Pismo Śródziemnomorskie

Numer 1/2011 (1)

Koło Śródziemnomorskie Warszawa 2011

Pismo ukazuje się dzięki wsparciu finansowemu Rady Konsultacyjnej ds. ruchu naukowego UW oraz Hermesa – Stowarzyszenia Przedsiębiorców Greckich w Polsce

Opiekun Naukowy Dr Jacek Raszewski Recenzenci Kaja Dybowska Alicja Kordos Redaktor Naczelny Paweł Jędral Zespół Redakcyjny Justyna Kaszczyńska Barbara Kondracka Anna Pomierny Małgorzata Przybyszewska Ewa Tkaczuk Krzysztof Usakiewicz Projekt graficzny logo Anna Rykier Projekt graficzny okładki Jakub Kot Opracowanie wersji internetowej Wioletta Kowalczyk Łamanie i organizacja druku PanDawer (www.pandawer.pl) Przedruk, kopiowanie i przetwarzanie zawartych w piśmie materiałów jest możliwe jedynie przy otrzymaniu pisemnej zgody redakcji.

spis treści
Paweł Jędral Ten tekst miał wyglądać inaczej.................................................................... Basia Kondracka ..................................................................................................... Mateusz Katner Muzyka uszami Platona ............................................................................... Szymon Gruda *** ............................................................................................................................... Helena Markowska Bogowie Parandowskiego ....................................................................................... Ivan Dimitrijević Filozof z Laguny. „Mroczny” Alessandro Biral .................................................. Aleksandros Papadiamandis Śmierć dziewczyny .................................................................................................. Marcin Barański Francuskie przedmieścia oczami mieszkańców. Kilka głosów z wnętrza „banlieues”...................................................................... Maciej Paprocki „Mel maenomenon” – różanecznikowy miód szaleńców .................................. Anna Pomierny Pogarda dla Ulissesa? O interpretacji „Odysei” w „Pogardzie” Alberta Moravii............................................................................. Mario Tobino Siostra bluźnierczyni .............................................................................................. Krzysztof Usakiewicz Zapatrzeni w Zachód. O dwóch wielkich próbach modernizacji .................... Małgorzata M. Przybyszewska Fenomen Amalfi. Morska republika pomiędzy Wschodem a Zachodem........ Spotkania zorganizowane przez Koło Śródziemnomorskie w roku 2011 .... Notki o autorach ....................................................................................................

5 7 9 13 14 16 26

34 42

47 55 58 65 71 75

3

Wstęp 4 .

że wsparli ją prywatni sponsorzy. z innych uniwersytetów polskich. Podczas niecałego miesiąca przeznaczonego na nadsyłanie tekstów dostaliśmy 49 prac – od studentów z różnych wydziałów UW. Miał być pochodem tryumfalnym. Mimo problemów finansowych. może sobie radzić w warunkach wolnego rynku.Ten tekst miał wyglądać inaczej Ten tekst miał wyglądać inaczej. w którym poprzez publikację tekstów zarówno naukowych. wspólnego pola działania dla studentów zajmujących się kulturą i historią szeroko pojętego Śródziemnomorza. nawet związany z niedocenianą ostatnio humanistyką. i zachętą do publikowania u nas prac. Można powiedzieć. wszechświatem w skorupce orzecha. Omphalos ma być miejscem. Za zadanie postawiliśmy sobie stworzenie nowego. Było to dla nas – jak i dla całego Instytutu – silnym ciosem. wykraczających poza geograficzne granice obszarów położonych nad basenem Morza Śródziemnego jest metaforą szlachetnego ładu. nasza praca okazała się na tyle wartościowa. butnym manifestem możliwości. trudzących się nad utworzeniem pisma. co sprawiło. obszarem przenikania się różnych tradycji i porządków kulturowych. że wstęp nie może tak wyglądać. Kultura tego regionu jest jedną z najważniejszych części składowych dziedzictwa europejskiego. jak i artystycznych będziemy zgłębiać tajniki duszy świata śródziemnomorskiego. że ruch naukowy. mimo że w maju prace nad pismem były już na półmetku – Basi nie było dane zobaczyć Omphalosa w ostatecznym kształcie. a nawet uczelni zagranicznych. że Śródziemnomorze jest też pewnym porządkiem idei. Mimo smutku – musimy przyznać że Omphalos przekroczył nasze najśmielsze oczekiwania. Basia Kondracka. zwieńczeniem trzyletniej pracy trzech zarządów. 11 maja po długiej chorobie zmarła nasza koleżanka i współredaktorka. Niestety. Najpiękniej przedstawił to chyba Ernst Junger w swoim capriccio „Na marmurowych skałach”. co pokazuje. polem dialektyki idei. 5 . Dlatego pierwszy numer pisma chcielibyśmy poświęcić Jej pamięci. W ostatnich tygodniach zdarzyło się coś.

bez których Omphalos nigdy by nie powstał. uw.kolosrodziemnomorskie. Chcielibyśmy też podziękować Przyjaciołom. czy udało nam się wywiązać z powyższego zadania. Omphalosie oraz – już niebawem – internetowe. w szczególności Pani Profesor Katarzynie Marciniak oraz Panu Doktorowi Jackowi Raszewskiemu.Wstęp Sam Czytelnik musi ocenić. Paweł Jędral Redaktor Naczelny 6 . rozszerzone wydanie pisma.pl/. Wszystkie osoby chętne do publikowania w Omphalosie oraz życzliwe naszej pracy i przyświecającym nam ideom zapraszamy do członkostwa w Kole Śródziemnomorskim oraz do śledzenia naszej strony http://www. Można na niej znaleźć informacje o spotkaniach koła.edu.

a w efekcie zaraziła wielu ludzi dobrej woli. jednak nie ograniczyło to jej pasji. „Tyberiusz Cezar” Jacka Bocheńskiego. Pomimo coraz gorszego samopoczucia i wielu dni spędzanych w szpitalu wciąż poświęcała czas i siły na studia i dodatkowe aktywności. Do rozlicznych zainteresowań Basi należały kulturoznawstwo. Basia studiowała równolegle dwa kierunki na Uniwersytecie Warszawskim – kulturoznawstwo śródziemnomorskie oraz dziennikarstwo. na których rejestrowano potencjalnych dawców szpiku. Dzięki tym działaniom rejestr dawców – wciąż skromny w porównaniu do statystyk światowych i wymagający dalszego wsparcia – powiększył się o kilka tysięcy osób. Ze względu na chorobę nie mogła rozpocząć wymarzonych studiów archeologicznych. po którego powstaniu weszła w skład redakcji i wspomogła nas wieloma znakomitymi pomysłami.Wspomnienie BASIA KONDRACKA Basia Kondracka.scenamysli. Niestety dla naszej Przyjaciółki tego daru życia nie zdołano urzeczywistnić. Pierwszy numer „Omphalosa” chcielibyśmy poświęcić Jej pamięci. Zmarła 11 maja tego roku po długiej walce z chorobą nowotworową. Była członkinią Koła Śródziemnomorskiego działającego przy IBI „AL” i orędowała za utworzeniem czasopisma.eu). Niestety nie doczekała finalizacji planów wydawniczych. studentka UW. Na pierwszym z nich obroniła licencjat zatytułowany Władza i tożsamość w lustrze starożytności. którzy propagowali dawstwo szpiku i sami zadeklarowali się jako potencjalni dawcy. Nasza Przyjaciółka. była członkinią naszej redakcji aktywnie uczestniczącą w formowaniu idei pisma. rocznik 1986. nie poddawała się zwątpieniu i jej energia udzielała się nam. 7 . Współpracowała także z miesięcznikiem „Scena Myśli” (www. czekając na zgodnego dawcę. literatura i archeologia – rozpoczęła ona pracę magisterską dotyczącą szczególnych przejawów propagandy w starożytnym Rzymie. co wielu chorym na nowotwory dało nadzieję na kontynuację leczenia. Studenci UW i wszyscy warszawiacy mogą Basię pamiętać z kilku dużych akcji organizowanych w stolicy przez Fundację DKMS.

Basiu. na którą w każdej sytuacji można było liczyć. Swoją serdecznością. siłą i pracowitością mobilizowała nas do bycia lepszymi. Ciepłą gospodynią. z którą można było porozmawiać o wszystkim.Wspomnienie Ale przede wszystkim Basia była naszą serdeczną przyjaciółką – niesamowicie otwartą na ludzi osobą. Dobrą. tej lekcji nigdy nie zapomnimy. u której zawsze byliśmy mile widziani. wrażliwą dziewczyną. Redakcja Członkowie Koła Śródziemnomorskiego Przyjaciele z IBI „AL” 8 .

O muzyce.2. T. Nic bardziej nie wyróżnia tego pokolenia. co jest muzyce obce”3 – pisze amerykański filozof. Dostęp: 20 V 2011.Mateusz Katner Muzyka uszami Platona Jak długo istnieją filozofia i sztuka. Żyjemy w epoce muzyki i stanów duszy. Cichocka [za:] L. Szeroko rozumiana filozofia muzyki. że starożytnym Grekom najbardziej zależało na wychowaniu muzycznym.) nie istnieje czysta “tylko rozrywka”.. Bloom. Allan Bloom.tygodnik.. Jest właściwie rzeczą oczywistą. „O ile studenci nie są miłośnikami literatury.html. którzy twierdzą. nie potrafią traktować poważnie niczego.pl/2007/01/28/szczepantwardochmistrzowska-proza-ideologiczna/. nie jest dziś ulubionym tematem badawczym. aniżeli nałóg słuchania muzyki.pl/kontrapunkt/06/bloom. gdyż muzyka jest bez wątpienia przydatna w każdej okoliczności i przy wykonywaniu każdej czynności. http://www. Twardoch. Winniczuk. Ludzie. 505. Dostęp: 29 V 2011. H. to z całą pewnością przepadają za muzyką. dzieło natomiast zazwyczaj (a są i tacy. s. Uważali. 9 . zwyczaje i obyczaje starożytnej Grecji i Rzymu. [. dziennik. pod wiewoma względami toż2 „(. cz.twardoch. 144 i nast.. 3 A. za każdym dziełem stoi światopogląd”. „Czas Fantastyki” 10/2007. Umysł zamknięty: O tym. przeł. że zawsze2) niesie pewne treści ideologiczne. nic ich tak bardzo nie przejmuje jak muzyka. przeł. (Pseudo-)Plutarch1 1 Plutarch. Warszawa 1988. jak amerykańskie szkolnictwo wyższe zawiodło demokrację i zubożyło dusze dzisiejszych studentów. Biedroń. Mistrzowska proza ideologiczna. które jej towarzyszą. że dusze młodzieńców należy kształtować przy pomocy muzyki oraz przygotowywać do godziwego życia. com.] Muzyka jest ich namiętnością. Podaję za: http://www.. Abstrahując od jego poglądów – nawiasem mówiąc. tak długo wzajemnie one na siebie oddziałują. pomimo ogromnej popularności tej dziedziny sztuk pięknych. S... Myśl ludzka stara się wytyczyć cele tekstu artystycznego.

toteż nie mogła służyć jako podkład do rozmów8. że pomimo często tych samych nazw. 9 Być może tożsamych z modalnymi – najbardziej popularnymi w muzyce okcydentu. by mogli skorzystać ze wspólnie prowadzonych dysput7. N. dążenie do prawdy. dz. przeł. Tę pierwszą określa mianem proszącej oraz perswadującej. poglądy wychowanka Sokratesa zwykło się pomijać6? Dla przyjemnej zabawy. ale nie doświadczenia intelektualnego. Powiada on.Winniczuk. jednak należy pamiętać. Process and Reality. B. który zahacza o tematykę muzyki. tradycja filozoficzna Europy składa się z serii przypisów do Platona4. a nie dla mozołu Grecji nie występowała samodzielnie. to czemu chłoniemy ją bez żadnej nadbudowy intelektualnej? Skoro. Witwicki. Muzyka sama przez się jest jakimś rodzajem rozrywki czy ładunku emocjonalnego. Dostęp: 20 V 2011. recytacje czy tańce. standardy Milesa Davisa Milestone i So what). Z ust Sokratesa wydobywa się bardzo gorzka ocena muzyki. że na ucztach ludzi wysokiej kultury kitarzystki czy flecistki nie występują. Obydwie skale w dzisiejszej muzyce używane są dość rzadko. że muzyka w starożytnej 4 A. niż nasze. zawsze towarzyszyły jej śpiewy. s. Whitehead. Niedługo minie czterdzieści lat od kiedy Duńczyk pokazał swe dzieło światu. Salnikow. czyli przemyślenia gitarzysty [w:] „Gitarzysta” 20/2007. Skoro muzyka jest czymś tak ważkim. 5 Ostatnim większym (być może i ostatnim w ogóle) wykorzystaniem twórczości Platona przez muzyka bezpośrednio był utwór De Staat Loisa Andriessena. Najwięcej o muzyce pisze Plato w swym już dojrzałym i prawdopodobnie największym dziele – Państwie. 1929. jest Protagoras. 10 . że nawet przy tworzeniu popularno-naukowych tekstów dotyczących filozofii muzyki. których używa Plato..Mateusz Katner samych z platońskimi – niepodobna tego spostrzeżenia nie uznać za słuszne. Lwów 1923.org/plato. Złe ganić. 7 Platon. S. 347C-D. htm. które Sokrates łączył nierozerwalnie z dialogiem. są to inne skale. Brak miejsca dla muzyki w świecie filozofii Sokratesa jest jasny i klarowny – nie ma w melodiach miejsca na wymianę poglądów. frygijską stosują głównie jazzmani (o nią oparte są m. Protagoras.in. Należy pamiętać. dlaczego już nikt nie odwołuje się do jego poglądów dotyczących muzyki5? I wreszcie. Państwo. a przy dobrym zostać Dialogiem z pierwszego okresu pisarstwa Platona. S. 506. 48-49. którzy nie są na tyle inteligentni. cyt. np. co takiego głosił Plato. 398B-399C. 6 Por. s. drugą – męskiej i energicznej. Konwerter skal dodaję na końcu pracy i odsyłam do niego czytelnika przed dalszą lekturą szkicu. Filozofia riffu. Używam nazw skal. przeł. Kęty 2003. 10 Platon. jak stwierdził Whitehead. dorycka często wykorzystywana jest przez 8 L. Podaję za: http://plato-dialogues. Tylko dwie spośród nich uważa za przydatne – frygijską i dorycką10. Witwicki. Autor opisuje przydatność bądź zagrożenie jakie niesie każda ze znanych mu muzycznych skal9. Muzykę i taniec wykorzystują jedynie ci.

12 Świadomie piszę Platona a nie starożytnych Greków. obok Praw. 400C. jest według Platona „płaczliwa i nie przyda się nawet kobietom. Kritias. które mają być jak się należy. 398C. 17 Platon.Muzyka uszami Platona zespoły metalowe (nagminnie stosuje ją np. Warszawa 2003. a pragnę przekazać. Dzieła wszystkie. dusza się do niej nastraja. Kęty 2002.bezmyślnej) przyjemności słuchania jest błędem18. Stosowana dziś we wszystkich dziecięcych piosenkach skala lidyjska przez Platona nazwana jest pijacką (sic!) i miękką. lament i dytyramb. Skala syntonolidyjska (nasza molowa naturalna). Podobne obserwacje zawiera Plato w dziele okresu późnego – Prawach. Timaios. Patrz: Arystoteles. która zrobiła chyba największą „karierę” w muzyce europejskiej w ogóle. poruszającym tematykę muzyczną. gdyż już Arystoteles określa wielbioną przez Platona skalę frygijską mianem budzącej do orgii. 15 Tamże. gdzie gani wszelkie odejścia od norm. jest Timaios. 700A-701C. że zła harmonia i rytm są spokrewnione ze złym charakterem15. Do muzyki powraca Plato kilka akapitów dalej. Słuchanie muzyki dla samej (jak ją określa Platon . 13 Platon. po czym podsumowuje swoje spostrzeżenia na temat muzyki – zarówno harmonia. 47C-E. 9-11. S. winny być proste. Ich mieszanie. Mianowicie. M. przeł. platońskim dialogiem okresu schyłkowego. iż dusza analogicznie do muzyki oparta musi być na harmonii. Nie jest natomiast celem samym w sobie. kiedy ta napisana jest dobrze. Państwo…. 400A. pean. ku poklaskowi motłochu. filozof postuluje jego prostotę13.7. Filozof potępia w sztuce brzydotę wszelkiej maści – uważa. Maykowska. 401. ostatecznie niszczą go od środka. Polityka. 14 Tamże. gdyż odzwierciedlają one w ten sposób prostotę duszy14. VII. L. Otóż: początkowo były cztery wzorcowe gatunki muzyczne – hymn. Zauważa. 11 . Wniosek z tego jest prosty – nie należy dopuszczać do zmieniania norm16. Wrocław 2004. 16 Tamże. [w:] Tegoż. Filozof uważa. Witwicki. Obcowanie z odpowiednią muzyką przynosi istotne pożytki. jak i rytm. że muzyka ma olbrzymi wpływ na ludzkie działania: zmiany standardów w muzyce. tymi samymi epitetami określa jońską o którą oparty był co drugi hit lat osiemdziesiątych. a kiedy zmienione reguły niepostrzeżenie wgryzają się w zastany system. Być sternikiem duchami napełnionej łodzi Drugim. Piotrowicz. Timaios. 18 Platon. przeł. Prawa. I. co Plato uważa o muzyce ogólnie.. Nie zajmuję się już dłużej poczuciem estetycznym Platona12. [w:] Tegoż. 424D-E. według 11 Tamże. A zatem muzyka jest środkiem do celu – czystości duszy. niesie ze sobą katastrofalne skutki rozkładu państwa17. przeł. Przechodząc do kwestii rytmu. Marty Friedman). t. a cóż dopiero mężczyznom”11. początkowo traktowane są tylko jako niewinna zabawa. Platona.

uważać. Nikt nie odwołuje się do Ateńczyka pod tym względem. winniśmy mieć się zawsze na baczności. kiedy swoich nazw używał. I choćby dla takiego prostego wniosku Platona warto czytać. Jedynym.. Ostatecznie jednak lektura dialogów uzmysławia nam jedną bezcenną rzecz: jeśli istotnie sztuka może nas psuć. Na podstawie dalszych informacji. to myśl całkowicie odwrotna od popularnego od mniej więcej stu lat. s. bo nie ma takiej potrzeby. Platoński konserwatyzm. Podkreślam jednak.Mateusz Katner Świat poprawiać – zuchwałe rzemiosło Dodatek – konwerter skal Po przeanalizowaniu filozofii muzyki Platona jej zapomnienie wydaje się czymś naturalnym. że Czytelnik winien odnosić się do niego z odpowiednią dozą nieufności. podczas gdy kultura zachodu po II wojnie światowej odżegnuje się od takich działań. skala grecka lidyjska frygijska dorycka hipolidyjska jońska sytonolidyjska miksolidyjska -> -> -> -> -> -> -> -> skala modalna jońska dorycka frygijska lidyjska miksolidyjska eolska lokrycka 12 19 Platon. zresztą dość lakonicznie wyrażone. Czy czynimy słusznie nie zwracając uwagi na poglądy Platona – nie mi o tym pisać. jednakże Plato chce kontrolować tę siłę. Niestety nasza wiedza na temat brzmienia greckiej muzyki jest bardzo. co przecież też ma pewien wpływ na charakter brzmienia. Należy pamiętać. . Jego. 95-96. czy go rozumiemy należycie”19. co on [Platon] mógł usłyszeć. z jakimi treściami obcujemy i konsekwentnie starać się obcować z arcydziełami. to znaczy z góry do dołu. Państwo…. jest świadomość siły muzyki. które zawarł Witwicki. że Grecy ogrywali swoje skale inaczej niż myśmy zwykli. nie będziemy nigdy pewni. maniakalnego pędu do tworzenia coraz to nowych środków ekspresji artystycznej. dążenie do zachowania zastanych form muzycznych i nie poddawania ich jakimkolwiek przemianom. Witwicki pisze wprost: „pokąd nie usłyszymy tego na kitarze. opracowałem konwerter ze skal greckich na stosowane do dziś modalne/kościelne. co łączy współczesny pogląd z platońskim. poglądy na poszczególne skale wydają się dziś co najmniej osobliwe. ale to bardzo niepewna. Chęć cenzury niektórych rodzajów muzyki w dzisiejszej kulturze liberalnego zachodu jest czymś niedorzecznym.

Szymon Gruda *** lipiec lepki od kropel miodu kwiatów lipy to zły czas dla wszelakich supernaturaliów ludzie pełzną po mieście jak żuki ospali i nawet jeszcze bardziej niż zazwyczaj ślepi mijając obojętnie rozebrane nimfy wampiry pod parasol skryte przed upałem roztopione topielce satyry i fauny i resztę tej hołoty tłoczącej się niby tłum gołębi na dachach wieżowców i słupach wysokiego napięcia lub w kanalizacji szczury szklane ich ciała na proch ściera upał jak meduzy więc drzemią cierpliwie czekając aż powróci ich wielki czas grudniowych nocy wołań wiatru w zawiei i śmiechu w ciemności 13 .

Helena Markowska Bogowie Parandowskiego Bogowie Parandowskiego to byli prawdziwi bogowie nie skażeni zwątpieniem ani prawdą zawsze piękni i młodzi jak wszystko w tamtych czasach wtedy to wybrałam na swoją patronkę Atenę boginię mądrości i wojny sprawiedliwej opiekunkę sprytnego Odyseusza cieszyłam się słuchając jaka jest potężna ulubiona córka ojca siedząc u kolan mojego pod Troją byłam po stronie Greków bo po ich stronie była racja i ona to było jeszcze nawet zanim pokochałam całym sercem Hektora największego bohatera wszechczasów Bogowie Parandowskiego to byli prawdziwi bogowie jaśni i prości lubiłam wymieniać dziedziny i atrybuty (Demeter – bogini urodzaju Posejdon – bóg morza Hermes – bóg kupców i złodziei) rysować genealogie 14 .

Helena Markowska nawet najciemniejsze zakątki Hadesu mity krwawe i okrutne Edyp bez oczu Marsjasz odarty ze skóry na skamieniałym drzewie były zrozumiałe i na miejscu miały swoją część i rozdział nie bałam się Apollina chociaż oprócz liry miał łuk był dobrym bogiem o złotych włosach bogiem piękna i poezji przystępując do niego nie czułam jeszcze marmurowego chłodu jaki czuję dziś dziś kiedy Artemis stała się Hekatą i Selene zakochaną w śpiącym Grecy barbarzyńcami w świetle płonącej Troi nawet Atena której pozostaję wierna straciła wiele uroku bo zawsze nosi hełm Rozpuść włosy Ateno! rozpuść włosy i tańcz i płacz razem ze mną 15 .

którzy mają prawo do wolności ducha” w: F. red. na którą nie padają świetliste promienie sławy. Tom II: 1985-86. Katedrze Historii Myśli Politycznej na Wydziale Filozofii przewodził Alessandro Biral (1942-1996). Padova 2009. najbardziej znanym kanałom. Lezioni su Platone e Nietzsche. Mori. Sämtliche Briefe. napisał. tenże. „Mroczny” Alessandro Biral W latach 80. Padova 2006. ubiegłego stulecia wielu znanych włoskich filozofów działało w Wenecji: Umberto Galimberti. Inna ważna książka Birala to Teorie politiche e stato nell'epoca dell'assolutismo. Michel 3 Por. Prawdą jest również. w: Che cos'è la politica? Dialoghi con Alessandro Biral. Milano 1999. 5 „Jeśli o mnie chodzi. Lezioni sulla rivoluzione francese. i 90. W przeciwieństwie do ateńskiego nauczyciela. 1997)3. Padova 2003. po nieoczekiwanej. Nietzsche. s. Najważniejsze eseje Birala na temat nowożytnej myśli politycznej zostały zawarte w: tegoż. która gromadzi wykłady. 1 Ulica to po włosku via. W tym mieście. Niemniej jednak. To właśnie przypadek Alessandra Birala. Uliczka wenecka ma własną nazwę – calle. red. Platone e la conoscenza di sé. a godni są. Storia e critica della filosofia politica moderna. Padova 2005. którzy pozostali nieznani na własne życzenie. by zdjąć z nich zasłonę milczenia. odpowiadają w tej metaforze placom. który nie cieszył się wielkim zainteresowaniem i bynajmniej nie zabiegał o nie5. Giorgio Agamben czy Massimo Cacciari. Kritische 16 . La felicità. jednym z symboli śródziemnomorskiej historii Europy. Została również opublikowana książka. Nie wszyscy myśliciele. bo wczesnej. Bari 1997. śmierci profesora. Pozostali filozofowie. W topografii Wenecji Biral to mroczna calle1. 4 Dotychczas zostały wydane następujące wykłady: A. Biral zostawił po sobie kilka książek. a później przepisane i wydane4. czy Pan mi wierzy? – cieszę się z własnej wolności i życzę podobnej radości wszystkim tym. tak chętnie oglądanym przez rzesze turystów przybywających do miasta – laguny.Ivan Dimitrijević Filozof z Laguny. tak jak Sokrates. Emanuele Severino. F. Roma. Roma 1980. Dusso. że istnieją i tacy filozofowie. którzy cieszyli się sławą za życia. Biral. że tylko on jeden spośród głośnych weneckich postaci był filozofem2. na nią zasłużyli. Biral. Platon i znajomość siebie (Platone e la conoscenza di sé. Tom I: 1984-85. Ho conosciuto un philosophos!. Biral. Padova 2009. Jeden z uczniów Birala. L. G. nie szukam naśladowców. La società senza governo. których wymieniłem. 2 Por. 155-169. Biral najlepiej sprawdzał się mówiąc – jego niektóre wykłady i konferencje zostały zarejestrowane przez uczniów. Battistin. Studenci uczęszczający na jego zajęcia widzieli w nim Sokratesa redivivus. A. Fakt to niespotykany dla filozofa. z których najważniejszą jest ta wydana pośmiertnie. Sulla politica. jakie Biral wygłosił poza aulą uniwersytecką: A.

