Pismo Śródziemnomorskie

Numer 1/2011 (1)

Koło Śródziemnomorskie Warszawa 2011

Pismo ukazuje się dzięki wsparciu finansowemu Rady Konsultacyjnej ds. ruchu naukowego UW oraz Hermesa – Stowarzyszenia Przedsiębiorców Greckich w Polsce

Opiekun Naukowy Dr Jacek Raszewski Recenzenci Kaja Dybowska Alicja Kordos Redaktor Naczelny Paweł Jędral Zespół Redakcyjny Justyna Kaszczyńska Barbara Kondracka Anna Pomierny Małgorzata Przybyszewska Ewa Tkaczuk Krzysztof Usakiewicz Projekt graficzny logo Anna Rykier Projekt graficzny okładki Jakub Kot Opracowanie wersji internetowej Wioletta Kowalczyk Łamanie i organizacja druku PanDawer (www.pandawer.pl) Przedruk, kopiowanie i przetwarzanie zawartych w piśmie materiałów jest możliwe jedynie przy otrzymaniu pisemnej zgody redakcji.

spis treści
Paweł Jędral Ten tekst miał wyglądać inaczej.................................................................... Basia Kondracka ..................................................................................................... Mateusz Katner Muzyka uszami Platona ............................................................................... Szymon Gruda *** ............................................................................................................................... Helena Markowska Bogowie Parandowskiego ....................................................................................... Ivan Dimitrijević Filozof z Laguny. „Mroczny” Alessandro Biral .................................................. Aleksandros Papadiamandis Śmierć dziewczyny .................................................................................................. Marcin Barański Francuskie przedmieścia oczami mieszkańców. Kilka głosów z wnętrza „banlieues”...................................................................... Maciej Paprocki „Mel maenomenon” – różanecznikowy miód szaleńców .................................. Anna Pomierny Pogarda dla Ulissesa? O interpretacji „Odysei” w „Pogardzie” Alberta Moravii............................................................................. Mario Tobino Siostra bluźnierczyni .............................................................................................. Krzysztof Usakiewicz Zapatrzeni w Zachód. O dwóch wielkich próbach modernizacji .................... Małgorzata M. Przybyszewska Fenomen Amalfi. Morska republika pomiędzy Wschodem a Zachodem........ Spotkania zorganizowane przez Koło Śródziemnomorskie w roku 2011 .... Notki o autorach ....................................................................................................

5 7 9 13 14 16 26

34 42

47 55 58 65 71 75

3

Wstęp 4 .

Mimo smutku – musimy przyznać że Omphalos przekroczył nasze najśmielsze oczekiwania. jak i artystycznych będziemy zgłębiać tajniki duszy świata śródziemnomorskiego. Za zadanie postawiliśmy sobie stworzenie nowego. wspólnego pola działania dla studentów zajmujących się kulturą i historią szeroko pojętego Śródziemnomorza. a nawet uczelni zagranicznych. Niestety. Omphalos ma być miejscem. W ostatnich tygodniach zdarzyło się coś. wykraczających poza geograficzne granice obszarów położonych nad basenem Morza Śródziemnego jest metaforą szlachetnego ładu. Najpiękniej przedstawił to chyba Ernst Junger w swoim capriccio „Na marmurowych skałach”. zwieńczeniem trzyletniej pracy trzech zarządów. obszarem przenikania się różnych tradycji i porządków kulturowych. butnym manifestem możliwości. Mimo problemów finansowych. że ruch naukowy. Było to dla nas – jak i dla całego Instytutu – silnym ciosem. nasza praca okazała się na tyle wartościowa. że wstęp nie może tak wyglądać. 11 maja po długiej chorobie zmarła nasza koleżanka i współredaktorka. mimo że w maju prace nad pismem były już na półmetku – Basi nie było dane zobaczyć Omphalosa w ostatecznym kształcie. że wsparli ją prywatni sponsorzy. co sprawiło. w którym poprzez publikację tekstów zarówno naukowych. Dlatego pierwszy numer pisma chcielibyśmy poświęcić Jej pamięci. Można powiedzieć. co pokazuje. trudzących się nad utworzeniem pisma. z innych uniwersytetów polskich. Miał być pochodem tryumfalnym. polem dialektyki idei. Kultura tego regionu jest jedną z najważniejszych części składowych dziedzictwa europejskiego. że Śródziemnomorze jest też pewnym porządkiem idei. nawet związany z niedocenianą ostatnio humanistyką. Basia Kondracka. 5 .Ten tekst miał wyglądać inaczej Ten tekst miał wyglądać inaczej. Podczas niecałego miesiąca przeznaczonego na nadsyłanie tekstów dostaliśmy 49 prac – od studentów z różnych wydziałów UW. wszechświatem w skorupce orzecha. i zachętą do publikowania u nas prac. może sobie radzić w warunkach wolnego rynku.

Można na niej znaleźć informacje o spotkaniach koła. czy udało nam się wywiązać z powyższego zadania. Omphalosie oraz – już niebawem – internetowe.edu.kolosrodziemnomorskie. Paweł Jędral Redaktor Naczelny 6 . Wszystkie osoby chętne do publikowania w Omphalosie oraz życzliwe naszej pracy i przyświecającym nam ideom zapraszamy do członkostwa w Kole Śródziemnomorskim oraz do śledzenia naszej strony http://www. Chcielibyśmy też podziękować Przyjaciołom. bez których Omphalos nigdy by nie powstał. rozszerzone wydanie pisma. uw. w szczególności Pani Profesor Katarzynie Marciniak oraz Panu Doktorowi Jackowi Raszewskiemu.Wstęp Sam Czytelnik musi ocenić.pl/.

po którego powstaniu weszła w skład redakcji i wspomogła nas wieloma znakomitymi pomysłami. jednak nie ograniczyło to jej pasji. Pierwszy numer „Omphalosa” chcielibyśmy poświęcić Jej pamięci. Ze względu na chorobę nie mogła rozpocząć wymarzonych studiów archeologicznych. Do rozlicznych zainteresowań Basi należały kulturoznawstwo. Niestety dla naszej Przyjaciółki tego daru życia nie zdołano urzeczywistnić. 7 . Była członkinią Koła Śródziemnomorskiego działającego przy IBI „AL” i orędowała za utworzeniem czasopisma.Wspomnienie BASIA KONDRACKA Basia Kondracka. a w efekcie zaraziła wielu ludzi dobrej woli. co wielu chorym na nowotwory dało nadzieję na kontynuację leczenia. Na pierwszym z nich obroniła licencjat zatytułowany Władza i tożsamość w lustrze starożytności. literatura i archeologia – rozpoczęła ona pracę magisterską dotyczącą szczególnych przejawów propagandy w starożytnym Rzymie. którzy propagowali dawstwo szpiku i sami zadeklarowali się jako potencjalni dawcy. Pomimo coraz gorszego samopoczucia i wielu dni spędzanych w szpitalu wciąż poświęcała czas i siły na studia i dodatkowe aktywności. była członkinią naszej redakcji aktywnie uczestniczącą w formowaniu idei pisma. Basia studiowała równolegle dwa kierunki na Uniwersytecie Warszawskim – kulturoznawstwo śródziemnomorskie oraz dziennikarstwo. „Tyberiusz Cezar” Jacka Bocheńskiego. studentka UW. Studenci UW i wszyscy warszawiacy mogą Basię pamiętać z kilku dużych akcji organizowanych w stolicy przez Fundację DKMS. Nasza Przyjaciółka. czekając na zgodnego dawcę. Dzięki tym działaniom rejestr dawców – wciąż skromny w porównaniu do statystyk światowych i wymagający dalszego wsparcia – powiększył się o kilka tysięcy osób.eu). Zmarła 11 maja tego roku po długiej walce z chorobą nowotworową. Niestety nie doczekała finalizacji planów wydawniczych. na których rejestrowano potencjalnych dawców szpiku. nie poddawała się zwątpieniu i jej energia udzielała się nam.scenamysli. Współpracowała także z miesięcznikiem „Scena Myśli” (www. rocznik 1986.

Basiu. siłą i pracowitością mobilizowała nas do bycia lepszymi. Swoją serdecznością. tej lekcji nigdy nie zapomnimy. Ciepłą gospodynią. wrażliwą dziewczyną. z którą można było porozmawiać o wszystkim. Dobrą.Wspomnienie Ale przede wszystkim Basia była naszą serdeczną przyjaciółką – niesamowicie otwartą na ludzi osobą. Redakcja Członkowie Koła Śródziemnomorskiego Przyjaciele z IBI „AL” 8 . u której zawsze byliśmy mile widziani. na którą w każdej sytuacji można było liczyć.

„Czas Fantastyki” 10/2007. zwyczaje i obyczaje starożytnej Grecji i Rzymu. Twardoch. Umysł zamknięty: O tym. że dusze młodzieńców należy kształtować przy pomocy muzyki oraz przygotowywać do godziwego życia. pomimo ogromnej popularności tej dziedziny sztuk pięknych. 144 i nast. Cichocka [za:] L. Dostęp: 29 V 2011.twardoch. „O ile studenci nie są miłośnikami literatury. Mistrzowska proza ideologiczna. pod wiewoma względami toż2 „(. Winniczuk. com. aniżeli nałóg słuchania muzyki. [. Żyjemy w epoce muzyki i stanów duszy. Jest właściwie rzeczą oczywistą. Uważali. co jest muzyce obce”3 – pisze amerykański filozof.. że zawsze2) niesie pewne treści ideologiczne. dziennik. przeł. nie jest dziś ulubionym tematem badawczym. (Pseudo-)Plutarch1 1 Plutarch. Dostęp: 20 V 2011. Bloom.pl/2007/01/28/szczepantwardochmistrzowska-proza-ideologiczna/. T. Podaję za: http://www. przeł.2. 9 . 505. Warszawa 1988.. jak amerykańskie szkolnictwo wyższe zawiodło demokrację i zubożyło dusze dzisiejszych studentów. za każdym dziełem stoi światopogląd”. którzy twierdzą. nic ich tak bardzo nie przejmuje jak muzyka. Myśl ludzka stara się wytyczyć cele tekstu artystycznego..Mateusz Katner Muzyka uszami Platona Jak długo istnieją filozofia i sztuka..pl/kontrapunkt/06/bloom. Biedroń. nie potrafią traktować poważnie niczego. cz. H. http://www. Nic bardziej nie wyróżnia tego pokolenia.] Muzyka jest ich namiętnością. to z całą pewnością przepadają za muzyką. gdyż muzyka jest bez wątpienia przydatna w każdej okoliczności i przy wykonywaniu każdej czynności. tak długo wzajemnie one na siebie oddziałują. 3 A.) nie istnieje czysta “tylko rozrywka”. dzieło natomiast zazwyczaj (a są i tacy.tygodnik. S. Szeroko rozumiana filozofia muzyki. Allan Bloom. O muzyce.. Abstrahując od jego poglądów – nawiasem mówiąc. Ludzie.html. które jej towarzyszą.. że starożytnym Grekom najbardziej zależało na wychowaniu muzycznym. s.

Złe ganić. Skoro muzyka jest czymś tak ważkim. Muzyka sama przez się jest jakimś rodzajem rozrywki czy ładunku emocjonalnego. Powiada on. jest Protagoras. B. Tę pierwszą określa mianem proszącej oraz perswadującej. 10 .org/plato.. że pomimo często tych samych nazw. S. Kęty 2003. a nie dla mozołu Grecji nie występowała samodzielnie. są to inne skale. Niedługo minie czterdzieści lat od kiedy Duńczyk pokazał swe dzieło światu. 1929. który zahacza o tematykę muzyki. Filozofia riffu. poglądy wychowanka Sokratesa zwykło się pomijać6? Dla przyjemnej zabawy. którzy nie są na tyle inteligentni. Process and Reality. cyt. Witwicki. 7 Platon. Autor opisuje przydatność bądź zagrożenie jakie niesie każda ze znanych mu muzycznych skal9. czyli przemyślenia gitarzysty [w:] „Gitarzysta” 20/2007. niż nasze. jak stwierdził Whitehead. że muzyka w starożytnej 4 A. Brak miejsca dla muzyki w świecie filozofii Sokratesa jest jasny i klarowny – nie ma w melodiach miejsca na wymianę poglądów. Podaję za: http://plato-dialogues. tradycja filozoficzna Europy składa się z serii przypisów do Platona4. które Sokrates łączył nierozerwalnie z dialogiem. s. przeł. przeł. Whitehead. s. np. recytacje czy tańce. by mogli skorzystać ze wspólnie prowadzonych dysput7. 347C-D. Używam nazw skal. 48-49. N. a przy dobrym zostać Dialogiem z pierwszego okresu pisarstwa Platona.Winniczuk.Mateusz Katner samych z platońskimi – niepodobna tego spostrzeżenia nie uznać za słuszne. 398B-399C. Muzykę i taniec wykorzystują jedynie ci. zawsze towarzyszyły jej śpiewy.in. toteż nie mogła służyć jako podkład do rozmów8. Obydwie skale w dzisiejszej muzyce używane są dość rzadko. Tylko dwie spośród nich uważa za przydatne – frygijską i dorycką10. Z ust Sokratesa wydobywa się bardzo gorzka ocena muzyki. że na ucztach ludzi wysokiej kultury kitarzystki czy flecistki nie występują. dlaczego już nikt nie odwołuje się do jego poglądów dotyczących muzyki5? I wreszcie. dorycka często wykorzystywana jest przez 8 L. 10 Platon. 6 Por. Protagoras. S. Witwicki. których używa Plato. 506. 5 Ostatnim większym (być może i ostatnim w ogóle) wykorzystaniem twórczości Platona przez muzyka bezpośrednio był utwór De Staat Loisa Andriessena. Dostęp: 20 V 2011. Najwięcej o muzyce pisze Plato w swym już dojrzałym i prawdopodobnie największym dziele – Państwie. 9 Być może tożsamych z modalnymi – najbardziej popularnymi w muzyce okcydentu. dz. htm. standardy Milesa Davisa Milestone i So what). Konwerter skal dodaję na końcu pracy i odsyłam do niego czytelnika przed dalszą lekturą szkicu. frygijską stosują głównie jazzmani (o nią oparte są m. jednak należy pamiętać. Salnikow. to czemu chłoniemy ją bez żadnej nadbudowy intelektualnej? Skoro. co takiego głosił Plato. że nawet przy tworzeniu popularno-naukowych tekstów dotyczących filozofii muzyki. Państwo. ale nie doświadczenia intelektualnego. Lwów 1923. Należy pamiętać. drugą – męskiej i energicznej. dążenie do prawdy.

po czym podsumowuje swoje spostrzeżenia na temat muzyki – zarówno harmonia. filozof postuluje jego prostotę13. Polityka. VII. kiedy ta napisana jest dobrze. początkowo traktowane są tylko jako niewinna zabawa. Przechodząc do kwestii rytmu. Mianowicie. 401.7. Nie jest natomiast celem samym w sobie. iż dusza analogicznie do muzyki oparta musi być na harmonii. platońskim dialogiem okresu schyłkowego. że zła harmonia i rytm są spokrewnione ze złym charakterem15. Nie zajmuję się już dłużej poczuciem estetycznym Platona12. Kęty 2002. Państwo…. 16 Tamże. jest według Platona „płaczliwa i nie przyda się nawet kobietom. tymi samymi epitetami określa jońską o którą oparty był co drugi hit lat osiemdziesiątych. lament i dytyramb. Marty Friedman). Piotrowicz. ku poklaskowi motłochu. Maykowska. ostatecznie niszczą go od środka. przeł. pean.bezmyślnej) przyjemności słuchania jest błędem18. Platona. Ich mieszanie. 18 Platon. 400C. Do muzyki powraca Plato kilka akapitów dalej. gdyż odzwierciedlają one w ten sposób prostotę duszy14. przeł. Timaios. 15 Tamże. gdzie gani wszelkie odejścia od norm. Witwicki. Otóż: początkowo były cztery wzorcowe gatunki muzyczne – hymn. Wniosek z tego jest prosty – nie należy dopuszczać do zmieniania norm16. jest Timaios. Być sternikiem duchami napełnionej łodzi Drugim. jak i rytm. Wrocław 2004. Timaios. które mają być jak się należy. że muzyka ma olbrzymi wpływ na ludzkie działania: zmiany standardów w muzyce. co Plato uważa o muzyce ogólnie. [w:] Tegoż. winny być proste. a cóż dopiero mężczyznom”11. dusza się do niej nastraja.. Słuchanie muzyki dla samej (jak ją określa Platon . Filozof potępia w sztuce brzydotę wszelkiej maści – uważa. Warszawa 2003. Dzieła wszystkie. 398C. niesie ze sobą katastrofalne skutki rozkładu państwa17. Stosowana dziś we wszystkich dziecięcych piosenkach skala lidyjska przez Platona nazwana jest pijacką (sic!) i miękką. 11 . t. Obcowanie z odpowiednią muzyką przynosi istotne pożytki. 13 Platon. która zrobiła chyba największą „karierę” w muzyce europejskiej w ogóle. Zauważa. L. poruszającym tematykę muzyczną.Muzyka uszami Platona zespoły metalowe (nagminnie stosuje ją np. Filozof uważa. obok Praw. przeł. Patrz: Arystoteles. 424D-E. 12 Świadomie piszę Platona a nie starożytnych Greków. 17 Platon. [w:] Tegoż. Kritias. a kiedy zmienione reguły niepostrzeżenie wgryzają się w zastany system. 47C-E. 14 Tamże. M. 400A. S. I. Skala syntonolidyjska (nasza molowa naturalna). a pragnę przekazać. gdyż już Arystoteles określa wielbioną przez Platona skalę frygijską mianem budzącej do orgii. Podobne obserwacje zawiera Plato w dziele okresu późnego – Prawach. A zatem muzyka jest środkiem do celu – czystości duszy. według 11 Tamże. 9-11. Prawa. 700A-701C.

Witwicki pisze wprost: „pokąd nie usłyszymy tego na kitarze. . co łączy współczesny pogląd z platońskim. s. opracowałem konwerter ze skal greckich na stosowane do dziś modalne/kościelne. Jedynym. Podkreślam jednak. co przecież też ma pewien wpływ na charakter brzmienia. że Grecy ogrywali swoje skale inaczej niż myśmy zwykli. Państwo…. Jego.. bo nie ma takiej potrzeby. które zawarł Witwicki. jednakże Plato chce kontrolować tę siłę. dążenie do zachowania zastanych form muzycznych i nie poddawania ich jakimkolwiek przemianom. maniakalnego pędu do tworzenia coraz to nowych środków ekspresji artystycznej. to znaczy z góry do dołu. Czy czynimy słusznie nie zwracając uwagi na poglądy Platona – nie mi o tym pisać. Na podstawie dalszych informacji. Chęć cenzury niektórych rodzajów muzyki w dzisiejszej kulturze liberalnego zachodu jest czymś niedorzecznym. I choćby dla takiego prostego wniosku Platona warto czytać. że Czytelnik winien odnosić się do niego z odpowiednią dozą nieufności. czy go rozumiemy należycie”19. winniśmy mieć się zawsze na baczności. kiedy swoich nazw używał. jest świadomość siły muzyki. skala grecka lidyjska frygijska dorycka hipolidyjska jońska sytonolidyjska miksolidyjska -> -> -> -> -> -> -> -> skala modalna jońska dorycka frygijska lidyjska miksolidyjska eolska lokrycka 12 19 Platon. uważać. nie będziemy nigdy pewni. zresztą dość lakonicznie wyrażone. podczas gdy kultura zachodu po II wojnie światowej odżegnuje się od takich działań. Platoński konserwatyzm. Należy pamiętać.Mateusz Katner Świat poprawiać – zuchwałe rzemiosło Dodatek – konwerter skal Po przeanalizowaniu filozofii muzyki Platona jej zapomnienie wydaje się czymś naturalnym. co on [Platon] mógł usłyszeć. Nikt nie odwołuje się do Ateńczyka pod tym względem. Ostatecznie jednak lektura dialogów uzmysławia nam jedną bezcenną rzecz: jeśli istotnie sztuka może nas psuć. z jakimi treściami obcujemy i konsekwentnie starać się obcować z arcydziełami. Niestety nasza wiedza na temat brzmienia greckiej muzyki jest bardzo. to myśl całkowicie odwrotna od popularnego od mniej więcej stu lat. ale to bardzo niepewna. poglądy na poszczególne skale wydają się dziś co najmniej osobliwe. 95-96.

Szymon Gruda *** lipiec lepki od kropel miodu kwiatów lipy to zły czas dla wszelakich supernaturaliów ludzie pełzną po mieście jak żuki ospali i nawet jeszcze bardziej niż zazwyczaj ślepi mijając obojętnie rozebrane nimfy wampiry pod parasol skryte przed upałem roztopione topielce satyry i fauny i resztę tej hołoty tłoczącej się niby tłum gołębi na dachach wieżowców i słupach wysokiego napięcia lub w kanalizacji szczury szklane ich ciała na proch ściera upał jak meduzy więc drzemią cierpliwie czekając aż powróci ich wielki czas grudniowych nocy wołań wiatru w zawiei i śmiechu w ciemności 13 .

Helena Markowska Bogowie Parandowskiego Bogowie Parandowskiego to byli prawdziwi bogowie nie skażeni zwątpieniem ani prawdą zawsze piękni i młodzi jak wszystko w tamtych czasach wtedy to wybrałam na swoją patronkę Atenę boginię mądrości i wojny sprawiedliwej opiekunkę sprytnego Odyseusza cieszyłam się słuchając jaka jest potężna ulubiona córka ojca siedząc u kolan mojego pod Troją byłam po stronie Greków bo po ich stronie była racja i ona to było jeszcze nawet zanim pokochałam całym sercem Hektora największego bohatera wszechczasów Bogowie Parandowskiego to byli prawdziwi bogowie jaśni i prości lubiłam wymieniać dziedziny i atrybuty (Demeter – bogini urodzaju Posejdon – bóg morza Hermes – bóg kupców i złodziei) rysować genealogie 14 .

Helena Markowska nawet najciemniejsze zakątki Hadesu mity krwawe i okrutne Edyp bez oczu Marsjasz odarty ze skóry na skamieniałym drzewie były zrozumiałe i na miejscu miały swoją część i rozdział nie bałam się Apollina chociaż oprócz liry miał łuk był dobrym bogiem o złotych włosach bogiem piękna i poezji przystępując do niego nie czułam jeszcze marmurowego chłodu jaki czuję dziś dziś kiedy Artemis stała się Hekatą i Selene zakochaną w śpiącym Grecy barbarzyńcami w świetle płonącej Troi nawet Atena której pozostaję wierna straciła wiele uroku bo zawsze nosi hełm Rozpuść włosy Ateno! rozpuść włosy i tańcz i płacz razem ze mną 15 .

