Omphalos(2)

Pismo Śródziemnomorskie

Numer 1/2011 (1)

Koło Śródziemnomorskie Warszawa 2011

Pismo ukazuje się dzięki wsparciu finansowemu Rady Konsultacyjnej ds. ruchu naukowego UW oraz Hermesa – Stowarzyszenia Przedsiębiorców Greckich w Polsce

Opiekun Naukowy Dr Jacek Raszewski Recenzenci Kaja Dybowska Alicja Kordos Redaktor Naczelny Paweł Jędral Zespół Redakcyjny Justyna Kaszczyńska Barbara Kondracka Anna Pomierny Małgorzata Przybyszewska Ewa Tkaczuk Krzysztof Usakiewicz Projekt graficzny logo Anna Rykier Projekt graficzny okładki Jakub Kot Opracowanie wersji internetowej Wioletta Kowalczyk Łamanie i organizacja druku PanDawer (www.pandawer.pl) Przedruk, kopiowanie i przetwarzanie zawartych w piśmie materiałów jest możliwe jedynie przy otrzymaniu pisemnej zgody redakcji.

spis treści
Paweł Jędral Ten tekst miał wyglądać inaczej.................................................................... Basia Kondracka ..................................................................................................... Mateusz Katner Muzyka uszami Platona ............................................................................... Szymon Gruda *** ............................................................................................................................... Helena Markowska Bogowie Parandowskiego ....................................................................................... Ivan Dimitrijević Filozof z Laguny. „Mroczny” Alessandro Biral .................................................. Aleksandros Papadiamandis Śmierć dziewczyny .................................................................................................. Marcin Barański Francuskie przedmieścia oczami mieszkańców. Kilka głosów z wnętrza „banlieues”...................................................................... Maciej Paprocki „Mel maenomenon” – różanecznikowy miód szaleńców .................................. Anna Pomierny Pogarda dla Ulissesa? O interpretacji „Odysei” w „Pogardzie” Alberta Moravii............................................................................. Mario Tobino Siostra bluźnierczyni .............................................................................................. Krzysztof Usakiewicz Zapatrzeni w Zachód. O dwóch wielkich próbach modernizacji .................... Małgorzata M. Przybyszewska Fenomen Amalfi. Morska republika pomiędzy Wschodem a Zachodem........ Spotkania zorganizowane przez Koło Śródziemnomorskie w roku 2011 .... Notki o autorach ....................................................................................................

5 7 9 13 14 16 26

34 42

47 55 58 65 71 75

3

Wstęp 4 .

obszarem przenikania się różnych tradycji i porządków kulturowych. Za zadanie postawiliśmy sobie stworzenie nowego. że Śródziemnomorze jest też pewnym porządkiem idei. Mimo problemów finansowych. 11 maja po długiej chorobie zmarła nasza koleżanka i współredaktorka. wspólnego pola działania dla studentów zajmujących się kulturą i historią szeroko pojętego Śródziemnomorza. polem dialektyki idei. Basia Kondracka. Omphalos ma być miejscem. że wsparli ją prywatni sponsorzy. nawet związany z niedocenianą ostatnio humanistyką. nasza praca okazała się na tyle wartościowa. mimo że w maju prace nad pismem były już na półmetku – Basi nie było dane zobaczyć Omphalosa w ostatecznym kształcie. co sprawiło. w którym poprzez publikację tekstów zarówno naukowych.Ten tekst miał wyglądać inaczej Ten tekst miał wyglądać inaczej. Podczas niecałego miesiąca przeznaczonego na nadsyłanie tekstów dostaliśmy 49 prac – od studentów z różnych wydziałów UW. 5 . Najpiękniej przedstawił to chyba Ernst Junger w swoim capriccio „Na marmurowych skałach”. Dlatego pierwszy numer pisma chcielibyśmy poświęcić Jej pamięci. może sobie radzić w warunkach wolnego rynku. co pokazuje. zwieńczeniem trzyletniej pracy trzech zarządów. Było to dla nas – jak i dla całego Instytutu – silnym ciosem. wszechświatem w skorupce orzecha. butnym manifestem możliwości. wykraczających poza geograficzne granice obszarów położonych nad basenem Morza Śródziemnego jest metaforą szlachetnego ładu. Mimo smutku – musimy przyznać że Omphalos przekroczył nasze najśmielsze oczekiwania. trudzących się nad utworzeniem pisma. Kultura tego regionu jest jedną z najważniejszych części składowych dziedzictwa europejskiego. Można powiedzieć. z innych uniwersytetów polskich. a nawet uczelni zagranicznych. że wstęp nie może tak wyglądać. Miał być pochodem tryumfalnym. że ruch naukowy. Niestety. i zachętą do publikowania u nas prac. jak i artystycznych będziemy zgłębiać tajniki duszy świata śródziemnomorskiego. W ostatnich tygodniach zdarzyło się coś.

Wstęp Sam Czytelnik musi ocenić. uw. Wszystkie osoby chętne do publikowania w Omphalosie oraz życzliwe naszej pracy i przyświecającym nam ideom zapraszamy do członkostwa w Kole Śródziemnomorskim oraz do śledzenia naszej strony http://www. bez których Omphalos nigdy by nie powstał. w szczególności Pani Profesor Katarzynie Marciniak oraz Panu Doktorowi Jackowi Raszewskiemu. czy udało nam się wywiązać z powyższego zadania. Paweł Jędral Redaktor Naczelny 6 . rozszerzone wydanie pisma.edu.pl/. Można na niej znaleźć informacje o spotkaniach koła. Chcielibyśmy też podziękować Przyjaciołom. Omphalosie oraz – już niebawem – internetowe.kolosrodziemnomorskie.

scenamysli.Wspomnienie BASIA KONDRACKA Basia Kondracka. studentka UW. 7 . Studenci UW i wszyscy warszawiacy mogą Basię pamiętać z kilku dużych akcji organizowanych w stolicy przez Fundację DKMS. co wielu chorym na nowotwory dało nadzieję na kontynuację leczenia. Współpracowała także z miesięcznikiem „Scena Myśli” (www.eu). Nasza Przyjaciółka. po którego powstaniu weszła w skład redakcji i wspomogła nas wieloma znakomitymi pomysłami. Dzięki tym działaniom rejestr dawców – wciąż skromny w porównaniu do statystyk światowych i wymagający dalszego wsparcia – powiększył się o kilka tysięcy osób. Pomimo coraz gorszego samopoczucia i wielu dni spędzanych w szpitalu wciąż poświęcała czas i siły na studia i dodatkowe aktywności. była członkinią naszej redakcji aktywnie uczestniczącą w formowaniu idei pisma. „Tyberiusz Cezar” Jacka Bocheńskiego. którzy propagowali dawstwo szpiku i sami zadeklarowali się jako potencjalni dawcy. a w efekcie zaraziła wielu ludzi dobrej woli. Ze względu na chorobę nie mogła rozpocząć wymarzonych studiów archeologicznych. Zmarła 11 maja tego roku po długiej walce z chorobą nowotworową. literatura i archeologia – rozpoczęła ona pracę magisterską dotyczącą szczególnych przejawów propagandy w starożytnym Rzymie. Pierwszy numer „Omphalosa” chcielibyśmy poświęcić Jej pamięci. Do rozlicznych zainteresowań Basi należały kulturoznawstwo. Niestety dla naszej Przyjaciółki tego daru życia nie zdołano urzeczywistnić. Była członkinią Koła Śródziemnomorskiego działającego przy IBI „AL” i orędowała za utworzeniem czasopisma. jednak nie ograniczyło to jej pasji. na których rejestrowano potencjalnych dawców szpiku. Na pierwszym z nich obroniła licencjat zatytułowany Władza i tożsamość w lustrze starożytności. Niestety nie doczekała finalizacji planów wydawniczych. nie poddawała się zwątpieniu i jej energia udzielała się nam. rocznik 1986. Basia studiowała równolegle dwa kierunki na Uniwersytecie Warszawskim – kulturoznawstwo śródziemnomorskie oraz dziennikarstwo. czekając na zgodnego dawcę.

Wspomnienie Ale przede wszystkim Basia była naszą serdeczną przyjaciółką – niesamowicie otwartą na ludzi osobą. u której zawsze byliśmy mile widziani. na którą w każdej sytuacji można było liczyć. Ciepłą gospodynią. z którą można było porozmawiać o wszystkim. Swoją serdecznością. Dobrą. wrażliwą dziewczyną. Redakcja Członkowie Koła Śródziemnomorskiego Przyjaciele z IBI „AL” 8 . tej lekcji nigdy nie zapomnimy. siłą i pracowitością mobilizowała nas do bycia lepszymi. Basiu.

H.2. http://www.. Abstrahując od jego poglądów – nawiasem mówiąc.. nie jest dziś ulubionym tematem badawczym. S. które jej towarzyszą. przeł. że dusze młodzieńców należy kształtować przy pomocy muzyki oraz przygotowywać do godziwego życia. Allan Bloom. O muzyce. Jest właściwie rzeczą oczywistą. zwyczaje i obyczaje starożytnej Grecji i Rzymu. gdyż muzyka jest bez wątpienia przydatna w każdej okoliczności i przy wykonywaniu każdej czynności.. 505. przeł. T. którzy twierdzą. s. [.tygodnik. nie potrafią traktować poważnie niczego.] Muzyka jest ich namiętnością.Mateusz Katner Muzyka uszami Platona Jak długo istnieją filozofia i sztuka. Warszawa 1988. Dostęp: 29 V 2011. że zawsze2) niesie pewne treści ideologiczne. 144 i nast. Żyjemy w epoce muzyki i stanów duszy.) nie istnieje czysta “tylko rozrywka”. 9 .pl/kontrapunkt/06/bloom. to z całą pewnością przepadają za muzyką. dziennik. „O ile studenci nie są miłośnikami literatury. nic ich tak bardzo nie przejmuje jak muzyka. co jest muzyce obce”3 – pisze amerykański filozof.html. pomimo ogromnej popularności tej dziedziny sztuk pięknych. Dostęp: 20 V 2011. 3 A. Cichocka [za:] L. Biedroń. Ludzie. Uważali. Twardoch.twardoch. że starożytnym Grekom najbardziej zależało na wychowaniu muzycznym. Szeroko rozumiana filozofia muzyki. Mistrzowska proza ideologiczna. Myśl ludzka stara się wytyczyć cele tekstu artystycznego.. jak amerykańskie szkolnictwo wyższe zawiodło demokrację i zubożyło dusze dzisiejszych studentów. (Pseudo-)Plutarch1 1 Plutarch. dzieło natomiast zazwyczaj (a są i tacy. Umysł zamknięty: O tym.. pod wiewoma względami toż2 „(. tak długo wzajemnie one na siebie oddziałują. com. Winniczuk. cz.pl/2007/01/28/szczepantwardochmistrzowska-proza-ideologiczna/. Podaję za: http://www. za każdym dziełem stoi światopogląd”. Bloom. Nic bardziej nie wyróżnia tego pokolenia.. aniżeli nałóg słuchania muzyki. „Czas Fantastyki” 10/2007.

by mogli skorzystać ze wspólnie prowadzonych dysput7. drugą – męskiej i energicznej. Whitehead. 10 Platon. Kęty 2003. są to inne skale. poglądy wychowanka Sokratesa zwykło się pomijać6? Dla przyjemnej zabawy. przeł. jak stwierdził Whitehead. że na ucztach ludzi wysokiej kultury kitarzystki czy flecistki nie występują. B. Używam nazw skal. toteż nie mogła służyć jako podkład do rozmów8. 9 Być może tożsamych z modalnymi – najbardziej popularnymi w muzyce okcydentu.. Tę pierwszą określa mianem proszącej oraz perswadującej. Filozofia riffu. przeł. Protagoras. Witwicki. 6 Por. Podaję za: http://plato-dialogues.Mateusz Katner samych z platońskimi – niepodobna tego spostrzeżenia nie uznać za słuszne. Złe ganić. 1929. Dostęp: 20 V 2011. np. Muzyka sama przez się jest jakimś rodzajem rozrywki czy ładunku emocjonalnego. s. Witwicki. że nawet przy tworzeniu popularno-naukowych tekstów dotyczących filozofii muzyki. Obydwie skale w dzisiejszej muzyce używane są dość rzadko. ale nie doświadczenia intelektualnego. co takiego głosił Plato. zawsze towarzyszyły jej śpiewy. dlaczego już nikt nie odwołuje się do jego poglądów dotyczących muzyki5? I wreszcie. Muzykę i taniec wykorzystują jedynie ci.in. Brak miejsca dla muzyki w świecie filozofii Sokratesa jest jasny i klarowny – nie ma w melodiach miejsca na wymianę poglądów. że pomimo często tych samych nazw. których używa Plato. dążenie do prawdy. S. recytacje czy tańce. Skoro muzyka jest czymś tak ważkim. 398B-399C. czyli przemyślenia gitarzysty [w:] „Gitarzysta” 20/2007. niż nasze. Niedługo minie czterdzieści lat od kiedy Duńczyk pokazał swe dzieło światu. jednak należy pamiętać.Winniczuk. 7 Platon. S. jest Protagoras. tradycja filozoficzna Europy składa się z serii przypisów do Platona4. który zahacza o tematykę muzyki. 347C-D.org/plato. standardy Milesa Davisa Milestone i So what). dz. że muzyka w starożytnej 4 A. N. to czemu chłoniemy ją bez żadnej nadbudowy intelektualnej? Skoro. Tylko dwie spośród nich uważa za przydatne – frygijską i dorycką10. Autor opisuje przydatność bądź zagrożenie jakie niesie każda ze znanych mu muzycznych skal9. Salnikow. frygijską stosują głównie jazzmani (o nią oparte są m. 10 . s. Należy pamiętać. którzy nie są na tyle inteligentni. 48-49. Powiada on. dorycka często wykorzystywana jest przez 8 L. Lwów 1923. Państwo. a nie dla mozołu Grecji nie występowała samodzielnie. Z ust Sokratesa wydobywa się bardzo gorzka ocena muzyki. Konwerter skal dodaję na końcu pracy i odsyłam do niego czytelnika przed dalszą lekturą szkicu. 5 Ostatnim większym (być może i ostatnim w ogóle) wykorzystaniem twórczości Platona przez muzyka bezpośrednio był utwór De Staat Loisa Andriessena. Process and Reality. htm. 506. cyt. a przy dobrym zostać Dialogiem z pierwszego okresu pisarstwa Platona. Najwięcej o muzyce pisze Plato w swym już dojrzałym i prawdopodobnie największym dziele – Państwie. które Sokrates łączył nierozerwalnie z dialogiem.

Patrz: Arystoteles. 400C. że zła harmonia i rytm są spokrewnione ze złym charakterem15. VII.. która zrobiła chyba największą „karierę” w muzyce europejskiej w ogóle. początkowo traktowane są tylko jako niewinna zabawa. ku poklaskowi motłochu. Przechodząc do kwestii rytmu. M. Nie jest natomiast celem samym w sobie. t. obok Praw. a kiedy zmienione reguły niepostrzeżenie wgryzają się w zastany system. Filozof potępia w sztuce brzydotę wszelkiej maści – uważa. Maykowska. Polityka. Kęty 2002. Nie zajmuję się już dłużej poczuciem estetycznym Platona12. 12 Świadomie piszę Platona a nie starożytnych Greków. Platona. Prawa. filozof postuluje jego prostotę13. 17 Platon. platońskim dialogiem okresu schyłkowego. [w:] Tegoż. Ich mieszanie. po czym podsumowuje swoje spostrzeżenia na temat muzyki – zarówno harmonia.bezmyślnej) przyjemności słuchania jest błędem18. jak i rytm. S. przeł. 16 Tamże. I. Państwo…. 400A. Filozof uważa. 18 Platon. które mają być jak się należy. Podobne obserwacje zawiera Plato w dziele okresu późnego – Prawach. Mianowicie. ostatecznie niszczą go od środka. Do muzyki powraca Plato kilka akapitów dalej. przeł. 11 . Wniosek z tego jest prosty – nie należy dopuszczać do zmieniania norm16.Muzyka uszami Platona zespoły metalowe (nagminnie stosuje ją np. dusza się do niej nastraja. według 11 Tamże. że muzyka ma olbrzymi wpływ na ludzkie działania: zmiany standardów w muzyce. Słuchanie muzyki dla samej (jak ją określa Platon . 9-11. Obcowanie z odpowiednią muzyką przynosi istotne pożytki. gdyż odzwierciedlają one w ten sposób prostotę duszy14. Dzieła wszystkie. poruszającym tematykę muzyczną. L. Marty Friedman). A zatem muzyka jest środkiem do celu – czystości duszy. 14 Tamże. lament i dytyramb. [w:] Tegoż. tymi samymi epitetami określa jońską o którą oparty był co drugi hit lat osiemdziesiątych. przeł. kiedy ta napisana jest dobrze. Warszawa 2003. 700A-701C. Timaios. jest według Platona „płaczliwa i nie przyda się nawet kobietom. 398C. gdzie gani wszelkie odejścia od norm. jest Timaios. Skala syntonolidyjska (nasza molowa naturalna). Być sternikiem duchami napełnionej łodzi Drugim. iż dusza analogicznie do muzyki oparta musi być na harmonii. winny być proste. Witwicki. Otóż: początkowo były cztery wzorcowe gatunki muzyczne – hymn. Wrocław 2004. Timaios.7. Zauważa. 47C-E. 15 Tamże. Stosowana dziś we wszystkich dziecięcych piosenkach skala lidyjska przez Platona nazwana jest pijacką (sic!) i miękką. 401. a pragnę przekazać. pean. niesie ze sobą katastrofalne skutki rozkładu państwa17. Kritias. Piotrowicz. gdyż już Arystoteles określa wielbioną przez Platona skalę frygijską mianem budzącej do orgii. co Plato uważa o muzyce ogólnie. a cóż dopiero mężczyznom”11. 13 Platon. 424D-E.

s. bo nie ma takiej potrzeby. Państwo…. Witwicki pisze wprost: „pokąd nie usłyszymy tego na kitarze. zresztą dość lakonicznie wyrażone. Nikt nie odwołuje się do Ateńczyka pod tym względem. że Czytelnik winien odnosić się do niego z odpowiednią dozą nieufności. które zawarł Witwicki. podczas gdy kultura zachodu po II wojnie światowej odżegnuje się od takich działań. Należy pamiętać. 95-96. maniakalnego pędu do tworzenia coraz to nowych środków ekspresji artystycznej. to znaczy z góry do dołu. co on [Platon] mógł usłyszeć. . Platoński konserwatyzm. Chęć cenzury niektórych rodzajów muzyki w dzisiejszej kulturze liberalnego zachodu jest czymś niedorzecznym. Czy czynimy słusznie nie zwracając uwagi na poglądy Platona – nie mi o tym pisać. dążenie do zachowania zastanych form muzycznych i nie poddawania ich jakimkolwiek przemianom. to myśl całkowicie odwrotna od popularnego od mniej więcej stu lat. co łączy współczesny pogląd z platońskim. Jego. poglądy na poszczególne skale wydają się dziś co najmniej osobliwe. Na podstawie dalszych informacji. jest świadomość siły muzyki. Ostatecznie jednak lektura dialogów uzmysławia nam jedną bezcenną rzecz: jeśli istotnie sztuka może nas psuć. ale to bardzo niepewna. Jedynym. czy go rozumiemy należycie”19. kiedy swoich nazw używał. winniśmy mieć się zawsze na baczności. uważać. co przecież też ma pewien wpływ na charakter brzmienia. I choćby dla takiego prostego wniosku Platona warto czytać. Niestety nasza wiedza na temat brzmienia greckiej muzyki jest bardzo. Podkreślam jednak. nie będziemy nigdy pewni. z jakimi treściami obcujemy i konsekwentnie starać się obcować z arcydziełami.. opracowałem konwerter ze skal greckich na stosowane do dziś modalne/kościelne. skala grecka lidyjska frygijska dorycka hipolidyjska jońska sytonolidyjska miksolidyjska -> -> -> -> -> -> -> -> skala modalna jońska dorycka frygijska lidyjska miksolidyjska eolska lokrycka 12 19 Platon. jednakże Plato chce kontrolować tę siłę. że Grecy ogrywali swoje skale inaczej niż myśmy zwykli.Mateusz Katner Świat poprawiać – zuchwałe rzemiosło Dodatek – konwerter skal Po przeanalizowaniu filozofii muzyki Platona jej zapomnienie wydaje się czymś naturalnym.

Szymon Gruda *** lipiec lepki od kropel miodu kwiatów lipy to zły czas dla wszelakich supernaturaliów ludzie pełzną po mieście jak żuki ospali i nawet jeszcze bardziej niż zazwyczaj ślepi mijając obojętnie rozebrane nimfy wampiry pod parasol skryte przed upałem roztopione topielce satyry i fauny i resztę tej hołoty tłoczącej się niby tłum gołębi na dachach wieżowców i słupach wysokiego napięcia lub w kanalizacji szczury szklane ich ciała na proch ściera upał jak meduzy więc drzemią cierpliwie czekając aż powróci ich wielki czas grudniowych nocy wołań wiatru w zawiei i śmiechu w ciemności 13 .

Helena Markowska Bogowie Parandowskiego Bogowie Parandowskiego to byli prawdziwi bogowie nie skażeni zwątpieniem ani prawdą zawsze piękni i młodzi jak wszystko w tamtych czasach wtedy to wybrałam na swoją patronkę Atenę boginię mądrości i wojny sprawiedliwej opiekunkę sprytnego Odyseusza cieszyłam się słuchając jaka jest potężna ulubiona córka ojca siedząc u kolan mojego pod Troją byłam po stronie Greków bo po ich stronie była racja i ona to było jeszcze nawet zanim pokochałam całym sercem Hektora największego bohatera wszechczasów Bogowie Parandowskiego to byli prawdziwi bogowie jaśni i prości lubiłam wymieniać dziedziny i atrybuty (Demeter – bogini urodzaju Posejdon – bóg morza Hermes – bóg kupców i złodziei) rysować genealogie 14 .

Helena Markowska nawet najciemniejsze zakątki Hadesu mity krwawe i okrutne Edyp bez oczu Marsjasz odarty ze skóry na skamieniałym drzewie były zrozumiałe i na miejscu miały swoją część i rozdział nie bałam się Apollina chociaż oprócz liry miał łuk był dobrym bogiem o złotych włosach bogiem piękna i poezji przystępując do niego nie czułam jeszcze marmurowego chłodu jaki czuję dziś dziś kiedy Artemis stała się Hekatą i Selene zakochaną w śpiącym Grecy barbarzyńcami w świetle płonącej Troi nawet Atena której pozostaję wierna straciła wiele uroku bo zawsze nosi hełm Rozpuść włosy Ateno! rozpuść włosy i tańcz i płacz razem ze mną 15 .

Emanuele Severino. Lezioni su Platone e Nietzsche. F. Storia e critica della filosofia politica moderna. jednym z symboli śródziemnomorskiej historii Europy. Roma. że tylko on jeden spośród głośnych weneckich postaci był filozofem2. Dusso. Mori. G. Bari 1997. tenże. Uliczka wenecka ma własną nazwę – calle. Fakt to niespotykany dla filozofa. Jeden z uczniów Birala. Giorgio Agamben czy Massimo Cacciari. jakie Biral wygłosił poza aulą uniwersytecką: A. 155-169. Prawdą jest również. odpowiadają w tej metaforze placom. La società senza governo. Studenci uczęszczający na jego zajęcia widzieli w nim Sokratesa redivivus. Sämtliche Briefe. 2 Por. a później przepisane i wydane4. na nią zasłużyli. Sulla politica. i 90. A. Padova 2009. Platone e la conoscenza di sé. Inna ważna książka Birala to Teorie politiche e stato nell'epoca dell'assolutismo. Biral. Biral. bo wczesnej. Została również opublikowana książka. którzy cieszyli się sławą za życia. W topografii Wenecji Biral to mroczna calle1. W tym mieście. najbardziej znanym kanałom. Najważniejsze eseje Birala na temat nowożytnej myśli politycznej zostały zawarte w: tegoż. napisał. Katedrze Historii Myśli Politycznej na Wydziale Filozofii przewodził Alessandro Biral (1942-1996). s. Biral. który nie cieszył się wielkim zainteresowaniem i bynajmniej nie zabiegał o nie5. Tom II: 1985-86. Padova 2006. Ho conosciuto un philosophos!. w: Che cos'è la politica? Dialoghi con Alessandro Biral. Kritische 16 . że istnieją i tacy filozofowie. Niemniej jednak. La felicità. Padova 2005. Roma 1980. Tom I: 1984-85. która gromadzi wykłady. Michel 3 Por. To właśnie przypadek Alessandra Birala. 1997)3. 1 Ulica to po włosku via. Biral najlepiej sprawdzał się mówiąc – jego niektóre wykłady i konferencje zostały zarejestrowane przez uczniów. by zdjąć z nich zasłonę milczenia. Padova 2009. którzy pozostali nieznani na własne życzenie. Platon i znajomość siebie (Platone e la conoscenza di sé. Nie wszyscy myśliciele. Lezioni sulla rivoluzione francese. „Mroczny” Alessandro Biral W latach 80. ubiegłego stulecia wielu znanych włoskich filozofów działało w Wenecji: Umberto Galimberti. czy Pan mi wierzy? – cieszę się z własnej wolności i życzę podobnej radości wszystkim tym. z których najważniejszą jest ta wydana pośmiertnie. po nieoczekiwanej. 5 „Jeśli o mnie chodzi. a godni są. którzy mają prawo do wolności ducha” w: F. Battistin. Nietzsche.Ivan Dimitrijević Filozof z Laguny. Padova 2003. 4 Dotychczas zostały wydane następujące wykłady: A. Pozostali filozofowie. Milano 1999. których wymieniłem. nie szukam naśladowców. red. tak chętnie oglądanym przez rzesze turystów przybywających do miasta – laguny. na którą nie padają świetliste promienie sławy. red. L. tak jak Sokrates. Biral zostawił po sobie kilka książek. W przeciwieństwie do ateńskiego nauczyciela. śmierci profesora.