17. Pourqui les intellectuels n'aimant pas le liberalisme. „Mroczny” Alessandro Biral Foucault. sam siebie nazywał „myślicielem walczącym”. [w:] Gesamtausgabe. Gli intellettuali e l'organizzazione della cultura. ponieważ są przekonani. co pozwala nam sądzić. Antonio Gramsci. dla których filozof poszukuje sławy. Sardyńczyk. Band 6. Boudon. Why Do Intellectuals Oppose Capitalism?. Paris 2004. Chodzi o Friedricha Nietzsche. był uczestnikiem wielu debat publicznych. Różne są przyczyny. który 7 Por. s. pt. Politik als Beruf. będący „twarzami i podpisami”. a zajęcia należały do tłumnie obleganych. 10 Wiele wędrówek Nietzschego miało swą metę w Śródziemnomorzu. Torino 2001. o tyle ucieczka od sławy jest sednem autorskiej filozofii. M. Genua była dla 17 . Januar 1880 – Dezember 1884. 4. red. Gramsci.Filozof z Laguny. mówił o „intelektualiście organicznym”9. który nie mieści się w podziale przewidzianym przez Boudona. Różne też powody przyświecają filozofowi. Niemniej jednak istnieje przynajmniej jeden nowożytny filozof. że studenci dostrzegli w nich coś wyjątkowego. O ile poszukiwanie sławy niekoniecznie musi mieć źródła w filozoficznych przekonaniach. Weber. List nr 1 z początku stycznia 1880 r. która dotyczy ich relacji z publicznością. R. W eseju o nienawiści. który od sławy ucieka i stroni od sobie współczesnych. Le courage de la vérité: Cours au Collège de France 1983-84 (Le gouvernement de soi et des autres ). Paris 2008 [przyp. jak również esej: Robert Nozick. Według socjologa istnieją intelektualiści obecni wszędzie. Dotychczas wydano we Włoszech wszystkie wykłady francuskiego filozofa. że zasługują7. zaadresowany do Otto Eisera. J. że jedna z przyczyn tej wiecznej awersji jest związana z faktem. nie cieszą się popularnością. które niebezpiecznie często napotykamy w telewizji i gazetach. 1919.. Wykłady Birala o historii myśli politycznej zostały zarejestrowane pomimo jego „mroczności”. 9 Por. a przynajmniej od niej nie stroni. fugitivus errans10. A. New York 1975. Bd. że stoją po stronie racji. Mommsen. Tübingen 1992. 8 Por. którego wykłady z Collège de France zostały ostatnio opublikowane6. 6 Chodzi o starania włoskiego wydawnictwa „Feltrinelli” o wydanie kolejnych wykładów Michaela Foucaulta w serii „Eseje”. francuski socjolog Raymond Boudon twierdzi. New York 1997. Istnieją również intelektualiści powodowani etyką przekonania Webera o pamięci (Gesinnungsethik)8: pragną wpływać na opinię publiczną i w ten sposób sprawować pewien rodzaj dyskretnej władzy nad bieżącymi sprawami. [w:] Socratic Puzzles. a zwłaszcza filozofowie. jaką intelektualiści odczuwają względem liberalizmu. Pierwsze polskie wydanie: Polityka jako zawód i powołanie. Popularności poszukuje się często z przyczyn psychologicznych czy ekonomicznych i bynajmniej nie dlatego są to powody pozbawione wartości. Berlin. Studienaugabe. Warszawa 1987. W stosunku do tej kategorii intelektualisty inny myśliciel śródziemnomorski. natomiast ucieczka filozofa od popularności nie może mieć innych podstaw niż jego własna filozofia. na jaką wydaje im się. tłum.] że w społeczeństwach liberalnych intelektualiści. Warta uwagi jest obserwacja Boudona o różnicy między dwiema grupami intelektualistów. [w:] Quaderni dal carcere. z wyjątkiem ostatniego.

w to Pani zapewne wierzy: niemniej jednak myślałem. Sława pośród współczesnych jest zatem środkiem do innych celów. choć wydała mu się brzydka. zachęty.]13. Nietzsche był największym samotnikiem spośród wielkich nauczycieli ludzkości. kto „pije wodę i wędruje po lasach”. Wydaje się zaś. por. cierpiącego. to uczucie siły. do Elisabeth Nietzsche z 29 sierpnia 1883 r. Tym. które napisałem. które posiada. 12 Nawet towarzystwo niewolnika byłoby dla niego radością: „Gdybym tak chociaż nie był taki biedny! Chciałbym choć mieć niewolnika. s. dz. Nietzsche.cyt. Wenecja zaś to „inne słowo. s. Nietzsche określa siebie jako tego. Chodzi o list nr 459. nieprzerwanej tułaczki11. 11 Nietzsche zawsze poszukiwał miejsc i warunków klimatycznych. w: Friedrich Nietzsche. Wenecji równości George Sand. adresowanym do Franza Overbecka z 7 lipca 1880 r. pocieszenia. czego zazdroszczę Epikurowi. Ecco Homo... 18 . 7) i to właśnie z miastem-laguną wiążą się nadzieje Nietzschego w słonecznej i śródziemnomorskiej muzyce Heinricha Köselitza. współczuciem. cyt.. list nr 458 do Heinricha Köselitza z 26 sierpnia 1883 r. nie może być zakomunikowane innej osobie poprzez dialog. by uczyć. by stać się znanym wśród jemu współczesnych. uścisku dłoni [. zrozumiałe staje się jego poszukiwanie sławy. 448. choć wiedział.. by powiedzieć muzyka” (Por. dla którego napisał on swoje książki. cały świat sądzi. 22.] Nie napisałem ani jednej linijki „dla sławy”. Niemiecki filozof żył w mroku ciągłej.] A kiedy się żalę. kiedy potrzebuję niego najdroższym miastem.. Te słowa skierowane były do Franza Overbecka w liście nr 488 z 12 lutego 1884 r. co ważne. s. W liście nr 37.. mogą być dobrą przynętą. dz.. Nietzsche. przeciwstawia Nietzsche obraz miasta „stu głębokich samotności”. dz. że rzeczy. daje się we mnie silnie odczuć. nikt nie wie. cyt. Mimo że pałał żądzą popularności.. 1. dobrymi radami [.. są jego uczniowie w jego ogrodzie [.cyt. 475a. że Rzym i Messyna nie oczarowały go z taką mocą. F.]14. Friedrich Nietzsche. a jego żarliwe pragnienie (a może nawet potrzeba) polegało na znalezieniu przyjaciół i uczniów w celu zmniejszenia własnej samotności12. Nietzsche chciał mieć po 13 F. 435. s. Ponieważ impuls. A sława jest dla mnie ważna JAKO ŻE TĄ DROGĄ mogę zdobyć uczniów [... Intelektualista obecny wszędzie pragnie zdobywać zaszczyty i bogactwa. że to. s. dz. przysłużyła się łagodnym klimatem dla jego wątłego zdrowia. i to nazywają pocieszeniem. 439. intelektualista organiczny chce przekonywać i sprawować władzę nad opinią publiczną. Tylko jeśli ma się w pamięci krańcową samotność Nietzschego (a chodzi tu raczej o duchową samotność. choć miewał wciąż marzenia o sławie i był przekonany. Nie mam towarzyszy (nawet Köselitza!). tak jak go posiadał nawet najbiedniejszy z greckich filozofów”. które zmniejszyłyby jego cierpienia fizyczne.Ivan Dimitrijević również w kwestii sławy okazał się wyjątkowym myślicielem. że ma prawo wylać na mnie. że jego książki mu jej kiedyś przysporzą. aniżeli brak ścisłych relacji międzyludzkich). to nie po to. gdzie odnalazł on „prostą i spartańską szkołę życia” (list n. Friedrich Nietzsche. Inne światło pada na powód. 14 Tamże. Nicea natomiast.. 435).

. która prowadzi człowieka i polis w stronę lepszego. ale jako relacja rządzenia – sztuka dialogiczna. John Locke. również i ludzie klasyczni nie przestali istnieć wraz z narodzinami nowożytnej filozofii Kartezjusza. zabieganie o rozgłos stoi w sprzeczności z podstawową ideą filozofii biraliańskiej. Istnieją dwie przeciwstawne siły sztuki politycznej: z jednej strony używamy polityki jako techniki zarządzania aparatem państwowym. Biral zwykł był sądzić. bogactwa czy wydajności.e. Rzeczywiście. Nietzsche oraz oczywiście Platon i Arystoteles. chodzi o sztukę konceptualnie wypracowaną przez nowożytną naukę polityczną. epoki bez Boga i proroków16 – w celu przekroczenia progu 300 roku p. Za sławą podążają ci myśliciele. aby móc dzielić z kimś ciężar swego zadania: przemianowania wszystkich – dotychczas wiążących – wartości. Stosunek Birala do nich nie polegał na odrzuceniu. Jean-Jacques Rousseau. poza Hobbesem i Kartezjuszem. s. Mutatis mutandis. Według myśliciela praktyka filozoficzna polega na szczerym wcielaniu w życie politycznej sztuki władzy nad sobą. że sława jest „ostatnią pokusą. Biral miał szczęście posiadać uczniów i znaleźć przyjaciół bez konieczności pogoni za sławą. Eric Vogelin. 19 . od Hobbesa poczynając. czego przykładem są sofiści podążający za polityką dominacji i siły. większość jego rozważań stanowiły próby zrozumienia ich myśli dzięki otwartemu dialogowi z ich tekstami w celu zbadania esencji nowożytności. Leo Strauss. Tocqueville. Filiberto Battistin. a więc jako siły. Carl Schmitt. nie szuka wprawdzie mroku. 15. F. s. W kluczowym dla tego zagadnienia eseju zatytułowanym Platon: 16 Por. Nowożytni ludzie zawsze istnieli. Hobbesa i innych filozofów mechanistycznych. Z kolei do zastępu nowożytnych jego zdaniem należeli. [w:] Che cos'è la politica?. W grę 15 F. Battistin '…a vivere il resto della vita nascosto in un angolo con tre. w stosunku do innych. że nie przekroczył nigdy progu 300 roku przed naszą erą. wchodzą dwa podstawowe zachowania człowieka w stosunku do siebie samego i do własnej polis. ale naturaliter się w nim znajduje – ten pojmuje politykę jako relację władzy i jako władzę nad sobą.'. który żyje incognito. 167-206.. (nie)relacji ludzkiej między rządzącym i rządzonym. którzy pojmują politykę jako siłę. jaka towarzyszy wielkim”15. Battistin. a do klasycznych filozofów zaliczał – ze względu na podobieństwo metod i pobudek – myślicieli tak różnorodnych jak Montaigne. Niemniej jednak podział na politykę klasyczną i nowożytną nie odsyła do jasnej cezury czasowej z około 1600 roku. Natomiast filozof. La piccola scienza dell’amore. nigdy w stronę dobrobytu. „Mroczny” Alessandro Biral prostu uczniów. Padova 2006.... Z drugiej strony istnieje sztuka polityczna pojmowana już nie jako (nie)relacja siły. Mówiąc schematycznie. Jest to idea polityki wypracowana przez Greków (wyłączając sofistów) utrwalona w kolejnych wiekach przez dominację rzymską i Chrześcijaństwo.Filozof z Laguny. napisał. Max Weber. Padova 2009.n. Jego najbardziej zaufany przyjaciel. Przeciwnie.

może czynić zarówno dobro. Storia e critica della filosofia politica moderna. [w:] tegoż. W sposób koherentny z własną myślą. Jego sztuka nie dąży do kształtowania innych na swój obraz i podobieństwo. by żyć w ukryciu nie prowadzi do całkowitego braku zainteresowania społeczeństwem ani nie jest wyrazem egoizmu mędrca skupionego wyłącznie na osobistym poszukiwaniu szczęścia. jest człowiekiem politycznym. Człowiek jest śmiertelnym zwierzęciem. Nie można kroczyć jednocześnie dwiema ścieżkami.. A. rozumianej jako ucieczkę od spraw świata20. ma świadomość nowożytnej dynamis sprzeczności – jako że nie zna samego siebie i nie dąży ku lepszemu. Niemniej jednak takie schematyczne rozumienie filozofii epikurejskiej nie tylko weszło do potocznego języka. ale nie do wiedzy o własnym limicie. Long. A. ale ma też moc go unicestwić. From Epicurus to Epictetus. wyjaśnia. zdaniem Birala. s. jest powodowany własną wiedzą. jaką ma wizję na dwa sposoby życia z samym z sobą i z innymi17. jest zbieżna ze znajomością siebie. W świetle tekstu nowożytność charakteryzuje wiedza o sile. Platon siłę tę nazywał dynamis sprzeczności. 160. Kto zna samego siebie.178-201. Sprawować władzę nad sobą w świetle myśli Birala oznacza szukać własnego lepszego. która nie dopuszcza różnicy między teorią a praktyką. Biral zrezygnował z poszukiwania sławy oraz z intryg i ambicjonalnych gier. Biral. Kto zaś posiada dynamis sprzeczności. O etyce epikurejskiej: A.Ivan Dimitrijević władza i siła Biral. zna również własny limit18. może dotrzeć do wiedzy na temat wszystkiego. Nasza nauka – technologicznie zaawansowana – jest tego najczystszym przykładem: może się człowiekowi znacznie przysłużyć. Studies in Hellenistic and Roman Philosophy. aby uczynić naturę podporządkowaną człowiekowi. Jedynie prawdziwa 17 Por. s. czytając na nowo niektóre dialogi Platona. co się innym słusznie należy)19. Oxford 2006.. Kto posiada wiedzę. który uprawia prawdziwą sztukę polityczną opartą na dialogu i władzy. a jako takie nie może czynić wszystkiego. Filozof. o tym jak stać się coraz silniejszym. Termin władza nad sobą odnosi się do odzyskania jedności życia. Nie należy tego posunięcia interpretować jako rygorystycznego przestrzegania epikurejskiej wskazówki „żyj w ukryciu”. Kto ją posiada. a więc edukatorem ludzi. A. ale do przygotowania ich do poszukiwania własnego lepszego. zdaje sobie sprawę jak daleko może się posunąć i czy jest to dozwolone. Platone e la conoscenza di sé. na jakich opiera się codzienność uniwersyteckiego życia. 19 Por. Platone: governo e potere. co z kolei implikuje odejście od jakiejkolwiek formy władzy. szczęśliwej formy duszy. co mu się żywnie podoba. która wyrasta z pragnienia Bacona. ale również do środowisk akademickich. w którym nie ma sprzeczności wymagających pogodzenia. tego udziałem szybko stanie się pleonexìa (nienasycone pożądanie. Nowożytność natomiast pozbawiła lepsze jakiejkolwiek filozoficznej 20 Epikurejska praktyka. 20 . by otrzymać to.. s. A kto używa wiedzy o sile. 18 Znajomość własnego limitu. jak i zło. nauka polityczna usiłuje odpowiedzieć na pytanie: „jak mamy żyć?”. 319-47. własnej formy lepszego życia i odzyskiwać przy tym zdrowie duszy. Biral.

co zwieńcza bieg. ani nie istniałoby lepsze życie. żeby oddalić śmierć. jest śmierć. Dlaczego? Dlatego. Konsekwencje podobnej rewolucji konceptualnej. że wszyscy jesteśmy go tak samo pozbawieni. przewrócić na ziemię i nie zapomni. zatrzymać go. co należy czynić tylko dlatego. gdy ten jest nieusatysfakcjonowany. póki nie umrą. a jeśli spostrzega kogoś za sobą. nie może być nigdy biegiem pięknym. s. nie istniałby już żaden człowiek. Ludzi biegną i nie mogą się nigdy zatrzymać.Filozof z Laguny. „Mroczny” Alessandro Biral i praktycznej ważności. że tym. są druzgocące: Co się stanie. w doskonałym zdrowiu!21 Jaki rodzaj społeczeństwa zechcą stworzyć ludzie w ciągłym biegu. że mają jakąś wiedzę – a są jednocześnie nieusatysfakcjonowani – nie będą mogli stworzyć społeczeństwa innego niż społeczeństwo równych. jak ktoś go wyprzedza. jaki obierali by dotrzeć do lepszego. pozbawionym celu. by uczył nas. różni się jedynie ilością rzeczy. ponieważ bieg sam w sobie. to po raz pierwszy. jakiej mogą zaznać w biegu jest porównywanie się z innymi. Życie. „posiada koniec”. Sulla Politica. Człowiek patrzy na innych. a inni mniej: oto wszystko! Jeśli upada lepsze. że zawsze wiedzą. bo pozbawieni lepszego? Zakładając. nie ma już celu. 21 . że niektórzy mają więcej. A ponieważ nie jest miłe człowiekowi – który jest przecież taki sam jak wszyscy inni ludzie – widzieć. Śmierć staje się w epoce współczesnej największym wrogiem człowieka – jest tym. ponieważ lepsze stanowiło miarę. kiedy będziemy umierać w wieku 400 lat. w porównaniu do centralnej części. co wprawia w przerażenie. Ludzie. ale też budzi szacunek. do którego zdążać. aż do chwili. najdłużej jak się da. że inni uczynią to samo z nim. wciąż niespokojni. jaką zajmowało lepsze życie w starożytności. jak żyć. aby odepchnąć ją jak najdalej. będzie on usiłował mu przeszkodzić. będąc nieskończonym. A – twierdzi dalej Hobbes – jedyną radością. to się cieszy. nie przyznamy nikomu zaszczytu i. już nie „jakością” – jak to się dziś mawia – posługując się tym brzydkim określeniem. żeby trzymać ją z dala od swego domu. którzy sądzą. co w słowniku Birala oznacza społeczeństwo bez władzy. a więc – uważa Hobbes – życie człowieka zamienia się w bieg bez mety i bez sensu. Ponadto – a to jest jeszcze ważniejsze – jeśli życie nie ma już celu. 78-9. Ludzie biegną. miejsca. kierunku. a jedyna różnica sprowadza się do faktu. rzecz jasna. Człowiek zrobi wszystko. podczas gdy wcześniej ludzie różnili się między sobą podług sposobu. a śmierć zastaje człowieka. a wszyscy ludzie równi. ale w zdrowiu. nikt nie może stanąć za sterem i sprawować 21 A. jeśli odrzucimy lepsze? Po pierwsze. Życie stałoby się jedno. jakie może zgromadzić. które jest takie samo dla wszystkich. który byłby lepszy od innych. niezaspokojeni. w sposób tak jasny i brutalny. Cała technika zaprzęgnięta jest do walki ze śmiercią. odczuwa zawiść i źle mu z tym. chwyta go zawsze w biegu. zobowiązania. Skoro wszyscy jesteśmy tacy sami. Biral. „jakość życia” […] Każde życie jest równe. jeśli zaś widzi kogoś przed sobą.

a współcześni socjologowie wolą mówić o „zawiści z góry” lub „zawiści królów”. pragnienie równości staje się coraz bardziej nienasycone22. Żadne społeczeństwo – nawet społeczeństwo równych – podobnie jak żaden człowiek. ponieważ jest strukturą. ale chodzić będzie o ich reputację lub jakąś szczególną cechę. Cnota natomiast. Ta władza jest absolutna..] Ponad wszystkimi panuje na wyżynach potężna i opiekuńcza władza. jakie dominują w społeczeństwie równych. nie jest w stanie wyeliminować lepszego: Lepsze to nie wymiar. zauważa arbitralną siłę. najmniejsze nierówności kola w oczy. cyt. jak bardzo ludzie poszukują dóbr: materialnych i duchowych. Król. która chce czuwać nad losem obywateli. M. Zawiść jest pasją dążącą do równości. Znana jest prognoza Tocqueville’a na temat losów społeczeństwa równych. przeł. widzę nieprzebrane rzesze identycznych i równych ludzi. aby inni zbliżali się do jego pozycji społecznej.. 22 . umyka zawiści23. Hobbes nazwał je eminencją. pedantyczna. s. a nie o cnotę i mądrość jako takie. Chęć coraz bardziej rosnącej w siłę równości. 24 A. a jej wielkie rozprzestrzenienie w społeczeństwie demokratycznym pokazuje. Całkiem inny charakter miałoby społeczeństwo. s. ponieważ w takich relacjach międzyludzkich społeczeństwo równych widzi władzę człowieka nad człowiekiem. władzy. ponieważ jego niemożliwa egzystencja zakłada. Pasje. którzy już się czują równi. potencjalnie despotyczną. rozkazu. de Tocqueville. dzają. 513. możliwa do zrozumienia. przewidująca i łagodna24. O demokracji w Ameryce. politycznej sztuki rządzenia. zdaniem Birala. kiedy wszystko znajduje się prawie na jednym poziomie. jeśli ma się w pamięci konstrukcję teoretyczną Lewiatana Hobbesa: Kiedy próbuję sobie wyobrazić ten nowy rodzaj despotyzmu zagrażający światu. że wszyscy ludzie znają samych siebie i są w posiadaniu autentycznej. największe nierówności wcale nie zwracają na siebie uwagi. antydemokratyczną. w ustroju demokratycznym to zawiść oraz uczucie tego. musi doprowadzić do wyeliminowania jakiejkolwiek formy rządu.. w miarę jak zwiększa się równość. Podobną tendencję do permanentnej rewolucji w sensie równościowym w społeczeństwach nowożytnych rozpoznał już Tocqueville w Demokracji w Ameryce (1835-40): Kiedy nierówność jest powszechnym prawem społeczeństwa. jaką żywią ludzie. Właśnie dlatego.Ivan Dimitrijević władzy. nie może ono powstać dzięki jakiejś reformie społecznej. drobiazgowa. które nie wyeliminowałoby poszukiwania lepszego jako celu ludzkiego życia. który nadejdzie. które ją wzbu22 A. de Tocqueville. 665. która nas w so23 Można odczuwać zawiść względem ludzi mądrych i cnotliwych. Niemniej jednak. Warszawa 2005. dz. nieustannie kręcących się w kółko w poszukiwaniu małych i pospolitych wzruszeń. którymi zaspokajają potrzeby swego ducha [. podobnie jak mądrość. kto stoi naprzeciwko i nie chce.

Filozof z Laguny. „Mroczny” Alessandro Biral

bie zamyka. Wychodzimy od lepszego i do niego zmierzamy. A więc nie istnieje przyszły, lepszy świat. Każdy z nas, tu i teraz, stara się wyrazić lepsze […] Państwo [Platona – przyp. autora] to nie państwo idealne, ale państwo, które najlepiej wyraża swoją politykę. Jest polityką. Państwo wyraża politykę w sposób skończony – politykę, za którą podążają ludzie, nawet jeśli nie widzą jej bezpośrednio albo też podążają za nią tak, jak ignoranci podążają ciągle za tym, co jest lepsze: to znaczy z odwróconymi plecami, patrząc na cień jaki politeia, czyli miasto, rzuca na ścianę jaskini25. Poddając pod rozwagę polityczne państwo Platona, Biral wskazuje na naturalną różnicę i nierówność między ludźmi. Podobny pogląd, jest jednym z najbardziej skandalizujących, jakie odziedziczyliśmy z myśli greckiej. Kiedy analizuje się ideę nierówności, napotyka się tę, która dla nas jest już zupełnie nie do zaakceptowania – niewolnictwo. Już Nietzsche w swoim poszukiwaniu typu człowieka szlachetnego i doskonałego, zastanawiał się czy niewolnictwo jest konieczne i uznał, że nigdy nie zostało wyeliminowane. Widział współczesnych niewolników w urzędnikach państwowych.26 Myśl Birala jest jeszcze bardziej od nietzscheańskiej radykalna
25 A. Biral., Sulla Politica, s. 77-8. 26 Por. F. Nietzsche, Digitale Kritische GesamtausgabeWerke und Briefe auf der Grundlage der Kritischen Gesamtausgabe Werke, red. C. von Giorgio Colli, M. Montinari, Berlin, New York 1967, zob. fragmenty: 219 i 221 z 1881 r. [11]. http://www.nietzschesource. org/texts/eKGWB/NF-1881,11, 06.04.2011.

i skandalizująca: „Lepiej być niewolnikiem w Grecji, gdzie niewolnik nie pracował, niż pracownikiem we współczesnym świecie”27. W roku 1996, kiedy był już świadom zbliżające się śmierci, Biral wygłosił ostatnie wykłady, a ich tematem uczynił szczęście - skonfrontował się z Platonem i Nietzschem. Gdy idzie o tego ostatniego, Biral nie czuł się predestynowany, aby być jego czytelnikiem, raczej pierwszym spośród wykluczonych. Jego dziwnie platonizująca lektura Nietzschego szczerze to pokazuje. Szczęście to niezaprzeczalne telos każdego ludzkiego życia: jedyne, co możemy, to żyć i troszczyć się o własne szczęście. Każde działanie i każda myśl są powodowane dążeniem do szczęścia. To ono sprawuje władzę nad naszym życiem. Szczęście jest wewnętrznym limitem, do którego zmierzamy: krzyżuje się z lepszym. Droga do jego osiągnięcia polega na znajomości siebie i na politycznej sztuce władzy. W oczach Birala, jawi się ono jako arché i telos wewnętrznie transcendentne: wypływa z prawdziwego dialogu z samym sobą, ale znajduje swe zwieńczenie w „spotkaniu z boskością”28. Przeznaczeniem człowieka jest boskość, stanie się podobnym do bogów i ich przyjacielem, a boskość nie oznacza tu po27 A. Biral, Sulla politica, s. 89. Praca, podobnie jak moralność, to terminy nowożytne, nieistniejące w świecie klasycznym, wyjaśnia Biral. Grecki niewolnik rzeczywiście nie pracował: służył, a więc wykonywał serię czynności, które zakładały pewną relację z panem, całkowicie odmienną od tej istniejącej między pracownikiem i pracodawcą. 28 F. Battistin, 'a vivere il resto della vita nascosto in un angolo con tre...', s. 26.

