Vous êtes sur la page 1sur 142

-----------------------------------------------------------------------------

Erich von Dniken CZY SI MYLIEM? Nowe wspomnienia z przyszoci -----------------------------------------------------------------------------

Rozmowa z moimi Czytelnikami Jednym z najmilszych dowiadcze w yciu jest by celem nie bdc traonym. Winston Churchill (1874-l968) Przed mniej wicej dwudziestu laty napisaem swoj pierwsz ksik. W cigu nastpnych dwch lat od tego momentu proponowaem j kolejno 25 (sownie: dwudziestu piciu) niemieckojzycznym wydawnictwom. Z mi sercu regularnoci po jakim czasie znajdowaem w skrzynce na listy maszynopis z doczonym do niego stereotypowym licikiem zaczynajcym si od sw: "aujemy bardzo... nie mieci si w naszym prolu..." itd. Wreszcie w odruchu rozpaczy wysupaem ostatnie pienidze, wsiadem do mojego rozklekotanego volkswagena i pojechaem do Hamburga, aby zaproponowa panu doktorowi Thomasowi von Randow, wczesnemu redaktorowi dziau naukowego tygodnika "Die Zeit", wydrukowanie przynajmniej kilku fragmentw mojej ksiki. Doktor von Randow zaprotegowa mnie telefonicznie w wydawnictwie Econ - u pana Erwina Bartha von Wehrenalp - i kilka dni potem znalazem si w Dusseldore przed jego wielkim biurkiem. Spojrza na mnie sceptycznie znad szkie okularw i owiadczy: - Moemy ewentualnie zaryzykowa skromny nakad, powiedzmy: nie wicej ni trzy tysice egzemplarzy. W lutym 1968 Wspomnienia z przyszroci ukazay si na ksigarskim rynku. W tym czasie redaktorem naczelnym szwajcarskiego tygodnika "Die Weltwoche" by nieyjcy ju dzi dr Rolf Bigler - modemu podwczas Jurgowi Ramspeckowi podlegay materiay odcinkowe. (Pan Ramspeck jest dzi zastpc redaktora naczelnego tego tygodnika.) Obydwaj panowie byli zafascynowani moj ksik i przedrukowali j w caoci. Wywoao to istn lawin. W krtkim czasie w samej tylko Szwajcarii sprzedano 20000

egzemplarzy ksiki, sukces rozcign si poza granice mojego kraju na Republik Federaln i Austri. W marcu 1970 roku wydawnictwo Econ wypucio trzydzieste wydanie Wspomnie, co dao w sumie 600 tysicy egzemplarzy. Liczc z wydaniami kieszonkowymi i klubowymi Wspomnienia z przyszoci miay na samym tylko obszarze niemieckojzycznym czny nakad ponad 2,1 miliona egzemplarzy. Ksik przeoono na 28 jzykw, ukazaa si w 36 krajach, na jej podstawie nakrcono film pod tym samym tytuem. Po jego emisji w telewizji amerykaskiej, w Nowym wiecie wybucha epidemia "Danikenitis" (okrelenie magazynu "Time"). Poruszony przeze mnie temat "Czy nasi przodkowie byli wiadkami wizyty z Kosmosu?" sta si powszechnym przedmiotem dyskusji. Wraz z fal sukcesw pojawia si rwnie fala krytyki. W ksice zatytuowanej Czy bogowie byli astronautami? profesor Ernst von Khuon zebra artykuy siedemnastu naukowcw. Cz tekstw bya jednoznacznie negatywna, cz za utrzymana w tonie agodnej przychylnoci. Od tego momentu na caym dosownie wiecie jak grzyby po deszczu pojawia si poczy ksiki erujce na moim powodzeniu. Wrd nich zdarzay si produkty zupenie aosne. W telewizyjnych dyskusjach, prowadzonych nie wiadomo dlaczego pod szyldem audycji "naukowych", bardzo czsto dochodzio do wypowiedzi niewiele majcych wsplnego z naukowoci. Jak powiada Norman Mailer: "Jeli idzie o krytykw, to odnosi si czasem wraenie, i niektrzy myl maszyn do pisania z krzesem elektrycznym". Ja t egzekucj przeyem. Czy piszc Wspomnienia z przyszoci myliem si w zasadniczych punktach? Byem - do czego kady nowicjusz ma pene prawo - naiwny, porwany tematem i o cae niebo mniej samokrytyczny, ni staem si pniej w wyniku wasnych rozwaa i wskutek atakw caej rzeszy krytykw. Bardzo czsto dawaem si ponie entuzjazmowi, a nadto chtnie akceptowaem informacje, ktre wydaway mi si przydatne - przy pniejszych werykacjach bywaem jednak czasem niemile zaskoczony. Zdarzao mi si te oprze na pracach powanych autorw naukowych, by zosta potem pouczonym, i pogldy owego pana dawno ju zostay podwaone. Wskutek takich wanie przypadkw okrzyknito mnie wszem i wobec autorem "podwaonym", odwieszajc moje pogldy na wtym haku. Haczyk tkwicy w tego rodzaju sdach podwaajcych moje tezy by i jest nadal ten sam: ot moi antagonici - tak samo jak ja - reprezentuj cakowicie osobiste pogldy i maj pene prawo, tak jak i ja, przy nich pozosta. Oto przykady: Napisaem wwczas o mapach tureckiego admiraa Piri Reisa, ktre podziwia mona w paacu Topkapi w Istambule, co nastpuje: "Rwnie precyzyjnie wyrysowane s tam wybrzea Pnocnej i Poudniowej Ameryki". Zdanie to zostao potem podwaone, poniewa istotnie kontury obu Ameryk widoczne s jedynie w oglnych zarysach. Ta zaakceptowana przeze mnie korekta w adnej jednak mierze nie odbiera mapom Piri Reisa ich sensacyjnego charakteru, poniewa pokazuj one lini brzegow Antarktydy, ktra przecie ukryta jest pod warstw wiecznych niegw i lodu. Jednym z czekajcych na odpowied pyta pozostaje, w jaki sposb tego rodzaju dziea kartograczne mogy powsta w czasach Kolumba. Swego czasu zacytowaem informacj, jakoby w Chinach znaleziono w jednym z grobw pod Szu-Szu fragmenty aluminiowego pasa,

podczas kiedy de facto - tak wiadomo otrzymaem z Chin - chodzio o specjalnie hartowany stop srebra. Podobnie czas skorygowa informacj o prastarym elaznym obelisku w Indiach, ktry nie ulega korozji mimo wystawienia na dziaanie atmosfery - obelisk zacz w kilku miejscach rdzewie, sam to widziaem. W zwizku z postaciami, obrazami i wydarzeniami opisanymi w powstaym okoo 2000 lat przed Chrystusem sumeryjskim eposie Gilgamesz, zastanawiaem si, czy wspomnianej w nim Bramy Soca nie naleaoby czy ze synn Bram Soca w Tiahuanaco na paskowyu boliwijskim, co byoby potwierdzeniem tezy o pokonywaniu przez naszych praprzodkw olbrzymich odlegoci. Wkrtce sam doszedem do wniosku, e takie spekulacje to czysty wymys: Brama Soca z Tiahuanaco otrzymaa swoj nazw dopiero od wspczesnych archeologw, a jak si nazywaa przed tysicami lat, nie wie nikt. Podczas mojej pierwszej podry do Egiptu w roku 1954, mj przyjaciel z akademika Mahmud Grand, mieszkajcy w Kairze, powiedzia mi, e niewielka wysepka na Nilu w pobliu Assuanu nazwana zostaa Elefantyna, poniewa widziana z lotu ptaka przypomina sylwetk sonia. Informacja ta utkwia w szarych komrkach dziewitnastolatka prawdopodobnie dlatego, e ju wwczas pasowaa do mojego pniejszego spojrzenia na wiat. Dzi wiem ju, e obok tej poudniowej twierdzy granicznej Egiptu przechodziy po prostu wyprawy zdajce do Nubii na soniach. Wszystko to s przykady pomyek, ktrych byo w mojej pierwszej ksice znacznie wicej, przyznaem si do nich, ale nie spowodowao to zawalenia si adnego z zasadniczych larw gmachu mylowego, jaki udao mi si stworzy. Jeli chodzi o tego rodzaju pomyki, to trzeba zway, e w owym czasie stawiaem kroki po nie odkrytej ziemi. Postpowaem w moim odczuciu bardzo uczciwie, poniewa kade pytanie zaopatrywaem przysugujcym mu pytajnikiem, byo ich w sumie 323. Moi jake skrupulatni zazwyczaj krytycy raczyli t okoliczno przeoczy. Przyjem zasad, by w miar moliwoci informowa tylko i wycznie o rzeczach, ktrych sam dotknem, ktre sam widziaem i sfotografowaem. Jest to zasada, ktrej nie trzymaj si niekiedy nawet prace naukowe, jak przyszo mi si z czasem przekona. Istniej take ksiki pisane przez naukowcw i technikw, ktre - w caoci, bd czciowo - potwierdzaj moje tezy! Niechtnie, ale jednak potwierdzaj. O tym, jak z Szawa mona przemieni si w Pawa, opowiada w swojej ksice Joseph F. Blumrich, ktry w okresie swego nawrcenia kierowa wydziaem projektw NASA w Huntsville. Oto co pisze: "Caa sprawa zacza si od rozmowy telefonicznej pomidzy Long Island i Huntsville. Nasz syn, Christoph, opowiada nam midzy innymi, tak na zasadzie 'co by wam tu jeszcze powiedzie', e wanie przeczyta niesychanie interesujc ksik, ktr my te koniecznie musimy przeczyta i w ktrej chodzi o przybyszy z Kosmosu, ktrzy odwiedzili Ziemi. Tytu mia brzmie Wspomnienia z przyszoci. Autor? Niejaki Erich von Daniken. Jako posuszni rodzice poszlimy za rad naszego oczytanego syna i zamwilimy rzeczone dzieo. Jeli o mnie chodzi, to zgodziem si je zamwi, poniewa wiem, e tego rodzaju ksiki zawsze s pasjonujc lektur. Czasami s wrcz ekscytujce. W odlegych czasach, krajach i

regionach wiata, o ktrych niewiele wiemy, potra si dzia wspaniae rzeczy. Jako inynier zajmujcy si od roku 1934 budow samolotw, od lat jedenastu za projektujcy wielkie rakiety none i satelity, wiedziaem oczywicie z gry, e to wszystko brednie. Jasna sprawa! No i po jakich szeciu czy siedmiu tygodniach nadesza z Niemiec zamwiona ksika, a z ni par innych. - C, Daniken moe poczeka. Kiedy przyszed czas na niego, pierwsza zacza czyta moja ona. Dzi nie pamitam ju, co wtedy robiem czy czytaem. Pamitam za to bardzo dokadnie, e niezliczon ilo razy przerywaa mi moje niezwykle oczywicie wane rozmylania okrzykami zdziwienia i penymi entuzjazmu stwierdzeniami, e koniecznie, ale to koniecznie musz t ksik przeczyta! No i oczywicie przytaczaa mnstwo cytatw. Ja tylko umiechaem si z wyyn mojej wiedzy. I tak na nasze pikne amerykaskie Poudnie zawita listopad, a z nim dzie, kiedy nie mogem ju odkada lektury Danikena. Musiaem przynajmniej do niego zajrze i chociaby wyrywkowo przeczyta. Byo to wieczorem, gdzie tak drugiego, a moe trzeciego listopada. Nigdy nie zapomn godzin spdzonych nad t ksik! Czytam wic sobie, umiecham si i miej w gos, i powoli zaczynam si troch zoci, e daem si namwi na lektur, bo przecie z gry wiedziaem, czego mog si spodziewa! Wtedy natraem na to miejsce, gdzie Daniken pisze o przeyciach proroka Ezechiela. Byem zachwycony: nareszcie co technicznego, co, do czego mog si ustosunkowa na gruncie moich zawodowych dowiadcze. Wszystko wskazywao na to, e jest dostatecznie duo szczegw i bd mg to sprawdzi! Wystarczy podej do regau, wyj Bibli i udowodni onie i sobie samemu, dlaczego ten Daniken absolutnie nie moe mie racji. Zamknem ksik, pooyem j niezbyt delikatnie na stole i wyjaniem mojej zdumionej maonce, co zaraz zrobi. Takie byo przynajmniej moje przekonanie. Zaczem znowu czyta, tym razem proroka Ezechiela, o ktrym do tego wieczora wiedziaem tylko tyle, e istnia. Zaraz w pierwszym rozdziale natraem na zdanie: 'Ich nogi byy proste, a stopa ich ng bya jak kopyto cielcia i lniy jak polerowany brz'. To by werset sidmy. Dla lepszego zrozumienia tego, co teraz nastpi, musz wspomnie pokrtce o mojej pracy zawodowej. Ot w latach 1962/64 kierowaem grup, ktra miaa za zadanie znalezienie rozwiza konstrukcyjnych dla nowych, nieznanych dotychczas wymogw i warunkw. Jednym z zada byo przebadanie wspornikw, na jakich osiada by mia hipotetyczny ldownik ksiycowy. Zaprojektowalimy sprynujce apy do jednorazowego uytku oraz 'stopy', ktrych forma i wielko gwarantowayby odpowiednie rozoenie ciaru oraz stabilno w miejscu ldowania. Na koniec sporzdzilimy szczegowe plany konstrukcyjne, wsporniki zostay wykonane w warsztatach i przeprowadzilimy drobiazgowe prby. Z powodu tych prac, ktre cigny si z przerwami okoo ptora do dwch lat, wygld tych elementw konstrukcyjnych by mi doskonale znany. Wsporniki zblionej konstrukcji mg te obejrze kady na zdjciach bd w telewizyjnych transmisjach z ldowania na Ksiycu zaogi Apolla.

Jak sobie to pniej uwiadomiem, Ezechiel musia wszystko to, co widzia, opisywa jako obraz. Mwi on o obokach, ywych istotach i twarzach, poniewa byy to jedyne dostpne mu rodki wyrazu. Nie mia wiadomoci technicznej, ktra pozwoliaby mu rozumie, co widzi i opisuje. Skoro wic widzia co jakby proste nogi i zaokrglone stopy, to po prostu to w ten sposb opisa - nie wiedzc nawet, e dokonuje opisu technicznego w bezporedniej formie. A zatem to, co przeczytaem w sidmym wersecie Ksigi Ezechiela, po raz pierwszy zawierao technicznie wykonalne i przynajmniej z pozoru poprawne rozwizanie techniczne. Umieszek znikn mi z twarzy. Zapaaem ogromn ciekawoci, bo zakadajc, e ten opis jest rzeczywicie prawdziwy, to co mona w nim jeszcze znale? Przez jaki czas wszystko szo atwo i sprawnie. Jeli nogi byy rzeczywicie nogami, to nic atwiejszego, jak przyj, e skrzyda byy rzeczywicie skrzydami, a mianowicie opatami wirnikw nonych, ramiona za byy ramionami mechanicznymi. A jeli to wszystko: skrzyda, ramiona, nogi i stopy naszkicowa razem z fragmentem cylindrycznego korpusu, to otrzymamy twr, ktrego wygld uzasadnia dezorientacj proroka, przypisujcego mu pocztkowo podobiestwo do czowieka, zastpione pniej okreleniem "istota ywa". Wielkim znakiem zapytania pozosta w kocu ju tylko wygld zasadniczego korpusu tego pojazdu kosmicznego. Opis Ezechiela przekazuje tylko jego optyczne podobiestwo do helikoptera. Szukaem i prbowaem. Razem z on porwnywalimy teksty z rnych wyda Biblii, ktre mielimy w domu, i odkrylimy kolejne opisy w dalszych rozdziaach Ksigi Ezechiela. Nigdzie jednak nie znalazem lepszych punktw zaczepienia dla szukanego przeze mnie rozwizania. Mj zapa by ju na tyle mocny, e nie zniechciem si i nie powrciem do negatywnego nastawienia, z jakim przystpowaem do lektury. Byo ju dobrze po pnocy, kiedy nagle przypomniaem sobie o pewnej nowej formie latajcego pojazdu, z ktrej opisem zetknem si przed laty. Rzecz bya wrcz niesamowita: zastosowanie tej formy dosownie z miejsca usuno wszelkie wtpliwoci co do ksztatu opisywanego u Ezechiela pojazdu! Bylimy podnieceni i znajdowalimy coraz to nowe fragmenty tekstu zgadzajce si z domniemanym przez nas ksztatem pojazdu kosmicznego. Nadal jednak nie mielimy decydujcego dowodu. Otwartym pozostawao pytanie, czy taki twr zdolny jest do lotu? Sprawa jednak staa si ju bardzo powana. Przede wszystkim zaraz nastpnego dnia dokonaem wstpnych oblicze sprawnoci ukadu przy szacunkowo zakadanej wadze elementw. Ju to pierwsze obliczenie okazao si rozstrzygajce, poniewa wynikao z niego jednoznacznie, e konstrukcja faktycznie jest wykonalna. Pozostaa jeszcze caa ogromna praca obliczeniowa, niezbdna do tego, by w peni udowodni prawdziwo opisu. Zagbiajc si coraz bardziej w materi zagadnienia stwierdziem, e opis podany przez Ezechiela jest nader precyzyjny. By to dla mnie niezwykle emocjonujcy i fascynujcy okres. Ksik Danikena take przeczytaem do koca. Z umiechem. Tyle e jego przyczyna bya ju zupenie inna". We Wspomnieniach z przyszoci pisaem: "Przyznaj, e spekulacja to materia poprzetykana

wieloma dziurami. 'Brak dowodw' mona powiedzie. Przyszo pokae, ile z tych dziur mona bdzie zapcha". Kilka z nich mona zapcha ju teraz. Nie zdoabym tego dokona bez sw otuchy, bez przyjacielskich rad i pomocy. Szczeglne podzikowania winien jestem profesorowi doktorowi Harry'emu Ruppe z Wydziau Technologii Kosmicznej Politechniki Monachijskiej, ktry suy mi wieloma cennymi wskazwkami. Panu Profesorowi Wilder-Smithowi dzikuj za umoliwienie mi zapoznania si z wynikami jego bada nad powstawaniem ycia, ktre ukazay mi zaskakujce konsekwencje moich hipotez. Dzikuj profesorowi Ernstowi von Khuon za jego inicjatyw, by podda moj teori naukowej dyskusji. Przy okazji niniejszej ksiki moje szczeglne podzikowania nale si profesorowi Rolfowi Ulbrichowi z Wolnego Uniwersytetu Berliskiego za jego przekady z rosyjskiego oraz profesorowi Dileepowi Kumarowi Kandilalowi z Kalkuty, za jego wspaniay referat. Publikujc t moj dwunast z kolei ksik winien jestem jednak sowa podzikowania gwnie i przede wszystkim moim wiernym Czytelnikom, od ktrych otrzymaem dwanacie tysicy listw, co dodao mi odwagi i zachcio do dalszej pracy, ponadto czterdziestu dwm wydawcom z caego wiata, ktrzy podejmujc na pocztku ryzyko wydania moich ksiek, obecnie czyni to z radoci, ponadto kierujcemu Wydawnictwem Bertelsmann panu Peterowi Gutmannowi, pod ktrego skrzyda obecnie powracam. Dzikuj mojemu wsppracownikowi Willemu Dunnenbergerowi, ktry okaza si wspaniaym towarzyszem podry i znakomitym tropicielem ladw w rnych bibliotekach. Dzikuj Ulrichowi Dopatce z gwnej biblioteki uniwersytetu w Zurychu, ktry potra wyczarowa dla mnie najbardziej nieosigalne woluminy. Dzikuj mojej onie Elisabeth, ktra po z gr dwudziestu latach naszego maestwa nadal z pogodn wyrozumiaoci znosi wszelkie zamieszanie w naszym domu. Pierwsze zdanie Wspomnie z przyszoci brzmiao: "Napisanie tej ksiki wymagao pewnej odwagi - przeczytanie jej wymaga odwagi nie mniejszej". Jest to rwnie mottem Nowych wspomnie z przyszoci. Chciabym jeszcze przekaza Pastwu na drog sowa Goethego: "Przeciwnicy sdz, e nam zaprzeczaj powtarzajc swoje zdanie i nie zwaajc na nasze!" Feldbrunnen, w czerwcu 1985 r Erich von Daniken

I. Nowe wspomnienia z przyszoci Przyszo ma wiele imion. Dla sabych jest czym nieosigalnym. Dla bojaliwych jest czym nieznanym. Dla odwanych jest

szans. Victor Hugo (1802 -1885) Mody czowiek w mundurze US Air Force nie by zbyt rozmowny. Krtko i zwile, a zarazem z wyczuwaln niechci odpowiada na moje podyktowane ciekawoci pytania. Byo to o smej rano drugiego sierpnia 1984 roku. Jechalimy Colorado Highway 115. Mj milczcy kierowca wprowadzi chevroleta na asfaltow, krt, grsk tras. Nie pytajc go o nic, sam stwierdziem spogldajc na licznik, e ujechalimy pi kilometrw, zanim dotarlimy do niepozornego budyneczku - Cheyenne Mountain Complex. Przed niewielkim budynkiem rozciga si olbrzymi parking. Gdzie si podziali kierowcy tych niezliczonych samochodw? Przy wejciu do tego nieduego budynku powitaa mnie pani K. Cormier, wiceszef wydziau US Space Command do spraw kontaktw ze rodkami masowego przekazu. Wzia moj torb i aparaty fotograczne i przekazaa je sierantowi, ktry przewietli je, jak podczas rutynowej kontroli bezpieczestwa na lotniskach. Sprawdzono mj paszport, a potem do tropikalnej koszuli przyczepiono mi na wysokoci piersi plakietk z numerem i dat. Po przejciu tunelu rentgenowskiego i dwojga drzwi z drucianej siatki, ktre otwieray si i zamykay bezszelestnie, wdrapalimy si do zielonego wojskowego autobusu, ktry zakrciwszy elegancko wjecha do rzsicie owietlonego tunelu w skale. Wkrtce zatrzyma si przed prawdopodobnie najwikszymi i najgrubszymi drzwiami sejfu na wiecie: to wysokie na trzy metry, szerokie na cztery, grube na metr i osadzone w granicie stalowe naonstrum way 25 ton! Po kolejnej kontroli dokumentw otworzyy si niecae trzydzieci metrw dalej kolejne drzwi tego samego kalibru. Zafascynowany przypatrywaem si, jak bezszelestnie otwieraj si i zamykaj. - Te napdzane hydraulicznie i elektromagnetycznie drzwi zamykaj si hermetycznie w cigu zaledwie 7 sekund - wyjania pani Cormier. Zdumiony stanem w wykutym w skaach podziemnym hangarze, w ktrym z powodzeniem mona by dokonywa przegldu kilku jumbo jetw rwnoczenie. Dowiedziaem si, e z masywu grskiego wykruszono za pamoc materiaw wybuchowych siedemset tysicy ton granitu, ilo, ktr w przypadku wtpliwoci spokojnie mona zaokrgli w gr, poniewa tutaj wol raczej nie dopowiedzie ni przesadzi. eby nic si nie zmarnowao, wydobyto te masy granitu na zewntrz, gdzie posuyy jako podoe dla parkingu na skalistym terenie. ciany i suty tuneli, sztolni cznikowych i hal zabezpieczone s stalowymi siatkami przed osypywaniem si ska, aby za uodporni na tpnicia same skay, wbito w granit 11 tysicy stalowych bolcw o dugoci dochodzcej do 11 metrw. Jest to jedna z najpotniejszych i najmniej znanych wspczesnych budowli. Skada si z pitnastu trzypitrowych stalowych konstrukcji, spaczywajcych na 1319 stalowych sprynach, z ktrych kada way p tony. "Domy" tej stalowej technicznej wioski nie maj adnego bezporedniego kontaktu ze ska, nie stykaj si te ze sob nawzajem. Elastyczne poczenia maj za zadanie wytumienie wszelkich ewentualnych wstrzsw

powstaych w wyniku trzsienia ziemi bd eksplozji atomowej i zagwarantowanie swobodnego "pywania" budowli. Podczas zwiedzania centrum przestaem si te dziwi, do kogo mog nalee te niezliczone samochody na parkingu: ich waciciele stanowi szeciotysiczn armi Space Command, z ktrej kilkaset osb pracuje w podziemnym centrum dowodzenia w grach Cheyenne pod Colorado Springs, czyli w mzgu amerykaskiej sieci kontroli przestrzeni kosmicznej. Pani Cormier powiedziaa co do telefonu. Jak za spraw zaklcia Alibaby "Sezamie, otwrz si!", pynnie otwary si jakie drzwi i weszlimy do zaciemninego pomieszczenia. Na dwch poziomach siedziao tam kilkunastu mczyzn majcych przed sob ekrany monitorw i komputerowe klawiatury. Na lekko ukonej cianie widniay zarysy kontynentw poprzecinane delikatnymi, rozgaziajcymi si liniami. Gdzie jest Salut 6? - Co tu si odbywa? - spytaem penicego sub ocera, kiedy moje oczy oswoiy si ju z tym dziwnym wiatem. - Kontrolujemy orbity wszystkich satelitw krcych wok Ziemi - brzmiaa odpowied. - Wszystkich? Nie tylko waszych...? - Nie. Nie przesysza si pan. Wszystkich! - umiechn si ocer. - Czy moemy przeprowadzi jak prb? - Bardzo prosz. Na pewno nas pan nie zaskoczy. - W takim razie prosz powiedzie, gdzie jest teraz Salut 6? Ocer nachyli si do jednego z kolegw i szepn mu co do ucha. Kilka uderze w klawisze i na wielkim ekranie pojawia si krzywa, ktra wyduaa si w limaczym tempie. - Salut 6 to nie satelita, tylko stacja orbitalna, z ktr wielokrotnie czyy si ju inne radzieckie pojazdy kosmiczne - wyjani mj ocer, kiedy patrzylimy na krzyw obrazujc orbit. - Wystrzelono j 29 wrzenia 1977 roku. Punkt na kocu krzywej zatrzyma si. - Widzi pan, to obrazuje obecn pozycj stacji Salut 6. Znajduje si ona teraz dokadnie nad Wgrami. - Czy to s symulowane obliczenia przypuszczalnej orbity, czy te Salut 6 naprawd porusza si po orbicie wyznaczonej przez t wyduajc si powoli krzyw? - Jest to aktualny czas i aktualna pozycja - powiedzia ocer umiechajc si wyrozumiale. Dowiedziaem si, e "tam w grze" znajduje si ponad 15 tysicy obiektw, wliczajc w to fragmenty rakiet i inny zom kosmiczny. Po regularnych orbitach kry natomiast wok Ziemi 5312 satelitw. Ocer z dum pokazuje mi jedyny w wolnym wiecie Space Catalogue, katalog kosmiczny, ktry wyglda niemal jak starowiecki rejestr; ujte w nim jest szczegowo kade wystrzelenie kolejnego satelity oraz

moment jego ponownego wejcia w atmosfer. Oczywicie nie ma tutaj urzdnikw w zarkawkach. Wszystko jest skomputeryzowane. Bank danych US Space Command nie ogranicza si do zwykego katalogowania satelitw, zawarta jest w nim take pena ich charakterystyka: czy jest to satelita cywilny, czy wojskowy, jakie jest jego przeznaczenie, czy ma sta orbit, czy wszystkie urzdzenia na pokadzie funkcjonuj prawidowo? Za za jednym naciniciem guzika ekrany pokazuj pozycje wszystkich 5312 satelitw w dniu 2 sierpnia 1984 roku! Od tego dnia troch ich zreszt przybyo... Komputery potra pokaza nie tylko stan na dzi. Za pomoc specjalnego kodu mona uzyska symulacj przyszych pozycji w dowolnym dniu. Kiedy na pocztku 1983 roku radioaktywny satelita radziecki Kosmos 1402 zacz si zatacza na swojej orbicie, zespoy komputerw US Space Command w mgnieniu oka obliczyy, w ktrym miejscu wejdzie w atmosfer, i poday ewentualny rejon jego upadku. Jak si dowiedziaem, przedmioty o rednicy okoo jednego metra maj 59 szans na przedostanie si przez gste warstwy atrnosfery. Wiksze rozpadaj si na kawaki i na ekranach monitorw wyglda to tak, jakby nastpi atak rakietowy z powietrza. Pierwszym wymiarem, w jakim porusza si czowiek, by ld, potem morze, potem powietrze, dzi jego "ywioem" staje si Kosmos. Rosjanie maj pod tym wzgldem nieporwnanie bogatsze dowiadczenia od Amerykanw. Gdyby policzy godziny i dni, Rosjanie od roku 1977 mieli swoich kosmonautw na orbicie przez cae sze lat, Amerykanie natomiast zaledwie 300 dni. Tam, gdzie utopia staje si rzeczywistoci W stalowym centrum dowodzenia w grach Cheyenne utopia dawno ju staa si rzeczywistoci. Caa armia najwspanialszych matematykw, nawet gdyby skadaa si z samych Einsteinw, przez lata nie zdoaaby dokona tego, co za spraw komputerw zabiera kilka sekund. Kiedy jaki radziecki szpieg kosmiczny podleci zbyt blisko amerykaskiego satelity, komputery w mgnieniu oka wszczynaj alarm. Space Command ostrzega rwnie zaprzyjanione pastwa, od Japonii przez Europ a po Indie, majce swoje satelity na orbitach wokziemskich. Tu wylicza si bezkolizyjne orbity przekazujc dane instytucjom cywilnym i wojskowym. Rwnie daty startu i orbity promu kosmicznego pochodz z tej granitowej gry. W Kosmosie panuje spory cisk, wic bezkolizyjne orbity s w cenie. Dziki szybkiej informacji STS 4 wymin w odlegoci 12 km odamek rakiety, za STS 9 przelecia o 1300 m od wraka jednego z satelitw radzieckich. Kontrola najbliszego Ziemi obszaru Kosmosu jest szczelna. W roku 1984 NASA zgubia dwa umieszczone na orbicie przez prom kosmiczny stosunkowo mae satelity. Space Command odnalaza je w mgnieniu oka. Przekazano mnie kolejnemu oficerowi. - Witamy serdecznie - powiedzia. - Na naszej zaodze spoczywa wielka odpowiedzialno. Bardzo prosz, aby nie przeszkadza pan nikomu... i prosz nie mwi zbyt gono.

Znajdowalimy si w centrum wczesnego ostrzegania. Panowaa tu atmosfera wielkiej biblioteki uniwersyteckiej, tyle e nie byo tu ksiek, lecz komputery i ekrany monitorw, za cae pomieszczenie byo zaciemnione i zaopatrywane w przeltrowane, pozbawione bakterii powietrze, czystsze ni gdziekolwiek na wiecie. Do tego momentu yem w mylnym przewiadczeniu, e pyncy w zanurzeniu okrt podwodny jest niemoliwy do wykrycia. Tutaj przekonano mnie, e jest inaczej: tak jak mona dokadnie ustali pozycj kadego satelity czy jego odamka, tak mona zlokalizowa dowolny okrt podwodny, niezalenie, czy stoi na kotwicy w jakim porcie, czy pynie w zanurzeniu po dowolnym morzu wiata. Jest tylko jeden wyjtek: jak dotd nie udawao si wyledzi bardzo maych odzi, powiedzmy jednoosobowych. Jestem pewien, e tylko do czasu. - Mamy system czujnikw rozmieszczonych na wszystkich kontynentach, pod wod i w Kosmosie - wyjani mi ocer. - Czujnikom tym, wizce szukajcej, jak w urzdzeniach radarowych, czy te detektorom podczerwieni na satelitach, nie ujdzie aden start rakiety nawet wwczas, gdyby cz z nich zostaa uszkodzona. Same czujniki rozmieszczone w Kosmosie dostarczaj przez okrg dob okoo 20 tysicy informacji. Gdy tylko jaki czujnik zarejestruje co niezwykego moe to by te wybuch wulkanu czy poar buszu - z szybkoci wiata przekazuje t informacj do centralnego komputera, a wic bezporednio tutaj, do oradka wczesnego ostrzegania. Komputer analizuje meldunek i wywietla szczegy bezporednio na tych piciu wielkich ekranach. Dla unaocznienia szybkoci dziaania podam panu przykad. Balistyczny atak rakietowy trwa, w zalenoci od miejsca stacjonowania odpalanej rakiety, do 1800 sekund, w tym czasie pociski dotr do kontynentu amerykaskiego. Jeli zaoymy, e rakiety wystrzelono z okrtu podwodnego, to w zalenoci od pozycji tego okrtu czas na ostrzeenie moe si skrci nawet do 600 sekund. Komputery podaj nam od razu, ktre czujniki zgosiy dane zdarzenie, wywietlaj czas startu, dokadn pozycj, z jakiej wy strzelono rakiet, szybko startow, kierunek lotu, o jaki typ rakiety chodzi i mnstwo innych szczegw. Jeli mamy std wysa sygna ostrzegawczy, musimy mie cakowit pewno, e nie chodzi o jakie zakcenia techniczne czy faszywy alarm... - W jaki sposb to stwierdzacie? - Mamy tu telefony bezpieczestwa. Nie trzeba wybiera adnego numeru. Wystarczy podnie suchawk, a po drugiej stronie od razu odzywa si waciwa placwka. Mamy takie poczenia ze wszystkimi waniejszymi orodkami dowodzenia. Gdy komputery wywietlaj na ekranach dalsze szczegy, my ju siedzimy przy telefonach. Musimy si upewni, e orodki dowodzenia na Grenlandii, na Alasce czy w Arabii Saudyjskiej maj te same informacje co my. Jednoczenie komputer wysya zapytania do innych typw czujnikw (wszystko to jest ju zaprogramowane), ktre reaguj na przykad nie na podczerwie, ale na poziom promieniowania czy na bodce optyczne... - Chce pan przez to powiedzie, e wiecie od razu, czy dana rakieta jest uzbrojona, czy te nie? - zapytaem. - Przecie musimy! W jaki sposb moglibymy inaczej odrni atrapy od prawdziwych gowic? Zaniemwiem. Niedoinformowany obawiaem si dotd, e jedna

jedyna omykowa wystrzelana rakieta moe wywoa trzeci wojn wiatow, i a do tej chwili sdziem, e jeden zwichnity komputer moe wcign cay wiat w atomowy konikt. Teraz ju wiem, e zarwno ludzie, jak i komputery oraz czujniki zostaj poddani procedurom sprawdzajcym, zanim Space Command w ogle wyle alarm do strategicznego centrum dowodzenia... a potem wysya drugi, potwierdzajcy "prawdziwa" ataku. W Rosji wystrzelono rakiet Podczas naszej rozmowy, kiedy to na ekranach przez cay czas migotay kolumny danych, rozleg si nagle przerywany sygna i rozbysa czerwona lampka z napisem: classied (tajne). Jak za dotkniciem czarodziejskiej rdki wszystkie ekrany momentalnie opustoszay. Na sekund. Potem byskawiczni pomocnicy ludzkich mzgw zaczli przesya na monitory kolumny liczb, wykresy i obrazy, jednaczenie wysokowydajne drukarki wypluway metry papierowej tamy. Kilku ocerw signo po suchawki telefonw i rozmawiao ze swoimi partnerami w rnych miejscach globu. Co si takiego stao? Ot wanie w tym momencie, o 10.33 czasu miejscowego dnia 2 sierpnia 1984 najednym z radzieckich poligonw wystrzelono rakiet - dla ludzi ze Space Con:imand rutynowa sprawa, dla mnie due przeycie, poniewa zaledwie w kilka sekund po starcie tej rakiety gdzie tam w Zwizku Radzieckim w Colorado Springs ju o niej wiedziano, natychmiast te znany by punkt, z ktrego j wystrzelono, typ rakiety, byskawicznie pojawiy si krzywe obrazujce kierunek jej lotu i prdko, od razu wiedziano, dokd leci, czy jest uzbrojona, czy te nie. Byskawicznie nadchodzce kolejne serie danych pojawiy si na ekranach i wydrukach. - Z jak dokadnoci mona obliczy, gdzie taka rakieta uderzy? - Do okoo stu metrw - powiedzia ocer tak, jakby to byo co zupenie oczywistego. Niesamowite, a jednak w pewnym sensie uspokajajce. A do tego komputery, pracujce tutaj z tak niesychan szybkoci, nale ju niejako do przestarzaej generacji, jak wyjani mi genera brygady Earl S. van Imwegen. Istniej ju podobno znacznie szybsze maszyny o moliwociach wrcz niewyobraalnych. Na moje pytanie, dlaczego nie zastosowano tu jeszcze sprztu najnowszej generacji, odpowiedzia, e Space Command przechodzi na now aparatur dopiero wtedy, kiedy zostanie ona sprawdzona we wszystkich teoretycznie moliwych sytuacjach. Space Command, instytucja na wskro wojskowa, nie kieruje ani siami strategicznymi, ani te systemami broni kosmicznej, jej jedynym zadaniem jest obserwacja bliskiego Kosmosu, identykacja i klasykacja wszystkich poruszajcych si w nim obiektw. Tu, w stalowej wiosce pod grami Cheyenne, nie pracuj fanatycy polityczni ani ludzie zwariowani na punkcie Kosmosu, adni adepci science ction czy fantaci. Tutaj wszyscy, od sieranta po generaa, kady na wyznaczonej pozycji, zajmuj si obserwacj Kosmosu w jednym celu: aby zawczasu ostrzec Ameryk i cay wiat przed ewentualnym niespodziewanym atakiem.

Mimo wszystko groba nuklearnego ataku istnieje. Wojny Gwiezdne - no i co z tego? 23 marca 1983 prezydent Ronald Reagan wystpi przed kamerami telewizji amerykaskiej przedstawiajc "Inicjatyw Obrony Strategicznej" (SDI - Strategic Defense Initiative). Tego wieczora Ronald Reagan zaapelowa do amerykaskich naukowcw, by "dali nam do rki rodki, ktre sprawi, e bro jdrowa stanie si zawodna i przestarzaa". Apel Ronalda Reagana do naukowcw USA by moe zajmie w ksikach pniejszych historykw miejsce waniejsze ni synny apel Johna F. Kennedy'ego z roku 1961, ktry wskaza Ksiyc jako pierwszy cel podry kosmicznych. Inicjatywa Kennedy'ego zaowocowaa dnia 3 marca 1969 ldowaniem na Ksiycu bezzaogowej sondy una 9, za 20 lipca 1969 roku zaogowego ldownika LM (Lunar Module) ze statku Apollo 11. Rwnie zadanie postawione przez Ronalda Reagana bdzie wymagao czasu, lecz jego wypenienie nie bdzie miao nic wsplnego z programem gwiezdnyeh wojen (star wars). Do gwiazd w Kosmosie jest jeszcze duga, bardzo duga droga. To, co zainicjowa Ronald Reagan, kiedy na pewno zostanie przez naukowcw i technikw zrealizowane. Wynik ich wysikw nie bdzie jednak mia nic wsplnego z wojnami gwiezdnymi. "Przemwienie o wojnach gwiezdnych" cytowano jedynie fragmentarycznie i rozkolportowano po wiecie w chwytliwym sloganie. Uwaam za stosowne przytoczy z niego co bardziej znamienne fragmenty. Oto one: "Chciabym przedstawi pastwu wizj przyszoci, ktra oferuje nadziej. Musimy przeciwstawi budzcym groz rakietom radzieckim rodki obronne. Czy nie jest atrakcyjn perspektyw, e wolny nard yje w pewnoci, majc wiadomo, i ta pewno nie opiera si na potencjale umoliwiajcym Ameryce natychmiastowe uderzenie odwetowe w przypadku radzieckiego ataku, lecz na tym, e posiadamy system pozwalajcy przechwyci i zniszczy rakiety strategiczno-balistyczne, jeszcze zanim dotr nad nasze terytorium bd terytorium ktregokolwiek z naszych sprzymierzecw? Zdaj sobie spraw, e jest to ogromne przedsiwzicie techniczne, ktrego prawdopodobnie nie da si zrealizowa przed kocem obecnego stulecia. Jednake technologia osigna ju taki stopie wyranowania, e sensowne wydaje si podjcie takiego wysiku. [...] Wzywam naukowcw, ktrzy sprokurowali nam bomb atomow, by postawili swoje znakomite talenty w sub ludzkoci i pokoju wiatowego i dali nam do rki rodki, ktre uczyni bro atomow bezuyteczn i zbdn. [...] Dzisiaj czyni ten wany pierwszy krok. Stawiam oto zadanie, by podjto rozlege i intensywne wysiki majce na celu okrelenie dugofalowego programu badawczo-rozwojowego, majcego na celu wyeliminowanie groby stwarzanej przez strategiczne rakiety nuklearne". Czy moliwe bdzie przechwytywanie i "neutralizowanie" rakiet w czasie ich lotu w przestrzeni kosmicznej, zanim osign swj cel? Czy w ogle naley sobie yczy, aby wizja Ronalda Reagana staa si

rzeczywistoci? Czy w ostatecznym rozrachunku nie sprowokuje to drugiej strony do skonstruowania jeszcze groniejszych rakiet, pozwalajcych na sforsowanie systemu obrony? Co te polityczno-wojskowe kontrowersje maj wsplnego z moimi teoriami? Wiele, i to nawet bardzo! Zdobycze techniki, majaczce gdzie tam na horyzoncie dalekiej przyszoci, ju raz znalazy zastosowanie... w odlegej przeszoci rodzaju ludzkiego. Musz zaj si przyszymi broniami kosmicznymi, aby czytelnik potra sobie uzmysowi, co takiego istniao ju kiedy w zamierzchej przeszoci. Tajny projekt "LM" W roku 1943 prowadzono w Niemczech tajne badania opatrzone kryptonimem "LM". LM to skrt od Linear-Motor, czyli silnik liniowy. Dotychczas pociski wystrzeliwano wykorzystujc energi rozprajcych si w lue gazw. W przypadku silnika liniowego pocisk jest przycigany/odpychany przez wczane kolejno pola magnetyczne. Takie pola magnetyczne nadaj pociskom przypieszenie wiksze ni najsilniejszy adunek wybuchowy i to w dodatku bezgonie, bez adnych detonacji! Technikom niemieckim udao si (w roku 1943!) nada pociskowi o masie 10 gramw przypieszenie 1050 m/s. Celem byo uzyskanie przypieszenia 2000 m/s dla pocisku siedmiokilogramowego. Amerykanie udoskonalili techniczn zasad dziaania rail gun (dziao szynowe), w ich laboratoriach dwukilogramowe pociski wylatuj z lufy z prgdkoci pocztkow wynoszc 20 km/s, czyli dziesiciokrotnie przewyszajc t osignit w niemieckich dowiadczeniach z roku 1943. Rail gun nadaje przypieszenie plazmie, plazma pociskowi. [ Plazma - silnie zjonizowany quasi-neutralny gaz, w ktrym obok czstek obojtnych znajduj si wolne jony i elektrony. Plazma jest diamagnetyczna, to znaczy umieszczona w polu magnetycznym magnesuje si proporcjonalnie do niego, lecz ze znakiem przeciwnym. ] Pociski te s tak szybkie, e tarcie powietrza nie jest w stanie odchyli toru ich lotu ani ich spowolni. Zdolno niszczca tych pociskw, "miercionona" nawet dla rakiet, bierze si z samej ich energii kinetycznej. Najskuteczniejsz dzi - przypuszczalnie! - ale te i najbardziej skomplikowan broni kosmiczn jest zasilany energi jdrow laser rentgenowski. Wykonany z trzymanego w absolutnej tajemnicy stopu cylinder otacza mikroskopijnej wielkoci adunek jdrowy. Uwolniona z chwil wybuchu atomowego energia termiczna powoduje wysanie promieni rentgenowskich przez atomy wkien metalu. Bysk ten ma energi stu miliardw watw i dziki owym cylindrycznie rozmieszczonym metalowym wknom traa w cel w formie wizki. Wizka wysana z takiego lasera rentgenowskiego nie daje si wprawdzie skupi w jednym

punkcie jak wizka lasera optycznego, ale rozrzut przy odlegoci wynoszcej ponad 4000 kilometrw nie powinien podobno przekroczy 200 metrw. Moc promieniowaniajestjedna'k nadal na tyle potna, by zada nadlatujcej rakiecie niszczcy rentgenowski cios, wystarczajcy do rozerwania spaww zbiornika paliwa czy te ca kowitej zmiany toru jej lotu. Wad tego urzdzenia jest to, e inicjujca emisj promieniowania rentgenowskiego eksplozja jdrowa niszczy take sam laser. Wymagaoby to zatem rozmieszczenia na Ziemi caej sieci gotowych do strzau laserw bd te stacjonowania ich w Kosmosie. Bogu dziki jednak stacjonowanie broni jdrowej w Kosmosie zostao zakazane na mocy ukadw midzy Wschodem a Zachodem. Niszczycielskie promienie ultrafioletowe Promienie ultraoletowe, o ktrych tu mowa, cakowicie nie nadaj si do opalania i zabiegw upikszajcych ciao. Poszukujc moliwoci neutralizacji rakiet z gowicami jdrowymi za pomoc poruszajcych si z prdkoci wiata promieni lasera, przeprowadzono prby z tzw. laserem ekscymerowym. Laser ten pracuje na bazie zwizkw halogenu z gazami szlachetnymi i wytwarza intensywn wizk promieniowania ultrafoletowego o dugoci fali 0,3 mikrometra (1um = 1/1000000 m). Rozwizanie to ma wszelkie cechy jajka Kolumba: promie laserowy wytwarzany jest na Ziemi, oddziauje jednak z Kosmosu! A oto jak si to dzieje: Na wysokoci 1000 km nad Ziemi umieszcza si na orbicie zwierciado bojowe, drugi reektor wyniesiony zostaje na orbit geostacjonarn przebiegajc na wysokoci 36 tys. km. To znaczy, e reektor ten przez cay czas, niezalenie od ruchu obrotowego planety, pozostaje w tym samym miejscu nad powierzchni Ziemi. W momencie startu obcej rakiety czujniki podczerwieni wychwytuj promieniowanie cieplne pomienia z dyszy i wszczynaj alarm. Zawieszone 1000 km nad Ziemi zwierciado zostaje nakierowane na leccy obiekt za pomoc wizki z niewinnego lasera optycznego lub radaru i ledzi jego lot. Geostacjonarny reektor na orbicie 36 tys. km pozostaje w permanentnej "cznoci wzrokowej" ze zwierciadem bojowym z puapu 1000 km. W pobliu stacji naziemnej rezerwuje si energi jednej elektrowni, w cigu sekundy mona j doprowadzi do lasera. Kiedy tylko Space Command ostatecznie zidentykuje rakiet jako atakujcy wrogi pocisk i najwysze dowdztwo wyda rozkaz do strzau, dalszy cig wypadkw to nanosekundy. Laser ekscymerowy zostaje zasilony energi. Z szybkoci wiata intensywna wizka promieni ultraoletowych dociera do geostacjonarnego reektora, skd przesana zostaje do "zwierciada bojowego", ktre od dawna nakierowane jest na cel. Wizka niszczy ten cel energi wyraajc si wartoci 160 megaduli. Wyzwolona przy tym energia mogaby rozpuci stuczterdziestokilogramowy kawa lodu. Bezgonie. Sterowana ludzk rk byskawica. Oczywicie dwa takie zwierciada, jak

te opisane powyej, nie wystarczyyby do zniszczenia eskadry rakiet. W planach i przewidywaniach mwi si o okoo 400 "zwierciadach bojowych", ktre musiayby stale okra Ziemi bd te by zamontowane na rakietach, ktre w cigu kilku sekund mogyby je wynie na orbit. Przestarzae okrelenie NIEMOLIWE To, o czym pisali autorzy powieci science ction, a co powani naukowcy kwitowali umieszkami wyszoci, stao si rzeczywistoci. Obskuranckie i niejednokrotnie sprowadzone ad absurdum sowo NIEMOLIWE wci jednak ma si dobrze. Za NIEMOLIWE uwaano, e meteory spadaj z nieba. Za NIEMOLIWE uwaano pradawne marzenie, by czowiek mg wznie si w powietrze. NIEMOLIWO pokonania bariery dwiku bya niejako prawem fizycznym. Myl o tym, e atom, najmniejsza czstka materii, moe zosta podzielony, uwaana bya za NIEMOLIW. Kto, kto uwaa za moliwe, e ludzie kiedykolwiek stan na Ksiycu nie mwic ju o Marsie, zbywany by jako NIEMOLIWY fantasta. NIEMOLIWA bya jeszcze nie tak dawno myl, e rozchodzce si na wszystkie strony promieniowanie wietlne mona skupi w spjn wizk i nakierowa na jeden punkt. NIEMOLIW fantazj bya "spekulacja" na temat przeprogramowywania kodw genetycznych. NIEMOLIWE jest, twierdzono, przenoszenie myli bezporednio z mzgu do mzgu. NIEMOLIWE jest, podobno, zniesienie siy cienia czy te osignicie kiedykolwiek prdkoci wiata. NIEMOZLIWE, wszystko NIEMOLIWE, a przecie czciowo ju zrealizowane. Jeli kto nie chce wierzy realistycznym prorokom, powinien przynajmniej dokadniej przeczyta Bibli. W Ksidze Rodzaju mona bowiem przeczyta, co nastpuje: "[...] a to dopiero pocztek ich dziea. Teraz ju dla nich nic nie bdzie niemoliwe, cokolwiek zamierz uczyni". (I Moj. 11, 6) Chiscy chopi maj takie bardzo trafne przysowie: "Kto oglda niebo w wodzie, ten widzi ryby na drzewach!" Jak mucha w ciemnym pokoju W laboratoriach badawczych prowadzi si prace nad nowymi rodzajami broni, ktre mog wysya na odlego tysicy kilometrw podatomowe promieniowanie czsteczkowe o niszczcym dziaaniu. Mimo tajnoci tych bada, do opinii publicznej przedostay si doniesienia, e w Lawrence

Laboratory w Kalifornii eksperymentuje si z broniami czsteczkowymi strzelajcymi "amunicj" skadajc si z energetycznie naadowanych protonw i ujemnie naadowanych elektronw. Te promienie nie wypalaj dziur, nie niszcz rakiet, ale za to mog przenika przez kad przeszkod i... sparaliowa komputery. Niemoliwe? Poczekamy, zobaczymy. Podobno NIEMOLIWE jest traenie kuli karabinowej w trakcie lotu inn kul. 10 czerwca 1984 amerykascy technicy skrelili to NIEMOZLIWE. W ten zielonowitkowy poniedziaek o godzinie 10.58 z bazy lotniczej Vandenberg wystartowaa rakieta Minuteman. Jej cel to niewielka wysepka Meck na atolu Kwajalein na Pacyku, okoa 8000 km od wybrzey Kalifornii. Ju w fazie startu Space Command na mierzyo rakiet, komputery wysay dane o torze jej lotu na monitory i przekazay stacji radarowej na Kwajalein. Tam superszybki komputer najnowszej generacji obliczy kurs kolizyjny i przeciwko "wrogiemu pociskowi" wysano antyrakiet, ktra pomkna mu na spotkanie z prdkoci 25 tys. km na godzin. Czujnik w gowicy antyrakiety ma tak czuo, e potraby wyodrbni "ciepo" bloku lodu od jeszcze niszej temperatury kosmicznego ta, jego pomiary przekazywane byy do pokadowego komputera, ktry na bieco dokonywa korekty kursu za pomoc dysz sterujcych. Na wysokoci 200 km antyrakieta rozpostara co w rodzaju parasola z metalowej siatki majcego pi metrw rednicy, ktry mia zagwarantowa, e pociski si nie min. Siatka okazaa si niepotrzebna. Direct impact (pene traenie) - zameldoway komputery Space Command. Prba ta wykazaa, e pdzc z kilkakrotn prdkoci dwiku rakiet mona tra drug podobnie szybko lecc rakiet. NIEMO LIWE! - mylano jeszcze przed paroma laty. Jeli rakieta uniesie si ju z rampy startowej, nic jej nie powstrzyma! Strci? NIEMOLIWE. I znowu kolejne NIEMOLIWE powdrowao do kosza. Amerykaski samolot bojowy F-15 osiga dzisiaj puap 15 km. Powstaj ju plany maszyny zwanej Advanced Fighter, ktra osigajc trzykrotn prdka dwiku wznosi si ma na wysoko 40 km - samolot o waciwociach niemal satelity. Takie samoloty mogyby wynosi pod skrzydami kilka antyrakiet na wielkie wysokoci, tam je odczepia i wystrzela w stron "wrogich" rakiet. Ju dzisiaj myliwce mog (mogyby) wynosi rakiety a do stratosfery i niszczy za ich pomoc satelity i stacje orbitalne. Wysoko nakadw nansowych na t najwiksz technologiczn bitw w dziejach wiata jest niewyobraalna. Wedug ocjalnych danych do koca obecnego stulecia na rnego typu badania broni kosmicznych wydatkowanych zostanie 500 miliardw dolarw. Czy wytknite przez naukowcw cele s w ogle osigalne? Dlaczego wydaje si takie sumy, angauje taki potencja umysowy i tyle siy roboczej w tego rodzaju projekty? Czy militaryzacja Kosmosu jest nieunikniona? Do czego to wszystko prowadzi?

Dziury w parasolu Dotychczas kada bro powodowaa wynalezienie jeszcze doskonal szej kontrbroni. wiatli naukowcy podnieli wrzaw przeciwko militaryzacji Kosmosu. W studium zatytuowanym "Obrona przeciwrakietowa w Kosmosie" czworo znajcych si na rzeczy naukowcw wykazao istnienie luk w planowanym parasolu ochronnym, wskazao na powstanie (nieuniknionych) dziur, przez ktre mona go bdzie przebi. Znawcy prawa midzynarodowego zwracaj uwag na problemy prawne. 27 stycznia 1967 dwa supermocarstwa i 80 innych pastw podpisay tzw. ukad kosmiczny, ktrego artyku II gosi: "Przestrze kosmiczna cznie z Ksiycem i innymi ciaami niebieskimi nie moe sta si wasnoci jakiegokolwiek pastwa poprzez roszczenie prawa zwierzchnoci, wskutek korzystania z niego, okupacji bd jakimkolwiek innym sposobem". Niebo gwiedziste nad nami nie moe zmieni si w pole bitwy, jego gwiazdy nie mog zosta zdegradowane przez imperialny kolonializm. Jeli idzie o stacjonowanie broni w Kosmosie, to artyku IV ukadu z roku 1967 stanowi: "Pastwa Strony Ukadu zobowizuj si nie umiejscawia na orbicie dookoa Ziemi jakichkolwiek obiektw przenoszcych bronie jdrowe lub jakiekolwiek inne rodzaje broni masowego zniszczenia, nie instalowa takich broni na ciaach niebieskich ani nie umieszcza takich broni w przestrzeni kosmicznej w jakikolwiek inny sposb. Ksiyc i inne ciaa niebieskie bd uytkowane przez wszystkie Pastwa Strony Ukadu wycznie do celw pokojowych. Zakadanie wojskowych baz, instalacji i fortykacji, wyprbowywanie jakiegokolwiek typu broni oraz przeprowadzanie manewrw wojskowych na ciaach niebieskich bdzie zabronione. Posugiwanie si personelem wojskowym do bada naukowych lub do jakichkolwiek innych celw pokojowych nie bdzie zakazane. Nie bdzie rwnie zakazane korzystanie z wszelkiego wyposaenia lub uatwienia koniecznego do pokojowego badania Ksiyca i innych cia niebieskich". Wczoraj uchwalone - dzisiaj przestarzae Wedug kryteriw techniki z roku 1967 wszystko w tym ukadzie wydawao si jasne, a przecie nic jasne nie jest. Ukad zakazuje jedynie umieszczania w Kosmosie "broni jdrowej i broni masowego zniszczenia". Laser uyty przeciwko przenoszcej gowice jdrowe rakiecie nie jest ani jednym, ani drugim. Kremlowi udaa si, trzeba przyzna, icie genialna dezinformacja. To w Moskwie bowiem ukuto haso o wojnach gwiezdnych w przemwieniu prezydenta Reagana, za zachodnie media podchwyciy tylko atrakcyjn formuk. Od tej chwili po wiecie kry opinia, e Ameryka zamierza "zainstalowa" w Kosmosie jakie niszczycielskie systemy broni, bro laserow w kilku odmianach, podczas kiedy denia Zwizku Radzieckiego zmierzaj wycznie do zapewnienia wiatu pokojowej przyszoci. Aby mga nie bya tak bardzo nieprzenikniona, trzeba mie stale na uwadze dowiedziony

fakt, e to Rosjanie jako pierwsi umiecili na orbicie satelity przeznaczone do niszczenia innych satelitw... za na dowiadczenia z broni laserow wydali do roku 1983 o wiele wicej pienidzy ni Amerykanie. Nawiasem mwic Stany Zjednoczone ju raz musiay si zadowoli drugim miejscem: mianowicie 12 kwietnia 1961 roku major lotnictwa Jurij Gagarin jako pierwszy czowiek polecia w Kosmos. Szef Organizacji do Spraw Obrony Strategicznej genera James A. Abrahamson powiedzia 1 grudnia 1984 w jednym z wywiadw: "Rosjanie ju od dawna prowadzili badania nad broni laserow. Jestem w posiadaniu artykuu ze rde radzieckich, napisanego w roku 1982, i nader interesujcego. Naszkicowana jest w nim architektura tego wszystkiego, nad czym obecnie pracujemy, a byo to przecie na dugo przed przemwieniem Prezydenta". "Dzieje wiata s sum tego wszystkiego, czego mona byo unikn" - napisa kiedy laureat nagrody Nobla, Bertrand Russell. Czy jest to nie koczca si spirala? Rozmowy rozbrojeniowe tocz si od momentu wynalezienia kuszy: ju wtedy przeciwnicy zapewniali si wzajemnie, e w walce nie bd stosowa tej mierciononej broni. Dlaczego jednak w spirali przybywa zwojw? Poniewa ludzie si siebie boj, poniewa boj si stan jeden drugiemu na drodze. A dlaczego? Poniewa adna ze stron nie ma pewnoci, co ta druga tak naprawd zamierza. Co byo najpierw: jajko czy kura? W ten wanie sposb po kadej nowej broni wynaleziona zostaje nastpna, a poniewa kontrola arsenaw jest niemoliwa, spirala zbroje rozkrca si bezustannie jako jedyne w wiecie perpetuum mobile. Rozwaania czowieka apolitycznego Nie jestem agentem Departamentu Stanu i, pomimo e nawet jako Szwajcar dowiadczam uciliwoci koniktu Wschd-Zachd, nie jestem bynajmniej, moi czytelnicy wiedz to doskonale, absolutnie obojtny politycznie, jednak w centrum mojego zainteresowania stoi tylko i wycznie pokj i rozwj techniczny w subie ludzkoci. Zbyt czsto jednak i zbyt dugo przebywaem w USA, abym mia sdzi, e nard amerykaski tskni za pokojem mniej ni ktrykolwiek inny. W latach 1820 -1977 - z tego roku pochodz ostatnie znane mi dane - Stany Zjednoczone przyjy 48,06 miliona imigrantw z Europy (75,2 %), Azji (5,4 %), z Kanady, Ameryki rodkowej i Poudniowej (18,3 %). aden inny nard nie otwiera tak szeroko drzwi swojego kraju dla nowych przybyszw. Czy te miliony nadal przybywajcych dobrowolnie do USA osb chc wojny? Nie, wszyscy ci ludzie chc pracowa i y w wolnoci, a obydwa te pragnienia speni moe tylko pokj, a nie wojna. Po tak zwanym przemwieniu o wojnach gwiezdnych przygniatajca wikszo 220 milionw Amerykanw ponownie wybraa Ronalda Reagana na prezydenta, a oni na pewno chc [ Ronald Reagan uzyska wikszo w 49 z 50 stanw ] korzysta ze swojego dobrobytu w pokoju. Bynajmniej nie zarzucam Rosjanom mniejszego umiowania pokoju, nie, tyle e nie mog go z takim przekonaniem potwierdzi.

