity, ani politycy nie s wszech mocni. W II Rzeczypospolitej budowano niepodlege pastwo majc na wzgldzie rozbiorow demoralizacj, dlatego z jednej strony zabrano si za odpowiednie wychowanie modziey, z dru giej za ustanowiono bardzo ostre przepisy zwaszcza dla urzd nikw. Przepisy te najpierw szokuj, ale po gbszym namyle przestaj dziwi. Urzdnik winny popenienia w zwizku z urz dowaniem i z pogwaceniem obowizkw urzdowych lub su bowych: 1) kradziey lub przywaszczenia (sprzeniewierzenia) albo udziau w tyche, jeli mienie, skradzione lub przywasz czone (sprzeniewierzone), byo mu dostpne lub powierzone z powodu suby lub stanowiska subowego; 2) oszustwa lub udziau w niem... bdzie karany mierci przez rozstrzelanie" (60. Ustawa z dnia 30 stycznia 1920 roku). Taka sama kara grozi a za przyjmowanie apwek W tamtych warunkach, po latach niewoli, ktra demoralizowaa spoeczestwo, by to wyraz praw nej odpowiedzialnoci za nard.
21

Dzi natomiast Polska, jako I I I Rzeczpospolita, naley do czowki najbardziej skorumpowanych krajw wiata. apwki oferowane posom sigaj kilku milionw dolarw, krluje ne potyzm i kumoterstwo . Dobr prac otrzymuje rodzina, znajo mi i koledzy z klucza partyjnego niezalenie od kompetencji. Osoby na wysokich stanowiskach publicznych chtnie dziaaj na korzy zagranicznych firm, liczc czy to na duy zysk (cz nie z apwk), czy na moliwo zatrudnienia w firmie zagra nicznej po utracie pracy wskutek zmian politycznych. Przy takiej postawie trudno mwi o czyjejkolwiek politycznej odpowiedzial noci za nard. Jest to raczej zjawisko frymarczenia narodem, jego wasnoci i dziedzictwem. Aby skutecznie reagowa na zo, trzeba najpierw je zdiagnozowa. Demokracja polska zawiera elementy procedury demo kratycznej (wybory prezydenckie, parlamentarne, samorzdowe), jest jednak oderwana od zasad moralnych, z ktrymi liczyoby si stanowione prawo, oraz od dobra wsplnego, ktre wizao by cae spoeczestwo w jedno. W tym kontekcie polityczn odpowiedzialno za nard bra mog realnie tylko ci, ktrzy wiadomi s faktycznego stanu rzeczy. Jest ich w skali caego spoeczestwa niezbyt wielu. I tu jest prawdziwy dramat: nie tyle skaa grocego nam za ze strony rodowisk, ktre kraj nasz upatrzyy sobie jako teren atwej eksploatacji, ale mikroskala udziau w yciu publicznym osb dojrzaych w swej narodowej tosamoci. Praca organiczna nad poszerzaniem rodowisk du chowo i czynnie oddanych Polsce, to zadanie ktrego nie mo na omin, tylko wtedy zregenerowana zostanie, tak bardzo oka leczona przez dziejowe burze, zdrowa tkanka naszego narodu.
2

Unia Europejska czy Unia Bizantyjska?

cywilizacji bizantyskiej zostao wypracowane przez jednego z najwybitniejszych, cho cigle mao znanego polskie go myliciela Feliksa Konecznego. On to zwrci uwag, e w dziejach ludzkoci mona wyrni 18 wielkich cywilizacji. 15 pojawio si w czasach antycznych, natomiast pozostae 3 w redniowieczu. Do antycznych nale: chiska, egipska, bra miska, ydowska, iraska, babiloska, syryjska, tybetaska, turaska, fenicka (punicka), numidyjska, spartaska, attycka, helle nistyczna, rzymska. W redniowieczu powstay cywilizacje: bi zantyska, aciska, arabska. Cho Konecznemu udao si zana lizowa cywilizacj bizantyjsk i ydowsk, to na acisk zabra ko mu ju czasu . W pogldach Konecznego warto zwrci uwag na fakt, e wrd rnych typw cywilizacji nie wymienia si cywilizacji za chodniej czy europejskiej. Bierze si to std, e na terenie Euro py nie byo jednej cywilizacji. W staroytnoci pojawia si cywi lizacja spartaska, attycka, hellenistyczna i rzymska, w czasach nowoytnych i wspczesnych natomiast obok cywilizacji aci skiej wystpowaa cywilizacja bizantyska, ydowska, turaska i arabska. Do cywilizacji zachodniej lub europejskiej w najwik szym stopniu pasowayby cywilizacja attycka, rzymska i aci ska, ale one z kolei nie byy geograficznie zwizane tylko z Eu rop.
3

23

Powysze rozrnienia ukazuj, jak skomplikowana jest spra wa okrelenia czego mianem europejski nieeuropejski. Albo wiem sens geograficzny nie przekada si jednoznacznie na sens cywilizacyjny, poniewa w Europie pojawio si wiele rnych cywilizacji. Za fasad europejskoci kry si moe cywilizacja, ktra stanowi zaprzeczenie cywilizacji attyckiej, rzymskiej czy aciskiej. Jaki typ cywilizacji reprezentuje Unia Europejska? Czy Unia Europejska zorganizowana jest w oparciu o zasady cywilizacji aciskiej? A jeli nie, to jaka cywilizacja jest w niej dominujca? Aby na te pytania odpowiedzie naley najpierw porwna ce chy cywilizacji aciskiej z tymi, jakie waciwe s dla Unii Euro pejskiej. Koneczny definiuje cywilizacj majc na wzgldzie w kon tekst spoeczny. Cywilizacja jest to metoda ustroju ycia zbio rowego". A na czym metoda ta si opiera? Na ukadzie piciu punktw", zwanych quincunxem. Wszystko, cokolwiek jest ludz kiego i co z czowiekiem pozostaje w jakimkolwiek zwizku, wszystko posiada stron zewntrzn i wewntrzn (form i tre). Na stron wewntrzn, duchow, skadaj si pojcia dobra (mo ralnoci) i prawdy (przyrodzonej i nadprzyrodzonej); na stron za cielesn, zewntrzn, przypadn sprawy zdrowia i dobroby tu; nadto istnieje pojcie pikna, wsplne ciau i duszy, stano wice wspaniay pomost od zewntrz na wewntrz. Istnieje tedy pi kategoryj bytu ludzkiego. Jest to quincunx czowieczy, obej mujcy wszelkie przejawy ycia, wszelkie jego moliwoci. Nie ma takiego faktu, ni myli takiej, ktre by nie pozostaway w ja kim stosunku do ktrej z tych piciu kategoryj, czsto rwno czenie do dwch nawet wicej; naley tu kady fakt i kady po gld." Obok quincunxa istotne dla cywilizacji jest uwzgldnie nie tzw. trj prawa (prawo familijne, majtkowe, spadkowe), sto4

24

sunku do czasu, relacji midzy prawem publicznym i prywatnym, moralno a prawo i tzw. poczucia narodowego. Cho Koneczny nie opracowa odrbnej monografii na te mat cywilizacji aciskiej, tak jak uczyni to w odniesieniu do cywilizacji bizantyskiej i ydowskiej, to jednak w oparciu o r ne dziea mona poda charakterystyczne cechy cywilizacji a ciskiej. Niektre z nich pozwalaj lepiej zobaczy, e Unia Eu ropejska nie jest budowana na zasadach cywilizacji aciskiej, a wic tej cywilizacji, ktra najbardziej zwizana bya z Europ. 1. Historyzm. W cywilizacji aciskiej spoeczestwo z ca pieczoowitoci odnosi si do swojej przeszoci, nie tylko ro dzinnej czy rodowej, ale nade wszystko narodowej. Odwoanie si do przeszoci nie jest jej rozpamitywaniem czy tylko wspo minaniem (antykwarstwo), ale czerpaniem sokw oywczych dla lepszego ycia dzi ku przyszoci. W cywilizacji aciskiej, kt ra zawiera elementy cywilizacji attyckiej, silne jest przekonanie wyraone jeszcze przez Arystotelesa: wracamy do przeszoci, aby skorzysta z osigni i nie powtarza tych samych bdw. Tymczasem Unia Europejska odcina si od historii. Wskazuje na to wiele oznak. Jedn z najbardziej czytelnych jest pocztek dokumentu podpisanego przez Polsk w styczniu 1997 r.: Od ponad tysica lat Polska naley do Europy w sensie geopolitycz nym, kulturalnym i gospodarczym oraz dzieli z ni podstawowe wartoci, ktre wsptworzya, i ktrych bronia. NSI [Narodo wa Strategia Integracji] nie jest wiec strategia powrotu do Euro py (podkr. P.J.), ale strategi integracji ze strukturami europejski mi, w ktrych budowaniu po 1945 roku nasz kraj nie mg bra udziau, wbrew jego interesom i opinii spoeczestwa" (I, 1.1.). Wida jasno, e nie ma powrotu do Europy, tej, ktr Polska wsptworzya i ktrej bronia. Europa odcina si od wasnych korzeni. Ma powsta zupenie nowy twr polityczny, a tym sa25

mym i cywilizacyjny. Dlatego wanie nie mwi si o dziedzic twie greckim, rzymskim i chrzecijaskim, ktre tworzyy Euro p. Przeszo dla Unii Europejsk jest swoist bia plam. 2. Narodowo. Ideolodzy Unii upatruj gwne rdo konfliktw w Europie w ekspansji i podbojach prowadzonych przez pastwa narodowe. Wszystkie dotychczasowe prby jed noczenia Europy dokonywane byy na drodze zawadni, pod bojw i ambicji, ktre w sferze kulturowej zmierzay do impozycji wartoci. Najbardziej brzemienne dla Europy skutki tych zawadni miay miejsce w epoce pastw narodowych" . Z te go te tytuu, aby osabi a nastpnie unicestwi poczucie wia domoci narodowej w wielu krajach zachodnich, stopniowo ob niany jest poziom ksztacenia, zwaszcza w szkole podstawo wej i redniej; przecinany jest rwnie kontakt ze sztuk, ktra rozwija i ugruntowuje tak wiadomo. Natomiast media kon sekwentnie ledz i pitnuj wszystko, co poprzez odniesienie do narodowoci mogoby by zakwalifikowane jako nacjonalizm bd fundamentalizm. Uksztatowane w kulturach nalecych do cywilizacji aciskiej poczucie narodowoci zawierajce w so bie bogactwo duchowych osigni danego spoeczestwa jest deformowane (jako pycha narodowa, nacjonalizm), albo po pro stu pomijane. W pastwach Unii wyrastaj nowe pokolenia, kt re nie maj szansy na asymilacj rodzimej kultury, poza kultur masow.
5

3. Kultura europejska. Jean Monet, jeden z gwnych twr cw Unii Europejskiej, wyzna pod koniec ycia, e gdyby jesz cze raz przystpowa do dziea powoania Unii, zaczby od kul tury . To szczere wyznanie oznacza, e popeniono na samym pocztku jaki fatalny bd. Jeli bowiem ycie czowieka i spo eczestw tym przede wszystkim rni si od ycia innych istot oywionych, e my yjemy poprzez kultur, i e wanie euro6

26

pejsko charakteryzuje si przecie wszystkim swoistoci kultu ry a nie geografii to zbagatelizowanie miejsca kultury w no wym tworze politycznym jest wicej ni powanym bdem. Z ko lei proponowane w dokumentach europejskich definicje kultury brzmi do kuriozalnie. Wystarczy tu zacytowa definicj euro pejskiej tosamoci kulturowej, jaka obowizuje na terenie Unii, a ktra zostaa przedoona w jednym z raportw ju po podpi saniu Traktatu z Maastricht, w ktrym, nota bene, na pocztku w ogle nie mwiono o kulturze, za art. 128 dopisano w kilka lat pniej. Europejska tosamo kulturowa to produkt inte rakcji cywilizacji oraz pluralizmu kultur narodowych, regional nych i lokalnych". A w deklaracji Parlamentu Europejskiego z ro ku 1993 moemy przeczyta, e przez kultur europejsk nale y rozumie zoony kompleks kulturowy odznaczajcy si wielk rnorodnoci charakterystyk i tosamoci" . Kady przyzna, e definicje te dalekie s nie tylko od prawdy, ale rwnie od komunikatywnoci, s na tyle mtne i pozbawione treci, e mona je odnie do rnych kontynentw i do rnych cywili zacji. 4. Prymat si duchowych czy fizycznych? Od strony du chowej jedno europejska jest oparta na bardzo sabych pod stawach. rdo jednoci duchowej tkwi bowiem w kulturze, je li za ten aspekt zosta zbagatelizowany, to wszelkie deklaracje na temat jednoci europejskiej jako europejskiej nie maj ide owego pokrycia. Na plan pierwszy wysuwa si ekonomia i poli tyka. S to potne siy fizyczno-administracyjne, ktrym pod porzdkowywane zostan siy duchowe. Nastpi przewartocio wanie celw i rodkw. Kultura bowiem, a nie ekonomia czy polityka, jest prawdziwym celem; w jej ramach ksztatuje si pra widowa hierarchia wartoci. Tymczasem w egzekwowaniu swych da Unia Europejska i rne midzynarodowe koa z nizwi7

27

zane jest bezwzgldna; metodami administracyjnymi, prawnymi i finansowymi podporzdkowuje sobie opornych. Na racje mo ralne i duchowe nie ma w Unii miejsca, obowizuje prawo sil niejszego. 5. Religia i moralno. W przemwieniu, wygoszonym w Berlinie 28 listopada 2000 r. kard. Joseph Ratzinger zwrci uwag, e ... jedno europejska dokonaa si prawie wycznie w aspekcie ekonomicznym, w znacznym stopniu omijajc kwe sti religijnych postaw takiej spoecznoci." To pomijanie reli gii polega z jednej strony na braku jakichkolwiek odniesie do Boga w dokumentach europejskich, a z drugiej takie formuo wanie podstawowych praw obywatelskich, aby nie gwarantowa y w dostatecznym stopniu podstawowych praw religijnych. Kar dyna zauwaa, e wprawdzie art. 10 (Karty podstawowych praw obywatelskich) gwarantuje wolno sumienia, pogldw i religii, a pastwa s w stosunku do religii neutralne, niemniej jednak brak jest sformuowa, ktre rozstrzygnyby szereg powanych wtpliwoci. Trudno zagwarantowa czas wony dla wit w r nych religiach, bo nie wypadaj w te same dni tygodnia; nie m wic ju o Niedzieli, ktra coraz czciej przestaje by dniem wolnym od pracy. Jak tolerowa religi, ktra uznaje przemoc lub neguje wolno; jak tolerowa szkodliw magi? A wreszcie najbardziej draliw spraw jest jawna dyskryminacja chrzeci jastwa; karane jest wymiewanie si z religii ydowskiej, karane jest ponianie islamu, ale nie chrzecijastwa. W tym ostatnim wypadku Zachd charakteryzuje si dziwni niemal patologicz n nienawici do samego siebie."
8 9

Kard. Ratzinger zwraca uwag, e w prawodawstwie Unii Europejskiej dominuje tzw. pozytywizm prawny. Podstawow moc posiadaj akty prawne wydane przez odpowiednie organy, niezalenie od tego czy s one moralnie suszne czy nie (lega28

lizm). Nie ma wic odniesienia ani do moralnoci ani do prawa moralnego, ani do Boga, przed ktrym czowiek odpowiadaby za swoje czyny. Mwi si o godnoci ludzkiej, ale jake niewiele to znaczy wobec procesw powolnego niszczenia tej godnoci, jak choby aborcj i eutanazj, poprzez manipulacj genetyczn, klonowanie, handel ludzkimi organami. Upada rwnie waci wy status maestwa monogamicznego, tak charakterystyczny dla dziedzictwa europejskiego; maestwo to nie posiada ju ochrony prawnej i moralnej. Osabieniu ulega te normalna ro dzina, a rwnouprawnienie uzyskuj tzw. wsplnoty homosek sualne. Wszystko to ostrzega kardyna prowadzi do groby zniszczenia czowieczestwa" ! Trudno o bardziej wymown diagnoz. Jeeli w dokumentach europejskich brak jest odniesienia do Boga, to nie mona mwi o personalistycznej wizji czowieka. Pojcie osoby ksztatuje si bowiem pod wpywem religii chrze cijaskiej ze wzgldu na relacj czowieka do Boga. Czowiek jako stworzony nie tylko na podobiestwo, ale przede wszyst kim na obraz Boga, jest dzieckiem Boym, ktrego ycie jest drog ku Transcendencji . Bez Boga nie ma mowy o czowieku jako osobie. Czowiek staje si tylko obywatelem, cakowicie za lenym w swych prawach od pastwa . 6. Mechanicyzm przeciwko organizmowi. Konsekwen cj upastwowienia" czowieka jest urzdzanie ycia spoecz nego na wzr mechanizmu. Polega on nie na naturalnym i swo bodnym odnalezieniu przez czowieka jego miejsca w spoecze stwie i komplementarnej wsppracy dla dobra wsplnego, ale na yciu wedle odgrnych dyrektyw opartych na wczeniej opra cowanym projekcie wadz. Pole wolnoci spoecznej niepomier nie si kurczy wobec nadmiaru szczegowych przepisw, ktre generuj postawy spoecznie zniewolone. Wolno pozostaje
10 11 12

29

ideologicznym hasem, gdy ycie krpowane jest setkami tysi cy przepisw. O ile w cywilizacji aciskiej ycie spoeczne kszta tuje si oddolnie i oparte jest na autonomii, na samorzdach pro wincji i stanw, na samorzdach terytorialnych i zawodowych, gdzie wystpuje jedno w rozmaitoci, ktra daje moliwo pojawienia si rnorodnych form samo-rzdzenia si spoecz noci rnych i na rnym poziomie, o tyle w wypadku Unii mamy do czynienia z pozornym otwarciem na samorzdy. S one tak mocno skrpowane przepisami, poczynajc od samorzdw terytorialnych a koczc na parlamencie oglnopastwowym, e znajdujc si w obrbie Unii trac niemal zupenie samodziel no. Samorzdno w Unii Europejskiej jest pozorna. Majc na wzgldzie niektre tylko cechy charakteryzujce cywilizacj, wedle ktrej organizowana jest Unia Europejska, mona od razu zauway, e nie s to cechy cywilizacji aci skiej. Jest to natomiast nkajcy Europ ju od wiekw kwas bizantynizmu", ktry najpierw zarazi Cesarstwo Rzymskie Na rodu Niemieckiego (za Ottona I), nastpnie, zwaszcza niemiec ki, protestantyzm, a pniej owiecenie; wzorcow za realizacj bizantynizmu byy Prusy . Wspczesny bizantynizm opiera si na wszechpotnej biu rokracji, legalizmie, etatyzmie, mechanizmie, ktrych skuteczno zwielokrotniona zostaa poprzez bezprecedensowe zastosowa nie komputerw. Struktury polityczne stoj ponad moralnoci i ponad religi, miejsce spoecznoci zoonej z osb (ktrych szczytowym wykwitem s narody) zajmuje gromada-masa, zwa na zasobami ludzkimi. Jednak w odrnieniu od bizantynizmu, cezaropapizm unijny dy najpierw do dechrystianizacji, a na stpnie do ateizacji spoeczestwa europejskiego. Pod tym wzgl dem Unia Europejska stanowi dziedzictwo antyklerykalnego
13

30

owiecenia i bezbonego komunizmu". W dalszej perspektywie prowadzi moe nawet do totalitaryzmu . Wbrew haasom, naciskom i propagandzie, na problem inte gracji europejskiej patrze naley nie tylko przez pryzmat poli tyczny czy gospodarczy, ale nade wszystko cywilizacyjny. Jako Polacy tworzymy nard o swoistej polskiej kulturze, ktra po wstaa i rozwijaa si w ramach cywilizacji aciskiej. Unia Eu ropejska jest cywilizacyjnie nam obca i dlatego wobec procesu integracji musimy zachowa jak najdalej idc ostrono.
14

Moralne granice negocjacji

posiada rne umiejtnoci jeden jest fizykiem, inny chemikiem, jeszcze inny szewcem. W ramach tych umiejt noci s rne specjalizacje, moe by fizyk jdrowy, fachowiec od chemii nieorganicznej czy szewc od obuwia skrzanego. Nie zalenie od tego o jak umiejtno czy specjalizacj chodzi, kade ludzkie dziaanie jako ludzkie (czyli przynalene jedynie czo wiekowi) jest dziaaniem moralnym. Albowiem kade ludzki czyn wychodzi od czowieka-podmiotu i wprost lub porednio do podmiotu wraca. Szewc robi buty, jego praca ma wymiar moral ny, poniewa t prac wykonuje ludzki podmiot, rwnie w bu tach chodzi czowiek. To nie jest tylko kwestia wykonania sk rzanego przedmiotu z dziurkami na sznurwki. Moralno obej muje to wszystko, co doskonali lub degraduje czowieka. Jeeli buty s niewygodne i uwieraj, to szkodz zdrowiu czowieka, a wic i porednio szewc zaszkodzi klientowi, ponosi wic mo raln odpowiedzialno. Jeeli dzi tyle mwi si o tzw. sztuce negocjacji, to problem ten musi zawiera rwnie aspekty moralne. I wanie tym aspek tom chciabym powici nieco uwagi. Sowo negocjacja" pochodzi, jak wiadomo, z aciny. Negotium", negotiatio", znaczy interes lub handel. A wic sztuka negocjacji, to nic innego jako umiejtno handlowania lub ro bienia interesw. Taki by sens rzymski tego terminu: negocjacje
32

mieszcz si w obrbie tego, co podlega handlowi. Ale to w skie, rzymskie rozumienie negocjacji" dzi nabrao znaczenia szerszego. W jednej z publikacji moemy przeczyta: Negocja cje s nieomal wszechobecne w yciu jednostki i spoeczestwa. Negocjacjom podlegaj ceny towarw lub usug w transakcjach handlowych, umowy midzypastwowe o charakterze gospodar czym i politycznym, umowy dotyczce wsppracy kulturalnej itd. W rodzinie take s negocjowane rne decyzje, np. doty czce zakupw czy urlopu. Negocjacje stanowi proces w zasa dzie dwustronnego (czasem trjstronnego) komunikowania si stron, ktrych interesy s przynajmniej czciowo rozbiene, w celu osignicia porozumienia." A zatem negocjacje obejmuje nie tylko wsko pojt sfer handlu, ale to wszystko, gdzie wystpuje rozbieno interesw, a co dziki odpowiedniej komunikacji prowadzi do porozumie nia. Do sfer tych obok handlu nale: umowy gospodarcze, wsppraca kulturalna, robienie zakupw, planowanie urlopu. I rzeczywicie, gdy zajrzymy do niedawno wydanego doku mentu Informacja Rzdu RP dla Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej o prze biegu negocjacji o czonkostwo RP w Unii Europejskiej na dzie 1 stycz nia 2000 roku, to moemy si przekona, e sowo negocjacja" pojawia si nie tylko w tytule, ale wszdzie tam, gdzie prowadzo ne s szczegowe ustalenia, jak: swobodny przepyw towarw, swobodny przepyw osb, swobodne wiadczenie usug, swo bodny przepyw kapitau, prawo spek, polityka konkurencji, rolnictwo, rybowstwo, polityka transportowa, podatki, unia gospodarcza i walutowa, polityka spoeczna i zatrudnienie, ener gia, polityka przemysowa, mae i rednie przedsibiorstwa, na uka i badania, edukacja, ksztacenie i modzie, telekomunikacja i technologie informacyjne, kultura i polityka audiowizualna, polityka regionalna i koordynacja instrumentw strukturalnych,
15

33

rodowisko, ochrona konsumentw i zdrowia, wymiar sprawie dliwoci i sprawy wewntrzne, unia celna, stosunki zewntrzne, wsplna polityka zagraniczna i bezpieczestwa, kontrola finan sowa, finanse i budet. Kady z tych obszarw (a jest ich 29), zawiera nastpujce elementy: przebieg i obecny stan negocjacji, charakterystyka obszaru negocjacyjnego, stanowisko strony pol skiej. A zatem cao ycia narodowego i politycznego Polski objta jest magicznym terminem negocjacje". Tym samym tzw. sztuka negocjacji urasta do wyjtkowej roli, swoim zakresem obejmuje praktycznie wszystko: od polityki po rybowstwo, od hutnictwa po kultur. Jeeli tak, jeeli dzisiejsze negocjacje maj zdecydowanie szerszy zakres ni negocjacje w sensie rzymskim, to i aspekt moralny negocjacji nabiera szerszego, ale i nowego wymiaru. Na co wobec tego, mwic o moralnym aspekcie negocjacji, naleaoby zwrci uwag? Moralne aspekty negocjacji w sensie wszym nie nastrcza j specjalnych problemw, a to gwnie dlatego, e ich przed miot jest wymierny w sensie ekonomicznym, ich przedmiot jest towarem, ktry mona kupi i sprzeda. Tutaj negocjacje han dlowe, jeli maj by moralne, polegaj przede wszystkim na tym, aby zyska uczciwie, a samemu nie da si wyzyska. Naganny jest bowiem zarwno zysk nieuczciwy, jak i pozwolenie na to, aby by wyzyskanym. Moralne aspekty negocjacji handlowych ujte s w zakresie tzw. sprawiedliwoci wymiennej. W gr wcho dzi tu: wymiana towarowa, suszna cena, handel i dystrybucja, pienidz i kredyt . Negocjacje posiaday w tradycji rzymskiej okrelone ramy prawne. Kiedy jednak dzi mwimy o sztuce negocjacji, to sprawa niepomiernie si komplikuje. Wynika to zarwno z posugiwa nia si sowem sztuka", jak i z poszerzonego zakresu sowa negocjacje".
16

34

Gdy chodzi o sowo sztuka, to cile rzecz biorc sztuka w tra dycji zachodniej obejmowaa sfer wytwarzania (POIESIS) r n nie tylko od nauki (THEORIA), ale i od moralnoci (PRAXIS). Sztuka obejmowaa czynnoci prowadzce do powstania jakiego wytworu, rnego od samej czynnoci. Np. co innego budowanie, a co innego budynek. Tymczasem patrzenie i widze nie s pod pewnym wzgldem tym samym, nie ma widzenia bez patrzenia, dom natomiast istnieje po zbudowaniu. Sztuka po zwala na udoskonalenie wytworu, moralno na udoskonale nie podmiotu dziaajcego. Postpujc mnie stajemy si m ni, a postpujc roztropnie stajemy si roztropni. Powstaje wo bec tego kluczowe pytanie: do jakiej dziedziny nale negocja cje? Czy to jest dziedzina wytwarzania, czy dziedzina moralno ci? W tradycji zachodniej negocjacje mieciy si w porzdku sprawiedliwoci wymiennej oraz naleay do tzw. ekonomii. Eko nomia natomiast bya moralnoci rodzinn, jak etyka moralno ci osobist a polityka moralnoci spoeczn. A zatem nego cjacje w sensie klasycznym naleay do dziedziny moralnoci, a std podporzdkowane byy zasadom moralnym, bez ktrych ulegay natychmiast wynaturzeniu. Jeeli wic dzi mwi si o sztuce negocjacji, to automatycznie czy si dwie rne dzie dziny kultury: POIESIS i PRAKSIS, wytwarzanie i dziaanie, podporzdkowujc dziaanie wytwarzaniu, moralno za sztuce. W efekcie nastpuje ju w samych zaoeniach unieza lenienie negocjacji od moralnoci, a zatem podporzdkowanie jej sztuce, czyli skutecznoci. W nastpstwie umoralnianie nego cjacji staje si zabiegiem sztucznym ! Gdy negocjacje staj si sztuk, to mona ju tylko rzec: egnaj, cnoto!". Mona te co najwyej zachowywa jej pozory i lawirowa wrd przepisw prawnych.
17