Padova 2003. Biral zostawił po sobie kilka książek. który nie cieszył się wielkim zainteresowaniem i bynajmniej nie zabiegał o nie5. napisał. Storia e critica della filosofia politica moderna. Lezioni sulla rivoluzione francese. Michel 3 Por. Fakt to niespotykany dla filozofa. tenże. Padova 2009. 5 „Jeśli o mnie chodzi. Bari 1997. Platone e la conoscenza di sé. Biral najlepiej sprawdzał się mówiąc – jego niektóre wykłady i konferencje zostały zarejestrowane przez uczniów. Najważniejsze eseje Birala na temat nowożytnej myśli politycznej zostały zawarte w: tegoż. 1 Ulica to po włosku via. „Mroczny” Alessandro Biral W latach 80. a później przepisane i wydane4. Padova 2005. na którą nie padają świetliste promienie sławy. Giorgio Agamben czy Massimo Cacciari. s. Roma. Padova 2006. Platon i znajomość siebie (Platone e la conoscenza di sé. Lezioni su Platone e Nietzsche. Nietzsche. że tylko on jeden spośród głośnych weneckich postaci był filozofem2. tak chętnie oglądanym przez rzesze turystów przybywających do miasta – laguny. która gromadzi wykłady. tak jak Sokrates. Kritische 16 . jednym z symboli śródziemnomorskiej historii Europy. Tom II: 1985-86. Emanuele Severino. Uliczka wenecka ma własną nazwę – calle. red. Prawdą jest również. 4 Dotychczas zostały wydane następujące wykłady: A. Ho conosciuto un philosophos!. Mori. Pozostali filozofowie. Biral. Sämtliche Briefe. Nie wszyscy myśliciele. Niemniej jednak. by zdjąć z nich zasłonę milczenia. Battistin. Inna ważna książka Birala to Teorie politiche e stato nell'epoca dell'assolutismo.Ivan Dimitrijević Filozof z Laguny. La felicità. na nią zasłużyli. śmierci profesora. Roma 1980. Studenci uczęszczający na jego zajęcia widzieli w nim Sokratesa redivivus. którzy mają prawo do wolności ducha” w: F. 1997)3. W przeciwieństwie do ateńskiego nauczyciela. F. najbardziej znanym kanałom. że istnieją i tacy filozofowie. odpowiadają w tej metaforze placom. Milano 1999. A. czy Pan mi wierzy? – cieszę się z własnej wolności i życzę podobnej radości wszystkim tym. Jeden z uczniów Birala. którzy cieszyli się sławą za życia. jakie Biral wygłosił poza aulą uniwersytecką: A. W tym mieście. Dusso. którzy pozostali nieznani na własne życzenie. W topografii Wenecji Biral to mroczna calle1. których wymieniłem. G. Katedrze Historii Myśli Politycznej na Wydziale Filozofii przewodził Alessandro Biral (1942-1996). To właśnie przypadek Alessandra Birala. La società senza governo. bo wczesnej. Sulla politica. a godni są. Biral. ubiegłego stulecia wielu znanych włoskich filozofów działało w Wenecji: Umberto Galimberti. w: Che cos'è la politica? Dialoghi con Alessandro Biral. Biral. Została również opublikowana książka. nie szukam naśladowców. z których najważniejszą jest ta wydana pośmiertnie. Padova 2009. 155-169. L. i 90. red. 2 Por. Tom I: 1984-85. po nieoczekiwanej.

który nie mieści się w podziale przewidzianym przez Boudona. Berlin. Boudon. Warszawa 1987. które niebezpiecznie często napotykamy w telewizji i gazetach. pt. Paris 2004.. a zajęcia należały do tłumnie obleganych. W stosunku do tej kategorii intelektualisty inny myśliciel śródziemnomorski. Popularności poszukuje się często z przyczyn psychologicznych czy ekonomicznych i bynajmniej nie dlatego są to powody pozbawione wartości. Paris 2008 [przyp. s. będący „twarzami i podpisami”. red. dla których filozof poszukuje sławy. M. W eseju o nienawiści. ponieważ są przekonani. z wyjątkiem ostatniego. Genua była dla 17 . Dotychczas wydano we Włoszech wszystkie wykłady francuskiego filozofa. że zasługują7. Weber.17. 8 Por. co pozwala nam sądzić. [w:] Socratic Puzzles. na jaką wydaje im się. Gramsci. [w:] Gesamtausgabe. Pourqui les intellectuels n'aimant pas le liberalisme. Według socjologa istnieją intelektualiści obecni wszędzie. List nr 1 z początku stycznia 1880 r. Why Do Intellectuals Oppose Capitalism?. Mommsen. A. był uczestnikiem wielu debat publicznych. że studenci dostrzegli w nich coś wyjątkowego. francuski socjolog Raymond Boudon twierdzi. Bd. Gli intellettuali e l'organizzazione della cultura. Pierwsze polskie wydanie: Polityka jako zawód i powołanie.Filozof z Laguny. o tyle ucieczka od sławy jest sednem autorskiej filozofii. Le courage de la vérité: Cours au Collège de France 1983-84 (Le gouvernement de soi et des autres ). 9 Por. 4. mówił o „intelektualiście organicznym”9. Niemniej jednak istnieje przynajmniej jeden nowożytny filozof. tłum. 1919. natomiast ucieczka filozofa od popularności nie może mieć innych podstaw niż jego własna filozofia. [w:] Quaderni dal carcere. 6 Chodzi o starania włoskiego wydawnictwa „Feltrinelli” o wydanie kolejnych wykładów Michaela Foucaulta w serii „Eseje”. jaką intelektualiści odczuwają względem liberalizmu. „Mroczny” Alessandro Biral Foucault. Warta uwagi jest obserwacja Boudona o różnicy między dwiema grupami intelektualistów. sam siebie nazywał „myślicielem walczącym”. New York 1997. fugitivus errans10. New York 1975. Wykłady Birala o historii myśli politycznej zostały zarejestrowane pomimo jego „mroczności”. J. Tübingen 1992.] że w społeczeństwach liberalnych intelektualiści. że stoją po stronie racji. Sardyńczyk. nie cieszą się popularnością. Januar 1880 – Dezember 1884. Chodzi o Friedricha Nietzsche. Istnieją również intelektualiści powodowani etyką przekonania Webera o pamięci (Gesinnungsethik)8: pragną wpływać na opinię publiczną i w ten sposób sprawować pewien rodzaj dyskretnej władzy nad bieżącymi sprawami. a przynajmniej od niej nie stroni. Band 6. Różne też powody przyświecają filozofowi. jak również esej: Robert Nozick. że jedna z przyczyn tej wiecznej awersji jest związana z faktem. który 7 Por. Różne są przyczyny. zaadresowany do Otto Eisera. Torino 2001. Antonio Gramsci. a zwłaszcza filozofowie. O ile poszukiwanie sławy niekoniecznie musi mieć źródła w filozoficznych przekonaniach. Studienaugabe. który od sławy ucieka i stroni od sobie współczesnych. Politik als Beruf. R. którego wykłady z Collège de France zostały ostatnio opublikowane6. która dotyczy ich relacji z publicznością. 10 Wiele wędrówek Nietzschego miało swą metę w Śródziemnomorzu.

intelektualista organiczny chce przekonywać i sprawować władzę nad opinią publiczną. s. 12 Nawet towarzystwo niewolnika byłoby dla niego radością: „Gdybym tak chociaż nie był taki biedny! Chciałbym choć mieć niewolnika. choć miewał wciąż marzenia o sławie i był przekonany. współczuciem. Tylko jeśli ma się w pamięci krańcową samotność Nietzschego (a chodzi tu raczej o duchową samotność. cyt. 1.]13. Nietzsche określa siebie jako tego. które posiada. nikt nie wie. dz. Sława pośród współczesnych jest zatem środkiem do innych celów. s.] A kiedy się żalę. Ecco Homo. czego zazdroszczę Epikurowi. Intelektualista obecny wszędzie pragnie zdobywać zaszczyty i bogactwa. to nie po to. że jego książki mu jej kiedyś przysporzą.] Nie napisałem ani jednej linijki „dla sławy”. że Rzym i Messyna nie oczarowały go z taką mocą. list nr 458 do Heinricha Köselitza z 26 sierpnia 1883 r. F... kiedy potrzebuję niego najdroższym miastem. dz. w to Pani zapewne wierzy: niemniej jednak myślałem. gdzie odnalazł on „prostą i spartańską szkołę życia” (list n. dobrymi radami [. że to. Wydaje się zaś. 475a. 22. 439. cały świat sądzi. Nietzsche był największym samotnikiem spośród wielkich nauczycieli ludzkości. Ponieważ impuls. w: Friedrich Nietzsche... które zmniejszyłyby jego cierpienia fizyczne. że rzeczy. Inne światło pada na powód. 14 Tamże. Friedrich Nietzsche. 11 Nietzsche zawsze poszukiwał miejsc i warunków klimatycznych.. Niemiecki filozof żył w mroku ciągłej.. 435.. Te słowa skierowane były do Franza Overbecka w liście nr 488 z 12 lutego 1884 r. a jego żarliwe pragnienie (a może nawet potrzeba) polegało na znalezieniu przyjaciół i uczniów w celu zmniejszenia własnej samotności12.cyt. Mimo że pałał żądzą popularności.]14. Wenecji równości George Sand. Nietzsche. pocieszenia. Nietzsche. by uczyć. s.. że ma prawo wylać na mnie. 18 . by stać się znanym wśród jemu współczesnych. daje się we mnie silnie odczuć. przeciwstawia Nietzsche obraz miasta „stu głębokich samotności”.. są jego uczniowie w jego ogrodzie [. zrozumiałe staje się jego poszukiwanie sławy. aniżeli brak ścisłych relacji międzyludzkich). s. tak jak go posiadał nawet najbiedniejszy z greckich filozofów”. dz. kto „pije wodę i wędruje po lasach”.cyt.. cierpiącego. zachęty. uścisku dłoni [. Chodzi o list nr 459.Ivan Dimitrijević również w kwestii sławy okazał się wyjątkowym myślicielem. W liście nr 37. które napisałem. Friedrich Nietzsche. przysłużyła się łagodnym klimatem dla jego wątłego zdrowia. do Elisabeth Nietzsche z 29 sierpnia 1883 r. nie może być zakomunikowane innej osobie poprzez dialog. cyt. adresowanym do Franza Overbecka z 7 lipca 1880 r. A sława jest dla mnie ważna JAKO ŻE TĄ DROGĄ mogę zdobyć uczniów [. nieprzerwanej tułaczki11. by powiedzieć muzyka” (Por.. dla którego napisał on swoje książki. 7) i to właśnie z miastem-laguną wiążą się nadzieje Nietzschego w słonecznej i śródziemnomorskiej muzyce Heinricha Köselitza. 448. Nicea natomiast. Wenecja zaś to „inne słowo. choć wydała mu się brzydka.. por. i to nazywają pocieszeniem. dz. s. co ważne. Tym. Nietzsche chciał mieć po 13 F. 435). Nie mam towarzyszy (nawet Köselitza!). choć wiedział. mogą być dobrą przynętą. to uczucie siły.

[w:] Che cos'è la politica?. „Mroczny” Alessandro Biral prostu uczniów. Rzeczywiście. również i ludzie klasyczni nie przestali istnieć wraz z narodzinami nowożytnej filozofii Kartezjusza. Battistin '…a vivere il resto della vita nascosto in un angolo con tre. Leo Strauss. od Hobbesa poczynając. Padova 2009. Mutatis mutandis. że nie przekroczył nigdy progu 300 roku przed naszą erą.. chodzi o sztukę konceptualnie wypracowaną przez nowożytną naukę polityczną. Za sławą podążają ci myśliciele. Przeciwnie. Jego najbardziej zaufany przyjaciel. F. bogactwa czy wydajności. Tocqueville.. Eric Vogelin. epoki bez Boga i proroków16 – w celu przekroczenia progu 300 roku p. 19 .. zabieganie o rozgłos stoi w sprzeczności z podstawową ideą filozofii biraliańskiej. poza Hobbesem i Kartezjuszem. a do klasycznych filozofów zaliczał – ze względu na podobieństwo metod i pobudek – myślicieli tak różnorodnych jak Montaigne. Istnieją dwie przeciwstawne siły sztuki politycznej: z jednej strony używamy polityki jako techniki zarządzania aparatem państwowym. Nietzsche oraz oczywiście Platon i Arystoteles. W grę 15 F. La piccola scienza dell’amore. Mówiąc schematycznie. w stosunku do innych. że sława jest „ostatnią pokusą. Hobbesa i innych filozofów mechanistycznych. Z drugiej strony istnieje sztuka polityczna pojmowana już nie jako (nie)relacja siły. ale naturaliter się w nim znajduje – ten pojmuje politykę jako relację władzy i jako władzę nad sobą. a więc jako siły.. Jean-Jacques Rousseau. Padova 2006. Według myśliciela praktyka filozoficzna polega na szczerym wcielaniu w życie politycznej sztuki władzy nad sobą. 167-206. Filiberto Battistin. aby móc dzielić z kimś ciężar swego zadania: przemianowania wszystkich – dotychczas wiążących – wartości.n. Z kolei do zastępu nowożytnych jego zdaniem należeli. Natomiast filozof. s. Max Weber. którzy pojmują politykę jako siłę.'. John Locke. jaka towarzyszy wielkim”15. napisał.e. ale jako relacja rządzenia – sztuka dialogiczna. która prowadzi człowieka i polis w stronę lepszego. Biral miał szczęście posiadać uczniów i znaleźć przyjaciół bez konieczności pogoni za sławą.. Niemniej jednak podział na politykę klasyczną i nowożytną nie odsyła do jasnej cezury czasowej z około 1600 roku. nigdy w stronę dobrobytu. Stosunek Birala do nich nie polegał na odrzuceniu. s. większość jego rozważań stanowiły próby zrozumienia ich myśli dzięki otwartemu dialogowi z ich tekstami w celu zbadania esencji nowożytności. nie szuka wprawdzie mroku. wchodzą dwa podstawowe zachowania człowieka w stosunku do siebie samego i do własnej polis. który żyje incognito. Biral zwykł był sądzić. (nie)relacji ludzkiej między rządzącym i rządzonym. 15. Nowożytni ludzie zawsze istnieli. Jest to idea polityki wypracowana przez Greków (wyłączając sofistów) utrwalona w kolejnych wiekach przez dominację rzymską i Chrześcijaństwo. Carl Schmitt.Filozof z Laguny. czego przykładem są sofiści podążający za polityką dominacji i siły. Battistin. W kluczowym dla tego zagadnienia eseju zatytułowanym Platon: 16 Por.

która nie dopuszcza różnicy między teorią a praktyką. jest człowiekiem politycznym. w którym nie ma sprzeczności wymagających pogodzenia. Platone e la conoscenza di sé. Nowożytność natomiast pozbawiła lepsze jakiejkolwiek filozoficznej 20 Epikurejska praktyka. własnej formy lepszego życia i odzyskiwać przy tym zdrowie duszy. s. A. Studies in Hellenistic and Roman Philosophy.Ivan Dimitrijević władza i siła Biral. a więc edukatorem ludzi. Termin władza nad sobą odnosi się do odzyskania jedności życia. Jego sztuka nie dąży do kształtowania innych na swój obraz i podobieństwo. Kto zna samego siebie. a jako takie nie może czynić wszystkiego. co się innym słusznie należy)19. Nasza nauka – technologicznie zaawansowana – jest tego najczystszym przykładem: może się człowiekowi znacznie przysłużyć. Biral zrezygnował z poszukiwania sławy oraz z intryg i ambicjonalnych gier. Nie należy tego posunięcia interpretować jako rygorystycznego przestrzegania epikurejskiej wskazówki „żyj w ukryciu”. Sprawować władzę nad sobą w świetle myśli Birala oznacza szukać własnego lepszego. na jakich opiera się codzienność uniwersyteckiego życia. Kto zaś posiada dynamis sprzeczności. From Epicurus to Epictetus. by żyć w ukryciu nie prowadzi do całkowitego braku zainteresowania społeczeństwem ani nie jest wyrazem egoizmu mędrca skupionego wyłącznie na osobistym poszukiwaniu szczęścia. s. rozumianej jako ucieczkę od spraw świata20. A kto używa wiedzy o sile. by otrzymać to. czytając na nowo niektóre dialogi Platona. który uprawia prawdziwą sztukę polityczną opartą na dialogu i władzy. o tym jak stać się coraz silniejszym. zdaniem Birala. 20 . O etyce epikurejskiej: A. może czynić zarówno dobro. 319-47. Kto posiada wiedzę. co mu się żywnie podoba. jaką ma wizję na dwa sposoby życia z samym z sobą i z innymi17. ma świadomość nowożytnej dynamis sprzeczności – jako że nie zna samego siebie i nie dąży ku lepszemu. A. zdaje sobie sprawę jak daleko może się posunąć i czy jest to dozwolone. która wyrasta z pragnienia Bacona. s. Niemniej jednak takie schematyczne rozumienie filozofii epikurejskiej nie tylko weszło do potocznego języka.178-201. Biral. W sposób koherentny z własną myślą. 18 Znajomość własnego limitu. A. aby uczynić naturę podporządkowaną człowiekowi. Platon siłę tę nazywał dynamis sprzeczności. Kto ją posiada. Platone: governo e potere. Biral. Long.. 19 Por. nauka polityczna usiłuje odpowiedzieć na pytanie: „jak mamy żyć?”. tego udziałem szybko stanie się pleonexìa (nienasycone pożądanie.. Człowiek jest śmiertelnym zwierzęciem. W świetle tekstu nowożytność charakteryzuje wiedza o sile. szczęśliwej formy duszy. [w:] tegoż. zna również własny limit18. Oxford 2006. jest zbieżna ze znajomością siebie. Jedynie prawdziwa 17 Por. ale do przygotowania ich do poszukiwania własnego lepszego. co z kolei implikuje odejście od jakiejkolwiek formy władzy. ale również do środowisk akademickich. może dotrzeć do wiedzy na temat wszystkiego. jest powodowany własną wiedzą. ale ma też moc go unicestwić. jak i zło. ale nie do wiedzy o własnym limicie. Nie można kroczyć jednocześnie dwiema ścieżkami. Filozof. 160. Storia e critica della filosofia politica moderna.. wyjaśnia.

zatrzymać go. co wprawia w przerażenie. odczuwa zawiść i źle mu z tym. nie istniałby już żaden człowiek. póki nie umrą. A ponieważ nie jest miłe człowiekowi – który jest przecież taki sam jak wszyscy inni ludzie – widzieć. będzie on usiłował mu przeszkodzić. ale też budzi szacunek. „Mroczny” Alessandro Biral i praktycznej ważności. przewrócić na ziemię i nie zapomni. miejsca. nie może być nigdy biegiem pięknym. Sulla Politica. 21 . które jest takie samo dla wszystkich. jaki obierali by dotrzeć do lepszego. jaką zajmowało lepsze życie w starożytności. co zwieńcza bieg. jak ktoś go wyprzedza. w doskonałym zdrowiu!21 Jaki rodzaj społeczeństwa zechcą stworzyć ludzie w ciągłym biegu. a jeśli spostrzega kogoś za sobą. żeby trzymać ją z dala od swego domu. Śmierć staje się w epoce współczesnej największym wrogiem człowieka – jest tym. różni się jedynie ilością rzeczy. Dlaczego? Dlatego. ale w zdrowiu. gdy ten jest nieusatysfakcjonowany. podczas gdy wcześniej ludzie różnili się między sobą podług sposobu. Człowiek patrzy na innych. Ludzi biegną i nie mogą się nigdy zatrzymać. którzy sądzą. który byłby lepszy od innych. jakiej mogą zaznać w biegu jest porównywanie się z innymi.Filozof z Laguny. w porównaniu do centralnej części. s. co w słowniku Birala oznacza społeczeństwo bez władzy. do którego zdążać. by uczył nas. zobowiązania. że niektórzy mają więcej. w sposób tak jasny i brutalny. to się cieszy. „jakość życia” […] Każde życie jest równe. że inni uczynią to samo z nim. niezaspokojeni. co należy czynić tylko dlatego. to po raz pierwszy. Człowiek zrobi wszystko. jakie może zgromadzić. aż do chwili. Ludzie biegną. żeby oddalić śmierć. Życie. wciąż niespokojni. rzecz jasna. że mają jakąś wiedzę – a są jednocześnie nieusatysfakcjonowani – nie będą mogli stworzyć społeczeństwa innego niż społeczeństwo równych. jak żyć. a wszyscy ludzie równi. nie ma już celu. Biral. a śmierć zastaje człowieka. a jedyna różnica sprowadza się do faktu. Ponadto – a to jest jeszcze ważniejsze – jeśli życie nie ma już celu. aby odepchnąć ją jak najdalej. a więc – uważa Hobbes – życie człowieka zamienia się w bieg bez mety i bez sensu. jeśli zaś widzi kogoś przed sobą. nikt nie może stanąć za sterem i sprawować 21 A. „posiada koniec”. ponieważ lepsze stanowiło miarę. nie przyznamy nikomu zaszczytu i. A – twierdzi dalej Hobbes – jedyną radością. jest śmierć. będąc nieskończonym. najdłużej jak się da. chwyta go zawsze w biegu. Skoro wszyscy jesteśmy tacy sami. że wszyscy jesteśmy go tak samo pozbawieni. że tym. Cała technika zaprzęgnięta jest do walki ze śmiercią. pozbawionym celu. Konsekwencje podobnej rewolucji konceptualnej. a inni mniej: oto wszystko! Jeśli upada lepsze. ponieważ bieg sam w sobie. że zawsze wiedzą. są druzgocące: Co się stanie. Ludzie. Życie stałoby się jedno. kierunku. już nie „jakością” – jak to się dziś mawia – posługując się tym brzydkim określeniem. kiedy będziemy umierać w wieku 400 lat. jeśli odrzucimy lepsze? Po pierwsze. bo pozbawieni lepszego? Zakładając. 78-9. ani nie istniałoby lepsze życie.

dz. ponieważ jest strukturą. O demokracji w Ameryce. drobiazgowa. Podobną tendencję do permanentnej rewolucji w sensie równościowym w społeczeństwach nowożytnych rozpoznał już Tocqueville w Demokracji w Ameryce (1835-40): Kiedy nierówność jest powszechnym prawem społeczeństwa. de Tocqueville. najmniejsze nierówności kola w oczy. Żadne społeczeństwo – nawet społeczeństwo równych – podobnie jak żaden człowiek. zauważa arbitralną siłę. w miarę jak zwiększa się równość. politycznej sztuki rządzenia. zdaniem Birala. ale chodzić będzie o ich reputację lub jakąś szczególną cechę. 24 A. nieustannie kręcących się w kółko w poszukiwaniu małych i pospolitych wzruszeń. a nie o cnotę i mądrość jako takie. nie jest w stanie wyeliminować lepszego: Lepsze to nie wymiar. przeł. ponieważ jego niemożliwa egzystencja zakłada. nie może ono powstać dzięki jakiejś reformie społecznej. jak bardzo ludzie poszukują dóbr: materialnych i duchowych. pedantyczna. jaką żywią ludzie.] Ponad wszystkimi panuje na wyżynach potężna i opiekuńcza władza. jeśli ma się w pamięci konstrukcję teoretyczną Lewiatana Hobbesa: Kiedy próbuję sobie wyobrazić ten nowy rodzaj despotyzmu zagrażający światu. Niemniej jednak. którymi zaspokajają potrzeby swego ducha [. którzy już się czują równi. Ta władza jest absolutna. Pasje. M. s. która nas w so23 Można odczuwać zawiść względem ludzi mądrych i cnotliwych.. s. kiedy wszystko znajduje się prawie na jednym poziomie. pragnienie równości staje się coraz bardziej nienasycone22. Cnota natomiast. które ją wzbu22 A. Właśnie dlatego. Hobbes nazwał je eminencją. największe nierówności wcale nie zwracają na siebie uwagi. która chce czuwać nad losem obywateli. musi doprowadzić do wyeliminowania jakiejkolwiek formy rządu. jakie dominują w społeczeństwie równych. aby inni zbliżali się do jego pozycji społecznej. dzają.. widzę nieprzebrane rzesze identycznych i równych ludzi. że wszyscy ludzie znają samych siebie i są w posiadaniu autentycznej. 665. rozkazu. antydemokratyczną. kto stoi naprzeciwko i nie chce. które nie wyeliminowałoby poszukiwania lepszego jako celu ludzkiego życia. 22 . de Tocqueville. Chęć coraz bardziej rosnącej w siłę równości. a współcześni socjologowie wolą mówić o „zawiści z góry” lub „zawiści królów”. przewidująca i łagodna24. władzy. możliwa do zrozumienia. Całkiem inny charakter miałoby społeczeństwo. który nadejdzie. Znana jest prognoza Tocqueville’a na temat losów społeczeństwa równych. Warszawa 2005. 513. Zawiść jest pasją dążącą do równości. umyka zawiści23. cyt. a jej wielkie rozprzestrzenienie w społeczeństwie demokratycznym pokazuje. podobnie jak mądrość.Ivan Dimitrijević władzy.. ponieważ w takich relacjach międzyludzkich społeczeństwo równych widzi władzę człowieka nad człowiekiem. Król. w ustroju demokratycznym to zawiść oraz uczucie tego. potencjalnie despotyczną.

Filozof z Laguny. „Mroczny” Alessandro Biral

bie zamyka. Wychodzimy od lepszego i do niego zmierzamy. A więc nie istnieje przyszły, lepszy świat. Każdy z nas, tu i teraz, stara się wyrazić lepsze […] Państwo [Platona – przyp. autora] to nie państwo idealne, ale państwo, które najlepiej wyraża swoją politykę. Jest polityką. Państwo wyraża politykę w sposób skończony – politykę, za którą podążają ludzie, nawet jeśli nie widzą jej bezpośrednio albo też podążają za nią tak, jak ignoranci podążają ciągle za tym, co jest lepsze: to znaczy z odwróconymi plecami, patrząc na cień jaki politeia, czyli miasto, rzuca na ścianę jaskini25. Poddając pod rozwagę polityczne państwo Platona, Biral wskazuje na naturalną różnicę i nierówność między ludźmi. Podobny pogląd, jest jednym z najbardziej skandalizujących, jakie odziedziczyliśmy z myśli greckiej. Kiedy analizuje się ideę nierówności, napotyka się tę, która dla nas jest już zupełnie nie do zaakceptowania – niewolnictwo. Już Nietzsche w swoim poszukiwaniu typu człowieka szlachetnego i doskonałego, zastanawiał się czy niewolnictwo jest konieczne i uznał, że nigdy nie zostało wyeliminowane. Widział współczesnych niewolników w urzędnikach państwowych.26 Myśl Birala jest jeszcze bardziej od nietzscheańskiej radykalna
25 A. Biral., Sulla Politica, s. 77-8. 26 Por. F. Nietzsche, Digitale Kritische GesamtausgabeWerke und Briefe auf der Grundlage der Kritischen Gesamtausgabe Werke, red. C. von Giorgio Colli, M. Montinari, Berlin, New York 1967, zob. fragmenty: 219 i 221 z 1881 r. [11]. http://www.nietzschesource. org/texts/eKGWB/NF-1881,11, 06.04.2011.

i skandalizująca: „Lepiej być niewolnikiem w Grecji, gdzie niewolnik nie pracował, niż pracownikiem we współczesnym świecie”27. W roku 1996, kiedy był już świadom zbliżające się śmierci, Biral wygłosił ostatnie wykłady, a ich tematem uczynił szczęście - skonfrontował się z Platonem i Nietzschem. Gdy idzie o tego ostatniego, Biral nie czuł się predestynowany, aby być jego czytelnikiem, raczej pierwszym spośród wykluczonych. Jego dziwnie platonizująca lektura Nietzschego szczerze to pokazuje. Szczęście to niezaprzeczalne telos każdego ludzkiego życia: jedyne, co możemy, to żyć i troszczyć się o własne szczęście. Każde działanie i każda myśl są powodowane dążeniem do szczęścia. To ono sprawuje władzę nad naszym życiem. Szczęście jest wewnętrznym limitem, do którego zmierzamy: krzyżuje się z lepszym. Droga do jego osiągnięcia polega na znajomości siebie i na politycznej sztuce władzy. W oczach Birala, jawi się ono jako arché i telos wewnętrznie transcendentne: wypływa z prawdziwego dialogu z samym sobą, ale znajduje swe zwieńczenie w „spotkaniu z boskością”28. Przeznaczeniem człowieka jest boskość, stanie się podobnym do bogów i ich przyjacielem, a boskość nie oznacza tu po27 A. Biral, Sulla politica, s. 89. Praca, podobnie jak moralność, to terminy nowożytne, nieistniejące w świecie klasycznym, wyjaśnia Biral. Grecki niewolnik rzeczywiście nie pracował: służył, a więc wykonywał serię czynności, które zakładały pewną relację z panem, całkowicie odmienną od tej istniejącej między pracownikiem i pracodawcą. 28 F. Battistin, 'a vivere il resto della vita nascosto in un angolo con tre...', s. 26.