Bogosawiestwem, a zarazem przeklestwem demokracji jest to, e wszystko dociera do wiadomoci ludzi. Osobliwoci i wad dyktatury jest natomiast to, e do wiadomoci ludzi nie przedostaje si nic, co ma by tajemnic. Dlatego wierz Amerykanom, e zamierzaj uwolni wiat od nuklearnego terroru i uczyni zbdnymi rakiety z gowicami jdrowymi poprzez uniemoliwienie ich zastosowania, poniewa w kadym wypadku zostan zniszczone jeszcze w Kosmosie. W dyskusji telewizyjnej z 6 wrzenia 1984 roku profesor Edward Teller, wsptwrca bomby atomowej i wodorowej i jeden z inicjatorw programu SDI, powiedzia: "Jak unikn wojny? [...] Jeli mnie uderzysz, to ci oddam, a mj cios bdzie tak straszny, e nie odwaysz si mnie uderzy. adne nigdy to nie byo, nie byo to nawet do przyjcia. [...] Jestemy przekonani, e bdziemy mogli zrezygnowa z odstraszania grob odwetu, a wic mordu, poniewa zamiast odwetu bdziemy mieli obron. [...] Najwaniejsze, aby zamiast ataku mie ochron, i za tak wanie ochron si opowiadam". Teller zaangaowa si na rzecz rozwoju broni skierowanych nie przeciwko ludziom, lecz przeciwko broni przeciwnika. Na zarzut, e przecie tych wszystkich technologu przyszoci jeszcze nie ma, Teller odpar z godn zastanowienia swobod: "Dysponujemy ju znacznie wikszymi moliwociami, o ktrych niestety nie wolno mi jeszcze mwi..." Przed tysicleciami walczyli ze sob oko w oko pojedynczy ludzie; ju ludzie jaskiniowi zaczynali si grupowa. Z pierwszych ludzkich osiedli wychodziy przeciwko sobie hordy z dzidami i ukami. Pastwa-miasta i krlestwa organizoway uporzdkowane, rnorodne oddziay, okrty staway si twierdzami z zaog. Jako prekursorzy czogw pojawiay si na frontach uzbrojone wozy bojowe. Ni std, ni zowd pojawiy si nagle nowe stopy metali na miecze i zbroje. Zawsze gdzie tam ludzie gowili si nad nowymi technikami mordu, za miasta i pastwa sprzymierzay si pod znakiem wsplnoty interesw. Na rynku pojawiy si armaty, rewolwery i karabiny maszynowe, za pomoc ktrych mona byo zabi w jeszcze bardziej przeraajcy sposb jeszcze wicej ludzi. Pewnego dnia samoloty przeniosy wojn w powietrze, odzie podwodne pod powierzchni mrz. Kiedy ludzkie umysy stay si ju niedocignione w walce na ldzie, na wodzie i w powietrzu, zaczy szuka czwartej paszczyzny do prowadzenia koniktu i "odkryy" Kosmos. Zawsze te jednoczenie prowadzono rokowania na temat rozbrojenia i pokoju - liczba tak zwanych traktatw pokojowych idzie w setki. Pomimo wszystkich rokowa rozbrojeniowych nastpuje dalsza eskalacja broni w toku najwyraniej niepowstrzymanej ewolucji wynalazkw technicznych. Jakkolwiek paradoksalnie to zabrzmi, ma to rwnie - prosz si nie przestraszy - swoje dobre strony. Ewolucja prze ku Kosmosowi Czy nam si to podoba, czy te nie, historia wielkich koniktw politycznych jest zarazem histori epokowych wynalazkw technicznych. I tak samo, jak pytano w tamtych epokach, moemy zapyta i my: Co nas czeka jutro, co nas czeka pojutrze?

Teza, e jedno z supermocarstw moe pokona drugie, jest absurdalna. Cigo ewolucji nowych rodzajw broni wzmacnia jeszcze t patow sytuacj, w ktrej, rozpatrujc rzecz ca w perspektywie historycznej, moe nastpi jedynie krtki moment zakcenia rwnowagi, aby jednak w decydujcej chwili znowu wszystko wrcio do poprzedniego stanu. Poniewa na Ziemi i w najbliszym jej ssiedztwie, mwic potocznie, nie ma ju widokw najakie spektakularne sukcesy, ewolucja techniczna prze w stron odlegych obszarw Kosmosu. Na opanowanie tego nowego wymiaru nie wystarcz ju zasoby monetarne, umysowe i techniczne jednego bloku. Bdzie to ju zadanie dla wszystkich narodw. Zao si, i mam nadziej zainkasowa jeszcze wygran osobicie, e na Alfa Centauri (najblisza Ziemi gwiazda odlega "tylko" o nieco ponad 4 lata wietlne) nie polec ani Rosjanie, ani Amerykanie, tylko co w rodzaju midzynarodowej zaogi, bdcej wysannikiem dziaajcej w pokojowych celach ludzkoci. Pierwsze niemiae oznaki tej ewolucji w stron Kosmosu pobrzmiewaj nawetju w Midzynarodowym Ukadzie o Pokojowym Wykorzystaniu Kosmosu z roku 1967, ktry stwierdza: "Przy badaniu i uytkowaniu Kosmosu, cznie z Ksiycem i innymi ciaami niebieskimi, Pastwa Strony Ukadu bd si kieroway zasad wsppracy i wzajemnej pomocy". Tre artykuu V powinna by postulatem i wytyczn w podry ku gwiazdom: "Kosmonautw naley wspiera jako wyslannikw ludzkoci". Wolniej, znacznie wolniej dokonuje si ewolucja rozwoju technicznego w sytuacji braku presji strachu przed wojn. W wolnym wiecie codzienna konkurencja zmusza do innowacji. Bodcem dla wynalazcw jest denie, by wytwarza coraz lepsze i bardziej praktyczne, uatwiajce ycie produkty o coraz to nowych zastosowaniach. Zwikszona sprzeda daje wikszy dobrobyt i wiksze bezpieczestwo socjalne. Bodcem dla wszystkich dziaajcych na polu gospodarczym jest maksymalizacja zysku, katalizatorem za swobodna konkurencja. Tam, gdzie zawodzi wymiana informacji, gdzie niemoliwe jest podrowanie, dokd czowiekowi przyjdzie ochota, gdzie swobodne wypowiedzi naukowcw i technikw s zabronione, konkurencja wyszydzana, droga do zwikszenia dobrobytu poprzez pracowito jedostki zablokowana, postp dokonuje si tylko na rozkaz i w kierunku wytknitego celu, obojtne, czy celem tym bdzie papier toaletowy, czy rakiety. W tym wspzawodnictwie nikogo nie powinno zdziwi, jeli w decydujcym biegu Stany Zjednoczone znajd si daleko w przodzie. W roku 2000 i pniej Jak w Stanach Zjednoczonych dochodzi do narodzin wizji przyszoci, chciabym pokaza na pewnym rzeczywistym przykadzie. Z inicjatywy NASA odbyo si w dniach 15 -19 stycznia 1984 roku na terenie Uniwersytetu Austin w Teksasie pewne spotkanie. Jego temat brzmia: "Techniczne moliwoci lotw w roku 2000 i pniej". Dwudziestu jeden uczestnikw reprezentowao uniwersytety, dwudziestu omiu przemys, trzydziestu placwki pastwowe,

takie jak NASA, Air Force, czy US Navy. Zaproszono gwnie modych badaczy, ktrzy mieli wnie w obrady swj wiey zapa. Nie byo to wic, jak wida, spotkanie panw w eleganckich garniturach i panowa peen luz. W czasie inauguracyjnego spotkania przy kawie zaproponowano utworzenie siedmiu grup problemowych, do ktrych kady z goci mg si przyczy w zalenoci od zainteresowa i wiedzy. Grupy byy nastpujce: - aerodynamika, - komputer, - nawigacja, - materiay, - zespoy napdowe, - struktury, - czynnik ludzki. Kada z grup roboczych wybraa przewodniczcego, ktry stawia audytorium pytania w rodzaju: - Jaki typ samolotu byby w roku 2000 wskazany? - Jakimi waciwociami powinien si on charakteryzowa? Duy i powolny, szybki i niewielki czy te kombinacja obydwu wariantw? Czy powinien porusza si tylko w atmosferze, czy te posiada zdolno osigania stratosfery? - Jak szybki powinien by? - Jakie wymagania naleaoby postawi materiaowi, z ktrego bdzie zbudowany? - Czy samolot ten powinien mie zdolno pionowego startu i ldowania. - Jakie naley opracowa nowe tworzywa? - Jakie naley skonstruowa nowe silniki? - Jaka jest dopuszczalna granica natenia haasu? - Jaki powinien mie zasig? - Jakie pojawiaj si w zwizku z tym wymagania odnonie do nawigacji i komputera? - Czy czowiek bdzie zdolny do opanowania koniecznych do tego systemw komputerowych? - Czy symbioza czowieka z komputerem jest rozsdna i podana? Kady uczestnik mg przedstawi swoje pomysy, mg zgasza zastrzeenia do tego, co usysza od innych, w rozmowach z uczestnikami innych grup mg wybada szanse realizacji szczeglnie miaych technologii. Grupa zajmujca si problemami materiaowymi dosza na przykad do wniosku, e konieczne bdzie wynalezienie nowych stopw metali zdolnych zastpi aluminium, zmniejszy ciar maszyny i wytrzyma wysokie temperatury w wyniku tarcia przy znacznych prdkociach. Zaproponowano spieki ceramiczne, szklane, gratowe oraz kompozyty z wkien szklanych czy te niezwykle wytrzymaych wkien wglowych w rodzaju kevlaru. Fachowcy od komputerw zaproponowali pewne rozwizania pozwalajce poprzez nowe systemy nadzoru lotu zredukowa o 50% czas potrzebny na ldowanie i uzyskanie zezwolenia

na start. Maszyny liczce, stukrotnie efektywniejsze i o wiele mniejsze od dzisiejszych, miay przej samodzieln kontrol nad bezpieczestwem lotu, z szybkoci myli sprawdza prawidowo decyzji pilota i korygowa ewentualne bdy. Za technicznie wykonalne uznano skonstruowanie w peni automatycznych bezzaogowych samolotw towarowych i obserwacyjnych; za moliwe uznano te stworzenie sztucznej komputerowej inteligencji posiadajcej porwnywaln z ludzk zdolno podejmowania decyzji. Kiedy w niektrych krajach europejskich wrogo wobec techniki przeksztaca si w "tpy walec parowy dawicy podstawy naszej egzystencji", amerykaska modzie poja, e swoj przyszo moe ksztatowa jedynie rodkami technicznymi. Ameryka zachowaa swj postkolumbijski epitheton ornans Nowy wiat, i jest to dzi co wicej ni tylko ozdobnik. W czasie spotkania na Uniwersytecie Austin w Teksasie w dyskusjach nie pojawiao si wyraajce rezygnacj sowo NIEMOLIWE, i nie pojawio si nawet wtedy, gdy zapytano o moliwo zbudowania ekonomicznego aparatu latajcego, ktry mgby lata zarwno w obrbie atmosfery, jak i poza ni. A przecie kady z uczestnikw doskonale zdawa sobie spraw z trudnoci, ktre na owe czasy mogy si wydawa wrcz nie do pokonania. W obrbie atmosfery samoloty mog si porusza napdzane migami bd silnikami odrzutowymi, w prni za obie te techniki zawodz. W obrbie atmosfery hermetyczny korpus samolotu poddawany jest daleko mniejszym cinieniom ni pojazd kosmiczny poruszajcy si w prni. Przy gwatownym wejciu w atmosfer zewntrzna powierzchnia pojazdu kosmicznego rozgrzewa si wskutek tarcia - samolot odrzutowy nigdy takich prdkoci nie osiga. W kosmicznym mrozie konieczne s bardziej wytrzymae tworzywa izolacyjne ni przy dostojnych lotach w atmosferze, ktra poza tym dostarcza powietrza do oddychania dla pasaerw. W Kosmosie powietrza nie ma, trzeba je zabra ze sob w bagau podrnym bd te wytworzy po drodze. Coraz wyej, coraz szybciej Takie wanie i podobne problemy trzeba jeszcze rozwiza. I zostan one rozwizane, jeli nie dzi, to jutro, a jeli nie jutro, to pojutrze. My, pod naszym europejskim niebem, mamy dokadnie te same problemy, podniecaj one take naszych naukowcw i technikw, ale czstokro nie maj oni odwagi si z nimi zmierzy, poniewa jaki prorok schykowoci skubic brod wypowiada gromkim gosem bzdurne stwierdzenia, e nam tego nie potrzeba. To i tak niczego nie zmieni w elementarnych podstawach naszej egzystencji. Uczciwa, nie upikszona rzeczywisto musi mie w sobie element fantazji, czego, co w danym momencie jest absolutnie nie do pomylenia. Takie jednojajowe bliniaki umysu. Czy Amerykanie zbuduj samolot, ktry bdzie mg operowa zarwno w obrbie atmosfery, jak i poza ni? Na pewno tak. Projekt ten powstaje pod nazw Transatmospheric Vehicle (TAV). Pojazd ten zdziaa

wicej ni wielokrotnie ju sprawdzony prom kosmiczny, ktry - niegdy rwnie podawany w wtpliwo - wystrzeliwany jest z pomoc rakiet na orbit okooziemsk i bez wasnego napdu powraca na Ziemi. Dr Jerry Arnett, meneder planowania Wright Patterson Air Force Base w Ohio, powiedzia w listopadzie 1984 roku: "Sprawa samej moliwoci skonstruowania TAV zostaa ju przebadana i jestemy zdania, e bdziemy dysponowali technologi pozwalajc zbudowa pierwszy samolot tej nowej generacji". "Dziecko" tej pierwszej generacji TAV ma ju nawet swoje dane urodzeniowe. Jega masa startowa bdzie wynosia 500 - 800 ton, szybko to dwudziestodziewiciokrotna szybko dwiku, maksymalny puap 80-100 kilometrw. W sumie osigi, ktre predesty nuj go do roli satelity ziemskiego o superszybkiej orbicie koowej. Jedno okrenie Ziemi zajmie mu niecae dwie godziny, odlego od Kaliforni do Europy pokona w 30 minut. Wszystko to s jiednak tylko moliwoci pierwszego dziecka TAV, jego rodzestwo maju dolatywa wyej ni "tylko" na sto kilometrw! Aby zapewni temu samolotowi fepsze osigi, trzeba bdzie skonstruowa zespoy napdowe bdce kombinacj silnika odrzutowego i rakietowego. Rozwizanie problemu ley jak na doni. Nazywa si SCRAM (Supersonic Combustion Ramjet Engine), czyli naddwikowy silnik spalinowo-strumieniowy. W majcym szybko naddwikow stru mieniu powietrza (tlen) spala si bdzie cieky wodr. Samolot z tym silnikiem bdzie pocztkowo startowa za pomoc zupenie normalnych silnikw odrzutowych, ktre nadadz mu mniej wicej dwukrotn prdko dwiku, dopiero potem pilot wczy SCRAM. Niezbdny do napdu tlen - ktry w przypadku rakiet musi znajdowa si w zbiornikach - silniki czerpa bd bezporednio z powietrza. Dziki mocy obydwu silnikw odrzutowego oraz SCRAM - pojazd osignie prdko 3700 km/h. Po dotarciu w grne warstwy atmosfery silnik odrzutowy zostanie wyczony, ilo tlenu w powietrzu jest dla niego zbyt maa, wystarczajca jednak dla silnika SCRAM, ktry przypieszy teraz TAV do 6400 km/h i wyniesie go na wysoko 35 tysicy metrw. Na tej wysokoci take SCRAM straci oddech. Teraz wejdzie do akcji napd rakietowy. Dziki niemu TAV osignie puap 150 kilometrw, odpalajc kolejne rakiety TAV bdzie mg si wznie jeszcze wyej. Czy znajdujcy si obecnie w fazie planowania Transatmospheric Vehicle jest konstrukcj sensown? W rmie Mc Donnell Douglas Corporation z St. Louis nie maj co do tego adnych wtpliwoci, poniewa: - TAV moe byskawicznie wykona loty rozpoznawcze na wielkich wysokociach; - TAV moe popieszy na pomoc kosmonautom; - TAV moe uniemoliwi ataki na stacje orbitalne bd samemu takowe przeprowadzi; - TAV moe suy jako szybki pojazd dostawczy z Ziemi do miast orbitalnych; - TAV moe ldowa na dowolnego rodzaju ldowisku; - TAV bdzie osiga nieporwnywalnie wiksz szybko i puap ni prom kosmiczny, ktry dzi przy 7442 m/s osiga puap 117 km

w 8 minut i 34 sekundy; - TAV bdzie stanowi prototyp transatmosferycznych samolotw pasaerskich. Ten ostatni punkt obchodzi take nas wszystkich, ktrzy pozostajemy na Ziemi. Planici wielkich amerykaskich towarzystw lotniczych ju dzi zakadaj, e w nastpnym stuleciu obszar powietrzny w pobliu Ziemi bdzie rozpaczliwie zatoczony i e pasaerskim odrzutowcom nie bdzie ju wolno zanieczyszcza powietrza. Midzykontynentalny jumbo jet przyszoci bdzie samolotem typu TAV, to znaczy bdzie si wzbija a do stratosfery, by nastpnie z precyzj jastrzbia polujcego na zdobycz zanurkowa w kierunku lotniska docelowego. Melvin Salvay, meneder planowania w rmie Lockheed Aircraft z Burbank w Kaliforni (ta zatrudniajca 100 tysicy pracownikw rma jest trzecim co do wielkoci przedsibiorstwem lotniczym USA) mwi: "Nie mam najmniejszych wtpliwoci co do tego, e za dwadziecia pi lat cay powietrzny ruch dalekobieny odbywa si bdzie poprzez Kosmos". W roku 1984 siy powietrzne Stanw Zjednoczonych day do dyspozycji najwikszym rmom lotniczym kraju, takim jak Mc Donnell Douglas, Boeing, Lockheed, Northrop, Grumman, General Dynamics, Rockwell, okrg sum 1 miliarda dolarw na wytworzenie i wyprbowanie speniajcych wymogi kosmiczne tworzyw. Firmy te, konkurujce ze sob, wysay na start swoich najlepszych ludzi, oddajc im do dyspozycji najnowoczeniejsze, niekiedy wrcz zaprojektowane z myl o tych konkretnych eksperymentach rodki. Kada z tych rm bowiem chciaaby po ostatecznych prbach zagarn dla siebie lwi cz zamwie. Spirala ewolucji - przy kadym kolejnym obrocie nowy wynalazek - siga ju w wymiar kosmiczny. Konstruktorzy Lockheeda maj na deskach krelarskich giganta napdzanego energijdrow. Mwi si o 10 tysicach godzin lotu bez "tankowania"! Zachowajmy gdzie w zakamarkach mzgu t informacj, poniewa bdzie tu jeszcze mowa o "niemoliwych" do wykonania aparatach latajcych, ktre w ogle nie potrzeboway tankowania. Istniay one w okresie prehistorycznym. Z przemysem w Kosmos Sprawa militaryzacji Kosmosu stale pojawia si w nagwkach gazet. Neguje si nieporwnanie waniejsz industrializacj Kosmosu. Kady, kto wyjrzy poza skraj niemal cakowicie ju oprnionego ziemskiego talerza, musi zastanowi si, jak innymi materiaami zastpi surowce, ktre w zupenie konkretnej przyszoci ulegn na naszej planecie wyczerpaniu. Mdrzy wizjonerzy zadaj te sobie pytanie, wjaki sposb za sto lat wyywi lawinowo wzrastajc liczb mieszkacw Ziemi, skoro ju dzisiaj cae miliony cierpi gd. Do tych wielkich i nieuniknionych problemw rozwoju podej mona tylko ze mia twrcz wyobrani. Jest wrcz przestpstwem, jeli pedagodzy wychowuj powierzonych im - czy raczej zdanych na ich ask - modych ludzi w duchu wrogoci wobec techniki, za ich wyobrani, jeli j w ogle toleruj, skierowuj na wyznaczone przez ideologi tory. Wychowawcy ci tocz pian z

ust, kiedy sysz, e Kosmos ma by, a nawet musi by, skomercjalizowany. Dla nich zysk to od razu co, co musi czy si z prostytucj. W swoich Maksymach La Rochefoucauld zauway proroczo, e "umysy mierne potpiaj wszystko, co przechodzi ich miar". 19 czerwca 1984 roku Richard L. Kline, dyrektor US Astronautical Society, rozpocz swoje przemwienie do czonkw Izby Reprezentantw z Komisji do Spraw Nauki i Techniki nastpujcymi sowami: "Z duym zadowoleniem przyjem moliwo wypowiedzenia si na tym forum na temat komercjalizacji Kosmosu. Obecnie, kiedy sprawdzi si prom kosmiczny, moliwe stanie si zapocztkowanie bardzo wanej, nowej fazy cywilnego programu kosmicznego, fazy, ktrej realizacja bazuje na naszych technicznych moliwociach i ktra przenosi t niezwyk szans na sektor gospodarczy". Kline owiadczy, e wiele rm amerykaskich "zupenie powanie myli o rozcigniciu swojej dziaalnoci gospodarczej na Kosmos". Jego zdaniem od lat istniej doskonae kontakty pomidzy koami przemysowymi a NASA i wiele rm "powoao ju do ycia grupy robocze rozpracowujce zagadnienia komercjalizacji Kosmosu". I to zupenie susznie, mona by dokoczy, poniewa na przykad istniej pewne poczenia molekularne - mogce znale zastosowanie, powiedzmy, w produkcji nowych lekw i surowcw - ktre wytworzy mona jedynie w warurikach wysokiej prni oraz niewakoci. Jest nieskoczony szereg eksperymentw naukowych nie majcych nic wsplnego z technik wojskow, ktre przeprowadzi mona jedynie w Kosmosie. Jak zmienia si w warunkach niewakoci kod genetyczny? Czy w Kosmosie mona hodowa roliny o szybkiej przemiennoci pokole? Dwa zasadnicze pytania, na ktre odpowiedzie musi sobie ludno wiata ju w przyszym stuleciu. Co odsoni przed nami Wszechwiat ogldany i podgldany przez teleskopy umieszczone na stacjach orbitalnych, a wic bez znieksztace obrazu, jakie daje warstwa powietrza? Na pocztek Richard L. Kline przedstawi deputowanym z Izby Reprezentantw trzy praktyczne propozycje: - zorganizowanie biura obsadzonego przez wysokie osobistoci z NASA, ktrego pracownicy bd zdolni do zwerykowania przed stawianych im do oceny innowacji i szybkiego podjcia odpowiednich decyzji; - szybszy dostp do lotw promu kosmicznego, skrcenie czasu przegldw i przygotowa na Ziemi; - starty i ldowania promu kosmicznego powinny by w przyszoci traktowane jak normalny rozkad lotw rejsowych. Poniewa pastwo pragnie zachowa kontrol nad wszelk dziaalnoci w Kosmosie, musi zapewni regularne poczenia promowe. Przy zachowaniu niezbdnych warunkw, stwierdzi Kline, przemys i banki wyraaj gotowo zaryzykowania wielkich inwestycji w sferze gospodarki kosmicznej i nansowania eksploatacji staej zaogowej stacji orbitalnej. Na drugiej pkuli myli si podobnie. Zmary niedawno sekretarz generalny KPZR, Leonid Breniew, powiedzia:

"Utworzenie trwaych, zaogowych stacji orbitalnych to milowy krok na drodze podry czowieka w Kosmos. A wszystko to dla dobra czowieka, dla dobra nauki i gospodarki narodowej". EURECA - heureka ! To, co - posugujc si analogiami z dziedziny ewolucji - rozpoczo swj ywot jako "jednokomrkowiec", czyli jednoosobowa kapsua kosmiczna, czy si teraz na zasadzie klockw w wiksze jednostki. Na przykad bezzaogowe satelity, do ktrych bdzie mona zacumowa, maj speni rol staych stacji orbitalnych. ESA (European Space Agency - Europejskie Biuro Kosmiczne) zlecio budow takiego satelity, ktry ma zosta wystrzelony w roku 1987. Bdzie si nazywa Eureca, ale nie w nawizaniu do okrzyku Heureka! (znalazem!) greckiego matematyka Archimedesa w momencie odkrycia przez niego podstawowego prawa hydrostatyki. EURECA to skrt od European Retrievable Carrier (Europejska Platforma Wielokrotnego Uytku). Zostanie ona wyniesiona przez prom kosmiczny na wysoko 296 kilometrw i od tego punktu za pomoc sterowanych zdalnie z terenu Niemiec silnikw wzniesie si na docelow orbit operacyjn 500 kilometrw. Po wykonaniu kilku dowiadcze zostanie umieszczona w luku adunkowym promu i przetransportowana z powrotem na Ziemi. Po przygotowaniu do nowej misji zostanie umieszczona na orbicie w ten sam sposb, co poprzednio. Retrievable, do wielokrotnego uytku. W Kosmosie EURECA moe by czona z innymi platformami w wiksze kompleksy. Oto co mwi o tym przedstawiciel producenta, zakadw Messerschmitt-Bolkow-Blohm: "Drugi bezzaogowy segment zblia si do celu. Po osigniciu orbity platformy EURECA powoli zblia si do niej wyczajc silniki w odlegoci mniej wicej stu metrw, po raz drugi zatrzymuje si na kilka metrw przed celem. 'Cel' tego manewru zaopatrzony jest w bierny mechanizm cumujcy, 'myliwy' natomiast w mechanizm aktywny. Obydwie platformy cz si ze sob". Nowo przyczona platforma moe teraz na przykad dokona transmisji danych, ktrych nie moga uzyska przez radio wskutek jakich zakce, moe dostarczy materiay, paliwo dla niewielkich silniczkw rakietowych, prd do akumulatorw. Mona nie poprzesta na tej jednej parze kilka platform z powodzeniem da si poczy w wikszy kompleks. Stacje kosmiczne z ziemskiego pudeka z klockami. Marzenie o dalekich gwiazdach Nastpne pokalenie bdzie ju dysponowao swobodnie unoszcymi si w przestrzeni kosmicznej, dajcymi si ze sob sprzga systemami stacji orbitalnych ze sta zaog. 25 stycznia 1984 prezydent Ronald Reagan powiedzia w swoim ordziu do narodu, co nastpuje: "Moemy urzeczywistni nasze marzenie o dalekich gwiazdach, moemy y w Kosmose i dziaa tam dla wypracowywania nansowego i ekonomicznego

zysku. Jeszcze dzi wydam polecenie dla NASA, aby w cigu naj,bliszej dekady opracowaa zaoenia stacji orbitalnej ze sta zaog '. 12 sierpnia 1984 prezydent ucili te sowa w pewnym artykule prasowym, w ktrym czytamy: "Stacja orbitalna bdzie w przyszoci baz dla dziaalnoci naukowej i komercjalnej, bdzie wspomagaa wspprac midzynarodow i zachci amerykaski przemys do przeniesienia si poza Ziemi". Administracja amerykaska, ktra nie moe przeforsowa niczego wbrew woli wikszoci, czyni wszystko, aby uzyska poparcie obywateli dla swoich w dosownym sensie wzniosych celw. Pojazdy kosmiczne pojawiaj si na rynku w formie zabawek, uczniowie ami sobie gowy nad zadaniami logicznymi rozgrywajcymi si na paszczynie kosmicznej. Latem 1984 powsta Young Astronaut Programm, ktrego celem jest "wykorzystanie amerykaskiego potencjau kosmicznego dla zachcenia modziey, by studiowaa nauki techniczne". Progtam ten funkcjonuje pod auspicjami NASA oraz National Space Institute (NSI). Modzi ludzie, ktrzy zdecyduj si we wczy, zaczynaj od gier kosmicznych, nastpnie od techniki komputerowej przechodz do technologii lasera. Oczywicie wszystkie koszty ponosi pastwo i oczywicie ma te miejsce zwiedzanie synnych na caym wiecie orodkw lotw kosmicznych. Najlepszym dawana jest nawet szansa uczestniczenia w locie kosmicznym na zasadzie space tourist. Leonard W. David z NSI mwi wrcz o zamiarze wyhodowania w ten sposb "kosmicznej rasy". W Starym wiecie nie sycha nic o wiadomym przygotowaniu modziey do wkroczenia w kosmiczny wymiar jej wasnej przyszoci. Stary wiat zostanie "przeskoczony". Ekscytuje si on nic nie znaczcymi satelitami, ktre maj wysya do kadego mieszkania programy telewizyjne, a rejsy promu kosmicznego z kilkoma zwykymi fachowcami na pokadzie uwaa od razu za przejaw wysoce efektywnego zdobywania Kosmosu. Wzruszajce! Wszystko to, co w Stanach Zjednoczonych robi si na oczach opinii publicznej, eby wzbudzi wrd modziey entuzjazm dla kosmicznej przyszoci, ma te miejsce w Zwizku Radzieckim, chocia moe odbywa si tam mniej dobrowolnie. To nie utopia! Pierwsza amerykaska stacja orbitalna bdzie miaa mas okoo 36 ton i klimatyzowane wntrze o objtoci 200 m3. Bdzie na niej pracowa skadajca si z szeciu do omiu astronautw zaoga, ktr co mniej wicej dwa miesice zmienia bdzie kolejna, dowoona promem kosmicznym. Taki ma by pocztek. Ju pod koniec wieku - a wic za niespena 15 lat! - stacja ma zosta rozbudowana poprzez dodanie kolejnych segmentw w wielofunkcyjny kompleks kosmiczny. Bdzie wwczas speniaa rol laboratorium dla przyrodoznawcw i technikw, obserwatorium do badania Kosmosu i staruszki Zaemi, stacji ratunkowej dla astronautw z innych uszkodzonych ewentualnie pojazdw kosmicznych, fabryki specjalnych (kosmicznych) produktw, patformy startowej dla lotw kosmicznych,

podstawowej jednostki dla dobudowania wikszych struktur. Zamierzam teraz uj czytelnika za rk i poprowadzi go na spotkanie z o wiele wikszymi strukturami, aby lepiej wyobrazi sobie stacje kosmiczne, ktre kryy wok Ziemi przed tysicami lat. Siedemnacie lat temu w mojej debiutanckiej ksice Wspomnienia z przyszoci pisaem: "Wiek lotw kosmicznych nie jest ju wiekiem tajemnic. Podre kosmiczne, ktre d do soc i gwiazd, otwieraj nam rwnie otchanie naszej przeszoci". Zostaem wymiany. Laicy przestan si mia, kiedy im opowiem, w jaki sposb mona zbudowa kosmiczne miasto na dziesi milionw mieszkacw. Wizja ta nie opiera si bowiem na jakiej utopijnej technologii z roku 3000, lecz na technice, jak dysponujemy ju dzi. O budawie kosmicznego miasta Tam, gdzie co si buduje, trzeba dostarczy materia. Promy kosmiczne Columbia, Challenger i Discovery sprawdziy si ju jako doskonae kosmiczne transportowce. Jesieni 1985 do tego kwartetu doczy prom Atlantis, naszpikowany najnowsz technik i o dziewi ton lejszy od Columbii. Zostanie wystrzelony z "kosmicznego dworca" Pentagonu w Vandenberg, 240 km na pnocny zachd od Los Angeles, z kolejn misj wojskow. Kady z wymienionych promw kosztowa dwa miliardy dolarw. W nastpnych latach planuje si po dwa starty promw miesicznie, od pocztku lat dziewidziesitych ma to ju by okoo 35 startw rocznie. Planici uwaaj, e nadal jest to troch za mao, poniewa kady z promw wykorzystywany byby rednio tylko raz na sze tygodni. Czas spdzony na Ziemi naley jeszcze skrci, podobnie jak czas pobytu promu w Kosmosie. Nie skoczy si na czterech promach, ktrych budow opacono z budetu NASA. Charles H. Eldred zastpca szefa dziau Vehicle Analysis w orodku badawczym NASA w Langley, prorokuje: "Komercyjna dziaalno kosmiczna bardzo szybko zbliy si pod wzgldem wysokoci nakadw do poziomu budetu NASA i prawdopodobnie w niedugim czasie przewyszy pastwowe wydatki na cywilne badania kosmiczne". Nastpcy synnego kwartetu s ju w fazie projektw na deskach konstruktorw. Kady z tych budowanych seryjnie promw bdzie kosztowa mniej ni wyprodukowane dotychczas, a okres jego eksploatacji oblicza si na 15 lat. Czas trwania jednej misji zostanie skrcony do dwch, trzech dni, okres konserwacji na Ziemi ma by nie duszy ni dwa tygodnie. Wedug planw NASA przysze promy bd mogy startowa niezalenie od warunkw atmosferycznych. Przy takich zaoeniach kady z promw bdzie mg odby do 40 lotw rocznie, a wic przy dziesiciu zaplanowanych wahadowcach dawaoby to 400 lotw, czyli wicej nijeden dziennie. Wprowadzanie ich na orbit staoby si czynnoci rutynow. Przy obecnej adownoci wynoszcej 30 ton dla kadego wahadowca, ich eskadra mogaby przy 400 lotach rocznie wynie na orbit 12 tysicy ton materiaw, co

daje w cigu dziesiciu lat 120 tysicy ton. Gdzie jednak jest napisane, e transportowcw musi by tylko dziesi, a nie na przykad pidziesit? Wszystko jest tylko kwesti snansowania tego gigantycznego przedsiwzicia, za skoncentrowanie moiwoci amerykaskiego przemysu - nie pastwa! - dostarczy niezbdnych rodkw, gdy tylko pojawi si realna szansa zysku. Wic moe si zaoymy, e...? Do roku 1976 sprawa zasiedlenia Kosmosu bya domen wycznie autorw science ction, potem jednak do sprawy wczy si Gerard K. O'Neill, profesor lotnictwa i kosmonautyki renomowanego MIT - Massachusetts Institute of Technology - ktry podj si szalonych podwczas spekulacji pragnc z akademick dokadnoci ustali, czy fantastyczne wizje wyrobnikw pira maj jakiekolwiek realne podstawy. O'Neill wtpi: - czy moliwe bdzie zbudowanie stacji kosmicznych z wicej ni 100 osobami na pokadzie; - czy bdzie to przedsiwzicie sensowne ekonomicznie; - czy kosmiczne miasta liczce 10, 100 tysicy czy wrcz milion mieszkacw w ogle kiedykolwiek bd mogy by snansowane; - czy tak liczna populacja bdzie moga w Kosmosie mieszka, wyywi si i porusza; - czy tego rodzaju gigantyczne konstrukcje bd jak pomoc dla macierzystej planety; - czy midzy Ziemi a kosmiczn koloni bdzie mg rozwin si handel i czym mieszkacy Kosmosu paciliby za sprowadzane z Zielni produkty. Profesor O'Neill obliczy, projektowa modele, dyskutowa z fachowcami, napisa wysoce naukow prac... ktrej nie chciao wydrukowa adne naukowe czasopismo. Szacunkowe obliczenia kosztw i zyskw przeprowadzone przez prof. O'Neilla wyday si redaktorom i wydawcom nazbyt fantastyczne. NASA nie miaaby na swoim koncie takich osigni, gdyby nie bya stale otwarta na nowe pomysy. Wesza w kontakt z profesorem O'Neillem i zorganizowaa w Kennedy Space Flight Center na Florydzie wystaw. Pokazano tam do oceny modele i rysunki techniczne kosmicznych osiedli odartych z jakiejkolwiek aury fantastycznoci. W rok pniej na zlecenie NASA prof. O'Neill kontynuowa swoje badania nad problemem zasiedlenia Kosmosu. Wkrtce te 55 uniwersytetw zaoyo wsplnie Universities Space Research Association. W rnych zespoach problemowych analizuje si techniczne moliwoci konstruowania w Kosmosie wikszych struktur. W wyniku zainteresowania publikacjami zaoono w roku 1977 w synnym miecie uniwersyteckim Princeton w stanie New Jersey Institute of Space Studies Instytut Studiw Kosmicznych uznany przez pastwo za organizacj wyszej uytecznoci publicznej. Kiedy wreszcie prof. O'Neill opublikowa swoje prace w zrozumiaej dla ogu formie, Amerykanre do tego stopnia zapalili si do idei zasiedlenia Kosmosu, e powoano do ycia tzw. L-5 Society, ktre po niespena kilku miesicach liczyo ju kilkaset tysicy czonkw. Ksika profesora O'Neilla zatytuowana "Nasza przyszo w Kosmosie" jest ju przeoona na niemiecki. Przedstawiajc problem realnoci budowy gigantycznych miast

kosmicznych opieram si w gwnej mierze na tej wanie publikacji. Aby udao si zrealizowa ten projekt, musz by spenione trzy warunki: - trzeba dysponowa transportowcami zdolnymi wynie na orbit ludzi i materia. Ten warunek speniaj wahadowce; - trzeba ustali wspirzdne lokalizacji takiej budowli, wzgldnie takich budowli; - nigdy nie uda sie dostarezy z Ziemi wystarczajcej iloci materiaw, by zbudowa te potne struktury mieszkalne dla kolonistw: domy, fabryki, orodki rekreacyjne. Skd zatem czerpa niezbdny budulec, w jaki sposb w miar tanio dostarczy go na plac budowy? Pytanie drugie: odpowied sformuowano przed 200 laty Gdzie mona, gdzie naley zlokalizowa takie kosmiczne miasto? Na pytanie to odpowiedzia ju przed 200 laty, mianowicie w roku 1772, matematyk Louis Lagrange (1736 -1813). W wieku lat 19 profesor w Turynie, w roku 1766 na zaproszenie Fryderyka Wielkiego przenis si do Pruskiej Akademii Nauk w Berlinie. Po mierci Fryderyka uda si do Parya. Chocia wspczeni nie bardzo wiedzieli, co pocz z jego miaymi teoriami algebraicznymi i teoriami liczb, dzisiaj wiele podstawowych praw matematycznych zwizanych jest z nazwiskiem tego uczonego, e wspomn tu jego rachunek wariacyjny, jego teori funkcji czy opracowane przez niego zasady mechaniki. Obecnie, w wieku lotw kosmicznych, dzieo Lagrange'a O problemie trzech cia nabrao niezwykej wrcz aktualnoci. Na bazie newtonowskiej zasady powszechnego cienia Lagrange zainteresowa si osobliwymi wasnociami dwch "martwych punktw" na orbicie Jowisza. Jeden z tych punktw stale wyprzedza ruch tej planety wok Soca o 60, drugi za poda za nim w staym odstpie. Lagrange obliczy, e owe "martwe punkty" powstay wskutek wpywu cienia innych planet i wywnioskowa na tej podstawie, e meteoryty, ktre wejd w taki punkt, na zawsze ju musz tam pozosta, poniewa nigdy nie dostan si pod wpyw pola grawitacyjnego jakiejkolwiek planety. Badania potwierdziy odkrycie Lagrange'a. To, co obliczy Lagrange, da si dzi zweryfkowa za pomoc nowoczesnych teleskopw: ot w punktach Lagrange'a, zwanych take punktami libracyjnymi, tkwi uwizione niewielkie meteoryty. Nie ma szanujcego si leksykonu, ktry nie zawieraby nastpujcej, zwizej informacji: "Punkty libracyjne, orodki libracyjne. Punkty na orbicie ciaa poruszajcego si w polu grawitacyjnym dwch cia masywnych, np. Soca i Jowisza; ich pooenie wyznacza precyzyjne rozwizanie zagadnienia trzech cia dokonane przez J.L. Lagrange'a (punkty Lagrange'a). Trzecie ciao, znajdujce si w punkcie libracyjnym, np. niewielka planeta, ozostaje w spoczynku bd te przemieszcza si po okresowej orbicie Trojariczycy)". Obliczone przez Lagrange'a punkty oznacza si jako L4 i L5, mikroskopijne ciaa

niebieskie nazywa si Trojaczykami. Wspczeni matematycy wyliczyli za pomoc komputerw daleko wicej ni tylko te dwa punkty L. Czsto jest to problem nie trzech, ale czterech cia, kiedy chodzi o wyliczenie punktw libracji midzy Ziemi, Socem, jak planet a Ksiycem. Profesor O'Neill ze swoimi wsppracownikami wyliczy wsprzdne punktu L5, ktry byby idealnym miejscem na lokalizacj w miar skromnego kosmicznego miasta. Std te nazwa rmujcego te prace towarzystwa, L-5 Society. Tym samym speniony zosta drugi warunek, lokalizacja kosmicznego miasta. Zgasza si Berlin Skd czerpa w miar tani materia, w jaki sposb dostarczy go do "L "? Z miejsca nasuwa si Ksiyc, lecy niejako pod rk. Pozyskanie i transport ksiycowego kamienia s atwiejsze ni nam si wydaje, a jego eksploatacja ju dzisiaj moliwa do zrealizowania. "Do tego, aby co wyranie zobaczy, wystarczy czsto zmiana kta widzenia", twierdzi Antoine de Saint Exupery (1900-1944). W Berlinie tak wanie postpiono. Pod kierunkiem profesora Heinza-Hermanna Koelle z Instytutu Lotnictwa i Kosmonautyki Politechniki Berliskiej sporzdzono w roku 1983 studium zatytuowane: "Zaoenia projektowe fabryki ksiycowej". Profesor orazjego studenci zainwestowali 2 tysice godzin w rozpracowanie odpowiedzi na nastpujce pytania: - Czy zbudowanie fabryki na Ksiycu jest wykonaine i czy jest rozsdne z ekonomicznego punktu widzenia? - Co mona produkowa na Ksigycu i w jaki sposb wytworzone tam produkty odstawiano by gdzie indziej? - Jakie nakady techniczne i iu ludzi do tego potrzeba? - Jak dua powinna/musi by stacja ksiycowa? - W jakim czasie uda si zrealizowa ten projekt? - Jakie organizacje pastwowe lub midzynarodowe nansowayby realizacj? Po dokonaniu analizy wyoniy si nastpujce wnioski: - Problemy techniczne zwizane z budow i eksploatacj fabryki ksiycowej wydaj si by do pokonania w niedugim czasie. - Problemy systemw transportu kosmicznego speniajcych wszystkie logistyczne zadania zwizane z eksploatacj fabryki ksiycowej mona rozwiza i rozwizania wprowadzi do realizacji bez koniecznoci rozwijania nowych, nieznanych dzi technologii. - Na zbudowanie fabryki ksiycowej oraz stworzenie niezbdnego dla jej funkcjonowania systemu transportu kosmicznego trzeba bdzie poczeka pitnacie, maksimum dwadziecia lat. Pod wzgldem zycznym i energetycznym najbardziej wskazane do realizacji projektu byyby lata 2000 i 2005.

- W dalszej perspektywie realizacja zakadu produkcyjnego na Ksiycu doprowadziaby do odcienia biosfery Ziemi. - Budowa fabryki ksiycowej wsplnym wysikiem wszystkich pastw byaby czynnikiem budowy zaufania i przez wiele dziesicioleci wpywaaby na rozwj wsppracy midzynarodowej. Koniec cytatu. Koparki bd wydobywa mineray bez koniecznoci zagbiania si pod powierzchni: mineray bd potem mielone i sortowane magnetycznie, "nastpnie dokona si elektrostatycznego zgszczenia innych pierwiastkw" (prof. Koelle). W chemicznych urzdzeniach przerobowych "bardzo drobny materia zostanie rozpuszczony za pomoc kwasu uorowodorowego i posortowany w toku odpowiednich procesw rozdzielania". Surowiec zostanie potem poddany mechanicznym zabiegom uszlachetniajcym, aby uzyska form umoliwiajc przetransportowanie go na Ziemi lub te w dowolne inne miejsce Ukadu Sonecznego. Wszystko to s czynnoci, ktre z powodzeniem wykonywa mog roboty, lecz prof. Koelle przypuszcza, e "ludzie nie zechc zrezygnowa z przygody, jak niewtpliwie bdzie prowadzenie takiej fabryki". Na Ksiycu mona produkowa gaz zawierajcy duy procent tlenu, nieodzowny yciodajny czynnik dla mieszkacw kosmicznych stacji, potrzebny jednak rwnie do paliwa rakietowego oraz wany w produk cji wody. Projektuje si duy stopie samowystarczalnoci, jeli idzie o produkty spoywcze, ktr zapewni ma hydroponiczna uprawa rolin, a nawet hodowla zwierzt rzenych, co powinno zbliy jako poywienia do warunkw ziemskich. Czy take na Ksiycu ograniczone i bardzo drogie bd zasoby energii? Nie! "W neutralnym punkcie pomidzy Ziemi a Ksiycem, w odlegoci 38,5 tys. kilometrw od powierzchni Ksiyca znajdowa si bdzie kosmiczna elektrownia soneczna, gdzie energi soneczn przeksztaca si bdzie w wizk laserow i w tej formie przekazywa do ksiycowej fabryki." Kosmiczna elektrownia dostarczy mniej wicej poow energii niezbdnej do eksploatacji fabryki, reszt wytworzy si bezporednio na Ksiycu. Na tym ziemskim satelicie najlejszy nawet podmuch nie ruszy miga wiatraka, olej opaowy nie zaponie z powodu braku tlenu. Pozostanie wic jedynie ta wielekro ju pitnowana, i po wielekro sprawdzona energia jdrowa! Kto za to zapaci? Studium berliskiego profesora, uwzgldniajce wszystkie koszty rozwoju i produkcji wraz z budow specjalnego cikiego transportera kosmicznego, mwi o wydatkowaniu w latach 1986 - 2002 okoo 20 miliardw dolarw rocznie. Po tym czasie ksiycowa fabryka zacznie si amortyzowa dostarczajc na Ziemi energi elektryczn i cenne surowce. Mionicy przyrody i bojownicy o czysto rodowiska powinni si cieszy! Ziemska biosfera bdzie moga odetehn. Czy nie jest to cel, na ktry warto wyda pokane nawet rodki? Przemys nigdy nie stanie si zbdny, a wic: precz z

nim w Kosmos! Z tym, e bez najnowszych technologii cel ten jest nieosigalny. Amerykaskie zespoy badawcze potwierdzaj wyniki analiz przeprowadzonych na Politechnice Berliskiej. W czasie 35. Kongresu International Astronautical Federation, ktry odby si w Lozannie w dniach 7 -13 padziernika 1984, dwaj amerykascy przedstawiciele NASA, M. Duke i W. Mendell oraz S. Nozette z California Space Institute potwierdzili, e: "Nie ma wtpliwoei, e rezultatem bada kosmicznych musi by staa baza ksiycowa z zaog [...] Budowa takiej bazy ley w zasigu moliwoci gospodarczych koca obecnego wieku (...) Bdzie ona pierwszym samowystarczalnym pozaziemskim osiedlem ludzkim". Ju za trzydzieci lat pierwsi znueni Ziemi turyci bd mogli odwiedzi Ksiyc spdzajc urlop wsplnie z kosmicznymi kolonistami w wielokilometrowej dugoci rurach ze szka i plastiku bez koniecznoci rezygnowania z jakichkolwiek wygd oferowanych "tam na dole". W prospektach znajd si reklamy hoteli i restauracji, wabi bd rajskiej piknoci parki i obiekty sportowe, banki i poczty zapewni kompletny ziemski serwis usug. W roku 2002 pierwsze dzieci bd miay w rubryce "miejsce urodzenia" wpis "Ksiyc" i spdz na tym najbliszym towarzyszu Bkitnej Planety, odlegym od niej tylko o384400 km, swoj niewak modo. Gorczka zota z ubiegego wieku okae si ndzn namiastk tego, co oferuje Ksiyc. Kolonici bd bogaczami. Czarne Morza zawieraj mnstwo elaza najwyszej jakoci. Tytanu, ktrego na Ziemi ju teraz zaczyna brakowa, jest na Ksiycu pod dostatkiem. Zoa boksytu niezbdnego surowca do produkcji aluminium - s niemale niewyczerpane. Krzem, niezbdny do produkcji baterii sonecznych, tu u nas prawie na wykoezeniu, wystpuje na Ksiycu wrcz w nadmiarze. A teraz najwikszy atut: tam nic nie rdzewieje! Zoa rudy elaza poerane s przez powietrze, na Ksiycu nigdy powietrza nie byo. Jego skarby mona wydobywa metod odkrywkow z powierzehni. Infrastruktura Studium sporzdzone na Politechnice Berliskiej proponuje do transportu autobus ksiycowy napdzany jednostopniowymi rakietami na paliwo tlenowo-wodorowe. Transportowaby on ludzi i towary nie z Ziemi na Ksiyc, lecz tylko midzy powierzchni Ksiyca a orbit okooksiycow przebiegajc na wysokoci okoo 100 kilometrw. Tam odbywaaby si przesiadka i przeadunek. Wahadow komunikacj midzy orbitami okooziemsk i okooksiycow zapewniby ciki transportowiec, ktry pomimo swoich potnych wymiarw zuywaby niewiele energii. Porusza si bowiem bdzie jedynie w pozbawionej cienia przestrzeni pomidzy wspomnianymi orbitami. Krtki jednorazowy impuls rakietowy wprawi go

w ruch, transporter nie bdzie potrzebowa wasnego napdu, by oderwa si od planety. Transporter ten zbudowany zostanie bezporednio w Kosmosie z czci dostarczonych wahadowcami. Druga, o wiele wiksza stacja zbudowana zostanie przez specjalnie wyszkolonych kosmicznych robotnikw w toku pracy przypominajcej skadanie niesychanie skomplikowanej amigwki. Zwizki zawodowe zetkn si z zupenie nowym problemem: tu, na Ziemi, operowanie wielkimi elementami jest cik prac, podczas gdy w niewakim Kosmosie stanie si to dziecinn igraszk. Tam wszystko samo unosi si w przestrzeni. W jakiej siatce pac umieci grupy pracownikw wykonujcych tu i tam tak sam prac? Przy budowie kosmicznych miast ksiycowy autobus nie wystarczy ju do transportu materiaw. Profesor O'Neill wymyli inn metod: "Musimy wyj z zaoenia, e w cigu niewielu lat trzeba bdzie przetworzy kilka milionw ton ksiycowego surowca [...] Innymi sowy, e urzdzenia lunarne bd musiay wysa w przestrze mas tysice razy wiksz od swojej wasnej. Tego zadania nie wykona adna dzisiejsza rakieta. Dlatego musimy opracowa rodek transportu, ktry bdzie mg wysya z Ksiyca ciary uytkowe bez koniecznoci opuszczania jego powierzchni". W jaki sposb tego dokona? O zasadach dziaania silnika liniowego mwiem ju przy okazji opisu "dziaa elektromagnetycznego". Profesor O'Neill nawiza do tej zasady, by wyliczy parametry swojego "elektrodynamicznego miotacza materiaw". Oto jak wyobraa sobie jego funkcjonowanie: Na Ksiycu zainstaluje si dug na 67 kilometrw, prost "szyn magnetyczn", ktra tylko na odcinku ostatnich kilku kilometrw bdzie hydraulicznie poruszanajak lufa cikiego dziaa. Na szynie stoj paskie czterocienne wagoniki, ktrych przednia burta moe by w mgnieniu oka opuszczona na sygna radiowy. Pocig magnetyczny zostanie zaadowany materiaami i mona zaczyna. Za pomoc impulsw magnetycznych pocig zostanie rozpdzony do prdkoci 2,38 km/s [ Prdko, jakiej potrzebuje pocisk (rakieta), by wydosta si z pola przycigania Ksiyca. ]. Po ostatniej, wyliczonej przez komputer korekcie kierunku pocig zatrzymuje si w jednej chwili, przednie burty wagonikw opuszczaj si i w tym samym dziesitnym uamku sekundy cay adunek zostaje uwolniony, by pomkn pod agodnym ktem w przestrze. Umoliwia to niewielkie przyciganie panujce na Ksiycu, poczone z prdkoci, jak nadaje elektrodynamiczny miotacz materiaw. Cay pocig powraca do miejsca startu. Trans-Rapid Jeszcze kilka lat temu zbudowanie zaproponowanego przez prof. O'Neilla miotacza elektromagnetycznego byoby czym niemoliwym. Problemy wielkich prdkoci i niesychanych oporw tarcia rozwizane zostay tymczasem przez niemieckie rmy MBB,

AEG oraz BBC w ramach konsorcjum Magnetbahn Trans-Rapid (Magnetyczna Kolej Trans-Rapid). Od roku 1984 prowadzi ono badania na torze prbnym dugoci 31,5 km w Emsland w pobliu granicy z Holandi. Osigane tam prdkoci dochodz do 400 km/h. Naukowcom zajmujcym si kolejnictwem znane byy problemy tarcia koa o szyny, wyznaczajce grn granic moliwych do osigniia prdkoci. Wraz ze skonstruowaniem kolei magnetycznej mona o nich zapomnie. Kolej taka posiada nie znajcy tarcia system prowadzenia i napdu. "W przypadku bezstykowej techniki napgdu magnetycznego funkcje takie, jak przenoszenie, prowadzenie i napd, wykonywane s przez wbudowane w pojazd elektromagnesy. Kolej magnetyczna dziaa z pominiciem wspczynnika tarcia midzy koem a szyn". Przechodniu, jeli bdziesz w Emsland, sprbuj, patrzc na bezgon eksperymentaln kolej pomidzy miejscowociami Dorpen a Lathen, wybiec spojrzeniem w niedalek przyszo! Na Ksiycu taki miotacz wykorzystujcy zasad kolei magnetycznej znajdzie warunki wrcz idealne. Nie ma najmniejszych oporw powietrza. Towary umieszczone na wzkach nie zostan zdmuchnite nawet przy najwikszych prdkociach. Fotograa modelu - mwi o tym, aby wskutek analogii z eksperymentalnym torem w Emsland nie powstay faszywe wyobraenia - przedstawia biegnc jakby w rurze magnetyczn szyn. Budowa w L5 Dokd pomknie wykatapultowany z powierzchni Ksiyca materia? Do drugiego punktu Lagrange'a! Wiemy ju, e meteoryty "utykaj" w punktach libracyjnych. Z czerni Kosmosu nadlatywa bdzie nieustajcy potok adunkw i czci konstrukcji zbierajc si w pobliu Ksiyca w punkcie L2. Tam obraca si bdzie wok wasnej osi niewielka stacja kosmiczna, ktrej zaoga posortuje przysane materiay i sformuje z nich wacy kilka tysicy ton pakiet, ktry nastpnie przetransportowany zostanie za pomoc kosmicznego holownika do punktu L5. Tam wanie cay adunek zostanie zuyty. Tam bowiem ma powsta pierwsze skromne miasto kosmiczne. Rozkad jazdy rozwoju Ponisza tabela chronologiczna kolejnych faz budowy jest w peni realistyczna technicznie, jeli i o ile w ogle w odpowiednim czasie zapadn odpowiednie decyzje polityczne. W przewaajcej wikszoci przypadkw nie zapadaj jednak, poniewa "zawsze znajd si Eskimosi, ktrzy wypracuj dla mieszkacw Konga Belgijskiego wskazwki zachowywania si w czas olbrzymich upaw", jak twierdzi polski satyryk Stanisaw Jerzy Lec. Jeli jednak nie znaleliby si Eskimosi psujcy robot technikom, to ponisze daty zachowaj swoj

wano: 1986 1987 - 1990 1990 - 1995 1995 - 2000

1995 - 2005

2000 - 2005

2002

2004

2005

Prom kosmiczny wyniesie na orbit okooziemsk niewielk stacj orbitaln. Nastpnie poleci zaoga. Promy kosmiczne przetransportuj na t stacj gotowe elementy konstrukcyjne. Stacja zostanie powikszona, wzronie liczebno zaogi. Powstanie druga stacja kosmiczna, ewentualnie te trzecia i czwarta. Robotnicy kosmiczni na orbicie okooziemskiej zbuduj z gotowych elementw dwie due stacje. Zgromadzi si na nich wikszy zapas ywnoci, wody, tlenu itd. W tym czasie osignie si ju puap 400 lotw wahadowcw rocznie. Stacja ksiycowa rozwinie si w osiedle. Dziaa ju niewielka elektrownia jdrowa. Zbudowany zostanie ksiycowy port kosmiczny. Roboty rozpoczynaj wydobycie surowcw. Buduje si elektromagnetyczny miotacz materiaw. Zbudowano ju i obsadzono zaog jedn z duych stacji kosmicznych. Holownik kosmiczny transportuje j do punktu libracyjnego L2 w pobliu Ksiyca. Pomidzy Ksiycem a punktem Lz utrzymywany jest wahadowy ruch promw transportowych. Orbit okooziemsk opuszcza druga dua stacja kosmiczna i dociera do punktu L5. Stanowi ona baz pierwszego miasta kosmicznego, ktre prof. O'Neill nazwa WYSPA I. W odlegoci 38,5 tys. km od Ksiyca uruchomiona zostaje pierwsza elektrownia kosmiczna. Energi dostarcza za pomoc mikrofal i lasera bezporednio do ksiycowego osiedla. W tym samym roku w ksiycowej klinice rodzi si pierwsze ksiycowe dziecko, pierwszy czowiek, ktry przyjdzie na wiat poza Ziemi. Jest ju gotowy do szybkiego uycia TAV. Fabryki kolonii ksiycowej odprawiaj pierwszy transport surowcw. W tym czasiejestju dziesicioro ksiycowych dzieci. Na Ziemi wybucha gwatowna dyskusja, czy powinny one zosta na Ksiycu, czy te naley je wychowywa na Ziemi. Do stacji w punkcie LS przybywaj kolejne palety z gotowymi czciami konstrukcji. Wzrasta zapotrzebowanie na si robocz. Powoli wyania si kolista konstrukcja WYSPY I. Rwnie z Ksiyca przybywaj w regularnych odstpach czasu materiay, ktre znajduj zastosowanie gwnie jako tworzywo izolacyjne przeciwko kosmicznemu chodowi i promieniowaniu.

Stan na dzi Na razie jednak proponuj niewielk pauz w naszej podry w przyszo.