35

Gdy chodzi natomiast o skutki zwizane z poszerzeniem za kresu spraw wchodzcych w zakres negocjacji, to przede wszyst kim musimy uwiadomi sobie, e mamy do czynienia nie tylko z oderwaniem interesw od moralnoci, ale z czym jeszcze gb szym, a mianowicie ze zmian cywilizacji. W cywilizacji aci skiej bya pewna bariera dla robienia interesw wynikajca z od czytania hierarchii spraw, jakimi yje czowiek wolny, a rwnie respektowanie rnicy pomidzy odmiennymi dziedzinami kul tury. Interes musi mieci si w granicach moralnoci, interes nie obejmuje wszystkich spraw ludzkich, interes nie jest najwaniej sz rzecz w ludzkim yciu. Interes jest tylko rodkiem umoli wiajcym osignicie celu duchowego (kultura). Kultura jako cel sam w sobie nie moe stanowi pola do robienia interesw, po niewa w tym momencie (traktowana jako towar) zmieniaby sw istot i przestaaby by pokarmem dla ducha. Sowem stajc si rodkiem, przestaaby by celem. Jak w yciu ludzkim jest cel sam w sobie (niesprzedawalny), tak czowiek wolny (w pojciu rzymskim), czowiek-osoba (w pojciu chrzecijaskim) nie moe by towarem. I to stanowi wyrnik dla tzw. cywilizacji aci skiej. Czowiek i cel sam w sobie nie s czym negocjonowalnym. Obok zmiany wymiaru cywilizacyjnego pojawiaj si powa ne problemy moralne, ale bdce konsekwencj zmiany cywili zacji i poszerzenia zakresu przedmiotu negocjacji. Jak bowiem w yciu poszczeglnych ludzi kultura powinna stanowi bezin teresown tre ich de, tak s pewne nienegocjonowalne aspekty ycia narodu. Takim aspektem jest niepodlego i su werenno. Podmiotowo danego spoeczestwa wyraa si w prawie do niepodlegoci i suwerennoci. A niepodlego i su werenno stoj na stray podmiotowoci danego spoeczestwa. Jeeli bowiem podmiotowo wyraa si w zdolnoci do samo36

stanowienia, to nie bdzie samostanowienia bez niepodlegoci i suwerennoci. To samostanowienie ma wymiar materialny (w dziedzinie rodkw) i duchowy (dziedzictwo kulturowe). Rw noczenie podmiotowo spoeczestwa-narodu jest rozpisana na cig pokole, odpowiedzialno obejmuje wic przysze po kolenia. Wasna ziemia i wasna kultura s tymi kracami obej mujcymi suwerennoci danego narodu. S tym dla narodu, czym ciao i dusza dla czowieka. Nie mona negocjowa utraty ciaa czy utraty duszy, nie moe nard negocjowa utraty ziemi czy utraty wasnej kultury. Tylko kto uzurpujcy sobie prawo stania ponad narodem moe negocjowa, czyli robi interesy, z kim obcym, na narodzie, na jego ziemi, na jego kulturze. W tym miejscu warto po raz wtry przypomnie nieznisz czalne sowa Ojca w. wypowiedziane w siedzibie UNESCO w Paryu w roku 1980: Nard istnieje 'z kultury' i 'dla kultury'. I dlatego wanie jest ona tym znamienitym wychowawc ku temu, aby 'bardziej by' we wsplnocie, ktra ma dusz histori ni czowiek i je go rodzina, zarazem za we wsplnocie, ktra stanowi funda ment wychowania w kadej rodzinie..." Dotykajc tak draliwego dzi problemu jak narodowo", Ojciec w. wyranie oddziela zdrowy patriotyzm od szalecze go" nacjonalizmu . A patriotyzm jest czym bardzo potrzeb nym, wrcz koniecznym narodom i poszczeglnym ludziom. Dlaczego? Istnieje podstawowa suwerenno spoeczestwa, ktra wyraa si w kulturze narodu. Jest to ta zarazem suweren no, przez ktr rwnoczenie najbardziej suwerenny jest czo wiek" . Niezwyke to sowa. Spoeczno zorganizowana w na rd potrzebuje kultury, aby zachowa i realizowa swoj suwe renno. Co wicej, to ostatecznie czowiek jest suwerenny dzi ki kulturze narodowej. A suwerenno czowieka jest spraw
18 19 20

37

najbardziej podstawow. Nic wic dziwnego, e w siedzibie UNESCO Ojciec w. tak apelowa: I mwic do was, Czcigod ni Pastwo, ktrzy tutaj gromadzicie si od trzydziestu z gr lat w imi prymatu tego, co wyraa si w kulturze czowieka ludz kich wsplnot, ludw i narodw - mwi: strzecie wszystkimi dostpnymi wam rodkami tej podstawowej suwerennoci, kt r kady nard posiada dziki swej kulturze. Strzecie jej jak re nicy oka dla przyszoci wielkiej rodziny ludzkiej. Strzecie! Nie dopuszczajcie, aby ta podstawowa suwerenno stawaa si u pem jakichkolwiek interesw politycznych czy ekonomicznych. Nie dopuszczajcie, aby pada ofiar rnego rodzaju totalitaryzmw, rnego rodzaju imperializmw czy hegemonii, dla kt rych czowiek liczy si tylko jako przedmiot dominacji i rno rodnych interesw, a nie jako podmiot wasnego czowieczego bytowania. Dla ktrych rwnie i nard, wasny lub cudzy, liczy si tylko jako przedmiot dominacji i rnorodnych interesw, a nie jako podmiot: pierwszy podmiot suwerennoci, wynikaj cej z jego wasnej autentycznej kultury" .
21

A zatem to kultura narodowa stoi na stray nie tylko suwe rennoci narodu, ale suwerennoci kadego czowieka, ktry do danego narodu naley. Tak pojty nard nie moe by przed miotem ani dominacji, ani manipulacji, ani negocjacji. Dlaczego ta suwerenno jest tak istotna? Poniewa suwe renno oznacza waciw tylko dla bytu osobowego zdolno samostanowienia. Ta zdolno samostanowienia opiera si na umiejtnoci podejmowania odpowiedzialnych decyzji w wiede prawdy. Czowiek zmanipulowany (najczciej przez media), bez kultury, w le zorganizowanym spoeczestwie takiej umie jtnoci jest pozbawiony, a tym samym nie rozwija swego czo wieczestwa, przestaje y na obraz Boga i ku Bogu. Nastpuje gbokie wynaturzenie czowieka. A kultura narodowa jest wa nie t renic oka naszego czowieczestwa.
38

Wymownym przykadem siy, jak daje wysoka kultura naro dowa, jest nard polski. Wwczas w Paryu, przed 19 laty O j ciec w. nie waha si przypomnie: jestem synem narodu, kt ry przetrwa najstraszliwsze dowiadczenia dziejw, ktrego wie lokrotnie ssiedzi skazywali na mier a pozosta przy yciu i pozosta sob. Zachowa wasn tosamo i zachowa pord rozbiorw i okupacji wasn suwerenno jako nard nie bio rc za podstaw przetrwania jakichkolwiek innych rodkw fi zycznej potgi jak tylko wasna kultura, ktra si okazaa w tym przypadku potg wiksz od tamtych potg" (14). Nard nasz dziki kulturze zachowa suwerenno i przetrwa, idc ku niepodlegoci. Jedno i drugie suwerenno narodu i nie podlego pastwa stoj na stray suwerennoci osobowej poszczeglnego Polaka. I jak czowiek jako osoba nie moe by wystawiony na targu niewolnikw, gdy jeden waciciel dobija interesu z drugim wacicielem, tak nie mona wystawia na sprzeda narodw i pastw. Jest to nie tylko niechrzecijaskie, ale po prostu niemoralne. Moralne granice negocjacji wyznaczone s przez cywilizacj acisk i przez etyk personalistyczn. Naruszenie tych granic powoduje nastpstwa w rodzaju instrumentalizacji i uprzedmio towienia caych narodw i poszczeglnych ludzi. A to ley z ko lei u podstaw rnych systemw totalitarnych, ktre w aden sposb nie licz si z podmiotowoci czowieka-osoby. Dlate go kwestia uwzgldnienia moralnego aspektu tzw. sztuki nego cjacji posiada swj bardzo gboki wymiar, ktrego, budujc cy wilizacj godn czowieka I I I Tysiclecia, nie wolno pomija.

Prymat wartoci duchowych w yciu spoecznym

z nas przychodzc na wiat nie buduje od pocztku ycia spoecznego, ale jest wrzucany w pewne spoeczestwo tak lub inaczej zorganizowane. Czowiek z natury jest bytem spo ecznym, jak powie Arystoteles, w wikszym nawet stopniu ni pszczoa {Polityka, 1,10). Sposb, w jaki spoeczestwo jest zor ganizowane, ma istotny wpyw nie tylko na to, co czowiek b dzie posiada, ale rwnie kim bdzie. Spoeczno le zorgani zowana psuje ludzi, a nawet stanowi dla nich miertelne zagro enie, natomiast spoeczno zbudowana na zdrowych zasadach pozwala czowiekowi y i rozwija si, nie zapominajc o osta tecznej perspektywie ludzkiego bytu. Gdy patrzymy dzi na wspczesny wiat, to widzimy, e jed n z najbardziej uderzajcych jego cech jest dysproporcja, jaka zachodzi midzy stopniem rozwoju cywilizacji technicznej, a kry zysem ycia spoecznego. Coraz wymylniejsze marki samocho dw, komputery, telefony komrkowe nie mog przesoni faktu, e w yciu spoecznym bieda, niesprawiedliwo, poczu cie osamotnienia i osobowego upadku staj si coraz bardziej powszechne. Taki stan rzeczy jest wyzwaniem szczeglnie dla Kocioa Katolickiego, ktry jak dawniej, tak i dzi bierze w swej dziaalnoci pod uwag gwnie czowieka-osob, a wszystko inne mierzy miar dobra lub za dla tego wyjtkowego w caym wszechwiecie podmiotu obdarzonego godnoci. Wiek X X ,
40

najbardziej wojenny i zbrodniczy wiek w historii ludzkoci (na zwany te stuleciem kamstwa"), nie rozwiza najwaniejszych problemw dotyczcych zasad organizowania spoeczestwa w ramach pastw i instytucji midzynarodowych. Ale koniec ubiegego wieku, jak i schyek minionego drugie go tysiclecia, upyny pod znakiem nauczania Jana Pawa I I , papiea-Polaka. Nauczanie to czy w sobie nie tylko dziedzic two mdroci Kocioa, jak i wysoki stopie wyksztacenia filo zoficzno-teologicznego, ale take wraliwo artystyczn (teatr, poezja) rozwijan w onie kultury polskiej. Czytajc i suchajc Ojca w. od ponad 20 lat nieustannie dostrzegamy t jake wy jtkow syntez przebijajc si przez karty encyklik, homilii czy listw. Nauczanie spoeczne Jana Pawa I I pogbione jest o do wiadczenie' kilku epok i kilku ideologii. Syn polskiego oficera urodzi si w II Rzeczypospolitej, w dwa lata po odzyskaniu nie podlegoci. Dziecistwo i modo upyny Mu w wolnym Pastwie Polskim. Okres wojny, to okres starcia ze zorganizo wan przemoc opart na totalitarnej ideologii nazizmu. Okres powojenny a do wyboru na Stolic Piotrowa, to dowiadczenia zwizane z inn jeszcze ideologi totalitarn, jak by ateistycz ny komunizm. Po roku 1979 Ojciec w. zetkn si z caym wia tem, i tym zachodnim, opartym na ideologii liberalnej, i wiatem postkolonialnym Afryki i Ameryki Poudniowej. Te dowiadcze nia Papiea-Polaka owocoway w treci niezliczonych homilii, wielu encyklik i listw. Jak mona byoby najkrcej uj podstawowe przesanie Ojca w. do tych, ktrzy odpowiedzialni s za budow adu spoecz nego? Wydaje si, e Ojciec w. najczciej mwi o koniecznoci respektowania trzech dopeniajcych si zasad: prymatu osoby w stosunku do rzeczy, pierwszestwa etyki przed technik, oraz
41

wyszoci ducha nad materi . Tam, gdzie gr bierze technika i materia nad czowiekiem-osob i nad kultur, tam czowiek dla siebie nie znajdzie bezpiecznego miejsca, tam pastwo bdzie zorganizowane w sposb totalitarny. Ostatecznie podstawow saboci wspczesnej cywilizacji jest nieodpowiednia wizja czowieka" . Czowiek pojy nie-osobowo musi zosta zawasz czony przez materi, technik i pastwo. Taka cywilizacja stano wi wielostronne zagroenia dla spoecznego wiata osb. Ina czej jeszcze mwic, we wspczesnej cywilizacji obserwujemy odwrcenie porzdku rodkw i celu. rodki staj si celem, a rze czywiste cele staj si rodkami. Prymat osoby nad rzecz. Wspczesne ideologie wiele mwi o czowieku i jego wartoci. W swoim czasie wisiay rw nie w Polsce takie hasa: czowiek najwysz wartoci". Wie le z tych ideologii odwouje si do idei humanizmu. Rwnocze nie jednak tzw. praktyka okupiona milionami ofiar wskazuje na to, e bd wynika nie tyle ze zej realizacji, co z podstawowego bdu w myleniu. C z tego, e czowiek by najwysz warto ci, skoro jako ta najwysza warto by tylko ewolutem mate rii, kuzynem mapy! Zarwno ideologia komunistyczna, jak i li beralna poczone s materialistyczn wizj czowieka, std tak ochoczo powouj si na darwinizm, ktry naukowo udowad nia", e czowiek to taka wyprostowana mapa. Encyklopedie i podrczniki szkolne wypenione s ilustracjami w ten sposb pojtego czowieka.
22 23

Ale s te konsekwencje takiego podejcia do czowieka, bo organizacja ycia spoecznego nie jest na miar czowieka-osoby. Ideologie dlatego s totalitarne, e neguj to, i czowiek jest osob, i w zwizku z tym w pastwach urzdzonych w oparciu o te ideologie nie ma miejsca, a nawet przeladuje si to wszyst ko, co wyraa osobow stron struktury ludzkiego bytu.
42

Kim w takim razie jest czowiek-osoba? Nie jest ewolutem materii, ale bytem stworzonym na podobiestwo i obraz Boga" (persona" obraz). Std pynie zarwno podmiotowo (per sonalizm), jak i godno czowieka (dignitas hominis"), ktrej materialistyczna ideologia nie jest w stanie dostrzec. To owa god no sprawia, e czowiek jako byt osobowy musi by gwnym odniesieniem w projektowaniu ustroju spoecznego. A rwno czenie spoeczestwo nie moe by zamknite na Boga lub prze ciwne Bogu. W Brazylii Ojciec w. powie: ... nie buduje si spo eczestwa bez Boga, bez Boej pomocy. Byoby to sprzeczno ci. To Bg jest gwarancj spoeczestwa na miar czowieka: przede wszystkim dlatego, e On naznaczy gbi czowieka najwysz szlachetnoci swego obrazu i podobiestwa (por. Rdz. 1,26 nn); a nastpnie dlatego, e Chrystus przyszed, by odbu dowa ten zeszpecony grzechem obraz i jako Odkupiciel czo wieka" przywrci mu niezniszczaln godno jego pierwotne go pochodzenia. Zewntrzne struktury wsplnoty i organizmy midzynarodowe, pastwa, miasta, dziaalno poszczeglnych osb musz t rzeczywisto uwydatnia, zapewni jej niezbd n przestrze; w przeciwnym razie wal si one lub redukuj do bezdusznej fasady." Ustroje spoeczne respektujc osobowgodno czowieka, musz by rwnoczenie otwarte na Boga.
24

Prymat etyki nad technik i nauk. Rozwj nauk, jaki obserwujemy od Renesansu, dokonywa si pod szczytnym ha sem panowania czowieka nad przyrod, poprawy warunkw bytowych, uzdrowienia i przeduenia ludzkiego ycia, udosko nalenia czowieka i polepszenia stosunkw spoecznych. Rewo lucja Naukowa X V I i X V I I wieku doprowadzia w wieku X I X do tzw. Rewolucji Przemysowej. Nauka zamienia si w techno logi, a rzemioso w przemys, wanie dziki nauce. Wiek XX jest okresem rozwoju i nauki, i przemysu na niespotykan do43

td skal. Ale rwnoczenie ten oszaamiajcy rozwj przynosi zagroenia, ktre stanowi zaprzeczenie hase, jakie legy u pod oa naukowych zmian. Panowanie czowieka nad przyrod do prowadzio a do absurdalnego wyniszczenia rodowiska natu ralnego w wielu miejscach naszej planety. Polepszenie warun kw bytowych objo niewielki procent ludnoci, powikszyy si natomiast dysproporcje midzy ludmi biednymi i bogatymi. Medycyna przekroczya granice ochrony zdrowia wkraczajc w sfer inynierii genetycznej. Wyduanie ludzkiego ycia zbie go si z legalizacj aborcji i eutanazji pocigajcych za sob mi liony niewinnych ofiar. Zamiast wewntrznego udoskonalania czowieka pojawi si permisywizm, ktry sankcjonuje obecno za moralnego (kady moe robi, co mu si ywnie podoba), a wyrzuty sumienia ma zaguszy naukowa psychoanaliza. Sto sunki spoeczne zamiast ukierunkowania na wsplne dobro, s regulowana przy pomocy naukowo opracowanych rodkw przy musu zewntrznego, albo wewntrznego socjotechnika. W ten sposb rozwj nauki i techniki sta si istotnym zagroeniem dla czowieka i dla spoeczestwa. Jego rda bior si std, e zagubiony zosta cel i podmiot tych dziedzin, a jest nim czowiek-osoba. Wanie zasada prymatu etyki przed technik przy pomina, e nauki i technika rozwijajc si, musz zawsze bra pod uwag dobro czowieka-osoby. Jake dramatycznie brzmia y sowa Ojca w. skierowane do przedstawicieli UNESCO: I oto korzystajc z okazji dzisiejszej mojej obecnoci w siedzi bie UNESCO - ja, syn ludzkoci i biskup Rzymu, zwracam si przede wszystkim do was, ludzie nauki, do was, obecnych tutaj najwyszych autorytetw we wszystkich dziedzinach nowoyt nej wiedzy. I zwracam si przez was do wszystkich waszych ko legw i przyjaci we wszystkich krajach i na wszystkich konty nentach. Zwracam si do was w imi tego strasznego zagroenia
44

ludzkoci, a zarazem w imi jej przyszoci i dobra na caym glo bie. I prosz was: uyjcie wszystkich si, by wprowadzi i respek towa we wszystkich dziedzinach nauki prymat etyki." Zbyt czsto mwi Ojciec w. zdarza si, e nauka, zamiast pozo stawa w subie ludzkiego ycia, zostaje wprzgnita w nisz czenie prawdziwej godnoci czowieka i jego ycia. Ma to miej sce, gdy same poszukiwania naukowe zmierzaj w tym kierunku lub gdy ich wyniki bywaj stosowane do celw przeciwnych do bru ludzkoci. Dzieje si to zarwno w dziedzinie manipulacji genetycznych i dowiadcze biologicznych, jak te w dziedzinie broni chemicznej, bakteriologicznej czy nuklearnej." Prymat ducha nad materi. Ojciec w. wielokrotnie pod krela, e to kultura jest waciwym sposobem istnienia i byto wania c z o w i e k a " . Tym samym to kultura, a nie dobra kon sumpcyjne, pozwala czowiekowi bardziej by" ni bardziej mie". Wspczesna cywilizacja znajduje si w stanie kryzysu czowieczestwa wanie ze wzgldu na deprecjonowanie roli kultury. W miejsce prawdziwej kultury na miar czowieka poja wiaj si pozorne imperatywy rozwoju" i postpu", takie jak brak poszanowania ycia, seksualizm bez odpowiedzialnoci, prymat sensacji, koniunktury i doranego sukcesu. W tym wszystkim stwierdza Ojciec w. wyraa si porednio tpa, systematyczna rezygnacja z tej zdrowej ambicji, jak jest ambicja bycia czowiekiem." Ale kultura posiada swoje wyrane oblicze w yciu narodu. W dobie stopniowego odchodzenia od pojcia narodowoci pod pretekstem kryjcego si w nim nacjonalizmu, Ojciec w. przy pomina bardzo mocno, e s nie tylko podstawowe prawa czo wieka, ale rwnie prawa narodw. A wrd praw narodw jed nym z najwaniejszych jest prawo do wasnej kultury. Zwasz cza, e to wanie kultura jest tym najwaniejszym elementem
25 26 27 28

45

czcym ludzi w jeden nard i tym co pozwala czowiekowi zachowa autentyczn suwerenno. Dlaczego ta suwerenno jest tak istotna? Poniewa suwe renno oznacza waciw tylko dla bytu osobowego zdolno samostanowienia. Ta zdolno samostanowienia opiera si na umiejtnoci podejmowania odpowiedzialnych decyzji w wie tle prawdy. Czowiek zmanipulowany (najczciej przez media), bez kultury, w le zorganizowanym spoeczestwie takiej umie jtnoci jest pozbawiony, a tym samym nie rozwija swego czo wieczestwa, przestaje y na obraz Boga i ku Bogu. Nastpuje gbokie wynaturzenie czowieka. Waciwa organizacja ycia spoecznego jest kluczowa dla moliwoci bycia czowiekiem i ycia jak czowiek. Wanie ten wtek walki o czowieka, rwnie w kontekcie zasad organizo wania ycia spoecznego, stanowi jeden z najbardziej istotnych i cigle powracajcych wtkw wystpie papieskich w cigu 20 lat Pontyfikatu Jana Pawa I I . Te wtki s i zawsze bd aktualne.

Ojciec w. o integracji europejskiej

kanwie wypowiedzi Ojca w. w naszym Parlamencie (22.06.1999 r.) moglimy usysze opini bardzo wielu rodowisk, e papie popiera wejcie Polski do Unii Europejskiej. Z tego dalej mia pyn wniosek, e wszyscy, ktrzy zgaszaj zastrze enia co do integracji s nie tylko przeciwko UE, ale rwnie przeciwko papieowi i Kocioowi. A wic i eurosceptycy, i ka tolicy maj jednoznacznie popiera integracj z Uni Europej sk, maj popiera kierunek integracji wyznaczany przez Bruk sel, a realizowany przez kolejne aparaty wadzy w Polsce. Dla wadz sowa Ojca w. maj by zielonym wiatem" (by moe dlatego natychmiast zrezygnowano z 10-letniego okresu karen cji, jak miaaby by objta moliwo sprzeday polskiej ziemi cudzoziemcom). Tak mniej wicej wyglda licencjonowany pa kiet retoryczny" podsunity dziennikarzom i politykom do wy korzystania w rnych sytuacjach i dyskusjach. Sprbujmy ten pakiet rozpakowa i przyjrze mu si bliej. Ojciec w. dwukrotnie wypowiedzia si na temat Unii Europej skiej, raz w Parlamencie i raz w Ordziu do Konferencji Episko patu Polski. W Parlamencie powiedzia: Integracja Polski z Uni Europejsk jest od samego pocztku wspierana przez Stolic Apostolsk" (7); natomiast w Ordziu stwierdzi: W perspektywie zjednoczenia z Uni Europejsk spraw bardzo wan jest twrczy wkad ludzi wierzcych we
47

wspczesn kultur" (8). To s dwa zdania z caej pielgrzym ki, w ktrych wprost mowa jest o integracji bd zjednoczeniu Polski z Uni Europejsk. W wypowiedzi papieskiej wzi trzeba pod uwag trzy rze czy: dosowno sformuowa, kontekst, w jakim wypowiedzi si pojawiaj, oraz to, do kogo s skierowane. 1. Sformuowania. Pierwsze sformuowanie ma charakter oficjalny i nie osobisty, mowa jest o Stolicy Apostolskiej, za so wo wspiera" jest znacznie sabsze i ostroniejsze w swym zna czeniu ni sowo popiera". Kto twierdzi, e Ojciec w. popiera integracj Polski z Uni Europejsk dokonuje subtelnej i podwj nej manipulacji. Natomiast w sformuowaniu drugim mowa jest oglnie o perspektywie zjednoczenia z Uni Europejsk, a nie o poparciu Ojca w. dla tej inicjatywy. Perspektywa zjednoczenia a poparcie zjednoczenia to nie jest to samo. W wypadku tekstw oficjalnych i na takim szczeblu liczy si kade sowo, ktrego nie mona dowolnie zmienia i przerysowywa. 2. Adresat. Pierwsze tekst skierowany jest do wadz wyko nawczych, ustawodawczych i sdowniczych Polski, do czonkw Korpusu Dyplomatycznego, oraz do przedstawicieli Kociow i Wsplnot wyznaniowych w Polsce. Tekst drugi skierowany jest do biskupw polskich. Papie informuje przedstawicieli rnych szczebli wadzy w Polsce i za granic o stanowisku Stolicy Apo stolskiej; nie jest to natomiast forma zachty (ktrej adresatem byliby wierni Kocioa w Polsce) czy propagandy na rzecz Unii Europejskiej, bo wierni nie s bezporednim adresatem tych wypowiedzi. 3. Kontekst. Integracja europejska jest pewnym procesem politycznym, jaki ma miejsce od zakoczenia II wojny wiato wej. Jednak proces ten ma wymiar nie tylko polityczny, ale rw nie kulturowy, a wrcz cywilizacyjny. Dlatego gdy mowa jest o
48

Unii Europejskiej, nieodzowne jest zwracanie uwagi na rne aspekty pozapolityczne lub lece u podstaw polityki. Proces integracji Polski z Uni Europejsk jest okazj do sfor muowania zasad, na jakich winna opiera si zarwno Polska, jak i Europa. Ten proces nie zwalnia z respektowania owych za sad, ale domaga si ich umocnienia! Na co trzeba zwrci uwa g? Na to, by prawo byo sprawiedliwe, by byy respektowane prawa naszego narodu, by spoeczestwo byo we wasnym pa stwie suwerenne, by prawo byo oparte na podstawach moral nych i by polityka bya uprawiana moralnie, by celem polityki byo dobro wsplne a nie partykularne interesy, by polityka mia a na wzgldzie kultur obejmujc caego czowieka (moralno i religia), by nie redukowa wizji Europy do wymiarw tylko ekonomiczno-politycznych, by nowa jedno Europy bya przede wszystkim wsplnot ducha, bogat kulturami narodw i otwar t na Chrystusa, Polska ma pene prawo do tak pojtej Europy (Parlament). Integracja europejska jest wyzwaniem dla wierz cych w Polsce, aby brali twrczy udzia we wspczesnej kultu rze, odbudowywali wsplnot ducha poprzez wierno Ewan gelii we wasnym domu, aby wolno bya oywiana mioci Ojczyzny (Ordzie). A zatem na podstawie tego, co papie mwi w kontekcie wsparcia dla procesu integracji, naley wyeksponowa nastpu jce sprawy: proces jednoczenia Europy jest wezwaniem do umacniania Polski, a nie jej osabiania; model jednoci europej skiej nie moe by redukcjonistyczny (ekonomia, polityka, kon sumpcjonizm), ale oparty musi by na wielkiej wsplnocie du cha (uwzgldniajc rnice kultur narodowych, otwarty na chrze cijastwo), Polska musi by traktowana w sposb penopraw ny, Polacy nie mog zapomnie o Ewangelii i mioci Ojczyzny. Mona wobec tego zapyta: czy Polsk umacnia wyprzeda majtku narodowego? Czy Polakw umacnia brak uwaszcze49

nia? Czy sposb traktowania pracownikw w likwidowanych za kadach, to jest waciwy styl uprawiania polityki moralnej? Czy redukcja przedmiotw humanistycznych w szkole, likwidacja szk i likwidacja teatrw, to jest budowanie kultury narodowej? Czy sprzeda bankw zabezpiecza suwerenno pastwa? Czy szerzenie demoralizacji w mediach dziaa wychowawczo na mo dzie? Takich pyta jest wicej, ale wanie na nie (i na kryjce si za nimi problemy) powinni odpowiada politycy tak chtniej powoujcy si na papiea. Zadaniem politykw odpowiedzialnych za losy Pastwa i Na rodu jest realizowanie zasad, na ktrych opiera si ma Polska zarwno wewntrznie, jak i w relacjach midzynarodowych. Te zasady przypomnia Ojciec w. Z respektowania tych zasad nie zwalnia integracja Polski z UE (czy raczej inkorporacja Polski do UE), przeciwnie one s potrzebne i Polsce, aby bya suwe renna, i Europie, aby bya oparta na trwaej jednoci i pokoju. Ze wzgldu na szereg zagroe i wobec braku respektowania podstawowych zasad, na ktrych winno opiera si Pastwo Polskie, sdz, i wypowied Ojca w. raczej wskazuje, e dla integracji nie ma zielonego wiata, a wic e mona bezpiecznie jecha na wprost i si nie rozglda, raczej jest ono pomara czowe i pulsujce, czyli trzeba uwaa, gdzie wchodzimy, co z na mi moe si sta i co robi, aby nie zmarnotrawi wolnoci.