23

Ivan Dimitrijević

nadnatury czy innego świata, ponieważ obecna jest w człowieku i w naturze jako pasja – i to jako pasja największa – która powoduje taki impuls, że każda rzecz może siebie odnaleźć i posiadać samą siebie, jedynie jeśli stanie się doskonała, na przekór nieubłaganemu czasowi [...]Bóg jest miarą ludzkiego szczęścia, a człowiek może uczynić siebie boskim. Pozostanie, rzecz jasna, różnica nie do pokonania: podczas gdy ludzie muszą zapytywać siebie o szczęście (i mogą, bo szczęście zawsze ich poprzedza), jak również muszą poszukiwać drogi, która do szczęścia prowadzi, bogowie są od zawsze szczęśliwi i nigdy nie musieli sobie podobnym poszukiwaniem zaprzątać głowy. Bóg nie filozofuje.29 W niniejszym eseju chciałem zaprezentować jedynie kilka kluczowych wątków myśli Birala, bez wchodzenia w szczegóły, ale też bez ślizgania się po powierzchni. Obok Alessandra Birala wymieniłem znamienitych myślicieli. Bohater eseju miał odwagę z nimi dialogować bez zarozumiałości, nie chcąc ich przewyższać za pomocą rewolucyjnych
29 A. Biral, Platone e la conoscenza di sé, s. 141.

teorii. Powodowało nim pragnienie zrozumienia intymnej logiki ich rozważań. Biral nie zamierzał poprawiać systemów filozoficznych Platona, Hobbesa, Nietzschego, Schmitta czy Straussa. I to właśnie jedna z najpiękniejszych jego lekcji: tylko w obliczu wielkich zagadnień filozofii jesteśmy tak samo mali i tak samo marni, nieważne, jak się jest sławnym i ilu ma się kontynuatorów. Filozofem się jest albo nie. Poziom, do jakiego dociera filozof, tak samo jak ślady jego dzieła, które trwają w następującym po nim toku myśli, nie zależy od niego. Tak jak nie zależy od nas, że wciąż poszukujemy szczęścia. Pierwszym i podstawowym filozoficznym zadaniem jest szczery dialog (który wypełnia parrhesia30) z przyjaciółmi czy wielkimi nauczycielami ludzkości, po to, by odkryć własny limit, poznać siebie.
Z włoskiego przełożyła Paulina Orłowska

30 O terminie parrhesia zob. M. Foucault, Discourse and Truth. The Problematization of Parrhesia, Berkley 1985; tenże, Le Gouvernement de soi et des autres. Cours au Collège de France 19821983, Seuil, Gallimard, Paris 2008.

24

Aleksandros Papadiamandis (4 marca 1851 – 3 stycznia 1911)

W 2011 roku obchodzimy podwójny jubileusz: 150-lecie urodzin i 100-lecie śmierci wybitnego greckiego pisarza i nowelisty Aleksandrosa Papadiamandisa. Niedoceniany za życia, pochodzący z wyspy Skiatos twórca zachwyca czytelników swoimi opowiadaniami. Pełne nostalgii i melancholii opisy rodzinnej wyspy i zamieszkujących ją mieszkańców oczarowują precyzją i psychologiczną głębią. Uczucie alienacji towarzyszy natomiast bohaterom zamieszkujących najbiedniejsze dzielnice Aten. Na uwagę zasługuje język – Papadiamandis łączy katharewusę (grecki uczony język literacki, wzorowany na grece starożytnej), liturgiczny język kościoła prawosławnego, język ludowy – demotyk i specyficzny wyspiarski dialekt. Jedynym polskim przekładem jest tłumaczenie opowiadania „Wyspa Uranicy” autorstwa Nikosa Chadzinikolaou z tomu „Poławiacze gąbek”, Wydawnictwo Morskie, Gdańsk, 1981 r. Oddajemy w ręce czytelników pierwsze próby tłumaczeniowe opowiadań Aleksandrosa Papadiamandisa.

25

. tych samych. z nadejściem lutego ubiegłego roku. poza tym. Składał się z dwóch ogromnych komnat oddzielonych wąskim korytarzem. gdzie gospodarz ustępował mu honorowego miejsca tuż przy podstawie kominka. Pan Floros. co się nigdy nie zdarzyło! Od dwóch swoich córek. jakie widział na własne oczy w czasach wielkiego powstania. a nawet i wcześniejszego jeszcze buntu Nikotsarasa i Wlachawy z roku 1808. zapalał go i poczynał snuć dawne opowieści. doczekał się pan Floros okrągłego tuzina wnucząt. żeby tytoń nie wysechł. Wybierał sobie spośród ośmiu czy dziesięciu stojących w kącie długich cybuchów z czereśniowego drewna – wszystkich z bursztynowymi ustnikami – najdłuższy i najokazalszy. połączoną z nim wewnętrznym przejściem. Obaj byli starszymi w swoich uroczych. pięknie położonych wioskach. również zapalał swój cybuch i wysłuchiwał z filozoficzną rezygnacją tych samych historyjek. i że nie istnieje właściwie nic innego prawdziwego.Aleksandros Papadiamandis Śmierć dziewczyny Z dawien dawna zwykli u siebie gościć pan Aretas z Bromiri i pan Floros z leżącej naprzeciw wyspy. które słyszy. że jak niemożliwym jest. niezamężna. czyli wychodzącą na południe werandę dokładnie naprzeciw niewielkiego północnego balkonu. który miał dwadzieścia trzy lata. Dom należący do pana Florosa był duży z obszernym podwórzem i parterowymi przybudówkami zarówno wewnątrz. nieczęsto bowiem znajdował po temu okazję. Pozostała mu dziewiętnastoletnia córka Sirainó. Pan Aretas przeciwnie – często wyruszał z tamtejszego cypla u stóp południowych zboczy Pelionu i udawał się na przeciwległą wyspę. jakie już nieraz słyszał z ust pana Aretasa. Pan Floros nader rzadko opuszczał wyspę. w dużej izbie zimowej. usadowiwszy się nieopodal na tym samym niskim miękkim siedzisku. że aż sam się zastanawiał. ożenił był syna jedynaka. Tam rozsiadał się niczym na tronie w starej siedzibie pana Florosa. Gigantyczna morwa rosnąca przed hajatem rodziła dorodne owoce wybornego gatunku 26 . zawsze pełnego i nakrytego od góry wilgotnym płótnem i gąbką. od dwudziestu już lat zamężnych. jak i późniejszych pokoleń. tak nie jest też możliwe poznanie całej prawdy o najdrobniejszym choćby wydarzeniu i to zarówno dla współczesnych. I myślał sobie. by odwiedzić wsie na drugim brzegu. jak i na zewnątrz dziedzińca. Zewnętrzne schody. A słyszał je tak zniekształcone przy przechodzeniu z ust do ust. kamienne szerokie i wysokie prowadziły na przestronny hajat. czy raczej te. Ostatnio. aby produkt jakiś lub towar pozostawał długo na rynku w czystej postaci. które był widział na własne oczy. nabijał go tytoniem z glinianego naczynia.. czy prawdziwe są te.

które mogły pozostać na dziedzińcu po zaryglowaniu obu bram.Śmierć dziewczyny – wielka rzadkość! – niech tylko w niedzielę przy końcu maja zamkną obie bramy od podwórza. chociaż jego rodzina podupadła była finansowo w wyniku gwałtownych przemian społecznych towarzyszących powstawaniu nowego społeczeństwa. Stąd też pan Floros. miano wyprawić przyszłej jesieni. Podobnego mu nie było w całej wsi. W pierwszym z nich. rozsądny i dobrze wychowany. Dlatego właśnie wybrał go pan Floros i przeznaczył na męża dla swojej najmłodszej córki. a na wysoki gruby pień wdrapie się Atinió Mereklisowej – jedna z ulubionych chrześniaczek pani Sofuli. na piętrze zaś mieszkał wraz z żoną główny limenarcha. że nie wypada przecież. a także rzędy donic z granatowcami i drzewkami pomarańczowymi. Zamierzał opuścić dom później. Także i stara matka zgodziła się zamieszkać z synową. Pan Floros posiadał dwa inne domy. syn Aretasa. – nie tylko dla ulicznych urwisów. niczym jaki obcy. naturalnie tylko tymczasowo. noszący miejscowy strój z wyrazem zblazowania pomieszanego z entuzjazmem. Stary 27 . *** Statakis. jako że nie miał pod ręką innej siedziby. Związek został uzgodniony podczas ostatniej wizyty Aretasa u niego w gościnie w czerwcu 185… W zeszłym roku w lutym ożenił się pan Alekos. który zgodnie z miejscowym zwyczajem miał przypaść w posagu panu Alekosowi. i dlatego. żeby nowożeńcy mieszkali pod jednym dachem z rodzicami. w stopniu porucznika. Wesele. kapetán Andreas Apóstolos z Psar. Drugi służył jako oddział Urzędu Celnego i jednocześnie mieszkanie celnika. żeby ułatwić teściowi wyprowadzkę z „posagowego” domu. małżonki pana Florosa – zwinna i krzepka. tym większym. Bynajmniej nie z powodu chciwości czy też obrotności właściciela. przyjął do siebie syna wraz z młodą żoną. opłacający czynsz. ale te były na stałe wynajęte przez gminę. jakkolwiek nie było w tamtejszym zwyczaju. Teraz przyszła kolej na córkę. gęsi i kurczaków. ale wydawał się starszy. świeżo ożenionemu synowi starego Florosa. Miał trzydzieści dwa lata. Na tym ogromnym podwórzu stały także prasy do winogron i tłocznie oliwy. Był to urodziwy młodzieniec o szczerej twarzy. jego jedyny syn. jak ustalili obaj starzy. i to nie tylko dla uprzywilejowanych sąsiadek i ich dzieci. ale i dla kur. W czerwcu odbyły się zaręczyny. to ci dopiero będzie święto. starego Liwadasa rodem z Kiefalonii. aby jej jedyny syn mieszkał gdzie indziej. mieścił się na parterze Kapitanat portu. ale po prostu dlatego. żeby zeskakiwać do środka. po to. dowódca Trzeciej Kompanii Nadbrzeżnej. że w dopiero co wybudowanym miasteczku nie było innych odpowiednich budynków. Żywił do syna miłość graniczącą z zaślepieniem. żeby strząsnąć owoce. To było prawdziwie pańskie domostwo w starym stylu. Dom. niczym samica orangutana czepiając się konarów i gałęzi. jacy wdrapywali się na mur ogrodu. uważany był wciąż za panicza. zamieszkiwała wciąż jeszcze rodzina jego teścia.

potem. obiecawszy przedtem. Uzurpują sobie i sprawują nad nimi despotyczną władzę. żebym sądziła? – odparła rozważnie noná. Wydawać się mogło. znaczny człowiek. czuła się niepewnie. żeby uwolnić się jak najprędzej od wspólnego mieszkania z bratową. że są stworzone. z dobrej rodziny.. że w nowym roku. Tymczasem były teraz bratową i szwagierką. zgodnie z tradycją rodzinną. smrodliwym słowem „balast” – do wyrzucenia. noná1? Co powiedzą ludzie? Jej matką chrzestną była. starsza od niej o piętnaście lat i matka ośmiorga dzieci. ale miała wciąż jakieś wewnętrzne opory. podejrzewała z niepokojem. Matki także kochają synów i uważają ich za zobowiązanych do zachowania ich wiana (z którego mają dochody) i żywienia ich na starość. Szwagierka była urodziwa. minęły dwie Wielkanoce. aby podkreślić grecki charakter opowiadania. używanego także w mowie potocznej przez Greków. fizycznie drobna. póki nie zostały bratową 1 Słowo noná (νονά) w języku greckim oznacza matkę chrzestną. jeśli gdzieś istnieje. przyszło nowe lato i od szesnastu miesięcy teść wciąż zajmował przyrzeczony dom. ale słabowita jakaś i niezdarna we wszystkich pracach domowych. ładna. że odda dom w ciągu trzech miesięcy. gdyby chodziło o mężczyznę i kobietę. o bladej. i szwagierką. pierworodną i niemal równą młodszej wieloródkę. – Co ty o tym sądzisz. gdy się go już pozbędą składając na barki zięcia.. po którym. potem. z rumianą cerą. które postrzegają jako wielki ciężar. minęła zima. braćmi i siostrami. 28 . Minęło jednak lato. Jej siostra. Gdzież jest owa sławna bezinteresowność? Najwyraźniej. to nie należy jej szukać w więziach rodzinnych. Dwie młode kobiety były przyjaciółkami. że przed Wielkanocą. Brat miał za chrzestną najstarszą. że zgodziła się na małżeństwo przede wszystkim dlatego. *** Czym zatem jest wspólne mieszkanie?. którą nazywała „chrzestną”. Może tak by się i stało. pełna wątpliwości i obaw. ojcowie kochają synów i uważają ich za zobowiązanych do pomocy siostrom w ich „wyposażeniu”. potem obiecał. że zjedzie znowu na czas zaślubin. żyjącymi pod jednym dachem. odczuwają niewysłowioną ulgę. choć smagłej cerze. żeby się dogadać. Młoda narzeczona była bladej cery i miłego usposobienia. Wylęgarnią wzajemnej nienawiści? A gdzież bezinteresowna rodzinna więź bez ukrytych celów? Czyż nie wystarczą animozje hodowane pomiędzy krewnymi – rodzicami i dziećmi. – A co ty chcesz. Nie inaczej kochają córki. – Co mają powiedzieć ludzie? Przystojny. Tłumaczka posługuje się słowem „noná”. Młoda dziewczyna wyglądała na przekonaną. Teść obiecał.Aleksandros Papadiamandis Aretas powrócił do swojej wsi. kuzynami i wujami – że muszą je dzielić również i powinowaci? Rzecz jasna. jakkolwiek wydawało się to paradoksalne. zawołana gospodyni. druga po starszeństwie siostra. że we wrześniu. ale nader energiczna. a który określają poniżającym. Bratowa była delikatna.

żeby wyrazić skruchę. charakter miała szczery i serdeczny. przynoszeniem jej od źródła i zmywaniem naczyń. tylko oni dwaj. że udało mu się zdobyć wykształcenie. Wybrano go dimarchą2 i wysłano jako deputowanego do Aten na Zgromadzenie Narodowe w roku 1843. A znowu Brainó – tak nazywała się bratowa – była od stóp do głów „kanapową odaliską”. Nie chciała powiedzieć. ale jej ojciec. kiedy w kościele na Boże Narodzenie albo w Wielki Piątek czy dzień Paschy przychodziło do niej mnóstwo kobiet. jeszcze przed jej zamążpójściem. pierwszą gospodynią we wsi. Sirainó bardzo przypominała matkę. Na jej twarzy malowała się dobroć i cierpliwość.. Zadziera nosa. wydaje się. Pani Sofula była najpoczciwszą niewiastą w tych stronach. która wywodziła się wprawdzie z pierwszej w całej okolicy rodziny. Patrząc bezstronnie. Dobra była. zanim przystąpią do komunii. Możliwe. ale wcale nie miała przy tym tak gołębiego serca. Gotowaniem. Pełna chrześcijańskiej pokory. ny.. jak by się wydawało. Jak mogłyby żyć zgodnie pod jednym dachem? Beznadziejna sprawa. Nie znały przesadnych fałszywych pochlebstw. Och! Bratowa jest dobra – mówiła dziewczyna. że Brainó z tych wszystkich powodów uważała siebie za lepiej urodzoną nawet od szwagierki. Z jej ust płynął miód – czysty i nieskalany. chociaż z całego serca pragnęła wywiązać się z wszelkich należnych obowiązków wobec rodziców i wobec brata.Śmierć dziewczyny A co dopiero bratowa i szwagierka. Przekracza wszelkie granice wytrzymałości. Był drugim wykształconym człowiekiem w tych stronach – on i stary Bonakis. Pani Sofula. sam uśmiech i słodycz. że szanują ją jako 29 . Jej ojciec. zwracał się do niej: „pani Brainó”. prawdziwie złotego serca. mawiała: „Szanują mnie. a nawet sprzątaniem izb i wszelkimi innymi pracami w czterech ścianach domostwa zajmowała się ona sama. które z trudem są w stanie okazać sobie od czasu do czasu życzliwość po okresach kłótni lub podczas chwilowego wyciszenia samolubnej zawiści o posag i schedę. że nasza dobra i poczciwa Brainó nie była pozbawiona wady zarozumialstwa. Jałmużnę dawała skrycie. Miała we krwi niewielki jakiś osad złośliwości i uporu. to przecież nie miała – rzecz jasna – ochoty rozciągać tej usłużności na bratową. nie sprawował funkcji ani posła. Między obiema kobietami dochodziło do drobnych sprzeczek. moje dziecko. a i to jedynie dlatego. dopóki ten był nieżonaty. widzisz. Sirainó zatem. wrażliwa i cierpliwa bladolica Sirainó. ale i ludzkiej godności. Dla przykładu: Sirainó nie miała w zwyczaju polecać Atinió czy innym ubogim dziewczynom z sąsiedztwa wykonywania innych posług poza zamiataniem podwórza. czerpaniem wody ze studni. ledwie piśmien2 Burmistrz. bo jestem starsza”. Ale trochę nazbyt wyniosła – myślała. Niczego nie robiła na pokaz. kiedy żyją daleko od siebie każda we własnym domu. Daskalidis (jej ojciec) pochodził ze skromnej rodziny i tylko dzięki ożenkowi spowinowacił się z dobrymi miejscowymi rodami. ani burmistrza.

i w domu ojca gościli samych wielkich i znacznych ludzi. żeby ich karmić i obuwać! Kłótnię usłyszała stara Sofula i pośpieszyła z interwencją.Aleksandros Papadiamandis wielką panią lub z wdzięczności za jej dobroczynność. 30 strzeliła w nią niczym strzałą przezwiskiem „rozrzutnica”. ciepła i skromności. że „podobne łaskawości” to Sirainó może sobie świadczyć z własnego posagu. Sirainó i Brainó wszczęły drobną kłótnię w domu. w czerwcu. jak Sirainó. Bratowa rozzłościła ją ponad wszelką miarę wyniosłym zachowaniem. Była pełna prostoty. że u nich w domu to tradycja. o co chodzi. Ale Sirainó przejęła ten zwyczaj od swojej matki. która sama nadal okazywała hojność. Wszystkie te drobne sprzeczki między bratową i szwagierką starała się pani Sofula roztropnie wyciszać i łagodzić. a nie Brainó. z dziurką w środku. jakby nieświadomie przypomniała sobie „posagowy” dom bratowej. Widząc. zagniatając ciasto. czyli kokonek – jak je nazywali miejscowi – i rozdaje je biednym dzieciakom z sąsiedztwa. ten. a sama Sofula pod swoimi skrzydłami blisko pięćdziesiątkę). W odpowiedzi uśmiechnęła się gorzko i oświadczyła. Oznajmiła. to Sirainó niechaj wie. Brainó uznała za swój obowiązek nauczyć młodą szwagierkę oszczędności i wy3 Niewielki wypiek z ciasta chlebowego w kształcie pierścienia. ona i jej narzeczony. A co do jej rodzinnego domu. jak go już dostanie do rąk. że to ona jest wszystkiemu winna. nigdy nie dopuściłaby synowej tak blisko do siebie. oskarżając szwagierkę o brak gospodarności i nazywając ją „rozrzutnicą”. Gdyby była inną teściową. z którego oddaniem tak bardzo spóźniał się teść – jej ojciec. Słowa „dom rodzinny” wypowiedziała Sirainó z pewną emfazą. stawałaby zawsze po stronie córki. . a do tego jeszcze rzuciła słówko obmowy i to w zasięgu słuchu teściowej. *** Pewnego świątecznego dnia. robi z niego dodatkowo pięć czy sześć niewielkich kulur3. Dopiero co zaręczona dziewczyna straciła cierpliwość. jej własnego. chrześniakom matki (rodzina miała ich wszystkich ponad setkę. które jest „dokładnie policzone” i od tej chwili tak jakby było dla niej „cudzym majątkiem”. już była przekonana o winie córki i ją oskarżyła. A ona – przeciwnie. Gdyby była inną matką. Oburzenie Brainó przekroczyło wszelkie granice w sposób zupełnie niewspółmierny do całej sprawy. proszę bardzo! Ale nie z mienia starego Florosa. – Znowu to samo? Nie dosyć ci. i nie spraszają zgrai bosonogich głodomorów z całej okolicy. że żyli tam na znacznie wyższej stopie niż w domu jej teścia! Bo jej ojciec obracał się „w wielkim świecie” na wysokich stanowiskach i pochodzi z lepszej rodziny. niemal całą winą obarczała córkę i powtarzała. Sirainó? Jeszcze zanim usłyszała. niedługo po ogłoszeniu zaręczyn i zaraz po wyjeździe starego Aretasa. skoro nie widywała tego we własnym domu rodzinnym. jakkolwiek dziwne może się to wydawać jej bratowej.

A ja jej powiedziałam. że znajdzie tu taki sam dom. Sirainó? – Lepiej. to ty tak mówisz. co powiedziała? Że jej życie w tym domu jest nie do zniesienia! – To dla mnie stało się nie do zniesienia! – wyszlochała Sirainó. a jednak stało się – przeklęła.. biadoląc. tracił wszelki wyraz poddaństwa i stawał się delikatny i wdzięczny.. a ją samą przezywać od puszących się arogantek. gdyby mnie tu w ogóle nie było! – Żebyś wiedziała. jakie opisaliśmy powyżej. było: „Niech ci uschnie język!”. że skuteczne są klątwy tych kobiet. – A co mi powiedziałaś. wrażliwej dziewczyny.. Staruszka straciła na chwilę swój zwykły spokój i wybuchnęła: – Cicho. no co? – Nie mówiłam. Pierwszą klątwą. znieważać jej dom.. 31 . panie ojcze. żebym ze swojego wiana brała. Wieczorem tego samego dnia jej stan się pogorszył i wzrosła gorączka.. a nie.. Ona miała nadzieję. tak?! Słyszałaś. nie. miała nadzieję. – Niech ci język uschnie! – wykrzyknęła. które rzadko je rzucają.. Czwartego dnia straciła głos. powiedziała. Zwrot „panie ojcze” w ustach tej bladej. które to słowo weszło ostatnio wraz z wieloma innymi zanieczyszczeniami do naszego języka.. – Lepiej. A powiadają. że się puszysz.... *** – Jak się dziś miewasz. i powiedziała.Śmierć dziewczyny Brainó rozpuściła wówczas język i jęła się wypłakiwać teściowej... co to ją będzie co chwila kąsać. że jej życie tutaj jest nie do zniesienia. znacznie serdeczniejszy od powszechnego i bardziej oficjalnego „mój ojcze”. no i nieporównywalnie wymowniejszy od barbarzyńskiego i brzmiącego z cudzoziemska „papciu”. – wyjąkała. nie była w stanie wymówić słowa. jak jej dom rodzinny. ja tak nie powiedziałam. ona kłamie... Sirainó nienawykła słuchać. Sirainó zachorowała nazajutrz po zdarzeniu. Niezwykle rzadko zdarzało się.. jak jej matka złorzeczy. jej ojca. mówię! Nie będziesz mi tu w domu urządzać kłótni! Koniecznie musisz mieć ostatnie słowo. powiedziałam! – wrzasnęła stara. że u nich w domu nie ma zwyczaju zbierać wszystkich głodomorów z okolicy i ich karmić. że wzięła za męża najlepszego z ludzi. – Mamo. że trafi na taką jadowitą żmiję. Trzeciego dnia odpowiedziała ojcu. To ona nazwała mnie „rozrzutnicą”. Stara zwróciła się gniewnie do Sirainó. nic mi nie jest – odparła córka słabym świszczącym głosem. i że majątek mojego ojca jest „dokładnie policzony”. że może u nich w domu nie ma zwyczaju goszczenia chrześniaków.. kiedy opuszczała dom ojca nieznająca jeszcze świata i chowana pod kloszem w jedwabiach. jaką rzuciła w nią jej matka. żeby stara Sofula złorzeczyła.. a ona mi na to.. że czuje się lepiej i że nic jej nie jest. że lepiej! Obym cię była nosiła godzinę krócej! Obym cię była poroniła! Obyś nie dożyła czterdziestego dnia!. – Mamo... – Cicho..

które już podkopały były jej zdrowie. niż że spowodowała to w jakiś niewidzialny i pośredni sposób rzucona na nią klątwa. A poniosła tę karę dlatego. a wraz z nią odeszło i życie. Poniosła karę. W następnych kilku dniach wydawało się. że powodowana zwykłą chęcią zrobienia dobrego wrażenia. *** 32 Niech mówią. że ból i gorycz. Posłano dwie łodzie do wsi na przeciwległym wybrzeżu i przywieziono dwóch tamtejszych medyków. Jednakowoż fakt rzucenia klątwy pozostaje. wręcz niemal pewne. chyba że z pomocą Boga i natury. że to zbieg okoliczności. Obaj lekarze przepisali różne lekarstwa. Sirainó naprawdę „padła trupem”. o tak różnych i kłócących się między sobą symptomach. ale przekraczającą miarę surowością rodzoną córkę. była jej stara matka. nie dożywając czterdziestego dnia. Ktoś mógłby rzec. i zapewne bezbolesna. zwłaszcza w połączeniu z wcześniejszymi wstrząsami i wzruszeniami. Choroba ustąpiła. mogło być tylko czymś lepszym. raczej. oznajmił z głębokim smutkiem. że wcale nie została ukarana. To kameleon. że dziewczyna zmarła. że dobrze by było zawezwać i innych lekarzy. Niepodobna bowiem. która została ukarana znacznie ciężej i dłużej. aby było gorszym! Tą. to i tylko to mogło ją wpędzić w chorobę. życząc. po czym odjechali. W końcu po pięciu i pół tygodniach walka jej dobiegła końca. jak i okoliczność. licząc od tamtej kłótni. albo cokolwiek. że to. stereotypowym wyrażeniem. i nie dożyła.Aleksandros Papadiamandis W dwa dni później miejscowy lekarz. żeby ludzie nie mówili. Zasugerował. jaką cisnęła w nią jej własna matka. a gdzie sprawiedliwość? Czyż wszystko nie podlega ślepemu przeznaczeniu? W czym zawiniła dziewczyna. że uczucie najgłębszego smutku. żeby „nie dożyła czterdziestu”. nie mogąc dojść do zgody. żeby karać ją aż tak okrutnie? My powiemy. chwilowa. Naradzali się w trójkę. powiedział. Trzeciego dnia wystąpiła nowa komplikacja. Bawarski lekarz i tym razem był bezradny. to jest właśnie tego. potraktowała z nieumyślną wprawdzie. że nie traktuje dobrze własnej synowej. że ma nie mówić. Z taką chorobą nigdy wcześniej nie miał do czynienia. Bawarczyk Wilhelm Wild. zgodnie z obrazowym. Jest bardziej niż prawdopodobne. i nie mówiła. Zmarła dokładnie trzydziestego dziewiątego dnia. jaki odczuwała córka z powodu tej niezwyczajnej i niespodziewanej klątwy. Matczyna klątwa nakazała jej. który naznaczyła w przekleństwie jej matka! Teraz jednak zapytają. że nie jest w stanie jej uleczyć. Matka przeklęła ją. jaką ponoszą . i w żaden sposób nie potrafili zdiagnozować choroby. co zyskała w zamian za codzienny kierat małżeńskiego pożycia i inne codzienne trudy. że zrobiła to umyślnie! Tak nagle i niespodziewanie się to stało. Proteusz pośród chorób! Chora nie odzyskała zdolności mówienia. I ja wierzę. albo że kara była krótkotrwała. że chorej się polepsza.