23

Ivan Dimitrijević

nadnatury czy innego świata, ponieważ obecna jest w człowieku i w naturze jako pasja – i to jako pasja największa – która powoduje taki impuls, że każda rzecz może siebie odnaleźć i posiadać samą siebie, jedynie jeśli stanie się doskonała, na przekór nieubłaganemu czasowi [...]Bóg jest miarą ludzkiego szczęścia, a człowiek może uczynić siebie boskim. Pozostanie, rzecz jasna, różnica nie do pokonania: podczas gdy ludzie muszą zapytywać siebie o szczęście (i mogą, bo szczęście zawsze ich poprzedza), jak również muszą poszukiwać drogi, która do szczęścia prowadzi, bogowie są od zawsze szczęśliwi i nigdy nie musieli sobie podobnym poszukiwaniem zaprzątać głowy. Bóg nie filozofuje.29 W niniejszym eseju chciałem zaprezentować jedynie kilka kluczowych wątków myśli Birala, bez wchodzenia w szczegóły, ale też bez ślizgania się po powierzchni. Obok Alessandra Birala wymieniłem znamienitych myślicieli. Bohater eseju miał odwagę z nimi dialogować bez zarozumiałości, nie chcąc ich przewyższać za pomocą rewolucyjnych
29 A. Biral, Platone e la conoscenza di sé, s. 141.

teorii. Powodowało nim pragnienie zrozumienia intymnej logiki ich rozważań. Biral nie zamierzał poprawiać systemów filozoficznych Platona, Hobbesa, Nietzschego, Schmitta czy Straussa. I to właśnie jedna z najpiękniejszych jego lekcji: tylko w obliczu wielkich zagadnień filozofii jesteśmy tak samo mali i tak samo marni, nieważne, jak się jest sławnym i ilu ma się kontynuatorów. Filozofem się jest albo nie. Poziom, do jakiego dociera filozof, tak samo jak ślady jego dzieła, które trwają w następującym po nim toku myśli, nie zależy od niego. Tak jak nie zależy od nas, że wciąż poszukujemy szczęścia. Pierwszym i podstawowym filozoficznym zadaniem jest szczery dialog (który wypełnia parrhesia30) z przyjaciółmi czy wielkimi nauczycielami ludzkości, po to, by odkryć własny limit, poznać siebie.
Z włoskiego przełożyła Paulina Orłowska

30 O terminie parrhesia zob. M. Foucault, Discourse and Truth. The Problematization of Parrhesia, Berkley 1985; tenże, Le Gouvernement de soi et des autres. Cours au Collège de France 19821983, Seuil, Gallimard, Paris 2008.

24

Aleksandros Papadiamandis (4 marca 1851 – 3 stycznia 1911)

W 2011 roku obchodzimy podwójny jubileusz: 150-lecie urodzin i 100-lecie śmierci wybitnego greckiego pisarza i nowelisty Aleksandrosa Papadiamandisa. Niedoceniany za życia, pochodzący z wyspy Skiatos twórca zachwyca czytelników swoimi opowiadaniami. Pełne nostalgii i melancholii opisy rodzinnej wyspy i zamieszkujących ją mieszkańców oczarowują precyzją i psychologiczną głębią. Uczucie alienacji towarzyszy natomiast bohaterom zamieszkujących najbiedniejsze dzielnice Aten. Na uwagę zasługuje język – Papadiamandis łączy katharewusę (grecki uczony język literacki, wzorowany na grece starożytnej), liturgiczny język kościoła prawosławnego, język ludowy – demotyk i specyficzny wyspiarski dialekt. Jedynym polskim przekładem jest tłumaczenie opowiadania „Wyspa Uranicy” autorstwa Nikosa Chadzinikolaou z tomu „Poławiacze gąbek”, Wydawnictwo Morskie, Gdańsk, 1981 r. Oddajemy w ręce czytelników pierwsze próby tłumaczeniowe opowiadań Aleksandrosa Papadiamandisa.

25

ożenił był syna jedynaka. aby produkt jakiś lub towar pozostawał długo na rynku w czystej postaci. zapalał go i poczynał snuć dawne opowieści. co się nigdy nie zdarzyło! Od dwóch swoich córek. Pozostała mu dziewiętnastoletnia córka Sirainó. z nadejściem lutego ubiegłego roku. który miał dwadzieścia trzy lata. zawsze pełnego i nakrytego od góry wilgotnym płótnem i gąbką.. jakie już nieraz słyszał z ust pana Aretasa.Aleksandros Papadiamandis Śmierć dziewczyny Z dawien dawna zwykli u siebie gościć pan Aretas z Bromiri i pan Floros z leżącej naprzeciw wyspy. jak i późniejszych pokoleń. że jak niemożliwym jest. w dużej izbie zimowej. jak i na zewnątrz dziedzińca. tak nie jest też możliwe poznanie całej prawdy o najdrobniejszym choćby wydarzeniu i to zarówno dla współczesnych. I myślał sobie. nabijał go tytoniem z glinianego naczynia. pięknie położonych wioskach. które był widział na własne oczy. A słyszał je tak zniekształcone przy przechodzeniu z ust do ust. Tam rozsiadał się niczym na tronie w starej siedzibie pana Florosa. Składał się z dwóch ogromnych komnat oddzielonych wąskim korytarzem. tych samych. że aż sam się zastanawiał. żeby tytoń nie wysechł. Pan Aretas przeciwnie – często wyruszał z tamtejszego cypla u stóp południowych zboczy Pelionu i udawał się na przeciwległą wyspę. Dom należący do pana Florosa był duży z obszernym podwórzem i parterowymi przybudówkami zarówno wewnątrz.. Ostatnio. i że nie istnieje właściwie nic innego prawdziwego. Pan Floros. od dwudziestu już lat zamężnych. czy prawdziwe są te. doczekał się pan Floros okrągłego tuzina wnucząt. a nawet i wcześniejszego jeszcze buntu Nikotsarasa i Wlachawy z roku 1808. Obaj byli starszymi w swoich uroczych. Pan Floros nader rzadko opuszczał wyspę. kamienne szerokie i wysokie prowadziły na przestronny hajat. połączoną z nim wewnętrznym przejściem. również zapalał swój cybuch i wysłuchiwał z filozoficzną rezygnacją tych samych historyjek. by odwiedzić wsie na drugim brzegu. Wybierał sobie spośród ośmiu czy dziesięciu stojących w kącie długich cybuchów z czereśniowego drewna – wszystkich z bursztynowymi ustnikami – najdłuższy i najokazalszy. jakie widział na własne oczy w czasach wielkiego powstania. gdzie gospodarz ustępował mu honorowego miejsca tuż przy podstawie kominka. Zewnętrzne schody. usadowiwszy się nieopodal na tym samym niskim miękkim siedzisku. poza tym. nieczęsto bowiem znajdował po temu okazję. niezamężna. czy raczej te. Gigantyczna morwa rosnąca przed hajatem rodziła dorodne owoce wybornego gatunku 26 . czyli wychodzącą na południe werandę dokładnie naprzeciw niewielkiego północnego balkonu. które słyszy.

po to. ale wydawał się starszy. Żywił do syna miłość graniczącą z zaślepieniem. Dlatego właśnie wybrał go pan Floros i przeznaczył na męża dla swojej najmłodszej córki. W czerwcu odbyły się zaręczyny. Pan Floros posiadał dwa inne domy. aby jej jedyny syn mieszkał gdzie indziej. miano wyprawić przyszłej jesieni. uważany był wciąż za panicza. starego Liwadasa rodem z Kiefalonii. Bynajmniej nie z powodu chciwości czy też obrotności właściciela. naturalnie tylko tymczasowo. w stopniu porucznika. noszący miejscowy strój z wyrazem zblazowania pomieszanego z entuzjazmem. przyjął do siebie syna wraz z młodą żoną.Śmierć dziewczyny – wielka rzadkość! – niech tylko w niedzielę przy końcu maja zamkną obie bramy od podwórza. małżonki pana Florosa – zwinna i krzepka. a na wysoki gruby pień wdrapie się Atinió Mereklisowej – jedna z ulubionych chrześniaczek pani Sofuli. że w dopiero co wybudowanym miasteczku nie było innych odpowiednich budynków. jako że nie miał pod ręką innej siedziby. opłacający czynsz. i dlatego. Na tym ogromnym podwórzu stały także prasy do winogron i tłocznie oliwy. że nie wypada przecież. Podobnego mu nie było w całej wsi. ale po prostu dlatego. żeby ułatwić teściowi wyprowadzkę z „posagowego” domu. kapetán Andreas Apóstolos z Psar. to ci dopiero będzie święto. Drugi służył jako oddział Urzędu Celnego i jednocześnie mieszkanie celnika. Wesele. chociaż jego rodzina podupadła była finansowo w wyniku gwałtownych przemian społecznych towarzyszących powstawaniu nowego społeczeństwa. żeby nowożeńcy mieszkali pod jednym dachem z rodzicami. żeby zeskakiwać do środka. Także i stara matka zgodziła się zamieszkać z synową. jacy wdrapywali się na mur ogrodu. – nie tylko dla ulicznych urwisów. a także rzędy donic z granatowcami i drzewkami pomarańczowymi. które mogły pozostać na dziedzińcu po zaryglowaniu obu bram. który zgodnie z miejscowym zwyczajem miał przypaść w posagu panu Alekosowi. syn Aretasa. To było prawdziwie pańskie domostwo w starym stylu. jakkolwiek nie było w tamtejszym zwyczaju. rozsądny i dobrze wychowany. Miał trzydzieści dwa lata. niczym samica orangutana czepiając się konarów i gałęzi. Zamierzał opuścić dom później. ale te były na stałe wynajęte przez gminę. niczym jaki obcy. Był to urodziwy młodzieniec o szczerej twarzy. jego jedyny syn. żeby strząsnąć owoce. Stąd też pan Floros. Teraz przyszła kolej na córkę. dowódca Trzeciej Kompanii Nadbrzeżnej. i to nie tylko dla uprzywilejowanych sąsiadek i ich dzieci. świeżo ożenionemu synowi starego Florosa. zamieszkiwała wciąż jeszcze rodzina jego teścia. Związek został uzgodniony podczas ostatniej wizyty Aretasa u niego w gościnie w czerwcu 185… W zeszłym roku w lutym ożenił się pan Alekos. jak ustalili obaj starzy. na piętrze zaś mieszkał wraz z żoną główny limenarcha. mieścił się na parterze Kapitanat portu. W pierwszym z nich. Stary 27 . Dom. gęsi i kurczaków. *** Statakis. tym większym. ale i dla kur.

ale miała wciąż jakieś wewnętrzne opory. Szwagierka była urodziwa. które postrzegają jako wielki ciężar. kuzynami i wujami – że muszą je dzielić również i powinowaci? Rzecz jasna. Wydawać się mogło. *** Czym zatem jest wspólne mieszkanie?. to nie należy jej szukać w więziach rodzinnych. – A co ty chcesz. zgodnie z tradycją rodzinną.Aleksandros Papadiamandis Aretas powrócił do swojej wsi. noná1? Co powiedzą ludzie? Jej matką chrzestną była. pierworodną i niemal równą młodszej wieloródkę. Teść obiecał. braćmi i siostrami. Dwie młode kobiety były przyjaciółkami. Brat miał za chrzestną najstarszą. że zjedzie znowu na czas zaślubin. Nie inaczej kochają córki. a który określają poniżającym. ładna. potem obiecał. gdy się go już pozbędą składając na barki zięcia. podejrzewała z niepokojem. Jej siostra. po którym. z rumianą cerą. że przed Wielkanocą. Młoda narzeczona była bladej cery i miłego usposobienia. potem. 28 . że są stworzone. odczuwają niewysłowioną ulgę. jakkolwiek wydawało się to paradoksalne. minęły dwie Wielkanoce. jeśli gdzieś istnieje. o bladej. że w nowym roku. Może tak by się i stało. czuła się niepewnie. żebym sądziła? – odparła rozważnie noná.. że we wrześniu. Minęło jednak lato. z dobrej rodziny. Tłumaczka posługuje się słowem „noná”. Bratowa była delikatna. obiecawszy przedtem. pełna wątpliwości i obaw. zawołana gospodyni. póki nie zostały bratową 1 Słowo noná (νονά) w języku greckim oznacza matkę chrzestną. Uzurpują sobie i sprawują nad nimi despotyczną władzę. ale słabowita jakaś i niezdarna we wszystkich pracach domowych. przyszło nowe lato i od szesnastu miesięcy teść wciąż zajmował przyrzeczony dom. aby podkreślić grecki charakter opowiadania. smrodliwym słowem „balast” – do wyrzucenia. Matki także kochają synów i uważają ich za zobowiązanych do zachowania ich wiana (z którego mają dochody) i żywienia ich na starość. żeby się dogadać. używanego także w mowie potocznej przez Greków. Młoda dziewczyna wyglądała na przekonaną. żyjącymi pod jednym dachem. Gdzież jest owa sławna bezinteresowność? Najwyraźniej. którą nazywała „chrzestną”. – Co mają powiedzieć ludzie? Przystojny. fizycznie drobna. ale nader energiczna. druga po starszeństwie siostra. Wylęgarnią wzajemnej nienawiści? A gdzież bezinteresowna rodzinna więź bez ukrytych celów? Czyż nie wystarczą animozje hodowane pomiędzy krewnymi – rodzicami i dziećmi. potem. gdyby chodziło o mężczyznę i kobietę. Tymczasem były teraz bratową i szwagierką. minęła zima. i szwagierką. znaczny człowiek. ojcowie kochają synów i uważają ich za zobowiązanych do pomocy siostrom w ich „wyposażeniu”. żeby uwolnić się jak najprędzej od wspólnego mieszkania z bratową. że odda dom w ciągu trzech miesięcy.. choć smagłej cerze. że zgodziła się na małżeństwo przede wszystkim dlatego. starsza od niej o piętnaście lat i matka ośmiorga dzieci. – Co ty o tym sądzisz.

Miała we krwi niewielki jakiś osad złośliwości i uporu. przynoszeniem jej od źródła i zmywaniem naczyń. że udało mu się zdobyć wykształcenie. Och! Bratowa jest dobra – mówiła dziewczyna. które z trudem są w stanie okazać sobie od czasu do czasu życzliwość po okresach kłótni lub podczas chwilowego wyciszenia samolubnej zawiści o posag i schedę.. A znowu Brainó – tak nazywała się bratowa – była od stóp do głów „kanapową odaliską”. tylko oni dwaj. Patrząc bezstronnie. Dobra była. Pani Sofula była najpoczciwszą niewiastą w tych stronach. Był drugim wykształconym człowiekiem w tych stronach – on i stary Bonakis. Przekracza wszelkie granice wytrzymałości. ny. dopóki ten był nieżonaty. Jak mogłyby żyć zgodnie pod jednym dachem? Beznadziejna sprawa. ale i ludzkiej godności. że nasza dobra i poczciwa Brainó nie była pozbawiona wady zarozumialstwa. wydaje się. chociaż z całego serca pragnęła wywiązać się z wszelkich należnych obowiązków wobec rodziców i wobec brata. Niczego nie robiła na pokaz. Pani Sofula. Daskalidis (jej ojciec) pochodził ze skromnej rodziny i tylko dzięki ożenkowi spowinowacił się z dobrymi miejscowymi rodami. Wybrano go dimarchą2 i wysłano jako deputowanego do Aten na Zgromadzenie Narodowe w roku 1843. ale wcale nie miała przy tym tak gołębiego serca. Możliwe. widzisz. Sirainó zatem. Gotowaniem. Jałmużnę dawała skrycie. kiedy w kościele na Boże Narodzenie albo w Wielki Piątek czy dzień Paschy przychodziło do niej mnóstwo kobiet. to przecież nie miała – rzecz jasna – ochoty rozciągać tej usłużności na bratową. kiedy żyją daleko od siebie każda we własnym domu. Nie znały przesadnych fałszywych pochlebstw. mawiała: „Szanują mnie. jak by się wydawało. Zadziera nosa. a i to jedynie dlatego. zanim przystąpią do komunii. jeszcze przed jej zamążpójściem. ale jej ojciec. charakter miała szczery i serdeczny. Dla przykładu: Sirainó nie miała w zwyczaju polecać Atinió czy innym ubogim dziewczynom z sąsiedztwa wykonywania innych posług poza zamiataniem podwórza. Jej ojciec. pierwszą gospodynią we wsi. nie sprawował funkcji ani posła. sam uśmiech i słodycz. wrażliwa i cierpliwa bladolica Sirainó. która wywodziła się wprawdzie z pierwszej w całej okolicy rodziny. Na jej twarzy malowała się dobroć i cierpliwość. ani burmistrza. zwracał się do niej: „pani Brainó”. Nie chciała powiedzieć. że Brainó z tych wszystkich powodów uważała siebie za lepiej urodzoną nawet od szwagierki. Z jej ust płynął miód – czysty i nieskalany. ledwie piśmien2 Burmistrz. Między obiema kobietami dochodziło do drobnych sprzeczek.. żeby wyrazić skruchę. bo jestem starsza”.Śmierć dziewczyny A co dopiero bratowa i szwagierka. Sirainó bardzo przypominała matkę. Ale trochę nazbyt wyniosła – myślała. czerpaniem wody ze studni. moje dziecko. prawdziwie złotego serca. Pełna chrześcijańskiej pokory. a nawet sprzątaniem izb i wszelkimi innymi pracami w czterech ścianach domostwa zajmowała się ona sama. że szanują ją jako 29 .

Słowa „dom rodzinny” wypowiedziała Sirainó z pewną emfazą. robi z niego dodatkowo pięć czy sześć niewielkich kulur3. w czerwcu. a nie Brainó. ona i jej narzeczony. i w domu ojca gościli samych wielkich i znacznych ludzi. jak go już dostanie do rąk. A ona – przeciwnie. i nie spraszają zgrai bosonogich głodomorów z całej okolicy. która sama nadal okazywała hojność. z dziurką w środku. Ale Sirainó przejęła ten zwyczaj od swojej matki. jej własnego. Bratowa rozzłościła ją ponad wszelką miarę wyniosłym zachowaniem. W odpowiedzi uśmiechnęła się gorzko i oświadczyła. . chrześniakom matki (rodzina miała ich wszystkich ponad setkę. z którego oddaniem tak bardzo spóźniał się teść – jej ojciec. – Znowu to samo? Nie dosyć ci. Oznajmiła. Gdyby była inną matką. Oburzenie Brainó przekroczyło wszelkie granice w sposób zupełnie niewspółmierny do całej sprawy. niedługo po ogłoszeniu zaręczyn i zaraz po wyjeździe starego Aretasa. że „podobne łaskawości” to Sirainó może sobie świadczyć z własnego posagu. żeby ich karmić i obuwać! Kłótnię usłyszała stara Sofula i pośpieszyła z interwencją. które jest „dokładnie policzone” i od tej chwili tak jakby było dla niej „cudzym majątkiem”. jak Sirainó. Wszystkie te drobne sprzeczki między bratową i szwagierką starała się pani Sofula roztropnie wyciszać i łagodzić. a sama Sofula pod swoimi skrzydłami blisko pięćdziesiątkę). Dopiero co zaręczona dziewczyna straciła cierpliwość. czyli kokonek – jak je nazywali miejscowi – i rozdaje je biednym dzieciakom z sąsiedztwa. Sirainó i Brainó wszczęły drobną kłótnię w domu. oskarżając szwagierkę o brak gospodarności i nazywając ją „rozrzutnicą”. ciepła i skromności. stawałaby zawsze po stronie córki. Widząc. skoro nie widywała tego we własnym domu rodzinnym. o co chodzi. zagniatając ciasto. Gdyby była inną teściową. że to ona jest wszystkiemu winna. *** Pewnego świątecznego dnia. A co do jej rodzinnego domu. że żyli tam na znacznie wyższej stopie niż w domu jej teścia! Bo jej ojciec obracał się „w wielkim świecie” na wysokich stanowiskach i pochodzi z lepszej rodziny. że u nich w domu to tradycja.Aleksandros Papadiamandis wielką panią lub z wdzięczności za jej dobroczynność. a do tego jeszcze rzuciła słówko obmowy i to w zasięgu słuchu teściowej. 30 strzeliła w nią niczym strzałą przezwiskiem „rozrzutnica”. nigdy nie dopuściłaby synowej tak blisko do siebie. jakby nieświadomie przypomniała sobie „posagowy” dom bratowej. Brainó uznała za swój obowiązek nauczyć młodą szwagierkę oszczędności i wy3 Niewielki wypiek z ciasta chlebowego w kształcie pierścienia. jakkolwiek dziwne może się to wydawać jej bratowej. Była pełna prostoty. Sirainó? Jeszcze zanim usłyszała. to Sirainó niechaj wie. ten. proszę bardzo! Ale nie z mienia starego Florosa. już była przekonana o winie córki i ją oskarżyła. niemal całą winą obarczała córkę i powtarzała.

tak?! Słyszałaś. że skuteczne są klątwy tych kobiet. Pierwszą klątwą. Staruszka straciła na chwilę swój zwykły spokój i wybuchnęła: – Cicho. powiedziała.. jej ojca. co powiedziała? Że jej życie w tym domu jest nie do zniesienia! – To dla mnie stało się nie do zniesienia! – wyszlochała Sirainó. Trzeciego dnia odpowiedziała ojcu.. ona kłamie. Sirainó nienawykła słuchać.. no i nieporównywalnie wymowniejszy od barbarzyńskiego i brzmiącego z cudzoziemska „papciu”... i że majątek mojego ojca jest „dokładnie policzony”. – Mamo. *** – Jak się dziś miewasz. Stara zwróciła się gniewnie do Sirainó.. Sirainó zachorowała nazajutrz po zdarzeniu. – A co mi powiedziałaś. ja tak nie powiedziałam. że wzięła za męża najlepszego z ludzi.. to ty tak mówisz.. – Mamo. miała nadzieję. nie była w stanie wymówić słowa. Zwrot „panie ojcze” w ustach tej bladej. biadoląc... które rzadko je rzucają. że jej życie tutaj jest nie do zniesienia. i powiedziała. że się puszysz. kiedy opuszczała dom ojca nieznająca jeszcze świata i chowana pod kloszem w jedwabiach. Niezwykle rzadko zdarzało się. znacznie serdeczniejszy od powszechnego i bardziej oficjalnego „mój ojcze”. a ją samą przezywać od puszących się arogantek.. że trafi na taką jadowitą żmiję. że lepiej! Obym cię była nosiła godzinę krócej! Obym cię była poroniła! Obyś nie dożyła czterdziestego dnia!. panie ojcze. Czwartego dnia straciła głos. Ona miała nadzieję. gdyby mnie tu w ogóle nie było! – Żebyś wiedziała. nic mi nie jest – odparła córka słabym świszczącym głosem. mówię! Nie będziesz mi tu w domu urządzać kłótni! Koniecznie musisz mieć ostatnie słowo. – Cicho. że znajdzie tu taki sam dom.Śmierć dziewczyny Brainó rozpuściła wówczas język i jęła się wypłakiwać teściowej. Wieczorem tego samego dnia jej stan się pogorszył i wzrosła gorączka.. To ona nazwała mnie „rozrzutnicą”. żebym ze swojego wiana brała. że u nich w domu nie ma zwyczaju zbierać wszystkich głodomorów z okolicy i ich karmić. jakie opisaliśmy powyżej. wrażliwej dziewczyny. żeby stara Sofula złorzeczyła. a ona mi na to. jak jej dom rodzinny. – Lepiej.. a jednak stało się – przeklęła.. a nie. A powiadają. A ja jej powiedziałam.. że czuje się lepiej i że nic jej nie jest. 31 .. tracił wszelki wyraz poddaństwa i stawał się delikatny i wdzięczny. że może u nich w domu nie ma zwyczaju goszczenia chrześniaków. Sirainó? – Lepiej. co to ją będzie co chwila kąsać. – Niech ci język uschnie! – wykrzyknęła... no co? – Nie mówiłam.. jaką rzuciła w nią jej matka.. które to słowo weszło ostatnio wraz z wieloma innymi zanieczyszczeniami do naszego języka. jak jej matka złorzeczy. znieważać jej dom. nie. było: „Niech ci uschnie język!”. powiedziałam! – wrzasnęła stara... – wyjąkała.

Bawarski lekarz i tym razem był bezradny. żeby karać ją aż tak okrutnie? My powiemy. nie dożywając czterdziestego dnia. Naradzali się w trójkę. i zapewne bezbolesna. że to zbieg okoliczności. Trzeciego dnia wystąpiła nowa komplikacja. albo że kara była krótkotrwała. że dobrze by było zawezwać i innych lekarzy. zgodnie z obrazowym. A poniosła tę karę dlatego. I ja wierzę. to i tylko to mogło ją wpędzić w chorobę. żeby „nie dożyła czterdziestu”. jaką ponoszą . licząc od tamtej kłótni. wręcz niemal pewne. Matczyna klątwa nakazała jej. nie mogąc dojść do zgody. Proteusz pośród chorób! Chora nie odzyskała zdolności mówienia. że zrobiła to umyślnie! Tak nagle i niespodziewanie się to stało. Obaj lekarze przepisali różne lekarstwa. W następnych kilku dniach wydawało się. chwilowa. jak i okoliczność. że uczucie najgłębszego smutku. a gdzie sprawiedliwość? Czyż wszystko nie podlega ślepemu przeznaczeniu? W czym zawiniła dziewczyna. Bawarczyk Wilhelm Wild. jaki odczuwała córka z powodu tej niezwyczajnej i niespodziewanej klątwy. raczej. była jej stara matka. jaką cisnęła w nią jej własna matka. powiedział. że ból i gorycz. co zyskała w zamian za codzienny kierat małżeńskiego pożycia i inne codzienne trudy. zwłaszcza w połączeniu z wcześniejszymi wstrząsami i wzruszeniami. a wraz z nią odeszło i życie. aby było gorszym! Tą. To kameleon. że wcale nie została ukarana. Ktoś mógłby rzec. i nie dożyła. Sirainó naprawdę „padła trupem”. albo cokolwiek. że powodowana zwykłą chęcią zrobienia dobrego wrażenia. żeby ludzie nie mówili. że nie jest w stanie jej uleczyć. niż że spowodowała to w jakiś niewidzialny i pośredni sposób rzucona na nią klątwa. Poniosła karę. Zmarła dokładnie trzydziestego dziewiątego dnia. Matka przeklęła ją. że dziewczyna zmarła. Niepodobna bowiem. że ma nie mówić. Choroba ustąpiła.Aleksandros Papadiamandis W dwa dni później miejscowy lekarz. Zasugerował. mogło być tylko czymś lepszym. Z taką chorobą nigdy wcześniej nie miał do czynienia. o tak różnych i kłócących się między sobą symptomach. że nie traktuje dobrze własnej synowej. W końcu po pięciu i pół tygodniach walka jej dobiegła końca. *** 32 Niech mówią. życząc. i w żaden sposób nie potrafili zdiagnozować choroby. po czym odjechali. ale przekraczającą miarę surowością rodzoną córkę. które już podkopały były jej zdrowie. oznajmił z głębokim smutkiem. Posłano dwie łodzie do wsi na przeciwległym wybrzeżu i przywieziono dwóch tamtejszych medyków. Jest bardziej niż prawdopodobne. chyba że z pomocą Boga i natury. Jednakowoż fakt rzucenia klątwy pozostaje. że to. potraktowała z nieumyślną wprawdzie. że chorej się polepsza. to jest właśnie tego. stereotypowym wyrażeniem. która została ukarana znacznie ciężej i dłużej. i nie mówiła. który naznaczyła w przekleństwie jej matka! Teraz jednak zapytają.