Lista moliwoci technicznych jest zdumiewajca. Gdybym nie by tak obeznany z t materi i ograniczy si do ledzenia pieczki, ktr odbija si w instytutach badawczych zajmujcych si przyszoci, to sam bybym peen wtpliwoci patrzc na t list rzeczy niewiarygodnych, a przecie moliwych. Kiedy w moich Wspomnieniach z przyszoci gono mylaem, wywoaem szok. Na caym wiecie. Teraz przedstawiam jedynie aktualne moliwoci, jakimi dysponuje czowiek. Rozwj postpuje niepostrzeenie siedmiomilowymi krokami. To, czy techniczna realizacja wykonalnych zaoe nastpi w ramach obejmujcego 20 lat planu, nie jest ju kwesti techniki, lecz tylko i wycznie podjcia w odpowiednim czasie niezbdnych decyzji politycznych. Przy mojej wierze w przyszo wydaje mi si, e globalny rozwj sytuacji zmusi politykw do dziaania. Jean Jacques Rousseau wiedzia co o tym, skoro stwierdzi: "Nieatwo jest czowiekowi zacz myle, ale jeli ju zrobi pocztek, to nic go nie powstrzyma". Narody Ziemi bd musiay doj do oglnego consensusu. Kopoty z energi w poszczeglnych krajach popychaj narody do utworzenia midzynarodwki nie majcych nic. Skaenie rodowiska pod nie znajcym granic niebem nie zatrzymuje si na przejciach granicznych. Ludno naszej planety jest coraz liczniejsza, nieunikniona stanie si globalna kontrola urodzin, gd przeamuje bariery kontynentw. Czyby koniec wiata? Pesymistyczne prognozy, jak ta Klubu Rzymskiego, studium "Global 2000", czy te ksika Spldrowana planeta zamiast wywoa uczucie paraliujcej rezygnacji speniaj funkcj pilotujc wywietlajc na horyzoncie litery ukadajce si w biblijne mane thekel fares. Jak dotd ludzko przetrwaa wszystkie apokalipsy. Za kadym razem, kiedy woda dochodzia mieszkacowi Ziemi do szyi, zaczyna pyn. Wobec katastrof, ktre spadaj bez ostrzeenia, czowiek jest bezsilny, ale tylko wobec nich. Przeciwko narastajcym powoli, przez dziesiciolecia widocznym grobom moe zmobilizowa siy, moe zaalarmowa swoich wynalazcw, uruchomi swoj twrcz fantazj, poniewa - jak powiedzia Albert Einstein - "Fantazja jest waniejsza od wiedzy". Kiedy OPEC, organizacja skupiajca kraje eksportujce rop naftow, w latach 1970-1980 dwudziestokrotnie (!) zwikszya swoje zyski, wyzwanie zostao podjte. Rozpoczy si intensywne prace nad alternatywnymi rdami energii, prowadzcymi do zahamowania zuycia ropy. Co si jednak stanie, kiedy za adn cen nie dostanie si ju ani kropli ropy naftowej, bo jej rda wyschn? Jestern przekonany, e take wwczas samochody nadal bd jedziy po drogach, domy bd nadal ogrzewane, poniewa ta zupenie niesusznie potpiana energia atomowa, cho "nie kochana", z koniecznoci jednak zapeni powsta luk, a z maych szarych komrek wynalazcw "wyrosn" silniki wodorowe. Nie mamy si co nad sob uala! Wok czowieka od zawsze stay skrzynie pene problemw i nigdy nie potra on utrzyma ich pod wiekiem. Niemniej jednak zawsze te byy i nadal s poza skrzyniami penymi problemw take skrzynie z ich rozwizaniami, a kto szuka rozwiza, musi tak skrzyni otworzy. Z takiej wanie skrzyni

z rozwizaniami pochodzi wielka idea osiedli kosmicznych. Nasza planeta jest dosy zuyta, w przyszoci nie zdoa wyywi bezustannie wzrastajcej liczby ludnoci. W roku 1982 ludno Ziemi liczya 4,5 miliarda. W lutym 1985 Bank wiatowy przedstawi prognoz, wedug ktrej do koca wieku nastpi podwojenie, za do roku 2020 potrojenie liczby mieszkacw Ziemi. Przy takim tempie przyrostu mona powiedzie, e co roku przybywa jedno nowe, spore pastwo, kadego dnia dwa wielkie miasta, co sekund czteroosobowa komrka rodzinna. Na narody Zachodu przypada okoo 25% ludnoci wiata i niemal 75% wiatowej produkcji, na kraje rozwijajce si odpowiednio 60% i 10%, za na kraje o gospodarce upastwowionej 15% i 15%. Dla godziwego wyywienia wszystkich ludzi powierzchnia ldw jest za maa. Szybciej ni nam si zdaje "wypompowane" te zostan oceany. Skaenie rodowiska ju dzi jest miejscami nie do zniesienia. Woda si podnosi, ale jeszcze nie siga nam do szyi. Kiedy zaczniemy pyn, dojrzeje w nas idea, ktra w kocu musi wybiec daleko poza Bkitn Planet. Ultima ratio, rodek ostateczny: przemys, elektrownie, osiedla, wszystko to musi zosta przeniesione w Kosmos. Po co nadwera nasz pikn Ziemi, skoro surowce czerpa moemy z Ksiyca, pniej powiedzmy z pasa asteroid? Po co budowa te nie kochane elektrownie "tu na dole", skoro moem lokalizowa je w Kosmosie? Tak na moje wyczucie znacznie mdrzej i lepiej jest zawczasu dobrowolnie wynie si w Kosmos. Przede wszystkim bowiem kto, kto pragnie pokoju, musi by za pokojowym zasiedleniem Kosmosu. Horyzont planw jest niczym nie ograniczony. Jeli na przykad do punktw L przeniesiemy tak zwany przemys ciki, to dokonywa si tam bdzie przetwarzania surowcw w pfabrykaty. Wszdzie tam, gdzie dochodzi do dyskusji midzy nie poinformowanymi, sysz: "Przecie w pozbawionej grawitacji przestrzeni jest to niemoliwe!" Wyobrania techniczna jest ju przy fabrykach, ktre niby olbrzymie koa obracaj si wolno wok wasnej osi wytwarzajc sztuczn si cienia - tak jak powstaje sila odrodkowa w wirbwce do bielizny. W okienku sami moemy zaobserwowa: im szybciej obraca si bben, tym cilej przylegaj dojego cian sztuki bielizny. Na tej samej zasadzie mona wprawi w rotacj kosmiczne fabryki i miasta, w zalenoci od tego, jakie caenie bdzie w nich podane. Orbitalny przemys ciki moe stosowa w procesach topienia rudy niewyczerpane rdo energii sonecznej, z ktrej korzysta mona do podgrzewania wielkich piecw, do wytwarzania energii lasera bez produkowania niepodanych chmur pyu. Brak tlenu jest czym nieznanym, poniewa wytwarza go mona nawet jako produkt uboczny przy obrbce wielu surowcw. Wiadomo, e powierzchnia Ksiyca w 20% skada si z krzemu, w 30% z metali, w 40% z tlenu. Pozostae 10% to rne substancje mieszane. W obiegu zamknitym dokonywa si bdzie przetworzenia i ponowmego uzdatnienia zuytego powietrza - metoda, ktra sprawdzia si ju zreszt we wszystkich zaogowych stacjach kosmicznych. Przy produkowaniu tlenu z gruntu ksiycowego pozostan odpady, ktre wykorzysta mona przy budowie kosmicznych miast: popi, szlaka, substancje mineralne

stan si gleb pod kultury rolinne. Zaledwie domyla si moemy zupenie nowych perspektyw. Fizyk Peter Vajk, przez wiele lat pracownik Lawrence Livermore Laboratory przy University of California, obecnie zajmujcy si dugofalowymi badaniami na zlecenie NASA, pisze: "Zamy, e chcemy tu, na Ziemi, wyprodukowa stop aluminium oraz materiau zawierajcego antymon. Obydwa te metale maj cakowicie rn gsto. Jeli je razem roztopi, to gdy tylko zaczn z powrotem zastyga, aluminium pywa po powierzchni. Powoduje to, e tego stopu nie mona wytwarza na Ziemi w ilociach przemysowych, a przecie stanowiby on nowego rodzaju materia do wytwarzania baterii sonecznych, ktrych sprawno o 35% przewysza bdzie sprawno najlepszych baterii, jakie jestemy w stanie wytworzy dzisiaj". W kosmicznych laboratoriach mona wytwarza produkty farmaceutyczne, krysztay i pewne rodzaje szka, ktre powsta mog jedynie w warunkach niewakoci bd te minimalnego cienia. Przemys optyczny produkowa bdzie soczewki o "kosmicznej czystoci" a na ich bazie specjalistyczne aparaty medyczne. Zasadniczym jednak zadaniem kolonistw kosmicznych bdzie zaopatrzenie Ziemi w energi. Soce, ten gigantyczny reaktor termonuklearny, jeszcze przez miliony lat wysya bdzie swoje promienie, ktre po wikszej czci rozpraszaj si w Kosmosie. Energia soneczna pozyskiwana z Ziemi nie moe przynie rozwizania w wielkim stylu, jakie jest ju teraz niezbdne. Zbyt wielka jest odlego od miejsca wytwarzania do odbiorcy, nazbyt zmienne warunki pogodowe, zbyt ogromne straty energii w powietrznej otoczce Ziemi. W Kosmosie mona przechwytywa promieniowanie rozpalonego Soca i na satelitach przetwarza w elektryczno, ktra nastpnie przesyana bdzie na Ziemi w formie mikrofal bd wizki laserowej. I to wanie byaby efektywna i ekonomicznie opacalna pomoc dla przeludnionych krajw rozwijajcych si, ktre dzijeszcze buduj elektrownie, na ktre ich nie sta. Powrotny na Ksigyc prosz! No i w kocu nie mona te nie wspomnie o turystyce kosmicznej. Jeli wszystko bdzie si rozwija w takim tempie, jak dotychczas, to ludzie bd mieli coraz wicej wolnego czasu. Wszystkie raje dla turystw zd si opatrze albo bd zatoczone jak mrowiska. W roku 2010 przebojem sezonu bdzie lot do bazy ksiycowej. Kt z nas nie marzy o tym, by sprbowa kangurzych skokw na pozbawionym siy cienia Ksiycu? Fascynacja, jak dotychczas odczuwalimy przy pierwszym zetkniciu z egzotycznym kontynentem, bdzie w przypadku "wyprawy na Ksiyc" niewtpliwie zwielokrotniona. Krafft A. Ehrike, rodowity berliczyk, przez lata wsppracujcy jako inynier z Wernherem von Braunem w Huntsville w stanie Alabama, opowiada si nawet za turystyk marsjask: "S tam gigantyczne, uformowane w wyniku wybuchw wulkanicznych pojedyncze gry, na pierwszym miejscu wymieni naley wysoki na 25 tys. metrw Olympus Mons o

rednicy podstawy wynoszcej 600 km, nastpnie Chasma Marineris, rozgaziony system gigantycznych rozpadlin o cznej dugoci 2500 km, postrzpione krajobrazy o nieziemskiej dzikoci, wielki krater ze spitrzonymi przez marsjaskie wichry wydmami, krajobrazy z rzebami tytanicznych paskowyw. T i mnstwo innych atrakcji podziwia by mogli pod rowym niebem midzy cudownymi wschodami i zachodami Soca ewentualni turyci". Niesychany pomys Kosmiczni kolonici mog urzeczywistni pewien niesychany pomys, ktry liczy sobie ju 20 lat i pochodzi od "ojca wypraw kosmicznych", prof. Hermanna Obertha, ktrego Wernher von Braun przez cae ycie darzy wielkim szacunkiem jako swojego nauczyciela. Ot chodzi o umieszczenie w Kosmosie, na ktrej ze stacji, gigantycznych zwierciade skadajcych si z przestawianych paszczyzn. Ich przeznaczenie prof. Oberth wyjania w nastpujcy sposb: "Po pierwsze mona by noc owietli z Kosmosu wielkie miasta oszczdzajc w ten sposb prd. Po drugie poszczeglne paszczyzny zwierciade mona nakierowa tak, aby zapobiec wystpieniu w danych rejonach nocnych przymrozkw, po trzecie mona w ten sposb z atwoci oczyszcza tory wodne do arktycznych portw. Oczywicie nasuwaj si te niezliczone, znacznie gbiej idce zastosowania. I tak na przykad mona by potem do tego stopnia wpywa na pogod, aby tereny pustynne stay si yznymi polami, albo poprzez zmian kierunku chmur deszczowych zapobiega wystpowaniu powodzi". Aby uzmysowi czytelnikom wag tego pomysu 91-letniego prof. Obertha, przypomn tylko, e w roku 1917 (tak, tak, to nie jest bd drukarski!) zaprojektowa on rakiet o dugoci 25 m, rednicy 5 m i ciarze uytecznym 10 ton; e w roku 1923 (!) w swojej ksice Die Rakete zu den Planetenraumen (Rakieta do przestrzeni planetarnych) opisa istotne elementy dzisiejszych wielkich rakiet, e w latach 1938 -1940 przeprowadza na Politechnice Wiedeskiej eksperymenty z rakietami, od roku 1941 pracowa w zespole Wernhera von Brauna w Peenemunde, a od roku 1955 do 1958 czynnie uczestniczy w jego pracach w NASA w Huntsville. W roku 1954 ukazaa si jego praca Menschen im Weltraum (Ludzie w Kosmosie). Wdzicznyjestem losowi, e pozwoli mi przed laty osobicie pozna profesora Obertha i za powd do dumy poczytuj sobie fakt, e 17 stycznia 1985 roku znajdowa si on wrd publicznoci w czasie mojego wykadu w Meistersinger-Halle w Norymberdze. Powitaem go wwczas z nalenym szacunkiem, a sala zgotowaa mu standing ovation. Habitaty Kosmiczni kolonici bd potrzebowali rozrywki, sportu, bliskoci rodziny i przyjaci w swojskim otoczeniu. Powstan habitaty (ac. habitatio - mieszkanie). Prof. O'Neill uwaa, e Wyspa I powinna zosta zbudowana

w punkcie L5. Sia cienia w osiedlach mieszkalnych bdzie taka sama jak na Ziemi. Zwierciada bd reguloway dopyw sonecznego wiata w zmiennym rytmie dnia i nocy. Powstan biotopy, w ktrych znajdzie si miejsce na ki, kwiaty, drzewa, a take zwierzta. Powietrze, stale ltrowane i odwieane, bdzie lepsze ni na macierzystej planecie. Wszystkim, ktrych przygna tutaj tsknota za czym nowym, a wic menederom, technikom, robotnikom i ich rodzinom, nie powinno brakowa niczego, co nadaje sens yciu. Poniewa za po pierwszych pocztwkach z serdecznymi pozdrowieniami z Kosmosu pd ku opuszczeniu staruszki Ziemi stanie si powszechny, jest oczywiste, e kolonici z Wyspy I bardzo szybko bd musieli przystpi do budowania Wyspy II. Dziki pionierskim dowiadczeniom przy budowie Wyspy I, Wyspa II powstanie szybciej, bdzie wiksza i mniej bdzie w niej bdnych rozwiza. Gigantyczny piercie Wyspy II bdzie mia wedug planw O'Neilla rednic 1,8 km przy obwodzie rwnikowym wynoszcym 6,5 km. Najej terenie mieszka bdzie w przyjemnych warunkach 140 tys. osb. Oczywistym, stanowicym o komforcie uzupenieniem bd lasy, parki, strumienie i stawy, orodki wypoczynkowe i ulubione zwierzta domowe mieszkacw. Widok na roziskrzan diamentami gwiazd czer Kosmosu, na pobliskie planety oraz krce wok habitatu kosmiczne fabryki bdzie jedyny w swoim rodzaju. Rzdy i koncerny bd ju wwczas mogy zamawia osiedla takie jak Wyspa II "pod klucz". Mimo cisej kontroli urodze w ktrym momencie na Wyspie II zabraknie miejsca, rwniejej technologia okae si kiedy przestarzaa. Ludzie przystpi do budowy jeszcze wikszego habitatu. Gerard K. O'Neill, czowiek o wizjonerskim spojrzeniu na Kosmos, obliczy, e Wyspa III moe ju mie rednic 6,5 km i dugo 32 km i wcale nie bdzie musiaa by zbudowana w formie wielkiego piercienia, lecz cylindra obracajcego si wok swojej osi wzdunej. Przy 1000 km2 powierzchni uytkowej Wyspa III mogaby zapewni przestrze yciow dla miliona osb. Koszty / korzyci Z chwil zapocztkowania lotw kosmicznych w USA powsta dynamicznie rozwijajcy si przemys. "Amerykanie utworzyli NASA jako cywiln organizacj wyszej uytecznoci publicznej, ktrej zadaniem byo jak najszybciej przeszczepi nowe poyteczne technologie na grunt prywatnego przemysu". Poniej kilka owocw ery kosmicznej, ktre wymieniam za dokumentacj sporzdzon przez szwajcarskiego eksperta od spraw kosmicznych dr. Bruno L. Stanka, a zatytuowan Komercyjne loty kosmiczne - boom naftowy XXI wieku?: - Od momentu jej ocjalnego zaoenia w roku 1958 NASA zgosia kilka tysicy patentw, z ktrych korzystamy wszyscy. Na przykad: nowego rodzaju tworzywa, "rzepy" do zapinania toreb podrnych, butw, kieszeni itd., wiatowodowe

przyrzdy optyczne, baterie soneczne, stymulatory serca, urzdzenia klimatyzacyjne, monitorowanie pacjentw oddziaw intensywnej terapii, mikroprocesory. Ojcem wszystkiego nie jest ju wojna, lecz loty kosmiczne. NASA natychmiast przekazaa wyniki swoich bada przemysowi do bezporedniego zastosowania z korzyci dla wszystkich ludzi... amortyzujc tym samym po wikszej czci swoje wasne inwestycje. - Pojawienie si satelitw telekomunikacyjnych wykazao, e sie komunikacyjna oparta na poczeniach midzykrajowych i mikrofalowych jest wprawdzie moliwa do wprowadzenia, ale byaby dziesiciokrotnie drosza. Przy dotychczasowych rodkach nie byoby moliwe przekazanie co 30 minut penego obrazu zachmurzenia dla caej pkuli. - Kiedy zachodzi obawa wystpienia nocnych ochodze, farmerzy na Florydzie co 30 minut otrzymuj mapy cieplne, tak e mog zawczasu ogrza swoje plantacje. Dziki temu w ostatnich latach udao im si unikn strat na sum ok. 45 milionw dolarw. - Dziki satelitom telekomunikacyjnym mona byo przy jednoczesnym potanieniu poczenia zwikszy liczb rozmw midzykontynentalnych z 3 milionw w roku 1965 do 200 milionw w 1980. - Zdjcia satelitarne ostrzegaj przed huraganami, wykrywaj zbiorniki sodkiej wody, pozwalaj zawczasu prognozowa zbiory itd. Korzyci odnosz take kraje biedniejsze: - Za pomoc satelitw telekomunikacyjnych Indonezja utworzya sie cznoci pomidzy tysicami wysepek archipelagu za cen bdc uamkiem kosztw, jakich wymagaoby okablowanie podmorskie. - Zagospodarowujc trudno dostpne tereny dorzecza Amazonki Brazylia korzystaa ze stosunkowo tanich zdj wykonanych z Kosmosu przez satelit Landsat. - Zdjcia satelitarne umoliwiy pastwom afrykaskim ledzenie i skuteczne zwalczanie rojw szaraczy przy jednoczesnym zmniejszeniu uycia preparatw owadobjczych. Dr Stanek wymienia bardzo efektowne osignicie: zbudowanie stacji kosmicznej Skylab kosztowao dwa miliardy dolarw, ale za jej pomoc odkryto w USA zasoby naturalne o wartoci 15 miliardw dolarw. Wystarczy ich na 15 lat. W latach 1968 -1972 NASA zrealizowaa program, ktremu w roku 1961 prezydent John F. Kennedy przyzna najwyszy priorytet. Chodzi o ldowanie czowieka na Ksiycu. Sporzdzenie planw, skonstruowanie i budowa statku Apollo (kapsua kosmiczna o wadze 5,8 t i rednicy podstawy 3,9 m, ukady yciodajne o cznej masie 25 ton i ldownik ksiycowy o wadze 16 t) pochono 50 miliardw dolarw. Dzisiaj koszty budowy kosmicznego habitatu Wyspa II oblicza si wstpnie na 200 miliardw dolarw. Koszty te rozkadaj si na 20 lat i pokrywane byyby przez konsorcjum skadajce si z pastw, koncernw przemysowych i bankw. Magazyn "Time" poinformowa w roku 1984 o analizach, z ktrych wynikao, e "zysk technologiczny i gospodarczy, jaki przyniosa

realizacja dotychczasowego programu kosmicznego, przewyszy poniesione nakady w stosunku 14:1". Po 30 latach takie kosmiczne osiedle bdzie mogo istnie w cakowitym oderwaniu od Ziemi. Z punktu widzenia technicznego i nansowego nie ma nieprzezwycialnych przeszkd, ktre uniemoliwiayby budow ogromnych kompleksw mieszkalnych w Kosmosie. My moemy ju zacz. Przysze i nastpne pokolenia bd to ju musiay zrobi. Katalog pyta Z niezwykle obszernej literatury przedmiotu zaczerpnem tylko najwaniejsze dane, niezbdne do zrozumienia zasad wielkiej podry w przyszo. Gdybym rozpocz formuk: "Niech pastwo sprbuj sobie wyobrazi, e zbudowano gigantyczne kosmiczne osiedle", moi Czytelnicy uznaliby mnie za autora science ction. Aby nie zosta w ten sposb zakwalifkowany, przedstawiem na poprzednich stronach skrcon encyklopedi budowy kosmicznego habitatu. Na tej podstawie kady sam sobie wymyli, co jeszcze moe si sta z takimi osiedlami w Kosmosie. Od razu nasuwa si cay katalog pyta, takich jak te przytoczone poniej: - Do kogo te osiedla bd naleay? Do fnansistw, do partycypujcych w ich budowie pastw, do przedsibiorcw? A moe, kiedy ju dziki procentom i procentom od procentw stacja si zamortyzuje, do samych kolonistw? - Kto bdzie ustala stop urodze, kto bdzie j kontrolowa? - Czy to istniejce w Kosmosie pastwo bdzie pastwem demokratycznym czy autorytarnym? - Czy skad spoeczny bdzie stay, czy te wytworzy si sytuacja podobna do ziemskiej? - Co si bdzie dziao ze zmarymi? Czy bd urny z popioami, czy moe "pochwki kosmiczne"? (Raczej nie. W warunkach niewakoci dosy makabryczny pomys.) Czy zwoki bd przewoone z powrotem na Ziemi? - Czy wskutek odmiennej specyfki ycia rozwinie si te odmienne prawo? - Czy zadania bd wyznaczane przez macierzyst planet, czy bd je ustalali sami kolonici? - Czy kosmiczne miasta mog sta si zagroeniem dla Ziemi? - Czy z czasem nie wytworz si nieznane szczepy bakterii i wirusw, na ktre odporni bd tylko ludzie urodzeni w Kosmosie? - Czy "ci na grze" stworz sobie inny kodeks moralny od kodeksu "tych na dole"? - Czy przecitna dugo ycia ulegnie wydueniu czy skrceniu? - Czy kolonie kosmiczne bd miay swoj wasn walut? Jeli tak, jak bdzie si przeliczao naleno za dostawy? - Czy bdzie tam istniao co takiego jak wasno prywatna, wasno

gruntu, dziedziczenie? - Czy mieszkacy poszczeglnych habitatw bd yli ze sob w pokoju, czy moe ju w naszym materiale genetycznym tkwi ziemski bakcyl wiecznych sporw? - Czy gro nam "wojny maych gwiazd"? - Jak postaw przyjmie w przypadku koniktu Ziemia? Czy moliwe jest, e zostanie zaszachowana nowymi broniami wytworzonymi przez przemys kosmiczny? Spekulacje? Ten katalog nie jest bynajmniej zamknity, tego rodzaju pytaniami mona by wypeni tomy. Tylko jedna prognoza sprawdzi si w stu procentach: tam na grze na pewno nie powstanie jakie idealne spoeczestwo! Ludzie zawsze pozostan tylko ludmi. Oddajmy si na chwil spekulacjom. Kiedy, moe za 100 lat, przyjdzie taki czas, e mieszkacy osiedli kosmicznych nie bd ju mieli na Ziemi adnych krewnych. Samowystarczalni, wolni od jakichkolwiek wspomnie kraju, z ktrego wyszli, dumni ze swojego swobodnego ycia decyduj si poegna z Ukadem Sonecznym. Tak, jak ich przodkowie, miali pionierzy, zapragn wyruszy dalej w otcha Kosmosu w poszukiwaniu przygody. Kosmiczni kontestatorzy. Albo inaczej: Kosmiczne miasto zostaje opanowane przez elit naukowcw, ktrych nudzi ju monotonny ukad Ziemia-punkt Lx Ksiyc-planety. dza odkry kae im opuci habitat. Albo jeszcze inaczej: W kosmicznym miecie rozwina si monarchia owiecona albo moe raczej demokracja prezydencka. Nastpcy krla czy prezydenta daj nieograniczonych praw. Regent obojtne, w ktrej z tych dwch form pastwowoci - rozkazuje "swojemu narodowi" roz poczcie podry do innego Ukadu Sonecznego, aby wreszcie uwolni si od wszystkich wizw i umw z Ziemi. Albo moe: W kosmicznych habitatach powstaa nowa religia, nazwijmy j sending mission. Jej wyznawcy s z gruntu poboni, wolni od za, modl si w wityniach, oczywicie wicie przekonani, e musz za wszelk cen szerzy swoj religi, tym razem, powiedzmy, w imi Ducha Wszechwiata. Zamierzaj uda si w misj po Kosmosie, aby otworzy drog dla jedynej prawdziwej religii Wszechwiata. Rozpoczyna si ich sending mission. Cztery scenariusze pokazujce uamek z wielkiego arsenau motyww, ktre mog popchn czowieka ku odkrywaniu nowych horyzontw. Warunkiem takiego "wyamania si" byyby dostatecznie potne zespoy napdowe, zdolne przepchn gigantyczne habitaty z punktu L do innego ukadu sonecznego. Wszystko, co w tym wzgldzie jest wykonalne dzi i co bdzie moliwe jutro, znale mona w wymienitej i fascynujcej dwutomowej pracy Harry'ego O. Raupego, profesora technologii lotw kosmicznych na Politechnice Monachijskiej, zatytuowanej Podr

kosmiczna - horyzont bez granic. Po gruntownej lekturze pojem, e na horyzoncie spekulacji pojawiaj si wprawdzie rozliczne moliwoci, ale jednak na razie gwnym i zasadniczym problemem pozostan odpowiednio potne silniki. W kadym razie takie wielkie kosmiczne osiedle nie musi odrywa si od Ziemi, poniewa od pocztku znajduje si w warunkach niewakoci. Dostojne nabieranie prdkoci, od czasu do czasu silny impuls, w miar monoci przy wykorzystaniu siy przycigania jakiej planety, z powodzeniem moe pomc jej w dugiej podry w gb Kosmosu. Tak wanie mogaby si zacz midzygwiezdna podr. Niemoliwe? Troch fantazji Cztery niewielkie sondy midzygwiezdne ju mkn przez Kosmos: Pioneer X i Pioneer XI zostay wystrzelone odpowiednio w marcu i kwietniu 1972, Voyager I i Voyager II w sierpniu i wrzeniu 1977. Wszystkie cztery wydostan si poza obrb naszego Ukadu Sonecznego. Lec bez napdu. Tajemnica polega na tym, e mknc po dokadnie wyliczonej orbicie prowadzone s przez pola grawitacyjne kolejnych planet, przy czym pozornie wyglda to tak, e sondy spadaj na powierzchni danej planety, potem jednak, dziki swojej ogromnej szybkoci, przelatuj nad ni. W styczniu 1986 Voyager II minie planet Uran oddalon od Ziemi o 2,8 miliarda kilometrw! W trzy lata pniej ta kosmiczna "banda czworga" opuci nasz Ukad Soneczny. Zasada ruchu pozbawionych napdu rakietek-robotw powinna da si przenie - tymczasowy tryb przypuszczajcy! - take na kosmiczne habitaty. Exodus kosmicznych miast byby nawet moliwy szybciej, poniewa zaopatrzy si je przecie w ukady napdowe. Niezbdne bd silniki umoliwiajce ewentualn korekt orbity dla ominicia nadlatujcych meteorytw albo te dla zrwnowaenia siy przycigania jakiego ciaa niebieskiego. Hipotetycznie dla potrzeb podry midzygwiezdnej mogyby znale zastosowanie rodzaje napdw przedstawione przez amerykaskiego fzyka Roberta L. Forwarda z Hughes Laboratories w Houston, a mianowicie: - Impuls jdrowy - w pewnej odlegoci od statku kosmicznego detonuje si bomby wodorowe. Cinienie eksplozji trafa w specjaln pyt wychwytujc i tak od eksplozji do eksplozji pojazd nabiera szybkoci. (W nawiasie moje zdanie: cakiem uyteczny pomys na pozbycie si bomb wodorowych z ziemskich arsenaw.) - Napd antyprotonowy - doprowadza si do zetknicia antymaterii w formie antyprotonw czy te antywodoru z "normaln" materi, wytwarzajc w ten sposb bardzo silny impuls. (W nawiasie: w europejskim centrum jdrowym CERN w Genewie z powodzeniem produkuje si ju i przechowuje antyprotony.) - Napd mikrofalowy - rdem napdu jest wizka mikrofal. - Napd laserowy - wizka z lasera traa w co w rodzaju kosmicz-

nego agla i popycha statek do przodu, tak jak czyni to zapany w normalny agiel wiatr. - Napd elektryczny - reaktor termojdrowy wytwarza prd elektryczny, ktry na rne sposoby moe dziaa jako strumie napdowy. - Napd strumieniowy - wielka, podobna do olbrzymiego zwierciada parabolicznego paszczyzna kolektora zbiera atomy wodoru obecne w caym Kosmosie. Stanowi one paliwo reaktora termojdrowego, ktry przekazuje swoj energi reagentom, niech to bdzie hel, i w ten sposb wytwarza si napdzajcy strumie. Ten rodzaj napdu ma to do siebie, e paliwo nigdy mu si nie wyczerpie. Warto pamita, e nad napdem strumieniowym zastanawia si ju zajmujcy s rakietami i podrami kosmicznymi badacz Eugen Sanger (1905 -1964). Prby z tego rodzaju silnikami przeprowadzi Sanger bdc kierownikiem instytutu badawczego napdw odrzutowych politechniki w Stuttgarcie. Jakkolwiek dzi jeszcze wydaje si to wszystko nazbyt fantastyczne, to jednak sam fakt, e prowadzi si efektywne badania nad tymi problemami, budzi nadzieje, mimo e osigana przy wszystkich tych wyobraalnych dzi rozwizaniach prdko w kategoriach kosmicznych nadal jest zbyt maa. Nic dziwnego, e mdrzy ludzie ami sobie gowy, czy zwaywszy powolno kosmicznych habitatw w ogle kiedykolwiek moliwa bdzie kolonizacja naszej Galaktyki. Wszechwiat, jak nas uczono, jest nieskoczony i nigdy nie uda si przeby nawet odlegoci do najbliszej nam gwiazdy, czyli do Alfa Centauri. Najszybsze nawet statki kosmiczne potrzebowayby na to wiekw, jeli nie tysicleci. Komisja 51 W roku 1982 na zgromadzeniu oglnym IAU (International Astronomical Union) podjta decyzj o utworzeniu nowej grupy badawczej. W protokole nazwano j Komisj 51 d/s Poszukiwania Pozaziemskiego ycia. Do komisji tej przystpia elita naukowcw z dziedzin takich, jak astronomia i astrozyka: poczynajc od Carla Sagana, poprzez Johna Billinghama, Franka Drake'a i Philipa Morrisona, a po Edwarda Purcella. W sumie 210 astronomw i 40 naukowcw z innych dziedzin. Na przewodniczcego Komisji 51 wybrano profesora Michaela D. Papagiannisa, astronoma z uniwersytetu w Bostonie, a wic renomowanego uniwersyteckiego naukowca, ktry potra szuka rozwizania problemw nie chowajc si za murem, na ktrym namalowane jest wielkimi literami sowo NIEMOLIWE. Za punkt wyjcia swoich rozwaa profesor Papagiannis przyjmuje fakt, e w okresie ostatnich 100 lat czowiek powikszy zasig swoich podry o wspczynnik 10_16, za szybko podry o wspczynnik 4000. Profesor Papagiannis stwierdza: "Std te rzecz absolutnie rozsdn wydaje si zaoenie, e w przyszym lub jeszcze nastpnym stuleciu zdoamy osign o jedn dziesit wicej. Pozwolioby to nam zwikszy szybko o wspczynnik 400 - bdzie to

oznaczao 1 - 29 prdkoci wiata - a dystans o 10_15. To za oznaczaoby odlegoci rzdu dziesiciu lat wietlnych, wystarczajce do osignicia najbliszych nam gwiazd". Ponadto: "Przy prdkociach rzdu 29 prdkoci wiata, absolutnie osigalnych przy opanowaniu syntezy termojdrowej, odlego do ssiednich gwiazd, wynoszca dziesi lat wietlnych, statek kosmiczny pokonaby w 500 lat". Otuchy dodaje profesorowi Papagiannisowi maksyma Alberta Einsteina, ktry powiedzia: "Wikszo podstawowych idei naukowych jest w zasadzie bardzo prosta i da si przedstawi w jzyku zrozumiaym dla kadego". Tak wic profesor wykona nastpujce obliczenia: W cigu niespena 400 lat Ameryka potraa "przesi" si z wozu zaprzonego w woy na Ksiyc. Dlatego uzasadnione i nawet ostrone wydaje si przypuszczenie, e kolonia kosmiczna osiada na jakiej planecie dokona tego samego w cigu 500 lat, zwaszcza e astronauci bd przecie dysponowali caociow wiedz techniczn. Kiedy wylduj na obcej Planecie X, wrd zaogi znajdowa si bd specjalici od spraw surowcw, metalurgii, rozszczepiania atomw, paliw napdowych, silnikw itd., do tego w bagaach bd ju mieli gotowe plany budowy kosmicznych habitatw. Problemy techniczne, jakie rozwizano w cigu dziesiciu lat, ktre upyny od momentu umieszczenia na orbicie pierwszego Sputnika do ldowania czowieka na Ksiyciu, nie powinny chyba zaj technicznie wyksztaconym astronautom wicej ni 500 lat. Dla zbudowania kolonii kosmicznej nie potrzeba ponadto koniecznie planety podobnej do Ziemi. Ksiyce, asteroicly, martwe planety mog stanowi rwnie doskonae rdo surowca. Trzeba nauczy si mylenia duymi odcinkami czasowymi. Robert S. McNamara, byy prezes Banku wiatowego, poda kiedy pogldowy przykad: "Jeli przedstawimy histori Wszechwiata jako lini o dugoci jednej mili (1609,34 m), to okres od pojawienia si pierwszego czowieka zajmuje na niej zaledwie uamek ostatniego centymetra!" Jeli zatem kosmiczni kolonici spdz 500 lat w podry i w najbliszym ukadzie sonecznym spdz dalsze 500 lat na uprzemysawianiu jakiej planety, zanim drabna cz z nich poleci dalej na starym czy te zupenie nowo skonstruowanym statku kosmicznym, to, jak stwierdza profesor Papagiannis, "oznacza to, e fala kolonizacji posuwa si z szybkoci mniej wicej dziesiciu lat wietlnych na 1000 lat (500 lat na podr i 500 lat na rozwj), czyli okoo jednego roku wietlnego na sto lat". W ten sposb kolonizacja caej Drogi Mlecznej zajaby dziesi milionw lat. Czas niewyobraalny? Wiek naszej Galaktyki obliczany jest na dziesi miliardw lat. Przy dziesiciu milionach lat cakowita kolonizacja stanowiaby akurat jedn tysigczn jej wieku. Ostrony jak wszyscy uczeni, prof. Papagiannis bynajmniej nie wychodzi w swoich obliczeniach od najbardziej optymistycznych danych. Zakada on, e kolonia kosmiczna napotka nowy ukad soneczny co pi lat wietlnych. Praxima Centauri, najblisza nam gwiazda staa, oddalona jest od naszego Ukadu Sonecznego o cztery lata wietlne, ale wpromieniu dziesiciu lat wietlnych jest takich gwiazd ju dziesi,

w promieniu 20 lat wietlnych siedemdziesit pi, a zatem nowa gwiazda co sze miesicy wietlnych. Przy odlegoci 100 lat wietlnych bdzie ich a 400 tysicy. Nie le rwniutko jedna za drug, s porozrzucane w przestrzeni. Szukajc odpowiedniego miejsca kosmiczna kolonia wcale nie musiaaby zreszt pokonywa odlegoci piciu lat wietlnych do najbliszego soca, zupenie spokojnie mogaby przycumowa do bliej pooonych planet. Opowie astronomiczna lle to mogoby si zdarzy w Kosmosie. Dla lepszego zrozumienia tego, co pniej bd si stara udowodni, posu si gotowymi ju scenariuszami... Kosmiczni kolonici, ktrzy opucili kiedy Ziemi z ktrego z przedstawionych przeze mnie dla przykadu powodw, wkraczaj ju w n-te urodzone w Kosmosie pokolenie. W ich habitacie ludzie kochaj si, yj, umieraj. Zaywaj rozrywki w wielkich imprezach wideo, utrzymuj kondycj wiczc na stadionach. Dzieci bawi si w przedszkolach, starsi uzupeniaj wyksztacenie w bibliotekach. Czowiek wykonuje tylko najpotrzebniejsze prace. W kocu wszyscy pogodzili si jako z istnieniem elity, ktra kieruje caym kosmicznym miastem-pastwem, utrzymuje w porzdku wszechobecn technik, z kabiny dowodzenia przeprowadza manewry omijania meteorytw, ustala najlepszy dla stacji kurs. Mimo to narastaj tarcia. Ci, ktrzy pracuj, uwaaj darmozjadw za element zbdny. Po rewolucji pokadowej ustalone zostaj nowe prawa. Kto ich nie przestrzega, zostaje przy pierwszej nadarzajcej si okazji wysadzony na planecie o warunkach zblionych do panujcych na Ziemi. W ten sposb z niezadowolonych, nie chccych si podporzdkowa, powstaj pierwsze mikrokolonie. Elita chadza do zarezerwowanych dla siebie restauracji i bibliotek, jej dzieci pobieraj nauk w surowo prowadzonych szkoach podstawowych, modzie uczy si na uniwersytetach uczszczajc na znakomicie prowadzone wydziay astronomii, astrozyki, nawigacji, nauki o cieniu, genetyki i komputerologii. Naukowcy dyskutuj o istocie zjawisk synergicznych, do nieprzytomnoci rozprawiaj na temat struktur pocztku i koca Wszechwiata, wiod nie koczce si spory, czy mier jest cakowitym kocem wszystkiego, czy te jest co takiego jak ponowne narodziny. Wreszcie: w yciu codziennym nie powstaj ju miecie i odpadki, wszystko zostaje ponownie przetworzone w obiegu zamknitym. Tak oto, w typowej egzystencji kosmicznej, teraniejszo stanie si przeszoci. Przez cay czas w powietrzu unosi si bdzie pena wyczekiwania aura napicia. Kade pokolenie dowiadczy czego nadzwyczajnego. Jedno bdzie wiadkiem powstania pierwszego komputera obdarzonego wiadomoci, inne uczestniczy bdzie w odkryciach astronomicznych, o ktrych dotd nikomu si nawet nie nio, poniewa miejsca, do ktrych dotar habitat, nie s zaznaczone w adnym znanym nam katalogu gwiazd, jeszcze inne przeyje moment znalezienia si w obcym ukadzie sonecznym, jeszcze inne pomknie superszybkim TAV-em na wypraw zwiadowcz. Na pokadzie cay czas co si dzieje nawet bez udziau wodzw tego bajecznego statku. Trwaj badania nad

nowymi rodzajami energii. Dochodzi do wynalezienia nowego silnika. Pojawiaj si nowe rodzaje owocw i jarzyn o niebywaym smaku, pochodzce z zadziwiajcej genetycznie hodowli genialnego Gregora Johanna Mendla habitatu. Ceremonia przyzna[ Johann Gregor Mendel (1822-1884), przyrodnik, odkry reguy przekazywania ech dziedzicznych; swoje dowiadczenia przeprowadza krzyujc ze sob rne odmiany grochu. ] wania corocznej nagrody habitatu za odkrycie lub wynalazek, ktre przynios mieszkacom najwikszy poytek, poczona jest ze witem narodowym, wielkim festynem i koncertem wiate laserowych. Nie udao si stworzy w Kosmosie raju. Od hominidw poprzez ludzi przenikna do rasy kosmicznej skonno do sporw, zawici i niezgody. Zgodnie jednak z reguami gry majcymi moc prawa, te negatywne cechy trzeba zmie z powierzchni Ziemi (pardon! - habitatu) w toku szczerych rozmw. W laboratoriach naukowcw powstai bioroboty dokonujce samodzielnych napraw poza obrbem statku kosmicznego. Planici za stanawiaj si, w jaki sposb przeksztaci w strefy ycia cae niegocinne planety. czno z Ziemi, pocztkowo nieprzerwana, wraz ze wzrostem odlegoci staje si coraz bardziej skpa, i w dziewitym pokoleniu urywa sr cakowicie. Wszyscy czuj si do tego stopnia zaawansowani tiechnicznie i lepsi, e pojawia si przekonanie, i Ziemia nie ma ju nic do zaoferowania. W kocu Ziemia staje si tylko zaksowanym w pmici komputera punktem w Galaktyce, elektronicznym wspomnieniem praojczyzny. Tworzy si komitet przygotowujcy wizyt na Ziema za 10 tysicy lat. Jednoczenie powstaje antykomitet, ktry stawia pytanie: Czy warto ponosi takie nakady? Co ciekawego moe nas jeszcze oczekiwa na Bkitnej Planecie? Mieszkacy habatatu zaczynaj uwaa si za najwspanialsze istoty w Kosmosie, za koron stworzenia. W tym zadufaniu rozwina si tyrania regencka. Wytworzyy si kasty. Cz mieszkacw, niezbdn jako sia robocza do niszych zaj, utrzymywano w niewiedzy. Najbiedniejsi wykonywali niebezpieczne prace przy reaktorze, dugo ich ycia bya dosy niewielka. Klasa rednia, skadajca si z urzdnikw, naukowcw i inynierw, tworzy wsplny front, eby przeciwstawi si regentowi, lecz jego wadza jest zbyt mocna. Regent karze, zezwala na prowadzenie bada wycznie po zoeniu frustrujcych zobowiza, na przeprowadzanie eksperymentw jedynie pod drobiazgow i podejrzliw kontrol. rodki masowego przekazu trzyma krtko, wszelka krytyka jest zabroniona. "Wielki Brat" jest wszechobecny, podsuchuje w domach i w miejscu pracy. Bro nosz jedynie ludzie z otoczenia regenta i jego goryle. Gdziekolwiek udadz si kolonici, tam pojawia si nagle trjwymiarowy hologram regenta. W ten sposb stwarza on wok siebie aur wszechobecnoci, bo czy nie widziano go jednoczenie w kilku miejscach? W habitacie sending mission natomiast panuje atmosfera klasztoru. Ci kolonici z kolei klcz niejako w blokach startowych, w kadej chwili gotowi szerzy swoj wiar na innych

planetach. Wychwalaj Wszechmocnego Ducha Uniwersum. Wszyscy czuj si rwni, o wszystkich dba si jednakowo. Kto po ukoczeniu szkoy podstawowej pragnie ksztaci si dalej, moe to uczyni przy zachowaniu regu zakonnych. Eksperymenty na rzecz postpu wykonuje si w zabez pieczonych pomieszczeniach, do hal z yciodajnymi systemami habitatu mog wchodzi tylko odpowiedzialni za nie specjalici. Dla normalnych kolonistw istniej przypominajce wite miejsca kadej religii strefy tabu. Najbardziej podani s naukowcy z nastpujcych dziedzin: biologia molekularna, genetyka i radioastronomia. Zjednoczeni w deniu do spenienia misji kolonici wysyaj w Kosmos sondy ze swoim materiaem genetycznym. Poczone w czasie startu z rakietami na paliwo stae sondy nazywane s pieszczotliwie "bombami biologicznymi". Kolonici kieruj te pdzce z wielk szybkoci zabawki na skraj rnych ukadw sonecznych przemykajcych u gry i u dou, z lewej i z prawej od ich habitatu. Przy wtrze pieww i modlitw bracia wyliczaj czas dotarcia kadej do wybranego celu: na ten moment zaprogramowany zostaje atomowy zegar kadej z nich. W odpowiedniej chwili powoduje on detonacj niegronej biobomby, tak aby nastpio uwolnienie materiau genetyeznego. Bracia sending mission wiedz, e wprawdzie cz yciodajnych komrek sponie na socach bd spadnie na planety o nieodpowiednich warunkach, jednoczenie jednak maj nadziej, e chocia drobny ich uamek dotrze do takich, na ktrych warunki s zblione do ziemskich, i w ten sposb nasienie ich inteligencji wzejdzie dajc pocztek nowej ewolucji. Byoby to spenienie ich sending mission. W czasie doskonalcych rozmw 12 uczonych opatw z 26. pokolenia roztrzsa si nastpujce kwestie: Co mona jeszcze poprawi? Jak przypieszy rozsiewanie nasienia inteligencji? Co przeoczylimy, o czym nie pomylelimy? W jaki sposb moemy efektywniej suy Duchowi Wszechwiata? Pojawia si nowa idea: Stwarzajcie nowe Ziemie! Zmieniajmy planety o niekorzystnych warunkach w obszary yciodajne! Wszyscy byli zgodni, e lepiej nie mog si przysuy swojej sending mission. "Tam, gdzie napotkamy prymitywne formy ycia - zreasumowa rzecznik kolegium opatw - pomoemy im za pomoc sztucznej mutacji wykona skok ewolucyjny!" Przyznaj, e w tych opisach ycia w kosmicznych habitatach puciem wodze fantazji, lecz miao to by jedynie impulsem do nas tpnych konstatacji: dotychczas nie zszedem ze cieki cnoty, jak jest peny realizm, nie napisaem nic, co byoby z naukowego i technicznego punktu widzenia niewykonalne. Przedstawione powyej systemy techniczne od niewielkich stacji kosmicznych poczynajc, poprzez TAV, stacj ksiycow i Wysp I, a do kosmicznych habitatw s moliwe do zrealizowania. Stwierdzam co nastpuje: - Prdzej czy pniej ewolucja wygna ludzko w Kosmos. - Dla rozprzestrzeniania inteligentnych form ycia konieczne bd superszybkie statki kosmiczne. - Mieszkacy kosmicznych habitatw nie bd nadludmi. Bd mieli swoje wady, zalety i zdolnoci, tak jak wszyscy ludzie koczcego si XX wieku. Iiotychczas argumentowano, e istoty pozaziemskie, tak zwani bogowie, musieli wyprzedza ludzko we wszystkich dziedzi

nach rozwoju o cae tysiclecia, musieli odznacza si cakowicie "nie ludzkim" zachowaniem. Nie nza adnego powodu, aby przychyla si do tego typu argumentacji. - Przybysze pozaziemscy z obsych habitatw kosmicznych nie byli odporni na wszystko, ich rodowisko yciowe mogo dozna uszkodze zarwno z zewMtrz, jak i od wewntrz. Ciekawe tematy dla badaczy W moich dwunastu ksikach zbieraem dowody, ktre miay potwierdzi i unaoczni tez, e przed tysicami lat zoyy nam wizyt istoty pzaziemskie. Te obecne mosty w przyszo maj rozwietli mroki naszej najdawniejszej przeszoci i uczyni j bardziej zrozumia. W tej mojej wizji nie ma nic nielogicznego poza naszym zadufaniem, ktre kae nam zakada, e jestemy jedynymi inteligentnymi formami ycia we Wszechwiecie. Przypuszczam, e nadal zbyt wielujest akademickich uczonych, ktrych ulubionym zajciem jest ogldanie wasnego ppka. Rzeczywisto naszej przeszoci jest naszym dziedzictwem. Na c jednak zdadz si wszystkie teorie o pochodzeniu gatunkw, na przykad teoria Darwina, skoro - jak z coraz wiksz zgodnoci stwierdzaj naukowcy - bynajmniej nie wszystko si w nich zgadza, skoro nie zdolne uchwyci tego, co niepojte i nieprzystawalne? Do tego dochodzi od razu wypieranie oczywistych faktw, ktrych jedyn wad jest to, e nie pasuj do adnej z uznawanych na naukowym rynku teorii. Immanuel Kant (1724-1804) twierdzi wprawdzie, e "nie ma nic bardziej praktycznego ni dobra teoria", lecz z pewnoci nie chodzio mu o to, by usprawiedliwi spychanie na bok nie wyjanionych kwestii. Wszystkie te bynamniej nie tylko przeze mnie podnoszone problemy naleaoby zwerykowa za pomoc najnowoczeniejszych rodkw technicznych, jakimi dysponuj wspczesne placwki naukowe. Przy okazji moich spotka ze studentami stale dowiaduj si, jak bardzo zainteresowani s tematem, jednoczenie jednak skar si oni, e nie mog si z tym przebi na swoich seminariach. Po prostu w zabetonowanych gmachach mylowych kompetentnych naukowcw nie ma miejsca na nowe idee. Palc potrzeb staje si prawo istnienia, przestrze dla nowych aspektw naszego pochodzenia i naszej przyszoci. A przecie przypuszczenia na temat wizyty na Ziemi istot z Kosmosu mogyby si sta odwieajcym impulsem jednoczenie dla bardzo wielu dziedzin nauki. W sposb wolny od tradycyjnych "rozwiza" i pozbawiony uprzedze naleaoby poszuka - w miar monoci - prawdziwych odpowiedzi na nastpujce pytania: - W jaki sposb powstao na Ziemi ycie? aden szanujcy si naukowiec nie mie ju dzisiaj twierdzi, e kwestia ta zostaa odfajkowana. - Skd wzia si u czowieka inteligencja? Wskutek ewolucji, selekcji i przystosowania - jak przyjmowano dotd - czy te wskutek spontanicznych mutacji zapocztkowanych z Kosmosu? (Laureat nagrody Nobla Francis Crick wysuwa przypuszczenie, e ycie na Ziemi powstao z zarodkw przyniesionych na nasz planet umylnie bd

przypadkowo - z Kosmosu. Brytyjski astrozyk Sir Fred Hoyle wcale nie wyklucza moliwoci, e spontaniczne mutacje zachodziy pod wpywem materiau genetycznego z Kosmosu.) Jakie byy bezporednie przyczyny powstania najstarszych religii? Zjawiska przyrodnicze? Psychologicznie uzasadnione zachowania? A moe faszywie interpretowane, nie rozumiane zjawiska techniczne, ktre doprowadziy do pomiertnego czczenia pozaziemskich przybyszw? W jaki sposb powsta, z czego wytworzy si wsplny dla caej planety trzon, substancja wszystkich mitologii? Z jakich powodw przekazywane w witych pismach wizerunki bogw zawsze wystpuj cznie z ogniem, dreniem ziemi, dymem i hukiem? Co znacz listy imion "upadych aniow", co znacz okrelenia "synowie niebios" wystpujce nie tylko w apokrycznej ksidze proroka Enocha, ktry w wieku 365 lat, nie umierajc, "wznis si do nieba"? Dlaczego w opisach "sdw boych" zawsze powraca motyw zniszczenia caych krajw? Jak zaklasykowa postaci religijne bd mitologiczne, o ktrych przekazy pisane podaj, e "z hukiem wzniosy si ku niebu"? Za jak przyczyn ludy czasw prehistorycznych i wczesnohistorycznych zdecydoway si na budow do dzi niepojtych tworw, takich jak rozsiane po wielu krajach piramidy, monumentalny kromlech w Stonehenge, czy rojowisko menhirw we francuskiej Bretanii? Jak rozumie wystpujce w wielu przekazach przesunicia czasowe? Dlaczego "bogw" obowizyway inne miary czasu ni ludzi? Dlaczego waciwy wszystkim religiom jest motyw powrotu boga czy te bstw? Dlaczego ludzie tak boj si tego powrotu? Dlaczego ludzie szukali bliskoci bogw zawsze w wysokich grach? Dlaczego otarze dla nich budowali z upodobaniem na wysokich szczytach? Jaki by cel skadanych tam oar? Skd wzi si impuls dla powstania prastarych symboli religijnych, skd bior swj pocztek kulty Soca i gwiazd, kult "latajcych odzi"? Jak powsta kult przyrzdw czysto technicznych, takich jak izraelska Arka Przymierza czy latajcy wz Salomona? Jak powstao hinduistyczne wielobstwo, gdzie kady z bogw rozporzdza odmiennymi zdolnociami? Dlaczego tak wiele ludw na caej Ziemi cakowicie niezalenie od siebie sporzdza poski bogw przedstawiajce "postacie w hemach"? Dlaczego w malowidach naskalnych z rnych stron wiata powtarzaj sig te same motywy? Dlaczego staroytna ludzko zadawaa sobie tyle trudu, by wydrapywa w podou wizerunki w widocznych tylko z powietrza miejscach? Dlaczego ludzie budowali witynie, w ktrych mieszkali "bogowie"? Z jakiego powodu budowle witynne czsto stanowi duplikaty "niebiaskich rezydencji" albo te latajcych siedzib "bogw"? Skd stare kultury, jak na przykad kultura Majw, czerpi swoj zadziwiajc wiedz astronomiczn i matematyczn? Zjakiego rda zaczerpnli