że może oni sami byli temu winni. (Θάνατος κόρης. aby ciotka Sofula zapłaciła z nawiązką za wszystkie swoje grzechy. i myślą. z posagiem Sirainó włącznie). Matka dziewczyny żyła dalszych trzynaście lat po śmierci męża. Stary Floros przeżył jeszcze jedenaście lat. jak ich dzieci kosi Charos.Śmierć dziewczyny wszyscy ci rodzice. a dwadzieścia cztery od śmierci bladolicej Sirainó. którzy patrzą. a był to wystarczająco długi czas. Thanatos koris) 1907 Tłumaczenie: Izabela Maria Chrapicka 33 . Ostatnich trzynaście lat stara Sofula żyła na łasce synowej (jedyny syn odziedziczył całą schedę.

w zdecydowanej większości przypadków. które moż2 Przykładem jest przedstawiająca 24 godziny z życia młodych mieszkańców podparyskiego Muguet Nienawiść Matthieu Kassovitza z 1995 roku. na którym władzę sprawują uliczne gangi. Z kolei na popularny obraz banlieues1 największy wpływ wywarły i wywierają 1 Termin ten tłumaczy się jako przedmieścia. taką funkcję pełni ono również w niniejszym eseju. osłabienie więzi międzyludzkich. były przede wszystkim: stygmatyzacja. Jednakże. w szczególności zaś świadectwa zamieszkujących banlieues aktorów społecznych. będących wytworem zarówno kultury masowej. stanowią one kanwę utworów muzycznych czy filmów.lub dwurodzinnych. które upada. Pochodzą one z dwóch prac. ich niższa od średniej krajowej stopa życiowa czy też notowany na nich relatywnie wysoki poziom przestępczości. Dominującymi w dyskursie naukowym kategoriami. nadal zamieszki i uliczne walki z policją. Były one tematem wielu opracowań z zakresu socjologii. Celem niniejszego eseju jest konfrontacja pewnych wyobrażeń na temat przedmieść. jak i do przedmieść o niskiej zabudowie. etnografii czy polityki społecznej. za pomocą których opisywano i wyjaśniano problemy przedmieść. podporządkowane jednemu. wykluczenie społeczne. otoczony murem obszar. Odnosi się on zarówno do znajdujących się na peryferiach miast. które trafiają do szerokich mas odbiorców. O ile niektóre z tych tekstów kultury starają się ukazać mechanizmy prowadzące do konfliktów2. o tyle większość zdaje się powielać uproszczone. za to atrakcyjne fabularnie schematy3. Przedmiotem analizy będą wyniki badań terenowych. jak i dyskursu naukowego. Uzasadnieniem dla takich interpretacji były negatywne opinie mieszkańców. Dokładnie relacjonowane i komentowane w mediach. których były one areną. słowo to jest używane tylko w pierwszym znaczeniu. mieszczących dotowane przez państwo lokalne socjalne o tanim czynszu. złożonej z domów jedno. 3 Tytułowa Dzielnica 13 Luca Bessona to wyjęty spod jurysdykcji państwa.Marcin Barański Francuskie przedmieścia oczami mieszkańców Kilka głosów z wnętrza banlieues Problemy położonych na obrzeżach miast wielkich zespołów mieszkaniowych od lat zajmują istotne miejsce we francuskiej debacie publicznej i polaryzują tamtejszą scenę polityczną. 34 . wreszcie anomia społeczna.wielkich zespołów mieszkaniowych. najpotężniejszemu przestępcy. Wymowę filmu oddają najlepiej ostatnie słowa jednego z bohaterów: oto historia społeczeństwa.

Wyniki tych badań skłoniły autora do polemiki z koncepcjami takimi jak przemoc anomiczna. 5 D. W miejsce powyższych modeli Villechaise-Dupont proponuje ujęcie mieszkańców banlieues jako „średnich kategorii spauperyzowanych”. zbiorowe formy oporu wobec interwencji władz. Lepoutre. Wykluczenie wydaje jej się terminem zbyt szerokim i nieprecyzyjnym wobec różnorodnych sytuacji i doświadczeń mieszkańców. 2000. zanikała od lat 60. jednakże ich relatywnie niskie zasoby finansowe (stąd 4 A. Uznawane przez nich wartości i styl życia. Les gens des grands ensembles. Przedmieścia gettami? Pierwszym zagadnieniem. na jakie chciałbym zwrócić uwagę. Zaobserwowane zwyczaje i normy skłaniają go do uznania odrębnego charakteru relacji młodzieżowych. która. Coeur de banlieue. które wymykają się spod kontroli instytucji”6. mogą sugerować. co jest źródłem szeregu negatywnych zjawisk. studia przypadku oraz postulaty w zakresie polityki społecznej.Francuskie przedmieścia oczami mieszkańców na zakwalifikować do nurtu socjologii uczestniczącej. Autorka poświęca pierwszy rozdział książki na przegląd dotychczasowych kategorii socjologicznych opisujących przedmieścia. oraz bliższa znajomość z jednym z nich pozwoliły mu na przyjrzenie się panującym w rówieśniczych grupach stosunkom międzyludzkim. dezorganizacja społeczna czy desocjalizacja. które postaram się pokrótce przybliżyć. Ich medialne przedstawienia. Przeprowadzka do jednego z osiedli. zwłaszcza na te. Są to Gorzkie przedmieścia4 autorstwa Agnès VillechaiseDupont oraz Serce przedmieść5 Davida Lepoutre’a. Lepoutre zwraca uwagę na „inne formy socjalizacji. Amère banlieue. Kolejnej kategorii – populacji zależnej od publicznej pomocy – przeciwstawia zaobserwowane w toku badań indywidualne ścieżki awansu. do którego aspirują. który podczas siedmiu lat nauczania w podparyskim gimnazjum badał relacje społeczne wśród tamtejszych nastolatków. Nieadekwatne jest również postrzeganie ich w kategoriach tradycyjnej społeczności robotniczej. składających się na swoistą. że są one zamieszkiwane niemal wyłącznie przez 6 Tamże. wreszcie samoorganizację mieszkańców w celu przezwyciężenia danego problemu. 35 . Villechaise-Dupont. jak dowodzi autorka. uliczną subkulturę. Paris. są charakterystyczne dla klasy średniej. Paris. zwłaszcza te towarzyszące relacjom z ulicznych zamieszek. 1997. Nie negując opisywanych przez socjologię teoretyczną zjawisk. w związku z modernizacją społeczno-gospodarczą kraju. jest skład etniczny populacji banlieues. s. 31. rites et langages. Pierwsza praca łączy w sobie opis teoretyczny. zwyczajom czy wzorcom kulturowym. skąd pochodziła większość jego uczniów. przymiotnik „spauperyzowane”) uniemożliwiają im realizację pożądanych wzorców kulturowych. Praca Davida Lepoutre’a jest natomiast zapisem doświadczeń autora. Codes.

s. s. I tak. pewne uwarunkowane kulturowo zachowania osób obcego pochodzenia zwracają uwagę Francuzów. obecni są również imigranci z Europy Południowej (15%). jest w niej reprezentowanych co najmniej 70 narodowości. 116. 66. nadmiernej gestykulacji czy też gwałtownego. Po pierwsze. 8 D. liczba czarnoskórych czy arabskich mieszkańców ciągle wzrasta. 36 . Teraz się już tego nie widzi. dz. Mimo liczebnej przewagi francuscy mieszkańcy przedmieść odnoszą często wrażenie zdominowania przez imigrantów. 120.Marcin Barański ludność obcego. o tyle dane statystyczne pokazują. s. Wychodzi Pani o dziewiątej wieczorem. jak sobie przypominam. Lepoutre. analogicznie do amerykańskich enklaw. tych gorzej sytuowanych: Gdy wychodzi Pani wieczorem [jest] tylko jeden biały na osiedlu. 12 D. Villechaise-Dupont. cyt. Kiedyś. było dużo ludzi. ale tutaj. Lepoutre. Jest za dużo obcokrajowców. na co zwraca uwagę Villechaise-Dupont10. o czym później. W rezultacie określanie tak zróżnicowanej populacji mianem imigrantów i przedstawianie ich jako jednorodnej grupy wydaje się zbytnim uproszczeniem. w badanej przez Lepoutre’a gminie Courneuve8. Ich widoczna obecność wywołuje niezadowolenie dużej części Francuzów. procent osób obcego pochodzenia żyjących w wielkim zespole mieszkaniowym Quatre-Mille wynosi 28. szczególnie północnoafrykańskiego pochodzenia. dz. Dochodzi do tego określanie przedmieść jako francuskich gett7. A to oznacza burdel12. na zewnątrz są tylko imigranci. to jest w porządku.. skupiających mniejszości narodowe czy etniczne. zwłaszcza. 11 Tamże. Kiedy to jest jedna osoba.thenation. a także z Turcji i Afryki Subsaharyjskiej (11%). 7 Nie tylko przez francuskich wykonawców hip-hopowych. Populacja ta jest heterogeniczna. że skład etniczny zbiorowości żyjących na przedmieściach jest mocno zróżnicowany. pełnego emocji spo10 Tamże. nie są jeszcze większością. Dotyczy to chociażby hałasu. Wszystkich dano w jedno miejsce.. Przeważają Algierczycy (52% mieszkańców obcego pochodzenia). s. Po drugie. usytuowanym pod Bordeaux zespole gmin Hauts de Garonne9 odsetek mieszkańców pochodzenia pozaeuropejskiego wynosi z kolei 12.. dz. s. W badanym przez Villechaise-Dupont. w takich miejscach jak nasze już nie11. ale prawie. jak i wyższego przyrostu naturalnego w tych grupach etnicznych. spacerowaliśmy. O ile rzeczywiście imigranci stanowią wysoki odsetek mieszkańców banlieues. lecz także i w prasie. 9 A.com/doc/20051128/ireland. 125. cyt. Chociażby niniejszy artykuł z amerykańskiego „The Nation”: http://www. cyt. Wszystkie tłumaczenia w tekście pochodzą ode mnie – MB. a ich obecność jest szczególnie zauważalna i uświadomiona przez Francuzów. zarówno z powodu napływu nowych imigrantów. 62. Można wskazać dwa powody poczucia dominacji.

Wcale. że północnoafrykańscy imigranci wciąż stanowią mniejszość w badanych gminach. kiedy się przeprowadzę. bycie tak samo beznadziejną jak oni. że nie jestem stąd. Nie powinna ona przesłaniać ukazanej 13 Tamże. co w konsekwencji uniemożliwia ich rzetelną analizę. W przeprowadzonych wywiadach wiele osób podkreśla. Gdy zejdzie Pani na dół. oni są bardzo silni”13. wywołuje między innymi młodzieżowy zwyczaj poruszania się w dużych grupach po osiedlu. o jakim świadczą wypowiedzi rdzennie francuskich mieszkańców przedmieść. s. s. z kratą piw. wcale się nie czuję. nie przeszkadza mi to. wcale nie odosobnionej. David Lepoutre przyznaje. że istnieje różnica pomiędzy etnicznie jednolitymi dzielnicami amerykańskich miast a francuskimi przedmieściami. spowodowany przejściowymi trudnościami finansowymi. 69. Powszechny jest brak znajomości z sąsiadami. ośmiu. 14 Tamże. dziesięciu razem. Tak. powyżej heterogeniczności przedmieść. że samo użycie tego sformułowania przez autora jest figurą retoryczną.115-116. będących podstawą jakiegokolwiek zbiorowego działania zmierzającego do poprawy warunków życia w banlieues. często jest też widoczna wzajemna niechęć. Ale jeśli to miałoby oznaczać uniżanie się. Opinia ta może być przedmiotem dyskusji. że nie łączy ich nic z sąsiadami ani z miejscem zamieszkania. to pewne jest. tak jak w tej. Planom na przyszłość towarzyszy nierzadko poczucie wyższości. Jakkolwiek przytaczane dane statystyczne wskazują. Gdy jestem pytana. Swój pobyt na przedmieściach uznają za tymczasowy. nie wstydzę się odpowiedzieć. głośnego słuchania muzyki czy też przesiadywania pod wejściami do budynków: „Gdy są w grupie. Poczucie bycia zdominowanym. są najsilniejsi. a także zagrożenia. jednakże trzeba zauważyć. wypowiedzi: Osobiście. Jeśli ktoś mówi mi „dzień dobry”. zwraca jednak uwagę na w większości arabskie pochodzenie i islamskie wyznanie imigrantów.Francuskie przedmieścia oczami mieszkańców sobu mówienia. 37 . ich wzrastająca liczba oraz opisane obyczaje tłumaczą wrażenie „utraty kontroli nad swoim terytorium”. że badany przez niego zespół Quatre-Mille ma cechy charakterystyczne współczesnego getta14. które pozwoliłyby opuścić dotychczasowe miejsce zamieszkania. znajdzie ich Pani z siedmiu. Stanowi ono według niego podstawę do twierdzenia. jakbym była dziewczyną stąd. Słabe więzi społeczne Przytaczane przez Villechaise-Dupont wypowiedzi mieszkańców wskazują na niski poziom kapitału społecznego wśród zbiorowości żyjących na przedmieściach. Co do samego terminu „getto”. która ma na celu zwrócenie uwagi na podobne mechanizmy zachodzące w tych różnych środowiskach. Dominują strategie indywidualne. polegające na wycofaniu się do sfery prywatnej i gromadzeniu środków pieniężnych. W takich warunkach trudno o wytworzenie się poczucia solidarności i zaufania.

zostałem całkowicie sam. chociażby poniżając ich przed swoimi rozmówcami. 19 A. Imigranci – zwłaszcza pochodzenia arabskiego – utrzymują ze sobą bardziej intensywne kontakty. skupionych w większości właśnie na przedmieściach. nikt już się do mnie nie odezwał! (śmiech) Arab z Perceval! Nikt [się do mnie nie odezwał]. Tworzona przez nich wspólnota wyraźnie kontrastuje z indywidualistycznym nastawieniem większości zamieszkujących przedmieścia Francuzów. co owocuje napięciami i konfliktami. 18 Perceval. czy nawet dalej. jaki dzieli ją od sąsiadów. gdy nikt nie wiedział. Muszę tu trochę popracować. odmienny od właściwego klasom średnim sposób bycia. To z kolei pogłębia istniejącą już nieufność i tłumaczy powszechne wycofywanie się do sfery prywatnej oraz brak poczucia wspólnoty u mieszkańców. Nieprzystające do francuskich wzorców obyczajowych zachowania świadczą o pewnym stopniu autonomii kulturowej tych środowisk. paliliśmy razem fajki. aby poszukać jakiegoś stażu i poznałem ludzi. W rezultacie jednostka dąży do ucieczki z cieszącego się złą sławą miejsca. Wyrażana i odczuwana niechęć przekłada się tymczasem na codzienne kontakty z sąsiadami. z Talence17. Cenon to nazwy badanych przez autorkę przedmieść. które nie zanikają. Fakt zamieszkiwania w pewnych miejscach jest nierzadko źródłem problemów w życiu zawodowym. to zaczęli się bać! Reputacja!19 O ile tradycyjna społeczność robotnicza była w stanie wypracować własny. a później wyjeżdżamy15 Villechaise-Dupont upatruje wyjaśnienia tego stanu rzeczy w stygmatyzacji. nawet dalekie. którzy byli z daleka. cyt. a gdy się sobie przedstawiliśmy: Perceval. W kontaktach ze środowiskiem zewnętrznym stara się pokazać dystans. 16 Skrót od nazwy organizacji pozarządowej – Narodowego stowarzyszenia kształcenia zawodowego dorosłych. dz. 111. jakiej poddawane są badane przedmieścia. tak jak czyniła to autorka przytoczonej wyżej wypowiedzi.Marcin Barański odpowiadam: chwila. dz. Gdy im powiedziałem. 17 Gmina znajdująca się 5 kilometrów od Bordeaux. znaczącą rolę odgrywają także. czekam na dobrą okazję. Villechaise-Dupont. struktury pokrewieństwa. którzy ją stygmatyzują. Wspólnoty imigrantów 38 W kontekście obserwowanej atomizacji społecznej warto przyjrzeć się społecznościom imigrantów. s. że jestem z Perceval18. 68. Często . cyt. lecz współistnieją ze wzorcami społeczeństwa konsumpcyjnego. Opiera się ona przede wszystkim na macierzystych wartościach kulturowych i religijnych. Na początku. Cenon. nieprzyjemności w kontaktach z władzą publiczną czy poczucia wstydu wobec znajomych: Poszedłem do AFPY16. które mogłaby przeciwstawić tym. s. Villechaise-Dupont... o tyle zatomizowana zbiorowość mieszkańców przedmieść nie posiada swoistych 15 A. wzorców kulturowych.

no cóż.70-71. Specyfika młodzieży Pisząc o relacjach społecznych wśród imigrantów. Podtrzymują one poczucie wspólnoty wśród francuskich Algierczyków oraz zapewniają tej społeczności znaczną autonomię. 39 . żeby było to częste u Francuzów21. Co do mojego pochodzenia. szczególną uwagę należy poświęcić młodzieży. jak zareagują. Z jednej strony nastawiona jest na oddziaływanie społeczeństwa konsumpcyjnego. w Maroku. a także osoby duchowne. s. Jak zauważa Villechaise-Dupont24.Francuskie przedmieścia oczami mieszkańców jest to również wspólnota doświadczeń: odrzucenia ze strony Francuzów. 135. Przejawy tego poczucia wspólnoty i występowania bliższych relacji międzyludzkich można obserwować na wielu płaszczyznach. że nie chcemy ich prosić. urodziłam się tutaj. badacz imigracji północnoafrykańskiej. cyt. Des illusions de l’émigré aux souffrances de l’immigré. Różnice wzorców obyczajowych i norm moralnych mogą być źródłem napięć pomiędzy jednostką a dwoma odmiennymi środowiskami. moich dziadków. dla mnie. ponieważ oni są także z Maroka. ale ja. chociażby w drobnych sprawach życia codziennego: Między Arabami się rozumiemy. W poniższej wypowiedzi uczennicy podparyskiego gimnazjum widać co prawda poczucie przynależności do Francji.. ubiegania się o prawo pobytu czy pomoc socjalną. jestem czystą Arabką.[…]U nas. 1999. Jestem Arabką (śmiech). z drugiej – pozostaje w ścisłym związku ze swoją rodzimą społecznością. wreszcie wspomnień z kraju ojczystego: „Nie mogę tego wyjaśnić… To nie jest kwestia preferencji… Jest [między nami] związek. ja zawsze będę Arabką23”. 24 A. 22 A. Obejmują one rzemieślników. w których się ona porusza. usług (od branży rozrywkowej po adwokatów czy lekarzy). dz. to nie jest tak. s. Przychodzimy do siebie poprosić o cukier czy sól… Z Francuzami.Villechaise-Dupont. [Chodzi o to. 21 Tamże. często przychodzi się do kogoś innego po sól czy cukier. Paris. dz. Nie wydaje mi się. Czułabym się bardziej Arabką niż Francuzką. s. 96-97. bo. ponieważ jesteśmy w tej samej sytuacji […] Marokańczyków we Francji”20. Sayad.. jednakże jej utożsamienie się z korzeniami arabskimi pozostaje o wiele silniejsze: „Czuję się Francuzką. Lepoutre. Obok spontanicznych i nieformalnych zachowań widoczne są bardziej złożone przejawy istnienia arabskiej wspólnoty. Abdelmalek Sayad. zwraca uwagę na wykształcenie się autonomicznych struktur odpowiadających na wielorakie potrzeby społeczności algierskiej22. cyt. że] nie wiemy. La double absence. s. 130. szczególnie irytujące dla muzułmańskich rozmówców jest zrównywanie ich z grupami integrystycznymi oraz ograniczanie się przez media do przedstawiania islamu jedynie z tej 23 D. dostawców rozmaitych 20 Tamże. sklepikarzy.

142. Zarówno po jednej. podzielane przez członków grupy.26 26 Tamże. jak i Villechaise-Dupont. co może prowadzić do sytuacji konfliktowych między osobami pochodzącymi z różnych dzielnic czy osiedli. Zdecydowana większość młodych rozmówców. ani tym bardziej władza publiczna. nawet ich nie znałeś. deklaruje do nich silne przywiązanie. umówiliśmy się. a ich wzajemny kontakt z rówieśnikami zdecydowanie wykracza poza przywitanie się czy krótką wymianę zdań przy przypadkowym spotkaniu. mogę sobie powiedzieć. Przykładowo. mogę osądzać. my jesteśmy u siebie. Wzięliśmy się w garść. Paradoksalnie. zarówno Lepoutre’a. zdarzały się bójki. 40 25 Tamże. Dzięki temu. do którego osiągnięcia nie byliby zdolni dorośli mieszkańcy. bywali odurzeni. że staje się to nie do wytrzymania i że nie możemy na to dłużej pozwolić. bo masz wtedy szerszy ogląd świata. że tak pozostanie. jak i po drugiej stronie. Poczucie wspólnoty i odrębności nie objawia się jednak wyłącznie w fizycznej lub werbalnej przemocy względem innych. jeden z rozmówców Villechaise-Dupont opowiada o „walce”. o tyle stosunek poszczególnych grup młodzieżowych do swojej dzielnicy. a nikt nas nie szanuje. I tak pomału… Po dwóch czy trzech miesiącach udało się [ich wygnać]. są plusy i minusy25. Mając trochę mentalności marokańskiej i trochę europejskiej. podyskutowaliśmy. O ile przytaczane wcześniej wypowiedzi osób dorosłych świadczą o braku identyfikacji z zamieszkiwanymi banlieues. 137. . zamiast odstąpienia od negatywnie ocenianych przekonań czy wartości religijnych następuje jeszcze mocniejsze utożsamienie się z kwestionowaną tradycją. banlieues są stałym punktem odniesienia rówieśniczych rozmów. stanu technicznego czy nieestetycznego wyglądu. jaką stoczyli młodzi z Perceval z pojawiającymi się na osiedlu dealerami narkotyków: Mieliśmy dosyć oglądania podejrzanych typów. Wiążą się z nimi rozmaite wspomnienia. Jakkolwiek negatywnie określane z racji swojej złej opinii. To my tu mieszkamy. jak jedna ma się do drugiej. Posiadają oni rozwiniętą sieć znajomości w obrębie osiedla czy dzielnicy. łączę je. Z drugiej strony część młodych muzułmanów zamiast potencjalnego konfliktu widzi w tym „zawieszeniu” pomiędzy dwiema kulturami szansę na wzbogacenie swojej osobowości: Myślę. to do niego podejdzie i „zamieni z nim słowo”. Potem je sortuję. że to dobrze mieć dwie różne kultury. Mam nadzieję. Może też przybierać formy zbiorowego działania we wspólnym celu. W pewnym momencie stało się to zadziwiające: widziałeś ludzi ze wszystkich możliwych miejsc. że jak ktoś zobaczy narkomana. Zdaliśmy sobie sprawę. Miejsce zamieszkania stanowi również kryterium pozwalające odróżnić „swoich” od „obcych”. osiedla czy bloku wydaje się zupełnie odmienny. które nierzadko przeradzają się w swoiste legendy i mitologie. s.Marcin Barański perspektywy. s.

zwłaszcza wywodzącym się ze wschodniej Europy i Azji najliczniejszym ich grupom. wreszcie pewnych cechach partykularnych. Pozytywne świadectwa aktorów społecznych. Warto pamiętać o heterogenicznym charakterze żyjących na przedmieściach zbiorowości. Wydaje się. ich relacjom sąsiedzkim. zwłaszcza w kontekście skutków transformacji społeczno-gospodarczej lat 90. poczuciu przynależności do wspólnoty czy też zdolności do mobilizacji w celu osiągnięcia danych rezultatów.Francuskie przedmieścia oczami mieszkańców Relacje społeczne wśród młodych mieszkańców przedmieść różnią się więc stopniem gęstości i intensywnością od tych. idealizujących czasami życie na przedmieściach. konfliktów i napięć. W tym kontekście należałoby przyjrzeć się przede wszystkim opiniom mieszkańców wielkich zespołów. w której uczestniczą nastoletni mieszkańcy osiedli w wielkich miastach. Mimo oczywistych różnic dzielących oba społeczeństwa doświadczenia francuskich badaczy są interesujące z polskiego punktu widzenia. Ich spostrzeżenia mogą okazać się przydatne przy kształtowaniu polityki mieszkaniowej – i. które zachodzą między dorosłymi. szerzej. jaki wyłania się z wypowiedzi aktorów społecznych. Ciekawym problemem badawczym. ważne wydaje się poświęcenie większej uwagi przebywającym w naszym kraju imigrantom. jest też polska kultura młodzieżowa. rozmaitych sytuacjach i postawach spotykanych wśród mieszkańców. że właśnie odmienna percepcja banlieues w kulturze młodzieżowej może być punktem wyjścia dla wypracowania pozytywnej tożsamości mieszkańców. Należy jednak brać je pod uwagę przy dokonywaniu generalnych sądów. 41 . mimo relatywnej homogeniczności etnicznej polskiego społeczeństwa. każe nam ostrożnie spoglądać na dominujące w kulturze masowej. nie mogą oczywiście przesłonić istniejących problemów. jakie obserwujemy wśród grup imigranckich oraz mło- dzieżowych. Zamiast dystansowania się od stygmatyzowanego miejsca widoczne jest silne przywiązanie do niego i (co prawda przybierająca często kuriozalne formy zaczepek lub bójek) swoista troska o dobrą reputację dzielnicy czy osiedla. zwłaszcza tych wartościujących. Wreszcie. społecznej – zaś poruszane w ich pracach zagadnienia skłaniają do zbadania sytuacji panującej na polskich osiedlach mieszkaniowych. Podsumowanie Obraz banlieues. której jest poddawana przez rówieśników wywodzących się z wyżej sytuowanych środowisk oraz zachować poczucie własnej wartości. XX wieku. którą byliby oni w stanie przeciwstawić dotychczasowej stygmatyzacji swojej przestrzeni oraz zbiorowości. Pomagają one młodzieży zwalczyć deprecjację. uproszczone i nierzadko krzywdzące przedstawienia.