że może oni sami byli temu winni. (Θάνατος κόρης. Stary Floros przeżył jeszcze jedenaście lat. a dwadzieścia cztery od śmierci bladolicej Sirainó. i myślą. jak ich dzieci kosi Charos. Thanatos koris) 1907 Tłumaczenie: Izabela Maria Chrapicka 33 .Śmierć dziewczyny wszyscy ci rodzice. którzy patrzą. aby ciotka Sofula zapłaciła z nawiązką za wszystkie swoje grzechy. Matka dziewczyny żyła dalszych trzynaście lat po śmierci męża. z posagiem Sirainó włącznie). a był to wystarczająco długi czas. Ostatnich trzynaście lat stara Sofula żyła na łasce synowej (jedyny syn odziedziczył całą schedę.

wreszcie anomia społeczna. osłabienie więzi międzyludzkich. ich niższa od średniej krajowej stopa życiowa czy też notowany na nich relatywnie wysoki poziom przestępczości. stanowią one kanwę utworów muzycznych czy filmów. które trafiają do szerokich mas odbiorców. Jednakże. Uzasadnieniem dla takich interpretacji były negatywne opinie mieszkańców. Odnosi się on zarówno do znajdujących się na peryferiach miast. Dokładnie relacjonowane i komentowane w mediach.lub dwurodzinnych. Wymowę filmu oddają najlepiej ostatnie słowa jednego z bohaterów: oto historia społeczeństwa. wykluczenie społeczne. taką funkcję pełni ono również w niniejszym eseju. w szczególności zaś świadectwa zamieszkujących banlieues aktorów społecznych. jak i dyskursu naukowego. za to atrakcyjne fabularnie schematy3. najpotężniejszemu przestępcy. etnografii czy polityki społecznej. Były one tematem wielu opracowań z zakresu socjologii. Pochodzą one z dwóch prac. 3 Tytułowa Dzielnica 13 Luca Bessona to wyjęty spod jurysdykcji państwa. słowo to jest używane tylko w pierwszym znaczeniu. podporządkowane jednemu. będących wytworem zarówno kultury masowej. na którym władzę sprawują uliczne gangi. otoczony murem obszar. Z kolei na popularny obraz banlieues1 największy wpływ wywarły i wywierają 1 Termin ten tłumaczy się jako przedmieścia. jak i do przedmieść o niskiej zabudowie. złożonej z domów jedno. które upada. O ile niektóre z tych tekstów kultury starają się ukazać mechanizmy prowadzące do konfliktów2. nadal zamieszki i uliczne walki z policją. których były one areną. 34 . o tyle większość zdaje się powielać uproszczone. Dominującymi w dyskursie naukowym kategoriami. w zdecydowanej większości przypadków. mieszczących dotowane przez państwo lokalne socjalne o tanim czynszu. Celem niniejszego eseju jest konfrontacja pewnych wyobrażeń na temat przedmieść.Marcin Barański Francuskie przedmieścia oczami mieszkańców Kilka głosów z wnętrza banlieues Problemy położonych na obrzeżach miast wielkich zespołów mieszkaniowych od lat zajmują istotne miejsce we francuskiej debacie publicznej i polaryzują tamtejszą scenę polityczną. były przede wszystkim: stygmatyzacja. które moż2 Przykładem jest przedstawiająca 24 godziny z życia młodych mieszkańców podparyskiego Muguet Nienawiść Matthieu Kassovitza z 1995 roku.wielkich zespołów mieszkaniowych. za pomocą których opisywano i wyjaśniano problemy przedmieść. Przedmiotem analizy będą wyniki badań terenowych.

że są one zamieszkiwane niemal wyłącznie przez 6 Tamże.Francuskie przedmieścia oczami mieszkańców na zakwalifikować do nurtu socjologii uczestniczącej. Lepoutre. Pierwsza praca łączy w sobie opis teoretyczny. Les gens des grands ensembles. Paris. rites et langages. które wymykają się spod kontroli instytucji”6. Przeprowadzka do jednego z osiedli. Autorka poświęca pierwszy rozdział książki na przegląd dotychczasowych kategorii socjologicznych opisujących przedmieścia. Są to Gorzkie przedmieścia4 autorstwa Agnès VillechaiseDupont oraz Serce przedmieść5 Davida Lepoutre’a. zanikała od lat 60. 31. Nieadekwatne jest również postrzeganie ich w kategoriach tradycyjnej społeczności robotniczej. Praca Davida Lepoutre’a jest natomiast zapisem doświadczeń autora. w związku z modernizacją społeczno-gospodarczą kraju. zwłaszcza na te. 2000. jest skład etniczny populacji banlieues. zwłaszcza te towarzyszące relacjom z ulicznych zamieszek. Ich medialne przedstawienia. Wyniki tych badań skłoniły autora do polemiki z koncepcjami takimi jak przemoc anomiczna. zwyczajom czy wzorcom kulturowym. wreszcie samoorganizację mieszkańców w celu przezwyciężenia danego problemu. s. Coeur de banlieue. zbiorowe formy oporu wobec interwencji władz. na jakie chciałbym zwrócić uwagę. składających się na swoistą. uliczną subkulturę. Villechaise-Dupont. oraz bliższa znajomość z jednym z nich pozwoliły mu na przyjrzenie się panującym w rówieśniczych grupach stosunkom międzyludzkim. Amère banlieue. do którego aspirują. Nie negując opisywanych przez socjologię teoretyczną zjawisk. dezorganizacja społeczna czy desocjalizacja. Codes. studia przypadku oraz postulaty w zakresie polityki społecznej. przymiotnik „spauperyzowane”) uniemożliwiają im realizację pożądanych wzorców kulturowych. W miejsce powyższych modeli Villechaise-Dupont proponuje ujęcie mieszkańców banlieues jako „średnich kategorii spauperyzowanych”. który podczas siedmiu lat nauczania w podparyskim gimnazjum badał relacje społeczne wśród tamtejszych nastolatków. skąd pochodziła większość jego uczniów. które postaram się pokrótce przybliżyć. Paris. 35 . 5 D. jednakże ich relatywnie niskie zasoby finansowe (stąd 4 A. która. Lepoutre zwraca uwagę na „inne formy socjalizacji. Uznawane przez nich wartości i styl życia. 1997. Przedmieścia gettami? Pierwszym zagadnieniem. Kolejnej kategorii – populacji zależnej od publicznej pomocy – przeciwstawia zaobserwowane w toku badań indywidualne ścieżki awansu. Wykluczenie wydaje jej się terminem zbyt szerokim i nieprecyzyjnym wobec różnorodnych sytuacji i doświadczeń mieszkańców. mogą sugerować. Zaobserwowane zwyczaje i normy skłaniają go do uznania odrębnego charakteru relacji młodzieżowych. co jest źródłem szeregu negatywnych zjawisk. jak dowodzi autorka. są charakterystyczne dla klasy średniej.

36 . 62. skupiających mniejszości narodowe czy etniczne. jak sobie przypominam. pełnego emocji spo10 Tamże. liczba czarnoskórych czy arabskich mieszkańców ciągle wzrasta. w badanej przez Lepoutre’a gminie Courneuve8. Wszystkie tłumaczenia w tekście pochodzą ode mnie – MB. O ile rzeczywiście imigranci stanowią wysoki odsetek mieszkańców banlieues. w takich miejscach jak nasze już nie11. I tak. Kiedyś. 7 Nie tylko przez francuskich wykonawców hip-hopowych.. Po drugie.. 9 A. Dochodzi do tego określanie przedmieść jako francuskich gett7. pewne uwarunkowane kulturowo zachowania osób obcego pochodzenia zwracają uwagę Francuzów. usytuowanym pod Bordeaux zespole gmin Hauts de Garonne9 odsetek mieszkańców pochodzenia pozaeuropejskiego wynosi z kolei 12.com/doc/20051128/ireland. Jest za dużo obcokrajowców. a ich obecność jest szczególnie zauważalna i uświadomiona przez Francuzów. Mimo liczebnej przewagi francuscy mieszkańcy przedmieść odnoszą często wrażenie zdominowania przez imigrantów. W rezultacie określanie tak zróżnicowanej populacji mianem imigrantów i przedstawianie ich jako jednorodnej grupy wydaje się zbytnim uproszczeniem.. Villechaise-Dupont. s. tych gorzej sytuowanych: Gdy wychodzi Pani wieczorem [jest] tylko jeden biały na osiedlu. zarówno z powodu napływu nowych imigrantów. to jest w porządku. że skład etniczny zbiorowości żyjących na przedmieściach jest mocno zróżnicowany. Lepoutre. zwłaszcza. 120. procent osób obcego pochodzenia żyjących w wielkim zespole mieszkaniowym Quatre-Mille wynosi 28. jest w niej reprezentowanych co najmniej 70 narodowości. 66. A to oznacza burdel12. ale prawie. 11 Tamże. o tyle dane statystyczne pokazują. Kiedy to jest jedna osoba. nie są jeszcze większością. szczególnie północnoafrykańskiego pochodzenia. Przeważają Algierczycy (52% mieszkańców obcego pochodzenia). Wychodzi Pani o dziewiątej wieczorem. a także z Turcji i Afryki Subsaharyjskiej (11%). obecni są również imigranci z Europy Południowej (15%). dz. s. nadmiernej gestykulacji czy też gwałtownego. cyt.thenation.Marcin Barański ludność obcego. s. Po pierwsze. s. W badanym przez Villechaise-Dupont. 125. analogicznie do amerykańskich enklaw. Chociażby niniejszy artykuł z amerykańskiego „The Nation”: http://www. Dotyczy to chociażby hałasu. 12 D. dz. na zewnątrz są tylko imigranci. cyt. Wszystkich dano w jedno miejsce. Można wskazać dwa powody poczucia dominacji. na co zwraca uwagę Villechaise-Dupont10. s. dz. Teraz się już tego nie widzi. Lepoutre. ale tutaj. o czym później. było dużo ludzi. Ich widoczna obecność wywołuje niezadowolenie dużej części Francuzów. 116. jak i wyższego przyrostu naturalnego w tych grupach etnicznych. Populacja ta jest heterogeniczna. cyt. spacerowaliśmy. lecz także i w prasie. 8 D.

ośmiu. Gdy zejdzie Pani na dół. Jakkolwiek przytaczane dane statystyczne wskazują. ich wzrastająca liczba oraz opisane obyczaje tłumaczą wrażenie „utraty kontroli nad swoim terytorium”. o jakim świadczą wypowiedzi rdzennie francuskich mieszkańców przedmieść. s. że badany przez niego zespół Quatre-Mille ma cechy charakterystyczne współczesnego getta14. Opinia ta może być przedmiotem dyskusji. Stanowi ono według niego podstawę do twierdzenia. które pozwoliłyby opuścić dotychczasowe miejsce zamieszkania. Tak. jednakże trzeba zauważyć. Powszechny jest brak znajomości z sąsiadami. Wcale. że północnoafrykańscy imigranci wciąż stanowią mniejszość w badanych gminach. spowodowany przejściowymi trudnościami finansowymi. znajdzie ich Pani z siedmiu. nie przeszkadza mi to.Francuskie przedmieścia oczami mieszkańców sobu mówienia.115-116. s. są najsilniejsi. oni są bardzo silni”13. 14 Tamże. 69. W przeprowadzonych wywiadach wiele osób podkreśla. kiedy się przeprowadzę. W takich warunkach trudno o wytworzenie się poczucia solidarności i zaufania. Ale jeśli to miałoby oznaczać uniżanie się. a także zagrożenia. że nie jestem stąd. że istnieje różnica pomiędzy etnicznie jednolitymi dzielnicami amerykańskich miast a francuskimi przedmieściami. jakbym była dziewczyną stąd. często jest też widoczna wzajemna niechęć. wypowiedzi: Osobiście. Swój pobyt na przedmieściach uznają za tymczasowy. to pewne jest. bycie tak samo beznadziejną jak oni. powyżej heterogeniczności przedmieść. zwraca jednak uwagę na w większości arabskie pochodzenie i islamskie wyznanie imigrantów. nie wstydzę się odpowiedzieć. która ma na celu zwrócenie uwagi na podobne mechanizmy zachodzące w tych różnych środowiskach. Słabe więzi społeczne Przytaczane przez Villechaise-Dupont wypowiedzi mieszkańców wskazują na niski poziom kapitału społecznego wśród zbiorowości żyjących na przedmieściach. dziesięciu razem. z kratą piw. David Lepoutre przyznaje. Poczucie bycia zdominowanym. 37 . głośnego słuchania muzyki czy też przesiadywania pod wejściami do budynków: „Gdy są w grupie. tak jak w tej. Co do samego terminu „getto”. co w konsekwencji uniemożliwia ich rzetelną analizę. wywołuje między innymi młodzieżowy zwyczaj poruszania się w dużych grupach po osiedlu. będących podstawą jakiegokolwiek zbiorowego działania zmierzającego do poprawy warunków życia w banlieues. wcale nie odosobnionej. że samo użycie tego sformułowania przez autora jest figurą retoryczną. polegające na wycofaniu się do sfery prywatnej i gromadzeniu środków pieniężnych. wcale się nie czuję. Dominują strategie indywidualne. Jeśli ktoś mówi mi „dzień dobry”. Gdy jestem pytana. Planom na przyszłość towarzyszy nierzadko poczucie wyższości. Nie powinna ona przesłaniać ukazanej 13 Tamże. że nie łączy ich nic z sąsiadami ani z miejscem zamieszkania.

68. Wspólnoty imigrantów 38 W kontekście obserwowanej atomizacji społecznej warto przyjrzeć się społecznościom imigrantów. W kontaktach ze środowiskiem zewnętrznym stara się pokazać dystans. Często . nawet dalekie. znaczącą rolę odgrywają także. nieprzyjemności w kontaktach z władzą publiczną czy poczucia wstydu wobec znajomych: Poszedłem do AFPY16. skupionych w większości właśnie na przedmieściach. Imigranci – zwłaszcza pochodzenia arabskiego – utrzymują ze sobą bardziej intensywne kontakty. z Talence17. które mogłaby przeciwstawić tym. Nieprzystające do francuskich wzorców obyczajowych zachowania świadczą o pewnym stopniu autonomii kulturowej tych środowisk. Cenon to nazwy badanych przez autorkę przedmieść. które nie zanikają. aby poszukać jakiegoś stażu i poznałem ludzi. Opiera się ona przede wszystkim na macierzystych wartościach kulturowych i religijnych. którzy ją stygmatyzują. Villechaise-Dupont. a gdy się sobie przedstawiliśmy: Perceval. 17 Gmina znajdująca się 5 kilometrów od Bordeaux. 18 Perceval. gdy nikt nie wiedział.Marcin Barański odpowiadam: chwila. Cenon. co owocuje napięciami i konfliktami. Tworzona przez nich wspólnota wyraźnie kontrastuje z indywidualistycznym nastawieniem większości zamieszkujących przedmieścia Francuzów. jaki dzieli ją od sąsiadów. chociażby poniżając ich przed swoimi rozmówcami. Muszę tu trochę popracować. wzorców kulturowych. cyt. 19 A. nikt już się do mnie nie odezwał! (śmiech) Arab z Perceval! Nikt [się do mnie nie odezwał]. Villechaise-Dupont. dz. a później wyjeżdżamy15 Villechaise-Dupont upatruje wyjaśnienia tego stanu rzeczy w stygmatyzacji. 111. Gdy im powiedziałem. s. Fakt zamieszkiwania w pewnych miejscach jest nierzadko źródłem problemów w życiu zawodowym. Wyrażana i odczuwana niechęć przekłada się tymczasem na codzienne kontakty z sąsiadami. którzy byli z daleka. 16 Skrót od nazwy organizacji pozarządowej – Narodowego stowarzyszenia kształcenia zawodowego dorosłych. To z kolei pogłębia istniejącą już nieufność i tłumaczy powszechne wycofywanie się do sfery prywatnej oraz brak poczucia wspólnoty u mieszkańców.. jakiej poddawane są badane przedmieścia. czy nawet dalej. zostałem całkowicie sam. że jestem z Perceval18. tak jak czyniła to autorka przytoczonej wyżej wypowiedzi. W rezultacie jednostka dąży do ucieczki z cieszącego się złą sławą miejsca. to zaczęli się bać! Reputacja!19 O ile tradycyjna społeczność robotnicza była w stanie wypracować własny. odmienny od właściwego klasom średnim sposób bycia. dz. cyt. lecz współistnieją ze wzorcami społeczeństwa konsumpcyjnego. s. paliliśmy razem fajki.. czekam na dobrą okazję. struktury pokrewieństwa. Na początku. o tyle zatomizowana zbiorowość mieszkańców przedmieść nie posiada swoistych 15 A.

zwraca uwagę na wykształcenie się autonomicznych struktur odpowiadających na wielorakie potrzeby społeczności algierskiej22. 130. ponieważ oni są także z Maroka. cyt. że nie chcemy ich prosić. 135.Villechaise-Dupont. ja zawsze będę Arabką23”. s. sklepikarzy. jak zareagują.. Paris. Abdelmalek Sayad. w których się ona porusza. dostawców rozmaitych 20 Tamże. 1999. Co do mojego pochodzenia.70-71. bo. Obok spontanicznych i nieformalnych zachowań widoczne są bardziej złożone przejawy istnienia arabskiej wspólnoty. Jestem Arabką (śmiech). szczególnie irytujące dla muzułmańskich rozmówców jest zrównywanie ich z grupami integrystycznymi oraz ograniczanie się przez media do przedstawiania islamu jedynie z tej 23 D. z drugiej – pozostaje w ścisłym związku ze swoją rodzimą społecznością. cyt. Sayad. a także osoby duchowne. 24 A. W poniższej wypowiedzi uczennicy podparyskiego gimnazjum widać co prawda poczucie przynależności do Francji. żeby było to częste u Francuzów21. s. dla mnie. Nie wydaje mi się.[…]U nas. 22 A. s. 21 Tamże. Des illusions de l’émigré aux souffrances de l’immigré. w Maroku. jednakże jej utożsamienie się z korzeniami arabskimi pozostaje o wiele silniejsze: „Czuję się Francuzką. Czułabym się bardziej Arabką niż Francuzką. jestem czystą Arabką. Z jednej strony nastawiona jest na oddziaływanie społeczeństwa konsumpcyjnego. ubiegania się o prawo pobytu czy pomoc socjalną. Różnice wzorców obyczajowych i norm moralnych mogą być źródłem napięć pomiędzy jednostką a dwoma odmiennymi środowiskami. s. ale ja. La double absence. Jak zauważa Villechaise-Dupont24. Podtrzymują one poczucie wspólnoty wśród francuskich Algierczyków oraz zapewniają tej społeczności znaczną autonomię. często przychodzi się do kogoś innego po sól czy cukier. [Chodzi o to. Specyfika młodzieży Pisząc o relacjach społecznych wśród imigrantów.Francuskie przedmieścia oczami mieszkańców jest to również wspólnota doświadczeń: odrzucenia ze strony Francuzów. wreszcie wspomnień z kraju ojczystego: „Nie mogę tego wyjaśnić… To nie jest kwestia preferencji… Jest [między nami] związek. Przejawy tego poczucia wspólnoty i występowania bliższych relacji międzyludzkich można obserwować na wielu płaszczyznach. 39 . 96-97.. Lepoutre. usług (od branży rozrywkowej po adwokatów czy lekarzy). chociażby w drobnych sprawach życia codziennego: Między Arabami się rozumiemy. dz. moich dziadków. ponieważ jesteśmy w tej samej sytuacji […] Marokańczyków we Francji”20. Obejmują one rzemieślników. dz. no cóż. to nie jest tak. że] nie wiemy. Przychodzimy do siebie poprosić o cukier czy sól… Z Francuzami. badacz imigracji północnoafrykańskiej. urodziłam się tutaj. szczególną uwagę należy poświęcić młodzieży.

podzielane przez członków grupy. zamiast odstąpienia od negatywnie ocenianych przekonań czy wartości religijnych następuje jeszcze mocniejsze utożsamienie się z kwestionowaną tradycją. nawet ich nie znałeś. stanu technicznego czy nieestetycznego wyglądu. I tak pomału… Po dwóch czy trzech miesiącach udało się [ich wygnać]. a nikt nas nie szanuje. że tak pozostanie. s.26 26 Tamże. s. bywali odurzeni. jeden z rozmówców Villechaise-Dupont opowiada o „walce”. osiedla czy bloku wydaje się zupełnie odmienny. do którego osiągnięcia nie byliby zdolni dorośli mieszkańcy. Może też przybierać formy zbiorowego działania we wspólnym celu. jak jedna ma się do drugiej. Zarówno po jednej. Dzięki temu. Zdecydowana większość młodych rozmówców. to do niego podejdzie i „zamieni z nim słowo”. umówiliśmy się. Zdaliśmy sobie sprawę. bo masz wtedy szerszy ogląd świata. mogę sobie powiedzieć. a ich wzajemny kontakt z rówieśnikami zdecydowanie wykracza poza przywitanie się czy krótką wymianę zdań przy przypadkowym spotkaniu. Wzięliśmy się w garść. jaką stoczyli młodzi z Perceval z pojawiającymi się na osiedlu dealerami narkotyków: Mieliśmy dosyć oglądania podejrzanych typów. Z drugiej strony część młodych muzułmanów zamiast potencjalnego konfliktu widzi w tym „zawieszeniu” pomiędzy dwiema kulturami szansę na wzbogacenie swojej osobowości: Myślę. Paradoksalnie. Wiążą się z nimi rozmaite wspomnienia. Mając trochę mentalności marokańskiej i trochę europejskiej. Jakkolwiek negatywnie określane z racji swojej złej opinii. łączę je. o tyle stosunek poszczególnych grup młodzieżowych do swojej dzielnicy. ani tym bardziej władza publiczna. zdarzały się bójki. 137. Miejsce zamieszkania stanowi również kryterium pozwalające odróżnić „swoich” od „obcych”. my jesteśmy u siebie. że jak ktoś zobaczy narkomana. deklaruje do nich silne przywiązanie. Poczucie wspólnoty i odrębności nie objawia się jednak wyłącznie w fizycznej lub werbalnej przemocy względem innych. mogę osądzać. które nierzadko przeradzają się w swoiste legendy i mitologie. co może prowadzić do sytuacji konfliktowych między osobami pochodzącymi z różnych dzielnic czy osiedli. W pewnym momencie stało się to zadziwiające: widziałeś ludzi ze wszystkich możliwych miejsc. jak i po drugiej stronie. 142. 40 25 Tamże. . jak i Villechaise-Dupont. że staje się to nie do wytrzymania i że nie możemy na to dłużej pozwolić.Marcin Barański perspektywy. Przykładowo. To my tu mieszkamy. są plusy i minusy25. podyskutowaliśmy. Mam nadzieję. banlieues są stałym punktem odniesienia rówieśniczych rozmów. Posiadają oni rozwiniętą sieć znajomości w obrębie osiedla czy dzielnicy. Potem je sortuję. O ile przytaczane wcześniej wypowiedzi osób dorosłych świadczą o braku identyfikacji z zamieszkiwanymi banlieues. że to dobrze mieć dwie różne kultury. zarówno Lepoutre’a.

społecznej – zaś poruszane w ich pracach zagadnienia skłaniają do zbadania sytuacji panującej na polskich osiedlach mieszkaniowych. każe nam ostrożnie spoglądać na dominujące w kulturze masowej. konfliktów i napięć. Należy jednak brać je pod uwagę przy dokonywaniu generalnych sądów. Ciekawym problemem badawczym. Pozytywne świadectwa aktorów społecznych. że właśnie odmienna percepcja banlieues w kulturze młodzieżowej może być punktem wyjścia dla wypracowania pozytywnej tożsamości mieszkańców. zwłaszcza tych wartościujących. ważne wydaje się poświęcenie większej uwagi przebywającym w naszym kraju imigrantom. w której uczestniczą nastoletni mieszkańcy osiedli w wielkich miastach. poczuciu przynależności do wspólnoty czy też zdolności do mobilizacji w celu osiągnięcia danych rezultatów. ich relacjom sąsiedzkim. jakie obserwujemy wśród grup imigranckich oraz mło- dzieżowych. 41 . Wreszcie. rozmaitych sytuacjach i postawach spotykanych wśród mieszkańców. które zachodzą między dorosłymi. zwłaszcza wywodzącym się ze wschodniej Europy i Azji najliczniejszym ich grupom. XX wieku. Zamiast dystansowania się od stygmatyzowanego miejsca widoczne jest silne przywiązanie do niego i (co prawda przybierająca często kuriozalne formy zaczepek lub bójek) swoista troska o dobrą reputację dzielnicy czy osiedla.Francuskie przedmieścia oczami mieszkańców Relacje społeczne wśród młodych mieszkańców przedmieść różnią się więc stopniem gęstości i intensywnością od tych. jest też polska kultura młodzieżowa. Warto pamiętać o heterogenicznym charakterze żyjących na przedmieściach zbiorowości. Mimo oczywistych różnic dzielących oba społeczeństwa doświadczenia francuskich badaczy są interesujące z polskiego punktu widzenia. którą byliby oni w stanie przeciwstawić dotychczasowej stygmatyzacji swojej przestrzeni oraz zbiorowości. której jest poddawana przez rówieśników wywodzących się z wyżej sytuowanych środowisk oraz zachować poczucie własnej wartości. mimo relatywnej homogeniczności etnicznej polskiego społeczeństwa. Podsumowanie Obraz banlieues. jaki wyłania się z wypowiedzi aktorów społecznych. nie mogą oczywiście przesłonić istniejących problemów. Pomagają one młodzieży zwalczyć deprecjację. Wydaje się. W tym kontekście należałoby przyjrzeć się przede wszystkim opiniom mieszkańców wielkich zespołów. szerzej. Ich spostrzeżenia mogą okazać się przydatne przy kształtowaniu polityki mieszkaniowej – i. uproszczone i nierzadko krzywdzące przedstawienia. wreszcie pewnych cechach partykularnych. idealizujących czasami życie na przedmieściach. zwłaszcza w kontekście skutków transformacji społeczno-gospodarczej lat 90.

miód wytworzony z kwiatów o toksycznych lub halucynogennych właściwościach może także je posiąść. zauważa także. 62.e. Kelhoffer. s.22] . 260-266. dobrego środka konserwującego. John the Baptist’s Wild Honey” and „Honey” in Antiquity. Cukier powoli zaczął pojawiać się w Europie najprawdopodobniej dopiero za czasów rzymskich. fragmencie V księgi Historia Animalium.n. pachnącego kosmetyku albo lekarstwa1. spożywanym przez trzy siostry spod szczytu Parnasu.3/1998. Substancje zawarte w pyłku i nektarze mogą się przedostawać do miodu.„Greek. s. „Economic Botany” 52. 201. z których pszczoły zbierają nektar. Na co dzień używano go jako źródła słodyczy. Historia Animalium 533b. stan transu 3 J.. że miód tymiankowy odznacza się charakterystyczną słodyczą i konsystencją3. Popyt na miód i inne pszczele produkty w naturalny sposób wiązał się z rozwojem pszczelarstwa oraz wiedzy o złocistym smakołyku. New York 2005. Roman. Niezwykłe skutki jedzenia niektórych miodów były prawdopodobnie znane już w starożytności – czasami sugeruje się. 55-66. że z reguły źródło nektaru w znaczący sposób wpływa na wygląd i właściwości wytwarzanego miodu –natomiast przyrodnik i filozof grecki Arystoteles wspomina w 22. 4 Hymn do Hermesa. 45/2005. na terenie Indii. prawdomówny trans4.. Ott. The Delphic Bee: Bees and toxic honeys as pointers to psychoactive and other medicinal plants. Według tej interpretacji. Bittersweet: The Story of Sugar. 1-5. W. 554b. 626b–627a [V. s. przeł. to brakowało początkowo regularnie uczęszczanych i bezpiecznych szlaków handlowych. 1 H. które być może w ten sposób wprowadzały się w wieszczy. mają wpływ na późniejszy wygląd miodu. J. Crows Nest 2002.Maciej Paprocki Mel maenomenon – różanecznikowy miód szaleńców Wielkie znaczenie miodu dla starożytnych cywilizacji nie podlega dyskusji. Macinnis. Arystoteles. że delficka Pytia wpadała w narkotyczny trans po spożyciu „żółtego miodu”. ale zawsze jako towar niezwykle drogi2. nadając mu rozmaite właściwości. Wskutek tego przenikania. Sweetness and Light: The Mysterious History of the Honeybee. bo chociaż trzcina cukrowa była z całą pewnością uprawiana w VI w. tożsamego z miodem występującym w tekście Homerowego Hymnu do Hermesa. and Byzantine Studies”. że kwiaty. 550-563 [w:] Homerika. p. 2 P. 42 . czyli Żywoty Homera i poematy przypisywane poecie. Pszczelarze odkryli. A. Appel. s. s. Warszawa 2007. Ellis.