Ideologia czy filozofia?

z najbardziej charakterystycznych cech filozofii nowej gazi kultury zapocztkowanej przez Grekw, z ktr w sen sie cisym w innych kulturach si nie spotykamy byo to, co dzi nazywa si bezinteresownoci poznawcz, a co dawniej okrelane byo mianem theoria od tbeaomai (ogldam), czyli poznaniem dla samego poznania (scirepropter ipsum scire). Filozo fia jest poznaniem dla samego poznania (rozumienia), gdy obiektywnie mdro jako stan ludzkiego umysu jest stanem najwyszym i najbardziej zblia nas do bogw (Arystoteles, Za chta dofilozofii). Mdro sama dla siebie jest celem, filozofuje si dla samej filozofii. Takie krlewskie podejcie do filozofii nie utrzymao si du go. W czasach hellenistycznych, a potem rzymskich filozofi ce niono ze wzgldu na jej przydatno w yciu politycznym, za mdro uchodzia nade wszystko za cnot moraln jako m dro yciowa. Elementy teoretyczne filozofii (zawarte np. w fi zyce stoickiej) poddane byy wyszemu" celowi, czyli moralno ci: prawo naturalne jako prawo natury jest podstaw ludzkich praw moralnych. Jednym sowem: filozofia suya moralnoci polityczno-osobistej, bo tdy biega droga do szczcia, a nie przez poznanie dla samego poznania. W chrzecijastwie najpierw zlekcewaono a nawet potpio no filozofi jako wymys pogan, pniej jednak dziki tak wybit51

nym umysom jak Justyn Mczennik czy w. Augustyn dostrze ono jej potrzeb, bo przecie czym innym jest Prawda Obja wiona (religia), a czym innym prawda o wiecie poznawanym przy pomocy naturalnego wiata umysowego. Poniewa jednak dla chrzecijanina czym najwyszym jest Bg i to, co Boga dotyczy, to teologia z koniecznoci zaja pierwsze miejsce przed filozo fi; ale tu pojawio si niebezpieczestwo, e filozofia straci au tonomi jako suebnica teologii [ancilla theologiae), czyli bdzie uprawiana wycznie na uytek teologii i wiary. W Renesansie filozofia traci swoje uprzywilejowane miejsce w kulturze, rozpoczyna si kult nauk szczegowych. Programo wy agnostycyzm wielu filozofw (wiat jest niepoznawalny), dominacja postaw krytycznych (nie wiadomo, czy poznajemy prawd) lub konstruktywistycznych (wiat jest tworem naszego umysu) sprawiaj, e filozofowie coraz bardziej oddalaj si od ycia i s coraz mniej spoecznie komunikatywni. A przychodzi moment, gdy ta jake odlega od ycia filozo fia sprzymierza si z REWOLUCJ, czym jake ywym i kon kretnym. I z tego wanie zwizku filozofii z rewolucj rodzi si I D E O L O G I A . Filozofia z kocem wieku X V I I I odnajduje siebie w ideologii. Od tego te momentu, czyli przez dwa ostat nie stulecia ju nie tylko tzw. Zachd, ale rwnie pozostae kie runki" wiata ogarniane s przez rnego rodzaju ideologie, ten dziwny twr sprzed dwustu lat, z ktrych najbardziej znana jest ideologia marksistowska w jej rnych wersjach. Nigdy przed tem filozofia nie miaa tak wielkiego, ale i zarazem strasznego wpywu na rzeczywisto. Ideologizacja filozofii doprowadzia do zmian na skal cywilizacyjn i to w byskawicznym tempie. A cho dzi samo sowo ideologia" posiada odcie pejoratyw ny i nie jest czone z filozofi, to przecie ideologia pojawia si jako filozofia, a ponadto s filozofie, ktre s ideologiami,
52

nawet jeli do tego nie chc si przyzna. Na czym wic polega owa ideologizacja filozofii? Aby zrozumie owo przeksztacenie filozofii w ideologi, musimy wzi pod uwag zmian dotyczc sensu i roli nauki. Rozwj nauk szczegowych w Renesansie nie by przypadko wy, albowiem na de rozwaa biblijnych tak charakterystycznych dla Reformacji pojawia si pokusa przywrcenia utraconego Raju. Novum Organum Bacona jest powicone wanie okrele niu nowego zadania nauki: zapanowa nad przyrod. Nauka prze staje by THEORIA (poznaniem dla prawdy), a staje si TECH NOLOGIA, ju nie jestpropter ipsum scire (poznaniem dla same go poznania), ale jest propter u, czyli jest dla poytku, dla wyko rzystania praktycznego. Tyle e wraz ze zmian celu, zmieni si musi przedmiot formalny (aspekt) oraz metoda, pewne dziedzi ny rzeczywistoci przestaj mie dla nauki znaczenie, liczy si gwnie ilociowy aspekt materii, bo ten poddaje si obrbce, i std tak zawrotna kariera matematyki i fizyki. Haso propter uti wskutek protestantyzacji kultury zachodniej obejmuje coraz wicej dziedzin, jak np. etyka, polityka, ekono mia, by wreszcie wkroczy do samej filozofii. Ale na czym mia aby polega utylizacja" filozofii, oczywicie w makroskali cy wilizacyjnej? Tutaj znowu musimy wrci do paradygmatu bi blijnego: Raj utracony, to nie tylko panowanie nad przyrod (co maj przywrci nauki szczegowe), ale rwnie szczcie ludz kie, w Raju czowiek przed upadkiem by szczliwy, dlaczego i teraz ludzko podobnego stanu nie mogaby dostpi? Rene sans obfituje wic w rnego rodzaju UTOPIE, ktre inspiro wane s zarwno Starym Testamentem, jak i dzieami Platona. Utopie te s pocztkowo chrzecijaskie, i dopiero z kocem wieku X V I I , po odwoaniu tolerancyjnego edyktu z Nantes (1685), gdy wielu protestantw wyrzeka si w ogle wiary i zry53

wa z religi, staj si nie tylko laickie, ale wrcz antychrzecijaskie. W tym momencie utopia przestaje by utopi, a staje si programem zmiany czowieka i zmiany spoeczestwa tak, aby pasowa do okrelonej wizji. Zlaicyzowana utopia jest ideologi. Ale dlaczego jest filozofi? Tutaj musimy skierowa nasz uwag ku twrcy sowa ide ologia": Antoine-Louis-Claude Destutt de Trcy (1754-1836), ktry utworzy now dziedzin filozofii w czasie Dyrektoriatu (1796). Historycy problemu podkrelaj, e gdy w X I X w. by on postaci znan i wpywow, podziwian i studiowan przez ta kich autorw jak Main de Birain, Tomasz Jefferson, Augustyn Thierry, August Comte, Marks, a take dekabrystw czy karbonarzy, to w wieku XX jest nie tyle zapomniany, co raczej prze milczany . To prawda, De Trcy nie by filozofem zbyt orygi nalnym, ale by wpywowym ideologiem! I dlatego filozof musi zna jego pogldy, szczeglnie dzi, gdy filozofia podlega instru mentalizacji i manipulacji na tak wielk skal. To u Destutta de Trcy jasno wida, na czym polegaa ta zamiana filozofii na ide ologi.
29

Czym wic jest ideologia? Jest to nauka (logos) o ideach . Takie okrelenie ideologii brzmi cakiem po platosku, tymcza sem nic podobnego, ideologia jest analiz wrae. Mino po nad dwa tysice lat i sens greckiego sowa idea" uleg takiej metamorfozie, e sta si zaprzeczeniem tego, co mia znaczy. Dla Platona idee byy korektami naszych poj jako wanie prze ciwstawianych wraeniom. Tymczasem De Trcy naley do sensualistycznej tradycji postkartezjaskiej reprezentowanej przez takich autorw, jak chociaby Condilac; najpierw idea u Kartezjusza oznaczaa wszystko, czego jestemy wiadomi (a wic i wra enia stay si ideami), a pniej po negacji poj za spraw em pirykw brytyjskich tylko wraenia byy ju ideami. Gdy De Trcy
30

54

mwi o ideologii, to ma na myli wraenia, zupenie to samo co jego mistrz Condillac, ktrego Traktat o wraeniach w wizieniu czyta jak Bibli. Na czym polega wic oryginalno De Trcy? Caa ideologia wprzgnita jest w dzieo rewolucyjne: rewo lucja suponuje przede wszystkim r e f o r m konceptualn! czyli jak to dzi mwi politycy zmian mentalnoci mylenia". Wszel kie pozostae zmiany jak ekonomiczne, moralne, polityczne czy artystyczne s wtrne. Ideologizacja obejmuje ycie osobiste i spoeczne czowieka od pocztku do koca. Wida to wyra nie po ukadzie poszczeglnych dziedzin: sama ideologia jest pierwsz filozofi, po niej idzie gramatyka (komunikacja idei), nastpnie logika (czenie i dzielenie idei oraz odkrywanie no wych prawd), dalej edukacja, ktrej zadaniem jest formowanie caego czowieka, dalej moralno ktra ma regulowa po dania, a na koniec polityka reguluje cae ycie spoeczne. W programie tym warto wyeksponowa kilka momentw. I tak opiera si on na sensualistyczno-materialistycznej wizji czo wieka. Czowiek nie jest osob, ale skrzynk na wraenia" (re dukcjonizm). Metoda, ktr posuguje si ideologia, jest metod zaczerpnit z nowoczesnej chemii (Lavoisiera). Rwnie ta nowa chemia natchna De Trcy do tego, aby zmieni nazewnictwo filozoficzne, pewne sowa wprowadzi, a inne wyrzuci (uwa a, e koniecznie trzeba wyeliminowa sowo dusza"). W roku 1799 nasz autor ju przedstawi projekt edukacji ide ologicznej dla szk centralnych, ktrymi podczas Rewolucji za stpiono licea . Te ostatnie przywrci Napoleon, a ideologw wymia . Niemniej jednak ziarno zostao rzucone, zostaa skon struowana matryca ideologizacji czowieka i spoeczestw od najprostszych wrae a po polityk. Ideologia wic w sensie rdowym pojawia si jako ten typ filozofii, ktry po wyjaowieniu ludzkiego poznania z rzeczywi31 32

55

stoci i po zredukowaniu czowieka do maszyny przystpi na stpnie do urzeczywistniania Raju na Ziemi. Ale nic dziwnego, e droga do tego Raju i dla takiego czowieka" musiaa by bez wzgldna i krwawa, bo taki czowiek nie przedstawia ju sob adnej wartoci, pozostaa skrzynka na wraenia, wypeniona krwi o okrelonym skadzie chemicznym. Ideologia i Rewolucja s od siebie nieodczne. Wrogiem ide ologii pozostanie zawsze filozofia klasyczna, ktra wytrca ide ologii cay rozmach w punkcie wyjcia: trzeba liczy si z rze czywistoci, bo tylko wwczas mona mwi o prawdzie. Jej wrogiem bdzie rwnie caa kultura kontemplacyjna: w bogatej i pluralistycznej rzeczywistoci jest co oglda, w sensualizmie jest ubstwo wrae. A wreszcie wrogiem ideologii bdzie za wsze katolicyzm, ktry stoi na stray ludzkiej podmiotowoci (czowiek jest osob) oraz transcendencji (cel ludzkiego ycia przekracza doczesno). I nic dziwnego, e jeden z gwnych propagatorw (dziaajcych rzecz jasna na naszej ziemi) najbar dziej zbrodniczej ideologii, jak zna ludzko, tak pisa w roku 1950: Warunkiem cakowitego ideologicznego zwycistwa wia topogldu marksitowsko-leninowskiego w Polsce jest, midzy in nymi, przezwycienie wpyww ideologicznych obcych klaso wo kierunkw filozoficznych. Idzie tutaj w pierwszym rzdzie o filozofi tomistyczn, a wic filozofi o wyranym obliczu fideistycznym..." A wic tomizm pozwalajcy na obron Pola kw przed indoktrynacj! - uznany zosta przez ideologa mark sistowskiego za gwne zagroenie dla marksizmu-leninizmu. Dlaczego? Nie dlatego, e jest fideizmem (odwoujcym si tyl ko do wiary), ale dlatego e tomizm w punkcie wyjcia akcentuje realizm ludzkiego poznania, ktrego waciwym przedmiotem do wyjanienia jest realnie istniejcy byt. W istnienie bytu si nie wierzy, lecz je afirmuje. I to wanie afirmowane istnienie budzi pytanie filozofa: dla - czego?
33

56

Ideolog natomiast konstruuje aprioryczny (niezaleny od prawdy) system, w ktrego wiede chce decydowa o realnoci bd nierealnoci rzeczywistoci. Do tego celu wykorzystuje za rwno osobist przebiego, jak i rodki instytucjonalne, a gdy te nie skutkuj, to podszeptuje i uzasadnia uycie siy w postaci groby, wizienia, a nawet zbrodni. W kocu 150 milionw mier telnych ofiar komunizmu na wiecie to nie arty. Jeeli dzi tyle mwi si o totalitaryzmie, to warto pamita, e u jego rde ley wiadoma ideologizacja filozofii. I dlatego rzecz filozofa jest wychwyci w moment, reszta to s drugo rzdne konsekwencje, podsuwane jako elementy istotne tylko w doranej walce polityczno-ideologicznej. Ale walka taka filo zofowi nie przystoi, jeli si ni zajmuje, to wskutek konieczno ci nie rzeczy, ale czasw, w jakich yje. Prawdziwa filozofia za albo bdzie poznaniem dla samego poznania, albo wczeniej czy pniej stanie si ideologi, a to jest dla czowieka grone. Przed ideologizacj filozofii ostrzega musi... filozofia.

Dialog i pseudodialog w cywilizacji aciskiej

dialog" pojawia si w bardzo wielu rnych jzykach, nalecych do rnych grup jzykowych (np. francuski jzyki romaskie, angielski jzyki germaskie, polski jzyki sowiaskie). Bierze si to std, e kultury tych narodw kszta toway si na kulturze greckiej, z ktrej wanie sowo dialog" pochodzi. aciskim odpowiednikiem tego sowa jest discussio". Etymologicznie dialog" znaczy roz-mow" (DIA L E GEIN), natomiast aciskie discussio", to roztrzsanie" (DIS - QUASSO). Dzi sowo dialog" jest albo sowem potocznym (i banalnym), albo jest ideologicznie naduywane. Cywilizacja aciska oznacza zasady organizacji ycia spo ecznego, jakie rozwiny si w redniowieczu, za spraw Ko cioa Katolickiego. Chrzecijastwo zachodnie, oparte o Rzym, stanowio syntez kultury antycznej (grecko-rzymskiej) i Obja wienia (Stary i Nowy Testament). Wytworzyo swoisty fenomen cywilizacyjny, rny od samej kultury greckiej czy rzymskiej (byy to kultury pogaskie), ale jej nie przeciwstawiany. redniowiecz ny bizantynizm (cywilizacja wschodniego chrzecijastwa) odci na si od kultury rzymskiej. Z kolei Reformacja (protestantyzm) odcia si od kultury greckiej, dajc przewag Staremu Testa mentowi. W obrbie chrzecijastwa powstao szereg istotnych rnic, ktrych geneza jest natury cywilizacyjnej.
58

Analizujc rozumienie dialogu w cywilizacji aciskiej naley wyodrbni kilka aspektw, ktre wnosz ze sob czy to Antyk czy Biblia. Grecy wyeksponowali podstawow funkcj dialogu, jak jest poszukiwanie prawdy. Czowiek przychodzc na wiat prawdy aktualnie nie zna. Aby prawd pozna, musi dokonywa pewne go wysiku poznawczego. Co jednak istotne, poszukiwanie praw dy jest wsp-poszukiwaniem, czyli ma wymiar spoeczny. Prawdy szukamy razem, a dobitnym znakiem tego wsplnego poszuki wania jest wanie dialog - rozmowa. Rozmawiajc potwierdza my prawd, a odrzucamy fasz. Na tej paszczynie dialog pojawia si jako rozmowa rwno rzdnych podmiotw-dyskutantw. Bo nawet jeli jeden wie wi cej, a drugi mniej, to potrzebuj siebie nawzajem, aby co uzna lub temu zaprzeczy. Przykadem takiego dialogu s dialogi Pla tona. Tak pojty dialog naley odrni od nauczania, gdzie praw d zna nauczyciel, natomiast uczniowie przyjmuj za prawd to, czego nauczyciel ich uczy, przede wszystkim ze wzgldu na jego autorytet, a nie wasn dojrzao poznawcz. Dopiero po przy jciu i zrozumieniu wiedzy przekazanej przez nauczyciela, ucze rozwija w sobie zdolno samodzielnego ujrzenia prawdy. Dialog naley odrni od jego form zdegenerowanych, ja kie byy udziaem sofistw. Celem rozmowy nie jest tu dojcie do prawdy, ale przekonanie kogo, czy to niezalenie od prawdy, czy te wrcz wprowadzenie w bd, i to przy zastosowaniu rod kw logicznie niedopuszczalnych (tzw. sofizmaty). Odrniano sofistyk, ktra uczy niemoralnego przekonywania dla osigni cia zysku, od erystyki, ktrej celem jest zwycistwo w sporze. Najbardziej niedojrza form dialogu bya ktnia, w ktrej gr bray emocje nad rozumem i ktrej kocem byy albo r koczyny, albo rozejcie si dyskutantw w gniewie.
59

Rne formy dialogu, od bezinteresownie poszukujcego prawdy a po ktni, zawieraj kilka elementw, w ramach kt rych pojawiay si rnice. KTO rozmawia z KIM o CZYM. Podstaw uznania dialogu za dialog kulturalny jest PRAWDA. Bez respektu dla prawdy dialog traci sw najwaniejsz funkcj ludzk. Czym jest prawda? Jest zgodnoci poznania ze stanem rze czy (adequatio rei et intelectus"). Taka definicja prawdy poja wia si u Platona i u Arystotelesa. Dwa s problemy, jakie si tu wyaniaj i ktre wanie s najbardziej dialogotwrcze. Po pierw sze, jakiej rzeczywistoci dialog dotyczy. Po drugie, jakie kompe tencje przysuguj rozmwcom. Biorc pod uwag rzeczywisto trzeba najpierw odrni to, co prawdziwe, od tego, co prawdopodobne. Grecy wizali prawdziwo z tym, co konieczne i co nie moe si mie inaczej. Taka rzeczywisto stanowi przedmiot nauki. Nauka rozwija si nie w oparciu o dyskusj, ale indukcj (dotarcie do tego co istot ne) i sylogizm apodeiktyczny (rozumowanie niezawodne). W na uce albo kto rozumie albo nie rozumie, tak jak albo wie, e 2+3=5 albo tego nie pojmuje. Prawda tego dziaania matema tycznego nie podlega dyskusji. Obok tego, co konieczne, jest te to, co prawdopodobne, czyli to co moe si mie inaczej, co nie jest konieczne. Z natury tego przedmiotu wynika, e opinie o nim mog by rne, bo rnie si moe zdarzy. Mwic o tym, co prawdopodobne, miano na myli nie wydarzenia przypadkowe, ale nade wszystko ludzkie dziaanie. Czowiek, bdc wolnym, moe rnie post pi. Sprawy ludzkie s wic przedmiotem rnorodnych opinii. Jaka jest rola dialogu? Ustalenie co bdzie lepsze lub co bdzie pikniejsze, a co gorsze lub brzydsze. W odniesieniu do tego, co moe si mie inaczej, dialog jest podstawow form odkrywa nia prawdy. atwo tu bowiem o bd i pomyk.
60

Z punktu widzenia podmiotu-rozmwcy istotn rol w przy padku nauki odgrywa kompetencja. Podczas gdy specjalista po siada wiedz o jakim przedmiocie, to dyletant ywi tylko przy puszczenia i dyskutuje, aby sobie podyskutowa. W tym wypad ku dyletant dyskutuje dlatego, e si na czym nie zna. W tym momencie zamienia przedmiot z koniecznego na prawdopodob ny. Przedmiot, ktry z natury, jest konieczny, jako przedmiot opinii staje si prawdopodobny. Gdy amator rozmawia ze spe cjalist, pierwszy raczej pyta i prosi o wyjanienie, ni dyskutuje, drugi natomiast tumaczy i rozjania. Zamazanie kompetencji roz mwcw przyczynia si do tego, e rozmowa zaczyna odbiega od prawdy, specjalista zaczyna si nudzi rozmow, amator nie poszerzy swej wiedzy. Gdy rozmawia dwch amatorw celem dialogu jest dostrze enie pola niewiedzy, aby tym efektywniej skorzysta z wiedzy specjalistw. atwo zobaczy, e w wiede tych rozrnie, upadek kultu ry dialogu polega na tym, e pomieszano kompetencje i przed mioty dyskusji. Amator wypowiada si autorytatywnie w spra wach, na ktrych si nie zna. Specjalista wypowiada si apodyk tycznie o rzeczach, ktre mog si mie inaczej. Amator wtpi w sprawy, ktre s konieczne. Specjalista traktuje wypowiedzi amatora jako sobie rwnorzdne etc. Efektem jest baagan mowy i myli, ktry nie tylko oddala od prawdy, ale co wicej, sprawia, e przestaje obowizywa szacunek dla prawdy jako podstawy wszelkich tzw. wartoci (czy to dobra czy pikna). Miejsce roz mowy zajmuje zwyke gadulstwo. Ale obok przedmiotw, ktre s prawdziwe lub prawdopo dobne i ktre stanowi przedmiot naszego (ludzkiego) pozna nia i dyskutowania, s przedmioty co do ktrych pojawiaj si wtpliwoci, cho przedmioty te same w sobie s konieczne. Do61

tyczy to sfery rzeczywistoci nadprzyrodzonej (boskiej). Ich po znanie jest porednie, a rnorodno opinii wynika nie z natu ry przedmiotu, ale z porednioci jego poznania. W tradycji antycznej rzeczywisto ta stanowia z jednej strony przedmiot mitologii, z drugiej za wesza w obrb metafizyki i teologii naturalnej. Mitologia, bdc w duej mierze dzieem niesprawdzalnej fantazji, podawaa najrozmaitsze opinie o bo gach. W metafizyce i w teologii naturalnej tzw. sprawy boskie miay status naukowy, ale byy niezwykle ubogie poznawczo. Wynikao to z operowania jzykiem analogicznym, odwoujcym si do rzeczywistoci zmysowej po to, by mwi o rzeczywisto ci ponadzmysowej, nie identycznej z rzeczywistoci material n. Przewaa tu z natury rzeczy jzyk metaforyczny lub nega tywny. W chrzecijastwie prawda o rzeczywistoci nadprzyrodzo nej ma status nie pynnej mitologii, ale Objawienia. Objawienie tym rni si od mitologii, e potwierdzone jest autorytetem boskim. Ten autorytet jest sprawdzalny w tym sensie, e odwo uje si nie do jakiej prehistorycznej, czy raczej fantazyjnej po staci (np. Orfeusz), ale do konkretnej osoby, jak, w przypadku chrzecijastwa, by Jezus Chrystus. Swoim yciem, mierci i zmartwychwstaniem potwierdzi, e by zarazem Bogiem i Czo wiekiem. Nie jest to jednak prawda naukowa, ale prawda wiary. Prawda wiary rni si od prawdy naukowej. Racja uznania prawd wiary zasadza si na ukazywaniu elementw uwierzytel niajcych; relacje ewangeliczne o tym, co dziao si z Chrystu sem potwierdzaj inne rda historyczne, np. kroniki history kw rzymskich. Dziki temu przekonujemy si, e ycie i czyny Jezusa Chrystusa nie byy wymysem ewangelistw. Z drugiej jednak strony sama tre wiary, np. e Chrystus posiada dwie natury, bosk i ludzk, a jedn osob bosk, jest przedmiotem
62

wiary jako aski pochodzcej od Boga. Dialog w sensie religij nym potoczy si inaczej, gdy mowa jest o elementach uwierzy telniajcych, a inaczej gdy chodzi o ask. Cigle pojawi si mog jakie dokumenty czy rda, ktre wzmocni bd osa bi prawdziwo historycznych relacji dotyczcych wydarze odnotowanych przez Pismo w. One stanowi bd przedmiot bada i dyskusji. Natomiast jeli chodzi o wiar jako ask, to jest ona od tych wynikw niezalena, poniewa pochodzi od Boga. aska tak pojta nie stanowi przedmiotu dyskusji, a jej prawdziwo nie podlega ludzkiej weryfikacji. ask si ma albo nie, tak jak co si rozumie albo nie rozumie. Rozumienie treci objawionych, aby byo adekwatne, doko nuje si w wiede aski wiary. Rozumienie Pisma w. oparte tylko na analizie jzykowej, semantycznej, historycznej, socjologicz nej, psychologicznej jest zdecydowanie nieadekwatne w stosun ku do gbi treci wiary jako wiary. Znaczenie treci objawio nych wida dopiero w wiede wiary-aski. Jaki std pynie wniosek? Nie da si wydialogowa" znacze nia wiary, jeli dialog prowadzony jest midzy osob wierzc i niewierzc. Ten dialog nie dotknie sprawy dla wiary najistot niejszej, jak jest prawda o Bogu. A ta ukazywana jest w wiede wiary-aski, ktr kto posiada lub nie. To wszystko, co porednio zwizane jest z prawd wiary, sta nowi przedmiot docieka i dyskusji, tu moe toczy si dialog. Data narodzin Chrystusa nie jest prawd wiary, dlatego badajc t spraw dostrzeono, e nastpia pomyka w datowaniu, i w zwizku z tym drugie milenium powinno by obchodzone wcze niej. Ale to, e Chrystus narodzi si z Maryi Dziewicy jest praw d wiary. Rozumienie tej prawdy poczone wewntrznie z apro bat, jest ju prawd wiary. Prawda ta jako prawda wiary, po twierdzona instytucjonalnie przez magisterium Kocioa, jest
63

prawd bezdyskusyjn. W tym wypadku dialog moe tylko na prowadzi na rozumienie, ale nie wpywa na istotny sens treci wiary, a tym bardzie na posiadanie wiary, ktra pochodzi od Boga, a nie z ludzkich przekona. Kultura dialogu polega wic na umiejtnoci odrnienia o czym jest mowa, jakie kto posiada kompetencje, jak instytucj reprezentuje. Brak respektowania tych aspektw przyczynia si nie tylko do upadku kultury rozmowy, ale rwnie do otworze nia wielkiego pola dla manipulacji sowem we wszystkich dzie dzinach. Krluj w tym media i polityka. Celem jest zniszczenie przekonania o moliwoci dotarcia do prawdy. W efekcie wszyst kie opinie traktowane s jako rwnowane; albo jako rwno wanie prawdziwe (relatywizm), albo jako rwnowanie neutral ne wzgldem prawdy (subiektywizm). Jak wyglda wwczas dialog? W przypadku opinii rwnowa nie prawdziwych dialog nie ma na celu dotarcia do prawdy, bo kady ju ma (swoj) prawd. Celem dialogu moe by wwczas publiczne wypowiedzenie swojego stanowiska. Taki charakter ma goszenie pogldu w obecnoci innych osb, z ktrych po kolei kada zabiera gos. Celem dialogu jest upublicznienie swojego stanowiska. Taka dyskusja staje si nie dialogiem, ale zwielokrot nionym monologiem. W przypadku subiektywizmu celem dia logu jest moliwo ekspresji, czyli wyraenia swoich myli, gdzie akcent pada nie na tre pogldw, ale na ich wypowiadanie. Jest to dialog traktowany jako rnorodno wypowiedzi o celach terapeutyczno-artystycznych. Liczy si to, e kady ma swj po gld, e jest to pogld oryginalny, jedyny etc, ale nie ma znacze nia prawda. Jest jeszcze dialog, gdzie dominowa ma pogld faszywy. Jest to dialog ukierunkowany ideologicznie, czy to przez polityka czy przez dziennikarza. Wielo opinii suy uwiarygodnieniu wra64

eni, e panuje wolno sowa, jednak dobr dyskutantw, ko lejno zabierania przez nich gosu, sposb ich traktowania jest metodycznie opracowan sztuk manipulacji. Jej celem jest prze forsowanie opinii faszywej. W takim ujciu dialog przybiera for m jak najbardziej zwyrodnia i spoecznie gron. Niestety, dzi, ze wzgldu na rozwj socjotechniki, najczciej w mediach i w polityce ma miejsce taki wanie dialog. Jest to wwczas masowa manipulacja opini publiczn w tzw. wolnym wiecie zachodnim''. Aby zachowa kultur dialogu, a wic jego autentyczne miej sce w kulturze, oraz rol, jak peni w rozwoju czowieka i na wizywaniu kontaktw midzyludzkich, naley umiejtnie respek towa rnorodno dialogu, a take jego granice. Po to, by to osign musimy wiedzie kto z kim dyskutuje, musimy wiedzie, jaki jest cel dyskusji, musimy wiedzie, jakie rzeczy i dlaczego dyskusji nie podlegaj, a wreszcie jakie s bdy i naduycia. Dzi pod pozorem dialogu dokonuje si wielu manipulacji, ktrych celem jest albo zaszczepienie pogldw faszywych, albo podwaenie pogldw prawdziwych. Faszywe pogldy (oceny) dotycz najczciej kwestii nalecych do sfery handlu i biznesu. Ich celem jest osignicie zysku za wszelk cen. Sowo, upozo rowane na form dialogow, peni funkcj perswazyjn tylko po to, aby wprowadzi odbiorc w bd. Drug sfer jest sfera poli tyki, w ramach ktrej nie tylko handluje si politykami zachca jc do gosowania na jednych, a nie gosowania na drugich, ale rwnie promuje si jak ideologi, ktra obiecuje zbawienie czowieka bez Boga albo przeciwko Bogu. W tym, drugim wy padku celem dialogu jest zasianie wtpliwoci w sprawach wiary po to, aby na miejsce prawdziwej (nadprzyrodzonej) religii wpro wadzi faszywego boka dobrobytu i potgi. Z uwagi na niegodziwe cele s dyskusje, w ktrych nie naley bra czynnego udziau, innym natomiast nie naley si przysu65

chiwa. Gdy celem dyskusji nie jest prawda, mj gos w dyskusji, nawet szczery, staje si poywk dla uwiarygodnienia faszywe go celu. W ten sposb jeszcze skuteczniej wprowadzony jest w bd obserwator, bo nasza szczero przemawia do jego serca i na drodze pewnej ekstrapolacji szczero tak przypisuje in nym dyskutantom. Gdy przebieg dyskusji jest sztucznie zapla nowany, po to aby manipulowa opini publiczn, ledzenie ta kiej dyskusji moe wstrzsn naszymi (susznymi!) przekona niami, poniewa ze wzgldu na stosowane przez dyskutantw triki, moemy okaza si bezbronni. Trzeba w por rozpozna, czy jakiej dyskusji w ogle warto si przysuchiwa, czy te jej unika, bo niepotrzebnie zamiesza nam w gowach. Dyskusje w sprawach religii wymagaj nie tylko wielkiej kom petencji, ale rwnie wielkie delikatnoci. Dotykaj bowiem spraw sumienia, ktre stanowi najbardziej intymn sfer naszego oso bowego ycia. W cywilizacji aciskiej na wiar mona si otwo rzy, ale nie wolno do wiary zmusza (fides ex necessitate esse non debet", Pawe Wodkowic, XV w). Dyskusja i dialog mog pomc w takim otwarciu, ale sama wiara jest ostatecznie ask pync od Boga. Zmuszanie do wiary jest blisze ideologicznej indoktrynacji, ni mioci bliniego. Dialog moe zachci, aby kto dobrowolnie otworzy si na ask, nie moe natomiast by form prania mzgu". Tym bardziej za dialog midzy religia mi nie moe zamieni si w walk ideologiczn. Dopiero ww czas zachowany zostanie autentycznie personalistyczny wymiar religii, oparty na osobistym kontakcie z Bogiem.