550-563 [w:] Homerika. zauważa także. 201. spożywanym przez trzy siostry spod szczytu Parnasu. Według tej interpretacji. że kwiaty.„Greek. 55-66. The Delphic Bee: Bees and toxic honeys as pointers to psychoactive and other medicinal plants. miód wytworzony z kwiatów o toksycznych lub halucynogennych właściwościach może także je posiąść. 2 P. 1-5. że miód tymiankowy odznacza się charakterystyczną słodyczą i konsystencją3. Cukier powoli zaczął pojawiać się w Europie najprawdopodobniej dopiero za czasów rzymskich. że delficka Pytia wpadała w narkotyczny trans po spożyciu „żółtego miodu”.n. Crows Nest 2002. prawdomówny trans4. Roman. bo chociaż trzcina cukrowa była z całą pewnością uprawiana w VI w. dobrego środka konserwującego. Macinnis.e. które być może w ten sposób wprowadzały się w wieszczy. przeł. Sweetness and Light: The Mysterious History of the Honeybee. Niezwykłe skutki jedzenia niektórych miodów były prawdopodobnie znane już w starożytności – czasami sugeruje się. W. s. 1 H. Ellis.Maciej Paprocki Mel maenomenon – różanecznikowy miód szaleńców Wielkie znaczenie miodu dla starożytnych cywilizacji nie podlega dyskusji. mają wpływ na późniejszy wygląd miodu. A. s. Historia Animalium 533b. Kelhoffer. 260-266. 4 Hymn do Hermesa.3/1998. Na co dzień używano go jako źródła słodyczy. s. fragmencie V księgi Historia Animalium. 42 . ale zawsze jako towar niezwykle drogi2. s. to brakowało początkowo regularnie uczęszczanych i bezpiecznych szlaków handlowych. New York 2005. czyli Żywoty Homera i poematy przypisywane poecie. Substancje zawarte w pyłku i nektarze mogą się przedostawać do miodu. Bittersweet: The Story of Sugar. stan transu 3 J. Ott. p. Arystoteles. z których pszczoły zbierają nektar. 626b–627a [V. J. pachnącego kosmetyku albo lekarstwa1. że z reguły źródło nektaru w znaczący sposób wpływa na wygląd i właściwości wytwarzanego miodu –natomiast przyrodnik i filozof grecki Arystoteles wspomina w 22. Warszawa 2007. 45/2005.. „Economic Botany” 52. nadając mu rozmaite właściwości.22] . Appel.. Wskutek tego przenikania. Popyt na miód i inne pszczele produkty w naturalny sposób wiązał się z rozwojem pszczelarstwa oraz wiedzy o złocistym smakołyku. tożsamego z miodem występującym w tekście Homerowego Hymnu do Hermesa. Pszczelarze odkryli. 62. na terenie Indii. s. 554b. John the Baptist’s Wild Honey” and „Honey” in Antiquity. and Byzantine Studies”.

wszyscy tracili przytomność. Czarnego. ci. Opisany przez Pliniusza jako mel maenomenon albo „miód obłędu” miał także powodować omamy i osłabienie koordynacji słownej i ruchowej. 1315. którzy zjedli niewiele. p. cierpieli na wymioty i na biegunkę. K. ślinotok oraz ogólne osłabienie5.n. Ofiarami pierwszego padli w 400 r. nazwanego tak z powodu jego toksycznego działania na trzodę skubiącą liście krzewu6... s. żołnierze. London 1855. H. przedzierający się przez góry Armenii. The Natural history. dokładnie opisane przez Ksenofonta: . Po łapczywym spożyciu pojawiły się u nich przykre objawy. Objawy wywołane zatruciem ustały po upływie doby.Mel maenomenon – różanecznikowy miód szaleńców miałby być spowodowany przez substancje zawarte w miodzie.n. Wyprawa Cyrusa.T. pod koniec istnienia republiki rzymskiej. zaczęli przychodzić do siebie. Poisoning by mad honey: A brief review. μαινομένοις. którzy zjedli dużo – szaleńców. z których oba – co ciekawe – wystąpiły wśród armii maszerujących przez ten region. a niekiedy nawet konających. ma on szkodliwe działanie na spożywających go ludzi: do objawów po spożyciu należą drgawki. Lipsiae 1906.e. wymioty. t. Madyda. jest dokładnie tym samym terminem.. 6 Plinius Secundus. Bostock.n. ale przez ten czas chorujący żołnierze nie byli zdolni do walki – zbieg okoliczności. A. że jeden z gatunków trującego miodu jest zbierany przez miejscowe pszczoły z kwiatów krzewu aegolethron (gr. Ci. Po dotarciu w okolice Trapezuntu. Pliniusz spekulował. dowodzona przez Gnejusza Pompejusza. rozproszyli się w poszukiwaniu pożywienia po okolicznych wzgórzach. Koca. 2 [ks.] Jednakże nikt nie umarł i następnego dnia. Warszawa 2003. Historia naturalis. którzy jedli patokę. który nie zaszkodził armii Ksenofonta. jedna z rzymskich armii. żołnierze armii Dziesięciu Tysięcy pod wodzą Ksenofonta. p. wyczerpani wędrówką. Korzystałem również z wydania: Pliny the Elder. W 67 roku p. Mayhoff.44-45. „kozimord”). Użyte przez Ksenofonta słowo. 7 Ksenofont. przeł.. Ciekawym przykładem nietypowych właściwości pszczelego produktu jest działanie miodu pochodzącego z okolic Trapezuntu nad Morzem Czarnym. 43 .e. ed. F. 8. „Food and Chemical Toxicology” 45/2007. o którym pisemne wzmianki pojawiają się już na przełomie V i IV w. którym określił miód czarnomorski Pliniusz Starszy. jakoś o tej samej porze. [. Riley. W. żaden z nich nie mógł wstać. dosł. w stronę Morza 5 I. W historii starożytnej zapisały się dwa przypadki masowego zatrucia wspomnianym miodem. gdzie natknęli się na wielką liczbę pszczelich barci wypełnionych miodem.e. ścigała wycofujące się siły króla pontyjskiego Mitrydatesa VI. Ed. J. Leżeli pokotem jak po klęsce. IV. ale odegrał ważną rolę w historii ponad trzysta lat później. Koca. 7-15]. W trzecim i czwartym dniu powstawali jak po zażyciu lekarstwa7. przypominali ludzi bardzo pijanych. Obficie produkowany przez miejscowy gatunek pszczoły kaukaskiej. wzmożona potliwość. XXI.

s. (dostęp 27. otrzymywanym z „gałązek drzew”). 6. oczekujący zaś na to Heptakomeci napadli i wybili trzy manipuły Pompejusza. Zachowało się także podanie Kasjusza Diona.04. gdzie występował miód obłędu i zapewnić jego dostępność na trasie marszu14. hasło Mithridatum and the death of Mithridates [w:] „Encyclopaedia Romana”. Boston 1994.S. cyt.2011. Root-Bernstein. czy było to zatrucie zaplanowane przez Mitrydatesa. którzy urządzili zasadzkę.Cary. Cambridge 1924. 44-47. ale także miała doświadczenie w stosowaniu go jako broni biologiczno-chemicznej. wedle którego Mitrydates miał wskutek częstego zażywania niewielkich dawek substancji toksycznych uodpornić się na nie do tego stopnia. wycofująca się powoli w stronę Kolchidy. dz. 14 J. Pompejusz przechodził ze swoimi siłami przez ziemie plemienia Heptakometów (Ἑπτακωμῆται). Rzymscy żołnierze. dz. Infectious Terrorism. „The Atlantic Monthly” 5/1991. 13 R. Dio Cassius. Król Pontu był znany z olbrzymiej wiedzy o lekarstwach i truciznach – według Kelsosa z Aleksandrii opracował recepturę mithridatum. warto 12 Tamże. Samo użycie tego specyfiku udowadnia. wyjedli zawartość misek i wkrótce zachorowali. hasło Crateuas [w:] „Encyclopaedia Romana”. http://penelope.Maciej Paprocki przeciwnika Rzymu w trzeciej wojnie mitrydatejskiej8. S.2011. że potem jego próby samobójstwa przez spożycie trucizny spełzły na niczym12. Jak podaje Strabon.03. dz. 10 R. Root-Bernstein.2011).uchicago.. html. http://penelope. Biorąc pod uwagę te okoliczności.04. XII.L. Roman History. Korzystałem również z wydania: The Geography of Strabo. ed. 15 Strabon. 44-47. s.. XII. ed. poszukując urozmaicenia dla dziennej racji pożywienia. opisujący zatrucie armii Ksenofonta miodem. Grout. Według tej hipotezy armia pontyjska musiałaby jedynie poczekać na wystąpienie pierwszych objawów zatrucia. 45-47. H. E. Grout. miałaby zachęcić siły Pompejusza do pogoni przez teren. 9 Strabon.03. Wyłożyli na trasie przemarszu wojsk rzymskich miski z miodem szaleńców (τοῦ μαινομένου μέλιτος). Lipsiae 1877.. Jones. A. Pomijając jednak kwestię.edu/~grout/encyclopaedia_romana/aconite/mithridatum.8. cyt. 6.html. legendarnego antidotum uniwersalnego11. aby bezpiecznie przypuścić atak na osłabionych żołnierzy. 44 . że w relacji Strabona trucizna została podłożona przez Heptakometów. Geographica. s.2011).uchicago. że miejscowa ludność była nie tylko świadoma jego właściwości.3. cyt. Według niektórych badaczy istnieje także możliwość.3. badacz nie zauważa. Na dworze Mitrydatesa przebywał także Krateuas. Foster. XXXVII. Root-Bernstein sugeruje. 8 R.13. przeł. H. S. postanowił więc wykorzystać ten sam specyfik do zapewnienia zwycięstwa swojemu królowi13. autor pierwszego ilustrowanego zielnika. sławny lekarz i zielarz. 11 J.B. (dostęp 27. Armia. że atak Heptakometów był w rzeczywistości wykonany na zlecenie wycofującego się Mitrydatesa10.18. którzy mieli w zwyczaju podobne działania wobec obcych15. Meineke. czyli około sześciuset żołnierzy9. że Krateuas znał epizod z Anabazy. Root-Bernstein. Teoria Roota-Bernsteina wzbudza pewne wątpliwości – przykładowo. edu/~grout/encyclopaedia_romana/aconite/ crateuas.

w okolicach Heraklei pontyjskiej17. komentarz do XII. dz. że toksyczność miodu jest spowodowana zawartością grajanotoksyny. W opisie znajdujemy także uwagę. przez co zatruci rzucali się na ziemię w poszukiwaniu ochłody. Tamże.) czy różanecznikiem pontyjskim (Rhododendron ponticum20). 20 J. trwała aż czasów współczesnych. Poisoning by mad honey: A brief review. której nektar służy pszczołom do wyrobu miodu obłędu. rozdziale Pliniusz wspomina natomiast o podobnym miodzie z tej okolicy. więc stężenie toksyn w wiosennym plastrze może różnić się od stężenia w letnim czy jesiennym odpowiedniku. 533b. Ul wypełniany jest stopniowo. z których nektaru powstawały wspomniane miody. nazywanym maenomenon18. oleandrem pospolitym (Nerium oleander L. długo nie była ustalona: komentarz Bostocka i Rileya do Historia naturalis podaje. Przykładowo. co do gatunku rośliny. 1315.F. którzy często próbowali dociec jej pochodzenia16. dz. kwiatów o różnej produkcji nektaru. 18 Mellis. 22 Tamże. Po spożyciu rzekomo powodował niezwykle intensywne pocenie się.. W 45. dz. quam gignit. 1316. że w Turcji od dawien dawna powtarzają się zatrucia miodem nazywanym deli bal. J. W związku z tym plastry zebrane w innych porach roku wcale nie muszą być trujące19. 626b–627a. XXI...rhododendri. s. quod ab insania. 554b. 45 .45. cyt. Niepewność. Dokładna nazwa rośliny lub roślin. H. i 45. należących do rodziny wrzosowatych (do których zalicza się różanecznik pontyjski oraz różanecznik żółty)22.. cyt. 62. Koca. Badania medyczne nad tymi przypadkami udowodniły. „Food and Chemical Toxicology” 45/2007. Historyk odnotowuje istnienie trującego przysmaku. cyt. miód z krzewu aegolethron jest najbardziej trujący wiosną. cyt. co dowodzi. że nie ulegał krystalizacji. Riley. prawdopodobnie wytwarzanego przez pszczoły z pąków wspomnianego już krzewu aegolethron.T. s. XXI. Bostock. maenomenon vocant. s. miał specyficzny zapach i dziwną właściwość. że nie każdy plaster trujących miodów musi być równie toksyczny – przykładowo. A. gdy zauważono. Substancja tak intrygująca musiała zaciekawić starożytnych badaczy.44-45. XXI. Kelhoffer. Pliniusz w Historia naturalis poświęca 44. miodem szaleńców21. a pszczoły mają do dyspozycji rozmaite gatunki 16 Na przykład: Arystoteles.44-45.45. 21 I. że aegolethron i rhododendron bywały identyfikowane z różanecznikiem żółtym (Rhododendron luteum). Grajanotoksyna jest substancją o wielu możliwych pododmianach. że był dobrze znany na tym obszarze. A. Pszczoły zbierały go z kwiatów obficie rosnących tam krzewów . polegającą na tym. wy19 Tamże. dz. rozdział XXI księgi na rozważania o toksycznych miodach.. pochodzącej z nektaru zbieranego przez pszczoły z miejscowych gatunków kwiatów. Gatunek ten według Pliniusza był czerwonawy. Koca.Mel maenomenon – różanecznikowy miód szaleńców zapamiętać pierwsze świadome wykorzystanie miodu obłędu jako trującej broni. 17 Plinius Secundus.

telus. skąd biorą się właściwości miodu obłędu.2011). co powoduje jej depolaryzację – czyli. Zgodnie z tekstem Anabazy. a jego poszczególne gatunki mogły mieć specyficzne działania. uniemożliwia ten proces i utrzymuje komórki w stanie ciągłej polaryzacji. 24 I. potliwość.htm. (dostęp 27. Być może najważniejszym skutkiem tych badań jest spostrzeżenie. spowodowane zaś tym napięcie komórkowe wyrządza szkody w całym organizmie. ale i współczesnych badaczy. wykorzystywane przez starożytnych znawców. ale także swoim działaniem farmakologicznym. A. W przeciwieństwie do innych toksyn nie szkodzi ona samym pszczołom.F.Maciej Paprocki stępującą w wielu – ale nie wszystkich – gatunkach wrzosowatych. s.03. dz. wymioty i drgawki. a w ciężkich przypadkach porażenie zastawek między przedsionkami i komorami serca. Koca. miód będzie znacznie mniej szkodliwy. która może oblecieć obszar o wielkości zaledwie 5 km2 podczas zbierania nektaru25. . Koca. Występują objawy zatrucia. Miód różnił się nie tylko smakiem czy kolorem. oceniane zazwyczaj jako wyraz jego kulturowego lub leczniczego znaczenia. już dawno – mogłoby się wydawać – zbadana. Bérubé. produkt końcowy będzie zawierał znaczną ilość grajanotoksyny. Wzmianki o miodzie w antycznych tekstach. odpowiadające zanotowanym przez Ksenofonta: osłabienie. 1316. gdzie oddziałuje na pompy sodowe. ponieważ grajanotoksyna jest stosunkowo szybko usuwana z ustroju24. że starożytna symbolika miodu. zmieniających jego działanie. którzy dopiero dzięki postępom w biochemii zdołali dokładnie ustalić. Współczesne badania są także uzupełnieniem spostrzeżeń Pliniusza o cechach miodu obłędu: wbrew zapewnieniom rzymskiego historyka. s. 46 25 Tamże. dzięki czemu zbieranie nektaru z różaneczników nie powoduje u owadów żadnych objawów zatrucia23. utrudniającej zazwyczaj spożycie większych jego ilości. Grajanotoksyna. może kryć w sobie także tajemnicę domieszek. goryczy. Toksyna kumuluje się w miodzie i po spożyciu trafia do krwioobiegu. zatrucia zazwyczaj nie są jednak śmiertelne. Miód różanecznikowy i zawarta w nim grajanotoksyna stanowiły wyzwanie nie tylko dla starożytnych. pokrywające powierzchnię komórek. przykładowo.. nie różni się on w smaku od zwykłego miodu niczym oprócz łatwo wyczuwalnej 23 C. blokując pompy sodowe. odkrywają w świetle badań nad deli bal swój nieznany dotąd wymiar. War and Bees: Military applications of apiculture. cyt. http://www3. przejście w stan spoczynku po przesłaniu impulsu nerwowego. Jeśli natomiast znajdzie się tam tylko niewielka ilość tych kwiatów. Pompy funkcjonują jako kanaliki umożliwiające napływ jonów sodu do komórki.net/conrad/warbees. „American Bee Journal” 2-3/1997. Istnienie różnych stężeń toksyny w jednym plastrze jest tłumaczone słabą umiejętnością latania miejscowej pszczoły kaukaskiej. Jeśli występują na tym terenie obficie kwitnące różaneczniki. 1315.

Fazy rozwoju literatury: najpierw jest faza religijna. jakie robi się na zwłokach w prosektorium. zob. Moravia. Następna. tłum. Warszawa 2004. ludzie współcześni. Pogarda. s. co musimy zrobić my. by odkryli samych siebie. 47 . 1 Zapisane w 1962 w Paryżu. 320. by wskrzesić te mity antyczne i skomplikowane? Przede wszystkim wyłowić z nich to. kiedy literatura nabiera w końcu świadomości i zmusza ludzi. ani w przestrzeni. Z. Dziennik1. Sándor Márai. Dziennik. Márai. T. kiedy mówi coś światu o pisaniu. […] otworzyć ją cięciem. 125 – 126. niezlokalizowanych ani w czasie. I wielka chwila. Warszawa 2005. Worowska. rozebrać go i potem złożyć zgodnie z naszymi nowoczesnymi wymaganiami2. kiedy literatura chce coś powiedzieć ludziom o tamtym świecie. zanalizować wewnętrzny mechanizm. s. autonomiczny. wszystkie mity greckie są alegoriami ludzkiego życia… A teraz.Anna Pomierny Pogarda dla Ulissesa? O interpretacji Odysei w Pogardzie Alberta Moravii Wszystkie mity greckie zawierają wątek odwiecznych dramatów ludzkich. Rheingold planuje nakręcić „film psychologiczny na temat stosunków między 2 A. S. zilustrować… Ale w sposób żywy. a dalej pogłębić owo znaczenie. Ernstowa. zinterpretować je. Właśnie… mówiąc innymi słowami. Powyższe słowa padają w Pogardzie podczas dyskusji między pracującymi wspólnie nad scenariuszem ekranizacji Odysei reżyserem i scenarzystą. tłum. nie dać się przytłoczyć arcydziełom […] Musimy teraz z Odysei zrobić to. co może mieć znaczenie dla współczesności.

s. ekranizacji „Odysei”. 202. s. O Emilii Molteni Moravia pisze. wykształconym człowiekiem.Anna Pomierny Ulissesem a Penelopą (…) o mężczyźnie. Właśnie z tego powodu Molteni podejmuje się napisania sceniariusza do wielkiej filmowej produkcji. 5 A. czy wręcz przeciwnie – stanowi ona dopełnienie głównego wątku fabularnego? Pogarda i jej bohaterowie Alberto Moravia. ambicji i upodobań męża. s. jest młodym. To podczas prac nad tym filmem rozgrywa się główna akcja Pogardy. 80. co powoduje. który za swoje powołanie uznaje pracę dla teatru – chciałby pisać dramaty. Moravia. który „z miłości do żony popełnił szalony krok i uwikłał się w kłopoty finansowe6”. zatrudniony do napisania scenariusza – inaczej rozumie Odyseję: odpowiada reżyserowi. zajmować się krytyką teatralną. że Ulissesa z żoną łączy wzajemna miłość i ona właśnie jest motorem całej opowieści4. jeden z najbardziej cenionych i najpopularniejszych włoskich pisarzy XX wieku. Dlaczego autor Pogardy wprowadza wątek eposu Homera do powieści ukazującej losy bohaterów z połowy XX wieku? Czemu służy dyskusja o rozumieniu Odysei? Czy można ją traktować jako swoistą retardację najważniejszych zwrotów w akcji. że nie podziela idei. by zapewnić małżonce lepsze warunki życia. który opiera się przede wszystkim na skontrastowaniu dwóch osobowości – kobiety i mężczyzny. Kralowa. który rezygnuje ze swoich ambicji i marzeń. 7 Tamże. w powieści Pogarda tworzy swoiste studium stosunków między mężczyzną a kobietą (mężem – Riccardem Moltenim a jego żoną – Emilią). jaką 3 Tamże. Riccardo Molteni. Życie Alberta Moravii. Życiową udręką stają się natomiast niespłacone raty za nowe mieszkanie oraz determinacja zdobycia wystarczającej na ich pokrycie sumy pieniędzy. protagonista. 84. H. Warszawa 1996. Moravia rysuje postać dwudziestoośmioletniego człowieka. co okazuje się decydujące dla jego małżeństwa. że z czasem zmienia się jego postrzeganie otoczenia. podczas dyskusji z mężem. 19. Zaczyna pisać scenariusze filmów popularnych. własnego mieszkania i dostatniego życia – taką przedstawia ją narrator. Ich charakterystyka jest konieczna przy próbie odpowiedzi na pytanie. choć w swoich wypowiedziach. który kocha swoją żonę i nie jest przez nią kochany3”. Skupia się przede wszystkim na przedstawieniu wzajemnego niezrozumienia bohaterów. 48 . Jego rozmówca. W chwili poznania Riccarda była maszynistką pochodzącą z biednej rodziny. Czytelnik Pogardy poznaje go jako bohatera. Riccardo Molteni – narrator i główny bohater opowieści. tłum. s. poglądy i sposób bycia7. Tematem utworu autor czyni „dwumian miłość-nienawiść5”. A. funkcję w Pogardzie pełni zaprezentowana interpretacja Odysei. Alkmann. Emi6 Tamże. Z czasem jednak odchodzi od swojego wyboru. 4 Tamże. nade wszystko pragnącą „domowego ogniska”.

202. Kraków 2004. w Pogardę. A. s. tłum. znaczące tyle co tytuł pierwszej części (Złoto Renu9) tetralogii Wagnera. Przy tym sposobie prezentacji postaci są biegunowo różne i niejako już to. w Pogardzie to Molteni przebywa w przestrzeni należącej do zalotnika swojej żony i tam właśnie dowiaduje się o losie swojego małżeństwa. Wybór wyspy ma jeszcze jedno. która swoimi krajobrazami przypominać ma scenerię mitycznych wędrówek Ulissesa. Wybór tej scenografii przez Moravię nie jest przypadkowy. a jej czas – coraz krótszy. Alkmann. która pełni funkcję ekspozycji dramatu ukazanego w Pierścieniu Nibelunga „jest zawiązaniem głównych 9 Zob. Pociej. ale również moralnym. niezależnie od rozwoju fabuły. 116-129. 8 J. B. Twórczość powieściowa Alberta Moravii. równie ważne znaczenie: jest odwróceniem sytuacji znanej czytelnikom Odysei – zalotnicy Penelopy znajdowali się w domu i na wyspie należącej do Odysa. który zatrudnia Molteniego do pracy nad filmem i jednocześnie staje się – niczym w Odysei – „zalotnikiem” jego żony. jak również w innych powieściach poświęconych problematyce stosunków między kobietą a mężczyzną. dużo istotniejszym od producenta filmu. W Pogardzie. Warszawa 1996. co powoduje. 49 . Wraz z wyjazdem na Capri losy bohaterów zaczynają toczyć się szybciej. Moravia. przestrzeń i czas akcji uwalniają postaci i ich losy z realizmu życia codziennego i tym samym umieszczają je w odizolowanej sferze symbolicznej. wywołuje konflikt między nimi. Wrocław 1968. Heistein. 98. s. Życie Alberta Moravii. nieświadomy zmian zachodzących w swoim małżeństwie. H. Zastosowany środek literacki (pierwszoosobowa narracja mężczyzny) jest dla Moravii typowy i pozwala przedstawić kobietę niedorównującą mężczyźnie nie tylko pod względem intelektualnym. Kralowa. Pierwszy z nich to Battista. Czytelnik dowiaduje się o życiu Emilii i Riccarda z bezpośredniej relacji mężczyzny. Miejsce. jakoby były to dla niej podstawowe wartości. Moravia w wywiadzie przeprowadzonym przez A. Sposób przedstawienia jej postaci jest zdeterminowany przez sposób narracji. Zob. choć czytelnik ma świadomość tego faktu od początku lektury. Jego nazwisko.Pogarda dla Ulissesa? O interpretacji Odysei w Pogardzie Alberta Moravii lia zaprzecza. Wagner. czego główny bohater długo nie zauważa. że podejście do bohaterów oraz ich ocena z założenia są nierówne. bohaterem służącym do oprawy konfliktu między małżeństwem jest niemiecki reżyser Rheingold. Akcja powieści w dużej części rozgrywa się w willi producenta na pięknej wyspie Capri. akcja staje się bardziej dramatyczna. Alkmanna mówi. swojej żony: Pomysł zabicia jej przekształcił się prawie natychmiast w powieść. to kobieta staje się przyczyną przekroczenia ogólnie przyjętych prawideł moralnych8. W porównaniu z nią mężczyzna wydaje się bezsilny – takie wrażenie – dzięki zabiegowi Moravii – już od pierwszych stron powieści sprawia Molteni. że napisał Pogardę w przypływie wzmożonej niechęci do Elzy. Do oprawy konfliktu między mężem a żoną autor dołącza dwóch bohaterów – producenta oraz reżysera filmowego. s. A. Drugim.