Januar 1880 – Dezember 1884. Według socjologa istnieją intelektualiści obecni wszędzie. Berlin. R. że zasługują7. na jaką wydaje im się. a przynajmniej od niej nie stroni. Genua była dla 17 . Warszawa 1987. Warta uwagi jest obserwacja Boudona o różnicy między dwiema grupami intelektualistów. ponieważ są przekonani. sam siebie nazywał „myślicielem walczącym”. Antonio Gramsci. M. Studienaugabe. którego wykłady z Collège de France zostały ostatnio opublikowane6. fugitivus errans10. Paris 2004. Różne są przyczyny. Band 6. że jedna z przyczyn tej wiecznej awersji jest związana z faktem. o tyle ucieczka od sławy jest sednem autorskiej filozofii. W stosunku do tej kategorii intelektualisty inny myśliciel śródziemnomorski. był uczestnikiem wielu debat publicznych. Tübingen 1992. natomiast ucieczka filozofa od popularności nie może mieć innych podstaw niż jego własna filozofia. 8 Por. Gli intellettuali e l'organizzazione della cultura.Filozof z Laguny. J. Weber. jaką intelektualiści odczuwają względem liberalizmu. Mommsen. które niebezpiecznie często napotykamy w telewizji i gazetach. Sardyńczyk. z wyjątkiem ostatniego. Bd. Gramsci. Dotychczas wydano we Włoszech wszystkie wykłady francuskiego filozofa. Istnieją również intelektualiści powodowani etyką przekonania Webera o pamięci (Gesinnungsethik)8: pragną wpływać na opinię publiczną i w ten sposób sprawować pewien rodzaj dyskretnej władzy nad bieżącymi sprawami. Popularności poszukuje się często z przyczyn psychologicznych czy ekonomicznych i bynajmniej nie dlatego są to powody pozbawione wartości. Torino 2001. 10 Wiele wędrówek Nietzschego miało swą metę w Śródziemnomorzu. nie cieszą się popularnością. tłum.17. co pozwala nam sądzić. że stoją po stronie racji. 4. Różne też powody przyświecają filozofowi. Niemniej jednak istnieje przynajmniej jeden nowożytny filozof. pt. a zwłaszcza filozofowie. który 7 Por. a zajęcia należały do tłumnie obleganych. Paris 2008 [przyp. red. Pourqui les intellectuels n'aimant pas le liberalisme. jak również esej: Robert Nozick. Wykłady Birala o historii myśli politycznej zostały zarejestrowane pomimo jego „mroczności”. będący „twarzami i podpisami”. O ile poszukiwanie sławy niekoniecznie musi mieć źródła w filozoficznych przekonaniach.] że w społeczeństwach liberalnych intelektualiści.. W eseju o nienawiści. Boudon. który nie mieści się w podziale przewidzianym przez Boudona. Pierwsze polskie wydanie: Polityka jako zawód i powołanie. New York 1975. 9 Por. że studenci dostrzegli w nich coś wyjątkowego. Why Do Intellectuals Oppose Capitalism?. s. New York 1997. zaadresowany do Otto Eisera. który od sławy ucieka i stroni od sobie współczesnych. Politik als Beruf. dla których filozof poszukuje sławy. 1919. Le courage de la vérité: Cours au Collège de France 1983-84 (Le gouvernement de soi et des autres ). francuski socjolog Raymond Boudon twierdzi. [w:] Quaderni dal carcere. Chodzi o Friedricha Nietzsche. „Mroczny” Alessandro Biral Foucault. mówił o „intelektualiście organicznym”9. [w:] Gesamtausgabe. 6 Chodzi o starania włoskiego wydawnictwa „Feltrinelli” o wydanie kolejnych wykładów Michaela Foucaulta w serii „Eseje”. [w:] Socratic Puzzles. która dotyczy ich relacji z publicznością. A. List nr 1 z początku stycznia 1880 r.

Wenecji równości George Sand. Ponieważ impuls. s. przeciwstawia Nietzsche obraz miasta „stu głębokich samotności”. s.. mogą być dobrą przynętą. Friedrich Nietzsche. które zmniejszyłyby jego cierpienia fizyczne. choć miewał wciąż marzenia o sławie i był przekonany. że jego książki mu jej kiedyś przysporzą. kto „pije wodę i wędruje po lasach”. to uczucie siły. 1. które napisałem. A sława jest dla mnie ważna JAKO ŻE TĄ DROGĄ mogę zdobyć uczniów [. dz. Te słowa skierowane były do Franza Overbecka w liście nr 488 z 12 lutego 1884 r. kiedy potrzebuję niego najdroższym miastem. intelektualista organiczny chce przekonywać i sprawować władzę nad opinią publiczną.. Tylko jeśli ma się w pamięci krańcową samotność Nietzschego (a chodzi tu raczej o duchową samotność. s. 435. cyt. dz. Nietzsche był największym samotnikiem spośród wielkich nauczycieli ludzkości. W liście nr 37. że ma prawo wylać na mnie. Wydaje się zaś. do Elisabeth Nietzsche z 29 sierpnia 1883 r. 18 . adresowanym do Franza Overbecka z 7 lipca 1880 r. które posiada. by uczyć. Mimo że pałał żądzą popularności. 22. a jego żarliwe pragnienie (a może nawet potrzeba) polegało na znalezieniu przyjaciół i uczniów w celu zmniejszenia własnej samotności12. cierpiącego. choć wiedział. 14 Tamże. są jego uczniowie w jego ogrodzie [. co ważne..cyt.] A kiedy się żalę. w: Friedrich Nietzsche.. nie może być zakomunikowane innej osobie poprzez dialog.cyt. Nietzsche. 448. dla którego napisał on swoje książki. cały świat sądzi. Ecco Homo. Wenecja zaś to „inne słowo... że rzeczy. nieprzerwanej tułaczki11. współczuciem. w to Pani zapewne wierzy: niemniej jednak myślałem. że to. s. zachęty. Inne światło pada na powód. Friedrich Nietzsche. nikt nie wie.. cyt. 7) i to właśnie z miastem-laguną wiążą się nadzieje Nietzschego w słonecznej i śródziemnomorskiej muzyce Heinricha Köselitza.. F. daje się we mnie silnie odczuć. Intelektualista obecny wszędzie pragnie zdobywać zaszczyty i bogactwa. 435).] Nie napisałem ani jednej linijki „dla sławy”. Nie mam towarzyszy (nawet Köselitza!). Nietzsche. Nietzsche chciał mieć po 13 F. przysłużyła się łagodnym klimatem dla jego wątłego zdrowia. Nietzsche określa siebie jako tego. por. 11 Nietzsche zawsze poszukiwał miejsc i warunków klimatycznych.. aniżeli brak ścisłych relacji międzyludzkich). czego zazdroszczę Epikurowi. 439. by stać się znanym wśród jemu współczesnych. list nr 458 do Heinricha Köselitza z 26 sierpnia 1883 r.Ivan Dimitrijević również w kwestii sławy okazał się wyjątkowym myślicielem. Niemiecki filozof żył w mroku ciągłej. s. zrozumiałe staje się jego poszukiwanie sławy.]14. i to nazywają pocieszeniem. gdzie odnalazł on „prostą i spartańską szkołę życia” (list n. 475a. że Rzym i Messyna nie oczarowały go z taką mocą.. Sława pośród współczesnych jest zatem środkiem do innych celów. dz.]13. uścisku dłoni [. dz. 12 Nawet towarzystwo niewolnika byłoby dla niego radością: „Gdybym tak chociaż nie był taki biedny! Chciałbym choć mieć niewolnika. choć wydała mu się brzydka. by powiedzieć muzyka” (Por. Tym.. pocieszenia. dobrymi radami [. tak jak go posiadał nawet najbiedniejszy z greckich filozofów”.. to nie po to. Nicea natomiast. Chodzi o list nr 459.

że nie przekroczył nigdy progu 300 roku przed naszą erą. 167-206.n. Jego najbardziej zaufany przyjaciel. bogactwa czy wydajności. „Mroczny” Alessandro Biral prostu uczniów. s. F. Max Weber. ale naturaliter się w nim znajduje – ten pojmuje politykę jako relację władzy i jako władzę nad sobą. Hobbesa i innych filozofów mechanistycznych. Padova 2006. również i ludzie klasyczni nie przestali istnieć wraz z narodzinami nowożytnej filozofii Kartezjusza. (nie)relacji ludzkiej między rządzącym i rządzonym. Mutatis mutandis. W kluczowym dla tego zagadnienia eseju zatytułowanym Platon: 16 Por. Biral miał szczęście posiadać uczniów i znaleźć przyjaciół bez konieczności pogoni za sławą.Filozof z Laguny. Biral zwykł był sądzić. Mówiąc schematycznie. czego przykładem są sofiści podążający za polityką dominacji i siły.. Istnieją dwie przeciwstawne siły sztuki politycznej: z jednej strony używamy polityki jako techniki zarządzania aparatem państwowym. Z kolei do zastępu nowożytnych jego zdaniem należeli. zabieganie o rozgłos stoi w sprzeczności z podstawową ideą filozofii biraliańskiej. Padova 2009. a więc jako siły. nie szuka wprawdzie mroku.'. Nowożytni ludzie zawsze istnieli. Carl Schmitt. którzy pojmują politykę jako siłę. jaka towarzyszy wielkim”15. poza Hobbesem i Kartezjuszem.. epoki bez Boga i proroków16 – w celu przekroczenia progu 300 roku p. chodzi o sztukę konceptualnie wypracowaną przez nowożytną naukę polityczną. w stosunku do innych. Według myśliciela praktyka filozoficzna polega na szczerym wcielaniu w życie politycznej sztuki władzy nad sobą. Niemniej jednak podział na politykę klasyczną i nowożytną nie odsyła do jasnej cezury czasowej z około 1600 roku.. napisał. aby móc dzielić z kimś ciężar swego zadania: przemianowania wszystkich – dotychczas wiążących – wartości. Rzeczywiście. Filiberto Battistin. [w:] Che cos'è la politica?. a do klasycznych filozofów zaliczał – ze względu na podobieństwo metod i pobudek – myślicieli tak różnorodnych jak Montaigne.. W grę 15 F. Nietzsche oraz oczywiście Platon i Arystoteles. Jean-Jacques Rousseau. Jest to idea polityki wypracowana przez Greków (wyłączając sofistów) utrwalona w kolejnych wiekach przez dominację rzymską i Chrześcijaństwo. nigdy w stronę dobrobytu. Battistin '…a vivere il resto della vita nascosto in un angolo con tre. który żyje incognito. 15. 19 . Leo Strauss. Battistin. Za sławą podążają ci myśliciele.e. Z drugiej strony istnieje sztuka polityczna pojmowana już nie jako (nie)relacja siły. Przeciwnie. s. wchodzą dwa podstawowe zachowania człowieka w stosunku do siebie samego i do własnej polis. Tocqueville. że sława jest „ostatnią pokusą. Eric Vogelin. Stosunek Birala do nich nie polegał na odrzuceniu. która prowadzi człowieka i polis w stronę lepszego. La piccola scienza dell’amore. John Locke.. od Hobbesa poczynając. większość jego rozważań stanowiły próby zrozumienia ich myśli dzięki otwartemu dialogowi z ich tekstami w celu zbadania esencji nowożytności. ale jako relacja rządzenia – sztuka dialogiczna. Natomiast filozof.

s. na jakich opiera się codzienność uniwersyteckiego życia. Nie można kroczyć jednocześnie dwiema ścieżkami. Biral. co się innym słusznie należy)19. może dotrzeć do wiedzy na temat wszystkiego. Jego sztuka nie dąży do kształtowania innych na swój obraz i podobieństwo. Platon siłę tę nazywał dynamis sprzeczności. A. From Epicurus to Epictetus. rozumianej jako ucieczkę od spraw świata20. s. Biral zrezygnował z poszukiwania sławy oraz z intryg i ambicjonalnych gier.. W świetle tekstu nowożytność charakteryzuje wiedza o sile. a jako takie nie może czynić wszystkiego. tego udziałem szybko stanie się pleonexìa (nienasycone pożądanie. zdaje sobie sprawę jak daleko może się posunąć i czy jest to dozwolone. A. 20 . Platone: governo e potere.Ivan Dimitrijević władza i siła Biral. o tym jak stać się coraz silniejszym. aby uczynić naturę podporządkowaną człowiekowi. Long. może czynić zarówno dobro. nauka polityczna usiłuje odpowiedzieć na pytanie: „jak mamy żyć?”. zdaniem Birala. Kto ją posiada. Kto zna samego siebie. Człowiek jest śmiertelnym zwierzęciem. jaką ma wizję na dwa sposoby życia z samym z sobą i z innymi17. który uprawia prawdziwą sztukę polityczną opartą na dialogu i władzy. Jedynie prawdziwa 17 Por. zna również własny limit18. ma świadomość nowożytnej dynamis sprzeczności – jako że nie zna samego siebie i nie dąży ku lepszemu. jak i zło. O etyce epikurejskiej: A.178-201. Nowożytność natomiast pozbawiła lepsze jakiejkolwiek filozoficznej 20 Epikurejska praktyka. 18 Znajomość własnego limitu. Platone e la conoscenza di sé. co mu się żywnie podoba. 19 Por. wyjaśnia. która nie dopuszcza różnicy między teorią a praktyką.. W sposób koherentny z własną myślą. Nasza nauka – technologicznie zaawansowana – jest tego najczystszym przykładem: może się człowiekowi znacznie przysłużyć. by żyć w ukryciu nie prowadzi do całkowitego braku zainteresowania społeczeństwem ani nie jest wyrazem egoizmu mędrca skupionego wyłącznie na osobistym poszukiwaniu szczęścia. [w:] tegoż. własnej formy lepszego życia i odzyskiwać przy tym zdrowie duszy.. a więc edukatorem ludzi. Oxford 2006. Kto zaś posiada dynamis sprzeczności. co z kolei implikuje odejście od jakiejkolwiek formy władzy. Biral. Niemniej jednak takie schematyczne rozumienie filozofii epikurejskiej nie tylko weszło do potocznego języka. A. ale do przygotowania ich do poszukiwania własnego lepszego. s. szczęśliwej formy duszy. Kto posiada wiedzę. Nie należy tego posunięcia interpretować jako rygorystycznego przestrzegania epikurejskiej wskazówki „żyj w ukryciu”. w którym nie ma sprzeczności wymagających pogodzenia. 160. by otrzymać to. która wyrasta z pragnienia Bacona. Filozof. jest zbieżna ze znajomością siebie. Storia e critica della filosofia politica moderna. czytając na nowo niektóre dialogi Platona. Sprawować władzę nad sobą w świetle myśli Birala oznacza szukać własnego lepszego. ale nie do wiedzy o własnym limicie. Studies in Hellenistic and Roman Philosophy. 319-47. A kto używa wiedzy o sile. Termin władza nad sobą odnosi się do odzyskania jedności życia. ale również do środowisk akademickich. jest powodowany własną wiedzą. ale ma też moc go unicestwić. jest człowiekiem politycznym.

że mają jakąś wiedzę – a są jednocześnie nieusatysfakcjonowani – nie będą mogli stworzyć społeczeństwa innego niż społeczeństwo równych. że zawsze wiedzą. póki nie umrą. podczas gdy wcześniej ludzie różnili się między sobą podług sposobu. by uczył nas. Ludzi biegną i nie mogą się nigdy zatrzymać. ponieważ lepsze stanowiło miarę. 78-9. jaką zajmowało lepsze życie w starożytności. a więc – uważa Hobbes – życie człowieka zamienia się w bieg bez mety i bez sensu. będąc nieskończonym. „posiada koniec”. nie może być nigdy biegiem pięknym. nikt nie może stanąć za sterem i sprawować 21 A. nie istniałby już żaden człowiek. Śmierć staje się w epoce współczesnej największym wrogiem człowieka – jest tym. gdy ten jest nieusatysfakcjonowany. kierunku. jakie może zgromadzić. niezaspokojeni. ponieważ bieg sam w sobie. bo pozbawieni lepszego? Zakładając. co wprawia w przerażenie. a inni mniej: oto wszystko! Jeśli upada lepsze. A – twierdzi dalej Hobbes – jedyną radością. aż do chwili. nie ma już celu. a śmierć zastaje człowieka. jest śmierć. ale też budzi szacunek. rzecz jasna. żeby oddalić śmierć. że inni uczynią to samo z nim. różni się jedynie ilością rzeczy. co należy czynić tylko dlatego. wciąż niespokojni. jeśli odrzucimy lepsze? Po pierwsze. Ludzie biegną. odczuwa zawiść i źle mu z tym. ani nie istniałoby lepsze życie. jak ktoś go wyprzedza. Życie stałoby się jedno. a wszyscy ludzie równi. zobowiązania. w doskonałym zdrowiu!21 Jaki rodzaj społeczeństwa zechcą stworzyć ludzie w ciągłym biegu.Filozof z Laguny. już nie „jakością” – jak to się dziś mawia – posługując się tym brzydkim określeniem. A ponieważ nie jest miłe człowiekowi – który jest przecież taki sam jak wszyscy inni ludzie – widzieć. to się cieszy. który byłby lepszy od innych. są druzgocące: Co się stanie. Człowiek patrzy na innych. 21 . nie przyznamy nikomu zaszczytu i. Człowiek zrobi wszystko. „jakość życia” […] Każde życie jest równe. co zwieńcza bieg. miejsca. Biral. a jeśli spostrzega kogoś za sobą. pozbawionym celu. że niektórzy mają więcej. do którego zdążać. ale w zdrowiu. a jedyna różnica sprowadza się do faktu. najdłużej jak się da. będzie on usiłował mu przeszkodzić. żeby trzymać ją z dala od swego domu. przewrócić na ziemię i nie zapomni. że tym. że wszyscy jesteśmy go tak samo pozbawieni. Sulla Politica. co w słowniku Birala oznacza społeczeństwo bez władzy. to po raz pierwszy. jakiej mogą zaznać w biegu jest porównywanie się z innymi. jak żyć. zatrzymać go. które jest takie samo dla wszystkich. Dlaczego? Dlatego. Konsekwencje podobnej rewolucji konceptualnej. Ponadto – a to jest jeszcze ważniejsze – jeśli życie nie ma już celu. Skoro wszyscy jesteśmy tacy sami. s. którzy sądzą. kiedy będziemy umierać w wieku 400 lat. chwyta go zawsze w biegu. Życie. Cała technika zaprzęgnięta jest do walki ze śmiercią. jaki obierali by dotrzeć do lepszego. Ludzie. jeśli zaś widzi kogoś przed sobą. w sposób tak jasny i brutalny. „Mroczny” Alessandro Biral i praktycznej ważności. w porównaniu do centralnej części. aby odepchnąć ją jak najdalej.

jaką żywią ludzie. umyka zawiści23. O demokracji w Ameryce. władzy. pedantyczna. że wszyscy ludzie znają samych siebie i są w posiadaniu autentycznej. aby inni zbliżali się do jego pozycji społecznej. Pasje. Król. widzę nieprzebrane rzesze identycznych i równych ludzi. s. które nie wyeliminowałoby poszukiwania lepszego jako celu ludzkiego życia.Ivan Dimitrijević władzy.. Chęć coraz bardziej rosnącej w siłę równości. de Tocqueville. jakie dominują w społeczeństwie równych. Warszawa 2005. nieustannie kręcących się w kółko w poszukiwaniu małych i pospolitych wzruszeń. nie jest w stanie wyeliminować lepszego: Lepsze to nie wymiar. s. M. 513.. Właśnie dlatego. politycznej sztuki rządzenia. Hobbes nazwał je eminencją. nie może ono powstać dzięki jakiejś reformie społecznej. największe nierówności wcale nie zwracają na siebie uwagi. rozkazu. musi doprowadzić do wyeliminowania jakiejkolwiek formy rządu. ale chodzić będzie o ich reputację lub jakąś szczególną cechę. w miarę jak zwiększa się równość. przewidująca i łagodna24. Niemniej jednak. ponieważ jest strukturą. 665. ponieważ w takich relacjach międzyludzkich społeczeństwo równych widzi władzę człowieka nad człowiekiem. Żadne społeczeństwo – nawet społeczeństwo równych – podobnie jak żaden człowiek. którzy już się czują równi. najmniejsze nierówności kola w oczy. która chce czuwać nad losem obywateli. jeśli ma się w pamięci konstrukcję teoretyczną Lewiatana Hobbesa: Kiedy próbuję sobie wyobrazić ten nowy rodzaj despotyzmu zagrażający światu. 24 A. przeł. a nie o cnotę i mądrość jako takie. podobnie jak mądrość. de Tocqueville. Zawiść jest pasją dążącą do równości. dz. ponieważ jego niemożliwa egzystencja zakłada. w ustroju demokratycznym to zawiść oraz uczucie tego. antydemokratyczną. a jej wielkie rozprzestrzenienie w społeczeństwie demokratycznym pokazuje. 22 . Cnota natomiast. drobiazgowa. zauważa arbitralną siłę.] Ponad wszystkimi panuje na wyżynach potężna i opiekuńcza władza. Całkiem inny charakter miałoby społeczeństwo. który nadejdzie. dzają. które ją wzbu22 A. pragnienie równości staje się coraz bardziej nienasycone22. kto stoi naprzeciwko i nie chce. którymi zaspokajają potrzeby swego ducha [. kiedy wszystko znajduje się prawie na jednym poziomie. cyt. potencjalnie despotyczną. Podobną tendencję do permanentnej rewolucji w sensie równościowym w społeczeństwach nowożytnych rozpoznał już Tocqueville w Demokracji w Ameryce (1835-40): Kiedy nierówność jest powszechnym prawem społeczeństwa. zdaniem Birala. możliwa do zrozumienia. która nas w so23 Można odczuwać zawiść względem ludzi mądrych i cnotliwych. jak bardzo ludzie poszukują dóbr: materialnych i duchowych. Ta władza jest absolutna.. Znana jest prognoza Tocqueville’a na temat losów społeczeństwa równych. a współcześni socjologowie wolą mówić o „zawiści z góry” lub „zawiści królów”.

Filozof z Laguny. „Mroczny” Alessandro Biral

bie zamyka. Wychodzimy od lepszego i do niego zmierzamy. A więc nie istnieje przyszły, lepszy świat. Każdy z nas, tu i teraz, stara się wyrazić lepsze […] Państwo [Platona – przyp. autora] to nie państwo idealne, ale państwo, które najlepiej wyraża swoją politykę. Jest polityką. Państwo wyraża politykę w sposób skończony – politykę, za którą podążają ludzie, nawet jeśli nie widzą jej bezpośrednio albo też podążają za nią tak, jak ignoranci podążają ciągle za tym, co jest lepsze: to znaczy z odwróconymi plecami, patrząc na cień jaki politeia, czyli miasto, rzuca na ścianę jaskini25. Poddając pod rozwagę polityczne państwo Platona, Biral wskazuje na naturalną różnicę i nierówność między ludźmi. Podobny pogląd, jest jednym z najbardziej skandalizujących, jakie odziedziczyliśmy z myśli greckiej. Kiedy analizuje się ideę nierówności, napotyka się tę, która dla nas jest już zupełnie nie do zaakceptowania – niewolnictwo. Już Nietzsche w swoim poszukiwaniu typu człowieka szlachetnego i doskonałego, zastanawiał się czy niewolnictwo jest konieczne i uznał, że nigdy nie zostało wyeliminowane. Widział współczesnych niewolników w urzędnikach państwowych.26 Myśl Birala jest jeszcze bardziej od nietzscheańskiej radykalna
25 A. Biral., Sulla Politica, s. 77-8. 26 Por. F. Nietzsche, Digitale Kritische GesamtausgabeWerke und Briefe auf der Grundlage der Kritischen Gesamtausgabe Werke, red. C. von Giorgio Colli, M. Montinari, Berlin, New York 1967, zob. fragmenty: 219 i 221 z 1881 r. [11]. http://www.nietzschesource. org/texts/eKGWB/NF-1881,11, 06.04.2011.

i skandalizująca: „Lepiej być niewolnikiem w Grecji, gdzie niewolnik nie pracował, niż pracownikiem we współczesnym świecie”27. W roku 1996, kiedy był już świadom zbliżające się śmierci, Biral wygłosił ostatnie wykłady, a ich tematem uczynił szczęście - skonfrontował się z Platonem i Nietzschem. Gdy idzie o tego ostatniego, Biral nie czuł się predestynowany, aby być jego czytelnikiem, raczej pierwszym spośród wykluczonych. Jego dziwnie platonizująca lektura Nietzschego szczerze to pokazuje. Szczęście to niezaprzeczalne telos każdego ludzkiego życia: jedyne, co możemy, to żyć i troszczyć się o własne szczęście. Każde działanie i każda myśl są powodowane dążeniem do szczęścia. To ono sprawuje władzę nad naszym życiem. Szczęście jest wewnętrznym limitem, do którego zmierzamy: krzyżuje się z lepszym. Droga do jego osiągnięcia polega na znajomości siebie i na politycznej sztuce władzy. W oczach Birala, jawi się ono jako arché i telos wewnętrznie transcendentne: wypływa z prawdziwego dialogu z samym sobą, ale znajduje swe zwieńczenie w „spotkaniu z boskością”28. Przeznaczeniem człowieka jest boskość, stanie się podobnym do bogów i ich przyjacielem, a boskość nie oznacza tu po27 A. Biral, Sulla politica, s. 89. Praca, podobnie jak moralność, to terminy nowożytne, nieistniejące w świecie klasycznym, wyjaśnia Biral. Grecki niewolnik rzeczywiście nie pracował: służył, a więc wykonywał serię czynności, które zakładały pewną relację z panem, całkowicie odmienną od tej istniejącej między pracownikiem i pracodawcą. 28 F. Battistin, 'a vivere il resto della vita nascosto in un angolo con tre...', s. 26.