Kultura a oddziaywanie mediw

w czasach, w ktrych wiadomo spoeczna jest nieomal w caoci zdominowana przez masowe media. O czym nie mwi media, tego nie ma lub to si nie liczy. Owszem, naj mniejsza nawet bahostka, przepuszczona przez media, urasta do rangi wrcz kosmicznej. Uwaga! Uwaga! wczoraj o 17.15 czasu lokalnego w Warszawie przy ulicy Kowalskiego opad z drzewa li. Znalazc czeka nagroda." Wystarczy, e wiado mo t powtrz wszystkie serwisy radiowe, a telewizja pokae portret pamiciowy zguby, a ju rozdzwoni si telefony. Nastp nego dnia w codziennej prasie uka si byskawiczne relacje, za prasa tygodniowa poprosi o wypowied socjologw i psy chologw. Takie to czasy i takie anomalie. Trzeba by cigle przy tomnym na umyle, aby nie ulec medialnej psychozie. Przy caej tej negatywnej stronie oddziaywania mediw na odbiorc nie mona jednak nie dostrzega wielu poytkw, jakie pyn z mediw. Pod okrelonym wszake warunkiem, e nadaw cy s wiarygodni, a odbiorcy umiej z mediw korzysta. Ana chronizmem byoby cakowite potpienie i odcinanie si od mediw, z drugiej strony wielk naiwnoci byoby poleganie wycznie na mediach. Est modus in rebus" - jest jaka miara w rzeczach, rwnie w mediach.
67

Zdajc sobie spraw z tego, jak wielki wpyw maj media za rwno na ycie spoeczne, jak i osobiste, warto zastanowi si, jak media wpywaj na kultur. Co to jest kultura? Aby odpowiedzie na to pytanie, warto moe najpierw wyja ni, skd wzio si samo sowo kultura" i co ono oznacza. Ot wyraz ten pochodzi z jzyka aciskiego, w ktrym cza sownik colo", colere", znaczy tyle co: uprawiam", uprawia". A zatem cultura" to uprawa" pierwotnie chodzio o upraw ziemi (agricultura"). Kady rolnik wie, co to znaczy uprawia ziemi; nikt rozumny nie rozrzuca ziarna na twardy ugr, wpierw bowiem trzeba ziemi do zasiewu odpowiednio przygotowa. S takie czynnoci jak talerzowanie, gdy ziemia jest bardzo twar da, potem oranie, gbiej lub pycej, bronowanie, nawoenie i do piero wwczas, o waciwej porze roku, przychodzi moment sia nia. Naley te uwaa na chwasty, ktre wzrastaj szybciej i s silniejsze od szlachetnego ziarna. Aby ziemia wydaa wartocio wy i zdrowy plon, trzeba j uprawia. Ju Cyceron, rzymski prawnik, mwca i filozof, yjcy w I w. przed Chr. zauway, e czowiek, jeeli ma naprawd wyro sn na czowieka, osign to, co Rzymianie nazywali humanitas" (ludzko), potrzebuje uprawy, czyli kultury, zwaszcza kul tury duszy (animi cultura"). Dusza ludzka bez kultury nie tylko e pozostanie w stanie niedorozwoju, ale wrcz zaronie chwa stami wad, stanie si, jak mwili i Grecy, i Rzymianie, dusz bar barzycy. W aciskiej tradycji zachodniej humanitas" prze ciwstawiane byo barbarus", barbarzystwu. Dziedziny kultury Cho dzi na kultur patrzymy najczciej przez pryzmat sztu ki, to przecie na sztuce nie wyczerpuje si kultura. Do kultury naley wiele innych wanych dziedzin, ktre buduj nasze czo68

wieczestwo. Wrd nich wymieni naley take nauk, ktra pomaga i uczy poznawa prawd, moralno, ktra wychowuje do dobra, oraz religi, ktra nakierowuje czowieka na Boga. W sumie mamy cztery dziedziny kultury: nauk, moralno, sztu k i religi. W nauce pojawia si filozofia, nauki szczegowe i teo logia. W moralnoci jest etyka (jako moralno osobista), eko nomika (jako moralno rodzinna) i polityka (jako moralno spo eczna). W wytwrczoci jest sztuka, rzemioso i technika. Reli gia natomiast stanowi uzasadnienie i zwieczenie caej kultury ludzkiej. Nauka ma na wzgldzie prawd, moralno - dobro, wytwrczo - pikno, religia - wito. Religia otwiera czo wieka na Boga, a wic na peni Prawdy, Dobra i Pikna, pod czas gdy pozostae dziedziny kultury dokonuj tego czstkowo i tylko porednio. Grecy byli twrcami kultury naukowej, wysokiej kultury mo ralnej i artystycznej. Rzymianie przejli spucizn greck, ale ak cent kadli przede wszystkim na sprawy praktyczne. Natomiast chrzecijastwo po upadku cesarstwa rzymskiego przejo dzie dzictwo klasyczne, wzbogacajc je poprzez religi objawion o wymiar nadprzyrodzony. Idea polskoci Jako Polacy naleymy do tradycji zachodniej, std w naszej ojczynie od pocztku powstania Pastwa Polskiego troszczono si o edukacj i nauk, o odpowiednie wychowanie moralne, o rozwj sztuki i o krzewienie wiary. Gdy natomiast pastwo nasze ulegao osabieniu lub gdy wadali nim obcy, to wwczas zaamywaa si nasza polska kul tura, ktr deptano, okaleczano i deformowano. W naszej tradycji wypracowany zosta pewien idea polsko ci. Realizujca go jednostka, to czowiek wiaty, roztropny i wy mowny, umiejcy odrni ziarno od plewy, potraficy dobrze
69

radzi i ostrony, bo z niejednego pieca jad chleb. Ma to by take czowiek prawy, szlachetny, hojny, ofiarny, a nie krtacz czy sknera. Ma to by kto o wyrobiony smaku artystycznym, kto nie nabierze si na tandet, kto majc skromne nawet rodki, potrafi z niczego wyczarowa co" i to wartociowego. Ma to by wreszcie kto bogobojny, kto w sprawach zasadniczych nie da sobie zamci w gowie, kto w kracowych zwaszcza przy padkach, Boga bardziej sucha nili ludzi. Taki idea polskoci sta si udziaem naszego narodu, pozwoli nam przetrwa naj trudniejsze nawet chwile, przyczyni si do stworzenia przepik nej i budzcej podziw kultury polskiej. Wpyw mediw na kultur polsk Powstaje wobec tego pytanie: jak dzisiejsze media w Polsce wpywaj na kultur, a w szczeglnoci na kultur polsk? Zanim przeledzimy ich oddziaywanie na poszczeglne dzie dziny kultury, zatrzymajmy si najpierw nad tym, jaki pierwia stek uniwersalny przenika ca kultur i wszystkie media. Jest to jzyk. W radio i w telewizji jest to jzyk mwiony, w prasie jzyk pisany. Warto przypomnie, e sowo barbaros" odnosio si pierwotnie do niezrozumiaego dla Grekw jzyka obcych ludw, pniej natomiast zaczo oznacza pewien typ braku kultury. Barbarzyca to ten, ktry po prostu bekocze, wydaje z siebie jakie niezrozumiae dwiki. Jzyk mediw w Polsce Jaki jest w bardzo wielu wypadkach jzyk mediw w Polsce? Niestety, jest to jzyk barbarzyski, jzyk bekotu. Oczywicie, ten bekot jest bekotem nowoczesnym, wypracowanym przez inynierw spoecznych, specjalistw od manipulacji, fachow cw od zasmarowywania rdzy i brudu. Poniewa jzyk mediw wciska si nieomal wszdzie, sycha go nie tylko w domach, ale i w sklepach, w biurach, w szkoach,
70

na ulicach, w kawiarniach, to warto pokaza, na czym ta bekotliwo polega. Rodzaje bekotu S trzy podstawowe rodzaje bekotu: syntaktyczny, seman tyczny i pragmatyczny. Celowo posuyem si tu sowami, kt rych wikszo Polakw nie rozumie. Jeeli nie wyjani, co mam na myli, to moja wypowied bdzie trzecim rodzajem bekotu, czyli bekotem pragmatycznym, a wic tak wypowiedzi, ktra cho poprawna, jest dla innych niezrozumiaa. Sowo pragma tyczny" odnosi si bowiem do jzyka jako rodka porozumiewa nia si midzy ludmi. W masowych mediach peno jest wyra e noszcych znami bekotu pragmatycznego. S to najcz ciej sowa pochodzenia obcego. Wprawdzie zadomowione w j zyku polskim, ale sabo s rozumiane z uwagi wanie na obce pochodzenie. A trudno uwierzy, ale przed wprowadzeniem nowych pienidzy 98% Polakw nie rozumiao sowa denomi nacja"! Puapka tej manipulacji polega na tym, e sowo jest znane, bo si je syszy i to czsto, ale jest nie rozumiane. A nie rozumiane jest dlatego, e jest sowem obcego pochodzenia. Takich bekotliwych sw pojawiaj si w mediach tysice.
34

Bekot semantyczny dotyczy manipulowania znaczeniem sw. Semainein" po grecku, to znaczy". Klasycznym przy kadem bekotu semantycznego wprowadzanego z wielkim wy rafinowaniem jest okrelanie Polakw kochajcych swoj Ojczy zn mianem nacjonalistw, a katolikw wiernych Bogu i Kocio owi mianem fundamentalistw. Jest to bekot semantyczny, poniewa prawidowa nazwa w pierwszym wypadku to patrio ta", a nie nacjonalista, w drugim wypadku fundamentalista, to osoba duchowna, ktra oficjalnie rzdzi pastwem, a nie duchowny-obywatel czy wierzcy obywatel. I wreszcie bekot syntaktyczny polega na czeniu ze sob wyrazw bez respektowania regu gramatycznych. Np. w jednej
71

z rozgoni radiowych pady nastpujce sowa: czonek eity", dramatyczna sytuacja", wyrok dwa lata i osiem miesicy" . Gdy bliej si zastanowi nad t wypowiedzi, to kompletnie nie wiadomo, o co chodzi. Te trzy rodzaje bekotu bardzo czsto wystpuj razem spra wiajc, e mamy do czynienia z wyjtkowym bekotem. Ale jaki jest cel bekotu? Cel jest prosty - stworzy wraenie, e media o wszystkim mwi, e jest to mowa polska, e panuje otwarto na rne informacje czy opcje. Tymczasem efekt naley mierzy skal spoecznej zdolnoci do rozumienia okrelonego przeka zu. I tu okazuje si, e wikszo Polakw nie pojmuje, o czym media mwi albo rozumie opacznie. Nie rozumiejc, nie wie, co naprawd si dzieje w ich wasnym kraju, rozumiejc opacz nie spoeczestwo staje si coraz bardziej skcone, bo kady sysza co innego, albo co innego zrozumia. Jak rozpozna bekot? Ale dlaczego w takim razie ludzie suchaj bekotliwych me diw? Odpowied jest prosta: chc wiedzie, co dzieje si w kra ju i w wiecie. Zapominaj jednak, e trzeba nie tylko sucha, ale i rozumie. A kt przyzna si do tego, e nie rozumie? Cz sto dzieje si tak, e kto gdzie co usysza i ju mu si wydaje, e zjad wszystkie rozumy. I gdy zbierze si takich poykaczy rozumw kilku lub kilkunastu, zaraz zaczynaj si kci. W ten sposb media dziel ludzi ciekawych tego co dzieje si w wie cie", ale naiwnych i nie przygotowanych.
35

Szybko i gadko wyrzucone sowa, podbarwione muzycz k, potrafi zatuszowa ukryty w nich bekot. Strzemy si szczeglnie tych mediw, w ktrych mwi si bardzo szybko. Tam na pewno serwowany jest bekot, ale odpowiednio przy rzdzony. By si o tym przekona, wystarczy te szybko poda wane wiadomoci nagra, przepisa, potem za wolno i gono
72

przeczyta, a wwczas nawet dziecko zobaczy to monstrum w caej okazaoci. Zwichrowany jzyk mediw uderza we wszystkie dziedziny kultury, poniewa ich odbir dokonuje si wanie za porednic twem jzyka. Medialni mdrcy" i gupcy" Jeeli wemiemy pod uwag ca dziedzin THEORIA, czyli dziedzin nauki z jej rozmaitymi dyscyplinami i specjalnociami, gdzie chodzi o mudne docieranie do prawdy, a zdobycie po szczeglnych stopni naukowych trwa cae lata i wymaga nie lada talentu i pracy to w mediach stykamy si najczciej z dzienni karzem, ktry jest wszechwiedzcy. Wszystko wie najlepiej, na wszystkim si zna, kadego potrafi zagi, o wszystkim wyroku je. Jedynym dla autorytetem jest polityk, ale nade wszystko po lityk lewicowy bd rowy. Rozmowy w mediach to najczciej rozmowy dziennikarza z politykiem. Wyglda to jak rozmowa profesora z patriarch, jeli polityk jest lewicowy, jeli natomiast polityk jest prawicowy, to trakto wany jest jak sztubak lub uczniak. Suchacz i telewidz oswajaj si z widokiem medialnych mdrcw i gupcw, co pniej istot nie wpywa na ich preferencje wyborcze. Ludzie nauki w zasadzie nie maj dostpu do wikszoci rodkw masowego przekazu, zwaszcza jeli s to humanici, zwizani z polsk i chrzecijask tradycj. Dopuszczani do gosu s zazwyczaj socjologowie i psychologowie, ktrych za daniem jest naukowa" interpretacja polskich kompleksw. Wskutek tego przecitny odbiorca sdzi, e troska o kultur polsk to co niedzisiejszego i nienaukowego, a wrcz nienor malnego. Jest to kompleks, z ktrego naley si wyleczy tak twierdz naukowcy. Owszem, zdarza si, e do programu zaproszony zostanie profesor, ktrego rozlega wiedza obejmuje kilka tysicleci kul73

tury zachodniej. Jak si z nim postpuje? S rne metody. Pierw sza polega na tym, e obstawi si tak osob kilkunastoma pot kami, ktrych zadaniem jest przeciganie si w gadulstwie. Cho dzi o to, eby profesora rzadko dopuci do gosu i by jego gos uton w zalewie innych gosw. Takie zadanie ma dziennikarz, kierujcy dyskusj: rzadko dopuszcza profesora do gosu, a gdy sensownie mwi, to mu przerwa pod byle pretekstem, choby mwic, e inni te chc co powiedzie, albo e nie mamy ju czasu, bo koczy si audycja. Druga metoda jest prosta, a wrcz prymitywna. Stosuje si j najczciej w telewizji. Wikszo pro gramw telewizyjnych jest uprzednio nagrywana w studio. Mona wic zaprosi profesora albo prawicowego polityka, pozwoli im si wypowiedzie, ile tylko chc, a nastpnie pod czas montowania programu niczym pod narkoz wystpie nia powycina i poprzestawia. Program staje si zwykym mon taem lub fotomontaem. Jest to metoda najskuteczniejsza, tym bardziej e dziki zastosowaniu takiej techniki przecitny tele widz nie widzi i nie syszy brutalnych ci, jakim poddany zosta cay materia. Efekt? Jednym uczestnikom pozostawia si naj lepsze kski, innym wybiera si najgorsze odpady, a wszystko razem, adnie zapakowane puszcza si w eter radiowy lub na ekran telewizora. Suchajcie, patrzcie i konsumujcie! Jakie to proste, ale rwnoczenie jak niebezpieczne, poniewa w naszym spoecze stwie mimo wszystko pozosta jaki szacunek dla rzetelnej wie dzy, ktr powinni posiada zwaszcza pracownicy wyszych uczelni. W mediach zaufanie takie wykorzystywane jest jake czsto dla zwikszenia skutecznoci... manipulacji. Media i demoralizacja Moralno stanowi dziedzin szczeglnie pielgnowan w tra dycji zachodniej. Wszak samo sowo kultura" odnosi si nade wszystko do wychowania, ktre Grecy okrelali mianem paideia". Kady czowiek przychodzi na wiat tak mikki i tak podat74

ny na wpywy otoczenia, e trzeba wielkiej troski i odpowiedzial noci, eby dziecko roso prostolinijnie, aby nie karowaciao i nie krzywio si w swoim postpowaniu. A ycie niesie ze sob mn stwo niebezpieczestw. Nie jest bez znaczenia, co dociera do uszu dziecka, co wpada do jego oczu. Uwaajmy wic by nie byy to mieci. Ju staroytni Grecy ostrzegali, aby jak najduej trzyma dzieci i modzie z dala od wszystkiego, co ze, zwasz cza od tego, co trci wystpkiem i zowrogoci" (Arystoteles) . Dzi jak ulice, tak i media s zamiecone wyuzdaniem i prze moc. Co wyronie z tych dzieci, polskich dzieci, ktre skazane s przez dorosych na obcowanie ze zem, i to od najmodszych lat? Wiele mediw przeciga si w ukazywaniu za, w najdrob niejszych szczegach. Patronuj temu szeroko naganiane ha sa w rodzaju rbcie, co chcecie". A gdy otumanione dzieci zro bi, co zechc", a wic np. pobij albo zabij swojego koleg, to media wzywaj, aby organizowa marsze przeciwko przemo cy". Ile w tym perfidii, ile pogardy, dla naszego narodu i dla naszych dzieci. Jaki brak odpowiedzialnoci. W adnych czasach demoralizacja spoeczna nie przybraa takiej skali jak dzi, wanie za spraw mediw pozostajcych w rku ludzi bez sumienia. Musimy strzec oczy i uszy najmod szego pokolenia Polakw przed demoralizujcym wpywem me diw, jeli chcemy, aby wyroli na ludzi, nie na barbarzycw. Zanik sztuki ojczystej w mediach Istotn rol w rozwoju duchowym czowieka odgrywa kon takt ze sztuk ojczyst, zwaszcza t najwyszych lotw. Poezja, literatura, malarstwo, rzeba, teatr, taniec, muzyka, piew - w tych dziedzinach Polacy osignli szczyty mistrzostwa. Mamy wiato wej rangi poetw, pisarzy, kompozytorw, malarzy. Dla Polaka najkrtsza droga rozwoju wraliwoci biegnie wanie poprzez sztuk polsk, jako jemu najblisz, tak jak dla Niemca jest to kultura niemiecka, a dla Francuza - kultura francuska. Jeeli przyj36

75

rymy si bliej programom telewizyjnym, w tym telewizji pu blicznej, to mona odnie wraenie, e telewizja za nic ma dzie dzictwo polskie, gdy albo celowo przedstawia jego karykatur, albo te w zdecydowanej wikszoci prezentuje programy obce. Telewizja polska jest telewizj dla obcokrajowcw lub ludzi, kt rzy za spraw telewizji maj pozosta w stanie umysowego i mo ralnego niedorozwoju. Lep migajcych, kolorowych obrazkw kusi dzieci i modzie, daj si rwnie zapa na doroli, kt rzy ledz plotki, ploteczki oraz rnego rodzaju wszeteczestwa. Wiedz ju prawie wszystko, co dzieje si na caym wie cie, nawet na dnie oceanw, nie widz tylko rzeczy najwaniej szej, co dzieje si z narodem i z Polsk. Nie wiedz kim byli i kim maj by, bo zostali odcici od wasnego dziedzictwa, ktrego gwnym nonikiem jest wanie sztuka. Medialna walka z religi Zwieczeniem kultury jest religia. Nigdy nie byo cywilizacji pozbawionej religii. Wyjtek stanowi wiat zachodni, w onie kt rego od ponad dwustu lat toczy si waka z religi, a zwaszcza z jej obecnoci w yciu spoecznym. Trudno sobie wyobrazi, aby dzi media nie byy wykorzystywane do tej walki. Stosuje si tu rne metody. Jedn z nich jest przemilczanie. Religii po pro stu nie ma, to znaczy nie ma w programie. A jak nie ma w pro gramie, to znaczy, e w ogle nie ma. Inna metoda, to ukazywa nie religii w formie karykaturalnej, tak aby straszya lub mieszy a. Religia straszy, gdy jest narzdziem w rku fundamentalistw, mieszy, jeli jej wyznawcy ukazywani s w sposb dowcipny. Oczywicie, jedyn religi, ktr mona w mediach bez obaw deformowa jest chrzecijastwo, pozostae religie monoteistycz ne s nietykalne. S jeszcze inne metody, jak izolowanie religii od innych dzie dzin kultury, a wic od nauki, od moralnoci czy od sztuki; albo
76

rwnolegy komentarz do sw Ojca w., aby jasno sformuo wa zaciemni, a ostro sdu przekrci. Ta zoona taktyka antyreligijna wielu mediw musi mie swoje spoeczne skutki, skoro tylu Polakw jest ochrzczonych, a jake czsto oceniaj i postpuj wedle zasad cywilizacji dale kiej od chrzecijastwa. ycie to nie tylko media W dzisiejszym wiecie przed mediami praktycznie nie ma ucieczki. Dlatego trzeba dobrze rozumie, na czym polega wa ciwe korzystanie z mediw. Przede wszystkim, media nie mog zastpi szkoy, rodziny i przyjaci. Waciwym miejscem na pobieranie nauki powinna by szkoa. W domu wiedz uzupe niamy korzystajc z domowej biblioteczki, poniewa osobista lektura ksiki, to podstawowa umiejtno i zamiowanie czo wieka kulturalnego. Zamiast ledzi losy wymylonej rodziny w 168 odcinku brazylijskim, troszczymy si przede wszystkim o wasn rodzin, aby panowaa w niej dobra atmosfera, a domow nicy umieli o siebie wzajemnie dba. Spotkania i rozmowy z przy jacimi s cenniejsze od ogldania telewizyjnych debat, najcz ciej mocno naciganych i na ktre nie mamy adnego wpywu. Jakie media? Dwa kryteria Korzystajc z mediw musimy przede wszystkim odpowie dzie na dwa pytania: czy s wiarygodne? czy dobrze nam, jako odbiorcom i jako Polakom, ycz? Jeeli przyapujemy media na kamstwach lub na nieyczliwoci, to nie ma co z takich mediw w ogle korzysta. Ich celem jest bowiem jedynie otumanienie nas i zupienie. Sporadycznie przekazywana prawda jest tylko przynt dla poykania kamstw. Nie dajmy si! Bdmy na tyle roztropni i opanowani, aby waciwie wybiera. Pewnych pro gramw nie naley w ogle oglda, niech sobie je oglda kame rzysta i producent, a my chromy przed nimi nasze oczy i uszy,
77

zwaszcza za dusze najmodszych. Przy dzisiejszej technice tzw. ogldanie krytyczne jest te puapk z uwagi na fakt samego ogl dania, tym bardziej e nie jestemy w stanie rozpozna wszyst kich ukrytych podskrnie" manipulacji. Naley pamita, e czas powicony mediom, to czas, ktry mona inaczej wykorzysta, po swojemu, oryginalnie, a nie przez doczenie do milionowej lub nawet miliardowej widowni. War to by pomysowym i aktywnym na swj sposb, we wasnym gronie. Media nie mog zastpi nam kultury ycia. Owszem, mog pomc, ale tylko te media, o ktrych wiemy, e s wiary godne i yczliwe. Z takich mediw moemy korzysta, a gdy trze ba, to rwnie je wspiera, aby byy silne i mogy broni prze strzeni ycia spoecznego dla naszego dobra.

Dziecko przyszoci wiata?