że wątek Ulissesa rozwija się tu jedynie w ramach dyskusji pobocznej. s. który kształtuje sytuację głównego bohatera. Recepcja antyku w literaturze polskiej w latach 1976 – 1990. w jaki Moravia posługuje się mitem Ulissesa. nie znając sytuacji małżeństwa Moltenich. Owe dyskusje. Niemiecki reżyser. i rodzajem modelu. w jakim momencie rozwoju akcji zostaje ona wprowadzona. Moravia umiejętnie bawi się językiem i posługuje się operową epopeją stworzoną przez niemieckiego kompozytora. czyniąc w ten sposób aluzję do pochodzenia reżysera. Zwykle prefiguracja mitologiczna ma na celu taką modelację. S. Pojawia się jedynie we fragmentach powieści. Kraków 1996. Recepcja antyku w literaturze polskiej w latach 1945 – 1975. objaśnia głównemu bohaterowi jego stan. jego pogląd na tę sytuację12. 11 Tamże. Przewijający się w powieści motyw Ulissesa i Penelopy. tworzącym własną wersję mitów germańskich. ma wizję pesymistyczną i przenikniętą ideą ludzkiego upadku11. a Rheingoldem. 50 . w których mają miejsce kluczowe dyskusje nad sensem Odysei. można nazwać prefiguracją mitologiczną – mit w utworze staje się ogólną ramą. Kraków 1983. czytając interpretację eposu (do pewnego momentu wraz z narratorem). zob. będące jednocześnie ekspozycjami mitu. wyznaczają węzły dramatyczne powieści i najważniejsze punkty akcji. 176. Wręcz przeciwnie – oburza się. dotyczącej pracy nad filmem. który pojawia się jako wątek poboczny. a nade wszystko 10 Tamże. Hellada i Roma. nabiera szczególnego znaczenia. by fabuła mogła stanowić w ogólnym zarysie odwzorowanie eposu. Wydawać się może zatem. s. Stabryła. choć nie jest wprowadzony od razu. 119. a prefiguracja jest jedynie pozorna i związek między mitem a treścią utworu jest zupełnie luźny13. Czy jest to jednak wystarczające wytłumaczenie pojawienia się Ulissesa w Pogardzie i funkcji prefiguracji mitologicznej w tekście? Odpowiedź na to pytanie dostarcza w pewnej mierze analiza mitu zaprezentowana przez Rhiengolda i świadomość tego. pisarz podkreśla związek między Wagnerem. Hellada i Roma. 136. który. 118. Interpretacja Rheingolda Znaczące dla określenia wymowy prezentowanego przez niemieckiego reżysera rozumienia mitu Ulissesa i Penelopy dla powieści jako spójnej całości jest zwrócenie uwagi na fakt. Reżyser pełni funkcję zdystansowanego specjalisty. 13 Tenże. kształtując ekranizację mitu. Sposób. podczas rozmów nad ekranizacją eposu. s. Jednak w przypadku Pogardy czytelnik nie ma do czynienia z podobnym zabiegiem. s. że ekspozycja tej interpretacji ma miejsce po 12 O prefiguracji mitologicznej. która zaprzecza ogólnie przyjętemu rozumieniu Odysei. zasupłaniem węzłów przyszłej tragedii10”. który w Pogardzie przeprowadza oryginalną interpretację grecką mitologię. Nadając współbrzmiące nazwisko bohaterowi. podobnie jak kompozytor.Anna Pomierny konfliktów dramatycznych.

Dopiero w drugiej części dyskusji Rheingold wyjaśnia. arystokratycznej Grecji – dobrą gospodynię. panie Molteni?14”. W tym miejscu na potrzeby swojej analizy reżyser wychodzi poza tekst eposu i stawia tezę. tylko połączyć się z Penelopą… ale czy mamy mu wierzyć. s. Dla ich określenia przedstawia charakterystyki męża i żony. archaicznej. feudalnej. które według niego leżą u podstaw podświadomej wrogości. 16 Tamże. sceptyczny16”. s. że Ulisses nie chce powrócić do domu15 z powodu jak najgorszych stosunków z żoną. areligijny. Kontrast między bohaterami budowany jest zatem na zasadzie odwrotności cech charakteru. Rheingold retorycznie pyta swojego rozmówcę: „Homer powiada nam. że nie pragnie niczego innego. Grecji sofistów i filozofów”. że Ulisses podświadomie nie chce powrócić do domu. że Odyseja jest przede wszystkim historią stosunków między Ulissesem a Penelopą. kobietę dumną i szlachetną. Rozmowa dotyczy jednak nie tyle Odysei. Ulisses jednak „jako człowiek rozsądny nie przywiązuje wielkiej 15 Tamże. że zalotnicy jeszcze przed wybuchem wojny trojańskiej byli zakochani w Penelopie i obsypywali ją darami. Zauważa jednak. podczas której główny bohater dowiaduje się. ile relacji i emocji między kochającym mężczyzną a pogardzającą nim kobietą. 51 . Podkreśla. Rheingold interpretuje mit stopniowo podczas dyskusji nad ekranizacją eposu. Penelopę określa jako uosobienie tradycyjnej. dz.Pogarda dla Ulissesa? O interpretacji Odysei w Pogardzie Alberta Moravii dwóch decydujących zwrotach akcji. że bezpośrednią przyczyną konfliktu musiało być coś innego niż jedynie silna walka przeciwieństw – wydarzenie lub określone zachowanie Ulissesa. inteligentny. Następnie udowadnia. którą uznaje za klucz do rozumienia eposu. s. Tymczasem Ulisses jest jej przeciwieństwem. gdy mąż zauważa relacje między Emilią a jej „zalotnikiem” – producentem Battistą. 14 A. a gdy nadarzy się okazja. Pierwszym z nich jest rozmowa Molteniego z żoną. 167. że bohater eposu nie śpieszy się po zakończeniu wojny trojańskiej do domu. Posługuje się przy tym narzędziami i pojęciami psychoanalizy Freuda. rozsądny. Moravia. cyt. że żona przestała go kochać i nim pogardza. światopoglądu i sposobu życia. dlaczego według niego Ulisses nie chce wrócić do domu i połączyć się ze swoją małżonką.. zdradza żonę. Pozostawia swojego rozmówcę ze świadomością zaprzeczenia podstawowego rozumienia Odysei. że Ulisses myśli tylko o Penelopie. Rheingold opisuje go jako bohatera noszącego w sobie „znamienne zadatki późniejszej Grecji. W pierwszej odsłonie swojej interpretacji Rheingold nie zdradza jednak. To właśnie w silnej polaryzacji ich charakterów Rheingold doszukuje się powodów złych stosunków między kobietą i jej mężem. jest wyrafinowany. 126. religijną i wierną. Drugi moment przełomowy następuje. bez skrupułów. 166. W pierwszej odsłonie dyskusji z Moltenim reżyser przedstawia swoją tezę. który jest „człowiekiem bez przesądów i gdy zajdzie potrzeba.

niebędąca w stanie odgadnąć i zrozumieć swojej sytuacji. jakie zaprezentował Rheingold w swojej analizie. Powieść przypomina zatem w swojej budowie grecką tragedię. a co za tym idzie. Dzięki temu zabiegowi autor kształtuje charakterystyczną dla siebie wizję bohatera – Molteni ukazany jest jako jednostka zadziwiająco słaba. nie może znieść bierności Odysa i zaczyna nim pogardzać. Figura. że odzyska miłość żony i sprawi. którego intuicyjnie porównuje do Homerowych zalotników Penelopy. . Nie sposób nie zauważyć u zaprezentowanych przez Rheingolda bohaterów eposu podobieństwa do postaci. W oczach czytelnika. narrator nie waha się mówić: „w interpretacji Rheingolda wszystko zostało zwulgaryzowane. którą prezentuje reżyser. Decyduje się on rozprawić z Battistą. że prefiguracja mitologiczna dopełni się.Anna Pomierny wagi do ich umizgów. 52 17 Tamże. żona wyjeżdża z Battistą i w trakcie podróży do Rzymu ginie podczas snu w wypadku samochodowym. dlaczego żona nim pogardza. W rozumieniu Rheingolda uczucie Penelopy mogło zmienić jedynie brutalne rozprawienie się z zalotnikami. że podczas jego nieobecności była mu wierna. Odrzucając propozycję pracy nad dochodową produkcją. że Emilia przestanie nim pogardzać. dzięki czemu odzyskuje szacunek oraz miłość małżonki. zbyt późno staje się dla głównego bohatera sposobem na postrzeganie własnej sytuacji i jednocześnie możliwością jej rozwiązania. Pogarda kobiety staje się katalizatorem wszystkich działań bohatera wielkiego eposu. Moravia 18 Tamże. s. w rzeczywistości ma w Pogardzie wymowę antyfreudowską. że żona jest mu wierna. ponieważ wie. Wydaje się więc. także zapobiec przeczuwanej przez czytelnika katastrofie. Dopiero dzięki wypowiedzi reżysera Molteni zaczyna rozumieć. Molteni nie zgadza się z poglądami reżysera i odrzuca takie rozumienie eposu. zniżone do poziomu współczesnego moralizatorstwa. Konflikt między Riccardem a jego żoną nie ma więc szans na rozwiązanie. Emilia staje się Penelopą. jak Penelopa Ulissesem. ale z drugiej strony negacja ta nie przeszkadza mu wykorzystać rozważań Rheingolda. ale wciąż go nie kocha. s. którą podkreśla autor. Dlatego Ulisses brutalnie ich morduje. scharakteryzowana jako przedstawicielka tradycyjnej kultury. przestaje darzyć go miłością i mówi mu o tym. Penelopa. ma nadzieję. które opisuje Moravia.. 168. nie przykłada też wagi do darów. jednak gdy bohater zaczyna realizować swój plan. Pogarda kobiety wobec mężczyzny zostaje przezwyciężona. a co istotniejsze dla akcji powieści. Dla załamanego Ulissesa jedynym ratunkiem staje się opuszczenie Itaki i wyruszenie na wojnę. Czytelnik powieści Moravii zaczyna stosować tę interpretację zanim jej znaczenie odczyta sam bohaternarrator. Freudowska analiza niemieckiego reżysera. pseudopsychologiczne- go dramatu18”. Po odwlekanym powrocie do domu Ulisses dowiaduje się od żony. 171. również w oczach Molteniego. Riccardo zaś pogardzanym przez nią Ulissesem. a może nawet […] jest z nich raczej zadowolony17”.

Moravia stawia pytanie o relację między mitem a rzeczywistością i zasadność posługiwania się nimi dla wzajemnego zrozumienia (mitem dla odczytania rzeczywistości i rzeczywistością dla objaśnienia mitu). które zakłada analizę wewnętrznego mechanizmu mitu i stworzenie z jego elementów nowej treści. że wcale nie rozwiązuje konfliktu między mężczyzną a kobietą. której uczą w szkole? Zob. s. Pogardę kończą słowa: „[…] teraz Emilia jest zagubiona gdzieś w morskiej otchłani. najbardziej oczywistą. Z kolei jej śmierć wydaje się na tyle przypadkowa i bezsensowna. Podczas wspólnej rozmowy i podróży łódką do morskiej groty jawi mu się ona jako żona idealna – rozkochana i odzyskana po rozprawie z zalotnikami Penelopa. Ich znajomość (szczególnie pieśni XXVI Boskiej Komedii Dantego czy Ulissesa Joyce’a) przez głównego bohatera podkreśla jego wykształcenie w porównaniu do ignorancji Emilii. Wprowadzając do powieści zafascynowanego psychoanalizą niemieckiego reżysera i przedstawiając jego oryginalną interpretacje mitu. Jedna z nich ginie podczas podróży do Rzymu. 225. Heistein.. Sam bohater nie jest w stanie stwierdzić. Warto zaznaczyć. Penelopą i Ulissesem. ale na nie nie odpowiada – odpowiedź „jest zagubiona gdzieś w morskiej otchłani” razem z Emilią. s. 36. jego „ucywilizowanie” wobec jej „prostoty”21. że w Pogardzie nawet śmierć nie staje się rozwiązaniem – „nic się bowiem nie zgadza ani w życiu. Moravii jednak służą one jedynie jako egzemplifikacja i nie są w powieści opisane. jak Ulisses 19 J. które uniemożliwia próbę odczytania sytuacji bohaterów jako całkowitego odbicia stosunków między Ulissesem i Penelopą. Moravia w rzeczywistości wyśmiewa freudowskie podejście do eposu. Opisana przez Moravię wizja powoduje. że na ostatnich stronach powieści postać Emilii zostaje niejako podzielona na dwie bohaterki. 21 Na wiadomość o pracy nad scenariuszem do filmu Emilia odpowiada: Czy to ta „Odyseja”. że żadna interpretacja Odysei nie jest w sytuacji Moltenich skuteczna i pomocna. Rozwiązanie akcji powieści za pomocą niezawodnej w rękach pisarzy Fortuny pozostawia czytelnika w przeświadczeniu. dz. zaprzepaszczając tym samym możliwość rozwiązania konfliktu z mężem. i Penelopa20”. ani w śmierci19”. Moravia. 20 A.Pogarda dla Ulissesa? O interpretacji Odysei w Pogardzie Alberta Moravii przerywa akcję zrządzeniem losu. druga zaś zjawia się w wyobraźni bohatera. cyt. Sceptyczne podejście do tego rodzaju „zabaw z mitem” podkreślają przykłady recepcji i adaptacji motywu Ulissesa w literaturze. tamże. czy widzi Emilię we śnie czy na jawie. Pierwszą z nich. 90. Funkcje mitu Zastosowana przez pisarza prefiguracja mitologiczna posiada kilka funkcji w Pogardzie. 53 . choć dzięki zabiegowi Moravii sama fabuła Pogardy staje się w oczach czytelnika wielką metaforą mitycznej opowieści. Warto zauważyć. jest dosłowna dyskusja dotycząca rozumienia Odysei. Rzeczywistość mityczna nie pokrywa się z życiem małżeństwa. s. Twórczość powieściowa Alberta Moravii. a jedynie go zawiesza.

poprzez zastosowaną prefigurację. Kralowa. s. s. Wrocław 1968. mężczyzny i kobiety. Twórczość powieściowa Alberta Moravii. Kraków 1996. Recepcja antyku w literaturze polskiej w latach 1945 – 1975. Wydaje się. Moravia. Heistein. pragmatycznego producenta„zalotnika” i reżysera-psychoanalityka. Pociej. B. tłum. Recepcja antyku w literaturze polskiej w latach 1976 – 1990. Dzięki tezie dotyczącej odrazy Penelopy w stosunku do Odysa tytułowa pogarda Emilii dla Riccardo nabiera specjalnego sensu. tradycyjnej i współczesnej interpretacji Odysei. Bibliografia: A. Dominantą kompozycyjną utworu jest „zorganizowanie” świata przedstawionego za pomocą kontrastów – miłości i nienawiści. Warszawa 1996. 23 Tamże. Stabryła. Najważniejszą funkcją ekspozycji figury mitu w dopełnieniu powieści jako spójnej całości jest jednak wzbogacenie i uzupełnienie charakterystyki głównych bohaterów. tłum. Pogarda. Choć psychoanalityczną interpretację mitu Moravia nazywa zwulgaryzowaną. Ukazanie ich odwiecznego i zasadniczego konfl iktu. 54 . Hellada i Roma. Battistę. że te właśnie zasady dwumianowości są kluczem do zrozumienia Pogardy. Kraków 1983. Warszawa 2005. które charakteryzuje producenta filmowego. Kraków 2004. H. Hellada i Roma. S. Tenże. wykorzystuje jej prezentację do podkreślenia różnic między dwoma przeciwstawionymi sobie bohaterami – mężczyzną i kobietą. Alkmann. A. Ernstowa.Anna Pomierny że w Pogardzie pojawia się jeszcze jedno podejście do eposu. 209. Życie Alberta Moravii. pragnącego nakręcić dochodową ekranizację znanego dzieła22. wydaje się główną intencją autora. Moravia. 141 – 143. Z. Wagner. Jego interpretacja zdaniem Molteniego jest „omotana bez reszty utartymi komunałami23”. J. A. 22 Tamże.

każda o niepowtarzalnej fizjonomii. podjudzała upośledzone kobiety do atakowania pielęgniarek. w „depresji nerwicowej”. nieprzebrane pokłady egoizmu. altruizm. Nieprzenikniona. jak gałęzie drzew zdruzgotane przez wiatr. To ona. czuł wilgotne podmuchy obłędu. ledwie skończywszy siedemnaście lat. Obcięła warkocz. skropiona potem. wysiadywania go i ogrzewania przy piersi. pozostając w cieniu. Ale była też ta. Te chore znał! Niektóre od prawie trzydziestu lat. tak. stroszyła pióra nad otępiałą grupką w prawym rogu. cynizm. schodząc po trzech stopniach. zamknięte za nieszczęsnymi. ale także najczystsze dobro. jeszcze bardziej przez swą wytworną piękność. którą nieustanne cierpienie uczyniło kruchą. Jego źrenica niczym jaskółka przelatywała nad dwoma rzędami łóżek. meandry jej szaleństwa jak nierozplątywany supeł węży. nawet bliscy przekonali się. oddała się pracy w szpitalach. odporna na nowoczesne terapie. W jej oczach widać było radość spełnionej wiary. przez całe życie czerpała przyjemność z hodowania zła. żeby po prostu pokazać. rozwścieczona melancholiczka. była ta. po cichu rozważając. opuszczonymi murami. była uśmiechnięta. ubrana na czarno. ale też nie sprzeciwiała się. zawsze złakniona poświęcenia. Chora budząca strach w sobie samej. zesłanym na dowód ich istnienia w miejscach najbardziej zapomnianych i przepełnionych bólem? Gdyby była świętą. A potem była ta i tamta. poświęcenie?” Wstąpiła do zakonu w bardzo młodym wieku. Wszystkie rzucone na pastwę szaleństwa. życzliwa. będącą krzywym odbiciem poprzedniej. przegrana. o twarzy dziewczynki zdziwionej okrucieństwem natury. nieruchomiał i zadawał sobie pytania:„A gdyby była aniołem. Jej sąsiadką była Bastianelli. wargach pomarszczonych od płaczu. Ta oto Vanda. niebieskie oczy. że tak jest dla niej najlepiej. Rozpoznawał je bez wahania. Każdego ranka na jej widok Anselmo czuł w piersi ukłucie strachu i poruszenie. zamkniętą tu z nieznanych powodów? Gdyby była tu. jak kiedyś wieśniaczki czyniły z jedwabnikami. jak w galerii znanej od dzieciństwa w mgnieniu oka odróżnia się obrazy poszczególnych autorów. Rodzina nie zachęcała jej. czoło jak z Leopardiego. gniazdo złośliwości. blada. przejrzyste. z wyrazistą przeszłością i nową osobowością. winna całej żałoby świata. że na świecie istnieje zło. Była niepoznaną tajemnicą. naprzeciw której psychiatria stawała bezbronna.Mario Tobino Siostra bluźnierczyni Wzrok doktora Anselmo przesuwał się w dół po trzech schodkach prowadzących do oddziału trzeciego. ponurymi. obok kraty. Każdego ranka. 55 . jak ten wdzięk i piękność zwiędną.

Była przyzwyczajona. szaleńczo. promienieć słowo wiele razy słyszane u marynarzy. pobiegła do sypialni. przeklęła Jezusa?”.Anna Pomierny Nadano jej imię Fulgenzia1. gdyż chwilami jej twarz promieniała. czysta. letnich popołudni. Ile razy już słyszała bluźnierstwa. niósł się odgłos pracujących dźwigów. Chory skinął głową i zawołał ją. W końcu ta ostatnia. W jej głowie rozległ się krzyk tyleż rozpaczliwy. fulgere – jaśnieć. obrażano i znieważano Jezusa na wiele sposobów. szaleństwo! Jak bardzo jestem zniewolona? Co mi się stało?”. Pokręciła głową: „To szaleństwo. co niepewny: „To nieprawda. nowa. męczący harmider. Wyszła z kościoła. nieprawdopodobnie. nieodparta myśl: „A gdybym ja też przeklęła. silna. gwałtownie i bez namysłu. ukryła twarz w poduszce: „ Dwie osoby we mnie. rozumiała już ich dialekt. Czuła się podzielona na dwie osoby: Oprócz zwykłej siostry Fulgenzii była też druga. tuż przy imieniu Jezusa. to niemożliwe!”. która za każdym razem miała wygrywać. W tamtej chwili zauważyła chorobę. która trzymała w dłoni własne serce i składała je w ofierze. która chciała bluźnić. Boże mój. o którym myślała. pojęła. Ostatnio była w jednym z najbardziej znanych szpitali w Genui. to 56 1 wł. Padła na klęcznik: „Boże mój. ona. była do nich przyzwyczajona. że słyszy własny głos sylabizujący zniewagę. była trzecia. I w tym samym momencie wypowiedziała przekleństwo. świadoma. Oparła się o wezgłowie łóżka. jakże sprawnie odróżniała narzędzia i podawała odpowiednie nici! Krew wypływająca z trzewi była purpurowa. Jest też ktoś. obserwowała wszystko i nie mogła wziąć w tym udziału. . pochłonęła ją myśl o bluźnierstwie. bezsilna. A pomiędzy tymi dwiema Fulgenziami. Dobrze się tam czuła. pełnym marynarzy i robotników portowych. różnymi głosami. Jezu. prawdziwa. dobrze dobrane. wroga. kto cię kocha”. Dzień był bardzo wyczerpujący. przepełnione uczuciem i pragnące odwzajemnienia. To było tego letniego popołudnia. na ołtarzu. Jezu! To nie byłam ja. uważna na to.” i błagała tę postać stojącą nad nią. Zmusili mnie do tego. oczy zaszły jej mgłą. co się działo. miała rzucić obelgę w stronę postaci na ołtarzu. To było jedno z tych zwyczajnych. Jednak znów wyraźnie usłyszała swój głos wypowiadający bluźnierstwo. zwinęła się w kłębek na łóżku. od wielu dni pracowała w sali operacyjnej. wydawało jej się nawet. zeszła po schodach i weszła do kościoła. błyszczeć. wznosiła przejrzyste oczy ponad bluźnierców i zwracała się do Jezusa: „Przebacz im. Przez okno sali ogólnej widać było kawałek portu. pomóż mi”. Uderzyła ją nagła. w swej bezkresnej dobroci. diabelska. że za silnymi ramionami kryło się miękkie serce. w sali ogólnej. Ona natomiast nie zwróciła na to uwagi i wyszła. całkiem inna.

Ukończył medycynę na uniwersytecie w Bolonii. które budziło się fazami. straciła cały zapał. błagała o litość. skarżyła na inne choroby. W dniach bluźnierstwa trawiły ją gorączka i napięcie. poczuła się wyzwolona. „Popioły Biassolich” oraz „Jasnowłosy był i piękny”. w przebłysku świadomości znalazła właściwe słowa: obsesja. Niezrozumiałe. Większość życia poświęcił pracy w szpitalu w Maggiano. jej córkami były najbrudniejsze chore. oddając część swych posiłków innym. Nigdy wcześniej nie doświadczyła takiego szczęścia. Wydał dwadzieścia powieści. Napady przychodziły często. niepohamowany strumień przekleństw. ofiary Szatana. pozbyć się welonu. gotowa także w nocy. poeta i psychiatra. ledwo co jedząc. Resztkami sił nadal kochała Jezusa. Polskiego tłumaczenia doczekały się tylko „Wolne kobiety z Magliano”. zimą szukając mrozu. Dysproporcja między wolą a wyobraźnią. niedaleko Lukki. zyskać jego zaufanie. o którym należało zapomnieć? Ale szybko powrócił. przygniatające cierpienie. wybuchu niepohamowanej radości. Czarne chmury rozwiały się. w dużej części autobiograficznych. ukrywała się. jak bardzo może cierpieć ludzkie stworzenie. by myśleć. kryzys minął. by móc jeszcze rozmawiać z Jezusem. Przestała pracować. poznała ofiarę i umęczenie. Potem. Koszmary i bezsenność. Nazwała Jezusa „sukinsynem”. władcze szaleństwo. Czy to było wydarzenie. Pracowała za trzy pielęgniarki. i wtedy przypomniała sobie nawiedzonych. koszmar. maniakalna psychoza. lęki. To była długa walka. zastanawiać się i udało jej się wydostać na powierzchnię. jej los – dwojaki. Siostra Fulgenzia była pobożna. Każdego ranka wzrok doktora Anselmo zatrzymywał się na niej. oraz cztery tomy poezji. nieprzezwyciężone. niepohamowany odruch. Po cichu odbywała pokutę. Teraz tu był jej dom. doktor Anselmo przyłapywał ją ze wzrokiem skupionym na małym krzyżu wiszącym na ścianie. niestrudzona przez cały dzień. obłęd doprowadziły do zamknięcia w szpitalu. podejmowała się najbardziej odrażających prac. który z pewnością rozumie wszystkie cierpienia i zna ich powód. 57 . nie słabości. W końcu musiała zrzucić habit. zatroskane siostry zadawały pytania.Mario Tobino Siostra Fulgenzia wstąpiła do zakonu z powodu bogactwa uczuć. pamiętać. w chwilach wyzwolenia. Z Per le antiche scale („Po starych schodach”). modliła się na kolanach. wciąż być jego małżonką. Przestała przyjmować komunię.1973 Tłumaczenie: Ewa Tkaczuk Mario Tobino (1910 – 1991) – włoski pisarz. Z początku udawała. Dopiero w domu wariatów widać. zdążyła nią już zawładnąć spoczęła w niej i przypominała o sobie nagłymi atakami. Miała siłę.