Majowie swoje "tabele zamie", zadziwiajce daty wszystkich zamie Soca i Ksiyca tak w przeszoci, jak w przyszoci? Kto przekaza im dane na temat czasu obiegu Wenus wok Soca, ktre s tak dokadne, e po 6 tysicach lat wystarczyo je skorygowa tylko o jeden dzie? - Na jakiej podstawie staroytni kronikarze i prorocy z ca moc twierdz, e pewne wiadomoci otrzymali od "niebiaskich nauczycieli"? - Ile jest prawdy w zapewnieniach staroytnych "bogw", e to oni etapami stworzyli Ziemi wraz z yjcymi na niej istotami? Gos ma teraz nauka. Jeli odpowie na te pytania, powstanie nowy, peniejszy obraz wiata. Trzeba bdzie zrewidowa niektre pogldy, lecz w kocu "przyzna si do pomyki, to przecie nic innego, jak przyzna si, e dzi jest si mdrzejszym ni wczoraj", jak twierdzi mj rodak Johann Kaspar Lavater ( 1741-1801 ). Kiedy ju wymieniem rzeczy wykonalne z technicznego punktu widzenia, chciabym teraz przedstawi pewne fantazje na temat tego, co byoby jeszcze moliwe. Terraforming James Edward Oberg pracuje jako missionflight controller, kontroler lotw w Centrum Lotw Ksiycowych NASA w Houston. W roku 1981 opublikowa godn uwagi ksik zatytuowan New Earths, czyli Nowe Ziemie [28]. Ukazuje tam fantastyczne moliwoci nadawania obcym planetom za pomoc sztucznych rodkw charakteru przypominajcego ziemski. "By moe zabrzmi to zdumiewajco, ale koncepcja przeksztacania sztucznymi rodkami caych planet czciowo nie jest a taka rewolucyjna. Od tysicy lat bya tematem pojawiajcym si w literaturze i mitologii" - pisze Oberg. W jzyku fachowcw taki proces przeksztacenia wrogich dla ycia wiatw w nadajce si do zamieszkania przez czowieka nazywa si terraforming. Termin ten pojawi si po raz pierwszy w roku 1930 w powieci science ction W. Olafa Stapledona Last andfrst men i oznacza przeksztacenie Ziemi, wzgldnie stworzenie nowych wiatw. Oberg konkretyzuje: "Jako pierwsza kandydatka do zabiegu nasuwa si planeta Wenus. Niegdy wierzono, i jest ona bliniacz siostr Ziemi. Dzi ju wiemy, e warunki, jakie na niej panuj, przypominaj redniowieczne wizje pieka. Jak na 'ziemskie' warunki Wenus jest zbyt gorca. [...] W jej atmosferze za wiele jest dwutlenku wgla i oparw kwasu siarkowego. Poza tym zbyt wolno obraca si dookoa swojej osi". Zastanawiajc si, jak zmieni ten stan rzeczy, planici od terraforming poczynaj sobie cakiem miao. Myl na przykad o tym, eby za pomoc eksplozji atomowych zmienia orbity komet w ten sposb, by ich szcztki uderzay o powierzchni Wenus. Komety skadaj si czciowo z lodu, ktry roztapia si na rozpalonej powierzchni planety powodujc powstanie niezbdnej do ycia pary wodnej. Dokadnie wyliczone uderzenia komet czy te asteroid mogyby nada Wenus szybszy ruch obrotowy, zbliony do ziemskiego rytmu dnia i nocy. Oberg pisze: "Zmieniona

liczba obrotw spowoduje powstanie silniejszego pola magnetycznego i zmniejszy ilo promieniowania sonecznego docierajcego na planet". Nastpny krok to wyhodowanie w laboratoriach genetycznych sinic, ktrych kilka tysicy ton trzeba by rozpyli w atmosferze Wenus. Jednokomrkowe glony (sinice) posiadaj t rzeczywicie nadzwyczajn waciwo, e potra y nawet w wysokich temperaturach. Aby przey w skrajnie niekorzystnych warunkach, wytwarzaj due, grubocienne komrki przetrwalnikowe z zapasem substancji pokarmowych. No i przede wszystkim rozmnaaj si masowo! W toku swojej przemiany materii spowoduj zmniejszenie stenia dwutlenku wgla w atmosferze Wenus, wytwarzajc jako produkt uboczny tlen, co pocignie za sob cakowit zmian skadu atmosfery. Nadal jednak na tej bliskiej Ziemi planecie byoby dla czowieka zbyt gorco, ponadto trzeba by usun efekt cieplarniany. James Oberg nie widzi problemu ze znalezieniem rozwizania, proponuje "dajce cie, sztuczne oboki pyu", ktre bd tumi intensywno promieni sonecznych i spowoduj opadanie pary wodnej do oceanu w postaci deszczw. Po kilku stuleciach, jak wyliczy Oberg, na niektrych szerokociach geogracznych Wenus panowaby ju klimat odpowiadajcy mniej wicej temu, jaki znamy z ziemskich mrz poudniowych. Oczywicie nie bdzie to przebiega tak prosto i atwo, jak wynikaoby z mojego skrconego opisu tych fantastycznych pomysw. Jest jeszcze prawdziwy problem cinienia atmosferycznego panujcego na Wenus, ktre mniej wicej stukrotnie przewysza ziemskie cinienie atmosferyczne na poziomie morza. Czowiekowi potrzebnejest cinienie wynoszce 215 g/cm2. Nieco ponad t warto i nieco poniej niej znosi bez kombinezonw cinieniowych. Jednak cinienie panujce obecnie na Wenus po prostu by go zmiadyo. Wszystkie tego rodzaju pomysy s dopiero w powijakach. Niemniej jednak problematyk terraforming zajmowali si i zajmuj tacy powani naukowcy jak zmary niedawno szwajcarski profesor astrozyki Fritz Zwickly, wykadajcy w California Institute of Technology, czy znany na caym wiecie ze swoich telewizyjnych programw profesor Carl Sagan z Cornell University. Od gorcej Wenus do zimnego Marsa Jaka sytuacja panuje na Marsie, czwartej planecie naszego Ukadu Sonecznego? Cinienie przy marsjaskim gruncie wynosi jedynie okoo szeciu milibarw, co odpowiada ziemskiemu cinieniu na wysokoci 31 tys. metrw n.p.m. Niezwykle rzadka atmosfera Marsa skada si gwnie z gazowego dwutlenku wgla. Wskutek wikszego oddalenia od Soca na Marsie jest o wiele zimniej ni na Ziemi. O ile rednia odlego Ziemi od Soca wynosi 150 milionw kilometrw, o tyle rednia odlego Soce-Mars wynosi ju 228 milionw kilometrw. Wreszcie na Marsie brakuje te wanej dla ycia wody w stanie ciekym. Dlatego naleaoby podnie temperatur panujc na tej planecie, aby stopi lodowe czapy okoobiegunowe i zalegajcy przypuszczalnie pod powierzchni ld. W tym celu mona by: - za pomoc umieszczonych w przestrzeni kosmicznej zwierciade

o dugoci boku 1000 km wychwytywa dodatkowe wiato soneczne dla stopniowego ogrzania planety; - rozbi marsjaskie ksiyce - Fobosa i Deimosa - na czarny py, ktry nastpnie rozprowadzono by po powierzchni Marsa, aby w ten sposb roztopi obszary wiecznej zmarzliny oraz lodowce w rzeki i morza; - dla zagodzenia staego braku wody kierowa na kurs kolizyjny z Marsem lodowe komety i asteroidy; - za pomoc umieszczonych na orbicie silnych emiterw mikrofal wspomaga proces ocieplania powierzchni planety. Niezbdn do tego celu energi pobieraoby si bezporednio ze Soca. James E. Oberg podaje wyliczenia, wedug ktrych asteroida o rednicy 67 km i gstoci 3 g/cm3 uderzajc w powierzchni Marsa spowodowaaby powstanie krateru o gbokoci 41 km, w ktrym cinienie wynosioby ju 500 mb, czyli poow tego, co potrzeba czowiekowi. Tak jak w przypadku Wenus, tak i na Marsie kilka tysicy ton genetycznie hodowanych sinic przeksztacioby gazowy dwutlenek wgla w tlen. Istniej przypuszczenia, e przy podwyszonej temperaturze mogoby doj do zapocztkowania staego obiegu wody w naturze - od lodu poprzez wod i chmury - a po deszcze. Po kilku tysicach lat mogoby doj do zaaklimatyzowania si w samoregulujcym ekosystemie najrniejszych form ycia, od bakterii, poprzez grzyby, a do poytecznych owadw i ryb. Zadanie dla pierwszych marsjaskich kolonistw sformuowane byoby pewnie tak: "Rozradzajcie si i rozmnaajcie si, panujcie nad rolinami i zwierzyn, i czycie sobie Marsa poddanym". Czowiek potra dostosowa si do najrniejszego rodzaju klimatw, z ktrych jednym si opiera, inne znosi, a jeszcze innymi rozkoszuje. Czowiek yje w grenlandzkim chodzie, w suchym arze pustyni, na rwniku w wilgotnej dungli, w rozrzedzonym powietrzu andyjskich paskowyw. Dostosowuje si. Cho dzisiaj jeszcze tylko teoretycznie, to jednak spekulatywne rozwaania - wychodzce od sprawdzonej wiedzy technicznej i biologicznej - dowodz, i planety gorce (Wenus) i zimne (Mars) w ostatecznym rozrachunku dadz si przeksztaci w ciaa niebieskie przypominajce warunkami Ziemi. "Bezradno i niezadowolenie to pierwsze warunki postpu", twierdzi Thomas Alva Edison (1847 -1931) i dokonywa jednego po drugim licznych "niewiarygodnych" wynalazkw technicznych, ktre zmieniy wiat. Pooenie Ziemi Ukad soneczny skada si ze soca i jednej bd wielu okrajcych go planet. Zwaywszy istnienie 200 miliardw soc Drogi Mlecznej, nasze Soce jest tylko tak sobie przecitn gwiazd jakich wiele. Przy rednicy 1,4 miliona kilometrwjest "tylko" 109 razy wiksze od Ziemi. Z dziewiciu planet okrajcych nasze Soce, Ziemia znajduje si w odlegoci niemal idealnej: nigdy nie jest tu za gorco ani za zimno,

panuj wymarzone warunki rozwoju wszelkich moliwych form ycia. Na Marsie i Wenus panuj, jak ju wiemy, warunki krytyczne, lecz na pozostaych planetach, z powodu panujcych tam nadzwyczaj wysokich bd nadzwyczaj niskich temperatur jakiekolwiek ycie podobne do ziemskiego jest w ogle wykluczone. Idealna odlego od Soca czyni z Ziemi "ludzk planet". Jakim okolicznociom zawdziczamy tak korzystne pooenie w Kosmosie? W staroytnoci panowao przekonanie, e Ziemia jest rodkiem Wszechwiata i Soce kry wok niej. W 280 r. p.n.e. mody badacz przyrody Arystarch z Samos (300 - 230 r. p.n.e.) sformuowa mia tez, e Soce i inne gwiazdy stae nie poruszaj si i e to Ziemia kry wok nieruchomego Soca. Arystarch zosta wymiany i wyszydzony, dzi jednak wiadomo, e jego przypuszczenia byy suszne. To Soce spoczywa nieruchomo w centrum naszego Ukadu Sonecznego. Do kadnie 400 lat po Arystarchu, mianowicie w roku 150 p.n.e., astronom egipski Ptolemeusz z Aleksandrii (120-180 r. n.e.) uzupeni wczesn wiedz o swj "ptolemejski obraz wiata", w ktrym Ziemia stanowi centrum, a wok kr Ksiyc, planety i Soce, za cakiem na zewntrz tego ukadu koo zoone z rozlicznych gwiazd. Ptolemejski obraz wiata zawiera w sobie cao wiedzy astronomicznej i matematycznej staroytnoci. Nic dziwnego, e obowizywa przez cae ptora tysiclecia, dopki genialny astronom Mikoaj Kopernik (1474-1543) z Torunia w Prusach Wschodnich nie ogosi w roku 1543 swego dziea O obrotach sfer niebieskich. Kopernik postulowa, e to nie Ziemia, lecz Soce jest rodkiem naszego ukadu planetarnego, za pozorny ruch gwiazd na niebie jest wynikiem ruchu obrotowego Ziemi. Rwnie Kopernik myli si zakadajc, e orbity planet s koliste. Dopiero trzy prawa Johannesa Keplera (1571-1630), noszce dzi jego imi, wykazay, e: - orbity planet przebiegaj po elipsach wok Soca; - planety najszybciej poruszaj si w punkcie najbliszym Soca, najwolniej za w punkcie najbardziej od Soca odlegym; - planety tym wolniej okraj Soce, im bardziej s.od niego oddalone. Trzy prawa Keplera uzupeni Izaak Newton (1643-1727), ktry w czasie studiw w Cambridge natra na jego dziea. Newton, teoretyk i uwany obserwator powszednich zjawisk, stawia sobie pytania w rodzaju: Dlaczego rzucony w powietrze przedmiot spada z powrotem na ziemi? Odpowied znajduje si w dziele jego ycia, zatytuowanym Matematyczne podstawy przyrodoznawstwa, ktre zawiera newtonowskie prawo powszechnego cienia mwice, e "sia przycigania si dwch cia o masach m, i m2 jest wprost proporcjonalna do iloczynu tych mas i odwrotnie propocjonalna do kwadratu ich odlegoci". Mwic w uproszczeniu oznacza to, e pomidzy odlegoci planety od Soca, jej mas i jej prdkoci zachodz zwizki przyczynowo-skutkowe. Nasz Ukad Soneczny "zaskoczy" kiedy raz a dobrze i po dzi dzie wszystkie dziewi planet jak w rozkadzie jazdy dostojnie kry po swoich eliptycznych orbitach. Co by si stao, gdyby tak za spraw czarw rwnych moc siom natury

pomidzy te orbity wtargna nowa, nieznana planeta albo gdyby znikna ktra z dzi istniejcych planet? Doszoby do zakcenia rwnowagi, do przesunicia si przycigania. Po duszym czasie cay ukad powrciby do rwnowagi przy zmienionych orbitach, ale by moe Mars znalazby si nieco bliej Soca, a Merkury w ogle spad na powierzchni macierzystej gwiazdy. Mona by zatem stworzy zblione do ziemskich warunki ycia holujc na przykad zbyt zimn dotd planet na orbit blisz Soca albo te odcigajc zbyt gorc Wenus nieco dalej. Wwczas, aby ogrza powierzchni zimnej planety, nie byyby ju potrzebne zwierciada o bokach 1000 km ani sztuczne oboki pyu, aby ochodzi planet zbyt gorc. W jaki jednak sposb "ruszy z miejsca" planet? Dysponujc mia fantazj techniczn mona wyobrazi sobie energi, ktra zdoa wytrci planet z orbity. Silniki zdolne wykona takie zadanie nale jeszcze do sfery najczystszej fantazji, lecz inynierowie zajmujcy si problemami terraforming nie daj si odstraszy skromnym stanem naszych dzisiejszych moliwoci. Mwi: stwrzcie nowy ukad grawitacyjny w danym ukadzie sonecznym! Wysadcie w powietrze planet, a pozostae ciaa niebieskie zostan zmuszone do zmiany swoich orbit! Te nowe orbity dadz si dosy dokadnie wyliczy, poniewa przy tych odlegociach kilkadziesit tysicy kilometrw w jedn czy w drug stron nie ma adnego znaczenia. Oto hipoteza : Kosmiczny habitat przemierza Kosmos od 500 lat i wanie zblia si do nieznanego ukadu sonecznego. N-te pokolenie kosmicznych kolonistw nie odczuwa najmniejszej chci udania si na podbj jakiego nowego wiata - ich ojczyzn, ich "planet" jest habitat. Kosmiczna kolonia musi jednak po dugiej podry przez pustk Kosmosu uzupeni zapasy energii. Jeszcze przed dotarciem do nieznanego ukadu sonecznego astronomowie wyodrbnili sze planet, obliczyli ich orbity, sporzdzili analizy spektralne, zmierzyli temperatur powierzchni. Byskawiczne wypady automatycznych sond su sprawdzeniu moliwoci istnienia na nich ycia. Oto sju wyniki. Planeta I: roztopiona materia; planeta II: temperatury powyej 700; planeta III: temperatury do 20o na rwniku, wielkie czapy polarne, huraganowe burze z piasku i pary wodnej, obecno prymitywnych form ycia; planeta IV: ld pod zamarznit powierzchni, wieczna zmarzlina, rozrzedzona atmosfera skadajca si w 96% z dwutlenku wgla, 2% z azotu, 1% argonu, 0,7% tlenku wgla i 0,3% tlenu; planeta V: jaowa, ld, brak atmosfery, due zoa bogactw naturalnych; planeta VI: ogromne ciao niebieskie, atmosfera skadajca si gwnie z metanu i amoniaku, adnych ladw ycia. Opaci sending mission s uradowani: planeta III nadaje si do hodowli ycia "na ich obraz i podobiestwo", z tym e trzeba by j podcign nieco bliej soca, poniewa wtedy stopi si polarne czapy, powstan oceany, wzronie temperatura, zacznie si naturalny obieg wody. Najpierw vvysieje si wytwarzajce tlen sinice, nastpnie rne prymitywne formy ycia, na koniec roliny i rne gatunki stworze. Ukoronowaniem przedsiwzicia byaby sztuczna mutacja najbardziej zaawansowanego gatunku - "stworzenie" inteligencji. Gwnym zmartwieniem naukowej elity jest zdobycie energii. Soce obcego ukadu jest wprawdzie wydajne, lecz brakuje surowcw, po setki lat trwajcym locie brakuje wszystkiego, pod dostatkiem jest tylko czasu. Ju od dawna zrodzone w

Kosmosie pokolenia yj znacznie duej ni ich zmurszali przodkowie. Nie sprawia im adnej rnicy pozostawanie przez 500 lat w nowo odkrytym ukadzie sonecznym, wydobywanie surowcw i jednoczesne nadzorowanie eksperymentw sending mission. Nie sprawia im te rnicy wybranie si do nastpnych trzech ukadw sonecznych i powrt po 2500 tysicach lat, by sprawdzi przebieg zapocztkowanego niegdy eksperymentu. Po dugich obliczeniach kierownicze gremia zoone z naukowcw i opatw postanawiaj za jednym zamachem rozwiza dwa podstawowe problemy - zdobycie energii i zadania misyjne. W skorupie pitej planety wierci si gbokie na wiele kilometrw otwory, instaluje si w nich bomby wodorowe, kosmiczny habitat wycofuje si na bezpieczn odlego i naukowcy detonuj adunki. Tak jak wczeniej obliczono, wybuchy rozrywaj pit planet na strzpy, rwnowaga ukadu sonecznego zostaje zachwiana. Trzecia i czwarta planeta przesuwaj si bliej soca, szsta si oddala. Szcztki pitej planety spadaj na pozostae ciaa niebieskie, lecz wikszo z nich zbiera si, zgodnie z przewidywaniami, w piercie. Okruchy szybko si ochadzaj, problem energetyczny "elity naukowcw" zostaje tym samym rozwizany. Od tego momentu roboty mog pozyskiwa wszelkiego rodzaju surowce bezporednio z powstaych w wyniku rozerwania pi tej planety asteroid. Czujniki informuj, gdzie jest ld, gdzie elazo, gdzie uran, a gdzie tytan. Ponadto wybrana przez wyznawcw sending mission planeta znajduje si na idealnej orbicie okoosonecznej. Terraforming ! Szalone. Upiorne. Utopijne. To tylko tak wyglda. Ksiga Rodzaju, prahistoria stworzenia, mwi w gruncie rzeczy dokadnie o tym samym: "Potem rzek Bg: Niech si zbior wody spod nieba na jedno miejsce i niech si ukae suchy ld! I tak si stao. Wtedy nazwa Bg suchy ld ziemi, a zbiorowisko wd nazwa morzem. I widzia Bg, e to byo dobre. Potem rzek Bg: Niech si zazieleni ziemia zielon traw, wydajc nasienie i drzewem owocowym, rodzcym wedug rodzaju swego owoc, w ktrym jest jego nasienie na ziemi! I tak si stao. I wydaa ziemia ziele, ziele wydajce nasienie wedug rodzajw jego i drzewo owocowe, w ktrymjest nasienie wedug rodzaju jego. I widzia Bg, e to byo dobre. [...] Potem rzek Bg: Niech zaroj si wody mrowiem istot ywych, a ptactwo niech lata nad ziemi pod sklepieniem niebios! I stworzy Bg wielkie potwory i wszelkie ywe, ruchliwe istoty, ktrymi zaroiy su wody, wedug ich rodzajw, nadto wszelkie ptactwo skrzydlate wedug rodzajw jego; i widzia Bg, e to byo dobre. [...] Potem rzekl Bg: Niech wyda ziemia istot yw wedug rodzaju jej: bydo, pazy i dzikie zwierzta wedug rodzajw ich. I tak si stao" (I Moj. 1, 9 - 24). Zdaj sobie spraw, e ta alegoria moe si wyda szokujca, e zarzuci mi si technicyzowanie boskiego aktu stworzenia. W moim rozumieniu pogld taki wcale nie jest heretycki. Take obcy astronauci ktrych

istnienie pozwalam sobie zaoy - musieli si skd wzi. Stare, prastare pytania: Skd przychodzimy? Kiedy wszystko si zaczo? Jak si zaczo? nadal pozostaj bez odpowiedzi. Czy ycie przenoszone jest zjednego ukadu sonecznego do drugiego przez istoty inteligentne, jak zastanawia si w swojej ksice zatytuowanej 'ycie samo w sobie' laureat nagrody Nobla, Francis Crick? Czy inteligencja nie powstaje przypadkowo w procesie przystosowania, lecz wskutek wiadomej, sztucznej mutacji "z zewntrz"? Oczywicie wiem, e ycie i inteligencja mogy powsta rwnie dobrze na Ziemi, jak gdziekolwiek w Kosmosie. Zakadajc, e tak jedno, jak i drugie zostao do nas "przywleczone", pytanie to odnie trzeba do innego ukadu sonecznego. Naszego waciwego ycia nie musimy dugo szuka, my jestemy. Gdzie jednak poszukiwa pozaziemskich form ycia? Na Gwiedzie Barnarda (oddalonej o 6 lat wietlnych)? Czy na Alfa Centauri (4 lata wietlne)? Na Syriuszu (8 lat wietlnych)? Nie, my ludzie, sami jestemy sobie najblisi. Gdziekolwiek czeka na nas odpowied na pytanie o pozaziemskie ycie, badania musimy rozpocz tu, u nas, w naszym Ukadzie Sonecznym. Dopki inne wiaty le poza zasigiem naszych moliwoci badawczych, nie mamy innego wyboru. By moe pozaziemskie cywilizacje trapione s podobnymi pytaniami. My musimy na razie szuka odpowiedzi w naszym Ukadzie Sonecznym. Amerykaski astronom John A. Ball postawi w swoim studium zatytuowanym The Zoo Hypothesis (Hipoteza o kosmicznym zoo) pytanie, czy czowiek nie zosta aby stworzony przez istoty pozaziemskie jako pewien specyfczny gatunek, ktry poddany jest obserwacji z Kosmosu na podobnej zasadzie, na jakiej my podgldamy w rezerwatach zachowania zwierzt. Astronom i astrozyk profesor Nikolaus Vogt z uniwersytetu w Monachium stwierdza w tej sprawie, co nastpuje: "Naleaoby podj intensywne studia nad przejawami pozaziemskiej inteligencji w naszym Ukadzie Sonecznym. Jeli rzeczywicie yjemy w czym w rodzaju zoo, to trzeba by sprbowa dotrze a do krat, by zobaczy, kto jest naszym dozorc. By moe ukrywa si on w pasie asteroid lub te na ktrej z planet zewntrznych". Zamiast pointy tego kompleksu zagadnie zacytuj mdre sowa Wilhelma Jensena (1837-1911): "Kto myl sw wyprzedza innych, Naraa si tylko na tych innych kpiny, Kiedy ci pojm wreszcie odkrycia istot, Stwierdz: >>To oczywiste<<, lecz dopiero potem".

II. Rzeczywisto fantastyczna Przeszo i teraniejszo s naszymi rodkami. Tylko przyszo jest celem.

Blaise Pascal (1623 -1662) Jak zachowuj si ludzie, na ktrych niby grom z jasnego nieba spada zetknicie z istotami i przedmiotami, o ktrych im si dotd nawet nie nio? O ktrych istnieniu nie maj najmniejszego pojcia. Jak zareaguje czowiek z epoki kamiennej na niespodziewany promie wiata z latarki? Jakie wraenia pozostawi u mieszkacw zapomnianej wyspy na morzach poudniowych fajerwerki, ktre przy akompaniamencie huku powoduj powstanie na nocnym niebie deszczu gwiazd? Co si bdzie dziao w gowach australijskich aborygenw, kiedy obok ich jaski nagle z dudnieniem przejd czogi? Jak zareaguj Pigmeje z afrykaskiego buszu, kiedy nagle pord ich chat usidzie z oguszajcym oskotem silnika helikopter? Jakie zdumienie ogarnie Eskimosw na widok odzi podwodnej, wynurzajcej si spord kry w pobliu ich igloo? Jak to byo wwczas, kiedy pierwsi biali zdobywcy zaszczycili swoj wizyt Indian Ameryki Poudniowej i rodkowej? Takie spotkania techniczne wyej rozwinitej cywilizacji z cywilizacj prymitywn nazywa si "konfrontacj kulturow". Im wikszy rozziew pomidzy spotykajcymi si wiatami, tym bardziej groteskowe s skutki takiego spotkania. Czowiek prymitywny nie wierzy swoim oczom i uszom, nie rozumie, co si dzieje. Jego zmysy informuj go o rzeczach zupenie niepojtych, przeszukuje wszystkie zakamarki swojego mzgu, lecz nigdzie nie ma dowiadcze, ktre mogyby mu da miar pozwalajc oceni to, czego doznaje. Zbiera si caa wsplnota, radzi, snuje przypuszczenia. Skd przybywa to, co si im objawio? Czego ci obcy od nich chc? Czy te obce przedmioty stanowi niebezpieczestwo? Wszyscy radz, rozmawiaj i wskutek braku dostatecznego wyjanienia powstaj plotki, legendy, ba, nowe religie, poniewa konfrontacje kulturowe zawsze nosiy w sobie zarodek nowych kultw. Jest to potwierdzone i dowiedzione. Tak samo byo te przed tysicami lat, kiedy pozaziemscy astronauci po raz pierwszy "objawili si" naszym przodkom, kiedy ci ostatni ujrzeli urzdzenia techniczne cakowicie dla nich niezrozumiae. Nigdy dotd nie widzieli czego podobnego, czego porwnywalnego. Tak byo przedwczoraj i wczoraj, kiedy biali konkwistadorzy wtargnli do nietknitych rajw "dzikich". Wiemy, co dziao si przedwczoraj i wczoraj, co dzieje si jeszcze dzisiaj. Posumy si przykadami. I wycignijmy wnioski. Badania na Nowej Gwinei Jako jedn z ostatnich biaych plam na ziemskim globie skolonizowano Now Gwine. Pierwsi byli Holendrzy, Anglicy i Niemcy, ktrych potem w roku 1920 zastpili Australijczycy, osiedlajcy sijednak tylko na obszarach przybrzenych. Okoo roku 1930 na wyynach Nowej Gwinei mieszkao jeszcze ponad milion tubylcw, ktrzy nigdy nie syszeli o biaym czowieku, yli w szczepach, odizolowani od wiata zewntrznego, w warunkach epoki kamiennej, nie znajc adnych technicznych zdobyczy czasw nowoytnych. Co odczuwali, co myleli ci pni przedstawiciele epoki kamiennej, kiedy niespodziewanie zetknli si z

cywilizacj XX wieku? Australijscy badacze Bob Connolly i Robin Anderson prbowali znale odpowied na to pytanie. To, czego udao im si dowiedzie, posuyo im za materia do dokumentalnego mu telewizyjnego. Badacze ci wyszli z zaoenia, e musz jeszcze y Australijczycy bdcy czonkami ekspedycji, ktre w latach trzydziestych naszego wieku nawizay pierwszy kontakt z tubylcami na Nowej Gwinei. Mieli take nadziej, e odnajd tubylcw, ktrzy, bdc wtedy dziemi czy modymi ludmi, pamitaj pierwszy moment zetknicia z biaymi i bd mogli przedstawi to ze swojego punktu widzenia. Connolly i Anderson mieli szczcie. W roku 1926 Nowa Gwinea, druga co do wielkoci wyspa Ziemi, leca na australijskim szele kontynentalnym, bya widowni wybuchu gorczki zota. Tysice Australijczykw szukao szczcia na dusznych i wilgotnych obszarach wybrzea nieznanego wiata. Gorczka nie trwaa dugo, poniewa malaria zdziesitkowaa szeregi modych poszukiwaczy przygd, poza tym wyniki byy mierne. Tylko nieliczni wytrwali. Byli optani myl, e w sercu wyspy czekaj na nich olbrzymie iloci podanego kruszcu. Do tych wytrwaych naleeli bracia Michael, Benjamin i James Leahy. Ci trzej twardzi Australijczycy mieli dodatkow pasj, mianowicie lmowanie i fotografowanie. Oprcz pistoletu na biodrze i sita do przesiewania piasku na plecach mieli ze sob zawsze aparaty fotografczne. Ich pierwsze zetknicie z pierwotnymi mieszkacami Nowej Gwinei uzyskao jedyn w swoim rodzaju dokumentacj. Obecnie, w latach osiemdziesitych, skorzystali z niej Connolly i Anderson, ktrzy sporzdzili odbitki powstaego okoo roku 1928 materiau zdjciowego, zidentykowali miejsca, gdzie powsta, i odwiedzili je ponownie. Wrd zdj byy te fotografe tubylcw, ktre obydwaj badacze mogli pokaza starszym mieszkacom odwiedzanych wiosek. Niektrzy z tubylcw rozpoznali siebie na zdjciach. Dzisiaj wygldaj inaczej, nosz buty, spodnie i koszule, ale stare zdjcia sprzed pidziesiciu lat pokazuj ich w przepaskach na biodrach i z dzidami w doniach. Jeden ze starcw opowiada: "Byem wtedy jeszcze dzieckiem. Ojciec zabra mnie ze sob na polowanie i wtedy zobaczylimy pierwszych biaych. Byem miertelnie przeraony i zaczem paka. Ten biay pojawi si zupenie nagle. Nigdy wczeniej nie widzielimy podobnych istot. Skd si tu wziy? Moe z nieba albo z rzeki? Nie mielimy pojcia, co o tym myle". Benjamin i James Leahy potwierdzaj to wraenie: "Bylimy dla nich czym zupenie niepojtym, czym, czego jeszcze nigdy w yciu nie widzieli". Bracia Leahy mwi, e tubylcy jak zaczarowani przygldali si kademu przedmiotowi, czy bya to zapaka, czy puszka konserw, owek czy noyczki. O tym, co si wtedy dziao w ich gowach, opowiadaj yjcy do dzi tubylcy. Z ich relacji wynika, e dla nich istniay tylko dwie moliwoci: albo ci obcy spadli z nieba, albo s to duchy zmarych przodkw. "W naszej wiosce rozesza si wie, e przybyy byskawice. Uwaa-

limy tych biaych za byskawice z nieba. Inni znowu twierdzili, e to nasi przodkowie, ktrzy powrcili z krainy umarych". C zreszt innego mogli myle? Istniay przecie stare przekazy, w ktrych bya mowa o tym, e kiedy z nieba zeszli bogowie, ktrzy przekazali ludziom pewne umiejtnoci i pokazywali jakie zagadkowe rzeczy. Istnia te kult zmarych, wiara w zawiaty, gdzie znajduje si kraina przodkw. Jeden z tubylcw, ktrzy pamitaj to pierwsze zetknicie z biaymi, opowiada o swoich wczesnych wraeniach. Biali mieli ze sob wielkie, kolorowe plecaki. "Mylelimy, e nosz tam swoje ony." Niepomiernie zdumiay tubylcw spodnie obcych i zachodzili w gow, ktrdy te oni zaatwiaj swoje potrzeby zjologiczne: "No bo przecie przez to nic nie przeleci!" Jasna sprawa. Tak wic tubylcy utwierdzili si w przekonaniu, e biali musz by istotami boskimi, a do momentu, kiedy jeden z mieszkacw wioski podejrza z ukrycia, jak biay opuci spodnie i zupenie zwyczajnie si zaatwi. "Jeden z przybyszw z nieba wanie to zrobi!", poinformowa podgldacz. Kilku miakw obwchao to, co pozostawi po sobie biay czowiek, i uznao, e niebiaska kupa mierdzi tak samo jak ich wasna, ziemska. Majc ze sob ca karawan tragarzy, bracia Leahy przedostali si przez gry w gb wyspy. Kiedy po kilkudniowym marszu rozbili obz, podeszli do niech tubylcy i przyjmujc pokorn postaw wrczyli im trzcin cukrow i inne podarunki. Bracia Leahy doszli do wniosku, e nie zdoaj zapewni sobie zaopatrzenia z wybrzea ani te przetransportowa tam znalezionego zota inaczej ni tylko drog powietrzn. Udao im si nakoni tubylcw do przygotowania zaimprowizowanego ldowiska. Tubylcy nie rozumieli wprawdzie, o co chodzi, ale ta praca ich bawia. Caymi tysicami, mczyni, kobiety i dzieci, ze piewem ubijali nogami ziemi. "Byli po prostu szczliwi, e mog to robi", przypomina sobie Benjamin Leahy. Przed sprowadzeniem przez radio pierwszego samolotu bracia wyjanili tubylcom, e z nieba przyleci wielki ptak, ktry przywiezie duo piknych rzeczy, a nawet bdzie mia w brzuchu ludzi. Oczywicie na przylot samolotu czekay tysice ciekawych tubylcw. Jedna ze staruszek opowiada, e kiedy samolot ldowa na uklepanym przez nich ldowisku, wszyscy rzucili si na ziemi kryjc twarze, wielu byo tak przeraonych, e a si zmoczyo. Potem wszyscy pouciekali kryjc si gdzie popadnie, niektrzy obejmowali si kurczowo nawzajem krzyczc ze strachu wniebogosy. "Wszystkich ogarna panika, poniewa nie wiedzieli, co to takiego spada z nieba", mwi Benjamin Leahy. Powoli i stopniowo, na ile pozwalay skromne moliwoci porozumienia si, tubylcy pojli wreszcie, e ci dziwni biali przybysze nie s istotami boskimi, niemniej jednak nadal ywili przekonanie, e nie s oni z tego wiata, e to na pewno duchy ich zmarych przodkw. Od niepamitnych czasw byo w zwyczaju, e zmarych palono, popi za i koci wysypywano do rzeki. A co robili ci obcy? Godzinami stali w rzece przesiewajc piasek, wyszukujc mae, te kamyki w swoich dziwnych miskach. Na pewno wic byli to zmarli przodkowie, ktrzy teraz szukaj w rzece swoich szcztkw. Jak inaczej wytumaczy ich osobliwe zachowanie? Mijay lata. Nieporozumiena zostay wyjanione. Biali pozostali, zaczo ich nawet

przybywa tu jeszeze wicej i mode pokolenia tubylcw zaczy pobiera nauki w urzdzonych przez nich szkoach. Znikna hamujca porozumienie bariera jzykowa, tubylcy zaczli si uczy. C by si jednak stao, trzeba zapyta, gdyby tak biali po krtkim pobycie zniknli na zawsze rwnie nagle, jak si pojawili? Gdyby przez cae pokolenia nie doszo do ponownego kontaktu z cywilizacj biaego czowieka? Jest pewne jak amen w pacierzu, e powstaby nowy kult, nowa religia, kult przodkw, ktrzy powrcili, ktrzy szukali w rzece swoich koci, kult biaych, ktrzy na potnym, gonym ptaku zstpili z nieba i z powrotem tam zniknli. Tak wanie musiaoby si sta. Kulty cargo powstaj przez cay czas To, co zdarzyo si przed tysicami lat, kiedy obcy astronauci odwiedzili prehistoryczn ludzko, zdarza si nadal, nawet w naszym stuleciu. Cargo to sowo przejte z angielskiego, oznaczajce towary, adunek, fracht. Etnolodzy i teolodzy doskonale wiedz, e na odlegych archipelagach Mikronezji i Melanezji, pooonych na pnocno-zachodnich i zachodnich obszarach Pacyfiku, istnieje wiele kultw cargo. Co to takiego jest kult cargo i skd si bierze? Zdobywcy, misjonarze, awanturnicy, onierze zawsze maj przy sobie jakie towary (cargo), kiedy po raz pierwszy natrafaj na nieznane, nietknite adn cywilizacj plemiona tubylcw. "Towarem" jest wszystko: bro, puszka konserw, moskitiera, a take kapelusz, okulary, aparat fotograczny. Nawet bielizna i sztuczna szczka. Trzeba sobie uwiadomi, e da pierwotnych mieszkacw wszystkie te tak oczywiste dla nas przedmioty s absolutnie nie znane, dotyczy to zarwno tych najzwyklejszych, jak i w jeszcze wikszym stopniu tych luksusowych. Tubylcy obserwuj z zainteresowaniem, co obcy robi z wszystkimi tymi rzeczami, czego za ich pomoc dokonuj. Przy tej okazji budzi si pragnienie, by rwnie wej w posiadanie takich zdumiewajcych przedmiotw. Ale jak? Skd obcy maj te wszystkie bogactwa, na ktre najwyraniej nie musz nawet pracowa? W umysach "dzikich" witaj dwa alternatywne rozwizania tej zagadki: albo obcy maj swoje cargo z nieba, albo od zmarych przodkw. Otrzymawszy bogosawiestwo z nieba by moe i oni wejd w posiadanie tego cargo, dlatego te tubylcy staraj si pozostawa w dobrych stosunkach z obcymi i - gdy tylko si da - kopiowa ich poczynania. Jeli z kolei cargo pochodzi od ich wasnych przodkw, to tak w zasadzie, zastanawiaj si tubylcy, jest te ich, tubylcw, wasnoci. Ich legendy potwierdzaj to przypuszczenie. Wodzowie mwi, e wedug legendy zmarli przodkowie yj dalej w innej krainie, w ktrej nie ma adnych cielesnych uomnoci, w ktrej wszystko, czego zapragn, wystpuje w wielkiej obtoci, w ktrej zmary nie cierpi ndzy. Na podstawie wasnych obserwacji dochodz do wniosku, e to wrcili ich zmarli przynoszc im z krainy obtoci cargo, cenne dobra. Tak wanie powstaje kult cargo.

Klasyczny kult cargo Nowe Hebrydy le na zachodnim obszarze Pacyku, skada si na nie 80 wysp, z ktrych najmniejsz jest Tanna. Wyspa ta ma jedynie 50 km dugoci, liczy sobie 11 tys. mieszkacw i znajduje si na niej czynny wulkan. W literaturze wystpuje jako przykad wrcz klasycznego kultu cargo, ktry praktykowany jest do dzisiaj. By maj 1941, kiedy to tubylcy nagle opucili swoje wioski i udali si do dungli. Misjonarze kocioa adwentystw i prezbiterianie, ktrzy nawrcili miejscow ludno na chrzecijastwo, stanli przed zagadk. Co w tych ludzi tak nagle wstpio? Stopniowo wyjanio si, e na kracu wyspy, przy Green Point, mia si pojawi "John Frum" i obwieci nastanie nowego krlestwa w ktrym nikt ju nie bdzie musia pracowa, poniewa wszyscy dostan ogromne iloci cargo. Do dzi nie udao si wyjani, kim by w tajemniczy John Frum, czy za tym nazwiskiem kryje si jaka autentyczna posta, czy te podoem tego zadziwiajcego zjawiska bya plotka. Trzeba tu zaznaczy, e plotki brane s wrd "ludw prymitywnyeh" rwnie powanie, co i w naszym tak rzekomo racjonalnym wiecie. Nie o to jednak chodzi. Prawdziwy czy wymylony, John Frum wywoa spory chaos w spoecznoci Tanny. Wyspiarze w dzikiej ekstazie caymi nocami taczyli w oczekiwaniu obiecanego cargo, upijali si, rozdawali wszystko, co mieli, bo przecie ju wkrtce otrzymaj rzeczy znacznie pikniejsze. Po c jeszcze pracowa, skoro ju niedugo John Frum zapewni nam wielkie szczcie? Kiedy w pobliu wyspy pojawiy si australijskie wodnosamoloty typu Catalina oraz amerykaski lotniskowiec, entuzjazm wyspiarzy z Tanny sign szczytu. W tym czasie krya ju plotka, e John Frum ma trzech synw: Izaaka, Jakuba i Lastuana (od angielskiego last one - ostatni). I rzeczywicie - po wyspie kryli trzej tubylcy w powczystych szatach podajc si za "prorokw Johna Fruma i przepowiadali ryche pojawienie si cargo. Kiedy potem na Tannie wyldowali Amerykanie, sytuacja jeszcze bardziej si skomplikowaa. Wyspiarze zobaczyli amerykaskich onierzy, czarnoskrych, tak jak i oni. By to dla nich nieomylny znak, e cargo absolutnie nie przysuguje wycznie biaym. Amerykanie rozdawali tubylcom najrniejsze cargo: gum do ucia czekolad, konserwy, noe, zabawki i co tam jeszcze mogli mie w plecakach przedstawiciele tak bogatego mocarstwa. Tubylcy przyjmowali te dobra z oczywistoci, jako co, co zostao im obiecane i w zwizku z tym si im naley. Teraz ju wiedzieli, e ich "bg", John Frum, i jego prorocy nie kamali. Nie byli jednak zadowoleni. Uwaali e wobec takich iloci cargo, jakie wynoszono z okrtw na ld, to, co przypado im w udziale, jest waciwie nie wystarczajce, zwaszcza e krlestwo biaych najwyraniej dysponowao niezmierzon iloci wszelkich bogactw. Wszystko to, co wyadowywano z wielkich ptakw, czyli samolotw transportowych na zaimprowizowanych ldowiskach wzmagao ich zachanno. Stwierdzili, e chc mie te te samoloty, eby bogosawiestwo cargo spywao na nich bezporednio z nieba.

W amoku orgiastycznego oczekiwania nadchodzcej szczliwoci jeden z wyspiarzy, niejaki Neloiag, ogosi e jest nowym wcieleniem Johna Fruma i e jego przeznaczeniem jest zosta krlem USA oraz Tanny. Neloiag nakoni swoich ziomkw, aby urzdzili na wyynie Ikelan pas startowy, by w przyszoci cargo mogo dociera do nich bezporednio z nieba. Bdc ju tak blisko bogiej szczliwoci, wyspiarze na wszelki wypadek wytatuowali sobie jeszcze na ciemnych ciaach litery USA, bo przecie byli przekonani, e tylko za spraw tego czarodziejskiego znaku przybdzie do nich cargo. Sytuacja zacza si zaostrza. Misjonarze zwrcili si do Amerykanw z prob, aby pooyli kres temu obdowi. Czterdziestu szeciu przywdcw kultu aresztowano, Neloiag krl USA i wyspy Tanna - zosta deportowany na inn wysp. Wyspiarze nie pozwolili jednak odebra sobie nadziei. Zaczli czci jako krlow on Neloiaga. Kult Johna Fruma i cargo pozosta na Tannie ywy do dzi. Mieszkacy wyspy nadal oczekuj powrotu swojego boga. Kiedy przed kilku laty jaki sprytny handlarz opatrzy swoje towary nazw "John Frum" - mydo "John Frum", tyto "John Frum", tuczyk "John Frum", n "John Frum - wszystko poszo jak woda. Duga lista kultw cargo Kult cargo Johna Fruma nie jest odosobnionym wypadkiem przy pracy - ani te tubylcy z wyspy Tanna nie s wyjtkowo naiwni. To, co zdarzyo si na Tannie - a przynajmniej budowa widmowego lotniska - powtarza si w podobnej formie take gdzie indziej. Niemiecki teolog Friedrich Steibauer napisa w roku 1971 prac doktorsk na temat kultw cargo. Wymieni w niej list ponad 100 przykadw ludw, ktre w cigu ostatnich 150 lat wyznaway kult cargo. Czy wszystko to s tylko wprowadzone w bd prymitywne ludy, naiwni, ktrzy zeszli z "waciwej drogi"? Na jakich to nieporozumieniach, pomykach i bdnych przypuszczeniach bazuj w takim razie tak zwane wielkie religie? Wydaje mi si du pyszakowatoci deprecjonowanie kultw ludw "prymitywnych" jako czego gupiego, naiwnego, tpego i dziecinnego. Jak mog w oczach innych wyglda nasze wasne zwyczaje i tradycje religijne? Kiedy chrzecijanie przyjmuj hostie i wino jako ciao i krew Jezusa Chrystusa, to czy postpuj tak pod wpywem innego bodca ni "dzikusy"? Czy naladowanie ostatniej wieczerzy Jezusa i jego apostow tu przed jego uwizieniem nie jest wyrazem gorcego pragnienia, by poprzez powtrzenie sprowadzi na nas obron, bogosawiestwo, wewntrzny spokj i przebaczenie wszelkich grzechw? Wierzcy maj nadziej, e oddajc si praktykom religijnym zyskaj zapat, jeli ju nie na ziemi, to na pewno w niebie. Boscy wysannicy z dalekiego niebiaskiego kraju

Niewielka wysepka Nowa Brytania jest jedn z ponad dwustu wysp Archipelagu Bismarcka. Bainingowie, lud zamieszkujcy tereny grskie, przez cae dziesiciolecia byli uciskani przez mieszkacw wybrzea, rne wrogie plemiona napaday na nich i poryway niewolnikw. Nic zatem dziwnego, e tpieni i wyniszczani czekali z utsknieniem na swojego "zbawiciela". Ich legendy mwiy o niebiaskiej istocie o imieniu Namucha, ktra kiedy ya wrd Bainingw, lecz ktrego dnia odesza, poniewa ludzie nie stosowali si do jej rad. Powrotu Namuchy oczekiwano okoo roku 1930 i wtedy to mia si rozpocz Zoty Wiek, kiedy to aden Baining ju nie bdzie musia pracowa, bo wszystkiego bdzie pod dostatkiem i wszyscy ich wrogowie zostan zniszczeni. Ssiedzi Bainingw, Kilengowie, twierdzili wrcz, e niegdysiejszy boski wysannik wspi si do "dalekiego niebiaskiego kraju" po pajczej nici, by powrci dopiero po wielu, wielu latach. W legendzie tej pobrzmiewa nie tyiko ywe u wszystkich ludw oczekiwanie na przybycie Mesjasza, lecz take wspomnienie istoty, ktra znikna "w niebie". Nic zatem dziwnego, e pocztkowo wyspiarze w kadym biaym upatrywali swojego zbawiciela. Podgldali wszystkie czynnoci biaych ludzi, prbowali je wiernie naladowa. Relikty ich pdu do naladownictwa widoczne s w tych stronach do dzisiaj. Biali, ktrzy w roku 1943 dotarli na wschodnie wyyny Nowej Gwinei, napotkali w Markham liczne sporzdzone z bambusu "radio stacje" i zwinite z lici "izolatory". Wysokie bambusowe tyczki miay symbolizowa "anteny", chaty poczone byy ze sob "przewodami" ze splecionych wkien rlinnych. Ludno stawaa w szyku przed "radiostacjami" i odbywaa musztr z prtami trzciny cukrowej imitujcymi karabiny w doniach. W czasie ceremonii odbywao si szminkowanie dziewczt i chopcw, nacieranie olejem kokosowym, wymachiwano pochodniami symbolizujcymi "lampy sygnaowe", mieszkacy piewali pieni, a wodzowie bez przerwy mwili co do niewielkich wycitych z drewna "mikrofonw". Istnienie atrap atwo wyjani. Zwiadowcy Bainingw obserwowali z ukrycia poczynania biaych na wybrzeu. Za pomoc bbnw przekazywali w gb wyspy radosn nowin: oto powrcili mieszkacy nieba lub nasi przodkowie i przynios nam wytskniony dobrobyt: cargo. Poniewa jednak tak niecierpliwie wyczekiwane istoty nie wykazyway najmniejszej chci pofatygowania si do nich w gb wyspy, tubylcy zaczli dokada stara, by zwrci na siebie uwag obcych. Aby wej w posiadanie cargo, zaczto naladowa wszystko, co robili biali. Przykad ten skania do zrewidowania kilku pogldw. Dla niektrych fantazja to co jak pogwacenie praw natury, ucieczka od rzeczywistoci. Natomiast kulty cargo s raczej przykadem braku fantazji. To, co lekkomylnie zbywa si jako produkt bujnej fantazji, jest w gruncie rzeczy absolutnie normalnym, by nie powiedzie banalnym ludzkim zachowaniem, mianowicie ludno tubylcza naladuje oczywicie w ramach moliwoci - wszystko to, co widziaa u biaych: anteny, radiostacje, karabiny, mikrofony. Repliki nie pochodz z ich fantazji - miay swoje wzory. Zajmujc si tymi kultami, czsto robimy to z ironi. Lecz, jak powiedzia Tomasz Mann, "ironia prawie zawsze jest

robieniem z niedostatku oznaki wyszoci". I tak wanie jest. Skd czerpiemy nasze wasne wzorce? Skd zaczerpnlimy nasze wasne wzorce przedmiotw kultowych? Nasze ozdoby liturgiczne, nasze liturgiczne szaty? Co posuyo za model korony albo pastorau? U kogo podpatrzono, e pewne dziaania wykonywa wolno tylko w przepisowych szatach? Co naladu jemy, kiedy w czasie procesji Boego Ciaa niesiemy ulicami "niebo"? Dlaczego "najwitsz wito" zamyka si w otarzu? Skd pochodz wzory aniow ze skrzydami i promiennymi aureolami? Co posuyo za model dla Arki Przymierza, dla otarza gwnego i niebieskiego tronu? Skd my, Ziemianie, zaczerplimy tak dziwaczne wyobraenia, jak to o wniebowstpieniu? Czy sami wymylilimy "niepokalane poczcie", "grzech pierworodny", "zbawienie", Mesjasza? Badania nad powstajcymi w naszym stuleciu kultami, nad yjcymi wspczenie ludmi epoki kamiennej, stanowi jakby zwierciado, w ktrym moemy odnale obraz nas samych sprzed wiekw. Wgld w przyczyny i rozwj kultw cargo - i nie tylko - pozwala nam wejrze take w nasz wasn przeszo. Take i my bdziemy musieli dociec pocztkw, przyczyn naszej formy wierze. Kto dostarczy nam wzorcw, kim byli nasi nauczyciele? Kiedy Rosjanin zosta bogiem We wrzeniu roku 1871 do Bongu na Nowej Gwinei przybi statek "Wite" przywoc rosyjskiego badacza Mikucho-Makaja. Ludno tubylcza przygldaa mu si sceptycznie, odnoszc si do niego niechtnie i z rezerw. Rosjanin jednak by dobrotliwy, przyjazny, ale zarazem wytrzymay, poniewa udao mu si przetrzyma mierteln wwczas z reguy malari. Ktrego razu tubylcy zobaczyli Makaja chodzcego w nocy z latarni i natychmiast uznali, e jest czowiekiem z Ksiyca. Makaj wyjania im cierpliwie, e pochodzi z Rosji, nie z Ksiyca, ale tubylcy nie bardzo potrali to zrozumie. Dla nich Rosjanin sta si osobliw istot nie tylko dlatego, e mia bia skr, ale przede wszystkim dlatego, e pojawi si tak nagle na takim wielkim statku. Tubylcy z miejsca ogosili go bogiem Tamo Anut, za jego statek boskim pojazdem. Kiedy ktrego dnia fale przypywu wyrzuciy na brzeg drewniany posg z jakiego wraku, tubylcy podnieli go do rangi zasugujcego na cze symbolu ich nowego boga Tamo Anuta. Kiedy potem Makaj opuci wysp, jego kult rozprzestrzeni si na dobre. Gdy na Now Gwine przybyli Holendrzy i Niemcy, wszdzie napotykali symbole i przedmioty kultowe boga Tamo Anuta, ktrego powrotu Bainingowie oczywicie z tsknot wyczekiwali.

Wieczny powrt Oczekiwanie powrotu domniemanego boga, ktry kiedy si oddali, naley do elaznego arsenau wyobrae wszystkich ludw. Sepik to najwiksza rzeka Nowej Gwinei. Mieszkacy dolnego odcinka jej bie u opowiedzieli biaym histori ich "czowieka z nieba", Lap-tamo. w Lap-tamo mia niegdy zstpi z nieba i podarowa ludziom nowe owoce. Kiedy wyldowali biali, tubylcy wrczali im koszyki z przedmiotami kultu, poniewa sdzili, e wrd przybyszw jest te Lap-tamo, ktry natychmiast je rozpozna. W grnym biegu Sepiku badacze natknli si ku swemu zdumieniu na mae drewniane modele samolotw umieszczane dla ozdoby na dachach oraz uywane w czasie obrzdw. Przedmioty kultowe staj si swego rodzaju szyfrem funkcjonujcym pomidzy ludmi a "bogami", i wszystko, co "bogowie" czy inne niepojte istoty robiy czy pozostawiy, byo powtarzane bez zrozumienia jako haso albo naladowane w tej czy innej formie. W ten wanie sposb w roku 1945, tu po zakoczeniu wojny, powstao na jednej z maych wysepek Nowej Gwinei w pobliu Wewak prawdziwe widmowe lotnisko. Tubylcy mieli okazj obserwowa samoloty ldujce na ssiedniej duej wyspie, dowiedzieli si, e lduj one na "szerokiej ciece", a wic bez wtpienia musz by wielkimi ptakami. Tak wic budowa "szerokiej cieki" na ich wasnej wysepce staa si nieodzowna. Tubylcy wykarczowali i zniwelowali pas dungli - teraz ptaki z nieba mog ju swobodnie nadlecie przynoszc obto cargo. Amerykanie jako wysannicy bogw Wiosn 1945 Amerykanie zbudowali na Nowej Gwinei baz wojskow na terenach wok miejscowoci Hollandia (Kotabaru). W pewnych okresach stacjonowao tam do 400 tysicy onierzy. Non stop ldoway samoloty wspomagajc zaopatrzeniem wojn na Pacyku. Tubylcy, gwnie Papuasi, z nieufnoci przygldali si poczynaniom obcych. Nic nie rozumieli. Nie mieli najmniejszego pojcia o polityce wiatowej, o szalejcej wojnie. Ich wiatem by busz. Obcy, ktrzy w jednej chwili wtargnli do ich wiata, musieli dysponowa niezmierzonymi bogactwami, gdy rozdawali niezwyk obto cargo. Pewnego dnia wielkie ptaki znikny rwnie nagle, jak si pojawiy, przypuszczalnie przeniosy si do nieba. Wyspiarze zachodzili w gow, co si stao? Jaki popenili bd? Tak szybko przywykszy do dobrodziejstw cargo niechtnie myleli o koniecznoci rezygnacji z tak atwego zdobywania dbr. Wreszcie doszli do wniosku, e aby odzyska dostp do cargo musz zachowywa si tak jak tamci obcy. Na opustoszaych plaach wybudowali ogromne "skady", w ktrych chcieli pomieci nalece im si cargo. Ze somy i drewna sklecili samoloty na wzr tych, ktre odleciay. Nie powinno te brakn "lazaretw", ktre rwnie widzieli. Oddelegowano do nich "lekarzy" i "pielgniarki". Modzi tubylcy wiczyli si w wojskowym drylu. Holenderscy urzdnicy z wyspy obserwowali to wszystko zupenie zdezorientowani, wymiewajc "dzikusw". Wkrtce nadszed dzie smutnego przebudzenia. Nie zjawio si cargo, ktre miao wypeni "skady". Wszystko byo tak jak dawniej, przed pojawieniem

si wysannikw boga. Pozostaa tylko nadzieja, e by moe nastpne pokolenia dostpi bogosawiestwa obtego cargo jeli tylko do statecznie pilnie naladowa bd to wszystko, czego byli codziennymi wiadkami. Dziecinny zabobon? Sdzi tak byoby mylc wyniosoci, suc do wyparcia z umysu tego, co niezrozumiae. "Najwiksze i najstrasz niejsze zo, jakie czowiek wyrzdza czowiekowi, bierze si z niezomnej wiary w suszno faszywych przekona", twierdzi Bertrand Russell. Zbyt atwo pomijamy fakt, e "nasze" religie pierwotnie wyglday nie inaczej. Uwaam za iluzj stwierdzenie, e religie zachodnie wywodz si od Sowa Boego, od wzorw danych przez Boga. Wyobraenia oraz zachowania religijne nasze i te, ktre znamy z kultw cargo, w zasadzie rni si jedynie liczb wyznawcw oraz tysicleci, ktre upyny od chwili ich narodzin. Milionowa rzesza wiernych i dugi okres trwania nie s adnym dowodem na to, e u pocztkw nie ley bd, niezrozumienie techniki. Starotestamentowy prorok Ezechiel podaje precyzyjny opis "Pana", ktry z wielkim "szumem" lduje przed nim na ziemi pojazdem zaopatrzonym w "skrzyda" i "koa". Tylko dystans czasowy pozwala uzna to zdarzenie za "manifestacj Boga". Rodzynki ze sfery kultw cargo Mj przyjaciel Ulrich Dopatka, pracownik biblioteki uniwersytetu w Zurychu, zbiera, klasykowa i archiwizowa przekazy o kultach cargo z tych stuleci, kiedy to wielkie odkrycia geograczne pocigay za sob konfrontacje kulturowe. Dopatka, ktry nadal pracuje nad swoj ksik, pozwoli mi wykrzysta kilka z opisanych przez siebie przypadkw, prawdziwych pere przeszoci. I rodzynkw teraniejszoci. 16 padziernika 1978 roku BBC pokazaa w ramach popularnonaukowej serii "Panorama" lm o starcie rakiety w Zairze. Kamera pokazaa grup czarnych tubylcw, ktrzy podziwiali to wydarzenie. Tumacz zwrci si do nich z pytaniem, jakie odnieli wraenia. Jeden z tubylcw odpowiedzia: "To nasi potni przyjaciele posali ogie do nieba!" Naleaoby teraz pojecha tam ponownie, aby stwierdzi, czy wyksztaci si ju kult rakiety. Kiedy etnologowie po raz pierwszy zawitali helikopterem do plemienia Tasadajw na Filipinach, jedna ze staruszek rzucia si na ziemi kryjc twarz. Jej pobratymcy podziwiali niebiaskiego potwora z bezpiecznej odlegoci. Po ostronym nawizaniu kontaktw badacze przeszmuglowali magnetofon do jaskini jednej z rodzin, aby uzyska zapis reakcji u tak zwanego rda. Na "tej rzeczy, ktra kradnie gos" day si sysze sowa podziwu i zdumienia dotyczce "wielkiego ptaka", ktry przynis wspaniae podarunki, cargo. Tubylcy wyraali nadziej, e stale ju bd otrzymywaIi takie dziwne podarunki, jeli tylko bd si dobrze odnosi do mieszkacw "wielkiego ptaka". Tasadajowie stanowi potwierdzenie reguy, e ludy prymitywne zaskoczone czym nieznanym najpierw przepenione s ciekawoci i strachem i prbuj uj obc dla nich technik w pojcia znanego im

wiata. Na analogicznej zasadzie pierwsza sapica lokomotywa parowa staa si dla Indian amerykaskich "ognistym rumakiem", przewody telegraczne biegnce wzdu torw kolejowych "piewajcym drutem". Przedstawiciele ludw prymitywnych czsto prbuj naladowa nowo poznane konstrukcje techniczne. I tak na przykad Frank Hurley stwierdzi w czasie swojej ekspedycji na Now Gwine w latach dwudziestych, e tubylcy z wioski Kaimari, w ktrej przebywa, w krtkim czasie zaczli wyrabia uproszczone modele jego wodnosamolotu i rozdawa je dzieciom jako zabawki. Wenezuelski etnolog, pani L. Barcelo, podaje znamienny przykad powstania wspczesnego mitu. Obiektem jej bada byo indiaskie plemi Pemonw z Gran Sabana w Wenezueli. Wedug legend Pemonw twrc ich kultury by bg Chiricavai, ktry przebywa jaki czas na Ziemi, by potem powrci do gwiazd, ale zamierza si tu jeszcze pojawi. Poszukujc ladw dawnej kultury pani Barcelo natraa take na nowe malowida naskalne Pemonw. To, co ujrzaa, niepomiernie j zdumiao: ot Indianie umiecili w niebiaskiej sferze swojego boga Chiricavai dziwny obiekt, ktry nie pojawia si na dawnych malowidach. Badaczka zagadna o to gwnego czarownika Pemonw, ktry odpowiedzia, jakby to byo co oczywistego: "To Rosjanie!" Jak to moliwe? Pani Barcelo udao si wyjani t niezrozumia spraw. Ot okazao si, e jeden z Indian zasysza gdzie, e Rosjanie wystrzelili w niebo "niebiaski pojazd" satelit. Wiadomo ta rozniosa si po okolicy. Pemonowie natychmiast nabrali przekonania, e poprzez "Rosjan" mog przesa swojemu staremu bogu Chiricavai wiadomo. Niewiele mylc, trzech pimiennych czonkw plemienia sporzdzio list do Rosjan i dao go jednemu z misjonarzy z prob o przekazanie. List ten zosta potem opublikowany w lokalnej gazecie misyjnej i stanowi kto wie czy nie najbardziej kuriozalny dokument wiadczcy o tym, jak zachowuj si ludy prymitywne w zetkniciu z obc technik. Oto tre tego listu: "Wielce szanowni Rosjanie, zechciejcie wywiadczy mi t przysug i przekaza ten list mojemu szwagrowi Chiricavai, ktry kilka lat temu pojecha na jedn z tych gwiazd, ktre s blisko Ksiyca. Drogi Szwagrze Chiricavai, przesyam Ci ten list przez Rosjan, aby przekaza Ci wiadomoci o Twoich krewnych i powiedzie Ci, e od chwili Twojego odjazdu wiedzie nam si le i bardzo cierpimy. Dawniej Indianie nie umierali i bylimy liczni, ale dzisiaj jest nas bardzo niewielu, bo Kanamaiowie [czyli biali - przyp. EvD] nas zabijaj. Przylij nam kilka dobrych strzelb, ale nie tych z Brazylii, tylko tych z Uaranapi, od ktrych ziemia dry. Wtedy zniszczymy Kanamaiw i upolujemy duo ptactwa i zwierzyny. Jak Ci si wiedzie tam na grze? My tutaj mamy nieyty, rozwolnienia i duo gryzcych much, bo nikt o nas nie dba. Niech bd dziki misjonarzom, ktrzy nam mwi, e po tym yciu bdzie dla nas ktrzy tak cierpimy, inne, lepsze, jeli tylko bdziemy dobrzy.