23

Ivan Dimitrijević

nadnatury czy innego świata, ponieważ obecna jest w człowieku i w naturze jako pasja – i to jako pasja największa – która powoduje taki impuls, że każda rzecz może siebie odnaleźć i posiadać samą siebie, jedynie jeśli stanie się doskonała, na przekór nieubłaganemu czasowi [...]Bóg jest miarą ludzkiego szczęścia, a człowiek może uczynić siebie boskim. Pozostanie, rzecz jasna, różnica nie do pokonania: podczas gdy ludzie muszą zapytywać siebie o szczęście (i mogą, bo szczęście zawsze ich poprzedza), jak również muszą poszukiwać drogi, która do szczęścia prowadzi, bogowie są od zawsze szczęśliwi i nigdy nie musieli sobie podobnym poszukiwaniem zaprzątać głowy. Bóg nie filozofuje.29 W niniejszym eseju chciałem zaprezentować jedynie kilka kluczowych wątków myśli Birala, bez wchodzenia w szczegóły, ale też bez ślizgania się po powierzchni. Obok Alessandra Birala wymieniłem znamienitych myślicieli. Bohater eseju miał odwagę z nimi dialogować bez zarozumiałości, nie chcąc ich przewyższać za pomocą rewolucyjnych
29 A. Biral, Platone e la conoscenza di sé, s. 141.

teorii. Powodowało nim pragnienie zrozumienia intymnej logiki ich rozważań. Biral nie zamierzał poprawiać systemów filozoficznych Platona, Hobbesa, Nietzschego, Schmitta czy Straussa. I to właśnie jedna z najpiękniejszych jego lekcji: tylko w obliczu wielkich zagadnień filozofii jesteśmy tak samo mali i tak samo marni, nieważne, jak się jest sławnym i ilu ma się kontynuatorów. Filozofem się jest albo nie. Poziom, do jakiego dociera filozof, tak samo jak ślady jego dzieła, które trwają w następującym po nim toku myśli, nie zależy od niego. Tak jak nie zależy od nas, że wciąż poszukujemy szczęścia. Pierwszym i podstawowym filozoficznym zadaniem jest szczery dialog (który wypełnia parrhesia30) z przyjaciółmi czy wielkimi nauczycielami ludzkości, po to, by odkryć własny limit, poznać siebie.
Z włoskiego przełożyła Paulina Orłowska

30 O terminie parrhesia zob. M. Foucault, Discourse and Truth. The Problematization of Parrhesia, Berkley 1985; tenże, Le Gouvernement de soi et des autres. Cours au Collège de France 19821983, Seuil, Gallimard, Paris 2008.

24

Aleksandros Papadiamandis (4 marca 1851 – 3 stycznia 1911)

W 2011 roku obchodzimy podwójny jubileusz: 150-lecie urodzin i 100-lecie śmierci wybitnego greckiego pisarza i nowelisty Aleksandrosa Papadiamandisa. Niedoceniany za życia, pochodzący z wyspy Skiatos twórca zachwyca czytelników swoimi opowiadaniami. Pełne nostalgii i melancholii opisy rodzinnej wyspy i zamieszkujących ją mieszkańców oczarowują precyzją i psychologiczną głębią. Uczucie alienacji towarzyszy natomiast bohaterom zamieszkujących najbiedniejsze dzielnice Aten. Na uwagę zasługuje język – Papadiamandis łączy katharewusę (grecki uczony język literacki, wzorowany na grece starożytnej), liturgiczny język kościoła prawosławnego, język ludowy – demotyk i specyficzny wyspiarski dialekt. Jedynym polskim przekładem jest tłumaczenie opowiadania „Wyspa Uranicy” autorstwa Nikosa Chadzinikolaou z tomu „Poławiacze gąbek”, Wydawnictwo Morskie, Gdańsk, 1981 r. Oddajemy w ręce czytelników pierwsze próby tłumaczeniowe opowiadań Aleksandrosa Papadiamandisa.

25

kamienne szerokie i wysokie prowadziły na przestronny hajat. jakie widział na własne oczy w czasach wielkiego powstania. który miał dwadzieścia trzy lata. Obaj byli starszymi w swoich uroczych. czyli wychodzącą na południe werandę dokładnie naprzeciw niewielkiego północnego balkonu. by odwiedzić wsie na drugim brzegu. gdzie gospodarz ustępował mu honorowego miejsca tuż przy podstawie kominka. które słyszy.. Zewnętrzne schody. usadowiwszy się nieopodal na tym samym niskim miękkim siedzisku. nieczęsto bowiem znajdował po temu okazję. że jak niemożliwym jest. Pan Aretas przeciwnie – często wyruszał z tamtejszego cypla u stóp południowych zboczy Pelionu i udawał się na przeciwległą wyspę. a nawet i wcześniejszego jeszcze buntu Nikotsarasa i Wlachawy z roku 1808. Pozostała mu dziewiętnastoletnia córka Sirainó. aby produkt jakiś lub towar pozostawał długo na rynku w czystej postaci. niezamężna. jak i na zewnątrz dziedzińca. że aż sam się zastanawiał. jakie już nieraz słyszał z ust pana Aretasa. Ostatnio. połączoną z nim wewnętrznym przejściem. w dużej izbie zimowej. co się nigdy nie zdarzyło! Od dwóch swoich córek. Składał się z dwóch ogromnych komnat oddzielonych wąskim korytarzem. zawsze pełnego i nakrytego od góry wilgotnym płótnem i gąbką. Dom należący do pana Florosa był duży z obszernym podwórzem i parterowymi przybudówkami zarówno wewnątrz. doczekał się pan Floros okrągłego tuzina wnucząt. które był widział na własne oczy. poza tym. żeby tytoń nie wysechł. tych samych. i że nie istnieje właściwie nic innego prawdziwego. Pan Floros. pięknie położonych wioskach. zapalał go i poczynał snuć dawne opowieści. nabijał go tytoniem z glinianego naczynia.. jak i późniejszych pokoleń. od dwudziestu już lat zamężnych. z nadejściem lutego ubiegłego roku. czy prawdziwe są te. Wybierał sobie spośród ośmiu czy dziesięciu stojących w kącie długich cybuchów z czereśniowego drewna – wszystkich z bursztynowymi ustnikami – najdłuższy i najokazalszy. również zapalał swój cybuch i wysłuchiwał z filozoficzną rezygnacją tych samych historyjek. A słyszał je tak zniekształcone przy przechodzeniu z ust do ust. Tam rozsiadał się niczym na tronie w starej siedzibie pana Florosa. czy raczej te. ożenił był syna jedynaka. Gigantyczna morwa rosnąca przed hajatem rodziła dorodne owoce wybornego gatunku 26 . Pan Floros nader rzadko opuszczał wyspę. I myślał sobie.Aleksandros Papadiamandis Śmierć dziewczyny Z dawien dawna zwykli u siebie gościć pan Aretas z Bromiri i pan Floros z leżącej naprzeciw wyspy. tak nie jest też możliwe poznanie całej prawdy o najdrobniejszym choćby wydarzeniu i to zarówno dla współczesnych.

syn Aretasa. i dlatego. Podobnego mu nie było w całej wsi. Żywił do syna miłość graniczącą z zaślepieniem. mieścił się na parterze Kapitanat portu. naturalnie tylko tymczasowo. Dom. Teraz przyszła kolej na córkę. że nie wypada przecież. żeby ułatwić teściowi wyprowadzkę z „posagowego” domu. które mogły pozostać na dziedzińcu po zaryglowaniu obu bram. ale te były na stałe wynajęte przez gminę. Był to urodziwy młodzieniec o szczerej twarzy. gęsi i kurczaków. Stąd też pan Floros. tym większym. miano wyprawić przyszłej jesieni. małżonki pana Florosa – zwinna i krzepka. niczym samica orangutana czepiając się konarów i gałęzi. a także rzędy donic z granatowcami i drzewkami pomarańczowymi. ale wydawał się starszy. chociaż jego rodzina podupadła była finansowo w wyniku gwałtownych przemian społecznych towarzyszących powstawaniu nowego społeczeństwa. i to nie tylko dla uprzywilejowanych sąsiadek i ich dzieci. Także i stara matka zgodziła się zamieszkać z synową. to ci dopiero będzie święto. żeby zeskakiwać do środka. starego Liwadasa rodem z Kiefalonii. niczym jaki obcy. w stopniu porucznika. zamieszkiwała wciąż jeszcze rodzina jego teścia. Zamierzał opuścić dom później. jego jedyny syn.Śmierć dziewczyny – wielka rzadkość! – niech tylko w niedzielę przy końcu maja zamkną obie bramy od podwórza. noszący miejscowy strój z wyrazem zblazowania pomieszanego z entuzjazmem. ale i dla kur. żeby strząsnąć owoce. – nie tylko dla ulicznych urwisów. jak ustalili obaj starzy. Bynajmniej nie z powodu chciwości czy też obrotności właściciela. ale po prostu dlatego. jacy wdrapywali się na mur ogrodu. kapetán Andreas Apóstolos z Psar. opłacający czynsz. Na tym ogromnym podwórzu stały także prasy do winogron i tłocznie oliwy. że w dopiero co wybudowanym miasteczku nie było innych odpowiednich budynków. Stary 27 . Związek został uzgodniony podczas ostatniej wizyty Aretasa u niego w gościnie w czerwcu 185… W zeszłym roku w lutym ożenił się pan Alekos. który zgodnie z miejscowym zwyczajem miał przypaść w posagu panu Alekosowi. Miał trzydzieści dwa lata. To było prawdziwie pańskie domostwo w starym stylu. jakkolwiek nie było w tamtejszym zwyczaju. W pierwszym z nich. świeżo ożenionemu synowi starego Florosa. uważany był wciąż za panicza. Dlatego właśnie wybrał go pan Floros i przeznaczył na męża dla swojej najmłodszej córki. *** Statakis. rozsądny i dobrze wychowany. W czerwcu odbyły się zaręczyny. przyjął do siebie syna wraz z młodą żoną. Wesele. po to. jako że nie miał pod ręką innej siedziby. aby jej jedyny syn mieszkał gdzie indziej. Drugi służył jako oddział Urzędu Celnego i jednocześnie mieszkanie celnika. Pan Floros posiadał dwa inne domy. a na wysoki gruby pień wdrapie się Atinió Mereklisowej – jedna z ulubionych chrześniaczek pani Sofuli. na piętrze zaś mieszkał wraz z żoną główny limenarcha. dowódca Trzeciej Kompanii Nadbrzeżnej. żeby nowożeńcy mieszkali pod jednym dachem z rodzicami.

Dwie młode kobiety były przyjaciółkami. choć smagłej cerze. smrodliwym słowem „balast” – do wyrzucenia. obiecawszy przedtem. druga po starszeństwie siostra. Brat miał za chrzestną najstarszą. braćmi i siostrami. ale nader energiczna. kuzynami i wujami – że muszą je dzielić również i powinowaci? Rzecz jasna. że zgodziła się na małżeństwo przede wszystkim dlatego. Wylęgarnią wzajemnej nienawiści? A gdzież bezinteresowna rodzinna więź bez ukrytych celów? Czyż nie wystarczą animozje hodowane pomiędzy krewnymi – rodzicami i dziećmi. Minęło jednak lato. aby podkreślić grecki charakter opowiadania.. *** Czym zatem jest wspólne mieszkanie?. potem. ładna. – A co ty chcesz. i szwagierką. pierworodną i niemal równą młodszej wieloródkę. żyjącymi pod jednym dachem. Uzurpują sobie i sprawują nad nimi despotyczną władzę. żeby uwolnić się jak najprędzej od wspólnego mieszkania z bratową. że są stworzone. pełna wątpliwości i obaw. że odda dom w ciągu trzech miesięcy. jakkolwiek wydawało się to paradoksalne. gdyby chodziło o mężczyznę i kobietę. 28 . ale miała wciąż jakieś wewnętrzne opory. Matki także kochają synów i uważają ich za zobowiązanych do zachowania ich wiana (z którego mają dochody) i żywienia ich na starość. Wydawać się mogło. póki nie zostały bratową 1 Słowo noná (νονά) w języku greckim oznacza matkę chrzestną. o bladej. z rumianą cerą. że w nowym roku. to nie należy jej szukać w więziach rodzinnych. jeśli gdzieś istnieje. Nie inaczej kochają córki. zgodnie z tradycją rodzinną. znaczny człowiek. żebym sądziła? – odparła rozważnie noná. przyszło nowe lato i od szesnastu miesięcy teść wciąż zajmował przyrzeczony dom. – Co ty o tym sądzisz. czuła się niepewnie. które postrzegają jako wielki ciężar. zawołana gospodyni. podejrzewała z niepokojem. gdy się go już pozbędą składając na barki zięcia. którą nazywała „chrzestną”. starsza od niej o piętnaście lat i matka ośmiorga dzieci. po którym. Szwagierka była urodziwa. noná1? Co powiedzą ludzie? Jej matką chrzestną była. Teść obiecał.Aleksandros Papadiamandis Aretas powrócił do swojej wsi. Jej siostra. odczuwają niewysłowioną ulgę. Bratowa była delikatna. z dobrej rodziny. żeby się dogadać. Tymczasem były teraz bratową i szwagierką. używanego także w mowie potocznej przez Greków. ojcowie kochają synów i uważają ich za zobowiązanych do pomocy siostrom w ich „wyposażeniu”. że zjedzie znowu na czas zaślubin. Młoda narzeczona była bladej cery i miłego usposobienia. potem. Tłumaczka posługuje się słowem „noná”. Może tak by się i stało. Gdzież jest owa sławna bezinteresowność? Najwyraźniej. że przed Wielkanocą. że we wrześniu. – Co mają powiedzieć ludzie? Przystojny. Młoda dziewczyna wyglądała na przekonaną. minęła zima. ale słabowita jakaś i niezdarna we wszystkich pracach domowych. a który określają poniżającym. potem obiecał.. fizycznie drobna. minęły dwie Wielkanoce.

nie sprawował funkcji ani posła. Możliwe. Jak mogłyby żyć zgodnie pod jednym dachem? Beznadziejna sprawa. kiedy żyją daleko od siebie każda we własnym domu. Sirainó bardzo przypominała matkę. widzisz. Wybrano go dimarchą2 i wysłano jako deputowanego do Aten na Zgromadzenie Narodowe w roku 1843. sam uśmiech i słodycz. bo jestem starsza”. ani burmistrza. zanim przystąpią do komunii. Ale trochę nazbyt wyniosła – myślała. zwracał się do niej: „pani Brainó”. Pani Sofula była najpoczciwszą niewiastą w tych stronach. dopóki ten był nieżonaty. a nawet sprzątaniem izb i wszelkimi innymi pracami w czterech ścianach domostwa zajmowała się ona sama. jeszcze przed jej zamążpójściem. Między obiema kobietami dochodziło do drobnych sprzeczek. Zadziera nosa. Dla przykładu: Sirainó nie miała w zwyczaju polecać Atinió czy innym ubogim dziewczynom z sąsiedztwa wykonywania innych posług poza zamiataniem podwórza. chociaż z całego serca pragnęła wywiązać się z wszelkich należnych obowiązków wobec rodziców i wobec brata. Pełna chrześcijańskiej pokory. tylko oni dwaj. które z trudem są w stanie okazać sobie od czasu do czasu życzliwość po okresach kłótni lub podczas chwilowego wyciszenia samolubnej zawiści o posag i schedę. Daskalidis (jej ojciec) pochodził ze skromnej rodziny i tylko dzięki ożenkowi spowinowacił się z dobrymi miejscowymi rodami. Przekracza wszelkie granice wytrzymałości. żeby wyrazić skruchę. ale jej ojciec. Pani Sofula. prawdziwie złotego serca. Nie chciała powiedzieć. Niczego nie robiła na pokaz. charakter miała szczery i serdeczny. ale i ludzkiej godności. ny. że udało mu się zdobyć wykształcenie. mawiała: „Szanują mnie. wrażliwa i cierpliwa bladolica Sirainó. że Brainó z tych wszystkich powodów uważała siebie za lepiej urodzoną nawet od szwagierki. A znowu Brainó – tak nazywała się bratowa – była od stóp do głów „kanapową odaliską”. Na jej twarzy malowała się dobroć i cierpliwość. ale wcale nie miała przy tym tak gołębiego serca. że szanują ją jako 29 . Patrząc bezstronnie.. Był drugim wykształconym człowiekiem w tych stronach – on i stary Bonakis. Miała we krwi niewielki jakiś osad złośliwości i uporu. że nasza dobra i poczciwa Brainó nie była pozbawiona wady zarozumialstwa. Gotowaniem. a i to jedynie dlatego. Sirainó zatem. Nie znały przesadnych fałszywych pochlebstw. ledwie piśmien2 Burmistrz. Z jej ust płynął miód – czysty i nieskalany. moje dziecko. Och! Bratowa jest dobra – mówiła dziewczyna. jak by się wydawało. przynoszeniem jej od źródła i zmywaniem naczyń.Śmierć dziewczyny A co dopiero bratowa i szwagierka. kiedy w kościele na Boże Narodzenie albo w Wielki Piątek czy dzień Paschy przychodziło do niej mnóstwo kobiet. to przecież nie miała – rzecz jasna – ochoty rozciągać tej usłużności na bratową. Jej ojciec. czerpaniem wody ze studni. pierwszą gospodynią we wsi. wydaje się.. Dobra była. Jałmużnę dawała skrycie. która wywodziła się wprawdzie z pierwszej w całej okolicy rodziny.

Oburzenie Brainó przekroczyło wszelkie granice w sposób zupełnie niewspółmierny do całej sprawy. W odpowiedzi uśmiechnęła się gorzko i oświadczyła.Aleksandros Papadiamandis wielką panią lub z wdzięczności za jej dobroczynność. jej własnego. A co do jej rodzinnego domu. robi z niego dodatkowo pięć czy sześć niewielkich kulur3. i nie spraszają zgrai bosonogich głodomorów z całej okolicy. ona i jej narzeczony. że „podobne łaskawości” to Sirainó może sobie świadczyć z własnego posagu. że u nich w domu to tradycja. 30 strzeliła w nią niczym strzałą przezwiskiem „rozrzutnica”. i w domu ojca gościli samych wielkich i znacznych ludzi. Oznajmiła. Słowa „dom rodzinny” wypowiedziała Sirainó z pewną emfazą. w czerwcu. *** Pewnego świątecznego dnia. ciepła i skromności. jak Sirainó. niemal całą winą obarczała córkę i powtarzała. A ona – przeciwnie. jakby nieświadomie przypomniała sobie „posagowy” dom bratowej. niedługo po ogłoszeniu zaręczyn i zaraz po wyjeździe starego Aretasa. a sama Sofula pod swoimi skrzydłami blisko pięćdziesiątkę). Wszystkie te drobne sprzeczki między bratową i szwagierką starała się pani Sofula roztropnie wyciszać i łagodzić. Widząc. ten. – Znowu to samo? Nie dosyć ci. skoro nie widywała tego we własnym domu rodzinnym. a nie Brainó. a do tego jeszcze rzuciła słówko obmowy i to w zasięgu słuchu teściowej. Brainó uznała za swój obowiązek nauczyć młodą szwagierkę oszczędności i wy3 Niewielki wypiek z ciasta chlebowego w kształcie pierścienia. Sirainó? Jeszcze zanim usłyszała. zagniatając ciasto. które jest „dokładnie policzone” i od tej chwili tak jakby było dla niej „cudzym majątkiem”. Sirainó i Brainó wszczęły drobną kłótnię w domu. nigdy nie dopuściłaby synowej tak blisko do siebie. proszę bardzo! Ale nie z mienia starego Florosa. chrześniakom matki (rodzina miała ich wszystkich ponad setkę. jak go już dostanie do rąk. to Sirainó niechaj wie. Bratowa rozzłościła ją ponad wszelką miarę wyniosłym zachowaniem. żeby ich karmić i obuwać! Kłótnię usłyszała stara Sofula i pośpieszyła z interwencją. Ale Sirainó przejęła ten zwyczaj od swojej matki. oskarżając szwagierkę o brak gospodarności i nazywając ją „rozrzutnicą”. z którego oddaniem tak bardzo spóźniał się teść – jej ojciec. jakkolwiek dziwne może się to wydawać jej bratowej. już była przekonana o winie córki i ją oskarżyła. . z dziurką w środku. Gdyby była inną matką. Dopiero co zaręczona dziewczyna straciła cierpliwość. że żyli tam na znacznie wyższej stopie niż w domu jej teścia! Bo jej ojciec obracał się „w wielkim świecie” na wysokich stanowiskach i pochodzi z lepszej rodziny. czyli kokonek – jak je nazywali miejscowi – i rozdaje je biednym dzieciakom z sąsiedztwa. Była pełna prostoty. o co chodzi. stawałaby zawsze po stronie córki. Gdyby była inną teściową. która sama nadal okazywała hojność. że to ona jest wszystkiemu winna.

co powiedziała? Że jej życie w tym domu jest nie do zniesienia! – To dla mnie stało się nie do zniesienia! – wyszlochała Sirainó. Wieczorem tego samego dnia jej stan się pogorszył i wzrosła gorączka.. że znajdzie tu taki sam dom. a ona mi na to. i powiedziała. Niezwykle rzadko zdarzało się... Ona miała nadzieję. Trzeciego dnia odpowiedziała ojcu.. ja tak nie powiedziałam. żebym ze swojego wiana brała. mówię! Nie będziesz mi tu w domu urządzać kłótni! Koniecznie musisz mieć ostatnie słowo.... no i nieporównywalnie wymowniejszy od barbarzyńskiego i brzmiącego z cudzoziemska „papciu”. znieważać jej dom...Śmierć dziewczyny Brainó rozpuściła wówczas język i jęła się wypłakiwać teściowej. które to słowo weszło ostatnio wraz z wieloma innymi zanieczyszczeniami do naszego języka.. że lepiej! Obym cię była nosiła godzinę krócej! Obym cię była poroniła! Obyś nie dożyła czterdziestego dnia!. panie ojcze. jak jej matka złorzeczy. a nie. które rzadko je rzucają. nie była w stanie wymówić słowa. Staruszka straciła na chwilę swój zwykły spokój i wybuchnęła: – Cicho. A powiadają. że trafi na taką jadowitą żmiję.. – wyjąkała.. – Niech ci język uschnie! – wykrzyknęła. żeby stara Sofula złorzeczyła. było: „Niech ci uschnie język!”. że może u nich w domu nie ma zwyczaju goszczenia chrześniaków. nic mi nie jest – odparła córka słabym świszczącym głosem. a jednak stało się – przeklęła. – Lepiej. jej ojca. co to ją będzie co chwila kąsać. wrażliwej dziewczyny.. ona kłamie. że jej życie tutaj jest nie do zniesienia. *** – Jak się dziś miewasz.. to ty tak mówisz. Sirainó zachorowała nazajutrz po zdarzeniu. To ona nazwała mnie „rozrzutnicą”. że skuteczne są klątwy tych kobiet. 31 . kiedy opuszczała dom ojca nieznająca jeszcze świata i chowana pod kloszem w jedwabiach. że wzięła za męża najlepszego z ludzi. że się puszysz. powiedziałam! – wrzasnęła stara. tracił wszelki wyraz poddaństwa i stawał się delikatny i wdzięczny. Czwartego dnia straciła głos. nie.. – A co mi powiedziałaś.. Stara zwróciła się gniewnie do Sirainó. – Cicho. jak jej dom rodzinny. gdyby mnie tu w ogóle nie było! – Żebyś wiedziała. A ja jej powiedziałam. i że majątek mojego ojca jest „dokładnie policzony”.. że u nich w domu nie ma zwyczaju zbierać wszystkich głodomorów z okolicy i ich karmić. – Mamo.. znacznie serdeczniejszy od powszechnego i bardziej oficjalnego „mój ojcze”.. powiedziała. Pierwszą klątwą... no co? – Nie mówiłam. jaką rzuciła w nią jej matka.. Zwrot „panie ojcze” w ustach tej bladej. Sirainó? – Lepiej. a ją samą przezywać od puszących się arogantek. że czuje się lepiej i że nic jej nie jest. Sirainó nienawykła słuchać. tak?! Słyszałaś. – Mamo. jakie opisaliśmy powyżej. miała nadzieję. biadoląc.