Podczas Nutuku. czyli swojego słynnego trzydziestosześciogodzinnego wystąpienia. 299. aby w ten sposób zademonstrować. niedopasowane według niego do tureckiej mowy arabskie pismo zastąpił łacińskim.Krzysztof Usakiewicz Zapatrzeni w Zachód. niż w oparciu o zachodnie wzorce. O dwóch wielkich próbach modernizacji Reformatio 58 Kiedy po raz pierwszy przeczytałem o reformach kemalistowskich w Turcji. Pod adresem obu reform wysuwa się także ten sam zarzut – pochłonęły ogromną liczbę ofiar. Atatürkowi przeszkadzało co innego. zaniedbania. Do dzisiaj panu1 Podaję za: J. Powszechnie znany jest kaprys Piotra. Obaj przywódcy. by obywatele nowoczesnego społeczeństwa prezentowali się należycie. fanatyzmu. Mustafa Kemal Pasza Atatürk i Piotr I Wielki. i Turek żyli nie tylko wielkimi ideami. Atatürk uważał noszenie fezu za symbol muzułmańskiego zacofania. sprzyjali urbanizacji. nazbyt przesiąkły niedobrą tradycją. I Rosjanin. Dążyli do europeizacji na wszelkie możliwe sposoby. s. Freely. chcieli przeprowadzić reformy w swoich państwach. Obaj zafascynowani byli okcydentalizmem i nie wyobrażali sobie. a także nienawiści do postępu i cywilizacji. Piotr I był pierwszym carem. Dzięki temu nikt już nigdy nie zaczytywał się dziełami. Nielogiczne. przemawiał: Panie i Panowie. Harmondsworth 1996. że naród turecki ani mentalnością. . Przenieśli stolice. który przywdział na skroń nie czapkę monomacha. że miasta. Istanbul. ani pod innymi względami nijak nie odstaje w swym życiu od cywilizowanych społeczeństw1. które dotychczas pełniły te zaszczytne role. Przemówienie zostało wygłoszone w październiku 1927 r. W 1928 roku Atatürk przeprowadził reformę alfabetu. które powstały za czasów kalifatu lub wcześniej. który tkwił na głowach naszego narodu jako symbol ignorancji. wspierali wieś. uważając. nakrycie głowy noszone przez cały cywilizowany świat. Przekład własny. który nakazał wszystkim bojarom zgolić brody i skrócić szaty. od razu pomyślałem o Rosji pierwszych lat XVIII wieku. Obaj dbali. Starali się rozwinąć szkolnictwo. by zmiany w państwie mogły przebiec inaczej. a w jego miejsce zaprowadzić kapelusz. Modernizacja musiała być widoczna wszędzie. lecz koronę w stylu zachodnim. na każdym kroku. The imperial city. trzeba było skończyć raz na zawsze z fezem.

Mustafa Kemal przemienia się znienacka w hadżiego Bektasza lub imama Alego. Ofiary w ludziach były ogromne: ponieważ w ciągu trzech lat budowa pochłonęła niemal stupięćdziesięciotysięczną armię robotników ( fizycznie wyniszczonym lub martwych). nienormalnym. Kraków 2006. Na trójwymiarowym obrazku. przeł. jeśli spojrzeć pod innym kątem. „Wszystko. Jeden z rozmówców odpowiada: „Trudno lubić kogoś. gdy za granicą przeczyta2 M. Znajdziemy go również w kalendarzu producenta rur czy na szablonie dla uczniów szkoły podstawowej. 102. państwo nieustannie sięgało w głąb Rosji po kolejne ręce do pracy2. którzy mogą w zeszycie odrysować kółko. Rosyjski car był: władcą genialnie uzdolnionym. Mogą nawet zapomnieć o jego „grzeszkach”: „Byłam zszokowana. łam gdzieś. Nie brakuje entuzjastów. Imperator Ojciec Turków jest wszędzie. Warszawa 2009. na którym. który wreszcie wybawił naród rosyjski z udręki zacofania. kto był sprawcą egzekucji twojego dziadka”4. Zmuszał do niewolniczej pracy przy karczowaniu lasów. O dwóch wielkich próbach modernizacji ją bardzo różnorodne opinie na temat zmian przeprowadzonych przez Piotra I. Berman. car wybierał sobie głównie pomniki. osuszaniu bagien. 73. to dlatego. nad Newą. 59 . Inaczej nic by nie mógł zrobić. co stałe. [w:] tegoż. wznoszeniu zapór i obwałowań. Od Konstantynopola do Stambułu. pogłębianiu rzek.Zapatrzeni w Zachód. kopaniu kanałów. Jedni widzą w carze długo oczekiwanego Chrystusa. Szuster. dopóki nie wsiądzie do autobusu jakiś zagorzały fan Galatasaray bądź Beşiktaşu. Cegielski. Również w przypadku reform Atatürka zdania są podzielone. Na wlepce klubu Fenerbahçe. o które nawet nie prosiły”3. Zwłaszcza ten najważniejszy. wbijaniu słupków konstrukcyjnych w grząski grunt. syfility3 M. M. ponieważ dał kobietom w Turcji prawa. Rzecz o doświadczeniu nowoczesności. Piotr I nie jest aż tak wszechobecny. Petersburg: modernizm zacofania. […] Uwielbiam Atatürka. s. rozpływa się w powietrzu”. s. budowaniu w obłąkańczym tempie nowego miasta. często wypytywał mieszkańców o dawnego przywódcę i jego próby modernizacji społeczeństwa. Jeśli już. Podczas swojej podróży do Turcji polski reporter. kwadrat albo profil Atatürka. którzy do dzisiaj są wdzięczni reformatorowi za przeprowadzone zmiany. która zapewne zdobi kasowniki stambulskich środków komunikacji miejskiej. Inni jednak inaczej zapamiętali okres rządów Mustafy Kemala. że Atatürk był »dyktatorem«. który zafascynował Puszkina. niż mogłoby się zdawać na pierwszy rzut oka. 4 Tamże. w jakich warunkach owo „wybawienie” się odbywało: Piotr sprawował władzę totalną nad praktycznie nieograniczoną siłą roboczą. Oko świata. że musiał. Max Cegielski. s. Ciągle pijanym. Inni jednak przypominają. […] Jeśli rzeczywiście nim był. Ale łączy ich znacznie więcej. 231.

biegli do śródmieścia pod pomnik Atatürka i krzyczeli: „Mordercy!”. Jeździec miedziany. który własnymi rękami udusił syna. – / Już ja cię!…”10. J. […] Tchórz. / […] / „Cóż. 6 M. s. symbolizujące nowoczesność. ubrane całkowicie po europejsku i oczywiście bez chust. I wreszcie najważniejsze – obaj przywódcy zgodnie uważali. 245. Strach go zmrowił. s. Broń i hełmy policji i wojska błyszczały solidarnie w ostrym słońcu. / Zawrzała ogniem w sercu krew / I oto wzbiera głuchy gniew / Przeciw dumnemu kolosowi. dz. Pomniki obu reformatorów nadały nowe znaczenie przestrzeni miejskiej. Özdamar. żeby pomogli policji. / Czoło do chłodnych przywarł krat / I wbił zuchwale wzrok szyderczy / W oblicze groźne światłodzierżcy / […] / Mgłą zaszły oczy. pomyślany jako pierwszy etap liberalnego zamachu stanu. budowniku mój miedziany? / Cóż cudotwórco? – syknął zły. Opowieść petersburska. 234. […] Człowiek. Podobały mu się „tańczące pary. 7 M. zebrało się wokół pomnika Piotra na Placu Senackim i przeprowadziło dużą. Rząd wysłał żołnierzy.. Studenci stali wokół pomnika Atatürka i śpiewali hymn turecki. Wrocław – War- 60 . że również po śmierci „ostatnie słowo musi należeć do Zeusa”9. 2005.S. kiedy to kilkaset reformistów z gwardii carskiej. Most nad Złotym Rogiem. Studenci znowu obrzucali policjantów kamieniami. neurastenikiem cierpiącym na psychasteniczne ataki apatii i awanturnictwa. Ich zryw. ale w żołnierzy nie rzucali. wygasł. szybko 5 B. Potem studenci zaśpiewali Międzynarodówkę8. krwawiąc. czyli meczetów Stambułu”6. 303. Przybyłowska. Berlin 1922. Bohater poematu Puszkina. Maniak. na tle »barbarzyństwa«. Historia Imperium Rosyjskiego. przeł. s. w Europę5. Wołali: „Lud solidarny z wojskiem! Niech żyje Atatürk! Atatürk nadchodzi!”. w iluminacje. albo uśmiechnięte i umalowane kobiety. Pliniak. Po raz pierwszy zaiskrzyło 14 grudnia 1825 roku. s. s. Warszawa 2002. 8 E. cyt. 23–24.Krzysztof Usakiewicz kiem. [za:] M. człowiekiem. Melech. Cegielski. s. E. Berman. Heller. który do końca swoich dni pozostał dzieckiem lubiącym ponad wszystko zabawy i bawiącym się przez całe życie w wojnę i okręty. chaotyczną demonstrację poparcia dla Wielkiego Księcia Konstantego i reform konstytucyjnych. Studenci. „dekabrystów”. a policjanci i żołnierze prężyli się w gotowości do akcji. powstania i zrywy. cyt. T. przeł. tuż po śmierci Aleksandra I. Także Atatürk upodobał sobie tę suto zakrapianą alkoholem zabawę w naśladownictwo. Przynajmniej tak przedstawiają to literaci. przeł. Puszkin. 97. w parady. Eugeniusz: obszedł wokół / Pomnika ogrodzony cokół. 10 A. Bardzo często właśnie u stóp przywódców rozpoczynały się wszelkiej maści wiece. Demonstranci nie byli w stanie przyjąć spójnego programu7. Sejny 2007. w zgromadzenia. 214. dz. Jego wieliczestwo kniejeb Piter komandor.. Tuwim. M. 9 Tamże. Kaczmarek.

który krzyczał przed chwilą. w ostatnich rzędach zasiadła także młodzież ze szkół koranicznych.Zapatrzeni w Zachód. I do serca wnet / Przyciskać musiał drżącą rękę. Młodzież ze szkół usiłowała chociaż zagłuszyć aktorów. Kraków 2006. zerwał się na nogi i krzyknął zadziornie: – Śmierć cholernym bezbożnikom! Śmierć niewiernym faszystom! Znów padły strzały. Była to opowieść o kobiecie. / I oczy. wystarczy przytoczyć tytuły innych dzieł autora tejże sztuki: Atatürk nadchodzi. Jeździec goni go Miedziany. Widownia znów się zatrzęsła. szawa – Kraków 1967. Niski chłopak. ilekroć młodzieniec mijał plac z pomnikiem. Gdy na scenie rzeczywiście zaczął palić się czarczaf. miotające żar. […] Część widzów dopiero przy trzeciej salwie zrozumiała. s. 192. Zbiór przedstawień o Atatürku dla szkół licealnych. że amunicja była prawdziwa14. / Zmieszanie. Polat. Śnieg. gnany zmorą trwóg”11. 61 . s. wzrok weń wparł. Sztuka jednak trwała dalej. przeł. Sztuka nie miała skomplikowanej akcji. W teatrze zostało zastrzelonych kilkanaście osób. Na scenę weszli żołnierze. kobieta spaliła chustę. machając bezładnie rękami. / Wolniutko zanim spoglądały… / Eugeniusz biegnie – dudni bruk. znów powiało grozą. na deskach Teatru Narodowego. Wieczór zakończył się tragicznie. A. Później. – Przeklęci ateiści!”13. „przestrach malował się na twarzy. odbywał się spektakl Ojczyzna albo chusta. dokąd obłąkany / Uciekał. / Słyszy za sobą ciężki stuk / […] / On. Gdyby ktoś miał jakieś wątpliwości co do wydźwięku przedstawienia. / I dźwięcznie w bruk łomoce koń. Gdy sprzeciwiła się temu rodzina i znajomi. bowiem „groźny car / Zapłonął gniewem. by nikt w Karsie nigdy więcej nie ośmielił się zagłuszyć okrzyku: „Niech żyje Republi13 O. Szczęśliwie w ostatniej chwili przybyli na ratunek dzielni żołnierze Republiki i uratowali ofiarę z rąk oprawców. / Bojąc się oczy w górę wznieść”12. W zasypanym przez śnieg Karsie. 12 Tamże. / I wszędzie. niż było przewidziane: W tym momencie żołnierze ponownie naładowali broń i wycelowali w widownię. która postanowiła zamanifestować swoją niezależność i zrzucić czarczaf. / Ukoić pragnąc jego mękę. Do teatru zeszło się całe miasto. / Z twarzą jak gdyby zawstydzoną. O dwóch wielkich próbach modernizacji Próba buntu nie zakończyła się szczęśliwie. Młodzieniec. 51. którego dzieliły od Necipa tylko dwa fotele. w ostatnich rzędach zawrzało. opadł na fotel i zaraz zerwał się z niego. muzułmańscy fanatycy chcieli pozbawić buntowniczkę życia. 49. 14 Tamże. Jeszcze bardziej tragicznie bunt przeciwko legendzie reformatora przedstawił Orhan Pamuk. Pamuk. A wszystko po to. „Bezbożnicy! Wrogowie islamu! – krzyczał ktoś. Wspomnienia o Nim. s. / Zdejmował kaszkiet – i szedł stroną. 198. 11 Tamże. Ale od tego momentu wypadki potoczyły się inaczej. Ujrzawszy to. s.

. Polscy podróżnicy na Bliskim Wschodzie w XIX w. Berman. Słynęła z wina. / Nic nie wymknie się pomiarom”19. 15 Tamże. / mierniczy docierają wszędzie. dz. Zarówno Rosja z początków XVIII wieku. Próbując wyleczyć się z niego. Puszkin. dz. Oppidum Novum kwitło życie towarzyskie. Urzędowy korektor napisał wierszyk. 19 M. im się zabrania?”16. Po tysiącach ofiar. cyt. 231. któremu miejsce zamieszkania przydaje kompleksu niższości. pięknych. 77. Bo i czymże nie olśniewa ta 18 J. Tymczasem Piotr I rozpoczął budowę od samego początku. „Nie masz nic piękniejszego nad Newski Prospekt. stawały się celem wypraw podróżników. Zapiski z pogranicza. poeta i eseista. Plan przestrzenny miasta znacząco różnił się od moskiewskiego. dla którego stanowi wszystko. działały na wyobraźnię obcokrajowców. 20 A. 16 M. dz.. car sprowadził najwybitniejszych architektów Europy Zachodniej. 58. Nieco chaotyczne kłębowisko krętych uliczek zastąpił geometryczny. „Kocham cię.. założyciel fundacji „Pogranicze”. 17 K. w którym pozwolił sobie na szczyptę ironii: „Nadchodzi geometria. „Kimże bowiem jest prowincjusz? Człowiekiem. s. Warszawa 1972. Linia powrotu. Wszystko musiało wyglądać niczym w Paryżu albo Amsterdamie. niż przyszło mu żyć”17 – pisze praktyk idei. jak i Turcja w latach dwudziestych wieku XX miały już swoje miejsca reprezentacyjne. Łatwo było zapomnieć o bezwzględności cara i okrucieństwie stosowanych przez niego metod. będąc ważnym ośrodkiem handlowym i przemysłowym. przynajmniej w Petersburgu. kilka nawet było murowanych. A jednak owa modernizacja. a tu. Krzysztof Czyżewski. w kraju muzułmańskim. 62 . s. cyt. Ciężko nie przyznać racji kolejnemu rozmówcy Cegielskiego. nie pozostał ślad.. 55. szczególnie dobrego miodu. Aby powstał Petersburg. odniosła pozorny skutek. s. hadżiemu Fıratowi. s. A jednak obaj przywódcy podjęli decyzje o przeniesieniu stolic. „Miasto na bagnach” szybko przemieniło się w „okno na Europę”. które pochłonęła budowa. Wybrana przez Mustafa Kemala Paszę Ankara przynajmniej: nie stanowiła jakiejś prowincjonalnej mieściny. Domy miały szkła w oknach. Grodzie mój Piotrowy!”20 – pisał Puszkin. cyt. szuka swojego centrum gdzie indziej. przeprowadzona trochę „na siłę”. s. Czyżewski. Sejny 2008. który dziwi się: „Jak to jest. dość wyemancypowanych kobiet – Turczynek i chrześcijanek18. „Trzeci Rzym” i „Oko świata” funkcjonowały jako miastasymbole swoich państw. Reychman. A nowe „europejskie” miasto oddziaływało na wrażliwość artystów. 203.Krzysztof Usakiewicz ka! Niech żyje armia! Niech żyje naród turecki! Niech żyje Atatürk!”15. starannie zaplanowany układ alej. s. Cegielski. że na chrześcijańskim Zachodzie naszym kobietom wolno nosić chusty. 7.

że Atatürk odnosił się pozytywnie do tych powstających naprędce. w przeciągu jednej nocy. Gazi Boulevard i Istasyon Avenue. dz. Również nowa stolica Atatürka zmieniła się nie do poznania: Herman Jansen. R. Cegielski. „I nie jest groźne. że swojego miejsca nie lubi. Seattle i Londyn 1997. „korzystanie z przestrzeni za fasadą budynków było […] całkowicie nieuregulowane. wstydzi się go. gdy spojrzeć na rozsiane po całym wzgórzu dziesiątki tysięcy zaniedbanych domostw. wychodzący daleko poza ich funkcję usprawnienia ruchu drogowego. Oczywiście tureckie gecekondu nie są tym samym. nie potrafi dostrzec i wykorzystać drzemiącego w nim potencjału”25 – to znów słowa Czyżewskiego. 137. ponieważ to tutaj gościł Mustafa Kemal w czasie Wojny o Niepodległość. 255. Istasyon Avenue łączyła dworzec kolejowy z bulwarem i – już nieco mniej wyraźnie – ciągnęła się dalej na wschód aż po pierścień cytadeli.. Czy Mustafa Kemal 23 M. Budynek stacji był miejscem historycznym. wyznaczał kierunek rozwoju nowego miasta. J. Podobno reformator widział w nich nawet realizację ideałów republiki. Nalbantoğlu. s. […] Połączenie stworzone przez Hausmanna nadało tym arteriom wymiar symboliczny. Z drugiej jednak strony. które tworzyły skrzyżowanie w kształcie litery T. Warszawa 1980. Stanowił „bramę” miejską22. trudno w tym dostrzec obraz rzekomo zmodernizowanej stolicy. uświetnione monumentalnym pomnikiem Mustafy Kemala Atatürka. cyt. przeł.. dz. Opowiadania petersburskie. 24 M. S. Newski Prospekt. Kasaba. 233. a co za tym idzie: nie zna go wystarczająco. s. Problem tkwi w tym. Gogol. Przekład własny. spycha w sferę skrytości (choćby nadrabiał miną wyzwolonego światowca). że nowe stolice nie składały się wyłącznie z Ankara Palas Hotel i Pałacu Zimowego. 55. [za:] M. O dwóch wielkich próbach modernizacji śliczności ulica naszego grodu stołecznego”21 – wtórował Gogol.. Nowoczesne. dz. red. że poznaje inny świat i go do swojego miejsca przyprowadza. 25 K Czyżewski. projektant nowoczesnej Ankary. 63 . Peregrinatio Założyciel Fundacji „Pogranicze” opowiada wprawdzie o Europie Środkowej. 194. że czerpie z owych wzorów. [w:] Rethinking Modernity and National Identity in Turkey. cyt. co slumsy. Berman. Silent Interruptions: Urban Encounters with Rural Turkey. Berman. Trzeba pamiętać. Cegielski podkreśla. położony na osi północpołudnie. s.Zapatrzeni w Zachód. [w:] Tegoż. domów24. Bozdoğan. oparł układ stolicy na dwu osiach. że 21 M.B. Gazi Boulevard. Amerykański politolog trzeźwo przypomina. niemiecki urbanista. cyt. dz. Wyszomirski. 22 G. ale jego słowa zdają się również doskonale pasować do opisu tureckorosyjskiej analogii. s. wskutek czego – szczególnie gdy miasto się rozrastało – okazałe frontony skrywały niekiedy ropiejące slumsy (»cywilizacja tylko z wierzchu« – jak mawiał o Rosji Piotr Czaadajew)”23. cyt.. Gecekondu miały ułatwiać imigrantom asymilację w społeczeństwie. europejskie rozplanowanie przestrzeni to nie jedyna rzecz łącząca oba miasta. s.

ich opiekunka leżąca nieruchomo na trawie. z której nadciągały legendy i plemiona i z której. południowy wschód – strona świata. Tak jak kiedyś Konstantynopol. Jadąc do Stambułu. Przede mną przeszła tędy fala ucieczki. K. poniżamy siebie samych”28 – trafnie spostrzega Granatowy z książki Pamuka. włożył krawat. s. do Moskwy. bo widziałaś Europę?”27 – słyszy od swoich rodziców po powrocie z Berlina do Stambułu Emine Sevgi Özdamar.Krzysztof Usakiewicz Pasza Atatürk i Piotr I Wielki byli tak naprawdę prowincjuszami? Ich kult przetrwał z pewnością. 64 29 A. tylko my. 96. 144. ale czy idee. Berlin – Moskwa. nadejdzie w końcu ratunek dla słabnącego kontynentu. Podróż na piechotę. Że mieszkali tu kiedyś ludzie można było jeszcze poznać po znakach. s. wyruszył spod Bramy Brandenburskiej w trzymiesięczną podróż na Wschód. Wolfgang Büscher. Ten dom z tyłu. […] Tak więc zostawało tylko Południe. ale również i współczesnej Turcji. Raabe. 28 O. Posuwałem się za nią w odstępie kilku tygodni. Paryż? Kto dzisiaj jeszcze jeździ do Paryża? Chyba tylko miłośnicy niegdysiejszych śniegów i żony mołdawskich oligarchów na zakupy. [w:] Odessa Transfer. może kilku miesięcy. 27 E. tak za jakiś czas Bruksela29. tak sobie wyobrażałem. 70. Bułgaria i europejska część Turcji. red. Stasiuk. dz.S. powinna odkryć własny „drzemiący potencjał”. dz. s. 30 W. do Moskwy. znaczyło jechać w przeszłość. cyt.. by niemiecki dziennikarz. . wyglądał jak Europejczyk”26 – opowiada z podnieceniem bohater powieści Śnieg. Büscher. s. 59. R. A przecież to „przeważnie wcale nie Europejczyk nami gardzi. Wołowiec 2009. Ankara zamiast oglądać się na Zachód. są aktualne również dzisiaj? Dla wielu mieszkańców Turcji owa tajemnicza „europejskość” nadal jest niemożliwym do osiągnięcia absolutem. patrząc na Europejczyków. które tak konsekwentnie usiłowali wcielić w życie. Jechać do Paryża. 26 O. cyt. M. przeł. Wiele zatem przemawia za tym. Europejczycy wybierający się w podróż do Turcji wcale nie przemierzają setek kilometrów. Muhtar. że myśl Czyżewskiego jest receptą nie tylko dla Polski po 1989 roku. aby po przebyciu na własnych nogach trzech tysięcy kilometrów ujrzeć siostrębliźniaczkę Berlina: Szedłem do Smoleńska. Wołowiec 2004. Sznajderman.. która wciąż upiera się przy swoim. Nie wydaje się również. Özdamar. że w Moskwie znów spotkam Rosję30. by zobaczyć nad Bosforem niemiecką bądź francuską stolicę: Berlin zanadto przypominał mi moje rodzinne miasto i na myśl o nim nie chciało mi się nawet sprawdzać poziomu oleju w silniku. że nie jesteśmy wystarczająco dobrzy dla ciebie. skąd Rosja zupełnie niedawno uciekła. ale nie taki jak nasi sztywni urzędnicy. Reportaże znad Morza Czarnego. dorósł. Pamuk. cyt. „To był chłopiec. s. „Może uważasz. Pamuk. mając nadzieję. nawet kilka krów pasących się w stepie.. 207. zniszczona stajnia kołchozu. Makarska. dz.

stratę udało mu się jednak szybko powetować. Amalfi położone jest na zachodnim wybrzeżu południowej części dzisiejszych Włoch. który dwukrotnie utracił swój majątek. Boyé. ogrodami i fontannami. przedstawia dość osobliwe losy kupca Landolfo Rufolo z Ravello. Przewrotna fortuna ostatecznie uśmiechnęła się do niego niedługo potem. Przybyszewska Fenomen Amalfi. w pół drogi pomiędzy Salerno a Sorrento. na pierwszy rzut oka nieprawdopodobnej. Dekameron. Boccaccio. Genua czy Piza. Boccaccio z pewnością zdawał sobie 1 G. Giovanni Boccaccio włożył w usta jednej z bohaterek Dekameronu taki oto opis tych okolic: Powszechnie twierdzą. przeł. które rozwinęły się na północy. Oprócz tych potęg. ku morzu obrócona. Za pierwszym razem stało się to za sprawą złej passy. nie brakuje dramatycznych wydarzeń przywodzących na myśl przygody Odyseusza czy Eneasza. którą mieszkańcy zwą wybrzeżem Amalfi. że znaczące miejsce na mapie śródziemnomorskiej Europy zyskały Wenecja. E. powstała jeszcze jedna. jak wielki wpływ na podniesienie poziomu życia mieszkańców. dobrze prowadzona polityka. 65 . Później jednak były kupiec został zmuszony przez Genueńczyków do oddania statku. opodal Salerno. 126. osiągnięcia techniczne w dziedzinie żeglugi oraz zaawansowane umiejętności w tym zakresie sprawiły. rozciąga się górzysta przestrzeń. Tutaj. w Kampanii – było to Amalfi. Morska republika pomiędzy Wschodem a Zachodem Kiedy myślimy o handlu śródziemnomorskim na przełomie I i II tysiąclecia n. tutaj mieszkają bogacze. rozwój infrastruktury oraz rozkwit sztuki może mieć sprawnie prowadzony handel międzynarodowy i towarzyszące mu otwarcie na wielokulturowość.e.. Nowela. w południowej części półwyspu. że wybrzeże miedzy Reggio a Gaetą najpiękniejszą część Italii stanowi. głównie handlem się parający1.Małgorzata M. Chociaż w historii tej. z której pochodzi powyższy fragment. usiana miasteczkami. Warszawa 1972. gdy cudem uszedł z życiem z morskiej katastrofy i w jednej ze skrzyń z zatopionego statku znalazł klejnoty przewyższające wartością jego pierwotny majątek. Odpowiednie położenie. s. kiedy postanowił zająć się korsarstwem. Kilkaset lat świetności tej republiki świadczy o tym. na pierwszy plan w sposób oczywisty wysuwają się republiki morskie Italii.