A tak w ogle to nie wiem, co z nami bdzie. Czy Wy tam na grze nosicie ubrania, czy nadal tylko opaski na biodrach? Przylij nam czerwonego sukna. Chciabym te wiedzie, jak Ty si dostae do tych gwiazd, bo chocia duo o tym myl, nie mog nic wymyli. Czy poleciae tam moe na spie? Dzisiaj Rosjanie nas zapewniaj, e ju niedugo bdzie mona tam pojecha. Najlepiej by byo, jakby Ty zszed na d i im powiedzia, jak Ty tam pojechae, eby nie musieli sobie tak bardzo ama nad tym gowy. Gdyby nie mg zrozumie tego listu, bo jest napisany po hiszpasku, przesyam Ci tych kilka sw po indiasku: Chiricavai achike non pona adombaton piak! Chiricavai, zejd na d na ziemi do domu do Twoich krewnych. Na tym kocz. Do zobaczenia! Twj szwagier Uaipayuri". Dawne konfrontacje kulturowe "Witaj nas tak, jakbymy spadli z nieba", napisa w dzienniku pokadowym Krzysztof Kolumb (1451-1506) po przybiciu do jednej z dzisiejszych wysp Hahama. To jednoznaczne nieporozumienie bezlitonie wykorzystaj pniej Hernando Cortez (1485-1547) i Francisco Pizarro (1478-1541). Z pomoc przyszy im wierzenia Inkw i Aztekw, ktre dokadnie na ten czas, kiedy przybyli najedcy, zapowiaday powrt bogw Quetzalcoatla i Wirakoczy. Tubylcy z Tahiti wzili angielskiego onierza i odkrywc Jamesa Cooka (1728 -1779) za powracajcego boga Rongo, ktry wedug legendy opuci ich wysp "statkiem z chmur". eglarzowi Walterowi Raleighowi (1552-1618), ktry na polecenie krlowej Elbiety I wyruszy na poszukiwanie legendarnego miasta Dorado, Indianie z Virginu zgotowali triumfalne przyjcie. Take Pedro Alvarez Cabral ( 1468 -1526), ktry bdc w subie krla Portugalii odkry Brazyli i obj w jego imieniu w posiadanie, nie mg si wprost opdzi od entuzjastycznych objaww czci, jak mu okazywano. We wszystkich tych przypadkach entuzjazmem otaczano nie okrutnych najedcw, lecz powracajcych bogw, ktrych w nich upatrywano. Zrbmy teraz skok z powrotem w teraniejszo. Piszc czy opowiadajc o swoich penych przygd przelotach Hans Bertram zawsze powraca do historii o tym, jak to zwyke okulary lotnicze - w owych czasach kabina bya jeszcze otwarta uratoway mu kiedy w Australii ycie. Ot aborygeni, czyli pierwotni mieszkacy Australii, tylko dlatego nie zaatakowali jego i jego towarzysza, e z malowide naskalnych znali postacie przedstawione w podobnych okularach jak lotnicy. Tymi postaciami byli ich bogowie. "Raz w yciu mogem poczu si jak prawdziwy Bg, i w dodatku uratowao mnie to przed ponuro spogldajcymi aborygenami", opowiada Hans Bertram. Zdarzyo si, e nie tylko osoby kojarzone byy ze wiatem bogw, lecz take przedmioty. Pozostawione przez biaych rzeczy w krtkim czasie staway si obiektem kultu tubylcw. Francis Drake (1540 -1596), ktremu w dowd uznania za przynoszce Anglii ogromne bogactwa podre przyznano w roku 1580 tytu szlachecki, w roku 1579 obj w posiadanie w imieniu krlowej wybrzee kalifornijskie. Dla udokumentowania

proklamacji wasnoci umieci na krzepkich palach mosin pyt, w ktr wmontowana bya szeciopenswka z wizerunkiem krlowej Elbiety I. Miejsce to i sama pyta stay si orodkiem rytualnych obrzdw religijnych tubylcw. Podobna rzecz zdarzya si w roku 1565 na Florydzie. Tam z kolei francuski kapitan Jean Ribault, take dla udokumentowania przejcia na wasno, ustawi kolumn przyozdobion herbem. W wiele lat pniej przyby na to miejsce jego rodak Landonniere i zasta kolumn obstawion darami. Jego samego tubylcy obsypali niezliczonymi podarunkami. Podobn genez maj rozsiane po caej Afryce kulty czczce pami o pojawieniu si tajemniczego biaego czowieka, ktre napotka mona wszdzie tam, gdzie Portugalczycy i Hiszpanie oznaczali granice za pomoc symboli wadzy czy choby tylko kolorowo pomalowanymi palami. Sposoby okazywania czci przybieray niekiedy formy wrcz komiczne. Nie majcy pojcia o technice tubylcy nie wiedz, czy jaki poruszajcy si przedmiot jest istot yw, czy te nie. Kiedy w latach dwudziestych Frank Hurley dotar ze swoj ekspedycj na tereny Papui-Nowej Gwinei, przekona si, e tubylcy uwaaj za istot bosk nie tylkojego, ale czczjak co "boskiego" takejego wodnopatowiec. Co wieczr zjawiali si z zarnit wini, ktr skadali w oerze na dziobie samolotu. Skonno do tworzenia nowych kultw nie musi by nawet wywoana bezporednim kontaktem. W roku 1964 do lecej na Pacyku wyspy New Hannover dotara jaka pozytywna opinia na temat krokw podejmowanych przez wczesnego prezydenta USA Lyndona B. Johnsona. Nie wiedziano nic ponadto, e by jaki poyteczny postpek. Niemniej jednak w umysach wyspiarzy daleki prezydent awansowa do rangi jakiego wspaniaego regenta i ludzkiego wadcy, ktrego wpywy mog poprawi take ich wasny, smutny los. Kult Johnsona rozprzestrzenia si od wioski do wioski niby epidemia. W marcu 1965 kilku wodzw, bdcych rzecznikami kultu Johnsona, dostarczyo do placwki misyjnej woreczki wypenione zotymi monetami, za ktre chcieli odkupi prezydenta! Misjonarze odesali tubylcw razem z pienidzmi z powrotem do wiosek wyjaniajc im, e prezydenta Johnsona nie mona sobie kupi. Niemniej jednak jego kult do dzisiaj ma swoich cichych, nieugitych wyznawcw. Nawet Filip, ksi Edynburga, maonek krlowej Anglii, moe si poszczyci wasnym kultem. Ot plemi lounhana z Tanny wybrao go na swego boga. Najskrytszym yczeniem tamtejszych tubylcw jest, aby "bg Filip" zamieszka wrd nich; by w kadej chwili mg zstpi do nich z nieba, wybudowano nawet w dungli pas startowy dla jego niebiaskiego pojazdu i na wszelki wypadek - jak szacunek to szacunek! - przez cay czas trzyma si na podordziu trzy dziewice. Taki bg to ma dobrze. Profesor Ireneusz Eibl-Eibesfeldt, kierownik Zakadu Psychologii Zachowa z Instytutu Maxa Plancka w bawarskim miecie Seewiesen i wykadowca na uniwersytecie w Monachium, zaobserwowa wspczesny przypadek powstania kultu w zachodniej Nowej Gwinei. Pnocne obszary centralnego masywu grskiego zamieszkiwali tam Mekowie. Od niepamitnych czasw wierz oni, e praojciec ich ludu, Yaleenye, "wrd huku i oskotu" wyoni si z wntrza

gry, wzbi w prze stworza i lecc nad ziemi stworzy rodzaj ludzki i rolinno. Kiedy wyldowali u nich samolotami biali, powtrzyo si to, co badacze zaobserwowali take u innych ludw prymitywnych, mianowicie Mekowie poczuli palc potrzeb zbudowania pasa startowego, ktry daby ich duchom moliwo ponownych odwiedzin. Profesor Eibl-Eibesfeldt stwierdza: "Pas startowy by dla nich miejscem pojawienia si nowej kultury i czyo si z nim religijne powtrzenie aktu stworzenia oraz obdarowanie dobrami". Cargo. Gdy duch myli si co do "ducha"! Droga do zrozumienia rzeczywistoci wybrukowana jest pomykami, najbardziej za uporczywe nieporozumienia zakradaj si w momencie przyklejania jzykowych etykietek. Przejmujc nazw od badanych ludw etnologowie take zaczynaj nazywa pojawiajcych si nagle biaych zdobywcNv "duchami". W ludowych wierzeniach wszelkie nadprzyrodzone istoty wystpujce w grach, nad jeziorami, w lasach i stepach okrelane s mianem duchw; przypisuje im si nadzwyczajne moce pozwalajce sprowadza choroby i klski. Duchy s nierozerwalnie zwizane z zabobonem, tote wszdzie tam, gdzie dzieje si co niepojtego, od razu mamy duchy i upiory - czy to bdzie jarmarczny "gabinet grozy", aktywnie dziaajcy zaklinacz duchw, ulubiony powd szoku, w rodzaju upiornych wizji, budzcej dreszcz grozy niewidzialnej rki ducha, przeraajcy "ghostwriter" pozbawionego talentu autora, czy te jake chtnie wspominane gosy z zawiatw. Wszdzie, gdzie wydarzy si co niezrozumiaego, pojawiaj si od powiednio niejasne wskutek braku cisych poj opisy. Pocztkowo nie istniaa moliwo przeprowadzenia opartych na analizie jzykowej rozmw z tubylcami, poniewa brakowao tumaczy, ktrzy mogliby pewne rzeczy wyjani. Gdyby byli wtedy obecni, okazaoby si, e "dzicy" tylko dlatego okrelali pojawiajcych si nagle obcych mianem duchw, poniewa nie mieli moliwoci nadania temu zaskakujcemu zjawisku nazwy z krgu poj uywanych na oznaczenie normalnych zjawisk zmysowych. Z tego powodu nie podoba mi si charakteryzowanie pierwszych biaych, jakich ujrzeli jacy tubylcy, jako "duchy", poniewa oni dalecy byli od tego, by nimi zosta, a okrty wojenne czy samoloty te nie byy bynajmniej "narzdziami duchw". Tubylcy tylko dlatego okrelali te "zjawiska" w taki sposb, poniewa to, co dziao si na ich oczach, byo dla nich cakowicie niezrozumiae. Kiedy w takim kontekcie w literaturze fachowej strasz duchy, to cakiem konkretne osoby staj si widmami, a wytwory techniki tajemniczymi zjawiskami natury. wiat duchw jest w stanie pokn wszystko, co mu si podsunie. Cakiem niedawno przeczytaem u Goethego sowa, ktre podyktowa on swojemu sekretarzowi Eckermannowi: "Suszna jest stara prawda, ktra mwi, e w zasadzie nasze oczy i uszy su nam do zauwaania tego, co ju znamy". Uszy i oczy zawodziy "dzikich", poniewa nie znali oni pojawiajcych si przed nimi przedstawicieli

obcego wiata. Dyplomata i pisarz Erwin Wickert przedstawia w swojej wydanej w roku 1985 powieci Der verlassene Tempel (Opuszczona witynia} dzieje genialnego matematyka z Heidelbergu, ktry wyprowadzi wzr czasu, wykorzystujc go wykatapultowa si do Woch z III wieku, y wrd bogw, by wreszcie samemu stan na otoczonej kultem kolumnie w opuszczonej wityni... interesujcy i zabawny zarazem most pomidzy przeszoci a teraniejszoci. Podrnik w czasie jest postaci bardzo czsto pojawiajc si te w literaturze science ction. Jest to przewanie jaki genialny profesor, ktry wynajduje maszyng czasu pozwalajc mu pdzi przez pokolenia w przeszo. Zmaterializowany, nagle pojawia si ku przeraeniu sekretarek i szefw w biurach naszej epoki, nie zna naszego jzyka, rozglda si, patrzy na kalendarz i stwierdza, e wyldowa nie w tej epoce, co trzeba. Pytanie za pi punktw: za kogo panie sekretarki i panowie szefowie uznaj takiego czowieka z przyszoci? Za "dueha", to chyba jane. Suszne byoby powiedzie, e pojawi si jak duch, ale nie, e byl duchem, poniewa w ksice jest czowiekiem z krwi i koci. Nie jestem apologet UFO, niemniej kilka spraw chciabym sprostowa. Grupa "wszystkowiedzcych" jest cakowicie przekonana, e po pierwsze adnych UFO nie ma, po drugie, e w najlepszym wypadku s to zudzenia optyczne albo, po trzecie, wrcz jakie "zjawiska nadprzyrodzone". Jeli jednak - bo kto moe tak naprawdg wiedzie - UFO istnieje, to zaogi latajcych spodkw z pewnoci s serdecznie ubawione naszymi reakcjami, podobnie jak niektrzy przemdrzalcy wymiewaj si z kultw cargo. Moja ksika nie jest dysertacj, ktra musi podoba si promotorowi. Nie przygldam si kultom cargo pod ktem tego, kiedy rzeczywicie mona mwa o "duchach" (przodkw!), kiedy tubylcy tym samym sowem okrelaj ludzi z krwi i koci, a kiedy chodzi o istoty poza ziemskie bdce inicjatorami kultw. Jest dla mnie rzecz jasn, e kulty te kryj w sobie bardzo wiele zagadek, e u ich pocztkw tkwi niekiedy opacznie rozumiane zjawiska przyrodnicze. Nie wystarcz mi jednak upraszczajce interpretacje, poniewa nie uwzgldniaj one czynnika pozaziemskiego, ewentualnych prawdziwych odwiedzin "istot niebiaskich", ktre mogy kiedy zaszczyci wizyt naszych dalekich przodkw. Mona zgodziG si ze wszystkimi wyjanieniami, pod warunkiem, e i ten element zostanie uwzgldniony w rozwaaniach. Ironggali Pierwotna ludno Wysp Salomona na Oceanie Spokojnym kultywuje w swoich wrierzeniach zdumiewajcy mit stworzenia wiata, ktrego centralna posta nie ma nic wsplnego ani z duchami, ani z jakimikolwiek istotami ziemskimi. Posta ta nazywa si Ironggali, co tumaczy si jako "Ten ktry widzi wszystko z gry". Mit z Wysp Salomona opisuje boga Ironggali jako istot, ktra cay czas mieszkaa w powietrzu i nie potrzebowaa staego gruntu. Miaa ona by obecna dzie i noc,

wszystkie "odpadki" zrzuca do morza, ya dla samej siebie i tylko od czasu do czasu zatrzymywaa si nad morzem, aby pomajta nogami. Wreszcie istota ta stworzya drzewa, owoce, zwierzta i ludzi. W przypadku boga Ironggali wszystkojest rwnie tajemnicze,jak w niesychanym cyrku Roncalli, ktry wprawia w zdumienie wielkich i maluczkich. Mity nie powstaj z niczego. Sto i wicej lat temu nie byo poruszajcego si w powietrzu biaego, ktry mgby unosi si nad oceanem, ktry nie potrzebowaby gruntu pod stopami, duchy za nie wytwarzaj odpadkw, ktre mogyby, zanieczyszczajc rodowisko, wrzuca do morza. Kto potra dokadnie sucha i patrze, ten dostrzega, jak subtelnie "ludy prymitywne" rozrniaj pomidzy duchami a istotami rzeczywistymi. Jeli oddawali "duchom" pikne kobiety, z ktrymi "duchy" odbyway stosunki pciowe, to naprawd trudno tu mwi o zjawiskach nadprzyrodzonych. Co pisa Berossos Kiedy w Babilonie panowa jeszcze Aleksander Wielki, y tam mniej wicej w 350 r. prz.Chr. kapan Marduka (albo Bela lub Baala) o imieniu Berossos. Wedug przekazw babiloskich Berossos napisa po grecku trzytomowe dzieo historyczne Babyloniaka. Tom pierwszy zajmowa si astronomi i stworzeniem wiata, drugi postaciami 10 krlw z czasw sprzed potopu i 86 krlw, ktrzy panowali potem, trzeci za, czysto historyczny, opisywa dzieje a do czasw Aleksandra. Dzieo Babyloniaka zachowao si jedynie we fragmentach, cytowa z niego Lucjusz Seneka, a Jzef Flawiusz, wspczesny Jezusa, zalicza Berossosa do najwikszych uczonych przeszoci. Oczywicie piszc swoje dzieo kapan Marduka mia dostp do dokumentw z dawnych wiekw, z ktrych do dzi zachoway si jedynie nieliczne fragmenty, poniewa przecie wszystkie wielkie biblioteki wiata - w Babilonie, Pergamonie, Jerozolimie, Aleksandrii i Rzymie - ulegy zniszczeniu. Powoujc si na bardzo stare przekazy Berossos pisa: "W pierwszym roku na Morzu Erytrejskim [dzi Morze Arabskie - przyp. EvD], w miejscu, w ktrym graniczy z Babiloni, ukazaa si obdarzona rozumem istota o imieniu Oannes. Jej ciao byo cakowicie rybie. Pod rybi gow wyrosa jej jednak druga gowa, ludzka, nastpnie z ogona wyrosy ludzkie nogi i istota zyskaa te ludzki gos. Jej wizerunek przechowywany jest do dzi. Oannes przebywa w cigu dnia z ludmi nie przyjmujc adnych pokarmw i przekazywa im wiadomoci dotyczce znakw pisma i wiedzy oraz tajniki rozlicznych sztuk, naucza ich, jak budowa miasta i stawia witynie, jak wprowadza prawa i mierzy kraj, pokaza im, jak sia i jak zbiera plony, w ogle wszystko, co konieczne do zaspokajania potrzeb ycia codziennego. Od tego czasu nie wynaleziono nic, co wykraczaoby poza t wiedz, Oannes napisa ksig o powstawaniu i tworzeniu pastw i przekaza j ludziom". I jak zaklasykowali ten bardzo znaczcy i powany przekaz nieliczni uczeni, ktrzy w ogle si do niego ustosunkowali? Zosta woany midzy BAJKI! Berossos, wielki uczony swojej epoki, zosta zdyskwalikowany, poniewajego relacja nie chce pasowa do tak zwanych naukowych pogldw! Staroytni autorzy potwierdzajcy informacje Berossosa take znaleli si w szeregu autorw przekazujcych legendy.

Czy przeoczono, czy te wiadomie pomija si milczeniem fakt, e w witej Ksidze Parsw, zwanej Awesta, take wyania si z morza tajemniczy nauczyciel o imieniu Yma i przekazuje ludziom wiedz? U Fenicjan istota o podobnym pochodzeniu i podobnych zdolnociach nosi imi Taut, za w staroytnych Chinach, w epoce cesarza Fu-hi, z wd rzeki Meng-ho wyoni si mia "potwr o ciele konia i gowie smoka, na ktrego grzbiecie umieszczona bya tablica ze znakami pisma". Oannes, Yma, Taut, istota z Chin - nie powinnimy tych zjawisk odfajkowywa jako "duchw". Te bowiem nie dysponuj "wiedz naukow i znakami pisma", nie s te zdolne nikogo nauczy, jak si "buduje miasta i witynie", podpowiada, jak si "wprowadza prawa i mierzy kraj". Duchy nie maj w zwyczaju pisa ksig i przekazywa ich ludzkoci. W drugim stuleciu po narodzinach Chrystusa y uczony, ktrego sowa powinny da do mylenia jego kolegom z koca dwudziestego wieku. Tym czowiekiem by lozof, retor i sosta Lucjusz Apulejusz yjcy w okresie panowania cesarza Marka Aureliusza (161-180 po Chr.). Apulejusz by czowiekiem bywaym w wiecie, studiowa w Kartaginie i w Rzymie, zna egipskich kapanw i witynie i mia dostp do starych przekazw mieszkajcego nad Nilem ludu. On to napisa w swoich Meramorfozach ponisze prorocze sowa: "Nadejdzie czas, kiedy bdzie si wydawao, e Egipcjanie nadaremnie suyli pilnie i pobonie swojemu bstwu, poniewa bstwo powrci z Ziemi do nieba, za Egipt pozostanie opuszczony [...] o, Egipcie, Egipcie! Z twojej wiedzy zostan tylko bajki, ktre przyszym pokoleniom wydawa si bd nie do wiary". Resume Moj dygresj na temat kultw, zwaszcza za kultw cargo, chciaem udowodni, e: - nowe kulty (i religie) rodz si w wyniku konfrontacji z niezrozumiaymi zdobyczami techniki; - przedmioty wyszej kultury czczone s przez kultur nisz jako "przedmioty boskie"; - przedstawiciele niszych kultur staraj si zwrci na siebie uwag; - czsto s przekonani, e urzdzenia techniczne s istotami ywymi; - imituj zachowania i dziaania nie rozumianych obcych. Prapocztkw niektrych kultw wcale nie trzeba szuka po omacku. Kulty cargo powstay w naszym stuleciu, to samo dotyczy kultu wielkich zdobywcw i eglarzy w udokumentowanych historycznie epokach. Z tych zweryfikowanych przypadkw wiadomo, jak i dlaczego zainicjowano dane kulty. Czy nie narzuca si samo, nie kuje wrcz w oczy, e te same zachowania mona przypisa ludom epok prehistorycznych, zwaszcza e wiele z powstaych wwczas kultw nosi cechy kultu cargo? Czym byy oryginay, wedug ktrych prehistoryczne ludy stworzyy

swoje wasne obiekty kultowe? Jeli za wzr posuyy im urzdzenia techniczne, jeli w swoich mitach podaj opisy nie znanych im dziaa, to co takiego mogli widzie? Chcieli zwrci na siebie uwag, lecz do kogo adresowane byy ich usiowania? Skoro budowano witynie jako repliki niebiaskich rezydencji, to jakie to niebiaskie rezydencje dostarczyy im wzorw, planw? Czyj uwag pragnli na siebie zwrci ryjc w ziemi gigantyczne znaki widoczne jedynie z powietrza? Komu i co chcieli zasygnalizowa? S cztery moliwoci: - kulty i religie powstay z wyobrani, z niedeniowalnego "ducha, jako projekcja wywoanych zjawiskami naturalnymi ycze; - ludy, plemiona, ju przed tysicymi lat zetkny si z przedstawicielami wyej rozwinitych kultur (cywilizacji), co wyzwolio proces podobny do powstawania dzisiejszych kultw cargo; - ju przed tysicami lat istniaa ziemska cywilizacja techniczna wywierajca wpyw na ludy prymitywniejsze; - czczonymi i kopiowanymi "bogami" byy istoty pozaziemskie. W zasadzie kady z tych wariantw jest moliwy, niemniej jednak dwa pierwsze w przypadku wielu, jakkolwiek nie wszystkich kultw mona wykluczy. Potwierdzaj to dobrze udokumentowane studia historyczne, wspomniane ju niepodwaalne przekazy. Cay wiat wie, e ani wadcy Inkw, ani Juliusz Cezar, ani Sokrates, ani staroytni krlowie Persji nie znali samolotw, nie mwic ju o statkach kosmicznych. A jednak mity i staroytne przekazy, dziea historyczne dawnych epok informuj o latajcych bogach, o staraniach najwyszych wodzw, by dokona tego samego, co latajce istoty; jednoczenie zapewniaj, e niebiahscy nauczyciele udzielali mieszkacom Ziemi wskazwek w rnych wanych dla ycia sprawach. Nie mogo to zosta podpatrzone u innyeh dawnych narodw, poniewa one same nie miay pojcia o tym, co jest tematem tych przekazw. Dla niektrych przypadkw kultu - ale wcale nie dla wszystkich! - trzecia moliwo wydaje si by wykluczona. W dzieach historycznych nie ma adnych wzmianek o stojcych na wysokim stopniu rozwoju technicznego staroytnych cywilizacjach - z wyjtkiem legendy o Atlantydzie. Jeli jednak Atlantyda rzeczywicie istniaa, to trzeba j umieci w punkcie czwartym propozycji, poniewa pastwo to miao by stworzone i rzdzone przez bogw. Wreszcie przekazy wyranie mwi nie o istotach ziemskich, nie o ludziach, ktrzy mieliby kiedy odwiedzi mieszkacw Ziemi, lecz zawsze tylko o istotach niebiaskich, ktre przybyway z nieba bd z jakiej wielkiej oddali. Tam za, gdzie jak na przykad w przypadku kultaw cargo ludzie odwiedzeni zostaj przez ludzi, znajdujcy si na niszym poziomie rozwoju tubylcy ostatecznie jednak doehodz do wniosku. e uwaane pocztkowo za bogw istoty s ludmi, do czego przyczyiaj si wysiki wspczesnych badaczy, ktrzy staraj si moliwie szybko opanowa miejscowy jzyk, aby mc przekaza, z jakiego pochodz kraju. Albo te powracaj od czasu do czasu, by kontynuowa swoje zadania. A o ile wiadomo, aden z tych jake tsknie wyczekiwanych bogw, takich jak inkaski Wirakocza czy te jego odpowiednik z kultury Majw, Quetzalcoatl, nie powrci na miejsce swojej dziaalnoci; to samo dotyczy latajcych "stranikw niebios" z relacji proroka Enocha, ktrzy zniknli na zawsze.

Tak wic dla mnie - to chyba oczywiste! - wart dyskusji jest tylko punkt czwarty. Chyba e zdobdziemy si na smutn odwag, by wszystkich staroytnych kronikarzy uzna za kamcw, ich przekazy za za brednie. W tamtych czasach - spokojnie mog przyj takie zaoenie - nie byo agencji prasowych. Jak to si wic dzieje, e wszystkie przekazy w swoim asadniczym trzonie s ze sob zgodne? A moe wszyscy staroytni korespondenci poddani zostali indoktrynacji na niebiaskich uniwersytetach? "Kto zrezygnuje z pewnego i pody za niepewnym, straci pewne i niepewnego take nie dosignie", jak mwi staroindyjska Weda Narajana, Hitopadesa I, 205. Koronny dokument: Nazca Nasza Ziemia wrcz roi si od reliktw naladujcych "niebiaskie siedziby" oraz od "widmowych ldowisk". Zajm si tutaj tylko jednym znich, klasycznym i wielokrotnie ju omawianym wiadectwem z paskowyu Nazca lecego na poudnie od stolicy Peru, Limy. Ju sysz westchnienia moich czytelnikw: A ten znowu z tym swoim paskowyem! Moi krytycy z kolei rzuc si na ten ksek uradowani, czym si zreszt najmniej przejmuj, poniewa "krytyk to taka kura, co gdacze, kiedy inne skadaj jaja" (Giovannino Guareschi, 1908-1968, ojciec cyklu powieciowego Don Camillo). Nie zamierzam - jeszcze nie zwariowaem! - zanudza moich czytelnikw, niemniej jednak nadszed ju najwyszy czas na wyjanienie. Przed siedemnastu laty pisaem we Wspomnieniuch z przyszoci: "Nam za wydaje si, e rwnina Nazca o dugoci 60 km - widziana z lotu ptaka - przypomina jednoznacznie obraz lotniska!" Oraz: "Czy niedorzeczne jest przypuszczenie, e pasy pooono, by wskaza 'bogom': ldujcie tutaj! Wszystko przygotowano wedug 'waszych' rozkazw! By moe wykonawcy geometrycznych gur nie zdawali sobie nawet sprawy z tego, co wykonuj. A moe i wiedzieli, czego 'bogom' potrzeba, by mogli ldowa". Od czasu opublikowania tej prowokacyjnej hipotezy we wszystkich rodkach masowego przekazu pojawiy si na temat pustynnego paskowyu w Peru niesychane iloci wos na gowie jecych spekula cji, zaczto przypisywa mi twierdzenia, o jakich mi si nawet nie nio. Gdziekolwiek podejmuje si ze mn polemik, jak diabe z pudeka wyskakuje problem paskowyu Nazca. Zawsze te ju po pierwszej gorcej wymianie zda okazuje si, e dyskutanci w ogle nie wiedz, co ja tak naprawd napisaem. Jest to niemal wzorcowy przypadek ilustrujcy metody, jakimi usiuje si zawlec oar pod topr. Ja jednak nie jestem odpowiednim do tego obiektem, poniewa: w tym sporze zajmuj pozycj korzystniejsz, bo opart na wiedzy. Nie zamierzam unika starcia. Postaram si przedstawi peny obraz tego, co wymylia nauka w toku prb wyjanienia zagadki Nazca. eby nie pozbawia jej cakowicie materiaw do rozwaa na przysza, popiesz z przedstawieniem podobnych zjawisk z innych okolic na-

szego globu. A wic do dziea! Ten wywoujcy jake gorce dyskusje problem wygrawerowany jest w pustynnym gruncie peruwiaskiej pampy na poudnie od Limy. Od co najmniej 1500 lat wiele pokole przechodzio i przejedaa przez paskowy Nazca. Nikt nie zwraca uwagi na osobliwe grawiury, nikt ich nawet nie dostrzeg do chwili, kiedy w roku 1939 dr Paul Kosok z Long Island University w sensie dosownym spojrza na nie z gry. Amerykanin przelecia jednosilnikow awionetk nad pustynnym obszarem rozcigajcym si pomidzy miastami Palpa a Nazca i ujrza w dole rdzawego koloru powierzchni przecit ciemn wstg Panamericany czyli Carretera Interamericana, jak nazywa si ta szosa po hiszpasku. Powd powietrznej wyprawy Kosoka by prosty: doszo do jego uszu, e na cigncej si 60 km pustyni wyryte s jakie osobliwe linie, ktrych on przy najlepszych nawet chciach nie potra na ziemi odnale. Z powietrza ujrza natomiast wyranie jasne, trapezowate powierzchnie odcinajce si od ciemnobrzowego ta. Pody wzdu prostych jak strzeli linii, ktre przechodziy w wielokilometrowej dugoci prostokty, przypominajce pasy startowe. Samolot Kosoka przelecia nad precyzyjnie wyrysowan delikatnymi liniami spiral. Czy ten rysunek nie przypomina olbrzymiego pajka? Kosok zznniejszy puap do 500 metrw i jego przypuszczenie potwierdzio si: w podou wyryty by wizerunek olbrzymiego pajka. Kosok zdumiewa si coraz bardziej. Ujrza kontury mapy z zakrconym ogonem, potem ryb, jaszczurk i wreszcie na ukonych, wznoszcych si w niebo stokach gr trzydziestometrow ludzk posta i dwie twarze, okolone promieniami gowy. Waciwie dr Kosok zajmowa si ledzeniem przebiegu kanaw i sieci wodocigowej Inkw, ktre przecie nie mogy tak bez ladu znikn. Prowadzc te badania natra na najwiksz i najbardziej zagadkow ksik z obrazkami w dziejach ludzkoci. Poniewa linie te kojarzyy mu si z lotniskiem, zwrci si jako historyk o pomoc do archeologw. Jego zdaniem nie mogo tu chodzi o zarysy lotniska, poniewa ten sposb znakowania przyjo si stosowa dopiero w naszym stuleciu. Tak powstaa zagadka. Pocztkowo - co byo pierwsz narzucajc si hipotez - mylano, e s to pozostaoci inkaskich drg, wkrtce jednak zarzucono to wyjanienie. Po co komu biegnce rwnolege do siebie drogi, ktre urywaj si rwnie nagle, jak si zaczy? Poniewa na paskowyu szczeglnie czsto wystpuj trapezy, wysunito nawet myl, e chodzi tu by moe o symbole czego w rodzaju religii trygonometrycznej. Do tezy tej zupenie jednak nie pasoway pozostae gury, spirale i wizerunki zwierzt. W roku 1946 z dr. Kosokiem spotkaa si dr Maria Reiche, matematyk i geo-

graf. Rysunki i nieliczne fotografie do tego stopnia zafascynoway mod niemieck badaczk, e postanowia zaj si wyjanieniem tej zagadki. Pani Reiche przeniosa si o Hacienda San Pablo w pobliu naziemnych rysunkw. Przystpia do wykonywania systematycznych pomiarw linii figur. W trzy lata pniej wsplnie z Paulem Kosokiem opublikowaa artyku zatytuowany "Ancient Drawings on the Desert of Peru" (Staroytne rysunki na pustyni w Peru). Mino czterdzieci lat. Maria Reiche uzyskaa pomoc rnych instytucji oraz peruwiaskiego lotnictwa wojskowego. Zagadka pustyni Nazca nigdy ju nie przestaa jej fascynowa. Dzi pani Reiche mieszka w Hotel Turistas w Nazca. W uznaniu zasug otrzymaa od rzdu peruwiaskiego prawo doywotniego uytkowania jednego z pokoi. Niemal 40 lat bada na rozarzonej od soca, wypalonej pampie! Czy zatem wielka zagadka ludzkoci zostaa rozwizana? Pocztkowo pani Reiche przypuszczaa, e moe tu chodzi o "kalendarz astronomiczny", poniewa dwie z niezliczonych wskich linii rzeczywicie wskazuj dokadnie wedug kompasu na pozycj Soca w momencie letniego i zimowego przesilenia. Potem badaczka zacza wietrzy w tym wszystkim album astronomiczny, poniewa niektre z wykrytych w podou gur istotnie przypominaj rysunki gwiazdozbiorw. Dzisiaj mwi si ju tylko skromnie o "magicznych liniach". Z tego, co czytaem w literaturze specjalistycznej, co widziaem i syszaem w audycjach telewizyjnych, wynikao, e chodzi tu przewanie o wizerunki zwierzt. To sugerowane nam wraenie jest absolutnie bdne! Przede wszystkim bowiem na pustyni Nazca wida pasy, podobne do drg linie szerokie na 30 - 50 metrw i niejednokrotnie przekraczajce dugo ponad dwch kilometrw. Pomidzy nimi, obok nich i na nich niezliczone cienkie linie o szerokoci do 1 m, jakby rysowane przy linijce, biegn przez wiele kilometrw w stron "pasw" i rozchodz w nich jak wizka promieni. A potem - nie do wiary! - linie rwniutko wspinaj si po zboczach gr lub biegn przed siebie rwnolegle nawet po pi jedna obok drugiej. Aby uzmysowi Czytelnikom ich rnorodno, trzeba jeszcze doda, e niektre z tych wskich linii przecinaj "pasy" pod ktem prostym, inne znw cz si z nimi pod ostrymi ktami. Od jednego ze wzgrz oddalonych ledwie o kilka metrw od Panamericany 50 linii rozchodzi si na pnoc, poudnie i zachd. Pomidzy wskimi liniami i "pasami" znajduj si due, majce niekiedy i 800 metrw, trapezy. Widoczny z powietrza obraz zdominowany jest przez rnej szerokoci linie, wrd nich stosunkowo niewielkie wizerunki ryb, ptakw, pajkw, map i ludzi. Jeli wzi pod uwag wymiary, to ryba jest dosy niewielka, bo duga tylko na 25 m, pajk ma tylko 46 m i jedynie kondor, ktry w kocu jest najwikszym ptakiem Andw, rozpociera swe skrzyda na 110 m przy dugoci ciaa 120 m. Inny, zagadkowy ptak z nieproporcjonalnie wielkim dziobem osiga nawet imponujc dugo 250 metrw. Wyryte w podou Nazca gury byyby ju dzi trudne do rozpoznania, gdyby pani Reiche i jej pomocnicy nie oczycili ich miotami

z piasku i kamieni. Trzeba przy okazji doda, e lady stanowice linie i "pasy" s tak gbokie, e nawet bez stara pilnych czycicieli trudno byoby je z powietrza przeoczy! Zrnicowana jako linii i gur pozwala przypuszcza, e powstay w rnych okresach. Rebusy obrazkowe Z wieloma znakami zapytania Czeg si ju nie dopatrywano w tej "najwikszej ksice z obrazkami w dziejach ludzkoci"! Opierajc si na hipotezach pani Reiche profesor Aldon Masen doszed do wniosku, e gury te "przedstawiaj prawdopodobnie wizerunki bstw" oraz e "niewtpliwie przeznaczone byy dla oczu bogw rezydujcych w niebie". Archeolog-amator Jim Woodman wprowadzi nieco oywienia do dyskusji pytajc niewinnie, na co Indianom te ogromne, wyryte w podou rysunki, skoro wida je dopiero z powietrza? Poniewa naukowcy byli zgodni co do tego, e lotnictwo byo dla plemion preinkaskich dziedzin nieznan, Jim Woodmann stwierdzi: "To, e naukowcy nic dotd nie wiedz na temat aparatw latajcych skonstruowanych przez staroytnych mieszkacw Peru, wcale nie musi oznacza, e Indianie ci nie umieli lata!". Howgh! Woodman chcia wiedzie na pewno. Jeli nie z samolotw (czy statkw kosmicznych) - Indianie z powodzeniem mogli przecie obserwowa t panoram z balonu na gorce powietrze! Archeolog-amator zasign informacji w International Explorers Society na Florydzie. Jeden z pracownikw przypomnia sobie znaczek brazylij skiej poczty lotniczej z roku 1944, na ktrej widnia starowiecki balon na ogrzewane powietrze. By to balon, ktry w XVII w. wznis si nad Lizbon, a skonstruowany zosta przez Portugalczyka o nazwisku Bartolomeo Louranco des Gusmao. Balon mia form odwrconej do gry. nogami piramidy. Jak ju stwierdziem: Woodman chcia wiedzie na pewno. Za wasne, niezbdne dla uprawiania takiego hobby dolary zamwi 25 m wysoki i szeroki, majcy 2250 m3 balon z delikatnej peruwiaskiej baweny. Nazwa go Kondor I. U dou balonu przymocowana bya gondola o szerokoci 2,5 m i wysokoci 1,5 m, ktr Indianie Aymara upletli z lekkiego sitowia porastajcego brzegi jeziora Titicaca. Koszty wzia na siebie Explorers Society wypacajc Indianom za ich rkodzieo cae 43 dolary! W takich warunkach mona jeszcze myle o powiceniu si swojemu hobby. Balon wyprbowano w pobliu Cahuachi, dawnej stolicy Indian z Nazca. Powietrze wjego wntrzu ogrzano arem z ogniska. W gondoli przycupnli Jim Woodman i Julian Nott z Explorers Society. Kondor I wznis si w powietrze. Po osigniciu puapu 130 metrw agodnie opad z powrotem na ziemi. Obydwaj piloci wygramolili si z gondoli. Uwolniony od ludzkiego balastu balon poderwa si w gr i zataczy w powietrzu na niewielkiej wysokoci. Po przebyciu kilku kilometrw wyldowa gdzie na pustynnym paskowyu. Swobodny lot balonu zaszczepi w gowach badaczy z Florydy pewien pomys. Ot w

Peru codziennie pray soce, paskowy Nazca jest wic zawsze rozpalony. A jeli tak balon sporzdzony z czarnego, bardzo lekkiego materiau sam ogrzaby si w cigu dnia? Moe Inkowie chowali w ten "napowietrzny" sposb swoich zmarych albo wysyali swoich zmarych wadcw w balonowej gondoli ku Socu? W kocu przecie Inkowie nazywali siebie samych "synami Soca". Czyby kapani wierzyli, e ich boscy wadcy musz po mierci powrci do Soca? Jakkolwiek zabawny i niekonwencjonalny wyda si moe pomys Woodmana, to jednak s w nim powane niejasnoci. Niewykluczone, e indiascy wadcy - jak najbardziej ywi - napawali si z gry widokiem wyrytych w pustyni wizerunkw, niewykluczone te, e do przyjcia jest pomys o napowietrznych pochwkach. Dla mnie jednak pozostaje kwesti otwart, czy do lotu balonowego rzeczywicie potrzebne s "pasy startowe"? Poza tym najwaniejsze jest to, e formuujc swoj hipotez Jim Woodman wyszed z bdnego zaoenia, i wadcy Inkw byli wysyani do niebajako "synowie Soca". A przecie ci, ktrzy wyryli gury i linie na paskowyu Nazca, nie byli Inkami! Nie ma adnych wiadectw na to, e za "synw Soca" uwaali si te przedinkascy wadcy. Oryginalne wyjanienie zaproponowane przez Woodmana trzeba uzna za to, czym faktycznie jest: za przedwczesne. Archeolodzy peruwiascy zapewniali mnie, e na paskowyu Nazca mamy do czynienia z "liniami do uprawy ziemi". Akurat! W tej okolicy nie wyronie najmniejsze dbo trawy. Siegfrid Waxmann z NRD utrzymuje, e w tej pltaninie dostrzega "atlas kulturowy dziejw ludzkoci". Olimpia na pampie! Kto nie umie wyciga wnioskw, ten podaje nacigane rozwizania. Stojcy mocno na ziemi radca urzdu patentowego z Monachium pan Georg A. von Breunig zrobi z rysunkw na paskowyu Nazca pozostaoci przedinaskiej Olimpii. Jego zdaniem paskowy ten mia by czym w rodzaju gigantycznego stadionu, na ktrym indiascy biegacze musieli jak najszybciej pokona biegiem wyznaczone odcinki linii i gur, eby stan na podium. Telewizyjny profesor Hoimar von Ditfurth prbowa zupenie na serio podeprze jako t niewydarzon hipotez. Stwierdzi, e w miejscach, w ktrych biegacze wchodzili na wirae, powinno by nieco wicej piasku i kamieni ni na prostych. Istotnie pomiary niektrych zakrtw potwierdziy wysunite przypuszczenia. Wzi powanie t tez moe tylko kto, kto na oczy nie widzia Nazca! Na paskowyu deszcz pada co najwyej przez p godziny w roku, ziemia jest wyschnita na pieprz, nie ronie na niej nic, ale to dosownie nic. Dlaczego przedinkaskie plemiona indiaskie miayby urzdzi swoj Olimpi akurat na tym wypalonym paskowyu, na to pytanie wszechwiedzcy pan profesor nawet nie prbowa sobie odpowiedzie. Na tej liczcej ponad 1000 km2 przestrzeni biegacze byliby niewidoczni nawet dla najbardziej sokolich oczu, widzowie nie mogliby ich dojrze nawet w postaci mikroskopijnych punkcikw! aden z widzw nie miaby szansy stwierdzi, po jakiej gurze biegnie wanie dany biegacz, poniewa gury rozpoznawalne

s tylko z powietrza. Wreszcie wiele z gur umiejscowionych jest na zboczach gr. Czyby wic pradawni sportowcy dysponowali umiejtnociami bywalcw wesoych miasteczek, ktrzy utrzymuj si na wewntrznej cianie obracajcej sig beczki? Panowie von Breunig i von Ditfurth powinni jak najszybciej zapomnie o groteskowej Olimpii na paskowyu Nazca. Overkill dla astrokalendarza pani Reiche Pozostaje w zasadzie tylko "kalendarz astronomiczny" pani Reiche. Nauka zaja si t hipotez wedug wszelkich regu dobrego wychowania stwierdzajc, e niektre z linii wskazuj na okrelone konstelacje gwiazd, na przykad na Plejady, z uwzgldnieniem zmiennoci rocznej. Gerald S. Hawkins, profesor astronomii w Smithonian Astrophysical Observatory w Cambridge w stanie Massachusetts, uda si wraz z grup wsppracownikw do Nazca. Mieli oni ze sob najnowoczeniejsze aparaty miernicze oraz zaadowany danymi o wszystkich wanych gwiazdozbiorach komputer. W pamici tego komputera zawarte byy informacje o wszystkich pozycjach gwiazd widocznych nad paskowyem Nazca w cigu ostatnich 6900 lat. Maszyna bys kawicznie odpowiadaa na pytania w rodzaju: Jaka bya pozycja Plejad w pocztkach wiosny roku 3100 prz. Chr.? Jaka bya ich pozycja jesieni tego roku? Po dugich pomiarach, ktrych wyniki wprowadzono do komputera, zadano mu wreszcie pytanie: ktre linie wycelowane s w jakie gwiazdy widoczne nad paskowyem w okresie od roku 5000 prz. Chr. do roku 1900 po Chr.? Kolumny liczb wydrukowane przez komputer byy dla hipotezy pani Reiche miadce. Profesor Hawkins zmuszony by stwierdzi: "Nie, te linie nie byy zorientowane wedug gwiazd. [...] Zawiedzeni musielimy odrzuci hipotez astronomicznego kalendarza". Mimo tego jednoznacznego naukowego wyjanienia, co pewien czas powraca twierdzenie,jakoby zostao wykazane, e wyryte w paskowyu Nazca rysunki stanowiy gigantyczny kalendarz astronomiczny. Niewtpliwie musiao to by dla pani Reiche przygnbiajce, kiedy komputer obali hipotez bdc dzieem jej ycia. Jej donios i niezaprzeczaln zasug pozostanie obmierzenie i skatalogowanie gur z paskowyu. Bez zebranych przez pani Reiche danych profesor Hawkins z zespoem nie mogliby dokona bada. Poszukiwania wyjanienia fenomenu Nazca trwaj dalej. Antropolog, prof. William H. Isbell z nowojorskiego Uniwersytetu Stanowego, je znalaz: terapia zajciowa! Prof. Isbell z niejakim opnieniem rozwiza problemy Indian na rynku pracy. Jego zdaniem nie posiadali oni skadw na magazynowaie zb, dlatego te w latach dobrych plonw powstawao niebezpieczestwo nadmiernego wzrostu liczby ludnoci, co pocignoby za sob w latach chudych klsk godu. C wic robi? zastanawia si Isbell. "Rozwizanie polegao na tym, aby podtrzyma wsplne zainteresowanie ludnoci wykonywaniem rytualnych zaj, ktre pochaniayby dostatecznie duo energii, by spoyciu ulega take nadwyka ywnociowa". Nowojorski artowni twierdzi

jeszcze, e jest spraw cakowicie bez znaczenia, czy Indianie mieli moliwo obejrzenia dzie powstaych w wyniku tej terapii zajciowej, poniewa chodzio tylko i wycznie o zajcie ich prac, aby "w ten sposb wpyn na liczb ludnoci". e te nikt dotd na to nie wpad! T metod mona by przecie spokojnie zagospodarowa nadwyki ywnociowe EWG i USA. Wystarczy si tylko zastanowi, jak tu powoa do ycia absolutnie bezsensown inwestycj, w ktrej pracowa si bdzie przez cae pokolenia. W latach tustych zajmiemy si zrzucaniem sada doprowadzajc ludzi do takiego stanu, eby przesza im ochota na robienie dzieci. Idc tokiem rozumowania pana Isbella mona by przyj, e w tamtych czasach kapani Inkw sporzdzali pewnie odpowiednie tabele przysuujcych ludowi iloci kalorii. T funkcj mogaby przej na przykad Swiatowa Organizacja Zdrowia. O szczegy prosz si zwrci do profesora Isbella! Nie ma takiego idiotyzmu, ktrego kto by jednak nie powiedzia. Helmut Tributsch, profesor chemii fzycznej Wolnego Uniwersytetu w Berlinie, za jednym zarnachem rozwiza wikszo prehistorycznych zagadek na caym wiecie stwierdzajc ni mniej, ni wicej, e wielkie prehistoryczne orodki kultowe sytuowano "zawsze w miejscach, gdzie szczeglnie czsto wystpuj mirae". Profesor Tributsch przytacza przykad terenw menhirowych w Bretanii, powouje si na Stonehenge w Anglii, wskazuje na wityni Olmekw w La Venta nad Zatok Meksykask, na egipskie piramidy i - a jake! - na paskowy Nazca. Co skonio ludzi do stworzenia tych zagadkowych budowli? Co popchno ich do niezrozumiaego dziaania? Czary-mary - wszdzie fatamorgana. Na niebie roztaczaj si "bajecznie kolorowe obrazy", ukazuj si odlege wyspy, lasy i budowle. "Jedynie z wielkich odlegoci wida czasem odbijajce si na niebie witynie, co z kolei stanowi wyjanienie faktu, dlaczego musiay by ogromne, jeli miay uchodzi za wito. Miejsca kultowe fatamorgany staway si tym samym stref kontaktu z zawiatami". Zdaniem profesora Tributscha dotyczy to te, jak wspomniano, linii z paskowyu Nazca, a poniewa bdc tam wielokrotnie ani razu nie widziaem adnej fatamorgany, zostaj oczywicie bezlitonie napitnowany przez profesora, ktry mwi: "Daniken prosto i naiwnie stwierdza, e gigantyczne linie na pustyni Nazca-Palpa zostay wykonane przez astronautw z innej planety i wyznaczaj pasy startowe". Poza tym podobno nie przejem si zbytnio faktem, "e astronauci, ktrzy odbyli dug drog w przestrzeni kosmicznej, nie mogli raczej przesi si na patowce ". Do tej sprawy jeszcze powrc. Jestem jak najdalszy od tego, by omiesza hipotez profesora Tributscha. W przypadku niektrych kultw moe ona by nawet suszna. Na razie stwierdzam tylko tyle: do sprawy Nazca hipoteza ta nie pasuje. Na paskowyu tym - i chyba nikt temu nie zaprzeczy - s nie tylko linie poziome, ale wiele z nich znajduje si te na stromych zboczach gr. Wody, ktra jest niezbdnu dla wystpowania fatamorgany, nu powierzchni paskowyu nie byo, opady deszczu nie wystpuj tam prawie nigdy. Pod powierzchni natomiast woda bya. Powrc jeszcze do tego stwierdzenia, ktre wyglda na sprzeczna sam w sobie, na razie jednak chciabym dokoczy wyliczank teorii.

Ni Ariadny dla Nazca? Ariadna, crka krla Minosa z Krety, pomoga Tezeuszowi nie zgubi si w labiryncie dajc mu kbek nici, ktry pozwoli mu wydosta si z pltaniny korytarzy na wolno. Czyby Szwajcar Henri Stierlein znalaz tak wanie ni Ariadny, ktra wyprowadzi nas z labiryntu zagadek Nazca? Jego opublikowana w roku 1983 w Paryu praca nosi dumny tytu Nazca, la clef du mystere (Nazca, klucz do tajemnicy). Stierlein interpretuje linie paskowyu jako "lady gigantycznych przechowalni nici osnowowych". Przypuszczenie to opiera sig na fakcie, e Indianie z Nazca byli znakomitymi tkaczami. W niezliczonych grobach z okolic Nazca, Palpa i Paracas znaleziono bajecznie kolorowe tkaniny pokryte fantastycznymi motywami. Wiele z nich nie ma obrbka i zrobionych jest z jednej nici, ktra moe osiga dugo wielu kilometrw. W Paracas odkryto tkaniny o dugoci 28 metrw i szerokoci 6 metrw, w ktrych znajduj si ni mniej, ni wicej tylko pidziesicioomiokilometrowe nici! Jest rzecz jasn, e nawet babka najstarszego z wodzw nie moga utrzyma na ramionach takiego zwoju nici, eby pomc pracowitej synowej. Stierlein wychodzi od tego, e Indianie prekolumbijscy nie znali ani koa, ani koa garncarskiego, ani motowide czy osi. Jak zatem, pyta praktyczny Szwajcar, skadowano niemale nieskoczonej dugoci nici, w jaki sposb je rozkadano, aby unikn popltania wielobarwnych pasem? Rozwizanie wida podobno jak na doni w Nazca: ot nici rozkadano na ziemi, o czym wiadczy maj, zdaniem Stierleina, widoczne do dzisiaj dugie uporzdkowane linie. Byyby one zatem pozostaociami wielkich warsztatw tkackich. Mimo e nie narzekam na brak fantazji, nie potra jednak wyobrazi sobie tej gigantycznej tkalni. Tysice maszerujcych jeden za drugim Indian miaoby ukada na rozpalonej pustyni kilometry nici? Na komend ka je na liniach, potem podnosi i nie dalej? Pracowite tkaczki, cay czas majce do tego w gowach zaplanowane wzory, miayby przyciga do siebie w rytmie pracy pidziesiciokilometrowej niekiedy dugoci nici? Z jakiego to nie rwcego si tworzywa musiayby one by zrobione? Indiaskie wzory wymagaj cigych zmian barwy. A trudno o czym takim myle. Krc wrd zygzakowatych linii tkaczki nie miayby nawet okazji dotrze do swojego warsztatu! Wyobramy sobie armi Indian, ktrzy z nici w doniach maszeruj midzy liniami. Zwaywszy wieki trwania ich kultury tkackiej, musieliby wydepta obok tych linii cae cieki, a tu na grze lady konserwuj si jak na Ksiycu. A jednak nic takiego nie wida. Obawiam si te, e w wielu punktach, w ktrych krzyuje si tych ponad pidziesit linu, doszoby do powstania prawdziwego galimatiasu. Oryginalna propozycja Stierleina musi okaza si chybiona najpniej w momencie, kiedy przyszoby mu wyjani, jak ci tragarze nici mieliby sobie poradzi z gurami na skalnych zboczach. Uwaam za bardzo pozytywny objaw, e tak wiele umysw zajmuje si zagadk paskowyu Nazca. Kady nowy pomys jest mile widziany, pod warunkiem e nie pojawia si od razu w glorii "naukowego" rozwizania. Dla

takiego laika jak ja jest to zawsze nauka cokolwiek kontrowersyjna. Profesor Frederico Kauffmann-Doig, niejako boyszcze archeologii peruwiaskiej, okrela linie paskowyujako "linie magiczne". Ich genez upatruje w starej peruwiaskiej kulturze "latajcych kocich istot" z Chavin de Huantar w pnocnej czci peruwiaskich Andw. By moe, twierdzi profesor, linie te prowadziy do miejsc skadania oar? A przedstawienia guratywne? Indianie mieli by podobno przekonani, e "latajcy koci bogowie", jak wskazuje sama nazwa, posiedli sztuk latania. Tak wic bogowie ci mieli podziwia te gury z powietrza. Wydaje mi si to ju krokiem we waciwym kierunku. Inni z kolei archeolodzy przyporzdkowuj te linie pewnym grskim bogom, ktrych czczonojako dajcych wod. W tym kontekcie linie na paskowyu maj stanowi symboliczne poczenie ze rdami. Przyczynek ze Wschodu Take naukowcom zza elaznej kurtyny zagadka paskowyu Nazca nie pozwala spa spokojnie. Zoltan Zelko z Budapesztu przez cae lata duma, jak tu si dobra do tego fenomenu, i w kocu doszed do wniosku, e linie stanowi "w istocie dug na 800 km i szerok na 100 km map okolic jeziora Titicaca". Drogi kolego, skd si bierze takie pomysy? Wokjeziora Titicaca znajduje si okoo 40 ruin z okresu inkaskiego i preinkaskiego. Jeliby poczy miejsca lokalizacji tych ruin z okrelonymi wzniesieniami w niecce Titicaca i naoy na to wszystko siatk z linii, to otrzyma si podobno ukad widoczny na paskowyu Nazca. Wedug Zoltana Zelko siatka ta ilustruje pewien system przekazywania wiadomoci. "Wiadomoci przekazywano za pomoc sygnaw wietlnych czyli promieni sonecznych odbitych od srebrnych lub zotych pyt, nocami wykorzystywano ogniska. Przypuszczalnie sygnay takie konieczne byy w tej grzystej okolicy, by kierowa pracujcymi w dolinie i ostrzega ich przed ewentualnymi atakami". Jak dotd - wszystko nie tak. Pomidzy jeziorem Titicaca a paskowyem Nazca wznosi si acuch grski z picio- i szeciotysicznikami. Jeli ju wysya "wiadomoci" i "sygnay do pracujcych w dolinie", to dlaczego w tak diabelnie skomplikowany sposb? Sygnay ogniowe i dymne od jednego szczytu do drugiego, tak jak praktykowali to dawni Szwajcarzy i jak to do dzi pokazujemy w czasie obchodw naszego wita narodowego, zupenie by wystarczyy, bez koniecznoci mozolnego rycia skomplikowanego systemu linii. Do przekazywania wiadomoci wykorzystywano, przynajmniej w czasach Inkw, sztafety biegaczy, ktre doskonale si sprawdzay. Rezultaty takich naukowych rozwaa wydaj mi si, przy caym szacunku, dosy rozpaczliwe. W kadym razie nie stosuj si one do naukowej dewizy, e powinny by "oczywiste". Wszyscy bez przerwy twierdz, e oto jest ju "najbardziej prawdopodobne i naturalne rozwizanie", a kiedy zaczn je przedstawia, od razu okazuje si ono dalekie od tego (sympatycznego skdind) zaoenia. Poniewa z radoci zaakceptowabym jakie przekonujce rozwizanie fenomenu Naz-

ca, lecz jak dotd adne z nich nie wytrzymuje najlejszego nawet argumentu przeciw, pozwalam sobie przedstawi wasn propozycj, chocia liczy ona sobie lat z gr dwadziecia. Szczegowo omwiem j w moich ksikach Z powrotem do gwiazd i Mj wiat w obrazach. Jej zdumiewajc wizualnie wersj zawiera nakrcony wedug moich Wspomnie z przyszoci lm dokumentalny. Mj przyczynek do zagadki Nazca Zamy, e nasz planet okra kosmiczne miasto istot pozaziemskich. Kiedy zaoga. przeprowadzia ju niezbdne pomiary, by wyznaczy miejsce ewentualnego ldowania, ze luzy wyania si wahadowiec kosmiczny i mknie w stron Ziemi. Dogodna okazaa si ogromna pustynna powierzchnia paskowyu Nazca, w ktrego pobliu odkryto te inteligentne formy ycia. (W nawiasie: ldowanie na Saharze nie daoby etnologom okazji do studiowania jakiegokolwiek gatunku istot inteligentych.) Drobne wyjanienie: oczywicie obcy astronauci nie potrzebuj do ldowania adnych "pasw startowych"; nie byoby te adnych istot, ktre mogyby je dla nich wykona. (Bdcy produktem wysoko rozwinitej techniki krtkodystansowy statek kosmiczny nie ldowaby na pneumatycznych koach. W gr wchodzi tu ewentualnie jednostka helikopteropodobna, taka jak ta zrekonstruowana na podstawie opisu proroka Ezechiela przez inyniera z NASA, Josepha Blumricha, lub te - powiedzmy - ldowanie na poduszce powietrznej.) Efekt w kadym razie byby taki sam: najwicej piasku i kamieni poderwaby podmuch w miejscu, w ktrym pojazd zbliaby si do podoa; przy puapie kilkuset metrw efekt taki jest minimalny. Pojazd kosmiczny, dzi nazwalibymy go roboczo promem kosmicznym, nie lduje pionowo. Dowdca wybraby na ekranach takie ldowisko, ktre uznaby za najbezpieczniejsze. W tym miejscu moe kto wysun argument, e grunt tu pod powierzchni paskowyu jest zbyt mikki, by utrzyma ciki pojazd. Czy Amerykanie nie mieli tego samego problemu przed ldowaniem na Ksiycu? Kiedy 20 lipca 1969 roku ldowaa zaoga Apolla 11, kiedy 7 sierpnia 1971 na Ksigycu osiada ldownik Eagle, wszystko to byo nowe, poniewa nikt nie wiedzia, czy podoe wytrzyma tak due obcienia. W przypadku zaawansowanej technologii mona przyj, e poradzi sobie ona z takimi problemami. Z chwil ldowania na paskawyu Nazca powstaa trapezowata powierzchnia. Trapez jest najwszy tam, gdzie pomie wylotowy ze wzgldu na puap, na ktrym znajdowa si pojazd, najmniejsze poczyni szkody w podou, najszerszy za tam, gdzie pojazd ju osiad. A teraz wyobramy sobie, e obcy przystpili do swoich prac, pobrali prbki gruntu, przeprowadzili badania mikroskopowe, zmierzyli gsto i skad gazowy powietrza. Ponadto z oddalenia ledzili poruszenie wrd tubylcw, pozostawiajc im by moe na odjezdnym jaki podarunek. Przepenieni lkiem i zdumieniem tubylcy obserwuj z pobliskich wzniesie niezrozumiae dla nich poczynania "bogw". Widzieli plujce ogniem, byszczce w socu, haaliwe "co", jak opuszczao si z nieba wzniecajc niby orkan tumany pyu. A teraz to