Zasugerował. zwłaszcza w połączeniu z wcześniejszymi wstrząsami i wzruszeniami. Proteusz pośród chorób! Chora nie odzyskała zdolności mówienia. oznajmił z głębokim smutkiem. Posłano dwie łodzie do wsi na przeciwległym wybrzeżu i przywieziono dwóch tamtejszych medyków. że ma nie mówić. Matczyna klątwa nakazała jej. Bawarski lekarz i tym razem był bezradny. że chorej się polepsza. która została ukarana znacznie ciężej i dłużej. Trzeciego dnia wystąpiła nowa komplikacja. że ból i gorycz. że dobrze by było zawezwać i innych lekarzy. Naradzali się w trójkę. mogło być tylko czymś lepszym. jak i okoliczność. wręcz niemal pewne. po czym odjechali. co zyskała w zamian za codzienny kierat małżeńskiego pożycia i inne codzienne trudy. żeby ludzie nie mówili. zgodnie z obrazowym. jaką ponoszą . Bawarczyk Wilhelm Wild. żeby karać ją aż tak okrutnie? My powiemy. życząc. W następnych kilku dniach wydawało się. aby było gorszym! Tą. to i tylko to mogło ją wpędzić w chorobę. Sirainó naprawdę „padła trupem”. raczej. że nie traktuje dobrze własnej synowej. Obaj lekarze przepisali różne lekarstwa. Choroba ustąpiła. jaki odczuwała córka z powodu tej niezwyczajnej i niespodziewanej klątwy. Jest bardziej niż prawdopodobne. A poniosła tę karę dlatego. chwilowa. albo cokolwiek. I ja wierzę. To kameleon. że to. Jednakowoż fakt rzucenia klątwy pozostaje. Z taką chorobą nigdy wcześniej nie miał do czynienia. że nie jest w stanie jej uleczyć. licząc od tamtej kłótni. że wcale nie została ukarana. Matka przeklęła ją. że powodowana zwykłą chęcią zrobienia dobrego wrażenia. *** 32 Niech mówią. Niepodobna bowiem. powiedział.Aleksandros Papadiamandis W dwa dni później miejscowy lekarz. była jej stara matka. Zmarła dokładnie trzydziestego dziewiątego dnia. W końcu po pięciu i pół tygodniach walka jej dobiegła końca. o tak różnych i kłócących się między sobą symptomach. i nie mówiła. że to zbieg okoliczności. a wraz z nią odeszło i życie. że dziewczyna zmarła. chyba że z pomocą Boga i natury. że uczucie najgłębszego smutku. nie dożywając czterdziestego dnia. że zrobiła to umyślnie! Tak nagle i niespodziewanie się to stało. Ktoś mógłby rzec. stereotypowym wyrażeniem. żeby „nie dożyła czterdziestu”. który naznaczyła w przekleństwie jej matka! Teraz jednak zapytają. albo że kara była krótkotrwała. i w żaden sposób nie potrafili zdiagnozować choroby. niż że spowodowała to w jakiś niewidzialny i pośredni sposób rzucona na nią klątwa. i zapewne bezbolesna. jaką cisnęła w nią jej własna matka. nie mogąc dojść do zgody. a gdzie sprawiedliwość? Czyż wszystko nie podlega ślepemu przeznaczeniu? W czym zawiniła dziewczyna. ale przekraczającą miarę surowością rodzoną córkę. Poniosła karę. i nie dożyła. potraktowała z nieumyślną wprawdzie. które już podkopały były jej zdrowie. to jest właśnie tego.

a był to wystarczająco długi czas. że może oni sami byli temu winni. z posagiem Sirainó włącznie). (Θάνατος κόρης. jak ich dzieci kosi Charos. Matka dziewczyny żyła dalszych trzynaście lat po śmierci męża.Śmierć dziewczyny wszyscy ci rodzice. a dwadzieścia cztery od śmierci bladolicej Sirainó. Thanatos koris) 1907 Tłumaczenie: Izabela Maria Chrapicka 33 . aby ciotka Sofula zapłaciła z nawiązką za wszystkie swoje grzechy. którzy patrzą. i myślą. Stary Floros przeżył jeszcze jedenaście lat. Ostatnich trzynaście lat stara Sofula żyła na łasce synowej (jedyny syn odziedziczył całą schedę.

o tyle większość zdaje się powielać uproszczone. Przedmiotem analizy będą wyniki badań terenowych. O ile niektóre z tych tekstów kultury starają się ukazać mechanizmy prowadzące do konfliktów2. na którym władzę sprawują uliczne gangi. najpotężniejszemu przestępcy. 34 . 3 Tytułowa Dzielnica 13 Luca Bessona to wyjęty spod jurysdykcji państwa. wykluczenie społeczne. Z kolei na popularny obraz banlieues1 największy wpływ wywarły i wywierają 1 Termin ten tłumaczy się jako przedmieścia. otoczony murem obszar. złożonej z domów jedno. które moż2 Przykładem jest przedstawiająca 24 godziny z życia młodych mieszkańców podparyskiego Muguet Nienawiść Matthieu Kassovitza z 1995 roku. Pochodzą one z dwóch prac. w zdecydowanej większości przypadków. w szczególności zaś świadectwa zamieszkujących banlieues aktorów społecznych.wielkich zespołów mieszkaniowych. osłabienie więzi międzyludzkich.lub dwurodzinnych. których były one areną. jak i dyskursu naukowego. Uzasadnieniem dla takich interpretacji były negatywne opinie mieszkańców. Dokładnie relacjonowane i komentowane w mediach. słowo to jest używane tylko w pierwszym znaczeniu. taką funkcję pełni ono również w niniejszym eseju. były przede wszystkim: stygmatyzacja. będących wytworem zarówno kultury masowej. podporządkowane jednemu. jak i do przedmieść o niskiej zabudowie.Marcin Barański Francuskie przedmieścia oczami mieszkańców Kilka głosów z wnętrza banlieues Problemy położonych na obrzeżach miast wielkich zespołów mieszkaniowych od lat zajmują istotne miejsce we francuskiej debacie publicznej i polaryzują tamtejszą scenę polityczną. które trafiają do szerokich mas odbiorców. za to atrakcyjne fabularnie schematy3. Odnosi się on zarówno do znajdujących się na peryferiach miast. które upada. za pomocą których opisywano i wyjaśniano problemy przedmieść. ich niższa od średniej krajowej stopa życiowa czy też notowany na nich relatywnie wysoki poziom przestępczości. Celem niniejszego eseju jest konfrontacja pewnych wyobrażeń na temat przedmieść. Jednakże. Dominującymi w dyskursie naukowym kategoriami. wreszcie anomia społeczna. nadal zamieszki i uliczne walki z policją. Wymowę filmu oddają najlepiej ostatnie słowa jednego z bohaterów: oto historia społeczeństwa. Były one tematem wielu opracowań z zakresu socjologii. mieszczących dotowane przez państwo lokalne socjalne o tanim czynszu. etnografii czy polityki społecznej. stanowią one kanwę utworów muzycznych czy filmów.

zwłaszcza na te. Codes. Są to Gorzkie przedmieścia4 autorstwa Agnès VillechaiseDupont oraz Serce przedmieść5 Davida Lepoutre’a. Paris. oraz bliższa znajomość z jednym z nich pozwoliły mu na przyjrzenie się panującym w rówieśniczych grupach stosunkom międzyludzkim. Paris. Uznawane przez nich wartości i styl życia. Amère banlieue. rites et langages. Praca Davida Lepoutre’a jest natomiast zapisem doświadczeń autora. Nieadekwatne jest również postrzeganie ich w kategoriach tradycyjnej społeczności robotniczej. w związku z modernizacją społeczno-gospodarczą kraju. dezorganizacja społeczna czy desocjalizacja. jednakże ich relatywnie niskie zasoby finansowe (stąd 4 A. Pierwsza praca łączy w sobie opis teoretyczny. zbiorowe formy oporu wobec interwencji władz. Wyniki tych badań skłoniły autora do polemiki z koncepcjami takimi jak przemoc anomiczna. jest skład etniczny populacji banlieues. studia przypadku oraz postulaty w zakresie polityki społecznej. Kolejnej kategorii – populacji zależnej od publicznej pomocy – przeciwstawia zaobserwowane w toku badań indywidualne ścieżki awansu. 31. które wymykają się spod kontroli instytucji”6. Wykluczenie wydaje jej się terminem zbyt szerokim i nieprecyzyjnym wobec różnorodnych sytuacji i doświadczeń mieszkańców. która. Les gens des grands ensembles. zwyczajom czy wzorcom kulturowym. Autorka poświęca pierwszy rozdział książki na przegląd dotychczasowych kategorii socjologicznych opisujących przedmieścia. zanikała od lat 60. Zaobserwowane zwyczaje i normy skłaniają go do uznania odrębnego charakteru relacji młodzieżowych. mogą sugerować. 5 D. zwłaszcza te towarzyszące relacjom z ulicznych zamieszek. co jest źródłem szeregu negatywnych zjawisk. Villechaise-Dupont. Nie negując opisywanych przez socjologię teoretyczną zjawisk. 2000. Przeprowadzka do jednego z osiedli. które postaram się pokrótce przybliżyć.Francuskie przedmieścia oczami mieszkańców na zakwalifikować do nurtu socjologii uczestniczącej. Ich medialne przedstawienia. składających się na swoistą. uliczną subkulturę. przymiotnik „spauperyzowane”) uniemożliwiają im realizację pożądanych wzorców kulturowych. Coeur de banlieue. s. Lepoutre zwraca uwagę na „inne formy socjalizacji. skąd pochodziła większość jego uczniów. W miejsce powyższych modeli Villechaise-Dupont proponuje ujęcie mieszkańców banlieues jako „średnich kategorii spauperyzowanych”. są charakterystyczne dla klasy średniej. Lepoutre. Przedmieścia gettami? Pierwszym zagadnieniem. 35 . na jakie chciałbym zwrócić uwagę. wreszcie samoorganizację mieszkańców w celu przezwyciężenia danego problemu. 1997. że są one zamieszkiwane niemal wyłącznie przez 6 Tamże. jak dowodzi autorka. do którego aspirują. który podczas siedmiu lat nauczania w podparyskim gimnazjum badał relacje społeczne wśród tamtejszych nastolatków.

pewne uwarunkowane kulturowo zachowania osób obcego pochodzenia zwracają uwagę Francuzów. 36 . a ich obecność jest szczególnie zauważalna i uświadomiona przez Francuzów. s. 62.Marcin Barański ludność obcego. O ile rzeczywiście imigranci stanowią wysoki odsetek mieszkańców banlieues. Wychodzi Pani o dziewiątej wieczorem. 116. I tak. jest w niej reprezentowanych co najmniej 70 narodowości. to jest w porządku. A to oznacza burdel12. Lepoutre. 9 A. W rezultacie określanie tak zróżnicowanej populacji mianem imigrantów i przedstawianie ich jako jednorodnej grupy wydaje się zbytnim uproszczeniem. Dotyczy to chociażby hałasu. spacerowaliśmy. Mimo liczebnej przewagi francuscy mieszkańcy przedmieść odnoszą często wrażenie zdominowania przez imigrantów. o tyle dane statystyczne pokazują. Wszystkie tłumaczenia w tekście pochodzą ode mnie – MB. Jest za dużo obcokrajowców. cyt. 12 D. s. usytuowanym pod Bordeaux zespole gmin Hauts de Garonne9 odsetek mieszkańców pochodzenia pozaeuropejskiego wynosi z kolei 12.. zwłaszcza. liczba czarnoskórych czy arabskich mieszkańców ciągle wzrasta. pełnego emocji spo10 Tamże. było dużo ludzi. cyt. s. Dochodzi do tego określanie przedmieść jako francuskich gett7. o czym później. Lepoutre. Teraz się już tego nie widzi. że skład etniczny zbiorowości żyjących na przedmieściach jest mocno zróżnicowany. Można wskazać dwa powody poczucia dominacji. s. jak sobie przypominam. Populacja ta jest heterogeniczna. ale tutaj. Villechaise-Dupont.thenation. Przeważają Algierczycy (52% mieszkańców obcego pochodzenia). na co zwraca uwagę Villechaise-Dupont10. nie są jeszcze większością. skupiających mniejszości narodowe czy etniczne. dz.. 125. w takich miejscach jak nasze już nie11. Wszystkich dano w jedno miejsce.com/doc/20051128/ireland. 120. szczególnie północnoafrykańskiego pochodzenia. tych gorzej sytuowanych: Gdy wychodzi Pani wieczorem [jest] tylko jeden biały na osiedlu. Chociażby niniejszy artykuł z amerykańskiego „The Nation”: http://www.. nadmiernej gestykulacji czy też gwałtownego. procent osób obcego pochodzenia żyjących w wielkim zespole mieszkaniowym Quatre-Mille wynosi 28. zarówno z powodu napływu nowych imigrantów. obecni są również imigranci z Europy Południowej (15%). Po pierwsze. cyt. dz. 7 Nie tylko przez francuskich wykonawców hip-hopowych. Po drugie. w badanej przez Lepoutre’a gminie Courneuve8. 11 Tamże. s. 66. analogicznie do amerykańskich enklaw. Ich widoczna obecność wywołuje niezadowolenie dużej części Francuzów. na zewnątrz są tylko imigranci. 8 D. dz. lecz także i w prasie. Kiedy to jest jedna osoba. W badanym przez Villechaise-Dupont. ale prawie. jak i wyższego przyrostu naturalnego w tych grupach etnicznych. a także z Turcji i Afryki Subsaharyjskiej (11%). Kiedyś.

że istnieje różnica pomiędzy etnicznie jednolitymi dzielnicami amerykańskich miast a francuskimi przedmieściami.Francuskie przedmieścia oczami mieszkańców sobu mówienia. oni są bardzo silni”13. to pewne jest. nie wstydzę się odpowiedzieć. głośnego słuchania muzyki czy też przesiadywania pod wejściami do budynków: „Gdy są w grupie. Gdy jestem pytana. z kratą piw. są najsilniejsi. Swój pobyt na przedmieściach uznają za tymczasowy. Jeśli ktoś mówi mi „dzień dobry”. Ale jeśli to miałoby oznaczać uniżanie się. Wcale. a także zagrożenia. Poczucie bycia zdominowanym. Tak. zwraca jednak uwagę na w większości arabskie pochodzenie i islamskie wyznanie imigrantów. David Lepoutre przyznaje. 69. tak jak w tej. która ma na celu zwrócenie uwagi na podobne mechanizmy zachodzące w tych różnych środowiskach. Opinia ta może być przedmiotem dyskusji. W przeprowadzonych wywiadach wiele osób podkreśla. że nie łączy ich nic z sąsiadami ani z miejscem zamieszkania. że badany przez niego zespół Quatre-Mille ma cechy charakterystyczne współczesnego getta14. powyżej heterogeniczności przedmieść. będących podstawą jakiegokolwiek zbiorowego działania zmierzającego do poprawy warunków życia w banlieues. W takich warunkach trudno o wytworzenie się poczucia solidarności i zaufania. Gdy zejdzie Pani na dół. Jakkolwiek przytaczane dane statystyczne wskazują.115-116. że północnoafrykańscy imigranci wciąż stanowią mniejszość w badanych gminach. 37 . o jakim świadczą wypowiedzi rdzennie francuskich mieszkańców przedmieść. co w konsekwencji uniemożliwia ich rzetelną analizę. Dominują strategie indywidualne. s. że samo użycie tego sformułowania przez autora jest figurą retoryczną. polegające na wycofaniu się do sfery prywatnej i gromadzeniu środków pieniężnych. Powszechny jest brak znajomości z sąsiadami. Słabe więzi społeczne Przytaczane przez Villechaise-Dupont wypowiedzi mieszkańców wskazują na niski poziom kapitału społecznego wśród zbiorowości żyjących na przedmieściach. Planom na przyszłość towarzyszy nierzadko poczucie wyższości. jakbym była dziewczyną stąd. często jest też widoczna wzajemna niechęć. wypowiedzi: Osobiście. bycie tak samo beznadziejną jak oni. dziesięciu razem. wcale nie odosobnionej. Stanowi ono według niego podstawę do twierdzenia. że nie jestem stąd. 14 Tamże. wcale się nie czuję. ich wzrastająca liczba oraz opisane obyczaje tłumaczą wrażenie „utraty kontroli nad swoim terytorium”. Co do samego terminu „getto”. które pozwoliłyby opuścić dotychczasowe miejsce zamieszkania. wywołuje między innymi młodzieżowy zwyczaj poruszania się w dużych grupach po osiedlu. spowodowany przejściowymi trudnościami finansowymi. nie przeszkadza mi to. jednakże trzeba zauważyć. Nie powinna ona przesłaniać ukazanej 13 Tamże. s. kiedy się przeprowadzę. znajdzie ich Pani z siedmiu. ośmiu.

To z kolei pogłębia istniejącą już nieufność i tłumaczy powszechne wycofywanie się do sfery prywatnej oraz brak poczucia wspólnoty u mieszkańców. Imigranci – zwłaszcza pochodzenia arabskiego – utrzymują ze sobą bardziej intensywne kontakty. lecz współistnieją ze wzorcami społeczeństwa konsumpcyjnego. jakiej poddawane są badane przedmieścia. które nie zanikają. gdy nikt nie wiedział. nawet dalekie. zostałem całkowicie sam. o tyle zatomizowana zbiorowość mieszkańców przedmieść nie posiada swoistych 15 A. s. cyt. W kontaktach ze środowiskiem zewnętrznym stara się pokazać dystans. s. tak jak czyniła to autorka przytoczonej wyżej wypowiedzi. jaki dzieli ją od sąsiadów. Cenon to nazwy badanych przez autorkę przedmieść. chociażby poniżając ich przed swoimi rozmówcami. 17 Gmina znajdująca się 5 kilometrów od Bordeaux. Villechaise-Dupont. a później wyjeżdżamy15 Villechaise-Dupont upatruje wyjaśnienia tego stanu rzeczy w stygmatyzacji. 111. 68. które mogłaby przeciwstawić tym. to zaczęli się bać! Reputacja!19 O ile tradycyjna społeczność robotnicza była w stanie wypracować własny. dz. Na początku. a gdy się sobie przedstawiliśmy: Perceval.Marcin Barański odpowiadam: chwila.. 16 Skrót od nazwy organizacji pozarządowej – Narodowego stowarzyszenia kształcenia zawodowego dorosłych. dz. co owocuje napięciami i konfliktami. W rezultacie jednostka dąży do ucieczki z cieszącego się złą sławą miejsca. aby poszukać jakiegoś stażu i poznałem ludzi.. czy nawet dalej. Fakt zamieszkiwania w pewnych miejscach jest nierzadko źródłem problemów w życiu zawodowym. Cenon. czekam na dobrą okazję. Często . 19 A. odmienny od właściwego klasom średnim sposób bycia. 18 Perceval. Gdy im powiedziałem. Opiera się ona przede wszystkim na macierzystych wartościach kulturowych i religijnych. cyt. wzorców kulturowych. Tworzona przez nich wspólnota wyraźnie kontrastuje z indywidualistycznym nastawieniem większości zamieszkujących przedmieścia Francuzów. którzy byli z daleka. Muszę tu trochę popracować. którzy ją stygmatyzują. nieprzyjemności w kontaktach z władzą publiczną czy poczucia wstydu wobec znajomych: Poszedłem do AFPY16. Wspólnoty imigrantów 38 W kontekście obserwowanej atomizacji społecznej warto przyjrzeć się społecznościom imigrantów. skupionych w większości właśnie na przedmieściach. znaczącą rolę odgrywają także. paliliśmy razem fajki. że jestem z Perceval18. Wyrażana i odczuwana niechęć przekłada się tymczasem na codzienne kontakty z sąsiadami. struktury pokrewieństwa. nikt już się do mnie nie odezwał! (śmiech) Arab z Perceval! Nikt [się do mnie nie odezwał]. Nieprzystające do francuskich wzorców obyczajowych zachowania świadczą o pewnym stopniu autonomii kulturowej tych środowisk. z Talence17. Villechaise-Dupont.

że nie chcemy ich prosić. bo. to nie jest tak. 24 A. ale ja.. z drugiej – pozostaje w ścisłym związku ze swoją rodzimą społecznością. 96-97. ubiegania się o prawo pobytu czy pomoc socjalną. Przejawy tego poczucia wspólnoty i występowania bliższych relacji międzyludzkich można obserwować na wielu płaszczyznach. Abdelmalek Sayad. Co do mojego pochodzenia. Sayad. moich dziadków. jednakże jej utożsamienie się z korzeniami arabskimi pozostaje o wiele silniejsze: „Czuję się Francuzką. a także osoby duchowne. szczególną uwagę należy poświęcić młodzieży. dostawców rozmaitych 20 Tamże. zwraca uwagę na wykształcenie się autonomicznych struktur odpowiadających na wielorakie potrzeby społeczności algierskiej22. Obejmują one rzemieślników. wreszcie wspomnień z kraju ojczystego: „Nie mogę tego wyjaśnić… To nie jest kwestia preferencji… Jest [między nami] związek. ponieważ jesteśmy w tej samej sytuacji […] Marokańczyków we Francji”20. dz.Francuskie przedmieścia oczami mieszkańców jest to również wspólnota doświadczeń: odrzucenia ze strony Francuzów. Jak zauważa Villechaise-Dupont24. cyt.70-71. Czułabym się bardziej Arabką niż Francuzką. w których się ona porusza. Różnice wzorców obyczajowych i norm moralnych mogą być źródłem napięć pomiędzy jednostką a dwoma odmiennymi środowiskami. Lepoutre. s. 21 Tamże. jak zareagują. cyt. urodziłam się tutaj. s. Podtrzymują one poczucie wspólnoty wśród francuskich Algierczyków oraz zapewniają tej społeczności znaczną autonomię. usług (od branży rozrywkowej po adwokatów czy lekarzy). s. no cóż. dz. Des illusions de l’émigré aux souffrances de l’immigré.. W poniższej wypowiedzi uczennicy podparyskiego gimnazjum widać co prawda poczucie przynależności do Francji. ponieważ oni są także z Maroka. sklepikarzy. 130. ja zawsze będę Arabką23”. Paris. Obok spontanicznych i nieformalnych zachowań widoczne są bardziej złożone przejawy istnienia arabskiej wspólnoty. szczególnie irytujące dla muzułmańskich rozmówców jest zrównywanie ich z grupami integrystycznymi oraz ograniczanie się przez media do przedstawiania islamu jedynie z tej 23 D. Specyfika młodzieży Pisząc o relacjach społecznych wśród imigrantów. że] nie wiemy. Nie wydaje mi się. 135. 39 . chociażby w drobnych sprawach życia codziennego: Między Arabami się rozumiemy. badacz imigracji północnoafrykańskiej.Villechaise-Dupont. żeby było to częste u Francuzów21. s. Przychodzimy do siebie poprosić o cukier czy sól… Z Francuzami. La double absence. dla mnie.[…]U nas. Z jednej strony nastawiona jest na oddziaływanie społeczeństwa konsumpcyjnego. Jestem Arabką (śmiech). często przychodzi się do kogoś innego po sól czy cukier. w Maroku. jestem czystą Arabką. 1999. 22 A. [Chodzi o to.

40 25 Tamże. umówiliśmy się. Jakkolwiek negatywnie określane z racji swojej złej opinii. jeden z rozmówców Villechaise-Dupont opowiada o „walce”. s. 137. jak i po drugiej stronie. co może prowadzić do sytuacji konfliktowych między osobami pochodzącymi z różnych dzielnic czy osiedli. 142. my jesteśmy u siebie. o tyle stosunek poszczególnych grup młodzieżowych do swojej dzielnicy. do którego osiągnięcia nie byliby zdolni dorośli mieszkańcy.Marcin Barański perspektywy. Może też przybierać formy zbiorowego działania we wspólnym celu. są plusy i minusy25. nawet ich nie znałeś. to do niego podejdzie i „zamieni z nim słowo”. banlieues są stałym punktem odniesienia rówieśniczych rozmów. To my tu mieszkamy. deklaruje do nich silne przywiązanie. s. . jak i Villechaise-Dupont. Potem je sortuję. Dzięki temu. Mając trochę mentalności marokańskiej i trochę europejskiej. Z drugiej strony część młodych muzułmanów zamiast potencjalnego konfliktu widzi w tym „zawieszeniu” pomiędzy dwiema kulturami szansę na wzbogacenie swojej osobowości: Myślę. ani tym bardziej władza publiczna. O ile przytaczane wcześniej wypowiedzi osób dorosłych świadczą o braku identyfikacji z zamieszkiwanymi banlieues. stanu technicznego czy nieestetycznego wyglądu. że jak ktoś zobaczy narkomana. podzielane przez członków grupy. bo masz wtedy szerszy ogląd świata. a ich wzajemny kontakt z rówieśnikami zdecydowanie wykracza poza przywitanie się czy krótką wymianę zdań przy przypadkowym spotkaniu. Zdaliśmy sobie sprawę. I tak pomału… Po dwóch czy trzech miesiącach udało się [ich wygnać]. podyskutowaliśmy. Poczucie wspólnoty i odrębności nie objawia się jednak wyłącznie w fizycznej lub werbalnej przemocy względem innych. zarówno Lepoutre’a. Mam nadzieję. mogę sobie powiedzieć. W pewnym momencie stało się to zadziwiające: widziałeś ludzi ze wszystkich możliwych miejsc. Zarówno po jednej. zdarzały się bójki. które nierzadko przeradzają się w swoiste legendy i mitologie. Zdecydowana większość młodych rozmówców. zamiast odstąpienia od negatywnie ocenianych przekonań czy wartości religijnych następuje jeszcze mocniejsze utożsamienie się z kwestionowaną tradycją. jak jedna ma się do drugiej. a nikt nas nie szanuje. Posiadają oni rozwiniętą sieć znajomości w obrębie osiedla czy dzielnicy. łączę je. mogę osądzać. Wzięliśmy się w garść. Przykładowo. bywali odurzeni. Paradoksalnie. jaką stoczyli młodzi z Perceval z pojawiającymi się na osiedlu dealerami narkotyków: Mieliśmy dosyć oglądania podejrzanych typów. że staje się to nie do wytrzymania i że nie możemy na to dłużej pozwolić. osiedla czy bloku wydaje się zupełnie odmienny. Miejsce zamieszkania stanowi również kryterium pozwalające odróżnić „swoich” od „obcych”.26 26 Tamże. że to dobrze mieć dwie różne kultury. Wiążą się z nimi rozmaite wspomnienia. że tak pozostanie.

Pozytywne świadectwa aktorów społecznych. idealizujących czasami życie na przedmieściach. konfliktów i napięć. której jest poddawana przez rówieśników wywodzących się z wyżej sytuowanych środowisk oraz zachować poczucie własnej wartości. Podsumowanie Obraz banlieues. Warto pamiętać o heterogenicznym charakterze żyjących na przedmieściach zbiorowości. Zamiast dystansowania się od stygmatyzowanego miejsca widoczne jest silne przywiązanie do niego i (co prawda przybierająca często kuriozalne formy zaczepek lub bójek) swoista troska o dobrą reputację dzielnicy czy osiedla. W tym kontekście należałoby przyjrzeć się przede wszystkim opiniom mieszkańców wielkich zespołów. mimo relatywnej homogeniczności etnicznej polskiego społeczeństwa. że właśnie odmienna percepcja banlieues w kulturze młodzieżowej może być punktem wyjścia dla wypracowania pozytywnej tożsamości mieszkańców. jest też polska kultura młodzieżowa. rozmaitych sytuacjach i postawach spotykanych wśród mieszkańców. Ich spostrzeżenia mogą okazać się przydatne przy kształtowaniu polityki mieszkaniowej – i. zwłaszcza tych wartościujących. jakie obserwujemy wśród grup imigranckich oraz mło- dzieżowych. nie mogą oczywiście przesłonić istniejących problemów. poczuciu przynależności do wspólnoty czy też zdolności do mobilizacji w celu osiągnięcia danych rezultatów. Ciekawym problemem badawczym. ich relacjom sąsiedzkim. wreszcie pewnych cechach partykularnych. Mimo oczywistych różnic dzielących oba społeczeństwa doświadczenia francuskich badaczy są interesujące z polskiego punktu widzenia. XX wieku. zwłaszcza wywodzącym się ze wschodniej Europy i Azji najliczniejszym ich grupom. zwłaszcza w kontekście skutków transformacji społeczno-gospodarczej lat 90. jaki wyłania się z wypowiedzi aktorów społecznych. którą byliby oni w stanie przeciwstawić dotychczasowej stygmatyzacji swojej przestrzeni oraz zbiorowości. w której uczestniczą nastoletni mieszkańcy osiedli w wielkich miastach. ważne wydaje się poświęcenie większej uwagi przebywającym w naszym kraju imigrantom. każe nam ostrożnie spoglądać na dominujące w kulturze masowej. 41 . szerzej. Wydaje się. które zachodzą między dorosłymi.Francuskie przedmieścia oczami mieszkańców Relacje społeczne wśród młodych mieszkańców przedmieść różnią się więc stopniem gęstości i intensywnością od tych. społecznej – zaś poruszane w ich pracach zagadnienia skłaniają do zbadania sytuacji panującej na polskich osiedlach mieszkaniowych. Wreszcie. Pomagają one młodzieży zwalczyć deprecjację. Należy jednak brać je pod uwagę przy dokonywaniu generalnych sądów. uproszczone i nierzadko krzywdzące przedstawienia.