,modzie przyszoci wiata" jest hasem powszechnie znanym. Powtarzaj je w chwilach uroczystych m owie stanu, aby ukaza przed kolejnym pokoleniem optymi styczn perspektyw ycia w danym spoeczestwie. Modzie pobiera nauki, aby nastpnie poprzez prac zawodow przej paeczk" od swoich rodzicw w tzw. sztafecie pokole. Mo dzie jest przyszoci wiata, to znaczy, e ona jest nastpna w kolejnoci do decydowania o losach wiata. A jakie s inne pokolenia oprcz uczcej si modziey i ak tywnych zawodowo dorosych? S jeszcze emeryci, ktrzy po zakoczeniu pracy doywaj staroci (dziadkowie, a czasem rw nie pradziadowie). S take dzieci. Emeryci nie s przyszoci wiata, poniewa odchodzc ze stanowisk pracy, trac te wpyw na podejmowane decyzje w skali spoecznej; ich ycie zblia si do naturalnego kresu. A dzieci? Dzieci, obok modziey, s przy szoci wiata, to one wejd w okres modzieczy, a nastpnie zawodowy. Obok modziey, dziecko jest przyszoci wiata. Czy jednak dzi jest to takie pewne? Jakie dziecko? W jakim wiecie? Zmiany zachodzce dzi na naszym globie sprawiaj, e przyszo wiata, a wic i przyszo dziecka stoi pod wielkim znakiem zapytania. Czy bdzie istnie i jakie bdzie? Zalegalizowanie aborcji w wielu krajach sprawia, e miliony dzieci nie tylko nie bd miay wpywu na wiat, ale wrcz nie
79

ujrz wiata. One wic nie s przyszoci wiata. Skala rnych form aborcji jest dzi nieporwnywalna do jakichkolwiek okre sw w dziejach ludzkoci . Mwic o dziecku jako przyszoci wiata, musimy zdawa sobie spraw, e s dzieci, ktre nie zd wiata nawet zobaczy. Bd wszake dzieci, ktre przyjd na wiat. rodowiskiem, w ktrym od tysicleci dziecko dojrzewao i byo wychowywa ne, bya rodzina, a wic mama, tata, rodzestwo, dziadkowie. Rodzina bya wielopokoleniowa. A jaka jest rodzina dzi? Z punktu widzenia tradycyjnego rodzina ulega nie tylko osabieniu, ale poddana zostaa najroz maitszym deformacjom. Rodzina jest najczciej dwupokoleniowa, gdy dziadkowie mieszkaj osobno. Rodzina jest maodzietna lub wrcz bezdzietna; jedynak w rodzinie to zjawisko coraz bardziej powszechne. Coraz wicej maestw jest rozwiedzio nych (w niektrych krajach ok. 1/3), oznacza to, e dziecko miesz ka tylko u jednego z rodzicw, wraz z macoch lub ojczymem. Nawet w normalnej" rodzinie dziecko coraz mniej przeby wa z rodzicami. Z jednej bowiem strony rodzice pracujc zawo dowo sami mao przebywaj w domu, z drugiej za dzieci obej mowane s od coraz to wczeniejszego wieku obowizkow edu kacj przedszkoln. Dziecko coraz duej przebywa poza do mem w instytucjach edukacyjnych, bdc w domu z kolei gros czasu spdza przed telewizorem (programy telewizyjne, video, gry komputerowe, Internet).
37

Coraz wczeniej mody czowiek podejmuje prac zarobko w, uniezalenia si od rodzicw i opuszcza dom. Tym samym dodatkowo skraca si wpyw domu na wychowanie wasnego dziecka. Dziecko dzisiejsze dojrzewa na onie rodziny zuboonej lub wrcz okaleczonej. Ale to nie wszystko, prawodawstwo niekt80

rych krajw europejskich umoliwia adopcj dzieci przez pary homoseksualne, a wic dziecko nie tylko nie przebywa wrd swoich rodzicw, ale oddane zostaje poza swojwolw rce osb, ktre najprawdopodobniej potrzebuj zabawki" dla seksualnej molestacji. Jak przyszoci wiata bdzie to ostatnie dziecko? Realia dzisiejszej rodziny wskazuj, e na Zachodzie mamy do czynienia z niesamowitym wrcz zaamaniem cywilizacyjnej roli normalnej rodziny. Zmiany te s ideowo promowane i praw nie zalegalizowane, a tym samym nie maj one charakteru mar ginalnego. Wewntrz cywilizacji zachodniej dokonuje si jaka potne i nieobliczalna w skutkach rewolucja. Cywilizacja ta odcina si od swych korzeni chrzecijaskich, staje si wrcz anty-zachodnia. Dlatego uzasadniona wydaje si obawa nie tylko o to, jakie dziecko, ale czy dziecko bdzie przy szoci wiata. Dziecko przychodzc na wiat ju od chwili poczcia wczone jest z jednej strony w boskie plany stwrcze, z drugiej za w potny proces twrczy samej natury. Rwnoczenie jako dziecko-czowiek zwizane jest z konkretnymi rodzicami, kt rzy yj w okrelonym czasie w ramach jakiej spoecznoci, w da nej kulturze i cywilizacji. Nakada si tu na siebie bardzo wiele czynnikw, ktrych zazwyczaj nie dostrzegamy, uznajc je za oczywiste. Dzieci przychodz na wiat dziki zwizkowi mczyzny i ko biety. O ile zwizek taki ma charakter naturalny, o tyle mae stwo monogamiczne jest ju pewn form kulturow. Natura jest silna i rozrzutna, nic wic dziwnego, e wiele dzieci jest po cztych ze wzgldu na si natury, a nie na skutek rozumnego i odpowiedzialnego postanowienia. W wielu cywilizacjach bya obecna praktyka zabijania nie tylko dzieci pocztych (aborcja), ale rwnie ju narodzonych (infantycydyzm). Zabijano dzieci pochodzce zarwno z legalnego, jak i nielegalnego oa.
81

W perspektywie dziejowej uwaa si, e praktyki infantycydyzmu s bardzo stare i sigaj waciwie czasw prehistorycz nych (obecne nawet u Pitekantropinw). Dokonuje si tu obli cze w oparciu o wielko populacji mskiej i eskiej. Kobiet rodzi si wicej ni mczyzn, natomiast w grobach odnajduje si zdecydowanie wicej mczyzn (148:140). Wnioskuje si na tej podstawie, e dzieci pci eskiej byy czsto umiercane. Infantycydyzm pojawi si w cywilizacjach orientalnych, ale take i kulturze zachodniej antycznej Grecji i staroytnego Rzy mu. W tej ostatniej rne byy powody zabjstw. W przypadku aborcji powodem bya najczciej cia wynikajca ze zwizkw przed- lub pozamaeskich. Natomiast w przypadku dzieci ju urodzonych powodem mogo by dostrzegalne kalectwo, pe (eska), czy nadmiar dzieci w rodzinie. Tak w Grecji, jak i w Rzymie obok aborcji usankcjonowany by rwnie infantycy dyzm . Ojciec rodziny (pater familias") decydowa o tym, kt re ze swych dzieci zostawi przy yciu, ktre przyjmie do rodziny, a ktre skae na zagad. Jednak ani Grecja, ani Rzym nie uznaway, a wrcz zdecydo wanie potpiay praktyk rytualnych zabjstw dzieci. To za sta nowio zmor bardzo wielu cywilizacji. Spotykamy ten rytua wrd irlandzkich Celtw, wrd Galw, Skandynaww, Egip cjan, Fenicjan, Moabitw, Amonitw i, w niektrych okresach, rwnie wrd Izraelitw . Opis takiego rytuau, podany przez Plutarcha, budzi po dzi dzie groz i przeraenie. Na oczach matek mordowano pierworodnych synw, a gra fletw miaa zaguszy matczyny szloch. lady rytualnych morderstw w po staci szcztkw i napisw odnale mona w czasach Jerycha w sidmym tysicleciu przed Chr., ale przypadki takie odkryto rwnie w poowie X I X w. w Niemczech. Dziejom czowieka na Ziemi towarzyszy infantycydyzm i filicydyzm zabijanie dzieci w rny sposb i z rnych powodw.
38 39

82

Nie kade dziecko niechciane przez rodzicw (ojca rodziny) byo zabijane. Kwit handel dziemi w staroytnej Babilonii, w Grecji przed Solonem, w XII-wiecznej Anglii i w XIX-wiecznej Rosji. Dzieci oddawano jako zastaw czy to za dugi czy jako gwarancj dotrzymania midzypastwowej umowy (np. jako gwarancja rozejmu). Rwnie ta praktyka znana bya najpierw w Babilonii. Dzieci, jako uciliwy ciar przekazywano obcym osobom lub instytucjom. Popularna bya te forma oddawania dzieci pod opiek mamki . Dojrzewajce dziecko naraone byo na rne formy depra wacji seksualnej. Pederastia, a zwaszcza pedofilia znane byy w Grecji, a take w Rzymie. Niektrych chopcw kastrowano nie tylko po to, aby nie przechodzc mutacji mogli piewa w ch rze, ale rwnie aby zapeni nimi domy publiczne . A trudno wprost uwierzy, ile niebezpieczestw i zagroe czyhao na dziecko ze strony nie tylko przypadkowego za, ale rwnie za obyczajowego, zalegalizowanego i zinstytucjonalizowanego. Jak ksztatowa si obraz dziecka w przecigu dziejw? Z uwa gi na zrnicowanie spoeczne wartociowe byy przede wszyst kim dzieci wolnych obywateli. W niektrych cywilizacjach pa trzono na dziecko przede wszystkim pod ktem jego przydatno ci spoecznej (pastwowej). W Sparcie kade nowo narodzone dziecko byo poddane ogldzinom specjalnej pastwowej komi sji, ktra wyrokowaa o jego dalszych losach. Wynik negatywny takich ogldzin (np. za kondycja fizyczna) sprawia, e dziecko porzucano, aby umaro. Zdrowe dzieci natomiast jak najwcze niej poddawano wychowaniu grupowemu poza r o d z i n . Dziecko traktowano wic jako materia zdolny do wykonywania okrelonej funkcji publicznej w pastwie.
40 41 42

W Rzymie wychowanie dziecka byo podporzdkowane zdol noci waciwego funkcjonowania zarwno w rodzinie, jak i w
83

pastwie. W rodzinie dlatego, e rodzina posiadaa bardzo moc ny status spoeczny, w pastwie poniewa Rzymianie w yciu spoecznym waciwie zorganizowanym upatrywali najwaniej szy sens ycia czowieka. Obcy im by stosunkowo duy margi nes greckiego indywidualizmu. Szczeglny przejaw polityki pro rodzinnej datuje si od czasw panowania Augusta, ktry naka da kary na maestwa, ktre nie chciay mie dzieci, a promo wa rodziny z co najmniej trjk dzieci (zwolnienie z podatkw, wysze stanowisko pastwowe, wicej praw cywilnych dla ko biety) . Wychowanie dziecka (przede wszystkim chopca) dla pastwa nie odbywao si jednak poza rodzin, poniewa rodzi na bya nienaruszalnym podmiotem prawa i cywilizacji rzymskiej. Dziecko (chopiec) miao by w yciu dorosym zarwno do brym obywatelem, jak i dobrym ojcem. W X V I w. rozpoczyna si w Europie powolny proces osa biania pozycji rodziny, zwaszcza ojca rodziny czy si to z jed nej strony z powikszaniem praw indywidualnych, niezalenych od rodziny, z drugiej za z kreowaniem monarchy na ojca naro du, ktry czuje si odpowiedzialny za wszystkie swoje dzieci, jakimi s jego poddani. Monarcha wspiera zwaszcza dzieci bied ne, porzucone, bezdomne. Dziao si to za porednictwem in stytucji kocielnych, dodatkowo finansowanych przez hojnych darczycw . Taki typ pomocy spoecznej pozwala na ratowa nie wielu dzieci nie tylko przed mierci, ale rwnie przed szyb kim stoczeniem si na margines ycia (zodziejstwo, prostytu cja). Wzgldy spoeczne sprawiy, e dzieci bez rodziny lub z osa bionych rodzin dziki odpowiedniemu wychowaniu, wypeniay luk tam, gdzie potrzebne byy rce do pracy (pomoc domowa, manufaktury). Jednak dzieci te nie miay specjalnych szans na zajcie jakiej wyszej pozycji w hierarchii spoecznej.
43 44

Prawdziwa apoteoza dziecka jako dziecka pojawia si u JJ.


84

Rousseau. Dziecko uznane zostaje przez niego nie tylko za twr doskonay, ktry w dalszym biegu ycia jest popsuty przez spo eczestwo i cywilizacj, ale rwnie za stworzenie nie skaone grzechem pierworodnym. Rousseau podwaa zarwno tradycj greck, w ramach ktrej natura bya potencjalnoci osigajc swoj doskonao poprzez kultur, jak rwnie zaatakowany zostaje jeden z dogmatw chrzecijastwa: skutki winy pierw szych rodzicw objy ca ludzko i nosz miano skutkw grze chu pierworodnego. Zdaniem Rousseau, dziecko jest doskonae, a wic nie potrzebuje ani kultury, ani aski jako czynnikw pozy tywnych niezbdnych dla penego rozwoju dziecka-czowieka. Edukacja ma chroni dobr natur dziecka przed wpywem kul tury i spoeczestwa. Idee Rousseau stay si inspiracj dla wielu nurtw pedago gicznych rozwijanych przez takich autorw, jak: Johann Base dow, Johann Pestalozzi, Friedrich Froebel, Johan Herbart czy I. Kant. Gdy jednak odkryto kilka przypadkw dzieci dzikich" (yjcych samotnie poza rodzin i spoeczestwem) okazao si, e s to osoby wyranie opnione w rozwoju psychicznym i in telektualnym, najwiksz za trudno sprawiao opanowanie mowy . Od pocztku X V I I I w. rozpoczyna si proces upastwowie nia szk i obowizkowej edukacji (Prusy od 1717 r.). Pozwala to z jednej strony na objcie owiat wszystkie dzieci, z drugiej jednak strony otwiera drog do upastwowienia" samych dzie ci. Wadze pastwowe szybko orientuj si jak potnym instru mentem w ich rku staje si szkoa, w ramach ktrej mona pro wadzi dowoln indoktrynacj opart na przyjtej ideologii. Pa stwo, za porednictwem szkoy, moe w caych pokoleniach ksztatowa obraz wiata, spoeczestwa, rodziny, religii, pci, obyczajowoci i moralnoci. A poniewa gwnym konkurentem
45

85

pastwa u progu czasw wspczesnych jest religia katolicka, wic szkoa publiczna staje si dogodnym przedpolem do zwal czania wpyww Kocioa na ycie spoeczne. Ideologizacja szkoy pocigna za sob relatywizacj funda mentalnych odniesie niezbdnych w rozwoju dziecka-osoby. Dobro i zo straciy wymiar obiektywny, a stay si korektami okrelonej ideologii: dobre jest to, co zgodne jest z wartocia m i " wyznawanymi przez pastwo. Skuteczno indoktrynacji powikszona zostaa dziki postpowi bada naukowych nad rozwojem dziecka, a stosowanie technik behawioralnych pozwa lao na szybkie odrywanie dzieci zwaszcza od wpywu najbli szego otoczenia, czyli rodzicw i rodziny Jak ewolucjonizm Darwina zdegradowa pozycj czowieka jako osoby, eksponujc zwizek czowieka ze wiatem zwierz cym, a nie z Bogiem, tak psychoanaliza Freuda obarczya dziec ko rnego rodzaju obsesjami seksualnymi, przez co podwao ny mia by pogld o pierwotnej niewinnoci czy wrcz angelicznoci dzieci. Postpujca sekularyzacja cywilizacji zachodniej sprawia jednak, e miejsce transcendentnego Boga zaj ub stwiony kosmos-przyroda, a seksualne obsesje dzieci zostay uznane za zdrowy i naturalny objaw natury, w ktrych nie ma nic zego. Pedagogika jako naczelne zadanie wzia na siebie nie wychowywanie dzieci, lecz ich socjalizacj, czyli dopasowywanie do modelu spoecznego wypracowanego w ramach danej ide ologii a take uwolnienie" dzieci z ich seksualnych obsesji za pomoc przedmiotu okrelonego mianem edukacji seksualnej". Dzieci w coraz wikszym stopniu staj si zakadnikami wal ki politycznej. Demokracja parlamentarna opiera si na ukadzie wielopartyjnym, w ktrego ramach kada partia reprezentuje zasadniczo inn ideologi. Gdy jaka partia dochodzi do wadzy, przejmuje tzw. resorty, czyli ministerstwa, a tym samym ma mo86

liwo zmiany polityki pastwa w waniejszych dziedzinach y cia spoecznego. Wpywem takim objty jest resort edukacji. Gdy wybory wygrywa partia komunistyczna, reformuje owiat na sposb komunistyczny, socjalici odwouj si do ideologii so cjalistycznej, a liberaowie liberalnej. Edukacja, ktra w trady cji zachodniej charakteryzowaa si wielowiekow cigoci, podlega wstrzsom co kilka, kilkanacie lub kilkadziesit lat. Ma to fatalny wpyw wychowawczy zarwno w obrbie jednego pokolenia, jak i kilku pokole. W obrbie jednego pokolenia mody czowiek nie koczy tego, co rozpocz, rozpoczyna co, do czego wczeniej nie by przygotowany. Pokolenia ksztacone wedle rnych wzorw trac ze sob kontakt, konflikt pokole przybiera posta walki pokole mwicych zupenie rnymi jzykami i operujcymi rnymi systemami wartoci". wiat, do ktrego dziecko ma wyrosn, okazuje si innym wiatem, w kt rym nie znajduje dla siebie miejsca. Obok zagroe ze strony ideologii, pojawia si praktyka urynkowienia" dzieci, traktowania dzieci jako towaru reklamo wego. Dziecko, budzc naturaln sympati, staje si nonikiem (uwiarygodnia) pseudo-wartoci wielu towarw. Rodzice sprze daj" swoje dziecko firmie reklamowej, otrzymujc za to wysok zapat; firma reklamowa czerpie potne zyski dziki uyciu dzieci do promowania wielu wyrobw. Dziecko jest towarem podwjnym: dla firmy i dla rodzicw, samo natomiast mimo wolnie wprowadza w bd rzesze klientw uwiedzionych cza rem dziecicej niewinnoci. Sukces reklamowy dziecka uderzy musi rykoszetem w jego rozwj psychiczny ku modoci i ku dojrzaoci. Korzyci i po pularno pynce ze sprzeday samego siebie" musz zawiro wa w gowie naruszajc proces budowania pionu moralnego i intelektualnego.
87

Symbolika reklamy ukazujcej dziecko w aureoli modoci i radoci staje si zaprzeczeniem faktycznego losu dzieci skaza nych na instrumentalne traktowanie przez bezwzgldny wiat dorosych. Na de przykadowo wymienionych tu rnych zagroe, ja kie osaczaj dziecko w rnych cywilizacjach a po dzie dzi siejszy, wida, jak unikatow cywilizacj jest chrzecijastwo. Za rwno bowiem w porzdku przyrodzonym, jak i nadprzyrodzo nym dziecko od chwili poczcia posiada status nade wszystko osoby. Oznacza to, e jest osob, a nie rzecz czy narzdziem, e jest podmiotem i celem, a nie rodkiem. Dziecko kade dziec ko jako osoba posiada niezbywalne prawo do ycia i do ludz kiego rozwoju. Z kolei podniesienie maestwa do statusu sa kramentu, uznanie jego nierozerwalnoci, pozwala na to, aby dziecko nie tylko do osignicia dojrzaoci, ale rwnie pniej dla swoich dzieci miao zabezpieczone najbardziej podstawowe odniesienie rodzinne zarwno w porzdku natury (dziedzictwo krwi), jak i w porzdku kultury (wychowanie i tradycja). Cigo pokole staje si cigoci cywilizacji. Trudno o bardziej personalistyczne podejcie do dziecka i to nie tylko w wymiarze y cia przyrodzonego, ale i nadprzyrodzonego ni ma to miejsce w chrzecijastwie. Wspczesna walka z chrzecijastwem - na gruncie ideolo gicznym czy to ze strony komunizmu, socjalizmu bd libera lizmu, uderza w cywilizacyjn pozycj dziecka. W adnej z tych cywilizacji dziecko (i w ogle: czowiek) nie jest osob. Czo wiek pojty jest albo jako cz spoeczestwa, a wic nie jako samoistny podmiot (socjalizm i komunizm), albo jako bezoso bowa wolno (liberalizm). Zamiast kategorii osoby-czowieka pojawia si kategoria czowieka-obywatela, a wic kategoria zrelatywizowana do pastwa i jego ideologii. Pastwowa wadza

prawodawcza ustawia si ponad prawami czowieka-osoby, przy pisujc sobie prawo ycia i mierci. W miejsce prawa wycznie do dobra, pojawia si prawo do za jako warunek urzeczywist niania pseudo-wolnoci. Ideologie te stanowi wielorakie zagro enie dla dziecka. Zarwno komunizm, jak i liberalizm dopusz czaj aborcj, a wic uderzaj w najbardziej fundamentalne pra wo dziecka-osoby. Obie ideologie osabiaj, a docelowo niszcz kategori maestwa jako dozgonnego zwizku sakramental nego, przez co uszkodzona zostaje naturalna i kulturowa nisza rozwoju dziecka, a w dalszej perspektywie - cywilizacyjnego ci gu pokole. Promowane dzi tzw. prawa dziecka maj na celu nie tyle ochron najbardziej podstawowych praw dziecka, co nastawie nie dzieci przeciwko rodzicom i przeciwko wychowawcom. Syn drom zachowa wynikajcych z ustawienia wolnoci przed praw d prowadzi do wewntrznego zniewolenia (gdy wybieram zo), a take do zdegenerowania relacji midzyludzkich, zwaszcza rodzinnych. W rozwoju dziecka wola wyprzedza zdolno penego rozu mienia (chce rzeczy zarwno dobre jak i ze), dziecko nie potrafi przewidzie dalekosinych konsekwencji swojego zego wybo ru. Odpowiedzialna rola rodzicw polega na przewidujcym ograniczaniu lub ukierunkowywaniu nie tyle woli, co pragnie lub wrcz zachcianek dziecka. Nazwanie wolnoci pragnie dzieci jest naduyciem sowa wolno", ktre jako akt woli (wa dzy duchowej), aby byo prawdziw (doskona) wolnoci, musi by zaporedniczone przez intelektualne rozpoznanie. Wola w sensie cisym jest podaniem intelektualnym . Moe jed nak ulega podaniu zmysowemu . W przypadku dzieci po danie zmysowe jest silniejsze od poznania rozumowego, std tzw. wolno dziecka jest wolnoci niedoskona, podleg nie
46 47

89

tyle obiektywnemu rozpoznaniu dobra, co ulegoci wobec su biektywnych poda. Konflikt midzy obiektywnym rozpozna niem przez rodzicw dobra dla dziecka, a podaniami dziecka, ktre nie rozumie, co naprawd i obiektywnie jest dobre, sko ni moe dziecko do buntu przeciwko rodzicom wykraczajce go poza zwyczajn dynamik" ycia rodzinnego. Postulaty dziec ka znale mog arbitra u osoby obcej, reprezentujcej urzdo wo pastwo i jego ideologi. A wwczas wolno dziecka" uyta by moe przeciwko wasnym rodzicom i w konsekwencji do prowadzi do rozpadu rodziny. To uywanie" dzieci przeciwko rodzicom opiera si dzi na caej technologii sterowania psychik dziecka zarwno za po rednictwem programw edukacji, jak i mediw. W ameryka skim programie OBE (Outcome-Based Education) dzieci ju w pierwszych klasach wypeniaj test, ktre pozwalaj nauczy cielom zorientowa si, jaki jest stosunek dzieci do rodzicw i pielgnowanej przez nich tradycji (zwaszcza religijnej). Testy te su skuteczniejszemu odrywaniu" dzieci od rodziny, gdy wiadomo, jakie zasady i wartoci, obowizuj w yciu rodzin nym . Z drugiej strony media, a zwaszcza telewizja wkraczaj w y cie dzieci z coraz wikszym impetem i w sposb coraz bardziej zaplanowany. Dzieci obcuj z telewizj nie tylko w domu, ale rwnie w szkole. Amerykaski Program I zaopatruje 40% szk w USA w darmowy sprzt telewizyjny (monitory, anteny sateli tarne), pod warunkiem, e wszystkie dzieci obowizkowo ogl daj codziennie 12-minutowy pakiet programowy. Skada si na 10 minut wiadomoci i 2 minuty reklam. Program musi by ogl dany w caoci, bez przerwy i bez zmiany kanau telewizyjnego. Efekty komercyjne s niewyobraalne: rynek modzieowy (od 6 do 12 lat), to 80 miliardw dolarw obrotw rocznie. Nato48

90

miast cena reklam w tym dziecico-modzieowym programie jest dwukrotnie wysza ni w innych programach. wiadczy to o skutecznoci telewizyjnego prania modych m z g w . Oderwanie dziecka od rodziny w imi praw dziecka i w imi wolnoci dziecka jest przewrotn strategi wrzucenia modego czowieka w wir ideologii i biznesu, ktrych celem jest wyzysk i odczowieczanie postaw. Coraz czciej dziecko symbol wiosny, radoci, przyszoci jest socjotechnicznym imagem", ktry wykorzystuje si dla zwabienia klientw lub dla oczarowania wyborcw antyludzk w rzeczywistoci ideologi. Radosne dziecko uje gum, ktra nieustannie pobudza soki odkowe nie pozwalajc na ducho w koncentracj. Promienne dziecko znajduje si w objciach rzdzcego pastwem, ktry z zimn krwi podpisa ustaw abor cyjn. Urocza dziewczynka reklamuje nowy krj sukienki w prze dziwnej pozie. Te widoki staj si nagminne. Dziecko symbol ycia ku przyszoci coraz czciej ma zaman przyszo, staje si narzdziem, zabawk, towarem... Wspczesna, zdeformowana cywilizacja, ingeruje w ycie czowieka ju od chwili poczcia, najpierw fizycznie, a potem wraz z rozwojem dziecka ideologicznie. Przywrcenie przy szoci wiata dla dziecka, to przywrcenie podstawowych zasad rozwoju czowieka jako osoby, aby dziecko bdc dzieckiem byo przygotowywane do bycia modziecem, czowiekiem dojrza ym, a wreszcie tym, kto odchodzc z tego wiata, nie traci sen su ycia. Takie s zasady cywilizacji personalistycznej, tylko w oparciu o nie budowa mona przyszo dziecka dla wiata przyszoci.
49

Grecja: ojczyzna ojczyzn

wiat przychodzimy w rodzinie, na niewielkim skrawku ziemi. Pocztkowo nasz wiat to rodzice i dziecicy pokj. Pniej z wolna ten wiat poszerza si o dom, ulic, pole, wiosk lub miasto. Obok rodzicw pojawiaj si dziadkowie i krewni, a take znajomi rodzicw, ssiedzi, przechodnie. Wszystko dzie je si tu i teraz, przeszo bardzo szybko odchodzi, przyszo jest bardzo blisko. Gdy jestemy mali, takie sowa jak ojczy zna", nard" brzmi abstrakcyjnie; trudno je zrozumie, a jesz cze trudniej uczuciowo przeywa, utosamiajc si z wasn oj czyzn i z wasnym narodem. Sowa te zawieraj odniesienie do przestrzeni, ktr trudno nam ogarn, oraz do czasu, ktrego nie umiemy przenikn. Trzeba si dugo uczy i wiele dowiad czy, by zaczy do nas przemawia. Ojczyzna: jaka to przestrze? Nard: jaki to czas? Na pytania te nie jest wcale atwo odpowiedzie. atwiej zanalizowa pro ces powstawania i ksztatowania si granic pastwa, ni wyle dzi moment narodzin ojczyzny. W roku 966 istniao ju pa stwo Polskie, ktre miao swoje granice, swego wadc, Mieszka, i swoje ludy: Polan, Wilan, lzan, Sieradzan, czycan, Kujawian, Pomorzan. Ale nie byo jeszcze ojczyzny i nie byo narodu polskiego; one dopiero si tworzyy, przez wieki. Budowanie ojczyzny i narodu dokonuje si w czasie, ktry obejmuje nie tylko teraniejszo i przyszo, ale rwnie prze92

szo. Wanie od przeszoci zaley, jaka bdzie przyszo, a wic w ktrym kierunku cywilizacyjnym dana spoeczno b dzie si rozwija. Polska przyjmujc w roku 966 chrzecijastwo, naoya na wasn stosunkowo ubog kulturowo przeszo so wiask przeszo starsz od sowiaszczyzny. Bya to prze szo chrzecijaskiego antyku i redniowiecza, antycznego Rzymu i staroytnej Grecji. Zanurzona gboko w dziedzictwo bdce owocem pracy i geniuszu innych ludw, przyja je i prze tworzya we wasn kultur. I wanie dopiero ta kultura sprawi a, e pojcie ojczyzny i narodu nabray wyrazistych i swoistych ksztatw, ktre nie tylko si rozumie, ale gboko odczuwa i z nimi utosamia. Przed ponad tysicem lat zostalimy ochrzczeni. Gdy uy wam formy pierwszej osoby liczby mnogiej zostalimy", to w ten sposb identyfikuj si z tymi, ktrzy yli przede mn, cho cia moje wyobraenie fizyczne tych ludzi jest zupenie zamglo ne. Utosamiam si z nimi bardziej duchowo ni fizycznie. Chc si utosamia. Zostalimy wic ochrzczeni. Chrzest by nie tyl ko pokropieniem wod wicon, nie tylko sakramentem, ktry zmywa z nas win pierwszych rodzicw, ale by rwnie zanu rzeniem w tradycj starsz od Kocioa. ... kiedy Koci styka si po raz pierwszy z wielkim kulturami, nie moe wyrzec si tego, co zyska dziki inkulturacji w myli grecko-aciskiej" powie p a p i e . Poniewa zyska Koci, zyskalimy i my, Pola nie, Wilanie, lzanie..., a pniej Litwini, Biaorusini, Rusini. Gdy w basenie Morza rdziemnego pojawi si Koci, zasta wysoko rozwinit kultur rzymsk i hellenistyczn, ktre z kolei czerpay swoje soki z kultury greckiej, cho Grecja w sensie politycznym od ponad trzech wiekw tracia ju na znaczeniu. Ale kultura bya silniejsza od polityki. Rzymianie przejli szereg greckich idei, oto z Grecji zaczy pyn do naszego miasta
50

93

owe sawne nauki i sztuki, a pyny nie jakim tam wskim stru mykiem, lecz szeroko rozlan rzek" , przyznawa sam Cyce ron, Rzymianin nad Rzymianami. Poprzez Rzym stay si one wasnoci chrzecijastwa i dalej narodw, ktre ju w re dniowieczu zaczy wyania si na arenie dziejw Europy i gdy coraz bardziej krystalizoway si ich ojczyzny. Wrd tych naro dw znaleli si Polacy. Narody te od Grecji nauczyy si, czym jest ojczyzna, nie tylko w jej wymiarze politycznym i materialnym, ale nade wszyst ko duchowym. Bo dla Grekw ich miasta-pastwa i ziemia, na ktrej leay, miay swoje gbsze duchowe znaczenie. Dopiero wwczas wyksztaca si pojcie ojczyzny. Ojczyzna to ojciec i matka, maestwo, m i ona, rodzice i dzieci; ojczyzna jest wic najpierw w rodzinnym domu i rodzin nej ziemi. Byo to tak dawno mino 400 lat od czasu wydarze opie wanych przez Homera, gdy Troja bronia si przed Achajami (1200 lat przed Chr.). A przecie nawet dzi, gdy czytamy na gos to, co mia nam do powiedzenia o rodzinie i ojczynie nauczy ciel Hellady i caego wiata zachodniego, budzi to nasz zachwyt i dziwn, bo intelektualn czuo. Ojczyzna to take maestwo. Ale jakie? By odpowiedzie na to pytanie, signijmy po Odysej. Jej tytuowy bohater znajdu jc si na nieznanej sobie wyspie tak mwi do nie lkajcej si przybysza Nauzyki, crki krla Feakw:
51