"co" stoi spokojnie na pustyni. Nieforemne, przypominajce ludzi postacie w srebrzystych i zotawych skrach poruszay si wokoo, wierciy dziury w ziemi, zbieray kamienie i posugiway si dziwnymi aparatami. Nastpnie ktrego dnia rozleg si potworny grzmot, tubylcy popieszyli na swoje stanowiska obserwacyjne i ujrzeli, jak "boski pojazd" wznosi si w niebo cigne za sob ogon pomieni. Na paskowy powrcia cisza. Najodwaniejsi ostronie udali si na miejsce zdarzenia. Stali tam bezradni nie rozumiejc, co si stao. Co to takiego mogo by? Nawet zawsze wszystkowiedzca starszyzna plemienna nie potraa tego wyjani, milczeli te kapani. Wznoszono bagania o pomoc do totemw, mistycznych opiekunw, lecz one pozostay nieme. Z caego tego zdarzenia pozostaa jedynie trapezowata powierzchnia wymieciona z kamieni i piasku i kilka porzuconych przez "bogw" przedmiotw. Gnane nie zaspokojon ciekawoci grupki tubylcw powracay co jaki czas na to mistyczne miejsce dyskutujc i przekonujc si nawzajem, e to, co ich tak zaniepokoio, zdarzyo si naprawd. To "co" przybyo z nieba, a wis z pewnoci "bogowie" tam wanie mieszkali, poniewa nikt inny nie potra lata tak jak potny kondor. Co jednak mwi im te znaki w ziemi pozostawione przez "bogw", ta wymieciona z kamieni i piasku powierzchnia? Czyby to by nakaz przygotowania takich powierzchni dla "bogw"? Co miay oznacza te zwajce si linie, biegnce wprost ku najbliszemu wzgrzu i tam si urywajce? Kapani wydali rozkaz i lud posucha. Zaczto przeciga linie, niwelowa powierzchni. Zaoferowali bogom mnogo rnych linii, wskie, szerokie, biegnce we wszystkich kierunkach. Harowali w bogiej nadziei, e "bogowie" kiedy powrc i e do tego potrzebuj wyrytych teraz linu, jak tego dostatecznie jasno dowodz te pozostawione przez nich samych. Mijay lata, rodziy si i umieray kolejne pokolenia. "Boskie" istoty si nie pokazyway. Czyby przy caym wysiku co zrobiono nie tak? Przecie praprzodkowie widzieli "bogw" na wasne oczy! Kapaskie umysy wysnuy wniosek, e trzeba jako powiadomi mieszkacw nieba, e si na nich czeka. Trzeba wysa w niebo znaki. Wydawao si, e to jest rozwizanie. Znowu rozpocza si mozolna praca. Pod kierunkiem kapanw Indianie znosili kamienie, by uoy z nich wielkie znaki. Kiedy jednak zaczli podnosi kamienie, ukazao si podoe, ktre bardziej odcinao si od pustyni, niby mogy to sprawi kamienie. Kapani zebrali si na ponown narad. Zgodzili si, e wystarczy tylko usun kamienie i kamyki, eby powstay w ten sposb potne wizerunki. Kolejne pokolenia tworzyy obrazy na paskowyu. Przypomnijmy sobie, w jaki sposb powstaj kulty cargo jeszcze w obecnym stuleciu. Tubylcy urzdzali widmowe ldowiska kopiujc zachowania amerykaskich "bogw". Dnia 14 kwietnia 1981 z prdkoci 347,5 kilometrw na godzin wyldowa na zocistej powierzchni pustyni Mojave w Kaliforni pierwszy amerykaski prom kosmiczny. Dziki przekazom satelitarnym moglimy by bezporednimi wiadkami tego niezwykego ldowania. Kiedy prom sun po dugim na 4572 m pasie, cay wiat mg zobaczy wielokilometrowej dugoci linie proste przecinajce si na powierzchni pustyni pod rnymi

ktami, biegnce rwnolegle, urywajce si nagle w tym piasku. Migawka jak z paskowyu Nazca. Kt odway si po czym takim gono twierdzi, e pojazdy kosmiczne nie potrzebuj pasw do ldowania? Linie na pustyni Mojave NASA umiecia jako powierzchniowe znaki orientacyjne majce suy pilotom do precyzyjnego ldowania z duego puapu. Zostay one natrynite! Czy historia si powtrzy? Czy kiedy w przyszoci archeolodzy stan bezradnie nad tymi liniami i pasami, zaczn kiwa uczonymi gowami i papla o gigantycznym kalendarzu? Czy znowu zignoruje si prawdziwe rozwizanie? Czy pustynia Mojave bdzie musiaa uchodzi za przejaw kultu trygonometrycznego? Czy pomocne przy ldowaniu linie stan si liniami magicznymi, atlasem kultury ludzkoci? Czy zlokalizuje si tam now Olimpi? Czy bdzie si wmawia "staroytnym" Amerykanom uprawianie terapii zajciowej? Czy pojawi si teza o fatamorganie, przypuszczenia co do lokalizacji mamuciej tkalni? Czy zlokalizuje si tu absurdalny system przekazywania wiadomoci? Zaiste komiczne, lecz moim zdaniem wcale nie wykluczone, by nie powiedzie prawdopodobne, jeli nie odejdziemy od tej logiki, ktra kae pewnym osobom wyczarowywa z kapelusza najdziwniejsze z dziwnych "naturalne wyjanienia". Pustynia Mojave stanie si takim magicznym hokus-pokus, jeli nie zachowa si - jak mam nadziej - zdj przekazujcych fakty. Rwnie te zdjcia stan si kiedy staroytnymi przekazami! Sposb rycia wizerunkw Twrcy rysunkw z paskowyu Nazca nie dysponowali wielkimi dyszami do natryskiwania farby, lecz przecie wykonanie wzorw na podou pustyni nie byo niczym czarodziejskim. Linie mogy by wyznaczane po kawaku za pomoc sznurkw, rozstawionymi w pewnej odlegoci od siebie Indianami mona byo sterowa za pomoc komend wydawanych gosem bd za pomoc sygnaw optycznych, na przykad chorgiewek. Bardziej skomplikowana jest sprawa tak dobrze widocznych z wielkiej wysokoci gur. Wyryte w podou linie ka zastanawia si nad uytymi do ich wyznaczenia przyrzdami geodezyjnymi, poniewa precyzja ich wykonania kae si domyla ich istnienia, a to z kolei sprawia, e twrcy tych linii nie mog by zaliczani do ludw prymitywnych. Kto sporzdzi szkice tych figur? Maria Reiche jest zdania, e gury te musiay zosta "zaplanowane w odpowiednio maej skali i narysowane". Bdc przy okazji matematykiem i geografem, pani Reiche prawidowo ocenia stopie trudnoci tego przedsiwzicia i stwierdza: "Tylko kto obznajomiony z praktyk pomiarw terenu moe w peni oceni, jak wielkie trzeba mie dowiadczenie, aby z zachowaniem wszelkich proporcji powikszy do gigantycznych rozmiarw wykonany w niewielkiej skali rysunek. Staroytni Peruwiaczycy musieli dysponowa przyrzdami i rodkami, o ktrych nic nie wiemy..." Kt wic posiada te przyrzdy? Przedinkascy Indianie zamieszkujcy obszary wok Nazca, twierdz fachowcy wskazujc na miejscow ceramik i jej datowanie za pomoc

izotopu wgla C14 W orodkach starej kultury Nazca, zlokalizowanych na pobliskiej pustyni Paracas, odkryto liczne groby Indian, w ktrych poza zmumikowanymi ciaami znaleziono ceramik i precyzyjnie wykonane tkaniny, ktrych barwy przetrway wieki. Tkaniny i ceramika niejednokrotnie przedstawiaj uskrzydlonych ludzi. Mnie zdziwioby raczej, gdyby takich przedstawie nie wydobyto na wiato dzienne. Rwnie w tym przypadku imitacje obcych uskrzydlonych istot potwierdzaj typowe zachowania po dowiadczeniach cargo. Archeolodzy zwracaj te uwag na ceramiczne przedstawienia wykazujce w sporadycznych przypadkach znamienne podobiestwo do gur znajdujcych si na paskowyu. Przykadem s tutaj ryba i ptak. Dosy precyzyjne datowanie tej ceramiki skania do pochopnego wycigania wnioskw odnonie do wieku wizerunkw z paskowyu. Moim zdaniem nie jest to metoda zbyt uczciwa. Z wieku ceramiki nie musi wynika, e rysownicy wzorw i garncarze yli dokadnie w tym samym czasie co twrcy wyrytych w pustyni gur. By moe gigantyczne rysunki na paskowyu istniay na dugo przedtem, zanim Indianie przejli je jako motywy zdobnicze dla misek, waz i czar. Gdzie w ogle upatrywa pocztkw "najwikszej ksiki z obrazkami w dziejach ludzkoci"? Czy gury i systemy linii nie mogy by stworzone przez przedstawicieli jakiej bardzo starej kultury i potem w cigu tysicleci odnawiane i restaurowane przez inne ludy? Kada kultura ma swj orodek, powiadaj specjalici. Gdzie lea orodek kultury Nazca? Gdzie lea orodek kultury Nazca? Dzisiaj przyjmuje si, e orodek kultury Nazca znajdowa si bezporednio w dolinie Nazca, na brzegach Rio Grande de Nazca na obszarze wczesnej Hacienda Cahuachi. Odkryto tam mianowicie miasto, ktre dawao schranienie kilku tysicom mieszkacw. Ponadto znaleziono wysok na 22 m piramid z niewielkim drewnianym sanktuarium na szczycie. Kolejne zadziwiajce znalezisko zdobi krace Cahuachi: setki szcztkw drzew witojaskich sadzonych w rwnych rzdach, jakby chodzio o zorganizowan upraw. Odkryto osobliwy kompleks kolumn ustawionych na planie prostokta i liczcy 12 rzdw po 20 pali wbitych w ziemi w odlegoci mniej wicej 2 m jeden od drugiego. Osobliwe uoenie pali skonio badaczy do okrelenia tego kompleksu mianem kalendarza. Jake by inaczej? Amerykaski badacz Duncan Strong znalaz w bezporedniej bliskoci wyrytych na pustyni Nazca rysunkw drewniany palik i datowa go za pomoc wgla Cl4na rok 525 n.e. - plus minus 80 lat. Wniosek: jeli ten palik wbili w ziemi twrcy "rysunkw" z Nazca, to musieli pracowa na niej w 525 r. po Chr.! Archeolodzy przypuszczaj, e twrcy i projektanci "rysunkw" wbili ten palik "dla lepszej orientacji w tym pogmatwanym labiryncie linii". Dlaczego w takim razie tylko jeden skromny palik? Przecie gdyby rzeczywicie takie byo jego przeznaczenie, to musiaoby si na pustyni roi od jemu podobnych! Ponadto kt moe twierdzi z caym przekonaniem, e w samotny palik nie zosta wbity w ziemi, kiedy linie, gury i "pasy startowe" od dawna ju istniay? Mnie przy tym nie byo. Czyby

archeolodzy byli? Nie mona z ostateczn pewnoci ustali, kiedy paskowy Nazca otrzyma swoje "oblicze", ktre uczynio z niego tak wielk zagadk. Mogo to by 1000-1500 lat temu albo nawet wczeniej. Czy nie wydaje si moliwe, e gury zostay wczone w system linii dopiero pniej przez bardziej zaaw"ansowane technicznie ludy? Kiedy zostaem przyjty w Nazca z honorami Co mi si zreszt nie zgadza, jeli idzie o rzekomo prymitywn sztuk rzemiosa dawnych mieszkacw Nazca. Jesieni 1979 r., kiedy zostaem uroczycie przyjty przez ojcw miasta Nazca i przyznano mi tytu honorowego obywatela, burmistrz zawiz mnie swoim jeepem do podziemnych sztolni na skraju doliny Nazca. Opucilimy si do gbokiego na 20 m otworu pod wypalon powierzchni. Bieg tam kana, jakiego nie powstydziliby si staroytni Rzymianie. Z potnych ociosanych monolitw woda spywaa do tunelu, w ktrym mogem stan wyprostowany. Burmistrz Nazca zaprowadzi mnie do trzech takich zej i wszdzie napotkaem ten sam widok. Owe podziemne tunele, wyjani mi burmistrz, maj podobno wiele kilometrw dugoci, woda za zbierana jest wysoko w andyjskich rdach i kierowana do sztolni w dolinie. Inna rzadko wspominana zagadka: Rio Grande de Nazca wraz z Rio Ingenio, swoim wschodnim dopywem, pynie z Andw w stron Oceanu Spokojnego. Rio Ingenio, niemale pozbawiona wody rzeka, przepywa po pnocnej stronie wzdu paskowyu Nazca. Przy wysokim stanie wd niejednokrotnie wylewaa na paskowy. Wprawdzie na pustyni Nazca pada co najwyej przez p godziny w roku, nie przeszkadza to jednak rzece nanosi zAndw drobnych kamieni i wody. Czy nawet bardzo prostej cywilizacji indiaskiej nie byoby atwiej doprowadzi wod na pola po powierzchni gruntu, zamiast kierowa j do podziemnych sztolni? Ponadto przed 1500 i wicej laty nie byo takiej eksplozji przyrostu ludnoci, ktra zmuszaaby rolnictwo do wytwarzania ogromnych iloci produktw ywnociowych. Indiascy wieniacy zupenie spokojnie mogli zakada swoje skromne poletka w dolinie Nazca czy Palpa bezporednio przy rzece. Dlaczego, po co, z jakiego powodu zatem zbudowano wielokilometrowej dugoci podziemne sztolnie? Burmistrz miasta Nazca zapewnia mnie, e czna dugo podziemnych kanaw wynosi kilkaset kilometrw. Otrzymawszy t informacj od tak kompetentnej osoby zadaj sobie pytanie, jacy budowniczowie i robotnicy mogli wykona t imponujc konstrukcj, stanowic przykad infrastruktury na najwyszym poziomie. Nie sposb jej zaliczy do stylu kultury Nazca. Ludzie, ktrzy potrali obrabia i stosowa monolity w konstrukcjach podziemnych, stosowaliby je take na powierzchni, a kultura Nazca nie pozostawia po sobie adnych wiadectw megalitycznych na powierzchni. Czy system podziemnych sztolni istnia zatem ju przed pojawieniem si kultury Nazca? Czy jego ostatecznym

przeznaczeniem byo osuszanie paskowyu? Zdjcia lotnicze pokazuj, e okresowe wylewy Rio Ingenio omijaj "pasy startowe". Jeli czasem jedno z drobniejszych ramion meandra zalao wskie linie, to nie powodowao to ich zniszczenia. Zadziwiajce. Fakt ten kae mi si zastanowi, czy aby kanay nie zostay doprowadzone dalej pod paskowy, a mianowicie w taki sposb, eby wylewy Rio Ingenio traay do podziemnych sztolni. Przyjmujc to hipotetyczne zaoenie mona by utosamia budowniczych tych kana w z twrcami linii na paskowyu. Jedno jest w kadym razie pewne: e przez.cay rok wokr Nazca zawsze byo wystarczajco duo wieej wody. Nazca i jej "konkurencja" Bukiet najistotniejszych interpretacyjnych kwiatkw dotyczcych Nazca ju zebraem. Stosowane wycznie do Nazca teorie bledn jednak, kiedy z chwil wyliczenia innych miejsc charakteryzujcych si podobnymi cechami znika "unikalno" paskowyu. Oto owe miejsca: - Na pustynnych terenach zamieszkiwanych przez plemiona Maje i Sihua w peruwiaskiej prowincji Arequipa znajduj si wyryte w gruncie rysunki z akresu przedinkaskiego. - Dopiero cakiem niedawno peruwiaski pilot Eduardo Gomez de la Torre odkry na pampie San Jose, na poudnie od pustyni Nazca, gigantyczne linie i rysunki. 27 sierpnia 1984 przekaza on wykonane przez siebie zdjcia Muzeum Etnogracznemu w Limie. Ta nowo odkryta "pustynia Nazca" ma by nawet wiksza od "najwikszej ksiki z obrazkami w dziejach ludzkoci". - W pnocnej czci Peru, w Valle de Zana, istniej wyryte w podou rysunki przedstawiajce postaci ludzkie o ogromnych oczach. - W odlegoci 400 km w linii powietrznej od Nazca, od poudniowoperuwiaskiego miasta Mollendo po pustynie i gry chilijskiej prowincji Antofagasta rozcigaj si wielkie skierowane w niebo oznaczenia na pustynnych rwninach i zboczach gr; skalne zbocza s pokryte ogromnymi prostoktami, strzakami, drabinami o pokrzywionych szczeblach, wypenionymi ornamentacj czworobokami. Na pustyni Tarapacar widziaem wykonane na skalnej cianie w trudno dostpnym miejscu koa ze skierowanymi do wewntrz promieniami, owalne gury w szachownice i stojc prawie pionowo, wysok na 121 m pzypominajc robota posta z malutk mapk. - Na poudniowy wschd od Los Angeles, niedaleko miasteczka Blythe nad rzek Colorado, znajduj si wielkie wyryte w ziemi wizerunki ludzi i zwierzt. - W pobliu miasteczka Sacaton w Arizonie znajduje si wyryta w podou gigantyczna posta. - Od rzeki Colorado w stron Meksyku, od Gr Skalistych a do Appalachw znajduje si 5000 (!) tak zwanych kopcw z obrazkami (Indian Mounds), czyli sztucznych wzniesie bdcych niemal al-

bumami zawierajcymi wizerunki bizonw, ptakw, wy, niedwiedzi, jaszczurek i ludzi. Niektre z tych kopcw byy grobowcami, wszystkie jednak dopiero ogldane z powietrza ukazuj swoje obrazki. - Rozlege pola zastygej lawy na meksykaskiej pustyni Sonora pokryte s wielkimi skierowanymi w niebo znakami. - W Wielkiej Brytanii najbardziej znanymi s dugi na 110 m "biay ko z Ufngton" w hrabstwie Berkshire oraz mierzcy 70 m "dryblas z Wilmington". Tylko z powietrza widoczne s cae acuchy kopcw z obrazkami. Najwaniejsze z nich to: - Hod Hill, Stourpaine, Dorset; - Hambledon Hill, Cild Okeford, Dorset; - Badbury Hill, Shapwik, Dorset; - Chiselbury Camp, Fovant, Wiltshire; - Figsbury Rings, Winterbourne, Dauntsey; - Hamshill Ditches, Barford St.Martin, Wiltshire; - Gussage Cowdown, Gussage St.Michael, Dorset; - Ogbury, Durnford, Wiltshire. - W Arabii Saudyjskiej, 200 mil na poudnie od Tabuku w pobliu granicy jordaskiej, widoczne s na pustyni liczne mierzce od 100 do 200 m gury geometryczne. S to zakoczone "kominami" podobne do piramid trjkty. Na szczycie "komina" znajduje si wielkie czarne koo o rednicy wikszej ni dugo podstawy piramidy. W rodku koa duy czarny punkt. Wszystkie gury rozpoznawalne tylko z powietrza. - W trakcie opracowywania zdj satelitarnych obszarw wok Jeziora Aralskiego radzieccy geolodzy dokonali sensacyjnego odkrycia. Na obszarze od przyldka Duan a po centraln cz spalonego socem pwyspu Ustjurt znajdoway si osobliwe trjktne formacje. Naukowcy udali si samolotem nad bezludne pustynne tereny, aby przyjrze si dokadniej tym dziwnym tworom. Materia fotograczny przywieziony z tej wyprawy ukaza rzeczy zdumiewajce. Prawie nieprzerwanym acuchem cigny si na przestrzeni wielu setek kilometrw ogromne trjkty o bokach niekiedy ptorakilometrowej dugoci i owalne gury. Archeolodzy i geolodzy wsiedli do helikoptera, eby sprawdzi, co to takiego jest. Zagadkowe twory okazay si wyrytymi w podou rysunkami. Radziecki archeolog Wsiewood Jagodin, szef wydziau archeologicznego Uzbeckiej Akademii Nauk, napisa w sprawozdaniu: "Standardowe metody bada archeologicznych nie znajduj w tym przypadku zastosowania. Gigantyczne rozmiary zespow czyni je cakowicie nie do uchwycenia w kategoriach ludzkich. Ich relief jest do tego stopnia gadki, e mona setki razy przejecha po tych 'czciach' nie wiedzc nawet, e ma si pod stopami jedyny w swoim rodzaju pomnik archeologiczny". Najwiksze, stale powtarzajce si fgury przypominaj olbrzymie worki z nasadzonymi na nie trjktnymi strzaami. Na wierzchoku trjkta znajduj si koa o rednicy dziesiciu metrw. Czasopismo "Sowietskaja Kultura" napisao: "Cyklopowy sys m rysunkw zbadano dotychczas na odcinku 100

km. Uczeni s prze nani, e cignie si on nieznacznie dalej w gb terytorium Kazachstanu i przewysza swoimi rozmiarami znany na caym wiecie system tajemniczych linii na peruwiaskiej pustyni Nazca jedyne znalezisko dajce si z nim porwna pod wzgldem rozlegoci". Za co mgbym i powinienem uwaa te "workowate twory" ze "strzakami"? Poniewa w poprzednich latach sparzyem si na kilku bdnych informacjach, stao si moim zwyczajem informowa o osobliwociach archeologicznych dopiero wwczas, kiedy sam je zobacz i sfotografuj. Granice Zwizku Radzieckiego s zbyt szczelne, abym mg si wybra do tego pastwa, nie mwic ju o dotarciu na tereny, na ktre nawet Rosjanom nie zawsze wolno si uda. Napisaem wic do moich przyjaci w Zwizku Radzieckim, aby zechcieli przesa mi jakie informacje, w miar monoci take zdjcia. Wkrtce otrzymaem szczegowe odpowiedzi, midzy innymi take od profesorw, ktrych nazwisk niestety ze zrozumiaych wzgldw nie mog wymieni. Otrzymaem odbitki artykuw z prasy fachowej, niedostpnej dla ogu, a take artykuw z gazet. Przed moimi oczami zawirowa kalejdoskop znakw cyrylicy - c, kiedy nic mi nie mwicych. Od czego jednak ma si mdrych przyjaci i znajomych? W tym miejscu winien jestem serdeczne podzikowania profesorowi Rolfowi Ulbrichowi, slawicie z Wolnego Uniwersytetu w Berlinie Zachodnim, za szybk i niebiurokratyczn pomoc. Dziki niemu mog wydoby z caej gamy otrzymanych z Rosji informacji precyzyjne opisy. "Nowe Nazca" nad Jeziorem Aralskim Jeden z badaczy wyldowa swoim niewielkim samolotem przy "strzace". W jego sprawozdaniu mona przeczyta, e zagadkowe twory wygldaj z powietrza jak gigantyczne zielone linie: "Odcinay si od biao-brzowo jasnozielonego ta jak ciemnozielone pasy". W zalenoci od pory roku tereny te porasta skpa stepowa trawa, kolczaste krzewy i biaoniebieski rodkowoazjatycki pioun z gatunku czu-san. W porach bezdeszczowych cay obszar cakowicie wysycha i wtedy zielone linie staj si widoczne jako monstrualne sygnay skierowane w niebo... z ziemi jednak nadal s cakowicie niewidoczne. Niewielki zesp badaczy wiedzia z obserwacji w czasie lotu, e wyldowa w bezporedniej bliskoci jednej ze "strza", niczego takiego jednak nie mg dostrzec. Zdezorientowani badacze przeszukiwali miejsce ldowania. eby zapewni sobie nieco lepszy widok, dwaj z nich wdrapali si na skrzydo samolotu, trzeci za, niby w czasie cyrkowej akrobacji, stan im na ramionach i zgosi, e w odlegoci niecaych dwustu metrw widzi odcinajc si od stepu ciemnozielon lini. Mczyni udali si w tamtym kierunku. W pobliu zielonego pasa odkryli ledwo zauwaalne wzniesienie utworzone z szeregu kamieni, co jakby niski wa, mierzcy w najwyszym miejscu 80 cm. "Obiekt" ten stanowi dowd na sztuczne pochodzenie tego zespou pooonego na bezludnym stepie. W pewnych odstpach jedne od drugich badacze odkryli pagrki z uoonych kawakw wapienia, a w nich szkielety i skorupy ceramiczne. Przy okazji przeyli fantastyczne zjawisko w tej cakowicie realnej okolicy: ot kiedy

stali na jednej z owych zielonych linii, widzieli dokadniejej przebieg na odcinku wieluset metrw, wystarczyo jednak by odeszli kilka metrw w bok, a znikaa im z oczu jak za dotkniciem czarodziejskiej rdki. Figury zmierzono. Kamieniami zaznaczano pocztek linii i podano ni. Przecitna dugo boku "worka" wynosia 800 do 900 m, koczca go "strzaka" mierzya 400 do 600 m, caa fgura zatem osigaa do 1,5 km dugoci. Wzdu wewntrznych krawdzi "workw" niejednokrotnie biegy niewielkie rowki, jakby majce odprowadzi wod z rzadkich opadw deszczu. "Strzaki" to wielkie trjkty rwnoramienne, z ktrych wierzchokw wychodz jeszcze mniejsze "strzaki". Na zdjciu lotniczym wida porodku trjkt, od ktrego ku rodkowi bocznej krawdzi odchodi jedna sabo widoczna linia, a ku dolnej krawdzi druga. To s zewntrzne szwy "worka". "Worek" skierowany jest na pnoc, "strzaki" pokazuj rne kierunki. Do chwili, w ktrej pisz te sowa, tego rodzaju twory odkryto na obszarze dugoci 150 km, jednak profesor Wsiewood Jagodin zakada, e cay kompleks rozciga si na dystansie co najmniej dwa razy duszym. Kongruencja z paskowyem Nazca jest niewtpliwa. Zarwno tam, jak i na pwyspie Ustjurt znaki na podou s niewidoczne dla piechura. Na pustyni Nazca, ktra staa si wielk atrakcj turystyczn, wybudowano platform widokow, z ktrej mona dojrze system linii. Jeli kto chce ogarn cao kompleksu, moe wybra si na przelot samolotem. Gdyby istniaa moliwo dopusczenia turystw na tereny Ustjurt, okolica ta z pewnoci staaby si nie mniejsz atrakcj. Tam rwnie mozolnie wyzbierano kamienie, by tak jak na pustyni Nazca linie wyranie odcinay si od podoa. Co? Gdzie? Kiedy? Jak zawsze pojawiaj si stare znajome pytania: Kto, kiedy i co chcia przedstawi? Pustynia Ustjurt zajmuje mniej wicej poow pasa ldu pomidzy Morzem Kaspijskim a Jeziorem Aralskim; naley ona do najsuchszych obszarw Zwizku Radzieckiego. Kiedy yli tu nomadowie, do dzi odnajduje si ich wielkie groby. Pierwsze wyroby ceramiczne nosz charakterystyczne cechy kultury nomadw z sidmego i smego wieku naszej ery. Kiedy archeolodzy radzieccy przeprowadzili prace wykopaliskowe pod jednym z grobw i waem kamiennym, znaleli w gbszych warstwach ziemi narzdzia nieznanego ludu, ktry w ich ocenie y w pierwszym tysicleciu przed nasz er. W jeszcze gbiej pooonej warstwie natraono na narzdzia kamienne z trzeciego i czwartego tysiclecia przed nasz er. Do dzi nie udao si wyjani, ktry z tych ludw stworzy gigantyczne rysunki na pustyni. Na pocztek, podobnie jak w przypadku pustyni Nazca, pojawiy si tak zwane najbardziej naturalne interpretacje. I tak na przykad archeologowie przyjmowali, e chodzi o "ogrodzone rewiry do gigantycznych polowa z nagonk na wdrujc przez t okolic zwierzyn", majc na myli osy i antylopy stepowe. Pierwszym przypuszczeniem byo, e zwierzta zapdzano do "worka", na ktrego kocu

stali pasterze, eby je zatrzyma. Archeolodzy radzieccy bardzo szybko porzucili t interpretacj: dla hipotezy o polowaniu z nagonk "worki" byy nieprzydatne, poniewa w przypadku jej susznoci musiayby by czym ogrodzone, poza tym antylopy jednym susem przeskoczyyby zastawiajcych im drog pasterzy. Nie udao si odnale adnych ladw jakiegokolwiek ogrodzenia, w stepie nie byo zreszt adnych drzew. Rwnie skierowane w rne strony "strzaki" nie pasoway do koncepcji. Czasopismo "Sowietskaja Kultura" mwi zupenie otwarcie o "archeologicznym cudzie". Dr Wadimir Iwanowicz Awinski, geolog i mineralog, czonek radzieckiej Akademii Nauk, widzi w kompleksie znakw na stepowych obszarach paskowyu Ustjurt "znaki dla istot pozaziemskich". Jakkolwiek zarwno w przypadku Ustjurt, jak i paskowyu Nazca nie mona znale wyjanienia ich tajemnicy, to jednak o obydwu kompleksach trzeba obiektywnie powiedzie, e ich znaki s rozpoznawalne jedynie z duych wysokoci... W przeciwiestwie do Nazca, gdzie linie i gury s widoczne z pobliskich gr, na paskowyu Ustjurt nie ma adnych wzniesie. Zgodzibym si nawet przyj niektre z wyjanie proponowanych dla obydwu zjawisk, gdyby linie i gury byy widoczne dla mieszkacw Ziemi, gdyby nie byy tak jednoznacznie skierowane w niebo. Wreszcie za do zastanowienia si skania dowiedziony fakt, e obydwa kompleksy znakw nie s czym wyjtkowym. Bezproduktywne byoby przenoszenie na Ustjurt wyjanie zastosowanych dla pustyni Nazca tylko dlatego, e tamten fenomen odkryto wczeniej. Nic to zreszt nie da. Przed bez maa 40 laty, kiedy to jako "korona stworzenia" z wolna i w niektrych krgach z najwysz niechci zaczlimy si oswaja z myl, e nie jestemy jedynymi inteligentnymi istotami w Kosmosie, pojawia si idea zasygnalizowania naszego istnienia mieszkacom innych wiatw. Brano wwczas pod uwag trzy nastpujce moliwoci: - wysyanie sygnaw radiowych w Kosmos, - kierowanie na odlege planety byskw wiata, - umieszczenie na eksponowanych obszarach naszej planety widocznych z daleka znakw. Propozycja nr 1 zostaa zrealizowana, lecz jak dotd nie odebralimy jeszcze odpowiedzi; propozycja nr 2 pozostaa bez wietlnego echa. W kwestii znakw optycznych zaproponowano obsianie rozlegych powierzchni rolinami o wyrazistych kolorach, tak aby poprzez ich skontrastowanie uwidoczniy si symbole geometryczne lub matematyczne o uniwersalnej wymowie. Na przykad ogromny trjkt ilustrujcy twierdzenie Pitagorasa mgby mie wielosetkilometrowej dugoci ramiona obsadzone ziemniakami, w trjkt mona by wspisa koo obsiane pszenic. W ten sposb kadego lata w niebo wiecioby te koo wpisane w zielony trjkt. Projektodawcy mieli nadziej, e okresowe ukazywanie si tego znaku sygnalizowaoby pozaziemskim obserwatorom: Uwaga! Tam na pewno yj istoty inteligentne! W tamtych latach wychodzono z zaoenia, e jestemy pod sta obserwacj i e obserwatorzy nie s zbyt oddaleni. Dzisiaj mamy ju niemal 99% pewnoci, e w naszym Ukadzie Sonecznym jestemy

jedynymi przedstawicielami istot rozumnych. To najnowsze konstatacje. Nasi przodkowie sprzed 2000 lat nie mogli si tego domyla. Oni obserwowali ruchy na nocnym niebie, widzieli wschody i zachody gwiazd, planet, pojawianie si i znikanie komet. Niebo wydawao im si ywe. Czy kapani z tamtych epok uwaali wgdrujce po niebie gwiazdy za "boskie okrty", "niebieskie ojazdy"? Czy moe - tak samojak my rozwaalimy to jeszcze 40 lat te u - chciano da sygnay kosmicznym podrnikom? Przed tysicami lat nikt nie wiedzia, z jakiej wysokoci dadz si rozpozna wyryte w ziemi rysunki. Wspominam o tym tylko dlatego, e spotkaem si z zarzutami, e jest to wycznie kwestia doskonaoci urzdze optycznych. Z dzisiejszych satelitw mona odczyta nagwki gazet, ktre tu na dole czytamy. Z wielu rozmw wiem, e naukowcy otwarci na nieznane potra si ju jako pogodzi z myl, e moe tu chodzi o znaki dla bogw, niemniej jednak adn miar nie potra zaakceptowa hipotezy o istnieniu w prehistorycznych czasach podrujcych przez Kosmos istot pozaziemskich. Znaki dla bogw - tak! Znaki dla przybyszw z Kosmosu - nigdy! Z niechci i oporami przyjmuje si do wiadomoci powstajce aktualnie kulty cargo; do tego, by przenie te wzorce zachowa na czasy prehistoryczne, brak (jeszcze) odwagi. "Omyka jest czym dobrym. Nowa prawda nie jest bardziej szkodliwa ni stara omyka", powiada Goethe.

III. Indie - kraj tysica bogw Kto chce zatroszczy si o przyszo, ten przeszo z pokor, teraniejszo za z nieufnoci przyjmowa musi. Joseph Joubert (1754 -1824) W przewodnikach turystycznych poudniowoindyjskiemu miastu Madras przypisuje si "klimat umiarkowany". Mnie nie udao si natra na tak pogod take przy moim czwartym - po roku 1968, 1975 i 1980 - pobycie w tynt miecie. Znowu by duszny upa, znowu przy najmniejszym wysiku koszula lepia si do ciaa. Nic dziwnego, e maharadowie na krok nie ruszali si bez sug, ktrzy wachlowali ich palmowymi limi. ar tych letnich dni 1984 roku przekracza wszystko, co kiedykolwiek dane mi byo przey. Niestety nie przybyem do stolicy stanu Tamilnadu na Wybrzeu Koromandelskim nad Zatok Bengalsk dla rozkosznego nierbstwa, tak odpowiedniego dla panujcego tu klimatu. Zostaem zaproszony do wygoszenia dwch wykadw, jednego w Kuppuswami Sastri Research Institute, renomowanej szkole sanskrytu, drugiego w Anna University. Ponadto, zgodnie z moim yczeniem, w programie przewidziane byo zwiedzanie wity. W midzynarodowym porcie lotniczym Madras powita mnie profesor Mahadewan, drobny, ywy jak rt uczony pochodzenia brytyjskiego, z wsppracownikami, ktrzy zgodnie z miejscowym zwyczajem przystroili mnie wiecami z kwiatw jaminu i drzewa sandaowego. Wkrtce miaem si przekona, e ten barwny

zwyczaj suy te rozkoszom powonienia. Nie darmo z tropikalnych sandaowcw pozyskuje si aromatyczny olejek sandaowy. W czasie trwajcej bite cztery godziny jazdy do hotelu profesor Mahadewan przekaza mi niezbdne informacje: 3,5-milionowe miasto ley o 2188 km kolej od New Delhi, jest siedzib wielu instytutw i towarzystw naukowych, muzew i bibliotek, znajduj si tu wielkie zakady budowy wagonw kolejowych i samochodw ciarowych, miasto przoduje w przemyle elektrotechnicznym i lmowym. Bazujc na tych faktach nie naley raczej,jak przekonaem si patrzc przez okno samochodu, mie typowo zachodnich wyobrae. Na jednym ze skrzyowa jaki zaklinacz wy aranowa walk swojej kobry z mungo: kiedy palio si czerwone wiato, drobny, zabawny ssak trzymany na dugim sznurze prbowa da drapaka, kiedy zapalio si te, wygldao na to, e ulegnie, ale na zielonym byskawicznym rzutem dopad kobry. Aplauz gapiw. Samochody przeciskay si pomidzy suncymi leniwie, toczcymi si ciemnoskrymi i kocistymi mieszkacami miasta, pomidzy grupami ebrakw. Zaprzeni midzy dwa dyszle mczyni cignli najtasze jak dotd takswki - nieszkodliwe dla rodowiska riksze. Sprzedawey lodw, gazeciarze, sklecone z desek stragany jako ruchome sklepiki. aosna posta pokrytego zaskorupiaym brudem ebraka-kaleki przysuna si do naszego samochodu. Opuciem szyb, eby wspomc biedaka kilkoma rupiami i w tym momencie buchn w moj stron skondensowany obok smrodu: pot i uryna, wo spalin z kopccych autobusw. Pojem wtedy dobroczynne dziaanie wieca z drzewa sandaowego i przysunem go sobie bliej nosa. Jaki chopak przygrywa na ecie taczcej mapce. To wanie przewaga, jak maj miejscowi nad kadym nowo przybyym z innej strefy klimatycznej: oni czuj si tutaj w swoim ywiole, nie s wybici z rytmu rnic czasu po dugim locie. Obcy przybysz apie troch oddechu i stara si speni oczekiwania, jakie wi z jego przybyciem praszajcy. Miaem akurat do czasu, by wzi prysznic i zmieni branie przed udaniem si do Kuppuswami Sastri. Wykad w saunie Spotkanie odbywaa si w audytorium jednego z paskich budynkw okalajcych duy dziedziniec. Pod wsz cian stolik z mikrofonem, za nim pysznice si wspaniaymi barwami wizerunki indyjskich bogw. Leniwe wentylatory miesiy gste, duszne powietrze. Na pododze siedzieli po turecku - jak mona tak dugo w tej pozycji wytrzyma? nauczyciele i studenci, a tam gdzie nie starezyo ju miejsca na poladki, stali pod cianami. Znowu zawieszono mi na szyi wiece. W rodku tego caego tumu - mody czowiek, ktrego przedstawiono mi jako elektryka. Wprowadziem go w zadanie, jakie mia do wykonania przy przedpotopowym rzutniku, i ustaliem sygna: kciuk do gry - rzutnik gotowy do pracy. Ten oczekiwany moment jednak nie chcia jako nadej. Kiedy kierownik instytutu wygasza sowa powitania, ja patrzyem na mojego elektryka, ktry wtoczony w gstwin odzianych na biao studentw

rozpaczliwie usiowa doprowadzi do rzutnika prd. Posa mi bezradny umiech ponad gowami obecnych. Mwca skoni si i odstpi na bok. W przekonaniu, e teraz kolej na mnie, podniosem si z miejsca, eby podej do mikrofonu (ktem oka uchwyciem jeszcze opuszczony kciuk mojego elektryka), lecz czyje rce agodnie wcisny mnie z powrotem w fotel. Gos zabra drugi mwca, po nim trzeci i czwarty. Za kadym razem rozumiaem tylko swoje nazwisko, poniewa wszyscy oni mwili po tamilsku, w jzyku, ktrego bdc Europejczykiem nie trzeba tu zna, mimo e naley on do wielkiej rodziny jzykw drawidyjskich z centralnych i poudniowych Indii i jest starszy od pozostaych nowoytnych jzykw tego kraju. Po 45 minutach udzielono mi wreszcie gosu - nienagann angielszczyzn. Zewszd taka cisza, e sycha byoby spadajc szpilk, gdyby miaa szanse upa na podog w tym cisku. Ju otwieraem usta, eby rozpocz wykad, lecz zanim zdyem powiedzie pierwsze sowo, na sali podnioso si dwch modziecw i wysokimi gosami zaintonowao podobn do litanii antyfon. Profesor Sri K. andrasekharan szepn mi do ucha, e to jeden z hymnw Rigwedy, czyli zbioru najstarszych indyjskich hymnw oarnych, za pomoc ktrych gosi si chwa tysicgowego, tysicokiego i tysicnogiego stwrcy Kosmosu i wszystkich wiatw. Spiewne tony hymnu stay si dla mnie prawdziw muzyk radoci, poniewa w tym momencie ujrzaem wystrzelajcy w gr kciuk mojego elektryka! Odczekawszy chwil po zamilkniciu piewakw poprosiem o zgaszenie wiata, eby mona byo rozpocz pokazywanie slajdw. wiato zgaso. Przesta te chodzi wentylator... rzutnik take zosta pozbawiony prdu. Ponownie rozbyso wiato. Mj elektryk kiwa do mnie rozbawiony niby czym? - wygrzebuje z paczki papierosw troch sreberka, prosi siedzcych obok studentw o zrobienie tego samego i... czy za pomoc tego materiau dwa kable! Heureka! Ganie wiato. Pot leje si ze mnie strumieniami, mam swoj premier: oto mog ju rozpocz mj pierwszy wykad w saunie. Po wykadzie, na ktrego temat przeczytaem nastpnego dnia w anglojzycznej prasie, e by interesujcy, usiedlimy przy herbacie z mlekiem i cytryn. W stanach Tamilnadu i Gudarat obowizuje cisa prohibicja; w innych stanach jest nieco zagodzona, tylko w Biharze w Zachodnim Bengalu i w Kaszmirze alkohol znajduje si w wolnej sprzeday. Turyci mog zamawia All India Liquor Permint i raczy si nim w bocznych salkach hotelowych restauracji. No wic usiedlimy przy herbacie. Zapytaem profesora Mahadewana, co ozna czaj czerwone, te i brzowe plamki na czole, ktre widziaem u tak wielu Hindusw, zarwno kobiet jak i mczyzn, i czy to prawda, e sygnalizuj one, kto ma ma lub on, kto jest zarczony czy te w inny sposb zwizany z drug osob... Profesor Mahadewan umiechn si i rzek: - To wszystko brednie. Drogi systemu nerwowego zbiegaj si porodku czoa, dokadnie nad nasad nosa. Plamka ma za zadanie symboliczne ochadzanie tego punktu. Zwyczajowo do wykonania tego znaku uywa si sproszkowanego drzewa sandaowego, czsto jednak jest to sok z jego korzeni lub sproszkowany wapie. Punkt ten ma rwnie wymow religijn, w zalenoci od tego, czy zwa si z gry na d, tak jak

przecinek, czy te odwrotnie. Punkt zwajcy si ku doowi oznacza boga Wisznu, zwajcy si ku grze boga Siw, jednego z gwnych hinduskich bogw, ktry jest bogiem zarwno zniszczenia, jak i zbawienia. Aby czowiek przez cay czas mia wiadomo, e z popiou powsta i w popi si obrci, czsto przez plamk na czole przeciga si poziom kresk uywajc do tego popiou. S hindusi, ktrzy w ogle nie stosuj koloru, ograniczajc si wycznie do popiou. Dr Mahalingam, ktremu zawdziczam zaproszenie do Madrasu, jest w Indiach osobistoci bardzo znan, o czym miaem okazj przekona si na miejscu. Znaj go tam nie tylko jako majcego na swoim koncie wiele sukcesw zyka i inyniera, dr Mahalingam by te wieloletnim czonkiem parlamentu i wsppracuje z wieloma renomowanymi instytucjami. Dla niego otwarte s wszystkie drzwi. To on pozna mnie z archeologiem dr. R. Nagaswami, profesorem uniwersytetu stanowego, byym dyrektorem Pastwowego Muzeum w Madrasie, dzi najwyszym rang archeologiem stanu Tamilnadu. Wysoki, szczupy, czarnowosy uczony przywita mnie jak starego przyjaciela. Zna kilka z moich ksiek, ktre ukazay si w kilku indyjskich jzykach i okaza si by pozbawiony uprzedze. Bardzo interesowao go blisze zapoznanie si z moimi teoriami, ja z kolei z olbrzymi radoci powitaem w nim czowieka, ktrego kompetentna i rozlega wiedza pozwoli na wyjanienie pewnych niekonsekwencji, jakie zakrady si do moich wyobrae zbudowanych na lekturze niejednokrotnie sprzecznej ze sob literatury. Mahabalipuram Nasza pierwsza wsplna wyprawa zawioda nas do miasta wity Mahabalipuram, lecego nad oceanem w odlegoci godziny jazdy samochodem. Najpierw, kiedyjechalimy nabrzen drog zwan "Marina", wielkie wraenie zrobi na mnie delikatny, biay piasek play cigncej si brzegiem Zatoki Bengalskiej. Jest to podobno druga co do dugoci piaszczysta plaa na wiecie. Wieczorem, w drodze powrotnej, ujrzaem nieprzebrane mrowie mieszkacw szukajcych w bryzie i morskiej wodzie ochody po paraliujcym upale dnia. Ludzie ci brodzili boso w piasku i omywajcych brzegi agodnych falkach. Religia nie zezwala na zdjcie dugich szat. Jeli kiedykolwiek miabym ochot na kpiel w morzu, pouczyli mnie moi opiekunowie, pod adnym pozorem nie wolno mi wypywa daleko, bo zdarzaj si tu podobno rekiny. Droga prowadzia skrajem miasta wrd slumsw, potem przez spalony socem obszar z nielicznymi palmami i wielk iloci krytych ykiem glinianych lepianek. Stojcy przy aosnych straganach handlarze oferowali turystom owoce, niekiedy take jedwab i bawen. Przy paleniskach na wgiel drzewny siedziay matki z dziemi, gotoway kolby kukurydzy bd (niemal pozbawione smaku) podpomyki. Sodkawy zapach miesza si z odorem otwartych kloak. Przytknem do nosa wiey wieniec z drzewa sandaowego, ktry otrzymaem rano. Spytaem, czy jest jaka rnica midzy

wiecami z kwiatw a tymi z drzewa sandaowego. Dr ahalingam umiechn si. - Kwiaty szybko widn, drzewo sandaowe dugo zachowuje swj aromat. Wieniec z drzewa sandaowego oznacza dugotrwa przyja. Bardzo subtelna odmiana przyjani, uwzgldniajca te potrzeby nosa. Na samym brzegu stoi piciopitrowa witynia Dalasjana zbudowana w VII w. przez krla Radasimha. Inne witynie zostay zniszczone przez przypywy i odpywy morza. A potem Mahabalipuram! Pierwsze spojrzenie na liczc 25 m dugoci i wysok na dziewi metrw skaln wityni jest porywajce, szczegowe za ogldziny fascynujce. Usiana wykutymi bezporednio w skale postaciami bogw, zwierzt i duchw jest ona, wedug sw profesora Nagaswami, najwiksz i najbardziej znaczc artystycznie skaln wityni Indii. Gawny relief przedstawia sceny z ycia Arduny, bohatera Mahabharaty. Wedug tego eposu Arduna otrzyma od Indry (staroindyjski bg o ludzkich cechach, ktry w walce z demonami uywa swojej tajnej broni, maczugi zwanej wada i czczony by jako "krl bogw") "niebiaski wz", na ktrym polecie mia w Kosmos. Tam widzia podobno wiele takich wozw, a planety zdaway mu si by lampami, "chocia s to wielkie same w sobie ciaa". Arduna musia odpokutowa za jaki niegodny czyn i te wanie sceny pokuty wraz z wizerunkami obserwujcych je z agodnym umiechem bogw przedstawione s na skalnym reliee, ktry jest najwikszym paskim reliefem wiata. Kamienna paskorzeba nazywana jest Pokuta Arduny lub czasami Pochodno Gangesu w niebie, przy czym bruzda biegnca przez rodek wyobraa ma Ganges, najwiksz rzek poudniowo-zachodniej Azji. Pomnik Arduny Tam, gdzie skay stykaj si z ziemi, wykuto osiem mandapam, czyli jaskiniowych sanktuariw, Chocia pod tak wanie nazw znane s w literaturze, okrelenie "jaskinia" jest tu nieadekwatne, ja wolabym raczej mwi o nieco wikszych niszach. Przed Damapuri Mandapam stoj potne monolityczne sonie, po prawej balansuje stojcy na krawdzi wielki kawa skay, ktry wyglda tak, jakby za moment mia run, a przecie trwa w tej swojej dziwacznej pozycji od 1300 lat. Podobno Kriszna wcielenie bo a Wisznu, "jak maso" uformowa go ze skay - metoda obrbki jaka przystoi chyba "bogu pasterzy". Czczony przez Hindusw jako kto w rodzaju zbawiciela, Kriszna ustawi masywny kamie w tej pozycji, aby stale przypomina ludziom o jego potdze, a by moe te, aby zatrze wspomnienie swoich amorw z pasterkami (gopi), ktre uwielbia podglda w kpieli. Wacy mniej wicej 200 ton kamie istonie wiele skrywa, legenda za mwica, e pewnego dnia Arduna unis na jednym palcu gr Gowardhana, znacznie przyczynia si do wzrostu jego sawy. Bardzo niedaleko balansujcego monolitu ley granitowy blok, w ktrym wycito dwumetrowej rednicy okrg "dzie", gdzie Kriszna mia formowa

i obrabia kamienie - jak maso. Podobne wykute w skale dziee znam z terenw poudniowej Japonii i z wyyn Peru. Midzynarodowo tego rodzaju osobliwoci bezustannie mnie zdumiewa. Modele typu ratha Absolutnie najwiksz atrakcj Mahabalipuram jest pi ratha, czyli boskich wozw. One rwnie wymodelowane s en bloc w skale, a wic s stacjonarne, nie ruchome, jak drewniane i metalowe boskie wozy na obracajcych si koach w innych wityniach. Takie ratha do dzi cignione s przez sonie lub ludzi i bior udzia w procesjach. Na kadym wozie znajduj si wtedy wizerunki bogw, ieh prawdziwych wacicieli. Pi ratha z Mahabalipuram powiconych jest braciom Pandawom [ Mahabhuruta opowiada o rywalizacji o wadz pomidzy dynastiami Kauraww i Pandaww. Opowie koczy si katastrof, w ktrej omal nie gin take zwyciscy Pandawowie. Piciu ksit i ksiniczka Draupadi s bohaterami najwikszej legendy ludu indyjskiego. ] (Judhiszthira, Bhama, Arduna, Nakula, Sahadewa) oraz ksiniczce Draupadi. Jeden z boskich wozw wyglda jak kopia prostej chaty, drugi - powicony Ardunie - ozdobiony jest przepiknymi rzebami, ma dach w ksztacie piramidy, przycupny na nim naturalnej wielkoci lwy, sonie i woy. Trzecie ratha skada si z niewielkiej chatki i witynki, w ktrej siedzi heros. Czwarty boski wz jest wielopitrowy i przyozdobiony na wierzchoku omioktn wieyczk. Pity wyglda na nieudany, stoi niewielki i odosobniony przed kolosalnym soniem, ktry wyglda tak, jakby mia ochot go odsun. Indyjski panteon W panteonie czczonych w Indiach bogw jest bez maa 40000 boskich postaci i kadej z nich przyporzdkowane s okrelone waciwoci. My, ludzie Zachodu, nawykli do religii monoteistycznych, skonni jestemy uznawa wielobstwo wyznawcw politeizmu za przejaw zabobonu. Trudno nam odnale jaki sens w tym, co dla nas niezrozumiae. Jak mona, zastanawiamy si, czci iw, ktrego przedstawia si jako wysmarowanego popioem spalonych zwok ascet z trzecim okiem na czole? Jak mona czci Garud, przypominajcego ora "ksicia ptakw", ktry suy bogu Wisznu jako wierzchowiec? Jak mona czci Gane, syna iwy, przedstawianego w postaci grubasa z gow sonia, czsto jedcego na szczurze? To samo pytanie mona powtrzy 40000 razy... Zanim jednak ottrzucimy wszystkie osobliwoci jako czysty zabobon i pogaskie wymysy, powinnimy przypomnie sobie mechanizmy powstawania kultw cargo. Postacie z mitologii indyjskiej, ktre wszystkie bez wyjtku zstpiy z nieba, byy silne jak sonie, przebiege jak szczury, szybkie

jak tygrysy, latay jak ptaki, widziay wszystko, jakby miay tysic oczu, potray chwyci co mnogoci rk. Jeli nie chcemy zobaczy w tym midzy innymi przejaww bdnie zinterpretowanej techniki, to zachowujemy si jak "gladiatorzy walczcy z przewizanymi oczami" (Voltaire). Wyjanieniem powstania tych mitycznych hybryd zupenie spokojnie moe by niezrozumienie techniki w poczeniu z myleniem yczeniowym. Pord posgw znajduj si take Marutowie, niebiascy modziecy, ktrzy wraz z bogami obserwuj, jak Arduna odbywa swoj pokut. W Wedach wystpuj oni jako grupa bstw burzy, dzieci chmur; wiec jak ogie, ich niebiaski w jest szybki jak byskawica, przez rami maj przewieszon podobn do strza bro, na kostkach ng metalowe bransolety, na piersiach ochronn tarcz z wygrawerowanymi, nie zidentykowanymi znakami. Jakby nie do byo technicznych akcesoriw, Marutowie dzier w doniach byskawice, na gowach maj hemy. Po co? W Wedach modziecy ci walcz w przepysznych szatach po stronie Indry, pana niebios. W pieniach Siawaswy z Rigwedy, hymnach do bogw, czytamy: "Wysawiajcie [...] ktrzy wyroli w przestworzach albo w szerokich przestrzeniach wielkiego nieba [...] Przyjdcie, o Marutowie, z nieba, z przestworzy i std; nie odchodcie w dal! O wy, promieniejcy byskawicami panowie wadcy kamiennych pociskw, gwatowni jak wiatr, wstrzsajcy grami, o wy, Marutowie, o potdze gromu. Przemierzacie noce, dnie, o wy, wprawieni, powietrze, przestrze, o wy, wprawiajcy w drenie. Kiedy przemierzacie rwniny i trudne do przebycia okolice, o Marutowie, nigdy nie ponosicie adnej szkody. Kiedy wy, jani jak soce, wy panowie niebios puszczacie si pdem, to wasze rumaki nigdy nie zwalniaj biegu. W jeden dzie osigacie koniec waszej drogi. Z moc przemierzacie przestworza. Zrodzeni razem, wsplnie wyroli, niepoledniej nabralicie piknoci. Podziwu godna jest wasza wielko, o Marutowie, wasze spojrzenie jako blask Soca. Dopomcie nam, abymy i my dostpili niemiertelnoci! Nie zatrzymaj was gry ni rzeki. Gdziekolwiek postanowicie i, tam idziecie, o Marutowie; poruszacie si po niebie i po ziemi [...]" Do intensywny wyraz podziwu dla wygldu, zdolnoci i oczekiwa zwizanych z "dziemi chmur"! Czy jest to tylko czysty wytwr nieokieznanej fantazji, czy te opiera si na jakim pierwowzorze? Ci bogowie burzy musieli po prostu dokona miaej inwazji z powietrza, poniewa uwieczniono ich w wielu dziesitkach witynnych posgw. I znw wskazana byaby zachcajca sugestia, aby moe w drodze analizy porwnawczej obrazw i tekstw sprbowa rozszyfrowa, odkry i zdemaskowa technik, jak dysponowali Marutowie. Oprcz tych bstw burzy staroindyjskie przekazy dotyczce bogw dostarczaj mnstwo innych nie mniej interesujcych obiektw zasugujcych na powane, obiektywne zbadanie. Na odchodnym spostrzegem w wi tynnym reliee adn posta kobiec o ksztatnych piersiach. Byo w niej co dziwnego. Wrciem si, eby to sprawdzi, i kiedy spojrzaem na ni pod innym ktem, posta okazaa si mczyzn. Mylaem, e to zudzenie. Odchodziem kilka krakw w prawo, w lewo i za kadym

razem posek zmienia pe. To nie byo zudzenie: artysta przedstawi osobnika obojnaczego, ze wszystkimi cielesnymi atrybutami take w twarzy. Widocznie nie mia do koca pewnoci, jakiej pci byo to bstwo. Tego wanie trzeba si nauczy obcujc z bogami, e sprawiaj mnstwo niespodzianek, wszystko potraf, wszystko umiej, take sprytnie zmyli. Tu nad morem stoi siedmiopitrowa witynia, w ktrej mrocznym wntrzu znajduje si nadnaturalnej wielkoci posg nagiego boga Wisznu, ywiciela wiatw. Od strony morza w ciemnym sanktuarium stoi czarna kolumna o pitnastu krawdziach. Dr Mahalingam powiedzia, e kolumna ta symbolizuje lingam i umiechn si przy tym, poniewa sowo to jest jedn ze skadowych jego nazwiska i wjzyku staroindyjskim oznacza "cech", a take "mski narzd pciowy". Jego znaczenie jednak wykracza poza otaczany kultem w staroytnej Grecjilahallus bdcy symbolem siy i podnoci. Lingamjest atrybutem boga Siwy, spotyka si go w formie niejednokrotnie nader realistycznie przedstawionych fallusopodobnych kolumn. Wprawdzie lingam jest rwnie symbolem siy stwrczej, jednoczenie jednak symbolizuje "pozbawiony ksztatu ksztat", niejako co w rodzaju ducha wiata, i przewanie wystpuje razem z joni, "matczynym onem", symbolem rozcych si natury. Joni stanowi cok, z ktrego wznosi si lingam. Dr Mahalingam wskaza na morze i powiedzia: - Tam, przed nami, pod falami przypywu pogrzebane s wiadectwa naszej prastarej kultury, bo przed czterema, picioma lub wicej wiekami stao tu siedern wity. Bo tak naprawd to nie wiemy konkretnie, ile wiekw licz sobie nasze Wedy. Mamy przed sobjeszcze dug drog do poznania naszej przeszoci. Z wszystkich przekazw wynika jednoznacznie, e na pocztku byli bogowie... Droga powrotna. W agodnym blasku zniajcego si na horyzont soca wieniacy uprawiali jeszcze swoje pola. Woy cigny starowieckie pugi - widok jak z rozgrywajcej si jeszcze przed potopem idylli. Skriperumpudur. Nigdy nie zapomn nazwy tej dziury. To tam, na skraju drogi, niszcza w wichrach i burzach drewniany boski wz o wyblakych barwach. Nie da si go cign w adnej procesji. Ze wzgldu na marne wiato obfotografowaem ten dumny niegdy pojazd z trzech aparatw z rnymi obiektywami, obserwowany przez odziane w sari dziewczta rozprawiajce z siedzcym na motorze modziecem z brdk. Kiedy ruszalimy, jeden z aparatw musia wypa, tak e tego nie zauwaylimy, poniewa w chwil poniej wyprzedzi nas gestykulujc gwatownie modzieniec na motorze dajc znaki, ebymy si zatrzymali, a potem z promiennym umiechem wycign do mnie rk, w ktrej trzyma mj aparat. Nie przyj rupu, ktrymi chciaem go za to wynagrodzi. To take s Indie. Madras wydaje mi si miastem znacznie bardziej kolorowym ni inne indyjskie miasta, jakie znam. Tamilskie kobiety kochaj jedwabne sari w najbardziej odwanych kolorach, ochrowe i niebieskie, te i zielone, czerwone i rezedowe. Te jaskrawe barwy dominuj nad wszystkimi szarociami obrazu ulicy. Nie wiem dlaczego, ale wielu przechodniw miao na szyjach girlandy kwiatw, by

moe to jacy gocie, ktrych w ten sposb witano. Mczyni nosili na gowach nie mniej barwne od kobiecych sari turbany, dziewczta wpinay sobie w czarne wosy kolorowe akcenty w postaci kwiatw. te motocykle-takswki przeciskay si przez zbity ludzki tum cignc za sob cuchnc kit spalin. W Madras mia podobno zgin mczesk mierci aposto Tomasz. W Bazylice Saint Thome przechowuje si w relikwiarzu jego koci, a take ostrze wczni, ktr go przebito. Wedug tak zwanych Akt Tomasza uwaany by za bliniaka Jezusa. "Niewierny Tomasz", ktry powtpiewa w zmartwychwstanie Jezusa, mia naucza w Indiach, zosta patronem pism gnostyckich i jest czczony w Syryjskim Kociele Ortodoksyjnym. W Madras spdzi wrd wyznawcw chrzecijastwa jesie swego ywota. Teksty staroindyjskie w Nauce tajemnej Adar pod Madrasem to wiatowe centrum Towarzystwa Teozocznego. Wbrew wielu twierdzeniom, e teozoa - po grecku "mdro od Boga" - chce sta si now religi, towarzystwo to pragnie tylko propagowa i przedstawia stare spirytualne tezy o tym, e ewolucja siga poza wiat czowieka w Kosmos, e za pomoc pozazmysowych zdolnoci mona zbada niedostpn dla zmysw materi. Towarzystwo Teozoczne zostao zaoone w Nowym Jorku w roku 1875 przez urodzon na Ukrainie Helen Pietrown Bawatsk (1831 - 1891) i ma dzi swoje lie niemal we wszystkich krajach, z wyjtkiem pastw komunistycznych. W roku 1888 ukazaa si w Londynie trzytomowa Nauka tajemna (The Secret Doctrine). Dzieo to wywoao wielkie poruszenie midzy innymi dlatego, i autorka

nazwy miejsc przechowywania tajemnych depozytw, lecz nikt jej informacji nie sprawdzi i zostay tylko wykpione. Istotnego materiau rdowego do Nauki tajemnej dostarczya ksiga Dzjan, ktrej data powstania jest nieznana. Jeszcze do niedawna ta wita ksiga zapeniona symbolicznymi znakami uchodzia za niezrozumia, wrcz pazbawion sensu. Dzi wiadomo przynajmniej tyle, e sowo "dzjan" nie jest imieniem proroka ani te ktrego z niezliczonych bstw, lecz raczej oglnym fonetycznym okreleniem prastarych tybetaskich szk wiedzy, a ksiga stanowi kwintesencj caej wiedzy zawartej w najstarszych przekazach tybetaskich, ksigach Kandur i Tandur liczcych odpowiednio 108 i 225 tomw. Dzieo to wyryte jest na klockach drewnianych majcych dugo jednego metra, grubych na 10 - 20 cm i szerokich na 15 cm. Przetumaczono dotd zaledwie jedn setn tekstw, a te wiele mwi o bogach i ich dziaalnoci na Ziemi. O ile nie udao si ustali daty powstania ksig (starsze ni Ziemia?), o tyle przyjmuje si, e nauki z ksigi Dzjan dotary przez Himalaje do Japonii, Chin i Indii.