Popyt na miód i inne pszczele produkty w naturalny sposób wiązał się z rozwojem pszczelarstwa oraz wiedzy o złocistym smakołyku. zauważa także. 1-5. Warszawa 2007. że kwiaty.22] . mają wpływ na późniejszy wygląd miodu. 201. and Byzantine Studies”. J. s. Substancje zawarte w pyłku i nektarze mogą się przedostawać do miodu. fragmencie V księgi Historia Animalium. nadając mu rozmaite właściwości. tożsamego z miodem występującym w tekście Homerowego Hymnu do Hermesa. stan transu 3 J.. The Delphic Bee: Bees and toxic honeys as pointers to psychoactive and other medicinal plants. 260-266. 550-563 [w:] Homerika. z których pszczoły zbierają nektar. W. że miód tymiankowy odznacza się charakterystyczną słodyczą i konsystencją3. s. na terenie Indii. Niezwykłe skutki jedzenia niektórych miodów były prawdopodobnie znane już w starożytności – czasami sugeruje się. Crows Nest 2002. Macinnis.. p. że z reguły źródło nektaru w znaczący sposób wpływa na wygląd i właściwości wytwarzanego miodu –natomiast przyrodnik i filozof grecki Arystoteles wspomina w 22. 42 . s. A. pachnącego kosmetyku albo lekarstwa1. że delficka Pytia wpadała w narkotyczny trans po spożyciu „żółtego miodu”. 4 Hymn do Hermesa. 554b. 62. miód wytworzony z kwiatów o toksycznych lub halucynogennych właściwościach może także je posiąść. 1 H. 55-66. s. Na co dzień używano go jako źródła słodyczy.Maciej Paprocki Mel maenomenon – różanecznikowy miód szaleńców Wielkie znaczenie miodu dla starożytnych cywilizacji nie podlega dyskusji. to brakowało początkowo regularnie uczęszczanych i bezpiecznych szlaków handlowych. dobrego środka konserwującego. czyli Żywoty Homera i poematy przypisywane poecie. Pszczelarze odkryli.n. s. Kelhoffer. John the Baptist’s Wild Honey” and „Honey” in Antiquity. przeł.„Greek. Historia Animalium 533b. 626b–627a [V. „Economic Botany” 52. bo chociaż trzcina cukrowa była z całą pewnością uprawiana w VI w. 2 P. Według tej interpretacji. Ott. ale zawsze jako towar niezwykle drogi2. które być może w ten sposób wprowadzały się w wieszczy. Sweetness and Light: The Mysterious History of the Honeybee. Arystoteles.3/1998. Ellis. spożywanym przez trzy siostry spod szczytu Parnasu. Bittersweet: The Story of Sugar. 45/2005. Appel. Wskutek tego przenikania.e. Roman. prawdomówny trans4. Cukier powoli zaczął pojawiać się w Europie najprawdopodobniej dopiero za czasów rzymskich. New York 2005.

T.] Jednakże nikt nie umarł i następnego dnia. Użyte przez Ksenofonta słowo. ed. żołnierze. Poisoning by mad honey: A brief review. Po łapczywym spożyciu pojawiły się u nich przykre objawy.. London 1855. Opisany przez Pliniusza jako mel maenomenon albo „miód obłędu” miał także powodować omamy i osłabienie koordynacji słownej i ruchowej. a niekiedy nawet konających. J.. pod koniec istnienia republiki rzymskiej. ci. ale przez ten czas chorujący żołnierze nie byli zdolni do walki – zbieg okoliczności. jakoś o tej samej porze.e. jest dokładnie tym samym terminem. 6 Plinius Secundus. Historia naturalis.44-45. 7 Ksenofont. 43 . 7-15].n. Obficie produkowany przez miejscowy gatunek pszczoły kaukaskiej. dosł. 8.n. w stronę Morza 5 I. p. zaczęli przychodzić do siebie. W trzecim i czwartym dniu powstawali jak po zażyciu lekarstwa7. Riley. dokładnie opisane przez Ksenofonta: . przypominali ludzi bardzo pijanych. cierpieli na wymioty i na biegunkę. Leżeli pokotem jak po klęsce. K. Wyprawa Cyrusa. p. ścigała wycofujące się siły króla pontyjskiego Mitrydatesa VI. którzy zjedli niewiele. którzy zjedli dużo – szaleńców. Ciekawym przykładem nietypowych właściwości pszczelego produktu jest działanie miodu pochodzącego z okolic Trapezuntu nad Morzem Czarnym.e. W 67 roku p. dowodzona przez Gnejusza Pompejusza. s. The Natural history. Bostock..n. „Food and Chemical Toxicology” 45/2007. z których oba – co ciekawe – wystąpiły wśród armii maszerujących przez ten region. ma on szkodliwe działanie na spożywających go ludzi: do objawów po spożyciu należą drgawki. Po dotarciu w okolice Trapezuntu. W. o którym pisemne wzmianki pojawiają się już na przełomie V i IV w. A. żaden z nich nie mógł wstać. Ofiarami pierwszego padli w 400 r. wzmożona potliwość. Madyda. żołnierze armii Dziesięciu Tysięcy pod wodzą Ksenofonta. Pliniusz spekulował. którzy jedli patokę. wyczerpani wędrówką. Lipsiae 1906. Czarnego. rozproszyli się w poszukiwaniu pożywienia po okolicznych wzgórzach. Objawy wywołane zatruciem ustały po upływie doby. Koca. Mayhoff. Koca. XXI. wymioty. wszyscy tracili przytomność. Korzystałem również z wydania: Pliny the Elder.. 2 [ks. nazwanego tak z powodu jego toksycznego działania na trzodę skubiącą liście krzewu6. ale odegrał ważną rolę w historii ponad trzysta lat później. μαινομένοις. ślinotok oraz ogólne osłabienie5.Mel maenomenon – różanecznikowy miód szaleńców miałby być spowodowany przez substancje zawarte w miodzie. że jeden z gatunków trującego miodu jest zbierany przez miejscowe pszczoły z kwiatów krzewu aegolethron (gr. Ci. t. H. Ed.e. którym określił miód czarnomorski Pliniusz Starszy. przedzierający się przez góry Armenii. [. „kozimord”). W historii starożytnej zapisały się dwa przypadki masowego zatrucia wspomnianym miodem. Warszawa 2003. gdzie natknęli się na wielką liczbę pszczelich barci wypełnionych miodem. jedna z rzymskich armii. który nie zaszkodził armii Ksenofonta. IV. F. 1315. przeł.

którzy urządzili zasadzkę. poszukując urozmaicenia dla dziennej racji pożywienia. Infectious Terrorism. Roman History. Root-Bernstein. Pompejusz przechodził ze swoimi siłami przez ziemie plemienia Heptakometów (Ἑπτακωμῆται). dz. http://penelope. XII. 6. S.3. Jones.html. cyt. html. Na dworze Mitrydatesa przebywał także Krateuas.2011). hasło Crateuas [w:] „Encyclopaedia Romana”. wedle którego Mitrydates miał wskutek częstego zażywania niewielkich dawek substancji toksycznych uodpornić się na nie do tego stopnia. ed. opisujący zatrucie armii Ksenofonta miodem. cyt.. s.Maciej Paprocki przeciwnika Rzymu w trzeciej wojnie mitrydatejskiej8. Zachowało się także podanie Kasjusza Diona. Boston 1994. Foster.13.edu/~grout/encyclopaedia_romana/aconite/mithridatum.Cary. 15 Strabon. Według tej hipotezy armia pontyjska musiałaby jedynie poczekać na wystąpienie pierwszych objawów zatrucia. (dostęp 27. autor pierwszego ilustrowanego zielnika. 9 Strabon. dz. cyt. że Krateuas znał epizod z Anabazy. którzy mieli w zwyczaju podobne działania wobec obcych15.3. Biorąc pod uwagę te okoliczności. Meineke.8. Root-Bernstein.. Pomijając jednak kwestię.S. miałaby zachęcić siły Pompejusza do pogoni przez teren. Geographica. http://penelope.03. 44-47. s. Dio Cassius. Grout.L. 6. sławny lekarz i zielarz. otrzymywanym z „gałązek drzew”).18. Grout.2011.uchicago. 44 . Root-Bernstein. 10 R. 14 J. Lipsiae 1877.2011. Samo użycie tego specyfiku udowadnia. dz. Teoria Roota-Bernsteina wzbudza pewne wątpliwości – przykładowo. ed.. przeł.uchicago. Wyłożyli na trasie przemarszu wojsk rzymskich miski z miodem szaleńców (τοῦ μαινομένου μέλιτος). „The Atlantic Monthly” 5/1991. s. Korzystałem również z wydania: The Geography of Strabo. wycofująca się powoli w stronę Kolchidy.03. oczekujący zaś na to Heptakomeci napadli i wybili trzy manipuły Pompejusza. XXXVII. 44-47. hasło Mithridatum and the death of Mithridates [w:] „Encyclopaedia Romana”.04. 13 R. E. Armia. Według niektórych badaczy istnieje także możliwość. badacz nie zauważa. (dostęp 27. że atak Heptakometów był w rzeczywistości wykonany na zlecenie wycofującego się Mitrydatesa10.2011). gdzie występował miód obłędu i zapewnić jego dostępność na trasie marszu14. aby bezpiecznie przypuścić atak na osłabionych żołnierzy. edu/~grout/encyclopaedia_romana/aconite/ crateuas. że w relacji Strabona trucizna została podłożona przez Heptakometów.B. że miejscowa ludność była nie tylko świadoma jego właściwości. 8 R. Król Pontu był znany z olbrzymiej wiedzy o lekarstwach i truciznach – według Kelsosa z Aleksandrii opracował recepturę mithridatum.04. wyjedli zawartość misek i wkrótce zachorowali. czy było to zatrucie zaplanowane przez Mitrydatesa. legendarnego antidotum uniwersalnego11. A. 45-47. S. ale także miała doświadczenie w stosowaniu go jako broni biologiczno-chemicznej. XII. 11 J. Cambridge 1924. postanowił więc wykorzystać ten sam specyfik do zapewnienia zwycięstwa swojemu królowi13. że potem jego próby samobójstwa przez spożycie trucizny spełzły na niczym12. Jak podaje Strabon. czyli około sześciuset żołnierzy9. warto 12 Tamże. H. Root-Bernstein sugeruje. H. Rzymscy żołnierze.

Koca. XXI. s. dz. Koca.Mel maenomenon – różanecznikowy miód szaleńców zapamiętać pierwsze świadome wykorzystanie miodu obłędu jako trującej broni. że aegolethron i rhododendron bywały identyfikowane z różanecznikiem żółtym (Rhododendron luteum). Ul wypełniany jest stopniowo. co dowodzi. Po spożyciu rzekomo powodował niezwykle intensywne pocenie się.T. 21 I. i 45. cyt. 17 Plinius Secundus. komentarz do XII.) czy różanecznikiem pontyjskim (Rhododendron ponticum20). nazywanym maenomenon18. dz. Poisoning by mad honey: A brief review... Kelhoffer. dz. długo nie była ustalona: komentarz Bostocka i Rileya do Historia naturalis podaje. Grajanotoksyna jest substancją o wielu możliwych pododmianach. 18 Mellis. więc stężenie toksyn w wiosennym plastrze może różnić się od stężenia w letnim czy jesiennym odpowiedniku.44-45. trwała aż czasów współczesnych. W opisie znajdujemy także uwagę. przez co zatruci rzucali się na ziemię w poszukiwaniu ochłody. Niepewność. 1316. oleandrem pospolitym (Nerium oleander L. co do gatunku rośliny. w okolicach Heraklei pontyjskiej17. Gatunek ten według Pliniusza był czerwonawy. kwiatów o różnej produkcji nektaru. polegającą na tym. 45 . Bostock. że w Turcji od dawien dawna powtarzają się zatrucia miodem nazywanym deli bal. cyt. rozdział XXI księgi na rozważania o toksycznych miodach. gdy zauważono. Pszczoły zbierały go z kwiatów obficie rosnących tam krzewów . Dokładna nazwa rośliny lub roślin.F. 1315. prawdopodobnie wytwarzanego przez pszczoły z pąków wspomnianego już krzewu aegolethron. 22 Tamże. 533b. „Food and Chemical Toxicology” 45/2007. że toksyczność miodu jest spowodowana zawartością grajanotoksyny.. miód z krzewu aegolethron jest najbardziej trujący wiosną.45. A. Badania medyczne nad tymi przypadkami udowodniły. że był dobrze znany na tym obszarze. 554b. s. cyt. Substancja tak intrygująca musiała zaciekawić starożytnych badaczy. dz. 62. pochodzącej z nektaru zbieranego przez pszczoły z miejscowych gatunków kwiatów. Tamże. cyt.44-45. z których nektaru powstawały wspomniane miody. J. quod ab insania. rozdziale Pliniusz wspomina natomiast o podobnym miodzie z tej okolicy.. H. s. że nie ulegał krystalizacji. 20 J.rhododendri. że nie każdy plaster trujących miodów musi być równie toksyczny – przykładowo. XXI. a pszczoły mają do dyspozycji rozmaite gatunki 16 Na przykład: Arystoteles. Pliniusz w Historia naturalis poświęca 44. 626b–627a. maenomenon vocant. Historyk odnotowuje istnienie trującego przysmaku. której nektar służy pszczołom do wyrobu miodu obłędu.45. Przykładowo.. Riley. miodem szaleńców21. W 45. należących do rodziny wrzosowatych (do których zalicza się różanecznik pontyjski oraz różanecznik żółty)22. quam gignit. miał specyficzny zapach i dziwną właściwość. wy19 Tamże. którzy często próbowali dociec jej pochodzenia16. W związku z tym plastry zebrane w innych porach roku wcale nie muszą być trujące19. XXI. A.

zmieniających jego działanie. dz. dzięki czemu zbieranie nektaru z różaneczników nie powoduje u owadów żadnych objawów zatrucia23. 24 I. (dostęp 27. utrudniającej zazwyczaj spożycie większych jego ilości. przykładowo.2011). Bérubé. już dawno – mogłoby się wydawać – zbadana. Jeśli natomiast znajdzie się tam tylko niewielka ilość tych kwiatów. War and Bees: Military applications of apiculture. ponieważ grajanotoksyna jest stosunkowo szybko usuwana z ustroju24. pokrywające powierzchnię komórek..net/conrad/warbees. 1315.htm. goryczy. Być może najważniejszym skutkiem tych badań jest spostrzeżenie. nie różni się on w smaku od zwykłego miodu niczym oprócz łatwo wyczuwalnej 23 C. http://www3. potliwość. Koca. 46 25 Tamże. która może oblecieć obszar o wielkości zaledwie 5 km2 podczas zbierania nektaru25. cyt.Maciej Paprocki stępującą w wielu – ale nie wszystkich – gatunkach wrzosowatych. miód będzie znacznie mniej szkodliwy. a w ciężkich przypadkach porażenie zastawek między przedsionkami i komorami serca. s. wykorzystywane przez starożytnych znawców. gdzie oddziałuje na pompy sodowe. Miód różnił się nie tylko smakiem czy kolorem. spowodowane zaś tym napięcie komórkowe wyrządza szkody w całym organizmie. uniemożliwia ten proces i utrzymuje komórki w stanie ciągłej polaryzacji. Koca. „American Bee Journal” 2-3/1997. co powoduje jej depolaryzację – czyli. że starożytna symbolika miodu. Grajanotoksyna. odpowiadające zanotowanym przez Ksenofonta: osłabienie. . którzy dopiero dzięki postępom w biochemii zdołali dokładnie ustalić. ale i współczesnych badaczy. ale także swoim działaniem farmakologicznym. W przeciwieństwie do innych toksyn nie szkodzi ona samym pszczołom. Miód różanecznikowy i zawarta w nim grajanotoksyna stanowiły wyzwanie nie tylko dla starożytnych. oceniane zazwyczaj jako wyraz jego kulturowego lub leczniczego znaczenia. Wzmianki o miodzie w antycznych tekstach. blokując pompy sodowe.03.F. przejście w stan spoczynku po przesłaniu impulsu nerwowego. A. produkt końcowy będzie zawierał znaczną ilość grajanotoksyny. odkrywają w świetle badań nad deli bal swój nieznany dotąd wymiar. może kryć w sobie także tajemnicę domieszek. Współczesne badania są także uzupełnieniem spostrzeżeń Pliniusza o cechach miodu obłędu: wbrew zapewnieniom rzymskiego historyka. Toksyna kumuluje się w miodzie i po spożyciu trafia do krwioobiegu. a jego poszczególne gatunki mogły mieć specyficzne działania.telus. wymioty i drgawki. Istnienie różnych stężeń toksyny w jednym plastrze jest tłumaczone słabą umiejętnością latania miejscowej pszczoły kaukaskiej. 1316. skąd biorą się właściwości miodu obłędu. s. Występują objawy zatrucia. Jeśli występują na tym terenie obficie kwitnące różaneczniki. Pompy funkcjonują jako kanaliki umożliwiające napływ jonów sodu do komórki. zatrucia zazwyczaj nie są jednak śmiertelne. Zgodnie z tekstem Anabazy.

s. Worowska. kiedy mówi coś światu o pisaniu. zilustrować… Ale w sposób żywy. nie dać się przytłoczyć arcydziełom […] Musimy teraz z Odysei zrobić to. Następna. ludzie współcześni. 125 – 126. zinterpretować je. Z. zob. Ernstowa. Dziennik1. tłum. Sándor Márai.Anna Pomierny Pogarda dla Ulissesa? O interpretacji Odysei w Pogardzie Alberta Moravii Wszystkie mity greckie zawierają wątek odwiecznych dramatów ludzkich. T. wszystkie mity greckie są alegoriami ludzkiego życia… A teraz. Warszawa 2004. s. Warszawa 2005. a dalej pogłębić owo znaczenie. co musimy zrobić my. Rheingold planuje nakręcić „film psychologiczny na temat stosunków między 2 A. niezlokalizowanych ani w czasie. S. by odkryli samych siebie. Fazy rozwoju literatury: najpierw jest faza religijna. Powyższe słowa padają w Pogardzie podczas dyskusji między pracującymi wspólnie nad scenariuszem ekranizacji Odysei reżyserem i scenarzystą. 1 Zapisane w 1962 w Paryżu. co może mieć znaczenie dla współczesności. […] otworzyć ją cięciem. I wielka chwila. 47 . Moravia. rozebrać go i potem złożyć zgodnie z naszymi nowoczesnymi wymaganiami2. 320. autonomiczny. zanalizować wewnętrzny mechanizm. jakie robi się na zwłokach w prosektorium. by wskrzesić te mity antyczne i skomplikowane? Przede wszystkim wyłowić z nich to. ani w przestrzeni. Dziennik. tłum. Właśnie… mówiąc innymi słowami. kiedy literatura chce coś powiedzieć ludziom o tamtym świecie. Márai. kiedy literatura nabiera w końcu świadomości i zmusza ludzi. Pogarda.

4 Tamże. 7 Tamże. który kocha swoją żonę i nie jest przez nią kochany3”. że z czasem zmienia się jego postrzeganie otoczenia. protagonista. który za swoje powołanie uznaje pracę dla teatru – chciałby pisać dramaty. Riccardo Molteni. co powoduje. Życie Alberta Moravii. Właśnie z tego powodu Molteni podejmuje się napisania sceniariusza do wielkiej filmowej produkcji. jest młodym. 80. że nie podziela idei. w powieści Pogarda tworzy swoiste studium stosunków między mężczyzną a kobietą (mężem – Riccardem Moltenim a jego żoną – Emilią). czy wręcz przeciwnie – stanowi ona dopełnienie głównego wątku fabularnego? Pogarda i jej bohaterowie Alberto Moravia. Warszawa 1996. W chwili poznania Riccarda była maszynistką pochodzącą z biednej rodziny. s. tłum. H. Życiową udręką stają się natomiast niespłacone raty za nowe mieszkanie oraz determinacja zdobycia wystarczającej na ich pokrycie sumy pieniędzy. 202. który „z miłości do żony popełnił szalony krok i uwikłał się w kłopoty finansowe6”. ambicji i upodobań męża. To podczas prac nad tym filmem rozgrywa się główna akcja Pogardy. 84. zajmować się krytyką teatralną. nade wszystko pragnącą „domowego ogniska”. A. własnego mieszkania i dostatniego życia – taką przedstawia ją narrator. Riccardo Molteni – narrator i główny bohater opowieści. Czytelnik Pogardy poznaje go jako bohatera. ekranizacji „Odysei”. O Emilii Molteni Moravia pisze. funkcję w Pogardzie pełni zaprezentowana interpretacja Odysei. 48 . s. Zaczyna pisać scenariusze filmów popularnych. że Ulissesa z żoną łączy wzajemna miłość i ona właśnie jest motorem całej opowieści4. jaką 3 Tamże. Moravia rysuje postać dwudziestoośmioletniego człowieka. 19. który opiera się przede wszystkim na skontrastowaniu dwóch osobowości – kobiety i mężczyzny. s. Alkmann. choć w swoich wypowiedziach. podczas dyskusji z mężem. Skupia się przede wszystkim na przedstawieniu wzajemnego niezrozumienia bohaterów. zatrudniony do napisania scenariusza – inaczej rozumie Odyseję: odpowiada reżyserowi. 5 A. s. Moravia. Dlaczego autor Pogardy wprowadza wątek eposu Homera do powieści ukazującej losy bohaterów z połowy XX wieku? Czemu służy dyskusja o rozumieniu Odysei? Czy można ją traktować jako swoistą retardację najważniejszych zwrotów w akcji. Jego rozmówca. Kralowa.Anna Pomierny Ulissesem a Penelopą (…) o mężczyźnie. Ich charakterystyka jest konieczna przy próbie odpowiedzi na pytanie. by zapewnić małżonce lepsze warunki życia. Emi6 Tamże. który rezygnuje ze swoich ambicji i marzeń. poglądy i sposób bycia7. jeden z najbardziej cenionych i najpopularniejszych włoskich pisarzy XX wieku. co okazuje się decydujące dla jego małżeństwa. Z czasem jednak odchodzi od swojego wyboru. wykształconym człowiekiem. Tematem utworu autor czyni „dwumian miłość-nienawiść5”.