A. ale odegrał ważną rolę w historii ponad trzysta lat później. którzy jedli patokę. Ci. pod koniec istnienia republiki rzymskiej. który nie zaszkodził armii Ksenofonta. którzy zjedli dużo – szaleńców. [. rozproszyli się w poszukiwaniu pożywienia po okolicznych wzgórzach. Objawy wywołane zatruciem ustały po upływie doby. Leżeli pokotem jak po klęsce. 2 [ks. z których oba – co ciekawe – wystąpiły wśród armii maszerujących przez ten region. Ed. nazwanego tak z powodu jego toksycznego działania na trzodę skubiącą liście krzewu6. s. w stronę Morza 5 I. 1315. „Food and Chemical Toxicology” 45/2007.. 43 . ślinotok oraz ogólne osłabienie5. żołnierze. którym określił miód czarnomorski Pliniusz Starszy. a niekiedy nawet konających. Mayhoff..e. że jeden z gatunków trującego miodu jest zbierany przez miejscowe pszczoły z kwiatów krzewu aegolethron (gr. ed. dokładnie opisane przez Ksenofonta: . F. Po łapczywym spożyciu pojawiły się u nich przykre objawy. Koca. Ciekawym przykładem nietypowych właściwości pszczelego produktu jest działanie miodu pochodzącego z okolic Trapezuntu nad Morzem Czarnym.Mel maenomenon – różanecznikowy miód szaleńców miałby być spowodowany przez substancje zawarte w miodzie. ścigała wycofujące się siły króla pontyjskiego Mitrydatesa VI. IV. Wyprawa Cyrusa. przedzierający się przez góry Armenii. wyczerpani wędrówką. Użyte przez Ksenofonta słowo.n. p. zaczęli przychodzić do siebie. Riley.. W historii starożytnej zapisały się dwa przypadki masowego zatrucia wspomnianym miodem. W. t. którzy zjedli niewiele. o którym pisemne wzmianki pojawiają się już na przełomie V i IV w. dosł. dowodzona przez Gnejusza Pompejusza. W 67 roku p. ale przez ten czas chorujący żołnierze nie byli zdolni do walki – zbieg okoliczności. ci. J. Madyda. μαινομένοις..44-45. „kozimord”). 6 Plinius Secundus. wszyscy tracili przytomność.e. Koca.n. p. 8. H. ma on szkodliwe działanie na spożywających go ludzi: do objawów po spożyciu należą drgawki. przeł.T. Korzystałem również z wydania: Pliny the Elder. Obficie produkowany przez miejscowy gatunek pszczoły kaukaskiej. Poisoning by mad honey: A brief review. Lipsiae 1906. gdzie natknęli się na wielką liczbę pszczelich barci wypełnionych miodem. Czarnego. Ofiarami pierwszego padli w 400 r. Historia naturalis. The Natural history. XXI. żołnierze armii Dziesięciu Tysięcy pod wodzą Ksenofonta.e. jedna z rzymskich armii.] Jednakże nikt nie umarł i następnego dnia. jest dokładnie tym samym terminem. wymioty. Po dotarciu w okolice Trapezuntu. W trzecim i czwartym dniu powstawali jak po zażyciu lekarstwa7.n. żaden z nich nie mógł wstać. jakoś o tej samej porze. London 1855. przypominali ludzi bardzo pijanych. Warszawa 2003. wzmożona potliwość. K. Opisany przez Pliniusza jako mel maenomenon albo „miód obłędu” miał także powodować omamy i osłabienie koordynacji słownej i ruchowej. 7 Ksenofont. Pliniusz spekulował. 7-15]. Bostock. cierpieli na wymioty i na biegunkę.

(dostęp 27. s. że potem jego próby samobójstwa przez spożycie trucizny spełzły na niczym12.2011. wyjedli zawartość misek i wkrótce zachorowali. 14 J. E. legendarnego antidotum uniwersalnego11. 44-47. Roman History. XII. postanowił więc wykorzystać ten sam specyfik do zapewnienia zwycięstwa swojemu królowi13. Geographica. ale także miała doświadczenie w stosowaniu go jako broni biologiczno-chemicznej. miałaby zachęcić siły Pompejusza do pogoni przez teren. Root-Bernstein. (dostęp 27.uchicago. Według tej hipotezy armia pontyjska musiałaby jedynie poczekać na wystąpienie pierwszych objawów zatrucia. autor pierwszego ilustrowanego zielnika. XXXVII. Na dworze Mitrydatesa przebywał także Krateuas. sławny lekarz i zielarz. Foster. Biorąc pod uwagę te okoliczności. że atak Heptakometów był w rzeczywistości wykonany na zlecenie wycofującego się Mitrydatesa10.Maciej Paprocki przeciwnika Rzymu w trzeciej wojnie mitrydatejskiej8. edu/~grout/encyclopaedia_romana/aconite/ crateuas. wedle którego Mitrydates miał wskutek częstego zażywania niewielkich dawek substancji toksycznych uodpornić się na nie do tego stopnia. wycofująca się powoli w stronę Kolchidy. s. 45-47.04. Król Pontu był znany z olbrzymiej wiedzy o lekarstwach i truciznach – według Kelsosa z Aleksandrii opracował recepturę mithridatum. 10 R. „The Atlantic Monthly” 5/1991. S. cyt.8. dz. 15 Strabon. cyt. Root-Bernstein.S. Jones. Cambridge 1924. oczekujący zaś na to Heptakomeci napadli i wybili trzy manipuły Pompejusza. Root-Bernstein sugeruje. którzy urządzili zasadzkę. że miejscowa ludność była nie tylko świadoma jego właściwości. warto 12 Tamże. 13 R. 44 . otrzymywanym z „gałązek drzew”). html.Cary. Korzystałem również z wydania: The Geography of Strabo.2011).2011).04. 9 Strabon. czy było to zatrucie zaplanowane przez Mitrydatesa.13. Jak podaje Strabon. http://penelope. czyli około sześciuset żołnierzy9.2011. Infectious Terrorism. s. ed.03. że w relacji Strabona trucizna została podłożona przez Heptakometów.3. Teoria Roota-Bernsteina wzbudza pewne wątpliwości – przykładowo. Pompejusz przechodził ze swoimi siłami przez ziemie plemienia Heptakometów (Ἑπτακωμῆται). 6.edu/~grout/encyclopaedia_romana/aconite/mithridatum.3. 11 J. Root-Bernstein.B.html. XII. że Krateuas znał epizod z Anabazy.uchicago. Pomijając jednak kwestię. hasło Mithridatum and the death of Mithridates [w:] „Encyclopaedia Romana”. Samo użycie tego specyfiku udowadnia. 6. cyt. H. hasło Crateuas [w:] „Encyclopaedia Romana”. Zachowało się także podanie Kasjusza Diona.. dz. S. Lipsiae 1877. gdzie występował miód obłędu i zapewnić jego dostępność na trasie marszu14. Według niektórych badaczy istnieje także możliwość. którzy mieli w zwyczaju podobne działania wobec obcych15. badacz nie zauważa.03. 44-47. poszukując urozmaicenia dla dziennej racji pożywienia. opisujący zatrucie armii Ksenofonta miodem. Wyłożyli na trasie przemarszu wojsk rzymskich miski z miodem szaleńców (τοῦ μαινομένου μέλιτος). dz. Grout. Armia. 8 R.L. Meineke. przeł. Rzymscy żołnierze.. http://penelope.18. Boston 1994. Dio Cassius.. A. ed. Grout. H. aby bezpiecznie przypuścić atak na osłabionych żołnierzy.

w okolicach Heraklei pontyjskiej17. Dokładna nazwa rośliny lub roślin.45.. s.45. W opisie znajdujemy także uwagę. 20 J. gdy zauważono. 21 I. dz. „Food and Chemical Toxicology” 45/2007. XXI. 1315. 626b–627a. trwała aż czasów współczesnych. Kelhoffer. Przykładowo. 533b. Bostock. s. że toksyczność miodu jest spowodowana zawartością grajanotoksyny. H. s.) czy różanecznikiem pontyjskim (Rhododendron ponticum20). A.. miód z krzewu aegolethron jest najbardziej trujący wiosną. miodem szaleńców21. której nektar służy pszczołom do wyrobu miodu obłędu.rhododendri. Ul wypełniany jest stopniowo. dz. W 45. rozdziale Pliniusz wspomina natomiast o podobnym miodzie z tej okolicy. Po spożyciu rzekomo powodował niezwykle intensywne pocenie się. XXI. komentarz do XII. maenomenon vocant.. Riley. quod ab insania. 1316. długo nie była ustalona: komentarz Bostocka i Rileya do Historia naturalis podaje. Badania medyczne nad tymi przypadkami udowodniły. A. Poisoning by mad honey: A brief review. Gatunek ten według Pliniusza był czerwonawy. Niepewność. polegającą na tym. i 45. co do gatunku rośliny. Substancja tak intrygująca musiała zaciekawić starożytnych badaczy. cyt. że nie ulegał krystalizacji. 22 Tamże. 18 Mellis. Pszczoły zbierały go z kwiatów obficie rosnących tam krzewów . dz. Pliniusz w Historia naturalis poświęca 44. z których nektaru powstawały wspomniane miody.F. Koca. którzy często próbowali dociec jej pochodzenia16.. rozdział XXI księgi na rozważania o toksycznych miodach.44-45. że nie każdy plaster trujących miodów musi być równie toksyczny – przykładowo. że w Turcji od dawien dawna powtarzają się zatrucia miodem nazywanym deli bal. że aegolethron i rhododendron bywały identyfikowane z różanecznikiem żółtym (Rhododendron luteum). Historyk odnotowuje istnienie trującego przysmaku. W związku z tym plastry zebrane w innych porach roku wcale nie muszą być trujące19. więc stężenie toksyn w wiosennym plastrze może różnić się od stężenia w letnim czy jesiennym odpowiedniku. quam gignit. cyt. wy19 Tamże. 17 Plinius Secundus. XXI. cyt. J. cyt. nazywanym maenomenon18.Mel maenomenon – różanecznikowy miód szaleńców zapamiętać pierwsze świadome wykorzystanie miodu obłędu jako trującej broni. a pszczoły mają do dyspozycji rozmaite gatunki 16 Na przykład: Arystoteles. że był dobrze znany na tym obszarze.. Grajanotoksyna jest substancją o wielu możliwych pododmianach. kwiatów o różnej produkcji nektaru. pochodzącej z nektaru zbieranego przez pszczoły z miejscowych gatunków kwiatów. co dowodzi. dz. Koca. prawdopodobnie wytwarzanego przez pszczoły z pąków wspomnianego już krzewu aegolethron.T. miał specyficzny zapach i dziwną właściwość. oleandrem pospolitym (Nerium oleander L. 45 .44-45. Tamże. należących do rodziny wrzosowatych (do których zalicza się różanecznik pontyjski oraz różanecznik żółty)22. 554b. przez co zatruci rzucali się na ziemię w poszukiwaniu ochłody. 62.

przykładowo.Maciej Paprocki stępującą w wielu – ale nie wszystkich – gatunkach wrzosowatych. goryczy. zmieniających jego działanie. utrudniającej zazwyczaj spożycie większych jego ilości. (dostęp 27. a w ciężkich przypadkach porażenie zastawek między przedsionkami i komorami serca. produkt końcowy będzie zawierał znaczną ilość grajanotoksyny. Pompy funkcjonują jako kanaliki umożliwiające napływ jonów sodu do komórki.htm. Koca.2011). 1316. 1315. co powoduje jej depolaryzację – czyli. Być może najważniejszym skutkiem tych badań jest spostrzeżenie. Bérubé. dz. może kryć w sobie także tajemnicę domieszek. która może oblecieć obszar o wielkości zaledwie 5 km2 podczas zbierania nektaru25. zatrucia zazwyczaj nie są jednak śmiertelne. dzięki czemu zbieranie nektaru z różaneczników nie powoduje u owadów żadnych objawów zatrucia23. War and Bees: Military applications of apiculture. spowodowane zaś tym napięcie komórkowe wyrządza szkody w całym organizmie. odpowiadające zanotowanym przez Ksenofonta: osłabienie. Istnienie różnych stężeń toksyny w jednym plastrze jest tłumaczone słabą umiejętnością latania miejscowej pszczoły kaukaskiej. s. przejście w stan spoczynku po przesłaniu impulsu nerwowego. wykorzystywane przez starożytnych znawców. miód będzie znacznie mniej szkodliwy. „American Bee Journal” 2-3/1997. skąd biorą się właściwości miodu obłędu.03. blokując pompy sodowe. Miód różnił się nie tylko smakiem czy kolorem. 24 I. nie różni się on w smaku od zwykłego miodu niczym oprócz łatwo wyczuwalnej 23 C. pokrywające powierzchnię komórek. Toksyna kumuluje się w miodzie i po spożyciu trafia do krwioobiegu. Zgodnie z tekstem Anabazy. uniemożliwia ten proces i utrzymuje komórki w stanie ciągłej polaryzacji. s. gdzie oddziałuje na pompy sodowe. odkrywają w świetle badań nad deli bal swój nieznany dotąd wymiar. ale i współczesnych badaczy. wymioty i drgawki. a jego poszczególne gatunki mogły mieć specyficzne działania. cyt.F. którzy dopiero dzięki postępom w biochemii zdołali dokładnie ustalić. http://www3. Występują objawy zatrucia.. Wzmianki o miodzie w antycznych tekstach. Koca. Współczesne badania są także uzupełnieniem spostrzeżeń Pliniusza o cechach miodu obłędu: wbrew zapewnieniom rzymskiego historyka. Jeśli natomiast znajdzie się tam tylko niewielka ilość tych kwiatów.telus. oceniane zazwyczaj jako wyraz jego kulturowego lub leczniczego znaczenia. Miód różanecznikowy i zawarta w nim grajanotoksyna stanowiły wyzwanie nie tylko dla starożytnych. że starożytna symbolika miodu. potliwość. Jeśli występują na tym terenie obficie kwitnące różaneczniki.net/conrad/warbees. W przeciwieństwie do innych toksyn nie szkodzi ona samym pszczołom. ale także swoim działaniem farmakologicznym. A. Grajanotoksyna. już dawno – mogłoby się wydawać – zbadana. ponieważ grajanotoksyna jest stosunkowo szybko usuwana z ustroju24. 46 25 Tamże. .

wszystkie mity greckie są alegoriami ludzkiego życia… A teraz. tłum. by wskrzesić te mity antyczne i skomplikowane? Przede wszystkim wyłowić z nich to. niezlokalizowanych ani w czasie. Warszawa 2004. ani w przestrzeni. by odkryli samych siebie. 320. Dziennik. ludzie współcześni. 47 . jakie robi się na zwłokach w prosektorium. nie dać się przytłoczyć arcydziełom […] Musimy teraz z Odysei zrobić to. […] otworzyć ją cięciem. S. 1 Zapisane w 1962 w Paryżu. Márai. tłum. Sándor Márai. 125 – 126. Właśnie… mówiąc innymi słowami. zinterpretować je. co może mieć znaczenie dla współczesności. kiedy literatura chce coś powiedzieć ludziom o tamtym świecie. Fazy rozwoju literatury: najpierw jest faza religijna. a dalej pogłębić owo znaczenie. zilustrować… Ale w sposób żywy. zob. Następna. Worowska. zanalizować wewnętrzny mechanizm. Z. Rheingold planuje nakręcić „film psychologiczny na temat stosunków między 2 A. T. Warszawa 2005.Anna Pomierny Pogarda dla Ulissesa? O interpretacji Odysei w Pogardzie Alberta Moravii Wszystkie mity greckie zawierają wątek odwiecznych dramatów ludzkich. I wielka chwila. co musimy zrobić my. Powyższe słowa padają w Pogardzie podczas dyskusji między pracującymi wspólnie nad scenariuszem ekranizacji Odysei reżyserem i scenarzystą. rozebrać go i potem złożyć zgodnie z naszymi nowoczesnymi wymaganiami2. Ernstowa. kiedy mówi coś światu o pisaniu. kiedy literatura nabiera w końcu świadomości i zmusza ludzi. Pogarda. autonomiczny. s. Dziennik1. s. Moravia.

Anna Pomierny Ulissesem a Penelopą (…) o mężczyźnie. ambicji i upodobań męża. wykształconym człowiekiem. że Ulissesa z żoną łączy wzajemna miłość i ona właśnie jest motorem całej opowieści4. że nie podziela idei. s. zatrudniony do napisania scenariusza – inaczej rozumie Odyseję: odpowiada reżyserowi. by zapewnić małżonce lepsze warunki życia. choć w swoich wypowiedziach. Życie Alberta Moravii. 19. jeden z najbardziej cenionych i najpopularniejszych włoskich pisarzy XX wieku. 48 . nade wszystko pragnącą „domowego ogniska”. podczas dyskusji z mężem. Skupia się przede wszystkim na przedstawieniu wzajemnego niezrozumienia bohaterów. 7 Tamże. W chwili poznania Riccarda była maszynistką pochodzącą z biednej rodziny. Tematem utworu autor czyni „dwumian miłość-nienawiść5”. który za swoje powołanie uznaje pracę dla teatru – chciałby pisać dramaty. który rezygnuje ze swoich ambicji i marzeń. Emi6 Tamże. Życiową udręką stają się natomiast niespłacone raty za nowe mieszkanie oraz determinacja zdobycia wystarczającej na ich pokrycie sumy pieniędzy. własnego mieszkania i dostatniego życia – taką przedstawia ją narrator. A. 84. s. 4 Tamże. co powoduje. Moravia rysuje postać dwudziestoośmioletniego człowieka. 202. jaką 3 Tamże. Kralowa. w powieści Pogarda tworzy swoiste studium stosunków między mężczyzną a kobietą (mężem – Riccardem Moltenim a jego żoną – Emilią). który kocha swoją żonę i nie jest przez nią kochany3”. To podczas prac nad tym filmem rozgrywa się główna akcja Pogardy. Jego rozmówca. Riccardo Molteni. czy wręcz przeciwnie – stanowi ona dopełnienie głównego wątku fabularnego? Pogarda i jej bohaterowie Alberto Moravia. co okazuje się decydujące dla jego małżeństwa. jest młodym. s. Alkmann. Ich charakterystyka jest konieczna przy próbie odpowiedzi na pytanie. Dlaczego autor Pogardy wprowadza wątek eposu Homera do powieści ukazującej losy bohaterów z połowy XX wieku? Czemu służy dyskusja o rozumieniu Odysei? Czy można ją traktować jako swoistą retardację najważniejszych zwrotów w akcji. zajmować się krytyką teatralną. Zaczyna pisać scenariusze filmów popularnych. Riccardo Molteni – narrator i główny bohater opowieści. Warszawa 1996. 5 A. ekranizacji „Odysei”. 80. Czytelnik Pogardy poznaje go jako bohatera. Z czasem jednak odchodzi od swojego wyboru. protagonista. który „z miłości do żony popełnił szalony krok i uwikłał się w kłopoty finansowe6”. Właśnie z tego powodu Molteni podejmuje się napisania sceniariusza do wielkiej filmowej produkcji. s. Moravia. że z czasem zmienia się jego postrzeganie otoczenia. funkcję w Pogardzie pełni zaprezentowana interpretacja Odysei. H. O Emilii Molteni Moravia pisze. który opiera się przede wszystkim na skontrastowaniu dwóch osobowości – kobiety i mężczyzny. tłum. poglądy i sposób bycia7.

jakoby były to dla niej podstawowe wartości. Wybór tej scenografii przez Moravię nie jest przypadkowy. 98. A. Warszawa 1996. W Pogardzie. bohaterem służącym do oprawy konfliktu między małżeństwem jest niemiecki reżyser Rheingold. przestrzeń i czas akcji uwalniają postaci i ich losy z realizmu życia codziennego i tym samym umieszczają je w odizolowanej sferze symbolicznej. Drugim. H. 8 J. jak również w innych powieściach poświęconych problematyce stosunków między kobietą a mężczyzną. Alkmann. Jego nazwisko. s. Kralowa. Zob. Wagner. nieświadomy zmian zachodzących w swoim małżeństwie. w Pogardzie to Molteni przebywa w przestrzeni należącej do zalotnika swojej żony i tam właśnie dowiaduje się o losie swojego małżeństwa. W porównaniu z nią mężczyzna wydaje się bezsilny – takie wrażenie – dzięki zabiegowi Moravii – już od pierwszych stron powieści sprawia Molteni. znaczące tyle co tytuł pierwszej części (Złoto Renu9) tetralogii Wagnera.Pogarda dla Ulissesa? O interpretacji Odysei w Pogardzie Alberta Moravii lia zaprzecza. Wybór wyspy ma jeszcze jedno. co powoduje. niezależnie od rozwoju fabuły. która swoimi krajobrazami przypominać ma scenerię mitycznych wędrówek Ulissesa. 49 . akcja staje się bardziej dramatyczna. równie ważne znaczenie: jest odwróceniem sytuacji znanej czytelnikom Odysei – zalotnicy Penelopy znajdowali się w domu i na wyspie należącej do Odysa. że podejście do bohaterów oraz ich ocena z założenia są nierówne. Moravia. Czytelnik dowiaduje się o życiu Emilii i Riccarda z bezpośredniej relacji mężczyzny. wywołuje konflikt między nimi. 116-129. która pełni funkcję ekspozycji dramatu ukazanego w Pierścieniu Nibelunga „jest zawiązaniem głównych 9 Zob. Wraz z wyjazdem na Capri losy bohaterów zaczynają toczyć się szybciej. ale również moralnym. dużo istotniejszym od producenta filmu. Pierwszy z nich to Battista. swojej żony: Pomysł zabicia jej przekształcił się prawie natychmiast w powieść. Moravia w wywiadzie przeprowadzonym przez A. Sposób przedstawienia jej postaci jest zdeterminowany przez sposób narracji. s. A. B. który zatrudnia Molteniego do pracy nad filmem i jednocześnie staje się – niczym w Odysei – „zalotnikiem” jego żony. s. Do oprawy konfliktu między mężem a żoną autor dołącza dwóch bohaterów – producenta oraz reżysera filmowego. Wrocław 1968. w Pogardę. że napisał Pogardę w przypływie wzmożonej niechęci do Elzy. Życie Alberta Moravii. Akcja powieści w dużej części rozgrywa się w willi producenta na pięknej wyspie Capri. 202. Heistein. Zastosowany środek literacki (pierwszoosobowa narracja mężczyzny) jest dla Moravii typowy i pozwala przedstawić kobietę niedorównującą mężczyźnie nie tylko pod względem intelektualnym. tłum. czego główny bohater długo nie zauważa. Twórczość powieściowa Alberta Moravii. to kobieta staje się przyczyną przekroczenia ogólnie przyjętych prawideł moralnych8. Alkmanna mówi. Kraków 2004. Przy tym sposobie prezentacji postaci są biegunowo różne i niejako już to. choć czytelnik ma świadomość tego faktu od początku lektury. Miejsce. Pociej. a jej czas – coraz krótszy.

czyniąc w ten sposób aluzję do pochodzenia reżysera. nabiera szczególnego znaczenia. Stabryła. Pojawia się jedynie we fragmentach powieści. że wątek Ulissesa rozwija się tu jedynie w ramach dyskusji pobocznej. tworzącym własną wersję mitów germańskich. 50 . a nade wszystko 10 Tamże. podobnie jak kompozytor. że ekspozycja tej interpretacji ma miejsce po 12 O prefiguracji mitologicznej. Reżyser pełni funkcję zdystansowanego specjalisty. Jednak w przypadku Pogardy czytelnik nie ma do czynienia z podobnym zabiegiem. 13 Tenże. i rodzajem modelu. można nazwać prefiguracją mitologiczną – mit w utworze staje się ogólną ramą. choć nie jest wprowadzony od razu. pisarz podkreśla związek między Wagnerem. podczas rozmów nad ekranizacją eposu. będące jednocześnie ekspozycjami mitu. dotyczącej pracy nad filmem. nie znając sytuacji małżeństwa Moltenich. wyznaczają węzły dramatyczne powieści i najważniejsze punkty akcji. Hellada i Roma. Nadając współbrzmiące nazwisko bohaterowi. zasupłaniem węzłów przyszłej tragedii10”. Czy jest to jednak wystarczające wytłumaczenie pojawienia się Ulissesa w Pogardzie i funkcji prefiguracji mitologicznej w tekście? Odpowiedź na to pytanie dostarcza w pewnej mierze analiza mitu zaprezentowana przez Rhiengolda i świadomość tego. Interpretacja Rheingolda Znaczące dla określenia wymowy prezentowanego przez niemieckiego reżysera rozumienia mitu Ulissesa i Penelopy dla powieści jako spójnej całości jest zwrócenie uwagi na fakt. czytając interpretację eposu (do pewnego momentu wraz z narratorem). Przewijający się w powieści motyw Ulissesa i Penelopy. w których mają miejsce kluczowe dyskusje nad sensem Odysei. s. 11 Tamże. Sposób. który. 176. który w Pogardzie przeprowadza oryginalną interpretację grecką mitologię. Hellada i Roma. objaśnia głównemu bohaterowi jego stan. S. Recepcja antyku w literaturze polskiej w latach 1945 – 1975. kształtując ekranizację mitu. w jakim momencie rozwoju akcji zostaje ona wprowadzona. Recepcja antyku w literaturze polskiej w latach 1976 – 1990. 118. 119. która zaprzecza ogólnie przyjętemu rozumieniu Odysei. który kształtuje sytuację głównego bohatera. a Rheingoldem. Kraków 1983. Moravia umiejętnie bawi się językiem i posługuje się operową epopeją stworzoną przez niemieckiego kompozytora. a prefiguracja jest jedynie pozorna i związek między mitem a treścią utworu jest zupełnie luźny13. Zwykle prefiguracja mitologiczna ma na celu taką modelację. Owe dyskusje. Kraków 1996. jego pogląd na tę sytuację12. zob.Anna Pomierny konfliktów dramatycznych. w jaki Moravia posługuje się mitem Ulissesa. s. ma wizję pesymistyczną i przenikniętą ideą ludzkiego upadku11. Niemiecki reżyser. s. by fabuła mogła stanowić w ogólnym zarysie odwzorowanie eposu. 136. s. Wydawać się może zatem. Wręcz przeciwnie – oburza się. który pojawia się jako wątek poboczny.