Wska mi drog do miasta, okryj nagie ciao Choby pacht z bielizny, i to by si zdao! A bogi ci najmilsz opatrz nagrod; Dadz ma i domek, przenajwitsz zgod Pobogosawi. Skarb to najcenniejszy w wiecie,
94

Gdy maonka z maonk zgodna mio splecie, Duch jeden wada domem; wrg na to si krzywi, Ciesz druhy a oni nad wszystkich szczliwi." (Odyseja, VI, 179-187)
52

Maestwo, oparte na mioci, jest najmilszym i najcenniej szym darem bogw; ono daje szczcie, ktrym ciesz si rw nie bliscy i przyjaciele, jest natomiast sol w oku dla nieprzyja ci. Prawdziwe maestwo ma wymiar duchowy, ktry pro mienieje na cay dom. Tak myl dzieli si zabkany wdro wiec z niewiast, ktr pierwszy raz widzi na oczy. A ona odpo wiada: Widno, e czek niepody ani miaka gowa." Nauzyka szybko zorientowaa si, e ma do czynienia nie z byle kim, cho podrny smutny na zewntrz przedstawia sob widok. Jak przedziwnym echem rozbrzmiewa fragment tego dialogu powtrzony ponad 1000 lat pniej w staroytnym Rzymie, gdy Petroniusz, wysoko postawiony arystokrata, spotyka po raz pierw szy Ligi (Kallin), sowiask zakadniczk, cho crk krlew sk (moe z terenw przyszej Polski?). Z jakim przejciem czy tamy dzi w fragment Quo padis . Czas kurczy si do jednej minuty, trwa tyle, ile potrzeba na przeczytanie wiersza lub kilku linijek tej prozy. Maestwo opiera si na kontakcie osobistym, wyjtkowym, niepowtarzalnym i nieporwnywalnym. Nimfa Kalipso bya pik na i niemiertelna, chciaa obdarzy niemiertelnoci Odysa, byle tylko z ni pozosta i nie wraca do ony. Kalipso wie, e jest pikniejsza i modsza od Penelopy, wie o tym rwnie Odys, a jed nak...
53

Umierz gniew rzek - o nimfo! Jabym to nie wiedzia, e midzy Penelop a tob jest przedzia?
95

e si rwna nie moe z twym wzrostem, urod? Prosta to miertelniczka, a ty wiecznie mod! Mimo to tskni do niej, tskni coraz wicej, Aby si dnia powrotu doczeka najprdzej;" (Odyseja, V, 216-221) Wobec prawdziwej mioci kryteria obiektywne schodz na plan dalszy, staj si drugorzdne. Odys tskni do swojej ony. A ona jest rwnie matk. Podczas dugiej nieobecnoci ma, wyrasta u jej boku syn. Niepewno powrotu Odyseusza spod Troi sprawia, e przy Penelopie krc si zalotnicy. Jeden z nich zwraca si zniecierpliwiony do Telemacha: ... wyszlij precz matk!" (Odyseja, I I , 116). A na to Telemach odpowiada dug tyrad: Matk wygna to w mojej nie mieci si gowie, Wygna dawczyni ycia, co mi wykarmia Czy tam ojciec mj yje, czy go mier zabia. Trudno mi take spaci Ikariowi wiano, Gdybym tak samowolnie wygna ukochan. Oj, daby mi on za to! A gorzej demony Pomciyby si, jeli kltwa wypdzonej Wezwie Erynny; ludzie by mn pogardzali! Nigdy syn z domu swego matki nie oddali. A jeli wam ta mowa moja serce bodzie, To precz z dworu! Na innej osi wam gospodzie, Gdziebycie swj lub cudzy zjadali dobytek. Lecz jeli na tym rozkosz wasza i poytek, eby mi nie zostawi w domu ksa chleba, To i mnie zjedzcie! Zakln niemiertelne nieba! A wtedy Zeus te psoty rwnym spaci patem
96

I wszyscy gardo dacie na miejscu tu, na tern." (Odyseja, I I , 134-150) Jak wiele myli zawartych jest w tym jednym fragmencie, jak wiele argumentw: matka daje ycie; syn jest za ni odpowie dzialny przed dziadkiem, czyli jej ojcem; za zy czyn sumienie nie daoby mu spokoju, a otoczenie patrzyoby na zoczyc z po gard. Koniec kocw, Zeus dopilnuje, aby sprawiedliwoci sta o si zado, jeli syn doznaby szkody stajc w obronie matki. Telemach rzuca na szal wasne ycie, ale si nie zhabi. Nigdy syn z domu swego matki nie oddali." Aby dzieci dojrzay do czowieczestwa, potrzebne jest wy chowanie. Nawet dzieci wyjtkowe, takie, ktre Grecy nazywali potomkami bogw, te potrzeboway wychowania. Achilles, syn Peleusa i Tetydy, mia wychowawc - Fejniksa. Ten przypomnia Achillesowi lata dziecictwa: Mnie ojciec twj powierzy mode lata twoje, Kiedy ci za Atrydem wysya na boje. Nie znae jeszcze ani trudnej Marsa sprawy, Ani sztuki mwienia, z ktrej tyle sawy. Chcia wic tw niedojrzao przez mnie prowadzi, By umia dzielnie walczy i rozsdnie radzi." (Iliada, I X , 449-454)
54

W tych sowach streszcza si grecki idea wychowania: by mwc sw i sprawc czynw . Jest to idea szlachecki, wrcz arystokratyczny, ale rwnoczenie idea ten musi by celem wy chowania kadego czowieka, ktry nie umiejc mwi i dziaa, pozostaje bezrozumny i bezsowny jak... dziecko . Za dobre wychowanie naley si pniej rodzicom wdziczno .
33 56 57

97

Taki by wiat Odyseusza, ktry po dziesiciu latach wojny pod Troj, wraca do domu przez nastpne dziesi lat, do Itaki, do Ojczyzny. Nie mogy go od tego zamiaru powstrzyma ani trudnoci, czy wrcz miertelne niebezpieczestwa, ani czas i nie pewno, ani uroda i czar nimf lub pikno nieznanych zakt kw. I byle dym itacki ujrze cho z daleka, / Ju by umar bez alu!" . Mio do ojczyzny jest bezwzgldna i wita:
58

Mieszkam za na Itace jasnej [...] Skaa to, lecz modziey dostarcza ognistej. Nie znam te nic milszego nad ten kt ojczysty. Moga dugo mi trzyma Kalipso bogini W grocie swej, chcc, bym bra j, mem zosta przy niej; Moga ajejska Kirka przez chytro i czary Pod maeskie w swym zamku cign mi kotary, Lecz gra si nie udaa byem nieugity. Ojczyzna, ojciec, matka skarb wielki i wity Takim nawet, co maj woci i dostatki W obcej ziemi, daleko od ojca i matki." (Odyseja, I X , 21, 27-36) Ojczyzna jest najdrosza, nawet jeli jej ziemia jest uboga; ojczyzna to rodacy, ktrzy tam yjaj ojczyzna to ojciec i matka; ojczyzna to skarb wielki i wity. Tak mwi Odyseusz do Alkinoosa, krla Feakw, ojca Nauzyki tej samej, przed ktr wcze niej sawi pikno maestwa. Dlatego Odys wraca, w sposb cakiem wiadomy, od takiego postanowienia nie odcign go ani trudnoci, ani powaby nimf. Moe natomiast odcign... tru cizna.

98

Gdy niebezpieczestwom Odyseusz stawia odwanie czoa, gdy na pokusy boginek odpowiada agodn perswazj, to wobec prb zastosowania trucizny dziaa szybko i zdecydowanie. Motyw trucizny pojawia si w Odysei dwukrotnie. Pierwszy raz ma to miejsce w sytuacji, gdy po osigniciu ziemi Lotofagw, trzech towarzyszy podry zostaje wysanych w gb ldu. Tam zostaj oni na pozr gocinnie przyjci przez gospodarzy, okazuje si bowiem, e poczstowano ich zioami Lotosu, ktre sprawiy, e towarzysze Odyseusza zapomnieli o celu wyprawy i nie chcieli dalej ju pyn. Ten rozkaza ich zapa, spta, sprowadzi si na okrty i przyku do aw. Zapomnie o oj czynie moe tylko czowiek przytruty, ktry straci pami, per swazja nic tu nie pomoe. Ale te nie mona go pozostawi wa snemu losowi, trzeba go zabra na statek, a ochonie i podzi kuje swemu dobroczycy. Jeli pozostanie na wyspie, statek od pynie, droga powrotu bdzie odcita. Druga przygoda jest jeszcze bardziej plastyczna. Rzecz dzie je si na zamku nimfy o imieniu Kirke. Znowu uczta, i znowu trujce zioa, tym razem dosypane do wina, by o ojczynie [patridos] ... zapomnieli zgoa. Wic gdy zjedli, wypili, Kirka ich dotyka Rdk i do wiskiego zapdza karmnika. Bowiem by ich, szczecina, kwiczenie, ksztat cay Byy wiskie, li czecze mzgi im zostay. Smutnie w chlewach lecym rzucia bogini od, bukiew, derenie zwyky karm dla wini." (Odyseja, X, 244-250)

99

Trucizna sprawia, e Itakijczycy nie tylko zapomnieli o oj czynie, ale ta utrata pamici o niej (w domyle te stara o ni!) zasymbolizowana zostaa przemian czowieka w godne pogar dy zwierz zarwno pod wzgldem wygldu, jak i zachowania (zamiast ludzkiej mowy z garde odczowieczonych postaci doby wa si wiski kwik). Wraenie musiao by straszne, skoro Euryloch, jedyny z grupy wysanej do nimfy, ktry nie wzi udziau w uczcie, dugo nie mg wydoby z siebie gosu, aby powiedzie o wszystkim Odysowi. Lecz i sowa wybeta nie mg, mimo chci, / Taki bl gardo cisn; za tylko si krci / W oczach mu, co wiadczyoby o mocy cierpienia." (Odyseja, X, 253-256) Odyseusz zachowa przytomno umysu, nie zapomnia o towarzyszach. O pomoc wszake zwrci si do boga czujc, e to przekracza jego siy. Antidotum na trucizn pomg mu zna le bg, Hermes. Odyseusz uda si do Kirke jak gdyby nigdy nic, pozwoli si poczstowa, po chwili czarownica ze zdumie niem spostrzega, e jej zioa nie dziaaj. Wtedy Odyseusz w po czuciu wasnej siy zada, aby uwolnia winiw: Rzekem, a ona z rdk czarnoksisk w doni Wysza, pootwieraa chlewy i wygoni Dziewicioletnie wieprze z kadego karmniku, Druhy moje; ci Kirk obiegli rd kwiku, Ona za do kadego, tak jak stali koem, Posza i czarodziejskim wraz dotkna zioem. Zaraz szkaradnej szczeci zbyy si ich ciaa; Skutek onych urokw, jakie im zadaa. Znw ludmi s jak pierwej, tylko odmodnieli, uroli i na twarzach dziwnie wypiknieli." (Odyseja, X, 397-406)
100

Przywrcona pami o ojczynie nie tylko sprawia, e towa rzysze Odyseusza odzyskali ksztaty ludzkie, ale stali si modsi i pikniejsi. Ojczyzna ludzi uczowiecza, odmadza, wzmacnia... Czy mona si dziwi, e Homer by nauczycielem Hellady, a Hellada nauczycielk dla innych narodw? Najgbsze pojcie ojczyzny wyksztacio si w Grecji, nabrao cech uniwersalnych, takich, dziki ktrym rne ludy, ktre znalazy si pod wpy wem kultury greckiej, mogy inaczej spojrze na wasne ojczy zny, jako na rdo duchowej siy, ktra poprzez ziemi, pejza, rodzin i lud sprawia, e czowiek odnajduje samego siebie w swych najgbszych, ale i najszlachetniejszych przeyciach. Powroty do Grecji s yciodajne. Dlatego i dzi potrzebuje my odniesienia do antycznej Grecji, cho ju jej nie ma, aby uj rze w penym blasku wasn ojczyzn, ktra jest i ktra ma by.

Sowo i Duch
stanowi najczulszy punkt, ktry nie tyle jest ozdob, piknym kwiatem czy jak dzi powiemy relaksem, ale nade wszystko jest jakby mzgiem narodu. W kulturze nard przez pokolenia skada to, co ma najcenniejsze i co najtrwalsze. Od czasu do czasu bogactwo kultury narodowej znajduje swj wyraz w geniuszu, ktry poprzez sowo, barw, dwik potrafi ogarn i wypowiedzie narodowego ducha. Ten geniusz karmi nastpnie swoim dzieem cae pokolenia, nie jako jednostka, ale jako kto, w kim skupiy si najcenniejsze wtki wsplnej kultu ry narodu. Do istoty tak pojtej kultury nalee musi dziedzic two. Geniusz jest dziedzicem dorobku pokole, pokolenia piel gnuj osignicia geniusza. Jest mistrz, s nauczyciele i najmod sza latorol. W ten sposb wytwarzaj si jakby dwa opiekucze ramiona: dziedzictwo i jego pielgnowanie, w ktrych objciu czowiek wyrasta... na czowieka! Wtek ten przewija si przez ca kultur zachodni. W Ilia dzie Homera, Feniks, wychowawca Achillesa, chcc go udobru cha, tak mwi: A ty, czym dzisiaj jeste, Achillesie boski, To najwicej sprawiy moje czue troski. Jam ci zawsze na uczt do stou prowadzi. Pkim ci na kolanach moich nie posadzi,
102

Nie chciae bra pokarmu; jam do ust przytyka Czasz, jam dawa sztuczki, aby je poyka. Czsto na szat pokarm rzuci z ust dziecicych." (Iliada, I X , 491-498) Po omiuset latach w. Pawe, wyksztacony obywatel rzym ski, odwouje si do podobnego porwnania, gdy pisze do Ko ryntian: I ja, bracia, nie mogem wam mwi jako duchownym, ale jako cielesnym, jako malutkim w Chrystusie. Daem wam mleko na napj, nie pokarm, bocie jeszcze nie mogli..." (1 Ko rynt., 3). Za w. Pawem powtrzy w Prologu do potnej Sumy Teologicznej w. Tomasz z Akwinu: Quia Catholicae veritatis Doctor non solum provectos debet instruere, sed ad eum pertinet etiam incipientes erudire (secundum illud Apostoli I. ad Corint. 3.: Tamquam parvuli in Christo, ac vobis potum dedi, non escam)..." [Poniewa nauczyciel prawdy powszechnej powinien naucza nie tylko tych, ktrzy s ju zaawansowani, ale take pocztkujcych (jak mwi Aposto: malutkim w Chrystusie mle ko wam daj, nie pokarm stay...)]. Przekazywanie dziedzictwa modemu pokoleniu dokonuje si na wzr opieki, jak otoczone jest dziecko przez najbliszych, ktrzy z cierpliwoci i mioci karmi je, ubieraj i dogldaj. Wielkie prawdy przekazywane s najpierw pod postaci takich sw, ktre mody umys zdolny jest poj i przyswoi. Dziki kulturze spoeczno staje si narodem Tam, gdzie jednostka ludzka, tam te jest jaki typ kultury, bo czowiek, nie majc instynktu, musi rozumem przeciera drog swojego ycia. Jednak czym innym jest osobisty i skromny wysi ek w ramach rodziny czy szczepu, a czym innym wszechstron ne wypenianie pola ycia osobowego poprzez wsplny i cigy wysiek spoeczny caych pokole. Dopiero odpowiedni poziom
103

kultury sprawia, e dana spoeczno jest narodem, a czonek takiej spoecznoci moe w peni osobowo si rozwija. Kultura staje si narodow, jeeli wypenia podstawowe dziedziny kultu ry: nauk i edukacj (THEORIA), moralno osobist, rodzinn i spoeczn (PRAXIS), wytwrczo pod postaci sztuk pik nych, rzemiosa i techniki (PRAXIS) oraz wiar (RELIGIO). Kultura narodowa to co innego ni szerzenie nacjonalizmu, po niewa nacjonalizm uznaje tylko jeden typ kultury, podczas gdy kultury narodowe mog by i s rne. Kultura narodowa to co innego ni kultura ludowa, ktra pewnych dziedzin kultury nie posiada lub posiada je w stanie zalkowym (ludowo, sama w sobie cenna, zostaa sztucznie wyolbrzymiona dla celw ide ologicznych). Kultura narodowa jest mzgiem spoecznoci, roz pisanej na cig pokole, w ramach ktrych rozwinite zostay wszystkie dziedziny kultury. Dlaczego naley troszczy si o kultur Nic dziwnego, e jak z jednej strony wiadomy rangi kultury nard dba o t kultur, tak z drugiej strony wrogowie zewntrz ni lub wewntrzni jakiego narodu zabiega bd przede wszyst kim o jej zniszczenie. Syszymy ostatnio gosy, by Polacy zrezy gnowali z wasnej kultury, bo wiat si jednoczy. Bdzie nam zrczniej odpowiedzie na te propozycje, jeli kierowane one bd do nas w obcej mowie, np. po rosyjsku lub po niemiecku. Bo niejednokrotnie (czy to w czasie zaborw, czy pod okupacj nie mieck lub sowieck) w tych wanie jzykach prowadzono kam pani antypolsk. Nard troszczy si o wasn kultur, pilnuje jej jak renicy oka, starajc si o jak najszerszy dostp i udzia w niej spoe czestwa, zwaszcza za modego pokolenia, promuje i sawi ludzi wybitnych, ktrzy jakby personifikuj dorobek pokole, a wresz cie dzieli si t kultur z innymi narodami, aby i innym uyczy
104

dobra duchowego, ktre w ostatecznej perspektywie suy ma caej ludzkoci. Jake piknie i trafnie uj to nasz Noblista, ktrego mow, szczeglnie dzi, warto przytoczy w caoci: Narody reprezen towane s przez swoich poetw i pisarzy w otwartej rywalizacji o Nagrod Nobla. Konsekwentnie, przyznanie takiej nagrody przez Akademi sawi nie tylko autora, ale nard, ktrego jest synem, i jest wiadectwem, e nard ma udzia w powszechnych osigniciach, e jego wysiki s owocne, i e ma prawo do ycia dla dobra ludzkoci. Jeli jest to zaszczytne dla wszystkich, to nieskoczenie bardziej dla Polski. Powiedziano, e Polska jest martwa, wyczerpana, zniewolona, ale oto dowd jej ycia i try umfu. Jak Galileo, E pur si muove" [a jednak si porusza], tak naley pomyle [o Polsce] majc przed oczyma wiata hod od dany wanoci Polski i jej geniuszu. Ten hod zosta oddany nie mnie bo polska ziemia jest yzna i nie brakuje na niej pisarzy lepszych Ode mnie - ale dla polskiego osignicia, dla polskiego geniuszu. I za to chciabym wyrazi moj arliw i szczer wdziczno, jako Polak, Wam, Panowie, czonkom Szwedzkiej Akademii, i kocz sowami zapoyczonymi od Horacego: Pncipibusplacuisse non ultima laus est [nie jest najwysz chwa podo ba si wadcom]". Tak przemawia Henryk Sienkiewicz. Ile w tym dumy, ale i po kory, ile godnoci! Dumy, bo wielkich rzeczy dokona, pokory, bo wie, e jest dunikiem caego narodu, godnoci, bo nie ko rzy si przed obcymi, znajc warto swoj i Polski, nawet pod rozbiorami. Rzecz ciekawa, rda wielkoci Sienkiewicza zostay waci wie rozpoznane przez Akademi Szwedzk. Uzasadnienie przy znania Nagrody Nobla czyta si dzi, nieomal po stu latach, z za partym tchem, a nawet z niedowierzaniem. Dzi takie uzasad105

nienie nie mogoby si ju chyba powtrzy, a jeli tak, to zosta oby zaguszone przez niektre media, od Warszawy po Nowy York i z powrotem. Przeczytajmy wic fragmenty uzasadnienia sformuowanego przez Sekretarza Akademii Szwedzkiej, nieja kiego C. D. Wirsena: Gdziekolwiek literatura jakiego narodu jest bogata i niewyczerpana, istnienie tego narodu jest pewne, bo kwiat cywilizacji nie moe wzrasta na jaowej ziemi. Ale w kadym narodzie s nieliczni geniusze, ktrzy ogniskuj w so bie ducha narodu; reprezentuj charakter narodu przed wiatem. A cho houbi pami przeszoci narodu, to czyni tak tylko po to, aby wzmocni jego nadziej na przyszo. Ich inspiracja jest gboko zakorzeniona w przeszoci, jak db Baubulis na pustkowiach Litwy, ale gazie koysz si wzruszane powiewem dnia. Takim przedstawicielem literatury i kultury intelektualnej caego narodu jest czowiek, ktremu Szwedzka Akademia przy znaa w tym roku Nagrod Nobla. Jest tutaj, a jego imi Hen ryk Sienkiewicz." Gdzie jest Sienkiewicz? Przyznam si, e czytajc te sowa, usyszaem je jakby wy powiedziane tu obok mnie: He is here and his name is Henryk Sienkiewicz ". Zaczem rozglda si wok, gdzie jest Sienkie wicz? Ten, ktry zogniskowa w sobie ducha narodu i reprezen towa nas przed wiatem, ktry zanurzy si gboko w prze szo korzeniami duszy po to, by w mocnych gaziach wieko wego drzewa mogy chroni si i y osabione pokolenia na szych rodakw, by mogy y dzi i w przyszoci. Dziedzictwo to jest wanie w korze duszy, ktra chce y dzi, by za y dzi i w przyszoci, musi mie mocne oparcie, tym gbsze im czasy staj si coraz bardziej jaowe i puste. Kto nie opar si o pie naprawd starego drzewa, ten nie potrafi sobie wyobrazi znaczenia tej przenoni. Takich drzew
106

ju u nas prawie nie ma, zostay wycite, rosn za to krzaki, krzacz ki i modniaki. Jest lipa na Kujawach, ktra liczy sobie z 500 lat. Wiosn, gdy pod ni usidziemy, wydaje nam si, e znalelimy si w jakim czarownym borze, ile tam jest ycia! Zapach kwia tw, tysice pszcz i setki ptakw. To nie drzewo, to las. C porwnywa tak ptysicletni lip z dwudziestoletni sosenk, ktr ju zera kornik! Tylko dzicio moe na ni przylecie, ale nic wicej specjalnego si nie dzieje. Pisarz tej miary co Sienkie wicz wycign soki z gbi dziejw ojczystych, by kwito dalej ycie narodu, skazanego przez ssiadw na mier. Taka bya misja Henryka Sienkiewicz. Nard to dostrzega. W zakocze niu mowy uzasadniajcej przyznanie Nagrody Nobla czytamy: Jego [Sienkiewicza] poetycka kariera rozwija si zaiste na polu chway. Otrzyma wartociowe oznaki czci ze strony swojego Narodu, tym cenniejsze, e pomijajc jego arliwy patriotyzm, nigdy nie opuci swego kraju. Z okazji 25-lecia pracy pisarskiej narodowa subskrypcja zapewnia zdobycie rodkw na zbudo wanie dworu i przekazanie mu go w darze w miejscu, ktre byo rodow siedzib Sienkiewicza. Pozdrawiay go delegacje, przy syano listy gratulacyjne, a w teatrze warszawskim urzdzono gal na jego cze." Nard polski, cho rozdarty niewol, dostrzeg prawdziw wielko i umia okaza wdziczno. Polacy karmili si Sienkie wiczem, kwiat jego twrczoci dostarcza yciodajnego nektaru, pozwalajcego na przetrwanie. Wiemy, e ten niewiarygodny czyn zbrojny, jaki utorowa drog do odzyskania niepodlegoci po 123 latach rozbiorw, by natchniony m.in. dzieami Sienkie wicza. A jak wyglda dzi to dziedzictwo autora Trylogii? Obserwu jemy przedziwne zjawisko. Z jednej strony dziea Sienkiewicza s wypierane przez filmy noszce tytuy wzite z jego utworw,
107

z drugiej za same dziea s ...wycofywane ze szk. W projek cie programu dla szk ponadgimnazjalnych, w ramach przed miotu jzyk polski" Sienkiewicza nie ma! Oznacza to, e pod cina si korzenie naszej kultury, aby duch narodu usech i zwali si na ziemi. Miejsce dzie Sienkiewicza zajmuj wywiedane w kinach rnego rodzaju fototapety-podrbki, ktre poza sa mym tytuem niewiele maj wsplnego z oryginaem. Nie ma sensu komentowa filmowych przerbek Trylogii. Warto natomiast zatrzyma si nad inn postaci. I znowu si gnijmy do tekstu Wirsena: Henryk Sienkiewicz jest z pewno ci pierwszym, ktry dostrzeg dug, jaki zacign wobec star szej polskiej literatury. Ta literatura jest naprawd bogata. Adam Mickiewicz jest jej prawdziwym Adamem, jej przodkiem ze wzgl du na pen natur poetyckoci, jaka wyrnia jego epik." Jak Sienkiewicz w prozie, tak Mickiewicz w epice jest filarem pol skiej literatury: it's true Adam". Sienkiewicz odda hod Mic kiewiczowi przede wszystkim w opowiadaniu Latarnik. Ludzie wielcy nie s prni, umiej dostrzec inn wielko, potrafi spa ca dug wdzicznoci, nie tworz w oderwaniu od narodu. Odpolszczony Pan Tadeusz Dzi pewna adaptacja filmowa podbija rynek kinowy. Powstaje zasadnicze pytanie: w jakiej mierze adaptacj t nazwa mona cigoci kultury polskiej, a w jakiej mierze przewrotn defor macj? W porwnaniu z adaptacj Trylogii, ktra zostaa spyco na do wymiaru fabuy typu zabili go i uciek" opowiadanej w ryt mie disco polo, to, co spotkao Mickiewiczowskiego Pana Tade usza, jest znacznie powaniejsze.
59

Pan Tadeusz ) arcydzieem polskiej literatury, ba! jest nawet arcydzieem literatury wiatowej. Zygmunt Krasiski w kilka za ledwie at po ukazaniu si Pana Tadeusza pisa: Odczytaem nie dawno Pana Tadeusza, to epopea! Znam trzy epopee wielkie:
e s t

108

Iliad, D[on] Kiszota i P[ana] Tadeusza, ktry jest rodkujcym zlewkiem Odysei i D[on] Kiszota." A prof. Stanisaw Pigo we wstpie do przedwojennego jeszcze wydania Pana Tadeusza w Bibliotece Narodowej nie waha si stwierdzi: Dworek so plicowski zaznacza si ju swoistymi cechami epoki, to prawda, ale cechy terenu i zarazem podziemn ywioowo plemienia wnosi w poemat naprawd i spenia dopiero zacianek; z nim dopiero wkracza na scen nie tylko indywidualizm, ale gatunek polski, geniusz rasy, pochwycony tu przy ziemi, w szlachcie za grodowej." A zatem w Panu Tadeuszu zostaa uchwycona jaka najgbsza cecha polskoci, jaki rdze polskoci, jaki geniusz narodowy i rwnoczenie tajemnica niesychanej ywotnoci. Jest nim Polak na swojej ziemi, w otoczeniu ssiadw, zanurzony w histori i obyczaj, spragniony wolnoci... wolnoci, czyli sa mostanowienia. Dopiero w tym wiede wida powd, dla ktrego Pan Tade usz jest arcydzieem poezji polskiej, trafia w jaki najczulszy punkt naszego narodowego jestestwa. Znajdujc w sobie ten rdze, nard moe si odradza, a Polak odnajdywa. Nie dla sawy Mickiewicz chcia, aby jego ksigi trafiy pod strzechy", lecz aby duch szlachetnoci polskiej obj cay nard. Nie z senty mentalizmu czy nostalgii Skawiski, bohater sienkiewiczowskie go opowiadania, tak zaczyta si w Panu Tadeuszu, e zapomnia zapali latarni; po latach tuactwa i samotnoci odnalaz siebie, swojpolsko. Przeczytajmy fragment Latarnika. Pewnego razu, gdy d przywioza wod i zapasy ywnoci, Skawiski, zeszed szy w godzin pniej z wiey, spostrzeg, e prcz zwykego adunku jest jeszcze jedna paczka wicej. Na wierzchu paczki byy marki pocztowe Stanw Zjednoczonych i wyrany adres Skawiski Esq.", wypisany na grubym aglowym ptnie. Rozciekawiony starzec przeci ptno i ujrza ksiki: wzi jedn
60 61