Odczytane fragmenty ksigi Dzjan odnajduje si w tysicach tumaczonych na sanskryt tekstw. Nic zatem dziwnego, e pani Bawatska jeszcze za ycia cieszya si poparciem indyjskich uczonych. Okoo roku 1890 najwikszym specjalist od sanskrytu by Swami Dajanand Saraswati. Kiedy indolog Max Muller, profesor z Oxfordu, wypowiedzia si negatywnie na temat przytoczonych przez Bawatsk rde, Saraswati wzi j w obron stwierdzajc: "Gdyby pan Max Muller zjawi si u mnie, zaprowadzibym go do jednej z jaski z okresu dynastii Gupta znajdujcych si w Okhee Math w Himalajach, gdzie bardzo szybko przekonaby si, e kalapani (rda), ktre przenikny z Indu do Europy, stanowi jedynie drobn czstk kopii kilku fragmentw naszych witych ksig. Istniao pierwotne Objawienie, ktre nadal istnieje i wcale nie zostao na zawsze stracone dla wiata, chocia na jego ponowne powtrzenie si ludzie bd musieli poczeka". Ewolucja kosmiczna Cieszca si du estym towarzystw ezoterycznych i teozocznych Nauka tajemna Bawatskiej do dzi pozostaje dzieem budzcym spory. Bazujca na materii nauka nie moe zaakceptowa ksigi Dzjan z jej opisami. Nie ukrywam, e i ja byem nastawiony sceptycznie. Jestem winien wyjanienie, dlaczego dzi patrz na ni zupenie innymi oczami. Stoimy w obliczu realnych moliwoci technicznych pozwalajcych nam budowa w Kosmosie wielkie habitaty, wyposaa je w zespoy napdowe, dziki ktrym bd mogy przez czas niemal nieograniczony przemieszcza si od ukadu sonecznego do ukadu sonecznego. Aby mona byo wytworzy sztuczn grawitacj, te kosmiczne giganty przyjm prawdopodobnie form wielkich k dostojnie obracajcych si wok wasnej osi. Nie bez przyczyny opowiadaem o przyszych mieszkacach Kosmosu, majcych religijnego hopla na punkcie swojej misji. Zuchway, a przecie zarazem prawdopodobny jest pomys, e cz ludnoci habitatu odbdzie dug podr w stanie gbokiego upienia, aby w ten sposb zaoszczdzi poywienie i energi. Autorzy powieci sciencection, ktrych miae pomysy niejednokrotnie zdya ju przecign rzeczywisto, pisz o milionach zapodnionych jajeczek dojrzewajcych w sztucznych macicach w pobliu jakiego ukadu sonecznego. (Ta metoda wanie staa si obiektem gwatownych sporw na staruszce Ziemi!) Wszystko to, a nawet wicej, mona przeczyta w ksidze Dzjan! Ksidze napisanej nie wiadomo jak dawno przez nieznanych, jak dotd, autorw. Gdyby badacze uwzgldnili w swoich analizach moliwe do zrealizowania w przyszoci kosmiczne habitaty, znacznie atwiej poradziliby sobie z interpretacj pozornie niezrozumiaych tekstw. Oto przykadowo kilka strof z ksigi Dzjan. Mona je przeczyta w czci Nauki tajemnej zatytuowanej Ewolucja kosmiczna. Stanca 1. loka 2. "[...] Nie byo Czasu, gdy spoczywa we nie, w Nieskoczonym

onie Trwania [...]" loka 5. "[...] Ciemno jedynie wypeniaa Nieskoczon Wszystko, gdy Ojciec, Matka i syn jeszcze raz tworzyli jedno, a jeszcze si Syn nie obudzi na nowe Koo i na sw po nim wdrwk". loka 8. "[...] a ycie pulsowao niewiadome w Przestrzeni Powszechnej [...]" loka 9. "[...] Gdzie jednak by Dangma, gdy Alaja wszechwiata bya w Paramarcie a Wielkie Oko byo Anupadaka? [...]? Stanca 2. loka 1. "[...] Gdzie byli Budowniczowie, Synowie wiatoci, witu Manwantary? [...] Wytwarzajcy Ksztat i Nie-Ksztat - rdo wiata [...]? loka 3. "Godzina jeszcze nie wybia; Promie jeszcze nie strzeli byskawic w zarodek; Matripadma jeszcze nie spczniaa". Stanca 4. loka 1. "[...] Suchajcie, Synowie Ziemi, Nauczycieli waszych - Synw Ognia - uczcie si, e nie ma pierwszego ani ostatniego; wszystko bowiem jest Liczb Jedyn, wyonion z Nie-Liczby". loka 2. "Uczcie si, czegomy si my, Potomkowie Pierwszej Sidemki, zrodzeni z Prapomienia, nauczyli od naszych Ojcw [...]". loka 3. "Z blasku wiata - Promienia Wieczystej Ciemnoci - wytrysy w Przestrzeni zbudzone na nowo Energie". Stanca 5. loka 3. "[...] Gdy rozpoczyna prac, oddziela Iskry Niszego Krlestwa, ktre drc z radoci unosz si w swych promiennych przybytkach, i tworzy z nich Zawizki K. Rozmieszcza je w szeciu Kierunkach Przestrzeni, a jedno w rodku - Koo Centralne". loka 4. "[...] Zastp Synw wiata staje w kadym kcie, Lipikowie w kole rodkowym. Powiadaj oni: 'To jest dobre'. Pierwszy Swiat Boski jest gotowy [...]". loka 5. "Fohat czyni pi krokw i buduje Koo uskrzydlone w kadym rogu kwadratu [...]". Stanca 6. loka 3. "[...] w kocu obraca si Siedem Maych K; jedno rodzi drugie". loka 4. "Buduje je na podobiestwo K starszych, osadzajc je na Centrach Niezniszczalnych. Jak je Fohat buduje? Zbiera Py Ognisty. Tworzy Kule Ognia, przebiega przez nie i dookoa

nich, wlewajc w nie ycie, a potem wprawia je w ruch; jeden po tej, inne po tamtej drodze [...]". loka 5. "W czwartym kazano Synom stworzy swoje podobizny. Jedna - trzecia - odmwia. Dwie posuchay. Kltwa zostaa wypowiedziana. Narodz si w Czwartej, bd cierpieli i spowoduj cierpienie. To pierwsza wojna. Starsze Koa obracay si w d i w gr [...] Pd matki wypenia cao. Rozgryway si boje midzy Stwrcami a Niszczycielami, toczyy si Boje o Przestrze; Nasienie pojawiao si wci na nowo". W obcym wiecie Jeli przeczytamy ten tekst dostatecznie uwanie, nie bdzie on wymaga komentarza. Pozostaje tylko jeszcze odeprze zarzut, e rda, na ktrych opieraj si ksigi Dzjan, s nie do sprawdzenia. Od czego jednak miaem pod rk rdo niezawodnej informacji? Przy najbliszej okazji zwrciem si do profesora Mahadewana, ktry wraz z dr. Mahalingamem i profesorem Nagaswami odbiera mnie z hotelu, z nastpujcym pytaniem: - Czy s takie miejsca, gdzie mona by znale stare, po wikszej czci nie znane i nie tumaczone jeszcze rkopisy? - Ale oczywicie, e s takie "ukryte" zbiory tekstw - odpowiedzia uczony. - Znajduj si w klasztorach i szkoach przywitynnych, s tam pieczoowicie przechowywane i strzeone jako istotna skadowa naszej najdawniejszej historii. Poddaje si je konserwacji, poniewa inaczej mogoby doj do ich cakowitego zbutwienia, czsto sporzdza si ich kopie, to jest prawdziwie syzyfowa praca, przy ktrej ludzie - wysokokwalikowani specjalici - spdzaj cae ycie. - Tu niedaleko jest taka wanie zdumiewajca kolekcja, mog to panu pokaza - wtrci si profesor Nagaswami. Po 45 minutach jazdy weszlimy do pooonego pod Madras niewielkiego, pobielonego wapnem dwupitrowego budyneczku. Kustosz tych zbiorw, dostojny starzec, powita profesora Nagaswami ukonem, przykadajc skrzyowane rce do piersi. Popieszyem odpowiedzie mu tym samym gestem. Prowadzonej przez panw po tamilsku rozmowy wprawdzie nie rozumiaem, z miny kustosza wywnioskowaem jednak, e gotw jest pokaza znajdujce si pod jego piecz skarby. W krtkich sowach poinformowano mnie, skd si wzia tutejsza kolekcja: ot skompletowa j dr U. V. Swaminatha Iyer, ktry cae dziesiciolecia podrowa po Indiach skupujc staroytne przekazy pisane i ratujc je od zniszczenia. W tym niewielkim muzeum znajduje si obecnie ponad 3000 rkopisw, przewanie do dzi nie przeoonych. Nie yjcy ju dr Iyer by wydawc bd autorem 91 ksiek na temat sanskrytu. Jego koledzy wyraali si o nim z najwysz atencj. Profesor Nagaswami zacz mnie oprowadza po zbiorach. Na metalowych regaach le starannie uoone i uporzdkowane setki powizanych sznurkami grubych na 10 a dugich na 30 - 40 centymetrw drewienek. Profesor Nagaswami ostronie

uj jeden z takich pczkw i rozoy po uprzednim rozwizaniu sznurka. Teraz dopiero okazao si, co chroniy: cieniusiekie drewniane listewki bd palmowe licie, niektre z dziurkami na lewym i prawym kocu, przez ktre - jak w aluzji - przecignity by sznurek, inne znw rozkadajce si jak wachlarz. A na nich wycite - wytoczone? - nieprzeliczone mrowie mikroskopijnych znakw pisma. Profesor Nagaswami, ktry rozwiza kolejne pczki, wyjani mi, e kady taki znak zosta z niesychan precyzj wycity kocem noa. W momencie powstawania znaki te zupenie nie rni si od podoa i dopiero po zakoczeniu pracy posypywano je sproszkowanym barwnikiem lub popioem, ktry wchodzc w nacicia czyni pismo widocznym. - O czym one mwi? Profesor Nagaswami rozoy rce: - To fragmenty tekstw wedyjskich, a take bardzo stara literatura tamilska. Niektre fragmenty zostay przekopiowane na papie rze, niektre udao si przeoy, ale ponad poowa wci nie zostaa jeszcze rozszyfrowana. Taka jest czciowa odpowied na paskie pytanie. Przypomniaem sobie podziemne pomieszczenia w Ladakh, w Tybecie, w ktrych przed wieloma laty podziwiaem przeogromny zbir paskw z palmowych lici cinitych takimi samymi drewienkami. Rwnie tamte manuskrypty zostay przetumaczone jedynie w uamkowej czci. Czy taki by cel i zamiar dawnych kronikarzy? Czy dziaali z wyszego nakazu szyfrujc swoje informacje? Dla epok, ktre dopiero znacznie pniej bd zdolne poj ca tre? Wane wydaje mi si, aby staroytne teksty przechowane zostay dla mdrzejszych pokole, tak jak te ksigi tutaj, czyli Kandur i Tandur. Niewtpliwie musi si kry jaki gbszy sens w tym, e w tak licznych tekstach religijnych i mitycznych napomina si ludzi, wrcz zaklina ich, by niczego w nich nie zmieniali i zachowali je dla przyszych pokole. Chrzecijanie niestety nie zastosowali si w przypadku Biblii do proby jej autorw. Biblia bya redagowana, kaleczona, usuwano rzeczy niewygodne i niepopularne, skazujc je na banicj w apokryfach, bezustannie uwspczenia si j zgodnie z duchem czasu. A przecie nawet sowo religia wywodzi si od aciskiego religio, czyli "skrupulatno, sumienno; wite zobowizanie, wita obietnica". Bogu dziki byli jednak mdrzy twrcy religii i "bogowie", ktrzy - tak jak tu czy w Tybecie - zadbali o to, by przekazy zachoway si przez wieki i by zaszyfrowane posanie przetrwao do ery podboju Kosmosu. Trojakie znaczenie lingamu W czasie ptoragodzinnej jazdy do Kacipuram, jednego z siedmiu witych miast Indii, stanowicego ze swoimi 124 wityniami i miejscami modw centrum religijne, zapytaem profesora Nagaswami, jakie jest w zasadzie znaczenie lingamu, ktry spotka mona w kadej wityni. - Czy Iingam to symbol falliczny?

- Nie tylko - brzmiaa odpowied. - Podstawowe znaczenie to sup ognia, ale lingam ma trzy nakadajce si na siebie znaczenia: sup ognia jako symbol ognia kosmicznego, fallusjako dawca ycia i jako o wiata. Byem ciekaw, skd si tu wzi sup ognia, czy u rda take tkwi bdna interpretacja techniki? Profesor Nagaswami wyjani mi to tak: - Nasze przekazy informuj, e bogowie Brahma i Wisznu pokcili si ze sob, ktry z nich jest wikszy. Pomidzy nimi miaa sta sia kosmiczna w formie supa ognia. Wisznu zmieni si podobno w dzika, zelizn po supie w d, by go podkopa, lecz sup nie mia w ziemi swego pocztku, swego korzenia. Wwczas Brahma przemieni si w abdzia i pofrun wzdu supa ku niebu, lecz sup nie mia take i koca. Dlatego sup zosta symbolem siy kosmicznej bez pocztku i koca. W hinduskich wityniach mog si znajdowa setki jeli nie tysice lingamw, lecz w najwaniejszej zawsze jest jeden szczeglny lingam, a take wimana, boski pojazd, nad ktrym wznosi si wiea wityni. [ Midzynarodowa Akademia Bada Sanskrytu z Mysore podja mia prb przetransponowania jednego z sanskryckich tekstw na dzisiejsze pojcia. W odniesieniu do wimana dao to nastpujce sformuowania: "aparat, kry porusza si za spraw wewntrznej siy", "ktry moe porusza si z miejsca na miejsce", "tajemnica budowy latajcych aparatw", "tajemnica ustalenia kierunku lotu wrogich aparatw latajcych" itd. Sanskrit College z Bangalore potwierdzi niepodwaaln z punktu naukowego jako tych przekadw. ] Profesor Nagaswami by zdania, e by moe wynika to z zadawnionego nieporozumienia: ot moe w centrum wimana by kosmiczny, czy nawet nuklearny ogie i to doprowadzio do powstania symbolu lingam. Dowiedziaem si te, e kapani maj przepisany rytuaem codzienny obowizek wykonywania specjalnych zabiegw oczyszczania lingamu; jakiego rodzaju to s zabiegi, nie udao mi si dowiedzie. Niesychane, ale kto wie, moe nie zdajc sobie z tego sprawy kapani od tysicy lat naladuj jakie procedury techniczne! Kacipuram Miasto wity, Kacipuram, naley do najstarszych miast Indii. Tutaj podobno w V w. prz. Chr. mia gosi swoj nauk Budda, tu w III w. prz. Chr. cesarz Aoka zbudowa wityni buddyjsk (po ktrej nie zachowa si aden lad). W VII w. po Chr. Kacipuram stao si siedzib Pallaww, dynastii, ktra od roku 575 miaa pod swoim panowaniem poudniowe Indie. Musia to by rozmiowany w budownictwie rd, poniewa w cigu jego 150-letniego panowania, w latach 600 - 750, powstay tysice nowych wity, z ktrych dzisiaj podziwia mona "tylko" 124. S to tak zwane budowle na kad okazj - zarwno wielkie, z wysokimi piramidami na szczycie, zdobionymi gsto postaciami z mitologii, jak i niewielkie witynki z relikwiarzami, ufundowane przez co zamoniejszych Hindusw lub wioskowe wspnoty w podzice za dobrodziejstwa

wywiadczone im przez bogw. Nad wityniami czuwaj dzi zasiedziae rodziny bramiskie, a ich sucy daj surowe baczenie, aby nie byo adnych darmowych usug. Oprowadzenie po wityni oferuj dzieci: "U mnie tylko dziesi rupii!". Jako wite miasto, Kacipuram jest rajem turystw, kuglarzy, ebrakw i drobnych kupcw. Starsze kobiety w czarnych szatach, dwigajce na plecach wnuczta, ebrz o wszystko, poczwszy od dugopisu przez papierosy po sznurwki. Przed wejciem do najwikszej wityni iwy stranik nakaza nam zdjcie butw, musiaem te zostawi moje aparaty fotograczne. Wntrze wityni okazao si mroczne, duszne, gorce i troch niesamowite. Znowu zapach drewna sandaowego litociwie tumi wyziewy spoconych cia tumu. Aromat kwiatw sprawia, e wypenione woni stchlizny powietrze daje si wcign do puc. Gdzie z mroku rozbrzmiewa wysoki dwik etu wspomagany rytmicznym akompaniamentem sitaru. Jak si dowiaduj, ten rodzaj muzyki zwizany jest z okrelonymi porami dnia, poniewa jego interway zawieraj w sobie odpowiednie barwy i nastroje. Muzyka ta istnieje od roku 500 prz. Chr. Przed relikwiarzami stoj wierni i modl si do poskw bogw pomalowanych soczystymi barwami i ozdobionych girlandami kwiatw. Migoc rnokolorowe wiece. Niektre poski owinite s w kosztowne jedwabie, trzymaj w doniach dziwne utensylia. W rozwietlonej tawym blaskiem niszy siedzi kapan modlcy si w pozycji lotosu, pozycji, ktra ma symbolizowa rozchylone patki tego kwiatu bdcego w religii Hindusw symbolem czystoci. Nasze pojawienie si kapan przyjmuje z cakowicie nieobecnym wyrazem twarzy, somnambulicznym gestem zanurza opuszk palca w miseczce z czerwonym proszkiem i naznacza nasze czoa. Jako czowiek poinformowany rozpoznaj potem w lustrze "przecinek" skierowany do gry. Modlcy si kapan musia by kapanem iwy i da nam znak swojego boga. iwa jest bogiem od wielu spraw. Niszczy ciel i odnowiciel uwaany jest jednoczenie za "tego, ktry zniszczy czas" i za "wadc taca". Hindusi s przekonani, e sam iwa by ich nauczycielem taca. Przyporzdkowana iwie barwa to purpura, dlatego w powiconych mu wityniach spotykamy purpurowe suty i czerwone wizerunki postaci z demonicznie wykrzywionymi twarzami. iwa, mistrz taca, przedstawiany jest ze zgrabnie uniesion nog, a jego rce z gracj wskazuj rne strony wiata. Mj Boe, co za bg! W sanktuarium, czyli centralnym punkcie wityni, stoi wimana, boski pojazd iwy, otoczony 28 niszami wygldajcymi jak malekie okienka, a w kadej niszy miseczki z oliw i pywajcymi w nich knotami otulajce poski mikkim blaskiem. Stwarza to atmosfer skaniajc do nabonego skupienia. Ktem oka obserwowaem zachowanie Hindusw i pilnie naladowaem ich gesty nie majc pojcia, co rygorystyczni wyznawcy tej wiary zwykli robi z profanem, ktry wdziera si do wityni. Czerwona plamka na czole bya dostatecznym kamuaem, mimo wszystko jednak powtarzaem oszczgdne ukony i dziki temu czuem si na tyle pewnie, by podziwia wspaniae wytwory rzemiosa dawnych artystw.

iwa i Wisznu, Kriszna, Rama i Brahma przedstawieni s dokadnie tak, jak opisuj ich mity, podobnie towarzyszce im sonie, abdzie i woy. Jedynie jaskrwe barwy sprawiaj na pierwszy rzut oka kiczowate wraenie, na drugi rzut oka patrzcy przypomina sobie zachodnioeuropejskie miejsca pielgrzymek, gdzie wyglda to podobnie. Wydaje mi si, e przy skpym owietleniu, jakie stosuje si w takich miejscach dla spotggowania nastroju gbokiej zadumy, intensywne kolory s potrzebne, by nada czczonym postaciom skuteczn aur. wiato soca byo olepiajce. Przed nami wznosiy si dwie strome, wysokie piramidy wity. Od razu przywiody mi one na myl swoje odpowiedniki w Ameryce rodkowej. Przeszlimy przez pitnastometrowej wysokoci bram z granitowego monolitu. Take podstaw wityni stanowi granit, sama budowla wzniesiona jest z piaskowca. Zwiedzanie byo mczce, poniewa przy kadym posgu profesor Mahadewan podawa mi szeptem znaczenie danego bstwa w wietle zachowanych przekazw. Usiadem na murku obok profesora Nagaswami. Nie potraem si uwolni od natrtnej myli o paralelizmach pomidzy Kacipuram a Ameryk rodkow. Zarwno tam, jak i tu pomalowane na jaskrawe kolory posgi, bstwa w pozycji lotosu, zarwno tam, jak i tu politeizm, bstwa w podobnie penych gracji tanecznych pozach, podobne do piramid budowle w dusznym, gorcym klimacie. Zarwno tam, jak i tu ludzie podobni do siebie pod wzgldem koloru skry, rysw twarzy i ruchw, nawet ich wspczesne miasta s do siebie uderzajco podobne. Niejednokrotnie czuem si w Madras tak jak w Meridazie na Jukatanie. Nie umiejc tego wyjani czuem, e te narzucajce si podobiestwa wcale nie s przypadkowe, lecz wystrzegaem si gonego spekulowania, e by moe w zamierzchych czasach Hindusi wywdrowali std na Jukatan nad Zatok Meksykask przenoszc tam esencj swojej kultury. Dzi wiem ju wicej: oni nie wywdrowali, lecz przelecieli. Dowody znajd Czytelnicy w tym rozdziale. Patrzc na 124 witynie Kacipuram, mimo woli zadawaem sobie pytania w rodzaju: "W jaki sposb powstaj takie kompleksy wity? Kto decyduje o budowie: kapani, wadcy, lud czy bogowie? Kto opaca rzemielnikw? Czy istniej w przekazach jakie lady zasadniczych regu?" Profesor Nagaswami zawoa kilka sw do jakiego modzieca, ktry wkrtce przybieg z dwoma kijkami. Wbity w ziemi kijek rzuca dugi wieczorny cie na wschd. - Decyzja o budowie wityni moe mie rne przyczyny. Tu, w Kacipuram, inicjatorami byli wadcy z dynastii Pallaww. Na budowanie wityni decydoway si te wioski lub szkoy klasztorne, aby zapewni swojej wsplnocie uwicone miejsce do medytacji, do rozmowy z bogami. Czsto witynie byway te czym porwnywalnym ze szkoami, z uniwersytetami. Powodem budowy wityni moga by te ch zwabienia bogw. Jak dzisiaj wiemy, miejsce lokalizacji wybierano wedug ustalonych zasad. Podoe musiao by moliwie twarde, najlepiej z granitu, ziemia powinna mie dobr barw, w pobliu musiao si znajdowa rdo wody pitnej dla zasilania odpowiedniej rolinnoci. Jeli warunki te byy

spenione, miejsca niwelowano, ustalano strony wiata: kapani wtykali w ziemi patyk, o wschodzie soca jego cie wskazywa zachd, o zachodzie wschd. W ten sposb ustalano gwn o wityni. Budowniczowie przywizywali do kija sznurek i rysowali koa, ustalali wielko wityni. Rwnolegle do osi wschd-zachd przeprowadzano linie. Punkty przecicia linii i k sanktuarium. Srodek by czym najwitszym, siedzib boga, ktremu powicona bya witynia. Tu, w sanktuarium, dokadnie porodku, sytuowano lingam, nad ktrym ustawiano piramid. Z tego centrum promieniowaa we wszystkie strony boska sia. Nisze z otarzami zgrupowane wok centrum zarezerwowane byy dla pomniejszych bstw. Nie ma wityni bez dwunastu kalendarzowych bstw, stref na wszystkie dwanacie miesicy i, na obrzeu, miejsc czczenia najrniejszych bstw zwizanych z widocznymi na rmamencie gwiazdami. Chopaczek o jasnobrzowej skrze, z niebiesk przepask na biodrach i polakierowanymi na to paznokciami, skrci w nasz stron na swoim trjkoowym rowerku dajc sygnay przeraliwym dzwonkiem, by zwrci na siebie uwag. Sprzedawa ze skrzynki nie zapakowane w nic kostki zamroonego soku owocowego w rnych smakach. Nie chcielimy nic kupowa. - A ja wiem, kto to jest! - powiedzia chopiec zaczepnie, wskazujc na jeden z posgw pod murem wityni. - Jeli zgadniesz, dostaniesz ode mnie dziesi rupii - podj wyzwanie profesor Mahadewan. - To taczcy iwa, a patrzy na niego bogini Parwati... - Zgadza si - przyzna Mahadewan. - A jaki taniec taczy iwa? Chopiec dugo si namyla w zakopotaniu wykrcajc palce, a potem rzek rozpromieniony: - iwa taczy taniec niebiaski! Zainkasowawszy 10 rupii chopiec oddali si dumnie na rowerku. - Czy to naprawd niebiaski taniec? - spytaem. - To taniec kosmiczny o zniszczeniu i stworzeniu, do ktrego inni bogowie akompaniuj na etach, cymbakach i innych instrumentach... Tu obok Siwy widzi pan Indr, pana Wszechwiata wraz z Matalim, wojownikiem bitew powietrznych... - wyjani profesor Nagaswamy. Przy sowach "wojownik bitew powietrznych" musiaem wyranie nastawi uszu, poniewa nastpnego dnia profesor Mahadewan przynis mi dotyczce boga Matali fragmenty Ramajany, drugiego obok Mahabhuraty wielkiego eposu Hindusw. Przeczytaem w nim co nastpuje: "Indra mu wz swj z bkitw dali / Zele z wonic swoim Matali. [...] / Z eteru nieba wz ten ma koa, / Z lapis-lazuli by jego ster / Tysice dzwonkw mia dookoa, / Co brzmiay pieni bkitu sfer. / Matali ze czci przed Ram stanie / I tak mu rzecze: Oto ci, panie! / Wz ten zesay boe wyroki [...] / Sid na tym witym bojowym wozie - / Ja ci wonic, Ramo, zostan - / A ty jak piorun pd na Rawan. / Wstpuje Rama na wz zwycizki. / Puklerzem Indry na piersi mskiej - [...] / A ci zawiszcze gniewny duch mrokw - / Grotami - niby aw obokw - [...] / Morze stano w ogniu pomieni, / Tuman si czarny nad fal mieni. / Burzy si otcha fali starganej. / W wye

tryskaj czerwone piany - / Wezbrane ogniem fali pomiennej, / Sigaj gwiazdy niebiosw dziennej. [...] / Nikt nie ma chwili na wypoczynek: J Nieustajcy trwa pojedynek. / Lecz bezowocnie wrg wroga wali. / Na koniec Ramie rzecze Matali: / - We strza Brahmy! [...] / Rama usucha boego ducha - / I niepochybny pochwyci grot - [...] Brahma go niegdy utworzy sam [...] / Grot by tak szybki - jak wiatr leccy, / A mia soneczny ogie gorcy. / Cay z elaza, krto si wierci, / A w jego wzach zatai Brahma - / Bogw piorunu, lku i mierci. / Ten pocisk w Biesa wypuci Rama, / i pad raniony w serce Rawana - [...] / Natychmiast sodk pieni melodyjnych gosw / Zabrzmia nad polem bitwy w bkitach niebiosw - [...] / I na to spopielone krwawe bitwy pole / Spad kwiatw deszcz, skro Ramy wieczc w aureol". (tum. A. Lange) Jak dotd, nie syszaem nadajcej si do przyjcia interpretacji tego rodzaju tekstw, poza tymi jakie przedstawiaj wspczeni i uznani naukowcy z Indii. Gdyby po ich usyszeniu niektrym moim krytykom odebrao ze zdumienia mow, byaby to - zwaywszy wski zakres ich rzemiosa zupenie prawidowa i zrozumiaa reakcja. Skoro ju scharakteryzowaem sowami Ramajany "wojownika bitew powietrznych" wraz z jego akcjami i orem, przytoczmy te odpowiednie fragmenty 5. ksigi Mahabharaty, gdzie wymienia si boskie bronie, za pomoc ktrych zabijano wszystkich wojownikw majcych na ciele metal. Kiedy wojownicy ci dowiedzieli si odpowiednio wczeniej o niebezpieczestwie uycia tej broni, zrywali z ciaa wszystkie metalowe elementy, wskakiwali do rzek, obmywali siebie i wszystko, czego dotknli. Pod wpywem tej broni wojownikom wypaday wosy, schodziy paznokcie z rk i ng, wszystko co ywe blado, poniewa "dotknite zostao miertelnym tchnieniem boga". Oto co mwi Mahabharata: "Osmolony arem tej broni wiat zatacza si od gorca. Poparzone sonie biegay oszalae tam i z powrotem [...] Woda wrzaa, wszystkie ryby wyginy [...] Drzewa kady si pokotem [...] Konie i wozy bojowe pony [...) Roztacza si przeraajcy widok. Ciaa byy zmasakrowane potwornym arem, nie miay ju w sobie nic ludzkiego. Nigdy przedtem nie byo tak straszliwej broni, nigdy przedtem o takiej broni nie syszelimy". Zupenie jak raport z Hiroszimy po zrzuceniu pierwszej bomby atomowej 6 sierpnia 1945 roku! Nie chciabym, aby Mahabharata zawieraa wspomnienia z przyszoci... Zmierzchao. ar nieco zela. Rozdmuchano ogie na paleniskach z wgli drzewnych. Na szczycie witynnej piramidy zamigotao wiateko. Te sterczce w niebo wiee maj na szczytach przypominajce beczki twory. - Czy tam na grze kto mieszka? - spytaem. - Nie, nigdy nie mieszka i nie mieszka - objani profesor Nagaswami. - Od pitra do pitra prowadz schody. Maj nam one przypomnie, jak stroma i mozolna jest droga do nieba. Ta okrga cz na grze, ktr pan nazwa beczk, symbolizuje pojazd, blisko nieba... - Czy mog to przyj dosownie, czy te jest to tylko alegoryczna

interpretacja? Profesor Nagaswami rozoy rce, jakby chcia mi powiedzie "Niech pan to rozumie, jak pan chce", a potem zmieni temat pytajc: - Chce pan kupi jedwab? Poudniowe Indie to centrum przemysu jedwabniczego, mimo e fabryki jedwabiu znajduj si te pod Bangalore w ssiednim stanie Mysore... - A potem doda: - Bardzo duo potracie, ale jedwab taki jak nasz... Nie dokoczy zdania. Dlaczego jedwab chroni przyrod Propozycja profesora Nagaswami, ktra miaa odwrci moj uwag, sprawia, e zapoznaem si z jednym z najstarszych przemysw wiata. Jedwab by intratnym towarem eksportowym na wiele stuleci przed narodzeniem Chrystusa. "Jedwabnym szlakiem", tras wdrwek karawan wiodc od Chin przez Azj Centraln do Azji Zachodniej oraz Indii jedwab dociera a na Zachd. Taka podr do Morza rdziemnego i z powrotem zabieraa sze do omiu lat. Jedwab wymieniano na szko, metale szlachetne i wyroby luksusowe. W drodze powrotnej do Azji zabierano ze sob roliny takie jak koniczyna, liwki czy migday, ktrych upraw podjto wkrtce na.miejscu. Profesor kaza kierowcy zatrzyma si przed niepozornym domkiem, porozmawia z jego wacicielem i skin na nas. Po zdjciu butw zaprowadzeni zostalimy do pomieszczenia, ktrego podoga bya tak gadko wypolerwana, e nigdy czego podobnego nie widziaem. Siedziao na nim w pozycji lotosu dwch Hindusw i dwie Hinduski. "Moi" profesorowie przysiedli obok nich. Poszedem za ich przykadem. Po krtkiej wymianie sw jedna z pa wstaa, przyniosa bel jedwabiu, chwycia za koniec i zacza j rozwija. Jak za dotkniciem czarodziejskiej rdki podoga zalnia gbokim morskim bkitem, rozjanionym wplecionymi we biaymi kwiatami jaminu. Szepnem Mahadevanowi, e wolabymjedwab gadki. Zupeniejakby odgadnito moje yczenie, bkit pokrywajcy podog zosta zwinity i pojawiy si nowe rnobarwne bele, ktrych pikno wprost radowao oczy. Nie brakowao adnej z barw tczy. Poprosiem o odcicie dla mnie po kilka metrw z czterech bel i wyraziem ch zobaczenia, jak si wytwarza te cudowne materie. Przeszlimy przez trzy podwrka. Szef fabryczki zdj z jakiego stojaka pask ubiank: wrd lici morwy roiy si setki pracowicie ruszajcych szczkami dugich jak papieros gsienic. Byy to gsienice jedwabnika, przedstawiciele rodziny motyli liczcej 300 przewanie orientalnych gatunkw, z ktrych jedwabniki morwowe - majce barw od szarobiaej po szaroperow z tobrzowymi pasami na skrzydach - s najwaniejsze. Udomowiony przed ponad 4000 lat w Azji Wschodniej motyl ten potra jedynie macha skrzydami, ale nie lata. Samica jedwabnika kopuluje tu po wykluciu si, skada prawie 50 milimetrowej wielkoci jajeczek i umiera w tydzie pniej. Z jajeczek zoonych pod koniec lata wylgaj si po dziesiciu miesicach gsienice, ktre nastpnie trzeba intensywnie karmi wieo zerwanymi limi biaej morwy. W pi tygodni od chwili wylgu gsienice zaczynaj produkcj jedwabiu w kokonie. Specjalne gruczoy produkuj wydzielin, z ktrej powstaje nitka liczca do czterech kilometrw dugoci i zwijana w

kokon. Luny na zewntrz, zbity w rodku kokon arocznych gsienic jest gotowy do przerobu w cigu trzech, czterech dni. Mahadevan uzgodni z szefem fabryczki po tamilsku, e przedstawi mi on poszczeglne etapy procesu produkcji. W jednym z pomieszcze wisiay splecione z yka "spirale", do ktrych zwojw przyklejone byy puszyste kokony. - Gdyby zostawi gsienice w spokoju, to w cigu dwh tygodni z kokonw wyszyby motyle - wyjani profesor Mahadewan. - Dlatego umieszcza si je w strumieniu gorcego powietrza, o tam, gdzie byskawicznie umieraj. Kokon traa do gorcej pary bd wody, ni twardnieje, pozostaje jeszcze tylko odnale pocztek i mona je odwin. - Ile jedwabiu otrzymuje si z jednego kokonu? - Dwa do czterech kilometrw - odpowiedzia szef. - Gsienice s niebywale aroczne, trzeba je karmi czsto, nawet do szeciu razy dziennie. - Ile potrzeba kokonw, eby otrzyma kilogram surowego jedwabiu? - Potrzeba na to okoo 10 tysicy gsienic, ktre dziki Bogu nie zamieni si ju w motyle, bo ogoociyby cay kraj! W czasie podry powrotnej do Madras kady z nas pogrony by w swoich rozmylaniach, kierowca prowadzi uwanie, omijajc wyboje i wyprzedzajc lunatycznie sunce przed siebie wzki cignione przez Hindusw. - Ile pan zna imion Wisznu? - spyta profesor Mahadewan przerywajc panujce milczenie. - A ile ich jest? - odpowiedziaem pytaniem zerkajc wjego stron. - Tysic! - I wszystkie trzeba zna? - Kady wyksztacony Hindus je zna... - powiedzia Mahadewan i nie mogem nie dosysze lekkiej nagany w jego gosie, pitnujcej niestowno mojego pytania. - W takim razie niech pan askawie wymieni te tysic imion! - podbechtaem go. Profesor Mahadewan zacz wypowiada imi po imieniu, kad dziesitk zaznacza pauz. Wydawao mi si to niemoliwe... Po chwili do tej litanii przyczy si kierowca. Ukradkiem wczyem stoper w moim zegarku, by stwierdzi, e tysic imion Wisznu wypowiedzianych zostao przez ten duet mskich gosw po dziewiciu minutach i 35 sekundach! - Czy nie ma synonimu zawierajcego w sobie wszystkie tysic imion Wisznu? Profesor Mahadewan, ktremu ten wspaniay pokaz pamici - c znaczy przy tym nasz raniec! - nie sprawi najmniejszego wysiku, powiedzia z umiechem: - Sowo "Rama" obejmuje wszystkie tysic imion Wisznu. Jeli pragnie pan uciec si w obron Wisznu, wystarczy zawoa go tym imieniem! Znowu pogrylimy si w milczeniu. Kiedy oddawaem si lekturze mitologii indyjskiej, nie raz i nie dwa w gowie mi si krcio od imion bstw, zbyt wielu, by

Europejczyk, nie majcy za sob studiw indologicznych, mg si w nich rozezna. 40 tysicy imion istot boskich! Gdzie to zacz, gdzie skoczy? Bogowie w prehistorii lotw kosmicznych Zgodnie z moim zasadniczym celem musz dokona selekcji i dowiedzie si moliwie najwicej o tych bogach, ktrych mona napotka w drodze ku Kosmosowi, a wic takich, jak Rama, Indra, Arduna, Marutowie i cay zastp innych bstw kbicych si na niebie w Mahabharacie i Wedach. S to boskie bliniaki Awinowie, kierujce rumakami, ktre cigny lnicy boski wz okrajcy Ziemi w trakcie trwania dnia. Jest to przyjazny bg soca Surja, zawsze z kwiatem lotosu w doni, bg, ktry ze swojego niebiaskiego pojazdu wykonywa na zlecenie bogw zadania rozpoznawcze, ktry wszystko widzia z najwikszego nawet oddalenia i dlatego przeszed do literatury jako "boski szpieg". Jest to zrodzony z lotosu Agni, bg ognia, posiadacz "wietlistego wozu, "byszczcego zotym blaskiem". To on zanosi do nieba bogw oary caopalne, pojawia si na niebie jako byskawica, na ziemi za jako ogie. To Garuda, przypominajcy ora ksi ptakw, sucy Wisznu jako szybki wierzchowiec, podejmujcy samodzielne dziaania, zrzucajcy bomby, gaszcy ogniste ywioy, latajcy a do Ksiyca. To Wiszwakarman, boski budowniczy, ktry nie tylko zbudowa Indrze paac godny krla bogw, ale take zaopatrywa wszystkie bstwa w najpikniejsze niebiaskie pojazdy. W Wisznu-Puranie, datowanym na IV-V w. prz. Chr. przekazie wielkiej tradycji, jeden z rozdziaw powicony jest tym okresom, kiedy praojcowie ludzkoci przybyli z nieba swoim pojazdem. "Kiedy Kalki jeszcze mwi, z nieba przybywaj dwa byszczce na podobiestwo soca, uczynione ze wszystkich moliwych drogich kamieni, poruszajce si same z siebie wozy, ochraniane promienistym orem". Przy okazji wspomn ju tylko, e w Kalki korzysta midzy innymi z niebiaskiego pojazdu, ktry "kierowany by sam tylko wol pilota". W swojej ksice The Prehistory of Aviation (Prehistoria lotnictwa), wydanej w Chicago w roku 1928, Berthold Laufer informuje o czowieku imieniem Wicwila, ktry wraz z on uciek "przez powietrze" z krlewskiego paacu ratujc si przed uwizieniem, a take o krlu Rumanawacie, ktry kaza sobie zbudowa tak ogromny statek powietrzny, e pomieci si w nim mogli mieszkacy caego miasta. Tak mwi o tym jedna z indyjskich legend: "Tako uda si krl z obsug haremu, swoimi onami, swoimi dostojnikami i przedstawicielami mieszkacw wszystkich czci miasta do niebiaskiego pojazdu. Dotarli do rozlegoci frmamentu, by wreszcie ruszy drag wyznaczon przez wichry. Niebiaski pojazd oblecia Ziemi nad oceanami i skierowany zosta w kocu w stron miasta Awantis, gdzie wanie odbywao si wito. Maszyna zatrzymaa si, aby krl mg uczestniczy w wicie. Po krtkim postoju krl wystartowa ponownie na oczach niezliczonych gapiw, ktrzy podziwiali niebiaski pojazd". Wielo bstw literatury sanskryckiej trzeba by uporzdkowa wedle waciwoci wyrniajcych poszczeglne bstwa, a take przyrzdw technicznych, jakimi si

posugiway. Lekcja Widok by a kamiczny, lecz na wszelki wypadek zamiaem si w gos dopiero wwczas, gdy miechem wybuchnli take obaj moi profesorowie i kierowca. Na poboczu, niedaleko malekiej wityni, dwie dziewczyny lekkiego prowadzenia - na caym wiecie natychmiast mona je bezbdnie rozpozna - szarpay si z onierzem, ktry pewnie za mao im zapaci. Dziewczyny dla zabawy zryway onierzowi z gowy wojskow czapk; ledwie zdy j podnie i naoy z powrotem na gow, natychmiast znowu ldowaa na ziemi. Powtrzyo si to kilkakrotnie, a wreszcie onierz jednym susem dopad czapki, wsadzi j pod pach i uciek jak mg najszybciej. Jedna z dziewczt gestem bardziej pogardliwym ni zapraszajcym uniosa rozcite na boku sari odsaniajc poladki: Pocauj mnie gdzie! Rwnie jedna z midzynarodowych form porozumiewania si bez sw. - Czy to byy ladacznice witynne? - spytaem z najczystsz szwajcarsk niewinnoci. Zobaczyem peen przygany wzrok profesora Nagaswami. Profesor rzek: - U nas nie ma prostytucji witynnej. Kiedy wczano do rytuau modlitw tace, piewy i muzyk, tak jak to ma miejsce w wielu innych wielkich niemonoteistycznych religiach. Wybrane niezamne dziewczta przez lata wprowadzano w arkana taca witynnego. Dopiero w XVIII wieku wraz z przybyciem Europejczykw zmienia si tradycja. To oni zabiegali o wzgldy tancerek, ktrych wdzik i pikno ich oczarowyway, ponadto mogli by pewni, e te dziewczta s niezam ne. Brytyjczycy w ogle nie mieli pojcia o rytuale witynnym i uwaali, e tancerki witynne uprawiaj prostytucj na uytek kapanw. Absurdalny pomys - prostytucja w witym miejscu! Nie jest znany ani jeden przypadek uprawiania seksu w wityni. Przed trzydziestu laty ustawowo zabroniono taca witynnego. Posunicie dosy bezsensowne i nieuzasadnione. Stare dostojne rodziny, ktre od 1800 lat przez wiele pokole kultywoway t sztuk, zostay pozbawione rodkw utrzymania. Szkoda. Gdziekolwiek spojrze - wimana Przed odlotem do Kalkuty profesor Nagaswami zaprowadzi mnie do Stanowego Muzeum przy Pantheon Road, gdzie w licznych budynkach zgromadzono kolekcj znalezisk archeologicznych poudniowoindyjskiego krgu kulturowego od czasw najdawniejszych po czasy panowania dynastii Pallw-alukjw oraz olw. Wimana, latajce rezydencje istot boskich, cae legiony kamiennych bstw, lingamy. Kiedy stalimy przed brzowym poskiem taczcego iwy, profesor Nagaswami wyjani: - Siwa taczy. Jedn nog opiera si na plecach czowieka, co w jzyku symbolicznym ma oznacza niewiedz. W prawej rce trzyma dzwonek, symbolizuje on fale dwikowe, drgania Wszechwiata.

W lewej trzyma pomie, oznacza on zudzenie - Kosmos zginie w pomieniach i w pomieniach si odrodzi. Gest rodkowej, trzeciej rki rozumie naley jako znak powszechnego wzicia w obron. Profesor Nagaswami by niegdy dyrektorem tego muzeum, zna tu kady kt jak wasn kiesze. Stranicy pozdrawiaj go z szacunkiem. Profesor z widocznym zadowoleniem obserwuje nauczycielki, jak oprowadzaj po ogromnych zbiorach swoje klasy udzielajc przyciszonym gosem stosownych wyjanie. Omal nie wpadem na brzowy posg czowieka z trb sonia. Podobne monstra znaem z Ameryki rodkowej - prawie 20 tysicy kilometrw w linii powietrznej std. - Jak si tu nazywaj te istoty z trbami? - To przedstawienie Ganey, jednego z piciu wielkich bstw hinduizmu, ktre suyo iwie. Ganea uwaany jest za tego, ktry usuwa przeszkody i strzeg uczonoci. - Czy to tradycja o dajcym si cile ustali czasie trwania? Profesor Nagaswami zastanowi si przez chwil: - Ma co najmniej dwa tysice lat, a prawdopodobniej nawet o wiele wicej. w kadym razie imienia tego syna iwy wzywa si ju w Wedach. - Co znaczy jego imi? - Ganea to zbitka dwch sw sanskryckich. Ganas oznacza "zastpy", isa to "pan", a wic Ganea to "Pan Zastpw". Postanowiem zebra wszelkie dostpne materiay na temat "tego, ktry usuwa przeszkody". Nie spodziewaem si napotka wikszych przeszkd. Niespodzianka w Kalkucie Kalkuta, stolica wschodnioindyjskiego stanu Bengal, najbrudniejsze miasto wiata. W samolocie przeczytaem, e w miecie panuje epidemia czerwonki. Jeli kto skonny jest z takiego powodu zrezygnowa z odwiedzenia tego miasta, powinien w ogle skreli Kalkut ze swojego planu podry, poniewa tutaj epidemie s na porzdku dziennym. Kto przeyje pobyt w Kalkucie, jest ju potem odporny na wszelki brud. Tyle jeli idzie o Kalkut. Na lotnisku powita mnie mj bengalski wydawca Adit Dutt oraz badacz sanskrytu profesor Kandilal. Znamy si z wczeniejszych spotka, korespondujemy ze sob. Oto jak si poznalimy: Przed dziesiciu laty miaem na uniwersytecie wykad na jeden z pasjonujcych mnie tematw. Wrd suchaczy by te profesor Kandilal i w trakcie dyskusji zaatakowa mnie z pozycji swojej dogbnej wiedzy o sanskrycie, przerastajcej moje moliwoci. Ju od dawna wiedziaem od innych naukowcw, e profesor Kandilal zajmuje w gronie sanskrytologw miejsce szczeglne. On niejako wyrs w sanskrycie i jest w swojej dziedzinie wielki, jakkolwiek wzrostu natura temu ciemnoskremu mczynie w okularach o grubych szkach poskpia. Ksztaci si w Sanskrit College w Kalkucie, studiowa

w Oxfordzie, by rektorem synnego Victoria College w Coochbeharze w Zachodnim Bengalu. Dzisiaj jest rzdowym ekspertem do spraw sanskrytu, honorowym czonkiem Towarzystwa Azjatyckiego oraz profesorem uniwersytetu w Kalkucie. Jego sowo jako eksperta w sprawach sanskrytu ma swoj niekwestionowan wag. Zdylimy si wanie wcisn do takswki, kiedy profesor Kandilal bez adnych wstpw powiedzia: - Obawiam si, e mia pan racj! - Jak mam to rozumie? - Prosz, to wszystko wyjani - profesor wcisn mi do rki 321 stron angielskojzycznego maszynopisu. Przeczytaem tytu, ktry brzmia: "Latajce maszyny w staroytnych Indiach". Pochonem ten tekst w cigu jednej nocy. To, co profesor Kandilal w cigu tych kilku lat, jakie upyny od naszego starcia, odkry i opatrzy komentarzem, jest - nie boj si tego sowa - sensacyjne, i to sensacyjne do tego stopnia, e moi akademiccy krytycy z pewnoci uciekn si do twierdzenia, e aden profesor Kandilal nie istnieje, nie mg istnie, i e te teksty s moim wymysem. Dlatego za zgod uczonego podaj poniej jego peny adres w angielskim brzmieniu: Professor Dr Dileep Kumar Kanjilal "Nishi-Saran" Railpukur Road Deshbandhunagar Calcutta - 59 Profesor Kandilal pozwoli mi na przedrukowanie w niniejszej ksice wybranego przez niego samego fragmentu jego pracy. Mnie pozostaje jedynie powiedzie, e w sowie wstpnym autor stwierdza, i szukajc ladw wizyty istot pozaziemskich przebada ca literatur indyjsk, klasyczne teksty sanskryckie oraz pisane sanskrytem teksty buddyjskie, e zasiga rady kolegw specjalistw, dyskutowa z kapanami. Rezultat jest druzgoczcy - dla przeciwnikw mojej hipotezy. "Czstokro wicej odwagi trzeba, by zmieni zdanie, ni by przy nim pozosta". Friedrich Hebbel ( 1813 - 1863).

Prof. dr DILEEP KUMAR KANDILAL Latajce maszyny w staroytnych Indiach Rigweda zawiera synne hymny skierowane do boskich bliniakw Awinw, do Rbhusw i innych bstw. W hymnach tych pojawiaj si pierwsze wzmianki o pojazdach, ktre zdolne byy wykonywa loty w powietrzu z ludmi na pokadzie. Te latajce pojazdy okrelane s pocztkowo w Rigwedzie jako rathal (sowo to

mona tumaczy jako "pojazd" lub "wz"). Rbhusowie skonstruowali taki latajcy wz dla Awinw, ktrzy uznawani byli za boskich lekarzy. Ten latajcy pojazd by nader komfortowy. Mona nim byo wszdzie dolecie, nawet ponad najwysze warstwy chmur i "do nieba". W hymnach jest te wzmianka, e pojazd ten by szybszy ni myl. By ponadto ogromny, skada si z trzech czci i mia ksztat trjgraniasty. Do jego obsugi konieczne byy co najmniej trzy osoby. Wehiku dysponowa trzema koami, ktre w czasie lotu byy chowane. Ponadto wspomina si, e pojazd mia trzy "lary". Latajce pojazdy, o ktrych mowa w Rigwedzie, byy zazwyczaj robione ze zota, srebra lub elaza, niemniej najczciej wymienianym w wedyjskich tekstach metalem jest zoto, ktre ponie cudownym blaskiem. Pojazdy spojone byy czym w rodzaju gwodzi lub nitw. Jeden z opisanych latajcych pojazdw bojowych napdzany by cieczami, ktrych nazwy trudno dzi prawidowo przetumaczy. Najbliszym odpowiednikiem sw madhu oraz anna s okrelenia "mid" oraz "pyn". Pojazd porusza si po niebie atwiej ni ptak, skrca w stron Soca czy nawet Ksiyca i ldowa na Ziemi z wielkim haasem. Godny uwagi jest fakt, e w Rigwedzie wspomina si o rozmaitych rodzajach paliwa, ktre znajdoway si w rnego typu pojemnikach. Przy okazji wyranie mwi si o tym, e pojazd porusza si po niebie bez adnych "zwierzt pocigowych". Kiedy znia si nad Ziemi z chmur, zbieray si wielkie tumy ludzi, by obserwowa ldowanie. Poza trzema wspomnianymi ju pilotami, niebiaski pojazd mieci w swoim wntrzu uratowanego z morskich fal krla Bhudiu, crk Surdi, pani andra oraz dwie lub trzy dalsze osoby. Wynika z tego, e jednorazowo na pokad mogo wej siedem do omiu osb. Poza tym pojazd musia mie te waciwoci ambii, poniewa bez trudnoci wyldowa na morzu i stamtd dotar do brzegu. W Rigwedzie 1.46.4 wspomina si nawet o trzech pojazdach bojowych, ktre uczestniczyy w rnego rodzaju akcjach ratunkowych. Wymienia si ponad 30 dokonanych za ich pomoc bohaterskich czynw, midzy innymi ratowania ludzi na morzu, w jaskiniach, z szeregw wroga w czasie bitwy i z miejsc kani. Wedug opisw zamieszczonych w Rigwedzie te specjalne pojazdy bojowe musiay by nader przestronne, dostosowane do wykonywania najrniejszych operacji, a przy starcie robiy olbrzymi haas. Ich wygld by podobno wspaniay. W tym skomplikowanym kontekcie kilka wyrazw z ksig wedyjskich wymaga szczeglnej uwagi. Chodzi o sowa madhu, anna, triwrt oraz tribandura. Madhu oznacza w klasycznym sanskrycie tyle co mid, w sownikach porwnywane jest te jednak do sowa soma, czyli "pynnej substancji". Anna, co zazwyczaj oznacza ugotowany ry, tutaj oznacza sfermentowany sok ryowy. Chodzi prawdopodobnie o mieszanin alkoholu i somy, ktr przechowywano w zbiornikach i stosowanojako paliwo. Warto przy okazji zauway, e latajce pojazdy zostawiay lady k, gdy poruszay si po ziemi. Niektre aparaty latajce startoway i ldoway wedug staego planu: trzy starty dziennie i trzy noc. We fragmencie Rigwedy 1.166.4-5,9 znajdujemy realistyczny opis lotu Marutw. Budynki dray w posadach, mniejsze drzewa i roliny zostay wyrwane z korzeniami, echo oskotu startujcej maszyny odbijao si od jaski i

wzgrz, niebo wydawao si od tego haasu, jaki czyni leccy pojazd, wzburzone i rozdarte na strzpy. W tym miejscu chciabymjako fachowiec zabra gos na temat sowa wimana. Sowo wimana na oznaczenie pojazdu latajcego pojawia si po raz pierwszy w Jadurwedzie 17.59. Poprzednio miao ono rne znaczenia, m.in. "ogie powietrzny", "ten, ktry oblicza dzie" czy te "stworzyciel nieba". We wszystkich tych pochodnych sowo ma jaki zwizek z rozlegoci rmamentu i jego wymiarami. Natomiast w Jadurwedzie 17.59 oraz dalszych jej fragmentach sowo wimana jednoznacznie uyte jest jako okrelenie latajcego pojazdu. Sowo to, we wspomnianych wersetach uyte w mianowniku, oznacza co, "co wypenia rmament [pysznym] blaskiem", co "rozwietla ca okolic", co "zawiera pynn substancj" i zdolne jest nada za wschodami i zachodami Soca i Ksiyca. W caej literaturze klasycznej i puranicznej nazw gatunkow latajcych pojazdw jest wimana. Poniej kilka fragmentw tekstu majcych uzmysowi w jaki sposb w rycerskim eposie Ramajana uywa si sw wimana i ratha na oznaczenie obiektw latajcych. - "Wraz z Khar wszed do latajcego pojazdu ozdobionego klejnotami i wizerunkami demonw. Pojazd porusza si z hukiem, ktry rwny by gromowi". (3.35.6 - 7) - "Wnijd do tego pojazdu, ktry wysadzany jest klejnotami i w powietrze wznie si moe. Kiedy ju porwae Sit [maonk jednego z krlw] moesz i, dokd chcesz, ja za odstawi j drog powietrzn do Lanki [Cejlon-Sri Lanka] [...] Tako weszli Rawana i Maricza do powietrznego pojazdu, ktry przypomina paac (wimana) [...]" (3.42.7-9) - "Ty otrze, wydaje,ci si, e osigniesz dobrobyt, kiedy sprawisz sobie ten powietrzny pojazd?" (3.30.12) - "Nastpnie w Lance pojawi si z powrotem samodzielny pojazd powietrzny poruszajcy si tak szybko jak myl, i przywiz nieszczsne Sit i Tridat". (4.48.25 - 37) - "Oto wspaniay pojazd powietrzny, ktry nazywa si pupaka i byszczy jak Soce". (4.121.10 - 30) - "Latajcy obiekt przystrojony abdziem wznis si z gonym hukiem w powietrze". (4.123.1) - "Wszystkie damy haremu mapiego krla Sugriwy popiesznie dokoczyy strojenia i weszy do pojazdu [...]" (4.123.1- 55) Teksty Ramajany zawieraj opisy niebiaskich pojazdw, ktre byy z przodu ostro zakoczone, potray porusza si z nadzwyczajn szybkoci i miay ty byszczcy niby zoto. W pojazdach tych znajdoway si rne pokoje i mae, wysadzane perami okienka. We wntrzu znajdoway si wygodne, bogato dekorowane pomieszczenia: Dolne pitra zdobione byy krysztaami, wszystkie za wntrza wyoone boazeriami i kobiercami. Pojazdy byy bardzo przestronne i wyposaone we wszelkiego rodzaju luksusy. Opisane w Ramajanie pojazdy powietrzne zabieray na pokad 12 osb. Startoway rankiem z Lanki, by po poudniu dolecie do Ajdohja po dwch midzyldowaniach - w Kikindha

i Wasisthasrama. Oznacza to, e pokonyway odlego 2880 kilometrw w dziewi godzin. Odpawiada to redniej szybkoci 320 km/h. Z wyjtkim dwch przypadkw, we wszystkich wymienionych wczeniej fragmentach na okrelenie latajcego pojazdu uyto sowa wimana. Przytoczone dotychczas fragmenty nie pozwalaj domniemywa, e niebiaskie pojazdy prowadzone byy przez istoty, boskie" czy te "niebiaskie". Z latajcych konstrukcjii korzystali wybrani ludzie, tacy jak przedstawiciele rodzin monarszych bd wielcy wodzowie. Niemniej jednak w caej literaturze sanskryckiej wielokrotnie pojawiaj si wzmianki o tym, e technika niezbdna do konstruowania latajeych obiektw pochodzi od bogw. Istnieje te jasne rozrnienie pomidzy bogami rezydujcymi w ogromnych miastach kosmicznych a wybranymi ludmi, ktrym wolno byo sporadycznie te miasta odwiedza. I tak na przykad przy okazji opisu wyprawy Arduny do nieba jest mowa o tym, e Arduna musia przeby wiele regionw nieba i widzia setki innych pojazdw latajcych. Niektre z nich odbyway lot, inne stay na ziemi, jeszcze inne wanie startoway. W tekstach Sabhaparwan zamieszczone s szczegowe wskazwki datyczce tych "niebiaskich istot". Miay one przyby na Ziemi w dawnych czasach, by prowadzi studia nad ludmi. Istoty te z pen swobod poruszay si po Kosmosie i po Ziemi. Znajdujemy tam opisy najprzerniejszych konstrukcji, tak zwanych sabha, ktre kryy po niebie niby dzisiejsze satelity. Z wntrza tych gigantycznych satelitw, ktre dzi nazwa by trzeba konstrukcjami kosmicznymi bd kosmicznymi miastami, startoway najprzerniejsze wimana. Wspomniane konstrukcje kosmiczne byy gigantyczne i byszczay na niebie jak srebro. Byo na nich poywienie, napoje, woda, wszystkie yciowe udogodnienia, jak te straszliwa bro i amunicja. Jedno z tych stale obracajcych si wok wasnej osi miast kosmicznych nazywao si Hiranjapura, co mona przeoy mniej wicej jako "miasto ze zota". Zbudowa je Brahma dla eskich demonw Pulama i Kalaka. Kosmiczne miasto byo dla wrogw nie do zdobycia i obydwa wspomniane demony broniy go z takim powodzeniem, e nawet bogowie nie mogli si da zbliy. Mimo to doszo pniej do bitwy. Opisana jest w rozdziaach 168,169 i 170 ksigi Wanaparwan (bdcej skadow Mahabharaty). Arduna, boski bohater Mahabharaty, by wrogo usposobiony do demonw w kosmicznym miecie, ktre straszliwie si tam rozmnoyy. Kiedy Arduna zbliy si do kosmicznej konstrukcji, demony zaczy si broni za pomoc rnych niesychanych broni. Oto cytat: "Rozgorzaa straszliwa bitwa, w czasie ktrej powietrzne miasto wyrzucane byo wysoko w niebo, to znw opadao z powrotem ku Ziemi. Przechylao si to wjedn, to w drug stron. Kiedy walka szalaa ju od duszego czasu, Arduna wystrzeli miercionony pocisk, ktry rozerwa cae miasto na kawaki i kawaki te spady na Ziemi. Demony, ktre to przeyy, wydobyy si spod szcztkw i walczyy dalej zaarcie". W kocu wszystkie demony zostay unicestwione, a Indra i pozostali bogowie przywitali Ardun jak bohatera. W ksidze Wanaparwan wystpuj jeszcze inne miasta kosmiczne obracajce si wok wasnej osi. Nosz one nazwy Waihajasi, Gagankara i Kekara.

