Pismo Śródziemnomorskie

Numer 1/2011 (1)

Koło Śródziemnomorskie Warszawa 2011

Pismo ukazuje się dzięki wsparciu finansowemu Rady Konsultacyjnej ds. ruchu naukowego UW oraz Hermesa – Stowarzyszenia Przedsiębiorców Greckich w Polsce

Opiekun Naukowy Dr Jacek Raszewski Recenzenci Kaja Dybowska Alicja Kordos Redaktor Naczelny Paweł Jędral Zespół Redakcyjny Justyna Kaszczyńska Barbara Kondracka Anna Pomierny Małgorzata Przybyszewska Ewa Tkaczuk Krzysztof Usakiewicz Projekt graficzny logo Anna Rykier Projekt graficzny okładki Jakub Kot Opracowanie wersji internetowej Wioletta Kowalczyk Łamanie i organizacja druku PanDawer (www.pandawer.pl) Przedruk, kopiowanie i przetwarzanie zawartych w piśmie materiałów jest możliwe jedynie przy otrzymaniu pisemnej zgody redakcji.

spis treści
Paweł Jędral Ten tekst miał wyglądać inaczej.................................................................... Basia Kondracka ..................................................................................................... Mateusz Katner Muzyka uszami Platona ............................................................................... Szymon Gruda *** ............................................................................................................................... Helena Markowska Bogowie Parandowskiego ....................................................................................... Ivan Dimitrijević Filozof z Laguny. „Mroczny” Alessandro Biral .................................................. Aleksandros Papadiamandis Śmierć dziewczyny .................................................................................................. Marcin Barański Francuskie przedmieścia oczami mieszkańców. Kilka głosów z wnętrza „banlieues”...................................................................... Maciej Paprocki „Mel maenomenon” – różanecznikowy miód szaleńców .................................. Anna Pomierny Pogarda dla Ulissesa? O interpretacji „Odysei” w „Pogardzie” Alberta Moravii............................................................................. Mario Tobino Siostra bluźnierczyni .............................................................................................. Krzysztof Usakiewicz Zapatrzeni w Zachód. O dwóch wielkich próbach modernizacji .................... Małgorzata M. Przybyszewska Fenomen Amalfi. Morska republika pomiędzy Wschodem a Zachodem........ Spotkania zorganizowane przez Koło Śródziemnomorskie w roku 2011 .... Notki o autorach ....................................................................................................

5 7 9 13 14 16 26

34 42

47 55 58 65 71 75

3

Wstęp 4 .

polem dialektyki idei. a nawet uczelni zagranicznych. że Śródziemnomorze jest też pewnym porządkiem idei. że wstęp nie może tak wyglądać. zwieńczeniem trzyletniej pracy trzech zarządów. z innych uniwersytetów polskich. trudzących się nad utworzeniem pisma. 5 . wspólnego pola działania dla studentów zajmujących się kulturą i historią szeroko pojętego Śródziemnomorza. co pokazuje. co sprawiło. Miał być pochodem tryumfalnym. Kultura tego regionu jest jedną z najważniejszych części składowych dziedzictwa europejskiego. że wsparli ją prywatni sponsorzy. Dlatego pierwszy numer pisma chcielibyśmy poświęcić Jej pamięci. Za zadanie postawiliśmy sobie stworzenie nowego. może sobie radzić w warunkach wolnego rynku. że ruch naukowy. butnym manifestem możliwości. Mimo smutku – musimy przyznać że Omphalos przekroczył nasze najśmielsze oczekiwania. nawet związany z niedocenianą ostatnio humanistyką. obszarem przenikania się różnych tradycji i porządków kulturowych. i zachętą do publikowania u nas prac. Omphalos ma być miejscem. Niestety. wykraczających poza geograficzne granice obszarów położonych nad basenem Morza Śródziemnego jest metaforą szlachetnego ładu. Można powiedzieć. jak i artystycznych będziemy zgłębiać tajniki duszy świata śródziemnomorskiego. Mimo problemów finansowych. mimo że w maju prace nad pismem były już na półmetku – Basi nie było dane zobaczyć Omphalosa w ostatecznym kształcie.Ten tekst miał wyglądać inaczej Ten tekst miał wyglądać inaczej. Podczas niecałego miesiąca przeznaczonego na nadsyłanie tekstów dostaliśmy 49 prac – od studentów z różnych wydziałów UW. w którym poprzez publikację tekstów zarówno naukowych. Było to dla nas – jak i dla całego Instytutu – silnym ciosem. W ostatnich tygodniach zdarzyło się coś. 11 maja po długiej chorobie zmarła nasza koleżanka i współredaktorka. Basia Kondracka. Najpiękniej przedstawił to chyba Ernst Junger w swoim capriccio „Na marmurowych skałach”. wszechświatem w skorupce orzecha. nasza praca okazała się na tyle wartościowa.

Omphalosie oraz – już niebawem – internetowe. w szczególności Pani Profesor Katarzynie Marciniak oraz Panu Doktorowi Jackowi Raszewskiemu.pl/.Wstęp Sam Czytelnik musi ocenić.kolosrodziemnomorskie.edu. Wszystkie osoby chętne do publikowania w Omphalosie oraz życzliwe naszej pracy i przyświecającym nam ideom zapraszamy do członkostwa w Kole Śródziemnomorskim oraz do śledzenia naszej strony http://www. Paweł Jędral Redaktor Naczelny 6 . Chcielibyśmy też podziękować Przyjaciołom. rozszerzone wydanie pisma. uw. Można na niej znaleźć informacje o spotkaniach koła. bez których Omphalos nigdy by nie powstał. czy udało nam się wywiązać z powyższego zadania.

Basia studiowała równolegle dwa kierunki na Uniwersytecie Warszawskim – kulturoznawstwo śródziemnomorskie oraz dziennikarstwo. Niestety nie doczekała finalizacji planów wydawniczych. po którego powstaniu weszła w skład redakcji i wspomogła nas wieloma znakomitymi pomysłami. co wielu chorym na nowotwory dało nadzieję na kontynuację leczenia.scenamysli. studentka UW. Ze względu na chorobę nie mogła rozpocząć wymarzonych studiów archeologicznych. nie poddawała się zwątpieniu i jej energia udzielała się nam. Na pierwszym z nich obroniła licencjat zatytułowany Władza i tożsamość w lustrze starożytności. na których rejestrowano potencjalnych dawców szpiku. którzy propagowali dawstwo szpiku i sami zadeklarowali się jako potencjalni dawcy. 7 . Współpracowała także z miesięcznikiem „Scena Myśli” (www. Zmarła 11 maja tego roku po długiej walce z chorobą nowotworową. była członkinią naszej redakcji aktywnie uczestniczącą w formowaniu idei pisma. czekając na zgodnego dawcę. Niestety dla naszej Przyjaciółki tego daru życia nie zdołano urzeczywistnić. Była członkinią Koła Śródziemnomorskiego działającego przy IBI „AL” i orędowała za utworzeniem czasopisma. Dzięki tym działaniom rejestr dawców – wciąż skromny w porównaniu do statystyk światowych i wymagający dalszego wsparcia – powiększył się o kilka tysięcy osób. rocznik 1986. Do rozlicznych zainteresowań Basi należały kulturoznawstwo. Studenci UW i wszyscy warszawiacy mogą Basię pamiętać z kilku dużych akcji organizowanych w stolicy przez Fundację DKMS.eu). „Tyberiusz Cezar” Jacka Bocheńskiego. Nasza Przyjaciółka. jednak nie ograniczyło to jej pasji. Pierwszy numer „Omphalosa” chcielibyśmy poświęcić Jej pamięci. Pomimo coraz gorszego samopoczucia i wielu dni spędzanych w szpitalu wciąż poświęcała czas i siły na studia i dodatkowe aktywności. literatura i archeologia – rozpoczęła ona pracę magisterską dotyczącą szczególnych przejawów propagandy w starożytnym Rzymie.Wspomnienie BASIA KONDRACKA Basia Kondracka. a w efekcie zaraziła wielu ludzi dobrej woli.

na którą w każdej sytuacji można było liczyć. siłą i pracowitością mobilizowała nas do bycia lepszymi. Ciepłą gospodynią. z którą można było porozmawiać o wszystkim. wrażliwą dziewczyną. Dobrą. Swoją serdecznością.Wspomnienie Ale przede wszystkim Basia była naszą serdeczną przyjaciółką – niesamowicie otwartą na ludzi osobą. tej lekcji nigdy nie zapomnimy. Redakcja Członkowie Koła Śródziemnomorskiego Przyjaciele z IBI „AL” 8 . Basiu. u której zawsze byliśmy mile widziani.

Mateusz Katner Muzyka uszami Platona Jak długo istnieją filozofia i sztuka. Nic bardziej nie wyróżnia tego pokolenia. Dostęp: 29 V 2011. S. że dusze młodzieńców należy kształtować przy pomocy muzyki oraz przygotowywać do godziwego życia.. przeł. za każdym dziełem stoi światopogląd”. którzy twierdzą. że starożytnym Grekom najbardziej zależało na wychowaniu muzycznym. Twardoch. Jest właściwie rzeczą oczywistą. Szeroko rozumiana filozofia muzyki. co jest muzyce obce”3 – pisze amerykański filozof. Umysł zamknięty: O tym. Abstrahując od jego poglądów – nawiasem mówiąc. aniżeli nałóg słuchania muzyki.twardoch. 9 .tygodnik. Ludzie.) nie istnieje czysta “tylko rozrywka”. http://www.html. Podaję za: http://www. Uważali. Myśl ludzka stara się wytyczyć cele tekstu artystycznego. pod wiewoma względami toż2 „(. nie jest dziś ulubionym tematem badawczym.. Biedroń. 505. Mistrzowska proza ideologiczna.pl/2007/01/28/szczepantwardochmistrzowska-proza-ideologiczna/. Winniczuk. zwyczaje i obyczaje starożytnej Grecji i Rzymu. com.] Muzyka jest ich namiętnością. które jej towarzyszą. to z całą pewnością przepadają za muzyką. T. pomimo ogromnej popularności tej dziedziny sztuk pięknych. s.pl/kontrapunkt/06/bloom. Bloom. dzieło natomiast zazwyczaj (a są i tacy. cz.. Dostęp: 20 V 2011. Warszawa 1988.. nie potrafią traktować poważnie niczego.. 144 i nast.. Cichocka [za:] L. „Czas Fantastyki” 10/2007. nic ich tak bardzo nie przejmuje jak muzyka. dziennik. tak długo wzajemnie one na siebie oddziałują. jak amerykańskie szkolnictwo wyższe zawiodło demokrację i zubożyło dusze dzisiejszych studentów. O muzyce. Żyjemy w epoce muzyki i stanów duszy.2. „O ile studenci nie są miłośnikami literatury. Allan Bloom. przeł. gdyż muzyka jest bez wątpienia przydatna w każdej okoliczności i przy wykonywaniu każdej czynności. [. 3 A. (Pseudo-)Plutarch1 1 Plutarch. H. że zawsze2) niesie pewne treści ideologiczne.

. Witwicki. np. s. 10 Platon. którzy nie są na tyle inteligentni. poglądy wychowanka Sokratesa zwykło się pomijać6? Dla przyjemnej zabawy. Używam nazw skal.Winniczuk. dz. są to inne skale. że pomimo często tych samych nazw. czyli przemyślenia gitarzysty [w:] „Gitarzysta” 20/2007. które Sokrates łączył nierozerwalnie z dialogiem. 10 . 506. Konwerter skal dodaję na końcu pracy i odsyłam do niego czytelnika przed dalszą lekturą szkicu. jest Protagoras. 9 Być może tożsamych z modalnymi – najbardziej popularnymi w muzyce okcydentu. to czemu chłoniemy ją bez żadnej nadbudowy intelektualnej? Skoro. cyt. s. N. Tę pierwszą określa mianem proszącej oraz perswadującej. Process and Reality. drugą – męskiej i energicznej. Powiada on. Muzykę i taniec wykorzystują jedynie ci. których używa Plato. Niedługo minie czterdzieści lat od kiedy Duńczyk pokazał swe dzieło światu. a przy dobrym zostać Dialogiem z pierwszego okresu pisarstwa Platona. Tylko dwie spośród nich uważa za przydatne – frygijską i dorycką10. Skoro muzyka jest czymś tak ważkim. zawsze towarzyszyły jej śpiewy. Filozofia riffu. Kęty 2003. Lwów 1923. Podaję za: http://plato-dialogues. S. 48-49.org/plato.in. ale nie doświadczenia intelektualnego. co takiego głosił Plato. Złe ganić. który zahacza o tematykę muzyki. Salnikow. 5 Ostatnim większym (być może i ostatnim w ogóle) wykorzystaniem twórczości Platona przez muzyka bezpośrednio był utwór De Staat Loisa Andriessena. jednak należy pamiętać. Protagoras. standardy Milesa Davisa Milestone i So what).Mateusz Katner samych z platońskimi – niepodobna tego spostrzeżenia nie uznać za słuszne. jak stwierdził Whitehead. toteż nie mogła służyć jako podkład do rozmów8. S. dlaczego już nikt nie odwołuje się do jego poglądów dotyczących muzyki5? I wreszcie. Witwicki. dążenie do prawdy. recytacje czy tańce. a nie dla mozołu Grecji nie występowała samodzielnie. Należy pamiętać. Najwięcej o muzyce pisze Plato w swym już dojrzałym i prawdopodobnie największym dziele – Państwie. 398B-399C. Z ust Sokratesa wydobywa się bardzo gorzka ocena muzyki. Państwo. Whitehead. niż nasze. przeł. htm. że nawet przy tworzeniu popularno-naukowych tekstów dotyczących filozofii muzyki. frygijską stosują głównie jazzmani (o nią oparte są m. 1929. by mogli skorzystać ze wspólnie prowadzonych dysput7. 6 Por. Dostęp: 20 V 2011. Obydwie skale w dzisiejszej muzyce używane są dość rzadko. dorycka często wykorzystywana jest przez 8 L. że muzyka w starożytnej 4 A. Autor opisuje przydatność bądź zagrożenie jakie niesie każda ze znanych mu muzycznych skal9. 7 Platon. Brak miejsca dla muzyki w świecie filozofii Sokratesa jest jasny i klarowny – nie ma w melodiach miejsca na wymianę poglądów. tradycja filozoficzna Europy składa się z serii przypisów do Platona4. Muzyka sama przez się jest jakimś rodzajem rozrywki czy ładunku emocjonalnego. przeł. że na ucztach ludzi wysokiej kultury kitarzystki czy flecistki nie występują. 347C-D. B.

16 Tamże. ku poklaskowi motłochu. które mają być jak się należy. jest Timaios. 14 Tamże. Zauważa. obok Praw. Warszawa 2003. gdyż odzwierciedlają one w ten sposób prostotę duszy14. jak i rytm. [w:] Tegoż. gdyż już Arystoteles określa wielbioną przez Platona skalę frygijską mianem budzącej do orgii. Timaios. gdzie gani wszelkie odejścia od norm. ostatecznie niszczą go od środka. Skala syntonolidyjska (nasza molowa naturalna). co Plato uważa o muzyce ogólnie. lament i dytyramb. M. kiedy ta napisana jest dobrze. że zła harmonia i rytm są spokrewnione ze złym charakterem15. [w:] Tegoż. I. a kiedy zmienione reguły niepostrzeżenie wgryzają się w zastany system. Nie zajmuję się już dłużej poczuciem estetycznym Platona12. winny być proste. poruszającym tematykę muzyczną. Mianowicie. Filozof potępia w sztuce brzydotę wszelkiej maści – uważa..7. Kritias. przeł. platońskim dialogiem okresu schyłkowego. według 11 Tamże. 13 Platon. Wniosek z tego jest prosty – nie należy dopuszczać do zmieniania norm16. 17 Platon. 700A-701C. Prawa. 400A. VII. S. Obcowanie z odpowiednią muzyką przynosi istotne pożytki. jest według Platona „płaczliwa i nie przyda się nawet kobietom. L. filozof postuluje jego prostotę13. Stosowana dziś we wszystkich dziecięcych piosenkach skala lidyjska przez Platona nazwana jest pijacką (sic!) i miękką. Do muzyki powraca Plato kilka akapitów dalej. 18 Platon.Muzyka uszami Platona zespoły metalowe (nagminnie stosuje ją np. Podobne obserwacje zawiera Plato w dziele okresu późnego – Prawach. 12 Świadomie piszę Platona a nie starożytnych Greków. początkowo traktowane są tylko jako niewinna zabawa. Timaios. Słuchanie muzyki dla samej (jak ją określa Platon . 400C. a pragnę przekazać. Polityka. Witwicki. a cóż dopiero mężczyznom”11. Patrz: Arystoteles. 47C-E. która zrobiła chyba największą „karierę” w muzyce europejskiej w ogóle. 15 Tamże.bezmyślnej) przyjemności słuchania jest błędem18. dusza się do niej nastraja. Filozof uważa. Maykowska. Być sternikiem duchami napełnionej łodzi Drugim. 424D-E. Piotrowicz. tymi samymi epitetami określa jońską o którą oparty był co drugi hit lat osiemdziesiątych. Nie jest natomiast celem samym w sobie. niesie ze sobą katastrofalne skutki rozkładu państwa17. 401. 9-11. przeł. 11 . Państwo…. po czym podsumowuje swoje spostrzeżenia na temat muzyki – zarówno harmonia. A zatem muzyka jest środkiem do celu – czystości duszy. Ich mieszanie. iż dusza analogicznie do muzyki oparta musi być na harmonii. Marty Friedman). Dzieła wszystkie. Kęty 2002. Przechodząc do kwestii rytmu. przeł. Otóż: początkowo były cztery wzorcowe gatunki muzyczne – hymn. t. Platona. Wrocław 2004. że muzyka ma olbrzymi wpływ na ludzkie działania: zmiany standardów w muzyce. pean. 398C.

bo nie ma takiej potrzeby. poglądy na poszczególne skale wydają się dziś co najmniej osobliwe. Państwo…. s. co łączy współczesny pogląd z platońskim. Nikt nie odwołuje się do Ateńczyka pod tym względem.Mateusz Katner Świat poprawiać – zuchwałe rzemiosło Dodatek – konwerter skal Po przeanalizowaniu filozofii muzyki Platona jej zapomnienie wydaje się czymś naturalnym. co przecież też ma pewien wpływ na charakter brzmienia. Chęć cenzury niektórych rodzajów muzyki w dzisiejszej kulturze liberalnego zachodu jest czymś niedorzecznym.. Należy pamiętać. skala grecka lidyjska frygijska dorycka hipolidyjska jońska sytonolidyjska miksolidyjska -> -> -> -> -> -> -> -> skala modalna jońska dorycka frygijska lidyjska miksolidyjska eolska lokrycka 12 19 Platon. że Czytelnik winien odnosić się do niego z odpowiednią dozą nieufności. Niestety nasza wiedza na temat brzmienia greckiej muzyki jest bardzo. że Grecy ogrywali swoje skale inaczej niż myśmy zwykli. Podkreślam jednak. zresztą dość lakonicznie wyrażone. Czy czynimy słusznie nie zwracając uwagi na poglądy Platona – nie mi o tym pisać. winniśmy mieć się zawsze na baczności. które zawarł Witwicki. nie będziemy nigdy pewni. maniakalnego pędu do tworzenia coraz to nowych środków ekspresji artystycznej. I choćby dla takiego prostego wniosku Platona warto czytać. Jedynym. 95-96. Ostatecznie jednak lektura dialogów uzmysławia nam jedną bezcenną rzecz: jeśli istotnie sztuka może nas psuć. . Na podstawie dalszych informacji. czy go rozumiemy należycie”19. uważać. to myśl całkowicie odwrotna od popularnego od mniej więcej stu lat. podczas gdy kultura zachodu po II wojnie światowej odżegnuje się od takich działań. kiedy swoich nazw używał. dążenie do zachowania zastanych form muzycznych i nie poddawania ich jakimkolwiek przemianom. Witwicki pisze wprost: „pokąd nie usłyszymy tego na kitarze. co on [Platon] mógł usłyszeć. jednakże Plato chce kontrolować tę siłę. Platoński konserwatyzm. opracowałem konwerter ze skal greckich na stosowane do dziś modalne/kościelne. Jego. to znaczy z góry do dołu. jest świadomość siły muzyki. ale to bardzo niepewna. z jakimi treściami obcujemy i konsekwentnie starać się obcować z arcydziełami.

Szymon Gruda *** lipiec lepki od kropel miodu kwiatów lipy to zły czas dla wszelakich supernaturaliów ludzie pełzną po mieście jak żuki ospali i nawet jeszcze bardziej niż zazwyczaj ślepi mijając obojętnie rozebrane nimfy wampiry pod parasol skryte przed upałem roztopione topielce satyry i fauny i resztę tej hołoty tłoczącej się niby tłum gołębi na dachach wieżowców i słupach wysokiego napięcia lub w kanalizacji szczury szklane ich ciała na proch ściera upał jak meduzy więc drzemią cierpliwie czekając aż powróci ich wielki czas grudniowych nocy wołań wiatru w zawiei i śmiechu w ciemności 13 .

Helena Markowska Bogowie Parandowskiego Bogowie Parandowskiego to byli prawdziwi bogowie nie skażeni zwątpieniem ani prawdą zawsze piękni i młodzi jak wszystko w tamtych czasach wtedy to wybrałam na swoją patronkę Atenę boginię mądrości i wojny sprawiedliwej opiekunkę sprytnego Odyseusza cieszyłam się słuchając jaka jest potężna ulubiona córka ojca siedząc u kolan mojego pod Troją byłam po stronie Greków bo po ich stronie była racja i ona to było jeszcze nawet zanim pokochałam całym sercem Hektora największego bohatera wszechczasów Bogowie Parandowskiego to byli prawdziwi bogowie jaśni i prości lubiłam wymieniać dziedziny i atrybuty (Demeter – bogini urodzaju Posejdon – bóg morza Hermes – bóg kupców i złodziei) rysować genealogie 14 .

Helena Markowska nawet najciemniejsze zakątki Hadesu mity krwawe i okrutne Edyp bez oczu Marsjasz odarty ze skóry na skamieniałym drzewie były zrozumiałe i na miejscu miały swoją część i rozdział nie bałam się Apollina chociaż oprócz liry miał łuk był dobrym bogiem o złotych włosach bogiem piękna i poezji przystępując do niego nie czułam jeszcze marmurowego chłodu jaki czuję dziś dziś kiedy Artemis stała się Hekatą i Selene zakochaną w śpiącym Grecy barbarzyńcami w świetle płonącej Troi nawet Atena której pozostaję wierna straciła wiele uroku bo zawsze nosi hełm Rozpuść włosy Ateno! rozpuść włosy i tańcz i płacz razem ze mną 15 .

red. Prawdą jest również. że tylko on jeden spośród głośnych weneckich postaci był filozofem2. których wymieniłem. La felicità. Dusso. Lezioni sulla rivoluzione francese. nie szukam naśladowców. Platone e la conoscenza di sé. czy Pan mi wierzy? – cieszę się z własnej wolności i życzę podobnej radości wszystkim tym. Lezioni su Platone e Nietzsche. tenże. by zdjąć z nich zasłonę milczenia. Nietzsche. W tym mieście. F. 2 Por. Biral najlepiej sprawdzał się mówiąc – jego niektóre wykłady i konferencje zostały zarejestrowane przez uczniów. Biral zostawił po sobie kilka książek. W przeciwieństwie do ateńskiego nauczyciela. A. Kritische 16 . śmierci profesora. Sämtliche Briefe. na nią zasłużyli. Padova 2009. 1 Ulica to po włosku via. To właśnie przypadek Alessandra Birala. Niemniej jednak. tak chętnie oglądanym przez rzesze turystów przybywających do miasta – laguny. Giorgio Agamben czy Massimo Cacciari. Michel 3 Por. Studenci uczęszczający na jego zajęcia widzieli w nim Sokratesa redivivus. Ho conosciuto un philosophos!. „Mroczny” Alessandro Biral W latach 80. Została również opublikowana książka. na którą nie padają świetliste promienie sławy. a godni są. bo wczesnej. że istnieją i tacy filozofowie. Mori. Milano 1999. którzy mają prawo do wolności ducha” w: F. Biral. Fakt to niespotykany dla filozofa.Ivan Dimitrijević Filozof z Laguny. Padova 2005. którzy pozostali nieznani na własne życzenie. Katedrze Historii Myśli Politycznej na Wydziale Filozofii przewodził Alessandro Biral (1942-1996). W topografii Wenecji Biral to mroczna calle1. La società senza governo. Sulla politica. jednym z symboli śródziemnomorskiej historii Europy. Padova 2006. 4 Dotychczas zostały wydane następujące wykłady: A. Roma. najbardziej znanym kanałom. 1997)3. którzy cieszyli się sławą za życia. Roma 1980. Nie wszyscy myśliciele. Pozostali filozofowie. a później przepisane i wydane4. Biral. i 90. Padova 2009. G. po nieoczekiwanej. tak jak Sokrates. ubiegłego stulecia wielu znanych włoskich filozofów działało w Wenecji: Umberto Galimberti. red. Padova 2003. w: Che cos'è la politica? Dialoghi con Alessandro Biral. który nie cieszył się wielkim zainteresowaniem i bynajmniej nie zabiegał o nie5. Tom I: 1984-85. Battistin. Emanuele Severino. Jeden z uczniów Birala. Inna ważna książka Birala to Teorie politiche e stato nell'epoca dell'assolutismo. L. Uliczka wenecka ma własną nazwę – calle. 5 „Jeśli o mnie chodzi. Biral. jakie Biral wygłosił poza aulą uniwersytecką: A. s. odpowiadają w tej metaforze placom. Najważniejsze eseje Birala na temat nowożytnej myśli politycznej zostały zawarte w: tegoż. Platon i znajomość siebie (Platone e la conoscenza di sé. napisał. 155-169. Bari 1997. która gromadzi wykłady. Storia e critica della filosofia politica moderna. Tom II: 1985-86. z których najważniejszą jest ta wydana pośmiertnie.