109

do rki, spojrza i pooy na powrt, przy czym rce poczy mu dre mocno. Przysoni oczy, jakby im nie wierzc; zdawao mu si, e ni - ksika bya polska. [...] W czterdziestym dzie witym roku wyjecha do Ameryki i w awanturniczym yciu, ja kie prowadzi, prawie nie spotyka Polakw, a nigdy ksiek pol skich. Z tym wiksz te skwapliwoci i z tym ywiej bijcym sercem przewrci kart tytuow. Zdao mu si teraz, e na jego samotnej skale poczyna si dzia co uroczystego. Jako bya to chwila wielkiego spokoju i ciszy. Zegary aspinwalskie wybiy pit po poudniu. Jasnego nieba nie zaciemniaa adna chmurka, kil ka mew tylko pawio si w bkitach. Ocean by ukoysany. Nadbrzene fale zaledwie bekotay z cicha, rozpywajc si a godnie po piaskach. W dali miay si biae domy Aspinwallu i cudne grupy palm. Naprawd byo jako uroczycie, a cicho i powanie. Nagle wrd tego spokoju natury rozleg si drcy gos starego, ktry czyta gono, by si samemu lepiej rozumie: Litwo, ojczyzno moja...[...] W kilka dni pniej widziano Skawiskiego na pokadzie stat ku idcego z Aspinwall do New Yorku. Biedak straci posad. Otwieray si przed nim nowe drogi tuactwa; wiatr porywa znowu ten li, by nim rzuca po ldach i morzach, by si nad nim znca do woli. Tote stary przez te kilka dni posun si bardzo i pochyli; oczy mia tylko byszczce..." Polsko dosiga tuacza, ktry nie przesta si tua, ktry postarza si, przygarbi, ale odzyska swoj dusz, to wanie ten bysk w oczach: ... oczy mia tylko byszczce." To jest wanie Pan Tadeus^ dotyka najywotniejszego rdzenia polskoci, ktry potrafi obudzi si w kim, kto przez dziesitki lat jest poza krajem, kto oddalony jest rwnie od swoich roda kw, gdzie na samotnej wysepce, ju bez nadziei. Zaszumiay mu w uszach lasy sosnowe, zabekotay rzeki rodzinne. Widzi
110

wszystko, jak byo. Wszystko go pyta: Pamitasz?" On pamita! a zreszt widzi: pola przestronne, miedze, ki, lasy i wioski." Aby jednak Pan Tadeusz dotkn tej najgbszej w nas struny, trzeba j mie. Jeli kto nie ma takiej struny, nic w nim nie za gra, co najwyej zadudni gucho, martwo, zewntrznie. Trzeba sysze polskie sowo. Tak jak ono dwikiem, go sk, sylab, fraz i melodi ksztatuje i wyraa polskiego ducha. To trzeba sysze. Stary Skawiski, cho by sam, samiuteki, czyta na gos, by si samemu lepiej rozumie". Bez polskiego sowa nie ma Pana Tadeusza, mona pokaza widoczki, trawk, brzzk, pagrki, ale duch jest dopiero w sowie. Polskim so wie, przeczytanym na gos, po polsku. Polskiego sowa w filmowej przerbce nie syszaem. W zwiz ku z tym cay film przedstawia si jako zbir lepszych lub gor szych obrazkw. Ale ducha w nim nie ma, bo nie ma sowa. Pierwsze wraenie jest takie, e sabo rozumiemy, co kto mwi. Jakie s tego powody? Jedni mwi nie otwierajc ust, w konsekwencji ich mowa jest po prostu niewyrana. Tymcza sem Polak, jak pisa jeszcze w X V I w. ukasz Grnicki, ma m wi ca gb". Inni natomiast wrcz charcz, tracc nie tylko wyrano, ale i wyrazisto. Pierwsze wynika z braku elemen tarnej znajomoci zasad polskiej artykulacji, drugie z faszywie pojtego naturalizmu, ktry by moe znale mona byo kie dy na budowie, np. Zenek, podaj ceg". Naturalizm ten sy cha po natrtnym sapaniu i dyszeniu w trakcie mwienia. Mwionym tekstom brakuje poetyckoci. Naley pamita, e Pan Tadeusz jest napisany nie proz, ale 13-zgoskowcem, w kt rym po 7 sylabie nastpuje krciutka przerwa, zwana redniwk, niezalenie od zaznaczonych znakw interpunkcyjnych, jak krop ka czy rednik. Dziki redniwce tekst nabiera swoistego tempa i rytmu, co jest waniejsze od rymw. Posumy si przykadem:
111

Hrabia zsiad z konia, sugi / odprawi do domu, A sam ku ogrodowi / ruszy po kryjomu; Dobieg wkrtce parkanu, / znalaz w nim otwory, I wcisn si po cichu, / jak wilk do obory. Nieszczciem, trci krzaki / suchego agrestu: Ogrodniczka jak gdyby / zlka si szelestu, Ogldaa si wkoo, / lecz nic nie spostrzega; Przecie ku drugiej stronie / ogrodu pobiega." (Pan Tadeusz Ul, 11-18) P o w i a r t o w a n e trupy polskich sw Rytm, dwik, melodia jzyka s odbiciem duszy, tak jak rytm poloneza jest odbiciem naszego narodowego charakteru. To nie s sprawy drugorzdne. Ju w roku 1934, a wic przed II wojn wiatow, Ignacy Jan Paderewski zauway z niejakim prze raeniem, gdy chodzi o muzykalno warstw rednich i wyszych: Wystarczy, spojrze na naszych filologw, na te wszystkie zmia ny, jakie wprowadzaj do naszego jzyka. Czy jest co mniej muzykalnego, co bardziej niemuzykalnego? Staraj si uproci pisowni, w nadziei, e dzieci bd mniej si mczyy, uczc si swego jzyka ojczystego, a nie widz, e swymi reformami pod cinaj korzenie polskiej fonetyki. Odbieraj poetom i pisarzom wiele moliwoci i w ten sposb tworz rzeczy, ktre s cako wicie sprzeczne z wewntrzn muzyk mowy polskiej. Ubole wam nad wszystkimi tymi miesznymi reformami jzykowymi. Mog one nawet zmieni ducha i charakter narodu. Ja sam by em wychowany na klasykach polskich i jzyk polski to dla mnie wielka rzecz. Kiedy widz powiartowane trupy sw, kt re kiedy znaem jako pikne wyrazy geniuszu muzycznego mego narodu, zaczynam traci kontakt z moim ojczystym jzykiem."
62

Dzi nie trzeba filologw; jzyk wielu mediw, reklam, a wreszcie filmw dopenia dziea zniszczenia. I niestety, filmo112

wa wersja Pana Tadeusza tego arcydziea polskiej i wiatowej literatury oferuje nam powiartowane trupy polskich sw. Trudno o wiksze nieporozumienie, trudno o wiksz deforma cj polskiej kultury! Takie powiartowane sowo zmienia nam dusz. Sienkiewicz i Mickiewicz - to dwaj arcymistrzowie sowa. Dzi dziedzictwo ich w skali oglnonarodowej ulega eliminacji bd deformacji. Jest to dziaanie zaplanowane, pod tym wzgldem stanowi kontynuacj PRL-u, gdzie uderzenie w kultur narodo w stanowio istotny motyw tzw. walki klasowej. Postkomuni styczny liberalizm stanowi cigo antypolskiej polityki kultu ralnej, tym bardziej e w wielu wypadkach jest w tych samych rkach. Jeszcze tli si w nas polsko, oni to widz, dlatego, ko rzystajc z potgi mediw i hipnotycznej sugestii filmw, chc w nas t polsko zadusi: wyrzucajc noblistw z programw szkolnych, wyszydzajc ich w kabaretach, cynicznie zmieniajc wymow arcydzie, deformujc polskie sowo, szargajc ycio rysy, rozsiewajc plotki, przyznajc sobie nagrody za antypolsko, w kraju i za granic. Robi wszystko, aby t polsko znisz czy. Tak si na nas uwzili. Ale nie dadz nam rady. A my nie moemy si podda.

Polskie ideay

naszej polskiej tosamoci natrafiamy na rodziny, w ktrych polsko bya zarazem przedmiotem refleksji wyma gajcym intelektualnego przygotowania, rdem inspiracji dla artystycznej twrczoci i wyzwaniem dla ukazania mstwa wraz z gotowoci do najwikszej ofiary. Tak rodzin bya rodzina Korzeniowskich i Bobrowskich, w ktrej na kilka lat przed wy buchem Powstania Styczniowego przyszed na wiat Teodor J zef Konrad Korzeniowski. Apollo Nacz Korzeniowski by ojcem Konrada, pniej szego pisarza angielskiego, znanego powszechnie pod nazwiskiem Joseph Conrad. wiatowa sawa syna, ktry po dzi dzie naley do czowki najbardziej poczytnych autorw anglojzycznych, przymia nieomal w caoci sylwetk ojca. A tymczasem by to czowiek o niezwykej wraliwoci, ale take inteligencji; by to rwnie utalentowany artysta i przeniknity ide swoistoci na szej kultury Polak. Apolla interesowaa nade wszystko polsko w jej najwyszych lotach: moralnych, intelektualnych i religijnych. Czas zaborw, zderzenie fizyczne i cywilizacyjne z barbarzysk Moskw, wyciska w jego duszy niesamowicie gbokie lady, ktre przyprawiay o nie dajcy si ugasi i uleczy bl. Sam zresz t nie chcia nie czu blu, bo to zafaszowaoby obraz realnej

114

sytuacji, w jakiej znajdowaa si Polska. W jednym z listw ze zsyki pisa: ycie dzisiejsze dao mi pozna now dla mnie chorob. Jestem chory na nostalgi jak to po polsku? Nie uwie rzycie, jakie to mczce, ale wykurowa si nie pragn. Wol na ni umrze." Odczytywanie dzi po tylu latach idei polskoci, ktra prze nikaa ycie Apolla Nacz Korzeniowskiego, jest zadaniem, ktre badajcego szybko wciga sprawiajc, e przy imaginatywnym odwrceniu czasu, sam zaczyna si zastanawia, kim by by, jak by myla i jak odczuwa, gdyby y przed 140 laty, pod zaborem rosyjskim, w przeomowym okresie Powstania Styczniowego. Apollo jest czowiekiem zbyt przenikliwym i zbyt prawym, aby momentami nie dostrzega jego wyszoci w stosunku do wielu dzisiejszych Polakw. Myl: jestem lepszy, bo yj dzisiaj", brzmi niewyszukanie i pojawi si moe w naprawd maej gowie. Joseph Conrad by wybitnie utalentowany, ale jego twrczo, to nie tylko erupcja geniuszu". Joseph Conrad mia jeszcze wyjtkowego ojca. Wystarczy zacytowa jedn ze zwrotek wier sza, ktry Apollo zadedykowa synowi z okazji chrztu w.. Byo to, jak pisa, w 85. roku niewoli moskiewskiej:
63

Dzieci-synu, gdy w r g przyzna, e ty szlachcic i chrzecijanin, powiedz sobie, e poganin, a szlachectwo twe zgnilizna. Gdy ask wroga zot lin ja si skalam wobec wiata, zrzecz si ojca renegata... Luli, synu mj, dziecino!"

115

Apollo mia tak wielkie poczucie prawoci, e pjcie na a sk zaborcy oznaczao nie tylko zdrad, ale rwnoznaczne byo z utrat i szlachectwa, i wiary. Wicej, byo utrat ojcostwa! da wic od syna, aby si go wyrzek, jeli okae si zdrajc. Co sprawiao, e ulego zaborcy posiada moga a tak da lekosine skutki? Czy w postawie Apolla nie byo, mwic jzy kiem dzisiejszym, lekkiej przesady"? Waciwie w imi czego rzuci na szal wszystko, co mg mie najdroszego? Zabr rosyjski by zderzeniem dwch wiatw, dwch cywi lizacji przeciwnych sobie zarwno pod wzgldem ideowych aspi racji, jak i stosowanych metod. Dla kogo, kto wyrasta ducho wo z polskoci w jej zachodnio-kulturowym ukorzenieniu, ak ceptacja zaboru bya niemoliwa. Nie mona byo y zarazem po polsku i po rosyjsku. Rwnoczenie w tym zderzeniu cywili zacji krystalizowaa si coraz wyraniej polsko w jej unikato wym walorze pikna i szlachetnoci. Apollo Nacz Korzeniow ski rozumia i widzia to wszystko bardzo wyrazicie; i odczu wa a do blu. Ludziom takiego pokroju nie chodzi o to, eby co w yciu przey", ale by realizowa pewne ideay. Tylko ze wzgldu na nie ycie ma sens; i dlatego nie moe tu by mowy o jakichkolwiek kompromisach. Gdy dzi wracajc pamici do czasu zaborw, pojawia si przed naszymi oczyma obraz potwornych fizycznych katuszy zadawanych Polakom, czy to w wizieniach, czy na syberyjskim zesaniu, to zastanawia nas fakt, dlaczego ludzie wraliwsi bar dziej zwracali wwczas uwag na cierpienia duchowe. Na pod stawie przekazw i relacji z epoki oraz zawartych w nich wia dectwach okrelonych zachowa carskich ciemiycieli atwo skonstatowa, e Moskale reprezentowali C Y W I L I Z A C J KAMSTWA. Apollo w swoim pamitniku pisa: Od kiedy to zbiegowisko cierpliwych szakali nazwao si hosudarstwem [go116

spodarstwem, pastwem], nie miejc nazwa si narodem, i na uczyo si sztuki pisania, nigdy w adnym papierze, poczernio nym ich pismem czy drukiem, pikno, dobro i prawda nie posta y. Kamstwo, ale kamstwo wierutne i bezczelne stanowi, od pierwszej do ostatniej litery, tre ich aktw publicznych. Fasz pitrzy si na faszu, zaczynajc od pimienniczych stosunkw rodzinnych i uczuciowych, idzie przez pimiennictwo literackie i naukowe, przez prawo pisane, koronuje si w reskryptach, uka zach i manifestach carskich i niweczy si w ksigach duchownych i kocielnych urzdowej religii." Ojciec Konrada by czowiekiem pira, by poet i tumaczem arcydzie francuskich i angielskich. Sowo pisane miao swoj wag, u ktrej podstaw leao posza nowanie dla prawdy. To dziki prawdzie sowo zapisane przed wiekami zostaje, jest trwae, karmi moe kolejne pokolenia wielu narodw. Odda sowo na uytek wszechprzenikajcego kam stwa, to zniszczy istot sowa. Apollo pisa: Te to wierutne kamstwo papieru moskiewskiego w skutkach swoich miar najohydniejszego upodlenia wymierzy si nie da, bo j przerasta...". Jak wielkiej potrzeba kultury, aby postawi tak diagnoz, aby esencj za dojrze nie w przemocy fizycznej, ale w gwacie do konywanym na prawdzie i na sowach zapisanych na papierze. Kiedy Apollo kontrastuje Polakw z Moskalami przywouje opini cudzoziemcw. Jest ona do zaskakujc: Polacy celuj nie tyle w realizmie, co w jakiej przedziwnej tendencji do... zmy lania. My zmylamy pikno, zmylamy dobro, zmylamy praw d sam." By moe sowo zmylanie" jest nieco mylce, cho dzi jednak o co bardzo subtelnego. Zmylanie nasze marzy, wynajduje i wypowiada coraz udatniejsze, godniejsze, wzniolejsze ksztaty ycia..." A wic yjc nie zadawalamy si tym, co jest, ale szukamy czego wyszego, czego co jest coraz godniej sze i coraz wzniosej sze. Nasze ycia skada si ze wspaniaych
117

projektw, ale tragedia nasza polega na tym, e trudno jest nam je urzeczywistni, nie moemy osign tego, o czym marzymy. Jest w nas jednak potga przepiknych aspiracji. Jaki to musia by wic cios, gdy w t delikatn konstrukcj psychiczn wkracza brutalnie system moskiewski, by urzeczy wistnia zo. To znamienny kontrast: realizm kamstwa zderzo ny z marzeniami o prawdzie. Jakim cudem Polak, ktry owe zmy lenia" rozumie, ktry je czuje, ktry nimi oddycha, ktry w opar ciu o nie ksztatuje rodzin i chce, aby nimi przesiknite byo ycie narodowe, ktry dziki nim tworzy jak taki Polak moe zgodzi si choby poowicznie, choby w jednej wierci na kom promis z realizmem za. Jest to niemoliwe. Raczej Syberia ni taki kompromis. Po uwizieniu w Cytadeli 23 marca / 4 kwietnia 1862 r. zapad prawomocny wyrok. Apollo Nacz Korzeniowski ska zany by m.in. za to, e przebywajc, przed przyjazdem do War szawy w m. ytomierz, organizowa tam w czerwcu 1861 roku modlitwy za zabitych w Warszawie przez Rosjan podczas mani festacji politycznych, a ona jego przypinaa aobne kokardy." Za modlitw i za czarne kokardy zsyka; oto sia realizmu kam stwa, ktre potrafi podrobi legalno procesu i sprawiedliwo wyroku. Apollo wspomina: Opuszczaem kraj. Odrywano mi od wszystkiego, przy czym serce me bio i czyny mego ycia sta y; ale nie byem smutny. Z s y k a - kiedy omin mi podany jawny proces, ktry choby si zakoczy szubienic, zawsze bybym tryumfem sprawy ojczystej - zsyka, powiadam, wyda waa mi si tak sub dla kraju, jak i kada inna. Wyrok lea na mych piersiach, gnit mi oddech i myli, ale zarazem bysz cza na nich jak znak zasugi, wypitnowany przez wroga, ale przyznany przez ojczyzn." Zesanie na Syberi byo ze wszech miar dotkliw kar, ale pozwalao na zachowanie prawdy i godnoci. Apollo by tego,
64

118

jako czowiek inteligentny i prawy, w peni wiadom. Jako czo wiek prawy uwaa zsyk za now posta suby krajowi", jako czowiek inteligentny wiedzia, e zsyka ostatecznie nie jest kar, bo by niewinny. Przypomnijmy: zsyka jest uwizienie w pu styni, pord dzikich zwierzt, bez rodka obrony." Literatura powicona martyrologii jakiego narodu skupio na jest najczciej wok cierpie fizycznych, jakich doznaj ofiary. Zdarza si jednak, e czyje wiadectwo wznosi si ponad t tak rzucajc si w oczy przyziemno", e gwnym problemem s kwestie moralne i ideowe. Wwczas rozpoznajemy, e kto tak patrzy, jest kim wybitnym. Po latach czytelnik niechtnie wraca do cudzych cierpie fizycznych, na ktre dzi nic ju nie pora dzi, tym bardziej e ofiara dawno ju odesza. Ale wspuczest nictwo w dramacie myli jest jak najbardziej pocigajce, jest jak najbardziej aktualne. Dlatego wanie pamitniki Apolla Korze niowskiego nie s tylko wspominaniem, s myleniem o dobru i o zu, o tym jak postpi, a przed czym si chroni, czy po wzita decyzja bya bdna czy te suszna. Jak ulg odczuwa my czytajc, e nie aowa tego, co przeszed. Bo Polska zostaa skradziona przez Moskw za zezwoleniem ludw i rzdw eu ropejskich." Na t kradzie nie mona si byo zgodzi, a po przez cierpienie wasne i caego narodu polskiego naleao da wiadectwo braku zgody. I dzi trzeba si pochyli przed postaw takich ludzi jak Apollo Nacz Korzeniowski. Ilu to literatw pniejszych, zwaszcza po II Wojnie wiatowej, sprzeniewierzyo si swemu powoaniu, zakamujc sowo, ktre nie tylko wypeniao tre ich ycia, ale te upowszechniao kamstwo w wymiarze spoecznym. Zaka manym sowem uwiarygodniali imperium za, w zamian otrzy mywali mieszkania, samochody i nagrody. al zwaszcza nie obcych, ktrzy nie byli jednymi z nas, lecz zostali nam podesa ni, ale al tych, ktrzy nie uwierzyli w si swojej polskoci, w si65

119

naszego ducha. Apollo pisa: Moskale prdko przekonali si, e nie kilkaset wpywowych osb prowadzio wielkie i boe upo mnienie si polskie o wolno i niepodlego, ale co wyszego, czego nawet Moskal zabi nie moe w duch polski, ktry jednako pod aksamitem i siermig janieje." W naszych dzie jach pisarz nie mg by tylko literatem, musia by wiadkiem prawdy. Mia ukazywa prawd zdobyt katusz szlachetnego serca". Dopiero wtedy objawia wewntrznego, niemiertelnego ducha. Dopiero wtedy by to pisarz prawdziwie polski. Pisarz polski nie jest po to, aby oddawano mu hody. wia dectwo pisarza byo potrzebne, aby nard nie marnia, aby nie wyzby si swej uczciwoci i swych zmyla", ktre dodaway mu skrzyde. Pisarz przypomina, aby ceni i nie straci tego, co si ma. Czasem chodzi o sprawy wrcz prozaiczne, innym razem 0 bardzo wzniose. Ach! kobieca rodzino Poradowskich! pi sa Apollo z zesania Gdzie Wasze rczki i nki, Marceko 1 Ewuniu, wdziczne! Te liczne rczki malekie, rozumne, dowcipne, serdeczne. Widz na sobie, e ludzi ze smakiem este tycznym za kar posyaj do Woogdy, aby, ogldajc te apy i noyska, we wcieklinie szpetoty cigle mieli tentacje obwiesi si." Delikatno i mdro kobiecej doni symbolizuje cywilizacyjne miejsce niewiasty w spoeczestwie; kim ma by jako ona i mat ka, co wnosi, co przekazywa? Moe nie o estetyk tylko tu chodzi, moe o co wicej. Pisarz polski nie idealizuje wasnego narodu, on ukazuje po tg narodowych aspiracji, jest wyrozumiay dla saboci, ale za adne skarby nie godzi si na degradacj, ktra zniszczy moe to, co w narodzie najlepsze i najpikniejsze. Ju po powrocie z Sy berii, patrzc na ycie lwowskie, Apollo pisa: Tak obszern swobod sowa, jaka dzi tu jest, niewiele ludw w Europie si poszczyci; ale c, kiedy S o w o dawno w nich zamaro, a wyra66

120

zy pozostay, i te li tylko szczekaj i warcz wzajem na siebie. [...] Paru ludzi odszuka mona, ale to pery na miecisku, a ja ju zanadto lep kurk jestem, aby to ziarno wygrzeba." Gdy lu dzie na siebie warcz, jaka myl ich wzbogaci, jaka mio pod niesie, jak spoeczno utworz? To oddalanie si narodu od wasnych ideaw moe zaj tak daleko, e czowiek, ktry to widzi, zapragnie nade wszystko sa motnoci, ktr wypeni lektura i tworzenie. Chodzi o to, aby samemu nie ulec presji ju nie narodu, ale mas, z ktrymi nie sposb bezporednio przebywa. Zbyt wraliwe s oczy i uszy, zbyt przenikliwy umys, aby wspuczestniczy w yciu coraz bardziej otpiajcym. ... nie widz tutejszego tumu, co jest wielk pociech; nie sysz ich rozumowa; nie patrz na ich niedbal stwo; nie ogldam ich naboestwa." Ile to razy myli takie i dzi przychodz do gowy, ile to razy trzeba si przed nimi broni, aby nie popa nie tyle w pych, co w mizantropie, ile to razy trzeba sobie tumaczy, skd i dlaczego tak jest. Samot no nie jest rozwizaniem, bo pisarz polski musi do koca by w narodzie. Jak siy pozwol, to moe by si co napisao, a w gowie mi wielka powie polska - o zepsuciu, ktre na nas z Moskwy py no: przez azjatycki przepych; przez honory biurokratyczne; przez niewiar szczepion w wychowaniu publicznym, przez byskotki cywilizowanego moskiewskiego] wielkiego wiata, nareszcie przez wejcie do ich rodzin." Zabr to nie tylko nie wola i przeladowania, to utrata wasnej duszy, to uleganie duszy obcej. Przez Apolla Nacz Korzeniowskiego nie przemawia nacjonalizm i nienawi. Byoby to zbyt proste, cho niewtpli wie atwe w napitnowaniu przez niejednego europejskiego" publicyst. Moskwa symbolizuje tu typ cywilizacji, ktry nas, Polakw, zacz zmienia, krzywi, wykolawia i ostatecznie
121

upodla. Std wanie pyno to oburzenie, zarysowana diagnoza, i prba szukania wyjcia, aby za wszelk cen ratowa polsk dusz. A przecie cywilizacyjny charakter XIX-wiecznej Moskwy udzieli si, jak wida po zawartej w licie charakterystyce, wielu wspczesnym nam stolicom i ich satelitom. A czy dzi tak cht nie sucha si rozumowania mas" i patrzy na ich niedbalstwo? Apollo Nacz Korzeniowski nie ywi nienawici do Rosjan. Stefan Buszczyski potwierdza, e nadzwyczajn godnoci, penym szlachetnej dumy obchodzeniem si z Moskalami i nie ugitym charakterem, gdzie tylko by na wygnaniu, wzbudza we wrogach uszanowanie, a nawet pewien rodzaj zabobonnego prze strachu." Ludzie pokroju Apolla nie zniaj si do nienawici. Im cho dzi tylko i a o ZASADY, w tym s nieustpliwi. Dla nich pol sko objawiajca si w yciu rodzinnym i narodowym oparta by musiaa na zasadach, z ktrych wynikaj okrelone OBO WIZKI. Do nich trzeba doczy MIO, peny akord mi oci niczym nie zachwianej." Tu wanie dotykamy rdzenia pol skoci, pikna naszych ideaw. Mao jest autorw, ktrzy potrafiliby tak je rozpozna i na zwa: zasady, obowizki i mio. To wicej ni rozpoznanie, bo t prawd mogy odczyta tylko katusze szlachetnego serca" i bystro prawego umysu. Ducha zdolnego do takich przey mia bez wtpienia Apollo Nacz Korzeniwoski. Ewa (z domu Bobrowska), ona Apolla Nacz Korzeniow skiego a matka Jzefa Conrada, pojawia si w ich yciu jak ko meta: zajaniaa i szybko zgasa. Ale pozostawia po sobie blask, ktry towarzyszy obu mczyznom do koca ich ycia. Jej de cyzja, aby towarzyszy mowi wraz z dzieckiem na zesaniu, bya znakiem niepospolitej mioci i odwagi. Tym bardziej e
122

wadze carskie zgodziy si na to pod warunkiem, e cho o nic nie oskarona, bdzie traktowana tak, jakby bya skazacem . Wiemy, e trudy pobytu odbiy si silnie na zdrowiu dziecka, ale jeszcze bardziej na zdrowiu matki, ktra w kilka lat pniej zmar a. C za niezwyka Polka! Gdy po latach Jzef Conrad ju jako czowiek dorosy i pi sarz natrafi na listy matki, by nimi zachwycony. Jej korespon dencja z moim ojcem i brami, ktr przeczytaem w 1890, a po tem zniszczyem, bya dla mnie prawdziw rewelacj; nigdy nie zapomn mego zachwytu, podziwu i niewypowiedzianego alu na myl o stracie (ktra nastpia, zanim mogem matk oceni) dopiero wwczas w peni zrozumiaej." Przy czytaniu tego frag mentu pojawia si nieodparta ch zajrzenia do listw Ewy Ko rzeniowskiej, na ile obiektywny mg by Conrad nie tylko jako pisarz, ale i jako syn. Czy rzeczywicie zniszczy listy? Okazuje si, e nie, listy si na szczcie zachoway! Taka ingerencja w cudz korespondencj, choby tylko inte lektualna, budzi szereg oporw, z drugiej jednak strony wiele zaley od tego, czego si szuka. Listy zreszt zostay opubliko wane, nie stanowi prywatnej tajemnicy, tym bardziej e dawniej list by swoistym gatunkiem literackim. Listy Ewy do Apolla ukazuj sylwetk szlachetnego ptaka, ktry widzi, e to co kocha, zostao osaczone, oplatane sieci, zamknite w klatce. Ewa miota si, cho sama jest na wolnoci. Nie myli o sobie. Mj drogi. Zrb dla mnie, pisz rzadziej, pisz mniej. Poprawiam si: pisz wiele, ale trzymaj to u siebie, kiedy mi oddasz." Dla osb oddalonych sowo pisane jest najbliszym znakiem kontaktu i mioci, jest najcenniejsze. Apollo nie moe wrci do domu z Warszawy, bo zostanie aresztowany, wic pi sze, ale listy s kontrolowane, mog nieopatrznie powiedzie zbyt wiele; wic niech nie pisze. Przecie musi pisa, bo to s ywe
67 68