Do oprawy konfliktu między mężem a żoną autor dołącza dwóch bohaterów – producenta oraz reżysera filmowego. A. Sposób przedstawienia jej postaci jest zdeterminowany przez sposób narracji. dużo istotniejszym od producenta filmu. w Pogardę. 98. Moravia. w Pogardzie to Molteni przebywa w przestrzeni należącej do zalotnika swojej żony i tam właśnie dowiaduje się o losie swojego małżeństwa. bohaterem służącym do oprawy konfliktu między małżeństwem jest niemiecki reżyser Rheingold. Czytelnik dowiaduje się o życiu Emilii i Riccarda z bezpośredniej relacji mężczyzny. równie ważne znaczenie: jest odwróceniem sytuacji znanej czytelnikom Odysei – zalotnicy Penelopy znajdowali się w domu i na wyspie należącej do Odysa. swojej żony: Pomysł zabicia jej przekształcił się prawie natychmiast w powieść. która swoimi krajobrazami przypominać ma scenerię mitycznych wędrówek Ulissesa. H. Miejsce. czego główny bohater długo nie zauważa. W porównaniu z nią mężczyzna wydaje się bezsilny – takie wrażenie – dzięki zabiegowi Moravii – już od pierwszych stron powieści sprawia Molteni. Wrocław 1968. a jej czas – coraz krótszy. nieświadomy zmian zachodzących w swoim małżeństwie. to kobieta staje się przyczyną przekroczenia ogólnie przyjętych prawideł moralnych8. jak również w innych powieściach poświęconych problematyce stosunków między kobietą a mężczyzną. B. s. która pełni funkcję ekspozycji dramatu ukazanego w Pierścieniu Nibelunga „jest zawiązaniem głównych 9 Zob. Heistein. akcja staje się bardziej dramatyczna. Twórczość powieściowa Alberta Moravii. że napisał Pogardę w przypływie wzmożonej niechęci do Elzy. choć czytelnik ma świadomość tego faktu od początku lektury. Wraz z wyjazdem na Capri losy bohaterów zaczynają toczyć się szybciej. Wybór tej scenografii przez Moravię nie jest przypadkowy. Wagner. Alkmanna mówi. jakoby były to dla niej podstawowe wartości. Drugim. ale również moralnym. Alkmann. wywołuje konflikt między nimi. przestrzeń i czas akcji uwalniają postaci i ich losy z realizmu życia codziennego i tym samym umieszczają je w odizolowanej sferze symbolicznej. który zatrudnia Molteniego do pracy nad filmem i jednocześnie staje się – niczym w Odysei – „zalotnikiem” jego żony. Wybór wyspy ma jeszcze jedno. W Pogardzie. Kralowa. Pociej. Jego nazwisko. tłum. Zastosowany środek literacki (pierwszoosobowa narracja mężczyzny) jest dla Moravii typowy i pozwala przedstawić kobietę niedorównującą mężczyźnie nie tylko pod względem intelektualnym. niezależnie od rozwoju fabuły. Przy tym sposobie prezentacji postaci są biegunowo różne i niejako już to. Kraków 2004. 116-129. Akcja powieści w dużej części rozgrywa się w willi producenta na pięknej wyspie Capri. Moravia w wywiadzie przeprowadzonym przez A. A. Warszawa 1996. znaczące tyle co tytuł pierwszej części (Złoto Renu9) tetralogii Wagnera. 202. Zob. co powoduje. s. że podejście do bohaterów oraz ich ocena z założenia są nierówne. 49 .Pogarda dla Ulissesa? O interpretacji Odysei w Pogardzie Alberta Moravii lia zaprzecza. Pierwszy z nich to Battista. Życie Alberta Moravii. s. 8 J.

który w Pogardzie przeprowadza oryginalną interpretację grecką mitologię. Recepcja antyku w literaturze polskiej w latach 1945 – 1975. który pojawia się jako wątek poboczny. Pojawia się jedynie we fragmentach powieści. 136. 118. Nadając współbrzmiące nazwisko bohaterowi. czytając interpretację eposu (do pewnego momentu wraz z narratorem). 13 Tenże. podczas rozmów nad ekranizacją eposu. będące jednocześnie ekspozycjami mitu. czyniąc w ten sposób aluzję do pochodzenia reżysera. Kraków 1983. pisarz podkreśla związek między Wagnerem. s. choć nie jest wprowadzony od razu. w jaki Moravia posługuje się mitem Ulissesa. S. 11 Tamże. 176. dotyczącej pracy nad filmem. wyznaczają węzły dramatyczne powieści i najważniejsze punkty akcji. s. Interpretacja Rheingolda Znaczące dla określenia wymowy prezentowanego przez niemieckiego reżysera rozumienia mitu Ulissesa i Penelopy dla powieści jako spójnej całości jest zwrócenie uwagi na fakt. Wydawać się może zatem. by fabuła mogła stanowić w ogólnym zarysie odwzorowanie eposu. kształtując ekranizację mitu. ma wizję pesymistyczną i przenikniętą ideą ludzkiego upadku11. s. Jednak w przypadku Pogardy czytelnik nie ma do czynienia z podobnym zabiegiem. Kraków 1996. że ekspozycja tej interpretacji ma miejsce po 12 O prefiguracji mitologicznej. nie znając sytuacji małżeństwa Moltenich. można nazwać prefiguracją mitologiczną – mit w utworze staje się ogólną ramą. Stabryła. podobnie jak kompozytor. a nade wszystko 10 Tamże. s. jego pogląd na tę sytuację12. w jakim momencie rozwoju akcji zostaje ona wprowadzona. Recepcja antyku w literaturze polskiej w latach 1976 – 1990. Owe dyskusje. który kształtuje sytuację głównego bohatera. a Rheingoldem. Czy jest to jednak wystarczające wytłumaczenie pojawienia się Ulissesa w Pogardzie i funkcji prefiguracji mitologicznej w tekście? Odpowiedź na to pytanie dostarcza w pewnej mierze analiza mitu zaprezentowana przez Rhiengolda i świadomość tego. który. 50 . Hellada i Roma. i rodzajem modelu. tworzącym własną wersję mitów germańskich.Anna Pomierny konfliktów dramatycznych. Hellada i Roma. objaśnia głównemu bohaterowi jego stan. że wątek Ulissesa rozwija się tu jedynie w ramach dyskusji pobocznej. Niemiecki reżyser. Przewijający się w powieści motyw Ulissesa i Penelopy. Reżyser pełni funkcję zdystansowanego specjalisty. nabiera szczególnego znaczenia. a prefiguracja jest jedynie pozorna i związek między mitem a treścią utworu jest zupełnie luźny13. zasupłaniem węzłów przyszłej tragedii10”. w których mają miejsce kluczowe dyskusje nad sensem Odysei. zob. Sposób. Zwykle prefiguracja mitologiczna ma na celu taką modelację. Wręcz przeciwnie – oburza się. Moravia umiejętnie bawi się językiem i posługuje się operową epopeją stworzoną przez niemieckiego kompozytora. która zaprzecza ogólnie przyjętemu rozumieniu Odysei. 119.

inteligentny. Dopiero w drugiej części dyskusji Rheingold wyjaśnia. religijną i wierną. areligijny. To właśnie w silnej polaryzacji ich charakterów Rheingold doszukuje się powodów złych stosunków między kobietą i jej mężem. W pierwszej odsłonie swojej interpretacji Rheingold nie zdradza jednak. że Ulisses myśli tylko o Penelopie. Pierwszym z nich jest rozmowa Molteniego z żoną. cyt. kobietę dumną i szlachetną. zdradza żonę. 167. dlaczego według niego Ulisses nie chce wrócić do domu i połączyć się ze swoją małżonką. Rheingold interpretuje mit stopniowo podczas dyskusji nad ekranizacją eposu. Tymczasem Ulisses jest jej przeciwieństwem. tylko połączyć się z Penelopą… ale czy mamy mu wierzyć. Posługuje się przy tym narzędziami i pojęciami psychoanalizy Freuda. Podkreśla. Grecji sofistów i filozofów”. gdy mąż zauważa relacje między Emilią a jej „zalotnikiem” – producentem Battistą.. s. Kontrast między bohaterami budowany jest zatem na zasadzie odwrotności cech charakteru. feudalnej. a gdy nadarzy się okazja. Penelopę określa jako uosobienie tradycyjnej. podczas której główny bohater dowiaduje się. który jest „człowiekiem bez przesądów i gdy zajdzie potrzeba. Moravia. bez skrupułów. 166. że zalotnicy jeszcze przed wybuchem wojny trojańskiej byli zakochani w Penelopie i obsypywali ją darami. że Odyseja jest przede wszystkim historią stosunków między Ulissesem a Penelopą. Rozmowa dotyczy jednak nie tyle Odysei. które według niego leżą u podstaw podświadomej wrogości. s. Rheingold retorycznie pyta swojego rozmówcę: „Homer powiada nam. sceptyczny16”. arystokratycznej Grecji – dobrą gospodynię. 16 Tamże. Pozostawia swojego rozmówcę ze świadomością zaprzeczenia podstawowego rozumienia Odysei. Rheingold opisuje go jako bohatera noszącego w sobie „znamienne zadatki późniejszej Grecji. archaicznej. że Ulisses podświadomie nie chce powrócić do domu. że nie pragnie niczego innego. że bohater eposu nie śpieszy się po zakończeniu wojny trojańskiej do domu. 126. światopoglądu i sposobu życia. Drugi moment przełomowy następuje. Zauważa jednak. 51 . którą uznaje za klucz do rozumienia eposu. że Ulisses nie chce powrócić do domu15 z powodu jak najgorszych stosunków z żoną. ile relacji i emocji między kochającym mężczyzną a pogardzającą nim kobietą. W tym miejscu na potrzeby swojej analizy reżyser wychodzi poza tekst eposu i stawia tezę. jest wyrafinowany. panie Molteni?14”. rozsądny. 14 A. dz. Następnie udowadnia. Dla ich określenia przedstawia charakterystyki męża i żony. że żona przestała go kochać i nim pogardza. W pierwszej odsłonie dyskusji z Moltenim reżyser przedstawia swoją tezę. s. że bezpośrednią przyczyną konfliktu musiało być coś innego niż jedynie silna walka przeciwieństw – wydarzenie lub określone zachowanie Ulissesa.Pogarda dla Ulissesa? O interpretacji Odysei w Pogardzie Alberta Moravii dwóch decydujących zwrotach akcji. Ulisses jednak „jako człowiek rozsądny nie przywiązuje wielkiej 15 Tamże.

a może nawet […] jest z nich raczej zadowolony17”. Dzięki temu zabiegowi autor kształtuje charakterystyczną dla siebie wizję bohatera – Molteni ukazany jest jako jednostka zadziwiająco słaba. jednak gdy bohater zaczyna realizować swój plan. s.Anna Pomierny wagi do ich umizgów. narrator nie waha się mówić: „w interpretacji Rheingolda wszystko zostało zwulgaryzowane. Riccardo zaś pogardzanym przez nią Ulissesem. że Emilia przestanie nim pogardzać. zbyt późno staje się dla głównego bohatera sposobem na postrzeganie własnej sytuacji i jednocześnie możliwością jej rozwiązania. Emilia staje się Penelopą. a co za tym idzie. Po odwlekanym powrocie do domu Ulisses dowiaduje się od żony. 52 17 Tamże. Powieść przypomina zatem w swojej budowie grecką tragedię. Pogarda kobiety wobec mężczyzny zostaje przezwyciężona. 171. Dopiero dzięki wypowiedzi reżysera Molteni zaczyna rozumieć. którego intuicyjnie porównuje do Homerowych zalotników Penelopy. a co istotniejsze dla akcji powieści. 168.. scharakteryzowana jako przedstawicielka tradycyjnej kultury. Pogarda kobiety staje się katalizatorem wszystkich działań bohatera wielkiego eposu. ponieważ wie. którą prezentuje reżyser. W rozumieniu Rheingolda uczucie Penelopy mogło zmienić jedynie brutalne rozprawienie się z zalotnikami. również w oczach Molteniego. Dla załamanego Ulissesa jedynym ratunkiem staje się opuszczenie Itaki i wyruszenie na wojnę. ale wciąż go nie kocha. nie przykłada też wagi do darów. jak Penelopa Ulissesem. Nie sposób nie zauważyć u zaprezentowanych przez Rheingolda bohaterów eposu podobieństwa do postaci. Penelopa. dlaczego żona nim pogardza. niebędąca w stanie odgadnąć i zrozumieć swojej sytuacji. Odrzucając propozycję pracy nad dochodową produkcją. W oczach czytelnika. Wydaje się więc. Decyduje się on rozprawić z Battistą. pseudopsychologiczne- go dramatu18”. jakie zaprezentował Rheingold w swojej analizie. Moravia 18 Tamże. którą podkreśla autor. zniżone do poziomu współczesnego moralizatorstwa. Czytelnik powieści Moravii zaczyna stosować tę interpretację zanim jej znaczenie odczyta sam bohaternarrator. które opisuje Moravia. nie może znieść bierności Odysa i zaczyna nim pogardzać. ma nadzieję. Konflikt między Riccardem a jego żoną nie ma więc szans na rozwiązanie. Molteni nie zgadza się z poglądami reżysera i odrzuca takie rozumienie eposu. także zapobiec przeczuwanej przez czytelnika katastrofie. że odzyska miłość żony i sprawi. . s. że prefiguracja mitologiczna dopełni się. Freudowska analiza niemieckiego reżysera. ale z drugiej strony negacja ta nie przeszkadza mu wykorzystać rozważań Rheingolda. dzięki czemu odzyskuje szacunek oraz miłość małżonki. przestaje darzyć go miłością i mówi mu o tym. że żona jest mu wierna. żona wyjeżdża z Battistą i w trakcie podróży do Rzymu ginie podczas snu w wypadku samochodowym. że podczas jego nieobecności była mu wierna. Figura. Dlatego Ulisses brutalnie ich morduje. w rzeczywistości ma w Pogardzie wymowę antyfreudowską.

zaprzepaszczając tym samym możliwość rozwiązania konfliktu z mężem. Funkcje mitu Zastosowana przez pisarza prefiguracja mitologiczna posiada kilka funkcji w Pogardzie. jak Ulisses 19 J. że wcale nie rozwiązuje konfliktu między mężczyzną a kobietą. jest dosłowna dyskusja dotycząca rozumienia Odysei. choć dzięki zabiegowi Moravii sama fabuła Pogardy staje się w oczach czytelnika wielką metaforą mitycznej opowieści. Warto zauważyć. najbardziej oczywistą. Jedna z nich ginie podczas podróży do Rzymu. Podczas wspólnej rozmowy i podróży łódką do morskiej groty jawi mu się ona jako żona idealna – rozkochana i odzyskana po rozprawie z zalotnikami Penelopa. Moravia. Heistein. Moravia stawia pytanie o relację między mitem a rzeczywistością i zasadność posługiwania się nimi dla wzajemnego zrozumienia (mitem dla odczytania rzeczywistości i rzeczywistością dla objaśnienia mitu). jego „ucywilizowanie” wobec jej „prostoty”21. Ich znajomość (szczególnie pieśni XXVI Boskiej Komedii Dantego czy Ulissesa Joyce’a) przez głównego bohatera podkreśla jego wykształcenie w porównaniu do ignorancji Emilii. Sam bohater nie jest w stanie stwierdzić. Penelopą i Ulissesem. Z kolei jej śmierć wydaje się na tyle przypadkowa i bezsensowna. które uniemożliwia próbę odczytania sytuacji bohaterów jako całkowitego odbicia stosunków między Ulissesem i Penelopą. 20 A.Pogarda dla Ulissesa? O interpretacji Odysei w Pogardzie Alberta Moravii przerywa akcję zrządzeniem losu.. że żadna interpretacja Odysei nie jest w sytuacji Moltenich skuteczna i pomocna. cyt. Rzeczywistość mityczna nie pokrywa się z życiem małżeństwa. ale na nie nie odpowiada – odpowiedź „jest zagubiona gdzieś w morskiej otchłani” razem z Emilią. 225. s. dz. Pierwszą z nich. że na ostatnich stronach powieści postać Emilii zostaje niejako podzielona na dwie bohaterki. Rozwiązanie akcji powieści za pomocą niezawodnej w rękach pisarzy Fortuny pozostawia czytelnika w przeświadczeniu. a jedynie go zawiesza. s. Twórczość powieściowa Alberta Moravii. 90. tamże. Warto zaznaczyć. Moravia w rzeczywistości wyśmiewa freudowskie podejście do eposu. 53 . czy widzi Emilię we śnie czy na jawie. s. druga zaś zjawia się w wyobraźni bohatera. 21 Na wiadomość o pracy nad scenariuszem do filmu Emilia odpowiada: Czy to ta „Odyseja”. której uczą w szkole? Zob. Wprowadzając do powieści zafascynowanego psychoanalizą niemieckiego reżysera i przedstawiając jego oryginalną interpretacje mitu. Moravii jednak służą one jedynie jako egzemplifikacja i nie są w powieści opisane. że w Pogardzie nawet śmierć nie staje się rozwiązaniem – „nic się bowiem nie zgadza ani w życiu. Pogardę kończą słowa: „[…] teraz Emilia jest zagubiona gdzieś w morskiej otchłani. które zakłada analizę wewnętrznego mechanizmu mitu i stworzenie z jego elementów nowej treści. Opisana przez Moravię wizja powoduje. ani w śmierci19”. i Penelopa20”. 36. Sceptyczne podejście do tego rodzaju „zabaw z mitem” podkreślają przykłady recepcji i adaptacji motywu Ulissesa w literaturze.

A. Twórczość powieściowa Alberta Moravii. Wydaje się. Pociej. pragnącego nakręcić dochodową ekranizację znanego dzieła22. że te właśnie zasady dwumianowości są kluczem do zrozumienia Pogardy. Dominantą kompozycyjną utworu jest „zorganizowanie” świata przedstawionego za pomocą kontrastów – miłości i nienawiści. Jego interpretacja zdaniem Molteniego jest „omotana bez reszty utartymi komunałami23”. s. Tenże. Ernstowa. Kraków 2004. Recepcja antyku w literaturze polskiej w latach 1945 – 1975. B. Bibliografia: A. które charakteryzuje producenta filmowego. Warszawa 2005. Najważniejszą funkcją ekspozycji figury mitu w dopełnieniu powieści jako spójnej całości jest jednak wzbogacenie i uzupełnienie charakterystyki głównych bohaterów. Battistę. Życie Alberta Moravii. Hellada i Roma. Wrocław 1968. Choć psychoanalityczną interpretację mitu Moravia nazywa zwulgaryzowaną. Heistein. Z. mężczyzny i kobiety. wykorzystuje jej prezentację do podkreślenia różnic między dwoma przeciwstawionymi sobie bohaterami – mężczyzną i kobietą. tłum. tradycyjnej i współczesnej interpretacji Odysei. Hellada i Roma. pragmatycznego producenta„zalotnika” i reżysera-psychoanalityka. tłum. Kralowa. 209.Anna Pomierny że w Pogardzie pojawia się jeszcze jedno podejście do eposu. Stabryła. Wagner. J. 22 Tamże. S. wydaje się główną intencją autora. Moravia. Recepcja antyku w literaturze polskiej w latach 1976 – 1990. Kraków 1996. A. Alkmann. s. Warszawa 1996. 23 Tamże. Ukazanie ich odwiecznego i zasadniczego konfl iktu. 54 . H. Kraków 1983. Moravia. Dzięki tezie dotyczącej odrazy Penelopy w stosunku do Odysa tytułowa pogarda Emilii dla Riccardo nabiera specjalnego sensu. 141 – 143. Pogarda. poprzez zastosowaną prefigurację.

była uśmiechnięta. zesłanym na dowód ich istnienia w miejscach najbardziej zapomnianych i przepełnionych bólem? Gdyby była świętą. po cichu rozważając. ponurymi. rozwścieczona melancholiczka. cynizm. To ona. Chora budząca strach w sobie samej. pozostając w cieniu. każda o niepowtarzalnej fizjonomii. A potem była ta i tamta. poświęcenie?” Wstąpiła do zakonu w bardzo młodym wieku. nieprzebrane pokłady egoizmu. jeszcze bardziej przez swą wytworną piękność. Jej sąsiadką była Bastianelli. o twarzy dziewczynki zdziwionej okrucieństwem natury. przejrzyste. wysiadywania go i ogrzewania przy piersi. czoło jak z Leopardiego. Te chore znał! Niektóre od prawie trzydziestu lat. jak kiedyś wieśniaczki czyniły z jedwabnikami. naprzeciw której psychiatria stawała bezbronna. jak w galerii znanej od dzieciństwa w mgnieniu oka odróżnia się obrazy poszczególnych autorów. z wyrazistą przeszłością i nową osobowością. meandry jej szaleństwa jak nierozplątywany supeł węży. opuszczonymi murami. przegrana. wargach pomarszczonych od płaczu. W jej oczach widać było radość spełnionej wiary. oddała się pracy w szpitalach. była ta. Jego źrenica niczym jaskółka przelatywała nad dwoma rzędami łóżek. ubrana na czarno. czuł wilgotne podmuchy obłędu. w „depresji nerwicowej”. Rodzina nie zachęcała jej. podjudzała upośledzone kobiety do atakowania pielęgniarek. tak. Ta oto Vanda. zawsze złakniona poświęcenia. życzliwa. nawet bliscy przekonali się. ale także najczystsze dobro. niebieskie oczy. altruizm. którą nieustanne cierpienie uczyniło kruchą. Wszystkie rzucone na pastwę szaleństwa. odporna na nowoczesne terapie. zamknięte za nieszczęsnymi. Była niepoznaną tajemnicą. gniazdo złośliwości. jak gałęzie drzew zdruzgotane przez wiatr. Rozpoznawał je bez wahania. winna całej żałoby świata. blada. Obcięła warkocz. będącą krzywym odbiciem poprzedniej. przez całe życie czerpała przyjemność z hodowania zła.Mario Tobino Siostra bluźnierczyni Wzrok doktora Anselmo przesuwał się w dół po trzech schodkach prowadzących do oddziału trzeciego. stroszyła pióra nad otępiałą grupką w prawym rogu. skropiona potem. ledwie skończywszy siedemnaście lat. 55 . Nieprzenikniona. obok kraty. Każdego ranka. nieruchomiał i zadawał sobie pytania:„A gdyby była aniołem. żeby po prostu pokazać. schodząc po trzech stopniach. że tak jest dla niej najlepiej. że na świecie istnieje zło. jak ten wdzięk i piękność zwiędną. Każdego ranka na jej widok Anselmo czuł w piersi ukłucie strachu i poruszenie. ale też nie sprzeciwiała się. Ale była też ta. zamkniętą tu z nieznanych powodów? Gdyby była tu.

Jednak znów wyraźnie usłyszała swój głos wypowiadający bluźnierstwo. miała rzucić obelgę w stronę postaci na ołtarzu. silna. była do nich przyzwyczajona. dobrze dobrane. przeklęła Jezusa?”. Jest też ktoś. na ołtarzu. w sali ogólnej. Ile razy już słyszała bluźnierstwa. szaleństwo! Jak bardzo jestem zniewolona? Co mi się stało?”. świadoma. Uderzyła ją nagła. była trzecia. pomóż mi”. bezsilna. co się działo. ona. Jezu! To nie byłam ja. Czuła się podzielona na dwie osoby: Oprócz zwykłej siostry Fulgenzii była też druga.” i błagała tę postać stojącą nad nią. A pomiędzy tymi dwiema Fulgenziami. niósł się odgłos pracujących dźwigów. gdyż chwilami jej twarz promieniała. wroga. pełnym marynarzy i robotników portowych. Ostatnio była w jednym z najbardziej znanych szpitali w Genui. która chciała bluźnić. Ona natomiast nie zwróciła na to uwagi i wyszła. I w tym samym momencie wypowiedziała przekleństwo. Boże mój. która za każdym razem miała wygrywać. W końcu ta ostatnia. Dzień był bardzo wyczerpujący. Padła na klęcznik: „Boże mój. Oparła się o wezgłowie łóżka. Wyszła z kościoła. wznosiła przejrzyste oczy ponad bluźnierców i zwracała się do Jezusa: „Przebacz im. uważna na to. nowa. zwinęła się w kłębek na łóżku. czysta. różnymi głosami. w swej bezkresnej dobroci. nieodparta myśl: „A gdybym ja też przeklęła.Anna Pomierny Nadano jej imię Fulgenzia1. obserwowała wszystko i nie mogła wziąć w tym udziału. Była przyzwyczajona. to niemożliwe!”. prawdziwa. przepełnione uczuciem i pragnące odwzajemnienia. To było tego letniego popołudnia. o którym myślała. która trzymała w dłoni własne serce i składała je w ofierze. wydawało jej się nawet. fulgere – jaśnieć. diabelska. . Chory skinął głową i zawołał ją. Dobrze się tam czuła. pochłonęła ją myśl o bluźnierstwie. pojęła. Jezu. Zmusili mnie do tego. letnich popołudni. męczący harmider. całkiem inna. gwałtownie i bez namysłu. co niepewny: „To nieprawda. to 56 1 wł. szaleńczo. że za silnymi ramionami kryło się miękkie serce. zeszła po schodach i weszła do kościoła. obrażano i znieważano Jezusa na wiele sposobów. błyszczeć. W tamtej chwili zauważyła chorobę. promienieć słowo wiele razy słyszane u marynarzy. ukryła twarz w poduszce: „ Dwie osoby we mnie. oczy zaszły jej mgłą. Pokręciła głową: „To szaleństwo. od wielu dni pracowała w sali operacyjnej. rozumiała już ich dialekt. tuż przy imieniu Jezusa. że słyszy własny głos sylabizujący zniewagę. pobiegła do sypialni. nieprawdopodobnie. To było jedno z tych zwyczajnych. Przez okno sali ogólnej widać było kawałek portu. jakże sprawnie odróżniała narzędzia i podawała odpowiednie nici! Krew wypływająca z trzewi była purpurowa. kto cię kocha”. W jej głowie rozległ się krzyk tyleż rozpaczliwy.

poeta i psychiatra. Ukończył medycynę na uniwersytecie w Bolonii. Czarne chmury rozwiały się. Po cichu odbywała pokutę. W końcu musiała zrzucić habit. „Popioły Biassolich” oraz „Jasnowłosy był i piękny”. W dniach bluźnierstwa trawiły ją gorączka i napięcie. Każdego ranka wzrok doktora Anselmo zatrzymywał się na niej. lęki.1973 Tłumaczenie: Ewa Tkaczuk Mario Tobino (1910 – 1991) – włoski pisarz. gotowa także w nocy. Dysproporcja między wolą a wyobraźnią. zyskać jego zaufanie. by myśleć. przygniatające cierpienie. w przebłysku świadomości znalazła właściwe słowa: obsesja. skarżyła na inne choroby. Polskiego tłumaczenia doczekały się tylko „Wolne kobiety z Magliano”. zimą szukając mrozu. Czy to było wydarzenie. modliła się na kolanach. niepohamowany odruch. Miała siłę. jak bardzo może cierpieć ludzkie stworzenie. ofiary Szatana. by móc jeszcze rozmawiać z Jezusem. zatroskane siostry zadawały pytania. poznała ofiarę i umęczenie. Koszmary i bezsenność. kryzys minął. i wtedy przypomniała sobie nawiedzonych. zastanawiać się i udało jej się wydostać na powierzchnię. władcze szaleństwo. o którym należało zapomnieć? Ale szybko powrócił. Siostra Fulgenzia była pobożna. Pracowała za trzy pielęgniarki. które budziło się fazami. Przestała pracować. nieprzezwyciężone. Niezrozumiałe. pozbyć się welonu. Wydał dwadzieścia powieści. Dopiero w domu wariatów widać. To była długa walka. ukrywała się. ledwo co jedząc. Z Per le antiche scale („Po starych schodach”). Potem. maniakalna psychoza. 57 . pamiętać. podejmowała się najbardziej odrażających prac. który z pewnością rozumie wszystkie cierpienia i zna ich powód. niepohamowany strumień przekleństw. oddając część swych posiłków innym. poczuła się wyzwolona. Z początku udawała. Nazwała Jezusa „sukinsynem”. doktor Anselmo przyłapywał ją ze wzrokiem skupionym na małym krzyżu wiszącym na ścianie. obłęd doprowadziły do zamknięcia w szpitalu. Przestała przyjmować komunię. Większość życia poświęcił pracy w szpitalu w Maggiano. Nigdy wcześniej nie doświadczyła takiego szczęścia. w chwilach wyzwolenia. oraz cztery tomy poezji. błagała o litość. wciąż być jego małżonką. niedaleko Lukki. wybuchu niepohamowanej radości. Resztkami sił nadal kochała Jezusa. w dużej części autobiograficznych. jej los – dwojaki. Napady przychodziły często. koszmar. nie słabości.Mario Tobino Siostra Fulgenzia wstąpiła do zakonu z powodu bogactwa uczuć. Teraz tu był jej dom. niestrudzona przez cały dzień. zdążyła nią już zawładnąć spoczęła w niej i przypominała o sobie nagłymi atakami. jej córkami były najbrudniejsze chore. straciła cały zapał.

nazbyt przesiąkły niedobrą tradycją. niedopasowane według niego do tureckiej mowy arabskie pismo zastąpił łacińskim. Obaj zafascynowani byli okcydentalizmem i nie wyobrażali sobie. Powszechnie znany jest kaprys Piotra. wspierali wieś. Pod adresem obu reform wysuwa się także ten sam zarzut – pochłonęły ogromną liczbę ofiar.Krzysztof Usakiewicz Zapatrzeni w Zachód. Piotr I był pierwszym carem. od razu pomyślałem o Rosji pierwszych lat XVIII wieku. sprzyjali urbanizacji. zaniedbania. czyli swojego słynnego trzydziestosześciogodzinnego wystąpienia. które dotychczas pełniły te zaszczytne role. Freely. Harmondsworth 1996. Istanbul. The imperial city. trzeba było skończyć raz na zawsze z fezem. 299. Przenieśli stolice. lecz koronę w stylu zachodnim. fanatyzmu. przemawiał: Panie i Panowie. O dwóch wielkich próbach modernizacji Reformatio 58 Kiedy po raz pierwszy przeczytałem o reformach kemalistowskich w Turcji. Podczas Nutuku. ani pod innymi względami nijak nie odstaje w swym życiu od cywilizowanych społeczeństw1. Obaj przywódcy. a w jego miejsce zaprowadzić kapelusz. na każdym kroku. W 1928 roku Atatürk przeprowadził reformę alfabetu. a także nienawiści do postępu i cywilizacji. że naród turecki ani mentalnością. który przywdział na skroń nie czapkę monomacha. i Turek żyli nie tylko wielkimi ideami. Atatürkowi przeszkadzało co innego. Dążyli do europeizacji na wszelkie możliwe sposoby. Przekład własny. Nielogiczne. uważając. niż w oparciu o zachodnie wzorce. Przemówienie zostało wygłoszone w październiku 1927 r. który tkwił na głowach naszego narodu jako symbol ignorancji. by obywatele nowoczesnego społeczeństwa prezentowali się należycie. s. chcieli przeprowadzić reformy w swoich państwach. I Rosjanin. że miasta. by zmiany w państwie mogły przebiec inaczej. Starali się rozwinąć szkolnictwo. Mustafa Kemal Pasza Atatürk i Piotr I Wielki. które powstały za czasów kalifatu lub wcześniej. Dzięki temu nikt już nigdy nie zaczytywał się dziełami. Atatürk uważał noszenie fezu za symbol muzułmańskiego zacofania. Obaj dbali. Modernizacja musiała być widoczna wszędzie. który nakazał wszystkim bojarom zgolić brody i skrócić szaty. . Do dzisiaj panu1 Podaję za: J. nakrycie głowy noszone przez cały cywilizowany świat. aby w ten sposób zademonstrować.