List nr 1 z początku stycznia 1880 r. Chodzi o Friedricha Nietzsche. New York 1975. Studienaugabe. a zwłaszcza filozofowie. [w:] Quaderni dal carcere. Bd. Istnieją również intelektualiści powodowani etyką przekonania Webera o pamięci (Gesinnungsethik)8: pragną wpływać na opinię publiczną i w ten sposób sprawować pewien rodzaj dyskretnej władzy nad bieżącymi sprawami. który nie mieści się w podziale przewidzianym przez Boudona. a przynajmniej od niej nie stroni. nie cieszą się popularnością. Według socjologa istnieją intelektualiści obecni wszędzie. red. Pierwsze polskie wydanie: Polityka jako zawód i powołanie. W eseju o nienawiści. Antonio Gramsci. Berlin. na jaką wydaje im się. Różne są przyczyny. Tübingen 1992. M. że studenci dostrzegli w nich coś wyjątkowego. którego wykłady z Collège de France zostały ostatnio opublikowane6. Januar 1880 – Dezember 1884. ponieważ są przekonani. s.. 8 Por. sam siebie nazywał „myślicielem walczącym”. Weber. [w:] Socratic Puzzles.] że w społeczeństwach liberalnych intelektualiści. był uczestnikiem wielu debat publicznych. Popularności poszukuje się często z przyczyn psychologicznych czy ekonomicznych i bynajmniej nie dlatego są to powody pozbawione wartości.Filozof z Laguny. A. Boudon. [w:] Gesamtausgabe. który 7 Por. co pozwala nam sądzić. które niebezpiecznie często napotykamy w telewizji i gazetach. 10 Wiele wędrówek Nietzschego miało swą metę w Śródziemnomorzu. o tyle ucieczka od sławy jest sednem autorskiej filozofii. „Mroczny” Alessandro Biral Foucault. tłum. Paris 2004. jak również esej: Robert Nozick. New York 1997. który od sławy ucieka i stroni od sobie współczesnych. O ile poszukiwanie sławy niekoniecznie musi mieć źródła w filozoficznych przekonaniach. że zasługują7. Dotychczas wydano we Włoszech wszystkie wykłady francuskiego filozofa. Band 6. 9 Por. że jedna z przyczyn tej wiecznej awersji jest związana z faktem. W stosunku do tej kategorii intelektualisty inny myśliciel śródziemnomorski. Gli intellettuali e l'organizzazione della cultura. Pourqui les intellectuels n'aimant pas le liberalisme. 4. mówił o „intelektualiście organicznym”9. że stoją po stronie racji. fugitivus errans10. Mommsen. Why Do Intellectuals Oppose Capitalism?. francuski socjolog Raymond Boudon twierdzi. Politik als Beruf.17. J. a zajęcia należały do tłumnie obleganych. R. Niemniej jednak istnieje przynajmniej jeden nowożytny filozof. 1919. jaką intelektualiści odczuwają względem liberalizmu. Gramsci. Le courage de la vérité: Cours au Collège de France 1983-84 (Le gouvernement de soi et des autres ). zaadresowany do Otto Eisera. Warszawa 1987. Sardyńczyk. z wyjątkiem ostatniego. pt. Wykłady Birala o historii myśli politycznej zostały zarejestrowane pomimo jego „mroczności”. Warta uwagi jest obserwacja Boudona o różnicy między dwiema grupami intelektualistów. Genua była dla 17 . Paris 2008 [przyp. Różne też powody przyświecają filozofowi. Torino 2001. natomiast ucieczka filozofa od popularności nie może mieć innych podstaw niż jego własna filozofia. która dotyczy ich relacji z publicznością. 6 Chodzi o starania włoskiego wydawnictwa „Feltrinelli” o wydanie kolejnych wykładów Michaela Foucaulta w serii „Eseje”. będący „twarzami i podpisami”. dla których filozof poszukuje sławy.

dla którego napisał on swoje książki. to uczucie siły. 475a. by stać się znanym wśród jemu współczesnych. 439. Friedrich Nietzsche.. które napisałem. gdzie odnalazł on „prostą i spartańską szkołę życia” (list n.] Nie napisałem ani jednej linijki „dla sławy”. 11 Nietzsche zawsze poszukiwał miejsc i warunków klimatycznych. Friedrich Nietzsche.cyt. 7) i to właśnie z miastem-laguną wiążą się nadzieje Nietzschego w słonecznej i śródziemnomorskiej muzyce Heinricha Köselitza. Inne światło pada na powód. Te słowa skierowane były do Franza Overbecka w liście nr 488 z 12 lutego 1884 r. w to Pani zapewne wierzy: niemniej jednak myślałem. a jego żarliwe pragnienie (a może nawet potrzeba) polegało na znalezieniu przyjaciół i uczniów w celu zmniejszenia własnej samotności12. por. kiedy potrzebuję niego najdroższym miastem. dz. czego zazdroszczę Epikurowi. dz.. intelektualista organiczny chce przekonywać i sprawować władzę nad opinią publiczną. nieprzerwanej tułaczki11. s. 448. s. choć wiedział. zachęty. cierpiącego. Nicea natomiast.. pocieszenia. choć miewał wciąż marzenia o sławie i był przekonany. daje się we mnie silnie odczuć. list nr 458 do Heinricha Köselitza z 26 sierpnia 1883 r. choć wydała mu się brzydka. dz.]13. że to. cały świat sądzi. są jego uczniowie w jego ogrodzie [.. by powiedzieć muzyka” (Por. które zmniejszyłyby jego cierpienia fizyczne. że ma prawo wylać na mnie. mogą być dobrą przynętą. Nietzsche określa siebie jako tego.]14. 435. Wenecji równości George Sand. współczuciem. że rzeczy. dz.. A sława jest dla mnie ważna JAKO ŻE TĄ DROGĄ mogę zdobyć uczniów [. które posiada. Mimo że pałał żądzą popularności. przeciwstawia Nietzsche obraz miasta „stu głębokich samotności”. by uczyć. 1. dobrymi radami [. 12 Nawet towarzystwo niewolnika byłoby dla niego radością: „Gdybym tak chociaż nie był taki biedny! Chciałbym choć mieć niewolnika. do Elisabeth Nietzsche z 29 sierpnia 1883 r.. W liście nr 37. Tym. w: Friedrich Nietzsche. kto „pije wodę i wędruje po lasach”.cyt. s. nikt nie wie. Intelektualista obecny wszędzie pragnie zdobywać zaszczyty i bogactwa. aniżeli brak ścisłych relacji międzyludzkich).. Sława pośród współczesnych jest zatem środkiem do innych celów. Nie mam towarzyszy (nawet Köselitza!). 435). cyt. że Rzym i Messyna nie oczarowały go z taką mocą. Nietzsche był największym samotnikiem spośród wielkich nauczycieli ludzkości. 14 Tamże. Nietzsche chciał mieć po 13 F. Wenecja zaś to „inne słowo. to nie po to. Niemiecki filozof żył w mroku ciągłej. 22. Tylko jeśli ma się w pamięci krańcową samotność Nietzschego (a chodzi tu raczej o duchową samotność. Wydaje się zaś.Ivan Dimitrijević również w kwestii sławy okazał się wyjątkowym myślicielem. Ecco Homo... co ważne. że jego książki mu jej kiedyś przysporzą. adresowanym do Franza Overbecka z 7 lipca 1880 r... przysłużyła się łagodnym klimatem dla jego wątłego zdrowia. Nietzsche. s.] A kiedy się żalę.. nie może być zakomunikowane innej osobie poprzez dialog. Ponieważ impuls. cyt. Nietzsche. Chodzi o list nr 459. 18 . i to nazywają pocieszeniem. F. zrozumiałe staje się jego poszukiwanie sławy. uścisku dłoni [. s. tak jak go posiadał nawet najbiedniejszy z greckich filozofów”.

Biral zwykł był sądzić. nigdy w stronę dobrobytu. „Mroczny” Alessandro Biral prostu uczniów. jaka towarzyszy wielkim”15. większość jego rozważań stanowiły próby zrozumienia ich myśli dzięki otwartemu dialogowi z ich tekstami w celu zbadania esencji nowożytności. którzy pojmują politykę jako siłę. Rzeczywiście. Filiberto Battistin. Max Weber. Przeciwnie. również i ludzie klasyczni nie przestali istnieć wraz z narodzinami nowożytnej filozofii Kartezjusza. napisał. Jest to idea polityki wypracowana przez Greków (wyłączając sofistów) utrwalona w kolejnych wiekach przez dominację rzymską i Chrześcijaństwo. a więc jako siły. Tocqueville. La piccola scienza dell’amore. czego przykładem są sofiści podążający za polityką dominacji i siły. Carl Schmitt. s. 15. Mówiąc schematycznie. Nowożytni ludzie zawsze istnieli. 19 .'. ale naturaliter się w nim znajduje – ten pojmuje politykę jako relację władzy i jako władzę nad sobą.. Leo Strauss. bogactwa czy wydajności. ale jako relacja rządzenia – sztuka dialogiczna. wchodzą dwa podstawowe zachowania człowieka w stosunku do siebie samego i do własnej polis. zabieganie o rozgłos stoi w sprzeczności z podstawową ideą filozofii biraliańskiej. Z drugiej strony istnieje sztuka polityczna pojmowana już nie jako (nie)relacja siły. W grę 15 F. Nietzsche oraz oczywiście Platon i Arystoteles. F.Filozof z Laguny. s.e.. Biral miał szczęście posiadać uczniów i znaleźć przyjaciół bez konieczności pogoni za sławą. w stosunku do innych. Według myśliciela praktyka filozoficzna polega na szczerym wcielaniu w życie politycznej sztuki władzy nad sobą. że sława jest „ostatnią pokusą. Natomiast filozof. Jego najbardziej zaufany przyjaciel. Niemniej jednak podział na politykę klasyczną i nowożytną nie odsyła do jasnej cezury czasowej z około 1600 roku. Padova 2006.n. a do klasycznych filozofów zaliczał – ze względu na podobieństwo metod i pobudek – myślicieli tak różnorodnych jak Montaigne. Z kolei do zastępu nowożytnych jego zdaniem należeli.. który żyje incognito. Za sławą podążają ci myśliciele. 167-206. epoki bez Boga i proroków16 – w celu przekroczenia progu 300 roku p. aby móc dzielić z kimś ciężar swego zadania: przemianowania wszystkich – dotychczas wiążących – wartości.. Padova 2009. W kluczowym dla tego zagadnienia eseju zatytułowanym Platon: 16 Por. która prowadzi człowieka i polis w stronę lepszego. Istnieją dwie przeciwstawne siły sztuki politycznej: z jednej strony używamy polityki jako techniki zarządzania aparatem państwowym. John Locke. Battistin. że nie przekroczył nigdy progu 300 roku przed naszą erą. poza Hobbesem i Kartezjuszem. (nie)relacji ludzkiej między rządzącym i rządzonym. chodzi o sztukę konceptualnie wypracowaną przez nowożytną naukę polityczną. Jean-Jacques Rousseau. Mutatis mutandis. Stosunek Birala do nich nie polegał na odrzuceniu. nie szuka wprawdzie mroku.. od Hobbesa poczynając. [w:] Che cos'è la politica?. Eric Vogelin. Battistin '…a vivere il resto della vita nascosto in un angolo con tre. Hobbesa i innych filozofów mechanistycznych.

..178-201. jest zbieżna ze znajomością siebie. Long. zdaje sobie sprawę jak daleko może się posunąć i czy jest to dozwolone. co z kolei implikuje odejście od jakiejkolwiek formy władzy. ale do przygotowania ich do poszukiwania własnego lepszego. jest człowiekiem politycznym. o tym jak stać się coraz silniejszym. jak i zło. W świetle tekstu nowożytność charakteryzuje wiedza o sile. a jako takie nie może czynić wszystkiego. Jedynie prawdziwa 17 Por. Nie można kroczyć jednocześnie dwiema ścieżkami. Kto ją posiada. A. Storia e critica della filosofia politica moderna. Filozof. co mu się żywnie podoba. Sprawować władzę nad sobą w świetle myśli Birala oznacza szukać własnego lepszego. Biral. zna również własny limit18. Termin władza nad sobą odnosi się do odzyskania jedności życia. by otrzymać to. zdaniem Birala. może dotrzeć do wiedzy na temat wszystkiego. Studies in Hellenistic and Roman Philosophy. co się innym słusznie należy)19. s. Nowożytność natomiast pozbawiła lepsze jakiejkolwiek filozoficznej 20 Epikurejska praktyka. rozumianej jako ucieczkę od spraw świata20. czytając na nowo niektóre dialogi Platona. by żyć w ukryciu nie prowadzi do całkowitego braku zainteresowania społeczeństwem ani nie jest wyrazem egoizmu mędrca skupionego wyłącznie na osobistym poszukiwaniu szczęścia. From Epicurus to Epictetus. s. 20 . wyjaśnia. Kto posiada wiedzę. a więc edukatorem ludzi. Biral zrezygnował z poszukiwania sławy oraz z intryg i ambicjonalnych gier. Człowiek jest śmiertelnym zwierzęciem. 160. własnej formy lepszego życia i odzyskiwać przy tym zdrowie duszy. Oxford 2006. 19 Por. Jego sztuka nie dąży do kształtowania innych na swój obraz i podobieństwo. Niemniej jednak takie schematyczne rozumienie filozofii epikurejskiej nie tylko weszło do potocznego języka. 319-47. Nie należy tego posunięcia interpretować jako rygorystycznego przestrzegania epikurejskiej wskazówki „żyj w ukryciu”. nauka polityczna usiłuje odpowiedzieć na pytanie: „jak mamy żyć?”. 18 Znajomość własnego limitu. jaką ma wizję na dwa sposoby życia z samym z sobą i z innymi17. na jakich opiera się codzienność uniwersyteckiego życia. Kto zaś posiada dynamis sprzeczności. O etyce epikurejskiej: A. który uprawia prawdziwą sztukę polityczną opartą na dialogu i władzy. jest powodowany własną wiedzą. Platone e la conoscenza di sé. Kto zna samego siebie. A. A kto używa wiedzy o sile. ale nie do wiedzy o własnym limicie. Platon siłę tę nazywał dynamis sprzeczności. szczęśliwej formy duszy. w którym nie ma sprzeczności wymagających pogodzenia. ale również do środowisk akademickich. tego udziałem szybko stanie się pleonexìa (nienasycone pożądanie. s. Biral. A. która wyrasta z pragnienia Bacona. może czynić zarówno dobro. ma świadomość nowożytnej dynamis sprzeczności – jako że nie zna samego siebie i nie dąży ku lepszemu.Ivan Dimitrijević władza i siła Biral. aby uczynić naturę podporządkowaną człowiekowi. Platone: governo e potere. która nie dopuszcza różnicy między teorią a praktyką. Nasza nauka – technologicznie zaawansowana – jest tego najczystszym przykładem: może się człowiekowi znacznie przysłużyć.. ale ma też moc go unicestwić. [w:] tegoż. W sposób koherentny z własną myślą.

kiedy będziemy umierać w wieku 400 lat. że niektórzy mają więcej. Życie stałoby się jedno. „Mroczny” Alessandro Biral i praktycznej ważności. bo pozbawieni lepszego? Zakładając. a inni mniej: oto wszystko! Jeśli upada lepsze. A – twierdzi dalej Hobbes – jedyną radością. 78-9. a wszyscy ludzie równi. co wprawia w przerażenie. odczuwa zawiść i źle mu z tym. jeśli odrzucimy lepsze? Po pierwsze. już nie „jakością” – jak to się dziś mawia – posługując się tym brzydkim określeniem. zobowiązania. będąc nieskończonym. Skoro wszyscy jesteśmy tacy sami. jak ktoś go wyprzedza. Ludzi biegną i nie mogą się nigdy zatrzymać. ale też budzi szacunek. ale w zdrowiu. którzy sądzą. Dlaczego? Dlatego. a śmierć zastaje człowieka. aby odepchnąć ją jak najdalej. jaką zajmowało lepsze życie w starożytności. Śmierć staje się w epoce współczesnej największym wrogiem człowieka – jest tym. „posiada koniec”. Życie. a więc – uważa Hobbes – życie człowieka zamienia się w bieg bez mety i bez sensu. który byłby lepszy od innych. „jakość życia” […] Każde życie jest równe. jak żyć. ponieważ bieg sam w sobie. to po raz pierwszy. A ponieważ nie jest miłe człowiekowi – który jest przecież taki sam jak wszyscy inni ludzie – widzieć. pozbawionym celu. miejsca. nie ma już celu. ani nie istniałoby lepsze życie. podczas gdy wcześniej ludzie różnili się między sobą podług sposobu. chwyta go zawsze w biegu. Człowiek zrobi wszystko. aż do chwili. wciąż niespokojni. jaki obierali by dotrzeć do lepszego. ponieważ lepsze stanowiło miarę. różni się jedynie ilością rzeczy. Ludzie biegną. nikt nie może stanąć za sterem i sprawować 21 A. w doskonałym zdrowiu!21 Jaki rodzaj społeczeństwa zechcą stworzyć ludzie w ciągłym biegu. najdłużej jak się da. co w słowniku Birala oznacza społeczeństwo bez władzy. że zawsze wiedzą. nie może być nigdy biegiem pięknym. niezaspokojeni. kierunku. co należy czynić tylko dlatego. nie istniałby już żaden człowiek. Konsekwencje podobnej rewolucji konceptualnej. żeby oddalić śmierć. Ponadto – a to jest jeszcze ważniejsze – jeśli życie nie ma już celu. to się cieszy. a jedyna różnica sprowadza się do faktu. jakie może zgromadzić. żeby trzymać ją z dala od swego domu. póki nie umrą. s. że inni uczynią to samo z nim. nie przyznamy nikomu zaszczytu i. jakiej mogą zaznać w biegu jest porównywanie się z innymi. by uczył nas. co zwieńcza bieg. do którego zdążać. rzecz jasna.Filozof z Laguny. Człowiek patrzy na innych. Biral. jeśli zaś widzi kogoś przed sobą. że wszyscy jesteśmy go tak samo pozbawieni. gdy ten jest nieusatysfakcjonowany. zatrzymać go. przewrócić na ziemię i nie zapomni. że tym. 21 . Sulla Politica. które jest takie samo dla wszystkich. że mają jakąś wiedzę – a są jednocześnie nieusatysfakcjonowani – nie będą mogli stworzyć społeczeństwa innego niż społeczeństwo równych. będzie on usiłował mu przeszkodzić. są druzgocące: Co się stanie. w sposób tak jasny i brutalny. Ludzie. jest śmierć. Cała technika zaprzęgnięta jest do walki ze śmiercią. w porównaniu do centralnej części. a jeśli spostrzega kogoś za sobą.

513. że wszyscy ludzie znają samych siebie i są w posiadaniu autentycznej. dzają. Całkiem inny charakter miałoby społeczeństwo. przeł. jak bardzo ludzie poszukują dóbr: materialnych i duchowych. ponieważ jego niemożliwa egzystencja zakłada.. możliwa do zrozumienia.. która chce czuwać nad losem obywateli. 22 . musi doprowadzić do wyeliminowania jakiejkolwiek formy rządu. zdaniem Birala. pedantyczna. a nie o cnotę i mądrość jako takie.] Ponad wszystkimi panuje na wyżynach potężna i opiekuńcza władza. ponieważ jest strukturą. Cnota natomiast. największe nierówności wcale nie zwracają na siebie uwagi. nie może ono powstać dzięki jakiejś reformie społecznej. ponieważ w takich relacjach międzyludzkich społeczeństwo równych widzi władzę człowieka nad człowiekiem. najmniejsze nierówności kola w oczy. przewidująca i łagodna24. która nas w so23 Można odczuwać zawiść względem ludzi mądrych i cnotliwych.. w miarę jak zwiększa się równość. politycznej sztuki rządzenia. kiedy wszystko znajduje się prawie na jednym poziomie. Hobbes nazwał je eminencją. jaką żywią ludzie. aby inni zbliżali się do jego pozycji społecznej. s. jakie dominują w społeczeństwie równych. kto stoi naprzeciwko i nie chce. nieustannie kręcących się w kółko w poszukiwaniu małych i pospolitych wzruszeń. Pasje. władzy. Zawiść jest pasją dążącą do równości. Król. rozkazu. de Tocqueville. którymi zaspokajają potrzeby swego ducha [. nie jest w stanie wyeliminować lepszego: Lepsze to nie wymiar. Znana jest prognoza Tocqueville’a na temat losów społeczeństwa równych. Podobną tendencję do permanentnej rewolucji w sensie równościowym w społeczeństwach nowożytnych rozpoznał już Tocqueville w Demokracji w Ameryce (1835-40): Kiedy nierówność jest powszechnym prawem społeczeństwa. umyka zawiści23. drobiazgowa. jeśli ma się w pamięci konstrukcję teoretyczną Lewiatana Hobbesa: Kiedy próbuję sobie wyobrazić ten nowy rodzaj despotyzmu zagrażający światu. 24 A. Niemniej jednak. które nie wyeliminowałoby poszukiwania lepszego jako celu ludzkiego życia. w ustroju demokratycznym to zawiść oraz uczucie tego. Ta władza jest absolutna. a jej wielkie rozprzestrzenienie w społeczeństwie demokratycznym pokazuje. M. potencjalnie despotyczną. który nadejdzie. podobnie jak mądrość. Chęć coraz bardziej rosnącej w siłę równości. de Tocqueville. widzę nieprzebrane rzesze identycznych i równych ludzi. s. ale chodzić będzie o ich reputację lub jakąś szczególną cechę. Warszawa 2005. pragnienie równości staje się coraz bardziej nienasycone22. zauważa arbitralną siłę. O demokracji w Ameryce. antydemokratyczną. którzy już się czują równi. cyt.Ivan Dimitrijević władzy. Właśnie dlatego. a współcześni socjologowie wolą mówić o „zawiści z góry” lub „zawiści królów”. 665. Żadne społeczeństwo – nawet społeczeństwo równych – podobnie jak żaden człowiek. dz. które ją wzbu22 A.

Filozof z Laguny. „Mroczny” Alessandro Biral

bie zamyka. Wychodzimy od lepszego i do niego zmierzamy. A więc nie istnieje przyszły, lepszy świat. Każdy z nas, tu i teraz, stara się wyrazić lepsze […] Państwo [Platona – przyp. autora] to nie państwo idealne, ale państwo, które najlepiej wyraża swoją politykę. Jest polityką. Państwo wyraża politykę w sposób skończony – politykę, za którą podążają ludzie, nawet jeśli nie widzą jej bezpośrednio albo też podążają za nią tak, jak ignoranci podążają ciągle za tym, co jest lepsze: to znaczy z odwróconymi plecami, patrząc na cień jaki politeia, czyli miasto, rzuca na ścianę jaskini25. Poddając pod rozwagę polityczne państwo Platona, Biral wskazuje na naturalną różnicę i nierówność między ludźmi. Podobny pogląd, jest jednym z najbardziej skandalizujących, jakie odziedziczyliśmy z myśli greckiej. Kiedy analizuje się ideę nierówności, napotyka się tę, która dla nas jest już zupełnie nie do zaakceptowania – niewolnictwo. Już Nietzsche w swoim poszukiwaniu typu człowieka szlachetnego i doskonałego, zastanawiał się czy niewolnictwo jest konieczne i uznał, że nigdy nie zostało wyeliminowane. Widział współczesnych niewolników w urzędnikach państwowych.26 Myśl Birala jest jeszcze bardziej od nietzscheańskiej radykalna
25 A. Biral., Sulla Politica, s. 77-8. 26 Por. F. Nietzsche, Digitale Kritische GesamtausgabeWerke und Briefe auf der Grundlage der Kritischen Gesamtausgabe Werke, red. C. von Giorgio Colli, M. Montinari, Berlin, New York 1967, zob. fragmenty: 219 i 221 z 1881 r. [11]. http://www.nietzschesource. org/texts/eKGWB/NF-1881,11, 06.04.2011.

i skandalizująca: „Lepiej być niewolnikiem w Grecji, gdzie niewolnik nie pracował, niż pracownikiem we współczesnym świecie”27. W roku 1996, kiedy był już świadom zbliżające się śmierci, Biral wygłosił ostatnie wykłady, a ich tematem uczynił szczęście - skonfrontował się z Platonem i Nietzschem. Gdy idzie o tego ostatniego, Biral nie czuł się predestynowany, aby być jego czytelnikiem, raczej pierwszym spośród wykluczonych. Jego dziwnie platonizująca lektura Nietzschego szczerze to pokazuje. Szczęście to niezaprzeczalne telos każdego ludzkiego życia: jedyne, co możemy, to żyć i troszczyć się o własne szczęście. Każde działanie i każda myśl są powodowane dążeniem do szczęścia. To ono sprawuje władzę nad naszym życiem. Szczęście jest wewnętrznym limitem, do którego zmierzamy: krzyżuje się z lepszym. Droga do jego osiągnięcia polega na znajomości siebie i na politycznej sztuce władzy. W oczach Birala, jawi się ono jako arché i telos wewnętrznie transcendentne: wypływa z prawdziwego dialogu z samym sobą, ale znajduje swe zwieńczenie w „spotkaniu z boskością”28. Przeznaczeniem człowieka jest boskość, stanie się podobnym do bogów i ich przyjacielem, a boskość nie oznacza tu po27 A. Biral, Sulla politica, s. 89. Praca, podobnie jak moralność, to terminy nowożytne, nieistniejące w świecie klasycznym, wyjaśnia Biral. Grecki niewolnik rzeczywiście nie pracował: służył, a więc wykonywał serię czynności, które zakładały pewną relację z panem, całkowicie odmienną od tej istniejącej między pracownikiem i pracodawcą. 28 F. Battistin, 'a vivere il resto della vita nascosto in un angolo con tre...', s. 26.