123

uczucia i ywe myli; niech pisze i nie wysya. Nadejdzie pora, e stracony czas kontaktu zostanie odzyskany, kiedy nie wysane listy bd oddane, dusza szybko uzupeni braki. Ewa pozostajc cigle w Terechowej u brata pisze: Tu mi milej jak zwykle: wicej ycia, a co najwaniejsze, zdaje si bliej Ciebie. Zdrowa jestem i Konradek take. Smutno mi, ale spo kojnie na duszy: jako mi si do czsto trafia rozkosz spotka nia i zetknicia z poczciwymi ludmi." Ostatnie zdanie jest... roz koszne. Jak wysok kultur trzeba posiada, aby je pomyle i sfor muowa. Rozkosz spotkania poczciwych ludzi przynosi ulg du szy pogronej w smutku. Jakie to prawdziwe, jak potrzebne. Rozka z mem przeduaa si: Z pisa Twoich adne dotd nie zginy: da Pan Bg i dalej tak bdzie. Tyle widz nie bezpieczestwa w Twym powrocie, e Ci nie bardzo pragn. Bogu wol poleci, kocham dobrze i z daleka. Czy tak samo." Warto przypomnie, e Apollo pozna swoj przysz on, gdy ta miaa lat 16, ale na maestwo nie wyraa zgody jej ojciec; w sumie mino 9 lat nim si pobrali, on starszy by od niej o lat 11. Musia by wielki podkad duchowy tej mioci, ktry opar si natarczywemu zwykle egoizmowi. Mio oddalona nadal bya mioci. Jak klas trzeba sob reprezentowa, aby tak pisa: Rw nie jak Ty, gotowam si wyrzec wszelkich powabw ycia, byle nie skala si tym, od czego cae ycie stronie, czego dotd nie dotkne si nigdy." Sto razy na dzie Bogu i Jego natchnie niom polecam Ci, drogi mj, w tej chwili to samo czyni; bd silny i bd wytrway..." Mj Apolku drogi, jedyny wrd ludzi, powiedz mi, jak kocha, aby od zego Ci ustrzec? Jakim sposo bem wymodli natchnienie dobre i opiek Bosk nad Tob?" Apoleczku drogi. Skarysz si na rzadko mych listw. Ko chanku! Dowiadczeni powiadaj, e tak dla Ciebie bezpieczniej
124

sucham i na wp wierzc, na wp im ulegam. Nie miej mi za ze." Tsknisz za mnj ja o mojej tsknocie nie chc mwi, wiem, e i bez pomocy mych sw odczuwa j musisz." Apo leczku drogi. Pi minut temu jak wyszed Wiszniewski, ale tak pi minut, e jeszcze nie miaam czasu nauczy si Twego listu, ledwo go raz przeczytaam." O Boe, Boe, pobogosaw do brej woli, gorcemu pragnieniu Twych celw witych! Zelij a sk Twych natchnie najlepszych, w serca i sumienia w czy st prawd Twoj, wzmocnij siy, nie odstpuj w pracy cikiej." Takie fragmenty upajaj dusz przez zawart w nich dobro i szla chetno. Uderzajce jest to poczenie gorcej czuoci z subtelnoci myli i szukaniem, co obiektywnie bdzie najlepsze dla osoby ukochanej i dla tego, co robi. I to oczekiwanie na listy, ktrych Ewa uczya si na pami. A przecie sama pisaa z jakim nie zwykym osobistym powabem, ktry olniewa oczy i owada dusz ju po kilku sowach. Jzef Konrad mia racj, te listy byy niesamowite. Kade dziecko dla matki jest bezcenne. Na co jednak szcze gln uwag zwracaa pani Korzeniowska wychowujc Konradka? Pani Ewa pielgnowaa przede wszystkim dobro. ... do prawdy nie ma pira pisaa do Apolla babka 4-letniego wnucz ka aby skreli i pochwyci mogo wszystkie odcienia dobroci serca tego dziecka. Wystaw sobie, e z ubogimi w wielkiej przy jani, opowiada im wszystkie szczegy rodzinne, a midzy in nymi da, aby si modlili za szczliwy powrt Tatka z Warsza wy. [...] Przeczuwam, e Konradzio nasz drogi bdzie niezwy kym czowiekiem serca." W tak trudnych warunkach, gdy kraj znajdowa si pod za borami, gdy maonkowie byli rozdzieleni, gdy trudno byo o prac, w dziecku najbardziej ceniono dobro serca. Przejawia si
125

w tym najbardziej chyba bezbronny, ale i najcudowniejszy pol ski idea. Conrad. Imi Konrad otrzyma na pamitk bohatera mic kiewiczowskich Dziadw. Po mierci matki w r. 1865, spowodo wanej chorobami i wycieczeniem, jakie byy jej udziaem na zesaniu, wychowaniem Konrada zaj si ojciec. mier Ewy bya dla Apolla zbyt wielkim ciosem, aby mg nad ni przej do porzdku dziennego. Nie mg pozby si smutku, a wrcz rozpaczy; pozosta mu Konrad, w ktrym pokada nadziej, cho przewidywa, e ju wkrtce i jego opieka si skoczy. Apollo chcia z pen wiadomoci wychowa syna na pra wego Polaka. Wyraa to inna jeszcze zwrotka wiersza uoone go w dzie chrztu w.: Dzieci-synu, pij... Chrzest pynie na tw dusz, na twe czoo; N i e b o , B o s k o naokoo... Bogosawi mej dziecinie: bd P o l a k i e m ! Cho rozwin wrogi tobie szczcia przdz, odrzu wszystko; kochaj ndz. Luli, synu mj, dziecino!" By Polakiem choby w ndzy, ale Polakiem. Jako czowiek pira Apollo zwraca uwag na intelektualn stron rozwoju chopca. Korzystajc z obowizujcych w Krlestwie Polskim podrcznikw sam postanowi odda si nauce Konradka." Chodzio o to, eby syna ustrzec przed zymi wpywami otocze nia szkolnego; wychowa go na Polaka byo trudno, gdy system wychowawczy we Lwowie podporzdkowany polityce zaborcw
126

mia inne cele . Izolacja od szkoy prowadzia do zbytniego osamotnienia dziecka, ktre z kolei pod wpywem ojca polubio samotno. W kocu Apollo postanowi odda syna do gimna zjum we Lwowie. Gdy wszed do szkoy, by przeraony: brak wielu podrcznikw, inne tumaczone z niemieckiego okropn polszczyzn (nawet gramatyka polska), zewszd sycha byo mieszanin dwikw polskich i obcych. Na wraliwe ucho Apol la byo tego za wiele, postanawia w dalszym cigu uczy syna w domu, cho korzystajc z pomocy korepetytora, pilnujc zwaszcza jzyka polskiego, aby nie zamieni si w galicyjski. Wreszcie walka o ojcowskie wyksztacenie Konrada skoczya si, 26 maja 1869 r. Apollo Nacz Korzeniowski umiera. Kon rad ma wwczas niecae 12 lat, jest sierot. Pozostajc pod opie k Bobrowskich (rodziny matki) uczszcza jeszcze w Krakowie do gimnazjum w. Anny, ale wkrtce jako 16-latek ujawnia swoje najgbsze pragnienie, chce zosta marynarzem. Rok pniej wyjeda z Polski, do ktrej na stae nigdy ju nie wrci. W nowym wiecie, wrd innych narodw, wrd dwiku innych jzykw Konrad musia traci polsko. Nie szo jed nak ani o karier, ani tym bardziej o wysugiwanie si wrogom. Najpierw pocigao go morze Polska morza nie miaa; pniej pasj ycia stao si pisanie o morzu jzyk polski nie by jzy kiem morza, jak nie by nim jzyk francuski, ktry Konrad zna lepiej od angielskiego. Wybra angielski, gdy by to jzyk panu jcy na morzach i oceanach. Dla wielu Polakw postawa Konrada, zwaszcza gdy zyska saw, bya trudna do przyjcia; czyniono mu wiele wymwek, z ktrych najboleniejsza bya autorstwa Elizy Orzeszkowej . Zreszt, temat ten po dzi dzie intryguje wielu autorw, nie tylko Polakw, ale obcych badaczy jego ycia i twrczoci. Kon rad traci polsko, ale czy do koca j straci? Przy tak bogatej
69 70

127

i gbokiej osobowoci, o tak dramatycznych losach rodzinnych i osobistych, nie mona upraszcza odpowiedzi, a tym bardziej orzeka wyrokw. Konrad do koca ycia czu si rozdwojony midzy Polsk i Angli (Aniela Zagrska). Wic co w nim polskiego zostao. Mona to wyowi z relacji osb, ktre go spotkay. Pozostaa w nim polsko typu, spojrzenie, gos (Tola Zu brzycka). Mia czyst kresow wymow, wtrca czasem wyrae nia francuskie, ale nie angielskie (Karola Zagrska). W nawro tach choroby, gdy traci przytomno mwi tylko po polsku (ona Konrada). By gocinny i serdeczny dla Polakw. Pozostaa w nim otwarto na polsk literatur. Czyta Fre dr, eromskiego, Wyspiaskiego, Prusa, Kossak-Szczuck (Popgfi) i sysza... Sowackiego. Pani Aniela Zagrska wspomina: Raz uoyam sobie, e wieczorem bdziemy czytali Sowackiego, i cay dzie cieszyam si t myl. Po kolacji zasiedlimy, jak zwykle, w salonie naoko o stou. Zaczam od Grobu Agamemnona. Czytaam gono jed nym tchem, nie odrywajc oczu od ksiki; wreszcie, skoczyw szy, spojrzaam na Conrada i przestraszyam si. Siedzia z twa rz gniewn i bolesn; nagle porwa si z krzesa i wyszed mil czc, nie spojrzawszy ani na mnie, ani na matk, jak czowiek ciko rozalony. Wicej si nie pokaza." Moemy sobie tylko mglicie wyobrazi, w jak gbokie stru ny duszy trafi musia Sowacki strofami Grobu Agamemnona prze czytanymi gono w saloniku na wyspie zwanej Angli: O! Polsko! pki ty dusz anielsk Bdziesz wizia w czerepie rubasznym; Poty kat bdzie rba twoje cielsko, Poty nie bdzie twj miecz zemsty strasznym,
128

Poty mie bdziesz hien na sobie, I grb i oczy otworzone w grobie." Kim, kto nie jest Polakiem, te sowa nie wstrzsn. Konrad nosi si z myl o powrocie do Polski, bardzo prze ywa, e synowie jego nie mwi po polsku i e... Irena akowska-uniewska referowaa: Chciabym mwi [Konrad] wrci na stae do kraju, chciabym, aby John oeni si z Polk; naucz Johna mwi po polsku. Synowie moi s tak niepodobni do mnie, nie interesuj si wcale literatur, ich zamiowania po szy winnym kierunku, praktycznym. Nie czytali adnej mojej ksiki." W tym wyznaniu ujawnia si bolesna prawda znana wielu emigrantom. Pokolenie urodzone na emigracji jest najczciej stracone dla ojczyzny swoich rodzicw. Tragedi rodzicw (bd jednego rodzica-emigranta) jest nie tylko rozka z krajem, ale niepeny kontakt z wasnymi dziemi, dla ktrych inny kraj jest ojczyzn, a tym samym z innego rda czerpie soki ich dusza, czowiek inaczej si rozwija. Na Konradzie urywa si polsko, synowie jego nie s ju Polakami, ale on sam do koca ycia pozosta wewntrznie roz darty, midzy Polsk i Angli. A waciwie nad jednym i drugim krajem byo jeszcze co, co przekraczao granice pastw ukazu jc niepowtarzaln drog kadego ludzkiego ycia. Tym czym byo morze. Konrad nigdy nie wyrzek si ani Polski, ani polskoci, nie sili si na udawanie Anglika. Wszystko dziao si wewntrz du szy, ktrej nie mona byo zamkn w jej wewntrznej sile i po trzebie ekspresji. Konrad od tego problemu nie ucieka, zastana wia si nad nim wielokrotnie. W rozmowie z Aniel Zagrsk powiedzia: A gdy ujrz w tym samym wiede moje wasne poywienie de la vache enragee wydaje mi si, e to bya
129

niedorzeczna i cudaczna forma dogadzania sobie samemu; bo dlaczeg ja syn kraju, ktry ludzie tacy jak mj dziad i jego koledzy orali pugami i zraszali sw krwi puciem si na sze rokie morza w pogoni za fantastycznymi potrawami z solonego misa i twardych sucharw? Przy najyczliwszym rozpatrywa niu tej kwestii wydaje mi si nierozwizywalna. Niestety! Jestem przekonany, e istniej ludzie o nieskazitelnej prawoci, ktrzy gotowi s wyszepta z pogard sowo: dezercja. Tak oto smak niewinnych przygd moe si sta gorzki dla podniebienia. Oce niajc ludzkie postpki, naley uwzgldni to, co jest nie wytumaczalne na tej ziemi, gdzie adne wyjanienie nie bywa ostateczne [podkr. P.J.]. Nigdy nie powinno si rzuca na wiatr oskarenia o niewierno. Pozory tego kruchego ycia s zwodnicze, jak wszystko co podpada pod sd naszych niedosko naych zmysw. Wewntrzny gos moe pozosta lojalny w swych tajnych podszeptach. Wierno dla pewnej tradycji moe przetrwa wrd wydarze ycia zupenie oderwane go, a jednak nie sprzeniewierzy si drodze wykrelonej przez niewytumaczalny popd [podkr. P.J.]." Konrad nie sprzeniewierzy si modlitwom swojego ojca, nie wypar si polskoci, nie pracowa dla zaborcy. By pisarzem angielskim wiatowej rangi, jako Polak. Gdy nadszed czas wy stawi swj autorytet pisarza, rozbiory Polski publicznie nazwa zbrodni, publicznie pokaza, na czym polegaj podstpne dzia ania naszych wrogw, publicznie powiadczy wielko i niezomno naszego narodowego ducha (Zbrodnia rozbiorw, 1919). By wic Polakiem. Dzieci-synu, bez [...] bez Niej - [...] bez Niej [...] I zbawienia bez Niej nie ma!
130

Gdy czas przyjdzie, dni upyn, ty z t myl ronij w dzielno; daj jej sobie: niemiertelno. Luli, synu mj, dziecino!"

Przypisy

1
2

Okupacja i ruch oporu w Dzienniku Hansa Franka" 1939-1945, War


szawa 1970, t. 2, s. 45. W roku 1992 opata za blokowanie nowelizacji Ustawy o kasynach gry opiewaa na 500.000 USD, w ostatnim okresie natomiast siga rwnowartoci ok. 3 min USD (wywiad z posem)", Korupcja w Pol

sce: Przegld obszarw priorytetowych i propozycji przeciwdziaania zjawi


sku, Bank wiatowy, Biuro w Warszawie, 11.10.1999, s. 8, przyp. 12. Kluczow cech korupcji z wysokich szczebli wadzy s bliskie powizania i sprzenia zwrotne zachodzce pomidzy grupami politycznymi i gospodarczymi midzy sektorem publicznym a pry watnym: powszechn praktyk stao si wiadczenie przysug" w zamian za dostarczenie rodkw finansowych. Czsto stosowa nym rozwizaniem jest finansowanie partii politycznej w zamian za rnego rodzaju przysugi i preferencje. apwki mog by take odbierane przez osoby prywatne w formie gotwki lub korzyci majtkowych, takich jak samochd, czy rkojmia zatrudnienia dla samego polityka, lub jego przyjaci czy rodziny.", ibid., s. 7-8. Warto tu jednak na marginesie zauway, e O E C D dopiero 16 lutego 1999 przyjo Konwencj, ktra nie pozwala na odliczanie ap wek od podstawy opodatkowania (ibid., s. 7). A wic do tego czasu, z wyjtkiem Stanw Zjednoczonych, firmy zachodnie mogy w Pol sce dawa apwki, ktre w wiede prawa zagranicznego byy do puszczalne, a nawet promowane! Uderza tu niesychany cynizm i brak zasad moralnych w prawodawstwie wielu bogatych pastw. 3
132

Badania te zaowocoway dwutomow Cywilizacj ydowsk (Londyn

4 5

7 8 9 10 11

12

1974) i trzytomow Cywilizacj bizantysk (Londyn 1973). Charak terystyk cywilizacji aciskiej mona zrekonstruowa na podsta wie takich dzie jak Prawa dziejowe (Londyn 1982) czy Pastwo i prawo w cywilizacji aciskiej. Zasady prawa w cywilizacji aciskiej, Londyn 1981, O ad w historii, warszawa 1999, O wieloci cywilizacji, Krakw 1996. F. Koneczny, Rne typy cywilizacji, [w:] tego, Kultura i cywilizacja, Lublin 1937, s. 122-123. " System funkcjonowania kultury w Polsce a strategie rozwoju kultury w Unii Europejskiej, [w:] Kultura polska 1989-1997", raport pod red. Tere sy Kostyrko, warszawa 1997, s. 428. J. Ibaez-Martin, O europejskiej wiadomoci kulturowej: warunek czowie czestwa i bosko osoby, [w:] Wolno we wspczesnej kulturze", Lublin 1997, t. l,s. 271. K. Krzysztofek, System funkcjonowania kultury..., [w:] Kultura pol ska...", dz. cyt. s. 419-434. J. Ratzinger, Europa - jej duchowe podstawy wczoraj, dzj i jutro, Nie dziela", dodatek akademicki, seria T, Nr 14,14. X. 2001, s. IV. ibid. ibid. Naley przypomnie, e sowo greckie (PROSOPON) i aciskie (PERSONA) oznaczaj w pierwszym rzdzie OBRAZ. Czowiek jest osob, bo jest O B R A Z E M Boga. Natomiast natura poniej czowieka zostaa stworzona tylko na podobiestwo Boga. Podobne zastrzeenia wobec zasad tworzenia Unii Europejskiej zgosi abp Kolonii, kard. Joachim Meisner. Z okazji uroczystoci Trzech Krli 2002 mwi m.in.: Nasze europejskie spoeczestwo rozpada si. W rzeczywicie wanych kwestiach etycznych i ludz kich obywatele z europejskich krajw chc wszystko sprowadzi do jak najmniejszego wsplnego mianownika. Jeli tak si stanie, to niech Bg ma nas w swojej opiece". Nasz Dziennik", 12-13 stycz nia 2002, s. 11.

13 F. Koneczny, Cywilizacja bizantyska, Londyn 1973, t. 1-2. 14 Na nowe formy totalitaryzmu zwraca niejednokrotnie uwag Oj ciec w. W encyklice Centesimus annus pisze: Tak wic nowoczesny
133

totalitaryzm wyrasta z negacji transcendentnej godnoci osoby ludz kiej, bdcej widzialnym obrazem Boga niewidzialnego i wanie dlatego z samej swej natury podmiotem praw, ktrych nikt nie moe narusza: ani jednostka czy grupa, ani te klasa, Nard lub Pa stwo. Nie moe tego czyni nawet wikszo danego spoecze stwa, zwracajc si przeciwko mniejszoci, spychajc ja na margi nes, uciskajc, wyzyskujc czy usiujc j unicestwi (44)." Pa stwo totalitarne dy rwnie do wchonicia Narodu, spoecze stwa, rodziny, wsplnot religijnych i poszczeglnych osb (45)." 15 S. Borkowska, Negocjacje zbiorowe, Warszawa 1997, s. 19. 16 Ks. Jzef Majka, Etyka ycia gospodarczego, Warszawa 1980, s. 173198. 17 Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku polityki, gdy traktuje si j jako gr. Zob. M. A. Krpiec, O ludzk polityk!, Warszawa 1996, s. 5-7. 18 Ibid., 14. 19 Przemwienie do Zgromadzenia Oglnego ONZ, Nowy York, 5 padziernika 1995,11. 20 UNESCO, Pary, 14. 21 Ibid., 15. 22 Redemptor hominis, 16. 23 Przemwienie do budowniczych spoeczestwa pluralistycznego", Salvador da Bahia, Brazylia, 6 lipca 1980, 3. 24 Przemwienie do budowniczych spoeczestwa...", 4. 25 Przemwienie w siedzibie UNESCO, Pary, 2 czerwca 1980, 22. 26 Ibid., 21. 27 Ibid., 6. 28 Ibid. 13. 29 Zob. E . Kennedy, A Philosophe in theAge of Revolution. Destuttde Tra cy and the Origins of Ideology", Philadelphia 1978, s. ix-xi. 30 A. Destutt de Trcy, Elements d'ideologie. Premiere partie. Ideologie proprement dite, Paris 1801. 31 A. Destutt de Trcy, Projet d'e'lements d'ideologie a l'usage des ecoles centrales de la Republique francaise, Paris 1801.
134

32 Zob. J. Larrain, The Concept of Ideologie, London 1979, s. 215, przyp. 38. 33 A. Schaff, Narodziny i rozwj filozofii marksistowskiej, s. 403, cyt. za: M.A. Krpiec, Byt i istota. Sw. Tomasza De ente et essentia". Przekad i komentarz Lublin 1994, s. 229. 34 Kultura polska. 1989-1997, raport pod red. T. Kostyrko. Warszawa 1997, t.l,s. 140. 35 Radio RMF-FM, ibid., s. 278n. 36 Arystoteles, Polityka, Vll,\0. 37 Zob. M. Czachorowski, Nowy imperializm, Warszawa 1995. 38 The Epolution of Childhood, [w:] The History of Childhood, ed. Lloyd de Mause, London 1974., s. 25-27. 39 ibid., s. 27n. 40 ibid., s. 32-25. 41 ibid., s. 43n. 42 C.J. Sommerville, The EJse and Fali of Childhood, Beverly Hills, Lon don, New Delhi 1982, s. 24n. 43 ibid., s. 41 n. 44 ibid., s. 98n. 45 ibid., s. 134n. 46 Voluntas est appetitus rationalis", Tomasz z Akwinu, S.Th., I, 78, 1 ad 3. 47 ... voluntas media est inter rationem, et concupiscibilem, et potest ab utroque moveri; in eo autem qui est continens, movetur a ratione; in eo autem qui est incontinens, movetur a concupiscibili: et ideo continentia potest attribui rationi, sicut primo moventi, et incontinentia concupiscibili: quamvis utrumque immediate pertineat ad voluntatem, sicut ad proprium subjectum.", S.Th., II-II, 155,4 ad 2. 48 P. Luksik, P. Hobbs Hoffecker, Outcome-Based Educaon. The States Assaulton OurChildrens Palues, Lafayette, Louisiana 1995. Test nosi tytu: MY B E L I E F S - MY PARENTS B E L I E F S (MOJE PRZE KONANIA - PRZEKONANIA MOICH RODZICW), s. 20n. 49 R.F. Fox, Harvesting Minds. How TV Commercials Control Kids, Westport 1996, s. 1-27. 50 Jan Pawe II, Fides et ratio, 72,
135

51 Cyceron, 0 pastwie, [w:] tego, Pisma filozoficzne, tum. W. Kornatowski, warszawa 1960, t. 3, s. 87. 52 Homer, Odyseja, tum. L. Siemieski, Warszawa 1990. 53 Petroniusz cytuje pocztek wypowiedzi powitalnej Odyseusza: Nie wiem, czyli jest bstwem, czy pann mierteln, / Lecz jeli jest mieszkank ziemskiego padou, / Bogosawiony ojciec z matk tw pospou, / bogosawieni bracia...". Na to Nauzyka odpowia da: Nie byle kto ty jeste - i nie byle gowa!" (tum. Sienkiewicza), H. Sienkiewicz, Quo vadis, Warszawa 1987, s. 26n. 54 Homer, Iliada, tum., F. K. Dmochowski, Warszawa 1990. 55 W. Jaeger, Paideia, tum. M. Plezia, H. Bednarek, Warszawa 2001, s. 56n. 56 Patroklu, czemu paczesz jak maa dziewczyna, Ktra za matki ladem drobnym krokiem goni, Chwyta j za kraj szaty i rzewne zy roni, I twarz jej przesya chci niemowlce...?" (Iliada, XVI, 6-9) Mae dziecko przekazuje swoje myli i chci za pomocgestw i wy razu twarzy, czowiek dorosy musi umie mwi. 57 ... Prdko ycie straci Ni si za wychw miym rodzicom wypaci." (Iliada, IV, 481-82) 58 Za to serce si kraje, gdy na myl mi przyjdzie w nasz dzielny Odysej, co tyle lat w biedzie Siedzi tam udrczony, tsknicy za domem, Na ostrowiu lesistym, w koo mrz ogromem Oblany, kdy nimfa mieszka tam urodna [...] Czaruje go pochlebstwem, pieszczot, oczyma, By si wyrzek Itaki. On si nie wyrzeka; I byle dym itacki ujrze cho z daleka, Ju by umar bez alu!." (Odyseja, I, 57-69) 59 Reforma systemu edukacji. Szkolnictwo ponadgimnazjalne. Projekt. Materiay d dyskusji, Ministerstwo Edukacji Narodowej, Warszawa 2000, s. 40-45.
136

60 Z. Krasiski, Listy do Konstantego Gaszyskiego, warszawa 1971, s. 213 (Ust z dnia 19.04.1840 r.) 61 A. Mickiewicz, Pan Tadeusz, opr. S. Pigo, Krakw 1929, s. LXXXIV. 62 Ignacy Jan Paderewski, Myli o Polsce i Polonii, Paris 1992, s. 211. 63 Do Gabrieli i Jana Zagrskich, Woogda, 27/15 czerwca 1862, [w:] Conrad wrd swoich, opr. Z. Najder, warszawa 1996, s. 100. Pozostae cytaty, jeli nie zaznaczono inaczej, pochodz z tego wietnie opracowanego zbioru. 64 Podwjne daty wynikaj z rnicy midzy polskim i rosyjskim systemem datowania. 65 Zob. B. Urbankowski, Czerwona msz czyli umiech Stalina, warszawa 1998, t l i 2. 66 Podobnie pisa w licie do Gabrieli i Jana Zagrskich: ... bo z tego, comy widzieli i na co Bg patrza, pozosta nam odblask w oku, ktrego nic zami ju nie moe i z ktrym, jak ze wiadectwa listkiem, staniemy kiedy na sdzie Boym. Nie aujcie wic nas, a osobliwie nie miejcie za mczennikw. My, sudzy, nagrodzeni nad sub.", 27/15 czerwca 1962, Woogda. 67 G. Jean-Aubry, ycie Conrada, tum. M. Korniowiczwna, Warszawa 1958, s. 24. 68 Ust do Edwarda Garnetta, 20 stycznia 1900, Pent Farm, [w:] Joseph Conrad, Listy, tum. H. Carroll-Najder, Warszawa 1968, s. 175. 69 Zreszt drugim celem, jeli nie pierwszym, jest wychowanie Konradka nie na adnego demokrat, arystokrat, demagoga, republikanina, monarchist albo na jakiego sug i lokaja tych partii, a tylko na Polaka: a wtpi, aby przy obecnie w Lwowie urzdzajcym si publicznym wychowaniu do tego dono.", Do Stefana Truszczyskiego, 17/5 marca 1868, Lww. 70 Eliza Orzeszkowa, Emigracja zdolnoci, Kraj", 23 IV 1899, nr 16. 71 Apollo Nacz Korzeniowski na chrzest syna, 23 listopad 1857, Berdyczw, w nawiasach kwadratowych brak uszkodzonego tekstu.

Spis treci

Od Autora Europa bez Ojczyzn? Polityczna odpowiedzialno za nard Unia Europejska czy Unia Bizantyjska? Moralne granice negocjacji Prymat wartoci duchowych w yciu spoecznym Ojciec w. o integracji europejskiej Ideologia czy filozofia? Dialog i pseudodialog w cywilizacji aciskiej Kultura a oddziaywanie mediw Dziecko przyszoci wiata? Grecja: ojczyzna ojczyzn Sowo i Duch Polskie ideay Przypisy

5 7 15 23 32 40 47 51 58 67 79 92 102 114 132

139

Wybrane pozycje Piotra Jaroszyskiego:


1. Etyka dramat ycia moralnego, 2001 (VI wyd.). Wy dawnictwo SS Loretanek Warszawa Rembertw. Ksika zalecana przez Ministerstwo Edukacji Narodowej do uyt ku szkolnego i wpisana do zestawu ksiek pomocniczych do nauki etyki na poziomie szkoy ponadpodstawowej. 2. Podstawy retoryki klasycznej, (wspautor: Czesaw Ja roszyski), Wydawnictwo SS Loretanek, Warszawa 1998. Ksika zawiera teori i wiczenia poprawnego i piknego mwienia i pisania. 3. Ocali polsko!, Instytut Edukacji Narodowej, Lublin 2001. W tomiku znale mona prelekcje goszone w Pol sce i poza granicami naszego kraju (m. in. w Kanadzie, Niemczech i USA), np. Skarb kultury polskiej", Globa lizm a reforma edukacji w Polsce", Senior w rodzinie wie lopokoleniowej" i in. 4. Kim jestemy?, Instytut Edukacji Narodowej, Lublin 2001. Jest to zbir felietonw goszonych na antenie Radia Ma ryja, m.in. Krte drogi socjalizmu", Zodzieje sw", Synowie powsta", Duch Kolumbw", Szkoa bez Sien kiewicza?!" i in. 5. Nauka w kulturze, Polskie Wydawnictwo Encyklopedycz ne, Radom 2002. Obszerne opracowanie powiecone miej scu nauki w kulturze zachodniej poczynajc od staroytnej Grecji a po czasy nam wspczesne.