Podczas swojej podróży do Turcji polski reporter. to dlatego. który zafascynował Puszkina. o które nawet nie prosiły”3. kwadrat albo profil Atatürka. nienormalnym. rozpływa się w powietrzu”. Jeden z rozmówców odpowiada: „Trudno lubić kogoś. Nie brakuje entuzjastów. w jakich warunkach owo „wybawienie” się odbywało: Piotr sprawował władzę totalną nad praktycznie nieograniczoną siłą roboczą. Rosyjski car był: władcą genialnie uzdolnionym. który wreszcie wybawił naród rosyjski z udręki zacofania. Zwłaszcza ten najważniejszy. syfility3 M. car wybierał sobie głównie pomniki. 73. którzy mogą w zeszycie odrysować kółko. Inaczej nic by nie mógł zrobić. Jedni widzą w carze długo oczekiwanego Chrystusa. O dwóch wielkich próbach modernizacji ją bardzo różnorodne opinie na temat zmian przeprowadzonych przez Piotra I. osuszaniu bagien. budowaniu w obłąkańczym tempie nowego miasta. [w:] tegoż. Warszawa 2009. Znajdziemy go również w kalendarzu producenta rur czy na szablonie dla uczniów szkoły podstawowej. 4 Tamże. którzy do dzisiaj są wdzięczni reformatorowi za przeprowadzone zmiany. 102. Na trójwymiarowym obrazku. co stałe. Cegielski. […] Uwielbiam Atatürka. Zmuszał do niewolniczej pracy przy karczowaniu lasów. Max Cegielski. łam gdzieś. s. s. pogłębianiu rzek. Na wlepce klubu Fenerbahçe. […] Jeśli rzeczywiście nim był. jeśli spojrzeć pod innym kątem. Inni jednak inaczej zapamiętali okres rządów Mustafy Kemala. kopaniu kanałów. Ale łączy ich znacznie więcej. Berman. Kraków 2006. Rzecz o doświadczeniu nowoczesności. Również w przypadku reform Atatürka zdania są podzielone. Od Konstantynopola do Stambułu. że Atatürk był »dyktatorem«. Oko świata. Mustafa Kemal przemienia się znienacka w hadżiego Bektasza lub imama Alego. „Wszystko. kto był sprawcą egzekucji twojego dziadka”4. że musiał. dopóki nie wsiądzie do autobusu jakiś zagorzały fan Galatasaray bądź Beşiktaşu. 231. Ciągle pijanym. Piotr I nie jest aż tak wszechobecny. wznoszeniu zapór i obwałowań. Jeśli już. wbijaniu słupków konstrukcyjnych w grząski grunt. ponieważ dał kobietom w Turcji prawa. Petersburg: modernizm zacofania. Ofiary w ludziach były ogromne: ponieważ w ciągu trzech lat budowa pochłonęła niemal stupięćdziesięciotysięczną armię robotników ( fizycznie wyniszczonym lub martwych). niż mogłoby się zdawać na pierwszy rzut oka. Imperator Ojciec Turków jest wszędzie. która zapewne zdobi kasowniki stambulskich środków komunikacji miejskiej. nad Newą. Szuster.Zapatrzeni w Zachód. 59 . gdy za granicą przeczyta2 M. państwo nieustannie sięgało w głąb Rosji po kolejne ręce do pracy2. Mogą nawet zapomnieć o jego „grzeszkach”: „Byłam zszokowana. M. często wypytywał mieszkańców o dawnego przywódcę i jego próby modernizacji społeczeństwa. Inni jednak przypominają. na którym. s. przeł.

Strach go zmrowił. na tle »barbarzyństwa«. symbolizujące nowoczesność. szybko 5 B. s. Bardzo często właśnie u stóp przywódców rozpoczynały się wszelkiej maści wiece. który własnymi rękami udusił syna. Melech.. Özdamar. Berlin 1922. s. 9 Tamże. w parady.Krzysztof Usakiewicz kiem. kiedy to kilkaset reformistów z gwardii carskiej. dz. Berman. w iluminacje. Także Atatürk upodobał sobie tę suto zakrapianą alkoholem zabawę w naśladownictwo. przeł. / […] / „Cóż. Warszawa 2002. / Czoło do chłodnych przywarł krat / I wbił zuchwale wzrok szyderczy / W oblicze groźne światłodzierżcy / […] / Mgłą zaszły oczy. Tuwim. Jeździec miedziany. ubrane całkowicie po europejsku i oczywiście bez chust. s. przeł. człowiekiem. Potem studenci zaśpiewali Międzynarodówkę8. – / Już ja cię!…”10. Maniak. [za:] M. Historia Imperium Rosyjskiego.. s. s. dz. budowniku mój miedziany? / Cóż cudotwórco? – syknął zły. Wrocław – War- 60 . Rząd wysłał żołnierzy. wygasł. Most nad Złotym Rogiem. 7 M. Ich zryw. Bohater poematu Puszkina. „dekabrystów”. 97. […] Człowiek. przeł. I wreszcie najważniejsze – obaj przywódcy zgodnie uważali. Puszkin. […] Tchórz. Podobały mu się „tańczące pary. 234. cyt. 2005. że również po śmierci „ostatnie słowo musi należeć do Zeusa”9. żeby pomogli policji. chaotyczną demonstrację poparcia dla Wielkiego Księcia Konstantego i reform konstytucyjnych. cyt. 23–24. pomyślany jako pierwszy etap liberalnego zamachu stanu. Jego wieliczestwo kniejeb Piter komandor. w Europę5. który do końca swoich dni pozostał dzieckiem lubiącym ponad wszystko zabawy i bawiącym się przez całe życie w wojnę i okręty. Sejny 2007. Demonstranci nie byli w stanie przyjąć spójnego programu7. M. Heller. Pliniak. Studenci. Wołali: „Lud solidarny z wojskiem! Niech żyje Atatürk! Atatürk nadchodzi!”. Przybyłowska. Przynajmniej tak przedstawiają to literaci. albo uśmiechnięte i umalowane kobiety. w zgromadzenia. ale w żołnierzy nie rzucali.S. Studenci stali wokół pomnika Atatürka i śpiewali hymn turecki. 303. biegli do śródmieścia pod pomnik Atatürka i krzyczeli: „Mordercy!”. J. 8 E. Cegielski. Po raz pierwszy zaiskrzyło 14 grudnia 1825 roku. Pomniki obu reformatorów nadały nowe znaczenie przestrzeni miejskiej. 10 A. Kaczmarek. Studenci znowu obrzucali policjantów kamieniami. tuż po śmierci Aleksandra I. Opowieść petersburska. powstania i zrywy. E. s. T. Eugeniusz: obszedł wokół / Pomnika ogrodzony cokół. neurastenikiem cierpiącym na psychasteniczne ataki apatii i awanturnictwa. / Zawrzała ogniem w sercu krew / I oto wzbiera głuchy gniew / Przeciw dumnemu kolosowi. krwawiąc. czyli meczetów Stambułu”6. 214. 6 M. a policjanci i żołnierze prężyli się w gotowości do akcji. Broń i hełmy policji i wojska błyszczały solidarnie w ostrym słońcu. 245. zebrało się wokół pomnika Piotra na Placu Senackim i przeprowadziło dużą.

wystarczy przytoczyć tytuły innych dzieł autora tejże sztuki: Atatürk nadchodzi. kobieta spaliła chustę. Sztuka nie miała skomplikowanej akcji. niż było przewidziane: W tym momencie żołnierze ponownie naładowali broń i wycelowali w widownię. – Przeklęci ateiści!”13. 11 Tamże. 49. Później. by nikt w Karsie nigdy więcej nie ośmielił się zagłuszyć okrzyku: „Niech żyje Republi13 O. Ujrzawszy to.Zapatrzeni w Zachód. / Bojąc się oczy w górę wznieść”12. przeł. Do teatru zeszło się całe miasto. ilekroć młodzieniec mijał plac z pomnikiem. / Wolniutko zanim spoglądały… / Eugeniusz biegnie – dudni bruk. w ostatnich rzędach zasiadła także młodzież ze szkół koranicznych. Jeździec goni go Miedziany. W zasypanym przez śnieg Karsie. 14 Tamże. 198. Kraków 2006. Zbiór przedstawień o Atatürku dla szkół licealnych. Była to opowieść o kobiecie. I do serca wnet / Przyciskać musiał drżącą rękę. Młodzież ze szkół usiłowała chociaż zagłuszyć aktorów. 12 Tamże. W teatrze zostało zastrzelonych kilkanaście osób. s. Widownia znów się zatrzęsła. w ostatnich rzędach zawrzało. Gdy sprzeciwiła się temu rodzina i znajomi. bowiem „groźny car / Zapłonął gniewem. Sztuka jednak trwała dalej. 192. muzułmańscy fanatycy chcieli pozbawić buntowniczkę życia. szawa – Kraków 1967. machając bezładnie rękami. zerwał się na nogi i krzyknął zadziornie: – Śmierć cholernym bezbożnikom! Śmierć niewiernym faszystom! Znów padły strzały. dokąd obłąkany / Uciekał. / Ukoić pragnąc jego mękę. „Bezbożnicy! Wrogowie islamu! – krzyczał ktoś. / I oczy. / I wszędzie. / Zmieszanie. / I dźwięcznie w bruk łomoce koń. Jeszcze bardziej tragicznie bunt przeciwko legendzie reformatora przedstawił Orhan Pamuk. A wszystko po to. opadł na fotel i zaraz zerwał się z niego. Pamuk. A. Szczęśliwie w ostatniej chwili przybyli na ratunek dzielni żołnierze Republiki i uratowali ofiarę z rąk oprawców. Młodzieniec. s. że amunicja była prawdziwa14. / Z twarzą jak gdyby zawstydzoną. s. który krzyczał przed chwilą. […] Część widzów dopiero przy trzeciej salwie zrozumiała. Gdyby ktoś miał jakieś wątpliwości co do wydźwięku przedstawienia. / Zdejmował kaszkiet – i szedł stroną. która postanowiła zamanifestować swoją niezależność i zrzucić czarczaf. którego dzieliły od Necipa tylko dwa fotele. 61 . odbywał się spektakl Ojczyzna albo chusta. O dwóch wielkich próbach modernizacji Próba buntu nie zakończyła się szczęśliwie. s. wzrok weń wparł. „przestrach malował się na twarzy. gnany zmorą trwóg”11. 51. / Słyszy za sobą ciężki stuk / […] / On. Polat. Na scenę weszli żołnierze. Ale od tego momentu wypadki potoczyły się inaczej. Wspomnienia o Nim. na deskach Teatru Narodowego. Niski chłopak. znów powiało grozą. miotające żar. Śnieg. Gdy na scenie rzeczywiście zaczął palić się czarczaf. Wieczór zakończył się tragicznie.

Słynęła z wina. Wybrana przez Mustafa Kemala Paszę Ankara przynajmniej: nie stanowiła jakiejś prowincjonalnej mieściny. „Kocham cię. któremu miejsce zamieszkania przydaje kompleksu niższości. 20 A. Próbując wyleczyć się z niego. Cegielski. niż przyszło mu żyć”17 – pisze praktyk idei. dla którego stanowi wszystko. 7.. poeta i eseista. cyt. 55. a tu. Zarówno Rosja z początków XVIII wieku. który dziwi się: „Jak to jest. które pochłonęła budowa. odniosła pozorny skutek. „Kimże bowiem jest prowincjusz? Człowiekiem. kilka nawet było murowanych. Grodzie mój Piotrowy!”20 – pisał Puszkin. Łatwo było zapomnieć o bezwzględności cara i okrucieństwie stosowanych przez niego metod. że na chrześcijańskim Zachodzie naszym kobietom wolno nosić chusty. założyciel fundacji „Pogranicze”. Nieco chaotyczne kłębowisko krętych uliczek zastąpił geometryczny. / Nic nie wymknie się pomiarom”19. Domy miały szkła w oknach. w kraju muzułmańskim. A jednak obaj przywódcy podjęli decyzje o przeniesieniu stolic. Ciężko nie przyznać racji kolejnemu rozmówcy Cegielskiego. 15 Tamże. będąc ważnym ośrodkiem handlowym i przemysłowym. Tymczasem Piotr I rozpoczął budowę od samego początku. dz. / mierniczy docierają wszędzie. 16 M. hadżiemu Fıratowi. pięknych. cyt. Sejny 2008. 203. 19 M. A jednak owa modernizacja. stawały się celem wypraw podróżników. 58. s. działały na wyobraźnię obcokrajowców. 231. Wszystko musiało wyglądać niczym w Paryżu albo Amsterdamie. 17 K. Czyżewski. Bo i czymże nie olśniewa ta 18 J. przynajmniej w Petersburgu. Linia powrotu. jak i Turcja w latach dwudziestych wieku XX miały już swoje miejsca reprezentacyjne. szczególnie dobrego miodu. Puszkin. Krzysztof Czyżewski. Reychman. Polscy podróżnicy na Bliskim Wschodzie w XIX w. car sprowadził najwybitniejszych architektów Europy Zachodniej. s. dz. Zapiski z pogranicza. przeprowadzona trochę „na siłę”. s. Berman. 77. „Trzeci Rzym” i „Oko świata” funkcjonowały jako miastasymbole swoich państw. Warszawa 1972. Po tysiącach ofiar. Plan przestrzenny miasta znacząco różnił się od moskiewskiego. Urzędowy korektor napisał wierszyk. cyt. w którym pozwolił sobie na szczyptę ironii: „Nadchodzi geometria. szuka swojego centrum gdzie indziej. Oppidum Novum kwitło życie towarzyskie. Aby powstał Petersburg. „Miasto na bagnach” szybko przemieniło się w „okno na Europę”. s. im się zabrania?”16.. „Nie masz nic piękniejszego nad Newski Prospekt.. nie pozostał ślad. s. s. A nowe „europejskie” miasto oddziaływało na wrażliwość artystów. dość wyemancypowanych kobiet – Turczynek i chrześcijanek18.. starannie zaplanowany układ alej. 62 .Krzysztof Usakiewicz ka! Niech żyje armia! Niech żyje naród turecki! Niech żyje Atatürk!”15. dz.

[za:] M. wstydzi się go. Warszawa 1980. cyt. trudno w tym dostrzec obraz rzekomo zmodernizowanej stolicy. Czy Mustafa Kemal 23 M. cyt. Istasyon Avenue łączyła dworzec kolejowy z bulwarem i – już nieco mniej wyraźnie – ciągnęła się dalej na wschód aż po pierścień cytadeli.. wskutek czego – szczególnie gdy miasto się rozrastało – okazałe frontony skrywały niekiedy ropiejące slumsy (»cywilizacja tylko z wierzchu« – jak mawiał o Rosji Piotr Czaadajew)”23. Gazi Boulevard i Istasyon Avenue. Wyszomirski.Zapatrzeni w Zachód. oparł układ stolicy na dwu osiach. Gogol. 24 M. 255. s. Gecekondu miały ułatwiać imigrantom asymilację w społeczeństwie. wychodzący daleko poza ich funkcję usprawnienia ruchu drogowego. 22 G. S. [w:] Tegoż. ponieważ to tutaj gościł Mustafa Kemal w czasie Wojny o Niepodległość. niemiecki urbanista. że Atatürk odnosił się pozytywnie do tych powstających naprędce. Newski Prospekt. projektant nowoczesnej Ankary. przeł. nie potrafi dostrzec i wykorzystać drzemiącego w nim potencjału”25 – to znów słowa Czyżewskiego. Berman. Oczywiście tureckie gecekondu nie są tym samym. Amerykański politolog trzeźwo przypomina. uświetnione monumentalnym pomnikiem Mustafy Kemala Atatürka. dz. Peregrinatio Założyciel Fundacji „Pogranicze” opowiada wprawdzie o Europie Środkowej. domów24.B. 137. s. Gazi Boulevard. które tworzyły skrzyżowanie w kształcie litery T. red. Berman. w przeciągu jednej nocy. „I nie jest groźne. Problem tkwi w tym. 233. Nowoczesne. s. wyznaczał kierunek rozwoju nowego miasta.. Podobno reformator widział w nich nawet realizację ideałów republiki. a co za tym idzie: nie zna go wystarczająco. cyt. Bozdoğan. dz. O dwóch wielkich próbach modernizacji śliczności ulica naszego grodu stołecznego”21 – wtórował Gogol. Cegielski podkreśla. położony na osi północpołudnie. 25 K Czyżewski. że 21 M. Nalbantoğlu. Kasaba. 194. spycha w sferę skrytości (choćby nadrabiał miną wyzwolonego światowca).. Stanowił „bramę” miejską22. co slumsy. że nowe stolice nie składały się wyłącznie z Ankara Palas Hotel i Pałacu Zimowego. dz. Budynek stacji był miejscem historycznym. dz. Silent Interruptions: Urban Encounters with Rural Turkey. [w:] Rethinking Modernity and National Identity in Turkey. Z drugiej jednak strony. s. Przekład własny. Również nowa stolica Atatürka zmieniła się nie do poznania: Herman Jansen. ale jego słowa zdają się również doskonale pasować do opisu tureckorosyjskiej analogii. R. J. że czerpie z owych wzorów. 55. że poznaje inny świat i go do swojego miejsca przyprowadza. gdy spojrzeć na rozsiane po całym wzgórzu dziesiątki tysięcy zaniedbanych domostw. europejskie rozplanowanie przestrzeni to nie jedyna rzecz łącząca oba miasta.. że swojego miejsca nie lubi. „korzystanie z przestrzeni za fasadą budynków było […] całkowicie nieuregulowane. s. cyt. Seattle i Londyn 1997. […] Połączenie stworzone przez Hausmanna nadało tym arteriom wymiar symboliczny. 63 . Opowiadania petersburskie. Cegielski. Trzeba pamiętać.

ale nie taki jak nasi sztywni urzędnicy.Krzysztof Usakiewicz Pasza Atatürk i Piotr I Wielki byli tak naprawdę prowincjuszami? Ich kult przetrwał z pewnością. są aktualne również dzisiaj? Dla wielu mieszkańców Turcji owa tajemnicza „europejskość” nadal jest niemożliwym do osiągnięcia absolutem. może kilku miesięcy. Paryż? Kto dzisiaj jeszcze jeździ do Paryża? Chyba tylko miłośnicy niegdysiejszych śniegów i żony mołdawskich oligarchów na zakupy. Nie wydaje się również. nadejdzie w końcu ratunek dla słabnącego kontynentu. Wołowiec 2009. że myśl Czyżewskiego jest receptą nie tylko dla Polski po 1989 roku. 96. „Może uważasz.. do Moskwy. Europejczycy wybierający się w podróż do Turcji wcale nie przemierzają setek kilometrów. Muhtar. Wolfgang Büscher. 70. wyglądał jak Europejczyk”26 – opowiada z podnieceniem bohater powieści Śnieg. by zobaczyć nad Bosforem niemiecką bądź francuską stolicę: Berlin zanadto przypominał mi moje rodzinne miasto i na myśl o nim nie chciało mi się nawet sprawdzać poziomu oleju w silniku. 59. Berlin – Moskwa. A przecież to „przeważnie wcale nie Europejczyk nami gardzi. patrząc na Europejczyków. „To był chłopiec. Pamuk. cyt. Przede mną przeszła tędy fala ucieczki. Sznajderman. cyt. s.S. nawet kilka krów pasących się w stepie. Raabe. skąd Rosja zupełnie niedawno uciekła. ale czy idee. Özdamar. Makarska. włożył krawat. .. przeł. aby po przebyciu na własnych nogach trzech tysięcy kilometrów ujrzeć siostrębliźniaczkę Berlina: Szedłem do Smoleńska. powinna odkryć własny „drzemiący potencjał”. południowy wschód – strona świata. Że mieszkali tu kiedyś ludzie można było jeszcze poznać po znakach. M. K.. tak sobie wyobrażałem. Bułgaria i europejska część Turcji. Reportaże znad Morza Czarnego. 30 W. Ankara zamiast oglądać się na Zachód. by niemiecki dziennikarz. Tak jak kiedyś Konstantynopol. Büscher. zniszczona stajnia kołchozu. 28 O. red. Stasiuk. znaczyło jechać w przeszłość. która wciąż upiera się przy swoim. z której nadciągały legendy i plemiona i z której. bo widziałaś Europę?”27 – słyszy od swoich rodziców po powrocie z Berlina do Stambułu Emine Sevgi Özdamar. wyruszył spod Bramy Brandenburskiej w trzymiesięczną podróż na Wschód. Podróż na piechotę. ale również i współczesnej Turcji. Wołowiec 2004. do Moskwy. że nie jesteśmy wystarczająco dobrzy dla ciebie. s. które tak konsekwentnie usiłowali wcielić w życie. że w Moskwie znów spotkam Rosję30. Jadąc do Stambułu. s. ich opiekunka leżąca nieruchomo na trawie. dz. 27 E. Posuwałem się za nią w odstępie kilku tygodni. dz. cyt. Jechać do Paryża. […] Tak więc zostawało tylko Południe. dz. Pamuk. R. 144. Ten dom z tyłu. [w:] Odessa Transfer. mając nadzieję. 64 29 A. s. tylko my. dorósł. s. Wiele zatem przemawia za tym. 26 O. tak za jakiś czas Bruksela29. 207. poniżamy siebie samych”28 – trafnie spostrzega Granatowy z książki Pamuka.

gdy cudem uszedł z życiem z morskiej katastrofy i w jednej ze skrzyń z zatopionego statku znalazł klejnoty przewyższające wartością jego pierwotny majątek. w południowej części półwyspu. przeł. osiągnięcia techniczne w dziedzinie żeglugi oraz zaawansowane umiejętności w tym zakresie sprawiły. Oprócz tych potęg. z której pochodzi powyższy fragment. w pół drogi pomiędzy Salerno a Sorrento. Później jednak były kupiec został zmuszony przez Genueńczyków do oddania statku. Przewrotna fortuna ostatecznie uśmiechnęła się do niego niedługo potem. na pierwszy plan w sposób oczywisty wysuwają się republiki morskie Italii. kiedy postanowił zająć się korsarstwem. Genua czy Piza. rozciąga się górzysta przestrzeń. który dwukrotnie utracił swój majątek. które rozwinęły się na północy. Odpowiednie położenie. usiana miasteczkami. przedstawia dość osobliwe losy kupca Landolfo Rufolo z Ravello. 65 .. ogrodami i fontannami. dobrze prowadzona polityka. Giovanni Boccaccio włożył w usta jednej z bohaterek Dekameronu taki oto opis tych okolic: Powszechnie twierdzą. Boyé. Warszawa 1972. Przybyszewska Fenomen Amalfi. jak wielki wpływ na podniesienie poziomu życia mieszkańców. nie brakuje dramatycznych wydarzeń przywodzących na myśl przygody Odyseusza czy Eneasza. Tutaj. Dekameron. s.e. na pierwszy rzut oka nieprawdopodobnej. opodal Salerno. którą mieszkańcy zwą wybrzeżem Amalfi. Za pierwszym razem stało się to za sprawą złej passy. że znaczące miejsce na mapie śródziemnomorskiej Europy zyskały Wenecja. tutaj mieszkają bogacze. Amalfi położone jest na zachodnim wybrzeżu południowej części dzisiejszych Włoch. głównie handlem się parający1.Małgorzata M. Boccaccio z pewnością zdawał sobie 1 G. Kilkaset lat świetności tej republiki świadczy o tym. stratę udało mu się jednak szybko powetować. Morska republika pomiędzy Wschodem a Zachodem Kiedy myślimy o handlu śródziemnomorskim na przełomie I i II tysiąclecia n. w Kampanii – było to Amalfi. powstała jeszcze jedna. Nowela. E. 126. Chociaż w historii tej. ku morzu obrócona. Boccaccio. rozwój infrastruktury oraz rozkwit sztuki może mieć sprawnie prowadzony handel międzynarodowy i towarzyszące mu otwarcie na wielokulturowość. że wybrzeże miedzy Reggio a Gaetą najpiękniejszą część Italii stanowi.