23

Ivan Dimitrijević

nadnatury czy innego świata, ponieważ obecna jest w człowieku i w naturze jako pasja – i to jako pasja największa – która powoduje taki impuls, że każda rzecz może siebie odnaleźć i posiadać samą siebie, jedynie jeśli stanie się doskonała, na przekór nieubłaganemu czasowi [...]Bóg jest miarą ludzkiego szczęścia, a człowiek może uczynić siebie boskim. Pozostanie, rzecz jasna, różnica nie do pokonania: podczas gdy ludzie muszą zapytywać siebie o szczęście (i mogą, bo szczęście zawsze ich poprzedza), jak również muszą poszukiwać drogi, która do szczęścia prowadzi, bogowie są od zawsze szczęśliwi i nigdy nie musieli sobie podobnym poszukiwaniem zaprzątać głowy. Bóg nie filozofuje.29 W niniejszym eseju chciałem zaprezentować jedynie kilka kluczowych wątków myśli Birala, bez wchodzenia w szczegóły, ale też bez ślizgania się po powierzchni. Obok Alessandra Birala wymieniłem znamienitych myślicieli. Bohater eseju miał odwagę z nimi dialogować bez zarozumiałości, nie chcąc ich przewyższać za pomocą rewolucyjnych
29 A. Biral, Platone e la conoscenza di sé, s. 141.

teorii. Powodowało nim pragnienie zrozumienia intymnej logiki ich rozważań. Biral nie zamierzał poprawiać systemów filozoficznych Platona, Hobbesa, Nietzschego, Schmitta czy Straussa. I to właśnie jedna z najpiękniejszych jego lekcji: tylko w obliczu wielkich zagadnień filozofii jesteśmy tak samo mali i tak samo marni, nieważne, jak się jest sławnym i ilu ma się kontynuatorów. Filozofem się jest albo nie. Poziom, do jakiego dociera filozof, tak samo jak ślady jego dzieła, które trwają w następującym po nim toku myśli, nie zależy od niego. Tak jak nie zależy od nas, że wciąż poszukujemy szczęścia. Pierwszym i podstawowym filozoficznym zadaniem jest szczery dialog (który wypełnia parrhesia30) z przyjaciółmi czy wielkimi nauczycielami ludzkości, po to, by odkryć własny limit, poznać siebie.
Z włoskiego przełożyła Paulina Orłowska

30 O terminie parrhesia zob. M. Foucault, Discourse and Truth. The Problematization of Parrhesia, Berkley 1985; tenże, Le Gouvernement de soi et des autres. Cours au Collège de France 19821983, Seuil, Gallimard, Paris 2008.

24

Aleksandros Papadiamandis (4 marca 1851 – 3 stycznia 1911)

W 2011 roku obchodzimy podwójny jubileusz: 150-lecie urodzin i 100-lecie śmierci wybitnego greckiego pisarza i nowelisty Aleksandrosa Papadiamandisa. Niedoceniany za życia, pochodzący z wyspy Skiatos twórca zachwyca czytelników swoimi opowiadaniami. Pełne nostalgii i melancholii opisy rodzinnej wyspy i zamieszkujących ją mieszkańców oczarowują precyzją i psychologiczną głębią. Uczucie alienacji towarzyszy natomiast bohaterom zamieszkujących najbiedniejsze dzielnice Aten. Na uwagę zasługuje język – Papadiamandis łączy katharewusę (grecki uczony język literacki, wzorowany na grece starożytnej), liturgiczny język kościoła prawosławnego, język ludowy – demotyk i specyficzny wyspiarski dialekt. Jedynym polskim przekładem jest tłumaczenie opowiadania „Wyspa Uranicy” autorstwa Nikosa Chadzinikolaou z tomu „Poławiacze gąbek”, Wydawnictwo Morskie, Gdańsk, 1981 r. Oddajemy w ręce czytelników pierwsze próby tłumaczeniowe opowiadań Aleksandrosa Papadiamandisa.

25

z nadejściem lutego ubiegłego roku. gdzie gospodarz ustępował mu honorowego miejsca tuż przy podstawie kominka. aby produkt jakiś lub towar pozostawał długo na rynku w czystej postaci. kamienne szerokie i wysokie prowadziły na przestronny hajat. Tam rozsiadał się niczym na tronie w starej siedzibie pana Florosa. tych samych. pięknie położonych wioskach. Pozostała mu dziewiętnastoletnia córka Sirainó.. i że nie istnieje właściwie nic innego prawdziwego. czyli wychodzącą na południe werandę dokładnie naprzeciw niewielkiego północnego balkonu. I myślał sobie. Ostatnio. jak i na zewnątrz dziedzińca. w dużej izbie zimowej. Wybierał sobie spośród ośmiu czy dziesięciu stojących w kącie długich cybuchów z czereśniowego drewna – wszystkich z bursztynowymi ustnikami – najdłuższy i najokazalszy. poza tym. jak i późniejszych pokoleń. ożenił był syna jedynaka. usadowiwszy się nieopodal na tym samym niskim miękkim siedzisku. czy raczej te. że jak niemożliwym jest. jakie widział na własne oczy w czasach wielkiego powstania. co się nigdy nie zdarzyło! Od dwóch swoich córek. czy prawdziwe są te.Aleksandros Papadiamandis Śmierć dziewczyny Z dawien dawna zwykli u siebie gościć pan Aretas z Bromiri i pan Floros z leżącej naprzeciw wyspy. od dwudziestu już lat zamężnych. by odwiedzić wsie na drugim brzegu. a nawet i wcześniejszego jeszcze buntu Nikotsarasa i Wlachawy z roku 1808. Składał się z dwóch ogromnych komnat oddzielonych wąskim korytarzem. Dom należący do pana Florosa był duży z obszernym podwórzem i parterowymi przybudówkami zarówno wewnątrz. Pan Floros. Gigantyczna morwa rosnąca przed hajatem rodziła dorodne owoce wybornego gatunku 26 . tak nie jest też możliwe poznanie całej prawdy o najdrobniejszym choćby wydarzeniu i to zarówno dla współczesnych. również zapalał swój cybuch i wysłuchiwał z filozoficzną rezygnacją tych samych historyjek. jakie już nieraz słyszał z ust pana Aretasa. A słyszał je tak zniekształcone przy przechodzeniu z ust do ust. Pan Floros nader rzadko opuszczał wyspę. niezamężna. nabijał go tytoniem z glinianego naczynia. Obaj byli starszymi w swoich uroczych. że aż sam się zastanawiał. doczekał się pan Floros okrągłego tuzina wnucząt. które był widział na własne oczy. Zewnętrzne schody. zapalał go i poczynał snuć dawne opowieści. Pan Aretas przeciwnie – często wyruszał z tamtejszego cypla u stóp południowych zboczy Pelionu i udawał się na przeciwległą wyspę. które słyszy. zawsze pełnego i nakrytego od góry wilgotnym płótnem i gąbką. nieczęsto bowiem znajdował po temu okazję. który miał dwadzieścia trzy lata. żeby tytoń nie wysechł. połączoną z nim wewnętrznym przejściem..

żeby nowożeńcy mieszkali pod jednym dachem z rodzicami. na piętrze zaś mieszkał wraz z żoną główny limenarcha. miano wyprawić przyszłej jesieni. aby jej jedyny syn mieszkał gdzie indziej. Dlatego właśnie wybrał go pan Floros i przeznaczył na męża dla swojej najmłodszej córki. Żywił do syna miłość graniczącą z zaślepieniem. mieścił się na parterze Kapitanat portu. rozsądny i dobrze wychowany. W czerwcu odbyły się zaręczyny. Drugi służył jako oddział Urzędu Celnego i jednocześnie mieszkanie celnika. przyjął do siebie syna wraz z młodą żoną. W pierwszym z nich. żeby ułatwić teściowi wyprowadzkę z „posagowego” domu. który zgodnie z miejscowym zwyczajem miał przypaść w posagu panu Alekosowi. jakkolwiek nie było w tamtejszym zwyczaju. Pan Floros posiadał dwa inne domy. Stąd też pan Floros. po to. ale po prostu dlatego. zamieszkiwała wciąż jeszcze rodzina jego teścia. dowódca Trzeciej Kompanii Nadbrzeżnej. opłacający czynsz. i dlatego. Także i stara matka zgodziła się zamieszkać z synową. Teraz przyszła kolej na córkę. Dom. syn Aretasa. tym większym. naturalnie tylko tymczasowo. starego Liwadasa rodem z Kiefalonii. Podobnego mu nie było w całej wsi. jacy wdrapywali się na mur ogrodu. a także rzędy donic z granatowcami i drzewkami pomarańczowymi. żeby zeskakiwać do środka. ale i dla kur. kapetán Andreas Apóstolos z Psar. świeżo ożenionemu synowi starego Florosa. które mogły pozostać na dziedzińcu po zaryglowaniu obu bram. Zamierzał opuścić dom później. *** Statakis. w stopniu porucznika. uważany był wciąż za panicza. małżonki pana Florosa – zwinna i krzepka. że nie wypada przecież. to ci dopiero będzie święto. niczym samica orangutana czepiając się konarów i gałęzi. ale wydawał się starszy. Był to urodziwy młodzieniec o szczerej twarzy. Związek został uzgodniony podczas ostatniej wizyty Aretasa u niego w gościnie w czerwcu 185… W zeszłym roku w lutym ożenił się pan Alekos. gęsi i kurczaków. i to nie tylko dla uprzywilejowanych sąsiadek i ich dzieci. Miał trzydzieści dwa lata. chociaż jego rodzina podupadła była finansowo w wyniku gwałtownych przemian społecznych towarzyszących powstawaniu nowego społeczeństwa. niczym jaki obcy. ale te były na stałe wynajęte przez gminę. Bynajmniej nie z powodu chciwości czy też obrotności właściciela. jako że nie miał pod ręką innej siedziby.Śmierć dziewczyny – wielka rzadkość! – niech tylko w niedzielę przy końcu maja zamkną obie bramy od podwórza. jak ustalili obaj starzy. żeby strząsnąć owoce. jego jedyny syn. Stary 27 . noszący miejscowy strój z wyrazem zblazowania pomieszanego z entuzjazmem. – nie tylko dla ulicznych urwisów. Na tym ogromnym podwórzu stały także prasy do winogron i tłocznie oliwy. a na wysoki gruby pień wdrapie się Atinió Mereklisowej – jedna z ulubionych chrześniaczek pani Sofuli. że w dopiero co wybudowanym miasteczku nie było innych odpowiednich budynków. To było prawdziwie pańskie domostwo w starym stylu. Wesele.

*** Czym zatem jest wspólne mieszkanie?. Szwagierka była urodziwa. póki nie zostały bratową 1 Słowo noná (νονά) w języku greckim oznacza matkę chrzestną. znaczny człowiek. jakkolwiek wydawało się to paradoksalne. – Co ty o tym sądzisz. braćmi i siostrami.. potem obiecał. Teść obiecał. żeby się dogadać.Aleksandros Papadiamandis Aretas powrócił do swojej wsi. to nie należy jej szukać w więziach rodzinnych. żyjącymi pod jednym dachem. podejrzewała z niepokojem. ale miała wciąż jakieś wewnętrzne opory. gdyby chodziło o mężczyznę i kobietę. 28 . ładna. że we wrześniu. Jej siostra. że zgodziła się na małżeństwo przede wszystkim dlatego. odczuwają niewysłowioną ulgę. że w nowym roku. pierworodną i niemal równą młodszej wieloródkę. potem. żebym sądziła? – odparła rozważnie noná. z rumianą cerą. zgodnie z tradycją rodzinną. Nie inaczej kochają córki. o bladej. przyszło nowe lato i od szesnastu miesięcy teść wciąż zajmował przyrzeczony dom. Może tak by się i stało. smrodliwym słowem „balast” – do wyrzucenia. używanego także w mowie potocznej przez Greków. choć smagłej cerze. że zjedzie znowu na czas zaślubin. które postrzegają jako wielki ciężar. noná1? Co powiedzą ludzie? Jej matką chrzestną była. ale nader energiczna. obiecawszy przedtem. Uzurpują sobie i sprawują nad nimi despotyczną władzę. Bratowa była delikatna. Młoda dziewczyna wyglądała na przekonaną. – Co mają powiedzieć ludzie? Przystojny. Matki także kochają synów i uważają ich za zobowiązanych do zachowania ich wiana (z którego mają dochody) i żywienia ich na starość. jeśli gdzieś istnieje. że są stworzone. że przed Wielkanocą.. a który określają poniżającym. Brat miał za chrzestną najstarszą. fizycznie drobna. Młoda narzeczona była bladej cery i miłego usposobienia. Wylęgarnią wzajemnej nienawiści? A gdzież bezinteresowna rodzinna więź bez ukrytych celów? Czyż nie wystarczą animozje hodowane pomiędzy krewnymi – rodzicami i dziećmi. zawołana gospodyni. aby podkreślić grecki charakter opowiadania. minęła zima. Tymczasem były teraz bratową i szwagierką. Wydawać się mogło. po którym. minęły dwie Wielkanoce. z dobrej rodziny. ale słabowita jakaś i niezdarna we wszystkich pracach domowych. którą nazywała „chrzestną”. gdy się go już pozbędą składając na barki zięcia. że odda dom w ciągu trzech miesięcy. Tłumaczka posługuje się słowem „noná”. – A co ty chcesz. żeby uwolnić się jak najprędzej od wspólnego mieszkania z bratową. pełna wątpliwości i obaw. i szwagierką. Gdzież jest owa sławna bezinteresowność? Najwyraźniej. potem. druga po starszeństwie siostra. kuzynami i wujami – że muszą je dzielić również i powinowaci? Rzecz jasna. Dwie młode kobiety były przyjaciółkami. Minęło jednak lato. ojcowie kochają synów i uważają ich za zobowiązanych do pomocy siostrom w ich „wyposażeniu”. starsza od niej o piętnaście lat i matka ośmiorga dzieci. czuła się niepewnie.

Nie chciała powiedzieć. która wywodziła się wprawdzie z pierwszej w całej okolicy rodziny. przynoszeniem jej od źródła i zmywaniem naczyń. to przecież nie miała – rzecz jasna – ochoty rozciągać tej usłużności na bratową. Wybrano go dimarchą2 i wysłano jako deputowanego do Aten na Zgromadzenie Narodowe w roku 1843. wrażliwa i cierpliwa bladolica Sirainó. zanim przystąpią do komunii. Jak mogłyby żyć zgodnie pod jednym dachem? Beznadziejna sprawa. żeby wyrazić skruchę. Ale trochę nazbyt wyniosła – myślała. Przekracza wszelkie granice wytrzymałości. Daskalidis (jej ojciec) pochodził ze skromnej rodziny i tylko dzięki ożenkowi spowinowacił się z dobrymi miejscowymi rodami. Z jej ust płynął miód – czysty i nieskalany. Patrząc bezstronnie.Śmierć dziewczyny A co dopiero bratowa i szwagierka. które z trudem są w stanie okazać sobie od czasu do czasu życzliwość po okresach kłótni lub podczas chwilowego wyciszenia samolubnej zawiści o posag i schedę. Nie znały przesadnych fałszywych pochlebstw. A znowu Brainó – tak nazywała się bratowa – była od stóp do głów „kanapową odaliską”. ny. że nasza dobra i poczciwa Brainó nie była pozbawiona wady zarozumialstwa. dopóki ten był nieżonaty. Dla przykładu: Sirainó nie miała w zwyczaju polecać Atinió czy innym ubogim dziewczynom z sąsiedztwa wykonywania innych posług poza zamiataniem podwórza. Możliwe. Zadziera nosa. widzisz. jeszcze przed jej zamążpójściem. wydaje się. ale i ludzkiej godności. że udało mu się zdobyć wykształcenie. tylko oni dwaj. jak by się wydawało. Miała we krwi niewielki jakiś osad złośliwości i uporu. kiedy w kościele na Boże Narodzenie albo w Wielki Piątek czy dzień Paschy przychodziło do niej mnóstwo kobiet. moje dziecko. Gotowaniem. Między obiema kobietami dochodziło do drobnych sprzeczek. prawdziwie złotego serca. Och! Bratowa jest dobra – mówiła dziewczyna. Pani Sofula. Pełna chrześcijańskiej pokory. ani burmistrza. charakter miała szczery i serdeczny. Sirainó bardzo przypominała matkę. a nawet sprzątaniem izb i wszelkimi innymi pracami w czterech ścianach domostwa zajmowała się ona sama. pierwszą gospodynią we wsi. Jej ojciec.. Na jej twarzy malowała się dobroć i cierpliwość. Jałmużnę dawała skrycie. że Brainó z tych wszystkich powodów uważała siebie za lepiej urodzoną nawet od szwagierki. że szanują ją jako 29 . nie sprawował funkcji ani posła. chociaż z całego serca pragnęła wywiązać się z wszelkich należnych obowiązków wobec rodziców i wobec brata. Był drugim wykształconym człowiekiem w tych stronach – on i stary Bonakis. bo jestem starsza”. Pani Sofula była najpoczciwszą niewiastą w tych stronach. Sirainó zatem. a i to jedynie dlatego.. ledwie piśmien2 Burmistrz. czerpaniem wody ze studni. zwracał się do niej: „pani Brainó”. ale jej ojciec. Dobra była. mawiała: „Szanują mnie. Niczego nie robiła na pokaz. sam uśmiech i słodycz. kiedy żyją daleko od siebie każda we własnym domu. ale wcale nie miała przy tym tak gołębiego serca.

a do tego jeszcze rzuciła słówko obmowy i to w zasięgu słuchu teściowej. A ona – przeciwnie. niedługo po ogłoszeniu zaręczyn i zaraz po wyjeździe starego Aretasa. a nie Brainó. – Znowu to samo? Nie dosyć ci. w czerwcu. ten. proszę bardzo! Ale nie z mienia starego Florosa. . Słowa „dom rodzinny” wypowiedziała Sirainó z pewną emfazą. że to ona jest wszystkiemu winna. ciepła i skromności. Sirainó i Brainó wszczęły drobną kłótnię w domu. że żyli tam na znacznie wyższej stopie niż w domu jej teścia! Bo jej ojciec obracał się „w wielkim świecie” na wysokich stanowiskach i pochodzi z lepszej rodziny. już była przekonana o winie córki i ją oskarżyła. nigdy nie dopuściłaby synowej tak blisko do siebie. które jest „dokładnie policzone” i od tej chwili tak jakby było dla niej „cudzym majątkiem”. i nie spraszają zgrai bosonogich głodomorów z całej okolicy. która sama nadal okazywała hojność. Sirainó? Jeszcze zanim usłyszała. skoro nie widywała tego we własnym domu rodzinnym. Brainó uznała za swój obowiązek nauczyć młodą szwagierkę oszczędności i wy3 Niewielki wypiek z ciasta chlebowego w kształcie pierścienia. 30 strzeliła w nią niczym strzałą przezwiskiem „rozrzutnica”. Oznajmiła. a sama Sofula pod swoimi skrzydłami blisko pięćdziesiątkę). Gdyby była inną matką. jakby nieświadomie przypomniała sobie „posagowy” dom bratowej. niemal całą winą obarczała córkę i powtarzała. czyli kokonek – jak je nazywali miejscowi – i rozdaje je biednym dzieciakom z sąsiedztwa. ona i jej narzeczony. z którego oddaniem tak bardzo spóźniał się teść – jej ojciec. Widząc. Oburzenie Brainó przekroczyło wszelkie granice w sposób zupełnie niewspółmierny do całej sprawy. to Sirainó niechaj wie. W odpowiedzi uśmiechnęła się gorzko i oświadczyła. robi z niego dodatkowo pięć czy sześć niewielkich kulur3. Ale Sirainó przejęła ten zwyczaj od swojej matki. jak Sirainó. Gdyby była inną teściową.Aleksandros Papadiamandis wielką panią lub z wdzięczności za jej dobroczynność. o co chodzi. jak go już dostanie do rąk. *** Pewnego świątecznego dnia. Dopiero co zaręczona dziewczyna straciła cierpliwość. jakkolwiek dziwne może się to wydawać jej bratowej. że u nich w domu to tradycja. Była pełna prostoty. chrześniakom matki (rodzina miała ich wszystkich ponad setkę. stawałaby zawsze po stronie córki. żeby ich karmić i obuwać! Kłótnię usłyszała stara Sofula i pośpieszyła z interwencją. i w domu ojca gościli samych wielkich i znacznych ludzi. A co do jej rodzinnego domu. Bratowa rozzłościła ją ponad wszelką miarę wyniosłym zachowaniem. jej własnego. że „podobne łaskawości” to Sirainó może sobie świadczyć z własnego posagu. Wszystkie te drobne sprzeczki między bratową i szwagierką starała się pani Sofula roztropnie wyciszać i łagodzić. z dziurką w środku. oskarżając szwagierkę o brak gospodarności i nazywając ją „rozrzutnicą”. zagniatając ciasto.

Ona miała nadzieję.. jej ojca.. a nie. to ty tak mówisz... co powiedziała? Że jej życie w tym domu jest nie do zniesienia! – To dla mnie stało się nie do zniesienia! – wyszlochała Sirainó. wrażliwej dziewczyny. no i nieporównywalnie wymowniejszy od barbarzyńskiego i brzmiącego z cudzoziemska „papciu”. jakie opisaliśmy powyżej. żebym ze swojego wiana brała. tak?! Słyszałaś.. A ja jej powiedziałam. żeby stara Sofula złorzeczyła.. panie ojcze.. że znajdzie tu taki sam dom. że lepiej! Obym cię była nosiła godzinę krócej! Obym cię była poroniła! Obyś nie dożyła czterdziestego dnia!.. 31 . znacznie serdeczniejszy od powszechnego i bardziej oficjalnego „mój ojcze”. no co? – Nie mówiłam. – Niech ci język uschnie! – wykrzyknęła. Sirainó? – Lepiej. Sirainó nienawykła słuchać.. nie była w stanie wymówić słowa. jak jej dom rodzinny. Zwrot „panie ojcze” w ustach tej bladej. gdyby mnie tu w ogóle nie było! – Żebyś wiedziała.. które rzadko je rzucają. A powiadają. – A co mi powiedziałaś. powiedziała. co to ją będzie co chwila kąsać. i powiedziała. jak jej matka złorzeczy. miała nadzieję. a ona mi na to. tracił wszelki wyraz poddaństwa i stawał się delikatny i wdzięczny. mówię! Nie będziesz mi tu w domu urządzać kłótni! Koniecznie musisz mieć ostatnie słowo.. a ją samą przezywać od puszących się arogantek. nie.. Niezwykle rzadko zdarzało się... Staruszka straciła na chwilę swój zwykły spokój i wybuchnęła: – Cicho. że czuje się lepiej i że nic jej nie jest.. – Mamo. – wyjąkała. które to słowo weszło ostatnio wraz z wieloma innymi zanieczyszczeniami do naszego języka. że jej życie tutaj jest nie do zniesienia. że może u nich w domu nie ma zwyczaju goszczenia chrześniaków. – Mamo. ona kłamie. Trzeciego dnia odpowiedziała ojcu. że u nich w domu nie ma zwyczaju zbierać wszystkich głodomorów z okolicy i ich karmić.. – Cicho. powiedziałam! – wrzasnęła stara. Czwartego dnia straciła głos. nic mi nie jest – odparła córka słabym świszczącym głosem. Sirainó zachorowała nazajutrz po zdarzeniu. Pierwszą klątwą. Wieczorem tego samego dnia jej stan się pogorszył i wzrosła gorączka. a jednak stało się – przeklęła. biadoląc. że wzięła za męża najlepszego z ludzi.. i że majątek mojego ojca jest „dokładnie policzony”..Śmierć dziewczyny Brainó rozpuściła wówczas język i jęła się wypłakiwać teściowej. znieważać jej dom. że się puszysz. było: „Niech ci uschnie język!”. To ona nazwała mnie „rozrzutnicą”. kiedy opuszczała dom ojca nieznająca jeszcze świata i chowana pod kloszem w jedwabiach.. *** – Jak się dziś miewasz... – Lepiej. jaką rzuciła w nią jej matka. że skuteczne są klątwy tych kobiet. że trafi na taką jadowitą żmiję. ja tak nie powiedziałam. Stara zwróciła się gniewnie do Sirainó..

żeby ludzie nie mówili. jaką cisnęła w nią jej własna matka. mogło być tylko czymś lepszym. oznajmił z głębokim smutkiem. że powodowana zwykłą chęcią zrobienia dobrego wrażenia. Zasugerował. była jej stara matka. Poniosła karę. Ktoś mógłby rzec. że wcale nie została ukarana. to jest właśnie tego. które już podkopały były jej zdrowie. wręcz niemal pewne. o tak różnych i kłócących się między sobą symptomach. Bawarski lekarz i tym razem był bezradny. aby było gorszym! Tą. Sirainó naprawdę „padła trupem”. W następnych kilku dniach wydawało się. żeby karać ją aż tak okrutnie? My powiemy. stereotypowym wyrażeniem. Naradzali się w trójkę. Jest bardziej niż prawdopodobne. która została ukarana znacznie ciężej i dłużej. Choroba ustąpiła. Bawarczyk Wilhelm Wild. Jednakowoż fakt rzucenia klątwy pozostaje. A poniosła tę karę dlatego. raczej. jaki odczuwała córka z powodu tej niezwyczajnej i niespodziewanej klątwy. albo że kara była krótkotrwała. Matczyna klątwa nakazała jej. W końcu po pięciu i pół tygodniach walka jej dobiegła końca. co zyskała w zamian za codzienny kierat małżeńskiego pożycia i inne codzienne trudy. że dziewczyna zmarła. żeby „nie dożyła czterdziestu”. że dobrze by było zawezwać i innych lekarzy. Posłano dwie łodzie do wsi na przeciwległym wybrzeżu i przywieziono dwóch tamtejszych medyków. niż że spowodowała to w jakiś niewidzialny i pośredni sposób rzucona na nią klątwa. albo cokolwiek. nie mogąc dojść do zgody. że to. to i tylko to mogło ją wpędzić w chorobę. Obaj lekarze przepisali różne lekarstwa.Aleksandros Papadiamandis W dwa dni później miejscowy lekarz. licząc od tamtej kłótni. Trzeciego dnia wystąpiła nowa komplikacja. i zapewne bezbolesna. chyba że z pomocą Boga i natury. i nie dożyła. jak i okoliczność. że ma nie mówić. zwłaszcza w połączeniu z wcześniejszymi wstrząsami i wzruszeniami. a wraz z nią odeszło i życie. że ból i gorycz. Zmarła dokładnie trzydziestego dziewiątego dnia. ale przekraczającą miarę surowością rodzoną córkę. że chorej się polepsza. jaką ponoszą . że nie traktuje dobrze własnej synowej. i nie mówiła. i w żaden sposób nie potrafili zdiagnozować choroby. że nie jest w stanie jej uleczyć. nie dożywając czterdziestego dnia. że zrobiła to umyślnie! Tak nagle i niespodziewanie się to stało. po czym odjechali. To kameleon. I ja wierzę. Niepodobna bowiem. Proteusz pośród chorób! Chora nie odzyskała zdolności mówienia. życząc. chwilowa. Z taką chorobą nigdy wcześniej nie miał do czynienia. *** 32 Niech mówią. potraktowała z nieumyślną wprawdzie. że uczucie najgłębszego smutku. Matka przeklęła ją. zgodnie z obrazowym. a gdzie sprawiedliwość? Czyż wszystko nie podlega ślepemu przeznaczeniu? W czym zawiniła dziewczyna. że to zbieg okoliczności. który naznaczyła w przekleństwie jej matka! Teraz jednak zapytają. powiedział.