Tereny te zostały przyłączone do Księstwa Neapolu pozostającego pod panowaniem Bizancjum. 66 . Genova e Venezia. zmagającym się z muzułmanami6. W przeciwieństwie do miast północnoeuropejskich. 28. Przetrwać na morzu i uchronić swój towar i zysk było tym trudniej. Benvenuti. republiki włoskie działały samodzielnie. na własny rachunek2. le lotte e il tramonto delle gloriose cittàstato che dal Medioevo al XVIII secolo dominarono il Mediterraneo. 57. s. Le repubbliche marinare. ściśle związaną z rozkwitem rolnictwa i pasterstwa. s. t. Amalfi w swoich początkach było rybacką wioską. a następnie Rogerowi II w pierwszej połowie XII wieku. Amalfi zostało wspomniane w trak„The Journal of Economic History”. które od połowy XII wieku współpracowały w zakresie handlu i – nieraz – polityki. którzy osiedlili się na wybrzeżu po katastrofie morskiej. którego własność przejęli Genueńczycy. Patterns in Medieval Trade: The Commerce of Amalfi Before the Crusades. La nascita. nr 4. Znaczenie polityczne Amalfi rosło podczas sporu bizantyńsko-lombardzkiego. długo utrzymały swoją pozycję. podczas gdy słabsze Amalfi uległo ostatecznie pizańczykom. Siłą swojej niezależnej floty mogli się oni wykazać choćby w 812 roku. Zgodnie z tekstem Chronicon Amalphitarum wioskę założyli Rzymianie. Kultura średniowiecznej Europy. Republika miała jednak za sobą okres prawdziwej świetności. Przybyszewska sprawę z niebezpieczeństw czyhających na kupców oraz żeglarzy i nie musiał w tym przypadku koloryzować. a w efekcie powołały do życia związek hanzeatycki. Pierwsza historyczna wzmianka o tym bizantyńskim castrum znajduje się w liście Grzegorza Wielkiego z 590 roku. Amalfi. Citarella. 13. Smutny koniec miasta nastał 24 listopada 1343 roku. 5 G. grudzień 1968. pierwszego biskupa Amalfi5. 4 A. to nigdy już Amalfi nie odzyskało dawnego znaczenia w basenie Morza Śródziemnego3. w którym wspomina on niejakiego Pimena. Pisa. 8. jak Wenecja czy Genua. ale i na żeglarzy z Italii – tak jak Landolfo. Musiało to mieć wpływ na ich losy – silniejsze miasta. 93. I chociaż zależność polityczna nie oznaczała zawieszenia działalności handlowej czy końca rozwoju sztuki w tym regionie. 3 G. 2 J. Warszawa 1995. Benvenuti.Małgorzata M. jak i importową). cyt. 531. tak że z czasem powstała tu warstwa wielkich posiadaczy ziemskich. wraz z umocnieniami wybrzeża4. 6 Tamże.. Le Goff. s. że przedstawiciele konkurujących państewek zdani byli wyłącznie na siebie samych i musieli uważać nie tylko na Turków czy Bizantyńczyków. s. dz. wzniesioną przez Bizantyńczyków dla obrony przed Longobardami. Mieszkańcy wybrzeża stopniowo rozszerzyli na morze swoją działalność handlową (zarówno eksportową. kiedy silny sztorm z bardzo wysoką falą zniszczył niżej położoną jego część. Wpływy Bizancjum i Neapolu nie pozbawiły jednak mieszkańców pewnej autonomii. Roma 2001. przekształconą potem w fortecę obronną. le vittorie. szczególnie ze względu na uprzywilejowane położenie miasta pomiędzy górami a morzem. s. kiedy wysłali galery na pomoc syrakuzanom (panującym na bizantyńskiej wówczas Sycylii). zresztą rosnącej z biegiem lat.

klasztor Santa Maria degli Amalfitani10. 8 Swoboda handlu m.in. Handlowali najróżniejszymi towarami.. Teksty wspominają o kolonii amalfitańskiej w Antiochii założonej w X wieku. Goody. m. t. s.. nr 2. dz. bizantyńskimi i zislamizowanymi. „zbożem. Routledge 2000.in. przypraw i innych produktów orientalnych w Italii. Patterns in Medieval Trade. 1. M. Palestyny. W swojej historii republika utrzymywała kontakty handlowe z wieloma obszarami. 11 A. Citarella. dotarli oni np.. 87.in. 311. W handel angażowali się tak zamożni i szanowani. z północną Afryką sprawiła. gdzie powstał m. dokument ten potwierdza rozwiniętą już wtedy działalność handlową miasta. Warszawa 2009. R.. Dobre stosunki z Arabami umożliwiły jej kupcom aktywność w portach Sycylii. 42. „Speculum”. 531-532.Vauchez. J. jak pisze Jack Goody. The Relations of Amalfi with the Arab World before the Crusades. 51-52. kami i pizańczykami. wzmiankowane jest m. 301. s. cyt. choć można by w uproszczony sposób powiedzieć. cyt. Egiptu. jako pierwsi mieli oni swoje instytucje w Jerozolimie i wspomnianej Antiochii13. s. Pojawia się tu pewna nowa jakość.B. spisana pomiędzy X a XIII wiekiem (datowanie za: A. zob. Jako pierwsi. w wyniku działań muzułmanów. które ówcześnie było na Zachodzie rzadkością”9.. 67 . nie jest to jednak informacja pewna. Morska republika pomiędzy Wschodem a Zachodem tacie z 836 roku zawartym między Longobardami władającymi Benewentem i Saracenami z Sycylii. Tak więc. Syrią i Egiptem. że Amalfi w okresie swojego rozkwitu stanowiło punkt zbiegu tak dla wpływów dwóch wielkich regionów – Zachodu i Wschodu.. s. A. dz. 13 A.in. natomiast już od późnego wieku XI republika faktycznie jako pierwsza spośród miast włoskich11 nawiązała kontakty z Bliskim Wschodem12. jak i dwóch epok – starożytności i średniowiecza. Benvenuti. z których część następnie sprzedawali w północnej Afryce i Sycylii Aghlabidów za złoto. Encyclopedia of the Middle Ages.. dz. Citarella. s. jeszcze przed wenecjanami. 14 Tabula de Amalpha. 85. ogólniej. z korzyścią dla własnego rozwoju. kwiecień 1967.. 12 To odnowienie sieci handlowej z Bizancjum i. cyt. 9 J.Fenomen Amalfi. otrzymując w zamian jedwab i przyprawy8. w okolice Złotego Rogu.. przez swoją specyfikę wymyka się ono tak prostym klasyfikacjom. The Relations of Amalfi with the Arab World. że jedynie amalfitańczycy dzielili z wenecjanami praktycznie monopol na sprzedaż szat ceremonialnych. genueńczy7 Tamże. Dobson. miało niewiele wspólnego z antykiem czy feudalizmem – przedstawiało ono bardziej ogólny trend rozwojowy kultury handlowej (zob. Im również Śródziemnomorze zawdzięcza pierwszą na terenie Italii kodyfikację prawa handlowego i morskiego znaną jako Tablica z Amalfi14. Tunezji. handlu morskiego między Zachodem i Orientem na tradycyjnych trasach. dz. t. Na skutek tej ekspansji merkantylnej Amalfi utrzymywało posiadłości w licznych zakątkach Śródziemnomorza – w wielu z nich obecność przedstawicieli miasta jest widoczna do dziś. przyp. Kradzież historii. wysyłanie „niewolników longobardzkich za morze”7. 909). I mimo że republika była 10 G. oliwą i materiałami budowlanymi z Bizancjum. s. amalfitańczycy przyjęli rolę pośredników między ziemiami longobardzkimi. s. Po zawieszeniu. ze Wschodem przez miasta włoskie. Goody. cyt. Citarella.87). a miasto zdaje się czerpać z dziedzictwa obu tych epok. Lapidge. jak i biedniejsi mieszkańcy..

s. http://www. 27. s. s. t. Cambridge 2004. cyt. Bergman. się w kościele Santissima Annunziata in Minuto (interesujące wydaje się. że przybytek ten wzniesiono częściowo ze spoliów. 1200 roku znajdujące zob. t. Z samego Konstantynopola pochodzą natomiast jedne z ośmiorga wykonanych z brązu drzwi zamówionych na przełomie XI i XII wieku przez włoskich donatorów (patronat nad sztuką rozwijał się w kwitnących miastach Południa bardzo dobrze). w pewnym okresie to właśnie tam zawijało do portu najwięcej żeglarzy o sprawdzonych umiejętnościach oraz świetnej znajomości astronomii i zasad nawigacji15. „Journal of the Society of Architectural Historians”. Podobną proweniencję mają freski z ok. London 1876. Benvenuti. że kościół dekorowali twórcy ze Wschodu – występujące gdzieniegdzie zachodnie elementy ikonograficzne oraz inskrypcje w języku łacińskim wskazują. Michele Arcangelo in Pogerola. Art and patronage in the medieval Mediterranean. 147-148. Church Doors and the Gates of Paradise: Byzantine Bronze Doors in Italy. s. Ufundował je bogaty kupiec mieszkający w „nowym Rzymie”.it/ita/latabula. The Frescoes of Santissima Annunciata in Minuto (Amalfi). Przekazanie miastu takiego dzieła sztuki łączyło się oczywiście z chęcią osiągnięcia życia wiecznego dzięki wstawiennictwu Marii i świętych.P. w której – dzięki zamorskim podróżom i miejscowej mieszance kultur – widać wpływy sztuki islamu. 17 R. Byzantine Influence and Private Patronage in a Newly Discovered Medieval Church in Amalfi: S. G. zob. 68 . t. Silny rys bizantyński nie oznacza.. ale i na terenie Kampanii lądowej świątynia na planie krzyża wpisanego w kwadrat. Z dobrze prosperującym handlem i silną pozycją miasta związany był intensywny rozwój sztuki. 57. History of merchant shipping and ancient commerce. Natomiast połączenie tradycji bizantyńskiej z rodzimymi południowoitalskimi motywami łatwo zauważyć na przykładzie romańskich plakiet z kości słoniowej wykonanych w jednym 18 R. nr 4. Bizancjum oraz Zachodu. Pantaleone z Amalfi. s. że było to raczej dzieło mistrzów z Italii naśladujących tendencje zapoczątkowane w Bizancjum18. to: J. Przybyszewska stosunkowo nieduża. inny dokument regulujący kwestie handlu i żeglugi związany z tą republiką to spisane w 36 rubrykach Consuetudines civitatis Amalfie. „Dumbarton Oaks Papers”. poświęconych temu zagadnieniu. 1060 roku. 1. „Dumbarton Oaks Papers”.E. 16 Jedna z wydanych w ostatnich latach pozycji. Frazer. połączone z tendencjami lokalnymi16. 19 M. przedstawionych na tychże drzwiach19. Przykładem korzystania ze wzorców bizantyńskich może być kościół San Michele Arcangelo in Pogerola z lat 1179-1181 – jedyna zachowana nie tylko w Amalfi. t.sa. Caskey. 15 W. 50.clubvelico. grudzień 1991. 41. 1973. z liczbą ludności daleką od tej przypisywanej Wenecji czy Genui. 421-445. co oznacza pośrednie przejęcie kolejnego spadku kulturowego).P. „Studies on Art and Archeology in Honor of Ernst Kitzinger on His Seventy-Fifth Birthday”. 232.Małgorzata M. S. Bergman. Lindsay. htm – tekst przepisów zawartych w Tabula. Drzwi katedry św. 1987. typowym dla środkowego okresu rozwoju sztuki bizantyńskiej17. dz. 71-83. Andrzeja w Amalfi powstały ok.

A School of Romanesque Ivory Carving in Amalfi. właściwie nieuniknione i dobrze sprawdzające się w tym rejonie geograficznym. dz. przywożono jedwabie z orientalnymi wzorami. Trudno się dziwić takiemu obrotowi sprawy. F. Bergman. Dobrobyt materialny i rozkwit sztuki nie wynikał jedynie ze zręcznie prowadzonej polityki handlowej. nr 2.Volbach. Oriental Influences in the Animal Sculpture of Campania. 163-186. zważywszy na wspomniane wcześniej fundacje – wszak nie tylko świeckie. Goody. cyt. 91. ostatecznie wygrała. 500 w Neapolu i Otranto. nr 3. misterne wyroby z kości słoniowej i metalu. ale również żydzi i muzułmanie. stanowił część tego procesu24. Rozwój miasta nie był więc dokonaniem całkowicie zachodnim. Religia kontestowała aktywność handlową zarówno tutaj. czerwiec 1942. co oczywiste. „Metropolitan Museum Journal”. 21 W. s. ale przede wszystkim dotyczące budowli sakralnych – dokonywane przez kupców. Goody. Podróżujący w X wieku po południowej Italii Arab pozostawił taki opis 23 A. 1974. ale ta druga. 24. kryształowe naczynia. o społeczności 600 Żydów w Salerno. s. tamże. że w jednym powstałym pod ich wpływem dziele mieszają się różne swobodnie adaptowane wzorce21. 22 J. Równie istotne było otwarcie na wielokulturowość. te właśnie republiki (w dokumentach z początku XII wieku można znaleźć wzmiankę m. „na południu bowiem ludność była zróżnicowana: należeli do niej nie tylko chrześcijanie. z Syrii i z Egiptu. kiedy miasta włoskie przejęły tę rolę. 9. 172-180. Morska republika pomiędzy Wschodem a Zachodem z amalfitańskich warsztatów w XI wieku – łacińskie inskrypcje na niektórych z nich znów wskazują na prywatnych donatorów-kupców20. Chociaż nie zawsze potwierdza się ich uczestnictwo w tamtejszym handlu morskim. Żydzi dominowali w działalności merkantylnej Śródziemnomorza do VII wieku.Fenomen Amalfi. nieco mniej licznej w Amalfi – 20 osób). s. np. wykonując potrzebne zawody. folusznika i farbiarza23. 24 J. t. s. tego typu przedmioty inspirowały rzeźbiarzy i zdarza się.in. t. Z kolei wpływy orientalne widać choćby w rzeźbie na południu Półwyspu Apenińskiego – do Amalfi. sprzeciwiające się lichwie. 394-396. Nie mniej istotne od różnorodności etnicznej były pewne różnice na tle religijnym: jak pisze Jack Goody. „Journal of the American Oriental Society”. stanowili istotną grupę mieszkańców i uczestniczyli w życiu miast. Citarella. którzy też brali udział w handlu”22. jednakże nawet między IX a XII stuleciem. m. ale i propagowanymi przez inne religie o wspólnych starotestamentowych korzeniach.87. nie stracili oni całkiem na znaczeniu.. wkład.P. ”The Art Bulletin”. lipiec-sierpień 1971. jaki wnosili kupcy do państwa. Przede wszystkim licznie zamieszkiwali 20 R. t. jak i gdzie indziej.in. aktywność handlowa starła się tu nie tylko z wartościami chrześcijańskimi. pośrednicząc w kontaktach między Wschodem i Zachodem. A Puzzling Question concerning the Relations between the Jewish Communities of Christian Europe and Those Represented in the Geniza Documents. 69 .

. Rozkwit Amalfi jest przykładem optymalnego wykorzystania możliwości.. najznakomitsze. najwspanialsze pod względem położenia.. Terytorium Amalfi graniczy z ziemiami Neapolu. 70 . ale mniej istotnym od Amalfi”25. o wielkim osiągnięciu amalfitańczyków. wreszcie – na pewien czas przyćmili sławę i potęgę wielu bardziej dziś znanych włoskich miast. najzasobniejsze i najbogatsze. s. Choć więc losy republiki potoczyły się tak. The Relations of Amalfi with the Arab World. a nie inaczej i jej rola może być czasem marginalizowana. jak i kulturowo. Ten jest zacnym miastem.. dzięki wykorzystaniu dorobku różnych kultur. 299. Citarella. Umieli na wielu poziomach połączyć Zachód ze Wschodem i czerpać z tej relacji wielkie korzyści.interesującego nas miasta: „Następne jest Amalfi. jakie dawało Śródziemnomorze w tym konkretnym czasie i miejscu. najbardziej kwitnące miasto w Lombardii. trzeba pamiętać 25 A. cyt. dz. Udało im się w istocie stworzyć miejsce bogate – tak materialnie..

Antyk w poezji Rilkego. wygłosił gościnnie wykład poświęcony przednowożytnym metodom wykrywania przestępstwa i identyfikacji sprawcy. a szczególnie poezji Zachodu w minionych epokach i współcześnie. jakie powyższe odwołania pełnią w utworach Rilkego. Profesor Piotr Girdwoyń. pracownik Katedry Kryminalistyki Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. poprzez Grecję i Rzym.Spotkania zorganizowane przez Koło Śródziemnomorskie w roku 2011 13 stycznia – Rola Antyku w kulturze Zachodu. 7 kwietnia – na styku kultur: Japonia. Spotkanie zakończyło się dyskusją o roli antyku w kulturze. Było to pierwsze spotkanie z cyklu „Na styku kultur”. „Wczesny Apollin”. Spotkanie z doktorem Pawłem Majewskim. Podczas spotkania poprowadzonego przez doktora Pawła Majewskiego członkowie oraz sympatycy Koła analizowali następujące wiersze Rilkego: „Groby Heter”. 17 marca – De criminalistica antiquitatis. daleki Wschód. Rozpoczynając od starożytnego Izraela. Wykład Jakuba Charyło. „Archaiczny tors Apollina”. badając sposób wykorzystania w nich motywów antycznych oraz zastanawiając się nad rolą. poświęconego oddziaływaniom Śródziemnomorza na inne kultury (w tym roku akademickim – na kulturę 71 . aż po średniowieczną Europę śledziliśmy środki techniczne (takie jak chińska daktyloskopia czy znany prawu mojżeszowemu eksperyment procesowy) oraz instytucje (jak specjalna rola medyków w prawie frankijskim czy kompetencje rzymskich cenzorów i edylów) mające na celu walkę z przestępczością. Wykład profesora Piotra Girdwoynia. „Abisag”.

Mikołaja Szymańskiego oraz Krzysztofa Usakiewicza. Do zawodów stanęły dwie drużyny studenckie oraz samotny profesor Szymański. Rozgrywki odbyły się pod auspicjami prof. Wykład doktora Jakuba Urbanika. Koło Śródziemnomorskie urządziło turniej scrabble w języku łacińskim. Wykład doktora Jakuba Urbanika. do którego odwoływano się w historii prawa rzymskiego.Małgorzata M. 12 maja – Jakub Charyło i Paweł Jędral pozdrawiają ducha Yukio Mishimy. benignitas i aequitas w prawie rzymskim oraz relacji między mitem prawa rzymskiego a jego prawdziwą naturą. student japonistyki w ramach MISH. Na przykładzie znanej z papirusów z Oksyrynchos historii Dionizji. zwracając uwagę również na historię ateńskiego metra i wkład prac kolejowych dla greckich odkryć archeologicznych. studenta kolegium MISH. drużyny studenckie zdobyły dokładnie tę samą liczbę punktów i ex aequo stanęły na drugim stopniu podium. technologii wojennej i cywilnej przyswojonej przez Japończyków. Kolejne spotkanie z cyklu „Na styku kultur”. poświęcony był pojęciom humanitas. szczególnie w okresie rządów tzw. Turniej zakończył się miażdżącą wygraną profesora. Prelegent mówił między innymi o pierwszym przekładzie Biblii i baśni Ezopa na język japoński. na piechotę. Referat wygłoszony przez Adama Ciołka. Część pierwsza.. zakonników i dyplomatów południowoeuropejskich z Japończykami w XVI i XVII wieku. pracownika Katedry Prawa Rzymskiego i Antycznego WPIA UW. Referent opisał dzieje kolei greckiej od jej założenia po czasy dzisiejsze. cesarzy adoptowanych. 14 kwietnia – Nieludzkość prawa. Jak co roku. portugalskim pochodzeniu niektórych dań kuchni japońskiej oraz wzorowanym na sztuce europejskiego renesansu i baroku nurcie japońskiej sztuki Namban. Tematem wystąpienia były kontakty kupców. poświęcony historii greckiej kolei. 4 maja – Płytki zostały rzucone! Spotkanie z łacińskimi scrabble’ami. pisarza i samobójcy. 20 kwietnia – Kolej. Dionizja i nadużycie władzy ojcowskiej. specjalizacja śródziemnomorska w ramach MISH) 72 . Przybyszewska japońską). Referenci – Jakub Charyło i Paweł Jędral (kulturoznawstwo. Co ciekawe.. Wykład inaugurujący tegoroczny cykl wygłosił Jakub Charyło. doktor wskazał zebranym zastosowanie w prawie rzymskim pojęcia nieludzkości normy (inhumanitas). O kolei greckiej słów kilka. żyjącej w II wieku mieszkanki Egiptu. sekretarza Koła.

powrót do Mistry Krzysztof Usakiewicz. Konstantyn XI. cesarz przeszły i cesarz przyszły. Koło Śródziemnomorskie mogło zaprosić wszystkich członków i sympatyków na wspólne oglądanie włoskiego filmu animowanego „La gabbianella e il gatto”. Wizerunki cesarzy. Między wschodem a zachodem. Dzięki gościnności prof. między przeszłością a teraźniejszością. Szkic antropologiczny o legendzie śpiącego władcy Michał Pietranik. opiekuna naukowego Koła Śródziemnomorskiego. Konferencja odbyła się pod auspicjami doktora Jacka Raszewskiego. 73 . Jazda imperium bizantyjskiego w czasach świetności 1 czerwca – Dzień dziecka z Kołem Śródziemnomorskim. Nowożytni następcy Pseudo-Kallistenesa. Między rzeczywistością a światem symboliki chrześcijańskiej dr Radosław Gawroński. Koło Śródziemnomorskie we współpracy z zaprzyjaźnionym Interdyscyplinarnym Kołem Studiów nad Bizancjum urządziło sesję naukową poświęconą kulturze bizantyńskiej i jej recepcji. Planowane są kolejne spotkania. zagubioną mewkę. opartego na baśni Luisa Sepulvedy. Oprócz przybliżenia postaci Mishimy. Jerzy Gemistos Plethon . O tym. Wybrane problemy w później propagandzie cesarskiej. Film opowiada historię kota Zorby wychowującego małą. dotarł do wrót Edenu i zszedł na dno morza Paweł Jędral. obnażającej europejsko-antyczny świat idei w którym obracał się autor). Podczas sesji można było wysłuchać następujących referatów: dr Jacek Raszewski. 18 maja – Bizancjum. Katarzyny Marciniak. jednego z najważniejszych japońskich pisarzy XX wieku. główne motywy i przekaz ideologiczny w numizmatyce bizantyjskiej Michał Gawriłow.– opowiedzieli o odniesieniach do antyku i kultury nowożytnej Europy w twórczości Yukio Mishimy. Sesja naukowa. jak Aleksander Wielki rozmawiał z prorokiem Jeremiaszem. omówiono szczegółowo utwory „Lwica” (noweli wzorowanej na „Medei” Eurypidesa) oraz „Wyznania maski” (powieści autobiograficznej. poświęcone innym utworom autora.

Szczególnie lubi antyk i poezję Juliusza Słowackiego. Interesuje się wszystkim. dziennym i nocnym. Jego obecne projekty badawcze skupiają się na relacji zachodzącej między naukami politycznymi a myślą polityczną w starożytności. student polonistyki w ramach MISH. Mateusz Katner (ur. Od trzynastego roku życia mieszka we Włoszech. 27 grudnia 1987 r. co daje razem język staro-cerkiewno-słowiański. Interesuje się językoznawstwem. sympatyk IBI AL. Jest redaktorem portalu thinkingpolitics. Helena Markowska (1991) – Studiuje w ramach MISH-u filologię polską i cywilizację śródziemnomorską (obecnie na pierwszym roku).Notki o autorach Marcin Barański (ur. Poza tym obserwator współczesnej Francji i krajów francuskojęzycznych Izabela Maria Chrapicka urodziła się 3 maja 1987 roku w Warszawie. Obecnie studiuje na kierunku kulturoznawstwo: cywilizacja śródziemnomorska. Słowiańszczyzną i starociami.) – jest studentem V roku filologii angielskiej UWr. Zainteresowania ma różne. równocześnie 75 . Ivan Dimitrijević: urodził się w Belgradzie w 1984 roku. w dodatku dość często zmienne. Ukończyła filologię nowogrecką na Uniwersytecie Warszawskim. Maciej Paprocki (ur. z wyraźną szkodą dla dogłębności wiedzy w którejkolwiek dziedzinie. warszawiak. Zajmuje się historią idei oraz naukami społecznymi. Lubi spacery po mieście upalnym i mroźnym. Szymon Gruda – rocznik 1988. 1990) – od 2009 roku student cywilizacji śródziemnomorskiej IBI AL UW. który uparcie wciąż nazywa OBTĄ. obroniwszy pracę magisterską pod tytułem: „Zawiść i porządek społeczny”.com. Ukończył studia na wydziale filozofii w Trieście. 1989) – student trzeciego roku prawa i artes liberales w ramach Kolegium MISH UW. co studiuje – od językoznawstwa przez literaturę po filozofię i historię sztuki.

a także zastosowaniem nauk przyrodniczych w badaniach klasycznych. w 1988 r. Na to pierwsze posiada już licencję. Przybyszewska – studentka V roku na kierunku kulturoznawstwo śródziemnomorskie w Instytucie Badań Interdyscyplinarnych „Artes Liberales” na Uniwersytecie Warszawskim. Obecnie uczy się pod bolońskimi portykami i czyta zaciekle kazania o zbytku św. Przybyszewska studiując II rok filologii klasycznej i kultury śródziemnomorskiej UWr. Epoką. Interesuje się m. Krzysztof Usakiewicz – (ur. szczególnie w sztuce. historią sztuki. 1990) – studentka II roku italianistyki na UW. Obecnie zajmuje się kwestią szeroko pojętej eksploracji Afryki w czasach starożytnych. Związana z Kołem Śródziemnomorskim (IBI ”AL”) oraz Kołem Naukowym Recepcji Antyku „Ars Antica” (Instytut Archeologii). Małgorzata M. Ania Pomierny – ur. studiuje historię i kulturoznawstwo śródziemnomorskie na Uniwersytecie Warszawskim. Wolne chwila spędza. Bernardyna ze Sieny.Małgorzata M. Córka Roberta Owidiusza. 76 . kulturą włoską oraz wszelkimi odwołaniami do antyku w kulturze. jest przełom XVIII i XIX wieku. językiem polskim i Norwegią. 1989) w ramach studiów w Kolegium MISH najwięcej uwagi poświęca filologii nowogreckiej oraz bułgarystyce. Interesuje się literaturą włoską.in. która fascynuje ją najbardziej. Ewa Tkaczuk (ur. podróżując na rowerze – najchętniej po krajach bałkańskich.. Interesuje się włókiennictwem i farbiarstwem starożytnym.

Sign up to vote on this title
UsefulNot useful