Dopiero w drugiej części dyskusji Rheingold wyjaśnia. kobietę dumną i szlachetną. Ulisses jednak „jako człowiek rozsądny nie przywiązuje wielkiej 15 Tamże. zdradza żonę. Rheingold interpretuje mit stopniowo podczas dyskusji nad ekranizacją eposu. ile relacji i emocji między kochającym mężczyzną a pogardzającą nim kobietą. dz. Zauważa jednak. Pierwszym z nich jest rozmowa Molteniego z żoną. rozsądny. Penelopę określa jako uosobienie tradycyjnej. Rheingold opisuje go jako bohatera noszącego w sobie „znamienne zadatki późniejszej Grecji. archaicznej. które według niego leżą u podstaw podświadomej wrogości. areligijny. cyt. arystokratycznej Grecji – dobrą gospodynię. W tym miejscu na potrzeby swojej analizy reżyser wychodzi poza tekst eposu i stawia tezę. że nie pragnie niczego innego. 126. tylko połączyć się z Penelopą… ale czy mamy mu wierzyć. który jest „człowiekiem bez przesądów i gdy zajdzie potrzeba. feudalnej. którą uznaje za klucz do rozumienia eposu. że Odyseja jest przede wszystkim historią stosunków między Ulissesem a Penelopą. podczas której główny bohater dowiaduje się. sceptyczny16”. W pierwszej odsłonie swojej interpretacji Rheingold nie zdradza jednak. Posługuje się przy tym narzędziami i pojęciami psychoanalizy Freuda. 14 A. inteligentny. światopoglądu i sposobu życia. To właśnie w silnej polaryzacji ich charakterów Rheingold doszukuje się powodów złych stosunków między kobietą i jej mężem. że żona przestała go kochać i nim pogardza. s. Następnie udowadnia. s. dlaczego według niego Ulisses nie chce wrócić do domu i połączyć się ze swoją małżonką. panie Molteni?14”. a gdy nadarzy się okazja. Drugi moment przełomowy następuje. s. że bohater eposu nie śpieszy się po zakończeniu wojny trojańskiej do domu. jest wyrafinowany. że Ulisses podświadomie nie chce powrócić do domu. Moravia. Pozostawia swojego rozmówcę ze świadomością zaprzeczenia podstawowego rozumienia Odysei. 166. 16 Tamże. że Ulisses nie chce powrócić do domu15 z powodu jak najgorszych stosunków z żoną. Dla ich określenia przedstawia charakterystyki męża i żony. bez skrupułów. Grecji sofistów i filozofów”. Kontrast między bohaterami budowany jest zatem na zasadzie odwrotności cech charakteru. że Ulisses myśli tylko o Penelopie. że zalotnicy jeszcze przed wybuchem wojny trojańskiej byli zakochani w Penelopie i obsypywali ją darami. Podkreśla. religijną i wierną.Pogarda dla Ulissesa? O interpretacji Odysei w Pogardzie Alberta Moravii dwóch decydujących zwrotach akcji. gdy mąż zauważa relacje między Emilią a jej „zalotnikiem” – producentem Battistą. W pierwszej odsłonie dyskusji z Moltenim reżyser przedstawia swoją tezę. Rozmowa dotyczy jednak nie tyle Odysei. 167.. że bezpośrednią przyczyną konfliktu musiało być coś innego niż jedynie silna walka przeciwieństw – wydarzenie lub określone zachowanie Ulissesa. Tymczasem Ulisses jest jej przeciwieństwem. 51 . Rheingold retorycznie pyta swojego rozmówcę: „Homer powiada nam.

ale z drugiej strony negacja ta nie przeszkadza mu wykorzystać rozważań Rheingolda. jakie zaprezentował Rheingold w swojej analizie. dlaczego żona nim pogardza. Nie sposób nie zauważyć u zaprezentowanych przez Rheingolda bohaterów eposu podobieństwa do postaci. Freudowska analiza niemieckiego reżysera. nie przykłada też wagi do darów. nie może znieść bierności Odysa i zaczyna nim pogardzać. Dzięki temu zabiegowi autor kształtuje charakterystyczną dla siebie wizję bohatera – Molteni ukazany jest jako jednostka zadziwiająco słaba. Moravia 18 Tamże. Figura. również w oczach Molteniego. które opisuje Moravia. jednak gdy bohater zaczyna realizować swój plan. przestaje darzyć go miłością i mówi mu o tym. s. Dla załamanego Ulissesa jedynym ratunkiem staje się opuszczenie Itaki i wyruszenie na wojnę. W rozumieniu Rheingolda uczucie Penelopy mogło zmienić jedynie brutalne rozprawienie się z zalotnikami. Dlatego Ulisses brutalnie ich morduje. żona wyjeżdża z Battistą i w trakcie podróży do Rzymu ginie podczas snu w wypadku samochodowym. że Emilia przestanie nim pogardzać. Konflikt między Riccardem a jego żoną nie ma więc szans na rozwiązanie. Riccardo zaś pogardzanym przez nią Ulissesem. pseudopsychologiczne- go dramatu18”. którą podkreśla autor. ponieważ wie. s. Wydaje się więc. że żona jest mu wierna. 52 17 Tamże. W oczach czytelnika. którą prezentuje reżyser. że prefiguracja mitologiczna dopełni się. zbyt późno staje się dla głównego bohatera sposobem na postrzeganie własnej sytuacji i jednocześnie możliwością jej rozwiązania. a co istotniejsze dla akcji powieści.. 168.Anna Pomierny wagi do ich umizgów. jak Penelopa Ulissesem. którego intuicyjnie porównuje do Homerowych zalotników Penelopy. że podczas jego nieobecności była mu wierna. Emilia staje się Penelopą. narrator nie waha się mówić: „w interpretacji Rheingolda wszystko zostało zwulgaryzowane. Molteni nie zgadza się z poglądami reżysera i odrzuca takie rozumienie eposu. w rzeczywistości ma w Pogardzie wymowę antyfreudowską. Decyduje się on rozprawić z Battistą. Czytelnik powieści Moravii zaczyna stosować tę interpretację zanim jej znaczenie odczyta sam bohaternarrator. ma nadzieję. Dopiero dzięki wypowiedzi reżysera Molteni zaczyna rozumieć. dzięki czemu odzyskuje szacunek oraz miłość małżonki. a może nawet […] jest z nich raczej zadowolony17”. . a co za tym idzie. niebędąca w stanie odgadnąć i zrozumieć swojej sytuacji. Penelopa. że odzyska miłość żony i sprawi. Po odwlekanym powrocie do domu Ulisses dowiaduje się od żony. Pogarda kobiety wobec mężczyzny zostaje przezwyciężona. zniżone do poziomu współczesnego moralizatorstwa. Powieść przypomina zatem w swojej budowie grecką tragedię. scharakteryzowana jako przedstawicielka tradycyjnej kultury. Pogarda kobiety staje się katalizatorem wszystkich działań bohatera wielkiego eposu. 171. ale wciąż go nie kocha. także zapobiec przeczuwanej przez czytelnika katastrofie. Odrzucając propozycję pracy nad dochodową produkcją.

Heistein. 90. cyt. czy widzi Emilię we śnie czy na jawie. Funkcje mitu Zastosowana przez pisarza prefiguracja mitologiczna posiada kilka funkcji w Pogardzie. że na ostatnich stronach powieści postać Emilii zostaje niejako podzielona na dwie bohaterki. Podczas wspólnej rozmowy i podróży łódką do morskiej groty jawi mu się ona jako żona idealna – rozkochana i odzyskana po rozprawie z zalotnikami Penelopa. Penelopą i Ulissesem.Pogarda dla Ulissesa? O interpretacji Odysei w Pogardzie Alberta Moravii przerywa akcję zrządzeniem losu. s. jego „ucywilizowanie” wobec jej „prostoty”21. choć dzięki zabiegowi Moravii sama fabuła Pogardy staje się w oczach czytelnika wielką metaforą mitycznej opowieści. które zakłada analizę wewnętrznego mechanizmu mitu i stworzenie z jego elementów nowej treści. 21 Na wiadomość o pracy nad scenariuszem do filmu Emilia odpowiada: Czy to ta „Odyseja”. zaprzepaszczając tym samym możliwość rozwiązania konfliktu z mężem. Pierwszą z nich. Opisana przez Moravię wizja powoduje. które uniemożliwia próbę odczytania sytuacji bohaterów jako całkowitego odbicia stosunków między Ulissesem i Penelopą. Warto zaznaczyć. Wprowadzając do powieści zafascynowanego psychoanalizą niemieckiego reżysera i przedstawiając jego oryginalną interpretacje mitu. Moravii jednak służą one jedynie jako egzemplifikacja i nie są w powieści opisane. Moravia. ale na nie nie odpowiada – odpowiedź „jest zagubiona gdzieś w morskiej otchłani” razem z Emilią. jest dosłowna dyskusja dotycząca rozumienia Odysei. Rozwiązanie akcji powieści za pomocą niezawodnej w rękach pisarzy Fortuny pozostawia czytelnika w przeświadczeniu. że żadna interpretacja Odysei nie jest w sytuacji Moltenich skuteczna i pomocna. 53 . s. s. Moravia w rzeczywistości wyśmiewa freudowskie podejście do eposu. że w Pogardzie nawet śmierć nie staje się rozwiązaniem – „nic się bowiem nie zgadza ani w życiu. 36. Pogardę kończą słowa: „[…] teraz Emilia jest zagubiona gdzieś w morskiej otchłani. Sceptyczne podejście do tego rodzaju „zabaw z mitem” podkreślają przykłady recepcji i adaptacji motywu Ulissesa w literaturze. dz. Z kolei jej śmierć wydaje się na tyle przypadkowa i bezsensowna. Sam bohater nie jest w stanie stwierdzić. Twórczość powieściowa Alberta Moravii. druga zaś zjawia się w wyobraźni bohatera. ani w śmierci19”. Warto zauważyć. 20 A. i Penelopa20”. a jedynie go zawiesza. Moravia stawia pytanie o relację między mitem a rzeczywistością i zasadność posługiwania się nimi dla wzajemnego zrozumienia (mitem dla odczytania rzeczywistości i rzeczywistością dla objaśnienia mitu). najbardziej oczywistą. jak Ulisses 19 J. której uczą w szkole? Zob. 225. Ich znajomość (szczególnie pieśni XXVI Boskiej Komedii Dantego czy Ulissesa Joyce’a) przez głównego bohatera podkreśla jego wykształcenie w porównaniu do ignorancji Emilii. Rzeczywistość mityczna nie pokrywa się z życiem małżeństwa. że wcale nie rozwiązuje konfliktu między mężczyzną a kobietą. Jedna z nich ginie podczas podróży do Rzymu. tamże..

Moravia. mężczyzny i kobiety. A. Twórczość powieściowa Alberta Moravii. Alkmann. H. 209. s. poprzez zastosowaną prefigurację. Dzięki tezie dotyczącej odrazy Penelopy w stosunku do Odysa tytułowa pogarda Emilii dla Riccardo nabiera specjalnego sensu. Pociej. które charakteryzuje producenta filmowego. Heistein. Hellada i Roma.Anna Pomierny że w Pogardzie pojawia się jeszcze jedno podejście do eposu. pragmatycznego producenta„zalotnika” i reżysera-psychoanalityka. Kraków 1983. J. Recepcja antyku w literaturze polskiej w latach 1945 – 1975. Najważniejszą funkcją ekspozycji figury mitu w dopełnieniu powieści jako spójnej całości jest jednak wzbogacenie i uzupełnienie charakterystyki głównych bohaterów. Choć psychoanalityczną interpretację mitu Moravia nazywa zwulgaryzowaną. 141 – 143. tłum. Warszawa 1996. tradycyjnej i współczesnej interpretacji Odysei. Pogarda. Tenże. Jego interpretacja zdaniem Molteniego jest „omotana bez reszty utartymi komunałami23”. Bibliografia: A. 23 Tamże. Ernstowa. Recepcja antyku w literaturze polskiej w latach 1976 – 1990. Wagner. Z. Battistę. S. Kraków 1996. Hellada i Roma. Stabryła. Wydaje się. wydaje się główną intencją autora. Moravia. Dominantą kompozycyjną utworu jest „zorganizowanie” świata przedstawionego za pomocą kontrastów – miłości i nienawiści. pragnącego nakręcić dochodową ekranizację znanego dzieła22. wykorzystuje jej prezentację do podkreślenia różnic między dwoma przeciwstawionymi sobie bohaterami – mężczyzną i kobietą. A. B. 54 . Wrocław 1968. tłum. że te właśnie zasady dwumianowości są kluczem do zrozumienia Pogardy. Ukazanie ich odwiecznego i zasadniczego konfl iktu. Kraków 2004. s. Życie Alberta Moravii. Kralowa. Warszawa 2005. 22 Tamże.

Była niepoznaną tajemnicą. żeby po prostu pokazać. o twarzy dziewczynki zdziwionej okrucieństwem natury. Nieprzenikniona. ponurymi. zamkniętą tu z nieznanych powodów? Gdyby była tu. którą nieustanne cierpienie uczyniło kruchą. ale też nie sprzeciwiała się.Mario Tobino Siostra bluźnierczyni Wzrok doktora Anselmo przesuwał się w dół po trzech schodkach prowadzących do oddziału trzeciego. altruizm. gniazdo złośliwości. Rodzina nie zachęcała jej. meandry jej szaleństwa jak nierozplątywany supeł węży. W jej oczach widać było radość spełnionej wiary. podjudzała upośledzone kobiety do atakowania pielęgniarek. z wyrazistą przeszłością i nową osobowością. nieprzebrane pokłady egoizmu. była uśmiechnięta. schodząc po trzech stopniach. Rozpoznawał je bez wahania. zesłanym na dowód ich istnienia w miejscach najbardziej zapomnianych i przepełnionych bólem? Gdyby była świętą. że tak jest dla niej najlepiej. Ta oto Vanda. To ona. blada. Obcięła warkocz. ubrana na czarno. oddała się pracy w szpitalach. pozostając w cieniu. jak ten wdzięk i piękność zwiędną. czuł wilgotne podmuchy obłędu. A potem była ta i tamta. Każdego ranka na jej widok Anselmo czuł w piersi ukłucie strachu i poruszenie. Chora budząca strach w sobie samej. opuszczonymi murami. Te chore znał! Niektóre od prawie trzydziestu lat. nawet bliscy przekonali się. 55 . że na świecie istnieje zło. czoło jak z Leopardiego. obok kraty. jak kiedyś wieśniaczki czyniły z jedwabnikami. skropiona potem. w „depresji nerwicowej”. jak w galerii znanej od dzieciństwa w mgnieniu oka odróżnia się obrazy poszczególnych autorów. niebieskie oczy. przegrana. życzliwa. Jego źrenica niczym jaskółka przelatywała nad dwoma rzędami łóżek. Ale była też ta. stroszyła pióra nad otępiałą grupką w prawym rogu. będącą krzywym odbiciem poprzedniej. Jej sąsiadką była Bastianelli. Wszystkie rzucone na pastwę szaleństwa. wysiadywania go i ogrzewania przy piersi. nieruchomiał i zadawał sobie pytania:„A gdyby była aniołem. była ta. naprzeciw której psychiatria stawała bezbronna. po cichu rozważając. przez całe życie czerpała przyjemność z hodowania zła. odporna na nowoczesne terapie. wargach pomarszczonych od płaczu. tak. poświęcenie?” Wstąpiła do zakonu w bardzo młodym wieku. cynizm. zawsze złakniona poświęcenia. winna całej żałoby świata. ledwie skończywszy siedemnaście lat. ale także najczystsze dobro. przejrzyste. jeszcze bardziej przez swą wytworną piękność. Każdego ranka. jak gałęzie drzew zdruzgotane przez wiatr. każda o niepowtarzalnej fizjonomii. zamknięte za nieszczęsnymi. rozwścieczona melancholiczka.

prawdziwa. bezsilna. całkiem inna. To było tego letniego popołudnia. Czuła się podzielona na dwie osoby: Oprócz zwykłej siostry Fulgenzii była też druga. W tamtej chwili zauważyła chorobę.” i błagała tę postać stojącą nad nią. Oparła się o wezgłowie łóżka. zwinęła się w kłębek na łóżku. . pochłonęła ją myśl o bluźnierstwie. czysta. nowa. obserwowała wszystko i nie mogła wziąć w tym udziału. wroga. była trzecia. ukryła twarz w poduszce: „ Dwie osoby we mnie. w swej bezkresnej dobroci. Uderzyła ją nagła. dobrze dobrane. promienieć słowo wiele razy słyszane u marynarzy.Anna Pomierny Nadano jej imię Fulgenzia1. uważna na to. która chciała bluźnić. To było jedno z tych zwyczajnych. diabelska. że za silnymi ramionami kryło się miękkie serce. zeszła po schodach i weszła do kościoła. oczy zaszły jej mgłą. wydawało jej się nawet. Jezu. różnymi głosami. Dobrze się tam czuła. tuż przy imieniu Jezusa. kto cię kocha”. szaleńczo. Pokręciła głową: „To szaleństwo. o którym myślała. ona. letnich popołudni. nieprawdopodobnie. silna. że słyszy własny głos sylabizujący zniewagę. gwałtownie i bez namysłu. Była przyzwyczajona. wznosiła przejrzyste oczy ponad bluźnierców i zwracała się do Jezusa: „Przebacz im. Boże mój. Chory skinął głową i zawołał ją. Przez okno sali ogólnej widać było kawałek portu. Dzień był bardzo wyczerpujący. w sali ogólnej. pojęła. błyszczeć. obrażano i znieważano Jezusa na wiele sposobów. nieodparta myśl: „A gdybym ja też przeklęła. W końcu ta ostatnia. Ostatnio była w jednym z najbardziej znanych szpitali w Genui. od wielu dni pracowała w sali operacyjnej. A pomiędzy tymi dwiema Fulgenziami. Jest też ktoś. męczący harmider. była do nich przyzwyczajona. przepełnione uczuciem i pragnące odwzajemnienia. pomóż mi”. to niemożliwe!”. Ona natomiast nie zwróciła na to uwagi i wyszła. pobiegła do sypialni. Ile razy już słyszała bluźnierstwa. fulgere – jaśnieć. Wyszła z kościoła. przeklęła Jezusa?”. gdyż chwilami jej twarz promieniała. I w tym samym momencie wypowiedziała przekleństwo. rozumiała już ich dialekt. na ołtarzu. co niepewny: „To nieprawda. niósł się odgłos pracujących dźwigów. W jej głowie rozległ się krzyk tyleż rozpaczliwy. Padła na klęcznik: „Boże mój. jakże sprawnie odróżniała narzędzia i podawała odpowiednie nici! Krew wypływająca z trzewi była purpurowa. Jezu! To nie byłam ja. to 56 1 wł. która trzymała w dłoni własne serce i składała je w ofierze. świadoma. szaleństwo! Jak bardzo jestem zniewolona? Co mi się stało?”. miała rzucić obelgę w stronę postaci na ołtarzu. Zmusili mnie do tego. która za każdym razem miała wygrywać. co się działo. pełnym marynarzy i robotników portowych. Jednak znów wyraźnie usłyszała swój głos wypowiadający bluźnierstwo.

które budziło się fazami. Czy to było wydarzenie. maniakalna psychoza. obłęd doprowadziły do zamknięcia w szpitalu. Dopiero w domu wariatów widać. zatroskane siostry zadawały pytania. oraz cztery tomy poezji. Czarne chmury rozwiały się. pamiętać. lęki. by myśleć. podejmowała się najbardziej odrażających prac. poeta i psychiatra. Napady przychodziły często. Teraz tu był jej dom. jej los – dwojaki.1973 Tłumaczenie: Ewa Tkaczuk Mario Tobino (1910 – 1991) – włoski pisarz. poznała ofiarę i umęczenie. który z pewnością rozumie wszystkie cierpienia i zna ich powód. w przebłysku świadomości znalazła właściwe słowa: obsesja. Resztkami sił nadal kochała Jezusa. W dniach bluźnierstwa trawiły ją gorączka i napięcie. wciąż być jego małżonką. Niezrozumiałe. błagała o litość.Mario Tobino Siostra Fulgenzia wstąpiła do zakonu z powodu bogactwa uczuć. Miała siłę. koszmar. doktor Anselmo przyłapywał ją ze wzrokiem skupionym na małym krzyżu wiszącym na ścianie. Potem. To była długa walka. pozbyć się welonu. skarżyła na inne choroby. Nigdy wcześniej nie doświadczyła takiego szczęścia. nieprzezwyciężone. wybuchu niepohamowanej radości. Ukończył medycynę na uniwersytecie w Bolonii. Siostra Fulgenzia była pobożna. niepohamowany odruch. ukrywała się. ledwo co jedząc. niedaleko Lukki. Przestała przyjmować komunię. zdążyła nią już zawładnąć spoczęła w niej i przypominała o sobie nagłymi atakami. jej córkami były najbrudniejsze chore. Pracowała za trzy pielęgniarki. Z Per le antiche scale („Po starych schodach”). Nazwała Jezusa „sukinsynem”. ofiary Szatana. Dysproporcja między wolą a wyobraźnią. niepohamowany strumień przekleństw. zimą szukając mrozu. oddając część swych posiłków innym. modliła się na kolanach. władcze szaleństwo. Koszmary i bezsenność. niestrudzona przez cały dzień. zastanawiać się i udało jej się wydostać na powierzchnię. Polskiego tłumaczenia doczekały się tylko „Wolne kobiety z Magliano”. Przestała pracować. Każdego ranka wzrok doktora Anselmo zatrzymywał się na niej. by móc jeszcze rozmawiać z Jezusem. zyskać jego zaufanie. jak bardzo może cierpieć ludzkie stworzenie. Większość życia poświęcił pracy w szpitalu w Maggiano. i wtedy przypomniała sobie nawiedzonych. Po cichu odbywała pokutę. w dużej części autobiograficznych. kryzys minął. przygniatające cierpienie. straciła cały zapał. „Popioły Biassolich” oraz „Jasnowłosy był i piękny”. o którym należało zapomnieć? Ale szybko powrócił. poczuła się wyzwolona. Z początku udawała. W końcu musiała zrzucić habit. Wydał dwadzieścia powieści. gotowa także w nocy. w chwilach wyzwolenia. 57 . nie słabości.

lecz koronę w stylu zachodnim. że miasta. sprzyjali urbanizacji. Powszechnie znany jest kaprys Piotra. uważając. Pod adresem obu reform wysuwa się także ten sam zarzut – pochłonęły ogromną liczbę ofiar. wspierali wieś. s. Przemówienie zostało wygłoszone w październiku 1927 r. Modernizacja musiała być widoczna wszędzie. Starali się rozwinąć szkolnictwo. I Rosjanin. Dążyli do europeizacji na wszelkie możliwe sposoby. Nielogiczne. na każdym kroku. i Turek żyli nie tylko wielkimi ideami. że naród turecki ani mentalnością. który przywdział na skroń nie czapkę monomacha. Przenieśli stolice. 299. trzeba było skończyć raz na zawsze z fezem. by obywatele nowoczesnego społeczeństwa prezentowali się należycie. który nakazał wszystkim bojarom zgolić brody i skrócić szaty. ani pod innymi względami nijak nie odstaje w swym życiu od cywilizowanych społeczeństw1. Atatürkowi przeszkadzało co innego. nakrycie głowy noszone przez cały cywilizowany świat. Dzięki temu nikt już nigdy nie zaczytywał się dziełami. Atatürk uważał noszenie fezu za symbol muzułmańskiego zacofania. Przekład własny. aby w ten sposób zademonstrować. od razu pomyślałem o Rosji pierwszych lat XVIII wieku.Krzysztof Usakiewicz Zapatrzeni w Zachód. by zmiany w państwie mogły przebiec inaczej. O dwóch wielkich próbach modernizacji Reformatio 58 Kiedy po raz pierwszy przeczytałem o reformach kemalistowskich w Turcji. chcieli przeprowadzić reformy w swoich państwach. Piotr I był pierwszym carem. Mustafa Kemal Pasza Atatürk i Piotr I Wielki. fanatyzmu. które dotychczas pełniły te zaszczytne role. Obaj dbali. przemawiał: Panie i Panowie. Istanbul. a w jego miejsce zaprowadzić kapelusz. . który tkwił na głowach naszego narodu jako symbol ignorancji. Podczas Nutuku. W 1928 roku Atatürk przeprowadził reformę alfabetu. niż w oparciu o zachodnie wzorce. a także nienawiści do postępu i cywilizacji. Harmondsworth 1996. niedopasowane według niego do tureckiej mowy arabskie pismo zastąpił łacińskim. nazbyt przesiąkły niedobrą tradycją. The imperial city. Obaj zafascynowani byli okcydentalizmem i nie wyobrażali sobie. Do dzisiaj panu1 Podaję za: J. czyli swojego słynnego trzydziestosześciogodzinnego wystąpienia. Freely. Obaj przywódcy. które powstały za czasów kalifatu lub wcześniej. zaniedbania.