Stary Floros przeżył jeszcze jedenaście lat. Thanatos koris) 1907 Tłumaczenie: Izabela Maria Chrapicka 33 . Ostatnich trzynaście lat stara Sofula żyła na łasce synowej (jedyny syn odziedziczył całą schedę. (Θάνατος κόρης. którzy patrzą. że może oni sami byli temu winni. Matka dziewczyny żyła dalszych trzynaście lat po śmierci męża. jak ich dzieci kosi Charos. a był to wystarczająco długi czas. z posagiem Sirainó włącznie). a dwadzieścia cztery od śmierci bladolicej Sirainó. i myślą. aby ciotka Sofula zapłaciła z nawiązką za wszystkie swoje grzechy.Śmierć dziewczyny wszyscy ci rodzice.

które upada. O ile niektóre z tych tekstów kultury starają się ukazać mechanizmy prowadzące do konfliktów2. o tyle większość zdaje się powielać uproszczone. za to atrakcyjne fabularnie schematy3.lub dwurodzinnych. które moż2 Przykładem jest przedstawiająca 24 godziny z życia młodych mieszkańców podparyskiego Muguet Nienawiść Matthieu Kassovitza z 1995 roku. które trafiają do szerokich mas odbiorców. mieszczących dotowane przez państwo lokalne socjalne o tanim czynszu. jak i do przedmieść o niskiej zabudowie. 3 Tytułowa Dzielnica 13 Luca Bessona to wyjęty spod jurysdykcji państwa. za pomocą których opisywano i wyjaśniano problemy przedmieść. Dominującymi w dyskursie naukowym kategoriami. taką funkcję pełni ono również w niniejszym eseju. podporządkowane jednemu. etnografii czy polityki społecznej. Odnosi się on zarówno do znajdujących się na peryferiach miast. Pochodzą one z dwóch prac. Jednakże. których były one areną. ich niższa od średniej krajowej stopa życiowa czy też notowany na nich relatywnie wysoki poziom przestępczości. Dokładnie relacjonowane i komentowane w mediach. Wymowę filmu oddają najlepiej ostatnie słowa jednego z bohaterów: oto historia społeczeństwa. nadal zamieszki i uliczne walki z policją. w szczególności zaś świadectwa zamieszkujących banlieues aktorów społecznych. Były one tematem wielu opracowań z zakresu socjologii. wykluczenie społeczne. stanowią one kanwę utworów muzycznych czy filmów. 34 . jak i dyskursu naukowego. słowo to jest używane tylko w pierwszym znaczeniu. złożonej z domów jedno. na którym władzę sprawują uliczne gangi. były przede wszystkim: stygmatyzacja. Z kolei na popularny obraz banlieues1 największy wpływ wywarły i wywierają 1 Termin ten tłumaczy się jako przedmieścia. wreszcie anomia społeczna. Celem niniejszego eseju jest konfrontacja pewnych wyobrażeń na temat przedmieść. osłabienie więzi międzyludzkich. najpotężniejszemu przestępcy. otoczony murem obszar. będących wytworem zarówno kultury masowej. Uzasadnieniem dla takich interpretacji były negatywne opinie mieszkańców. Przedmiotem analizy będą wyniki badań terenowych.wielkich zespołów mieszkaniowych. w zdecydowanej większości przypadków.Marcin Barański Francuskie przedmieścia oczami mieszkańców Kilka głosów z wnętrza banlieues Problemy położonych na obrzeżach miast wielkich zespołów mieszkaniowych od lat zajmują istotne miejsce we francuskiej debacie publicznej i polaryzują tamtejszą scenę polityczną.

Ich medialne przedstawienia. mogą sugerować. który podczas siedmiu lat nauczania w podparyskim gimnazjum badał relacje społeczne wśród tamtejszych nastolatków. że są one zamieszkiwane niemal wyłącznie przez 6 Tamże. rites et langages. dezorganizacja społeczna czy desocjalizacja. 5 D. składających się na swoistą. Amère banlieue. przymiotnik „spauperyzowane”) uniemożliwiają im realizację pożądanych wzorców kulturowych. są charakterystyczne dla klasy średniej. uliczną subkulturę. oraz bliższa znajomość z jednym z nich pozwoliły mu na przyjrzenie się panującym w rówieśniczych grupach stosunkom międzyludzkim. do którego aspirują. w związku z modernizacją społeczno-gospodarczą kraju. Przeprowadzka do jednego z osiedli. skąd pochodziła większość jego uczniów. W miejsce powyższych modeli Villechaise-Dupont proponuje ujęcie mieszkańców banlieues jako „średnich kategorii spauperyzowanych”. Les gens des grands ensembles. Paris. jak dowodzi autorka. studia przypadku oraz postulaty w zakresie polityki społecznej. Pierwsza praca łączy w sobie opis teoretyczny. zwłaszcza na te. co jest źródłem szeregu negatywnych zjawisk. wreszcie samoorganizację mieszkańców w celu przezwyciężenia danego problemu. Wykluczenie wydaje jej się terminem zbyt szerokim i nieprecyzyjnym wobec różnorodnych sytuacji i doświadczeń mieszkańców. Codes. zbiorowe formy oporu wobec interwencji władz. Paris. na jakie chciałbym zwrócić uwagę. 2000. Praca Davida Lepoutre’a jest natomiast zapisem doświadczeń autora. zwyczajom czy wzorcom kulturowym. Villechaise-Dupont. 1997. Uznawane przez nich wartości i styl życia. s. Przedmieścia gettami? Pierwszym zagadnieniem. 35 . 31. Zaobserwowane zwyczaje i normy skłaniają go do uznania odrębnego charakteru relacji młodzieżowych. Są to Gorzkie przedmieścia4 autorstwa Agnès VillechaiseDupont oraz Serce przedmieść5 Davida Lepoutre’a. Wyniki tych badań skłoniły autora do polemiki z koncepcjami takimi jak przemoc anomiczna. Lepoutre zwraca uwagę na „inne formy socjalizacji. zanikała od lat 60. Coeur de banlieue. która. jest skład etniczny populacji banlieues. Autorka poświęca pierwszy rozdział książki na przegląd dotychczasowych kategorii socjologicznych opisujących przedmieścia.Francuskie przedmieścia oczami mieszkańców na zakwalifikować do nurtu socjologii uczestniczącej. które postaram się pokrótce przybliżyć. Lepoutre. zwłaszcza te towarzyszące relacjom z ulicznych zamieszek. Kolejnej kategorii – populacji zależnej od publicznej pomocy – przeciwstawia zaobserwowane w toku badań indywidualne ścieżki awansu. które wymykają się spod kontroli instytucji”6. Nieadekwatne jest również postrzeganie ich w kategoriach tradycyjnej społeczności robotniczej. jednakże ich relatywnie niskie zasoby finansowe (stąd 4 A. Nie negując opisywanych przez socjologię teoretyczną zjawisk.

A to oznacza burdel12. w takich miejscach jak nasze już nie11. Wychodzi Pani o dziewiątej wieczorem. ale prawie. 8 D. jest w niej reprezentowanych co najmniej 70 narodowości. Po pierwsze.Marcin Barański ludność obcego. W rezultacie określanie tak zróżnicowanej populacji mianem imigrantów i przedstawianie ich jako jednorodnej grupy wydaje się zbytnim uproszczeniem. analogicznie do amerykańskich enklaw. 125. 36 . Kiedyś. spacerowaliśmy. Jest za dużo obcokrajowców. w badanej przez Lepoutre’a gminie Courneuve8. dz. Teraz się już tego nie widzi. tych gorzej sytuowanych: Gdy wychodzi Pani wieczorem [jest] tylko jeden biały na osiedlu. obecni są również imigranci z Europy Południowej (15%). jak i wyższego przyrostu naturalnego w tych grupach etnicznych. liczba czarnoskórych czy arabskich mieszkańców ciągle wzrasta.. s. W badanym przez Villechaise-Dupont. O ile rzeczywiście imigranci stanowią wysoki odsetek mieszkańców banlieues. Można wskazać dwa powody poczucia dominacji. cyt. o tyle dane statystyczne pokazują. Chociażby niniejszy artykuł z amerykańskiego „The Nation”: http://www. 12 D. 116. o czym później. na co zwraca uwagę Villechaise-Dupont10. cyt. nie są jeszcze większością. Kiedy to jest jedna osoba. zwłaszcza. szczególnie północnoafrykańskiego pochodzenia. jak sobie przypominam. s. Lepoutre. Dotyczy to chociażby hałasu.thenation. Mimo liczebnej przewagi francuscy mieszkańcy przedmieść odnoszą często wrażenie zdominowania przez imigrantów. I tak. dz. Dochodzi do tego określanie przedmieść jako francuskich gett7. s. a ich obecność jest szczególnie zauważalna i uświadomiona przez Francuzów. procent osób obcego pochodzenia żyjących w wielkim zespole mieszkaniowym Quatre-Mille wynosi 28. to jest w porządku. Wszystkich dano w jedno miejsce. Populacja ta jest heterogeniczna. s. pełnego emocji spo10 Tamże. 7 Nie tylko przez francuskich wykonawców hip-hopowych. Przeważają Algierczycy (52% mieszkańców obcego pochodzenia). było dużo ludzi. Lepoutre. na zewnątrz są tylko imigranci. 120. nadmiernej gestykulacji czy też gwałtownego. a także z Turcji i Afryki Subsaharyjskiej (11%). ale tutaj. Ich widoczna obecność wywołuje niezadowolenie dużej części Francuzów. dz.com/doc/20051128/ireland. 9 A.. Villechaise-Dupont. że skład etniczny zbiorowości żyjących na przedmieściach jest mocno zróżnicowany. 62. 11 Tamże. lecz także i w prasie. Po drugie. skupiających mniejszości narodowe czy etniczne. usytuowanym pod Bordeaux zespole gmin Hauts de Garonne9 odsetek mieszkańców pochodzenia pozaeuropejskiego wynosi z kolei 12.. s. Wszystkie tłumaczenia w tekście pochodzą ode mnie – MB. zarówno z powodu napływu nowych imigrantów. 66. cyt. pewne uwarunkowane kulturowo zachowania osób obcego pochodzenia zwracają uwagę Francuzów.

s. będących podstawą jakiegokolwiek zbiorowego działania zmierzającego do poprawy warunków życia w banlieues. wcale się nie czuję. wypowiedzi: Osobiście. Jakkolwiek przytaczane dane statystyczne wskazują. które pozwoliłyby opuścić dotychczasowe miejsce zamieszkania. Wcale. spowodowany przejściowymi trudnościami finansowymi. Planom na przyszłość towarzyszy nierzadko poczucie wyższości. oni są bardzo silni”13. są najsilniejsi. a także zagrożenia. że północnoafrykańscy imigranci wciąż stanowią mniejszość w badanych gminach. wywołuje między innymi młodzieżowy zwyczaj poruszania się w dużych grupach po osiedlu. Swój pobyt na przedmieściach uznają za tymczasowy. David Lepoutre przyznaje. Tak. polegające na wycofaniu się do sfery prywatnej i gromadzeniu środków pieniężnych. Gdy jestem pytana. Dominują strategie indywidualne. że samo użycie tego sformułowania przez autora jest figurą retoryczną.115-116. ich wzrastająca liczba oraz opisane obyczaje tłumaczą wrażenie „utraty kontroli nad swoim terytorium”. Nie powinna ona przesłaniać ukazanej 13 Tamże. wcale nie odosobnionej. Słabe więzi społeczne Przytaczane przez Villechaise-Dupont wypowiedzi mieszkańców wskazują na niski poziom kapitału społecznego wśród zbiorowości żyjących na przedmieściach. ośmiu. W takich warunkach trudno o wytworzenie się poczucia solidarności i zaufania.Francuskie przedmieścia oczami mieszkańców sobu mówienia. jednakże trzeba zauważyć. z kratą piw. dziesięciu razem. jakbym była dziewczyną stąd. głośnego słuchania muzyki czy też przesiadywania pod wejściami do budynków: „Gdy są w grupie. że nie jestem stąd. 14 Tamże. że istnieje różnica pomiędzy etnicznie jednolitymi dzielnicami amerykańskich miast a francuskimi przedmieściami. nie wstydzę się odpowiedzieć. s. zwraca jednak uwagę na w większości arabskie pochodzenie i islamskie wyznanie imigrantów. Jeśli ktoś mówi mi „dzień dobry”. o jakim świadczą wypowiedzi rdzennie francuskich mieszkańców przedmieść. która ma na celu zwrócenie uwagi na podobne mechanizmy zachodzące w tych różnych środowiskach. Opinia ta może być przedmiotem dyskusji. że nie łączy ich nic z sąsiadami ani z miejscem zamieszkania. co w konsekwencji uniemożliwia ich rzetelną analizę. 69. Stanowi ono według niego podstawę do twierdzenia. Co do samego terminu „getto”. 37 . nie przeszkadza mi to. Ale jeśli to miałoby oznaczać uniżanie się. W przeprowadzonych wywiadach wiele osób podkreśla. powyżej heterogeniczności przedmieść. znajdzie ich Pani z siedmiu. Poczucie bycia zdominowanym. że badany przez niego zespół Quatre-Mille ma cechy charakterystyczne współczesnego getta14. to pewne jest. Powszechny jest brak znajomości z sąsiadami. Gdy zejdzie Pani na dół. bycie tak samo beznadziejną jak oni. tak jak w tej. często jest też widoczna wzajemna niechęć. kiedy się przeprowadzę.

Często . nikt już się do mnie nie odezwał! (śmiech) Arab z Perceval! Nikt [się do mnie nie odezwał]. które mogłaby przeciwstawić tym. Fakt zamieszkiwania w pewnych miejscach jest nierzadko źródłem problemów w życiu zawodowym. Villechaise-Dupont. 16 Skrót od nazwy organizacji pozarządowej – Narodowego stowarzyszenia kształcenia zawodowego dorosłych. którzy ją stygmatyzują. Gdy im powiedziałem. 17 Gmina znajdująca się 5 kilometrów od Bordeaux. Villechaise-Dupont.. Wspólnoty imigrantów 38 W kontekście obserwowanej atomizacji społecznej warto przyjrzeć się społecznościom imigrantów. Tworzona przez nich wspólnota wyraźnie kontrastuje z indywidualistycznym nastawieniem większości zamieszkujących przedmieścia Francuzów. znaczącą rolę odgrywają także. cyt. odmienny od właściwego klasom średnim sposób bycia. To z kolei pogłębia istniejącą już nieufność i tłumaczy powszechne wycofywanie się do sfery prywatnej oraz brak poczucia wspólnoty u mieszkańców. 111. a później wyjeżdżamy15 Villechaise-Dupont upatruje wyjaśnienia tego stanu rzeczy w stygmatyzacji. że jestem z Perceval18. wzorców kulturowych. Na początku. nawet dalekie. czy nawet dalej. czekam na dobrą okazję. W kontaktach ze środowiskiem zewnętrznym stara się pokazać dystans. s. Imigranci – zwłaszcza pochodzenia arabskiego – utrzymują ze sobą bardziej intensywne kontakty. Nieprzystające do francuskich wzorców obyczajowych zachowania świadczą o pewnym stopniu autonomii kulturowej tych środowisk. skupionych w większości właśnie na przedmieściach. którzy byli z daleka. W rezultacie jednostka dąży do ucieczki z cieszącego się złą sławą miejsca. struktury pokrewieństwa. Opiera się ona przede wszystkim na macierzystych wartościach kulturowych i religijnych. to zaczęli się bać! Reputacja!19 O ile tradycyjna społeczność robotnicza była w stanie wypracować własny. dz. paliliśmy razem fajki. aby poszukać jakiegoś stażu i poznałem ludzi. chociażby poniżając ich przed swoimi rozmówcami. zostałem całkowicie sam. dz. tak jak czyniła to autorka przytoczonej wyżej wypowiedzi. s. jaki dzieli ją od sąsiadów. cyt. gdy nikt nie wiedział. co owocuje napięciami i konfliktami. które nie zanikają. z Talence17. lecz współistnieją ze wzorcami społeczeństwa konsumpcyjnego. Muszę tu trochę popracować. nieprzyjemności w kontaktach z władzą publiczną czy poczucia wstydu wobec znajomych: Poszedłem do AFPY16. o tyle zatomizowana zbiorowość mieszkańców przedmieść nie posiada swoistych 15 A.. Wyrażana i odczuwana niechęć przekłada się tymczasem na codzienne kontakty z sąsiadami. jakiej poddawane są badane przedmieścia.Marcin Barański odpowiadam: chwila. 18 Perceval. Cenon to nazwy badanych przez autorkę przedmieść. a gdy się sobie przedstawiliśmy: Perceval. 19 A. Cenon. 68.

70-71. jednakże jej utożsamienie się z korzeniami arabskimi pozostaje o wiele silniejsze: „Czuję się Francuzką. Des illusions de l’émigré aux souffrances de l’immigré. 21 Tamże. dz. [Chodzi o to.. bo. Jak zauważa Villechaise-Dupont24. ponieważ jesteśmy w tej samej sytuacji […] Marokańczyków we Francji”20. 130. to nie jest tak. dostawców rozmaitych 20 Tamże. 24 A. w których się ona porusza. no cóż. ubiegania się o prawo pobytu czy pomoc socjalną. że] nie wiemy. ja zawsze będę Arabką23”. moich dziadków. s. 1999. z drugiej – pozostaje w ścisłym związku ze swoją rodzimą społecznością. dz. Specyfika młodzieży Pisząc o relacjach społecznych wśród imigrantów. 39 . badacz imigracji północnoafrykańskiej. w Maroku. s. s. 96-97. Paris. Co do mojego pochodzenia. s. Przejawy tego poczucia wspólnoty i występowania bliższych relacji międzyludzkich można obserwować na wielu płaszczyznach.. Obejmują one rzemieślników. że nie chcemy ich prosić. Z jednej strony nastawiona jest na oddziaływanie społeczeństwa konsumpcyjnego. 22 A. Abdelmalek Sayad. 135. a także osoby duchowne. Nie wydaje mi się. jestem czystą Arabką. Przychodzimy do siebie poprosić o cukier czy sól… Z Francuzami. ponieważ oni są także z Maroka. często przychodzi się do kogoś innego po sól czy cukier. usług (od branży rozrywkowej po adwokatów czy lekarzy). Czułabym się bardziej Arabką niż Francuzką. dla mnie.[…]U nas. urodziłam się tutaj. chociażby w drobnych sprawach życia codziennego: Między Arabami się rozumiemy.Francuskie przedmieścia oczami mieszkańców jest to również wspólnota doświadczeń: odrzucenia ze strony Francuzów. sklepikarzy. żeby było to częste u Francuzów21. cyt.Villechaise-Dupont. Sayad. Podtrzymują one poczucie wspólnoty wśród francuskich Algierczyków oraz zapewniają tej społeczności znaczną autonomię. Różnice wzorców obyczajowych i norm moralnych mogą być źródłem napięć pomiędzy jednostką a dwoma odmiennymi środowiskami. La double absence. cyt. Jestem Arabką (śmiech). szczególną uwagę należy poświęcić młodzieży. szczególnie irytujące dla muzułmańskich rozmówców jest zrównywanie ich z grupami integrystycznymi oraz ograniczanie się przez media do przedstawiania islamu jedynie z tej 23 D. ale ja. Lepoutre. jak zareagują. W poniższej wypowiedzi uczennicy podparyskiego gimnazjum widać co prawda poczucie przynależności do Francji. zwraca uwagę na wykształcenie się autonomicznych struktur odpowiadających na wielorakie potrzeby społeczności algierskiej22. wreszcie wspomnień z kraju ojczystego: „Nie mogę tego wyjaśnić… To nie jest kwestia preferencji… Jest [między nami] związek. Obok spontanicznych i nieformalnych zachowań widoczne są bardziej złożone przejawy istnienia arabskiej wspólnoty.

umówiliśmy się. Przykładowo. a nikt nas nie szanuje. o tyle stosunek poszczególnych grup młodzieżowych do swojej dzielnicy. a ich wzajemny kontakt z rówieśnikami zdecydowanie wykracza poza przywitanie się czy krótką wymianę zdań przy przypadkowym spotkaniu. O ile przytaczane wcześniej wypowiedzi osób dorosłych świadczą o braku identyfikacji z zamieszkiwanymi banlieues. Wzięliśmy się w garść. że to dobrze mieć dwie różne kultury. Dzięki temu. mogę sobie powiedzieć. że staje się to nie do wytrzymania i że nie możemy na to dłużej pozwolić. jak i Villechaise-Dupont. zarówno Lepoutre’a. są plusy i minusy25. Mając trochę mentalności marokańskiej i trochę europejskiej. zamiast odstąpienia od negatywnie ocenianych przekonań czy wartości religijnych następuje jeszcze mocniejsze utożsamienie się z kwestionowaną tradycją. To my tu mieszkamy. deklaruje do nich silne przywiązanie. . my jesteśmy u siebie. 142. to do niego podejdzie i „zamieni z nim słowo”. Wiążą się z nimi rozmaite wspomnienia. s. Miejsce zamieszkania stanowi również kryterium pozwalające odróżnić „swoich” od „obcych”. W pewnym momencie stało się to zadziwiające: widziałeś ludzi ze wszystkich możliwych miejsc. Zarówno po jednej. Mam nadzieję. 40 25 Tamże. osiedla czy bloku wydaje się zupełnie odmienny. podzielane przez członków grupy. że tak pozostanie. s. do którego osiągnięcia nie byliby zdolni dorośli mieszkańcy. Może też przybierać formy zbiorowego działania we wspólnym celu. 137. Jakkolwiek negatywnie określane z racji swojej złej opinii. jak i po drugiej stronie. bywali odurzeni. Poczucie wspólnoty i odrębności nie objawia się jednak wyłącznie w fizycznej lub werbalnej przemocy względem innych. Posiadają oni rozwiniętą sieć znajomości w obrębie osiedla czy dzielnicy. jeden z rozmówców Villechaise-Dupont opowiada o „walce”.Marcin Barański perspektywy. łączę je. że jak ktoś zobaczy narkomana. Potem je sortuję. podyskutowaliśmy. które nierzadko przeradzają się w swoiste legendy i mitologie. co może prowadzić do sytuacji konfliktowych między osobami pochodzącymi z różnych dzielnic czy osiedli. Zdecydowana większość młodych rozmówców. jak jedna ma się do drugiej. bo masz wtedy szerszy ogląd świata. Paradoksalnie. nawet ich nie znałeś. zdarzały się bójki. mogę osądzać.26 26 Tamże. I tak pomału… Po dwóch czy trzech miesiącach udało się [ich wygnać]. banlieues są stałym punktem odniesienia rówieśniczych rozmów. jaką stoczyli młodzi z Perceval z pojawiającymi się na osiedlu dealerami narkotyków: Mieliśmy dosyć oglądania podejrzanych typów. stanu technicznego czy nieestetycznego wyglądu. ani tym bardziej władza publiczna. Z drugiej strony część młodych muzułmanów zamiast potencjalnego konfliktu widzi w tym „zawieszeniu” pomiędzy dwiema kulturami szansę na wzbogacenie swojej osobowości: Myślę. Zdaliśmy sobie sprawę.

konfliktów i napięć. jest też polska kultura młodzieżowa. które zachodzą między dorosłymi. społecznej – zaś poruszane w ich pracach zagadnienia skłaniają do zbadania sytuacji panującej na polskich osiedlach mieszkaniowych. Pozytywne świadectwa aktorów społecznych. w której uczestniczą nastoletni mieszkańcy osiedli w wielkich miastach.Francuskie przedmieścia oczami mieszkańców Relacje społeczne wśród młodych mieszkańców przedmieść różnią się więc stopniem gęstości i intensywnością od tych. W tym kontekście należałoby przyjrzeć się przede wszystkim opiniom mieszkańców wielkich zespołów. jaki wyłania się z wypowiedzi aktorów społecznych. wreszcie pewnych cechach partykularnych. Podsumowanie Obraz banlieues. Wydaje się. uproszczone i nierzadko krzywdzące przedstawienia. 41 . zwłaszcza wywodzącym się ze wschodniej Europy i Azji najliczniejszym ich grupom. każe nam ostrożnie spoglądać na dominujące w kulturze masowej. Pomagają one młodzieży zwalczyć deprecjację. jakie obserwujemy wśród grup imigranckich oraz mło- dzieżowych. ważne wydaje się poświęcenie większej uwagi przebywającym w naszym kraju imigrantom. mimo relatywnej homogeniczności etnicznej polskiego społeczeństwa. którą byliby oni w stanie przeciwstawić dotychczasowej stygmatyzacji swojej przestrzeni oraz zbiorowości. nie mogą oczywiście przesłonić istniejących problemów. szerzej. zwłaszcza tych wartościujących. Warto pamiętać o heterogenicznym charakterze żyjących na przedmieściach zbiorowości. Ich spostrzeżenia mogą okazać się przydatne przy kształtowaniu polityki mieszkaniowej – i. ich relacjom sąsiedzkim. Zamiast dystansowania się od stygmatyzowanego miejsca widoczne jest silne przywiązanie do niego i (co prawda przybierająca często kuriozalne formy zaczepek lub bójek) swoista troska o dobrą reputację dzielnicy czy osiedla. zwłaszcza w kontekście skutków transformacji społeczno-gospodarczej lat 90. idealizujących czasami życie na przedmieściach. Wreszcie. której jest poddawana przez rówieśników wywodzących się z wyżej sytuowanych środowisk oraz zachować poczucie własnej wartości. XX wieku. że właśnie odmienna percepcja banlieues w kulturze młodzieżowej może być punktem wyjścia dla wypracowania pozytywnej tożsamości mieszkańców. Należy jednak brać je pod uwagę przy dokonywaniu generalnych sądów. Mimo oczywistych różnic dzielących oba społeczeństwa doświadczenia francuskich badaczy są interesujące z polskiego punktu widzenia. Ciekawym problemem badawczym. rozmaitych sytuacjach i postawach spotykanych wśród mieszkańców. poczuciu przynależności do wspólnoty czy też zdolności do mobilizacji w celu osiągnięcia danych rezultatów.