W ksidze Sabhaparwan za znajduj si opisy osobliwych tworw, ktre skonstruowa mia bg Maja i ktre zostay potem przetransportowane do owych kosmicznych miast. (Sowo zastosowane na okrelenie tych tworw nie jest atwe do przetumaczenia. Z rdzenia mona by wywie okrelenie "zapenione pomieszczenia".) Istotny w tym kontekcie jest fakt, e wok Ziemi kryy prawdziwe stacje orbitalne, ktrych wrota hangarowe byy dostatecznie szerokie, by pomieci pomniejsze obiekty latajce. Staroytne opisy zawieraj wiele elementw zbienych z dzisiejszymi rozwaaniami i rysunkami dotyczcymi konstrukcji kosmicznych habitatw. Z jednej strony na Ziemi startoway obiekty latajce z tych kosmicznych habitatw, z drugiej za strony takie latajce pojazdy budowano te na Ziemi. Przewaajca ich cz nosi nazw wimana. W samej Mahabharacie w 41 miejscach jest mowa o latajcych wimana. Czstokro trudno jest rozrni wimana startujce z miast kosmicznych i te skonstruowane na Ziemi. Ponisze przykady niech stanowi tego ilustracj: - Bogowie stworzyli to mechaniczne urzdzenie w okrelonym celu. - Wspaniaomylna osoba, ktra wesza do niebiaskiego pojazdu, bya podziwiana przez bogw. - O, Ty, Uparikara Wasu, przybdzie do Ciebie przestronna latajca maszyna i staniesz si jedynym czowiekiem, ktry wyglda bdzie jak bstwo, kiedy zasidziesz w tej maszynie. - Wskutek czaru modlitwy bg Jama przyby na powietrznym statku do Kunti. - O, Ty, potomku Kurusw, w zy czowiek przyby na samodzielnie latajcym pojedzie, ktry moe si porusza wszdzie i znany jest jako saubhapura [...] - Kiedy znikn z pola widzenia miertelnych hen wysoko, w niebie, dostrzeg tysice dziwnych powietrznych pojazdw. - Wszed do ulubionego boskiego paacu Indry i ujrza tysice latajcych pojazdw dla bogw, niektre stojce, inne w ruchu. - Grupy Marutw nadleciay w boskich pojazdach powietrznych i Matali, wyrzekszy te sowa, zabra mnie [Ardun] do swojego latajcego pojazdu i pokaza mi inne powietrzne pojazdy. - Ludzie take poruszaj si po niebie w powietrznych pojazdach, ktre ozdobione s abdziami i tak komfortowe, jak paace. - Wielki pan przekaza mu samodzielnie poruszajcy si powietrzny pojazd [...] - Bogowie pojawili si w swoich wasnych latajcych pojazdach, aby wzi udzia w walce pomidzy Kripakarj a Ardun. Nawet Indra, Pan Niebios, przyby specjalnym latajcym obiektem, ktry mg pomieci 33 boskie istoty. W obszernych tekstach literatury buddyjskiej sowo wimana na okrelenie pojazdu powietrznego wystpuje w wielu miejscach. I tak na przykad w Wimana Watthu nalecym do ksigi Mahawamsa sowem wimana okrela si pikne miejsca shxce za mieszkanie szczliwym "duchom". Mowa tam o byszczcym paacu, ktry unosi si w powietrzu. Niektrzy uczeni skaniaj si do tego, by okrelenie wimana w literaturze buddyjskiej tumaczy jako "paac" bogw i szczliwych duchw. Sowo to jednak nader rzadko wystpuje w powizaniu z siedzib

czowieka. Wyraenie wimana uyte w pierwszej czci Sulawamsa suy jednoznacznie na okrelenie pojazdu powietrznego. Dokadne brzmienie fragmentu jest nastpujce: "[...] Wielkie miasto pene byo setek powietrznych wozw ze zota, klejnotw i pere i dlatego wygldao jak rmament gwiazd". Wiksza cz literatury buddyjskiej zna okrelenie wimana w znaczeniu ruchomego, niebiaskiego paacu powietrznego bd powietrznego wozu. W tym sensie stosowanejest ono zarwno w literaturze wedyjskiej i puranicznej, jak te pniej wielokrotnie w klasycznej literaturze sanskryckiej. Trzy ponisze przyktady wystarcz dla ilustracji: - Wielkie bstwo wysiado z powietrznego wozu. - Z nieba przyby boski pojazd powietrzny kierowany przez Matal. - Gdy krl Suparna poszed gra w koci, jego ona Susroni wysiada z powietrznego pojazdu. Inne niepodwaalne odniesienie do latajcych pojazdw w staroytnych testach indyjskich znajdziemy w dzieach Kalidasy. I tak na przykad autor ten opisuje z naukow dokadnoci i z przytoczeniem mnstwa pogldowych szczegw poszczeglne fazy lotu Ramy z Lanki do Ajodhja. Kiedy Rama wzbi si w gr, roztoczy si przed nim panoramiczny widok na falujce morze, na zwierzta morskie i podwodne formacje. Wybrzee przypominao krawd cienkiego elaznego koa. Powietrzny wz porusza si w gr i w d, czasami wpada midzy chmury, potem opuszcza si w nisze warstwy, gdzie fruway ptaki, by znowu wzbi si na "drogi bogw". Po locie nad czci oceanu, kilkoma rzekami, jeziorami oraz osiedlem, niebiaski pojazd latajcy wyldowa w Uttarakosala. Ludzie, ktrzy zebrali si na ldowisku, patrzyli na pojazd z wielkim zdumieniem. Rama wyszed ze po eleganckich, zrobionych z byszczcego metalu schodkach. Po spotkaniu Rama wraz z Bharat oraz innymi weszli do udekorowanego agami niebiaskiego pojazdu po tych samych schodkach. Bharata zoy hod Sicie, ktra siedziaa we wntrzu samolotu4o. Pojazd lecia mniej wicej przez mil z niewielk szybkoci, potem przypieszy i dotar do Ajodhji, stolicy Ramy. Krtko mwic, mamy tu bardzo pogldowy opis podry powietrznej na trasie mniej wicej 2900 km, mianowicie od Lanki do Ajodhji przez Setubandha, Mysore i Allahabad. Kalidasa podaje kilka zdumiewajcych szczegw, ktre powinny nas skoni do gbszego zastanowienia. Kiedy krl Duanta wysiad z powietrznego pojazdu Indry, ku swemu zdumieniu spostrzeg, e koa pojazdu ani nie wzbijaj kurzu, ani nie wydaj adnego dwiku, mimo e si krc. Zaskoczony zauway te, e w ogle nie dotykaj ziemi. Matali wyjani, e jest to wynik wyszej jakoci pojazdu powietrznego Indry. Wzmianka ta potwierdza, e byy samoloty produkowane przez bogw i te, ktre wychodziy z ziemskich warsztatw. Przykadem ziemskiej konstrukcji samolotowej bdzie historia dwch braci Pranadhary i Padjadho. Nauczyli si oni od demona Maji, jak produkowa samodzielne mechaniczne aparaty latajce. Skonstruowany przez nich aparat mg pokona bez ldowania odlego 3200 km i obaj bracia opucili swj kraj, by polecie latajc maszyn na daleki kontynent. W tej samej opowieci mowa jest te o mechanicznych czekoksztatnych robotach. Wreszcie

znajdujemy w niej opis podry krla Narabahanadutty w wielkim latajcym pojedzie. Ten gigantyczny pojazd niebiaski mg transportowa jednoczenie 1000 osb i przywiz do Kausambi wielu mczyzn. Kathasaritsagar to zbir opowieci z rnych epok zawierajcy przekazy historyczne i legendy dawnych czasw. Tam rwnie mowa jest o pojedzie powietrznym, ktry "nigdy nie musia nabiera paliwa", i przewozi ludzi do odlegego kraju za morzami. Z tych przekazw i legend wynika, e mieszkacy staroytnych Indii znali najrozmaitsze formy latajcych maszyn. Wicej jeszcze: istnieje niezliczone mnstwo wzmianek o najrniejszych urzdzeniach technicznych i mechanicznych, takich jak na przykad zegary wodne, sztuczne lalki, mechaniczne urzdzenia nawadniajce, sztuczne ptaki i sztucznie cigane chmury deszczowe. Jeli idzie o rda tej prastarej wiedzy o lataniu, to Mahabharata wspomina, e Wiswakarma oraz kilku innych wymienionych z imienia potomkw bstw dziaali jako "gwni architekci bogw" i wytwarzali latajce wozy. Cz tej wiedzy przedostaa si do wiadomoci ludzi. W Sabhaparwan, jednej z czci Mahabharaty, wzmiankuje si jaki dodatkowy przekaz, ktry powiada, e Maja, gwny architekt "demonw", projektowa nie tylko latajce maszyny, ale te gigantyczne miasta kosmiczne, znane pod nazw gaganacarasabha. Pitno jego planistycznych umiejtnoci nosz te zdumiewajce paace. Jeli pody tym tropem w jeszcze dalsz przeszo, to w tekstach Samaranganasutradhar znajduje si wzmianka, e sam Brahma zbudowa w zamierzchych czasach pi przestronnych statkw powietrznych, wymienionych nawet z nazwy (1. Wairada, 2. Kailasa, 3. Pupaka, 4. Manika, 5. Tribistapa). Wacicielami tych ogromnych statkw powietrznych czy te napowietrznych miast byli Brahma, Siwa, Kubera, Jama oraz Indra. W tym samym tekcie sformuowana te zostaa podstawowa regua budowy paacw, majca zasadnicze znaczenie dla indyjskich wity. Znajdujemy tam mianowicie kategoryczne stwierdzenie, e witynie i paace budowano jako architektoniczne kopie niebiaskich wozw latajcych49. Potwierdzenie tego staroytnego przekazu znajdujemy w rnych innych dzieach, jak na przykad w Manasara z VII w. po Chr. Paace i witynie odpowiaday w swoich zarysach i ksztatach dawnym pojazdom latajcym. Olbrzymie witynie byy pomniejszonymi kopiami potnych budowli kosmicznych, niewielkie lokalne witynki symbolizoway latajce pojazdy podrzdnych bstw. Jednoczenie istniao zasadnicze rozrnienie pomidzy niebiaskimi pojazdami latajcymi uywanymi przez bogw a tymi, z ktrych korzystali miertelni. Przy okazji tych staroindyjskich przekazw nasuwa si pytanie, czy boskie istoty uywajce latajcych aparatw byy cielesne, czy te nie. Jeli bowiem rozpatrywa bogw jako twory abstrakcyjne bd personikacje si natury, to byoby to zaprzeczeniem wyobraenia o istotach z krwi i koci w przypominajcych samoloty urzdzeniach kursujcych midzy Ziemi a Kosmosem. Jeli natomiast przypisywa bogom ludzkie dziaania i ludzki charakter, to zarysowuj si pewne sprzecznoci. Teksty wedyjskie jednak wyranie zaznaczaj, e byo 35 niebiaskich bogw. Purany z kolei ustalaj liczb niebiaskich Asurw na 100. W tekstach wedyjskich opisuje si boskich bliniakw Awinw jako bardzo modych. Maj oni ludzkie ksztaty i ludzkie przymioty. Ponadto Sajana w komentarzu do Rigwedy stwierdza jasno i wyranie, e bogowie przybyli z odlegego miejsca "w niebie" i powrcili na Ziemi.

W zadawnionym sporze uczonych na temat kwestu, czy bogowie byli natury duchowej, czy cielesnej, Jaska, autor Nirukta, proponuje rozwizanie kompromisowe. Jest on mianowicie zdania, e suszne jest i jedno, i drugie, poniewa bogowie byli zarwno tworami cielesnymi, jak i duchowymi. Wspczesne badania nad gwnymi cechami bstw wedyjskich zdaj si potwierdza raczej zaoenie, i bogowie to istoty cielesne, ktre bardzo dawno temu przybyy do naszego Ukadu Sonecznego. W Mahabharacie, opierajcej si na starszych rdach, bogowie opisani s jako istoty cielesne, ktre si nie poc, ktre nie mrugaj oczami, s wiecznie mode i ktrych "wiece" (przypuszczalnie chodzi o promienie wok ciaa) nigdy nie widn. Wobec mnogoci opisanych w dawnych testach najrniejszych obiektw latajcych nasuwa si logiczne pytanie, jak tego rodzaju cenna wiedza moga pj w zapomnienie i dlaczego nigdy nie znaleziono konkretnych szcztkw tego rodzaju aparatw. Po bliszym sprawdzeniu okazuje si jednak, e byo tylko bardzo niewielu pionierw techniki, ktrzy posiedli tajniki budowy latajcych aparatw. Dwaj z nich to Wiwakarma i Maja. Ponadto stosowanie tej technologu byo zastrzeone wycznie dla elity i wrd szerokich mas nie byo rozpowszechnione. Do dzi jest jeszcze tak, e loty samolotem stanowi przywilej zamoniejszej czci spoeczestwa czy te ludzi interesu, podczas kiedy wielkie masy ludnoci krajw rozwijajcych si niemale nie znaj tego rodka transportu. Technologia lotnicza staroytnoci bya doskonale strzeon tajemnic. Ponadto zwyczajem staroytnych Hindusw byo ograniczanie znajomoci zasadniczych aspektw danej wiedzy do bardzo wskiego krgu nauczycieli i uczniw. Sami bogowie naoyli na swoich ziemskich uczniw obowizek nieprzekazywania tajemnicy latajcych aparatw osobom postronnym. Naduycie tej staroytnej wiedzy oboone byo straszliwyzni karami. W Samaranganasutradhar jest powiedziane jednoznacznie, e znajomo szczegw technicznych i poszczeglnych czci maszyn musi pozosta tajemnic. Komentarz do Bodhananda Waimanika Sastra deniuje, e tylko czowiek, ktry posiad wszystkie tajemnice wimana, uprawniony jest do kierowania latajcym pojazdem. Zanim przyszy pilot mg przystpi do jakichkolwiek lotw, musia opanowa wszystkie 32 rodzaje tajemnic wimana. Poniewa wimana mogy spenia rol nie tylko rodkw transportu, lecz take broni strategicznej, obowizek milczenia na temat ich budowy i pochodzenia wydaje si by zrozumiay. Kolejnym powodem, dla ktrego sztuka latania ludzi i bogw posza w zapomnienie, s rozmaite bitwy i katastrofy majce miejsce na kilka tysicleci przed narodzeniem Chrystusa. I tak na przykad grupa indyjskich astronomw jest zdania, e bitwa pod Khuruksetra stoczona zostaa w roku 3102 prz. Chr. Ta data wynika z obserwacji astronomicznych wzmiankowanych w staroytnych tekstach przy okazji tej bitwy. Inna grupa astronomw datuje bitwy z wojny Bharatw na rok 2449 prz. Chr., podczas kiedy uczeni europejscy s zdania, e wydarzenie to miao miejsce w roku 1000 prz. Chr. Konserwatywni uczeni indyjscy datuj powstanie czterech Wed oraz Brahmanw i Upaniszad na lata 6000-2000 prz. Chr., niektrzy z nich na okres jeszcze wczeniejszy. Nawet tak dociekliwy i wiaty uczony zachodni jak H. Jacobi przyjmuje za dat powstania Wed rok 4500 prz. Chr. W Mahabharacie znajduj si opisy ogromnych zniszcze wywoanych potnymi broniami bogw. Potworno opisywanych w tych tekstach sytuacji porwnywalna jest

jedynie z wizj wojny atomowej. Zniszczenia byy tak straszne, e ci, ktrzy przeyli, potrzebowali dugiego czasu na zorganizowanie nowego spoeczestwa. W tym wanie czasie, bdcym czarnym okresem nauki, zagina cakowicie wiedza o wszelkiego rodzaju latajcych maszynach. Obejmujce cay wiat zniszczenia znajduj potwierdzenie w rnych tekstach s nie tylko w Wedach i Puranach, lecz take w pniejszej indyjskiej literaturze klasycznej. Kolejne fale zniszcze miay rne przyczyny, z ktrych w literaturze sanskryckiej wymienia si nastpujce: - przewrt kosmiczny (wojny bogw); - klski ywioowe, jak potopy i trzsienia ziemi; - wojny regionalne i oglnowiatowe. Wedug staroindyjskich przekazw cywilizacja ludzka jest bardzo stara i nie mieci si w przyznawanychjej przez wspczesn nauk limitach czasowych. Ze wszystkich tych powodw nie powinno wydawa si specjalnie dziwne, jeli w wykopaliskach nie natraa si na adne pozostaoci latajcych aparatw. W Europie ju dzi znajduje si niewiele obiektw z pierwszej wojny, te za z wojny trzydziestoletniej spotka mona co najwyej w muzeach. W indyjskich tekstach sankryckich nie chodzi przecie o stulecia, lecz o tysiclecia. Nie powinno zatem dziwi, e wiedza o zastosowaniu maszyn latajcych datowana na okres powstawania Wed niejednokrotnie stawaa si elementem legend. Zniszczenia wojenne i nastpujce po nich katastrofy zatary wprawdzie wiedz o budowie i konstruowaniu prastarych aparatw latajcych, lecz przetrwao wspomnienie o nich, utrwalone w epickiej formie przekazw. Fragmenty tych prastarych wspomnie do dzi s ywe we wspczesnym folklorze, jak choby w postaci chiskich latawcw w ksztacie smoka czy indyjskich niebiaskich wozw. Pozostaje tylko pytanie, dlaczego wznoszone przez ludzi budowle witynne imituj boskie pojazdy. Te niebiaskie istoty byy dla ludzi sprzed wielu tysicy lat czym niepojtym, boskim, czym co wywaro gbokie pitno na ich wyobrani. Wznoszono tym bogom paace, gdzie mieli sub (kapani) i wszelkie wygody. Paace te na gruncie religijnym nazywa si "wityniami". Przy ich projektowaniu starano si naladowa latajce konstrukcje niebiaskich istot, aby tu, na Ziemi, bogowie czuli si rwnie dobrze, jak w swoich niebiaskich rezydencjach. Pierwotni bogowie przybyli z bezdennych otchani Kosmosu. Jak mona przeczyta w Wanapurwan, mieszkali oni w niesychanie wielkich i komfortowo urzdzonych miastach poza Ziemi. Z opisu jednego z takich miast wynika, e byo ono byszczce, bardzo pikne i pene domw. Znajdoway si w nim take drzewa i wodospady. Prowadziy do niego cztery wejcia, wszystkie strzeone przez wartownikw uzbrojonych w najrniejszy or. W trzecim rozdziale Sabhaparwan (jeden z tekstw skadowych Mahabharaty) mowa jest o takich wanie kosmicznych miastach. Z tekstu wynika, e Maja, architekt Asurw, zaprojektowa dla Judhiszthiry, najstarszego z Pandaww, wspania sal posiedze ze zota, srebra i innych metali, ktra wraz z zaog liczc 8 tys. robotnikw zostaa umieszczona na niebie. Kiedy Judhiszthira zapyta mdrca i uczonego Narad, czy kiedykolwiek wczeniej skonstruowano ju tak cudown sal, ten odrzek, i podobne niebiaskie hale ma kady z bogw: Indra, Jama, Waruna,

Kubera i Brahma. Te kosmiczne miasta znajdoway si stale w przestrzeni. Byy wyposaone we wszystko czego potrzeba do wygodnego ycia. O miecie Jamy mona przeczyta, e otoczone jest bia cian, ktra byszczy promiennie, gdy konstrukcja przesuwa si po niebie. Literatura sanskrycka przekazuje nawet wymiary tych budowli. Najpikniejsze w caej Galaktyce miao by miasto kosmiczne Kubery. W przeliczeniu na dzisiejsze jednostki miao ono wymiary 550 x 800 km, unosio si swobodnie w powietrzu i wypenione byo byszczcymi zotym blasklem domami. Opisy tego rodzaju latajcych miast z dawien dawna stanowi trway skadnik staroindyjskich eposw, ktrych autentycznoci nie mona podway. Trudno polega jedynie na tym, e dopiero w ostatnich latach mona byo pozna cise znaczenie wyrae takich jak waihajasi (lata), gaganakara (przestworza) czy wimana (aparat latajcy). Dopiero znajomo nowoczesnej techniki umoliwia rozsdn interpretacj.

Konsekwencje Naukowa praca profesora Kandilala wyjania niektre z narosych [ Profesor Kandilal poda dokadne cyfrowe oznaczenie cytatw. Oznacza to, e wikszo z cytowanej przez niego literatury sanskryckiej dostpna jest w jzyku angielskim. ] dotychczas nieporozumie. Wida wyran zgodno z opisami zawartymi w ksidze Dzjan. Wystpujce w tej ksidze stwierdzenie, i "nasienie" przyszo z Kosmosu, znajduje swoje potwierdzenie w tekstach sanskryckich. Tak w jednym, jak i w drugim przypadku mowa jest o "wielkich koach", ktrymi obce istoty przybyy z nieba. Profesor Kandilal natra na wzmiank o wielkim statku kosmicznym, ktry "nigdy nie pobiera paliwa". O tym, e jest to realne, wiadcz dokonania wspczesnoci: konstruktorzy Lockheeda maj na deskach krelarskich gigantyczny samolot pasaerski napdzany energi atomow, ktry bdzie mg spdzi w powietrzu bez uzupeniania paliwa 10 tysicy godzin. W tekstach sanskryckich mona przeczyta, e przewo ono ludzi do odlegego kraju po drugiej stronie morza. Moe celem tej podry bya Ameryka rodkowa? Byoby to wyjanienie zadziwiajcych zbienoci pomidzy Indiami a tamt czci wiata. Archeolodzy dowiedli, e w Ameryce Pnocnej, rodkowej i Poudniowej odbyway si wdrwki ludw z pnocy na poudnie. Na poudniu jednak wyst puj znaleziska znacznie starsze ni to, co mogy ze sob przynie ludy z pnocy. Std wniosek, e kierunek wdrwki nie by wycznie z pnocy na poudnie. Sprawa komplikuje si jeszcze bardziej. Ot znaleziono relikty kultur, ktrych przedstawiciele wcale nie "przywdrowali"! Po prostu pojawili si ni std, ni zowd bez caego acucha przodkw. Dziki tym sanskryckim tekstom problem sta si moliwy do rozwizania: ot mogo by tak, e przerzucano drog powietrzn liczne grupy ludzi - czsto nawet tysic osb na raz! - i to stanowi wyjanienie fenomenu

"kultury znikd". Pewne wiato rzucaj te odkrycia profesora Kandilala na motywy, jakimi kierowali si twrcy skierowanych w niebo oznakowa i sygnaw, ktrych najznamienitszym przykadem jest paskowy Nazca. Byy dwa typy aparatw latajcych: takie, ktrymi kierowali ludzie, i te zastrzeone wycznie dla "bogw". W ten sposb mona te denitywnie wyjani przywodzce na myl powstawanie wspczesnych kultw cargo zachowania naszych staroytnych przodkw, ktrzy umieszczali znaki dla najrniejszych latajcych aparatw kierowanych przez ludzi, wiedzieli jednak, e istnieje jeszcze wysza sfera, dla czowieka niedostpna, mianowicie Kosmos "bogw". Niejednokrotnie pytano mnie dlaczego tymi, ktrzy latali wtedy po niebie, musz by koniecznie istoty pozaziemskie, czy nie mogo by tak, e nasi staroytni przodkowie te opanowali sztuk latania. Ot jest rzecz dowiedzion, e w dajcym si historycznie okreli czasie ludzie nie znali sztuki latania, lecz w czasach wczeniejszych - o tym zawsze byem przekonany - musiay istnie kierowane przez czowieka maszyny latajce. Ju wczeniej wspominaem o sterowalnych balonach krla Salomona na gorce powietrze. Dopiero wraz z uzyskaniem wiedzy o budowanych i kierowa nych przez ludzi aparatach latajcych staje sijasne, dlaczego dosownie cae plemiona schodziy pod ziemi, zakopyway si tam i przygotowyway do dugiego pobytu: ot kierowa nimi strach przed powietrznymi piratami, ktrzy rzucali bomby i maltretowali ludzi. Te staroytne podziemne kryjwki - wobec ktrych nasze wspczesne schrony przeciwlotnicze wydaj si by niczym! - mona zwiedza w komfortowych wrcz warunkach w Derinkuju i Kajmakli (Turcja), w San Agustin (Kolumbia) i pod Kahnheri (Indie). Na tyle zatem przypuszczenie osb pytajcych, czy owymi latajcymi istotami nie mogli by ludzie, byo do przyjcia. Niemniej podejrzewaem, e znajomoci zasad latania u ludzi epok prehistorycznych nie da si jednak wyjani wszystkiego, poniewa w przekazach zbyt wiele jest wskazwek na istnienie istot pozaziemskich. Miabym wielk ochot zawiesi profesorowi Kandilalowi na szyi jaminowy wieniec za zdanie, ktre odkry w ksidze Sabhaparwan, a ktre brzmi: "Przybyli z bardzo oddalonego miejsca na niebie, aby studiowa ludzi". wiadectwo wizyty galaktycznych etnologw! Pewn spraw, o ktrej profesor Kandilal wspomina wprawdzie, lecz moim zdaniem nie do koca wyjani, chciabym teraz podj, poniewa jestem absolutnie pewien, e zostanie skrztnie wykorzystana przez moich oponentw. Chodzi mianowicie o to, gdzie podziay si te wszystkie maszyny latajce, ktrych liczba, jak wynika porednio z pracy profesora Kandilala, musiaa by zawrotna. Przed 40 laty zakoczya si II wojna wiatowa. Ile samolotw niemieckich, amerykaskich, polskich, angielskich, radzieckich, francuskich, kanadyjskich i japoskich pokrywao niebo niby chmara szaraczy? Kilkudziesiciotysiczna masa. Mnstwo z nich zostao zestrzelonych, spono, mnstwo zosta'o po zakoczeniu wojny zomowanych, nieliczne stoj w muzeach. Ile z nich zostanie za sto, za tysic lat? Moe rolnicy orzc ziemi,

dziec bawic si w polu znajd jak zardzewia cz; ale czy skojarz j z samolotem, wtpi, bo wcale nie bdzie wwczas atwo wysnu z takiego fragmentu wniosku co do opisanych w literaturze sanskryckiej aparatw latajcych, ktre przecie byy w uyciu wiele tysicy lat temu? "Nie ma rzeczy nieprzemijajcych", powiada lozof Heraklit z Efezu. Rwnie samoloty naszych czasw bd kiedy wzmiankowane w "przekazach historycznych" za kilka tysicy lat, lecz nic ponadto z nich ju nie zostanie. "Bogowie" przybyli do naszego Ukadu Sonecznego w rozlegych miastach kosmicznych. Jeli kto nie ma czasu ani okazji, by wyczyta t informacj z mnogoci sanskryckich tekstw, niech uda si do pierwszej lepszej dobrze zaopatrzonej biblioteki uniwersyteckiej i poprosi o tom Drona Parwa z Mahabharaty. W bibliotece uniwersyteckiej w Bazylei ten tekst maj. Tam, gdzie to wydanie z roku 1888 jest niedostpne, monaje zamwi w wypoyczalni midzybibliotecznej. Na stronie 690 w wersie 62 czytamy: "Bogowie, ktrzy uciekli, powrcili. Rzeczywicie po dzi dzie obawiaj si Mahewary. Pierwotnie dzielni Asurowie dysponowali trzema miastami na niebie. Kade z tych miast byo wielkie i wspaniale skonstruowane. Jedno zbudowane byo z elaza [wygldao jak z ela za], drugie ze srebra, a trzecie ze zota. Zote miasto naleao do demona Kamalaksza, srebrne do demona Tarakaksza a trzecie, to z elaza, mia we wadaniu Widjiumalin. Mimo wszelkiego posiadanego ora nie udao si Maghawatowi wywrze jakiegokolwiek wraenia na tych niebiahskich miastach. Zatroskani bogowie szukali pomocy u Rudry. Udali si do niego wszyscy, a przemwi w ich imieniu Wasawa: 'Ci okropni mieszkacy [niebiaskich] miast otrzymali pomoc od Brahmana! W wyniku tej pomocy zagraaj Wszechwiatowi! O, Panie Bogw, nikt prcz Ciebie nie jest zdolny ich pokona. Dlatego, o Mahadewo, zniszcz owych wrogw bogw!' " W wersie 77 na stronie 691 opisane jest zniszczenie niebiaskich miast: "iwa, ktry lecia tym wspaniaym pojazdem skadajcym si ze wszystkich niebiaskich mocy, przygotowa si do zniszczenia trzech miast. Sthanu za, ten pierwszy [najgwniejszy) z niszczycieli, ten pogromca Asurw, ten znamienity wojownik o niezmierzonej dzielno ci, ktrego podziwiaj niebianie [...] wyda rozkaz zajcia znakomitej [wybranej przez niego - przyp. tum.] ijedynej w swoim rodzaju pozycji bojowej [...] Kiedy potem trzy miasta zeszly si nafrmamencie [ustawiy si w korzystnej pozycji do strzau], bg Mahadewa przeszy je straszliwym promieniem z potrjnych [racych] pasw. Danawowie nie byli zdolni przeciwstawi si temu promieniowi, ktry natchniony by ogniemjuga i skada si z Wisznu i Somy. Kiedy wszystkie trzy miasta poczy pon, Parwati popieszya tam, by napawa si tym widokiem". Tu ponownie 6 stanca ksigi Dzjan: "Rozgryway si boje midzy Stwrcami a Niszczycielami, toczyy si Boje o przestrze". Takie oto motywy przewijaj si przez prahistori ludzkoci. lady tego rodzaju walk odnale mona nawet w przekazach chrz-ecijasko-judaistycznego Zachodu. Czy nie uczono nas na religii, e archanio Lucyfer wraz ze

swymi "zastpami" wznieci "w niebie" bunt przeciwko Wszechmogcemu owiadczajc: "Nie bdziemy ci suy"? I czy Wszechmogcy nie rozkaza archanioowi Gabrielowi przepdzi zastpw Lucyfera? W toku mitologicznych upiksze z "upadych aniow" powsta orszak Lucyfera. Po doniosych odkryciach profesora Kandilala z pewnoci pojawi si prby - nie po raz pierwszy zreszt! - zatarcia jasnej wymowy tych tekstw mglist otoczk religijno-psychologiczn. Pojawi si gosy, e w Drona Parwa mowa jest o "niebie", a nie o "Kosmosie". Jednake znawcy sanskrytu powiedzieli mi, e "niebo" nie jest w tym jzyku bynajmniej synonimem "szczliwoci"; sanskrycki rdze tego sowa oznacza "tam wysoko" i "nad chmurami". Kiedy profesor Protap andra Roy, najsynniejszy swego czasu badacz sanskrytu, przekada w latach osiemdziesitych ubiegego stulecia na jzyk angielski Mahabharatg, nie mia pojcia o wizjach miast kosmicznych przyszoci, tote w swoim tumaczeniu pisa "in heaven three cities" ("trzy miasta w niebie"). W istocie rzeczy mia jednak na myli trzy miasta w Kosmosie, poniewa wers 50 przeoy nastpujco: "The three cities came together in the frmament" ("trzy miasta zeszy si na rmamencie"). Kada prba przeniesienia niewygodnych miast kosmicznych do religijnego nieba powszechnej szczliwoci skazanajest na niepowodzenie, poniewa przy tym zaoeniu naleaoby pogodzi si z faktem, e w tyme "niebie" walczono ze sob przy uyciu straszliwych broni e niebo jest "przestrzeni", a nie abstraktem, e nie s to zawiaty wypenione bogosawion szczliwoci, lecz pole bitwy zajadych przeciwnikw. Czy takie niebo mogoby by nadal wymarzonym miejscem wiecznego ycia po mierci? Przy obecnym stanie wiedzy wyobraenie sobie kosmicznych miast i ich zniszczenia nie przedstawia dla mnie najmniejszych trudnoci. Nigdy ju si nie dowiemy, co naley rozumie przez "ogie juga" skadajcy si z "Wisznu i Somy", ale bez groby nabawienia si ylakw na mzgu mona sobie wyobrazi techniczn kombinacj wizki lasera ekscymerowego z wizk wysyan przez "pompowany nuklearnie" laser rentgenowski i molekularny. Stary Testament ukazuje boga Izraelitw jako pana ze wszech miar zazdrosnego: "Nie bdziesz mia innych bogw obok mnie!" (11 Moj. 20,3; V Moj. 5,7). Tene Bg "wybra" sobie jeden nard, chocia wiedzia, e i inne ludy "s na powierzchni ziemi" (II Moj. 33,16). Bg w dawa si czasem przekona, czasami nawet aowa swojego postpowania: "I uali si Pan nad zem, ktre zamierza sprowadzi na swj lud (II Moj. 32,14). Jeli posikowa si tekstami sanskryckimi, to mona si domyli, dlaczego w nie tak cakiem boski Bg Starego Testametu postpowa tak, jak postpowa. Bg i bstwa byli istotami pozaziemskimi i do tego nie zawsze pozostawali ze sob w najlepszej komitywie. W rnych habitatach powstaway przypuszczalnie najrniejsze partie. Jedna grupa bogw studiowaa zachowania ludzi i udzielaa im wskazwek inna uywaa wszelkich uciech yjc z dnia na dzie, jeszcze inna przeprowadzaa dowiadczenia z

"narodem wybranym" w ramach wielkiego eksperymentu biologicznego, polegajcego na tym, e otrzymywa on sztucznie chemicznie? - wytworzone specjalne poywienie, czyli mann. Midzynarodwka bogw Nader szczegowo i bogato udokumentowane bstwa indyjskie przenikny do wiata mitw innych ludw. Ich obecno w formie znieksztaconej, niekiedy nawet zupenie szcztkowej, odnale mona we wszystkich staroytnych wiadectwach ludzkoci. Przedstawi teraz niewielk list midzynarodowej elity bogw: - Wirakocza, inkaski bg-stwrca, by nauczycielem yjcym "w niebie". - Czterech prabogw Majw zstpio do ludzi z czerni Kosmosu. - Wszyscy bogowie obszaru Pacyku, a wic Tagaloa (Samoa), Kane (Hawaje), Ta'aroa (Wyspy Towarzystwa), Mauo (Raivave), Rupe (Nowa Zelandia) i wielu innych, przybyli z Kosmosu przy akompaniamencie huku, oskotu i byskawic. - Kaczynowie byli niebiaskimi nauczycielami Indian Hopi z Arizony. - Prorok Enoch z okresu sprzed potopu wymienia imiona i dziaania "synw boych, ktrzy opucili si na gr Hermon". - Chiczycy czcili boga P'n-ku, Tego Ktry Zwyciy Wszechwiat. Od niepamitnych czasw uskrzydlony smok jest symbolem boskoci i niemiertelnoci. - Sumerowie, Babiloczycy, Persowie i Egipcjanie czcili "niebiaskich bogw", przedstawionych w formie "latajcych geniuszw", uskrzydlonych k, kul bd "odzi na niebie". Zapewniam, e mgbym wyduy t list do rozmiarw redniej ksiki telefonicznej. Koronny wiadek - Hezjod Jeden "przypadek" zasuguje na szczeglne uwzgldnienie. Okoo roku 700 prz. Chr. y w Grecji poeta Hezjod. W swojej Teogonii uj on w jeden system zawrotn mnogo boskich rodw, przedstawi miosne zwizki bogw z kobietami ziemskimi, z ktrych to zwizkw narodzili si herosi. We fragmencie Prac i dni powiconym piciu okresom ludzkoci napisa m.in.: "Najpierw stworzyli na ziemi szerokiej niebiescy bogowie / To po kolenie, co zotym ludzkoci okresem si zowie. / yli ci ludzie w tym czasie, gdy Kronos krlowa na niebie". Jako wczesny koronny wiadek wydarze, o ktre nam chodzi, Hezjod twierdzi, e dziay si one na dugo przed jego epok, i opowiada, e bogowie przesiedlali ludzi "na krace najdalsze wiata" potwierdzajc, tak jak teksty sanskryckie, e miay wwczas miejsce bitwy: "Boski to rd bohaterw, pbogw miano noszcy, / Rd ju ostatni na ziemi szerokiej przed nami yjcy / Cz ich wojna okrutna zniszczya w postawie

bojowej". W prehistorii a do czasw Grecji i Rzymu okresu klasycznego dominujcym symbolem wicym si z postaciami bogw jest koo. Czy dawni mieszkacy Ziemi domylali si, e niebiaskie istoty mieszkaj w gigantycznych koach? Niebiariskie koa odnale mona w pierwszych artystyczno-wizualnych przekazach, jakimi s rysunki naskalne, na otarzach powiconych Jowiszowi, Zeusowi, Baalowi i innym bogom, na perskich i babiloskich fryzach witynnych, na celtyckich monetach. W caej rzymsko-celtyckiej Europie podziwia mona niebiaskie koa. Archeolog Jane Green mwi nawet o "dominujcym kulcie nieba" i zagadkowych "bogach koa". Stonehenge W samej tylko Europie istnieje ponad dwiecie kamiennych monumentw o formie kolistej. Powicone byy "bogu wysokoci", "temu, ktry zbiera chmury", czyli Zeusowi, ktry by panem ywiow. Rwnie Stonehenge naley doczy do tego zestawu. Inigo Jones (1573 - 1652), nadworny architekt angielskiego krla Jakuba I, jako pierwszy na jego wanie zlecenie zaj si dokadniej tworzcymi niemal koncentryczne krgi "wiszcymi kamieniami" z okolic Salisbury w Wiltshire. W swojej ekspertyzie Jones zapewni krla, e stare kroniki powiadaj, i Stonehenge powicone byo bogu Coelusowi (ac. "niebiaski"), "ktrego inni zw Uranosem". Jones tak pisa do [ Uranos - syn bogini Gai, o ktrej Hezjod powiada, e wyoniwszy si z Chaosu urodzia Niebo i Uranosa, ktry j zapodni. ] krla: "Zakadam, i nie jest impertynencj wspomnie przy tej okazji, co nasi przodkowie powiadali o tym Uranosie. Zwaszcza historyk Diodorus Siculus pisze: Tym, ktry jako pierwszy panowa nad Atlantydami, by Coelus [...] To on nauczy ludzi mieszka razem, uprawia pola, zakada miasta. Przysposobi dzikich do cywilizowanego ycia za pomoc rozmowy [...] Panowa nad wielk czci Ziemi od Wschodu do Zachodu. By wymienitym obserwatorem gwiazd i przepowiada ludziom, co si stanie. Zwaywszy na pooenie Soca podzieli rok na miesice [...] Z powodu jego wielkiej wiedzy o gwiazdach ludzie darzyli go niemierteln czci jako boga. Nazywali go Coelus, co odnosio si do jego wiedzy o ciaach niebieskich [...] Wszystkie umieszczone w tej staroytnoci kamienie sjak symboliczne pomienie [...] ktrymi czci si niebo [...] W staroytnoci tej liczne kamienie imituj cao gwiazd, ktre widoczne s na niebie w formie krgu zwanego koron niebiesk [...] Stonehenge zbudowano jako miejsce powicone temu niebiaskiemu bogu Coelusowi [...]". Nadworny krlewski architekt Inigo Jones wymieni rda, z ktrych zaczerpn powysze cytaty, i na ich podstawie wycign wniosek, i kamienne krgi Stonehenge ustawiono jako wielki pomnik Coelusa, aby po wsze czasy pamitano o "Niebiaskim". Ogniste kamienie (lingam) jako pamitka po bogach, kamienne krgi na cze "Niebiaskiego", ktry wprowadzi kalendarz - istnieje mnstwo punktw wsplnych tych

nie rozwizanych po dzi dzie zagadek, z ktrych - gdybymy je dokadnie zbadali - wiele moglibymy si nauczy. Wzgardzona prehistoria Dlaczego etnolodzy i archeolodzy nie mog jako wpa na pomys, by porwna ze sob rozliczne historyczne pozostaoci, ktre niby znaki zapytania woaj o odpowied? Nie chodzi tu przecie o ukryte teksty, o monumenty znajdujce si w nieznanych miejscach wszystko jest dla wszystkich dostpne. Przypuszczalnie jednym z powodw jest niezwykle daleko posunita specjalizacja. Bez przerwy zadaj sobie pytanie, czy s tacy archeolodzy, ktrzy przynajmniej marginalnie zajmuj si sprawami przyszych lotw kosmicznych i techniki wojskowej? Czy gdziekolwiek uprawia si archeologi porwnawcz na podstawie zachowanych przekazw mitologicznych? Egiptolodzy uprawiaj swoj wsk dziak, amerykanici swoj, indolodzy zajmuj si wycznie subkontynentem itd. Czy oni w ogle wymieniaj si wynikami swoich bada? Dalszym powodem braku tego rodzaju bada jest z pewnoci to, e aden szanujcy si naukowiec nie chce si powanie zaj zawartymi w mitach faktami. A przecie etnolodzy mieliby po temu znakomite uzasadnienie, bo ju I 20 lat temu jeden z pierwszych wysoko cenionych przedstawicieli tego fachu, profesor A. E. Wollheim da Fonseca zajmujcy si mitami dawnych Indii, pisa: "Nie ma o nich [o mitach - przyp. EvD] adnego pojcia kto, kto upatruje w nich jedynie pozbawionych gbszego sensu bani i piknych alegorii. Mitologia to co zupenie innego: to najwyszy przejaw najwyszych prawd [...], a nawet wicej, to take prehistoria ludzkoci". O tym, jak suszne s te sowa Wollheima, przekona si mona czytajc Samarangana Sutradhara Bhoda, gdzie znajduje si "230 linii (wersw) powiconych zasadom konstrukcyjnym maszyn latajcych. Szczeglne miejsce zajmuje wzmianka o tym, jak atakowa obiekty widzialne, a jak niewidzialne". Wsppracujc z archeologami etnolodzy mogliby dociec wieku przekazw mitologicznych. Na poudnie od Bhopalu znajduje si skalny labirynt Bhimsbetka z wieloma dobrze zachowanymi rysunkami, midzy innymi wielkiego koa i postaci boga interpretowanej jako Kriszna. Symbolika "niebiaski bg" - "koo" siga zatem w gb tysicleci, przypuszczalnie a do epoki kamiennej. Podobnie stare mog te by mity o Krisznie. Na zachd od Kalkuty, w pobliu Ghatsili, robotnicy pracujcy w kopalni uranu odkryli cian pokryt rysunkami, przedstawiajcymi midzy innymi wielkie postacie czekoksztatne o okrgych, nakrytych hemami gowach, stanowice jakby ilustracj mitw. (Przed 25 laty podobne postacie z "okresu okrgych gw" odkryto w grach Tassili na Saharze.) Nawet bg Ganea - ludzka posta z gow sonia - wystpuje ju w tych indyjskich rysunkach naskalnych. Na temat owego boga, "ktry usuwa przeszkody", zasigaem informacji w Indiach, na Jawie i w naszych europejskich bibliotekach. Zdumiewajce zdolnoci mia ten Ganea.

Popularny Ganea Jeszcze raz w telegracznym skrcie: Ganea by synem iwy, jego imi znaczy po staroindyjsku "pan zastpw", sucy iwie duch. Ganea uwaany by te za porednika pomidzy czowiekiem a bogami, dlatego te czsto wzywano go na pocztku sanskryckich tekstw. Przedstawiano go jako grubasa z gow sonia (i jednym kem), majcego cztery rce i jedcego na szczurze. Do dzisiaj Ganea jest najpopularniejszym bstwem hinduskim. Nic w tym dziwnego, poniewa takiego, ktry usuwa przeszkody, chtnie widz na caym wiecie - na przykad przy budowie domu: "Kiedy Hindus zamierza zbudowa dom, na wybranym pod budow terenie ustawia najpierw wizerunek Ganei. Kiedy pisze ksik, na samym pocztku umieci pozdrowienie dla Ganei. Ganea funkcjonuje jak nagwek listu, wzywany jest na pocztku kadej podry". Jeli wzi pod uwag stan komunikacji w Indiach, jest to prolaktyka ze wszech miar zrozumiaa. Wizerunki czy posgi "tego, ktry usuwa wszystkie przeszkody" ostrzegaj na skrzyowaniach drg, witaj na dworcach i w sklepach, dogldaj te z portali bankw gadkiego przepywu gotwki. Od Indii poprzez Nepal a po Chiny, Jaw, Bali, Borneo, Tybet, Tajlandi i Japoni popularnoci nie dorwna Ganei adna z miejscowych czy wiatowych gwiazd kina. W jaki sposb w grubasek doszed do takiej sawy? Jak podaem w telegracznym skrcie, jest Ganea najstarszym synem boga iwy i bogini Parwati, lecz nie jest to informacja cakiem cisa. Ganea nie zosta spodzony przez t par, jest raczej tworem mzgu. Niebiaskie istoty przed zoeniem wizyty na Ziemi zastanawiay si, w jaki sposb usuwa przeszkody, ktre mog pojawi si w tym obcym dla nich wiecie, poniewa trzeba byo wyznaczy ldowiska dla boskich pojazdw, zaoy skady nie do zdobycia. Zgromadzenie zwrcio si o pomoc do iwy: "O Boe Bogw, o Trzyoki, o Wadco Trjzba, tylko Ty jeste zdolny stworzy istot, ktra potra usun wszelkie przeszkody [...]". iwa i Parwati wymylili istot o ludzkim ciele i gowie sonia, ktra moga patrze we wszystkie strony, chwyta rkami, nogami i trb, czyli Gane - stworzonego przez mzgi konstruktorw wielozadaniowego boga. Wczesne przedstawienia ukazuj tego niejako syntetycznego potomka bogw z aureol "jak sfruwa z nieba". W hinduskich wityniach wystpuje on te w powizaniu z dziewicioma planetami. Na wyspie Bali, w najbardziej na zachd wysunitej czci archipelagu Maych Wysp Sundajskich, zwiedziem tak zwan "grot soni" powicon Ganei. Tam nasz rozprawiajcy si z przeszkodami bg nazywa si Gana, "bg z trb". A przecie na Bali nigdy nie byo ywych soni! Oto jak w balijskich wityniach opiewa si przybycie Gany: "Wybacz mi, o czcigodny iwo. Twj suga podaje ci esencj gorcego i wonnego dymu z drzewa sandaowego i kadzide. Spraw, by zstpi bg Gana, pomocnik bogw,

niech zstpi z boskiego nieba [...]" W pewnej niemieckiej dysertacji z naukow skrupulatnoci wyliczone zostay imiona i waciwoci przypisywane Ganei w toku dziejw. Oto niektre z nich: Ten Ktry Kieruje, Ten Ktry Zwycia Trudnoci, Ten Ktry Przynosi Powodzenie, Bg O Obwisyzn Brzuchu, Bg Ze Skrcon Trb. Niby-robot ustawiony by w roli "stranika przy drzwiach i wejciach", gdzie niszczy kadego intruza - std uamany kie. (Stranikrobot o podobnych umiejtnociach straszy rwnie w sumeryjskim eposie o Gilgameszu. To informacja dla akademikw, ktrzy szukaj paraleli!) Co sprawia, e w bg-so jest taki wyjtkowy? Mam nadziej, e nikt nie bdzie protestowa, jeli odwa si odrzuci moliwo istnienia w zamierzchych epokach ludzi o gowie sonia. Poniewa spotyka si j wszdzie, posta ta nie moe by obkaczym wymysem jakiego surrealistycznego artysty. Postacie o ludzkim ciele i trbie przypominajcej soniow wydaj si rwnie zagadkowe, jak "skrzydlate geniusze". Ludzie ze skrzydami, lwy ze skrzydami, od ktrych roi si w muzeach. Dlaczego, zachodziem w gow, taka obojnacza istota otrzymuje trb, dlaczego typowo naziemne zwierzta przyozdobione zostaj skrzydami? I za kadym razem dochodz do wniosku, e musi chodzi o prb oddania czego - kult cargo! - czego staroytni mieszkacy Ziemi nie potrali poj. Apeluj do spostrzegawczoci moich czytelnikw! Czy dzisiaj nie mona spotka wrd nas ludzi z "trbami"? onierz w masce przeciwgazowej, astronauta z przewodem tlenowym, robot z kablem zasilajcym. Na przykad. Czy Ganea by wyczn specjalnoci staroytnych mieszkacw Indii? Bynajmniej. Inne ludy take znaj istoty ze soniowymi trbami: - W delcie Diquis w Kostaryce kamienna rzeba przedstawia ludzk istot o uderzajco wielkich oczach i dziwnie spaszczonej czaszce. Z ogromnej gby rozcigajcej si od ucha do ucha biegnie w - trba? - koczcy si w przypominajcej jaki zbiornik skrzynce na plecach. - Pord kamiennych ruin budowli Majw w Tikal (Gwatemala) sfotografowaem dosy podobn, nadjedzon erozj tysicleci posta: na plecach zbata skrzynka, z ktrej do hemu prowadzi mniej wicej dziesiciocentymetrowej rednicy w. - W Muzeum Antropologicznym w stolicy Meksyku widziaem masywn klczc posta o szerokiej paskiej czaszce i szeroko rozstawionych oczach. Tutaj trba wychodzia ze rodka czaszki i koczya si w "wybrzuszeniu" na piersiach. - Niejako klasyczn posta Ganei sfotografowaem na cianie wityni na Monte Alban w Meksyku. Ten Ganea przyozdobiony jest okolon promienist aureol gow sonia, oczywicie z trb. Reszta ciaa ma ludzkie proporcje, wida nawet spodnie i obute stopy. Rce obsuguj jaki aparat. Niech przemwi zdjcia! Archeolodzy twierdz, e przed 12 tysicami lat w Ameryce rodkowej mogy y sonie, ktre przywdroway uprzednio przez zamarznit Cienin Beringa. W porzdku. Jeli tak, to panowie archeolodzy powinni wykaza wiksz konsekwecj w goszonych pogldach,

poniewa rwnoczenie zaprzeczaj, jakoby przed 12 tysicami lat istnia w Ameryce rodkowej jakikolwiek lud, zdolny budowa witynie i piramidy. Wic jak to w kocu jest? W roku 1972 sfotografowaem wizerunki soni nioscych na grzbietach ludzi, ktrym wychodz z ust jakie przewody. Przedstawienia te naleay do kolekcji osobliwych metalowych pytek przechowywanej przez zmarego ojca Crespi z kocioa Maria Auxiliadore w Cuenca w Ekwadorze. Wykonaem te zdjcie metalowej pytki z 56 wyrytymi na niej znakami pisma, ktrych nikt nie potra rozszyfrowa. "Wspczesne faszerstwo!" orzekli fachowcy. Od tego czasu znawcy sanskrytu zidentykowali 52 z 56 znakw jako znaki pisma starobramiskiego. Te "cud" tylko dla tych, ktrzy nie chc przyj do wiadomoci, e w zamierzchych czasach w powietrzu unosili si zarwno pozaziemscy gocie, jak i ludzie. Profesor Kandilal napisa, e obrysy i ksztaty wielu wity stanowi kopie niebiaskich pojazdw. Jako przykady wymieni mi witynie Wrhadiswaw, Tandore, Udajewara, Gwaliar i Wirupaska w Bombaju. Zaznaczy jednak, e w kadej wikszej wityni znajduj si wizerunki "niebiaskich rezydencji", z ktrych sztukaterii mona wywnioskowa, ktrego boga w jakim niebiaskim wimana dotycz. Boskie pojazdy zaklte w kamieniach wity W wielkiej wityni iwy w Prambanan na Jawie znalazem potwierdzenie tej informacji. Zesp zosta zaoony w wieku XIX przez krlw z dynastii Sailendra, lecz archeologowie odkryli, e istniaa tutaj ju budowla znacznie starsza. W tym hinduistyczno-buddyjskim zespole witynnym niedaleko Dokdakarty, liczcym grubo ponad 100 wity, gwna witynia powicona Siwie skada si z potnej wiey ankowanej przez dwie mniejsze powicone Brahmie i Wisznu. Przed nimi stoj kolejne trzy jeszcze mniejsze wiee nazywane "pojazdami bogw". Wok tych w sumie szeciu wie rozmieszczonych jest na planie kwadratu 156 symetrycznych rwnej wielkoci sanktuariw innych bogw. Cztery cigi dosy wskich schodw o wijcych si balustradach znikaj w mrocznych portalach. Wynioso budowli sprawia, e wrcz mona sobie wyobrazi, jak wkracza do niej bg iwa wraz ze swoim orszakiem. Kamienny posg czterorkiego iwy z gow otoczon owaln aureol stoi w centralnym wimana. iwa ma na gowie tiar, na przegubach bransolety. W pomieszczeniu obok stoi na czatach Ganea. Caoci strzee 24 wartownikw, a 22 muzykw i tancerzy na balustradach zapewnia rozrywk w czasie dugiej podry. Kadej grupie muzykw towarzyszy niebiaski obserwator, kady w penej gracji pozie. Kamienne obrazy balustrady opowiadaj ca histori lndii, jak przekazuje nam Ramajana. Twarze bogw przybieraj wyraz wciekoci i nadziei, gniewu i radoci, ktre odbijaj si te w minach bohaterw, suby i demonw. Wida latajcy pojazd, na ktrego pokadzie uprowadzono krlow Sit, i ten, za pomoc ktrego uwolnij krl Rama. W tym komiksie nie brak ani Garudy, osobliwego

ptasiego sugi boga Wisznu, ani mapiego krla Hanumana, ktry mia podobno lecie swoim latajcym aparatem z Indii na Cejlon. Borobudur W pobliu Dokdakarty, stolicy rodkowej Jawy, znajduje si najwaniejszy i najwikszy monument poudniowej pkuli, Borobudur. Ponad 20 lat temu, w roku 1963, ta buddyjska witynia znalaza si na czowkach wszystkich gazet wiata. wityni tej - podobnie jak to byo z Abu Simbel, skaln wityni z czasw przedchrzecijaskich lec na zachodnim brzegu Nilu w grnym Egipcie - grozio zniszczenie. W latach 1964-1969 Abu Simbel zostaa na zlecenie UNESCO pocita na kawaki, przeniesiona dobre 65 metrw ponad poziom niszczcych j wd Nilu i tam ponownie zoona. Rwnie okrzyk "Ratujcie Borobudur!" znalaz oddwik. Znowu 28 pastw dostarczyo w ramach programu UNESCO pienidzy, fachowcw i sprztu, a koncern IBM ufundowa komputer. Archeolodzy wzdychali: "Potrzebujemy fachowcw, pienidzy i robotnikw, eby umocni podstawy wityni, dokona renowacji budowli i posgw, ale po co nam komputer!" Spece z IBM przekonali jednak rzd Indonezji o nieodzownoci takiego niemego pomocnika argumentujc, e bez komputera 55000 m3 andezytu,1460 reliefw na tarasach, ktre trzeba rozoy na czci skomplikowanej amigwki, po zabiegach renowacyjnych nigdy nie powrc na swoje dawne miejsce. Komputer rejestrowa rozbierane, rozpiowywane i oczyszczane kamienie w swojej nieomylnej pamiei, a potem podpowiada kolejno skadania. Dziki temu - mimo zatrudnienia ponad 10 tysicy osb - nie byo najmniejszego baaganu. Borobudur zbudowano okoo roku 800 po Chr., potem zosta zapomniany i odkryty ponownie dopiero w roku 1835. Gdyby nie prace renowacyjne, uwaano by nadal, e witynia stoi na w naturalny sposb uksztatowanym wzgrzu. Dzi ju wiadomo, e wzgrze to specjalnie w tym celu usypano. Ju samo to jest nie byle jakim osigniciem! Pocztkowo witynia w ksztacie piramidy miaa 42 metry wysokoci, dzi nadaljeszcze liczy sobie bez maa 35 metrw. Dziewi tarasw wznosi si jeden nad drugim niby w kamiennym torcie. Nad picioma kwadratowymi tarasami wznosz si trzy koliste platformy zwieczone stojc w kamiennym krgu stup. [ Stupa - pkolista budowla sakralna suca do przechowywania relikwii witych ksig bd te jako zwyky obiekt kultowy. ] Dziewi poziomw, jak w piramidach Majw. Czyby architekci z tej samej szkoy? Kwadrat podstawy ma dugo boku 123 metry, kolejne poziomy s cofnite o kilka metrw, tak e powstaje galeria, ktr mona obej taras naokoo. ciany po obu stronach pokryte s 1300 reliefami przedstawiajcymi dzieje Buddy, urodzonego w dolinie Katmandu twrcy religii. Gdyby poczy reliefy wjeden cig, miayby dugo 2,5 km. Jakby tego byo

mao, jest jeszcze 1212 tablic z rnego rodzaju ornamentami,1740 trjktnych tablic zwieczajcych,100 zbiornikw wodnych w formie monstrualnych gw, 432 posgi Buddy i 1472 stupy - zdumiewajca orgia wyobrani, przepychu i sztuki rzemielniczej, "zaklty w kamieniu hymn czczcy drog Buddy ku zbawieniu". Sowo "Borobudur" oznacza mniej wicej tyle, co "gra nagromadzenia" czy te "panowie witej gry". Budda i jego bogowie Hinduizm powsta wskutek symbiozy religu wedyjsko-bramiskiej oraz religii przedaryjskich drawidyjskiego poudnia Indii i wierze ludw napywowych. W odrnieniu od innych religii hinduizm, skupiajcy w Unii Indyjskiej 300 milionw wyznawcw, nie ma swojego "zaoyciela", jest "wieczn religi", ktra istniaa od niepamitnych czasw. Moe do niej nalee kady, kto opowiada si za Wedami oraz przebogatym panteonem bstw. Budda (560-480 prz. Chr.) to po staroindyjsku "przebudzony", "owiecony". Pocztkowojego imi brzmiao Siddharta (po staroindyj sku "ten, ktry osign cel"), pochodzi z rodziny ksicej, wyrasta w komfortowych warunkach paacu swego ojca u podna nepalskich Himalajw. W wieku 29 lat zrozumia bezsensowno swojego istnienia opuci kraj ojczysty i odda si poszukiwaniu prawdy. Przez siedem lat doskonali si w sztuce medytacji osigajc -jak to nazywaj buddyci - "rodkow ciek". Od dawnaju w legendach, mitach i podaniach istnia panteon niezliczonych bogw i Budda y w nich i z nimi. W wyniku duchowej koncentracji doszed do przekonania, e bstwa przeszoci mog pomc czowiekowi nie bezporednio, lecz tylko przez medytacj, e kady czowiek wasnym wysikiem musi osign zbawienie. Uwaajc siebie samego za inkarnacj istoty boskiej naucza swoich wyznawcw "czterech szlachetnych prawd", czyli drogi, po ktrej przejciu kady moe zosta owieconym, a wic Budd. Budda nie wyznaczy swojego nastpcy, jego dziedzictwem miaa by sama czysta nauka. Nie wiadomo, ktre z przytaczanych w przekazach sw maj jego copyright, przyjmuje si jednak, e oryginalnym "gosem" Buddy s sentencje "witego jzyka", gdy byo tradycj jego kraju dokadne przechowywanie ustnych przekazw i utrwalanie ich w pewnym momencie w formie pisanej, tak jak to miao miejsce w Wedach czy Mahabharacie. Niemniej jednak powstay "szkoy" rnie interpretujce sowa Buddy i kada z tych szk dodaje "swoich" bogw. Dlatego te w Borobudurze oprcz ycia Buddy i jego bogw uwieczniono te znacznie starsze bstwa rnych szk religijnych. Widzimy rejony nieba, w ktrych mia podrowa Budda, widzimy boga Soca Surj, boga ognia Agni i wiele rnych wimana przedstawionych jako niebiaskie paace. Budda w czasie konferowania z bogami, Budda udajcy si do nieba, powracajcy na Ziemi, powiewajce na latajcym aparacie agi i chorgiewki wskazuj, e porusza si on w powietrzu. Pojazdem, ktrym Budda udawa si do

krainy owiecenia i szczliwoci, jest stupa - co w rodzaju dzwonu czy pkuli ze spiczastymi wieyczkami. Stupy maj najrniejsze formy, ale czy je pewien wsplny rys. Buddyci nadaj stupom rnorakie znaczenie. S one dla nich symbolem koca ziemskiej podry, s grobem stanowicym jakby centrum stwrczych mocy, w swoim trjpodziale - podstawa, kopua, wiea - odzwierciedlaj buddyjsk trjc, gdy "trzy" uwaane jest za "najbardziej charakterystyczny wymiar przestrzeni". Jest take stupa rodkiem transportu przenoszcym do wiata bogw i stanowi "kontynuacj prastarej tradycji" boskich pojazdw, w ktrych naleao wykonywa rytualne ruchy. W swojej przytaczajcej formie jest Borobudur w zasadzie jedn wielk stup. "Jako stupa Borobudur naley do kategorii najwitszych budowli buddyzmu. Forma stupy powtarza si w Borobudurze nie mniej ni 1500 razy". Na samym tylko trzecim od gry tarasie stoj 32 stupy, na drugim 24, na ostatnim za 16 - w sumie 72. Stupa na samej grze wraz ze swoim wystrzelajcym w niebo szpicem stanowi ukoronowanie monumentalnej caoci. Filozof Karl Wirth pisa: "To zatem, co staje si w budowli widoczne jako realizacja, to potny uk, wielka kopua o przestrzeni tak wyliczonej, jak to uwidacznia si w krystalicznych formach masy. Ze wszystkich stron z szumem nadciga uksztatowana przestrze [...]. Przestrze wabi ku grze potne masy nie rozrywajc ich, nadaje budulcowi wibrujc elastyczno, gbok mikko, potne napicie, ruchliwo i wykraczajc poza rzeczywisto ekscytacj [...]. Wszystkie te formy masy miad potencj caoci przestrzeni, przestrze i masa przenikaj,si nawzajem [...]. Ta masa nabrzmiewa i arzy si ekspansywnoci. Indie warte byy mojej czwartej podry. Kiedy wracaem do domu, samolot Air India mia jeszcze midzyldowanie w Madras. Powita mnie tam profesor Mahadewan z narczem gazet i magazynw. Wyjwszy pisma anglojzyczne, tylko po zdjciach mogem si przekona, e wszystkie informoway o moich odczytach na uczelniach Madras i Kalkuty i zamieszczay reportae z moich wypraw po kraju. Uderzya mnie barwna okadka jednego z magazynw ze Sri Lanki. Przedstawiaa ona - w pozycji pionowej, tak jak chc tego archeolodzy! - synn pyt nagrobn z Palenque, znajdujc si gboko pod jedn z piramid Majw. Mwic po prostu: ten rysunek waln mnie jak obuchem. Przedstawiony w pozycji pionowej ukazywa ni mniej, ni wicej tylko trjstopniow konstrukcj stupy! "Budda" w rodku - z bosymi stopami, penym gracji ukadem rk, tiar na gowie - by taki sam jak tysice posgw, ktre widziaem w Borobudurze. Co byo pierwsze, jajo czy kura? Co w ogle jest na pocztku: zmysowe wyobraenae obiektu czy jego przedstawienie? Nie ulega kwestii, e dziea sztuki powstaje bez konkretnego wyobraenia tego, co przedstawiane. Jakie przezabawne wyobraenia potra si wylgn w ludzkim mzgu, dowodz po dzi dzie pene zaskakujcych niespodzianek kulty eargo. "W dzwonowato-pkulistym urzdzeniu, ktrego czubek kieruje si w Kosmos, mona osign niebo, osign rezydencj szczliwych

bogw!", myleli sobie pewnie prehistoryczni Hindusi... i budowali stupy. Obecnie na wiecie dziaa ponad 2400 elektronicznych bankw danych nafaszerowanych - szacunkowo liczc - picioma miliardami faktw ze wszystkich dziedzin wiedzy, techniki, medycyny, nauk humanistycznych, sportu, sztuki, religii, gospodarki itd. W cigu paru minut mona uzyska podstawowe informacje, otrzyma je na biurko w postaci wydruku. Dlaczego archeolodzy i etnologowie nie korzystaj z tego daru przez parkan otaczajcy ich wasn specjalistycz wiedz? "Kade pokolenie ma do pokonania swj dzienny odcinek drogi postpu. Pokolenie, ktre na zdobytym ju terenie zaczyna si cofa, podwaja dystans, jaki bd musieli pokona jego potomkowie". David Lloyd George (1863-1945)