Znajdziemy go również w kalendarzu producenta rur czy na szablonie dla uczniów szkoły podstawowej. Na wlepce klubu Fenerbahçe. kto był sprawcą egzekucji twojego dziadka”4. Inni jednak inaczej zapamiętali okres rządów Mustafy Kemala. Cegielski. często wypytywał mieszkańców o dawnego przywódcę i jego próby modernizacji społeczeństwa. Petersburg: modernizm zacofania. Rzecz o doświadczeniu nowoczesności. którzy mogą w zeszycie odrysować kółko. w jakich warunkach owo „wybawienie” się odbywało: Piotr sprawował władzę totalną nad praktycznie nieograniczoną siłą roboczą. Na trójwymiarowym obrazku. car wybierał sobie głównie pomniki. s. że Atatürk był »dyktatorem«. [w:] tegoż. 73. na którym. państwo nieustannie sięgało w głąb Rosji po kolejne ręce do pracy2. Warszawa 2009. którzy do dzisiaj są wdzięczni reformatorowi za przeprowadzone zmiany. gdy za granicą przeczyta2 M. Zmuszał do niewolniczej pracy przy karczowaniu lasów. Jeśli już. łam gdzieś.Zapatrzeni w Zachód. rozpływa się w powietrzu”. Inaczej nic by nie mógł zrobić. Od Konstantynopola do Stambułu. Również w przypadku reform Atatürka zdania są podzielone. Nie brakuje entuzjastów. osuszaniu bagien. Szuster. s. nienormalnym. s. który zafascynował Puszkina. […] Jeśli rzeczywiście nim był. to dlatego. kwadrat albo profil Atatürka. który wreszcie wybawił naród rosyjski z udręki zacofania. 231. Piotr I nie jest aż tak wszechobecny. która zapewne zdobi kasowniki stambulskich środków komunikacji miejskiej. Berman. wznoszeniu zapór i obwałowań. Jeden z rozmówców odpowiada: „Trudno lubić kogoś. co stałe. niż mogłoby się zdawać na pierwszy rzut oka. M. dopóki nie wsiądzie do autobusu jakiś zagorzały fan Galatasaray bądź Beşiktaşu. ponieważ dał kobietom w Turcji prawa. Jedni widzą w carze długo oczekiwanego Chrystusa. Zwłaszcza ten najważniejszy. Max Cegielski. Rosyjski car był: władcą genialnie uzdolnionym. Ofiary w ludziach były ogromne: ponieważ w ciągu trzech lat budowa pochłonęła niemal stupięćdziesięciotysięczną armię robotników ( fizycznie wyniszczonym lub martwych). 4 Tamże. kopaniu kanałów. że musiał. Inni jednak przypominają. Oko świata. Ciągle pijanym. jeśli spojrzeć pod innym kątem. nad Newą. Mustafa Kemal przemienia się znienacka w hadżiego Bektasza lub imama Alego. wbijaniu słupków konstrukcyjnych w grząski grunt. budowaniu w obłąkańczym tempie nowego miasta. Ale łączy ich znacznie więcej. Imperator Ojciec Turków jest wszędzie. syfility3 M. przeł. „Wszystko. Mogą nawet zapomnieć o jego „grzeszkach”: „Byłam zszokowana. 102. Podczas swojej podróży do Turcji polski reporter. O dwóch wielkich próbach modernizacji ją bardzo różnorodne opinie na temat zmian przeprowadzonych przez Piotra I. Kraków 2006. […] Uwielbiam Atatürka. o które nawet nie prosiły”3. 59 . pogłębianiu rzek.

na tle »barbarzyństwa«. E. krwawiąc. w zgromadzenia. który własnymi rękami udusił syna. Berman. kiedy to kilkaset reformistów z gwardii carskiej. Heller. cyt. budowniku mój miedziany? / Cóż cudotwórco? – syknął zły. Strach go zmrowił. s. czyli meczetów Stambułu”6. pomyślany jako pierwszy etap liberalnego zamachu stanu. M. dz. zebrało się wokół pomnika Piotra na Placu Senackim i przeprowadziło dużą. Studenci stali wokół pomnika Atatürka i śpiewali hymn turecki. Opowieść petersburska. [za:] M. 2005. ubrane całkowicie po europejsku i oczywiście bez chust. Pomniki obu reformatorów nadały nowe znaczenie przestrzeni miejskiej. 214. 234. symbolizujące nowoczesność. biegli do śródmieścia pod pomnik Atatürka i krzyczeli: „Mordercy!”. / […] / „Cóż. „dekabrystów”. Most nad Złotym Rogiem. żeby pomogli policji. Przynajmniej tak przedstawiają to literaci. s. Studenci znowu obrzucali policjantów kamieniami. Jeździec miedziany. Demonstranci nie byli w stanie przyjąć spójnego programu7. w Europę5. Pliniak. przeł. 23–24. Ich zryw. Özdamar. w parady. Kaczmarek. Studenci. Jego wieliczestwo kniejeb Piter komandor. 97. że również po śmierci „ostatnie słowo musi należeć do Zeusa”9. Cegielski. Maniak. Warszawa 2002.. Bohater poematu Puszkina. T. 8 E. I wreszcie najważniejsze – obaj przywódcy zgodnie uważali.Krzysztof Usakiewicz kiem. Wołali: „Lud solidarny z wojskiem! Niech żyje Atatürk! Atatürk nadchodzi!”. dz. neurastenikiem cierpiącym na psychasteniczne ataki apatii i awanturnictwa. […] Tchórz. Tuwim. Puszkin. 7 M. Wrocław – War- 60 . Broń i hełmy policji i wojska błyszczały solidarnie w ostrym słońcu. powstania i zrywy. Przybyłowska. Rząd wysłał żołnierzy. / Czoło do chłodnych przywarł krat / I wbił zuchwale wzrok szyderczy / W oblicze groźne światłodzierżcy / […] / Mgłą zaszły oczy. chaotyczną demonstrację poparcia dla Wielkiego Księcia Konstantego i reform konstytucyjnych. a policjanci i żołnierze prężyli się w gotowości do akcji. przeł. – / Już ja cię!…”10. 245. szybko 5 B. który do końca swoich dni pozostał dzieckiem lubiącym ponad wszystko zabawy i bawiącym się przez całe życie w wojnę i okręty. Bardzo często właśnie u stóp przywódców rozpoczynały się wszelkiej maści wiece. Potem studenci zaśpiewali Międzynarodówkę8. / Zawrzała ogniem w sercu krew / I oto wzbiera głuchy gniew / Przeciw dumnemu kolosowi. s. Melech. Eugeniusz: obszedł wokół / Pomnika ogrodzony cokół. 10 A.S. s. 6 M. Historia Imperium Rosyjskiego. 9 Tamże. 303. Berlin 1922. Także Atatürk upodobał sobie tę suto zakrapianą alkoholem zabawę w naśladownictwo. ale w żołnierzy nie rzucali. cyt. J. tuż po śmierci Aleksandra I. człowiekiem. Podobały mu się „tańczące pary. albo uśmiechnięte i umalowane kobiety. s. przeł. wygasł. Sejny 2007. w iluminacje. Po raz pierwszy zaiskrzyło 14 grudnia 1825 roku.. […] Człowiek. s.

Ujrzawszy to. wystarczy przytoczyć tytuły innych dzieł autora tejże sztuki: Atatürk nadchodzi. / I wszędzie. w ostatnich rzędach zawrzało. A. Śnieg. / Słyszy za sobą ciężki stuk / […] / On. którego dzieliły od Necipa tylko dwa fotele. Młodzieniec. s. opadł na fotel i zaraz zerwał się z niego. A wszystko po to. na deskach Teatru Narodowego. – Przeklęci ateiści!”13. bowiem „groźny car / Zapłonął gniewem. Wspomnienia o Nim. Później. 51. s.Zapatrzeni w Zachód. 12 Tamże. s. by nikt w Karsie nigdy więcej nie ośmielił się zagłuszyć okrzyku: „Niech żyje Republi13 O. Była to opowieść o kobiecie. / Zmieszanie. miotające żar. Młodzież ze szkół usiłowała chociaż zagłuszyć aktorów. który krzyczał przed chwilą. niż było przewidziane: W tym momencie żołnierze ponownie naładowali broń i wycelowali w widownię. Sztuka nie miała skomplikowanej akcji. w ostatnich rzędach zasiadła także młodzież ze szkół koranicznych. muzułmańscy fanatycy chcieli pozbawić buntowniczkę życia. Gdy sprzeciwiła się temu rodzina i znajomi. Kraków 2006. „Bezbożnicy! Wrogowie islamu! – krzyczał ktoś. Na scenę weszli żołnierze. Szczęśliwie w ostatniej chwili przybyli na ratunek dzielni żołnierze Republiki i uratowali ofiarę z rąk oprawców. Zbiór przedstawień o Atatürku dla szkół licealnych. gnany zmorą trwóg”11. / I oczy. Sztuka jednak trwała dalej. / Zdejmował kaszkiet – i szedł stroną. / Z twarzą jak gdyby zawstydzoną. dokąd obłąkany / Uciekał. że amunicja była prawdziwa14. 49. Niski chłopak. O dwóch wielkich próbach modernizacji Próba buntu nie zakończyła się szczęśliwie. Pamuk. przeł. Ale od tego momentu wypadki potoczyły się inaczej. Wieczór zakończył się tragicznie. W teatrze zostało zastrzelonych kilkanaście osób. Polat. machając bezładnie rękami. która postanowiła zamanifestować swoją niezależność i zrzucić czarczaf. 192. I do serca wnet / Przyciskać musiał drżącą rękę. Do teatru zeszło się całe miasto. s. Gdy na scenie rzeczywiście zaczął palić się czarczaf. szawa – Kraków 1967. zerwał się na nogi i krzyknął zadziornie: – Śmierć cholernym bezbożnikom! Śmierć niewiernym faszystom! Znów padły strzały. / I dźwięcznie w bruk łomoce koń. Jeszcze bardziej tragicznie bunt przeciwko legendzie reformatora przedstawił Orhan Pamuk. znów powiało grozą. Gdyby ktoś miał jakieś wątpliwości co do wydźwięku przedstawienia. ilekroć młodzieniec mijał plac z pomnikiem. / Wolniutko zanim spoglądały… / Eugeniusz biegnie – dudni bruk. 198. 61 . odbywał się spektakl Ojczyzna albo chusta. / Bojąc się oczy w górę wznieść”12. […] Część widzów dopiero przy trzeciej salwie zrozumiała. Jeździec goni go Miedziany. wzrok weń wparł. „przestrach malował się na twarzy. Widownia znów się zatrzęsła. 14 Tamże. / Ukoić pragnąc jego mękę. kobieta spaliła chustę. W zasypanym przez śnieg Karsie. 11 Tamże.

„Trzeci Rzym” i „Oko świata” funkcjonowały jako miastasymbole swoich państw. Polscy podróżnicy na Bliskim Wschodzie w XIX w. szuka swojego centrum gdzie indziej. Wybrana przez Mustafa Kemala Paszę Ankara przynajmniej: nie stanowiła jakiejś prowincjonalnej mieściny. 55.Krzysztof Usakiewicz ka! Niech żyje armia! Niech żyje naród turecki! Niech żyje Atatürk!”15. cyt. nie pozostał ślad. Grodzie mój Piotrowy!”20 – pisał Puszkin.. 62 . który dziwi się: „Jak to jest. niż przyszło mu żyć”17 – pisze praktyk idei. w którym pozwolił sobie na szczyptę ironii: „Nadchodzi geometria. Tymczasem Piotr I rozpoczął budowę od samego początku. 19 M.. Wszystko musiało wyglądać niczym w Paryżu albo Amsterdamie. „Kocham cię.. Łatwo było zapomnieć o bezwzględności cara i okrucieństwie stosowanych przez niego metod. Plan przestrzenny miasta znacząco różnił się od moskiewskiego. dz. 7. s. w kraju muzułmańskim. stawały się celem wypraw podróżników. a tu. 15 Tamże. działały na wyobraźnię obcokrajowców. A jednak obaj przywódcy podjęli decyzje o przeniesieniu stolic. jak i Turcja w latach dwudziestych wieku XX miały już swoje miejsca reprezentacyjne. będąc ważnym ośrodkiem handlowym i przemysłowym. dz. dz.. / mierniczy docierają wszędzie. Aby powstał Petersburg. s. Urzędowy korektor napisał wierszyk. któremu miejsce zamieszkania przydaje kompleksu niższości. kilka nawet było murowanych. Reychman. „Miasto na bagnach” szybko przemieniło się w „okno na Europę”. A jednak owa modernizacja. cyt. Krzysztof Czyżewski. przynajmniej w Petersburgu. Oppidum Novum kwitło życie towarzyskie. Linia powrotu. im się zabrania?”16. Domy miały szkła w oknach. 20 A. / Nic nie wymknie się pomiarom”19. Bo i czymże nie olśniewa ta 18 J. Cegielski. Próbując wyleczyć się z niego. Ciężko nie przyznać racji kolejnemu rozmówcy Cegielskiego. s. szczególnie dobrego miodu. 17 K. 231. poeta i eseista. które pochłonęła budowa. „Nie masz nic piękniejszego nad Newski Prospekt. Czyżewski. Nieco chaotyczne kłębowisko krętych uliczek zastąpił geometryczny. Zapiski z pogranicza. Puszkin. Sejny 2008. Berman. car sprowadził najwybitniejszych architektów Europy Zachodniej. przeprowadzona trochę „na siłę”. że na chrześcijańskim Zachodzie naszym kobietom wolno nosić chusty. A nowe „europejskie” miasto oddziaływało na wrażliwość artystów. dla którego stanowi wszystko. starannie zaplanowany układ alej. s. s. 203. pięknych. Warszawa 1972. założyciel fundacji „Pogranicze”. odniosła pozorny skutek. Zarówno Rosja z początków XVIII wieku. Słynęła z wina. 16 M. 58. dość wyemancypowanych kobiet – Turczynek i chrześcijanek18. 77. Po tysiącach ofiar. hadżiemu Fıratowi. s. cyt. „Kimże bowiem jest prowincjusz? Człowiekiem.

Wyszomirski. S. spycha w sferę skrytości (choćby nadrabiał miną wyzwolonego światowca). 233. Silent Interruptions: Urban Encounters with Rural Turkey.. wychodzący daleko poza ich funkcję usprawnienia ruchu drogowego. Berman. Gazi Boulevard. 24 M. Gazi Boulevard i Istasyon Avenue. O dwóch wielkich próbach modernizacji śliczności ulica naszego grodu stołecznego”21 – wtórował Gogol. cyt. R. 137. Gecekondu miały ułatwiać imigrantom asymilację w społeczeństwie. że swojego miejsca nie lubi. Problem tkwi w tym. dz.. że Atatürk odnosił się pozytywnie do tych powstających naprędce. Cegielski podkreśla.. Czy Mustafa Kemal 23 M. Istasyon Avenue łączyła dworzec kolejowy z bulwarem i – już nieco mniej wyraźnie – ciągnęła się dalej na wschód aż po pierścień cytadeli. […] Połączenie stworzone przez Hausmanna nadało tym arteriom wymiar symboliczny. oparł układ stolicy na dwu osiach. że 21 M. red. [za:] M. Warszawa 1980.. 55. J. że nowe stolice nie składały się wyłącznie z Ankara Palas Hotel i Pałacu Zimowego.Zapatrzeni w Zachód. Oczywiście tureckie gecekondu nie są tym samym. przeł. wyznaczał kierunek rozwoju nowego miasta. wskutek czego – szczególnie gdy miasto się rozrastało – okazałe frontony skrywały niekiedy ropiejące slumsy (»cywilizacja tylko z wierzchu« – jak mawiał o Rosji Piotr Czaadajew)”23. trudno w tym dostrzec obraz rzekomo zmodernizowanej stolicy. s. „korzystanie z przestrzeni za fasadą budynków było […] całkowicie nieuregulowane. 63 . co slumsy. Nalbantoğlu. ale jego słowa zdają się również doskonale pasować do opisu tureckorosyjskiej analogii.B. 22 G. które tworzyły skrzyżowanie w kształcie litery T. „I nie jest groźne. s. Podobno reformator widział w nich nawet realizację ideałów republiki. położony na osi północpołudnie. Z drugiej jednak strony. dz. gdy spojrzeć na rozsiane po całym wzgórzu dziesiątki tysięcy zaniedbanych domostw. dz. Gogol. [w:] Rethinking Modernity and National Identity in Turkey. Berman. Stanowił „bramę” miejską22. a co za tym idzie: nie zna go wystarczająco. ponieważ to tutaj gościł Mustafa Kemal w czasie Wojny o Niepodległość. Przekład własny. Peregrinatio Założyciel Fundacji „Pogranicze” opowiada wprawdzie o Europie Środkowej. cyt. cyt. Cegielski. Bozdoğan. Seattle i Londyn 1997. [w:] Tegoż. że poznaje inny świat i go do swojego miejsca przyprowadza. Kasaba. Nowoczesne. s. projektant nowoczesnej Ankary. 194. Również nowa stolica Atatürka zmieniła się nie do poznania: Herman Jansen. s. cyt. 255. 25 K Czyżewski. Trzeba pamiętać. wstydzi się go. Opowiadania petersburskie. Amerykański politolog trzeźwo przypomina. dz. uświetnione monumentalnym pomnikiem Mustafy Kemala Atatürka. domów24. europejskie rozplanowanie przestrzeni to nie jedyna rzecz łącząca oba miasta. s. w przeciągu jednej nocy. Newski Prospekt. Budynek stacji był miejscem historycznym. że czerpie z owych wzorów. nie potrafi dostrzec i wykorzystać drzemiącego w nim potencjału”25 – to znów słowa Czyżewskiego. niemiecki urbanista.

70. która wciąż upiera się przy swoim. dz. ale również i współczesnej Turcji. red. Büscher. wyruszył spod Bramy Brandenburskiej w trzymiesięczną podróż na Wschód. Posuwałem się za nią w odstępie kilku tygodni. dz. Jadąc do Stambułu. Ankara zamiast oglądać się na Zachód. cyt. 30 W. s. by niemiecki dziennikarz. M. bo widziałaś Europę?”27 – słyszy od swoich rodziców po powrocie z Berlina do Stambułu Emine Sevgi Özdamar. włożył krawat. cyt. dz. s. są aktualne również dzisiaj? Dla wielu mieszkańców Turcji owa tajemnicza „europejskość” nadal jest niemożliwym do osiągnięcia absolutem. tylko my. Berlin – Moskwa. Podróż na piechotę. „To był chłopiec. 64 29 A. Pamuk. 26 O. 27 E. Że mieszkali tu kiedyś ludzie można było jeszcze poznać po znakach. Raabe. że myśl Czyżewskiego jest receptą nie tylko dla Polski po 1989 roku. Makarska. .. skąd Rosja zupełnie niedawno uciekła. Jechać do Paryża. do Moskwy.. do Moskwy. Pamuk. Reportaże znad Morza Czarnego. s. A przecież to „przeważnie wcale nie Europejczyk nami gardzi. Przede mną przeszła tędy fala ucieczki. nadejdzie w końcu ratunek dla słabnącego kontynentu. znaczyło jechać w przeszłość. by zobaczyć nad Bosforem niemiecką bądź francuską stolicę: Berlin zanadto przypominał mi moje rodzinne miasto i na myśl o nim nie chciało mi się nawet sprawdzać poziomu oleju w silniku. aby po przebyciu na własnych nogach trzech tysięcy kilometrów ujrzeć siostrębliźniaczkę Berlina: Szedłem do Smoleńska. południowy wschód – strona świata. mając nadzieję. Tak jak kiedyś Konstantynopol.. Wołowiec 2004. Sznajderman. Ten dom z tyłu. Wołowiec 2009. R. Bułgaria i europejska część Turcji. poniżamy siebie samych”28 – trafnie spostrzega Granatowy z książki Pamuka. zniszczona stajnia kołchozu. że w Moskwie znów spotkam Rosję30.Krzysztof Usakiewicz Pasza Atatürk i Piotr I Wielki byli tak naprawdę prowincjuszami? Ich kult przetrwał z pewnością. 28 O. ale czy idee. Europejczycy wybierający się w podróż do Turcji wcale nie przemierzają setek kilometrów. 207. Nie wydaje się również. cyt. Wiele zatem przemawia za tym. […] Tak więc zostawało tylko Południe. „Może uważasz. przeł. [w:] Odessa Transfer. wyglądał jak Europejczyk”26 – opowiada z podnieceniem bohater powieści Śnieg. że nie jesteśmy wystarczająco dobrzy dla ciebie. tak za jakiś czas Bruksela29. tak sobie wyobrażałem. dorósł.S. 59. może kilku miesięcy. nawet kilka krów pasących się w stepie. z której nadciągały legendy i plemiona i z której. Muhtar. Wolfgang Büscher. ich opiekunka leżąca nieruchomo na trawie. patrząc na Europejczyków. ale nie taki jak nasi sztywni urzędnicy. powinna odkryć własny „drzemiący potencjał”. Paryż? Kto dzisiaj jeszcze jeździ do Paryża? Chyba tylko miłośnicy niegdysiejszych śniegów i żony mołdawskich oligarchów na zakupy. s. 96. Özdamar. które tak konsekwentnie usiłowali wcielić w życie. s. K. Stasiuk. 144.

126. w pół drogi pomiędzy Salerno a Sorrento. Dekameron. kiedy postanowił zająć się korsarstwem. 65 . usiana miasteczkami. Kilkaset lat świetności tej republiki świadczy o tym. Za pierwszym razem stało się to za sprawą złej passy. Odpowiednie położenie. osiągnięcia techniczne w dziedzinie żeglugi oraz zaawansowane umiejętności w tym zakresie sprawiły. opodal Salerno. Morska republika pomiędzy Wschodem a Zachodem Kiedy myślimy o handlu śródziemnomorskim na przełomie I i II tysiąclecia n. Oprócz tych potęg. Genua czy Piza. z której pochodzi powyższy fragment. gdy cudem uszedł z życiem z morskiej katastrofy i w jednej ze skrzyń z zatopionego statku znalazł klejnoty przewyższające wartością jego pierwotny majątek. stratę udało mu się jednak szybko powetować. dobrze prowadzona polityka. Przybyszewska Fenomen Amalfi. które rozwinęły się na północy. przeł. Amalfi położone jest na zachodnim wybrzeżu południowej części dzisiejszych Włoch. Warszawa 1972. przedstawia dość osobliwe losy kupca Landolfo Rufolo z Ravello.. Giovanni Boccaccio włożył w usta jednej z bohaterek Dekameronu taki oto opis tych okolic: Powszechnie twierdzą.e.Małgorzata M. rozciąga się górzysta przestrzeń. że wybrzeże miedzy Reggio a Gaetą najpiękniejszą część Italii stanowi. Boccaccio z pewnością zdawał sobie 1 G. Boccaccio. tutaj mieszkają bogacze. w południowej części półwyspu. Później jednak były kupiec został zmuszony przez Genueńczyków do oddania statku. który dwukrotnie utracił swój majątek. że znaczące miejsce na mapie śródziemnomorskiej Europy zyskały Wenecja. Chociaż w historii tej. głównie handlem się parający1. Tutaj. Boyé. s. którą mieszkańcy zwą wybrzeżem Amalfi. na pierwszy plan w sposób oczywisty wysuwają się republiki morskie Italii. na pierwszy rzut oka nieprawdopodobnej. E. nie brakuje dramatycznych wydarzeń przywodzących na myśl przygody Odyseusza czy Eneasza. rozwój infrastruktury oraz rozkwit sztuki może mieć sprawnie prowadzony handel międzynarodowy i towarzyszące mu otwarcie na wielokulturowość. powstała jeszcze jedna. w Kampanii – było to Amalfi. Przewrotna fortuna ostatecznie uśmiechnęła się do niego niedługo potem. Nowela. ogrodami i fontannami. ku morzu obrócona. jak wielki wpływ na podniesienie poziomu życia mieszkańców.

to nigdy już Amalfi nie odzyskało dawnego znaczenia w basenie Morza Śródziemnego3. którzy osiedlili się na wybrzeżu po katastrofie morskiej. Benvenuti. kiedy silny sztorm z bardzo wysoką falą zniszczył niżej położoną jego część. szczególnie ze względu na uprzywilejowane położenie miasta pomiędzy górami a morzem. Pierwsza historyczna wzmianka o tym bizantyńskim castrum znajduje się w liście Grzegorza Wielkiego z 590 roku. Benvenuti. wraz z umocnieniami wybrzeża4. I chociaż zależność polityczna nie oznaczała zawieszenia działalności handlowej czy końca rozwoju sztuki w tym regionie. le vittorie. 93. Genova e Venezia. dz. w którym wspomina on niejakiego Pimena. którego własność przejęli Genueńczycy. s. przekształconą potem w fortecę obronną. Le Goff. Citarella. ściśle związaną z rozkwitem rolnictwa i pasterstwa. 8. Pisa. 28. Patterns in Medieval Trade: The Commerce of Amalfi Before the Crusades. nr 4. jak Wenecja czy Genua. 66 . 3 G. Amalfi zostało wspomniane w trak„The Journal of Economic History”. Republika miała jednak za sobą okres prawdziwej świetności. Mieszkańcy wybrzeża stopniowo rozszerzyli na morze swoją działalność handlową (zarówno eksportową. Siłą swojej niezależnej floty mogli się oni wykazać choćby w 812 roku. długo utrzymały swoją pozycję. które od połowy XII wieku współpracowały w zakresie handlu i – nieraz – polityki. W przeciwieństwie do miast północnoeuropejskich. ale i na żeglarzy z Italii – tak jak Landolfo. zresztą rosnącej z biegiem lat. grudzień 1968. s.. że przedstawiciele konkurujących państewek zdani byli wyłącznie na siebie samych i musieli uważać nie tylko na Turków czy Bizantyńczyków. Przybyszewska sprawę z niebezpieczeństw czyhających na kupców oraz żeglarzy i nie musiał w tym przypadku koloryzować. a w efekcie powołały do życia związek hanzeatycki. Amalfi w swoich początkach było rybacką wioską. 531. Tereny te zostały przyłączone do Księstwa Neapolu pozostającego pod panowaniem Bizancjum. 5 G.Małgorzata M. Le repubbliche marinare. s. Warszawa 1995. a następnie Rogerowi II w pierwszej połowie XII wieku. podczas gdy słabsze Amalfi uległo ostatecznie pizańczykom. 6 Tamże. na własny rachunek2. cyt. tak że z czasem powstała tu warstwa wielkich posiadaczy ziemskich. Roma 2001. kiedy wysłali galery na pomoc syrakuzanom (panującym na bizantyńskiej wówczas Sycylii). Przetrwać na morzu i uchronić swój towar i zysk było tym trudniej. zmagającym się z muzułmanami6. Zgodnie z tekstem Chronicon Amalphitarum wioskę założyli Rzymianie. 4 A. Znaczenie polityczne Amalfi rosło podczas sporu bizantyńsko-lombardzkiego. Musiało to mieć wpływ na ich losy – silniejsze miasta. 57. Wpływy Bizancjum i Neapolu nie pozbawiły jednak mieszkańców pewnej autonomii. Amalfi. republiki włoskie działały samodzielnie. le lotte e il tramonto delle gloriose cittàstato che dal Medioevo al XVIII secolo dominarono il Mediterraneo. Smutny koniec miasta nastał 24 listopada 1343 roku. La nascita. s. s. jak i importową). pierwszego biskupa Amalfi5. wzniesioną przez Bizantyńczyków dla obrony przed Longobardami. 2 J. t. 13. Kultura średniowiecznej Europy.