3/1998. przeł. s. prawdomówny trans4. J. s. to brakowało początkowo regularnie uczęszczanych i bezpiecznych szlaków handlowych. 554b. Według tej interpretacji. 1 H. Wskutek tego przenikania.22] . Kelhoffer. Warszawa 2007. nadając mu rozmaite właściwości. miód wytworzony z kwiatów o toksycznych lub halucynogennych właściwościach może także je posiąść. 2 P. 1-5. „Economic Botany” 52. 62. Appel. s.. dobrego środka konserwującego. fragmencie V księgi Historia Animalium. Na co dzień używano go jako źródła słodyczy. 260-266. które być może w ten sposób wprowadzały się w wieszczy. New York 2005. 55-66. 550-563 [w:] Homerika. ale zawsze jako towar niezwykle drogi2. mają wpływ na późniejszy wygląd miodu. Crows Nest 2002. czyli Żywoty Homera i poematy przypisywane poecie.n. Macinnis. na terenie Indii. 4 Hymn do Hermesa. z których pszczoły zbierają nektar. A. Pszczelarze odkryli. Ellis. tożsamego z miodem występującym w tekście Homerowego Hymnu do Hermesa. Ott. Sweetness and Light: The Mysterious History of the Honeybee. że miód tymiankowy odznacza się charakterystyczną słodyczą i konsystencją3. Cukier powoli zaczął pojawiać się w Europie najprawdopodobniej dopiero za czasów rzymskich. Substancje zawarte w pyłku i nektarze mogą się przedostawać do miodu.Maciej Paprocki Mel maenomenon – różanecznikowy miód szaleńców Wielkie znaczenie miodu dla starożytnych cywilizacji nie podlega dyskusji.e. Niezwykłe skutki jedzenia niektórych miodów były prawdopodobnie znane już w starożytności – czasami sugeruje się. Bittersweet: The Story of Sugar.. s. Arystoteles. stan transu 3 J. Roman. The Delphic Bee: Bees and toxic honeys as pointers to psychoactive and other medicinal plants. W. p. s. że kwiaty. 45/2005. Historia Animalium 533b. John the Baptist’s Wild Honey” and „Honey” in Antiquity. zauważa także. bo chociaż trzcina cukrowa była z całą pewnością uprawiana w VI w.„Greek. spożywanym przez trzy siostry spod szczytu Parnasu. and Byzantine Studies”. że z reguły źródło nektaru w znaczący sposób wpływa na wygląd i właściwości wytwarzanego miodu –natomiast przyrodnik i filozof grecki Arystoteles wspomina w 22. 42 . 201. pachnącego kosmetyku albo lekarstwa1. Popyt na miód i inne pszczele produkty w naturalny sposób wiązał się z rozwojem pszczelarstwa oraz wiedzy o złocistym smakołyku. 626b–627a [V. że delficka Pytia wpadała w narkotyczny trans po spożyciu „żółtego miodu”.

Ci.T. ale przez ten czas chorujący żołnierze nie byli zdolni do walki – zbieg okoliczności. Ed. 6 Plinius Secundus. „Food and Chemical Toxicology” 45/2007. wymioty. Lipsiae 1906. J. a niekiedy nawet konających.. Użyte przez Ksenofonta słowo. zaczęli przychodzić do siebie. Koca. ślinotok oraz ogólne osłabienie5. Koca. ścigała wycofujące się siły króla pontyjskiego Mitrydatesa VI. Ofiarami pierwszego padli w 400 r.. Po łapczywym spożyciu pojawiły się u nich przykre objawy..44-45. Korzystałem również z wydania: Pliny the Elder. jedna z rzymskich armii. rozproszyli się w poszukiwaniu pożywienia po okolicznych wzgórzach. XXI.e. wszyscy tracili przytomność. pod koniec istnienia republiki rzymskiej. ma on szkodliwe działanie na spożywających go ludzi: do objawów po spożyciu należą drgawki. przeł. przedzierający się przez góry Armenii. ale odegrał ważną rolę w historii ponad trzysta lat później. t. przypominali ludzi bardzo pijanych. London 1855. Opisany przez Pliniusza jako mel maenomenon albo „miód obłędu” miał także powodować omamy i osłabienie koordynacji słownej i ruchowej. którym określił miód czarnomorski Pliniusz Starszy. dowodzona przez Gnejusza Pompejusza. [. Mayhoff. którzy zjedli dużo – szaleńców. The Natural history. którzy jedli patokę. 7-15].] Jednakże nikt nie umarł i następnego dnia. jakoś o tej samej porze. ed. W historii starożytnej zapisały się dwa przypadki masowego zatrucia wspomnianym miodem. nazwanego tak z powodu jego toksycznego działania na trzodę skubiącą liście krzewu6.. H. o którym pisemne wzmianki pojawiają się już na przełomie V i IV w.e. 7 Ksenofont. s. jest dokładnie tym samym terminem. cierpieli na wymioty i na biegunkę. Warszawa 2003.n. wyczerpani wędrówką. p. μαινομένοις. W 67 roku p.n. Czarnego. Leżeli pokotem jak po klęsce. K. ci. Objawy wywołane zatruciem ustały po upływie doby.Mel maenomenon – różanecznikowy miód szaleńców miałby być spowodowany przez substancje zawarte w miodzie. F. 8. gdzie natknęli się na wielką liczbę pszczelich barci wypełnionych miodem. Bostock. Poisoning by mad honey: A brief review. Riley. Po dotarciu w okolice Trapezuntu. Historia naturalis. żaden z nich nie mógł wstać. Wyprawa Cyrusa. wzmożona potliwość. Pliniusz spekulował.n. IV. Ciekawym przykładem nietypowych właściwości pszczelego produktu jest działanie miodu pochodzącego z okolic Trapezuntu nad Morzem Czarnym. z których oba – co ciekawe – wystąpiły wśród armii maszerujących przez ten region. W. 43 . żołnierze armii Dziesięciu Tysięcy pod wodzą Ksenofonta. p. że jeden z gatunków trującego miodu jest zbierany przez miejscowe pszczoły z kwiatów krzewu aegolethron (gr. W trzecim i czwartym dniu powstawali jak po zażyciu lekarstwa7. którzy zjedli niewiele. żołnierze. w stronę Morza 5 I. „kozimord”). Obficie produkowany przez miejscowy gatunek pszczoły kaukaskiej. 1315.e. dosł. 2 [ks. dokładnie opisane przez Ksenofonta: . który nie zaszkodził armii Ksenofonta. A. Madyda.

cyt. cyt. oczekujący zaś na to Heptakomeci napadli i wybili trzy manipuły Pompejusza. autor pierwszego ilustrowanego zielnika. czyli około sześciuset żołnierzy9. H. Na dworze Mitrydatesa przebywał także Krateuas. hasło Mithridatum and the death of Mithridates [w:] „Encyclopaedia Romana”. edu/~grout/encyclopaedia_romana/aconite/ crateuas. Geographica. 44-47. że miejscowa ludność była nie tylko świadoma jego właściwości. XII.03. opisujący zatrucie armii Ksenofonta miodem. S.html.04. 10 R.3. Według tej hipotezy armia pontyjska musiałaby jedynie poczekać na wystąpienie pierwszych objawów zatrucia. Lipsiae 1877. „The Atlantic Monthly” 5/1991.18. XXXVII. Pomijając jednak kwestię.8. Według niektórych badaczy istnieje także możliwość. Cambridge 1924. ed. Foster. gdzie występował miód obłędu i zapewnić jego dostępność na trasie marszu14. Root-Bernstein.L.. postanowił więc wykorzystać ten sam specyfik do zapewnienia zwycięstwa swojemu królowi13. sławny lekarz i zielarz. badacz nie zauważa. 14 J. http://penelope. Korzystałem również z wydania: The Geography of Strabo. Biorąc pod uwagę te okoliczności. html.B. którzy urządzili zasadzkę. 6. A. XII.2011. Rzymscy żołnierze. poszukując urozmaicenia dla dziennej racji pożywienia. że potem jego próby samobójstwa przez spożycie trucizny spełzły na niczym12. wyjedli zawartość misek i wkrótce zachorowali. Root-Bernstein sugeruje. Root-Bernstein. dz. czy było to zatrucie zaplanowane przez Mitrydatesa. s. wedle którego Mitrydates miał wskutek częstego zażywania niewielkich dawek substancji toksycznych uodpornić się na nie do tego stopnia. otrzymywanym z „gałązek drzew”). którzy mieli w zwyczaju podobne działania wobec obcych15. 15 Strabon. 11 J. miałaby zachęcić siły Pompejusza do pogoni przez teren. H. s..uchicago. cyt. E. Root-Bernstein. Teoria Roota-Bernsteina wzbudza pewne wątpliwości – przykładowo.uchicago. 44 . Infectious Terrorism.2011).2011.S. dz. Armia.13. wycofująca się powoli w stronę Kolchidy. ale także miała doświadczenie w stosowaniu go jako broni biologiczno-chemicznej.04. http://penelope. Grout. ed. 9 Strabon. 13 R. Wyłożyli na trasie przemarszu wojsk rzymskich miski z miodem szaleńców (τοῦ μαινομένου μέλιτος). dz. legendarnego antidotum uniwersalnego11.Maciej Paprocki przeciwnika Rzymu w trzeciej wojnie mitrydatejskiej8.Cary. Jones. Jak podaje Strabon.2011). Dio Cassius. Pompejusz przechodził ze swoimi siłami przez ziemie plemienia Heptakometów (Ἑπτακωμῆται). hasło Crateuas [w:] „Encyclopaedia Romana”. 8 R.3. Boston 1994. 45-47. przeł. że w relacji Strabona trucizna została podłożona przez Heptakometów. Roman History. że atak Heptakometów był w rzeczywistości wykonany na zlecenie wycofującego się Mitrydatesa10. Grout.. że Krateuas znał epizod z Anabazy. aby bezpiecznie przypuścić atak na osłabionych żołnierzy. Samo użycie tego specyfiku udowadnia. warto 12 Tamże. 44-47. Król Pontu był znany z olbrzymiej wiedzy o lekarstwach i truciznach – według Kelsosa z Aleksandrii opracował recepturę mithridatum.03. (dostęp 27. 6. Meineke. s. S. Zachowało się także podanie Kasjusza Diona. (dostęp 27.edu/~grout/encyclopaedia_romana/aconite/mithridatum.

że był dobrze znany na tym obszarze. Kelhoffer. co dowodzi. miód z krzewu aegolethron jest najbardziej trujący wiosną. dz.45. Tamże. że nie ulegał krystalizacji. Substancja tak intrygująca musiała zaciekawić starożytnych badaczy. H. że nie każdy plaster trujących miodów musi być równie toksyczny – przykładowo. więc stężenie toksyn w wiosennym plastrze może różnić się od stężenia w letnim czy jesiennym odpowiedniku. w okolicach Heraklei pontyjskiej17. 20 J. i 45. Historyk odnotowuje istnienie trującego przysmaku. cyt. s.Mel maenomenon – różanecznikowy miód szaleńców zapamiętać pierwsze świadome wykorzystanie miodu obłędu jako trującej broni. quam gignit.44-45. s. XXI.rhododendri. 17 Plinius Secundus. dz. XXI. XXI. Pszczoły zbierały go z kwiatów obficie rosnących tam krzewów . nazywanym maenomenon18. Badania medyczne nad tymi przypadkami udowodniły. W związku z tym plastry zebrane w innych porach roku wcale nie muszą być trujące19. 62. 1316... cyt. Koca. której nektar służy pszczołom do wyrobu miodu obłędu. 554b. rozdział XXI księgi na rozważania o toksycznych miodach.. długo nie była ustalona: komentarz Bostocka i Rileya do Historia naturalis podaje. co do gatunku rośliny. z których nektaru powstawały wspomniane miody.F. maenomenon vocant. Bostock. oleandrem pospolitym (Nerium oleander L. Koca. 18 Mellis. Przykładowo. dz. 22 Tamże. W 45. którzy często próbowali dociec jej pochodzenia16. gdy zauważono. komentarz do XII. quod ab insania. że aegolethron i rhododendron bywały identyfikowane z różanecznikiem żółtym (Rhododendron luteum). cyt. trwała aż czasów współczesnych. a pszczoły mają do dyspozycji rozmaite gatunki 16 Na przykład: Arystoteles. Niepewność. cyt. pochodzącej z nektaru zbieranego przez pszczoły z miejscowych gatunków kwiatów. że toksyczność miodu jest spowodowana zawartością grajanotoksyny. przez co zatruci rzucali się na ziemię w poszukiwaniu ochłody. Dokładna nazwa rośliny lub roślin. W opisie znajdujemy także uwagę..) czy różanecznikiem pontyjskim (Rhododendron ponticum20). miał specyficzny zapach i dziwną właściwość. Gatunek ten według Pliniusza był czerwonawy. „Food and Chemical Toxicology” 45/2007. J. Pliniusz w Historia naturalis poświęca 44. A.44-45. miodem szaleńców21. dz. 626b–627a. 45 . Poisoning by mad honey: A brief review. kwiatów o różnej produkcji nektaru.. Ul wypełniany jest stopniowo. wy19 Tamże.45. s. prawdopodobnie wytwarzanego przez pszczoły z pąków wspomnianego już krzewu aegolethron. 1315. polegającą na tym. że w Turcji od dawien dawna powtarzają się zatrucia miodem nazywanym deli bal. Po spożyciu rzekomo powodował niezwykle intensywne pocenie się. 533b. Grajanotoksyna jest substancją o wielu możliwych pododmianach. A. 21 I. Riley. należących do rodziny wrzosowatych (do których zalicza się różanecznik pontyjski oraz różanecznik żółty)22. rozdziale Pliniusz wspomina natomiast o podobnym miodzie z tej okolicy.T.

03. War and Bees: Military applications of apiculture. wymioty i drgawki. skąd biorą się właściwości miodu obłędu.2011). gdzie oddziałuje na pompy sodowe. miód będzie znacznie mniej szkodliwy. dzięki czemu zbieranie nektaru z różaneczników nie powoduje u owadów żadnych objawów zatrucia23. dz. a w ciężkich przypadkach porażenie zastawek między przedsionkami i komorami serca. ponieważ grajanotoksyna jest stosunkowo szybko usuwana z ustroju24. odkrywają w świetle badań nad deli bal swój nieznany dotąd wymiar. Grajanotoksyna. co powoduje jej depolaryzację – czyli. 1316. s. a jego poszczególne gatunki mogły mieć specyficzne działania. nie różni się on w smaku od zwykłego miodu niczym oprócz łatwo wyczuwalnej 23 C. blokując pompy sodowe. (dostęp 27. ..telus. oceniane zazwyczaj jako wyraz jego kulturowego lub leczniczego znaczenia. Istnienie różnych stężeń toksyny w jednym plastrze jest tłumaczone słabą umiejętnością latania miejscowej pszczoły kaukaskiej. spowodowane zaś tym napięcie komórkowe wyrządza szkody w całym organizmie.F. ale także swoim działaniem farmakologicznym. cyt. Miód różanecznikowy i zawarta w nim grajanotoksyna stanowiły wyzwanie nie tylko dla starożytnych. wykorzystywane przez starożytnych znawców. może kryć w sobie także tajemnicę domieszek. uniemożliwia ten proces i utrzymuje komórki w stanie ciągłej polaryzacji.Maciej Paprocki stępującą w wielu – ale nie wszystkich – gatunkach wrzosowatych. Bérubé. goryczy. Wzmianki o miodzie w antycznych tekstach. potliwość. Współczesne badania są także uzupełnieniem spostrzeżeń Pliniusza o cechach miodu obłędu: wbrew zapewnieniom rzymskiego historyka. Pompy funkcjonują jako kanaliki umożliwiające napływ jonów sodu do komórki. przejście w stan spoczynku po przesłaniu impulsu nerwowego. że starożytna symbolika miodu. 46 25 Tamże. Koca. Jeśli natomiast znajdzie się tam tylko niewielka ilość tych kwiatów. A.htm. Jeśli występują na tym terenie obficie kwitnące różaneczniki. „American Bee Journal” 2-3/1997. utrudniającej zazwyczaj spożycie większych jego ilości. Koca.net/conrad/warbees. już dawno – mogłoby się wydawać – zbadana. s. która może oblecieć obszar o wielkości zaledwie 5 km2 podczas zbierania nektaru25. zmieniających jego działanie. którzy dopiero dzięki postępom w biochemii zdołali dokładnie ustalić. W przeciwieństwie do innych toksyn nie szkodzi ona samym pszczołom. 1315. Zgodnie z tekstem Anabazy. ale i współczesnych badaczy. Toksyna kumuluje się w miodzie i po spożyciu trafia do krwioobiegu. odpowiadające zanotowanym przez Ksenofonta: osłabienie. pokrywające powierzchnię komórek. przykładowo. zatrucia zazwyczaj nie są jednak śmiertelne. 24 I. produkt końcowy będzie zawierał znaczną ilość grajanotoksyny. Występują objawy zatrucia. Być może najważniejszym skutkiem tych badań jest spostrzeżenie. Miód różnił się nie tylko smakiem czy kolorem. http://www3.

co może mieć znaczenie dla współczesności. Właśnie… mówiąc innymi słowami. I wielka chwila. 47 . Moravia. zinterpretować je. Pogarda. s. 125 – 126. zilustrować… Ale w sposób żywy. Fazy rozwoju literatury: najpierw jest faza religijna. S. wszystkie mity greckie są alegoriami ludzkiego życia… A teraz.Anna Pomierny Pogarda dla Ulissesa? O interpretacji Odysei w Pogardzie Alberta Moravii Wszystkie mity greckie zawierają wątek odwiecznych dramatów ludzkich. zanalizować wewnętrzny mechanizm. Dziennik1. s. Sándor Márai. rozebrać go i potem złożyć zgodnie z naszymi nowoczesnymi wymaganiami2. Dziennik. jakie robi się na zwłokach w prosektorium. nie dać się przytłoczyć arcydziełom […] Musimy teraz z Odysei zrobić to. a dalej pogłębić owo znaczenie. 1 Zapisane w 1962 w Paryżu. kiedy mówi coś światu o pisaniu. Warszawa 2005. Ernstowa. Worowska. by wskrzesić te mity antyczne i skomplikowane? Przede wszystkim wyłowić z nich to. niezlokalizowanych ani w czasie. by odkryli samych siebie. kiedy literatura nabiera w końcu świadomości i zmusza ludzi. 320. Następna. […] otworzyć ją cięciem. autonomiczny. tłum. zob. tłum. Rheingold planuje nakręcić „film psychologiczny na temat stosunków między 2 A. co musimy zrobić my. T. kiedy literatura chce coś powiedzieć ludziom o tamtym świecie. Z. Márai. Powyższe słowa padają w Pogardzie podczas dyskusji między pracującymi wspólnie nad scenariuszem ekranizacji Odysei reżyserem i scenarzystą. ludzie współcześni. Warszawa 2004. ani w przestrzeni.

że z czasem zmienia się jego postrzeganie otoczenia. Emi6 Tamże. Warszawa 1996. Życiową udręką stają się natomiast niespłacone raty za nowe mieszkanie oraz determinacja zdobycia wystarczającej na ich pokrycie sumy pieniędzy. Moravia rysuje postać dwudziestoośmioletniego człowieka. O Emilii Molteni Moravia pisze. tłum. w powieści Pogarda tworzy swoiste studium stosunków między mężczyzną a kobietą (mężem – Riccardem Moltenim a jego żoną – Emilią). Z czasem jednak odchodzi od swojego wyboru. czy wręcz przeciwnie – stanowi ona dopełnienie głównego wątku fabularnego? Pogarda i jej bohaterowie Alberto Moravia. s. Jego rozmówca. Ich charakterystyka jest konieczna przy próbie odpowiedzi na pytanie. 5 A. Alkmann. który „z miłości do żony popełnił szalony krok i uwikłał się w kłopoty finansowe6”. ekranizacji „Odysei”. Moravia. To podczas prac nad tym filmem rozgrywa się główna akcja Pogardy. poglądy i sposób bycia7. jest młodym. co okazuje się decydujące dla jego małżeństwa.Anna Pomierny Ulissesem a Penelopą (…) o mężczyźnie. choć w swoich wypowiedziach. co powoduje. Kralowa. nade wszystko pragnącą „domowego ogniska”. Tematem utworu autor czyni „dwumian miłość-nienawiść5”. 202. 7 Tamże. który opiera się przede wszystkim na skontrastowaniu dwóch osobowości – kobiety i mężczyzny. że nie podziela idei. własnego mieszkania i dostatniego życia – taką przedstawia ją narrator. Zaczyna pisać scenariusze filmów popularnych. 84. Skupia się przede wszystkim na przedstawieniu wzajemnego niezrozumienia bohaterów. Dlaczego autor Pogardy wprowadza wątek eposu Homera do powieści ukazującej losy bohaterów z połowy XX wieku? Czemu służy dyskusja o rozumieniu Odysei? Czy można ją traktować jako swoistą retardację najważniejszych zwrotów w akcji. by zapewnić małżonce lepsze warunki życia. wykształconym człowiekiem. Życie Alberta Moravii. 80. który za swoje powołanie uznaje pracę dla teatru – chciałby pisać dramaty. Riccardo Molteni – narrator i główny bohater opowieści. A. że Ulissesa z żoną łączy wzajemna miłość i ona właśnie jest motorem całej opowieści4. s. Czytelnik Pogardy poznaje go jako bohatera. zatrudniony do napisania scenariusza – inaczej rozumie Odyseję: odpowiada reżyserowi. 4 Tamże. jeden z najbardziej cenionych i najpopularniejszych włoskich pisarzy XX wieku. Właśnie z tego powodu Molteni podejmuje się napisania sceniariusza do wielkiej filmowej produkcji. funkcję w Pogardzie pełni zaprezentowana interpretacja Odysei. W chwili poznania Riccarda była maszynistką pochodzącą z biednej rodziny. ambicji i upodobań męża. s. który rezygnuje ze swoich ambicji i marzeń. H. protagonista. który kocha swoją żonę i nie jest przez nią kochany3”. podczas dyskusji z mężem. 19. 48 . s. jaką 3 Tamże. zajmować się krytyką teatralną. Riccardo Molteni.

choć czytelnik ma świadomość tego faktu od początku lektury. 116-129. przestrzeń i czas akcji uwalniają postaci i ich losy z realizmu życia codziennego i tym samym umieszczają je w odizolowanej sferze symbolicznej. to kobieta staje się przyczyną przekroczenia ogólnie przyjętych prawideł moralnych8. Pierwszy z nich to Battista. że podejście do bohaterów oraz ich ocena z założenia są nierówne. Alkmanna mówi. Kraków 2004. wywołuje konflikt między nimi. ale również moralnym. a jej czas – coraz krótszy. Pociej. Wagner. akcja staje się bardziej dramatyczna. równie ważne znaczenie: jest odwróceniem sytuacji znanej czytelnikom Odysei – zalotnicy Penelopy znajdowali się w domu i na wyspie należącej do Odysa. która pełni funkcję ekspozycji dramatu ukazanego w Pierścieniu Nibelunga „jest zawiązaniem głównych 9 Zob. Miejsce. Wybór wyspy ma jeszcze jedno. Heistein. co powoduje. Drugim. tłum. Jego nazwisko. Wrocław 1968. Przy tym sposobie prezentacji postaci są biegunowo różne i niejako już to. nieświadomy zmian zachodzących w swoim małżeństwie. W porównaniu z nią mężczyzna wydaje się bezsilny – takie wrażenie – dzięki zabiegowi Moravii – już od pierwszych stron powieści sprawia Molteni. Akcja powieści w dużej części rozgrywa się w willi producenta na pięknej wyspie Capri. 8 J. Kralowa. W Pogardzie. 98. Czytelnik dowiaduje się o życiu Emilii i Riccarda z bezpośredniej relacji mężczyzny. że napisał Pogardę w przypływie wzmożonej niechęci do Elzy. jakoby były to dla niej podstawowe wartości. Zastosowany środek literacki (pierwszoosobowa narracja mężczyzny) jest dla Moravii typowy i pozwala przedstawić kobietę niedorównującą mężczyźnie nie tylko pod względem intelektualnym. swojej żony: Pomysł zabicia jej przekształcił się prawie natychmiast w powieść. 49 . Alkmann. bohaterem służącym do oprawy konfliktu między małżeństwem jest niemiecki reżyser Rheingold. Wraz z wyjazdem na Capri losy bohaterów zaczynają toczyć się szybciej. A. Twórczość powieściowa Alberta Moravii. Zob. A. Wybór tej scenografii przez Moravię nie jest przypadkowy.Pogarda dla Ulissesa? O interpretacji Odysei w Pogardzie Alberta Moravii lia zaprzecza. Warszawa 1996. dużo istotniejszym od producenta filmu. s. w Pogardzie to Molteni przebywa w przestrzeni należącej do zalotnika swojej żony i tam właśnie dowiaduje się o losie swojego małżeństwa. 202. Sposób przedstawienia jej postaci jest zdeterminowany przez sposób narracji. Życie Alberta Moravii. w Pogardę. który zatrudnia Molteniego do pracy nad filmem i jednocześnie staje się – niczym w Odysei – „zalotnikiem” jego żony. która swoimi krajobrazami przypominać ma scenerię mitycznych wędrówek Ulissesa. jak również w innych powieściach poświęconych problematyce stosunków między kobietą a mężczyzną. H. s. Do oprawy konfliktu między mężem a żoną autor dołącza dwóch bohaterów – producenta oraz reżysera filmowego. niezależnie od rozwoju fabuły. Moravia w wywiadzie przeprowadzonym przez A. B. czego główny bohater długo nie zauważa. Moravia. znaczące tyle co tytuł pierwszej części (Złoto Renu9) tetralogii Wagnera. s.

będące jednocześnie ekspozycjami mitu. Sposób. zasupłaniem węzłów przyszłej tragedii10”. czytając interpretację eposu (do pewnego momentu wraz z narratorem). Hellada i Roma. Zwykle prefiguracja mitologiczna ma na celu taką modelację. Przewijający się w powieści motyw Ulissesa i Penelopy. ma wizję pesymistyczną i przenikniętą ideą ludzkiego upadku11. 13 Tenże. Pojawia się jedynie we fragmentach powieści. 119. Nadając współbrzmiące nazwisko bohaterowi. Hellada i Roma. 11 Tamże. podobnie jak kompozytor. s. s. Stabryła. by fabuła mogła stanowić w ogólnym zarysie odwzorowanie eposu. który w Pogardzie przeprowadza oryginalną interpretację grecką mitologię. Kraków 1983. tworzącym własną wersję mitów germańskich. kształtując ekranizację mitu. Czy jest to jednak wystarczające wytłumaczenie pojawienia się Ulissesa w Pogardzie i funkcji prefiguracji mitologicznej w tekście? Odpowiedź na to pytanie dostarcza w pewnej mierze analiza mitu zaprezentowana przez Rhiengolda i świadomość tego. Jednak w przypadku Pogardy czytelnik nie ma do czynienia z podobnym zabiegiem. Owe dyskusje. zob. 136. że wątek Ulissesa rozwija się tu jedynie w ramach dyskusji pobocznej. Wydawać się może zatem. Niemiecki reżyser. podczas rozmów nad ekranizacją eposu. choć nie jest wprowadzony od razu. Recepcja antyku w literaturze polskiej w latach 1976 – 1990. Kraków 1996. 50 . Interpretacja Rheingolda Znaczące dla określenia wymowy prezentowanego przez niemieckiego reżysera rozumienia mitu Ulissesa i Penelopy dla powieści jako spójnej całości jest zwrócenie uwagi na fakt. dotyczącej pracy nad filmem. która zaprzecza ogólnie przyjętemu rozumieniu Odysei. a nade wszystko 10 Tamże.Anna Pomierny konfliktów dramatycznych. czyniąc w ten sposób aluzję do pochodzenia reżysera. który kształtuje sytuację głównego bohatera. s. S. można nazwać prefiguracją mitologiczną – mit w utworze staje się ogólną ramą. jego pogląd na tę sytuację12. w których mają miejsce kluczowe dyskusje nad sensem Odysei. i rodzajem modelu. Moravia umiejętnie bawi się językiem i posługuje się operową epopeją stworzoną przez niemieckiego kompozytora. Recepcja antyku w literaturze polskiej w latach 1945 – 1975. nie znając sytuacji małżeństwa Moltenich. Wręcz przeciwnie – oburza się. że ekspozycja tej interpretacji ma miejsce po 12 O prefiguracji mitologicznej. w jaki Moravia posługuje się mitem Ulissesa. objaśnia głównemu bohaterowi jego stan. s. Reżyser pełni funkcję zdystansowanego specjalisty. w jakim momencie rozwoju akcji zostaje ona wprowadzona. 118. a Rheingoldem. wyznaczają węzły dramatyczne powieści i najważniejsze punkty akcji. 176. a prefiguracja jest jedynie pozorna i związek między mitem a treścią utworu jest zupełnie luźny13. nabiera szczególnego znaczenia. pisarz podkreśla związek między Wagnerem. który pojawia się jako wątek poboczny. który.