5 G. s. nr 4.Małgorzata M. s. Roma 2001. Amalfi zostało wspomniane w trak„The Journal of Economic History”. Wpływy Bizancjum i Neapolu nie pozbawiły jednak mieszkańców pewnej autonomii. 3 G. Zgodnie z tekstem Chronicon Amalphitarum wioskę założyli Rzymianie. zresztą rosnącej z biegiem lat. kiedy wysłali galery na pomoc syrakuzanom (panującym na bizantyńskiej wówczas Sycylii). Przybyszewska sprawę z niebezpieczeństw czyhających na kupców oraz żeglarzy i nie musiał w tym przypadku koloryzować.. a w efekcie powołały do życia związek hanzeatycki. 6 Tamże. Musiało to mieć wpływ na ich losy – silniejsze miasta. Przetrwać na morzu i uchronić swój towar i zysk było tym trudniej. to nigdy już Amalfi nie odzyskało dawnego znaczenia w basenie Morza Śródziemnego3. Smutny koniec miasta nastał 24 listopada 1343 roku. ale i na żeglarzy z Italii – tak jak Landolfo. 531. którzy osiedlili się na wybrzeżu po katastrofie morskiej. 93. Benvenuti. le vittorie. Mieszkańcy wybrzeża stopniowo rozszerzyli na morze swoją działalność handlową (zarówno eksportową. Patterns in Medieval Trade: The Commerce of Amalfi Before the Crusades. Amalfi. Warszawa 1995. 66 . cyt. Le Goff. że przedstawiciele konkurujących państewek zdani byli wyłącznie na siebie samych i musieli uważać nie tylko na Turków czy Bizantyńczyków. s. I chociaż zależność polityczna nie oznaczała zawieszenia działalności handlowej czy końca rozwoju sztuki w tym regionie. przekształconą potem w fortecę obronną. szczególnie ze względu na uprzywilejowane położenie miasta pomiędzy górami a morzem. w którym wspomina on niejakiego Pimena. W przeciwieństwie do miast północnoeuropejskich. Pierwsza historyczna wzmianka o tym bizantyńskim castrum znajduje się w liście Grzegorza Wielkiego z 590 roku. 57. Republika miała jednak za sobą okres prawdziwej świetności. jak i importową). dz. Pisa. La nascita. które od połowy XII wieku współpracowały w zakresie handlu i – nieraz – polityki. Siłą swojej niezależnej floty mogli się oni wykazać choćby w 812 roku. s. wzniesioną przez Bizantyńczyków dla obrony przed Longobardami. a następnie Rogerowi II w pierwszej połowie XII wieku. Le repubbliche marinare. Tereny te zostały przyłączone do Księstwa Neapolu pozostającego pod panowaniem Bizancjum. zmagającym się z muzułmanami6. Znaczenie polityczne Amalfi rosło podczas sporu bizantyńsko-lombardzkiego. 4 A. Kultura średniowiecznej Europy. republiki włoskie działały samodzielnie. 13. podczas gdy słabsze Amalfi uległo ostatecznie pizańczykom. t. wraz z umocnieniami wybrzeża4. s. le lotte e il tramonto delle gloriose cittàstato che dal Medioevo al XVIII secolo dominarono il Mediterraneo. tak że z czasem powstała tu warstwa wielkich posiadaczy ziemskich. Benvenuti. ściśle związaną z rozkwitem rolnictwa i pasterstwa. 28. którego własność przejęli Genueńczycy. Amalfi w swoich początkach było rybacką wioską. kiedy silny sztorm z bardzo wysoką falą zniszczył niżej położoną jego część. Citarella. na własny rachunek2. pierwszego biskupa Amalfi5. długo utrzymały swoją pozycję. jak Wenecja czy Genua. Genova e Venezia. 8. grudzień 1968. 2 J.

że Amalfi w okresie swojego rozkwitu stanowiło punkt zbiegu tak dla wpływów dwóch wielkich regionów – Zachodu i Wschodu. miało niewiele wspólnego z antykiem czy feudalizmem – przedstawiało ono bardziej ogólny trend rozwojowy kultury handlowej (zob. Citarella. natomiast już od późnego wieku XI republika faktycznie jako pierwsza spośród miast włoskich11 nawiązała kontakty z Bliskim Wschodem12. a miasto zdaje się czerpać z dziedzictwa obu tych epok. R. Handlowali najróżniejszymi towarami. amalfitańczycy przyjęli rolę pośredników między ziemiami longobardzkimi. The Relations of Amalfi with the Arab World before the Crusades. jak i dwóch epok – starożytności i średniowiecza. Benvenuti. 301. The Relations of Amalfi with the Arab World. Teksty wspominają o kolonii amalfitańskiej w Antiochii założonej w X wieku.. oliwą i materiałami budowlanymi z Bizancjum. „Speculum”. przypraw i innych produktów orientalnych w Italii.. że jedynie amalfitańczycy dzielili z wenecjanami praktycznie monopol na sprzedaż szat ceremonialnych. m. w wyniku działań muzułmanów.Fenomen Amalfi. cyt.. s. klasztor Santa Maria degli Amalfitani10. kami i pizańczykami.in. s. dotarli oni np. Citarella. wzmiankowane jest m. t. Kradzież historii. handlu morskiego między Zachodem i Orientem na tradycyjnych trasach. 9 J.in. choć można by w uproszczony sposób powiedzieć. dz.in. dz. które ówcześnie było na Zachodzie rzadkością”9. Pojawia się tu pewna nowa jakość. bizantyńskimi i zislamizowanymi.. jeszcze przed wenecjanami. s. 13 A. Egiptu. Citarella. gdzie powstał m.87). t. Routledge 2000. s. Na skutek tej ekspansji merkantylnej Amalfi utrzymywało posiadłości w licznych zakątkach Śródziemnomorza – w wielu z nich obecność przedstawicieli miasta jest widoczna do dziś. Tunezji. M. Im również Śródziemnomorze zawdzięcza pierwszą na terenie Italii kodyfikację prawa handlowego i morskiego znaną jako Tablica z Amalfi14. przyp.. 909).. 42. A.in. J.B. Po zawieszeniu. z których część następnie sprzedawali w północnej Afryce i Sycylii Aghlabidów za złoto. cyt. s. Encyclopedia of the Middle Ages.Vauchez. Goody. genueńczy7 Tamże. Lapidge. 1. dz. dokument ten potwierdza rozwiniętą już wtedy działalność handlową miasta. zob. jak pisze Jack Goody. nr 2. 311. otrzymując w zamian jedwab i przyprawy8.. Patterns in Medieval Trade. z północną Afryką sprawiła.. Syrią i Egiptem. przez swoją specyfikę wymyka się ono tak prostym klasyfikacjom. s. s. 531-532. z korzyścią dla własnego rozwoju. Dobre stosunki z Arabami umożliwiły jej kupcom aktywność w portach Sycylii.. 11 A. ze Wschodem przez miasta włoskie. kwiecień 1967. wysyłanie „niewolników longobardzkich za morze”7. ogólniej. Warszawa 2009. 8 Swoboda handlu m. 14 Tabula de Amalpha. dz. Tak więc. „zbożem. Jako pierwsi.. I mimo że republika była 10 G. cyt. jako pierwsi mieli oni swoje instytucje w Jerozolimie i wspomnianej Antiochii13. spisana pomiędzy X a XIII wiekiem (datowanie za: A. jak i biedniejsi mieszkańcy. Morska republika pomiędzy Wschodem a Zachodem tacie z 836 roku zawartym między Longobardami władającymi Benewentem i Saracenami z Sycylii. W handel angażowali się tak zamożni i szanowani. W swojej historii republika utrzymywała kontakty handlowe z wieloma obszarami. 85. Palestyny. 67 . 87. cyt. 51-52. nie jest to jednak informacja pewna. w okolice Złotego Rogu. Dobson. Goody. 12 To odnowienie sieci handlowej z Bizancjum i.

Małgorzata M. Pantaleone z Amalfi. Z dobrze prosperującym handlem i silną pozycją miasta związany był intensywny rozwój sztuki. 421-445. Lindsay.sa. Church Doors and the Gates of Paradise: Byzantine Bronze Doors in Italy. zob. s. 41. cyt. t. co oznacza pośrednie przejęcie kolejnego spadku kulturowego).P. w pewnym okresie to właśnie tam zawijało do portu najwięcej żeglarzy o sprawdzonych umiejętnościach oraz świetnej znajomości astronomii i zasad nawigacji15. s. The Frescoes of Santissima Annunciata in Minuto (Amalfi).P. typowym dla środkowego okresu rozwoju sztuki bizantyńskiej17. 17 R. Bergman. http://www. 232. London 1876. Drzwi katedry św.. Bizancjum oraz Zachodu. 1987. 68 . „Studies on Art and Archeology in Honor of Ernst Kitzinger on His Seventy-Fifth Birthday”. s.clubvelico. to: J. Byzantine Influence and Private Patronage in a Newly Discovered Medieval Church in Amalfi: S. Przykładem korzystania ze wzorców bizantyńskich może być kościół San Michele Arcangelo in Pogerola z lat 1179-1181 – jedyna zachowana nie tylko w Amalfi. t. 1200 roku znajdujące zob. 57. Podobną proweniencję mają freski z ok. dz. z liczbą ludności daleką od tej przypisywanej Wenecji czy Genui. Cambridge 2004. Michele Arcangelo in Pogerola. „Dumbarton Oaks Papers”. Benvenuti. się w kościele Santissima Annunziata in Minuto (interesujące wydaje się. 71-83. Bergman. t. Przybyszewska stosunkowo nieduża. History of merchant shipping and ancient commerce. Caskey. 19 M. 1.it/ita/latabula. Silny rys bizantyński nie oznacza. 50. 1973. w której – dzięki zamorskim podróżom i miejscowej mieszance kultur – widać wpływy sztuki islamu. nr 4. Natomiast połączenie tradycji bizantyńskiej z rodzimymi południowoitalskimi motywami łatwo zauważyć na przykładzie romańskich plakiet z kości słoniowej wykonanych w jednym 18 R. 147-148. G. 1060 roku. „Journal of the Society of Architectural Historians”.E. przedstawionych na tychże drzwiach19. „Dumbarton Oaks Papers”. Frazer. połączone z tendencjami lokalnymi16. S. ale i na terenie Kampanii lądowej świątynia na planie krzyża wpisanego w kwadrat. t. grudzień 1991. 15 W. Ufundował je bogaty kupiec mieszkający w „nowym Rzymie”. że przybytek ten wzniesiono częściowo ze spoliów. htm – tekst przepisów zawartych w Tabula. Przekazanie miastu takiego dzieła sztuki łączyło się oczywiście z chęcią osiągnięcia życia wiecznego dzięki wstawiennictwu Marii i świętych. inny dokument regulujący kwestie handlu i żeglugi związany z tą republiką to spisane w 36 rubrykach Consuetudines civitatis Amalfie. 27. Art and patronage in the medieval Mediterranean. s. s. że było to raczej dzieło mistrzów z Italii naśladujących tendencje zapoczątkowane w Bizancjum18. Andrzeja w Amalfi powstały ok. poświęconych temu zagadnieniu. że kościół dekorowali twórcy ze Wschodu – występujące gdzieniegdzie zachodnie elementy ikonograficzne oraz inskrypcje w języku łacińskim wskazują. Z samego Konstantynopola pochodzą natomiast jedne z ośmiorga wykonanych z brązu drzwi zamówionych na przełomie XI i XII wieku przez włoskich donatorów (patronat nad sztuką rozwijał się w kwitnących miastach Południa bardzo dobrze). 16 Jedna z wydanych w ostatnich latach pozycji.

ale również żydzi i muzułmanie. tamże. Przede wszystkim licznie zamieszkiwali 20 R. 24. co oczywiste. 91. Dobrobyt materialny i rozkwit sztuki nie wynikał jedynie ze zręcznie prowadzonej polityki handlowej. właściwie nieuniknione i dobrze sprawdzające się w tym rejonie geograficznym. 163-186. czerwiec 1942. o społeczności 600 Żydów w Salerno. 9. z Syrii i z Egiptu. misterne wyroby z kości słoniowej i metalu. folusznika i farbiarza23. ale i propagowanymi przez inne religie o wspólnych starotestamentowych korzeniach. tego typu przedmioty inspirowały rzeźbiarzy i zdarza się. t. nie stracili oni całkiem na znaczeniu. stanowili istotną grupę mieszkańców i uczestniczyli w życiu miast. F. ale ta druga. pośrednicząc w kontaktach między Wschodem i Zachodem.Fenomen Amalfi. lipiec-sierpień 1971. Religia kontestowała aktywność handlową zarówno tutaj. 394-396. że w jednym powstałym pod ich wpływem dziele mieszają się różne swobodnie adaptowane wzorce21. „Metropolitan Museum Journal”. te właśnie republiki (w dokumentach z początku XII wieku można znaleźć wzmiankę m. kryształowe naczynia. Żydzi dominowali w działalności merkantylnej Śródziemnomorza do VII wieku. t. zważywszy na wspomniane wcześniej fundacje – wszak nie tylko świeckie. którzy też brali udział w handlu”22. m. 500 w Neapolu i Otranto. Citarella. cyt. nr 3. s. s. A School of Romanesque Ivory Carving in Amalfi. t. Podróżujący w X wieku po południowej Italii Arab pozostawił taki opis 23 A. Oriental Influences in the Animal Sculpture of Campania. kiedy miasta włoskie przejęły tę rolę. nieco mniej licznej w Amalfi – 20 osób). sprzeciwiające się lichwie. np. 69 . „na południu bowiem ludność była zróżnicowana: należeli do niej nie tylko chrześcijanie. 21 W. 22 J. Z kolei wpływy orientalne widać choćby w rzeźbie na południu Półwyspu Apenińskiego – do Amalfi.87.in. Nie mniej istotne od różnorodności etnicznej były pewne różnice na tle religijnym: jak pisze Jack Goody. ”The Art Bulletin”. aktywność handlowa starła się tu nie tylko z wartościami chrześcijańskimi.P.. wkład. jaki wnosili kupcy do państwa. ale przede wszystkim dotyczące budowli sakralnych – dokonywane przez kupców. Goody. Chociaż nie zawsze potwierdza się ich uczestnictwo w tamtejszym handlu morskim. jak i gdzie indziej. s. 172-180. 1974. Trudno się dziwić takiemu obrotowi sprawy.in. dz. 24 J. s. A Puzzling Question concerning the Relations between the Jewish Communities of Christian Europe and Those Represented in the Geniza Documents. „Journal of the American Oriental Society”. Morska republika pomiędzy Wschodem a Zachodem z amalfitańskich warsztatów w XI wieku – łacińskie inskrypcje na niektórych z nich znów wskazują na prywatnych donatorów-kupców20. wykonując potrzebne zawody. jednakże nawet między IX a XII stuleciem. Równie istotne było otwarcie na wielokulturowość. stanowił część tego procesu24. Goody. Rozwój miasta nie był więc dokonaniem całkowicie zachodnim. Bergman. ostatecznie wygrała. przywożono jedwabie z orientalnymi wzorami.Volbach. nr 2.

Rozkwit Amalfi jest przykładem optymalnego wykorzystania możliwości. Terytorium Amalfi graniczy z ziemiami Neapolu. dzięki wykorzystaniu dorobku różnych kultur... trzeba pamiętać 25 A. najbardziej kwitnące miasto w Lombardii. o wielkim osiągnięciu amalfitańczyków. 299. ale mniej istotnym od Amalfi”25.interesującego nas miasta: „Następne jest Amalfi. The Relations of Amalfi with the Arab World. 70 . wreszcie – na pewien czas przyćmili sławę i potęgę wielu bardziej dziś znanych włoskich miast. s. Choć więc losy republiki potoczyły się tak.. najznakomitsze. Udało im się w istocie stworzyć miejsce bogate – tak materialnie. cyt... Ten jest zacnym miastem. Citarella. dz. jak i kulturowo. najwspanialsze pod względem położenia. jakie dawało Śródziemnomorze w tym konkretnym czasie i miejscu. a nie inaczej i jej rola może być czasem marginalizowana. najzasobniejsze i najbogatsze. Umieli na wielu poziomach połączyć Zachód ze Wschodem i czerpać z tej relacji wielkie korzyści.

Spotkania zorganizowane przez Koło Śródziemnomorskie w roku 2011 13 stycznia – Rola Antyku w kulturze Zachodu. a szczególnie poezji Zachodu w minionych epokach i współcześnie. Spotkanie zakończyło się dyskusją o roli antyku w kulturze. daleki Wschód. Antyk w poezji Rilkego. „Abisag”. Profesor Piotr Girdwoyń. pracownik Katedry Kryminalistyki Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. wygłosił gościnnie wykład poświęcony przednowożytnym metodom wykrywania przestępstwa i identyfikacji sprawcy. aż po średniowieczną Europę śledziliśmy środki techniczne (takie jak chińska daktyloskopia czy znany prawu mojżeszowemu eksperyment procesowy) oraz instytucje (jak specjalna rola medyków w prawie frankijskim czy kompetencje rzymskich cenzorów i edylów) mające na celu walkę z przestępczością. poprzez Grecję i Rzym. „Archaiczny tors Apollina”. Rozpoczynając od starożytnego Izraela. Spotkanie z doktorem Pawłem Majewskim. „Wczesny Apollin”. Wykład profesora Piotra Girdwoynia. Wykład Jakuba Charyło. jakie powyższe odwołania pełnią w utworach Rilkego. 17 marca – De criminalistica antiquitatis. poświęconego oddziaływaniom Śródziemnomorza na inne kultury (w tym roku akademickim – na kulturę 71 . Podczas spotkania poprowadzonego przez doktora Pawła Majewskiego członkowie oraz sympatycy Koła analizowali następujące wiersze Rilkego: „Groby Heter”. badając sposób wykorzystania w nich motywów antycznych oraz zastanawiając się nad rolą. 7 kwietnia – na styku kultur: Japonia. Było to pierwsze spotkanie z cyklu „Na styku kultur”.

Małgorzata M. Tematem wystąpienia były kontakty kupców. Dionizja i nadużycie władzy ojcowskiej. na piechotę. pracownika Katedry Prawa Rzymskiego i Antycznego WPIA UW. 4 maja – Płytki zostały rzucone! Spotkanie z łacińskimi scrabble’ami. Na przykładzie znanej z papirusów z Oksyrynchos historii Dionizji. technologii wojennej i cywilnej przyswojonej przez Japończyków. Turniej zakończył się miażdżącą wygraną profesora. 12 maja – Jakub Charyło i Paweł Jędral pozdrawiają ducha Yukio Mishimy. żyjącej w II wieku mieszkanki Egiptu. Kolejne spotkanie z cyklu „Na styku kultur”. student japonistyki w ramach MISH. studenta kolegium MISH. Część pierwsza. szczególnie w okresie rządów tzw. 20 kwietnia – Kolej. cesarzy adoptowanych. 14 kwietnia – Nieludzkość prawa. poświęcony historii greckiej kolei. Prelegent mówił między innymi o pierwszym przekładzie Biblii i baśni Ezopa na język japoński. Referat wygłoszony przez Adama Ciołka. zwracając uwagę również na historię ateńskiego metra i wkład prac kolejowych dla greckich odkryć archeologicznych. Referent opisał dzieje kolei greckiej od jej założenia po czasy dzisiejsze. drużyny studenckie zdobyły dokładnie tę samą liczbę punktów i ex aequo stanęły na drugim stopniu podium. do którego odwoływano się w historii prawa rzymskiego.. Wykład doktora Jakuba Urbanika. specjalizacja śródziemnomorska w ramach MISH) 72 . Jak co roku. Wykład doktora Jakuba Urbanika.. Co ciekawe. Wykład inaugurujący tegoroczny cykl wygłosił Jakub Charyło. doktor wskazał zebranym zastosowanie w prawie rzymskim pojęcia nieludzkości normy (inhumanitas). portugalskim pochodzeniu niektórych dań kuchni japońskiej oraz wzorowanym na sztuce europejskiego renesansu i baroku nurcie japońskiej sztuki Namban. Przybyszewska japońską). benignitas i aequitas w prawie rzymskim oraz relacji między mitem prawa rzymskiego a jego prawdziwą naturą. pisarza i samobójcy. Koło Śródziemnomorskie urządziło turniej scrabble w języku łacińskim. Referenci – Jakub Charyło i Paweł Jędral (kulturoznawstwo. sekretarza Koła. O kolei greckiej słów kilka. poświęcony był pojęciom humanitas. Mikołaja Szymańskiego oraz Krzysztofa Usakiewicza. Rozgrywki odbyły się pod auspicjami prof. zakonników i dyplomatów południowoeuropejskich z Japończykami w XVI i XVII wieku. Do zawodów stanęły dwie drużyny studenckie oraz samotny profesor Szymański.

Między rzeczywistością a światem symboliki chrześcijańskiej dr Radosław Gawroński. poświęcone innym utworom autora. Nowożytni następcy Pseudo-Kallistenesa.powrót do Mistry Krzysztof Usakiewicz. opiekuna naukowego Koła Śródziemnomorskiego. opartego na baśni Luisa Sepulvedy. Jazda imperium bizantyjskiego w czasach świetności 1 czerwca – Dzień dziecka z Kołem Śródziemnomorskim. Konstantyn XI. O tym. zagubioną mewkę. Planowane są kolejne spotkania. Między wschodem a zachodem. Oprócz przybliżenia postaci Mishimy. Dzięki gościnności prof. główne motywy i przekaz ideologiczny w numizmatyce bizantyjskiej Michał Gawriłow. Koło Śródziemnomorskie mogło zaprosić wszystkich członków i sympatyków na wspólne oglądanie włoskiego filmu animowanego „La gabbianella e il gatto”. jak Aleksander Wielki rozmawiał z prorokiem Jeremiaszem. między przeszłością a teraźniejszością. Konferencja odbyła się pod auspicjami doktora Jacka Raszewskiego.– opowiedzieli o odniesieniach do antyku i kultury nowożytnej Europy w twórczości Yukio Mishimy. Sesja naukowa. cesarz przeszły i cesarz przyszły. Katarzyny Marciniak. Jerzy Gemistos Plethon . Podczas sesji można było wysłuchać następujących referatów: dr Jacek Raszewski. Koło Śródziemnomorskie we współpracy z zaprzyjaźnionym Interdyscyplinarnym Kołem Studiów nad Bizancjum urządziło sesję naukową poświęconą kulturze bizantyńskiej i jej recepcji. Szkic antropologiczny o legendzie śpiącego władcy Michał Pietranik. jednego z najważniejszych japońskich pisarzy XX wieku. Film opowiada historię kota Zorby wychowującego małą. dotarł do wrót Edenu i zszedł na dno morza Paweł Jędral. obnażającej europejsko-antyczny świat idei w którym obracał się autor). 73 . 18 maja – Bizancjum. Wizerunki cesarzy. omówiono szczegółowo utwory „Lwica” (noweli wzorowanej na „Medei” Eurypidesa) oraz „Wyznania maski” (powieści autobiograficznej. Wybrane problemy w później propagandzie cesarskiej.

Zainteresowania ma różne. sympatyk IBI AL. który uparcie wciąż nazywa OBTĄ.) – jest studentem V roku filologii angielskiej UWr. Mateusz Katner (ur. Od trzynastego roku życia mieszka we Włoszech.Notki o autorach Marcin Barański (ur. Szymon Gruda – rocznik 1988. Jego obecne projekty badawcze skupiają się na relacji zachodzącej między naukami politycznymi a myślą polityczną w starożytności. co studiuje – od językoznawstwa przez literaturę po filozofię i historię sztuki. Obecnie studiuje na kierunku kulturoznawstwo: cywilizacja śródziemnomorska.com. Zajmuje się historią idei oraz naukami społecznymi. 27 grudnia 1987 r. Lubi spacery po mieście upalnym i mroźnym. co daje razem język staro-cerkiewno-słowiański. Poza tym obserwator współczesnej Francji i krajów francuskojęzycznych Izabela Maria Chrapicka urodziła się 3 maja 1987 roku w Warszawie. Jest redaktorem portalu thinkingpolitics. 1990) – od 2009 roku student cywilizacji śródziemnomorskiej IBI AL UW. Ukończyła filologię nowogrecką na Uniwersytecie Warszawskim. dziennym i nocnym. Interesuje się językoznawstwem. warszawiak. równocześnie 75 . z wyraźną szkodą dla dogłębności wiedzy w którejkolwiek dziedzinie. Interesuje się wszystkim. Helena Markowska (1991) – Studiuje w ramach MISH-u filologię polską i cywilizację śródziemnomorską (obecnie na pierwszym roku). obroniwszy pracę magisterską pod tytułem: „Zawiść i porządek społeczny”. Ukończył studia na wydziale filozofii w Trieście. Ivan Dimitrijević: urodził się w Belgradzie w 1984 roku. Słowiańszczyzną i starociami. w dodatku dość często zmienne. Szczególnie lubi antyk i poezję Juliusza Słowackiego. 1989) – student trzeciego roku prawa i artes liberales w ramach Kolegium MISH UW. student polonistyki w ramach MISH. Maciej Paprocki (ur.

Córka Roberta Owidiusza. historią sztuki. szczególnie w sztuce. która fascynuje ją najbardziej. Bernardyna ze Sieny.in. Epoką. Związana z Kołem Śródziemnomorskim (IBI ”AL”) oraz Kołem Naukowym Recepcji Antyku „Ars Antica” (Instytut Archeologii). 1990) – studentka II roku italianistyki na UW. Krzysztof Usakiewicz – (ur. Na to pierwsze posiada już licencję. podróżując na rowerze – najchętniej po krajach bałkańskich. Wolne chwila spędza. Interesuje się m. w 1988 r. studiuje historię i kulturoznawstwo śródziemnomorskie na Uniwersytecie Warszawskim. 76 . jest przełom XVIII i XIX wieku. Obecnie zajmuje się kwestią szeroko pojętej eksploracji Afryki w czasach starożytnych. Obecnie uczy się pod bolońskimi portykami i czyta zaciekle kazania o zbytku św.. Małgorzata M. Przybyszewska studiując II rok filologii klasycznej i kultury śródziemnomorskiej UWr. Ania Pomierny – ur. kulturą włoską oraz wszelkimi odwołaniami do antyku w kulturze. Przybyszewska – studentka V roku na kierunku kulturoznawstwo śródziemnomorskie w Instytucie Badań Interdyscyplinarnych „Artes Liberales” na Uniwersytecie Warszawskim. Interesuje się włókiennictwem i farbiarstwem starożytnym.Małgorzata M. a także zastosowaniem nauk przyrodniczych w badaniach klasycznych. 1989) w ramach studiów w Kolegium MISH najwięcej uwagi poświęca filologii nowogreckiej oraz bułgarystyce. językiem polskim i Norwegią. Interesuje się literaturą włoską. Ewa Tkaczuk (ur.

Sign up to vote on this title
UsefulNot useful