Egiptu.in. Jako pierwsi. jak i dwóch epok – starożytności i średniowiecza... Citarella. 8 Swoboda handlu m. jako pierwsi mieli oni swoje instytucje w Jerozolimie i wspomnianej Antiochii13. Goody. kwiecień 1967. dotarli oni np. Citarella. cyt. W handel angażowali się tak zamożni i szanowani. kami i pizańczykami. z północną Afryką sprawiła. genueńczy7 Tamże. Tak więc. amalfitańczycy przyjęli rolę pośredników między ziemiami longobardzkimi. Morska republika pomiędzy Wschodem a Zachodem tacie z 836 roku zawartym między Longobardami władającymi Benewentem i Saracenami z Sycylii. spisana pomiędzy X a XIII wiekiem (datowanie za: A. przypraw i innych produktów orientalnych w Italii. z których część następnie sprzedawali w północnej Afryce i Sycylii Aghlabidów za złoto. t. choć można by w uproszczony sposób powiedzieć. ogólniej. Encyclopedia of the Middle Ages.. Syrią i Egiptem. 909). s. Kradzież historii. jak pisze Jack Goody. a miasto zdaje się czerpać z dziedzictwa obu tych epok. Routledge 2000. s. Teksty wspominają o kolonii amalfitańskiej w Antiochii założonej w X wieku. przez swoją specyfikę wymyka się ono tak prostym klasyfikacjom. 67 .. Warszawa 2009. 12 To odnowienie sieci handlowej z Bizancjum i. Im również Śródziemnomorze zawdzięcza pierwszą na terenie Italii kodyfikację prawa handlowego i morskiego znaną jako Tablica z Amalfi14. gdzie powstał m. 42.87). natomiast już od późnego wieku XI republika faktycznie jako pierwsza spośród miast włoskich11 nawiązała kontakty z Bliskim Wschodem12. że jedynie amalfitańczycy dzielili z wenecjanami praktycznie monopol na sprzedaż szat ceremonialnych. które ówcześnie było na Zachodzie rzadkością”9. przyp.Fenomen Amalfi. R. otrzymując w zamian jedwab i przyprawy8. 51-52. że Amalfi w okresie swojego rozkwitu stanowiło punkt zbiegu tak dla wpływów dwóch wielkich regionów – Zachodu i Wschodu. Dobre stosunki z Arabami umożliwiły jej kupcom aktywność w portach Sycylii. The Relations of Amalfi with the Arab World before the Crusades. w okolice Złotego Rogu. t. „zbożem. cyt. W swojej historii republika utrzymywała kontakty handlowe z wieloma obszarami. The Relations of Amalfi with the Arab World. 11 A. Palestyny. Benvenuti. Pojawia się tu pewna nowa jakość. s. nr 2... s. A. Na skutek tej ekspansji merkantylnej Amalfi utrzymywało posiadłości w licznych zakątkach Śródziemnomorza – w wielu z nich obecność przedstawicieli miasta jest widoczna do dziś.. Citarella. I mimo że republika była 10 G.B. dokument ten potwierdza rozwiniętą już wtedy działalność handlową miasta. s. cyt.Vauchez. Po zawieszeniu. 14 Tabula de Amalpha. miało niewiele wspólnego z antykiem czy feudalizmem – przedstawiało ono bardziej ogólny trend rozwojowy kultury handlowej (zob. dz. jeszcze przed wenecjanami.in. wysyłanie „niewolników longobardzkich za morze”7. 311. cyt. s. handlu morskiego między Zachodem i Orientem na tradycyjnych trasach. 87. 13 A. M. z korzyścią dla własnego rozwoju..in. ze Wschodem przez miasta włoskie.. wzmiankowane jest m. nie jest to jednak informacja pewna. Dobson. 9 J. 85. jak i biedniejsi mieszkańcy. zob. 301. dz.in. dz. bizantyńskimi i zislamizowanymi. Patterns in Medieval Trade. J. Lapidge. Tunezji. m. s.. dz. 1. oliwą i materiałami budowlanymi z Bizancjum. Handlowali najróżniejszymi towarami. „Speculum”. 531-532. w wyniku działań muzułmanów. klasztor Santa Maria degli Amalfitani10. Goody.

clubvelico. t.. 17 R. połączone z tendencjami lokalnymi16.it/ita/latabula. się w kościele Santissima Annunziata in Minuto (interesujące wydaje się. grudzień 1991. w pewnym okresie to właśnie tam zawijało do portu najwięcej żeglarzy o sprawdzonych umiejętnościach oraz świetnej znajomości astronomii i zasad nawigacji15. Cambridge 2004. Przekazanie miastu takiego dzieła sztuki łączyło się oczywiście z chęcią osiągnięcia życia wiecznego dzięki wstawiennictwu Marii i świętych. typowym dla środkowego okresu rozwoju sztuki bizantyńskiej17. inny dokument regulujący kwestie handlu i żeglugi związany z tą republiką to spisane w 36 rubrykach Consuetudines civitatis Amalfie. 1973. 421-445.sa. że kościół dekorowali twórcy ze Wschodu – występujące gdzieniegdzie zachodnie elementy ikonograficzne oraz inskrypcje w języku łacińskim wskazują. Bizancjum oraz Zachodu. 27. „Journal of the Society of Architectural Historians”. Podobną proweniencję mają freski z ok. 71-83. nr 4. zob. Z samego Konstantynopola pochodzą natomiast jedne z ośmiorga wykonanych z brązu drzwi zamówionych na przełomie XI i XII wieku przez włoskich donatorów (patronat nad sztuką rozwijał się w kwitnących miastach Południa bardzo dobrze). 1060 roku. Bergman. S. 16 Jedna z wydanych w ostatnich latach pozycji. że przybytek ten wzniesiono częściowo ze spoliów. co oznacza pośrednie przejęcie kolejnego spadku kulturowego). dz. „Dumbarton Oaks Papers”. Drzwi katedry św. „Dumbarton Oaks Papers”. Church Doors and the Gates of Paradise: Byzantine Bronze Doors in Italy. Art and patronage in the medieval Mediterranean. 1200 roku znajdujące zob. t. Caskey. s. Benvenuti. w której – dzięki zamorskim podróżom i miejscowej mieszance kultur – widać wpływy sztuki islamu. s. London 1876. 68 . Przykładem korzystania ze wzorców bizantyńskich może być kościół San Michele Arcangelo in Pogerola z lat 1179-1181 – jedyna zachowana nie tylko w Amalfi. to: J. „Studies on Art and Archeology in Honor of Ernst Kitzinger on His Seventy-Fifth Birthday”. 1987. 147-148. 41.E. 57. Michele Arcangelo in Pogerola. Ufundował je bogaty kupiec mieszkający w „nowym Rzymie”. Silny rys bizantyński nie oznacza. Natomiast połączenie tradycji bizantyńskiej z rodzimymi południowoitalskimi motywami łatwo zauważyć na przykładzie romańskich plakiet z kości słoniowej wykonanych w jednym 18 R. s.Małgorzata M. t. Andrzeja w Amalfi powstały ok. Bergman. 19 M. Przybyszewska stosunkowo nieduża. Lindsay. Pantaleone z Amalfi. t.P. Z dobrze prosperującym handlem i silną pozycją miasta związany był intensywny rozwój sztuki. Frazer. 15 W.P. cyt. 1. The Frescoes of Santissima Annunciata in Minuto (Amalfi). Byzantine Influence and Private Patronage in a Newly Discovered Medieval Church in Amalfi: S. http://www. przedstawionych na tychże drzwiach19. G. z liczbą ludności daleką od tej przypisywanej Wenecji czy Genui. History of merchant shipping and ancient commerce. htm – tekst przepisów zawartych w Tabula. s. ale i na terenie Kampanii lądowej świątynia na planie krzyża wpisanego w kwadrat. poświęconych temu zagadnieniu. s. 50. 232. że było to raczej dzieło mistrzów z Italii naśladujących tendencje zapoczątkowane w Bizancjum18.

Chociaż nie zawsze potwierdza się ich uczestnictwo w tamtejszym handlu morskim. „na południu bowiem ludność była zróżnicowana: należeli do niej nie tylko chrześcijanie. A School of Romanesque Ivory Carving in Amalfi. o społeczności 600 Żydów w Salerno. A Puzzling Question concerning the Relations between the Jewish Communities of Christian Europe and Those Represented in the Geniza Documents. cyt. te właśnie republiki (w dokumentach z początku XII wieku można znaleźć wzmiankę m. zważywszy na wspomniane wcześniej fundacje – wszak nie tylko świeckie. ale ta druga. kryształowe naczynia. 172-180. Citarella. że w jednym powstałym pod ich wpływem dziele mieszają się różne swobodnie adaptowane wzorce21. lipiec-sierpień 1971. Nie mniej istotne od różnorodności etnicznej były pewne różnice na tle religijnym: jak pisze Jack Goody. folusznika i farbiarza23. Podróżujący w X wieku po południowej Italii Arab pozostawił taki opis 23 A. wkład. ale i propagowanymi przez inne religie o wspólnych starotestamentowych korzeniach. jaki wnosili kupcy do państwa. Z kolei wpływy orientalne widać choćby w rzeźbie na południu Półwyspu Apenińskiego – do Amalfi. t. właściwie nieuniknione i dobrze sprawdzające się w tym rejonie geograficznym. jak i gdzie indziej. którzy też brali udział w handlu”22. „Journal of the American Oriental Society”. Przede wszystkim licznie zamieszkiwali 20 R. czerwiec 1942. dz. 24 J. „Metropolitan Museum Journal”. nie stracili oni całkiem na znaczeniu. 24. z Syrii i z Egiptu. stanowił część tego procesu24. Goody. s. Rozwój miasta nie był więc dokonaniem całkowicie zachodnim. stanowili istotną grupę mieszkańców i uczestniczyli w życiu miast. 22 J. przywożono jedwabie z orientalnymi wzorami. Bergman. 500 w Neapolu i Otranto. s.in. Trudno się dziwić takiemu obrotowi sprawy. 163-186. Dobrobyt materialny i rozkwit sztuki nie wynikał jedynie ze zręcznie prowadzonej polityki handlowej. nr 3. Goody. m. s.in. 91. 1974. tamże. Religia kontestowała aktywność handlową zarówno tutaj.Fenomen Amalfi. nr 2. s. 394-396. co oczywiste. 9. kiedy miasta włoskie przejęły tę rolę. 69 .P. nieco mniej licznej w Amalfi – 20 osób). Równie istotne było otwarcie na wielokulturowość..87. Żydzi dominowali w działalności merkantylnej Śródziemnomorza do VII wieku. ”The Art Bulletin”. Morska republika pomiędzy Wschodem a Zachodem z amalfitańskich warsztatów w XI wieku – łacińskie inskrypcje na niektórych z nich znów wskazują na prywatnych donatorów-kupców20. jednakże nawet między IX a XII stuleciem.Volbach. np. aktywność handlowa starła się tu nie tylko z wartościami chrześcijańskimi. wykonując potrzebne zawody. tego typu przedmioty inspirowały rzeźbiarzy i zdarza się. sprzeciwiające się lichwie. t. t. 21 W. pośrednicząc w kontaktach między Wschodem i Zachodem. ale przede wszystkim dotyczące budowli sakralnych – dokonywane przez kupców. ostatecznie wygrała. Oriental Influences in the Animal Sculpture of Campania. F. misterne wyroby z kości słoniowej i metalu. ale również żydzi i muzułmanie.

ale mniej istotnym od Amalfi”25.. najzasobniejsze i najbogatsze.. s. najbardziej kwitnące miasto w Lombardii. a nie inaczej i jej rola może być czasem marginalizowana.. Udało im się w istocie stworzyć miejsce bogate – tak materialnie. najwspanialsze pod względem położenia. o wielkim osiągnięciu amalfitańczyków. 299. cyt. Terytorium Amalfi graniczy z ziemiami Neapolu. wreszcie – na pewien czas przyćmili sławę i potęgę wielu bardziej dziś znanych włoskich miast. Rozkwit Amalfi jest przykładem optymalnego wykorzystania możliwości.. The Relations of Amalfi with the Arab World. 70 . dz. dzięki wykorzystaniu dorobku różnych kultur. Citarella. jakie dawało Śródziemnomorze w tym konkretnym czasie i miejscu.interesującego nas miasta: „Następne jest Amalfi. najznakomitsze. Ten jest zacnym miastem. Choć więc losy republiki potoczyły się tak. Umieli na wielu poziomach połączyć Zachód ze Wschodem i czerpać z tej relacji wielkie korzyści.. jak i kulturowo. trzeba pamiętać 25 A.

„Abisag”. poświęconego oddziaływaniom Śródziemnomorza na inne kultury (w tym roku akademickim – na kulturę 71 . Spotkanie z doktorem Pawłem Majewskim. badając sposób wykorzystania w nich motywów antycznych oraz zastanawiając się nad rolą. Wykład profesora Piotra Girdwoynia. 7 kwietnia – na styku kultur: Japonia. poprzez Grecję i Rzym. „Wczesny Apollin”. wygłosił gościnnie wykład poświęcony przednowożytnym metodom wykrywania przestępstwa i identyfikacji sprawcy. 17 marca – De criminalistica antiquitatis. daleki Wschód. a szczególnie poezji Zachodu w minionych epokach i współcześnie.Spotkania zorganizowane przez Koło Śródziemnomorskie w roku 2011 13 stycznia – Rola Antyku w kulturze Zachodu. pracownik Katedry Kryminalistyki Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. aż po średniowieczną Europę śledziliśmy środki techniczne (takie jak chińska daktyloskopia czy znany prawu mojżeszowemu eksperyment procesowy) oraz instytucje (jak specjalna rola medyków w prawie frankijskim czy kompetencje rzymskich cenzorów i edylów) mające na celu walkę z przestępczością. Antyk w poezji Rilkego. jakie powyższe odwołania pełnią w utworach Rilkego. Podczas spotkania poprowadzonego przez doktora Pawła Majewskiego członkowie oraz sympatycy Koła analizowali następujące wiersze Rilkego: „Groby Heter”. Rozpoczynając od starożytnego Izraela. Było to pierwsze spotkanie z cyklu „Na styku kultur”. Spotkanie zakończyło się dyskusją o roli antyku w kulturze. „Archaiczny tors Apollina”. Wykład Jakuba Charyło. Profesor Piotr Girdwoyń.

12 maja – Jakub Charyło i Paweł Jędral pozdrawiają ducha Yukio Mishimy. Jak co roku. na piechotę. Koło Śródziemnomorskie urządziło turniej scrabble w języku łacińskim. Mikołaja Szymańskiego oraz Krzysztofa Usakiewicza. Referenci – Jakub Charyło i Paweł Jędral (kulturoznawstwo. Tematem wystąpienia były kontakty kupców. Prelegent mówił między innymi o pierwszym przekładzie Biblii i baśni Ezopa na język japoński. technologii wojennej i cywilnej przyswojonej przez Japończyków. doktor wskazał zebranym zastosowanie w prawie rzymskim pojęcia nieludzkości normy (inhumanitas). pracownika Katedry Prawa Rzymskiego i Antycznego WPIA UW. sekretarza Koła. zakonników i dyplomatów południowoeuropejskich z Japończykami w XVI i XVII wieku. student japonistyki w ramach MISH. O kolei greckiej słów kilka. 20 kwietnia – Kolej. portugalskim pochodzeniu niektórych dań kuchni japońskiej oraz wzorowanym na sztuce europejskiego renesansu i baroku nurcie japońskiej sztuki Namban.. Na przykładzie znanej z papirusów z Oksyrynchos historii Dionizji. Dionizja i nadużycie władzy ojcowskiej. Turniej zakończył się miażdżącą wygraną profesora. Rozgrywki odbyły się pod auspicjami prof. szczególnie w okresie rządów tzw. Co ciekawe. 14 kwietnia – Nieludzkość prawa. Wykład inaugurujący tegoroczny cykl wygłosił Jakub Charyło. specjalizacja śródziemnomorska w ramach MISH) 72 . zwracając uwagę również na historię ateńskiego metra i wkład prac kolejowych dla greckich odkryć archeologicznych. poświęcony był pojęciom humanitas. cesarzy adoptowanych. Referent opisał dzieje kolei greckiej od jej założenia po czasy dzisiejsze. 4 maja – Płytki zostały rzucone! Spotkanie z łacińskimi scrabble’ami. Wykład doktora Jakuba Urbanika. Część pierwsza. Referat wygłoszony przez Adama Ciołka. żyjącej w II wieku mieszkanki Egiptu. drużyny studenckie zdobyły dokładnie tę samą liczbę punktów i ex aequo stanęły na drugim stopniu podium. Do zawodów stanęły dwie drużyny studenckie oraz samotny profesor Szymański. studenta kolegium MISH. pisarza i samobójcy. Kolejne spotkanie z cyklu „Na styku kultur”.. poświęcony historii greckiej kolei. do którego odwoływano się w historii prawa rzymskiego. Wykład doktora Jakuba Urbanika. Przybyszewska japońską).Małgorzata M. benignitas i aequitas w prawie rzymskim oraz relacji między mitem prawa rzymskiego a jego prawdziwą naturą.

18 maja – Bizancjum. Oprócz przybliżenia postaci Mishimy. między przeszłością a teraźniejszością. O tym.– opowiedzieli o odniesieniach do antyku i kultury nowożytnej Europy w twórczości Yukio Mishimy. Nowożytni następcy Pseudo-Kallistenesa. poświęcone innym utworom autora. Podczas sesji można było wysłuchać następujących referatów: dr Jacek Raszewski. jak Aleksander Wielki rozmawiał z prorokiem Jeremiaszem. Między wschodem a zachodem. jednego z najważniejszych japońskich pisarzy XX wieku. Szkic antropologiczny o legendzie śpiącego władcy Michał Pietranik. obnażającej europejsko-antyczny świat idei w którym obracał się autor). 73 . zagubioną mewkę. Wybrane problemy w później propagandzie cesarskiej. Koło Śródziemnomorskie we współpracy z zaprzyjaźnionym Interdyscyplinarnym Kołem Studiów nad Bizancjum urządziło sesję naukową poświęconą kulturze bizantyńskiej i jej recepcji. Wizerunki cesarzy. główne motywy i przekaz ideologiczny w numizmatyce bizantyjskiej Michał Gawriłow. Film opowiada historię kota Zorby wychowującego małą. Konstantyn XI. Jerzy Gemistos Plethon . opiekuna naukowego Koła Śródziemnomorskiego. Koło Śródziemnomorskie mogło zaprosić wszystkich członków i sympatyków na wspólne oglądanie włoskiego filmu animowanego „La gabbianella e il gatto”. Katarzyny Marciniak. opartego na baśni Luisa Sepulvedy. Między rzeczywistością a światem symboliki chrześcijańskiej dr Radosław Gawroński. Dzięki gościnności prof.powrót do Mistry Krzysztof Usakiewicz. Planowane są kolejne spotkania. Sesja naukowa. cesarz przeszły i cesarz przyszły. omówiono szczegółowo utwory „Lwica” (noweli wzorowanej na „Medei” Eurypidesa) oraz „Wyznania maski” (powieści autobiograficznej. dotarł do wrót Edenu i zszedł na dno morza Paweł Jędral. Konferencja odbyła się pod auspicjami doktora Jacka Raszewskiego. Jazda imperium bizantyjskiego w czasach świetności 1 czerwca – Dzień dziecka z Kołem Śródziemnomorskim.

warszawiak. Zajmuje się historią idei oraz naukami społecznymi. Maciej Paprocki (ur.) – jest studentem V roku filologii angielskiej UWr. Ivan Dimitrijević: urodził się w Belgradzie w 1984 roku. Słowiańszczyzną i starociami. Jego obecne projekty badawcze skupiają się na relacji zachodzącej między naukami politycznymi a myślą polityczną w starożytności. Poza tym obserwator współczesnej Francji i krajów francuskojęzycznych Izabela Maria Chrapicka urodziła się 3 maja 1987 roku w Warszawie. Ukończył studia na wydziale filozofii w Trieście. Jest redaktorem portalu thinkingpolitics. Szczególnie lubi antyk i poezję Juliusza Słowackiego. dziennym i nocnym. Od trzynastego roku życia mieszka we Włoszech. Mateusz Katner (ur. 1990) – od 2009 roku student cywilizacji śródziemnomorskiej IBI AL UW.com. z wyraźną szkodą dla dogłębności wiedzy w którejkolwiek dziedzinie. Obecnie studiuje na kierunku kulturoznawstwo: cywilizacja śródziemnomorska. Interesuje się językoznawstwem. sympatyk IBI AL. Szymon Gruda – rocznik 1988. 27 grudnia 1987 r. który uparcie wciąż nazywa OBTĄ. Zainteresowania ma różne. w dodatku dość często zmienne. co studiuje – od językoznawstwa przez literaturę po filozofię i historię sztuki.Notki o autorach Marcin Barański (ur. co daje razem język staro-cerkiewno-słowiański. student polonistyki w ramach MISH. Lubi spacery po mieście upalnym i mroźnym. Helena Markowska (1991) – Studiuje w ramach MISH-u filologię polską i cywilizację śródziemnomorską (obecnie na pierwszym roku). obroniwszy pracę magisterską pod tytułem: „Zawiść i porządek społeczny”. 1989) – student trzeciego roku prawa i artes liberales w ramach Kolegium MISH UW. Interesuje się wszystkim. równocześnie 75 . Ukończyła filologię nowogrecką na Uniwersytecie Warszawskim.

studiuje historię i kulturoznawstwo śródziemnomorskie na Uniwersytecie Warszawskim. Interesuje się m. Córka Roberta Owidiusza. historią sztuki. w 1988 r. Związana z Kołem Śródziemnomorskim (IBI ”AL”) oraz Kołem Naukowym Recepcji Antyku „Ars Antica” (Instytut Archeologii). szczególnie w sztuce.Małgorzata M. językiem polskim i Norwegią. Obecnie uczy się pod bolońskimi portykami i czyta zaciekle kazania o zbytku św. Epoką. Obecnie zajmuje się kwestią szeroko pojętej eksploracji Afryki w czasach starożytnych. Krzysztof Usakiewicz – (ur. Przybyszewska studiując II rok filologii klasycznej i kultury śródziemnomorskiej UWr. która fascynuje ją najbardziej. a także zastosowaniem nauk przyrodniczych w badaniach klasycznych. Małgorzata M. podróżując na rowerze – najchętniej po krajach bałkańskich. jest przełom XVIII i XIX wieku. 1989) w ramach studiów w Kolegium MISH najwięcej uwagi poświęca filologii nowogreckiej oraz bułgarystyce.. Bernardyna ze Sieny.in. Ania Pomierny – ur. Wolne chwila spędza. kulturą włoską oraz wszelkimi odwołaniami do antyku w kulturze. Interesuje się literaturą włoską. Interesuje się włókiennictwem i farbiarstwem starożytnym. 76 . Przybyszewska – studentka V roku na kierunku kulturoznawstwo śródziemnomorskie w Instytucie Badań Interdyscyplinarnych „Artes Liberales” na Uniwersytecie Warszawskim. Na to pierwsze posiada już licencję. 1990) – studentka II roku italianistyki na UW. Ewa Tkaczuk (ur.

Sign up to vote on this title
UsefulNot useful