Rheingold interpretuje mit stopniowo podczas dyskusji nad ekranizacją eposu. że bohater eposu nie śpieszy się po zakończeniu wojny trojańskiej do domu. że Ulisses myśli tylko o Penelopie. cyt. który jest „człowiekiem bez przesądów i gdy zajdzie potrzeba. że nie pragnie niczego innego. Penelopę określa jako uosobienie tradycyjnej. Podkreśla. Dopiero w drugiej części dyskusji Rheingold wyjaśnia. arystokratycznej Grecji – dobrą gospodynię. religijną i wierną. dlaczego według niego Ulisses nie chce wrócić do domu i połączyć się ze swoją małżonką. jest wyrafinowany. kobietę dumną i szlachetną. 51 . Drugi moment przełomowy następuje. że zalotnicy jeszcze przed wybuchem wojny trojańskiej byli zakochani w Penelopie i obsypywali ją darami. że żona przestała go kochać i nim pogardza. podczas której główny bohater dowiaduje się. inteligentny. Kontrast między bohaterami budowany jest zatem na zasadzie odwrotności cech charakteru. 14 A. 126. Moravia. że Odyseja jest przede wszystkim historią stosunków między Ulissesem a Penelopą. Ulisses jednak „jako człowiek rozsądny nie przywiązuje wielkiej 15 Tamże. ile relacji i emocji między kochającym mężczyzną a pogardzającą nim kobietą. Pozostawia swojego rozmówcę ze świadomością zaprzeczenia podstawowego rozumienia Odysei. Grecji sofistów i filozofów”. s. W tym miejscu na potrzeby swojej analizy reżyser wychodzi poza tekst eposu i stawia tezę. tylko połączyć się z Penelopą… ale czy mamy mu wierzyć. Rheingold retorycznie pyta swojego rozmówcę: „Homer powiada nam. Dla ich określenia przedstawia charakterystyki męża i żony. 16 Tamże. W pierwszej odsłonie swojej interpretacji Rheingold nie zdradza jednak. Następnie udowadnia. Zauważa jednak. dz. światopoglądu i sposobu życia. sceptyczny16”. Pierwszym z nich jest rozmowa Molteniego z żoną. Rozmowa dotyczy jednak nie tyle Odysei. zdradza żonę. feudalnej. panie Molteni?14”. a gdy nadarzy się okazja. rozsądny. s. 166.. Tymczasem Ulisses jest jej przeciwieństwem. archaicznej. areligijny. gdy mąż zauważa relacje między Emilią a jej „zalotnikiem” – producentem Battistą. że Ulisses podświadomie nie chce powrócić do domu. którą uznaje za klucz do rozumienia eposu. które według niego leżą u podstaw podświadomej wrogości. Posługuje się przy tym narzędziami i pojęciami psychoanalizy Freuda. że Ulisses nie chce powrócić do domu15 z powodu jak najgorszych stosunków z żoną. 167. bez skrupułów. W pierwszej odsłonie dyskusji z Moltenim reżyser przedstawia swoją tezę. Rheingold opisuje go jako bohatera noszącego w sobie „znamienne zadatki późniejszej Grecji. s. że bezpośrednią przyczyną konfliktu musiało być coś innego niż jedynie silna walka przeciwieństw – wydarzenie lub określone zachowanie Ulissesa.Pogarda dla Ulissesa? O interpretacji Odysei w Pogardzie Alberta Moravii dwóch decydujących zwrotach akcji. To właśnie w silnej polaryzacji ich charakterów Rheingold doszukuje się powodów złych stosunków między kobietą i jej mężem.

w rzeczywistości ma w Pogardzie wymowę antyfreudowską. którego intuicyjnie porównuje do Homerowych zalotników Penelopy. s. Czytelnik powieści Moravii zaczyna stosować tę interpretację zanim jej znaczenie odczyta sam bohaternarrator. dlaczego żona nim pogardza. Molteni nie zgadza się z poglądami reżysera i odrzuca takie rozumienie eposu. Freudowska analiza niemieckiego reżysera. Wydaje się więc. że prefiguracja mitologiczna dopełni się. a co istotniejsze dla akcji powieści. jakie zaprezentował Rheingold w swojej analizie. nie przykłada też wagi do darów. dzięki czemu odzyskuje szacunek oraz miłość małżonki. którą podkreśla autor. ponieważ wie. .Anna Pomierny wagi do ich umizgów. Dlatego Ulisses brutalnie ich morduje. zbyt późno staje się dla głównego bohatera sposobem na postrzeganie własnej sytuacji i jednocześnie możliwością jej rozwiązania. Pogarda kobiety wobec mężczyzny zostaje przezwyciężona. że żona jest mu wierna. Riccardo zaś pogardzanym przez nią Ulissesem. niebędąca w stanie odgadnąć i zrozumieć swojej sytuacji. W oczach czytelnika. 168. Powieść przypomina zatem w swojej budowie grecką tragedię. scharakteryzowana jako przedstawicielka tradycyjnej kultury. Po odwlekanym powrocie do domu Ulisses dowiaduje się od żony. Dzięki temu zabiegowi autor kształtuje charakterystyczną dla siebie wizję bohatera – Molteni ukazany jest jako jednostka zadziwiająco słaba. ale wciąż go nie kocha. Figura. a co za tym idzie. jak Penelopa Ulissesem. także zapobiec przeczuwanej przez czytelnika katastrofie. Pogarda kobiety staje się katalizatorem wszystkich działań bohatera wielkiego eposu. W rozumieniu Rheingolda uczucie Penelopy mogło zmienić jedynie brutalne rozprawienie się z zalotnikami. ale z drugiej strony negacja ta nie przeszkadza mu wykorzystać rozważań Rheingolda. żona wyjeżdża z Battistą i w trakcie podróży do Rzymu ginie podczas snu w wypadku samochodowym. Konflikt między Riccardem a jego żoną nie ma więc szans na rozwiązanie. pseudopsychologiczne- go dramatu18”. Dla załamanego Ulissesa jedynym ratunkiem staje się opuszczenie Itaki i wyruszenie na wojnę. że Emilia przestanie nim pogardzać. że odzyska miłość żony i sprawi. narrator nie waha się mówić: „w interpretacji Rheingolda wszystko zostało zwulgaryzowane. nie może znieść bierności Odysa i zaczyna nim pogardzać. Emilia staje się Penelopą. jednak gdy bohater zaczyna realizować swój plan.. które opisuje Moravia. którą prezentuje reżyser. że podczas jego nieobecności była mu wierna. Moravia 18 Tamże. a może nawet […] jest z nich raczej zadowolony17”. Odrzucając propozycję pracy nad dochodową produkcją. ma nadzieję. przestaje darzyć go miłością i mówi mu o tym. Decyduje się on rozprawić z Battistą. Penelopa. s. Dopiero dzięki wypowiedzi reżysera Molteni zaczyna rozumieć. 52 17 Tamże. Nie sposób nie zauważyć u zaprezentowanych przez Rheingolda bohaterów eposu podobieństwa do postaci. 171. zniżone do poziomu współczesnego moralizatorstwa. również w oczach Molteniego.

Ich znajomość (szczególnie pieśni XXVI Boskiej Komedii Dantego czy Ulissesa Joyce’a) przez głównego bohatera podkreśla jego wykształcenie w porównaniu do ignorancji Emilii. Moravia w rzeczywistości wyśmiewa freudowskie podejście do eposu. s. Penelopą i Ulissesem. Sceptyczne podejście do tego rodzaju „zabaw z mitem” podkreślają przykłady recepcji i adaptacji motywu Ulissesa w literaturze. Z kolei jej śmierć wydaje się na tyle przypadkowa i bezsensowna. ale na nie nie odpowiada – odpowiedź „jest zagubiona gdzieś w morskiej otchłani” razem z Emilią. że żadna interpretacja Odysei nie jest w sytuacji Moltenich skuteczna i pomocna. że na ostatnich stronach powieści postać Emilii zostaje niejako podzielona na dwie bohaterki. cyt. że w Pogardzie nawet śmierć nie staje się rozwiązaniem – „nic się bowiem nie zgadza ani w życiu. 36. druga zaś zjawia się w wyobraźni bohatera. Wprowadzając do powieści zafascynowanego psychoanalizą niemieckiego reżysera i przedstawiając jego oryginalną interpretacje mitu. Moravia. że wcale nie rozwiązuje konfliktu między mężczyzną a kobietą. 21 Na wiadomość o pracy nad scenariuszem do filmu Emilia odpowiada: Czy to ta „Odyseja”. zaprzepaszczając tym samym możliwość rozwiązania konfliktu z mężem. które uniemożliwia próbę odczytania sytuacji bohaterów jako całkowitego odbicia stosunków między Ulissesem i Penelopą. choć dzięki zabiegowi Moravii sama fabuła Pogardy staje się w oczach czytelnika wielką metaforą mitycznej opowieści. jak Ulisses 19 J. jego „ucywilizowanie” wobec jej „prostoty”21. Twórczość powieściowa Alberta Moravii. najbardziej oczywistą. Sam bohater nie jest w stanie stwierdzić. jest dosłowna dyskusja dotycząca rozumienia Odysei. Rzeczywistość mityczna nie pokrywa się z życiem małżeństwa. Opisana przez Moravię wizja powoduje. i Penelopa20”. 225. Rozwiązanie akcji powieści za pomocą niezawodnej w rękach pisarzy Fortuny pozostawia czytelnika w przeświadczeniu.. ani w śmierci19”. 90. które zakłada analizę wewnętrznego mechanizmu mitu i stworzenie z jego elementów nowej treści. a jedynie go zawiesza. Pierwszą z nich. Moravia stawia pytanie o relację między mitem a rzeczywistością i zasadność posługiwania się nimi dla wzajemnego zrozumienia (mitem dla odczytania rzeczywistości i rzeczywistością dla objaśnienia mitu).Pogarda dla Ulissesa? O interpretacji Odysei w Pogardzie Alberta Moravii przerywa akcję zrządzeniem losu. s. Moravii jednak służą one jedynie jako egzemplifikacja i nie są w powieści opisane. s. Pogardę kończą słowa: „[…] teraz Emilia jest zagubiona gdzieś w morskiej otchłani. dz. tamże. 53 . Warto zauważyć. Funkcje mitu Zastosowana przez pisarza prefiguracja mitologiczna posiada kilka funkcji w Pogardzie. Warto zaznaczyć. której uczą w szkole? Zob. czy widzi Emilię we śnie czy na jawie. Podczas wspólnej rozmowy i podróży łódką do morskiej groty jawi mu się ona jako żona idealna – rozkochana i odzyskana po rozprawie z zalotnikami Penelopa. Jedna z nich ginie podczas podróży do Rzymu. 20 A. Heistein.

Dzięki tezie dotyczącej odrazy Penelopy w stosunku do Odysa tytułowa pogarda Emilii dla Riccardo nabiera specjalnego sensu. 23 Tamże. B. S. tłum. Ukazanie ich odwiecznego i zasadniczego konfl iktu. Heistein. Kralowa. Hellada i Roma. wykorzystuje jej prezentację do podkreślenia różnic między dwoma przeciwstawionymi sobie bohaterami – mężczyzną i kobietą. Pociej. Wydaje się. s. 141 – 143. 209. Wrocław 1968. poprzez zastosowaną prefigurację. Hellada i Roma. Bibliografia: A. które charakteryzuje producenta filmowego. Z. Kraków 1996. A. pragmatycznego producenta„zalotnika” i reżysera-psychoanalityka. Ernstowa. że te właśnie zasady dwumianowości są kluczem do zrozumienia Pogardy. Recepcja antyku w literaturze polskiej w latach 1945 – 1975. J. Warszawa 2005. Tenże. Życie Alberta Moravii. H. Kraków 1983. Warszawa 1996. pragnącego nakręcić dochodową ekranizację znanego dzieła22. Choć psychoanalityczną interpretację mitu Moravia nazywa zwulgaryzowaną. tłum. Recepcja antyku w literaturze polskiej w latach 1976 – 1990. Pogarda. Najważniejszą funkcją ekspozycji figury mitu w dopełnieniu powieści jako spójnej całości jest jednak wzbogacenie i uzupełnienie charakterystyki głównych bohaterów. Jego interpretacja zdaniem Molteniego jest „omotana bez reszty utartymi komunałami23”. Dominantą kompozycyjną utworu jest „zorganizowanie” świata przedstawionego za pomocą kontrastów – miłości i nienawiści. A. mężczyzny i kobiety. tradycyjnej i współczesnej interpretacji Odysei. Stabryła. Kraków 2004. 54 . Battistę. Moravia. 22 Tamże.Anna Pomierny że w Pogardzie pojawia się jeszcze jedno podejście do eposu. Wagner. Alkmann. wydaje się główną intencją autora. Moravia. Twórczość powieściowa Alberta Moravii. s.

tak. zesłanym na dowód ich istnienia w miejscach najbardziej zapomnianych i przepełnionych bólem? Gdyby była świętą. zamkniętą tu z nieznanych powodów? Gdyby była tu. A potem była ta i tamta. Każdego ranka na jej widok Anselmo czuł w piersi ukłucie strachu i poruszenie. Wszystkie rzucone na pastwę szaleństwa. naprzeciw której psychiatria stawała bezbronna. opuszczonymi murami. jak gałęzie drzew zdruzgotane przez wiatr. nawet bliscy przekonali się. w „depresji nerwicowej”. Była niepoznaną tajemnicą. Jej sąsiadką była Bastianelli.Mario Tobino Siostra bluźnierczyni Wzrok doktora Anselmo przesuwał się w dół po trzech schodkach prowadzących do oddziału trzeciego. nieruchomiał i zadawał sobie pytania:„A gdyby była aniołem. czoło jak z Leopardiego. ale także najczystsze dobro. stroszyła pióra nad otępiałą grupką w prawym rogu. Ale była też ta. winna całej żałoby świata. Rozpoznawał je bez wahania. odporna na nowoczesne terapie. podjudzała upośledzone kobiety do atakowania pielęgniarek. altruizm. blada. niebieskie oczy. była ta. obok kraty. żeby po prostu pokazać. wysiadywania go i ogrzewania przy piersi. gniazdo złośliwości. ledwie skończywszy siedemnaście lat. Te chore znał! Niektóre od prawie trzydziestu lat. Jego źrenica niczym jaskółka przelatywała nad dwoma rzędami łóżek. nieprzebrane pokłady egoizmu. Każdego ranka. Nieprzenikniona. rozwścieczona melancholiczka. To ona. skropiona potem. że na świecie istnieje zło. ponurymi. z wyrazistą przeszłością i nową osobowością. przegrana. przejrzyste. cynizm. czuł wilgotne podmuchy obłędu. jeszcze bardziej przez swą wytworną piękność. o twarzy dziewczynki zdziwionej okrucieństwem natury. Chora budząca strach w sobie samej. Obcięła warkocz. jak w galerii znanej od dzieciństwa w mgnieniu oka odróżnia się obrazy poszczególnych autorów. którą nieustanne cierpienie uczyniło kruchą. jak ten wdzięk i piękność zwiędną. ale też nie sprzeciwiała się. 55 . wargach pomarszczonych od płaczu. będącą krzywym odbiciem poprzedniej. poświęcenie?” Wstąpiła do zakonu w bardzo młodym wieku. schodząc po trzech stopniach. że tak jest dla niej najlepiej. W jej oczach widać było radość spełnionej wiary. oddała się pracy w szpitalach. każda o niepowtarzalnej fizjonomii. po cichu rozważając. przez całe życie czerpała przyjemność z hodowania zła. życzliwa. była uśmiechnięta. ubrana na czarno. zamknięte za nieszczęsnymi. Rodzina nie zachęcała jej. meandry jej szaleństwa jak nierozplątywany supeł węży. zawsze złakniona poświęcenia. Ta oto Vanda. jak kiedyś wieśniaczki czyniły z jedwabnikami. pozostając w cieniu.

przeklęła Jezusa?”. niósł się odgłos pracujących dźwigów. rozumiała już ich dialekt. była trzecia. Chory skinął głową i zawołał ją. W jej głowie rozległ się krzyk tyleż rozpaczliwy. to niemożliwe!”. pobiegła do sypialni. Dzień był bardzo wyczerpujący. całkiem inna. bezsilna. która trzymała w dłoni własne serce i składała je w ofierze. Dobrze się tam czuła. co niepewny: „To nieprawda. pomóż mi”. ona. szaleństwo! Jak bardzo jestem zniewolona? Co mi się stało?”. zwinęła się w kłębek na łóżku. przepełnione uczuciem i pragnące odwzajemnienia. Ona natomiast nie zwróciła na to uwagi i wyszła. Jezu! To nie byłam ja. różnymi głosami. W tamtej chwili zauważyła chorobę. fulgere – jaśnieć. Wyszła z kościoła. dobrze dobrane. silna.” i błagała tę postać stojącą nad nią. błyszczeć. miała rzucić obelgę w stronę postaci na ołtarzu. nowa. wroga. pełnym marynarzy i robotników portowych. w swej bezkresnej dobroci. Jednak znów wyraźnie usłyszała swój głos wypowiadający bluźnierstwo. promienieć słowo wiele razy słyszane u marynarzy. uważna na to. gwałtownie i bez namysłu. Boże mój. pojęła. od wielu dni pracowała w sali operacyjnej.Anna Pomierny Nadano jej imię Fulgenzia1. Była przyzwyczajona. Ile razy już słyszała bluźnierstwa. tuż przy imieniu Jezusa. że słyszy własny głos sylabizujący zniewagę. która chciała bluźnić. Przez okno sali ogólnej widać było kawałek portu. Pokręciła głową: „To szaleństwo. czysta. zeszła po schodach i weszła do kościoła. Uderzyła ją nagła. wznosiła przejrzyste oczy ponad bluźnierców i zwracała się do Jezusa: „Przebacz im. Czuła się podzielona na dwie osoby: Oprócz zwykłej siostry Fulgenzii była też druga. ukryła twarz w poduszce: „ Dwie osoby we mnie. pochłonęła ją myśl o bluźnierstwie. diabelska. świadoma. o którym myślała. że za silnymi ramionami kryło się miękkie serce. letnich popołudni. Zmusili mnie do tego. prawdziwa. To było tego letniego popołudnia. Jezu. to 56 1 wł. To było jedno z tych zwyczajnych. która za każdym razem miała wygrywać. W końcu ta ostatnia. jakże sprawnie odróżniała narzędzia i podawała odpowiednie nici! Krew wypływająca z trzewi była purpurowa. męczący harmider. na ołtarzu. oczy zaszły jej mgłą. była do nich przyzwyczajona. Jest też ktoś. . Padła na klęcznik: „Boże mój. nieprawdopodobnie. wydawało jej się nawet. A pomiędzy tymi dwiema Fulgenziami. Oparła się o wezgłowie łóżka. obserwowała wszystko i nie mogła wziąć w tym udziału. kto cię kocha”. nieodparta myśl: „A gdybym ja też przeklęła. obrażano i znieważano Jezusa na wiele sposobów. co się działo. Ostatnio była w jednym z najbardziej znanych szpitali w Genui. szaleńczo. w sali ogólnej. I w tym samym momencie wypowiedziała przekleństwo. gdyż chwilami jej twarz promieniała.

jak bardzo może cierpieć ludzkie stworzenie. Z początku udawała. nie słabości. błagała o litość. niepohamowany odruch. niepohamowany strumień przekleństw. Resztkami sił nadal kochała Jezusa. zimą szukając mrozu. kryzys minął. straciła cały zapał. poeta i psychiatra. wybuchu niepohamowanej radości. Siostra Fulgenzia była pobożna. zdążyła nią już zawładnąć spoczęła w niej i przypominała o sobie nagłymi atakami. jej córkami były najbrudniejsze chore. Większość życia poświęcił pracy w szpitalu w Maggiano. ledwo co jedząc. poznała ofiarę i umęczenie. 57 . Czy to było wydarzenie. Niezrozumiałe. pozbyć się welonu. podejmowała się najbardziej odrażających prac. skarżyła na inne choroby. Miała siłę. Teraz tu był jej dom. „Popioły Biassolich” oraz „Jasnowłosy był i piękny”. Czarne chmury rozwiały się. Każdego ranka wzrok doktora Anselmo zatrzymywał się na niej. przygniatające cierpienie. Przestała przyjmować komunię. Polskiego tłumaczenia doczekały się tylko „Wolne kobiety z Magliano”. Koszmary i bezsenność. jej los – dwojaki. Przestała pracować. zastanawiać się i udało jej się wydostać na powierzchnię. oraz cztery tomy poezji. Potem. Wydał dwadzieścia powieści. w chwilach wyzwolenia. niedaleko Lukki. ukrywała się. i wtedy przypomniała sobie nawiedzonych. nieprzezwyciężone. Ukończył medycynę na uniwersytecie w Bolonii. zatroskane siostry zadawały pytania. w przebłysku świadomości znalazła właściwe słowa: obsesja. gotowa także w nocy. obłęd doprowadziły do zamknięcia w szpitalu. pamiętać. w dużej części autobiograficznych. o którym należało zapomnieć? Ale szybko powrócił. modliła się na kolanach. poczuła się wyzwolona. Dysproporcja między wolą a wyobraźnią. W dniach bluźnierstwa trawiły ją gorączka i napięcie. oddając część swych posiłków innym. niestrudzona przez cały dzień. władcze szaleństwo. by móc jeszcze rozmawiać z Jezusem. Napady przychodziły często.1973 Tłumaczenie: Ewa Tkaczuk Mario Tobino (1910 – 1991) – włoski pisarz. Nazwała Jezusa „sukinsynem”. doktor Anselmo przyłapywał ją ze wzrokiem skupionym na małym krzyżu wiszącym na ścianie. który z pewnością rozumie wszystkie cierpienia i zna ich powód. zyskać jego zaufanie. Dopiero w domu wariatów widać. by myśleć. Z Per le antiche scale („Po starych schodach”). W końcu musiała zrzucić habit. które budziło się fazami. Po cichu odbywała pokutę. maniakalna psychoza. Pracowała za trzy pielęgniarki. To była długa walka. Nigdy wcześniej nie doświadczyła takiego szczęścia. wciąż być jego małżonką.Mario Tobino Siostra Fulgenzia wstąpiła do zakonu z powodu bogactwa uczuć. koszmar. lęki. ofiary Szatana.

. niż w oparciu o zachodnie wzorce.Krzysztof Usakiewicz Zapatrzeni w Zachód. Przekład własny. Atatürkowi przeszkadzało co innego. fanatyzmu. Piotr I był pierwszym carem. The imperial city. Obaj przywódcy. Powszechnie znany jest kaprys Piotra. O dwóch wielkich próbach modernizacji Reformatio 58 Kiedy po raz pierwszy przeczytałem o reformach kemalistowskich w Turcji. które dotychczas pełniły te zaszczytne role. Atatürk uważał noszenie fezu za symbol muzułmańskiego zacofania. że naród turecki ani mentalnością. niedopasowane według niego do tureckiej mowy arabskie pismo zastąpił łacińskim. Przenieśli stolice. Obaj dbali. a w jego miejsce zaprowadzić kapelusz. Podczas Nutuku. by obywatele nowoczesnego społeczeństwa prezentowali się należycie. trzeba było skończyć raz na zawsze z fezem. ani pod innymi względami nijak nie odstaje w swym życiu od cywilizowanych społeczeństw1. lecz koronę w stylu zachodnim. wspierali wieś. nazbyt przesiąkły niedobrą tradycją. Modernizacja musiała być widoczna wszędzie. Freely. przemawiał: Panie i Panowie. Dzięki temu nikt już nigdy nie zaczytywał się dziełami. by zmiany w państwie mogły przebiec inaczej. chcieli przeprowadzić reformy w swoich państwach. a także nienawiści do postępu i cywilizacji. i Turek żyli nie tylko wielkimi ideami. Pod adresem obu reform wysuwa się także ten sam zarzut – pochłonęły ogromną liczbę ofiar. Obaj zafascynowani byli okcydentalizmem i nie wyobrażali sobie. Przemówienie zostało wygłoszone w październiku 1927 r. W 1928 roku Atatürk przeprowadził reformę alfabetu. zaniedbania. Istanbul. który przywdział na skroń nie czapkę monomacha. sprzyjali urbanizacji. I Rosjanin. nakrycie głowy noszone przez cały cywilizowany świat. uważając. Starali się rozwinąć szkolnictwo. 299. Dążyli do europeizacji na wszelkie możliwe sposoby. na każdym kroku. który tkwił na głowach naszego narodu jako symbol ignorancji. Harmondsworth 1996. Nielogiczne. Do dzisiaj panu1 Podaję za: J. które powstały za czasów kalifatu lub wcześniej. że miasta. Mustafa Kemal Pasza Atatürk i Piotr I Wielki. czyli swojego słynnego trzydziestosześciogodzinnego wystąpienia. od razu pomyślałem o Rosji pierwszych lat XVIII wieku. aby w ten sposób zademonstrować. który nakazał wszystkim bojarom zgolić brody i skrócić szaty. s.

pogłębianiu rzek. który zafascynował Puszkina. s. Nie brakuje entuzjastów. że Atatürk był »dyktatorem«.Zapatrzeni w Zachód. Kraków 2006. Ciągle pijanym. często wypytywał mieszkańców o dawnego przywódcę i jego próby modernizacji społeczeństwa. gdy za granicą przeczyta2 M. Podczas swojej podróży do Turcji polski reporter. 59 . Zmuszał do niewolniczej pracy przy karczowaniu lasów. Od Konstantynopola do Stambułu. Max Cegielski. na którym. jeśli spojrzeć pod innym kątem. przeł. osuszaniu bagien. […] Jeśli rzeczywiście nim był. kto był sprawcą egzekucji twojego dziadka”4. kwadrat albo profil Atatürka. to dlatego. Na wlepce klubu Fenerbahçe. łam gdzieś. że musiał. Petersburg: modernizm zacofania. Imperator Ojciec Turków jest wszędzie. rozpływa się w powietrzu”. O dwóch wielkich próbach modernizacji ją bardzo różnorodne opinie na temat zmian przeprowadzonych przez Piotra I. którzy do dzisiaj są wdzięczni reformatorowi za przeprowadzone zmiany. Rzecz o doświadczeniu nowoczesności. nad Newą. nienormalnym. M. Również w przypadku reform Atatürka zdania są podzielone. Szuster. s. „Wszystko. Inni jednak przypominają. o które nawet nie prosiły”3. Warszawa 2009. Jedni widzą w carze długo oczekiwanego Chrystusa. Rosyjski car był: władcą genialnie uzdolnionym. 102. państwo nieustannie sięgało w głąb Rosji po kolejne ręce do pracy2. […] Uwielbiam Atatürka. dopóki nie wsiądzie do autobusu jakiś zagorzały fan Galatasaray bądź Beşiktaşu. Inni jednak inaczej zapamiętali okres rządów Mustafy Kemala. co stałe. 73. 231. w jakich warunkach owo „wybawienie” się odbywało: Piotr sprawował władzę totalną nad praktycznie nieograniczoną siłą roboczą. Cegielski. Mustafa Kemal przemienia się znienacka w hadżiego Bektasza lub imama Alego. [w:] tegoż. ponieważ dał kobietom w Turcji prawa. syfility3 M. Piotr I nie jest aż tak wszechobecny. car wybierał sobie głównie pomniki. s. Berman. wznoszeniu zapór i obwałowań. wbijaniu słupków konstrukcyjnych w grząski grunt. Zwłaszcza ten najważniejszy. Oko świata. 4 Tamże. Inaczej nic by nie mógł zrobić. Ale łączy ich znacznie więcej. Jeden z rozmówców odpowiada: „Trudno lubić kogoś. Znajdziemy go również w kalendarzu producenta rur czy na szablonie dla uczniów szkoły podstawowej. Mogą nawet zapomnieć o jego „grzeszkach”: „Byłam zszokowana. niż mogłoby się zdawać na pierwszy rzut oka. Jeśli już. który wreszcie wybawił naród rosyjski z udręki zacofania. która zapewne zdobi kasowniki stambulskich środków komunikacji miejskiej. Ofiary w ludziach były ogromne: ponieważ w ciągu trzech lat budowa pochłonęła niemal stupięćdziesięciotysięczną armię robotników ( fizycznie wyniszczonym lub martwych). kopaniu kanałów. Na trójwymiarowym obrazku. którzy mogą w zeszycie odrysować kółko. budowaniu w obłąkańczym tempie nowego miasta.

ale w żołnierzy nie rzucali. Berlin 1922. przeł. Studenci znowu obrzucali policjantów kamieniami. s. Przybyłowska. w parady. na tle »barbarzyństwa«. w zgromadzenia. dz. biegli do śródmieścia pod pomnik Atatürka i krzyczeli: „Mordercy!”. żeby pomogli policji. Ich zryw. neurastenikiem cierpiącym na psychasteniczne ataki apatii i awanturnictwa. 6 M. który własnymi rękami udusił syna. Po raz pierwszy zaiskrzyło 14 grudnia 1825 roku. pomyślany jako pierwszy etap liberalnego zamachu stanu. Most nad Złotym Rogiem. Eugeniusz: obszedł wokół / Pomnika ogrodzony cokół. s. Cegielski. – / Już ja cię!…”10. człowiekiem. zebrało się wokół pomnika Piotra na Placu Senackim i przeprowadziło dużą. Jeździec miedziany. s. Demonstranci nie byli w stanie przyjąć spójnego programu7. Bardzo często właśnie u stóp przywódców rozpoczynały się wszelkiej maści wiece. […] Tchórz. Heller. powstania i zrywy. chaotyczną demonstrację poparcia dla Wielkiego Księcia Konstantego i reform konstytucyjnych. Puszkin. 23–24. wygasł.Krzysztof Usakiewicz kiem. Berman. 214. 234. J. Strach go zmrowił. Kaczmarek. Opowieść petersburska. który do końca swoich dni pozostał dzieckiem lubiącym ponad wszystko zabawy i bawiącym się przez całe życie w wojnę i okręty. Przynajmniej tak przedstawiają to literaci. Studenci. „dekabrystów”. 2005. Bohater poematu Puszkina. szybko 5 B. Warszawa 2002.S. w iluminacje. Özdamar. Pomniki obu reformatorów nadały nowe znaczenie przestrzeni miejskiej. E. / Zawrzała ogniem w sercu krew / I oto wzbiera głuchy gniew / Przeciw dumnemu kolosowi. s. tuż po śmierci Aleksandra I. Rząd wysłał żołnierzy. Także Atatürk upodobał sobie tę suto zakrapianą alkoholem zabawę w naśladownictwo. Pliniak. symbolizujące nowoczesność. Sejny 2007. Studenci stali wokół pomnika Atatürka i śpiewali hymn turecki. 97. I wreszcie najważniejsze – obaj przywódcy zgodnie uważali. 10 A. 245. Melech. M. że również po śmierci „ostatnie słowo musi należeć do Zeusa”9. a policjanci i żołnierze prężyli się w gotowości do akcji. albo uśmiechnięte i umalowane kobiety. Wołali: „Lud solidarny z wojskiem! Niech żyje Atatürk! Atatürk nadchodzi!”. kiedy to kilkaset reformistów z gwardii carskiej. 8 E. cyt. ubrane całkowicie po europejsku i oczywiście bez chust. […] Człowiek. Tuwim. przeł. s.. Historia Imperium Rosyjskiego. czyli meczetów Stambułu”6. Maniak. dz. w Europę5. cyt. T. 303.. [za:] M. Jego wieliczestwo kniejeb Piter komandor. Wrocław – War- 60 . Podobały mu się „tańczące pary. przeł. / Czoło do chłodnych przywarł krat / I wbił zuchwale wzrok szyderczy / W oblicze groźne światłodzierżcy / […] / Mgłą zaszły oczy. 9 Tamże. krwawiąc. Potem studenci zaśpiewali Międzynarodówkę8. s. budowniku mój miedziany? / Cóż cudotwórco? – syknął zły. / […] / „Cóż. 7 M. Broń i hełmy policji i wojska błyszczały solidarnie w ostrym słońcu.

/ Z twarzą jak gdyby zawstydzoną. / Ukoić pragnąc jego mękę. znów powiało grozą. / Zdejmował kaszkiet – i szedł stroną. która postanowiła zamanifestować swoją niezależność i zrzucić czarczaf. Gdy sprzeciwiła się temu rodzina i znajomi. „przestrach malował się na twarzy. machając bezładnie rękami. 49. A wszystko po to. Ujrzawszy to. A. / Wolniutko zanim spoglądały… / Eugeniusz biegnie – dudni bruk. dokąd obłąkany / Uciekał. Kraków 2006. miotające żar. s. opadł na fotel i zaraz zerwał się z niego. wzrok weń wparł. Ale od tego momentu wypadki potoczyły się inaczej. […] Część widzów dopiero przy trzeciej salwie zrozumiała. 11 Tamże. / Zmieszanie. 198. w ostatnich rzędach zawrzało. Jeszcze bardziej tragicznie bunt przeciwko legendzie reformatora przedstawił Orhan Pamuk. Polat. „Bezbożnicy! Wrogowie islamu! – krzyczał ktoś. Wspomnienia o Nim. Jeździec goni go Miedziany. s. Sztuka nie miała skomplikowanej akcji. Wieczór zakończył się tragicznie. Sztuka jednak trwała dalej. / I oczy. przeł. – Przeklęci ateiści!”13. zerwał się na nogi i krzyknął zadziornie: – Śmierć cholernym bezbożnikom! Śmierć niewiernym faszystom! Znów padły strzały. że amunicja była prawdziwa14. szawa – Kraków 1967. Niski chłopak. niż było przewidziane: W tym momencie żołnierze ponownie naładowali broń i wycelowali w widownię. który krzyczał przed chwilą. Później. odbywał się spektakl Ojczyzna albo chusta. 192. / I wszędzie. Do teatru zeszło się całe miasto. W zasypanym przez śnieg Karsie. Szczęśliwie w ostatniej chwili przybyli na ratunek dzielni żołnierze Republiki i uratowali ofiarę z rąk oprawców. Pamuk. s. Na scenę weszli żołnierze. bowiem „groźny car / Zapłonął gniewem. Widownia znów się zatrzęsła. I do serca wnet / Przyciskać musiał drżącą rękę. muzułmańscy fanatycy chcieli pozbawić buntowniczkę życia. wystarczy przytoczyć tytuły innych dzieł autora tejże sztuki: Atatürk nadchodzi. kobieta spaliła chustę. Była to opowieść o kobiecie. 14 Tamże.Zapatrzeni w Zachód. s. Gdyby ktoś miał jakieś wątpliwości co do wydźwięku przedstawienia. 51. 12 Tamże. na deskach Teatru Narodowego. Młodzieniec. O dwóch wielkich próbach modernizacji Próba buntu nie zakończyła się szczęśliwie. / I dźwięcznie w bruk łomoce koń. 61 . W teatrze zostało zastrzelonych kilkanaście osób. Śnieg. Gdy na scenie rzeczywiście zaczął palić się czarczaf. Zbiór przedstawień o Atatürku dla szkół licealnych. którego dzieliły od Necipa tylko dwa fotele. by nikt w Karsie nigdy więcej nie ośmielił się zagłuszyć okrzyku: „Niech żyje Republi13 O. ilekroć młodzieniec mijał plac z pomnikiem. / Słyszy za sobą ciężki stuk / […] / On. w ostatnich rzędach zasiadła także młodzież ze szkół koranicznych. / Bojąc się oczy w górę wznieść”12. gnany zmorą trwóg”11. Młodzież ze szkół usiłowała chociaż zagłuszyć aktorów.

Nieco chaotyczne kłębowisko krętych uliczek zastąpił geometryczny. kilka nawet było murowanych. dz. Wybrana przez Mustafa Kemala Paszę Ankara przynajmniej: nie stanowiła jakiejś prowincjonalnej mieściny. działały na wyobraźnię obcokrajowców. Próbując wyleczyć się z niego. Cegielski.Krzysztof Usakiewicz ka! Niech żyje armia! Niech żyje naród turecki! Niech żyje Atatürk!”15.. / mierniczy docierają wszędzie. dość wyemancypowanych kobiet – Turczynek i chrześcijanek18. cyt. Reychman. 77. Aby powstał Petersburg. Zapiski z pogranicza. Wszystko musiało wyglądać niczym w Paryżu albo Amsterdamie. Polscy podróżnicy na Bliskim Wschodzie w XIX w. 17 K. Warszawa 1972. Puszkin. będąc ważnym ośrodkiem handlowym i przemysłowym. A jednak owa modernizacja. s. Plan przestrzenny miasta znacząco różnił się od moskiewskiego. 203. Grodzie mój Piotrowy!”20 – pisał Puszkin. nie pozostał ślad... hadżiemu Fıratowi. pięknych. „Kimże bowiem jest prowincjusz? Człowiekiem. Słynęła z wina. Sejny 2008. Krzysztof Czyżewski. założyciel fundacji „Pogranicze”. któremu miejsce zamieszkania przydaje kompleksu niższości. cyt. które pochłonęła budowa. 58. „Trzeci Rzym” i „Oko świata” funkcjonowały jako miastasymbole swoich państw. w którym pozwolił sobie na szczyptę ironii: „Nadchodzi geometria. im się zabrania?”16. Po tysiącach ofiar. Linia powrotu. 231. 19 M. Bo i czymże nie olśniewa ta 18 J. dla którego stanowi wszystko. s. szuka swojego centrum gdzie indziej. car sprowadził najwybitniejszych architektów Europy Zachodniej. s. 16 M. niż przyszło mu żyć”17 – pisze praktyk idei. s. „Miasto na bagnach” szybko przemieniło się w „okno na Europę”. 20 A. a tu. A jednak obaj przywódcy podjęli decyzje o przeniesieniu stolic. Domy miały szkła w oknach. jak i Turcja w latach dwudziestych wieku XX miały już swoje miejsca reprezentacyjne. Zarówno Rosja z początków XVIII wieku. 62 . 15 Tamże. Ciężko nie przyznać racji kolejnemu rozmówcy Cegielskiego. „Kocham cię. Berman. A nowe „europejskie” miasto oddziaływało na wrażliwość artystów. / Nic nie wymknie się pomiarom”19. przeprowadzona trochę „na siłę”. szczególnie dobrego miodu. Tymczasem Piotr I rozpoczął budowę od samego początku. stawały się celem wypraw podróżników. Łatwo było zapomnieć o bezwzględności cara i okrucieństwie stosowanych przez niego metod. Oppidum Novum kwitło życie towarzyskie. s. przynajmniej w Petersburgu. starannie zaplanowany układ alej. s. dz. poeta i eseista. odniosła pozorny skutek. 7. cyt. w kraju muzułmańskim. że na chrześcijańskim Zachodzie naszym kobietom wolno nosić chusty. dz. który dziwi się: „Jak to jest. „Nie masz nic piękniejszego nad Newski Prospekt. 55. Czyżewski.. Urzędowy korektor napisał wierszyk.

s. że swojego miejsca nie lubi. 55. Podobno reformator widział w nich nawet realizację ideałów republiki. przeł. Warszawa 1980. które tworzyły skrzyżowanie w kształcie litery T. Opowiadania petersburskie. Berman. Nowoczesne. Gazi Boulevard. ponieważ to tutaj gościł Mustafa Kemal w czasie Wojny o Niepodległość.. nie potrafi dostrzec i wykorzystać drzemiącego w nim potencjału”25 – to znów słowa Czyżewskiego. a co za tym idzie: nie zna go wystarczająco. 233. s. 24 M. Nalbantoğlu. położony na osi północpołudnie. Czy Mustafa Kemal 23 M. s. oparł układ stolicy na dwu osiach. Kasaba. Istasyon Avenue łączyła dworzec kolejowy z bulwarem i – już nieco mniej wyraźnie – ciągnęła się dalej na wschód aż po pierścień cytadeli. ale jego słowa zdają się również doskonale pasować do opisu tureckorosyjskiej analogii. 194. S. niemiecki urbanista. Berman.. Silent Interruptions: Urban Encounters with Rural Turkey. spycha w sferę skrytości (choćby nadrabiał miną wyzwolonego światowca). 22 G. Seattle i Londyn 1997. s. [w:] Tegoż. że 21 M. że poznaje inny świat i go do swojego miejsca przyprowadza. dz. uświetnione monumentalnym pomnikiem Mustafy Kemala Atatürka. wychodzący daleko poza ich funkcję usprawnienia ruchu drogowego. [w:] Rethinking Modernity and National Identity in Turkey.Zapatrzeni w Zachód. Oczywiście tureckie gecekondu nie są tym samym. cyt. „korzystanie z przestrzeni za fasadą budynków było […] całkowicie nieuregulowane. domów24. Peregrinatio Założyciel Fundacji „Pogranicze” opowiada wprawdzie o Europie Środkowej. trudno w tym dostrzec obraz rzekomo zmodernizowanej stolicy. że Atatürk odnosił się pozytywnie do tych powstających naprędce. cyt. Budynek stacji był miejscem historycznym. Gogol. Gazi Boulevard i Istasyon Avenue. […] Połączenie stworzone przez Hausmanna nadało tym arteriom wymiar symboliczny. Problem tkwi w tym. dz. Gecekondu miały ułatwiać imigrantom asymilację w społeczeństwie. Bozdoğan. 25 K Czyżewski. Trzeba pamiętać. co slumsy. 255. Przekład własny. Z drugiej jednak strony. cyt. R. wstydzi się go. [za:] M. 63 . że czerpie z owych wzorów. że nowe stolice nie składały się wyłącznie z Ankara Palas Hotel i Pałacu Zimowego.B. J. 137. Cegielski podkreśla. „I nie jest groźne. w przeciągu jednej nocy. cyt. Cegielski. s. wskutek czego – szczególnie gdy miasto się rozrastało – okazałe frontony skrywały niekiedy ropiejące slumsy (»cywilizacja tylko z wierzchu« – jak mawiał o Rosji Piotr Czaadajew)”23.. dz. dz. gdy spojrzeć na rozsiane po całym wzgórzu dziesiątki tysięcy zaniedbanych domostw. Wyszomirski. Amerykański politolog trzeźwo przypomina. wyznaczał kierunek rozwoju nowego miasta. O dwóch wielkich próbach modernizacji śliczności ulica naszego grodu stołecznego”21 – wtórował Gogol. europejskie rozplanowanie przestrzeni to nie jedyna rzecz łącząca oba miasta. red. projektant nowoczesnej Ankary.. Również nowa stolica Atatürka zmieniła się nie do poznania: Herman Jansen. Stanowił „bramę” miejską22. Newski Prospekt.

207. Pamuk. Berlin – Moskwa. K. 64 29 A. Nie wydaje się również. bo widziałaś Europę?”27 – słyszy od swoich rodziców po powrocie z Berlina do Stambułu Emine Sevgi Özdamar. wyglądał jak Europejczyk”26 – opowiada z podnieceniem bohater powieści Śnieg. Bułgaria i europejska część Turcji. Wiele zatem przemawia za tym. s. nadejdzie w końcu ratunek dla słabnącego kontynentu. s. R. skąd Rosja zupełnie niedawno uciekła. Ten dom z tyłu. Makarska. ich opiekunka leżąca nieruchomo na trawie. [w:] Odessa Transfer. ale również i współczesnej Turcji. M. może kilku miesięcy. 70. powinna odkryć własny „drzemiący potencjał”. Jadąc do Stambułu. Sznajderman. s. dz. Reportaże znad Morza Czarnego. Muhtar. […] Tak więc zostawało tylko Południe. patrząc na Europejczyków. tylko my. Pamuk. Özdamar. która wciąż upiera się przy swoim. że myśl Czyżewskiego jest receptą nie tylko dla Polski po 1989 roku. Ankara zamiast oglądać się na Zachód. które tak konsekwentnie usiłowali wcielić w życie. by zobaczyć nad Bosforem niemiecką bądź francuską stolicę: Berlin zanadto przypominał mi moje rodzinne miasto i na myśl o nim nie chciało mi się nawet sprawdzać poziomu oleju w silniku. Europejczycy wybierający się w podróż do Turcji wcale nie przemierzają setek kilometrów. do Moskwy. 144. „Może uważasz. południowy wschód – strona świata. dz. są aktualne również dzisiaj? Dla wielu mieszkańców Turcji owa tajemnicza „europejskość” nadal jest niemożliwym do osiągnięcia absolutem. A przecież to „przeważnie wcale nie Europejczyk nami gardzi. przeł. Tak jak kiedyś Konstantynopol.. do Moskwy. Posuwałem się za nią w odstępie kilku tygodni. mając nadzieję.. dz. Büscher. s. Wolfgang Büscher. tak za jakiś czas Bruksela29. z której nadciągały legendy i plemiona i z której. 28 O. 59. Wołowiec 2009. włożył krawat. zniszczona stajnia kołchozu. 30 W. 26 O. ale czy idee. ale nie taki jak nasi sztywni urzędnicy. cyt. znaczyło jechać w przeszłość. Paryż? Kto dzisiaj jeszcze jeździ do Paryża? Chyba tylko miłośnicy niegdysiejszych śniegów i żony mołdawskich oligarchów na zakupy. Podróż na piechotę.S. poniżamy siebie samych”28 – trafnie spostrzega Granatowy z książki Pamuka. 96. dorósł. . nawet kilka krów pasących się w stepie. Raabe. red. cyt. Przede mną przeszła tędy fala ucieczki. tak sobie wyobrażałem.. wyruszył spod Bramy Brandenburskiej w trzymiesięczną podróż na Wschód. Jechać do Paryża. s. „To był chłopiec. że w Moskwie znów spotkam Rosję30. Stasiuk. że nie jesteśmy wystarczająco dobrzy dla ciebie.Krzysztof Usakiewicz Pasza Atatürk i Piotr I Wielki byli tak naprawdę prowincjuszami? Ich kult przetrwał z pewnością. Że mieszkali tu kiedyś ludzie można było jeszcze poznać po znakach. cyt. aby po przebyciu na własnych nogach trzech tysięcy kilometrów ujrzeć siostrębliźniaczkę Berlina: Szedłem do Smoleńska. Wołowiec 2004. by niemiecki dziennikarz. 27 E.

Odpowiednie położenie. przedstawia dość osobliwe losy kupca Landolfo Rufolo z Ravello. głównie handlem się parający1. Boyé. na pierwszy plan w sposób oczywisty wysuwają się republiki morskie Italii. Giovanni Boccaccio włożył w usta jednej z bohaterek Dekameronu taki oto opis tych okolic: Powszechnie twierdzą. Boccaccio. Morska republika pomiędzy Wschodem a Zachodem Kiedy myślimy o handlu śródziemnomorskim na przełomie I i II tysiąclecia n. Kilkaset lat świetności tej republiki świadczy o tym. w południowej części półwyspu. E. kiedy postanowił zająć się korsarstwem. na pierwszy rzut oka nieprawdopodobnej. z której pochodzi powyższy fragment. którą mieszkańcy zwą wybrzeżem Amalfi. 126. s. jak wielki wpływ na podniesienie poziomu życia mieszkańców. rozwój infrastruktury oraz rozkwit sztuki może mieć sprawnie prowadzony handel międzynarodowy i towarzyszące mu otwarcie na wielokulturowość. rozciąga się górzysta przestrzeń. że znaczące miejsce na mapie śródziemnomorskiej Europy zyskały Wenecja. w pół drogi pomiędzy Salerno a Sorrento. powstała jeszcze jedna.e. stratę udało mu się jednak szybko powetować. Nowela. osiągnięcia techniczne w dziedzinie żeglugi oraz zaawansowane umiejętności w tym zakresie sprawiły. które rozwinęły się na północy. Dekameron. gdy cudem uszedł z życiem z morskiej katastrofy i w jednej ze skrzyń z zatopionego statku znalazł klejnoty przewyższające wartością jego pierwotny majątek. Tutaj. Boccaccio z pewnością zdawał sobie 1 G. nie brakuje dramatycznych wydarzeń przywodzących na myśl przygody Odyseusza czy Eneasza. tutaj mieszkają bogacze. Warszawa 1972. że wybrzeże miedzy Reggio a Gaetą najpiękniejszą część Italii stanowi. Później jednak były kupiec został zmuszony przez Genueńczyków do oddania statku. który dwukrotnie utracił swój majątek.Małgorzata M.. Chociaż w historii tej. Przybyszewska Fenomen Amalfi. Oprócz tych potęg. Przewrotna fortuna ostatecznie uśmiechnęła się do niego niedługo potem. dobrze prowadzona polityka. Amalfi położone jest na zachodnim wybrzeżu południowej części dzisiejszych Włoch. Genua czy Piza. w Kampanii – było to Amalfi. przeł. opodal Salerno. 65 . ogrodami i fontannami. Za pierwszym razem stało się to za sprawą złej passy. ku morzu obrócona. usiana miasteczkami.

I chociaż zależność polityczna nie oznaczała zawieszenia działalności handlowej czy końca rozwoju sztuki w tym regionie. pierwszego biskupa Amalfi5. Smutny koniec miasta nastał 24 listopada 1343 roku. Pierwsza historyczna wzmianka o tym bizantyńskim castrum znajduje się w liście Grzegorza Wielkiego z 590 roku.. Amalfi w swoich początkach było rybacką wioską. przekształconą potem w fortecę obronną. cyt. którzy osiedlili się na wybrzeżu po katastrofie morskiej. kiedy silny sztorm z bardzo wysoką falą zniszczył niżej położoną jego część. Patterns in Medieval Trade: The Commerce of Amalfi Before the Crusades. którego własność przejęli Genueńczycy. Citarella. Musiało to mieć wpływ na ich losy – silniejsze miasta. szczególnie ze względu na uprzywilejowane położenie miasta pomiędzy górami a morzem. le vittorie. s. w którym wspomina on niejakiego Pimena. Amalfi. 13. 531. tak że z czasem powstała tu warstwa wielkich posiadaczy ziemskich. Genova e Venezia. Le Goff. dz. Roma 2001. grudzień 1968. La nascita. 28. Przetrwać na morzu i uchronić swój towar i zysk było tym trudniej. Siłą swojej niezależnej floty mogli się oni wykazać choćby w 812 roku. republiki włoskie działały samodzielnie. zresztą rosnącej z biegiem lat. s. kiedy wysłali galery na pomoc syrakuzanom (panującym na bizantyńskiej wówczas Sycylii). Republika miała jednak za sobą okres prawdziwej świetności. że przedstawiciele konkurujących państewek zdani byli wyłącznie na siebie samych i musieli uważać nie tylko na Turków czy Bizantyńczyków. 6 Tamże. Benvenuti. Mieszkańcy wybrzeża stopniowo rozszerzyli na morze swoją działalność handlową (zarówno eksportową.Małgorzata M. 5 G. Le repubbliche marinare. nr 4. s. 66 . Znaczenie polityczne Amalfi rosło podczas sporu bizantyńsko-lombardzkiego. 2 J. wraz z umocnieniami wybrzeża4. to nigdy już Amalfi nie odzyskało dawnego znaczenia w basenie Morza Śródziemnego3. długo utrzymały swoją pozycję. Benvenuti. Amalfi zostało wspomniane w trak„The Journal of Economic History”. 3 G. 4 A. Pisa. wzniesioną przez Bizantyńczyków dla obrony przed Longobardami. 93. Wpływy Bizancjum i Neapolu nie pozbawiły jednak mieszkańców pewnej autonomii. zmagającym się z muzułmanami6. ale i na żeglarzy z Italii – tak jak Landolfo. a w efekcie powołały do życia związek hanzeatycki. ściśle związaną z rozkwitem rolnictwa i pasterstwa. W przeciwieństwie do miast północnoeuropejskich. Warszawa 1995. podczas gdy słabsze Amalfi uległo ostatecznie pizańczykom. Kultura średniowiecznej Europy. które od połowy XII wieku współpracowały w zakresie handlu i – nieraz – polityki. 8. 57. Zgodnie z tekstem Chronicon Amalphitarum wioskę założyli Rzymianie. s. a następnie Rogerowi II w pierwszej połowie XII wieku. jak i importową). le lotte e il tramonto delle gloriose cittàstato che dal Medioevo al XVIII secolo dominarono il Mediterraneo. t. jak Wenecja czy Genua. Przybyszewska sprawę z niebezpieczeństw czyhających na kupców oraz żeglarzy i nie musiał w tym przypadku koloryzować. s. Tereny te zostały przyłączone do Księstwa Neapolu pozostającego pod panowaniem Bizancjum. na własny rachunek2.

in. Tunezji. Patterns in Medieval Trade. s. 1. W handel angażowali się tak zamożni i szanowani. Citarella. Pojawia się tu pewna nowa jakość. genueńczy7 Tamże.. Egiptu. handlu morskiego między Zachodem i Orientem na tradycyjnych trasach.87). dz. jak pisze Jack Goody.. dokument ten potwierdza rozwiniętą już wtedy działalność handlową miasta.Fenomen Amalfi. Citarella.. Warszawa 2009. bizantyńskimi i zislamizowanymi.. m. W swojej historii republika utrzymywała kontakty handlowe z wieloma obszarami. w wyniku działań muzułmanów..in. Tak więc. s. cyt. choć można by w uproszczony sposób powiedzieć. kwiecień 1967. ogólniej. zob. 85.in. spisana pomiędzy X a XIII wiekiem (datowanie za: A. Lapidge. R. 12 To odnowienie sieci handlowej z Bizancjum i. a miasto zdaje się czerpać z dziedzictwa obu tych epok. w okolice Złotego Rogu. I mimo że republika była 10 G. 42. amalfitańczycy przyjęli rolę pośredników między ziemiami longobardzkimi. 311. dz. przypraw i innych produktów orientalnych w Italii.. Im również Śródziemnomorze zawdzięcza pierwszą na terenie Italii kodyfikację prawa handlowego i morskiego znaną jako Tablica z Amalfi14. cyt. natomiast już od późnego wieku XI republika faktycznie jako pierwsza spośród miast włoskich11 nawiązała kontakty z Bliskim Wschodem12.B... otrzymując w zamian jedwab i przyprawy8. Dobson. s. Teksty wspominają o kolonii amalfitańskiej w Antiochii założonej w X wieku. A. Goody. 8 Swoboda handlu m. miało niewiele wspólnego z antykiem czy feudalizmem – przedstawiało ono bardziej ogólny trend rozwojowy kultury handlowej (zob. 51-52. 87.. z których część następnie sprzedawali w północnej Afryce i Sycylii Aghlabidów za złoto. Syrią i Egiptem. że jedynie amalfitańczycy dzielili z wenecjanami praktycznie monopol na sprzedaż szat ceremonialnych. Encyclopedia of the Middle Ages.. wysyłanie „niewolników longobardzkich za morze”7. z korzyścią dla własnego rozwoju. które ówcześnie było na Zachodzie rzadkością”9. Routledge 2000. J. dz. 9 J. 67 . Benvenuti. M. cyt.Vauchez. Goody. s. nie jest to jednak informacja pewna. 11 A. The Relations of Amalfi with the Arab World before the Crusades. klasztor Santa Maria degli Amalfitani10. Handlowali najróżniejszymi towarami. z północną Afryką sprawiła. cyt. Na skutek tej ekspansji merkantylnej Amalfi utrzymywało posiadłości w licznych zakątkach Śródziemnomorza – w wielu z nich obecność przedstawicieli miasta jest widoczna do dziś. że Amalfi w okresie swojego rozkwitu stanowiło punkt zbiegu tak dla wpływów dwóch wielkich regionów – Zachodu i Wschodu. „Speculum”. The Relations of Amalfi with the Arab World.in. przyp. Kradzież historii. jak i biedniejsi mieszkańcy. wzmiankowane jest m. Dobre stosunki z Arabami umożliwiły jej kupcom aktywność w portach Sycylii. dz. Jako pierwsi. oliwą i materiałami budowlanymi z Bizancjum. Po zawieszeniu. gdzie powstał m. 301. jak i dwóch epok – starożytności i średniowiecza. „zbożem. jeszcze przed wenecjanami. przez swoją specyfikę wymyka się ono tak prostym klasyfikacjom. kami i pizańczykami. Citarella. dotarli oni np. 531-532. ze Wschodem przez miasta włoskie. s. 14 Tabula de Amalpha. 909). s. nr 2. t. t. jako pierwsi mieli oni swoje instytucje w Jerozolimie i wspomnianej Antiochii13. Palestyny. 13 A. s. Morska republika pomiędzy Wschodem a Zachodem tacie z 836 roku zawartym między Longobardami władającymi Benewentem i Saracenami z Sycylii.

http://www. t. przedstawionych na tychże drzwiach19.it/ita/latabula. co oznacza pośrednie przejęcie kolejnego spadku kulturowego). Z dobrze prosperującym handlem i silną pozycją miasta związany był intensywny rozwój sztuki. s. History of merchant shipping and ancient commerce. to: J. Drzwi katedry św. London 1876. 50. Przekazanie miastu takiego dzieła sztuki łączyło się oczywiście z chęcią osiągnięcia życia wiecznego dzięki wstawiennictwu Marii i świętych. Natomiast połączenie tradycji bizantyńskiej z rodzimymi południowoitalskimi motywami łatwo zauważyć na przykładzie romańskich plakiet z kości słoniowej wykonanych w jednym 18 R. w pewnym okresie to właśnie tam zawijało do portu najwięcej żeglarzy o sprawdzonych umiejętnościach oraz świetnej znajomości astronomii i zasad nawigacji15. Benvenuti.E. „Studies on Art and Archeology in Honor of Ernst Kitzinger on His Seventy-Fifth Birthday”. typowym dla środkowego okresu rozwoju sztuki bizantyńskiej17. 147-148. t. Przybyszewska stosunkowo nieduża. „Dumbarton Oaks Papers”. Byzantine Influence and Private Patronage in a Newly Discovered Medieval Church in Amalfi: S. Bergman. 1987. Lindsay. Bergman. Przykładem korzystania ze wzorców bizantyńskich może być kościół San Michele Arcangelo in Pogerola z lat 1179-1181 – jedyna zachowana nie tylko w Amalfi. htm – tekst przepisów zawartych w Tabula. Cambridge 2004. 41. 71-83.. 15 W. poświęconych temu zagadnieniu. 421-445. s. 17 R. grudzień 1991. Silny rys bizantyński nie oznacza. dz. „Dumbarton Oaks Papers”. Frazer.sa. 68 . „Journal of the Society of Architectural Historians”. Caskey. Church Doors and the Gates of Paradise: Byzantine Bronze Doors in Italy. 27. 19 M. ale i na terenie Kampanii lądowej świątynia na planie krzyża wpisanego w kwadrat.clubvelico. inny dokument regulujący kwestie handlu i żeglugi związany z tą republiką to spisane w 36 rubrykach Consuetudines civitatis Amalfie.P.Małgorzata M. że przybytek ten wzniesiono częściowo ze spoliów. Z samego Konstantynopola pochodzą natomiast jedne z ośmiorga wykonanych z brązu drzwi zamówionych na przełomie XI i XII wieku przez włoskich donatorów (patronat nad sztuką rozwijał się w kwitnących miastach Południa bardzo dobrze). s. G. s. Pantaleone z Amalfi. z liczbą ludności daleką od tej przypisywanej Wenecji czy Genui. połączone z tendencjami lokalnymi16. t. cyt. się w kościele Santissima Annunziata in Minuto (interesujące wydaje się. że kościół dekorowali twórcy ze Wschodu – występujące gdzieniegdzie zachodnie elementy ikonograficzne oraz inskrypcje w języku łacińskim wskazują. 57. Andrzeja w Amalfi powstały ok. t. nr 4.P. 1973. Ufundował je bogaty kupiec mieszkający w „nowym Rzymie”. że było to raczej dzieło mistrzów z Italii naśladujących tendencje zapoczątkowane w Bizancjum18. S. 1. 1200 roku znajdujące zob. Podobną proweniencję mają freski z ok. 232. w której – dzięki zamorskim podróżom i miejscowej mieszance kultur – widać wpływy sztuki islamu. 16 Jedna z wydanych w ostatnich latach pozycji. Bizancjum oraz Zachodu. The Frescoes of Santissima Annunciata in Minuto (Amalfi). Michele Arcangelo in Pogerola. s. zob. Art and patronage in the medieval Mediterranean. 1060 roku.

Goody.in. ale i propagowanymi przez inne religie o wspólnych starotestamentowych korzeniach. Przede wszystkim licznie zamieszkiwali 20 R. że w jednym powstałym pod ich wpływem dziele mieszają się różne swobodnie adaptowane wzorce21. Citarella. t. jednakże nawet między IX a XII stuleciem. wykonując potrzebne zawody. Podróżujący w X wieku po południowej Italii Arab pozostawił taki opis 23 A. dz. tego typu przedmioty inspirowały rzeźbiarzy i zdarza się. co oczywiste. czerwiec 1942. m. Trudno się dziwić takiemu obrotowi sprawy. t. kiedy miasta włoskie przejęły tę rolę.Volbach. tamże. 500 w Neapolu i Otranto. cyt. Goody. „Metropolitan Museum Journal”. Chociaż nie zawsze potwierdza się ich uczestnictwo w tamtejszym handlu morskim. jak i gdzie indziej. s. 21 W. pośrednicząc w kontaktach między Wschodem i Zachodem. nie stracili oni całkiem na znaczeniu. Żydzi dominowali w działalności merkantylnej Śródziemnomorza do VII wieku. 163-186. nr 3. Równie istotne było otwarcie na wielokulturowość. F. misterne wyroby z kości słoniowej i metalu. s.Fenomen Amalfi. Rozwój miasta nie był więc dokonaniem całkowicie zachodnim. s. Oriental Influences in the Animal Sculpture of Campania. „Journal of the American Oriental Society”. którzy też brali udział w handlu”22. 24 J. ale ta druga. 1974. folusznika i farbiarza23. Religia kontestowała aktywność handlową zarówno tutaj.P. zważywszy na wspomniane wcześniej fundacje – wszak nie tylko świeckie. z Syrii i z Egiptu. „na południu bowiem ludność była zróżnicowana: należeli do niej nie tylko chrześcijanie.. Bergman. 91. nieco mniej licznej w Amalfi – 20 osób). o społeczności 600 Żydów w Salerno. Morska republika pomiędzy Wschodem a Zachodem z amalfitańskich warsztatów w XI wieku – łacińskie inskrypcje na niektórych z nich znów wskazują na prywatnych donatorów-kupców20. te właśnie republiki (w dokumentach z początku XII wieku można znaleźć wzmiankę m. jaki wnosili kupcy do państwa. 24. 69 . ostatecznie wygrała. przywożono jedwabie z orientalnymi wzorami. Z kolei wpływy orientalne widać choćby w rzeźbie na południu Półwyspu Apenińskiego – do Amalfi. np.87. ale również żydzi i muzułmanie. kryształowe naczynia. A Puzzling Question concerning the Relations between the Jewish Communities of Christian Europe and Those Represented in the Geniza Documents. Dobrobyt materialny i rozkwit sztuki nie wynikał jedynie ze zręcznie prowadzonej polityki handlowej. aktywność handlowa starła się tu nie tylko z wartościami chrześcijańskimi. ale przede wszystkim dotyczące budowli sakralnych – dokonywane przez kupców. nr 2. wkład. ”The Art Bulletin”. właściwie nieuniknione i dobrze sprawdzające się w tym rejonie geograficznym. lipiec-sierpień 1971. t.in. stanowili istotną grupę mieszkańców i uczestniczyli w życiu miast. s. 172-180. A School of Romanesque Ivory Carving in Amalfi. Nie mniej istotne od różnorodności etnicznej były pewne różnice na tle religijnym: jak pisze Jack Goody. stanowił część tego procesu24. 22 J. 394-396. 9. sprzeciwiające się lichwie.

o wielkim osiągnięciu amalfitańczyków. jakie dawało Śródziemnomorze w tym konkretnym czasie i miejscu. Udało im się w istocie stworzyć miejsce bogate – tak materialnie. dz. s. najznakomitsze. Terytorium Amalfi graniczy z ziemiami Neapolu. najbardziej kwitnące miasto w Lombardii. dzięki wykorzystaniu dorobku różnych kultur.interesującego nas miasta: „Następne jest Amalfi. a nie inaczej i jej rola może być czasem marginalizowana.. ale mniej istotnym od Amalfi”25. najwspanialsze pod względem położenia. Choć więc losy republiki potoczyły się tak. 70 .. Rozkwit Amalfi jest przykładem optymalnego wykorzystania możliwości. Ten jest zacnym miastem. jak i kulturowo. 299. najzasobniejsze i najbogatsze.. Umieli na wielu poziomach połączyć Zachód ze Wschodem i czerpać z tej relacji wielkie korzyści. Citarella.. cyt. trzeba pamiętać 25 A.. The Relations of Amalfi with the Arab World. wreszcie – na pewien czas przyćmili sławę i potęgę wielu bardziej dziś znanych włoskich miast.

Wykład Jakuba Charyło. „Archaiczny tors Apollina”. Profesor Piotr Girdwoyń. 7 kwietnia – na styku kultur: Japonia. Rozpoczynając od starożytnego Izraela. pracownik Katedry Kryminalistyki Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Podczas spotkania poprowadzonego przez doktora Pawła Majewskiego członkowie oraz sympatycy Koła analizowali następujące wiersze Rilkego: „Groby Heter”. poświęconego oddziaływaniom Śródziemnomorza na inne kultury (w tym roku akademickim – na kulturę 71 . Wykład profesora Piotra Girdwoynia. badając sposób wykorzystania w nich motywów antycznych oraz zastanawiając się nad rolą.Spotkania zorganizowane przez Koło Śródziemnomorskie w roku 2011 13 stycznia – Rola Antyku w kulturze Zachodu. Było to pierwsze spotkanie z cyklu „Na styku kultur”. wygłosił gościnnie wykład poświęcony przednowożytnym metodom wykrywania przestępstwa i identyfikacji sprawcy. Spotkanie zakończyło się dyskusją o roli antyku w kulturze. poprzez Grecję i Rzym. daleki Wschód. Antyk w poezji Rilkego. Spotkanie z doktorem Pawłem Majewskim. jakie powyższe odwołania pełnią w utworach Rilkego. 17 marca – De criminalistica antiquitatis. „Abisag”. a szczególnie poezji Zachodu w minionych epokach i współcześnie. aż po średniowieczną Europę śledziliśmy środki techniczne (takie jak chińska daktyloskopia czy znany prawu mojżeszowemu eksperyment procesowy) oraz instytucje (jak specjalna rola medyków w prawie frankijskim czy kompetencje rzymskich cenzorów i edylów) mające na celu walkę z przestępczością. „Wczesny Apollin”.

student japonistyki w ramach MISH. cesarzy adoptowanych. benignitas i aequitas w prawie rzymskim oraz relacji między mitem prawa rzymskiego a jego prawdziwą naturą. Wykład doktora Jakuba Urbanika. Koło Śródziemnomorskie urządziło turniej scrabble w języku łacińskim. Turniej zakończył się miażdżącą wygraną profesora. Część pierwsza. Dionizja i nadużycie władzy ojcowskiej. Mikołaja Szymańskiego oraz Krzysztofa Usakiewicza. pracownika Katedry Prawa Rzymskiego i Antycznego WPIA UW. doktor wskazał zebranym zastosowanie w prawie rzymskim pojęcia nieludzkości normy (inhumanitas). poświęcony był pojęciom humanitas. specjalizacja śródziemnomorska w ramach MISH) 72 . zwracając uwagę również na historię ateńskiego metra i wkład prac kolejowych dla greckich odkryć archeologicznych. technologii wojennej i cywilnej przyswojonej przez Japończyków. sekretarza Koła. Tematem wystąpienia były kontakty kupców.. Wykład inaugurujący tegoroczny cykl wygłosił Jakub Charyło. poświęcony historii greckiej kolei. portugalskim pochodzeniu niektórych dań kuchni japońskiej oraz wzorowanym na sztuce europejskiego renesansu i baroku nurcie japońskiej sztuki Namban. Prelegent mówił między innymi o pierwszym przekładzie Biblii i baśni Ezopa na język japoński. drużyny studenckie zdobyły dokładnie tę samą liczbę punktów i ex aequo stanęły na drugim stopniu podium. O kolei greckiej słów kilka. Przybyszewska japońską). Kolejne spotkanie z cyklu „Na styku kultur”. 20 kwietnia – Kolej. Wykład doktora Jakuba Urbanika. pisarza i samobójcy. Referat wygłoszony przez Adama Ciołka. żyjącej w II wieku mieszkanki Egiptu.Małgorzata M. studenta kolegium MISH. Rozgrywki odbyły się pod auspicjami prof. Referenci – Jakub Charyło i Paweł Jędral (kulturoznawstwo. do którego odwoływano się w historii prawa rzymskiego. na piechotę.. zakonników i dyplomatów południowoeuropejskich z Japończykami w XVI i XVII wieku. Co ciekawe. Na przykładzie znanej z papirusów z Oksyrynchos historii Dionizji. szczególnie w okresie rządów tzw. Do zawodów stanęły dwie drużyny studenckie oraz samotny profesor Szymański. Jak co roku. 4 maja – Płytki zostały rzucone! Spotkanie z łacińskimi scrabble’ami. 14 kwietnia – Nieludzkość prawa. Referent opisał dzieje kolei greckiej od jej założenia po czasy dzisiejsze. 12 maja – Jakub Charyło i Paweł Jędral pozdrawiają ducha Yukio Mishimy.

O tym.– opowiedzieli o odniesieniach do antyku i kultury nowożytnej Europy w twórczości Yukio Mishimy. Katarzyny Marciniak. Wybrane problemy w później propagandzie cesarskiej. Koło Śródziemnomorskie mogło zaprosić wszystkich członków i sympatyków na wspólne oglądanie włoskiego filmu animowanego „La gabbianella e il gatto”. Dzięki gościnności prof. opiekuna naukowego Koła Śródziemnomorskiego. Koło Śródziemnomorskie we współpracy z zaprzyjaźnionym Interdyscyplinarnym Kołem Studiów nad Bizancjum urządziło sesję naukową poświęconą kulturze bizantyńskiej i jej recepcji. jak Aleksander Wielki rozmawiał z prorokiem Jeremiaszem. Szkic antropologiczny o legendzie śpiącego władcy Michał Pietranik. dotarł do wrót Edenu i zszedł na dno morza Paweł Jędral. Podczas sesji można było wysłuchać następujących referatów: dr Jacek Raszewski. między przeszłością a teraźniejszością. poświęcone innym utworom autora. Film opowiada historię kota Zorby wychowującego małą. jednego z najważniejszych japońskich pisarzy XX wieku. 18 maja – Bizancjum. Konstantyn XI. Nowożytni następcy Pseudo-Kallistenesa.powrót do Mistry Krzysztof Usakiewicz. 73 . Między wschodem a zachodem. Konferencja odbyła się pod auspicjami doktora Jacka Raszewskiego. Jazda imperium bizantyjskiego w czasach świetności 1 czerwca – Dzień dziecka z Kołem Śródziemnomorskim. główne motywy i przekaz ideologiczny w numizmatyce bizantyjskiej Michał Gawriłow. Oprócz przybliżenia postaci Mishimy. Między rzeczywistością a światem symboliki chrześcijańskiej dr Radosław Gawroński. Jerzy Gemistos Plethon . zagubioną mewkę. Wizerunki cesarzy. Sesja naukowa. cesarz przeszły i cesarz przyszły. Planowane są kolejne spotkania. obnażającej europejsko-antyczny świat idei w którym obracał się autor). opartego na baśni Luisa Sepulvedy. omówiono szczegółowo utwory „Lwica” (noweli wzorowanej na „Medei” Eurypidesa) oraz „Wyznania maski” (powieści autobiograficznej.

sympatyk IBI AL. który uparcie wciąż nazywa OBTĄ. Helena Markowska (1991) – Studiuje w ramach MISH-u filologię polską i cywilizację śródziemnomorską (obecnie na pierwszym roku).com. 1989) – student trzeciego roku prawa i artes liberales w ramach Kolegium MISH UW.Notki o autorach Marcin Barański (ur. Szczególnie lubi antyk i poezję Juliusza Słowackiego. Lubi spacery po mieście upalnym i mroźnym. w dodatku dość często zmienne. Maciej Paprocki (ur. 1990) – od 2009 roku student cywilizacji śródziemnomorskiej IBI AL UW. Zajmuje się historią idei oraz naukami społecznymi. Mateusz Katner (ur. Interesuje się językoznawstwem. Jego obecne projekty badawcze skupiają się na relacji zachodzącej między naukami politycznymi a myślą polityczną w starożytności. Ukończył studia na wydziale filozofii w Trieście. co studiuje – od językoznawstwa przez literaturę po filozofię i historię sztuki. równocześnie 75 .) – jest studentem V roku filologii angielskiej UWr. dziennym i nocnym. obroniwszy pracę magisterską pod tytułem: „Zawiść i porządek społeczny”. Zainteresowania ma różne. Szymon Gruda – rocznik 1988. Od trzynastego roku życia mieszka we Włoszech. Jest redaktorem portalu thinkingpolitics. Interesuje się wszystkim. z wyraźną szkodą dla dogłębności wiedzy w którejkolwiek dziedzinie. warszawiak. Ukończyła filologię nowogrecką na Uniwersytecie Warszawskim. co daje razem język staro-cerkiewno-słowiański. Ivan Dimitrijević: urodził się w Belgradzie w 1984 roku. Obecnie studiuje na kierunku kulturoznawstwo: cywilizacja śródziemnomorska. student polonistyki w ramach MISH. Słowiańszczyzną i starociami. Poza tym obserwator współczesnej Francji i krajów francuskojęzycznych Izabela Maria Chrapicka urodziła się 3 maja 1987 roku w Warszawie. 27 grudnia 1987 r.

Krzysztof Usakiewicz – (ur.. 1989) w ramach studiów w Kolegium MISH najwięcej uwagi poświęca filologii nowogreckiej oraz bułgarystyce. Małgorzata M. Związana z Kołem Śródziemnomorskim (IBI ”AL”) oraz Kołem Naukowym Recepcji Antyku „Ars Antica” (Instytut Archeologii). Bernardyna ze Sieny. która fascynuje ją najbardziej.Małgorzata M. Epoką. Wolne chwila spędza. Na to pierwsze posiada już licencję. w 1988 r. historią sztuki. Interesuje się m. 1990) – studentka II roku italianistyki na UW. szczególnie w sztuce. kulturą włoską oraz wszelkimi odwołaniami do antyku w kulturze. podróżując na rowerze – najchętniej po krajach bałkańskich. Obecnie uczy się pod bolońskimi portykami i czyta zaciekle kazania o zbytku św. a także zastosowaniem nauk przyrodniczych w badaniach klasycznych. studiuje historię i kulturoznawstwo śródziemnomorskie na Uniwersytecie Warszawskim. Obecnie zajmuje się kwestią szeroko pojętej eksploracji Afryki w czasach starożytnych. Ewa Tkaczuk (ur. Córka Roberta Owidiusza. Przybyszewska – studentka V roku na kierunku kulturoznawstwo śródziemnomorskie w Instytucie Badań Interdyscyplinarnych „Artes Liberales” na Uniwersytecie Warszawskim. 76 . Przybyszewska studiując II rok filologii klasycznej i kultury śródziemnomorskiej UWr. jest przełom XVIII i XIX wieku. językiem polskim i Norwegią. Ania Pomierny – ur.in. Interesuje się literaturą włoską. Interesuje się włókiennictwem i farbiarstwem starożytnym.